DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:)

    • kornelcia75 Ingutko 30.10.04, 12:41
      Niewiem czy sprawdzałas ale na forum karmienie pirsią masz odpowiedz od
      specjalistki,ale niewiem czy cos pomoze.pa
      • juleg witajcie na świecie -Wwa 30.10.04, 12:49

        Ale fajnie, ze Wasze maluszki też tam są dziewczyny, bo właśnie zapomniałam Cię zapytać Ingutko, jak się widziałyśmy w szpitalu, czy Cię pani z wyborczej przydybaławink!!Ja jeszcze nie widziałam tej gazety, Szymek dopiero przywiezie za godzinę, bo pojechał do teściowej, już się nie mogę doczekaćbig_grin Ale fajna pamiątkasmile
        • juleg Re: witajcie na świecie -Wwa 30.10.04, 17:20

          Super te zdjątka, poznałam Twoją Haneczkę od razu, bo jest tam jeszcze jedna HAnia, no i do Dyzia nazwisko też mi pasowałotongue_out Bardzo fajny Twój Leon Monasmile
          • ingutka Re: witajcie na świecie -Wwa 30.10.04, 17:26
            Dziękujemy bardzo, masz rację, Dyzio to od nazwiska smile) No i pozdrowienia dla
            Małego Przystojniaka, hi hi smile)

            Ha, kiedyś trzeba będzie zrobić jakiś kinderbal, żeby się i nasze dzieciaczki
            poznały, oczywiście absolutnie wszystkie, nie tylko warszawskie!
      • ingutka Re: Ingutko 30.10.04, 14:39
        Dzięki Kornelcia, jeszcze nie sprawdzałam - Hania ostatnio je raz dziennie - od
        świtu do nocy - i właśnie znowu mnie woła smile) Jak skończę za godzinkę,
        półtorej to sprawdzę.
    • kornelcia75 Moze się Wam przyda 30.10.04, 15:21
      Oczywiscie wszystkim naszym dzieciaczkom zycze zdrowia ale gdyby przyplątał sie
      katarek to czytałam juz kiedys ze dziewczyny z forum polecaja Fridę.Ostatnio
      przeczytałam na wątku wrzesniowym ze jedna z dziewczyn kupiła,wypróbowała
      (wyciągneła 5cm glutka,hihi) i poleca.
      Zobaczcie,ja chyba zamówię
      www.skandprojekt.pl/frida/frida_info.htm
      • beatka74 odnosnie przepukliny pepkowej 30.10.04, 15:30
        hej
        czytam was od poczatku, ale sie nie udzielamsmile)
        tez jestem mama wrzesniowa
        chodzi o ta przepukline jak tu jedna z was pisala
        dzisiaj zapytalam sie mojej lekarki czy cora ma przepukline( 6 tyg) bo tak
        stwierdzila polozna srodowiskowasad i kazala zaklejac plasterkiem.
        no to sie wystraszylam i pytam dzisiaj pediatry czy moja ma przepukline
        pepkowa, mowi ze nie ze nawet jak bylby gzrybek czyli pepek na wierzchu to nic.
        dzidzia niedlugo bedzie na brzuszku dyzo lezec i sie przekrecac wiec sie
        wzmocnia miesnie i sam sie wchlonie.
        wiec ukladam moja corcie czesciej na brzuszku i tyle
        a zaklejanie pepka jakos mi sie nieludzkie wydaje.duzo czytalam na interku i
        tam tez tego raczej nie polecaja.
        pozdrowka
        i zdrowia zycze
        • exilvia pępek wystający 30.10.04, 16:36
          to źle jak pępek wystaje? Kosmie jeszcze wystaje. mam się tym martwić?
          • aniamulka JESTEM :))))) 30.10.04, 16:47
            To jasmile Cieszę się moje kochane, że mogę do Was napisać.I powiem Wam jeszcze
            jedno - Życie jest piękne...
            Wpadłam tylko na chwileczkę bo do czasu dojscia do siebie mieszkam u rodziców
            męża a tam nie mam dostępu do internetu. Bardzo za Wami tęskniłam ale niestety
            nie mogłam do Was napisać. Tyle ile w o moim życiu się wydarzyło w przeciągu
            kilku dni nie przeżyłam przez całe moje życie.
            Mam śliczną córeczkę - Oliwię. Jest kochana. Prześlę Wam jej zdjęcia jak tylko
            wrócę do domu. Pozdrawiam Was mocno Ania.
            • juleg Re: JESTEM :))))) 30.10.04, 17:16


              • milenaj9 Re: JESTEM :))))) 30.10.04, 17:43
                witaj Aniu,super że już jesteś z nami,czekamy na zdjęciasmile
                Pozdrawiam.
            • kornelcia75 Re: JESTEM :))))) 30.10.04, 20:57
              Witaj Aniu Witaj Oliwko!
            • exilvia Re: JESTEM :))))) 31.10.04, 10:52
              smile)) następna szczęśliwa mama smile)) wracaj do nas jak najszybciej. życzę zdrowia dla Ciebie i córeczki!!!
          • beatka74 Re: pępek wystający 30.10.04, 22:10
            mi pediatra powiedziala ze nawet jak bedzie wystajacy jak grzybek to mam sie
            nie martwic, ukladac na brzuszku, a jak sam bedzie sie przekrecal to sie samo
            wchlonie
            a co do plastrow to jakies to takie nieludzkie mi sie wydaje.
            no i odparzenia sa, jakas stara metoda
            pozdrowka
            wiec sie nie martwsmile
            • exilvia Re: pępek wystający 31.10.04, 10:59
              ok, dzięki wink
              nam lekarz od bioderek zalecił spanie w dzień na brzuszku smile więc upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniusmile)
      • black_currant Re: Moze się Wam przyda 30.10.04, 19:53
        Faktycznie, wygląda fajnie. I jakoś bardziej do mnie przemawia niż tradycyjna
        gruszka... Brrr...

        Zastanawiam się też nad tym przyrządem do usuwania kleszczy. Ostatnio
        wylądowałam z moją trzylatką u chirurga, gdy wlazł jej kleszcz na spacerze w
        lesie. Sama bałam się do tego dotknąć sad(((

        Ania
        • exilvia Re: Moze się Wam przyda 31.10.04, 10:53
          a co to za przyrząd do wyciągania kleszczy?
          • black_currant Re: Moze się Wam przyda 31.10.04, 16:55
            Jest tutaj: www.skandprojekt.pl/trix/trix_info.htm - takie jakby lasso na
            kleszcza wink Tylko jestem ciekawa, czy to faktycznie działa...
            • paulajal Re: Moze się Wam przyda 31.10.04, 19:48
              Pracowałam kiedyś w klinice weterynaryjnej i tam mieliśmy przyrząd do
              wyjmowania kleszczy b skuteczny, wyglądało to jak dlugopis z jakby szczypcami
              dookoła na końcu i kleszcze wychodziy bez natłuszczania bez problemu.

              Paula
              • apteros gupie pytanie jak zwykle.. 31.10.04, 20:38
                czy ten nieszczesny koperek jest wiatropedny? chodzi mi i o dzialanie na
                dziecko i o dzialanie na organizm moj? bo i mala sie meczy ostatnio i ja mam
                jakies dziwaczne objawysmile
                • apteros aha!!!!! 31.10.04, 21:41
                  nasza ada tez jest w gazeciesmile i to na pierwszej stroniesmile tylko nazwisko nam
                  kretyni przekrecilismile czyich to jeszcze pociech mam wypatrywac? bo na razie to
                  hanie znalazlamsmile i czyzby to byl ten antulek???

                  pozdrawia dumna mamusiasmile
                • ingutka Re: gupie pytanie jak zwykle..-Plantex? 01.11.04, 11:25
                  Ja wiem, że herbatka z kopru włoskiego jest właśnie dla niemowlaków na gazy i
                  kolki. Dałam już ją Hanusi ze dwa razy, ale okazało się, że płakała nie z
                  powodów bólów brzuszka tylko z wrodzonego obżarstwa - dopóki mleko nie wylewa
                  jej się uszami Mała woła o jedzenie, a swoją normę dzienną przekracza o
                  kilkadziesiąt procent. Moja córa smile)
    • kornelcia75 MALIZNO!WSZYSTKIEGO NAJ... 30.10.04, 20:57
      Malizno-Dorotko nietety spóznione o dwa dni ale bardzo serdeczne zyczenia
      urodzinowe.Zdrówka,usmiechu,szczescia i spełnienia wszystkich marzen zyczą
      Kornelcia-Dosia,Marek,Maksio
      • milenaj9 Re: MALIZNO!WSZYSTKIEGO NAJ... 30.10.04, 21:00
        ja również przyłączam się do życzeń,wszystkiego najlepszegosmile
        • malizna74 Re: MALIZNO! WSZYSTKIEGO NAJ... 30.10.04, 21:46
          DZiękuję bardzo.
          Gdyby jeszcze ktoś chciał mi złożyć żczenia to chciałabym:
          - żeby wystarczało mi 5-6 godzin snu na dobę,
          - żeby ktoś mi kupił żelazko, które samo prasuje,
          - żebym potrafiła się rozdwoić gdy potrzebna jestem obojgu z moich dzieci,
          - żebym czasami mogła zostawić w domu swoje cycki, a sama pójść gdzie i na ile
          chcę
          - itd
          • paulajal Re: MALIZNO! WSZYSTKIEGO NAJ... 30.10.04, 23:51
            Oby Ci się wszystko z Twojej listy spełnilo!+ maszynki automatycznej do
            przewijania życzę.

            Paula
          • exilvia Re: MALIZNO! WSZYSTKIEGO NAJ... 31.10.04, 10:54
            ..czego i ja Ci życzę smile))


            <i sobie też ;P>
      • anna335 a ja Ci zycze:) do Malizny:) 31.10.04, 23:23
        pieknych kwiatow od mezczyzny
        slow, ze kocha i czynow i gestow
        wytrwalosci
        zmyslowych perfum
        odlotow od codziennosci
        ............
        smile
        • ingutka Re: a ja Ci zycze:) do Malizny:) 01.11.04, 11:18
          To i jeszcze ja, bardzo spóźniona, zyczę: czasu dla samej siebie, grzecznych i
          zdrowych dzieci, poczucia spełnienia no i może maszynki do karmienia w chwilach
          kryzysowych wink)
          • juleg Re: a ja Ci zycze:) do Malizny:) 01.11.04, 11:34


    • paulajal Ale kicha:-) 31.10.04, 11:16
      Jak sobie radzicie pracujące/studiujące mamy, a zwłaszcza kubowa, jako że
      wykonujemy ten sam zawód?

      Bo ja dziś rano miałam (przełożoną) lekcję, no i totalna porażka. Uczeń nie
      wiedział o zmianie czasu i przywędrował o godzinę wcześniej. Nie zdążyłam po
      nocy wywietrzyć mieszkania, u progu stał worek brudnych po nocy pieluch.
      Najpierw uczeń jeszcze musiał poczekać aż się wykąpię, potem przez 90 minut
      lekcji ja ledwo się trzymałam na krześle, co chwila wzdrygając z
      nieprzytomności i niewyspania, miałam mokre włosy i jeszcze po lekcji
      zobaczyłam w lustrze 2 wielkie plamy od przeciekających cycków, których to nie
      zdążyłam przed lekcją odciągnąć. Jednym słowem KICHA (jak to mój mlodociany
      uczeń licealista ma zwyczaj mawiać).

      O rany, jeden mały bobas w domu, a tyle przy nim pracy, że wszystko inne ciężko
      pogodzić.

      Paula

      Ps. A sobota była super, cały dzień we 3!!!
      • kubowa Re: Ale kicha:-) 31.10.04, 11:27
        paulo, ja w tym roku postanowilam nie przyjmowac nikogo w domu zawodowo, w
        zwiazku z czym to ja wychodze do pracy, co pozwala mi uniknac niespodziewanych
        niespodzianeksmile faktycznie mialas dzisiaj nie wesolo...smile
      • apteros Re: Ale kicha:-) 31.10.04, 18:18
        nie martw sie. wkrotce wszystko sie unormuje i ulozy. a zmiana czasu nastepna
        jest na wiosnesmile poza tym uczen tez powinien zrozumiec twoja wyjatkowa
        sytuacjesmile i w ogole ja tam cie podziwiam ze sobie przy tych wszystkich
        problemach tak super dajesz rade i jeszcze udzielasz lekcji.. ja nie mam kiedy
        zajrzec do ksiazek tak bardzo absorbuje mnie opieka nad mala (a raczej ciagle
        jej karmienie) i strasznie sie gryze ze nie dam sobie rady jak przyjdzie do
        wrocenia na studia (w koncu obiecywalam na biezaco uzupelniac material). wiec
        ja ci zycze duzo sily, cierpliwosci no i wyrozumialosci ze strony otoczeniasmile
        • zolul ile przybiera dziecko na tydzień 31.10.04, 18:45
          mam pytanie - ile powinno przybierać dziecko w ciągu tygodnia ? podajcie mi
          proszę jakiś link, może tabelkę albo napiszcie
          • ingutka Re: ile przybiera dziecko na tydzień 01.11.04, 11:51
            To chyba zalezy od jego wieku. Jak nasza Mała miała ok.11 dni to położna
            powiedziała, że średnia jest 17g na dobę, ostatnio Hanusia przybierała 25g i
            doradca laktacyjny powiedziała, że to w sam raz (a Hania miała ponad dwa
            tygodnie). Poza tym normy spozycia dziennego doradca laktacyjny wylicza na
            podstawie wzoru, w którym używa się wagi i ilości skończonych dni, myślę, że
            przybieranie na wadze też ma coś z tym wspólnego.
            A najogólniej możesz sprawdzić poprawność aktualnej wagi na siatce centylowej
            (to się chyba tak nazywa), masz ją na pewno w książeczce zdrowia dziecka, jest
            też w licznych poradnikach.
    • exilvia nosidełko na brzuch 31.10.04, 13:56
      nosicie już swoje pociechy a nosidełku na brzuch? orientujecie sie może, od kiedy można to robić?
      • exilvia Re: nosidełko na brzuch 31.10.04, 14:14
        odpowiedzi na to pytanie jest kilka. że babybjorn można od 0, że od 2,5miesiecy, że od 2 miesięcy, że od 3 miesięcy, że od kiedy dziecko umie samo siedzieć. nie będę ruzukować poczekam jeszcze miesiąc.
        • apteros ilosc pokarmu 31.10.04, 16:41
          dziewczyny ktoras z was pisala kiedys ze w ktoryms momencie moze przez kilka
          dni byc mniej pokarmu bo on sie zmienia to znaczy sklad sie zmienia. czy
          mozecie mi powiedziec kiedy to sie dzieje i jak dlugo trwa? bo od wczoraj mala
          wisi na mnie prawie bez przerwy, nie bardzo spi (choc za to noc prawie cala
          przespala z jednym budzeniem dlugim i jednym malutkim) poplakuje i ciagle na
          nowo sie przysysa. z jednej piersi obje, to za chwile znowu ryczy i robi
          dziobek i do drugiej sie dobiera.. my jestesmy traz trzeci tydzien z kawalkiem
          i nie weim... moze to dlatego ze jest mniej tego pokarmu? mam juz solidnie
          dosyc lezakowania z nia i wysysania ciaglego..
          • apteros bole w piersiach... 31.10.04, 16:43
            czy ten prad przeszywajacy o ktorym pisalyscie niedawno to jest takie silne
            klucie w jednej albo obu piersiach z towarzyszacym mu wyplywaniem pokarmu? bo
            od dwoch trzech dni dreczy mnie taka dolegliwosc.. tzn. kilka razy na dzien mi
            sie zdarza ten bol, bardzo dotkliwy. z reguly w zewnetrznej bocznej czesci
            piersi.. czy kapusta na to pomoze??? czy to objaw jakiegos zastoju? nie mam tam
            zadnych grudek czy czegos takiego..no nie wiem co to moze byc...
            • kornelcia75 Re: bole w piersiach... 31.10.04, 19:01
              Hej!ten prąd o którym pisałysmy mnie nachodzi kilka rzay dziennie ale jest
              chwilowy i zaraz mija.Natomiast zrobił mi się znów zastój,który cholernie boli
              cały czas,nie tylko przy dotyku.Ale ewidentnie wyczuwa się tam twardosc.Więc
              jesli tego nie czujesz to chyba nie zastój.Spróbuj najpierw pomasowac w tym
              miejscu piers lekko pod prysznicem,ciepłym.A potem połóz lisc kapusty.Jesli nie
              pomoze to na pewno nie zaszkodzi.Ja własnie wybieram sie pod prysznic na
              masowanie,mam juz tego serdecznie dosc,uff
            • ingutka Re: bole w piersiach... 01.11.04, 11:21
              Weronika, ja też tak mam, kornelcia juz wcześniej pisała o takich "prądach".
              Czuję to jak taki kłujący prąd, który przebiega mi przez pierś, jest on
              nieprzyjemny i trochę boli, ale ponieważ mam dużo pokarmu (póki co, na jedno
              karmienie idzie jedna pierś, czyli ok.100-110 ml) to się tym nieprzejmuję. To
              jest chyba to o czym mówili w poradni laktacyjnej, wtedy właśnie napływa pokarm
              do piersi.
          • kornelcia75 Re: ilosc pokarmu 31.10.04, 19:06
            Ja nic o tym niewiem,mi natomiast około 4 tyg cycki zrobiły sie mniej tkliwe i
            sa poprostu bardziej mieciutkie,bo wczesniej miałam wiecznie twarde i
            obolałe.Pokarmu mam chyba tyle samo.Niewiem.
            to pomogłam co?hihi
          • paulajal Re: ilosc pokarmu 31.10.04, 19:45
            Kryzys jest w 3 i 6 tyg, ja miałam po 3 i teraz po 6 tyg, czyli ciut później,
            ale to trwa 1-2dni i mija.

            Paula
          • malizna74 Re: ilosc pokarmu 02.11.04, 14:46
            Weroniko! Zmniejszenie ilości pokarmu występuje często właśnie ok 3 i ok 6 tyg
            po urodzeniu. Trzeba to przetrwać tzn przystawiac malucha i tyle. Wszystko
            powinno wrócić do normy najwyżej po kilku dniach.
        • paulajal Re: nosidełko na brzuch 31.10.04, 19:43
          Wg pediatry ze szk rodz i ortopedy - siostry mojej koleżanki nie wolno nawet
          tych niby dostosowanych nosideł z wkładką conajmniej do 6 mies życia ze względu
          na główkę oraz kręgosłup dziecka, który nie może osiadać na pupie i ma być w
          pozycji leżącej.

          A szkoda, bo to super wygodna i praktyczna sprawa!

          aula
      • black_currant Re: nosidełko na brzuch 31.10.04, 16:57
        Córę nosiłam jak nauczyła się trzymac główkę w pionie. I teraz też chcę poczekać
        do tego momentu. Jakos nie wyobrażam sobie maluszka z opadającym łebkiem w takim
        ustrojstwie...
        • juleg Re: nosidełko na brzuch 31.10.04, 18:58


          • kornelcia75 Re: nosidełko na brzuch 31.10.04, 19:02
            Wiem ze sa takie nosidełka na brzuch z takim utwardnieniem na główkę.
    • ingutka Pierwsza impreza Hanuśki (i moja od porodu) 01.11.04, 11:40
      Hurra, wczoraj po raz pierwszy urwaliśmy się z domu w celach imprezowych.
      Byliśmy u moich rodziców na tzw. spędzie rodzinnym, gdzie Hania biła rekordy
      popularności, śmieliśmy się, że za potrzymanie jej będziemy brali złotówkę a za
      zdjęcie 2zł. Nasza Mała bacznie przyglądała się twarzom swoich dwóch ciotek a
      po jakimś czasie przeniosła wzrok na pierś ukrytą pod sweterkiem -ha, wie, co
      dobre. Cieszymy się też, że nie boi się ludzi, ale może to taki wiek? Żeby
      uczcic to wydarzenie Hania przyspieszyła karmienie, a potem w nocy spała od
      22:30 do 3 nad ranem, kiedy to ją obudziłam zaniepokojona. To była piękna noc!

      Poza tym ostatnio Dyziak poszedł do apteki kupić dla mnie herbatkę na laktację.
      Pan aptekarz zdecydowanie polecał mu plantex, czyli herbatkę dla niemowlaków na
      kolki wink)
      Ach, ci aptekarze!

      pozdrawiam wszystkich i polecam Wam jesienny spacer, na który my za chwilę się
      wybieramy!
      • monisia Zwariowalam i przesadzilam 01.11.04, 12:17
        Witam Was serdecznie i przepraszam, że się nie odzywam ale zupełnie oszalałam
        na punkcie swojej roli jako mamy.
        Śpie dokładnie 3 godziny na dobę , kilka razy zdarzyło się że spałam 4 a raz
        nawet 5. Karmię tulę przewijam sprzątam myje łazienkę, realizuję sie w kuchni i
        podobno wygladam kwtnąco ale po 2 tygodniach chyba przesadziłam bo wczoraj
        wyszłam na spacer i nagle zrobiło mi sie potwornie zimno i rozpłakałam sie na
        środku ulicu i wtedy do akcji wszedł dotąd spokojny mąż, dostałam nakaz powrotu
        do domu, ściągnięcia pokarmu i położenia sie spać. I chyba tego mi brakowało,
        dzisiaj jestem wyspana ale chodzę jak pijana, pewnie puszcza adrenalina i
        organizm dopomina sie o swoje. Ja nawet zapominałam jeść a zawsze byłam
        żarłoczkiem- tak jak teraz mój synek. Wczoraj weszłam w spodnie sprzed porodu a
        dzisiaj zaczynam odczuwać głód więc chyba wracam do zycia.
        Muszę troszkę uporządkować swoje zycie bo w takim pędzie mogę stracić coś
        bardzo ważnego . Mam do Was wiele pytań ale powolutku czytam poprzednie posty i
        rozwiewam wszystkie wątpliwości. Nie obiecuję ale postaram się tu zaglądać ale
        najpierw sie wyspię. Pozdrawiam Monika i Krzyś
        • ingutka Re: Zwariowalam i przesadzilam 01.11.04, 12:56
          Monisia, teraz to zacznij myśleć o sobie! Tak to tez mawia moja mama, dzięki
          niej mam się teraz dobrze (a też miałam stan, kiedy byłam totalnie zakręcona
          Małą, głodna i okropnie przemęczona). Mały, jak piszesz jest żarłoczkiem, a
          wiec umie dopomnieć się po swoje, teraz czas na Ciebie. Zbyt szybki spadek wagi
          nie jest dobry. Staraj się jeść, podjadać między posiłkami, bo Mały wyciąga
          Twoje zapasy. Ja mam w domku pudełko biszkoptów, jabłka, banany, staram się
          mieć na szybko obiadek do odgrzania. Odkąd się wreszcie najadam, czuję się
          lepiej, Małej też wzrósł apetyt no a za to śpi dłużej.
          Rola mamy wciąga, ja też zapomniałam zupełnie o sobie, ale dobrze, że są inni,
          którzy się o nas martwią. I chyba odpuść sobie sprzatanie łazienki, to może
          poczekać, a każda dodatkowa godzinka snu będzie dla Ciebie bezcenna. Życzę Ci
          dużo sił i odrobiny czasu dla Ciebie, którą pewnie przeznaczysz na sen.

          pozdrawiamy ciepło!
          • monisia Re: Zwariowalam i przesadzilam 01.11.04, 18:26
            Ingutko, masz rację, teraz postanowiłam zadbać o siebiesmile
            nie myśl, ze sie cieszę z tego spadku wagi- tzn cieszę sie ale uważam, że to za
            szybko ale dzisiaj już zaczęlam jeśc i będzie ok
            Pozdrawiam i dziękuje za słowa otuchy
    • ingutka Do Kornelci - długi sen 01.11.04, 13:06
      Kornelcia, mam pytanko, pisałaś, że Maksio potrafi przesypiać całe noce. Czy
      pytałaś sie może pediatry, czy niemowle może tyle spać? Wiem, że Hanusia zjada
      tyle ile powinna na dobę, ale jak śpi za długo to jednak się niepokoję.
      Wszędzie pisza, że dziecko powinno jeść co 3 godziny. Jak Mała śpi w nocy i już
      miną cztery godziny przerwy od ostatniego jedzonka to mimo wszystko ją budzę i
      karmię i mała chętnie zjada swoją porcję. Zastanawiam się, czy mogę pozwolić
      jej pospać do woli - 5 czy też 6 godzin (o ile tyle będzie chciała).
      A jakie przerwy robi Maksio między karmieniami? No i co na to lekarze?

      z góry dzięki
      • kornelcia75 Re: Do Kornelci - długi sen 01.11.04, 14:31
        Ingutko!moja ciotka a pediatra Maksa babeczka po 50-tce i jej córa tez pediatra
        lat 30 i 3 mc synio Pawełek powiedzieli tak-sen tak samo wazny jak jedzenie.Nie
        powinno sie wybudzac dziecka do jedzenia bo widocznie potrzebny mu akurat
        sen,jesli spi to znaczy ze jest szczęsliwy-wa.To samo powiedziały mi moje
        kolezanki które posiadaja dzieci.Wiec ja Maksa nie wybudzam.Jego rekord to 6h.
        Teraz to róznie w nocy co 4-5h sie budzi.W dzien róznie ostatnio do południa co
        3h a pózniej co 4h.
        Jest zdrowy ładnie rosnie więc niczym sie nie martwię.No moze zastojami w
        cycuszkach-mam nadzieje ze sie unormuje i załapia zeby w nocy produkowac
        mniej,bo niestety jak widze laktator to mnie trzesie.Nie lubie tego
        odciagania,bola mnie sutki po tym.Wygladaja jak murzynki po 15 wykarmionych
        dzieciach hehehehe.
        Mysle zebys nie budziła,ale zapytaj jeszcze w poradni albo swojego lakarza.
        Pozdrawiamy
        • ingutka Re: Do Kornelci - długi sen 01.11.04, 14:54
          Kornelcia, a ja to samo mówię o swoich sutkach. Myślałam, że to piersi będe
          miała do pasa (w sumie wszystko przede mną wink), a póki co to przez ten
          laktator sutki mi się robią mega długie, jak ja to mówię murzyńskie hi hi. Jak
          sutek jest wciągnięty to na całą szerokość laktatora.
          Pociesz się, że ja działam laktatorem przy każdym karmieniu, więc to dopiero
          jest trening. Ale czego sie nie robi dla małego żarłoka smile)
      • kornelcia75 poniedziałek 01.11.04, 14:36
        To u nas dzis dzien wrazeń.Rano mały wstał i szykowalismy sie na cmentarz no i
        zaczął sie płacz,uspokoił go tatus na piersi swej(hihi)I patrzymy a tu KUPKA-po
        5 dniach jest!!!odtanczylismy taniec radosci i zaczelismy ubierac małego.Do
        samochodu zaczelismy pakowac wózek(tu mój mąz załował ze niemamy kombi)+
        fotelik.Ruszylismy a mały zasnął.Na cmentarzu tez pieknie spał i w drodze
        powrotnej tez.Wyszlismy o 11.30-teraz jest 14.30 a Maks dalej spi w wózeczku.
        Mielismy piekny spacer.To ja lece cos zjesc!
      • kornelcia75 ja chce Fride 01.11.04, 14:38
        Maks dalej ma katarek,przezroczysty ale jest.Wkurzam sie na tą gruszka bo jak
        oddsysam to cos tam wyciagam ale słysze ze glutki zalegaja i niedaje gruszka
        rady ich wyciągnąc dlatego w tygodniu zamówie Fridę.
        • paulajal Re: ja chce Fride 02.11.04, 09:09
          Kornelciu, napisz czy jesteś z tej fridy zadowolona, bo moją badziewną gruszką
          canpol nic z nosa nie wychodzi, a Sebastian ma już kilka dni nosek zatkany.

          A może mogłybyście polecić jakąś dobrą gruchę do noska, bo pilnie muszę takową
          kupić?

          Bardzo czekam na odp.

          Paula
          • kornelcia75 Re: ja chce Fride 02.11.04, 11:36
            Paula zamiast wydawac na druga gruszkę zamów Fridę cena około 25 zł,dziewczyny
            bardzo chwala więc chyba niema co sie obawiac ze bedzie to zły zakup.ja
            zamawiam pod kniec tygodnia.A gruszka to o scianę!!!!
          • kornelcia75 Rekord Maksa-kto pobije??? 02.11.04, 11:43
            Po wielkim ryku,jego łazach i moich jak pisałam syn zasnął o godz.21.30,wiecie
            o której sie obudził?O 5.00!!!!Byłam w szoku.Dobrze ze sciagnelam sobie troche
            pokarmu bo chyba cycki by mi pekły.Najadł się i dalej spalismy do 9.00.
            O 9.00 WIELKA KUPA polezał na brzuszku,tata go ponosił i zasnął znowu.Ostro go
            zmecył wczorajszy dzien.
            No wiec kto pobije 7,5h mojego synia?czekam
            • kornelcia75 Re: Rekord Maksa-kto pobije??? 02.11.04, 17:05
              jest 17.00 a Maks zasnął o 12.30,ale odsypia chłopak!
            • kornelcia75 ale WIELKA babka 02.11.04, 17:15
              Dziewczyny własnie się dowiedziałam(w albumiku nazych zdjęc w ciazy ta
              kolezanka jest na zdjeciu z brzuszkiem)urodziła dzis córę przenoszona z 2tyg
              karolinka wazy 4850 i mierzy 60 cm!!!!rany ale babka co?jestem ciekawa czy Maks
              juz tyle wazy zaczynajac 6 tydz,hihi
              • apteros :( 02.11.04, 17:24
                ja juz nie moge.. mala obudzila sie kolo drugiej. to przewinelam i pokarmilam.
                az pawel wrocil o trzeciej to sobie razem lezelismy w lozku i jal zwykle
                karmilam spiacego bobasa (tzn ona lezy z cyckiem w buzi i co jakis czas ciagnie
                i nie da sobie wyjac) i tak do czwartej. spala to wstalam sobie zeby choc z
                lazienki skorzystac - pawel jeszcze spal, ale za chwile slysze ze mala placze,
                a pawel szybko zaczyna wolac mama mama jesc chcemy - a przeciez karmilam ja
                dwie godziny!!! no to jak przyszlam to sie oczywiscie przyssala.. ale za pewien
                czas w ryk, to tata ponosil. to znowu ryki, cycka wypluwanie, ja juz po prostu
                nie wiem co robic.. zle mi sie robi na mysl o kolejnych godzinach karmienia - a
                przeciez to lubie!! tlko jz nie mam sily do tego po prsotu chcialabym sobie
                posiedziec robiac co inengo.. albo choc posiedziec patrzac w sufit.. cokolwiek
                • kornelcia75 Re: :( 02.11.04, 17:31
                  rany i co ja mam Weroniko napisac,Ty bys sobie dziewczyno odpoczeła bo mała
                  wisi na cycu,a moj spi juz 5h i chyba pójde go budzic(choc tego nie robię)bo
                  cycki mi pekną i juz za nim tęsknie.Ech zycie,ech dzieciaki...
              • kornelcia75 Re: ale WIELKA babka ups 02.11.04, 17:26
                ups mała wazy 4980 hihihi
            • kornelcia75 malutki dzidzius :-( 02.11.04, 17:17
              A dosłownie przed chwilą kolezanki znajoma urodziła dzidziusia w 6mc...
              dziecko wazy 900 g sad(( oby rósł i był zdrowy.
        • malizna74 Re: ja chce Fride 02.11.04, 14:59
          Kornelcia, na tej stronie na temat Fridy, co podałaś piszą, że można to kupić
          w Akpolu. nmie wiem jak jest cena tego cuda, ale jak Ci się spieszy, to
          możecie tam spróbować.
          Powiem szczerze, że dla mnie to urządzenie wygląda strasznie - gorzej niż
          tradycyjna grucha, ale kto wie, może trzeba się będzie z Fridą przeprosić. Oby
          nie.
          • kornelcia75 Re: ja chce Fride 02.11.04, 16:12
            No czytałam Dorotko,katar jakby mniejszy.No zobaczymy albo zamówimy w piatek
            albo kupimy w Akpolu
          • izabelai Re: ja chce Fride 02.11.04, 16:50
            Ja mam w domu aspirator, ktory dziala na podobnej zasadzie jak ta Frida i jest
            to na prawde bardzo dobre urzadzenie. Jak sie dobrze zaciagne, to glutkow, a
            glutkow. Gruszke probowalam, ale nie zdala egzaminu. A malenstwu trzeba na
            prawde dobrze nosek oczyscic, zeby nie doszlo do zapalenia ucha. U takich
            malych dzieci o to nie trudno, a potem bedzie sie powtarzac przy kazdym
            przeziebieniu. Pozdrawiam. Iza
            • juleg Re: ja chce Fride 02.11.04, 21:47


              • paulajal 300ml mleka! 02.11.04, 22:10
                Właśnie tyle przed chwilą odciągnęłam.

                Chyba jakiś mleczny kramik wkrótce otworzę, hihi.

                Paula
                • kornelcia75 Re: 300ml mleka! 03.11.04, 12:50
                  Rany Paula!jestem w szoku!
                  A moze otworzymy listę rekordów co dziewczyny?hihi
                  1)300ml odciagnietego mleka Pauli
                  2)7,5h snu Maksa

                  ps.ja po 1h odciagam 80ml ze łzami w oczach i brodawkami ala murzynka z 15
                  dzieci
                • kornelcia75 sroda 03.11.04, 12:54
                  Wczoraj nasz Maksio zasnął sobie w duzym pokoiku a my razem z nim oglądajac
                  film.Obudził nas o 3.00 to się przenieslismy do sypialni zjadł cyca i mama z
                  lenistwa nie przebierała dziecka na przewijaku tylko na łózku i Maks 2 razy
                  zsikał się na przescieradło.Raz tak wycelował ze nie obsikał sobie nawet
                  skarpet,hehehe.Drugi raz juz było przebieranko,hehe.
                • irazone Re: 300ml mleka! 03.11.04, 14:55
                  o jezu,aż się załamałam! ja jestem dumna jak odciągnę 40ml.
                  z obu piersi..............
                • milenaj9 Re: 300ml mleka! 03.11.04, 17:09
                  no to gratulujęsmileja już karmię tylko sztuczniesad
              • paulajal Re: ja chce Fride 02.11.04, 22:12
                Ja też.

                Kupiłam dziś w aptece nową gruchę i nic nie mogę z tego mini-noska wyciągnąć.
                Od tego robi się zapalenie ucha??? Bo któraś z Was coś tu o tym pisała.

                Paula
                • izabelai Re: ja chce Fride 03.11.04, 04:16
                  Paula
                  Laryngolog nam tak powiedzial (to jeszcze jak z Geniem chodzilismy), ze przy
                  malych dzieciach trzeba na katar uwazac, bo odleglosc miedzy noskiem a uchem
                  jest bardzo krotka (ten taki kanal wewnetrzny - nie wiem kurka jak to sie
                  nazywa) i bardzo latwo moze dojsc do zapalenia ucha. A ponoc jak raz dziecko
                  bedzie mialo zapalenie ucha to potem przy kazdym przeziebieniu moze sie
                  pojawic. Najwazniejsze to odciagac i zwracac uwage na kolor. Jak przezroczysty
                  to ok, ale jak sie zaczyna robic gesty i zielonkawy to lepiej isc do lekarza.
                  Mysle, ze ta Frida to duzo wiecej mozna odciagnac niz gruszka. Ja chyba nie
                  wiem jak ta gruszke uzywac, bo mi nic prawie nie wyszlo jak probowalam. Teraz
                  uzywamy gruszki do zdmuchiwania kurzu np. z aparatu fotograficznego smile))
              • kornelcia75 Re: ja chce Fride-do Juleg 03.11.04, 13:04
                Juleg kilka postów nizej wkleiłam linka ze stronka o Fridzie,no ale podaje
                zebys nie traciła czasu.

                apteka Tesco ul.Stalowa 60/64
                Super-Pharm galeria Mokotów
                Super-Pharm Al.Jerozolimskie 179 CH Blue City
                Super pharm-Jana Pawła II 82 CH Arkadia

                są tez telefony,jak chcesz to tez podam,pa
                • juleg Re: ja chce Fride-do Juleg 03.11.04, 14:24


                  • irazone Re: spanie :( 03.11.04, 14:45
                    jestem po 100latach wreszcie,bo mam z Jurkiem taki cyrk jak Weronika-ciągły
                    ryk,wiszenie u cyca,spanie tylko na rękach.tak szczerze to już diabli mnie
                    biorą i dokarmiam go sztucznym mlekiem,bo wtedy zasypia na dłużej niż 3
                    sekundy.mam ciężkie wyrzuty sumienia,że tak robię,ale już nie wytrzymuję.mleko
                    z piersi odciągam-koszmar kolejny,bo aż boli-i daję mu z butli,przynajmniej
                    szybciej zjada.dziś dostałam szału,poryczałam się po kilku godzinach usypiania
                    i wyraźnej niechęci potomka do uśnięcia i uciekłam z domu zostawiając tatusia z
                    małym szantażystą.nie ma mnie 2godz i chyba trzeba wracać... aż mi niedobrze.
                    wczoraj byliśmy u rodziny Artura na wsi(żeby postawić znicze na grobach
                    bliskich)i dogadałam się z nimi.po roku nienawiści zaczyna być dobrze big_grin
                    • irazone Re: do izapw 03.11.04, 14:48
                      pomysł na imię Jerzy przyszedł bardzo łatwo-mój dziadek ma na imię Jerzy i
                      chciałam go uhonorować,szczególnie,że mój synek jest pierwszym chłopakiem w
                      rodzinie(oprócz mojego taty smile),bo mam same siostry.poza tym to imię bardzo mi
                      się podoba. cieszę się,że jest drugi Jurek do towarzystwa! buziaczki dla Was
                      • irazone Re: kiedy była pielęgniarka środowiskowa? 03.11.04, 14:49
                        kiedy Was odwiedzała,o ile odwiedzała pielęgniarka? bo Jurek ma już 24 dni,a
                        pielęgniarki ani widu ani słychu
                        • irazone CO Z KUBOWĄ? 03.11.04, 14:51
                          czy ktoś wie? wysyłałam jej już dawno smsa i do dziś nie mam raportu(już chyba
                          2tyg)a tu też jej nie widzę
                          • kornelcia75 Re: CO Z KUBOWĄ? 03.11.04, 15:01
                            Pisałam do niej na gg,odpisała ze ma jakies sprawy i ze jak sobie z nimi
                            poradzi to napisze,martwie się o nia bardzo ale juz mi głupio znów pytac ja o
                            co chodzi.
                            Kubowa nasza Droga odezwij się!!!
                            • paulajal Re: CO Z KUBOWĄ? 03.11.04, 16:07
                              Też się martwię, wysłałam jej maila i nie odpisała, zaraz wyślę sms`a.

                              paula
                              • kornelcia75 Re: CO Z KUBOWĄ? 03.11.04, 23:20
                                Musimy cierpliwie na Kubowa czekac,badzcie z nia myslami.
                                Pozdrawia wszystkie mamusie i ich dzieciaczki.
                                A mi i tak smutno bo te forum bez Kubowej to inne forum,buuuuuuuuuuu
                                • kubowa Re: CO Z KUBOWĄ? 04.11.04, 12:38
                                  kochane dziewczyny. nie chce, zebyscie sie o mnie martwily,bo to zle wplywa na
                                  laktacjesmile wiec jednak cos napisze!smile z kajunia wszystko w porzadku, dzisiaj
                                  konczy 8 tygodni i jest przekochana. nie mamy z nia zadnych problemow poza
                                  kolka, z ktora juz nauczylismy sie walczyc. mala je, spi a jak nie spi to gada.
                                  chwilowo wylaczylam sie z forum bo mam problemy niezwiazane z jego tematyka i
                                  przez nie jestem nie do zycia. nie chce wiec psuc wam nastrojow, ale czytam
                                  wasze posty i ciesze sie, ze sobie dobrze radzicie i ze wasze dzieciaczki
                                  zdrowo rosna!smile pozdrawiam was wszystkie i wasze malenstwa, buziaczki
                                  • milenaj9 Re:do Kubowej 05.11.04, 10:12
                                    witaj Kubowa,jesli bedziesz miała chwilke czasu to prosze napisz mi jak sobie
                                    radzicie z kolka u małej.

                                    Pozdrawiam.
                                    • paulajal Re:do Kubowej 05.11.04, 12:02
                                      Też się dowiem z chęcią.

                                      Milena, nam pomaga esputikon (do 4 kropli dziennie po posiłku), noszenie na
                                      pilota (!) i jak najwięcej leżenia na brzuszku w ciągu dnia.

                                      paula
                          • kornelcia75 chwile grozy 03.11.04, 15:05
                            Dzis w nocy jak Maks sie obudził,dziwnie ssał cycusia i mysle odciagnę mu
                            gilonki.Wlałam sól fiz.i lece z grucha oczywiscie ryk,czarwony trzepie łapkami.
                            Patrzę a on ma krew w buzi!!!!!!!!!dziewczyny myslałm ze
                            zemdleje,niewiedziałam co robic czy w pidzamie leciec do auta i do szpitala,co
                            robic?????
                            okazało sie ze mały paznokciem zkaleczył dziąsełko....
                            normalnie szok
                            • irazone Re: chwile grozy 03.11.04, 15:10
                              współczuję... sama chyba bym dostała zawału.jak Artur kąpał małego i mu twarz
                              zanurzył w mydlinach to dostałam histerii.
                            • milenaj9 Re: chwile grozy 03.11.04, 17:03
                              ojej,ja też bym się wystraszyła,w ogóle to ja straszna panikara jestem.
                            • milenaj9 Re: ortopeda 03.11.04, 17:08
                              a my dzisiaj bylismy u ortopedy,mamy zrobić usg bioderek i jak wszystko będzie
                              dobrze to mamy zgłosić się dopiero po nowym roku.Pan doktor kazał nam jak
                              najwięcej kłaść Lenkę na brzuszku i dociskać pupkę.
                        • kornelcia75 Re: kiedy była pielęgniarka środowiskowa? 03.11.04, 14:59
                          U nas to trzeba zgłosic w przychodni ze sie urodziło,ja zadzwoniłam i umówiłam
                          sie na konkretny dzień.Wizyta była bardzo miła i trwała około 30 min
                          • milenaj9 Re: kiedy była pielęgniarka środowiskowa? 03.11.04, 17:00
                            do nas przyszła pielęgniarka w pierwszym tygodniu po powrocie ze szpitala.Była
                            u nas 3 razy.
                            • kornelcia75 Re: kiedy była pielęgniarka środowiskowa? 03.11.04, 19:14
                              Hej Milenko az 3 razy?Normalnie to chyba tylko raz przychodzi.Jakas
                              nadgorliwa,czy był problem?
                              • milenaj9 Re: kiedy była pielęgniarka środowiskowa? 03.11.04, 22:32
                                oj tak kornelciu chyba nadgorliwa,żadnego problemu nie byłosmile
                            • kornelcia75 wazne pytanie do mam z laktatorem w ręku 03.11.04, 19:19
                              No własnie ja chyba juz pytałam kiedys.
                              dziewczyny czy Wy nakladajac to swinstwo(hehehehe-nie lubię)i odssysając to
                              widzicie jak leci z kilku miejsc na brodawce?jak tak to z ilu.Bo mi czasem sie
                              zdarza ze leci z jednej, dlatego przez 1h-40 ml wypływa,czasem leci z dwóch czy
                              trzech.Słyszałam ze dziecko jak ssie to leci z wielu,a laktatorem słabiej.
                              Ale pytam Was jak to jest,moze ja zasłabo zasysam,niewiem.
                              napiszcie co?

                              niewiem czy pauli pytac bo jak ona 300 ml wyciaga to chyba leci z 20
                              miejsc,hihi co Paulo?
                              • paulajal Re: wazne pytanie do mam z laktatorem w ręku 03.11.04, 20:54
                                U mnie różnie: w tej chwili odciągam (jak zwykle, gdy Was czytam) i leci z 3
                                kanalików, ale czasem leci z 2, a czasem z 4 nawet.

                                Dziś nie odciągałam przez 4 godziny i zrobił się mega zastój, cyc lewy był tak
                                twardy, że myślałam, że pęknie! No i nic nie udało się laktatorem odiągnąć z
                                tak twadego cyca, więc musiałam się ręcznie wymasować i dosłownie wydoić
                                trochę, po czym jeszcze 160ml laktatorem z tego cyca poszło.

                                ja mam ciągle na przemian jakieś nawały i małe kryzysy tego mleka, np teraz
                                odciagnęłam z obu cycków tylko 130ml.

                                Koszmar te cyckowe problemy.

                                A i tak najśmieszniejsze jest to, ze ja nawet teraz mam mały biuścik, ale za to
                                kryje się w nim najwyraźniej tona mleka na zawołanie.


                                Paula
                                • kornelcia75 Re: wazne pytanie do mam z laktatorem w ręku 03.11.04, 21:54
                                  Paula czyli zemna nie jest tak zle,myslałam ze to z kilkunastu leci hehehe
                                  Moze powinnam bardziej przykładac sie do papowania?
                                  Ty masz chyba elektryczny co?
                                  A ja Cycki mam duuze i cały czas booolą!ech
                              • paulajal Książka adresowa @ 03.11.04, 20:56
                              • paulajal Książka adresowa @ - ma ktoś? 03.11.04, 20:59
                                Wysłałabym Wam nasze zdjęcia, ale nie znam waszych @.

                                Może któraś z Was ma adresy Wszystkich (lub prawie) forumowiczek i mogłaby mi
                                je podesłać.

                                Albo niech kto chce mi wyśle maila na paulajal@gazeta.pl, to odeślę zdjęcie
                                mojego cudaczkasmile

                                paula
                                • kornelcia75 Re: Książka adresowa @ - ma ktoś? 03.11.04, 21:56
                                  Piękne zdjęcia. Dziewczyny wysyłajcie adres Pauli to zobaczycie piekna mamusię
                                  i pieknego Sebkę.
                                  A z ta ksiązką aresowa to super pomysł
              • kornelcia75 Re: ja chce Fride-O mam! 03.11.04, 13:06
                www.skandprojekt.pl/frida/frida_info.htm
      • kornelcia75 kopytka 01.11.04, 14:40
        Jak wiecie albo nie to ja gotowac nie potrafię i mój Marek zrobił wczoraj 1 raz
        kopytka.Zrobił ich tyle ze tydzien bedzie pod znakiem kopytek,hihi.
        A ja ostatnio tak na niego psioczyłam,gdyby nie on to jadłabym....no własnie co
        ja bym jadła?hihi
        • koko8 Re: witam i pytam :-) 01.11.04, 14:55
          • koko8 Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 15:22
            jeszcze raz:
            dzien dobry mamy wrzesniowo- pazdziernikowe smile
            czytuje was regularnie, i po raz pierwszy odwazam sie napisac na forum - bo mam
            potrzebe hehe
            jestem mama malej slicznej poluni urodzonej 11.10, mieszkam w warszawie wink

            a pytanie mam do mam, ktore dokarmiaja swoje malenstwa mieszankami...
            otoz produkcja pokarmu w moich piersiach odbiega od przyjetych wzorow - w nocy
            pokarmu mam tak duzo, ze mocze posciel i koszule, natomiast w dzien prawie nic
            z nich nie leci i moja corcia wisi przy (sflaczalych) cyckach godzinami, co
            jest meczace dla mnie, moich brodawek i dla dzidziusia, bo zamiast slodko spac
            po jedzonku, to biedulka tylko ciamka i ciamka sad( lekarka zalecila mi
            dokarmianie, jak sie wyrazila "intuicyjnie"... nie wiem do cholerki jak to
            robic! czy wy podajecie mieszanke przy kazdym karmieniu, czy kiedy wydaje wam
            sie ze dziecko niedojadlo? ale kiedy niedojadlo? jak to zmierzyc? ile podajecie
            tej mieszanki, 40, 70 czy moze przepisowe 100 ml? prosze pomozcie, bo zwariuje
            od myslenia, ze glodze wlasne dziecko sad(
            przez to dopadl mnie dol, zaczelam poplakiwac... ech...
            • redmiss Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 15:40
              Nic się nie martw. Wszystko będzie dobrze.
              Więc ja na początku dawałam małemu połowe porcji po wyssaniu moich cycuszków.
              Skąd wiedziałam ile? Robiłam całą porcję i obserwowałam ile zjada. Teraz karmie
              już małego sztucznie w dzień, a cycuś służy do dopicia, albo dopojenia. W nocy
              też mam więcej pokarmu, więc nocki spędza przy cycusiach.
              Wystarczą jakieś 3 dni i będziesz wiedziała czega dzidzia chce.
              Zostaje ci jeszcze wybór mleczka. Polecam Bebiko omneo na początek.
              Trzymam kciuki.

              Aga i Michałek
            • milenaj9 Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 15:44
              Witam nową mamę,fajnie,że postanowiłaś do nas dołączyćsmile

              Jeśli chodzi o dokarmianie to ja miałam identyczny problem,pokarmu mało,mała
              cały czas głodna,w końcu postanowiłam ją dokarmiać,tylko też nie wiedziałam ile
              i kiedy,piersią karmiłam co raz mniej,w końcu Lenka zaczęła przybierać na
              wadze,tyle,że jak się okazało za szybko.Teraz karmię ją co 3 godziny
              (przynajmniej staram się,no chyba,że jest strasznie głodna to daję wcześniej)
              po 90 ml,poza ostatnim karmieniem 120ml,ale widzę że Lence to chyba nie
              wystarcza i będę musiała zwiększyć porcje.Aha dodam że już przestałam karmić
              piersią i Lenka jest tylko na sztucznym mleczkusad

              Pozdrawiam.
              • ingutka Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 17:07
                Milena, a ile przybrała Lenka na wadze, że uznano to że za dużo? Czy teraz nie
                możesz przekroczyć jakiejś podanej ilości mleka na dobę? Myślałam, że dzieci
                mogą zjadać ile wlezie...
                • koko8 Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 17:30
                  dziekuje smile za rady, dziwna ta moja podlamka, bo niespodziewana - chyba mnie
                  dopadl jakis opozniony babyblues sad
                  sporobuje potem opisac moje perturbacje z pierwszych dni dokarmiania, bo w tej
                  chwili wizytuje mnie tesciowa,
                  pozdrawiam
                  agnieszka
                • milenaj9 Re: do ingutki 01.11.04, 18:30
                  ingutko,ja też myslałam,że dziecko karmi się na żądanie,ale tak jest chyba
                  tylko w przypadku karmienia piersią.Lenka zaczęła 6 tydzień i waży 4,5 kg,pani
                  doktor powiedziała,że za szybko przybiera na wadze,powinna jeść mniej więcej co
                  3 godzinki.Z tego co napisane jest na opakowaniu to moja Lenka i tak zjada
                  troszkę więcej ml na dobę.Kurczę,ale chyba muszę jej zmienić mleko,bo ostatnio
                  pręży się i pręży a ostatnia kopa którą robiła miała taki dziwny zielonkawy
                  kolor o konsystencji plasteliny,chyba boli ją brzuszek,bo płacze i pręży się a
                  kopy nie robiła już 2 dnisad
            • black_currant Re: witam i pytam :-) zle kliknelam 01.11.04, 17:22
              Hej,

              Ja dokarmiam mojego maluszka. Po possaniu piersi szykuję mu porcję mleka (90
              ml). Zjada różnie - czasami całość, czasami tylko 10 ml). Daję mu Bebilon1
              (takie mleko dostawał w szpitalu i dobrze je tolerował).

              Dziecko na pewno nie będzie głodowało - zje tyle ile mu potrzeba.

              Główka do góry smile))))

              Ania
              • monisia Jak rozpoznajecie, że maluszek jest głodny?? 01.11.04, 18:24
                Mój Krzyś spi np 3 godziny i wtedy jak sie budzi to go karmię ale czasem
                potrafi po karmieniu zasnac na pół godziny i budzi sie i tak jakby szukał
                piersi za pół godziiny to samo i tak potrafi przez 3 godziny.
                Ja nie potrafię rozpoznać czy on chce sie przytulić czy jeść czy pozwiedzać
                swiat?? tzn nasze mieszkanko
                Może są jakieś normy jedzenia dla 15 dniowego maluchasmile Ja pokarmu mam do woli
                ale nie wiem czy to dobry pomysł przystawiać do piersi jak tylko zapłacze.
                Czekam na Wasze spostrzeżenia
    • zolul do ingutki 01.11.04, 20:44
      Dziękuje bardzo za informację. Pozdrawiamy Zosia i Iga
      • milenaj9 Re:bóle brzuszka 01.11.04, 21:10
        teraz wiem co to bóle brzuszka u takiego maleństwa,Lenka płacze i płacze,pręży
        się a ja nie wiem co robić,herbatka z kopru nie pomaga a ja nie mogę patrzeć
        jak się biedactwo męczy,takie maluszki nie powinny mieć kolek ani w ogóle
        żadnych bóli!!!sad(((((
        • kornelcia75 Re:bóle brzuszka 01.11.04, 23:04
          buuuu,ledwo Wam pisłam ze spacer cały Maksio przespał i ze spi sobie dalej no i
          obudzil sie o 15.00 i do 21.30 nie spał wcale,na początku jeszcze spoko
          cycek,troche noszenia,drzemka 5 min pochlipywania.Od 20.00 ryk
          niesamowity,prezenie się,zadne nozenie na pilota,zadne lezenie na brzuzku,zaden
          masaz,zadna ciepla pielucha nie pomagały.Ja juz prawie płakalm z nim.Lzy jak
          grochy,bidulka.Serce moje pekało.I tak do 21.30 zasnął mi na piersi po 1h
          ostroznie połozyłam go na sofie,nawet do rozka nie wkładałm tylko swetrem
          przykryłam.Ech niech tylko go juz nie boli.
          Spokojnej nocy sobie i Wam zycze
          • apteros Re:bóle brzuszka 02.11.04, 08:59
            my wczoraj bylismy w sochaczewie na spotkaniu rodzinnym przy grobie dziadkow
            Pawla. i dzidzia spala cala droge tam i potem na cmentarzu i dopiero sie
            obudzila jak pojechalismy do ciotki na obiad z cala ta gromada ludzi. no to ja
            pokarmilam, troche sie zdrzemnela.. i co.. i sie zaczela po kwadransie zwijac..
            no to my wiemy ze kupka idzie i Pawel ja ponosil, a potem ja znow pokarmilam..
            tzn karmilam prawie godzine.. tylko ze ona sie prezyla caly czas i przez to
            wypluwala brodawkesad oczywiscie zaraz ja znowu lapala, ale specjalnie sie przez
            to wypluwanie nie najadla. no i jak sie zaczelo.. o rany, rodzina sie az
            przestraszyla.. jak sie mala darla z bolu, to ani noszenie, ani kolysanie, ani
            tanczenie, ani karmienie ani tulenie.. no nic nie dzialalo.. nawet kurcze w
            samochodzie do piero po dluzszej chwili zasnela i to po dluzszej chwili
            najgorszego placzu jaki w jej usteczkach slyszalam dotadsad

            ja tez z nia placze jak sie tak meczy, bo nie moge inaczej jej pomoc jak dac
            buziaka i przytulic mocno.. a to przeciez nie pomaga..

            kupilismy esputicon i wieczorem dostala pierwsza dawke, a o swicie dalam druga..

            no i jak pawel poszedl do pracy, to mala sie darla od wpoldo siodmej do przed
            osma.. tylko ze ja ja wzielam przytulilam do cycka, zaczela jesc i ja
            zasnelam.. wykonczona bo juz od dwoch godzin mruczala i stekala robiac na raty
            kupkesad i sluchajcie - straszna rzecz.. ja sie nie obudzilam na jej placz..
            musiala juz plakac dlugo wypluwszy przypadkiem brodawke.. a ja jej po prostu
            przez sen nie slyszalamsad mam takie wyrzuty sumienia teraz ze nie wiemsad

            mam nadzieje ze ten esputicon podziala bo nie mam sily juz na to patrzecsad
            • paulajal Re:bóle brzuszka 02.11.04, 09:06
              Sebastian też ma kolki potworne i długo te bóle trawją, choć od kilku dni jest
              lepiej, nie wiem czemu.

              Ja też się zastanawiam jak to jest, że medycyna zajmuje się przeszczepami serca
              i klonowaniem, a nic skutecznego na kolki nie ma na rynku!

              Paula
              • kolmi Re:bóle brzuszka 03.11.04, 09:36
                wicie a najgorsze jest to że lekarka mówi - "przejdzie samo" ... A my mamy
                patrzeć jak sie dzieci męcza ? serce mnie boli jak MAteusz się tak pręży i
                krzyczy. Nie wiem czemu ma kolki, kupki robi parę razy dziennie, a jednak...
                Ostatnio jest lepiej i parę dni nie miał ale wczoraj wieczorem pół godziny
                płakał - pomogła butla z ciepłą wodą na brzuszek. Może dlatego że zjadąm troche
                papryki? ech...
      • mona75 ile spia wasze maluchy w dzien?? 02.11.04, 11:40
        moj Leo coraz krocej spi za dnia - pomiedzy karmieniami co 2-3 h nie spi wcale albo zdrzemnie sie na
        0,5 h. problem jest taki, ze w tych okresach swojej aktywnosci moje dziecie zada byc noszone na
        rekach - inaczej jest wielki placz. ja powoli wysiadam, bo mnie kregoslup boli i nie moge nic w domu
        zrobic (nawet teraz pisze jednym palcem z nim na reku).

        Co do kolek - czy wszystkie dzieci musza miec kolki i do ktorego tygodnia moga sie przydarzac?
        pytam, bo na razie los nas oszczedza (Leo ma 19 dni).


        Do Ingutki: o ktorej chodzisz zwykle na spacery?
        • kornelcia75 Re: ile spia wasze maluchy w dzien?? 02.11.04, 11:50
          Hej Mona!
          Mój tez coraz mniej spi w dzień,czym starszy tym ciekawszy swiata.Tez go albo
          nosze albo lezy na brzuszku.Czasem potrafi i 4h nie spac.

          Jesli chodzi o kolki to nie kazde dziecko musi je miec,jeli niema to najlepiej
          modlic sie by było tak nadal.My tez tak myslelismy,ze Maksa kolki
          ominą,niestety jak skonczył 3 tyg(podobno wtedy zaczynaja dokuczac)zaczeło się.
          Ale Maks ma zawsze dzien przed zrobieniem kupki,czyli srednio 2 razy w
          tygodniu,takze nie jest zle.Bo np.biedna Ada Weroniki miewa je często i trawają
          nawet cały dzień.

          Zyczę Wam jednak dni bez kolek.
          • mona75 co po macierzynskim? 02.11.04, 12:20
            czy po macierzynskim wracacie do pracy? obliczylam sobie, ze mi konczy sie macierzynski 2 lutego,
            potem wezme 22 dni zaleglego urlopu i 6 dni
            przyszlorocznego i tak wyjdzie, ze w polowie marca bede musiala wracac (o ile do tego czasu
            niewygram w lotto wink) . teraz sobie tego nie wyobrazam, ze go zostawiam z obca osoba. to dopiero za
            pare miesiecy, ale ja juz nie moge przestac o tym myslec. czas tak szybko leci. jeszcze niedawno
            myslalam, ze juz nigdy nie urodze, a tu moje Szczescie jutro skonczy 3 tygodnie.
            • ingutka Re: co po macierzynskim? 02.11.04, 13:35
              A ja się zastanawiam czy nie wykorzystać tegorocznego, przyszłorocznego i
              jednego miesiąca bezpłatnego urlopu, żeby trochę posiedzieć z Hanusią, chociaż
              te pół roku, jak planowałam. Tylko wtedy nie będę miała już urlopu w przyszłym
              roku sad A jak tu takiego maluszka zostawić samego na cały dzień sad(
              • marzencja Re: co po macierzynskim? 02.11.04, 15:40
                przyznam sie, ze ja też mam dylamat. Mi macierzyński kończy sie w połowie
                stycznia, podobnie jak ty chce wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy, ale w
                połowie lutego powinnam być w pracy. U mnie o tyle sytuacja sie komplikuje, zę
                jezeli nie wróce po macierzynskim to poźniej w firmie nie za bardzo mam czego
                szukać. Dlatego w tej chwili z mezem rozwazamy najlepsze opcje opieki na
                dzieckiem, bo obie babcie są chętne by pomoc, ale mieszkają poza Warszawa.
                Do końaca grudnia trzeba bedzie jakas decyzje podjąć, chociaż na pewno
                rozstanie bedzie trudne.

                Marzena & Miłosz (6 tyg.)
                • kornelcia75 Re: co po macierzynskim? 02.11.04, 16:07
                  A ja niewiem kiedy wracam narazie wogóle o tym nie mysle,po macierzynskim pójde
                  sobie na kuronia a potem zobaczymy,ja nie wyobrazam sobie zeby małego
                  zostawic,no moze pózniej.Z nikim obcym,hehehe juz o babcie bym sie bała czy da
                  radę.Umnie w pracy przekichane bo 12h pracy i dzien wolny.Moze jakis pół etat
                  bym wzieła.szefowa juz o mnie pytała wogóle jak byłam w ciązy to myslała ze po
                  macierzynskim wróce.Ja ze napewno nie wczesniej niz za rok,ale mysle ze to
                  bedzie pózniej,hihi
                  • izabelai Re: co po macierzynskim? 02.11.04, 16:57
                    Ja bede w domu do kwietnia bo w kwietniu zaczyna sie rok szkolny i jesli mnie
                    zatrudnia to przyjdzie mi Majke oddac do zlobka. Na szczescie ponoc zlobki
                    tutaj sa calkiem w porzadku. W sumie raczej nie zatrudnia sie opiekunek do
                    dzieci. Nie wiem dlaczego. Bedzie mi smutno zostawic Majke, ale na szczescie
                    praca jest od 8 do 15 wiec cale popoludnie bedzie dla naszej trojki (z Geniem,
                    ktory bedzie chodzil do tego samego zlobko przedszkola).
                    • kolmi Re: co po macierzynskim? 03.11.04, 09:48
                      Ja nie zamierzam na razie wracać do pracy. Kończy mi sie macierzyński 26
                      stycznia, + urlop i od marca bym musiała wracać. U mnie w pracy wszyscy mają
                      nadzieję że bedę od razu ale ani mi sie śni wink hihi. Nie mam z kim zostawic
                      Mateusza a opiekunka to na razie nie jest dorby pomysł, tym bardziej ze nie
                      zarabiam tyle żeby mi sie to opłacało... Wolę posiedzieć z MAlutkim w domu i
                      patrzeć jak rośnie smile
                      • ciezarna37 Re: co po macierzynskim? 03.11.04, 11:27
                        Współczuję wam dziewczyny, że będziecie musiały wracać do pracy już niedługo.
                        Bo ja pracuję u siebie i u męża na firmie - prawdą jest, że cały czas coś muszę
                        robić, ale też mogę spokojnie się zajmować dzieckiem i po skończeniu się urlopu.
                        Szkoda by było zostawiać małą na długo samą, a poza tym mam problem z
                        odciąganiem pokarmu, a chcę karmić dłużej niż 4 miesiące.
        • kornelcia75 bóle piersi 02.11.04, 11:52
          Ja juz nie wytrzymam,daje słowo z dniem kiedy mój syn skonczy 6 mc odstawiam
          cyca!!!
          Zaleczyłam po 2 dniach zastój,a piers niewiem czemu boli,nie jest twarda,ale
          lekko czerwona.Przykładam kapuste,lekko masuje.A boli nawet bez dotykania.
          Mówie Wam mam dosc tych bóli.
          • black_currant Re: bóle piersi 02.11.04, 12:23
            Łączę się w bólu... sad((( Mnie bolą i piersi i brodawki. A ponoć po tygodniu
            karmienia miało być już lepiej sad((( U nas właśnie skończył się drugi, jest
            coraz gorzej, a ja mam już blokadę psychiczną przed tym bólem, gdy maluszek
            zasysa sad Łapię się na tym, że zaczynam tęsknie patrzyć w stronę puchy ze
            sztucznym mlekiem, które Grześ dostaje na noc... Dobrze, że niemąż mnie
            dopinguje, bo chyba z cycowania byłyby nici sad

            A z pierwszą córcią tak dobrze mi szło sad(((((

            Ania
          • apteros Re: bóle piersi 02.11.04, 12:28
            no powiem ci ze ja tez mam dosyc. te bole piersi mi sie zdarzaja co kilka
            godzin, wlasciwie jak tylko dziecko dluzej spi.. wiec moze to rzeczywiscie
            produkowanie pokarmu? a ty biedulko zmierz szybko temperature, zeby sie nie
            okazalo ze to z niewiadomych przyczyn zapalenie piersi ok? mam nadzieje ze
            przejdzie po kapustowaniu - ponoc przy takich bolach trzeba przez godzine bita
            okladac.. po prostu jak ci rozmieknie jeden lisc, to natychmiast nastepny
            przykladac.
          • ingutka Re: bóle piersi 02.11.04, 13:23
            Ja tez to dobrze rozumiem! Najpierw przystawiam dziecko, które nie umie ssać i
            na ogół łapie za brodawkę, a po pół godzinie zaczynam akcje laktator, kiedy to
            muszę jak najszybciej wyciągnąć 100ml z piersi, bo dziecko płacze. Sutki mam
            już strasznie obolałe, powyciągane a piersi bywają bolesne. A mówią, że
            karmienie jest takie piękne. Postanowiłam rzucić trening laktacyjny i w piatek
            po ostatniej wizycie przechodze na butelkę i swój pokarm. Ciekawe czy będzie
            łatwiej.
            I też czasem tęsknie myślę o mleku modyfikowanym, jakie to szybkie i proste,
            ale pozostaje to w strefie głębokiej rezerwy - na razie jakoś daję sobie radę
            na własnym mleku.

            Życzę wszystkim cyckom chwili łagodnego wytchnienia i bezbolesnego ssania, hi
            hi wink))!
            • kornelcia75 Re: bóle piersi 02.11.04, 16:11
              Rany z tymi cyckami to koszmar widze nie tylko umnie.A moja kolezanka jak pytam
              czy bolały ja cycuszki to patrzy zdziwiona.No tak.Miało przejsc po 3 tyg,potem
              ze po 6 tyg-wiec u nas 6 sie zaczął.Mysle ze pewnie mam tę nadwrazliwosc i tak
              bedzie do końca.
              Weroniczko temperatury niemam,a ból jet taki dziwny.Kapusta jak pisłas.
              One sa poprostu tkliwe jakby mnie ktos po nich kopał,hehehe
              Ja tu hehehehe zamiast buuuuuuuu
              • kolmi Re: bóle piersi 03.11.04, 09:29
                Dołączam sie do grona cierpiących wink Mateusz jakoś tak dziwnie ssał że boli
                okropnie prawy sutek, jak zaczyna jeść to ja sztywnieję cała z bólu. No i po
                karmieniu bolą mnie całe piersi, tak cholernie kłują jakby ktoś wbijał od
                środka setki igiełek sad( Też mam nadzieję że to szybko przejdzie bo męczyć sie
                pare miesięcy to niezbyt miłe... Aż się karmic czasem odechciewa...
        • anna335 szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wiem:( 02.11.04, 12:50
          hej, mielismy dzisiaj szczepic naszego Piotrusia, skonczyl 6 tygodni.
          Siedzielismy troche w poczekalni i tam sie dowiedzialam od innych mam, zeby nie
          szczepic ta szczepionka z przychodni tylko kupic sobie inna, w ktorej bakterie
          tezca sa martwe (???!!!!) bo po tej przychodnianej moze sie zdarzyc zapalenie
          mozgu, dziecko moze nie chodzic i inne historie - wystraszylismy sie z mezem,
          na nasze szczescie ( uncertain ) Piotrus ma zatkany nos i nie byl dzisiaj szczepiony,
          mamy sie zjawic za tydzien
          Powiedzcie mi - jak to jest wlasciwie?? ta szczepionka do kupienia kosztuje 148
          zl i ma w sobie 6 szczepionek i pani pediatra tez ja poleca, ale nie chciala za
          bardzo sie rozwodzic na ten temat, bo sie boi,ze jej zarzucimy, ze pracuje na
          uslugach jakiegos koncernu...
          to skad ja mam wiedziec co jest dla mojego dziecka najlepsze???
          czy macie doswiadczenia w tej dziedzinie?

          ps Kornelcia dziekuje za informacje na forum o karmieniu piersiasmile
          pozdrawiam i czekam na Wasze refleksje na temat szczepionek
          Radka
          • apteros Re: szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wi 02.11.04, 13:03
            no bez przesady z tym zapaleniem mozgu.. to chyba tylko w krancowych
            przypadkach. po prostu jak bakterie sa martwe to troche latwiej dziecko znosi
            szczepienie. bardziej moim zdaniem warte rozwazenia jest to ze to jest kilka
            szczepionek w jednym i dzieki temu maluch nie jest iles razy kluty i mniej
            cierpi.

            ja sie powaznie zastanawiam nad ta kupna szczepionka. i chyba ci ja polecam
            jesli mozesz sobie na nia pozwolic. poza tym jeszcze polozna nam mowila ze
            koniecznie chlopcow trzeba zaszczepic przeciw swince (bo moze uposledzac
            plodnosc czy jakos tak) bo teraz panuje epidemia. tylko musisz sie dopytac
            kiedy to sie szczepi, chyba nie teraz na pcozatku tylko potem kiedys, w kazdym
            razie to tez jest platnesad dla dziewczynek analogicznie ponoc trzeba zaszczepic
            rozyczke, bo juz nie szczepia za darmo!!! szok. ja mialam te szczepienia w
            podstawowce za darmo...
          • black_currant Re: szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wi 02.11.04, 13:09
            Jeśli możesz kupić, to lepiej kup. Wprawdzie powikłania zdarzają się raz na
            ileś tam tysięcy wypadków, ale jednak się zdarzają. A po co potem robić sobie
            wyrzuty, że można było oszczędzić maluszkowi cierpień...

            Ja kupuję. Zdecydowanie.
          • exilvia Re: szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wi 02.11.04, 20:53
            hej,napiszcie dziewczyny jak ta szczepionka się nazywa,i gdzie można ją kupić(apteka,czy też przychodnia,w której dziecko jest szczepione)
            • paulajal Re: szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wi 02.11.04, 22:15
              Ida, w mojej przychodni po prostu mają na stałe te szczepionki za dopłatą.

              Ja szczepiłam póki co tylko na żółtaczkę koreańskim euvaxem, bo wówczas nie
              wiedziałam, że są inne opcje. Przy kolejnych szczepieniach poproszę o radę
              pediatrę.

              Paula
              • agalaw7 witamy:) o szczepionkach 03.11.04, 09:20
                i po świętach...
                piękna dziś pogoda w gdańsku, będzie długi spacerek na lepsze samopoczuciesmile
                co do szczepionek my jędrusiowi zakupiliśmy szczepionke w przychodni za 60 zł,
                nastepne będa jeszcze dwie po 130 zł. mnóstwo kasy, ale pani doktor bardzo
                polecała, no i maluszka kują tylko 4 razy zamiast 12. po pierwszej szczepionce
                tej płatnej mały był grzeczny i kochany i zadnych komplikacji nie było.
            • black_currant Re: szczepienia - poradzcie Dziewczyny, bo nie wi 03.11.04, 17:56
              Szczepionki są różne. Sam krztusiec+tężec+błonnica to Infanrix. Ale wiem, że są
              też takie, które zawierają od razu polio i Hib.

              Jak szczepiłam Emilkę, to kupowałam szczepionki w aptece, ale to zależy od
              przychodni. Chyba najlepiej iść jak maluch będzie miał miesiąc, zważyć go i
              zmierzyć i przy okazji wypytać lekarza jak to wygląda u Was w przychodni i w
              razie czego wziąść receptę smile

              ---------------------------------------
              Ania - podwójna mama październikowa smile
              Emilka (1.10.2001)
              Grześ (18.10.2004)
        • ingutka Do Mony 02.11.04, 13:18
          A ze spacerami to różnie bywa, na ogół albo po karmieniu koło 12-13 albo po
          nastepnym. Niestety, godziny karmień są trochę ruchome, zwłaszcza że czasami na
          jedno karmienie schodzi mi 1,5h sad( Ale jak będziesz chciała sie umówić to
          postaram się jakoś przyspieszyć cykl.
          • zivona pytanko 02.11.04, 15:08
            Hej
            Marysia skończyła wczoraj miesiąc smileNapiszcie ile ważyły wasze maluchy po
            miesiącu, tzn ile przytyły od najniższej wagi, i czym je karmicie. Marysia jest
            chyba na cycu, hihi, ale raz dziennie dostaje butelkę. Jestem ciekawa jak sobie
            rosną i tyją nasze brzdące.
            pozdrawiam Iwona
            • exilvia Re: pytanko 03.11.04, 10:37
              po 3tyg od narodzin Kosmie przybyło 1,3kg (licząc od najniższej wagi) smile))
              • marzencja Re: pytanko - wymiary 03.11.04, 22:00
                Mój Miloszek po 6 tyg. życia jest 1750g "do przodu" (licząc od najniższej wagi
                po wyjściu ze szpitala). Karmię go wyłącznie piersią,jeszcze nie wie co to
                bultelka.
                Poza tym po 5-ciu tyg. urósł ponad 6 cm, co nas bardzo cieszy bo urzodział sie
                dosć krotki 52 cm, a ja i maz jesteśmy wysocy. To tyle jeśli chodzi o wymiary

                M&M
        • izabelai Re: ile spia wasze maluchy w dzien?? 02.11.04, 16:53
          Mam dokladnie ten sam problem i niedlugo bede miala ramionka jak Arnoldzik. Na
          szczescie kregoslupa jeszcze nie czuje, ale rece mi czasami omdlewaja.
          Zastanawiam sie czy to nie przez kawe, ktora pije (w ograniczonych ilosciach,
          ale zawsze). Kolki tez narazie nie ma. Przy Geniu tez nie bylo wiec moze sie
          uda i teraz tez nie bedzie.
          Pozdrowienia.
          • kolmi do Kornelci 02.11.04, 19:53
            Hejka!!
            no, troszkę mnie nie było tutaj i oczywiście nie moge nadrobic zaległości na
            tym wątku bo znowu sie tyle nazbierało wink
            Musze przyznać że kolosek z tego dzieciaczka!! I Twoja koleżanka urodziła go
            naturalnie??!! Ała.... sad
            Mateusz waży prawie 5 kg i urósl juz sporo bo spioszki sie robią za małe hihi.
            W dzień jest dość grzeczny, prawie ciągle śpi, za to wiweczorem dłużej mu
            zajmuje zaśniecie - ale przestał od 2 dni płakac na szczescie. Byl u nas mój
            tata, nie mógł sie nacieszyć wnuczkiem hihi, stwierdził że robi sie z niego
            fajny mały człowieczek smile
            Piersi na razie ok, Mały tyle je w dciągu dnia że czasem sa miękkie jak
            kaczuszka i mam wrażenie ze za mało mleka jest. Ale szybko sie produkuje na
            szczeście . Piję Hipa na laktację i chyba pomaga. Zazdroszcze Ci ze Maks tyle
            potrafi przespać w nocy ! Mateuszowi raz sie zdażyło 6 godzin - po wielkim ryku
            pięciogodzinnym, a przeważnie śpi ok. 4 po kąpieli z potem co 2 sie budzic
            jesć - dobrze że potem śpi dalej (oczywiscie z nami w łóżku...) Żadko udaje mi
            sie go przełożyc do jego łóżeczka hihi. Musze poczytac co tu u Was słychac zeby
            byc choc troche na bieżąco, i juz będę teraz codziennie zaglądać, mam nadzieje
            ze ten tydzień bedzie spokojniejszy wink
            Aha! gdzie chodzisz na spacerki z Maksiem? Nad morzem tak ładnie że prawie
            codziennie tam bywam, może sie jakoś umówimy z Maluszkami?
            ściskam cieplutko
            Kasia
          • mamaagnieszka Re: ile spia wasze maluchy w dzien?? 02.11.04, 21:08
            Iza, mam dokladnie ten sam problem. Przez ostatnie pare dni Oliver owszem, spi,
            ale tylko na rekach. Jak go tylko probuje polozyc do lozeczka, od razu sie
            budzi. W nocy jest to samo. Chyba go sobie sama urzeklam bo byl taki spokojny
            prze pierwsze dwa tygodnie. W piatek skonczy trzy tygodnie i od kilku dni cos
            mu sie pozmienialo. Ciekawe jak to dlugo potrwa bo przyznam sie ze juz ledwo
            zyjesad
    • martad73 Re: ZAKUPY 02.11.04, 20:39
      witam emamy
      zapraszam na zakupy
      onet.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619Pozdrawiam
      Marta
    • kornelcia75 do Kolmi :-) 03.11.04, 12:47
      No to widze ze czeka nas wiele spacerków razem bo czytam ze tez nie spieszysz
      sie do pracy smileja chodze sobie róznie pod Oliwę,po osiedlu i nad morze.Musisz
      mi napisac gdzie dokładnie Ty chodzisz w strone plazy,bo ja mieszkam przy rynku
      na Przymorzu i mam około 15-20 min na plaze Jelitkowską,niewiem czy tam byłas
      ale zrobili przepiękne alejki,stawki,pełno zieleni-normalnie superancko.Ale Ty
      pewnie bys tam musiała podjechac bo to kawałek z Wrzeszcza.Napisz.
      Z chęcia sie wybiorę na spacerek ale w nastepnym tyg.jestem przeziebiona i
      siedzę w domku a na spacerki co drugi dzien wychodzi Marek.Ale za tydzien
      koniecznie.

      Kasiu mnie identycznie bolą,jakby igły ktos wbijał i czasem takie ciagnicie
      jakies.Boli jak cholera,piersi ogólnie tkliwe ze jak małego nosze to musze
      uwaznie układac miedzy piersiami.Naprawdę to karmienie jest....brak mi słów.A
      miało byc tak pieknie.

      Napisz Kasiu na oko gdzie mieszkasz i czy autem albo tramwajem mozesz podjechac
      na te piekne tereny,hihi.Nastepnym razem ja przyjade na Twoje,hihi
      • kolmi Re: do Kolmi :-) 04.11.04, 15:20
        Haha ! Ja własnie do tego parku jeżdż prawie codzienie smile) Najczęściej autem,
        ruszyć sie tylko nie moge jak MArcin bierze samochód do pracy. Podjeżdżam do
        brezeźna albo pod molo na zaspie i wędruję do parku, albo deptakiem przy
        morzu smile) Tez mi sie tam baaardzo podoba, latem były malutkie kaczuszki w tych
        stawach i od tamtejk pory chodzę je oglądać jak rosną hihi.
        A co do noszenia synka to ja też tak między piersiami ukłądam żeby nie
        naciskał... Załamana jestem bo wszystkie moje staniki są na mnie za mała, mam
        tylko jeden ciążowy i jeden kupiłam do karmienia, a tak już bym chciała coś
        ładniejszego założyć... sad
        Kuruj się żebyś była na chodzie dla Maluszka - przesyłam bąbelki ze
        zdrówkiem wink
        Kasia
        • kornelcia75 Re: do Kolmi :-) bolace cycuszki 04.11.04, 15:42
          No to swietnie.Jak tylko wróce do sił to spotkamy sie na pewno.
          Kasiu napisłam na forum karmienie piersią o bolacych cycuszkach(juz nie
          pierwszy raz zresztą)dostałam radę zeby sie skonsultowac z kims kto zoobaczy
          jak przystawiam małego bo tkliwosc to jedno a ból druga sprawa.
          Więc zadzwoniłam do połoznej wspaniałej Pani która ma tyle cierpliwsci i
          doradza karmiacym mamą.Po pierwsze zaradziła zebym przed karmieniem piers
          ogrzała,przystawiła małego tylko do jednej(nie jak robiłam ze do dwóch
          jednorazowo)jak mały skonczy po 10min,niech mu sie odbije i dalej cycuszka.Z
          drgiej odciagnąc dla ulgi.Spotkała sie z jednym przypadkiem ze kobieta
          przystawiała prrawidłowo piers a i tak bolała.Więc jutro jade o 19.00 do
          szpitala i zobaczymy czy dobrze to robię.Mi sie wydaje ze tak ale wiesz wydawac
          mi sie moze,hihi.
          Mozliwe ze robia sie taki małe zastoje i dlatego boli.
          No nic jutro to sprawdzimy,bo ja juz ledwo zyje z tymi cyckami,zeby spokojnie
          dziecka nie móc nosic na rekach,zapiac kurtki czy nałozyc cos blizej ciała?To
          przeciez paranoja.

          Zdam jutro relacje,ciesze sie ze jadę bo ręce i cycki opadaja,hehe
          • apteros zdjecia:) 04.11.04, 16:46
            no ja sieprzychylam do pochwal i zachwytow.. paula wygladacie cudownie razemsmile
            ja nie mam z moja malutka takich ladnych zdjecsad bo z reguly jak chcemy jej
            robic zdjecia to akurat sie wydzeirac zaczynasmile
          • apteros kryzys kryzys 04.11.04, 16:52
            coraz gorzej znosze to ciagle przypiecie do dzidzisad burcze na pawla coraz
            gorzej, a on jest przeciez tez wykonczony - praca ciezka i jeszcze jak wraca to
            ja na niego zrzucam mala, zeby samej choc troche odsapnacsad teraz wyslalam ich
            na spacer. bo ja juz naprawde nie mogesad kocham malutka, uwielbiam z nia byc,
            na nia sie gapic, karmic, tulic i wszystkie te rzeczy.. ale po ktorejs godzinie
            mam dosc i chcialabym miec troche czasu dla siebie tylko. a tymczasem sa dni
            kiedy nie mam kiedy zjesc czy pojsc do lazienki dopoki pawel nie wroci i nie
            wezmie jej na chwile.. uhh.. smutno mi bo przeciez powinno byc to macierzynstwo
            sama radoscia.. no i niby jest tylko ja sie czuje niezrealizowana trochesmile nie
            moge sie wciaz oszukiwac ze te ksiazki czytane nad mala przy karmieniu to tez
            jest naukasad

            i jeszcze mala ciagle dostaje tej dziwnej wysypki. zanika w jednym miejscu
            wyskakuje w drugim. coraz wiecej jej jest we wlosach. troche si epojawia na
            policzkach.. probuje smarowac mlekiem terazsmile moze zadziala.
            • exilvia Re: kryzys kryzys 04.11.04, 22:12
              oj Apteros... ja na szczęście wychodzę z domu trochę, ale czuję się trochę źle własnie z tym, że zostawiam maleńkiego samego (grrr!!! z babcią, a nie samego!!!). w dodatku też ma jakieś krostki, które nawet smarowane mlekiem nie chcą zejść mu z buzi. jestem ciągle zmęczona, b. źle kojarzę, z pamięcią jeszcze gorzej. cały czas jestem rozkojarzona. niewyspana, mimo, że karmię prawie na śpiąco - te budzenia w nocy dają mi się we znaki. także też mam lekki kryzys...
              • paulajal Re: kryzys kryzys 04.11.04, 23:20
                Hej Weronika, nie smutkuj!
                U nas też nie jest lekko, bo po całym dniu w szpitalu Sebastian ma dzień w
                dzień w godz. 16-22 swoją fazę aktywności, która to polega na tym, że się
                aktywnie rozgląda, dużo płacze, bo ma kolki co chwila (i tak mniejsze niż
                wcześniej) i za nic nie daje się odłożyć, musimy go non-stop nosić na rękach,
                sam nawet obok nas leżenia nie akceptuje, tylko noszenie i tulenie, a on już
                waży 4,7kg, więc mi rece i plecy wysiadają.

                Ale i tak jest najsłodszy mój biedulinek, po 2 tyg leczenia bez zmian anemia i
                żółtaczka trwająsad

                Paula
                • malizna74 Re: Żółtaczka 05.11.04, 10:46
                  Paula, a w jaki sposób leczą u Sebcia żółtaczkę? Madzia mając miesiąc trafiła
                  do szpitala właśnie przez żółtaczkę. Podawali jej tam Luminal (2xpół taletki).
                  Poza tym musiałam ściągać pokarm i go pasteryzować tzn podgrzewać do 60-70 st,
                  bo w mleku kobiecym jest coś so przeszkadza w zwalczenu żółtaczki.
                  Już po kilku dniach były wyraźne efekty.
                  Skoro Ty i tak śiągasz pokarm, to może warto się tym pasteryzowaniem
                  zainteresować.
                  • paulajal Re: Żółtaczka 05.11.04, 11:58
                    Dorota, ja też karmiłam ugotowanym mlekiem już 2 razy po 2 dni i NIC. Do tego
                    mały leżał pod kroplówką z glukozą, by wypłukać żółtaczkę i NIC od 7 tyg ma
                    żółtaczkę. Teraz w ogóle go nie leczą, bo skupiają się na anemii, ale efektow
                    leczenia brak. Na dodatku dostał żelazo, by zapobiec takiej zwykłej anemii z
                    braku żelaza, jak już wreszcie będzie miał wystarczającą ilość krwi, ale dostał
                    od tego żelaza biegunki i wymiotów i potwornych kolek, więc odstawiamy, ale
                    boję się,że jak wyleczymy tą anemię (z niedoboru erytropoetyny), to dostanie
                    tej zwykłej (przynajmniej łatwiejszej do leczenia i w warunkach domowych)

                    paula
              • paulajal Jak zmniejszyć laktację? 04.11.04, 23:22
                Mój organizm chyba myśli, że mam bliźnięta. Właśnie odciągnęłam 160ml mleka z 1
                cycka, drugi też już twardawy. Co zrobić by zmniejszyć ciut produkcję mleka,
                wiecie może?

                Paula
                • beatka74 Re: Jak zmniejszyć laktację? 05.11.04, 10:02
                  hej
                  pij napar z szalwi i nie odciagaj za duzo mleka,tylko tyle aby ulzylo.
                  ja pije szalwie na noc, bo tez mam duzo pokarmu
                  pozdrowka
                • kornelcia75 Re: Jak zmniejszyć laktację? 05.11.04, 12:52
                  no własnie Paula tak to jest z tymi cycuszkami,jak sciagasz tyle pokarmu to
                  informujesz ze potrzebujesz własnie tyle .Moze sciągaj mniej?Ja na noc pije
                  szałwie.
          • apteros uszki:) 04.11.04, 16:53
            czy wasze dzieciaki tez maja futrzane uszy? bo u mojej jest taki meszek na
            krawedzi platka, ze prawie loczkitongue_out to sie wytrze wkrotce nie??
            • kornelcia75 Re: uszki:) 04.11.04, 17:02
              No to widze ze nasze dzieci dobrze wyswatalismy z Pawłem bo Maks tez ma meszek
              i na pupci i ramionkach,hehehe.
              Widzisz przeciwienstwa się przyciagają,Ada nie daje spokoju mamie a Maks spi
              juz 4h,a ja zagladam doniego i patrzę kiedy wstanie.
              Czuje nosem zaslubiny,hehehehe
            • kornelcia75 krostki 04.11.04, 17:03
              Maks tez ma czasami.potem mu znikają,dzis tez wstała i miał na jednym policzku.
              Moze to reakcja na cos co zjemy?niewiem
              • mona75 zastoj? 04.11.04, 17:13
                ja chyba mam zastoj - na jednej piersi czuje zgrubienia -jakby sie zyly bardzo powiekszyly, ale mnie
                nic nie boli - jak dotykam to troche, ale zaden straszny bol. chcialam z tej piersi odciagnac pokarm i
                co? - nadoilam tylko 10 ml. czy jak jest zastoj to leci mniej mleka? i jak sie to zwalcza i ile dni trwa?
                kornelcia ty sie chyba z tym borykasz - podpowiedz mi cos prosze.
                • kornelcia75 Re: zastoj? 04.11.04, 20:37
                  hej Mona!Jesli to zastój bo jak piszesz sa zgrubienia,mnie niestety cholernie
                  to boli.
                  idz pod prysznic albo w wannie masuj sobie lekko te miejsca pod ciepła wodą.
                  jak bedziesz karmic to 2 min przed połóz w to miejce ciepłą pieluche
                  (np.zmoczona w wodzie)i karmiąc przesuwaj palcami te zgrubienia w strone
                  brodawki wiesz jakbys wymiatała,sciagała stamtąd mleko.
                  Jak skonczysz karmienie to przykładaj rozbite liscie kapusty w to miejsce i jak
                  zwiedna to nastepny.
                  jesli to wszystko bedziesz robic mam nadzieje ze pokonasz zastój 12-24h
                  powodzenia i jak cos Cie martwi albo niezrozumiałas(bo ja tak pisze ze ech)to
                  czekam na pytania.
                  pozdrawiam ja i Maksio
                  • mona75 Re: zastoj? 05.11.04, 10:05
                    dzieki za rady - zastosowalam i jest jakby lepiej. tylko nie wiem jak ma sie karmienie z piersi z
                    zastojem: nic z tamtad nie leci - przed karmieniem probowalam odciagnac i wylecialy 2 krople, potem
                    przystawilam mojego misia a on zaraz zasnal az do nastepnego karmienia 4 h. pozniej. potem sie
                    martwilam, ze nic nie zjadl w sumie przez 6 godzin sad a w jakiejs ulotce o karmieniu czytalam, ze takie
                    male dzieci nie moga miec takich dlugich przerw bo moze to doprowadzic do odwodnienia.
                    odkad mam dzidzie, to tylko sie martwie i stresuje, ze cos moze byc nie tak sad
                    • kornelcia75 Re: zastoj? 05.11.04, 12:50
                      Mona jest tak ze przy zastoju mleko wolniej leci ale trzeba przystawiac do tej
                      piersi jak najwięcej bo zrobi sie błedne koło,nie przystawisz znów zastój.jesli
                      słabo leci to ogrzej piers przed karmieniem.
                      Jesli chodzi o przerwy to własnie ja słyszałam ze absolutnie nie powinno sie
                      budzic,ze dziecku sen widocznie jest teraz potrzebny bo jakby był głodny to by
                      sie obudził.Sen tak samo wazny jak amku.Maksa rekord to 7,5h,hehehe.Niestety
                      jak jest tyle przerwy to trzeba sciągnąc ale tylko dla ulgi,nie zaduzo bo to
                      pobudza do wytwarzania jeszcze wiekszej ilosci mleczka.
                      Ech z tymi piersiami.
                      ja dzis jade do szpitala z małym pokazac połoznej jak mały ssie i czy wieczny
                      ból piersi to normalna rzecz u mnie.
                      powodzenia Mona i pisz jak dalej z cycuszkiem
                      • kolmi Re: zastoj? 05.11.04, 16:36
                        Kornelciu i jak z piersiami? co powiedziała położna? daj znac bo dziś mi sie
                        tez cos tworzy, a tak sie cieszyłam zeadnych zastojów nie mam sad((
              • juleg Re: krostki 04.11.04, 21:00


                • mona75 Re: krostki 05.11.04, 10:09
                  Leos tez ma krostki na buzi i szyjce i glowce - lekarka powiedziala, ze to tradzik niemowlecy i mam
                  tylko natluszczac (? wydawalo mi sie ze trzeba wysuszac) i nic wiecej nie robic i samo zejdzie.
            • milenaj9 Re: uszki:) 05.11.04, 09:40
              apteros u mojej też jest meszek na uszkach i ja też mam nadzieję że znikniesmile
            • izabelai Re: uszki:) 05.11.04, 11:43
              Majka tez tak ma. Niektore wloski nawet dosyc dlugie, a przez to ze sa czarne
              to bardzo dobrze je widac. Wyglada jak taki maly skrzat smile
            • ingutka Re: uszki:) 05.11.04, 15:37
              To ja dopisuję jeszcze Hanusię do klubu futrzasto-uszatych skrzacików smile)

              PS. Ciekawe czy przez te włoski uszy im mniej marzną, hi hi!
              • kolmi Re: uszki:) 05.11.04, 16:39
                hihi, Mateusz tez ma takie owłosione uszy smile) mi sie skojarzył z rysiem wink
    • exilvia jak się bawicie ze swoimi dziećmi 04.11.04, 17:36
      właśnie! mój maluch co dzień wydaje się mądrzejszy. próbuje go ostatnio zainteresować grzechotką - no i zawiesza ciekawie na niej oczy na chwilę, ale nie wyciąga jeszcze do niej rączek. wodzi za nią oczkami i odwcraca główkę na dżwięk grzechotania.
      najbardziej lubi na razie ciągle wpatrywać się w kolorowe linie i oglądać regały z książkami.
      A Wy? macie już jakieś zabawy, które Wasze maluchy lubią?
      • milenaj9 Re: jak się bawicie ze swoimi dziećmi 05.11.04, 09:48
        Lenka też z zaciekawieniem przygląda się grzechotce i wodzi za nią oczami,albo
        znajdzie sobie jakiś punkcik i wpatruje się w niego.A jak lubi się chuśtaćsmileaha
        i fajne dźwięki wydajesmile
        • paulajal Re: jak się bawicie ze swoimi dziećmi 05.11.04, 12:01
          Sebastian to pieszczoch, od zabaw woli prztulanie, noszenie na pilota i leżenie
          na brzuszku u mnie na kolanach (HIT!) i nade wszystko gapiostwo, czyli
          rozglądanie (hit nr 2). Czasem lubi swoją karuzelę, lubi patrzyć na kropki na
          tapicerce sofy, trochę się nieraz interesuje dużymi, kolorowymi, hałaśliwymi
          grzechotkami.

          Paula
          • anna335 Re: jak się bawicie ze swoimi dziećmi 05.11.04, 12:16
            Paula dziekuje za fotkismile
            jaka jestes sliczna mamusiasmile
            a Twoje dzieciatko ma takie same spodnie jak moj Piotrus, czy na nich sa
            postacie z kubusia puchatka?
            zdjecia sa pieknesmile
            pozdrawiam

            a moj maly to sledzi z zainteresowaniem karuzelke nad lozeczkiem, ladnie sie
            juz do nas usmiecha, probuje troche gaworzyc, macha lapkami (ale to raczej
            nieswiadome ruchy), sledzi wzrokiem osobe ktora do niego mowi, mysle, ze jest
            coraz madrzejszysmile
            rr
            • juleg Re: jak się bawicie ze swoimi dziećmi 05.11.04, 21:38


              • kornelcia75 Re: jak się bawicie ze swoimi dziećmi 05.11.04, 22:03
                nam tata sciagnął Arke Noego i sobie spiewamy,gaworzymy,zwiedzamy mieszkanko.
              • kornelcia75 nosidełko 05.11.04, 22:06
                No własnie jak to jest z tymi nosidełkami.Piszecie ze nie mozna,ze dopiero od
                5mc to ja mam pytanie bo my własnie zamówilismy z allegro.
                po pierwsze nosidło jest na 5-6kg przeciez 5mc dziecko wazy wiecej
                po drugie podobno pozycja jest nieodpowiednia,ale jesli Maks uspokaja się tylko
                w tej pozycji i nosze go tak parę godzin to przeciez wychodzi na to samo?
                jak myslicie?
      • redmiss Re: mój "maluszek" 05.11.04, 11:21
        Czesc dziewczyny. Chce sie wam pochwalic, wczoraj bylismy u doktorka i Michal
        wazy już 5,5kg i urosl do 61cm !!! Maly smok, bylam w szoku. Przytyl przez 3
        tygodnie 1,4kg. No, ale je przeciez za trzech, musze podawac mu butelke, bo nie
        mam az tyle pokarmu dla takiego glodomorka.
        Zabawy z nim nie sa wiec takie fajne, bo lubi (jak wiekszosc dzieciaczkow) byc
        noszony. Ja po 30min. daje za wygrana i klade go do lozeczka, albo oddaje
        Tomkowi. Normalnie mi rece opadaja. Lubi swoja karuzele i pluszaki. Potrafi sie
        im przygladac dluzsza chwile (tj. wiecej niz 10min) wink)
        Acha, pierwszy usmiech mamy za soba. Jakies 3 dni temu fajnie sie rozesmial jak
        do niego mowilam i byl to usmiech swiadomy. Az tatus podskoczyl na wersalce,
        tak sie tez ucieszyl tym usmiechem, a mnie sie lezka w oku zakrecila. Fajne
        przezycie big_grin
        Paula, dzieki za zdjecia. Jestescie sliczni i Bastus kochany.
        To tyle co mi sie przypomnialo.
        Pozdrawiam.
        Aga i Michałek

        p.s. Jeszcze na temat szczepionki. Wczoraj Michal zostal zaszczepiony na WZW.
        Za miesiac znowu ma szczepienie i moja pani pediatra polecila mi ta szczepione
        zespolana. U nas kosztuje w zaleznoci od apteki od 120 do 160zł. Trzeba znalezc
        po prostu tansza apteke. Moze u was tez tak jest? 40zł droga nie chodzi,
        hihihi.
        • juleg Frida i Kornelcia:-) 05.11.04, 13:56

          Kornelciu masz już Fridę, próbowałaś??? Opowiadajbig_grin!Jestem bardzo ciekawa, bo ja jeszcze nie mamsad
          • kornelcia75 Re: Frida i Kornelcia:-) 05.11.04, 14:11
            juleg bedę miała w poniedziałek,dam znac co i jak.
            pozdrawiam
    • ingutka śpioch 05.11.04, 15:29
      Dziewczyny, czy Wasze maluchy tez są dzisiaj takie śpiące? Hanusia obudziła
      się, dosłownie ze 3 do 5minut possała pierś i zasnęła snem kamiennym. Dopiero
      od wczoraj karmię ją na żądanie i trochę mnie to niepokoi, ale nie chcę jej
      budzić. Mam nadzieję, że w nocy też będzie spała smile)

      Byliśmy dzisiaj w poradni laktacyjnej no i nasza mała aktorka pokazała jak
      pięknie potrafi ssać i to przez 20min. Niestety, w domu jej się to nie udaje
      albo nie chce (co najwyżej possie 5min). Troche wychodzimy oszustów, gdy
      tłumaczymy, że w domu tak nie ssie i że to absolutnie cud. Doktorka patrzy sie
      na nas z niedowierzaniem a Mała Cwaniara jakby na potwierdzenie własnego sprytu
      tym lepiej przystawia się do piersi. Ale my już połozyliśmy krzyżyk i pewnie
      przejdziemy na butelki - co robić sad(
      Na szczęście pięknie przybiera na wadze i wazy już 3870g. co nas cieszy. Te
      krostki na twarzy to chyba trądzik niemowlęcy, bo Hania też go ma. Ach, te moje
      hormony.

      Szkoda, że pogoda taka kiepska, bo na spacer nie mozna wyjść. A właśnie,
      chodzicie codziennie na spacery? Na jak długo?
      • juleg Re: śpioch i multikino 05.11.04, 16:08

        Mój Tulek też ostatnio jakoś więcej śpi i mama może więcej zrobić rzeczy w domusmileW nocy niestety to samo, nie bardzo da nam pospaćsad Ale cały czas mam nadzieję, że to się zmieni.
        Na spacerki dużo wychodziliśmy, no ale dziś już w ten deszcz postanowiliśmy jednak nie wychodzić.
        Ingutko- wiesz, że w multikinie są zawsze w środy seanse dla mam z maluszkami i nie tylko mam, są włączone subtelne światła, są pieluchy itd.smile Co Ty na towink

        juleg & antulek 29dni.
        www.oeiizk.waw.pl/~wanda/strona/album.php
        • juleg laktator ręczny medeli... 05.11.04, 16:11

          Dziewczyny, czy warto kupić laktator ręczny medeli??? Chciałabym sobie od czasu do czasu gdzieś wyjść i zostawić tatusiowi trochę mleczka dla Antuliana, jak coś wiecie na temat tego laktatora to piszcie piszciesmile
          • ingutka Re: laktator ręczny medeli... 05.11.04, 16:28
            Juleg, Moj Dyzio kupił mi na allegro laktator sieciowo-bateryjny medeli tzn.
            taki, który działa albo na prąd albo na baterie. Normalnie kosztuje on sporo,
            bo aż ok.270 zł. ale na allegro jest taniej i my nabyliśmy używany za 120 zł.
            Jest to bardzo wygodny patent, bo nie musisz męczyć się pompując no i możesz go
            ze sobą wszędzie zabrać. Jest niestety dosyć hałaśliwy, co jednak nie
            przeszkadza naszej Pulpecji zasypiac przy nim smile)
            Ręczny laktator też mam (nowy ksotuje ok.85-90 zł.), musiałam go kupić jeszcze
            w szpitalu. DO jednorazowego użycia jest ok, ale przy częstszym korzystaniu
            robi sie to męczące - mi to już wysiadała ręka, jak musiałam co trzy godziny
            ściągać odpowiednie ilości.

            Jesli wiec potrzebujesz doraźnie to może być ręczny, jeśli planujesz częstsze
            wyjścia to radziłabym Ci się rozejrzeć za tym elektrycznym.
            Odnośnie ręcznych latkatorów to obiło mi się o uszy coś o laktatorze aventu-
            ciekawa jestem, ktoś używał?
          • anna335 Re: laktator ręczny medeli... 05.11.04, 16:30
            hej,
            ja go mamsmile kupilam przy Magdzie, zatem 7 lat temu i nadal mi sluzy, jestem
            zadowolona i moge polecicsmile
            • kolmi ratunkuu! 05.11.04, 16:32
              dziewczyny, poradzcie cos, strasznie boli mnie piers od strony pachy, nie jest
              ani czerwona ani obrzmiała, nie wyczuwam tez zadnych guzków a boli jak
              cholera... sad( ledwo ręka ruszam. buuu! ogrzewam ja wlasnie i spróbuje
              sciagnąć, moze to cos da...
              czy któras tak miała?
              • anna335 Re: ratunkuu! 05.11.04, 16:42
                tez to mialam, pobolalo dwa dni i jakos samo przeszlo, ogrzewalam ciepla
                pieluszka i masowalam troche
              • kornelcia75 Re: ratunkuu! 05.11.04, 22:01
                Kolmi moze zatkały sie kanaliki,spróbuj masaz pod prysznicem i przed karmieniem
                pieluszka ciepła na cycka.I przystawiaj spod pachy,ja dzis połoznej pokazałam
                ze zastój robi mi się blisko pachy i taka pozycja jest super.jakpołozyłam sobie
                z 3 poduchy a na nich Maksa to karmiłam jak Królowa.hihi
                Oby pomogło,etam na pewno pomoze.
                a jak ty karmisz z jednej czy z dwóch naraz?
                pozdrawiam
            • juleg Re: laktator ręczny medeli i jak to działa:-) 05.11.04, 21:20


              • anna335 Re: laktator ręczny medeli i jak to działa:-) 05.11.04, 22:21
                u mnie jak juz sciagam to mleko leci wszystkimi kanalikami, nie wiem, z piec
                ich jest?
              • ingutka Re: laktator ręczny medeli i jak to działa:-) 05.11.04, 22:25
                Nie wiem ile mieści się do woreczka foliowego, ale ja ściągam, jak dobrze
                pójdzie, 100ml prze jakieś 10min, czasem 15 min. Na ogół mleko tryska paroma
                kanalikami a potem się zmniejsza, słowem płynie falami - raz więcej raz mniej.
          • paulajal Re: laktator ręczny medeli... 05.11.04, 16:43
            Ja mam te same zestawy co Ingutka: ręczny medeli (do kupienia za 85zł u siostry
            oddziałowej na staynkiewicza na położnictwie, mają całą ofertę medeli) i b
            polecam na doraźne odciąganie i elektryczny (huk nieziemski, ale Sebastiana ten
            dźwięk usypia)- o wiele wygodniejszy, ale zapłaciłam za niego aż 315zł.

            Z tego co wiem Medela jest najbardziej polecana.

            paula
          • exilvia Re: laktator ręczny medeli... 06.11.04, 09:40
            ja mam taki laktator.z tłokiem.podobno jest dobry.ech...ale ja nie umiem nim ściągać.kiedy mam normalną ilość pokarmu, to po prostu nie ma co ściągać. nędzne resztki po posiłkach mojego maleństwa dają się do niego odciągnąć.wczoraj miałam nawał przez kilka godzin - i się nim ładnie ściągało.tak to u mnie wygląda.
        • ingutka Re: śpioch i multikino 05.11.04, 16:31
          Też sie nad tym zastanawiam - tymbardziej, że w październikowym "Dziecku" był
          darmowy bilet do Multikina. Do tej pory nie szłam do kina, bo nie mieliśmy
          ustalonego sposobu karmienia i nie wiedziałabym jak przetrwać te 1,5 godziny,
          ale nie ukrywam, że wizja wyjścia do kina bardzo mnie kusi...
          Można spróbować..może jeszcze jakieś mamy się skuszą?
          No i ciekawa jestem co grają.
          • mona75 Re: śpioch i multikino 05.11.04, 18:31
            ja mam zamiar chodzic na te seanse dla mam. zastanawiam sie tylko od kiedy, czy nie odczekac zanim
            skonczy ze 2 miesiace. ze 2 razy widzialam mamusie wychodzace z tego seansu - oprocz niemowlakow
            byly tam tez dzieci 2-3 letnie. nie wiem czy takie dzieciaczki nie zaraza mi malego czyms. chodziaz jak
            chodza z mama do kina to pewnie nie chodza do przedszkola.

            jesli chodzi o repertuar - to juz nie podaja w "Co jest grane" ani na stronie Multikina, ale przy Multikinie
            jest co tydzien wywieszany aktualny repertuar. w ostatnia srode grali "Wesele". licze ze wkrotce puszcza
            Brigit Jones II - wtedy sie pewnie wybiore.
        • anna335 Re: śpioch i multikino 05.11.04, 16:37
          a w jakim multikinie? w zabrzu tez?
          • paulajal multikino 05.11.04, 16:49
            Ja chyba bym się nie zdecydowała, Sebastian to jednak niezły wrzaskul i wątpię,
            by udało mi się go jakoś dokładnie na wyznaczone 2 godz tak okiełznać, by
            akurat wtedy spał. nawet filmy na dvd w domu , które trwają ok 1,5 godz my
            oglądamy przez 4 godz, tyle jeste przerw na kolki, odciąganie, noszenie itp.

            paula
          • paulajal Moja praca mag. 05.11.04, 16:53
            Została wczoraj złożona, a dzis jak do niej zajrzałam, to sie normalnie
            załamałam, zła kolejność w spisie treści (nie uwzględniłam ostatnich zmian),
            nudna treść i wogóle ja nie pamiętam o czym pisałam, bo napisałam to z rok temu.

            Czarno to widzę, ale z drugiej strony trochę mnie to bawi, ze ja, niegdys
            wzorowy kujon, teraz tak się wyluzowałam w kwestii studiów, że nie wiem czy się
            smiać czy płakać na myśl o tym jakim cudem ja cokolwiek wymyślę sensownego na
            tej obronie...

            Paula
            • ingutka Re: Moja praca mag. 05.11.04, 17:48
              Paula, to normalne, jak już się złoży pracę to zawsze wynajdujesz tysiac
              rzeczy, które bys w niej zmieniła.
              Najwazniejsze, że praca jest już napisana i złożona. Najgorsze za Tobą. Obrona
              to formalność.
              A to, że sie wyluzowałaś to dobrze - jak to dziecko wszystko zmienia w naszym
              życiu - bo czy może być coś ważniejszego od zdrowia i dobrego humoru naszego
              maleństwa? smile)
            • exilvia Re: Moja praca mag. a moja lic. ;) 06.11.04, 10:00
              Paula, a kiedy się bronisz? masz pewnie już termin wyznaczony.
              ja właśnie muszę złożyć moją pracę licencjacką i mam nadzieję, jak najszybciej się bronic. aż boję się do niej zaglądać, żeby się sobą nie rozczarować. ech, grunt to obronić!a obrona to podobno formalność...
              także powodzenia i się nie przejmuj w ogóle!
          • ingutka Re: śpioch i multikino 05.11.04, 17:43
            Aniu, być może w Zabrzu też, sprawdz sobie na stronie Multikina. U nas wygląda
            to tak, że co środę o godz.12 jest seans filmowy dla mamusiek z dziećmi,
            dostajesz trzy miejsca, masz darmowe pieluchy, chyba miejsce do przewinięcia,
            muzyka jest ściszona i jest miejsce na wózki. I bilet kosztuje taniej niż na
            zwykły seans. Brzmi zachęcająco, tylko trochę boje sie pójść z Małą, skoro nie
            karmię ja piersią. ALe do odważnych świat nalezy!
            • juleg Re: śpioch i multikino 05.11.04, 21:11


              • marzencja Re: śpioch i multikino 06.11.04, 11:49
                ja też rozważam odwiedzenie z Miłoszkiem Multikina.Podobno bilet dla 3 osób
                kosztuje 10 zł! Jednak dla nas największym [problemem jest odległość (mieszkam
                w Wesołej, Multikino jest na Ursynowie) a my narazie bez samochodu i troche
                ciezko z wózkiem tłuc sie przez całą Wawę sad
                No ale moze juz wkrótce sytaucja sie zmieni i zostaniamy kinomaniakami wink
                • apteros Re: śpioch i multikino 06.11.04, 11:57
                  marzencja nie jest tak zle z tym twoim dojazdemsmile pakujesz sie do pociagu a ze
                  srodmiescia szybciutko w metro i jestes pod multikinem..

                  wlasciwie latwiej ci niz nam mieszczuchom.. ja np z bielan to nei wiem jak
                  mialabym jechac..
                • apteros wizyta u lekarza:( 06.11.04, 12:01
                  no wiec bylam wczoraj na kontroli u ginekologa - tutaj sie robi cesarskim po
                  miesiacu wizyte, a nie po 6 tygodniach. no i pani stwierdzila, ze niepodoba jej
                  sie - uwaga kornelciu - kolor tej wydzieliny.. bo taki zolty i ropny.. chociaz
                  jeszcze bez zapachu neidobrego.. to jednak chciala mi dac na wszelki wypadek
                  antybiotyk..


                  tylko ze ja na penicylinowate jestem uczulona i amoksycylina odpadatongue_out mialam po
                  niej w grudniu przepiekna wysypke na calym cielskusmile
                  dostalam jakies globulki i mam brac przez 10 dni a potem sie stawic na wizyte
                  kontrolnasad

                  aha i co do antykoncepcji to uslyszalam tak: "pani to w ogole nie moze jeszcze
                  co najmniej dwa tygodnie po tym cieciusmile a potem to albo prezerwatywy albo
                  tabletki takie ktore mozna brac przy karmieniu ale te tabletki to dopiero po
                  osmiu tygodniach mozna brac, jak sie troche sluzowka odbudujetongue_out" malzonek moj
                  chyba uschniesmile a i ja chetnie bym sie potulilasmile
                  • kornelcia75 Re: wizyta u lekarza:( 06.11.04, 12:16
                    Mnie czeka wizyta juz w poniedziałek.Zobaczymy co tam u mnie.Ale ja juz nie
                    widze zółtej wydzieliny na wkładce i dyskomfort o którym pisałam jakby
                    przeszedł.
                    Jutro zdam relacje co i jak smile
                  • kornelcia75 sobota 06.11.04, 12:23
                    No to wczoraj mały miał bóle brzuszka,własciwie cały dzien drzemał bo za chwile
                    budził sie z płaczem a po 21.00 to juz na maxa Maksowi sie dał brzus we znaki.
                    Babcia opatuliła go w kocyk i nosiła nic nie pomagało wiec wziełam Maksa
                    utuliłam na piersi i jak zamknął oczka połozyłam na przewijaku na brzuszku.Spi.
                    Połozyłam tez przewijak w nogach na moim łózku i po 24.00 sama sie
                    połozyłam,nie chciałam biedaka budzic.Słysze kwękanie,patrze swita godz.6.30!
                    Mój synio spał znowu od 23-6.30 czyli 7,5h na brzuszku,na przewijaku,w mamy
                    nogach.Cycki twarde dałam dwa bo bym odleciała przytuliłam do cyca i spimy
                    dalej do 9.30 no i budze się z małym zastojem bo piers na boczku ugniatałam.
                    Znowu cyc i maks spi dalej,hihi lece sprzatac bo jutro mamy gosci.
                • apteros Ada jest juz niemowlakiem:) 06.11.04, 12:04
                  no Ada wczoraj skonczyla miesiacsmile przy tej okazji wszystkiego dobrego Antkowi
                  zyczymysmile

                  opilismyjej "urodziny" winkiem z moimi dwoma kolezankami i byl placek jablkowy
                  i tance i swawolesmile a dzis rano mala sie usmiala pelna geba do nassmile
                  zastanawiamy sie czyzby tojuz byl troche swiadomy smiech? bo do tej pory to
                  tylko tak jej sie rozchodzila buzia w blogi usmiech.. a teraz ewidentnie nawet
                  oczka jej sie smialysmile
                  • kornelcia75 Re: Ada jest juz niemowlakiem:) 06.11.04, 12:25
                    a ja myslałam ze niemowlak to wtedy jak pepek odpadnie,hihi
                    kupił mi dzis Marek gazetkę mamo to ja i jest prezent polarowa czapa i szalik
                    ze słonikiem,niestety nie było niebieskich i mamy róz,hihi
      • paulajal Re: śpioch 05.11.04, 16:46
        Mój Sebastian jak jesteśmy cały dzień w domu( oprócz 1-2 godz spaceru, na które
        staramy się codziennie wychodzić, no chyba że leje jak dziś, to nie) śpi dużo,
        oprócz przerw na karmienie nie spi rano ok 1-3 godzin, różnie i po południu
        długo jest aktywny, zwykle od 16 do 22 (ma też wówczas duzo kolek, niestety).

        Paula
      • mona75 Re: śpioch 05.11.04, 18:46
        moj maly wrecz przeciwnie - spal w ciagu dnia ciurkiem 1,5 godziny, a tak juz od 3 godzin mam go
        przy cycach, na zmiane raz na prawym raz na lewym. jak go odstawie to musze nosic na rekach i
        kolysac, bo inaczej jest ryk. ale ze mam zastoj i mam go jak najczesciej dostawiac to go trzymam,
        chociaz sie zastanawiam, czy to cos pomoze, bo nie slysze zeby cos przelykal, tylko sobie ssie.
        maz zakupil mi poduszke do karmienia, taka dosc sztywna i teraz moge siedziec przy kompie -
        poduszka na kolanach maly na poduszce i jestesmy zadowoleni.

        na spacery chodzimy codziennie na ok. 2 godziny (dzisiaj niestety po 20 min. musielismy zmykac do
        domu bo zaczelo mocno padac). pogoda raczej sie nie poprawi, wiec nie wiem jak to bedzie ze
        spacerami sad
        • ingutka Re: śpioch 05.11.04, 19:22
          W przyszłym tygodniu ma być jeszcze ciepło, może wtedy uda nam się spotkac na
          spacerku? My tez spacerujemy koło 1,5-2 godzin i za każdym razem staram się
          pójśc w nowe miejsce, tylko miejsca się kończą. Brakuje mi jakiejś kawiarni,
          klubu, gdzie mogłabym wstąpić na herbatę albo coś do jedzenia z wózkiem i Małą.
    • milenaj9 Re:do pauli 05.11.04, 18:10
      Paula właśnie widziałam zdjęcia,prześliczne,wyglądacie supersmile))
      • juleg spacerek 05.11.04, 21:26


        • juleg Antulian kończy miesiąc i ambiwalentne uczucia:-) 05.11.04, 21:32


          • ingutka Re: Antulian kończy miesiąc i ambiwalentne uczuci 05.11.04, 22:17
            Ja też tak mam. Z jednej strony chciałabym, żeby Hanusia już mówiła, ciekawa
            jestem jak będize wyglądać jak będzie miała roczek, dwa latka, z drugiej strony
            mam świadomość że teraz jest najpiękniejszy czas, bo moge z nią siedzieć w
            domu, uczymy się siebie nawzajem, a ta jej niezwykłość, maleńkość powoduje, że
            mogę się na nią patrzeć godzinami, rozmawiać, tłumaczyć i przytulać. Wszystko
            jest takie pierwsze. A najbardziej lubimy obydwie, jak Pulepcja lezy na
            brzuszku na moim brzuszku/piersi i śpi. A jak się budzi to próbuje stawiać
            główkę. Ach...

            PS. 100 lat dla Antosia, spełnienia marzeń i dużo zdrówka!!!
          • anna335 Re: Antulian kończy miesiąc i ambiwalentne uczuci 05.11.04, 22:29
            julegsmile mam to samosmile
            moj Piotrus ma juz 7 tydzien, a ja codziennie obserwuje jak sie zmienia i jak
            coraz wiecej rozumie smile
            to rzeczywiscie najpiekniejszy czas dla nas i dla naszych Okruszkowsmile
            zycze Wam obojgu wielu pieknych chwilsmile pierwszych wzruszensmile spojrzensmile
            gestowsmile slowsmile
            Tatusiowi tez oczywisciesmile
          • exilvia Re: Antulian kończy miesiąc i ambiwalentne uczuci 06.11.04, 10:02
            ja z jednej strony się cieszę, że Kosma coraz większy, coraz bardziej kontaktowy, a z drugiej.. już nachodzą mnie wizje zbuntowanego nastolatka niezadowolonego ze swoich rodziców. zamiast się cieszyć tym co jest... ale ja tak mam.
            • anna335 do exlivii 06.11.04, 14:52
              smile
              rozumiem Twoje uczuciasmile oprocz Piotrusia mam 7letnia coreczkesmile ale czytalam w
              madrej prasie i rozmawialam z rodzicami, i teraz juz dzieci nie buntuja sie tak
              samo jak mysmy sie buntowaly, przebiega to lagodniej, jest inna plaszczyzna
              porozumiewania sie nastolatkow i ich rodzicow, jest wieksza miedzy nimi wiez
              wiec ja jestem dobrej mysli czego i Tobie tez zyczesmile
              radka
        • ingutka Re: spacerek 05.11.04, 22:22
          Dzięki za namiary, tylko że dla mnie to troche za daleko sad( Mieszkamy przy
          Leclercu no i na Kabaty spory kawałek jest. A obawiam się, że nie poradzę sobie
          z dojazdem autobusem z wózkiem sad( Może na wiosnę jak sie zrobi cieplej,
          urzadzimy sobie dłuższy spacerek i wtedy spotkamy się na jakiejś herbatce?
      • izabelai Re:do pauli 07.11.04, 02:55
        Ja rowniez bardzo dziekuje za zdjecia. Slicznie razem wygladacie smile
    • kornelcia75 Wrócilismy ze szpitala :-) 05.11.04, 21:58
      Niedawno wrócilismy.Zaczne od tego ze po wczorajszym telefonie do połoznej
      zaczełam karmic jak radziła,wiec najpierw z jednej piersi do konca,a zdrugiej
      tylko dla ulgi.Piersi jakby lepiej sie miały ale myslałam z moze to
      autosugestia ze dzis spotkanie i prezentacja ssania.Przykładam małego i okazuje
      sie ze pieknie chwyta brodawkę i jest wszystko ok,martwiło mnie czasem jego
      pręzenie przy cycu,okazło sie ze to przez to ze pokarm leci mocniej i mały sie
      tak wierci bo nie daje rady przełykac.

      Jedzac zrobił kupkę,byłam zdziwiona bo od wczoraj zrobił 3 a jak wiecie Maks
      robi 2 kupy na tydzien i moze dlatego czesciej bo je ten wartosciowy pokarm
      który jest wtedy kiedyja zmieniałam piers.

      Potem poszlismy maksa zwazyc,waga ur.3620,wypisowa 3425,waga dzis czyli 7 tydz
      4700!!!Pieknie!!!

      Cała rada poszłam z moimi chłopakami w odwiedziny do mojej kolezanki która 2
      listopada urodziła córę 4980,hehehe.Mama po cc wraca do sił,mała ma lekką
      goraczke wyszły by dzisiaj no ale mała musi byc zdrowa.Posmialysmy sie ze jak
      jej Karolina spadnie z wagi to nasze dzieci bedą wazyc tyle samo z tym ze
      róznica miedzy nimi to 6 tyg,hehehe

      No i jestem rada cała.

      • ingutka Re: Wrócilismy ze szpitala :-) 05.11.04, 22:39
        No to super, wiedziałam, że Max jest świetnym ssakiem smile)
        Gratuluje też kupki, jak widać, wszystko się pięknie układa!

        A ja do rekordów wrzuciłabym kupkę Hani przy każdym posiłku - czyli jakieś 7
        kupek dziennie, czy ktoś też tak ma albo jeszcze mnie przebije? smile)
        • apteros czy moja mala jest grubasem? 06.11.04, 11:35
          przeanalizowalam wlasnie wage mojej Ady w porownaniu z wynikami Maxa no i
          troche sie zastanawiam..

          Ada wczoraj skonczyla miesiac, przy okazji mojej wizyty u ginki (o ktorej za
          chwile) poszlam do pediatry ja zwazyc.. no i wyszlo 4560 w ubranku. a ze
          szpitala wyszlysmy z 3530.. wiec jakby nie bylo jakies kilo przybrala w ciagu
          miesiaca.. a ty Kornelciu piszesz ze Max przybral 1300 w ciagu prawie dwoch
          miesiecy.. kurcze.. chyba choduje grubaskesmile

          na dodatek mala ostatnio wysysa mnie do granic mozliwosci.. z prawej mniejszej
          piersi to wydudla w pol godziny chyba wszystko co tam jest, ale nie zaprzestaje
          dzialalnosci i dzis nie wytrzymalam w ktorejs chwili i zabralam jej brodawke bo
          myslalam ze zwariuje z bolu. tzn. takie dziwne mrowienie i dretwienie wtedy
          jest, ale potem jeszcze dlugo sie utrzymywalo i musialam uciec sie do kapusty.
          no i jak przystawilam ja do drugiej piersi to jeszcze dluzsza chwile sobie
          jadla zanim zapadla w letarg.. to ja juz nie wiem. jesli dalej tak bedzie to
          przeciez nie nadaze wyprodukowac nowej porcji a ona juz sie obudzi i zazada
          jesc... juz i tak prawie caly dzien siedze i karmie.
          • exilvia Re: czy moja mala jest grubasem? 06.11.04, 11:40
            e tam grubaskę... mój dzieciak, tak samo, jak którejś jeszcze z nas, przybrał w ciągu 3 tygodni 1,3kg. i wcale nie jest gruby. niemowlaka nie da się utuczyć samym tylko mlekiem! ma jeść tyle, ile chce. trochę mnie ten temat denerwuje, bo moja ciocia ostatnio popatrzyła na Kosmę i stwierdziła, że może by go tak trochę odchudzić, dawac mu mniej ssać. no wolne żarty...
            • apteros Re: czy moja mala jest grubasem? 06.11.04, 11:55
              no coz.. wczoraj moja kolezanka ktora mi wozila dziecko dookola przychodni
              podczas wizyty mojej wybaluszyla oczy jak uslyszala ze karmie na zadanie i
              nieraz godzinami. mowila ze jak byla mala to ja karmili gora 6 razy w ciagu
              dnia, zeby sie nie przejadala.

              kurde a jak tu zrobic zeby dzieciak mniej jadl? przeciez sie bedzie moj
              glodomorek darlsmile
        • kolmi Re: Wrócilismy ze szpitala :-) 06.11.04, 22:22
          hehe, MAteusz tez co posiłek to kupka smile) Jakies 7-8 dziennie... NAjlepiej sie
          załatwie własnie przy cycku, mam wrażenie że to mleczko które łyka popycha to w
          brzuszku i wtedy leci dołem smile więc pieluchy zuywamy w zawrotnym tempie hihi
          • ingutka Re: Wrócilismy ze szpitala :-) 06.11.04, 22:45
            U nas jest dokładnie tak samo! Mleko popycha porcje w jelitach, Hanusia na
            chwilę przestaje jeść, robi skupioną minę, poczym słychać wiadomwe jednoznaczne
            dźwięki oznajmiające nadejście kupki. A Dyzio śmieje się, że Mała robi sobie
            miejsce w brzuchu big_grin Czasem to dwie pieluchy ida na jedno karmienie, bo ledwo
            ją przewiniemy jak idzie ciąg dalszy wink
            • izabelai Re: Wrócilismy ze szpitala :-) 07.11.04, 03:05
              Majka tez wali kupki kilka razy dziennie, przede wszystkim podczas karmienia.
              Juz wyczulam, ze jak zacznie robic to musza byc dwa potezne wyproznienia zanim
              zabiore sie do zmiany pieluchy.
              • izabelai Znowu chore 07.11.04, 03:06
                Moje dzieciaki znowu chore. Chyba Geniu cos przywlokl z przedszkola i Majka
                znowu ma katar i troche kaszel, a rano wymiotowala (teraz juz wiem, ze przed
                jedzeniem trzeba wyczyscic nosek). Tragedia.
                • paulajal Re: Znowu chore 07.11.04, 09:36
                  To może lepiej by Geniu jeszcze przez najbliższe miesiące byłw domu z Tobą i
                  Mają, bo z przedszkola będzie ciągle jakieś nowe atrakcje Wam przynosił.

                  Paula

                  Ps. I życzę zdrówka.
      • exilvia Re: Wrócilismy ze szpitala :-) 06.11.04, 09:43
        no to pięknie, Dosia! smile))
        widzę, że dzieciaki na forum 4,7kg ważą - jakaś moda czy co wink
        ciekawe, ile mój. w poniedziałek go zważymy.idziemy na szczepienie i po tych rewelacjach z forum też zdecydujemy się na płatną szczepionkę. żeby się mały nie męczył.
    • exilvia Dosia - nosidełko 06.11.04, 09:51
      Kosma też najlepiej się uspokaja noszony na pion. Jacek to stosuje, ja unikam. jak byłam w poradni ortopedycznej to mi to bardzo odradzano. nie można przeciążać kręgosłupika dziecka. także, raczej staraj się ograniczać noszenie Maksia na pion. ja mojego kołyszę, robię mu karuzelę i też się uspokaja.
      a nosidełko to ja mam takie podobno b. dobre - baby bjorn i ono jest od początku życia do użycia wink jest małe i nie wiem, czy Kosma w nie wejdzie za 2 miesiące. ale nie zamierzam ryzykować. za to chcę wypróbować chustę do noszenia niemowlaka. sama sobie zrobię z arafatki wink
    • exilvia miejscowy zastój 06.11.04, 09:56
      ale się strachu najadłam! myślałam, że mam zapalenie piersi. w czwartek cały dzień byłam na zajęciach, miałam tylko jedną przerwę, w której Kosma b. mało zjadł.głupia, nie odciągałam przez ten cały czas ani kropli z piersi.jak przyszłam do domu, Kosma najedzony Bebiko Omneo, nie za bardzo chciał ssać. a mnie się zrobiło strasznie zimno. siedziałam w domu w polarze i czapce (tak!).w nocy obudziły mnie dreszcze i niemożność przewrócenia się na którykolwiek z boków. tak spuchły mi piersi.oczywiście miałam gorączekę i niezłego stracha. ściągnełam trochę pokarmu, nakarmiłam małego ssaka, który nadal za bardzo nie chciał ssać i poszłam się trząść do łóżka. rano temp 38st.C.i już nie było mi ziemno, tylko na odwrót - okropnie gorąco.zadzwoniliśmy do położnej środowiskowej, która poleciła odciągać i przystawiać małego.przyszła potem, rozmasowała,popsikała mlekiem i... wszystko już jest w porządku. ale co się najadłam strachu, to moje.
    • malizna74 Zobaczcie moje dzieci! 06.11.04, 10:38
      Wreszcie moj zapracowany maz zeskanował zdjecia. A ja czym predzej wam pokazuje.
      Moje pociechy
      • kornelcia75 Re: Zobaczcie moje dzieci! 06.11.04, 12:27
        Dorotko piekne masz dzieci,Pawełek jakie ma ładniutkie usteczka,sliczny.A
        Magdusia jakie ma loczki.
        gratulacje!!!
        mysle ze juz w poniedz. zobaczysz Maksa
      • kornelcia75 mam Fride 06.11.04, 12:28
        Marek własnie zakupił w akpolu,mały spi jak wstanie to wypróbuje i dam Wam znac
      • anna335 Re: Zobaczcie moje dzieci! 06.11.04, 15:16
        jakie cudne dzieciaczkismile ile ma Magda? moja jest 7latkasmile
        • apteros to jak jest z tymi nosidelkami? 06.11.04, 17:41
          skad ja mam wiedziec ze nosidelko jest dobre dl malucha? ma byc usztywnione czy
          wlasnie miekkie? ja bym chciala zeby dziecko moglo byc nosozne i twarza do mnie
          i pleckami do mnie. wiec chyba takie miekkie? ale czy to nie gorzej dla
          kregoslupa.. buu zupelnie nie wiem co ot ym myslec. ale mam wrazenie ze bedzie
          mi potrzebne tak zebym nie byla ciagle uwiazana do meza kiedy chce gdzies
          wyjechac..

          glownie chodzi mi o wyprawy na wydzial w godzinach roznych i nieograniczonych
          meza zmianami.. a takze po prostu o kupienie prezentow gwiazdkowych
          niekoniecznie w jego towarzystwietongue_out
      • izabelai Re: Zobaczcie moje dzieci! 07.11.04, 02:54
        Sliczne !!!!
    • kornelcia75 dziewczyny frida działa!!!! 06.11.04, 17:06
      Jestem naprawdę w szoku,wyjełam to cos,jakies niepozorne...
      przykladam małemu zasysam hehehe a tam gluty wychodza jak....no jak niewiem co.
      SWietne!mniej sie ciesze tym ze glutki lekko zółte no i niewiadomo czy
      zaszczepia Maksa.No i zeby katar nie przeszedł na gardełko albo uszko,ojejej.
      No ale fride polecam
      • paulajal U mnie źle. 06.11.04, 17:40
        Ostatnio boli mnie brzuch, no i znów mam okres (o ile to okres był), więc byłam
        u gin, skierowała mnie na usg i okazało się, że mam w macicy resztki łożyska
        (moim zdaniem wina to lekarza, że coś tam zostawił) i ultrasonografistka
        powiedziała, że muszę iść do szpitala na łyżeczkowanie macicy. Nas to chyba
        jakiś pech prześladuje czy co.
        Jak mam iść do szpitala, nie zostawię przecież Sebastiana.

        Nie wiem jak to zorganiozować, może gdzieś prywatnie da się. Nie byłam jeszcze
        u mojej gin z wynikiem usg, bo najbliższy termin ma na 22 grudnia, więc muszę
        się wcisnąć między pacjentami chyba.

        Co tu począć?

        Paula
        • apteros Re: U mnie źle. 06.11.04, 17:44
          zadzwon do swojej gin i z nia pogadaj. moim zdaniem ten zabieg to ci zrobia w
          ciagu jednego dnia po prostu. bo to nie wymaga jakichs strasznych przygotowan.
          po prosut usypiaja cie na chwile, lyzeczkuja i budza.

          tylko jakim cudem ci nie doczyscili skoro mialas ciecie??

          zaczynam sie zastanawiac czy ja nie musze sie bacsad
        • anna335 Re: U mnie źle. 06.11.04, 18:06
          oj, rzeczywiscie niedobrze. zdecydowanie to wina lekarza, jak tak mozna w
          ogole?? sad Paula Ty to masz przejsciasad mam nadzieje, ze szybko z tego
          wyjdziecie i juz bedzie tylko lepiej... bardzo goraco pozdrawiamy i trzymamy za
          Was kciuki
          Radka z Piotrusiem
          • kubowa do pauli 06.11.04, 21:21
            w sumie nie wiem, czy moj sms do ciebie doszedl, ale jakbys chciala jednak
            prywatnie zrobic ten zabieg, to moge dac ci namiary na gabinet mojego dr, bo on
            ma swoich anastezjologow i robi w gabinecie rozne zabiegi. daj znac. trzymam za
            ciebie kciuki, strasznie mi przykro...sad
            • paulajal Re: do pauli 06.11.04, 21:30
              Doszedł sms kubowa, dzięki! Jak najbardziej chcę namiary, bo sami też
              myśleliśmy o prywatnym załatwieniu sprawy i nawet chciałam Cie o namiary do
              twojego gin poprosić. Także ślij na priv i jakiś cennik typu ile wizyta też
              proszę.

              Paula

              Ps. Weronika, moze też zrób usg, bo z tymi lekarzami to nigdy nie wiadomo, mi
              cięcie robił wielkiej sławy pan profesor (dołączył do lekarza dyżurnego wezwany
              do mego trudnego przypadku), i co z tego?!
          • kornelcia75 Re: U mnie źle. 06.11.04, 21:24
            Mi tez przykro Paula.Jestem z Tobą.Buziaki
          • kornelcia75 piąstki-pytanie 06.11.04, 21:27
            Czy wasze dzieciaczki tez zaciskaja czasem mocno piąstki?Bo jak mały płacze to
            rozumiem,ale raz w wannie tak sciskał ze miał sine rączki,buuuuu.
            I czesto jak sie cyca to zaciska.
            Napiszcie jak u Was?
            • paulajal Re: piąstki-pytanie 06.11.04, 21:35
              Oj tak, zwłaszcza przy jedzeniu i przy kolce, ma siłę moj chłopczyk, oj ma.'

              paula
            • ingutka Re: piąstki-pytanie 06.11.04, 21:42
              Mój Haniołek cuda wyprawia z rączkami i paluszkami - różnego rodzaju
              wachlarzyki, przebieranie palcami, ale wszyscy mówią, że to po mamie, bo ja
              tańczyłam flamenco smile) Ale w piąstki też zaciska, lubi spać z piastkami przy
              twarzy, a jak lezy u mnie to często chwyta się mocno bluzki, łańcuszka, jakby
              się trzymała. W kąpieli też łapie myjkę i trzyma, że az ciezko wyciągnąć. O ile
              wiec Maksio nie ma na okrągło zbielałych kostek to nie ma się co martwić!
            • izabelai Re: piąstki-pytanie 07.11.04, 02:57
              Majka czasami zaciska piastki jak placze. Raz sobie zacisnela na wlosach, i
              placz byl jeszcze wiekszy bo nie mogla sie wyplatac i jeszcze bardziej
              zaciskala.
          • paulajal Re: U mnie źle. 06.11.04, 21:34
            Ja już raz miałam łyżeczkowanie macicy, było to w narkozie wcześnie rano i
            wieczorem do domu. W Sylwestra zresztą.

            I tak sobie myślę, ze ta moja macica to już bedzie w kiepskim stanie po 2
            takich zabiegach, po pierwszym miałam nawet komplikacje. Niby juz więcej dzieci
            nie planuję, ale zawsze miło mieć organizm w formie, więc może lepiej prywatnie
            iść, jak myślicie?

            paula
            • ingutka Re: U mnie źle. 06.11.04, 21:38
              Paula, myślę że nie ma co na tym oszczędzać, najlepiej pójść do kogoś
              poleconego, sprawdzonego no a prywatniej to pewnie będzie szybciej i wygodniej.
              Ja niestety nie mogę Ci nikogo polecić, bo sama chodziłam do konowała, ale
              trzymam kciuki, zeby wszystko udało sie szybko i bezproblemowo.
        • izabelai Re: U mnie źle. 07.11.04, 02:59
          Jejku Paula wspolczuje. Chyba prawda jest ze nieszczescia chodza parami (tez
          mialam kiedys taka serie), ale na pewno niedlugo wszystkie problemy sie
          skoncza. Niestety to wina lekarza i jak widac "slawy" tez odwalaja fuszere sad(
          Trzymaj sie mocno. Pozdrawiam. Iza
      • juleg Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 06.11.04, 18:48


        • ingutka Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 06.11.04, 20:55
          Dziewczyny, a po czym poznajecie, że nosek zatkany? Bo Hania troche charczy
          przy karmieniu, ale poza tym nie widać, żeby nos był zatkany, a może ja źle
          patrzę? O rany, nie chciałabym jej zaniedbać, podpowiedcie coś.
          Poza tym zdarza się, że Hanusia czasem sobie kichnie, ale to chyba nie oznacza,
          że jest przeziębiona?
          • kornelcia75 do Ingutki 06.11.04, 21:13
            Ingutko to lepiej to sprawdz,ja miałam tak samo Maks charczał przy jedzeniu a w
            nosku nic niewidziałam,nawet Marek i mama mówili ze to zaden katar.Mi to nie
            dawało spokoju,wkropliłam sól fizjologiczna wiełam gruche a tam gilonki.
            I tą grucha sciagałam ale czułam cały czas ze to słabo ciągnie i jeszcze zalega.
            dzis z Fridą okazało sie ze zalega i jest zółtawe.A to juz niedobrze.Mam
            nadzieje ze dzięki fridzie pokonamy katar.
            lepiej Ingutko sprawdz,jak nic nie bedzie to sie uspokoisz czego zycze.
            Daj znac.
            • ingutka Re: do Ingutki 06.11.04, 21:19
              kornelcia, a dużo tej soli trzeba wkroplić? O rany, boje się, że Mała sie udusi
              jak to jej wkroplę do nosa sad( Trzeba to zrobić na leżąco? Sorki za pytania,
              ale ja jestem panikara jeśli chodzi o Haniołka mojego, boję się jej zrobić
              krzywdę takie to malutkie i kruchutkie...
              • kornelcia75 Re: do Ingutki 06.11.04, 21:23
                Ingutko na lezaco do kazdej dziurki po kropelce.
                Nic sie nie martw taka kropelka nigdy mały sie nie zakrztusił,ja baedziej sie
                boje cebion rozcieńczam troche z woda na łyzeczce i raz musiało poleciec nie w
                ta dziurkę i sie zakrztusił tez panikowałam.Czasem zakrztui sie jak łapczliwie
                ssie piers,bardzo sie tego boje i nie lubię.Ale kropelka do noska spoko.Nic sie
                nie dzieje.
                • ingutka Re: do Ingutki 06.11.04, 21:26
                  Kornelcia, dzięki wielkie za szybką odpowiedź! Chyba nakręciłyście mnie też na
                  tę Fridę, bo gruszkę to mam strasznie starą, dostałam w "spadku" po prawie
                  czteroletniej siostrzenicy - wygląda topornie i jakoś nie mogę sie przekonać,
                  żeby wstadzić ja Haniołkowi do nosa.

                  pozdrawiam!!
          • apteros Ada nie spi:( 06.11.04, 22:07
            ona nie spi juz od dwunastej!! tzn przysypia na chwile przy karmieniu, ale jak
            tylko wyjme cycusia to sie zaraz budzi. usypia przy tancu, ale odlozon zaraz
            sie budzi. placze i ju znie wiem czy to bol brzucha czy tylko nudzi jej sie i
            nie chce byc sama. a ja chcialam od niej troche odpoczac i posiedziec z mezem
            przy filmie jakims...
            • ingutka Re: Ada nie spi:( 06.11.04, 22:22
              Weronika, ja wiem, że skrzyczałyby mnie wszyscy doradcy laktacyjni, ale może
              spróbujesz raz dokarmić Mała swoim odciągnietym pokarmem? Tak, żeby raz dobrze
              sie najadła i przysnęła? Patent mojej mamy na zasypianie - w dniu kiedy nie
              mogłam pójśc na spacer mama zaproponowała balkonowanie - wystawiłam ciepło
              ubraną małą na balkon w wózku - Haniołek spał na świeżym potrzebu a ja miałam
              chwilę dla siebie, co chwila zerkałam czy jej nic nie jest, ale zadowolona
              spała snem kamiennym. Może to tez jest jakiś pomysł?
              Życzę dużo sił!
            • kornelcia75 Re: Ada nie spi:( 06.11.04, 22:27
              Weronika ja tak mam od dwóch dni,praktycznie cały dzien Maks drzemie.karmie
              zasypia kładę to sie budzi.ja mysle ze moze mam ten kryzys laktacyjny co
              przypada na 3 i 6 tydz zycia.Dziecko potrzebuje wiecej amu a cycki sie
              przestawiają.Moze ma gorszy dzien?
            • izabelai Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 03:03
              Majka tez tak miala kiedys i nie wytrzymalam i podalam jej butelke z mieszanka.
              Majka sie najadla do syta, wyspala, moje piersi sie napelnily i problem z
              glowy. Mimo wszystko twoje dobre samopoczucie jest bardzo wazne, bo dziecko to
              wyczuwa tak wiec musisz odpoczac i sie zrelaksowac. Podanie raz butli to nie
              koniec swiata. Mam nadzieje, ze dzisiejszy dzien bedzie super smile))
              • paulajal Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 06:49
                Weronika, ja też Ci proponuję balkonowanie. My wczoraj zamiast spaceru
                wystawiliśmy Sebastiana na godzinkę na balkon i mieliśmy całą godzinę tylko dla
                siebie.

                Paula
                • paulajal Jedzonko po 6 mies. 07.11.04, 09:27
                  Jako że już odliczm dni, gdy będę mogła odstawić ten cholerny laktator, to mam
                  pytanko: karmienie piersią do 6 mies (ja już po 4 chcę wprowadzać zupki
                  warzywne w mini ilościach, te dozwolone po 4 mies oczywiście) a potem co?
                  Na każdy posilek dziecko dostaje inny słoiczek czy jak? I nie będzie mu źle od
                  braku mleka skoro do tego czasu tylko nim było żywione? No bo całkiem nie wiem.

                  Paula
                  • kornelcia75 Re: Jedzonko po 6 mies. 07.11.04, 10:04
                    Ja tu Paula mam taka sciage 4mc-tarte jabłko,soki owocowe(jabłko ,marchew)od 5-
                    10 ml,w 5mczupy jarzynowe,soki owocowe,ziemniak pietruszka,w 6mc mozna miesko
                    (indyk,królik)
                  • agalaw7 Re: Jedzonko po 6 mies. 08.11.04, 10:07
                    my też mamy plan, żeby od 4 miesiaca nowości wprowadzać, typu kaszka, jabłuszka
                    i stopniowo malucha odzwyczajać od piersi, tak żeby do 7 miesiaca go zupełnie
                    odzwyczaić. podziwiam kobiety, które karmia piersią po kilkanaście miesięcy,
                    ale ja jestem za cienka na takie rzeczy. kocham mojego synusia bardzo, ale
                    wiecznie bolące cycochy i to że nigdzie ruszyć się nie można bo karmi się
                    piersią to niestety argumenty za tym, żeby mały powoli żegnał się z cycochami.
                    a słoiczki z tego co mi wiadomo są jednorazowego uzytku,choć do końca nie
                    jestem przekonana.
                • paulajal Do Maksa. 07.11.04, 09:34
                  Czy mógłby Maks nauczyć Sebastiana choć ciut dłużej w nocy spać?

                  Bo Sebastian nawet jak zje 150ml mojego mleka, to za równo 3 godz się budzi
                  jesć, a od 6-tej już w ogole cięzko sprawić, zeby zasnął nawet z nami w łóżku
                  (gdzie jest juz gościem mały pieszczoch co noc).

                  paula
                  • kornelcia75 Re: Do Maksa. 07.11.04, 10:01
                    Spoko Seba przyjade i pokaze Ci jak super jest pospac troszku dłuzej,ale wiesz
                    co Ty powiedz jak Ty to robisz ze tyle kup Ci schodzi dziennie.Wiesz ja tam
                    baki to puszczam ale zeby kilka kup to nie.A wiesz postarałbym sie bo kupa to
                    jakas odrazu radosc u mamy.
                    Trzymaj się,Maks
                  • ingutka Re: Do Maksa. 07.11.04, 11:51
                    Haniołek budzi się w nocy dokładnie co 4 godziny, czasem trochę krócej, ale
                    niestety czasem ma problemy z zasypianiem - np.dzisiaj obudziła mnie o 5
                    (poszła spać o 1), no ale zasnęła ostatecznie przed 7. Najpierw pięknie zjadła
                    swoją porcję, ale potem było marudzenie, ze może coś zje. Kładę ją do łóżeczka
                    a ona płacze okropnie a po chwili zasypia, za 5min znowu pobudka na płacz i tak
                    w kółko - chwilową ulge sprawia kołysanie (śpi w kołysce).
                    Nie ma wiec idealnych dzieci, ale życzę, żeby Sebastianek docenił dłuższe
                    drzemki smile)

                    A tak w ogóle to nie wiem jak Wy to czujecie, ale ja jak się kładę spać czuję
                    ulgę, że już leżę a potem jest pstryk -4nad ranem, dziecko płacze. W ogóle nie
                    wiem kiedy przelatują te godziny i mam wrażenie, że ktoś przestawił wskazówki,
                    a ja nie zdążyłam się przespać. Ale nie narzekam - przerwy 4 godzinne sa lepsze
                    od tych 2,3 godzinnych. Jakoś się przyzwyczaiłam.
            • exilvia Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 11:50
              Weroniko! ja też tak mam z moim małym czasami. jak chcę go po jedzonku odłożyć spać (przysypia już przy piersi) to zaczyna marudzić. zasypia tylko w ramionach, albo... kładę się przy nim i karmię na leżąco - on zasypia, ja wyjmuję mu cyca z buzi i zostawiam śpiącego na naszym łóżku.
              • apteros Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 22:16
                ehhh... przed pierwsza w koncu zasnela.. po dunastu godzinach!!!! i spala do
                wpoldo dziewiatej wiec chyba wyrownalysmy rekord maxa. potem godzina karmienia
                i usnela mi w foteliku, do ktorego polozylam ja zeby zjesc sniadanie. potem bez
                karmienia pojechalismy do moich rodzicow gdzie bylismy po drugiej -
                poprzewinieciu i podkarmieniu spala slodko az do siodmej kiedy to wrocilismy.
                no i teraz oczywiscie rozpedza sie juz do nie spania.. tzn zbiera jej sie na
                rozrywki typu noszenie, bujanie, spiewanie i to wszystko..

                ttylko ze my jestesmy wykonczeni po wczorajszym i niestety mamy mocne plany na
                jutrzejszy poranek.. wiec.. zapakowujemy sie wszyscy do lozka.. oby zasnela..

                balkonowanie u nas nie dziala. a dokarmianie? ona je az za duzo.. poogladalam
                antulka.. moja ada ma raczki i nozki jak baleroniki w porownaniu z nimsad
                myslalam ze to normalna u dzieci okraglosc ale teraz dochodze do wniosku ze mam
                po prostu na maxa wypasiona coreczkesmile
              • apteros Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 22:18
                aha no i ja przez wiekszosc czasu karmie na lezaco.. tylko ze mala jak zasnie
                to wciaz trzyma cyca w buzi i ssie sobie spiac. jak jej wyjac.. to sie zbudzi
                za kilka minut bo pusta buzia jeszcze ssie i odkrywa ze juz nie ma sutka. a jak
                wypluje sama i sobie od niej pojde.. to albo zbudzi ja kichniecie, albo
                czkawka, albo baczek.. cokolwiek to moze byc..

                i karmienie zaczyna sie od nowa.
            • mona75 Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 18:52
              z moim misiem jest to samo - caly dzien przy cycu, possie z 5 min. i zasypia a jak sie odlozy to sie
              budzi i placze. mozna ewentualnie go nosic na rekach. Probowalam jak mowi Inga odciagnac mleko i go
              dokarmic i co? odciagnelam niecale 30 ml z dwoch piersi!! jestem zalamana. jak to mozliwe, ze on sie
              najada (musi, bo przybiera na wadze), kiedy ja mam malo pokarmu. no i nie placze. czy jest mozliwe,
              ze dziecko jest glodne ale nie placze, bo usypia przy cycu?
              • ingutka Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 18:58
                Pani Kasia z poradni laktacyjnej (mam dziwne wrażenie, że chodziłyśmy do tej
                samej pani doktor na żelaznej???) powiedziała, że jak spada poziom cukru (a
                wiec ileś tam pokarmu zostało przetrawione) u dziecka o normalnej wadze to
                automatycznie dziecko wybudza się i powinno sie domagać. Tylko bardzo malutkie
                noworodki albo takie z żółtaczką nie dopominają się - spadek cukru powoduje u
                nich jeszcze głębszy sen -te dzieciaczki nie mają sił się wybudzić.
                Jesli więc byłby głodny toby sie domagał, a może jest cycmaniakiem i lubi być
                blisko Ciebie?
                • mona75 Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 19:10
                  my zesmy byli u pani Kingi. tylko 2 razy, bo potem stwierdzila, ze u nas nie ma problemu, dziecko
                  dziwnie co prawda ssie ale waga wskazuje, ze rosnie wiec jest ok. w zeszla srode bylam na wizycie u
                  pediatry i moj Leos wazyl w 3 tygodniu zycia 4070 g (wypisany byl ze szpitala z waga 3170 g) mimo
                  namacalnych dowodow caly czas sie stresuje, tym bardziej, ze jak chce odciagnac np. na karmienie
                  nocne to mi malo pokarmu leci sad

                  w srode w multibabykino bedzie wyswietlany film "popatrz na mnie". ja sie wybieram, kto jeszcze?
                  • kolmi Re: Ada nie spi:( 07.11.04, 22:32
                    Mona, nie przejmuj sie bo czasem laktator nie wyciąga tego mleka a jednak jak
                    dziecko ssie to leci. Mi tak czasem sie robi jak chcę ściągnąc troche to nic
                    nie ma prawie, a po chwili jak MAtiego przystawie i ssie a wypadnie mu pierś to
                    prawie tryska...
                    Mój synek tez dziwnie śpi, najpierw przesypia 4 godziny a potem sie budzi co 2
                    do jedzenia. Ale podam mu pierś i spi dalej na szczęscie. Mi sie tylko cycki
                    rozregulowały przez ten zastój bo już druga noc musiałam ściągąc mleko z
                    piersi sad Ale przynajmniej nie boli smile)
                  • ingutka Mona- multikino-ja 08.11.04, 10:06
                    Mona, jak się uda to może i ja się wybiorę?
        • ingutka Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 06.11.04, 21:21
          Juleg, a ile ona kosztuje? I w którym miejscu? I czy przed Fridą też trzeba
          stosować sól fizjologiczną?
          • paulajal Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 06.11.04, 21:26
            Też kupilam ( w aptece superpharm w Galeri Mokotów za 26,5zł), opiszę wrażenia
            jak użyję.

            Paula
            • kolmi do Kornelci 06.11.04, 21:57
              Witam! Kornelciu a jak przystawiasz spod pachy? bo mi własnie pod pachą mniej
              więcej się zrobił ten zastój. Dziś mam całe to miejsce czerwone mimo że dalej
              nie wyczuwam guzków. Wczoraj właśnie masowałam pod prysznicem i przystawiałam
              MAtiego a potem kapustę i torche pomogło - już tak nie boli. Może sie
              rozejdzie...
              • kornelcia75 do kolmi 06.11.04, 22:03
                To ja napisze jak ja to robie.Musze Ci powiedziec ze jakos sceptycznie
                podchodziłam do tej pozycji.Z pod pachy myle...co to za pozycja!hahaha
                ja sobie siadam i wygodnie sie opieram,obok siebie kłade dwie poduchy kłade na
                nich Maksa tak ze twarz mam na wprost i nózki tak wiesz za plecami.Wazne jest
                bys miała tak wysoko poduchy zeby sie nie schylac i wkładasz cycusia,siedzisz
                jak królowa synio lezy jak król i sobie ładnie je.Tak ja robię,Spróbuj i napisz
                jak było.
                p.mnie tez Kasiu boli kregosłup od noszenia.2 lata temu miałam dyskopatię i
                leczyłam mój krgosłup do tego moja siedzaca praca no i mam.
                W poniedziałek ide do gina,hihi
                • kolmi Re: do kolmi 06.11.04, 22:25
                  dzieki!! jutro to wyprubóję, może rzeczywiście będzie lepiej. Ja zaczęłem sie
                  juz nawet zastanawiać czy ten zastój to może od stanika? W bokach ma fiszbiny i
                  może jak leże na boku to gdzies uciska, a ja spie w nim - bo wygodniej...
                  No, ciekawe co u lekarza, ja ide we wtorek, może juz bedzie koniec
                  abstynencji? tongue_out
                  • kornelcia75 Re: do kolmi 06.11.04, 22:32
                    tak moze byc od stanika,ja dzis rano małego przytuliłam do siebie i spałam tak
                    dziwnie uciskajac piers na boku z ręka podparta i nie ruszalam sie zeby mały
                    sie nie obudził.I co?i miałam po przebudzeniu mały zatój ale rozmasowałam
                    przystawiłam małego i przeszło az sie dziwiłam ze tak szybko.

                    koniec abstynencji powiadasz?przez te opowiesci o bolacym pierwszym razie juz
                    sie boję,hihi
                    co to sie narobiło zeby sexu sie bac,smile))))))
          • juleg Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 07.11.04, 11:13


            • ingutka Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 07.11.04, 11:43
              dzięki, gapa ze mnie, nie zauważyłam wypowiedzi Pauli!
              • paulajal Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 07.11.04, 12:13
                U nas nie działa!!!
                Słyszę, że Sebastian charczy tam głęboko, więc myślałam, że ma nosek zatkany,
                ale żaden glutek nie wyłazisad

                Paula
                • juleg Re: dziewczyny frida działa!!!! U nas też:D 07.11.04, 13:12


                • fajka7 do paula- frida/sol/klepanie 09.11.04, 21:31
                  jesli katar jest az tak gleboko oklep troche Sebastianka po pleckach, zeby sie
                  pododrywały te gluty, wkropl soli fizj. zeby troszke je rozpuscila jeszcze, i
                  wtedy powinnas dac rade odciagnac wiekszosc, jesli to jest tylko katar
                  oczywiscie
                  pzdr F
    • exilvia zastój 07.11.04, 11:55
      dziewczyny, a przy zastoju nie macie gorączki? z tego co czytam, to traktujecie to tak normalnie, masaż , wszystko wraca do normy. ja prawie histerii dostałam! jeszcze moja mądra mama powiedziała, że mogą mi pierś uciąć, jak nic z tym nie zrobię.no comments.
      • paulajal Re: zastój 07.11.04, 12:10
        Gorączka to już chyba znak, że mega zastój. Ja temp nie mam, tylko cyc twardy
        jak skała i jego wymasowanie boli jak diabli, najpierw zresztą mimo że pierś
        pełna, to nic nie leci przy zastoju.

        Paula
      • kornelcia75 Re: zastój 07.11.04, 13:34
        Bo to jest tak przy zastoju moze byc ale nie musi stan podgoraczkowy.Ja niemam.
        Natomiast nie wyleczony zastój prowadzi do zapalenia piersi,wtedy jest wysoka
        gorączka i trzeba podac antybiotyk.
    • ingutka Butelkowa mama 07.11.04, 12:26
      Muszę podzielić się z Wami ulga jaką poczułam: od wczoraj jestem butelkową mamą
      i jest mi z tym bardzo dobrze. Brzmi to pewnie dziwnie, bo jak to mówi nasza
      doktor, butelki to praca na pół etatu, ale po moich przejściach jest to dla
      mnie duża ulga. Dziecko się budzi, podaję jej podgrzane moje mleczko, zjada je
      spokojnie leżąc w moich ramionach. Po wszystkim, jak już Mała jest spokojna, ja
      odciągam pokarm. A w wolnej chwili zajmuję sie butelkami. Co za różnica!
      Wcześniej przez pół godziny trzymałam dziecko przy piersi, dziecko które
      szamocze się, płacze, pluje, wierzga albo zasypia. Potem odciąganie, dziecko
      budzi się i płacze, że chce już jeść no i dopiero karmienie strzykawką i
      sondą sad(

      Poza tym wczoraj zostawiłam Haniołka z Dyziem i z butelką w lodówce i poszłam
      na zakupy. I chociaż ciągle myślałam o Małej i leciałam do domu jak najszybciej
      to udało mi się wyrwać z domu o po prostu zrobic zakupy. A dzisiaj albo w
      najblizszych dniach planujemy z Dyzoem wypad do kina - zostawimy Małą z moją
      Mamą i butelką. Ale rozpusta smile)
      • juleg Re: Butelkowa mama 07.11.04, 13:19


        • ingutka Re: Butelkowa mama 07.11.04, 14:20
          Haniołek teoretycznie dobrze ssie i nawet (a właściwie tylko )przy doradcy
          pięknie ssała pierś - co z tego, skoro w domu nie chce ssać. A nawet jak ssie
          aktywnie przez 20-30min to za chwilę trzeba ją dokarmiać i zjada koło 80-110ml,
          jakby nic wczesniej nie jadła. Nasze karmienia trwały z reguły koło 1,5-2h,
          Mała często płakała i kojarzyły mi się one z koszmarem, nerwami. Teraz jest
          spokój, Haniołek właśnie w 10min wciągnął 100ml z butli! Jestem wreszcie
          odprężona i chociaz doradca mowi, że jest szansa, żeby ssała pierś to ja już
          nie chcę. Tak jest mi dobrze, w końcu dzisiaj Haniołek skończyła cztery
          tygodnie, 4 tygodnie treningów i stresów. A najważniejsze, żebyśmy obie dobrze
          sie z tym czuły. Doradca zrestą oddała decyzję w nasze ręce i ja ją podjęłam.
          I jest pięknie!
      • kornelcia75 Re: Butelkowa mama 07.11.04, 13:37
        I tak ma byc,mama musi byc szczesliwa i radosna a nie zestresowana tym ze
        dziecko nie ssie,walki z sondami itp.
        Przeciez dajesz jej swój pokarm a to bardzo wazne,oczywiscie jeli bedziesz
        musiła dokarmiac tez nic złego sie nie stanie.Wiele dzieci pije z butli i co?
        Ciesze sie ze Ci ulzyło!Tak ma byc!
        Pozdrawiamy
        • juleg Re: Butelkowa mama 07.11.04, 19:08


      • kornelcia75 Haniołek 07.11.04, 13:37
        Ale fajowo wymysliłas,bomba!
        • ingutka Re: Haniołek 07.11.04, 14:21
          A dziękuję bardzo, nam tez się bardzo podoba smile) No i pasuje do niej,
          charakterna z niej babeczka, a jak śpi to naprawde wygląda na małego, słodkiego
          aniołka!
          big_grin
          • juleg Re: Haniołek 07.11.04, 18:37


            • juleg Kilka nowych zdjęć Antulka 07.11.04, 19:16


              • anna335 Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 07.11.04, 19:51
                ale piekne fotkismile
                mozna patrzec i patrzecsmile
                pozdrawiamy smile
                rr
              • redmiss Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 07.11.04, 21:32
                Są super!
                Zazdroszcze ci figury. Mnie jeszcze trochę zostało do zrzucenia sad

                Aga i Michaś

                • milenaj9 Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 09.11.04, 19:28
                  śliczne zdjęciasmile
              • agalaw7 Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 08.11.04, 09:58
                uroczy ten wasz Antośsmile burza włosów, madre spojrzenie, przystojniak wam rośnie.
              • ingutka Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 08.11.04, 10:08
                Strasznie fajny z niego chłopak! Oglądaliśmy razem z Dyziem i zachwycaliśmy
                się. Szczególnie podoba mi się zdjęcie na którym widać jego bujne, złote włosy
                i fajną minkę. Poza tym wydaje mi się, że oczu ma po Tacie a nos i usta po
                mamie.
                A niektóre minki i gesty ma zupełnie jak Haniołek!
                • juleg Re: Kilka nowych zdjęć Antulka 08.11.04, 11:02


        • redmiss do Pauli 07.11.04, 19:18
          Sprawdz poczte. Posłałam ci kilka naszych zdjęć.
          Pozdrawiam.

          p.s. chętnie wyślę jeszcze komuś, tylko adresów nie mam!
          • anna335 Re: do Pauli 07.11.04, 19:54
            ja tez chcesmile
            anna335@gazeta.pl smile
            Radka
            • kornelcia75 Re: do Pauli 07.11.04, 20:45
              ja tez chce zdjecia kornelcia75@wp.pl
          • anna335 Piotrus:) 07.11.04, 19:59
            udalo mi sie!!!!
            sama zamiescilam, jestem genialnasmile

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17395762
            Radka
            • juleg Re: Piotrus:) 07.11.04, 20:11


              • kornelcia75 Re: Piotrus:) 07.11.04, 20:45
                sliczny chłopak,juz we wtorek pokaze Wam maksa
                • kornelcia75 Michaś 08.11.04, 00:06
                  Sliczny chłopaczek,jaki zafascynowany karuzelą.U Maksa fascynacja trwa krótko.
                  gratulacje!
                  pozdrawiamy ja i Maks
            • redmiss Re: Piotrus:) 07.11.04, 21:34
              Piotruś śliczniutki.
              Też mam zdjęcia w łóżeczku z karuzelą, właśnie ci je wysłałam.
              Pozdrawiam.
              Aga i Michaś
              • apteros Re: Piotrus:) 07.11.04, 22:10
                ja tez cchce zdejcia od redmiss!!!

                piotrus to super przystojniaktongue_out
                • ciezarna37 Chce zdjęcia!!! 08.11.04, 08:07
                  • ciezarna37 Re: Chce zdjęcia!!! 08.11.04, 08:13
                    Przepraszam zaszybko wyslalam - poprosze wszystkie dziewczyny o zdjecia na
                    adres ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                    Bardzo chetnie zobacze wasze pociechy!
              • agalaw7 Re: Piotrus:) 08.11.04, 10:10
                następny mały przystojniaksmile
            • anna335 Re: Piotrus:) karuzelka +redmiss 07.11.04, 22:18
              Piotrus do karuzelki gadasmile smieje sie i w ogole wpatruje sie godzinami w te
              miśkismile

              redmiss, ale Ty jestes laskasmile wydaje mi sie, ze wrocilas do figury?
              i ten dumny Tatussmile
              superowe fotkismile

              fajnie tak poogladac nasze dzieci no nie?
              r
              • apteros Re: Piotrus:) karuzelka +redmiss 07.11.04, 22:19
                ja tez chce zdejcia od redmisssad

                jak sie wraca do figury sprzed ciazy??? ja bym bardzo chciala zanim zima
                udowodni ze nie mam spodni do noszenia przy aktualnym obwodzie udtongue_out
                • anna335 figura sprzed ciazy:) 07.11.04, 22:51
                  nie wiem do konca jak sie wraca, ale jestem na dobrej drodzesmile
                  malo jem, jakos brak mi apetytu, poza tym prawie nic nam nie wolno, duzo pijam
                  wody, kupilam hula hopa i krece nim troszke - to na biodra dobrze robi oraz
                  biegam na orbiterku w domu - to robi dobrze na udasmile
                  a w ogole samo zajmowanie sie dzieckiem i karmienie piersia to jest duzy
                  wydatek kalorycznysmile
                  • kornelcia75 Re: figura sprzed ciazy:) 07.11.04, 23:57
                    ja musze sie jutro zwazyc u ginka,ogólnie nogi i reszta to jest ok,ale brzuch
                    jeszcze mam.Ale przed ciąza niestety tez był,hihi
                    A jesli chodzi o cwiczenia to ja jestem leń i nie ćwiczę.
                    • mona75 Re: figura sprzed ciazy:) 08.11.04, 10:25
                      ja w ciazy przytylam 22 kg! teraz spadlo mi 10 wiec mam jeszcze 12 kg nadwagi. mierzylam sobie
                      obwody i w biuscie i biodrach mam po 10 cm wiecej a w pasie 15 cm sad
                      uda nie wiem, ale spodnie sprzed ciazy ledwo wloze na na noge. oczywiscie sie nie dopne. kurtka
                      zimowa z tamtego roku sie prawie nie dopina sad a ja nie chce kupowac nowych ubran 2 numery
                      wiekszych bo mam nadzieje ze schudne. cwiczyc jeszcze nie moge bo jestem po cc. za 3 tyg. skonczy
                      mi sie okres pologu i ide do gina i sie zapytam czy moge juz na konie jechac. marze o tym.....
                      • redmiss Re: figura sprzed ciazy:) 08.11.04, 12:10
                        mona75: u mnie jest prawie tak samo z kilogramami. Zostało mi jakieś 10kg do
                        pozbycia się. Bioderka i uda też mam szersze (poznaje po spodniach). Też jestem
                        po cc i słyszałam, że ćwiczyć można dopiero po 3 miesiącach!!! Dobrze, że
                        kurtki mam szersze (zawsze takie lubiałam), to nie muszę kupować ubrań
                        zimowych. Gorzej ze sylwestrem, bo nie mam pomysłu na kreacje, a szykuje się
                        imprezka z przyjaciółmi.
                        Ale Dziewczyny, nie ma się co przejmować - tyle czasu przed nami, całe życie,
                        na zrzucanie kilogramów! wink hihihihi

                        Pozdrawiam.Aga i Michaś

                        p.s. dzięki za opinie na temat naszych zdjęć. Postaram się wysłać do Was
                        wszystkich.
                  • kornelcia75 odwiedziny 07.11.04, 23:59
                    Oj dzis mielismy odwiedziny mojej fajnej rodzinki,jedyna od strony niezyjącego
                    mojego tatki,Maks dostał kieszonkowe,hihi i jutro jak wróce od gina jedziemy w
                    trójkę na zakupy dla Maksa.Fajowo!
                    • kolmi Re: odwiedziny 08.11.04, 14:54
                      Ale masz fajowo hihi wink) super Rodzinka smile))
                  • ingutka Re: figura sprzed ciazy:)- od kiedy ćwiczenia 08.11.04, 10:32
                    Dziewczyny, od kiedy można ćwiczyć brzuszki i inne takie, czy muszę czekac do
                    końca tych sześćiu połogowych tygodni? Ja w ciąży przytyłam ok.12kg, zrzuciłam
                    już 10 ale pracuję, żeby na razie nie schudnąć, bo Haniołek poprzez laktację
                    wyciąga ze mnie zapasy. Niestety, brzuch nadal mam taki lekko odstający,
                    sflaczały w dodatku nadal z czarną linią biegnącą przez niego. Chcę już zacząć
                    ćwiczyc, żeby sie go pozbyć!! Czy można?
                    • agalaw7 Re: figura sprzed ciazy:)- od kiedy ćwiczenia 08.11.04, 11:06
                      co do brzuszków, to mogę powiedzieć, że moja gin powiedziała mi na wizycie
                      kontrolnej (czyli u mnie po 7 tyg) że brzuszki już mozna byle się nie forsować
                      za mocno, więc chyba inga musisz poczekać do tych 6 tygodnisad ale się nie martw
                      ja od tygodnia systematycznie robię 15 brzuszków z rana (na więcej nie mam
                      siły) i już widzę efekty, niewielnie ale zawsze, więc myślę że jeszcze z dwa
                      miesiące i będę miał ładniejszy brzuch niż przed ciążą (pomijając te straszne
                      rozstępy)
                      na aerobik i tym podobne rzeczy jakoś nie mam czasu i samej mi się nie chce, a
                      może jakieś mamy z gdańska planują popołudniowe ćwiczenia to bysmy się jakoś
                      zmówiły???
                      • kolmi Re: figura sprzed ciazy:)- od kiedy ćwiczenia 08.11.04, 15:04
                        Agalaw fajnie że robisz chocia.z 15 brzuszków, ja nie moge się zmobilizowac
                        żeby wogóle zacząc... Schudłam co prawda sporo ale brzuch muszę wzmocnic bo jet
                        taki mięciutki. No i ten cellulit na udach i pupie sad( bez ćwiczeń sie nie
                        obejdzie hehe. Ide jutro do ginka i może wtedy sie zmobilizuje do
                        systematycznych ćwiczonek :0
                        A gdzie ty mieszkasz w Gdańsku? Ja we Wrzeszczu więc może za jakiś czas można
                        by sie faktycznie zmówić na wspólny aerobik? Zawsze to raźniej...

                      • ingutka Re: figura sprzed ciazy:)- od kiedy ćwiczenia 08.11.04, 16:19
                        No to super, że jest nadzieja. Ja tez mam rozstępy, boję się, że biust po
                        skończeniu karmienia nie będzie już taki jak przed ciążą, to chociaż brzuch
                        chciałabym mieć w porządku...
                        • monisia Re: figura sprzed ciazy:)- od kiedy ćwiczenia 08.11.04, 19:05
                          Dziewczyny tak czytam i nie wierzę.
                          Albo rzeczywiście dla mnie ciąża była takim koszmarem albo cos ze mna nie tak
                          W ciąży przytyłam 16 kg i 2 dni po porodzie miałam 11 kg mniej Potem dostałam w
                          kość i teraz ( 3 tyg po) ważę 3 kg wiecej. Nie wiem tylko gdzie to jest bo mam
                          dużo szczuplejsze nogi. Jem normalnie, apetyt mam - bo jak pamiętacie do końca
                          ciaży mnie mdliło, więc się nim cieszę ale za dużo zjeść nie daje rady. Jem
                          wszystko gotowane ale tez dużo słodyczy, których przed ciążą nie lubiłam.
                          jestem po cesarce ale zaczęłam ćwiczyc juz tydzień po porodzie ze względu na
                          kregosłup. Brzuszków zrobilam spokojnie 50, więcej nie próbowałam bo bałam się.
                          martwi mnie tylko okropny zwisajacy brzuch - taki lużny wałek tłuszczu - czy Wy
                          też tak macie??
                          I jeszcze jedno, przestałam krwawić ale coś mi się tam jeszcze wydobywa - takie
                          jasne zółtawo czerwone ale nie przypomina zywej krwi i brudzi ok 3 cienkich
                          wkładek dziennie. Czy to normalne?
                          Acha może któraś z Was ma wszystkie adresy i może je mi przesłać to wyslałabym
                          Wam zdjecia
                          pozdrawiam
                          Monika
                          • kornelcia75 ech Monisia mnie ubiegła 08.11.04, 19:30
                            Monisia rzadko wpada ale jak juz to ciach i 2000 jej,hihi
                • izabelai Re: Piotrus:) karuzelka +redmiss 08.11.04, 05:13
                  Ja tez bardzo prosze o zdjecia redmiss. Moj adres izabelai@gazeta.pl

                  My za chwilke wybieramy sie do lekarza, bo Majke przeziebienie caly czas
                  trzyma. Katar ma bardzo silny i odciagam jej glutki co pol godziny. Na
                  szczescie jakos sobie radzi ze spaniem, choc wyraznie slychac jak sie meczy. Ma
                  tez troche kaszelek wiec wole sprawdzic. Geniu juz dzisiaj poszedl do
                  przedszkola, ale juz postanowilam, ze od grudnia bedzie z nami w domku. Moze
                  dzieki temu uda nam sie troche ograniczyc wszelkie infekcje.
                  • izabelai sposob na kolke 08.11.04, 06:44
                    przegladalam forum noworodka i tam byl link do cwiczen na wypadek kolki. my nie
                    mamy kolki ale wiem ze niektore wasze maluszki cierpia. moze to zadziala.

                    www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?
                    Cat=&Board=mamproblem&Number=604083&Search=true&Forum=mamproblem&Words=tora&Matc
            • milenaj9 Re: Piotrus:) 09.11.04, 19:32
              ale słodkismile
          • mona75 Re: do Pauli 08.11.04, 10:17
            chyba kazda z formowiczek ma skrzynke na gazeta.pl, bo musi sie przeciez logowac. mi slijcie zdjecia
            na
            mona75@gazeta.pl
    • kornelcia75 karmienie 07.11.04, 23:55
      No to ja sie zapytam czy któras z Was tak ma.
      Wkładam cyca a Maks ssie i widocznie mi takim cisnieniem leci mleko ze maks sie
      krztusi,to ja go szybko do pionu.Bardzo to przezywam bo nie wygląda to
      wesoło,ale dzis było tak z 3 razy i zaczął tak płakac i nie chciał cyca,to
      sobie sciagnełam laktatorem trochę i dałam mu na lęząco.
      I teraz tak tam gdzie tworzy sie zastój mleko płynie wolniej,stwardnienie jest
      koło pachy więc najlepiej karmic spod pachy,co tez robię.Zreszta sutek z tej
      piersi jakos dziwnie wypada z buzi w innych pozycjach.A z drugiego cyca leci
      szybko więc pownnam odciagac i karmic raczej na lęząco.
      Ja chyba oszaleje....
      Czy Wam tez się krztusza dzieci przy jedzeniu?co robicie?podobno trzeba scisnąc
      brodawkę i poleci mniej ale jak to zrobic kiedy czasem twarda piers?

      jak Kolmi próbowałas spod pachy?
      • ingutka Re: karmienie 08.11.04, 09:22
        kornelcia, po tylu wizytach w poradni laktacyjnej może ja Ci pomogę. Mieliśmy z
        Haniołkiem podobnie. Chodzi o to, że w fazie szybkiego wypływu, cyzli wtedy na
        poczatku, kiedy mleko wytryskuje potężnym strumieniem z cyca, dziecko nie
        nadąża tego łykać i dławi się. Sposób na to? Trzeba tak ułozyć główkę dziecka,
        żeby leżała wyżej niż pierś. Ja w poradni przykładałam Haniołka tak, ze ja
        siedziałam w fotelu a ona jakby dookoła mojego brzucha na specjalnej poduszce
        do karmienia. Doradca podłożyła więc poduchy od strony głowki Haniołka tak że
        miała głowę skierowaną lekko w dół i dławienie się skończyło, a Mała zassała
        pierś jak stary nałogowy palacz swoją fajką smile) Życzę powodzenia!

        Hi hi, chyba niedługo założę poradnię wirtualną, co będzie śmieszne, bo sama
        nie karmie piersią big_grinD
      • kolmi Re: karmienie 08.11.04, 15:10
        Próbowałam, ale na razie jakos mi nie idzie sad nie moge ustawic sie wygodnie
        żeby MAteusz złapał porządnie,. ale bedziemy próbować dalej. On tez sie krztusi
        nie raz przy jedzeniu, ja bardzo łapczywie jak jest porządnie głodny i za dużo
        łyka na raz. Nie lubie tego tez bo zawsze sie boje że się zachłyśnie uncertain
        A mnie teraz sutek boli ooookrpnie! KArmienia mi sie odechciewa na samą myśl że
        mam tam Matiego przystawić. Podziwiam Cię Korlnelciu że tyle czasu to znosisz...
        • kornelcia75 Re: karmienie 08.11.04, 16:14
          No to próbuj kolmi,a ja dzis spróbuje pozycji Ingutki(dzieki)
          Mnie tez te cycki bola i bolą.Ale dzis próbuje do konca z jednego a z drugiego
          dla ulgi.
        • kornelcia75 znowu chwile grozy ja oszaleje 08.11.04, 16:19
          Dzwonie dzis cały dzien do ciotki,chyba dzis powinna wrócic z tego Rzymu.
          chce jak najszybciej pojechac do niej na wizytę bo dzis w nocy obudził sie z
          krzykiem,to zaczełam go tulic i usnął mi na piersi wiecie na brzuszku.Potem sie
          obudził słysze ze charcze przy ssaniu to frida kilka glutków wyszło ale
          przezroczystych i patrze znów z dziaseł dolnych krew.zasnelismy.Rano sie budze
          a ja na koszulce tam gdzie miał usta krew widze,czyli wczesniej tez była.potem
          w swietle odladam dziasła i nic nie widzę.Raczej z gardła nie bo to byłoby
          widoczne.Niewiem czy machał raczkami tak czy zasisnął,czy smoczek.Niewiem
          niewiem.
          Do tego to charczenie niby gilonów mało a jakby siedziało cos w gardle.
          Niewiem czy go zaszczepią.
          Juz bym chciała zeby go ciotka zobaczyła.Ech
    • ingutka Ja tez poproszę o zdjęcia! 08.11.04, 09:28
      Przeslijcie proszę na mój adres: ingutka@gazeta.pl
      W zamian moge przesłac zdjęcia Mojego Haniołka, tylko że mam tylko z przed
      dwóch tygodni. Ale jest do siebie podobna wink)
      • agalaw7 Re: Ja tez poproszę o zdjęcia! 08.11.04, 09:40
        dla mnie też poproszesmile na agalaw7@gazeta.pl
        • juleg Re: Ja tez poproszę o zdjęcia! 08.11.04, 11:03

          i ja i jasmile juliajo@wp.pl
          • juleg R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie... 08.11.04, 11:37


            • ingutka Re: R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie. 08.11.04, 14:14
              Juleg, ja mam do oddania lekarstwa na anemię, które przepisał mi lekarz w
              św.Zofii, niestety ja go źle toleruję (mam mdłości) i lekarz przepisał mi inne.
              Jeśli byś chciała, to mogę odstąpić. ponieważ to jest tylko na receptę to
              zapytaj się lekarza czy możesz to brać, nazywa się to chyba sorbifer (gdzies
              schowałam i nie mogę teraz sprawdzić wink)
              • juleg Re: R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie. 08.11.04, 16:58


                • ingutka Re: R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie. 08.11.04, 17:05
                  Z aerobikiem bedzie ciężko, bo musiałabym zatrudnić mamę do siedzenia, a na
                  razie na liście priorytetów mam inne wyjścia: dentystę, ginekologa, fryzjera,
                  ale w centrum. Poza tym poczekam jeszcze z ćwiczeniami aż dostanę zielone
                  światło od ginekologa.
                  • juleg Re: R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie. 08.11.04, 17:36


            • mona75 Re: R:figura sprzed ciazy:)-aerobik na ursynowie. 08.11.04, 16:57
              ja raczej nie bede mogla chodzic - moj maz wraca z pracy kolo 19.00 a ja jestem caly dzien sama z
              dzieckiem, a w weekendy rano to bede jezdzic konno (tak szybko jak to mozliwe, chociaz dzisiaj gdzies
              przeczytalam, ze po cc nie zaleca sie uprawiania intensywnych sportow przec co najmniej 2 miesiace sad
        • kolmi Re: Ja tez poproszę o zdjęcia! 08.11.04, 15:12
          i ja też smile kolmi@gazeta.pl
      • exilvia Dosia - karmienie a dokładniej krztuszenie się 08.11.04, 12:07

        Dosia!mój też się czasami krztusi przy karmieniu. nie przy każdym, ale zdarza się. tak raz na dzień. wtedy nie do pionu go biorę, ale twarzyczką na dół (tak podobno się działa przy zakrztuszeniu) i lekko pukam go w plecki między łopatkami. potem normalnie je dalej.
    • kornelcia75 wizyta u gina 08.11.04, 16:12
      No to byłam.badania wcale nie czułam,ale to dlatego ze Pan doktor bardzo
      delikatny.Wszystko pieknie zagojone ale niestety jest mały stan zapalny,podobno
      to normalne czasem jak sie karmi.No i dostałam 12 globulek i krem do
      smarowania.Jak przejdzie to mam oczekac tydzien i przyjsc na cytologię,jesli
      nie przepisze cos innego,o mocniejszym działaniu.Więc abstynancja trwa
      nadal.Maz niepocieszony,smile.No trudno.Lekarz namwia mnie na tabletki anty które
      bierze sie przy karmieniu.Ale niewiem jakas jestem sceptycznie nastawiona bo
      jak Wam pisałam nigdy nie brałam.Ale doktor powiedział ze tak jak kiedys miałam
      blokade i nie mogłam zajsc w ciąze tak teraz moge szybko zajsc w drugą bo się
      odblokowałam,hihi.No i niewiem gumy czy tabletki.Hihi.
      Zwazyłam się i wazę 68kg przed ciązą wazyłam 64kg takze nie jest zle.Wogóle to
      w szpitalu byłam w szoku ze w ciągu 3 dni spadło zemnie 10kg.

      No to czekaja mnie globule co wieczór,fu jakie duze....
      A na zakupy nie jedziemy,auto sie popsuło,buuuuuu
    • ingutka prezent niezwykły -pomóżcie! 08.11.04, 17:09
      Kochane dziewczyny, tym razem nie w temacie dzieci, ale mam nadzieję, że mi
      pomożecie.
      Mój Dyzio pod koniec listopada kończy 30 lat i chciałabym mu sprawić jakiś
      niebanalny -ba!wyjątkowy prezent. Albo jakąś niespodzianke. Powiem od razu, że
      interesuje się samochodami,komputerami, lubi wszystko sam robić w domu. Ciuchy
      odpadają, bo ciężko jest mu coś dobrać (jest dosyć wybredny no i trzeba trafić
      z wymiarami). Super scyzoryk ma, perfumy też no i już sama nie wiem co by mu
      sprezentować...może Wy coś wymyślicie?
      Za wszelką pomoc wielkie dzięki!!
      • agalaw7 Re: prezent niezwykły -pomóżcie! 08.11.04, 17:36
        jak masz jakąś weksza sumkę to może jakis fajny zegarek z grawerem...
        • agalaw7 gdańskie chłopaki:) 08.11.04, 17:39
          dziewczyny z gdańska może jakies małe spotkanko naszym małym chłopakom
          zrobimy??? co wy na to?
          • kornelcia75 Re: gdańskie chłopaki:) 08.11.04, 19:33
            Ja jak najbardziej tylko jutro sie dowiem jak Maksa przeziebienie i czy moge
            wychodzic na spacery.A gdzie bysmy sie spotkały?Macia pomysł bo ja to proponuje
            Jelitkowskie deptaki,kolmi wie gdzie.
            • monisia Re: gdańskie chłopaki:) 08.11.04, 21:18
              ja tez chętnie ale troszke pózniej bo mój maluch ma 3 tygodnie
            • agalaw7 Re: gdańskie chłopaki:) 09.11.04, 10:16
              a może park oliwski...no i poczekamy na ładniejszą pogodę bo nad morzem to
              chyba strasznie wieje
          • kornelcia75 zdjęcia Krzysia synia Monisi 08.11.04, 19:34
            dziewczyny podawajcie adres Monia wysle Wam zdjecia jest piekny!!!
          • kornelcia75 zróbmy spis adresów 08.11.04, 19:34
            • kornelcia75 Re: zróbmy spis adresów 08.11.04, 19:35
              sorki

              no własnie zróbmy spis potem sobie wydrukujemy albo spiszemy jak beda wszystkie
              prosze dopisywac
              1)kornelcia75@wp.pl
              • redmiss Re: zróbmy spis adresów 08.11.04, 20:03
                Fajny pomysł big_grin

                1)kornelcia75@wp.pl
                2)agusia7@o2.pl
                • anna335 Re: zróbmy spis adresów 08.11.04, 20:10
                  1)kornelcia75@wp.pl
                  2)agusia7@o2.pl
                  3)anna335@gazeta.pl


                  • ingutka Re: zróbmy spis adresów 08.11.04, 20:19
                    1)kornelcia75@wp.pl
                    2)agusia7@o2.pl
                    3)anna335@gazeta.pl
                    4)ingutka@gazeta.pl
                    • mona75 Re: zróbmy spis adresów 08.11.04, 21:39
                      1) kornelcia75@wp.pl
                      2) agusia7@o2.pl
                      3) anna335@gazeta.pl
                      4) ingutka@gazeta.pl
                      5) mona75@gazeta.pl
                      • ciezarna37 Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 08:12
                        mona75 napisała:

                        1) kornelcia75@wp.pl
                        2) agusia7@o2.pl
                        3) anna335@gazeta.pl
                        4) ingutka@gazeta.pl
                        5) mona75@gazeta.pl
                        6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                        • apteros Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 09:30
                          ciezarna37 napisała:

                          > mona75 napisała:
                          >
                          > 1) kornelcia75@wp.pl
                          > 2) agusia7@o2.pl
                          > 3) anna335@gazeta.pl
                          > 4) ingutka@gazeta.pl
                          > 5) mona75@gazeta.pl
                          > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                          7) apteros@gazeta.pl
                          • marzencja Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 09:33
                            > > 1) kornelcia75@wp.pl
                            > > 2) agusia7@o2.pl
                            > > 3) anna335@gazeta.pl
                            > > 4) ingutka@gazeta.pl
                            > > 5) mona75@gazeta.pl
                            > > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                            > 7) apteros@gazeta.pl
                            marzencja@gazeta.pl
                            • agalaw7 Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 10:15
                              1) kornelcia75@wp.pl
                              2) agusia7@o2.pl
                              3) anna335@gazeta.pl
                              4) ingutka@gazeta.pl
                              5) mona75@gazeta.pl
                              6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                              7) apteros@gazeta.pl
                              8) marzencja@gazeta.pl
                              9) agalaw7@gazeta.pl
                              • juleg Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 11:53


                              • juleg Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 11:55
                                1) kornelcia75@wp.pl
                                > 2) agusia7@o2.pl
                                > 3) anna335@gazeta.pl
                                > 4) ingutka@gazeta.pl
                                > 5) mona75@gazeta.pl
                                > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                > 7) apteros@gazeta.pl
                                > 8) marzencja@gazeta.pl
                                > 9) agalaw7@gazeta.pl
                                10) juliajo@wp.pl
                                • exilvia Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 17:51
                                  1) kornelcia75@wp.pl
                                  2) agusia7@o2.pl
                                  3) anna335@gazeta.pl
                                  4) ingutka@gazeta.pl
                                  5) mona75@gazeta.pl
                                  6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                  7) apteros@gazeta.pl
                                  8) marzencja@gazeta.pl
                                  9) agalaw7@gazeta.pl
                                  10) juliajo@wp.pl
                                  11) exilvia@gazeta.pl
                                • milenaj9 Re: zróbmy spis adresów 09.11.04, 19:23
                                  juleg napisała:

                                  > 1) kornelcia75@wp.pl
                                  > > 2) agusia7@o2.pl
                                  > > 3) anna335@gazeta.pl
                                  > > 4) ingutka@gazeta.pl
                                  > > 5) mona75@gazeta.pl
                                  > > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                  > > 7) apteros@gazeta.pl
                                  > > 8) marzencja@gazeta.pl
                                  > > 9) agalaw7@gazeta.pl
                                  > 10) juliajo@wp.pl
                                  > >11) milenaj9@gazeta.pl
                                  >
                                  • izabelai Re: zróbmy spis adresów 10.11.04, 03:36
                                    1) kornelcia75@wp.pl
                                    2) agusia7@o2.pl
                                    3) anna335@gazeta.pl
                                    4) ingutka@gazeta.pl
                                    5) mona75@gazeta.pl
                                    6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                    7) apteros@gazeta.pl
                                    8) marzencja@gazeta.pl
                                    9) agalaw7@gazeta.pl
                                    10) juliajo@wp.pl
                                    11) milenaj9@gazeta.pl
                                    12) iza2@nirai.ne.jp
                                    • kubowa Re: zróbmy spis adresów 10.11.04, 08:09
                                      ja poprosze o fotki, ktorych nie dostalam!

                                      1) kornelcia75@wp.pl
                                      2) agusia7@o2.pl
                                      3) anna335@gazeta.pl
                                      4) ingutka@gazeta.pl
                                      5) mona75@gazeta.pl
                                      6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                      7) apteros@gazeta.pl
                                      8) marzencja@gazeta.pl
                                      9) agalaw7@gazeta.pl
                                      10) juliajo@wp.pl
                                      11) milenaj9@gazeta.pl
                                      12) iza2@nirai.ne.jp
                                      13) kubowa@gazeta.pl
                                      • monisia Re: zróbmy spis adresów 10.11.04, 11:20
                                        no to jeszcze ja sie dopisze, zeby byl komplet i wysyłam
                                        1) kornelcia75@wp.pl
                                        > 2) agusia7@o2.pl
                                        > 3) anna335@gazeta.pl
                                        > 4) ingutka@gazeta.pl
                                        > 5) mona75@gazeta.pl
                                        > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                        > 7) apteros@gazeta.pl
                                        > 8) marzencja@gazeta.pl
                                        > 9) agalaw7@gazeta.pl
                                        > 10) juliajo@wp.pl
                                        > 11) milenaj9@gazeta.pl
                                        > 12) iza2@nirai.ne.jp
                                        > 13) kubowa@gazeta.pl
                                        14) monisia@gazeta.pl
                                        • kolmi Re: zróbmy spis adresów 10.11.04, 12:41
                                          monisia napisała:

                                          > no to jeszcze ja sie dopisze, zeby byl komplet i wysyłam
                                          > 1) kornelcia75@wp.pl
                                          > > 2) agusia7@o2.pl
                                          > > 3) anna335@gazeta.pl
                                          > > 4) ingutka@gazeta.pl
                                          > > 5) mona75@gazeta.pl
                                          > > 6) ciezarna37@gazeta.pl lub olganem@interia.pl
                                          > > 7) apteros@gazeta.pl
                                          > > 8) marzencja@gazeta.pl
                                          > > 9) agalaw7@gazeta.pl
                                          > > 10) juliajo@wp.pl
                                          > > 11) milenaj9@gazeta.pl
                                          > > 12) iza2@nirai.ne.jp
                                          > > 13) kubowa@gazeta.pl
                                          > 14) monisia@gazeta.pl
                                          15) kolmi@gazeta.pl
                                          • zolul No to karmimy butelką.. 11.11.04, 12:31
                                          • zolul No to karmimy butelką... 11.11.04, 12:36
                                            Po wczorajszej wizycie u pediatry podjęliśmy decyzję o dokarmianiu Małej.
                                            Niestety to co ja jej daję zdecydowanie nie wystarcza...Kupiliśmy NAN H.A.1 ale
                                            zastanawiam się czemu nie na przykład Bebilon albo coś innego. Jeśli macie
                                            doświadczenie na tym polu, poradźcie mi proszę.
                                            Pozdrawiamy
                                            Z i Iga(4 tygodnie)
                        • apteros problemy z pokarmem:( 09.11.04, 09:36
                          u nas sie dzieja straszne rzeczysad chyba mi sie wybitnie zmniejszyla ilosc
                          pokarmusad w tej mniejszej piersi to dziecku starcza na kilka lykow i juz
                          zaczyna wrzeszczec bo wyplywa tylko z jednego kanalika super powoli no to ojna
                          nie ma cierpliwosci zeby tak jej kapalosad a w drugiej piersi co prawda leci
                          chyba dobrze, ale ona tez jest mieciutkasad kiedys po nocy to mialam piersi
                          pelne mleka i az twarde bolace od tego.. a teraz?? no flaczki prawiesad

                          mala krzyczy i ssie lapy a jak ja przystawie to po kilku chwilach wypluwa
                          nievierpliwie i placze. przysysa sie znow i po jednym siorbnieciu znowu wypluwa
                          i placze itd. az ja trace cierpliwosc chowam mleczarnie i zaczynam ja nosic
                          albo bujac w foteliku. tylko ze mam wrazenie ze jest glodna - w koncu to
                          pulpecik ktory lubi zjescsad

                          nie iwem co sie dzieje ale tak sie tym stresuje, ze wkrotce mi sie jeszcze
                          stres nalozy na to i w ogol mi zniknie pokarmsad

                          czy ktoras z was nie wie przypadkiem co sie dzieje i co zrobic?? moze sprobowac
                          troche laktatorem sciagnac zeby poprawic wydzielanie?? pije herbatkie
                          laktacyjna herbapolu ale nie widze na razie efektowsad co to bedzie co to
                          bedzie.. dziecko mam co prawda grubiutkie wiec najwyzej schudnie, ale co sie
                          naryczy..
                        • apteros ciekawostka:) 09.11.04, 09:40
                          przedwczoraj wieczorem pawel zrobil na kolacje grzanki z serem zoltym i
                          bazylia. a wczoraj rano jedlismy zapiekanke makaronowa z bazylia.. i sluchajcie
                          mi od tamtej pory kupki Ady pachna bazyliowosmile myslicie ze jest mozliwe ze
                          przez mleko przeszlo to do niej?? i ze takie moga byc efekty?

                          czy to tylko jakies moje schizy??
                          • exilvia Re: ciekawostka:) 09.11.04, 17:54
                            haha smile rzeczywiście ciekawostka, bo podobno zapachy nie przechodzą do mleka. a tym bardziej potem do kupki! smile))
                          • anna335 Re: ciekawostka:) +klopoty z pokarmem 09.11.04, 19:15
                            hejsmile
                            jest to mozliwe oraz to, ze Twoj pokarm pachnie albo zmienil smak i malej nie
                            odpowiada, stad wypluwanie piersismile
                            moze nie eksperymentuj z jedzonkiem przez jakis czas? i zaobserwuj jej
                            zachowanie?
                            zycze powodzenia w karmieniusmile
                            r
                        • apteros ciemieniucha 09.11.04, 09:42
                          dzisiaj zaobserwowalam ze malej odrywaja sie troche nablonki na glowcesad i nie
                          moge sobie teraz przypomniec jak to sie robilo - wyczesywac kilka razy dziennie
                          a po kapieli nasmarowac oliwka? czy nasmarowywac kilka razy dziennie i dopiero
                          po nasmarowaniu wyczesywac?? kurtkasad
                          • agalaw7 Re: ciemieniucha 09.11.04, 10:20
                            olwka przed kąpielą z pół godziny, potem umyć główkę mydełkiem czy szamponem a
                            potem czesać. ja jeszcze jędrusiowi czasami delikatnie zdrapuję taką skórkę na
                            przykład przy karmieniu i ogólnie wygląda to całkiem porzadnie.
                          • izabelai Re: ciemieniucha 10.11.04, 07:49
                            U nas niestety skonczylo sie na ogoleniu Geniowi glowy do zera (zreszta
                            swietnie mu bylo w tej fryzurze smile) bo mial wlosy zbyt geste i dlugie, zeby sie
                            dalo wyczesac. Po zgoleniu bardzo szybko sie z ciemieniucha uporalismy. Maja
                            narazie jeszcze ciemieniuchy nie ma, ale tu sie pewnie nad goleniem bede troche
                            zastanawiac smile A tez ma wlosy dlugie i bardzo geste. U nas tez oliwka, kapiel i
                            czesanie. Powodzenia.
      • mona75 Re: prezent niezwykły -pomóżcie! 08.11.04, 17:39
        z prezentami dla wlasnego faceta zawsze jest najtrudniej. kilka razy w roku mam ten dylemat.
        moze prenumerata jakiegos fachowego czasopisma (o ile czyta), a jak lubi samochody to moze jakis
        model jego samochodu marzen - taki a la zabawkowy, ale wykonanie bardzo porzadne - bardziej dla
        kolekcjonerow niz dzieci.
      • juleg Re: prezent niezwykły -pomóżcie! 08.11.04, 17:45
        Mój ostatnio miał imieniny i dostał- śpioszki i koszulki, buciki sztruksowe z króliczkami, czapeczkę do kompletu i bluzę z misiemwinki książkę pt."DZIECKO" ale sam tego chciał w jednym przypadku, bo prababcia się pytała co kupić i powiedział, ze coś dla Antka a reszta ludzi zadecydowała za niegosmile A co możesz kupić- chmm może jakiś fajny program komputerowy albo grę np. symulator albo fajną grę towarzyską na długie jesienne wieczory, może dobrą książkę, teraz jest dużo nowości albo zrób mu coś samasmile np. szalik na drutachtongue_out albo namaluj obrazek i wstaw w antyramę, takie prezenciki są najcenniejszesmile
      • anna335 Re: prezent niezwykły - moje propozycje:) 08.11.04, 18:08
        smile
        mam ten sam problem przy kazdych urodzinach mojego meza,ale proponuje:
        1. encyklopedie fotografii
        2. album aktow (ach!!! to sie mu podobalo macz macz), ale to bylo piekne
        artystyczne wykonanie, nie jakas bylejaka pornografia
        3. prenumerate National Geografic, albo innego fajnego czasopisma, na ktore
        zwykle nie moze sobie pozwolic
        4. dobra wodeczke (kiedys moj Pan Maz dostal 12 letniego Jasia Wedrowniczka
        mniam)
        5. spinke do krawata zrobiona na jego imie (mojemu zrobilam na zamowienie
        srebrna w ksztalcie imienia Adam)
        6. piekne zdjecie Waszego Malenstwa w niezwyklej ramce
        7. album rodzinny - kup jakis niecodzienny album na zdjecia i do niego wklej
        fotki calej rodziny od pradziadkow poczynajacsmile
        8. skorzany drobiazg np na karty platnicze (ja uzywam Wettlin super na prezent -
        to nie jest reklama????)
        9. piekne firmowe piorko lub dlugopis
        10. kieszonkowa flaszeczke z kieliszkiem widzialam w ladnych pudelkach
        rzezbionych
        ...........
        eee to tyle z rzeczy, ktore dawalam mezowismile ale moze ja mam ulatwione zadanie,
        bo Adam interesuje sie fotografia i w mam zawezony krag posuzkiwansmile

        • anna335 Re: prezent niezwykly - p.s. 08.11.04, 18:11
          napisz nam co wybralassmile moj ma tez niedlugo urodziny, to moze ja tez cos
          skorzystam, choc wlasciwie to ja juz zamowilam plecaczek na akcesoria
          fotograficznesmile
          • ingutka Re: prezent niezwykly - p.s. 08.11.04, 20:18
            Wiedziałam, że na Was można liczyć, dzięki za pomysły, na pewno z paru
            skorzystam! Myślę o ładnie oprawionym zdjęciu HAniołka, ciekawa książka no i
            coś jeszcze, może prenumerata, może jeszcze coś innego? Najchętniej kupiłabym
            mu zegarek, ale niestety to dosyć spory wydatek.
            Dzięki Wam jeszcze raz!!!
      • anna335 Kornelcia!!!!!!!!!! 2000 post!!! 08.11.04, 18:08
        czy czuwasz??
        wink
    • kornelcia75 do Kolmi 08.11.04, 19:41
      Kasiu przypomniało mi się ze jak jechałam do szpitala do tej połoznej to ona
      dzien wczesniej miała zadzwonic do swojej kolezanki jakiejs ekspertki od
      karmienia piersia i zapytac czy moze byc jakis inny powód bólu piersi jesli
      okaze sie ze mały prwidłowo ssie.No i spytała mnie czy mały miał plesniawki,ja
      ze nie to ona mówiła ze często moze zrobic się z tego nawet jakas grzybica i
      wtedy piersi bolą.Pytała tez mnie czy Maks miewa odparzona pupkę,mówię ze tez
      nie.więc u mnie to poprostu mikro zastoje i nawrazliwosc,a moze u Ciebie cos od
      tych plesniawek co?tak mi sie przypomniało
      • kolmi Re: do Kolmi 09.11.04, 11:57
        Dzieki!! Ja tak własnie myśle ze to może być od plesniawek sad Ide dziś do gina
        to mu pokaże i spytam, może cos poradzi a jak nie to podskocze na oddział do
        spzitala do położnych. Bolijakby mniej ale caly sutek jest czerwony i dziwny
        dookoła sad

        A co ze spotkaniem chłopaczków? smile
        • agalaw7 Re: do Kolmi 09.11.04, 14:05
          to ja raz jeszcze zaproponuje park oliwski na nasz kinderbalsmile co wy na to?
          • kolmi Re: do Kolmi 10.11.04, 12:42
            Hej!1

            jestem jak najbardziej za smile)) jest gdzie pochodzić i łądnie jeszcze wygląda. A
            na następny raz jelitkowo ok? Nie wieje wcale na razie nad morzem smile
            tylko musimy sie jakoś konkretnie umówić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja