exilvia co z Paulą???? 14.11.04, 00:25 to coś bardzo poważnego? wydłubali jej te szczątki łożyska? a co z Sebastiankem? mam nadzieję, że są chociaż w tym samym szpitalu i się widują... Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Dzięki dziewczyny 14.11.04, 12:47 Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jestem przewrażliwiona bo miałam poród zabiegowy- próżnociąg, malutka była niedotleniona i muszę ją bardzo uważnie obserwować. Dlatego tak panikuję. Szczególnie martwi mnie to że nie podnosi główki. Fajnie że jesteście... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 spacerek nad morzem 14.11.04, 16:23 Ale zrobilismy sobie długi spacerek,porobilismy kilka zdjęc,Bona sie wybiegała. Normalnie az nogi mnie bolą,Maks jeszcze spi dlatego lecę na obiadek. Piekne słoneczko było dzis w Gdańsku,a u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Paula... 14.11.04, 20:12 to jakis obled... ja wciaz nie rozumiem, czemu jedna osoba musi tyle cierpiec... Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Paula... 15.11.04, 08:32 proponuję przyznać pauli medal dla najdzielniejszej dziewczyny na świecie! jak tak sobie pomyslę o tych wszystkich problemach jakie im ciągle na głowę spadają, to wiem, że jestem najszczęśliwszą mamą na świecie i absolutnie nie mam na co narzekać! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 fotki 15.11.04, 08:34 dziewczyny ja nie wysyłałam fotek, po prostu nie dostałam tych co były ostatnio wysyłane ostatnie fotki jakie dostałam to krzysia i maksia a reszty jeszcze nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 jaworzno:) 15.11.04, 08:39 dopiero teraz załapałam redmiss a ja się w jaworznie urodziłam i nawet tam ze dwa lata mieszkałam. to my prawie jak sąsiadki jesteśmy hihihi. pozdrawiamy z pieknego gdańska aga i jędruś Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: jaworzno:) 15.11.04, 09:24 Strasznie mi miło Nie wiem, kiedy byłaś tutaj ostatni raz, ale napewno dużo się pozmieniało. Ogólnie fajne miasteczko się zrobiło. Zapraszamy Na jaki adres chcesz zdjęcia? Prześlę ci moje. Pozdrawiam. Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: jaworzno:) 15.11.04, 09:37 ostatmio byłam tam ponad dwa lata temu, jak brałam z urzędu odpis aktu urodzenia. niewiele widziałam bo tylko wpadliśmy i wypadliśmy - tak nam autobus podpasował, ale kiedyś wybierzemy się z jędrusiem na wycieczkę pokazać małemu rodzinną miejscowość mamusi a zdjęcia poproszę na adres gazetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 katar 15.11.04, 10:11 no to Maks ma juz ponad 2 tyg ten katar.Dwoniłam wczoraj do ciotki w srodę jedziemy na kontrole.Wapno podaje się tydzien takze do jutra.Smarki przezroczyste,ale dzis w nocy meczyły go na maxa.Trudno mu było spac.Bidulka.A jak u Was z katarkami,długo są lub były? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: katar 15.11.04, 10:17 kornelciu, nasza kaja miala katarek tez jakies dwa tygodnie i wiesz co dopiero pomoglo?oxycort! mala, bardzo mala ilosc masci wprowadzalismy plytko do noska i przeszlo no i nawilzalismy pokoj. i chodzilismy na spacery, po to podobno najlepsze lekarstwo jak sie dziecko nawdycha swiezego powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: katar 15.11.04, 10:46 Kubowa to oxycort jest w masci?niewiedziałm,ok zapytam pojutrze ciotki,słyszałm tez o masci nagietkowej. brawo dla dzielnej Kajuni,a waga wow!jeszcze przegoni Maksa,on pewnie około 5kg w srode zwazymy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: katar 15.11.04, 11:33 no, dokladnie oxycort A masc do oczu no, a nam do nosa kazali aplikowac Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa kaja na szczepieniach 15.11.04, 10:21 no wiec wreszcie moglismy kajciora zaszczepic. wybralismy te zintegrowana szczepionke i z hibem. mala byla dzielniejsza niz jej tatus, ktory prawie zemdlal trzymajac jej udo) no i najwazaniejsze!!! KAJCIOR WAZY JUZ 4,5 KG!!! podwoila swoja wage urodzeniowa skubana)) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 11:27 szczesliwi Rodzice))))))))) Tatusiowie zwykle bardziej przezywaja niz coreczki)))))))) gratulujemy wagi jak tak rosnie to znaczy ze zdrowa)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 11:38 haha jeszcze sie tlumaczyl, ze on to jakos zniesie, bo przeciez byl przy cesarce) ale pielegniarka kazala mu usiasc a z wagi kajora tak sie cieszymy, ze nie wiem!!! pamietacie pewnie jaka malusienka sie urodzila( a teraz to juz kawal baby! juz kilka ciuszkow odlozylam dla kolezanki, bo jest w ciazy) Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 12:32 Gratulacje dla Kajuni i całej rodzinki - to dopiero przyróst wagi! A tatusiowie zawsze tacy przewrażliwieni na punkcie córeczek są. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: katar 15.11.04, 11:25 wlasnie dzisiaj tez nad tym sie zastanawialam, Piotrus ma juz ponad 2 tyg ten wstretny katar, ciagle nie zostal zaszczepiony i zaczynam sie niepokoic Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: katar 15.11.04, 12:44 Aniu mój Maks tez nie zaszczepiony a juz mu leci 8 tydzien Tez sie juz martwie tym katarkiem,no w srodę wizyta. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: katar 15.11.04, 12:58 nie martw sie tymi szczepieniami, kajka dzisiaj ma prawie 10 tygodni i dopiero zaszczepiona. jak nie mozna to nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: katar 15.11.04, 13:04 Oj, Mati też ma katarek, od dwóch dni mocniej bo przeszkadza mu to w oddychaniu - szczególnie w nocy. Za to po spacerku jest dużo lepiej i śpi wtedy baardzo długo A waży już 5100 hihi, rośnie jak na drożdżach ) Brawo dla Kajuni że taka duża kobitka sie robi ) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 10:40 No to mielismy wizytę kuzynki.Pamiętacie jak pisałam Wam o wizycie u niej i u jej wtedy 1mc synka,byłam w 7mc ciązy.Miałam Wam napisac jak to tam u niej wygląda z racji ze młoda mama i pediatra.Przypominacie sobie nasze zdziwienie pieluchy tetrowe,rzadnych chusteczek bo to chemia tylko woda,spanie w łózeczku itd.No i ja trochę się wizytą przejmowałam,ni to zeby się jakos stresowac bo wychowuje i pielęgnuje Maksa po swojemu,no ale wiecie...Zresztą to kuzynka Marka widywałysmy się rzadko u tesciów a u nas była pierwszy raz,a mieszkamy na swoim prawie 3,5 roku u nich tez wtedy bylismy poraz pierwszy.No ale do rzeczy. Przyjechali bez Pawełka bo był na spacerze z dziadkami.Po pierwsze o tetrze juz zapomnieli,w łózku Pawełek spi owszem ale nie swoim.Ewa jak daje cyca w nocy to juz przez sen,nawet czasem go nie przewinie i spią dalej.Maks mokry nie usnie.Pytam czy przesikuje ubranka,mówi ze jasne i ze czasem w nocy sprawdza czy moco jak nie to spią dalej,hihi.Smoczek tez kupili i dają mu sporadycznie. Ale jaja,hihi. Zdziwiłam się bo myslałam ze moja pielegnacja bedzie im obca,hihi. Moze byli przewrazliwieni na początku zwłaszcza mąz.Stracili pierwsze dziecko w 6mc ciązy.Niewiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 11:30 a moze mieli ambitne plany, ale im nie wyszly w zderzeniu z rzeczywistoscia nam na razie udaje sie usypiac Piotrusia w lozeczku i marze o tym, zeby juz tak zostalo, ale co bedzie to sie okaze))))))))) nas wczoraj tez nawiedzili kuzynostwo meza, sa juz dwa lata po slubie i mimo checi nie maja dzidziusia, a tak umieli sie zajac Piotrusiem, ze wymarzeni rodzice moze i im sie poszczesci Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 12:45 no mozliwe,hihi oby Twoja kuzynka szybko zaciązyła,bo wiem co znaczy dłuuugo czekac na cud. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa kolejne ciezarne 15.11.04, 13:01 a moje kolezanki mi pozazdroscily i juz trzy z nich sa w ciazy)) ale im zazdroszcze(( Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:09 Wiesz Kubowa, ja już tęsknię za byciem w ciąży... Ale na 3 dzieciątko to mój szanowny małżonek chyba sie prędko nie zgodzi hihihi. A ja mam wywróżonych dwóch synów w krótkim odstępie czasu, więc zobaczymy ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:20 no, moj kuba tez powiedzial, ze on po raz drugi by takiej ciazy nie przezyl ) jakby to on z brzuchem chodzil) no, ale oddaje mu: bardzo sie przejmowal ja tez bym sie bala kolejnej, ze bedzie jeszcze gorsza i jeszcze bardziej zagrozona dlatego juz nie ryzykuje buuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:31 kubowa.. a moze mimo wszystko sie zdecydujecie za kilka lat? nigdy nie wiadomo.moze nauka sie posunie, lub opieka medyczna sie polepszy. a moze po prostu nabierzecie sil i dacie rade przejsc kolejny raz przez tak trudny sprawdzian? ja tam bede na przekor losowi trzymac kciuki zeby sie kiedys pojawil jeszcze jeden krasnal w waszej kochanej rodzince tacy rodzice jak wy powinni miec jak najwiecej dzieci.. to przykre ze takie sa po temu przeszkody Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: co z paula.. 15.11.04, 13:33 w nawiazaniu do ostatnich slow poprzedniej wypowiedzi.. paula i jej maz tez nei zasluzyli na takie klopoty tak bardzo chca miec dzieciaki i tacy sa czuli i opiekunczy dla sebastianka.. to cholernie niesprawiedliwe ze takie maja problemy czekam z niecierpliwosica na wiesci co sie dzieje i w jakim sa oboje stanie.. mam nadzieje ze idzie ku lepszemu i trzymam za to mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co z paula.. 15.11.04, 15:38 Oj, dużo by pisać trzeba było, aby to wszystko wyjaśnić i ja już nie mam siły po raz kolejny o tym mówić (=pisać). Suma sumaru najzwyczajniej wisi nad nami klątwa czy pech jakiś i nieszczęścia chodzą u nas tuzinami. Już nie wiem co robić. Całe życie jak dotąd upłynęło mi raczej pogodnie i w zdrowiu, a tu nagle tyle problemów na raz. na dodatek nie radzę sobie organizacyjnie: dojazdy do szpitala (Sebastian z tyłu w foteliku płacze, a ja muszę się skupić na prowadzeniu), z którego wracam zmordowana, sebastian spłakany, a tu trzeba normalnie dom prowadzić: sprzątać, prac, gotować. W sumie nie bardzo mi ktokolwiek tak na serio pomaga (poza Grześkiem, który się spisuje jak najbardziej), ale cała familia już wieści rozsyła jak to mi rzekomo non stop pomagają (tym, że mi np raz zakupy zrobią, czy raz ze szpitala odbiorą, jak grzesiek musi wziąć samochód, wow, ale pomoc!). Już miałam ustalony zabieg wyjęcia tego łożyska, prosty zabieg, wszystko cacy, na kilka godzin w sobotę z własnym lekarzem itp, ale zaczęłam mocno krwawić i brzuch mnie b bolał, wylądowałam w IMiD z silnym zapaleniem macicy, zakażeniem tym łożyskiem i okolic i zagrożeniem sepsą i w tej sytuacji nie można było łyżeczkować, bo stanowiłoby to zagrożenie życia. w końcu mój umówiony lekarz przyjechał do IMiD i się tam dogadał, żeby po dobie antybiotyku w kroplwce jednak zrobili zabieg i ta się stało, a potem wypisałam się na żadanie (chcieli mnie trzymać na dożylnym antybiotyku tydzień oferujac pojedynczy pokój, żeby sebastian był ze mną, no ale mnie to nie urządza, bo Sebastian w poniedziałek musiał się stawić na kilka godzin w szpitalu jak zwykle), bo już b tęskniłam za Sebastianem (był w domu z tatą). Dostałam antybiotyki do domu i mam nadzieję,m że nic mi nie będzie, bo czuję się już bardzo dobrze. Sebastianowi znów morfologia spadła, ale dodali nowy lek i mam nadzieję, że będzie lepiej, żółtaczkę ma, podejrzewają u niego jakąś asymetrię, w czw idziemy doneurologa i co najgorsze ma prowadzoną obserwację w kierunku zakazenia cmv, b groźne by to było, więc trzymajcie kciuki, by nie miał cholerstwa. Ma też inne kłopotki, ale się one wyleczą. jest najukochańszy i najładniejszy. Uśmiecha się!!!! Nadal jesteśmy w tym szpitalu dziennym i trochę to jeszcze potrwa. Pozdr dziękuję wam wielce za wszelkie ciepłe słowa i zaklinajcie co się da, by mój sebastian nie miał cmv i w ogóle by szybko wyzdrowiał. paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: co z paula.. 15.11.04, 15:51 Kochana Paulo, my ze wszystkich sił trzymamy za Was kciuki i na pewno będzie dobrze. Myślę, że Sebastianek już swoje przeszedł i teraz bedzie tylko lepiej. A my życzymy Wam dużo swietego spokoju i bycia razem w domciu. Paula, a Wy gdzie mieszkacie? Jak jest Ci potrzebna jakaś pomoc to daj znać! Może jakos uda mi się pomóc! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: co z paula.. 15.11.04, 18:55 Sciskam Was z całych sił.Będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: co z paula.. 15.11.04, 21:38 Paula trzymam kciuki,żeby spotykały już Was same radosne dni. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: co z paula.. 15.11.04, 21:45 paula, duzo sily zycze!! jak ty to robisz, to ja nie wiem... jednak instynkt macierzynski to jest wielka sila!!! pamietaj, ze jakbys czegos potrzebowala, to jestesmy! Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: co z paula.. 16.11.04, 04:16 Paula, trzymamy kciuki, na pewno wszystko bedzie dobrze i niedlugo te wszystkie problemy sie skoncza. Badz dobrej mysli. Sebastianek ma duzo szczescia, ze ma taka super mame. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: co z paula.. 16.11.04, 17:28 Paula, bardzo ci wspolczuje i mysle o tobie i sebastianku. napewno wszystko sie wyprostuje, przesylam ci wszystkie mozliwe pozytywne fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa zdjecia dzieciaczkow 15.11.04, 21:48 no dobra, bo ja sie juz calkiem zgubilam kogo dziecko widzialam, a kogo jeszcze nie i mam ogromna prosbe!! niechby to ktos uzdolniony technicznie do kupy zebral i w 'albumik' ulozyl, co?? a pod zdjeciami moznaby umiescic te informacje ze spisu dzieciaczkow, co je tak skrzetnie wydziubalam, he? ale fajny pomysl?? ja wam zdjec kajuni wysylala nie bede, bo one sa na naszej stronce (tej ponizej) to jak kto chetny... co bede wam skrzynki zapychala) no to jak z tem albumikiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 04:20 Bardzo popieram ten pomysl, ale sama jestem w te klocki calkowitym beztalenciem. Przy okazji bardzo chcialabym podziekowac wszystkim z przeslanie mi zdjec was i waszych pociech. Ostatnio niestety nie mialam za bardzo czasu, zeby pisac na forum, bo Majka caly czas ma problemy nosowo-uchowe i codziennie musimy chodzic do laryngologa. Mam nadzieje, ze w koncu sie wykuruje i tylko modle sie, zeby Geniu znowu czegos z przedszkola nie przyniosl. Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze na liscie nie ma Aniamulki. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa aniamulka 16.11.04, 07:55 no wlasnie, nie ma jej na liscie. ostatnio nawet pytalam kornelci, czy nie zna danych jej dzieciaczka, ale nie zna. to moze ktos inny cos wie?? aniamulka, jesli mozesz to przeslij mi dane swojego dzieciaczka: imie, data i godzina urodzenia, waga, wzrost no i zdjecie) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa czy wasze dzieci juz mowia?? 16.11.04, 08:00 bo kaja oprocz normalnego gugania i prychania, jak placze to mowi tak: 'ma-ma- ma-ma-ma..' ja tam nie wiem, ale ewidentnie mnie wola!kuba wsciekly) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: czy wasze dzieci juz mowia?? 16.11.04, 16:02 jędruś śpiewa gwiazda estrady mi w domu rośnie.ogólnie jego podstawowe "wyrazy" to ooooooo aaaaa eeeej niiieee yyy a ostatnio nawet powiedział gu! taki ten mój chłopak rozgadany. no i oczywiście wydaje okrzyki zachwytu i brzmi wtedy jak gufi Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:nieprzespane noce 16.11.04, 16:33 kurczę a Lence wszystko się poprzestawiało,śpi cały dzień a w nocy rozrabia,ja już nie daję rady.Dzisiaj np.zasnęła dopiero o 6.30 rano.Ja nawet nie mogę odespać w dzień,bo biegam na uczelnie i jeszcze muszę się uczyć.Dziewczyny co tu robić,żeby spała w nocy,budzić ją teraz na siłę?eh..jakoś nie mam serca tak słodko śpi,no ale z drugiej strony to takich nieprzespanych nocy to ja już nie wytrzymam dzisiaj myślałam,że usnę na zajęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re:nieprzespane noce 16.11.04, 16:49 Może jak się obudzi na jedzenie to nie daj jej zasnac tylko się z nią pobaw, pokaż jej mieszkanie? Ja miałam wczoraj podobnie, w nocy krótko spałam, a w dzień Mała odsypiała. Ale jakos nie miałam serca jej budzić, spała tak mocno.. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re:nieprzespane noce 16.11.04, 17:13 chyba niestety jedyny sposób, to nie dać maluchowi spać za dużo w dzień wiem, że to ciężko, bo śpiące maluchy to najsłodszy widok na świecie, ale niewyspana mama to też nic fajnego powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re:nieprzespane noce+ Oliver sie usmiecha:)) 16.11.04, 17:33 Ciekawe ile czlowiek moze wytrzymac bez spania? Czasami w srodku nocy kiedy wydaje mie sie ze za moment zejde, Oliver sie tak slicznie usmiechnie i wtedy skadsis mi sil przybywa i skrzydla doslownie mi rosna u ramion No i tak trwamy i daj boze przetrwamy be bezsenne noce. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Pierwsza wyprawa do mall'a 16.11.04, 17:54 Wczoraj wybralismy sie po raz pierwszy do sklepow po buty dla Julcia. Ja chyba bardziej na to wyjscie czekalam bo bardzo mi sie chcialo juz chcialo miedzy ludzi. Oczyma wyobrazni widzialam siebie spacerujaca po mall'u z moim nowiutkim wozeczkiem, w ktorym Oliver grzecznie spi, ja oczywiscie w pelnym makijazu (nareszcie) ubrana w wyjsciowe ubranie (koniecznie cos bez gumki w pasie i plam po mleku). Zaszlismy z Julkiem do sklepu, dziecko sobie zaczelo buty przymierzac, pani wyciagnela z piec par, zaczynamy debatowac ktore wybrac, a Oliver zdecydowal ze dosc tej sielanki. Zaczal tak plakac, ze chyba nas slyszeli we wszystkich sklepach. Biegiem uciekalismy do samochodu, ja z wlosem rozwianym i obledem w oku i potem splywajacym po plecach. I tak sie zakonczyla nasz pierwsza wyprawa na zakupy a tu swieta za pasem i trzeba bedzie jakies prezenty kupic. Przynajmniej wiem, ze Oliver to prawdziwy mezczyzna i nienawidzi chodzenia po sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Pierwsza wyprawa do mall'a 16.11.04, 22:34 My to jakiś czas temu wybraliśmy do galerii mokotów, czyli do typowego malla. Cel był równie szczytny: po Fridę do wyciągania glutków z nosa. HAniołek przez połowę wizyty spał, a potem obudziła się. Była zdziwiona otoczeniem ale z ciekawością się rozglądała i chłonęła otaczający ją swiat. Ja niestety jakoś nie mogłam odnaleźć sie w sklepie ciuchami - odzyłam w sklepie dziecięcym. Teraz zamiast sobie wolę kupować ubrana i gadżety Hani, to tyle uciechy ) Wózek pchał Dyzio. W smyku rozdzieliliśmy się a po chwili patrzę a dyskutuje z nim śliczna dziewczyna - okazało się, że zachwyciła się Haniołkiem i zaczęła dopytywać się o Maleńką. Tak więc uważajcie dziewczyny - facet+małe dziecko to łakomy kąsek dla babek ) (PS. Ta dziewczyna była w 8.miesiącu ciąży hi hihi). Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa lapanie panienek na dzieciaki:) 16.11.04, 22:43 mowisz ingutko uwazajcie na swoich facetow?? he he, do nas przyszli dwaj koledzy kuby, bardzo fajni, w ogole super goscie. i od razu mowia nam: 'to jakbyscie chcieli gdzies do kina wyjsc, czy cos, to my tu z jasiem wezmiemy kajunie w wozeczku i dawaj do parku. wiesz ile lasek wyrwiemy??' no i co powiesz?? oni sa dokladnie swiadomi swojego uroku spotegowanego ich dziecmi! powiedzialam im, ze predzej w starokawalerstwie smierci doczekaja niz pozwole im gdzies wyjsc z moja corka!)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa no to sroda:) 17.11.04, 07:34 chyba mamy nowy rekord (nie pamietam w koncu ile ktore spalo, czy maks czy adunia maja prowadzenie), kajunia wczoraj spala od 17 do 1.30 czyli 8,5 godzinki) pierwszy raz jej sie to zdarzylo)) ale ja prosze, zeby sie codziennie zdarzalo) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Zdjecie Majki 17.11.04, 07:56 Wyslalam (mam nadzieje do wszystkich, jesli nie to brdzo przepraszam) zdjecie Majki zrobione jeszcze w szpitalu. Majka miala wtedy 5 dni. Nowsze zdjecia juz niedlugo )) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 08:03 slicznosci na tym drugim zwlaszcza wyglada jak taka slodka mala filigranowa japoneczka tez bedzie pozeraczka serc jak podrosnie cos czuje i jaka super czuprynka!!! moja ada to lysulek w porownaniu z maja Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 08:07 Dzieki za mile slowa. czuprynke ma caly czas, ale juz nie jest taka filigranowa z tym drugim podbrodkiem Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 09:12 Przepraszam, ale prawie wszystkie listy do mnie wrocily. Nie wiem dlaczego nie moge przeslac tych zdjec. Umieszcze je na zobaczcie i potem podam wam linka. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 11:35 piękna,cudna,sliczna Maks leci w podrywy do Okinawy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 12:36 Zapraszam Maksa serdecznie najlepiej z mamusia i tatusiem bo mi tu jedynej polskiej duszyczce troche czasami brakuje towarzystwa )) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone JESTEM! :D 17.11.04, 13:10 już mnie podłączyli do sieci i od tej pory będę obecna zawsze buziaki dla wszystkich. mogę wreszcie odrobić straty w czytaniu i pisaniu Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:16 czuję się jakbym wróciła na łono żywych... okno na świat,hehe. bo już zdziczałam w domu. wczoraj zamontowaliśmy komputer i do 7.30 rano w nim grzebałam(z przerwami na karmienie) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:43 hej Irazone nareszcie wróciłaś tam gdzie twoje miejsce ale masz do nadczytania zato pozdrawiamy was wszystkich serdecznie, weronika i ada Odpowiedz Link Zgłoś
apteros powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 13:47 poprzednio pisalam o zalamce kiedy nie wbilam sie w spodnie za duze przed ciaza poltora tygodnia temu wazylam 59 a dzis z wielkim trudem wtloczylam tylek w te spodnie i po pieciu wciagnieciach brzucha (spodnie na guziki) zapielam.. i bede ich zdaje sie uzywac jako pasa obciskajacego no bo nad spodniami wyskoczyl mi zbuleczkowany flaczek brzuszkarazem z pepkiem wyskoczyl a to sa akurat spodnie, co powinny sie konczyc tuz nad pepuszkiem a przy analizie dotykowej tego waleczka nad spodniami to ewidentnie wychodzi ze to sloninka sama jest co z tym zrobic dziewczyny?? radzcie ostatnio przy prasowaniu cwicze rozne kroczki w miejscu i dygniecia zeby nozki odchudzic, ale to niewiele daje przeciez no i tanczenie z dzidzia na rzecz chudniecia tez pewnie dziala. a poza tym nie mam absolutnie czasu na nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 15:42 no ja niestety tez mam kaban-znaczy brzuch wiszacy.Ale niestety miałam przed ciąza.Od siedzacej pracy w ciągu 5 lat przytyłam 10 kg,hihi. A ze jestem leniem do cwiczen długo nie zgubię a moze Maks ten tłuszcz wypije z mlekiem,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 15:46 tu akurat nie mam zbytnio na co narzekać,bo wróciłam do wagi wyjściowej już 2tyg temu.trochę mam nadmiar skóry(mam nadzieję,że skóry)w okolicy talii(na plusie 10cm)ale już biodra i cała reszta jak było przed porodem.staram się ćwiczyć ale nie chce mi się i często opuszczam wymagane sesje ćwiczonek. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 22:07 Ja już się cieszyłam, że schudłam, zostały mi tylko +2kg, ale od kilku dni ciągle jem i znów jestem grubas-smok. Na dodatek jestem na megarestrykcyjnej diecie kurczakowo-burakowo-marchewkowo-pieczywowej i już mam tego dość. Marzę o coli i czekoladzie i pizzy i berlinkach z ketchupem i pieczywie czosnkowym i ... Jeszcze 4 miesiące! A wtedy tak się napcham smakołyków, że wyląduję na płukaniu żołądka. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros :D 17.11.04, 13:48 maksiu rosnie na babiarza ewidentnie co sie pojawi jakas fajna laseczka to rzuca w zapomnienie wszystkie poprzednie bogdanki.. i juz tylko wspomnienie pozostalo po tym ze to ada byla pierwsza wybranka jego serducha Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :D 17.11.04, 14:22 tak, masz racje weroniko! ja sobie mysle, ze niech ten maksio to sobie szczescia szuka na dalekim wschodzie, a prosze bardzo! kajunia juz dawno wybila go sobie z glowy, a co! a wlasnie, jak tam antulek, julko?? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: :D 17.11.04, 15:31 jeszcze bedziecie płakac i machac Maksowi jak samolotem poleci na podryw,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: :D 17.11.04, 15:38 oj gdybym miała córeczkę to wcale bym go nie puściła!! a tak to pewnie Jurek się zapakuje razem z Maksiem i polecą razem a my zalożymy wątek "opuszczonych" mamuś )) wreszcie mogłam obejrzeć zdjęcia-śliczny jest. aż mi się śmiać chciało,bo na poczcie miałam 39 maili do odczytania,a co dopiero tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: JESTEM! :D 17.11.04, 20:12 miałam coś napisać i zapomniałam,bo coś się działo z portalem,nie przyjmowalo hasła i w międzyczasie aż sie odblokuje znalazłam nasz stary wątek i poczytałam.rozczuliłam się ale to było fajne być w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: no to sroda:) 17.11.04, 10:16 nie za dobrze wam ja tam co prawda nie narzekam, księciuni śpi około czterech godzin (plus/minus dwie godzinki), ale za to w nocy je króciutko i potem spi dalej, czyli przerwy nocne są od pół do godzinki, a jak wiadomo do wszystkiego można się przyzwyczaić to zyczymy dalszych rekordów, albo przynajmniej utrzymania teraźniejszej formy pozdrawiamy aga i jędrus Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 08:56 Kubowa a nie chcecie założyć własnego wątku na zobaczcie? Z tego wątku wrześniowego gosi mamy wojtusia dziewczyny zrobiły taki jeden wspólny wątek i tam zamieszczają zdjęcia. To jest proste. A ty o jakim albumiku myślałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:21 a takim albumiku jaki zrobila nam kochana juleg jeszcze w ciazy. watek na zobaczcie jest ok, ale obawiam sie, ze znow sie zrobi balagan i znow sie pogubimy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:29 ale jak bedziemy te zdjęcia uaktualniac czy to bedzie taki album ze stałymi zdjeciami,bo wiesz Kubowa dzieciaki rosną i zdjecia się zmieniają.Ja mysle zeby jednak załozyc nasz watek na zobaczcie i bedziemy tam wysyłac zdjecia aktualne.No niewiem.Zdecydujcie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:33 no ok, moze to i dobry pomysl jest. niech sie reszta wypowie! Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: co z paula.. 17.11.04, 11:06 Paula, moze cie troche pociesze. Jak Magdzia miala miesiac, to przy okazji przedluzajacej sie zoltaczki wykryli u niej podwyzszony poziom enzymow watrobowych (transaminaz) czyli uszkodzenie watroby. Przez 9 miesiecy nie mogli znalezc przyczyny. Wszystko w koncu (jak mloda miala 10 m-cy) samo wrocilo do normy, ale w tym czasie robili jej milion badań poczawszy od USG watroby poprzez zoltaczke zakazna, cytomegalie wlasnie, toksoplazmoze, na mukowiscydozie skończywszy. Chcieli jej nawet robic biopsje. I nic. Nic nie bylo! Najedlismy sie strachu no i najezdzilismy sie do szpitala na badania, a Madzia nacierpiala sie przy pobieraniu krwi i innych badaniach. Ale natym sie skonczylo. Badz dobrej mysli. W koncu i u was zaswieci slonce. I oby szybciej niz na wiosne! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co z paula.. 17.11.04, 13:34 Malizna, próby wątrobowe ma badane co tydzień i usg brzuszka miał 2 razy i było ok. Dziś byłam na wizycie u prof od cytomegalii i dużo mi wyjaśnił, ale nie da się nadal choroby ani potwierdzić ani wykluczyć. Dziś w szpitalnym(=wiarygodnym) laboratorium mielismy pobraną krew i ja i mój Sebastian i zrobią komplet badań na cytomegalię raz jeszcze i może coś się wyjaśni. W ogóle mieliśmy dziś 2 pobrania i w ptk znów, i te pobrania 2 razy w tyg tak męczą Sebastiana, mojego biednego. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: co z paula.. 17.11.04, 13:49 tzrymamy kciuki biedny sebastianek ja tak nienawidze pobierania krwi po tej ciazy i po tych wszsytkich testach w szpitalu.. a on sie malenki tak nacierpi tuz po urodzeniu: ( bedzie chyba straszliwie rozpieszczony bo musicie mu w trojnasob wynagradzac te udreki miloscia Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: co z paula.. 17.11.04, 14:18 oj paula, bidulki wy jestescie, mam nadzieje, ze badania cos konkretnego wreszcie pokaza i sie za was porzadnie ktos wezmie, zebyscie mogli w koncu odpoczac trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co z paula.. 17.11.04, 15:52 Kubowa, ja uważam, że my jesteśmy pod b dobrą opieką w szpitalu na Litewskiej, zresztą przxypadek Sebastiana był też telefonicznie konsultowany z lekarzem od cytomegalii z CZD, ale po prostu cytomegalia to skomplikowana sprawa i przy tak specyficznych wynikach interpretacja nie daje możliwości postawienia pewnej diagnozy, to samo dziś stwierdził prof od cytomegalii na prywatnej wizycie. A pozostałe choroby się leczą tak jak należy, tylko długo to trwa, bo u mojej kurki nakłada się kilka dolegliwości jednocześnie i jedne efekty znoszone są przez inne problemy. Ale na pewno w kóncu się poprawi Paula Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 16:35 Wlasnie sie dowiedzialam, ze siostra mojego meza poronila. Byla juz w 4 miesiacu, sa 11 lat po slubie i wreszcie zdecydowali sie na dziecko a tu taka tragedia. Bardzo mi smutno ale jednoczesnie czuje sie taka szczesliwa ze mam mojego misiaczka. Niech sobie wstaje w nocy nawet co godzinke, co mi tam kolki, grunt, ze jest, usmiecha sie slicznie i rosnie zdrowo. jak patrze na niego jak sobie tak slodko spi to zapominam o obwislym i bolacym brzuchu. Nic na swiecie nie jest warte takiego uczucia. Sorki za melancholie ale mi tak jakos placzliwie, w pozytywnym znaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 16:47 a my sie dowiedzielismy dzis od cioci ze jej syn i synowa bedą mieli dzidziusia. Jedno dziecko poroniła i juz długo sie starają,chyba nawet sie leczyli.Kuzyn ma juz z 35 lat ona chyba z 33 wiec juz czas.Ciotka nic nie chciała mówic nawet niewiem w którym sa miesiacu,nie chciała zapeszyc. Zreszta pamietacie jej córka straciła dziecko w 6mc a jak zaszła znów po 2 latach to cała nasza rodzina dowiedziała sie o tym ze jest w ciazy jak była w 8mc.Teraz pawełek ma 4mc.Ale sie cieszę.Jak nas odwiedza to pewnie pogadamy. Supeeer wiadomosc. Tak mi zal małzenstw które spotyka tragedia i wtedy uswiadamiam soboe jaki cud mnie spotkał.Przeziez tez sie staralismy ponad rok i miałam laparokopie,brałam duzo leków.A teraz lezy znaczy spi mój skarb a mi pekna cycki bo 6h nie karmiłam,a tak nie lubie sciagac. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 17:12 Podobnie jak wy i pewnie wszystkie mamy, kiedy patrze na moje dzieciaczki to wszystkie problemy znikaja, zmeczenie gdzies ulatuje i pozostaje tylko milosc. Kiedys robilam badania genealogiczne naszej rodziny i okazalo sie, ze moja prababcia urodzila 7 dzieci z ktorych 6 zmarlo przed ukonczeniem 1 roku. Tylko moj dziadek przezyl. Ja nawet nie potrafie sobie wyobrazic co czula moja prababcia. Jedni tak bardzo pragna dzieci, a tyle jest dzieci ktorych nikt nie chce. Przepraszam, tak smutno to zakonczylam. Chyba mam baby-bluesa. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 17:55 uhm. dołożę swoją smutną historię-jak pamiętacie siostra mojego męża urodziła w lipcu synka i on byl bardzo ciężko chory.był,bo umarł 1.IX. to jest bardzo smutne,szczególnie,że ja się dochowałam zdrowego Jureczka. była u nas w niedzielę i przywiozła szpitalną wyprawkę dla maluszka,którą dostała dla swojego dziecka. i to jest bardzo smutne Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 21:48 ja tez uwazam, ze mamy wielkie szczescie, i oby ono trwalo wiecznie! ja sie strasznie o swoje dzieci boje i to mi juz do konca zycia zostanie. mojej babci umarlo 4 dzieci z 7 ! w roznym wieku,bez widocznej przyczyny( z dwoma bylo tak, ze dziadek poszedl pochowac jednego, a wracajac z cmentarza dowiedzial sie, ze drugie tez juz nie zyje babci zostalo 3 synow ( w tym moj tata) o ktorych jak lwica do konca dbala! wcale sie jej nie dziwie. najgorsze,ze babcia nigdy nie chciala powiedziec swoim synom na co zmarly tamte dzieci i do tej pory nie wiem, czy to przypadkiem nie jest dziedziczne( ludze sie, ze to bylo zwiazane z jakimis wojennymi plagami Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 22:01 Oj owszem!!! To takie niepowtarzalne uczucie być mamą i widzieć ukochanego mężczyznę jako cudownego tatę, ja podziwiam Grześka za jego nieustającą cierpliwość i entuzjazm w zajmowaniu się Sebastianem. Różnie to ostatnio bywa między nami, ale tatą jest wyjątkowo udanym. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do pauli o mezu 17.11.04, 22:16 paula ja sobie wyobrazam jakie nerwy przez was przechodza! ale to przejsciowe, na pewno! my tez czasem z kuba warkniemy na siebie, w piatek juz nawet pakowalam walizki (tylko werbalnie nie bierzcie do siebie swoich zachowan teraz wiem, ze to trudne, bo tyle macie zmartwien... ale trzymam kciuki, zeby wam sie udalo! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 18.11.04, 08:40 macie zdecydowanie racje! fajniejszej rzeczy niż bycie mamą to chyba nie ma i naprawdę współczuje wszystkim, którzy mimo starań rodzicami zostać nie mogą. normalnie mój jędruś jest najfajniejszą wpadką w zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co z paula.. - do ingutki 17.11.04, 22:10 Chciałam podziekować za troskę i chęć pomocy (innym również rzecz jasna). Ale jak wiadomo każda z was ma masę roboty przy dziecku, takze się Ingutko nie martw o nas. Zresztą mieszkam na Skoroszach, więc daleko od Ursynowa od was. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: co z paula.. - do ingutki 18.11.04, 12:43 Paula, nie ma sprawy, przecież nic nie pomogłam. Szkoda, że nie mieszkasz na Ursynowie, zawsze można byłoby podrzucić Ci zakupy czy tez popilnować Małego - takie chwile są bardzo potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: co u nas 17.11.04, 14:19 u nas Jurek uznał,że skoro matka ma internet, to wcale nie znaczy,że będzie z niego korzystać.usypia,ja się zbliżam do komputera i wrzask teraz piszę z nim na ramieniu,hihihi a on się żali mi do ucha a co dalej dopiszę jak mi pozwoli Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa irazone!!! 17.11.04, 14:19 nareszcie)) teraz tylko przegryz sie przez wszystko co tu splodzilysmy i juz bedziesz na biezaco) pisz jak tam jureczek?>? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: irazone!!! 17.11.04, 14:52 się mi udało skasować cały liścik,grrr Jurek ma się całkiem nieźle.od niedzieli się drze ile fabryka dała i nie chce powiedzieć dlaczego w srodę jedziemy na szczepienia,lekarka poleca szczepionkę zintegrowaną(170zł...) nie wiem ile mu się już waży,ale podejrzewam bardzo dużo,bo aż ręce opadają jak go ponoszę. nad sobą się zastanawiam,bo w poniedzialek minie 6tyg od porodu a wciąż krwawię.raz więcej raz mniej.miałam kilka dni bez niczego i w sobotę się pokazało.a brzuch boli jak przy okresie,więc mam dziwne myśli,że to już to... muszę sobie jakoś wszystko ułożyć w głowie co się działo i na bieżąco pisać.no i poczytać!!! strasznie się cieszę,że już jestem z Wami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: irazone!!! 17.11.04, 15:30 Super ze juz jestes,wszystkie juz razem no aniamulki dawno nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: irazone!!! 18.11.04, 08:36 no witamy w końcu pozdrawiamy cieplutko aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 13:07 No prosze, jak to teoria sie ma nijak do rzeczywistości hihi, jednak wygoda czasem przeważa nad ambitnymi oplanami ) Swoją droga to kto w tych czasach dobrowolnie tetry używa? Rozumiem ciężką sytuację materialną, ale żeby tak z własnej woli?... Ja używałam tetry przy Karoli 10 lat temu i juz nigdy więcej! ) Musiłaś mieć niezły ubaw Kornelciu ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka zdjęcia Haniołka 15.11.04, 11:41 Nadeszła moja kolej - przesłałam Wam właśnie zdjęcia mojego Haniołka. Mam nadzieję, że doszły do wszystkich. Haneczka ma skończone pięc tygodni, na zdjęciach z żółtaczką miała 2tyg. Prawda, że śliczna? ) Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:28 Ingutko, nie dostałam zdjęć - poproszę jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:41 Ja tez nic niemam na poczcie,(( kornelcia75@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa haniolek piekny!!!!! 15.11.04, 13:17 slicznosci, naprawde!! do zjedzenia!!! ale wiadomo... po mamusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: haniolek piekny!!!!! 15.11.04, 14:00 to się nazywa prawdziwa piekność Odpowiedz Link Zgłoś
apteros po weekendzie 15.11.04, 13:19 wyjazd udal nam sie swietnie w drodze na mazury ada spala jak zabita pomijajac malutkie karmionko pod sklepem w szczytniepojechalismy tam z pawla siostra i jej rodzina i moja siostrzyczka - dziewczynki dobrochny sa w zblizonym wieku no i wszystkie dziewczyny byly zachwycone mala - pomagaly lulac i nosic kiedy plakala, dopytywaly sie co sie z nia dzieje kiedy spala sobie spokojnie na gorze w naszym lozku zrobili nam troche cyfrowych zdjec wiec potem wam wyslemy najlepsze bylo to ze akurat bylo troche slonca wiec w piatek zrobilismy sobie ladny spacer po tej malej miejscowosci. w sobote pojechalismy do mojej mamy rodzenstwa ktore mieszka o 80 kilometrow od tej dzialki gdzie bylismy. no i oczywiscie wszystkie ciocie i wujki tez zachwyceni moja slicznotka zwlaszcza ze dawno nie mieli malego dzidziusia tzn. sa dzieciaki ale w tej galezi rodziny co mniej sie udziela no i wlasnie tez tam byl kuzyn co sie strasznie o dzidzie stara i nie wychodzi im.jak wzial mala na rece to po prostu widac ze stworzony na tatusia, wie jak sie obchodzic, choc jego najmlodsza siostra to juz ze 13 lat ma.jego zona to troche mniej - bardzo zestresowana byla i jeszcze sie troche boi maluchow ale tez sie patrzyla strasznie intensywnie. no i opowiadalam troche o szpitalu o porodzie tak sie staralam zeby sie nie bala jakby co, ale kurcze ja to mam tak srednio pozytywne opowiesci - w koncu nie udalo mi sie normalnie urodzic.. ona biedaczka ostatnio nawet byla na badaniu jajnikow w szpitalu zeby sie upewnic ze wszystko dobrze.. ale tak mysle ze chodzi o to, ze oni sie sprowadzili do warszawy za praca i zyli w takim tempie i stresie ze to bylo przyczyna trudnosci. teraz wracaja na mazury, zwolnia tempo i na pewno zuczki im sie szybko pojawia no w niedziele tez zrobilismy piekny spacer do lasu i zpowrotem przy pieknym slonku tym sposobem zlapalismy chyba ostatnie slonce tego roku a w drodze powrotnej dzidzia nie chciala dlugo spac i sie okazalo ze jest glodna!!! normalnie nakarmilam ja solidnie przed wyjazdem a ona po godzinie zaczela rozpaczliwie plakac. zatrzymalismy sie na poboczu i przez kwadrans tankowala tak jakbym ja glodzila przez tydzien.. no i potem juz dojechalismy spokojnie do domciu.do zasmrodzonej i brudnej warszawy a w nocy dzidzia budzila sie o drugiej i o piatej.. znowu glodna!! pomimo solidnego karmienia i spania z cycusiem w buzi wlasciwie. i teraz rano tez tak mnie obsysa jakby nie wiem co.. jak tak dalej pojdzie to bedzie jadla non stop a ja nie nadaze z produkcja. dlaczego nagle tak zaczela jesc duzo wiecej? teraz juz objada obie piersi w krotkim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 13:55 gratuluje slicznej coreczki usteczka ma dokladnie takie jak na zdjeciu z USG 3D, ktore mi kiedys przyslalas. a ta pani na zdjeciu pt. inga1 to ty? no chyba przez ostatnie pare tygodni chyba ci tak nie urosly wlosy, co? do wszystkich: ja nie bede nikomu wysylac zdjec mojego Leosia, bo mozecie je obejrzec na naszej stronie: www.holubowicz.com/galeria/ Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 14:06 Dziękuję bardzo! To prawda, USG 3D naprawdę dobrze pokazało rysy jej twarzy- szczególnie nosek i te niezwykłe usteczka. Ta pani to ja ) ale zdjęcie jest z przed jakiś 7 lat. Przesłali je moi przyjaciele po wizycie u nas, wraz ze zdjęciami Haneczki, to je wysłałam, bo jest dosyć..hmm oryginalne A włosy to mi odrastają (miałam króciutkie i wykorzytałam ciążę na odrastanie) a teraz to marzę, żeby pójść do fryzjera, żeby zrobił z nimi porzadek, tylko kiedy??? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 15:34 Ingutko: ja jeszcze nie dostałam, a bardzo bym chciała agusia7@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:39 śliczna dziewuszka!! No widać po kim ) naprawde super zdjęcia. a tak serio to masz teraz krótkie włosy? trudno sobie wyobrazić... Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:41 I ja poproszę, jeśli można. A jeśli inne mamy z forum też podeślą mi fotki swoich smyków będę bardzo wdzięczna. Bo chętnie poznam te wasze cudeńka Na adres gazetowy poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:54 Sliczna,piekna jak aniołek,Maks juz sam nie wie kogo poderwac Kajunie,Adę czy Haniołka. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg do kornelci 15.11.04, 19:10 Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój post. Sprawdzałam w kiosku i już chyba nie ma tej gazetki, bo teraz w mamo to ja jest filmik dla dzieci... Co do katarku to mnie też już wściekłość bierze jak Antoś w nocy się męczy z tymi gilami w nosie, bo w nocy jest ich najwięcej a tą fridą nie wszystkie da się usunąć a jeszcze miałam napisać, że Twoje zdjęcia też do nas nie dotarły Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Juleg 15.11.04, 20:46 U mnie jest ze poszło,no nic teraz wysłałam jeszcze raz,napisz czy dotałas. poszło na adres Adresy e-mail: juliajo@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 irazone zamelduje sie w srodę 15.11.04, 20:47 napisała ze w srodę bedzie miała kompa,pozdrawia Was Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do kolmi i agalaw 15.11.04, 20:50 No gdańszczanki trzeba sie jakos umówic do parku oliwskiego,Marek mi wytłumaczył ze z domu spacerkiem mam jakies 20-30 min,samochód niestety ma awarię,hihi. Tylko oby była pogoda bo dzis tak wiało ze sie nie ruszyłam z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: do kolmi i kornelci 16.11.04, 11:30 no trzeba by się w końcu spotkać. może jutro??? komórki nie posiadam, żeby się szybko umówić, ale mój numer gg to 5394549 i jestem prawie zawsze więc jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do kolmi i agalaw 16.11.04, 19:56 hej dziewczynki dopiero odpisuje bo bylismy dzis na zakupach a bez auta trochę nam zeszło.Jutro niestety nie moge jedziemy do lekarza a potem do tesciów,ale jesli nie zabronia nam spacerów to chetnie w czwartek no jak nie bedzie padac. Jutro zbadaja Maksia i zobaczymy oby to te smarki w gardle a nie cos powaznego. Jesli Wam pasuje to jutro sie sklikamy co do godzinki. Pozdrawiam fajnie byłoby zrobic zdjęcia i pokazac potem naszej paczce z forum co? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: do kolmi i kornelci 17.11.04, 10:45 oki, mnie tam czwartek też pasuje. a kolomi czemu się nie odzywa?? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: zdjęcia Haniołka- dziękujemy! 15.11.04, 20:53 Bardzo dziękujemy za komplementy! Aż się zarumieniłyśmy! ) Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Do redmis 15.11.04, 21:03 Dzięki redmis za fotki. No to już znam rówieśnika Natalki. Michałek jest słodziutki- a jak główkę ładnie podnosi na brzusiu. A jaki tatuś dzielny- na takie wyprawy już syna zabiera Super rodzinka. Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 21:11 Ja też już widziałam Hanię. Dzięki za fotki Rzeczywiście śliczna śliczna dziewczyneczka. A to twoje zdjęcie po prostu niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 21:35 śliczna ta Twoja córeczka ,ja uwielbiam czarno białe zdjęcia,super! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 katar + kaszel 16.11.04, 09:21 no to doszedł nam kaszel,buuuuu biedny meczył sie w nocy,zal mi go było bardzo. A mnie boli cyc,ani zastoju,ani uszkodzonej brodawki a boli. I tak to zaczął sie wtorek... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: katar + kaszel 16.11.04, 09:23 ojoj, biedny maksiu( ale kornelciu ten kaszelek minie z katarkiem, bo to pewnie mu splywa z noska i sie zachlystuje Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: katar + kaszel 16.11.04, 11:03 Hej! nie martw sie, bo tak jak Kubowa pisze to pewnie mu z noska spływa. Mi tak wytłumaczyła pediatra bo sie martwiłam że mati charczy i kaszle. NA pewno mu szybkko przejdzie A co do spaxcerku to jest super pogoda, może by tak sie spotkac jutro na przykład? Albo dziś? ) Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Tydzień z lekarzami 16.11.04, 09:33 Nas czeka tydzień z lekarzami. Dziś idę z małą do ortopedy. W czwartek do neurologa. A w piątek sama w końcu idę do mojego gina. Oby wszystko było w porządalu... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Tydzień z lekarzami 16.11.04, 09:34 na pewno wszystko bedzie ok!!! powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 09:41 dziewczyny, pomozcie, jesli ktora kiedys miala taki cus. na ostatniej wizycie u mojego kochanego dr dowiedzialam sie, ze mam polipa w szyjce macicy czego ja tam nie mam!!! no i rzecz jasna trzeba stwora usunac: (( poki co moj dr zrobil mi z tuzin wymazow no i czekamy na wyniki, zeby zobaczyc jak zaawansowana jest owa sprawa. po wizycie dostalam okres , pierwszy po porodzie. i wszystko fajnie, gdyby nie to, ze ten okres trwa juz 10 dni!!!! buuuuuuuuuuu zadzwonilam do dr, ze moze 10 dni, to lekka przesada? powiedzial, ze i owszem i w czwartek mam przyjsc, zeby mi zakrecic kurek no, zartuje, oczywiscie. ale dowiedzialam sie, ze przyczyna takiego dlugiego okresu moze byc wlasnie polip( w czwartek ma mnie objerzec i jak stwor dalej tam jest i rosnie to trzeba ciachnac. napiszcie mi, czy ktoras miala gdzies polipa i co to takiego i co sie z tego moze zrobic (no bo oglednie to mi dr powiedzial). ja tu chyba zwariuje do czwartku Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 09:56 Rany Kubowa,a jego nie było przed porodem?Teraz się ukazał? Ja wiem ze to jakaś narosl,niegrozna.Moze wpisz w wyszukiwarce POLIP to ci sie pokaze co tam o nim piszą. Ale to nic groznego,nie bój się. My babki to ie mamy.... Głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:09 cosik znalazłam przeczytaj Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Dziecko Wtorek, 16 listopada 2004 Dla starających się Re: POLIP Autor: emka1974 Data: 15.11.2004 22:08 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Podejrzewam, że chodzi o histeroskopię. W moim przypadku planowano histeroskopię diagnostyczną (czyli obejrzenie wnętrza macicy w króciutkiej, parominutowej pełnej narkozie) i ew. usunięcie, jesli tam bedzie polip. Nie przerabiałam tego (jeszcze), więc dokładnie Ci nie opiszę. Lekarz mi mówił, że mam przyjść dzień wcześniej i wyjdę w dniu zabiegu lub dzień po, jesli się będę gorzej czula. Najlepiej zrobić badanie/zabieg zaraz po miesiączce, bo endumetrium jest wtedy cienkie. Plamienie może trwac do 2 tygodni. W kolejnym cyklu można sie starać o dzidziusia. Tyle mojej teorri. Wrzuć "histeroskopia" i "polip" w wyszukiwarkę, duzo tego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:15 no ja wlasnie bede miala hister(i)oskopie dzieki kornelciu, juz wyszukuje Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:17 acha, nie mialam tego przed porodem. tak naprawde to moj dr mowi, ze moze sie okazac, ze to nadzerka taka, do tego trzeba wlasnie te histeroskopie zrobic, zeby sprawdzic co zacz. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 11:06 Uszy do góry Kubowa, do czwartku niedaleko i zobaczysz że będzoe wszystko ok! Czego serdecznie życzymy z Mateuszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 13:22 oj biednas kubowa biedna czemu tak jest ze na ciebie i na paule tyle dolegliwosci spada?? to naprawde niesprawiedliwe ale polip nie powinien byc grozny. z reguly slyszalam dotad o polipach w nosie wiec zdziwilam sie ze mozna go miec i w szyjce.. to sie po prostu wycina i tyle. no oczywiscie pewnie bedzie ranka i trzeba bedzie sie oszczedzac, ale chyba nie bedzie zadnych powiklan.. trzymam kciuki w kazdym razie Odpowiedz Link Zgłoś
apteros ja juz mam dosc:) 16.11.04, 13:26 mala wczoraj w nocy dala nam w kosc okropnie - pawel chcial wczesniej isc spac taki byl zmeczony ze ledwo chodzil, a mala nie dala sie uspac az do dziesiatej czy jedenastej.. potem spala do wpol do szostej, kieyd to pawel wstawal do pracy. to po przewinieciu i nakarmieniu spala jeszcze do osmej i od tamtej pory mam znow sajgon.. uspie ukolysze na rekach odloze do lozeczka po kilku sekundach/minutach placz slychac. karmie to po pewnym czasie wypluwa cycusia bo juz pelna jest po uszy i jakby nacisnac to by trysnelo naraz wzelkimi otworkami a teraz jest juz tak zmeczona ze jak tylko wezme na rece to zasypia.. ale i tak po chwili w lozeczku sie budzi i od nowa wszytko obled czy moze to jest powiazane z papraniem sie tej gruzlicowej szczepionki? powiedzcie czy jak sie robila ta brzydka krostka to dzieciaki wasze byly takie niespokjne bardziej? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 14:01 wiesz co weroniko, moze cos jest na rzeczy z ta szczepionka, bo kaja tez teraz jest spokojniejsza a i ranka zagojona. a patryk, ktory byl szczepiony niedawno na gruzlice mowi, ze go ta rana boli jak na niej spi w nocy. wiec moze one faktycznie bola te ranki Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 17:11 Ja juz tak mam trzeci tydzien Oliver spi wspaniale na raczkach a momenatlnie otwiera oczka w lozeczku. W nocy spi po dwie, trzy godziny. Doslownie zaczynam majaczyc z braku snu. Przez pierwsze dwa tygodnie spal dobrze w ciagu dnia, chyba nadrabial zaleglosci ze szpitala a teraz to drzemie jak zajac pod miedza. Nie moge zganiac na szczepienia bo jeszcze ich nie mial. Chyba pozostaje przeczekac, oby przy zdrowych zmyslach Nawet na forum nie mam czasu, buuhuu. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 18:10 A mi się zdaje, że po prostu ten typ tak ma i tyle. Mała dama lubi być noszona i rozpieszczana. Dobrze, że tak ładnie śpi w nocy. Sebastian spać nie daje wcale. W nocy je co 2- 3 godz i jeszcze oprócz tego budzą go mega kupy, które to robi normalnie non stop. Od ok 16 do 23, czasem 24 jest aktywny, rozgląda się, bawi, kolkuje (ale mniej odkąd zdjęliśmy mu ten plaster z brzucha wbrew zaleceniom lekarzy i stosujemy infacol, esputicon niezbyt pomagał) i marudzi potem i nasze próby kąpieli i lulania na nic się nie zdają, bo mały spać nie chce i już, co najwyżej kilka razy zdrzemnie się kwadrans na rękach i odlożony lamentuje okrutnie. Dziś mieliśmy cudowny dzień, tylko we 2, w domu i byl spacer i w ogóle bylo nam razem rozkosznie. paula Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 20:32 Weroniko u nas też się jątrzy gruźlica taka ropka tam jest i zaczerwienione, Antulek też jakiś dziwny jest, szczególnie wczoraj nie chciał spać, może to od tego??? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros katarek 16.11.04, 13:27 moja dzidzia chyba tez ma ten katar jednak, choc nic nie wychodzi pomimo opukiwania i gruchania.. wczoraj znalazlam glutka w tym cowyplula po karmieniu.. sie przerazilam troche.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros albumik 16.11.04, 13:40 sluchajcie.. a nie lepiej by bylo zalozyc wlasna strone ze zdjatkami? wtedy nie bylo by problemu z pogubieniem sie czy z aktualizacja.. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: albumik 16.11.04, 14:49 weronika ma dobry pomysł, tylko kto by takie cos zrobił??? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: albumik 17.11.04, 10:15 a może wspólny wątek na zobaczcie???Będzie najprościej... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 17:17 matko i corko, kubowa, ale ty sie nacierpisz Nie moge ci nic doradzic bo nic na ten temat nie wiem, ale mam nadzieje, ze to napewno nic powaznego, zrobia zabieg rach ciach i bedziesz jak nowaja ide do mojego lekarza w czwartek, oby tylko nic nie znalazl. rana sie chyba dobrze goi to moze wszystko bedzie okidoki. Teraz zostaly mi tylko te extra kilogramy do zgubienia a ty swieta ida i bedzie z tym ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 17:35 O rany polip, ale to chyba nic groźnego? Trzymamy kciuki, żeby się szybko dał usunąć i żeby wszystko było ok. Ja to pierwsze słyszę, no może tak jak apteros słyszałam coś o polipach w nosie, ale co to jest to nie wiem, więc niestety nie pomogę! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 18:21 ojej ja tez nie spotkalam sie z daka dolegliwoscia, ale mysle, ze bedzie wszystko dobrze, mysl pozytywnie i nie martw sie na zapaswiem, to trudne teraz// myslimy o Tobie cieplo,bedzie dobrze pozdrawiamy Radka i Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 20:02 Rzecz jasna ja polipa miałam Urosło mi to cosik w ciąży na szyjce macicy i krwawiło 2 miesiące strasząc poronieniem, no bo nigdy nie bylo do końca pewne czy polip krwawi czy też ronię. Ale raczej różni gin się tym nie przejmowali, porównywali to np do brodawki, czyli nic strasznego. No i co najciekawsze polip się zlitował i odpadł/wchłonął się czy coś, w każdym razie zniknął sam, czego i Tobie życzę. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 16:56 Dziewczyny doradcie mi, czym właściwie jest ta kolka. Odpukać do tej pory omijała nas szerokim łukiem, a od wczoraj Hania ma napady płaczu. Wczoraj cały ranek płakała i zasypiała, uspokoiła się dopiero po plantexie. To samo było wczoraj wieczorem a właściwie w nocy. Wczoraj w dodatku zwymiotowała to co zjadła. Dzisiaj rano był spokój a od powrotu ze spaceru (13:45) znowu się zaczęło. Mała nagle krzyczy, jakby z bólu i płacze histerycznie. Zasypia u mnie na rękach i co chwila budzi się. Według mnie ma to coś wspólnego z gazami - bo słychać jak puszcza bąki, może boli ją brzuszek? Czy to jest właśnie ta kolka? Może być o róznych porach? Jutro lecimy do pediatry, bo już nie wiem co robić. I nie wiem co jest winne - moje mleko odciągane czy nowo wprowadzony Bebilon pepti (a więc mieszanka dla alergicznych dzieci przeciwko kolce). W dodatku Mała dzisiaj bardzo mało je. Nie chce ani mojego ani sztucznego ( Pomózcie, bo to tak boli jak ona płacze a ja nie moge jej pomóc. Na razie kazałam kupić Dyziowi esputicon. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:18 nie wiem na pewno ale wydaje mi sie, ze to wlasnie objawy kolki, chociaz mowia, ze dzieci maja glownie wieczorami oj to masz z nia teraz((( wiem jak to jest jak dzieciatko placze a Ty nie wiesz co zrobic((( moze to byc reakcja na wprowadzony nowy pokarm w szpitalu pamietam, ze dawali dzieciom taki syropek debridat (ale nie jestem do konca pewna nazwy) pielegniarki mowily ze to najlepszy srodek, ma tez dzialanie lekko uspokajajace, ale nie uzaleznia dziecka i mozna podawac dlugo, jest na recepte, zapytaj swojego pediatry p.s. dostalam Haniolka ))))))))))))))) jest piekna jak mama))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:46 Dziekujemy ) Dzięki za pomoc, jutro się zapytam o ten debridat, coś już o nim słyszałam. Póki co pozostaje Plantex, esputicom a ja przerzucę się na herbatkę regulującą trawienie hippa (oby działała). Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:57 Ingutko, polecam GripeWater na kolki i niestrawnosc. Nie wiem tylko czy to jest dostepne w Polsce ale moze jest bo to jest europejski produkt. Podaje sie to po lyzeczce, moze tez byc stosowane przy zabkowaniu i czkawce. Podobno cieple kapiele i masaze tez pomagaja na bolace brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
juleg ingutko doszły:-) 16.11.04, 19:20 Ingutko Hanusia jest prześlicznataka delikatna i subtelna od razu widać, że to dziewczynka baaardzo nam się podoba, Antoś będzie miał fajną kumpelkę Odpowiedz Link Zgłoś
juleg kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 19:30 Agnieszko, mowisz, ze gripewater działa??Po jakim czasie od podania i czy jak sie kolka zacznie trzeba ją dac maluszkowi czy regularnie jakos w ciagu dnia?? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:03 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=15063609&a=15063609 Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:14 Juleg, bardzo proszę, prześlij mi tego linka. Na razie daję Małej tylko sztuczne mleko, bo mam takie na receptę dla alergików i na kolki - jeśli te bóle miną, to znaczy, że z moim mlekiem było coś nie tak. A wydawało mi się, ze nie jem jakiś niewłaściwych rzeczy - chociaż podobno wszystko może maleństwu zaszkodzić ( Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:57 Ingutko, mozna ja podawac do 6 razy dziennie maluszkom od 1 do 6 miesiecy do 5 ml czyli mniej wiecej po lyzeczce. Ja daje Olusiowi jak nie moze spac albo jest marudny, placze i kopie nozkami. bardzo lubi ten smak, az mlaszcze jezyczkiem. Co prawda nie borykamy sie z jakas drastyczna kolka (pukam w niemalowane az dudni) ale znajoma zachwala to nawet w powaznych przypadkach. mam nadzieje ze pomoze na brzusio maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 22:30 dzięki Aga, będziemy próbować (chociaż mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności)! Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 21:20 Ingutka współczuję wam tych kolek- o ile to kolki, ale na to wygląda. Myśmy z Natalką już to przerabiały. Objawy takie jak u ciebie- tylko że myśmy miały problemy wieczorem ale może być i o innych porach. Wypróbowałam masaże, esputicon i viburcol, koperek, suszarkę, dietę stosowałam taką że prawie nic nie jadłam i nic nie pomogło. Dopiero debridat na receptę nas uratował. Od kiedy stosujemy (już 4 tygodnie) zapomniałyśmy co to kolki. Dawałam małej 3 razy dziennie po 2,5 ml. Teraz daje 2 razy dziennie. I wystarcza. Ale wydaje mi się że debridat należy stosować jak inne rzeczy nie pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:03 my dajemy infacol i jest bezbledny, musze powiedziec! chociaz jeszcze czasem kaja zamarudzi, to jednak nic w porownaniu z czasem, kiedy infacola nie podawalismy! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do mamaagnieszka:) 16.11.04, 22:04 no, wyobrazam ja sobie ten cyrk w obuwniczym)) i ciebie pedzaca z predkoscia swiatla do samochodu hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa POLIP 16.11.04, 22:07 najgorsze w tym wszystkim jest to, ze krwawie radosnie juz 10 dzien!!! takiego mega okresu w zyciu nie mialam!!! a juz zaczelam brac pigulki ku uciesze kuby, a tu szlaban! buu( poza tym brzuch mnie pobolewa jak przy okresie, wiec nie powiem, nie moge o tym polipie zapomniec w dodatku naczytalam sie o tym cholerstwie (to przez ciebie kornelcia! i wcale mi jakos razniej nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:22 Czytałam ten wątek jeszcze zanim podałam małej debridat. Chciałam wtedy się więcej dowiedzieć i wrzuciłam w przeglądarkę. I uważam że wypowiedzi typu :nie podałabym tego dziecku bo to straszna chemia są dla mnie bzdurą. Jest to lek, a leki są w większości chemią. Ale jak dziecko cierpi to głupotą jest nie podać leku. Ciekawe czy ta super radząca mama podałaby np. antybiotyk? Pozatym z wypowiedzi malwes- tej przeciwniczki przebija totalny brak profesjonalizmu. Wiadomo że każdy by chciał żeby leki nie były potrzebne. Ale po to są żeby pomóc jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:25 Veroni -dzięki za radę, mam nadzieję, że kolki wkrótce miną ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa paula, jak twoja obrona?? 16.11.04, 22:32 kiedy sie bronisz?? moze juz jestes po???? jesli nie,, to glowa do gory, ten problem w porownaniu z tym, co teraz przechodzisz, to pryszcz... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: paula, jak twoja obrona?? 16.11.04, 23:16 Ma miejsce 25 listopada o godz. 16.00 i napawa mnie najwyższym przerażeniem. Nic nie umiem i nie mam jak i kiedy się uczyć, nie lubię moje promotor i moja praca wydaje mi się beznadzienja, zresztą nie pamiętam już co pisałam. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: dzień dobry 17.11.04, 08:00 hmmm... nam ada robi sajgon tak gdzies od trzezciej do dziesiatej. potem zasypia na minimum piec godzin. taki spokojniejszy dluzszysen to ma tylko w nocy i przez kawalek rana. ale tak wlasciwie to caly dzien od ok. osmej marudzi i chce zeby sie nia zajmowac. w efekcie tylko noca moglabym sie uczyc.. ale musze przeciez kiedys tez spac.. mysle ze naprawde musisz porozrywac jak w ciagu dnia. a zwlaszczza wlasnie po poludniu. my z mala tancymy przy jakichs rockandrollach.. a moze grzechotki i czytanie na glos?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa usypianie dzieci 17.11.04, 09:33 my w ciagu dnia w ogole malej nie usypiamy, tylko jak sama zasnie to ja kladziemy. a tak albo ja kladziemy na sofie i z nia gadamy, albo ot po prostu sobie lezy i patrzy co sie dzieje, albo tanczymy do piosenek nie mlodszych niz dziesiecioletnie)sami mamy przy tym niezla zabawe a kaja sie swietnie bawi! a wieczorem ja kladziemy przy zgaszonym swietle i mowimy do niej malo i szeptem i wtedy spi. najbardziej lubi przebywac w patryka pokoju, bo tam jest mnoooostwo zabawek i przez to jest kolorowo i jest na czym oko zawiesic Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: paula, jak twoja obrona?? 17.11.04, 07:55 eee no to ja bede trzymala kciuki)) obrona to nic wielkiego, przeczytaj sobie tylko moze co tam napisalas)) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: paula, jak twoja obrona?? 17.11.04, 07:56 bedzie za ciebie trzymac kciuki taka zgraja ludzi ze chyba nie mogloby sie nieudac wypadniesz swietnie i za te kilka dni bedziesz miala dyplomik w kieszeni czy chcesz zebysmy przyszly ci kibicowac z ada?? Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:34 Ingutka, a jeśli byś była u lekarza to podpytaj dokładniej o ten debridat, oki? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:36 oki! Muszę wpisać to na listę, bo jak zwykle mam milion pięćset pytań ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:37 Tak, znalazłam dzięki, miałam Ci napisać, ale poszłam spać nadrobić zaległości ) Rzeczywiście ten debridat wygląda podejrzanie. Ja najpierw spróbuję inne medykamenty, ale jesli (odpukać) nie poskutkują to zostaje ten debridat. Ja nie mogę patrzec jak Mała tak strasznie płacze, już wolę dać jej lekarstwo. Jak miała te ataki to budziła się ze strasznym placzem i jak czułam, ze ją bardzo boli ( Teraz jest na bebilon pepti i jest dobrze. A wiec to moje mleko ( juleg, a jak Twoja anemia, masz lepsze wyniki? Moje koleżanki też źle czuły się po sorbiferze, miały mdłości, więc uważaj na ten lek. Ja to ciągle zapominam go zażyć (trzeba brać po jedzeniu), bo ledwo mam czas coś zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:41 Do pediatry jeszcze nie chodzimy. A raczej chodziliśmy przy okazji wizyt w poradni laktacyjnej (doradca była jednocześnie pediatrą i za każdym razem badała Maleńką). Chyba zapiszę sie do przychodni na ul.Cybisa - mało kto o niej wie i nie ma tam kolejek. Jednak na wszelki wypadek zapisałam Małą do Centrum Medycznego LIM - ja tam mam opiekę z pracy no i mogłam, za pewną opłatą, założyć konto i Hani. Zawsze to wygodniej. Podobno przyjmuje tam świetna pani doktor-pediatra, dr Fedyna, niestety są do niej kolejki. A Ty juleg do której przychodni się zapisałaś i do jakiego lekarza? Jesteś zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.2.3 Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:20 Debridat nie wchłania się więc jest podobno bezpieczny.U nas spisał się znakomicie.Tylko trzeba podawać systematycznie na początku i po ok.7 dniach widać efekty. Mam nadzieję,że problemy brzuszkowe szabko mina Waszym bejbikom))) Pozdrawiamy Aga i Majka. A to moja córeczka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16780167 Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja mały terrorysta ;)) 17.11.04, 10:59 taki się zrobił ostatnio nasz Miłosz. Nie ma kolek, nalarmiony, sucha pielucha, ale krzyczy. I co sie okazuje, ze tak naprawde domaga sie kontaktu z nami. Obiecuje sobie ze nie bede reagowała na te jego krzyki, ale po paru minutach nie wytrzymnuje, podchodzę do łóżeczka, a tu cisza, spokój i mój synek pieknie sie do mamy usmiecha, no bo w końcu dopiął swego... Poza tym waży już prawie 6 kg i kregosłup mi wysiada od tego ciągłego noszenia. Z jednej strony cieszę sie ze jest towarzyski, a z drugiej sobie mysle ze nam mały urwis rosnie. Własnie sie obudział i tylko czekam az zacznie mnie wołać m&m Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 11:39 Marzenko jakbym czytała o Maksie,hihi my go nawet tak nazywamy mały terrorysta. Tylko na rasiach jak go odkładamy to beczy,mówie czasm becz,becz ale wracam i biorę i tez widze usmieszek.Ale te dzieciaki to cwaniaki. pozdrawiamy, terrorysci łączmy się! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Maks szczęsciarz 17.11.04, 11:43 Moje Drogie dzwonię o 9.00 do cioci o której mamy byc na wizycie,ciocia pyta jak mały,no to ja ze kaszle.To ciotka ze ona do niego przyjedzie.Fakt zepsuło nam sie auto.Ale Maks ma szczescie co? mnie przez 30 lat nie odwiedził lekarz,hihi.Ciocia bedzie po 13.00 mam nadzieje ze nie antybiotyk,buuu trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 15:38 No to była ciocia,gardełko lepiej wyglada niz tydzień temu,zdziwiłam sie bo kaszle od wczoraj.No ale miałyscie racje to smarki spływaja do gardła i dlatego tak kaszle.Dalej mamy dawac wapno,wit c i dostał syrop Eurespal,niestety gorzki.Kurczę ledwo pije te wapno,kupiłam taki aplikator a on i tak sie krztusi nie chce wypic.Buuu.A teraz dojdzie 3x dziennie jeszcze gorzki syrop.Najwazniejsze ze nic groznego.Ciesze się no głupio to brzmi bo mały sie meczy,dzis w nocy mało spał.Teraz nadrabia. Dziewczyny czy macie jakies sposoby podawania leku?Dajcie znac. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 15:47 Ja podaję na łyżeczce z pokarmem tuż przed posiłkiem, wtedy Sebastian jest taki głodny, że wszystko wciągnie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 18:08 Już kiedyś komuś tu pisałam jak sobie radziliśmy z Magdzią. Ona używała smoczka i manewr był taki, że dostawała do buzi smoka, a boczkiem ze strzykawki lekarstwo. Jak miała dida w buzi, to jakoś tak odruchowo przełykała. Niestety Eurespal jest chyba najgorszym w smaku lekiem jaki znam, ale i on w ten sposob wchodził. Z drugiej strony muszę przyznać, że jest skuteczny i ... MAks ma szansę poprawić wszelkie rekordy w długości snu, bo Eurespal działa na niektórych nasennie Życzymy zdrówka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 karmionko w realu 17.11.04, 11:51 No to wczoraj bylismy na zakupach najpiew połazilismy po alfa centrum i potem poszlismy do reala,no i niby Maks spi ładnie ale ja cycki jak kamienie.No to wziełam kluczyk od pokoju dla matek karmiacych.Myslałam głupia ze tam jakos przytulnie jest wiecie kolorowo,jakis wygodny fotelik.hihi.A tam łózko jak szpitalne,jakies deski i metalowy zlew taki straszny ze Marek pytał do czego to cos.Przeciez wytarczyłoby jakąs tapete kolorową,deske przykrecic na przewijanie.Prawda?ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 21:51 hehehe, jak bym o Mateuszu czytała... Też nie makolek a płacze codziennie wieczorem bez powodu nie wiem czemu, ale jest to denerwujące, bo nawet noszenie czasem nie pomaga ani tulenie ani śpiewanie (tu akurat sie nie dziwie ). Może mu przejdzie... Wczoraj zasnął spokojnie o 21 i byłam w szoku że tak wcześnie, bo normalnie to ok. 23 mu sie udaje... Może mu tak zostanie? byłoby fajnie hihi. Dziś tez już śpi, ale w wózku, zobaczymy jak długo No i musze suie Wam pochwalić że moj syneczek dziś po raz pierwszy wypił mleko z butli!! Ciesze sie bardzo bo do tej pory pluł smoczkiem i nie chciał za nic go ssać ) Wreszcie będę mogła wyjśc sama z domu na troszke ! alez sie cieszę )) Kornalcia, a jak po wizycie lekarza? Mam nadzieję że z MAksiem jest ok i będzie zdrowiutki raz dwa. Ciocia zadziała i skończa sie katarko kaszelki ) Spokojnej nocki Wam życzę K Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 22:15 Jurek ma to samo,hehehe. drze się jak jest głodny,jak jest najedzony,jak ma kupe,jak ma siku,jak nie dostaje za długo cyca,jak dostaje też się drze-na cyca.usypia na rękach,po 3sek się budzi. teraz tak mnie zdenerwował(właśnie darciem się bez powodu),że aż sobie pomamrotałam pod nosem inwektywy... dobrej i spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Kolmi 17.11.04, 22:44 no Kolmi wiem ze my tu piszemy w zawrotnym tępie i przeoczyłas kilka postów do Ciebie pisanych,hihi jeden był o planowanym spacerku z Toba i agalaw.Miał sie odbyc jutro w parku Oliwskim,no ale nie było Ciebie.Do tego leje wiec niewiem jak bedzie jutro.Agalaw podała swój nr telefonu i jest zwarta i gotowa wiec jesli nie jutro no moze juz nie długo? Co do lekarza tez pisałam,hihi ale nie ma sprawy cioci kolmi mozemy napisac jeszcze raz.Ciocia jak usłyszała ze Maks kaszle przyjechała osobiscie,hihi Osłuchała,zobaczyła gardełko i okazało sie ze lepiej wyglada niz tydz.temu a kaszle bo smarki spływaja do gardełka.Dostał jeszcze syrop podajemy go 3x dziennie.Podobno wywołuje sennosc,smieja sie dziwuchy ze jeszcze pobije rekord swój 7,5h snu i nowy rekord Kajuni córy Kubowej. Najwazniejsze ze nic groznego i smarki wychodza kazda dziurką,hihi pozdrawiamy i dziekujemy za troskę Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: do Kornelci i Kolomi 18.11.04, 09:05 kornelcia to był mój numer gadu a dziś to faktycznie chyba ciężko z tym spacerem będzie bo wieje dzis strasznie...choc chwilowo to naweet u mnie za oknem słonko i cisza (pewnie przed burza) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 dziewczyny pomocy! 17.11.04, 23:47 własnie zauwazyłam ze plamie,mam tak jakby okres sie zaczynał.Nic mnie nie boli,biore globulki na tą infekcje,ale nawet nie mogłam nic uszkodzic tą globulą bo jeszcze nie włozyłam,ostatnia 24 h temu.Rany troche sie boję.Przeciez karmie piersią a maks niema jeszcze 2mc.czy nie za szybko na okres?rany pomocy! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 08:56 a cholerka wie, kornelciu. moze i za wczesnie, ale to indywidualna sprawa. ja tam juz 12 dzien krwawie, jak mi tak zostanie to zachodze w ciaze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 09:18 no no kubowa taki dwunastodniowy okres to chyba nic fajnego. ja mam nadzieję, że jeszcze te kilka tygodnie będę miała spokój. ale powiem szczerze, że chyba bym wolała taki długi okres niż następne ciążę, jeszcze troche wolę poczekać Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 co tam u nas 18.11.04, 09:36 wczoraj mój synio dostał pierwszy raz butelke z mleczkiem. niestety przezywam kryzys laktacyjny, albo moje zasoby się wyczerpały...zjadło moje dzicko całą butlę i zasnęło snem spokojnym na całe 6 i pół godziny miałam przez chwilę wyrzuty sumienia, że jakaś niedobra jestem, ale trwało to tylko chwilę. bo to chyba nie chodzi o to żebysmy się oboje męczyli tylko o to żeby było dobrze poza tym znaleźliśmy nową zabawę! bawiwmy się w samolot. jędruś tak jak pan kulczyk ma swój prywatny samolot, którym jest jego ulubiony tatuś i lataja tak sobie po całym pokoju a mały ma największą radochę na świecie i nic sie nie boi że tak wysoko nad ziemią się znajduje Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: co tam u nas 18.11.04, 10:16 no no, taki pilot z niego??? jak ja probowalam tak kajunie przepilotowac to mnie w reke ugryzla, znaczy obslinila mi reke z niezadowolenia moze ma lek wysokosci jak mamusia)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Uszko 18.11.04, 13:34 Poszlismy dzisiaj do laryngologa i niestety okazalo sie, ze zapalenia ucha u Majki nie da sie wyleczyc lekarstwami i konieczny byl zabieg przeciecia blon bebenkowych w obu uszkach. Razem z Junem ogladalismy ten zabieg na monitorze. Prawie sie poplakalam, jak jej tam pan doktor przecinal i wyplynela ropa i to taka gesta. Teraz codziennie musimy chodzic na kontrole i byc moze potrzebny bedzie kolejny zabieg. Biedna ta moja mala. Taka malutka i juz problemy z uszami. Niestety istnieje duze prawdopodobienstwo, ze bedzie jej sie to pojawiac przy prawie kazdym przeziebieniu (( Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Uszko 18.11.04, 14:05 ojej no to macie niefajnie. ja się tego zapalenia ucha jak ognia boję. to my duzo zdrówka dla majki zyczymy. aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Uszko 18.11.04, 14:26 oj(((((((( przerazajace to co opisalas Iza, mam nadzieje, ze juz teraz bedzie dobrze... na pocieche Ci napisze, ze u nas nie ma takiej opieki medycznej, wiec masz tam przynajmniej wspaniale warunki pod tym wzgledem bedziemy trzymac kciuki, napisz jak ze zdrowiem Malutkiej a jak to znosi Gentaro i Twoj maz? pozdrawiamy r Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Uszko 18.11.04, 14:35 Biedna Maja! A jak ona się do takiego stanu doprowadziła? Po przeziębieniu? Całujemy ją mocno w chore uszko. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Uszko 18.11.04, 15:15 Najpierw bylo jedno przeziebienie, ale wtedy uszka byly czyste. A przy drugim prawie od razu rzucilo sie na uszka. Pan doktor powiedzial, ze prawdopodbnie Majka ma tendencje do zapalenia uszek i teraz jak tylko bedzie katar zaraz mamy biec do lekarza. Dobrze, ze ten nasz laryngolog jest bardzo dobry i Majka bedzie pod dobra opieka. Mam tylko nadzieje, ze jak Gentaro przestanie chodzic do przedszkola to Majka nie bedzie miala okazji sie przeziebic. Na cale szczescie Majka jest bardzo grzeczna, zawsze ladnie spi i prawie nie placze. Teraz tez dzielnie to znosi. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Uszko 18.11.04, 15:28 Biedna Majeczka! Trzymamy kciuki, żeby wszystko było w porzadku. Dobrze, ze jest w dobrych i fachowych rękach. pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Uszko 19.11.04, 16:27 Bylismy dzisiaj u lekarza na kontroli uszek. Jedno ma sie juz calkiem dobrze, w drugim jeszcze sie troche zbiera ropka. Ale jestesmy na dobrej drodze do wyzdrowienia - jutro jeszcze jedna wizyta. Dziekuje wam wszystkim za pozytywne fluidy )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Uszko 19.11.04, 17:56 no ja mam do plazy jakies 15-20 min ale tez rzadko sie kąpie,tak to jest jak ma sie cos pod noskiem.Ale te temperatury do pozazdroszczenia,ja tylko bym chciała snieg na swieta a potem moze byc 30 stopni,hihi.Ale swieta lubie białe Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Steper 19.11.04, 18:10 Dzisiaj podjelam meska decyzje i kupilam sobie steper do cwiczen. Musze w koncu zamienic ten moj tluszczyk w jakies miesnie albo co. Najwiecej frajdy to ma Geniu, ale ja tez juz zaczelam i czuje nogi, ze hej. Mam nadzieje, ze bede miala duzo zaparcia. Stwierdzilam, ze bedzie stal na srodku pokoju, zeby caly czas mi wchodzil w oczy i zachecal do uzywania )) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Uszko 18.11.04, 21:58 izus, jestescie bardzo dzielne!!! ja bym sie na pewno rozryczala i pewnie nie dalabym dziecka dotknac( oby to cholerstwo zniknelo raz na zawsze z uszka majunii! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 09:08 karmienie piersią nie chroni przed okresem,on może sie pojawic nawet 6tyg po. moj "okres" trwa juz tydzien(tez takie plamienie raz wieksze raz mniejsze)i mnie nosi,bo o seksie moge zapomniec w tej chwili(juz tyle czasu ) a jak tak dalej pojdzie to poczekam kolejne pół roku,bo Artur niedługo wyjeżdża... hehehe nawet nie mam jak zajść w 2 ciążę,żeby przestało(w myśl Kubowej ) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 11:40 Gosiu ja wiem ze nie chroni karmienie przed okresem,ale wiesz jak moje kolezanki dostały po 6-8 mc to dla mnie zaskoczenie no i wiesz po 8 tyg to człowiek sie martwi czy to okres czy moze cos tam sie dzieje.Ale byłam u ginka i było wszystko ok,muli mnie jak na okres ale narazie czysta wkładka.Czyli u Ciebie jest plamienie tak?No zobaczymy. Miałam isc albo jutro jesli upławy beda dalej i przepisze cos mocniejszego (teraz biore globulki)a jak przejdzie to 29.11 na cytologie.No teraz ten okres wszystko pokręcił,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:02 no jest plamienie.ale właściwie sama nie wiem czy to można nazwać w ten sposób,takie nie wiem co i już-raz nie ma a raz leci jak z kranu. poza tym moja koleżanka opowiadała,że po porodzie krwawienie występuje do tygodnia(ona tak miała) i co? u mnie już dokładnie 5tyg i 4 dni Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:26 E Gosia to my sie nie zrozumiałysmy,ja po porodzie krwawiłam wiadomo a potem plamiłam wszystko zakonczyło sie około 5 tyg miałam juz suchutko i nic nie leciało,miałam lekko zółtawe upławy wiec poszłam do ginka i przepisał mi globulki.Połóg mi sie skonczył i teraz nagle plamię wiec mysle ze to okres. A Ty jak masz 5 tyg to jeszcze połóg u Ciebie,dziwnie Ci ta kolezanka powiedziała ze krwawienie po porodzie trwa tydzien,moze trwac do 6 tyg.Oczywiscie pod koniec sa plamienia tak jak u Ciebie.Niezrozumiałysmy sie Ty jeszcze w połogu a ja juz chyba okres. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:33 tak wiem,że u mnie jeszcze połóg,ale w zeszłym tygodniu nie poleciało ze mnie nic,ani kropelka czegokolwiek,a w niedzielę niespodzianka-dlatego myślę,że to może byc okres.albo coś mi znowu popękało z nerwów,bo akurat w niedzielę miałam spięcie z mężem o rozmiarach tego,kiedy się wyprowadzilam z domu przed porodem.sama nie wiem.nie chce mi się iść wcześniej do lekarza,a wizytę mam w środę Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 00:04 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,zdrówka,szczescia i pociechy z dzieciaczka,duzo usmiechu i spełnienia wszystkich marzen zyczą Kornelcia i Maks miłego czwartku! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 09:10 i jeszcze dużo zdrówka, szczęścia, miłości i pociechy z maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 11:36 tez sie dolaczamy!!!!!!!!! oraz jeszcza kaski kaski kaski, zebys sobie ,mogla pozwolic na to co chcesz a nie na to co musisz)))))))))))) buziaki od mamy i usmiech od Piotrusia rr Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 12:04 dołączamy się do życzeń ja i Jureczek. słodkie buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 12:41 My z Hanią tez dołączamy sie do zyczeń! A życzymy przede wszystkim zdrowia, bo to jest teraz najważniejsze! No i jeszcze przespanych nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 17:16 My również życzymy wszystkiego najlepszego I przy okazji mamy prośbę : macie tę listę z urodzinami co kiedyś zrobiłyście? Bo ja nowa i nie posiadam.... Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 21:25 Ale miła niespodzianka. Dzięki dziewczynki za życzenia. Właśnie wyszli ode mnie ostatni goście a Michałek zrobił mi prezent urodzinowy i śpi dzisiaj grzecznie. Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki. Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 złe kilometry dzielą nas... 19.11.04, 09:11 chyba przechodzę jakąś metamorfozę oglądamy sobie wczoraj polsat z mężusiem wieczorkiem, a tu jakaś zajawka baru się pojawiła i piosenka o "jej czarnych oczach". to my myk i szukamy na sieci, no i znaleźlismy. to jak se zapodaliśmy to przez pół godziny w kółko puszczaliśmy i tańczyliśmy z jędrusiem - takie kinderdisco i trochę to przerażające powiem szczerze, bo ja zawsze sobie wmawiałam, że mój synio od maleńkości będzie słuchał prawdziwej muzyki czyli jakieś u2, claptona czy depeche mode i tym podobne klasyki, a tu proszą mamusia zapuszcza "jej piękne czarne oczy" jakiegoś ivana chyba na starość mi trochę odbija)) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: złe kilometry dzielą nas... 19.11.04, 10:50 hehehe to chyba normalne-przestawiamy się na poziom naszych dzieci ja cała ciążę puszczalam małemu depeszy,tool i tego typu kawalki,żeby się przyzwyczaił i po urodzeniu nie bał,a teraz w kółko radio i tany tany przy kawalkach z radia (większość raczej mało ambitnych) Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 depeche mode 19.11.04, 11:27 no niesamowite, ze wsrod mam naszego watku sa milosniczki DM. moj ukochany zespol, kojarzy mi sie z sielskimi czasami liceum...... tez puszczam to mojemu misiowi oraz billy holiday i diane krall i inne piekne damskie wokale. a wieczorami "kolysanki utulanki" spiewane przez magde umer i grzegorza turnau - znacie to? super jest ta plyka i tez w skladzie ma kolysanke przy ktorej rycze jak bobr. ze wzruszenia oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: depeche mode 19.11.04, 11:42 o kołysankach utulankach słyszałam dużo, ale sama ich nie słyszałam, jakoś tak wyszło...chyba czas to nadrobić. a jak tu tyle miłośniczek depeszów jest, to może sie kiedyś na koncercie( daj Panie Boże!) spotakamy Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 11:51 postanowilismy z mężusiem, że w lutym albo w marcu ochrzcimy naszego synusia i przy okazji weźmiemy sobie ślub kościelny (i skończy się to całe gadanie naszych mam...) i w związku z powyższym postanowiliśmy ambitnie, że całą imprezę zrobimy sobie sami, a co! sala jest, kuchnia też więc teraz tylko trzeba coś do jedzenia wymyśleć. i tu moja prośba. dziewczyny jak macie jakieś fajne i wypróbowane przepisy na jakieś jedzonko na takie okazje ( zupa, drugie danie, przekąski, ciasta i inne dziwne rzeczy) to proszę podeślijcie mi na skrzynkę albo napiszcie na forum. bo jak chcę to zrobić sama to juz czas, żeby nad tym pomyśleć i na próbę zrobić coś dobrego z kilka razy. na razie przeglądam książkę kucharską na onecie i zapisuję co fajniejsze rzeczy, ale to zawsze lepiej dostać przpis od kogoś kto już coś tam zrobił i z kim ewentualnie można się skonsultować z góry dzięki za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 12:42 to tak jak my tez planujemy wziac slub koscielny razem ze chrztem naszego synka. ale my zaprosimy gosci do restauracji na obiad. samemu gotowac na taka impreze to duzo pracy i potem stresu. tez pora roku, tzn. luty/marzec, nie jest korzystna, bo to nie sezon warzywno-owocowy i wszystkiego nie uswiadczysz, np. zwykle pomidory, ktorych mozna uzyc do wielu potraw niby sa ale smakuja jak woda. wiec komponujac menu to niestety tez trzeba wziac pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 12:49 my jesteśmy sknerusy i szkoda nam kasy na knajpe bo za podobną kasę można naprawdę niezłą imprezkę zrobić (i jeszcze zostanie na później a co do pracy to ja mam tu zestaw koleżanek do pomocy więc tak źle z tym nie jest. gorzej z warzywkami i owocami no ale do czerwca to raczej nie doczekamy, bo nas rodzice na śmierć zagadają... Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 13:23 My też bez ślubu jesteśmy. Całe szczęście, że mamy dosyć tolerancyjnych i nowoczesnych rodziców i nie trują nam nad głową. Chrzciny chcemy jednak Małemu zrobić, żeby nie miał pretensji jak coś. Będzie dorosły to sam będzie decydował. Ale nie ukrywam, że o ślubie myślę. Szkoda, że nie będę mogła za bardzo wystąpić w pieknej białej sukni Pozdrawiam. Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 15:23 no a my musimy wreszcie isc do koscioła bo jeszcze mi syna nie ochrzczą. chcemy w swięta,tez robie w domku,bedzie moja mama,tescie,siostra męza 18 letnia-matka chrzestna,babcia i chrzestny.Więc około 9 osób.Bedzie swiatecznie i kameralnie,o ile dojdziemy do koscioła chrzciny zamówic,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: depeche mode 19.11.04, 12:07 a jezdziłyscie na zloty? moze sie gdzies spotkałysmy? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: depeche mode 19.11.04, 13:40 no ładnie, nie spodziewałam się że jeszcze ktoś ich słucha taka jak ja hihi ) to mój ukochany zespół! i same fajne wspomnienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: depeche mode 19.11.04, 15:21 no nie wierzę ile fanek Depeche Mode!!!!tez sie zaliczam,az na wspomnienia mi sie zebrało...mogłam patrzec na Dawida wiecznie to moja miłosc z plakatu,hihi Oj kiedy to było?..... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Juleg! bakteria 18.11.04, 12:27 Juleg, napisz mi proszę co miał Twój Antoś, co leczyli u niego antybiotykami. Zrobili mojej Hani posiew i wyszly jakieś straszne rzeczy (na razie jeszcze nie wiem dokładnie co to, ale szukam w internecie), cała sie denerwuję, napewno dostanie jakieś antybiotyki, mam nadzieję, że na tym się skończy buuu! (( Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Juleg! bakteria 18.11.04, 12:56 ingutko a czemu posiew jej robili??? czy wszyscy powinnismy zrobic dzieciom posiewy??? a jaka bakteria??? a nie martw sie, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 13:25 Podczas badania pediatra obejrzała jej ..hmm okolice intymne no i zaczęła podejrzewać, że ma grzybka (ja miałam w ciązy). no i zleciła posiew. Odebraliśmy wyniki a tu sie okazało, że Mała ma Enterococus fabcalis, escherichia coli i klebsiella panumoniae. Jestem przerażona, brzmi to strasznie, zwłaszcza ta bakteria coli. O rany, czy to przeze mnie? ( Dzisiaj lecę do lekarza, trzymajcie kciuki. A może któraś z Was sie zetknęła z którąś z bakterii i mnie pocieszy? Przerażona Inga Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 15:31 dzieki Juleg, trochę mnie uspokoiłaś. Ja tez miałam w ciązy posiew robiony ale jakoś nic nie wykazał, a musiała skąś to wziąć. Ojejku, jakie te nasze dzieciaczki biedne, każde ma coś innego, jak nie uszko to bakterie jak nie kolki to anemia. Ale wszystko dzielnie pokonamy i wyrosną na pewno na szczęśliwe maluszki, skoro wkładamy w to tyle serca! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 15:51 trzymamy kciuki aby wszystko było ok Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 15:53 wiem ze Was meczę ale czy któras z Was dostała juz okres?Ja lekkie plamienie mam dzis,troche muli jak na okres.Niewiem.Czy tylko ja?czy ktos plami? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 16:48 kornelciu no ja mam to cudenko! i wlasnie wrocilam od dr i okazalo sie, ze najprawdopodobniej jednak nie mam polipa))) tzn poki co nie wyglada to zle, wiec tylko obserwujemy, a tak dlugi okres moze byc moja reakcja na pigulki anty, ktore biore. a tak w ogole, to wlasnie dzisiaj juz mi sie konczy jak patrze. chyba sie mojego dr przestraszyl i zniknal)) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 17:12 Na szkole rodzenia nam mówili, że można mieć @ już po 6 tyg i może być ona nieregularna, zwłaszcza u mam, którym się zdarza nie karmić przez 6 godz, to wtedy jakieś tam hormony idą w ruch. Dlatego ja ignorowałam moje krawienia spowodowane tym stanem zapalnym, bo myślaam, że mam co 10 dni okres. Paula Paula Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 21:30 Ja też mam od przedwczoraj. Takie plamienie, które pojawia się praktycznie tylko raz dziennie. Potem cisza. Czyli wszystko oki z nami Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: czy któras z Was juz dostała @? do redmiss 18.11.04, 22:17 Ale co Aga skonczył Ci sie połóg czyli krwawienie i plamienie było suchutko a teraz masz lekkie plamienia?Jak tak to nie jestem sama,a karmisz tylko piersią? sorki ale nie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: czy któras z Was juz dostała @? do redmiss 19.11.04, 10:10 ja miałam kilkudniowe plamienie, ale raczej zrzucam do na działanie pigułek Cerazette, które od niedawna biore. poza tym zero @ objawów i poki co mnie to nie martwi Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: czy któras z Was juz dostała @? do kornelci 19.11.04, 11:23 Dokładnie tak. Już po połogu jestem, suchutko było jakieś 2,5 tygodnia. A teraz te plamienia. Mama mówi, że dobrze, że tak mam. Nic się nie martw, nie jesteś sama. Pozdrawiam. Aga i Michaś p.s. acha, karmie piersią w nocy; w dzień dokarmiam, ale czasem też dostanie cyca. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: czy któras z Was juz dostała @? do kornelci 19.11.04, 15:29 no to chyba to nie był okres bo od 2 dni nic czysto.Moze to było od globulek? wiecie wpadła tam rozpusciła się przeczysciła i stad palmienie,hihihihi tak to sobie wytłumaczyłam fachowo.No chyba ze cos sie nakręca powoli,ale ja tam niechce jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Nowy rekord. 18.11.04, 17:14 Dziś pobiłam swój własny rekord i odciągnęłam 32o ml mleka. A Sebastian pobił swój rekord przesypiając 5 godz, oby mu się zapał do spania utrwalił. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Nowy rekord.-do Pauli 18.11.04, 18:25 To znaki ze Sebka zdrowieje,mówie Ci. A co do okresu to ja nie krwawie tylko plamię własciwie mało tego. Więc wierze ze to jakis tam okresik a nie nic groznego no jak u Ciebie. No Ciebie mocno chyba ten brzus bolał co? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do veroni 18.11.04, 18:27 sorki wysłałam Ci na adres veronia@gazeta.pl metryczke naszą i posłałam albumik ciezarnych niektórych mam z naszego wątku,)) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 18:30 i jeszcze cos ładnego Ci wysłałam,napisz czy sie miło słuchało Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 19:41 Dzięki Kornelcia. Metryczki wydrukowałam i wieczorem będę się z nimi zapoznawać . Albumik naprawdę super, uwielbiam patrzeć na szczęśliwe mamusie z brzuszkami. Sama cudownie wspominam te chwile. Ekstra pamiątkę macie. A ballada jest piękna. Przetańczyłam ją 2 razy z małą w objęciach. I aż mi się łezka zakręciła. Chyba z wielkiej miłości to córeczki... Lecę kąpać, karmić i lulać małą. Potem wpadnę. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 20:19 no to ciesze się ze wszystko sie podobało,mi tez sie łza kręci jak słuchamy tej ballady z Maksiem. A poznałas mnie w albumiku?bo ja jedna nie podpisana,hihi raz blondyna a raz ciemna. Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 20:59 Na początku nie poznałam. Jakoś zupełnie inaczej niż na Zobaczcie wyglądasz. Ale potem zorientowałam się po bokserku. Tak pomyślałam że to twoja Bona. Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 21:02 A ta ballada jest super szczególnie dla mam chłopczyków. Chociaż nam też się baardzo podoba i będziemy sobie słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 21:34 Dorotko, mam prośbę: możesz i mnie też przesłać cały pakiecik? bo mi się zawieruszyło gdzieś... Dzięki z góry. Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Idziemy na rehabilitację. 18.11.04, 17:19 Byliśmy dziś u neurolga i dostaliśmy skierowanie na rehabilitację, bo Sebastian nie ciągnie główki i jest asymetryczny. Ale jak będziemy ładnie ćwiczyć (tylko kiedy??? Kiedy my w ogóle będziemy na tą rehabilitację chodzić, skoro tyle czasu spędzamy w szpitalu innym?), to się to unormuje i w ogóle nie jest to bardzo poważna sprawa, ale musimy o Sebastiana mocno dbać, inaczej niż zwykle go trzymać, bawić, no i tymi ćwiczeniami go męczyć. Oczywiście już kwęka przy najmniejszym ćwiczeniu, więc mam nadzieję, że ta rehabilitantka jakoś go zachęci lepiej niż my i pani dr dzisiaj. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Idziemy na rehabilitację. 18.11.04, 17:53 ja nie wiem kto w ogole wymyslil ta asymetrie? bo co i rusz slysze o jakichs asymnetriach u dzieci znajomych.. a przerciez wsrod mojego pokolenia nie bylo chyba takich diagnoz.. nie martw sie paula, pan fizjocostam z instytutu matki i dziecka powiedzial zeby sie tak straszliwie nie bac o te asymetrie. po prostu jak nie ciagnie glowki to klasc tak zeby ciagnac musial... i buziaki dla twojego dzielnego synia zalaczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros pytanie o odciaganie 18.11.04, 17:58 okazalo sie ze za dwa trzy tygodnie bede musiala najprawdopodobniej zaczac chodzic na jeden wyklad w poniedzialki. to oznacza wyprawe okolo trzygodzinna na wydzial i na dodatek w godzinach kiedy pawla w doomu absolutnie nie bedzie (albo jedzie do pracy, albo z niej wraca) no i nie iwem co robic. po pierwsze potrzebuje wszelkich informacji na temat odciagania mleka. mam taki laktator co sie zasysa (wyglada jak menzurka z lejkiem w srodku) i jak dzis probowalam cos odciagnac (po karmieniu co prawda) to wyszlo mi tylko niecale 10 ml. no i w dodatku nie jest to najmilsza rzecz pod sloncem wiec pytania sa takie.. czy jak odciagne troche, to moge potem do tego odciagnietego odciagac i dolewac nastepne niewielkie porcje tak zeby dziecku te 100 ml uzbierac, czy nie wolno mieszac? jak to sie przechowuje? jak dlugo moze stac? i czy to prawda ze jak dziecku dam w butli porcje ktorej nie skonczy to potem trzeba te reszte wylac zeby sie nie scioelo od bakterii w slinie zawartych? jak to podgrzac jesliby stalo w lodowce? no i co zrobic zeby bylo tego wiecej niz 10 ml? ejstem troche tym zestresowana. nie wiem co zrobic, nie wiem kto mi dziecka przypilnuje.. nic nie wiem kurde a myslalam ze latwo bedzie studiowac. i tesknilam za powrtoem na zajecia. a teraz sie boje i nie chce o tym nawet myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: pytanie o odciaganie 18.11.04, 19:55 poszukaj na forum karmienie piersia - tam znajdziesz wszystko. jesli chodzi o ostatnie pytanie to poczytaj ten watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=15224495 u mnie dziala, moze nie tak jak bym chciala ale trenuje - ja mam/mialam taki problem, ze laktatorem malo moge odciagnac albo wcale a po zastosowaniu tej metody wiecej leci. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: pytanie o odciaganie 18.11.04, 22:17 Weronika, tak w skrócie napiszę Ci jak to wygląda. Najlepiej jakbyś sobie zamroziła parę porcji mleka na czas Twojej nieobecności. Powinnaś też nauczyć swoją Małą jak pić z butelki - bo niektóre dzieci potrzebują parę dni, żeby załapać o co chodzi. Polecam Ci butelkę aventu naturally - ma najbardziej zbliżony do brodawki kształt smoczka. Z tego co wiem, to nie mozna zlewać z różnych odciągnięć mleka. W lodówce można trzymać 48h.W zamrażarce - nie pamiętam jest gdzies strona z tymi danymi. Mleko można odgrzewać tylko raz - jak nie zje, to trzeba wylać niestety. Ja podgrzewam w podgrzewaczu, no ale jestem butelkową mamą. Ty możesz podgrzać butelkę w garnku z gorącą wodą. A żeby było więcej - no coż, ja od rana herbatki laktacyjne piję, wieczorem karmi a w przerwach herbatki poprawiające trawienie ) Może to też kwestia laktatora? powodzenia, a jak masz jakieś pytania to śmiało, poza tym popieram Monę - polecam forum o karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Idziemy na rehabilitację. 19.11.04, 16:21 Sebastian to dzielny chlopak na pewno sobie poradzi z tymi cwiczeniami, a moze nawet je polubi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do izabelai 19.11.04, 16:41 wysłałam Izus ja niewiem te balladke wydawało mi się ze słałam do was wszystkich a Ty juz trzecia jestes która sie upomina,hihi mam nadzieję ze sie spodoba. A ja mam pytanie iza pisałas ze japońskie dzieci wszystkie sie rodza z jakims znakiem szczególnym z jakim?cos tam pamietam ale niewiem.Napisz Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: do izabelai 19.11.04, 16:46 Maja tak zwana mongolska plamke. Znajduje sie ona w okolicach pupy i dolu pleckow. Moze byc malutka, a moze tez byc i na cala pupe. Zreguly znika zanim dziecko pojdzie do szkoly. Ma kolor niebieski. Smiesznie to wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 do kornelci 19.11.04, 17:22 ja tez nie dostalam tej balladki ************* Monika & Leo www.holubowicz.com/galeria/ Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: do kornelci 19.11.04, 18:01 Bardzo dziekuje, doszla. Super jest ta ballada. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do kornelci 19.11.04, 18:07 Kornelcia a ja tę mogę ja dostać? Wiem, że mam córeczkę, ale jestem jej bardzo ciekawa! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: a ja znowu o spaniu 19.11.04, 21:57 Milenko czytałam ze nasze dzieciaczki moga spac 20h na dobę i to normalne,nie martw sie ze powinna juz jesc,jesli bedzie głodna to sie obudzi.Była mowa juz o tym ze dzieciom sen potrzebny tak samo jak amku.I nie nalezy budzic. U nas wyglada to tak ze w nocy maks pieknie spi np.zasypia 0 22.00 budzi sie ok.2.00 daje cycka zasypia i wstaje o 7.00 i potem spi krótko albo lezy do 8.00 lub 9.00 wstajemy ja włanczam muze krece sie gadam do niego chcę na niego popatrzec a on juz kima o 11.00 a potem to róznie jest.Zalezy od dnia.Teraz spi wiecej bo podaje mu syrop a on wywołuje sennosc i dzis spi cały dzien z przerwami 1h na cyca i usmiechy.A czasem bywało ze 4-5h nie spał.Nie masz sie co martwic no jedynie tym ze zamieniła noc z dniem.Ja jak byłam mała taki psikus zrobiłam mamie,mówiła ze było cięzko. Mam nadzieje ze szybko jej sie odkreci,bo wiem co to musi byc za meka,jak czasem Maksa nosiłam w nocy(zdarzyło sie moze z 3 razy,hihi)to zasypiałam zmeczona. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: a ja znowu o spaniu 19.11.04, 22:22 Takie małe dzieci mogą spać nawet 20 godz na dobę! Sebastian rano jest aktywny 2 razy po ok 1/2-2 godziny, potem dużo śpi zwykle jak jest w domu (co się rzadko zdarza) lub płacze i podsypia w szpitalu i po południu tak po 14-17 różnie, zależy gdzie jesteśmy wówczas długo absolutnie nie śpi, tak przez 6-8 godz. Wieczorem ułożyć go na noc do snu to istny wyczyn! Od 19.30 kąpiel, jedzonko, lulanie i jak tylko go odłożymy padniętego i uśpionego na rękach podnosi taki lament, że cały blok nas słyszy. I tak w kółko powtarzamy ten rytuał przez kilka godzin, zwykle do kolejnego karmienia i nawet czasem dłużej. Aktualnie tata z nim walczy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal A my świętujemy poprawę wyników!!! 19.11.04, 22:27 U nas lepiej! Hemoglobina rośnie, bilirubina spada i na 99% Sebastianowi udało się nie zarazić moją cytomegalią (ale i tak dalej to dla pewności będą kontrolować). Także suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 01:35 O jejku, jaka dobra wiadomosc) Bardzo sie ciesze z Toba Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 09:02 Super,ale się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 09:21 no i bardzo fajnie i oby tak dalej!!! bo w końcu musi być, że dobrze jest! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 11:03 Wspaniale! Serdecznie gratulujemy i oby tak dalej! [Hania w ramach gratulacji macha do Sebastianka nogą ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 11:36 gratulujemy Wam i cieszymy się bardzo ja i Jureczek! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 dieta matki karmiącej hihihi 19.11.04, 20:50 melduje ze jem juz wszystko,kapuste kiszona i swieżą,czekoladę,wypije gazowane napoje,cebule,i inne innosci.A dzis przeczytałam na forum karmienie piersia ze specjalistka mówi ze na chore gardełko mozna cebule i czosnek. hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: dieta matki karmiącej hihihi 19.11.04, 21:06 ja dzisiaj jadłam kiszone ogórki a czekolade jem cały czas.z gazowanych piwko a teraz siedze z Jurkiem przewieszonym przez ramie i czytam sobie posty.tatus sie głównie burzy o komputer i stwierdził,ze mi kabel odetnie a jak mozna sciagac muzyke z sieci? wlasciwie skad(macie jakies adresy?) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Kornelcia 19.11.04, 21:15 dziękuję za balladkę właśnie sobie posłuchaliśmy i Jurek aż oślinił mi nogę tak mu się podobało Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kornelcia 20.11.04, 11:02 Wielkie dzięki za balladkę. Jest przepiękna. Przyda się przy planowanym braciszku Hani )) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 14:39 Ja miałam w ciąży e. coli i faecalis na szyjce macicy. Z tego co wiem e. coli mają wszystkie żłobiaki i przedszkolaki i się im tego nawet nie leczy, bo to tak powszechne cholerstwo. Natomiast faecalis to bakterie, które prawie każdy ma w jelitach i u dziewczynek łatwo przedostają się one z pupy do cipki. Sebastian ma gronkowca w oku i dostał antybiotyk na to, bo mu przez kilka tyg tak ropiały ślepka, że cały był w tej ropce. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 17:12 Ingo, mam nadzieję że te bakterie to nic poważnego. Wprawdzie nie znam się na tym ale, tak jak piszą dziewczyny, nasze dzieci muszą być odporne na te tabuny bakterii, więc napewno będzie dobrze. Ucałuj malutką ode mnie i Natalci. A pytałaś się może o kolki? I ten cały debridat? Czy w tym całym zamieszaniu już nie dałaś rady? Ja tak tracę głowę jak idę z małą do lekarza że zapominam jak się nazywam, więc zrozumiałabym to Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 22:05 Veroni, bardzo Cię przepraszam, tak się zdenerwowałam tymi wynikami, że zapomniałam o debridacie.Mieliśmy tyle pytań, że kolka nam umknęła (szczepienia zresztą też). Postaram sie następnym razem zapytać. pozdrowienia cieplutkie dla Ciebie i Natalki! Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 22:12 Ingutka, nie dziwię się. Trzymajcie się, będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Do ingutki 19.11.04, 12:40 My robilismy ostatnio Małej badanie moczu właśnie z posiewem i antybiogramem. Podejrzewano jakieś zakarzenie ukł.moczowego jako źródło braku przyrostu wagi. Okazało się, że powodem był mój słaby dość pokarm bo na butli przybrała pięknie ku naszej radości. Bakterie jednak były-E.coli i Enterococus-oczywiście się przeraziłam ale po telefonie do pediatry okazało się, że ilość zupełnie nie groźna i tak może być. Zważ też na fakt, że E.coli występuje w jelicie grubym a okolice poboru próbki do posiewu dość bliske pupki... My mieliśmy 2x10do potęgi 2(nie umiem inaczej napisać) a pediatra stwierdziła, że ważna ilość to dopiero gdy jest 10 do piątej potęgi! Mam nadzieję, że choć troszkę Ci pomogłam Pozdrawiamy Z i Iga Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Re: Do ingutki 19.11.04, 14:26 gdy się urodziła ważyła 2760,najniższa waga-2530. Po skończeniu trzech tygodni ważyła 3050. Coraz wiecej płakała i wydawało mi się, że jest bardzo szczuplutka, poczekaliśmy jeszcze tydzień i po skończeniu 4 tyg. zważyliśmy ją znowu. okazało się, że nie przybrała ani grama. Wtedy zapadła decyzja o dopajaniu i tak doszłyśmy do wagi 3720 w niespełna 10 dni! Dziś mamy 5 tygodni i trzy dni! A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do ingutki 19.11.04, 14:31 Moja Hania urodziła się z piekną wagą 3600g, ale w szpitalu spadło do 3300g. A potem mieliśmy przejścia, bo nie chciała ssać a że miała żółtaczkę to i spała i jeść nie chciała i okazało się nawet, że przybiera tylko 7g/dzień. Na szczęście teraz odbiła się od dna i mając prawie 6tyg. waży 4350g. Na tle równieśników to chyba mało, ale biorąc pod uwage ostatnie przyrosty to jest dobrze. Może ten typ tak ma! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 20:56 przez ostatnie kilka dni, jak się nie odzywałam na forum, byliśmy z Kosmą w szpitalu. Kosma miał biegunkę z odrobiną krwi i śluzu. przestraszyłam się i zostaliśmy na obserwacji szpitalnej. ma anemię (więcej niż fizjologiczną, krórąma każde niemowlę w tym wieku) i najprawdopodobniej alergię na ryby - stąd krew i śluz w kupkach. ze względu na anemie musiałam zacząć jeść mięso... ECH ECH. ale teraz już powinno być niedługo wszystko dobrze. Kosma się uśmiecha radośnie, śmieje się na razie tylko przez sen, ale uśmiecha już także w stronę kogoś .. i tak to jest. pozdrawiam wszystkie mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 21:03 ojej Ida a juz miałam pytac o Ciebie,ucałuj Kosme mooooocno od Nas,niech wraca do zdrowia a Ty potem do rybek, Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 słyszałyscie o tragedii? 18.11.04, 21:05 mówili w faktach ze przez te wichurę zgineło 7 osób,w tym drzewo runeło na wózek i zabiło 6 mc dziecko,rany.....straszne Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: słyszałyscie o tragedii? 18.11.04, 21:16 ((((((( ja słyszałam, a wolałabym nie słyszeć, to za straszne. ja zresztą jeszcze mam kiepski humor po pobycie w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: słyszałyscie o tragedii? 19.11.04, 16:44 Tutaj w Japonii stala sie straszna rzecz. Facet porwal dziecko 7 letnie jak wracalo ze szkoly. Dziewczynka miala przy sobie telefon komorkowy. On ja zabil, zrobil jej zdjecie i przeslal matce dziewczynki. Boze, jak mozna cos takiego zrobic. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia debridat 18.11.04, 21:23 ja brałam debridat kiedyś, to na jelita, żeby jakoś sprawniej pracowały. chcecie to dzieciom podawać? na co? Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: debridat 18.11.04, 21:53 Debridat powszechnie jest przepisywany na kolki. Właśnie takie maluchy mają problemy z jelitami, łykają powietrze i powoduje to straszny ból. Natalka miała takie kolki że po prostu zanosiła sie płaczem. Pediatra mi to przepisał. I proszę, nie stresujcie mnie tym debridatem bo wydaje mi się że lekarze wiedzą co robią. Sory, ale naczytałam się takich bzdur o tym debridacie że już mam dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: debridat 18.11.04, 22:10 veronia jak chcesz to zapytam ciotki we wtorek na wizycie,nic sie nie martw lekarz na pewno wie co przepisuje małemu dziciaczkowi,ale zapytam Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: debridat 18.11.04, 22:15 Kornelcia byłabym bardzo wdzięczna. Wiesz jak to jest, przeczyta się coś na forum, niby się człowiek nie przejmuje, a jednak chodzi po głowie. Chciałoby się jak najlepiej ale skąd wszystko wiedzieć??? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: debridat do veroni 18.11.04, 22:33 jesli Cie tym troche uspokoje to napisałam smsa do kuzynki tez pediatry która ma 4 mc synka,my chodzimy własnie do jej mamy czyli ciotki,hehehe Napisała ze lek ten dawała pawełkowi i ze na kazde dziecko lek działa róznie. mysle ze mozesz spac spokojnie,chyba lekarz i matka w jednej osobie nie zaszkodziłaby swojemu dziecku.We wtorek zapytam starszej ciotki,hehehe spokojnie spijcie.pa Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do redmiss 18.11.04, 22:15 spoko posłałam ale daj znac czy doszło bo niewiem czy mam dobry adres agusia7@o2.pl zgadza się?Jak tak to ok. Mam nadzieje ze miałas wesoły urodzinowy dzień ))) Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: do kornelci 19.11.04, 11:31 Dziękuję bardzo. Dostałam metryczkę. Ale zdjęć nie Urodzinki spoko, fajnie wszystko wyszło i Michaś też przy okazji dostał prezenty. Szkoda, że urodzinki się ma tylko raz w roku Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: do kornelci 19.11.04, 12:47 Poprawka Dosiu. Dostałam też albumik i balladkę! Wielkie dzięki. Michał usnął przy niej... i przy butli Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do kornelci 19.11.04, 13:11 a ja mogę się też uśmiechnąć o balladkę? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: do kornelci 19.11.04, 13:58 no i ja też? )) i albumik przy okazji bo Was nie widziałąm z brzuszkami ) Miałaś racje, przeoczyłam kilka postów hihi, po prostu czasem nie nadążam z czytaniem ,,szczególnie jak nie zaglądam tu jeden dzień to potem ciężko nadrobić Cieszę sie w sumie że pogoda do niczego bo chyba nie spacerowałyście beze mnie? ) teraz przez ten snieg ciekawe kiedy sie wybierzemy... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 balladka 19.11.04, 15:12 rany to ja Wam nie wysłałam?sorki Milenka do Ciebie juz poszło a irazone prosze Cie jeszcze raz o adres bo skakowałam smska i nie zapisałam w kontaktach. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: balladka 19.11.04, 16:16 Ja tez sie pieknie usmiecham o balladke )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Kolmi 19.11.04, 15:16 Kasiu!Mati jes sliczny jakie ma ładne oczka,faktycznie goni Maksia.A Karolinka sliczna dziewczyna oj bedą chłopaki za nia latac oj bedą.Moze Maks jak podrosnie tez,wiesz młodszy zawsze sprawniejszy,hihi Oj dadza mi zaraz dziewuchy popalic bo mówia ze Maks juz babiarz co zobaczy zdjęcie jakiejs dzidzi laski to juz w zaloty. Gratuluje dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: do redmiss 19.11.04, 16:22 Spoznione, ale bardzo szczere zyczenia urodzinowe od calej naszej rodzinki !!! 100 LAT !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 21:46 exilvia( strasznie wspolczuje( nie ma nic gorszego niz choroba dziecka(( wracajcie szybko do sil! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 23:27 Właśnie się zastanawiałam co z Wami? A jakie wyniki ma Kosma? I jak go leczą? Bo jak pewnie wiesz Sebastian od miesiąca jest w szpitalu dziennym z anemią. Trafił z hemoglobiną 8.0 i resztą też b niską, teraz ma hemoglobinę 8.5. Zyczymy zdrówka. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: byliśmy w szpitalu :( 19.11.04, 13:59 Najlepsze życznie zdrówka dla Kosmy przesyłamy z MAteuszkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Nowy rekord. 18.11.04, 23:36 Należy bezapelacyjnie do mojego męża i to w dziedzinie skrajnej amnezji i głupoty. Już siły nie mam. Po nieprzespanej nocy rano wstaliśmy załatwiać sprawy. Znaczy ja wsatałam o 7, Grzesiek o 9. Miał pojechać załatwiać pesel Sebastiana, przygotowaam mu w teczce w przedpokoju niezbedne dokumenty i u progu postawiłam brudne z nocy pieluchy do wywalenia. No i oczywiście nie zabrał ani jednego, ani drugiego (chocia moim zdaniem powinnien był się o to potknąć) i nic nie zalatwił. Wieczorem wysłałam go do sklepu obok z listą rzeczy (omówioną wcześniej dla jasności sprawy): na niebiesko wypisałam art.spoż, na czerwono art chemiczne, coby było łatwiej. W sumie ok 10 pozycji. Oczywiście wrócił i "zapomniał" kupić płynu do naczyń, twaróg kupił, ale 1, a nie 3 jak było wyraźnie na liście napisane, zamiast chałki chleb. Z domu oczywiście nie wziął kluczy, więc obudził Sebastiana domofonem, a usypiał go od 19 do 21.30 i potem nie chciał spać do teraz, czyli 23.30. Ręce opadają! Ja w ogóle się zastanawiam jak on sobie radzi w pracy (a ma super fajne, odpowiedzialne stanowisko) skoro w domu normalnie chodzi jak jakieś pierdołowate zombi i w kółko "zapomina". paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Nowy rekord. 18.11.04, 23:50 Paula czy ty piszesz o moim męzu??????????????? a moze on prowadzi podwójne zycie raz jest tu a raz u Ciebie. bo normalnie jak mój Marek wypisz wymaluj,ale się usmiałam,on też. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Nowy rekord. 19.11.04, 09:03 paula z ta skrajną amnezją to lekka przesada, przynajmniej pamiętał gdzie mieszkacie jak wracał ze sklepu ale cos w tym jest, bo ostatnio najczęściej używanym słowem przez mojego męża jest "zapomniałem", choć ja też mistrzem pamiętania nie jestem. wyszłam ostatnio po włoszczyznę, a kupiłam... mięsko na kanapki taki jestem bystrzak! ale kto nie ma w głowie ten ma w nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Nowy rekord. 19.11.04, 10:08 Paula, nie przejmuj się, część mężczyzn tak ma i tak dobrze, że jeździ po te zakupy i załatwia co się da. A nie watpię, że godzi to swietnie z udaną pracą zawodową. Mój kolega z liceum, wielki leń ( i artysta na dodatek) jak mama wysyłała go do sklepu po np. płyn do mycia naczyń to przynosił świece, jak kazała kupić chleb to wracał z kilogramem ziemniaków - chciała, żeby uznała go za niezdolnego do takich trywialnych rzeczy jak zakupy D A przy okazji - co trzeba okazać, żeby odebrać PESEL? Wybieramy z Hanią na spacer, żeby go odebrać i tak się zastanawiam co trzeba mieć, a do urzędu dodzwonić się nie sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: byliśmy w szpitalu :( 19.11.04, 16:31 Oj, biedny Kosma. Ale najwazniejsze, ze juz ma sie coraz lepiej, a jak sie radosnie usmiecha to znaczy, ze wszystko na dobrej dordze. Duzo buziaczkow dla malego Kosmy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: byliśmy w szpitalu :( 20.11.04, 01:12 dzięki dziewczyny za życzenia i wsparcie. jesteście kochane!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:43 Dziewczyny, oderwijcie sie na chwilę od problemów! Niby taka zwyczajna rzecz, ale własnie (w Wwie) sypie pierwszy śniego w zyciu mojej Hani i waszych dzieciaczków! Zrobiło się biało aż prawie nic nie widać! Pokazałam już śniego Hani, oglądała z otwartymi szeroko ze zdumienia oczami, ale z bałwanem to jeszcze poczekamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:49 jaki śnieg??? w gdańsku piękne jesienne słoneczko i tylko liście z drzew spadają... więc na śnieg nam chyba jeszcze przyjdzie poczekać, ale fajnie że w warszawie macie zimę Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:56 Tak fajnie to tu nie jest Śnieg z deszczem, plucha, ze spaceru nici. Ja już wolę jesień. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 12:17 veroni, nie wiem w której części warszawy mieszkasz, ale tu na Ursynowie jest całkiem biało! I ciągle sypie śnieg. A jeszcze przed chwilą było lato, jak ten czas szybko leci, ech. Ja tez zastanawiam się nad spacerem, tylko ten śnieg dosyć mocno sypie i chyba sobie dzisiaj darujemy. Wczoraj mało mi wózka nie porwało. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 12:30 no i proszę...po pieknym jesiennym słońcu i u nas właśnie pada śnieg przywiało go z warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 14:07 no włąsnie wybierałam sie z MAtim na spacer bo pięknie słonczekoświciło, ubrałam go expresowo, zniosłam wózek i jak wróciłam po synka to sie okazało że śniego pada hihi. Poszliśmy na trochę ale tak sypie ze po chwili miałam mokry wózek i rękawiczki więc wróciliśmy do domku. MAti śpi przy otwartym oknie i najwyraźniej ta pogoda bardzo mu odpowiada Za to KArolka ma używanie, poleciała na dwór korzystać z pierwszego śniegu - jej ulubioną pora roku jest właśnie zima (oszalała chyba hihi) ciekawe w jakim stanie wróci... )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 15:26 W Gdańsku zaczeło padac popołudniu a my bylismy na spacerku o 10.00 i było sucho,a jak zaczeło padac to Maks zasnął,wiec jak sie obudzi to sie zdziwi. A najbardziej Bona,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 10:51 w Szczecinie też śnieg!! wyszlam rano po wyborczą a tu proszę bardzo-biało Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Na gocławiu też już biało 19.11.04, 14:50 U nas też już zupełnie biało. I mokro, brrrr. Do gina musiałam pojechać, już zapomniałam jak to się jeździ w zimie. Ulice całe zasypane. Chyba trzeba będzie opony na zimowe zmieniać bo jakoś niepewnie mi się jechało. A mała została z babcią i przespała na balkonie cały czas jak mnie nie było. Chyba podoba jej się ta pogoda. W odróżnieniu od mamusi która jest ogromną miłośniczką lata, a na myśl o zimie dostaje dreszczy Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:25 No niestety moje dziecie tak szybko sniegu to chyba nie zobaczy (( Ja osobiscie bardzo tesknie za prawdziwa zima, ze sniegiem po kolana, mrozikiem szczypiacym policzki itp. A u nas caly czas 28 stopni (no w nocy juz troche zimniej bo pewnie bedzie ok.22). Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:35 Iza, ale ja Ci zazdroszcze tego lata!! Jak dla mnie to zima mogłaby być tylko w górach, 2 tygodnie na narty i wystarczy nie lubię zimna.... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:43 ja zimna tez nie znosze dlatego skorzystamy z zaprozenia i juz sie pakujemy z Maksem i Markiem,hihi 28 stopni???????????????buuuuuuuuuuuuuuu ja chce do Izy Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:49 Nie bede ukrywac, ze od pazdziernika do kwietnia to moja ulubiona pora roku na Okinawie. Niestety lato dla mnie jest koszmarne, bo jest bardzo cieplo i parno. Mozna to porownac do palmiarni. Bez klimatyzcji nie ma zycia. W sumie w lecie to ja prawie nie wychodze na dwor. Najsmieszniejsze jest to, ze do morza mam jakies 5 minut samochodem, a ja sie od dwoch lat nie kapalam w tym naszym bardzo cieplym morzu (w zimie temperatura wody zblizona do baltyku latem). Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:02 jeszcze raz powzdycham : ale masz dobrze!!!! ja tak lubie kapać sie w morzu,a w tym roku nie miałam sznasy (( Śmiesznie że tak zupełnie odwrotnie z pogodą w tej Japonii Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:21 a my wlasnie wrocilismy z 1,5 godzinnego spaceru - wlasciwie to bylo wyjscie w interesach: do biblioteki oddac ksiazki i do sklepu po pokrowiec na wozek i cieply spiworek do wozka. ulice jeszcze nie odsniezone i ciezko bylo pchac wozek. pachnie juz zima. napilabym sie grzanego wina ale nie wiem czy mozna. ************* Monika & Leo www.holubowicz.com/galeria/ Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:27 To tylko u nas, na Okinawie tak fajnie. Polnoc Japonii czyli Hokkaido to zima przez ponad pol roku i snieg po pachy. Serdecznie zapraszam do nas. Nie da sie ukryc, ze morze jest piekne, turkusowe i niesamowicie czyste. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:38 Izabelai: po jakiemu mowicie w domu? pewnie do dzieci mowisz po polsku, bo to dla ciebie 1 jezyk ale zastanawiam sie, czy przy mezu i tesciach tez po polsku (tzn. do dzieci). no i czy Gentaro nawet jak rozumie co do niego mowisz po polsku to czy nie odpowiada po japonsku? mam kolezanke 1/2 japonke i ona dopiero w wieku kilkunastu lat zaczela sie uczyc japonskiego bo jej ojcu nie chcialo sie uczyc jej tego jezyka. teraz pojechala na stypendium do Japonii i ma nadzieje, ze w koncu sie nauczy ale w mejlach narzeka, ze cienko jej to idzie (juz siedzi tam rok). taki trudny ten jezyk? (w mowie, bo w pisaniu to wiem ze trudny ************* Monika & Leo www.holubowicz.com/galeria/ Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:55 No u nas to jest troche skomplikowana sytuacja. Moj japonski jest taki srednio zaawansowany. Dogadam sie, ale bykow robie duzo i slowek brakuje. Do dzieci mowie tylko po polsku, nawet przy mezu i tesciach. Geniu rozroznia ze sa dwa jezyki. Wiecej mowi po japonsku, bo chodzi do przedszkola, ale polskiego tez sie chetnie uczy, a ja naciskam, ze do mnie ma mowic po polsku. I widze, ze sie stara. Z mezem natomiast mowimy po chinsku, bo spotkalismy sie na stypendium w Chinach i za Chiny nie mozemy sie przestawic na japonski. Jun mowi troche po polsku, do Genia w wiekszosci po japonsku, ale po polsku tez sie stara czasami. Mam nadzieje, ze Geniu bedzie dwujezyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi do Izabelai 19.11.04, 21:17 Wiesz, chyle czoła przed zdolnościami językowymi: chiński, japoński i pewnie angielski też co? Gratulacje!!! Sowją droga to smiesznie sie spotkaliście - Polka i Japończyk poznają się w Chinach ) fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 18:10 A moja Hania śpi już ponad 5h a ja już się za nią stęskniłam - chciałabym ją przytulić, pogadać z nią ) Wymagająca ze mnie mamusia - jak za krótko śpi to niedobrze, jak za długo też źle D Ech, żeby ona tak w nocy spała! Chyba po mału będę ją budzić, bo zaraz mamy gości. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka jak to z bakteriami było 19.11.04, 13:01 Jesteśmy już po wizycie u pediatry no i uspokoiłam się. Bakterie trafiły najprawdopodobniej z jednej z rozlicznych kupek, a że środowisko ciepłe to i się zostały. Na szczęście rzeczywiście jest to niegrożne, Hania dostała nystacynę, poza tym mamy się nie martwić i przecierać pupcię rumiankiem (nie wolno chusteczkami). Poza tym rozwiały się moje zmartwienia o wage Hani - jak czytam o wynikach waszych maluchów no i jak zobaczyłam przystojnego Leo to się zmartwiłam. Poza tym prowadzę regularną statystykę ile Mała zjadła i wydaje mi się ciągle, że za mało. Na szczęście Hania przytyła 0,5kg w niecałe dwa tygodnie, a więc pięknie rośnie, tylko chyba na boki a nie wzdłóż ) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa stegny cale biale:) 19.11.04, 14:18 jejku, jak pieknie)) a za oknem snieg do gory pada))) kocham zime przez okno))) kajunia az buziaczka rozdziawila jak ja do okna przystawilam bylismy tez na zakupach i w szkole patryka, wiec pierwszy snieg zaliczony juz nie moge sie doczekac swiat i pierwszej choinki kajunii) ech... a poki co, dalej sobie radosnie krwawie to juz 13 dzien Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: St. Miłosna też w śniegu :) 19.11.04, 18:23 Zamieć straszna i zasypało nas po sam płot. Mój mąż wział Miłoszka na balkon by pokazać mu pierwszy snieg (z tej okazji ubralismy go w nowy kombinezon od babci). NIestety to co synkowi podobało sie przez okno nie do końca zaakceptowała w realu i jak tylko spadło mu pre płatków na twarz zaczął płakać i trzeba było wracać... Ale i tak jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
juleg tęczówki 19.11.04, 14:23 Naszemu Antosiowi powoli zmienia się kolor tęczówek, zaczęło się to od środeczka, taki delikatny oliwkowy kolor się robi, ciekawe ile to jeszcze potrwa... A jak oczka Waszych maluszków? Może już jakas definitywna zmiana? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: tęczówki 19.11.04, 14:38 Własnie, też jestem bardzo ciekawa kiedy. Hanusia na razie oczy ma niebiesko- szare, ale tez widać wyraźną zmianę od początku (własnie ten szare zabarwienie). Mimo to myslę, że to jeszcze nie jest właściwy kolor. Poza tym mojej małej bardzo rozjaśniły się włoski. Z prawie czarnych zrobiły się kasztanowo-miedziane, jak tam dalej pójdzie to bedzie blondynką hihi. I te włoski to jakoś nie chcą wypadać, ma tylko zakola (po tacie hihi ) ale zachowała z tyłu bują czuprynę, śmieję się, że ma pelerynę jak piłkarz z NRD Strasznie jestem ciekawa jak będą wyglądać jej właściwe włosy i oczy.Ile jeszcze czekania? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: tęczówki 20.11.04, 01:25 narazie Oliver ma jasoniebieskie oczeta i mam nadzieje ze juz mu sie nie zmienia bo mailby to po mnie. U nas w rodzinie wszyscy maja niebieskie albo zielone oczy, u meza brazowe. Julek podobny jest do mnie ale oczy ma brazowe po mezu. Tutaj zreszta niebieske oczy sa mniej spotykane. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: tęczówki 20.11.04, 09:08 mój Maks ma piękne niebieskie,tata ma własnie takie a ja zielone. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: tęczówki 20.11.04, 09:23 oczka jędrusia są piękne szaroniebieskie jak u mamusi i mam nadzieję, że takie mu zostaną, choć tatuś też ma piękne brązowe oczka...ale synuś jest mój i ma być podobny do mnie, a co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: tęczówki 20.11.04, 11:39 Jureczek ma granatowe-jak miał.chociaż powoli mu jaśnieją od źrenic.ale i tak będzie miał niebieskie,bo z obu stron takie dziedziczy,nawet dziedkowie mają niebieskie Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: tęczówki 19.11.04, 16:19 Maja ma ciemno brazowe i tak juz pewnie zostanie. Gentaro tez mial ciemno brazowe i caly czas takie ma. Prawie nie widac roznicy miedzy teczowka a zrenica oka. No coz, szans na niebieskie oczka u moich dzieci to raczej nie mam )) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: tęczówki 19.11.04, 16:59 A Mateuszowi tez zmieniają sie z granoatowych w oliwkowe. Ja mam zielone, MArcin piwne, ciekawe co przeważy hihi?... Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: tęczówki 19.11.04, 18:28 u nas to już prawie rodzinne zakłady są o to jakie Milo bedzie miał oczy. Ja mam piwne,mój mąż niebieskie. Poki co nasze dziecię ma ciemnoniebieskie, ale kolor oczu moze sie podobno zmienić nawet do 3 lat! Włoski ma ciemnoblond (a raczej taki szatynek)i też obstawiamy czu mu z ciemnieją i będzie podobno do mamy, czy też pojaśnieją i zrobi sie tatusiopodobny Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szczepionka 19.11.04, 14:27 ja w swojej przychodni na stegnach placilam 175 bo razem z hibbem. i jakas inna niz te standardowe, sie nazywala inf hexa (tak mam napisane, to pewnie sa skroty od pelnych nazw) Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: szczepionka 19.11.04, 14:32 Mnie pani doktor kazała poszukac poprostu tańszej apteki. W jednej ta szczepionka kosztuje 120zł, w innej 160zł u nas w mieście. Podobno najniższa cena to ok. 120zł. Trzeba poszukać, bo cwaniaki naliczają sobie różne marże. Pozdrawiam. Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: szczepionka 19.11.04, 14:41 aaaaaaaaaaaa, to znaczy, że trzeba sobie ją kupić i przynieść na wizytę?? Myślałam, że kupuje się ją w przychodni Dzięki za info Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: szczepionka 19.11.04, 14:57 Juleg dowiedz się w przychodni. Bo u mnie mieli, płaciło się pielęgniarkom i nie musiałam kupować w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: szczepionka 19.11.04, 15:18 Maks moze bedzie zaszczepiony w następnym tygodniu jak katar minie,juz pielegniarki ciotki pytaja co z małym.Ciocia zapowiedziała duza znizke na szczepionke,hihi fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: szczepionka 19.11.04, 18:32 w naszej przychodni najdroższa opcja tzw. "kombajnu" (czyli tej szczepionki skojarzonej + Hib) kosztuje 115 zł. Termin szczepienia mamy wyznaczony na 15 grudnia i cały czas wahamy sie jaką opcje wybrac - płatna czy refundowaną, bo co lekarz to inna teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: szczepionka 19.11.04, 14:41 juleg, a jak się nazywa ta szczepionka? Jak o nią pytac w aptece? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: szczepionka 19.11.04, 14:56 Ale ona jest chyba na recepte. Ja dostałam recepte i z receptą dopiero poszukam apteki. Mi stoi na recepcie: Infenvix+IPV+Hib Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 19.11.04, 15:38 Cześć dziewczyny ja też się wpiszę Dagmara urodziła się 30 października o godz. 11.55 54 cm i 3700. Jest taka słodziutka i kochana. Od niedzieli ma katar. Najgorsze są noce bo nosek jest zapchany i dzidzia nie może oddychać. Pediatra powiedziała aby dawać Cebion, czy Dagmara nie jest za mała? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 19.11.04, 16:22 czesc aga,witamy nowa mamusię i jej córcię.Jesli chodzi o cebion to pediatra przepisuje go na pierwszej wizycie mój Maks ma 8 tyg a cebion przyjmuje do 3 tyg.Cebion trzeba podawac codziennie do chyba roczku,powinnas tez podawac wit D3.Wszystkie tu na forum podajemy te leki codziennie,wiec na pewno Twojej małej nie zaszkodzi.Nam katarek nie przeszedł niestety sam i do cebionu podajemy syropek,wapno i krople do noska.Ty na poczatek kup sół fizjologiczną lub wode morską i zakraplaj do noska,pote odciagaj gruszką lub kładz na brzuszku i moze spłyną. mam nadzieje ze szybko jej przejdzie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Zobaczcie!!! 19.11.04, 22:27 Dziewczyny, ja też jestem za tym, by założyć nasz wątek na "ZOBACZIE" to co, zakładamy??? juleg & antulek 42dni. wanda.oeiizk.waw.pl/strona/antulek.htm Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 22:36 Ja nie umiem tam wkładać zdjęć i jakoś nie chcę się tak w sieci upubliczniać. A może mnie tam ktoś potem będzie śledził: zobaczy jak wyglada i będzie odtąd czytał wszelkie moje wypowiedzi, a ja nic o tym nie będę wiedziała. Może to głupie podejście, ale jakoś dziwnie bym się czuła, wolę nadal na wasze adresy zdjęcia wysyłać chyba. Ale jak chcecie, to popieram wszelkie wasze pomysły, zwłaszcza, że sama nie mam teraz do tego głowy. Paula Paula Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 23:02 Ja popieram Paulę. Też wole wysyłać zdjęcia na Wasze adresy. Ja sobie zrobiłam foldery każdej z Was i tam sobie kopiuje zdjęcia, żebym miała poukładane A tak poza tym na Zobaczcie można umieścić tylko 3 zdjęcia, a my sobie wysyłamy więcej. Myślę, że tak jest dobrze, jak jest. Jak myślicie? Pozdrawiam. Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi do redmiss 22.11.04, 00:48 mam prośbę do ciebie ponieważ długo nie było mnie i wiele ciekawych fotek umknęło mojej uwadze, a ty masz zdaje się wszystko pięknie "skatalogowane"- czy mogłabyś przesłać mi fotki naszych forumowiczek? byłabym bardzo wdzięczna. szczerze mówiac to kojarzę część osob z wątku "w oczekiwaniu" ale nie z twarzy. A skoro ty jesteś na bieząco z fotkami to bym poznała was w końcu, bo to wstyd, że założyłam wątek a potem się wymiksowałam i straciłam "wątek". odezwij się , bo nie wiem czy to wogóle możliwe jest do zrealizowania bo może łatwiej będzie poprosić każdą wrzes-paźdz mamę z osobna? na wszelki wypadek podam swój mail: dokumi@op.pl (pojemność tej skrzynki to 50MG- ta informacja to na wszelki wypadek, jak zaczną wracać maile z przepełnienia) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 01:18 a ja nadal nie mam zdjęć Kosmy w komputerze.. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 23:38 juleg Antos jest sliczny,zdjecia super.Jest taki szczuplutki jak mój Maksio i usmiecha sie podobnie. ja niewiem ja sie wtedy dostosuje do ogółu,ja mam Maksa zdjęcia na zobaczcie i uaktualniam cały czas.Podoba mi sie ze wrzesniówki maja swój wątek na zobaczcie i cały czs dochodza zdjęcia.Ja mam cały czas Wasze w skrzynce,ale co bedzie jak ich sie troche zbierze?szkoda bedzie mi kasowac. Niewiem ja tez chciałam wątek na zobaczcie ale jesli Was wiecej opowie sie zeby nie to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 09:36 Ja też uważam że wspólny wątek na zobaczcie byłby fajny. Te zdjęcia które mam w sygnaturce są na wrześniowym zobaczcie- obejrzyjcie sobie jak fajnie wygląda cały ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 11:18 Ja niestety mam blokadę w proagramie anytwirusowym i nie moge zamieszczać ani nawet oglądać zdjęć na zobaczcie ( Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 11:44 nie mam wyraźnego zdania na ten temat,szczególnie,że i tak nie mam jak zamieścić zdjęć w sieci.zanim dorobię się jakiegoś urządzenia do tego,trochę czasu minie pewnie.ale najmilej jest dostawać Wasze zdjęcia na pocztę,mam pewność,że zobaczę Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:14 oj .... u Was nie bylo zadnych szkod spowodowanych burza sniezna w piatek? u nas jak padlo swiatlo w piatek o 13 to mamy dopiero dzisiaj... w kiosku zero baterii ani swieczek... najpierw bylo milo i fajnie, gralismy w rozne gry przy swiecach rozmawialismy opowiadalismy sobie historie niesamowite, klopot sie pojawil jak nam sie zachcialo kawy .... a potem kapac Malego... oj oj oj wiec zostalismy na sokach i zimnym prowiancie, dobrze ze karmie piersia, ale jakbym miala przygotowywac butelki to koniec! dobrze ze juz jest prad, ze juz nie wspomne o tej dzikiej ilosci postow do odrobienia ale to potem pozdrawiam dzieciacki i Mamusie Radka i 2 miesieczny Piotrus aha i zyczenia dla naszych Rowiesnikow, bo wczoraj nam stukelo 2mce Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:56 Radka, ja słyszałam o tym, że pod Wwa nie było prądu - nasz ulubiony kioskarz opowiadał, że ma mało dzieciecych pisemek, bo mało dzieci jest w okolicy, ale mówi, że będzie ich (dzieci) więcej bo w wielu miejscach wyłączono prąd ) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia anemia Kosmy 20.11.04, 01:10 Paula, nie wiem, jaką wartość ma hemoglobina Kosmy, wiem tylko, że to anemia dość duża. leczenie: leki kriotwórcze, co się w praktyce sprowadza do kwasu foliowego i witaminy B6. za 2 tygodnie mam powtórzyć badanie. acha - i mam jeść mięso. bo dotąd nie jadłam. to też ma podobno pomóc. plus jajka. mam nadzieję, że nie jest na nie uczulony. a jak leczą Twojego synka? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: anemia Kosmy 20.11.04, 01:20 no i jeszcze pani pediatra ze szpitala powiedziała mi, żebym się wstrzymała z podawaniem Kosmie wit D3. no więc nie podaję... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: anemia Kosmy 20.11.04, 09:11 Kosma kumplu trzymaj się co to dla Ciebie jakas tam anemia,silny chłopak jestes tak jak ja.Ale fotki jakies to Twoja mama by mogła pokazac na forum.Ech te mamy...wiecznie zajete. pozdro ja i moja mama Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Mój chłopak 20.11.04, 09:15 Jaki oo kochany,jest coraz wiekszy,coraz bardziej interesuje sie swiatem.Jak lezy na brzuszku podpiera sie fajnie na rączkach i patrzy za nami.Fajne ma tez humory potrafi w sekundzie z chichrania przejsc w płacz.Marek mówi ze to ma po mnie,hihi.Mój szef zawsze mówił ze wady ma dziecko zawsze po matce,hehehehe.Taki madrala z niego był.I mówił ze złosc wypija z mlekiem matki,hehehehe. mój chłopak,sliczny,kochany i taki MOJ Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: anemia Kosmy 20.11.04, 13:34 Sebastian ma anemię leczoną głównie erytropoetyną- to jest hormon o działaniu krwiotwórczym, którego niedobór często u wcześniaków występuje. I dlatego musimu być już od prawie 5 tyg. w tym szpitalu dziennym, bo ten lek podaje się tylko w warunkach szpitalnych. Do tego dostaje: wit B6 1/2 tabl, kwas foliowy 5mg 1/2tabl, cebion 3*3 krople i hemofer (żelazo) 3*5 kropli. Jak na moje oko ( a sporo sie o anemii naczytałam przy Sebastianie) to jakieś słabiutkie to leczenie kosmy, tylko te 2 wit cudów nie zdzialają. No, ale może on nie ma aż tak złych wyników. No i Twoje mięcho mu może pomoże. Ja 5 lat nie jadłam mięsa ani kszty, ani potraw, które miałyby choć sos z mini zawartością mięsa i dorobiłam się mega anemii, więc teraz wsuwam mięcho i buraki b często. Życzę zdrówka dla Kosmy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: tęczówki 20.11.04, 01:15 no proszę Juleg - szybko się twojemu dziecku zmienia kolor oczek. przez oczy osmy przebiegają na razie wszystkie odcienie niebieskiego. aktulanie ma oczy granatowo-stalowo-niebieskie. niesamowite uczucie, gdy czasem popatrzy mi w oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
veronia 2 miesiące !!!! 20.11.04, 09:29 Dzisiaj trójeczka naszych dzieciaczków kończy 2 miesiące O 14.09 Piotruś O 19.25 moja Natalka O 22.30 Michałek Oj, ale ten czas leci. Już śnieg za oknami, a rodziłyśmy pod sam koniec lata. A dzieciaczki zmieniają się w oczach. Sto lat dla całej trójeczki Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: 2 miesiące !!!! anna335, veronia i ja 20.11.04, 10:02 Wszystkiego naj, naj. Życzę Wam i sobie żeby dalej nam dzieciaczki tak rosły w zdrowiu i bezproblemowo. Żeby każdy dzień przynosił jeszcze więcej radości i miłych niespodzianek DDDDDDDD Całujemy Rówieśników w stópki albo czółka (jak kto woli, bo mój Michaś ma gilgotki i w stópki nie lubi) Aga i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:19 100 lat! 100 lat! 100 lat! Wszystkiego najlepszego dla całej trójki! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:58 Całej trójce duuuzo zdrówka i mało kłopotów ze staruszkami i zawsze dobrego swiezego mleczka na czas! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 13:35 My też życzymy piersi mlekiem płynących i wszystkiego najlepszego. Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 chłopaki na spacerze 20.11.04, 11:59 No to wysłałam chłopaków na spacer no jedna kobietka jest z nimi.....Bona,hihi a ja lece myc naczynka,przeprac cos ręcznie i polezec,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone coś nowego 20.11.04, 12:05 JUreczek 2dni temu rano spał ze mną w łóżku.w pewnym momencie poczułam jak mnie maca po policzku-gdy na niego popatrzyłam,zaczął się śmiać i jestem przekonana,że świadomie mnie zaczepiał i sprawdzał łączność-czy zaczepka podziała i mama się obudzi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: coś nowego 20.11.04, 13:38 To miło, że tak delikatnie Cię Jurek sprawdza. Sebastian dla pewności od razu drże się w niebogłosy. W ogóle od 2 dni za nic nie daje się nawet na sekundę odłożyć. Wszystko robię z nim na ręku, nawet do toalety ze mną "chodzi". Nie wiem co mu się stało, że normalnie dostaje ataku paniki jak mamy albo taty non stop przytulonych do niego nie ma, nawet jak śpi. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: coś nowego 20.11.04, 13:54 oj to nie masz lekko z Sebastiankiem chociaż i Jurek woli być do nas przylepiony,ale przynajmniej nie drze się tak na dzień dobry-najczęściej odczeka moment(a może właśnie zbiera siły,żeby głośniej ryknąć?) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: coś nowego 20.11.04, 14:30 Maksio tez się budzi i rozglada.patrzy na mnie,mówi-aaaaaaaaaaa,eeeeeeeeeee a jak nie pomaga to robi łaaaaaaaaaaaaaaaa i juz mama wstaje na równe nogi,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: coś nowego 20.11.04, 14:33 Ja się nie dziwię, że Sebastianek tak reaguje - pewnie po tych szpitalach to potrzebuje bezpieczeństwa u mamusi w ramionach. Ja zresztą też coraz częściej z Małą na ręku - nie ma jak u mamy! Tylko kręgosłup coraz bardziej boli... Dzisiaj rano, po zaklinaczce był w 2tvp program o depresji. M.in. zrobiono doświadczenie - małe (chyba dwuletnie dzieci) bawiły sie razem z mamą w specjalnym pokoju. Mama na chwilę wychodziła i wtedy dziecko zaczynało płakać. Po chwili mama wracała - dziecko biegło do niej uszczęślwione a po chwili znowu bawili sie razem. Jednak parę dzieci nie uspakajało się w ramionach mamy i dalej płakało, było niespokojne. Specjalista powiedział, że te dzieci nie mają zbudowanego odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, czyli nigdzie nie cuzją się bezpieczne. Teoretycznie, po powrocie mamy, ich problem skończył się. Jak powiedziano, wynika to zapewne z tego, że matki te źle reagowały na płacz dziecka w niemowlęctwie. Bardzo wzięłam sobie to do serca, chociaż i tak lecę do maej na każde kwęknięcie. W końcu ten czas, kiedy można się tyle z nią przytulac też sie kiedyś skończy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: coś nowego 20.11.04, 15:07 Rozmawialam na ten temat z moim pediatra, bo oczywiscie rodzinka mnie przesladuje ze rozpieszcze malego jak go bede na kazde jego zawolanie brala na rece. Szlag mnie trafia na to ich (ciotek, kuzynek i innych expertow na temat wychowania dzieci) 'niech sobie poplacze" albo 'co on tak na cycu wisi caly czas". Lekarz mi powiedzial, ze absoutnie nie jest mozliwym rozpieszczenie takiego malego dziecka i wrecz trzeba go brac na rece jak sobie tego zyczy, zeby mial poczucie bezpieczenstwa. Tak samo powinno sie oferowac piers na zadanie, bo nie zawsze dziecko chce jesc, czasami po prostu musi sobie po prostu possac albo zwyczjanie przytulic. kazal mi przyslac wszystkich tych moich "expertow" to on z nimi pogada, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: coś nowego 20.11.04, 15:15 prawidłowo pediatra powiedział nie rozumiem ekspertów-co,dziecko płacze,bo coś jest nie tak,coś nie pasuje i je zostawić? wiadomo,że to czasem wkurza na maksa(czasem trzymam synia na rękach jak się drze kolejną godzinę,mamroczę pod nosem inwektywy,na chwilę przestaję bujać mówiąc-a drzyj się,na zdrowie-i wytrzymuję ok 30sek,bo nie mogę patrzeć i słuchać jak cierpi,mimo że jestem zła na niego,że się drze właściwie bez powodu) Aga nie daj się! tul misiaka ile możesz.później będzie dużym koniem,który będzie się tulił do innych kobiet,na pewno nie do mamy-teraz korzystaj Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: coś nowego 20.11.04, 15:25 O tak, skąd ja to znam, mi mówią, ze Hania musi sobie gardło przećwiczyć i wzmocnić jak płacze! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa hurtowo 20.11.04, 15:57 naczytalam sie i napisze sobie cos w jednym watku paula, bardzo sie ciesze, ze wreszcie wychodzicie na prosta!!! gratuluje sil!! wszystkim dzisiejszym dwumiesieczniakom, oraz tym, co do tej pory sie tego wieku dorobili, a o nich bezczelnie zapomnialam, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!! zebyscie urosli na najszczesliwsze dzieci swiata! mamaagnieszka, to i ja swoich doradcow do twojego pediatry wysle) dobrze ci powiedzial i kropka! ida, na pewno bedzie lepiej, zobacz jak sebastianek wywalczyl poprawe, i twoj kosmus juz niedlugo do sil wroci! my z kajunia trzymamy kciuki! kornelciu, nie do wszystkich jednak te piesn wyslalas, az nie smiem prosic.. watek na zobaczcie a chetnie sie dolacze, jak ktos mnie glupia poinstruuje co i jak irazone! cudnego masz syneczka, taki kontakt z mamusia nawiazal warto bylo sie meczyc 9 miesiecy dla takiej chwili, co nie?) zima za oknem piekna, gorzej, jak trzeba isc do pracy slisko, moje buty dzisiaj byly zaskoczone, ze az tak patryk szaleje na sankach a kajunia patrzy przez okienko i mruzy oczka, bo sloneczko razi a ja, chociaz to pewnie nikogo nie obejdzie, krwawie sobie wesolo juz dwa tygodnie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: hurtowo 20.11.04, 16:05 kubowa, a co ci lekarz mowil na to krwawienie Pisalas, ze to na cale sczescie nie polip. Moze to taka dluga pierwsza @ albo reakcja na tabletki? Robil ci moze usg? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: hurtowo 20.11.04, 16:14 no taki ten moj @ sprytny, ze jak poszlam do dr, to po prostu nic nie krwawilam! nawet cytologie mi pobral, bo tak czysciutko tam mialam. ale jak tylko od niego wyszlam wszystko do nowa usg mi jeszcze nie robil. ale ja raczej nie podejrzewam, zeby cos tam sie dzialo, bo oprocz krwawienia nie mam zadnych innych objawow. teraz mam przyjsc w poniedzialek to jeszcze raz obejrzy skad ta krew. no i zmieni mi pigulki, bo widocznie te kiepsko sa dobrane (takie same bralam przed ciaza, ale podobno z kazdym kolejnym porodem tak sie zmieniamy, ze teraz moge ich nie tolerowac). na polip to zgrubienie mu nie wyglada, bo przy badaniu nie reagowalo jak polip. ale musimy to obserwowac. poki co wyglada to niegroznie. moja kolezanka tez przez pierwszy miesiac brania pigulek krwawila, dopiero przy drugim opakowaniu jej przeszlo( ja sie zabije..( Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: coś nowego 20.11.04, 16:37 No właśnie! Nas w szpitalu też pediatrzy namawiają do ciągłych pieszczot, a nawet do wspólnego spania i dawania smoka w stresie, bo bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb takiego malucha, jej zapewnienie pomaga w powrocie do zdrowia. I te głupie uwagi: nie noś go, bo się przyzwyczai. 1. już się przyzwyczaił 2. to co ma się sam we własnym łóżeczku odchować??? 3 Zresztą ja sama uwielbiam non stop się przytulać do mojego męża i w ogóle non stop za nim łażę, jak się kompie, to ja myję zęby, jak siedzi na internecie, to ja obok z ksiązka i w ogóle mamy 4 pokoje, a i tak zawsze łazimy tak za sobą, że siedzimy tylko w 1 pomieszczeniu, aby razem No więc skoro ja doraosła tej bliskości potrzebuję, to jak mam jej mojemu tyciemu dziecku odmawiać?! Należy mu się. Mnie mało przytulano i mam z rodzicami taki partnerski układ, dobry, ale mało ciepły. Więc ruszam tulić mego szkraba. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal korekta 20.11.04, 16:39 "jak się kąpie" czytam i oczom nie wierzę Paula-filolog Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: coś nowego 20.11.04, 16:43 paula zazdroszcze ci tego siedzenia zmezem,bo u nas cos ostatnio fatalnie-nawet jak siedzimy obok siebie,to osobno.nie rozmawiamy,nie odzywamy sie-bo artur stwierdzil,ze odrobilismy straty po jego kontrakcie i teraz nie ma o czym gadac... pisze z bledami,bo mam jurka na kolanach. wlasnie puscilismy sobie depeszy koncertowa "songs..." i szalejemy. a artur siedzi na kanapie i podsypia... Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: coś nowego 20.11.04, 15:50 ale fajnie! musiałaś sie super poczuć prawda? Super że nasze dzieciaczki takie kontaktowe sie robią ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:00 czytam i mnie skreca z zazdrosci.my sie jezeli juz razem-to tylko kłócimy.strasznie męczące to już jest. 2dni temu nawet na spokojnie omawialismy rozwód(ale skończyło się moimi rykami i temat upadł,a ryczałam ze złości i zmęczenia,a nie że o tym w ogóle myślimy)hehehe jak tak dalej pójdzie,to kto wie? kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:wymysły :) 20.11.04, 17:04 wlaśnie artur wziął maluszka,pogadał do niego,dał butlę z porannego udoju mamy i stwierdził,że jureczek jest leworęczny,bo częściej używa lewej ręki ) powiedziałam,że to za wcześnie,żeby to zauważyć,to się uparł,że tak jest i nie inaczej... świetny jest,nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:20 niby my tez sie godzimy,ale na chwile niestety,później znów o coś problemy.o wszystko.amnie to wkurza i jeszcze bardziej sie wściekam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:18 Rany, irazone, sprobujce odlozyc ten temat na pozniej, moze wszystko sie wyprostuje Dziecko dla malzenstwa to naprawde duza proba, nie wszyscy przechodza to bezproblemowo. Mowie ci to z doswiadczenia, bo u nas po narodzinach pierwszego synka tez bylo niewesolo. Ja skoncentrowalam sie wylacznie na dziecku a M jakos nie mogl do tego sie dostosowac. pare razy chcielismy sie poddac i "hung it up" na dobre, ale jakos przetrwalismy i teraz jest zupelnie inaczej. Malzenstwo to przede wszystkim solidna codzienna praca nad nim i kompromis a potem wszystkie inne sentymenty. Moze to brzmi malo romantycznie ale z perspektywy 15 lat jestem o tym przekonana na 100%. Nie podejmujce ostatecznych decyzji teraz kiedy cala rodzina musi sie uczyc nowego zycia we trojke. A moze jakis malzenska terapia by pomogla? Czasami sa problemu na ktore mozna znalezc sposob tylko u postronnej osoby i to wcale nie jest zaden wstyd. Nie jestem zwolenniczka bycia w malzenstwie dla tzw. dobra dzieci ale jesli one sa to trzeba probowac ratowac rodzinke. Z serca zycze ci powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:27 aga terapia nie ma sensu,bo on i tak za miesiac wypływa i znów go nie będzie pół roku albo i dłużej,bedzie max 3miechy i a piać od nowa.za każdym jego pobytem przydałaby się ta terapia... a wynika to z tego,że zachowuje się jak dziewczynka z animków-zagłaskuje kotka na śmierć i sie dziwi,że mi to nie pasuje.poza tym nie chce podejmować decyzji-zrzuca to na mnie,bo jak twierdzi mi zawsze nie pasuje.poza tym decyzje o tym jak spedzimy boze narodzenie-kiedy z kim-uwaze za malo ważną decyzję,bo on podejmuje tylko ważne decyzje.powiedzial,że w lutym zmieniliśmy mieszkanie-i to była jego decyzja,oraz założenie netu w domu i kupno komputera to też jego decyzja.jak się szczerze roześmiałam,że w takim razie nizłą ma średnią w roku tych decyzji,to się obraził,że jestem ironiczna... ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:31 i nie dziecko przynioslo kłopoty.zreasztą mie chcę o tym już pisać bo od samego pisania się wściekłam,bo nawet rozmowa nie przyniesie skutku(z nim oczywiście) wiem,bo było ich już tysiące... Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 18:53 No tak, my też się kłócimy o wieeele więcej z chwilą przyjścia na świat Anteczka i myślę, że te kłótnie są z powodu braku cierpliwości, bo cała cierpliwość skupia się na Antku, który nie należy do dzieci które tylko śpią i jedzą Co do Świąt to jest własnie ostatnio powód naszych kłótni, gdzie pójdziemy i dlaczego nie zorganizować jej u nas, ja chcę a on nie i nie wiem co będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 18:55 no własnie ja chociaz jestem jedynakiem byłam przez mame mało tulona,ona z wielodzietnej rodziny nie była do tego przyzwyczajona,dlatego tez lepie sie do Marka kiedy mogę.Ale uwaga!Marek odwrotnie tulony był bardzo przez wszystkich i teraz troche o tym zapomina i nie jest przytulakiem. za to maksa tulimy razem,własnie tata to robi bo wyciagnieciu gilków z noska (Maks nie lubi tego oj nie)i niestety dzis idzie do pracy i bedziemy sami. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do irazone 20.11.04, 18:58 Etam macie trudny okres ale go pokonacie i bedzie dobrze.Jaki rozwód?Wy braliscie slub?hihi czy mi sie cos pokręciło? Przeciez pisałas o białej sukni,ze niby nie wystapisz,a ja miałam Ci napisac dlaczego?Moja kuzynka w ciązy zła w bieli i to widocznej,ja tam bym z bieli nie rezygnowała. Więc Wy nie o rozwodzie a o slubie myslcie. Bedzie ok.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do irazone-ups 20.11.04, 19:02 o białej sukni to redmis pisała,sorki Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do kornelci-ups 20.11.04, 19:21 nie ma sprawy.i nie bardzo się pomyliłaś,bo ja w białej sukni tez nie wystąpię.mamy tylko ślub cywilny i nie będzie kościelnego,ponieważ ja nie chcę.artur chce,ale to nie dla mnie. co do problemów,to nawet jeśli(w co wątpię)rozwiążemy obecne,to za sekunde będą następne.ciężko jest się dogadać małżeństwu,które widzi się przez 3 miesiące w roku... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 muza 20.11.04, 20:39 a nam znudził się Mozart i słuchamy Ani Dąbrowskiej płyta bardzo nastrojowa,słuchałm całą ciąze no i własnie przy niej teraz usnął,ciiiii Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: muza 20.11.04, 20:45 a ja się zabieram do oglądania Baru a Jurek odpoczywa na kolanach taty (najpierw zmęczył mamę po kąpieli Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do kornelci-ups 20.11.04, 20:50 my tez się kłócimy najczesciej o jego lenia,jak go nie pogonię to dzień by spędził przed kompem,ale jak juz nakrzycze i się obraze to wezmie się ostro do pracy.Wkurza mnie ze wszystko trzeba pokazac palcem i prosic tygodniami np.o korek do zlewu bo zaginął,o wkrecenie zarówki. Albo przykład-kąpiemy małego,gdy on go ubiera ja chowam wszystko,przygotowuje leki,zanosze potrzebne rzeczy na noc i zrobie kolacje.A gdy ja go ubieram musze mówic wynies przewijak,przynies pieluchy.Sam tego nie widzi i to mnie drazni.Ale i tak go kocham mocno,tesknie gdy jest w pracy,pisze kilka smsów ze mysle on odpisuje ze kocha Nas mocno.I mysle ze czasem trzeba odpuscic.Bo szkoda zycia i wiem ze dobrze wybrałam i ze ja tez mam swoje za uszami,czym chwalic się Wam nie bede,hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal do kornelci 20.11.04, 22:55 No niemożliwe!!! Kornelciu, toż to jednak mój Grzesiek prowadzi podwójne życie, bo jak piszesz o Marku, to jakbym o moim Ukiochanym czytala. Już nieraz mam wrażenie, że on specjalnie wszystko tak badziewnie robi, żebym w ogóle wszystko ja za niego robiła, bo i tak na jedno wychodzi skoro o wszystko muszę się 100 razy dopraszać, a potem swoje poprawki nanosić. No i nie sądziłaś chyba, ze jak do W-wy przyjedziesz, to my Ci damy nocować u babci. Jak zjazd, to zjazd na całego. ja Cię do mnie serdecznie zapraszam w gościnę i odmowy nie przyjmuję. A jak widać nasi Panowie zapewne się dogadają. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal do kornelci! 20.11.04, 22:56 No niemożliwe!!! Kornelciu, toż to jednak mój Grzesiek prowadzi podwójne życie, bo jak piszesz o Marku, to jakbym o moim Ukiochanym czytala. Już nieraz mam wrażenie, że on specjalnie wszystko tak badziewnie robi, żebym w ogóle wszystko ja za niego robiła, bo i tak na jedno wychodzi skoro o wszystko muszę się 100 razy dopraszać, a potem swoje poprawki nanosić. No i nie sądziłaś chyba, ze jak do W-wy przyjedziesz, to my Ci damy nocować u babci. Jak zjazd, to zjazd na całego. ja Cię do mnie serdecznie zapraszam w gościnę i odmowy nie przyjmuję. A jak widać nasi Panowie zapewne się dogadają. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai do juleg 21.11.04, 08:07 Mam prosbe. Chcialabym dla rodzinki przygotowac taki albumik jak ty zrobilas dla nas ze zdjeciami w ciazy. Czy mozesz mi powiedziec co to za program, albo jesli jest taka mozliwosc to przeslac mi go na adres gazetowy. Bede niewymownie wdzieczna Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Pauli i reszty 21.11.04, 12:10 hehehe,to sie usmiałam z samego rana,razem z Markiem.Cieszy sie ze nie on jeden i ze Twój maz to równy gosc(znaczy w tym lenistwie)hihi Bardzo dziekujemy za zaproszenie,fajnie by było jakby naprawde wypaliło to nasze spotkanie,ale by było wesoło.I nasze dzieciaczki by sie poznały.Nie uwierzyłyby ile ich mamusie stukaja klawiszami i pisza o nich. no zobaczymy....moze damy radę?jak mysli reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do Pauli i reszty 21.11.04, 12:35 a zlot to najwspanialszy pomysł pod słońcem! tylko czy możliwy do zrealizowania? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do Pauli i reszty 21.11.04, 15:53 Zlot jest super pomysłem! Jesteśmy zdecydowanie za! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: do irazone 20.11.04, 19:41 My też się strasznie kłócimy! I już czasem na serio mam dość, ale i tak mi na moim mężu niezmiernie zależy i wiem, że jemu też na mnie, więc ciągle się staramy. My się głównie kłócimy o sprzątanie (jestem wielką fanką ładu i czytsości, które to Grzesiek ruinuje). No a u Was to faktycznie problem, że jesteście na odległość, ale jednak nie rezygnuj jeszcze. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do pauli 20.11.04, 19:49 my się kłócimy o: - komputer ( za często używam) - dziecko - telewizję (ja nie lubię,artur lubi,poza tym za głośno ogląda) - sprzątanie po sobie(artur w łazience nie a ja nie w kuchni) - gotowanie obiadów - przytulanie - seks(a właściwie brak,bo np.pan mąż będzie oglądał wlkę gołoty przez całą noc) - brak rozmów - podnoszenie głosu - .......... - etc. etc. etc. więc czasem mnie to nudzi.ale nie chcę rezygnować-dopiero 10 m-c po ślubie(to tak na pocieszenie) czasem myślę,że będziemy ze sobą do ukichanej śmierci tylko po to,żeby mieć się z kim kłocić )) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: do pauli 20.11.04, 22:50 Eee, czyli standardowo się kłócicie, czyli nie jest z Wmi tak źle Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 hej Ewcia! 20.11.04, 20:34 no co Ty?trzeba było dołączyc juz wtedy,no ale lepiej pózno niz wcale,a nasza zgrana paczka dzis się powiekszyła. Napisz coś wiecej o sobie no i o porodzie,hihi Witaj czuj się jak u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 15:48 NAjlepsze zyczenie urodzinkowe dla całej trójki!! dużo uśmiechu i rośnijcie zdrowo dzieciaczki ! )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 15:58 Spiewamy 100 lat i Happy Birthday) Zachrypnietym, zaspanym glosem co prawda, ale za to z calego serca Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:41 dużo zdrówka i szczęścia dla naszych dwumiesięczniaków! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Cebion 20.11.04, 11:24 dziewczyny, pewnie już o tym było, ale powiedzcie mi proszę ile dajecie kropel Cebionu i w jaki sposób? Lekarka zaleciła nam 2 razy dziennie po 5 kropel prosto do buzi a na opakowaniu przeczytałam, że niemowlakom dawać od 5-8kropel na dobę i to rozpuszczonych w mleku. Dodam, że Hania nie jest chora, ma tylko glutki w nosie, ale czyste gardło i dobre samopoczucie. z góry dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Cebion 20.11.04, 11:56 ingutko my tez mamy tylko katarek gardło czyste a ciotka przepisała 2x dziennie po 5 kropelek.Słyszałam ze zmieszane z mlekiem sie wazy ale nie próbowałam,ja leje na łyzeczkę dodaje kilka kropel wody.Maks smiesznie sie przy tym krzywi,hihi bo kwasne. Zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Cebion 20.11.04, 14:27 Wielkie dzięki Kornelcia, na Ciebie zawsze można liczyć! ) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Cebion 20.11.04, 15:58 Dziewczyny dajecie 2x dziennie po 5 kropel? Mi pediatra kazała tylko raz i teraz nie wiem ile być powinno? A można mieszać z mlekiem i vigantolem? Mateusz też sie śmiesznie krzywi przy tym hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Cebion 20.11.04, 16:51 a my w ogole tego nie mamy,pediatra nie zapisal.zobaczymy w srode jak sie zglosimy na szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Cebion-do kolmi 20.11.04, 18:16 I dobrze my tez dawalismy raz dziennie po 5 kropli,ale jak dostał katarek to ciotka zwiekszyła dawkę na 2x dziennie po 5 kropli. Więc wszystko ok Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Wy mnie wkręcacie 20.11.04, 18:18 o nie!!!!!!!zaraz się okaze ze sobie tę ballade wysyłałam. Kubowa do Was poszło na pewno.ok wysle zaraz. Prosze napisac kto niema jeszcze.Ech Wy.....hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Cebion 21.11.04, 20:39 A ja cebionu nie podaję. Podobno jeśli mama nie ma za bardzo ograniczonej diety to nie potrzeba. Daję tylko Vigantol. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Cebion do veroni 22.11.04, 13:33 Veroniu,kiedy dziewczyny podawały cebion,mi ciotka nie przepisywała.Mówiła własnie o tym ze lepiej zostawic wit C na jakąs infekcje wtedy pomoze,no albo jak jakies przeziebienie wsród dorosłych.No i u nas tak było,zaczął się katarek i zaczelismy brac. O lek na kolke zapytam w piątek,bo przełozylismy wizytę ,Maks ma się lepiej i moze go wreszcie zaszczepimy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 sygnaturka 22.11.04, 14:09 no to udało sie mam piekna sygnaturke i juz Maks z kazdym postem zemną,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: sygnaturka 22.11.04, 15:39 A jak się ją robi? bo ja też chcę z Michasiem występować Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: sygnaturka 22.11.04, 16:31 wchodzisz do poczty gazetowej, tam po lewej stronie w Opcjach wchodzisz do wlasciwosci poczty a tam do podpisu i sie podpisujesz i wklejasz link do strony na ktorej masz zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: sygnaturka 22.11.04, 16:48 pieknie mona wytłumaczyła,nie pozostaje mi nic dodac, Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: jeszcze żyję:) 22.11.04, 17:07 zaczęłam się intensywnie uczyć a poza tym produkuję już prezenty gwiazdkowe stąd minimum czasu na komputer. poza tym w ramach postanowień adwentowych chcę wydatnie ograniczyć korzystanie z komputera, co może oznaczać totalną absencję na forum aż do nowego roku nie wiem jak to wytrzymam ale chyba trzeba kiedyś odwyk zrobić.. bo potem wracam na studia i dopiero będzie ciężko.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros po szczepieniu 22.11.04, 17:08 rano paweł poszedl z ada na szczepienie, bardzo plakala ale ponoc byla dzielna. teraz strasznie mi jej zal i tule ja jeszcze bardziej czule niz zwykle choc wydawalo mi sie ze nie da sie bardziej i biegne do niej bo obudzila sie i placze Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Oliver lubi opere:)) 20.11.04, 15:55 Wlasnie zasnal do spiewow Cecilii Bartoli. cale rano walczyl ze snem a jak mu puscilam Cecylie, od razu odplynal. Moze muzykiem bedzie, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 17:03 No to może założymy ten wątek i zobaczymy w praniu jak będzie nam szło gromadzenie fotek naszych maluszków... Kornelciu, dzięki za komplemenciki a ja nadal Twojego Maksa nie widziałam, bo nie doszły fotki nie wiem co z tą pocztą Co do chudych długasów, to śmieszni tacy są strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 18:49 oj Juleg!to Ty jeszcze mojego przystojniaka nie widziałas? przyznaj się czy znalazłas,jak nie to wkleje linka z zobaczcie,hihi Juleg a jak sie wogóle robi taka stronke jak Wy macie? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 19:03 Skasował mi się długi list No nic zacznę od początku Widziałam Maksa Strasznie słodziutki i faktycznie długaśny i chudziutki jak mój Antulek Co do stronki, to ja teraz zupełnie nie mam czasu, żeby zrobić Antkowi strony, bo owszem umiem, ale dawno nie robiłam i nawet już nie mam odpowiedniego programiku a tych kilkanaście zdjęć zrobiła sobie mama Szymka a my tylko uzupełniamy jak mamy coś nowego... Jak kiedyś znajdę chwilkę czasu i pobawię się znowu w robienie stron to spróbuję Ci wyjaśnić jak się robi taką najprostszą. Pozdrawiamy z Antulianem Maksa i jego mamę Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:16 oj .... u Was nie bylo zadnych szkod spowodowanych burza sniezna w piatek? u nas jak padlo swiatlo w piatek o 13 to mamy dopiero dzisiaj... w kiosku zero baterii ani swieczek... najpierw bylo milo i fajnie, gralismy w rozne gry przy swiecach rozmawialismy opowiadalismy sobie historie niesamowite, klopot sie pojawil jak nam sie zachcialo kawy .... a potem kapac Malego... oj oj oj wiec zostalismy na sokach i zimnym prowiancie, dobrze ze karmie piersia, ale jakbym miala przygotowywac butelki to koniec! dobrze ze juz jest prad, ze juz nie wspomne o tej dzikiej ilosci postow do odrobienia ale to potem pozdrawiam dzieciacki i Mamusie Radka i 2 miesieczny Piotrus aha i zyczenia dla naszych Rowiesnikow, bo wczoraj nam stukelo 2mce p.s.napisalam jeszcze raz, bo mi wrzucilo gdzies, nie wiem gdzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 19:28 Witajcie dziewczyny. Postanowiłam się dzisiaj ujawnić. Bardzo podoba mi się Wasz wątek. Podczytywałam Was wcześniej na "w oczekiwaniu", ale miałyście tak zgraną paczkę, że nigdy nie miałam odwagi napisać coś od siebie. A od kiedy namierzyłam Was na rówieśnikach w wolnych chwilach czytam co tam u Was nowego się dzieje. Nazywam się Ewa i jestem mamą dwójki dzieci: Artur - 09.05.1998 oraz Marcin - 28.09.2004. Gorąco pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 19:44 witamy serdecznie! zawsze to miło w większym gronie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Warszawa 20.11.04, 21:30 E myslałam ze wiosna Was odwiedzę,tzn,ze zrobimy jakies spotkanko w wawie.Niestety babcia sprzedaje mieszkanie i przeprowadza sie do Gdańska i juz niemam gdzie pojechac.Szkoda.pisze tak bo to babcia męza a ja za nia nie przepadam,no wiecie 2 razy do roku w swieta i was odwiedzic to zniosę,hihi No ale chyba grudzien lub styczen przeprowadzka.Daleko to od Was?ul.Kredytowa? wiem,wiem ze Wasza Wawa duza,ale tez szara i brudna,hihi.Sorki ale nie lubie stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Warszawa 20.11.04, 21:35 dlatego zróbmy spotkanie 6 mc bobasów w Gdańku,hehehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: Warszawa 22.11.04, 14:42 dobry pomysł. bo chociaz nas synek urodził sie w Warszawie to jego "początek" był właśnie w ... Gdańsku ) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Warszawa 22.11.04, 15:21 Bardzo dobry pomysł, niech sie dzieciaki świeżego powietrza nałykają nad morzem hihihi ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Warszawa 22.11.04, 16:32 A ja pamietam wspaniały bar na pograniczu Gdańsku i Sopotu (ale już w Sopocie).Stoi on na samej plazy i nazywa się chyba "Przystań". Jadłam tam najlepsza zupę rybną, jaką można sobie wyobrazić, zwłaszcza jesienią. Poza tym reszta menu tez rewelacja -świeżutkie rybki. Byliśmy tam pare lat temu, ale mam nadzieję, że to miejsce istnieje, dziewczyny z Gdańska, kojarzycie może? Ech, ja też bym chciała pójść nad morze, ale zostają mi osiedlowe, wydeptane ściezki ( Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Warszawa 22.11.04, 18:08 istnieje, istnieje ) i dalej mają pyyyszne rybki!!! chyba najlepsze w Trójmieście. Jedyny minus że latem jest ful ludzi. Ale plaża obok, więc nie tak źle hihi. Zapraszamy jak sie tylko ociepli! ) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 22:57 Witamy, witamy i nawięcej Twoich postów czekamy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Pchwalę jednak... 20.11.04, 23:00 mojego męża za to jak Sebastianem się super zajmuje. W tej dziedzine nieustannie mnie mile zaskakuje. Jest super tatą na całego! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Pchwalę jednak... 20.11.04, 23:32 to i ja muszę uczciwie pochwalić Artura-do zajmowania się syniem jest pierwszy i zajmuje się fantastycznie.właściwie gdyby nie moje piersi,to moglabym wcale się nim nie zajmować(teoretycznie,bo i tak się kłócimy kto go weźmie na ręce czy na spacer,bo oboje chcemy) poza tym sukces! przyszedł sam do mnie się poprzytulać wcześniej,gdy kwitłam przed tv a Jureczek śpi od 1,5h (cud,bo walczył z nami od 19,żeby nie spać,ale byliśmy twardzi i padł wreszcie Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 01:14 przechwaliłam gnojka,teraz sobie śpi,a ja wściekła się miotam po domu,hehehe.później ten mniejszy się rozedrze,więc noc mam z głowy... jaki z tego morał? nie chwal męża przed położeniem się spać Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 12:13 nie no od samego rana sie smieje hehehe nie chwal męza przed połozeniem się spac! z Ciebie to musi byc jajcara i niech Twój maz idzie na kolanach do Częstochowy dziekowac za taka zonkę(to tekst mojego szefa,tylko odwrotnie-mówił tak do zony i dokładał jeszcze tesciową)hihi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 12:34 o jezu,to chyba ja powinnam tam popełznąć w podziękowaniu,że ze mna wytrzymuje,hehehehe i w nocy nie odpuściłam sobie i jeszcze popłakałam do 3 nad ranem i na pytania co mi jest kamiennie milczałam-a co! niech się martwi.a ryczałam bez przekonania,ale musiałam sobie jakoś ulżyć a nie chciałam się awanturować.puściłam depeszy,kieliszek Baileysa,świeczka-tworzyłam nastrój,żeby się rozczulić i popłakać.ale marny skutek,niestety.za to usnęłam w salonie i od rana mąż ma focha(teraz on),że spałam osobno,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 21.11.04, 16:04 Cześć Ewa, witamy serdecznie Ciebie i chłopaczków. Im nas więcej tym weselej Pisz śmiało! pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re:i co ja mam zrobić? 21.11.04, 16:01 Z tego co czytałam na forum to chyba zielone kupki sa normalne. Haniołek kończy właśnie puszkę bebilon pepti i na poczatku miała zielono-żółte kupki. Teraz są żółte, ale to dlatego, ze Hania jest głównie na moim mleku i tylko sporadycznie dostaje sztuczne. A te krostki - czy jakby była uczulona na proszek to nie dostałaby ich wcześniej? Może byc reakcja aż z takim opóźnieniem? No chyba, że zmieniłaś ostatnio proszek. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:i co ja mam zrobić? 21.11.04, 16:31 --ja też czytałam na forum,że przy sztucznym karmieniu kupki moga byc zielone.Ale jesli chodzi o te krostki,to chyba nie jest uczulenie na proszek,bo Lenka ma te krostki na buzi,za uszkami i klatce ptersiowej,a jakby to było od proszku to miałaby chyba na całym ciele a nie na buzi. Lenka - fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784 Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Regularne pory karmień? 21.11.04, 19:21 Widzę, że śnieg zasypał Was wszystkie hihi, bo tu jakoś pusto. My wybieraliśmy się dzisiaj na spacer, ale akurat rozszalała się śnieżyca a potem to już najpierw Hania jadła, potem my i zrobiło się ciemno...spędziłam więc dzień nieco leniwie. Mam do Was pytanie, czy Wasze dzieci mają już regularne pory karmień? Dla mnie to jeszcze nierealne, Hania jak pada śnieg, woli sobie dłużej pospać - ale w ciągu dnia. Czasem w nocy śpi z przerwami co 2-3 godziny, czasem co 4. Nawet kąpiel wypada różnie, czasem o 20 czasem i o 22. Myślicie że to juz czas na wprowadzanie stałych pór? HA, tylko jak to zrobić, jak się karmi na żądanie? Na razie chyba nie będę sie tym przejmować! Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:34 My też dzisiaj bardzo leniwie. Wprawdzie wyszłam na spacerek ale wracałam biegiem bo zaczęła się ta śnieżyca Natalka sporo dziś spała a ja odsypiałam razem z nią. Pory karmień też mamy zupełnie nieprzewidywalne. Czasami w nocy wstaję co 1,5 godziny. A czasami prześpi nawet 5 godzin pod rząd. Zupełnie nie wiem od czego to zależy. Staramy się kąpać małą o 8-9 i najczęściej to się udaje. Ale kilka razy przespała kąpiel i obudziała się ok 11. Wtedy zostawiliśmy ją brudniutką Bo ja jej nie budzę. Uważam że sama wie lepiej kiedy się obudzić. No i niestety weekend się kończy Już jutro muszę iść na uczelnie. Jak ja nie lubię zostawiać mojego smyka Wprawdzie pod dobrą opieką dziadków ale i tak wolę ją mieć zawsze przy sobie, buuuuu. Do tego zaczynają się kolokwia a ja nie mam kiedy się uczyć. Ech życie... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:57 u nas tez nieregularnie,Maks je kiedy chce,w nocy co 4-5h,a w dzień to bardzo róznie,kiedys to co 3-4h a teraz nawet częsciej chce.Kapiemy go co drugi dzień róznie najczęsciej około 18-19. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 00:02 coś takiego u nas nie istnieje je kiedy ma ochotę.jedyne czego mogę się spodziewać,to tego,że w nocy obudzi się między 1 a 3, a później ok5. kąpiel staramy się mieć 18-19,ale czasem wychodzi później,gdy nas umęczy i usypia wreszcie koło 17.albo jak dziś rezygnujemy z kąpieli-dał popalić.byliśmy u pradziadków z wizytą,to się darł cały czas a babcia histeryzowała,że ma kolkę (a ja wiedziałam,że ma focha).przyszedł dziadek i kolejne ryki,więc gdy zasnął w domu,ja też padłam ok 19 i dopiero wstałam Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 11:43 to pocieszające hihi, ze u Was tez tak nieregularnie. Mati je kiedy chce, w dzien nawet co półtorej godziny, w nocy przesypia najpierw 4 godziny a potm je mniej wiecej co 2. a kąpiemy go miedzy 19 a 20 najczęściej, czasem zdarza sie ze nie zdążymy i mały spi bez mycia hihi Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 12:14 regularnie mój synio je w nocy. około 20 ostatnie karmienie, potem około 3-4 następne jedzonko i przerwa do 7-8. a w dzień ustalonych pór nie ma, jak mu się zachce to jemy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 pytanie z serii kornelciowatych,hihi 21.11.04, 21:01 dziewczyny czy czasem mulą-znaczy czujecie dyskomfort jajników?Mnie tak czasem co tam kłuje czy co.Pytałam ginka mówi ze tak moze byc ze jajniki pracowac zaczeły.ja to jestem przewrazliwiona bo 2mc przed ciązą usuwali mi laparoskopowo cosik tam z jajnika i ten włanie częst czuje.Troche sie martwię. Macie cos takiego?,tylko odpiszcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
black_coffee Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 21.11.04, 21:19 Ja nic takiego nie czuję, tylko ciągły ból pleców - zapytajcie Haneczkę dlaczego ) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 00:04 mamy Kornelcia,mamy.też mulą od tygodnia.i boli jak na okres Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 11:45 mnie tez tak czasem boli jakbym okres już miała dostac, ale po paru godzinach przechodzi. A plecy to bolą na maksa, oj, bolą ( Masaż by sie przydał... Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 12:10 mam to samo co irazone i kolomi, czyli chyba sie nie ma czym martwić Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 13:30 co ja bym bez Was zrobiła,hihi poleciałabym tydz.wczesniej do ginka. a plecki bola oj bolą,a synus coraz cięzszy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 16:58 Ja tez cos takiego czuje,takie lekkie klucie. Wedlug moivh wyliczen byloby to czas owulacji to moze rzeczywiscie jajniki sie odzywaja Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 leniwie 21.11.04, 21:03 u mnie tez leniwie ,na spacer nie poszlismy bo sniezyca a potem mi się juz nie chciało,więc nosiłam Maksa,jak spał czytałam i ogladałam tv.A zaraz marek pójdzie do sklepu i wypijemy grzane piwko,a co?! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:39 u nas sniegu ci u nas dostatek, nawet wynioslam chwilke Piotrusia do ogrodka, zeby popatrzyl na swoj pierwszy w zyciu snieg i polozylam mu gwiazdeczke na nosie byl zachwycony pory jedzenia sie mniej wiecej same uksztaltowaly: je rano ok 8. potem ok 11, 13, 15, 18 i wieczorem... ale to bywa roznie jeszcze i pewnie sie milion razy zmieni Odpowiedz Link Zgłoś