ingutka Krostki czerwone na plecach+uczulenie 15.10.04, 12:14 Jako poczatkująca mama prosze Was o radę: Hanusia ma na pleckach czerwone krostki. Nie wiem skąd one mogły się wziąć, gdyby to było uczulenie na proszek to miałaby chyba i brzuszku i nóżkach? Czy to może być z przegrzewania? Mała miała na pupci już uczulenie od szpitalnych chusteczek Johnsona, ale wtedy to była tylko pupa i krostki z białą kropką, a teraz to jest tylko na pleckach. Nie wiem co robić, smarować sudocremem? A jeśli chodzi o jedzenie to po czym poznajecie, że coś złego (w sensie uczulającego) zjadłyście - gdzie pojawia się taka wysypka? I po jakim czasie? Sorki za nawał pytań, ale jestem zielona, a tu tyle trzeba wiedzieć! pozdrawiam wszystkie maluchy Inga+Hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Krostki czerwone na plecach+uczulenie 15.10.04, 13:13 a jak te krostki wygladaja? jak sa czerwone z bialym czubeczkiem i w dotyku skora malutkiej jest jak kaszka to pewnie sa to potowki. moze za dlugo na pleckach lezala i sie jej troche przegrzaly. nie wiem czy sudocrem pomaga, nmm na potowki pomogl niezastapiony krochmal jak by bylo to uczulenie na proszek to pewnie byloby tego wiecej, wiec sie nie martw. a co do jedzenia, to ja patrze na kupke malucha, na zachowanie (jak zjadlam pieczrki to byl wrzask, pisk i wielki bol brzucha) i na skore - szukam jakis plam, krostek, czy szorstkiej skorki. na razie dajemy sobie rade pozdrawiamy cieplutko aga i jedrek Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Krostki czerwone na plecach+uczulenie 15.10.04, 18:19 spróbuj mu to przemywać roztworem sody oczyszczonej - łyżeczka sody na pół szklanki wody- jeśli zejdzie, to zwykłe potwki z przegrzania (czyli po prostu się spocił). Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Mona 15.10.04, 12:15 Mona wychodzi już jutro ze szpitala, tak więc już niedługo powitamy na naszym forum małego Leonarda! Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Spis dzieci na 14.10. + ja ;-) 15.10.04, 17:21 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 8. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 9. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 10. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 11.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 12.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 13.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 14.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 15.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 16.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 17.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 18.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 19.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 20.Antoś (juleg) ur.6.10 godz 1.00?? waga 3550 wzrost 57 cm 21.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 22.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm Pozwoliłam sobie się wpisać. A tak poza tym nadrabiałam zaległości w czasie kiedy mały pozwolił. Teraz śpi, ale koleczki się zaczynają to nie wiadomo jak to długo potrwa. Byliśmy już u pediatry. Michał waży już 4100 i to tylko na moich cycusiach. Pani doktor pochwaliła, ale ile mnie to kosztuje to już ja sama wiem. No i może jeszcze Tomek... Mały prawie całymi dniami przy cycusiu, tyle dobrze, że w nocy daje pospać te 3h. Z pokarmem nie mam problemów póki co, z cycusiami też nie mam problemów, ranki na moim "ciele" się zagoiły i już prawie wcale nie bolą, nie mam zwierzaków żadnych i w ogóle nudy... )))))) Muszę iść coś potrzymać Tomkowi, bo montuje antenę. Pozdrawiam. Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia mój Kosma 15.10.04, 18:24 byliśmy dziś u pediatry i jestem naprawdę zadowolona z wizyty, bo dowiedziałam się, że mój Kosma waży już 4450g!z wagi urodzeniowej spadł w 3.dobie do 3170, więc ok.1,3kg przytył w ciągu 3 tygodni!!! baaaardzo się cieszę. poza tym wszystko w porządku z małym. pępuszek się goi, chociaż gojenie się podobno 'ślimaczy' ale to żadne zmartwienie. dostał witaminki, więc będzie jeszcze zdrowszy. naprawdę jestem zadowolona!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
zivona do ingutki i paulajal 15.10.04, 21:16 hej dziewczyny Czytałam o waszych problemach z karmieniem - dołączam do klubu Wczoraj się tak poryczałam, że chciałam całe karmienie i męki przerwać i podawać małej butelkę. Powiem szczerze, że jestem zmęczona i zniechęcona. Od 4 października męczymy się, i żadnej poprawy nie ma i nie widać. Marysia nie chce ssać, pociągnie przez minutkę lub dwie i zasypia mi przy cycu. Już się zastanawiałam, czy to nie żółtaczka, tak jak pisałyście, ale nie miała jej w szpitalu. Przy wielkich mękach karmimy się z 10 min, to ona nie daje rady, śpi snem kamiennym, ja ją budzę, szturcham, łaskoczę, drapię. I nic Po czym budzi się za 10 min i znowu ryk i znowu do cyca. Brrrrrrrrrrrr horror. Przyznam sie , że podaję jej butelkę przed spaniem koło 23, żeby pospać ze 3 h, wtedy spi.I co tu robić? Musiałam się wam wyżalić, bo juz nie wiem co robić. Byłyśmy w poradni laktacyjnej - ten typ tak ma , proszę budzić na siłę i karmić przynajmniej 15 min, nooooooooooo, dobrze mówić. Napiszcie co tam z waszym karmieniem, cieplutko pozdrawiam, i idę znowu przystawić do cyca, bo płacze, pa Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: do Kornelci 15.10.04, 21:24 no to sie nie dziwie że panikujesz! ja po cięciu piersi też więcej nie chce tego przeżywac i dlatego oglądam każdą po 10 razy dziennie czy sie gdzies zastój nie zrobił... Dlatego bałam sie tego pobolewania czy to normalne. Podobno tak... Wsszyscy tylko przestrzegają przed przeziębienim piersi, podobno boli jak cholera. Moja mama kazala mi z pieluchą pod bluzką chodzić )) Tego jeszcze nie ćwicze ale jak bedzie bardzo zimno to kto wie>? A tez mam dosc duzy biust, nie powiem... Mój mąz aż był w szoku jak zobaczyl je w nawale mleka hihihi. A czy Ty smarujesz je czymś na rozstępy albo nawilżającym? Ja balasamem loreala ale sie boje zeby MAti nie dostał uczulenia od tego, starams ie omijac brodawki i smarowac reszte. Moze podziala i polepszy skóre troche Próżnośc przemawia ale cóż... :p pozdrawiam wieczorkowo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do ingutki i paulajal 15.10.04, 23:31 zivona, ja dopiero od paru dni, ale też miałam załamania (zalewałam się łzami), przez te niebieskie dni - bo ćwiczyliśmy z poświęceniem, a tu nic. Nie chciała nawet przez chwilę w domu possać. Dzisiaj nam się udało! Pierwsze łyki, a potem znowu albo zasypia albo się złości, nie mówiąc już o tym, że rączkami całkiem sprawnie zasłania, odpycha pierś (co boli). Twój opis pasuje do naszej sytuacji, tylko że u nas wchodzi ta żółtaczka. Ja wciąż marzę tylko o tym, ze podstawiam dziecko do piersi a ono hops! ssie pieknie i rowno. Może sprawi mi prezent na imieniny, które mam niedługo? W poradni laktacyjnej tez mówią, że będzie ssać. Czasem mam ochotę zapaść w sen i obudzić się za tydzień, kiedy będzie już pięknie ssać ) Ale nie traćmy nadziei,myslę, ze warto powalczyć ile się da. A jak nie, to trudno, przecież świat się nie zawali a dziecku nie stanie się krzywda. Trzymaj się i nie załamuj, a jak coś to pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 A ja się pakuję :) 15.10.04, 21:27 No! Dziś mija mój termin! A jutro o 11.00 mam się zgłosić na CC. No chyba, że jeszcze mnie w nocy Niespodzianka pogoni do szpitalka Muszę powiedzieć, że czuję się zaskakująco spokojna, a nawet wyluzowana. Jedyne, co mnie martwi w tej chwili, to jak MAgdzia przeżyje takie długie (ok 6 dni) rozstanie ze mną. Poza tym jakoś nie mogę uwierzyć, że juz za paręnaście godzin zobaczę swoje Maleństwo. Ale nic to - co ma być, to będzie. Trzymajcie za nas kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: A ja się pakuję :) 15.10.04, 21:54 Powodzenia Dorotko!trzymamy kciuki To chyba tylko Ty zostałas,bo Monia dzis urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros aaaaaaaaaa!!!!!! 15.10.04, 22:08 dzziewczyny wlasnie dostalam z instytutu matki idziecka list zeby powtorzyc pietke bo nie udalo im sie wykluczyc jednej z tych chorob. czy ktorejkolwiek z was sie tez to zdarzylo? mam sie denerwowac czy pocieszac ze to tylko blad pielegniarki jest i dlatego musimy powtorzyc.. no az sie obudzzilam z drzemki przy moim skarbeczku.. bylo wszystko dobrze to teraz bede sie denerwowac poki na to kluucie nie pojdziemy i nie dostaniemy wynikow ponownie buuuuuu zaraz sie porycze.. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: aaaaaaaaaa!!!!!! 15.10.04, 22:26 będzie dobrze,moze im cos tam sie nie udało i wola powtórzyc. Nie martw się,trzymam kciuki za pomyslny wynik Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: aaaaaaaaaa!!!!!! 15.10.04, 22:34 Niezbyt dobrze pamiętam, jak to było, ale też przy MAdzi powtarzaliśmy to badanie. I też przysłali listem poleconym wezwanie. Myślałam, że zawału dostanę, bo w szpitalu mówili, że jak wszystko ok, to nicnie przyjdzie. Nie martw się więc. Może np była zamała próbka,albo cośkoło tego. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: aaaaaaaaaa!!!!!! 16.10.04, 09:40 trzymam kciuki żeby było o.k,a my musimy powtórzyć badanie uszka,mam nadzieję że też będzie dobrze. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: aspirator 16.10.04, 09:49 wczoraj zamówiliśmy w aptece aspirator do odciągania glutków,tak nam doradziła pani doktor która u nas była,powiedziała że gruszka nic nie odciąga i żeby kupić ten aspirator a mój mąż wczoraj próbował gruszką i bardzo ładnie się odciąga,ech..nie wiem czy ten aspirator będzie taki rewelacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: aspirator 16.10.04, 11:59 z tego co mówiła ta lekarka,to wkłada się to do noska i odciąga ustami,ale dokładnie to nie wiem,bo w końcu nie odebraliśmy tego.Na razie bardzo ładnie sprawdza się zwykła gruszka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: aspirator 16.10.04, 12:01 ach... to chyba wiem. taka rurka pewnie! trochę obrzydliwy sposób. a jak katarek Lenki? zmniejszył się? jak sobie radzi Malutka? stała się bardziej płaczliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: aspirator 16.10.04, 12:07 jak na razie katarek nie jest taki duży,oby było coraz lepiej,bo mąż rozłożył się na całego.oho zaczyna płakać,biegnę z cycuchem. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: aspirator 16.10.04, 11:41 wiesz co jt skuteczne do czyszczenia noska? wata skrecona w scisly rulonik, zmoczona w wodzie. trzeba to wkrecac delikatnie w nosek - wtedy troche glutkow dziecku wyciagniesz, a czesc po prostu wykicha! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: aaaaaaaaaa!!!!!! 16.10.04, 13:57 weroniko tylko spokojnie, mam nadzieje ze to pomylka... trzymaj sie i daj znac Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: A ja się pakuję :) 15.10.04, 22:09 tka powodzenia.. wsyztkiego dobrego i zdrowego malucha zebys juz jutro miala w ramionach Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: A ja się pakuję :) 15.10.04, 23:23 trzymamy kciuki, na pewno będzie dobrze. A najprzyjemniejsza chwila pierwszego spojrzenia z Maleństwem jeszcze przed Tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: A ja się pakuję :) 16.10.04, 09:37 trzymam kciuki i powodzenia,już nie długo zobaczysz swoją kruszynkę))) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros klopotow ciag dalszy.... 16.10.04, 09:42 buuuuuuu!!! a wszystko bylo tak dobze dotad sama nie iwem czy mam plakac czy dzwonic po znajomych lekarzach dzidzi odpadl kikut.. no i z tego pepuszka jeszcze nie zamknietego wystaje taki ogoneczek.. jakby malutki paluszek albo no nie wiem co.. i ja nie wiem co to jest i co sie z tym robi.. czy ktorejs z was wystawalo cos z pepuszka? na dodatek chyba bedzie u malej wypukly.. no i z takim wystajacym czyms??? przeciez dziewczyna bedzie miala przekopane w przyszlosci.. nie da sie brzucha odslonic.. co to moze byc.. schowa sie jeszcze? moze nam zle zacisneli klamerke w szpitalu? kurde ja juz nie moge z tymi niespodziankami.. jak odwinelam dzis dziecko do przewijania rano to myslalam ze zemdleje na widok tego pepuszka. to strasznie wyglada.. boze ja juz nie moge((( pozdrawiam weronika Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: klopotow ciag dalszy.... 16.10.04, 10:01 ja niestety nie wiem co to może byćmoże zadzwoń do jakiegoś lekarza i zapytaj.Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Od kiedy do fotelika samochodowego 16.10.04, 10:41 W zasadzie chyba trzeba od początku, co? Ale czy to jest dobre dla kręgosłupa takiego Malca? I jak długo można trzymać go w foteliku? Można go wykorzystywać do posiedzenia w domku? Bo dzisiaj próbowaliśmy wkładać Jerzyka i bardzo Mu się podobało? I. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Antulek kilka fotek. 16.10.04, 12:01 Piękny jest Antulek!niech zdrowo rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal U nas urwanie głowy. 16.10.04, 11:22 Przepraszam, że nie odpisuję na bieżące posty. Weronika, spytaj w przychodni przeztel o ten pępek. Iza, dziecko wolni trzymać max 60 min w foteliku, w domu wcale. Sebastian miał wczoraj kilkugodzinny atak kolki, w nocy rozglądał się zamiast spać. Zaraz jadę do okulisty i gin, potem mam 2 godz pracy, potem gości i obchodzenie 1 mies urodzin, jak mam sobie dać radę?! Pozdr Was taaaaak mocno Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka 100 lat dla Sebastianka! 16.10.04, 17:39 Niech rośnie szybciutko i przybiera na wadze! I duzo zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Antulek kilka fotek. 16.10.04, 11:47 ale słodkie zdjęcia )) ja muszę swoje wywołać, bo się wiele osób, które nie mogą na razie Kosmy zobaczyć, dopomina o fotki poza tym, dziadkowie, którzy daleko mieszkają, chcieliby mieć fotografie swojego najmłodszego wnuczka Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Antulek kilka fotek. 16.10.04, 11:57 śliczne zdjęcia i słodki maluszek)) Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Antulek kilka fotek. 18.10.04, 12:10 Śliczny chłopczyk. No i rodziców pierwszy raz widzę - bardzo ładna z Was para!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Od kiedy do fotelika samochodowego 16.10.04, 11:45 ale sadzasz go wprost w ten fotelik, czy układasz na poduszce? podobno do 'sadzania' malutkich dzieci w domu świetne są leżaczki. oglądałam ich trochę. niektóre są rewelacyjne ( z rewelacyjnymi cenami ), mają nawet taką rączkę, na której możesz zaiwesić zabawki. chyba to lepsze dla kręgosłupa niż fotelik.. chociaż ja o szkodliwości fotelika nic nie słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: klopotow ciag dalszy.... 16.10.04, 13:59 weroniko ja mialam wystajacy pepek az do konca podstawowki i sam sie schowal. spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: klopotow ciag dalszy.... 16.10.04, 16:05 no wypukly to niech sobie bedzie tylko czy ci cos z niego wystawalo? bo to wygladalo jakby taki robaczek malutki sobie w tym pepku siedzial. potem juz nie chcialam tego ogladcac i pawel ja przewijal i mowi ze to kolor zmienilo ten ogoneczek. teraz bedzie u nas wizyta szwagierki lekarki to obejrzy i moze mnie jakos uspokoi.. pozdrawiam. w. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: A ja się pakuję :) 16.10.04, 13:54 trzymamy kciuki i czekamy na kolejna cesarkowa opowiesc)) tylko jak znowu bedziesz nas tak w napieciu trzymala.... zagryze)) badzcie dzielni i wracajcie szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia linea nigra 16.10.04, 11:39 dziewczyny! macie na brzuchach jeszcze tę 'ciemną linię' przebiegającą prawie spod biustu do wzgórka łonowego? czy to kiedyś zniknie, czy tak już zostanie? bo podobno ta linea nigra to przed ciążą była lineą białą, dlatego niewidoczną. w ogóle - jak brzuszki? wróciły do dawnej formy? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: linea nigra 16.10.04, 12:04 hm..ja takiej lini nie miałam,ale brzuszek mam nadal trochę sflaczały,chociaż jak wróciłam ze szpitala to waga pokazała 2kg mniej niż przed ciążą.Ja tej linii nie mam ale za to mam takie ciemne włoski na brzuszku,ciekawe kiedy mi to wróci do normy ,czy w ogóle wróci? Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: linea nigra 16.10.04, 12:40 u mnie brzuch wyglada jakby po nim ktos brazym cienkopisem przejechał tez sie zastanawiam kiedy to zniknie. Poza tym to juz sie włąściwe zregenerowałam. Szwy juz sie prawie rozpuściły, a po trzech tygodniech waze tyle co przed ciążą nie mam zadnych rozstepów (oprócz tych które miałam wczesniej . Chyba mi sie dlatego udało ze w ciazy przytyłam tylko 10,5 kg, a po 3dniowym pobycie w szpitalu starciłam 9kg. Skóra na brzuchu lekko sflaczała, ale stosuje odp.kremy, poza tym od przyszłego tygodnia oprócz spacerów zamierzam zwiększyć dawkę ruchu - moze jakis aerobik? tylko kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: linea nigra 16.10.04, 13:41 Hej! ja tez jeszcze mam tą kreskę - a dziś mija 3 tygodnie od porodu. Do tego na brzuchu i między piersiami mam pełno włosków - taki czarny meszek ( Moja córka stwierdziła że na plecach tez mam buu!! ale to schodzi, po pirewszym porodzie tez tak miałam, tylko nie pamiętam jak długo. Brzuszek jeszcze lekko wypukły ale juz nie sflaczały skóra sie zrobiła prawie norn=malna, tylko jeszcze jakby zbladła hihi... Smaruję sie balsamami nawilżającymi i ujędrniającymi i licze na poprawe hehhe. Też musze zacząć ćwiczyć, planuje od poniedziałku powowli zacząć. A co smarujecie na piersi? Czy wogóle można? (żenby dzidzia sie nie najadła...) Ja szwów w środku już nie czuje, chyba sie rozpuściły, za to mam wrażenie że bardzo nisko jest szyjka macicy (albo taka długa?!) Czy Wy tez odczuwacie coś takiego? Licze na to że wróci do normy w czasie nastepnych 3 tygodni i juz bedzie mozna sie poprzytulać ) pozdrawiam sobotnio KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: linea nigra i do Kolmi 16.10.04, 15:18 Ja tez mam linie ale co smieszne nie od pepka w dół ale w górę,tak tez miałam w ciązy.Brzus niestety jeszcze jest i to taki flaczek ale nie spodziewam sie lini osy bo juz przed ciąza miałam brzunio mały,przez 5 lat siedzacej pracy przytyłam 10kg,jak przyszłam wazyłam 54 kg jak zaszłam w ciaze 64 kg a pod koniec ciązy wazyłam 82 kg,w 3 dobie po porodzie spadło mi 10 kg.Teraz się nie wazyłam więc niewiem jak jest. Mi mój ginek sciagnął szwy rozpuszczalne bo za bardzo się nie chciały rozpuszczac i zrobiła mi sie taka gulajka która jeszcze czuję,podmywam się tantum rosą i rumiankiem.Ja kasiu tez dziwnie tam wsystko czuje teraz wróciłam ze spacerku i czuje takie mrowienie,podobno to normalne. z tego co słyszałam cwiczyc mozna dopiero po 6 tyg,takze jeszcze wez na wstrzymanie.A krwawisz jeszcze?tzn brudzisz?heheeh.Ja własnie jeszcze plamie na tyle ze wkładek jeszcze nie moge uzywac,buuu a do tego dzis zrobił mi się zastój w piersi bo mały spał 5h i boli,ide rozmasowac. Maksa wazyli 12 dni po porodzie i przybrał ponad 300g,wczoraj go próbowalismy wazyc i wyszło koło 4kg(stara waga) pozdrawiam,a Maks na balkonie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: linea nigra 16.10.04, 14:03 linie mam a i owszem, a co do kondycji brzucha, to dzisiaj moi sluchacze spytali mnie kiedy rodze he he smieszne bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: linea nigra 16.10.04, 15:00 Mam czarną krechę na maxa, a już miesiąc po porodzie. Mojej siostrze już tak zostało. Brzuch w miarę ok, tzn ciut jeszcze wystaje i skóra ciut mniej napięta. Dziś u gin się ważyłam, zostało mi jeszcze 4 kg z 17 jakie utyłam. Ale i tak ledwo się mieszczę w 1 przedciążowe największe spodnie, więc to dziwne, jakieś mam biodra szerokie i wszystko taskie większe jednak, choć w miarę to wygląda, bo proporcjonalnie grubsza jestem wszędzie. Paula. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa spis dzieci na 16.10 + female 16.10.04, 15:14 -------------------------------------------------------------------------------- 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 8. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 9. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 10. Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 11.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 12.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 13.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 14.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 15.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 16.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 17.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 18.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 19.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 20.Antoś (juleg) ur.6.10 godz 1.00?? waga 3550 wzrost 57 cm 21.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 22.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 23.Maciuś (female) ur.12.10 godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka żółtaczka 16.10.04, 12:41 Do mam, których dzieci miały/mają śladową żółtaczkę - to znaczy widać zmienione zabarwienie skóry, ale zostały normalnie wypisane ze szpitala. Mam pytanie o zachowanie waszych maleństw podczas tych dni - czy tez caly czas były takie śpiace, prawie jak nieprzytomne? czy nie domagały się jedzenia? Po ilu dniach coś takiego przeszło? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: żółtaczka 16.10.04, 13:01 hej ingutka mój był wypisany ze sladowa zółtaczką co mozesz zauwazyc na zdjeciach maksa<czyli piekna zółtawa cera i zółte białka>niewiem czy spał wiecej był malutki wiec spał i jadł jadł i spał>Teraz robilismy mu badania krwi i spada i wyglad ma juz normalny<czyli nie jest zółty>jadł ładnie<a prszeszło czyli zrobił sie rózowy chyba po DWÓCH TYG Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: żółtaczka 16.10.04, 13:44 Kornelciu super że Maks ma dobre wyniki i żółtaczka już przechodzi! Oby tak dalej zdrowqo rósł a Ważyłaś go juz może ile przybrał od porodu? My nie byliśmy a ciekawa jestm bo widać ze MAti urósł i nabrał cialka Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: żółtaczka 16.10.04, 14:51 Ciągle spał i prawie nic nie chciał jeść. Minęło po ok 3 tyg, po 2 tyg już była poprawa. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: żółtaczka 16.10.04, 17:35 Paula, czyli budziłaś go na karmienie? a teraz też go budzisz czy sam Cię budzi jak jest głodny? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: żółtaczka 16.10.04, 16:52 mój Kosma je normalnie, nie jest i nie był chyba bardzo ospały. jest spokojny... trochę sobie pomarudzić lubi przed spaniem, ale to dosłownie kilka jęków ->cyc-> spanie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Sprawy ściśle intymne:) 16.10.04, 17:44 Po dzisiejszej wizycie u gin ustaliłyśmy, że do końca karmienia stosuję prezerwatywy i na w razie czego mam 2 recepty bez daty na "postinor duo". Namawiała mni na cerazette, ale póki co się nie zdecydowałam. No i wdał mi się jakiś stan zapalny: 3 tyg kuracja - leczenie, bez sexu i bez kąpieli w wannie No i taka fajna ta moja gin, że w podziękowaniu za prowadzenie ciąży jej kupilam kwiatki, "merci" czekoladki i małe perfumy Diora. I ona już mni pyta kiedy 3-cią ciążę planuję... Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 mam zastój ale boli buuuuuu 16.10.04, 17:52 Mam zastój bo mały spał w nocy 5h,ale boli, masuje okładam się liscmi,buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: mam zastój ale boli buuuuuu 16.10.04, 18:00 no popatrz 5h! w innych okoliczościach byś się nie posiadała ze szczęścia, że dał Ci pospać. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: mam zastój ale boli buuuuuu 16.10.04, 23:33 Kornelcia, może weź sobie gorącą kąpiel przed kolejnym karmieniem. I nie martw się, Twój mały głodomór pewnie niedługo ściągnie pokarm. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Sprawy ściśle intymne:) 16.10.04, 17:54 szybko wróćiliście do sexu... a ja myślałam , że dopiero po 6 tygodniach można.. my się chyba na cerazette zdecydujemy. ciekawe, jak sie będę po tym czuła. mam nadzieję, że nie tak, jak po Cileście. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Sprawy ściśle intymne:) 16.10.04, 22:40 Muszę się przyznać, że my już mamy za sobą "pierwszy raz". Jestem po cesarce, więc być może dlatego (nie miałam tam nic "ruszane") Narazie stosujemy gumeczki, bo nie byłam jeszcze u ginka. Fajnie było... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia podnoszenie główki 16.10.04, 17:41 kiedy Wasze dzieci zaczęły podnosić główkę wysoko do góry, leżąc na brzuszku? mój Kosma tak robi, ale jeszcze niezbyt wiele razy (3-4), roglądając się ciekawie i przekładając głowę z jednej strony na drugą. słodki żółwik! ) Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: podnoszenie główki 16.10.04, 22:36 Michałek od samego początku mocno podnosił główkę, nawet pani doktor jeszcze w szpitalu się dziwiła, że taki z niego siłacz i już chce wstawać. Teraz jest jeszcze fajniej, bo już umie skoncentrować wzrok i można sobie z nim "pogadać" jak leży na brzuszku. Wydaje się, że to lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 MALIZNA MA SYNKA! 16.10.04, 17:51 dziś o godz.13.50 nasza Malizna urodziła Pawełka 3680,57 cm GRATULACJE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Pierwszy spacer 16.10.04, 18:27 Dzisiaj byłam z moimi dwiema ślicznotkami na spacerze. Chodziłyśmy całe 50 minut, ja z Mariną w wózku, a Lubka z wózkiem i swoja lalą I takie mnie jakieś szczęście przepełniało i gęba mi się śmiała. Kurde, jest fajnie, udało mi się po tylu cieżkich chwilach )) Dziewczyny, was tez tak radość rozpiera momentami? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: MALIZNA MA SYNKA! 16.10.04, 22:42 Wreszcie się doczekałaś. GRATULACJE. Dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa spis dzieci + malizna 16.10.04, 18:40 gratulacje malizna!!! -------------------------------------------------------------------------------- 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (Kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 4. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 5. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 6. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 7. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 8. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 9. Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 10.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 11.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 12.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 13.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 14.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 15.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 16.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 17.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 18.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 19.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 20.Antoś (juleg) ur.6.10 godz 1.00?? waga 3550 wzrost 57 cm 21.Haneczka (ingutka) ur.10.10 godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 22.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 23.Maciuś (female) ur.12.10 godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm 24.Pawełek (malizna) ur.16.10 godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Aniamulka 16.10.04, 18:48 Już dawno miałam napisać, że jeszcze jak leżałam w szpitalu, to smsowałam z Anią, no i ona już dawno urodziła, ale nic nie wiem konkretnie, wiem tylko to, że miała kłopoty, jakiś krwotok chyba, na pewno napisze jak wróci co i jak, musiała zostać dłużej w szpitalu. No i ostatnio napisała też, że już wyszła i zamieszkała teraz z teściami, żeby dojść do siebie i pozdrawia Was wszystkie serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Aniamulka 16.10.04, 19:07 aniamulko!!! gratulujemy i czekamy na ciebie!! Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: spis dzieci - poproszę o dopisanie :-) 31.10.04, 11:56 A ja chciałam się dopisać z Grzesiem. Urodzony 18.10 o 16:05. Waga 4380g, wzrost 59cm. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: spis dzieci - poproszę o dopisanie :-) 31.10.04, 19:09 Witaj nowa mamo!Fajnie ze do Nas dołączyłas z Grzesiem.Napisz wiecej o sobie,moze o porodzie,hihi bo my tu ciekawe,prawie wszystkie znamy sie jeszcze z forum oczekiwanie.Oczekiwałysmy tam całe 9mc naszych szkrabów. Pozdrawiam i zapraszam,ja i Maks 5 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Hanusia ssie! 16.10.04, 23:40 Jestem strasznie szczęśliwa, Hanuśka zaczęła ssać pierś! Co prawda wisi godzinami na cycu, ssie, odpoczywa, zasypia a po ponad godzinie zaczyna sie denerwować, że jest głodna i trzeba ją dokarmić, ale to już jest coś! Och, jak taka niby zwyczajna rzecz może cieszyć! Obyśmy szybko wyszły na prostą i Hanuśka nauczyła się być tylko na piersi i ssać bardziej efektywniej. Trzymajcie proszę za nas kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 00:48 Ale Wam fajnie My nadal się butelkujemy i dzis jakos bez apetytu. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 08:04 Super! Może już wychodzicie na prostą,oby. U nas jakby gorzej z ssaniem, poza tym zaczęły się straszne nerwy i krzyki przy piersi, już mam dosyć, ale jeszcze próbujemy. Już sama nie wiem, czy ona źle ssie, czy ja nie mam dużo pokarmu, straszne, a miało być naturalne karmienie, hihi. Przed chwilą zwróciła wszystko co nassała, kurcze. Iwona , Maryśka i Kubek Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 09:14 Nie martw się, u nas tez nie jest tak łatwo. Przez całą noc nie chciała nic pociągnąć, chociaż była głodna. Wypluwała pierś z pretensją, że co ja jej pakuję go gardła. Poza tym Hanusia to mały leniuch i spryciara - najbardziej lubi jak chwilę possie, a mleko same jej leci do buzi.MAm nadzieję, że w ciągu dnia, bardziej rozbudzona, bedzie ssała. Trzymam kciuki za Was, niech się uda! A byłaś u doradcy laktacyjnego, żeby spojrzał, czy Małe dobrze jest przykładane i czy dobrze ssie? Ha, ja tez mam takie myśli, wszędzie tylko pochwała karmienia piersią, a ani słowa o problemach jakie można z tym mieć. Nigdy bym nie pomyślała, że dziecko po prostu może nie chcieć ssać! Przecież to naturalne! Nie wiem co o tym myśleć, dlaczego tak się dzieje. Pożyjemy, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 09:23 nie wiecie gdzie nasze maluchy dostaly szczepienia w szpitalu? czy w ramie??? i czy to mozliwe, zeby po 5 tygodniach nagle ten slad sie powiekszyl i wygladal jak krostka?? kajuni wlasnie takie cos wyskoczylo i nie wiem, czy wzywac lekarza? to jedyna krostka na jej ciele ale tak mnie zdenerwowala jakby ich tysiac bylo(( pomozcie! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 09:33 Hanusia ma ślad po szczepieniu na lewym ramieniu, wydaje mi się, że tam sie szczepi. Może ta krostka to tylko jakaś dalsza reakcja na szczepionkę? A może tylko jakieś uczulenie? Tylko spokojnie, to na pewno nic grożnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 09:52 myslisz ingutko?? troche sie boje, ze to wplyw jej katarku i mojego przeziebienia ktore dalej mnie toczy jutro ide po antybiotyk, dosc tego udawania ciesze sie, ze hanusia zaczela ssac!! jak przystawilam kaje do piersi tez possala, ale to dlatego,ze ja uzywam kapturkow, a to prawie jak smoczek. tylko, ze ja mleka nie mam(( nie wiem juz co robic... pije duzo, pije karmi, pije herbatki hibb i nic... zupelnie zero poprawy zeby wydoic 100ml musze przysiasc 3 razy na pol godziny do laktatora( to jest koszmar jakis. poki jestem chora to jeszcze poodciagam, zeby malej dac przeciwciala, ale potem chyba calkiem na sztuczne przejde, bo tylko sie osmieszam taka iloscia( i po co mi ta siara przez pol ciazy leciala z piersi??? wszystko wylecialo zanim mala sie urodzila ) cos kiepsko u mnie z ta fizjologia Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 09:56 w szpitalu w drugiej dobie szczepia na gruzlice w ramie i na zoltaczke w udo. to na ramieniu powinno sie spaprac i zrobic krosteczka bo to znak ze sie dziecko obronilo. jak sie nie pojatrzy to trzeba powtorzyc po roku. no i wlasnie ja sie martwie bo mojej malej tak jakby sladu w ogole nie zostalo po tym szczepieniu. moze u nas tez wyskoczy pozniej... oby. pozdrawiam,weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 11:31 naprawde???? weroniko, normalnie chyba cie ukocham ze te wiesc!!! bo juz od zmyslow odchodzilam... Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: do malizny i aniamulki 17.10.04, 11:37 gratuluję nowym mamom i życzę szybkiego powrotu do sił Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 12:06 Wronika, nie martw się, twoja maleńka urodziła się prawie miesiąc później niz Kajunia, ma jeszcze czas na ślady po szczepionce, na pewno będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg zioła 17.10.04, 10:09 Na laktację sa bardzo dobre zioła mlekopedne z apteki, chyba herbapolu, sa lepsze od hippa i karmelkowego piwa!!sprobuj, u nas caly szpital to pił... Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: zioła 17.10.04, 11:36 ech..ja właśnie piję te zioła herbapolu,ale nic mi nie pomagają,jest co raz gorzej,teraz to już mała prawie w ogóle nie ssie,bo co ją przystawię to ona zaraz zaczyna płakać,coś czuję że nie długo całkiem przejdę na sztuczne mleko Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek do mam ktore maja klopoty z karmieniem 17.10.04, 14:39 ja tez niestety od samego poczatku mam z coreczka klopoty z karmieniem i na poczatku tez mialam z laktacja, ale powiem ze dzieki uporowi i wierze, ze mleko bedzie jest go coraz wiecej ja tez na poczatku odciagalam nawet po 10ml!! pozniej cieszylam sie jak bylo 40ml i tak dalej a dzis np jak wstalam to odciagnelam 180ml a mi juz pani z poradni laktacyjnej powiedziala, ze wcale nie bede miala mleka!! bo rzeczywiscie przez pierwsze 5 dni nie mialam ani kropli i tak moja coreczka dostala butle a pozniej nie chciala nawet slyszec o cycusiu - tezmusze karmic przez kapturki bo mam wklesle brodawki ale mysle ze nie to jest problemem nawet po jakims tygodniu meczarni z nia byly takie dwa dni ze jadla tylko z piersi a pozniej znowu nie chciala i nie chce do tej pory czasami ja jeszcze przystawiam i probuje ale ona troszke possie i sie denerwuje - mimo ze teraz mam mleko wiec wypozyczylismy elektryczny odciagacz medeli i odciagamy co 3-4godz i dajemy malej , czasami tez musze ja dokarmiac sztucznym mlekiem bo ostatnio zaczela mi jesc nawet po 170ml naraz, ale za to robi sobie dlugie przerwy w nocy dzis np spala 7,5 godz a jakie wy macie odciagacze pokarmu?? nie poddawajcie sie i myslcie pozytywnie, mysle ze warto jeszcze probowac bo ja tez juz mialam taki moment ze chcialam zrezygnowac i wtedy lecialao bardzo malao mleczka ale gdy zaczelam myslec inaczej to odrazu odciagnelam duzo wiecej pozdrawiam i zycze powodzenia aha ja tez pije ziolka z herbapolu, ale nie wiem czy to dzieki nim mam pokarm - ale na pewno nie zaszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do mam ktore maja klopoty z karmieniem 17.10.04, 15:46 Ja to juz wczoraj nie chciałam Was zanudzac,ale miałam okropnego doła. I przez to czułam sie strasznie,a więc mój zastój tak mnie bolał ze w pewnym momencie juz płakałam,latałam z ciepłą pielucha,potem z pryznicem,potem przy karmieniu starałam sie rozmasowac.W przerwach kapusta.Na nic nie miałam ochoty,byłam zła i myslałam ze palne kogos kto mówi karmienie piekna rzecz.Moze i piekna jesli piersi nie bolą,brodawki nie kłuja,nie robi sie zastój na pół cycka.Pewnie wtedy jest pieknie.W nocy przystawiałam do obu piersi. I uwaga!nie zapeszam dzis jest lepiej az nie wierze ze pokonałam twardego guza na pół piersi.I dlatego warto jednak cieszyc się ze mój maks tak pieknie ssie,a matki zastój cóz pewnie bedzie nie jeden Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 11:58 Ano widzisz, ja mam mnóstwo pokarmu, którego Mała nie chce ssać, jaki to los przewrotny. Nie martw się i przede wszystkim odpręż. Jak wróciłam ze szpitala, zupełnie zielona w sprawach laktacji, z małą ilością melka w piersiach a o północy połowa odciągniętego mleka mi się wylała to sie załamałam, poryczałam, totalny dół - no i wtedy straciłam mleko zupełnie. Dziecko płacze głodne, środek nocy, w pamięci zakaz położnej stosowania na własną rękę sztucnego mleka a i tak brak takowego w domu, ja nie mam mleka a im bardziej się denerwowałam tym bardziej nie było mleka.(w końcu wysłałam o 4 nad ranem Dyzia do Tesco po modyfikowane, jakoś zeszło ciśnienie i mleko wróciło). Może więc pomyśl, że tyle dzieci chowa się na modyfikowanym, małej nic nie będzie w razie czego. i spokojnie pij i karmi i zioła i duuuuuzo pij. Nie myśl o tym za dużo. Ale swoją droga odciągaj póki masz siłę, żeby cycusie nie zapomniały co nalezy do ich obowiązków )) Dużo zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do ingutki o pokarmie 17.10.04, 13:02 wiesz ingutko, mi to odciaganie w ogole nie przeszkadza, tylko jak sie napompuje pol godziny a tu ledwo 40ml to brak mi slow i sil zeby jeszcze efekty byly to moglabym i rok odciagac. ale jak nic mi nie leci, a wlasciwie coraz mnie leci to szlag mnie trafia(( Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 15:37 a ja niewiem czy wczesniej nie zauwazyłam czy to wyszło dopiero teraz,Maks ma taka czerwoną plamke w miejscu szczepienia.To chyba dobrze co? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: slad po szczepieniu!!! pilne 17.10.04, 15:41 kaja ma taka krostke, chyba lekko ropiejaca. podobno moze sie to babrac, ale nie wolno tego tykac. moze u maksa jutro tez bedzie krostka? a moze nie u wszystkich jest krostka. who knows?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa mamaagnieszka??? 17.10.04, 15:46 sluchajcie, juz chyba tylko aga zosstala nierozdwojona??? zreszta pewnie juz jest rozdwojona!! mam nadzieje, ze u niej wszystko ok... czekamy na wiesci... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do zivony o ssaniu! 17.10.04, 10:09 A może vwybierzcie się też do poradni laktacyjnej (za dramo na Karowej np), żeby zdiagnozowano w czym tkwi problem. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 ochrzcilismy Piotrusia :) +Gratulacje dla Nowych M 17.10.04, 10:42 uf. denerwowalam sie, chociaz jedzenie mialam z knajpy to nie musialam sie o to martwic, ale to byla spora impreska na 20kilka osob, a poza tym kosciol w remoncie, ale ksiezoszek sie sprezyl i wsrod tych rusztowan odprawil msze (zwykle msze odprawiane sa teraz w malej salce katechetycznej to by nie bylo nawet gdzie usiasc) Piotrus byl dzielny i nie plakal, chociaz mu sie zbieralo w czasie mszy, a my cali spieci, zeby nie rozryczal sie, bo bylo jeszcze jedno dzieciatko do chrztu i przeplakalo pol mszy, straszne to musialo byc dla tych rodzicow jego, potem sie okazalo, ze nasz probosz jest dosc gadatliwy czlowiek, i tamci juz dawno poszli, a on jeszcze sobie klachal z nami, co nie bylo dobre, bo zmarzlam ale generalnie bylo niezle, potem imprezka w domu do polnocy prawie, Piotrus byl juz potem tak zmeczony, ze nie umial spac, ale jakos uspalismy sie okolo 1. Gratuluje Maliznie i Monice dzidziolków pozdrawiam Dziewczynki dzisiaj odpoczywam, nawet obiadu niedzielnego nie bedzie radka Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: ochrzcilismy Piotrusia :) +Gratulacje dla Now 18.10.04, 11:20 Gratuluję i jednocześnie zazdroszczę, że masz to już za sobą. Tzn. ja bardzo się cieszę na chrzest, tylko te przygotowania... Oj. Myślałam, żeby ochrzcić Michałka w drugi dziń świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 11:40 ingutka super,że mała w końcu zaczęła ssaćja już niestety nie mam siły,bo co przystawię Lenkę to chwilkę pociągnie i w płacz,kończy się na tym,że daję jej sztuczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 12:04 Milenko, moja też tak ma. Na razie sukcesem jest, ze w ogóle ssie, ale possie chwile i już się zmęczy i zasypia albo krzyczy z głodu. W dodatku walczę z nią, bo ona chce ssać samą brodawkę, bez otoczki( a więc de facto bez ssania tylko lizanie), nie lubi trzymania za główkę i nie chce otwierać szeroko ust. W nocy w ogóle nie chce ssać, chce szybko dostać dużo mleka w ramach dokarmiania i pójść dalej w kimono, a nie męczyć się przy piersi. No nic, póki mam siłe, bede walczyć. Niech mi no tylko ktoś powie, że małe dzieci nie mają charakteru! )) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Hanusia ssie! 17.10.04, 14:39 trzymam mocno kciuki i cieszę się razem z Tobą!!! ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka przyrosty wagi -tabelka? 17.10.04, 12:26 Dziewczyny, czy macie może jakąs tabelkę (albo wiecie gdzie znaleźć), w której mogłabym sprawdzić czy Hanusi prawidłowo przyrasta waga? Nasza Mała ma ostry rygor, co 3 godziny 50-60ml no i powinna przybierać na wadze, ale jak na razie to za mało. Ostatnio (w piatym dniu zycia) położna powiedziała, że prawidłowy przyrost to 17g. na dobę, ale to się tak szybko zmienia... I jeszcze jedno pytanie, czy Wasze dzieciaki budza Was na karmienie? Czy są takie, które trzeba obudzić i karmic na siłe? My musimy co trzy godziny karmić Małą, a karmienie trwa z godzinę. Mała raczej nie domaga się pokarmu, chyba że po dłuższym czasie. Może dlatego że podczas dokarmiania dostaje dużo pokarmu i jej starcza? Zastanawiam się jak to wygląda u innych dzieci. ingutka&tygodniowa Hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: przyrosty wagi -tabelka? 17.10.04, 13:17 nie wiem, gdzie jest taka tabelka, chodzi ci o centyle, czy tylko wage? bo centyle ja mam np w ksiazeczce zdrowia kai. moja kaja sama domaga sie jedzonka, ale jak byla mlodsza to nie domagala sie. teraz jak sie obudzi to krzyczy na nas, ze flaszka jeszcze nie gotowa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek nowa mama na forum:) 17.10.04, 14:27 czesc wam od dluzszego czasu czytam waswz watek i baaardzo mi sie podoba i do tego baardzo mi pomaga tez od niedawna jestem mama 14.09 urodzilam moje kochane sloneczko - Martusie, ktora wazyla 3870 i mierzyla 59cm jest baardzo grzecznym i fajnym dzieciaczkiem - obecnie wlasnie poszla z tatusiem do parku karmic wiewiorki mam nadzieje, ze mnie przyjmiecie na swoj watek pozdrawiam wszystkie mamusie i ich slodziutkie dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: nowa mama na forum:) - WITAM! 17.10.04, 14:36 witam nową mamę ))) oczywiście, że przyjemiemy! z radością! )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 14:44 witaj wsrod nas i chociaz to Kubowa jest tu nasza Gospodynia, to mysle,ze mozemy Ci powiedziec czuj sie jak u Siebie pozdrawiam Cie i Twoje Szczescie Radka i 28 dniowy Piotrus (ochrzczony) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 14:52 witamy z otwartymi ramionami im wiecej mam tym wiecej doswiadczen do wymieniania i dobrych rad pozdrawiam weronika.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 14:58 zaczynam sie wkurzac na moja mala po prostu niedlugo bede na nia kryzczec.. nie mam ceirpliwosci czasami. tzn rzadko bo ona na ogol jest kochanym dobrym maluchem.. dobrze je i spi.. ale.. dzis w nocy bylam tak nieprzytomna ze zmeczenia ze jak mnie obudzila gdzies po polnocy to tylko jej wetknelam cycka (spi kolo mnie) i zasnelam nie zajrzawszy w pieluche ani nic... a potem obudzial mnie dopiero przed osma i sie przesikala na wylot taka nieprzewijana przez osiem godzin to mi sie zrobilo strasznie przykro.. no a teraz.. trzy godziny mi wisiala na cycku, co chwila wypluwajac i placzac i prezac sie a potem zasypiajac i troche ciagnac.. w miedzy czasie przy przewijaniu wyplula prawie wszystko co wyssala wczesniej.. w koncu walnelam sie z nia do lozka bo myslalam ze nia rzuce do lozeczka i tak wyjaca zostawie.. no ja wiem ze ona ma bole brzuszka i zle sie czuje i nie wie co robic.. ale ja tez nie wiem co robic i sie wkurzam z tej bezsilnosci.. bo moge jej tylko wetknac cycusia i tyle.. no a przeciez to nie fair tak zatykac dzieciaka bo placze czasami po prostu chcialabym olac to ze ona placze i sobie spac dalej albo posiedziec przed telewizorem.. a przeicez nie moge.. noi wkurzam sie i mam wyrzuty sumienia ze nie dbam o nia jak trzezba.. no a przeciez kocham ja bardzo i uwielbiam tulic i karmic i ptarzec na nia godzinami.. wiec skad ta wscieklosc czasem??? pozdrawiam, smutna weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 15:24 weroniko, to wszystko z przemeczzenia i bezsilnosci(( ja tez mam czasami takie odczucia, ze mala chyba mi na zlosc robi, ze tak marudzi... ale szybko obracam to w zart, zeby nie dac sie poniesc nerwom i mowie do niej z pelnym usmiechem: ty mala zmijko, specjalnie tak mame denerwujesz, co??? lobuziaro jedna!! i tak jej nawymyslam sama sie przy tym smiejac i ona tez wtedy zaczyna mnie sluchac co ja tam biadole i cos tam mi odpowiada po swojemu i jakos sie rozladowujemy. a jak juz calkiem nie mam sily to klade ja do lozeczka i wolam kube. a sama wychodze do lazienki pod prysznic) nie obwiniaj sie za to, ze jestes zmeczona i zniecierpliwiona. kazda z nas ma takie chwile slabosci. jestesmy umeczone 9miesieczna ciaza, porodem, karmieniem, a tu jeszcze natura wymaga, zeby sie tymi dzieciaczkami zajac. a ja sie pytam: skad na to sily wziac??? nie jestesmy robotami tylko wycienczonymi kobietami!!! nie mysl o sobie zle, tylko postaraj sie wymyslec sobie jakas technike wyladowania sie bez krzywdy dla dziecka. a ze raz sie dziecko zasika... daj spokoj, to zadne nieszczescie! glowa do gory, nie daj sie zwariowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI NA 17.10. 17.10.04, 15:35 -------------------------------------------------------------------------------- 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm 4. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 5. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 6. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 7. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 8. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 9. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 10.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 11.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 12.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 13.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 14.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 15.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 16.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 17.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 18.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 19.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 20.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 21.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm 22.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 23.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 24.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm 25.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 16:02 Droga Weroniko! nie jesteś wyrodna matką,kazda z nas ma takie chwile.Uwierz mi.Albo bedzie miała. Ja np.wczoraj z powodu mojego zastoju miałam wszystkiego dosc,mały dostał kolke juz 4 dni nie wali kupy,jak czytam ze dzieciaki robia 8 w ciagu doby to robie wielkie oczy.Tez jak przysne i jestem sama bo Marek w pracy ma nockę,ledwo co wstaje i czasem jestem zła ze przeciez mały pieknie ssie cyca,ja mam duzo mleka a jak wyłazę z łózka musze trzymc cycki tak mnie bolą.Wczoraj myslałam ze ogladniemy jakis film polezymy,bedzie fajnie.A ja,usypianie krzyczącego Maksa,odciaganie,kapusta,ciepły okład i wizja wogóle jakiegos zapalenia i ciecia cyca. I powiem Ci ze na mojego płaczka to tylko cyc i cieszmy sie ze to pomaga bo inne mamy mimo cyca i bujania maja płacz. Moze denerwujesz się tymi badaniami,masz dołka który zobaczysz zaraz przejdzie.Jak tylko powiedza Ci ze z mała zdrowa,pępus ok usmiechniasz sie do niej i wsadzisz cyca!A co?cyc to cyc. Trzymam kciuki,napisz kiedy idziesz na badania. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 16:05 weronika, nie przejmuj się, każda z nas ma chwile słabości, w końcu trzeba sie przestawić na zupełnie inny rytm życia. Jak zauwazyłam, każda ma swoje zmartwienia związane z maleństwem. Ja też czasem się niecierpliwię, Mała domaga się jedzonka, daję jej pierś a ona ją wypluwa i wyrywa się i płacze, bo chce jeść. Ssać umie, ale nie chce. Żeby tak jej można było wytłumaczyć, ehh.. A jak Twój Paweł, może on pomoże Ci się na chociaż chwilę oderwać od zmartwień - może wystarczy chociaż spacer do okoła bloku, żeby nabrac perspektywy? Ja to sobie myslę, że im dalej tym będzie lepiej. Mała będzie mocniejsza, może na dłużej będzie przysypiać w nocy. A czas wbrew pozorom leci bardzo szybko. trzymaj się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 18:52 Weroniczko, głowa do góry. Nie Ty jedna tracisz cierpliwość. Jeśli Twoja mała uspokaja się przy cycu, to nie myśl, że "zatykasz" ją cycem, tylko przystawiaj ją czesto. Ona naprawdę czuje się wtedy szczęśliwa i bardzo tego potrzebuje. Mój mały, jak nie śpi, to cały czas na rączkach albo przy cycu. W ogóle nie da się go odłożyć. Spać też mógły częściej i dłużej. Też jestem już bardzo zmęczona, także psychicznie, bo żal mi mojej starszej pociechy. Poza tym, Michałek zasypia przy cycu; mam wrażenie, że śpi, jak zabity, a jak tylko go odkładam, to po chwili się budzi. Jak tu gdzieś wyjść? Jak tu znaleźć czas dla siebie? Wiem jednak, że zniosę to wszystko, bo kocham moje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: czy jestem wyrodna matka? 17.10.04, 19:45 Weronika nie przejmuj się,zmęczenie robi swoje,ja też maiałam chwile zwątpienia,chciałabym żeby Lenka była już troszkę większa i mogła mi powiedzieć jak ją coś boli.Głowa do góry! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 15:10 witaj aniu u nas) strasznie sie zawsze cieszymy, jak przychodza do nas nowe mamusie!!! jak podasz mi jeszcze godzine urodzenia swojej martusi to wpiszemy ja w liste naszych kochanych dzieciaczkow! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_brozek Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 15:13 dziekuje wam wszystkim za tak cieple powitanie moja coreczka urodzila sie o 15:35 Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 15:36 Witamy nową mamusię!fajnie ze jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: nowa mama na forum:) 17.10.04, 18:57 Witaj i pisz. Ja tu jestem dopiero od tygodnia, więc w sumie też nowa. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ubranko na dzień. 17.10.04, 14:35 hm.. nie, tak samo w dzień i w nocy. jeśli nie przesika śpiochów/body/pajacyka, to śpi w tym, w zzym w dzień leżał... a powinno się przebierać dziecko na noc jakoś? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: ubranko na dzień. 17.10.04, 14:38 moje dzieciatko jest ubrane tak samo tylko na noc zdejmujemy mu kaftanik i spi w koszulce i spioszkach Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: ubranko na dzień. 17.10.04, 16:06 E ja nie ubieram inaczej,body,skarpetki i ciepły pajacyk. Chyba ze ubieram spiochy zapinane na ramionkach to jeszcze kaftanik. A spi w rozku. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ubranko na dzień. 17.10.04, 17:16 Ja Hanusię ubieram w śpiochy zapinane na ramiączka i pod to kaftanik. Body? Hmm..trochę się boję, że będzie leżeć z gołymi nogami... Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: ubranko na dzień. 17.10.04, 20:40 Ja Michałka ubieram w czyste ciuszki po kąpieli wieczornej. W tych ciuszkach jest przez następny dzień. Śpi w body, kaftaniczku i skarpetkach, w dzień ubieram mu śpioszki na nóżki, bo wtedy jest mniej przykryty a częściej u nas na rekach Ale wyraźnie lubi być w samym pampersie, żeby mu nic nie krępowało nóżek. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI - wciaz nas przybywa:) 17.10.04, 20:59 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm 4. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 5. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 6. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 7. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 8. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 9. Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 10.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 11.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 12.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 13.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 14.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 15.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 16.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 17.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 18.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 19.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 20.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 21.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm 22.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 23.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 24.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm 25.Leonard (mona75) ur.13.10 o godz. 2.10 waga 3400 wzrost 57 cm 26.Oliver (mamaagnieszka) ur.15.10 o godz.11.34 waga 4300 wzrost 53 cm 27.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm gratuluje wszystkim swiezoupieczonym mamusiom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: ubranko na dzień. 18.10.04, 10:58 Ja przebiream MAtiego do spania w taki specjalny kombinezonik, pod spod wkłądam mu tylko body i skarpetki. To jest fajne bo mały ma nieskrępnowane nóżki i może sobie fikać ) A w Dzień body, cały pajacyk lub koszulka i śpioszki, jak tego nie zasika albo nie uleje to na drugi dzień tez w tym "chodzi" ) Ale polecam Wam takie spiwotrki do spania, fajna rzecz, ma nawet kapturek co jest nieocenione po kapieli bo w główke ciepło. KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: ubranko na dzień. 18.10.04, 10:59 Ten kombinezon to taki worek z rękwkami ) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przyrosty wagi -tabelka? 17.10.04, 14:33 mój Kosma sam się budzi, żeby go przebrać i nakarmić o 24, 3 i 6 rano potem o 9, 12... hihi ) i jaki jest punktualny! ))) no i straszliwy żarłok. tabelki żadnej nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Czym nawilżacie skórę maluchów? 17.10.04, 17:20 Hani szybko schnie skóra. Kąpiemy ją w wodzie z dodatkiem Oilatum, ale ma jeszcze przesuszoną skórę. Kładę już ręczniki na kaloryfery i sciszam je ale jak nawilżać skórę - używacie oliwkę? A czym smarujecie buzię? Odpowiedz Link Zgłoś
zivona zmartwienie 17.10.04, 18:17 Hej Marysia śpi od rana, od 7, prawie bez przerwy, budzi się tylko jak ją Artur przebiera. Nie chce jeść, bo śpi,nie łapie piersi, wlaliśmy jej 2 razy 40 ml mleczka, dosłownie Arutr wyciskał jej ze smoczka do buzi. Mnie już pęka głowa ze zmartwienia, po 19 będzie u nas lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: zmartwienie 17.10.04, 19:07 Jejku, takie małe te nasze szkraby, a tyle z nimi kłopotów. Ja mam dość, ze mój Michałek mało śpi i ciągle przy cycu, u Ciebie znowu odwrotna sytuacja. Trzymam kciuki, zeby wszystko było w porządku!!! Daj znać, co powiedział lekarz. Chciałabym jeszcze odpowiedzieć na wiele postów, ale Michał płacze. Muszę kończyć to pisanie. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: zmartwienie 17.10.04, 19:48 ojej,mam nadzieję że z maluszkiem wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 witamy! 17.10.04, 18:18 czesc dziewczyny! zagladam na krotko bo potrzebuje kilku informacji ale nie mam czasu poszukac, bo moze byly. Najpierw opowiem 12.10 zglosilam sie na ktg. skurczy zero, szyjka macicy 2 cm, na szczescie lekarz mnie nie odeslal tylko zalecil usg i sie okazalo, ze jest bardzo malo wod plodowych (nie wiem kiedy one mi wyciekly). szybko skierowali mnie na wywwolywanie ciazy. po 4 godzinach oksytocyny mialam skurcze juz regularne, co 2 i 3 min. ale szyjka macicy sie nie spisywala i dalej trwala zamknieta. potem jeszcze troche poczekalismy, lekarz kazal zrobil mi nastepne usg i kazal natychmiast biec na sale operacyjna. to natychmiast trwalo jakas godzine ze maz zdarzyl dojechac i o 13. pazdziernika o 2.10 przyszedl na swiat moj Leo - 57 cm i 3400 gram. Jestem tak szczesliwa, ze co chwila normalnie sie wzruszam i placze, jeszcze dochodzi do tego swiadomosc, ze w sumie bylo o krok od marwicy plodu. Teraz pytania: ile noworodki powinny jesc ilosciowo w 1, 2, 3, itd. tygodniu zycia. Mam problem, ze maly najpierw zle ssal (ale sie juz nauczyl, hurra) a teraz to on po prostu po 5 min. zasypia jak susel. budze o jak moge ale sie nie da. i moze tak spac przez nastepne 2 godziny. dlatego najpierw trzymam go przy cycu jakies 40 min. potem odciagam pokarm - niestety nie jestem zbyt mleczna - na razie 20-25 ml. daje mu to i potem znowu do cyca i potem godzina odpoczynku i znowu i tak w kolko, ale nie mam pewnosci ile on w czasie tego swojego ssania zje. nie chce glodzic dziecka. mozecie obejrzec fotki na naszej stronie www.holubowicz.com/galeria pzdr. monika Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: witamy! 17.10.04, 19:22 mona po pierwsze gratulacje serdeczne ze jusz masz swojego malca i ze jest zdrowy poza tym nie przejmuj sie.. podobno sa dzieci co w kilka minut wysysaja potezne ilosci mleka wiec moze twoj maluch do takich nalezy. jezeli zasypia to znaczy juz najedzony chyba. no i poza tym zobaczysz czy robi sie ciezszy i okraglejszy. to widomy znak bedzie ze je albo ze nie je. moja mala dla odmiany ciagnie ze mnie godzinami po prostu spiac mi na cycu i dla formy jedzac co jakas chwilke. pozdrawiam i powodzenia w karmieniu. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: witamy Mone i Leo 17.10.04, 20:38 Gratulacje!witamy wreszcie!zdrówka dla Leo i dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Mona super zdjęcia 17.10.04, 21:05 super zdjęcia,wogóle fajna stronka a Leo przesliczny,jeszcze raz gratulacje dla mamy i taty Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Mona super zdjęcia 18.10.04, 12:04 Potwierdzam. Byłam na stronce. Każdy moment uwieczniony. Zazdroszczę, bo ja już żałuję, że np. nie mam zdjęcia brzucha. Leo przesłodki. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: witamy! 18.10.04, 09:48 Mona, jeszcze raz gratuluję ślicznego synka. A w sprawie norm to powtórzę się: do 7 doby podobno jest taki przelicznik, że doba razy 10ml, czyli jeśli ma 5 dni to powinien 50 ml wchłaniać. A Paula chyba pisała, że od 10 doby 100ml. Ja jestem ciekawa, ile maluch przełyka podczas np.5 minut ssania? Jak to przeliczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: witamy! 18.10.04, 10:48 my z jędrkiem również goraco witamy nowe mamusie i nowe koleżanki i kolegów Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Kornelcioa przegapila 1000:) 18.10.04, 13:21 tysieczny post przeszedl tak po cichu tym razem.. bez szampana balonikow i fajerwerkow... kornelcia ewidentnie przespala Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Kornelcioa przegapila 1000:) 18.10.04, 16:31 hihi,no bo u nas takie tempo ze ja biedna pojechałam tylko do zusu i tesciów a do czytania tyle mi zostawiłyscie.Nic czatuje na 2000! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Do kolmi,idy i reszty moze... 18.10.04, 16:34 Własnie do Was dziewczynki bo rodziłysmy w zblizonym terminie. Jak tam u Was z krwawieniem czy plamieniem? Bo ja plamie na brązowawo(hihi-sorki za takie szczegóły)ale jeszcze tyle ze musze nosic podpaski.A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Czym nawilżacie skórę maluchów? 17.10.04, 18:20 ja smaruje małego po kazdej kapieli oliwka nivea,pupcie natomiast nawilzajacymi chusteczkami po kazdej zmianie pieluszki.A do buzki musze teraz kupic nivea krem na pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Czym nawilżacie skórę maluchów? 17.10.04, 19:02 Po każdej kąpieli oliwka. Poza tym pupa Linomagiem. Buzi na razie nie smarowałam, ale będzie to Nivea albo Bambino. Ale skóra na ciałku jest bardzo sucha. Właśnie zamierzam wykąpać go w krochmalu. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Czym nawilżacie skórę maluchów? 17.10.04, 20:48 Dokładnie to samo robię. Dodatkowo kąpiemy małego w płynie Nivea do kąpieli. Zero uczuleń. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Czym nawilżacie skórę maluchów? 17.10.04, 19:52 ja smaruję małą po kąpieli oliwką bobini,ale mam jeszcze fajny kremik ziajka- krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt od 1 dnia życia,też bardzo fajnie nawilża skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 17.10.04, 20:18 ...najszczesliwsi na swiecie) Urodzil sie przez cesarskie ciecie w piatek, 15.10 o 11:34 am. Wazyl 4300, mierzyl 21 inchy (musze wyliczyc ile to centymetrow). Wychodzimy ze szpitala we wtorek po poludniu. Nie obylo sie bez komplikacji, ale wszystko jest juz na dobrej drodze. Napisze do was kochane, jak troche dojde do siebie, narazie pracujemy nad karmieniem piersia. Patrze na tego mojego synka i nie wierze, ze go naprawde juz mam) Pozdrawiam Was i dzieciaczki goraco) Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 17.10.04, 20:36 Gratulacje!super ze juz jestescie razem,czekamy na Ciebie i Olivierka,ale duzy chłopak! Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 17.10.04, 20:52 Wielkie gratulacje! Byczy z niego chłopaczek. Mój Michał teraz chyba tyle waży, a ma już prawie miesiąc!!!! Naprawdę gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss kolki... 17.10.04, 21:03 Dziewczynki, przyszły dla nas ciężkie dni. Zaczęły się koleczki. Powiedzcie mi, czy podawać małemu herbatki z kopru bezpośrednio ( miesiąc skończy 20stego), czy raczej sama pić narazie? Strasznie mi go szkoda jak się tak pręży i piszczy czasem przy tym (tak go boli). Ograniczam się z jedzeniem już na maksa, ale widać kolki są nieuniknione Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kolki... 17.10.04, 21:06 redmiss, mi lekarka kazala podawac bezposrednio kajuni i tak tez czynie. kaja lubi te herbatki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: kolki... 17.10.04, 21:10 a ja stosuje masaz brzuszka zawsze w kierunku wskazówek zegara,noszenie na pilota,lezenie na brzuszku lub ciepła kąpiel.Narazie pomaga,a sama pije rumianek,miete i szałwie,uf Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: kolki... 18.10.04, 08:18 sluchajcie moja mala od wczoraj daje strasznie czadu tak ja boli brzuszek ze sie prezy i wypluwa sutek, co do tej pory nie mialo miejsca, bo ssanie pomagalo jej koncentrowac sie na zrobieniu kupy.. no i czasami jak sie teraz tak prezyla to slychac bylo jakies baczki i te dzwieki, ale kurcze moze ona ma juz kolke? co prawda to nawet dwoch tygodni nie mamy, ale moze juz? po czym sie ja rozpoznaje? na razie mamy ja to wczoraj wiec nie umiem powiedzie czy placze o stalych porach... a moze to tylko ja zjadlam cos co ja zatwardzilo i dlatego tak ciezko? dziewczyny jak ja wypije miete to jej dobrze zrobi? bo ta mlekopedna z koprem to jej chyba nasilala baczki.. pozdrawiam.. w. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dostałam okres:-( 18.10.04, 08:21 Co jest grane? Wstaję rano z bólami jak nie wiem i na majtkach żywa czerwona krew i okres!Tego mi jeszcze brakowało! Może tak być? Przecież "karmię pirsią", tzn odciągam pokarm 8 razy na dobę. I co najgorsze mam bardzo mało mleka od wczoraj, a mały je jak smok (np 160ml na raz). Jestem dobita, bo myślę, że tracę pokarm i nie wiem co zrobić, nie wiem jak wykarmię mojego Gargantuę. Paula Ps. Idziemy do okulisty zaraz sprawdzić maluszkowy wzrok itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Dostałam okres:-( 18.10.04, 08:51 ojej, jak szybko!!! a czemu do okulisty???? Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Dostałam okres:-( 18.10.04, 11:34 Może tak być. Ale może to nie okres, moze jeszcze to plamienie poporodowe. Ty już nie plamiłaś??? Ze mnie cały czas cieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Dostałam okres:-( 18.10.04, 13:17 Nedka, to na pewno wielki typowy okres, jestem ponad miesiąc po porodzie i krwawienia poporodowego nie mam już od tyg. No i czuję się bardzo okresowo, niestety. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Okulista. 18.10.04, 13:20 Kubowa, my jeszcze w szpitalu dostaliśmy skierowanie i już w szpitalu nas umówiono do poradni okulistycznej dla wcześniaków w centrum Zdrowia dziecka, przez to, że Sebastian urodził się wcześniej i w zamartwicy. Mamy zresztą tysiąc takich badań. Wynik ok, ale się mały nacierpia... Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros po badaniach.. 18.10.04, 13:26 pobieranie z pietki bylo straszne... nie chciala ta krew leciec i pielegniarka musiala cisnac i mala oczywiscie sie darla i w ogole beznadzieja.. no ale pobralismy i mam nadzieje ze wyniki beda dobre a pani doktor obejrzala, pepek trzeba chirurgowi pokazac do obciecia tego ogonka ktory jest chyba pepowina po prostu zle ucieta.. no i mamy troche zakarzenia w tym pepuszku.. po osluchaniu wyszlo ze to tylko katarek i nie zajete sa oskrzela.. no i zwazylismy dzidzie i wazy kolo 3900 wiec utyla teraz musze sie umowic na dyzur chirurgiczny zebysmy jeszcze dzis pojechali z tym pepkiem i zeby bylo z glowy.. ale te dzidziusie sie musza nameczyc wspolczuje bardzo sebastiankowi Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po badaniach.. 18.10.04, 14:09 weroniko, mam nadzieje, ze ta krew z pietki tym razem sie sprawdzi))!! a z tym pepuszkiem ci wspolczuje( jak mogli tak to zostawic? moja kolezanka z pracy opowiadala, ze jej synkowi odcieli pepowine z blisko brzuszka i wlasciwie ma dziure w brzuniu i beda go teraz, jak ma 5 lat operowac. nie wiem, co beda robili adusi, ale juz jej wspolczuje i mocno trzymamy za nia kciuki!!!na pewno sobie z tym poradza, ale mysl, ze znow musisz przez cos przechodzic, ty i adusia, naprawde nie jest wesola Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: po badaniach.. 18.10.04, 16:38 Weroniko bedzie wszystko dobrze i z wynikami i z pepuszkiem. Jak dostaniesz wynik to zrobimy balange na forum,taka ostrą z alkoholem i fajkami,hihi Mocno trzymam kciuki za Adę,w koncu to dziewczyna Maksia(wyswatani jak byłas w szpitalu) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Dostałam okres:-( 18.10.04, 16:44 No to Paula jako pierwsza jestes juz płodna więc mozesz starac sie o drugie,hihihihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 love zus 18.10.04, 16:51 Jak ja ich love,hihi.Przysłali mi pismo ze mam się stawic w ciągu 7 dni w sprawie rodzinnego.Pogoda w Gdańsku wstrętna,musielismy spakowac małego do auta i dawaj do zusu.Marek czekał z Maksem w aucie a ja posiedziałam,poczekałam,powkurzałam się zeby usłyszec ze zapomniałam wpisac pesel męza!!!!!!Rany!!!!Debile!!!!Rodzinnego az 48 zł co za rozpusta!!!!hihi no chociaz na paczkę pieluch bedzie.Ale panstwo dba o nas,tylko rodzic.Ale uwaga na dwójkę dzieci juz z 70 zł jest!hehehe A macierzynski dostanę dopiero ok 30,a myslałam ze lada dzien,ech. Potem pojechalismy na 2h do tesciów. a tak wogóle to ja musze uwaznie czytac moje posty bo widze ze połykam literki,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: kolki... 18.10.04, 08:24 Nas też od 3 dni męczą strasznie wieczorami. Wróciłam do b restrykcyjnej diety, zrezygnowałam całkowicie z nabiału, piję koper włoski i hippa na laktację, kładziemy małego na brzuszku i masujemy, ale to wszystko średnio pomaga, więc poradzimy się pediatry. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 08:26 po tym cesarskim cieciu boje sie troche o szew i chodzilam dotad albo w sukienkach albo w tych sloniowych spodniach ciazopwych. probowalam dzis zalozyc obcislejsze spodnie. tzn. takie ktore przed ciaza byly na mnie za luzne i ich raczej nie nosilam. a potem w ciazy tak kolo piatego misiaca dobrze sie sprawdzaly... no i porazka juz nie mowie ze ten flaczek brzuszka mi sie nie zmiescil.. tak przyszlam w biodrach ze sie spodnie nie zeszly do zapiecia a poniewaz spodnie dobrze obklejaly uda tam gdzie zawsze bylo za luzno domniemywam ze wszystkie moje ukochane obcisle spodenki sprzed ciazy pojda w odstawke buuuu... i stad moje pytanie: czy wy robicie jakies cwiczenia czy cos zeby szybciej schudnac no i wrocic do dawnej figury? ja na razie tylko karmie, co podobno mialo byc swietna metoda na chudniecie, a na zadne cwiczenia nie mam czasu.. choc wiem ze bede musiala cos zrobic, bo kompletnie siadla mi forma po tej ciazy i zrobilam sie deteczka.. no i zupelnie sie zalamalam przy tych spodniach.. co za wstyd. i najgorsze ze jak nie schudne to nie bede miala w czym zima chodzic.. bo nie mamy za bardzo forsy na to zeby mi dokupic nowe spodnie z ktorych i tak bede chciala wychudnac jak najszybciej.. buuu.. pozdrawiam smuteczkowo w. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 08:39 Weronika, ja niby schudłam 13 z 17 kg jakie przytyłam, a mam taki wielki tyłek, że moje przedciążowe spodnie też gdzieś tak do kolan wciągam Dziś idę kupić nowe wielkie spodnie. A ćwiczyć po cc można zacząć najwcześniej po 3 miesiącach. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 09:52 mi waga jakoś sama spadła,bo ważę o 2kg mniej niż przed ciążąale niestety brzuszek sflaczały i jak wkładam spodnie sprzed ciąży to ledwo je dopinam. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 10:43 Ja to się tak skoncentrowałam na Małej, na jej ssaniu, że nie myślę w ogóle o jedzeniu, gdyby nie Dyzio to chyba bym uschła. Brzuch mi się już schował, co mnie cieszy, ale waga jeszcze chyba wysoka, zrzuciłam dopiero z 6 kilo. Za to wyglądamy teraz jak rodzinka kosmopolityczna: ja blada jak japonka (złapałam lekką anemię), Hania żółta żółtaczkowo jak Hinka, Dyzio europejczyk ;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 11:13 to ja się pochwalę, że już wchodzę w moje przedciążowe spodnie udała mi się ta sztuka po miesiącu, ale brzuszek jeszcze mi został, taka sflaczała skóra i trochę słoninki - ale niewiele na ćwiczenia i kompleksową pielęgnację czasu brak nawet ogolenie nóg planuję z dwudniowym wyprzedzeniem może się niedługo zmobilizuję i zacznę jakiś kurs odnowy poprodowej Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 11:41 Spokojnie z tym chudnięciem. Dajcie sobie trochę czasu. Zobaczycie, że za 2-3 m- ce będziecie znowu zakładać swoje stare spodnie. Ja tak miałam z Natalią. Na początku sie martwiłam, że mi taka d... zostanie, a po 3 miesiącach okazało się, że stare spodnie są dla mnie nawet za luźne. Niestety, jak odstawiłam Natalkę od piersi, to spodnie znowu zaczęły się robić ciasne. Właśnie wtedy trzeba uważać. Buu. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: powrot do dawnej figury.. 18.10.04, 18:29 ja tez sie zastanawiam jak to jest. w sumie to waze mniej niz przed ciaza, czyli teoretycznie schudlam, a praktycznie nie moge sie dopiac w moje spodnie sprzed ciazy. chyba musze isc na diete, bo strasznie sie objadam slodkim. tak jak w ciazy w ogole mnie nie ciagnelo do slodyczy tak teraz mam wilczy apetyt Odpowiedz Link Zgłoś
apteros badania 18.10.04, 08:29 jedziemy kolo jedenastej na pobranie tej pietki nie wiem jak to zniose. poprzednio akurat pawel asystowal przy tym bo ja mialam w szpitalu pogadanke o karmieniu.. no i to co opisal brzmialo strasznie i bede chyba bardziej plakac od Ady.. i mam nadzieje ze pojdziemy od razu do pediatry spytac o ten pepuszek.. straszny ze mnie strachajlo jesli chodzi o lekarzy przyznaje od razu bo a noz widelec wykryja ze cos jest nie tak? ja bym wolala zeby mnie pani doktor poklepala po glowce ipowiedziala prosze nie panikowac tak byc musi i wkrotce wszstko sie samo naprawi i wyleczy.. pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: badania 18.10.04, 09:08 weroniczko, glowa do gory! trzymamy kciuki, a wy badzcie dzielne) bedzie dobrze, zobaczysz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: kolki... 18.10.04, 09:59 Hej Dziewczyny! Od soboty mam ten sam prblem, MAteusza zaczęły męczyć kolki, biedny pręży sie i płacze w niebogłosy ( Kupiliśmy bobotic, troche pomaga ale nie ciągle... Próbuje mu masowac brzuszek ale jak on ryczy to nie wiem czy to dobry pomysł. uspokaja sie tylko na pionowo na ramieniu jak z nim chodze. Szkoda mi go bardzo, wczoraj tak plakał że az mu pierwszy raz lezki poleciały (( Strasznie tak patrzec jak go boli. Pije hippa i rumianek i do tej pory było ok, ale chyba zjadlam cos co mu zaszkodziło (pewnie pierogi u babci ) wiec zaczynam znwou na gotowanym zyć Czytam że pijecie miętę razem z rumiankiem, co ona daje? Tez jest przeciw wzdęciom? I ile tego można dziennie wypić żeby nie było za dużo? MArtwie sie tym jesgo brzuszkiem. Z KAroliną nie miałam tego problemu bo nigdy nie miała kolki więc zupełnie nie mam doświadczenia z tym cholerstwem. Przez to mieliśmy pierwszą noc niewyspaną na maksa z soboty na niedziele, wiec wczoraj spaliśmy prawie cały dzien z przerwami na jedzonko. W gdańsku lało więc to nastrajało jak najbardziej kocykowo oj, mam nadzieje ze mu szybko przejdzie bo ja sie psychicznie wykończe Aha! Milenaj, a ile kopru podajesz Lence? I czy karmisz ją piersią? KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: kolki... 18.10.04, 11:31 Mi położna powiedziała, żeby rano pić herbatkę z kopru włoskiego (wiecej już nie), a wieczorem melisę. Dziecku, gdyby miało kolki, podawać Esputicon: 2-3 razy dziennie po 2 krople na język po jedzeniu. Podobno można ten Esputicon podawać nawet wtedy, gdzy dziecko jest niespokojne, więc jeśli nie macie pewności, czy to kolka, to też można podać. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: do kolmi 18.10.04, 12:02 kolmi,ja staram się karmić Lenkę piersią,ale słabo to wychodzi,bo mam mało pokarmu,więc dokarmiam ją sztucznie. Jeśli chodzi o ten koper to kupiłam w aptece Plantex,to są takie saszetki po 5g,w ulotce jest napisane aby jedną saszetkę dodać do 50 ml wody,ale ja np wczoraj wzięłam 60 ml wody i małą łyżeczkę tego proszku.Ale mała potem prutała a na koniec zrobiła wielką kopkęaha mi środowiskowa poleciła ten koper na kolki i bóle brzuszka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 08:26 Ale fajnie, czyli już wszystkie jesteśmy rozdwojone! Czekamy na fotki! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 08:33 dziewczyny.. czasem jak patrze na moja mala to nie moge uwierzyc ze to moje dziecko, ze to ona tam siedziala u mnie w brzuchu i kopsala tymi pietami.. moze to dlatego ze bylam nieprzytomna jak ja wyciagali.. no ale w kazdym razem to takie niesamowite ze ten okruszek naprawde byl u mnie w brzuchu i w ogole.. i wtedy jak sie nad tym zastanawiam to godzinami na nia patrze czy jest do mnie podobna... no a ze wdala sie w tate to oczywiscie ogledziny sa nieskuteczne czy wam tez to sie zdarza? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka zachwyty 18.10.04, 09:35 Oj tak, ja tez nie mogę się nadziwić nad nasza Hanusią, jest naszym cudem świata i możemy ją godzinami obserwować. Ma tyle fajnych minek i potrafi przekazać nam o co jej chodzi. To niesamowite, z naszej miłości narodził się taki mały, piękny człowieczek. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: zachwyty 18.10.04, 09:54 ja też mogę patrzeć na Lenkę godzinami,to niesamowite taki mały człowieczek z miłości Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: zachwyty 18.10.04, 10:13 hihi, widze że wszystkie byśmy patrzyły na nasze ma łe cudeńka godzinami... Dla mnie Mati jest jaukochńszą istotką na świecie! Nie wiedziałam że mozna tak znowu kochać małego człowieczka )) Nawet jak płacze a ja sie denerwuje to wystarczy jedne minka, uśmieszek i mi serce mięknie. Niewiarygodne że jeszcze niedawno był u mnie w brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 herbata na laktacje 18.10.04, 10:43 na opakowaniu pisza, zeby pic do 3 herbatek dziennie. ja sie rozpedzilam i pilam po 5 a teraz Leo od 2 dni ma takie niby biegunki, woda z kupka - nie ma tego duzo - to jest raczej woda z kupka wielkosci 5 zl, moze wieksza. na herbatce jest napisane, ze moze byc wiatropedna dla dziecka. Leo puszcza glosnie baki ale bez "zapachowe" - czy to moze od tej herbatki? nie moze zrobic normalnej kupki tylko kilka razy dziennie te kleksy..? mam malo pokarmu - wczoraj udalo mi sie sciagnac az 40 ml. ale nastepne sciaganie bylo juz 18. co ja mam robic zeby bylo wiecej?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 19:26 Gratuluje Agnieszko, Duzego masz chlopca wracaj do sily i do nas Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 09:33 Gratulacje, wszystkiego najlepszego! Spory chłopaczek, będzie pewnie z niego niezły przystojniak hi hi! trzymajcie się dzielnie! pozdrawiam ciepło! Inga Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 09:49 gratuluję,ale duży chłopaczek)) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Oliver jest juz z nami:))) Jestesmy... 18.10.04, 22:58 ach!!! to cudownie!!! ja z Kosmą też Ciebie i Oliviera pozdrawiamy najserdeczniej!!! )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Czym nawilżacie skórę maluchów? 18.10.04, 08:34 Oliwką bambino po kąpieli, na dwór krem bambino, na dupkę linomag przy każdym przewijaniu, oczka rano i wieczorem myjemy solą fizjologiczną, czasem kąpiel w krochmalu. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Fotki 18.10.04, 10:43 Dziewczynki, wreszcie udało mi się zamieścić zdjęcia naszego Michałka. Jeśli chcecie to można go zobaczyć: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16741015 Wtedy miał 1,5 tygodnia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Fotki 18.10.04, 11:54 redmiss!! ale silny chlopaczek z michalka!!!! slicznosci! Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Fotki 18.10.04, 12:06 Te zdjęcia wyciskają dosłownie łzy. Bardzo się wzruszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: wyrodna matka 18.10.04, 13:25 ja tez jestem wyrodna matka.. tej nocy karmilam tylko na lezaco i zasypialam przy tych karmieniach, oczywiscie nie zmieniajac od 24tej pieluchy (ok 8g. zmienił ja maz). po postu brak sil. poza tym przegrzalam Kosme i ma buzie w krosteczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: wyrodna matka 18.10.04, 13:42 exilvia: O kurcze, to znaczy, że ja też jestem wyrodną matką! )) od początku tak robię!!!! tzn. karmie na leżąco i nie zmieniam w nocy pieluchy, koszmar!!!! hihihihihi Dajcie spokój Dziewczynki, jesteśmy najlepszymi mamusiami na świecie. Mamy się cieszyć naszymi Maleństwami, a nie zawracać sobie głowę nie zmienioną pieluchą! Najlepszym dowodem na to jest jak nasze Maluszki ufnie patrzą nam w oczy i uspokajają się tylko u nas. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Babcia 18.10.04, 13:46 A wczoraj byliśmy u babci Tomka z wizytą, tzn. prababci Michałka. Był rosołek (pyszny), a na drugie, specjalność Tomka: frytki z kurczakiem! I babcia była baaaaaaardzo zdziwiona dlaczego ja nie jem drugiego dania. Prawie się obraziła! hihihihihihi Ciężko było jej wytłumaczyć, że karmie i może to zaszkodzić maluchowi. Fajna babcia, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
madaleena Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 14:21 Sledze wasz watek prawie od samego poczatku (jeszcze z forum Oczekiwanie) i tak sobie pomyslalam, ze chetnie sie do Was przylacze. Zaczne wiec od przedstawienia sie, bo was wszystkie juz kojarze, wiec nie wypada byc ciagle anonimowym. Zatem jestem Magda, moj skarb urodzil sie 17 wrzesnia o 9.05 przez cc - (jesli macie ochote na kolejna opowiesc z cc to chetnie sluza, gdyz cala operacje obserwowalam w lampie na sali operacyjnej - po prostu wszelkie poczynania lekarzy odbijaly sie w lustrze lampy) Ale powracajac do mojego malenstwa to nazywa sie Daniel i gdy sie urodzil wazyl 3545g i mierzyl 51 cm (chociaz moj maz twierdzi, ze polozna zle zmierzyla i byl dluzszy). I tak wszyscy sie dziwia jak takiego wielkoluda mogla urodzic matka, ktora ma "metr piedziesiat w kapeluszu". Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich szkraby. PS. przepraszam, ze nie uzywam polskiech znakow, ale jak zmieniam ustawienia na klawiaturze, to mi sie niektore literki myla (szwedzka klawiatura jest troche inna niz polska) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 14:55 cieplutko witamy ciebie i danielka pozdrawiamy aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 15:02 To taka przyczajona byłaś hihihi Witamy serdecznie i cieplutko (bo chyba zimno u Was) Aga i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 15:41 ja tez witam i nie przejmuj sie znaczkami bo wiele z nas oszczedza sobie klopotu i ogonki pomija zwlaszcza te piszace z dziecieciem na reku pozdrawiam, weronika. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 15:59 Ja tez sie dołączam do powitania! ) Miło że robi się tu nas coraz więcej Pozdrawiam cieplutko i do napisania ) Daj znać jak sie dzieci w Szwecji chowają... Kasia i MAteuszek (23 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 16:40 Witaj nowa mamusiu! kornelcia i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 16:58 Witajcie na forum, fajnie, że jest nas coraz więcej. W wolnej chwili (hi hi, czy my mamy teraz wolne chwile? napisz może o chowaniu dzieci w Szwecji, na pewno chętnie poczytamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 17:34 witaj madaleena, juz wpisujemy was na liste Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI NA 18.10 18.10.04, 17:42 1. Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm 4. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 5. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 6. Daniel (madaleena) ur.17.09 o godz. 9.05 waga 3545 wzrost 51 cm 7. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 8. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 9. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 10.Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 11.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 12.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 13.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 14.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 15.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 16.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 17.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 18.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 19.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 20.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 21.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 22.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm 23.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 24.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 25.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm 26.Leonard (mona75) ur.13.10 o godz. 2.10 waga 3400 wzrost 57 cm 27.Oliver (mamaagnieszka) ur.15.10 o godz.11.34 waga 4300 wzrost 53 cm 28.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 18:26 Witam serdecznie wszystkie nowe mamusie !!!! Pozdrawiam. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Witam wszystkie mamusie 18.10.04, 23:01 ja też Cię serdecznie witam na naszym wątku )) im nas więcej, tym weselej Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 które z maluszków lubi na brzusiu? 18.10.04, 23:04 No własnie?kładziecie?i czy lubią?bo z tego co wiem to nie wszystkie maluchy lubia na brzuszku,mojej kolezanki mała wręcz wrzeszczy bo jej się nie podoba. A Maksio uwielbia najczesciej w dzien zasypia,zawsze mam go na oku tzn.nie zostwiam w łózeczku,tylko lezy tak na sofie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: które z maluszków lubi na brzusiu? 18.10.04, 23:16 Sebastian lubi, ale nie za długo, często tak go kładziemy chociaż na kilka minut, bo zaleciła pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: które z maluszków lubi na brzusiu? 19.10.04, 14:57 Mój Miś wrzeszczy, jak tylko go położę na brzusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Kupa szczescia! 18.10.04, 23:08 No dzis był dzień szczęsliwy bo Maks od 4 dni nie zrobił kupki,a dziś.......2 kupy!!!! szczescie zapanowało w domu naszym,super. uwielbiam pieluchy z kupą.hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Kupa szczescia! 19.10.04, 15:02 Możemy Wam podrzucić swoje pieluszki, bo Michaś "wali" na potęgę. No to pewnie Maksiowi ulżyło. Buziaki dla małego. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wyrodna matka 18.10.04, 14:18 masz racje redmiss, niezmienienie pieluchy nie jest zbrodnia na dziecku! my tez mamy prawo byc zmeczone. ja przy pierwszym dziecku tez sie wszystkim tak przejmowalam i bylam nad wyraz obowiazkowa. a teraz widze, ze spokojnie moglam sobie odpuscic tu i owdzie i zadna krzywda by sie nie stala! dlatego teraz troche jestem spokojniejsza i daje kajuni nawet przez chwile poplakac kiedy czeka na jedzenie, nie lece na leb na szyje, zeby zdazyc. moj ojciec mowil, ze patryk nigdy nie plakal jako male dziecko, bo ja mu nie dalam szansy. zawsze wszystko mial na czas przygotowane i nawet nie mial szansy o nic poprosic. i tak sobie mysle, ze to bylo przegiecie) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wyrodna matka 18.10.04, 16:06 Kubowa - to sie naprawde starałaś ) Moja KArolcia ma 10 lat i pamiętam że ja chodziłam na rzęsach bo ona przez pierwszy rok prawie nie spała... tzn spała u mnie na rękach tylko - koszmar!! JAk ją odkładałam do łózeczka to od razu sie budziłą... Wtedy miałam myśli mordercze nie raz, a potem oczywiście wyrzuty sumienia na maksa. Teraz staram sie nie popełnić tego błędu hihi. Śpię z MAtim i jak daję mu pierś to śpie dalej, on po chwili tez. Czemu więc obwiniacie sie że jesteście wyrodnymi matkami? Te wszystkie uczucia są zupełnie normalne, a poza tym zawsze można zrzucić winę na szalejęce hormonki Jak już było wyżej my też mamy prawo do zmęczenia... A że kochamy nasze dzieci najmocniej na świecie to żadna krzywda im sie nie dzieje prawda? Inna sprawa że czasem można kota dostać ze złości hihihi. Macierzyństwo ćwiczy cierpliwośc... Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: wyrodna matka 18.10.04, 16:17 Ja w sytuacjach takich juz bardzo stresowych ciesze sie, ze mieszkam w domku parterowym Na jedno dziecie to na szczescie nie moge narzekac, bo tez nauczona doswiadczeniem mam wiekszy dystans. Ale jak mialam teraz dwojke chora w domu, to tez zaczelam sie powaznie zastanawiac, czy nie jestem aby wyrodna matka. Mam nadzieje, ze moje maluszki wiedza, ze bardzo je kocham i wybacza mi te momenty zlosci Odpowiedz Link Zgłoś
madaleena dzieki za mile powitanie 18.10.04, 16:36 Wlasnie Daniel zasnal. Zatem moge odpowiedziec jak dzieci w Szwecji sie chowaja. Sa to dzieci tzw. zimnego chowu, jak ja chodzilam w swetrze czy kurtce, to na placu zabaw biegaly maluchy w krotkich spodenkach albo w jakis cienkich dresikach (a w sumie za zmarzlaka sie nie uwazam, bo nawet moj maz - Szwed z krwi i kosci tez przywdziewal jakiegos polara). Dzieci raczej nie chodza w czapkach, no moze teraz troche wiecej sie pokazalo maluchow z nakryciami glowy, ale jeszcze dwa tygodnie temu to nie bylo widac zadnego. A co do pielegnacji niemowlad, to juz zupelnie inna historia, pewnie niedlugo podziele sie z wami szwedzka "polityka pielegnacyjna". Pozdrawiam Magda i Daniel Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dzieki za mile powitanie 18.10.04, 16:44 Witamy Magda i czekamyna wszelkie opowieści, o Tobie, o cc, o Szwecji itd. Bo my jesteśmy ciekawskie jaja baaaardzo Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Refleksja po wizycie w CZD. 18.10.04, 16:48 Nigdy nie widziałam takiego tłumu ciężko chorych, często znieksztalconych i cierpiących dzieci na raz, po prostu inny świat. Serce pęka. Kochane, cieszmy się naszymi pociechami i nie przejmujmy naszymi błahymi problemami. A wszystkim maluchom i ich rodzicom życzę zdrówka!!! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Refleksja po wizycie w CZD. 18.10.04, 17:47 masz racje paula. jak patryk mial operacje w IMiD w marcu, a tam na chirurgi to nie byly ostre przypadki, tylko wlasnie jakies wady wrodzone... a ja juz wtedy w ciazy bylam i dobrze, ze tam jacys lekarze byli, bo nie raz robilo mi sie slabo, jak widzialam noworodki z ... no dobra, oszczedze wam tego. w kazdym razie wizyty w szpitalach ucza pokory i radosci z tego, co sie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: wyrodna matka 18.10.04, 22:56 ja oczywiście żartowałam, że czuję się, jak wyrodna matka. nie jestem żadną męczennicą, nie chcę zostać świętą, nie jestem także typem Matki Polki. robię, co mogę, żeby dziecku było ze mną jak najlepiej, ale w nocy to nei zabardzo mogę bo jestem niesamowicie zmęczona i śpiąca. tak po prostu mam. w nocy śpię snem prawie kamiennym i nie moge się sobie nadziwić, że w ogóle jęki i stęki Kosmy są mnie w stanie obudzić ) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wyrodna matka 18.10.04, 16:42 A ja Wam powiem ze u mnie nici z podawania cyca w nocy i spania w najlepsze,bo Maksio z mokra pielucha nie zasnie,takie to Panisko,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka żale walczącej o pierś 18.10.04, 17:06 Dziewczyny, teraz ja muszę się trochę wyżalić. Jak wiecie ćwiczymy z Hanią ssanie. Otóż jest postęp, bo mała ssie, ale w ciagu godziny na ogół ssie przez jakieś 10 min. Najpierw jest krzyk i wypluwanie piersi, bo 10 min załapie i trochę possie. Pod koniec godziny (albo i dłuzej) zaczynają się krzyki i histeria, robi się dosłownie sina z płaczu,(płacze że jest głodna tuż obok piersi, która na nią czeka) ja ją uspokajam, a łzy mi z oczu kap kap. Wtedy wkracza Dyzio i karmi ją odciągniętym pokarmem. Rany, nie wiedziałam, ze to będzie takie cieżkie. I nie jestem na nią zła, tylko po prostu brak mi nadziei, niby jest poprawa, ale to wszystko tak wolno idzie. Mam ochotę płakać z rozpaczy (ach te głupie hormony) i już boję się że za trzy godziny znowu będzie ten cały cyrk, bicie rączkami, płacze, histeria a ja wisząca na nią z cycem. Muszę być silna, wiem, ale czasem to jest cholernie ciężkie. Jutro idziemy do poradni laktacyjnej, mam nadzieję, że dowiemy się czegoś konkretnego, ale wątpię. Głowną myślą jest zasada drobnych kroków. oby to wytrzymać! dzięki za wyżalenie! zmęczona psychicznie Ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: żale walczącej o pierś 18.10.04, 17:17 Hej Ingutko! rany kazda ma problem z czyms innym,mój Maks ssie pieknie,trzymał by cycek godzinami.Sama musze mu sutka wyciągac bo od samego urodzenia nigdy nie wypluł sam. Za to mamuska dostała odpowiedz od eksperta na forum karmienie piersia,ze bolace cycki sa albo pozostałoscia po nawale,albo nawrazliwoscą która niestety nie ustapi,buuuu. W sobote pozegnałam jeden zastój,by w niedziele powitac nowy z drugiej piersi. Napisz jak tam twoje cycuszki?bola?jest lepiej czy dalej tkliwe? oczywiscie zapytaj jak mozesz w poradni czy to normalne i jak mozesz co zalecaja na zastój pokarmu,Byłabym wdzięczna i czekam jutro na odpowiedz. Trzymam kciuki zeby Hania zassała,maks przesyła cycusiowe fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ? 18.10.04, 19:09 juleg, ja tam sobie powtarzam, że poczatki są najgorsze. Musimy przestawić sie na zupełnie inny tryb życia, nastawiony na to maleństwo, które jeszcze tak do końca nie wiadomo jak pielęgnować. Ale z każdym dniem wiemy coraz więcej, przyzwyczajamy się do nowego rytmu dnia, uczymy się jak wykorzystać kazdą sekundę no i tego, że pewne rzeczy trzeba sobie odpuścić. Nos do góry juleg, będzie dobrze, najwazniejsze, że z Antulkiem wszystko w porzadku! No i pomyśl, że nie jesteś sama, ja też mam chwile zwątpienia, tak jak poniżej. Ale potem patrzę na Małą, patrzę na Dyzia, który troi się, żeby nam obojgu pomóc jak najbardziej i myślę, że jest dobrze. Niech no tylko zassie! pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: ? 19.10.04, 08:43 rade ze wszystkim zacznę sobie dawać jak jędrek bedzie miał trzy latka, nauczy się mówić i powie co mu jest, wyjdą mu już zęby, będzie mógł wszystko jeść, nauczy się sam sikać i kupkać i pójdzie do przedszkola. powoli zaczynam w to wierzyć...ale to już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: żale walczącej o pierś 18.10.04, 19:17 juleg, ja też łapie często łapię doła, nie jesteś sama. A myslałam, że tylko mnie łapie ten baby-blues... to tylko chwile, ale łatwo nie jest. Ale radzę sobie dobrze, ważne, że nie jestem sama. Trzymaj się i jak znajdziesz chwilkę to pisz śmiało, będziemy się wypłakiwać, to zrobi nam się rażniej a na końcu stwierdzimy, że życie jest piękne DD Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Nienawidzę komputerów. 18.10.04, 21:10 Odpisałam wam wszystkim zbiorowo, wyszedł wielki post i cholera jasna coś wcisnęłam i zniknął i nie chce wrócic przez "back"!!! Ale jestem zła! No i drugi raz nie mam czasu tak się rozpisać. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Wredny komputer part II 18.10.04, 23:23 Znowu mi zniknął tekst!!! Co ja kurcze robię nie tak?! Idę sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Smoczek - kiedy i czy w ogóle? 19.10.04, 22:08 Kochane dziewczyny, W dzień śpimy w miarę dobrze ale w nocy moja mała dzidzia ryczy i wierci się straszliwie w swoim łóżeczku. Ostatnie dwie noce po kilku godzinach walki skończyły się tak, że wylądowała u nas w łóżku i tam dopiero się uspokoiła izasnęła na dobre. Sęk w tym, ze nie chcę jej do tego przyzwyczajać i zastanawiam się czy nie dać jej smoka żeby się uspokoiła i zasnęła spokojniej. Dodam, że karmienie piersią w miarę nam wychodz. Jak to jest u Was? Czy smok nie przeszkadza w karmieniu i jakie są według Was przeciwskazania do jego stosowania? Cakamy na rady Zolul i Mała Iga Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Smoczek - kiedy i czy w ogóle? 19.10.04, 22:22 Hej,ja podałam smoczek mojemu synkowi w 3 dobie w szpitalu,miał mocny odruch ssania a ja do 4 doby zero pokarmu,potem miałam nawał i tak do dzis hehehe Daję małemu smoka zeby go uspokoic,nie zabardzo go lubi,dziwi sie i krzywi ale za chwile ssie i jest spokojniejszy.Karmie piersią i nic sie nie zmieniło w ssaniu cycusia.Nie taki straszny smok jak go malują.Miałam na zajeciach o tym,trochę przesadzają ze od tego robi sie krzywy zgryz no chyba ze dziecko ssało by do 7 roku zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Re: Smoczek - kiedy i czy w ogóle? 19.10.04, 22:43 Dziękuję Ci za odpowiedź. Moja myszka już się w łóżeczku pręży...Uciekam.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Smoczek - kiedy i czy w ogóle? 20.10.04, 08:09 hej! smoczek w niczym nie przeszkadza i wlasciwie jest dla rodzicow blogoslawienstwem.. a zwlaszcza dla mam - moja dzidzia tez bardzo duzo wisi na cycusiu. niestety nie akceptuje smoczka - na razie mielismy dwa podejscia a co do nocy - my po dwoch dniach meki wpuscilismy mala do naszego lozka od doswiadczonej matki trzech dzieciaczkow wiem ze przez pierwszy miesiac tak po prostu jest lepiej i latwiej a potem nie powinno bc problemu z przelozeniem do lozeczka pozdrawiam i powodzenia zycze w oswajaniu smoczka weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Smoczek i zdjecia kajuni:) 20.10.04, 08:51 jesli o smoczek chodzi to kajunia owszem uwaza go ona zreszta przyzwyczajona do butelki czy kapturka, wiec smoczek to juz dla niej nic nowego nie martwie sie konsekwencjami, bo patryk tez ciagnal i jakos nic mu si nie stalo i nawet oduczyl sie w pol godziny kaja ostatnio w nocy daje do wiwatu! dalismy jej wieczorem cos przeciw kolce, ale efekt jakby zupelnie odwrotny. jeszcze bardziej sie meczyla ja niestety mleka sciagam juz nie 40ml, a 20 to jakis koszmar! wczoraj bylismy z mala u pediatry i kazala byc cierpliwa i sciagac, ale co ja mam sciagac?? a na naszej stronce w 'kronice' sa nowe zdjecia kajuni ps: paula trzymaj sie dzielnie dzisiaj!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 zdjęcia Kajuni 20.10.04, 11:32 Ale piekna panna,chyba do Kuby podobna jak myslisz? Sliczna rany Maks bedie miał urwanie głowy Ada,Kaja.... No nic lepiej więcej dziewuch niz mniej Słodka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zdjęcia Kajuni 20.10.04, 13:57 no wiesz, kornelciu.. niech sie maks szybko decyduje... bo jak nie on, to moze sebastianek..a moze oliver... a moze... ) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: zdjęcia Kajuni 20.10.04, 14:24 no nie no nie.. ja sie tak nei bawie i zrywam te swaty przedwczesne.. moja ksiezniczka ne bedzie w rywalizacje zadne stawac na pewno obie dziewczyny beda bardzo oblegane i zostawie mojej coreczce wybor.. tata chcial chyba za bardzo na skroty kubowa jakbys podala jeszcze raz adres na te stronke ze zdjeciami to bym sie tez przyjrzala tej niedoszlej rywalce pozdrawiam serdecznie, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zdjęcia Kajuni 20.10.04, 15:06 oh, weroniko! ja mysle, ze jak kaja z ada sie za warkocze wezma to maksiu i tak wybierze... maie na przyklad adres stronki jest w mojej sygnaturce, wystarczy klinknac, prosze pani Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: zdjęcia Kajuni 20.10.04, 15:54 Ha, niezapominajcie o Haneczce, niestety ja nie mogę ani oglądać ani zamieszczać zdjeć na forumie (blokada antywirusa), ale zapewniam Was, że niezła z niej ślicznotka - urodziła się już z ciemnymi włoskami, brwiami i rzęsami. Poza tym jest bardzo pogodna i lubi kąpiele w wanience - może wiec wszyscy razem będą chodzić na basen? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 witaminy dla naszych dzieci 18.10.04, 20:22 hej, czy podajecie dzieciaczkom jakies witaminy? my dalismy wczoraj 2 kropelki witaminy D3 i 5 kropli Cebionu multi, a zastanawiam sie nad tym, bo Piotrus od wczoraj jest inny, nie spal w nocy dobrze, mocno placze i ma zaparcia albo za duzo nam kazali podawac, albo nie wiem co jakie macie doswiadczenia w tej sprawie? r. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: witaminy dla naszych dzieci 18.10.04, 20:46 ja jeszcze nie daje witamnek,ale jak była u nas lekarka to poleciła Multitabs gutt(nie wiem czy dobrze napisałam nazwę) Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Ku pocieszeniu :-) 18.10.04, 21:11 Hejo Była u nas wczoraj wieczorem pani doktor, bo Marysia spała od 7 rano do 19 z pzerwami na przebieranie (bynajmniej nie na jedzenie !!!). Powiem wam, że właśnie jej wizyta postawiła mnie na nogi.Od prawie 2 tyg miałam takiego doła związanego z karmieniem, że o byle głupstwo ryczałam. Nie wychodziło nam to karimenie, same problemy, zaczęłam podawać butekę raz dziennie. Wydawało mi się,że mam za mało pokarmu, że Marysia nie umie ssać, ciągle przysypiała, ciągnęła z parę razy znowu przysypiała, płakała, i tak w kółko. W poradni kazali przystawiać na conajmniej 15 min z jednej piersi, i do drugiej to samo, a ona mi spała, koszmar. Za radą pani doktor, przystawiam ją teraz na około 6, 7 min, do jednej i jak chce to do drugiej, nie trzymam cały czas przy cycu (min 20 min przerwy po takim jedzeniu), dobry bek jak się uda. I uwaga - pewnie mnie potępicie, ale dostała smoczek. Boże, jaka ulga, je, żyje, nie płacze - dzisiaj nie dostała butelki. I wyobraźcie sobie, że przez te dwa tygodnie przytyła 400 gr!!!. Ja byłam bliska obłędu że ją głodzę, ale dzieci (niektóre )też się tak ekspresowo najadą. Tylko dlaczego o tym się nie wspomina mamom??? Tylko wszędzie piszą, że dziecko najada się dopiero po 15 min, bo zaczyna lecieć "treściwy" pokarm. A guzik, Marysia jest żywym dowodem, że może być inaczej. Od razu wydaje mi się, że jest mniej zmęczona ciągłym ssaniem piersi, bo trzymałam ją na okrągło, przy piersi teraz je, a cyca sobie smoczek. Teraz już bez butli, w piątek do ważenia. Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko, głowa do góry, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ku pocieszeniu :-) 18.10.04, 21:27 zivona, bardzo sie cieszę, że wyszłaś na prostą. No co Ty, nikt Cię nie potępi za smoczka, wprost przeciwnie, serdeczne gratulacje! Fajnie, że Wam się udało, myślę, że teraz już wszystko pójdzie dobrze. A co ile ją karmisz, masz wyznaczone jakieś pory, cykl? I czy jeszcze, tak na wszelki wypadek, mogłabys mi podać namiary do Pani doktor (rozumiem, że to doradca laktacyjny?). Jeśli możesz powiedzieć, to ile kosztowała wizyta? I trzymaj proszę kciuki i za nas! pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Ingutki 18.10.04, 21:49 Ingutko parę postów nizej pytałam o Twoje cycuchy i czy dasz radę zapytac jutro o zastój i tkliwe piersi,ale nie odpisałas,(( Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do Ingutki 18.10.04, 23:34 Kornelcia, sorki, oczywiście zapytam się! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do Ingutki 18.10.04, 23:40 no co Ty nic sie nie stało.A jak twoje cycuszki?dalej tkliwe? powodzenia jutro!ssania na szóstkę! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 smoczek 18.10.04, 21:53 A ja dałam smoczka juz w 3 dobie bo mały miał silny odruch ssania i nie leciało mi z poczatku mleczko.Teraz tez się uspokaja przy smoku i wcale ten smok nie taki straszny wiem to nawet ze szkoły i z zajęc anatomii zuchwy.I ja nie cierpie,Maks tez nie.Własnie spi na brzusiu ze smokiem w ustkach. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: smoczek 19.10.04, 08:37 powiem wam, że nie wiem o co ta cała afera ze smoczkiem. jędrek dostał smoka po wyjściu ze szpitala i oczywiście też miałam wielkie wyrzuty sumienia, że dziecko ssać piersi nie będzie, że mu krzywe zęby urosna itd...a tu okazało się, że nic z tych rzeczy a o ile więcej spokoju ze smokiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 KOCHAM MAKSA 18.10.04, 22:00 kocham jego małe rączki, kocham małe stópki, kocham oczka,nosek,ustka rany jak ja Go kocham. Co ja robiłam bez niego na swiecie? a to juz nie moje ale piekne i Wam napisze Uczę sie Ciebie człowieku.Powoli się uczę,powoli. Od tego uczenia trudnego,raduje się serce i boli. O świcie nadzieją zakwita,pod wieczór niczemu nie wierzy. Czy wątpi,czy ufa-jednako-do Ciebie człowieku nalezy. Ucze się Ciebie i uczę. I wciąz jeszcze nie umiem. Ale twe ranne wesele,Twa troskę wieczorną rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: KOCHAM MAKSA 19.10.04, 03:03 Hej kornelciu, ja też tak kocham mojego Sebastiana, jego zapach, to jak sapie z wysiku ssąc zachłannie mleczko, jak się wtula we mnie jak razem śpimy (czasem sobie na to pozwalamy, mimo że on spi w swoim łóżeczku, czasem nie mogę się powstrzymać i go biorę do siebie choć na troszkę).Aż czasem dostaję ataku paranoi, jak tak jak dziś widziałam tyle chorych dzieci w CZD lub gdy oglądam np wiadomości i myślę, że coś złego mogłoby go spotkać. A teraz mój synek śpi jak aniołek, a ja mu odciągam mleczko, które tak lubi, mały żarłok. Tyle takiej czystej, prawdziwej radości daje macierzyństwo, ze sobie nie wyobrażałam. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: KOCHAM MAKSA 19.10.04, 10:47 dziewczyny macie racje....to jest tyle radosci takiej czystej innej od wszystkiego co nam przyszlo w zyciu przezywac, slow brak to dlatego warto byc Kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Ku pocieszeniu :-) 18.10.04, 22:46 ))) no to pięknie! koniec zmartwień ja bym tam chciała, żeby mój Kosma chciał ssać smoczek.. ale on się bardzi krzywi, patrzy na mnie z wyrzutem i wypluwa silikon z buzi a przydałoby się, żeby lubił go ssać, kiedy nie ma mnie w domu, albo na spacerze. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 08:47 minął magiczny szósty tydzień po porodzie i powoli bolące piersiochy odchodza w niepamięć...i rozmiar się jakoś unormował no mam nadzieję, że teraz bedzie tylko lepiej, bo juz tez miałam serdecznie dość obrzmiałych i twardych cycków bolących przy najlżejszym dotknięciu. dziewczyny trzymajcie się! bedzie lepiej po szóstym tygodniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 zimno i pada 19.10.04, 08:55 a fuj. na spacer byśmy poszli, ale wieje okrutnie i pada i zimno...paskudnie. normalnie doła jakiegoś można załapać Odpowiedz Link Zgłoś
apteros bóle brzuszka.. 19.10.04, 09:14 mala sie czesciej budzi, spreza sie bardzo i placze straszliwie,rzadziej robi kupki i z wiekszym trudem. kopie nozkami i wypluwa cycusia. widze ze ja boli ale nie umiem jej pomoc. no bo co moge wiecej zrobic poza przystawieniem? probuje masowac, pije miete... moze to po bananach? skreslilam je z listy zywieniowej.. a moze po rybie? zrezygnuje z niej na troche. ale jak moge jej pomoc? to jeszcze nie jest kolka chyba.. za to trwa przez caly dzien i noc. gorzej sypia, nie da sie utulic za bardzo.. no nie wiem co robic.. moze te herbatke koperkowa jej zafasuje? jestem strasznie bezsilna wobec jej cierpienia weronika Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: bóle brzuszka.. 19.10.04, 09:59 my wczoraj mielismy akcje bolący brzuszek, mały stękał pierdział krzyczał i było niefajnie. podjęliśmy więc decyzję o zakupie herbatki koperkowej dla malucha, ponoć pomaga. tylko nie wiem czy to można taka zwykła ekspresową czy specjalna dla dzidziusiów? w czwartek idziemy do pani doktor to się zapytamy. jak wymiślicie cos ciekawego to dajcie znać, bo bóle brzusia to nic fajnego... Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: bóle brzuszka.. 19.10.04, 10:58 U nas tak samo od soboty... Przyłączam się - poradźcie coś jak znacie sposób. Nam lekarz powiedział, że to nic złego. A kiedy oglądał Jurka to akurat w kupie pierwszy raz pojawił się też malusieńki czerwony pęcherzyk, chyba krwi. I nie kazał się martwić taką ilością i obserwować. Czy u Was też coś takiego było? Iza Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: bóle brzuszka.. 19.10.04, 13:11 dziewczyny spróbujcie na te bóle brzuszka herbatkę koperkową dla dzieci od 2 tygodnia Plantex. Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 11:05 Proszę Was o opinie. Wiem, że miałyście też przygody z przedłużającą się żółtaczką. Jakie były wyniki bilirubiny u Waszych Maleństw i w którym tygodniu? Bo u nas jest tak. Jurek ma 4 tygodnie. Wczoraj byliśmy na sprawdzeniu kataru u pediatry i dostaliśmy... skierowanie do szpitala, bo p. dr wydawało się "na oko", że Małemu nie schodzi żółtaczka. Przy wizycie tydzień temu pytałam o badanie - powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, że zobaczymy za tydzień. A wczoraj nagle Ją olśniło ze szpitalem. W pierwszym momencie popłakałam się i już myślałam jak to będzie w szpitalu. Potem poszłam po rozum do głowy i postanowiłam poprosić prywatnego lekarza o sprawdzenie poziomu bilirubiny i konsultację a propos szpitala. Przecież tam dzieci łapią infekcje i różne "cuda". Dzisiaj rano byliśmy i czekamy na wynik, a lekarz nie widzi po oględzinach żadnego powodu do posłania Jurka do szpitala. Powiedział, że lekarze starej daty są przyzwyczajeni, że żółtaczka schodziła kiedyś szybciej, bo była moda na karmienie butelką. Przy naturalnym jest normalne, że schodzi dużo wolniej. I bądź tu mądra. Tracę wiarę w lekarzy ostatecznie: każdy mówi co innego, a Ty i tak sama musisz podjąć decyzję. Jak to było u Was? Co robić? Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 12:41 Iza, radzę ci się tak nie zamartwiać - my mieliśmy tak ze starszą córką, nie pamiętam wartości bilirubiny, ale żółtaczka się trzymała do końca drugiego miesiąca i nasza lekarka (prywatna pediatra+ homeopatka) mówiła, że tak ma prawo być. Żadnych powikłań nie było, mała ma 2,5 lata teraz i jest w porządku. Napewno to minie, tylko trzeba poczekać. Pozdrawiam. Olga Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 14:20 Sebastian ma 5 tyg i dziś odebraliśmy wynik: poziom bilirubiny 10,2, pediatra uznała, że najwyraźniej nadal ma trochę zółtaczki, ale trudno, póki co tak moze byc i mam się zbytnio nie przejmować tym. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 15:07 No widzisz, ja też już mam wynik: 10 w 4 tygodniu życia. I jeden lekarz każe nic nie zmieniać, drugi do szpitala, a trzeci leki. Jestem już ogłupiała. Rozumiem, że Wy czekacie aż spadnie sama. Jaki mieliście poziom przy wypisie ze szpitala? A co ze szczepieniami, bo ich chyba nie można zrobić przy żółtaczce? Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 15:22 U mnie to było tak ze wypisali nas ze sladową zółtaczką i nawet nie znałam wyniku.Ciotka Maksa pediatra zbadała mu krew w 12 dniu i było 9,powtórzylismy po tygodniu i było juz 7.Widac poprawę bobielma oczek juz nie zółte i cera ok. Choc tez jestem ciekawa wyniku teraz ale ufam ciotce ze ma wszystko pod kontrolą. Trzymam kciuki zeby u Was spadł wynik szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 15:54 mamy za 6 dni powtórzyc poziom bilirubiny we krwi i tyle póki co. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Złe wieści. 19.10.04, 14:27 U nas naprawdę źle. Rano odebraliśmy wyniki morfologii Sebastiana i już Pani analityk krwi poinformowała nas, że jest źle, więc od razu pojechaliśmy do naszej pediatry. Sebastian ma ciężką anemię i ona od razu powiedziała, że, niestety, ale musi iśc do szpitala na leczenie, jeśli tam szybko nie da się pomóc, to na przetaczanie krwi. Oczywiscie mojej reakcji na tą wieść nie muszę tu opisywać, bo zapewne wyobrażacie sobie jaka była. Ubłagałam ją by spróbować leczyć go w domu przez kilka dni najpierw i w końcu zgodziła się, ale na moją odpowiedzialność, twierdzac, że źle robię, bo ona nie ma ku temu metod ani kompetencji. Ale ja uwazam, ze dobrze robię, bo to wybitnie dobra i oblegana pediatra, a ja mojego dziecka do szpitala nawet jak mi je ktoś siłą zechce zabrać, to nie oddam. Nie będę nawet opisywać naszych przeżyć z dni, które sebastian po urodzeniu spędził na intensywnej terapii i drugi raz byśmy tego autentycznie nie znieśli. Jestem przerazona, ale już wiem, ze musi się udac, to leczenie lekami w domu i musi byś dobrze i już. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Złe wieści. 19.10.04, 14:50 Paula, na pewno będzie dobrze. Wasz Mały poradzi sobie z tą anemią, to bardzo dzielny chłopaczek! Nie załamujcie, na pewno szybko wróci do siebie. trzymamy za was kciuki i piąstki i pozdrawiamy bardzo cieplutko! I dawaj znać, jak idzie walka z anemią. Czym będziecie go kurować? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Złe wieści. 19.10.04, 15:57 Leczymy gożelazem - hefomerem w końskich dawkach, kwasem foliowym i wit B6. Od czego ma prawo go boleć brzuszek i już boli bardzo, 2 godziny krzyczał i prężył nóżki bidula. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do Ingutki 19.10.04, 16:01 Ingutku, nie smutkuj! Hanusia jeszcze pewnie w końcu dobrze zassie, a jak nie to będzie jadła pokarm odciągany, tak jak Sebastian i też tragedii nie będzie. Ale jak Ci się będzie zły nastrój utrzymywał, to idź z tym problemem do gin, bo przedlużającej się powyżej kilku tyg depresji poporodowej nie wolno ignorować. Jak widać ostatnio szare chmury wiszą nad naszym forum. Oby się poprawiło, u nas musi, bo już i tak tyle nas kłopotów spotkalo, że naprawdę należy się mojemu dziecku wreszcie poczucie spokoju, no i zdrówko. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Złe wieści. 19.10.04, 15:08 Paula zobaczysz będzie wszystko dobrze bo tak byc musi! Wszystkie nasze dzidziulki maja byc zdrowe i basta! A od Maksika dla Sebki miliony fluidków zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Złe wieści. 19.10.04, 17:40 Paula bądź dzielna. trzyamy za was kciuki i mamy nadzieje ze juz wkrotce bedzie z ta anemia lepiej. przypomnialo mi sie od razu jak mi w ciazy lekarka zagrozila pojsciem do szpitala na transfuzje brrr... co do piero jak takiemu maluszkowi mieliby to robic( wierze bardzo ze leczenie w domu da efekty duzo lepsze niz najlepszy szpital. pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Złe wieści. 19.10.04, 17:47 Paula trzymam kciuki żeby Sebastianek jak najszybciej wrócił do zdrowia. Pozdrawiam Was cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Złe wieści. 19.10.04, 17:55 paula, trzymajcie się dzielnie! przecież musi być, że dobrze jest!!! pozdrawiamy bardzo cieplutko i trzymamy za was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Złe wieści. 19.10.04, 15:56 Paula, na pewno wszystko bedzie dobrze. Najwazniejsze, ze to zostalo wykryte i ze Sebastian bedzie teraz dostawal odpowiednie leki. Maly dlugo bedzie musial brac lekarstwa? Trzymam mocno kciuki, zeby wam sie udalo szybciutko uporac sie z tym problemem. Pozdrowienia. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Złe wieści. 19.10.04, 21:54 paula, strasznie nam przykro(( biedny sebastianek, tyle sie musi nameczyc odkad sie urodzil bardzo to niesprawiedliwe!!!!! trzymamy za was kciuki i jesli mozemy w czyms pomoc pisz do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Złe wieści. 20.10.04, 00:08 Skonsultowałam wyniki sebastiana z taką daleką kuzynką lekarką- matką trójki maluchów o ona kazała jechać do szpitala, więc skonsultowałam też sprawę telefonicznie z lekarzami hematologami z IMiD i z Litewskiej i obydwoje potwierdzili, ze trzeba się zgłosić do szpitala, więc jednak jutro jedziemy na Litewską. ogólnie nigdzie nie mają miejsc, więc liczę na to, ze uda się jakoś leczyć Sebastiana tak dowożąć na dzień czy prywatnie a w domu, będziemy robić co w naszej mocy, na pewno samego go w szpitalu nie zostawię. Jest mi tak smutno i źle, ze tylko siedzę i płaczę, a Sebastian czuje mój niepokój, bo od 16 do 23 popłakiwał i nie dał się odłożyc do łóżeczka, tylko go musieliśmy na zwianę nosic i zabawiać. Dam znać, jak coś wiecej się doweim i pozdrawiam Was mocno. Ps. Anemia u niemowląt przebiega bezobjawowo, mają apetyt, nie są senne itp,. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Złe wieści. 20.10.04, 00:28 paula, trzymamy kciuki! bedzie dobrze, musi byc... ukochaj sebastianka! dasz sobie rade, zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Złe wieści. 20.10.04, 09:15 Paula, wszystko będzie dobrze! Myśl pozytywnie (choć to pewnie trudne teraz) i na pewno Sebastianek szybko wydobrzeje! Bedziesz z nim razem to od razu będzie mu lepiej! TRzymajciue sie dzielnie! KAsia i MAteuszek Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Żółtaczka bis PILNE 19.10.04, 14:53 Moja Hanulka ma dopiero 9dni z żółtaczką, wiec niestety nie powiem nic o czasie trwania, ale nam powiedziano, że mleko matki pomaga przyspieszyć zbicie żółtaczki - powiedziała to doradca laktacyjny. Im więcej mleka matki, tym szybciej.Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: bóle brzuszka.. 19.10.04, 13:25 My na szczęście nie mamy kolki, ale parę razy było bardzo podobne zachowanie u dziecka- prężyła się, ciężko było jej zrobić kupę, a przy tym prężeniu jeszcze bez końca ulewała. Ja myślałam, że coś znowu zjadłam nieodpowiedniego i piłam duże ilości herbatki z kopru włoskiego. Ale to nic nie pomagało. Na forum o karmieniu wyczytałam, że trzeba uważać z tymi herbatkami i w ogóle z ziołami ostrożnie. Przestałam pić koper i dziecko stało się spokojniejsze, śpi po 3 godziny, kupy łatwiej robi, no i ulewa mniej zdecydowanie. Może też trzeba ograniczyć rumianek, mięte i inne ziółka. Wszystkiego trzeba spróbować. Życzę powodzenia w walce z kolkami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: bóle brzuszka.. 19.10.04, 14:01 ojej! a dlaczego trzeba uważać na ziółka?! Ja od wczoraj podaje małemu herbatkę Hipp z kopru i wydaje się, że pomaga. Pręży się mniej i szybciej puszcza bączki, kupki też fajne robi. Zastanawiam się jeszcze nad witaminami. Mi pediatra kazała podawać 2 kr. D3 i 5 kr. Cebionu. Tak też robię, ale czy to nie za dużo? Wy podajecie mniej. Może stąd te koleczki? Pozdrawiam. Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: bóle brzuszka.. 20.10.04, 09:18 Ja też podaję 2 krople D3 i 5 cebionu, więc to chyba dopbra dawka? A z tymi ziołami to chyba faktycznie trzeba uważac, jak zaczełam pic rumianek 2 razy dziennie to małego bolał brzuch, puszczał bąki co chwila (o sobie nie wspomnę... ) i sie denerwował co chwilę. Od wczoraj nie piję i MAti nie miał kolki! nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale przez pare dni wypróbuje bez rumianku... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 na co cebion? 20.10.04, 11:35 Chyba zadzwonię do ciotki bo nam mówiła zebysmy brali tylko D3-2 krople a o cebionie nic niewiem,a widze ze wszystkie podajecie.A na co cebion,czy to nie wit c? Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 21:24 No co Ty? Skąd Ty wzięłaś te 15 min? Nigdy o czymś takim nie słyszałam. Mój Michałek ssie bardzo krótko, a potem to tak sobie tylko trzyma... i nie da się odłożyć. Je jednak bardzo krótko. Dzisiaj byliśmy na pierwszej wizycie u lekarza i przez 2 tyg. przytył ponad 500 g. Smoczka zazdroszczę. Ja chcę nauczyć Michałka ssać smoka (Natalce nie dawałam i miałam z nią ciężko; teraz chcę sobie trochę ułatwić życie), ale on mi go cały czas wypluwa. Dobrze masz, bo dziecko Ci śpi i pięknie przybiera na wadze. Mój śpi tylko przy cycu; jak go odkładam, to się budzi. Już nie wiem, co robić? Buziaki dla Marysi. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 21:39 Mój tez ssie kazda piers około 15min czyli razem 30 min,fakt pierwsze minuty ssie intensywnie ale reszte minut tez je i połyka mleczko.Odpoczywa i znowu ssie.A na poczatku pierwszego tygodnia jego zycia karmiłm z jednej piersi około 40 min!Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 23:52 To musi być wspaniałe. Dzisiaj pierwszy raz Hanulka przyssała się bez krzyków i płaczu i chociaz trwało to krótko to poczułam taką niesamowita harmonię z Maleńką, że wszystko jest na swoim miejscu...Już niedługo mam nadzieję, że i ja będe mogła nieco bardziej sie delektować tymi chwilami! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: witaminy dla naszych dzieci 18.10.04, 23:19 Nam nasza droga pani pediatra zaleciła póki co tylko 1 kroplę wit D3/dobę podawaną na łyżeczce pokarmu, bo jak powiedziała, inaczej łatwo przedawkować, co może mieć bardzo negatywne konsekwencje dla maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: witaminy dla naszych dzieci 18.10.04, 22:42 ja mam nakazane dawać mojemu 3 krople Cebionu i 1 krople wit. D3. ale.. hmm.. podaję te krople zakraplaczem, a i tak nie trafiam akurat 3 i 1, żeby dać, więc wychodzi, że daję ich więcej (na wszelki wypadek, bo jescze czasem nie trafię do buźki mojego kręciołka). Anno, jak podajesz ściśle wyliczoną ilość kropelek maluchowi? bo ja też się właśnie boję, że daję mu za dużó, chociaż nic niepokojącego w jego zachowaniu nie zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: witaminy dla naszych dzieci 19.10.04, 10:57 kropelki odlicza moj maz , podajemy na lyzeczce takiej zwyklej od herbaty, a potem zaraz przystawiam go do piersi, a przedawkowanie objawia sie miedzy innymi zaparciami, ale to takie delikatne przedawkowanie, bo wieksze to jest grozniejsze, nie wnikalam jakie sa efekty mam nadizeje, ze nie bede musiala Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia do Dosi - plamienia 18.10.04, 22:38 no.. u mnie kolor plamień jest dość dziwny. taki jakiś między czerwonym a białym. ale jest tego na tyle mało, że noszę tylko wkładki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do Dosi - plamienia 18.10.04, 23:02 No to u mnie jest podobnie jesli chodzi o kolor,hihi ale na wkładki dla mnie jeszcze zawczesnie,buu Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Ku pocieszeniu :-) 18.10.04, 23:28 hej Jestem z Gliwic, a pani doktor to nasza wspaniała pediatra, a nie doradca laktacyjny. Mam przystawiać Marysię na rządanie, ale nie częściej niż co 20 min, a nie rzadziej niż co 2 h ( w nocy 3).Mam nadzieję, że się nam uda, okaże się w piątek na ważeniu. Trzymam za was dziewczyny też kciuki, bo to straszny stres to naturalne karmienie, ja miałam straszne doły, jak nie potrafiłam karmić synka. Zobaczymy jak teraz będzie, też się denerwuję, teraz już mi trochę lepiej. Może wreszcie wyjdzie. Myślę, że bardzo potrzebne jest wzajemne wsparcie mam z problemami, bo ja jak widziałam w szpitalu same ssające i pożerające cyce dzieci, tyjące z dnia na dzień - to ryczałam na okrągło. Co do witaminek, to my też 3 kropelki Cebionu Multi + 1 Witaminy D3 razem z moim mleczkiem na łyżeczce i do paszczy maluszka (musi być z mleczkiem, czyli z tłuszczem, bo tam się tylko niektóre witaminki rozpuszczają) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 02:56 No właśnie, to jak trudne jest karmienie piersią jest najwyeaźniej tematem tabu, a proszę jak wiele z nas ma problemy! Ale na pewno jakoś Hanulka i Marysia załapią wkrótce co i jak, czego ich mamom gorąco życzę. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ku pocieszeniu :-) 19.10.04, 14:10 Paula, żebyś wiedziała, że jest to tematem tabu. Podobno była propozycja wydania poradnika o problemach przy karmieniu piersią ale odpowiednie autorytety się nie zgodziły, że bedzie to zniechęcać kobiety do tego naturalnego karmienia! Bzdura, bardziej zniechęca mnie brak wiedzy. Wiem, że taką pracę pisze jedna z kobiet, która miała problemy z karmieniem, a wspiera ją moja pani doradca. Spróbują przeforsować, żeby taka ulotka o problemach trafiała do każdej kobiety w szpitalu po porodzie. I za to trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka u doradcy+ do Kornelci 19.10.04, 14:06 Bylismy dzisiaj z Małą u doradcy. Niestety, Mała strasznie wolno przybiera na wadze, jest w związku z tym troszkę odwodniona (bo wciąz za mało je). Ssie też niedobrze (o ile ssie), bo za płytko - teraz więc przestawiamy się na ćwiczenie głębokiego przystawiania. Dużo jeszcze pracy przed nami. A ja niestety mam depresję poporodową - w tydzień schudłam 9 kilo (tyle się chudnie w miesiąc) no i nie mam apetytu, mam wiec teraz jeść co tylko mam ochotę, może być i pizza i chińczyk. NA pytania ile nasze treningi moga jeszcze potrwać lekarka nie powiedziała, ale najdłużej rodzice walczyli 7 tygodni (o rany!). Staram się więc być silna, zacisnąć zęby, bo wiem że wszystko zalezy od nas. Kornelcia, pytałam sie o Twoje piersi, jeśli bolą cię same sutki czy brodawki to źle przykładasz, jeśli całe to ten typ tak ma, być moze boli Cię napływ pokarmu do piersi.Trzeba przeczekać. Przykro mi, że tylko tyle mogłam Ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: u doradcy+ do Kornelci 19.10.04, 15:11 Ingutko dziękuję Ci moja droga,naprawdę mi lzej ,ze to normalne. Zaczełam karmic z pod pachy,zobaczymy. A ze piersi tkliwe widzisz normalne. A napisz mi czy u Ciebie dalej tkliwe czy mija?I czy po karmieniu masz takie kłucia w samym sutku?Wiem ze juz Cie drecze,ale jak widziz babek z nawałem jak na lekarstwo. A za wasze ssanie wciąz trzymam kciuki,ze mała jednak zacznie pieknie ssac! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: u doradcy+ do Kornelci 19.10.04, 17:43 kornelcia po karmieniu mam takie kloucie w sutku samym. ale ja nie mam chyba nawalu pokarmu. nie wiem poczym to poznac. co prawdaulewa sie troche mleka,widze to pomokrych wkladkach (przy okazji obiweszczam ze wkladki lakatacyjne belli sa nieskuteczne..) no ale nie wiem czy to juz nawal? bo ja mam duzy biust sam z siebie ite wielkie ciezkie piersi to mi raczej normalny stan sie wydaje.. aha a na to klucie nie pomaga kapusta.. probowalam. swietnie robi na reszte piersi ale sam sutek to boli jeszcze przez chwile dlzsza. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros wizyta u chirurga:( 19.10.04, 17:47 no i widfzicie.. jeszcze sie nic z tym pepuszkiem nie wyjasnilo pojechalismy do szpitala bielanskiego dostalismy sie do pani chirurg.. ona obejrzala i bez slowa zlecila pielegniarce jakies lapisowanie (polega to na posmarowaniu pepuszka i okolic czyms szarym) i kazazala sie zglosc jeszcze dwa razy.. ja ja pytam cy tego ogonka da sie usunac a ona na mnie burzczy ze to sie okaze po tych zabiegach.. buuu.. zero wspolczucia i sercadla mlodej zdenerwowanej matki Odpowiedz Link Zgłoś
apteros wymioty.. 19.10.04, 18:03 wlasnie mi swiezo uspione malenstow zarzygalo przescieradloa ja dostaje paniki jak jej sie ulewa. co dopiero jesli zwymiotuje to tak jakby do pary do tych bolow brzuszka jest bo jak ja tak boli to ssie i zjada widac za duzo i potem jej sie ulewa co ja mam zrobic? nie moge patrzec jak ona ewidentnie placze z bolu Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: wymioty.. 19.10.04, 21:42 Spróbuj podać Viburcol lub Esputicon. Na pewno nie zaszkodzą maleństwu, a mogą pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: u doradcy+ do Kornelci + Weroniki 19.10.04, 18:46 Ja poznaje to po tym ze wiecznie mam wielkie,bolace cycki przez chwile są miekkie zaraz po karmieniu,osttnio zrobiły sie zastoje bo karmiłam z jednej piersi a druga miała długa przerwe i wtedy myslałam ze odlece tak cięzka i twarda była piers.Teraz karmie z dwóch i niestety biedaczek musi troche jednej i trochę z drugiej oprózniac i dlatego piersi nigdy do konca nie sa miekkie.Ale wole to niz zastój który bolał jak cholera.Niewiem nawał to chyba to ze mały nie opróznia do konca i wiecznie cycki twardawe,bo dziewczyny które maja za mało to dzidzia im płacze bo nic nie leci.Ach z tym karmieniem myslałam ze bedzie pieknie ,ja czekam do 6 tyg jak ból nie minie tzn ze tak mi zostanie.A wtedy bedę karmic do 6mc bo dalej nie mam zamiaru sie stresowac.Nawet dobrze kurtki nie moge zapiac tak mnie cycki bola przeciez to nie jest normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: u doradcy+ do Kornelci 19.10.04, 18:20 kornelcia, dręcz, dręcz zawsze to jakaś rozrywka Odpisuje z doskoku, sama wiesz jak to jest. Moja bolesność minęła, piersi mam już normalne. A doradca mówiła, że takie mrówki i podobne dziwne odczucia to normalne, właśnie przy napływaniu pokarmu. Nie dziękuję za trzymanie kciuków ) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: u doradcy+ do Kornelci 20.10.04, 09:27 Ingutko przy okazji mie uspokoiłaś bo mnie tak bardzo kłują piersi po karmieniu, nie tylko sutki ale całe ( i to baaardzo boli... Tak myślałam że to od napływania pokarmu, a skoro to potwierdzasz to bede spokojniej xczekac aż to przejdzie w końcu buu!!! NAwał pokarmu mi sie nie robi, mały odciąga ładnie prawie całą pierś przy jedzeniu, następnym razem mu daję druga i jakoś sie udaje bez zastoju (tfu tfu!). Czasemt tylko w nocy jak śpi ponad 3 godzinki to sie robią twarde, ale nie bolą tak mocno bo MAti za chwile ściąga. Kronelciu Twoje też dojdą do narmy w końcu! Na pewno! ściskamy cieplutko KAsia i MAteuszek Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: u doradcy+ do Kornelci+szwy? 20.10.04, 11:15 Hej! Ja nie chcę zapeszac ale od wczoraj mam podobnie jak Ty Kasiu,a więc piersi juz same tak mocno nie bolą raczej okropnie kłują po karmieniu,ale mysle ze tak bedzie jakis czas,a twarde robia sie po 3-4h.Oby juz tylko lepiej było. Mówisz ze juz nie pijesz rumianku?ja pije 1 raz dziennie i szałwię na cycuchy.Mały tez puszcza bąki ale kolek(odpukać)nie ma.Moze to nie po rumianku co? Za to zeby było weselej,jak nie sraczka to.... No własnie jak pisałam po 12 dniach po porodzie byłam u mojego ginka bo cos mnie tam na dole uwierało,zrobiła się mała gulajka i on sciągnął mi szwy rozpuszczalne.No i najbardziej odczuwam to jak sobie pospaceruje.Tantum rosa,mocze w rumianku teraz zaparzyłam do podmycia szałwię.Ale kurna zagladam tam,hihi i widzę jakis szew w srodku.Niewiem czy panikowac i isc do ginka,rany nie chce mi się juz za 2 tyg mam wizytę kontrolna(wiecie po 6 tyg)a jak to rozpuszczalny do do cholery ile sie rozpuszcza?Moze to normalne,a on nie sciagnął bo sam ma sie rozpuscic?Co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
madaleena Re: u doradcy+ do Kornelci+szwy? 21.10.04, 11:56 Nie martw sie Kornelcia ja mialam zalozone szwy rozpuszczalne po cesarce, la ejak zdjelam plaster to sie okazalo, ze na poczatku i koncu blizny wystaja jakies 5 mm zylki. Po dwoch tygodniach, jak szwy wniknely, te zylki po protu odpadly, bo tylko one nie mialy stycznosci z "zywym organizmem". Zatem tobie te wystajace zylki tez odpadna, jak tylko te wewnatrz wnikna. Wiec glowa go gory. Pozdrawiamy Magda i Daniel Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai wizyta u lekarza 20.10.04, 11:21 Dzisiaj bylismy z Majka w szpitalu. Ja bylam na swojej kontroli, a Majka miala pierwsze badanie po miesiacu. U mnie wszystko dobrze, zrobili mi wymaz i jakby cos sie dzialo to zadzwonia. Dostalismy tez przepiekne zdjecie Mai w formacie B5 oprawione w ramke (zrobione przez fotografa jak jeszcze bylismy w szpitalu) i taki maly albumik (jedno zdjecie Majki samej a drugie ze mna). No rewelacja. Jun mi to potem zeskanuje to umieszcze na Zobaczcie. Spotkalam inne mamy ktore rodzily w tym samym czasie i moja przemila pielegniarke, ktora sie mna zajmowala podczas porodu. Fajnie bylo. Majka ma sie prawie dobrze. To znaczy przytyla kilogram, urosla ponad 4 cm, ma jeszcze troche zoltaczke, ale to normalne wiec nie mamy sie czym martwic. Dostala witamine K. Niestety jest jedno ale. Majka ma troche krzywe nozki, takie skierowane do srodka i Junowi sie wydaje ze inne dzieci tak nie maja. Pediatra skierowal nas do specjalisty dzieciecego od bioderek, nozek i stawow. Ten specjalista jest bardzo oblegany wiec Jun musi jutro jechac o 7:30 do szpitala. Na cale szczescie nie bedziemy musieli siedziec w szpitalu przez kilka godzin i czekac az nas przyjmie tylko Jun dostanie takiego biperka i bedziemy spokojnie czekac w domku i jak nam zabipuja to pojedziemy do szpitala. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, choc troche sie martwie. Maja ogolnie bardzo ladnie spi, potrafi zasnac sama, choc czasami lubi jak ja ponosci. Od wczoraj jednak cos jej sie stalo i chce jesc co godzine. Dopiero jak jej dalam troche mieszanki to pospala troche dluzej. Kolek nie ma w sumie i nie placze wiec nie wiem co sie stalo. Mam nadzieje, ze to przejdzie bo takie karmienie co chwile jest meczace. Na cale szczescie z piersiami nie mam problemow No lece, bo Geniu mnie wola. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wizyta u lekarza 20.10.04, 12:39 Iza , to gdzie Ty mieszkasz że takie fajne wynalazki macie??!! Tu chyba jeszcze za 20 lat biperków u lekarza nie będzie hihihi KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: wizyta u lekarza 20.10.04, 12:55 W Japonii ale tez pierwszy raz sie z czyms takim spotkalam. Zobaczymy jak to wyglada w praktyce i dam znac jutro Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wizyta u lekarza 20.10.04, 16:41 Wow!!! To Cie wywiało daleko !!! )) Tak myślałam bo takie wynalzaki to chyba tylko u Was hihi. A jak Ci sie tam mieszka? i długo już? Sorry że tak dopytuję ale żadko ma się okazję pogadac z kimś z tak daleka Pozdrawiam Cieplutko KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: u doradcy+ do Kornelci+ o mleku 20.10.04, 12:17 Cieszę się, że mogłam pomóc, ha, już niedługo może będę ekspertem od karmienia piersią hi hi, przynajmniej w praktyce! Jeszcze wiem, że w nocy mleko jest bardziej kaloryczne i że mleko z piersi leci w dwóch fazach, ta druga faza jest bardziej kaloryczna i zaczyna lecieć po jakiś 3-5 min. Ufff...Mam nadzieję, że hanulka w końcu wyssa tę wiedzę ze mnie wraz z mlekiem i zaciągnie sie porządnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: u doradcy+ do Kornelci+ o mleku 20.10.04, 12:41 to dlatego w nocy dzieci ddłużej wytrzymują bez karmienia? hihi, też już będę mądra mama )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Do Kubowej i wiesci od Monisi 19.10.04, 18:35 Kubowa mozesz juz wpisac Monisię 15.09 Krzys 53cm,4kg Monisia wraca jutro bo ma zapalenie pecherza i wysokie cisnienie i potworny ból piersi.Biedactwo.Ucałuje ja od Nas Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Jejku - nie mam czasu! 19.10.04, 21:41 Dziewczyny, nie mam czasu do Was napisać. Nie mam kiedy odpowiedzieć na posty. Michaś cały czas przy cycu. Niby zasypia, a kiedy go odkładam, budzi się i płacze. Dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerku i na pierwszej wizycie u lekarza. Michałek waży 3680 g, a wychodził ze szpitala z wagą 3130g. Piediatra zauważyła u małego jeszcze żółte zabarwienie skóry, ale nic wiecej na ten temat nie mówiła. Położna na wizycie też napomknęła coś, ze jakiś taki trochę zółty. Tak więc może nie trzeba do szpitala (Iza pisała o żółtaczce). Może jutro uda mi się przeczytać Wasze posty. Aha, współczuję Sebastiankowi. Trzymam kciuki, żeby te krwinki się "rozmnożyły". Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: do Paulajal 19.10.04, 22:45 Hej dziewczyny jestem z sierpniowych mamus choć mój Kubus urodził się 22 lipca (troszkę przed terminem).Zajrzałam dzis do was i przeczytałam o problemie Pauli.Kubusiowi również wyszły kiepskie wyniki i podaję mu Hemofer i Cebion (podobno żelazo przyswaja się lepiej w obecnosci witaminy C).Na początku podawałam mu po 1 kropelce 3xdziennie i zwiększałam tą dawkę o kropelkę aż doszłam do 3 kropli 3x dziennie a do tego po 5 kropli Cebionu.A jak jest u ciebie? Jakie masz dawki? Czy Sebasian ma jakies uboczne objawy takie jak bóle brzuszka i zaparcia? Kubę na szczęscie one ominęły a bierze je już ponad miesiąc.Kolejne badanie krwi dopiero po trzech m-cach stosowania.Ja miałam strasznego doła jak dowiedziałam się o jego wynikach, obwiniałam siebie że to przezemnie bo nie brałam żelaza w ciąży.Skonsultowałam to z lekarką CZD i ona powiedziała by tego nie zaniedbywać bo inaczej trzeba podawać żelazo do mięsniowo a wiadomo co to znaczy dla takich maluszków. Powodzenie i życzę zdrówka dla malego Sebasianka. Iwona z Zuzią i Kubusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa SPIS DZIECI na 19.10. 19.10.04, 22:52 Andrzej (agalaw7) ur. 03.09 o godz 9.45 waga 4000 wzrost 58cm 2. Kaja (kubowa) ur. 09.09 o godz.13.00 waga 2300 wzrost 50cm 3. Martusia (ania_brozek) ur.14.09 o godz.15.35 waga 3870 wzrost 59 cm 4. Sebastian (paulajal) ur. 16.09 o godz. 3.15 waga 2660 gr, wzrost 48cm 5. Arina (ciezarna37) ur.17.09 o godz. 2:25 waga 4100 wzrost 56 cm 6. Daniel (madaleena) ur.17.09 o godz. 9.05 waga 3545 wzrost 51 cm 7. Jerzy (izapw) ur. 19.09 o godz. 4:55 waga 3150 g wzrost 54 cm 8. Piotrus (anna335) ur.20.09 o godz.14.09 waga 3560 wzrost 53 cm 9. Michał (redmiss) ur. 20.09 o godz. 22.30 waga 3450 wzrost 57 cm 10.Emilia(iga04) ur. 22.09 o godz. 8.00, waga 3580 g, wzrost 57 cm. 11.Miłosz (marzencja) ur.22.09 o godz.11.20 waga 3650g wzrost 52cm 12.Maks (Kornelcia) ur.23.09 o godz.21.50 waga 3620 wzrost 55cm 13.Kosma (Exilvia) ur.24.09 o godz. 8:45 waga 3370 wzrost 55cm 14.Maja (Izabelai) ur.24.09 o godz. 11:59 waga 3196 wzrost 48,8cm 15.Lenka(Milena)ur.24.09 o godz.12.15 waga 2800 wzrost 53cm 16.Mateusz (Kolmi) ur. 25.09 o godz. 15.15 waga 3650 wzrost 54 cm 17.Jaśmina (dokumi) ur.01.10 o godz. 8.20 waga 3.030 wzrost 52 cm 18.Maria (zivona) ur.01.10. o godz.9.45 waga 3780 wzrost 57cm 19.Marina (Pimienta) ur.01.10 o godz. 18.50 waga 2900 wzrost 51 cm 20.Michałek (nedka) ur.03.10 o godz. 9.30 waga 3320 wzrost 52 cm 21.Adrianna (apteros) ur.05.10 o godz.17.20 waga 3750 wzrost 54 cm 22.Antoś (juleg) ur.6.10 o godz 1.00 waga 3550 wzrost 57 cm 23.Haneczka (ingutka) ur.10.10 o godz.11.10 waga 3600 wzrost 54 cm 24.Jureczek (Irazone) ur.11.10. o godz. 14.34 waga 3250 wzrost 57 cm 25.Maciuś (female) ur.12.10 o godz.12:10 waga 3600 wzrost 58 cm 26.Leonard (mona75) ur.13.10 o godz. 2.10 waga 3400 wzrost 57 cm 27.Oliver (mamaagnieszka) ur.15.10 o godz.11.34 waga 4300 wzrost 53 cm 28.Krzyś (monisia) ur.15.10 o godz. 9.23 waga 4000 wzrost 53 cm 29.Pawełek (malizna) ur.16.10 o godz 13.50 waga 3680 wzrost 57cm Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: SPIS DZIECI na 19.10. 19.10.04, 23:45 hehehe no to mamy 18 chłopaków i 11 dziewczynek Najcięzszy dzidzius to Olivierek 4300 Najdłuzszy dzidzius to Martusia 59 cm Mamy dwóch Michałków 24.09 urodziły nam sie az 3 dzieciaczki i 01.10 tez trójka no to tyle na dobranoc spokojnej nocki wszystkim mamuskom i dzieciaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka czkawka -wasze sposoby 20.10.04, 14:14 Moja Haneczka niemal po kazdym "posiłku" dostaje czkawki. Odbekiwanie nie za bardzo nam wychodzi, ale czkawka pojawia się bardzo często. Wiem, że nie jest groźna, ale tak mi żal Maleńkiej, jak nią wstrząsa. MAcie jakieś sposoby na to? (W szpitalu mówili, że tylko trzymać w cieple i przytulić). Czy Wasze Maluchy tez miewają/miały czkawki? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: czkawka -wasze sposoby 20.10.04, 14:19 ingutko, chyba wszystkie dzieciaczki maja czkawke( i niby my wiemy, ze to je nie boli, ale jak sie patrzy na to male cialko podskakujace od czkawki to serce peka ja kajunie zawsze przytulam, a potem odkladam do lozeczka i ona zasypia po czkawce. ale podobno dobrym sposobem (kornelcia sprawdzala i potwierdzila) jest przylozenie do glowki cieplej pieluchy. a tak w ogole to jak sie dzis czujesz?? jak nastroj?? mam nadzieje, ze lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: czkawka -wasze sposoby 20.10.04, 14:39 kubowa, dzieki bardzo, dzisiaj juz znacznie lepiej, jakos mialam wczoraj dol dolow i sie odbilam. musi przeciez byc dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: czkawka -wasze sposoby 20.10.04, 14:51 Co do czkawki to moja koleżanka daje małemu na języczek kropelkę lub dwie Cebionu ja nie próbowwałam ale czemu nie jesli ma pomóc w takiemu maluszkowi. Pozdrawiam Iwona mama Zuzi i Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: czkawka -wasze sposoby 20.10.04, 15:02 pisałam raz ze u nas pomogła ciepła pieluszka przyłozona do główki,ale ja stosuje metode cyca,pomaga! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 szwy?pytanko 20.10.04, 15:05 No to ponawiam pytanie,czy szew rozpuszczalny moze jeszcze siedziec?jestem prawie mc po porodzie a dzis znalazłam wiszaca nitkę,pamietacie byłam 12 dni po porodzie na zdjeciu ich u ginka.jak widac o jednym zapomniał i mam jakąs tam gulajkę i mnie ociera przy chodzeniu(sorki)Ale niewiem poczekac 2 tyg do wizyty? czy ten szew nie szkodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: szwy?pytanko 20.10.04, 15:28 Takie szwy rozpuszczają się do ośmiu tygodni. )) Tak więc mozesz z tą nitką chodzić jeszcze miesiąc. nedka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: szwy?pytanko 20.10.04, 15:44 Dzieki nedka!własnie dzwoniłam do ginka umówiłam się na 8 listopada,a połozna powiedziała ze jak mi przeszkada to mi zdejmie w następny poniedziałek. Mi ta nitka niby nie przeszkadza ale moze cos tam ociera i stad jakas gulajka zaczerwieniona,ja to mam chopla,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 moge placki ziemniaczne? 20.10.04, 15:45 no własnie mogę?piszcie bo marek zaraz się bierze za tarkowanie.Chyba mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: moge placki ziemniaczne? 20.10.04, 16:11 Chyba tak, tylko żeby były smażone w jak najmniejszej ilości tłuszczu, tak mi sie wydaje. Mój Dyzio też zamierza wkrótce je zrobić, mniam, mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 nie zapeszam :-))))))))))))))))))))))))))))) 20.10.04, 15:07 nie zapeszam ale piersi w skali od 1-10 bola na 3 a nawet 2. Sutki kłuja po karmieniu ale całe piersi mniej bolesne,oby jak najdłuzej. Dziewczyny moge zjesc placki ziemniaczane jak karmie cycem?????? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Do Weroniki i Kubowej 20.10.04, 15:00 To zobaczymy czy bedziecie takie mądralińskie jak niedługo zrobie najnowsze fotki Maksa pewnie zaraz sie zapowiecie z wizytą do Gdańska,hihi A Weroniko Paweł widze wie za wczasu co robi,w końcu Maksymilian to wielki przystojniak i swoja pierwsza babeczkę wyrwał juz 15 min po porodzie,razem sie wygrzewali pod lampą na co mam dowody-zdjęcia! Jeszcze bedziecie w swaty przyjezdzac...no ja jestem cierpliwa,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka jak nazywacie Wasze maluszki? 20.10.04, 15:57 Przypuszczam, że macie już jakieś pieszczotliwe określenia, w jakim się zwracacie do waszych dzieciaczków. Oczywiście oprócz form zdrabniania imienia. Nasza Haneczka to mały skrzacik, ostatnio pulpecik - taka jest okrąglutka. czasem standardowo to jest słoneczko, moje kochanie etc. A jak przez dwie doby na okrągło puszczała bąki to dostała ksywkę Bąkowska )) A Wasze maluchy? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 16:21 Dziewczyny bierzecie jakieś witaminy dla mam karmiących?? Własnie się zastanawiam czy kupować, bo w sumie ja ciągle jem buraki na przemian z marchewką a w przerwach jabłka No i jakies mięsko lub rybka... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: paula 20.10.04, 21:51 trzymam kciuki zeby zdrowo wrócili do domciu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Monisia tuli juz w domku swego Krzysia 20.10.04, 21:57 Monisia juz w domku z Krzysiem,bardzo zmeczona ale szczesliwa. Super ze juz z nami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Monisia tuli juz w domku swego Krzysia 21.10.04, 07:25 pozdrow ja i zycz duzo sil i cierpliwosci dla maluszka) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Monisia tuli juz w domku swego Krzysia 21.10.04, 09:37 Serdeczne gratulacje dla monisi i małego! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: smoczek 20.10.04, 17:29 mój Kosma nie chce słyszeć nawet o żadnym smoczku wykrzywia się, patrzy na mnie z wyrzutem i wpluwa Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: smoczek 20.10.04, 19:36 hehehe.Ida odrazu mi sie mój Maks przypomniał jak pierwszy raz w szpitalu dałam mu smoka,zdziwiony patrzał na mnie jak na głupią.Do tej pory czasem pluje i się zali ze go oszukuje,ale potem zassie i jest spokojny.Hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: smoczek 20.10.04, 22:12 Nam niestety nie wolno smoczka, ale i tak nie potrzeba - Hanusia za mało przybiera na wadze, wiec jak tylko domaga się jedzenia to go dostaje. Tylko za płytko łapie sutek - spryciura robi dzióbek z ust i udaje, że wiecej brodawy jej sie nie zmieści Czekoladę boje się jeść - za to kupiłam lody z orzechami, możemy jeść orzechy? A grzyby? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: orzechy 21.10.04, 07:19 ingutka!!! orzechy uczulaja bardzo silnie sprobuj najpierw zjesc kilka i obserwuj mala. w ogole to wszycy mowia zeby orzechow w ogole nie jesc przez pierwsze miesiace.. no ale jak masz ochote to ostroznie chyba mozesz sprobowac. z tym ze one moga na przyklad teraz nie zasszkodzic a za kilka dni, tygodni uczulic.. wiec uwazaj bardzo.. bo orzechy sa takie pyszne ze fajnie by bylo zeby malutka twoja mogla je potem jesc pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: orzechy 21.10.04, 09:36 Weronika, dzięki za info! hanusia dostała ostatnio strasznej wysypki na rączkach i trochę na brzuszku a ja podejrzewałam, że to balsam, którym ją smaruje. Staram się stosować ścisłą dietę, ale nie wpadłam na to, że orzechy sa takie uczulające. Trudno, pudełko moim ulubionych lodów zje Dyzio (( Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: smoczek 21.10.04, 12:08 daje Miłoszwi taki malutki z Aventu i na poczatku to on nawet ochoczo ssał (co mnie troche zaczeło martwic, ze bedzie wolał zmiast piersi). nic z tych rzeczy po kilku dniach zorientował sie ze to atrapa i zaczał wypluwać. Chociaż czasamio jak bardzo płacze (a raczej stęka) to pomaga mu ten smoczek usnąć Marzena i Miłoszek (jutro skończy 1 miesiac Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 16:37 Ja kupiłam wczoraj falvit - najtańczy a ma chyba wszystkie witaminki. Myśle że nie zaszkodzi sobie dodać troche bo te dzieciaczki wszystko z nas wyciągną ) Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 16:41 cześć Mi pozostał jeszcze z ciąży Prenatal, nadaje się również dla mam karmiących - jak nie zapominam to łykam. Paznokcie mojej Marysi obcięłam już na 2 dzień w szpitalu, bo cała się drapała, mam w tym wprawę, nawet ostatnio opiłowałam, hihi. Muszę się przyznać, że czekoladę też zajadam czasami, jak mnie najdzie ochota. A w ogóle to dzisiaj ładnie świeciło słoneczko, aż na duchu lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: smoczek 20.10.04, 20:07 moja Lenka nie chce smoczka,strasznie się dziwi jak zaczyna ssać a tam nic nie leci,od razu wypluwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: smoczek, czekolada... 20.10.04, 16:39 co do smoczka to ja tez mam takie wątpliwościc zy dawac czy nie,... jak MAti marudzi to chętnie bym "wetknęła" smoczek, ale potem sie zastanawiam że może jednak nie potrzeba... Słyszałam opnie że dobrze jest dawać smoka na dwór żeby dziecko nie łykałao buzią powietrza? Ktoś słyszał? MAtreusz czasem jeździ z otwartą buźką i może powinnam mu ją zatkać hihi? A czekoladę jem, jakies batoniki - po troszeczku, ale małemu chyba nie szkodzi - żadnych krostek ani tym podobnych nie ma odpukać. A ja wyjątkowo mam ochote na słodycze - mimo że normalnie prawie nie jem. Chyba mi cukru brakuje hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: smoczek, czekolada... 20.10.04, 16:47 Noi co do smoka, to Kubuśkowi nie dawałam, nie było potrzeby. Teraz w związku z tym, że wisiała mi cały czas na piersi, nasza pediatra (uwaga!!!)zaproponowała smoczek. Myśłałam,że mojemu mężowi gały wyjdą na wierzch jak to usłyszał (no wiecie, szkoła rodzenia, naturalne karmienie - smoczek wróg nr 1!)Nam wytłumaczyła to tak, że wg niej, smoczek nie zaburza ssanie piersi, inne ułożenie w jamie ustnej, pozwoli mi na chwilę oddechu, jeśli mała ma silny odruch ssania - ale decyzja należy do nas. Spróbowałam, czasami Maryśka chce, czasami nie, różnie to bywa. Ale życie nauczyło mnie, że nie ma nic albo białego, albo czarnego, każde dziecko jest inne, i niczego nie można być pewnym na 100% - więc zobaczymy jak będzie. Może Marysia będzie ssała smoka, a może nie. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: smoczek, czekolada... 21.10.04, 10:42 smoka jędrkowi daliśmy jak wrócilismy ze szpitala. teraz czasem chce, czasem nie, a jak juz zaśnie to sam wypluwa. i wcale nie zauważyłam, żeby to źle wpływało na jego zdolności ssania cycocha. a czekoladak jak najbardziej, mniam...- maksymalnie pół tabliczki na dzień i żadnych niepokojących objawów u malucha. kochany ten mój chłopak, że mi pozwala tyle rzeczy jeść Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: smoczek, czekolada... 20.10.04, 17:19 ja, po ascetycznej ciąży bez zachcianek, teraz codziennie muszę zjeść trochę czekolady. jakiegoś wafelka, cukiereczka albo kilka kostek czekolady. ani mnie ani małemu nic nie jest )) za to albo po winogronach, albo po smażonych pierogach mały przez ok 1,5h miał chyba kolkę... ale ja gupia czasami jestem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 17:23 ja biorę tak jak w ciązy Feminatal i dodatkowo witaminy B, bo zajady mi się robią i wyglądam jak klaun Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 19:28 ja biore materne, tak mi poradzila polozna Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: witaminy dla mam karmiących?? 20.10.04, 19:33 no własnie mi sie skonczył prenatal,moze falvit kupie chyba tańszy? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: jak nazywacie Wasze maluszki? 21.10.04, 10:46 księciunio, szefuńcio, żółwik, golumek, robaczek, srajek-szczajek, przystojniaczek, misiaczek i jeszcze milion dziwnych nazw Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: jak nazywacie Wasze maluszki? 21.10.04, 11:38 i jezszce kulinarnie: kotlecik, pulpecik, klopsik, kurczaczek, ziemniaczek. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: jak nazywacie Wasze maluszki? 20.10.04, 17:17 my na naszego małego mówimy albo skrzypek wydaje odgłosy podobne do skrzypienia ), albo pazłotko (mojego jeszcze-nie-męża bardzo to słowo śmieszy, używamy zamiast 'złotko') albo żółwik (wygląda jak żółw, gdy leżąc na brzuszku unosi główkę) )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: jak nazywacie Wasze maluszki? 21.10.04, 11:57 ja nazywam go pączek albo pyzatek, bo sie ostanio grubasek zrobił (1200 g w niecałe 4 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia re: grubasek ;) 21.10.04, 18:51 marzencja, a mOj Kosma przybral 1300g w 3 tygodnie.. i nadal jt szczuply ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 usg brzuszka i wit C 21.10.04, 12:02 witam! No to mam gorszy dzień.Wczoraj wielka radosc bo wieczorem dwie kupki,od poniedziałku.Noc pieknie przespana od 2.00-7.00 cyc i do 10.00. Sprawdzamy pielusie kupka!No i dzwoni ciocia ze lepiej zrobic w poniedz.usg brzuszka,bo 3-4 dni nie ma kupy a dzien przednią mały ma jakby kolke i jest niespokojny.No i podaje mu cycka o 10.00a on w ryk,pręzy się,puszcza gazy.Jakos trochę zjadł i do teraz płakał tzn.darł się.Teraz spi.Biedulek.Ciocia pyta ze moze ja mam jakies błedy zywieniowe.Kurcze nie jem dziwnych rzeczy.Sniadanie standart jakies kanapeczki,obiadek cos gotowanego jakas zupka. Niewiem. A co do wit c czyli cebionu to ciotka zpisuje dopiero po 3mc,bo teraz jest zbedny a lepiej zostawic jak dziecko bedzie miało jakis katarek czy infekcje,wtedy jak podamy to szybciej wyzdrowieje.Takze cebionu nie bierzemy,ja mam spozywac wiecej produktów zawierajacych wit C. No i mam gorszy dzien,niewiem co jesc,niewiem czy czyms mu nie szkodzę np.słaba kawą,ciotka powiedziała ze oby ie alergia pokarmowa ja juz ja widzę,piersi wracaja do normy a on krzyczy i wypluwa cyca. A do tego wszystkiego mój pies dostał cieczkę i ani mysli sprzatac po sobie,a cała noc pchał sie do łózka. mam zły dzień ((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Dosia... 21.10.04, 18:54 .. no i jak tam? poprawiło się coś? jak maluszek? ech, zmartwiłaś mnie troche. mimo to, przesylam do gdanska duzo pozytywnej energii!!!!)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 co mi ekspert odpowiedział... 21.10.04, 12:25 zapytałam na forum pielęgnacja niemowląt o wit c i kupki oto odpowiedz P.Krystyny Szanowna Pani. Niemowlę moze miec przerwy w wypróżnianiu nawet kilkudniowe. Jesli jest karmione piersią to stolce są luźniejsze zatem wydalenie mas kałowych nie jest tak dużym problemem dla dziecka jak w przypadku karmienia sztucznego. Dziecko ma oprócz zaparc rónież kolkę, dlatego proponuje masowac brzuszek i stosowac dietę mamy karmiacej. Powyżej miesiaca życia jeśli kolki są uporczywe można zastosowac infacol lub esputicon w kropelkach. Co do podawania witamin.... nie przesadzałabym z nadmiarem witamin podawanych dziecku.Witamina która niemowlę powinno otrzymywać profilaktycznie jest witamina D3. Pozostałe witaminy wg wskazań i tu nalezy zachowac umiar nie ulegac reklamom. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 lezenie na brzuszku 21.10.04, 20:17 dziewczyny! jak czesto i jak dlugo powinnam klasc mojego malego na brzuszku?? a poza tym bycie mama jest cudowne teraz mysle, ze troche dlugo zwlekalam z urodzeniem pierwszego dziecka - w styczniu koncze trzydzieche (buuu). mimo, ze jestem niewyspana i totalnie zmeczona. jak wy to robicie, ze macie jeszcze czas udzielac sie na forum? pozdrawki Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: lezenie na brzuszku 21.10.04, 22:47 My to narazie nie miałyśmy czasu, bo albo się karmimy albo Mała śpi. Ale Mała bardzo lubi leżeć na mnie na brzuszku i spać, a jak trzymam ją na ramieniu do odbęknieęcia albo ją tak niosę to zawsze podnosi głowę, żeby spojrzeć na mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 dół 21.10.04, 14:03 to mam doła,płacze choc mały narazie spi,wystarczy ze pomysle sobie ze jak sie obudzi moze wypluwac cyca jak o 10.00 to rycze,jak pomysle o usg ryczę. Pogoda w gdańsku jeszcze nastraja do doła,leje i wieje. Marek idzie zaraz spac po nocce,tez sie go czepiam. Pójde sobie juz zeby Was nie dołowac a wróce jak mi minie...o juz beczę Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: dół 21.10.04, 14:41 kornelcia nie martw się za mocno, przecież musi być, że dobrze jest może maksiu ma po prostu zły dzień. jędrek dzis marudził, krzyczał i płakał od 7 do 12 - katastrofa, w końcu padł. więc może to wszystko przez pogode pozdrawiamy cieplutko aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: dół 21.10.04, 15:41 Mój też dziś marudził od rana Chyba to taki dzień i już, ciągle chciał też ssać mleczko po czym pił jakoś nerwowo i z przerwami... Dopiero zasnął, uff jaka błoga cisza- cudownie!!! Też mnie dobija ta pogoda, w dodatku położna nie przyszła dziś, odwołała wizytę... Szkoda gadac... Kornelciu ja też sobie dziś trochę popłakałam jak on tak dziwnie ssał i płakał Człowiek nawet się nie może pocieszyć czkoladą No nie wierzę, Antoś się budzi... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: dół 21.10.04, 16:00 Kornelciu, nie martw się, wiem co czujesz, bo wiem jak to jest jak maleństwo wypluwa cycusia - mi tez wtedy łzy same napływają do oczu. Twój Maksio tak normalnie przecież zdrowo i pięknie ssie i musze się przyznać, że Ci tego zazdroszczę, to w tej chwili szczyt moich marzeń. Zresztą, może i on ma zły dzień? Może w wolenj chwili po prostu sie prześpij? Chociaż pół godzinki... I nos do góry, jest przecież dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: dół 21.10.04, 18:31 ehhh zycie matki jest takie ciezkie... ja juz dzis nawet nie probowalsm wstawaxc od dziecka i cos robic.. po rpostu karmilam ja i tulilam caly dzien.. pozdrawiam i ide lulac noca weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 dołu cd. 21.10.04, 21:28 Wiem miałam nie wracac jak dół sie nie skonczy. Mój dzień i Maksa 10.00 wypluwanie cyca i niewiem czy cos tam nawet zjadł 12.00 spi po 2h płaczu 17.00 budzi sie ze snu 17 dziecko zachowuje się tak jakby nie potrafiło ssac,tzn.bierze sutka po czym ciamcia,nic nie leci i w ryk. zmieniamy pozycje,wyciągamy laktatorem cycka zeby sutek był dłuzszy i nic Ryk,na chwile przysypia,po czym sie budzi i znowu ryk. Niewiem o co biega,jestem zmęczona,i jest mi cholernie przykro bo niewiem czy ma pusty w brzuszku czy cos tam wyssał. A do tego cycki twarde a laktatorem w przerwie przez godzine zbieram 30ml. Straszny dzień,rany zeby tylko jadł. Własnie zasnął na twardym na brzuszku,ciekawe na ile? ech... dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: dołu cd. 21.10.04, 21:40 hej... moze jak sie przespicie oboje, to dol zniknie? nie wiem co moze byc Twojemu Maksiowi... kolka? a moze po prostu zjadlas cos co mu nie smakuje? moze do rana bedzie lepiej, trzymam za Was kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dół 21.10.04, 22:29 kornelciu, glowa do gory!!! pomysl o czyms innym, zajmij glowe ksiazka albo co i nie nastawiaj sie zle na to co bedzie. w ogole sie na to nie nastawiaj Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia smoczek czkawka 21.10.04, 18:49 Dosia - Kosma nie chce ssac smoczka tylko wtedy,gdy ja mu go podaje. nie widzi sensu ssania go,kiedy w poblizu jt mama na czkawke daje synkowi cyca... po najwyzej minucie mija mu dzis Kosma po kilku godzinach mojej nieoobecnosci zrobil mi awanture,jak tylko wrocilam. ale mam zaborczego synka!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Kąpiele w wannie 21.10.04, 20:32 gdzieś wyczytałam, że dopóki wszytko w kroczu się nie wygoi, lepiej nie brać ciepych kąpieli, zamiast tego prysznic. Minęło 11 dni od porodu a mi, zwłaszcza po dziennym maratonie marzy sie ciepła, relaksujaca kąpiel, najlepiej z płynem do kąpieli. Czy Wy brałyście/bierzecie kąpiele w wannie? Czy jest to dozwolone? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Kąpiele w wannie 21.10.04, 21:37 ja juz sie kapalam (21 dni po porodzie dzisiaj, a kapalam sie juz kilka razy) wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 ropka w oczkach 21.10.04, 21:42 czy mialyscie taki przypadek? jak sobie z tym radzic? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 wazne,odpiszcie 21.10.04, 22:07 Dziewczyny sciągam pokarm laktatorem,wrazie czego na noc. Ile około dziecko wypija mleka?120 ml czy więcej? wiecie niewiem bo przeciez zawsze cyc,buuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: wazne,odpiszcie 21.10.04, 22:32 Hej Kornelcia Wg jakiś tam norm, butelkowe dzieci zjadają od 60 wzwyż, tzn nawet i 120 ml.Ale wiesz,różnie to bywa, no bo skąd tu wiedzieć, ile twój maluch sobie wypija z piersi, no i jak mocno jest głodny. U nas też problemy z karmieniem, Maryśka znowu od kilku dni ( a w nocy koszmar) wyciąga mi brodawkę na kilometr i wypluwa. Podobnie jak u ciebie, przez chwile ssie ladnie, a potem koniec, chwyta, ciagnie, wypuszcza, ryk i tak na okraglo, zmiana piersi, chwilke spokój o znowu to samo. Powiem szczerze, że ja też ciągle myślę, ze jest glodna. Dokarmialam ją butelką na noc, ale wypijała mi góra 50 ml. W pon ją ważyliśmy i szok - przytyła ładnie. Teraz kolejny krok, od poniedziałku jesteśmy bez butelki, i jutro na ważenie, teraz to już będzie wszystko jak na widelcu, czy tyje na moim mleczku, czy nie. A ściąganie laktatorem też mi nie wychodzi, męczłam się pół godziny i ściągnęłam z 2 piersi 40 ml. Na razie dałam spokój, na pocieszenie ,moja doktor mówi, ze nie laktator nie ściąga z wszystkich piersi, oby to była prawda !!! Trzymaj się dzielnie, ja padłam rano po 5 jak Maryśka cyckała i pluła piersią chyba od 2 , w końcu się rozryczała na całego, oddałam ją męzżowi, bo już sutek nie czułam, uśpił ją w foteliku samochodowym. Nie ma lekko. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa o wszystkim dla wszystkich 21.10.04, 22:43 kornelcia, maksiu powinien zjesc kolo 90 do 120ml. kapiel w wannie: ja juz od trzech dni sie kapie, ale mi mija dzisiaj 6 TYGODNI)))) poza tym, ja po cc, wiec krocze nie musi mi sie goic, chociaz moj dr kazal mi czekac do miniecia 6 tyg. a w ogole musze isc do niego na badania, bo jeszcze ni bylam i wstyd mi ze tak sie zaniedbalam ginekologicznie...ech kladzenie na brzuszku: nie wiem o co chodzi, ale wszyscy lekarze zabraniaja klasc na brzuszku na wiecej niz kilka minut. nie wiem, czy to chodzi tylko o kaje, ze jest malutka, czy w ogole...a patryka non stop na brzuszku kladlam rokpa w oczkach: ja przecieram kajuni wacikiem umoczonym w przegotowanej wodzie w strone noska i nie ma ropki usg stawow biodrowych: dzisiaj pojechalismy ze skierowaniem zrobic takowe. wchodzimy do gabinetu a tam pani dr pali sobie papierochy niczym nie skrepowana!! myslalam, ze jej cos powiem, ale przez ten duszacy dym ledwo moglam gebe otwierac! co to ma byc??? przychodnia dla dzieci, chirurg od noworodkow i tak sie w gabinecie zachowuje??? no i jak tu sie panstwowo leczyc... w dodatku kazala rozebrac dziecko od pasa w dol, a potem przyszla i spytala: a czemu zostawila pani bluzeczke?? rece mi opadly, co za baba( ja pierwsza odpadam: no wiec od wczoraj juz nie karmie... zero pokarmu wyciagm po godzinie maks 10ml podejrzewam, ze to stres wywolany praca( tak mi szkoda malutkiej, ale nie mam sily wyciagac z siebie tych resztek malej podajemy infacol, bo biedna az krzyczy czasami tak ja brzuszek boli( Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: o wszystkim dla wszystkich 21.10.04, 23:06 Hej dziewczynki!dzięki za porady i dobre słowa,troche juz wyluzowałam. tak to jest jak mały człowiek spi i je je i spi.jak cos sie wydarzy to juz ja panikuje.Wciąz nie moge wyjsc z podziwu ze przez ok.1h sciągnełam ok 130ml,zawsze to było góra 30 ml.Pewnie zmobilizował mnie fakt ze idzie noc i moze mały znów wypluwac cyca.Zobaczymy jak to bedzie,moze nie był dzis tak głodny,albo miał zły dzień...jak mama. My zapisalismy sie na usg brzuszka na poniedz.14.00 To Kubowa się zdziwiłam z tym brzuszkiem,zapytam ciotki bo mój własnie usypia sam tylko na brzusiu i spi np.3h!!!! Ciotka kazała na kolki kłasc go na twardym to teraz sobie spi na przewijaku,no a przewijak na sofie oczywiscie. Ja z wanna nie mam problemów bo jej niemam,mam prysznic z uwagi na małą łazienkę.Na kontrolę ide 8 listopada,wczesniej moge pójsc na sciągniecie tego szwa ale chyba dam spokój.Dzis mi tam nic nie uwierało,hihi z tego zamartwiania się. Boje sie jesc.No tak.Więc ugotowałam jarzynowa na 3 dni + gotowany kurczak,bedę jadła jabłka i mam nadzieje nic nie zaszkodzi małemu. A wiecie ze jak bylismy na pobraniu krwi na glukoze to pielegniara pyta kiedy jadł?a ja ze 1h temu,a ona ze dziecko nie powinno jesc 3-4h.Ja do niej ze my z Gdańska przyjechalismy(do Gdyni)to mówi ok pobierzemy po 1h Mam nadzieję ze na usg brzuszka nic mnie nie zaskoczy co?ze dziecko ma miec np.pusto w brzuszku. A!ciotka zadzwoniła ze mam podawac wit c bo to okres jesienno-zimowy,hihi a ja narobiałam rabanu na forum z ta witaminką.Sorki. dobra bo zanudze Was na noc,lece trzymajcie kciuki zeby Maksowi przypomniało sie jak to sie fajnie ssie cycka mamy. papa Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ropka w oczkach 21.10.04, 22:46 Trzeba przetrzeć wacikiem z solą fizjologiczną - ja mam taką jeszcze ze szpitala, niestety nie wiem, czy można kupić w aptece, ale spróbuj. I najlepiej jak najmniejszą porcję, bo coś tam się utlenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: ropka w oczkach 21.10.04, 23:01 dziekuje za rady, sola fizjologiczna przecieram caly dzien i nic teraz ide spac Kornelcia trzymam za Ciebie i za wszystkie dzielne mamy kciuki, a co sie stalo, on tak ladnie pil z piersi? sorry Was dziewczyny, ale nie bardoz mam czas czytac wszystkie watki czytam wybiorczo to nie jestm na biezaco, a czy cos juz wiadomo co z Sebastianem od Pauli? pozdrawiam i spie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: ropka w oczkach 21.10.04, 23:09 Aniu albo rumiankiem. Tak pieknie ssał od chwili narodzin,a dzis mu sie zapomniało. Więc trzymaj kciuki zeby sobie przypomniał. wrazie co 130 ml sciągniete jest w lodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: ropka w oczkach 22.10.04, 09:23 my mielismy taka ropke w jednym oczku.. jesli jest tak ze przemywasz i za chwile znow cale oczko sklejone to idz do pediatry albo lekarza rodzinnego zeby ci przepisal kropelki - nie musisz brac dziecka wystarczy ze powiesz ze ma infekcje oka i ze potrzebne krople. my dostalismy biodacyne i pomogla po trzech dniach wkraplania. natomiast jak nie pomaga po kilku dniach to sie idzie po inne kropelki do pediatry i jak te tez nie zadzialaja to trzeba do okulisty. no i wlasnie ja sie nad okulista zastanawiam bo moja mala chyba od dwoch dni ma rzese w oczku.. oczywiscie nie ma jak jej wyjac a ona w ogole na nia nie reaguje.. jak to jest mozliwe? ani nie mruga ani jej oczko nie lzawi ani ona sie nie marszczy... kurde przeciez to boli jak cos do oka wpadnie czemu ona nie reaguje w ogole???? pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ropka w oczkach 22.10.04, 10:12 Leczyliśmy gentamycyną od pediatry, a w szpitalu zrobili mu wymaz, bo uważają, że trzeba było iść do okulisty, bo to może gronkowiec lub paciorkowiec. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: ropka w oczkach 22.10.04, 12:54 moja Lenka jak miała ropkę w oczku to przemywałam jej rumiankiem. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros poranny dyzur... 22.10.04, 09:29 dzien dobry wstalysmy z mala o szostej. po pierwszym podkarmieniu mama zajrzala do kocyka i co.. i dziecko znowu sie przesikalo (kurde wyrosla mi chyba z tych malych pierwszych huggiesow.. a ma niecale cztery kilo wiec powinny byc jeszcze dobre!!!). wiec mama przewinela przebrala i znowu zabrala sie do karmienia i usypiania. po jakiejs pol godzinie zadzialalo (blogoslawione podkarmienie przed przewinieciem). mama poszla i nastawila pranie z tymi przesikanymi ubrankami i kocykami (wczoraj tez mi zrobila taki numer w dzien). wrocila do dziecka.. a ono sie marszczy i mruga oczkami.. wiec mama znowu buch do lozka i wtyka dziecku cyca zanim toto sie rozwrzeszczy.. po kwadransie idzie mama do lazienki wreszcie.. potem przebiega po salonie zbierajac kubki po mezu i zmywa.. po zmywaniu (nie udalo sie wszystkiego bo zabraklo miejsca na suszarce) mama robi sobie sniadanie i z kanapkami z bialym serem zasuwa do komputera szybciutko sprawdzic co sie dzieje na forum i zjesc zanim malenstwo znow sie obudzi... poniewaz malenstwo jeszcze spi, a mama zjadla to idzie jeszcze podprasowac troche z poprzedniego prania co do tej pory nie zdazyla jeszcze pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy ktore jakos godza obowiazki domowe z karmieniem i gapieniem sie godzinami na swoje cudo.. ja jakos nie bardzo sobie z tym daje rade ale absoluutnie sie tym nie przejmuje bo mam dzielnego pomocnika meza tylko ze maz wlasnie zaczyna sie rozchorowywac i kurcze jeszcze mi dojdzie opieka nad nim jak tak dalej bedzie... buziaki, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 10:09 My nadal formalnie jesteśmy w szpitalu, ale nieoficjalnie wczoraj o 22, jak tylko skończyły się kroplówki, puścili nas na 1 dzień do domu (mamy go spędzić z Sebastiankiem wciąż przytulając go ciałko w ciałko, by poczuł się bezpiecznie i lepiej, bo Sebastian b źle pobyt w szpitalu znosił, ciągle tak płakał, że aż siniał. Ten szpital na Litewskiej jest po prostu nie do przechwalenia, opieka ciepła, profesjonalna, dbająca o nastrój małych pacjentów równie mocno jak o ich zdrowie. U Sebastiana zdiagnozowano: ciężką anemię (ledwo się udało póki co obyć bez przetaczania krwi), nadal ma żółtaczkę ( a ma skończone 5 tyg), ma przepuklinę pępkową i ropiejące oczko. GLOwny problem to ta anemia, żelaza ma full, u niego powodem jest wcześniactwo i niedobór hormonu o działaniu krwiotwórczym erytropoecyny, który to teraz dostaje oraz prawdopodobnie konflikt serologiczny grup pobocznych. Będziemy przychodzić do szpitala tylko na dzień i na noc do domu, uff... No i wszystkim się suuuuper zajęto i mam nadzieję, że się go ślicznie wyleczy, chociaż trochę to potrwa. Cieszę się, że trafilismy na tak wspaniałe miejsce i że się zdecydowaliśmy zostać w szpitalu, bo wiemy co sebastianowi jest i leczy się go, więc wszystko będzie za jakiś czas dobrze. Oby tylko jego organizm na te leki reagował. W szpitalu na naszym odziale (skaz krwiotocznych) były głównie dzieci chore na białaczkę, nie będę nawet opisywać wrażeń po pobycie tam, to naprawdę nieszczęśliwe, fajne dzieciaki, a takie chore. Ze mną na sali była przeurocza, wesoła i śmieszna dziewczynka, 4 latka, w wzrost rocznego dziecka, ogromna głowa i karłowate ciałko, też ciężko chora na coś nietypowego. Całuję i wielkie dzieki Juleg, Ingutce i kubowej za sms`y i troskę. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 11:17 Paulo, jestes dzielna i Twoj Maz... ciesze sie, ze Sebastianek ma sie lepiej, troche mnie wystraszylas z tym paciorkowcem, ale widze poprawe od wczoraj to moze to nie to pobyt w takim szpitalu to pewnie bardzo doluje, trzymamy wszystkie za Was kciuki to trudne doswiadczenie, nie czytalam Twoich postow porodowych - czy Twoj syn urodzil sie duzo za wczesnie? trzymajcie sie bedzie dobrze r. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 13:06 Radka, Sebastian urodził się w 36tc, więc nie jakoś b wcześniej, tylko, że moje łozysko już wcześniej nie funkcjonowało jak trzeba. No ale urodzil się w zamartwicy, to był główny problem okołoporodowy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 12:43 O rany ile klopotow musicie znosic wszyscy.. naprawde jestescie strasznie dzielni i na pewno Sebastian sie wykaraska z tej anemii skoro takich kochajacych i troszczacych sie o niego rodzicow ma moja siostra wyladowala w szpitalu majac kilka miesiecy ze wzgledu na bioderka i lezala na nieklanskiej na takim okropnym wyciagu z nozkami zawieszonymi do gory i w rozkroku pamietam ze mama do niej jezdzila co kilka godzin karmic i siedziala u niej i strasznie to wszyscy przezywalismy, zwlaszcza ze personel absolutnie nie byl wyrozumialy i mily dla tych wszystkich rodzicow i dzieciakow.. wiec to naprawde wspaniale ze ty trafilas lepiej i ze lekarze mysla takze o samopoczuciu maluszkow trzymam kciuki zeby jak najszybciej zadzialalo podawanie tego hormonu i zebyscie wrocili do domku i cieszyli sie soba juz bez zadnych innych problemow.. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Nowy dzień 22.10.04, 12:50 Witam! Dziewczynki Maks wstał o 2.00 i pieknie ssał cycuszka potem spał...uwaga! do 8.00 rany!Wstał i tez ładnie zjadł.I chyba juz wiem co było powodem nie ssania,dzis w nosku zauwazyłam glutki zółte,kurcze wczesniej nic nie widziałam. Tylko jakby dziwnie oddychał przy jedzeniu tak sapał.Moze ma cos w nosku. Chcę kupic roztwór soli fizjologicznej,myslicie ze moge sama podac i ile? nie chcę narazie dzwonic do ciotki bo zrobi sie znów panika,hihi. Najwazniejsze ze mały je. Niestety mnie cos bierze.Boli głowa i gardełko.Oym małego nie zaraziła. Miłego dnia!i dziekuje za słowa otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Nowy dzień 22.10.04, 12:58 Kornelcia,super że Maksio zaczął ładnie ssać,a Ty się kuruj,bo ja już od tygodnia walczę z katarkiem Lenki. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Nowy dzień 22.10.04, 17:47 A my ielismy dziś krótkie odwiedzinki kolezanki z 2 letnią Julką.Maks dostałpiękny album na zdjęcia. O 13.00 połozylismy się wszyscy spac i wstalismy o 16.30,hehe Zaraz bedziemy się kąpac,ojej własnie spi.... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Nowy dzień 22.10.04, 13:08 Można sól fizjologiczną samemu, nawet w szpitalu kazali robić, nalać ciut soli do noska i jak glutki zmiękną, to je usunąć gruszką lub patyczkiem. I oczka przemywać gazikiem jałowym z solą fizjologiczną też kazali. Pozdr paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Nowy dzień 22.10.04, 13:26 mozna w aptece kupic sterimar to jest roztwor soli morskiej w aerozolu i to wstrzykiwac delkiatnie do noska.. zaraz wyplywa troche no i potem katarek troche splywa to sie gruszka ladnie wyjmuje. poza tym nam pediatra polecila mascia majerankowa smarowac pod noskiem i to tez powoduje ze katarek wychodzi. poza tym opukiwac trzeba plecki i klatke piersiowa spirytuskiem no i to w sumie powoduje ze jest lepiej. najdziwniejsze ze te dzieciaki daja rade z zatkanym nosem ssac pozdrawiam i zycze zeby ktorakolwiek metoda zadzialala.. bo my z katarkiem juz tydzien zyjemy i jakos sie zmniejszyl ale nie zniknal.. podobno trzeba na spacerki wychodzic: pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: Nowy dzień 23.10.04, 10:44 Do noska sól fizj. lub maść majerankowa. W aerozolu jest jeszcze sól - Tetrisal. Na dwór jak najbardziej wychodzić. Jak mama chora, dziecko zyskuje cenne przeciwciała, więc w sumie to dla dziecka jest całkiem dobre. Lecę do małego. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 13:00 fajnie, że sebastianek ma fachową opiekę, to juz pewnie połowa sukcesu. mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i niedługo do domku już na stałe wrócicie. trzymajcie się dzielnie i duuuuużo zdrówka. pozdrawiamy cieplutko aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 13:01 Paula, dobrze że trafiliście na taką dobrą opiekę,trzymam kciuki żeby Sebastianek jak najszybciej wrócił do zdrowia. Trzymaj się i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 13:30 bardzo ci Paula wspolczuje - dopiero teraz przeczytalam. to straszne. moj Leo ma sie calkiem dobrze, ale jak sie raz zakrztusil porzadnie to mi az serce stanelo. trzymajcie sie dzielnie, i zdrowka dla Sebastianka. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 14:37 paula, dobrze, ze z sebastiankiem lepiej i ze mozecie byc juz w domu chociaz troszke!!! naprzytulaj go ile wlezie, wyobrazam sobie, przez co przechodzisz litewska faktycznie jest wspaniala. nieskromnie dodam, ze kuby dziadkowie sponsorowali tam jakis sprzet dla noworodkow i maja swoja tablice zasluzonych ja tam bylam z patrykiem dwa razy w tym roku; raz jak polknal gumke i dwa jak zlamal reke i potwierdzam, ze lekarze sa wspaniali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 17:08 Paula, bardzo mocno cie pozdrawiamy i trzymamy kciuki, zeby Sebastian szybciutko sie z tej anemi wyleczyl. Najwazniejesze, ze wiadomo co mu jest i jak to leczyc. Zoltaczke Majka tez ma i pan doktor powiedzial, ze to moze byc nawet do 2 miesiecy, szczegolnie jesli jest karmione piersia. Trzymajcie sie cieplutko. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 17:18 Paula, cieszcie sie swoim wzajemnym ciepłem. Dużo życzeń zdrówka dla Małego i dużo sił dla Ciebie i męża. Jesteśmy z Wami! Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: W dwóch słowach co u nas. 22.10.04, 19:09 Paula, super że na weekend możecie być wszyscy razem w domku! ) Cieśzę się że macie taką fachowa opiekę w szpitalu - i że sie zdecydowałaś jednak tam zostać, wygląda na to że tak jest lepiej. Życzymy duuużo zdrówka dla Sebcia i dla Was żebyście mieli siłe do opieki nad małym słoneczkiem Ściskamy cieplutko KAsia i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Re: W dwóch słowach co u nas. 23.10.04, 00:40 Szczerze Was podziwiam i trzymam kciuki za jak najszybsze wyzdrowienie. Ja w tym tygodniu też "otarłam" się, a właściwie Jerzy, o szpital. Już myślami tam byłam. Cieszę się że trafiliście pod dobrą opiekę i puszczają Was na noce do domciu. Jakoś chyba łatwiej Wam dzięki temu. Moc pozytywnych fluidów dla Mamy i Sebastianka Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
izapw Bóle brzuszka i ropiejące oczko 23.10.04, 00:50 Podciągam temat - nadal walczycie czy przeszło Maluszkom? Bo u nas nadal prężenia i stękanie, tyle że bardziej efektywne - idą gazy. Za radą neonatologa odstawiłam sobie rumianek (silny alergen) a Jerzykowi wapno, które dostawał na katar (rozleniwia jelitka), ale dopiero od wczoraj i mam nadzieję, że jeszcze się poprawi. Dajcie znać jak u Was. U nas też ropiało oczko i dostaliśmy "zaocznie" Biodacynę do wkraplania od pediatry. Pomogło. Ale generalnie Jerzykowi zdarza się ropka czasami. Najczęściej wystarczy przetrzeć solą fizjologiczną i jest ok. Wyobrażam sobie, że to przez wpadające do oczek jakieś paproszki. Przecież taki dzieciaczek nie przetrze oczka. Ale też potrafi sobie paluszki do oczka włożyć. Dzisiaj (po 3 tyg.) od poprzedniej kuracji znów nam porządnie zaczęły oczka ropieć i chyba od jutra znów podam kropelki. Czy powinnam z tym biec do okulisty? Pozdrawiam i całuję Was wszystkie. Aha i chwalę się. Wyjechała moja Mamy i od dzisiaj będziemy w domciu sami, kiedy Tata Jurka w pracy. Pierwszy dzień był ok. Izuś Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Bóle brzuszka 23.10.04, 09:06 u nas bole brzuszka sie nasilily nie moge po prostu patrzec jak dziecko mi strasznie placze z bolu. kolo dziesiatej wyslalam Pawla po herbatke z kopru. wrocil z plantexem ale przez ten czas dziecko jakos mi usnelo przy piersi. podalismy te herbatke o piatej tak profilaktycznie nieco. potem reszte wlalam w nia kolo osmej jak ewidentnie prezyla sie na jakies baczki.. no i smiem twierdzic ze nie podzialalo przed chwila znow musialam nosic ja i tulic i masowac bo zaczely sie bole ja nie wiem co to jest i czym sie spowodowalo moze po kawie bo sprobowalam cienka rozpuszczalke??? juz po prostu nie wiem co mam robic Odpowiedz Link Zgłoś
nedka Re: ...i ropiejące oczko 23.10.04, 10:47 Michałkowi strasznie oczy ropieją. Przecieram solą fizj, ale nic to nie pomaga. Nie martwiłam się tym, bo myślałam, ze to norma u noworodków. Teraz widzę, ze chyba powinnam zgłosić się do pediatry. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: poranny dyzur... 22.10.04, 11:23 hej no musze przyznac ze jestes dobra w tym wszystkim, ja sobie wiekszosc rzeczy odpuszczam, oprocz prasowania ale glownie rzeczy maluszka, inne moga sobie sami poprasowac, albo chodzic w nieprasowanych - jak wola teraz moj Piotrus spi, a ja za chwile zapakuje go i polece korzystac ze swiata poki liscie, jesien, przestrzen, swiatlo... Kornelcia czy Twoje Szczescie zalapalo piers jak przedtem? mam nadzieje,ze juz jestes spokojniejsza, a maly mial tylko chwilowe lenistwo, albo jakas niedogodnosc... Kubowa a co u Was? Ingutka? Juleg? Malizna? Milenka? Izabelai? Mamaagniesza? ... i wszystkie ide na ten jesienny swiat papa Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: poranny dyzur... 22.10.04, 13:20 hihihi oczywiscie z prasowania nic nie wyszlo bo Ada sie obudzila a przy karmieniu jej zasnelam sama wiec teraz zabieram sie za to liczac ze chwile jeszcze pospi.. no i musze pomyslec o obiedzie dla mojego biednego chorego meza. aha... no i moze wreszcie sie ubiore zamiast hasac po domu w koszuli nocnej pozdrawiam. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
fezworra zasypia przy piersi 22.10.04, 16:16 Dziewczyny juz nie mam siły,mały zasypia mi przy piersi, odkładam go - za chwile płacz wiec znowu go przystawiam. I tak ciągle , na raty. Poza tym ssie słabo. Karmienie wydłuza sie do 1,5 h. Najgorzej jest w nocy. Co mam robic?? Zadne pobudzania nie pomagaja. Połozna powiedziała ze powinno dziecko ssac max!! pół godz. Dodam, ze mały ma tydzien. Czy miałyscie moze taki problem?? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: zasypia przy piersi 22.10.04, 16:27 nie martw sie.. dziecko moze czasem sie nassac odpowiednio juz w pierwszych minutach karmienia moja mala spi mi przyy piersi tylko ze przy okazji ciagnie dalej i je z zamknietymi oczkami i na spiaco po pierwszych nocach kiedy odlozona do lozeczka po chwili sie budzila wzielam ja do siebie doo lozka. karmie na lezaco i tak sobie razem spimy. jak zasnie to nie odkladam tylko potem jak sie przebudzi przewijam i znowu karmie na lezaco. obie sie z tym lepiej czujemy. pobudzanie do ssania u nas tez nie dziala. mala ssie troche potem ma kilkanascie sekund przerwy i znowu ssie.. a potem przerwa a potem dziamga tylko te brodawke.. a potem znowu ssie i tak az jej przez sen nie wypadnie z buzi sutek.. wiec sie na razie niemartw tylko zwaz dziecko przy najblizszej okazji i zobacz czy tyje.. jak tak to znaczy ze ssie dobrze dla siebie. a co do ciebie.. to naprawde sprobuj nie odkladac go tylko na lozku razem z nim polezec.. u nas to dziala.. czasem nawet mala zasnie i moge od niej wstac i cos w domu zrobic.. pozdrawiam i trzymam kciuki za poprawe sytuacji. weronika Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: zasypia przy piersi 22.10.04, 17:37 Hej, fezworra, a moze spróbuj zapytać się doradcy laktaycyjnego albo na naszym forum albo w jakiejś poradni laktacyjnej? Czasem fachowe spojrzenie może pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: poranny dyzur... 22.10.04, 17:17 Ja absolutnie nie godze obowiazkow domowych na szczescie mam wyrozumialego meza i tesciowa. Ja juz zupelnie stracilam rachube dni tygodnia, i caly czas mam wrazenie, ze czas mi jakos koszmarnie ucieka. To juz miesiac od urodzin Majki. Tyle, ze ostatnio ciezko, bo mam straszny katar (od braciszka sie zarazila) i przez to problemy ze spaniem. Bylismy nawet dzisiaj u laryngologa, z uszkami w porzadku, ale lekarz byl zaskoczony iloscia wydzieliny w nosie. Dostala inhalacje. Caly czas odciagamy, stosujemy ten Sterimar i masc majerankowa. Odpukac chyba spi sie jej troche lepiej. O prasowaniu to ja juz nawet nie pamietam Zycze zdrowia malzonkowi. Pozdrowienia Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Moj kochany syneczek 22.10.04, 17:21 Wczoraj Geniu mnie rozbroil. Siedzial z Majka w pokoju, gdy ja wyszlam do lazienki. Wlasnie wtedy Maja sie obudzila i zaczela plakac. Wracam do pokoju i co widze. Geniu siedzi przy Mai, glaszcze ja delikatnie po brzuszku i mowi "Aja, aja". No prawie sie poplakalam, usciskalam mojego wspanialego chlopaczka, ktory potem jeszcze kilka razy podchodzil do Majki ja poglaskac po glowce. A tak sie balam jak Geniu bedzie sie odnosil do siostrzyczki. I do tego piekny dzisiaj dzien mamy tutaj Pozdrawiam. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka co u Pulpecji 22.10.04, 17:25 To jeszcze może ja napiszę - byliśmy dzisiaj w poradni laktacyjnej i okazało, że jak ostatnio Hania- Pulpecja przybierała średnio 7g./dzień tak teraz w trzy dni przytyła 100g. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ze się rozkręciła. Zresztą rozkręciła się do tego stopnia, że mogę zapomnieć o drzemkach Pulpy w ciagu dnia - ciągle tylko woła jeść i jeść, a ja muszę jej podawać piers, co jej nie za bardzo pasuje, woli dokarmianie. Dostaliśmmy jeszcze ostrzejszy trening laktacyjny - coraz mniej dokarmiania i nowa metoda - pierś-sonda - o rany, do tego trzeba mieć chyba cztery ręce! Jedną trzymam głowkę, druga pierś, trzecią sondę, którą wpycham do buzi, a czwrtą tłoczek od strzykawki do popychania. No ale muszę to jakoś sama opanowac, tylko jak? Czeka nas cieżki weekend, bo mamy intensywnie ćwiczyć, tylko przystawianie do piersi (a Mała nie umie głęboko ssać i odchodzi głodna, a jak jest głodna to jest awantura). Zobaczymy kto kogo przetrzyma! A z prac domowych to ja robię na co czas pozwoli -czasem poprasuję, czasem posprzatam, ale jest cieżko. Rodzinka mnie dokarmia, bo podobno Mała to okaz zdrowia czego nie da się powiedzieć o mnie ) No a wszystkim spokojnego wieczorku i śpiących dzieciaczków ) Odpowiedz Link Zgłoś