DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:)

    • exilvia co z Paulą???? 14.11.04, 00:25
      to coś bardzo poważnego? wydłubali jej te szczątki łożyska? a co z Sebastiankem?
      mam nadzieję, że są chociaż w tym samym szpitalu i się widują...
    • veronia Dzięki dziewczyny 14.11.04, 12:47
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jestem przewrażliwiona bo miałam poród zabiegowy- próżnociąg, malutka była niedotleniona i muszę ją bardzo uważnie obserwować. Dlatego tak panikuję. Szczególnie martwi mnie to że nie podnosi główki. Fajnie że jesteście...
    • kornelcia75 spacerek nad morzem 14.11.04, 16:23
      Ale zrobilismy sobie długi spacerek,porobilismy kilka zdjęc,Bona sie wybiegała.
      Normalnie az nogi mnie bolą,Maks jeszcze spi dlatego lecę na obiadek.
      Piekne słoneczko było dzis w Gdańsku,a u Was?
      • juleg Paula... 14.11.04, 18:58


        • kubowa Re: Paula... 14.11.04, 20:12
          to jakis obled... ja wciaz nie rozumiem, czemu jedna osoba musi tyle cierpiec...
          • agalaw7 Re: Paula... 15.11.04, 08:32
            proponuję przyznać pauli medal dla najdzielniejszej dziewczyny na świecie! jak
            tak sobie pomyslę o tych wszystkich problemach jakie im ciągle na głowę
            spadają, to wiem, że jestem najszczęśliwszą mamą na świecie i absolutnie nie
            mam na co narzekać!
            • agalaw7 fotki 15.11.04, 08:34
              dziewczyny ja nie wysyłałam fotek, po prostu nie dostałam tych co były ostatnio
              wysyłanesmile ostatnie fotki jakie dostałam to krzysia i maksiasmile a reszty jeszcze
              nie widziałam
              • agalaw7 jaworzno:) 15.11.04, 08:39
                dopiero teraz załapałamsmile redmiss a ja się w jaworznie urodziłam i nawet tam ze
                dwa lata mieszkałam. to my prawie jak sąsiadki jesteśmy hihihi.
                pozdrawiamy z pieknego gdańska
                aga i jędruś
                • redmiss Re: jaworzno:) 15.11.04, 09:24
                  Strasznie mi miło smile Nie wiem, kiedy byłaś tutaj ostatni raz, ale napewno dużo
                  się pozmieniało. Ogólnie fajne miasteczko się zrobiło. Zapraszamy wink
                  Na jaki adres chcesz zdjęcia? Prześlę ci moje.
                  Pozdrawiam. Aga i Michał
                  • agalaw7 Re: jaworzno:) 15.11.04, 09:37
                    ostatmio byłam tam ponad dwa lata temu, jak brałam z urzędu odpis aktu
                    urodzenia. niewiele widziałam bo tylko wpadliśmy i wypadliśmy - tak nam autobus
                    podpasował, ale kiedyś wybierzemy się z jędrusiem na wycieczkę pokazać małemu
                    rodzinną miejscowość mamusismile
                    a zdjęcia poproszę na adres gazetowy.
    • kornelcia75 katar 15.11.04, 10:11
      no to Maks ma juz ponad 2 tyg ten katar.Dwoniłam wczoraj do ciotki w srodę
      jedziemy na kontrole.Wapno podaje się tydzien takze do jutra.Smarki
      przezroczyste,ale dzis w nocy meczyły go na maxa.Trudno mu było spac.Bidulka.A
      jak u Was z katarkami,długo są lub były?
      • kubowa Re: katar 15.11.04, 10:17
        kornelciu, nasza kaja miala katarek tez jakies dwa tygodnie i wiesz co dopiero
        pomoglo?oxycort! mala, bardzo mala ilosc masci wprowadzalismy plytko do noska
        i przeszlosmile no i nawilzalismy pokoj. i chodzilismy na spacery, po to podobno
        najlepsze lekarstwo jak sie dziecko nawdycha swiezego powietrza.
        • kornelcia75 Re: katar 15.11.04, 10:46
          Kubowa to oxycort jest w masci?niewiedziałm,ok zapytam pojutrze ciotki,słyszałm
          tez o masci nagietkowej.
          brawo dla dzielnej Kajuni,a waga wow!jeszcze przegoni Maksa,on pewnie około 5kg
          w srode zwazymy.
          • kubowa Re: katar 15.11.04, 11:33
            no, dokladnie oxycort A masc do oczusmile no, a nam do nosa kazali aplikowacsmile
      • kubowa kaja na szczepieniach 15.11.04, 10:21
        no wiec wreszcie moglismy kajciora zaszczepic. wybralismy te zintegrowana
        szczepionke i z hibem. mala byla dzielniejsza niz jej tatus, ktory prawie
        zemdlal trzymajac jej udowink)

        no i najwazaniejsze!!! KAJCIOR WAZY JUZ 4,5 KG!!! podwoila swoja wage
        urodzeniowa skubanasmile))
        • anna335 Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 11:27
          szczesliwi Rodzicesmile)))))))))
          Tatusiowie zwykle bardziej przezywaja niz coreczkismile))))))))
          gratulujemy wagismile
          jak tak rosnie to znaczy ze zdrowasmile))))))))
          • kubowa Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 11:38
            hahasmile jeszcze sie tlumaczyl, ze on to jakos zniesie, bo przeciez byl przy
            cesarcesmile) ale pielegniarka kazala mu usiascsmile

            a z wagi kajora tak sie cieszymy, ze nie wiem!!! pamietacie pewnie jaka
            malusienka sie urodzilasad( a teraz to juz kawal babysmile! juz kilka ciuszkow
            odlozylam dla kolezanki, bo jest w ciazysmile)
        • ciezarna37 Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 12:32
          Gratulacje dla Kajuni i całej rodzinki - to dopiero przyróst wagi! A tatusiowie
          zawsze tacy przewrażliwieni na punkcie córeczek są.
          • kubowa Re: kaja na szczepieniach 15.11.04, 12:57
            dziekujemysmile pekamy z dumysmile)
      • anna335 Re: katar 15.11.04, 11:25
        wlasnie dzisiaj tez nad tym sie zastanawialam, Piotrus ma juz ponad 2 tyg ten
        wstretny katar, ciagle nie zostal zaszczepiony i zaczynam sie niepokoicsad
        • kornelcia75 Re: katar 15.11.04, 12:44
          Aniu mój Maks tez nie zaszczepiony a juz mu leci 8 tydzien
          Tez sie juz martwie tym katarkiem,no w srodę wizyta.
          • kubowa Re: katar 15.11.04, 12:58
            nie martw sie tymi szczepieniami, kajka dzisiaj ma prawie 10 tygodni i dopiero
            zaszczepiona. jak nie mozna to nie mozna.
            • kolmi Re: katar 15.11.04, 13:04
              Oj, Mati też ma katarek, od dwóch dni mocniej bo przeszkadza mu to w
              oddychaniu - szczególnie w nocy. Za to po spacerku jest dużo lepiej i śpi wtedy
              baardzo długo smile A waży już 5100 hihi, rośnie jak na drożdżach smile)
              Brawo dla Kajuni że taka duża kobitka sie robi wink)
    • kornelcia75 wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 10:40
      No to mielismy wizytę kuzynki.Pamiętacie jak pisałam Wam o wizycie u niej i u
      jej wtedy 1mc synka,byłam w 7mc ciązy.Miałam Wam napisac jak to tam u niej
      wygląda z racji ze młoda mama i pediatra.Przypominacie sobie nasze zdziwienie
      pieluchy tetrowe,rzadnych chusteczek bo to chemia tylko woda,spanie w łózeczku
      itd.No i ja trochę się wizytą przejmowałam,ni to zeby się jakos stresowac bo
      wychowuje i pielęgnuje Maksa po swojemu,no ale wiecie...Zresztą to kuzynka
      Marka widywałysmy się rzadko u tesciów a u nas była pierwszy raz,a mieszkamy na
      swoim prawie 3,5 roku u nich tez wtedy bylismy poraz pierwszy.No ale do rzeczy.
      Przyjechali bez Pawełka bo był na spacerze z dziadkami.Po pierwsze o tetrze juz
      zapomnieli,w łózku Pawełek spi owszem ale nie swoim.Ewa jak daje cyca w nocy to
      juz przez sen,nawet czasem go nie przewinie i spią dalej.Maks mokry nie
      usnie.Pytam czy przesikuje ubranka,mówi ze jasne i ze czasem w nocy sprawdza
      czy moco jak nie to spią dalej,hihi.Smoczek tez kupili i dają mu sporadycznie.
      Ale jaja,hihi.
      Zdziwiłam się bo myslałam ze moja pielegnacja bedzie im obca,hihi.
      Moze byli przewrazliwieni na początku zwłaszcza mąz.Stracili pierwsze dziecko w
      6mc ciązy.Niewiem.
      • anna335 Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 11:30
        a moze mieli ambitne plany, ale im nie wyszly w zderzeniu z rzeczywistosciasmile
        nam na razie udaje sie usypiac Piotrusia w lozeczku i marze o tym, zeby juz tak
        zostalo, ale co bedzie to sie okazesmile)))))))))

        nas wczoraj tez nawiedzili kuzynostwo meza, sa juz dwa lata po slubie i mimo
        checi nie maja dzidziusia, a tak umieli sie zajac Piotrusiem, ze wymarzeni
        rodzicesmile moze i im sie poszczescismile
        • kornelcia75 Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 12:45
          no mozliwe,hihi
          oby Twoja kuzynka szybko zaciązyła,bo wiem co znaczy dłuuugo czekac na cud.
          • kubowa kolejne ciezarne 15.11.04, 13:01
            a moje kolezanki mi pozazdroscily i juz trzy z nich sa w ciazysmile)) ale im
            zazdroszczesad((
            • kolmi Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:09
              Wiesz Kubowa, ja już tęsknię za byciem w ciąży... Ale na 3 dzieciątko to mój
              szanowny małżonek chyba sie prędko nie zgodzi hihihi. A ja mam wywróżonych
              dwóch synów w krótkim odstępie czasu, więc zobaczymy wink)
              • kubowa Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:20
                no, moj kuba tez powiedzial, ze on po raz drugi by takiej ciazy nie przezyl smile)
                jakby to on z brzuchem chodzilsmile) no, ale oddaje mu: bardzo sie przejmowalsmile ja
                tez bym sie bala kolejnej, ze bedzie jeszcze gorszasad i jeszcze bardziej
                zagrozonasad dlatego juz nie ryzykujesad buuuuuuuuuuuuu
                • apteros Re: kolejne ciezarne 15.11.04, 13:31
                  kubowa.. a moze mimo wszystko sie zdecydujecie za kilka lat? nigdy nie
                  wiadomo.moze nauka sie posunie, lub opieka medyczna sie polepszy. a moze po
                  prostu nabierzecie sil i dacie rade przejsc kolejny raz przez tak trudny
                  sprawdzian?

                  ja tam bede na przekor losowi trzymac kciuki zeby sie kiedys pojawil jeszcze
                  jeden krasnal w waszej kochanej rodzincesmile tacy rodzice jak wy powinni miec jak
                  najwiecej dzieci.. to przykre ze takie sa po temu przeszkodysad
                • apteros Re: co z paula.. 15.11.04, 13:33
                  w nawiazaniu do ostatnich slow poprzedniej wypowiedzi.. paula i jej maz tez nei
                  zasluzyli na takie klopotysad tak bardzo chca miec dzieciaki i tacy sa czuli i
                  opiekunczy dla sebastianka.. to cholernie niesprawiedliwe ze takie maja
                  problemysad

                  czekam z niecierpliwosica na wiesci co sie dzieje i w jakim sa oboje stanie..
                  mam nadzieje ze idzie ku lepszemu i trzymam za to mocno kciuki.
                  • paulajal Re: co z paula.. 15.11.04, 15:38
                    Oj, dużo by pisać trzeba było, aby to wszystko wyjaśnić i ja już nie mam siły
                    po raz kolejny o tym mówić (=pisać).

                    Suma sumaru najzwyczajniej wisi nad nami klątwa czy pech jakiś i nieszczęścia
                    chodzą u nas tuzinami. Już nie wiem co robić. Całe życie jak dotąd upłynęło mi
                    raczej pogodnie i w zdrowiu, a tu nagle tyle problemów na raz. na dodatek nie
                    radzę sobie organizacyjnie: dojazdy do szpitala (Sebastian z tyłu w foteliku
                    płacze, a ja muszę się skupić na prowadzeniu), z którego wracam zmordowana,
                    sebastian spłakany, a tu trzeba normalnie dom prowadzić: sprzątać, prac,
                    gotować. W sumie nie bardzo mi ktokolwiek tak na serio pomaga (poza Grześkiem,
                    który się spisuje jak najbardziej), ale cała familia już wieści rozsyła jak to
                    mi rzekomo non stop pomagają (tym, że mi np raz zakupy zrobią, czy raz ze
                    szpitala odbiorą, jak grzesiek musi wziąć samochód, wow, ale pomoc!).


                    Już miałam ustalony zabieg wyjęcia tego łożyska, prosty zabieg, wszystko cacy,
                    na kilka godzin w sobotę z własnym lekarzem itp, ale zaczęłam mocno krwawić i
                    brzuch mnie b bolał, wylądowałam w IMiD z silnym zapaleniem macicy, zakażeniem
                    tym łożyskiem i okolic i zagrożeniem sepsą i w tej sytuacji nie można było
                    łyżeczkować, bo stanowiłoby to zagrożenie życia. w końcu mój umówiony lekarz
                    przyjechał do IMiD i się tam dogadał, żeby po dobie antybiotyku w kroplwce
                    jednak zrobili zabieg i ta się stało, a potem wypisałam się na żadanie (chcieli
                    mnie trzymać na dożylnym antybiotyku tydzień oferujac pojedynczy pokój, żeby
                    sebastian był ze mną, no ale mnie to nie urządza, bo Sebastian w poniedziałek
                    musiał się stawić na kilka godzin w szpitalu jak zwykle), bo już b tęskniłam za
                    Sebastianem (był w domu z tatą). Dostałam antybiotyki do domu i mam nadzieję,m
                    że nic mi nie będzie, bo czuję się już bardzo dobrze.

                    Sebastianowi znów morfologia spadła, ale dodali nowy lek i mam nadzieję, że
                    będzie lepiej, żółtaczkę ma, podejrzewają u niego jakąś asymetrię, w czw
                    idziemy doneurologa i co najgorsze ma prowadzoną obserwację w kierunku
                    zakazenia cmv, b groźne by to było, więc trzymajcie kciuki, by nie miał
                    cholerstwa. Ma też inne kłopotki, ale się one wyleczą. jest najukochańszy i
                    najładniejszy. Uśmiecha się!!!! Nadal jesteśmy w tym szpitalu dziennym i trochę
                    to jeszcze potrwa.

                    Pozdr

                    dziękuję wam wielce za wszelkie ciepłe słowa i zaklinajcie co się da, by mój
                    sebastian nie miał cmv i w ogóle by szybko wyzdrowiał.

                    paula


                    • ingutka Re: co z paula.. 15.11.04, 15:51
                      Kochana Paulo, my ze wszystkich sił trzymamy za Was kciuki i na pewno będzie
                      dobrze. Myślę, że Sebastianek już swoje przeszedł i teraz bedzie tylko lepiej.
                      A my życzymy Wam dużo swietego spokoju i bycia razem w domciu.
                      Paula, a Wy gdzie mieszkacie? Jak jest Ci potrzebna jakaś pomoc to daj znać!
                      Może jakos uda mi się pomóc!
                      • kornelcia75 Re: co z paula.. 15.11.04, 18:55
                        Sciskam Was z całych sił.Będzie dobrze!!!
                    • milenaj9 Re: co z paula.. 15.11.04, 21:38
                      Paula trzymam kciuki,żeby spotykały już Was same radosne dni.
                      • kubowa Re: co z paula.. 15.11.04, 21:45
                        paula, duzo sily zycze!! jak ty to robisz, to ja nie wiem... jednak instynkt
                        macierzynski to jest wielka sila!!! pamietaj, ze jakbys czegos potrzebowala, to
                        jestesmy!
                        • izabelai Re: co z paula.. 16.11.04, 04:16
                          Paula, trzymamy kciuki, na pewno wszystko bedzie dobrze i niedlugo te wszystkie
                          problemy sie skoncza. Badz dobrej mysli. Sebastianek ma duzo szczescia, ze ma
                          taka super mame.
                          • mamaagnieszka Re: co z paula.. 16.11.04, 17:28
                            Paula, bardzo ci wspolczuje i mysle o tobie i sebastianku. napewno wszystko sie
                            wyprostuje, przesylam ci wszystkie mozliwe pozytywne fluidkismile
                      • kubowa zdjecia dzieciaczkow 15.11.04, 21:48
                        no dobra, bo ja sie juz calkiem zgubilam kogo dziecko widzialam, a kogo jeszcze
                        niesad i mam ogromna prosbe!! niechby to ktos uzdolniony technicznie do kupy
                        zebral i w 'albumik' ulozyl, co?? a pod zdjeciami moznaby umiescic te
                        informacje ze spisu dzieciaczkow, co je tak skrzetnie wydziubalam, he? ale
                        fajny pomysl??smile

                        ja wam zdjec kajuni wysylala nie bede, bo one sa na naszej stronce (tej
                        ponizej) to jak kto chetny...smile co bede wam skrzynki zapychalasmile)

                        no to jak z tem albumikiem??
                        • izabelai Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 04:20
                          Bardzo popieram ten pomysl, ale sama jestem w te klocki calkowitym
                          beztalenciem. Przy okazji bardzo chcialabym podziekowac wszystkim z przeslanie
                          mi zdjec was i waszych pociech. Ostatnio niestety nie mialam za bardzo czasu,
                          zeby pisac na forum, bo Majka caly czas ma problemy nosowo-uchowe i codziennie
                          musimy chodzic do laryngologa. Mam nadzieje, ze w koncu sie wykuruje i tylko
                          modle sie, zeby Geniu znowu czegos z przedszkola nie przyniosl.
                          Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze na liscie nie ma Aniamulki.
                          • kubowa aniamulka 16.11.04, 07:55
                            no wlasnie, nie ma jej na liscie. ostatnio nawet pytalam kornelci, czy nie zna
                            danych jej dzieciaczka, ale nie zna. to moze ktos inny cos wie?? aniamulka,
                            jesli mozesz to przeslij mi dane swojego dzieciaczka: imie, data i godzina
                            urodzenia, waga, wzrost no i zdjeciesmile) pozdrawiam
                          • kubowa czy wasze dzieci juz mowia?? 16.11.04, 08:00
                            bo kaja oprocz normalnego gugania i prychania, jak placze to mowi tak: 'ma-ma-
                            ma-ma-ma..'smile ja tam nie wiem, ale ewidentnie mnie wola!smilekuba wscieklysmile)
                            • agalaw7 Re: czy wasze dzieci juz mowia?? 16.11.04, 16:02
                              jędruś śpiewasmile gwiazda estrady mi w domu rośnie.ogólnie jego
                              podstawowe "wyrazy" to ooooooo aaaaa eeeej niiieee yyy a ostatnio nawet
                              powiedział gu! taki ten mój chłopak rozgadany. no i oczywiście wydaje okrzyki
                              zachwytu i brzmi wtedy jak gufismile
                              • milenaj9 Re:nieprzespane noce 16.11.04, 16:33
                                kurczę a Lence wszystko się poprzestawiało,śpi cały dzień a w nocy rozrabia,ja
                                już nie daję rady.Dzisiaj np.zasnęła dopiero o 6.30 rano.Ja nawet nie mogę
                                odespać w dzień,bo biegam na uczelnie i jeszcze muszę się uczyć.Dziewczyny co
                                tu robić,żeby spała w nocy,budzić ją teraz na siłę?eh..jakoś nie mam serca tak
                                słodko śpi,no ale z drugiej strony to takich nieprzespanych nocy to ja już nie
                                wytrzymamsad dzisiaj myślałam,że usnę na zajęciach.
                                • ingutka Re:nieprzespane noce 16.11.04, 16:49
                                  Może jak się obudzi na jedzenie to nie daj jej zasnac tylko się z nią pobaw,
                                  pokaż jej mieszkanie? Ja miałam wczoraj podobnie, w nocy krótko spałam, a w
                                  dzień Mała odsypiała. Ale jakos nie miałam serca jej budzić, spała tak mocno..
                                • agalaw7 Re:nieprzespane noce 16.11.04, 17:13
                                  chyba niestety jedyny sposób, to nie dać maluchowi spać za dużo w dzieńsad wiem,
                                  że to ciężko, bo śpiące maluchy to najsłodszy widok na świecie, ale niewyspana
                                  mama to też nic fajnegosmile
                                  powodzeniasmile
                                  • mamaagnieszka Re:nieprzespane noce+ Oliver sie usmiecha:)) 16.11.04, 17:33
                                    Ciekawe ile czlowiek moze wytrzymac bez spania? Czasami w srodku nocy kiedy
                                    wydaje mie sie ze za moment zejde, Oliver sie tak slicznie usmiechnie i wtedy
                                    skadsis mi sil przybywa i skrzydla doslownie mi rosna u ramionsmile No i tak
                                    trwamy i daj boze przetrwamy be bezsenne noce.
                                    • mamaagnieszka Pierwsza wyprawa do mall'a 16.11.04, 17:54
                                      Wczoraj wybralismy sie po raz pierwszy do sklepow po buty dla Julcia. Ja chyba
                                      bardziej na to wyjscie czekalam bo bardzo mi sie chcialo juz chcialo miedzy
                                      ludzi. Oczyma wyobrazni widzialam siebie spacerujaca po mall'u z moim nowiutkim
                                      wozeczkiem, w ktorym Oliver grzecznie spi, ja oczywiscie w pelnym makijazu
                                      (nareszcie) ubrana w wyjsciowe ubranie (koniecznie cos bez gumki w pasie i plam
                                      po mleku). Zaszlismy z Julkiem do sklepu, dziecko sobie zaczelo buty
                                      przymierzac, pani wyciagnela z piec par, zaczynamy debatowac ktore wybrac, a
                                      Oliver zdecydowal ze dosc tej sielanki. Zaczal tak plakac, ze chyba nas
                                      slyszeli we wszystkich sklepach. Biegiem uciekalismy do samochodu, ja z wlosem
                                      rozwianym i obledem w oku i potem splywajacym po plecach. I tak sie zakonczyla
                                      nasz pierwsza wyprawa na zakupy a tu swieta za pasem i trzeba bedzie jakies
                                      prezenty kupic. Przynajmniej wiem, ze Oliver to prawdziwy mezczyzna i
                                      nienawidzi chodzenia po sklepachsmile
                                      • ingutka Re: Pierwsza wyprawa do mall'a 16.11.04, 22:34
                                        My to jakiś czas temu wybraliśmy do galerii mokotów, czyli do typowego malla.
                                        Cel był równie szczytny: po Fridę do wyciągania glutków z nosa. HAniołek przez
                                        połowę wizyty spał, a potem obudziła się. Była zdziwiona otoczeniem ale z
                                        ciekawością się rozglądała i chłonęła otaczający ją swiat. Ja niestety jakoś
                                        nie mogłam odnaleźć sie w sklepie ciuchami - odzyłam w sklepie dziecięcym.
                                        Teraz zamiast sobie wolę kupować ubrana i gadżety Hani, to tyle uciechy smile)

                                        Wózek pchał Dyzio. W smyku rozdzieliliśmy się a po chwili patrzę a dyskutuje z
                                        nim śliczna dziewczyna - okazało się, że zachwyciła się Haniołkiem i zaczęła
                                        dopytywać się o Maleńką. Tak więc uważajcie dziewczyny - facet+małe dziecko to
                                        łakomy kąsek dla babek wink) (PS. Ta dziewczyna była w 8.miesiącu ciąży hi
                                        hihi).
                                        • kubowa lapanie panienek na dzieciaki:) 16.11.04, 22:43
                                          mowisz ingutko uwazajcie na swoich facetow?? he he, do nas przyszli dwaj
                                          koledzy kuby, bardzo fajni, w ogole super goscie. i od razu mowia nam: 'to
                                          jakbyscie chcieli gdzies do kina wyjsc, czy cos, to my tu z jasiem wezmiemy
                                          kajunie w wozeczku i dawaj do parku. wiesz ile lasek wyrwiemy??' no i co
                                          powiesz?? oni sa dokladnie swiadomi swojego uroku spotegowanego ich dziecmi!
                                          powiedzialam im, ze predzej w starokawalerstwie smierci doczekaja niz pozwole
                                          im gdzies wyjsc z moja corka!smile))
                                      • milenaj9 Re: do mamaagnieszka 17.11.04, 06:51

                                        • kubowa no to sroda:) 17.11.04, 07:34
                                          chyba mamy nowy rekord (nie pamietam w koncu ile ktore spalo, czy maks czy
                                          adunia maja prowadzenie), kajunia wczoraj spala od 17 do 1.30smile czyli 8,5
                                          godzinkismile) pierwszy raz jej sie to zdarzylosmile)) ale ja prosze, zeby sie
                                          codziennie zdarzalosmile)
                                          • izabelai Zdjecie Majki 17.11.04, 07:56
                                            Wyslalam (mam nadzieje do wszystkich, jesli nie to brdzo przepraszam) zdjecie
                                            Majki zrobione jeszcze w szpitalu. Majka miala wtedy 5 dni.
                                            Nowsze zdjecia juz niedlugo smile))
                                            • apteros Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 08:03
                                              slicznoscismile na tym drugim zwlaszcza wyglada jak taka slodka mala filigranowa
                                              japoneczkasmile tez bedzie pozeraczka serc jak podrosnie cos czujesmile i jaka super
                                              czuprynka!!! moja ada to lysulek w porownaniu z majasmile
                                              • izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 08:07
                                                Dzieki za mile slowa. czuprynke ma caly czas, ale juz nie jest taka filigranowa
                                                z tym drugim podbrodkiem smile
                                                • izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 09:12
                                                  Przepraszam, ale prawie wszystkie listy do mnie wrocily. Nie wiem dlaczego nie
                                                  moge przeslac tych zdjec. Umieszcze je na zobaczcie i potem podam wam linka.
                                                  • izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 10:35
                                                  • kornelcia75 Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 11:35
                                                    piękna,cudna,sliczna Maks leci w podrywy do Okinawy smile)))
                                                  • izabelai Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 12:36
                                                    Zapraszam Maksa serdecznie smile najlepiej z mamusia i tatusiem bo mi tu jedynej
                                                    polskiej duszyczce troche czasami brakuje towarzystwa smile))
                                                  • milenaj9 Re: Zdjecie Majki 17.11.04, 12:59

                                                  • irazone JESTEM! :D 17.11.04, 13:10
                                                    już mnie podłączyli do sieci i od tej pory będę obecna zawsze smile
                                                    buziaki dla wszystkich.
                                                    mogę wreszcie odrobić straty w czytaniu i pisaniu big_grin
                                                  • izabelai Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:12
                                                    No super, ze juz jestes smile
                                                  • irazone Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:16
                                                    czuję się jakbym wróciła na łono żywych... okno na świat,hehe. bo już
                                                    zdziczałam w domu. wczoraj zamontowaliśmy komputer i do 7.30 rano w nim
                                                    grzebałam(z przerwami na karmienie)
                                                  • paulajal Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:29
                                                    nareszcie! pisz co u Was!

                                                    Paula
                                                  • apteros Re: JESTEM! :D 17.11.04, 13:43
                                                    hej Irazonesmile nareszcie wróciłaś tam gdzie twoje miejscetongue_out ale masz do
                                                    nadczytania zatosmile

                                                    pozdrawiamy was wszystkich serdecznie,
                                                    weronika i ada
                                                  • apteros powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 13:47
                                                    poprzednio pisalam o zalamce kiedy nie wbilam sie w spodnie za duze przed
                                                    ciazasmile

                                                    poltora tygodnia temu wazylam 59smile a dzis z wielkim trudem wtloczylam tylek w
                                                    te spodnie i po pieciu wciagnieciach brzucha (spodnie na guzikitongue_out) zapielam.. i
                                                    bede ich zdaje sie uzywac jako pasa obciskajacegosmile no bo nad spodniami
                                                    wyskoczyl mi zbuleczkowany flaczek brzuszkasmilerazem z pepkiem wyskoczylsmile a to
                                                    sa akurat spodnie, co powinny sie konczyc tuz nad pepuszkiemtongue_out

                                                    a przy analizie dotykowej tego waleczka nad spodniami to ewidentnie wychodzi ze
                                                    to sloninka sama jestsmile co z tym zrobic dziewczyny?? radzciesmile

                                                    ostatnio przy prasowaniu cwicze rozne kroczki w miejscu i dygniecia zeby nozki
                                                    odchudzic, ale to niewiele daje przeciezsmile no i tanczenie z dzidzia na rzecz
                                                    chudniecia tez pewnie dziala. a poza tym nie mam absolutnie czasu na nic wiecej.
                                                  • kornelcia75 Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 15:42
                                                    no ja niestety tez mam kaban-znaczy brzuch wiszacy.Ale niestety miałam przed
                                                    ciąza.Od siedzacej pracy w ciągu 5 lat przytyłam 10 kg,hihi.
                                                    A ze jestem leniem do cwiczen długo nie zgubię a moze Maks ten tłuszcz wypije z
                                                    mlekiem,hihihi
                                                  • irazone Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 15:46
                                                    tu akurat nie mam zbytnio na co narzekać,bo wróciłam do wagi wyjściowej już
                                                    2tyg temu.trochę mam nadmiar skóry(mam nadzieję,że skóry)w okolicy talii(na
                                                    plusie 10cm)ale już biodra i cała reszta jak było przed porodem.staram się
                                                    ćwiczyć ale nie chce mi się i często opuszczam wymagane sesje ćwiczonek.
                                                  • milenaj9 Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 18:56

                                                  • paulajal Re: powroty do figury dawnej:) 17.11.04, 22:07
                                                    Ja już się cieszyłam, że schudłam, zostały mi tylko +2kg, ale od kilku dni
                                                    ciągle jem i znów jestem grubas-smok. Na dodatek jestem na megarestrykcyjnej
                                                    diecie kurczakowo-burakowo-marchewkowo-pieczywowej i już mam tego dość. Marzę o
                                                    coli i czekoladzie i pizzy i berlinkach z ketchupem i pieczywie czosnkowym i ...

                                                    Jeszcze 4 miesiące! A wtedy tak się napcham smakołyków, że wyląduję na płukaniu
                                                    żołądka.

                                                    Paula
                                                  • apteros :D 17.11.04, 13:48
                                                    maksiu rosnie na babiarza ewidentnietongue_out co sie pojawi jakas fajna laseczka to
                                                    rzuca w zapomnienie wszystkie poprzednie bogdanki.. i juz tylko wspomnienie
                                                    pozostalo po tym ze to ada byla pierwsza wybranka jego serduchatongue_out
                                                  • kubowa Re: :D 17.11.04, 14:22
                                                    tak, masz racje weroniko! ja sobie mysle, ze niech ten maksio to sobie
                                                    szczescia szuka na dalekim wschodzie, a prosze bardzo! kajunia juz dawno wybila
                                                    go sobie z glowy, a co!

                                                    a wlasnie, jak tam antulek, julko??smile
                                                  • kornelcia75 Re: :D 17.11.04, 15:31
                                                    jeszcze bedziecie płakac i machac Maksowi jak samolotem poleci na podryw,hihihi
                                                  • irazone Re: :D 17.11.04, 15:38
                                                    oj gdybym miała córeczkę to wcale bym go nie puściła!! a tak to pewnie Jurek
                                                    się zapakuje razem z Maksiem i polecą razem a my zalożymy wątek "opuszczonych"
                                                    mamuś smile)) wreszcie mogłam obejrzeć zdjęcia-śliczny jest. aż mi się śmiać
                                                    chciało,bo na poczcie miałam 39 maili do odczytania,a co dopiero tutaj
                                                  • milenaj9 Re: JESTEM! :D 17.11.04, 18:57

                                                  • irazone Re: JESTEM! :D 17.11.04, 20:12
                                                    miałam coś napisać i zapomniałam,bo coś się działo z portalem,nie przyjmowalo
                                                    hasła i w międzyczasie aż sie odblokuje znalazłam nasz stary wątek i
                                                    poczytałam.rozczuliłam się smile ale to było fajne być w ciąży smile
                                          • agalaw7 Re: no to sroda:) 17.11.04, 10:16
                                            nie za dobrze wamsmile ja tam co prawda nie narzekam, księciuni śpi około czterech
                                            godzin (plus/minus dwie godzinki), ale za to w nocy je króciutko i potem spi
                                            dalej, czyli przerwy nocne są od pół do godzinki, a jak wiadomo do wszystkiego
                                            można się przyzwyczaićsmile to zyczymy dalszych rekordów, albo przynajmniej
                                            utrzymania teraźniejszej formysmile
                                            pozdrawiamy
                                            aga i jędrus
                        • veronia Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 08:56
                          Kubowa a nie chcecie założyć własnego wątku na zobaczcie? Z tego wątku wrześniowego gosi mamy wojtusia dziewczyny zrobiły taki jeden wspólny wątek i tam zamieszczają zdjęcia. To jest proste. A ty o jakim albumiku myślałaś?
                          • veronia Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:00
                            wtedy wszystko byłoby w kupie.
                          • kubowa Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:21
                            a takim albumiku jaki zrobila nam kochana juleg jeszcze w ciazy. watek na
                            zobaczcie jest ok, ale obawiam sie, ze znow sie zrobi balagan i znow sie
                            pogubimysad
                            • kornelcia75 Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:29
                              ale jak bedziemy te zdjęcia uaktualniac czy to bedzie taki album ze stałymi
                              zdjeciami,bo wiesz Kubowa dzieciaki rosną i zdjecia się zmieniają.Ja mysle zeby
                              jednak załozyc nasz watek na zobaczcie i bedziemy tam wysyłac zdjecia
                              aktualne.No niewiem.Zdecydujcie
                              • kubowa Re: zdjecia dzieciaczkow 16.11.04, 09:33
                                no ok, moze to i dobry pomysl jest. niech sie reszta wypowie!smile
                    • malizna74 Re: co z paula.. 17.11.04, 11:06
                      Paula, moze cie troche pociesze. Jak Magdzia miala miesiac, to przy okazji
                      przedluzajacej sie zoltaczki wykryli u niej podwyzszony poziom enzymow
                      watrobowych (transaminaz) czyli uszkodzenie watroby. Przez 9 miesiecy nie mogli
                      znalezc przyczyny. Wszystko w koncu (jak mloda miala 10 m-cy) samo wrocilo do
                      normy, ale w tym czasie robili jej milion badań poczawszy od USG watroby
                      poprzez zoltaczke zakazna, cytomegalie wlasnie, toksoplazmoze, na
                      mukowiscydozie skończywszy. Chcieli jej nawet robic biopsje. I nic. Nic nie
                      bylo! Najedlismy sie strachu no i najezdzilismy sie do szpitala na badania, a
                      Madzia nacierpiala sie przy pobieraniu krwi i innych badaniach. Ale natym sie
                      skonczylo. Badz dobrej mysli. W koncu i u was zaswieci slonce. I oby szybciej
                      niz na wiosne!
                      • paulajal Re: co z paula.. 17.11.04, 13:34
                        Malizna, próby wątrobowe ma badane co tydzień i usg brzuszka miał 2 razy i było
                        ok.

                        Dziś byłam na wizycie u prof od cytomegalii i dużo mi wyjaśnił, ale nie da się
                        nadal choroby ani potwierdzić ani wykluczyć. Dziś w szpitalnym(=wiarygodnym)
                        laboratorium mielismy pobraną krew i ja i mój Sebastian i zrobią komplet badań
                        na cytomegalię raz jeszcze i może coś się wyjaśni. W ogóle mieliśmy dziś 2
                        pobrania i w ptk znów, i te pobrania 2 razy w tyg tak męczą Sebastiana, mojego
                        biednego.

                        Paula
                        • apteros Re: co z paula.. 17.11.04, 13:49
                          tzrymamy kciukismile

                          biedny sebastianeksad ja tak nienawidze pobierania krwi po tej ciazy i po tych
                          wszsytkich testach w szpitalu.. a on sie malenki tak nacierpi tuz po urodzeniu:
                          ( bedzie chyba straszliwie rozpieszczony bo musicie mu w trojnasob wynagradzac
                          te udreki milosciasmile
                          • kubowa Re: co z paula.. 17.11.04, 14:18
                            oj paula, bidulki wy jestescie, mam nadzieje, ze badania cos konkretnego
                            wreszcie pokaza i sie za was porzadnie ktos wezmie, zebyscie mogli w koncu
                            odpoczacsad trzymam kciuki
                            • paulajal Re: co z paula.. 17.11.04, 15:52
                              Kubowa, ja uważam, że my jesteśmy pod b dobrą opieką w szpitalu na Litewskiej,
                              zresztą przxypadek Sebastiana był też telefonicznie konsultowany z lekarzem od
                              cytomegalii z CZD, ale po prostu cytomegalia to skomplikowana sprawa i przy tak
                              specyficznych wynikach interpretacja nie daje możliwości postawienia pewnej
                              diagnozy, to samo dziś stwierdził prof od cytomegalii na prywatnej wizycie. A
                              pozostałe choroby się leczą tak jak należy, tylko długo to trwa, bo u mojej
                              kurki nakłada się kilka dolegliwości jednocześnie i jedne efekty znoszone są
                              przez inne problemy. Ale na pewno w kóncu się poprawiwink

                              Paula
                              • mamaagnieszka Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 16:35
                                Wlasnie sie dowiedzialam, ze siostra mojego meza poronila. Byla juz w 4
                                miesiacu, sa 11 lat po slubie i wreszcie zdecydowali sie na dziecko a tu taka
                                tragedia. Bardzo mi smutno ale jednoczesnie czuje sie taka szczesliwa ze mam
                                mojego misiaczka. Niech sobie wstaje w nocy nawet co godzinke, co mi tam kolki,
                                grunt, ze jest, usmiecha sie slicznie i rosnie zdrowo. jak patrze na niego jak
                                sobie tak slodko spi to zapominam o obwislym i bolacym brzuchu. Nic na swiecie
                                nie jest warte takiego uczucia. Sorki za melancholie ale mi tak jakos
                                placzliwie, w pozytywnym znaczeniusmile
                                • kornelcia75 Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 16:47
                                  a my sie dowiedzielismy dzis od cioci ze jej syn i synowa bedą mieli dzidziusia.
                                  Jedno dziecko poroniła i juz długo sie starają,chyba nawet sie leczyli.Kuzyn ma
                                  juz z 35 lat ona chyba z 33 wiec juz czas.Ciotka nic nie chciała mówic nawet
                                  niewiem w którym sa miesiacu,nie chciała zapeszyc.
                                  Zreszta pamietacie jej córka straciła dziecko w 6mc a jak zaszła znów po 2
                                  latach to cała nasza rodzina dowiedziała sie o tym ze jest w ciazy jak była w
                                  8mc.Teraz pawełek ma 4mc.Ale sie cieszę.Jak nas odwiedza to pewnie pogadamy.
                                  Supeeer wiadomosc.
                                  Tak mi zal małzenstw które spotyka tragedia i wtedy uswiadamiam soboe jaki cud
                                  mnie spotkał.Przeziez tez sie staralismy ponad rok i miałam laparokopie,brałam
                                  duzo leków.A teraz lezy znaczy spi mój skarb a mi pekna cycki bo 6h nie
                                  karmiłam,a tak nie lubie sciagac.
                                  • izabelai Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 17:12
                                    Podobnie jak wy i pewnie wszystkie mamy, kiedy patrze na moje dzieciaczki to
                                    wszystkie problemy znikaja, zmeczenie gdzies ulatuje i pozostaje tylko milosc.
                                    Kiedys robilam badania genealogiczne naszej rodziny i okazalo sie, ze moja
                                    prababcia urodzila 7 dzieci z ktorych 6 zmarlo przed ukonczeniem 1 roku. Tylko
                                    moj dziadek przezyl. Ja nawet nie potrafie sobie wyobrazic co czula moja
                                    prababcia. Jedni tak bardzo pragna dzieci, a tyle jest dzieci ktorych nikt nie
                                    chce. Przepraszam, tak smutno to zakonczylam. Chyba mam baby-bluesa.
                                    • irazone Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 17:55
                                      uhm. dołożę swoją smutną historię-jak pamiętacie siostra mojego męża urodziła w
                                      lipcu synka i on byl bardzo ciężko chory.był,bo umarł 1.IX. to jest bardzo
                                      smutne,szczególnie,że ja się dochowałam zdrowego Jureczka. była u nas w
                                      niedzielę i przywiozła szpitalną wyprawkę dla maluszka,którą dostała dla
                                      swojego dziecka. i to jest bardzo smutne
                                • milenaj9 Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 18:53

                                  • kubowa Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 21:48
                                    ja tez uwazam, ze mamy wielkie szczescie, i oby ono trwalo wiecznie! ja sie
                                    strasznie o swoje dzieci boje i to mi juz do konca zycia zostanie. mojej babci
                                    umarlo 4 dzieci z 7 ! w roznym wieku,bez widocznej przyczynysad( z dwoma bylo
                                    tak, ze dziadek poszedl pochowac jednego, a wracajac z cmentarza dowiedzial
                                    sie, ze drugie tez juz nie zyjesad babci zostalo 3 synow ( w tym moj tata) o
                                    ktorych jak lwica do konca dbala! wcale sie jej nie dziwie. najgorsze,ze babcia
                                    nigdy nie chciala powiedziec swoim synom na co zmarly tamte dzieci i do tej
                                    pory nie wiem, czy to przypadkiem nie jest dziedzicznesad( ludze sie, ze to bylo
                                    zwiazane z jakimis wojennymi plagamisad
                                  • paulajal Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 17.11.04, 22:01
                                    Oj owszem!!!

                                    To takie niepowtarzalne uczucie być mamą i widzieć ukochanego mężczyznę jako
                                    cudownego tatę, ja podziwiam Grześka za jego nieustającą cierpliwość i
                                    entuzjazm w zajmowaniu się Sebastianem. Różnie to ostatnio bywa między namisad,
                                    ale tatą jest wyjątkowo udanym.

                                    Paula
                                    • kubowa do pauli o mezu 17.11.04, 22:16
                                      paula ja sobie wyobrazam jakie nerwy przez was przechodza! ale to przejsciowe,
                                      na pewno! my tez czasem z kuba warkniemy na siebie, w piatek juz nawet
                                      pakowalam walizki (tylko werbalniesmile nie bierzcie do siebie swoich zachowan
                                      terazsad wiem, ze to trudne, bo tyle macie zmartwien... ale trzymam kciuki, zeby
                                      wam sie udalo!
                                • agalaw7 Re: Jakie my jestesmy szczesliwe:) 18.11.04, 08:40
                                  macie zdecydowanie racje! fajniejszej rzeczy niż bycie mamą to chyba nie masmile i
                                  naprawdę współczuje wszystkim, którzy mimo starań rodzicami zostać nie mogą.
                                  normalnie mój jędruś jest najfajniejszą wpadką w zyciusmile
                              • paulajal Re: co z paula.. - do ingutki 17.11.04, 22:10
                                Chciałam podziekować za troskę i chęć pomocy (innym również rzecz jasna).

                                Ale jak wiadomo każda z was ma masę roboty przy dziecku, takze się Ingutko nie
                                martw o nas. Zresztą mieszkam na Skoroszach, więc daleko od Ursynowa od was.

                                Paula
                                • ingutka Re: co z paula.. - do ingutki 18.11.04, 12:43
                                  Paula, nie ma sprawy, przecież nic nie pomogłam. Szkoda, że nie mieszkasz na
                                  Ursynowie, zawsze można byłoby podrzucić Ci zakupy czy tez popilnować Małego -
                                  takie chwile są bardzo potrzebne.
                          • irazone Re: co u nas 17.11.04, 14:19
                            u nas Jurek uznał,że skoro matka ma internet, to wcale nie znaczy,że będzie z
                            niego korzystać.usypia,ja się zbliżam do komputera i wrzask smile teraz piszę z
                            nim na ramieniu,hihihi a on się żali mi do ucha big_grin a co dalej dopiszę jak mi
                            pozwoli
                          • kubowa irazone!!! 17.11.04, 14:19
                            nareszciesmile)) teraz tylko przegryz sie przez wszystko co tu splodzilysmy i juz
                            bedziesz na biezacosmile)
                            pisz jak tam jureczek?>?
                            • irazone Re: irazone!!! 17.11.04, 14:45
                              i
                              • irazone Re: irazone!!! 17.11.04, 14:52
                                się mi udało skasować cały liścik,grrr Jurek ma się całkiem nieźle.od niedzieli
                                się drze ile fabryka dała i nie chce powiedzieć dlaczego wink w srodę jedziemy na
                                szczepienia,lekarka poleca szczepionkę zintegrowaną(170zł...) nie wiem ile mu
                                się już waży,ale podejrzewam bardzo dużo,bo aż ręce opadają jak go ponoszę.
                                nad sobą się zastanawiam,bo w poniedzialek minie 6tyg od porodu a wciąż
                                krwawię.raz więcej raz mniej.miałam kilka dni bez niczego i w sobotę się
                                pokazało.a brzuch boli jak przy okresie,więc mam dziwne myśli,że to już to...
                                muszę sobie jakoś wszystko ułożyć w głowie co się działo i na bieżąco pisać.no
                                i poczytać!!!
                                strasznie się cieszę,że już jestem z Wami!!!!
                                • kornelcia75 Re: irazone!!! 17.11.04, 15:30
                                  Super ze juz jestes,wszystkie juz razem no aniamulki dawno nie widziałam.
                                  • agalaw7 Re: irazone!!! 18.11.04, 08:36
                                    no witamy w końcusmile pozdrawiamy cieplutko
                                    aga i jędrek
          • kolmi Re: wizyta kuzynki,hihi 15.11.04, 13:07
            No prosze, jak to teoria sie ma nijak do rzeczywistości hihi, jednak wygoda
            czasem przeważa nad ambitnymi oplanami wink) Swoją droga to kto w tych czasach
            dobrowolnie tetry używa? Rozumiem ciężką sytuację materialną, ale żeby tak z
            własnej woli?... Ja używałam tetry przy Karoli 10 lat temu i juz nigdy
            więcej! smile)
            Musiłaś mieć niezły ubaw Kornelciu wink)
    • ingutka zdjęcia Haniołka 15.11.04, 11:41
      Nadeszła moja kolej - przesłałam Wam właśnie zdjęcia mojego Haniołka. Mam
      nadzieję, że doszły do wszystkich.
      Haneczka ma skończone pięc tygodni, na zdjęciach z żółtaczką miała 2tyg.
      Prawda, że śliczna? wink)
      • ciezarna37 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:28
        Ingutko, nie dostałam zdjęć - poproszę jeszcze raz!
        • juleg Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:32


        • kornelcia75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:41
          Ja tez nic niemam na poczcie,sad((
          kornelcia75@wp.pl
        • kubowa Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 12:55
          ja tez nie dostalamsad
          • agalaw7 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 13:01
            ja też nie dostałamsad
          • apteros Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 13:03
            niom... ja tez nic nie mam jeszczesad
            • kubowa haniolek piekny!!!!! 15.11.04, 13:17
              slicznosci, naprawde!! do zjedzenia!!! ale wiadomo... po mamusismile))
              • agalaw7 Re: haniolek piekny!!!!! 15.11.04, 14:00
                to się nazywa prawdziwa pieknośćsmile
          • apteros po weekendzie 15.11.04, 13:19
            wyjazd udal nam sie swietniesmile

            w drodze na mazury ada spala jak zabita pomijajac malutkie karmionko pod
            sklepem w szczytniesmilepojechalismy tam z pawla siostra i jej rodzina i moja
            siostrzyczka - dziewczynki dobrochny sa w zblizonym wiekusmile no i wszystkie
            dziewczyny byly zachwycone mala - pomagaly lulac i nosic kiedy plakala,
            dopytywaly sie co sie z nia dzieje kiedy spala sobie spokojnie na gorze w
            naszym lozkusmile zrobili nam troche cyfrowych zdjec wiec potem wam wyslemysmile

            najlepsze bylo to ze akurat bylo troche sloncasmile wiec w piatek zrobilismy sobie
            ladny spacer po tej malej miejscowosci. w sobote pojechalismy do mojej mamy
            rodzenstwa ktore mieszka o 80 kilometrow od tej dzialki gdzie bylismy. no i
            oczywiscie wszystkie ciocie i wujki tez zachwyceni moja slicznotkasmile zwlaszcza
            ze dawno nie mieli malego dzidziusiasmile tzn. sa dzieciaki ale w tej galezi
            rodziny co mniej sie udzielasmile

            no i wlasnie tez tam byl kuzyn co sie strasznie o dzidzie stara i nie wychodzi
            im.jak wzial mala na rece to po prostu widac ze stworzony na tatusia, wie jak
            sie obchodzic, choc jego najmlodsza siostra to juz ze 13 lat ma.jego zona to
            troche mniej - bardzo zestresowana byla i jeszcze sie troche boi maluchowsmile ale
            tez sie patrzyla strasznie intensywnie. no i opowiadalam troche o szpitalu o
            porodzie tak sie staralam zeby sie nie bala jakby co, ale kurcze ja to mam tak
            srednio pozytywne opowiesci - w koncu nie udalo mi sie normalnie urodzic.. ona
            biedaczka ostatnio nawet byla na badaniu jajnikow w szpitalu zeby sie upewnic
            ze wszystko dobrze.. ale tak mysle ze chodzi o to, ze oni sie sprowadzili do
            warszawy za praca i zyli w takim tempie i stresie ze to bylo przyczyna
            trudnosci. teraz wracaja na mazury, zwolnia tempo i na pewno zuczki im sie
            szybko pojawiasmile

            no w niedziele tez zrobilismy piekny spacer do lasu i zpowrotem przy pieknym
            slonkusmile tym sposobem zlapalismy chyba ostatnie slonce tego rokusad

            a w drodze powrotnej dzidzia nie chciala dlugo spac i sie okazalo ze jest
            glodna!!! normalnie nakarmilam ja solidnie przed wyjazdem a ona po godzinie
            zaczela rozpaczliwie plakac. zatrzymalismy sie na poboczu i przez kwadrans
            tankowala tak jakbym ja glodzila przez tydzien..

            no i potem juz dojechalismy spokojnie do domciu.do zasmrodzonej i brudnej
            warszawysad

            a w nocy dzidzia budzila sie o drugiej i o piatej.. znowu glodna!! pomimo
            solidnego karmienia i spania z cycusiem w buzi wlasciwie.

            i teraz rano tez tak mnie obsysa jakby nie wiem co.. jak tak dalej pojdzie to
            bedzie jadla non stop a ja nie nadaze z produkcja. dlaczego nagle tak zaczela
            jesc duzo wiecej? teraz juz objada obie piersi w krotkim czasie.
        • ingutka Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 13:02
          wysłałam jeszcze raz!
      • mona75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 13:55
        gratuluje slicznej coreczki smile usteczka ma dokladnie takie jak na zdjeciu z USG 3D, ktore mi kiedys
        przyslalas. a ta pani na zdjeciu pt. inga1 to ty? no chyba przez ostatnie pare tygodni chyba ci tak nie
        urosly wlosy, co?


        do wszystkich:
        ja nie bede nikomu wysylac zdjec mojego Leosia, bo mozecie je obejrzec na naszej stronie:

        www.holubowicz.com/galeria/
        • ingutka Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 14:06
          Dziękuję bardzo! To prawda, USG 3D naprawdę dobrze pokazało rysy jej twarzy-
          szczególnie nosek i te niezwykłe usteczka.
          Ta pani to ja smile) ale zdjęcie jest z przed jakiś 7 lat. Przesłali je moi
          przyjaciele po wizycie u nas, wraz ze zdjęciami Haneczki, to je wysłałam, bo
          jest dosyć..hmm oryginalne wink

          A włosy to mi odrastają (miałam króciutkie i wykorzytałam ciążę na odrastanie)
          a teraz to marzę, żeby pójść do fryzjera, żeby zrobił z nimi porzadek, tylko
          kiedy???
          • redmiss Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 15:34
            Ingutko: ja jeszcze nie dostałam, a bardzo bym chciała sad agusia7@o2.pl
            • juleg Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 16:15


              • kolmi Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:39
                śliczna dziewuszka!! No widać po kim smile) naprawde super zdjęcia. a tak serio
                to masz teraz krótkie włosy? trudno sobie wyobrazić... wink
      • veronia Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:41
        I ja poproszę, jeśli można. A jeśli inne mamy z forum też podeślą mi fotki swoich smyków będę bardzo wdzięczna. Bo chętnie poznam te wasze cudeńka smile
        Na adres gazetowy poproszę.
        • kornelcia75 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 18:54
          Sliczna,piekna jak aniołek,Maks juz sam nie wie kogo poderwac Kajunie,Adę czy
          Haniołka.
          • juleg do kornelci 15.11.04, 19:10

            Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój post. Sprawdzałam w kiosku i już chyba nie ma tej gazetki, bo teraz w mamo to ja jest filmik dla dzieci... Co do katarku to mnie też już wściekłość bierze jak Antoś w nocy się męczy z tymi gilami w nosie, bo w nocy jest ich najwięcej a tą fridą nie wszystkie da się usunąćsad a jeszcze miałam napisać, że Twoje zdjęcia też do nas nie dotarłysad
            • kornelcia75 do Juleg 15.11.04, 20:46
              U mnie jest ze poszło,no nic teraz wysłałam jeszcze raz,napisz czy dotałas.
              poszło na adres
              Adresy e-mail:
              juliajo@wp.pl

            • kornelcia75 irazone zamelduje sie w srodę 15.11.04, 20:47
              napisała ze w srodę bedzie miała kompa,pozdrawia Was
            • kornelcia75 do kolmi i agalaw 15.11.04, 20:50
              No gdańszczanki trzeba sie jakos umówic do parku oliwskiego,Marek mi
              wytłumaczył ze z domu spacerkiem mam jakies 20-30 min,samochód niestety ma
              awarię,hihi.
              Tylko oby była pogoda bo dzis tak wiało ze sie nie ruszyłam z domu.
              • agalaw7 Re: do kolmi i kornelci 16.11.04, 11:30
                no trzeba by się w końcu spotkać. może jutro??? komórki nie posiadam, żeby się
                szybko umówić, ale mój numer gg to 5394549 i jestem prawie zawszesmile więc jak?
                • kornelcia75 Re: do kolmi i agalaw 16.11.04, 19:56
                  hej dziewczynki dopiero odpisuje bo bylismy dzis na zakupach a bez auta trochę
                  nam zeszło.Jutro niestety nie moge jedziemy do lekarza a potem do tesciów,ale
                  jesli nie zabronia nam spacerów to chetnie w czwartek no jak nie bedzie padac.
                  Jutro zbadaja Maksia i zobaczymy oby to te smarki w gardle a nie cos powaznego.
                  Jesli Wam pasuje to jutro sie sklikamy co do godzinki.
                  Pozdrawiam
                  fajnie byłoby zrobic zdjęcia i pokazac potem naszej paczce z forum co?
                  • agalaw7 Re: do kolmi i kornelci 17.11.04, 10:45
                    oki, mnie tam czwartek też pasuje. a kolomi czemu się nie odzywa??
          • ingutka Re: zdjęcia Haniołka- dziękujemy! 15.11.04, 20:53
            Bardzo dziękujemy za komplementy! Aż się zarumieniłyśmy!
            smile)
        • veronia Do redmis 15.11.04, 21:03
          Dzięki redmis za fotki. No to już znam rówieśnika Natalki. Michałek jest słodziutki- a jak główkę ładnie podnosi na brzusiu. A jaki tatuś dzielny- na takie wyprawy już syna zabiera smile Super rodzinka.
      • anna335 a ja nie mam Haniolka:((( 15.11.04, 20:28
        anna335@gazeta.pl
      • veronia Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 21:11
        Ja też już widziałam Hanię. Dzięki za fotki smile Rzeczywiście śliczna śliczna dziewczyneczka. A to twoje zdjęcie po prostu niesamowite.
        • milenaj9 Re: zdjęcia Haniołka 15.11.04, 21:35
          śliczna ta Twoja córeczka ,ja uwielbiam czarno białe zdjęcia,super!
    • kornelcia75 katar + kaszel 16.11.04, 09:21
      no to doszedł nam kaszel,buuuuu
      biedny meczył sie w nocy,zal mi go było bardzo.
      A mnie boli cyc,ani zastoju,ani uszkodzonej brodawki a boli.
      I tak to zaczął sie wtorek...
      • kubowa Re: katar + kaszel 16.11.04, 09:23
        ojoj, biedny maksiusad( ale kornelciu ten kaszelek minie z katarkiem, bo to
        pewnie mu splywa z noska i sie zachlystujesad
        • kolmi Re: katar + kaszel 16.11.04, 11:03
          Hej! nie martw sie, bo tak jak Kubowa pisze to pewnie mu z noska spływa. Mi tak
          wytłumaczyła pediatra bo sie martwiłam że mati charczy i kaszle. NA pewno mu
          szybkko przejdzie smile
          A co do spaxcerku to jest super pogoda, może by tak sie spotkac jutro na
          przykład? Albo dziś? smile)

    • veronia Tydzień z lekarzami 16.11.04, 09:33
      Nas czeka tydzień z lekarzami. Dziś idę z małą do ortopedy. W czwartek do neurologa. A w piątek sama w końcu idę do mojego gina. Oby wszystko było w porządalu...
      • kubowa Re: Tydzień z lekarzami 16.11.04, 09:34
        na pewno wszystko bedzie ok!!! powodzenia!
      • kubowa POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 09:41
        dziewczyny, pomozcie, jesli ktora kiedys miala taki cus.

        na ostatniej wizycie u mojego kochanego dr dowiedzialam sie, ze mam polipa w
        szyjce macicysad czego ja tam nie mam!!!smile no i rzecz jasna trzeba stwora usunac:
        (( poki co moj dr zrobil mi z tuzin wymazow no i czekamy na wyniki, zeby
        zobaczyc jak zaawansowana jest owa sprawa. po wizycie dostalam okres , pierwszy
        po porodzie. i wszystko fajnie, gdyby nie to, ze ten okres trwa juz 10 dni!!!!
        buuuuuuuuuuu zadzwonilam do dr, ze moze 10 dni, to lekka przesada? powiedzial,
        ze i owszem i w czwartek mam przyjsc, zeby mi zakrecic kureksmile no, zartuje,
        oczywiscie. ale dowiedzialam sie, ze przyczyna takiego dlugiego okresu moze byc
        wlasnie polipsad( w czwartek ma mnie objerzec i jak stwor dalej tam jest i
        rosnie to trzeba ciachnac.
        napiszcie mi, czy ktoras miala gdzies polipa i co to takiego i co sie z tego
        moze zrobic (no bo oglednie to mi dr powiedzial). ja tu chyba zwariuje do
        czwartkusad
        • kornelcia75 Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 09:56
          Rany Kubowa,a jego nie było przed porodem?Teraz się ukazał?
          Ja wiem ze to jakaś narosl,niegrozna.Moze wpisz w wyszukiwarce POLIP to ci sie
          pokaze co tam o nim piszą.
          Ale to nic groznego,nie bój się.
          My babki to ie mamy....
          Głowa do góry!
          • kornelcia75 Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:09
            cosik znalazłam przeczytaj

            Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Dziecko Wtorek, 16 listopada 2004




            Dla starających się




            Re: POLIP
            Autor: emka1974
            Data: 15.11.2004 22:08 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz cytując + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Podejrzewam, że chodzi o histeroskopię. W moim przypadku planowano
            histeroskopię diagnostyczną (czyli obejrzenie wnętrza macicy w króciutkiej,
            parominutowej pełnej narkozie) i ew. usunięcie, jesli tam bedzie polip. Nie
            przerabiałam tego (jeszcze), więc dokładnie Ci nie opiszę. Lekarz mi mówił, że
            mam przyjść dzień wcześniej i wyjdę w dniu zabiegu lub dzień po, jesli się będę
            gorzej czula. Najlepiej zrobić badanie/zabieg zaraz po miesiączce, bo
            endumetrium jest wtedy cienkie. Plamienie może trwac do 2 tygodni. W kolejnym
            cyklu można sie starać o dzidziusia.
            Tyle mojej teorri. Wrzuć "histeroskopia" i "polip" w wyszukiwarkę, duzo tego
            jest.


            • kubowa Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:15
              no ja wlasnie bede miala hister(i)oskopiesad dzieki kornelciu, juz wyszukujesad
            • kubowa Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 10:17
              acha, nie mialam tego przed porodem. tak naprawde to moj dr mowi, ze moze sie
              okazac, ze to nadzerka taka, do tego trzeba wlasnie te histeroskopie zrobic,
              zeby sprawdzic co zacz.
              • kolmi Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 11:06
                Uszy do góry Kubowa, do czwartku niedaleko i zobaczysz że będzoe wszystko ok!
                Czego serdecznie życzymy z Mateuszkiem smile
                • apteros Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 13:22
                  oj biednas kubowa biednasad czemu tak jest ze na ciebie i na paule tyle
                  dolegliwosci spada?? to naprawde niesprawiedliwesad

                  ale polip nie powinien byc grozny. z reguly slyszalam dotad o polipach w
                  nosiesmile wiec zdziwilam sie ze mozna go miec i w szyjce.. to sie po prostu
                  wycina i tyle. no oczywiscie pewnie bedzie ranka i trzeba bedzie sie
                  oszczedzac, ale chyba nie bedzie zadnych powiklan..

                  trzymam kciuki w kazdym raziesmile
                • apteros ja juz mam dosc:) 16.11.04, 13:26
                  mala wczoraj w nocy dala nam w kosc okropnie - pawel chcial wczesniej isc spac
                  taki byl zmeczony ze ledwo chodzil, a mala nie dala sie uspac az do dziesiatej
                  czy jedenastej.. potem spala do wpol do szostej, kieyd to pawel wstawal do
                  pracy. to po przewinieciu i nakarmieniu spala jeszcze do osmej i od tamtej pory
                  mam znow sajgon.. uspie ukolysze na rekach odloze do lozeczka po kilku
                  sekundach/minutach placz slychac. karmie to po pewnym czasie wypluwa cycusia bo
                  juz pelna jest po uszy i jakby nacisnac to by trysnelo naraz wzelkimi
                  otworkamismile a teraz jest juz tak zmeczona ze jak tylko wezme na rece to
                  zasypia.. ale i tak po chwili w lozeczku sie budzi i od nowa wszytkosmile obled

                  czy moze to jest powiazane z papraniem sie tej gruzlicowej szczepionki?
                  powiedzcie czy jak sie robila ta brzydka krostka to dzieciaki wasze byly takie
                  niespokjne bardziej?
                  • kubowa Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 14:01
                    wiesz co weroniko, moze cos jest na rzeczy z ta szczepionka, bo kaja tez teraz
                    jest spokojniejsza a i ranka zagojona. a patryk, ktory byl szczepiony niedawno
                    na gruzlice mowi, ze go ta rana boli jak na niej spi w nocy. wiec moze one
                    faktycznie bola te rankisad
                  • mamaagnieszka Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 17:11
                    Ja juz tak mam trzeci tydziensad Oliver spi wspaniale na raczkach a momenatlnie
                    otwiera oczka w lozeczku. W nocy spi po dwie, trzy godziny. Doslownie zaczynam
                    majaczyc z braku snu. Przez pierwsze dwa tygodnie spal dobrze w ciagu dnia,
                    chyba nadrabial zaleglosci ze szpitala a teraz to drzemie jak zajac pod miedza.
                    Nie moge zganiac na szczepienia bo jeszcze ich nie mial. Chyba pozostaje
                    przeczekac, oby przy zdrowych zmyslachsmile Nawet na forum nie mam czasu, buuhuu.
                    • paulajal Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 18:10
                      A mi się zdaje, że po prostu ten typ tak ma i tyle. Mała dama lubi być noszona
                      i rozpieszczana.

                      Dobrze, że tak ładnie śpi w nocy. Sebastian spać nie daje wcale. W nocy je co 2-
                      3 godz i jeszcze oprócz tego budzą go mega kupy, które to robi normalnie non
                      stop. Od ok 16 do 23, czasem 24 jest aktywny, rozgląda się, bawi, kolkuje (ale
                      mniej odkąd zdjęliśmy mu ten plaster z brzucha wbrew zaleceniom lekarzy i
                      stosujemy infacol, esputicon niezbyt pomagał) i marudzi potem i nasze próby
                      kąpieli i lulania na nic się nie zdają, bo mały spać nie chce i już, co
                      najwyżej kilka razy zdrzemnie się kwadrans na rękach i odlożony lamentuje
                      okrutnie.

                      Dziś mieliśmy cudowny dzień, tylko we 2, w domu i byl spacer i w ogóle bylo nam
                      razem rozkosznie.

                      paula
                      • juleg Re: ja juz mam dosc:) 16.11.04, 20:32

                        Weroniko u nas też się jątrzy gruźlicatongue_out taka ropka tam jest i zaczerwienione, Antulek też jakiś dziwny jest, szczególnie wczoraj nie chciał spać, może to od tego???
                • apteros katarek 16.11.04, 13:27
                  moja dzidzia chyba tez ma ten katar jednak, choc nic nie wychodzi pomimo
                  opukiwania i gruchania.. wczoraj znalazlam glutka w tym cowyplula po
                  karmieniu.. sie przerazilam troche..
                • apteros albumik 16.11.04, 13:40
                  sluchajcie.. a nie lepiej by bylo zalozyc wlasna strone ze zdjatkami? wtedy nie
                  bylo by problemu z pogubieniem sie czy z aktualizacja..
                  • agalaw7 Re: albumik 16.11.04, 14:49
                    weronika ma dobry pomysł, tylko kto by takie cos zrobił???
                    • juleg Re: albumik 17.11.04, 10:15

                      a może wspólny wątek na zobaczcie???Będzie najprościej...
              • mamaagnieszka Re: POLIP - ja zwariuje:( przeczytaj 16.11.04, 17:17
                matko i corko, kubowa, ale ty sie nacierpiszsad Nie moge ci nic doradzic bo nic
                na ten temat nie wiem, ale mam nadzieje, ze to napewno nic powaznego, zrobia
                zabieg rach ciach i bedziesz jak nowasmileja ide do mojego lekarza w czwartek, oby
                tylko nic nie znalazl. rana sie chyba dobrze goi to moze wszystko bedzie
                okidoki. Teraz zostaly mi tylko te extra kilogramy do zgubienia a ty swieta ida
                i bedzie z tym ciezkowink
        • ingutka Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 17:35
          O rany polip, ale to chyba nic groźnego? Trzymamy kciuki, żeby się szybko dał
          usunąć i żeby wszystko było ok. Ja to pierwsze słyszę, no może tak jak apteros
          słyszałam coś o polipach w nosie, ale co to jest to nie wiem, więc niestety nie
          pomogę!

          pozdrawiam
        • anna335 Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 18:21
          ojej sad
          ja tez nie spotkalam sie z daka dolegliwoscia, ale mysle, ze bedzie wszystko
          dobrze, mysl pozytywnie i nie martw sie na zapassmilewiem, to trudne terazuncertain//
          myslimy o Tobie cieplo,bedzie dobrzesmile
          pozdrawiamy
          Radka i Piotrus
          • juleg Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 19:34


            • paulajal Re: POLIP - ja zwariuje:( 16.11.04, 20:02
              Rzecz jasna ja polipa miałamsad

              Urosło mi to cosik w ciąży na szyjce macicy i krwawiło 2 miesiące strasząc
              poronieniem, no bo nigdy nie bylo do końca pewne czy polip krwawi czy też
              ronię. Ale raczej różni gin się tym nie przejmowali, porównywali to np do
              brodawki, czyli nic strasznego. No i co najciekawsze polip się zlitował i
              odpadł/wchłonął się czy coś, w każdym razie zniknął samsmile, czego i Tobie życzę.

              Paula
    • ingutka Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 16:56
      Dziewczyny doradcie mi, czym właściwie jest ta kolka. Odpukać do tej pory
      omijała nas szerokim łukiem, a od wczoraj Hania ma napady płaczu. Wczoraj cały
      ranek płakała i zasypiała, uspokoiła się dopiero po plantexie. To samo było
      wczoraj wieczorem a właściwie w nocy. Wczoraj w dodatku zwymiotowała to co
      zjadła. Dzisiaj rano był spokój a od powrotu ze spaceru (13:45) znowu się
      zaczęło. Mała nagle krzyczy, jakby z bólu i płacze histerycznie. Zasypia u mnie
      na rękach i co chwila budzi się. Według mnie ma to coś wspólnego z gazami - bo
      słychać jak puszcza bąki, może boli ją brzuszek? Czy to jest właśnie ta kolka?
      Może być o róznych porach?
      Jutro lecimy do pediatry, bo już nie wiem co robić. I nie wiem co jest winne -
      moje mleko odciągane czy nowo wprowadzony Bebilon pepti (a więc mieszanka dla
      alergicznych dzieci przeciwko kolce). W dodatku Mała dzisiaj bardzo mało je.
      Nie chce ani mojego ani sztucznego sad(

      Pomózcie, bo to tak boli jak ona płacze a ja nie moge jej pomóc. Na razie
      kazałam kupić Dyziowi esputicon.
      • anna335 Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:18
        nie wiem na pewno ale wydaje mi sie, ze to wlasnie objawy kolki, chociaz mowia,
        ze dzieci maja glownie wieczorami
        oj to masz z nia terazsad((( wiem jak to jest jak dzieciatko placze a Ty nie
        wiesz co zrobicsad((( moze to byc reakcja na wprowadzony nowy pokarm
        w szpitalu pamietam, ze dawali dzieciom taki syropek debridat (ale nie jestem
        do konca pewna nazwy) pielegniarki mowily ze to najlepszy srodek, ma tez
        dzialanie lekko uspokajajace, ale nie uzaleznia dziecka i mozna podawac dlugo,
        jest na recepte, zapytaj swojego pediatry smile

        p.s. dostalam Haniolka smile))))))))))))))) jest piekna jak mamasmile)))))))))
        • ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:46
          Dziekujemy smile)

          Dzięki za pomoc, jutro się zapytam o ten debridat, coś już o nim słyszałam.
          Póki co pozostaje Plantex, esputicom a ja przerzucę się na herbatkę regulującą
          trawienie hippa (oby działała).
          • mamaagnieszka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 18:57
            Ingutko, polecam GripeWater na kolki i niestrawnosc. Nie wiem tylko czy to jest
            dostepne w Polsce ale moze jest bo to jest europejski produkt. Podaje sie to po
            lyzeczce, moze tez byc stosowane przy zabkowaniu i czkawce. Podobno cieple
            kapiele i masaze tez pomagaja na bolace brzuszeksad
            • juleg ingutko doszły:-) 16.11.04, 19:20

              Ingutko Hanusia jest prześlicznasmiletaka delikatna i subtelnasmile od razu widać, że to dziewczynkasmile baaardzo nam się podoba, Antoś będzie miał fajną kumpelkębig_grin
              • juleg kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 19:30

                Agnieszko, mowisz, ze gripewater działa??Po jakim czasie od podania i czy jak sie kolka zacznie trzeba ją dac maluszkowi czy regularnie jakos w ciagu dnia??
                • juleg Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:03
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=15063609&a=15063609
                • ingutka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:14
                  Juleg, bardzo proszę, prześlij mi tego linka. Na razie daję Małej tylko
                  sztuczne mleko, bo mam takie na receptę dla alergików i na kolki - jeśli te
                  bóle miną, to znaczy, że z moim mlekiem było coś nie tak. A wydawało mi się, ze
                  nie jem jakiś niewłaściwych rzeczy - chociaż podobno wszystko może maleństwu
                  zaszkodzić sad(
                • mamaagnieszka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 21:57
                  Ingutko, mozna ja podawac do 6 razy dziennie maluszkom od 1 do 6 miesiecy do 5
                  ml czyli mniej wiecej po lyzeczce. Ja daje Olusiowi jak nie moze spac albo jest
                  marudny, placze i kopie nozkami. bardzo lubi ten smak, az mlaszcze jezyczkiem.
                  Co prawda nie borykamy sie z jakas drastyczna kolka (pukam w niemalowane az
                  dudni) ale znajoma zachwala to nawet w powaznych przypadkach. mam nadzieje ze
                  pomoze na brzusio maluszkasmile
                  • ingutka Re: kolka agnieszka i ingutka:-) 16.11.04, 22:30
                    dzięki Aga, będziemy próbować (chociaż mam nadzieję, że nie będzie takiej
                    konieczności)!
      • veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 21:20
        Ingutka współczuję wam tych kolek- o ile to kolki, ale na to wygląda. Myśmy z Natalką już to przerabiały. Objawy takie jak u ciebie- tylko że myśmy miały problemy wieczorem ale może być i o innych porach.
        Wypróbowałam masaże, esputicon i viburcol, koperek, suszarkę, dietę stosowałam taką że prawie nic nie jadłam i nic nie pomogło.
        Dopiero debridat na receptę nas uratował. Od kiedy stosujemy (już 4 tygodnie) zapomniałyśmy co to kolki. Dawałam małej 3 razy dziennie po 2,5 ml. Teraz daje 2 razy dziennie. I wystarcza.
        Ale wydaje mi się że debridat należy stosować jak inne rzeczy nie pomagają.
        • juleg Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 21:47


          • kubowa Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:03
            my dajemy infacol i jest bezbledny, musze powiedziec! chociaz jeszcze czasem
            kaja zamarudzi, to jednak nic w porownaniu z czasem, kiedy infacola nie
            podawalismy!
          • kubowa do mamaagnieszka:) 16.11.04, 22:04
            no, wyobrazam ja sobie ten cyrk w obuwniczymsmile)) i ciebie pedzaca z predkoscia
            swiatla do samochodusmile hi hi
          • kubowa POLIP 16.11.04, 22:07
            najgorsze w tym wszystkim jest to, ze krwawie radosnie juz 10 dzien!!! takiego
            mega okresu w zyciu nie mialam!!! a juz zaczelam brac pigulki ku uciesze kuby,
            a tu szlaban! buusad( poza tym brzuch mnie pobolewa jak przy okresie, wiec nie
            powiem, nie moge o tym polipie zapomniecsad w dodatku naczytalam sie o tym
            cholerstwie (to przez ciebie kornelcia!smile i wcale mi jakos razniej nie jestsad
          • veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:22
            Czytałam ten wątek jeszcze zanim podałam małej debridat. Chciałam wtedy się więcej dowiedzieć i wrzuciłam w przeglądarkę.
            I uważam że wypowiedzi typu :nie podałabym tego dziecku bo to straszna chemia są dla mnie bzdurą. Jest to lek, a leki są w większości chemią. Ale jak dziecko cierpi to głupotą jest nie podać leku. Ciekawe czy ta super radząca mama podałaby np. antybiotyk? Pozatym z wypowiedzi malwes- tej przeciwniczki przebija totalny brak profesjonalizmu.
            Wiadomo że każdy by chciał żeby leki nie były potrzebne. Ale po to są żeby pomóc jak trzeba.
        • ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:25
          Veroni -dzięki za radę, mam nadzieję, że kolki wkrótce miną smile)
          • kubowa paula, jak twoja obrona?? 16.11.04, 22:32
            kiedy sie bronisz?? moze juz jestes po???? jesli nie,, to glowa do gory, ten
            problem w porownaniu z tym, co teraz przechodzisz, to pryszcz...smile
            • paulajal Re: paula, jak twoja obrona?? 16.11.04, 23:16
              Ma miejsce 25 listopada o godz. 16.00 i napawa mnie najwyższym przerażeniem.
              Nic nie umiem i nie mam jak i kiedy się uczyć, nie lubię moje promotor i moja
              praca wydaje mi się beznadzienja, zresztą nie pamiętam już co pisałam.

              Paula
              • milenaj9 Re: dzień dobry 17.11.04, 06:45

                • apteros Re: dzień dobry 17.11.04, 08:00
                  hmmm...

                  nam ada robi sajgon tak gdzies od trzezciej do dziesiatej. potem zasypia na
                  minimum piec godzin. taki spokojniejszy dluzszysen to ma tylko w nocy i przez
                  kawalek rana. ale tak wlasciwie to caly dzien od ok. osmej marudzi i chce zeby
                  sie nia zajmowac. w efekcie tylko noca moglabym sie uczyc.. ale musze przeciez
                  kiedys tez spac..

                  mysle ze naprawde musisz porozrywac jak w ciagu dnia. a zwlaszczza wlasnie po
                  poludniu. my z mala tancymy przy jakichs rockandrollach.. a moze grzechotki i
                  czytanie na glos??
                  • kubowa usypianie dzieci 17.11.04, 09:33
                    my w ciagu dnia w ogole malej nie usypiamy, tylko jak sama zasnie to ja
                    kladziemy. a tak albo ja kladziemy na sofie i z nia gadamy, albo ot po prostu
                    sobie lezy i patrzy co sie dzieje, albo tanczymy do piosenek nie mlodszych niz
                    dziesiecioletniesmile)sami mamy przy tym niezla zabawe a kaja sie swietnie bawi! a
                    wieczorem ja kladziemy przy zgaszonym swietle i mowimy do niej malo i szeptem i
                    wtedy spi. najbardziej lubi przebywac w patryka pokoju, bo tam jest mnoooostwo
                    zabawek i przez to jest kolorowo i jest na czym oko zawiesicsmile
              • kubowa Re: paula, jak twoja obrona?? 17.11.04, 07:55
                eee no to ja bede trzymala kciukismile)) obrona to nic wielkiego, przeczytaj sobie
                tylko moze co tam napisalassmile))
              • apteros Re: paula, jak twoja obrona?? 17.11.04, 07:56
                bedzie za ciebie trzymac kciuki taka zgraja ludzi ze chyba nie mogloby sie
                nieudacsmile wypadniesz swietnie i za te kilka dni bedziesz miala dyplomik w
                kieszenismile

                czy chcesz zebysmy przyszly ci kibicowac z ada??
          • veronia Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:34
            Ingutka, a jeśli byś była u lekarza to podpytaj dokładniej o ten debridat, oki?
            • ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 16.11.04, 22:36
              oki!
              Muszę wpisać to na listę, bo jak zwykle mam milion pięćset pytań wink)
              • juleg Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:06


                • ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:37

                  Tak, znalazłam dzięki, miałam Ci napisać, ale poszłam spać nadrobić
                  zaległości smile)
                  Rzeczywiście ten debridat wygląda podejrzanie. Ja najpierw spróbuję inne
                  medykamenty, ale jesli (odpukać) nie poskutkują to zostaje ten debridat. Ja nie
                  mogę patrzec jak Mała tak strasznie płacze, już wolę dać jej lekarstwo. Jak
                  miała te ataki to budziła się ze strasznym placzem i jak czułam, ze ją bardzo
                  boli sad( Teraz jest na bebilon pepti i jest dobrze. A wiec to moje mleko sad(

                  juleg, a jak Twoja anemia, masz lepsze wyniki? Moje koleżanki też źle czuły się
                  po sorbiferze, miały mdłości, więc uważaj na ten lek. Ja to ciągle zapominam go
                  zażyć (trzeba brać po jedzeniu), bo ledwo mam czas coś zjeść.
                • ingutka Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:41
                  Do pediatry jeszcze nie chodzimy. A raczej chodziliśmy przy okazji wizyt w
                  poradni laktacyjnej (doradca była jednocześnie pediatrą i za każdym razem
                  badała Maleńką). Chyba zapiszę sie do przychodni na ul.Cybisa - mało kto o niej
                  wie i nie ma tam kolejek. Jednak na wszelki wypadek zapisałam Małą do Centrum
                  Medycznego LIM - ja tam mam opiekę z pracy no i mogłam, za pewną opłatą,
                  założyć konto i Hani. Zawsze to wygodniej. Podobno przyjmuje tam świetna pani
                  doktor-pediatra, dr Fedyna, niestety są do niej kolejki.

                  A Ty juleg do której przychodni się zapisałaś i do jakiego lekarza? Jesteś
                  zadowolona?
              • juleg Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:10


                • aga.2.3 Re: Kolki - wzdęcia? 17.11.04, 10:20
                  Debridat nie wchłania się więc jest podobno bezpieczny.U nas spisał się
                  znakomicie.Tylko trzeba podawać systematycznie na początku i po ok.7 dniach
                  widać efekty.
                  Mam nadzieję,że problemy brzuszkowe szabko mina Waszym bejbikomwink)))
                  Pozdrawiamy Aga i Majka.
                  A to moja córeczka.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16780167
            • marzencja mały terrorysta ;)) 17.11.04, 10:59
              taki się zrobił ostatnio nasz Miłosz. Nie ma kolek, nalarmiony, sucha pielucha,
              ale krzyczy. I co sie okazuje, ze tak naprawde domaga sie kontaktu z nami.
              Obiecuje sobie ze nie bede reagowała na te jego krzyki, ale po paru minutach
              nie wytrzymnuje, podchodzę do łóżeczka, a tu cisza, spokój i mój synek pieknie
              sie do mamy usmiecha, no bo w końcu dopiął swego... Poza tym waży już prawie 6
              kg i kregosłup mi wysiada od tego ciągłego noszenia. Z jednej strony cieszę sie
              ze jest towarzyski, a z drugiej sobie mysle ze nam mały urwis rosnie.
              Własnie sie obudział i tylko czekam az zacznie mnie wołać smile

              m&m
              • kornelcia75 Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 11:39
                Marzenko jakbym czytała o Maksie,hihi my go nawet tak nazywamy mały terrorysta.
                Tylko na rasiach jak go odkładamy to beczy,mówie czasm becz,becz ale wracam i
                biorę i tez widze usmieszek.Ale te dzieciaki to cwaniaki.
                pozdrawiamy, terrorysci łączmy się!
              • kornelcia75 Maks szczęsciarz 17.11.04, 11:43
                Moje Drogie dzwonię o 9.00 do cioci o której mamy byc na wizycie,ciocia pyta
                jak mały,no to ja ze kaszle.To ciotka ze ona do niego przyjedzie.Fakt zepsuło
                nam sie auto.Ale Maks ma szczescie co? mnie przez 30 lat nie odwiedził
                lekarz,hihi.Ciocia bedzie po 13.00 mam nadzieje ze nie antybiotyk,buuu
                trzymajcie kciuki
                • kornelcia75 Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 15:38
                  No to była ciocia,gardełko lepiej wyglada niz tydzień temu,zdziwiłam sie bo
                  kaszle od wczoraj.No ale miałyscie racje to smarki spływaja do gardła i dlatego
                  tak kaszle.Dalej mamy dawac wapno,wit c i dostał syrop Eurespal,niestety
                  gorzki.Kurczę ledwo pije te wapno,kupiłam taki aplikator a on i tak sie krztusi
                  nie chce wypic.Buuu.A teraz dojdzie 3x dziennie jeszcze gorzki
                  syrop.Najwazniejsze ze nic groznego.Ciesze się no głupio to brzmi bo mały sie
                  meczy,dzis w nocy mało spał.Teraz nadrabia.
                  Dziewczyny czy macie jakies sposoby podawania leku?Dajcie znac.
                  • paulajal Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 15:47
                    Ja podaję na łyżeczce z pokarmem tuż przed posiłkiem, wtedy Sebastian jest taki
                    głodny, że wszystko wciągnie.

                    Paula
                  • malizna74 Re: Maks szczęsciarz i pytanie o podawanie leku 17.11.04, 18:08
                    Już kiedyś komuś tu pisałam jak sobie radziliśmy z Magdzią. Ona używała smoczka
                    i manewr był taki, że dostawała do buzi smoka, a boczkiem ze strzykawki
                    lekarstwo. Jak miała dida w buzi, to jakoś tak odruchowo przełykała. Niestety
                    Eurespal jest chyba najgorszym w smaku lekiem jaki znam, ale i on w ten sposob
                    wchodził. Z drugiej strony muszę przyznać, że jest skuteczny i ... MAks ma
                    szansę poprawić wszelkie rekordy w długości snu, bo Eurespal działa na
                    niektórych nasennie smile
                    Życzymy zdrówka !!!
              • kornelcia75 karmionko w realu 17.11.04, 11:51
                No to wczoraj bylismy na zakupach najpiew połazilismy po alfa centrum i potem
                poszlismy do reala,no i niby Maks spi ładnie ale ja cycki jak kamienie.No to
                wziełam kluczyk od pokoju dla matek karmiacych.Myslałam głupia ze tam jakos
                przytulnie jest wiecie kolorowo,jakis wygodny fotelik.hihi.A tam łózko jak
                szpitalne,jakies deski i metalowy zlew taki straszny ze Marek pytał do czego to
                cos.Przeciez wytarczyłoby jakąs tapete kolorową,deske przykrecic na
                przewijanie.Prawda?ech....
              • kolmi Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 21:51
                hehehe, jak bym o Mateuszu czytała... Też nie makolek a płacze codziennie
                wieczorem bez powodu sad nie wiem czemu, ale jest to denerwujące, bo nawet
                noszenie czasem nie pomaga ani tulenie ani śpiewanie (tu akurat sie nie
                dziwie wink ). Może mu przejdzie... Wczoraj zasnął spokojnie o 21 i byłam w szoku
                że tak wcześnie, bo normalnie to ok. 23 mu sie udaje... Może mu tak zostanie?
                byłoby fajnie hihi. Dziś tez już śpi, ale w wózku, zobaczymy jak długo smile
                No i musze suie Wam pochwalić że moj syneczek dziś po raz pierwszy wypił mleko
                z butli!! Ciesze sie bardzo bo do tej pory pluł smoczkiem i nie chciał za nic
                go ssać smile) Wreszcie będę mogła wyjśc sama z domu na troszke ! alez sie
                cieszę smile))

                Kornalcia, a jak po wizycie lekarza? Mam nadzieję że z MAksiem jest ok i będzie
                zdrowiutki raz dwa. Ciocia zadziała i skończa sie katarko kaszelki smile)

                Spokojnej nocki Wam życzę
                K
                • irazone Re: mały terrorysta ;)) 17.11.04, 22:15
                  Jurek ma to samo,hehehe. drze się jak jest głodny,jak jest najedzony,jak ma
                  kupe,jak ma siku,jak nie dostaje za długo cyca,jak dostaje też się drze-na
                  cyca.usypia na rękach,po 3sek się budzi. teraz tak mnie zdenerwował(właśnie
                  darciem się bez powodu),że aż sobie pomamrotałam pod nosem inwektywy... big_grin
                  dobrej i spokojnej nocki
    • kornelcia75 do Kolmi 17.11.04, 22:44
      no Kolmi wiem ze my tu piszemy w zawrotnym tępie i przeoczyłas kilka postów do
      Ciebie pisanych,hihi jeden był o planowanym spacerku z Toba i agalaw.Miał sie
      odbyc jutro w parku Oliwskim,no ale nie było Ciebie.Do tego leje wiec niewiem
      jak bedzie jutro.Agalaw podała swój nr telefonu i jest zwarta i gotowa wiec
      jesli nie jutro no moze juz nie długo?
      Co do lekarza tez pisałam,hihi ale nie ma sprawy cioci kolmi mozemy napisac
      jeszcze raz.Ciocia jak usłyszała ze Maks kaszle przyjechała osobiscie,hihi
      Osłuchała,zobaczyła gardełko i okazało sie ze lepiej wyglada niz tydz.temu a
      kaszle bo smarki spływaja do gardełka.Dostał jeszcze syrop podajemy go 3x
      dziennie.Podobno wywołuje sennosc,smieja sie dziwuchy ze jeszcze pobije rekord
      swój 7,5h snu i nowy rekord Kajuni córy Kubowej.
      Najwazniejsze ze nic groznego i smarki wychodza kazda dziurką,hihi
      pozdrawiamy i dziekujemy za troskę
      • agalaw7 Re: do Kornelci i Kolomi 18.11.04, 09:05
        kornelcia to był mój numer gadusmile a dziś to faktycznie chyba ciężko z tym
        spacerem będzie bo wieje dzis strasznie...choc chwilowo to naweet u mnie za
        oknem słonko i cisza (pewnie przed burza)
    • kornelcia75 dziewczyny pomocy! 17.11.04, 23:47
      własnie zauwazyłam ze plamie,mam tak jakby okres sie zaczynał.Nic mnie nie
      boli,biore globulki na tą infekcje,ale nawet nie mogłam nic uszkodzic tą
      globulą bo jeszcze nie włozyłam,ostatnia 24 h temu.Rany troche sie
      boję.Przeciez karmie piersią a maks niema jeszcze 2mc.czy nie za szybko na
      okres?rany pomocy!
      • kubowa Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 08:56
        a cholerka wie, kornelciu. moze i za wczesnie, ale to indywidualna sprawa. ja
        tam juz 12 dzien krwawie, jak mi tak zostanie to zachodze w ciaze!!!
        • agalaw7 Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 09:18
          no no kubowa taki dwunastodniowy okres to chyba nic fajnego. ja mam nadzieję,
          że jeszcze te kilka tygodnie będę miała spokój. ale powiem szczerze, że chyba
          bym wolała taki długi okres niż następne ciążę, jeszcze troche wolę poczekaćsmile
          • agalaw7 co tam u nas 18.11.04, 09:36
            wczoraj mój synio dostał pierwszy raz butelke z mleczkiem. niestety przezywam
            kryzys laktacyjny, albo moje zasoby się wyczerpały...zjadło moje dzicko całą
            butlę i zasnęło snem spokojnym na całe 6 i pół godzinysmile miałam przez chwilę
            wyrzuty sumienia, że jakaś niedobra jestem, ale trwało to tylko chwilę. bo to
            chyba nie chodzi o to żebysmy się oboje męczyli tylko o to żeby było dobrzesmile
            poza tym znaleźliśmy nową zabawę! bawiwmy się w samolot. jędruś tak jak pan
            kulczyk ma swój prywatny samolot, którym jest jego ulubiony tatuśsmile i lataja
            tak sobie po całym pokoju a mały ma największą radochę na świecie i nic sie nie
            boi że tak wysoko nad ziemią się znajdujesmile
            • kubowa Re: co tam u nas 18.11.04, 10:16
              no no, taki pilot z niego??? jak ja probowalam tak kajunie przepilotowac to
              mnie w reke ugryzla, znaczy obslinila mi reke z niezadowoleniasmile moze ma lek
              wysokosci jak mamusiasmile))
            • izabelai Uszko 18.11.04, 13:34
              Poszlismy dzisiaj do laryngologa i niestety okazalo sie, ze zapalenia ucha u
              Majki nie da sie wyleczyc lekarstwami i konieczny byl zabieg przeciecia blon
              bebenkowych w obu uszkach. Razem z Junem ogladalismy ten zabieg na monitorze.
              Prawie sie poplakalam, jak jej tam pan doktor przecinal i wyplynela ropa i to
              taka gesta. Teraz codziennie musimy chodzic na kontrole i byc moze potrzebny
              bedzie kolejny zabieg. Biedna ta moja mala. Taka malutka i juz problemy z
              uszami. Niestety istnieje duze prawdopodobienstwo, ze bedzie jej sie to
              pojawiac przy prawie kazdym przeziebieniu sad((
              • agalaw7 Re: Uszko 18.11.04, 14:05
                ojejsad no to macie niefajnie. ja się tego zapalenia ucha jak ognia boję.
                to my duzo zdrówka dla majki zyczymy.
                aga i jędrek
                • anna335 Re: Uszko 18.11.04, 14:26
                  ojsad((((((((
                  przerazajace to co opisalas Iza, mam nadzieje, ze juz teraz bedzie dobrze... na
                  pocieche Ci napisze, ze u nas nie ma takiej opieki medycznej, wiec masz tam
                  przynajmniej wspaniale warunki pod tym wzgledem
                  bedziemy trzymac kciuki, napisz jak ze zdrowiem Malutkiej
                  a jak to znosi Gentaro i Twoj maz?
                  pozdrawiamy
                  r
                  • juleg Re: Uszko 18.11.04, 14:32

                    Ojejsad A jakie miała malutka objawy??
              • paulajal Re: Uszko 18.11.04, 14:35
                Biedna Maja! A jak ona się do takiego stanu doprowadziła? Po przeziębieniu?

                Całujemy ją mocno w chore uszko.

                Paula
                • izabelai Re: Uszko 18.11.04, 15:15
                  Najpierw bylo jedno przeziebienie, ale wtedy uszka byly czyste. A przy drugim
                  prawie od razu rzucilo sie na uszka. Pan doktor powiedzial, ze prawdopodbnie
                  Majka ma tendencje do zapalenia uszek i teraz jak tylko bedzie katar zaraz mamy
                  biec do lekarza. Dobrze, ze ten nasz laryngolog jest bardzo dobry i Majka
                  bedzie pod dobra opieka. Mam tylko nadzieje, ze jak Gentaro przestanie chodzic
                  do przedszkola to Majka nie bedzie miala okazji sie przeziebic.
                  Na cale szczescie Majka jest bardzo grzeczna, zawsze ladnie spi i prawie nie
                  placze. Teraz tez dzielnie to znosi.
              • ingutka Re: Uszko 18.11.04, 15:28
                Biedna Majeczka! Trzymamy kciuki, żeby wszystko było w porzadku. Dobrze, ze
                jest w dobrych i fachowych rękach.

                pozdrawiam ciepło
                • kornelcia75 Re: Uszko 18.11.04, 15:50
                  zdrówka dla Majeczki
                  • izabelai Re: Uszko 19.11.04, 16:27
                    Bylismy dzisiaj u lekarza na kontroli uszek. Jedno ma sie juz calkiem dobrze, w
                    drugim jeszcze sie troche zbiera ropka. Ale jestesmy na dobrej drodze do
                    wyzdrowienia - jutro jeszcze jedna wizyta. Dziekuje wam wszystkim za pozytywne
                    fluidy smile))
                    • kornelcia75 Re: Uszko 19.11.04, 17:56
                      no ja mam do plazy jakies 15-20 min ale tez rzadko sie kąpie,tak to jest jak ma
                      sie cos pod noskiem.Ale te temperatury do pozazdroszczenia,ja tylko bym chciała
                      snieg na swieta a potem moze byc 30 stopni,hihi.Ale swieta lubie białe
                    • kornelcia75 to nie o uszku 19.11.04, 17:57
                      hehehe ups
                      • izabelai Steper 19.11.04, 18:10
                        Dzisiaj podjelam meska decyzje i kupilam sobie steper do cwiczen. Musze w koncu
                        zamienic ten moj tluszczyk w jakies miesnie albo co. Najwiecej frajdy to ma
                        Geniu, ale ja tez juz zaczelam i czuje nogi, ze hej. Mam nadzieje, ze bede
                        miala duzo zaparcia. Stwierdzilam, ze bedzie stal na srodku pokoju, zeby caly
                        czas mi wchodzil w oczy i zachecal do uzywania smile))
              • kubowa Re: Uszko 18.11.04, 21:58
                izus, jestescie bardzo dzielne!!! ja bym sie na pewno rozryczala i pewnie nie
                dalabym dziecka dotknaccrying( oby to cholerstwo zniknelo raz na zawsze z uszka
                majunii!
      • irazone Re: dziewczyny pomocy! 18.11.04, 09:08
        karmienie piersią nie chroni przed okresem,on może sie pojawic nawet 6tyg po.
        moj "okres" trwa juz tydzien(tez takie plamienie raz wieksze raz mniejsze)i
        mnie nosi,bo o seksie moge zapomniec w tej chwili(juz tyle czasu smile ) a jak tak
        dalej pojdzie to poczekam kolejne pół roku,bo Artur niedługo wyjeżdża... hehehe
        nawet nie mam jak zajść w 2 ciążę,żeby przestało(w myśl Kubowej wink )
        • kornelcia75 Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 11:40
          Gosiu ja wiem ze nie chroni karmienie przed okresem,ale wiesz jak moje
          kolezanki dostały po 6-8 mc to dla mnie zaskoczenie no i wiesz po 8 tyg to
          człowiek sie martwi czy to okres czy moze cos tam sie dzieje.Ale byłam u ginka
          i było wszystko ok,muli mnie jak na okres ale narazie czysta wkładka.Czyli u
          Ciebie jest plamienie tak?No zobaczymy.
          Miałam isc albo jutro jesli upławy beda dalej i przepisze cos mocniejszego
          (teraz biore globulki)a jak przejdzie to 29.11 na cytologie.No teraz ten okres
          wszystko pokręcił,hihi
          • irazone Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:02
            no jest plamienie.ale właściwie sama nie wiem czy to można nazwać w ten
            sposób,takie nie wiem co i już-raz nie ma a raz leci jak z kranu. poza tym moja
            koleżanka opowiadała,że po porodzie krwawienie występuje do tygodnia(ona tak
            miała) i co? u mnie już dokładnie 5tyg i 4 dni
            • kornelcia75 Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:26
              E Gosia to my sie nie zrozumiałysmy,ja po porodzie krwawiłam wiadomo a potem
              plamiłam wszystko zakonczyło sie około 5 tyg miałam juz suchutko i nic nie
              leciało,miałam lekko zółtawe upławy wiec poszłam do ginka i przepisał mi
              globulki.Połóg mi sie skonczył i teraz nagle plamię wiec mysle ze to okres.
              A Ty jak masz 5 tyg to jeszcze połóg u Ciebie,dziwnie Ci ta kolezanka
              powiedziała ze krwawienie po porodzie trwa tydzien,moze trwac do 6
              tyg.Oczywiscie pod koniec sa plamienia tak jak u Ciebie.Niezrozumiałysmy sie Ty
              jeszcze w połogu a ja juz chyba okres.
              • irazone Re: dziewczyny pomocy!-do irazone 18.11.04, 12:33
                tak wiem,że u mnie jeszcze połóg,ale w zeszłym tygodniu nie poleciało ze mnie
                nic,ani kropelka czegokolwiek,a w niedzielę niespodzianka-dlatego myślę,że to
                może byc okres.albo coś mi znowu popękało z nerwów,bo akurat w niedzielę miałam
                spięcie z mężem o rozmiarach tego,kiedy się wyprowadzilam z domu przed
                porodem.sama nie wiem.nie chce mi się iść wcześniej do lekarza,a wizytę mam w
                środę
    • kornelcia75 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 00:04
      Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,zdrówka,szczescia i pociechy z
      dzieciaczka,duzo usmiechu i spełnienia wszystkich marzen zyczą
      Kornelcia i Maks
      miłego czwartku!
      • kubowa Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 08:57
        i od nas!!!
        • agalaw7 Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 09:10
          i jeszcze dużo zdrówka, szczęścia, miłości i pociechy z maluszkasmile
      • anna335 Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 11:36
        tez sie dolaczamy!!!!!!!!!

        oraz jeszcza kaski kaski kaski, zebys sobie ,mogla pozwolic na to co chcesz a
        nie na to co musiszsmile))))))))))))

        buziaki od mamy i usmiech od Piotrusiasmile
        rr
        • irazone Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 12:04
          dołączamy się do życzeń ja i Jureczek. słodkie buziaczki!!!
      • ingutka Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 12:41
        My z Hanią tez dołączamy sie do zyczeń! A życzymy przede wszystkim zdrowia, bo
        to jest teraz najważniejsze! No i jeszcze przespanych nocy!
        • juleg Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 14:14


          • paulajal Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 14:40
            Od nas też!!!

            Paula
      • veronia Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 17:16
        My również życzymy wszystkiego najlepszego smile

        I przy okazji mamy prośbę : macie tę listę z urodzinami co kiedyś zrobiłyście? Bo ja nowa i nie posiadam....
        • redmiss Re: 100 lat Redmiss!!!! 18.11.04, 21:25
          Ale miła niespodzianka. Dzięki dziewczynki za życzenia.
          Właśnie wyszli ode mnie ostatni goście a Michałek zrobił mi prezent urodzinowy
          i śpi dzisiaj grzecznie.
          Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki.
          Aga i Michaś
          • milenaj9 Re: 100 lat Redmiss!!!! 19.11.04, 04:14

            • agalaw7 złe kilometry dzielą nas... 19.11.04, 09:11
              chyba przechodzę jakąś metamorfozęsmile
              oglądamy sobie wczoraj polsat z mężusiem wieczorkiem, a tu jakaś zajawka baru
              się pojawiła i piosenka o "jej czarnych oczach". to my myk i szukamy na sieci,
              no i znaleźlismy. to jak se zapodaliśmy to przez pół godziny w kółko
              puszczaliśmy i tańczyliśmy z jędrusiem - takie kinderdiscosmile i trochę to
              przerażające powiem szczerze, bo ja zawsze sobie wmawiałam, że mój synio od
              maleńkości będzie słuchał prawdziwej muzyki czyli jakieś u2, claptona czy
              depeche mode i tym podobne klasyki, a tu proszą mamusia zapuszcza "jej piękne
              czarne oczy" jakiegoś ivanasmile chyba na starość mi trochę odbijasmile))
              • irazone Re: złe kilometry dzielą nas... 19.11.04, 10:50
                hehehe to chyba normalne-przestawiamy się na poziom naszych dzieci smile ja cała
                ciążę puszczalam małemu depeszy,tool i tego typu kawalki,żeby się przyzwyczaił
                i po urodzeniu nie bał,a teraz w kółko radio i tany tany przy kawalkach z radia
                (większość raczej mało ambitnych)
                • mona75 depeche mode 19.11.04, 11:27
                  no niesamowite, ze wsrod mam naszego watku sa milosniczki DM. moj ukochany zespol, kojarzy mi sie
                  z sielskimi czasami liceum......
                  tez puszczam to mojemu misiowi oraz billy holiday i diane krall i inne piekne damskie wokale. a
                  wieczorami "kolysanki utulanki" spiewane przez magde umer i grzegorza turnau - znacie to? super jest
                  ta plyka i tez w skladzie ma kolysanke przy ktorej rycze jak bobr. ze wzruszenia oczywiscie.
                  • agalaw7 Re: depeche mode 19.11.04, 11:42
                    o kołysankach utulankach słyszałam dużo, ale sama ich nie słyszałam, jakoś tak
                    wyszło...chyba czas to nadrobić.
                    a jak tu tyle miłośniczek depeszów jest, to może sie kiedyś na koncercie( daj
                    Panie Boże!) spotakamysmile
                    • agalaw7 chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 11:51
                      postanowilismy z mężusiem, że w lutym albo w marcu ochrzcimy naszego synusia i
                      przy okazji weźmiemy sobie ślub kościelny (i skończy się to całe gadanie
                      naszych mam...) i w związku z powyższym postanowiliśmy ambitnie, że całą
                      imprezę zrobimy sobie sami, a co! sala jest, kuchnia też więc teraz tylko
                      trzeba coś do jedzenia wymyśleć. i tu moja prośba. dziewczyny jak macie jakieś
                      fajne i wypróbowane przepisy na jakieś jedzonko na takie okazje ( zupa, drugie
                      danie, przekąski, ciasta i inne dziwne rzeczy) to proszę podeślijcie mi na
                      skrzynkę albo napiszcie na forum. bo jak chcę to zrobić sama to juz czas, żeby
                      nad tym pomyśleć i na próbę zrobić coś dobrego z kilka razy. na razie
                      przeglądam książkę kucharską na onecie i zapisuję co fajniejsze rzeczy, ale to
                      zawsze lepiej dostać przpis od kogoś kto już coś tam zrobił i z kim ewentualnie
                      można się skonsultowaćsmile
                      z góry dzięki za pomoc.
                      • mona75 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 12:42
                        to tak jak my smile tez planujemy wziac slub koscielny razem ze chrztem naszego synka. ale my
                        zaprosimy gosci do restauracji na obiad. samemu gotowac na taka impreze to duzo pracy i potem
                        stresu. tez pora roku, tzn. luty/marzec, nie jest korzystna, bo to nie sezon warzywno-owocowy i
                        wszystkiego nie uswiadczysz, np. zwykle pomidory, ktorych mozna uzyc do wielu potraw niby sa ale
                        smakuja jak woda. wiec komponujac menu to niestety tez trzeba wziac pod uwage.
                        • agalaw7 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 12:49
                          my jesteśmy sknerusysmile i szkoda nam kasy na knajpe bo za podobną kasę można
                          naprawdę niezłą imprezkę zrobić (i jeszcze zostanie na późniejsmile a co do pracy
                          to ja mam tu zestaw koleżanek do pomocy więc tak źle z tym nie jest. gorzej z
                          warzywkami i owocamisad no ale do czerwca to raczej nie doczekamy, bo nas
                          rodzice na śmierć zagadają...
                      • redmiss Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 13:23
                        My też bez ślubu jesteśmy. Całe szczęście, że mamy dosyć tolerancyjnych i
                        nowoczesnych rodziców i nie trują nam nad głową. Chrzciny chcemy jednak Małemu
                        zrobić, żeby nie miał pretensji jak coś. Będzie dorosły to sam będzie
                        decydował.
                        Ale nie ukrywam, że o ślubie myślę. Szkoda, że nie będę mogła za bardzo
                        wystąpić w pieknej białej sukni wink
                        Pozdrawiam. Aga i Michał
                        • kornelcia75 Re: chrzciny, ślub i wielka prośba!!! 19.11.04, 15:23
                          no a my musimy wreszcie isc do koscioła bo jeszcze mi syna nie ochrzczą.
                          chcemy w swięta,tez robie w domku,bedzie moja mama,tescie,siostra męza 18
                          letnia-matka chrzestna,babcia i chrzestny.Więc około 9 osób.Bedzie swiatecznie
                          i kameralnie,o ile dojdziemy do koscioła chrzciny zamówic,hihi
                    • redmiss Re: depeche mode 19.11.04, 12:07
                      a jezdziłyscie na zloty? moze sie gdzies spotkałysmy? wink
                    • irazone Re: depeche mode 19.11.04, 12:36
                      byłam w warszawie na ich koncercie!!! big_grin
                      • kolmi Re: depeche mode 19.11.04, 13:40
                        no ładnie, nie spodziewałam się że jeszcze ktoś ich słucha taka jak ja hihi smile)
                        to mój ukochany zespół! i same fajne wspomnienia....
                        • kornelcia75 Re: depeche mode 19.11.04, 15:21
                          no nie wierzę ile fanek Depeche Mode!!!!tez sie zaliczam,az na wspomnienia mi
                          sie zebrało...mogłam patrzec na Dawida wiecznie to moja miłosc z plakatu,hihi
                          Oj kiedy to było?.....
    • ingutka Juleg! bakteria 18.11.04, 12:27
      Juleg, napisz mi proszę co miał Twój Antoś, co leczyli u niego antybiotykami.
      Zrobili mojej Hani posiew i wyszly jakieś straszne rzeczy (na razie jeszcze nie
      wiem dokładnie co to, ale szukam w internecie), cała sie denerwuję, napewno
      dostanie jakieś antybiotyki, mam nadzieję, że na tym się skończy buuu! sad((
      • kubowa Re: Juleg! bakteria 18.11.04, 12:56
        ingutkosad a czemu posiew jej robili??? czy wszyscy powinnismy zrobic dzieciom
        posiewy??? a jaka bakteria??? a nie martw sie, co??
        • ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 13:25
          Podczas badania pediatra obejrzała jej ..hmm okolice intymne wink no i zaczęła
          podejrzewać, że ma grzybka (ja miałam w ciązy). no i zleciła posiew.
          Odebraliśmy wyniki a tu sie okazało, że Mała ma Enterococus fabcalis,
          escherichia coli i klebsiella panumoniae. Jestem przerażona, brzmi to
          strasznie, zwłaszcza ta bakteria coli. O rany, czy to przeze mnie? sad(
          Dzisiaj lecę do lekarza, trzymajcie kciuki.

          A może któraś z Was sie zetknęła z którąś z bakterii i mnie pocieszy?

          Przerażona Inga
          • juleg Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 13:51


            • ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 15:31
              dzieki Juleg, trochę mnie uspokoiłaś. Ja tez miałam w ciązy posiew robiony ale
              jakoś nic nie wykazał, a musiała skąś to wziąć.

              Ojejku, jakie te nasze dzieciaczki biedne, każde ma coś innego, jak nie uszko
              to bakterie jak nie kolki to anemia. Ale wszystko dzielnie pokonamy i wyrosną
              na pewno na szczęśliwe maluszki, skoro wkładamy w to tyle serca!
            • kornelcia75 Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 15:51
              trzymamy kciuki aby wszystko było ok
            • kornelcia75 czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 15:53
              wiem ze Was meczę ale czy któras z Was dostała juz okres?Ja lekkie plamienie
              mam dzis,troche muli jak na okres.Niewiem.Czy tylko ja?czy ktos plami?
              • kubowa Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 16:48
                kornelciu no ja mam to cudenko! i wlasnie wrocilam od dr i okazalo sie, ze
                najprawdopodobniej jednak nie mam polipasmile))) tzn poki co nie wyglada to zle,
                wiec tylko obserwujemy, a tak dlugi okres moze byc moja reakcja na pigulki
                anty, ktore biore. a tak w ogole, to wlasnie dzisiaj juz mi sie konczy jak
                patrze. chyba sie mojego dr przestraszyl i zniknalsmile))
                • paulajal Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 17:12
                  Na szkole rodzenia nam mówili, że można mieć @ już po 6 tyg i może być ona
                  nieregularna, zwłaszcza u mam, którym się zdarza nie karmić przez 6 godz, to
                  wtedy jakieś tam hormony idą w ruch.


                  Dlatego ja ignorowałam moje krawienia spowodowane tym stanem zapalnym, bo
                  myślaam, że mam co 10 dni okres.

                  Paula

                  Paula
                  • redmiss Re: czy któras z Was juz dostała @? odpiszcie 18.11.04, 21:30
                    Ja też mam od przedwczoraj. Takie plamienie, które pojawia się praktycznie
                    tylko raz dziennie. Potem cisza. Czyli wszystko oki z nami wink
                    Aga i Michał
                    • kornelcia75 Re: czy któras z Was juz dostała @? do redmiss 18.11.04, 22:17
                      Ale co Aga skonczył Ci sie połóg czyli krwawienie i plamienie było suchutko a
                      teraz masz lekkie plamienia?Jak tak to nie jestem sama,a karmisz tylko piersią?
                      sorki ale nie pamietam.
                      • marzencja Re: czy któras z Was juz dostała @? do redmiss 19.11.04, 10:10
                        ja miałam kilkudniowe plamienie, ale raczej zrzucam do na działanie pigułek
                        Cerazette, które od niedawna biore. poza tym zero @ objawów i poki co mnie to
                        nie martwi smile
                      • redmiss Re: czy któras z Was juz dostała @? do kornelci 19.11.04, 11:23
                        Dokładnie tak. Już po połogu jestem, suchutko było jakieś 2,5 tygodnia. A teraz
                        te plamienia. Mama mówi, że dobrze, że tak mam. Nic się nie martw, nie jesteś
                        sama.
                        Pozdrawiam. Aga i Michaś

                        p.s. acha, karmie piersią w nocy; w dzień dokarmiam, ale czasem też dostanie
                        cyca.
                        • kornelcia75 Re: czy któras z Was juz dostała @? do kornelci 19.11.04, 15:29
                          no to chyba to nie był okres bo od 2 dni nic czysto.Moze to było od globulek?
                          wiecie wpadła tam rozpusciła się przeczysciła i stad palmienie,hihihihi
                          tak to sobie wytłumaczyłam fachowo.No chyba ze cos sie nakręca powoli,ale ja
                          tam niechce jeszcze.
                • paulajal Nowy rekord. 18.11.04, 17:14
                  Dziś pobiłam swój własny rekord i odciągnęłam 32o ml mleka.

                  A Sebastian pobił swój rekord przesypiając 5 godz, oby mu się zapał do spania
                  utrwalił.

                  Paula
                  • kornelcia75 Re: Nowy rekord.-do Pauli 18.11.04, 18:25
                    To znaki ze Sebka zdrowieje,mówie Ci.
                    A co do okresu to ja nie krwawie tylko plamię własciwie mało tego.
                    Więc wierze ze to jakis tam okresik a nie nic groznego no jak u Ciebie.
                    No Ciebie mocno chyba ten brzus bolał co?
                  • kornelcia75 do veroni 18.11.04, 18:26
                    • kornelcia75 Re: do veroni 18.11.04, 18:27
                      sorki
                      wysłałam Ci na adres veronia@gazeta.pl metryczke naszą i posłałam albumik
                      ciezarnych niektórych mam z naszego wątku,smile))
                    • kornelcia75 Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 18:30
                      i jeszcze cos ładnego Ci wysłałam,napisz czy sie miło słuchało
                      • veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 19:41
                        Dzięki Kornelcia. Metryczki wydrukowałam i wieczorem będę się z nimi zapoznawać smile.
                        Albumik naprawdę super, uwielbiam patrzeć na szczęśliwe mamusie z brzuszkami. Sama cudownie wspominam te chwile. Ekstra pamiątkę macie.

                        A ballada jest piękna. Przetańczyłam ją 2 razy z małą w objęciach. I aż mi się łezka zakręciła. Chyba z wielkiej miłości to córeczki...

                        Lecę kąpać, karmić i lulać małą. Potem wpadnę.
                        • kornelcia75 Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 20:19
                          no to ciesze się ze wszystko sie podobało,mi tez sie łza kręci jak słuchamy tej
                          ballady z Maksiem.
                          A poznałas mnie w albumiku?bo ja jedna nie podpisana,hihi raz blondyna a raz
                          ciemna.
                          • veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 20:59
                            Na początku nie poznałam. Jakoś zupełnie inaczej niż na Zobaczcie wyglądasz. Ale potem zorientowałam się po bokserku. Tak pomyślałam że to twoja Bona.
                            • veronia Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 21:02
                              A ta ballada jest super szczególnie dla mam chłopczyków. Chociaż nam też się baardzo podoba i będziemy sobie słuchać.
                          • redmiss Re: do veroni jeszcze 18.11.04, 21:34
                            Dorotko, mam prośbę: możesz i mnie też przesłać cały pakiecik? bo mi się
                            zawieruszyło gdzieś... Dzięki z góry.
                            Aga i Michaś
                • paulajal Idziemy na rehabilitację. 18.11.04, 17:19
                  Byliśmy dziś u neurolga i dostaliśmy skierowanie na rehabilitację, bo Sebastian
                  nie ciągnie główki i jest asymetryczny. Ale jak będziemy ładnie ćwiczyć (tylko
                  kiedy??? Kiedy my w ogóle będziemy na tą rehabilitację chodzić, skoro tyle
                  czasu spędzamy w szpitalu innym?), to się to unormuje i w ogóle nie jest to
                  bardzo poważna sprawa, ale musimy o Sebastiana mocno dbać, inaczej niż zwykle
                  go trzymać, bawić, no i tymi ćwiczeniami go męczyć. Oczywiście już kwęka przy
                  najmniejszym ćwiczeniu, więc mam nadzieję, że ta rehabilitantka jakoś go
                  zachęci lepiej niż my i pani dr dzisiaj.


                  Paula
                  • apteros Re: Idziemy na rehabilitację. 18.11.04, 17:53
                    ja nie wiem kto w ogole wymyslil ta asymetrie? bo co i rusz slysze o jakichs
                    asymnetriach u dzieci znajomych.. a przerciez wsrod mojego pokolenia nie bylo
                    chyba takich diagnoz..

                    nie martw sie paula, pan fizjocostam z instytutu matki i dziecka powiedzial
                    zeby sie tak straszliwie nie bac o te asymetrie. po prostu jak nie ciagnie
                    glowki to klasc tak zeby ciagnac musial... i buziaki dla twojego dzielnego
                    synia zalaczamy.
                  • apteros pytanie o odciaganie 18.11.04, 17:58
                    okazalo sie ze za dwa trzy tygodnie bede musiala najprawdopodobniej zaczac
                    chodzic na jeden wyklad w poniedzialki. to oznacza wyprawe okolo trzygodzinna
                    na wydzial i na dodatek w godzinach kiedy pawla w doomu absolutnie nie bedzie
                    (albo jedzie do pracy, albo z niej wraca) no i nie iwem co robic.

                    po pierwsze potrzebuje wszelkich informacji na temat odciagania mleka. mam taki
                    laktator co sie zasysa (wyglada jak menzurka z lejkiem w srodku) i jak dzis
                    probowalam cos odciagnac (po karmieniu co prawda) to wyszlo mi tylko niecale 10
                    ml. no i w dodatku nie jest to najmilsza rzecz pod sloncemsmile

                    wiec pytania sa takie..
                    czy jak odciagne troche, to moge potem do tego odciagnietego odciagac i dolewac
                    nastepne niewielkie porcje tak zeby dziecku te 100 ml uzbierac, czy nie wolno
                    mieszac?
                    jak to sie przechowuje?
                    jak dlugo moze stac?
                    i czy to prawda ze jak dziecku dam w butli porcje ktorej nie skonczy to potem
                    trzeba te reszte wylac zeby sie nie scioelo od bakterii w slinie zawartych?
                    jak to podgrzac jesliby stalo w lodowce?
                    no i co zrobic zeby bylo tego wiecej niz 10 ml?

                    ejstem troche tym zestresowana. nie wiem co zrobic, nie wiem kto mi dziecka
                    przypilnuje.. nic nie wiem kurdesad a myslalam ze latwo bedzie studiowac. i
                    tesknilam za powrtoem na zajecia. a teraz sie boje i nie chce o tym nawet
                    myslec.
                    • mona75 Re: pytanie o odciaganie 18.11.04, 19:55
                      poszukaj na forum karmienie piersia - tam znajdziesz wszystko.
                      jesli chodzi o ostatnie pytanie to poczytaj ten watek:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=15224495
                      u mnie dziala, moze nie tak jak bym chciala ale trenuje smile - ja mam/mialam taki problem, ze
                      laktatorem malo moge odciagnac albo wcale sad a po zastosowaniu tej metody wiecej leci.
                    • ingutka Re: pytanie o odciaganie 18.11.04, 22:17
                      Weronika, tak w skrócie napiszę Ci jak to wygląda. Najlepiej jakbyś sobie
                      zamroziła parę porcji mleka na czas Twojej nieobecności. Powinnaś też nauczyć
                      swoją Małą jak pić z butelki - bo niektóre dzieci potrzebują parę dni, żeby
                      załapać o co chodzi. Polecam Ci butelkę aventu naturally - ma najbardziej
                      zbliżony do brodawki kształt smoczka.
                      Z tego co wiem, to nie mozna zlewać z różnych odciągnięć mleka. W lodówce można
                      trzymać 48h.W zamrażarce - nie pamiętam jest gdzies strona z tymi danymi. Mleko
                      można odgrzewać tylko raz - jak nie zje, to trzeba wylać niestety. Ja
                      podgrzewam w podgrzewaczu, no ale jestem butelkową mamą. Ty możesz podgrzać
                      butelkę w garnku z gorącą wodą. A żeby było więcej - no coż, ja od rana
                      herbatki laktacyjne piję, wieczorem karmi a w przerwach herbatki poprawiające
                      trawienie smile) Może to też kwestia laktatora?

                      powodzenia, a jak masz jakieś pytania to śmiało, poza tym popieram Monę -
                      polecam forum o karmieniu.
                  • izabelai Re: Idziemy na rehabilitację. 19.11.04, 16:21
                    Sebastian to dzielny chlopak na pewno sobie poradzi z tymi cwiczeniami, a moze
                    nawet je polubi smile
                    • kornelcia75 do izabelai 19.11.04, 16:41
                      wysłałam Izus ja niewiem te balladke wydawało mi się ze słałam do was
                      wszystkich a Ty juz trzecia jestes która sie upomina,hihi
                      mam nadzieję ze sie spodoba.
                      A ja mam pytanie iza pisałas ze japońskie dzieci wszystkie sie rodza z jakims
                      znakiem szczególnym z jakim?cos tam pamietam ale niewiem.Napisz
                      • izabelai Re: do izabelai 19.11.04, 16:46
                        Maja tak zwana mongolska plamke. Znajduje sie ona w okolicach pupy i dolu
                        pleckow. Moze byc malutka, a moze tez byc i na cala pupe. Zreguly znika zanim
                        dziecko pojdzie do szkoly. Ma kolor niebieski. Smiesznie to wyglada smile
                      • mona75 do kornelci 19.11.04, 17:22
                        ja tez nie dostalam tej balladki

                        *************
                        Monika & Leo
                        www.holubowicz.com/galeria/
                        • izabelai Re: do kornelci 19.11.04, 18:01
                          Bardzo dziekuje, doszla. Super jest ta ballada.
                        • ingutka Re: do kornelci 19.11.04, 18:07
                          Kornelcia a ja tę mogę ja dostać? Wiem, że mam córeczkę, ale jestem jej bardzo
                          ciekawa!
                          • milenaj9 Re: do kornelci 19.11.04, 21:21

                          • milenaj9 Re: a ja znowu o spaniu 19.11.04, 21:31

                            • kornelcia75 Re: a ja znowu o spaniu 19.11.04, 21:57
                              Milenko czytałam ze nasze dzieciaczki moga spac 20h na dobę i to normalne,nie
                              martw sie ze powinna juz jesc,jesli bedzie głodna to sie obudzi.Była mowa juz o
                              tym ze dzieciom sen potrzebny tak samo jak amku.I nie nalezy budzic.
                              U nas wyglada to tak ze w nocy maks pieknie spi np.zasypia 0 22.00 budzi sie
                              ok.2.00 daje cycka zasypia i wstaje o 7.00 i potem spi krótko albo lezy do 8.00
                              lub 9.00 wstajemy ja włanczam muze krece sie gadam do niego chcę na niego
                              popatrzec a on juz kima o 11.00 a potem to róznie jest.Zalezy od dnia.Teraz spi
                              wiecej bo podaje mu syrop a on wywołuje sennosc i dzis spi cały dzien z
                              przerwami 1h na cyca i usmiechy.A czasem bywało ze 4-5h nie spał.Nie masz sie
                              co martwic no jedynie tym ze zamieniła noc z dniem.Ja jak byłam mała taki
                              psikus zrobiłam mamie,mówiła ze było cięzko.
                              Mam nadzieje ze szybko jej sie odkreci,bo wiem co to musi byc za meka,jak
                              czasem Maksa nosiłam w nocy(zdarzyło sie moze z 3 razy,hihi)to zasypiałam
                              zmeczona.
                              • paulajal Re: a ja znowu o spaniu 19.11.04, 22:22
                                Takie małe dzieci mogą spać nawet 20 godz na dobę!

                                Sebastian rano jest aktywny 2 razy po ok 1/2-2 godziny, potem dużo śpi zwykle
                                jak jest w domu (co się rzadko zdarza) lub płacze i podsypia w szpitalu i po
                                południu tak po 14-17 różnie, zależy gdzie jesteśmy wówczas długo absolutnie
                                nie śpi, tak przez 6-8 godz. Wieczorem ułożyć go na noc do snu to istny wyczyn!
                                Od 19.30 kąpiel, jedzonko, lulanie i jak tylko go odłożymy padniętego i
                                uśpionego na rękach podnosi taki lament, że cały blok nas słyszy. I tak w kółko
                                powtarzamy ten rytuał przez kilka godzin, zwykle do kolejnego karmienia i nawet
                                czasem dłużej.

                                Aktualnie tata z nim walczy.

                                Paula
                                • milenaj9 Re: a ja znowu o spaniu 20.11.04, 10:39

                              • paulajal A my świętujemy poprawę wyników!!! 19.11.04, 22:27
                                U nas lepiej! Hemoglobina rośnie, bilirubina spada i na 99% Sebastianowi udało
                                się nie zarazić moją cytomegalią (ale i tak dalej to dla pewności będą
                                kontrolować).

                                Także suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper!

                                Paula




                                • mamaagnieszka Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 01:35
                                  O jejku, jaka dobra wiadomoscsmile) Bardzo sie ciesze z Toba Paulasmile
                                  • kornelcia75 Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 09:02
                                    Super,ale się cieszę!
                                    • milenaj9 Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 10:32

                                • agalaw7 Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 09:21
                                  no i bardzo fajniesmile i oby tak dalej!!! bo w końcu musi być, że dobrze jest!
                                • ingutka Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 11:03
                                  Wspaniale! Serdecznie gratulujemy i oby tak dalej!
                                  [Hania w ramach gratulacji macha do Sebastianka nogą wink)
                                • irazone Re: A my świętujemy poprawę wyników!!! 20.11.04, 11:36
                                  gratulujemy Wam i cieszymy się bardzo ja i Jureczek!
                    • kornelcia75 dieta matki karmiącej hihihi 19.11.04, 20:50
                      melduje ze jem juz wszystko,kapuste kiszona i swieżą,czekoladę,wypije gazowane
                      napoje,cebule,i inne innosci.A dzis przeczytałam na forum karmienie piersia ze
                      specjalistka mówi ze na chore gardełko mozna cebule i czosnek.
                      hehehe
                      • irazone Re: dieta matki karmiącej hihihi 19.11.04, 21:06
                        ja dzisiaj jadłam kiszone ogórki smile a czekolade jem cały czas.z gazowanych
                        piwko wink
                        a teraz siedze z Jurkiem przewieszonym przez ramie i czytam sobie posty.tatus
                        sie głównie burzy o komputer i stwierdził,ze mi kabel odetnie big_grin
                        a jak mozna sciagac muzyke z sieci? wlasciwie skad(macie jakies adresy?)
                      • irazone Re: Kornelcia 19.11.04, 21:15
                        dziękuję za balladkę smile właśnie sobie posłuchaliśmy i Jurek aż oślinił mi
                        nogę smile tak mu się podobało
                        • ingutka Re: Kornelcia 20.11.04, 11:02
                          Wielkie dzięki za balladkę. Jest przepiękna. Przyda się przy planowanym
                          braciszku Hani smile))
          • paulajal Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 14:39
            Ja miałam w ciąży e. coli i faecalis na szyjce macicy.

            Z tego co wiem e. coli mają wszystkie żłobiaki i przedszkolaki i się im tego
            nawet nie leczy, bo to tak powszechne cholerstwo. Natomiast faecalis to
            bakterie, które prawie każdy ma w jelitach i u dziewczynek łatwo przedostają
            się one z pupy do cipki.

            Sebastian ma gronkowca w oku i dostał antybiotyk na to, bo mu przez kilka tyg
            tak ropiały ślepka, że cały był w tej ropce.

            Paula
          • veronia Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 17:12
            Ingo, mam nadzieję że te bakterie to nic poważnego. Wprawdzie nie znam się na tym ale, tak jak piszą dziewczyny, nasze dzieci muszą być odporne na te tabuny bakterii, więc napewno będzie dobrze. Ucałuj malutką ode mnie i Natalci.

            A pytałaś się może o kolki? I ten cały debridat? Czy w tym całym zamieszaniu już nie dałaś rady? Ja tak tracę głowę jak idę z małą do lekarza że zapominam jak się nazywam, więc zrozumiałabym to smile
            • ingutka Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 22:05
              Veroni, bardzo Cię przepraszam, tak się zdenerwowałam tymi wynikami, że
              zapomniałam o debridacie.Mieliśmy tyle pytań, że kolka nam umknęła (szczepienia
              zresztą też). Postaram sie następnym razem zapytać.

              pozdrowienia cieplutkie dla Ciebie i Natalki!
              • veronia Re: Juleg! bakteria - kto je zna? 18.11.04, 22:12
                Ingutka, nie dziwię się. Trzymajcie się, będzie dobrze smile
          • zolul Do ingutki 19.11.04, 12:40
            My robilismy ostatnio Małej badanie moczu właśnie z posiewem i antybiogramem.
            Podejrzewano jakieś zakarzenie ukł.moczowego jako źródło braku przyrostu wagi.
            Okazało się, że powodem był mój słaby dość pokarm bo na butli przybrała pięknie
            ku naszej radości. Bakterie jednak były-E.coli i Enterococus-oczywiście się
            przeraziłam ale po telefonie do pediatry okazało się, że ilość zupełnie nie
            groźna i tak może być. Zważ też na fakt, że E.coli występuje w jelicie grubym a
            okolice poboru próbki do posiewu dość bliske pupki... My mieliśmy 2x10do potęgi
            2(nie umiem inaczej napisać) a pediatra stwierdziła, że ważna ilość to dopiero
            gdy jest 10 do piątej potęgi! Mam nadzieję, że choć troszkę Ci pomogłam
            Pozdrawiamy Z i Iga
            • ingutka Re: Do ingutki 19.11.04, 13:09
              Dzięki zolul, a ile wazy Twoja Igusia?
              • zolul Re: Do ingutki 19.11.04, 14:26
                gdy się urodziła ważyła 2760,najniższa waga-2530. Po skończeniu trzech tygodni
                ważyła 3050. Coraz wiecej płakała i wydawało mi się, że jest bardzo
                szczuplutka, poczekaliśmy jeszcze tydzień i po skończeniu 4 tyg. zważyliśmy ją
                znowu. okazało się, że nie przybrała ani grama. Wtedy zapadła decyzja o
                dopajaniu i tak doszłyśmy do wagi 3720 w niespełna 10 dni! Dziś mamy 5 tygodni
                i trzy dni! A jak u Was?
                • ingutka Re: Do ingutki 19.11.04, 14:31
                  Moja Hania urodziła się z piekną wagą 3600g, ale w szpitalu spadło do 3300g. A
                  potem mieliśmy przejścia, bo nie chciała ssać a że miała żółtaczkę to i spała i
                  jeść nie chciała i okazało się nawet, że przybiera tylko 7g/dzień. Na szczęście
                  teraz odbiła się od dna i mając prawie 6tyg. waży 4350g. Na tle równieśników to
                  chyba mało, ale biorąc pod uwage ostatnie przyrosty to jest dobrze. Może ten
                  typ tak ma!
    • exilvia byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 20:56
      przez ostatnie kilka dni, jak się nie odzywałam na forum, byliśmy z Kosmą w szpitalu. Kosma miał biegunkę z odrobiną krwi i śluzu. przestraszyłam się i zostaliśmy na obserwacji szpitalnej. ma anemię (więcej niż fizjologiczną, krórąma każde niemowlę w tym wieku) i najprawdopodobniej alergię na ryby - stąd krew i śluz w kupkach. ze względu na anemie musiałam zacząć jeść mięso... ECH ECH. ale teraz już powinno być niedługo wszystko dobrze. Kosma się uśmiecha radośnie, śmieje się na razie tylko przez sen, ale uśmiecha już także w stronę kogoś smile
      .. i tak to jest.
      pozdrawiam wszystkie mamusie!
      • kornelcia75 Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 21:03
        ojej Ida a juz miałam pytac o Ciebie,ucałuj Kosme mooooocno od Nas,niech wraca
        do zdrowia a Ty potem do rybek,smile
      • kornelcia75 słyszałyscie o tragedii? 18.11.04, 21:05
        mówili w faktach ze przez te wichurę zgineło 7 osób,w tym drzewo runeło na
        wózek i zabiło 6 mc dziecko,rany.....straszne
        • exilvia Re: słyszałyscie o tragedii? 18.11.04, 21:16
          sad((((((( ja słyszałam, a wolałabym nie słyszeć, to za straszne. ja zresztą jeszcze mam kiepski humor po pobycie w szpitalu sad
        • izabelai Re: słyszałyscie o tragedii? 19.11.04, 16:44
          Tutaj w Japonii stala sie straszna rzecz. Facet porwal dziecko 7 letnie jak
          wracalo ze szkoly. Dziewczynka miala przy sobie telefon komorkowy. On ja zabil,
          zrobil jej zdjecie i przeslal matce dziewczynki. Boze, jak mozna cos takiego
          zrobic. Koszmar.
      • exilvia debridat 18.11.04, 21:23
        ja brałam debridat kiedyś, to na jelita, żeby jakoś sprawniej pracowały. chcecie to dzieciom podawać? na co?
        • veronia Re: debridat 18.11.04, 21:53
          Debridat powszechnie jest przepisywany na kolki. Właśnie takie maluchy mają problemy z jelitami, łykają powietrze i powoduje to straszny ból. Natalka miała takie kolki że po prostu zanosiła sie płaczem. Pediatra mi to przepisał.
          I proszę, nie stresujcie mnie tym debridatem bo wydaje mi się że lekarze wiedzą co robią.
          Sory, ale naczytałam się takich bzdur o tym debridacie że już mam dosyć.
          • kornelcia75 Re: debridat 18.11.04, 22:10
            veronia jak chcesz to zapytam ciotki we wtorek na wizycie,nic sie nie martw
            lekarz na pewno wie co przepisuje małemu dziciaczkowi,ale zapytam
            • veronia Re: debridat 18.11.04, 22:15
              Kornelcia byłabym bardzo wdzięczna. Wiesz jak to jest, przeczyta się coś na forum, niby się człowiek nie przejmuje, a jednak chodzi po głowie. Chciałoby się jak najlepiej ale skąd wszystko wiedzieć???
              • kornelcia75 Re: debridat do veroni 18.11.04, 22:33
                jesli Cie tym troche uspokoje to napisałam smsa do kuzynki tez pediatry która
                ma 4 mc synka,my chodzimy własnie do jej mamy czyli ciotki,hehehe
                Napisała ze lek ten dawała pawełkowi i ze na kazde dziecko lek działa róznie.
                mysle ze mozesz spac spokojnie,chyba lekarz i matka w jednej osobie nie
                zaszkodziłaby swojemu dziecku.We wtorek zapytam starszej ciotki,hehehe
                spokojnie spijcie.pa
                • veronia Re: debridat do veroni 19.11.04, 08:47
                  Kochana jesteś Kornelcia smile
          • kornelcia75 do redmiss 18.11.04, 22:15
            spoko posłałam ale daj znac czy doszło bo niewiem czy mam dobry adres
            agusia7@o2.pl zgadza się?Jak tak to ok.
            Mam nadzieje ze miałas wesoły urodzinowy dzień smile)))
            • redmiss Re: do kornelci 19.11.04, 11:31
              Dziękuję bardzo. Dostałam metryczkę. Ale zdjęć nie sad
              Urodzinki spoko, fajnie wszystko wyszło i Michaś też przy okazji dostał
              prezenty. Szkoda, że urodzinki się ma tylko raz w roku wink

              Aga i Michaś
              • redmiss Re: do kornelci 19.11.04, 12:47
                Poprawka Dosiu. Dostałam też albumik i balladkę! Wielkie dzięki. Michał usnął
                przy niej... i przy butli wink
                • irazone Re: do kornelci 19.11.04, 13:11
                  a ja mogę się też uśmiechnąć o balladkę?
                  • kolmi Re: do kornelci 19.11.04, 13:58
                    no i ja też? smile)) i albumik przy okazji bo Was nie widziałąm z brzuszkami smile)

                    Miałaś racje, przeoczyłam kilka postów hihi, po prostu czasem nie nadążam z
                    czytaniem ,,szczególnie jak nie zaglądam tu jeden dzień to potem ciężko
                    nadrobić smile Cieszę sie w sumie że pogoda do niczego bo chyba nie
                    spacerowałyście beze mnie? wink) teraz przez ten snieg ciekawe kiedy sie
                    wybierzemy...
                  • milenaj9 Re: do kornelci 19.11.04, 14:31

                  • kornelcia75 balladka 19.11.04, 15:12
                    rany to ja Wam nie wysłałam?sorki Milenka do Ciebie juz poszło a irazone prosze
                    Cie jeszcze raz o adres bo skakowałam smska i nie zapisałam w kontaktach.
                    • izabelai Re: balladka 19.11.04, 16:16
                      Ja tez sie pieknie usmiecham o balladke smile))
                  • kornelcia75 do Kolmi 19.11.04, 15:16
                    Kasiu!Mati jes sliczny jakie ma ładne oczka,faktycznie goni Maksia.A Karolinka
                    sliczna dziewczyna oj bedą chłopaki za nia latac oj bedą.Moze Maks jak
                    podrosnie tez,wiesz młodszy zawsze sprawniejszy,hihi
                    Oj dadza mi zaraz dziewuchy popalic bo mówia ze Maks juz babiarz co zobaczy
                    zdjęcie jakiejs dzidzi laski to juz w zaloty.
                    Gratuluje dzieciaczków!
            • izabelai Re: do redmiss 19.11.04, 16:22
              Spoznione, ale bardzo szczere zyczenia urodzinowe od calej naszej rodzinki !!!
              100 LAT !!!!
      • kubowa Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 21:46
        exilviacrying( strasznie wspolczujesad( nie ma nic gorszego niz choroba dzieckasad((
        wracajcie szybko do sil!
        • paulajal Re: byliśmy w szpitalu :( 18.11.04, 23:27
          Właśnie się zastanawiałam co z Wami?

          A jakie wyniki ma Kosma? I jak go leczą? Bo jak pewnie wiesz Sebastian od
          miesiąca jest w szpitalu dziennym z anemią. Trafił z hemoglobiną 8.0 i resztą
          też b niską, teraz ma hemoglobinę 8.5.

          Zyczymy zdrówka.

          Paula
          • kolmi Re: byliśmy w szpitalu :( 19.11.04, 13:59
            Najlepsze życznie zdrówka dla Kosmy przesyłamy z MAteuszkiem!
        • paulajal Nowy rekord. 18.11.04, 23:36
          Należy bezapelacyjnie do mojego męża i to w dziedzinie skrajnej amnezji i
          głupoty.

          Już siły nie mam.

          Po nieprzespanej nocy rano wstaliśmy załatwiać sprawy. Znaczy ja wsatałam o 7,
          Grzesiek o 9. Miał pojechać załatwiać pesel Sebastiana, przygotowaam mu w
          teczce w przedpokoju niezbedne dokumenty i u progu postawiłam brudne z nocy
          pieluchy do wywalenia. No i oczywiście nie zabrał ani jednego, ani drugiego
          (chocia moim zdaniem powinnien był się o to potknąć) i nic nie zalatwił.

          Wieczorem wysłałam go do sklepu obok z listą rzeczy (omówioną wcześniej dla
          jasności sprawy): na niebiesko wypisałam art.spoż, na czerwono art chemiczne,
          coby było łatwiej. W sumie ok 10 pozycji. Oczywiście wrócił i "zapomniał" kupić
          płynu do naczyń, twaróg kupił, ale 1, a nie 3 jak było wyraźnie na liście
          napisane, zamiast chałki chleb. Z domu oczywiście nie wziął kluczy, więc
          obudził Sebastiana domofonem, a usypiał go od 19 do 21.30 i potem nie chciał
          spać do teraz, czyli 23.30.

          Ręce opadają! Ja w ogóle się zastanawiam jak on sobie radzi w pracy (a ma super
          fajne, odpowiedzialne stanowisko) skoro w domu normalnie chodzi jak jakieś
          pierdołowate zombi i w kółko "zapomina".

          paula
          • kornelcia75 Re: Nowy rekord. 18.11.04, 23:50
            Paula czy ty piszesz o moim męzu???????????????
            a moze on prowadzi podwójne zycie raz jest tu a raz u Ciebie.
            bo normalnie jak mój Marek wypisz wymaluj,ale się usmiałam,on też.
            • milenaj9 Re: nieprzespane noce-c.d 19.11.04, 04:13

          • agalaw7 Re: Nowy rekord. 19.11.04, 09:03
            paula z ta skrajną amnezją to lekka przesada, przynajmniej pamiętał gdzie
            mieszkacie jak wracał ze sklepusmile
            ale cos w tym jest, bo ostatnio najczęściej używanym słowem przez mojego męża
            jest "zapomniałem", choć ja też mistrzem pamiętania nie jestem. wyszłam
            ostatnio po włoszczyznę, a kupiłam... mięsko na kanapkismile taki jestem bystrzak!
            ale kto nie ma w głowie ten ma w nogach.
            • ingutka Re: Nowy rekord. 19.11.04, 10:08
              Paula, nie przejmuj się, część mężczyzn tak ma i tak dobrze, że jeździ po te
              zakupy i załatwia co się da. A nie watpię, że godzi to swietnie z udaną pracą
              zawodową.
              Mój kolega z liceum, wielki leń ( i artysta na dodatek) jak mama wysyłała go do
              sklepu po np. płyn do mycia naczyń to przynosił świece, jak kazała kupić chleb
              to wracał z kilogramem ziemniaków - chciała, żeby uznała go za niezdolnego do
              takich trywialnych rzeczy jak zakupy big_grinD

              A przy okazji - co trzeba okazać, żeby odebrać PESEL? Wybieramy z Hanią na
              spacer, żeby go odebrać i tak się zastanawiam co trzeba mieć, a do urzędu
              dodzwonić się nie sposób.
              • veronia Re: Nowy rekord. 19.11.04, 10:20
                Ja odbierałam z dowodem osobistym.
      • milenaj9 Re: byliśmy w szpitalu :( 19.11.04, 09:06

      • izabelai Re: byliśmy w szpitalu :( 19.11.04, 16:31
        Oj, biedny Kosma. Ale najwazniejsze, ze juz ma sie coraz lepiej, a jak sie
        radosnie usmiecha to znaczy, ze wszystko na dobrej dordze. Duzo buziaczkow dla
        malego Kosmy !!!
        • exilvia Re: byliśmy w szpitalu :( 20.11.04, 01:12
          dzięki dziewczyny za życzenia i wsparcie. jesteście kochane!!! smile))
    • ingutka pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:43
      Dziewczyny, oderwijcie sie na chwilę od problemów!
      Niby taka zwyczajna rzecz, ale własnie (w Wwie) sypie pierwszy śniego w zyciu
      mojej Hani i waszych dzieciaczków! Zrobiło się biało aż prawie nic nie widać!
      Pokazałam już śniego Hani, oglądała z otwartymi szeroko ze zdumienia oczami,
      ale z bałwanem to jeszcze poczekamy smile)
      • agalaw7 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:49
        jaki śnieg??? w gdańsku piękne jesienne słoneczko i tylko liście z drzew
        spadają... więc na śnieg nam chyba jeszcze przyjdzie poczekać, ale fajnie że w
        warszawie macie zimęsmile
        • veronia Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 09:56
          Tak fajnie to tu nie jest sad Śnieg z deszczem, plucha, ze spaceru nici. Ja już wolę jesień.
          • ingutka Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 12:17
            veroni, nie wiem w której części warszawy mieszkasz, ale tu na Ursynowie jest
            całkiem biało! I ciągle sypie śnieg. A jeszcze przed chwilą było lato, jak ten
            czas szybko leci, ech.
            Ja tez zastanawiam się nad spacerem, tylko ten śnieg dosyć mocno sypie i chyba
            sobie dzisiaj darujemy. Wczoraj mało mi wózka nie porwało.
            • agalaw7 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 12:30
              no i proszę...po pieknym jesiennym słońcu i u nas właśnie pada śniegsmile
              przywiało go z warszawysmile
              • kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 14:07
                no włąsnie wybierałam sie z MAtim na spacer bo pięknie słonczekoświciło,
                ubrałam go expresowo, zniosłam wózek i jak wróciłam po synka to sie okazało że
                śniego pada hihi. Poszliśmy na trochę ale tak sypie ze po chwili miałam mokry
                wózek i rękawiczki więc wróciliśmy do domku. MAti śpi przy otwartym oknie i
                najwyraźniej ta pogoda bardzo mu odpowiada wink Za to KArolka ma używanie,
                poleciała na dwór korzystać z pierwszego śniegu - jej ulubioną pora roku jest
                właśnie zima (oszalała chyba hihi) ciekawe w jakim stanie wróci... smile))
          • kornelcia75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 15:26
            W Gdańsku zaczeło padac popołudniu a my bylismy na spacerku o 10.00 i było
            sucho,a jak zaczeło padac to Maks zasnął,wiec jak sie obudzi to sie zdziwi.
            A najbardziej Bona,hihi
      • irazone Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 10:51
        w Szczecinie też śnieg!! wyszlam rano po wyborczą a tu proszę bardzo-biało
      • veronia Na gocławiu też już biało 19.11.04, 14:50
        U nas też już zupełnie biało. I mokro, brrrr. Do gina musiałam pojechać, już zapomniałam jak to się jeździ w zimie. Ulice całe zasypane. Chyba trzeba będzie opony na zimowe zmieniać bo jakoś niepewnie mi się jechało.
        A mała została z babcią i przespała na balkonie cały czas jak mnie nie było. Chyba podoba jej się ta pogoda. W odróżnieniu od mamusi która jest ogromną miłośniczką lata, a na myśl o zimie dostaje dreszczy sad

      • izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:25
        No niestety moje dziecie tak szybko sniegu to chyba nie zobaczy sad(( Ja
        osobiscie bardzo tesknie za prawdziwa zima, ze sniegiem po kolana, mrozikiem
        szczypiacym policzki itp. A u nas caly czas 28 stopni (no w nocy juz troche
        zimniej bo pewnie bedzie ok.22).
        • kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:35
          Iza, ale ja Ci zazdroszcze tego lata!! Jak dla mnie to zima mogłaby być tylko w
          górach, 2 tygodnie na narty i wystarczy sad nie lubię zimna....
          • kornelcia75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:43
            ja zimna tez nie znosze dlatego skorzystamy z zaprozenia i juz sie pakujemy z
            Maksem i Markiem,hihi 28 stopni???????????????buuuuuuuuuuuuuuu ja chce do Izy
          • izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 16:49
            Nie bede ukrywac, ze od pazdziernika do kwietnia to moja ulubiona pora roku na
            Okinawie. Niestety lato dla mnie jest koszmarne, bo jest bardzo cieplo i parno.
            Mozna to porownac do palmiarni. Bez klimatyzcji nie ma zycia. W sumie w lecie
            to ja prawie nie wychodze na dwor. Najsmieszniejsze jest to, ze do morza mam
            jakies 5 minut samochodem, a ja sie od dwoch lat nie kapalam w tym naszym
            bardzo cieplym morzu (w zimie temperatura wody zblizona do baltyku latem).
            • kolmi Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:02
              jeszcze raz powzdycham : ale masz dobrze!!!! ja tak lubie kapać sie w morzu,a
              w tym roku nie miałam sznasy sad(( Śmiesznie że tak zupełnie odwrotnie z pogodą
              w tej Japonii wink
              • mona75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:21
                a my wlasnie wrocilismy z 1,5 godzinnego spaceru - wlasciwie to bylo wyjscie w interesach: do
                biblioteki oddac ksiazki i do sklepu po pokrowiec na wozek i cieply spiworek do wozka. ulice jeszcze
                nie odsniezone i ciezko bylo pchac wozek.
                pachnie juz zima. napilabym sie grzanego wina ale nie wiem czy mozna.



                *************
                Monika & Leo
                www.holubowicz.com/galeria/
              • izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:27
                To tylko u nas, na Okinawie tak fajnie. Polnoc Japonii czyli Hokkaido to zima
                przez ponad pol roku i snieg po pachy.
                Serdecznie zapraszam do nas. Nie da sie ukryc, ze morze jest piekne, turkusowe
                i niesamowicie czyste.
                • mona75 Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:38
                  Izabelai:

                  po jakiemu mowicie w domu? pewnie do dzieci mowisz po polsku, bo to dla ciebie 1 jezyk ale
                  zastanawiam sie, czy przy mezu i tesciach tez po polsku (tzn. do dzieci). no i czy Gentaro nawet jak
                  rozumie co do niego mowisz po polsku to czy nie odpowiada po japonsku?
                  mam kolezanke 1/2 japonke i ona dopiero w wieku kilkunastu lat zaczela sie uczyc japonskiego bo jej
                  ojcu nie chcialo sie uczyc jej tego jezyka. teraz pojechala na stypendium do Japonii i ma nadzieje, ze w
                  koncu sie nauczy ale w mejlach narzeka, ze cienko jej to idzie (juz siedzi tam rok). taki trudny ten
                  jezyk? (w mowie, bo w pisaniu to wiem ze trudny smile
                  *************
                  Monika & Leo
                  www.holubowicz.com/galeria/
                  • izabelai Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 17:55
                    No u nas to jest troche skomplikowana sytuacja. Moj japonski jest taki srednio
                    zaawansowany. Dogadam sie, ale bykow robie duzo i slowek brakuje. Do dzieci
                    mowie tylko po polsku, nawet przy mezu i tesciach. Geniu rozroznia ze sa dwa
                    jezyki. Wiecej mowi po japonsku, bo chodzi do przedszkola, ale polskiego tez
                    sie chetnie uczy, a ja naciskam, ze do mnie ma mowic po polsku. I widze, ze sie
                    stara. Z mezem natomiast mowimy po chinsku, bo spotkalismy sie na stypendium w
                    Chinach i za Chiny nie mozemy sie przestawic na japonski. Jun mowi troche po
                    polsku, do Genia w wiekszosci po japonsku, ale po polsku tez sie stara czasami.
                    Mam nadzieje, ze Geniu bedzie dwujezyczny.
                    • kolmi do Izabelai 19.11.04, 21:17
                      Wiesz, chyle czoła przed zdolnościami językowymi: chiński, japoński i pewnie
                      angielski też co? Gratulacje!!! Sowją droga to smiesznie sie spotkaliście -
                      Polka i Japończyk poznają się w Chinach smile) fajnie smile
        • ingutka Re: pierwszy śnieg naszych dzieci! 19.11.04, 18:10
          A moja Hania śpi już ponad 5h a ja już się za nią stęskniłam - chciałabym ją
          przytulić, pogadać z nią smile) Wymagająca ze mnie mamusia - jak za krótko śpi to
          niedobrze, jak za długo też źle big_grinD Ech, żeby ona tak w nocy spała! Chyba po
          mału będę ją budzić, bo zaraz mamy gości.
    • ingutka jak to z bakteriami było 19.11.04, 13:01
      Jesteśmy już po wizycie u pediatry no i uspokoiłam się. Bakterie trafiły
      najprawdopodobniej z jednej z rozlicznych kupek, a że środowisko ciepłe to i
      się zostały. Na szczęście rzeczywiście jest to niegrożne, Hania dostała
      nystacynę, poza tym mamy się nie martwić i przecierać pupcię rumiankiem (nie
      wolno chusteczkami).
      Poza tym rozwiały się moje zmartwienia o wage Hani - jak czytam o wynikach
      waszych maluchów no i jak zobaczyłam przystojnego Leo to się zmartwiłam. Poza
      tym prowadzę regularną statystykę ile Mała zjadła i wydaje mi się ciągle, że za
      mało. Na szczęście Hania przytyła 0,5kg w niecałe dwa tygodnie, a więc pięknie
      rośnie, tylko chyba na boki a nie wzdłóż smile)
      • juleg Re: jak to z bakteriami było i zasypane kabaty:D 19.11.04, 13:57


        • kubowa stegny cale biale:) 19.11.04, 14:18
          jejku, jak piekniesmile)) a za oknem snieg do gory padasmile))) kocham zime przez
          oknosmile))) kajunia az buziaczka rozdziawila jak ja do okna przystawilamsmile
          bylismy tez na zakupach i w szkole patryka, wiec pierwszy snieg zaliczonysmile juz
          nie moge sie doczekac swiat i pierwszej choinki kajuniismile) ech...

          a poki co, dalej sobie radosnie krwawiesad to juz 13 dziensad
          • marzencja Re: St. Miłosna też w śniegu :) 19.11.04, 18:23
            Zamieć straszna i zasypało nas po sam płot. Mój mąż wział Miłoszka na balkon by
            pokazać mu pierwszy snieg (z tej okazji ubralismy go w nowy kombinezon od
            babci). NIestety to co synkowi podobało sie przez okno nie do końca
            zaakceptowała w realu i jak tylko spadło mu pre płatków na twarz zaczął płakać
            i trzeba było wracać...
            Ale i tak jest fajnie smile
        • juleg szczepionka 19.11.04, 14:19


          • juleg tęczówki 19.11.04, 14:23

            Naszemu Antosiowi powoli zmienia się kolor tęczówek, zaczęło się to od środeczka, taki delikatny oliwkowy kolor się robi, ciekawe ile to jeszcze potrwa... A jak oczka Waszych maluszków? Może już jakas definitywna zmiana?
            • ingutka Re: tęczówki 19.11.04, 14:38
              Własnie, też jestem bardzo ciekawa kiedy. Hanusia na razie oczy ma niebiesko-
              szare, ale tez widać wyraźną zmianę od początku (własnie ten szare
              zabarwienie). Mimo to myslę, że to jeszcze nie jest właściwy kolor.
              Poza tym mojej małej bardzo rozjaśniły się włoski. Z prawie czarnych zrobiły
              się kasztanowo-miedziane, jak tam dalej pójdzie to bedzie blondynką hihi. I te
              włoski to jakoś nie chcą wypadać, ma tylko zakola (po tacie hihi smile) ale
              zachowała z tyłu bują czuprynę, śmieję się, że ma pelerynę jak piłkarz z NRD wink

              Strasznie jestem ciekawa jak będą wyglądać jej właściwe włosy i oczy.Ile
              jeszcze czekania?
              • mamaagnieszka Re: tęczówki 20.11.04, 01:25
                narazie Oliver ma jasoniebieskie oczeta i mam nadzieje ze juz mu sie nie
                zmienia bo mailby to po mnie. U nas w rodzinie wszyscy maja niebieskie albo
                zielone oczy, u meza brazowe. Julek podobny jest do mnie ale oczy ma brazowe po
                mezu. Tutaj zreszta niebieske oczy sa mniej spotykane.
                • kornelcia75 Re: tęczówki 20.11.04, 09:08
                  mój Maks ma piękne niebieskie,tata ma własnie takie a ja zielone.
                  • agalaw7 Re: tęczówki 20.11.04, 09:23
                    oczka jędrusia są piękne szaroniebieskie jak u mamusi i mam nadzieję, że takie
                    mu zostaną, choć tatuś też ma piękne brązowe oczka...ale synuś jest mój i ma
                    być podobny do mnie, a co!!!
                • irazone Re: tęczówki 20.11.04, 11:39
                  Jureczek ma granatowe-jak miał.chociaż powoli mu jaśnieją od źrenic.ale i tak
                  będzie miał niebieskie,bo z obu stron takie dziedziczy,nawet dziedkowie mają
                  niebieskie
            • izabelai Re: tęczówki 19.11.04, 16:19
              Maja ma ciemno brazowe i tak juz pewnie zostanie. Gentaro tez mial ciemno
              brazowe i caly czas takie ma. Prawie nie widac roznicy miedzy teczowka a
              zrenica oka. No coz, szans na niebieskie oczka u moich dzieci to raczej nie
              mam smile))
              • kolmi Re: tęczówki 19.11.04, 16:59
                A Mateuszowi tez zmieniają sie z granoatowych w oliwkowe. Ja mam zielone,
                MArcin piwne, ciekawe co przeważy hihi?...
                • marzencja Re: tęczówki 19.11.04, 18:28
                  u nas to już prawie rodzinne zakłady są o to jakie Milo bedzie miał oczy. Ja
                  mam piwne,mój mąż niebieskie. Poki co nasze dziecię ma ciemnoniebieskie, ale
                  kolor oczu moze sie podobno zmienić nawet do 3 lat!
                  Włoski ma ciemnoblond (a raczej taki szatynek)i też obstawiamy czu mu z
                  ciemnieją i będzie podobno do mamy, czy też pojaśnieją i zrobi sie
                  tatusiopodobny smile
          • kubowa Re: szczepionka 19.11.04, 14:27
            ja w swojej przychodni na stegnach placilam 175 bo razem z hibbem. i jakas inna
            niz te standardowe, sie nazywala inf hexa (tak mam napisane, to pewnie sa
            skroty od pelnych nazw)
            • redmiss Re: szczepionka 19.11.04, 14:32
              Mnie pani doktor kazała poszukac poprostu tańszej apteki. W jednej ta
              szczepionka kosztuje 120zł, w innej 160zł u nas w mieście. Podobno najniższa
              cena to ok. 120zł. Trzeba poszukać, bo cwaniaki naliczają sobie różne marże.
              Pozdrawiam. Aga i Michaś
              • juleg Re: szczepionka 19.11.04, 14:41

                aaaaaaaaaaaa, to znaczy, że trzeba sobie ją kupić i przynieść na wizytę?? Myślałam, że kupuje się ją w przychodniwink Dzięki za infosmile
                • veronia Re: szczepionka 19.11.04, 14:57
                  Juleg dowiedz się w przychodni. Bo u mnie mieli, płaciło się pielęgniarkom i nie musiałam kupować w aptece.
                  • kornelcia75 Re: szczepionka 19.11.04, 15:18
                    Maks moze bedzie zaszczepiony w następnym tygodniu jak katar minie,juz
                    pielegniarki ciotki pytaja co z małym.Ciocia zapowiedziała duza znizke na
                    szczepionke,hihi fajnie
            • marzencja Re: szczepionka 19.11.04, 18:32
              w naszej przychodni najdroższa opcja tzw. "kombajnu" (czyli tej szczepionki
              skojarzonej + Hib) kosztuje 115 zł. Termin szczepienia mamy wyznaczony na 15
              grudnia i cały czas wahamy sie jaką opcje wybrac - płatna czy refundowaną, bo
              co lekarz to inna teoria.
          • ingutka Re: szczepionka 19.11.04, 14:41
            juleg, a jak się nazywa ta szczepionka? Jak o nią pytac w aptece?
            • juleg Re: szczepionka 19.11.04, 14:42
              Już idę szukać ulotki z nazwą.
              • juleg Re: szczepionka 19.11.04, 14:55
                WZW B,DTPa,Hib,DTPa+Hib
              • redmiss Re: szczepionka 19.11.04, 14:56
                Ale ona jest chyba na recepte. Ja dostałam recepte i z receptą dopiero poszukam
                apteki. Mi stoi na recepcie: Infenvix+IPV+Hib
    • aprze Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 19.11.04, 15:38
      Cześć dziewczyny
      ja też się wpiszę Dagmara urodziła się 30 października o godz. 11.55 54 cm i
      3700. Jest taka słodziutka i kochana.
      Od niedzieli ma katar. Najgorsze są noce bo nosek jest zapchany i dzidzia nie
      może oddychać. Pediatra powiedziała aby dawać Cebion, czy Dagmara nie jest za
      mała?
      Aga
      • kornelcia75 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 19.11.04, 16:22
        czesc aga,witamy nowa mamusię i jej córcię.Jesli chodzi o cebion to pediatra
        przepisuje go na pierwszej wizycie mój Maks ma 8 tyg a cebion przyjmuje do 3
        tyg.Cebion trzeba podawac codziennie do chyba roczku,powinnas tez podawac wit
        D3.Wszystkie tu na forum podajemy te leki codziennie,wiec na pewno Twojej małej
        nie zaszkodzi.Nam katarek nie przeszedł niestety sam i do cebionu podajemy
        syropek,wapno i krople do noska.Ty na poczatek kup sół fizjologiczną lub wode
        morską i zakraplaj do noska,pote odciagaj gruszką lub kładz na brzuszku i moze
        spłyną.
        mam nadzieje ze szybko jej przejdzie pozdrawiamy
        • juleg Zobaczcie!!! 19.11.04, 22:27
          Dziewczyny, ja też jestem za tym, by założyć nasz wątek na "ZOBACZIE" to co, zakładamy???

          juleg & antulek 42dni.
          wanda.oeiizk.waw.pl/strona/antulek.htm
          • juleg Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 22:29


            • paulajal Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 22:36
              Ja nie umiem tam wkładać zdjęć i jakoś nie chcę się tak w sieci upubliczniać. A
              może mnie tam ktoś potem będzie śledził: zobaczy jak wyglada i będzie odtąd
              czytał wszelkie moje wypowiedzi, a ja nic o tym nie będę wiedziała. Może to
              głupie podejście, ale jakoś dziwnie bym się czuła, wolę nadal na wasze adresy
              zdjęcia wysyłać chyba.
              Ale jak chcecie, to popieram wszelkie wasze pomysły, zwłaszcza, że sama nie
              mam teraz do tego głowy.

              Paula

              Paula
              • redmiss Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 23:02
                Ja popieram Paulę. Też wole wysyłać zdjęcia na Wasze adresy. Ja sobie zrobiłam
                foldery każdej z Was i tam sobie kopiuje zdjęcia, żebym miała poukładane wink
                A tak poza tym na Zobaczcie można umieścić tylko 3 zdjęcia, a my sobie wysyłamy
                więcej. Myślę, że tak jest dobrze, jak jest.
                Jak myślicie?
                Pozdrawiam. Aga i Michał
                • dokumi do redmiss 22.11.04, 00:48
                  mam prośbę do ciebie
                  ponieważ długo nie było mnie i wiele ciekawych fotek umknęło mojej uwadze, a ty
                  masz zdaje się wszystko pięknie "skatalogowane"- czy mogłabyś przesłać mi fotki
                  naszych forumowiczek? byłabym bardzo wdzięczna. szczerze mówiac to kojarzę
                  część osob z wątku "w oczekiwaniu" ale nie z twarzy. A skoro ty jesteś na
                  bieząco z fotkami to bym poznała was w końcu, bo to wstyd, że założyłam wątek a
                  potem się wymiksowałam i straciłam "wątek".

                  odezwij się , bo nie wiem czy to wogóle możliwe jest do zrealizowania
                  bo może łatwiej będzie poprosić każdą wrzes-paźdz mamę z osobna?

                  na wszelki wypadek podam swój mail: dokumi@op.pl
                  (pojemność tej skrzynki to 50MG- ta informacja to na wszelki wypadek, jak
                  zaczną wracać maile z przepełnienia)

                  pozdrawiam
            • exilvia Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 01:18
              a ja nadal nie mam zdjęć Kosmy w komputerze.. sad
          • kornelcia75 Re: Zobaczcie!!! 19.11.04, 23:38
            juleg Antos jest sliczny,zdjecia super.Jest taki szczuplutki jak mój Maksio i
            usmiecha sie podobnie.
            ja niewiem ja sie wtedy dostosuje do ogółu,ja mam Maksa zdjęcia na zobaczcie i
            uaktualniam cały czas.Podoba mi sie ze wrzesniówki maja swój wątek na zobaczcie
            i cały czs dochodza zdjęcia.Ja mam cały czas Wasze w skrzynce,ale co bedzie jak
            ich sie troche zbierze?szkoda bedzie mi kasowac.
            Niewiem ja tez chciałam wątek na zobaczcie ale jesli Was wiecej opowie sie zeby
            nie to ok.
          • veronia Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 09:36
            Ja też uważam że wspólny wątek na zobaczcie byłby fajny. Te zdjęcia które mam w sygnaturce są na wrześniowym zobaczcie- obejrzyjcie sobie jak fajnie wygląda cały ten wątek.
            • milenaj9 Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 10:36

          • ingutka Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 11:18
            Ja niestety mam blokadę w proagramie anytwirusowym i nie moge zamieszczać ani
            nawet oglądać zdjęć na zobaczcie sad(
            • irazone Re: Zobaczcie!!! 20.11.04, 11:44
              nie mam wyraźnego zdania na ten temat,szczególnie,że i tak nie mam jak
              zamieścić zdjęć w sieci.zanim dorobię się jakiegoś urządzenia do tego,trochę
              czasu minie pewnie.ale najmilej jest dostawać Wasze zdjęcia na pocztę,mam
              pewność,że zobaczę smile
      • anna335 dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:14
        oj ....smile
        u Was nie bylo zadnych szkod spowodowanych burza sniezna w piatek?
        u nas jak padlo swiatlo w piatek o 13 to mamy dopiero dzisiaj... w kiosku zero
        baterii ani swieczek... najpierw bylo milo i fajnie, gralismy w rozne gry przy
        swiecach rozmawialismy opowiadalismy sobie historie niesamowite, klopot sie
        pojawil jak nam sie zachcialo kawy .... a potem kapac Malego... oj oj ojsmile wiec
        zostalismy na sokach i zimnym prowiancie, dobrze ze karmie piersia, ale jakbym
        miala przygotowywac butelki to koniec!
        dobrze ze juz jest prad, ze juz nie wspomne o tej dzikiej ilosci postow do
        odrobienia ale to potemsmile
        pozdrawiam dzieciacki i Mamusiesmile
        Radka i 2 miesieczny Piotrus
        aha i zyczenia dla naszych Rowiesnikow, bo wczoraj nam stukelo 2mcesmile
        • ingutka Re: dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:56
          Radka, ja słyszałam o tym, że pod Wwa nie było prądu - nasz ulubiony kioskarz
          opowiadał, że ma mało dzieciecych pisemek, bo mało dzieci jest w okolicy, ale
          mówi, że będzie ich (dzieci) więcej bo w wielu miejscach wyłączono prąd wink)
    • exilvia anemia Kosmy 20.11.04, 01:10
      Paula, nie wiem, jaką wartość ma hemoglobina Kosmy, wiem tylko, że to anemia dość duża. leczenie: leki kriotwórcze, co się w praktyce sprowadza do kwasu foliowego i witaminy B6. za 2 tygodnie mam powtórzyć badanie. acha - i mam jeść mięso. bo dotąd nie jadłam. to też ma podobno pomóc. plus jajka. mam nadzieję, że nie jest na nie uczulony.
      a jak leczą Twojego synka?
      • exilvia Re: anemia Kosmy 20.11.04, 01:20
        no i jeszcze pani pediatra ze szpitala powiedziała mi, żebym się wstrzymała z podawaniem Kosmie wit D3. no więc nie podaję...
        • kornelcia75 Re: anemia Kosmy 20.11.04, 09:11
          Kosma kumplu trzymaj się co to dla Ciebie jakas tam anemia,silny chłopak jestes
          tak jak ja.Ale fotki jakies to Twoja mama by mogła pokazac na forum.Ech te
          mamy...wiecznie zajete.
          pozdro ja i moja mama
          • milenaj9 Re: anemia Kosmy 20.11.04, 10:34

        • kornelcia75 Mój chłopak 20.11.04, 09:15
          Jaki oo kochany,jest coraz wiekszy,coraz bardziej interesuje sie swiatem.Jak
          lezy na brzuszku podpiera sie fajnie na rączkach i patrzy za nami.Fajne ma tez
          humory potrafi w sekundzie z chichrania przejsc w płacz.Marek mówi ze to ma po
          mnie,hihi.Mój szef zawsze mówił ze wady ma dziecko zawsze po
          matce,hehehehe.Taki madrala z niego był.I mówił ze złosc wypija z mlekiem
          matki,hehehehe.
          mój chłopak,sliczny,kochany i taki MOJ
        • paulajal Re: anemia Kosmy 20.11.04, 13:34
          Sebastian ma anemię leczoną głównie erytropoetyną- to jest hormon o działaniu
          krwiotwórczym, którego niedobór często u wcześniaków występuje. I dlatego
          musimu być już od prawie 5 tyg. w tym szpitalu dziennym, bo ten lek podaje się
          tylko w warunkach szpitalnych. Do tego dostaje: wit B6 1/2 tabl, kwas foliowy
          5mg 1/2tabl, cebion 3*3 krople i hemofer (żelazo) 3*5 kropli.

          Jak na moje oko ( a sporo sie o anemii naczytałam przy Sebastianie) to jakieś
          słabiutkie to leczenie kosmy, tylko te 2 wit cudów nie zdzialają. No, ale może
          on nie ma aż tak złych wyników.

          No i Twoje mięcho mu może pomoże.
          Ja 5 lat nie jadłam mięsa ani kszty, ani potraw, które miałyby choć sos z mini
          zawartością mięsa i dorobiłam się mega anemii, więc teraz wsuwam mięcho i
          buraki b często.

          Życzę zdrówka dla Kosmy.

          Paula
    • exilvia Re: tęczówki 20.11.04, 01:15
      no proszę Juleg - szybko się twojemu dziecku zmienia kolor oczek. przez oczy osmy przebiegają na razie wszystkie odcienie niebieskiego. aktulanie ma oczy granatowo-stalowo-niebieskie. niesamowite uczucie, gdy czasem popatrzy mi w oczy...
    • veronia 2 miesiące !!!! 20.11.04, 09:29
      Dzisiaj trójeczka naszych dzieciaczków kończy 2 miesiące smile
      O 14.09 Piotruś
      O 19.25 moja Natalka
      O 22.30 Michałek

      Oj, ale ten czas leci. Już śnieg za oknami, a rodziłyśmy pod sam koniec lata.
      A dzieciaczki zmieniają się w oczach. Sto lat dla całej trójeczki smile
      • redmiss Re: 2 miesiące !!!! anna335, veronia i ja 20.11.04, 10:02
        Wszystkiego naj, naj. Życzę Wam i sobie żeby dalej nam dzieciaczki tak rosły w
        zdrowiu i bezproblemowo. Żeby każdy dzień przynosił jeszcze więcej radości i
        miłych niespodzianek big_grinDDDDDDDD
        Całujemy Rówieśników w stópki albo czółka (jak kto woli, bo mój Michaś ma
        gilgotki i w stópki nie lubi)
        Aga i Michał
      • ingutka Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:19
        100 lat! 100 lat! 100 lat! Wszystkiego najlepszego dla całej trójki!
        • kornelcia75 Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:58
          Całej trójce duuuzo zdrówka i mało kłopotów ze staruszkami i zawsze dobrego
          swiezego mleczka na czas!
          • milenaj9 Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 12:16

            • paulajal Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 13:35
              My też życzymy piersi mlekiem płynących i wszystkiego najlepszego.

              Paula i Sebastian
        • kornelcia75 chłopaki na spacerze 20.11.04, 11:59
          No to wysłałam chłopaków na spacer no jedna kobietka jest z nimi.....Bona,hihi
          a ja lece myc naczynka,przeprac cos ręcznie i polezec,hihi
          • irazone coś nowego 20.11.04, 12:05
            JUreczek 2dni temu rano spał ze mną w łóżku.w pewnym momencie poczułam jak mnie
            maca po policzku-gdy na niego popatrzyłam,zaczął się śmiać smile i jestem
            przekonana,że świadomie mnie zaczepiał i sprawdzał łączność-czy zaczepka
            podziała i mama się obudzi smile
            • paulajal Re: coś nowego 20.11.04, 13:38
              To miło, że tak delikatnie Cię Jurek sprawdza. Sebastian dla pewności od razu
              drże się w niebogłosy. W ogóle od 2 dni za nic nie daje się nawet na sekundę
              odłożyć. Wszystko robię z nim na ręku, nawet do toalety ze mną "chodzi". Nie
              wiem co mu się stało, że normalnie dostaje ataku paniki jak mamy albo taty non
              stop przytulonych do niego nie ma, nawet jak śpi.

              Paula
              • irazone Re: coś nowego 20.11.04, 13:54
                oj to nie masz lekko z Sebastiankiem sad chociaż i Jurek woli być do nas
                przylepiony,ale przynajmniej nie drze się tak na dzień dobry-najczęściej
                odczeka moment(a może właśnie zbiera siły,żeby głośniej ryknąć?)
                • kornelcia75 Re: coś nowego 20.11.04, 14:30
                  Maksio tez się budzi i rozglada.patrzy na mnie,mówi-aaaaaaaaaaa,eeeeeeeeeee
                  a jak nie pomaga to robi łaaaaaaaaaaaaaaaa i juz mama wstaje na równe nogi,hihi
              • ingutka Re: coś nowego 20.11.04, 14:33
                Ja się nie dziwię, że Sebastianek tak reaguje - pewnie po tych szpitalach to
                potrzebuje bezpieczeństwa u mamusi w ramionach. Ja zresztą też coraz częściej z
                Małą na ręku - nie ma jak u mamy! Tylko kręgosłup coraz bardziej boli...

                Dzisiaj rano, po zaklinaczce był w 2tvp program o depresji. M.in. zrobiono
                doświadczenie - małe (chyba dwuletnie dzieci) bawiły sie razem z mamą w
                specjalnym pokoju. Mama na chwilę wychodziła i wtedy dziecko zaczynało płakać.
                Po chwili mama wracała - dziecko biegło do niej uszczęślwione a po chwili znowu
                bawili sie razem. Jednak parę dzieci nie uspakajało się w ramionach mamy i
                dalej płakało, było niespokojne. Specjalista powiedział, że te dzieci nie mają
                zbudowanego odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, czyli nigdzie nie cuzją się
                bezpieczne. Teoretycznie, po powrocie mamy, ich problem skończył się. Jak
                powiedziano, wynika to zapewne z tego, że matki te źle reagowały na płacz
                dziecka w niemowlęctwie. Bardzo wzięłam sobie to do serca, chociaż i tak lecę
                do maej na każde kwęknięcie. W końcu ten czas, kiedy można się tyle z nią
                przytulac też sie kiedyś skończy...
                • mamaagnieszka Re: coś nowego 20.11.04, 15:07
                  Rozmawialam na ten temat z moim pediatra, bo oczywiscie rodzinka mnie
                  przesladuje ze rozpieszcze malego jak go bede na kazde jego zawolanie brala na
                  rece. Szlag mnie trafia na to ich (ciotek, kuzynek i innych expertow na temat
                  wychowania dzieci) 'niech sobie poplacze" albo 'co on tak na cycu wisi caly
                  czas". Lekarz mi powiedzial, ze absoutnie nie jest mozliwym rozpieszczenie
                  takiego malego dziecka i wrecz trzeba go brac na rece jak sobie tego zyczy,
                  zeby mial poczucie bezpieczenstwa. Tak samo powinno sie oferowac piers na
                  zadanie, bo nie zawsze dziecko chce jesc, czasami po prostu musi sobie po
                  prostu possac albo zwyczjanie przytulic. kazal mi przyslac wszystkich tych
                  moich "expertow" to on z nimi pogada, hihi.
                  • irazone Re: coś nowego 20.11.04, 15:15
                    prawidłowo pediatra powiedział smile nie rozumiem ekspertów-co,dziecko płacze,bo
                    coś jest nie tak,coś nie pasuje i je zostawić? wiadomo,że to czasem wkurza na
                    maksa(czasem trzymam synia na rękach jak się drze kolejną godzinę,mamroczę pod
                    nosem inwektywy,na chwilę przestaję bujać mówiąc-a drzyj się,na zdrowie-i
                    wytrzymuję ok 30sek,bo nie mogę patrzeć i słuchać jak cierpi,mimo że jestem zła
                    na niego,że się drze właściwie bez powodu)
                    Aga nie daj się! tul misiaka ile możesz.później będzie dużym koniem,który
                    będzie się tulił do innych kobiet,na pewno nie do mamy-teraz korzystaj big_grin
                  • ingutka Re: coś nowego 20.11.04, 15:25
                    O tak, skąd ja to znam, mi mówią, ze Hania musi sobie gardło przećwiczyć i
                    wzmocnić jak płacze!
                    • kubowa hurtowo 20.11.04, 15:57
                      naczytalam sie i napisze sobie cos w jednym watkusmile

                      paula, bardzo sie ciesze, ze wreszcie wychodzicie na prosta!!! gratuluje sil!!

                      wszystkim dzisiejszym dwumiesieczniakom, oraz tym, co do tej pory sie tego
                      wieku dorobili, a o nich bezczelnie zapomnialam, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!
                      zebyscie urosli na najszczesliwsze dzieci swiata!smile

                      mamaagnieszka, to i ja swoich doradcow do twojego pediatry wyslesmile) dobrze ci
                      powiedzial i kropka!

                      ida, na pewno bedzie lepiej, zobacz jak sebastianek wywalczyl poprawe, i twoj
                      kosmus juz niedlugo do sil wroci! my z kajunia trzymamy kciuki!

                      kornelciu, nie do wszystkich jednak te piesn wyslalas, az nie smiem prosic..

                      watek na zobaczcie a chetnie sie dolacze, jak ktos mnie glupia poinstruuje co i
                      jaksmile

                      irazone! cudnego masz syneczka, taki kontakt z mamusia nawiazalsmile warto bylo
                      sie meczyc 9 miesiecy dla takiej chwili, co nie?smile)

                      zima za oknem piekna, gorzej, jak trzeba isc do pracysad slisko, moje buty
                      dzisiaj byly zaskoczone, ze az taksmile patryk szaleje na sankach a kajunia patrzy
                      przez okienko i mruzy oczka, bo sloneczko razisad

                      a ja, chociaz to pewnie nikogo nie obejdzie, krwawie sobie wesolo juz dwa
                      tygodniesad

                      pozdrawiamy
                      • mamaagnieszka Re: hurtowo 20.11.04, 16:05
                        kubowa, a co ci lekarz mowil na to krwawieniesmile Pisalas, ze to na cale sczescie
                        nie polip. Moze to taka dluga pierwsza @ albo reakcja na tabletki? Robil ci
                        moze usg?
                        • kubowa Re: hurtowo 20.11.04, 16:14
                          no taki ten moj @ sprytny, ze jak poszlam do dr, to po prostu nic nie
                          krwawilam!smile nawet cytologie mi pobral, bo tak czysciutko tam mialam. ale jak
                          tylko od niego wyszlam wszystko do nowasad usg mi jeszcze nie robil. ale ja
                          raczej nie podejrzewam, zeby cos tam sie dzialo, bo oprocz krwawienia nie mam
                          zadnych innych objawow. teraz mam przyjsc w poniedzialek to jeszcze raz obejrzy
                          skad ta krew. no i zmieni mi pigulki, bo widocznie te kiepsko sa dobrane (takie
                          same bralam przed ciaza, ale podobno z kazdym kolejnym porodem tak sie
                          zmieniamy, ze teraz moge ich nie tolerowac). na polip to zgrubienie mu nie
                          wyglada, bo przy badaniu nie reagowalo jak polip. ale musimy to obserwowac.
                          poki co wyglada to niegroznie. moja kolezanka tez przez pierwszy miesiac brania
                          pigulek krwawila, dopiero przy drugim opakowaniu jej przeszlosad( ja sie
                          zabije..sad(
                    • paulajal Re: coś nowego 20.11.04, 16:37
                      No właśnie! Nas w szpitalu też pediatrzy namawiają do ciągłych pieszczot, a
                      nawet do wspólnego spania i dawania smoka w stresie, bo bezpieczeństwo to jedna
                      z podstawowych potrzeb takiego malucha, jej zapewnienie pomaga w powrocie do
                      zdrowia.

                      I te głupie uwagi: nie noś go, bo się przyzwyczai. 1. już się przyzwyczaił 2.
                      to co ma się sam we własnym łóżeczku odchować??? 3

                      Zresztą ja sama uwielbiam non stop się przytulać do mojego męża i w ogóle non
                      stop za nim łażę, jak się kompie, to ja myję zęby, jak siedzi na internecie, to
                      ja obok z ksiązka i w ogóle mamy 4 pokoje, a i tak zawsze łazimy tak za sobą,
                      że siedzimy tylko w 1 pomieszczeniu, aby razemsmile No więc skoro ja doraosła tej
                      bliskości potrzebuję, to jak mam jej mojemu tyciemu dziecku odmawiać?! Należy
                      mu się.

                      Mnie mało przytulano i mam z rodzicami taki partnerski układ, dobry, ale mało
                      ciepły.

                      Więc ruszam tulić mego szkraba.

                      Paula
                      • paulajal korekta 20.11.04, 16:39
                        "jak się kąpie"

                        czytam i oczom nie wierzę

                        Paula-filolog
                      • irazone Re: coś nowego 20.11.04, 16:43
                        paula zazdroszcze ci tego siedzenia zmezem,bo u nas cos ostatnio fatalnie-nawet
                        jak siedzimy obok siebie,to osobno.nie rozmawiamy,nie odzywamy sie-bo artur
                        stwierdzil,ze odrobilismy straty po jego kontrakcie i teraz nie ma o czym
                        gadac... sad
                        pisze z bledami,bo mam jurka na kolanach. wlasnie puscilismy sobie depeszy
                        koncertowa "songs..." i szalejemy. a artur siedzi na kanapie i podsypia...
            • kolmi Re: coś nowego 20.11.04, 15:50
              ale fajnie! musiałaś sie super poczuć prawda? Super że nasze dzieciaczki takie
              kontaktowe sie robią smile)
              • juleg przytulacze paula:-) 20.11.04, 16:56


                • juleg Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 16:59


                • irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:00
                  czytam i mnie skreca z zazdrosci.my sie jezeli juz razem-to tylko
                  kłócimy.strasznie męczące to już jest. 2dni temu nawet na spokojnie omawialismy
                  rozwód(ale skończyło się moimi rykami i temat upadł,a ryczałam ze złości i
                  zmęczenia,a nie że o tym w ogóle myślimy)hehehe
                  jak tak dalej pójdzie,to kto wie? kto wie?
                  • irazone Re:wymysły :) 20.11.04, 17:04
                    wlaśnie artur wziął maluszka,pogadał do niego,dał butlę z porannego udoju
                    mamy wink i stwierdził,że jureczek jest leworęczny,bo częściej używa lewej
                    ręki smile) powiedziałam,że to za wcześnie,żeby to zauważyć,to się uparł,że tak
                    jest i nie inaczej... świetny jest,nie ma co
                  • juleg Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:13


                    • irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:20
                      niby my tez sie godzimy,ale na chwile niestety,później znów o coś problemy.o
                      wszystko.amnie to wkurza i jeszcze bardziej sie wściekam
                  • mamaagnieszka Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:18
                    Rany, irazone, sprobujce odlozyc ten temat na pozniej, moze wszystko sie
                    wyprostujesmile Dziecko dla malzenstwa to naprawde duza proba, nie wszyscy
                    przechodza to bezproblemowo. Mowie ci to z doswiadczenia, bo u nas po
                    narodzinach pierwszego synka tez bylo niewesolo. Ja skoncentrowalam sie
                    wylacznie na dziecku a M jakos nie mogl do tego sie dostosowac. pare razy
                    chcielismy sie poddac i "hung it up" na dobre, ale jakos przetrwalismy i teraz
                    jest zupelnie inaczej. Malzenstwo to przede wszystkim solidna codzienna praca
                    nad nim i kompromis a potem wszystkie inne sentymenty. Moze to brzmi malo
                    romantycznie ale z perspektywy 15 lat jestem o tym przekonana na 100%. Nie
                    podejmujce ostatecznych decyzji teraz kiedy cala rodzina musi sie uczyc nowego
                    zycia we trojke. A moze jakis malzenska terapia by pomogla? Czasami sa problemu
                    na ktore mozna znalezc sposob tylko u postronnej osoby i to wcale nie jest
                    zaden wstyd. Nie jestem zwolenniczka bycia w malzenstwie dla tzw. dobra dzieci
                    ale jesli one sa to trzeba probowac ratowac rodzinke. Z serca zycze ci
                    powodzeniasmile
                    • irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:27
                      aga terapia nie ma sensu,bo on i tak za miesiac wypływa i znów go nie będzie
                      pół roku albo i dłużej,bedzie max 3miechy i a piać od nowa.za każdym jego
                      pobytem przydałaby się ta terapia... a wynika to z tego,że zachowuje się jak
                      dziewczynka z animków-zagłaskuje kotka na śmierć i sie dziwi,że mi to nie
                      pasuje.poza tym nie chce podejmować decyzji-zrzuca to na mnie,bo jak twierdzi
                      mi zawsze nie pasuje.poza tym decyzje o tym jak spedzimy boze narodzenie-kiedy
                      z kim-uwaze za malo ważną decyzję,bo on podejmuje tylko ważne
                      decyzje.powiedzial,że w lutym zmieniliśmy mieszkanie-i to była jego
                      decyzja,oraz założenie netu w domu i kupno komputera to też jego decyzja.jak
                      się szczerze roześmiałam,że w takim razie nizłą ma średnią w roku tych
                      decyzji,to się obraził,że jestem ironiczna... ręce opadają
                      • irazone Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 17:31
                        i nie dziecko przynioslo kłopoty.zreasztą mie chcę o tym już pisać bo od samego
                        pisania się wściekłam,bo nawet rozmowa nie przyniesie skutku(z nim oczywiście)
                        wiem,bo było ich już tysiące...
                        • juleg Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 18:53

                          No tak, my też się kłócimy o wieeele więcej z chwilą przyjścia na świat Anteczka i myślę, że te kłótnie są z powodu braku cierpliwości, bo cała cierpliwość skupia się na Antku, który nie należy do dzieci które tylko śpią i jedząsmile Co do Świąt to jest własnie ostatnio powód naszych kłótni, gdzie pójdziemy i dlaczego nie zorganizować jej u nas, ja chcę a on nie i nie wiem co będziesad
                        • kornelcia75 Re: przytulacze paula:-) 20.11.04, 18:55
                          no własnie ja chociaz jestem jedynakiem byłam przez mame mało tulona,ona z
                          wielodzietnej rodziny nie była do tego przyzwyczajona,dlatego tez lepie sie do
                          Marka kiedy mogę.Ale uwaga!Marek odwrotnie tulony był bardzo przez wszystkich i
                          teraz troche o tym zapomina i nie jest przytulakiem.
                          za to maksa tulimy razem,własnie tata to robi bo wyciagnieciu gilków z noska
                          (Maks nie lubi tego oj nie)i niestety dzis idzie do pracy i bedziemy sami.
                        • kornelcia75 do irazone 20.11.04, 18:58
                          Etam macie trudny okres ale go pokonacie i bedzie dobrze.Jaki rozwód?Wy
                          braliscie slub?hihi czy mi sie cos pokręciło?
                          Przeciez pisałas o białej sukni,ze niby nie wystapisz,a ja miałam Ci napisac
                          dlaczego?Moja kuzynka w ciązy zła w bieli i to widocznej,ja tam bym z bieli nie
                          rezygnowała.
                          Więc Wy nie o rozwodzie a o slubie myslcie.
                          Bedzie ok.Pa
                          • kornelcia75 Re: do irazone-ups 20.11.04, 19:02
                            o białej sukni to redmis pisała,sorki
                            • irazone Re: do kornelci-ups 20.11.04, 19:21
                              nie ma sprawy.i nie bardzo się pomyliłaś,bo ja w białej sukni tez nie
                              wystąpię.mamy tylko ślub cywilny i nie będzie kościelnego,ponieważ ja nie
                              chcę.artur chce,ale to nie dla mnie.
                              co do problemów,to nawet jeśli(w co wątpię)rozwiążemy obecne,to za sekunde będą
                              następne.ciężko jest się dogadać małżeństwu,które widzi się przez 3 miesiące w
                              roku...
                              • kornelcia75 muza 20.11.04, 20:39
                                a nam znudził się Mozart i słuchamy Ani Dąbrowskiej płyta bardzo
                                nastrojowa,słuchałm całą ciąze no i własnie przy niej teraz usnął,ciiiii
                                • irazone Re: muza 20.11.04, 20:45
                                  a ja się zabieram do oglądania Baru smile a Jurek odpoczywa na kolanach taty
                                  (najpierw zmęczył mamę po kąpieli smile
                              • kornelcia75 Re: do kornelci-ups 20.11.04, 20:50
                                my tez się kłócimy najczesciej o jego lenia,jak go nie pogonię to dzień by
                                spędził przed kompem,ale jak juz nakrzycze i się obraze to wezmie się ostro do
                                pracy.Wkurza mnie ze wszystko trzeba pokazac palcem i prosic tygodniami np.o
                                korek do zlewu bo zaginął,o wkrecenie zarówki.
                                Albo przykład-kąpiemy małego,gdy on go ubiera ja chowam wszystko,przygotowuje
                                leki,zanosze potrzebne rzeczy na noc i zrobie kolacje.A gdy ja go ubieram musze
                                mówic wynies przewijak,przynies pieluchy.Sam tego nie widzi i to mnie
                                drazni.Ale i tak go kocham mocno,tesknie gdy jest w pracy,pisze kilka smsów ze
                                mysle on odpisuje ze kocha Nas mocno.I mysle ze czasem trzeba odpuscic.Bo
                                szkoda zycia i wiem ze dobrze wybrałam i ze ja tez mam swoje za uszami,czym
                                chwalic się Wam nie bede,hihi.
                                • paulajal do kornelci 20.11.04, 22:55
                                  No niemożliwe!!! Kornelciu, toż to jednak mój Grzesiek prowadzi podwójne życie,
                                  bo jak piszesz o Marku, to jakbym o moim Ukiochanym czytala.

                                  Już nieraz mam wrażenie, że on specjalnie wszystko tak badziewnie robi, żebym w
                                  ogóle wszystko ja za niego robiła, bo i tak na jedno wychodzi skoro o wszystko
                                  muszę się 100 razy dopraszać, a potem swoje poprawki nanosić.

                                  No i nie sądziłaś chyba, ze jak do W-wy przyjedziesz, to my Ci damy nocować u
                                  babci. Jak zjazd, to zjazd na całego. ja Cię do mnie serdecznie zapraszam w
                                  gościnę i odmowy nie przyjmuję. A jak widać nasi Panowie zapewne się dogadają.

                                  Paula

                                • paulajal do kornelci! 20.11.04, 22:56
                                  No niemożliwe!!! Kornelciu, toż to jednak mój Grzesiek prowadzi podwójne życie,
                                  bo jak piszesz o Marku, to jakbym o moim Ukiochanym czytala.

                                  Już nieraz mam wrażenie, że on specjalnie wszystko tak badziewnie robi, żebym w
                                  ogóle wszystko ja za niego robiła, bo i tak na jedno wychodzi skoro o wszystko
                                  muszę się 100 razy dopraszać, a potem swoje poprawki nanosić.

                                  No i nie sądziłaś chyba, ze jak do W-wy przyjedziesz, to my Ci damy nocować u
                                  babci. Jak zjazd, to zjazd na całego. ja Cię do mnie serdecznie zapraszam w
                                  gościnę i odmowy nie przyjmuję. A jak widać nasi Panowie zapewne się dogadają.

                                  Paula

                                  • izabelai do juleg 21.11.04, 08:07
                                    Mam prosbe. Chcialabym dla rodzinki przygotowac taki albumik jak ty zrobilas
                                    dla nas ze zdjeciami w ciazy. Czy mozesz mi powiedziec co to za program, albo
                                    jesli jest taka mozliwosc to przeslac mi go na adres gazetowy. Bede niewymownie
                                    wdzieczna smile
                                    • kornelcia75 Re: do juleg 21.11.04, 12:13
                                      no ja tez bym chciała
                                  • kornelcia75 do Pauli i reszty 21.11.04, 12:10
                                    hehehe,to sie usmiałam z samego rana,razem z Markiem.Cieszy sie ze nie on jeden
                                    i ze Twój maz to równy gosc(znaczy w tym lenistwie)hihi
                                    Bardzo dziekujemy za zaproszenie,fajnie by było jakby naprawde wypaliło to
                                    nasze spotkanie,ale by było wesoło.I nasze dzieciaczki by sie poznały.Nie
                                    uwierzyłyby ile ich mamusie stukaja klawiszami i pisza o nich.

                                    no zobaczymy....moze damy radę?jak mysli reszta?
                                    • irazone Re: do Pauli i reszty 21.11.04, 12:35
                                      a zlot to najwspanialszy pomysł pod słońcem! tylko czy możliwy do zrealizowania?
                                    • ingutka Re: do Pauli i reszty 21.11.04, 15:53
                                      Zlot jest super pomysłem! Jesteśmy zdecydowanie za!
                          • paulajal Re: do irazone 20.11.04, 19:41
                            My też się strasznie kłócimy! I już czasem na serio mam dość, ale i tak mi na
                            moim mężu niezmiernie zależy i wiem, że jemu też na mnie, więc ciągle się
                            staramy. My się głównie kłócimy o sprzątanie (jestem wielką fanką ładu i
                            czytsości, które to Grzesiek ruinuje).

                            No a u Was to faktycznie problem, że jesteście na odległość, ale jednak nie
                            rezygnuj jeszcze.


                            Paula
                            • irazone Re: do pauli 20.11.04, 19:49
                              my się kłócimy o:
                              - komputer ( za często używam)
                              - dziecko
                              - telewizję (ja nie lubię,artur lubi,poza tym za głośno ogląda)
                              - sprzątanie po sobie(artur w łazience nie a ja nie w kuchni)
                              - gotowanie obiadów
                              - przytulanie
                              - seks(a właściwie brak,bo np.pan mąż będzie oglądał wlkę gołoty przez całą noc)
                              - brak rozmów
                              - podnoszenie głosu
                              - ..........
                              - etc. etc. etc.
                              więc czasem mnie to nudzi.ale nie chcę rezygnować-dopiero 10 m-c po ślubie(to
                              tak na pocieszenie) czasem myślę,że będziemy ze sobą do ukichanej śmierci
                              tylko po to,żeby mieć się z kim kłocić smile))
                              • paulajal Re: do pauli 20.11.04, 22:50
                                Eee, czyli standardowo się kłócicie, czyli nie jest z Wmi tak źlesmile

                                Paula
                          • kornelcia75 hej Ewcia! 20.11.04, 20:34
                            no co Ty?trzeba było dołączyc juz wtedy,no ale lepiej pózno niz wcale,a nasza
                            zgrana paczka dzis się powiekszyła.
                            Napisz coś wiecej o sobie no i o porodzie,hihi
                            Witaj czuj się jak u siebie
        • kolmi Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 15:48
          NAjlepsze zyczenie urodzinkowe dla całej trójki!! dużo uśmiechu i rośnijcie
          zdrowo dzieciaczki ! smile))
          • mamaagnieszka Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 15:58
            Spiewamy 100 lat i Happy Birthdaysmile) Zachrypnietym, zaspanym glosem co prawda,
            ale za to z calego sercasmile
      • irazone Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 11:41
        dużo zdrówka i szczęścia dla naszych dwumiesięczniaków!
        • juleg Re: 2 miesiące !!!! 20.11.04, 16:50


    • ingutka Cebion 20.11.04, 11:24
      dziewczyny, pewnie już o tym było, ale powiedzcie mi proszę ile dajecie kropel
      Cebionu i w jaki sposób? Lekarka zaleciła nam 2 razy dziennie po 5 kropel
      prosto do buzi a na opakowaniu przeczytałam, że niemowlakom dawać od 5-8kropel
      na dobę i to rozpuszczonych w mleku. Dodam, że Hania nie jest chora, ma tylko
      glutki w nosie, ale czyste gardło i dobre samopoczucie.

      z góry dzięki!
      • kornelcia75 Re: Cebion 20.11.04, 11:56
        ingutko my tez mamy tylko katarek gardło czyste a ciotka przepisała 2x dziennie
        po 5 kropelek.Słyszałam ze zmieszane z mlekiem sie wazy ale nie próbowałam,ja
        leje na łyzeczkę dodaje kilka kropel wody.Maks smiesznie sie przy tym
        krzywi,hihi bo kwasne.
        Zdrówka!
        • ingutka Re: Cebion 20.11.04, 14:27
          Wielkie dzięki Kornelcia, na Ciebie zawsze można liczyć! smile)
          • kornelcia75 Re: Cebion 20.11.04, 14:31
            och jak miło....smile))
            • kolmi Re: Cebion 20.11.04, 15:58
              Dziewczyny dajecie 2x dziennie po 5 kropel? Mi pediatra kazała tylko raz i
              teraz nie wiem ile być powinno? sad A można mieszać z mlekiem i vigantolem?
              Mateusz też sie śmiesznie krzywi przy tym hihi.
              • juleg Re: Cebion 20.11.04, 16:49


                • irazone Re: Cebion 20.11.04, 16:51
                  a my w ogole tego nie mamy,pediatra nie zapisal.zobaczymy w srode jak sie
                  zglosimy na szczepienie
                  • milenaj9 Re: Cebion 20.11.04, 18:02

              • kornelcia75 Re: Cebion-do kolmi 20.11.04, 18:16
                I dobrze my tez dawalismy raz dziennie po 5 kropli,ale jak dostał katarek to
                ciotka zwiekszyła dawkę na 2x dziennie po 5 kropli.
                Więc wszystko ok Kasiu
              • kornelcia75 Wy mnie wkręcacie 20.11.04, 18:18
                o nie!!!!!!!zaraz się okaze ze sobie tę ballade wysyłałam.
                Kubowa do Was poszło na pewno.ok wysle zaraz.
                Prosze napisac kto niema jeszcze.Ech Wy.....hihihi
      • veronia Re: Cebion 21.11.04, 20:39
        A ja cebionu nie podaję. Podobno jeśli mama nie ma za bardzo ograniczonej diety to nie potrzeba. Daję tylko Vigantol.
        • kornelcia75 Re: Cebion do veroni 22.11.04, 13:33
          Veroniu,kiedy dziewczyny podawały cebion,mi ciotka nie przepisywała.Mówiła
          własnie o tym ze lepiej zostawic wit C na jakąs infekcje wtedy pomoze,no albo
          jak jakies przeziebienie wsród dorosłych.No i u nas tak było,zaczął się katarek
          i zaczelismy brac.
          O lek na kolke zapytam w piątek,bo przełozylismy wizytę ,Maks ma się lepiej i
          moze go wreszcie zaszczepimy.
          pozdrawiam
        • kornelcia75 sygnaturka 22.11.04, 14:09
          no to udało sie mam piekna sygnaturke i juz Maks z kazdym postem zemną,hihi
          • redmiss Re: sygnaturka 22.11.04, 15:39
            A jak się ją robi? bo ja też chcę z Michasiem występować wink
            • mona75 Re: sygnaturka 22.11.04, 16:31
              wchodzisz do poczty gazetowej, tam po lewej stronie w Opcjach wchodzisz do wlasciwosci poczty a
              tam do podpisu i sie podpisujesz i wklejasz link do strony na ktorej masz zdjecia smile
              • kornelcia75 Re: sygnaturka 22.11.04, 16:48
                pieknie mona wytłumaczyła,nie pozostaje mi nic dodac,smile
                • redmiss Re: sygnaturka 22.11.04, 16:49
                  dzięki, chyba sobie poradzę wink
                  • redmiss Re: sygnaturka 22.11.04, 16:52
                    próba big_grinDDD
                    • redmiss Re: próba sygnaturki, nie trzeba czytać 22.11.04, 16:59

                      • kolmi Re: próba sygnaturki, nie trzeba czytać 22.11.04, 17:39
                        kasia
                • apteros jeszcze żyję:) 22.11.04, 17:04
                  • apteros Re: jeszcze żyję:) 22.11.04, 17:07
                    zaczęłam się intensywnie uczyć a poza tym produkuję już prezenty gwiazdkowe
                    stąd minimum czasu na komputer. poza tym w ramach postanowień adwentowych chcę
                    wydatnie ograniczyć korzystanie z komputera, co może oznaczać totalną absencję
                    na forum aż do nowego rokusad nie wiem jak to wytrzymam ale chyba trzeba kiedyś
                    odwyk zrobić.. bo potem wracam na studia i dopiero będzie ciężko..
                  • apteros po szczepieniu 22.11.04, 17:08
                    rano paweł poszedl z ada na szczepienie, bardzo plakala ale ponoc byla dzielna.
                    teraz strasznie mi jej zal i tule ja jeszcze bardziej czule niz zwykle choc
                    wydawalo mi sie ze nie da sie bardziejsmile i biegne do niej bo obudzila sie i
                    placzesad
                  • apteros wazne:) 22.11.04, 17:58
                    dziewczyny jak sie robi krochmal do kapieli??
    • mamaagnieszka Re: Oliver lubi opere:)) 20.11.04, 15:55
      Wlasnie zasnal do spiewow Cecilii Bartoli. cale rano walczyl ze snem a jak mu
      puscilam Cecylie, od razu odplynal. Moze muzykiem bedzie, hehe.
      • juleg Re: Oliver lubi opere:)) 20.11.04, 16:58


        • juleg Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 17:03

          No to może założymy ten wątek i zobaczymy w praniu jak będzie nam szło gromadzenie fotek naszych maluszków... Kornelciu, dzięki za komplemenciki a ja nadal Twojego Maksa nie widziałam, bo nie doszły fotkisad nie wiem co z tą pocztąsad Co do chudych długasów, to śmieszni tacy są straszniesmile
          • juleg Re: Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 17:05


            • kornelcia75 Re: Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 18:49
              oj Juleg!to Ty jeszcze mojego przystojniaka nie widziałas?
              przyznaj się czy znalazłas,jak nie to wkleje linka z zobaczcie,hihi
              Juleg a jak sie wogóle robi taka stronke jak Wy macie?
              • juleg Re: Zobaczcie raz jeszcze... 20.11.04, 19:03

                Skasował mi się długi listsad
                No nic zacznę od początkusmile Widziałam Maksasmile Strasznie słodziutki i faktycznie długaśny i chudziutki jak mój Antuleksmile Co do stronki, to ja teraz zupełnie nie mam czasu, żeby zrobić Antkowi strony, bo owszem umiem, ale dawno nie robiłam i nawet już nie mam odpowiedniego programiku a tych kilkanaście zdjęć zrobiła sobie mama Szymka a my tylko uzupełniamy jak mamy coś nowego... Jak kiedyś znajdę chwilkę czasu i pobawię się znowu w robienie stron to spróbuję Ci wyjaśnić jak się robi taką najprostszą. Pozdrawiamy z Antulianem Maksa i jego mamę smile
      • anna335 dwa dni bez pradu 21.11.04, 15:16
        oj ....smile
        u Was nie bylo zadnych szkod spowodowanych burza sniezna w piatek?
        u nas jak padlo swiatlo w piatek o 13 to mamy dopiero dzisiaj... w kiosku zero
        baterii ani swieczek... najpierw bylo milo i fajnie, gralismy w rozne gry przy
        swiecach rozmawialismy opowiadalismy sobie historie niesamowite, klopot sie
        pojawil jak nam sie zachcialo kawy .... a potem kapac Malego... oj oj ojsmile wiec
        zostalismy na sokach i zimnym prowiancie, dobrze ze karmie piersia, ale jakbym
        miala przygotowywac butelki to koniec!
        dobrze ze juz jest prad, ze juz nie wspomne o tej dzikiej ilosci postow do
        odrobienia ale to potemsmile
        pozdrawiam dzieciacki i Mamusiesmile
        Radka i 2 miesieczny Piotrus
        aha i zyczenia dla naszych Rowiesnikow, bo wczoraj nam stukelo 2mcesmile

        p.s.napisalam jeszcze raz, bo mi wrzucilo gdzies, nie wiem gdzie??? uncertain
    • mamateodora Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 19:28
      Witajcie dziewczyny. Postanowiłam się dzisiaj ujawnić. Bardzo podoba mi się
      Wasz wątek. Podczytywałam Was wcześniej na "w oczekiwaniu", ale miałyście tak
      zgraną paczkę, że nigdy nie miałam odwagi napisać coś od siebie. A od kiedy
      namierzyłam Was na rówieśnikach w wolnych chwilach czytam co tam u Was nowego
      się dzieje. Nazywam się Ewa i jestem mamą dwójki dzieci: Artur - 09.05.1998
      oraz Marcin - 28.09.2004. Gorąco pozdrawiam.
      • irazone Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 19:44
        witamy serdecznie! zawsze to miło w większym gronie smile
      • milenaj9 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 21:26

        • kornelcia75 Warszawa 20.11.04, 21:30
          E myslałam ze wiosna Was odwiedzę,tzn,ze zrobimy jakies spotkanko w
          wawie.Niestety babcia sprzedaje mieszkanie i przeprowadza sie do Gdańska i juz
          niemam gdzie pojechac.Szkoda.pisze tak bo to babcia męza a ja za nia nie
          przepadam,no wiecie 2 razy do roku w swieta i was odwiedzic to zniosę,hihi
          No ale chyba grudzien lub styczen przeprowadzka.Daleko to od Was?ul.Kredytowa?
          wiem,wiem ze Wasza Wawa duza,ale tez szara i brudna,hihi.Sorki ale nie lubie
          stolicy.
          • kornelcia75 Re: Warszawa 20.11.04, 21:35
            dlatego zróbmy spotkanie 6 mc bobasów w Gdańku,hehehehehehehe
          • marzencja Re: Warszawa 22.11.04, 14:42
            dobry pomysł. bo chociaz nas synek urodził sie w Warszawie to jego "początek"
            był właśnie w ... Gdańsku wink)
            • kolmi Re: Warszawa 22.11.04, 15:21
              Bardzo dobry pomysł, niech sie dzieciaki świeżego powietrza nałykają nad morzem
              hihihi smile)
            • ingutka Re: Warszawa 22.11.04, 16:32
              A ja pamietam wspaniały bar na pograniczu Gdańsku i Sopotu (ale już w
              Sopocie).Stoi on na samej plazy i nazywa się chyba "Przystań". Jadłam tam
              najlepsza zupę rybną, jaką można sobie wyobrazić, zwłaszcza jesienią. Poza tym
              reszta menu tez rewelacja -świeżutkie rybki. Byliśmy tam pare lat temu, ale mam
              nadzieję, że to miejsce istnieje, dziewczyny z Gdańska, kojarzycie może?

              Ech, ja też bym chciała pójść nad morze, ale zostają mi osiedlowe, wydeptane
              ściezki sad(
              • kolmi Re: Warszawa 22.11.04, 18:08
                istnieje, istnieje smile) i dalej mają pyyyszne rybki!!! chyba najlepsze w
                Trójmieście. Jedyny minus że latem jest ful ludzi. Ale plaża obok, więc nie tak
                źle hihi. Zapraszamy jak sie tylko ociepli! smile)
        • paulajal Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 20.11.04, 22:57
          Witamy, witamy i nawięcej Twoich postów czekamy.

          Paula
          • paulajal Pchwalę jednak... 20.11.04, 23:00
            mojego męża za to jak Sebastianem się super zajmuje. W tej dziedzine
            nieustannie mnie mile zaskakuje. Jest super tatą na całego!

            Paula
            • irazone Re: Pchwalę jednak... 20.11.04, 23:32
              to i ja muszę uczciwie pochwalić Artura-do zajmowania się syniem jest pierwszy
              i zajmuje się fantastycznie.właściwie gdyby nie moje piersi,to moglabym wcale
              się nim nie zajmować(teoretycznie,bo i tak się kłócimy kto go weźmie na ręce
              czy na spacer,bo oboje chcemy)
              poza tym sukces! przyszedł sam do mnie się poprzytulać wcześniej,gdy kwitłam
              przed tv smile
              a Jureczek śpi od 1,5h (cud,bo walczył z nami od 19,żeby nie spać,ale byliśmy
              twardzi i padł wreszcie wink
              • irazone Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 01:14
                przechwaliłam gnojka,teraz sobie śpi,a ja wściekła się miotam po
                domu,hehehe.później ten mniejszy się rozedrze,więc noc mam z głowy... jaki z
                tego morał? nie chwal męża przed położeniem się spać
                • kornelcia75 Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 12:13
                  nie no od samego rana sie smieje hehehe
                  nie chwal męza przed połozeniem się spac!
                  z Ciebie to musi byc jajcara i niech Twój maz idzie na kolanach do Częstochowy
                  dziekowac za taka zonkę(to tekst mojego szefa,tylko odwrotnie-mówił tak do zony
                  i dokładał jeszcze tesciową)hihi
                  • irazone Re: Pchwalę jednak...i po co? 21.11.04, 12:34
                    o jezu,to chyba ja powinnam tam popełznąć w podziękowaniu,że ze mna
                    wytrzymuje,hehehehe
                    i w nocy nie odpuściłam sobie i jeszcze popłakałam do 3 nad ranem i na pytania
                    co mi jest kamiennie milczałam-a co! niech się martwi.a ryczałam bez
                    przekonania,ale musiałam sobie jakoś ulżyć a nie chciałam się
                    awanturować.puściłam depeszy,kieliszek Baileysa,świeczka-tworzyłam nastrój,żeby
                    się rozczulić i popłakać.ale marny skutek,niestety.za to usnęłam w salonie i od
                    rana mąż ma focha(teraz on),że spałam osobno,hihihi
      • ingutka Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 21.11.04, 16:04
        Cześć Ewa, witamy serdecznie Ciebie i chłopaczków. Im nas więcej tym weselej big_grin
        Pisz śmiało!

        pozdrawiamy!
    • milenaj9 Re:i co ja mam zrobić? 21.11.04, 14:16

      • ingutka Re:i co ja mam zrobić? 21.11.04, 16:01
        Z tego co czytałam na forum to chyba zielone kupki sa normalne. Haniołek kończy
        właśnie puszkę bebilon pepti i na poczatku miała zielono-żółte kupki. Teraz są
        żółte, ale to dlatego, ze Hania jest głównie na moim mleku i tylko sporadycznie
        dostaje sztuczne.
        A te krostki - czy jakby była uczulona na proszek to nie dostałaby ich
        wcześniej? Może byc reakcja aż z takim opóźnieniem? No chyba, że zmieniłaś
        ostatnio proszek.
        • milenaj9 Re:i co ja mam zrobić? 21.11.04, 16:31

          --ja też czytałam na forum,że przy sztucznym karmieniu kupki moga byc
          zielone.Ale jesli chodzi o te krostki,to chyba nie jest uczulenie na proszek,bo
          Lenka ma te krostki na buzi,za uszkami i klatce ptersiowej,a jakby to było od
          proszku to miałaby chyba na całym ciele a nie na buzi.


          Lenka - fotki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
    • ingutka Regularne pory karmień? 21.11.04, 19:21
      Widzę, że śnieg zasypał Was wszystkie hihi, bo tu jakoś pusto. My wybieraliśmy
      się dzisiaj na spacer, ale akurat rozszalała się śnieżyca a potem to już
      najpierw Hania jadła, potem my i zrobiło się ciemno...spędziłam więc dzień
      nieco leniwie.

      Mam do Was pytanie, czy Wasze dzieci mają już regularne pory karmień? Dla mnie
      to jeszcze nierealne, Hania jak pada śnieg, woli sobie dłużej pospać - ale w
      ciągu dnia. Czasem w nocy śpi z przerwami co 2-3 godziny, czasem co 4.
      Nawet kąpiel wypada różnie, czasem o 20 czasem i o 22. Myślicie że to juz czas
      na wprowadzanie stałych pór? HA, tylko jak to zrobić, jak się karmi na żądanie?
      Na razie chyba nie będę sie tym przejmować!
      • veronia Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:34
        My też dzisiaj bardzo leniwie. Wprawdzie wyszłam na spacerek ale wracałam biegiem bo zaczęła się ta śnieżyca smile Natalka sporo dziś spała a ja odsypiałam razem z nią.
        Pory karmień też mamy zupełnie nieprzewidywalne. Czasami w nocy wstaję co 1,5 godziny. A czasami prześpi nawet 5 godzin pod rząd. Zupełnie nie wiem od czego to zależy. Staramy się kąpać małą o 8-9 i najczęściej to się udaje. Ale kilka razy przespała kąpiel i obudziała się ok 11. Wtedy zostawiliśmy ją brudniutką smile Bo ja jej nie budzę. Uważam że sama wie lepiej kiedy się obudzić.

        No i niestety weekend się kończy sad Już jutro muszę iść na uczelnie. Jak ja nie lubię zostawiać mojego smykasad Wprawdzie pod dobrą opieką dziadków ale i tak wolę ją mieć zawsze przy sobie, buuuuu. Do tego zaczynają się kolokwia a ja nie mam kiedy się uczyć. Ech życie...
        • kornelcia75 Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:57
          u nas tez nieregularnie,Maks je kiedy chce,w nocy co 4-5h,a w dzień to bardzo
          róznie,kiedys to co 3-4h a teraz nawet częsciej chce.Kapiemy go co drugi dzień
          róznie najczęsciej około 18-19.
          • milenaj9 Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 21:43

          • irazone Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 00:02
            coś takiego u nas nie istnieje smile je kiedy ma ochotę.jedyne czego mogę się
            spodziewać,to tego,że w nocy obudzi się między 1 a 3, a później ok5.
            kąpiel staramy się mieć 18-19,ale czasem wychodzi później,gdy nas umęczy i
            usypia wreszcie koło 17.albo jak dziś rezygnujemy z kąpieli-dał popalić.byliśmy
            u pradziadków z wizytą,to się darł cały czas a babcia histeryzowała,że ma kolkę
            (a ja wiedziałam,że ma focha).przyszedł dziadek i kolejne ryki,więc gdy zasnął
            w domu,ja też padłam ok 19 i dopiero wstałam smile
            • kolmi Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 11:43
              to pocieszające hihi, ze u Was tez tak nieregularnie. Mati je kiedy chce, w
              dzien nawet co półtorej godziny, w nocy przesypia najpierw 4 godziny a potm je
              mniej wiecej co 2. a kąpiemy go miedzy 19 a 20 najczęściej, czasem zdarza sie
              ze nie zdążymy wink i mały spi bez mycia hihi
              • agalaw7 Re: Regularne pory karmień? 22.11.04, 12:14
                regularnie mój synio je w nocy. około 20 ostatnie karmienie, potem około 3-4
                następne jedzonko i przerwa do 7-8. a w dzień ustalonych pór nie ma, jak mu się
                zachce to jemysmile
        • kornelcia75 pytanie z serii kornelciowatych,hihi 21.11.04, 21:01
          dziewczyny czy czasem mulą-znaczy czujecie dyskomfort jajników?Mnie tak czasem
          co tam kłuje czy co.Pytałam ginka mówi ze tak moze byc ze jajniki pracowac
          zaczeły.ja to jestem przewrazliwiona bo 2mc przed ciązą usuwali mi
          laparoskopowo cosik tam z jajnika i ten włanie częst czuje.Troche sie martwię.
          Macie cos takiego?,tylko odpiszcie....
          • black_coffee Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 21.11.04, 21:19
            Ja nic takiego nie czuję, tylko ciągły ból pleców - zapytajcie Haneczkę
            dlaczego wink)
          • irazone Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 00:04
            mamy Kornelcia,mamy.też mulą od tygodnia.i boli jak na okres
            • kolmi Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 11:45
              mnie tez tak czasem boli jakbym okres już miała dostac, ale po paru godzinach
              przechodzi. A plecy to bolą na maksa, oj, bolą sad( Masaż by sie przydał...
              • agalaw7 Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 12:10
                mam to samo co irazone i kolomi, czyli chyba sie nie ma czym martwićsmile
              • kornelcia75 Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 13:30
                co ja bym bez Was zrobiła,hihi poleciałabym tydz.wczesniej do ginka.
                a plecki bola oj bolą,a synus coraz cięzszy
          • mamaagnieszka Re: pytanie z serii kornelciowatych,hihi 22.11.04, 16:58
            Ja tez cos takiego czuje,takie lekkie klucie. Wedlug moivh wyliczen byloby to
            czas owulacji to moze rzeczywiscie jajniki sie odzywajasmile
        • kornelcia75 leniwie 21.11.04, 21:03
          u mnie tez leniwie ,na spacer nie poszlismy bo sniezyca a potem mi się juz nie
          chciało,więc nosiłam Maksa,jak spał czytałam i ogladałam tv.A zaraz marek
          pójdzie do sklepu i wypijemy grzane piwko,a co?!
      • anna335 Re: Regularne pory karmień? 21.11.04, 20:39
        smile
        u nas sniegu ci u nas dostatek, nawet wynioslam chwilke Piotrusia do ogrodka,
        zeby popatrzyl na swoj pierwszy w zyciu snieg i polozylam mu gwiazdeczke na
        nosiesmile byl zachwycony smile

        pory jedzenia sie mniej wiecej same uksztaltowaly: je rano ok 8. potem ok 11,
        13, 15, 18 i wieczorem... ale to bywa roznie jeszcze i pewnie sie milion razy
        zmieni smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja