kornelcia75 nowy dzień 07.10.04, 12:58 Witam! wczoraj Maks sie najadł i poszedł spac o 24.00 wstalismy o po 3.00,była wielka kupa az po pachy,hihi,no i mały ssał cyca zasypiał ja cyc chowam on sie budzi.Walczylismy tak 2h zasnął przy noszeniu i spiewaniu aaa kotki dwa. Wstał potem o 5.00 a ja zauwazyłam i poczułam nabrzmiała,czerwoną i bolcąlewą piers.Przystawiłam go do niej i jakos zasnelismy i spalismy do prawie 10.00. Ale piers dalej boli,dałam ja rano,troche sciagnełam a teraz siedze z kapustą w staniku.Co to za nawał się zrobił i dlaczego.Czy nie moze juz wszystko sie unormowac?????!!!! Co to tetrówki to tez mi powiedziła ciotka zey zakładac,tak tez robilismy dopóki wczoraj nie zauwazylismy potóweczek w pachwinach.Zasypalismy mąką a dzis wykąpiemy go w krochmalu.Marek mówi ze ona ma za ciepło i tyle.Więc mój Maks lezy teraz w spiochach i kaftaniku na kanapie i spi. Pogoda w Gdańsku słoneczn,troszku wieje.Jak Maks wstanie idziemy dada. Mój mały tez się smiesznie rozgląda,czasem az zaezuje tak smiesznie ze prawie ze smiechu płaczemy.Jaki on słodki. Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja mokre plecki 07.10.04, 17:26 pytanie do mam chłopców - czy wasze dzieci też budza sie z mokrymi pleckami a włąściwie boczkiem? Ja musze Miłosza przebierać kilka razy dziennie co mnie doprowadza do szału, bo cały czas tylko piorę i prasuję (nie kupowałam zbyt wielu ubranek 56 bo już widzę powoli jak z nich wyrasta). Na poczatku myslałm ze go przegrzewam, ale w tej chwili wydaje mi sie to niemożliwe, wiec wyglada na to ze mój synek po prostu robi siusiu. Dalaczego zatem Pampersy, na które wydaję majatek przed tym nie chronia? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: mokre plecki 07.10.04, 21:50 marzencja ja miałam to samo najpierw byłam pewna ze sie tak poci i napisałam posta na niemowlakach,a tam dziewuchy pisza ze moze sika.Mówiły zeby zakładajac pielusie ptaszka kłasc na dół.Wiem co to przebieranki raz chyba z 5 razy w ciągu dnia go przebierałam.Mysle przeciez ma kaftanik i spiochy nie powinno mu byc zbyt ciepło,wiec sikał hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: mokre plecki 08.10.04, 08:59 my tez mielismy ten problem, ale rozwiazal sie po zmianie pieluch z pampersow na takie zwykle tanie, siusiak oczywiscie do dolu no i trzeba dobrze zapiac. my sie balismy ze bedzie go w brzuszek ta pielucha cisnac i za lekko zapinalismy i siki szly bokiem albo po pleckach. moim zdaniem trzeba pobrobowac roznych pieluch, niektore sie tak jakos lepiej dopasowuja, przynajmniej u nas tak bylo. powodzenia w walce z sikami! pozdrawiamy aga i jedrek Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 14:43 Paula - mój też robi kupę na okrągło i w dzień myję go prawie pod kranem trzymając na ręce nad wanną, polewam go wodą z drugiej ręki. w nocy już tych manewrów nie stosujemy, wtedy tylko chusteczki. w ogóle to on strasznie dużo tej kupy robi. jak tylko mu zmienię pieluszkę - od razu coś się w niej pojawia nowego. i na razie nie widzę dobrego momentu,by mu ją zmienić, żeby pieluszka chociaż przez pół godziny była czysta. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 15:00 ja raczej uzywam chusteczek, tylkko czasami przy megakupie wlewam wody do miseczki, biore myjke (kawalek bawelnianej szmatki) i myje srajka kran mam za maly zeby go pod niego wlozyc... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 16:55 Moja kuzynka pediatra wogóle chusteczek nie uzywa. My kupilismy ręczniki papierowe takie mięciutkie,bo jak mały zobił srakę to te chusteczki tylko rozmazują. Rany Ida podziwiam cie mówisz pod kranem?ja sie boje nawet go tak trzymac. jak Marek go tak bierze w kąpieli to ja zamykam oczy,a sama sie boję,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 20:56 Ja też myję małą pod kranem - najlepszy sposób, według mnie. A w nocy myję chusteczkami, tylko moczę je w wodzie, wtedy lepiej zmywają i nie zostaje nic na pupie, jak po wacie. A kupy robi non-stop. Co by tu wymyślić żeby w nocy dziecko nie robiło kup? Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 22:10 O ja chetnie przejme odrobine checi do robienia kupek bo u nas ciągła chroniczna kolka i brak kupek a jak jest to niczym lawa z wulkanu az Julka sie jej boi. Juz nie wiem moze ja zle sie karmie choc jem raczej skromnie i pilnuje sie starsznie Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 23:04 a podobno to matki nie boją się dziecka miętosić i obracać na wszystkie sprawy Dosia, jesteś jawnym przykładem, że nie jt to prawdziwa opinia ja osbie do serca wzięłam dwa zdania - radę, żeby nie bać się nic z dzieckiem robić, bo dziecko wyczuwa naszą niepewność i zdanie, że jesli nie chce się dziecku zrobić krzywdy - to mu się jej nie zrobi, bo wcale nie jest takie wiotkie, jak nam się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 16:53 To ja spróbuję umyć Sebastiana pod kranem, ale to będzie nie lada wyczyn, bo przewijam go przed jedzeniem i wówczas on sie już mocno gniewa, bo jest głodny na maxa. Taki śmieszny ten mój ludek, śpi slodko jak aniołek i całkiem nagle budzi się z wrzaskiem i jest taki głodny, ze nie jest w stanie pół minuty poczekać, tylko wierci języczkiem i tak szuka tego mleczka, ze aż się cały zasapie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 ech karmi.... 07.10.04, 16:52 Ja sobie karmi nie zafunduje mam za duzo pokarmu,piers nadal boli i jest duza a mój laktator jest przedpotopowy i niewiem chyba mało sciągam,potem sie boje ze sciagam i zacznie sie wieksza produkcja.((( Chyba kupie szałwie i bedę piła na noc,zeby troszku mniej sie produkowało,jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ech karmi....do kornelci 07.10.04, 17:33 kornelcia, podzielilabys sie tym mlekiem ze mna, bo u mnie deficyt( matko, skad ja mam tyle naprodukowac??? moze jakis mlekociag zrobimy wzdluz wisly z gdanska do wawy, huh?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 witam :) 07.10.04, 21:10 mialam wczoraj awarie sieci i nie moglam nawet do Was zajrzec smutno mi juz bez wiesci co u Waszych dzieci widze, ze mamy nowe kolezanki witamy w Gronie co do chusteczek to ja ich uzywam i jestem bardzo zadowolona, nie wyobrazam sobie, zeby latac z nim przez pol mieszkania umyc pupke, a ciagle robi tak jak Wasze dzieciaki kupsiaczki i dla mnie te chusteczki to jest duza wygoda. Jak na razie nie widze zadnych niepokojacych objawow srodowiskowa byla, ale nic nie mowila na temat witaminy D????? nie wiem, moze zadzwonie do pediatry to sie cos dowiem tez juz zaliczylismy 2 spacerki!!! super spi po nich moja starsza corka jest bardzo dzielna, chociaz dla niej to jest podwojny stres - bo nie tylko mala istotka sie pojawila w domu to jeszcze szkole zaczela - Kubowa jak Twoj Patryk w szkole? widze, ze miewa doly, ale radzi sobie z nimi jak potrafi - ostatnio przerabialismy dramat, bo wszystkie dziewczynki chodza w spodniach a ja jej kaze w spodniczce teraz lece kapac dzieciaczka, milego wieczorku dziewczyny i optymizmu Kubowa czy juz lepiej z Twoim zdrowiem? pozdrawiam a. z Piotrusiem i dzielna Magda Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: witam :) 07.10.04, 23:20 mój Kosma miał po chusteczkach zaczerwienioną pupę, mimo smarowania kremem przeciwodparzeniom i zaczerwienieniom Nivea. teraz jego pupa o wiele lepiej wygląda, od kiedy myję ją wodą i mydłem. ps. dziś w nocy wykorzystam sposób z moczeniem chusteczek nawilżanych w wodzie może to też jest jakieś doraźne rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: witam :) do radki 08.10.04, 10:40 dzieki za troske! przeziebienie dalej mnie toczy. od wczoraj odizolowano mnie od kai, tylko sciagam mleko i kuba ja karmi. ja leze w pokoju obok i tylko krzycze: mamusia cie kocha coreczko!! dzisiaj mialam temperature, ale juz zbilam. kaszel mnie meczy i mam zapchany nos, ale walcze! patryk w szkole sie nudzi. nie moze sie doczekac,kiedy beda robili cos trudniejszego! no i trzaska sie z chlopakami, ale z roznych relacji wiem, ze sie broni, sam nie zaczepia. i z tego jestem akurat zadowolona, ze umie sie bronic, bo do niedawna nie umial i pozwalal innym robic co chcieli. patryk tez ma czasem jakies wizje, ze tego nie ubierze, bo sie wstydzi, pozwalam mu samemu decydowac jak sie ubierze. mi matka tez ciuchow nie szykowala. niech sobie wyrabia swoj styl. co tu zrobic, zeby miec wiecej mleka???? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: ech karmi....do kubowej 07.10.04, 21:55 Prosze bardzo moge oddac.Tylko kubowa załatw dobry laktator i paczka codziennie idzie z gdanska do Wawy.Z pozdrowieniami dla Kajuni od przystojniaka Maksa,hihi ))) Póki co ide wziasc chłodny prysznic na te cycuchy,ech Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia właśnie.. Kubowa 07.10.04, 23:23 jak zdrowie? wróciło chociaż trochę? bierzesz antybiotyk? jak Mała? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: właśnie.. Kubowa 08.10.04, 10:53 calkiem poleglam, kaszle, smarkam, mam temperature. ale antybiotyku nie biore, lekarz dal mi czas do poniedzialku, jak nie zwalcze sama, to antybiotyk. zmiana od wczoraj jest ogromna, widac, ze przeziebienie sie toczy. ja leze odizolowana od kai i tylko moj pokarm do niej jezdzija chce juz byc zdrowaaaaaa!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 dobranoc 07.10.04, 21:57 Dobranoc dziewczynki. Mielismy odwiedzinki dostalismy pieluchy i chusteczki Johnsons mam nadzieje ze nie bedzie uczulony bo uzywamy nivea.Oby nie.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: dobranoc 07.10.04, 22:10 Heja oj, naczytałam się waszych postów,hihi, ale teraz już jestem na bieżąco My z Maryśką walczymy o karmienie piersią, ona nie chce ciągnąć, a ja ją na siłe zmuszam do co najmniej 20 min ssania, ale jazda. Jestem ciekawa kiedy kto kogo przełamie. Mam nadzieję, że ja w końcu ją. Zazdroszczę wam spacerków, Marysia ma już 6 dni a jeszcze nigdzie nie bylismy, bo przy jej metodzie jedzienia, musialybyśmy chodzić wokół domu, czekamy na jakieś uregulowania. Brat Marysi - Kubuś jak na razie jest nakręcony na maksa, nawet na sekundę nie mogę go spuścić z oka, bo moze zrobić niechący krzywdę małej, oj, nie będzie lekko. Kubuś ma 17 mies, dobrze,że na razie przynajmniej nie zazdrosny. Idę coś poczytać i do norki spać, bo ciężka noc przed nami. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ech karmi.... 07.10.04, 23:08 Dosia, sama się ilość pokarmu powinna uregulować niedługo. mi się chyba już uregulowała. nie mam takich twardych piersi, jak na początku. choć nadal są duże i bardzo mi się podobają ;> gdzieś czytałam, że po 2 miesiącach ich wielkośc może powrócić do stanu sprzed ciąży i karmienia, bez zaminy ilości produkowanego mleka Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 to ja tez ide spac:-) +do exilvii:) 07.10.04, 23:12 exilvia no mi sie moje piersi teraz tez bardzo podobaja, ze juz nie wspomne o mezu i nie chce zeby mi wrocily do stanu sprzed ciazy bu bu, ale nic nie poradze tymczasem ide juz spac, dobranoc Kobietki, spokojnej nocki moze dzieciaczki dadza Wam pospac troche Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: to ja tez ide spac:-) + spanie w dzień 07.10.04, 23:17 Dobranoc, Anno ja się przespałam trochę z Kosmusiem nos-w-nos po południu, więc jeszcze nie wybieram się spać. może poczekam, kiedy się obudzi Mały do karmienia właśnie dziewczny - śpicie czasem w dzień, kiedy maluchy też śpią? ja niby nie muszę, bo Kosma nie budzi się zbyt często w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: ech karmi.... 08.10.04, 08:42 no wczoraj wypiłam karmi,mniam ..dobre,dzisiaj będzie drugie,nie wiem chyba jeszcze nie zauważyłam poprawy,ale kuracje będę przeprowadzać dalejno i czekam na nawał pokarmu)) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 spanie i jedzenie 08.10.04, 09:04 pożaliłam się wam wczoraj, że spać nie można bo ten mój pasibrzuszek mały ciągle je, no i poskutkowało! dał nam dzisiaj maluch pospać cztery godziny! od 2 do 6, prawdziwa rozpusta!!! a za godzinke ruszamy na spacer, trzeba by jakies zakupy zrobic na weekend... Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 odciaganie pokarmu 08.10.04, 09:09 drogie koleżanki doświadczone! prośbe mam. czy ktoś mi może napisać jak się powinno odciagać pokarm, z którego piersiocha, przed jedzeniem czy po itp rzeczy. no i co zrobić już z odciagnietym. do lodówki czy zamrażalnika? no i czy można zlewać do jednej butelki mleko z kilku odciągnięć, czy każde powinno być oddzielnie? to tyle pytań zielonej matki. czekam na jakieś porady... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: odciaganie pokarmu 08.10.04, 09:50 Odciągaj po prostu wtedy, gdy masz mleko w piersiach, ja odciągam co niecałe 3 godziny z obu piersi do końca i mam z tego ok 110-170 ml mleka, które wkrótce Sebastian zjada. Jak mi się odciągnie dużo, to część do lodówki, więc zbieram do 1 butelki z kilku odciagnięć, ale to jest takie awaryjne mleko, rzadko go używam. Skończę potem, mały płacze. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: odciaganie pokarmu 08.10.04, 10:10 Przechowywanie: temp. pokojowa do 12 godzin, lodówka do 48 godzin, zamrażalnik lodówki do 6 dni, zamrażarka -18 stopni do pół roku. Mi pediatra odradziła mrożenie, mówiąc, że dla w śniaków nie wolno. Podawać lekko ciepłe, ogezwając butelkę w kubeczku z gorącą wodą, sprawdzić czy ciepłe na wewn stronie dłoni, Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: odciaganie pokarmu 08.10.04, 10:18 dzieki za fachowe porady bede probowac! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ech karmi.... 08.10.04, 11:29 Milena, ja dwa dni pod rząd wypiłam karmi i teraz pokarm na samą myśl o dziecku mi leci z piersi - serio! nie wierzyłam, że coś takiego jest możliwe, ale jestem żywym przykładem. nie mam na razie nawału, ale mam dużo pokarmu. nie wiem, czy to dzięki Karmi, ale... fajnie, że Ci smakuje )) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia kąpanie i przewijanie 07.10.04, 23:13 dziewczyny - kiedy kąpiecie i przewijacie - przed czy po karmieniu? Paula pisała, że przed myje pupę Małego. pani położna z mojej szkoły rodzenia radziła, żeby kąpać przed karmieniem. ale jak to zrobić, kiedy Misiek jest głodny i niezadowolony? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: kąpanie i przewijanie 08.10.04, 08:38 u mnie z tym kąpaniem to bywa różnie,czasem budzę małą na kąpiel a czasem odstawiam ją od cycka i chlup do wanienki.Ale zawsze po kąpieli przystawiam ją do piersiJak jest głodna to najpierw daję jej trochę possać i dopiero do wanienki Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 11:26 Dziewczyny pomocy!! Co prawda jestem z wątku wrześniowego ale widzę,że wy tutaj bardzo często zaglądacie więc mam do was pytanie.Chodzi mi o to czy Wy tez slyszycie takie bulgotanie w brzuszkach Waszych dzieciaczków,dodam,że u nas jest to bardzo głośne no i nie wiem co o tym sadzić,nie wiem jeszcze czy kupki są prawidłowe bo u nas to wygląda tak,żę są bardzo lużne i żółte i bardzo głoooośne. Dajcie znać jak to jest u Was bo ja chyba oszaleję a mój pediatra razem ze mną jak jeszcze raz do niego zadzwonię. pozdrawiam Aga i Majka(3 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 11:34 kupki Kosmy też są żółte, czasem żółto-zielone i też GŁOŚNE ))) burczenia jako takiego nie zaobserwowałam chyba, że chodzi o przemieszczanie się substancji w brzuszku małego - to tak, czasem słychać. chyba nie ma się czym martwić, dopóki dziecko ładnie je, ładnie wydala, śpi i nie płacze ) Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 13:26 Cześć Dziewczyny! Mam pytanie - jak kontrolujecie wagę Waszych pociech? Bo ja myślałam, że to robi położna przy wizytach, ale przy 2. zapytałam i już wiem, że nie. Muszę sprawdzić czy Mały przybywa, a nie chciałabym z nim jechać do przychodni, bo ma katar. Już przetestowałam wagi całej Rodziny i wszystkich sąsiadów i omal nie osiwiałam, bo wyszło , że Jerzyk przybył tylko 50 g w ciągu 11 dni!!! Potem okazało się, ze waga była niewytarowana i nie da się tego zrobić... I jak to jest z pediatrami? Bo u nas w Łodzi zapisaliśmy dzieciaczka do przychodni, ale przy wzywaniu lekarza kręcili nosem, że to daleko i żeby samemu przyjechać. W końcu przyjechał lekarz w zastępstwie naszego i zrobił mi wykład, że mu dezorganizuję pracę. Zbadał synka przedmiotowo i przepisał antybiotyk, chyba żeby nie musiał fatygować się po raz drugi gdyby coś się zaczęło dziać. Wyobrażacie sobie? Zgłoszę na niego skargę. W końcu wezwaliśmy przypadkowego pediatrę prywatnie (super trafiliśmy). Jak to u Was jest? Może znacie dobrego lekarza w Łodzi? I czy lekarz rodzinny Waszej pociechy wyznaczył Wam jakieś wizyty kontrolne, bo ja nie zapytałam i teraz nie wiem co dalej. Pozdrowionka i całusy w stópki dla Waszych Maleństw. IPW Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 13:38 Hej Iza i własnie ciesze sie ze Maksa pediatrą jest ciotka. troche sie wachała bo mówi ze rodzina to zawsze człowiek inaczej patrzy,chciała nawet polecic kolezanke ale wreszcie sie zgodziła.I takim sposobem mały był zwazony przybrał przez 12 dni 345g,był zbadany,pobrali mu krew na morfologie glukoze i zółtaczke.Wynik był za kilka godzin telefonicznie.I jak cos nas niepokoi to poprostu dzwonię.Bo jak bym miała dopraszac się zwykłego badania albo dostac recepte na antybiotyk(moze nie koniecznie pottrzebny)to bym wyszła z siebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 14:06 ja jak mnie coś niepokoi mogę zadzwonić do dwóch położnych - tej ze szkoły rodzenia, do której chodziłam i do położnej środowiskowej. bardzo to uspokajające. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 13:49 Beznadziejnie trafiłas z pediatrami. My mamy super pediatrę państwowo, ale w W- wie. Przy każdej wizycie wyznacza nam termin kolejnej. A tak nagle, to jeszcze nie wzywałam nikogo, wiec nie wiem jak to jest. Co do ważenia, to ważą Sebastiana i mierzą przed każda wizytą w przychodni położne przed wejściem do gabinetu. Ale my też dostalismy w prezencie taką wagę dla niemowląt Chicco i ważymy się ciągle odkąd przybieramy ładnie na wadze. Mamy bardzo pilnować czy tyjemy tyle ile trzeba. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 13:56 ja mam do przychodni 5min drogi... i tam ważę maleństwo ( dotychczas zdarzyło mi się raz, podczas pierwszego spaceru zaszliśmy do przychodni, bardzo miła pani pediatra z nami porozmawiała na temat okołonoworodkowy ). pierwsza wizyta kontrolna z maleństwem - jak skończy 4 tygodnie. a przedtem 3-4 tygodniowy Kosma ma iść do ortopedy na kontrolę stawów biodrowych. ale na razie nie udało mi się go zapisać, źle trafiam... dziś się dowiedziałam, że dopiero od poniedziałku zapisy. no i jeszcze szczepionka dla 6tygodniowego malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa usg stawow i szczepienia 08.10.04, 14:05 no wlasnie, jak to jest? bo ja juz sie zakrecilam strasznie. kiedy to usg stawow sie robi??? i gdzie w wawie najlepiej to zrobic?? bo mam skierowanie, ale nie wiem co dalej taka jestem rozgarnieta a co do szczepien, to nam kazala przyjsc jak kaja skonczy 2 miesiace, bo najpierw musimy ja podtuczyc) ale chyba faktycznie rutynowo jest po 6 tygodniach. i mam pytanie: bedziecie szczepily dzieci przeciwko zapaleniu opon mozgowych??? bo ja mam straszna fobie jesli chodzi o te chorobe i chyba bym chciala dzieciaki zaszczepic, chociaz nie wiem, czy warto. co slyszalyscie na ten temat?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa pije karmi!!! 08.10.04, 14:09 no dobra, wypilam juz prawie cale he he i nic zartuje, wiem, ze trzeba poczekac, ale przysiegam, ze jak mi sie ilosc pokarmu nie zwiekszy to wpadne w depresje! na jedno karmienie (ok 100ml) musze sciagac minimum dwa razy z obu piersi!! z mojego kota bym wycisnela wiecej mleka niz z siebie!!! to na pewno nie jest wina laktatora, bo mam ten medeli, co to ciagnie na dwa sposoby. tylko gdzie to mleko??? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: pije karmi!!! 08.10.04, 16:50 kubowa no to widzę że razem czekamy na zwiększenie pokarmu,ja wypiłam jedno karmi wczoraj i jedno dzisiaj i jak na razie nicale nie poddaje się! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pije karmi!!! 08.10.04, 17:53 dobrze, ze to karmi nie ma procentow, bo bysmy w alkoholizm wpadly!!! u mnie nadal mizerniutko... az mam ochote rozwalic ten laktator o sciane Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 13:59 do nas w drugim tygodniu zycia przyjechal pediatra, ktory byl przy narodzinach kai w klinice. bardzo dokladnie ja zbadal i wypisal skierowania na kolejne badania. potem miala przyjsc pediatra z przychodni, ale cos jej sie nie spieszylo, wiec my poszlismy i tam zwazylismy mala. ta pediatra jest swietna, z patrykiem od dwoch lat do niej chodzimy. tylko, ze jakby w nocy czy w niedziele sie cos stalo to nie ma z nia kontaktu. wiec wybralismy prywatnego pediatre, sprawdzonego przez moja kolezanke. kobieta zloto, przyjezdza do niemowlakow z waga!!pozawala starszym dzieciom wlazic sobie na kolana, ciagnac za wlosy i grzebac w torebce) ma niesamowite podejscie i jest bardzo kompetentna. w dodatku przyjezdza na kazde zawolanie. jeszcze nie mielismy okazji jej wyprobowac, ale juz ja bardzo lubimy)) Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Ważenie dziecka i wizyty pediatryczne 08.10.04, 15:24 Zazdroszczę uregulowanej sytuacji z pediatrami. Muszę chyba zrobić ankietę wśród znajomych mamuś z okolicy jak sobie dają radę. Bo po poprzednim razie już się boję co zrobić w nagłym przypadku. Wcześniej myślałam, że będzie dobrze - wymyśliliśmy, że zapiszemy Małego do lekarza, który leczył Mojego męża i wszystkie dzieci w jego rodzinie. Fakt - mieszkamy pod miastem, ale to zaledwie 7 km. Niewiele przychodni jest bliżej... No i teraz musimy szukać dalej. Wiem, że któraś z Was też walczyła z zółtaczką. Właśnie - nic nam owa lekarka nie poweidziała o kontroli bilirubiny - kiedy to się powinno zrobić? pozdrowienia Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia żółtaczka 08.10.04, 18:08 nie wiem, kiedy do kontroli żółtaczki. chyba nie trzeba przed pierwszą wizytą o ile DZIECKO NIE ROBI SIĘ BARDZIEJ ŻÓŁTE. jeśli robi się mniej żółte - żółtaczka się cofa czyli wszytsko w porządku, bo żółtawe może być aż do miesiąca! ale jeśli coraz bardziej żółte - wtedy prędko do lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 13:51 Mi się wydaje, że to normalne. Sebastian głośno puszcza bąki i słychać jak strzela kupy. W brzuchu mu hyba nie burczy, ale nic w tym nie widzę niepokojącego. Nie panikuj, na pewno mały ma sie znakomicie! Pozdr Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 13:32 Hej aga ja pije rumianek i mój Maks tez ma bulgotanie i głosne gazy,hihi mysle ze to dobrze,tzn,ze ząładek pracuje.Kupkę robi raz na 24h i taka smieszna jakbym kubusia marchwiowego wylała na pieluche ale srodowiskowa widziła ową kupke i mówi ze jest ok. powiem Ci jeszcze ze moim znaczy Maksa pediatra jest moja ciotka i mówi ze wszystko jest ok. Pozdrawiam Majeczke.ja i Maks 15 dni Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 13:50 mojej kajuni tez burczy w brzuszku jak tylko zaczyna jesc nie sadzilam, ze tym trzba sie martwic?? Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 15:18 Witaj Aga Chyba mamy podobny jak nie ten sam problem moja Julka ma r.owniez bulgotanie i przelewanie w brzuszku, kupki to postrach otoczenia jak wulkan głosne i lawa zółta sie wylewa. 2x byłam u lekarza najpierw kropelki esputicon na odgazowanie, w tej chwili cos na prace jelit + bakterie na prace brzusszka i musimy zrobi posiew z kupki i z moczu aby wyeliminowac jakies wstretne bakterie. Generalnie dieta dla mamy bez mleka i krowy. Umiejetne przystawienie do piersi (łatwo im gadać )tak aby maluszek nie łykał powietrza. Moja Julka jeszcze po jedzonku kiepsko odbija,czasami ma takie jakby odruchy wymiotne dlatego robimy ten posiew. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 15:25 a i oczywiscie zanim zrobi a w zasadzie wystrzeli kupke to meczy sie strasznie i płacze.dlatego nas to zaniepokoiło. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: kupki i burczenie w brzuszku 08.10.04, 16:18 hej, moje male szczescie tez czesto burczy tak jak Kubowa nie sadzilam, ze trzeba nad tym sie roztrzasac i nie martwie sie, kupki robi czesto - co jest wstrzasem dla naszej kieszeni, bo uzywamy pampersow pampersowych, ale coraz czesciej spogladam na te tansze odpowiedniki. Ale niech mu na zdrowie na marginesie powiem, ze moj Pan Maz - pierwszy raz w naszym malzenstwie sprezentowal mi bukiet cudownych pasowych roz urodzinowych i teraz patrze sobie na niego i czuje sie piekna kobieta brzydkim kobietom nie daje sie cudownych roz, prawda? pognajcie natychmiast Waszych Panow do kwiaciarn poszlismy dzisiaj z naszymi dziecmi do restauracji na obiad i Piotrusiowi zachcialo sie jesc no to go nakarmilam, nie wiem co pozostali obecni w knajpie, bo nikt nic nie mowil, ale tez nikt nas nie chcial wyrzucac karmicie dzieciaczki w tzw "miejscach publicznych" ? ciekawa jestem wrazen pozdrawiam i buziaki w stopki dzieciaczkow a. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 16:50 Dla ciekawosci powiem Ci co zalecaja tutaj u nas na zwiekszenie ilosci pokarmu. Przede wszystkim pic jak najwiecej wody, wlasnie woda sie liczy, nie herbatki, czy ziolka. Jak najwiecej znaczy przynajmniej 10-12 szklanek dziennie. Zalecaja tez popijanie w trakcie karmienia. Po drugie kaza przystawiac dziecko jak najczesciej wg zasady production equals demand. A kurujesz sie moze jakimis domowymi srodkami? Szkoda, zebys musiala Kajunie odstawic. A jakbys nawet musial na pare dni to podobno jak bedziesz sciagac pokarm tak czesto jak czesto dziecko by jadlo to ci nie zniknie. Mam nadzieje, ze czujesz sie lepiej Czy w Polsce pogoda taka pod zdechlym azorkiem, czy juz sie wirusiska zaczely panoszyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 18:02 no pije pije i nic... odciagam co poltorej godziny. teraz karmie kaje moim mlekiem bo mi lekarz nie kazal odstawiac. lecze sie tylko tym co natura wytworzyla temperatura juz calkiem zniknela, ale katar meczy cholernie... nienawidze byc choraaaaaaaa!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 18:18 No to juz nie jest tak zle, jak temperatura zniknela Probowalas inhalacje na katar? Zreszta z katarem to jest tak, ze leczony trwa tydzien a nieleczony 7 dni, hehe, trzeba przeczekac. A moze Kajunia nie potrzebuje tyle pokramu i twoja produkcja sie do tego dostosowala? Jak malutka przybywa to chyba wszystko jest w porzadku Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 19:02 co ty mamaagnieszka! jak ja bym miala kaje karmic tylko tym cyckowym, to bym ja na zero wyglodzila ona co drugie karmienie ma sztuczne. a ja przez 6 godzin miedzy karmieniami moim mlekiem nasciagam tylko 100ml!! buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 19:32 O, qurcze, to troche malo Nie chce cie tym samym meczyc w kolko, ale nie doradzala ci polozna, zeby Kaje przystawiac tak co dwie godzinki, zeby possala i stymulowala przez to produkcje? laktator to jednak nie to samo. Mozesz malenkiej i tak dac sztuczne potem. Obiecuje, ze to juz moje ostatnie "dobre rady ciotki klotki" bo cie nie chce wkurzac, jak nie ma pokarmu to nie ma, co zrobic, ale doswiadczylam tego na sobie z Julkiem i racje maja ci, ktorzy mowia, ze produkcja dostosowuje sie do tego ile razy dziecko ssie piers. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 19:45 agnieszko, dobre rady zawsze w cenie, po to tu biadole, zeby mi ktos wreszcie swiatelko w tunelu pokazal mi polozna kazala sciagac i karmic moim mlekiem, bo mala sama sobie nie wyciagnie, bo gdyz jest za slaba. ale fakt, ze to bylo 3 tygodnie temu, moze jak sie podkuruje to faktycznie sprobuje mala przystawic... na razie nie chce na nia kaszlec i psikac... takie bledne kolo, zalamac sie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 19:57 No to ci zycze, zeby kichanie szybko przeszlo A jak kajunia pije mleczko mamusi to ja ono uodparnia przeciwcialami, nie martw sie, na pewno sie nie zarazi Zycze ci pomyslnego mlekobrania. Ja wracam do czekania, termin wg USG mam na jutro, narazie sie na nic nie zanosi, chociaz snilo mi sie, ze urodze 10go po poludniu. Juz paranoi dostaje, czy co Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: malo pokarmu, do kubowej 08.10.04, 20:47 agnieszko trzymam kciuki, zeby jutro, bo jutro kajunia konczy miesiac to moglybysmy 9go swietowac co miesiac) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia szczepienia 08.10.04, 18:37 Kubowa, dlaczego masz fobie dotyczącą zapalenia opon mózgowych? ja nic nie słyszałam o dodatkowych szczepieniach.. tzn nikt nie polecał, a położna środowiskowa powiedziła, że wielu rodziców się na to NABRAŁO, i nie są teraz zadowoleni, że zrobili te dodatkowe szczepienia - nie wiem prawdę mówiąc o co chodzi... ja myślałam o tych zintegrowanych szczepionkach, ale one są dość kosztowne - od 45 do 60zl Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szczepienia 08.10.04, 19:07 dlatego mam fobie, bo zapalenie opon mozgowych to w moim mniemaniu straszne chorobsko, ktore moze sie zle skonczyc! druga taka fobia to zapalenie wyrostka robaczkowego a o tych szczepionkach gdzies czytalam, ze mozna zrobic i wlasnie sie zasatanawiam, czy robic... ja tez troche boje sie tych szczepionek, te zintegrowana swinka+odra+rozyczka zrobilam patrykowi dopiero miesiac temu, bo jak mial 14 miesiecy to balam sie, zwlaszcza, ze nasza byla pediatra nas nastraszyla skutkami ubocznymi, ale ona chyba juz tak miala... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Zdjęcia Maksia 08.10.04, 21:55 Przedstawiam zdjęcia Maksia jak miał tydzien i sladową zółtaczkę ale co tam i tak jest piekny co nie???? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=16511302 Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Zdjęcia Maksia 09.10.04, 08:39 no piekny piekny!!!! a jakis swiata ciekawy!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 pije szałwię!!!!!a nie karmi buuu 08.10.04, 22:06 Chyba jedna ja mam nawał,cycki wielkie bolesne i tyle.Mały choc dzisiaj czesciej ssie i tak zapomniałam jak wyglada mięki cycus. Więc ja drogie kolezanki nie smaczne karmi a szałwie na noc wypije,tfu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Ale miło 08.10.04, 22:08 Miło mi dzis było bo odwiedziła nas moja pacjentka z córka,bardzo się zaprzyjazniłysmy jak pracowałam i oprócz slicznych ubranek dla Maksa dostałam piekne kwiaty i piekny perfum.Zrobiło mi sie miło. Bo tak na marginesie od męza kwiatów nie dostałam i było mi troche przykro. Ale on jest taka gapa ze...e szkoda biadolic Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Ale miło 08.10.04, 22:12 Kornelcia nie martw sie, ale pewnie jest przy Tobie i sluzy Ci wszelka pomoca Mezowie sa tacy zabiegani, oni nie zdaja sobie sprawy, ze dla nas takie drobne gesty jak kwiaty cos znacza, albo przytulenie, albo cieple slowo, ze jest nam to po prostu bardziej czasem potrzebne niz chleb z maslem na sniadanie. Trzeba im wybaczyc, bo sa mezczyznami a czasem sie upominac Z cala pewnoscia jestes dla niego calym swiatem, mimo, ze kwiatow nie bylo, zapewniam Cie pozdrawiam Ciebie i Maksia a. i 18.dniowy Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Ale miło 08.10.04, 23:24 Dziękujemy za zdjęcia, śliczności z tego Maksa, ile ma włosków kawaler. Kornelcia, to jaką Ty miałaś pracę, że miałaś pacjentów??? Zaintrygowałaś mnie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal A ja już pracuję od dziś, buuuu... 08.10.04, 23:28 Strasznie nie chce mi się i tak mi smutno zostawiać mojego skrzacika na to każdorazowe 1,5 godz, ale to tylko 6 godzin w tygodniu, więc jakoś to będzie, chociaż ciągle nadstawiam gumowe ucho czy aby Sebastian nie płacze, ale tatuś dobrze sobie z nim radzi. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: A ja już pracuję od dziś, buuuu... 09.10.04, 08:45 pociesze cie paula, bo ja w poniedzialek ide do pracy kazdy wieczor zajety, ale trudno... kajunia bedzie z tatusiem, z czego na pewno bedzie bardzo zadowolona, bo nikt tak wytrwale na raczkach nie nosi jak tatus Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: A ja już pracuję od dziś, buuuu... 09.10.04, 15:37 kubowa, to Ty masz jeszcze gorzej, jak codziennie Ja dziś też miałam lekcję i jakoś się wdrażam w ten rytm. Da się przeżyć, a Grzesiek będzie miał lepszy kontakt z synkiem. Za to dostajemy od uczniów śliczne prezenty, mamy już super pozytywkę, pierwszą zabawkę interesującą Sebastiana i jakieś gryzaki. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa zus czy pzu?? 09.10.04, 09:01 dziewczyny jak to jest? kto nam wyplaca pieniazki z okazji urodzenia dzidziusia? czy obydwie instytucje?? bo ja bylam ubezpieczona w pzu i pewnie od nich cos dostane, ale czy zus tez wyplaca zasilek czy cos?? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai O wszystkim 09.10.04, 10:37 Czesc Dziewczyny, Przede wszystkim Radka wszystkiego najlepszego !!!!! Na brak pokarmu (jak Geniu sie urodzil) pilam herbatke z kopru wloskiego. Mialam potem tego mleka az za duzo. Moze to troche pomoze. Probujcie tez przystawiac malenstwa do piersi nawet jak sa przyzwyczajone do butelki. Mi sie udalo Genia przekonac mimo, ze przez pierwsze 11 dni zycia dostawal tylko butelke. Na szczescie z Majka nie ma problemow jesli chodzi o karmienie. Kupki tez robi bardzo glosne (to pewnie dlatego, ze duzo pije wody gazowanej - ale kolek nie ma wiec mam nadzieje, ze jej to nie szkodzi). Z reguly sa zolte i maja takie grudki. Kupki robi prawie przy kazdym posilku. Uzywam chusteczek dla maluchow i codziennie kapiemy mala. A propos kapieli (do mam dziewczynek) czy siusiulke myjecie dokladnie w srodku, bo czytalam dwie sprzeczne opinie na ten temat. Z chlopcem jest latwiej, bo wszystko na wierzchu Maja tez ma coraz dluzsze okresy kiedy nie spi i interesuje sie wszystkim dookola. Prawie nie placze (tylko jak jest glodna), ladnie spi (ok. 3 godzinki). Na spacerek wyszlysmy raz, ale zaraz musialysmy wracac bo zaczelo kropic Geniu do siostry ma stosunek bardzo dobry. Przychodzi ja poglaskac jak spi, nawet nie okazuje zazdrosci gdy ja karmie piersia. Nawet postanowilam (chyba jestem szalona), ze od listopada nie pojdzie do przedszkola gdyz chce popracowac nad jego polskim (ostatnio duzo mowi po japonsku). No to chyba wszystko narazie, przepraszam, ze tak chaotycznie )) Pozdrowienia. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Zółtaczka 08.10.04, 22:11 U nas to było tak ze w szpitalu jak nas wypiywali pediatra powiedziała ze jest sladowa zółtaczka ale to nic groznego.Ciotka zrobiła troche paniki i kazała przyjechac na badanie krwi,wynik wyszedł 7 co jest podobno norma ale sprawdzimy znowu za 2 tyg,widze ze juz jest lepiej bo białka nie sa zółte a i karnacja jasniejsza.Niestety morfologii i glukozy nie zrobili bo krwi było za mało i sie skrzepła (( na zdjeciach zauwazycie ze zółtawy hihi Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Zółtaczka 08.10.04, 22:13 piekny jest !!!!!!!!!! a jak zamieszczasz te fotki, powiedz, to moze ja tez podesle? bo nie umiem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Ani 08.10.04, 22:29 Aniu ja nie umiem ((( Ale jak chcesz to zapytam jutro Marka(ten co kwiatków nie kupił,hihi) pozdrawiamy Ciebie i Piotrusia-ja i Maks 15 dniowy Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal 100 lat Radka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.10.04, 22:56 No ledwie zdążyłam z życzeniami urodzinowymi! Z całego serca wszystkiego najlepszego! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: 100 lat Radka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 08.10.04, 23:07 100 lat!!!spełnienia marzen,zdrówka dla całej rodzinki i szczęscia przez całe zycie))))) kornelcia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 100 lat Radka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.04, 08:43 ojej ale z nas gapy!!!! radeczko, wszystkiego najlepszego, zeby ci dziecie szybko roslo a starsze w sukienkach chcialo chodzic!!!)) buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: 100 lat Radka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.04, 10:27 przyłączam się do życzeń,100 lat,dużo zdrówka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: 100 lat Radka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.04, 10:50 Wszystkiego najnaj... Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Szczepienia + bioderka + mycie cipki 09.10.04, 11:16 My szczepiliśmy Madzię szczepionką Infanrix IPV+HIB. To jest DTP (błonica+tężec+krztusiec-normalnie za darmo) + Polio (normalnie za darmo, ale osobne kłucie) + Hib (za darmo się nie dostaje). To są szczepionki b. drogie, bo ok 120-150zł (zależnie np od apteki). Dziecko dostaje w sumie 4 dawki (1. w 6tyg 2.w 12, 3.w 18 tyg, a czwarta koło roku chyba). To, o czym pisze Kubowa, to Hib - bakteria wywołująca m.in. zapalenie opon mózgowych, ostre zap. płuc i jakieś tam inne choróbska podobno. Nie wiem czy ten HIB taki groźny, czy to tylko reklama. My szczepiliśmy, bo nasza pediatra polecała, a mamy do niej zaufanie. Poza tym niestandardowo szczepiliśmy Madzię potrójną szczepionką odra+świnka+różyczka (z NFZ była tylko odra), ale zdaje się, że to teraz bezpłatne. Co do bioderek, to pierwsze USG robiliśmy, gdy M. miała ok 6 tyg i to było dość wcześnie (inne dzieci miały po 2,5-3 mies). Lekarz nam tak kazał dlatego, że M. była ułożona miednicowo i podobno wtedy częściej zdarzają się wady. (U nas wszystko było OK ). Potem byliśmy jeszcze raz ok 5-6 mies chyba. Facet od USG mówił, że na początku trzeba pilnować, żeby nie prostować nóżek, nie przenosić za kocyk czy rożek (na śledzika), nie podnosić za nóżki przy przewijaniu, a na USG lepiej widać, czy wszystko ok jak maluszek troszkę podrośnie. Jednym słowem - na pewno nie ma konieczności sprawdzać przed ukończeniem miesiąca. I dodatkowa informacja dla dziewczyn z Gdańska - bezkonkurencyjny jest dr. Sielewończyk - to samo mówiła nasza pediatra i pediatra ze szpitala, jak również różne mamy. Przyjmuje prywatnie (dwa lata temu brał chyba 40zł) na Miszewskiego - zaraz za sklepem z wózkami. Jak trzeba, to zdobędę telefon. O ile dobrze pamiętam, to wtedy rejestrowali na 10-15 dni przed, taki ma tłok. No i jeszcze małe cipki Po urodzeniu faktycznie lepiej nie zaglądać do środka, ale dotyczy to pierwszego tygodnia życia. Jak do Madzi przyszła położna środowiskowa, to nas trochę ochrzaniła, że cipcia zapuszczona i że wszystko trzeba dokładnie w środeczku myć, czyli rozchylić wargi sromowe i delikatnie wacikiem z ciepłą wodą (czystą lub z rumiankiem) wyczyścić cały osad - tak jak u siebie. To samo mówili w szpitalu, jak MAdzia miała miesiąc i zlądowała tam z przedłużającą się żółtaczką. Pielęgniarki i lekarze chwalili, że chociaż jedna czyściutka (bo to po wizycie położnej było). Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Ale noc 09.10.04, 11:21 No to noc miałam niezłą.mały obudził się przed 2.00 i za nic nie chciał spac do 5.00,cyc odkładam cyca bo spi i zaraz się budził.Wreszcie połozyłam do łózeczka dałam smoka i zasnął.Byłam w szoku,chyba ze zmęczenia.No i pospalismy do prawie 9.00,zmeczona jestem chyba pierwszy raz od 2 tyg połoze sie w dzien,na co Marek cały czas mnie namawia. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Szczepienia +mycie cipki 09.10.04, 11:58 ta potrojna szczepionka rozyczka+odra+swinka chyba nie jest darmowa, bo jak miesiac temu szczepilam nia patryka to placilam 65 zl. latwo powiedziec: wyczyscic cipcie. jak kaja sie tak wierci przy przewijaniu i kopie nogami na oslep, ze ja sie boje jej krzywde zrobic! nie wiem, jaki jest patent, zeby to sprawnie wykonac.. Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Szczepienia +mycie cipki 09.10.04, 12:42 Kubowa, cp do techniki mycia cipci, to nie pamiętam większych problemów, ale może MAdzia była mniej ruchliwa od Twojej pociechy. Poza tym byćmoże niebawem będę sobie musiała tę technikę przypomnieć Wtedy Ci ją zdradzę. A co do szczepionki o+ś+r, to my ją kupowaliśmy, ale gdzieś mi się o uszy obiło, że teraz NFZ refunduje, tyle, że oczywiście najtańszą, a rodzice często kupują inną. Ale tak naprawdę, to nie jestem w temacie, bo MAdzia następną będzie miała za parę lat, a to co w brzuchu siedzi - za jakieś 13 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Kornelcia 09.10.04, 12:44 Zajrzyj tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=16456667&a=16480418 Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:mycie cipki 09.10.04, 12:55 co do mycia cipci,to ja myłam,ale potem obejrzałam kasetę o pielęgnacji noworodka i tam powiedzieli,że nie można myć cipci,co mi się wydało trochę dziwne.Teraz to już nie wiem można czy nie można? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:mycie cipki 09.10.04, 14:18 kurcze, mi w szpitalu powiedzieli, zeby myc, ze tam nic nie moze zalegac no to myje bardziej lub mniej wprawnie. kurcze, chyba zadzwonie do tej wspolpracownicy mojego dr, pani dr kasi, bo ona jest ginekologiem rowniez dzieciecym, zapytam ja co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Pdnoszenie za nóżki przy przewijaniu. 09.10.04, 15:34 Wszem i wobec wiadomo, że nie wolno, ale tak właśnie przewijały Sebastiana pomimo moich zakazów i próśb jędzowate siostry noworodkowe jak był w inkubatorze i teraz się zamartwiam, że mu coś uszkodziły. Jak myślicie? To może być groźne? Wizytę u ortopedy i usg mamy za 2 tyg. Dziś byliśmy na usg brzuszka i wygląda ok, tylko ma za duże kielichy w nerkach,ale najprawdopodobniej taka jego uroda, ale za miesiąc powtórka usg dla kontroli. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Pdnoszenie za nóżki przy przewijaniu. 09.10.04, 18:04 ja zielona matka sama przewijałam małą podnosząc ją za nóżki,dopóki nie zobaczyła tego moja mama,teraz stasznie się boję, że mogłam zrobić Lence krzywdę((cały czas się tym zamartwiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Pdnoszenie za nóżki przy przewijaniu. 09.10.04, 20:33 Milenko nie zamartwiaj sie na pewno jest wszystko wporzadku,nie rób sobie wyrzutów,przeciez nie rodzimy sie z umiejetnosciami opieki nad małym człowieczkiem i kazdej z nas zdarza sie jakies nie dopatrzenie. A jak bedziesz sie stresowac to nie poczujesz się lepiej,a i malenstwu sie udzieli Twój niepokój. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Pdnoszenie za nóżki przy przewijaniu. 09.10.04, 20:35 milena, ja tez patrykowi zakladalam pieluche podnoszac go za nozki, az mi zwrocono uwage. nic mu sie nie stalo, wiec pewnie tak latwo nie jest uszkodzic dziecko! badz spokojna, ze wszystko jest w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re:mycie cipki, herbatka na przeziębienie 09.10.04, 15:37 Kubowa, jak twoje zdrowie? Znalazłam przepis na herbatkę, dobrą na przeziębienie, a także na wzdęcia, mdłości: do 1,5 szklanki wrzącej wody dodać kopiatą łyżeczke tymianku, 2 łyżeczki lukrecji(w zielarniach można kupić) 1/2 łyżeczki imbiru gotować na słabym ogniu 5-10 minut. Pić zawsze świeżą na 30 min przed lub godzinę po posiłku, bardzo rozgrzewa, nie wolno pić jej przy przyjmowaniu antybiotyków lub leków hormonalnych. Spróbuj, może pomoże. Co do mycia cipki, to na początku nie ruszałam, a teraz myję bardziej dokładnie, nic tam nie zalega już, no i nie używam kremów z talkiem, tylko maść nagietkową, po której nie zostaje resztek. Wczoraj byliśmy na pierwszej wizycie - mała skończyła 3 tyg., waży 4,5 kilo, przytyła 800 g za niecałe 3 tyg., lekarka uspokoila, że wszystko jest OK. Tylko zaleciła bardziej ostrą dietę dla mnie - żadnego nabiału, surowych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:mycie cipki, herbatka na przeziębienie 09.10.04, 16:03 dzieki za przepis, slyszalam o tym imbirze, musze sprobowac, bo za chwile udusze sie od tego kaszlu mala ma katar, niech to szlag. ale robie jej inhalacje jak spi, i jest wyrazna poprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re:mycie cipki, herbatka na przeziębienie 09.10.04, 16:17 Ja tez czasami na przeziebienie pije imbir zalewany woda. Nawet niezle smakuje. Jak widze z ta cipka to nie takie hop siup. Ja na poczatku tez nie mylam tam dokladnie, no ale Jun mowi, ze chyba jednak powinno sie tam dokladnie tez przemywac. A w literaturze fachowej tez sprzeczne wypowiedzi. I co my biedne matki mamy zrobic Jutro mamy dzien sportu w Genia przedszkolu i na jakis czas zostawie Majke z tesciowa. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Bardzo chce zobaczyc Genia w akcji, a branie Majki do szkoly pelnej malych dzieciakow i ich rodzin jest troche ryzykowne. Choc troche mimo wszystko sie cykam zostawic Majke - pewnie caly czas bede o niej myslec Lece teraz przyszyc Geniowi do stroju takie specjalne naszywki. Przyjemnego wieczoru. Pozdrowienia. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 pacjenci ,do Pauli 09.10.04, 11:18 Droga Paulo prawie 5 lat pracowałam w jednym jak nie jedynym(pochwalę się ) renomowanym gabinecie stomatologicznym.Super wyposazonym i robiacym rzadkie zabiegi np.pobieranie szpiku kostnego i przniesieniu go do jamy ustnej. Pracowałam na rejestracji i byłam od papierkowej roboty,pacjenci przyjezdzali z całej Polski,nawet znane gwiazdy,hihi. Z zawodu jestem analitykiem chemicznym ale w zawodzie nigdy nie pracowałam. Tesknie za pacjentami a oni za mna ale niestety raczej takm nie wrócę,jest to praca od pon-piątku od 9-21,małego niemam z kim zostawic,więc raczej pracowac nie bede jakis czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Brzuchata 09.10.04, 17:21 Hej Dziewczyny, Zachęcona przez Was piszę co tam u mnie - jestem juz drugi dzień po terminie, ale od świtu mam bolesne chyba skurcze. To jest taki ból, który pojawia sie w samym dole brzucha a i czasem promieniuje na krzyż. Niestety jest on nieregularny, pojawia się od 5 min do półgodziny, wiec to podobno nie to. Jednak muszę powiedzieć, że jest bardzo bolesny i zaczęłam patrzeć na poród nieco inaczej - jeśli tak boli poczatek to co będzie później??? Do tego wszystkiego przed chwilą odszedł mi czop. Hmm coraz bardziej wczuwam się w klimat, że to może być już niedługo, ale znając życie to nic nie wiadomo. Zawsze myślałam, że to będzie tak, że odejdą mi wody i pojadę rodzić. Nie pomyślałam, że będę sie męczyć jakimiś bolesnymi przepowiadającymi i czekać dniami i nocami na wyrażniejsze objawy. No i znowu zanudzę Was pytaniem o wody - noszę wkładkę, czy mimo tego da się je poczuć? Boję się, że je przeoczę... Oj rany pewnie te klimaty to już dla Was inna bajka, ale ja jakos to przezywam, ta niepewność jest okropna. W szpitalu jestem umówiona dopiero na wtorek, ale cos czuję i mam nadzieję, że wcześniej albo skończą się te bóle albo urodzę. A jak tam inne mamy 2w1? jak się trzymacie? pozdrawiam cieplutko Inga Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Brzuchata 09.10.04, 17:59 ingutko,jeśli chodzi o wody,to mi przebijali pęchęrz w szpitalu i naprawdę było tego dużo,lało się i lało,napewno nie przeoczysz.Ja myślę że Ty już niedługo urodzisz i nie doczekasz do wtorku,czego Ci serdecznie życzę Pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do Ingutki o wodach. 09.10.04, 19:22 Nie wiem jak to jest przy normalnym porodzie, ale mi przy wywoływanym jak przebili pęcherz, to chlusnęło wiadro całe i wody ciepluteńkie, więc po samym ciepełku i dzikiej ilości można się zorientować na pewno. Zapacu nie było. A co do bóli przy skurczach, to polecam zzo, ja dostałam dopiero po 8 godzinach, ale było to dla mnie wybawienie. Widać, że to już tuż tuż. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Do Ingutki o wodach. 09.10.04, 19:27 jak mi wody chlusnely w lozku to nie mialam cienia watpliwosci co sie dzieje, choc do terminu porodu mialam jeszcze miesiac tak, jak pisze paula, moje tez byly cieplutkie i w zaden sposob nie mogly przypominac niezatrzymanego moczu, bo tyle moczu to ja na raz nigdy z siebie nie wydalilam! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Brzuchata 09.10.04, 19:24 ingutko, chyba zaczynasz rodzic! trzymam kciuki, obys juz szybko dzielila sie z nami kupkowymi problemami) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Brzuchata 09.10.04, 20:06 Dziękuję Wam, tez mi się wydaje, że chyba po mału zaczynam i nie mogę sie już doczekać - to czekanie jest najgorsze, tym bardziej, że skurcze bolą. No i chciałabym mieć jasność: rodzę czy nie. Ale moja intuicja kobieca mówi mi, że już niedługo -trzymajcie za nas kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Brzuchata 09.10.04, 20:21 Trzymam kciuki za ciebie, może te skurcze spowodują większe rozwarcie zanim jeszcze wszystko się zacznie naprawdę i wtedy będziesz krócej rodzić, bo ta pierwsza faza porodu jest najbardziej uciążliwa. Oby wszystko było OK z tobą i maleństwem. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Brzuchata 09.10.04, 20:30 Hej Ingutko mi odeszły wody 10h przed porodem,niemartw sie na pewno zauwazysz,mi luneły przy kompie a potem nie dałabym rady pojechac do szpitala bez wielkiej wkładki w gatkach,hihi Oby u Ciebie sie juz zaczeło,trzymam kciuki z Maksiem Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka juleg? 09.10.04, 17:23 A gdzie podziewa się nasz dzielny juleg? Julia, napisz co tam u Ciebie, jak pierwsze dni z Antkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: juleg? 09.10.04, 20:34 No ciekawe co u Juleg,oby szybko doszła do siebie,razem z dzidzią! Odpowiedz Link Zgłoś
zivona trochę o wszystkim 09.10.04, 21:48 Hej Marysia skończyła tydzień. Zazdroszę mamom, które nie mają problemów z karmieniem. Ja walczę z Marysią, pociąga parę razy zasypia, albo spi 4 h i potem ciagnie przez godzine cyca. W każdym bądź razie ciągle głodna,płacząca, albo spi, albo płacze, albo ciągnie. Juz bola mnie całe piersi. A laktatorem ściągnęłam 40 ml i to koniec, nie mogę na niego patrzeć, koszmar. Ważenie mamy w następny czwartek dopiero, zobaczymy ile przytyła, oby cokolwiek. Czy to normlane, że Marysia robi tylko jedną kupkę na dobę? Oj nie mam doświadczenia w karmieniu piersią, ech. Co do bioderek, u nas zalecają usg najlepiej jak najwcześniej, my idziemy za 2 tyg , poniewaz im wczesniej wykryta wada, tym wczesniej leczenie, teraz standardowo na pampersa jedna tetrowa. Tak samo robilam z moim Kubusiem (teraz ma 17 mies). Oczy mi sie kleją, a tu cała nocka przed nami, wczoraj Marysia wisiala mi przy cycu od 2 do 6 rano, i za nic nie dała się odłożyć! pozdrawiam iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: trochę o wszystkim-do zivony 09.10.04, 22:31 Iwonko nie jestes sama ja z tymi cyckami to mam problem od poczatku. Nie miałam pokarmu do 4 doby więc dawali mu butle,juz w szpitalu zauwazyli ze ma silny odruch ssania.Potem w 4 dobie dostałam takiego nawału,ze dotyk sprawiał mi ból,były nabrzmiałe i do tego popekały mi brodawki.jak zasysał to myslałam ze sufit przebije.ale było na tyle ok ze jadł 1h i spał 3-4h.Ale teraz mu sie zmieniło,ssie krótko przysypia sobie a potem po 1h krzyczy i tylko cyc go uspokaja.Ostatnio budze sie z czerwona piersia napieta jak balon,momogły kapusta,chłodny prysznic.mam duzo i on nie zjada wszystkiego a laktator mam po 1 przedpotopowy a po 2 boje sie ze jak zaczne sciagac to bedzie sie produkowało wiecej.czekam na nowy laktator bo Marek zamówił z allegro to choc odrobine sciagnę.I od wczoraj pije szałwie na noc.Rany kiedy te piersi się przestawią,bo mam dosc tego bólu.Mam nadieje ze nie bede go dzis nosic jak wczoraj 3h w nocy.ja go do cycka to on zasypia zrobił sobie smoczek.dziewczyny z forum karmienie piersia zalecaja smoka,mój wypluwa ale jak uda sie włozyc i podtrzymam pieluszka zeby nie wypadł to spi ssając juz 3h teraz. ale sie rozpisałam,rany pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: trochę o wszystkim-do kornelci 10.10.04, 08:50 kornelciu to ja widzę że nie mieć pokarmu źle,ale mieć nawał też nie dobrze.Wiesz moja Lenka to chyba też zrobiła sobie z mojego cycka smoczek,chociaż co chwila go wypluwa,ale po sztucznym obowiązkowo jest cycuś,bo inaczej to chyba nie zaśnie.Nic nie ciągnie tylko tak sobie trzyma w buzi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: trochę o wszystkim-do Milenki 10.10.04, 11:52 Tak tez jest Milenko,piersi bolesne i wielkie dzis jadac do dzadków odbieramy kupiony na allegro laktator.Mam nadzieje ze bedzie lepszy od mojego na którego juz nawet nie patrzę,hihi A smoczek z cyca....skąd ja to znam,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: trochę o wszystkim 09.10.04, 22:34 Kupke robi tez jedna na dobe taka pomaranczowa hihi,ale jego lekarz-moja ciotka mówiła ze to ok,słyszałam ze dzieci i tydzien moga nie robic i jest to normalne- mnie to zdziwiło Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: do zivona 10.10.04, 08:45 he,Iwonko, tak jak bym czytała o mojej Lence,też ciągle głodna.Dzisiaj Lenka wisiała przy cycku od 1 do 5 rano i też za nic nie chciała się dać odłożyć do łóżeczka a spać mi się chciało strasznie.W końcu nad ranem jak już padałam ze zmęczenia maż zrobił jej sztuczne mleko,potem z powrotem do cycysia,bez którego by chyba nie zasnęła.I zadowolona,że się wreszcie najadła zasnęła i śpi do tej pory,ale ja już czekam,bo pewnie lada chwila się obudzi mój mały głodomorek. ech,jak ja bym chciała mieć dużo pokarmu żeby dziecko spokojnie sobie ssało.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: trochę o wszystkim 10.10.04, 08:56 iwonka, jak karmilam patryka wylacznie swoim mlekiem, to robil kupke raz na trzy, a czasem raz na piec dni, i pediatra mowila, ze jesli mu to nie przeszkadza, to wszystko jest ok. a on sie nie prezyl, nie stekal, spal i jadl. wiec poki tak samo jest u ciebie, to sie nie martw. ale jak niunia taka marudna bez cyca, to moze sprobuj termometrem, albo kawalkiem czopka pobudzic kupke?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 dziekuje :), chrzciny oraz kupka 09.10.04, 22:06 dziewczyny dziekuje wzruszylam sie nie wiem jak Wam sie udaje byc tutaj tak czesto, bo mi jakos dni mijaja tak szybko, ze ledwo zdazam zawsze zagladnac wieczorkiem... a powiedzcie jak i kiedy urzadzacie chrzciny? i czy zapraszacie rodzine czy tylko chrzestnych? interesuje mnie to no i dzisiaj ja mam pytanie dotyczace kupki, Piotrus od wczoraj robi kupke w kolorze musztardowym, ale z takimi zoltymi krostkami w niej.... nie wiem czy mam sie tym martwic? troche przy tym poplakuje bardziej niz zawsze... czekam na Wasze podpowiedzi w tej sprawie pozdrawiam pa Radka i 19 dniowy Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dziekuje :), chrzciny oraz kupka 09.10.04, 22:38 O kupce ania to ja sie nie wypowiadam bo mój robi ja to nazwałam kubusiowe,bo w kolorze kubusia marchwiowego,srodowiskowa widziała i powiedziała ze są normalne. Ale gdzies czytałam ze jak sa grudki to nie nalezy się martwic,ale ja się nie wypowiadam,hihi a jednak sie wypowiedziałam. Co do chrzcin to ja chce zrobic w swieta,a zapraszam tylko najblizszych,tesciów,mamę,siostra męza-chrzestna,kolega-chrzestny i babcie-jedną Robie w domu,zmieszcze wszystkich więc niemam problemu. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 02:11 Słuchajcie, mój cały czas ma katar (od tygodnia). Walczymy solą fizjologiczną i odciąganiem, ale ktoś mi dzisiaj powiedział, że się nie powinno używać gruchy. Tylko nie powiedział dlaczego. Marcin kupił nawet drugą, tak jak podpowiedział lekarz. A ponieważ ma zdejmowany ten lejek to zdarza Mu się odciągać (wiem, że to niesmaczne i podziwiam go za to) używając własnych płuc. Zdecydowania lepiej odchodzi. Czy to źle? Przecież w szpitalu potrafią włożyć takie rurki z podciśnieniem i odsysać? Jeśli chodzi o kupki to u nas też są musztardowe, a jak zrobi zaraz po założeniu pieluch i się nie zmieni to potrafią być zielonkawe. Podobno zieleń może wynikać z utlenienia. No i grudki też są. Widział lekarz i położna i powiedzieli, że są dobre. A jeśli chodzi o przewijanie i nóżki, to nikt mi nie powiedział, że nie wolno. Coś mi chodziło po głowie, ale żadna położna ani lekarz nie zwrócili uwagi. Pilnuję tylko, żeby trzymać jednocześnie i równo za obie nóżki. I zaczynam się przejmować czy nie zaszkodziłam Jerzykowi... Chrzciny na pewno będą u nas w domku i w gronie najbliższych. Ale przed terminem świątecznym bronimy się jak możemy. To są pierwsze wspólne święta, nie chcę ich "zepsuć" dodatkowo myśleniem i bieganiem w sprawie chrztu. Chcę, żeby było jak zwykle, tylko pierwszy raz z Jerzykiem. Tak sobie teraz myślę, że najchętniej zrobiłabym chrzciny jak się zrobi troszkę cieplej. Chociaż bardziej mi się podoba jak dzieci są jeszcze malutkie. A wiecie, latem widziałam taki nietypowy chrzest - dziewczynka była chrzczona przez trzykrotne zanurzenie w wodzie. To był mały kościółek, księża zadbali, żeby woda była ciepła nie nie było przeciągów, na dworzu ze 30 stopni. Nie wiem czy to rozsądny pomysł, ale sam chrzest zrobił na nas ogromne wrażenie. Uciekam spać. Skończyłam godzinę temu karmić (chyba ponad godzinę siedział przy piersi) - ciekawe ile pośpimy po tym obżarstwie? Spokojnej nocy i kolorowych snów dla Was i dzieciaczków. Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 09:06 iza, moja kaja ma katar od kilku dni. ja odciagm grucha, tylko jesli juz wszystko wlasciwie wyplywa i chce, zeby wszystko wyplynelo. generalnie czyszce patyczkami. a od wczoraj robie inhalacje i kaja dzieki temu sama sie wyproznia, psika jak szalona i czysci sie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 09:37 Kubowa, a jakim preparatem i jak się te inhalacje robi? Można u noworodka? Napisz dokładnie, to sobie zanotuję na w razie czego (odpukać). Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 10:10 ja też jestem ciekawa jak się robi te inhalacje? Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Najnowsze wiesci - Ingutka rodzi!!! 10.10.04, 10:12 wlasnie dostalam sms, ze jest juz od switu w sali wisniowej i ma rozwarcie na 6 cm - po zzo odetchnela. Trzymajmy kciuki. p.s. ja tez chce, buuuu!!! a u mnie nic Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Najnowsze wiesci - Ingutka rodzi!!! 10.10.04, 12:13 mona!!!! pozdrow ingutke i powiedz, ze tryzmamy kciuki!!!!! juz niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 12:11 to taki stary sposob bylej pediatry patryka (homeopatki): postawic przy lozeczku dziecka garnek z wrzaca woda, dosypac soli, zeby az zabulgotalo, i dodac jedna-dwie kropelki oilbasu. to wtedy tak fajnie paruje i wypelnia pokoj wilogtnym powietrzem. oczywiscie jak ktos ma nawilzacz elektryczny to tam mozna dodac soli i olibasu, ale ja nie mam dodatkowo wieszam na poreczy lozeczka mokra pieluche. jak patryk byl wiekszy, to stawalam razem z nim nad taka gotujaco sie woda i wdychalismy, ale kaja jest jeszcze za mala, zeby z nia wystawac nad garnkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 chrzciny w święta-do Izy 10.10.04, 11:47 Hej ja nie myslę ze zepsuje świeta bo zrobie wtedy chrzciny,tak uwazasz? ja bardzo sie napaliłam,bo to taki szczególny okres.Zresztą ja tez miałam chrzciny w swieta,umnie tez z tego wzgledu ze babcia przyjezdza 2 razy do roku własnie na swieta.Dla nas beędzie to wyjatkowy dzien. pozdrawiam.A biegac za duzo nie bede wczesniej wszystko załatwię. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: chrzciny w święta-do Izy 10.10.04, 20:43 Nie bierz tak tego do siebie, ja po prostu inaczej to odczuwam... Wszyscy mówią, że tak będzie wygodniej - załatwi się 2 w 1. A ja tak nie chcę. Chcę prawdziwych świąt i chcę rzeby chrzcin z prawdziwego zdarzenia. Pozdrownionka! Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Hania już na świecie. 10.10.04, 20:45 Monika napisała na "w oczekiwaniu", że Ingutka już urodziła, że poród był szybki. Zaczynamy gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Po lekcji makijażu. 10.10.04, 20:52 Byłam dziś w centrum handlowym po kombinezon dla Sebastiana (bo już chyba można zacząć zakładać, zimno jest, prawda?) i załapałam się ( z wielką nieśmiałością) na darmowy makijaż z poradami na gościnnym stoisku "joko". No i suuuuuuuuuuuuper było, strasznie fajna wizażystka mnie ślicznie umalowała i wszystko mi doradziła, obkupiłam się we wszelkie możliwe kosmetyki do makijażu wedle jej zaleceń (ceny niskie były + promocji full). We wtorek idę do fryzjera na baleyage i może cięcie i zamierzam się wreszcie nauczyć tak ładnie malować i być "ładną i zdbaną mamą" po okresie opuchliznowo-hipopotamowym, jakim była dla mnie ciąża. No i to mi wybitnie poprawiło mój i tak znakomity już nastrój, więc się moją radością i z Wami dzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Po lekcji makijażu. 11.10.04, 08:17 rany julku! ale tobie fajnie paula) mi na razie nowy kolor na wlosach musi wystarczyc a teraz ide do pracy buuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Po lekcji makijażu. 11.10.04, 10:11 fajnie sie w końcu troche rozerwać... ja na razie pofarbowałam sobie włosy na piękny brązowy błyszczący kolor a na makijaż jakos mi czasu nie starcza, rzęsy przed wyjściem na spacerek i tyle. ale za to już sie mieszczę w swoje ulubione przedciążowe spodnie)) znaczy powoli dochodze do siebie, jeszcze trzeba rozpocząć walke z resztkowym brzuszkiem no i coś poradzić na te paskudne rozstepy... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Odciąganie kataru gruchą i inne 10.10.04, 11:49 gruszka uszkadza błonę śluzową, jesli się ją za często używa. można podobno bezpiecznie do 8 razy dziennie. z tymi nóżkami to ja też od jednej położnej dowiedziałam się, że nie wolno ponosić za nóżki, za to w szpitalu własnie tak zmieniały mu pieluchy położne... teraz ja tez za nóżki go trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dziekuje :), chrzciny oraz kupka 10.10.04, 02:20 Kupka idealna jak najbardziej, te grudki to nasdtrawiony pokarm, kolor ok. Chrzciny chyba na Gwiazdkę, zaprosimy tylko dziadków i chrzestnych=moje rodzeństwo i zrobimy obiad w domu moich rodziców, tzn taki jest plan póki co. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Rchrzciny oraz kupka 10.10.04, 08:58 moja też robi takie kupki jeżeli chodzi o chrzciny,to ja jescze nie wiem kiedy,chociaż chciałabym żeby było już ciepło, chrzestnym chce żeby był mój brat a on w anglii siedzi i wraca dopiero na świeta wielkanocne, więc będę czekać.Będzie tylko najbliższa rodzina,tylko że ja mam dużą rodzinkę,więc pewnie nas trochę będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 News!! Inga rodzi :-) 10.10.04, 10:20 wlasnie dostalam sms, ze jest juz od switu w Zofii w sali wisniowej (to chyba tak jak juleg?) i ma rozwarcie na 6 cm - po zzo odetchnela. Trzymajmy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: News!! Inga rodzi :-) 10.10.04, 10:29 trzymam kciuki,oby miała szybki poród,powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: News!! Inga rodzi :-) 10.10.04, 11:40 hurra!!!wreszcie sie zaczeło.Powodzenia Ingutko Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: News!! Inga rodzi :-) 10.10.04, 11:46 to już i Juleg i Inga rodzą??? a może już urodziły? kurcze... że miała siłę wysłać smsa! teraz jestem pewna - następny poród tylko z zzo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do Exlivii! 10.10.04, 13:38 Coś tu Ida przegapiłaś Juleg urodziła Antka już kilka dni temu, też w Sw. Zofii. Mają się dobrze. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Do Exlivii! 10.10.04, 18:23 aaach!!! to grauluję! nie nadążam widzę za newsami... tyle się dzieje teraz dookoła, a ja nie wiem już czy noc, czy dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Maksiu zuch 10.10.04, 11:50 Ale Maksiu to zuch,poszedł spac o 20.00 wstał na cycka o 24.30 poszlismy spac i wstał o 5.00 znowu cycus i spalismy do 9.30 Dzis jedziemy do dziadków na obiadek. Pozdrawiamy i miłej niedzieli zyczymy-kornelcia i zuch Maks Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia zovirax 10.10.04, 12:03 dziewczyny, może któraś z Was miała już podczas karmienia piersią opryszczkę? bo na ulotce od Zoviraxu jest napisane, żeby się zapytać lekarza, czy można go stosować u mam karmiących, a ja nie mam pod ręką żadnego lekarza... może któraś z Was się już o to pytała? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zovirax 10.10.04, 12:18 dobre pytanie!!! ja wlasnie dzisiaj obudzilam sie z opryszczka na ustach he he jak zawsze przy przeziebieniu nie wiem, co mozna na to poradzic... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: zovirax 10.10.04, 13:04 dziewczyny zovirax najlepszy ale spróbujcie pastę do zębów,ładnie wysusza.Dobry jest eter ale skąd go teraz?hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Kubowa jak myslisz,hehe 10.10.04, 13:08 No własnie Kubowa jak myslisz? Stosuje od przyjscia ze szpitala ziołowe czopki na hemoroida zwane hemorol własnie skonczyło mi sie opakowanie(stosowałam jeden na noc)juz chce rozpoczynac dalsze leczenie ale czytam ze czopki stosowac mozna do 7 dni. No i co przerwac na jakis czas,ale ja brałam jeden na dobe a tam nawet zalecaja 3.Niewiem,ja myslisz,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kubowa jak myslisz,hehe 10.10.04, 13:15 jak to jak ja mysle?? a jak ja moge myslec z zapchanymi zatokami, drapiacym gardlem i opryszczka tu i owdzie, za to z pofarbowanymi wlosami?? pojecia nie mam kornelcia, ale moze jak nie przedawkowalas, to dawaj dalej?? a w ogole cos ci pomagaja te czopki? moze zmien lekarstwo.. albo usiadz w rumianku! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi do Kornelci 11.10.04, 12:26 Hej Hej!! Dzięki za zdjecia Maksa - ale duży chlopczyk!! fajny )) A co z żółtaczką? zeszła mu już? MAteusz miał też troszke jak wychodzilismy ze szpitala, ale zeszła mu po paru dniach i nie ma śladu na szczęście. Wogóle jest kochany, spokojny, nie płacze, w zasadzie to je i spi hihi. Teraz od paru dni zacząl więcej czuwać w dzien i potrafi tak ze 2 godzinki być na chodzie. A zaczełaś wychodzić z Maksem na spacer? My już od tygodnia chodzimy na dwór, mały to bardzo lubi - zasypia od razu i śpi baaardzo długo hihi. Taka była ładna pogoda w Gdańsku cały czas że szkoda mi było w domku siedziec, a i położna powiedziała że jak najbardziej można iśc. Napisz więcej jak MAks sie chowa i czy wszystko ok. Aha!! A jak Twoje piersi>? MAm nadzieję że wyleczyłas już ten nawał pokarmu i możesz spokojnie karmić maleństwo. Ciężko pewnie było co? Ja to samo miałam przy pierwszym dziecku i bolało jak cholera... Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania KAsia i Mati (16 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Do kolmi 11.10.04, 14:17 Droga Kasiu czy moge odpisac Tobie tutaj,moze wpadniesz od czasu do czasu? Zółtaczka jest na poziomie 7,miał zbadana krew i ciocia uznała ze jest to ok i powtórzymy badanie za 2 tyg.białka juz mniej zółte także mysle ze bedzie ok. Srodowiskowa była w 11 dniu i pognała nas na spacer z czego ogromnie sie ucieszyłam(bo wiesz nie wiedziałam czy juz mozna)spacerujemy sobie,choc wczoraj było zimko i tylko spacer do auta. Maks tez juz zaczyna interesowac sie swiatem i nie spac ok.2h,wczesniej cycus 3h-4h spanka i tak w kółko. Ma się chłopak dobrze robi raz na dobe kupke,płacze tylko jak chce cycusia i przy przewijanku.Choc nie zawsze. Moje piersi?Ech,kapusta,chłodne okłady,chłodny prysznic teraz juz czuje lewa piers bo mały spi 3h,i leci z niej mleczko,hihi Jeszcze bola ale o niebo lepiej.Zakupilismy laktator i wczoraj 30 prawie spusciłam.Niewiesz Kasiu czy powinnam sciagac po kazdym karmieniu z tej piersi? Ile?boje sie zeby nie pobudzic za bardzo. Długo przy pierwszym dziecku bolały Cie cycuszki? Jesli chodzi o hemoroida(tfu-cholerstwo)to nazwę juz zapisałam tego leku.Ja stosowałam 12 dni czopki hemorol i masc avenoc,jest lepiej ale zwierzak jeszcze jest.Więc dziekuje za nazwę wypróbuje. Dziekuje ze Maksio Ci sie podoba,kiedy zobaczę Matiego? Serdecznie Cie pozdrawiam,odezwij sie od czasu do czasu. I napisz co z tym sciaganiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: do kornelci 2 11.10.04, 12:28 sorry, kliknelo mis ie za szybko. Chciałam Ci jeszcze napisać czy próbowałaś na hemoroidy Preparation H? to jest maść i czopki, ja stosuje od porodu bo tez mi sie to badziewie zrobiło i super pomaga! samą maścią można je wyleczyć jak już stosowałaś inne czopki. KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 zdjęcia moich córek na Zobaczcie! 11.10.04, 13:04 Chcę się pochwalić swoimi pociechami - Ariną i Poliną, udało mi się zamieścić zdjęcia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14386150&a=16346848 Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:witaminki 11.10.04, 11:12 tak się zastanawiam,czy Wy bierzecie witaminki dla kobiet karmiących,bo ja przy wypisie dostałam zalecenie żeby brać,a jak jest u Was? a ja ciągle walczę o pokarm, przystawiam małą jak najczęściej się da,strasznie mi jej szkoda jak widzę jak się męczy żeby coś wyssać z tego cycka. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re:witaminki 11.10.04, 12:12 Ja biorę "prenatal", sama sobie zleciłam, zostało mi wielkie opakowanie z ciąży. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:witaminki 11.10.04, 13:25 ja biore to co w ciazy bralam. czyli feminatal. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:witaminki 11.10.04, 17:15 Ja biore prenatal,został mi po ciązy.I raczej zakupie nowe opakowanie jak się skonczy,czytałam gdzies ze dziewczyna bierze kwas foliowy,mam jeszcze z 3 opakowanie ale niewiem nie biorę Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 12:05 hej dziewczyny! wreszcie i ja mam prawo zacząć pisywać na tym forum a myślałam że to moje uparte dziecko nigdy się już nie urodzi czuję się całkiem dobrze jak na po cięciu mi się wydaje nei mam czasu zbyt wiele pisać więc tylko zadam podstawowe na razie dla mnie pytania.. czy waszym dzieciom też się złuszczała skóra z łapek i stópek? jak obciąć takiemu maleństwu paznokcie - cała się podrapała w szpitalu i od tamtej pory ciągle ma rączki na uwięzi odparzyła nam się już pupka czy linomag stosowany przy każdym przewijaniu i trochę wietrzenia wystarczy żeby to się wyleczyło? czy dzieci zawsze płaczą rozpaczliwie przy przewijaniu czy to efekt tej pupy odparzonej? a może mam za zimno w pokoju? dziecko wisi mi cały czas na piersi symulując że coś tam je i ssie byleby tylko jej nie odstawiać.. to trwa czasem po kilka godzin na przemian przewijania i przystawiania. wczoraj w nocy skapitulowałam i wzięłam ją do łóżka, ale nie chciałabym mieć takiego lokatora w małżeńskim łożu czy zadziała zasmoczkowanie? bo ja się poddaję i kazałam pawłowi kupić. przecież nie może dziecko ciągle na mnie jak bombka na choince wisieć.. ile dziecko powinno spać na dobę? bo nam wychodzi jakoś tak dziwnie.. czasem by spała kilka godzin, a czasami godzinkę, albo po prostu drzema przy cycku i jak ją odłożyć do łóżeczka to zaraz od nowa zaczyna koncert.. jakie u was jest zużycie pieluch dziennie? bo my dobiegamy końca paczki pampersów 44 po tygodniu i jesteśmy bardzo załamani taką wizją finansową a nie wiem jak załadować w tetrę takie maciupiństwo jak pupka ady poza tym oświadczam że dobija mnie chodzenie w tych wszystkich pieluchach i podpaskach. jutro jedziemy na zdjęcie szwu i już się boję. a poza tym płaczę ciągle bez najmniejszego powodu. choć nei czuję się załamana albo zdenerwowana. to tyle. pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziule Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 12:21 > czy waszym dzieciom też się złuszczała skóra z łapek i stópek? -Tak, na początku, to normalne, często oliwkuj i tyle. > > jak obciąć takiemu maleństwu paznokcie - cała się podrapała w szpitalu i od > tamtej pory ciągle ma rączki na uwięzi -obcinać wolno ponoc dopiero po 3-4tyg, by uniknąć ropni, a póki co nakładaj te rękawiczki specjalne lub skarpetki > > odparzyła nam się już pupka czy linomag stosowany przy każdym przewijaniu i > trochę wietrzenia wystarczy żeby to się wyleczyło? -jak już jest odparzona, to super szybko pomaga sudocrem, bo leczy, a na codzień linomag, wietrzenie zawsze pomaga też > > czy dzieci zawsze płaczą rozpaczliwie przy przewijaniu czy to efekt tej pupy > odparzonej? a może mam za zimno w pokoju? -mój zwykle też płacze, więc to chyba standard > > dziecko wisi mi cały czas na piersi symulując że coś tam je i ssie byleby tylko jej nie odstawiać.. to trwa czasem po kilka godzin na przemian przewijania i > przystawiania. wczoraj w nocy skapitulowałam i wzięłam ją do łóżka, ale nie > chciałabym mieć takiego lokatora w małżeńskim łożu czy zadziała > zasmoczkowanie? bo ja się poddaję i kazałam pawłowi kupić. przecież nie może > dziecko ciągle na mnie jak bombka na choince wisieć.. -nie wiem, u kornelci chyba pomogło > ile dziecko powinno spać na dobę? bo nam wychodzi jakoś tak dziwnie.. czasem by spała kilka godzin, a czasami godzinkę, albo po prostu drzema przy cycku i jak > ją odłożyć do łóżeczka to zaraz od nowa zaczyna koncert.. -na początku jest sajgon, ale po 2-3 tyg wszystko się ustawia i normuje, przynajmniej tak nas przekonywała pediatra i u nas sie to sprawdzilo > jakie u was jest zużycie pieluch dziennie? bo my dobiegamy końca paczki > pampersów 44 po tygodniu i jesteśmy bardzo załamani taką wizją finansową a > nie wiem jak załadować w tetrę takie maciupiństwo jak pupka ady >-u nas na początku było 12-14 pampersów na dobę, teraz ok 8-10, więc uff..., może przerzuć się na tańsze jednorazówki, AGA coś tam fajnego w tej dziedzinie znalazła. > poza tym oświadczam że dobija mnie chodzenie w tych wszystkich pieluchach i > podpaskach. jutro jedziemy na zdjęcie szwu i już się boję. a poza tym płaczę > ciągle bez najmniejszego powodu. choć nei czuję się załamana albo zdenerwowana. -zdjęcie szwu nic nie boli, a taka chuśtawka emocji to standard po porodzie > > to tyle. pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziule > Weronika Pozdrawiam też Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 12:26 witam nowa mausię skóra się i mojemu jędrkowi łuszczyła na poczatku, potem mu przeszło. na odparzoną pupcie ludzie polecają wykąpać malucha w krochmalu, albo w nadmanganianie potasu i wietrzyć, ewentualnie jakiś sudocrem lub tym podobna maść, a zamiast chusteczek dupcie przemywać wodą przegotowaną przy przewijaniu. paznokcie to obcina mój mąż rzeźnik,jak jędrek śpi bo ja się boję że małemu rękę obetnę a z pieluchami to nam teraz po miesiącu życia z chłopakiem wychodzi że dziennie zużywa od 6 do 8 pieluch, srajek z niego niesamowity. po dwóch tygodniach przeżucilismy się z pampersów na takie zwykłe tanie (60 sztuk 25 zł) i bardzo je sobie chwalimy z mężusiem. mały ma dupcie w porządku a po zdjęciu szwów poczujesz się znacznie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzie? 11.10.04, 13:17 No właśnie, u mnie 10 dni po porodzie i wciaż latam z podpaskami. Niby nie jest tego dużo, ale jest to wyraźnie takie ciemnoczerwone. Zastanawiam się, jak długo u Was to trwało? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzi 11.10.04, 13:42 17sty dzień po porodzie - nadal na podpasce trochę krwi. na szczęście rozmiar podpaski się zmniejszył od pierwszym poporodowych dni już niedługo mam nadzieję przejdę na wkładki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzi 11.10.04, 14:08 Hej Ida umnie 18 dzien po porodzie tez przeskoczyłam z podpasek maxi na normal i jeszcze troszku krwawię raczej brudzę.Mi sciagneli szwy rozpuszczalne i goje jeszcze jakas gulajkę-niewiem jak to nazwac,hihi siedze w rumianku,płucze tantum rosą i wietrze(wygladam przy tym komicznie) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia połóg+powrót na uczelnie+ściąganie mleka-PYTANIE 11.10.04, 14:16 a ja chodzę nadal w tych jednorazowych majtasach, chociaż zakładam już normalnie na nie spodnie. staram się podmywać po każdym siusiu - mydłem i Intimą (Ziaji)... ale od jutra wracam na uczelnie. muszę się tam pokazać, bo już się jakieś problemy zaczęły. ECH! poza tym pozałatwiać muszę kilka spraw. nie wiem, jak ja się rozstanę na te kilka godzin z moim maluszkiem! chyba będę cały czas do domu dzwonić, pytać mamę, jak tam Kosma. zostawiam ją z mlekiem sztucznym, bo mimo, że w piersiach sporo pokarmu (dziecko nie jest głodne), to ściąganie nie idzie mi najlepiej. nie wiem, może ja coś źle robię?apiersi ciężkie, mleko czasem samo wręcz z nich leci, a do laktatora jakoś spływać nie za bardzo chce. dziewczny, ile czasu musicie się napompować, żeby 100ml z siebie wydusić? może ja zbyt niecierpliwa jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 wizyta u tesciów 11.10.04, 14:34 Bylismy wczoraj u tesciów na obiadku,Maks przyjechał o 16.00 z nami oczywiscie i spał do 20.00 rodzice chcieli zobaczyc wnuka w akcji a on wszystkich ol.. Jak sie obudził to był cycus i szykowanie się do drogi,hehehhee Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: połóg+powrót na uczelnie+ściąganie mleka-PYTA 11.10.04, 14:53 A czym odciągasz, może masz słaby laktator? Ja co 3 godziny odciągam ok 120-170ml z obu piersi w 15-25 minut. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ściąganie mleka-PYTA 11.10.04, 15:32 Paula, mam medeli z tłokiem. ech... Kosma mi zjada dużo z obu piersi co ok. 3-4h, może nie tam już po prostu nic do odessania??? jeszcze coś = w czym przechowujesz swój pokarm? ja myślę o wygotowanyvh słoiczkach, to dobry pomysł? jak coś w końcu odciągn e z niedojedzonej piersi to wsadzę w taku słoiczek, bo innego pomysłu nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ściąganie mleka-PYTA 11.10.04, 17:56 Ja też najpierw miałam medelę z tłokiem, dla mnie super działał, teraz kupiłam elektryczną medelę, bo aż 8 razy dziennie nie miałabym siły z tłokiem wojować. Ja przechowuję w butelkach dla dzieci do mleka plastikowych, bo ponoć w szklanym się nie powinno (wg ksiązki dla niemowląt), ale w szpitalu kazali mi odciągać właśnie do słoiczków wygotowanych po takich tam gerberach itp, więc można.' Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Do pauli 11.10.04, 17:13 sorki Paula to Ty albo masz mechaniczny albo jestes dobra w tym papowaniu jak nikt. Ja wczoraj sciągnełam chyba z 30ml przez 1h,rany straszne to było Powiedz mi czy jak odciagasz to leci Ci z wszystkich kanalików,ciurkiem? Bo ja obserwuje takie minimalne wyciekanie z jednego lub z dwóch kanalików.Podobno tak jest z lakatorem,bo jak mały robi pierwsze ssanie to jawidze ja duzo napływa mu tego mleka. rany kiedy to sie skonczy,te bolące cycuch,buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Uwaga na piersi!!!!! Do Kornelci i innych 11.10.04, 17:34 Kornelciu uważaj z tymi cycuszkami, żeby zastój ci się nie zrobił. To może się stać i po paru miesiącach karmienia - ja tak miałam ze starszą córką ok.5 miesiąca i jak ona miała 7 miesiecy. Wydawało się że już wszystko unormowało się, a dziecko trochę mniej zjadło, dłuższa przerwa i zastój. Nie chcę nikogo straszyć, ale lepiej wiedzieć. A z odciąganiem to ja też miałam podobne problemy - karmiłam przez 20 miesięcy, a odciągać nie nauczyłam się, jakieś nędzne mililitry mi sciągały się tylko. Dlatego byłam bardzo uwiązana do 6 miesiąca, bo wtedy zaczeliśmy dokarmiać córę. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Uwaga na piersi!!!!! Do Kornelci i innych 11.10.04, 18:16 Dzięki za radę a jak radziłas sobie z tym zastojem? ja to jak przeczytałam o jakis zapaleniach i cietych piersiach to mam chopla juz totalnego.Rany dziewczynie w szpitalu nie dali antybiotyku i potem cieli jej pieri chodziła z sączkami,pobierali jej tą ropę,wogóle pisała ze koszmar. a miałas duzo pokarmu?i jak nie dawałas rady z odciąganiem to co mała czesciej przytawiałas ?co robiłas? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Uwaga na piersi!!!!! Do Kornelci i innych 11.10.04, 20:56 Na zastój w moim wypadku najlepiej pomagało rozmasowanie i ściąganie mleka z obrzmiałej piersi. Tylko tego nie potrafiłam zrobić sama - raz mi to zrobił lekarz, drugi - położna, straszny to był ból, ale pomogło. Bo kapusta, zimne okłady już nie działały. Mleka miałam na początku dużo, póżniej był kryzys - ok.1,5 miesiąca miała córka, wtedy karmiłam ją non-stop, ale pokarm wrócił i było ok. Jak zaczęla bardziej się interesować światem, to ciężko wtedy dziecko nakarmić, bo się wierci i rozgląda dookoła. A póżniej zastój był spowodowany tym, że już zaczela jeść inne rzeczy, no i akurat na cyca nie miała ochoty, bo zupkę zjadła. Jeszcze trzeba uważać z ćwiczeniami na ręce, żeby nie przesadzić (jeśli ktoś na siłownię się wybiera, to też ma wpływ. Uff, tyle tych wykładów. Ktoś się pytał o okres w czasie karmienia - ja nie miałam okresu przez rok od urodzenia małej i jeszcze 8 miesięcy karmiłam ją po tym jak dostałam ten okres. Nic to nie przeszkadzało w karmieniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do pauli 11.10.04, 18:01 Mi 3 róznymi laktatorami tyle samo mleka leci, najpierw fontanna z kilku kanalików, potem coraz mniej, w sumie odciągam ok 1 litra mleka dziennie. Jakoś po prostu mi się to udaje samo, w przeciwieństwie do przystawiania Sebastiana do piersi, co byłoby znacznie lepszym rozwiązaniem, ale cóż, dobrze, że moje mleko je Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: do exilvia 12.10.04, 14:28 Ida jak tam na uczelni,bo ja strasznie tęsknie za małą i po zajęciach biegnę z językiem na brodzie do domku a ubiegałaś się na uczelni o pieniążki za urodzenie dzidziusia?bo moja koleżanka rok temu dostała 200zł, muszę pójść do socjalnego i się dowiedzieć co i jak. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzi 11.10.04, 14:58 przawie sześć tygodni po porodzie i cały czas plamienie... moze wkoncu minie Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzi 11.10.04, 18:24 U mnie 3 tygodnie i dzisiaj pierwszy raz na wkładkach. Ale podobno jeszcze plamienie może się nasilać. U mnie też już bywało mniej, a potem poleciały jakieś skrzepy. Teraz mam nadzieję, że jednak powoli kurek się "zakręci" A kiedy można dostać pierwszej miesiączki, bo moja psiapsiuła dostała kilka dni temu, prawie 4 tygodnie po porodzie. Zawsze wtedy ginie pokarm, bo wydaje mi się że czytałam, że były mamusie, które miały nieregularną miesiączkę a karmiły... Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Dziewczyny, jak długo krwawiłyście po porodzi 11.10.04, 14:48 3 tyg krwawienie i jakieś kawałki wątróbkowe ze mnie leciały, teraz tylko malutkie plamienie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Permanentny brak czasu :( 11.10.04, 13:24 Podziwiam Was, że tak często znajdujecie czas na bywanie na forum. U mnie czasu permanentnie brak. Może dlatego, że starsza chora i zamiast w przedszolu mam ją cały dzień na głowie. Plus moja druga ślicznotka, fanka cycusiowania i spania u mamusi na rękach. Zastanawiam się, kiedy zacząć wietrzenie i spacerki. Bo u nas jeszcze żółtaczka się nie skończyła i nie wiem, czy to nie jest przeciwwskazanie do spacerów. No i ogólnie dzidzia maleńka (2900 przy urodzeniu, teraz nie wiem, bo wagi nie mam) i jakoś nie wiem, czy ją już wystawiać na taras, czy nie. A położna środowiskowa jeszcze do nas nie dotarła, więc nie mam się kogo poradzić, to pytam Was Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia werandowanie 11.10.04, 14:08 2900g to wcale nie taka znowu mała trochę mniejsza niż średnia waga urodzeniowa dziewczynek (3100g), a pewnie jej już przybyło sporo mojemu małemu mimo żółtaczki, która jeszcze być może w śladowych ilościach trwa (troszeczkę żółtawe białka), w 12stej dobie życia p. położna środowiskowa, ze względu na ładną pogodę zaleciła spacer )) teraz z nim nie wychodzę, bo nie jestem w stanie znieść wózka sama z 4. piętra, ale ubieram go ciepło i otwieram balkon lub wychodzimy na balkon Kosma ma już 17ście dni Pimienta, a Twoja córeczka ile ma dni? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 13:28 > czy waszym dzieciom też się złuszczała skóra z łapek i stópek? kajuni sie zluszaczala i lekarz kazal oliwic > > jak obciąć takiemu maleństwu paznokcie - cała się podrapała w szpitalu i od > tamtej pory ciągle ma rączki na uwięzi ja obcinam obcinakiem jak mala spialbo jak jest najedzona, zeby mnie nie bila > > odparzyła nam się już pupka czy linomag stosowany przy każdym przewijaniu i > trochę wietrzenia wystarczy żeby to się wyleczyło? > > czy dzieci zawsze płaczą rozpaczliwie przy przewijaniu czy to efekt tej pupy > odparzonej? a może mam za zimno w pokoju? > > dziecko wisi mi cały czas na piersi symulując że coś tam je i ssie byleby tylko > > jej nie odstawiać.. to trwa czasem po kilka godzin na przemian przewijania i > przystawiania. wczoraj w nocy skapitulowałam i wzięłam ją do łóżka, ale nie > chciałabym mieć takiego lokatora w małżeńskim łożu czy zadziała > zasmoczkowanie? bo ja się poddaję i kazałam pawłowi kupić. przecież nie może > dziecko ciągle na mnie jak bombka na choince wisieć.. > > ile dziecko powinno spać na dobę? bo nam wychodzi jakoś tak dziwnie.. czasem by > > spała kilka godzin, a czasami godzinkę, albo po prostu drzema przy cycku i jak > ją odłożyć do łóżeczka to zaraz od nowa zaczyna koncert.. > > jakie u was jest zużycie pieluch dziennie? bo my dobiegamy końca paczki > pampersów 44 po tygodniu i jesteśmy bardzo załamani taką wizją finansową a > nie wiem jak załadować w tetrę takie maciupiństwo jak pupka ady > > poza tym oświadczam że dobija mnie chodzenie w tych wszystkich pieluchach i > podpaskach. jutro jedziemy na zdjęcie szwu i już się boję. a poza tym płaczę > ciągle bez najmniejszego powodu. choć nei czuję się załamana albo zdenerwowana. > > to tyle. pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziule > Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 14:03 re-witaj Weroniko! z 'odnóży' mojego maleństwa też się łuszczyła skórka i p. położna mówiła, że tak ma być więc się nie martw! ja jeszcze mu nie obcinałam paznokci.. bo się boję, poza tym one same się, jak to położna środowiskowa określiwa, kruszą. może załóż mu wiązane rękawiczki, żeby sobie nie rysował twarzy? ja pupę po każdym przewijaniu smaruję oliwką, sudocremem lub świetnym kremem nivea przeciwko odparzeniom. zużycie pieluch też jest u nas przerażające... to samo z nawilżanymi chusteczkami, któe teraz są w ruchu tylko w nocy.. mimo to idzie ich koszmarnie dużo! pozdrawiam i życzę jak najszybszego przejścia na mniejsze podpaski Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 14:32 Witaj Weroniko!!! Maksowi złuszczała się skórka na nózkach i rączkach,przeszło po oliwce. Paznokietki obcielismy juz w 5 dobie w domku jak spał. Pupka nam sie nie odparzyła ale dostał potówek bo ciotka zaleciła stosowanie na pampersa pieluchy tetrowej zeby nózki były szerzej,chodzi o bioderka. Przy przewijaniu płacze prawie zawsze,za to jak ma juz ciuszki suche to zadowolony. Wisiał by na cycu cały czas,dałam smoka,wypluwał na początku ale teraz pozycja na brzuszku i smok i spokój. Niestety czasem no nie tylko czasem w nocy spimy razem. Mój rekord spania w nocy miał 6h a tak to około 3-4h spi smacznie. A najbardziej to lubi zasypiac przy cycu. Pieluch zuzywamy....cholipa duzo,Maks nasika i zaraz to oznajmia,co nas cieszy. Narazie nie kupilismy zadnej pieluchy,uzywamy tych w prezencie które dostajemy od odwiedzających. Podpaski w gatkach no niestety,trza.Połóg podobno trwa 6 tyg,wiec mi zostało ok 4 tyg buuuuuuuuuu. Napisz jak ma na imie Twoja niunia,bo ja niewiem. Pozdrawiamy ja i Maksio dzis 18 dzien Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 15:18 Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu powszechnego Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby tym razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, a następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo byle jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm 2. 3. 4. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 15:22 malizna74 napisała: > Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu powszechnego > > Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby tym > razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, a > następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo byle > jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: > > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > 2. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > 3. > 4. > > Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 15:34 kornelcia75 napisała: > malizna74 napisała: > > > Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu > powszechnego > > > > Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeb > y > tym > > razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, > a > > następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo b > yle > > jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: > > > > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > > 2. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > > > 3.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > > 4. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 16:48 exilvia napisała: kornelcia75 napisała: malizna74 napisała: Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu powszechnego Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby tym razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, a następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo byle jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm 2. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 3. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 4. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 5. > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 16:51 exilvia napisała: kornelcia75 napisała: malizna74 napisała: Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu powszechnego Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby tym razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, a następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo byle jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm 2. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 3. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 4. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 5. > Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 17:37 Dołączam do statystyki izabelai napisała: > exilvia napisała: > > kornelcia75 napisała: > > malizna74 napisała: > > Dziewczyny, nie sądzicie, że czas zakręcić się koło jakiegoś spisu > powszechnego > Naszych (no, póki co Waszych) pociech? Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby > tym razem było poprostu na forum. Pierwsza chętna pisze dane swojego bobaska, > a następne niech się dopisują z przodu lub z tyłu - chronologicznie. Albo byle > jak, a ja postaram się zrobić porządek. Np tak: > > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > 2. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 3. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > 4. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > 5. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm > 6. > > > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 17:56 Nasz też, proszę dołączcie: Jerzy (izapw)ur. 19.09. o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm Pozdrowionka! Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:05 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 5. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 6. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:11 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > 4. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > 5. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > 6. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm > 7. Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:17 > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > > 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > > 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > > 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > > 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > > 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > > 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm > > 8. Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:27 uzupelniam godzinke 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. 13.00 waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 8. Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:32 Moge sie do Was dopisac? Pozdrawiam serdecznie KAsia -------------------------------------------------------------------------------- > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > > 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > > 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > > 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > > 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > > 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > > 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 8. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm > > 9. Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 19:21 dziewczyny, troche porzadkow porobilam. jak sie dopisujecie do listy to forwardujcie ostatni post z tym tytulem, wtedy nikogo nie zgubimy po drodze > ------------------------------------------------------------------------------ - > - 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 8. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 9. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 10.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 19:32 Wyliczylam, ze wiekszosc dzieciaczkow urodzila sie pod koniec tygodnia albo w weekend no to i ja czekam na ten nadchodzacy weekend, moze cos przyniesie (Tak mi sie juz nudzi, ze niedlugo zaczne liczyc wlosy w dywanie, hihi) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa biedna agnieszka;( 11.10.04, 19:43 to nie licz tych wlosow, tylko je pozbieraj, taka robota moze ci cos przyspieszy) nie martw sie, juz niedlugo i ty bedziesz na tej liscie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: biedna agnieszka;( 11.10.04, 20:01 Kochana, u nas w domu malowanie az huczy, a wczoraj przeprowadzalismy Julka z najmniejszej sypialni do sredniej. Nasprzatalam sie jak dziki wol i dalej nic. Tak mi sie wymyslilo w ostatniej minucie, zeby takie przemeblowanie robic. Chlop najpierw myslal, ze zartuje, a ze mnie na zarty sie nie zbieralo, poslusznie zabral sie za zrywanie tapety i malowanie. Mam nadziej, ze jak zajade po pracy do domu to juz skonczy, hihi. Jak mnie takie porzadki nie ruszyly to chyba bede jak slonica dwa lata w ciazy chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 20:09 ciekawe co za wyładowania na słońcu były tego 24tego, że tak dużo się dzieci wtedy urodziło. w szpitalu, gdzie rodziłam, tego dnia lekarze i położne mieli huk roboty. po tym dniu szpital nie przyjmował przez kilka dni nowych pacjentek do porodu.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :)dopisuje irazone!!!! 11.10.04, 21:20 kubowa napisała: tak tak, juz urodzila)) > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm > 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm > 8. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm > 9. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm > 10.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm > 11. ?synek? (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm > > Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Zakupy, zastoje itp 11.10.04, 22:15 A ja skorzystałam dziś ze swojego stanu "Jeszcze 2w1" oraz z tego, że Magdzia u babci i zaszalałam z zakupami. Kupiliśmy wózek dla Juniora, marynarkę dla Tomka, buty zimowe dla mnie i parę drobiazgów dla Magdzi. Mam tylko nadzieję, że teściowa się o zakupie wózka nie dowie, bo nie jest zabobonna, ale "wózka przed urodzeniem dziecka się nie kupuje"... Zapalenie cycków mnie też trafiło jak MAgdzia miała miesiąc. Była wtedy w szpitalu, bo żółtaczka nie chciała sama ustąpić. Dostawała jakieś lekarstwo, a oprócz tego ja musiałam ściągać pokarm i podawać jej dopiero po pasteryzowaniu (podgrzaniu do ok. 60 st). Ściąganie nie szło mi wcale żadnym sposobem (ten temat już znamy) - ani ręcznie ani laktatorem. Grunt, że poprzez nieumiejętne ściąganie ręczne wygniotłam piersi, potem jeszcze się na nich smacznie przespałam (ostrożnie ze spaniem na brzuchu, dziewczyny) i zrobił się cudny zastój, a potem zapalenie. Miałam temperaturę, która mimo paracetamolu nie chciała spaść poniżej 37,8-38 st., a cyce bolały jak opętane. Moja lekarka kazała brać paracetamol 500mg co 3 godz, a cycki ogrzewac, potem przystawiać Madzię i ściągać, a potem przykładać zimny okład (np. kapuchę). I natychmiast zgłosić się na IP gdyby pojawiło się zaczerwienienie. Oczywiście pojawiło się : ( Wtedy dostałam antybiotyk (Duomox) i wszystko minęło bez śladu po 2-3 dniach. Cały czas karmiłam Magdzię. Ważne więc chyba, aby nie przegapić tego zaczerwienienia - bo wtedy to już nie tylko zastój, ale już zapalenie, które trzeba pokonać antybiotykiem. Póki co wszystko wskazuje na to, że moje Małe też urodzi się pod koniec tygodnia. Jeszcze tylko dwa dni musi wytrzymać i będzie czwartek... Na razie się na świat nie pcha, a na CC jestem umówiona na sobotę. I dzięki za odzew w sprawie "spisu powszechnego". Ja już zupełnie przestałam panować nad tym, kto jest czyim dzieckiem i kiedy się urodził. A teraz wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zakupy, zastoje itp 11.10.04, 22:33 To ja raz cycucha miałam czerwonego całego,strasznie sie bałam. pomogły liscie kapuchy i przystawianie małego,tak wogóle pisza o czestym wtedy przystawianiu to co mam go budzic?jak smacznie spi 3-4h???zal mi a zreszta tak wybudzony i tak przysypia przy cycku.Lecę....przyłozyc kapuchę.papa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa !!!najnowszy spis inwentarza :) to kopiujcie!!! 12.10.04, 07:38 kubowa napisała: 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 8. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 9. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 10.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 11.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 12.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: !!!najnowszy spis inwentarza :) to kopiujcie! 12.10.04, 10:28 > 1. Andzrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm > 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm > 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > 6. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > 7. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > 8. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm > 9. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm > 10. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm > 11.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm > 12.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm > 13.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm > Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 heja:) 12.10.04, 10:34 dzis wielki dzien w naszym domu! księciunio jędruś zostaje z tatusiem a mamusia idzie na zajęcia, trochę się boję, ale chyba chłopaki sobie dadza radę... a jak nie to mężuś po mnie przyjdzie wejdzie na ćwiczenia i powie że synuś jest głodny i muszę iść. plan jest prosty, może się uda Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: !!!najnowszy spis inwentarza :) to kopiujcie! 12.10.04, 13:04 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 7. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 8. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 9. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 10. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 11.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 12.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 13.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 14.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECIACZKOW cd 12.10.04, 19:45 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 7. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 8. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 9. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 10.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 11.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 12.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 13.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 14.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 15.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: !!!najnowszy spis inwentarza :) jeszcze ja:) 13.10.04, 00:03 > > 1. Andzrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm > > 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm > > 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm > > 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > > 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > > 6. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > > 7. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > > 8. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm > > 9. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm > > 10. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm > > 11.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm > > 12.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm > > 13.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm > > 14. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: !!!najnowszy spis inwentarza :) to kopiujcie! 12.10.04, 19:30 ja tez chce figurowac na liscie Adrianna 3750g 52cm/54cm 05.10.2004 17.20 Odpowiedz Link Zgłoś
apteros pytanie do mam z problemem na H... 12.10.04, 19:33 kochane mamy... o tym ze mam problem na h.. dowiedzialam sie od salowej ktora przyszla robic mi lewatywe na sali przedporodowej co za wstyd. ona sie nade mna uzalala ze takie straszne i w ogole.. a ja do tej pory w ogole nie wiedzialam ze to jest to. myslalam ze one bola czy cos.. no i teraz potrzebuje rady co sie robi z nimi, jak one juz wyszly na wierzch.. to da sie je jakos cofnac? czy tylko operacyjnie? bo teraz jak o nich wiem to mi zaczely doskwierac.. nie zeby bolalo. psychicznie mnie drecza... no i wstyd mi teraz komukolwiek sie przyznac czy zapytac.. no poza wami blagam o rade... weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pytanie do mam z problemem na H... 12.10.04, 20:07 Witaj w klubie!ja stosuje czopki hemorol jeden na noc opakowanie ok.8 zł i masc avenoc po kazdym podmyciu w ciągu dnia,jest o wiele mniejszy i mniej bolesny. Mi połozna powiedziała ze ma to co druga rodząca,po połogu chcę spróbowac nasiadówek z kory dębu(zioła)a teraz i w rumianku posiedzę. Kolezanka z forum wrzesniowego poleca tez czopki i masc Preparation H zyczę powodzenia w leczeniu. No jak ma córa na imię????????? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros moja mala o dziwo jeszcze spi.. 12.10.04, 19:39 czesc dziewczyny calkiem nie mam kiedy poczytac co sie dzieje, wiec i najpozyteczniejsze rady i sposoby mi umykaja tyle moge od czasu do czasu jakies pytanie rzucic i juz mi sie krasnal budzi w pokoju obok. bylismy dzis na zdjeciu szwow.. brr.. ta chwila kiedy pielegniarka je bezpardonowo przeciela i sie wszystko rozeszlo... myslalalm ze ja zdziele.. pawel pojechal oddac cyfrowy aparat i zgrac na plyte pierwsze zdjecia dzidziulka wiec cos moze bede mogla wyslac od piatku bedziemy w domu same, bo pawel wraca do pracy. przeraza mnie ta wizja. bo jak my sobie damy rade same? chyba nie bedziemy wychodzic z lozka calymi dniami.. kanapki w pudelko, termos z herbatka i piknik calodniowy kregoslup mi juz tak wysiada ze nie moge nawet siedziec wygodnie ale moja mala jest taka fajniusia i taka kochana nawet jak sie drze... a gardlo ma solidne, nie jakies tam piski.. porzadny alcik po mamie wziela spi gnojoiwka w nasyzm lozku. bo jak ja w nocy odloze do lozeczka to za godzine najdluzej mamy pobudke pawel chce juz sypiac na kanapie bo sie boi ze ja zgniecie przez sen.. i ma racje w tym ze sie boi, bo zupelnie niekontrolowany jest. jak to sie dzieje ze ja wiem ze obok jest dziecko przez sen, a on nie umie? pozdrawiam serdecznie i biegne do dzidzi weronika Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 19:15 izapw napisała: > > 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz. .... waga 2300 wzrost 50cm > > > 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost > 48cm > > > 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm > > > 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm > > > 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm > > > 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm > > > 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm > > > 8. Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 9.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: CZAS NA STATYSTYKĘ :) 11.10.04, 18:17 noo, to ja juz sie wpisalam)) ale jakby co, to ja jestem numer dwa, bo numer jeden jest agalaw Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 11.10.04, 16:28 Witaj Weronika, No juz jestes w gronie rozdwojonych, ale faktycznie naczekalas sie > czy waszym dzieciom też się złuszczała skóra z łapek i stópek? U mnie bylo to samo, tez oliwka pomogla i teraz jest dobrze. > jak obciąć takiemu maleństwu paznokcie - cała się podrapała w szpitalu i od > tamtej pory ciągle ma rączki na uwięzi U nas sprawdza sie obcinanie przy karmieniu. Majka jest tak zaaferowana cyckiem, ze jej nie przeszkadza gdy cos jej majstruje przy paluszkach. > czy dzieci zawsze płaczą rozpaczliwie przy przewijaniu czy to efekt tej pupy > odparzonej? a może mam za zimno w pokoju? Moja placze jak ja przewijam przed karmieniem, ale to pewnie z glodu. > jakie u was jest zużycie pieluch dziennie? bo my dobiegamy końca paczki > pampersów 44 po tygodniu i jesteśmy bardzo załamani taką wizją finansową a > nie wiem jak załadować w tetrę takie maciupiństwo jak pupka ady u nas tez pewnie z 10 dziennie idzie >a poza tym płaczę ciągle bez najmniejszego powodu. choć nei czuję się załamana albo zdenerwowana. Ja tez mam czasami cos takiego. Ale to ponoc normalne - jescze burza hormonow trwa. Pozdrawiam. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: DZIECI - Kornelcia 11.10.04, 18:50 Ale Wy tu jestescie płodne z tymi postami ) Kornelciu ja mam już troche zdjęć MAteusza ale jakoś mi nie wychodzi wysłanie ich na Zobaczcie, musze kogos poprosić o pomoc ( a chciałabym bardzo sie tez pochwalić moim synkiem Z tym ściąganiem to ogólnie zaleca sie ściągnąc tylko tyle żeby cie piersi nie bolały albo przed karmieniem troche żeby małemu było łątwiej uchwycić brodawkę i jeść, bo jak będziesz więcej ściągac to wtedy produkuje sie jeszcze więcej ( Czytałam że sie boisz zastoju pokarmu, i jest czego - ja musiałam przestać karmić KArolinę jak miała prawie 3 miesiące bo własnie zrobiły mi sie guzy i potem ropień, miałam nacinaną pierś i szczerze m ówiąc było to 100 x gorsze niż poród dlatego bałam sie bardzo karmienia Mateusza ale na razie wszystko gra i on ściąga prawie wszystko, oby tak dalej. A do tego ropnia doprowadzili mnie lekarze którzy kazali mi wszystko ściągac i narobiło sie jeszcze więcej tego mleka.. ech, szkoda gadać - było okropnie.Oby to nas wszystkie omineło. Mati tez nie spi w ciągu dnia po ponad 2 godziny i oglada świat hihi. W nocy jeszcze mu sie nie zdarzyło przespać 4 godzin wieć Ci zazdroszcze że możesz dłuzej pospac Ciesze sie najbardziej że w sobotę w końcu mu pępek odpadł - nie wiem czy juz o tym pisałam ) i nie musze sie stresowac tym kikutkiem. będę na pewno do Was zaglądac częsciej, może jak będzie ładniejsza pogoda to wybierzemy sie na spacer? Pozdrawiam cieplutko Kasia i MAti Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: DZIECI - Kornelcia 11.10.04, 22:57 Oj my płodne oj płodne-choc moze jeszcze nie?wiem wiem chodzi o posty,hihi ja tez nie umiem tych zdjęc umieszczac robi to mój mąz,ale kiedys gosia z twojego wątku pomogła mi i wysłałam jej zdjecia na poczte i mi zmniejszyła i przesłała na zobaczcie.Pewnie Tobie tez pomoze.Jest tez tam podobno instrukcja. Pepus odpadł małemu w piatek. jasne musimy sie spotkac na spacerku,szkoda ze pogoda sie psuje.buuuu pozdrawiamy ja i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Izabelai, Milenaj9, Kornelcia! 11.10.04, 20:04 odpadł Waszym pociechom już kikut? bo mojemu ciągle się trzyma.. Odpowiedz Link Zgłoś
zivona statystyka 11.10.04, 21:54 Hejo Dopisuję się do listy 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 8. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 9. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 10.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 11.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm caluski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: statystyka 11.10.04, 22:35 Dziewczyny, mam synka (03.10.2004). Założyłam wątek "Październik 2004", ale nikt się tam nie odzywa. Czy mogę się do Was przyłączyć? Pewnie znacie się jeszcze z "Ciąży", bo widzę, że bardzo dużo piszecie. No to jak? nedka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Witamy nedka!!! 11.10.04, 22:52 Jasne!witaj!zapraszamy serdecznie. masz racje znamy się wszystkie z watku mamusiek wrzesniowo-pazdziernikowych z oczekiwania,spedziłysmy tam pare ładnych miesięcy.Mój mąz mówi ze przy kopmie zleciała mi cała ciąza,hihi.Zżyłysmy sie bardzo i kubowa załozyła wątek na rówiesnikach.Serdecznie Cie witamy napisz cos więcej skąd jestes,jak poród no i imie synia.Czuj sie jak u siebie! kornelcia i 18 dniowy Maks Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Witamy nedka!!! 11.10.04, 23:59 Witamy cieplutko i zapraszamy!!! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 10:26 Jejku, dzięki za takie miłe powitanie. No to się przyłączam. Nie wiem tylko, od czego zacząć. Może opiszę Wam mój poród, tzn. skopiuję to, co pisałam koleżankom. Michałek urodził się 03.10 o 9.30. Ważył 3320, dł. 52. Jeśli ktoś to zechce przeczytać, to proszę. No to zabieram sie do opisywania porodu. Najgorzej to zacząć. Rafał (mój mąż) był w Wiedniu i miał wrócić w sobotę wieczorem (02.10). Przez te dni jego nieobecności bardzo się pilnowałam, co by przypadkiem nie urodzić. W sobotę rano poszłam na KTG i z wizytą do mojej kochanej dr Więch. Zbadała mnie i śmiała się, ze warunki do porodu mam idealne i że może jeszcze się dzisiaj zobaczymy. Rozwarcie miałam na pół cm. Skurczy żadnych nie czułam. Gdyby nic się nie działo, nestępna wizyta na 12.10. Sobotę spędzałam u teściów. W południe zadzwonił Rafał, że jest już w Polsce. Za jakiś czas zaczęłam odczuwać lekkie skurcze. Po obiedzie zauważyłam, ze te skurcze stają się jakieś takie regularne i że to na pewno skurcze porodowe albo przepowiadające. Zaczęłam się niepokoić, że Rafał nie zdąży, bo zatrzymał się w Katowicach u rodzinki na obiad. Teściowa zadzwoniła do mojej kuzynki, żeby przypadkiem nie zatrzymywali Rafała. Nie chciałam mówić Rafałwi, ze coś się zaczyna dziać, bo bałam się, ze będzie jechał, jak wariat. Rafał przyjechał około 20.30. Skurcze nadal były leciutkie, ale mogło się coś z tego rozwinąć, więc zostawiliśmy Natalię (hehe, mam jeszcze córeczkę) na noc u teściowej, a sami pojechliśmy do domu. O 24.00 miałam skurcze co 4 min, ale nadal lekkie. Nie wiedziałam, co robić, bo jak na drugi poród, to skurcze były już dość często, no ale z kolei takie nijakie. Postanowiłam się przespać. Niezbyt mi się to udało, bo oczywiście cały czas myślałam o tym, kiedy się zacznie. O 3.00 skurcze wydawały mi się już nieco mocniejsze, więc ruszyliśmy do szpitala. He, he, bardzo chciałam znaleźć się w szpitalu przed 9.00, bo moja dr miała dyżur na izbie przyjęć. Potem już miała tydzień urlopu. W szpitalu jakaś babka mnie zbadała i okazało się, że nadal mam pół centymetrowe rozwarcie. Zaczęłam żałować, że przyjechałam za wcześnie. Musieli jednak zrobić mi zapis skurczy, skoro już przyjechałam. Okazało się, że skurcze mam już co 2 min. i to na ich skali wcale nie takie lekkie (to tylko mnie nie bolało ). Musieli więc zostawić mnie w szpitalu. Powiedziałam Rafałowi, że mogę tak leżeć cały dzień albo dłużej i żeby jechał do domu, a jak się coś zacznie, to po niego zadzwonię. Położyli mnie na sali porodowej - tej samej co z Natalką - podłączyli pod zapis i zostawili. Ja sobie tak leżałam i przysypiałam. Skurcze były jakieś takie wydawało mi się coraz słabsze. O 8.00 przyszła ranna zmiana. Ja powiedziałam położnej, że może bym poszła do domu, a jak się coś zacznie mocniejszego, to szybko przyjadę. Uśmiechnęła się tylko i przyszła mnie zbadać. Rozwarcie bez zmian. No to tak mnie wzięła zbadała, że odpłynęły mi wody płodowe. Ja do niej: "O nie, co pani zrobiła", a ona "Zaraz pani urodzi." Wyszła. Dziewczyny, jak za kilka minut przyszedł pierwszy skurcz, to po prostu myślałam, że wyskoczę oknem. W jednej sekundzie przypomniał mi się cały poród. Łzy stanęły w oczach. Normalnie taki ból, że się nie da opisać. Od razu chciałam, żeby mi cesarkę zrobili, bo nie wytrzymam. Przyszła położna i spytała, kiedy piłam i jadłam - ponieważ dość dawno, podłączyła mnie pod nawadnianie. Wyszła. Ja chciałam przekręcić się na drugi bok, bo już mnie biodra bolały, chciałam zadzwonić do Rafała, ale telefon był w torbie. Musiałam poczekać, aż zleci woda i ktoś przyjdzie. Zanim zleciała woda, to już byłam wykończona bólami. Krzyczałam, że chcę znieczulenie. Położna mnie zbadała i okazało się, że już mam 4 cm rozwarcia. Niestety znieczulenia chyba mi nie można podać, bo mam małopłytkowość. Podała mi telefon i poszła się zapytać o to znieczulenie, ile konkretnie mam płytek. Zadzwoniłam po Rafała. On (tak mi potem mówił) zostawił śniadanie na stole i biegiem do samochodu. Ja tylko usłyszałam, jak położna pytała, ile mam płytek, bo chciałabym znieczulenie. Skurcz jeden, drugi. Nie wytrzymuję z bólu i krzyczę. Inna położna krzyczy, żeby nie kłaść się na te "czujniki", bo zanika tętno dziecka. Ja nawet nie wiem, gdzie mam te czujniki. Macam ręką. Znowu skurcz i krzyczę, że mnie już prze. Po chwili znowu i wyraźnie mnie prze. Coś tam ze mnie chlusta. Położna w szoku. Krzyczy: "rodzimy". Szybko przekręcają mnie na plecy (sama nie daję rady), zbiegają się położne: jedna przystawia światło, druga te podpórki na nogi. Widać zdenerwowanie prowadzącej poród położnej. Krzyczy: "Pediatrzy! Niech ktoś biegnie po pediatrów!". Trzy skurcze, poparłam. Położna mówi: "Teraz rodzimy." Następny skurcz i urodził się Michałek. Położne powtarzały tylko między sobą: " Ta, co do domu chciała jechać. W 5 minut urodziła." Śmiały się i widać było, że odetchnęły z ulgą. Rafał nie zdążył. Przyjechał, jak pediatrzy ważyli i badali Michałka. Wziął go na ręce. Był przy zszywaniu krocza. Niestety trwało dłużej niż ta ostatna faza porodu, bo coś tam mi się z szyjką porobiło i musieli mi zszywać szyjkę... bez znieczulenia. Bolało strasznie, ale przy bólach porodowych to i tak nic takiego. Potem przewieźli mnie na drugą salę - znowu tę samą, co z Natalką. Rafał był już cały czas przy mnie. Aha, Michałek dostał 10 punktów. Już o pobycie na poporodówce nie piszę, bo i tak nie wiem, czy dobrnęłyście do końca tego wszystkiego. W każdym razie było ok. Poza tym, że obkurczanie się macicy strasznie boli. Tak, że w nocy myślałam, że znowu mam jakieś bóle porodowe. To były takie regularne skurcze - tylko zdecydowanie dłuższe i ze zdecydowanie dłuższymi przerwami. Bo moje skurcze porodowe to są takie jeden za drugim, praktycznie bez przerw. To samo miałam z Natalią. Dobra, koniec opowieści. Najważniejsze, że mam obok siebie ślicznego i kochanego człowieczka. ... ale nigdy więcej! Aha, no i jeszcze jedno - Rafał zdążył wrócić z Wiednia, a nie zdążył przyjechać z domu. Przynajmniej zaoszczędziliśmy, bo nie płaciliśmy nic - ani za poród rodzinny, ani za znieczulenie. Śmialiśmy się, że dobrze, że nie wróciłam się do domu, bo jak bym poczekała na mocniejsze skurcze, to na bank urodziłabym w samochodzie. _________________ nedka Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 10:40 No to jeszcze kilka słów o sobie. Jestem z Warszawy. Mam jeszcze córeczkę Natalię - ur. 18.06.2002 r. Co jeszcze chcecie wiedzieć? Aha, Michałka urodziłam w 38. tyg. ciąży, Natalię też w 38. Jejku, może mi ktoś w skrócie napisze coś o Was i co się tu ogólnie dzieje, bo chyba nie dam rady przejrzeć całego tego wątku. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 11:25 czesc nedka ogólnie na wątku dzieje się standardowo, wszyscy piszą o bolących cyckach, płaczących i nieśpiących dzieciach, o tym ze trzeba do pracy albo na uczelnie wracać i tym podobne pozdrawiamy serdecznie aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 11:52 nedka wiesz co my mamy taka metryczkę zrobiona jeszcze jak byłysmy 2 w 1 wiesz skad jestesmy,ile lat itd jak dasz adres to Ci przesle,mamy nawet zdjęcia niektórych brzuchatych.Chcesz? a to mój synio Maks forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051&a=16511302 Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa juleg wraca 12.10.04, 13:11 pisala, ze dzisiaj wychodza, bo antos mial jakies problemy bakteryjne (juleg twierdzi, ze przez nia) i bral atyniotyki ale juz jest chyba ok.. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 13:26 No pewnie, że chcę. nedka@gazeta.pl Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 sztuczne mleko - pomóżcie! 12.10.04, 11:35 chciałabym kupić puszkę jakiegoś mleka w razie jakby moja nieobecność w domu strasznie się przeciągnęła (bo z odciągania nici znaczy marność nad marnościami) i nie wiem czy to pediatra jakieś specjalne zaleca czy ja tak sobie po prostu mogę wejść do apteki i kupić pierwsze z brzegu. poradzcie co tu zrobić i jakie te mleko najlepiej kupić. dzieki za wszelkie informacje ale u nas dzis piękna pogoda, nic tylko nad morze jechać Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: sztuczne mleko - pomóżcie! 12.10.04, 13:08 ja karmie kaje nanem HA1, do nabycia w spozywczych Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: sztuczne mleko - pomóżcie! 12.10.04, 14:16 ja poszłam do apteki i poprosiłam panią magister żeby mi poleciła jakieś mleczko dla noworodków i kupiłam nan1. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 12:59 o matko i corko!!! ale ci fajnie, ze tak szybko urodzilas!!! ale wspolczuje tego strachu i bolu... dobrze, ze zostalas w szpitalu!))) gratulacje i buziaczki dla michalka Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Witamy nedka!!! 12.10.04, 14:30 nedka no to miałaś ekspresowy poród Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 o wszystkim 12.10.04, 20:18 U mnie dzien zaczął sie bardzo miło po fajnie przespanej nocce,mały spał w ciagu dnia budzac się tylko na cycusia,pszyszli goscie a on sobie dalej spał. Az wstał o 17.00 zjadł cycusia i zaczął sie przy nim wyginac i płakac,a nigdy tego nie robił tzn,nie płakał przy cycu,zasypiał i znowu budził sie z płaczem. Moze cos go bolało?zrobił małego kleksa,miał przerwe w kupce 2 dni,pomogłam termometrem ale nic nie wyszło,dopiero teraz zasnął.Biedny.tak to jest jak sie przyzwyczaji człowiek ze synio je i spi 3-4h i jak zacznie płakac to..niewie co robic. Mój ma potóweczki,bo nakładamy na pampersa jezcze tertówke wiecie na bioderka,ale kąpiel w krochmalu i zasypanie mączką ziemniaczaną pomaga. Maks dostał znowu w prezencie pieluszki(nie kupilismy jeszcze zadnej paczki) Dostał łancuszek ze słonikiem na smoka i siatke wiekszych ubranek od Wikusi,fajne ogrodniczki,bluzy,spodenki. Super!!! No i zjadłam ptysia,szarlotke,keksa,i takie z ciemnym kremem i mnie mdli,fuuu Kubowa mierze cukier i mam ok.100 takze mam nadzieję ze cukrzyca odchodzi wielkimi krokami. Idę płukac c... tantum rosą,pic szałwie na moje bolące cycki. pozdrawiam i dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: statystyka 12.10.04, 07:22 czesc nedko!!! przylacz sie, a juzci))) im nas wiecej tym weselej he he, a dziewczyny maja tu calkiem zakrecone pomysly)) tylko podaj nam pelne dane do statysktyki: kiedy urodzilas, ile wazylo i mierzylo dzieciatko i jak sie nazywa)) i jak chcesz, to opisz swoj porod, bo my wszystkie takie ciekawskie troche jestesmy... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: statystyka 12.10.04, 10:29 No to i ja się dopisuję. 1. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 2. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 3. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 4. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 5. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 6. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 7. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 31960 wzrost 48,8cm 8. Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 9. Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 10.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 11.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 12.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Izabelai, Milenaj9, Kornelcia! 11.10.04, 22:29 Melduję ze Maksowi odpadł pępus w piatek!Co nas wszystkim ucieszyło! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia pępek 11.10.04, 23:34 jak odpada kikut - to zostaje... pępek taki jak u nas? żadnego zaczerwienienia tylko wygojona skóra? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: pępek 11.10.04, 23:58 Tak, Sebastianowi odpadł w 14 dniu życia. paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pępek 12.10.04, 07:31 u moich dzieci tak bylo: pepusie takie jak u doroslych Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: pępek 12.10.04, 08:17 a u mojej odpadł tydzień temu,ale został jeszcze mały strupek,więc nadal przemywam go spirytusem. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 to już w domu:) 12.10.04, 14:52 dzieki za mleczne porady, jutro pojde do jakiegos sklepu zakupic mleko na wszelki wypadek. ja byłam na zajęciach a tatuś z maluchem sobie spacerowali, czyli dali sobie rade a zajęcia były okropne... właśnie robie kurs nauczycielski (na wszelki wypadek i teraz są zajęcia z psychologi, a prowadzący je pan uważa, że zjadł wszystkie rozumy, a moim zdaniem jest starym piernikiem, ale... a wczoraj była wielka niespodzianka. rozmamwiam sobie z koleżanką, a ona mi mówi,że przyszło wyrównanie do kredytu studenckiego po 140 zł za siedem miesięcy, czyli razem 980. a my nic nie wiedzielismy, że nam na koncie od miesiąca taka kasa leży taka miła niespodzianka. fajnie)) no to tyle, zaraz się ostry dyżur zaczyna, ide oglądać. pozdrawaiamy z zimnego ale słonecznego gdańska aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:31 Po dzisiejszej nocy Sebastian ma odparzenie, nie wiem czemu, zmieniam mu pieluchy przed każdym karmieniem i czasem jeszcze pomiędzy, czyli max co 3 godz, myję dupcię wacikiem z wodą. Teraz wietrzę (ale to ciężka sprawa, bo on wrzeszczy przy przewijaniu, przy 2 minutach wietrzenia co najmniej raz mnie obsika konkretnie i na dokładkę srajek mały zapuści jakiegoś kupkowatego kleksa, którym to zabrudzi i mnie i siebie, a jak go piotem przebieram, to jest wrzask) i jak już się usspokoi taki czyściutki i zadowolony, to słyszę, że znów kupę strzela. Czyli w zasadzie co bym nie robiła, stale w kupie siedzi. Macie jakiś pomysł jak mu pomóc i co zrobić, by mu zniknęło to odparzenie i nie przyszło kolejne? Dzięki z góry za pomoc, jeśli którejś uda się coś zaradzić. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:32 sudocremem od dziś smaruję, póki co poprawy brak, jak często można stosować sudocrem? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:38 Mnie połozna powiedziała, że Sudocrem to tylko na "płaskich" powierzchniach czyli np. pośladkach... A Jerzykowi zrobiły się jakieś problemy w pachwinkach i tak na całą pupę stosujemy Linomag. Po 2 dniach było wygojone. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:41 ja smaruję dupcię bepanthenem,tak mi doradziła środowiskowa Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:58 spróbuj jeszcze małego w krochmalu wieczorem wykąpać, albo w nadmanganianie. ponoć pomaga, a raczej nie zaszkodzi. ja przy przewijaniu małemu smaruje dupcie albo ta maścią co w szpitalu dali, albo zwykłą oliwką. powodzenia w walce z bolącą dupcią Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 17:18 Biedactwo. Slyszalam kilkakrotnie, ze ponoc maka ziemniaczana czyni cuda. Osobiscie nie probowalam. Mam nadzieje, ze szybko uda sie tobie wyleczyc Sebastianowi pupcie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:39 Aha, przy każdym przewijaniu. I. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 21:11 Wielkie dzięki za rady!!! To my go zaraz wykąpiemy w nadmanganianie potasu, byłam kupić, bo nie wiemy, prawdę powiedziawszy, gdzie się ten krochmal kupuje, tudzież jak się go robi. No i potem naładujemy na srajkową duocię sudocrem i zobaczymy. Oby mu przeszło. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 15:35 A jak dotąd używaliśmy przy każdym przewijaniu alantanu lub linomagu i było ok do dziś. Może pieluchy mu szkodzą: pampers newborn używamy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 17:14 Hejo Mojemu Kubusiowi pomagał Sudocrem, jak naczęściej i jak najwięcej,tak żeby była warstwa ochronna pomiedzy skórą a moczem, czy kupką,no i wietrzenie. Co do "dupolinek", czy wy też macie problemy w WC? Ja po porodzie przeżywam katusze jak mam iść do ubikacji, biorę błonnik w tabletkach,ale mało pomaga. Czy wiecie co można bezpiecznie przy karmieniu piersią brać na "rozluźnienie stolca", hihihi ? Jestem cała obolała, pupsko mnie boli, ze czasami nie moge karmic na siedząco. No ale może o czymś innym - dzisiaj byliśmy z Marysią na ważeniu, po 5 dniach, bo mało i dziwnie jada. Na szczęśie przytyła 100g, czyli nie głoduje, jak mi się wydaja. Tak czytam o tych kupkach , Marysia robi tylko jedną małą dziennie,hmmmm. A wisi mi na cycu całą noc, koszmar, dzisiaj po karminiu od 23 do 5 rano, dostała butelkę i zasnęła, bo nie dałam więcej rady :- (. Kto powiedział, że karmienie piersią jest łatwe i takie naturalne???? pozdrawiamy Iwona, Marysia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: problemy w WC 12.10.04, 18:31 zivona,widzę że nie jestem sama,ja też przeżywam katusze jak mam iść do ubikacji,ciekawe czy inne mamy też to mają?dziewczynki przyłączam się do pytania zivony,może coś polecicie na "rozluźnienie stolca" Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: problemy w WC 12.10.04, 21:15 Mówiąc wprost ja z wc to już korzystam tylko na siusiu, a zamiast tego drugiego przerzuciłam się na prykanie... I też nie wiem co począć. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: problemy w WC 12.10.04, 22:16 ja po szpitalu jak brałam czopki na hemoroidy,kupka była ładna i zawsze rano,zrobiłam przerwę mam zatwardzenie,mecze sie strasznie.Od dzis zaczynam znowu. Paula a Ty sobie zaaplikuj glicerynowego czopa,powinien pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: problemy w WC 13.10.04, 08:35 mi rewelacyjnie pomogły czopki glicerynowe (można brać jak się karmi),a naprawdę było ciężko nie dość że dupcia po cięciu bolała to jeszcze ten ropień nieszczęsny. więc polecam czopeczki i jedzcie jabłka, też dużo łatwiej potem idzie. mi to pomoglo, mam nadzieję, żę wam też. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia WC problem 12.10.04, 19:17 ja miałam problemy takie jak Wy w ciąży.. teraz mój organizm jest w stanie euforii macierzyńskiej i wszystko w nim pięknie funkcjonuje. tym niemniej wiem, co może Wam pomóc - siemie lniane: zaparzać rano 2 łyżki przez 30min i zjeść+wypić na czczo! POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: WC problem 13.10.04, 09:46 W szpitalu dawali czopki glicerynowe. Podobno pomagają od razu. Poza tym, jak tu już pisano, jedzcie surowe jabłka, najlepiej starte na takiej plastikowej tarce. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 17:22 a mój Kosma ma jakieś czerwone krosteczki na pupie. łącznie może jest ich z 10 na obu pośladkach w tym samym miejscu na obu.. ech.. nigdzie więcej ich nie ma. w przyszłym tygodniu mam iść z nim do pediatry, to się o to zapytam. chyba, że wcześniej pojawią się jeszcze jakieś w innym miejscu, albo te nie zniknął, to pójdę z nim wcześniej do przychodni. mój też nie da sobie powietrzyć spokojnie pupci - obsikuje całą łazienkę i jeszcze kupę robi na dodatek. tak samo jak Twój Sebastianek - mój Kosma ciągle w kupie siedzi. i nic się na to nie da poradzić. ja nie wiem, czy te pieluszki 'wchłaniają więcej luźnej kupy' rzeczywiście, czy może on aż tyle robi, bo zawsze coś znajduję w pieluszce. na odparzenia ja polecam krem nivea przeciwko odparzeniom - wg mnie niezły. położne za to chwalą sudocrem. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 12.10.04, 18:48 paula, ja patryka kapalam w krochmalu, albo potem w oilatum. sudokrem stosowalam wlasciwie nagminnie, dzialal rewelacyjnie. teraz kai stosuje balneum przy kazdej zmianie pieluszki. poki co odpukac... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Sebastian ma odparzoną dupolinkę:-( 13.10.04, 09:43 Paula, Sudocrem możesz stosować każdego dnia, profilaktycznie. Nie ma tak, że np. po tygodniu trzeba zrobić przerwę. Nie. Natomiast na odparzenia pupy kup w aptece Tormentiol. Na pewno pomoże. Wiem z doświadczenia po Natalce. Jak już nic nie pomagało, kupowałam Tormentiol i odparzenie znikało w ciągu kilku dni. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Tormentiol zakazany pon. 3 r. ż. 13.10.04, 10:05 Nedka, też gdzieś słyszałam, że tormentiol pomaga, a dziś w nocy przeczytałam na forum eksperckim opinię pani pediatry, że nie wolno, bo zawiera kwas borowy, łatwo wchłanialny przez skórę niemowląt. TYoteż Was informuję. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Tormentiol zakazany pon. 3 r. ż. 13.10.04, 10:20 ja nawet gdzieś wyczytałam, że nie powinno się używać nawet do 11 roku zycia. czyli u takich maluszków napewno odpada. paula a jak dupcia sebastianka, pomogło cos? Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Tormentiol zakazany pon. 3 r. ż. 13.10.04, 10:24 Oj, to niedobrze. Ja nie wiedziałam i stosowałam. Pomagał błyskawicznie. Kwas z tym kwasem. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 co na obiad? 13.10.04, 10:26 poradzcie cos, bo my w kóło rosół, marchewkowa, kurczak pieczony albo kotlety. już mi się nudzi takie jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Ale mialam ciezki dzien 12.10.04, 17:24 Jak dobrze, ze juz prawie sie konczy. Geniu chory, kaszel, katar i temperatura, no a co za tym idzie bardzo kiepski i marudny humor. Mnie niestety tez powoli bierze Maja w nocy kiepsko spala i w dzien tez (zawsze przynajmniej w dzien spi jak aniolek). Caly czas albo na cycu, chwile pospi i w placz. A jak w koncu porzadnie zasnela to przychodzil do pokoju Geniu i Maja sie budzila. Ciekawe co mnie czeka jutro i czy Majka tez sie rozchoruje. Z pewnoscia czeka nas wizyta u pana doktora - na szczescie pan doktor jest wybitnie sympatyczny i Geniu go uwielbia. Oprocz tego, ze jestem chora to jeszcze nie wyspana i troche przeraza mnie mysl, ze przez prawie caly rok bede taka niewyspana ((( Sorka, troche mam dolek i chcialam sie wyzalic. No, ale pojde teraz spac i moze mi sie choc troche polepszy. Udalo mi sie wstawic zdjecia na Zobaczcie - podaje linka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16540111&v=2&s=0 Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Ale mialam ciezki dzien 12.10.04, 17:35 Iza, ale twoje dzieciaczki sa sliczne, naprawde oboje nadaja sie prosto na okladke Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Ale mialam ciezki dzien 12.10.04, 17:42 Dzieki !!!! Od razu mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do izabelai 12.10.04, 18:57 izus, slicznosci!!! to jest pomysl: chcesz miec takie slicznosci polacz sie ze wschodem) naprawde takie europejsko-japonskie dzieci sa cudne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: do izabelai 13.10.04, 08:37 jakie urocze maluchy)) aż się buzia sama usmiecha jak się na nie patrzy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wizyta u pediatry 12.10.04, 19:02 bylismy dzisiaj zaszczepic patryka ostatnia obowiazkowa szczepionka wreszcie!! a za miesiac od nowa pilnowanie na szesc lat patryk sie darl przy tej szczepionce jak nigdy!!! ja nie wiem, po kim on tak histeryzuje??? przy okazji zwazylismy kaje i juz cale 3350) kawal baby)na ten jej katarek dostalismy przy okazji nasivin, zobaczymy, czy dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: do izabelai 12.10.04, 21:16 Gdzie się ogląda zdjęcia Mai i Genia? Ja też chcę!!! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Zobaczcie 12.10.04, 20:21 Iza, Twoje dzieci są jak z obrazka! Poza tym ja teraz mam mniej włosów od Twojej Majeczki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia agalaw7 :) 12.10.04, 17:25 ja też dziś pierwszy dzień na zajęciach. dziecko zostało z moją mamą, która sobie wybitnie nie umie poradzić z moim małym Buddą a jak Tobie minął dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros do mam po cesarce 12.10.04, 19:28 czy ten szew to sie czyms przemywa? dzis bylam na zdjeciu.. dziewczyna mi przeciela, wyjela i kazala sobie isc. a to jest zaczerwienione i zaropiale miejcsami i piecze.. no i nie wiem. w szpitalu mi tylko wietrzyc kazali i myc normalnie sie pod prysznicem.. boje sie czy sobie jakos go nie zakazilam czy cos.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do mam po cesarce 12.10.04, 19:37 weroniko, ja na poczatku przemywalam jodyna, po zdjeciu szwow spirytusem przez jakies dwa tygodnie, a teraz tylko czasem i smaruje contractubexem. nic mi sie nie babralo i nie mialam zropien. moze powinien cie obejrzec jakis lekarz?? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: do mam po cesarce 12.10.04, 19:40 jutro do nas przychodzi polozna rano to moze ona obejrzy i mi cos doradzi. bo mi podropialo na srodku tej kreski no i wszystkie te punkty gdzie byl szew. a wietrzylam jak kazali bo latalam w tych chirurgicznych majtach ciagle.. no i jestem nieco przerazona.. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: do mam po cesarce 12.10.04, 21:18 Ja nic nie robię specjalnego, po prostu 2 razy dziennie jak biorę prysznic, to myję bliznę mydłem. Jak masz ropę, to zadzwoń do swojego szpitala i zapytaj czy tak może być. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Życie jak w Madrycie:-) 12.10.04, 21:22 stierdziłam, ze pomimo tych nieprzespanych nocy i nieustającego przemęczenia teraz to mam dzięki mojemu skrzacikowi życie jak w Madrycie i jest taaaaaaaaaak fajnie!!! I właśnie wróciłam od fryzjera, mam fajny balayage i nową fryzurę i czuję się super: odmieniona, odmłodzona, odswieżona i w ogóle tak fajnie. Pozdrawiam Was baaaardzo mocno moje drogie internetowe pokrewne dusze! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izapw podawanie leku strzykawką 12.10.04, 21:41 Czy któraś podawała lek w ten sposób? Bo my mamy brać wapno. I kupilismy najmniejszą strzykawkę jednorazową. Dzisiaj podałam lek - była jałowa. A co jutro - trzeba nową czy się jakoś da wyparzyć? A może lepiej spróbować łyżeczką? Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Mój pierwszy płacz z Maksem 12.10.04, 22:14 No to sobie pobeczałam,jeszcze mam mokre oczy. Przyzwyczajeni ze mały spi i je je i spi,po pożegnaniu gosci o godz.17.00 maly zaczął się wyginac przy karmieniu i płakac,puszczał bąki ulewał i głosno krzyczał.Noszenie,bujanie,dawanie cycka nic.to sobie płakałm z nim,przysnął na 1h i znowu.Zadzwoniłam do kuzynki,tyle pocieszenia ze 3tyg zaczynaja sie kolki,mamy zrobic mu kapiel,masowac brzus,nosic na pilota,kupic cos na odgazowanie.Narazie lezy na piersi Marka na brzuszku,a ja ich obserwuje,strasznie mi go zal.Serce mi sie kraje.I takim akcentem kończe,zyczcie mi spokojnej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Mój pierwszy płacz z Maksem 13.10.04, 10:07 I jak minęła noc? Mój Michaś wczoraj był cudny. Taki grzeczny. Dzisiaj niestety nie może spać, bo coś wyraźnie go w brzuszku męczy. Kuli nogi i popłakuje. Przyśnie przy cycu i za chwilkę się budzi i krzywi. Pewnie też czekają nas kolki. A już naprawdę prawie niczego nie jem. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Mój pierwszy płacz z Maksem 13.10.04, 17:20 No to noc była super,mały spał od 23.00-3.00 potem cycus i spanko do 7.00 Bylismy razem na długim spacerku,przydał sie wszystkim bo tych kolkach. Fajnie słoneczko swieciło.Teraz mały sobie lezy i słucha muzy,bardzo lubi na brzuszku a wasze? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: podawanie leku strzykawką 12.10.04, 23:47 Ja podawałam, strzykawka zawsze nowa, nic trudnego, trzymaj dziecko w po zycji półleżącej i delikatnie wstrzykuj płyn do otwartego pyszczka. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: podawanie leku strzykawką 13.10.04, 09:30 Można oczywiście łyżeczką, ale są wtedy zwykle większe straty. My używaliśmy jednej strzykawki kilka razy, a pomiędzy parzyliśmy (nabierałam kilka razy wrzątku). Jak Magdzia nie chciała czegoś brać, to metoda była smoczkowo- strzykawkowa tzn smok do buzi, a strzykawka bokiem. Wtedy - przy ssaniu - jakoś automatycznie połykała. Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: podawanie leku strzykawką 13.10.04, 09:53 Dzięki, metoda smoczek + strzykawka bardzo mi sie podoba I. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: podawanie leku strzykawką 13.10.04, 10:02 Ja podawałam Natalii zawsze z tej samej strzykawki. Nawet jej nie parzyłam. Po prostu po podaniu leku myłam strzykawkę pod bieżącą wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
kkasia_lublin Re: podawanie leku strzykawką 13.10.04, 15:55 hej włanie ogladam statystyki i widze że Twój Sebastianke to ma identyczna wage i długośc urodzeniowa co moja kornelia Kornelia miała 48 cm i 2660 urodziła sie miesiaz wczesniej ale za to tetraz to duza dziewczynka pozdrawiam Was oto ona forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14629602&a=16644486 Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Maksymilian ma dzis imieniny 12.10.04, 23:08 No mój synio ma swoje pierwsze sięto-imieninki ale dostał prezent-kolkę,buuuuu ale spi juz od godziny moze mu przeszło? Wszystkiego naj mój syniu-mama Dosia Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 statystyka i inne 13.10.04, 00:07 hej o rany jak juz pozno!!!! to tylko melduje, ze sie dopisalam do statystyki, ale mnie wrzucilo gdzies tam wysoko i juz lece spac, bo Piotrus spi od dwoch godzin a ja czytam zaleglosci zamiast nadrabiac te w spaniu pozdrawiam Nowe Mamy i spadam dobranoc Dzieci r. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 02:54 100 lat!!! Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 08:47 i od nas też sto lat i żeby te kolki nieszczęsne szybko minęły. aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 exilvia :) 13.10.04, 08:58 dzień na uczelni minął szybko, bo to tak naprawdę tylko 1.5 godz było. na uczelnie mam minutkę spacerkiem, więc nie jest to taka wielka wyprawa, a żeby było jeszcze fajniej to mój mąż pracuje właśnie na uczelni to ja mu małego podrzuciłam do jego pokoju, a sama pieterko wyżej myk na ćwiczenia i chłopaki już sobie potem sami radzili poza tym wzięłam teraz urlop, bo stwierdzilismy że kurs nauczycielski mi się przyda, a jakbym już studia skończyła to taka przyjemność kosztuje u nas 3000, brrr. a tak w tym roku zrobie sobie kurs, a za rok napisze prace, bo zajęcia obowiązkowe z piatego roku zrobiłam już na czwartym, tak żeby mieć więcej czasu dla małego. więc chodzę teraz na zajęcia z pierwszym i trzecim rokiem i czuję się odrobinę staro a poza tym to są takie jakieś głupie zajęcia typu psychologia - naprawdę żenujące i dydaktyka fizyki - śmiechowe. normalnie już wiem czemu nauczyciele są tacy dziwni, po takich zajęciach też będę pozdrawiamy cieplutko i czekamy na twoja relację z zajęć aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Kurs nauczycielski. 13.10.04, 10:01 Aga, ja też robiłam. U nas to było w sumie aż300 godzin, strasznie zajmujące i nudne, Pani od pedagogiki-gruba jak wieloryb opowiadała w kółko o swoich "voyagach do słonecznej Italii", a ta od psychologii to chyba sama nie wiedziała o czym mówi. Same pierdoły, nic nowego, czego człowiek by nie wiedział i jeszcze nas wykorzystywali, byśmy im za darmo tłumaczenia robili! Oj, strata czasu, mam nadzieję, że Twój mąż bardziej się przykłada do prowadzenia zajęć Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Kurs nauczycielski. 13.10.04, 10:18 no u mnie tez ze 300 godz wyjdzie, w nastepnym semestrze jest tego od zatrzesienia, jakies pracownie, praktyki i pierdołowatych wykładów ciąg dalszy. a mój ukochany nie ma przyjemności prowadzenia zajęć, tylko siedzi w tym swoim laboratorium i coś mierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Kurs nauczycielski. 13.10.04, 12:00 ja też robię na studiach taki kurs. sama nie wiem, po co! bo nauczycielką być nie zamierzam. jestem na to zbyt niepewna siebie i swojej wiedzy, zbyt mało opanowana i do tego nadwrażliwa. dzieci by mnie w szkole zjadły. zajęcia tez mi się nie podobają kompletnie. tzn teoretyczne zajęcia już skończyłam . zostały mi praktyki asystenckie na uczelni i w LO. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: exilvia i agalaw7 13.10.04, 13:20 eh..a u mnie na uczelni dużo zajęć,jutro np mam zajęcia od 14 do 20,plus pół godziny na dojazd w jedną stronęnie wiem jak ja tyle wysiedzę,zwłaszcza że te zajęcia są strasznie nudne.W sumie to nie mam żadnego dnia wolnego,a myślałam,że na 5 roku to już będą luzy Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: herbatka 13.10.04, 13:23 a ja kupiłam dzisiaj w aptece herbatkę mlekopędną herbapolu za 6 zł 25 torebek,zobaczymy czy zadziała Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 09:31 Sto lat bez kolek !!! Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 09:57 Dołączamy się do życzeń. I & J Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Różna wielkość piersi 13.10.04, 10:00 No. Od niedzieli. Myślałam, że to przez karmienie raz jedną raz drugą. Ale stan się utrzymuje, mimo stopnia wyssania przez Jurka. Jejciu, dlaczego tak jest? Przed ciążą były raczej równe I. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Różna wielkość piersi 13.10.04, 10:22 u mnie od kilku dni to samo prawa jak melon a lewa jak cytrynka, mam nadzieje że tak nie zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Różna wielkość piersi 13.10.04, 14:44 mialam mialam przystawialam do tej mniejszej dwa razy czesciej niz do tamtej duzej i wyrownalo sie, a swoja droga sama jestem ciekawa skad takie zjawisko?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 07:48 oj, to chociaz spoznione, ale my z kajunia dolaczamy sie do zyczen. zeby nie mial wiecej kolek!!! i przesylamy caluska w pietki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 13.10.04, 07:57 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 8. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 9. Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 10.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 11.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 12.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 13.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 14.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 15.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 16.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
juleg jesteśmy!!! 13.10.04, 09:27 Witam!!!Wróciliśmy wczoraj, zgłaszam obecość i za jakiś czas napiszę coś więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: jesteśmy!!! 13.10.04, 09:33 No i dobrze, że jesteście. Witamy z powrotem, bo ja jeszcze nie mogę powiedzieć "witamy wśród świeżych mamuś!" Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: jesteśmy!!! 13.10.04, 10:07 Czekamy na wieści z niecierpliwością. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: jesteśmy!!! 13.10.04, 09:47 no to witamy i czekamy na opowieści o maluszku. pozdrawiamy aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: jesteśmy!!! 13.10.04, 11:57 re-witaj Juleg )))) koniecznie napisz, co i jak u Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 13.10.04, 12:03 zagladamy nieregularnie, ale regularnie jesteśmy wiec sie dopisuje Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20, waga 3650g wzrost 52cm M&M Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 bis 13.10.04, 13:46 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 8. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 9. Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 10.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 11.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 12.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 13.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 14.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 15.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 16.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 17.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
iga04 Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 bis 13.10.04, 15:35 Hej mamuśki! Pewnie mnie już nie pamiętacie, kilka razy odezwałam się jeszcze na "oczekujących", niestety później miałam ograniczony do minimum dostęp do internetu ale czasami udawało mi się poczytać co u Was nowego. Teraz mam znowu możliwość korzystania z internetu tylko czasowo nie wyrabiam. Jak Wy to robicie? Dziecko albo dwoje dzieci, związane z nimi obowiązki i macie jeszcze czas zeby tyle tutaj pisać. Podziwiam Was. Jeśli pozwolicie to chciałabym dopisać się do Waszej listy: Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. Pozdrawiamy Iwona i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 bis 13.10.04, 16:31 buuuu Radce synio sie urodzil w moim terminie jak ja chcialam miec wrzesniowe dziecko)))) duzo juz naszych bejbuskow jest na swiecie oby tak dalej.. przy okazji.. ja widze nowe mamy czy to tylko osoby co zniknely z tamtego forum pzed 600 postem? PPPPPP fajnie fajnie im wiecej nas tym lepiej. tylko jak to sie ma do metryczki??? pozdrawiam. w. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przeziębienie 13.10.04, 17:10 buu, a ja się przeziębiłam,czuję się beznadziejnie,mam katar i boli mnie głowa,tylko żeby mała się nie zaraziła.Dzisiaj cały dzień jest na sztucznym mleczku,bo ja nie chcę się do niej zbliżać,boję się,że teraz to już całkiem odzwyczai się od cycka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 po raz 3 13.10.04, 17:05 zaczyna mnie to wciagac 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 8. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 9. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 10.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 11.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 12.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 13.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 14.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 15.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 16.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 17.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 18.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: SPIS DZIECI na dzien 13.10.04 po raz 3 13.10.04, 17:11 widzę że nasza lista się powiększa,fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi A to mój Mateuszek 13.10.04, 18:17 Witam! chciałam pokazac Wam mojego synka Mateuszka, na tych zdjęciach mial 2 tygodnie ) Ogólnie jest spokojny ale dziś plakal od rana i nie wiem co mu było... ( nie miałam czasu nawet na chcwile siąść do kompa, więc mam zaległości w czytaniu co u Was słychać muszeponadrabiać a tymczasem pozdrawiam cieplutko Kasia i Mati forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15466553&a=16634185 Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: A to mój Mateuszek 13.10.04, 19:58 Jakie ma pućki! Słodki chłopczyk. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Ku przestrodze! 13.10.04, 20:04 Sebastian strasznie się dziś zakrztusił i nie mógł odkrzsztusić, aż go wzięłam do góry nogami sobie na ręku, poklepałam po pleckach i wylałam z niego całą butlę mleka, którą dopiero co wypił. Koszmar, przepłakałam całe popołudnie, bo wyglądało to dramatycznie. Uważajcie na swoje pociechy, ja już nie wiem co począć, bo Sebastian ciągle ulewa, codziennie wymiotuje z raz i czesto sie przez chwilę krztusi. Pediatra mówi, że ma pewnie refluks żołądkowy, bo to typowe dla przedwczweśnie urodzonych dzieci ze słabym napięciem mięśniowym. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Ku przestrodze! 14.10.04, 11:01 Współczuję, można się rzeczywiście bardzo wystraszyć. Moja Natalia strasznie ulewała i wiem, jakie to męczące i stresujące. Na pocieszenie powiem Ci, że może niedługo to minie. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Po usg przezciemiaczkowym. 13.10.04, 20:06 To było nasze najważniejsze badanie, już 2-gi raz je robimy, sprawdzające czy zamatrwica nie uszkodziła mózgu u Sebastianka. I wyszło prawidłowe, uff..... mamy znów powtórzyć za 6 tyg, ale już nic strasznego nam nie grozi, hura! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: A to mój Mateuszek 13.10.04, 20:42 kolmi! Mati jest sliczny,fajowy chłopak koniecznie musza sie nasze chłopaki poznac! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Jutro jedziemy na pobranie krwi 13.10.04, 20:48 Ciotka dzwoni wczoraj cała w stresie ze mamy juz robic badanie itd,ja mówie ze przeciez miałam pomierzyc swój cukier parę dni,ciotka stwierdziła ze pare dni to juz mineło,hihi. Cieszę się ze tak dba o Maksia,zbadamy tez mocz,Marek zakupił specjalny woreczek,dzis mu załoze,chyba nad ranem co?Tak koło 5-7 jak wstanie na cycka.Bo do labolatorium jedziemy na około 11.00,znowu go bedą kłuli w paluszek,buuuuuu mam nadzieje ze wyniki bedą dobre i moze ktos go tam zwazy? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 klub posiadaczek zwierzaka na H!!!!! :-O 13.10.04, 20:52 Kubowa doradziła siedzenie w rumianku,polecam. Tylko cos mam twardą k...jem jabłka ale marny efekt,czopki stosuje hemorol. Kto pisał o siemię siemieniu,hihi jak to sie piszę? Prosze dajcie znac jak to przygotowac,to nie Ty Ido droga? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: klub posiadaczek zwierzaka na H!!!!! :-O 13.10.04, 22:43 Ja jako debiutująca - podczas porodu wyskoczyło mi coś takiego (to było parcie, Mała wyszła na supermenkę - z rączką przy buzi), ale lekarz powiedział, że to się wchłonie samoistnie, w ciagu 9 dni. Sądząc z waszych wypowiedzi chyba nie powinnam mu wierzyć - a więc nasiadówy i jakaś maść? Rany, a to jest w szwach, jak tam sie dostać... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: klub posiadaczek zwierzaka na H!!!!! :-O 14.10.04, 12:46 Przyłączam się paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: A to mój Mateuszek 14.10.04, 12:42 > Ogólnie jest spokojny ale dziś plakal od rana i nie wiem co mu było... ( może chciał do mamy na ręcę, a nie tylko leżeć w łóżeczku albo zazdrosny o komputer, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 10:14 Wszystkiego najlepszego!!! Żeby minęły te wstrętne kolki. nedka, Natalia i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 11:50 ))))))) pierwsze imieniny Maksia ZDROWIA i DUZO UŚMIECHÓW życzą Ida i Kosmuś. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 17:35 Spiewam Maksusiowi sto lat na pierwsze imieninki)A moj Maksymilian (Oliver Maksymilian wprawdzie, ale zawsze) sie spoznil i imieninki przegapil. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 13:09 Wszystkiego naj,najlepszego dla maluszka,niech zdrowo rośnie Milenka i Lenka. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 17:17 Maks i jego mama dziekują za piękne zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 18:22 Hej Kornelciu!!! Dołączam sie do naj naj najlepszych życzeń ddla Maksa!! Nich rośnie zdrowiutko i spokojnie i niech go otacza dużo miłości przesyłamy całuski Kasia i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Maksymilian ma dzis imieniny 13.10.04, 20:09 Spóźnione życzenia dla małego Maksia! Niech będzie szczęśliwy w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS - po raz 4 13.10.04, 20:26 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 8. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 9. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 10.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 11.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 12.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 13.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 14.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 15.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 16.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 17.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 18.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 19.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: SPIS - po raz 4 -> komentarz ;) 14.10.04, 00:11 chłopaki górą, hihi wojna idzie.. no i obalamy mit, że więcej dzieci się rodzi w nocy! i że dziewczynki są mniejsze od chłopców. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI NA 14.10.04 14.10.04, 08:03 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 8. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 9. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 10.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 11.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 12.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 13.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 14.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 15.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 16.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 17.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 18.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 19.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 20.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: SPIS DZIECI NA 14.10.04+juleg 14.10.04, 08:23 kubowa napisała: 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 8. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 9. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 10.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 11.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 12.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 13.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 14.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 15.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 16.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 17.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 18.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 19.Antoś (juleg) ur.6.10 godz 1.00?? waga 3550 wzrost 57 cm 20.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 21.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia agalaw7 :) - studia 13.10.04, 11:48 ale masz fajnie! myślisz ze sporym wyprzedzeniem - świetny pomysł, żeby zrobić ostatni rok wcześniej i mieć dla Maleństwa potem więcej czasu. mnie ciąża trochę zaskoczyła więc nie miałam takiej możliwości nawet. ale na razie nie narzekam. samo wyjście z domu na trochę dłużej, poczucie atmosfery studiów, posiedzenie na wykładzie i u profesora na seminarium dało mi dużo energii. tylko, że z drugiej strony - zostawienie dziecka z mamą, która się go boi... równa się ciągłemu dzwonieniu do domu i pytaniu, co tam się dzieje. cieszę się, że dziś nie musiałam nigdzie wychodzić. dziecko moje kochane smacznie i spokojnie śpi, moja mama nie biega z butelkami i smoczkami dookoła niego większe jazdy się zaczną, jak tata Kosmy przyniesie dziś łyżeczkę do karmienia Medeli co prawda - zalecają ją dla 2 miesięcznych dzieci, ale może nasz kochany Szkrab sobie już z nią poradzi Agalaw7 - studiujesz fizykę? Pozdrawiamy, Ida i 19-dniowy Kosmuś Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: exilvia :) - studia 13.10.04, 12:53 tak właśnie studiuję fizykę, fajnie nie będziesz mamę uczyć karmić małego łyzeczką, powodzenia!!! my narazie nie mamy takiego problemu, bo ja znikam na bardzo krótko, a ponieważ piersią zbyt długo nie zamierzam karmić, to za jakiś miesiąc zaczniemy naszego księciuna do butelki powoli przyzwyczajać. a swoją drogą to faktycznie dobrze tak wyjść z domu i porobić coś innego niż siedzenie z maluchem (mimo, że jest najfajniejszym maluchem na świecie pozdrawiamy i idziemy na spacerek - a dziś zimno u nas. aga ijędrek Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Do doswiadczonych mamus:) 13.10.04, 17:43 Hip hip hurray! Odszedl mi dzisiaj rano czop albo przynajmniej jego czesc Z Julkiem nictakiego mi sie nie zdarzylo i nie mam pojecia jak to dlugo moze jeszcze potrwac. Dzwonilam do lekarza i pielegniarka powiedziala mi ze moze byc dzisiaj a moze i za tydzien i zeby im dac znac jak dostane skurczy co 10 minut. Narazie skurczy niet, to przyszlam do pracy ale czuje sie jak bomba, ktora moze lada chwile wybuchnac Jak to bylo u was? Ile mam jeszcze czasu (bo u nas malowanie i podobno na dodatek mamy dostac oferte na dom dzisiaj, hihi) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Do doswiadczonych mamus:) 13.10.04, 17:52 czopem sie nie sugeruj czekaj na ew. skurcze u mnie odchodzil przez jakies trzy dni (bo mi chyba lekarka przy badaniu poruszyła).. ale jest to niewatpliwei zapowiedz porodu zblizajacego sie potem mialam takie skurcze rozne i nieregularne raz mocne raz silne od poludnia a rano dowiedzialam sie po badaniu ze mam juz 2 cm i skrocone i wygladzone i ze schodze do porodu potem na dole po jakiejs godzinie czy dwoch badala mnie ta sama lekarka co poruszyla i przebila mi pecherz i sie nagle zrobilo z niepewne 3-4 bardzo pewne 6cm no i potem juz poszlo. znieczulenie co prawda zamazalo skurcze na ktg ale ja juz po poltorej godzinie wylam z bolu bo mi naparzalo w pas miednicowy z tylu i to bylo silniejsze ode mnie no a potem troche pokucalam i rpzeszlismy na pordowa i tam bardzo sie staralismy... no ale dziecko nie tak glowke ustawilo albo cos.. i poszlismy na ciecie.. zycze ci zeby nei skonczylo sie tak az no i powodzenia trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros probowalam nadrobic zaleglosci... 13.10.04, 18:02 przeczytalam dwiescie psotow i moja mala jeszcze o dziwo spi - znaczy zaraz skonczy ale tak sie najpierw zaczytalam ze pol rosolu sie wygotowalo a potem tak czytam o tym prasowaniu i wpadlam na to ze moze by poprasowac wiec sobie ide tylko tak zauwaze troche na marginesie... moje dziecko sie nie brudzi i ja ja przebieram tylko rpzy kapieli? raz sie zdarzylo ze pielucha sie przecedzila nieco. ulewamy na pieluche nie na ubrano a i tak super rzadko nam sie zdarza. skarpetki z raczek zacmoktane czesto ida do prania ale to tyle.. czy to dziwne jest? srodowiskowa byla dzis i byla smiesznie gadatliwa. opowiadala o karmieniu o jedzeniu dla mam o przewijaniu o smarowaniu.. siedziala chyba ze dwie godziny.. mala ma troche odparzona pupe no i ropiejace oczko. poza tym super.. no i nie wyglada na zaglodzona jak to pani polozna ujela obejrzala mi tez szwy i sa w porzadku.. tyle ze zaczerwienione nieco. kazala przemywac spirytusem. powiedziala ze bardzo ladnie to wyglada i zgrabnie mnie pocieli.. kupki moj skarb ma takie pomaranczowe i chyb apod cisnieniem bo sie po pierwsze na nie budzi, po drugie to slychac ze je robi no i czuc jesli sie trzyma akurat reke na pupce dziecka, a po trzecie to musi wtedy wisiec na cycusiu zeby sie skoncentrowac. a skreca ja niesamowicie przy tym.. malo brodawki z buzi nie wypusci daje nam juz troche pospac ale to tylko dlatego ze zrezygnowalam i spimy z nia razem. ukladam ja po prostu kolo siebie i jakos daje rade wtedy po trzy godzinki pospac. staram sie nawet sama ja w nocy przewijac zeby moj mezulek biedny troche pospal.. taki chlopak zapracowany przy nas jest bez przerwy ze mu sie nalezy.. strasznie mnie nawala kregoslup na wysokosci lopatkowej.. czyzbym miala biust nagle za duzy i za ciezki?/? nie ma dla nas wygodnej pozycji do karmineia.. wierce sie niemal rownie jak moje cudo poza tym nie czuje boli brzucha czy takich meisiaczkowych jak przy kurczeniu macicy a za to mam taki dziwny bol w spojeniu lonowym, jakby mi ktos na miednice naciskal. nawet w ciazy nie mialam tak nieprzyjemnego uczucia.. i jeszcze mam wrazenie ze moje hemoroidy sie specjalnie zlosliwie powiekszyly z racji ich wykrycia. tyle ze nie bola a.. swedza. normalnie nie daje sie wytrzymac.. kurde co za wstyd. kazalam mezowi zapytac nasza lekarke o jakas masc i czy podziala. a on zasugerowal ze moze sobie do szwagierki zadzwonie i z nia pogadam... jasne.. o moich hemoroidach.. ze szwgierka??? spadl moj maz chyba z ksiezyca. ja sie tyle miesiecy wstydzilam kogokolwiek zapytac co to jest... no i tyle moich refleksji biegne do prasowania pozdrawiam serdecznie, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka zdjecie Ady:) 13.10.04, 19:06 Weroniko, Ada jest sliczna Taka dorodna dziewczynka, ze az cos Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: zdjecie Ady:) i Mateuszka:) 14.10.04, 08:50 ależ te wszystkie dzieci to urocze są zakochać się można. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 09:05 wczoraj mieliśmy mega przeprawe z teściową. leżymy sobie, pijemy winko jemy ciacha, ogladamy film, maluch sobie lezy z nmi na łózku, czyli wszystko jest si. godzina 19.20 pukanie do drzwi i bez powiedzenia proszę wchodzą teściowie i mówią "niespodzianka". no to mój ukochany jak się zdenerwował, to aż się przestraszyłam. poweidział, że proszę dzwonić wcześniej jak się chce nas odwiedzić, bo my sobie takich niezapowiedzianych wizyt nie zyczymy, że co to ma być kontrole jakieś czy co? oczywiście była to już któraś z rzędu niespodziankowa wizyta. no i się zaczęło...teściowa na to, że rodzice to mogą zawsze i bez zapowiedzi do dzieci przyjeżdżać, a jak chcemy to oni już mogą nigdy nie przyjeżdżać i możemy się nie znać i takie tam blablabla i do kompletu oczywiście powiedziała, że jędrkowi coś jest bo zaczął marudzić jak go wzięła na ręce, że chory albo coś. koszmar normalnie. cały wieczór nam popsuli. i teraz będzie, że męża buntuje, żę wszystko przeze mnie - bo jeszcze był komentarz o tym, że ten mój arek to strasznie chudy, co on je??? bo nie zmieścił się w przedpotopowe spodnie, które mu kupili w lumpeksie,(bo cała kasa to na mnie idzie a on nawet porządnych spodni nie ma bo my juz tacy wykształceni to się nie chcemy zadawać z "motłochem". dzięki bogom moi rodzice mieszkaja kawał drogi od nas, bo podwójnej dawki niespodzianek to bym nie zniosła. a jak jest u was, też macie jakies fajne przezycia Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 11:03 Współczuję i jednocześnie gratuluję męża. Ja na szczęście mam cudownych teściów. Nie robią takich niespodzianek i nie wtrącają się, ale zawsze są chętni do pomocy. Naprawdę cudowni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 12:39 my zaprosiliśmy bliższą rodzinę na jedno spotkanie, kiedy przyjechali rodzice Taty Kosmika (oni z daleka - z innego miasta, a moja rodzina z sąsiedniego osiedla), żeby mieć wszystkich na jakiś czas z głowy. myślałam , że to dobry pomysł, ale pomyliłam się... bo wszyscy jak jeden mąż zaczęli mi dawać dobre rady i krytykować wszystko prawie, co ja z dzieckiem robię - jak robię, kiedy, jak często itd itp.wzięłam Kosmusia i poszliśmy do innego pokoju,pod pretekstem, że Mały chce już spać, zostawiając rodzinkę samą sobie Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 13:02 my na razie nie zaprosilismy jeszcze niogo i sami z siebie sie nieproszeni goscie nie zglaszaja. ale mysle ze wkrotce musimy zaczac przyjmowac. tylko jak skoroja caly dzien spedzam w pizamie z dzieckiem wiszacym u piersi? dom nie posprzatany bo pawel niewyrabia sie ze wszystkim sam. jeszcze nierozpakowane po przeprowadzce rzecyz z katow wygladaja a tu gosic przyjmuj... no i rpzeciez wiecej jak herbata i paluszki to nie przygotuje na powitanie.. rodzice to jeszcze zrozumieja ale reszta? pozdrawiam. w. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 13:02 U nas aktualnie z rodzicami/tesciową jest ok, tylko że nikt się nie kwapi by mi pomagać choć ciut, a szkoda, bo jakby mi ktoś zakupy zrobił czy poprasował lub ugotował czasem, byłoby miło. Ale co ja przeszłam z siostrą mego męża (jędza nad jędze i prymitywem strasznym) i trochę z teściowa(choć to z teściową już uważam za przedawnione i zapomniane dla dobra ogółu) to tylko ja wiem... Ja też lubię teraz się nacieszyć moją trzyosobową rodzinką i pożyć tak samemu przez moment bez tych wszystkich chętnie odwiedzajacych (nikogo prawie nie zapraszam póki co, bo nie mam kiedy sprzątnać, umalować się itp na ich przyjście). Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 16:34 no ladnie, podziwiam Twojego meza pozdrow Go ode mnie moi goscie przychodza i odchodza, nie mam posprzatane, nie maluje sie, a po domu chadzam w spodniach z dresu i koszulach meza, a karmie jak Piotrus jest glodny, czy ktos jest czy nie jednym slowem podchodze do sytuacji bezstresowo i nie bede sie niczym przejmowac, musze Wam powiedziec, ze przy drugim dziecku czlowiek jakos bardziej lajtowo podchodzi do wielu spraw pozdrawiam i nie Glowy do Gory Radka, Piotrus 24 dniowy i Magda 7 lat (oraz maz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: ciężkie życie, a jak u was? 14.10.04, 18:31 A u mnie odpoczątku była mama,bardzo mi pomagała i nie dawała zbędnych rad. Potem odwiedzali nas znajomi teraz np.jest moja kolezanka z pracy,ja czuję sie dobrze,mój mały tyle spi ze ledwo go widzą,hihi taki on goscinny. Jutro wpadnie kolezanka,weekend mamy wolny a następny tydzien tez kroją się odwiedziny.My zawsze towarzyscy,zawsze pełno znajomych.na początku to byłam zmeczona ale teraz jest ok no i nie siedzą nigdy długo,a Maksik dostaje prezenty,hihi.Dzis dostał pieknego pluszowego konikka grzechotke i gryzaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do doswiadczonych mamus:) 13.10.04, 20:08 Aga, z czopem podobno nic nie wiadomo - mi odszedł w przededniu porodu, zaraz potem obniżył się brzuch i weszły mocniejsze skurcze. Ale czop niestety nie mówi, czy to już...trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Do doswiadczonych mamus:) 14.10.04, 00:03 mi odszedł czop o 20 w czwartek, a o 8:45 w piątek Kosma był juz na świecie od razu po odejściu czopa pojechałam do szpitala. i spędziłam tam niezapomnianą noc... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Haneczka wita! 13.10.04, 20:00 Witajcie Kochane Dziewczyny, Meldujemy się z Hanusią, urodzoną 10.10 o 11.10. W sobotę męczyłam Was pytaniami o te dziwne skurcze, które ostatecznie okazały się być tymi właściwymi. Męczyłam się z nimi całą sobotę, a wieczorem zagęsciły się. Ostatecznie o 4 nad ranem obudziłam Dyzia i pojechaliśmy do szpitala nieco stremowani a ja umęczona całonocnymi mocnymi skurczami co 7-8 minut a i częsciowo co 5. W szpitalu na szczęście nas przyjęli, miałam na wejściu 2 cm rozwarcia. No i praca nad postępem skurczów - same wiecie, nic miłego, ale jak o godz.9 odeszły mi wody i połozna powiedziała, że teraz skurcze bedą mocniejsze ale za to dłuższe to poprosiłam o zzo. To miało przyspieszyć akcję i tak się stało - po półtorej godzinie skakania na piłce przyszły bóle parte. Ale wiecie, moment kiedy zaczęło działać zzo byl boski - zrobiło mi się nawet wesoło, zaczęłam dowcipkować - tak to można rodzić. Koniec końców urodziła się Haneczka, która jest dla nas obydwojga cudem świata - jesteśmy zakochani na całego! Zaraz po porodzie stwierdziliśmy, że możemy mieć następne! ) Hanusia ważyła 3600g, 54 cm i 10/10. Ma kudłaty, czarny łepek, rzęsy i brwi i w ogóle ) Niestety, w brzuchu wyrobiła sobie nawyki i teraz nie umie ssac piersi, jestem więc "podłączona" do laktatora, ale z Dyziem pracujemy w temacie, żeby ją nauczyć.(najgorsze za mną - na poczatku kazano mi odciagać pokarm co dwie godziny przez pół godzinu, na sen nie zostawało mi prawie nic). Byliśmy w poradni laktacyjnej i mamy cały trening - co trzy godziny przystawianie do piersi, odciąganie i karmienie. Trzymajcie sie więc proszę za nas kciuki, żeby się udało - jak na razie nawet jak Mała chwyci piers to z nią zasypia, bo częsci przez śladową żółtaczkę.Ale jest szansa, że się nauczy i co jest moim marzeniem - karmienie piersią wydaje się być luksusem przede wszystkim dla dzicka ale i dla mnie. Wczoraj przeżyłam w nocy swój baby-blues ale nie ma o czym pisać. Kumulacja zmęczenia, zamartwiania, braku wiedzy, noc, brak pokarmu, głodne kochane dziecko - przeszło mi trochę dopiero po wizycie w poradni. Dobrze, że jest nas dwoje rodziców, bo chyba bym zwariowała. Czytam po mału Wasze mejle i gratuluję Wam wszystkim wspaniałych dzieciaków. Ale świat się zmienia jak sie ma takiego szkraba - nie do opisania! Żeby tylko wytrzymac ten okres zmęczenia! pozdrawiamy ciepło Inga i Hanuśka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Witamy Haneczkę 13.10.04, 20:43 Witamy Cie ingutko i Twoja Haneczkę,czekamy na zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Witamy Haneczkę 14.10.04, 16:35 gratulujemy, witamy i calujemy w pietki Radka z Piotrusiem Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Haneczka wita! 14.10.04, 00:01 Ingutko, nareszcie na tym forum - WITAJ )) razem z Hanusią (jednak!). ... ja też nastęny poród z zzo - nie ma głupich. jeden naturalny całkowicie wystarczy mi na calutkie życie. trochę się nie dziwię, że niektórzy mają tylko jedno dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Haneczka wita! 14.10.04, 11:08 Witam Haneczkę. Wzruszyłam się, czytając Twojego posta, bo tydzień wcześniej przeżywałam to samo. Też sobotnie skurcze i niedzielny poród. Gratuluję! Życzę powodzenia w karmieniu. Zmykam myć głowę póki mały zasnął. pa nedka Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka boląca pierś 13.10.04, 20:06 Przy okazji zapytam, co to jest, mam obolałą, twardą pierś - w nocy nic nie leciało, rano biłam rekordy laktacyjne, teraz pierś jest wielka, twarda, gorąca i obolała, zwłaszcza twarda i boląca z jednej strony - czy to zastój czy nawał? na razie przykładałam zimny ręcznik, trochę pomogło, ale nie wiem co z tym robić, pomóżcie! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: boląca pierś 13.10.04, 20:41 jesli chodzi o obolałe,twarde,tkliwe piersi jestem tu ekspertem,hihi pewnie masz zastój,spróbuj rozmasowac lekko pod przysznicem-letnim potem ubij kilka lisci kapusty z lodówki i przyłóz na 15-20 min na piersi. Powinno przyniesc ulgę poczytaj tez forum karmienie piersią,są tez tam moje posty i wypowiedz eksperta P.Moniki.Mozesz tez zadac pytanie. Umnie było tak ze do 3 doby było mało pokarmu a w 4 wysadziło ze nie mogłam spac z bólu,do tego popękały mi brodawki.To było straszne. Teraz mam tak ze piers która ma przerwę jest twarda i boli i czekam az Maks sie obudzi i ja oprózni. tez mam nadzieje ze wszystko się unormuje,rany.... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: boląca pierś 13.10.04, 21:00 Dzięki kornelcia, powiedz mi jeszcze proszę czy dodatkowo ściągnać z takiej obolałej piersi pokarm, czy tez ją zostawić aż przyjdzie na nią przy następnym karmieniu czas? Boje sie ściągać za często, zeby nie prowokowac dodatkowej produkcji... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: boląca pierś 13.10.04, 21:13 Tez sie tego bałam,dlatego jak bardzo dokuczała to tylko tycio tycio sciągnełam dla ulgi,a teraz czekamaz mały sciagnie.Poczekaj spróbuje tu wkleic odpowiedzi z forum karmienie piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: boląca pierś 13.10.04, 21:16 Odciągać warto tylko wtedy, gdy pierś robi się napięta, a maluch odmawia ssania. Wtedy dobrze jest odciągnąć tylko tyle mleka (czasem to jest kilka kropli, a czasami np. 20 ml), by poczuć ulgę. To powinno być raczej odczucie z wnętrza ciała niż wyczuwalna pod palcami miękkość. Zatem po karmieniu nie warto odciągać, no chyba, że maluch zje tylko z jednej piersi, a druga będzie przepełniona. pozdrawiam monika staszewska to odpowiedz na moje pytanie o sciaganie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: boląca pierś 13.10.04, 21:19 -------------------------------------------------------------------------------- Z punkltu widzenia piersi niewątpliwie lepiej będzie jeśli w czasie jednego karmienia będa obie używane. Mleka odciagać nie trzeba - no chyba, że poczuje Pani napięcie w piersi, a synek odmówi współpracy, wtedy wystarczy odciągnąć tylko odrobinkę (raczej reką niż laktatorem). Szałwię oczywiście może Pani pić - powinna pomóc. Świetnie PAni zareagowała na zaczerwienienie piersi - proponuję nadal przykładać kapuściane liście i co najmniej przez najbliższa dobę warto troszkę częsciej proponować mlodemu człowiekowi ssanie. pozdrawiam monika staszewska a to moje 1 pytanie o karmienie jak widzisz mam obsesję a napisz mi czy jak budzisz się z twarda piersia w której jest duzo mleka to boli Cie w dotyku ta piers? mysle ze mamy tezn sam problem czyli za duzo pokarmu,ja pije szałwie a dziwuchy nasze karmi zeby miec wiecej.I gdzie tu sprawiedliwosc?hihi Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: boląca pierś 14.10.04, 16:36 dobre sa i bardzo szybko dzialajace zamrozone w zamrazalce lodowki pociete na kawaleczki gaziki - potem sie nimi obklada piers dookola i czeka az sie ogrzeja od piersi. naprawde bardzo mi to pomoglo pozdrawiam i zycze poprawy Radka z Piotrusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 czy moge jesc musli? 14.10.04, 18:20 No własnie czy mogę jesc musli owocowe?no i wogóle co Wy karmiące piersią jecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Wiesci od Monisi 13.10.04, 22:01 Monisia bedzie jutro miała znowu oksytocynę,jesli nie da rady to cięcie w piatek. prosi zebysmy trzymały za nia kciuki oczywiscie ze trzymamy!!!!pozdrowie ja od Nas Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Wiesci od Monisi 13.10.04, 22:41 Oczywiście trzymamy kciuki! Oby udało sie jak najszybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Wiesci od Monisi 14.10.04, 00:02 oj, bidulka - podobno pod oksytocyną bardzo boli. pozdrów ją koniecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg mój Antulek. 14.10.04, 12:12 Jejku, ale trudno jest mi cokolwiek zrobić w domu, jestem taaaka zakręcona, nie wiem od czego zacząć... Antek siusia na potęge, ciągle się przesiusiuje na wylot, zmieniamy mu na dobę z sześć kompletów ciuszków a tak ciasno mu zakładamy pampersa i tak uważnie, zeby nic się nie zaginało, siusiaka na dół staramy się umieszczać tak jak położna kazała, ale on i tak chyba zaraz wraca w pieluszce do góry Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się jeszcze strasznie zagubiona, mam czasami takie chwile dziwne, że czuję taką bezsilność .Nie umiem się też zorganizować, ale na pewno z czasem mi zacznie wychodzić. Jestem jeszcze oczywiście cały czas przestraszona tym co przeszliśmy z Antulkiem, brał on antybiotyk w szpitalu przez 5 dni, bo miał leukocyty podwyższone po porodzie, była to jakaś infekcja okołoporodowa, przez to, że miałam jakieś bakterie których cholerne badanie czyli posiew z kanału szyjki, który robiłam w 36t nie wykryło. Byłam załamana, lekarz powiedział, że przed takimi bakteriami nie można się uchronić w ciąży, więc nie wiem jak mam się zachowywać w ewentualnej drugiej ciąży no i jeszcze to, że nie zostało to wykryte... Cały czas mnie to gryzie, dobra nie ma co tu pisać tych moich bezsensownych myśli, najważniejsze, że Antoś jest już zdrowy, ma się dobrze, ma apetyt a ja mleko Jesteśmy w nim zakochani po uszy, Szymon zwariował na jego punkcie Wiedziałam, że będzie super tatą, ale , że będzie taaaakim cudownym i czułym ojcem i tak fantastycznie się opiekującym to bym nie powiedziała .Zawsze marzyłam o takim ojcu, jak dobrze, że się trafił mojemu synkowiNo i oczywiście Antulian jest najpiękniejszy na świecie i robi takie cudne minki, że można go jeść łyżkami Mamy chłopców jak sobie radzicie z zakładaniem pieluch, żeby się nie przemaczali, tylko nie piszcie , że Wam się to nie zdarza, bo się załamię. Mam fajne foty Antka, więc jak macie ochotę to wyślę Gratuluję wszystkim mamom, które urodziły podczas naszej nieobecności. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: mój Antulek. 14.10.04, 12:22 Juleg - mój od czasu do czasu też przesikuje ubranie mniej więcej raz na dobę. chyba po prostu trzeba mu częściej zmieniać pieluchy... a może zakładaj mu tetrówkę na pampersa - i tak to zalecają dla profikatyki stawów biodrowych, to może nie dosika do ubranka koniecznie podziel się zdjęciami Małego Antka! )) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: mój Antulek. 14.10.04, 16:48 nie wiem, moze zmien pieluchy na inne? my teraz uzywamy Huggies i uwazam ze sa lepsze od pampersowych Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: mój Antulek. 14.10.04, 12:57 1. Nie martw się tym antybiotykiem i bakteria, to się czesto zdarza. ja w ciąży aż 5 razy miałam bakterię z kanału szyjki i nawet w dniu porodu odebrałam wynik złego posiewu z gronkowcem bodajże. Sebastian też przez 5 dni maił antybiotyk 3 razy dziennie w kroplówce i jest ok. 2. Sebastian też się czasem przesikuje, ale rzadko, nie wiem co ci poradzić,. może zmień pieluchy na inne, może jakoś te mu leżą. My ciasno pampersa nakładamy i fiutka filutka w dół kładziemy i jest ok. 3. Ja koniecznie chcę zdjęcia Antka na paulajal@gazeta.pl Raz jeszcze gratuluję Antka i super taty! Ja też się cieszę jak widzę jak mój Grzegorz się chętnie i pięknie zajmuje sebastianem i jak się o niego martwi (przez tą zamartwicę nieszczęsną do ok roku nie będziemy pewni czy jest zdrowy), bo w domu to on taki leń jest, ale do dziecka ma super podejście i chętnie się nim zajmuje, widać, że go mu sebastian skradł serce Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zivona takie tam 14.10.04, 13:20 Hej Mam wlaśnie z 5 min wolnego, bo Marysia zadrzemała. Niestety jej sposób jedzenia się jeszcze nie zmienił, na co czekam z utęsknieniem, bo je góra 10 min, zasypia snem kamiennym, a po 5, 10 min budzi sie z rykiem (jakby umierała z głodu) no i znów do piersi. Zdarza się jej przespac w ciągu doby ze dwa razy po 2 godzinki. Jesteśmy już 11 dni w domku, a jeszcze nie bylismy na spacerku, bo jak tu spacerowac, kiedy ona nie je porzadnie, no i co za tym idzie nie spi dlugo. Dzisiaj w nocy zaczęła sobie urządzać zabawy z moją piersią, przez 4 godizny łapała ją łapczywie, po paru zassaniach wyciągała mi brodawkę na 2 metry i puszczała i tak na okrągło - rany wy też tak macie, niedługo będę miała je na 2 metry! Sorek, ze ja ciągle o karmieniu, ale to nasz najwiekszy problem, ech. Trzymajcie się cieplutko, bo u nas w Gliwicach zimnooo, brrrrrrrr. Pozdrawiamy Iwona , Marysia i Kubek Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: takie tam 14.10.04, 16:50 zivona, moze wlasnie idz na spacer, jak sie porzadnie przewietrzy to bedzie Ci lepiej spala i moze zje tez lepiej? na poczatek na krotko, 10-15 min? jak sama polapie sie ze tak jest jej wygodniej to Ty wreszcie odsapniesz zycze powodzenia i pozdrawiam Radka i Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: mój Antulek. 14.10.04, 13:22 Dziewczyny, a dlaczego fiutka trzeba układać do dołu??? Ja tak nie robię. Może mu tym szkodzę? Michaś czasami się przesikuje, najczęściej jakoś bokiem mu ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Szerokie pieluchowanie. 14.10.04, 13:25 Która z Was zakłada maleństwu dodatkowo tetrówki? Ja zakładałam Natalii, ale rodziłam ją pośladkowo, więc bałam się o jej bioderka. Czy teraz też zakładać? Jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Szerokie pieluchowanie. 14.10.04, 16:55 hm, nikt mi nie kazal zakladac tetrowki na pampersa, przy Magdzie tez tego nie robilam.... byla u nas i pediatra i polozna i zadna nie wspomniala nawet o usg bioderek, no to nie wiem co myslec, ale pamietam, ze Magdzie robilismy takowe musze popytac sie jeszcze jak zagladne do przychodni a tymczasem pozdrawiam Radka i Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Szerokie pieluchowanie. 14.10.04, 19:10 ja od czasu do czasu zakladam tetrówkę... niedługo idziemy do ortopedy -to powie, czy trzeba czy nie... może jutro do pediatry - muszę się zapytaćo tę łyżeczkę Medeli, czy już mogę go nią karmić, czy nie ma niebiezpieczeństwa zaksztuszenia się Maleństwa, poza tym ten nieszczęsny pępek mu jeszcze nie odpadl a to już 20sty dzień się kończy Jego życia, no i jakieś krosteczki mu wyskoczyły a ja nie mam doświadczenia z alergiami ( na szczęście! i obym dalej go nie posiadła!)... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka znowu pępek 14.10.04, 13:29 Chciałam się tylko pochwalić, że Michałkowi odpadła pępowinka. )) To tyle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Padam na pysio 14.10.04, 14:30 Zaczne przede wszystkim od zlozenia zyczen Maksiowi - 100 lat !!!! Witam tez Juleg po powrocie ze szpitala. Ja za to mam w domku szpital. Geniu chory, kaszle (strasznie), kicha, temperatura 39 stopni. Ja tez sie zarazilam od niego, boli mnie gardlo, miesnie i wszystko inne. No i niestety Mai tez sie dostalo - narazie tylko katar, ale czekam co bedzie dalej. Niestety zle sypia, czesto sie budzi i z reguly na zmiane z Geniem tak ze sama nie mam kiedy odpoczac. A maz jeszcze w pracy (teraz jest 21:30). Dobrze, ze przynajmniej dziadek na miejscu, ale tez nie moge go wykorzystywac, bo tez wygladal dzisiaj na wykonczonego. Mam nadzieje, ze to sie niedlugo skonczy i wszyscy wroca do zdrowia. Oby tylko u Majki nie rozwinelo sie to w cos powaznego. To narazie na tyle. Pozdrawiam was wszystkie serdecznie. PS. czy wiecie cos moze na temat Ani - ona jakies 2,5 tygodnia temu szla do szpitala, ale zadnych wiesci od niej nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Padam na pysio 14.10.04, 14:46 ojej...niefajnie masz. dużo zdrówka dla całej rodzinki i trzymajcie się dzielnie. pozdrawiamy cieplutko aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Padam na pysio 14.10.04, 16:12 ja też zycze zdrówka!!!przesyłam fliuidki zdrowia,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: do nedki 14.10.04, 16:20 Hej Ja Kubusia do 3 mies pieluchowałam szeroko, tzn na pampersa tetrówka. Teraz z Marysią to samo robię - wszędzie mi o tym mówili, myślałam, że to ogólnopolski standard. U nas zalecane jest usg bioderek najlepiej w pierwszymm miesiącu (bo im szybciej wykryta wada tym lepiej)i potem jeszcze raz kontrolne usg po około miesiącu od pierwszego. Jeśli jest wszystko ok, można tetrę juz wyrzucić. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Ide na wywolanie:( 14.10.04, 19:16 Lekarz nie chce juz czekac, bo dzidzius podobno duzy i ma juz malo miejsca. Mam dzwonic do szpitala jutro i jak beda mieli dla mnie pokoj to mam sie stawic na 2 godzine. Zawiedziona jestem troche bo bardzo chcialam uniknac wywolywania, no ale coz zrobic. Do tego lekarz mnie "pocieszyl", ze troche sie obawia jak ja tego mojego chlopa urodze bo mam waski pelvis ( nie wiem jak to sie nazywa po polsku) Ale super, nie ma co Na dodatek Julek ma urodziny 16.10, konczy 10 lat i troche mu sie zaczyna robic smutno, ze pewnie do konca zycia bedzie musial dzielic urodziny z bratem. Ale nam wyszlo, no niech to. Moj malzonek po polsku pisze bardzo kiepsko, moze naskrobie cos po swojemu (i kubowa przetlumaczy) Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Ide na wywolanie:( 14.10.04, 19:25 trzymaj się ciepło i się nie martw! czekmy na Twój powrót z Maleństwem ze szpitala!!! )))) Ida i 20-dniowy Kosmuś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Ide na wywolanie:( 14.10.04, 19:44 Ja też miałam wywoływany i nie było źle, przynajmniej ma się pewność, że się w domu nie urodzi można rodzić w pełnym makijażu Powodzenia i niech mąż obowiązkowo melduje co i jak, jakoś się doczytamy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 19:51 No właśnie. Dla mnie też to jest wieki problem, więc się cieszę, że Aga i Kornelcia też ten temat poruszyły, to może razem coś wymyślimy. Ja musli nie jem, ze względu na owoce i orzechy, za to jem sporo płatków Neste Fitness i ok. Dziś zrobiłam barszcz ukraiński i też ok. Jadłam już leniwe, kopytka, sernik, pieczywo żytnie, jogurty i danio jagodowe i naturalne i konfiturę jagodową (mozna) i było ok po tym. Za to mały miał wysypkę chyba po bananach. A Wy co jecie oprócz marchewek i kurczaka? Koniecznie napiszcie, baaaaaaaaaardzo proszę. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 21:24 ja jadłam musli i było o.k.Strasznie mam ochotę na zupkę pomidorową,ale środowiskowa powiedziała,że nie można,ech..ani ogórkowej Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 21:39 hmmm.. dlaczego nie jeść pomidorowej? chyba wiem - śmietana! zrób sobie bez śmietany )) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Co jem i co wy jecie. 15.10.04, 08:51 więc ja jem, rosół, zupke marchewkowo-ziemniaczaną, pomidorową, schabowe te ze świnki, piersi z kurczaka i indyka smażone z sosem-taki gulasz, kurczaka pieczonego. na śniadanko albo kolację - kanapki z twarogiem i dzemem truskawkowym, z żółtym serem, z mięskiem jakimś drobiowym, z jajkiem. przekąski - jabłka, kruche ciasteczka (hurtowo pochłaniam), drożdżówki i pączki, serki homocośtam, kaszki manne, jogurciki, czekoladke (najwyżej pół tabliczki) czasami rurki i wafelki kakaowe. a pijam rumianek (pięknie pierdzi i kupkuje mój maluch po rumianku), mięte profilaktycznie na kolki, rano kawke rozpuszczalną, herbatkę z cytrynką ale tylko raz dziennie, a czasami nawet winko pokolacyjne, albo szklanke piwka dla towarzystwa na razie maluchowi moje jedzenie się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Co jem i co wy jecie. 15.10.04, 09:04 Zazdroszczę. W porównanaiu z moją, Twoja dieta to "rozpusta w biały dzień". I. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Co jem i co wy jecie. 15.10.04, 11:50 Agalaw, zazdroszcze ci twojej diety, bo u mnie - zero nabiału, zero surowych rzeczy, z owoców tylko jabłka duszone lub pieczone, chleba też nie mogę dużo zjeść, na słodkie mam ochotę, ale dziecko póżniej ma problemy z brzuchem. Jem dużo kasz różnych Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Co jem i co wy jecie. 15.10.04, 13:04 ojej, to masz niefajnie ciezarna. ja powiem szczerze, jakbym miala z nabialu zrezygnowac, to bym chlopakowi zaczela butelke dawac, mimo calej mojej wielkiej milosci do synusia. normalnie cie podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 21:38 ja nie jem przetworów mlecznych, bo p. położna powiedziała, że lepiej nie jeść, żeby dziecko nie miało skazy białkowej. no i nie jeść cytrusów, pestkowych, czekolady... a co jem? no jem np. czekoladę nie jem pestkowych i cytrusów.i oprócz mięsa, którego nie jem od 7lat, wszystko inne jem. ale Paula - to bardzo indywidualne, co dziecko może uczulić. ja np. z marchewką nie przesadzam. dlaczego trzeba jej dużo jeść? acha - nie jem ogórków i papryki (p. położna odradziła), ale pomidory i jabłka - i owszem! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 22:10 dzisiaj zjadlam kanapke z wedzona makrela, mialam taaaaaaaaakiego smaka.... poobserwujemy co z tego wyniknie poza tym to jadam pomidorowa, tu chodzi o to, ze kwasna, wiec nalezy uzywac sladowej ilosci przecieru pomidorowego, jem miesko gotowane, raz zrobilam gulasz z duszonej piersi z indyka i tez przeszlo bez sensacji, przetwory mleczne i owszem tez, glownie jogurty z frutisa bo mi bardzo odpowiadaja, one sa takie lekkie, niedawno odkrylam Danio naSniadanio i tez je jadam, w ogole duzo mlecznych jem - a czym sie objawia owa skaza bialkowa? z owocow to banany i jablka, warzywa to wszystkie, oprocz kapusty czekolady i tak nie jadam, a z pestkowych to jadlam duze ilosci malin jak jeszcze byly w ogrodku, teraz to nie mam tylko klopot z obiadami, prawie nic nie gotuje, bo nie chce zeby mnie dreczyly smaki, wiec robie rosol i dla rodzinki cos z nim robie, a dla mnie czysty rosol z makaronem, albo ryzem, albo czyms tam Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 22:23 to ja musli będe jadła,zobaczymy.To na sniadanko. obiad to u mnie gotowany kurczak z ryzem,albo jakas zupka ostatnio barszcz ukrainski,rosołek,pulpeciki z mięsa mielonego bez cebulki jem jabłka i banany,na kolację jakis chlebek razowy z serkiem,albo chuda wędlinką i pomidorkiem. A pije wodę,rano słaba kawkę z mlekiem,sok z aroni,czarnej porzeczki ,jabłka no i oczywiscie rumianek i szałwię na cycuchy,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do kolmi 14.10.04, 22:33 Mój zwierzak jeszcze jest,koncze masc avenoc i kupię tę która polecasz. Ale to chyba zel?bo sprawdzałam w necie i czopki też są. No chłopaki maja podobne wymiary.Mnie straszyli ze przez moja ciązowa cukrzyce to Maks bedzie jakis olbrzym,ze niby ponad 4 kg,a tu piekna waga 3620! Mój synio dzis nie spokojny troszku był,chyba nie lubi jak mu się mąci dzionek. Rano pojechalismy do Redłowa tam pobrali mu krew,biedaczek sie napłakał. Potem wpadlismy po drodze do mojej przyjaciółki która ma 16 mc córę no i ona strasznie była zazdrosna o Maksia i głosno to oznajmiała,no i Maksik był zdziwiony.Potem spacerek i gosc o 17.00 kolezanka z pracy.No i Maksio ssał cycusia ja go do łózeczka a on płacze i tak do 20.00.Teraz chłopak spi. Posmarowałam sobie sutki bepanthenem bo robił z nich smoka. piersi jeszcze obolałe choc juz lepiej,często po karmieniu czuję takie kłucie w sutkach,mam nadzieję ze te moje piersi beda coraz lepiej sie czuły. Pokonam to i zwierzaka hemoroida a wtedy bedę szczesliwa na maksa. A wiesz Kasiu ze sniło mi sie ze nacinali mi piers!!!brrrr był to straszny sen. Ale się rozpisałam. Pozdrawiamy Ciebie i Matiego koleszke naszego,hihi kornelcia i Maksik Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia skaza białkowa - co to takiego? 15.10.04, 00:03 Anna335, ciekawe masz te maliny z pestkami skaza białkowa to chyba nieprzyswajalność laktozy? a może się mylę? wiem, że położna powiedziala, że lepiej uważać na to, bo potem trzeba z dzieckiem biegać po lekarzach. chyba jakaś wysypka się robi, jak mama je coś mlecznego... no nie wiem dokładnie, tylko tyle, że lepiej żeby dziecko tego nie miało może któraś mama jest mądrzejsza i wytłumaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: skaza białkowa - co to takiego? 15.10.04, 00:05 "Skaza białkowa, czyli inaczej alergia pokarmowa, może być reakcją nie tylko na mleko krowie (choć to jest najczęściej spotykany alergen), ale również na gluten, orzechy, kakao, ryby, jaja i niektóre owoce - zwłaszcza cytrusy. Alergia pokarmowa zwykle samoistnie zanika około drugiego roku życia. Czasem trwa krócej, a czasami pozostaje na całe życie, (ale wtedy jest to uczulenie tylko na niektóre składniki). Najlepszym sposobem leczenia alergii, a właściwie likwidowania objawów, jest usunięcie alergenu z diety dziecka, przy karmieniu piersią - także z diety matki" kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56000,2141236.html Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: skaza białkowa - co to takiego? 15.10.04, 18:43 exlivia, sama sie zdziwilam jak mi polozna powiedziala, ze maliny i truskawki to pestkowe dzieki za info, mam nadzieje, ze moje szczescie nic takiego nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Co jem i co wy jecie. 14.10.04, 22:15 Ja jem: jabłka (nie więcej niż jedno dziennie) banany (j.w.) melon (kawałeczek) ... Oj nie chce mi się wypisywać - po prostu to, co można wg diety od położnej. Jedna dziewczyna z forum rozsyłała ją chętnym. Jeśli nie macie, to chętnie podeślę. Jem kopytka, pierogi z mięsem (specjalnie dla mnie z delikatnym farszem), dzisiaj jadłam kluski śląskie, ryż z duszonymi jabłkami. No a poza tym pulpety i pieczone lub gotowane mięsa. Zupy - nie na mięsie. Czy przegryzacie ciasteczkami, wafelkami itp??? Dużo tego jecie? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Krochmal i sudocrem. 14.10.04, 19:53 Zdziałały cuda! Dupcia już prawie cała zdrowa. A po kąpieli w krochmalu cała skórka gładziuteńka, aż sama bym się w tym wykąpała Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Krochmal i sudocrem. 14.10.04, 21:40 no proszę! to może i my się na taką kąpiel skusimy, żeby pięknie wyglądać Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Krochmal- jak przygotować? 14.10.04, 22:04 Jak przygotowujecie tę kapiel z krochmalem? Moj mały ma baaardzo suchą skórę, bardzo! Też muszę go w tym krochmalu wykąpać, ale nie wiem, jakie to ma być gęste, ile mąki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Krochmal- jak przygotować? 14.10.04, 22:21 to się robi jak kisiel czy budyń. najpierw mąkę zmieszać z niedużą ilością zimnej wody, a potem dolać to do gotującej się większej ilości wody a potem wlać wszystko do wanienki z wodą Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Krochmal- jak przygotować? 14.10.04, 22:38 mieszasz mąkę z zimna wodą i wlewasz do wanienki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Krochmal- jak przygotować? 14.10.04, 22:59 1 łyżkę mąki ziemniaczanej wlać do szklanki zimnej wody, zamieszać i to coś zagotować w 2-3 litrach wtrzątku i dodać do kąpieli. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Krochmal- jak przygotować? 15.10.04, 09:34 Dzięki. Chodziło mi właśnie o proporcje, bo krochmal to robię do pościeli i ścierek. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Gdzie Kubowa? 14.10.04, 20:13 Własnie gdzie Kubowa? Kubowa odezwij się! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Ide na wywolanie:( 14.10.04, 21:25 trzymam kciuki,a wywoływanie nie jest takie straszne Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: od nedki - dzięki 14.10.04, 22:20 Dzięki za odpowiedź. We wtorek idę do lekarza, to zobaczę, co on sądzi o pieluchowaniu. Chyba jednak warto. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: znowu pępek- do exilvii 14.10.04, 21:56 Wiesz, co ja robiłam, zeby szybciej odpadł: - przemywałam przy każdym przewijaniu, - przemywałam pałeczką do uszu, dokładnie grzebiąc w tym pępku, - wycinałam pieluszkę, tak, by nie zakrywała pępka (dostęp powietrza). Cierpliwości, w końcu odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: znowu pępek- do exilvii 14.10.04, 21:58 nedka )) ja też tak robię, tylko zamiast wycinać pieluszkę - odginam ją no i kikut dzis odpadł, ale to co widzę w pępku trochę mnie niepokoi, bo jak się z tym obchodzić? to nie jest zagojona skóra! coś tam bialego siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: znowu pępek- do exilvii 14.10.04, 22:56 Też tak miliśmy, przemywaliśmy spirytusem jeszcze kilka dni i się zagoiło i już nie bylo żadnej wydzieliny. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Paulajal 14.10.04, 21:45 Julia, mój Mały też miał jakąś infekcję po porodzie, też brał jakiś antybiotyk przez weflon wkłuty w jego główkę. ech.. także, ja też Cię rozumiem. strasznie się zdenerwowałam, jak mi go zaraz po porodzie zabrali na patologię noworodka (( przez chwilę trzymałam go w ramionach, a on był taki malutki i nie krzyczał, tylko cichutko kwilił. teraz biegam na każdy jego jęk i oglądam uważnie krosteczki, czy aby nic poważnego... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Paulajal 14.10.04, 22:54 Ja to się aż tak tym antybioptykiem nie martwię, bo przy tym w jakim stanie krytycznytm się Sebastian urodził, to myślałam, że antybiotyki (2 brał), to już pikuś. WAżNe: a o czym by te krostki, których tak Ida i Julia wypatrujecie miały świadczyć? Bo tym to już mnie zmartwiyście, bo właśnie Sebastian miał takie jakby małe pryszczyki czy zaskórniaki na pózi, myślałam, ze to po bananach i już mu w sumie przeszło raczej. teraz się niepokoję, odpiszcie! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Paulajal 14.10.04, 23:58 Paula - nie martw się! krostki o ktorych ja myślę, nie mają nic wspólnego z antybiotykiem tylko z alergią - nie chciałabym, żeby Kosma miał alergię przeze mnie (ani w ogóle przez cokolwiek). niepokoi mnie, czy on jest odporny, czy będzie chorowity... podatny na różne infekcje, alergie itd. dlatego tak się wpatruję w jego różne wykwity Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Aaa!!!! mam Was 14.10.04, 16:36 Witajcie po długiej przerwie!!!!! nareszcie mogę dołączyć do Was- jeszcze nie czytałam co u Was, ale postaram się szybko nadrobić zaległości P.S. dla niewtajemniczonych - 01.X urodziłam Jaśminkę (3,03kg, 52cm) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Aaa!!!! mam Was 14.10.04, 16:53 no nareszcie !!!!!! wrocilas pytalysmy sie o Ciebie ciagle, gdzie sie ukrywalas? w koncu to Ty bylas zalozycielka naszego topicu, na ktorym sie poznalysmy a CIebie tam nie bylo? gratuluje Jasminki i pozdrawiam Radka i 22 dniowy Piotrus (oraz 7.letnia Magda) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Aaa!!!! mam Was 14.10.04, 19:14 witamy, witamy )) w ogóle to piękne imię wybrałaś dla córeczki. ja chciałam mieć córkę - Lavender (Lawendę).. ale i tak najpierw Gabrysia (z zzo!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Aaa!!!! mam Was 14.10.04, 20:21 NAjlepsze zyczenia urodzinowe dla Jasminki!! I dla Mamusi też ) Dziewczyny ja smaruje sudocremem Mateusza pupkę przy każdym przewijaniu i odpukac jeszzcze sie nie odparzył działa ok. Jestem dziś bardzo zadowolona z mojego dziecka bo było super grzeczne, spał pięknie w nocy i w dzień obyło sie bez płaczu )) kochany chłopczyk. Kornelciu cieszę sie że MAti Ci sie podoba, zauważyłam dopiero że oni mieli bardzo opdobne wymiary przy urodzeniu koniecznie trszeba ich poznać hihi, będa mieli sie z kim bawić chłopaki . Ciekawa jestem czy kupiłaś tą maść Preparation H i czy podziałała? Mi sie wyleczyła dupcia prawie całkiem i nic nie boli w końcu spokojnej nocki Wam zyczę Kasia i MAti (19 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 21:42 ano pępek mojemu przed 2 godzinami odpadł.. ale dziewczyny - tam jest coś bialawego w środku. jakby nie do końca zagojony. boję się coś z tym robić. czy trzeba nadal przemywać? jak możecie - odpowiedzcie... jutro idziemy do pediatry, to pewnie powie. dziś na wszelki wypadek nie robimy kąpieli... żeby tego nie podrażnić... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 21:58 Oj, odpisałam na Twój poprzedni post, a widzę, ze już pępek odpadł. )) Mi położna powiedziała, żeby po odpadnięciu jeszcze przez parę dni przemywać. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 21:59 Nedka! ale zostało Ci coś w tym pępku, czy skóra tam normalna była? ja na razie boję się tego dotykać... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:06 U Michałka jest normalny pępek, tzn. nic tam nie zostało, ale podobno to normalne, że czasami coś tam zostaje i może też krwawić. Przemywaj jeszcze przez kilka dni spirytusem. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:13 dzięki za radę! ) myślisz, że mój Mały nie będzie nic czuł - nie będzie go piekło? nic nie krwawi na szczęście... Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:18 Myślę, że nie będzie piekło. Maluszki płaczą, bo czują chłód. Idę spać. pa Oby nam dzieciaczki pięknie i dłuuuugo spały. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: pępek - PYTANIE!!! 15.10.04, 08:41 jędrkowi pepek odpadł 9 dnia. przy kapaniu normalnie go moczylismy, a po kąpaniu solidnie spirytusem tam w środku i dookoła, a jak odpadł to jeszcze przez cztery dni spirytusem przemywalismy. póki ropa się nie sączy to się nie ma co martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:19 Hej Ida! nam pępus odpadł juz dawno ale w srodku tez sie jeszcze goi i po kazdej kapieli moczymy patyczek do uszu wspirytusie i tam w srodku czyscimy. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:28 Dosia a ten gojący się pępek zamaczacie normalnie w wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pępek - PYTANIE!!! 14.10.04, 22:37 Tak kapiemy juz spokojnie tylko on całkiem niema go w wodzie bo my do wanny wkładamy taka gąbkę i on sobie na niej lezy a my go polewamy.Panisko sie nie slizga. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa kubowa sie zglasza 14.10.04, 22:21 jestem dziewczynki, jestem, czytam co piszecie, ale nie mam sily pisac. przeziebieni dalej mnie toczy, ale nie poszlam po antybiotyki, bo mi szkoda malej... poza tym juz zaczelam prace i jestem w totalnym dolku, bo okazalo sie, ze polityka mojej firmy jest taka, ze jak ci sie rodzina powiekszyla to jestes na samym koncu przydzialu i dostajesz same ochlapy przez to, ze twoja dyspozycyjnosc ulegla zmianie( powiedzialam szefowej co o tym mysle. jest mi bardzo przykro, bo bylam wzorowym pracownikiem (takie mialam oceny, naprawde) a jak tylko urodzilam dziecko to dostalam kopa w dupe, bo nie moge siedziec w pracy 24h na dobe. i jeszcze te teksty: jak pani nie moze wziac tych godzin, to damy komus kto chce dla nas pracowac. super, co? a w czerwcu kazal mi na kartce napisac kiedy bede mogla pracowac i przyjela te kartke bez slowa. i nie wiem, moze sobie nia tylek podtarla... jestem zalamana Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 U Moni cisza 14.10.04, 22:35 Dziewczyny pisałam do Moni i cisza.Myslicie ze cos się zaczeło czy zestresowana przed jutrzejsza cc?Ale się denerwuje,no ale nic nie pisze czekam na wiadomosc zeby jej nie stresowac. Trzymam kciuki Wy pewnie tez. To ile zostało nierozdwojonych? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: kubowa sie zglasza 14.10.04, 22:41 kubowa, nie martw sie, takie to teraz podejście pracodawców, niestety pamiec bywa zawodna, co gorsza to częściej kobiety i to z dziećmi potrafią być takie. Nic na nią nie poradzisz, najważniejsze, że z Kajunią jest wszystko w porządku. Trzymam za Ciebie kciuki, może jednak okaże się i przypomni im, że warto docenić tak świetnego pracownika jakim jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kubowa sie zglasza 15.10.04, 07:29 wiesz ingutko, szefowa nie ma dzieci, nawet meza chyba nie ma. za to ma psa, ktorego, jak byl maly, przyprowadzala do pracy, bo przeciez nie moze tak sam w domku siedziecona nie tylko mnie tak zalatwila w tym roku. generalnie wszystkie swiezoupieczone mamusie (a jest nas szesc)dostalysmy grafik z ksiezyca. tylko dlatego, ze nie jestesmy w 100% dyspozycyjne. w kazdym razie dzieki za wsparcie Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: kubowa sie zglasza 15.10.04, 09:49 Hej kubowa! Mi też było przykro jak wcześniej, to mnie jedna szkołatraktowała jak niezbedna, full zleceń + zastępstwa wszelkie mi dawali, a jak zaszłam w ciąże, to nowe propozycje zamilkły i jak w końcu ja zrezygnowałam, bo ciąża była zagrożona, to nawet potem do mnie nie dzwonili pytać co i jak. W drugiej szkole za to bardzo się cieszyli i mówili, że czekają aż wrócę. Zobaczymy jak to będzie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kubowa sie zglasza 15.10.04, 11:14 he he, a wiesz co? wlasnie godzine temu zadzwonila szefowa zapytac jak wczorajsze zajecia i przeprosila mnie za to co mi powiedziala, i powiedziala, ze szuka dla mnie dalej godzin, bo caly czas ma mnie przed oczami jak jej mowie co mysle o takim traktowaniu wzorowych pracownikow i jest jej bardzo przykro, ze tak wyszlo, ale cos tam cos tam i ze ona ma mnie za profesjonalistke i za nic nie chcialaby mnie stracic! no, to niech szuka, nie? bo jak nie ona, to ja sobie poszukam gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Do Pauli - laktator i karmienie 14.10.04, 22:52 Paula - mam pytanie o sposób karmienia Sebastianka, wyczytałam w postach, że używasz odciągacza, czy możesz napisac coś wiecej - jak często, kto ustala jaka ulosc, przez butelkę i smoczek? Walczymy wlasnie o to zeby Hanusia zechciała jeść z piersi, ale zaczynam tracić nadzieję - na razie co trzy godziny jest 15 minut przystawiania do piersi, potem ja odciągam i karmienie z palcem i sondą (całość trwa niecałą godzinę). Mała ma już dobry odruch z języczkiem, ale ssac nie chce, póki co (jutro kolejna wizyta u doradcy laktacyjnego)...a Sebastianek nie mógł wrócić na pierś? I jeszcze pytanie o laktator, jakiego uzywasz? Medeli? Z góry wielkie dzięki inga Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli - laktator i karmienie 14.10.04, 23:11 Co do ilosci, to powyżej 10 doby życia dziecko średniej wielkości powinno jeść ok 100ml/3godziny lub więcej (choć Sebastian jadł mniej). Lepiej nie podawaj butelką, bo wtedy już w ogóle Hania nie zechce piersi. My też chodziliśmy do poradnie laktacyjej (za darmo na Karowej), ale mały nic nie kumał i piersi skutecznie odmawiał, 3 tyg walczyliśmy i już dałam mu spokój, je tylko mój pokarm butlą, uciążliwe, mam 2 razy tyle roboty, ale cóż. Najpier używałam medeli z tłokiem, a potem kupiłam elektyczną medelę(rewelacja, 315zł w szpiatlu na Starynkiewicza, to nataniej w w-wie). Odciągam co 2+1/2 - 3+1/2 godz po ok 110-170 ml, raz dziennie gotuję butelki, laktotor itp, a po każdym użyciu myję z płynem i specjalną szczotką i przlewam wrzątkiem. A czemu Hania nie chce cycka? Sebastian nie chciał, bo był słaby, mały z żółtaczką przez ponad 2 tyg i za późno przystawiony przez to, że był w inkubatorze pod kroplówką, czyli żywiony pozajelitowo przez 5 dni. Jak masz jakieś jeszcze pytania, to napisz. paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do Pauli - laktator i karmienie 14.10.04, 23:28 Hania już w brzuchu lubiła sobie ssać paluszki no i wyrobiła sobie taki nawyk, że przykleja język do podniebienia. Jak ją urodziłam to zabrała się za cyca, ale jak się okazało, siara nie przepływała i nic do brzuszka nie leciało (chociaż wyglądała jakby jadła, ale dzwięki były nie te). Żeby ją tego oduczyć, musiałam ćwiczyć palcem - rytmicznie robić jej w buzi koci języczek. A żeby jadła to karmiłam ją strzykawką. Teraz Hania pięknie układa języczek, ale piersią nie jest zainteresowana - ma śladową żółtaczkę co pogarsza sprawę, bo ciągle śpi, nie prosi o jedzenie. Przy piersi albo zasypia albo się denerwuje i złości bo nie wie, czemu wpycham jej mojego wielkiego cyca do buzi. Może jak się rozbudzi pożółtaczkow to zacznie ciągnąć? Po mału ze zmęczenia tracę nadzieję, ale doradca była dobrej myśli, jutro idziemy, dowiemy się co i jak. Tak szczerze to jestem ciekawa jak znosisz ten co trzy godzinny cykl, zwłaszcza w nocy? Przyzwyczaiłaś sie do cyklu? Ile trwa odciągnięcie i nakarmienie? No i jesli mogę spytać, czy na początku Tobie też było tak ciężko? Jest nadal? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 02:15 Sebastian też tak źle język trzymał! Jak ćwiczymy na paluszku, to już umie załapać i trzyma dobrze, ale na butelce znów podkurcza ten swój mały ozorek do podniebienia i już. Myślę, że jak minie żółtaczka, to Hania załapie. Sebastian przy żółtaczce w ogóle nie chciał jeść za rzadne skarby i strasznie go męczyliśmy by choć ciut z butli zjadł. Ten cykl wygląda tak: S. je ok 20-30 minut, odbekuję go przez kilka minut, usypiam (kilka minut w nocy do nawet godzin w dzień), potem ja odciągam pokarm, co trwa 15-25 minut i myję butle. Czyli całość w pomyślym i krótkim wariancie trwa godzinę, a S. je co 2i1/2-3 godziny, także w nocy od po skończeniu cyklu zostaje mi 1i1/2 do max 2 godz snu. Męczace bardzo, ale w sumie się przyzwyczaiłam. Gorzej jest w dzień, bo on coraz krócej śpi i jestem sama i nie mam jak go odłożyć, by odciągnąć pokarm. Zaletą jest to, że Grzesiek może go karmic też. Pozdr paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 11:19 Paula, my chodzimy do poradni przy św. Zofii, niestety płatnej, ale jesteśmy zadowoleni. I tak w Twoim temacie to dzisiaj nasza doktorka na pocieszenie opowiadała o parze, która się zaparła na przejście na karmienie z cyca i w szóstym tygodniu się udało. A trafili do niej jako zaniedbani, w trzecim tygodniu, BO PO KARMIENIU BUTELKA. Powiedziała, że przy butelce mechanizm ssania jest taki, że cofa język a siła ssania przechodzi na wargi. Dziecko przy butelce przygryza a przy palcu i piersi ssie, więc to są dwa różne mechanizmy. Jesli Wy nadal ćwiczycie i chcielibyście namiary do tej kobiety to daj znać. Poza tym dzisiaj przez parę chwil possała, była strasznie przegłodzona i possała, ale po chwili męczy się i przestaje. Jednak doktorka jest dobrej myśli. Na razie mamy nacisk na tuczenie Małej, bo za mało przybiera na wadze. No popatrz jakie zbieżne te nasze historie karmień, chociaż dzieci różne. Nasz cykl karmień jest podobny, tylko najpierw przystawianie do piersi (co trzy godziny na 15 min, potem ja się odciągam, co trwa chwilę, bo mam mega dużo mleka, a potem Dyzio karmi z paluszkiem i sondą. W sumie jemu wypada najgorsza część, bo palec odpada po chwili, no ale jest dzielny. Całość trwa u nas około godziny. Paula, a jak Maluszek w dzień nie śpi to płacze? Czyli albo sen albo płacz? Czy bywa tak, że po prostu lezy i się patrzy i milczy i możesz coś porobić? o rany, chyba powinnam delektowac się sennością żółtaczkową hi hi! dzięki wielkie za całą historię! trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 12:16 W dzień ma 2-4 pory aktywności, które trwają 1-3 godziny, nie śpi, czasem trochę marudzi, a często po prostu się rozgląda, a ja koło niego leżę i mu coś tam gadam, śpiewam, pokazuję, coby mi dziecko nie dostało choroby sierocej, jeszcze go nigdy nieśpiącego samego nie zostawiłam, więc nie wiem co by zrobił, pewnie wrzeszczał po mamę Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do Pauli - laktator i karmienie 14.10.04, 23:33 Paula, a co Wam doradzał ten doradca z karowej, jakieś ćwiczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 02:18 Takie ssanie palca przed jedzeniem i jak najczęściej przystawiać do piersi w miłej atmosferze. Latwo powiedzieć. Ale on nawet pod okiem doradcy cycka odmawiał i się pieklił, w najlepszym wypadku pociągnął 3 cmoknięcia i dostawał furii. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 00:15 Paula, jeśli nie butelką ze smoczkiem, to jak podawać pokarm dziecku? kupiliśmy łyżeczkę Medeli do karmienia i jutro idziemy się pytać pedaiatry, czy yakiemu maleństwu można juz podawać nią pokarm. czy sie nie zadlawi... a strzykawką? z tej strzykawki nie wylatuje mleko samo? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 00:38 Ida, na zaleceniach z poradni laktacyjnej (taki druczek) w w rubryce o dokarmianiu są do wyboru: łyżeczka, kubeczek, metoda pierś-sonda lub palce sonda. W szpitalu karmiłam strzykawką, ale to wszystko chyba dotyczy tych bardzo świeżysz maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli - laktator i karmienie 15.10.04, 02:24 Mi tą łyżeczkę medeli polecała doradca od laktacji, jak Sebastian miał 2 tyg, więc chyba można stosować. polecała też kubeczek medeli, ale jednak uznała, że Sebastian na to za mały/chudy. Jak ja go karmiłam strzykawką, to nam dobrze szło, ale on zjadał wówczas 20-30ml, a jak teraz je po 100ml, to strzykawką byłoby ciężko, trwałoby to z godzinę. Butlą też się może zadławić, bo powietrze łyka. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 09:00 dziś mój księciunio przespał 4 godziny!!! pierwszy raz od dwóch tygodni. od 23. do 3. prawdziwa rospusta. potem budzi się zawsze o 6 na małe co nieco i śpi juz z nami do siódmej jak arek do pracy wstaje, znaczy je przez sen, przez chwilke a potem puszcza cycocha i drzemiemy sobie jeszcze pół godzinki. przez pierwsze trzy tygodnie pieluch dziennie szło z dziesięć i w nocy ze dwa razy go przebieralismy bo kupkał niesamowicie dużo. teraz zeszliśmy do sześciu pieluch na dobę, a w nocy przebieram szefuńcia jak zrobi kupke - znaczy jak słyszę że robi kupkę, a jak nie słyszę to nie ruszam, a on nie narzeka więc uważam, że jest oki. a z jedzeniem to jest różnie. raz wisi przy cycochu prawie godzinę, a raz się przez piętnaście minut potrafi najeść. no i w dzień karmie go tak z osiem razy , w sumie wychodzi około dziesięć-jedenaście razy na dobę. mozna się przyzwyczaić, znaczy ja się chyba dopiero teraz przyzwyczaiłam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 09:52 Ja śpię w nocy 3 razy po niecałe 2 godziny, bo Sebastian co 3 godziny je prawie pół godziny i potem ja odciągam pokarm. Czasem w dzień niecałą gopdzinkę mi się uda zdrzemnąć. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: chora 15.10.04, 11:22 byłam dzisiaj u lekarza,mam zapalenie zatok,dała mi antybiotyk i kazała karmić dziecko w maseczce,a ja się boję,że Lenka mogła się zarazić,bo dzisiaj w nocy tak dziwnie charczała jakby miała katar.Kurczę męża też od wczoraj boli gardło.Zobaczę jak mała będzie się zachowywać,jak dalej będzie tak charczeć to jadę do lekarza.Na razie śpi i ładnie oddycha,ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: chora milena:( 15.10.04, 13:25 epidemia jakas, czy co? wszyscy choruja. trzymaj sie cieplo milena i duzo zdrowka dla ciebie i lenki Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: chora milena:( 15.10.04, 18:53 Milenko nie daj sie chorobie, a mala karm bo wiesz, ze ona wtedy nabywa odpornosci na chorobe, na ktora chorujesz na oddech uwazaj, ale nie zamartwiaj sie, bedzie dobrze trzymajcie sie r. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 ciekawe co z Monisią 15.10.04, 21:21 Ciekawe co u niej czy wczoraj urodziła czy ja dzis cieli?ech Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 15.10.04, 21:50 Krzysiu urodził się dzis o godz.9.23 przez cc ma 4kg,mama i synio czują się dobrze. GRATULACJE MONIA!!!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 15.10.04, 22:10 gratulacje jak fajnie ze kolejny dzidzius calo i zdrowo do nas dolaczy pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 16.10.04, 09:36 gratulacje i szybkiego powrotu do sił Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: MONISIA URODZIŁA KRZYSIA :-)))) 16.10.04, 13:56 monisiu, strasznie sie ciesze, ze juz jestescie razem)))))) mam nadzieje, ze czujesz sie dobrze i wrocicie szybko do domku!!! gratulujemy i sciskamy! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: chora 15.10.04, 14:50 Dziewczyny, dużo zdrowia, trzymajcie się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: chora 15.10.04, 15:35 oj milenko, bez radosci witam cie w klubie kaszlaco-psikajacych( ale pociesze cie, ze i ja i kuba opiekowalismy sie mala (bez maseczek) chorujac i odpukac ma maly katarek a reszta bez zmian. badz dzielna i karm lenke swoim mlekiem, bo to zdaje sie kai pomoglo!buziaczki i wracaj szybko do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa od irazone 15.10.04, 15:37 sa juz w domku i sa szczesliwi nie moge uwierzyc, ze nasza irazone przeszla taka transformacje po urodzeniu jureczka)) jest bardzo szczesliwa i zadowolona)!!! tylko boli ja krocze, no, ale co ma nie bolec? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: od irazone 15.10.04, 16:29 Super ze juz w domku!Pozdrawiam z Maksem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 wyniki badań 15.10.04, 16:30 Super!!!mocz ok,morfologia ok,glukoza ok i poziom zółtaczki spada. Cieszę się baaardzoo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wyniki badań 15.10.04, 16:33 gratuluje ciesze sie bardzo ze z maksiem w porzadku szkoda by bylo zeby twoj ksieciunio chorowal.. zdaje sie ze z pawlem jakies swaty urzadzaliscie kiedy bylam w szpitaluPP a moja adunia ma katar i musimy gruchowac nosek czasami. i tak bulgocze jej w tym nosku jak oddycha strasznie sie w nocy wystraszylam i nie spalam prawie patrzac czy sie nie dusi.. bo przeciez dzieci tylko noskiem oddychaja.. no ale jest dosc dobrze teraz i mysle ze szybko wyzdrowiejemy pozdrawiam wszystkie mamulki.. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 WAZNE DLA MNIE-PROSZĘ ODPOWIEDZIEC MAMUSKI 15.10.04, 16:46 Wiecię ze mam chopla na punkcie tych moich piersi,juz nie są nabrmiałe jak 4 głowy Maksa,mniej bolą i naewt juz laktatorem nie sciągam dla ulgi. A moje pytanie to:czy Wasze piersi czasem,ciągle są tkliwe na dotyk?ja to porównuje do okresu z przedmiesiączkowego taka tkliwosc przed okresem. Wiecie nie jakis wielki ból ale na dotyk ,prosze dajcie znac czy to normalne,czy moze tak byc.Ja juz oszaleje z tymi cyckami.A moze tak ma byc do tych zaczarowanych 6 tyg kiedy wszystko sie normuje. Zadałam juz na forum pytanie ekspertce,juz trzecie,hihi a moze Ingutk zapytasz w tej poradni czy tak moze byc? sorki dziewczyny,panikuje,ale Wy to rozumiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: WAZNE DLA MNIE-PROSZĘ ODPOWIEDZIEC MAMUSKI 15.10.04, 17:12 kornelcia, byłam dzisiaj rano w poradni, ale będę jeszcze we wtorek. Jesli chodzi o moje piersi to nawał już miałam, myślałam, że jeszcze mam, ale to podobno normalny biust karmiącej. Powiem tak - Pamela przy mnie wysiada, cycki przypominają silikonowe twory gwiazdy porno (Dyzio się cieszy, póki co wizualnie )) I cóż, mnie też bolą przy dotykaniu, sa takie bolesne. W nocy układam sie tak, żeby za bardzo nie bolały ale i tak zasypiam ze zmęczenia. Póki co, przyjęłam że to normalne, że boli, ważne że jest mleko (a mam dużo, odciągniecie pokarmu to tylko mała część tego co tam siedzi - przynajmniej tak mi sie wydaje )) kornelcia, a w ciągu dnia podcieka mi mleko? Jak sie ubierasz? Ja chodzę w staniku, a w środku mały ręcznik kuchenny - przesiąka to w ciągu ok.3 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WAZNE DLA MNIE-PROSZĘ ODPOWIEDZIEC MAMUSKI 15.10.04, 17:59 Ingutko dzięki,jakas to pociecha ze nie tylko mnie bolą,hehehe oczywiscie zycze nam zeby przestały ale moze tak maja te co maja zaduzo,wiesz mi sie juz sniło ze mi piersi cieli i wogóle paranoja zemną.tez mam cyce jak donice,marek zadowolony ale ja nawet nie pozwalam dotknąc,tylko Maksiowi. Tez układam sie wygodnie w nocy najczesciej lekko na tej która jest oprózniona. Chodze i spie w staniku,czasem mi leci jak zrobi sie juz max Pamela,raz obudziłam sie z mokra poducha ale to jeszcze w czasach gdy stanik nawet uwierał i spałam bez.Czasem jak karmie z jednej to leci z drugiej. Fajnie zapytaj czy to normalne i czy długo hihi naprawde mi ulzyło(głupio t brzmi)ale juz myslałam ze cos bardzo nie tak. Zobaczymy co odpisze mi ekspertka ,sprawdzam forum co 5 min,ja jakas durna jestem,ale zostło mi w psychice po tych zabiegach na piersi. Miałam usówanego włókniaka znaczy 3 ale jeden mi usówali pojechałam do domu a tam krwotok(prywatna klinika)okazało się ze naczynko poszło i otwierali mi drugi raz iers POD NIECZULENIEM MIEJSCOWYM!!!psychicznie dochodziłam do siebie miesiąc a piers była jak balon i zmieniała kolory bo miałam siniaki.Drugiego ju usunełam pod narkozą. Moze to mnie usprawiedliwia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 błedy 15.10.04, 18:06 przepraszam za nie i za zapominanie o niektórych literkach...to prze piersi,hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: WAZNE DLA MNIE-PROSZĘ ODPOWIEDZIEC MAMUSKI 15.10.04, 18:16 ja nie mam bardzo tkliwych piersi, nie bardziej niż w ciąży, bo okresu sprzed ciąży to ja już prawie nie pamiętam Ingutko, może wkładki laktacyjne? ja mam takie, co się pierze, ale chyba za mało (6) i będę musiała jeszcze paczkę dokupić. polecam - Aventu za ok.40zl. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wyniki badań 15.10.04, 16:48 Oj juz z Pawłem w swatki się bawilismy i w to czy Ada przyjedzie do Gdańka do Maksa czy Maks do Ady,hihi zdrówka dla Ady zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: chora 15.10.04, 18:42 dzisiaj była u mnie pani doktor,bo się strasznie martwiłam Lenki katarem,zbadała małą i kazała odciągać glutki a potem dawać kropelki,trzeba bardzo uważać żeby katarek nie przeszedł na uszka albo płucka.oj mala placze lece Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: chora 15.10.04, 21:20 Przesyłamy Lence fluidki zdrowia ja i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 10:00 Oj u mnie to nie wygląda zbyt ciekawie. Michaś cały czas wisi na cycku. Tzn. np. jak się dzisiaj obudził o 8.00 to cały czas przystawiam go do cyca. On niby przysypia, ale jak go odkładam to od razu się budzi. Znowu biorę go do cyca i tak w kółko. Jadłam śniadanie, mały przy cycu; czytałam posty, mały przy cycu... Teraz (jest godz.9.55) odłożyłam go do łóżeczka, ale jeszcze nie jestem pewna, czy zaśnie, czy też za chwilę znowu zacznie mnie "wołać". Jak zaśnie, to może tak ze 2 godzinki pośpi. Zawsze karmię z jednej piersi, dopiero po dłuższym spaniu (właśnie takim 2- godzinnym) daję drugą pierś. W nocy też niezbyt pięknie. Po karmieniu robi kupkę, więc go przewijam. Wtedy się budzi i usypianie trwa długo. Dzisiaj nie zrobił kupki i myślałam, ze uda mi się go do razu odłożyć i pójdę spać. Byłam w błędzie - w ogóle nie dał się odłożyć. Próbowałam przez 1,5 godz, aż w końcu wzięłam go do naszego łózka, dałam cyca do buzi i poszliśmy spać. Tak więc dzisiejszej nocy Michaś był przy cycu od 23.00 do 1.00 i od 3.00 do 4.30. Potem około 7.00 się przebudził, ale był już w naszym łózku, więc tylko dałam mu cyca i poszłam dalej spać. Miał jeden taki dzień, kiedy po karmieniu kładłam go na łózko, a on sobie grzecznie leżał i po jakimś czasie nawet zasnął. To był niestety tylko jeden dzień. Czy któraś z Was tak ma, ze odkłada NIEśpiącego malucha, a on sobie sam grzecznie zasypia?????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 10:15 nam się sztuka usypiania na razie udała kilka razy. połozyliśmy jędrka do łóżeczka po mega wyżerce, on coś tam sobie w tym łóżeczku poskomlał, to go chwilke po główce pogłaskać trzeba, w ostatecznośći dać smoka, on tak sobie przez 20 minut posteka pomruczy i w końcu usypia. mam nadzieję, że mu tak zostanie. w dzień niestety ta metoda się niesprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 11:10 moja Lenka nie zaśnie inaczej niż przy cycku,albo jak ją noszę albo poprostu trzymam na kolankach,jak ją położę do łóżeczka to owszem poleży jakiś czas,ale nie uśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Aktywność w ciągu dnia - co robią maluszki 15.10.04, 12:05 Kontynuując zapytanie juleg, powiedzcie, co wasze maluszki robią w ciągu dnia? Część dnia przesypiają? A jak nie śpią to leżą sobie w łóżeczku czy też może gdzieś w pokoju gdzie jesteście, czy też musicie się nimi zajmować? Pytam, bo moja mała żółtaczkowo śpi na okrągło i chce wiedzieć, co mnie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Aktywność w ciągu dnia - co robią maluszki 15.10.04, 16:31 Mój Maksio tez ma takie 2x po 2h,wtedy sobie lezy,najbardziej lubi na brzuszku,rozmawiamy,słuchamy muzyczki,ogladamy pluszaki.Takie rózności. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Aktywność w ciągu dnia - co robią maluszki 15.10.04, 18:11 Ingutko! mój 3tygodniowy Synek jak nie śpi i nie je, to ogląda z zainteresowaniem świat. umie już skupić na czymś wzrok, wodzi oczami za przedmiotami, które przesuwają się w jego polu widzenia. najbardziej interesują go ... półki z książkami, których jest u nas w domu całe multum. chyba podoba mu się, że one są takie kolorowe! )) na razie Kosma nie grymasi, nie krzyczy, tylko umie nawet trochę cicho czasami sam poleżeć.. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: przystawianie do piersi i ile śpicie w nocy.. 15.10.04, 18:51 moje Male zjada srednio co trzy godziny i to zarowno w dzien jak w nocy, z obu piersi to jemu sie rzadko zdarza, najczesciej rano, czasem z raz w dzien, pampersow nie licze, ale idzie ich cale mnostwo, dzisiaj pierwszy raz zdarzylo mu sie, ze przesikal pampersa i spiochy, moze te Huggiesy wcale nie sa takie dobre, jak mi sie do dzis wydawalo? w nocy spie z przerwą na karmienie ale nie czuje sie wyspana, a w dzien nie umiem pospac ale to minie podrawiam Radka i 25 dniowy Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 10:36 Witam! U nas noc wygląda całkiem dobrze, Mateusz budzi sie prawie z zegrakiem w reku co 3 godziny, dostaje cyca do buzi i śpimy dlaej. Kupe robi jakieś 8 razy na dobę, w nocy czsem 2 razy - dzis pierwszy raz zużylismy tylką 1 pieluszkę ! sukces Mały śpi z nami w łózku, po tym jak pierwszy raz sie obudzi już go nie odkładam do łóżeczka bo wygodniej mi podac mu pierś jak lezy obok, możemy wtedy razem przysypiać. za to w dzień czasem jest gorzej bo sie bardzo denerwuje przy jedzeniu, zaczyna plakać i czasem trudno go uspokoić... Albo budzi sie z płaczem i trzeba go ponosci chwile najlepiej na pionowo żeby sie uspokoił. A czy Wy odbekujecie swoje dzieci po każdym jedzeniu w nocy? JA tego nie robie i on spokojnie śpi ale w dzien cięzko mu sie zebrąc do odbicia i może stąd ten płacz? Pocieszyłyście mnie co do ilości pieluch - to makabra jakie ilości te dzieciaczki potrafią zużyć hihi. Nedka - super zdjęcie! Pozdrawiamy piątkowo] KAsia i Mati (20 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 11:15 z odbijaniem to róznie. w dzień staram się po każdym jedzeniu, bo inaczej mały ulewa strsznie i tak się jakoś męczy. na poczatku go nie nosiłam, żeby sobie beknął, ale jak skończył trzy tygodnie to mu się kolki zaczęły, więc zaczęłam pilnować, żeby sobie mały w dzień bekał po jedzonku i pomogło (w połączeniu z rumiankiem i miętą) Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 11:39 Witam Was drogie mamusie Juleczka budzi sie co 3,góra 3,5 godz.wtedy standardowo zmieniam pieluche i daje malej cyca, jezeli nie meczy jej kupka zasypia przy cycu. W dzien troszke mniej spi bardziej zaczyna być aktywna.Po kazdym jedzonku staramy sie pobekac ale kiepsko nam to wychodzi))Julka spi z nami a to dlatego ze bardzo boje sie odruchów wymiotnych!!!!!!Pojawiają sie min 3 x na dobę,nigdy przy tym mała nie wymiotowała, to jest tak na sucho. Bardzo sie boje aby nie przegapic,te odruchy zatykają jak zachłysnięcie!!I nikt nie wie jaka moze być przyczyna tego zjawiska... " Moze cos na zasadzie zgagi ".." To sie zdarza"... A ja cała w nerwach. dziewczyny a czy wy kładziecie maluszki na zupełnie płaskiej powierzchni, czy staracie sie aby głowka była wyżej niz cała reszta( równia pochyła). Całuje wszystkie maluszki Ewa & Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 11:51 Ja słyszałam, że dzieci muszą leżec na płaskim. W razie czego już noworodki mają na tyle siły, żeby odwrócić głowkę, a ewentualna poduszka mogłaby temu przeszkodzić. O równi pochyłej nic nie wiem, ale wydaje mi się, że leżenie na płaskim jest lepsze. Może staraj się kłaść Małą na boczku? Hanusia trochę ulewa, więc chodzę ją "odbeknąć", ale rzadko sie udaje. Kłade wiec ją na boczku i czuwam, w razie czego ulewa się na rozłożoną pod nią pieluchę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 12:43 ulewanie wychodzi nam dobrze, a te odruchy sa naprawde nieobliczalne czy na boczku czy na wznak bez znaczenia na pore i czas po jedzeniu - niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 16:40 Maksio w nocy budzi sie co 3-4h na cycusia ssie ok 30min i spi dalej,w dzień lubi sobie possac dłuzej,czasem myslę zejuz spi zanoszę go do łózeczka a on sie domaga wiecej,hihi zarłoczek Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przystawianie do piersi.... 15.10.04, 18:14 chyba lepiej 'odbekiwać' dziecko. żeby się potem nie zakrztusiło, jak mu się uleje, gdy będzie już leżeć. ja od niedawna 'odbekuje' tak dla spokoju duszy. a beka mój Kosma jak stary chłop! )) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Ja z Michałkiem 15.10.04, 19:23 piekni jestescie )))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Ja z Michałkiem 15.10.04, 11:04 ale super zdjęcie,śliczny dzieciaczek i śliczna mamusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Ja z Michałkiem 15.10.04, 11:08 slicznuchy!!!)) michalek calkiem do zjedzenia ja tez tak czesto z kajunia nosek w nosek) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ja z Michałkiem 15.10.04, 11:47 Świetnie zdjęcie, wyglądacie naprawdę super! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: przystawianie - Agalaw 15.10.04, 12:01 Agalaw a Ty tą miętę i rumianek pijesz czy dajesz dziecku? chyba pijesz co? KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: przystawianie - Agalaw 15.10.04, 12:56 alez oczywiscie, ze sama popijam te smakolyki, maly tylko cycocha lyka i tyle Odpowiedz Link Zgłoś