SIERPIEŃ 2004

    • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 21:42
      dzien doberek sierpniowym mamuskom!
      Jestem tu nowa ale i ja postanowilam dołączyć sie do tego forum (jeśli mnie nie
      wykopiecie oczywiście!)
      11 sierpnia urodziłam córeczkę Martynę Livię była 57 cm długa ważyła3470g czyli
      prawie standart!
      Pominę męki porodu i całe 3 miesiace zbyt dużo do opisania! Ale wiecie co jak
      przyjechałyśmy ze szpitala irazem z moim niemężem wpatrywaliśmy sie w tą
      kruszynkę (pewnie to normalna reakcja!) to powiedziałam ze bardzo bym chciała
      zeby maiła juz ze3 miesiące to już taka większa, "twardsza" i... nawet sie nie
      obejrzałam a te 3 miesiące minęły!!W tempie piorunującym!!Dopiero po dzieciach
      widać jak się rodzice starzeją no nie?!
      Cieszę sie ze poszperałam trochę w necie i znalazłam to forum!Szkoda tylko ze
      wcześniej na to nie wpadłam tak na samym początku kiedy ciagle miałam 1000
      pytan na godzine ( to moje pierwsze dzieciątko), mętlik w głowie i nie za
      bardzo kogo spytac!!Ale mam nadzieje ze teraz juz nie będę sama ze swoimi
      wątpliwościami!co?
      pozdrawiam was wszystkie cieplutko.
      Asia
      • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 15.11.04, 21:57
        Witam szybciutko wieczorkiem wink
        Oleńka śpi, mężuś w wannie, więc korzystam z wolnego komputerka i czasu i tak
        na momencik tylko.....
        Powiedzcie mi moje kochane co o tym sądzicie, bo ja sama już nie wiem i
        zaczynam sie martwić crying( Dzisiaj byłam w szkole i moja Niuńka została z Tatą na
        jakieś 7 godzin i wyobraźcie sobie, ze przez ten czas w ogóle nic nie
        jadła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Butelki nie chciała w ogóle i w końcu mąż próbował podać Jej to mleczko i
        łyżeczką i w końcu kroplomierzem i to co już miała w buźce-po prostu
        wypluwała !!!! Czyli nie była głodna-czy jak?????? Przez tyle godzin?????? Tak
        sobie myślałam że chybaby połknęła w końcu to mleczko gdyby była godna! Sama
        już nie wiem i zaczyna mnie to niepokoić! Jutro z rana dzwonię do pani doktor i
        zapytam co Ona o tym sądzi!!!
        Powiedzcie coś!!! Czekam z niecierpliwością. Asia i Oleńka (niejadek???)
        P.S. Jutro obiecuję nadrobić zaległości w czytaniu i odpowiedzieć na Wasze
        posty! Papatki
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do Ramoty 15.11.04, 22:17
          Ramotko- ja tez miałam niedawno taki sam problem z mała- nie chciała jeśc, choć
          minęło 7 godzin- w 8 zjadła. Jak wkładałam jej pierś - to ona wypychała
          językiem- potem zasypiała ,aż w końcu nakarmiłam ją w śnine. Zapytałam póxniej
          pediatrę co to mogło być i jak postępowac w takich sytuacjach- a ona
          powiedziała mi WYRAŹNIE- Że teraz karmi się dziecko na żądanie- a w tym
          układzie ono nie żądało zaspokojenia głowdu, bo nie było głodne. Powiedziała mi
          jeszcze ,że dziecku można wyrządzic więcej krzywdy wlewając mu mleko na siłę ,
          bo np. może się zakrztusić lub jedzenie traktowac jako przykrą powinności
          wmuszanie- astąd krok do dziecięcego jadłowstrętu. I jeśli jest to
          incydentalnie- nie należy się tym przejmować , gorz4ej jak następuje trwały
          brak łaknienia- na to juz trzeba reagować konsultując się z lekarzem.
          Więc się nie martw na zapas, bo pewnie to był taki incydent, może Oleńka
          tęsniła za mamusią , a może pogoda ją nużyła, albo brzuszek bolał czy gardełko-
          wiesz przecież ,żę może byc wiele powodów.
          Ramota- głowa do góry!
          • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004-lista obecnosci 15.11.04, 23:01
            Hej

            ponieważ nasze grono wciąż się powiększa "wrzucam" listę obecnosci dla nowych
            mamus.Dopisujcie się dziewczyny lub dajcie znać to któras z nas to zrobi.

            stynka2, W-wa
            córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
            (córka Justyna 12.04.2002r.)

            antola- Irena z Poznania
            córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
            waga 3390g, wzrost 55 cm

            juropka-Agnieszka z Łodzi
            córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
            waga 2600, wzrost 52 cm

            anulaf - Ania z Wa-wy
            syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
            waga 4300, wzrost 60 cm
            (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

            dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
            córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
            waga 3430g, wzrost 54 cm

            krysias70-Krysia z Elbląga
            córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
            waga4540g,wzrost 53 cm
            synek-Mateusz ur.09.07.1997

            ramota-Asia z Opola
            córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
            waga-3040g, wzrost-52cm

            mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
            córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
            waga - 3400g, wzrost - 55cm
            (syn Wiktor ur 18.11.2001)

            Mija4- Mija z B-stoku,
            córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
            waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
            ( w domu- Mat- 13 lat)

            miniaxv - Monika z Poznania; lat 26
            córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
            waga 2880g

            Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
            Maja ur. 27.04.2002
            Hania - Aniołek - 19.08.2004

            surinam – Dominika z Chorzowa
            córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
            waga 3050g, wzrost 53 cm

            borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
            córeczka Natalia ur.28.07.2004
            waga 2900, wzrost 53
            synek Szymek 31.01.2001

            iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
            syn Kuba 22.07.2004
            waga 3600 wzrost 56 cm
            córka Zuzia 04.01.2002

            ha_nka-Ula z Opola l.30
            córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
            waga 3660, wzrost 56 cm

            joannam7-Joanna z Łodzi
            Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
            Julia ur 11.07.2000

            kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
            Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

            dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
            obecnie pomieszkująca w Poznaniu
            synusio Jasiek zwany często Krecikiem
            ur. 28.08.2004, godz. 16:44
            waga 3680g, wzrost 57 cm.

            Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
            Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
            Waga 3670g, wzrost 56 cm

            Anmala - Ania z Piaseczna
            Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
            Ur. 04.08.2004, godz.12:10
            Waga 3080g, wzrost 53 cm
            Córka Ola 21.04.2001

            Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24
            Córcia Milenka
            Ur. 23.08.2004 godz. 11:10
            Waga: 2850g, wzrost: 52 cm


            Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
            Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00
            waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68)


            anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska
            Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20
            waga: 3570g wzrost: 54cm

            mycha40- Sylwia z W-wy
            Michaś- 12.10.98, Juluś 12.07.00
            Milenka- 26.07/04, 2930,53 cm
            • mycha40 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:07
              Cześć Kochane dziewczynki,
              Ja po tygodniowej przerwie dzisiaj pierwsza.
              U nas wszystko O.K. Choć troszkę się martwię nadal,czy Milenka nie je za
              mało.Przestała być już Matką Polką i nie odciągam całymi dniami pokarmu- byłam
              wykończona.Zaczęłam ją jednak dokarmiać i prawie po kazdym karmieniu piersia
              daję mieszanke- przeważnie zje około 70-90 ml, czsami mniej. Nie wiem ile zje z
              piersi. Muszę iśc , aby małą zważyć i porozmawiać z lekarzem. Ale myżlę,że
              wszystko jest w porzadku, bo pięknie śpi , płacze tylko czasami wieczorkem
              przed zaśnięciem ( ale już coraz mniej). Poza tym robi ogromne kupki. Tak więc
              powinna się najadać.

              Ja tez włączyłam juz jabłuszko - 2 tygodnie teu. Na poczatku pluła równo. Więc
              podawałam jej soczek jabłkowy aby przyzwyczaić do smaku jabłka. Bardzo go
              polubióła. A teraz z wielką chęcią jejabłuszko-deserek. Wczoraj 3/4 słoiczka i
              krzyczała jak przestawałam jej dawać.

              Mija4 - Mata edukacyjna jest bradzo fajna, natomiast uważam,ze zupełnie
              wystarczający jest " pałąk - stojak" edukacyjny Chicco. Nie wiem jak to się
              dokładnie nazywa, ale jest to stojak z 3 zawieszonymi grzechotkami. Ja zmieniam
              grzechotki, na różnie inne zbawki. Milenka to bardzo lubi. Stawia się to jak
              maleństwo albo lerzy na kocyku, albo na leżaczku- bujaczku. A zalęta jest cena-
              około 100 zł.

              Minia- Super,ze mała już zdrowa i bardzo ładnie waży. Nie masz co się
              przejmować. To zupełnie normalne,że w pierwszym m-cu dzieci przybierają na
              wadze tak więcej niż w późniejszych miesiącach.
              Minia mam pytanko- ile ml mleczka wypija Emilka i jak często? Mi się wydaje,ze
              to co piszą naopakowaniach do b. dużo. Moja chyba nigdy by tyle nie zjadła. Ale
              to pewnie zalezy od dziecka.Ma trójeczkę, a wciąż tyle pytań i wątpliwości.
              Co do grzechotek i gryzaczków - ja tylko przemywam gorącą wodą. Milenka śpi pod
              kołderka dopiero od kilku dni. Dałam jej tez malutką poduszeczkę. Są rożne
              teoreie. Moja lekarka powiedziałą mi,że oststno lepiej dać malutkiej
              poduszeczkę.
              A jak Wasze śpią z poduszką czy bez?

              Ramota- Zgadzam się z Miją4,że nie ma co panikować, ale lepiej zapytaj się
              lekarza co może być przyczyną tak długiej przerwy. Sama jestem ciekawa co Ci
              powie, bo mojej mała też 2 razy nie jadła przez 5 godzin w ciągu dnia. Tak wieć
              daj znać.

              Pozdrawiam Was Serdecznie
              Mycha
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:09
              Witajcie!
              Mija-wielgachne dzięki za słowa otuchy, po przeczytaniu Twojego postu aż mi sie
              lżej wczoraj na sercu zrobiło wink))
              Przed chwileczką dzwoniłam jednak do przychodni i rozmawiałam z panią położną,
              która zajmuje sie karmieniem dzieci. Powiedziała mi, ze może to był jakiś bunt
              ze strony Oleńki, że mamy nie ma w domu, albo coś w tym rodzaju. A gdy
              powiedziałam Jej, że Niuńka wypluwała to co juz miała w buźce, to Ona na to-
              cytuję: "żartuję pani?????" wink
              Powiedziała że kiedy jestem w domu to też mam próbować podawac małej butelkę,
              ale to nic nie daje, bo Ona i tak nie chce i tylko Ją tym smoczkiem drażnię i
              jest potem płacz....
              W każdym bądź razie, mam spróbować Jej glukozę (czy któraś z Was podawała
              dziecku????), no i skoro Oleńka skończła już 11 tygodni, to mogę spróbowac Jej
              podawać coś ze słoiczków ale w bardzo małych ilosciach. Położna skonsultuję sie
              jeszcze z lekarką i jutro da mi odpowiedź czy lepiej podawać Niuńce jakieś
              owocowe słoiczki czy zupki.....
              Dzisiaj idę kupić tą gluzkozę i spróbujemy co Oleńka na to....
              Trzymajcie sie. Papatki.
              • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:14
                Mycha-witamy po przerwie, dobrze ze do nas wróciłaś wink)) Troszkę mnie
                wyprzedziłaś ze swoim postem, ale wszystko odnośnie niejedzenia już opisałam
                powyżej!!
                Tynka11-fajno że nas znalazłaś.....Zaglądaj często, no i wpisz sie na "listę
                obecności".
                Uciakam, ale jeszcze do Was zajrzę.papatki
                • ddorcia Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:38
                  cześc dziewczyny..

                  Ja udzielam sie nacodzień na wrzesnowym watku (byłam oczekujaca na
                  wrzesień smile) ), ale pozwolicie ze od czasu do czasu i o Was o rade zapytam bo
                  moj Michas tam najstarszy prawie a chcialam sie Was cos zapytać bo macie
                  dzieciaczki troszke starse od mojego Michalka albo rowieśnicy bo mój jest z 30
                  sierpnia.

                  Mój mały jest bardzo marudny ostatnio, tak inaczej niz na kolki, i podejzewam
                  że to może juz zabki, czy może macie podobnie ze swoimi??? Pcha raczki do buzi,
                  nie chce cyca, kreci głowka na boki. Wczoraj dałam mu na czubek łyżeczki
                  Panadolu przeciwbólowego i zasnął natychmiast. Ale on ma dopiero 2,5 miesiaca i
                  to mnie zastanawia czy moga zacząc bolec zęby tak wczesnie.

                  A po drugie - czytam ze juz podajecie inne jedzenie niz mleko. Od kiedy?? Po 3
                  miesiącach?? ja jestem cały czas na scisłej diecie antykolkowej bo przejscia
                  miałam okropne kolkowe z Małym boje sie jak diabli cos probować sama a małemu
                  to sama nie wiem od kiedy dawać - bo informacje na ten temat sa przerózne.

                  Do kasiulek74 - Kasiu!!!!! - dostałam zdjecia, sliczna Amelcia, nawet ci je
                  zmniejszyłam i chciałam odesłac ale mi cały czas maila zwraca i mam informacje
                  ze skrzynke masz pełną, mozliwe to jest?? Bo tam ci wysłalm tez program z
                  zipowany. Zobacz i moze wywal go ze skrzynki, Ja jestem przyzwyczajona ze nie
                  ma limitu na skrzynkach. Sory jak cos ci nabroiłam. Juz sama nie wiem. Sprawdz
                  i daj znać.

                  Pozdrawiam dorcia
                  • tynka11 Re: do ddorci 17.11.04, 10:55
                    czesc ddorcia,
                    Moja niunia ledwie skończyła 3 miesiace (w czwartek ) a w sobote już jej
                    zaserwowałam odrobinke soczku z jabłka była zachwycona! Oczy zrobiła wielkie i
                    tak smakowała, ale w niedziele już jej to nie za bardzo odpowiadało - krzywiła
                    sie jak po cytrynie! Wczoraj była przerwa adzis spróbuję znów. Niby piszą
                    wszedzie ze od 4 miesiaca zaczynac z tymi soczkami itp ale ja nie mogłam się
                    doczekać kiedy niuńka skończy 3 i kiedy wreszcie bedę mogła jej coś zaserwować.
                    No i próbujemy. Pani doktor powiedziała ze jak najbardziej z chwilą ukończenia
                    3 miesiąca możemy delikatnie zaczać- tym bardziej że mała ma skazę białokowa
                    wiec jest szansa że to się jakoś szybciej unormuje.
                    A swoją drogą dziewczyny czy też już dajecie nowości? I do jakich ilości
                    dochodzicie?Wiem że na początku to kilka łyżeczek ale potem? Zeby nie
                    przesadzic!
              • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:31
                Cześć dziewczyny witam o pięknym poranku!

                U nas słońce jak balija więc zaraz wyruszmy z Markiem na spacer...smileNocka
                przesapna bardzo ładnie od 8.30 do 9 rano i tylko 2 karmienia. To po mamusi
                takie grzeczne to dziecko smile))))
                Co do męza to narazie trwa poprawa i wczoraj o godz 22 jedliśmy kolacje przy
                swiecach (bez okazji) przygotowaną przez męzusia smile SZOK CO!!!!! Więc nie mogę
                narzekac.
                Mam za to inne zmartwienie. Ostatnio Marek prawie zawsze po jedzeniu wymiotuje
                część mleka. Nie wiem co jest grane. Tylko w dzien w nocy tego nie robi. Po
                jedzeniu obchodzimy sie z nim jak z jajkiem ale to nic nie daje. najpierw mu
                sie odpije a za chwilę wyleci część jedzonka. Zastanawiam sie czy to nie od
                tego ze to taki mały łasuch i ngdy nie ma dosć piersi. Juz nie może ale buzie
                otwiera. Musze sama wyczuc kiedy dosyc. A moze to nadmiar pokaru? Ale czasami
                to sie dzieje nawet pół godziny po jedzeniu. Nic mu nie dolega jest wesoły spi
                ładnie. Wczesnij zdarzało sie to sporadycznie teraz coraz czesciej. Poradzcie
                cos!! sad

                tynka 11 - witam na forum. Ja tez nie jestem od początku, mam nadzije ze
                bedzemy mogły rozwiac twoje wątpliwosci. Marek tez jest moim pierwszym
                dzieckiem. Pozdrawiamy

                Ania&Marek
                • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 19:35
                  anno75 a moze on po prostu zbyt łapczywie je co?A w nocy nie ma chec bo po
                  prostu je spokojniej na pół śpiąco? Tez tak miałam z moją małą ale wcześniej
                  przeszło!Ulewała makabrycznie nawet 2 godziny po jedzeniu albo tuż przed
                  następnym!taki jej urok! Ale jak głodna i łapczywie ssie to potem tak bywa albo
                  jak sie wydurnia przy cycu łapie puszcza, kreci glowa, zrywa sie jakby za
                  chwile miala gdzies biec- to potem tak często.Moze Marek też tak ma?
            • mycha40 Narty- fajne miejsce? 16.11.04, 10:12
              Dziewczyny,
              Mam pytanko czy nie znacie moze jakiejś fajnej mety- pensjonatu czy dobrych
              kwater w górach- W Polsce. Chcemy w styczniu jechać cała rodzinką na narty i
              szukamy jakiegoś lokum najlepiej blisko stoku. Znam takie jedno w Biłace
              Tatrzańskie - ale wsztskie miejsca juz zajete.
              Będę Wdzięczna!
              Dagmar- Może Ty znasz coś fajnego ,przecież mieszkasz w górach i jeździsz na
              nartach.
              Pa
              • mija4 SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 10:57
                Hej dziewczyny!
                u nas nocka minęła super- Majka zasnęła o 21, wstała o 2 na karmienie i znów
                spała do 7. Tak więc jestem nawet wyspana. zauważyłam, że jak wpraowadziłamm
                rytuał kąpieli o tej samej porze- to mała lepiej śpi.

                Mycha- ale fajnie ,że wybieracie się na narty! z dzieciakami jedziecie? A kto
                zajmie msię Milenka - na zmianę będziecie jeżdzić ? fajnie,że wprowadzasz
                pokarm inny i żze jej jabłuszko smakuje. a jeśli chodzi o poduszeczkę - to moja
                lekarka powiedziała ,że niewskazane jest kładzenie dziecka na podwyzszniu,
                tylko na płaskim. Więc sprawdza się powiedenie- co kraj to obyczaj.

                Ramota- jestem ciekawa , czy glukoza Oleńce posmakuje. a jesli chodzi o
                wprowadzanie pokarmów- to gdzies przeczytałam,że jest zasada, że najpierw
                wprowadza sie dania NIESŁODKIE, żeby dziecko przyzwyczaiło sie do smaku innego
                niż z słodkie, bo póxniej nie weźmie do buzi ani zupek, ani warzyw, ani mięska
                i będzie domagało sie jedynie soczków i deserków.Daj znać jak poszło z
                dopajaniem glukozą . A ile Ola teraz waży- bo pamiętam,że po 1 m-cu pzybrała
                jakies ogromne ilości?

                Anna- musisz poobserwowac kiedy mały ulewa, może faktycznie w dzien przesadza
                z jedzonkiem i ulewa mu się nadmiar. Nie potrafię nic powiedzieć na ten temat,
                gdyz ja z Mają nie mam takich problemów.

                Tynka- witaj w gronie sierpniowych mam i dzieciaczków. Założę się ,że jeszcze
                będziesz nie raz miała wiele wątpliwości i pytań , gdyz tak naprawdę to nasze
                dzieciaczki dopiero wchodzą do życia z kontaktem , dopiero przestają
                być "żywymi laleczkami" a zaczynaja ujawniac swoje charaktery i osobowośc ,
                więc z pewnościa będizesz miała o czym pisać - do czego serdecznie namawiam!

                Iwonaf- dobrze,że puściłaś w obieg liste obecności- dobrze co jakis czas do
                niej zajrzeć !Jak tam Twoje piękne dzieciaki?

                Minia- a Ty co się ukrywasz? No juz do roboty na forum! Nie ma lekko!

                U nas dziś piękna słoneczna pogoda, ale niestety ne wyjdę z wózeczkiem na
                spacer, gdyz idę załatwiac inne sprawy w mieście, a do Majki przychodzi babcia.
                Pozdrawiam !
                • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 11:31
                  Cześć Dziewczyny!
                  Witam po dość długiej nieobecności, ale wczoraj nie miałam netu, a przez długi
                  weekend miałam męża w domu i on siedział całymi dniami przy kompie.
                  W tym tygodniu muszę zaszczepić Milenkę i w związku z tym mam pytanie: Milena
                  dostała pierwszą szczepionkę DiTePer, a teraz chciałam zaszczepić ja Infanrixem
                  IPV HIB, ale nie jestem pewna czy można mieszać te szczepionki? Wczoraj byłam
                  po receptę u pediatry, bo u nas w przychodni nie ma tej szczepionki, i Pani
                  doktor nic nie mówiała, że nie wolno ich mieszać jednak ja wolę się upewnić.
                  Poza tym, to Pani doktor sugerowała zaszczepienie małej refundowanymi
                  szczepionkami plus Hiberix. co o tym myślicie kochanie mamusie?

                  Mija - sposób na męża extra (chodzi mi o te skarpetki), mam nadzieję, że nie
                  jest opatentowany bo mam zamiar skorzystać po tym jak znalazłam dzisiaj syrki
                  mojego ślubnego pod kanapą. Co do maty edukacyjnej to my właśnie taką mamy
                  (Tiny Love Zoo) i muszę ci powiedzieć, że zainteresowanie Milenki jest coraz
                  większe. Ostatnio spędziła na macie całą godzinę. Za matę zapłaciłam 215 zł na
                  allegro!

                  Anna 75 - może to nie wymioty tylko ulewanie. Ulewanie dzieciaczkom nie
                  przeszkadza, a napisałaś że synek jest spokojny. Moja Milena potrafi ulać nawet
                  godzinę po jedzeniu i też tak jak Twój synek nigdy nie ma dość jedzenia.
                  Dopiero jak jej już sie cofa z przełyku to wypluwa cycka razem z nadmiarem
                  mleka. Myślę, że nie masz się co martwić.

                  Tynka - witamy, ja też jestem tu od niedawna ale jest super i nawet gdyby mnie
                  wykopywały (co oczywiście nie nastąpi bo dziewczyny są super) to i tak bym stąd
                  nie poszła!

                  Ramota - moja Milena też sobie robi przerwy w jedzeniu, co prawda najdłuższa w
                  dzień to około 5 godzin, no ale wtedy śpi. Glukoza może jej posmakować bo jest
                  słodka, ale tak jak pisała Mija później mogą być problemy z tym co niesłodkie.
                  Sama pewnie będę miała ten problem, bo Milena pije Plantex raz dziennie, a on
                  też jest słodki. Może faktycznie Oleńka tęskni za Tobą? Pocieszające jest to,
                  że nie płacze z głodu i nie je, bo wtedy to chyba byłby powód do zmartwienia.

                  Minia, Iwonaf - dziękuję za odpowiedź na pytanie dotyczące szczepionki!

                  U nas pogoda do kitu i chyba będziemy siedzieć w domku.

                  Pozdrawiam cieplutko!

                  Daria i Milenka
                • antola Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 11:45
                  Witam Panie!!!

                  Miałam tego posta napisać wczoraj ale gdzieś mi uciekła godzinka i nie mogłam
                  jej znaleźć.
                  Poczytałam sobie ostatnie posty i stwierdziłam, że mam nietypowego niemęża:
                  sprząta, zmywa naczynia, zajmuje się Małą i do żadnej z tych czynności nie
                  trzeba go namawiać! Spacerki na ogół odbywamy wspólnie (ma nienormowany czas
                  pracy) i bardzo to lubimy. Nie wstawał tylko w nocy ale to jego wstawanie na
                  nic by się zdało, bo Tosia budzi się tylko na jedzenie, więc z ojcem nawet by
                  nie chciała gadać....
                  Znowu czas mnie goni, więc nie pozostaje mi nic innego, tylko obiecać, że
                  jeszcze tu dziś wpadnę (idę dziś na wagary :zamiast do szkoły, jadę do
                  przychodni zaszczepić Antosię).
                  Dziewczyny biorące Cerazette- ja też krwawiłam, nawet dość mocno i mój gin.
                  zalecił mi odstawienie tabletek na tydzień (przestałam krwawić) i ponowne
                  włączenie ich (znowu krwawienie), więc po dwóch tygodniach znowu je odstawiłam
                  i nie biorę, bo przez to krwawienie fatalnie się czułam. Muszę więc w końcu
                  zadzwonić do gina, żeby wymyślił mi inny sposób zabezpieczenia, bo za Cerazette
                  dziękuję. Tak na mój mały rozumek- to chyba nie jest do końca tak dobrze,
                  jeżeli się non-stop krwawi albo plami...
                  Poznanianki- na którym basenie odbywają się te zajęcia dla maluchów???
                  Zobaczyłam zdjęcia Han_ki i oszalałam! Planowałam przeczekać z basenem sezon
                  jesienno- zimowy ale chyba popluskamy się jednak wcześniej!

                  Dziś mamy dzień szczepień: maść Emla już zaaplikowana; godzina 13 to godzina
                  zero! Do zobadzenia wieczorkiem- Ir.
            • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004-lista obecnosci 16.11.04, 19:41
              a więc i ja się dopiszę
              tynka11- Aśka z Nowej Soli l.29
              córka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
              waga 3470, wzrost 57
    • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 11:37

      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 12:57
        Hej to znowu ja. Muszę Wam powiedziec ,że dziś coś ze mną nie jest tak- od
        dawna nie miałam tyle energii w sobie, posprzątałam mieszkanie, ugotowałam
        obiadek,POĆWICZYŁAM (!) BRZUSZKI i jeszcze mogłabym przenieśc góry- cholera
        wie skąd taki zastrzyk energetyczny- Red bulla nie piłam! Chyba dobrze nastroił
        mnie fakt,że jutro ybieram sie na babski sans do kina z przyjaciółkami-
        oczywiście na Bridget Jones- a mężyk zostanie w domku.

        Ddorcia- ale fajne z Was blondasy! Michałek jest rówieśnikiem Majki- tez ja
        urodziłam 30.08. i właśnie od kilku dni zauważyłam jej zainteresowanie
        własnymi rączkami, które wpycha do buziaka- byc może to kolejny kroczek w ich
        rozwoju. zaglądaj tutaj i informuj co u Was- bo do tej pory to Maja była tu
        najmłodsza, ale teraz jest juz ich dwoje!

        Dyrka- ja tez chyba tę mate kupię na allegro , bo w sklepie kosztuje u nas
        260! zl. Powiedz mi jeszcze po jakim czasie mata przyszła do domu od
        zamówienia? A sposób na męża ze skarpetami polecam_ jest bardzo skuteczny!

        Antola- Irenko- dobrze,że już jesteś. Duzo dziewczy n po cerazzete krwawi, a
        dobrze to nie jest, bo ubywa żelaza z organizmu. Ja zrobiłam zastrzyk
        Depoproverę na 3 miesiące i bardzo dobrze to toleruję - więc polecam, ale
        oczywiście trzeba pogadac o tym z ginekologiem. Minusem zastrzyku jest to , ze
        brak płodności może utrzymywac się kilka m-cy po odstawieniu, ale dla mnie to
        akurat zaleta, bo więcej bobasków nie planuje .
        Ha_nka- gdzie mozna obejzeć zdjęcia z basenu?

        Emka55- to ,że masz mniejsze piersi po częstrzym karmieniu- to normalne.
        Piersi potrzebuja około tygodnia , aby złapać nowy rytm, ale może maluch
        przejściowo potrzebuje więcej jedzenia. póki co, postaraj się nie dawać
        mieszanki, a karm na żądanie, na pewno ustabilizujecie karmienia.

        Pozdrawiam
        • dyrka Re: Do Mija! 16.11.04, 13:44
          Mata przyszła za dwa dni, więc w sumie szybciutko! Wklejam Ci adres aukcji
          sprzedawcy od którego kupiłam matę.
          www.allegro.pl/show_item.php?item=35125882
          Sprzedawca nazywa się eboro. Udanych, ewentualnych zakupów smile

          Pozdrawiam

          Daria i Milenka
          • mija4 Re: Do Dyrki! 16.11.04, 14:10
            Dziękuję Dario za adres. Właśnie zaraz wybieram sie do miasta , będę w sklepe
            dla dzieciaków- to sprawdze jeszcze raz cenę w detalu i prawdopodobnie złożę
            wieczorem zamówienie i będe miała Majci prezent już na gwiazdkę ( znając
            zycie - to nie wytrzymam i będę maty używać szybciej)
            Pozdrawiam
            Mija
            • iwonaf77 Re: Do Mija 16.11.04, 16:17
              Hej

              koło mnie niedawno otworzyli komis z rzeczami dla dzieci i widziałam tam taką
              matę za 150 zł więc sporo taniej.Może w twoim miescie też jest taki komis?
              Jesli chcesz mogę sprawdzić czy jest tam jeszcze i ewentualnie ci kupić.

              Pozdrawiam Iwona
              • mija4 Re: Do Iwonaff-77 16.11.04, 19:25
                u nas w B-stoku niestety nie ma komisów z art. dziecięcymi, więc pozostaje mi
                Allegro lub sklep- a tam to kosztuje 260 zł.
                Więc jakbyś była tak dobra i uprzejma - bardzo bym chciała, bys zorientowała
                sie , czy jeszcze ta mata jest i umowiłybysmy sie co do sposobu przekazania
                Tobie pieniędzy.Byłabym wdzięczna, bo zawsze to oszczędność. Jescze tylko
                potwierdze ,że chodzi mi o matę edukacyjną - inna nazwa to :gimnastyka dla
                bobasa-ZOO z pozytywką. Jeśli właśnie taka by była- śmiało ja rezerwuj , będę
                przeogromnie wdzięczna.
                Pozdrawiam Mija
                • miniaxv Re: Sierpień 2004 16.11.04, 20:48
                  Hej Laseczki,
                  Mija4-o no to do roboty!!!! W naszej konkubinatowej rodzince wszystko w
                  porządku. Wczoraj spędziałyśmy z Emi cały dzień u Dagmary i Jasia. Było super -
                  butle, kupy idt. Oglądałyśmy zdjęcia oraz rozmawiałyśmy o wszystkim i o
                  niczym!!! John i Emi mają się coraz bardziej ku sobie, a my domawiamy
                  szczegóływink)) Emilka pięknie śpi, zasypai ok.20.00 i tak 11-12 godzin z jednym
                  karmieniem, czasem dwoma. Je już trochę lepiej, choć tylko w nocy jest w stanie
                  wypić butlę na jeden raz. A tak je na raty. Soczek jabłkowy tez jej bardzo
                  smakuje, jabłuszko też coraz lepiej - zachwytu jeszcze nie ma, ale chyba jej
                  dość smakuje, bo nie plujesmile

                  kasiulek74 - z tym krwawieniem u mnie identycznie, raz lepiej raz gorzej, ale
                  generalnie jest prawie cały czassad Ja kończę drugie opakowanie, a wykupione
                  mam jeszcze jedno. Do lekarza wybiorę się za około 2 tygodnie, jak będzie już
                  wypłata niemęża na konie, boto koszt wizyty lekarskiej+wykupienie nowych
                  pigułek. Na Twoim miejscu nie wykupywałabym następnej recepty, bo te leki sa
                  przecież drogie, to już lepiej przeznaczyć tę kaskę na te nowe hormony. Utrata
                  żelaza tez nie jest wskazana, no i dyskomfort!!!! U mnie ogromnysmile A co do
                  zakupów to u mnie identycznie!!! Udało mi się trochę odpuścić ubranka to nie
                  moge powstrzymać się teraz od nabywania zabawek - a szafy pękają w szwach!!! I
                  kolejne podobieństwo: rzeczy w szafachtez mam starannie ułożone, czuwam też nad
                  niemężowską garderobą!!! Sprawdzam, czy wystarczającą ilość czystej bielizny i
                  innych ubrań. Piorę, prasuję, a następnie składam w kosteczkę i do szafy. Jak
                  niemąż zdejmuje coś z siebie, to wiesza to na fotelach, bo NIE UMIE tak ładnie
                  złożyć!!! Spryciarz nie?????? Częsro musze tez ocenić, czy noszony ciuch jest
                  jeszcze czysty, czy może już brudny, bo on nie wiesad(( Ubrania kupuję mu
                  najczęściej sama, czasem tylko mi towarzyszywink))

                  dobra26 - bardzo mi się przykro zrobiło jak przeczytałam, że Iwo ma też
                  problemy ze skórką. Trudno mi cokolwiek konkretnego radzić, ale wyrażę swoją
                  opinię. Po pierwsze bardzo się dziwię, że lekarz zapisał mu Zyrtec, to silny
                  lek i powinien chyba być traktowany jako ostateczność po wykorzystaniu
                  wszystkich innych metod. Sporo dzieciaczków w moim otoczeniu miało lub ma skazę
                  białkowąm ale żadne z nich nie zażywało tego leku. 18 miesięczna córeczka mojej
                  przyjaciółki, o której już tu pisałam, wyrasta już z tej przypadłości, ale też
                  nie brała Zyrtecu. Najważniejsza jest Twoja ostra dieta, a efekty mogą być
                  widoczne dopiero długo po jej rozpoczęciu. Poczytaj na forum "Alergie
                  dziecięce" - tam jest dużo informacji na ten temat. Takie odżywianie to horror
                  i trzeba być bardzo kosekwentnym i uważnym. Nabiał znajduje się w tylu
                  produktach, że nawet nie zdajemy sobie sprawy. A ta sucha skórka to też typowy
                  objaw skazy. Na Twoim miejscu spróbowałabym udać się do innego alergologa i
                  albo do tego samego, ale poprosić o podjęcie próby leczenia bez Zyrtecu.
                  Organizm musi chyba sam pokonać tę nietolerancję i dojrzeć, a tak nie będzie mu
                  się chciało walczyć!!! Na suchą skórkę tak jak dziewczyny polecam serię Oilatum
                  albo Balneum Hermal. Poinformuj o tym tez lekarza, może przepisze jakąś maść.
                  A dmuchanie nie podoba się Emilce,robi tak dziwnie buźką jakby połykała to
                  powietrze, albo krztusiła się i jest raczej przerażonasad

                  mija4 - ta mata jest śliczna!!! My mamy z Mothercare, bo dostałam używaną od
                  koleżanki, ale tak pewnie kupiłabym właśnie taką!!! U nas zainteresowanie
                  jeszcze średnie, ale na Gwiazdkę dla Majuni akurat. Choć moge się założyć, że
                  podarujesz ją jej DUŻO wcześniej. Zabawki Emi kupowałam i tego samego
                  sprzedawcy i jest OK! Ale jakby Ci się udało z tą używaną to nawet lepiej, bo
                  dużo taniej. A co do wprowadzania nowego jedzonka, to zastanawiam się jak to
                  robić, skoro nie powinno się zaczynać od słodkich potraw. Z tego co czytam - na
                  początku podaje się jabłko i marchewkę, oraz soczek jabłkowy i marchewkowy, a
                  dopiero później obiadki. Te wszystkie owocowe słoiczki są właśnie słodkie
                  naturalnie, bo słodzone cukrem nie są. Ale olewam to!!! O lat ieciaki były tak
                  żywione i jakoś to funkcjonowało. Moi rodzice słodzili mi i bratu glukozą
                  mleko:-00000Nie mieliśmy problemów z obiadkowymi daniami!

                  tynka11 - witam Ciebie i Martynkę!!! Fajnie, że do nas dołączyłaśsmile)) Liczymy
                  na Twoją "płodność"!!!!!!!

                  ramota - bardzo Ci współczuję tych problemów jedzeniowych z Oleńką. U nas też
                  był taki okres, ale przeszło po jakimś tygodniu, wtedy karmiłam jeszcze
                  piersią. Pytaenie tylko, czy Olenka nie chce pić Twojego mleczka z butelki i
                  wypiłaby coś innego, czy chodzi jej tylko o samą butelkę??? Może zamiast
                  glukozy spróbuj herbatki, możesz spróbowac tez soczku jabłkowego z wodą - nie
                  powinien zaszkodzić!!!

                  mycha40 - niby norma na 3-4 miesiąc to 150ml!!!!!! Emi je bardzo różnie, ale
                  nigdy tak dużo:-0 w ciagu dnia od 60 do 100ml, a w nocy zdarza się 130ml. Twoja
                  Milenka dużo dojada, więc albo ma większy apetyt, albo masz już bardzo mało
                  pokarmu!!! Zabawki w końcu też umyłam w gorącej wodzie i wyczyściłam mydłem dla
                  niemowląt przy pomocy szczoteczki. Emilka śpi na poduszce - takiej płaskiej i o
                  szerokości łóżeczka!!! Tak nam polecił lekarz najpierw kiedy się dławiła, a
                  później ze zwględu na katar - i tak zostało!!! Jej jest tak wygodnie. A te mody
                  to się cały czas zmieniają, za czasów naszych rodziców zalecano poduszkismile

                  anna75 - kolacja przy świecach przygotowana rączętami męża = ZADROSZCZĘ!!!!
                  Musisz najpierw zobserwować, czy Twój synek ulewa czy wymiotuje. Wymioty to
                  taki chlust pod ciśnieniem, a ulewa się takbardziej kącikiem ust. Może
                  rzeczywiście się przejada??? Spróbuj w czsie karmienia brać go od piersi,
                  poczekać na odbicie i znów przystawiać, powinno pomóc.

                  dyrka - Dario, nie wiem, czy można zastosowac Infanrix po innej szczepionce,
                  ale skoro lekarz nie protestował to na pewno można. Nie iwem czemu poleca Ci tę
                  szczepionkę refundowaną + Hb. Ja zdecydowałabym się na tę skojarzoną, boto
                  jedno kłucie! Po co dzieciaczek ma cierpieć! Poza tym one sa podobno
                  skuteczniejsze i dzieciaczki lepiej je znoszą.

                  antola - fajny ten Twój niemąż. Najbardziej zazdroszczę Wam wspólnie spędzanego
                  czasusmile)) Co do baseniu to się niestety nie orientujęsad

                  emka55/ddorcia - pewnie to jakiś kryzys laktacyjny!!! U mnie zaczęłą się tak
                  droga do dokarmiania, a później odstawienia. Cyckiflaki, Mała wku..ona, bo ona
                  nie lubiła nigdy wisieć na cycu. Wieczny płacz. Potem mój wirus żołądkowy i
                  brak pokarmu, później choroba Emilki i strajk głodowy, następnie mój chory
                  kręgosłup i leki, po których nie wolno karmić. Nie przyłożyłam się chyba do
                  odciągania, bo mleka zabrakło szybciutko. No i poddałam sięsad To jest czarny
                  scenariusz, ale wierzę, że u Was tak nie będzie!!!!!!!! Trzymam kcuki!

                  ddorcia - na ząbki ti chyba dużo za wcześnie. U Emijeszcze nic nie widac w
                  dziąsełakch. Natomiast okrutnie się plujei wcina równo piąchę i paluszki!
                  Ostatnuo sprawdza, czy cała piąstka wejdzie do buźki i dławi się przy tym.

                  Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                  • ha_nka Re: Sierpień 2004 16.11.04, 21:34
                    Hej dziewczyny
                    Moje szczęście jeszcze nie śpi - próbuje mnie na wszystkie sposoby zagadywać,
                    śmieje się...pore to sobie znalazła nie ma co odpowiednia.

                    Dziś byłyśmy na szczepieniu - Zuzia zniosła je bardzo dzielnie, szczepiłam
                    Infnrixem. Mała waży już 5900, więc rosnie dobrze (jestem na tym punkcie
                    przewrażliwiona, bo w 1 mcu przybrała tylko 300g)

                    Ja tez biorę cerazette, ale do tej pory nie pojawiło sie żadne plamienie (mam
                    szczęście).
                    My tez mamy matę Tiny love Zoo - Zuzia coraz bardziej jest zainteresowana
                    zabawkami i lusterkiem, chociaz to zależy od humoru.

                    W czwartek idziemy na wizytę do poradnii rehabilitacyjnej, bo pani doktor
                    stwierdziła, że mała za słabo trzyma główkę, jak się ją podciąga za rączki -
                    ale wg. mnie Zuzia chciała się obejrzeć w lusterku, które miała za plecami. No,
                    ale trzeba to sprawdzić.
                    Mija zdjęcia z basenu na Zobaczcie - link ponizej

                    pozdrawiam
                    Hanka i rozbawiona Zuzia
              • iwonaf77 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 20:14
                Hejka

                Kuba spi, Zuzia ogląda dobranockę, mąż na spotkaniu firmowym więc ja nadrabiam
                zaległosci.Troszkę się nagromadziło bo nie pisałam od piątku.
                Wczoraj szarpnęłam sie i uprałam dywan (nie wiem co mnie podkusiło by kupić
                kremowy dywan na którym widać każdą plamkę)i zaczęłam prasowanie.Niestety jest
                jeszcze nie dokończone bo góra była spora a pralka wciąż pierze.Czy wy też
                lubicie włączać pranie.Ja wiecznie zgarniam do brudów wszystko co znajdę na
                krzesłach tylko gdy wyschnie jest gorzej.
                Dzisiaj bylismy na spacerze w lesie ale Kuba nie mógł długo zasnąć -)).Niedobra
                mamusia kupiła mu czapkę która nie spada na oczy.
                Narazie posłuchałam waszych cennych rad i nie dokarmiam małego ale on podobnie
                jak niektóre z waszych dzieci ostatnio je co 2 godziny.Ciekawe czy ja mam mniej
                mleka czy on więcej potrzebuje.
                Kuba również nie lubi leżenia na brzuszku i podobnie jak Zuzia i Grzes
                przewraca się na plecki.Mały cfaniak z niego! Martwi mnie to troszkę bo
                powinien jak najdłużej tak leżeć bo nie ciągnie głowki brany za rączki.

                Minia nie wiem jak rozwiązałas przygotowywanie mleczka w nocy ale robiłam to
                tak : w podgrzewaczu miałam przegotowaną wodę a w drugiej butelce odmierzoną
                ilosć mleka i tylko mieszłam gdy Zuzia się budziła na karmienie.Pomysł z
                kalendarzem fajny i chyba wykorzystam to w Swięta jako prezent dla prababć i
                pradziadka.Kubus również nie spi pod kołderką a ma ją złożoną pod sobą,
                przykrywam go kocykiem i jest mu chyba cieplutko.Ostatnio strasznie macha
                nóżkami i wciąż się rozkopuje.Przeslij spóźnione całuski od Kubusia dla Emilki
                (dobrze że daleko mieszkamy to Jasiek go nie stłucze za to -))

                Ramotko ja również mam problemy z ubieraniem ale Kuba nosi juz kombinezon a w
                wózku leży na kocyku i jest nim przykryty + osłonka na wózek.Mimo tych
                wszystkich warstw przegrzany nie był.Rękawiczek mu nie zakładam bo łapki ma
                schowane w rękawach.
                Ja chodziłam z Zuzią na basen gdy miała 8 m-cy ale narazie nie mam samochodu bo
                mi się skopsał więc o tym nie myslę.Najlepiej by mi pasowało gdybym mogła
                chodzić z dwójką naraz ale są podziały wg wieku.Maluchy mogą chodzić od 3 m-ca
                ale chodzi o to by dobrze trzymały główkę.

                Kasiulek74 jak tam uporałas się z prasowaniem bo ja robię to już drugi dzień a
                końca nie widać. Mogli by wymyslić jakies nie gniotące się męskie koszule co?

                Mija a te obrazy to jaki format? może by je też upchnąć do aktówki ??? Pomysł
                ze skarpetkami kupiłam.

                Dobra26 ja u Kubusia też podejrzewałam skazę i wtedy czytałam chyba na
                Alergiach że może pojawiać się sucha skóra w zgięciach rączek i nóżek.Mój
                maluch również należy do alergików i często pojawia mu się sucha skóra na
                klatce piersiowej.Na nieszczęscie ja jeszcze nie odkryłam na co jest uczulony a
                mleko i nabiał odstawiłam już dawno.Podejrzewam pomidory.

                Tynka i Martynka witajcie i czujcie się jak u siebie w domu !

                Mycha ja również podkładam Kubusiowi płaską poduszeczkę a on spi na boczu więc
                wtula w nią nosek i smoczek mu wciąż nie wypada.

                Ddorka według mnie to za wczesnie na ząbki a co do podawania jakis innych
                pokarmów bym się jeszcze wstrzymała jesli Michas miał takie problemy z kolkami.
                Ja podałam Kubie jabłuszko i bardzo cierpiał w nocy (ma prawie 4 m-ce).

                Antola jak mała Tosia zniosła dzisiejsze szczepienie ?

                Kończę bo Zuzia w wannie już od 20 minut....

                Pozdrawiam Iwona
                • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 21:10
                  iwonaf77 - dziękujemy za życzenia! A w nocy wodę gorąca mam w termosie i
                  mieszam ją z mineralną Żywca. Kup dizecku porządną czapkę, co to spada na
                  oczkawink Ja również wiecznie piorę, mam na tym punkcie fioła!!!!! Prasuję
                  wieczorem jak Emi śpim, albo hurtowo w weekendy! Spróbuj jabłuszka ze słoiczka -
                  jest b. delikatne

                  emka55 - napisz KONIECZNIE jak ćwiczyłaś z Mikołajem, bo Emi teznie tryzma
                  główki przy podciąganiu, a lezy TYLKO na brzuszku!!!!!!!

                  Monika&Emilka
                  • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 16.11.04, 21:32
                    Czesc!

                    Kochane udało się ,przeżyłam i jestem happy ,ze mam za sobą-co?no oczywiście
                    chrzciny.Balowaliśmy 2 dni,bo trzeba bylo to wszystko pozjadać,a i tak
                    zamrazarkę mam pełną.Karolinia była bardzo grzeczna.Chociaz na początku wcale
                    sie na to niezapowiadało.Najpierw pojechaliśmy do fotografa gdzie dała niezłego
                    jazzu-bo widac nie lubi zbyt długo pozować.Cierpliwy pan fotograf chciał
                    powtarzać ujęcia,ale kazałam mu dać sobie spokój,bo widocznie u nas już taka
                    tradycja .Mateusz też sie darł na zdjęciach.Myślałam ze dziecko w samochodzie
                    uśnie ,ale wcale nie miała takiego zamiaru.Całe szczęście ,że wpadłam na
                    pomysł,aby wziąć ze sobą butle.Przed kościołem ją nakarmiłam i na szczęście się
                    uspokoiła,bo wiadomo w kościele akustyka dobra to miałaby pole do popisu.Całą
                    mszę przespała -oczywiście na moich rekach i teraz mam koszmarne zakwasy.Dom po
                    tych dniach był oczywiście cały do sprzatania-po co ja robiłam generalne
                    porządki przed?Dobrze ,że kolezanka odwiodła mnie od pomysłu prania dywanów
                    przed,bo dzisiaj miałam problem z odkurzeniem tych wszystkich wdeptanych
                    okruchów-to robota oczywiście dzieci.Teraz bede nadrabiała zaległości w
                    czytaniu postów,aby być na bieżąco.Na razie pozdrawiam .
                    Krysia
                  • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004TRZYMAJCIE KCIUKI!!! 17.11.04, 09:23

                  • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 10:22
                    Cześć dziewczynki
                    Piszę do was przy kawie, a Majka ogląda Anię z zielonego wzgórza.
                    Ramota-pogoda fatalna, codziennie pada grad sad
                    Ale za to Anioły maluja piękną tęczę (prawie codziennie)
                    Na szczęście Hania ma miejsce pod drzewkiem i grad niczego nie zniszczył. Za to
                    wrzosy mi wybiły, bo jest bardzo ciepły listopad mimo wszystko.
                    Napiszę wieczorkiem, bo Majka jeszcze w piżamie smile
                    Pozdrawiam
    • iwonaf77 Re: POSZUKIWANE !!!!!!!!!!!!!!!! 16.11.04, 23:43
      Wczoraj zajrzałam na naszą listę obecnosci i widzę że od dłuższego czasu
      brakuje kilku sztuk.Co macie na swoje usprawiedliwienie ???

      Stynka mam nadzieję że nie sprzedałas Asi i napiszesz nam czy jeszcze bardzo
      daje ci w kosć.

      Juropka jak po twoim powrocie do pracy ma się Pola,czy jest zadowolona z niani ?

      Anulaf co tam u małego Dawidka i jak się ma reszta dzieciaków, dajesz radę z
      tymi obiadkami?

      Gosia251 jak się mają imiennicy moich dzieci Zuzia i Kubus ?

      Yen pamietasz jeszcze o nas ???

      Dolotka bierz Aurelkę pod pachę i szoruj do tej kafejki internetowej, chociaż
      raz w tygodniu plisss...( pozdrów Freda).

      Spadam spać dobranoc...
      • borunia2 Re: Sierpień2004 17.11.04, 09:57
        Czesc DZiewczynki. chyba dzisiaj jestem pierwsza. Mało pisze bo u nas i mało
        sie dzieje. Zaczynam pomalutku rozglądać się za pracą, ale marne szanse widze.
        Jak narazie to wszędzie można znleść ogłoszenia o przedstawicielach handlowych.
        Obawiam sie też pytań o rodzine. Mama Wiktora jak Ty to załatwiłaś. Ja na
        jednej rozmowie mając tylko Szymka zostałam zdyskwalifikowana no bo co z
        dzieckiem. Nie pomogly kłamstwa że z mamą mieszkam itp. Pan stwierdził że jak
        sie ma dziecko to trzeba siedzieć na d... w domu i je bawić smile)Zniechęciło mnie
        to bardzo i doszliśmy z męzem do wniosku ze łatwiej zrobić 2 dziecko niż
        znaleść prace.Potem miałam jeszcze staż w szpitalu ale doskonale wiem ze tylko
        dzieki znajomością. Mam nadzieje że będziecie za mnie trzymać jak nadejdzie ta
        chwila.

        Natalka odkryła nową zabawe. Leżąc w łóżeczku udeża rączką w piłke od karuzeli
        i strasznie się cieszy jak miski latają na wszystkie strony. Na brzuchu
        standartowo nie lubi leżeć, ale też nie potrafi się z niego przekręcić. Za to
        głowe dzwiga pięknie a w pozycji półsiedzącej nie da się jej utrzymać. W
        niedziele rozpoczelismy nauke według zaklinaczki i na niedzieli się skończyło
        bo odrazu załapła o co nam chodzi i od tamtej pory tfuftu żeby niezapeszyć
        zasypia już sama. Nie udalo sie jednak wyżucić smoka a cyc to w dalszym ciągu
        zlo konieczne.
        Ramotka Natala robi sobie bardzo często w dzień przerwy 5 godzinne, a w dodatku
        napewno nie je przepisowe 8 razy. A jak już sie zassie to max czas karmienia to
        5 minut, chyba ze przyśnie to wtedy je troche dłuzej.

        Anna75 z ulewaniem mamy problem od urodzenia, Natalka dostała na to Debridat,
        ale moim zdaniem nie pomógł. Pediatra powiedziała że jak do 5 miesiąca nie
        ustąpi albo waga nam całkiem stanie to wtedy gastrolog. Zauważyłam natomiast ze
        mała ulewa wtedy jak po jedzeniu odłoże ja i zaczyna wtedy cała sie ruszać,
        kopać nuszkami przekręcać na boki. Jak nosze pionowo bardzo długo problemu nie
        ma, a wnocy nigdy nie ulewała.

        Minia wszystkiego najlepszego dla Emilki dużo zdrówka, uśmiechniętej mamusi,
        dużych kupek i codziennie nowych zabaweczek od Natalki. Sorki ze takie
        spóźnione ale stara moja wywiozła mnie do babci w góry i kazała tam siedzieć a
        potem stary do kompa mnie nie dopuszał. A jak tam Twój Jaśko, trzymaj go krótko
        od samego początku, żeby ci później na głowe nie wlazł.

        Mija świetny pomysł z tymi skarpetami, u nas nie przejdzie bo mężuś skarpetki
        odkłada na miejsce za to spodnie koszule koszulki są wszędzie, może poradzisz
        coś bo pomysły się wyczerpały. Nie pomaga niesprzątanie bo jemu nie
        przeszkadza, niepranie też nie pomaga bo zawsze mozna wyjąć nowe ciuchy, więc
        chodze zbieram i dosaje szału. POMOCY!!

        Hanka nawet nie wiesz jak zazdroszcze ci tego basenu. Nam niestety kasa nie
        pozwoli na takie przyjemności a mnie sie bardzo marzy. Zdjęcia super.

        Pozdrawiam i spadam sprzątać.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936&a=15547936
        • borunia2 Re: Sierpień2004 17.11.04, 10:02
          Jak zaczynałam pisać byłam pierwsza smile)) a zanim skonczyłam już nie smile))

          A tak jeszcze spytam chodzicie teraz na spacery bo mnie sie okropnie nie chce.
          Jest zimno ponuro i wogóle jakos tak nieprzyjemnie. Moze sam balkon wystarczy ??
        • borunia2 Re: DO Emka 17.11.04, 10:07
          Trzymam kciuki za Ciebie a raczej za Twoje mleczko. PIJ DUŻO JEDZ DOŻO I
          ODPOCZYWAJ. NIE DENERWUJ SIĘ. A w poruwnaniu do mojej Natalki 200g to wcale nie
          tak mało. U niej 100g na tydz to max. Teraz aż sie boje iść ważyć, ale jest
          troche lepiej tylko że wieczorem podaje jej i cyca i mieszanke przez SNSa, bo
          mojemu leniuchowi się ssać nie chce jak słąbo leci.

          Trzymamy kciuki
          Anka z Natalką

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15547936&a=15547936
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 09:31
      Witam o poranku.
      Ja dzisisaj wstałam o 4 rano i już nie zasnęłam. Młody trochę przegią, coś mu
      nie pasowałao, sama nie wiem. Wiercił się i kręcił przez godzinę, zmieniłam mu
      na maxa zasikaną pieluchę i trochę się uspokoił, nawet przysnął ale co chwila
      się budził. Zimno mu było czy co? Jak ubieracie swoje maleństwa w domu? Niby mam
      ciepło ale czuję chłód na stopach. Może marznie, kłaść go pod ciepłą kołdrą, a
      może w śpiworek z tego się nie rozkopie. Grześ znowu zaczął pokasływać, ile
      można być przeziębionym 3 tyg to chyba starczy. Mam nadzieję że pan doktor nie
      da mu antybiotyku. Muszę umówić się na wizytę.

      Tak wstępnie poczytałam posty i to na co zwróciłam uwagę to to, że dzieciaczki
      na cycusi zaczynają się dużo częściej budzić. Rozmawiałam kilka razy z P. Moniką
      Staszewską, ponoć nadchodzi taki moment, że dużo atrakcji w dzień odbiera apetyt
      (brak czasu na jedzenia) a w nocy głód daje znać. Podobnie miałam z Olą. Zaczęło
      się coś koło 3,5 miesiąca i trwało bardzo długo, w zasadzie do zakończenia
      karmienia (czyli do 2 roku życia). Wytrwała byłam cosmile) Z kolei moje koleżanki
      córcia na początku bardzo często się budziła a im starsza to coraz rzadziej. Mam
      nadzieję że Grzesiowi i pozostałym maluchom przejdzie ta nocna epopeja.

      Po odpisuje na posty, troszkę później, może wieczorkiem o ile mężulo nie będzie
      okupował kompa.
      Pozdrawiam.
      ANia i Grześ i Ola z przedszkola.
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 17.11.04, 10:54
        Hejka, teraz tylko króciutko, bo dzisiaj mam kursik.

        emka55 - trzymam kciuki za mleko!!!! Oby popłynęło strumieniamismile))Zacznę
        ćwiczyć z Emilką, mam nadzieję, że to coś da!!!! Mam do Ciebie pytanko:
        Chciałam upiec ciasto według Twojego przepisu (to z jabłkami), napisz proszę
        jak mam je ucierać????????? Mogę zrobić to w robocie???? Czy może w misce
        ucierać łyżką drewnianą?????? Dwa bydynie w 800ml???

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 11:20
          Cześć kobiety!
          Jesteśmy już po szczepieniu i znowu Milenka taka grzeczna była, że aż się
          zastanawiam co z tego dziecka wyrośnie! Nawet nie pisnęła jak jej igłę w nogę
          wbijali. A i teraz humorek jej dopisuje, zobaczymy jak będzie wieczorem.
          Piszę szybciutko, bo czekamy na koleżankę, którą poznałam w szpitalu. Leżałyśmy
          razem na sali pooperacyjnej i okazało się, że mieszkamy bardzo blisko siebie i
          jesteśmy rówieśnicami. A dziewczyna bardzo fajna i jej synek to rówieśnik mojej
          Milenki, więc się odwiedzamy.

          Emka - ja również trzymam kciuki za Twoją laktację i wierzę że się uda!

          Borunia - ja z pracą mam podobny problem, z tym że mnie zwolnili zaraz po
          porodzie i przysługuje mi macierzyński do 12 grudnia, a później 6 miesięcy
          bezrobocia, a dalej to nie wiem co, bo u nas w tej mieścienie znaleźć pracę to
          masakra. Ale musimy mieć nadzieję, że się uda!

          Yen - fajnie, że się odezwałaś. Po drugiej stronie Polski pogoda też okropna,
          co prawda grad nie pada, ale też Aniołki tęczy nie malują (piękne to
          stwierdzenie). A Majka lubi Anię z Zielonego Wzgórza? Ja jak byłam młodsza to
          ją uwielbiałam i nawet marzyłam o tym, żeby być rudą i piegowatą. Niestety
          dorobiłam się tylko okularów smile

          Uciekam, bo goście się zaraz zjawią. Postaram się jeszcze wpaść.

          Pozdrawiam cieplutko z pochmurnego Nowego Sącza.

          Daria i Milenka

          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 11:39
            Właśnie Emilka śpi na balkonie!!!! Wredna matka wystawiła ją na deszcz:-0
            Oczywiście na nią nie pada! Zauważyłam, że jak Emi nie jest na dworze to
            straszny z niej upierdliwiec i ma problemy z zasnięciem wieczorem. Wczoraj
            balkonowała się ponad 3 godzinysmile

            borunia2- Emi dziękuje Natalce za życzenia i trzyma kciuki za jej fugurkę!
            Niech trochę przytyje, bo jej mamusia się martwi!!!

            krysias70 - gratuluję udanej imprezki!!!! Najważniejsze, że już po - można
            odetchnąć i wziąć się za ....SPRZĄTANIE!!!!!!!!!

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do dyrka!!!! 17.11.04, 11:42
              Ale dzielne te nasze dziewuszki!!!! Fajnie, że Milenka tak zielnie zniosła
              szczepienie!!! Na pewno wszystko będzie OK, bo teraz dzieciaczki rzadko mają
              jakieś dolegliwości po szczepieniach, szczególnie tych "kupnych"!!! Pochwal ją
              i ucałuj, że była taka grzeczniutka!!!!!!!!!

              Monika&Emilka
              • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 do dyrka!!!! 17.11.04, 12:21
                Witam w środę!!!

                Dziewczyny bardzo dziękuje za wszystkie rady dot. tego ulewania. Bede teraz
                bacznie obserwować i może jakoś załagodzimy te objawy. Już zaczynałam się
                martwić że jest chory albo co...sad Uspokoiłyscie mnie. DZIEKI!smile
                U nas pogoda bardziej wiosenna jak zimowa i bardzo mnie to cieszy. Mogę
                spokojnie popisac bo jestem sama w domku. JAK DZIWNIE!!! Moi męzczyżni
                pojechali do wulkanizacji zmieniac koła w samochodzie na zimowe (nie wiem po co
                jak nie ma zimy). Tatuś postanowił, że Marek juz na tyle duży że może jeżdzić z
                tatą załatwiac takie sprawy. Dla mnie bomba!!! Chyba coś nie tak z tym moim
                mężem ostatnio. Zaczynam się zastanawiać czy czasem nie czyta postów. smile)))Ale
                bardzo się cieszę bo za chwilkę wezmę się troche za siebie, jakaś kąpiel (w
                końcu dłuższa) może maseczka...!! Może bede mogła w końcu w lustro spojrzeć.
                Marek bardzo kocha swoje rączki. Oczu od nich nie odrywa. Jeszce nie chwyta
                zabawek ale to nie potrwa długo. Oślinione w domu juz jest wszystko. Juz
                przestałam za nim latać z pieluchą i wycierać bo nie nadążam. Jak zaczniemy
                tonąć to dam znać. Z podnoszeniem główki jest super i na brzuszku i przy
                podciąganiu. Ale Marek przez pierwsze 1,5 miesiąca lęzał tylko na brzuszku bo
                miał krwiaczka poporodowego z tyłu głowy i nie chciał leżec na pleckach. Nawet
                spał na brzuchu ale przeważnie u męża na klatce piersiowej bo nstraszyli nas
                śmiercią łóżeczkową. Jak się krwiaczek wchłoną mały polubił lezenie na
                pleckach ale mięśnie sobie wyćwiczył.

                emka55 - trzymam kciuki za ciebie , życzę hektolitrów mleka. ( no może
                przesadziłam)

                anmala - W dzień nie ubieram Marka za ciepła bo zawsze mogę go okryć kocykiem.
                Zresztą on bardziej woli spać w niższej temp. Nie jest ciepłolubny. W nocy
                piżamka i kołderak i jest ok! Sprawdzaj czy kark jest ciepły jak tak to jest
                ok. Ja czasem zamiast kocyka ubieram małemu cieplejsze skarpetki. Wiem po sobie
                najgorzej jak zimno w nogi sad

                miniaxv - Marek też uwielbia spacerki ale na balkonie nie zasnie. Nie da sie
                oszukac. Wózek musi jechać. Na spacerze przez pierwsze 15 min. ogląda niebo a
                na balkonie sie nie da. Generalnie też zauważyłam że lepiej spi jak się
                troszeczkę dotleni. I apetyt ma lepszy.

                Yen - Jak tam pogoda w Koszalinie??? Wieje jak zawsze. Studiowałam tam 5 lat i
                nigdy nie mogłam znieść tych wichur....brrrrsad Czuć ze morze niedaleko co...??

                Uciekam na małą kobiecą sjestę w wannie bo nie mam dużo czasu zaraz wróci męska
                częsć rodzinki no i jedziemy na proszony obiadek do teściowej. Jak będę miała
                chwilkę wiczorem to napiszę jak było. Ale jak może być na obiedzie u
                teściowej. smile
                PA PA PA PA PA PA PA PA

                Ania&Marek
                • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 12:23
                  Oj nie zmieniłam tematu ale oczywiście piszę do wszystkich mamusiek!!!smile
            • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 22:49
              Witam wieczorową porą!

              Doszłam do wniosku, że ja to jakiś dziwny przypadek jestem. Byłam dzisiaj u
              dentystki wyrwać zęba (w ciąży w ogóle się nie znieczulał) i ... niestety
              powtórka z rozrywki - znowu nie znieczulił się do końca. Tzn. było duuuużo
              lepiej niż poprzednim razem (jeszcze w stanie odmiennym), bo wywaliła mi całą
              koronę zęba, rozruszała go porządnie, ale są głębokie zmiany między korzeniami
              i tam czułam ból. Tak więc sprawa odwlecze się do stycznia przyszłego roku,
              podobno będzie go teraz wypychać do gry i następnym razem znieczuli się. Oby!!!

              Z palucha w poniedziałek zdjęte szwy, jest już spoko. Przynajmniej nie boli,
              zmieniam tylko opatrunki.

              Ostatnio jakoś wszystko olewam, a konkretnie sterta prasowania powiekszała się
              z dnia na dzień (pralka codziennie była w ruchu)i dopiero po 5 dniach wzięłam
              się za hurtowe prasowanie, ale oczywiście nie udało mi się skończyć i w sumie
              prasowałam na raty 3 dni!!! Kiedyś nie mogłabym spokojnie spać gdybym od razu
              nie uprasowała, ale teraz jakoś mnie specjalnie nie rusza. No cóż, moja kumpela
              twierdzi, że jak ma się małe dziecko/dzieci to raz się posprząta, a innym razem
              niesmile
              Ja też uwielbiam prać. Często piorę mężowi czyste ciuchy (np. raz czy dwa
              nałożone spodnie) jak nie schowa na miejsce. Gorzej z tym prasowaniem!!!

              Uciekam, bo niuńka śpi i trzeba też sie kimnąć. Jutro zajrzę.
              Aha, na zobaczcie są zdjęcia Amelki z chrzcin - wątek: Amelcia moje
              najukochańsze szczęście i w sierpniowych mamusiach (ja z niunieczką)

              Buziaczki

              Kasia i Amelcia
              • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 22:53

          • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 11:47
            jejku dziewczyny wy to macie tempo w pisaniu tych postów!! JA nie nadążam w
            czytaniu tych bieżących ( o wcześniejszych nie wspomnę przeleciałam pobieżnie
            pirwszą 100 resztę to musiałbym z 3 dni wolnego mieć!!)
            Tak sobie czytałam i widzę że moja mała ma tyły! Bo coś główki nie trzyma za
            mocno ( jak ją kładę na brzuch co ostatnio jest natychmiast oprotestowane! to
            tak sobie z tą główką czasem mam wrażenie że sobie baardzo utrudnia bo podnosi
            też nogi hi hi nieżle to wygląda ) W każdy razie jek była mniejsza to chyba
            lepiej jej to wychodziło niż teraz!Chyba muszę metodą emki55 ją poćwiczyć!
            Co do karmienia cycem i pobudek to ( jak na razie ) nie narzekam! Martynka
            poszła w ślady rodziców -śpiochów. Ona w 2 tygodniu potrafiła spać mi po6 7
            godz w nocy a potem zjadła i dalej lulu. Wyobrażcie sobie że ona JESZCZE Śpi az
            zaczynam sie martwić!Wczoraj kąpiel o 20 i karmienie, o 21 spała potem
            karmienie przez sen 23, potem5.30, potem 8.30 gdzie ją przebrałam pofikała z
            pół godziny próbowała pogadać ze mną ale coś mi się oko otworzyć nie chciało za
            bardzo, więc poszła dalej spać i śpi do teraz!!!
            Piszecie że pogoda byle jaka i na spacery nie chce sie chodzić- to fakt szaro,
            buro i pnuro!Ale my staramy się wychodzic codziennie chociaż na pół godziny
            chyba że leje mżawka delikatna nam nie przeszkadza!
            Moja mała jak wszystkie dzieciątka w tym wieku ładuję piąchę do buzi czasem
            zastanawiam sie jak ona mieści tyle ręki do swojej buźki! Ja by nie dała rady!
            Ale wiem ona ma więcej miejscabo...nie ma jeszcze zębów hi hi hi!!
            Wiecie co jak karmię czasem małą (a po dłuższej przerwie cyce jak balony) a ona
            głodna to się denerwuje bo jak się dobrze zassie to pokarm sam leci kilkoma
            struzkami a nerwy stąd bo nie nadąża łykać więc puszcza cyca płacze a wtedy
            dopiero zaczyna jej lecieć do nosa, oczu i podwójna złość a ja wyrodna matka
            zaczynam się wtedy smiać ! ( czarownica jedna z tej matki) ale to tak fajnie
            wygląda!Akiedyś zapatrzyłam sie w tv a ona zaczeła mi kichać patrze a jej
            centralnie do nosa leci!!
            idę ją chyba obudzić bo cos za długo śpi!!
            aaa i nie piszcie aż tak dużo bo nie nadążam z czytaniem!! ( żartowałam
            oczywiście smile )
            czy ktoraś z was rodziła za pomocą kleszczy? Czy tutaj to wszystkie raczej
            całkiem natiralnie i z miłymi wspomnieniami??
            pozdrowionka
            Asie & MarTynka
          • ddorcia Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 11:52
            Cześć dziewczyny..

            Tynka .. dzieki. Mój Michas tez ma skaże białkową. I pewnie jescze na cos jest
            uczulony. Narazie jestem na sciłej diecie bo sie boje cos probować. Ale moze i
            ja tez dam mu cos jak skonczy 3 miesiace. Połozna moja mówiła ze warto
            sprobować od marchewki - czyli od warzywka. Bo pozniej dzieci chetniej jedzą
            warzywka. I czy ktos tak probował?? I co o tym myslicie?

            Moj Michas tez słabo podnosi głowke przy podciaganiu, ale ładnie jak lezy na
            brzuszku. I sama nie wiem, czy sie tym już martwic czy jescze wszystkow normie.
            Nie chce wpadac w jakąś paranoje. Ale akurat w jego urodziny - czyli jak
            skonczy 3 miesiące idziemy na sczepienie to zapytam pediatry co o tym sądzi.

            Zazdroszcze Wam ze niektore z Was maja juz z głowy Chrzciny - ja nawet o tym
            myslec nie moge. Nie wiem kiedy, nie wiem kto na Chrzesnych, jakies złe
            wspomnienia mam ze chccin swojej starszej córci (całą mszę płakała).

            pozdrawiam
        • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 17.11.04, 12:14

    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 12:29
      Witam jesiennie i deszczowo,
      Jejku ale dzisiaj jest okropna pogodasad Brrr. Alescie mnie nastraszyly tym
      Zyrtkiem. Chyba Go odstawie, bo sie boje o Iwusia. Suche placki jak mial tak i
      ma, tyle ze przestal tak strasznie ulewac. Stosuje diete eliminacyjna.
      Wykluczylam nabial, choc nie caly bo zolty ser jem. Moze sie poprawi. Niewiem
      tylko co powiem mojej pediatrze, ze nie dawalam mu tego leku. Acha i kupilam
      dzis ciekla parafine do kapieli. Kobieta w aptece poradzla zeby ja kupic bo
      kosztuje 4,5 zl a nie 25 zl jak Oilatum, a dzialanie ma to samo. Wlewac do
      kapieli i potem niczym innym juz nie smarowac dziecka, tylko oszuszyc.
      Zobaczymy. Moja znajoma powiedziala, ze ta sucha skora to dlatego ze po myciu
      smaruje Go oliwka. Podobno to strasznie wysusza (sprawdzila to na sobie i na
      swoim dziecku), mam sprobowac jakies mleczko lub balsam dla dzieci.
      Maly spal dzisiaj w nocy 11 godzin, az do 7 rano, z przerwa na karmienie o 22 i
      o 3. Po cycusiu zasypial momentalnie wiec sie sama wyspalam. Jak sobie pomysle
      ze za miesiac bede Go musiala oddac do zlobka to mi sie w zoladku wszytko
      przewraca. Ale niestety nie moge nie wrocic do pracy - ktora mam naprawde
      fajna, a poza tym na nianie narazie nas nie stac. A jak bym miala kupic jeszcze
      kamere, by nagrywac co niania robi z dzieckiem podczas mojej nieobecnosci to
      ten zlobek wydaje sie najmniejszym zlem. Czy zadna z Was nie posle dziecka w
      wieku 4,5 miesiaca do zlobka? Bylo by mi razniej, moze przestalabym sie
      oskarzac ze jestem zla matkauncertain Mhhhsad
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 13:03
        A teraz Wasze posty:

        ha_nka i antola - dziekuje za odpowiedz na temat suchej skorki. Pokapie Iwa w
        kapieli z ciekla parafina i zobaczymy czy sie poprawi.Jesli nie to kupie mu
        Oilatum a jesli to nie zadziala to pojde w ostatecznosci do dermatologa.

        mija4 - maty owszem slyszalam ze sa swietne ale ja sobie inaczej poradzilam, bo
        mnie nie stac na wydatek 230 zl. Wieszam Iwusiowi w poprzek lozeczka na gumce
        od grzechotek misiaczki i inne maskotki,oraz male lustereczko a Iwo potrafi sie
        w nie wpatrywac kwadransami i wyciaga juz do tych zabaweczek raczki. Nie uwazam
        zeby to bylo gorsze od mat.

        tynka11 - witaj w naszym gronie, Iwus to tez moje 1 dziecko i tez czasami
        mialam 1000 pytan na minutesmile sadze ze bez problemu sie u nas rozgoscisz i
        zadomowisz.

        ramota - przykro mi ze masz takie problemy z karmieniem Olenkisad Moze po
        prostu "ten typ tak ma". Jesli tylko bedzie przybierala odpowiednio na wadze to
        nie ma sie czym martwic. Male brzuszki tez musza odpoczac i miec przerwy z
        trawieniu. Ja wiem ze podawali Iwusiowi glukoze jak byl w szpitalu, gdy byl
        glodny a mnie nie bylo na miejscu. Osobisci bym podawala jakies zupki i
        sloiczki, bo tamto jest slodkie i mozesz Olenke do tego zbyt przyzwyczaic.

        miniaxv - dziwne ze Emilce nie podoba sie dmuchanie, wiekszosc dzieci to
        uwielbia. Ale jak zwykle wyjatek potwierdza regulesmile powiedz mi czy dajesz
        Emilce jabluszko i soczki ze sloiczkow czy sama trzesz? Acha i jakiej firmy te
        sloiczki?

        krysias70 - jak ja Ci zazdoszcze ze jestes juz po chrzcie. Ja mam ta watpliwa
        imprezke w ta niedziele, wiec na pewno w poiedzialek zdam relacjesmile

        ok to na tyle bo mnie reka boli bo trzymam tego 8 kilogramowego klocka w lewej
        rece a prawa pisze smile
      • anmala Re: SIERPIEŃ 2004-do dobra26 17.11.04, 13:21
        Witaj, tak na szybko ci cos napisze (bez polskich liter, wiadomo czemusmile)
        Zyrtek- fakt powinien być krótko podawany max 2 m-ce i w tym czasie nie powinno
        podawac sie dziecku alergenu - czyli bez zoltego sera u mamusi, margarynka bez
        serwatki i dodatkow masla itp. Dziwie sie ze to zapisal ci pediatra, wybierz sie
        do alergologa najlepiej takiego co pracuje w szpitalu, niejedno juz widział. Nie
        daj sie tez namówic na masci ze sterydami, jak chcesz do moge ci dac przepis na
        masc witaminowa lub cholesterolowa nie pamietam ktora mam. Mojej starszej
        pociesze bardzo pomogła, moze ci ja przepisac kazdy lekarz, a pediatra nie musi
        o tym wiedziec. Mam tez jeszcze jedna rade dla ciebie, zrezygnuj na jakies 3 tyg
        calkowicie z nabialu i aspisuj przez ten czas co jesz, i czy cos sie nowego Iwo
        pojawia i jak jego skóra wyglada. Moze sie okazac ze jeszcze cos mu szkodzi.
        Pozwoliłam sobie dac ci tak duzo rad, bo wiem ze szukanmie tego czxegos jest
        upierdliwe, Ola miaLa AZS, rok czasu odkrywalam ze uczulaja seler i w niewielkim
        stopniu mleko.
        To na razie wszystko, jak bys cos chciała wiecej wiedziec to daj znac, moze bede
        mogla ci cos podpopwiedziec
        Ania
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004-do anmala 17.11.04, 14:06
          Dziekuje za szybka odpowiedz i za rady smile,
          Chyba rzeczywiscie bede musiala zrezygnowac z zoltego sera. Nigdy tak dokladnie
          nie sprawdzalam co jem, ale teraz chyba bede musiala. Czyli moge sie pozegnac z
          ciastkami i ciasteczkami, a przeciez to podstawa mojej "zdrowej" diety. Nie mam
          zamiaru stosowac zadnych masci na sterydach, to ostatecznosc. Bede ci bardzo
          wdzieczna za przepis na ta masc witaminowa. Jestem raczej za stosowaniem metod
          naturalnych. Iwusiowi zaczelam jakis miesiac temu smarowac twarz mascia
          wazelinowa z wit. A i widze ze ma o wiele lepszego pycholka niz na samym
          poczatku. Mam pewne podejrzenia co do soku malinowego wiec go na razie
          wykluczylam z diety.
          czekam w takim razie na przepis i pozdrawiam
        • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004-anmala 17.11.04, 15:30
          moja mała dostała maść ze sterydami jak jeszcze nie wiedziałam że to skaza to
          wcinałam nabiał i buźka małej wyglądała OKROPNIE!!!Dostałam najpierw AKSODERM
          ale zero poprawy potem własnie maść ze sterydami i po 1 zastosowaniu poprawa
          była znaczna!Użyłam jej może z 3 razy wszystkiego i tylko punktowo myśle że
          takie ilości to jej raczej nie zaszkodzą a efekt natychmiastowy!
          • anmala Re: SIERPIEŃ 2004-do dobra26 17.11.04, 15:54
            Skład maści:

            3%Sol.Ac.borici 30,0
            Vit.A 100 000 j.
            Vit. D3 50 000 j.
            Eucerini ad 100,0

            Ania
            Na razie to wszystko bo zaczynam gonić w piętkę .
      • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 dobra26 17.11.04, 15:21
        jakies 2 tygodnie temu też walczyłam z suchą skórka u niuńki. DZiwnym trafem
        tylko na klatce, brzuszku, pleckach i rączkach z tylu i okolice oczek!Chyba
        dzieci ze skazą tak mają!Kąpałam w oilatum- bez większych efektów, smarowałam
        oliwka, oliwka w żelu, balsamem dla dzieci itp i nic!Zastosowałam starą nmetodę
        LINOMAG maść po drugim smarowaniu śladu nie było po łuszczącej się skórze!
        Aoliwka ponoć wysusza, ale penatenu jest na parafinie więc jak najbardziej
        wskazana ( nie wiem jak inne bo ja używam penaten) ponadto należy dziecko jak
        najszybciej po kąpieli natrzeć oliwka MAX do 3 minut od wyjęcia z wody wtedy
        najwięcej wody odparowuje z ciałka.A najlepiej smarować jeszcze na mokre ciałko
        i dopiero po delikatnie osuszyć.TAk mi poradzono i tak robie i na razie
        działa.Spróbuj z linomagiem jest niedrogi i u mnie był skuteczny.
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 20:36
          Hej kobitki!
          Wróciłam ze szkoły-nie było mnie dzisiaj 4 godzinki, i Oleńka znowu bunt i nie
          chciała nic jeść...No, ale te 4 godzinki to nie tak dużo. Poza tym miała dobry
          humorek, śmiała sie i wariowała z tatusiem, wiec chyba nie była głodna. No, ale
          potem do cyca to sie dorwała...wink))
          Dzięki Wam wszystkim za słowa otuchy w sprawie niejedzenia....
          Wczoraj próbowałam Jej podac glukozę, i była taka troszkę zdziwiona co to jest,
          ale też nie bardzo chciała.... Kupiłam też herbatkę uspokajającą HIPP'a, ale
          jeszcze jej nie próbowaliśmy!
          A powiedzcie mi, bo ja już sie gubię. Dzowniłam dzisiaj do tej położnej (bo Ona
          miała skonsultować sie z lekarką w sprawie dokarmiania Oleńki i miała mi
          powiedziec co mogę Jej podawać), no i Ona powiedziała mi, że Niuńka jest
          jeszcze za mała na jakiekolwiek papki czy inne pokarmy, i ze mogę wprowadzć
          tylko soczek jabłkowy (jednorazowo nie więcej niż 30ml)! A pozostałe pokarmy od
          5 miesiąca. Coś mi sie tu nie widzi, bowiem pamiętam, że są takie słoiczki od 4
          miesiąca, i dziewczyny mnie już uświadomiły że można je podawać gdy zacznie 4
          miesiac. No i juz nie wiem nic.... crying
          Jakie zupki czy słoiczki polecacie podawać?????
          Uciekam, bo mąż chce do kompa....
          Będę Wam wdzięczna za jakieś informację
          Jeszcze zajrzę.papa. Asia

          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 22:05
            Hejka wieczorkiem,
            Emi śpi już od 19.30 - zasnęła sama w łóżeczku, obiad ugotowany na dwa dni,
            paznokcie wymalowane do jutrzejszego stroju, a niemąż zajęty meczem.

            O SOCZKACH I SŁOICZKACH:
            ramota - tydzień przed skończeniem przez Emilkę 3 miesiąca zaczęłam podawać jej
            soczek jabłkowy i jabłkową papkę. Dzisiaj dostała soczek jabłkowo-winogronowy,
            w przyszłym tygodniu wprowadzę marchewkę oraz soczek marchewkowy i jabłkowo-
            marcherkowy. Kupuję słoiczki i soczki firmy Hipp, bo polecała mi je położna -
            podobno są bardzo dobre i najbezpieczniejsze na początek. Niestety sa też
            drogie, ale na razie się tym nie przejmuję, bo Malutka je i pije nie za wiele.
            Na tym jedzonku jest napisane po 4 miesiącu, a więc po ukończeniu, a nie w
            trakcie. Ale w gazetach i niektórych książkach podane jest, że nowe jedzonko
            można wprowadzać od 4 miesiąca, czyli w trakcie jego trwania. Wcześniej podaje
            się nowe produkty dzieciom karmionym mlekiem modyfikowanym, bo jest mniej
            wartościowe niż mamusi, którego skład i smak się zmieniają. Poza tym dzieci na
            sztucznym mleku łatwiej tolerują brzuszkowo nowości, bo są do tego lepiej
            przygotowane ze względu na gorsze wchłanienie i trawienie mieszanki. A więc
            różne źródła mówią różnie. Teoretycznie jak dziecko jest na cycu, to powinno
            rozszerzyć się jadłospis w 6, albo nawet po 6 miesiącu. Według tych mądrych
            książek i gazet naj[ierw wprowadza się jabłko, a potem marchewkę.
            Najważniejsze, że były to dania jednoskładnikowe, dopiero później bardziej
            złożone. No i nie więcej niż jedna nowa rzecz na tydzień, żeby w razie czego
            wiedzieć czy coś toleruje czy nie, albo czy nie ma alergii. A więc decyzja
            należy tylko do Ciebie, bo opinie usłyszysz różne. Za wcześnie się nie powinno,
            bo maluszek może mieć jeszcze silny odruch wypychania języka do przodu, co jest
            ważne przy ssaniu, a zanika właśnie w około 3 lub 4 miesiąca. Można wtedy
            myśleć, że coś dzieciaczkowi niesmakuje, a ono tylko nie umie tego zjeść. Więc
            może wstrzymaj się jeszcze trochę z tymi nowosicami, bo Oleńka na razie miała
            przecież kontakt tylko z Twoim mlekiem, wprowadź najpierw herbatki, a potem
            może ten soczek jabłkowy - ja daję 40ml soczku + 20ml wody. Nie chcę Cię
            martwić, ale są dzieciaczki, które nigdy się nie przekonują do butelki i wtedy
            jest problem. Moja Emi wprost uwielbia soczki, jabłko powiedzmy toleruje.

            ddorcia - wszędzie gdzie czytałam (a było tego sporo) była mowa o tym, żeby
            najpierw wprowadzić jabłko (sok i przecierek), bo jest najmniej alergizujące,
            podobno mogą być tez gruszki i winogrona, ale generalnie owoce, potem samą
            marchewkę, no i na końcu typowe obiadki oraz zupki. nie ma co panikowac z tym,
            że te deserki owocowe są słodkie, bo one są raczej jałowe. Próbowałam i raczej
            są bardzo delikatne i mdłe, aczkolwiek smaczne. Zgodnie z obowiązującymi
            zaleceniami te słoiczki i soczki nie są słodzone, zawierają tylko naturalne
            cukry. To już te wszystkie herbatki są bardziej słodkie! Te zupki mają też taki
            raczej mdły smak, przecierek jabłkowy nie jest słodszy. Czytałam wczoraj w
            książce "Od piersi do talerza", że niemowlaki mają 4 razy więcej kubków
            smakowych niż dorośli!!!! Dlatego m.in. ich jedzonka nie trzeba przyprawiać.
            Nie rozumiem więc, dlaczego twierdzi się, że dziecku jest obojętne jakie mleko
            pije? Jeśli Twój synek ma rzceczywiście skazę białkową i jest pewnie na tym
            sojowym mleczku to nie powinnaś wprowadzać szybko dodatkowego jedzonka, bo to
            bardzo sprzyja reakcjom alergicznym. Lepiej, żeby jego organizm powalczył
            najpierw z tą skazą. Lepiej nie rzyzykować.A jak już będziesz chciała to Hipp
            ma soczki i słoiczki z taką literką A i to są produkty, które pomagają wykryć
            ewentualną alergię. A ta skaza jest stwiedzona, czy może tylko lekarz tak
            podejrzewa, bo teraz nagminne. Lekarze najchętniej u każdego widzieliby to
            uczulenie. Jakby co to możesz poeksperymentowac z sokiem jabłkowym i obserwować
            Malucha. A dokarmiasz synka?

            dobra26 - odpowiedzi na Twoje pytania są juz wyżej. Jedzonko ze słoiczków i te
            specjalne soczki są dużo bezpieczniejsze dla maluszków, szczególnie na
            początek. Po pierwsze trudno byłoby samemu odtworzyć ich skład, bo są tam różne
            doadtki np. kleik ryżowy. Po drugie owoce i warzywa musiałyby byc z
            ekologicznych plantacji. No i nie opłaca się robić na razie tak małej ilości. Z
            czasem zamierzam robić sama zupki i dania obiadowe, ale teraz będę korrzystać z
            gotowych. Kochana, wybierz się do dobrego alergologa. Jeśli ten Zyrtec zapisał
            Ci pediatra to jakiś nieodpowiedzialny, z dużą łatwością postawił diagnozę. Nie
            rób nic na własną ręką, tylko skonsultuj to. Nie warto narażać zdrowia Iwo!!!
            Nawet jakbyś miała iść prywatnie, to zrób to!!!!!! Lepiej, żeby ktoś
            potwierdził tę diagnozę i wymyślił jakiś sposób leczenia!!! No i ten ser żólty:-
            0 CO TO ZA DIETA???? Niestety nie wolno, jsteś skazana na rygorystyczną dietę i
            lepiej się jej trzymaj. Nowe produkty możesz wprowadzać powolutku, po jednym.
            Ten rodaj alergii najczęściej przechodzi z wiekiem, ale jak się zaniedba to się
            zemści. A więc jak najszybiej do kompetentnego lekarza!!! Spisz na kartce
            pytania do niego, żebyś o niczym nie zapomniała. Podpytaj też o dietę. A zwykła
            ciekła parafina jest podobno też bardzo dobra, a do smarowani nie oliwka tylko
            balsam , polecam Nivea dla skóry wrażliwej!!! Trzymam kciuki> N arzie ciach też
            zakazane!

            anna75 - pozazdrościłam Ci tej maseczki i zaraz nałożę jakąś na ryjeksmile Na
            długą kąpiel z bajerkami miałabym czas tylko wieczorkiem, ale boję się, że
            zasnę w wannie:-0 I jak wypiękniałaś???

            tynka11 - to też bidulka jesteś z tą skazą białkowąsad(( A rodziłam naturalnie
            w 38 tygodniu po odejściu częsci wód płodowych. Poród był wywoływany. Do
            natłuszczania suchej skórki Emilki używam Balneum Hermal, ale jestem bardzo
            rozczarowana. Jest może troszczkę lepiej, ale i tak musze natłuszczać po
            kąpieli, Wypróbuję potem Oilatum, może się sprawdzi? Słyszałam, że jest dobry
            polski odpowiednik Hascosan, sporo tańszy, ale nie moge go dostać. Służy nam za
            to krem Balneum.

            emka55 - dzięki bardzo za natychmiastową odpowiedź!! Wszystko kupiłam i jutro
            piekę, żeby ciasto było ciepłe na wizytę moeje przyjaciółki. Mam nadzieję, że
            się uda!!!!smile))))


            To żem przynudziła i powymądrzałam się!!!

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
            • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 23:05
              Hej hej
              Obiecałam, że napisze wieczorkiem, ale chyba nic z tego, bo mam przed sobą
              warzywa na sałatke do pokrojenia. Brrr.
              Pogoda u nas fatalna-leje i leje.
              Nawet nie mam jak do Hani się wybrać sad
              I oczywiście specjalnie dla Iwonki-melduję się, że jestem obecna smile
              Dobranoc Mamuśki smile
              Ps. Pamiętacie jeszcze smak arbuza?
              • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 17.11.04, 23:15
                cześć dziewcyny,
                ]właśnie niedawno wróciłam z kina- Film Bridget Jones- może być -niezła
                rozrywka na jesienne wieczory.
                A w domku cisza- Majaw swoim lóźeczku śpi, MAti w swoim , a męzyk na kanapie-
                poczułam się jakbym wróciła nad ranem.....dawne czasy, kiedy to po kinie szło
                się na piwko albo lampkę wina....a teraz wszystki9e rozbiegłyśmyu się po
                domach , bo tam czekają nasze pociechy.A w kinie kilka razy wyciągalm komórkę i
                sprawdzałam czy był do mnie telefon z domu czy sms. Ale jest ok.
                dobranoc!
                • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 VICTORIA!!! 18.11.04, 08:31
                  Wiecie co moje drogie mamusie???MAMY MLECZKO,MLECZUNIO,MLEKUSIO,MLECZUNIEŃKO
                  hihihi.Udało się! I jestem z tego powodu bardzo szczęśliwasmileDziękuję za
                  trzymanie kciuków,dopingowanie i odradzenie podania mieszanki.DZIĘKUJĘ!!!
                  A podobno kryzys laktacyjny wypada właśnie na 3 miesiac-bo dzieciaki
                  zaczynają więcej jeść.Mikołaj wyjadał wszystko w nocy a w dzień nie nadążało
                  się wyprodukowaćsmileChyba już mamy to za sobąsmileJestem pełna podziwu dla
                  Szanownych Cycków że takie bystre i pracowite hihi Miłego dnia
                  MONIKA znów z pełną piersiąsmile
                  • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 VICTORIA!!! 18.11.04, 10:41
                    Monisiu, gratuluję powrotu mleczka! Opłacało się być wytrwałą. Na mieszankę
                    jeszcze przyjdzie czas (oby jak najpóźniej). Nie ma to jak cycuch!!!

                    Pozdrawiam
                    Kasia
    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 11:24
      Kasiu gratuluję mlecznego sukcesu. Tak trzymaj i nie poddawaj się. Sobie też to
      od jakiegoś czasu powtarzam hi, hi...

      My jestesmy po wizycie w poradni rehabilitacyjnej. Grzes dostał zestaw ćwiczeń
      do wykonywania, a mamie odpadna ręce. Muszę go nosić w specjalny sposób, nie
      mogę używać nosidła takiego na brzuch. Mam nadzieję że to mu pomoże.

      Dziewczyny pomózcie jak nauczyć go spać.
      Generalnie to zasypia tylko w wózku i pod warunkiem że ten wózek jedzie i się
      buja. Przy takich pogodach ze spacerami kiepsko, nie wiem jak mam ugryźć ten
      problem. W domu zasypia przy cycu i to tak, że mogę go odłożyć i pospi 5 min.
      albo i to nie. Ostatnio to wcale nie mogę go odłożyć bo się odrazu budzi i już
      nie chce spać. Obecnie jeszcze dochodzi wilczy apetyt, naprodukował tyle
      mleka,że mam kwadratowe cyce, a on nie chce ssać tak dużo. Jestem potwornie
      zmęczona tym jego "snem", a dodam że smoka nie chce, tylko by spał z cycem , na
      cycu, wtulony w cyca, wąchając cyca itd.

      Miniaxv, Tynka jest jeszcze taki specyfik dla alergigów Thopialise czy
      Thopialisa krem, jest ponoć i płyn do kąpieli, znajoma na swojej córci spardzała
      ponoć działał. Ja nie miałam okazji bo Oli do tego czasu przeszłosmile) Tylko tanie
      to to nie jest.

      Ramota skoro połozna po konsultacji z lekarzem mówi żeby dawać soczek, to ja nie
      widzę przeszkód do papki z jabłuszka. O Smok się obudziłsmile))
      Tak mi się wydaje, że mała ma wystarczającą ilość picia w twoim mleku, a cos
      treściwszego byłoby lepsze. Przecież nie musi od razu zjeść całego sloiczka 1
      łyżeczkę, potem łyżeczką twoje mleczko. Mam takie pytanie w czym ją tatuś karmi
      jak jesteś w szkole. Trzyma na rączkach czy w leżaczku? Ja swojemu czasami dla
      treningu daję swoje mleko łyżeczką w leżaczku, można trochę zagadać, troche dać
      na gapę. A generalnie jak mocno pluje to tak tą łyżeczkę wkładam mu delikatnie
      pod języczek aby soim małym ozorkiem wyjadał z niej jak kotek. Jak mu wkladam na
      języczek to wypluwa, a tak większość wypija.

      Tynka- Grześ ostatnio zrobił Twixa tz włożył sobie całą pięść do buzi i
      wyprostował paluszki, pozbył się w ten sposób zawartości żołądka. Bidulek.

      Na razie to wszystko bo młody coś niespokojny.
      U nas strasznie wieje.
      Pozdrawiam
      ANia
      • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 12:30
        Emka - gratulacje z powodu mleczka. teraz chyba u8 mnie zaczyna się kryzys
        laktacyjny, więc zaczynam wiecej pić!

        Anmala- moja mała też wkłada piąki do buzi i czasem ma odruch wymiotny, więc
        wkładam jej smoczka, za jaiś czas wyjmuję i ona wtedy zapomina o paluszkach.

        Krysia- jak ubrałas dziecko na chrzest? My mamy w pierwszy dzień świąt , więc
        będzie zimno i zastanawiam się jak małą ustroić. Generalnie nie lubię
        koronkoywch i falbaniastych becików, więc chciałabym ją ubrać w cos , co potem
        mogłabym jeszcze włożyć . Nie byłam jeszcze w sklepach i nie wiemw czym mozna
        wybierać .

        Nie wiem , co mężyk zrobił małej wczoraj, ale spała od 21 do 6 rano! oBudziła
        sie tak głodna, że nie nadążała połykac mleczka, a ja myslałam,że mi cycki
        pękna , obudziłam się zalana pokarmem maksymalnie, gdyż karmiłam ją o 20.
        Gdybym wiedziała,że maja będzie tak spać- to bym ściągnęła pokarm , a nieastey
        tego nie zrobiłam i dzis już mam miękkie cyce.
        I jeszcze jedno pytanie DO MAM KARMIĄCYCH WYŁĄCZNIE PIERSIA : z jaką
        częstotliwością Wasze maluchy robią kupkę - ja zaczynam się już denerwować ,
        gdyż Maja juz piąty dzien nie zrobiła. A wiem ,że sie najada, bo przerwy m-dzy
        karmieniami sa ok. 3-4 godz, w tym czasie jest pogodna i wesoła, nie wygląda na
        niedodzejona . I dlatego zastanawiam sie czy mam wystarczajaco pokarmu i
        przede wszystkim gdzie te wszystkie posiłki z 5 dni w nie sie mieszczą . Może
        macie radę , co powinnam jeśc , by "poszło" jej sranko? Może śliwki , albo
        jogurty ze śliwkami, albo herbatke z kopru włoskiego?
        Juzsama nie wiem.

        Papatki.
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 12:25
      WIEŚCI Z FRONTU
      Kobitki, piszę szybciutko, bo czas tak ucieka, że na pewno się ze wszystkim nie
      wyrobię. Zaprosili mnie na rozmowę!!!!!!! Już bezpośrednio do tej firmy, czyli
      przeszłam pierwszy etapsmile Ale boję się napalić bo tych etapów jeszcze trzy...sad

      Wiktor ma dziś urodziny, wczorajszy dzień spędziłam więc robiąc tony różnych
      ciasteczek kruchych, których część mój dzielny malec zabrał dziś do przedszkola
      aby poczęstować kolegów. Oczywiście próbował mi pomagać w robieniu tych
      ciastek, więc całe popołudnie paprał mi część stołu robiąc swoje wycinankismile

      Imprezę w domu ma jutro, ale mam tyle sprzątania (od dawna zbierały się
      zaległości), że boję się, że ze wszystkim nie zdążęsad Menu zaplanowane, zakupy
      zrobione, ciasteczka upieczone, ciasto jedno odbiorę dziś, tort do odbioru
      jutro, prezenty w szafie, baloniki czekają aż mąż wróci z pracy aby je
      nadmuchać... toż to małe wesele!!!

      A dziś jeszcze szczepienie Julci, ech, znowu doby brakujesmile

      Odpowiadam w większości zbiorczo:
      JEDZONKO
      Dziś spytamy czy Julcia może już coś dostać, z tego co pamiętam Wiktor zaczynał
      w tym czasie już soczek i jabłuszko, ale o dziwo słoiczki Hippa są po 4
      miesiącu, czym trochę mnie zaskoczyli...
      SUCHA SKÓRA
      Balneum okazało się zbędnym wydatkiem, podobnie jak w przypadku Wiktora
      Oilatum. Najlepsze efekty dawał krem robiony na receptę, dokładnego składu nie
      pamiętam, ale pediatra powinien wiedzieć, w każdym razie była tam Lekobaza,
      witaminy A i E. Jak nie miałam recepty kupowałam E45 ale to też nie z tych
      najtańszych.
      MATA EDUKACYJNA
      Mija, to rzeczywiście spory wydatek, ale Tiny Love Zoo de Luxe, czyli taka jaką
      kupiłam Julci, często bywa na Allegro w dużo niższych cenach. Ja też kupiłam
      używaną i nie sądzę, żeby Julci robiło to różnicę, a mojej kieszeni na pewnosmile
      Zresztą na pewno jeszcze niejednemu dziecku posłuży...
      Anmala:
      Chłopy z tego co widzę tak mają z tym cycem, i długo im nie przechodzi tyle, że
      cyca zmieniająsmile Z moich obserwacji wynika, że chłopcy częściej mają problemy
      ze spaniem. Wiktor ustabilizował sobie drzemki w dzień na dwie po około
      godzinie hen po tym jak skończył pół roku. Wcześniej spał "jak zając". Tę samą
      regułę obserwuję u mojego bratanka. Rad nie mam, bo Wiktor od kiedy skończył
      miesiąc dostawał smoczka i jakoś sobie radziłam, choć wieczne bycie na baczność
      w gotowości bojowej dawało mi nieźle popalić...

      Pozdrawiam, buziaczki
      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 13:55
        Cześć Dziewczynki,

        Długo mnie tu nie było, ale podczytuję Was regularnie późnymi nockami, bo
        Asiula śpi długo, ale późno zasypia. W konkursie na największego śpiocha
        zdobyłaby chyba pierwsze miejsce, bo śpi od około 23 do 11.30 z jedną godzinną
        przerwą na cyca, przewinięcie i krótką zabawę (leży wtedy grzecznie w łóżeczku
        i rozgląda się). Gdy się obudzi na dobre czuwa spokojnie około 1,5 godziny, z
        tego godzinę leży na środku dywanu i mało nie wyskoczy ze śpiochów tak radośnie
        pracuje rączkami i nóżkami, generalnie najbardziej ją bawią ludzkie twarze,
        wtedy aż gdacze, no i oczywiście zabawki, które już chwyta w rączkę i pakuje do
        buzi. Potem znowu zasypia na 1-3 godz., potem cyc, zabawa 1,5 godziny i znowu
        kimanko. I tak do wieczora, tak więc jest nieźle, bo śpi naprawdę
        duuuuuuużo .Właśnie wróciliśmy od lekarza i teraz odsypia już trzecią godzinę -
        bidula, bo wyrodna matka obudziła ją o niespotykanej porze – o 9!!!

        Tak więc drogi dziewuszki – z dumą i radością ogłaszam, że ten najgorszy okres
        mamy już za sobą – koleczki minęły gdy Asiula skończyła 3 miesiące i to jest
        zupełnie inne dziecko. Nadrabiamy teraz ten okropny okres – dopiero teraz
        odczuwam prawdziwą radość i szczęście przebywając z nią. Jest taka kochana i
        śliczna, że bym ją schrupała.

        Dalej karmię piersią, mieszanka sporadycznie – 2-3 razy w tygodniu, gdy
        wychodzę na kurs angielskiego. Na noc dostaje tylko cyca i śpi długo bez
        przerwy – około 6-7 godzin, tak więc u nas teoria, że dzieci butelkowe śpią
        dłużej nie sprawdza się. Eksperymentalnie podawałam jej niedawno mieszankę na
        noc przez dwa dni – spała dokładnie tyle samo.
        Teraz o sposobie usypiania – to się zmienia, do niedawna usypiała na rękach ze
        smokiem, teraz pluje smokiem, ssie paluszek.
        A usypiam ją teraz tak – jak zaczyna kwękać i robi się senna, biorę ją
        na „samolot” i noszę chwilkę, następnie odkładam do łóżeczka, a ona momentalnie
        zasypia ssąc paluszek. Ona sama sobie wybrała ten sposób – innego w tej chwili
        nie akceptuje. Przy cycu jej nigdy nie usypiam, bo to jest mordęga, gdy
        dziecko robi sobie z cyca smoczka, z czasem jest tylko gorzej, przechodziłam to
        1,5 roku przy pierwszym dziecku i teraz już nie popełniłabym tego błędu.
        Asiula śpi wyłącznie na brzuchu – odkryłam dlaczego śpi na spacerkach tak
        krótko (około 40 minut), bo śpi tam na pleckach, a mam za wąski wózek, żeby ją
        położyć inaczej. Niby takie proste, a dopiero niedawno na to wpadłam.

        Zauważyłam, że Asia ma szorstką skórę na łydkach i okolicach łokci, pani doktor
        powiedziała, że to mogą być początki skazy białkowej, póki co mam ją
        obserwować, na razie nie wykluczać nabiału, kąpać małą w krochmalu. Innych
        objawów wskazujących na skazę nie ma, buźkę gładką, ale wszystko możliwe.

        Właśnie wróciliśmy z poradni rehabilitacyjnej, mamy skierowanie na dalsze
        ćwiczenia – jest lepiej, ale asymetria jeszcze się utrzymuje.

        Aniu – rozumiem że Twój Grześ też ma asymetrię?, Podobnie jest z moją Asiulą-
        ja też muszę ją nosić w specjalny sposób i nie mogę używać nosidełka. Da się
        jakoś przeżyć. A jeśli chodzi o usypianie, czy słyszałaś o sposobie
        Zaklinaczki? Nie wiem, czy u tak małych dzieci można tę metodę stosować, ale
        może warto spróbować? Dużo o tej metodzie możesz wyczytać na forum Niemowlę.

        Mija –jeśli chodzi o kupki robione raz na kilka dni, ja bym się nie
        przejmowała. U na Asia od początku prawie robi kupki raz na 5-6 dni. Wprawdzie
        dostaje czasami mieszankę, ale miała okresy kiedy karmiłam ją wyłącznie piersią
        przez tydzień – dwa i też kupka była robiona z tą samą częstotliwością. Jest to
        norma, oczywiście, o ile się dziecko dobrze czuje i są to kupki o normalnej
        konsystencji. A jeśli chodzi o ubranko na chrzest, my dawno to mamy za sobą
        (Asia miała 1 miesiąc), to my mieliśmy właśnie taką prościutką sukienkę bez
        falbanek ze spodenkami. Ja też nie lubię falban, bo są przecież bardzo
        niewygodne dla dziecka. Na pewno coś podobnego kupisz.

        Mamo Wiktora- mam nadzieję, że dostaniesz tę pracę, zaszłaś już przecież tak
        daleko.

        Bardzo się rozpisałam, mam nadzieję że ktoś to przeczytał w całości i nie
        zasnął. Ale same rozumiecie, po tak długiej przerwie mam atak słowotoku.
    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 14:28
      Hejka!
      Jakaś tu posucha! Dziewczynki, co się dzieje? W Lublinie jest tak silny wiatr,
      że mało co głowy nie urwie. I na dodatek od wczoraj non stop pada. W nocy
      myślałam, że dach zerwie. Fuuuj!!! Nie cierpie takiej pogody, od razu ogarnia
      mnie jesienna deprecha.
      Jak zaczęłam poważniej mysleć, żeby zadzwonić do ginki, to plamienie zniknęło.
      Od 4 dni nic. Może juz sie unormowało. Jak zaczęłam łykać Cerazette to przez
      ok. 1,5 tygodnia miałam problemy z żołądkiem, później chyba organizm
      przyzwyczaił się do pewnej dawki hormonu i jest OK.
      Amelcia nie chciała dzisiaj wcale spać w ciągu dnia. Zasnęła przed chwilką jak
      wciągnęła 150 ml mieszanki, a tuż przedtem 70 ml soczku jabłkowo-winogronowego
      (to jej ulubiony, awanturuje się, jak kończy pić i chce jeeeeszcze).
      Uciekam, bo muszę dopilnować obiadku.

      Papatki
      Kasia
      • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 16:29
        Cześć dziewczyny!

        Własnie sie dowiedziałam ze w naszym mieście wichura zabiła 2 osoby. Drzewo
        spadło na samochód (jadący) SZOK!!! Ale najbardziej mnie zaszokowała inform. ze
        w W-wie konar spadł na wózek i mały niemowlaczek zginął. Tragedia! Narazie
        podaruję sobie spacerki sad

        Mam nadzieję ze wam nie zepsuję humorów takimi strasznymi wiadomościami.

        U nas dzień jak co dzień smile Jedzenie, spanie, zabawa,jedzenie, zabawa, spanie (
        to plan dnia Marka). Teraz jest na etapie spaniesmile
        Wczorajsz obiadek u teściowej nawet się udał. Marek grzeczne (teściowa też)
        hihihi!!!
        Tak się zastanawiam nad tymi soczkami i papkami bo Marek 20-go kończy 3 m-ce i
        nie weim czy dać mu cos do spróbowania? jak narazie to tylko leczko mamci i
        czasem herbatka Hipp (koperkowa).

        stynka - Bardzo się cieszymy, że juz macie lepsze dni. Teraz już z górki smile

        mama_wiktora - WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA WIKTORA!!! DUZO UŚMIECHU NA CODZIEŃ<
        POCIECHY Z RODZICÓW I BOGATEGO MIKOŁAJA BO TO JUZ NIEDŁUGO smile ŻYCZY MAREK Z
        RODZICAMI!!!

        Mija4 - Kupką bym się nie przejmowała podobno dopiero po 14 dniach należy się
        martwić. Widocznie służy jej twoje mleczkosmile

        emka55 - Gratulacje!!! No i rzeka mleka znowu płynie.

        miniaxv - Nie powiem ze wypiękniałam ale chociaż nie uciekam na widok swojego
        odbicia w lustrzesmile Jeszce bym parę rzeczy podreperowała ale i tak mi się
        znacznie humorek poprawił!!

        Pozdrawiam wszystkie mamy!!!
        Chyba jednek zima zawita sad(((((((

        Ania&MArek
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 17:08
          Hej, ale okropny dzien dzisiaj! Dobrze, że nie musiałam wychodzić z domku.
          Emilka śpi dzisiaj cały dzieńsmile

          emka55 - Monisiu, gratuluję - UDAŁO CI SIĘ! Oby mleczka już nigdy nie zabrakło:-
          ) Ciasto wyszło i smakuje SUPPPPPPER!!!!!!!!! Wielkie dzięki za przepissmile Od
          wczoraj ćwiczymy i już jest lepiej z podciąganiem głowki z leżenia na
          pleckach!!!!!!
          mama_wiktora - ucałuj od nas Wiktorka i życz mu wszystkiego najlepszego,
          wspaniałych zabaw prześlicznymi zabaweczkami i dużo fajnych koleżanek i kolegów
          w przedszkolu. No i zdrówka oczywiściesmile)))))))) A tobie bardzo gratuluję
          sukcesów w ubieganiu się o tę pracę!!! Jesteś przebojowa babkasmile)))))) A co do
          Hippa, część słoiczków i buteleczek ma trochę inną nalepkę, i z przodu jest
          malutkimi literakmi teraz napisane od 4 miesiąca (przedtem po 4 miesiącu).
          Soczek jabłkowo-winogronowy też najbardziej smakuje Emilce, dzisiaj dostała
          marcherwkowy i też OK! Ale 150 ml mleka to jeszcze nigdy nie wypiła. A jak
          przybiera na mieszance Amelka?
          stynka2 - ogrmnie się ciesze, że Aisunia już zdrowiutka i tak pięknie się
          rozwiaj. Moja Emi też długo śpi w nocy, od ok.19.00 do 7.00-8.00 rano!
          Oczywiście w międzyczasie jedzonko, albo nawet dwa!!!!!!

          kasiulek74 - co za straszne wieści. No to mamprzynajmniej wytłumaczenie dla
          balkonowych spacerków Emilkismile)))) Od wczoraj tez nie krwawię - ciekawe co
          dalej????

          anmala - współczuję tego wózka i bujania!!!!!!! Musisz zacząc odkładać do
          łóżeczka! Ta metoda zaklinaczki jest rzeczywiście OK!!!!! Nam się udało nauczyć
          spania, a ostatnio tez zasypiania w łóżeczku. Emi ma już unormowane pory snu w
          ciągu dnia.Rano ok.30 minut do 1 godzinki, w południe 2-3 godziny, i popołudniu
          ok. 1 godzinkę.

          Pozdrawiamy -Monika&Emilka
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 17:22
            Cześć dziewuszki!
            Wróciłyśmy ze spacerku-u nas także niespecjalna pogoda, ale skorzystałyśmy z
            momentu kiedy nie padało i nie wiało........ Oleńka teraz sobie słodziutko
            śpi wink))
            Miniaxv-w jaki sposób ćwiczycie z Emilką podciąganie główki??? A i dzięki za
            rady dotyczące słoiczków wink)
            Emka-gratuluję wytrwałości!!!!!!!!!!!!!!! Super że Ci sie udało!
            Mija-co do kupki-nic sie nie przejmuj. Moja Niuńka ostatnio pobiła swój rekord
            i przez 11 dni była cisza! Lekarka powiedziała że skoro matka ma dobrze
            wchłanialny pokarm-to tak moze byc i jest to w porządku, o ile Maluszek ma
            dobry humorek i nie boli go brzuszek! Więc sie nie martw i czekaj cierpliwie!
            Stynka-fajno że powróciłaś smile))) No i że Asiunia juz spokojniejsza wink
            Mama_wiktora-trzymam kciuki za pracę wink
            Anmala-będę musiała mojego mężusia podszkolić i powiem aby wypróbował Twój
            sposób karmienia. Mam nadzieje że zadziała.......
            Yen-jak sałatka? pokrojone warzywka??? A arbuza........hmm, kiedy to było??
            Całe wieki temu......Ale ten smak-tego sie nie zapomina.......................

            Uciekam na obiadek.Jeszcze wpadnę. Papatki


    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 17:30
      Rzeczywiście dmucha okropnie. Musialam wyjśc po Olę do przedszkola, tak zawiało
      że nie mogłam oddechu złapać. Ola miala problemy żeby iść, rewelacyjna pogoda na
      spacerek.sad(
      Stynka co do metody zaklinaczki to nie wiem, jakos tak w programach to jest
      takie proste a jak co do czego to zostaję z tym problemem sama bo mąż w pracy a
      ja jestem bardzo nerwowa. Zastanawiam się nad tym bardzo mocno, tym więcej im
      bardziej jestem zmęczona.
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Zuzi i Julki!!!! 18.11.04, 17:51
        Witam Szanowne Koleżanki,
        z okazji ukończenia 3 miesiąca życzymy Wam samych pogodnych i zdrowych dni,
        spędzonych na beztroskich zabawach z rodzicami! Pięknych słonecznych jesiennych
        spacerków i tego wszystkiego, o czym marzyć mogą niemowlaczkismile))))))

        życzy Emilka z mamą i tatą!!!!!
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!!! 18.11.04, 17:56
          Aniu, ta metoda zaklinaczki to nic strasznego i nowego. Myślę, że każdy kto
          przyzwyczajał maluszka do łóżeczka stosował ją przynajmniej częściowo. Nie
          podchodź do tego tak pesymistycznie, może Grześ szybciutko załapie o co chodzi.
          A pomyśl jak później będzie Ci lżejsmile))) Popróbuj, przecież nie musi udać się
          za pierwszym razem. A im Grześ będzie starszy, tym trudniej będzie go
          nauczyć!!! Trzymam kciukusmile)))) Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 18:19
          Hej Dziewczyny!
          u nas też okropna pogoda, a informacja, że drzewo przewróciło się na wózek z
          dzieckiem kompletnie mnie przytłoczyła. .... Ja też zarzucam spacery w taką
          aurę.
          Mama- wiktora- serdeczne życzenia dla Wiktorka- dużo zabaweczek, słodkich
          buziaków i duuużo zdrówka!. Jak smakują ciasteczka?- podziwiam Cię,żeCi się
          chce- ja najbardziej nie lubię właśnie robić ciast. A jak u Was sprawdziła
          się mata? Często Mała ja uzywała? Trzymam kciuki, bys dobrze wypadła na
          rozmowie!

          Stynka- witaj po długiej nieobecności! No widzisz, w końcu płacz Asiulki
          ustał, 3 m-ce i zaczyna sie prawdziwe macierzyństo- cieszcie się nawzajem sobą!
          dziękuje za uspokojenie mnie w spr kupek!

          Ramota- Tobie też ciepłe słowa i uspokojenie mnie. A asia to faktycznie
          rekordzistka- 11 dni - to faktycznie dużo.

          Minia- Jak tam Emilka toleruje jedzonko ze słoikow? A dlaczego ćwiczysz Małą-
          pediatra kazał? Przecież każde dziecko ma własny rytm rozwoju, indywidualny
          tor i napewno zaraz sama zacznie główkę ponosić .

          Anmala- każde dziecko jest inne i trzeba próbować wielu metod zasypiania.My
          dopiero po kilku próbach znaleźliśmy na Maję sposób- dajemy jej mocno
          pomarudzić na leżaczku, a kiedy juz mała zaczyna coraz mocniej połakiwać,
          bierzemy na ręce, dajemy smoka , zakrywamy pieluszka oczy i odkładamy do
          lożeczka. Zzaczęło działać po kilku próbach. Czyli oswoiliśmy na dobre jej
          miejsce do spania. I nawet Maja polubiła leżeć w nim, a szczególnie kiedy
          włączamu jej karuzelkę - wtedy Mała melomanka ' idzie na koncert".
          papatki
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mija4 18.11.04, 19:31
            mija4 - Emilka dostaje na razie (od dwóch tygodni) tylko jabłuszko ze słoiczka
            i to w niewielkich ilościach, żeby się oswajała ze smakiem i konsystencją. Je
            ładnie, choć trudno powidzieć, żeby je wuwielbiała. Jeśli chodzi o tolerancję
            brzuszkową to wszystko OK!!! W przyszłym tygodniu spróbuję marchewki. A pije
            soczek jabłkowy i jabłkowo-winogronowy - bardzo jej smakują!!! Dzisiaj dałam
            jej 20 ml soku marchewkowego z wodą i na razie nic się nie dziejesmile)) Ale
            Emilka ogólnie je niechętnie i bardzo mało, właściwie cały dzień trzeba ją po
            troszeczku karmić. Pediatra nie kazał mi ćwiczyć, bo nie sprawdzał żadnych jej
            umiejętności - przepracowałby się!!!!!! Ale wiem, że tę umiejętność dzieciaczki
            powinny posiąść w 3 miesiącu. Ćwiczymy króciutko i mało intensywnie, staram się
            łączyć to z zabawą. Jestem trochę przewrażliwiona, bo zjadłam w ciązy tony
            Fenoterolu, a on często ma podobno oddziaływanie na dzieciaczki. Położna niby
            sprawdzała jej napięcie mieśniowe, ale i tak panikuję:-0

            ramota - kładę Emi na kolanach po dużym kątem, tak w pozycji półleżącej i
            początkowo trzymam jej główkę i delikatnie podciągam. Potem staram się bez
            trzymania główki. I na końcu parę razy z poduszki. Nie prowadzi jeszcze główki
            sztywno, ale łepek już mniej wisi. Teraz próbuje nawet czasami sama ją odrywac.
            Ćwiczymy naprawdę króciutko.

            Pozdrowionka - Monika&Emilka
        • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 22:20
          Hej dziewczyny!!!

          Minia - Zuzia dziękuje ecioci za piękne życzenia i ma nadzieję, że się spełnią.

          Niestety w dniu dwoich trzymiesięcznych urodzin spotkała ją niemiła
          niespodzianka. Otóż poszliśmy z nią do poradni rehabilitacyjnej, bo na
          ostatniej wizycie pani doktor stwierdziła, że za słabo trzyma główkę przy
          podnoszeniu za rączki. No i okazało sie ,że ma asymetrię - preferuje lewą
          stronę.Też musimu nosić ją w specjalny sposób. Ale najgorsze jest to, że na
          razie musimy zrezygnować z basenu.BUUUU.Dobrze, że chociaż dostaniemy kaskę z
          powrotem. No ale, jak wszystko będzie dobrze, to zapiszemy sie na nst. kurs.
          Jutro będe nas umawiać do rehabilitanta i będziemy stosować metodę Vojty.
          Czy któraś z was też ćwiczy tą metodą. Jak znoszą to dzieciaczki, bo wiem, ze
          to nic przyjemnego.

          pozdrawiamy Ha_nka i Zuzia
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 - pierwszy zabek!!! 18.11.04, 20:00
      Czesc kobietki,
      Dziekuje za tak szeroki odzew dotyczacy Zyrteku i suchej skorki. Nic to ze
      sucha skorka, jakos sobie z nia poradzimy. Wczoraj wykapalam Iwa w parafinie,
      skorka swietna, ale juz rano mial znowu suchasad Nasmarowalam go mleczkiem Nivea
      i zobaczymy. Odstawilam juz zolty serek i ten nieszczesny Zyrtec rowniez i
      czekam na poprawe. Natomiast wiadomosc dnia to to ze Iwus ma juz dolna prawa
      jedynke, dzis mu sie wyzela!!! Od kilku dni byl markotny,czesto posypial, ale
      krotko i budzil sie z placzem w ciagu dnia. Zwalalam to na pogode. Moje cyce
      tez od kilku dni byly troche bardziej zgryzione, ale nie spodziewalam sie az
      tego, dzis sprawdzilam mu palcem dolne dziaselko i nie mogac uwierzyc,
      postulakam lyzeczka, odglos jest jak bym stukala w kamien. No to mamy 1 zabka.
      Tatus przyjedzie dzis pozno do domu, ale chyba to opijemysmile No niezle sobie
      poczyna ten moj Syn. Ma dopiero 3,5 miesiaca i juz 1 zeba!!!
      Pozdrawiam
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 20:21
      anmala - dziekuje za przepis na masc z witaminami, czy ja sama moge isc z tym
      przepisem zeby mi go zrobili w aptece? Czy musi byc recepta od lekarza? Jak to
      bylo u Ciebie?

      tynka - ja chyba jednak przestane smarowac Malego oliwka i teraz przezuce sie
      na mleczko Nivea - zobaczymy z jakim skutkiem. Niestetey Maly jest uczulony na
      kosmetyki Penatenusad

      miniaxv - Monia juz nie jem zoltego serka ani maslanych ciasteczeksad Teraz mi
      zostaje robienie ciast z margaryna palma, ale ze nie sa zle wiec na pewno je
      bede robila i z przyjemnoscia wchlaniala. Co do alergologa to pojde tylko musze
      sie dowiedziec od znajomych czy znaja jakiegos dobrego, nie chce isc do
      pierwszego lepszego.

      emka55 - MONIKA znów z pełną piersiąsmileBrawo, brawo i jeszcze raz brawo.
      Swietnie ze odzyskalas mlekosmile) Ja tez kilka tygodnie temu mialam taki maly
      spadek ilosci pokarmu ale nie poddawalam sie i dawalam Iwusiowi nawet wedlug
      mnie pustego prawie cyca by pobudzil mi laktacje i teraz tez sie "zalewam"
      pokarmem w nocy i Iwus je tylko moje mleczko.

      mija - Iwus robi kupki przewaznie 2 dziennie i to zawsze po uprzedniej zmianie
      przeze mnie pieluszki.Musi byc czysta i niezasikana, w taka sie robi najlepiej.
      Czasami nawet tuz jak ja zmienie to potrafi "walnac" kupsko jeszcze na
      przewijaku, ten typ chyba tak masmile
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 20:29
        Acha zapomnialam jeszcze o jednym,
        Ja bylam dzis na krotkim spacerku z Iwusiem bo poszlam do pracy, z powodu tego
        ze w przyszly czwartek konczy mi sie niestety urlop macierzynski.Jejku jak ten
        czas szybko biegnie. Biore sobie jeszcze 3 tygodnie wypoczynkowego i niestety
        wracam 20 grudnia do pracy. Ale nie o tym chcialam pisac. Pogadalam dzis z
        Pania Dyrektor od Administracji - (to ona mnie zatrudniala) i stwierdzilysmy
        obie ze na razie bede pracowala na 3/4 etetu i wychodzila godzine wczesniej,
        czyli bede pracowala tylko 5 godzin. I najlepsze jest to, ze powiedzlala ze mi
        nie utnie pensji - kurcze ale sie ucieszylam. Wiem ze to 3/4 etatu nie jest
        dlugotrwale ale nawet miesiac to juz duzo zeby ten moj Szkrab sie
        zaklimatyzowal w zlobku, a ja zebym sie z poworotem zaklimatyzowala w pracy.
        Kurcze, straszie sie ucieszylam ta wiadomoscia. Widac pracodawcy sa rozni, ja
        na razie trafilam chyba na tego z DUZYM sercem i zrozumieniem dla matki malego
        dziecka.
        Tym razem to juz chyba wszystko, na razie. Ide sie umyc i czekam na niemeza bo
        Iwus juz od ponad 1/2 godziny kima w lozeczku.
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004- do Dobra 18.11.04, 21:14
          No, no, to mamy już pierwszego sierpniowego dzieciaczka z ząbkiem wink)))
          Nieźle sobie ten Twój Iwuś poczynia! Ciekawe co będzie dalaj jak On taki
          szybki???
          Fajno, że Ci tak w pracy poszli na rękę, super!

          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 18.11.04, 22:55
            dobra26 GRATULUJĘ Iwusiowi pierwszego ząbka!!!!!!!!!!!! Kto następny????? Na
            polepszenie stanu skórki trzeba niestety trochę poczekać, ale na pewno będzie
            lepiejsmile)) A co do margaryny, to podobno tez nie można używać każdej, o ile
            dobrze pamiętam to zalecane są dwie: zielona Finea i Olivea, chodzi o to, żeby
            nie zawierały serwatki. Trzymam kciuki za pozbycie się tej obrzydliwej skazy!!!

            ha_nka - do tej pory widziałam tylko te pierwsze zdjęcia Zuzi, właśnie
            obejrzałam następne i jestem zachwycona Twoją córeczką!!! Piękna dziewczynka, a
            uśmiech rozbrajającysmile))) I jakie ma śliczne włoski, w ogóle się nie wytarły:-
            0. Emi jest łysa po bokach, mówię na nią Waldorf, hihihihihih1!!!! Zdjęcia z
            basenu też super!!!! Mój lekarz to olewacz i niczym się nie interesuje, będę
            musiała pójść chyba prywatnie do neurologa, bo u nas z główką niby lepiej, ale
            to jeszcze nie tosad Moja mama zna jakiegoś bardzo dobrego w Poznaniu. I jak
            próbuję ją leciutko turlać to przy jednej strobie jest opór:-0 A czy Ty byłaś z
            Zuzią u neurologa??? O metodzie Wojty nie wiem za dużo, podobno jest
            rzeczywiście mało przyjemna dla dzieciaczków i nie za bardzo lubią ćwiczyćsad((

            Całuski - Monika&Emilka
          • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- do Dobra 18.11.04, 23:03
            Dobra- gratulacje z okazji pierwszego ząbka.
            Ja zawsze miałam receptę, jeśli masz jakąś zaprzyjaźnioną aptekę to może zrobią
            ci bez recepty.
            Dobra ty wracasz na cały etat a nie na 3/4, matce karmiącej przysługują 2
            półgodzinne przerwy na karmienie, więc żebyś nie wychodziła im w ciągu dnia to
            dają takie rozwiązanie. Ale i tak fajnie że ci to proponują tylko czemu na tak
            krótko, tak naprawdę to do czasu zakończenia karmienia piersią przysługują ci te
            przerwy. Tak było kiedyś w kodeksie pracy, a po zmianie nie wiem trzeba sprawdzić.
            Ach, co do oliwek, to ja smaruję mokrego Grzesia oliwą z oliwek, może nie
            pachnie cudnie tylko jak grecka sałatka, ale na skórkę nie możemy narzekać.

            Ramota- jeśli mała ma jakieś skazy na skórce, czy podejrzeważ ją o alergię to
            tak szybko nie wprowadzaj innego jedzonka niż mleko.(tak mi się to przypomniało)

            Dyrka- taki mi się wic przypomniał odnośnie pracy. Może masz jakiegoś znajomego,
            który ma własną firmę i zatrudnia pracowników. Wiąze się to z pewnym wydatkiem,
            ale może się opłacić. Koleżanka tak zrobiła. Otóż zatrudnił ją na papierze na
            jaieś 2 miesiące ona opłacała składki za siebie, a potem poszła na wychowawczy.
            A że mąż miał dochody nie najlepsze to dostała zasiłek wychowaczy i rodzinny.

            Miniaxv, ramota - po dzisiejszej wizycie u rehabilitantki jestem mądrzejsza o
            nowe wiadomości odnośnie dźwigania głowki. Otóż należy sobie wygodnie usiąść na
            krześle, położyć dzidzię na kolanka, tak aby pupa i nogi były wyżej oparte
            trochę na naszym brzuchu i aby mamie było łatwo wąchać stopy dzidzi. Rękami
            obejmujemy głowę maleństwa ale tak u góry aby nie dotykać i podtrzymywać karku i
            robimy brzuszki. Ważne jest jeszcze to aby nasze ręce szły za ramionami maleństwa .
            Ach i jeszcze jedno dzidzia musi leżeć równolegle do podłogi na naszych kolanach.

            Mija- Grześ robi 1 czasami 2 dziennie a czasami co drugi dzień. Generalnie nie
            cierpi z tego powodu.

            Anna75- fajnie że masz grzeczną teściową bo o synku to nie wspomnę grzeczne
            dzieciątkosmile)

            Mamo-Wiktora- Uściskaj małego skorpionka, niech będzie wyrozumiały dla rodzinki
            i pamięta tylko te dobre chwile. (A to dladego że skorpiony są bardzo
            pamiętliwe- z autopsji)

            Kasiulek74- fajnie ci że możesz używać hormonów, mnie pozostaje tylko metoda
            ludowa, wiadro z zimną wodą (zamiast). A tak na serio dwie ciąże rozwaliły mi
            wątrobę, ta druga to tak mocno, że bralam leki na marskość. Więc o hormonach
            mogę zapomnieć. Nie martw się tym ząbkiem, tak bardzo ważne aby nie bolało.

            Yen - kiedy byłaś ostatnio nad morzem. Uwielbiam morze jesienią, takie moje małe
            zboczenie.

            A tak generalnie to Grześ traktuje łóżeczko jako miejsce zabaw, może w nim leżeć
            i godzinę i bawić się dzwoneczkami, albo pałaszować pięści. Całą akcję chyba
            muszę podzielic na etapy. I etap zasypianie bez cyca może smok mu jakoś pomoże
            albo znajdzie się jakiś inny sposób. i II etap to zasypianie we własnym łóżeczku.

            Dobranoc Dziewczyny.
            Ania


            • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004- info od Dolotki 18.11.04, 23:52
              Witajcie dziewczynki.
              Gratuluję trzymiesięczniakom smile
              Moja Hania jutro skończyłaby 3 miesiące. Ech.

              Sałatka zrobiona i już prawie zjedzona.
              Anmala-ja morze lubie właśnie takie-sztormowe, ale przyznam się że już dawno
              nie byłam z jakiś miesiąc. Po sztormie na plaży w Darłowie zawsze są
              bursztyny smile W Mielnie niestety nie ma.
              A u nas dzisiaj była 12 w skali B.

              Jestem cała połamana bo byłam wczoraj na jodze. Dobrze mi robią te ćwiczenia,
              nawet już w domu ćwiczę czasami.

              Pozdrowienia od Dolotki. Pisze,że czuje się bardzo samotnie w tym domku, bo
              Fred ciągle w robocie, nie ma netu. Ale w weekend będzie we Wrocławiu to pewnie
              coś skrobnie. Mówi, że zapomniała 2 razy tabletek wziąć i leci po test, bo ma
              obsesję, że jest znowu w ciązy...

              Pozdrawiam wieczorową porą.
            • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004- do anmala 19.11.04, 07:57
              Hej Aniu,
              Chyba mnie nie zrozumialas - ja wracam na 3/4 etatu czyli na 6 godzin minus 1
              godzina na karmienie. Czyli bede w pracy spedzala nie 7 jak matka karmiaca
              tylko 5 godzinsmile A zaplaca mi za to jak za pelen etat. A co do masci to
              sprobuje ja zrobic w najblizszej aptece, gdzie juz mnie znaja kobitki i gdzie
              zawsze kupuje wszystkie lekismile
              Acha i dziekuje za gratulacje dla Iwusia, jestem bardzo dumna z jego pierwszego
              zabkasmile Ani sie nie obejrzymy a sypnie sie nowe uzebienie na forum.
              • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 09:14
                Cześć dziewczyny!
                Czy ta wczorajsza wichura nie urwła wam głów?Bo ja nawet nie odważyłam się
                wyjść z domu.
                • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 10:42
                  Witam w zimowe przedpołudniesmile))

                  Emi śpi, a ja mam chwilkę dla forum, bo dzisiaj zostajemy w domku, więc nie
                  trzeba się śpieszyć! Pogoda okropna, chętnie bym wyszła nawet na spacerek, bo
                  nie lubię za długo siedzieć w 4 ścianach. Niestety zacina taki deszczyk ze
                  śniegiemsad Wczoraj wieczorem Emi znów nie chciała jeść, udało się jej wcisnąć
                  20 ml. Postanowiliśmy więc sobie odpuścić i zasnęła. Jak spała twrado to ją
                  nakarmiłam przez sen i wypiła całą butlę! Mam wrażenie, że jedzenie jej nie
                  interesuje. Jedząc rozgląda się, śmieje, robi dziwne minki i nigdy nie rzuca
                  się na butlę, jak to robią niektóre dzieciaczki. Jakiś czas temu włożyliśmy jej
                  do łóżeczka taką miękką kolorową książeczkę i teraz cały czas przyglada się
                  obrazkom. Śpi tylko na brzuszku, więc przed zaśnięciem i po obudzeniu umie
                  bardzo długo "czytać" swoją pierwszą książeczkęsmile Jak się zmęczy to kładzie
                  główkę i oglada obrazki, które są po bokach i zasypia! Czaem muszę tę
                  książeczkę jednak wyjmować, bo jak się czasem ożywi nad ranem po karmieniu to
                  chce koniecznie ją oglądać. Fajnie to wygląda, bo główka wędruje od jednego
                  końca do drugiegosmile

                  anmala - dziękuję bardzo za rady dotyczące ćwiczenia główki, Dzisiaj wypróbuję:-
                  )

                  krysias70 - głowy mi nie urwało, bo nie wychodziłam z domu. Póki co bunkruję
                  się, choć zaczyna mi brakować tlenusad Ja nie znam tego ciasta, o którym
                  piszesz, ale już nabrałam ochoty. Jakbyś miała kiedyś czas to daj przepis!! Jak
                  na razie wszystkie forumowe przepisyna ciasta sprawdziły się w pratktyce choć
                  do pieczenia nie posiadam za dużych talentówwink

                  Pozdrowionka - Monika&Emilka
                  • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:13
                    Witajcie mamuski,
                    Wczoraj co prawda bylam na krotkim spacerku ale dzis sobie darujemy, bo zimno i
                    pada deszcz ze sniegiem (pewnie tak jak u Was). Ja tez nie lubie siedziec w
                    domu ale nie jestem wariatka i taka pogoda naprawde zniecheca do spacerow. Iwus
                    po porannym cycu i kupie (oczywiscie do swiezo przebranej pieluszki - ale to
                    chyba standart), wiec lezy w lozeczku i sie bawi grzechotkamismile Za chwilke sam
                    zasnie, wiec mu w tym nie bede przeszkadzala. Co do zabka to myslalam ze bedzie
                    wiekszy problem, ale naprawde przeszedl to swietnie. Mam nadzieje ze reszta
                    zebow tez bedzie tak bezproblemowo wychodzila. Tez poprobuje cwiczen z Iwem bo
                    jak lezy na brzuchu to glowe juz trzyma prosto, ale podciagany z pleckow za
                    raczki,ma z tym duze problemy - sadze ze to z powodu ze ma dosc duza glowe, od
                    urodzenia zresztasmile

                    miniaxv - powiedz mi jaka to ksiazeczka, sama kupie taka Iwusiowi. Czy to jest
                    z tych plastikowo - gumowych? Iwus tez pewnie sobie poczyta bo uwielbia lezecz
                    na brzuszku tak samo jak spac.

                    krysias70 - o takim ciescie to moge jedynie pomarzyc. Mimo tego ze uwielbiam
                    gotowac i piec i podobno wychodzi mi to niezle, to na razie niestety nie moge
                    go jesc - skaza bialkowa u Iwa wiec ta smietanka i mleko...mhh ale jak juz
                    przestane karmic to na pewno zrobiesmile
                    Milego dzionka Wszystkim zycze
                  • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 11:31
                    Czołem Kobietki!
                    Dzisiaj mam doła. Chyba brak kontaktu z powietrzem i ludzmi, którzy mówią moim
                    językiem daje mi w kość. Siedzimy z Mileną już trzeci dzień w domu, bo pogoda
                    taka, że nawet psa bym nie wygoniła, a na dodatek cały dzień jesteśmy same. Mąż
                    wraca o takiej porze, że ja już idę spać, a rano wychodzi jak ja wstaję. Sorki
                    za te żale ale brakuje mi normalnej rozmowy, więc pożalę się Wam! Przynajmniej
                    wiem, że ktoś mnie wysłycha, choćby wirtualnie!

                    Mamo_wiktora - wszystkiego najlepszego dla syneczka! Moj mąż też skorpion.
                    Fajne chłopaki te skorpiony tylko jak się na coś uprą to koniec. I oczywiście
                    ślemy życzenia dla Juleczki!

                    Dobra - ten Twój synuś to co rusz mnie zaskakuje! Pierwszy ząbek w takim wieku?
                    Nic tylko pogratulować. Słyszałam, że im wcześniej ząbki wychodzą to tym mniej
                    bolą. Teraz czekamy na następnego zębulka.

                    Anmala - dzięki za podsunięcie pomysłu, ale w moim przpadku w grę wchodziłby
                    tylko bezpłatny wychowawczy, więc nawet nie chce mi się kombinować, poprostu
                    będę szukać pracy, a czy ją znajdę czy nie to czas pokaże.

                    Emka - gratuluję powrotu mleczka. Tak trzymaj!

                    Mija - u nas kupki nie było przez tydzień, ale ja się Milenka rozpędziła to
                    wczoraj robiła po każdym karmieniu. Nic się nie martw cycomaniacy tak mają!

                    Minia - Milena też słabo trzyma głowę przy podciąganiu za ręce i ja też
                    wybieram się z nią do neurologa bo moja pediatra też nie bada dziecka pod
                    względem rozwoju ruchowego!

                    Ha_nka - nie wiem jak małe dzieciaczki znoszą metodę vojty, ale moja młodsza
                    siostra z niej korzystała bo miała skrzywienie kręgosłupa i wiem, że ta metoda
                    jest skuteczna. Mam nadzieję, że rechabilitacja będzie niedługa i jak najmniej
                    nieprzyjemna dla Zuzi. Przesyłamy spóźnione życzenia dla Zuzi, niech rośnie
                    mamusi duża i śliczna dziewczynka! Widziałam Wasze zdjęcia z Purzykami! Wątek
                    Marlenki ślędzę od dawna, a teraz się okazało, że to Twoja rodzinka! A Zuzia
                    jest super!

                    A Milena próbuje właśnie udławić się swoją ręką smile

                    Yen - przytulam Cię dzisiaj cieplutko! Nic więcej nie potrafię napisać.

                    Stynka - cieszę się, że z Asią już wszystko ok. Pmiętam jaka byłaś tym
                    wszystkim zmęczona. Najgorsze już za Wami teraz będzie coraz lepiej!

                    Uciekam bo głodomor wrzeszczy!

                    Daria i Milenka

                • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:05
                  Cześć dziewczynki!

                  No to mamy zimę!!! Od samego rana cały czas pada śnieg, ale widok jest
                  przecudny - ośnieżone choinki wyglądają extra.

                  Dobra26-gratulacje dla Iwusia z okazji pierwszego ząbka. Moja młodsza
                  chrześnica też zaczęła b.wcześnie ząbkować - pierwszy ząbek w wieku 2,5 m-ca. W
                  momencie kiedy dzieci mają zwykle 4 ząbki, ona miała już 8!

                  Mamo_wiktora - przekaż synusiowi najserdeczniejsze życzenia urodzinowe.

                  Yen74 - czy dzisiaj nad morzem też jest taka wichura? Moja mama późnym
                  wieczorem lub w nocy ma płynąć do Szwecji, ale jak będzie sztorm to na pewno
                  odwołają. Najgorsze jest to, że nie wzięła ze sobą komórki i muszę cierpliwie
                  czekać aż zadzwoni z promu lub jak dopłynie

                  Krysias70 - "Fale Dunaju" uwielbiam. Muszę odszukać przepis i spróbuję z Twoją
                  modyfikacją góry.

                  Buziaczki
                  Kasia

                  Moja Amelcia
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17731587
                  • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:31
                    To znowu ja!
                    Wczoraj byliśmy z Amelcią u pediatry na kontrolę główki (czy nie rozmięka) i
                    niestety jeszcze w kilku miejscach nie jet odpowiednio twarda, więc pani doktor
                    zwiekszyła dawkę wit. D3. Do tej pory dawałam niuni raz dziennie 1 kropelkę, a
                    teraz 2x3 kropelki. Podobno z tą witaminką trzeba uważać żeby nie przedawkować,
                    ale doktorka powiedziała, że dobrze, że nie jest to lato, bo wtedy trzeba
                    bardziej uważać. Powiedzcie mi co ma wspólnego pora roku z ewent.
                    przedawkowaniem D3? Głupio mi było zapytać, ale mam 100% zaufanie do tej
                    lekarki i jestem z niej zadowolona. Chyba wie co mówi?! teraz kolejna wizyta i
                    dotknięcie główki za 2 tyg. i ewentualne zmniejszanie dawki.

                    Minia - to b.dobrze, że Emi tak lubi leżeć na brzuszku, to ma pozytywny wpływ
                    również na kręgosłup. Moja niuńka na brzuszku wytrzymuje max. 15 min. (to i tak
                    długo), bardzo ładnie trzyma główkę (cały czas ma wyprostowane rączki i główkę
                    w górze, ale nie odpowiada jej ta pozycja). Chociaż zauważyłam, że jak wokół ma
                    dużo zabawek, to zaczyna sie nimi żywo interesować i leży troche dłużej.

                    Pozdrawiam
                    Kasia i Amelka
                  • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:40
                    Dzieńdoberek.
                    To ja jestem taka wyrodna matka,że młodego zabralam na spacer. Ale niestety
                    musiałam iść na kontrolę do lekarza bo cały czas kaszle. Wszystko jest oki,
                    tylko mam mu dawać syropki i zobaczymy. Przemokłam, buty nasiąknęły mi woda na
                    maxa, kurtka przemokła a jeszcze po południu spacer po Olę do przedszkola.

                    Dobra26-rzeczywiście nie zrozumiałam ale fajnie że tak fajnie do tego podchodzą.
                    Grześka wczoraj wysypało, wiec mam diete i dostałam recepte na maść. A juz
                    miałam nadzieję na te fale dunaju.

                    Krysias70-młody na noc zasypia przy cycu i przy trzeciej próbie odłożenia do
                    łóżeczka zasypia, ale w dzień to kaplica, może mu za jasno? Coś z tym allegro
                    jest, albo ludzie są leniwi. Szukam pewnej książki no i na allegro była, potem
                    poszukałam w ksiegarniach internetowych i okazuje się że można kupić taniej niż
                    na allegro i to nową.

                    Yen- a są bursztyny w Łazach? Tam jest trochę przyjemniej niz w Mielnie mniej
                    tłoczno.


                    To na zrazie muszę przygotować jakieś żarełko, Olka jak wraca z przedszkola to
                    ma wilczy apetyt. Głodza te dzieci czy jak?

                    Pa Ania i Grzechu śmiechu.




                    • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- do kasias70 19.11.04, 11:55
                      Kasiu to chodzi o to że pod wpływem slońca nasz organizm wytwarza wit D, a jej
                      nadmiar może prowadzić do hiperkalcemi czy czegoś takiego. Lekarka wie co robi,
                      skoro tak często musicie pokazywać sie z małą yu niej
                      POzdrawiam Ania
                      • anmala Re: SIERPIEŃ 2004- do kasiulek 74 19.11.04, 11:57
                        Przepraszam za pomyłkę to było do ciebie odnośnie witaminkismile0
                  • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:46
                    Czesc dziewczyny!
                    HuRRa, po 6 dniach Maja dziś walnęła olbrzymia kupę po same pachy, tak,że
                    musiałam ja później wykąpać . Chyba dziewczyna sie przestraszyła, bo "
                    postraszyłam " ją czopkiem glicerynowym i wzięła się do roboty. Jednak natura
                    sama reguluje rytm dziecka. Równiez dzisiaj Majka nas totalnie zaskoczyła-
                    wzięlismy ja rano do lożeczka i podczas zabawy płozyliśmy ja na brzuszku- a ona
                    mk i przewróciła się na plecki! ale się cieszyliśmy- jakby conajmniej zdobyła
                    medal na olimpiadzie dla bobasów! Maja jest bardzo silna- ma 2,5 m-ca a leżąc
                    w leżaczku potrafi podnieśc głowę, którą chowając w klatkę piersiowa ciągnie
                    kark i odrywa się plecki aż do łopatek- najwidoczniej chce siadać , woli być w
                    pionie- może świat z tej perspektywy wydaje się jej byc ciekawszy.

                    Minia- strasznie przykro,że Emilka nie ma apetyty- może poprosty dziewczyna od
                    najmłodszych chwil dba o linię i chce byc niezłą laską !Nie przejmuj sie -
                    pewnie ten typ tak ma. Ja jako dziecko miałam straaaszny apetyt i niestety do
                    tej pory mi zostało i musze się bardzo pilnowac by nie przytyć, poskramiam
                    wciąż moje łakomstwo i zawsze w ciągu roku moja waga zmienia się 0k 5 kg. cały
                    czas "odchudzam " się .
                    A wy tu dziewczyny ciągle piszecie o ciastach!A mi ślina leci. Później
                    napiszę przepis na ciasto z wiórkmi kokosowymi- bardzo atwy- a ciasto pyszne!

                    Dobra- gratuacje dla Iwusia za pierwszy ząb- niedługo pewnie malec będzie juz
                    wcinał golonkę z chrzanem lub schabowego z frytami, a na święta rozgniatał
                    orzechy!
                    Ha-nka_ pokazałam zdjęcia z basenu mojemu mężowi, i on tak się napalił na
                    basen z Mają ,że już szuka możliwości dostania się do grupy, w której niestety
                    nie ma juz miejsc..
                    Yen- zazdroszcze ci tej jogi- mi zstaje tylko film o misiu Yogi, bo niestety
                    nie mam z kim zostawiac małej na razie , a tezchętnie bym poćwiczyła- bardzo
                    to mnie relaksowało i wyciszało kiedy uczęszczałam na zajęcia.Czy znalazłas juz
                    kiedyś bursztyny na płaży? Uwielbiam morze a juz dawno nie byłam....... Ach,
                    pomarzyc tylko...
                    Anmala- a jak liwa z oliwek utrzumuje się na skórze? nie jest zbyt tłusta? Ja
                    pamietam kiedys dodałam sobi do kapieli kilka kropel, to poźniej wanny nie
                    mogłam umyć ....
                    Krysias- dzięki za szczegołowy opis ubranka. Coś wymyślę . A powiedz mi
                    kochana, czy karmiąc piersią jadasz czekoladę ( w twoim przepisie jest) i jak
                    reaguje dziecko? Słyszałam ,że kakao strasznie alergizuje a czekolada prowadzzi
                    do zaparć . Ja chyba sie nie skuszę nawet na odrobinę , bo wtedy maja robiłaby
                    kupę pewnie co dwa tygodnie.

                    Spadam , bo Maja budzi się na cyca!
                    Jeszcze tu zajrzę 1
                    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:54
                      Witam ponownie!

                      Mija4 - gratuluję kupy, dobrze, że obyło się bez wspomagaczy. Majeczka
                      rzeczywiście jest silna. Ja podobno też bardzo wcześnie chciałam siadać. Na
                      zdjęciach w wieku 4 m-cy siedzę, ale plecy oparte o kanapę. Lekarka skrzyczała
                      moją mamę, że to za wcześnie. Moja Amelka jak jest w pozycji leżącej i podkłada
                      jej się rękę pod główkę to też ciągnie mocno do pozycji siedzącej.

                      Już uciekam, bo niunia się budzi.
                      Pa, pa
                    • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004- 19.11.04, 11:59
                      Hej
                      Kasiulek74
                      Nie wiem jak ze statkami rejsowymi i nie wiem skąd Twoja mama ma płynąć, pewnie
                      ze Świnoujścia, ale u nas wszystkie kutry odwołane. Wczoraj na morzu była 12,
                      dzisiaj trochę lżej, ale też wieje.
                      Bursztyny znalazłam dawno i to całkiem pokaźną liczbę, nie wiem czy są w
                      Łazach, ale raczej w tym pasie plaż są rzadko spotykane.Najwięcej ich jest w
                      okolicach Helu.
                      U nas pierwszy śnieg spadł w nocy.
                      Lecę sprzątać.
                      Mija4- smile Miś Yogi też ok. Ja chodzę od niedawna, właściwie zaczełam w
                      ostatnim tyg połogu, ale idzie mi coraz lepiej smile
                    • dyrka Re: Do Kasiulek! 19.11.04, 12:02
                      Milena też ma za mięką głowę i od miesiąca dostaje 5 kropli D3. Byłyśmy w środę
                      na szczepieniu i okazało się, że dalej jest nie tak jak powinno być, więc dawka
                      jest utrzymana i za dwa tygodnie kontrola. Jeśli chodzi o porę roku -
                      naturalnej witaminy D3 dostarczają organizmowi promienie słoneczne i wtedy
                      faktycznie trzeba ostrożnie ją dawkować. Także nic się nie martw - będzie
                      dobrze i w końcu nasze córy będą twardogłowe.
                      • dyrka Re: Do Mija! 19.11.04, 12:07
                        Ja czekoladę jem i Milena nie miała żadnych problemów uczuleniowych. Ja to
                        chyba należę do tych szczęśliwych matek, których dzieci nie są uczulone. Mam
                        nadzieję, że będzie tak dalej. Może spróbuj kosteczkę i zobaczysz co się
                        stanie. Mi położna powiedziała, że od kostki dziecku nic nie będzie! Na mojej
                        Milenie się sprawdziło, ale wiadomo, wszystko zależy od dziecka!
                        • kasiulek74 Re: do dyrka i anmala 19.11.04, 12:14
                          Ale gapa ze mnie! No przecież, że o słoneczko chodzi. Najpierw trzeba pomyśleć,
                          a potem pytać! Mam nadzieję, że niunia będzie wkrótce twardogłowa.

                          Buziaczki
                          • miniaxv Re: Sieprień 2004 19.11.04, 13:22
                            Wlałam w Emi 20 ml mleka i zasnęła w ogndoli, żeby myslała, że jest na
                            spacerze - to jest dopiero wrena matka, i leniwa jeszcze!!! Zreyzgnowałam z
                            przygotwywania mlekaprzed każdym jedzeniem, bo byłoby to niemożliwe. Butelkę z
                            mlekiem tryzmam teraz w podgrzewaczu, żeby zawsze było ciepłe. Jestem już
                            zdołowana tym karmieniem, ma się wrażenie jakby się dziecko krzywdziło dając mu
                            jeść!!!!!

                            dobra mamy kaurat książeczkę interaktywną Tiny Love. Taką materiałową
                            dwistronną. jedna strona jest dla dzieci młodszych, druga dla starszych. Ale to
                            obojętne jaką kupisz, choć lepsza od gumowych jest chyba taka materiałowa, no i
                            musi się rozkładać w taki długi jakby parawan, żeby była z dwóch boków łóżeczka
                            i przed główką.

                            na razie
                            • marie7 Re: Sieprień 2004 19.11.04, 14:00
                              Witajcie mamusie!
                              Czy mogę ponownie dopisać się do listy obecności?Pisałam na wątku sierpniowym,
                              w oczekiwaniu.Teraz jestem ponownie.Moja nieobecność spowodowana była brakiem
                              dostępu no internetu(przeprowadzaliśmy się)na szczęście teraz mogę korzystać
                              zdo woli,więc postaram się wpadać gdy tylko córeńka mi pozwoli.
                              Może dla przypomnienia kilka słów o nas.
                              Nazywam się bożena mam 25 lat mieszkam we Wrocławiu,4 sierpnia urodziłam
                              Wiktorię(minia przysłałaś mi smsa,mam go do dziś)Wikusia waży teraz 6.200 jest
                              śliczna i zaczęła ząbkować,myślę że jeszcze trochę i ząbek będzie na
                              wierzchu,ale męczy się bardzo bidulka.Właśnie się obudziła,bo śpi ostatnio
                              bardzo mało, a jeszcze niedawno była strasznym śpiochem,cóż uciekam bo wzywa że
                              jest głodna.Karmię piersią cały czas, mieszankę dawałam może ze 3
                              rzay.Pozdrawiam was mocno wpdnę jeszcze wieczorkiem
                              bożka & wikuś
                            • ha_nka Re: Sieprień 2004 19.11.04, 14:28
                              Hej dziewczyny

                              W Opolu tez beznadziejna pogoda, chociaż w południe się przejasniło i myślałam,
                              że uda nam się spacerek. Nawet wyszłam z Małą, ale zaraz uciekałayśmy biegiem,
                              bo akurat naszła burza śnieżna. Do tej pory codziennie udawało nam się
                              wychodzić, ale trzeba sie już przyzwyczajać do zimy sad

                              Minia - dzięki za pochwały mojego szkraba. Fryzurę to faktycznie ma niezłą. Nic
                              się jej nie wytarło a ostatnio mam wrażenie, że nawet zgęstniały włoski. U
                              neurologa nie byliśmy - ad razu dostaliśmy skierowanie do poradni
                              rehabilitacyjnej na konsultację, no a od wtorku zaczynamu ćwiczenia. Jeżeli
                              masz jakieś wątpliwości, to lepiej je skonsultować - u nas mąż już dawno
                              zauważył, ze Zuzia lubi trzymać główkę na jednej stronie, ale troche to
                              zbagatelizowałam. Dobrze, że trafił nam sie kompetentny pediatra.

                              Dyrka - fajnie, że też "znasz" Purzyków. Nie jesteśmy co prawda rodziną, ale
                              można powiedzieć przyjaciółmi. Kiedyś mieszkaliśmu 2 lata w jednym bloku. Nasi
                              mężowie razem pracowali i razem studiują (Sławek śpi u nas na zjazdach).
                              Odwiedzamy się.Mam nadzieję, że niedługo nasze córeczki też się poznają.

                              Yen - pamiętamy o Hani....

                              Dziś Zuzia pobiła rekord w spaniu - spała 12 godzin, oczywiście z przerwami na
                              jedzenie. Byłam w szoku. Oczywiście ja z tego nie skorzystałam, bo myślałam, że
                              ona zaraz sie obudzi. A tu niespodzianka.
                              No, ale teraz się obudziła z popołudniowej drzemki i domaga się mojej uwagi,
                              więc kończę.
                              pozdrawiamy
                              • juropka Re: Sieprień 2004 19.11.04, 15:21
                                Cześć dziewczyny!!!!!!!!

                                Ja tylko na moment, ale płodne jesteście, nigdy nie zdołam Was przeczytać smile)

                                U nas wszystko ok, mam już dość pracy i jestem zmęczona sad Moja Pola rozwija
                                się świetnie, karmię nadal piersią, daję już jabłko, mała waży 6000 więc jest
                                co nosić smile) Jest świetnym dzieciątkiem, problemów jak na razie żadnych smile)

                                Życzę Wszystkim mamom i maluszką zdrówka i uśmiechu w ten pierwszy paskudny
                                dzień zimowy smile)
                              • tynka11 Re: Sieprień 2004 19.11.04, 15:28
                                cześc kobitki!
                                Ależ sie dziś zdrzaźniłam!COS mi ten internet świruje ( pogoda mu nie słuzy)
                                Naskrobałam taki wielgachny post i już już go miałam wysyłać i uuupppsss WCIĘŁO
                                GO!! Zaginął!! Więc zaczynam od poczatku....
                                Śnieg pewnie dziś wszedzie , ale pomimo tego postanowiłyśmy iść na spacerek!
                                Ciężko było reja po pas, chodniki nie poodśnieżane prowadzić wózek po takiej
                                nawierzchni brrrr.! MAsakara!
                                Ale nic to idziemy ( płyniemy, brodzimy _ niewłaściwe skreślić) I coby było
                                łatwiej to środkiem mało uczęszczanej uliczki. Ale z momentem zbliżania się do
                                głównej postanowiłam wgramolić się na chodnik. Nieodgarnięty oczywiście, 30 cm
                                krawęznika, ogromne bajoro koło mnie. Ja się siłuję a tu wjężdża elegancki
                                samochodzik. Za kółkiem pan, 2 dzieci z tyłu przejezdzając zamiast przyhamować
                                i dać mi szanse nóżka na gaz ( a co się bedzie stresował) Wiec bajoro laduje na
                                mnie, na wózku ( całe szczescie ze jechał w przeciwnym niż my kierunku budka w
                                wózku uchroniła niunke przed zatonięciem !) Wściekła odwróciłam się za nim i
                                popukałam sie po głowie a pan w bardzo inteligentny sposób pokazał mi środkowy
                                palec....! nie zdażyłam niestety zerknąć na rejestrację gdyż zbyt szybko
                                odjechał. Oj miałam ochotę zrobić w tył zwrot, dopaść pana, wyćiągnąć skądś
                                ukrytego bejsbola i palnąć w tą główkę inteligentną inaczej!!!!Tatuś z dziećmi
                                jechał i ot zaświecił przykładem! Hrrrrr
                                Co do raczek w buźce moja mała nie da się oszukać smoczkiem a juz na pewno
                                wtedy nie zapomni o rączce!Buźke ma pojemną więć ładuje łapki obok smoczka i
                                wszystko gra! A cmoka ostatnio kciuka ( po mamusi ) aż echo po chałupce
                                niesie!!!
                                No widzę że mamy powoli pierwsze pełne ząbków buźki!! no no GRATULACJE!! I
                                uwaga teraz na nadgryzane cyce!!hi hi! To chyba bedzie bolało...
                                A teraz pare pytanek
                                1. jak dajecie soczki swoim maleństwom? W butelce? Czy jakieś inne sposoby?
                                Jak onia boję sie butelki! Raz dostała ( jak mama sie na bóstwo u fryzjera
                                robiła) i miałam potem niezły cyrk przy cycu przez 3 kolejne karmienia!
                                2. Podajecie same soczki czy rozrabiacie z woda? Kranowka przegotowana czy
                                mineralna?
                                3. Ile tego soczku? słyszałam ze max 20ml
                                4. no a przecieru ile dajecie? JAk juz będzie miała dośc to sam da znać, ale
                                jesli mam małego łakomczucha to mogę sie nie doczekać!!
                                a co do kupek to moja tez kiedyś miał 4 dni przerwy i już sie denerwowałam ale
                                potem nawaliła równiutko po pachy i przymusowe kąpanko było!!! Cóz tak bywa!
                                trzymajcie sie cieplutko w tą zimową pogode!!
                                Asia&MarTynka
                                • kasiulek74 Re: Sieprień 2004 19.11.04, 15:43
                                  Cześć!
                                  tynka11 - w takich przypadkach żałuję, że nie jestem strong-manem, bo
                                  wyciągnęłabym takiego palanta za oszewę z samochodu i wpierniczyła mu. Co za
                                  cham!

                                  juropka - witaj po dłuuuugiej przerwie. Jak niania?

                                  Buziaczki
                                  Niunia woła
                                  • kasiulek74 Re: sierpień 2004 19.11.04, 15:47
                                    Myślałam, że to fałszywy alarm i chciałam jeszcze coś skrobnąc, ale znowu woła.
                                    Spadam
                                    Może później zajrzę.
                                    • mija4 Re: sierpień 2004 19.11.04, 16:20
                                      Wiecie co, zastanawiam się dlaczego tak jest , że kiedy gdzieś wychodzę i
                                      wracam po 2-3 godz, a Maja jest z moja mamą - to wtedy ona słodziutko śpi
                                      kilka godzin. Natomiast przy mie zdaża sie to jej bardzo rzadko- a ja bym z nią
                                      chętnie pospała nieraz.
                                      Dyrka- chyba się skuszę na jedna kostke czekolady. Maja co przwda chyba nie
                                      jest wrażliwa na to co jem, gdyz wprowadzam co jakiś czas nowe produkty do
                                      diety i jest ok. Woęc spróbuję odrobinkę czeklady- bo uwielbiam, mniam.

                                      Tynka, tzreba było też pokazać mu środkowy palec, nawet na dwóch rękach. Głupi
                                      palancicho i buraczycho .

                                      Minia- z tym mleczkiem w podgrzewaczu to uważaj. Ja kiedyś tak zrobiłam ,
                                      kiedy mati był mały no i na szczęście spróbowałam ,czy temp jest odpowiednia i
                                      okazało się ,że mleko skwaśniało! Długo w cieple nie można trzymać . Zrób może
                                      tak,że porozlewaj do kilku buteleczek po 20 ml- to wtedy szybko se mleko
                                      ogrzeje, a Ty w pogotowiu masz porcję mleka. Trzymam kciuki za apetyt Emi!
                                      Marie7- witaj ponownie!
                                      Juropka- jak odnalazłaś sie w pracy? Tęsknisz za Małą jak jestes poza domem?
                                      Pytam ,bo nie wyobrażam sobie teraz rozstania z dzieckiem na tak długo. Maja
                                      to jest cos najlepszego , co spotkało mnie w życiu i chcę jak najwięcej tych
                                      chwil zapamiętać , gdyż już nie planuję kolejnego dziecka, a świadomość ,że
                                      nigdy nie poczuję zapachu niemowlaka bardzo mnie smuci.
                                      Pozdrawiam
                                      Mija
                                      • stynka2 Re: sierpień 2004 19.11.04, 16:32
                                        Cześć Kobitki,

                                        No nie, Wasza płodność przekracza moje możliwości, ale cieszę się, że mam co
                                        podczytywać wieczorkami jak mąż już chrapie. W Warszawie też paskudnie, od rana
                                        pada śnieg, nie chce się nosa z domu wystawiać.
                                        Dziękuję dziewczynki, że trzymałyście kciuki za mnie i Asieńkę, miałyście
                                        rację, że ona wyrośnie z tych wrzasków, moje samopoczucie bardzo się poprawiło
                                        i nawet udało mi się to bez prochów.

                                        Mija – gratulacje z powodu dorodnej kupki! To się Maja dopiero spisała.
                                        Naprawdę silna ta Twoja dziewczyna, Asieńka niedługo kończy 4 miesiące i nie
                                        potrafi jeszcze przekręcić się z brzuszka na plecki. Jest troszkę zapóźniona,
                                        no ale my walczymy z asymetrię i jest jej trudniej.

                                        Hania – ja swoją Asię rehabilituję metodą Bobath. Jest ona ponoć mniej
                                        skuteczna od Vojty, ale łagodniejsza. U nas w tej chwili jest już niewielka
                                        asymetria i lekarze twierdzę, że w naszym przypadku ta metoda jest najlepsza.
                                        Poza tym Asia jest bardzo wrażliwa na dotyk i nie najlepiej znosi zbyt długie
                                        wygibasy z jej ciałkiem. Vojta nie byłaby dla niej dobra, tak twierdzi też jej
                                        rehabilitantka (wspaniała kobita, mam nadzieję, że traficie na równie dobrego
                                        specjalistę, bo to połowa sukcesu – dziecko musi go akceptować). Zajrzyj na
                                        forum Rehabilitacja dzieci ( na forach prywatnych), tam jest dużo napisane o
                                        obydwu metodach.

                                        Minia – ja bym się nie przejmowała tym brakiem apetytu u Emilki, jak już chyba
                                        kiedyś pisałam, czytałam, że dzieci 3 miesięczne tracą chwilowo zainteresowanie
                                        jedzeniem, bo odkrywają nagle tyle interesujących rzeczy w koło, a potem
                                        wszystko wraca do normy. Czego Ci szczerze życzę.

                                        Dobra – gratulacje z powodu pierwszego ząbka Iwusia! Ja bardzo obawiam się
                                        ząbków, marudzenia, niespania, itp. Bo dopiero od niedawna Asia wyrosła z kolek
                                        i jeszcze nie jestem gotowa na ząbki.

                                        Mamo Wiktora – spóźnione, ale serdeczne uściski dla Wiktora z okazji urodzin.
                                        To już 3 latka, jeśli dobrze pamiętam?

                                        Tynia - ten facet to rzeczywiście palant, ja też miałam parę razy
                                        podobne "przygody" i też mnie krew zalewała z bezsilności i wściekłości.

                                        Yen - duże uściski, pisałaś, że Twoja Hania skończyłaby 3 miesiące, pomodlę się
                                        za Twojego Aniołka, mam nadzieję, że jest mu tam dobrze!

                                        Mamy podwójne, mam do Was pytanie, czy Wasze starsze dzieci też czasami
                                        tak „fiksują” jak moja Justynka (2,7). Od jakichś dwóch miesięcy mówi o sobie,
                                        że jest dzidzią, każe sobie robić mleko w butli (tak jak Asi), żąda smoczka, po
                                        piciu mówi – „ mama weźmie Jusię na odbitkę”, co też czynię. Śmiesznie to
                                        wygląda, bo to naprawdę duża dziewczynka. No i oczywiście, pakuje się do
                                        łóżeczka i wózka Asi i każe się wozić po domu. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że
                                        te zachowania wynikają z powodu pojawienia się siostry, tylko nie wiecie może
                                        jak długo to trwa, bo jestem już trochę zirytowana „ drugą dzidzią” w domu,
                                        która nagle zapomniała jak się je i każe się karmić. No i na pytania
                                        najczęściej odpowiada- yyyyyyyyy (a słowotwórczo jest doskonale rozwinięta),
                                        ewentualnie – nic. Czasami mam ochotę ją wysłać na Księżyc, gdzie się podziała
                                        moja dawna Jusia?
                                        I też przyłączam się do pytania Tyni - ile soczku na początek? Czy jabłkowy
                                        będzie ok?

                                        Pozdrawiam cieplutko z mroźnej dziś Warszawy
                                        • miniaxv Re: sierpień 2004 19.11.04, 17:12
                                          Emi dziś straszny upierdus!!!!! A tak w ogóle to przez tą pogodę zaczęłam
                                          odczuać kilmat świątecznysmile Jak zawsze za wcześnie ico najgorsze jak już jest
                                          Boże Narodzenie to mi mijasad

                                          tynka11 - aż się krew we mnie zagotowała jak przecytałam o tym gburze w
                                          samochodzie!!! Wredny typ! Na początek jak najbardziej sok jabłkowy. Na
                                          początku dawałam po parę łyżeczek soczku nierozcieńczonego, a potem zaczęłam
                                          mieszać z wodą Żywca. A co do ilości to najpierw 20 ml, potem 40ml, a teraz już
                                          60ml-80ml. Jeśli nie chcesz dawać butelkito zostaje łyżeczka, albo kubek-
                                          niekapek, Avent ma taki specjalny chyba od 3 albo 4 miesiąca. Nie wiem na czym
                                          polega jego fenomen??? A co do papek, to na początek jabłuszko, możesz zacząć
                                          od jednej łyżeczki i stopniowo zwiększac ilość.

                                          marie7 - bardzo się cieszę, że do nas dołączyłaśsmile))))))) No i Twoja Wiktoria
                                          też już ząbkuje:-0 Aż się wzruszyłam, że masz jeszcze sms`a ode mniesmile Mam
                                          nadzieję, że tutaj też Ci się spodoba i będziesz dużo pisać!!!

                                          ha_nka - masz ogromne szczęście, że twój pediatra dopatrzył się tej asymetrii u
                                          Zuzi. Mój to stary olewaczsad Ale zadzwoniłąm dzisiaj do bardzodobrej lekarki,
                                          która jest padiatrą i neurologiem dziecięcym. Wybieramy się do niej w środę -
                                          już się bojęsad

                                          stynka2 - też mam wrażenie, że ten brak apetytu u Emilki ma raczej podłoze
                                          psychiczne, no bojak wytłumaczyć, że w nocy inad ranem zjada całą butlę.
                                          Widocznie wtedy jeszcze nic jej nie rozprasza, a w ciągu dnia może za dużo się
                                          dzieje i odczuwa natłok wrażeń. Po zjedzeniu małej ilości płacze, ale nie z
                                          powodu brzuszka, bo jak się smoka wyjmie to już wszystko jest OK! Mam nadzieję,
                                          że to się wkrótce zmienismile Co do Justynki to jej zachowanie wydaje się być jak
                                          najbardziej normalne w sytuacji pojawienia się malutkiego rodzeństwa, ale nie
                                          wiem niestety ile to może potrwać! ale na pewno odzyskasz "starą dobrą"
                                          Justynkę! A moja Emilka tez śpi tylko na brzuszku, na spacerze również!

                                          mija4 - dzięki za otrzeżenie, zastosuję się do Twoich rad!! A majka to
                                          rzeczywiście zdolniachasmile

                                          Pozdrowionka - MOnika&Emilka
    • antola Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 21:07
      Hej!!!

      Zanim:
      a) przeczytam wszystkie posty,
      b) odpowiem na nie
      Napiszę może co u mnie, bo ostatnio mało pisuję i zapomnicie o mnie zupełnie.
      Jakoś szczęśliwie omijają nas choroby i inne kataklizmy (oczywiście odpukałam
      pomimo, że wcale nie jestem przesądna...). Niemąż pojechał do Warszawy (w tę
      śnieżycę). Droga zabrała mu- bagatela- 6h, bo non-stop korki.
      Ja ostatnio siedzę przy kompie i zamiast pisać do Was odrabiam za lubego
      zadania domowe- tak ma ze mną dobrze!
      Tosia miewa ostatnio napady wilczego głodu i wysysa ze mnie wszystko do
      ostatniej kropelki, więc nie mialam już co ściągnąć i trochę wagarowałam.
      Ciekawe, jaką minę zrobiliby moi prowadzący, gdybym usprawiedliwiając swoją
      nieobecność powiedziała zgodnie z prawdą, że nie pojawiłam się na zajęciach, bo
      miałam kryzys laktacyjny (hi hi).
      A teraz biorę się za czytanie- do niedługo- Ir.
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do antola! 19.11.04, 21:16
        ZAglądaj częściej, bo tęsknimy za Tobą!!!!
        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 22:07
          Cześć!
          Wiedziałam łakomczuszki,że się skusicie na ciasto,bo jest naprawde pyszne.Zaraz
          podam przepis na ten spód.A więc:szklanka oleju,0.75 szkl.wody,szkl. cukru, 5
          jaj,2,5 szkl.mąki,0.5szkl.maki ziemniaczanej,3 płaskie łyżeczki pr.do
          pieczenia,3 łyżki kakao,duży słoik wisni w kompocie,tłuszcz do formy.Ciasto
          robiłam mikserem.Do połowy dodaje się kakao,a do drugiej mąki
          ziemniaczanej.Najpierw wlewa sie jasną częśc,potem wisnie i ciemna część.Piec
          25 min.w 180 st.Krem jak robić już podawałam.Smakuśne i kto jadł to brał
          przepis.
          Mija4-czekolade jadam i nic Karolinie nigdy nie było-żadnych wysypek -jedyna
          jaką miała to po świeżych ogórkach.Na cieście tej czekolady nie ma za dużo,bo
          to przecież cieniutka warstwa-można widelcem porobić jeszcze fale i posypać
          cukrem pudrem ale tego juz nie robiłam ,bo wydaje mi się ze byłoby za słodkie.

          My dzisiaj znowu nie byliśmy na dworzu,bo śnieg strasznie zacinał i byłam
          szczęsliwa że nigdzie nie muszę iść.
          To tyle na dzisiaj ,dobranoc wszystkim pa
          Krysia
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - DO RAPORTU!!!! 19.11.04, 22:07
          anulaf - odezwij się Kochana, brakuje mi tu Ciebie i wieści o Twoich
          dzieciaczkach!!! Ja się chowa Dawidek??? Jeśli tylko czytasz, to daj chociaż
          znak, że wszytko jest OK!!!!

          ksaga - nie mam Twojego podania o urlop???????? L4 też nie!!!!!!!!

          emka55 - A ty karmisz cały czas, czy co???wink)))

          mycha40 - jak znajdziesz czas też pisz co u Ciebie!!!!

          dolotka - jak będziesz we Wrocku to daj KONIECZNIE znać, co u Was słychać???!!!!
          Emi dopytuje się cały czas o Aurelkę????

          No i pochwała dla nowych forumowiczek za regularne udzielanie się!!!!!
          emka55, tynka11 - wpiszcie się koniecznie na listę!!!!

          Dobranoc Mamuchy i Dziedziuchy!!!!! Monika&Emilka (straszny upierdliwiec
          dzisiaj!)

          Surinam, joannam7, libra.alicja - zrezygnowałyście już ostatecznie z naszego
          forum??????
          • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 - miniaxv 19.11.04, 22:29
            znalazłam jakąś listę obecności tu nieopodal ( troch e wyżej ) i wpisałam sie
            nieco pod nią. O to chodziło???
            • antola Re: SIERPIEŃ 2004 - do Yen 19.11.04, 22:36
              To dziś- trzy miesiące...
              ...chciałabym móc więcej, a mogę Cię tylko przytulić- i wściekła jest6em, że
              tylko tyle...
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 22:18
          No i ja witam wieczorkiem.....
          A mnie też jeszcze pamiętacie???? Oj, czasu mi brakuje teraz totalnie na
          wszystko..crying( A do tego jeszcze dochodzi ta moja szkoła i mam wrażenie że nie
          wyrabiam z czasem juz wcale!
          Dzisiaj i u nas śnieżyca straszna! Trzy razy robiłyśmy z Oleńką podchody na
          spacer i niestety...nici z tego! Najpierw deszcz, potem wyszło słoneczko i juz
          miałyśmy iść, a tu wiatr, grad i w końcu śniegiem nas zasypał... Teraz chyab
          spacerki będą rzadsze niż latem!
          Minia-ja też mam takie wrazenie ze Oleńka mniej zajada teraz. Co prawda nie mam
          miarki w cycach.... wink) W nocy owszem-piersi są pełne mleka i Ona ciągnie długo
          i słyszę jak miarowo przełyka! Natomiast w ciągu dnia-to tak nie bardzo ....
          Takie mam wrażenie! I ja też juz odczuwam zbliżające sie święta...wszystko
          przez ten śnieg i choinki na wystawach sklepowych wink
          Yen-jesteśmy dzisiaj z Tobą...przytulam mocno!
          Mija-jak z czekoladką? Ja skusiłam sie na czekoladkę juz w jakiś tydzień po
          porodzie i nic Malutkiej nie było! Co prawda zaczynałam od jednej kostki, ale
          za to teraz nadrabiam i bywa ze na raz całą tabliczkę zjem wink)
          Juropka -witaj ponownie! Jak tam w pracy?
          Marie-miło że do nas dołączyłas ponownie wink)
          Oj, uciekam, bo laktator czeka, Nuniek narazie śpi..i musze to wykorzystać.
          Jutro dokończę..Papatki


      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 22:13
        Już!

        Minia- dzięki za powitanie, tak mi się miło zrobiło! Jak dostanę prawo jazdy i
        obędę się z poznańskimi arteriami, od razu robię najazd na Piątkowo!!! No bo co
        Wy sobie z Dagmar myślicie- nie dam się wyrolować z tych spacerków, które mi
        obiecałyście na forum "w oczekiwaniu"!!!

        dagmar- to powyżej dotyczy również ciebie!

        dobra - gratuluje pierwszego zęba!!!! prosimy o dokumentację fotograficzną!!!
        Miło słyszeć, że ząbkowanie może przebiec tak spokojnie, bo mnie ostatnio
        wszyscy mówią, żebym się nie cieszyła, ze mam takie pogodne dziecko, bo przed
        nami jeszcze ZĄBKOWANIE (czyli kataklizm, koniec świata itp.).

        dyrka- ja też nienawidzę siedzieć w domu, więc wiem co czujesz. Właśnie
        zostałam sama do niedzieli (tak jest co tydzień), a w grudniu to w ogóle
        zostanę "słomianą wdową" , bo niemąż leci na miesiąc do USA. Tak głupio się
        złożyło, że to akurat swięta itd. Będzie mi strasznie smutno ale obiecaliśmy
        sobie, że to pierwszy i ostatni raz, jak nie spędzamy świąt razem.

        stynka- witaj! Jak miło przeczytać, ze z Asi zrobił się taki pogodny
        rozkoszny dzieciaczek! Moja Antosia ma podobny rozkład dnia- tak było niemal od
        początku, bo ona nie miała typowych kolek. Jestem pełna podziwu dla Twojej
        wytrzymałości, bo Asia dawała Ci nieźle w kość- wtedy Cię pocieszałam, że na
        pewno z tego wyrośnie ale zdawałam sobie sprawę, że niewiele to wtedy mogło Ci
        pomóc. Toska tylko kilka razy w życiu "dała czadu" i czułam się potem, jakby
        przejechał po mnie walec drogowy- jak w takim razie musiałaś czuć się Ty!
        Suuuuuuuper, że masz już to za sobą!

        Yen- nie pogratulowałam działeczki! Na wiosnę będziesz miała masę roboty ale
        to taka przyjemna praca! Czy dobrze zrozumiałam- u Hani rosną wrzosy? Kocham te
        rośliny (jakoć słowo 'kwiatek" mi do nich nie pasuje)!
        Pozdrów dolotkę- tęsknimy za nią!

        marie7-witaj ponownie, rozgość się i pisz!

        tynka- ja sobie dosyć często obiecuję, że zacznę nosić kamienie w
        kieszeniach, żeby nimi wymierzać sprawiedliwośc na drogach. Pan zachował
        się "jak przwdziwy mężczyzna z jajami"- należy tylko współczuć jego żonie.

        Dziewczyny- zauważyłam, że sporo z Was chodzi z dziećmi do neurologa lub na
        rehabilitację. Jak to jest: czy powinnam się niepokoić, gdy Tosia preferuje
        jeden bok i lubi leżeć wygięta w tę stronę, gdy leży na wznak? Równocześnie
        jest b. ruchliwa, bez problemu leży na obu boczkach, ładnie unosi głowę,
        podciągana sama chce siadać, sztywno trzyma główkę i utrzymuje sama prosto
        kręgosłup, jak jest w pionie na ręku. Nie wiem więc, czy mam ją ciągnąć do
        lekarza, czy nie?- poradźcie...

        to tylt, już mnie rozbolały te dwa palce, którymi piszę, bo pomimo wielu
        podejść nie nauczyłam się poprawnie pisać na klawiaturze...

        Całusy- Irena

        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - DO RAPORTU (C.D.) 19.11.04, 22:25
          marie7 wpisz się też na listę!!! Obowiązkowosmile

          iwonaf77 - a u was wszystko w porządku???? Jak znajdziesz czas to się
          odezwijsmile

          Wklejam listę do uzupełnienia:
          ponieważ nasze grono wciąż się powiększa "wrzucam" listę obecnosci dla nowych
          mamus.Dopisujcie się dziewczyny lub dajcie znać to któras z nas to zrobi.

          Zupełnie przypadkowo wprowadziłam Was w błąd, mam 29, a nie 26 lat!!!! Moim
          zamiarem nie było odmłodzenie się!!!! Błąd poprawiłam.


          LISTA OBECNOŚCI:



          stynka2, W-wa
          córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50, waga 3300, wzrost 56cm
          (córka Justyna 12.04.2002r.)

          antola- Irena z Poznania
          córeczka Tosia ur. 23.08.2004, godz. 14.54
          waga 3390g, wzrost 55 cm

          juropka-Agnieszka z Łodzi
          córeczka Pola ur. 04.08.2004, godz. 16.45
          waga 2600, wzrost 52 cm

          anulaf - Ania z Wa-wy
          syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
          waga 4300, wzrost 60 cm
          (córka Hania - 3 latka, syn Kuba - 6 lat)

          dolotka-Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
          córeczka Aurelka ur. 23.08.2004, godz. 1.30
          waga 3430g, wzrost 54 cm

          krysias70-Krysia z Elbląga
          córeczka Karolina ur.10.08.2004,godz10.35
          waga4540g,wzrost 53 cm
          synek-Mateusz ur.09.07.1997

          ramota-Asia z Opola
          córeczka Oleńka ur.29.08.2004r, godz. 19.45
          waga-3040g, wzrost-52cm

          mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
          córeczka Julia ur. 18.08.2004 godz 8.55
          waga - 3400g, wzrost - 55cm
          (syn Wiktor ur 18.11.2001)

          Mija4- Mija z B-stoku,
          córeczka Maja - ur. 30.08.2004,
          waga 3950g, 57 cm, 10 Apgar,
          ( w domu- Mat- 13 lat)

          miniaxv - Monika z Poznania; lat 29
          córeczka Emilka - ur. 14.08.2004,
          waga 2890g

          Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
          Maja ur. 27.04.2002
          Hania - Aniołek - 19.08.2004

          surinam – Dominika z Chorzowa
          córeczka Joasia ur. 8.08.2004, godz. 19.35
          waga 3050g, wzrost 53 cm

          borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
          córeczka Natalia ur.28.07.2004
          waga 2900, wzrost 53
          synek Szymek 31.01.2001

          iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
          syn Kuba 22.07.2004
          waga 3600 wzrost 56 cm
          córka Zuzia 04.01.2002

          ha_nka-Ula z Opola l.30
          córeczka Zuzia, ur. 18.08.04
          waga 3660, wzrost 56 cm

          joannam7-Joanna z Łodzi
          Oliwia ur 14.08.2004 (50cm,3000g)
          Julia ur 11.07.2000

          kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
          Amelka ur. 02.08.2004 (3400 g, 55 cm)

          dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
          obecnie pomieszkująca w Poznaniu
          synusio Jasiek zwany często Krecikiem
          ur. 28.08.2004, godz. 16:44
          waga 3680g, wzrost 57 cm.

          Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
          Synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
          Waga 3670g, wzrost 56 cm

          Anmala - Ania z Piaseczna
          Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
          Ur. 04.08.2004, godz.12:10
          Waga 3080g, wzrost 53 cm
          Córka Ola 21.04.2001

          Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24
          Córcia Milenka
          Ur. 23.08.2004 godz. 11:10
          Waga: 2850g, wzrost: 52 cm


          Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
          Synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004 o godz. 14.00
          waga: 3280 gr. (teraz juz podowjona) wzrost: 57 cm (teraz już 68)


          anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska
          Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20
          waga: 3570g wzrost: 54cm

          mycha40- Sylwia z W-wy
          Michaś- 12.10.98, Juluś 12.07.00
          Milenka- 26.07/04, 2930,53 cm
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - do antola!!!! 19.11.04, 22:38
            Kochana Irenko, po pierwsze bardzo Ci współczuję gwiazdki bez niemęża, ale to
            będą pierwsze święta z Tośkiem, więc smutek jest ZAKAZANY!!!!! To będzie tylko
            chwilowe rozstanie, a tęsknota może nawet wyjść nam na dobre! Nudzić w każdym
            razie się będziesz, Twoja córeczka z pewnością Ci nie pozwoli!!! Mnie też
            straszą ząbkowaniem, ale mam nadzieję, że nie taki diabeł straszny....smileTrudno
            mi coś doradzić na temat ewentualnej wizyty u neurologa. Ja uległam
            tej "modzie" i wolę się wybrać niż później żałować, że coś przegapiłam. Poza
            tym Emilka słabo dźwiga główkę przy podciąganiu za rączki, nie ma też
            najmniejszego zamiaru się przekręcać. Do tego brałam w ciąży bardzo dużo leków
            rozkurczowych, a one pdobno wpływają na napięcie mięśniowe u dzieciaczków. Niby
            nic strasznego się nie dzieje, ale będę spokojniejsza. Ta lekarka jest też
            pediatrą, więc będę miała okazję zapytać o parę innych rzeczy. Może tę głowkę
            Tośki też warto skonsultować??? Zuzia od Hanki miała ten problem więc może coś
            doradzi. A spacerek jak najbardziej!!!!!!! Już dawno o tym rozmawiałyśmy z
            Dagmarą!!! Ucałuj Antosięsmile))))

            Pozdrawiamy i życzymy DOBRANOC - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - do tynka11 !!!!!!!! 19.11.04, 22:44
              Jakaś głupia jestem, bo nie widzę, gdzie się wpisałaś. Chodzi o tą długą listę
              parę postów wyżej. Skopiuj ją, dopisz się i wklej do Twojego nowego postu!!!!
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 - 19.11.04, 22:48
            Minia- dobra, dobra z tym wiekiem- przecież wiadomo,że chciałaś byś młodsza!
            hi,hi.... ja dziś też nie spacerkowałam Małej , ale przy takiej pogodzie to
            mogłabym wyrządzic wieęcej złego niż dobrego. Poczekam na ustabilizowanie
            pogody.

            Antola- jak długo Cie tu nie było! Fajnie ,że znów zawitałaś. A mnie się
            wydaje ,żę wykładowcy zareagowaliby conajmniej lekkim zdziwieniem na Twoje
            usprawiedliwienie( kryzys laktacyjny) , bo jest to niecodzienna wymówka. A oni
            tez maja dosc juz wyświechtanych tekstów o "pogrzebach sąsiadek i cioć".
            Ja tez miałam wątpliwości co do układania ciała przez moja Maję, dokładnie
            takie same symptomy jak u Tosi, Zapytałam lekarkę czy jest to asymetria, czy
            może kręcz szyjny, a ta prawie mnie wyśmiała. Powiedziała, żeby owszem ćwiczyć
            sammodzielnie dziecko np, gdy układa głowę w ulubina strone pokazywac jej
            przedmioty z drugiej, i tę "nielubiiana" stronę stymulować. Powiedziała mi ,że
            dzieci do pól rok powinny tej cechy się wyzbyć , że preferują jeden bok, a
            związane jest to z połozeniem łonowym , bo tam w brzuchu kiedy nie mogły się
            kecic - leżały w jednej pozycji. Poza tym stwierdziła,że teraz nastała" moda"
            na wszelkiego rodzaju rechabilitację i masaże, a tak naprawdę nie zawsze jest
            to koniezne. Oczywiście nie namawiam Cię do zbagatelizowania tego, ale to
            najpierw pediatra powinien zobaczyc Tosię i zdecydować o jej rozwoju. ale z
            tego co mówisz- mała rozwija się prawidłowo.

            Ramota- jeszcze nie skusiłam się na czekoladke , bo wiem ,że jak po kostce nic
            majce nie będzie- to będę wcinać czekolady na tabliczki - a to już będzie
            katastrofa dla mojej i tak nienajszczuplejszej figury.

            A jeśli chodzi o pokarm, to zauważyłam, że duz z nas ma problemy z tym,że
            dzieciaki wysuszaja nam biusty do ostatniej kropli. Ja również to odczuwam .
            Może tak to jest,że w 3 m-cu dzieci potrzebują więćej mleczka? Ja mam czasem
            wrażęnie pustych piersi . Więfc więcej piję - teraz juz 2 x dziennie piwko
            karmi i herbatki laktacyjne.

            dobranoc !
        • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - Antola 19.11.04, 22:40
          Witam ponownie!

          Antola, cieszę się, że znowu jesteś z nami. Dobre porównanie z tym walcem
          drogowym - podobnie się czułam, ale ten koszmar już za mną, warto było
          wytrzymać! Jeśli chodzi o rehabilitację, to trudno coś doradzać gdy się nie
          widzi malucha, ale spróbuj zrobić tak - połóż Tosię na brzuszku i sprawdź jak
          się układa, dziecko z asymetrią preferuje wyraźnie jedną stronę ciała i w tej
          pozycji wygina się w literkę C - znosi je na jedną stronę. Tak jest u mojej
          Asiuli. A w jakiej pozycji śpi Tosia- preferuje wyraźnie którąś stronę? Jak
          często odwraca się na tę drugą stronę, gdy pokazujecie jej zabawki, czy bez
          problemu odwaca w tę stronę główkę? Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości - idź
          do lekarza, im wcześniej się zacznie rehabilitację, tym lepiej dla dzidziusia.
          Pozdrawiam, dobrej nocki życzy
          Stynka
        • marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 19.11.04, 23:02
          Witam ponownie
          Po pierwsze dzięki za przywitanie,u nas nocki ostatnio bardzo ciężkie przez te
          ząbki,więc już zaczęło się tulenie i uspokajanie,biegamy co chwila z mężem do
          niuńki.Ech mam nadzieję,że po pierwszym ząbku reszta pójdzie trochę lżej.
          Moja dzidzia choć słabiutka po porodzie bo dostała tylko 7 punktów,terza
          nadrabia zaległości.Jest bardzo silna,tydzień temu zrobiła niespodziankę gdy
          trzymałam ją na rękach i podciągnęła się do siedzenia i terz arobi to
          regularnie.Podciągana za rączki gdy leży mocno trzyma główkę i siada
          szybcitko.Boję się ,że to trochę za wcześnie a ona się denerwuje gdy cały czas
          ma leżeć,uwielbia oglądać świat "na siedząco".Gdzieś czytałam,że dzieci
          doskonale wiedzą na co już są gotowe...

          Mija4- zazdroszczę,że możesz zaostawiać Majkę ze swoją mamą.Moja niestety
          odeszła pół roku temu,zbyt szybko i nagle,a tęsknota jest ogromna;

          Yen- ściskam mocno,dzisiaj szczególnie,a o Hani pamiętam w modlitwie;

          Minia -o dopisanie do listy poprosze ciebie,Wiktoria: waga urodzeniowa
          2860,wzrost:52cm;
          o świętach też zawsze myślałam z radością,lecz w tym roku nie będą jakie
          powinny,dobrze że mam Wike i męża;

          Wasze dzieciaczki są śliczne,my może rónież się ujawnimy,jak tylko uda mi się
          pomniejszyć zdjęcia,bo w tym nie jestem najlepsza.
          Dobranoc
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004- do Marie7 20.11.04, 00:04
            Marie- bardzo mi przykro z powodu mamy, wyobrażam sobie co czujesz, niestety
            często los nas ciężko doświadcza, ale ciesz się własną rodziną . A może w
            Wiki ujrzysz cząstkę mamy...

            Moja Maja też ciągle walczy o pozycję pionową . Jest w tym strasznie
            uparta i niezmordowana. Jest to urocze obserwować postępy własnego dziecka.
            A na ząbki są żele znieczulające np. Bobodent. Może malutkiej pomoże.
            Kochana, pomyśl,że święta będą wyjatkowe, bo pierwsze z dzidziulką - a mama
            będzie w sercu.
            trzymaj się cieplutko.
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 10:59
      Miniax- ale mi dałaś popalić tym stwierdzeniem o urlopie i L4, ech czytam was
      regularie, ale jakoś tak pisać się nie chce, doła łapie, poza tym męzulo wciąż
      mnie wnerwia albo to ja jestem wymagająca, już sama nie wiem. Czuję się jakbym
      to dziecko miała wychowywać sama, a przecież we dwoje je robiliśmy, ale ten
      temat już był wałkowany o niesfornych mężach wiec nie będę przynudzać

      No i czekam na rozstrzygniecie sprawy czy dostane urlop wychowawczy czy pójdę
      na zasiłek dla bezrobotnych, bo u mnie sprawa wygląda tak, ze umowa o prace de
      facto mi się skończyła, macierzyński kończy się w poniedziałek, ale poprosiłam
      szefa by przedłużył mi umowe o prace bym mogla pójść na wychowawczy , w końcu
      on za to nie płaci, no i CZEKAM CZEKAM CZEKAM , az on cos zdecyduje… to dlatego
      kupa nerwów ze mnie ostatnio
      Ale w miedzy czasie szukam tez pracy w swoim mieście i wysłałam nawet dokumenty
      na jedno ogłoszenie

      A co u Pawełka…?
      Pawcio zrobił w końcu kupkę po 5 dniach posuchy, to pierwszy raz się zdarzyło
      cos takiego, od kilku dni tylko puszczał bardzo śmierdzące bączki
      Dziadek szuka ząbków i stuka mu łyżeczką, Pawcio traktuje już kciuka jak
      smoczek, ssie go i basta, pozwalać mu na to?
      O przewracaniu z brzusia na plecki nie ma mowy , to może dlatego ze jest taki
      duży i ciężki, z utrzymywaniem główki tez tak sobie, zobaczymy co powie pani
      doktor na wizycie za 2 tygodnie
      Dzis temat w zaklinacze dzieci podpasował mi, mój synuś też zasypia tylko przy
      piersi,
      Ale nie sprowadza się do 14 karmień jak było to w programie, a jedynie do 6-7.
      Sama już nie wiem czy sobie szkodzę, bo Pawełek z łatwością usypia przy cycu a
      noszony na rękach płacze i trwa to zbyt długo, co o tym sądzicie?
      Ktoś już o tym pisał chyba wyżej…

      Wiecie jak nas wszystkie kasują za te szczepionki….
      W przychodni place 120 zl, a w jednej aptece w moim mieście gdzie odkryłam ceny
      są duzo niższe ta sam szczepionka kosztuje 102 zl, było niebyło 18 zl na 1 szt.
      A tu kilka tych szczepień…

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i życze spokojnej soboty

      Agnieszka i Pawełek
      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 11:21
        Hej,

        Ksaga, ja też mam dzisiaj małego doła - przez męża. U mnie jest ostatnio
        podobnie jak u wielu z Was, mąż uważa chyba, że skoro pracuje to nie musi nic
        robić przy dzieciach i generalnie go wnerwiają, bo: piszczą, krzyczą i ciągle
        czegoś chcą, a on MA PRAWO pospać dłużej, bo jest zmęczony (pracę ma lekką i
        niestresującą - prowadzi własną działalność)i wyglądało to u nas dzisiaj rano
        tak - ja rano karmię Asię (wpół - śpiącą), w międzyczasie budzi się Jusia i
        krzyczy, żeby ktoś do niej przyszedł - tatuś "siedzi" w komputerze i ani myśli
        tyłka ruszyć, więc ja wyrywam Asi cyca z buzi - ona natychmiast się budzi i
        płacze i lecę do Jusi. W końcu lądujemy we trójkę w łóżku - a tatuś ochrzaninoy
        przeze mnie jawnie okazuje bunt i demonstarcyjnie idzie do swojego łóżka, potem
        je śniadanie, a ja się miotam pomiędzy jednym a drugim dzieckiem (głodna, nie
        umyta i w koszuli nocnej) - ten stan trwa dopóki Asia nie zaśnie). Wtedy mam
        chwilę, żeby w asyscie Jusi coś przy sobie zrobić. Takie sytuacje ostatnio
        powtarzają się dosyć często - najbardziej wkurza mnie fakt, że o wszystko muszę
        go prosić i pokazywać palce - umywaj wannę, pościel łóżko, polinuj Asdi - sam z
        siebie nie robiłby dosłownie nic. No normalnie czasami mam ochotę go palnąć i
        powiedzieć, żeby poszedł do ... No ale nie będę przynudzać, wiem z Waszych
        postów, że chyba wielu facetów ma podobnie, ale co to za pociecha? Teraz
        WKURZONY mąż pojechał po zakupy z Jusią, a ja mam chwilkę na ponarzekanie.
        Ksaga, dobrze by było żebyś znalazła też inny sposób usypiania Pawełka - bo w
        przyszłości będzie coraz trudniej, no i czasami dobrze by było, żeby uspał go
        ktoś inny poza mamą. Też oglądałam dzisiejszy odcienek zaklinaczki (wszystkie
        nagrywam)- uważam że są super.
        Kończę, bo Asieńka wstała.
        Pozdrawiam

        • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 16:11
          powiedziałam sobie że nie bede wam przynudzac, ale nie mam z kim pogadać, a
          widze ze wy mni enajlepiej rozumiecie
          fajna ta moja sobota ze ho ho
          maz mial byc w domy bo ma wolne, ale okazalo sie ze jest pilnie potrzebny swoim
          rodzicom a teraz pojechal do Torunia, niby ze po tansze pieluchy do Geant ale
          tak naprawde to po nowe gry komputerowe u pirata, wrrrrrrrrrrrr

          stynka - witaj w klubie, tylko ty bidulko masz dwojke dzieciakow, podziwiam cie
          i inne mamusie majace wiecej pociech, ja mocnoooooooooooo sie zastanowie czy
          bede chiala miec kiedys drugie dziecko, bo po tym jak zachowuje sie moj mąż to
          nie bardzo
          w gruncie rzeczy to dobry chłop, nie pali, nie włóczy sie, pije piwko w domu,
          ma hobby ktoremu czas poswieca w domu, itp. ale brak mu inicjatywy w domu, żeby
          tak nie trzebabyło mu mowic zrób to i tamto, np. o umycie gryzaków i zabawek
          nie moge sie doprosić, a woda w wannience nie wyniesiona po ostatniej kąpieli
          tyle o chopach, a teraz o usypianiu
          tez traumatyczna sprawa, po napisaniu postu wyżej, postanowilam dzis uspic
          małego inaczej, na wzor Tracy
          podczs gdy Pawcio płakał n amym ramieniu zamiast usypiac przy cycu jak do tej
          pory, ja czułam sie okropnie, jak wyrodn amatka ktora pozwala bezczynnie płakać
          dziecku, straszne uczucie, płakaliśmy tak razem ok. 30 min., po czym mały
          zasnął, ale nie obyło sie n ana samym siedzeniu , czułam sie lepiej chodząc z
          usypiającą beksą
          czy tak ma to wyglądać? sąsiedzi pomyślą ze maltretuję dziecko, b o do tej pory
          takiego płaczu nie było w naszym mieszkaniu
          nie wiem juz co o tym myślec
          no i kiedy bedę wiedziała ze mały jest marudny bo chce jeśc a kiedy spać
          do tej pory co 2- 3 h przystawiałam go po prostu do cyca i jak miał ochote
          zasnąć to spał przy cycu

          gdyby któraś z Was chciała pogadac o zasypianiu lub o nieznośnych mężach to
          zagadajcie , moj gg 3700229

          papatki
          Aga
          • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 świętujemy 3 m-ce!!!:)))) 20.11.04, 18:38
            Dokładnie 3 miesiące 3 godziny i 21 min temu nasz kochany SZERYFEK przyszedł na
            ten świat!!!!!!!!!!!!! smile
            • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 świętujemy 3 m-ce!!!:)))) 20.11.04, 18:49
              Coś mi z tymi minutami nie wyszł chyba mam inny czas na komp. smile

              Jak ten czas leci!!! Tak właściwie to powinniśmy świętować roczek więc upiekłam
              synusiowi pyyyyyszne ciasto, które zjemy z mężusiem sami a Marek .....? No cóż
              narazie bedzie tylko słodsze mleczko w cyckusmile Ale na swoje 1 urodziny to juz
              mu torcika spróbuje...smile

              ksaga, stynka - wiem jak to jest czasami z tymi mężami. Znam tylko jedną
              koleżankę, która nie narzeka na męża!!! Jest PANNĄ smile!!! Ja juz też próbowałam
              wszystkiego. Chociaż ostatnio nie mogę narzekać to bywały takię chwile, że
              czułam sie tak jak wy teraz sad Z nimi żle bez nich też niedobrze!!!

              Całuski dla wszystkich maluszków!!

              Ania&Marek
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 18:38
      Wiktorek i Juleczka dziękują za życzenia!

      Piszę szybciutko, bo zajrzałam żeby poczytać, a tutaj:

      Miniaxv - napisz mi coś więcej na temat tego twojego karmienia, co, kiedy, ile,
      jak często, jak, w jakiej butelce, jaki smoczek, jak mała się zachowuje podczas
      jedzenia, jak śpi, jak kupy, ile pije, co, czy pruki idą itd. Może coś wymyślę,
      jak wystarczająco długo się pozastanawiam. Ale dojadanie co chwilę po 20 ml
      mieszanki to nie za dobrze, bo je wtedy gdy jeszcze poprzednia niewielka ilość
      jest niestrawiona i może od tego ją brzuszek boleć. "Butelkowe" dzieci są dużo
      bardziej regularne. A cyc już tylko w nocy? Sorki, jeśli czegoś nie doczytałam
      dokładnie...

      No to spadam, na temat męża ponarzekam innym razem, dziś bym zgrzeszyła, bo mi
      spodnie na kant wyprasował i buty zaraz będzie pastowałsmile
      • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 19:03
        Witajcie!
        stynka - cieszę się, że ciężki okres z Asiulą masz juz za sobą. Teraz będzie
        coraz lepiej, no ... a później zaczną się ząbki.
        Moja Amelcia tak obficie się ślini, że co raz sprawdzam czy czasem ząbek nie
        próbuje sie przebić, ale jeszcze na to sie nie zanosi.

        To juz popisałam sobie! Alarm!!! Dziecko głodne!!!
        Pa, pa
        • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - Do Ksaga 20.11.04, 21:03
          Ksaga - parę słów o usypianiu. Napiszę jak to wyglada u mnie, może Ci trochę
          pomogę. Zapewne wiesz to wszystko z Zaklinaczki, niemniej dorzucę coś jeszcze
          od siebie. Musisz zwrócić uwagę na rytm dnia maluszka - chyba ma już w miarę
          regularne pory snu i czuwania. U nas jest tak - mała zawsze czuwa około 1,5
          godziny, potem śpi 1 godz. do 3 - zależy od pory dnia. ZAWSZE karmię ją, gdy
          się przebudzi, więc po tej 1,5 godzinie czuwania nie muszę jej dawać ponownie
          cyca przed zaśnięciem, następne mleczko dostaje po następnej pobudce, itd. Więc
          siłą rzeczy nie usypia mi nigdy przy cycu - może spróbuj podobnie. No i nigdy
          nie uspokajam jej cycem. Warto trochę pobserwować maluszka - ważna jest stałość
          i regularność, maluszek jest spokojniejszy, gdy wie, co go za chwilę czeka, np.
          po przebudzeniu zawsze cyc, potem zabawa, ewentualnie spacerek i kimanko. Ja
          już wiem kiedy Asia robi się zmęczona, zaczyna po prostu głosno lamentować i
          kwilić, noszę ją wtedy przez chwilę "w pozycji" na samolot i odkładam do
          łóżeczka - lament kończy się w momencie, gdy poczuje łóżeczko, od razu wkłada
          paluszek do buzi i zasypia. Niestety na początku maluszki zazwyczaj płaczą przy
          każdej próbie zmiany, ale szybko się przyzwyczajają i myślę, że warto nad tym
          popracować, bo zrelaksowana mama to spokojny i szczęśliwy bobas.
          Pozdrawiam i życzę sukcesów w usypianiu
          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 -do Anna 75 20.11.04, 21:07
            Aniu, sto lat dla Mareczka z okazji 3 miesięcy, bezbolesnego ząbkowania,
            pełnego brzuszka i przespanych nocy dla rodziców życzy
            Stynka z Asieńką
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:07
      Witajcie kochane Kobietki,
      Jutro jest wielki dzien - chrzest Iwusia. Tak prawde mowiac chcialabym zeby juz
      bylo po... Bardzo nie lubie takich "imprez" gdy zjezdza sie cala rodzina. Ale
      coz czasem trzeba. Zawsze schodza na klopotliwe i sporne temety i zaczyna sie
      dyskusjasad Iwo byl dzis bardzo marudny, placzliwy przez caly dzien, a pod
      wieczor okazalo sie dlaczego, wyzal sie drugi zabek na dole. Ma sliczne dwie
      koronki. Jujku jak to moje Sloneczko szybko rosnie. Wlasnie sie dowiedzialam od
      mojej nietesciowej (czyli mamy niemezasmile ze moj niemaz mial juz 4 zeby przed
      ukonczeniem 4 miesiaca, mogla mi to powiedziec wczesniej. Kurcze to czekaja nas
      jeszcze w tym miesiacu 2 zeby conajmniej. No niezle.Jak tak alej pojdzie to
      chyba kupie mu szczoteczke do zebow, hi hi. Ja w zwiazku z pogoda tez darowalam
      sobie dzis spacerki. Balam sie ze jak wyjde to sie Iwo przeziebi a jutro jest
      chrzest i co wtedy bedzie. Czy tylko ja bede robila poczestunek po chrzcie w
      restauracji? Z tego co czytam to wiekszosc z Was robi to w domku, ale u Nas nie
      ma szans na pomieszcznie wszystkich na naszych 37 m2.
      Czytam o tych waszych zmaganiach z lozeczkiem i z zasypianiem w lozeczku. Ja od
      poczatku kladlam Iwa w lozeczku do spania na noc i w dzien i teraz wie ze po
      kapieli idzie do lozia w drugim pokoju i nawet sie nie zajaknie tylko od razu
      zasypia. To chyab kwestia przyzwyczajenia.

      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:13
        Cześć Kobitki, moja dzisiejsza aktywność na forum wynika z tego, iż póki co nie
        odzywamy się z mężem do siebie, jutro wyjeżdża na tydzień - i pierwszy raz się
        z tego cieszę. No ale nie o tym chciałam. Mam zeskanowaną książkę "Uśnij
        wreszcie" - krąży ona po forum "Niemowlę", rozsyłają ją sobie dziewczyny -
        jeśli ktoś jest zainteresowany - wyślę.
        Pa, pa
        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:37
          Wszystkiego naj, naj dla Mareczka! Niech rośnie zdrowo na pociechę rodzicom.
          STO LAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Stynka-ja byłabym bardzo zainteresowana tą książką. Jeśli możesz-mój adres:
          ramota@o2.pl
          Uciekam spać.Papatki. Asia
          • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:38
            Dobra-trzymam kciuki, aby jutrzejszy dzionek był bardzo dla Was udany wink)) No i
            daj znać jak juz Iwusiowi 3 ząbek sie pojawi wink Ale On szybki......, no cóż-u
            Was to rodzinne wink
          • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:53
            Cześć!
            Stynka -ja chetnie to sobe poczytam,zamówiłam na tamtym forum ale nie
            dostałam:gazebiusz@interia.pl

            Dobra26-ja chrzest robiłam w domu( na16 osób),bo sie bałam kosztów ,a jak to
            wychodzi w restauracji ?jeśli możesz to napisz.

            anna75-najserdeczniejsze życzenia dla syneczka.

            Karolinka od dwóch dni jakaś niespokojna az tez zaczęłam zębów szukać,ale to
            chyba nie to.Nastomist dzisiaj zauważyłam że ma powiększony węzeł chłonny na
            główce-tak w okolicy szyi z tyłu-jakby ziarenko grochu.w czwartek idziemy na
            szczepienie i musze sie zapytać o to.Słyszałam że dzieci mają powiekszone
            nieraz węzły po szczepieniu ,ale to było jakiś miesiąc temu.Na spacerku dzisiaj
            bylismy ,bo wiatr ustał,a że świeciło pieknie słonko to śnieg sie wspaniale
            prezentował.Mteusz zapowiedzial ze jutro chce iść na sanki.Na górce oczywiście
            juz dziś było sporo dzieci.no to do jutra .pa
            Krysia
            • marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 22:20
              Anna75-wszystkiego najlepszego dla Mareczka,niech rośnie zdrowo rodzicom na
              pociechę

              Dobra26,Mija4-dziękuję...

              Dobra26-gratulacje!no ładnie,my na razie czekamy z niecierpliwością na
              pierwszy.Powodzenia na jutrzejszym chrzcie,oby wszystko było ok.My zamierzamy
              ochrzcić na święta.

              Stynka-jeśli nie sprawi Ci to kłopotu,to ja również poproszę:penboz@vp.pl

              Ksaga-jednak nie w łóżeczku?ja brokuły robie z makaronem,zapiekane w piekarniku
              z sosem beszamelowym-pycha!
        • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 do Stynka 21.11.04, 10:37

          Hej - ja bym była bardzo zainteresowana tą książką...Tez mamy problemy z
          zasypianiem. Mój adres AGIF@poczta.fm.
          pozdrawiam

          <a href=""https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386>ZUZIA</a>

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15147386
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 21:44
        ramota, miniaxv, anmala, krysias70, dyrka, kasiulek74, mija4, tynka, stynka2,
        antola - dziekuje bardzo za gratulacje dla Iwusia. Przekazalam mu i jak widac
        spodobaly mu sie bo jak pisalam wczesniej dzis juz sie pokazal 2 zabeksmile

        miniaxv - dziekuje za informacje o ksiazeczce, chyba jutro pojde do sklepu dla
        dzieciaczkow i do Empiku i tez sie porozgladam za takowa dla Iwusia.

        marie7 - witaj znowu , cieszymy sie ze tak nas juz jest duzosmile A wiesz ze Wiki
        urodzila sie w tym samym dniu co ja, na pewno fajna babka z Niej bedzie wink
        (skromnosc nigdy nie byla moja dominujaca cecha, hi hi)

        tynka11 - jejku wspolczuje tego spacerki z oblaniem z bajorka. Niestety tacy
        ludzi chodza, a raczej jezdza po swiecie, ze szkoda gadac. Ciekawa jestem co by
        bylo gdyby on sie znalazl w takiej sytuacji ze swoimi dziecmi. Ale wydaje mi
        sie ze u niektorych myslenie boli, wiec nie za bardzo wysilaja swoj mozg.

        antola - z ta dokumentacja fotograficzna na razie bedzie problem - bo po 1 nie
        mam aparatu cyfrowego, tylko zwykly, tak wiec zdjecia trzeba bedzie zeskanowac,
        a po drugie na razie to jest 1 mm biala falbanka zabka, ktora notorycznie jest
        badana przez wscibski jezorek mojego SynalkasmileAe jak tylko mi sie uda to od
        razu dam wam znac. A co do drugiego zeba to nie wychodzil juz tak bezproblemowo
        jak pierwszy ale zato krotko - jeden dzien i to wszystko.

        marie7 - wiem co czujesz w zwiazku z matka. Moja tez nie zyje juz od 6,5 roku
        ale caly czas mi jej bardzo brakuje. Tez zmarla szybko i niespodziewanie.
        Czasami jak jestem z Iwusiem i chcialabym sie o cos zapytac i poradzic albo po
        prostu przytulic do Niej, to jest najsmutniej...

        ksaga - fajnie ze jestes, ty jedyna ze Swoim Pawelkiem stawalas w szranki z
        Iwusiem na wage, ile teraz Pawelek wazy? Co do szczepinoek to Iwus byl
        szczepiony taka szczepionka 5-ciokrotna ( na 5 chorob) i zaplacilam za to w
        przychodni 100 zl.Oni po prostu maja tansze bo biora hurtowo.

        anna75- gratualcje z okazji 3 miesiecznicy, niech Marek zdrowo rosnie i niech
        przysparza mamusi jak najmniej klopotowsmile

        Pozdrowki
        • ksaga Re: co wyczarować z brokuł???? 20.11.04, 22:02
          kochaniutkie która z Wsa ma ciekawy i prosty przepis na danei z brokuł,
          dostałam od teściowej 3 sztuki i coś trzeba z nich wyczarować dla nieznośnego
          męza
          czekam na propozycje
        • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 20.11.04, 22:24
          dobra 26- Pawelka od tamtej pory nie wazylismy, az strach go kłaśc na
          wagesmile)))))czy twoj Klopsik juz sie przewraca z brzusia na plecki? i jak z
          główką przy lezeniu na plecach i podciaganiu?
          a te szczepioni to wyjatkowo tanio, u nas przychodnia postanowila zarabiac
          pozdrawiam
          AGA
          • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 10:15
            dzien dobry wszytskim mamusim i ich pociechom
            jak nie pisałam to nie pisałam, a teraz tylko ja tu jestem????
            to moze swiadczyc o tym ze siedzicie w rodzinnej atmosferze w ten piekny
            śnieżny dzien, a ja cóż sama z Pawełkiem w domu. Pawcio spi, a mąż w pracy, no
            i dobrze ze w robocie, bo nie mam ochoty sie do niego odzywac. Juz niby wczoraj
            bylo ok, dzis rano sniadanko do łóżka i kawka, zabawa z dzieckiem.
            prosilam go posciel łózko przed wyjsciem o pracy, to on siedzial przed kompem i
            jak juz byl czas do wyjscia do roboty to oczywiscie nie zdarzyl, a woda w
            wanience od wczorajszej kąpieli stoi nadal....
            dziewczyny czy ja sie czepiam? moze to ze mną jest coś nie tak
            ech szkoda gadać.....

            w usypianiu nic nowego, po 20 min. noszenia- cyc, bo zuwazylam ze jak trzymam
            Pawcia na rekach to on sie rozglada dookoła i usmiecha sie do wszystkiego i
            wcale wtedy nie wyglada na dziecko ktoremu chce sie spac, a jak go przyloze do
            cyca to 5 min. i spi

            u was tez sypie snieg?
            miłej niedzieli życzę smile
            buziaki
            smutna dzis Aga
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 10:31
              Hej hej!
              No ja też siedzę bez męża-także w pracy crying( Oliczek mój się obudził i
              dotrzymuje mi towarzystwa - siedzi sobie w leżaczku i patrzy jak Mama stuka po
              klawiaturze wink Ciekawe jak długo będzie cierpliwa??
              U nas też biało za oknem, zima już prawdziwa nadeszła....świeta czuć na całegowink
              Ksaga- z tymi mężami tak juz jest-niestety! U mnie to samo crying
              Dobra-jak tam chrzciny?
              Dolotka- a TY??? Miałaś sie w tym weekendzie pojawić i co?? ZAPOMNIAŁAŚ O NAS???
              Uciekam jakiś obiadek robić.Papatki wink
              • miniaxv Re: LISTA - SIERPIEŃ 2004!!!!!!!!!! 21.11.04, 11:56
                Popracowałam trochę nad naszą listą, ujednoliciłam wpisy i uzupełniłam o nowe
                forumowiczki.

                LISTA OBECNOŚCI:



                Stynka2 z Warszawy
                córeczka Joasia, ur. 22 lipca 2004, godz. 12.50
                waga: 3300g, wzrost: 56cm
                (córka Justyna, ur. 12.04.2002)

                Antola- Irena z Poznania
                córeczka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
                waga: 3390g, wzrost: 55 cm

                Juropka - Agnieszka z Łodzi
                córeczka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
                waga 2600g, wzrost 52cm

                Anulaf - Ania z Wa-wy
                syncio Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
                waga" 4300g, wzrost: 60 cm
                (córka Hania - 3 latka)
                (syn Kuba - 6 lat)

                Dolotka - Dorota z Kłodzka; lat 26; wzrost 176 cm; waga ? smile
                córeczka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
                waga: 3430g, wzrost: 54 cm

                Krysias70 - Krysia z Elbląga
                córeczka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
                waga: 4540g, wzrost: 53cm
                (synek Mateusz, ur.09.07.1997)

                Ramota - Asia z Opola
                córeczka Oleńka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
                waga: 3040g, wzrost: 52cm

                Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca (lat 29 skończone niestety)
                córeczka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
                waga: 3400g, wzrost: 55cm
                (syn Wiktor, ur 18.11.2001)

                Mija4 - Mija z B-stoku,
                córeczka Maja, ur. 30.08.2004
                waga: 3950g, wzrost: 57cm, 10 Apgar
                (syn Mat - 13 lat)

                Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
                córeczka Emilka, ur. 14.08.2004
                waga: 2890g, wzrost: 55cm

                Yen74 - Kaśka, Koszalin, lat 30
                (córka Maja, ur. 27.04.2002)
                Hania - Aniołek - 19.08.2004

                Surinam – Dominika z Chorzowa
                córeczka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
                waga 3050g, wzrost 53 cm

                Borunia2-Anka z Krakowa, lat 26
                córeczka Natalia, ur.28.07.2004
                waga: 2900g, wzrost: 53cm
                (synek Szymek, ur. 31.01.2001)

                Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
                syn Kuba, ur. 22.07.2004
                waga: 3600, wzrost: 56 cm
                (córka Zuzia, ur. 04.01.2002)

                Ha_nka-Ula z Opola l.30
                córeczka Zuzia, ur. 18.08.2004
                waga: 3660, wzrost: 56 cm

                Joannam7-Joanna z Łodzi
                córka Oliwia, ur. 14.08.2004
                waga: 3000g, wzrost: 50cm
                (córka Julia, ur 11.07.2000)

                Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
                córka Amelka ur. 02.08.2004
                waga: 3400g, wzrost: 55cm

                Dagmar22 - Dagmara l.22 z Mysłakowic k/Jeleniej Góry,
                obecnie pomieszkująca w Poznaniu
                synusio Jasiek zwany często Krecikiem
                ur. 28.08.2004, godz. 16:44
                waga: 3680g, wzrost: 57cm.

                Ksaga – Agnieszka z Inowrocławia
                synuś Pawełek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
                waga: 3670g, wzrost: 56 cm

                Anmala - Ania z Piaseczna
                Synek Grześ zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
                ur. 04.08.2004, godz. 12:10
                waga: 3080g, wzrost: 53 cm
                (córka Ola 21, ur.04.2001)

                Dyrka - Daria z Nowego Sącza, l. 24
                córcia Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
                waga: 2850g, wzrost: 52cm


                Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
                synek Iwo, ur. 5 sierpnia 2004, godz. 14.00
                waga: 3280g, (teraz juz podowjona), wzrost: 57cm (teraz już 68)


                Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdańska
                Synek Marek, ur. 20 sierpnia 2004 o godz. 15.20
                waga: 3570g wzrost: 54cm

                Mycha40 - Sylwia z W-wy
                córka Milenka, ur. 26.07.2004
                waga: 2930g, wzrost: 53cm
                (syn Michaś, ur. 12.10.1998)
                (syn Juluś, ur. 12.07.2000)

                Tynka11 - Aśka z Nowej Soli l.29
                córka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
                waga: 3470g, wzrost: 57cm

                Marie7 - Bożena z Wrocławia
                córka Wiktoria, ur. 04.08.2004
                waga: 2860g, wzrost: 52cm
                • aniutek75 Re: LISTA - SIERPIEŃ 2004!!!!!!!!!! 25.11.04, 11:11
                  Aniutek z Bydgoszczy
                  synek Kubuś
                  ur.19.08, waga 3570 i 55cm
                  córka Ola 96r.
    • ksaga Re: o USYPIANIU 21.11.04, 14:28
      cześć to znowu ja
      cosik monotonnie sie tu robi....halo
      chciałam sie z wami podzielic refleksjami o usypianiu
      te które jeszcze nie wiedzą wprowadze w temat, że Pawelek usypiał wylacznie
      przy cycu, teraz sobie uswiadamima ze moze dlatego jest taki przerosniety jak
      na swoj wiek, ale nie o wadze chce pisać.
      no wiec wczorajszy odcinek "zaklinaczki" zainspirowal mnie do usypiania Pawełka
      inaczej, tulac go.
      wczoraj pierwsza akcja usypiania go w ten sposb trwała 30 min., dzis rano
      spasowałam, a teraz spróbowałam drugi raz i wiecei co, zasnął po 7
      minutach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      nie sadze by był zbytnio wymeczony bo spał od 10. do 12 i potem porzadnie sie
      najadł, oczywiscie ryk przy usypianiu ogromny, serce sie kraje, ale jesli mysle
      o powrocie do pracy w przyszłosci o może warto troche sie pomęczyć

      stynka-czy twoje malenstwo po locie samolotem spi na brzuszku cz na pleckach,
      bo moj lubi latać, ale jak go przekęcam na plecki to sie rozbudza

      dzieki dziewczyny za rozmowy, Ramota, MArie7, dyrka, emka
      pozdrawiam
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 14:28
      cześć to znowu ja
      cosik monotonnie sie tu robi....halo
      chciałam sie z wami podzielic refleksjami o usypianiu
      te które jeszcze nie wiedzą wprowadze w temat, że Pawelek usypiał wylacznie
      przy cycu, teraz sobie uswiadamima ze moze dlatego jest taki przerosniety jak
      na swoj wiek, ale nie o wadze chce pisać.
      no wiec wczorajszy odcinek "zaklinaczki" zainspirowal mnie do usypiania Pawełka
      inaczej, tulac go.
      wczoraj pierwsza akcja usypiania go w ten sposb trwała 30 min., dzis rano
      spasowałam, a teraz spróbowałam drugi raz i wiecei co, zasnął po 7
      minutach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      nie sadze by był zbytnio wymeczony bo spał od 10. do 12 i potem porzadnie sie
      najadł, oczywiscie ryk przy usypianiu ogromny, serce sie kraje, ale jesli mysle
      o powrocie do pracy w przyszłosci o może warto troche sie pomęczyć

      stynka-czy twoje malenstwo po locie samolotem spi na brzuszku cz na pleckach,
      bo moj lubi latać, ale jak go przekęcam na plecki to sie rozbudza

      dzieki dziewczyny za rozmowy, Ramota, MArie7, dyrka, emka
      pozdrawiam
      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004- do Ksaga 21.11.04, 14:51
        Ksaga, wysłałam Ci na skrzynkę gazetową maila z załącznikami, ale nie mam
        potwierdzenia w odbiorczej, czy doszło. Jeśli nie dostałaś, podaj e-maila, to
        Ci znowu wyślę.
        PS. Asię odkładam na brzuszek (śpi tylko tak).
        Pozdrawiam, pa pa
        • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - już wysłałam 21.11.04, 15:02
          Dziewczyny, wszystkim zainteresowanym wysłałam tę książkę, napiszcie proszę,
          czy doszła i czy się otwierają wszystkie załączniki. Ok?
          Pozdrawiam
          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Hanka 21.11.04, 15:09
            Wysłałam Ci na adres gazetowy, na ten adres który mi podałaś nie udało mi się.
            Pozdrawiam, pa pa
            • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 15:51
              Część dziewczyny, faktycznie tu dziś pustka- tylko Stynka i Ksaga na dyżurze.
              Dziewczyny, jaka to pozycja na samolot, jaktrzyma się dziecko? Dzisiaj maja
              cały dzien śpi, jadła ostatnio 5 godz temu , a ja już się denerwuję ,że za
              długa przerwa. Wogóle to dziś senny dzień - odmroziłam mięso, ale tak
              strasznie mi się nie chce gotować obiadu, że chyba dzis będą same kanapki.
              Trudno.
              A pogoda w Białymstoku okropna- sypie śnieg i jest bardzo, bardzo ponuro.
              Chyba ja tez zaraz połóżę się na chwilkę.Pa
              • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - Ksaga - otwiera się??? 21.11.04, 18:10
                Ksaga, no kurczę, już nie wiem, chyba coś robię nie tak, wysłałam Ci jeszcze
                raz, otwiera to się w końcu, czy nie??? Robię kopiuj, a może trzeba jakoś
                inaczej?
                • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 18:40
                  Hanka, Ramota, Marie7 - wysłałam Wam drugi raz, ale na skrzynkę gazetową, mam
                  nadzieję, że tym razem zadziała.
                  Pozdrawiam, miłej lektury
                  • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do mama_wiktora:-))))) 21.11.04, 20:01
                    Kochana Gosiu, dziękuję bardzo za chęć pomocy. To bardzo miłe, że zawsze można
                    na Ciebie liczyć!!! Wczoraj było z karmieniem już dużo lepiej, a dzisiaj jest
                    już zupełnie OK! Ale opisze Ci wszystko, może przyjdzie Ci coś do głowy. Emilka
                    jest już tylko na mieszance, pokarm zanikł całkowicie - próbowałam zostawić
                    nocne karmienie, ale nie bardzo to funkcjonowało. Ta mieszanka to Humana1,
                    karmię ją z butelki antykokowej Aventu, smoczkiem Aventu z dwoma dziurkami (z
                    trzema się krztusi). Staram się ją karmić co 3-4 godziny. Wiem, że w tym wieku
                    powinno to być co 4 godziny, ale ona nie zjada swojej normy z opakowania, woęc
                    jak chce je częściej. No a praktyka jest trochę inna. Robię w butelce 140ml
                    mleka, Emi zacyzna pić i po jakimś czasie przerywa wypychając językiem smoczek
                    i denerwując się. Czaem przy tym krzyczy, czasem trochę płacze. I tak zniak
                    ok.20-30 ml, potem co jakiś czas próbuję dać jej znów i tak pół dnia zajmuje
                    zjedzenie butelki. Czasem protestuje już po włożeniu smoczka do buźki.
                    Natomiast je bardzo ładnie w nocy - 2 razy (ok 1.00 i 4.00), pochłania całą
                    butlę. Rano jest już tak średnio ok.50 ml. Po takim proteście jedzeniowym i
                    wyjęciu smoczka jest zadowolona i pogodna, nic jej nie boli. Śpi bardzo dobrze
                    i spokojnie, sama łatwo zasypia. Oprócz mleka dostaje między karmieniami
                    soczek jabłkowy albo jabłkowo-winogronowy rozcieńczony wodą - 1-2 razy dziennie
                    (maksymalnie 80 ml), raz dziennie herbatkę rumiankową (ok.50 ml). Soczki i
                    herbatkę pije chętnie, ale też nie dużo na jeden raz. Oprócz tego parę łyżeczek
                    jabłuszka - je coraz chętniej. Kupy robi raz dziennie, albo raz na 2 dni i są
                    zielono - musztardowe średniej konsystencji. Popierduje często, szczególnie
                    podczas jedzenia. Jest bardzo grzeczna i zadowolona. Jedzenie nie interesuje ją
                    za bardzo, nie rzuca się na butelkę. Je dużo lepiej po dłuższym wyciszeniu, np.
                    po leżeniu w łóżeczku albo zaraz po drzemce. Wydaje mi się, że jest bardzo
                    rozproszona w ciągu dnia i trudno jest jej skocnetrować się na żarełku! W środę
                    idziemy do lekarza, może ona coś wymyślismile A podobne zchowania zdarzały jej
                    się już okresowo jak była na piersi i na karmieniu mieszanym. Dzisiaj jadła
                    bardzo łądnie i spokojnie całe butlesmile)))))))))) Jest więc nadzieja!!!!! Jak
                    byś na coś wpadła, to daj znac. Dzięki z góry!!!

                    Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                    • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 20:56
                      Dziewczyny, napisałam ogrmonego posta i skasowałam go naciksając jakiś klawisz,
                      nawet nie wiem jaki! Teraz już króciutko!

                      kasaga - żartowałam z tym urlopem i L4!Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.
                      Kłopotów z zasypianiem nie mamysmile Kąpiemy Emi około 19.00, butla, do łóżeczka,
                      tam "czyta" książeczkę leżąc na bruszku, aż w końcu głowka opada. Podchodzę
                      najwyżej podać smoka lub pogłaskać. Mam nadzieję, że z zasypainiem Pawełka
                      będzie coraz lepiej. No i życzę Ci, że byś dostała ten urlopsmile)) Mój
                      macierzyński kończy się 3 grudnia, potem 56 dni urlopu + dwa dni opieki.
                      Następnie idę na wychowawczy, przynajmniej do ukończenia przez Emisię roczku.
                      Inaczej sobie nie wyobrażam, nie zniosłabym rozstaniasad Poza tym dyrektor
                      obliczył, że dostałabym najwyżej 900zł, a musiałbym zatrudnić nianię. A więc
                      nie opłacałoby mi sięsad Ale bardzo się cieszę, że będziemy tyle czasu razem:-
                      )))))))))))))))))) Poza tym muszę uzupełnić do 2006 roku kawlifikacje, bo mnie
                      wyleją! A co do niemęża to mam dokładnie to samo. Nie będe na ten temat więcej
                      pisała, bo znów się tylko zdołuję. A brokuły??? Możesz zrobić zuper krem z
                      brokułów z grzankami, albo naleśniki nadziewane brokułami i czymś jeszcze np.
                      szynka albo tuńczykiem.

                      stynka - dobzre rozumiem Twoje chwilowe ralcje z mężem. My też nie mogliśmy się
                      w ten weekend dogadać! Przez tę jego pracę, nie umieny już spędzac razem
                      wolnego czasu! Poza tym jest mi smutno, bo strasznie się na mnie dzisiaj
                      denerwował, aż się popłakałamsad Miał zajmowac się dzisiaj Małą, no i siedział
                      z nią na rękach przed komputerem i grał! Był bardzo zdzwiony, że jest
                      niezadowolona i kręci się. Musiałam ją więc wziąć. Potem był bardzo zmęczony (
                      w nocy nie wstawał) i pozedł spac, a ja sama na spacer z Emi. Zrobiłam zakupy w
                      markecie, a następnie w domu obiad. Dzisiaj czeka mnie jesczeprasowanko, a on
                      śpi! Miał poodkurzac, ale zapomniał!!! I to wieczne:" Mogłaś mi powiedzieć, że
                      mam np. odkurzyć?" albo "Mogłaś nie robić tego, zrobiłbym, ale nie wiedziałem,
                      że trzeba". Nic nie widzi, nie zauważa!!!!! No i to wieczne: "Zaraz", "Za
                      chwilę", "Jak będą reklamy", "Jak wszystkich pozabijam". W końcu robię to
                      najczęściej sama! - I MÓJ BŁĄD!!!! No i potem jest wypominanie, że ja to muszę
                      wszystko mieć od razu i bez przerwy powtarzam, co ma robić". Miałam nie pisac,
                      ale mnie poniosło!!!!!!!!!!Szkoda gadaćsad(((((

                      Pozdrowonka - Monika&Emilka
                      • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 21:54
                        Witam wieczorową porą,

                        Niuńka od pół godzinki śpi grzecznie w łóżeczku. U nas z usypianiem to jest
                        tak, że po kąpieli i butli albo odkładam ją do łóżeczka i sama zasypia albo
                        bujam troszkę w leżaczku i przenoszę do łóżeczka lub zasypia obok mnie w łóżku
                        i później ją przenoszę. Niestety jestem mało konsekwentna i jak niunia nie chce
                        przez jakiś czas sama zasnąć to biorę ją do leżaczka i bujam do uśnięcia albo
                        zasypia ze mną i jej nie odniosę. W naszym łożu niuńka wygląda komicznie:
                        rączki rozrzucone na boki, zajmuje całą moją poduszkę, jest przykryta całą moja
                        kołdrą, mąż śpi na swojej połowie pod swoją kołdrą, a ja jak śledź w puszce na
                        boku między nimi.

                        Dziewczynki, dobrze, że chociaż na forum możemy wyżalić sie na swoich mężów i
                        niemężów. To zawsze jakaś ulga.

                        Dobra26 - jak udały sie chrzciny? Czy Iwuś był dzielny? My też robiliśmy
                        przyjęcie w restauracji (to ze względu na wygodę, metraż mamy dość duzy).
                        Goście byli bardzo zadowoleni, ja też, bo ominęła mnie masa przygotowań (znając
                        życie, to całą noc bym nie spała - jak zwykle przed tego typu imprezami narobię
                        się jak wół), podawanie do stołu i góra sprzątania.

                        Uciekam, bo chcę się jeszcze trochę poupiększać (maseczka, depilacja i te
                        sprawy).

                        Buziaczki
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17731587
                        • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 21:56
                          Cos mi się zwaliło z tą sygnaturkę - adres strony z Amelcią jest nieaktywny.
                          Jutro nad tym popracuję.
                          Pa, Pa
                          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 21.11.04, 22:11
                            Mija w pozycji "na samolot" nosimy dziecko zwrócone buzią do podłogi, jedną
                            dłonią trzymamy je między nóżkami, a drugą pod ramionkami, nie wiem czy
                            precyzyjnie to wyjaśniłam, ale mam nadzieję, że wiesz o co chodzi.
                            Kobitki, z tego co piszecie o swoich mężach i niemężach wniosek wysnuwam jeden -
                            w większości chłopy to wrodzone lenie, którym wszystko trzeba pokazywać palcem.
                            Wiele innych inwektyw ciśnie mi się na klawiaturę, ale przemilczę. Wiem, wiem
                            na pewno są wyjątki, ale ja takich nie znam. Mój chłop wyjechał na tydzień do
                            Koszalina i przykro mi to pisać - ale wcale mi go nie brakuje i tak ciągle
                            jestem sama, nawet jak jest w domu - bo co mi po "odwłoku" siedzącym na fotelu
                            i oglądającym telewizję, pracującym albo serfującym po komputerze.
                            Kończę, zajmę się czymś pożytecznym, na przykład powtórzę angielski. Pozdrawiam
                            • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 09:47
                              Ceść!
                              Czyżbym była tu dzisiaj pierwsza?gDZIE JESTEŚCIE ?Może wszystkie czytają
                              książkę od Stynki?My jesteśmy wyspane.Miałam tylko jedną pobudkę po
                              5.oo.Karolina ostatnio zamiast gugania ma etap stekania jakby się z czymś
                              siłowała-czy wasze dzieciaczki też tak stękają?
                              Wczoraj bylismy na sankach i nie mgłam sobie odmówić tej przyjemnosci i też
                              zjechałam dwa razy z górki.To przywilej posiadania dzieci daje nam możliwość
                              zachwywania sie jak one.Oczywiście nie w każdej sytuacji.Karolinia musi
                              poczekać przynajmniej roczek,aby zobaczyc jakie to fajne.
                              Dobra -jak tam po chrzcinach?
                              Mój stękacz coraz bardziej sie denerwuje więc muszę kończyć pa
                              Krysia
                            • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 09:56
                              KUPA!ALE JESTEM ZŁA!!!system mnie wylogował a ja już miałam wysyłaćsad
                              No to szybko od początkusmile
                              WITAM WAS PO PRZERWIE(ale tylkow pisaniu bo czytałam regularnie)Chyba po
                              moich ostatnich perypetiach wena mnie opuściła...
                              U nas w sumie ok.Kryzys kryzys laktacyjny zażegnany(tfu-tfu)tyle że trochę
                              się nam wszystko poprzestawiało.Mikołaj marnie je w dzień(co 4 godziny)łyknie
                              troszkę i zaraz z tym jego figlarnym spojrzeniem i uśmieszkiem zaczepia mamęsmile
                              Ja już nawet staram się na niego nie patzreć podczas karmienia hhihih coby go
                              nie rozpraszaćsmileZa to kalorie uzupełnia nocą(ku mojemu niezdowoleniu bo potem
                              do wyspanych się nie mogę zaliczać)
                              W piątek byliśmy na drugiej wizycie u ortopedy.Z bioderkami jest ok
                              natomiast mój synio ma niewielką szpotawość podudzi(podobno ma samo ustąpić pod
                              warukiem że go sama nie będę stawiała na nóżki i używała chodzików)(buuuua ja
                              mam taki fajny po Emilce...)
                              A tak na marginesie to super facet był z tego doktorka(mama wyszła cała w
                              pąsach a Mikoś zadowolony jak nigdysmile)
                              Jeśli chodzi o zasypianie to od soboty wieczorem już nie kołyszę!Wyczuwam
                              moment zmęczenia u mikołaja i wtedy owijam go w kocyk(wygląda jak mumia) chwilę
                              potrzymam na rękach poklepię po dupince(on to luuuubi) a potem hyc do
                              łożeczka.Co prawda wrzasku jest co niemiara ale postępy już są widoczne.
                              Natomiast mam problem z tym jego wczesnym nocnym spaniem::Kąpię go o 17.30 i
                              po higieniczno-pielegnacyjo-kolacyjnych obrzędach mikoś zasypia(już bez takiego
                              krzyku) tak ok 18-19.Niby spoko bo mama ma czas dla siebie ale...ja nigdzie
                              popołudniu nie mogę wyjść i zaczyna mi to przeszkadzać.Np.wczoraj Emilka
                              dostała zaproszenie na urodziny do figlolandu na 16.30 i co ja zrobię???
                              Może macie pomysł jak to zmienić???Próbowąłm go kłaść jak na drzemkę dzienną
                              bez kąpieli z nadzieją że się obudzi ale nic z tego-spał sobie
                              dalej ...brudasek jedenwink
                              Z osiągnięć Mikołaja:
                              -trzymany w pozycji póleżącej sam podnosi i długo trzyma główkę
                              -wyciąga rączki do pokazywanych mu zabawek i nie tylko(np.bardzo lubi bawić się
                              pampersem (nowym oczywiście)
                              Dziewczyny -chetnie zamieściłabym nowe zdjęcia Mikiego ale...nie potrafię
                              ich zmniejszyć może mogłabym którejś z Was je wysłać do przeróbki???Byłabym
                              wdzięcznasmile
                              Narazie tyle bo boję się ,że mnie znów ten SYSTEM dopadniewink pozdrawiam
                              MONIKA z nocnym żarłokiemsmile
                              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 22.11.04, 10:41
                                Możesz wysłac do mnie te zdjęcia: miniaxv@wp.pl
            • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 - do Stynka 22.11.04, 15:16

    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 10:55
      Miniaxv- nasi partnerzy to chyba z jednej bajki, obraz tatusia i dziecka na
      kolankach przed komputerem to u nas nie nowoścwink, trzymaj się cieplutko i
      dzielnie znoś te wybryki chłopa

      Stynka i miniaxv- troche wam zazdroszcze tego usypiania na brzusiu , piszecie o
      tym w taki sposób , jakby nie było z tym żadnego problemu, fajnie macie, u nas
      ta pozycja budzi nadal głosny protest Pawełka

      Emka55- gratuluje uporu w nowym sposobie usypiania

      A teraz krótko o usypianiu – zostałam chyba sama na placu boju z wprowadzaniem
      nowych metod usypiania, innych od spania przy cycu, chodzi o to, że Pawcio
      płacze bez cyca co budzi protest reszty domowników, tj. głównie babci i dziadka
      (moich rodziców z którymi mieszkamy), twierdzą ze dziecko nie może tak płakać,
      bo przepukliny dostanie , a poza tym jest za małe żeby go zmuszać do spania,
      wiec nie wiem jak to dalej będzie…, ja przeciez tez nie chcę by płakał, ale bez
      odrobiny łez na początku się nie obejdzie

      Dzieki dyrka za rozmowe, sprobuje usypiania w łóżeczku z uspokajaniem na
      przemian

      Dziewczyny znacie może jakies stronki WWW, gdzie można by za darmoche uczyc się
      języków obcyh???nie chce by to moje siedzenie w domu było bezproduktywne, ale
      na kurs to kasiory nie mam
      No i wiem już ze zostaję na urlopie – wychowawczym, na razie do sierpniawink

      Pozdrawiam
      Aga
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 13:32
        Hej. Emi śpi w tę śnieżycę na balkonie!!!!n Oczywiścienie moknie, bo jest
        daszek i folia! A dobrze jej, że ach chrapie!!!

        ksaga - to musi być ta sama bajka! Podziwiam Cię za to usypianie - twarda
        jesteś. Może spróbuj tej słynnej metody zaklinaczki, czytałam dużo o niej na
        forum "niemowle", dziewczyny są bardzo zadowolone i według niej nie powinno się
        dopuszczać do płaczu dziecka. Stron do nauki języków obcych niestety nie znam:0(

        Moja Emilka składa wciąż rączki razem - bardzo śmiesznie to wyglądasmile Okropnie
        się ślini. I cały czas chce być w pozycji pionowej, albo siedzącej. Buntuje się
        jak ma leżec na rękach i sama podnosi główkę do seidzenia. Nie wiem co mam z
        nią robić, bo przecież jest jeszcze za mała na takie pozycje???? Najchętniej
        to już by chodziła!!!!!!!!!

        Dziewczyny, co kupujecie maluszkom na gwiazdkę?????? Wiem, że naszym
        dzieciaczkom nie zalezy jeszcze na prezentach, ale nie mogłam bym nie kupić.
        Może macie jakiś fajny pomysł?????? Ubranek mam dosyć! Może coś co wiecie z
        dośwoadczenia, że przydaje się trochę starszym maluszkom. Jakaś zabawka????

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do Asi i Kubusia:-)))))STO LAT! 22.11.04, 13:38
          Z okazji ukończenia 4 miesiąca życzymy Wam nadroższy Kubusiu i najdroższa
          Asiuniu kolejnego jeszcze szczęśliwszego miesiąca, dużo miłości rodziców,
          cudownych zabaw z Waszymi siostrzyczkami, pięknych i bezboleśnie pojawiających
          się ząbków, udanych prób siadania, nowych doznań smakowych i DUŻO DUŻO
          więcej!!! - Emi z rodzicami
          • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do Asi i Kubusia:-)))))STO LAT! 22.11.04, 14:51
            Kubuniu i Asiulko dużo zdrówka, uśmiechniętego buziaczka i szczęśliwego,
            beztroskiego dzieciństwa życzy Amelka z mamą.

            Minia - Ty na pewno będziesz wiedziała o co chodzi: coś mi się zwaliło z
            sygnaturką, tzn. nie jest aktywny adres strony z Amelcią (na Zobaczcie). Coś
            tam zmieniałam (w Moim forum), grzebałam i popsułam. Czy możesz mi
            podpowiedzieć jak to naprawić? Z góry serdeczne dzięki.

            Buziaczki

            Może wpadnę wieczorkiem, bo teraz muszę zrobić obiadek, a potem na kontrolę do
            chirurga (mam nadzieję, że to ostatnia wizyta) i na zakupy.

            Kasica i Amelka-Brukselka
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 14:54
            My z Maja również przyłączamy sie do życzeń dla Asiulki i Kubusia! Duzo
            zdrówka, fajnych zabaweczek, radości i ładnej spacerkowej pogody!

            Miniu- i co, idziesz na wychiwawczy? Bardzo dobrze! Dzieciaczki nas
            potrzebują ,szczególnie w 1 roku życia. Gratuluję werandowania wtaką
            ppogodę . Ja niestety Majki nie mogę wystawić na balkon, bo balkon
            malusieńki,i poza tym tak na 3 piętrze wiatr wieje,ze głowy rywa i jeszcze
            dziewczyna by mi się zaziębiła. Co do preentów na gwiazdkę , to ja chcę tę matę
            zoo podarować majce, a jakbym tego nie kupowała, to jest szereg zabawek
            edukacyjnych dla takich maluchów.Napewno coś wybierzesz.
            Ksaga, Stynka, Minia- ja tez niestety dołączam do grona tych skłóconych z
            swoimi facetami. wczoraj cały dzień prosiłam,żby zmył garnki po obiedzie i było
            zaraz ,zaraz, potem , poxniej , aż w końcu poszedł do pracy dziś rano i gary
            jak stały w zlewie tak i stoją .W ięc dzisiaj nie będzie obiadu, bo zlew
            nieuzyteczny. Pieprzę to. Z Matim zamówiliśmy sobie pizzę na dowóz do
            mieszkania i właśnie czekamy, a mąż będzie jadł kanapki albo co tam chce.
            Znając go to zje coś w mieście i będzie miał to gdzieś. Niełatwe jest życie
            kobiety.
            Ja dziś jestem półprzytomna, boli mnie głowa i chce mi się spać.

            papatki!
            • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 15:29
              Dzień dobry, ale niestety nie dla mnie.
              Piszę szybko bo mam w domu szpital. Ola bardzo chora, zapewne zakończy się na
              antybiotyku, bo boli ją ucho ma stan podgorączkowy, oczy przekrwione jak u
              pijaka, bardzo brzydko kaszle. Grześ troszkę podziębiony zaczyna sie 4 tydzień
              perypetii zdrowotnych. A tak wogóle to rozwaliłam wczoraj opone przez jakiegos
              pacana, lekarstwem może być tylko nowa, 400 zł poszło się rąbać. O mężu nie będę
              wspominać bo szkoda momentami słów, w sobotę myślała że się rozwiodę.
              Dziewczyny szybko i ogólnie.
              Asymetria- najlepiej leczyć albo zapobiegać kiedy bąbel jest mały bo potem
              bardzo ciężko się z takim ćwiczy i są słabe efekty. Nie każda asymetria wymaga
              intensywnych ćwiczeń czasaami wystarczą zwykłe zabiegi pjelęgnacyjne i
              przestrzeganie pewnych zasad.
              Ksaga- ja też uczę Grzesia samodzielnego zasypiania i "odzwyczjam " od jedzenia
              co godzinę, ryki bardzo głośne. Albo będę musiała dokarmiać albo sie nauczy jeść
              dłużej albo bardziej efektywnie żle nie waży więcsmile)))) Tylko mam jedno
              zastrzeżenie to metod zaklinaczki i do tych z książki "uśnij wreszcie" bez
              płaczu ani rusz.

              Pozdrawiam , czekam na lekarza.

              Wszystkiego najlepszego dla czteromiesięczniaków.

              Ania
              • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 16:32
                Cześć dziewczyny!
                Też sie dołaczam do życzeń z okazji ukończenia 4 miesięcy.
                Mam pytanie-czytalam te książke od Stynki,ale nic nie wiem o metodzie
                zaklinaczki czy któras moglaby to przybliżyć,albo gdzie to znal;eśc tak
                doładnie!U nas z zasypianiem wieczornym ok.Ale w dzień nie chce spać w łóżeczku
                tylko przy cycku lub w leżaczku a to nie metoda bo z leżaczka przecież wreszcie
                wyrośnie.Mam pecha bo nie moge trafic ani razu na program z zaklinaczką-moze sa
                jakies powtorki o ktorych nie wiem?
                Jezeli chodzi o meżów to nic dodać nic ując ten typ chyba tak ma!!!!!!!!!!!!!
                Lesery cholerne!!!!!!!Brzydko mówię-hihi.Obiboki!!!!!!!!!Egocentryki i
                egoiści!!!!!!!Chociaż zgadzam się ze sa wyjątki,ale JA TAKIEGO
                NIEPOSIADAM!!!!!!!!!to tyle co ja na ten temat.Pa
                Krysia
              • dyrka Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 16:41
                Cześć Dziewczyny!
                Zaczynam od życzeń dla Joasi i Kubusia wszystkiego naj! Samych cudownych chwil,
                kolorowych zabaweczek i pysznych nowości!
                Spóźnione, ale jak najbardziej szczere, życzenia dla Mareczka!
                U nas po staremu, tylko jakoś tak zimowo się zrobiło, ale spacerek mamy
                zaliczony! Kurcze od tygodnia boli mnie głowa, tak na czubku jakby mi ktoś w
                łepol przywalił. Nie wiecie może od czego tak głowa boli? Nie uderzyłam się ani
                nic innego mi się w głowę nie stało. Dzisiaj już jest trochę lepiej ale jeszcze
                trochę mnie trzyma. Może to migrena?
                Co do mężów, to wygląda na to, że oni z jednej beczki! Mojego też trzeba po 100
                razy prosić, żeby coś zrobił w domu. A i tak jest w domu tylko w weekendy, bo
                pracuje całymi dniami, no ale talerz wynieść za sobą to chyba nie jest
                heroiczny wysiłek? Cóż bywa lepiej i gorzej, trzeba nam wierzyć, że tych
                dobrych chwil jest więcej. Tak między nami to co byśmy bez nich zrobiły?

                Anmala - nie dajcie się choróbsku! Mam nadzieję, że Oleńka szybko wyzdrowieje,
                a u Grzesia skończy się na przeziębieniu!

                Ksaga - jesteśmy po to ,żeby się wspierać! Jak idzie nauka zasypiania?

                Dobra - czyżby Iwusiowi szedł trzeci ząbek, bo coś długo Cię nie ma!

                Minia - u nas tak sypie śnieg, że ho ho! Nie wiem czy Milenkowy pojazd pokona
                jutro zaspy, no a jeśli nie to zawsze pozostaje balkon!

                Oj uciekam, bo muszę jeszcze pranie nastawić, a Milenka podejrzanie długo śpi,
                więc pewnie zaraz się obudzi!

                Pozdrawiamy zimowo ale cieplutko!

                Daria i Milenka
                • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Hanka 22.11.04, 17:07
                  Haniu ,wysłałam jeszcze raz. Napisz, czy doszło.
                  Pozdrawiam
                  • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - do Kasiulek74 22.11.04, 17:25
                    Kasiu, Twj link do strony Amelki na "Zobaczcie" jest nieaktywny, bo musiałaś
                    wpisać w miejsce sygnaturki zły adres. Pod Twoim ostatnim postem brakuje w
                    adresie na samym początku . Jeśli pozostała część adresu jest w porządku
                    to możesz spróbowac wejść od razu w "Moje forum" i uzpełnić przed adresem
                    ...... (później zostawiasz to co już masz)
                    Jeśli nadal link będzie nieaktywny, to musisz wejść na swoją stronę na "
                    Zobaczcie" i skopiowac cały adres z okienka u góry razem z hppt://..... Potem
                    w "Moje forum" i wkleić go tam gdzie jest okienko w części "Sygnaturka".

                    Pozdrowionka - Monika&Emilka
                  • ha_nka Re: SIERPIEŃ 2004 - do Stynka 23.11.04, 14:39

                    Hej Stynka - właśnie sprawdziłam pocztę gazetową i doszło, nawet 3 razywink

                    Wielkie dzięki.
                    pozdrawiam Hanka
                • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 17:21
                  Dziewczynki kochane, Asieńka dziękuje Wam za życzenia, no i jej mamusia
                  oczywiście też. Z okazji ukończenia 4 miesięcy, Asia postanowiła zrobić mamie
                  niespodziankę i wydłużyła godziny czuwania do dwóch (do tej pory 1,5) i
                  skróciła okres snu dziennego (z 1-3godz. do 40 minut)i zaczęła w nocy cyckać
                  dwa razy (do tej pory raz)- mam nadzieję, że jednak wróci czasami do
                  poprzednich zwyczajów.
                  No i dostała dzisiaj po raz pierwszy soczek jabłkowy. Na początku skrzywiła się
                  okropnie i zrobiła minkę jakby chciała płakać, potem na jej obliczu pojawiło
                  się zaciekawnienie, a w końcu wypiła wszystko i domagała się płaczem o więcej.
                  Ale wiadomo, że na początek nie można dać zbyt wiele - dałam jej 20 ml.

                  Miniaxv - pisałaś już o podawaniu soczków i mam jeszcze w tej kwestii pytania -
                  czy już następnego dnia można podać te 40 ml, czy przez kilka dni dawać około
                  20 ml, a ile podawać np. po tygodniu - dwóch. Na opakowaniu jest napisane, żeby
                  zużyć po 48 godzinach, no ale przy tak małej ilości nie ma szans na wypicie
                  wszystkiego w tak niedługim czasie. A co z resztą? Wypić samemu i dać nowy?

                  Dyrka, a ten ból głowy to może sprawa ciśnienia?. Jak jest niskie lub skacze,
                  głowa boli mnie przez kilka dni. Paskudne uczucie. Współczuję i obyś poczuła
                  się lepiej.

                  Anmala - mam nadzieję, że Twoje dzieciaczki w końcu wyjdą z tych chorób.
                  Trzymam kciuki.

                  Pozdrawiam, pa pa
                  • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Krysi 22.11.04, 17:31
                    Krysiu umieściłabym Ci link, gdzie jest opisana dokładnie metoda Zaklinaczki,
                    nie wiem tylko jak zrobić, żeby był on aktywny. Jak mi podpowiesz jak to
                    zrobić, to Ci go tu przeniosę.
                    • anja3333 moja Agatka 22.11.04, 18:13
                      hej dziewczyny!!!
                      moja agatka urodzila sie 1 go sierpnia ma wiec niecale 4 m-ce. a skubana
                      przekreca sie juz z brzuszka na plecy i z plecow na brzuszek. wydaje mi sie ze
                      bardzo szybko posiadla te umiejenosc. a jak wasze dzieciaczki tez tak robia czy
                      jeszcze nie? jest taka genialna wink czy to normalne u dzici w tym wieku?
                    • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 - 22.11.04, 18:30
                      Hej diewczyny! dziś dla odmiany pokłociłam się z mamą. Byłam w dzień na
                      spacerze i jak mama o tym się dowiedziała, to zrobiła lament, mówiąc ,że
                      przeziębie dziecko, że ją " zmarnuje" , bo w taka pogodę to nawet psa się nie
                      wypędza z budy , a dzieckiem to sie nie wychodzi. Oczywiście ja mam inne
                      zdanie, ale zastanawiam się, jak należy dziecko "opatulić "- czy buźka , w
                      której jest smoczek powinna być przykryta kocykiem , czy nie? Wiem ,że krotki
                      spacer jest wskazany bez względu na pogodę . Powiedzcie, czy Wy zawsze
                      wychodzicie na spacery i co z ta buzia - zakrywać czy nie?

                      Stynko- ale ostatnio udzielasz sie na forum- nieźle dorwałaś się do kompa- od
                      razu widac ,że facet wyjechał. I widzisz sama- masz dużo czasu , a Asiulka
                      ustabilizowała się ze swoim płacze. Pamiętam twoje rozpaczliwe posty zaraz po
                      urodzeniu. Brawo dal Was dziewczyny za obopolna wytwałośc . Już wiem , jak to
                      jest z pozycją na samolot. moja tego nie lubi- próbowałam - to zadzierała
                      głowę i wyraźnie jej to nie odpowiadało. JAk Asiulka po soczku- widzę ,że
                      sierpniowe mamy sa bardzo szybkie w podawaniu innego pokarmu. Może to i
                      dobrze... Ja zastanowię się czy zacząc wprowadzać coś innego niż cyc tak
                      szybko.

                      Dyrka- to faktycznie może byc ciśnienie. A czy miałas przy porodzie
                      znieczulenie w kręgosłup? Bardzo częstym następstwem, o którym lekarze nie
                      wspominaja są bole głowy. Ja właśnie takie miewam, w różnych częsciach głowy i
                      nie wiem skąd się biorą . Możliwe ,że to po zzo.

                      Anmala- dużo zdrówka życzę dzieciaczkom. sama też się trzymaj, stosuj
                      profilaktyke !

                      Krysias- ja też wiele słyszałam o tej metodzie, lecz jej nie oglądałam w TV.
                      Zawsze po czasie się zorientuję - ale wszyscy dookoła o niej paplaja . Tez bym
                      chciała się czegoś więcej dowiedzieć.

                      Stynko, czy możesz mi też wysłać tę zeskanowana książkę o śnie? Mój adres:
                      mija4@gazeta.pl. Będę wdzięczna. Moja mała co prawa nie ma zbyt wielkich
                      kłopotów ze snem , ale usypia tylko na rękach ( bo musi wtulic nos pod
                      pachę ) , trwa to właściwie niedługo, ale teraz waży ok. 6 kg, a co będzie
                      jak będize ważyc 12-15 kg?!!!!! - ręka mi odpadnie- wolałabym,żeby zasypiała w
                      łóżeczku.

                      Dobra- jak tam Iwo - spisał się na Chrzcinach?

                      Minia- ale jestes oblatana z z tymi zdjęciami. nic niestety nie zrozumiałam z
                      tego co napisałaś. Niestety zauważyłam ,że macierzyństwo bardzo mnie otępiło.
                      Jestem niestety mniej "lotna". Nawet czytac mi sie nic nie chce. czytam książke
                      juz miesiąc, a w warunkach sprzed ciaży "łyknęłabym " ja w kilka wieczorów. Ale
                      z drugiej strony tak się cieszę moim drugim macierzyństwem ,że chcę zapamiętac
                      każdą chwilę z dzieckiem. Może to i nienormalne, ale oszalałam na p-cie mojej
                      Majki. Cieszy mniekażda chwila z nia spędzona.
                      papatki!
                      • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 - do Stynki 22.11.04, 20:55
                        Hej
                        No to trafił swój na swego hi hi-ja w tej materii to jestem noga niestety .A
                        jak przepisze dokładnie to nie zadziała?Może spróbujmy?!pa
                        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 - 22.11.04, 21:03
                          To jeszcze raz ja .WŁŚNIE ZNALAZŁAM POST Z WIADOMOŚCIĄ GDZIE MOŻNA KUPIC
                          KSIĄŻKĘ "JĘZYK NIEMOWLĄT"0-22 5175000 TO TEL. TAM PRZEŁĄCZĄ DO DZIAŁU OBSŁUGI
                          KLIENTA KOSZT TO 24.90+ KOSZT PRZESYŁKI.PAPA
                          • mija4 ksiązka: Język niemowląt 22.11.04, 21:35
                            Dla tych , które nie wiedzą - o co chodzi z tą książką , o której mówiła
                            Krysia.Niedawno we "WPROST" opublikowany został przedruk z amerykańskiej
                            prasy , mówiący o tym ,że do momentu nauczenia się przez dziecko mowy - można z
                            nim komunikować się językiem migowym, zwanym językiem ciała. Taki sposób
                            porozumiewania sie można dziecko wyuczyć- , bądź nauczyc się znaczeń odruchów
                            dzicka tj np. wyciągnięcia przez dziecko rąk ro góry znaczy : weż mnie na ręce-
                            ja chcę do ciebie.
                            I właśnie ta książka jest źródłem wiedzy i instruktażem jak nauczyc dziecko
                            kilkumiesięczne wyrażać swoje emocje i stany, określać co się chce. Książka
                            była i jest bestselerem w USA.
                            Jeśli chcecie poczytać o mowie ciała niemowlęcia i sposobie komunikacji na
                            gruncie dziecko - rodzic, wejdźcie na forum niemowlę i tam jest link do
                            artykułu ze WPROST. A także namiary na wydawnictwo, które ksiażkę rozprowadza,
                            a o którym napisała Krysiaś. JA już dzisiaj zamówiłam.

                            PApa.
                          • marie7 Re: SIERPIEŃ 2004 - 22.11.04, 22:39
                            Witam,przed chwilą skasowałam wielkiego posta hmmsad(((
                            Teraz szybciutko:dużo zdróweczka dla Asieńki i Kubusia!!!

                            Minia-dziękuję za wpisanie na listę.Jeśli chodzi o prezent pod choinkę,to
                            uważam,że njlepsze są właśnie zabawki edukacyjne,byle by było dużo
                            przycisków,melodyjek i kolorów,no i posłużą kilka dobrych miesięcy.

                            Stynka0dzięki za książkę-już przeczytałam.

                            Mija4-ja również staram się wychodzić z Wiką na spacerki codziennie,a buziaczka
                            nie zasłaniam,smaruję kremem nivea"na każdą pogodę"-polecam,jednak podczas
                            mrozów to zasłaniać trzeba-jak najbardziej.

                            Mojej Wikusi ostatnio zrobiła się szorstka skórka na udkach o
                            przedramionach,jak myślicie ,smarować jakąś maścią zmiękczającą?oby to nie był
                            objaw alergii

                            Dobrej nocki
                            bożka&wikuś



                  • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 22.11.04, 22:37
                    kochana Asieńko z okazji ukończenia 4 mieśiąca życzymy ci z Mareczkiem samych
                    wesołych chwil spędzonych z rodzicami, męza lepszego niż nasi smile (ale to
                    póżniej), a póki co rosni zdrowo!!!! Już mogę sobie wyobrazić jaka będzie z
                    ciebie aparatka no bo w końcu urodzona 22.07 smile!! To szczęśliwy dzień!!! Nasze
                    imiona też są podobne bo zaczynają sie na A wink Może ludzie urodzeni tego samego
                    dnia mają cechy wspólne. Z tego co pisze twoja mama juz kilka widzę. Ja też
                    bardzo lubię soczek jabłkowy, też do spiochów nie należę i tak jak ty kocham
                    swoich rodziców. No widzisz jednak coś nas łączy...smile
                    STO LAT!!!!!!!!!!!!!!!!

                    ciocia Ania i Mareczek!!!
                    • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 00:10
                      Cześć dziewczyny!
                      no no nie było mnie tu ze 2 dni i niezła lekturkę zastałam po powrocie! Nie ma
                      co!!
                      tak po krótce
                      cały czas przewija sie "zaklinaczka" , metoda zaklinaczki! A ja w temacie nie
                      jestem! Czy mogłybyście mnie troche uświadomić?

                      STYNKA2- w sumie to wiekszych problemow z zasypianiem nie mamy ale jeśli to
                      możliwe to też poprosze o tę książkę na adres gazety.

                      KSAGA- no no takie tanie te szczepionki u was??!Ja zaplaciłam 160 zł masakra!!
                      Teraz mam jeszcze trochę czasu do kolejnego szczepienia więc polatam po
                      aptekach i popytam o cenę.

                      mija4- buźki nie zakrywaj kocykiem, ani szaliczkiem a już w mroźny dzień w
                      żdnym wypadku!! Wysmaruj usteczka i okolice kremem, może sie uda na spacerze
                      bez smoczka. Ja staram sie małej nie dawać na dworze smoka bo potem te ustka
                      takie jakies pokiereszowane mino kremu.

                      minaxv-faceci niestety tak maja że wszystko palcem im trzeba pokazać sami nie
                      wpadna co trzeba zrobić!!Oni po prostu pewnych rzeczy nie widzą i im to nie
                      przeszkadza! Przekonałam sie na własnej skórze!

                      A skoro mężowie i nie-mężowie na topie są to i ja swoje 3 grosze dołożę!!Moj
                      nie-mąż pracuje niestety 700 km od nas więc widujemy sie co 2 ,3 4, tygodnie na
                      2, 3 dni.Na początku było ciężko teraz już sie trochę poukładałam i jak
                      przyjeżdża to rozwala mi cały plan dnia i jestem taka rozlazła.W związku z tym
                      że jestem sama mam "służbę" przy małej 24 godz na dobe i niestety nie mogę
                      liczyć na zmianę która czasem przydalaby sie chociaż na 30 minut! Ciągle pisze
                      jak nas kocha i tęskni, a na punkcie Martynki to oszalał i moja mama ( która
                      jest na tym drugim końcu świata razem z nim ) mówi jak to tatuś ma świeczki w
                      oczach kiedy coś mówi się o jego córci. Wszystko pięknie i ładnie!Ale jak
                      przyjeżdża to według mnie powinien nadrobić stracone chwile a on... pogada do
                      niej trochę, pozaczepia, pogłaszcze parę razy cmokni i....to chyba tyle!!!
                      Narobi zdjęć, pokręci na kamerę pokazuje to potem dookoła.Nie wiem może faceci
                      tak mają!Ja jak się czasem do miasta wyrwe zostawiając ja z moim 19 letnim
                      bratem to po1 łamię wszystkie przepisy drogowe i zasatanawiam sie czy wszystko
                      ok jest, po 2 z rąk jej nie wypuszczam przez kolejne kilka minut i nie
                      wyobrażam sobie jak bym musiała np do pracy na 8 godz. iśc!U niego nie
                      zauważyłam takich objawów!!Może to ja jestem zwichrowana???Poza tym wpada
                      rzadko i na krótko, i chciałabym żeby mnie troche odciążył ( to nie tylko moje
                      dziecko!!)żeby zajął się nia troszkę bardziej intensywnie, chciałabym
                      przynajmniej wtedy móc złapać oddech i cieszyć sie patrząc na moją kochaną
                      dwójkę. Czy wszyscy faceci tak maJĄ???I zachowują sie w ten sposób???? jak
                      pojechał to niunia miała 4 tygodnie wtedy się bał "bo ona taka malutka"
                      teraz "bo ja nie mam wprawy, ty robisz to lepiej" ale ja też się bałam kąpać na
                      początku taką kruszynkę, też nie miałam wprawy!!!
                      Dobrze że mam ten intarnet to sobie czasem ponarzekać mogę....

                      Wiecie co moja Martyśka od 2 dni zaczęła sie podciągać do siedzenia!Jak tylko
                      uda jej sie złapać moje palce to ciągnie że w szoku jestem i siedzi zadowolona
                      chociaż łepek jej się troszkę chwieje! czy to nie za wcześnie??Jak jej nie
                      pozwolę to jest złość i płacz! W leżaczku też czasem złapie pas który ja
                      przypina i próbuje. Wasze maleństwa też tak mają???Czy mogę jej pozwalać na
                      takie rzeczy? Czy oby nie za wcześnie?? Ale obracać się z pleców na brzuch nie
                      umie tyłek ma chyba za ciężki wink bo tułowiem to się przegina ale tyłka ruszyć z
                      miejsca nie może!!Ponadto cały czas na topie rączki w buźce razem ze
                      smoczkiem!!!
                      Czy wasze pociechy maja już tak konkretnie ustalony dzień? Bo u nas to różnie z
                      tym bywa!!!Raz śpi 2 razy w ciągu dnia , innym razem ucina sobie dzremki po pół
                      godziny, nieraz zaśnie na 4 godziny.Rano też wstaje różnie raz o 8 innym razem
                      o 10 może to stąd te różne plany dnia!!Najgorzej jak zaśnie sobie koło 18 a
                      kąpiel mamy ok 20 godz, później kolacja i lulu tylko że jak wyśpi się przed
                      kąpielą to to lulu kiepsko nam idzie...
                      Napiszcie prosze po krótce jak wyglądają wasze plany dnia, i o której kąpiecie
                      dzieciaczki. Może 20 to za późno??
                      O jejku jak sie rozpisałam, ale wybaczcie samotnej lekko zdziczałej w ciągłych
                      4 ścianach domu mamuśce.
                      pozdrowionka i dobrej nocki życzę.
                      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 05:20
                        Witam, witam, chętnie bym jeszcze pospała, ale Asia jest innego zdania, bo
                        dokazuje na macie w najlepsze. Niedawno pisałam, że w konkursie na największego
                        śpiocha zdobyłaby pierwsze miejsce - chyba to przeczytała za moimi plecami i
                        postanowiła zrobić matce psikusa z okazji ukończenia 4 miesiąca. Asieńko
                        kochana - tu apel matki, jeśli to przeczytasz, weź pod uwagę, że matka
                        zazwyczaj sypia o tej porze.
                        I 100 lat dla Kubusia, wszystkiego naj, naj, całujemy mocno rówieśnika Asieńki.
                        Pozdrawiam - idę gugać do małej, która bardzo rozwinęła się słotwórczo w
                        ostatnim tygodniu, pa
                        • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 - Jak wkleić link? 23.11.04, 05:55
                          Dziewczyny, podpowiedzcie jak wkleić link, żeby był aktywny, chciałabym
                          umieścić na naszym forum link, który wyjaśnia na czym polega metoda Zaklinaczki
                          dzieci z komentarzami od innych mam, tylko nie wiem jak się do tego zabrać.
                          Próbowałam zrobić kopiuj- wklej, ale tak nie działa, tzn. nie jest on wtedy
                          aktywny.
                          Uciekam dospać, bo Asia właśnie zasnęła.
                          Pa
                          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 - Jak wkleić link? 23.11.04, 08:54
                            Witam z rana, Stynka - muisz skopiować ten cały adres łącznie z http:/......
                            (bo inaczej nie będzie działać) i wkleić go do swojego postu, a aktywny
                            (podświetlony na czerwono) będie dopiero po wysłaniu (jak już dotrze na
                            forum)!!!
                            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 09:06
                              Cześć, dzisiaj pbudka o 7.15, więc całkiem nieźlesmile Teraz Mała ucina małą
                              drzemkę, a ja do Was. Wczoraj Emi została wieczorkiem sama z babcią, bo
                              musieliśmy jechac po mleko dla niej, które jest niestety tylko w jednym
                              markeciesad Babcia chciała być dobra i ponosić ją, żeby usnęła. Ale Emisia
                              darła się co sił, a ona nie wiedziała, o co chodzi??? Włożyłą ją więc d
                              łóżeczka i zaraz się uspokoiłasmile Poczytała i zasnęła. Co znaczy siłą
                              przyzwyczajenia???? Moja córeczka dokonała wczoraj jednorazowego przewrotu z
                              plecków na brzuszek, ale leżała na poduszce więc miała łatwiej! dzisiaj nie
                              chciała już powtórzyć tej sztuczki, dawała radę tylko na bok, a później
                              klops!!! Więc to raczej nie noiwa umiejętność, tylko po prostu jej się raz
                              udało. Z głową jest różnie raz dźwiga super, innym razem gorzej. A odnośnie
                              słoiczków i soczków to zrezygnowałam z Hipp i przeszłam na Gerbera, bo są dużo
                              tansze. Emi niby mało jeszcze je, ale już daje po kieszeni. Wczoraj dostała
                              trochę marchewki i było OK! Najwazniejsze, że po nowym jedzonku nic jej nie
                              dolegasmile))) Zaraz wrócę!!!!!!!!!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                          • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 - Jak wkleić link? 23.11.04, 09:02

                            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 10:03
                              Hej, hej!!!
                              Najpierw spóźnione życzenia dla naszych małych solenizantów!!!!!!!!!!!!!!

                              A u nas znowu wczoraj był dzień buntu Oleńki-byłam w szkole i znowu zero
                              jedzenia crying W piątek idziemy na szczepienia, więc wtedy Oleńka skoczy na wagę i
                              się okaże co i jak ....

                              Stynka-dzięki za przesłanie ksiażki, zabieram się za lekturę wink)

                              Ksaga-jak wiesz moja Ola zasypia też przy cycu, ale udało się dwa razy zasnąć
                              jej bez tego, po porstu leżała, gaworzyła do siebie i przysnęła....Zobaczymy
                              jak będzie dalej.

                              Miniaxv-brava dla Emilki za ten przewrót. Ani się ne obejrzysz, a będzie takie
                              obrotu cały czas Ci śmigała-hehe!

                              Tynka11-moja Malutka też podciąga się do siedzenia. Ostatnio to cały czas tak
                              robi wink Kiedy leży i jest przykryta kołderką to łapie za tą kołderkę i chce
                              usiąść. Dzisiaj nawet zauważyłam, że podczas karmienia też jakoś tak stara się
                              ta główeczkę oderwać od poduszki!! A przewracać-to nie bardzo. Udało Jej się ze
                              dwa razy, ale nic więcej..! A ze snem to też bywa różnie. Kąpiemy Ją ok.19-20 i
                              tez często bywa tak że wcześniej zaśnie, to Ją wtedy rozbudzam, do wanienki, i
                              potem raczej zasypia znowu bez problemu.
                              Mija-ja raczej codziennie wychodzę z Olą na spacerki a buźkę smarujemy kremem.A
                              tą książkę to chyba też sobie zamówię wink

                              Dziewczyny-dzwoniłam wczoraj do mojego kierownika i umówiłam się z Nim na jutro
                              na spotkanie... Chcę z Nim porozmawiać o moim urlopie. Bo mój macierzyński
                              kończy mi się juz niedługo (19.12) i potem chcę sobie wykorzystać zaległy urlop
                              za ten rok, potem od stycznia wziąść urlop za nowy rok, i potem na wychowawczy
                              przynajmniej do sierpnia. Ciekawe jak na to zareaguje?????? Chyba nie będzie
                              zbyt zadowolony.... Trzymajcie za mnie jutro kciuki wink

                              Miłego dzionka. Trzymajcie się. PA. Asia
                              • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55 23.11.04, 11:10
                                Monisiu, przepraszam, że tak póxno w sprawie tych zdjęć, ale zaglądałam wczoraj
                                do skrzynki i widziałam tego posta, ale myślałam, że to jakaś reklamówka i
                                mikołaju!!!!! A tych zdjęć nie trzeba zmniejszać, sa wystarczająco małe. Jak
                                chcesz sprawdzić rozmiar zdjęcia to kilkasz na prawym przyciskiem myszki,
                                wchodizsz w właściwości i sprawdzas rozmiar - nie może przekraczać 64kb. Twoje
                                zdjecia mają dużo mniej. Jak będę miała trochę więcej czasu to przyślę Ci łatwy
                                program do zmniejszania zdjęć + wytłumaczeni (takie proste od blondynki)
                                hihihih!!! Nie odsyłam Ci tych zdjęć, bo pewnie masz w swopim komputerze????
                                Możesz wysyłać na forum!!!!!

                                A same zdjęcia piękne!!!! Emilka jak już pisałam ślicznasmile)) A Mikołaj to
                                prawdziwi słodziaksmile)) Wygląda na drobnego??? Super dzieciaczki,też mi się
                                marzy taka parka - może dam synkowi na imię też Mikołajwink

                                Pozdrowionka - Monika&Emilka
    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 11:08
      Hej dziewczynki!

      Ramota - trzymam kciuki za jutrzejszą rozmowę z kierownikiem. Mam nadzieję, że
      okaże się "człowiekiem"! Ja też ciągle biję się z myślami: "co robić"??? Nie
      chciałabym przegapić najważniejszych momentów z życia mojego dziecka. Mam już
      co prawda wybraną nianię, ale cały czas rozmyślam nad urlopem wychowawczym
      chociaż do momentu aż Amelka skończy roczek. Po wykorzystaniu urlopu za 2003 i
      2004 rok powinnam wrócić do pracy ok. 7 lutego, ale chyba załatwię sobie
      jeszcze zwolnienie i troszeczkę przedłużę pobyt z córeńką. Gdyby nie te
      cholerne pieniądze nie wahałabym się ani chwili i zostałabym z niuńką na pewno
      dłużej. Jeszcze nie wiem co zrobię, czas pokaże.

      Anmala - życzę Twoim dzieciaczkom szybkiego powrotu do zdrówka, niech choróbska
      idą precz!

      Pomoc mojego męża przy dziecku wygląda tak:
      - kąpanie: wlanie i wylanie wody do/z wanienki, podanie ręcznika i kosmetyków
      - usypianie: noszenie na rękach, bujanie w leżaczku
      - zabawy i "rozmowy" z córcią
      - przewijanie: nie!!!
      - karmienie: nie!!!
      I to by było na tyle. Dla odmiany brat mojego męża robił wszystko przy swoim
      dziecku (przemywał pępek, bo żona się bała, obcinał paznokcie noworodkowi, bo
      żona się bała - to taki dobry wykręt bać się coś zrobić przy swoim dziecku). Do
      tej pory tylko on kąpie synka (prawie 5-letniego). Niby bracia, ale tacy różni.

      Moja niunia nie przekręca się jeszcze z plecków na brzuszek, ale usilnie
      próbuje (turla się raz na jeden, raz na drugi boczek). Jak leży płasko, np. na
      przewijaku, to trzymana za rączki nie podciąga główki, a jak leży na podusi, to
      pięknie się podciąga i siada i jest z tego bardzo zadowolona. Wiernym
      przyjacielem jest lustro - jak zobaczy swoje odbicie to piszczy z radości.

      Minia - ja też daję niuni soczki i deserki Gerbera, czasem Bobo Vity. Hipp jest
      zdecydowanie droższy. Ostatnio zrobiłam zapasy w Makro i sporo zaoszczędziłam -
      mam nadzieję, że niuńka będzie chciała to zjeść (na razie nie było problemów).


      Z soczkami podobno trzeba zaczynać od jednej łyżeczki i jak po dwóch dniach nic
      się nie dzieje (nie ma np. rozwolnienia), to z dnia na dzień zwiększać dawkę od
      20 ml dochodząc do 100. UJa oczywiście nie posłuchałam sie pani doktor i od
      razu pierwszym razem dałam 40 ml, nic się działo i na drugi dzień 60. Teraz
      niunia pije 2 x dziennie po 80 ml. Jabłuszka zjada ok. 3-4 łyżeczek dziennie. W
      przyszłym tygodniu (niunia skończy 4 m-ce) chcę wprowadzić zupki i kaszkę. Z
      zupką robiłam już próbę, ale nie udaną - nie posmakowała.

      Pozdrawiam
      Kasia i Amelka
      • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 11:13
        Aktywny ten mój adres czy nie???
        • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004-do minii 23.11.04, 11:16
          Aktywny!!!
          Minia, dzięki. Wiedziałam, że na Ciebie można liczyć.


          Emka - a może masz program Microsoft Photo Editor? Tam w bardzo łatwy sposób
          zmniejsza się zdjęcia. No i oczywiście wszelkie programy graficzne.

          Buziaczki. Pa
      • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 11:38
        Powinnam sprzątaćsmile))))))

        kasiulek74 - i cO??? Widzę, że jeszcze nie próbowałaś poprawić tego adresu do
        strony Amelki, napisałam Ci gdzieś wyżej jak to zrobić!!!! Też myślałam o
        zaopatrywaniu się w to żarełko dla Emi w Makro. Napisz ile tak kosztuje
        słoiczek lub soczek i ile trzeba kupić naraz. Zupki tez chcę zacząć podawac po
        ukończeniu 4 miesiąca. A nad kaszką się zastanawiam.Nasze dzieciaczki jeszcze
        stanowczo nie muszą umieć się przewracaćsmile)) Ja idę na wychowawczy tak wiele z
        Was na razie do konca sierpnia 2005, a z kasą będzie też ciężko!!!!!

        mija4 - trochę smutno mi się zrobiło czytając Twojego ostatniego posta. Tak
        wyszło jakbym nie bardzo chciała spędzać czas z Emilką, tylko grzebała w
        kompie w sprawie zdjęćsad Ale znam Cię już na tyle, że wiem, że nie było to
        zamierzone działaniesmile)) Myślę, ze soczek jabłkowy możesz podac jak Majunia
        skończy 3 miesiące i przecierek może - nie zaszkodzi, a trochę urozmaici jej
        dietęsmile)) Kupowałam parę dni temu córeczce kuzyna na roczek śliczną
        sukieneczkę, która nadawałaby się super na chrzest!!!! Firmy TUP TUP, taka z
        cienkiej białej dzianinki, dosyć długa z takimi wstążeczkami co w dwóch
        miejscach przeplatają materiał. Nie wiem, czy są u Was ubranka tej firmy???
        Zrobiłam jej specjalnie zdjęcie, jakbyś była zainteresowan to Ci wyślę!! Nie
        była strasznie droga - 5o zł, a można ją też wykorzystać na codzień!A na spacer
        jak najbardziej codziennie i bez zakrywania buźki!!!! A gębulkę najlepiej
        wysmarowac kremem Nivea "na każdą pogodę" - chyba jako jedyny nie zawiera wody.

        stynka - tak jak pisze kasiulek74. Pierwszego dnia dałam 1 łyzeczkę soczku,
        drugiego dwie, a potem już z butelki rozcieńczony z wodą, po jednym dniu 20ml
        soku + około 10ml wody, potem 40ml soku i doszłam do 60ml. Zaczęłam od
        jabłkowego, potem jabłkowo-winogronowy, i teraz do wczoraj marchewkowy.
        Przecierek daję jabłkowy i marchewkowy. Jabłko Gerbera jest dużo lepsze w smaku
        niż Hippa, no i właśnie tańsze!!!!! A dzisiaj Emilka po raz pierwszy owtierała
        buźkę do łyżeczki, je corac ładniej i chętniej. Nie przejmuj się jak na
        początku bedzie pluła, to tylko odruchsmile))) I uważaj z tym netem, bo ostatnio
        jakiejś babce odebrali parwa rodzicielskie z powodu uzaleznienia od internetu:-
        )))))) Mąż wróci i zobaczy tyle postów:-00000000 Oczywiscie żartuję!!!! Całuski
        dla Twoich dziewczyneksmile))))))

        tynka11 - przykro mi, że taka smaiutka jesteś!!!! Pewnie się już
        przyzwyczaiłaś, ale zawsze z pomoca (???????) byłoby łatwiej. Choć z tego co
        czytam wnioskuję, że Twój mąż jest z raczej z tej samej bajkismile)))))Podoba mi
        się bardzo Twój styl pisaniasmile))))

        ramota - trzymam kciuki, żeby szefunio "kupił" Twój pomysł z wychowawczym, w
        końcu to nie on będzie Ci płacił. Myślę, że się zgodzi!! Napisz koniecznie, ile
        waży Olunia!!!!!Jesli przybiera ładnie, to nie ma co się przejmować jej buntami
        jedzeniowymi!!! Emi też by tylko siadała i nie wiem, co robić????

        dobra26 - jak chrzest??? Nic nie piszesz??? A sakaza, skórka?? Lepiej????

        anmala - zdrówka dla Was!!!!! Uparły się te choroby i ciągle Was nawiedzają???


        A może na prezent dla Emilkibyłby dobry taki chodzik-jeździk Fisher Price, co
        go reklamują w telewizji, Najpierw jest chodzikie, ale takim co się gopcha, a
        potem takim autkiem do jeżdżenia i odpychania się nóżkami. No i ma jeszcze
        świecące i grające pierdołki. jest teraz w promocji w Tesco, a ja dostanę tam
        bony z pracy. Co myślicie, przyda się w przyszłości??????

        Pozdrawiamy - Monika&Emi
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do kasiulek74 23.11.04, 11:41
          W międzyczasie napisałaś!! Aktywny, aktywny!!!!!
          • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 do Mini!!!!! 23.11.04, 13:55
            Minia, Kochana, za nic nie chciałaam Cię urazić ! musiałam wrócic do postu,
            który napisałam wyżej by sprawdzic co ja takiego tam palnęłam. Ale nic-
            "oblatana" znaczy ,że znasz się na rzeczy- zmniejszanie, wstawianie itd. Ja
            wszystkie takie rzeczy zostawiam dla Matiego i mówię mu co ma zrobić , więc
            jestem komputerowym abnegatem. Poza tym wręcz przeciwnie - bardzo mi imponuje
            twoja gotowośc niesienia pomocy koleżankom -forumowiczkom. Tak trzymaj! A
            wiadomo poza tym ,że jestes świetna mamą dla Emi!
            A co do przekręcenia się z brzucha na boczek, to Majka podobnie jak Emi
            zrobiła to tylko raz- po uprzednim turlaniu. Przez kilka następnych dni
            próbowała, ale z miejsca ruszały tylko barki, a zapieluchowane pupsko nie
            chcialo się ruszac. Widocznie jeszcze nie czas.

            Dziś byłam na szczepieniu- Majka dzielnie zniosła ukłucie - nic nie zapiszczała-
            jakby nie zauważyła. O kurczę , może będzie fanką piercingu!- tfu, tfu- mam
            nadzieje że nie! U nas w przychodni szczepionka kosztuje 110 zł, więc tyle co
            w hurtowni .Maja została zważona i zmierzona- waży 6,5 kg- przybrała przez 6
            tygodni 1 kg i mierzy 63 cm. Więc z niej kawał baby. Dostałam również
            skierowanie do poradni rechabilitacyjnej w związku z upodobaniem jednej strony
            przez nią ,ale bardziej dla " swiętego spokoju" niż z obawy ,zze jest źle.
            Kończę , bo trzeba jakiś obiadek ugotować - a tak mi się nie chce!

            Papatki!
        • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 14:35
          Witam!
          Miniaxv - w Makro była promocja na jedzonka Bobo Vity. Cen już nie pamietam,
          rachunek wywaliłam, ale wcześniej porównywałam i było taniej niz w Leclercu i
          Tesco. Deserki Gerbera są pakowane po 6 szt., a np. soczki Bobo Vity po 12.
          Zanim kupiłam większe ilości testowałam na niuni czy będzie jej smakować.
          Taki chodzik-jeżdzik to chyba dobry prezent i powinien przydać się w
          przyszłości - moja chrześnica miała i b. lubiła na nim jeżdzić.
          Też powinnam sprzątaćsad
          Jak co roku mam problem z prezentami pod choinkę. Z rodzicami i bratem męża od
          kilku lat nie robimy sobie prezentów (oni są w takiej sobie sytuacji
          materialnej, więc to byłoby dla nich dużym obciążeniem), ale kupujemy prezenty
          dla moich rodziców i babci oraz dla dzieci brata. Co można kupić 15-letniej
          pannie? Myślałam o jakichś kosmetykach, bo ona już od dawna się maluje, farbuje
          włosy, itp. Krzysio (5-latek) to zapalony samochodziarz, więc problemu nie
          będzie.
          Moja mama właśnie jest na promie do Szwecji. Ciekawe czy nie odwołają rejsu, bo
          zapowiadali sztorm. Miała płynąć w piątek, ale wyjechali autokarem kilkanaście
          km za W-wę i zawrócili, bo były b.ciężkie warunki na drodze i prom też był
          odwołany. Odkąd zadzwoniła (ok. 12-tej) to mam sraczkę czy wszystko będzie ok.
          Zawsze przeżywam jak mama wyjeżdża i wraca (jeżdzi tam od 5 lat na 3-4 m-ce w
          roku). Będę dopiero naprawdę spokojna jak zadzwoni po dopłynięciu.

          Pozdrawiam
          Pa
          Kasia i Amelka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 15:14
            mija - u Emilki przy obrotach też dupka nie ruszasmile)) A Majunia bardzo ładnie
            waży - rzeczywiście kawał baby z niejsmile))) Jest co dźwigaćwink No ale miała b.
            wysoką wagę urodzeniową jak na dziewczynkę! Co do oblatania to nie mgoę znieść
            myśli, że czegoś nie umiem;-0 I będę siedzieć nad czymś tak długo aż wymyślę,
            albo mi się uda! A do tego jak zamieszczać zdjęcia doszłam sama korzystając z
            instrukcji na "Zobaczcie", więc jeszcze pamiętam. Jak kiedyś psuł mi się komp
            to umiałam całą noc go naprawić i na ogół się udawało!!!! Ale mnie Emi
            wyrolowała. Jestem dzisiaj jakaś zdechła, pobawiłyśmy się i zrobiła się
            zmęczona. Wskoczyłyśmy pod kocyk i ona kręci się i kręci!!! W końcu zaczęła
            płakać, wstałam, żeby zrobić jej herbatkę, wracam a ta Spryciura śpi i to na
            całym łóżku, więc się już nie zmieszczęsad((((( Ucałuj dzielną Majunię!!!!

            kasiulek - u mnie znów plamienie!!!!!!!!! Wściec się możnasad Zazdroszczę
            Twojej mamie tej Szwecji, mieszkałam tam przez pół roku jak byłam na
            stypendium. Studiowałam przecież filologię szwedzką. Tam jest przepięknie!!!!!
            No i miałam tam nawet narzeczonego, były zaręczyny i planowany ślub! Mialam
            mieszkać w Sztokholmie, ale później się rozmyśliłam. W rezultacie cieszę się,
            że mam takie życie jak mam, no i Emi nie byłaby taką Emi jak jest. A ja ją tak
            bardzo kocham, i tego leniwego niemęża teżsmile))) Nie mam pojęcia, co się kupuje
            15-letniej dziewczynce. Jeśli rodzice pozwalają jej się malować, to mogą być
            kosmetyki. Jak coś mi wpadnie do głowy, to napiszę. Rodzicom i braciom niemęża
            też nic nie kupujemy, bo są bardzo bardzo biedni i tak chcielisad A niemąż
            dostanie rozszerzone wydanie DVD ostatniej części "Władcy Pierścieni" - nie
            pamiętam jak się nazywa. Najgorszy problem, że ja nie wiem, co chcę dostaćsad(((

            stynka2 - pytałaś jeszcze o zwiększanietej ilości soczku. Tak co dwa dni
            dawałam więcej, bo wszystko było ok! A soczek lub słoiczek trzymam w lodówce i
            korzystam z niego przez około 3 dni, czyli trochę dłużej niż jest to zalecane.
            Jak Asiunia będzie piła już po 60 ml soku, to starczy akurat na 3 dni. Nie
            podgrzewam słoiczka, tylko wstawiam małą ilość w małej szklaneczce do gorącej
            wody. Niech smakuje Asiuni!!!!

            tynka11 - też tak tęsknię za Emi! Jka wychodze w środę na kurs, to wracam po 3-
            5 godzinach, w zależności czy zachaczę jeszcze o miasto i wprost biegnę do
            niejsmile)))) I jak ją zobacze po tak "długim" czasie to zawsze myślę, jaka ona
            śliczna i kochana. Czasem jak śpi długo, to też już tesknię!!! Wiec to jest
            całkiem normalnesmile)))))
            A dzisiaj urodzinki ma Tosiek!!!!! STO LAT dla ślicznej dziewczynki!!! Niech
            rośnie zdrowo i szczęśliwie!!! Dużo miłości, pięknych zabawek i samych dni w
            szczęściu! Niech nie bolą następne szczepienia i wychodzące ząbki! Całuski

            Pozdrowionka - Monika&Emi
    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 15:27
      oj dziewczyny, jakie wy płodne znowu w tym pisaniu, akurat teraz jak ja nie mam
      czasu smile)nie nadąrzam was czytac
      napisze tylko tyle , czekam na zaswiadczenie od pracodawcy o urlopie i do
      urzedu w podskokach załatwiac ten dodatek, ale chyab juz przed swietami kasa
      nie przyjdzie, ojojojoo
      a ZUS - co za ćwoki!!!!!!!, napisali ze ostatnia rata wyplatyy macierzysniego
      (ktory skonczyl sie wczoraj) nastapi w póżniejszym terminie...i nie napisali
      kiedy to jest dla nich póżniejszy termin
      fajnei , a tu świeta idą...

      miniaxv- witaj w klubie mamus na wychowawczym do sierpnia 2005, u nas tez taka
      decyzja

      z usypianiem jeszcze nie daje za wygraną do końca, choć nerwy puszczają i
      Pawcio i tak wylądował dzis o 10.00 przy cycu

      buziaczki
      ale dzis wiało co?
      która odważyła sie na spacerek?
      papapap
      AgA
      • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 15:29
        Na próbę wysyłam link dotyczący usypiania według Zaklinaczki. Ciekawe, czy
        zadziała?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17044135&a=17044135
        • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 15:30
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17044135&a=17044135
          • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 15:35
            I jeszcze coś, skopiowałam post autorstwa "myelegans" (mam nadzieję, że się
            nie obrazi) - też o metodzie zaklinaczki. Może komuś się przyda. Skrobnę coś
            wieczorkiem, jak położę maluchy spać.
            Stynka

            myelegans 23.11.2004 01:10 + odpowiedz


            Metode zaklinaczki stosuje z powodzeniem wlasciwie od momentu urodzenia synka.
            Ksiazke przeczytalam jeszcze w ciazy i przygotowalam sie do nauki samodzielnego
            zasypiania i jedzenia na zadanie.

            Moj synek (11 tygodni)jest na "kontrolowanej rutynie", ma 2.5-3-godzinne cykle
            1. E = eat, jedzenie, karmie go jak sie obudzi z jednej piersi, zeby dostal
            pierwsze mleko to chude, ale gaszace pragnienie i to "tylne" zawierajace
            smietanke, najtlustsze, to tez zapobiega kolkom i gazom, bo "tylne" mleko
            zawiera mniej laktozy. Zawsze podaje druga piers i go obserwuje, jak pije to go
            zostawiam, ale po 20-30min jak zaczyna ciumkac to go od piersi odstawiam, bo
            wiem, ze nie jest glodny tylko robi sobie ze mnie smoczka. Teraz jedzenie
            zalatwiamy w ciagu 10-15 minut.

            2. A= activity, zabawa, w to wchodzi przewijanie, zabawa na macie, w lozeczku,
            troche ponoszenia i poogladania swiata a takze wieczorna kapiel

            3. S= sleep, spanie, po okolo 1-1.5 godziny od przebudzenia trwa 1.5-2.5 godzin-
            i po jedzeniu jak widze, kiedy ziewnie po raz pierwszy i ma taki wpatrzony w
            jeden punkt wzrok, wtedy zawijam go w baleronik, cienki kocyk tak, ze tylko
            glowa wystaje i rece sa w srodku "swaddling" i to jest znak, do drzemki, troche
            go potrzymam, ale bez hustania, tak zeby sie zrelaksowal i klade do lozeczka
            jak jest jeszcze "przytomny" jak zaczyna marudzic to podchodze wkladam smoczka,
            mowie cicho szczszszszsz i klade mu reke na klatce piersiowej. Jak pomimo tego
            zaczyna plakac, to go podnosze w pozycji pionowej klepie lekko w srodek pleckow
            i mowie "szszszszszsz". Niemowleta nie potrafia skupic sie na 3 rzeczach
            jednoczesnie, wiec zamiast na placzu skupiaja sie na "szszszsz" i klepaniu po
            pleckach. Jak sie uspokoi to klade go z powrotem i wtedy naogol juz zasypia.
            Jak skonczyl 3 tygodnie to juz nie zasypia przy karmieniu, bo ustawilam sen po
            zabawie. Jak zasypial przy karmieniu to odstawialam od piersi na odbicie, wtedy
            najczesciej sie budzil, wiec znowu przystawialam, itd. Teraz juz przy karmieniu
            nie zasypia.
            Zawijanie w baleronik jest bardzo wazne, niemowleta w tym wieku nie wiedza, ze
            rece i nogi do nich naleza i jak nimi machaja przed spaniem to sie jeszcze
            bardziej nakrecaja i pobudzaja, zawijanie je uspokaja.

            4. Y -you, ty. Czas ktory poswiecisz dla siebie, ten ktory zaoszczedzisz na
            husianiu, bujaniu itd robie wtedy cos dobrego dla siebie, czytam gazete, robie
            kapiel, siedzie na forum wink
            Moj synek ma 2 1.5 godzinne i jedna 2.5 godzinna drzemke dziennie. Od kilku dni
            przesypia noce, karmie go na spaniu wieczorem jak idziemy spac i daje mu ekstra
            czas w ciagu dnia na jedzenie.
            Wymaga to konsekwencji i troche pracy, ale ja tak od poczatku chcialam. Oboje z
            mezem nie chcielismy dzielic naszego lozka z malym i chcielismy zeby
            samodzielnie zasypial. Ksiazka zaklinaczki i jej strona internetowa mnie
            zainspirowaly i ta metoda rzeczywiscie dziala, ale trzeba troche poczytac i byc
            BARDZO konsekwentnym i nie zmieniac nawykow. Niemowle przyzwyczaja sie do
            nowych nawykow juz po 3 dniach, wiec jak go zaczniesz bujac na rekach do spania
            to trzeba sie zastanowic, czy jak bedzie mial 8 miesiecy i wazyl 10kg czy tez
            rodzic bedzie chcial tak usypiac, a jak bedzie chcial zmienic nawyk to spotka
            sie z ostrym protestem i placzem "No jak to, przeciez my tak nie usypiamy"
            Dodam jeszcze, ze moj synek jest temperamentnym mlodziencem, niecierpliwy,
            wymagajacy, latwo wpada we frustracje i krzyczy jak jego potrzeby nie sa
            spelnione. Wg zaklinaczki sa rozne typy niemowlat: aniol, dziecko
            podrecznikowe, uduchowione, wrazliwe i maruda. Aniol i dziecko ksiazkowe latwo
            daja sie "ustawic" pozostale wymagaja wiecej pracy, ale metoda dziala na
            wszystkie. Najlepiej siegnij do po jej ksiazke Tracy Hogg, "Secrets of a Baby
            Whisperer" nie wiem czy ma polskie tlumaczenie albo idz do jej strony
            internetowej gdzie jest forum dla rodzicow
            www.thebabywhisperer.com
            Powodzenia

            ________________________________________________________________________________
            ______

            Metode zaklinaczki stosuje jak synek skonczyl 8 tygodni. Przeczytalam jej
            ksiazke jeszcze bedac w ciazy. Od poczatku synek spal oddzielnie, najpierw z
            nami w pokoju, teraz juz w swoim.
            Wazne jest zeby dziecko nie zasypialo ze wspomagaczem, czyli przy piersi lub
            butelce. Moj maly jak przysnie przy cycu po kapieli, jak go niechcaco
            przetrzymamy za dlugo, to go delikatnie wybudzam do odbicia, a nawet zmieniam
            pieluszke. Zawsze mamy ten sam rytual. Zabieram go do jego pokoju, przyciemniam
            swiatlo, przytulam, wlaczam kolysanki, wyciszamy sie i odkladam go do lozeczka
            jak jest jeszcze przytomny i juz tam zasypia. NIestety potrzebuje jeszcze
            smoczka, ma duza potrzebe ssania i to go ucisza. Zaklinaczka jest zwolenniczka
            smoczka do momentu jak dziecko znajdzie i nauczy sie ssac wlasne paluszki
            9okolo 3 miesiaca). Moj maly jeszcze nie umie i juz sie nie moge doczekac kiedy
            sie nauczy, zebysmy zrezygnowali ze smoczka. 90% dzieci rezygnuje ze ssania
            paluszkow do 4 roku zycia i jezeli zwyczaj ten nie przeciagnie sie do momentu
            wyrosniecia drugich zebow to nie ma wplywu na na zgryz. Pytalam ortodonte
            dzieciecego w szkole dentystycznej.
            Jak sie budzi w nocy nie w porze karmienia, to podaje mu smoczka, klade reke na
            piersi i szepcze ciiiiii. Pomaga rowniez zawijanie w baleronik, z rekami do
            srodka na wyciszenie, moj maly i tak sie z tego w nocy wyzwala.
            Jak sie obudzi z placzem, co rzadko mu sie zdarza, to go biore na rece, uciszam
            i odkladam do lozeczka, nie kolysze i nie usypiam na rekach.
            Od 4 miesiaca dziecko powinno juz przesypiac noce bez karmienia, zeby uniknac
            nocnych karmien zaklinaczka poleca "cluster feeding" czyli czeste karmienie
            popoludniu i wieczorem, co 1.5-2 godzin, oraz karmienie na spaniu "dream feed"
            zanim ty pojdziesz spac okolo 10:30-11. Moj maly dzieki temu przesypia po 5
            godzin w nocy chociaz ma dopiero 10 tygodni. Karmie go okolo 5, jak budzi sie o
            6 to go ucisze i jeszcze dospi do 7-8. Czasami budze sie o 2-3 wtedy tylko
            podchodze i go glaszcze wsadzam smoczek, albo wlasny palec i on odplywa.
            Wazna jest rutyna i konsekwencja, dzieci sa uwielbiaja rutyne i
            przewidywalnosc, jaki wiedza co nastapi po jednej czynnosci. Poza tym musza
            zasypiac i budzic sie w tym samym miejscu.
            Zebyscie nie myslaly, ze jestem taka "idealna" matka to grzesze, bo zabieram go
            o 6 do naszego lozka i wtedy jeszcze drzemiemy z godzinke lub dwie, karmimy i
            troche sie bawimy, ale tego trudno mi sobie odmowic.
            Powodzenia




    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 20:24
      Dobry wieczor wszystkim,
      Nie moglam sie zebrac zeby napisac a tu tyle postow. Jak wiecie w niedziele
      Iwus byl ochrzczony. ksiadz powiedzial ze to jedyny moment w zyciu kiedy na
      rekach trzyma sie swietegosmileJestem pelna podziwu dla tego Szkraba, ze byl taki
      grzeczny w kosciele, nawet nie zaplakal gdy mu ksiadz namaszczal glowke. Potem
      jak poszlismy do restauracji na Rynku to tez spal non stop i rodzice wraz z
      goscmi mogli spokojnie zjesc. Nakarmilam Go w domu o 14.00 o 15.00 byla msza,
      potem obiad na miescie i kolejne karmienie dopiero o 18.30 - cudo nie
      dziecko.Tak sie tej uroczystosci obawialam a tu taka mila niespodzianka, bylo
      bardzo sympatycznie. Co do nowosci to Iwus wczoraj na przewijaku zaczal sie
      smiac jak dorosły "ha ha ha" - zanosil sie ze smiechu. Czy Wasze dzieciazki tez
      tak sie smieja? Bo to byl Jego 1 raz.
      • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 21:03
        krysias70 - ja w restauracji za poczestunek dla 12 osob wraz z napojami, ale
        bez deseru ( ten upiekla mama niemezasmile zaplacilam 350 zl. Uwazam ze nie jest
        to jakis wielki koszt, a dzieki temu nie mialam schizy w domu, ze sie nie
        pomieszcza, ze nie bedzie im smakowalo jedzenie itd.

        marie7 - bardzo duzo dzieci bedzie chrzczonych na swieta, macie juz
        zarezerwowany termin, bo jak nie to moze byc potem z tym problem.

        ksaga- Iwus jest ogromny i z tego powodu ma lekkie trudnosci z przewracaniem
        sie na boczki. Kilka razy udalo mu sie z brzuszka na plecy ale w druga strone
        ani rusz. Slicznie podnosi glowke lezac na brzuchu i dlugo ja trzyma ale
        podnoszony za raczki niestety ciagnie ta glowizne za soba, wisi mu smetnie,
        widocznie jeszcze na to za wczesnie. Pozyjemy zobaczymy. A co do szczepionek to
        rzeczywiscie jak czytam ile normalnie kosztuja to mam szczescie ze w naszej
        przychodni nie zarabiaja na dzieciach. Co do meza to sie nie czepiasz, oni tacy
        sa - moj niem,az jak przyjdzie z pracy to zje i od razu siada do komputera zeby
        sobie pograc i tyle go mam w domu- no tak czasami jeszcze sie pobawi z Iwem i
        umyje Go ze mna. ALe ja juz sie przyzwycailam i z tym nie walcze bo to walka z
        wiatrakami.

        kasiulek 74- to co bylo podczas chrzcin opisalam wyzej, ja tez z ta restauracja
        wymyslilam by sie nie meczyc i by ten wielki dzien dla Mojego Synka byl mily
        dla wszystkich, dla matki rowniez, by nie musiala byc sterana gotowaniem i
        myciem gory naczyn. To po prostu wygodne. Moj niemaz robi przy Iwusiu doslownie
        wszystko, oprocz oczywiscie jednej rzeczy - czyli dania cycasmile Lecz jak
        odciagne do butli to tez potrafi nakarmic malego. Mam takiego omnibusa,
        totalnie zakochanego w Synku, choc na poczatku ciazy mowil ze chce tylko corkesmile
        Wida odmienilo mu sie.

        miniaxv- nie jem praktycznie wogole nabialu, zostalo tylko minimum w
        margarynie - ale to sladowa ilosc, czy znasz jakas margaryne bez bialka z
        mleka? Skorka coraz lepsza, kapiemy Iwusia w parafinie 2 x w tygodniu i jest
        poprawa. A po normalnej kapieli smarujemy mleczkiem Nivea. Jest o wiele lepiej,
        brak juz suchych plackow na lokciach i lydeczkach. A poza tym Iwus przestal
        ulewac!!! Wczesnie robil to non stop, a teraz wogole, to musiala byc soparawa
        nabialu. Tylko jak ja wytrzymam do roku czasu bez mleka i jego przetworow,
        chyba bede musiala pic wapno, zeby mi sie kosci nie posypaly...uncertain
        Moniczko, co do chodzikow to slyszlam straszne opinie, ze nie powinno sie ich
        kupowac dziciom, bo niedobrze sie rozwijaja nozki. Bo zamisat trzymac sie
        prosto i je odpowiednio cwiczyc to cwicza inne grupy miesni bo pupcia siedzi a
        nozkami sie odpychaja.

        emka55 - ja tez nie patrze na Iwa podczas karmienia, bo jak tylko spojrze to On
        od razu zaczyna sie smiac do mnie z cycem w buzi i zaczyna gadac zamiast jesc.
        Jedynie w nocy moge spokojnie mu ssie przyrzec z bliska, bo spi i jesmile

        mija - absolutnie nie zakrywaj dzieciatku buzi - jak jest zimno to zrobi sie
        wilgotny kompres i odmrozi sobie bidulka buzie. Lepiej posmarowac kremem na
        wiatr i mroz ( jest taki np. z firmy Nivea baby) 1/2 godz. przed spacerkiem i
        potem nic malej nie zmarznie.

        ramota - zazdroszcze Ci tych urlopow i macierzynskiego, choc z drugiej strony
        niewiem czy bym tyle usiedziala z Iwem w domu. Ja non stop gdzies latam ,
        zalatwiam i czasami mam juz dosc teo ciaglego siedzenia w domu. jak pojde na to
        3/4 etstu to sadze ze wilk bedzie syty i owca cala - bede mogla troszke
        odetchnac i pobyc z ludzmi a z drugiej strony duzo czasu jeszcze zostanie dla
        Iwa. Czy nie jestem wyrodna matka?uncertain
        • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 21:09
          A tak wogole to chcialam Wam wszystkim podziekowac, ze tak sie o Nas z Iwusiem
          troszczycie i ze pytalyscie sie co ze chrztem, bardzo mi sie milo zrobilo jak
          to przeczytalam. Jakie to niesamowite, ze jestescie i mozemy godzinami
          rozprawiac o kupkach, zabkach, mleczkach i usypianiu. Dla osob postronnych musi
          to byc chyba strasznie meczace, ale nie dla nas.
          Acha , zapomniala bym - dalam wczoraj Iwusiowi lyzeczke startego jablka, a
          dzisiaj 2 lyzeczki. Smakuje mu srednio wiecej wypluje niz polknie, ale w koncu
          mu chyba zasmakuje. Jak zwiekszac dawki tego startego jabluszka? A kiedy moge
          dac mu soczek, bo juz kupilam Gerbera ale mu jeszcze Go nie dawalam. No i ile
          tego soczku mu dac na poczatek? Wiecie czym sie przejawia alergia na jakis
          pokarm? Jesli tak to napiszcie...
          Pozdrawiam i zycze przespanej, dobrej nocki Wszystkim Mamom i dzieciaczkom.
      • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 21:23

        • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 21:36
          CD.

          DOBRA- super że Iwuś pokazał klasę podczas swojego pierwszego świętasmileA przy
          okazji gratuluję ząbków(przyznam się,że dziś z nadzieją "stukałam" łyżeczką w
          Mikołajkowe...dziąsełkasmile Ale narazie fałszywy alarm.
          • dyrka Re: Do Tosi i Aurelki! 23.11.04, 22:36
            Cześć dziewuszki to ja Milenka! Nareszcie dorwałam się do kompa, matka padła,
            leży na dywanie jak długa taki jej wycisk dzisiaj dałam. Teraz szybciutko ślę
            Wam moje rówieśniczki najlepsze życzonka, oby te kolejne miesiące naszego życia
            obfitowały w nowe doznania smakowe i zmysłowe! Życzę Wam drogie koleżanki
            superowych zabaweczek i fajnej pogody na spacerki!!! Uciekam, muszę mamusię
            wpakować do łóżka bo na podłodze to chyba jej niewygodnie!
            Dobranoc, kolorowych snów!
            Milenka
        • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 22:42
          ocho i zaczynają się schody!! Z zasypianiem! Atak pięknie było... sad Wcześniej
          kładłam Tyśke po kąpieli i jedzonku do łóżeczka i albo zasypiała od razu albo
          sobie leżała rozglądała się na bogi czasem popiskiwała raz trwało to pół godz
          innym razem 2 ale bezproblemowo usypiała.! A ostatnio nic z tego. Jeszcze jak
          mnie widzi na horyzoncie to jest w miarę powtarzam tylko w miarę spokojna ale
          jak znikam nawet na minutke z jej pola widzenia to darcie leci za mną. Jak
          stane przy łóżeczku jest ok, a najlepiej jak mnie złapie za palca! Tak jakby
          musiała mnie czuć!!Tylko że zacyna to być lekko męczące!Nie wiem może to
          dlatego że tylko ja z nią jestem na okrągło? A może nie powinnam jej pozwolić
          zasnąc o 18 ( kapiel kolo 20 ) tylko to raczej nie wykonalne!Pomijam marudzenie
          ale jak już ją sen zmozy to obojętna jej pozycja i sytuacja!!Muszę chyba
          popracować nad rytmem jej dnia bo z tym bywa baaardzooo różnie- tylko niby jak
          to zrobić?? Czy wasze dzieci spią i czuwają o podobnych porach bo u nas to
          trochę jak w toto lotku!
          Od ponad tygodnia probujemy nowinki kulinarne pt. jabłko w różnych postaciach.
          Niby tydzień na nowość starczy ale wolę się nie spieszyć i dokładnie ją
          poobserwować boję sie zę skoro jest uczulona na białko to może też być na coś
          jeszcze!soczek wchodzi średnio ale musik jabłkowy mmmmhhhh aż się trzęsie i
          jedzenie też jej lepiej idzie niż na poczatku. Wiecie co kupilam jej silikonowa
          łyżeczkę do karmienia i według mnie jest o niebo lepsza niz plastik.Maczam w
          jabku i ona tak fajnie zlizuje opendzlowała dziś poł malutkiego słoiczka a pół
          godziny później kupal po same pachy!wink
          DOBRA26 ja też ciągnę bez mleka i wszelakiego nabiału. Kupuję mlejo sojowe
          waniliowe lub zwykłe ALPRO troche drogie ok6 zł litr ale czasem tak chce mi sie
          jakiegoś musli czy budyniu. ponadto czarnej kawy nie wypije a i bawarke bardzo
          lubie ( zawsze mi smakowała ). Jest słodkie i bez dodatków soli i cukru- ale to
          nadaje sie tylko do gotowania bo smakowo jest niewypijalne no ewentualnie w
          kawie chociaż lekko zmienia smak. Margarynę przywozi mi mó nie-mąż z niemiec
          sojową popatrz może u nas też jest. Ale najbardziej to brakuje mi sera
          żółtego...mniaaam!
          A swoja droga dziewczyny czy wszystkie sery robione są z mleka krowiego??Może
          któreś nie i takie bidoczki jak ja i Dobra możemy sobie czasem na nie pozwolić?
          Może mozarella albo feta??Wiecie coś na ten temat?
          ja to jak się dopadne do tego komputera to umiaru nie znam ale wybaczcie mi
          całymi dniami sama.Co prawda jest w domu brat i ojciec ale brat po nocce spał
          do 19 potem zamienił 2 zdania i pognał znów do pracy a ojciec przyuszedł z
          pracy o 17 wpadł zobaczyć na góre (tj. do nas ) czy żyjemy i tyle go
          widziałyśmy więc same rozumiecie...!
          U nas przewroty wygladaja podobnie jak u większości z was głowa, ramiona
          jeszcze jakoś się odrywają ale tyłek niestety stanowczo za cięzki!!
          a i jeszcze pytanko do karmiących piersią ( a może wszystkie karmia a ja nie
          doczytałam? ) Stosowałyście na poczatku jakąą ścisła dietę? ( stanowcze NIE
          smażonym rzeczom, ostrym przyprawom itp?) bo ja tak tylko gotowane i duszone ,
          0 cebuli, czosnku, kapust itp i tak mi jakos zostało !Niby powinno się
          wprowadzać powoli normalne żarcie i przyzwyczajać maleństwa ale jak raz
          połakomiłam się na krokieta z mięsem to potem było niezłe darcie. Więcej nie
          próbowałam a może powinnam? Co jecie a może czego nie jecie??Czy też się
          wystrzegałyście niektórych rzeczy? W sumie nie ma tego złego w tej diecie i
          niejedzeniu wszystkiego bo w innym przypadku pewnie tak szybko bym do formy nie
          wróciła!
          no ładnie a miałam iść dziś wcześniej spać a ja tu znowu małą powieść
          machnęłam!!
          dobranoc mamuśki!!
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 23.11.04, 23:18
            emka55 - nie wiem w takim razie, o co chodzi z tymi zdjęciami. U mniejak
            sprawdzam we właściowściach to mają od 20 do 40 kb. Jutro Ci je odeślę to może
            wrócą mniejsze!!!! A mój komputer niestety nie dostosowuje rozmiaru zdjęć do
            forum, hihihihhi!!!! Choć to nie byłoby głupiesmile)))) Coś jeszcze pokombinuję,
            a jak się nieuda to mogę je wysłać za Cibie na Twój wątek.

            dobra26 - ciesze się z samych dobrych wieści!!!!!!!!! Możesz spokojnie podać
            już soczek jabłkowy, w jakich ilościach na początku jest w postach trochę
            wyzej. Te margaryny to: Olivea i zielona Finea. Mleko to zostaje Ci tylko
            sojowe, albo kozie, choć podobno też uczula. A to nie jest taki chodzik o jakim
            myślisz, jego się pcha, nie wsadza się dziecka do środka - jest taka reklama
            teraz w telewizji. Chyba taki może być????

            tynka11 - feta i mozarella odpada!!! też byłam natej diecie. Zostaje jedynie
            serek kozi. Też kupię taką fajową łyżeczkę silikonowąsmile)))Rytm dnia unas już
            ustalony, z ogromną konsekwencją powtarzałam codziennie te same czynności o
            tych samych godzinachi jakoś wyszło. Ale Emi jest łatwym materiałem do obróbki:-
            )))))

            Dobranoc - Monika&Emilka
            • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!! 23.11.04, 23:34
              Hejka, rzeczywiscie pocztą przyszły wielgachne zdjęcia!!! Zmniejszyłam je chyba
              odruchowo i potem myślałam, ze takie przyszły. Sama już nie wiem??? Ale
              odesłałam Ci właśnie pomniejszone - powinno być ok!!!!!!!!!!! W porządku???
              • mija4 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 00:31
                A ja nie kładę się spać , gdyż czuwam nad Majusia , która zachorowała, bidulka.
                Byłyśmy dziś na szczepieniu, pani doktor ją zbadała, wszystko było ok. W domu o
                19 zaczęła jęczęć i kwilic cichutk , ale bez ustanku.Serce mi pęękalo, bo
                brzmiało to tak jakby sie skarżyła i żaliła. Zmierzyłam jej temp w pupie i
                miała 38,5- odejmuje się 0,5, więc miał 38. bidulka była osowiała i
                popłakiwała od czau do czasu a także nie chciała jeść i kaszlnęla kilka razy.
                Ja oczywiście wpadłam w panike , ściagnęłam męża do domu i skontaktowaliśmy
                się z nasza lekarką telefonicznie. Kazała jechać nam po czopki
                przeciwgorączkowe oraz zamknąć się w łazience i robić inhalacje , puszczjąc
                gorącą wodę zkrau. Siedziałam tak z godzinę , poczym ąz przywiózł czopki i
                zaaplikowaliśmy go. Majeczka jakś z trudem zasnęła a tera kontrolowałam jej
                gorączkę i ma 36,8- więc spadła. dałam jej tez przegotowanej wody do picia, bo
                piersi nie chciała, a miała bardzo lepką ślinę i chyba była spragniona.
                Siedzę więc teraz i jakoś nie chcę iść spac , bo będę nad nią czuwać .
                Dziewzyny, czy Wasze dzieciaczki zareagowały tak może na tę skojarzona
                szczepionke - podobno to się zdarza, ale skąd ten suchy kaszelek? sorry za
                błędy, ale iszę prawie po ciemku.

                Dobra- zazdroszczę Wam ,że juz jesteście po chrzcinach. rzeczywiście koszt
                poczęstunku wyszedł niedrogi w knajpie. Ja dzis poszłamrano do kościoła
                zapisac na chrzciny maję n święta i ksiadz powiedział mi ,że zawcześnie. Poza
                tym poinformował, że jest spotkanie " nauki przedchrzcielne "z rodzicami, a
                także rodzice chrzesni muszą dostarczyc zaświadczenie ze swoich parafii,że są
                chrzescijanami. Straszny formalizm w mojej parafii. Ale trudno. Jak trzeba to
                trzeba.

                Tynka- są sery owcze i kozie- najczęściej naturalne greckie fety. czytaj sład
                na opakowaniu. Także oryginalne oscypki robione sa z mleka owczego.

                Minia- super,że udało się Wam wprowadzić stały rytm dnia. u mnie powoli tez ,
                ale Majka lubi sie przytulić przed snem i nie moge nam tego odmowić. Wsadza
                nos w moje ubranie i wtula sie policzkiem i jest to dla mnie piekne. A jesli
                chodzi o karmienie cyckiem i patrzenie się na nia - to ona często zaczyna do
                mnie gaworzyc i śmiać się w trakcie jedzenia, zę muszę kilka razy ja
                przystawiać. Ale to też jest strasznie zabawne.

                Dobranoc.

                • stynka2 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 05:04
                  Hej, u nas już dzień, Asiulka rozrabia. Strasznie wieje za oknem, czasami mam
                  wrażenie, że mi wyrwie okna (10 piętro). Jakoś nie mam weny, chciałam tylko
                  zobaczyć co u Was słychać - Mija, mam nadzieję, że z Majeczką już lepiej. U nas
                  po szczepieniu było ok, ale dzieci reagują różnie.
                  Buziaczki
                  • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 08:30
                    Hejka,

                    Stynka2 jak zwykle bladym świtem już na podsterunku.
                    Amelka obudziła się po 6-tej. Przeważnie jak się obudzi, to troszkę sobie
                    poleży, a później zaczyna się lekkie gaworzenie i wołanie zaspanej matki. A
                    dzisiaj mąż wstając do pracy zajrzał do jej pokoiku, a niuńka zaczęła śmiać się
                    w głos na jego widok. Cieszy mnie to, że ona jest zawsze pogodna po
                    przebudzeniu, rozdaje uśmiechy na prawo i lewo. Nie ma znaczenia pora dnia ani
                    nocy, zawsze budzi sie uśmiechnięta. Teraz usnęła w leżaczku. Na pewno pospi ze
                    dwie godzinki.

                    Minia - myślę, że z tym chodzikiem-jeździkiem to jest trochę inna bajka niż ze
                    zwykłym chodzikiem, który ma wielu przeciwników. Jak wspominałam moja
                    chrześnica używała takiego, (może innej firmy, nie pamiętam) a jej tatuś jest
                    ortopedą dziecięcym i gdyby miało to małej zaszkodzić, to na pewno nie
                    zgodziłby sie na jego używanie. Na temat zwykłych chodzików to słyszałam
                    głównie złe opinie. Młodsza córa mojej koleżanki używała chodzika i później
                    bała się chodzić, cały czas trzeba było ją asekurować. Zaczęła samodzielnie
                    chodzić jak miała ok. 16 m-cy (dla porównania jej starsza siostra wręcz biegała
                    w wieku 10 m-cy).
                    Ja oczywiście nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc dla spokoju i
                    pewności zasięgnij jeszcze fachowej porady.

                    Dobra26 - cieszę się, że Iwuś był dzielny i wszystko się udało. Przyznam, że
                    tanio wyniosła Was imprezka. U nas było 20 osób i wyniosło nas (bez ciast i
                    alkoholu) 1 200 zł (impreza od 12:30 do ponad 20, obiad, przystawki, wędliny,
                    sałatki, lody, owoce, napoje zimne i gorące bez limitu). Wcześniej obdzwoniłam
                    kilka lokali i wszędzie były podobne ceny. Gdyby nie wsparcie finansowe ze
                    strony moich rodziców, to troszeczkę zastanawiałabym się na tą restauracją. No,
                    ale w końcu dziecko raz ma chrzciny!!!

                    Mija4 - mam nadzieję, że z Majunią już jest dobrze. Po każdym szczepieniu
                    lekarka nas ostrzega, że reakcja dziecka może być różna. Za pierwszym razem
                    kazała od razu kupić Panadol i zrobić kompresik na rączkę, ale niuńce nic nie
                    było (troszeczkę tylko marudziła wieczorem). Po następnym szczepieniu też OK.
                    Za 2 tyg. czeka nas trzecie szczepienie i mam nadzieję, że również dobrze je
                    zniesie. Na to nie ma reguły!

                    Czas na prysznic.
                    Pa, pa.
                    Kasia i Amelka
                    • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 10:29
                      Dziewczyny ratunku!!!
                      ja już nie wiem o co chodzi!!Wstajemy dziś rano i buźka niuńki znów wysypana!
                      Brak mi sił!Nie przypominam sobie żebym zjadła coś nowego.Menu od dłuższego
                      czasu mam to samo!Nie wiem czy to od białka czy od czegoś innego?!Może
                      jabłuszko?Jak myślicie?zjadła wczoraj przecier z jabłka bardzo jej smakowało
                      może to po tym? Ale ponoć jabłko nie uczula!!!Nie mam pojęcia czy dać jej dziś
                      znów i jeśli jutro wysypie ją jeszcze mocniej to będę miała pewność? Czy dziś
                      odpuścić? Ale przecież jabłko w postaci soczku lub przecieru dostaje już ponad
                      tydzień!!A może dzieci ze skazą tak mają? POdawać czy nie podawać????
              • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 do emka55!!!! 24.11.04, 08:33

    • ksaga Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 10:26
      dobra 26- no to fajnego masz synusia, dzielnie sie spiał na chrzcinach, brawo,
      a co facetów - to rzeczywiście walka z wiatrakami, to wiem , tylko że ja jestem
      tak cholernie uparta... , wiem takze że facet wynosi wychowanei z domu
      rodzinnego, i jak jade do teściów i obserwuje tamtejsze zwyczaje to potroszku
      rozumiem czemu mó mąz tak własneisie zachowuje, bo tam mamusia za wszystkich
      wszystko robi,a potem się skarży, że ona taka biedna - sama cała robotę odwala,
      nie wymagała od dzieci porządku i pomocy to teraz ma,
      kilka dni u nas panowała cisza i mężulek jakby pokorniejszy ale wiem że nie na
      długo, pozostaje chyba rzeczywiście pogodzić sie z losem że faceci to gatun
      lekko wypaczonysmile))
      a to ze idziesz do pracy - to nie oznacza ze jestes wyrodna matka, skąd ci to
      przyszlo do głowy guptasku, tez bym poszla do pracy na 3/4 etatu , ale te same
      pieniadze mam z zasiłku, wiec mi sie to finansowo nie opłaca

      JEDZONKO- czy ja należe do wyjatkow , bo oprocz mleczka mamusi ni c jeszcze nie
      daję synkowi, trzymam sie tego ze dopiero od 6 miesiaca, Pawełek jest wyłacznie
      na moim mleczku i bardzo dobrze sobie wyglada ( rekord wagowy chyab nie
      pobitysmile)

      tynka11- co do diety na poczatku lekko uważalam, ale bez przesady,
      wyeliminowałam np. kapuste, groch , fasole, kalafor , cytrusy. natomaist
      kotleciki drobiowe lekko przysmazoen byly juz niedługo po porodzie, ostatnio
      skusiłam sie na brokuły, był tez juz bigos, grochowa i fasolowa, wiec juz o
      żadnej diecie dla karmiących jakby nie pamiętam. oczywisćei wszystko z umiarem,
      ostatnio np. ostroznie wprowadzam mój ukochany miodek z cytrynką(uczula).

      mija4- u nas po szczepionkach skojarzonych bylo zaledwie 37,1 i żadnych innych
      objawów, no ale kaszelek po szczepionce...cos nie tak, hmmmm, walcz dzielnie

      RYTM DNIA
      po woli jakby moznabyło zaobserwowac cos takiego
      6-7 - pobudka, karmiąnko, toaleta, przebieranie
      7-9 - czuwanie
      9-10 - proba usypiania
      10-12 jak sie uda to spanie:
      12 - karmienie
      12-14 stan czuwania , zabawa
      14 spanie albo i nie
      15- 16 - karmienie
      16- 18 -czuwanie
      18- 18.30- lekka drzemka, moze karmienie
      19.30- 20 -kąpiel i karmionko i lulu, jak Pawełkowi sie chce spac
      dodam jednak ze taki rytm dnia wystepuje dopiero od moze 5 dni, keidy to uparta
      mamusia , zaczela wprowadzac usypianie poza cycem, bo wczesneij trudno bylo
      mówic o jakim rytmie, jak mały byl marudny to do cyca i heja

      musze wam powiedzieć ,ze fajnie sie mieszka z rodzicami, przzynajmniej w moim
      przypadku jest ok, dzis ak mały po rannym karmieniu nie zasnąl, todziadek
      wział go do swego łóżka i tam razem soebi gadali , a mmam miała jeszcze
      godzinke snu więcej

      WYCZYNY PAWEŁKA
      podciagany za raczki stara sie utrzymywać główkę, a w leżaczku , gdy podam mu
      moje palce , sam odrwya główke od leżaczka
      z przewracaneim ani rusz
      smianie sie pełnym ha ha ha - czasami mu wychodzi, zwłaszca jak jest na
      brzuchu taty w pozycji pól siedzącej oczywiscie podtrzymywany, i faluje na tym
      brzusiu

      zauważyalm ostatnio u Pawcia na głowce lekkie zaczerwienienie w pewnym miejscu
      i jakby zadrapania, takie czerwone strupki, czy to może byc jeszcze po
      ciemieniusze? bo nie sadze zeby apwełek sam tak sie podrapał, co to moze byc?

      dobra koncze juz
      pawcio sam dzis zasnąl w łózeczku, pomarudził sobie do karuzelki, potem go
      pogłaskałm i spi,kurcze jak takie małe rzeczy cieszą
      papapapapa
      Aga
    • mama_wiktora Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 11:49
      Ojej, wybaczcie, ale dziś już nie nadrobię lektury waszych postów z ostatnich
      paru dni... Obiecuję znaleźć chwilkę wieczorem.

      WIEŚCI Z FRONTU
      Urodzinki Wiktora się udały i do tej pory dojadamy jeszcze resztki ciasteczek
      (mniam, mniam). Za to promocja na Juleczkę się skończyłasmile Marudzi, płacze,
      chce na rączki, na początku myślałam, że to brzuszek. Zgodnie z radą pani
      doktor podaję jej do picia bakterie, tym razem Lacidofil, ale myślę sobie, że
      wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to ząbki. Co prawda nie widzę
      zaczerwienienia, ani opuchlizny, ale mała wkłada do buzi rączki prawie że po
      łokcie, no i ewidentnie coś ją boli, a diety ze względu na skazę jeszcze przez
      miesiąc mam nie rozszerzać. Czyli zaczyna się okres "maści Bobodent, Viburcolu
      i Panadolu". Cóż i to trzeba przeżyćsad

      Miniaxv - rzeczywiście może pogadaj z lekarzem, u nas powodem takiego
      zachowania przeważnie było to, że mała chciała sobie odbić w czasie jedzenia, i
      rzeczywiście po kilku poważnych beknięciach wracała do jedzenia. Na razie
      jestem zbyt zakręcona i zmęczona, żeby coś mądrego wymyślić.

      Z pamiętnika poszukującej pracy:
      Za mną już rozmowa na drugim etapie, czekam na telefon. Jutro jadę do innej
      firmy. Zaczyna mnie to trochę drażnić... Wiem już, że nie lubię szukać pracy...
      • anna75 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 12:29
        Ja też juz nie daję rady czytać na bierząco smile

        Byliśmy wczoraj na szczepieniu. Marek zachował się jak prawdziwy facet. Chyba
        lepiej jak do szczepienia trzyma tata. Prawie nie płakał. To nawet nie był
        płacz tylko bardziej wkurzenie....smile Nawet pani doktor była pod wrażeniem. smile
        Z nowości:
        waga - 6900g
        wzrost - 69cm
        przewraca się z plecków na brzuch ale odwrotnie nie chce!! dziwne
        przy podciąganiu trzyma głowę b. sztywno i ostatnio nawet nie chce się położyć.
        Ale nie pozwalam mu za długo siedzieć
        rączki dalej całe w buzi
        ząbków nie widać
        pluje juz na odległość
        dalej jest taki słodki i kochany
        i od paru dni słodko KRZYCZY ( właściwie to jest pisk jak u dojrzałego
        skowronka)
        nowa ksywka - SZERYF!!!smile

        PO szczepieniu był trochę marudny. Stan podgorączkowy 37.3 więc nie zbijaliśmy.
        Teraz juz jest wszystko ok smile

        Jak przeczytam wszystko to postaram się szybciutko coś odpisać.
        Pozdrawiamy

        Ania&Szeryf....
    • aniutek75 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 12:31
      Witam was mamusie.Nie odzywałam się długo(prawie 2 miesiące), bo niestety nie
      miałam dostepu do komputera, a raczej ograniczony, mąż zabierał do pracy i
      wracał ok 22 a powiem szczerze padam na pysk po całym dniu, no ale teraz
      kupilismy drugi i mogę pisać, mam nadzioeje,że mnie przyjmiecie, bo widzę,że
      jesteście już mocno zżyte, mój Kubuś urodził się 19 sierpnia z wagą 3570, a
      obecnie waży 711, kawał chłopa z niego, ale w sumie to nie jest tłuścioszkiem,
      bo jest bardzo długi, ubranka nosi na 68-74 cm, karmiony od niedawna sztucznie,
      mleczko nam zanikło jak zaczęłam dokarmiać od 10 tygodnia, bo Kubus sie nie
      najadał, mój synek niechętnie leży, jak tylko złapię go za rączki to od razu
      siada i zadowoly z tego bardzo, ogólnie jest bardzo spokojny zasypia ok 22.30 i
      budzi siemiędzy 9 a 10 rano.w dzień ma dwie drzemki po godzinie i raz śpi 3
      godziny, takze w sumie mamy całkiem dobrze.Pozdrawiam serdecznie.
      • yen74 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 14:20
        Dziewczyny,
        ja na chwilkę więc będzie krótko.
        Dziękuję wszystkim Wam (myślę, że nie muszę was po imieniu wywoływać-same
        wiecie do kogo kieruję słowa)podziękować za pamięć o Hani.
        Pozdrawiam
        • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 18:21
          Cześć
          Wczoraj szalał wiatr i bałam się włączać konpa wieczorem -bo cały czas światło
          migało.Myslałam ,że zostaniemy bez.
          Emka -mam nadzieje ze uda ci sie wreszcie zrobic to ciasto i poprosze wtedy
          kawałeczek do kawy ,hehe.
          Stynka dzięki za link na pewno wszystkie poczytamy.
          Dobra- to w sumie nie duzo bo mnie ta impreza kosztowala ok 700zł= bałagan i
          nerwy.U nas taki zwyczaj ,że robi sie obiad potem kawa z ciastami i owoce no i
          na koniec kolacja gdzie sa podawane dania i na zimno i na ciepło oraz
          ewentualnie alkohol.Tego ostatniego u nas nie bylo za dużo,bo goscie raczej
          mało trunkowi.Miałam Martini białe i wódkę.a poza tym to impreza bądź co bądź
          dziecięca a na takowych z alkoholem sie nie przesadza.
          Jak czytam o perypetiach z wprowadzaniem nowego jedzonka to ciesze sie ze
          jeszcze tego nie robie,bo juz widzę wirtualnie te wszystkie wysypki.Karolina
          dobrze waży a dokładnie ile to dowiem sie jutro u lekarza bo idziemy na
          szczepienie.Mleczko w cyckach jest wiec nie ma problemu z jedzonkiem.Kolki sie
          skończyły i ja tez próbuje już wielu nowych rzeczy.tzn jadłam już
          czosnek ,kapuste orzechy,groszek i zero nieporządanych reakcji.Po chrzcinach
          jedynie zmienił sie jej troche rytm tzn nie budziła się na nocne jedzenie a
          teraz jest pobudka ok 5.00.Siadać owszem chciałaby ,ale jej jeszcze na to nie
          pozwalam.Z przewracanie sie to jest tak ze raz jej sie udało i to chyba
          przypadkowo,bo od tamtej pory nic.
          Dzisiaj pooglądałam sobie niemiecki katalog z zabawkami i ubrankami dla
          niemowlat i teraz jestem chora bo wszystko bym chciała-hi hi.Musze sie wybrać
          na zakupy,bo pieniązki dla niunki są-w końcu były przecież chrzciny,no nie.
          Może potem jeszcze wpadne bo teraz w pampersie wielka kupaaaaa.Pa
          Krysia
    • dobra26 Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 18:34
      Dobry wieczor,
      Jak tam Wasze dzieciaczki? Grzeczne? Bo Iwus ostatnio , od tego chrztu to jest
      jak aniołek, az sie boje zapeszac. Non stop sklada raczki jak by sie modlilsmile
      Gada do Nich. Teraz zaczyna wszystkiego dotykac i oczywiscie wklada co popadnie
      do buzi. Dzieki temu ze te dwa zeby mu sie wyzely przestal sie tak strasznie
      slinic i pakowac non stop piastki do pysiola. Dopiero jak jest naprawde
      zmeczony to wtedy to robi. Dzis bylismy na 1,5 godz spacerku i az dostal
      rumiencow od mrozu, ale sprawdzalam, zimno mu nie bylo, w przeciwienstwie do
      zawianej i zmarznietej mamusi smile

      emka55 - dziekuje za gratulacje z powodu zabkow. Myslalam ze to bedzie cos
      gorszego. Teraz mu sie blyszcza takie piekne w buzi jak sie usmiecha. Tez mysle
      ze chyba nagram te chichotania Synka bo swietnie to robi, a szybko sie o tym
      zapomina.

      tynka11 - ja tez od 3 dni faszeruje Malego jabluszkiem, nawet mu niezle idzie.
      Na razie troche wypluwa ale i tak ladnie je. Kupilam za twoja namowa lyzeczke
      sylikonowa, rzeczywiscie jest o niebo lepsza od stalowych czy plastikowych.
      Zauwazylam ze Iwus lepiej z niej je. Synek jeszcze nie skonczy jesc jablka jak
      juz jest zrobiona kupka, dziala to blyskawicznie. Dziekuje za podpowiedz a
      propos mleka sojowego, kupilam sobie dzis w sklepie ze zdrowa zywnoscia i
      wypilam 1/2 litra. Jejku jak mi brakowalo tego. Acha i bawarke zrobilam sobie
      rowniez, bo bardzo ja lubie, zwaszcza z herbaty karmelowej, mhhh przepyszna.
      A jabluszka tez kupilam w skelpie ze zdrowa zywnoscia na 6 sztuk zaplacilam 2
      zl. Wiec sie chyba oplaca, a co to jest zetrzec na tarce, chyba tam sprzedawane
      sa nie pryskane, prawda? Jutro chyba dam Ptyskowi soczek Gerbera z woda,
      zobaczymy czy wypije. Kupilam Finee zielona - ona jest tylko z tluszczow
      roslinnych. Co do diety to jem wszytko -smazone, duszone, cebule, kapuste -
      tylko w rozsadnych ilosciach. Na poczatku tez bylo tylko gotowane i duszone ale
      od 2 miesiaca jem normalnie.

      miniaxv- jestes wielka jak zwykle, kupilam dzis finee zielona i z przyjemnoscia
      zjadlam buleczke z gruba jej warstwa. Jakie niesamowite przyjemnosci czlowieka
      czekaja ( taka bulka z margaryna)jak mu sie czegos zabrania i jak nie moze
      wszystkiego jesc. Wtedy dopiero docenia co traci. Ogladnelam w koncu ta reklame
      chodzika, mysle ze ten jest ok bo dziecko nie siedzi w siodelku tylko po prostu
      sie o niego opiera - pochwalam , bardzo fajny zakup bedzie na swieta. Chyba tez
      za kilka miesiecy taki sprawie Iwusiowi.

      mija4 - ja tez musialam w parafi przedstawic zaswiadczenie od rodzicow
      chrzestnych ze sa praktykujacymi katolikami ... pozostawie to bez komentarzauncertain
      W sumie bardzo sie ciesze ze mam ta uroczystosc juz za soba.

      ksaga - ja tez karmie mlekiem , ale zaczelam dawac jabluszko bo niestety szkrab
      idzie w grudniu do zlobka, a oni tam nie przyjmuja mleka matki odciagnietego.
      Nie chce mu dawac modyfikowanego wiec bedzie tam dostawal zupki i soczki w
      ciagu pol dnia a potem jak zwykle cycusia. Przyzwyczajam go po prostu stopniowo
      do innego jedzenia, ale z ciezkim sercem. Tez chcialam karmic do 6 miesiaca
      wylacznie mlekiem z piesi, bo mam go na tyle, ale musi maly sobie radzic w
      zlobku bez niego.
      • antola Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 20:46
        Cześć Wam!

        Toś śpi, niemęża nie ma, więc mogę sobie do Was spokojnie zajrzeć!
        Widać brzuszkowe problemy mogą mieć też jakieś plusy- ponieważ Tosia przez
        pierwsze dwa miesiące życia wiła się jak piskorz niemal po każdym karmieniu-
        nie miała możliwości nauczyć się zasypiać przy piersi! No i ponieważ antidotum
        na jej problemy była (i jest) suszarka do włosów- nie nauczyła się noszenia na
        rękach, lulania itp.

        Dyrka-spóźnione o dzień ale serdeczne życzenia dla Milenki- samych
        radosnych dni, dobrego jedzonka, ślicznych zabaweczek i mamusi i tatusia na
        każde skinienie małej rączki!

        Dobra- gratulacje dla synusia, że się tak grzecznie sprawował podczas
        chrztu. Nas czeka ta uroczystość 05.12- zobaczymy, jak Tośka zareaguje na wodę
        święconą (hi hi).

        Ksaga-CO DO JEDZONKA-Tosia też je tylko mamusię i też chcę tak trzymać do
        szóstego miesiąca, zwłaszcza, że jest alergikiem (po mamusi), więc nie będę
        zbyt wcześnie podawać nowych potraw. Tylko, że moja córcia to przy Twoim
        Pawełku maleństwo- w wieku 12 tygodni ważyła 5 kg.- to chyba rekord ale w tę
        drugą stronę. W poradni zasugerowano mi, że to trochę mało ale Toś jest
        pogodna, bardzo rzadko płacze, zjada tylko z jednej piersi na raz- no to chyba
        pokarmu mam dość... Przewertowałam swoją książeczkę zdrowia dziecka i ja
        przybierałam podobnie, tak samo moje trzy siostry i wszystkie żyjemy i cieszymy
        się dobrym zdrowiem, więc postanowiłam się nie przejmować. Mam nadzieję, że
        dobrze postanowiłam...

        Tynka- baaardzo lubię jeść, mam kozi żołądek (czyli taki, co wszystko trawi),
        więc na diecie dla karmiących wytrzymałam króciutko. Ale prawdą jest, że
        nowości, zwłaszcza te podejrzane należy wprowadzać pojedynczo. Wtedy najłatwiej
        połapać się, co szkodzi dzidziusiowi. Najlepiej jedna nowość na 4 –5 dni.
        Co do jabłuszka- nie ma takich rzeczy, które NIE UCZULAJĄ- są jedynie takie,
        które uczulają rzadko (np. jabłuszko) – może odczekaj aż znikną objawy i
        spróbuj podać przecier (ze słoiczka) jeszcze raz- jak reakcja się powtórzy to
        znaczy, że niestety to wina jabłuszka. Czasem też się tak zdarza, że produkty,
        które dotychczas nie uczulały nagle uczulają.
        Proponuję, żebyś zapisywała przez jakiś czas, co jesz i gdy znów pojawi się
        wysypka wyeliminuj najbardziej podejrzane produkty.

        Mija- ucałuj biedną córeńkę i nie martw się- jeżeli to reakcja na szczepienie-
        szybko minie.

        Mamo_Wiktora- bądź twarda, a obiecuję zostać Twoją fanką....

        Anna75- gratulacje dla SZERYFA – kobiety lubią takich twardzieli!!! Tosia nie
        jest tak dzielna na szczepieniach ale tatuś i tak zawsze zwędzi dla niej DYPLOM
        DLA DZIELNEGO PACJENTA.

        Aniutek- witaj- dopisz się do listy.

        Minia- Rozumiem Ciebie- ja też jestem zachwycona Szwecją. Byliśmy tam na
        wakacjach rok temu i poznaliśmy świetnych ludzi. Te kontakty utrzymujemy do
        dziś. Przepiękny kraj, mili ludzie.... ach!

        To jest post GIGANT- już nie przynudzam. O tosinych osiągnięciach będzie
        później.

        PAPATKI---------------ŕIRENA


        • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 22:18
          Dobry wieczorek!
          Byłam dzisiaj u mojego kierownika i powiem Wam, że wydawał mi się taki
          zaskoczony tym moim wychowawczym. Chyba sie nie spodziewał wink Wyliczyliśmy mój
          urlop i do 9 lutego siedzę na urlopie a potem raczej idę na wychowawczy do
          sierpnia wink)
          Dobra-ja kiedyś myslałam (jeszcze jak byłam w ciąży), ze wrócę do pracy zaraz
          po macierzyńskim. Ale okazało się że rzeczywistość troszkę odbiegła od tego
          mojego wymyślonego scenariusza i na obecną chwilę nie wyobrażam sobie takiego
          rozstania z moją Oleńką. Finansowo będzie nam znacznie gorzej, ale coś za coś.
          Jakoś przeżyjemy wink) A to że Ty wracasz do pracy wcale nie oznacza że jesteś
          wyrodną matką, po prostu tak jak piszesz-i wilk syty i owca cała wink))
          Ja też należę do tych które karmią tylko piersią i też marzy mi się takie
          postępowanie do 6 m-ca! Ale jak bedzie w praktyce-to już inna bajka. W piątek
          idziemy na szczepienie i zobaczymy jak tam waga Oleńki (pisałam, że taki z Niej
          buntownik i nie je wcale kiedy mnie nia ma), więc w piątek okaże sie co dalej z
          karmieniem. Mam nadzieje że będzie dobrze!
          A powiedzcie mi dziewczyny-bo tak sie zastanawiam nad jedną, istotną dla mnie
          rzeczą. Znajoma ma dwójkę dzieciaczków-3 lata i 6 m-cy. I ten starszy
          dzieciaczek choruje na ospę, a młodszy jest zdrowy. Ja dostałam od Niej taki
          śpiworek do wózka od tego młodszego, zdrowego Maluszka (niby świeżo wyprany) i
          wsadziłam do niego Olę i dopiero potem pomyślałam sobie o tej ospie i
          wystraszyłam się że mogłam Niuńkę jakoś zarazić przez ten spiworek crying( Jest
          taka możliwość?? Chodzi mi oto, że w piątek będziemy na szczepieniu, a
          dzieciątko przecież musi być zdrowe by je zaszczepić.... I tak sobie teraz nad
          tym rozmyślam. Dodam, ze lekarka nie chciała zaszczepić młodszego synka
          koleżanki (tego zdrowego) w związku z tym że ma kontakt ze starszym! Czy
          wspominać lekarce o moim dylemacie????
          Ide pospać!Dobrej nocki!
          Acha- moja Niunia też zaczyna śmiać się na głos. Szczególnie gdy Ją łaskoczę po
          brzusiu wink))
        • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 22:21
          Hej Kochaniutkie,
          Moje dwa Stwory, Duży i Mały śpią, a ja do Was. Staram się udawać, że nie widzę
          góry prasowania zerkającej na mnie wrednie z fotela. Ach, nie mam dzisiaj
          nastroju na prasowanie, zrobię to jutrosmile))))))))))
          Byliśmy dzisiaj z Emi prywatnie u lekarki, 2w1 - pediatra i neurolog. Pani
          wypytała mnie o ciążę i poród (bez pieniędzy tego nie robią). Później spytała o
          powód wizyty, no to ja, że tak na przegląd Emilki chciałam, i trochę słabo
          dźwiga głowę. Doktorka kazała rozebrać Emi i wyginała ją, podnosiła, podciągała
          za rączki, przerzucała, opukiwała młoteczkiem, przechylała i mierzyła
          centymetrem. Po owym wnikliwym i zdawałoby się nieprzyjemnym dla dziecka
          badaniu orzekła, że wszystko wzorowo i zupełnie nic jej nie jestsmile)))) Żadnej
          rehabilitacji ani specjalnych zaleceńsmile)))) A głowkę podnosi według niej
          bardzo ładnie i nawet zażartowała "I co ta mama od Ciebie chce? Pewnie żebyś
          już chodziła?" Tym żartem słownym dała nam delikatnie do zrozumienia, żeśmy
          panikarze z niemężemsmile)) A najlepsze to, że Emilka się w niej wręcz zakochała.
          Uśmiech nie schodził jej z maluteńkich usteczek, pani doktor (bardzo miła) była
          zachwycona okazywaną jej przez moją Emiśkę sympatią. Mówiła, że to mała
          śmieszka i rozwija się wspanialesmile))) Dostałam taką ulotkę z rozwojem
          niemowlęcia w pierwszym roku i tam poszczególnym miesiącom przypisane sa różne
          umiejętności. Podobno stawiane tam maluszkom wymagania rozwojowe są bardzo
          rozsądne i generalnie owa broszurka nie powstała na podstawie wnikliwej
          obserwacji grupki małych geniuszy!!!smile))) Poza tym Emi spała dzisiaj 5 godzin
          na balkonie!!!!!!!!!!!!! A było to tak, położyłam ją tam o 10.00. Po godzince
          się obudziła i dałam jej butlę. Postanowiłam jednak dalej ją powietrzyć, bo
          pięknie świeciło słoneczko. Czas mijał, a ja powoli musiałam iść na kurs,
          wypatrywałam więc z niecierpliwością mojej mamy. Wyżej wymieniona przyszła
          trochę późno i w biegu powiedziałam jej, że Emi śpi już trochę, ale zaraz się
          pewnie sama obudzi, bo już się kręci. No i że nie ma jej budzić. Pobiegłam na
          tramwaj - była 13.00. Jak wróciłam to dowiedziałam się, że Malutka obudziła się
          dopiero o 15.15!!!! Nie dogadałyśmy po prostu od której śpiwink))))) Na
          szczęście nie zmarzła, bo balkon dość zabudowany i zadaszony, a gondola stała
          tak, że nie było czuć wiatru, no i śpi na brzuchu wtulona w polar. Nawet nie
          miała czerwonych i zimnych policzków!!!!!smile)) Emilka to mały Rusek, nic nie
          jest jej straszne - mróz, szczepienia, lekarze, hihihi!!!!! Dzisiaj przyłapałam
          się na tym, że dając jej łyeczką jabłko, sama otwierałam buzięsmile Podobno to
          normalny odruch, ale myślałam, że oprę się temu!! Nie ma mocnychsmile

          aniutek75 - witaj!!! Cieszymy się, że wróciłaś. Wpisz się proszę na listę. U
          mnie też pokarm zanikł w tempie ekspresowym jak tylko zaczęłam dokarmiaćsad

          dobra26 - no to wygoniono diabełka z Iwosmile)) Może jakbym ochrzciła Emilkę to
          byłaby jeszcze grzeczniejsza???? Niech Ci smakuje zielona Finea!!! Też byłam na
          takiej diecie i śliniłam się na widok mlekasmile)) Emi też wciąż składa rączki
          przed sobą, jak się przy tym śmieje to wygląda jakby się wstydziła, bo
          przyciąga je do buźkismile Cieszę się, że spodobał Ci się mój pomysł na prezent
          dla Emilkismile))A czy Ciebie jeszcze w ogóle widać??? Byłaś ostatnio już
          chudzielec, a na takiej diecie to chyba znikniesz???? Niemąż będzie
          zawiedzionysmile

          mija4 - życzę dużo zdrówka dla Majki. Mam nadzieję, że to tylko reakcja na
          szczepienie, a nie początek jakiegoś choróbska - tfutfutfutfutfu!!!! U Emilki
          nie było żadnej reakcji na szczepienia, jakby ich nie miałasmile Ale lekarz
          ostrzegał nas przed ewentualnymi powikłaniami. A stały rytm nie wyklucza
          przecież przytulania się, nie o to w tym chodzi!!!! Wtulajcie się więc w siebie
          nawzajem co sił starczysmile)))) Emi je z butelki, ale podczas karmienia patrzy
          mi najczęściej w oczy i mnie rozśmieszasmile W nocy muszę unikać jej wzroku, żeby
          jej nie rozbudzićsmile

          kasiulek74 - Emilka jest też bardzo pogodna po obudzeniu i nigdy wtedy nie
          płacze, najwyżej kręci się i stęka. Ucieszyłam się bardzo z Twoich informacji o
          chodzikusmile))))))))

          tynka11 - A dawałaś ten przecierek jabłkowy ze słoiczka? Jesli tak to może to
          być właśnie uczulenie, ale równie dobrze zbieg okoliczności i rekacja
          alergiczna na coś zupełnie innego. Na Twoim miejscu odstawiłabym na parę dni
          jabłuszko i obserwowała Malutką. Jak wysypka zejdzie to spróbuj znów je
          wprowadzić. Daj znać co z tym uczuleniem. Może stosowałaś nowy krem np. na
          dwór, albo masz nowy proszek, czy płyn do płukania???? Albo sama zjadłaś coś
          zakazanego??? Jeśli robiłaś to jabłuszko sama to owoce mogły być spryskane.

          emka55 - dobrze, że zdjęcia dotarły i są OK! A w tym wszystkim to ja
          namieszałam, a nie TY. Po prostu jak je otwierałam to program automatycznie je
          zmniejszył do penwych rozmiarów, dlatego widziałam tylko "moje" rozmiary. W
          każdym razie polecam się na przyszłośćwink)))

          ksaga - u mojego niemęża w domu jest jeszcze 3 braci, a robi wokół nich
          mamusia!!! A oni - święte krowy:-0000!!!! Gratuluję Ci bardzo sukcesów w
          usypianiusmile) Tylko tak dalej!!! W mojej mądrej broszurce od pani neurolog jest
          napisane (odnośnie przewracania się):
          (dopiero) 5 miesiąc - potrafi już!!! obracać się z plecków na boki
          (a dopiero) 6 miesiąc - potrafi już!!! przekręcać się z brzucha na plecy i
          odwrotnie
          czyli jeszcze mnóstwo czasu:-0))) A to na główce to na pewno ciemieniucha,
          musisz zastosować tę metodę z oliwką. Chyba najpierw smarujesz włoski oliwką,
          po dłuższym czasie myjesz główkę i później wyczesujesz to. Jest też specjalna
          oliwka na ciemieniuchę z serii "Skarb Matki", ale to pewnie to samo co zwykła!

          anna75 - duży Ci ten Mareczek!!!!!

          krysias70 - Uffffff, dobrze, że nie mam takiego katalogu, bo bym nie jadła
          pewnie nic do końca rokusmile Też trudno mi się opanować, więc pokusy omijam
          teraz z daleka!!!! Na ciasto też się szykuje, ale mistrzem w pieczeniu to ja
          nie jestem!!!

          antola - no to Antosia jest rzeczywiście najlżejszym sierpniowym dzieciaczkiem.
          Ale masz rację skoro jest pogodna i tak dobrze się rozwija to nie dokarmiaj!!!
          Widać taka jej urodasmile)) Po mamusiwink A dlaczego Emilka nie ma takiego
          dyplomusad(( A przynudzać to umiem lepiej niż Ty, w tym mnie nie przebijesz!
          Spójrz tylko na długość tego postu!!!!!!

          Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 24.11.04, 22:52
            ramota - no to FAJNO!!!!!!! Też trudno byłoby mi rozstać się teraz z Emilką:-
            )))) Witaj w klubie mam na wychowawczym do sierpnia! Co do tej ospy niestety Ci
            nie pomogę, bo się na tym zupełnie nie znamsad Możesz któraś z dziewczyn będzie
            wiedziała!

            dobra26 - jak nie przestaniesz z tą wyrodną matką to przyjadę tam do Ciebie,
            chwila, chwila (sprawdzam na liście skąd jesteś, bo zapomniałam)do Krakowa (no
            właśnie!) i wybiję Co to ręcznie z głowy!!!!!!!! Z Twoich postów emanuje wręcz
            miłość do Iwo i troska o niegosmile))) Bo niby po co się katujesz taką dietą???
            Dla przyjemności???? A żłobki to nie mordownie, a obcowanie dzieci z
            rówieśnikami już od małego też przynosi dużo korzyści dla ich rozwoju!. Każdy
            robi tak jak zadecyduje i jak się mu też opłaca! Mój powrót dopracy nie
            kalkuluje się pod względem finansowym, więc nie miałam większych problemów z
            decyzją! A Ty dodatkowo zachowasz na pewno pracę. Kolejny plus!!! Uściskismile))

            stynka - dzięki za linki - chętnie poczytam!!!!
            iwonaff????????????????????

            A Emilce skończył się po 4 tygodniach katareksmile)) A jej chwilowymi brakami
            apetytu mam się według lekarki nie przejmować, bo dobrze przybierasmile))

            Dobranoc - Monika&Emilka
            • ramota Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 08:32
              Witamy z ranka wink)
              Miniaxv-dzięki za powitanie w klubie mam na wychowawczym!!!!hehehe!
              Ze tez Ci Emilka nie zamarzła na balkonie.....wink)) A tak na serio-to super że
              wszystko w porządku z Jej rozwojem. Widzisz-nie miałaś czym się przejmować.
              Wszystko jest dobrze!
              A chciałam się Wam pochwalić, bo właśnie zauważyłam że moja Niunia jak leży
              sobie w łóżeczku to łapię zabawki na karuzelce wink Wcześniej wyciągała do nich
              rączki, a teraz to już i złapać od czasu do czasu potrafi-spryciula moja
              mała wink)) Uciekam, bo póki grzecznie leży-czas na śniadanko wink)
              • emka55 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 09:51

                • tynka11 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 10:48
                  ratunku gdzie jest mój pogodny krasnoludek???Zamiast niej ktoś mi podrzucił od
                  2 dni zrzędzącą marudę!!!
                  A tak serio to nie wiem co jej jest? Moze przez to że ją wysypało cośjej jest?
                  POsmarowałam maścią odrobinkę ( tą ze sterydami sad ) i wygląd jest lepszy! A
                  jabłuszko było jak najbardziej ze słoika!!! Może to zbieg okoliczności!poczekam
                  troszke i spróbujemy ponownie a sama zaczne zapisywac to co jem może o czymś
                  nie pamietam?!
                  Od wczoraj próbujemy zrewolucjonizowac porzadek dnia i ustalić stałe pory
                  spania spaceru zobaczymy ile nam to zajmie!
                  cos sie z naszym zasypianiem stalo!!!Jeszcze w zeszlym tyg po prostu kladlam ją
                  do lóżeczka i już pomarudziła chwilkę lub dłuższą chwilę i lulu, a teraz
                  mASAKRA drze sie jeszcze jak stoję przy łóżeczku to trochę się uspokaja ale jak
                  zniknę z pola widzenia ryk!Nie wiem co się stało! MAło tego potrafi tak do 23 i
                  nic wieczorem nie mogę zrobić!i spac tez później przez to chodzę! Wczoraj po 15
                  min drzemce kolo17 przetrzymałam ją do 19 do kąpieli ( wczesniejszej niż
                  zwykle) myślałam ze może wtedy zaśnie i będę miała trochę spokoju zasneła
                  owszem na PÓŁ GODZINY!! a potem powtórka z rozrywki!!POnadto przestały ją
                  interesować zanawki wiszące na stojaczku! CZytam że wasze dzieci na match się
                  bawią, karuzelę łapią a moja maruda nic!!!To znaczy jeszcze w zeszłym tygodniu
                  tak robiła ale teraz wcale jej to nie interesuje!NAjlepiej jak może sobie
                  patrezc na świat z pozycji siedzącej na kolanach mamusi! Tylko mamusia musi też
                  czasem coś zrobić!!Może ja coś źle robię? Albo normalnie ktoś zamienił mojego
                  krasnoludka!!!!!
                  ocho marudzenie znów się właczyło idę porobić z siebie pajaca i rozbawić trochę
                  to moje małe czorcisko!!!
                  pa
              • krysias70 Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 10:38
                Cześć!
                Witam o poranku.My już po pierwszej drzemce.Karolina siedzi w bujaczku i steka -
                obecnie jej ulubiona zabawa to nakrywanie się kocykiem więc musze ja mieć cały
                czas na oku.Miałam dziś iść na szczepienie i całe szcęście że zdecydowałam się
                zarejestrować telefonicznie bo sie okazało ze nasza pani doktor chora i
                poszłabym brodząc w tym śniegu na darmo!!!!!!!!!!!Ale byłabym wściekła,bo to
                kawałek drogi i to pod górkę prawie cały czas.
                Ramota-z ta ospa to różnie bywa i nie zawsze dzieci to łapią mimo kontaktu bo
                tak bylo z moim Mateuszem.
                Emka -cieszę się że ciasto smakowało,a kawałeczek poprosze kurierem-hehe.
                Ach takbym chciała nieraz z wami normalnie pogadac ,a może któraś ma SKYPE to
                taki messenger przez którego można pogadać jak przez telefon,ale za darmo-można
                to ściągnąc z google-jestem tam jako krysias46-może sie skusicie???
                Na razie pa
                Krysia
                • anmala Re: SIERPIEŃ 2004 25.11.04, 12:16
                  Witajcie Kobietki.

                  U nas ciąg dalszy choróbsk. Ola - zapalenie krtani i ucha a i jeszcze coś z
                  zatokami. Grześ tylko katar ale już prawie 4 tydzień siedze w domu. Internet
                  teraz dla mnie to okno na świat. Czytam was ale nie specjalnie mam czas pisać,
                  ale sie odewałam w końcu bo o nas zapomnicie.

                  Pozdrawiam wszystkie e-mamusie i e-dzieciaczki. Dochodzę do wniosku że większość
                  z nas czekala na ten 3 miesiąc jak na zbawienie, a tu znowu zaczynają się
                  schody- ząbki.

                  Grześ nadal na samym cycu, a tu niedługo kończy 4 miechy. za szybko nie
                  wprowadzę mu nowego jedzonka, duże obciążenie alergiczne w rodzinie, jeszcze
                  troche poczekam. Grześ kombinuje co tu zrobić aby przewrócić się z pleców na
                  brzuszek: główka i pupa to sobie jeszcze poradzą ale co z tymi barkami, jak się
                  wywinąc w tej częścismile)) Zapomniał jak sie przewraca z brzuszka na plecy, niestety.
                  Tynka11- Grześ też lubi jak sie go nosi tak pionowo od siebie, może podziwiać
                  świat. Czasami jestem twardasad( A karuzelka w łóżeczku zaczęła go denerwować. Ze
                  spaniem też na bakier, mam nadzieję że wieczorny sen mu się nie pokręci, zasypia
                  19.30-20.30.
                  Emka55-"zaklinaczko" moje gratulacje, jak ci się to udało. To była metoda
                  zaklinaczki czy z książki "Uśnij wreszcie". Naukę zaczynałaś od wieczora czy od
                  rana? Ja pracuje nad grzesia snem. Mój bąk sypia bardzo niespokojnie, budzi się
                  co 3 minuty w dzień w poszukiwaniu cyca, tragedia. A w tym zawijaniu musi coś
                  być, Grzes chyba tez to lubi. Mam pytanko: jak go zawijasz, chodzi mi o rączki
                  wyprostowane czy zgjęte, układasz na boku czy na wznak?

                  Krysia- też muszę upiec ciasto może mi wyjdzie, próby dokonam w weekend, mam
                  nadzieję pochwalić się wyczynamismile))

                  Dobra- dzielnego masz synka, gratulacje dla Iwa, Grześ miał być Igor, Iwo albo
                  Wiktor a jest Grześ hi, hi. Mam nadzieję, i życzę Ci oraz Małemu spokojnego
                  debiutu w żłobku. Aby malec nie chorował, był zadowolony i spokojny i miał
                  szczęśliwych i wyrozumiałych rodziców. Życzę aby plany żłobkowo-pracowe nie
                  musiały być w brutalny sposób weryfikowane.
                  Udało ci się zrobić maść, pytałam w aptekach obok swojego domu, to za realizację
                  recepty ok5 zł, a bez recepty 20 zł. Fajne przebicie.

                  Minixv- super,że Emi nic nie jest i sie dobrze rozwija. Zachartujesz babla.
                  Znajomej nomen omen Rosjanki dzieciaki też sypiaja po tyle godzin na dworzu.

                  Antola- Tosia to drobna i krucha istotka.

                  Ksaga-muszę poprosic cię o kilka rad odnośnie usypiania, Grześ usypia tak samo
                  przy cycu. Ale to troszkę później. Gratuluje sukcesów.

                  Musze kończyć....... Pozdrawiam
                  Ania


                  • miniaxv Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!! 25.11.04, 13:56
                    Ale się uśmiałam z tej Rosjanki, hihihihismile)))) Dzisiaj Emi spała tylko 2,5
                    godziny na balkonie i teraz dokańcza w domkusmile Mam szczęście, bo ona zasypia
                    zarazpo wsadzeniu jej do wózka! U Emilki katarek trwał 4 tygodnie, ale taki
                    niegroźny, nie był zielony. A przez ten czas codziennie była na dworze. Oj
                    musiałabym pogadać z tą Twoją znajomą Rosjanką, może dałaby mi parę rad na
                    temat chowania małego Ruska????? Oczywiście żartuję - nie mamy żadnych
                    rosyjskich korzeni, ale Emilka jest rzeczywiście hartowana. Ubierana jest nie
                    za grubo, dużo czasu spędza na dworze, a jej otoczenie nie jest za sterylne. Na
                    razie odpukać, oprócz katarku nic jej nie było, a jest na sztucznym mleczkusmile
                    Bardzo Ci współczuję i Twoim dzieciaczkom tych choróbsksad(( Szczególnie
                    Oleńce, bo to zapalenie ucha to podobno jest bardzo bolesne. Malutkie bidulki:-
                    )))) Życzę ZDRÓWKA!!!!!!!!!! Emilka też zgadza się być noszona i trzymana
                    jedynie w pozycji pionowej, ewentualnie może też siedzieć:-00000 Tylko, żeby
                    nie trzymać jej jak jakiegoś noworodkasmile))) Pozdrawiamy - Monika&Emilka
                    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!! 25.11.04, 14:22
                      Zeżarło mi dłuuuugiego posta, nie ma już weny. Może później. pa
                    • kasiulek74 Re: SIERPIEŃ 2004 do anmala!!! 25.11.04, 14:24
                      zeżarło m i dłuuugiego posta, nie ma już weny. Może później.
                      Pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja