Dodaj do ulubionych

zbyt pewna siebie byłam...

04.03.16, 23:15
Trzymajcie kciuki za mnie dziewczyny. Niestety jestem w szpitalu. Dostałam krwawienia. Mam krwiaka na wysokości zarodka.
Słyszałam bicie serca dziecka, ale boję się go zapamiętać...
No to leżę...
Co ma być to będzie...
Obserwuj wątek
          • zniemczyk Re: zbyt pewna siebie byłam... 15.03.16, 07:59
            Wczoraj miałam usg. Dzieciątko przeżyło bardzo silne krwotoki z piątku i soboty wink
            Kosmówka lekko się odkleiła, ale nie w miejscu gdzie płód pobiera środki odżywcze, więc jest ok wink
            Zupełnie leżę plackiem na łóżku szpitalnym - nie pozwalają mi nic robić...
            Najgorsze że nie wiadomo dlaczego, ale krwiak już zamiast 2 cm ma 10 cm...
            Dziś w nocy doszły skurcze i wróciły obfite krwawienia... Mówią że to dlatego że macica pozbywa się krwiaka. Podano mi nospę domięśniowo i się uspokoiło wink
            Brakuje mi moich dzieci... Wczoraj dowiedziałam się że regulamin zabrania przyprowadzania dzieci do lat ośmiu sad
            Cała sytuacja wcale nie jest dla mnie łatwa również z innych powodów...
            Wiele przeżyłam, ale to co się dzieje przerasta wszystko...
              • zniemczyk Re: zbyt pewna siebie byłam... 17.03.16, 22:07
                Sytuacja nie jest dobra. Maluszek rośnie, ale krwiak nie maleje... Aktualnie ma wymiary 9x10 cm... Krwiak niszczy macicę... Grozi mi nie tylko utrata dziecka ale i macicy...
                Nawet profesor z 34 letnim doświadczeniem nie widział takiego przypadku...

                Dziewczyny, nie chcę żebyście myślały o mnie i denerwowały się niepotrzebnie... Potrzebujecie spokoju a nie nerwowych bodźców...
                Nie myślcie ciągle o mnie - postarajcie się zapomnieć...
                Będzie dobrze wink
                Ale wolę sama przejść przez to piekło, bo wiem jak działają na kobiety w ciąży takie informacje...
                Powodzenia wink
                    • zniemczyk Re: zbyt pewna siebie byłam... 18.03.16, 14:06
                      Gdy byłam w pierwszej ciąży, też korzystałam z forum takiego jak to. Gdy nagle właśnie w pierwszym trymestrze kilka dziewczyn zaczęło ronić ciąże, tak bardzo się martwiłam że sama dostałam plamień. Dlatego później nie wchodziłam na forum, albo przynajmniej na tego rodzaju posty... Nie byłam obojętna - wręcz przeciwnie - bardzo się o nie martwiłam...

                      Dlatego dziękuję bardzo za Waszą troskę, kochane wink
                      Nie chciałabym jednak żeby to na Was wpłynęło...

                      Jeśli bardzo chcecie, od czasu do czasu napiszę co u nas wink
                      Jak będę wiedziała coś konkretnego wink ok?

                      Na razie powiem że maleństwo ma już 6,5 cm wink
                      Ale dziwnie tak się czuję - boję się cieszyć tą ciążą, przywiązywać do maleństwa... Żeby nie było mi tak żal...

                      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i mam nadzieję że będziecie miały spokojne ciąże wink
                      Do października niedaleko wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka