eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 17.11.04, 21:09 qrcze jak chciałam się zalogować jakąś godzinę temu to serwer cały czas mi pokazywał, że podałam błędne hasło, a teraz jak już się dostałam to nie mam czasu!!! Chciałam tylko napisać, że Zuzia jest śliczna! Chociaż jest takim samym łysolkiem jak mój Michał! A najlepsze jest zdjęcie w wannie! Na ostatnim widać, że ten ostatni katar faktycznie dawał się jej we znaki! Całuski przy okazji dla wszystkich choróbek i do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 17.11.04, 21:15 Opolanka, no mam nadzieję, że mi zdjęcie Zuzi wyślesz! Mnie ten artykuł też zaskoczył, zwłaszcza że jestem mamą chłopca. Kurde, niebezpieczeństwo czyha wszędzie! Mały zasnął wreszcie na dłużej o 16.00 i spał i spał, aż go o 18.00 obudziłam, żeby wieczorem nie było problemu. Miałam czas, żeby odpocząć, w spokoju wypić herbatkę, no trochę się zregenerowałam. W mieszkaniu mam koszmarny bałagan, ale jak tylko mały zaśnie to staram się przede wszystkim odpocząć i coś zjeść, bo z jedzeniem ostatnio u mnie krucho, ciągle nie mam czasu i nic prawie nie jem, a karmię ostatnio piersią non stop, czuję się jakbym miała noworodka w domu Nie wiem dlaczego Maciuś tak boleśnie przechodzi ząbkowanie Śmiać mi się chce jak sobie przypominam, jak pomyślałam sobie po bezbolesnym wyrżnięciu dolnych jedynek "ząbkowanie? phi! to pestka!". No i mam teraz za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 17.11.04, 21:18 kurcze malilka nie strasz - u nas dolne jedynki tez bezproblemowo!!!!!!!!!! tfu tfu Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 17.11.04, 21:25 Cześc Dziewczyny!! Dziś kolejny dzień z serii "tylko stać " ale dzisiaj w domu był mąż ,poza tym Igor spędził trochę czasu u dziadków ( my na zakupach) więc tak bardzow kość nie dostałam Malilko - co robi jak już stanie...śmieje się , piszczy z uciechy no i pluje Poza tym próbuje wdrapywać się wyżej na kanapy, fotele, itd, jak coś leży obok próbuje po to sięgać , czsami troszkę potupta w miejscu. Dziś odkrył wieże i dvd, klęka przy sprzęcie i dalej, przyciskać , kręcić , od czasu do czasu liznąć Hiciorem jest także mleko w kartonie, odkrył zapasy tatusia i lubi je sosbie poprzewracać, poprzesuwać ... Co do kłopotów z zasypianiem to ostatnio bywało,że położyłam Igora do łózeczka i zasypiał sam , teraz rzeczywiście ten numer juz nie przechodzi, bo wstaje, ale wystarczy,że troszkę go ponoszę, włóżę do łózeczka i śpi. Aga jak sobie radzę ?no cóz latam za nim cały czas i pilnuje choć i tak parę razy zaliczył bliski kontakt z podłogą , poza tym z dnia na dzień stoi pewniej więc już widok mojego stojącego dziecka nie działa na mnie tak bardzo stresująco jak na początku. No a mój mąz powtarza" jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz" )tylko jakoś do mnie to nie przemawia co do listy mam i maluszków znajdź w wyszukiwarce watek kwiecien 2004 tam była taka lista z nickami dziewczyn, imionami i datami urodzenia dzieciaków. Jagna ale z Nikusia przystojniaczek Życzę dużo zdrówka. Opolanko dzięki za zdjęcia Zuzia śliczna Wnioskuje,że na jednym ze zdjęć Zuzia jest z mamą, jakoś zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka LISTA 17.11.04, 21:31 Mamy, które dołączyły później- dopiszcie się proszę w odpowiednim miejscu (wg. terminu porodu). MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na 02.04,slub 22.09.2001 TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala termin na 11.04.2004 ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, synek Kuba (26.02.2001)*Poznan MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin na 25.04 ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004, miala termin na 6.04 PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na 10.04 PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala termin 12.04 CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na 24.04 EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 24.04 *Poznan DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004 , miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 22.04 ,*Szczecin AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin na 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na 13.04 PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 22.04 IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala termin na 22.04 , MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala termin na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin na 20.04 WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.2004 KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala termin na 26.04 *Szczecin MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 *Londyn Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: LISTA 17.11.04, 23:13 Hej, znowu mi zżarło długiego i soczystego posta. serwer chyba z czystej złośliwości mnie wylogował, złośliwość rzeczy martwych. Opolanko zdjęcia Zuzi super, śliczna z niej mała panienka. wraz z Szymonkiem witamy na tym forum drugiego Szymka i jego mamę. mój mały jest z 28 kwietnia i waży obecnie 7930g, także jak widac należy do tych drobniaczków w tym klubie. Kurcze, jak tak czytam o przejściach waszych maluszków z ząbkowaniem, a szczególnie Maciusia Maliki, to aż się boję pomyśleć, co to będzie, jak mały zacznie ząbkować. mam nadzieję, że będzie tak jak przy szczepieniach, bez płaczu i bezpoleśnie. Ale przecież wszystko przed nami. maliko świetny pomysł z przypomnieniem listy, jako, że przejęłaś prym po titikace, dobrze by było, gdybys od czasu do czasu ją przypomniała. A z drugiej strony jak ją czytam, to faktycznie sporo mamus juz sie dawno nie odzywało, które kiedyś, szczególnie na forum oczekiwanie były dość aktywne, np. zosia, dorota gdynia, mami27, lidszu. Ale dochodza ciągle nowe mamusie, które są bardzo mile widziane i wszystko sie wyrównuje. A co sie tyczy naszej trójeczki, z 28,(Szymek, Mateusz Igosi i Ola Inii25) to jak widać Ola przebiła dwóch chopaków na głowę, nie tylko ząbkami, ale jak widac na zdjęciach, zasuwa na czworakach jak mały samochodzik. Mój Szymek ma do niej jeszcze daleko, oj daleko. Ciekawa jestem jak Mateuszek Igosi, jaie zrobił postępy. Jutro odstawiamy małego do dziadków już od samego rana, bo jedziemy do Szczecina, ja na uczelnię, a mąz przy okazji umówił się służbowo. Musze mu zaraz spakować jedzonko, śliniaki, pieluszki i takie tam, nie zapominając o zabawkach. No i tyle przedtem napisałam, a teraz nie mam weny. Tak to chyba zawsze jest ok, zmykma do moich chłopaków, bo mały oczywiści zrobił sobie 40 minutową drzemke po kąpieli, a teraz szaleje w naszym łózku, i próbuje wyrwać tacie książkę a wracając do promocji przedświątecznych, to w Tesco jest promocja zabawek Fisher Price, np. klocki sensoryczne po 24.99 i wiele innych zabawek. Szkoda, że supermarkety nie prowadzą sprzedaży zabawek Tiny Love, bo zwykłe sklepy raczej nie pomyślą, żeby zrobić dziciakom świąteczną niespodzinakę i choć troszke obniżyć ceny i tak już dość drogich zabawek. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: LISTA 18.11.04, 07:53 no nie wiem, co jest ostatnio grane! Dzisiaj znowu próbowałam się zalogować i znowu za pierwszym razem pokazał mi błędne hasło! A uważam na capsa i literówki! wczoraj męczyłam się dobre 15 minut próbując się zalogować na innych forach i wszędzie to samo, a na innych serwisach ok! A dziś wysyła mi wiadomość zanim ją dokończę! Złośliwość rzeczy martwych! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: LISTA 18.11.04, 07:56 Teraz już na pewno się dopiszę! MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na 02.04,slub 22.09.2001 TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala termin na 11.04.2004 ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, synek Kuba (26.02.2001)*Poznan MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin na 25.04 ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004, miala termin na 6.04 PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na 10.04 PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala termin 12.04 CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na 24.04 EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 24.04 *Poznan DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004 , miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 22.04 ,*Szczecin AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin na 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na 13.04 PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 22.04 EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala termin na 22.04 , MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala termin na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin na 20.04 WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.2004 KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala termin na 26.04 *Szczecin MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 *Londyn Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: LISTA 18.11.04, 08:34 Teraz kilka nowości od nas, którymi chciałam się pochwalić już wczoraj! Michał odkrywa mieszkanie! Najpierw w ruch poszły drzwi, ogląda je z każdej strony i próbuje nimi trzaskać! Bardzo mu się podoba machanie nimi. Szuflady na wysokości jego ramion są już spenetrowane, czekam tylko aż pierwszy raz przytrzaśnie sobie paluszki. A jaki jest radosny jak wołam "nie wolno" od razu kiwa głową przecząco Ostatnio tata go szkolił i jak tylko ktoś w zdaniu użyje słowa "nie" on od razu kiwa głową! Mam problem Michał nadal sam nie siada, ale jak otworzy sobie szufladę to próbuje przy niej stanąć! Na razie mu się to nie udaje, ale zastanawiam się czy nie za szybko, bo chociaż sam bardzo pewnie siedzi i podciągając się o byle co usiądzie to z podłogi bez pomocy jeszcze nie podniesie się do siedzenia sam! A najgorsze, że jak go hamuję, żeby się nie podnosił to się drze jak stare gacie! Malilka nie zazdroszczę Wam ząbkowania, chociaż jeszcze całkiem niedawno czytałam posty mam ząbkujących dzieci z zazdrością! U nas nadal nie ma zębów, chociaż zanosi się, że prawa dolna jedynka jest już tuż tuż, bo daje się już wyczuć palcem, ale w ogóle jej jeszcze nie widać, więc może to trwać jeszcze tygodniami! Przeczytałam ten artykuł o preparatach sojowych i tak sobie myślę, że tak jak zawsze za parę lat ktoś przeprowadzi inne badania, które wykażą coś zupełnie odwrotnego! Z drugiej strony zaraz pomyślałam sobie o moim siostrzeńcu, który jako niemowlak opijał się Humaną SL ;-( Powiem Wam za jakieś 15 lat jak to jest faktycznie z tą niepłodnością po soi! Ale tak na serio, Magda tak dla pewności to odstawiłabym jednak to mleczko! Nika, wiem że Cię to nie pocieszy, ale zazdroszczę Ci takiego sprawnego malucha! Twój Igor jest jak dla mnie po prostu wielki! Jagna maść faktycznie działa! Blizna mi zblakła, czekam tylko czy pomoże mi na mały zrost, który zrobił mi się po zakażeniu rany. Co do leczenia to Michał miał podczas pierwszej choroby, a właściwie po niej podawany (nebulizatorem) Pulmicort, bo niby wszystko było już w porządku a skurcz oskrzeli się utrzymywał! Przy zapaleniu oskrzeli niestety nie obyło się też bez hydrokortyzonu. Na początku dostawał go w zastrzyku, ale że wcześniej dostawał też zinacef w zastrzykach miał już tak posiniaczoną pupę, że przeszliśmy na tabletki! I to była po prostu tragedia! Hydrokortyzon w smaku jest tragiczny! Michał nie chciał go brać, dobrze że mam koleżankę, która pracuje w Jelfie to przynajmniej sprawdziła mi z czym go mogę mieszać, żeby go oszukać! Nasza pani pulmonolog twierdzi, że u niego raczej będzie tak zawsze, że zwykłe przeziębienie będzie się kończyć skurczem oskrzeli, więc muszę na niego chuchać i dmuchać! Michał ma skazę białkową, nie toleruje również jajka kurzego wszystko poza tym, pozostaje wielką niewiadomą, bo pozostałe klasyczne alergeny odstawiłam ze swojej diety, więc nie wiem, czy jest na coś jeszcze uczulony czy nie! Z domu na wszelki wypadek wywaliliśmy też zasłony, został tylko jeden dywan, trzepany gruntownie co 2 tygodnie i 3 kwiatki doniczkowe! U nas dzisiaj ciąg dalszy fatalnej pogody! Wieje jak podczas halnego, więc nici z wychodzenia na spacer! A tak szczerze mówiąc to w taką pogodę mnie samej też by się nie chciało wychodzić na dwór. Podziwiam te z Was, które wychodzą jeszcze na 2-3 godzinne spacery! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: LISTA 18.11.04, 09:13 Czesc dziewczyny!!!! Ja wczoraj takze miałam problemy z zalogowaniem aż w końcu dałam pas.... Dzisiaj wlazłam bez problemów. Mała śpi wlasnie, ale mam mały problem budiz sie każdego dnia o 6.00 i nie chce jej sie spać..a ja po karmieniu dwa razy w nocy i odkładaniu do jej łóżeczka,...jestem twarda i juz z nami nie śpi...padam na mordeczkę..a ona bawic sie che przez trzy godzinki i zasypia około 9.00 a dlaczego nie chce tej godzinie dopiero wstawać?????uuuuu Malilka, dziwne że zdjecia małej do ciebie nie dotarły bo bylas pierwsza na liscie...hmmm...Co do ząbków to dolne jedynki posżly gładko, górne trochę gorzej..wiec co bedize z dójkami,...chyba tak jak u ciebie...Wiec dzieczyny bezzębnych maluszkó duzó cierpliwości... A co do zdjeć, to faktycznie na jednym jestem ja z mała...swoją droga , jak któraś z was sobie mnie wyobrażała..chyba nie jako brunetkę...hihi No a co do włosków zdjęcie jest jakos sprzed miesiaca, wiec mała już posiada wiecej owsłosienia na główce..chociaż nie jets to mega czupiradełko... ok..nadal akcja pakowanie kartonów trwa... miłego czwartku, odezwę sie jeszcze dzisiaj No i najwazniejsze, witam nowe mamusie i ich pociechy, piszcie dużo i obficie... Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: LISTA 18.11.04, 09:36 jeszcze raz spróbowałam do was wysłać zdjecia, jeśli sie jakieś powtórzyły to przepraszam, ale nie pamietam jakie dokładnie wysyłałam wcozraj... a tak poza tym, to na dworze mokro, szaro, deszczowo..ogólnie jesiennie...ludzie z parasolami w rękach...jestem ciekawa jak ansze szkrabki beda za rok wyglądac w kaloszach skacząc po kałużach...ale przed tym jeszcze ich pierwsza gwiazdka..wiec strzeszcie sie wszystkie choinki, bombki, bo będzie cieżko upilnowac nasze wciaz poznające i ciekawskie maluszki.. oj, oj jakby chciała aby było już blisko świat, poszaleć po sklepach, a potem siąść w zaciszu pokoju i pakowac prezenty, wypisywac kartki, mam przy tym tyle radości co dizecko, które dostaje swoją wymarzoną zabawke...a jak ja to uwielbiam, potem jeszcze rozwozić po domciach przyjaciół..fiu, fiu..czuje sie wtedy jak aniolek jakiś...hihi ok udziela mi sie myslenie o świętach, a dopiero listopad..więc kończe bo sie rozmarże, a kartony czekają Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 dopisana do LISTY 18.11.04, 10:16 MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na 02.04,slub 22.09.2001 TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala termin na 11.04.2004 ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termin na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termin na 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, synek Kuba (26.02.2001)*Poznan MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin na 25.04 ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004, miala termin na 6.04 PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na 10.04 PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala termin 12.04 CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na 24.04 EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala termin na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 24.04 *Poznan DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004 , miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala termin na 22.04 ,*Szczecin AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin na 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin na 13.04 PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin na 22.04 EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala termin na 22.04 , MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala termin na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin na 20.04 WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05, termin miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003r) w plenerze na Mazurach JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.2004 KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala termin na 26.04 *Szczecin MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 *Londyn Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: dopisana do LISTY 18.11.04, 12:33 inia25 napisała: > MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia > 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 > > KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia > 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 > > GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na > 02.04,slub 22.09.2001 > > TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , > miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 > > NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala > termin na 11.04.2004 > > ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala > termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 > > RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala > termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) > > OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala term > in > na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 > > MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termi > n > na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 > > APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termi > n na > 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan > > ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, > miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA > > DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia > 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 > > ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala > termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa > > SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, > synek Kuba (26.02.2001)*Poznan > > MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala > termin na 25.04 > > ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004 > , > miala termin na 6.04 > > PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala > termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub > 27.09.2003 > > MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termi > n > na 10.04 > > PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia > 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz > > JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin 12.04 > > CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice > > LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin > > 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa > > JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin > > na 24.04 > > EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala te > rmin > na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , > slub 03.09.1994 > > CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala > termin na 24.04 *Poznan > > DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.200 > 4 , > miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 > > LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala term > in > na 22.04 ,*Szczecin > > AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin n > a > 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 > > MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala > termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce > > ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin > na > 13.04 > > PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia > 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , > > ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala te > rmin > na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin > > USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala ter > min > na 22.04 > > EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na > > 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 > > IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,mia > la > termin na 22.04 , > > MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala > > termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 > > BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala te > rmin > na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice > > NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin > na > 20.04 > > WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala ter > min > na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 > > IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 > > INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05, termin > > miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003r) w plenerze na Mazurach > > JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.20 > 04 > > KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala > termin na 26.04 *Szczecin > MAMAULA (Ula) - URODZILA SZYMKA (55CM I 2780g) dnia 30.04.2004, miala termin na 02.06.2004 *Poznań > MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 > *Londyn > Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: dopisana do LISTY 18.11.04, 12:46 inia25 napisała: > MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia > 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 > > KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia > 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 > > GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na > 02.04,slub 22.09.2001 > > TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , > miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 > > NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala > termin na 11.04.2004 > > ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala > termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 > > RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala > termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) > > OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala term > in > na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 > > MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termi > n > na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 > > APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termi > n na > 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan > > ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, > miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA > > DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia > 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 > > ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala > termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa > > SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, > synek Kuba (26.02.2001)*Poznan > > MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala > termin na 25.04 > > ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004 > , > miala termin na 6.04 > > PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala > termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub > 27.09.2003 > > MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termi > n > na 10.04 > > PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia > 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz > > JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin 12.04 > > CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice > > LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin > > 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa > > JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin > > na 24.04 > > EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala te > rmin > na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , > slub 03.09.1994 > > CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala > termin na 24.04 *Poznan > > DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.200 > 4 , > miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 > > LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala term > in > na 22.04 ,*Szczecin > > AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin n > a > 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 > > MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala > termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce > > ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin > na > 13.04 > > PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia > 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , > > ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala te > rmin > na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin > > USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala ter > min > na 22.04 > > EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na > > 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 > > IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,mia > la > termin na 22.04 , > > MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala > > termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 > > BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala te > rmin > na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice > > NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin > na > 20.04 > > WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala ter > min > na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 > > IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 > > INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05, termin > > miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003r) w plenerze na Mazurach > > JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.20 > 04 > > KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala > termin na 26.04 *Szczecin > mamaula (Ula) - Urodziła Szymonka ( 2780g) dnia 30.04.2004, termin 02.06.2004, Poznań > MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 > *Londyn > Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 DOPISANA BEBICKA 19.11.04, 22:56 inia25 napisała: > MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia > 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 > > KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia > 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 > > GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na > 02.04,slub 22.09.2001 > > TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , > miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 > > NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala > termin na 11.04.2004 > > ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala > termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 > > RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala > termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) > > OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala term > in > na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 > > MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termi > n > na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 > > APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termi > n na > 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan > > ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, > miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA > > DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia > 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 > > ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala > termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa > > SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, > synek Kuba (26.02.2001)*Poznan > > MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala > termin na 25.04 > > ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004 > , > miala termin na 6.04 > > PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala > termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub > 27.09.2003 > > MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termi > n > na 10.04 > > PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia > 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz > > JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin 12.04 > > CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice > > LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin > > 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa > > JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin > > na 24.04 Maraska urodzila Mateusza 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na 22. 04 > > EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala te > rmin > na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , > slub 03.09.1994 > > CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala > termin na 24.04 *Poznan > > DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.200 > 4 , > miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 > > LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala term > in > na 22.04 ,*Szczecin > > AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin n > a > 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 > > MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala > termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce > > ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin > na > 13.04 > > PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia > 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , > > ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala te > rmin > na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin > > USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala ter > min > na 22.04 > > EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na > > 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 > > IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,mia > la > termin na 22.04 , > > MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala > > termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 > > BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala te > rmin > na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice > > NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin > na > 20.04 > > WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala ter > min > na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 > > IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 > > INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05, termin > > miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003r) w plenerze na Mazurach > > JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.20 > 04 > > KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala > termin na 26.04 *Szczecin > > MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 > *Londyn > Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: LISTA 18.11.04, 10:12 Cześć Nadrobiłam zaległości w czytaniu i teraz małą śpi to mogę napisać pare słów. Inia witaj w klubie "tylko mama" ja to przezywam od jakiś 2 tygodni i podtwierdzam, że jest to katasrofa dla mnie. Całuski i życzynia dla Michałka od Martynki Jagna synek śliczny i jak już dziewczyny pisały nie wygląda na alergika no i ma takie same oczy ja moja mała. Oby ci wiecej nie chorował. My też przy zapaleniu oskrzeli (1.09 stwierdzono stosowaliśmy napierw augmentin doustnie który nic nie pomógł a potem domięśniowo Biofuroksyn i wziewy takie jak twój synek. U nas o aleigii nic nie mówiła pani dr. Witam Ulę i jej synka pisz dużo co u was słychać. Brak czasu jest spowodowany marudzeniem i wielkim niepokojem małej noce nie przespane, wieczorami co chwilkę budzi się i trzeba ją uspokajać na ręku, budzi się koło3-4 i już nie chce spać i popłakuje. Wówczas trzeba ją nosić na ręku nie mam serca jej zostaiać jak tak płacze bo nie wiem czy coś ją nie boli. W ogóle nie jestem pewna czy to żbki a może brzuszek . Nie wiem co mam robić dziś jest 5 dzień jak nie zrobiła kupki i to nie wiem czemu??? Poza tym mąż dziś wyjeżdża do Madrytu i nie będzie go jakieś 5 dni. Mieszkamy w kamienicy i niestety trzeba palić w piecu. Piec mamy w piwnicy i nie wiem jak uda mi się utrzymać ciepło w mieszkaniu jlak mała nie chce ani na minutkę zostać sama. I strasznie się boję żeby mała znów nie złapał jakiegoś choróbska zauważyłam że po nocy ma katarek. Najchętniej przeprowadziłabym się do mojej mamy ale wtedy w domu się strasznie wychłodzi i będzie trzeba grzać jakieś 2 dni zamin znów będziemy mogły wrócić. Co prawda ma przychodzić palić mi w piecu teściu ale on ma dziwny i oszczędny system palenia i u nich w domu jest zawsze chłodno jak nie mogę na to pozwolić w obawie o zdrowie małej. Z tym że on tu wcześniej mieszkał i pewinie będzie twierdził że wie lepiej mojego męż też szkolił w ty zakresie. Mam nadzieję że nie dojdzie do kłotni( Pogoda u nas do kitu pada i strasznie wieje Muszę kończyć bo meża trzeba spakować. Miłego dnia Iza Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: LISTA 18.11.04, 10:16 Opolanka, zdjęcia w porannej turze doszły, dzięki Zuzia śliczności, słodka pyzunia Wysłałam Ci maila. Co do zębów to nie przerażajcie się naszymi cierpieniami, to naprawdę nie jest normalne co się u nas dzieje. Wiecie co, wczorajszy dzień i dwie ostatnie noce to najgorsze chwile od porodu, nigdy wcześniej nie było mi tak ciężko... Wczoraj to już się popłakałam z bezsilności, uhhh. A nocka to jedna wielka załamka. Mały zasnął o 19.30, obudził się z wyciem po godzinie i zasnął dopiero przed pierwszą. Dałam mu czopek, posmarowałam dziąsła żelem, dawałam pierś, kołysałam, ale nic nie pomagało- przysypiał na 3 minuty i budził się z bolesnym płaczem, po kwadransie znowu przysypiał i po paru minutach się budził i tak w kółko. Koszmar!!! O mojej kondycji to już nawet nie wspominam, wyglądam jak zombie! A czuję się jeszcze gorzej... U nas dzisiaj wieje jak przy halnym, do tego leje deszcz, ja jestem padnięta, więc dzisiejszemu spacerowi stanowcze NIE. Jedziemy tylko na rehabilitację, a tak to będziemy siedzieć w domku. Aga- bez fluoru znalazłam pastę Nenedent (tylko uważaj bo jest też wersja z fluorem) i Dentica junior. Pierwszą kupiłam w aptece, drugą w Tesco, myję tą drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Martynka kończy dziś 7 miesięcy 18.11.04, 11:09 z tego wszystkiego bym zapomniala Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Martynka kończy dziś 7 miesięcy 18.11.04, 11:22 wiec wszytskiego dobrego dla Martynki, niechaj sie wspaniale chowa..i przynosi same usmiechy i radosc rodzicom.... a u mnie wciaz leje..uuuu Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 11:28 Witajcie "stare" i nowe mamuśki i Wasze pociechy!!! Wszystkiego najlepszego dla kolejnych siedmiomiesięczniaków!!!!!!!!!!!! Na początek dużo zdrowia dla Nikodema. Jagna aż się ciężko czytało ile specyfików dostawał Twój szkrab. Mam nadzieję, że będzie już dobrze. No i "czy te oczy mogą kłamać..." Śliczny maluch. I rzeczywiście bardzo zdrowo wygląda. #Małe_co_nieco- czytając o stawaniu Igora, jakbym widziała moją Jagodę. Ten sam bzik. Też się zastanawiałam, czemu nie ma w sprzedaży kasków dla niemowląt...chyba, że są. Jagoda chociażby po dzisiejszym dniu ma szramę na czole. Na szczęście nauczyła się szybko siadać ze stania (jak już ma dosyć), pewniej stoi i już tak nie leci. A jak już leci to też umiejętnie. No i nie ryczy przy każdym upadku, jak było wcześniej. Teraz płaczem kończą się rzeczywiście bolesne upadki i wtedy trzeba interweniować. Jak nic nie boli i za nadto się nie przestraszyła zbiera się i dalej wstaje, no chyba, że się chichra. Bo i tak się zdarza. Ja już też się wyluzowałam. Ale muszę mieć ją stale na oku. A to z powodu jej pomysłów. Wyniosłam już taborety, bo podciągała się o nie i przewracała się z nimi. Krzesła wydawały mi się bezpieczne do momentu, gdy Jagoda stojąc nie zaczęła łapać się od góry za oparcie. Bo wtedy krzesło się również przewraca. Kolejne kroczki postawiła opierając się (oczywiście na stojąco) o fotelik do karmienia. Kółka oczywiście nie były zablokowane i przemierzyła jakieś 2 metry, do momentu, gdy nie dojechali do ściany. Zlikwidowałam również stojaki do zawieszania zabawek - mamy dwa. Jeden jest stabilniejszy to próbuje jeździć z nim po pokoju, a drugi od razu się przewraca, jak Młoda próbuje wstawać opierając się na nim. Z resztą i tak już wyrosła z nich Ściąga wszystko, co jest w zasięgu jej rąk. A zabawkami owszem zajmuje się, pod warunkiem, że leżą na fotelu i ona stoi opierając się o niego Cwaniura już potrafi np wstać przy tapczanie i obrócić się o 180 stopni przekładając ręce na stół, stojący obok. Pod warunkiem, że stół stoi nieco odsunięty od tapczanu, bo inaczej uderza głową w stół wstając. Przeszła już połowę obwodu kojca i w łóżeczku pomyka równie sprawnie trzymając się brzegów. Jednak już nieco ochłonęła w temacie stania. Oczywiście podkreślam to "nieco" Kolejną miłością jest możliwość przemieszczania się raczkując. Wymyka mi się nonstop z pokoju, zwiedza mieszkanie. Muszę ją szukać po jakiś zakamarkach. I ma swoje ukochane "zakazane" cele, do których ciągnie ją BAAAAAAAARDZO. Z zasypianiem też są u nas cyrki. Nie zdążyłam nauczyć jej zasypiać samej a teraz to już ciężko. Daje jej się wyszaleć, żeby sama padła. A w nocy dziecko jeszcze się nie obudzi a już stoi. A i przestała mówić "mama", "baba". Też mamowała marudząc jak Twój Maciuś Malilko. A co do nocy to cztery ostatnie były koszmarne. Pobudki co godzinę. Od 12 do 3 bawiliśmy się z nią, ze ślubnym na zmianę. Pełne ożywienie. Tak przez ostatnie noce. Może to w końcu ząbki??? Tylko już tak gdzieś od 4 miesięcy wszystkie dziwne zachowania, niewiadomego pochodzenia zwalamy na ząbki, a dziecię jak było bezzębne tak nadal jest. Już sama nie wiem o co chodzi. Jagoda od urodzenia spała ślicznie, no oczywiście z przerwami na karmienie - ostatnio jedną i dziamdziała i momentalnie odlatywała. A teraz koszmar. Jestem nieprzytomna. A jeżeli to ząbki to mogą wychodzić bez ślinienia się??? Bierze wszystko do buzi, ale zawsze to robiła... #Eklon- Jagoda jako jedyna z grupy na basenie nie lubi pływania na plecach, ale ona i na lądzie traktuje tą pozycję jako zło konieczne. Ciężko jej zmienić pieluchę, czy ubrać. A z kamerą uważaj, bo nam zawilgotniała i nie chciała się włączyć w pewnym momencie. A aparat raz zaparowywał, innego dnia nie. #Winiu- mi takie „dzikie mięsko” w środku mój gin wypalał. Potem brałam lactovaginal i chyba jest oki. #Opolanko- ubawiam się czytając Twoje zmagania przeprowadzkowo - nałogowe(czyt. forumowe) Podejrzewam, że u mnie wyglądało by to całkiem podobnie... Chętnie bym obejrzała Twoją Zuzię. Się nastukałam...pozdrawiam serdecznie Agnieszka Jagodowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 12:15 Dobrowianka, z najlepszymi checiami chciałam Ci wyslac zdjecia małej, ale wyskakuje mi, że adres dobrowianka@gazeta.pl nie istnieje...nie wiem co jets, ale sie narazie nie dało nic zrobic.... a tak wogóle to sie obijam i jeszcze ani jednego kartonu nie załadowalam..a mała no cóz, jakoś zaczyna marudzić, jak chwilkę dłuższą mnie nie ma.wiec czytajcie.,,że sie zastanawiam, czy faza only mama nie przychodzi...oby nie, bo w tym momencie to ni przypiął ni przylatał.... jejciu, jejciu...wiecie co..ale sie ciesze, mała marudzila, odłożyłam ja do łóżeczka, podniosłam dwa razy metoda zaklinaczki wciaż preferowana przeze mnie...mała sie rozochociła do zabawy, zostawiłam ja w łóżeczku...i jakos przed chwilka sie zorientowałam, ze wieksza cisza w pokoju..mała śpi..sama usneła...i nie myślcie ż e ją wykończyłam..mam nadzieje, że to nie jednorazowy przypadek..Panie Boze prosze Cie aby było to juz normą dla małej.... buziaczki z usmiechem na ustach lece pakowac ...dostalam siły po takim zasnięciu małej....hura!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 12:47 zdążylam spakować karton, a mała nadal spi...fiu, fiu..ale i tak stawiam na 40 minut i ani dłużej zobaczymy..oby się nie sprawdziło No i widze, ze dzisiaj to prawie tylko ja pisze, jakby jakis monolog czy co...hihi..a przecież to nie Wy tylko ja mam w niedziele mieć w mieszkaniu golusieńkie ściany.... dobrze, ze chociaz ręce brudasnie, paznokcie wzywają o pomstę do nieba, nie wspominając o włosach a raczej ich imitacji i pozostałości...to i tak mam dobry humor...nawet ten cholerny deszcz za oknem mnie nie denerwuje..niechby go szlak....fiu, fiu....no wiec niby sie nie wkurzam.... ale tak na serio, to jakaś głupawka mnie dzisiaj wzieła i wcale nie narzekam... ok płacz..czyli oczy jak pięć złotych..maluszek sie obudził... papa.. wiec ile minut spania było????? Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 12:48 odpowiedź brzmi...niecałe 40.......uuuuu ok papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 12:55 Hejka dopisałam się do listy z moim Szymkiem. Muszę przyznać dziewczyny, że was podziwiam! Dużo piszecie, więc chyba jesteście doskonale zorganizowane. Ja wciąż mam wrażenie, że mimo, że cały dzień spędzam z synkiem to on i tak wymaga więcej mojej atencji. Dzięki wam za miłe słowa. Witam Szymka z 28 kwietnia - my jesteśmy dwa dni młodsi! Niektóra z maluchów są już bardzo do przodu z aktywnością fizyczną. Mój maluch jeż trochę leniwy pod tym względem. Za to bacznie obserwuje świat i dziwi mu się wciąż. Jeszcze nie siedzi sam a o raczkowaniu nie ma mowy!!! Jedyne co go naprawdę fascynuje to stanie nogami mocno na ziemi. - I to chyba typowe dla zdiakalnego byka)) Pozdrawiam mamusie i dzidziusie Ula i szymek Odpowiedz Link Zgłoś
trawka3 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 13:19 Witajcie dziewczyny Już od kilku ładnych dni czytam Wasze posty ale dzisiaj dopiero postanowiłam napisać. Jestem mamą już prawie 7 miesięcznej Martusi (28.04).Mała jest chyba nie tak bardzo rozwinięta ruchowo jak wasze szkraby ale wsyztsko jest na dobrej drodze. Sama jeszcze nie siedzi zbyt pewnie, ale juz kilkanascie sekund potrafi wytrzymać, nie raczuje ale pełza do przodu. Ostatni chciałam żeby sprobowała troszkę więcej przesunąc się do zabawaki a ona spryciula zrobiła ogromne kółko turlając się i i tak do niej dotarła po swojemu Jest jeszcze zafascynowana tańcem, jak tylko usłyszy muzyke trzeba ją wziąć pod paszki a ona skacze śmiejąc się przy tym na całego. Mamy już dwie dolne jedyneczki które dostała w 4 miesiącu, a teraz z utesknieniem czekamy na dwie gorne które od kilkunastu dni są tuż tuż ale przebić się coś nie mogą. To na razie tyle bo Martusia właśnie się budzi... Ewelina i Martusia (28.04.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 13:41 Wszystkiego najlepszego dla 7-miesięcznej Martynki! Witam nową mamusię! Oj widzę, że nasze grono się powiększa! Ula ja wcale nie uważam się za super zorganizowaną tylko raczej za uzależnioną od forum! )) Teraz zamiast doprowadzania mieszkania do porządku, czytania ksiiążek, oglądania telewizji podczas snu mojego dziecka preferuję zdecydowanie forum! Jagoda to chyba nasza forumowa prymuska! Ale odnoszę wrażenie, że zdecydowanie dziewczynki wiodą prym w zdobywaniu nowych umiejętności! No z wyjątkiem Igora, ale on znowu należy do najstarszych! Śmigam popracować. Zajrzę tu dopiero jutro, bo dziś wieczorem mamy działowe spotkanie integracyjne, które chyba szybko się nie śkończy No chyba, że mój nałóg się odezwie, to tu zerknę! W końcu komputer w domu jest włączony 24h/d, więc nie zajmie mi to więcej niż kilka sekund przed zaśnięciem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 coraz nas wiecej!!!! 18.11.04, 14:17 no witam witam nowe mamy - i calusek dla rowieznicy mojej oli)) co do uzaleznienia od formum - moj maz twierdzi ze jestem nienormalna i mowia ze szwagrem na mnie "monitor". wpadne po pracy Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 14:27 Opolanko mój adres to dabrowianka@gazeta.pl lub dabrowianka@post.pl Jeżeli pisałaś dobrowianka to pewnie dla tego wracało Powodzenia w pokowaniu...myślami jestem z Tobą Eklon Ty to masz dobrze. Ja to jestem teraz typową kura domową Ostatnio się "uśmiałam" jak mi wujas opowiadał, jak najlepiej mężczyźnie upinować kobietę : "zrobić jej dziecko na lato, a na zimę zabrać buty". Ja buty mam tylko to dziecko mi z lata zostało Witam nowe mamy!!! ps. czy dzisiaj zapowiadali koniec świata??? Wietrzysko koszmarne. Pozdrawiam Agnieszka Jagodowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 takie tam różności... 18.11.04, 14:29 Na początku witam wszystkie nowe mamy i pozdrawiam "stare". Można utonąć w czytaniu jak sie wyjedzie na kilka dni) Pisałam wam ze jedziemy na weekend do szczecina wiec opiszę co sie nam przytrafiło.Dobrze że w ogóle dojechaliśmy do cali.Jechaliśmy wieczorem,byliśmy w połowie drogi a samochód jadący przed nami potrącił człowieka chyba na motorze-ja nie wiem,nie widziałam bo akurat zaglądałam do śpicej Maji usłyszałam tylko tępy huk,hamowanie i coś co zaczęło nam wpadać pod samochód.Nie wiem jakim trafem ale nic nie jechało po drugiej stronie i to auto i ten potrącony przesunęli sie tak że my przejechalismy obok i dopiero sie zatrzymaliśmy-nie mogliśmy nagle zahamować bo coś ciągnęliśmy i to było groźne.Nie chcę nawet myśleć co by było jakby coś jechało w przeciwaną stronę i oni zostali by na tej stronie albo tylko auto by skręciło a człowiek potrącony został...Wyobraźnia zaczęla mi pracować ładne parę minut później.Pod samochód wpadły części oderwane od motocykla i samochodu który brał udział w tym wypadku.Miałam wrażenie że staniemy i nie pojedziemy dalej,że pourywało nam koła.Ciemno,zimno,my z małym dzieckiem,do najbliższego miasta ładnych parę km,do domu w jedną i drugą stone ponad 200km-masakra.200 metrów za nami potrącony człowiek,jakies rozbite auto-horror Dotoczyliśmy sie do najbliższej lampy zeby obejrzeć auto-w sumie nie bralismy udziału w wypadku i ja uznałam że nie zamierzamy zostawać na miejscu i czekac na policję,trwałoby to pewnie kilka godzin i w ogóle.po gorącej linii z moim tatą uznaliśmy że jadąc 60km/g jakoś dotoczymy sie do Szczecina pod autem -dopóki sie nie zatrzymaliśmy za górką ciągneliśmy jakiś akumulator,kierownice i jakieś inne częsci,silnik nam warczał,rura ryczała,a co tam...a najlepsze że Maja nawet sie nie obudziła.Po przyjeżdzie auto poszło do naprawy a my dochodziliśmy do siebie zdając sobie sprawę że w sumie rewelacyjnie sie skończyło. Wole nie myśleć jak to sie mogło skończyc... Malilko-u nas ząbkowanie wygląda podobnie jak u was-tragedia jednym słowem,w poniedz pojawił sie PIERWSZY ząbek.Ja ściągnęlam mamę do pomocy na tydzień bo inaczej bym na rzęsach chodziła. Maja w końcu lubi bawić sie brzuszku,pełza,ale do raczkowania,siadania jeszcze daleko ale nie martwię sie jak czytam ile trzeba sie przy tym nabiegać) A co do pewnych "kontrowersyjnych"spraw tu poruszanych-Maja śpi z nami od września i jakoś sie tym nie martwię a właściwie mi z tym wygodnie.Moze kiedyś zacznę ją odkładać choć na pół nocy a potem zobaczymy. Nie ma mowy żeby sama usnęła,jak nie zaśnie przy karmieniu to dół.Tu pomaga tylko wózek albo rączki-druga opcja uwielbiana przez Maję-nie chce z tym walczyć (na razie),bo mimo że sie umęcze to lubię kiedy sie we mnie wtula i mruczy. Co do jedzenia to też jestem zdania że jak dam jej czegoś spróbować to krzywda jej sie nie stanie.Poza tym w ogóle odpadają u nas rzeczy "dla dzieci".z dorosłego talerza,dorosła zupka jest ok. Mamy za sobą już zupe pomidorową,pączka,czekoladę i wiele innych rzeczy oczywiście w minimalnych ilościach. tak jak któraś z was napisała wcześniej-mam niesamowicie wyluzowane podejście do małej,pewnie ją rozpuszczęto ona żądzi dniem i tym co chce a czego nie. Jak znajdę w sobie siłę to zacznę ją ustwiać... I jeszcze w temacie zostawiania dziecka na noc-zaliczyliśmy to w sieprniu.Mała została całe dwa dni z dziadkami.Boże jaka ja byłam szczęśliwa...A jak jestem u rodziców to wychodzę i mogę wrócić kiedy chce i wiem że mała zostanie wykąpana,nakarmiona i ululana-jak ja to lubię... dobra już kończe bo muszę siąść do pracy mgr i opornie mi to idzie pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: takie tam różności... 18.11.04, 15:42 kurcze pierwszego posta wcielo mi wrr......a byl taki dlugi i bez bledow, bo jak przezytalam tego ostatniego to az mi sie glupio zrobilo, moge sie tylko usprawiedliwiac tym ze wtedy tez rozmawialam na gg, teraz bedzie w skrocie wszystkiego co najlepsze dla naszych malych jubilatow)) dla Nikodemka duzo zdorwka i zeby zawsze tak cudownie sie usmiechal Opolanko poprosze zdjecia Zuzi na tygrysica@poczta.fm bo na gazetowy to mi nigdy nic nie doszlo!!! Malilko pytlas o usg comevorrei, w usa tak jest ze ubezpieczenie medicaid i zreszta wiekszosc innych oplaca tylko 2-3 i ostatnie jest wlasnie w polowie ciazy, ja tez tak mialam a to przed porodem opalcilam sama(cholernie drogo) Magdo nic sie nie martw, w stanach wiekszosc mieszanek to sojowe i daja to na wszystko na kolki, na wzdecia na alergie.... dziewczyny jak teraz ubieracie maluszki do snu, w domku i na spacerki???i gdzie mozna dokupic ochraniacz na spacerowke? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam różności... 18.11.04, 15:50 Hej!!! Dabrowianka i Asik spróbowałam jeszcze raz przesłac Wam zdjecia małej.. Asik i jak w kraju????Mam nadzieję, że jestes najszczęśliwsza pod slońcem Mała placze w łóżeczku nie chce spac, zaczyna klękać łapiąc sie szczebelków a z a oknem jak padało tak pada ..porażka...i jak tu mieć werwe do pracy jak tak zimno i mokro..bbrrr...my takze dzisija odpuścilyśmy sobie spacer, co to za przyjemność....fuj to ok ide do zulki trochę ją uspokoic... Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: takie tam różności... 18.11.04, 19:40 opolanko, dzisiaj pobiłaś rekord obeecności na forum , coś to pakowanie naprawdę opornie ci idzie, ale w cale sie nie dziwię, mi też by się chyba nie chciało. Zresztą, my mamy dwa pokoje i jakoś czasami nie mam ochoty i siły, żeby to ogarnąc. Przydałaby się czasem jakaś pomoc. A mały spędził dzisiaj cały dzień u dziadków, wszyscy zadowoleni, mały uchahany, a to najważniejsze. Na spacerze tez dzisiaj nie był. Zreszta jak oglądałam fakty, to aż mi ciarki po plecach przeszły, 6 miesięczne dziecko zginęło podcxas spaceru z mamaw parku w Wa-wi. Mamy warszawianki, u was wszystko ok?? Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam różności... 18.11.04, 19:53 Hej... Winia i znów ja...kurcze powinnam dostać medal za aktywnosc na forum i baty za brak aktywności przeprowadzkowej..hihi..ale nie jest tak xle, wsyztsko pod kontrola. Mamy do niedzieli czas a w sumie mało tego zostalo, kuchnia no bo trzeba jakoś życ przez teparę dni...rzeczy ale juz sa poskladane tylko do walizek i kartonów ciach...oraz meble które jak cosik to sie bedzie rozkręcac w sobot`e...meble fajnie powiedizane..ile moze się zmieścić w jednym pokoju....na nowym mieszkaniu to to wszystko co mamy zmieściło by zie w jednym pokoju...wieć napewnoudam sie na zakupy..hihi, aby echo sie nie niosło po mieszkaniu. Pearl, historia wyprawy całkiem ciekawa...ale serio dobrze, ze nic Wam sie nie stalo i mala nawet nieświadoma tego w czym uczestniczyła...A co do czekolady to pogratulowac, ja jestem jej zapaleńcem ale małej ie dałam, bo wie jak mnie samej trudno zwalczyć ten anłóg, bo to juz nałóg tabliczka dziennie nie mniej...kurcze od dzisiaj nie miałam jesc, to wtrąbiłam parę kostek ptasiego mleczka, taka jestem twarda..ale juz tabliczki nieruszyłam, wiec maleńki powód do dumy... mała zaczyna mi klekac w łóżeczku imysle, ze to wstęp do podnoszenia..a dzisija zasneła o 19.00 a nie spała od 13.00 ladnie co??? dobrze, ze jej sie to zdażylo moz edrugi raz.... oby nie częściej... Malilka Ciebie dzisiaj prawie wogóle nie bylo, mam tylko nadzieję, ze odsypiasz zmagania z małym, a nie zmagasz sie z jego bólem...oby wszytsko u Was było ok i aby maluszke nie cierpial.... dobra dzisiaj ja wiodłam tu prym ale z każdym dniem obnizam loty...chociaz na jakiś czas, nawet ze względu technicznych, bo przecież nie wywale w kartonie dziury i nie podłacze kompa....przynajniej od soboty powinnam milczeć...hhihi spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: takie tam różności... 18.11.04, 19:56 Ale tu ruch.... Witam "stare" i nową mamusie. Najlepsze zyczenia dla Martynki. U nas dzisiaj też wietrzysko ale co tam wyszłam, wprawdzie nie chodziłam długo ale do dziadków zdążyłam się przemknąć.Pewnie nie wyszłabym dzisiaj ale po porannych atrakcjach, które zapewnił mi mój syn stwierdziłam,że idziemy. Pobudka po 5 i stać, stać i jeszcze raz stać, ok 6 zjadł coś i udało się go jeszcze uśpić , spał do prawie 8 i na nowo stać, stać , stać. Jak juz się wgramolił na fotel to wylał kawę ,ława i fotel pływały, Młody mokry, szczęście że kawa już była zimna( kiedy w końcu będę mieć czas wypić ją całą??). Potem oczywiście zwiedzanie zakamarków plus stawanie gdzie się da. Przy śniadaniu wiercił się kręcił, myślę nie jest głody zabieram się z miseczką wrzask, wracam no i się zaczeło, każdą łyżeczkę łapał zębami i zagryzał aż trzeszczało, w tym czasie wszystko z łyżeczki wypływało z buziki, potem nieopatrznie zostawiłam miseczkę w zasięgu rąk młodego i polowa jej zawartości wylądowała na ziemi. Podłoga uwalona, Igor nie mniej , sajgon totalny. Umyłam Młodego, wytarłam podłogę , moje dziecko znów rozpoczęło swoje ulubione ostatnio zajęcie czyli wstawanie, jak go ściągałam z coraz to nowszych sprzętów protestował niemiłosiernie, do tego wyłączyli nam wodę. Stwierdziłam ,że idziemy do dziadków z "wiyzytą" bo może byc ciężko Eklon dzieki w imieniu Igora, a co do siedzenia to prawdę mówiąć Igor wogóle jeszcze sam nie siada , podciągnąć się potrafi ale sam nie. Wydaję mi się ,że prędko nie zacznię , jeszce niedawno jak chciał się podnieść to właśnie do siadu a teraz: na brzuch , zasuwa do czegoś na czym może się wesprzec i staje, siadanie wogóle mu nie w głowie. Juz się boję ,że zacznie chodzić a siadać nie bardzo, nawiasem mówiąc z moim baretm tak było, chodził a siadać dobrze nie umiał. Opolanko powodzenia, dasz radę , najlepiej wyobrażaj sobie że pakujesz prezenty A dzisiaj przed snem Igor odbył swą pierwszą, samodzielna( trzmając się za ramę rzecz jasna ) podróż w wzdłuż boków łóżeczlka Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: takie tam różności... 18.11.04, 20:43 Kobitki, umiaru z pisaniem dzisiaj nie macie Pojechaliśmy na 11.00 na rehabilitację i okazało się to totalnym nieporozumieniem, bo mały płakał przez cały czas, mimo że ja i rehabilitantka stawałyśmy na rzęsach, tańczyłam, śpiewałam, a on ciągle buczał mma-mma i zalewał się łzami. Nie poćwiczył dzisiaj... Po powrocie przestało lać, wyszło piękne słońce i stwierdziłam, że wyrzuty sumienia mnie zabiją jak nie wyjdziemy na spacer. Poszliśmy, ale tak koszmarnie wiało, że pożałowałam tego, no ale skoro już wyszliśmy, to spacerowałam. Jak po powrocie usłyszałam o tym dziecku zabitym przez konar to słabo mi się zrobiło, taka tragedia... Na obiad mały zjadł 140ml zupki, co po ostatnim niejedzeniu jest sporym sukcesem i bawił się potem bez płaczu i wycia, uff. A o 16.00 zasnęłam razem z dzieckiem i pospaliśmy do 18.00, dzięki czemu wiem jak się nazywam i w ogóle czuję się dużo lepiej 2 godziny snu ciągiem to dla mnie nie bagatela... Opolanka, mam nadzieję, że w nowym mieszkaniu będziesz miała dostęp do netu! Jak czytam o postępach Igorka i naszych dziewczynek to mam czasem wrażenie, że my to jacyś opóźnieni jesteśmy, zwłaszcza że Maciuś też jest z tych najstarszych... No ale nie przejmuję się, tylko cieszę naszymi drobnymi postępami, bo wiadomo że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i nie ma co porównywać. Ogólnie mówi się, że dziewczynki są dużo sprawniejsze w niemowlęctwie niż chłopcy i to się na naszym wątku chyba sprawdza... A Maciuś zaczął wreszcie ruszać nogą w pozycji na czworaka i jak nią pociągnął do przodu to tak poleciał na twarz, że cudem go złapałam. Ale za to potem sturlał się z materaca i rąbnął głową w wykładzinę, ale przecież i tak się tych uderzeń nie uniknie, a jak zacznie stawać to będzie ich jeszcze więcej. Nika, ale masz teraz wesoło Teściowa opowiadała, że mój niemąż też zaczął chodzić a nie potrafił siadać, ale potem jak się nauczył to godzinami siedział i raczkował, tak mu się spodobało. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: takie tam różności... 18.11.04, 21:01 Cześć wszystkim, Opolanka jak tam twoje pakowanie?? Hi hiii Chciałam cię pocieszyc że pakowanie to jeszcze nic, mnie najbardziej wkurza rozpakowywanie jak coś muszę szybko znależć a nie wiem gdzie jest albo układanie na półkach w kółko przekładanie bo nie wiadomo gdzie będzie najlepiej. Hmmmm zobaczysz... Jutro testujemy nowe mleko Nan. Poczytałam na alergiach, że mimo że białko krowie jest w nim maksymalnie rozbite to i tak uczula. Trochę sie boję ale musze najpierw to wypróbowac zanim dostanę Nutramigen, o ile go dostane. Jak ostatnio prosiłam o Nutramingen to babka prze 15 minut zachwalała mi sojowe a ja w swej naiwnosci jej uwierzyłam i cieszyłam sie jak głupia ze Henryś tak ładnie pije. Henrysiowi rosną nowe włosy, proste i białe jak mleko. Kolor mnie nie dziwi bo mu oboje jesteśmy blond ale oboje mamy kręcone... Pozdrawiam ps. Ja tez chcę zdjęcia Zuzi www.wolek.dsl.pipex.com Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: takie tam różności... 18.11.04, 21:18 czesc! jejku, alez wy macie duuuuzo wolnego czasu... zyczenia gorace dla Martynki, gratulacje nie mniej cieple dla tych, co maja zeby, raczkuja lub wstaja. no wlasnie - Michaszek ma to samo, stac, stac, stac. juz sil czasami brakuje na lapanie go w trakcie lotu z chwiejnych nozek. aaa, i nauczyl sie siadac z pozycji na brzuszku. wychodzi na to, ze siadanie w pelni mamy opanowane, teraz pilujemy raczkowanie. jeszcze nam nie wychodzi, bujamy sie, cos kombinujemy z przesuwaniem raczek i nozek. brak nam jednak synchronizacji ) bylismy u lekarza, na czerwone plamki mamy jakis krem, na razie bez zmian. opolanko - my przeprowadzalismy sie prawie trzy lata temu. kupilismy nowe mieszkanie, odebralismy klucze i powoli je urzadzalismy. gdy bylo w pelni gotowe, stalo sobie, bo nie mielismy czasu... w koncu, po kilku miesiacach w 1 dzien sie spakowalismy i przeprowadzilismy. ale... jeszcze mamy na strychu nie rozpakowane kartony. widac, te popakowane rzeczy sa niezbyt potrzebne )) i tez chcemy poznac Zuzie! niech juz te zabki dadza waszym dzieciaczkom swiety spokoj! zdrowka i spokojnych nocy! no i ladnej pogody, bo mi dzis na spacerze porywalo wozek... ale dalam rade... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: takie tam różności... 18.11.04, 22:05 hej jak sie rano obudzilam i uslyszalam jak wieje - myslalam ze dach nam zerwie - ale bylo ok. cale szczescie ola dzis zostala z babcia co u nas mieszka i nie musialam jej tarmosic do mojej mamy przez pol warszawy. rano ole zanioslam do babci i powiedzialam od razu - kategoryczny zakaz spacerowania)) ale jak sie na chwilke przejasnilo, to babcia pod okiem dziadka wystawila mala na taras. a o tej tragedii w parku tez sl;yszalam - horror. boze nie moge sobie po prostu tego wyobrazic.......... jesli chodzi o siadanie, to ola nabyla ostatnio te umiejetnosc - z pozycji na czworaka potrafi usiasc) komicznie to wyglada!!!! aha i dzis mielismy przygode - pojechalismy na basen - no i juz jak zaparkowalismy mowie do meza: tatusiu a wziales torbe z rzeczami?? a na to moj maz: o ku...wa zapomnialem)) hahahahah no i powrot do domu. na zajecia wpadlismy w ostatniej chwi;li.l ale bylo swietnie tylko troje szkarabow. dzis bylo skakanie do wody - rewelacja!!!!!!!!!!!!! a jasli chodzi o zdjecia: to dzis nam zaparowal aparat - to chyba ktos urok rzucil (hihihihih). ale wytarlam i bylo ok. dzis z nowinek jedzeniowych: ola dostala odrobine tortu z okazji imienin dziadka. jak jej cos bedzie to oswiadczam wam ze zakatrupie adama (to byl jego doskonaly pomysl). mowie wam skaranie boskie z tym chlopem........ a tak szczerze, to musze go pochwalic. jest super - przy malej robi wszystko - nawet w szpitalu pierwszy ja przewijal, bo ja sie balam ze jej cos zrobie)) kurcze dobry ten moj maz: prasuje!!! gotuje!!!! sprzata!!! zmywa!!!! i jak trzeba to wstaje w nocy do oli (ale takie nocki ze wstawaniem to byly tylko te ostatnie- zebowe). ale nie bede go hwalic wiecej bo sie zepsuje i co??? a to od slubu rok dawno minal, to towar juz po gwarancji. wiecie co wam powiem - ostatnio coraz czesciej mysle, zeby miec drugie dziecko)) ale to chyba dlatego ze pracuje i malo czasu mi ola zajmuje......... Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: takie tam różności... 18.11.04, 22:08 My tez chcemy zdjecie Zuzi W zamian przesylam zdjecie Martynki. Mam nadzieje ze dojdzie do wszystkich mam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: takie tam różności... 18.11.04, 22:23 Zapomniałam napisać- małego dzisiaj wysypało na całym ciele, cały jest w drobniutkie czerwone kropeczki, wiec ta poniedziałkowa gorączka to chyba jednak była trzydniówka, bo nic nowego nie dostał do jedzenia. Czytałam, ze gorączka trwa 1-5 dni, choć zwykle 3 dni i stąd nazwa, wiąc mieliśmy wersję ekspresową, jednodniową Wysypka pojawia sie po 2-3 dniach, więc też się zgadza... A jutro postaram się Wam wysłać na maila zdjęcia mojego kluseczka, żebyście nie myślały sobie, że moje dziecko to jakieś wirtualne jest Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: takie tam różności... 18.11.04, 23:07 maliko nie śmiałam ci proponować, abyś też wysłała nam chociaż po jednym zdjęciu Maciusia, żebyśmy go mogły poznać, skoro niemąż nałożył embargo i jak mniemam, nie chcesz mu sie narażać i pewnie zrobisz to bez jego wiedzy hihihi. A tak na poważnie, w weekend miałam się spotkać z koleżanką, która ma synka Michasia z 21 lutego, no ale do spotkania nie doszło, ponieważ mały zaczął gorączkować, jak się okazało, to także trzydniówka, czyżby teraz była jej jakaś epidemia?? oczywiście życzenia dla Martynki. Mój Szymek tez próbował wielu nowości, ale nie napiszę jakich, bo Malika znowu mnie zgani (oczywiście żartuję). inia25 - męża to mogę ci tylko pozazdrościć, bo mój Maciej to jeszcze Szymka nawet nie przewinął, nawet mu pampersa nie zmienił, chociaż ostatnio zrobił postępy, bo potrafi małemu dać pić, tylko całe sedno w tym, że mały już sam sobie trzyma butelkę i pije dotąd, aż wciągnie powietrze. A w sobotę to muszę go trochę do sprzątania zagonić, bo co on sobie wyobraża, że ja poza tym, że zajmuję się małym, to robię jeszcze za żonę, kochankę, sprzątaczkę, kucharkę, prasowaczkę, itp., itd.....Ileż można. Szymon chyba będzie miał pierwsza dolną jedynką, bo biała kreseczka staję się coraz bardziej widoczna A dla przypomnienia, to mój Szymek (28.04.04) foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=4&id=25495&k=10&q=AnkaW_26&nxt=0 i trochę starszy - IX 2004: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28405&q=AnkaW_26&k=3 Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 18.11.04, 22:59 buuuu dziewczyny!!!!! no o mnie pozapominałyście!!!! buuuu ja chcę też wszystkie zdjęcia!!!! buuu jak nie na gazetowy to proszę tu: lipskagosia@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 08:12 Cześć Dziewczyny! Już chyba tradycyjnie to ja rozpoczynam kolejny dzień na forum! Po pierwsze to IZa składam reklamację, bo nie dostałam zdjęcia Martynki! Po drugie Malilka Ty to faktycznie mogłabyś chociaż na maila nam zdjęcia poprzesyłać, w końcu to nie będzie zamieszczanie ich w necie! Przedyskutuj to z niemężem! Bo ja nie mogę się już doczekać! Po trzecie Pearl i Warszawianki dobrze, że nic Wam się nie stało! Wczoraj jak usłyszałam w radio, że w Warszawie zginął 6-miesięczny niemowlak to od razu pomyślałam o naszych dziewczynach! NA szczęście nasze mamusie nie opuszcza zdrowy rozsądek! (nie żebym się czepiała Ciebie Malilka, ale wczoraj tak wiało, że nie wiem co Cię pokusiło, żeby wyłazić! Wiem, że słońce zza okna wyglądało kusząco, ale mi wystarczyło, że przeszłam się z biura do samochodu, żeby już wiedzieć , że na żaden spacer się nie wybieramy!) Po czwarte Kinga, to nie moja robota!!! Na prawdę, żadne aparaty mi na basenach nie przeszkadzają! I teraz mam zamiar wziąć i aparat i kamerę, jak jednym nie pójdzie to drugim! W końcu muszę uwiecznić naszego juniora nie tylko po zajęciach! Po piąte Opolanka bardzo przypominasz mi mnie samą! Jak mam coś pilnie i terminowo robić, to wymyślam sobie tysiąc innych rzeczy, które muszę natychmiast, ale to nieodwołalnie zrobić i oczywiście ta najważniejsza pozostaje na szarym końcu i zabieram się za nią jak mam już nóż na gardle! A swoją drogą, to odezwij się jak tylko zakończycie przeprowadzkę! No i po szóste myślę ostatnie! Asik Ty po tym powrocie zrobiłaś się bardzo małopiśmienna (małomówna na forum trochę głupio brzmi)! Całuski dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 08:28 witam hahahh dzis jak dojechalam do pracy i wlaczylam komputer pomyslalam - pewnie eklon juz tu byla)) no i nie pomylilam sie))) w sumie to rzeczywiscie tradycja)) swoja droga, to masz szczescie ze nie zauroczylas mojego aparatu) (hihihih). tak sobie mpomyslalam, ze to po prostu róznica temperatur - na dworze zimno, wchodze na basen tam jest 24 stopnie i myk zaparowanko gotowe. tak jak z okularami, jak sie chodzi po zimnie to ok, ale jak tylko sie wejdzie do cieplego pomieszczenia, od razu paruja.))) wczoraj na basenie byly skoki do wody (nie pamietam czy wam o tym pisalam). Mala byla rozhihrana na calego (nie wiem jak to sie piesze bezblednie- wybaczcie). dobra odezwe sie pozniej, bo musze kilka pilnych rzeczy jeszcze zrobic) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 08:48 Hej dziewczyny!!! Od rana robota idzie, wieć zrobiłam sobie zasłużóna przerwe i wskoczylam do Was...Przesylam promienne i słoneczne usmiechy, chociąz za oknem mam tylko 4 stopnie, i jakoś dachy sa białe....hmmm..powoli idzie zima?????nie..jeszcze nie teraz, bo jak ja okna bede pucować????Dobrze, ze dwie koleżanki beda mi pomagać, to pójdize sprawnie, więc jutro czyszczenie nowego mieszkania, a tatuś z zuzia bedzie baraszkowac... Zdjecia wysłane Contraria i lgosia...mam nadzieje, ze dojda.. mała jakos ma taki dziwny humor, raczkuje, bawi sie, a potem jest płacz... Malilka, neta będe mieć ale chwilkę to potrwa, wieć potem wa napisze soczystego, długiego posta....jak mała ocyzwisice da, a jak nie ...to kurcze, zarwę nockę a do Was napsize...oj oj jak cżłowiek jets uzalezniony, dobrze, ze od kompa, a nie od fajek...hehe, tym bardzije, ze w niemcowni paczka kosztuje 4 euro... Sle pozdrówka, spróbuję póxniej sie odezwać... Buziaczki dla wszystkich dzieciaczków, niechja maja spokojny dzięn, bez żadnych bolesci i mocnych upadków Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 08:55 Witajcie kochane mamy i śliczne maluszki Zastanawiam się czy mnie jeszcze pamiętacie... to ja „dorota.gdynia” nie pisałam już z Wami prawie trzy miesiące, co spowodowane było moimi osobistymi problemami, o których nie będę tu pisać, bo by miejsca nie starczyło. Teraz już wszystko wraca do normy, więc mam nadzieję, że wrócę tu na stałe i będę aktywniejsza. Przeczytałam wszystkie posty (zresztą większość z nich czytałam na bieżąco), cieszę się bardzo, że mamy tyle nowych mam. Cieszę się też, że Wasze dzieciaczki robią takie postępy, no a te stojące i chodzące... szok! U nas raczej rozwój bez większych wyprzedzeń. Kamil siedzi sam i bardzo lubi bawić się na siedząco, rozsypuję mu naokoło zabawki i wtedy jest cały szczęśliwy... pełza, ale jeszcze nie raczkuje; co do zębów – mamy 5, wszystkie jedynki i jedną górną dwójkę; no i niestety od około miesiąca cały czas coś nas męczy, jak nie katar, to kaszel, zapalenie gardła, a teraz infekcja górnych dróg oddechowych, co skończyło się antybiotykiem, ale jest już poprawa i dziś idziemy do kontroli. No i jeszcze waga: ok.8700. Tyle od nas w telegraficznym skrócie. Opolanko – gratuluję mieszkanka, jejku, tyle radości, pamiętam jak my dwa lata temu kupowaliśmy mieszkanie... milutkie wspomnienia z urządzania... życzę samych wspaniałych chwil w nowym miejscu, szybkiego zadomowienia się no i dla małej miłych podróży po pokojach Asik – cieszę się, że jesteście już w Polsce, jak tam Kamil? Pewnie fajny z niego facet! Pozdrawiamy Was bardzo, w końcu urodziłyśmy w tym samym dniu i obie mamy Kamilków Chciałam jeszcze Wam dużo napisać, ale Kamil zaczyna się odzywać... więc lecę do niego. Odezwę się jeszcze dziś, bo mam kilka pytań i liczę, że mi pomożecie. Uciekam, papa, Dorota PS. Dziewczyny, które wysyłacie zdjęcia na priva (opolanka, malilka, iza) czy mogłabym teź otrzymać? Ja też roześlę jakieś zdjęcia ale później, oj jaki płacz... Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 09:22 Cześc dziewczynki, Dorotko witam serdecznie, cieszę się, że zawirowania u Ciebie już minęły i że znów możesz do nas wrócic. Opolanko, Zuziaczek cudny!!! Mój mąż oglądał ze mną i stwierdził, że na pewno jest małą łobuziarą. A tak poza tym to Ciebie wyobrażałam sobie jakoś podobnie Z postów wynika, że jesteś bardzo ciepła i serdeczna i Twoja twarz mówi dokładnie to samo. Malilko, teraz Twoja kolej. Pochwal się swoim Maciusiem. Wczoraj byliśmy u lekarki "orkiestry": pediatra, pulmonolog i alergolog w jednym. Po 5 min stwierdziła, że mały jest 100% alergikiem (( Musimy zrobic IgE całkowite i IgEsp-białka mleka krowiego. Ma przyjmowac doraźnie, w razie duszności berodual i żyrtec (codziennie). Do mam alergików! Czy Wasze dzieci biorą żyrtec? Coś moja mama słyszała, że nie wolno podawac go takim maluchom. Niestety nie umiała tego umotywowac, bo już nie pamięta. Skończyłam okresowac i znów mam jakby troszkę więcej mleczka. Czy to możliwe? Wprawdzie nadal karmię tylko rano i wieczorem ale przynajmniej bez butelkowych dokładek )) Przepraszam za literówki: c z kreseczką mi nie działa. Całuski, dziś za oknem jakby spokojniej. Może odważę się na pierwszy po szpitalu króciutki spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Zdjecia 19.11.04, 09:30 Witam Mam nadzieję że wszystkie mamy dostaną zdjęcia z Martynką w razie czego czekam na reklamacje. Dziś rozesłałam reszte. Malilko przepraszam że ten mail jest taki długi do ciebie wysyłałam jako pierwszwej potem już zdjęcia pomniejszałam i szło szybciej. Opolanko czekam na zdjęcia Zuzi na plona!@wp.pl Iza i Martynka Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Zdjecia 19.11.04, 09:35 Martynka śliczna!!!!!!!!!!! kurcze w ogole te nasze szkraby takie slodziutkie sa)) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Zdjecia 19.11.04, 11:02 dobrze wpisalas swój adrs na wp, bo mi wyspkakuje, ze taki adresat nie istnieje????? sprawdż plona!@wp.pl może jakas pomyłka, moze bez tego ! ???? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 09:35 O tym spacerze to powiedziałam w złą godzinę, bo właśnie pada! Czy nie wiecie przypadkiem gdzie można kupic bezpieczne słoiczkiwe mięsko dla dzieci? Muszę małemu częściej gotowac bo nas z torbami puści. Wczoraj na obiad zjadł jeden słoiczek 130ml + jeden 190 ml, doprawione troszkę kleikiem kukurydzianym. Niezły wynik. Za to mleka z butli wypił nie jak dotąd ok 200, a jedynie 60 ml. Zresztą ostatnio wszystko co podaję łyżeczką jest bardziej atrakcyjne, nawet soczek )) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 09:54 Iza - Martynka jest śliczna i od razu widać na zdjęciu, że to dziewczynka, bo ma taką delikatną budowę ciała! Mój Michał to przy niej kawał chłopa Jagna ja kupuję indyka, kurczaka w słoiczku (gerbera). Są takie mniejsze 110ml i raz udało mi się kupić trochę większe chyba 140ml. W moim sklepie osiedlowym nie ma z nimi problemu, w ogóle jest duży wybór słoiczków, przeróżnych i całe szczęście, bo nie muszę za dużo szukać! Zazwyczaj do mięska gotuję tylko ziemniaczka, jakieś warzywko z babci ogródka typu: buraczek, dynia, marchewka, albo dodaję słoiczkowe brokuły i obiad gotowy! Michał zjada teraz dość spore porcje, ale dawno ich nie mierzyłam, więc nie wiem ile to dokładnie, ale jakieś 200ml pewnie już jest! Muszę jutro sprawdzić, bo dziś będzie dawać babcia! No i wreszcie weekend! Jutro jedziemy na urodziny do bratowej, która ma termin na 15. maja, więc temat ciąża, poród, dzieci będzie pewnie wałkowany w tą i spowrotem! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 09:55 mam pytanko: czy dajecie swoim dzieciom drob????? moja kolezanka byla ze swoja cora u lekarza jak miala 4 miesiace - dostala skierowanie do ginekologa dzieciecego. wykryto torbiel na jajniku. po 3 miesiacach byla na kontroli - i na drugi mjajniku drugi torbiel sie zrobil (horror). pani doktor kategorycznie zakazala podawania drobiu, bo drob jest pedzony hormonami i to sa tego skutki. kurcze wystraszylam sie!!!! jeszcze ta pani ginekolog powiedziala, ze dzieci ktore jedza duzo drobiu wczesniej dorastaja (dziewczynki maja szybciej okres, rozna im szybko piersi). Szok - ale w mojej rodzinie jest przypadek ze dziewczynka 7 lat dostala miesiaczki. A mama karmila ja tylko drobirm i cielecina (oczywiscie w dobrej wierze, na prikaz lekarza ) i wez tu czlowieku badz madry!!!!!!!!!!!!!! mleko sojowe, drob, ciekawe co jeszcz?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 10:06 Ja mieszkam w małym miasteczku. Moja mama dojeżdża codziennie ze wsi z której pochodzę! Na szczęście tam można od znajomej gospodyni kupić królika, kurę, którą ona karmi m.in. resztkami z naszego stołu, które moja mama codziennie zabiera ze sobą! Niestety te zwierzaki nie rosną tak jak te faszerowane hormonami i muszę się posiłkować indykiem i kurczakiem gerbera (tak jak pisałam jagience), ale po prostu wyboru nie mam i muszę Michałowi dawać jakieś mięso, bo i tak ma niedobór żelaza. A tak nawiasem mówiąc od kiedy można wprowadzić wieprzowinę? Ostatnio robiliśmy świniobicie (świnia od sprawdzonego gospodarza) i mam śliczną polędwiczkę i schab! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 10:32 Izo, śliczne zdjęcia, Martynka jak widać jest pogodna dziewczynką, i o ile sie nie mylę, to widać już podobieństwo do mamy. No maliko, czekamy teraz na Maciusia. Dorotko fajnie, że do nas wróciłaś, a juz myslałam,że to znowu jakaś nowa mama, bo zmieniełaś nick. A z tym drobiem to mnie wystraszyłaś, w takim razie co może się "zrobić" u chłopca, skoro u dziewczynki istnieje prawdopodobieństwo powstania torbieli. ostatnio robiłam wywiad na wsi, gdzie mieszkaja moi rodzic, ale to nie jest wioska rolnicza, tylko typowo popegerowska, i mało kto juz chowa jakiekolwiek zwierzęta, chciałam właśnie kupić od kogoś królika, bo kury to mają chyba takie twardze mieso niż kurczaki i trzeba dłużej gotować. no a u nas dzisiaj spadł śnieg, i cosik jeszcze lekko pruszy, chyba ze spaceru też dzisiaj nici, bo ja osobiście nie lubię takiej pogody, wilgość aż przeszywa mnie na wylot, nie cierpię tego... włączyła sie moja mała syrena Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 19.11.04, 10:50 Hej dziewczyny!!! witaj Dorotko, moja koleżanko kawoszko...juz myslałam, ze to nowa mama, a tu nowy nick ale stara kompania...super , ze w końcu sie odezwalas i jka sama piszesz, bedziesz od tej pory aktywna....A co do kłopotów, mam nadzieję, ze wsyztsko poza Toba... Eklon, z ta wieprzowiną to różnie bywa, w róznych ksiażkach co innego podają, tak jak z lekarzami, każdy ma inna koncepcję..ja dałam juz malej dwa razy i było ok, oprócz tego dalam jej kurczaczka, ale do ndyka i królika nie mialam dostępu, bo w tym sklepie ekologicznym, już wykupili, a ja zawsze jakoś poźno sie do niego wybieram....a teraz oprócz miesa, bede kupowac juz w normalnych sklepach, często można spotkac takze bio....tylko uwazam aby nie było to z holaandii, bo tma to jets chemia..mój brat mi opowiadal, bo pracuje włansie w szklarni.... mala w koncu usnela łał dzięki za słowa Jagna, bo przeważnie mówią, ze buziuńkę to mam surową, ale jestem jej przeciwieństwem..wiec połechtałaś mnie po serduchu..ale mi miło A z tym mięsem to faktycznie strach...boz ez aniedługo człowiek sie bedzie zastanawiać czy jabłko moz epodac, no tak chcieliśmy postepu to mamy, teraz za nature placi sie jak za złoto...bio bije rekordy kasowe!!!! A pomysleć, ze kiedys nie umielismy tego docenic, i zachodnie było cool.... oj, co sie porobiło ale koniec biadolenia, przerwa mineła czas znów do pracy Iza , córeczka sliczniutka!!!!! dziekuję za zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Sypie śnieg:-)) 19.11.04, 10:47 Jejku jak u nas pięknie za oknem Ale wczoraj było w Wawie strasznie-moja mama wyszła z Małą na spacer i po kilku chwilach wróciała bo myślała że wózek sie przewróci. Dorotko-witamy po tak długiej przerwie! U nas "trudnych wieczorów ciąg dalszy"Zanim mala zaśnie to jest sajgon.niby śpi a przewraca sie,smoka nie chce,pić nie chce,na piersi wisi baaardzo długo i przysypia na rękach. A co do pasty do zębów-mi lekarka powiedziała że można jej używac u dzieci które potrafią wypłukać buzię a wcześniej to nie,słyszałyśce coś takiego?? malilko-może u was trzydniówka była 3dni ale gorączka była taka ze jeszcze nie zaniepokoiła cie,koło 38stopni-to nie musi być od razu 39,może być nawet 37 i trochę (u nas tak było) Kurcze-moja córa jakoś w ogóle wyjątkowo mało je.słoików w ogóle nie chce.czasem jakis deserek,Mięsko jest be,prawie wszystko jest be a jak juz zje to tak góra 100-czy mam sie martwić?? dobra uciekam pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Zdjęcia... 19.11.04, 10:49 My także prosimy o zdjęcia. jakoś o nas zapomniałyście ( adres: prosport@acn.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Zdjęcia... 19.11.04, 10:53 a ha a co do jedzenie to narazie nie narzekam..przynajmniej tutaj jest ok..obiadku gotowanego przez ammusie, zjada przewaznie 230, do 270 w zaleznosic co jest..ale yupka kalafiorowa pycha, warzywka pycha, gorzej chyba z zupa z buraczkami...na deser i drugie sniadanie około 200 więcej jej nie daje bo to owoce, albo owoce z kaszką kukurydziana, wiec aby zjadła pożądną kolacje i obiad to tutaj jej dawkuje....oby tak jadła caly cza.....oby.... i niechaj magia forum teraz nie zadziała..prosze Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Kwiecień2004 :-) 19.11.04, 11:11 no i jestem znowu mały zasnął... opolanko - uśmiechnęłam się czytając twojego posta, bo... właśnie piję kawkę pearl- mam do ciebie pytanie, bo pisałaś,że jesteśw trakcie pisania prac mgr. jak ci idzie? i kiedy masz obronę? ja też właśnie jestem na półmetku pisania i mam wielkiegooooo lenia, a czas leci... no a teraz trochę do matek karmiących. jak długo zamierzacie karmić? ja byłąm kilka dni temu w gina i on jak spojrzał w kartę na datę porodu powiedział: "rozumiem, że już nie karmimy" hmmm, no a my dalej na cycu, co prawda w memu pojawiło się już duuużo pyszności, ale pierś nadal funkcjonuje (szczególnie w nocy sobie tego nie wyobrażam). szczerze mówiąc trochę chciałabym już odstawić, ale z drugiej strony trochę mi szkoda. spróbuję najpierw odstawić dzienne karmienie piersią (nie będzie o trudne, bo i tak karmię tylko raz), ale z nockami to nie wiem... a teraz może trochę świątecznie, skoro już u niektórych śnieg... myslałyście już nad prezentami mikołajkowymi i świątecznymi? od ilości zabawek już włosy dęba stają, a w głowie mętlik: co kupić? bo w sumie u nas to też ostatnio hitem jest drewniana kuchenne łyżka i jak to fajnie napisała malilka "odpustowe" zabwki; w każdym razie jak już macie jakieś typy to dajcie znać. a przy okazji: dzięki lgosia za wypowiedź na zakupach odnośnie tinylove; no to narazie tyle, póki mały śpi zrobię listę maili i postaram się rozesłać jakieś zdjęcia... no i sama czekam na wasze fotki Odpowiedz Link Zgłoś
eklon do Jagny! 19.11.04, 11:21 Zapomniałam napisać, że Michał bierze Ketotiffen. Wcześniej brał Zyrtec przepisany przez pediatrę, ale pani pulmonolog kazała odstawić, bo podobno jest od 1. roku życia (mówią: co kraj to obyczaj, a ja myślę co przedstawiciel to inne lekartstwo), chociaż ostatnio na alergiach wyczytałam, że Zyrtec szybciej działa a na efekty po Ketotiffenie trzeba czekać 3 tygodnie! Podaję 2x2,5ml po jedzeniu i u nas efekty były praktycznie po tygodniu stosowania. Teraz pojawiają się małe wysypki, ale to po prostu czasami efekt mojego eksperymentowania! Wiem na pewno, wszystko trzeba przetestować indywidualnie, bo każdy organizm jest po prostu inny! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 no dziewczynki śliczne panny 19.11.04, 11:34 kurczę! będą łamać serca te wasze dziewczyny)) Dzięki za zdjęcia. Ciekawa jestem co powie mój Mateusz na widok forumowych rówieśniczek - jak zacznie mówić oczywiście)) Na razie to głównie dominuje słowo eee w różnych tonacjach. Raz krótko e e e raz eeeee eeee, no i giii też się zdarza. Cholerka. Trochę rozleniwionego mam pierworodnego. Ani siada, ani raczkuje ani stoi. Jedynie podskakiwać to może cały czas. WInia a jak u was? Też tak leniwo?? Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: no dziewczynki śliczne panny do Igosii 19.11.04, 11:38 u nas identycznie, mały leniuch nie zamierza chyba narazie raczkować. Ale stać to by mógł cały czas, jak go się chwyci za rączki, to on hyc na nogi. Wprawdzie jak się go posadzi, to ładnie sam siedzi, ale nie pozwalam mu zbyt długo, skoro sam nie siada. Ząbków nie mamy. No i dziadostwo strasznie mi go rozpieściło, wynosili mi go na rękach, a teraz chwilki sam nie poleży i się nie pobawi, właśnie drze papae, koparka wyje pod oknem i go obudziła. Igosiu, co takiego ciekawego napisałaś na ezakypy o zabawkach Tiny Love, a o czym pisała Dorota, nie mogę znależć?? Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: no dziewczynki śliczne panny do Igosii 19.11.04, 11:41 mały śmiesznie kwęka, coś jakby aja, aja, to prawie brzmi jak Ania, ale coś mi się nie przypomina, abyśmy byli na ty jak narazie to powinno być mama, nie...muszę nad nim popracować... Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 do opolanki1 19.11.04, 11:45 rzeczywiście jest pomyłka nie sprawdziłam a pisałąm z małą na kolanach właściwy adres plona@wp.pl Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Śnieg!!!! 19.11.04, 11:57 Dziewczyny u nas tragedia pogodowa! Wprawdzie myślę już o zimie i nartach, ale niekoniecznie o zamieciach śnieżnych a u nas jest teraz tragicznie! Rano było jeszcze 8 stopni na plusie a teraz już jest -1 i zacina tak, że aż strach wyjeżdżać samochodem! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: do opolanki1 19.11.04, 11:59 hejka: * prezenty - u nas kumulacja imprez:6.12 mikolajki, 12.12 oli imieniny. 24.12 gwiazdka, adama imieniny i jego siostry ewy!!!!!!!! ojojoj jakie wydatki)) kurcze tyle mialam napisac i zapomnialam................ Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 zimno już na dworze... 19.11.04, 14:55 Hej dziewczyny... mam na termometrze 6 stopni...wczesniej było gdzies tyle samo, wieć sie ubrałam, mała ciepło opatuliłam w spiworku, który zresztą bardzo mi sie podoba, bo jest gruby i jak mala ma tylko na nózkach rajstopki, to jak ją wyjmuję z niego to jest ciepluteńka.....no wiec tak ubrana wyszłam na spacer... i... spałzowałam po 35 minutach, kurcze przewiało mnie wietrzycho, sama się źle ubrałam..hmm..stara a głupia...no cóż..rece zmarznięte...dobrze, ze mogłam jeszcze tryzmac nimi wózek... Siedze teraz w cieplym pokoju..oczywisice zawalona kartonami.....i mysle co to będize jak beda mrozy..fiu, fiu..czerwone policzki, czerwony nos, będziemy wyglądac jak ruskie babki z targu.. pchające wózek gdzie smacznie spi dziecko.... no i mała spi na balkonie, chyba ostatni raz, bo mankamentem tego mieszkania jest własnie brak balkonu..i co ja pocznę...uuuu...nic tylko na gwiazdke zażyczę sobie zestwa dla spacerujacej mamy...czytaj>grubasna czapucha, ciepłe rękawiczki i szalik...kalesony pożycze od męża i będę śmigać jak jakas góralka po tych nizinnch terenach.. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Jest pierwszy ząbek :) !!!! 19.11.04, 16:15 Prawa dolna jedynaczka zaszczyciła nas swoją obecnością. Coś stuknęło, jak dawałam Szymkowi zupkę, patrzę a to ząbek . Nic na to noe wskazywało, zero marudzenia itp. tylko teraz maly troszke popłakuje, chyba go dziasełko pobolewa Tez to słonce mnie skusiło i wyszliśmy na spacer, myślałam, że mi łapska odpadną, ledwo wytrzymałam 1,5 godziny... Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Jest pierwszy ząbek :) !!!! 19.11.04, 16:25 no gratulacje z okazji pierwszego ząbka! nawet się nie obejrzysz a będą natepne; ciekawe czy druga też będzie dolna jedynka, bo u nas była taka kolejność: dolna jedynka, dwie górne jedynki, a potem powrót do drugiej dolnej jedynki, a teraz mamy jedną górną dwójkę i nie mam pojęcia jak to będzie dalej... u nas biało za oknem i cały czas pada, a mąż w pracy samochodem, a samochód jeszcze w sandałkach (cztyaj: letnie opony) trzymajcie się ciepło, bo widzę, że zima dopadła większośc z nas! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Jest pierwszy ząbek :) !!!! 19.11.04, 16:32 Winia no to gratulacje, pierwsze koty z apłoty... a u nas marudzenie wieksz eniz zwykle i nawet palcz przy jedzeniu...nie wiem czy to nie ida dwójeczki...bo masła jeszcze do tej pory nigdy mi tak nie płakaa, nawet przy jedzeniu, a teraz cosik mocniej złapała łyżeczkę i w ryk...Dałam jej na pomasowanie dziaseł jablko w całości, ssała je i chciała wepchnąc całe, mocno tarła zębami...a jabłko prawie zasłaniało jej pół twarzy...zrobilam zdjecia, ale sa jeszcze w aparecie... pobawiłam sie i posłaąłm wam jeszcze parę fotek... najnowsze musże..a raczej mąż przerobić, to puszcze w eter.. a jak sam mnie mój luby poinformował, ze na interent bedziemy musieli czekac gdzies do 29 listopada...wieć przez parę dni, bede milczeć jak głaz... ale jeszcz do jutro z Wami popisze Nadciagaja nad mój blok czarne chmurzyska...fuj to Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Jest pierwszy ząbek :) !!!! 19.11.04, 16:35 a u nas niebo niebieskie, co prawda ściemnia sie powoli, ale śniegu nie ma. Moge teraz oglądać zachód słońca. Za to zimno, jak cholera. Mój mąż też pojechał dzisiaj w delegację, i w trasie musiał zmienić sandałki, na kozaczki, dobrze, że zabrał je ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zimno już na dworze... 19.11.04, 16:51 A u mnie na wyspie pogoda super, wprawdze jest tylko 8-9 stopni ale za to piekne słońce i nie ma wiatru. Ciekawe jak długo? Dorota Gdynia fajnie ze się odnalazłas, zyczymy duzo zdrowia i napisz więcej o twoim syneczku co umie robic co lubi a czego nie i jak sie z nim bawisz to moze cos ściagnę, bo Henrys ostatnio szybko sie nudzi. Mleko dla alergików Nan w smaku jest okropne, jest poprostu gorzkie w porównaniu z nim sojowe to prawdziwy przysmak. Henrys wypił moze za dwa łyki a jak mu zaczęłam wciskac to sie rozpłakał. Narazie nie wiem czy go uczula czy nie , reakcji brak. Co do mięsa, to ja podaję wieprzowinę na przemian z kurczakiem, indykiem i jagnieciną niestety królika tu nie spotkałam. Czerwone mięso ma więcej zelaza niż białe, więc pewnie niedługo będziemy ciągnąc tylko na wieprzowinie. (wołowina i cięlęcina sa dla nas zakazane)Ja tez wreszcie zaczęłam gotowac Henrysiowu obiadki ale jedzenie kupuję w wersji "organic" jest dwa razy drozsze niż normalne ale wierzę ze lepsze, jeszcze nic go nie wysypało. Ostatnio dodałam słodkiego ziemniaka i jadł az mu sie uszy trzęsły. Henrys juz ma stały rytm posiłków, ze spaniem jest trochę gorzej tzn. zasypia o podobnych godzinach ale czasami budzi sie juz po 30 min i nie chce dalej spać. Co do rozwoju motorycznego to nic sie nie zmieniło nie siedzi, nie raczkuje, usiłuje sie czołgac ale baaaardzo nieudolnie. Turlanie ma za to obcykane do perfekcji. I jeszcze chciałam się spytać po ile kropel vigantolu teraz bedziecie dawać. Jak pisałam, w Anglii się nie podaje wit. D3 kropelki przywiozłam sobie z Polski i daje dwie dziennie, jak czasami zapomne to nastepnego dnia 3 ale nigdy nie więcej. Henrys ma juz pewnie z 9 kg. Buziaki Martynka słodka a Zuzki jeszcze nie widziałam Zyczę miłego weekendu bo niestety w sobote i niedzielę to sie nie dopcham, komputer okupuje mój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: zimno już na dworze... 19.11.04, 17:34 co do vigantolu: karmisz piersia czy mieszanka?? bo to wazne. jesli mieszanka, to jedna kropla wystarczy!!!!!! w mieszankach jest vit d3 a vigantol ma wieksza zawartosc vit d3 niz sama roztwor vit d3 (nie wiem czy rozumiesz o co chodzi???) vigantol to taka VIT D# strong, wiec jego podaje sie mniej. Ja mam zaecenie - 1 kropla max Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zimno już na dworze... 19.11.04, 20:09 U nas śnieg zaczął sypać w nocy, o 12.00 przyjechała do młodego moja mama a ja się wybrałam pozałatwiać sprawy urzędowe. Jak wyszłam to były już zaspy, miejscami brodziłam w śniegu po kolana! Podróż zajęła mi półtorej godziny w jedną stronę zamiast 20 minut, szok! Ja chcę na narty!!!!!!!!!!!!!!! U nas kolejna noc z gatunku nightmare- najdłuższy sen młodego trwał godzinę, a tak to pobudki i płacz co 20-40 minut. Gdzieś tak o 4 nad ranem wymamrotałam do niemęża, że mogę się założyć, że jak przyjedzie babcia to mały będzie najgrzeczniejszy na świecie i oczywiście tak było. A jeszcze rano jak tylko się obudził to już marudził. W dzień skubany odespał sobie nockę 3x po 2h i dzisiaj padł o 19.00. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami, bo na długo mi już sił nie starczy... Rano mimo marudzenia duże postępy ruchowe. Wreszcie mały oderwał kolanka w pozycji na czworaka i potrafi zrobić dwa "kroczki", po czym pada klatką piersiową jak najdalej w przód, przesuwając się o dobre pół metra. Odkrył też drugi sposób przesuwania się do przodu (do wczoraj ruszał się tylko do tyłu)- robi bardzo wysoki koci grzbiet opierając się na dłoniach i palcach stóp po czym rozmachem rzuca się do przodu. Słabo mi się robi jak słyszę plaśnięcie o podłogę, ale co mam zrobić, jemu to się podoba. Generalnie jest zafascynowany możliwością przemieszczania się w przód, a ja mam nadzieję, że szybko odkryje mniej inwazyjne metody... Poza tym z czworaka składa się przez bok do pozycji siedzącej, ale że nie potrafi jeszcze siedzieć, to po sekundzie podpierania się ręką pada na podłogę całym ciałem, oczywiście z efektownym rąbnięciem. Nie wiem jakim cudem tylko raz się rozryczał z bólu w ciągu całego dnia. Dorotko, super że się odnalazłaś, ale żeby zaraz zmieniać nicka?! No i ja chcę karmić do marca. Eklon, ja też kupuję mięsko Gerbera (indyk i kurczak) i nigdy nie spotkałam słoiczka większego niż 80ml! Inia, ja wierzę, że drób w niemowlęcych słoiczkach nie jest pędzony hormonami, a tylko taki daję. A wieprzowinę można już dawać tylko podobno raz w tygodniu. Ja daję młodemu indyka i kurczaka (ze słoiczków Gerbera), królika (od znajomego), cielęcinę i jagnięcinę (w daniach słoiczkowych), więc chyba ma wystarczającą różnorodność mięs. A do sprawdzonej wieprzowiny nie mam dojścia, to się wstrzymam na razie. Pearl, gorączka była na pewno tylko w poniedziałek (38-39), bo jak mały mi tak jęczy i marudzi, to mu sprawdzam ciągle temperaturę, żeby się upewnić, że to tylko zęby a nie np rozwijająca się choroba. No i wszędzie czytam, że normalna temperatura u niemowlaka to 37 stopni i rzeczwyiście taką mały ma ciągle, od urodzenia. A co do pasty do zębów, to jak dziecko potrafi wypłukać buzię to dostaje pastę z fluorem, a wcześniej są bez fluoru, o których wiadomo, że maluch je zje w trakcie mycia, ale to nieszkodliwe. Chociaż akurat moja dentystka (wykłada na stomatologii) twierdzi, że pasta bez fluoru od pierwszego ząbka do roku, a potem pasta z 250j fluoru, a jak dziecko nauczy się wypluwać (około 2 lat) to 500-600j fluoru w paście. No a jej najmłodszy pacjent miał 8 miesięcy i próchnicę na ząbkach, więc trzeba uważać! Mag-da ja daję jedną kroplę czystej witaminy D3 (400j), dwie krople vigantolu to dużo, nawet jak na dziecko piersiowe. Według ostatnich zaleceń IMiDz dzienna dawka D3 to 400j, kiedyś było 800j... No i zaraz się wezmę do obróbki zdjęć, to Wam je powysyłam. A Zuzia i Martynka śliczności Nie gniewajcie się mamusie cudnych szczupłych dzieci, ale UWIELBIAM tłuściutkie niemowlęce łapki i krągłe nóżki.... Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: zimno już na dworze... 19.11.04, 20:46 no właśnie a propos zdjęć, możecie napisać jak je zmniejszyć? czy potrzebny jest do tego jakiś program? u mnie jedno zdjęcie zajmuje ok. 800kb... a zmiana nicka nastąpiła ze względów technicznych,pod tamtym nikiem częst wyskakiwało mi logowanie nieudane, błąd w logowaniu, a wszystko robiłam poprawnie; ale już od jakiegos czsu mam tego nicka i się już przyzwyczaiłam. u nas opady ustały, ale za oknem biało. dziś mam zamiar połozyć się przed 22, więc już teraz zyczę wszystkim mamom spokojnej nocy i niech wszystkie maluszki spią co najmniej do 6 rano bez pobudek hehe - marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka A o nas zapomnialyscie:-( 19.11.04, 21:00 Hej wiem ze sie ostatnio nie odzywalam, ale nie dostalasm od Was zadnych zdjec... buuu wyslijcie mi tez na razie tylko moge sluchac jak sie zachwycacie maluchami bebicka@o2.pl dzisiaj to oboje z mezem wykazalismy sie totalnym idiotyzmem. Najpierw on mnieprzewrocil, kiedy stalam oparta o fotel trzymajac mlodego na rekach, oczywiscie ryk bo sie Mlody wystraszyl 9oczywiscie nic mu sie nie stalo). Potem podczas kapilei mlodego walnelam meza w czuly punkt.... no tuz obok tez wrzasnal jak zarzynany wieprz i Mlody znowu ryk... echchch to chyba przez ta pogode tak nam dzisiaj odbilo. Wczoraj i dzisiaj to na dworze faktycznie koszmar... wczoraj wiart straszny, scielo mnie jak sie dowiedzialam o tym dziecku ktroe zginelo. nie wyobrazam sobie, a mateusz akurat wczoraj byl na spcerku z opiekunka... no pewnie nie ostatni taki dzien w nadchodzacych miesiacach. A dzisiaj paradokslanie to mi sie nwet lepiej zrobilo, sniegu troche spadlo, to mnie zaweze cieszy, bo oznacza blizszy koniec jesieni, ktorej nie cierpie... no i jakos tak swiatecznie mi sie kojarzy A proos Swiat my juz kupilismy prezent dla Mlodego, stol Playskool, od babic dostanie lokomotywe, piszczaca warczaca itp. I sie zastanawiam jeszcze nad bujanym reniferem. Mateusz bardzo sie lubi bujac, chociaz oczywiscie jest na razie za maly na samotne ujezdzanie zwierzakow tylko maz sie burzy bo gdzie te wszystkie zabawki trzymac...yhmm Z chorob to z kolei w tym tygodniu przeszlismy wszyscy grype jelitowa, paskudztwo, na szczescie tragicznie sie clzowiek czuje tylko przez jakas dobe, potem jest ok, ale i tak babcia zostala sprowadzona na pomoc bo nie dalibysmy rady, ledwo sie mialam sliy z lozka zwlec. to na razie lece pozdrawiam, chyba pojde dzisiaj wczesniej spac, bo jakos jeszcze nie doszlam do siebie a Mlody wyczertpuje mnie teraz na maxa... ja nie wiem skad on ma tyle sily pozdrawiam i czekam na zdjecia pa Maraska Acha powinanam sie chyba ejszcze dopisac do listy, ale kompeltna pala ze mnie bo eniwme jak sie tam dorzucic. w kazdym razie. Maraska urodzila Mateusza 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na 22. 04 moze ktos mnie tam wrzuci, albo podpowie jak to zrobic pa Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: A o nas zapomnialyscie:-( 19.11.04, 21:42 eee Malilka Twój Maciuś wcale nie był takim grubaskiem, jakiego się spodziewałam, czytając o jego wadze. Właściwie to się straaasznie rozczarowałam) że jaki on tam grubasek)) Ale te ostatnie zdjęcia to naprawdę super. Kurczę ta fryzurka i ten błysk zębów. No i jakie oczy niebieskie. No i zazdroszczę ci zdjęć z porodu. My mamy tylko jedno zdjęcie z porodu, jak Mateusz leży już na stole u neonatologów. Winia!!! Dzięki Bogu twój szkrab też "w normie")) Bo już zaczynałam się przejmować, że może jakoś zacząć pokazywać małemu jak się nóżkami przebiera. Malilka dobrze by było, gdybyś zaczęła nowy wątek od aktualnej listy dziewczyn z maluszkami, wtedy zawsze ta lista będzie widoczna. A co do moich zachwytów nad Tiny Love.... to chyba było to tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=17610328 Cholerka... nawet mam czas... a weny brak... zatem kończę już\ pa Gosia AAA jeszcze mi się przypomniało. Asik w - ty jesteś w Szczecinie teraz???? Bo ja z okolicy jestem))) I jeszcze któraś mama na studia dojeżdża... zapomniałam która(( Ponieważ jakby nie było jest nas większość, to reszta niech rusza do Szczecina i robimy spotkanie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: A o nas zapomnialyscie:-( 19.11.04, 23:01 ja szybciutko w puncikach: 1. bebicka dopisalam cie, ale post jest na poprzedniej stronie 2. byla mowa o pracy magisterskiej - ja tez takowa pisze i jakos mi to topornie idzie 3. malilka - ja do tego drobiu ze sloiczkow to tez jestem przekonana i uwazam ze jest ok. pani doktor chodzilo o drob ze straganow 4. paraliz warszawy dzisiejszy mnie zalamal!!!!! 5. u nas tragedia w domu - rybka mojego meza zdycha!!!! 6. bylam dzis u kuzynki meza- ma termin za 7 dni - bozejak to bylo fajnie z tym brzuszkiem lece papapap Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Też nie potrafię się dopisać 19.11.04, 23:30 Wstyd sie przyznać ale nie potrafie sie dopisać do listy... a sama ja chcialam...a więc może i mnie dopiszecie albo oświecicie to zrobię to sama mamaaga1 (Agnieszka) urodzia Matyldę 20.04.2004 (3020g, 52 cm) ślub 03.06.2000 Bydgoszcz gg 4217262 Witam ponownie, podziwiam was dziewczyny z jaka latwością piszecie na tym forum, jak wy na to wszystko znajdujecie czas, ja po nieprzespanych nockach i po caym dniu z wymagajacą Matyldzią mam sile ewentualnie poczytać wasze posty. Powinnam poprasowaś , posprzątać itp. a mnie ciągnie na forum, chyba to pomalu nalóg, no albo chwila relaksu. Opolanka-dzieki za zdjęcia, maluda jest super....nasza Matylda też dlugo miala być Zuzią Dzięki tym bardziej ,że jestem tu w miare nowa i nie spodziewaam się. Jutro mój skarbek kończy 7 miesiecy.jak to zlecialo, nawet nie wiem kiedy.Mala waży 7800 a jak wasze pociechy, proszę napiszcie bo bardzo mnie to ciekawi, pewnie moja jest średniaczkiem ....chociaz niektórzy twierdzą , że jest "ogromna" i bardzo mnie to denerwuje. Jak wam idzie gotowanie jedzonka??? Jak wy na to znajdujecie czas??? Ja nawet do lazienki ide z malą bo inaczej slychać nas w calym bloku.Ona ciągle wymaga uwagi...może ja cos robie źle? Nie potrafie nie reagować na jej krzyki (to nie placz a wymuszanie-rośnie mi chyba mala spryciula) Wczoraj babcia ugotowala malej zupke i mloda sie zajadala. Obawiam się, że po tych smakolykach nie ruszy sloiczków. Jak zachęcić dziecko do raczkowania i samodzielnego siadania???. A może wszystko w swoim czasie??? Znikam pomalutku bo mój skarb pewnie za chwilke sie obudzi a mi już oczy się zamykają. Dziewczyny przyślijcie mi zdjęcia waszych pociech. Pozdrawim serdecznie i życzę bardzo spokojnej nocy papatki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Mamy drugi ząbek... 19.11.04, 23:33 malilko-czekamy na zdjęcia,też chcemy zobaczyc Maciusia i dzięki za info o paście-przyda sie na pewno Dziś wyczułam drugą dolną jedynkę i niestety ciężkiego zasypiania cd.Mała po kąpieli je,zazwyczaj zasypia przy cycusiu,po jakis 40min zaczyna sie...niby śpi,niby nie.Przewraca sie z boku na bok,płacze,przewraca sie na brzuch,smokiem rzuca na odległość,śpiewa pod nosem-komedia.Potem albo sie wybudza albo pada w moich ramionach-nie musze wspominać jaka jetem po tym wypoczęta... magda-ja od kiedy podaje małej multicebion w ogóle nie daję dodatkowo vit.d a wcześnije dawałam tylko przez miesiąć i 1 kroplę. No i myślę ze nie powinno sie podawać zwiększonej ilości jeśli nie dasz dzień wcześniej dorotko-super że sie odezwałaś;co do pracy mgr to chol...nie żałuję że nie zrobiłąm tego w ciąży.Jezu jaki człowiek był głupi.Teraz nawet na pólmetku nie jestem,jakoś nie mogę sie zmobilizować-pewnie po części przez przenudny temat. Niby mam sie obronić do końca roku-nie wiem jak skoro mój promotor nawet jedej strony moich wypocin nie widział.pewnie będę musiała płacić za przedłużenie semestru,nie wiem sama,aż szkoda gadać.a ty kiedy zamierzasz sie bronić?? I mam pytanie-jak macie w wózku taki śpiwór z polarem w srodku to co zakładacie dzieciom-ale tak konkretnie??np:body dł rękaw,rajstopki,bluzeczka i co dalej? A jak bez śpiwora to co?? Bo ja mam jakąś manię że za mało ubieram i chcę porównać. I jeszcze-nadal nie siadamy,nie raczkujemy,trochę pełzamy i podrzucamy pupę ryjąc przy tym gębiną w co sie da aż nochal obtarty-oj słabe mamy rączki. No i jak już piszę to jeszcze karmienie-upierałam sie że tylko do końca roku- jak byłam w ciąży.A teraz tak myślę ze do roku może?A może nawet wieczorne lub rane zostawiłabym jeszcze troszkę jakby mleko było-zobaczymy jak Maja bedzie jadła bo na razie jest wybitnie "cycusiowa" I jeszcze-BARDZO prosze o radę te mamy które używały maści emla przed szczepieniem-jak tego użyć?? Zdjęcia Zuzi i Martynki dotarły-dziewczyny jak maliny) Kurcze tu jest chyba jeszcze kilka warszawianek-może jednak jakoś by sie udało nam spotkać-Maja z chęcią zobaczyłaby rówieśników i my byśmy troszkę pogadały,to jak?? spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Mamy drugi ząbek... 20.11.04, 00:12 A tu jeszcze dla przypomnienia nasz skarb foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30260&q=pearl24&k=2 papa Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 20.11.04, 07:19 Część wszystkim. Dorota witam po przerwie, ostatnio właśnie się zatsnawiałam co tam u Was, bo dawniej dosyć często z glądałaś a tu cisza... Widzę ,że wena Was nie opuszcza dziewczyny Kurde, wczoraj wyszliśmy jesienią a wrócilismy do domu jak już zima była. Pewnie bysmy się z domu nie ruszali, wparwdzie wiało ale nie bardzo ale tak jakoś smętnie,że pewnie siedzielibyśmy w domu. Wczoraj jednak nasz chrześniak a siostrzeniec męża zarazem świetował swoje tzrecie urodzinki ,samochówd w warsztacie, więć musieliśmy na nogach drałować, całe szczęście,że zdążyliśmy.Gdy wychodziliśmy z domu pogoda w miarę ok, nawet przebijało się słońce, od czasu do czasu wiało ale niezbyt mocno, do przejścia wcale nie mieliśmy jakiejś kosmicznej odległóśći a i tak cud ,że nie zastała nas wichura W momecncie gdy wchodziliśmy do siostry męza za oknem rozpętała się niezła zawierucha, śnieg , wiatr taki ,że wszystko za oknem fruwało, szyby w oknach chodziły, masakra, nie wiem co by było gdybysmy wyszli z domu jakieś 10 min póóźniej. Wczoraj młody zasuwał trzymany za rączki, oczywiście tatuś mu pokazał że tak jest fajnie.Czsami się zastnawiam kogo trzeba bardziej pilnować... Malilka super chłopczyk z twojego Maciusia. Iza wiadomości doszły ale bez zdjęć Oki spadam bo Igora musiałam już ściągać z półki( Ppólki na wysokośći ok 40 cm przy dziecku to nie jest dobry pomysł) a teraz rozbraja dvd Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 20.11.04, 07:19 A no prawie zapomniałam Winia gratulujemy ząbka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka do inia 25 i po zdjeciach:-) 20.11.04, 09:05 CZesc ale u nas pieknie za oknem, sloneczko siweci, sniezek... jeszcze zalega zaraz pogonie meza na spacer sama niestety musze troche posprzatac Chcemy dzisiaj przeprowadzic mlodego do swojego pokoju a to wymaga troche przestawiania, wiercenie itp... zdjecia doszly!!! Martynka sliczna dziewczynka i taka duza mi sie wydala, czy to aby na pewno rowniesnik mojego Mateusza A Maciek to rewelacyjny chlopak. I gdzie on taki grubasny, moj maz jak zobaczyl to od razu, alez on podobny do naszego, tez ma takie faldki i w ogole Wcale nie widac po nim ze wazyl ponad 8 kilo w 4 miesiacy czekam jeszcze na inne zdjecia Kinga dzieki za dopisanie do listy i wiesz co chcialam sie zapytac bo odkad przeczytalam to ciagle sie zastanawiam, pisalas ze na basenia na zajeciach mielsiscie ostatnio skoki do wody???? Tzn co jak to wygladalo, jakos nie moge sobie wyobrazic a moglays napisac w ogole co na tych zajeciach porabiacie? Bo my bylismy kilka razy z Mlodym na basenie, podoba mu sie i sie zastanawiamy caly czas czy zapisac sie na te specjalne zajecia dla maluchow czy wystarczy jak sami pochodzimy? Czego maluchy sie tam ucza? Np puszczacie je same pod woda?? Jakos tak to sobie wyobrazalam No i te skoki to mnie naprawde zastanawiaja... dobra uciekam do moich facetow co szaleja w lozku, Mlody ma od rana fure energii, dobrze ze dzisiaj sobota to maz tez w domku, niech szlaeja razem pozdrawiamy Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Sobota 20.11.04, 09:50 Cześć dziewczyny Jak fajnie wygląda na dworze tak biało no i to pierwszy w życiu snieg naszech maluszków. Niestety u nas ze spaceru nici bo mArtyna ma znów katar i kaszelek. Mam nadzieję że nie rozwinie się z tego jakieś choróbsko. Za rok to pewnie bedziemy razem lepić bałwna, Ale ten czas szybko leci Zdjęcia doszły Zuzia śliczna dziewczynka i te niebieskie oczy i jakie ma ładne fałdki podobnie jak Martynka. Pearl możesz być dumna córki jest po prostu cudowna i jakie cudne włoski. Rosną mam pannice Z Maciusia kawał chlopa) rośnie mamie oczko w głowie (słyszałam że mamy wariują na punkie swoich synów). No i te bielutkie ząbki. Po prostu niezły przystojniaczek. Wina gratulujemy ząbka. U nas ciągle nic Pearl wieczory mamy podobne no i czasami budzi się ok3-4 i koniec spania i tylko płacz. To trwa już ponad 2 tygodnie Dorota witam po przerwie. Ja też wcześniej tylko czytałam bo nie miałam czasu pisać ale postanowiłam się zmobi;izować i codziennie coś choćby parę słów. Życzę miłego dnia Iza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 LISTA UZUPEŁNIONA 20.11.04, 10:15 > MIMA3(Agnieszka) - ¡URODZILA CORECZKE!(44cm i 1560g)dnia > 27.01.2004 ,miala termin na 2.04.2004 *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 > > KLEMENSIK2 - ¡URODZILA ANTOSIA!(57cm i 3200g)dnia > 5.03.2004 ,miala termin na 6.04 ,slub 12.10.2002 > > GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na > 02.04,slub 22.09.2001 > > TITICAKA,21(Beata) - ¡URODZILA ÁLEXA!(49cm i 2660g)dnia 20.03.2004 , > miala termin na 02.04.2004 *Madryt ,gg 4850467 , slub 11.07.2003 > > NIANIA77(Ania) - ¡URODZILA DOMINIKE!(52cm i 2990g)dnia 20.03.2004 ,miala > termin na 11.04.2004 > > ELZETKA - ¡URODZILA TYMOTEUSZA!(55cm i 4130g) dnia 28.03.2004, miala > termin na 7.04 ,coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa , slub 06.09.1997 > > RENKAGG(Renata) - ¡URODZILA NATALKE!(56cm i 3650g) dnia 28.03.2004,miala > termin na 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01) > > OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala term > in > na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 > > MAMI27(Ewa)- ¡URODZILA EMILKE!(53cm i 3280g) dnia 31.03.2004 ,miala termi > n > na 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) ,*Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 > > APRILAS(Ania) - ¡URODZILA MAJE!(54cm i 3300g) dnia 1.04.2004 ,miala termi > n na > 07.04 ,slub 1.08.1998 *Poznan > > ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004, > miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA > > DOROTA.GDYNIA,23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia > 2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 > > ANNBA1,25(Ania) - ¡URODZILA ANTOSIA!(55cm i 3550g) dnia 2.04.2004 ,miala > termin na 14.04 - synek Jas(18.10.01)*Piaseczno Wa-wa > > SZITO(Basia) - ¡URODZILA JASIA! dnia 03.04.2004 , miala termin na 16.04, > synek Kuba (26.02.2001)*Poznan > > MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala > termin na 25.04 > > ANITASHE30(Anita) - ¡URODZILA NATALIE KARINE!(54cm i 3500g)dnia 4.04.2004 > , > miala termin na 6.04 > > PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala > termin na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub > 27.09.2003 > > MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termi > n > na 10.04 > > PRZYSZLA-MAMA-MIKOLAJA - ¡URODZILA MIKOLAJA!(56cm i 3500g)dnia > 5.04.2004 ,miala termin na 1.04 *Lodz > > JULKA_POZNAN -¡URODZILA GABRYSIE!(49cm i 2970g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin 12.04 > > CHAREMSKA(Karola) - ¡URODZILA OLAFA!(56cm i 3400g) dnia 8.04.2004 ,miala > termin na 3.04 ,slub 11.10.2003 *Katowice > > LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin > > 4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa > > JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin > > na 24.04 Maraska urodzila Mateusza 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na 22. 04 > > EDI.K(Edyta) - ¡URODZILA ALBERTA!(55cm i 3660g) dnia 11.04.2004, miala te > rmin > na 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip(22.02.2001) ,gg 4094333 , > slub 03.09.1994 > > CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala > termin na 24.04 *Poznan > > DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.200 > 4 , > miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 > > LSC(Lucy) - ¡URODZILA MARTYNKE!(53cm i 3100g) dnia 12.04.2004 ,miala term > in > na 22.04 ,*Szczecin > > AGATA1112 - ¡URODZIAL MAJE!(54cm i 3700g) dnia 13.04.2004 ,miala termin n > a > 18.04 ,*Warszawa , slub 28.04.2001 > > MAGAR1(Marzena) - ¡URODZILA JONASZA!(53cm i 3600g)dnia 14.04.2004 ,miala > termin na 26.04 , synek Milosz i Tymoteusz *Malczyce > > ASTE(Joanna) - ¡URODZILA IDE!(58cm i 3260g) dnia 14.04.2004 ,miala termin > na > 13.04 > > PRZYSZLA_MAMA - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julki(54cm i 3300g) dnia > 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 , > > ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala te > rmin > na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin > > USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala ter > min > na 22.04 > > EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03 > > IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,mia > la > termin na 22.04 , > mamaaga1 (Agnieszka) urodzia Matyldę 20.04.2004 (3020g, 52 cm) ślub 03.06.2000 Bydgoszcz gg 4217262 > MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala > > termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001 > > BEABO,29(Beata) - ¡URODZILA MAGDE!(54cm i 3540g)dnia 25.04.2004 ,miala te > rmin > na 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice > > NETKA73 - ¡URODZILA OLIVERE!(53cm i 4100g) dnia 25.04.2004 ,miala termin > na > 20.04 > > WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala ter > min > na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 > > IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04 > > INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05, termin > > miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003r) w plenerze na Mazurach > > JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.20 > 04 > > KMISZKA(Ola) - ¡URODZILA GABRYSIE!(55cm i 3140g) dnia 30.04.2004 ,miala > termin na 26.04 *Szczecin > > MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04 > *Londyn Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 do Kingi 20.11.04, 10:36 Zauważyłam na zdjęciach z basenu ze chodzimy na ten sam-my ostatnio opuściłyśmy 3 tyg bo Maja była podziębiona. Mam do ciebie pytanie-jak długo po wyjściu z wody czekacie żeby wyjść na dwór?? Nam ubieranie,karmienie zamuje około pół godziny i nie wiem czy jeszcze powinnam czeakć-trochę sie boję żeby mała znowu nie złapała katarku bo jednak to duża róznica temp. My chodzimy w soboty na 14 -zaczynałyśmy we wrześniu w grupie do 6mies,a wy?? Może kiedyś uda nam sie potaklć bo musimy odbrobić kilka zajęć. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 ostatni list z mej kawalerki 20.11.04, 11:15 Cześc dziewczyny!!! Piszę do Was ostatni list z mego malutkiego mieszkanka...jakoś tak sentymentalnie będzie przez chwilkę, bo w końcu tutaj Zuzia przespała pierwsza noc po wyjściu ze szpitala, tutaj dostała pierwsze normalne jedzonko, zrobiła pierwsze raczkowanie...wszytsko tutaj...a od jutra juz będize tam.... Więc dlatego, ze od jutra bedzie tam, to nie będe mieć dostępu do internetu przez około tydizęń...o kurcze, jak ja wytrzymam bez Was....Więc życze spokojnych nocy, bezbolesnych ząbkowań, wiele radości każdego dnia, dobrej pogody na spacerek.... A teraz jeszcze odpowiedzi na pytania... po pierwsze, ja mała ubieram jak ma spiworek, który jest ciepły to w rajstopki, body z długim i ciepła bluze, oczywiscie jak temperatra bedize 0 lub nizej to napewno jeszcze wciagnę jej jakieś spodnie i cosik dodatkowego na górę, bo macha łapkami i obowiązkowo rękawiczki Malilka, ja musze szczotkowac zabki, bo z tą prochnicą i takiego maluszka to mnie przestraszyłas.... A u nas Gerbera nie ma ....w niemcowni, wiec jak przyjade do Polski to wypróbuję Ok dziewuszki, pakowania ciag dalszy..uważajcie na siebie i do napisania, przeczytania...juz sobie wyobrażam ile będe miec zaległości w czytaniu... papa Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: ostatni list z mej kawalerki 20.11.04, 11:23 No i zapomniaam... Malilka, gratulacje dla dzielnego synka swojej mamusi za te peirwsze kroczki, ale bedziesz miała ubaw , kiedy mały zacznie coraz częsciej podskakiwac, szorowac na kolanach po podłodze..... No i jeszcze skladam zażalenie, bo mysmy dostały zdjęcia Martynki, ale nie naszej tutaj z forum, tylko od mojej koleżanki...ja takze chcę zobaczysz tą królewne...prosze o fotki..czekamy moze jeszcze zaglądne wieczorkiem...i mam nadzieje, ze wcozrajsze zdjecia dotarły do Was a juz wiem, miałam napisac o basenie jeszcze...raczej co po nim..nam też ubieranie zajmuje okolo pół godiznki..najpierw małą leży wręcznickzu na przewijaku, ja szybko wskakuję w spodnie i bluzkę, potem ubieram jej body i rajstopki i znów zajmuję sie soba, a robie dlatego tek, aby ochłoneła jeszcze...potem zakładam spodnie i bluze...ona raczkuje po podłodze, a ja ubieram sie do konca , pakuje manele, wychodze z szatni i na korytarzu zakladam czapkę, w zaleznośic jaka pogoda to kurteczke, albo przykrywam kocem...wkładam do siedzonka i ide do auta...mała juz była 7 razy na basenie i nie przeziebiła sie ani razu,.... Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w kwiecien 2004;))) 20.11.04, 15:18 Witajcie)) ja tak szybciutko, eklon ma racje czytam Was codziennie ale sie malopismienna zrobilampo pierwsze duuuzo piszecie, a po drugie klimatyzuje sie w nowym mieszkaniu z tesciami, tesciowa narazie spoko tylko duzo gada i glupio mi ja zostawic i siedziec na kompie)) igosui ja tez w poscie, ktory mi wcielo myslalam o spotkaniuto chyba winia dojezdza perwda do szcecina?? moze wlasnie wybierzemy sie na kaffke, bo i Zosia tez jest z tego wietrznego miasta, aha ja mieszkam na ksiazat pomorskich, do centrum blisko) Opolanko Malilko Zuzik i Macius przecudowne bobaski)))uciekam bo mlody chce do mamy, buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ja szybciutko 20.11.04, 17:41 dzis idziemy na imprezke, a ole sprzedajemy do adama siostry)) i caaaaaaaaaaaaala nocka free)) * basen (do bebicka) zajęcia na basenie z instruktorm wygladaja nastepujaco: jeden z rodzicow wchodzi do basenu z niemowlakiem i oswaja go z woda. 1. trzymamy dziecko pod paszkami buzia do nas i idziemy do przodu i w tym czasie kolyszemy dzieckiem na boki (w wodzie oczywiscie). tak kilka basenow w ta i spowrotem. 2. trzymamy dziecko pod paszkami odwrocone buzia do nas, kladziemy maluszka na plecach i idac do przodu "pchamy" dziecko po wodzie (tez tak kilka basenow). 3. trzymamy dziecko pod paszkami i podskakujemy maluszkiem tak, ze zanurzamy go i wyjmujemy z wody. (w zadnym z tych cwiczen buzia nie jest zanurzana do wody!!!). 4. opieramy sie plecami o brzeg basenu, kladziemy maluszka na brzuchu u siebie i kolyszemy sie na boki, pozniej w gore i w dol. 5. wszystkie te cwiczenia powtarzamy z rekawkami. po 2 zajeciach probujemy zanurzac buzke, jezli jest placz, to przestajemy, znaczy to ze dziecko jeszcze nie jest pewne w wodzie. 6. na srodku basenu instruktor rozlozyl na wodzie pianke (taka grubsza karimate) sadzalismy na niej maluszki i trzymajac pod paszkami, skakalismy do wodu. najpierw bez zanurzania, pozniej jesli ktores dziecko sie nie balo - to z zanurzaniem. (to cwiczenie mozna trenowac tez z brzegu basenu po prostu). we czwartek zdam relacje z kolejnych zajec. * basen (do pearl24) chodzimy na kasprzaka we czwartki na 19.30. Jesli chodzi o czas ubierania to zajmuje nam to okolo 30 minut. mysle ze tyle wystarcza, bo malutka sie nie przeziebila do tej pory (tfu tfu). Grupa to niemowleta do 6 miesiaca zycia. Mielismy dopiero 3 zajecia (jedne nam przepadly bo wypadaly 11.11). * spotkanie tez jestem za spotkaiem forumowym, jesli nie wszystkie razem, to moze miastami sie spotkamy. dziewczyny z warszawy co wy na to??? * zeby czy to mozliwe zeby oli od razu szly kolejne zeby??? jest mega marudna i nie wiem co zrobic? chyba kupie viburcol, ale szczerze mowiac to wolalam sie przed podawaniem czegokolwiek bronic!!!!! * zdjecia dziewczyny dzieciaki sa super!!!!!! macius na zdjeciu z 1 miesiaca (spi w lozeczku) jest podobny troszke do mojej oli))) a jesli chodzi o ten 4 miesiac i 9 kilo, to chyba mieliscie wage zepsuta!!!! nie widac takiej wagi u niego??? zaden z niego tluscioch * jedzonko dzis znowu zostal zjedzony caly obiadek. i to bez marudzenia!!!!!!!!!!!! jestem dumna z oli. dobra lece sie szykowac. jutro cos skrobne wiecej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: ja szybciutko 20.11.04, 17:42 ta szybciutko - i post na pol strony hahhahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Ale pustki na forum 20.11.04, 21:00 No tak "normalni" ludzie w sobotni wieczór nie siedzą przy komputerze. Ja niestety jestem jeszcze sama (mąż w pracy), maleństwo śpi jak narazie, więc postanowilam troszke popisać. Dzisiaj i moja Matylda dolączyla do grona siedmiomiesięczniaków a jutro wybieramy sie na roczek do mojego bratanka-jak ten czas leci, nie wiem kiedy one tak urosly. Dziewczyny dzisiaj zauważylam coś dziwnego, może sie mylę ale raczej nie. Wydaje mi się, że malej wychodzą obie górne dwójki, nie dziwilabym się ale mala nie ma górnych jedynek!!! (ma dwie dolne) Chyba mam odpowiedź dlaczego jest taka niespokojna w nocy...biedne te nasze dzieciaczki, tyle wycierpią przy tym ząbkowaniu. Dziekuję za dopisanie mnie do listy i za przeslane zdjęcia maluszków. Nie dotarly do mnie jeszcze fotki Maciusia!!! Jeśli mogę prosić. Dziewczyny ale macie fajnie, że możecie chodzić z dziećmi na basen-w moim mieście, chociaz wojewódzkim nie ma takiej możliwości, wogle basenów jest jak na lekarstwo...no trudno. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Ale pustki na forum 20.11.04, 23:42 Hej!!! Witam zimowo, ale nie zimno!!! Opolanko - Zuśka śliczniutka, pyzunia!, No i może i jesteście podobni z bratem, ale Zuśka na tym zdjęciu wygląda, jak z tatusiem. No i super zdjęcie z tym jabłuszkiem, a potem czyżby żarłoczek wcinał gałęzie? Iza Martynka też śliczna, krąglutka dziewuszka. Super są te kolorowe jesienne zdjęcia. Malilko również dzięki za zdjęćka. Fajny chłopak. Dla mnie to Maciuś był krąglutki, ale to pewnie, dlatego, że Jagoda należy do chuderlaków – długa i chuda. Na szczęście, chociaż poliki ma troszeczkę pulchne A i miałam nadzieję, że przemycisz i swoją podobiznę gdzieś na zdjęciu, ale nie doszukałam się Mam nadzieję, że jak będziecie coś jeszcze wysyłać, to nie zapomnicie o mnie. A ja postaram się i Wam coś przesłać, bo co prawda Jagódka ma swoją stronę internetową, ale tatuś ostatnio zapracowany stanął z aktualizacją w okolicach czerwca. Winia gratulujemy ząbka!!! U nas nadal zębów brak. Jeszcze jakieś dzieciaczki formowe są bezzębne??? Pewnie jak już się pojawi jakiś ząbek to zostanie znaleziony też np podczas karmienia, bo dziecię wstydliwe i nie daje sobie zajrzeć do buźki. Jeszcze górne dziąsła czasami widuje, jak się śmieje. Dolne bez szans. A ostatnia noc również niespokojna Przyczyna – nieznana… Możemy pochwalić się wczorajszym "spacerem" Jagodowym, ale nie tym na dworze - przy 0 stopniach i zamieci śnieżnej brrr. A no moja córcia przeszła prawie cały pokój, trzymając się mebli. Wspięła się na regał z książkami. Obok stoi fotel - złapała się oparcie, a potem dotarła do ławy. Przeszła boczkiem całą długość i tu się spacer skończył. Wzięła sobie przykrywkę od cukierniczki, no i zapomniała, że powinna choć jedną przytrzymywać się. No i dziecię odpadło. Dobrze, że tu mamy taki gruby wełniany dywan. A z tym staniem, chodzeniem przy meblach i raczkowaniem to jest chyba coś za coś, bo niunia nie ma żadnych zębów, nie siada z leżenia (ostatnio zaczęła siadać, chociaż tak boczkiem), no i przestała mówić „mama”, „baba”. Mówi „oj”, „nie”, no i tak jakby śpiewała. Mam pytanie, o to one: po jakim czasie wprowadzałyście mięsko do diety maluszków. Pisałam, że nam to dosyć opornie szło, choć nie chce zapeszyć, ale ostatnio Gutka zaczęła jeść zupki. A zaczęłyśmy wprowadzanie innych pokarmów jakieś 1,5 miesiąca temu, z tym, że Młoda nie najlepiej znosiła nowości. A z drugiej strony ma już przecież skończony 7 miesiąc, no i miała niski poziom żelaza. Coś jeszcze chciałam, ale zapomniałam... Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli, no i spokojnej nocki. Ciekawe jak u nas będzie. Agnieszka Jagodowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Ale pustki na forum 20.11.04, 23:44 acha no i sto lat dla Matyldy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Ale pustki na forum 21.11.04, 09:19 cześć jestem dzisiaj pierwsza na forum, co wy śpicie??? u mnie 8.00 u was już 9.00. Dobrowianko ja mięsko zaczęłam podawać dokładnie tydzień przed ukończeniem 6 miesiąca. Miałam czekać do 6 miesięcy ale tak mnie korciło, że jak widzisz nie wytrzymałam. Henryś ostatnio znowu zacząłł się budzic w nocy. Juz mieliśmy parę nocek ładnych dałam mu butle przes sen o 10.30 i spał do 5.00 zjadł i spał jeszcze z 1.5 a czsami nawet 2 godzimy. Niestety od paru nocek jest powtórka z rozrywki czyli pobudki o 1.00, 3.00 i o 6 wstajemy uśmiechnięci. Moze to wina nowego mleka bo jeszcze go za duzo nie zjada. Dzięki dziewczyny za informacje o vigantolu. Na 100ml mleka Nan przypada 440 IU witanimy D. Czyli nie musze spacjalnie dodatkowo podawac kropelki? Nie wiem co to jest IU ale jest to 16% RDA. Też nie wiem co to jest ale chyba to dużo. Dzięki za Martynkę i czekam na Maciusia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Ale pustki na forum 21.11.04, 09:27 TO znowu ja, jeszcze ponudzę o wit.d, muszę sprostować, więc 440 IU przypada na 100g proszku na 100 ml mleka jest 65 nie wiem czego to chyba będę dawac 1 kropelkę vigantolu. Henryś prawie cały dzień spędza leżać na brzuszku ale z wyprostowanymi rękami w łokciach jestem dumna, dla mego leniuszka to duże osiągnięcie. pa Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Ale pustki na forum 21.11.04, 10:10 To ja sie zglaszam U nas za oknem taka piekna zima ze az szok.... snieg pruszy i pruszy sie czuje jakby juz byly Swieta mam nadzieje ze za miesiac podobnie za oknem bedzie Kinga dziekuej bardzo za relacje z basenu... hmmm te skoki sa nadal fascynujace. moze sie dzisiaj wybierzemy na basen to tata bedzie trenowac A w ogole to sie chcialam pochwalic(hmm?) ze wczoraj Mlody dostal swoj pokoj!! Przenieslismy lozeczko i teraz mieszka u siebie, podobno to najlepszy okres dla malucha... no zobaczymy. Troche nam przykro bylo, ale tez chyba latwiej bo on i tak z nami nigdy nie sypial. Az szkoda. Ale za to dzisiaj rano pospal przytulony do mnie przez godzinke, co uwazam za ogromny sukces. Super! Zastanawialam sie czy bedzie chcial spac w nowym jakby nie patrzec miejscu, mial problemy z zasnieciem, ale moze dlatego ze byla babcia, potem jeszcze dojechal dziadek, wiec mial mnostwo gosci a tu mu spac kaza phiii. W kazdym razie spal dobrze. wiecej nie napisze bo moze juz i tak zapeszylam No nic pozdrawiam i lece zrobic mezowi sniadanie bo mnie goni, haaa pewnie chce sie dorwac do komputera trzymajcie sie pa pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Ale pustki na forum 21.11.04, 11:13 hej, a mnie chyba grypa łapie .Od wcczoraj szpikuję sie herbatką z miodem i cytryną, jakimiś lekami, które oczywiście mogę brać. Oby tylko Szymek nic nie załapał. perl i dorotka, ja też jestem przed obroną pracy magisterskiej, wszystko mi sie odwlekło przez poród, a potem była przerwa wakacyjna, potem zaginął mój ineks na uczelni no i po wielkich perypetiach w przyszły poniedxiałek, 29 XI będę się broniła, czekam tylko na telefoniczne potwierdzenie z dziekanatu. igosia i asik, to ja dojeżdżam do Szczecina na uczelnie, a dokładnie na AR na Żołnierską, z tymże chyba już niedługo,bo lada moment sie bronię, ale Szczecin to wkońcu tylko 90 km od Gorzowa, więc to nie jest tak daleko, a mąż często służbowo jeździ, więc jak tylko się uda, to możemy pomyśleć o jakimś spotkaniu. a ja bardzo lubię spać z małym, jest taki słodki i cieplutki, z wielkim żalem czasem odkładam go do łóżeczka, jak zaczyna mi brakować miejsca, a chceę się wyspać. Ale on chyba i tak czuje, ja go przenoszę, bo pośpi w łóżeczku z dwie godzinki i się wybudza. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Ale pustki na forum 21.11.04, 15:35 Kochane babeczki! Ja rozumiem, że jesteście moimi forumowymi koleżankami i nie chcecie mnie niechcący urazić i te sprawy, no ale bez jaj- moje dziecko po prostu BYŁO grubą kluską jak miało 4 miesiące i już. Przecież to nie grzech, w końcu nie utuczył się na chipsach i hamburgerach, tylko na maminej piersi Małemu wreszcie się przebiły dwie górne dwójki, dolna już świta pod dziąsłem. Moje dziecko od razu odzyskało dobry humor, śmieje się i dokazuje, a w nocy co robi? Budzi się! Już nie z takim bolesnym płaczem, tylko z normalnym marudzeniem. No ale jak się 10 dni ciumkało pierś w nocy non stop, to nic dziwnego, że się młodzież przyzwyczaiła... Ale koniec z przystawianiem co godzinę. Wczoraj wieczorem młody ugryzł mnie w czasie karmienia swoimi czterema zębiskami, aż usiadłam i krzyknęłam z bólu, bałam się karmić dalej! Jak to się jeszcze powtórzy to go chyba odstawię, bo ból przeokrutny... Aaaaa- nie myślcie sobie, że jestem jakiś ortodoksem w kwestii żywnienia naszych pociech Ja tylko jestem przeciwniczką cukru i glutenu i o ile podanie niemowlakowi czekolady czy lizaka rzeczywiście mnie szokuje, to cała reszta już absolutnie nie. Ja np wczoraj podałam mandarynki, ku wielkiej uciesze małego, który krzywił się, ale gryzł spore kawałki, negatywnych reakcji brak, więc pojadę na całego z cytrusami, bo witaminka C na zimę jak znalazł. Mały przemieszcza się w tempie ekspresowym, chociaż nadal nie jest to raczkowanie, bo tylko nóżki przebierają, a rączki pracują razem. Kurde, u nas w ogóle nie ma miejsca na bezpieczne raczkowanie! Gdzie nie polezie to się może w coś walnąć, już teraz muszę go cały czas pilnować, a co będzie potem... 50m2 stanowczo jest za male na mieszkanie razem z dzieckiem, ale co robic... Inia, u nas wszystkie zęby wychodzą parami. A viburcol jest homeopatyczny, więc się nie stresuj jego podaniem. Zresztą u nas on i tak nie pomógł Dabrowianka, u nas mięsko weszło pod koniec szóstego miesiąca, mały ma niski poziom hemoglobiny i ma go jeść dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 21.11.04, 15:35 no dzisiaj ruch rzeczywiscie slaby)) WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA JUBILATKI)) moje dziecko dzisiaj wyszlo z dziadkiem na spacer o 10 rano, dziadek przemarzniety wrocil o 11, a ole zostawilismy na tarasie, zeby sobie spala na powietrzu. obudzila sie o 13!!!!!!!!!!!!!!! czyli po 3 godzinach. cud. ja nie wiem co jej ciocia w nocy podsypala (bo dzis ola spala u swojej chrzestnej) hhihih. teraz moje dzieci (ola i tatus) uciely sobie drzemke poobiednia. jak sie obudza, to bedziemy robic prezenty pod choinke od oli - odciski stop i raczek w masie solnej dla calej rodziny. No i wymyslilam jeszcze jedno: w tym roku rozesle kartki swiateczne do znajomych i rodziny. Kartki zrobimy sami, a kartka to bedzie zdjecie oli przebranej za mikolaja. co wy na to???? mysle ze sie uciesza))) a co do jedzonka: dzis ola dostala zupe ogorkowa - ciekawe jaka bedzie reakcja. ktoras z was pytala sie chyba o wolowine, kiedy mozna dawac dziecku?? przeczytalam dzisiaj w gazecie, ze jesli dziecko jest alergikiem i nie toleruje bialka mleka krowiego, to wolowina i cielecina sa zakazane!!!!! woadne pozniej zdam wam relacje z naszej pracy)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 21.11.04, 20:32 Iniu, napisz coś bliżej o tej masie solnej - jak ty to robisz i jak będziesz odciskać nóżki i jak oprawiać - bardzo mi się to spodobało, a z kartkami mamy podobny pomysł! Pozdrawiam wszystkie mamusie - odezwę się jeszcze, pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 21.11.04, 21:05 mase solna robimu z maki i soli (w stosunku 2:1). po wymieszaniu dolewamy wody, tak na oko, ale tylko tyle, zeby utworzyla sie jednolita masa. Z masy oddzielamy kawalki i formujemy kola, serduszka kwiatki itp. kladziemy na plaskim podlozu i w masie odciskamy stope i raczke. pozniej do piekarnika i grzejemy dotad, az nie bedzie wszystko twarde)) fajna zabawe z tym dzisiaj mielismy - ale ola chyba mniej, bo przy 12 odcisku zaczela sie denerwowac. dobra zmykam bo placze Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 21.11.04, 22:53 Cześć Wreszcie mam trochę czasu i mogę spokojnie napisać parę słów. Życzenia dla solenizantki. Inia to musi być fajna sprawa z tą masą solną) Dabrowianka moja Martynka podobnie jak twoja Jgódka nie ma jeszcze żadnego ząbka więc nie jesteście same. U nas noce coraz gorzsze a zębów jak nie było tak ich nie ma. Dziewczyny mam do was ogromną prośbę pomódlcie się za córeczkę moich znajomych Natalkę. Ma 8 miesięcy i w grudniu czeka ją bardzo poważna i niezwykle ryzykowna operacja. Natalka ma dużą dziurę na serduszku i przewężenie jednej komory. Lekarze w żadnym innym szpitalu nie chcieli się poddać tej operacji a bez niej malutka pożyje może 2 - 3 lata. Rodzice jej podjęli decyzje o operacji. Po niej czeka ją długi pobyt w szpitalu bo może być darzdo duzo komplikacji nie będe ich wymieniać bo jest ich mnóstwo. No i były 2 przypadki że dzieci po podobnej operacji zmarły. Znajomi są praktycznie strzępkami nerwów. Jak wczoraj rozmawiałam z jej tatą to przez cały dzień nie mogłam dojść do siebie bo oni od chwil narodzin walczą o jej życie i powiedział że cały czas mają pod górkę. Natalka jest cudowną dziewczynką tak dużo przeszła i jeszcze tyle przed nią. Nie wiem jak im pomóc i jak pocieszyć. Zycze milej nocy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 21.11.04, 22:57 hej! Izo, wstrzasajace... to, co piszesz. lzy same plyna do oczu. znam to z rodzinnych doswiadczen. oczywiscie slemy do nieba gorace prosby... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 08:06 (( Prawie się poryczałam, to naprawdę starszne. Będziemy prosić o zdrówko dla Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 08:16 smutne........ czemu takie maluszki przezywaja takie ogromne cierpienia???? zyczymy duzo sily i woli walki, bedziemy trzymac kciuki) hohohohoho 8:17 a eklon jeszcze sie nie odezwala?????????????? nonononon Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 08:47 Też mnie to zdziwiło jak weszłam na forumDzisiaj ją ubiegłam Teraz prawie 9:00 i nadal cisza.... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 09:15 Kochane dziewczyny nie wiem jak "nauczyc" malego samodzielnego zasypiania (chociaz z tym nie jest tak zle)najgorsze sa te nocna pobudki co godz.koniecznie cycus. Wiem, ze maly nie jest glodny, raczej moja piers traktuje jak smoczek. Efekt jest wiecie jaki : zmeczona i niewyspana mamuska za to radosny synek metode zaklinaczki nie chce wprowadzac bo jest jak dla mnie bardzo drastyczna. jak wy poradzilyscie sobie z takim problemem? maly juz ladnie spal samodzielnie w lozeczku, ale od czasu trzydniowki cos mu sie ":poprzestawialo" Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 09:41 NO jestem!!! a Wy myślicie, że po dwudniowej nieobecności na forum tak łatwo można nadrobić zaległości! Byliśmy u bratowej na urodzinach i oczywiście brak dostępu do netu (w ogóle po piątkowych wichurach i śnieżycach cud, że był u nich prąd). Bratowa jest w 4 miesiącu ciąży, więc temat przewodni imprezy dzieci, porody itp. Mam od razu pytanie do Was! My akurat nie chcieliśmy znać płci naszego Michałka jak byłam w ciąży i wcale mnie to nie interesowało, ale bratowa się uparła i już wie, że to dziewczynka, ale zdziwiła mnie jedną informacją, że jej lekarz określa płeć nie na podstawie narządów rodnych tylko na podstawie wyrostka robaczkowego :-0 Byłam w szoku! Podobno dziewczynki mają go inaczej ułożony niż chłopcy! Wasi lekarze też w taki sposób określali płeć? Ja zawsze myślałam, że płeć to po tym, czy widać siusiaka, czy siuśkę )) Co do basenu! Kinga u mnie tym razem zdjęcia wyszły! Ja przerzucę do komputera to dołączę do strony Michałka! A co do ćwiczeń, ubierania i wychodzenia. U nas jest coś będące namiastką nurkowania. Najpierw podnosimy dziecko dwukrotnie do góry zamaczając tylko do szyi, a za trzecim razem zanurzamy i puszczamy pod wodą, żeby samo wypłynęło, oczywiście cały czas asekurujemy! Michałowi to ćwiczenie chyba nie przeszkadza, chociaż nie widać specjalnych oznak radości. Poza tym są jeszcze inne ćwiczenia z nurkowaniem. Np. podrzucanie idąc do przodu na długości basenu, pierwsze dwa podrzucenia są tylko z zamoczeniem a ostatnie z zanurzeniem kompletnym. No i dodatkowo pływanie pod makaronem i takie tam... Dużo tych ćwiczeń i zazwyczaj na każdych zajęciach dochodzi jakieś nowe. Aha po zanurzeniu jest obowiązkowe przytulenie dziecka, tak żeby czuło się bezpiecznie! Po zajęciach ubieranie zajmuje nam jakieś 15min., ale my ubieramy tylko body i rajstopki i wychodzimy do knajpki w holu i tam siedzimy jeszcze 45 min przy kawce. Zazwyczaj ogólnie od wyjścia z wody do wyjścia na dwór mija 1 godz., ale mimo, że robimy tak od początku Michał nam się raz rozchorował. Na razie odpukać wszystko w porządku. Jesteśmy na półmetku zajęć, bo cały kurs to 12 zajęć, dla informacji nasze organizuje firma "Mama, tata i ja". My na nasze zajęcia dojeżdżamy 90km! Jest to nielada obciążenie i dla nas i dla Michała, bo każda niedziela zajęta, ale co się nie robi dla dzieci, więc dziewczyny nawet jak nie ma basenu w pobliżu można dać radę! U nas nocki nadal kiepskie a zębów brak! Już się ostatnio śmiałam, że chyba mu przetnę to dziąsło, żeby szybciej wyszły, bo on się męczy a my z nim! Jeszcze jedno! My podajemy od 3 tygodni, aż 5 kropel Vigantolu, bo Michał miał początku krzywicy i strasznie pociła mu się główka! Teraz jest już zdecydowanie lepiej! W tym tygodniu, albo na początku przyszłego muszę zrobić badanie, bo w przyszłą środę idziemy do kontroli i zobaczymy co powie nasza pani doktor po obejrzeniu wyników! My podajemy jeszcze hemofer, bo Michał miał niski poziom żelaza mimo tego, że od początku 6-tego miesiąca je mięsko i to teraz praktycznie codziennie! Całuski dla nowych 7-miesięczniaków i wszystkich nowych Gryzoniów! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 10:30 cześć, witam po weekendzie; zacznę od zdjęć... dziewczyny - super panny! no i wiemy jak wyglądają mamusie - kwitnąco! widać macierzyństwo wam służy! no a maciuś - facet pierwsza klasa! nic dodać nic ująć! a to zdjęcie z cesarki... jejku jakie czadowe,ja też miałam cięcie, ale niestety bez pamiątek foto i mały też na pierwszym w życiu zdjęciu już ubrany a mam pytanie, czy to zdjęcie robił twój mąż? mógł być przy narodzinach? pearl - ja jestem na ostatnim semestrze msu i bronić się będę w marcu-kwietniu przyszłego roku, także czasu jeszcze trochę mam, ale chęci wcale! winia! daj znać czy ta obrona jest na pewno za tydzień! będziemy trzymać kciuki! eklon, mnie tez zdziwiło poznawanie płci dziecka po wyrostku; pierwszy raz coś takiego słyszę; ciekawe, czy się sprawdzi mam jeszcze pytanie a propas podawania danonków: od kiedy wprowadzacie? ja uż raz podałam, ale to ze względu na to, że mały jest po antybiotyku i aby nie dostał jakiegoś "grzyba" miała podawać po trochu i na razie tylko waniliowy (zalecenie pediatry). podałam w sobotę dwie łyżeczki (ale był płacz,że nie więcej) i póki co żadnych negatywnych reakcji. a od kiedy można wprowadzić danoka jako np.deserek? czy jak małemu nic nie było, to już czy jeszcze za wcześnie? a... i my ślemy nasze gorące prośby do nieba o zdrówko dla natalki... miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 10:52 Mamusie, których pociechy dziarsko raczkują- co robicie jak musicie wyjść np do łazienki? Ja nie mogę małego odłożyć do łóżeczka, bo rano w sypialni śpi jeszcze niemąż, na podłodze boję się go zostawić, bo on nie ma jeszcze wyczucia i potrafi wyrwać do przodu znajdując się 20cm od ściany, kojec niby mamy (u dziadków), ale jak go rozłożę, to już w ogóle w domu nie będzie miejsca... Help! Ogólnie jest wesoło, chociaż nadal nie jest to raczkowanie, tylko nóżki naprzemiennie, rączki razem, ale myślę że teraz to już kwestia paru dni. Najbardziej pożądanym obiektem jest opakowanie chusteczek do pupy Nivea, koniecznie Nivea i żadne inne, bo logo się podoba (jak cudownie drapać je paluszkiem i oglądać z bliska) i szeleszczą miętoszone jak żadne inne. Do Nivea prawie biegnie na czworaka. Inia, ciekawy pomysł z masą solną, może też skopiujemy. O kartkach z małym też myślałam, na pewno robię dziadkom kalendarze ścienne z wnuczkiem w 12 odsłonach, takie porządne (może nawet wydrukuję w drukarni), wczoraj do późna ślęczałam w Adobe Photoshopie, jeszcze dużo pracy przede mną (robię fotomontaże), ale myślę że efekt będzie i dziadki się popłaczą ze szczęścia. Zdjęć z samej cesarki mam dużo, są wszystkie etapy wyjmowania Maciusia z mojego brzucha i wszystko co działo się potem, koleżanki które nie rodziły nie chciały ich oglądać że niby krwawe i drastyczne, ale dla mnie są piękne i wruszające, to niezwykła pamiątka. Zdjęcia robił mój niemąż, na początku ustaliliśmy, że w czasie cięcia będzie siedział ze mną po mojej stronie parawanu (on się bał, że i tak nie da rady, że może mu się zrobić słabo itd), ale jak mój lekarz przeciął brzuch i powiedział "a pan co- będzie tak siedział bezczynnie? niech pan robi zdjęcia, taka okazja się nie powtórzy" to niemęża porwała atmosfera cudu, stał nad lekarzami i pstrykał jak opętany (nawet mam fotkę dziury w brzuchu z wnętrznościami i nagle się okazało, że ma mnóstwo sił i czuje się wspaniale. Dla mnie te zdjęcia i wszystkie następne (mały po badaniach pojechał na godzinę powygrzewać się w inkubatorze- efekt: 50zdjęć i 2 filmiki) są o tyle cudne, że ja nie mogłam tego wszystkiego zobaczyć, bo wiadomo- najpierw parawan, potem szycie, sala pooperacyjna. Ale faktem jest, że wujek pracował przez lata w tym szpitalu, więc wszyscy lekarze to byli jego starzy znajomi (on też był przy cc) i traktowali nas w sposób szczególny. Kordula, danonki są od 3r.z ze względu na bardzo dużą zawartość cukru. Może podaj po prostu jogurt naturalny? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 11:26 Malilka ja Michała ładuje do kojca, albo do wysokiego krzesełka (tego do karmienia), bo jeśli zostawię go na podłodze to nie wiem gdzie mogłabym go szukać! Ostatnio walczymy z szufladami! Mój mąż powiedział, że jestem za miękka, bo pozwalam mu się bawić szufladami, ale wczoraj jak mu się rozdarł w niebogłosy od razu przystawił go z powrotem do niej! Niestety nasze szafy mają szuflady od samej podłogi, przy czym przy jednej nie mam zielonego pojęcia jak je pozabezpieczać i chyba drzwi do tego pokoju będą cały czas zamknięte, albo szafa powędruje do mojej siostry (jej się ona podoba, a mnie denerwuje od samego początku!) No właśnie Twoje zdjęcia z cesarki też mnie zaintrygowały, bo mój mąż nie mógł wejść na salę! Byliśmy w ogóle nastawieni na poród naturalny, ale niestety Michał był za duży i całe szczęście, bo okazało się, że miał nóżkę zaplątaną w pępowinę, czego nie było widać na USG i aż boję się pomyśleć jak by się to mogło skończyć, gdybym rodziła normalnie! Czy w Waszym szpitalu obecność ojca podczas cesarki to standard, czy tylko ze względu na znajomości mieliście taką możliwość? Kordula danonki tak jak mówi malilka dopiero od 3 roku życia! Nie tylko ze względu na cukier, ale także chemię! Jeśli chcesz to w aptece można też kupić preparaty z żywymi kulturami bakterii i rozpuścić np. w wodzie, albo mleczku! My właśnie z nich korzystamy, bo Michał ma skazę! my również będziemy prosić niebiosa o wsparcie dla Natalki! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 11:51 czy któraś z Was nie zastanawiała się nad fotelikiem Renolux'a? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=17873681 Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 12:08 Hej O jejku pierwszy list jakis dzisiaj otworzylam to ten o Natalce, oczywiscie tez sie bedziemy za nia modlic i za jej rodzicow... nie wyobrazam sobie takiej tragedii, chociaz czasem mam ochote Mlodego porzadanie wytarmosci szczegolnie jak mu mowimy ze nie wolno sie zblizac do kominka a on zasuwa wlasnie tam rozklada sie przed okienkiem i patrzy, tupiac nozkami.... widok zabawny tylko nigdy nie wiadomo co mu do glowy strzeli i czy nie siegnie lapka. bylby krzyk. W kazdym razie sciskamy mocno Natalke. Sluchajcie jak to jest z tymi Danonkami, i w ogole z jogurtami, deserkami czy np serkami waniliowymi. No bo piszecie ze od 3 roku mozna, a moja kolezanka daj 1,5 rocznemu synkowi? Ja tez myslalam ze tak od roku albo nawet od 10 miesiecy to sprobuje. to jak to jest...? malika ja mam ten sam problem, nie moge zostawic Mlodego samego na podlodze, niew iem gdzie bym go znalazla... hmmm pewnie pod kominkiem. W kazdymr azie dzisiaj poradzilam sobie wsadzajac go do krzeselka i pojechal ze mna do lazienki. i chyba tak na razie bede robic. A i tak wiekszosc zajec staram sie odkladac na jego drzemke, czyli wlasnie teraz Acha jeszcze rano pomoglam sobie wkladajac go do lozeczka. Jego ulubiuona zabawka obecnie jest klipsik z lanczuszkiem do przypinanai smoczka. Tym sie potrafi bawic naprwde dosc dlugo... hmmm jak na niego. No wlasnie sluchajcie ile Wasze dzieci sie bawia konkretna zabawka, bo moj sie strasznie szybko nudzi. kiedys potrafil nawet przez czas jakis teraz machnie czyms dwa razy i juz lezie dalej. Czy on sie po prostu tak szybko nudzi, bo ma za duzo tych zabawek (czytalam ze dzieci przy nadmiarez zabawek nie potrafia sie wlasnie dlugo bawic jedna, ale wydalwalo mi sie ze az tylu rzeczy to my nie mamy), czy mzoe po prostu juz z nich wyrosl? Czasami patrzac na niego to sie zalamuje bo to taka iskierka... o rany Aaaaa sluchajcie wczoraj przypadkiem odkrylam cos cudownego. Jak dla mnie hit sezonu. Mianowicie suszone jablka. Mlody sie zakochal od pierwszego sprobowania. Uwilebia to. Jak na razie nie widze zadnych wad, az sie boje ze zaraz mi cos podacie Ale tak specjalnie sie to nie klei, jest takie troche gumowate, wiec super rowniez na bolace dziasla, do tego ma smak, latwo sie w raczce trzyma, w maire duze wiec sie nie zadlawi i dosc dlugo trwa zanim ogryzie jakis kawalek. oczywiscie i tka uwazam, a te odgryzione kawalki zaraz zabieram, ale jak on przy tym mlaska, jak maamrocze, no rewelacja. W kazdym razie polecam. dzisiaj chyba z 20 minut zul takie jablko. No to tyle trzymajcie sie pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 12:24 Hej, o danonkach możesz poczytać na alergiach dziecięcych! Niestety niektórzy pediatrzy polecają danonki jako pierwszy pokarm mleczny dla niemowlaków, ale mnie już nic nie zdziwi, bo mojej znajomej pediatra polecił podawanie biszkoptów 5 miesięcznej dziewczynce! I nie myśl, że mówił o biszkoptach bezglutenowych! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 13:21 no o danonkach tez slyszalam ze od 3 roku zycia, bo to mega chemia)) Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 22.11.04, 16:21 Hej!!! My na szczęście mamy kojec w domu, i trochę miejsca na niego. I to jeszcze takie miejsce - w przedpokoju, skąd go wszędzie widać. A co za tym idzie Gutka tam wsadzona, wszystko widzi i można chodzić po mieszkaniu. Czasami, na chwileczkę zostawiam ją samą, jak np idę do kibelka. Ale muszę widzieć, że czymś się zajmuje. Jak nie zamknę drzwi, a zwykle tak robię, żeby ją lepiej słyszeć, to np przyjdzie do mnie do kibelka A tak to ląduje w kojcu, lub biorę ją ze sobą foteliku – np jak idę się kąpać. Wolę mieć ją pod kontrola. A co do metod uczenia zasypiania, to mam jedną. Raz spróbowałam Gutkę odkładać i podnosić, ale skończyło się na mega histerii i na razie dałam spokój. Wydaje mi się, że lepiej uczyć tak dziecko młodsze, bo teraz jest ciężko. Tej drugiej metody nawet nie próbowałam (to wychodzenie), bo jest dla mnie nie do zrealizowania. Jak Młoda uśnie przy cycku, to ją odkładam, a jak nie to... wchodzę do niej do łóżeczka i kładę się z nią Śpiewam jej kołysanki, mówię do niej, głaszczę ją. Najpierw jest etap stania i chodzenia, potem jak już się zmęczy siada na pięty. No i tak powoli dochodzi do leżenia. Sama w końcu kładzie się na poduszkę. Jakiś czas, taka już bardzo śpiąca, podnosi się i pada. Ubaw mam nieziemski z tego naszego skrzata. Na sam koniec się przytula i ewentualnie dam jej cycolka. Niestety, jak jej nie dam, to też jest płacz. Mam nadzieję, że stopniowo się nam uda. Niech najpierw nauczy się zasypiać w łóżeczku, potem bez cycolka, no i w końcu bez mamy. Może to ostatnie nie będzie takie najgorsze, szczególnie, że jest nam cholernie ciasno (ja mam 177cm wzrostu I tak jest postęp, bo w nocy jak się obudzi to już coraz częściej wystarczy ją pogłaskać po główce i sama zasypia. No i taki jest mój sposób. Niestety coś o jego skuteczności będę mogła powiedzieć za jakiś czas. Na razie jest w fazie eksperymentalnej A co do łóżeczka, to mamy zwykłe drewniane Drewex`u. Jakoś wytrzymuje. Wchodząc i wychodząc staram się nie obciążać go punktowo, o ile się da. A za Natalkę będziemy i my się modlić. Człowiek często bierze za normalne, że ma np zdrowe dziecko, co z kolei dla kogoś innego jest marzeniem. Moja koleżanka z kolei 1 listopada przedwcześnie urodziła w 24tyg. Maluszek żyje. Jak się urodził miał 500gr, potem waga spadła mu do 400. Ma 10% że przeżyje i 1%, że będzie zdrowy... a ja marudzę, że Jagoda coś ostatnio nie chce spać, zamiast się cieszyć, że mam do kogo wstawać... No i zrobiłam z Jagody mięsożercę! Dałam jej łyżeczkę indyka gerberowskiego do zupki i cholerka i zaraz po jedzeniu zrobiła luźną, zielonkawą kupkę. I co mamy robić na razie odstawić??? I jeszcze coś. Kupiliśmy „Muzykę bobasa”. Jest świetna. Jagoda słucha, cieszy się i śpiewa sobie pod nosem. Polecam. Iza witamy Martynkę w klubie bezzębnych bobasów. Ciekawe która pierwsza się wypisze Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Raczkowanie:) 22.11.04, 16:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16941854&a=17898776 musialam sie pochwalic Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Raczkowanie:) 22.11.04, 18:20 Joasik, obejrzałam wszystkie Wasze zdjęcie i Twój synek absolutnie nie wygląda na chudzinę z 3 centyla, wręcz przeciwnie! Chyba waga była zepsuta Synek super, ale jedno mnie zaintrygowało- pisałaś, że bardzo wcześnie zaczął ząbkować, a on na zdjęciach z listopada prezentuje piękny, bezzębny uśmiech- to które zęby wyrosły mu jako pierwsze? Czyżby górne?? Dabrowianka- ja po zielonej kupce odstawiam nowość na dłuższy czas, spróbuj z innym gatunkiem mięsa. Maciuś na początku reagował lekko alergicznie na królika, a kurczak, indyk, jagnię i cielęcina od początku były ok. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Raczkowanie:) 22.11.04, 18:30 malinko zabkowacx moze tak ale jak do tej pory bez zabkow( Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: Raczkowanie:) 22.11.04, 18:48 Witam Mamusie, ja nie wiem, ale ostatnio kompletnie nie mam czasu ani na zaglądanie na forum, ani na pisanie, muszę się z tym chyba pogodzić, że nie będę na czasie. Po prawie jazdy wzięłam się teraz za angielski, więc żeby coś mieć z opłacanych lekcji, muszę się też dużo uczyć sama. U nas fajnie, Emilka już na czworakach, natomiast porusza się głównie do tyłu. Zębole mamy dwa na dole i super uśmiech. Jemy dalej ostrożnie, alergia cały czas aktywna, coraz to się pokazuje paskudną wysypką na policzku, ale na szczęście już teraz jestem w stanie, jako tako stwierdzić, co ją spowodowało. Daję Małej już takie kawałeczki w zupce do gryzienia, ale przez to zauważyłam, że je wolniej, mniej chętnie i w ogóle mniej. No, ale co zrobić. Mam w rodzinie przypadek dzieci, co do 5-tego roku nie nauczyły się gryźć porządnie i jeszcze jest z tym problem (jechały na miksowanych zupkach ze słoiczków do 2 roku życia). Najtwardzsze jedzonko jakie zjedzą to udko kurczaczka. Poza tym Emila zasuwa z ochotą chrupki kukurydziane, i wreszcie troszkę pije soczków, ale nie za wiele. Od grudnia przychodzi niania i coraz bardziej mnie to stresuje. No, to tyle w telegraficznym skrócie. Pozdrawiamy Grażyna Moje maleństwo- Emilka (ur.01.04.04) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13775379&a=15225234 Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Do Agi i nie tylko 22.11.04, 20:02 Cześć Dołączam się do słów uznania jeżeli chodzi o sprawność waszego poruszania się na Forum. Ja mam wciąż tysiące innych spraw i wciąż zapominam o czym to chciałam napisać??!! Póki co pamiętam: Dzięki Iza za zdjęcia maluszki. Gdybym mogła być brana pod uwagę przez inne dziewczyny to byłabym wdzięczna za zdjęcia waszych pociech. Dopisuję się do listy bezzębnych, nie siedzących samodzielnie i nie raczkujących!!! czy ktoś jeszcze ma takie tyły? Czytałam z zaciekawieniem i zgrozą wasze uwagi dotyczące mięsa, danonków, herbatników. Mój lekarz wszystko to kazał mi wprowadzać już od 6-go miesiąca i tak też robię - z wyjątkiem danonków. Trochę się jednak boję mleka krowiego. Natomiast biszkopty Szymek zajada ze smakiem. Zupki gotuję mu sama - i do tej pory dodawałam mięsko drobiowe. Gdzie można kupić pewne mięsko dla malucha? Może zna ktoś takie miejsce w poznaniu? No i strasznie zazdroszczę wam basenu. Ja wciąż się boję, że pora nie jest dobra - łatwo o przeziębienie no i jakieś zarazki można załapać w publicznym akwenie... Czy może się mylę??? Szkoda, że nasze maluchy nie mogą skorzystać z Forum dobrodziejstwa; Szymek jest bardzo rozgadany ostatnio i chętnie by z kimś pogaworzył. Mówi am gdy jest głodny a w przerwach baba i papa. Właśnie gościmy u nas babcię i mogę nawet wyjść na miasto))) Tata znowu w delegacji......... pa Ula i szymek Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: Do Agi i nie tylko 22.11.04, 20:03 aha mój adres mamaula@nospam.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Do Agi i nie tylko 22.11.04, 21:38 witam ula - mysle ze jak nie zdecydujesz sie teraz na basen, to zadna pora nie bedzie odpowiednia: teraz zimno, pozniej wietrznie, pozniej wakacje i wypady za miasto) idz na zajecia, sprobuj poplywac i zobacz jak maluch zareacuje: daje sobie reke uciac, ze bedzie wniebowziety. maluszki uwielbiaja wode. a okres do 6 miesiecy jest tym naj naj zeby zaczac zajecia na basenie. pozniej juz bedzie coraz gorzej!!!!! jedzonko: powiedzcie mi od kiedy maluszki moga jesc kapuste??? moja tesciowa zaserwowala dzis malej spora dawke, ale juz mnie nic nie dziwi po ostatnim torcie od tatusia (taka rodzina!!!). martwie sie ze jednak kapusta na oli zoladek to duzo za duzo!!!! wyrzuty sumienia: tak mam takowe, bo dzis swoje dziecko skarcilam. ciagle siegala po rzecz, ktorej jej nie wolno brac. dostala po lapkach az zaczela porzadnie ryczec!!!! no ale nie moge przeciez pozwolic jej na wszystko. efekt jest taki ze ola jest obrazona)) spanie: no i mi tez sie trafila zarwana nocka. po raz pierwszy ola sie obudzila w nocy. wczoraj uspilismy ja o 20, tak coby zmienic jej rytm spania i efekt jest taki, ze ola o 4.30 w najlepsze baraszkowala po naszym lozku!!! plula smokiem i miala ubaw jak tata jej wkladal smoka a ona go wypluwala i tak w kolo. dzis usnela o 21.20. mam nadzieje ze przespi nocke zdrowie: mala meczy kaszelek ale taki brdzo bardzo mizerny i rzadki, ale jednak kaszelek. zastanawiam sie czy to zeby czy choroba???? bo mnie tez chyba cos rozklada. mam temperature, bol glowy i ogolne zmeczenie. dobraa to na razie tyle. lece spac)) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 pytanie do guru forumowego:))) 22.11.04, 21:40 malilka, jaki jest najlepszy znieczulacz na bolace dziasla. jakis zel???? jaki??? p.s. oczywiscie to pytanie jest do wszystkich))) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pytanie do guru forumowego:))) 22.11.04, 21:57 No proszę, taka młoda forumowym stażem a już się naśmiewa z weteranek ))))))))) A na serio- podobno naj naj jest Baby Orajel, bardzo trudny do dostania (mnie nie udało się go w Łodzi zdobyć), nawet dorosłemu paraliżuje język. My mieliśmy Dentinox i Bobodent i oba są do d.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: pytanie do guru forumowego:))) 22.11.04, 22:02 hihihihihi nie chcialam urazic)) no ale wiedzialam ze bede mogla liczyc na odpowiedz od ciebie)) od jutra szukam w aptekach)) Odpowiedz Link Zgłoś
comevorrei Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 04:11 cze dziewczyny. jakos nie bardzo mi idzi tu czesto zagladac. roksanka rosnie i broi coraz wiecej. raczkuje tak ze za nia nie nadazam. wstaje sama i hodzi przy meblah. wszystko lezy na podlodze. czasami po prostu niemam sil podnosic. czasami proboje sama stac ale pada albo sie lapie mebli. ale kilka sekund moze stac sama. ostatnio ukradla tatusiowi schabowego z talerza. postawilam mu obiad na lawie, on odwrocil sie do komputera a roksia stanela i chwycila kotleta. powydzierala kable telefoniczne. dorwala komputer i walila w klawiature tak ze wypadly klawisze. no i nie moge jej nigdzie wsadzic nawet na krotko. kojca nie lubi rownie jak chodzika. musi byc na podlodze. dobrze ze mamy wykladzine wiec moze sobie poszalec. zebow jeszcze nie mamy. maluszek b brzusku powoli rosnie. i kopie coraz mocniej. rozpakowuje ciazowe rzeczy. brzuszka dalej niemam a idzie 22 tydzien'. no i sie ciesze ze go niemam gdyz moge spokojnie sie schylac' po zabawki roksi no i do niej tez. no i chyba tyle. pozdrawiam. wiktoria. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 08:09 Cześć Dziewczyny!! U nas właściwie nic nowego, ale skrobnę coś żeby nie wypaść z obiegu No i po śniegu, wczoraj tak fajnie padało a dzisiaj wstałam i szaro i smętnie a po śniegu ani śladu Comevorrei skąd ja to znam, Igora też wszędzie pełno W tym okresie to pół biedy ale kurcze jak pomyslę jaki miałam brzuch w 7,8 czy 9 miesiącu i jakbym musiała za taki ruchliwym maluchem gonić to trudno mi to sobie wyobrazić Co d mięcha to Igor je od szóstego tygodnia, niemal codziennie. co do żeli na ząbkowanie my używamy calgel no i nawet nawet , choć rewelacja to nie jest. Za drugiego maluszka Maluszka też będziemy trzymać kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 08:10 Mięcho rzecz jasna Gigi wsuwa od 6 miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 08:19 Comevorrei dobrze, że u Was wszystko w porządku. Na pewno jest to nielada wysiłek dla mamy w ciąży: raczkujące dziecko Mój Michał chyba jest na etapie: mama albo nikt! Jak wychodzę do pracy - płacz, jak tylko wrócę i nie daj boże od razu nie wezmę go na ręce - płacz, no i generalnie najlepiej, żeby mama była 24h/dobę w zasięgu wzroku i jeszcze się ze mną bawiła. Wczoraj była u nas rodzinka mojej siostry. Kuzynostwo tak wymęczyło Michała, że jak zasnął o 20-tej to spał bez jęknięcia do 23-ciej, co mu się ostatnio w ogóle nie zdarzało! Ostatnie wieczory były tragiczne, bo jak zasnął, to spał dobrze tylko przez 30min, a później budził się co 15min i trzeba go było uspakajać, ale pocieszające jest to, że dolną prawą jedynkę można już wyczuć pod dziąsłem, więc może wreszcie się przebije! Malilka z tym ząbkowaniem u Joasiik jest pewnie tak jak u nas! Michał ząbkuje już co najmniej 3 miesiące, tzn. każde marudzenie, płacz, gryzienie zrzucane jest na karb ząbkowania! Co do mięska, kupiłam ostatnio jakiś słoiczek Gerbera z szynką wieprzową od 7- mego miesiąca i zastanawiam się nad jego podaniem! Może spróbuję w ten weekend, bo w ciągu tygodnia obiadki ogtuje babcia, a w weekendy mama jest zbyt leniwa! Grażyna, ja też chodzę na angielski, ale jakoś nie potrafię się zebrać w domu, żeby się chociaż trochę pouczyć, a w czerwcu już FCE. Nie wiem jak go zdam, ale mam nadzieję, że mój wrodzony talent do języków mi pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 08:22 Acha zapomniałam dodać, że u nas też już nie ma śniegu i może wyjdzie nawet słonko, bo tak jakoś spokojnie na niebie! Dobrze by było, bo Michał ostatnio siedział przez tą pogodę w domu! W przyszłym tygodniu idziemy do naszej pani pulmonolog, ciekawe co nam powie! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 08:34 dzien dobry, u nas temperatura +4*C, ale sypie lekko śniegiem i jest wietrznie; no i z pieknej zimy zrobiło sie szaro... dzięki za odpowiedź wsprawie danonków - już poszły w odstawkę, a małemu po antybiotyku podaję lacidofit (przez 5 dni). duzo ciepełka na dzisiejszy dzien zyczymy wszystkim maluchom i ich mamusiom. pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 09:10 witam ale ponuro na dworze, taki tez mam humor!!!!!!!!!!!!!!!!! eklon jedno pytanko: co z ortopeda???? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 09:12 U nas też już po śniegu, buuuuu A wczoraj była taka super pogoda, nie za zimno, biało i sypał śnieg- mały na spacerze nawet oka nie zmrużył tylko podziwiał białe płatki. Ma to po mamusi )) Moje dziecko odmówiło współpracy w kwestii spania w nocy, już nie wiem co mu nie pasuje, czy te ząbki które dopiero wyszły jeszcz pobolewają, czy zły nawyk, no ręce opadają. Dzisiaj w nocy go karmiłam o 12, 3 i 5, po czym od 5 do 6 się bawił i potem raczył zasnąć jeszcze na godzinkę. To już nie wiem która taka noc, a przecież już tak było dobrze- jedna pobudka o 5.... Tracę nadzieję, że to się kiedyś unormuje (((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 10:09 malilka, czy to na 100% pisze sie Baby ORAJEL, bo jak dzwonie do aptek, to wszyscy mi odpowiadaj "pierwsze słysze". juz zaczynam watpic, ze to znajde Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 10:20 U nas też już nie ma śniegu tylko jest szaro i pada dzeszcz i wieje wiatr więc dzisiaj ze spaceru nici (wcześniej nie bałam się wychodzić w taką pogodę). Dzięki dziewczyny za wsparcie duchowe Natalki ja codzień o niej myslę. Mięsko podaje od 6 miesiaca mała jadła już królika, kurczaka indyka cielęcinę i jagnięcinę. Danonki też dałam już małej zjadła może 2 i zadnych reakcji ale ze wzgędu na chemię pójdą w odstawkę. Kaszel u nas jakby mniejszy, katarek nadal. No i 2 nocki spokojniejsze ( nie chcę zachwalać) może faktycznie mała źle spała z powodu brzuszka. Po 5 dniach zrobiła w końcu kupkę niewielką i taką plastelinową. Na drugi dzień zrobiła aż 5 kupek niedużych przy każdej pewien wysiłek i teraz wypróżnia się codziennie. Podejrzewam że jej niepokój ostatnimi czasy to jednak brzuszek tylko zastanawiam się co ją tak "zatkało". Mała jak wychodze najczęściej zabieram ze sobą (okers tylko mama) w krzesełku to karmienia dobrze że jest na kółkach. Zębów nadal nie ma a z raczkowniem pewne postepy ale to jeszcze nie to. Z nowości małą zaczęła się podnosić na nogi w łóżeczku. Sama jeszce nie stanęła na razie tylko do klęczenia chyba ma za słabe nóżki ale widać że jej się to podoba. Malilko na zdjęciu widziałam że mamy to samą matę i w związku z nią mam pytanie: Czy już ją prałaś? a tak to jak i czy te falbanki nie farbują? Na razie to tyle zyczę miłego dnia (mimo tej fatalnej pogody) Iza Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 10:25 Dla odmiany, u nas jest faza tylko tata!!! Oczywiście jak jest w domu, po pracy i przed. Przychodzi i witają go wyciągnięte rączki, a rano rozpacz jak wychodzi do pracy Taka rosnie nam córeczka tatusia. Oczywiście tatuś wniebowzięty. Chyba na razie to nie ząbki nie dają nam spać. Zdaje się, że w nocy, jak leży zatyka się Młodej nosek. Podałam jej dwie ostatnie noce kropelki do nosa i było dużo spokojniej. To już tydzień. Byłam z nią w zaszły czwartek u lekarza i żadnej infekcji nie widział. Temperatury nie ma, nie kaszle. A w dzień nie siorbie noskiem. Wczoraj nie byłam z nią na spacerze. Było -2. Ale dziś chyba się przejdziemy, jak pogoda pozwoli - tzn. nie będzie za mocno wiało. Zapodałam jej wit. c, robie inhalacje, natarłam ją na noc Pulmex`em Baby, włączałam nawilżacz w pokoju i smaruje pod noskiem maścią majerankową. Ten katarek ma już od zeszłej niedzieli. A teraz sobie przypomniałam, że wcześniej mnie rokładało, ale na szczęście mi przeszło. Co byście jeszcze poradziły??? Uciekam coś zjeść i się w końcu ubrać, póki nasz aniołek smacznie śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 10:41 Dabrowianka nie wiem co Ci jeszcze poradzić, bo szczerze mówiąc ja stosowałam akurat wszystkie Twoje metody, ale z tego co pamiętam Opolanka pisała kiedyś o domowym sposobie - smarowaniu masłem przetopionym z czosnkiem poszukaj jeszcze na starym wątku! Inka do ortopedy idziemy dzisiaj na 16-tą. Szczerze mówiąc nie za bardzo spieszyłam się z tą wizytą, bo wyrodna i leniwa matka jestem! Tak się składa, że polecany ortopeda przyjmuje u nas we wtorki a ja mam wtedy akurat angielski, dzisiaj jestem już umówiona więc się już nie wywinę! Napiszę po wizycie jak to u nas wygląda! A babcia właśnie się meldowała, że wychodzą z Michałem na spacer, chociaż wiatr wieje i nasza pani pulmonolog nie byłaby zadowolona, ale ile można siedzieć z dzieckiem w domu! Przecież taka pogoda może być równie dobrze aż do kwietnia! Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 11:04 Eklon Ty byś nie krakała z tą pogodą!!! U nas właśnie się zrobiła pogoda z cyklu "koniec świata". Wichura, śnieżyca. I tak by miało być aż do kwietnia??? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 11:33 Ja nie kraczę! Tylko my mamy zakaz wychodzenia na dwór w wietrzną pogodę a u nas od conajmniej 2 tygodni już jest taka! Dzisiaj babcia już nie wytrzymała i poszła z wnukiem na spacer, ale u nas też po pięknej porannej pogodzie pozostało tylko wspomnienie! Wieje dość mocny wiatr i przegania coraz to bardziej ciemne chmury! A ja dzisiaj muszę dojechać na zajęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 11:56 Cześć, u mnie nic ciekawego sie nie dzieje ale popiszę trochę bo jakurat mam czas, Heniutek spi ja ubrana i po śniadaniu, obiadu jeszcze nie robię bo musze najpierw coś na ten obiad kupic a sprzątac mi sie nie chce. Dziecko moje kochane chyba jest najbardziej leniwe z tego naszego forum. Nie siedzi, jak go posadzę to leci do przodu albo na bok. Nie czołga się, nie mówiąc juz o raczkowaniu. To znaczy troche się czołga ale nie wyglada to ciekawie mianowicie odpycha się nogami, dupcia w górze ale głową niestety trze po podłodze. Nie moge powiedzieć ze ma słabe ręce bo jak sie bawi leząc na brzuszku to rączki ma ładnie wyprostowane w łokciach i klatka piersiwa wysoko podniesiona. Pozostaje mi chyba tylko cierpliwie czekac aż cos oświeci moją pierdułkę. Mleko NAN HA przyjęło się bardzo dobrze. Zmiana mleka zajęła nam trzy dni, to chyba nieżle. I chyba już moge się cieszyć że go nie uczula. Od 4 dni wypija dwie butle dziennie i nic, policzki nie są czerwone, skóra gładziutka, jedna kupka tylko była zielona a reszta normalna. To moze już ta skaza białkowa mu przechodzi? A może alergia w jego przypadku nie jest taka srtaszna? Dziewczyny na alergii powiedziały mi, że to mleko mimo spreparowanego białka i tak uczula. Ja jeszcze karmię trochę piersią, głównie w nocy. Już dół w związku z karmieniem mi przeszedł i teraz zupełnie mi to nie przeszkadza i az zal ściska że to juz ostatnie chwile kiedy mój maluszek leży przytulony do mojej piersi. A dziś ja i Henryś idziemy z wizytą do Saszy. Z moich koleżanek ze szkoły rodzenia udało mi sie utrzymac kontakt tylko z Ukrainką. Jednak co wschód to wschód. Z angielkami spotykam się żadko no i oczywiście w kawiarni. Tutaj nie ma zwyczaju żeby sie po domach zapraszać. Ale jak wiecie w Londynie jest masa Polaków (a będzie nas jeszcze więcej) więc niedługo my tu będziemy rządzic. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 12:04 Buuuu A ja nie dostałam Maciusia. Z tym rządzeniem to żart oczywiście. Zyczę poprawy pogody. pa Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 13:53 Mimo deszczowej pogody poszlam z malym na kontrolna wage : wazy 7300 tzn ze w ciagu 3tyg przybral zalednie 300gr. Mimo tego lekarka uspokoila mnie twierdzac,ze szczupli rodzice to dziecko szczuple (ja waze 45kg) Maly robi coraz wieksze postepy: dzis rano zaskoczyl mnie poniewaz sam wstal z lozeczku chwycilam aparat i utrwalilam to na zdjeciu. Niestety nocne pobudki trwaja nadal juz gubie rachube ile razy w nocy wstaje do malego, cycus w buzi i zasypia dalej. Nie budzi sie z glodu tylko chce sie poprzytulac do mnie. U nas wczoraj zapowiadala sie sliczna zima, niestety teraz zamiast sniegu pada deszczjest chlapa i ogolnie az sie nie chce wychodzic lub patrzec przez okno koncze bo zmykamy do sasiadki na 3 pietro pozdrawiam wszystkie mamusie i kwietniowe dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 23.11.04, 16:02 Heja dziewczęta, Ewa, właśnie jestem po kilku zadankach z angola, więc mogę troszkę dechnąć i cosik pogawedzić. Dobrze, że możemy się troszkę zmotywować jeszcze na tym forum. Mam pytanie do wszystkich mam, czy kupowałyście buty zimowe dla dzieciaków? Jeśli tak, to jakie? Czy ktoś może mi mi coś polecić, lub odradzić? Jeśli chodzi o pomysły mikołajowo-gwiazdkowe, to ja mam już całą listę dla Emilki, ale chciałam Wam coś polecić. Na kinderbalu i Emilka i pozostałe dzieciaki świetnie bawiły się drewnianym, tradycyjnym, starym dobrym- bączkiem. Oczywiście nasze maluchy jeszcze same go nie puszczą, ale i tak Emi była zafascynowana wirującym bączusiem. Dlatego na pewno jedną z zabawek mikołajkowych będzie coś takiego. Dodam jeszcze, że ten bąk był dosyć duży, kolorowy i porządnie zrobiony, teraz szukam właśnie takiego. Poza tym planuję tez zakup sprzętu do puszczania baniek mydlanych, (taki jaki mam malilka), oraz kołysanki utulanki Turnaua i Magdy Umer (można posłuchać fragmentów na merlin.com.pl, rewelacja, moim zdaniem), no i rzecz jasna sanki. No i mam jeszcze całą mase innych pomysłów, które chyba będą musiały poczekać na inne okazje. Uciekam dziewczyny, bo nie mam już za grosz czasu. pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Paskudna pogoda :-(( 23.11.04, 15:01 No tak wczoraj zima a dziś znowu jesień i to jaka. Wieje u nas okropnie.Niby słońce świeci ale jest strasznie.wyszłam z Mają ale uciekłysmy po niecałej godzinie.Myślałam że głowę mi urwie a mała rozgadała sie strasznie i bałam sie że nałyka sie zimnego powietrza -dobrze że zasnęła to teraz śpi przy otwartym oknie w domu. magda-nie jesteś samau nas podobnie-Maja nie raczkuje,nie pełza,nie siada.posadzona leci da bok(dobrze że już nie do przodu)ale jak leży to jest ryk bo chce siedzieć i sie bawić wiec sadzam ją-a co ma ryczeć?pupę unosi do góry i szoruje kinolem a rączki jakby chciała odlecieć na boki i też jest po chwili ryk.Dobrze że już przewraca sie w jedną i drugą stronę i robi to szczególnie namietnie wieczorem zamiast iść grzecznie spać ale z pozycji półleżącej np w lezaczku odpycha sie łokciami i chce siadać więc pewnie niedługo ją oświeci że można to czy owo jeszcze zrobic . a zabki mamy dopiero od tygodnia. Zel na ząbki-na pewno jest lepszy Dentinox niż bobodent,ma dużo większą dawkę lidokainy-ale ja tam szczególnej poprawy nie widze u Majki.pomaga paracetamol w syropie jak już jest naprawdę nieciekawie-łagodzi ból i uspokaja. A czopki viburcol na pewno nie pomogą jak da sie tylko raz-to jest środek ziołowy i trzeba dawać systematycznie przez jakiś czas np.5dni po kilka dziennie i wtedy widac efekt. Robiłyscie już swoi maluchom lane kluseczki??Ja chyba dziś spróbuję.No i może upiekę biszkopciki bezglutenowe albo chlebek bananowy.Jakies natchnienie mam ostatnio.Wczoraj mała wciągnęła gotowany mus jabłkowo-ryżowy z zółtkiem-a ja myśłałam że nic jej nie zasmakuje. Gdyby któras chciała to mogę wysłac książkę z przepisami dla niemowląt-mnie pomogła bardzo. Kurcze zrobił mi sie paskudny zastrzał na kciuku-albo sie zakułam albo oderwałam skórkę-spuchnetego mam palucha jak balon.chyba trzeba z tym iść do lekarza,co??Nie pomaga nawet moczenie we wrzącej wodzie.a najgorsze ze nawet guzikków dziecku nie mogę zapiąć (( Dobra uciekam Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: do pearl! 23.11.04, 16:05 Jeszcze ja, na momencik, pearl, ja bym poprosiła tę książkę, mój adres: grazyna_s@op.pl. pozdrawiam i dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Paskudna pogoda :-(( 23.11.04, 16:12 My byliśmy dzisiaj na spacerze, ale niedługim, bo po godzinie miałam serdecznie dość. Mokro, wietrznie, ja chcę śnieg! Inia, tak to na pewno Baby Orajel, tu masz linka do ich produktów: www.orajel.com/products/baby/teething.htm Podobno super jest żel i preparat na noc. Ale pisałam, że cięzko dostać. W którejś aptece powiedzieli mi, że tego już nie importują i żeby szukać w mniejszych aptekach, bo może im zostało, ale ile można, w końcu dałam spokój. Izabela, matę prałam wielokrotnie w 30 stopniach, nic nie farbuje. Dabrowianka, ten katar to może być od ząbkowania,podobno często się zdarza. Mag-da, zdjęcia Ci wysyłałam, ale skoro nie doszły to wyślę jeszcze raz. Co do Henrysia, to przecież on jest najmłodszy z naszych forumowych dzieciaczków, daj mu jeszcze trochę czasu. Na pocieszenie Ci powiem, że Maciuś jest jednym z najstarszych i nadal sam nie siedzi (pod tym względem to jest chyba rekordzistą), ale się nie przejmuję, no bo kiedyś się chyba nauczy, nie? Pearl, masz rację z tym viburcolem. Ja dawałam przez kilka dni codziennie na noc i czasem po południu i nic to nie dawało A do Ciebie moje zdjęcia doszły? Bo też wysyłałam.... A którą masz książkę? Jeśli inną niż z maluchy.com.pl to ja poproszę Odpowiedz Link Zgłoś
comevorrei Re: Paskudna pogoda :-(( 23.11.04, 19:02 cze. ten orajel jest nisamowicie mocny. jak sprobowalam to mialam wrazeni ze wyszlamod dentysty po znieczuleniu. u nas tylko to i sprzedaja (usa). bylam tez z roksia u lekarza wazy niecale 9,5 kilo ale przy tym mierzy 77cm. dluga. dostala szczepionke na grype ( u nas to problem, nie kazdy moze dostac) i nawet nie plakala. co do jedzenia to je roksia bardzo duzo ale rzadko. 4-5 razy na dobe. daje jej sloiczki z beech nut gdyz z gerbera sa niedobre (moje zdanie, bo zawieraja duzo niepotrzebnyh rzeczy) no i sama nie gotuje dlatego ze nie jestem pewna warzyw w sklepie . szkoda ze nie jestem w domku i nie mam tu warzyw z dzialki. roksia naraz musi zjesc 2 sloiki 2stage po 4oz. wiec naraz zjada okolo 250ml. jak nie dasz drugi to bedzie ryczala dopoki nie dostanie. no i mam pytanie o buty. jakie i ile w polsce kosztuja. tesciowa ma robic paczke (prezent dla malucha - posciel, polska jest lepsza, roksanka dostala od babci i wszyscy mi tu tej poscieli zazdroszcza) no i zastanawiam sie czy nie zamowic buty, bo dobryh tu tez nie widzialam. a roksanka powoli zaczyna hodzic. no i zbieramy juz prezenty swiateczne. jedna babcia i chrzestny juz przyslali. od mojej kolezanki dostala takie drzwi: Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka do pearl itd 23.11.04, 19:53 Hej Pearl ja chetnie bym sie usmiechnela o ta ksiezke z przepisami dla maluchow, moze w koncu zaczne cos dla niego robic.... tylko kiedy Wy macie na to czas...hmmm? Ja ledwo dzisiaj wpadlam z pracy i po lekkich zakupach, jeszcze musialam usiasc do kompa zeby na jutro cos przygotowac, a tu juz prawie osma. Dobrze ze Mlody juz zasnal, chociaz tak mi sie smutno zrobilo jak wrocilam a on juz spal Ach te mamy Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka tym razem do grass_d 23.11.04, 19:58 To jeszcza dalej ja Co do prezentow tez liste tworze, sami kupilismy Playskool Activity Table... no zbaczymy czy sie spodoba. Sanki oczywiscie tez sa na liscie a baczek to nasz juz ma od jakiegos czasu i faktycznie bardzo to lubi A poza tym to moze jeszcze cos do ubrania, nad kombinezonem sie bede musiala zastanwoic, bo ten co mamy od kuzynki to na 80 cm i tak w sam raz a tu zima straszy za oknem na calego Grass_d mam pytanie odnosnie tych kolysanek Turnau'a. Zajrzalam na merlina zeby tego posluchac i nie moge za nic znalezc. mozesz podac jakis dokladniejszy namiar, plizzz A w ogole to mi sie wydaje ze widzialam to przy jakiejs gazecie ostatnio, myls esie czy mam racje...? pozdrawiam maraska Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: tym razem do wszystkich! 23.11.04, 20:35 Hej, no to się meldujemy po wizycie u ortopedy! Wszystko w jak najlepszym porządku, bioderka książkowe! przy okazji pytałam co wolno a czego nie? no i usłyszałam, że praktycznie wszystko co jest naturalną postawą człowieka, czyli siedzenie, stanie itp. są ok. To znaczy sadzać można, stawiać można, tylko trzeba uważać, żeby dziecko się przy tym nie garbiło ani nie wyginało. Chodziki są bee do 11 miesiąca, bo podobno wtedy bioderka są już na tyle ukształtowane, że chodzik nie powinien mu już zaszkodzić, ale z drugiej strony dużo dzieci w wieku 11 miesięcy już w ogóle chodzikiem nie jest zainteresowane! Trochę mi szczerze mówiąc ulżyło po tej wizycie, bo mnie trochę nastraszyłyście! A jutro idziemy na szczepienie. Ciekawe ile nasz klocuszek waży i mierzy? u nas dziś wietrzysko i znowu zaczął padać śnieg! Ciekawe jak będzie rano! Junior zasnął spokojnie, ale w ciągu dnia ma ciężkie chwile. Nic nie mógł by chyba brać do buzi, bo zaraz marudzi! Chyba zęby są już lada moment. Tak czytam o wszystkich cudownych żelach, ale nasz Calgel jest do d no poza tym, że dobrze smakuje! Pearl a próbowałaś ten palec moczyć w wodzie z mydlinami? W gorącej wodzie rozpuść najlepiej szare mydło, dość sporą ilość i mocz rękę możliwie długo! Śmigam spać, bo junior już śpi a mąż ma dziś wychodne, więc ja mam dyżur przy rykocie! Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: takie tam 23.11.04, 20:37 Witajcie, Pearl ja tez poproszę ksiązke kucharską dla niemowląt. Nie wiem czy z moim gazetowym kontem jest wszystko OK. Malilka wysłała zdjęcia a nic nie doszło. Jak możesz to wyślij na magdahar@wp.pl. Zycze wszystkim spokojnej nocy. Pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Książeczka 23.11.04, 21:19 Do Pearl: gdybyś miała jeszcze trochę sił na wysłanie książeczki to ja również bardzo o nią proszę: mamaula@nospam.gazeta.pl A'propos przepisów: rzecz banalna: jak przygotowujecie żółtko? I czy te produkty bezglutenowe to konieczność? Mój mały je zwykłe biszkopty i na razie jest ok.... Też chcę pocieszyć Magdę, że u nas również jeszcze daleko do samodzielnego siedzenia, pełzania czy raczkowania; zębów też nie widać. Synek ma swoje tempo i jest mu z tym dobrze. U nas też pogoda pod psem i kotem. Dziś wiatr nas wywiał już po półgodzinnym spacerku. Najgorsze jest to, że mieszkamy na 4 piętrze w kamienicy bez windy. Wyjście na zewnątrz to dla nas prawdziwa wyprawa, a Synek do lekkich nie należy. Na szczęście nie noszę wózka - jako garaż służy nam bagażnik auta! Trzeba sobie jakoś radzić. Większość czasu spędzamy w domu sami - tata na wiecznych wyjazdach - ostatnio zrobiłam nawet zakupy przez internet z dowozem do domu. Wszystkim, którzy tak jak ja nie cierpią szwędania się po tłumnie odwiedzanych supermarketach bardzo polecam. Karaluchy do poduchy i jak najbardziej sennej nocki. Ula Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 dla zainteresowanych:)) 23.11.04, 21:24 ksiazka kucharska: www.e-book.com.pl tu mozna sciagnac ksiazke muzyka bobasa, fasolki, akademia pana kleksa itp: www.tlen.pl login: pioseneczki, haslo: piosenki tu sa wszystkie piosenki dla dzieci. sciagajcie sobie, tylko prosze nic nie kasujcie. to konto zalozyla dzieczyna z forum niemowle) wlasnie ugotowalam dziecku zupe: zamrozilam 14 porcji)) kupilam jablka, zeby scierac!!!! tak mnie zmobilizowalyscie dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 pioseneczki 23.11.04, 21:54 sciagnijcie sobie z tego konta. jest duuuuuuuuuuuuuuuzo utworow www.tlen.pl login: pioseneczki haslo: piosenki Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Kołysanki-Utulanki 23.11.04, 21:31 ...są po prostu boskie - Jędrusiek słucha ich do snu od urodzenia. Przy gazetach są te same, ale tam jest mało utworów. jeśli macie możliwość, to kupcie, lub zamówcie u Mikołaja - naprawdę sa piękne. Jędrek zasypia tylko przy nich (czasem mu zmieniam na Sade lub Tracy Chapman, coby miał urozmaicenie). A tak w ogóle, to u nas wszystko dobrze. Nasza alergia mam nadzieję, że się uciszyła na dobre, od dłuższego czasu jest dobrze - zostały czerwonawe, szorstkie leciutko policzki. Ja nadal na diecie, ale już nie tak drastycznej - co parę dni nawet jakiś plasterek sera, czy kefirek przyjmuję. Małego karmię 4 x piersią i 2x Nutramigenem. Słoiczki cały czas są beeee. Na razie odstawiłam zupki imięsko, nie daję rady mu wepchnąć do dzioba. Zaczęliśmy soczek jabłkowy - jest ok - i deserki, jabłuszko i jabłuszko z marchewką. Nadal nie chce otworzyć dzioba, ale przynajmniej nie pluje nimi na mnie. Ufff - ciężki przypadek. Uwaga! My też nie mamy zębów - ani śladu!!! Nie siedzimy!!! NIe raczkujemy!!! Nie pełzamy!!! Nawet dupska nie podnosimy!!! Niestety ponoć to "wina" tej asymetrii, no cóż - ćwiczymy sobie troszkę i czekamy na efekty. Dziewuszki poproszę koniecznie zdjęcia Waszych maluszków!!!! No wiem, że odstaję "troszkę" w pisaniu, ale no w końcu też weteranka jestem - dawać mi tu zdjęcia!! Mój mail - silvers@wp.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: takie tam 23.11.04, 21:34 bebicka, płyta kołysanki-utlanki była dołączona do listopadowego dziecka, ale było tam tylko kilka utworów; a w sprzedaży jest już chyba grudniowy numer (nie wiem, bo ja mam prenumeratę i już otrzymałam, więc pewnie w kioskach tez już jest). a płyta jest super - no my narazie mamy tę z gazety, ale też zamierzamy kupić w najbliższej przyszłości. a u nas taaaka wichura, że szok, jestem przerażona!!! dziś zaparkowałam niedaleko bilboarda i jakiś facet zwrócił mi uewagę abym się przeparkowała. patrzę, a rama tego bilboardu cała hulająca na wietrze - widok nieciekawy i cos mi się wydaje, że już jej nie ma, bo wieje coraz bardziej. mam nadzieje, że nikomu nic się tam nie stało. wszystkim życzę spokojnej nocy, a szczególnie tym u których też tak okropnie wieje. pozdrawiam, dorota Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: takie tam 23.11.04, 21:54 Cześc dziewczynki Przede wszystkim Izka, Mrtynka jest śliczna, bardzo dziękuję za zdjęcia. Pearl, Twoja malutka też strasznie słodziutka, moje ukochane zdjęcie to to w wodzie . Ja również, jeśli to nie kłopot poproszę o przepisy. Niestety nie widziałam Maciusia Na zastrzały moja kosmetyczka poleca to samo co eklon: gorąca woda z szarym mydełkiem. Mój Nikuś nadal sam nie siada, a posadzony siedzi jeszcze niezbyt pewnie. Tzn. posiedzi parę minut ale trochę się bimba. Za to czołga się jak zawodowy żołnierz A jeszcze jak nasza stara wieża lub kable za telewizorem są na celowniku to potrafi byc naprawdę baaardzo szybki. Dzisiaj też od rana buziak mu się nie zamykał i cały czas szło: me, me, me, a ma, a ba, da. A gdy poszłam na portugalski i zjawiła się niania podobno padło mama! I ja tego nie słyszałam, a buuu. Dziś Nikodemek był bardzo marudny, a przy obiadku mi się rozplakał i bił rękę którą go karmiłam. Przestałam. Pomarudził kolejne dwie godziny, i gdy byłam w szkole zasnął. Po przebudzeniu niania podała mu do dokończenia obiadek i znów płacz. Posoliła go i podobno wsunął ze smakiem. Nie wiem co mam o tym myślec. Jestem przeciwniczką soli w tak młodym wieku, ale może rzeczywiście ugotowałam niezjadliwie? Tylko, że wczoraj jadł to samo i było ok. Zjadł ok 250 ml. No i nie wiem co zrobic z nianią pochwalic czy skarcic za tego typu inicjatywy? Wydaje mi się, że powinno się szanowac poglądy rodziców dotyczące karmienia (i nie tylko). Wczoraj byłam w wojewódzkiej poradni szczepień (bez Nikosia) i o ile pięknie wydobrzeje będziemy za 2 tyg. kontynuowac szczepienia. Babki, jak ja wam zazdroszczę basenu. Mój maluch był zapisany nawet, bo strasznie chciałam żeby pływał, tym bardziej że ja uwielbiam, ale odpuszczamy. Jego tendencje do łapania infekcji i szybkie przeistaczanie się w zapalenie płuc mnie przerazają. Wychowuję go zupełnie inaczej niż planowałam, no ale cóż, gdy jest się w ciąży nie myśli się o tym że dziecko może by chore lub słabe. Kupiłam dopiero małemu kombinezon na zimę 80-86 i pomimo, że mam dużego chłopca, topi się w nim. Kupiłam też w odpowiednim kolorze metr polaru i zamierzam uszyc mu ciepłe buty, rękawice i czapkę. Ewka, dzięki za odpowiedź w sprawie zyrtecu. Ostatnio więcej czasu spędzam na alergiach niż na rówieśnikach Sylwia jak karmienie? Pamiętasz, karmimy do świąt. To już tuż, tuż. Inia, pomył z masą solną jest bardzo interesujący, z resztą malilki kalendarz też bardzo mi się podoba. Jakie wy jesteście twórcze! Brawo! Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: takie tam 24.11.04, 00:06 Prześlijcie mi też książkę kucharską!!! Proszę. Co to jest zastrzał? Jeżeli dobrze myślę, że to jest stan zapalny palca, w okolicy paznokcia to mi pomógł okład z rivanolu. Niestety moczenie w wodzie z mydłem nic nie dało. A po takim, nawet jednym okładzie, na noc przeszło. Sylwia - Jagodzie na takie szorstkie poliki pomogło smarowanie kremem nivea "maść z pantenolem" - tak to się nazywa. Jagoda ma skazę i podejrzewam, że miała tą szorstkość na tle alergicznym, a po tym przeszło. Nasza Gutka dobrze usypia przy płycie Jopyk i Matheny "Upojenie". Świetna. Oj jak u nas wieje. Mieszkamy w Gdańsku i to jakieś 2 km od morza. Na zewnątrz jest koszmarnie. Mam nadzieję, że do jutra przestanie. Czuje ogromny niepokój jak słyszę takie świsty na zewnątrz. A i jeszcze jedno. Magdo myślę, że mail Malilki mógł nie dojść do Ciebie, przez umiejscowienie myślnika. Wydaje mi się, że Ty w niku masz na dole, a w mail`u który dostałam od Malilki masz pośrodku. Dobranoc spadam do łóżeczka. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 do pearl 23.11.04, 21:29 a chlebek bananowy to jest od 10 lub 12 miesiaca!!!! juz bedziesz robic?? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: do pearl 24.11.04, 07:40 CZeść Dziewczyny! Jak czytam o wynalazkach które podajecie Waszym bobasom, to z jednej strony włos mi się na głowie jeży a z drugiej zazdroszczę, że nic im nie jest! My mamy na razie zakaz wprowadzania glutenu, bananów no i oczywiście mandarynek U nas wszystko w normie, czyli nocka taka sobie, marudzenie przy wyjściu mamy do pracu (pewnie po zamnknięciu drzwi zamieniło się w płacz, ale ja szybko znikam, żeby tego przypadkiem nie usłyszeć), zębów brak a marudzenie jest już teraz codziennie mega! Wczoraj byłam sama zła na siebie, bo Michał tak uwielbia się pluskać w brodziku, że jak go wyjeliśmy rozdarł się jakbyśmy go ze skóry obdzierali! Dlatego mam pytanie. Jak długo pozwalacie Waszym pociechom pluskać się w wodzie? Jaką macie temperaturę w łazience podczas takich wygibasów? Dziś u nas szczepienie. Ciekawe jak przejdzie?! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Pierwszy katarek 24.11.04, 10:20 cześc mamusie, no znowu dwa dni nieobecności i tyle czytania. Mój komputer ma zmienne nastroje jak kobieta z PMS . Raz załapuje internet, a raz nie, i to szczególnie wtedy, kiedy mąż chce troszkę popracować, albo ja posiedzieć na forum. I tak jak w poście. Szymek ma pierwszy poważny katar. Wczoraj poszliśmy do pediatry, bo poza katarem zaczął lekko pokasływać, i nie wiedziałąm, czy to od nadmiatru śliny, czy może początek czegoś poważniejszego. No ale na szczęście to tylk infekcj kataralna, jak powi dok, zciała podawanie Cebionu, co robię praktycznie od początku, cal, syropku naszel, prawoślazowy z malinami RUBITAL, no i wczoraj wieczorem miała małą gorączke 37,3 a dzisiaj rano 37 więc podałąm mu Panadol. Mam pytanie, czy macie jakieś inne kuteczne domowe metody, aby ulżyc maluchowi przy katarku. Czy któraś z waz stosowała maść majerankową? Mja teściowa mówi, że majeranek jest dobry na katar, że jak mój Maciej był mały, to przyła wrzątkiem, odcedzałą i podawała mu do picia jak herbatkę, ale nie wiem, czy można, czy to prawda i czy nie zaszkodzi Szymkowi. Czy słyszałyście o podawaniu majeranku do picia? Wczoraj to mały tak kichał, żę aż miał gile do samej brody, biedaczek, a jak strasznie nie lubi wycierać noska, nie wspominając o czyszczeniu gruszką jest mi go strasznie żal. No a za kilka dni impreza andrzejkowa i zabawa stoi pod znakiem zapytania. eklon, my nie kapiemy małego w łazience, ponieważ nie mamy tam ogrzewania, więc możecie sobie wyobrazić, jaki tam Berger. No ale jak się zrobi gorąca kąpiel, to jest jak w saunie. Także przez zimę, no i pewnie wiosnę, bedziemy sie męczyć z tachaniem wanienki do pokoju. w pokoju temp zazwyczaj 19-21 stopni. Szymek uwielbia banany, wprawdzie mandarynek mu jeszcze nie dawałam, bo na razie w sklepach to sam kwas, a my lubimy słodkie klementynki, ale muszę wam powiedzieć, że cytrynę już próbował. I nawet się nie skrzywił. A co do iości zabawek to mały nie ma ich dużo, są to jak narazie różnego rodzaju grzechotki, i takie, które sam może wziąc do rączki. Daję mu do zabawy kilka, potem je chowam, wyciągam następne, zmieniam, aby mu się nie znudziły. Ale to i tak nie trwa długo, jedna zabawka zainteresje go na max 5 minut. My też modlimy się o zdrowie Natalki. Maliko dzięki za zdjęcia Maciusia, a to zdjęcie z cesarki bomba, mój mąż stwierdził, ż twój niemąż to twardziel, on by nie da rady... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Pierwszy katarek 24.11.04, 10:48 Winia maść majerankowa u nas się sprawdziła, ale o piciu majeranku nie słyszałam. Skoro Twojemu mężowi pomagał spróbuj z synem! W końcu to te same geny )) Cisza dziś na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Pierwszy katarek 24.11.04, 11:22 Winiu, na katarek polecam kropelki Nasivin. Dobrze się po nich oddycha (sama też próbowałam) ale nie można ich stosowac dłużej niż 3 dni (o ile dobrze pamiętam). Polecam również spray do nosa Sterimar. Ten ostatni nie zlikwiduje problemu ale doskonale nawilży śluzówkę i pomoże Ci dokładniej oczyścic nosek. A w czasie kataru najważniejsze jest zabieranie dziecku tej paskudnej wydzielinki z którą tródno mu sobie poradzic. Układaj też Szymka jak najwięcej na brzuszku, noś na samolocik itp. Uciekam, bo krzyczy. A dziś usłyszałam mama. Nieświadome ale i tak strasznie miłe. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Pierwszy katarek 24.11.04, 11:24 Trudno - oczywiście. Gdzie ja mam głowę?! Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: Pierwszy katarek 24.11.04, 13:26 Witam, bebicka: dziewczyny już wszystko odpowiedziały w związku z kołysankami, ja to znalazłam po wpisaniu hasła do wyszukiwarki w merlinie: kołysanki-utulanki (chyba z kreską, ale nie pamiętam dobrze)i dałam mu szukaj, pewnie znajdzie też jak dasz Turnau, lub Umer. eklon: ja tez się nie spieszę z podawaniem nowości, no bo w przypadku naszych alergików to przeciez normalka, że będą próbować wszystkiego później, nie ma co się nad tym zastanawiać, nie? Co u nas? Pupa poszła do góry dwa dni temu i buja mi się Emilka na czworakach od czasu do czasu, więc czekamy i czekamy na to raczkowanie... No, ale też jeszcze sama nie siada. Powiedzcie mi, jak te Wasze dzieciaki zabierały się do tego siadania, na boczek i do góry? Czy z kolanek jakoś? Dziewczyny, co z tymi butami zimowymi? Czy Wasze "chodzą" bez?) Straszna zima nam się zrobiła, i śmiesznie mi berbeć wygląda w tym wielkim, zimowym kombinezonie, nawet rękawiczek nie muszę jej wkładać, bo ręce są głęboko schowane w rękawach (jakieś 15 cm od otworu), i jest im tam cieplutko.) Acha, jeszcze jedno pytanko? O co chodzi z tym wysyłaniem sobie zdjęć na pocztę? Znowu jestem do tyłu w temacie, czemu nie dajecie ich na jakąś stronkę? jagna; wysyłam Ci zdjęcia na priv z naszego spotkania. Teraz coś ze spacerkami krucho u nas, ledwo wyściubiamy nos z domu.... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka znowu takie tam 24.11.04, 15:28 czesc znalazlam te kolysanki, dzieki za podpowiedzi, musze tylko jeszcze raz w domku sprobowac cosik posluchac, ale skoro tak zachwalacie... zastanawiam sie mocno, chociaz ja tak bardzo bardzo bardzo nie lubie Turnau'a Dabrowianka, ja tez jestem z Gdanska pozdrawiam, nawet nie wiedzialam, twoj nick mnie kompletnie zmylil, myslalam ze to jakis Slask albo cos w kazdym razie ktoras mama jest chyba z gdyni, ale nie pamietam kto... moze sie przypomni i moze sie spotkamy??? Co wy na to mamy z Trojmiasta? Co do bucikow zimowych, ja mam dwie pary, jedne takie super z dzinsu, podbite lekkim futerkiem, zapinane na rzepy z miekka podeszwa. Swietnie sie ubiera, swietnie sie nosi, niestety powolutku sie niszcza a druga para to ostatnio babic akupila takie lekko ocieplane, zamykane na zameczek, ale juz z twarda podeszwa i sie srednio sprawdzaja jesli chodzi o ubieranie. Widzialam super buciki z H&M, tyle ze biale z rozowym kwiatkiem. Ale bardzo mi sie podobaly... dla dziewczynki. Grr.. Nie wiem czy dzisiaj przez ten wiatr (mam nadzieje) ale Mlody obudzil nam sie dwa razy w nocy na jedzenie. A juz mialam nadzieje bo po przeprowadzce do swojego pokoju dwie noce przespal, cale do 7 rano! alez byslimy happy... coz krotko trwalo. I on budzi sie ewidentnie na jedzenie, nie pomaga zaden smok czy utulanie, raz kiedys mi sie tak udalo. Ale norlmalnie jak dostanie butelke to zaraz dalej zasypia a jak nie to po chwili jest ryk. I koniec piesni Ale mam nadzieje ze sie moze w koncu sam nauczy, skoro jak widac potrafi cala nocke przespac. Poza tym zasuwa jak szalony, do wczoraj jeszcze nie wychodzil z duzego pokoju, teraz juz zwiedza kuchnie i przedpokoj. Uwielbia kapcie, w kilka sekund do nich dociera. Oczywiscie porzadki z kasetami, no i to krazenie wokol komika... wydaje mi sie ze zajarzyl ze to gorace i nie wolno, ale wedruje np kilka centymetrow obok... i tylko zerka czy my patrzymy. I jak tu sie nie denerwowac:- ) Sluchajcie jak Wam sie udaje przewijanie? Mateusz dostaje szalu na przewijaku, utrzymanie go w pozycji lezacej na plecach, graniczy z cudem. A jak jeszcze sie trzeba ubrac w tym czasie. tragedia! nawet juz sie nie daje oszukac jakas zabawka... Acha zatesknilam wlasnie za czasem kiedy lezal sobie u mnie na rackzach i gaworzyl... alez to szybko minelo, nawet sie nie zdazylam nacieszyc teraz tylko trzeba miec oczy dokoloa glowy i najlepiej kilka par rak trzymajcie sie czekam na odzew mam z 3city pa Maraska uciekam po mojego malucha Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Na szybkiego 24.11.04, 16:05 Koszmarna noc i straszny dzień -ząbkowania ciąg dalszy... Pogoda paskudna i dziś nie wyszliśmy-mam wyrzuty sumienia-ale wiało mocno więc to zawsze jakaś wymówka. Na nic nie mam ochoty,z mężem się pokłóciłam i ogólnie do d... Książkę powysyłałam przed chwilą-to jest ta ze strony e-book. inia-ja już niektóre rzeczy daję małej mimo że jest napisane że od 10mies-jak nie ma tam nic co by jej mogło zaszkodzić.w tym chlebku nie widzę niczego zakazanego. np słoiki gerbera od 10m jabłko banan z biszkoptem bezglut lub sucharkiem bardzo lubi-i co jej może zaszkodzić?? no niby banan i inne cytrusy też pózniej ale jak widzę zę jej nie wysypuje i je chętnie to daję. Od czasu do czasu dostanie zwykłego biszkopta lub kawałek bułki-no ale to tak raz na tydzień,no bo to jednak gluten. I nie wiem co kupić majce-czy chodzić pchacz fisher price hipopotama czy taki z piłeczkami? może któraś też planuje taki zakup?? www.allegro.pl/show_item.php?item=34989545 www.allegro.pl/show_item.php?item=35757163 no i jeszcze zastanawiam sie nad pełzaczkiem lub wirującą kulą tej firmy albo jakąś farmą-zawsze nie mogę sie zdecydować-nie lubie zakupów a tu święta za pasem i trzeba podejmować takie trudne wybory... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Na szybkiego 24.11.04, 16:37 hej, to ja jestem z gdyni no i oczywiście jeśli chodzi o spotkanie, to ja bardzo chętnie... ach, dziewczyny jak piszecie o tych wędrujących po całym mieszkaniu maluchach, to aż mnie serducho kłuje, że mój taki leniuch, a przecież należy do starszych na tym forum (02.04); tak bym chciała popatrzeć jak śmiga po całym mieszkaniu (tylko ciekawe czy tak samo będę pisać, jak rzeczywiście zacznie na ostro raczkować - wtedy pewnie będzie: ojej, ale by było fajnie jakby posiedział i sie pobawił ) pearl, ja mam dokładnie taki sam problem jeśli chodzi o jeździki-chodziki: też te dwa biorępod uwagę, ale bardziej nastawiam się na hipcia, bo wydaje mi się bardziej odpowiedni dla chłopaka, chociaż chyba bardziej podoba mi sie ten z piłeczkami, a zresztą nie wiem jeszcze. no a ceny z allegro super, takich jeszcze nigdzie nie spotkałam! dzis wieczorem mam zamiar pojechać do tesco (chociaż bardzo tego nie lubię) i pooglądac jakieś zabawki bo mają super promocje na fisher-price; np.klocki sensoryczne: 24,90, a wczoraj byłam w "klifie" (to takie exclusive centrum handlowe w gdyni) i tam widziałam identyczne za 49,00 - no niezła różnica; a chodzik fisher-price ten z piłeczkami kosztował tam 339,00; no stwierdziłam,że zabawek tam nie kupię; ale kupiłam małemu super dżinski w "cubusie"! pozdrawiam, dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia jak zakończyć karmienie?? 24.11.04, 16:43 no właśnie, macie jakiś pomysł, jak się za to zabrać? Zamierzałam do świąt przestać karmić, zamierzaŁAM, bo..no oczywiście zaczęłam się zastanawiać...trochę mi żal... Jagna - może Ty masz jakiś pomysł? Tak sobie myślę, że może najpierw odpuszczę karmienie po pracy o 14, tydzień później poranne, potem wieczorne, na końcu nocne. Kurcze, ale to już powinnam się za to zabierać!! Ale coś mi się wydaje, że go coraz bardziej dziąsła swędzą, no i żal mi cholera. Gdyby ten mój mały niejadek chociaż te słoiczki wsuwał, a tak boję się, że poprzestanie tylko na Nutramigenie. Chociaż dziś znów zjadł jabłuszko z marchewką - wczoraj pół słoiczka i dziś pół. To rekord jak na niego. Z rozpędu spróbowałam mu wcisnąć jeszcze marchewę z ziemniaczkiem, ale spryciula wyczuł, że to nie deserek i po drugiej łyżce się rozwył. Malilka- mały śliczny!!! Z tymi ząbkami wygląda już tak dorośle...matko, jak te dzieci nam rosną, ja już żałuję, że to już nie ta sama kruszyna, co przed paroma miesiącami... Przy okazji podeślę Wam nasze zdjęcia, ale może wieczorkiem, teraz zmykam, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: jak zakończyć karmienie?? 24.11.04, 18:37 Witam Maciuś jest fantastyczny!!! Widać na nich jak czas szybko działa. Urocze są bobasy z ząbkami, nie mogę się doczekać Szymka z takimi slodkimi jedynkami. Choć z drugiej strony pewnie trochę boli przy karmieniu - czy się mylę? A'propos karmienia. Dziewczyny nie śpieszcie się tak z zakończeniem tego. Przede wszystkim taki czas i taka bliskość już między wami nigdy się nie powtórzy; a poza tym - karmienie to najlepszy środek odchudzający. Od kiedy karmię wsuwam co chcę a waga ani drgnie! Zaraz będziemy się kąpać - niestety tylko w przymaławej wanience - ale i tak mały to uwielbia. Zmykam więc i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Na szybkiego 24.11.04, 16:51 Przez noc napadało i znowu jest wszędzie biało, biało, biało Gorzej, że jutro rano jedziemy na rehabilitację, a auto ciągle na letnich oponkach... Ja się boję jeździć na letnich w taką pogodę, zwłaszcza z małym na pokładzie Płyta kołysanki-utulanki już chyba 3x była dołączana do "Dziecka", za każdym razem inne utwory. No nie wiem, ale mnie one niespecjalnie się podobają, młodemu zresztą też nie. Maciuś zasypia w ciszy, tak jak i ja Mamaula, ja mieszkam na IVp bez windy, więc u nas każdy spacer to też wielka wyprawa i mimo że nie noszę wózka, to i tak po spacerze jestem zmordowana. Inia, bój się Boga, 14 porcji zupy????? Gotowałaś w garze pożyczonym z restauracji???? ))))))) Jagna, zdjęcia Ci wysłałam po raz kolejny. Co do solenia to ja bym się wściekła na opiekunkę za taką samowolę!!! Mogła zadzwonić i zapytać, jeśli już. Dla nerek ta sól jest naprawdę zbyt dużym obciążeniem. Zresztą ona jest tylko opiekunką i nawet jeśli jej się coś nie podoba w Twoich metodach, to nie jej sprawa, to Twoje dziecko i Ty decydujesz, nie ona. O rany, ale bym się wkurzyła za coś takiego! A madnarynki które daję Maciusiowi to klementynki, u nas już ich pełno na ryneczku. Ale podobno mnóstwo dzieci lubi właśnie kwaśne owoce, ja w wieku małego namiętnie wysysałam plasterki cytryny. Młody jabłka lubi tylko te co ja, czyli najkwaśniejsze i najtwardsze, słodkich do ust nie bierze. Maść majerankową stosowałam przy noworodkowej sapce, to delikatniutka maść, ale trochę pomaga. Ale hiciorem były krople homeopatyczne do nosa Euphorbium Compositum S, polecam. Winia, mój lekarz twierdzi, że 37 to normalna tempka u niemowlaka i że do 38,5 żadnych środków przeciwgorączkowych mam nie stosować (poza naturalnymi typu chłodne okłady na potylicę i chłodniejsza kąpiel), bo wysoka temperatura zabija wirusy. Ja jestem zwolenniczką tej metody, no ale wiem, że nie każdy. Aaa i jeszcze na katar pomaga oklepywanie plecków z głową do dołu, skropienie okolic głowy w łóżeczku kropelką Olbas Oil (inhaluje i ułatwia oddychanie) i zrobienie w nocy nad głową parawanu z mokrej tetry- świetnie nawilża powietrze. Buciki- mały ma takie wielkie, puchate, polarowe od kombinezonu. Innych nie kupuję, bo nie przewiduję by moje dziecię zaczęło chodzić przed wiosną-latem, więc jak już coś kupować to chyba sandałki ))) Pearl, ja też kupuję deserki od 10m i obiadki bezglutenowe od 9-10m i to od jakiegoś czasu. W przypadku owoców i warzyw sprawa jest prosta- jeśli dziecko reaguje alergicznie to widać to natychmiast (wysypka, śluzowate czy zielone kupy), jeśli nie to smacznego. Z glutenem gorzej, bo choroba potrafi się ujawnić np dopiero w drugim roku życia. My już mamy chodzik-pchacz, tatuś dziecku zarobił- nie chciał wziąć od znajomych kasy i oni przynieśli małemu chodzik: ezabawki.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=sfpfihsoobyyxnracbxaxtjxirogkiml&com=PT/5111 Niby jest na gwiazdkę, ale daję dziecku czasem się nim pobawić i na jego widok dostaje amoku. Jest rewelacyjny, ma mnóstwo dźwięków, super zwłaszcza dla chłopca, bo ma klakson, przekręcany kluczyk (z dźwiękiem odpalanego auta), skrzynię biegów, Maciek już teraz bawi się nim godzinę, a co będzie potem... Ogólnie bardzo polecam pchacza, fajna sprawa Co do ząbkowania, to na razie bóle odpuściły ufff, młody uchachany cały dzień, płacze tylko jak ma iść spać (poza spacerem), bo tego nienawidzi. Za to w nocy daje mi popalić, codziennie inaczej. Wczoraj jak zasnął o 19.30 to się obudził dopiero o 3.00, myślę sobie rewelacja!, ale następna pobudka była o 5.40 i była to ostatnia pobudka- młody o tej porze rozpoczął dzień! Mimo 3 kaw ledwo zipię. Tylko spacer mnie ożywił, jak tak brnęłam w śniegu a zamieć sypała mi płatkami w oczy i mroźnym wiatrem- od razu odechciało mi się spać ))) Przewijanie to spory wyczyn, młody za skarby nie chce leżeć na plecach, musi dostać coś zakazanego do łapek i wtedy mam 30 sekund. Przewijaka nie używamy odkąd skończył 3m, przewijam gdzie popadnie, głównie na podłodze, bo czasem zerknie na mate i też minuta dla mnie. W ogóle matę to chyba spakuję, odkąd łazi po całym pokoju to ma ją gdzieś, kapcie, kupka gazet, kable, szuflady, kaloryfer czy noga od stołu są sto razy ciekawsze od maty, no zresztą mu się nie dziwię, ile można leżeć na jednym metrze kwadratowym ) Zabawki w większości też poszły w kąt, teraz jest czas odkrywania zakamarków pokoju. Pozabezpieczałyście już mieszkania? Ja na razie owinęłam tylko folią bąbelkową nogi od niskiego, marmurowego stolika, bo mały do niego lezie nieustannie, ale cała reszta saute... Zresztą wszystkiego nie da się zabezpieczyć, więc chyba sobie w ogóle darujemy i będziemy za młodym biegać ) Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: :) 24.11.04, 17:20 Wyczytalam,ze malilka podajesz swojemu malemu mandarynki u nas tez juz po probie tego owoca i maly zaakceptowal strasznie sie balam,ze kwasne itp,ze bedzie bolal brzuszek,ale moj maz z rozkosza kupuje mandarynki(po kg) dla synka!!!!Malemu ten kwasny smak w niczym nie przeszkadza a jaka ma radosna mimke Dzis podalam kolejny egzotyczny owoc a mianowicie awokado (wyczytalam w jakims poradniku,ze mozna) no i oczywiscie posmakowalo malemu pozniej zjadal z rozkosza 2 tarte jabuszka (sama ucieram). Teraz siedzi i glaszcze dziasla chrupkiem. pozdrawiam serdecznie ps: u nas tez duzo sniegu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Na szybkiego 24.11.04, 17:38 hejka, * jedzonko - rzeczywiscie przyszalalam z ta iloscia zupki)) no ale jak mialam wene, to postanowilam hurtem poleciec po calosci)) zupa wyszla okropna, ale mam nadzieje ze dziecko bedzie jadlo) w sumie ja tez jej podaje rozne rzeczy, ktore sa od 12 miesiaca) ostatnio ja wysypalo jednak po bananie)) ale po kilku dniach podalam znowu i bylo ok. szczerze mowiac to juz nie martwie sie tymi jej wysypkami. * pogoda - dziewczyny jakiego kremu uzywacie na dwor dla dzieci?? bo ja wykanczam nivea z lata, jest bardzo tlusty ale nie wiem w sumie czy odpowiedni na te pore) dzis wysylam meza po jakis nowy, tylko jaki? * buciki - mamy trzy kombinezony - dwa maja zakryte nozki, jeden ma dopinane buciki. mamy tez cieplutka zimowa kurtke i ocieplane spodnie - do tego zakladamy buciki za kostke (rozm 19) odziedziczone po kolezanki corce. butki maja sztywna podeszwe, sa takie "do chodzenia". * ubranka ogolnie - moje dziecko posiada 19 par spodni (ostatnio policzylam i sie przerazilam). zastanawiam sie w czym jest jej najwygodniej w domu - chyba w spodenkach dresowych) albo w samych rajstopkach??? a jak wy ubieracie szkraby w domu?? * prezenty - u nas decyzja zapadla, beda sanki) w styczniu jedziemy do austrii i nie mam zamiaru taszczyc wozka, tylko wezme sanki. a jesli chodzi o dylemat chodzikowy - podoba mi sie zdecydowanie ten z pileczkami) * nocki - tym tematem nie bede was dolowac: u nas bez najmniejszych zaklocen, 10 godzin snu ciagiem)) * wstawanie wedrowki itp. - mysle ze powinnam wylozyc swoj dom gabka, bo co chwila slysze huk upadajacego cialka)) moje dziecko wstaje namietnie i rownie namietnie laduje na podlodze * siadanie - ola nabyla umiejetnosc siadania z pozycji na czworaka. tak na jednym poldupku)) i bardzo jej sie podoba * zabezpieczenia - niestety dom bez zabezpieczen u nas, ale w weekend wybieramy sie do ikei po bramke na schody, zabezpieczenia naroznikow, i blokady na szuflady * przebieranie i przewijanie - to jest HORROR, mloda wije sie jak piskorz na przewijaku. czasami jak ja zasypie zabawkami to zajmie sie nimi. najchetniej jednak przewraca sie na brzuch, kleka i siega do kieszonek po rozne fajne rzeczy typu: vigantol, pieluszki, kremiki.... mamy bardzo fajny przewijak, wielki wielki, taki skladany na scciane - swietna sprawa * ulubione zabawki - kable, piloty, papierki i torebki foliowe, czyli jednym slowem wszystko co zakazane)) a myszka od kompa - to cudo!!! * pogoda - MEGA PASKUDNA - dziecko nie bylo na spacerze niestety, ale coz, bywa: ((( * do malilki - jak zrobilas kalendarz??? zdradz swoja tajemnice?? bo ja nie wiem, czy robic taki trojdzielny, czy kazdy miesiac osobno z inna fotka, czy na jednej kartce caly rok???? no i jak zrobilas wykaz dni??? mialas gotowca czy sama sleczalas????? ja nie mam pomyslu) * juz kupilam czapke swietego mikolaja dla oli - dzis bedziemy fotki robic do pocztowek?))) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Na szybkiego 24.11.04, 19:16 Tyle miałam napisać, ale moje chłopaki tak się super bawili, że po przeczytaniu Waszych postów zrobiłam sobie przerwę i nic teraz nie pamiętam! Jesteśmy po ostatnim szczepieniu! Nasz kolos waży 10,700! Ciekawe, czy któreś dziecko forumowe nas przebije! I ma 71 cm, to chyba nie za dużo? Lekarka powiedziała, że dzieci na piersi są generalnie duże, ale bardzo szybką tracą na wadze jak zaczynają chodzić. NO i mam nadzieję, że tak będzie! My jemy wszystko bardzo ostrożnie. O mandarynkach czy awokado nawet nie myślimy! Krem kupiłam z polecenia aptekarki dermobasę, bo jest dla alergików i co najważniejsze tłusta! Bucików jeszcze nadal nie mamy, może w piątek wybierzemy się na zakupy! Kończę, bo junior się burzy! Tata już nie wystarcza! Wieczory są mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Na szybkiego 24.11.04, 19:29 Witam , tym razem zimowo,za oknem biało Kurde tyle tematów,że nie wiem od czego zacząć, może joś to uporządkuje: spanie - no więc jak mały zaśnie ok 18:30 to śpi do ok 6, czasami w nocy się wybudzi ale nie często się to zdarza.W ciągu dnia nadal ze spaniem nie najlepiej 30 min i dość jedzenie - jakoś rygorystycznie miesięcy nie przestrzegamy, zresztą jesli coś nie jest szkodliwe, dziecko to akceptuje to róznica miesiąca czy dwóch nie jest czymś strasznym. Zresztą Igor miał chyba 5 miesięcy jak lekarka zaproponował by podawać mu gruszkę i morele, które powszechenie zalecane są od 7 miesiąca, na podstawie postów dziewczyn mieszkających poza granicami mozna się zorientować,że co np"szkodzi" dzieciom w Polsce ,gdzie indziej jest ok i odwrotnie, więc tak strasznie niewielkimi róznicami między zaleceniami co do wieku , w którym można podawać jakieś produkty a momentem ich podania dziecku bym się nie przejmowała. Co do kwaśnych owoców to Igi bardzo takie lubi, cytrynę też próbował i było ok. Buty - mamy coś jakby aksamitne, za kostkę , zapinane na rzep, na twardej podeszwie , wewnątrz z futerkiem, oprócz tego ortalionowe od kombinezonu ale narazie nie uzywamy , bo nie używamy jescze tego kombinezonu Krem - teraz smaruję Młodego nivea na każda pogodę Ubiór w domu -zdecydowanie najlepsze rajstopki i body, ewentualnie jeszcze jakaś bluza, osatnio jeszcze skarpetki z ABS-em Prezenty - co do kalendrza to ja też planuje dla dziadków. Z prezentami dla dzieci mamy większy problem. Musimy wymyslić prezenty na Mikołąja i po choinkę dla trójki dzieciaków: naszego Igora, siostrzeńca i siostrzenicy męża a pomysłów jakoś brak. Przewijanie- hehe, to teraz nie lada sztuka bo Igor ma tendencje do "uciekania" Muzyczka - u nas "muzyka bobasa"już od chyba listopada zeszłego roku, poza tym kołysanki utulanki i fasolki Oki narazie uciekam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: Na szybkiego 24.11.04, 20:18 Moje słoneczko spi już smacznie i tak na niego patrzę i myślę, jakie to ogromne szczęście (jakie wszystkie mamy ogromne szczęście), że nasze maluchy są zdrowe i całe. Wszystko co im damy one wynagrodzą nam stokrotnie swoim uśmiechem. Właśnie widziałam w tv fragment jakiegoś reportażu o niepełnosprawnej nowo narodzonej dziewczynce. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdyby Szymka spotkało coś złego. Cieszmy się kochane z naszych maleństw. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Na szybkiego 24.11.04, 20:40 Malilko, tym razem dotarły i są superowe. Nie będę oryginalna jeśli napiszę, że zazdroszczę Ci tego z cesarki, ale tak właśnie jest! Poza tym Maciuś wcale nie jest, czy nie był gruby! Moje maleństwo wygląda podobnie i bardzo mi to odpowiada. Maciuś jest bardzo facecki, na pewno nikt się nie myli co do płci. Ślicznie się śmieje. Strzeszcie się forumowe pannice! Sylwia, Z tym odstawianiem to rzeczywiście myślę, że powinnaś powolutku redukowac po jednym karmieniu, ale może po jednym miesięcznie? Wydaje mi się, że nic na siłę. Najwyżej będziesz miała mały poślizg Swoją drogą też mi żal. Ale tak czy inaczej kiedyś musi to nastąpic. Ja karmię już tylko rano i wieczorem, a Niko chętnie zjada obiadki i desery. Dziś np. usnął mi przy piersi, czego już od miesięcy nie robił. Strasznie słodki widok. Winiu, jak tam Szymek? Lepiej? Dużo zdrówka życzymy. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Na szybkiego 24.11.04, 20:49 zalamka z moim mezem!!!!!!!!! wyslalam go do apteki zeby kupil krem na mroz dla oli. no i kupil za 30 zł (!!!!!) za mala tubeczke, krem nawilazajacy(!!!!!!). baba z apteki mu polecila ze swietny na mrozy!!!! no powiedzcie mi jak mozna cos takiego zrobic??? krem nawilzajacy na mrozy?? o boze................... a jesli chodzi o zabawki - stol playskool robi furrore!!!! mala bawi sie nim caly czas, wlacza melodyjki i sie cieszy. stol tylko ma na razie niezalozone nogi)) malilka - oczywiscie nie znalazlam tego zelu(( musze dzwonic do aptek Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Na szybkiego 24.11.04, 21:18 TO znowu ja! Winia coś się nie odzywa, pewnie chory Szymek daje popalić. No i Mag_da z Asik_W milczą! Opolanka pewnie czeka niecierpliwie na łącze, więc jej nie przywołuję do porządku, ale Wy dziewczyny mogłybyście się odezwać! Michał już śpi! Mam nadzieję, że trochę lepiej będzie spał aniżeli w ostatnie dni. Mam z nim teraz niezłe urwanie głowy. Tak jak u Was papcie, kable, piloty, tudzież komórki i myszki są po prostu cudowne! A najgorsze, że najbardziej interesujące są kable, szczególnie zasilacz do laptopa. Nie wiem, czy to dlatego, że adapter jest cały czas gorący, czy też po prostu podoba mu się rzep na tym kamblu. W każdym razie jak tylko Michał zbliża się do zasilacza muszę łapać laptopa Niezbyt bezpieczne są też głośniki i chyba mój mąż będzie zmuszony do pociągnięcia kabli pod listwami (nie mogę się o to doprosić od miesięcy, więc może Michał to wymusi). Do takiego przemieszczania się tak jak już pisałam najlepsze jest body i rajstopy. Śpioszki są u nas zakładane od wielkiego dzwonu. Zastanawiam się nad butami, bo może faktycznie Jagna (to chyba ona o tym pisała) ma rację i lepiej uszyć takie miękkie buciki z polaru, bo przecież Michał i tak nie będzie jeszcze biegał po śniegu?! Dzieczyny zdradźcie jak robicie kalendarze? Ja wprawdzie czapki Mikołaja nie mam, ale kto wie... może jak mnie zachęcicie to coś wykombinuję! U nas na razie nie myślimy o prezencie dla Michała. Nawet jeszcze o tym nie rozmawiałam z mężem, ale osobiście myślałam o chodziku-hipciu! Spokojnej nocy i do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Na szybkiego 24.11.04, 21:43 Pogoda prawdziwie Świąteczna może jak nie biędzie tak wiało to pójde jutro na spacer. Katarek jakby mniejszy i kaszelku prawie nie ma. Ja stosowałam sól fizjologiczną Unimer i na noc maść majerankową. Na kaszel syrop prawoślazowy. Muszę pochwalić moją córcię bo dzisiaj zrobiła kupkę i siusiu na nocniczek. Zauważyłam kiedy się napręża i posadziłam na nocnik i poczekałam chwilkę. Pearl jeżeli nie zrobi ci to kłopotu to proszę prześlij mi tą książkę na adres plona@wp.pl Buciki mamy 3 rodzaje z miekką podeszwą z kożuszkiem w środku. Do wózka mamy śpiwore więc one wydaje mi się że wystarczą. Martynka też już próbowała cytrynę (tatuś jej dał) i nawet się nie skrzywiła. Muszę spróbować z mamdarynką. Sylwia przeslalam ci zdjecia Uciekam bo mała się przebudziła ( Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Na szybkiego 24.11.04, 21:58 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=31080&q=swku&k=2 taka oferte kartek swiatecznych przyslala mi jakas dziewczyna z forum - szczerze mowiac takie sobie)) koszt 7 zł za szt. mysle ze zrobie sama fjniejsze))) a czapke mikolaja kupilam wczoraj w globim za cale 1.19zł))) jak zrobie mikolajowe fotki to wam powysylam , ale to dopiero w weekend pewni bo caly tydzien mam jednak zaganiany)) a jutro basen) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Na szybkiego 25.11.04, 07:46 Rzeczywiście takie sobie! Ja mam zamiar dzisiaj zabrać się do roboty i dlatego potrzebuję od Was informacji jak robicie te kalendarze, bo ja raczej kartek nie wysyłam, więc ograniczę się do kalendarza dla dziadków! Nie wiem co Wy tak o tej pogodzie świątecznej! U nas ani grama śniegu! Dziś przynajmniej trochę mróz chwycił (jak jechałam do pracy było -3), bo wczoraj było 5 stopni na plusie i wiało przeokropnie! Ja chcę śniegu i nart! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Na szybkiego 25.11.04, 09:18 hej dziewczyny!! co do kalendarzy - to tez usmiecham sie ponownie do malilki, zeby dala info, skad wziela rozpiske dni) u nas mroz na dworze, ale ze sniegiem tez krucho)) odezwe sie pozniej, bo teraz ni emam weny i musze troszke popracowac)) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Na szybkiego 25.11.04, 09:32 Na mega szybkiego: kalendarz robię A3, każdy miesiąc ze zdjęciem na osobnej kartce, na kółeczkach u góry. Wydaje mi się, że wzór kalendarza jest w Powerpoincie, jeśli nie to potem poszukam i Wam napiszę. Na pewno gdzieś widziałam gotowca, tylko nie pamiętam gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Na szybkiego 25.11.04, 10:02 hej mamusie, jagno dzięki za troskę, z Szymkiem jest już znacznie lepiej. Gile przestały mu juz lecieć, jest usmiechnięty, zresztą zawsze jest nawet, gdy jest chory. Wczoraj rano miał 37 gorączki i za radą maliki nic mu nie dałam, dzisiaj bez gorączki. Już sama nie wiem, czy gorączka jest spowodowana chorobą, czy tezż może ząbkami, bo wyobraźcie sobie, że druga dolna jedynka jest juz prawie na wierchu, a górne dziąsełka bardzo się zaczerwieniły i jakby popękały w miejscu jedynek. czyżby teraz wszystkie zęby szły naraz? Szczęscie, że bez żadnych efktów specjalnych i marudznia, jakie przechodził Maciuś Maliki. A co do mojej nieobecności, to jak wcześniej pisałam nasz złom płata nam czasem figle, i gdy ma humor, to łapie internet, a gdy nie, to nie. Zreszta wczoraj wieczorem Maciej pracował przy kompie, także nawet nie miałam dostępu. A co do preze ntów świątecznych, to wczoraj odlądalismy z Maciejem propoycje zabawek w dzieciowych gazetach, i stwierdziliśmy, że chyba narazie kupimy małemu cos w stylu "moje pierwsze klocki", takie to wrzucania, o róznych kształtach. Oglądalismy również te dwa chodziki Foisher Price, i Maciej stwierdził, że Hipcio jest co prawda ładny, ale taki szeroki, i Szymek jest stanowczo za mały, a nim zacznie pewnie chodzić, to szkoda narazie " zamrażać" kasę. A ten drugi chodzik jest chyba faktycznie łaniejszy. A z drugiej strony to też nie mamy zbytnio miejsca na chodzik, na naszych 54 m2, wysokich progach będzie mu trudno. Babcia obiecała małemu stół playskoola, także jedna konkretna zabaweczka będzie. Jak znam siebie to i tak z naszej strony pewnie skończy się na czyms innym, niz terażniejsze chwilowe pomysły. Ale mój szanowny małżonek powiedział, że musimy jednak iść do sklepu i na spokojnie pooglądać, ale znim nic nie jest na spokojnie, zawsze mnie pogania, robi zakupy pod wpływem impulsu, a potem sa efekty takie, a nie inne. Tak samo było z zakupem wózka, a teraz jak chcę coś powiedzieć, to mówi: ten wóżek to będziesz mi do końca życia wypominać . (HIHIHI) Dlatego tez spacerówke kupię sama, ale mam nadzieję, żę do wiosny, to i tu na forum podrzucicie pare dobrych rad. Chyba zmałpujemy pomysł z kartkami świątecznymi, bo kalendarzem to troche dużo roboty, chociaż Maciej lubi sie tak bawić, zobaczymy. Dzisiaj wyjeżdżamy na dwa dni do dziadków, także nie będzie nas, ale dezwę sie po powrocie. Jutro idziemy do szwagra na 40-tkę, ale będzie impreza. pozdrawiamy Ania i Szymek ps. u nas też ani grama śniegu, i narazie za ni nie tęsknie, bo jak potem ma być znowu taka chlapa, to wielkie dzięki. Zreszta podwórko mamy rozkopane i robi sie jedna wielka breja, jak popada. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do pearl 25.11.04, 10:05 czy ja tez mogłabym prosić o książkę na adres: winia5@o2.pl z góry wielki dzięki Ania ps. nie dostałam nowych zdjęć Zuzi, opolanki teraz nie ma może któraś mama by mi je podesłała? Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: do pearl 25.11.04, 10:35 Mam wolne Rano zadzwoniła babcia,że ma wolne i " rezerwuje" wnuczka do 16 Igi juz dawno u dziadków nie był, ja mam trochę zlaegłości w sprzątniu więc Młody rezyduje u teściów. Pochwaliłam się wczoraj, że Igor w nocy spi i dzisiaj klops, pobudka już o 24, marudznie, wiercił się w nocy niemiłosiernie, po piatej już jadł , na szczęście potem zasnął i spał jeszce do 7. I jak tu nie wierzyć w siłę forum... Dziewczyny jak Wam idzie z czyszczeniem uszu????Do niedawna nie było problemu ale teraz unieruchomić młodego na sekunde to niewykonalne, poza tym czyszczenia uszu to on zdecydoiwanie nie lubi więc odgania się ode mnie jak od osy Oki uciekam coś porobic , bo wkóncu spędzę "wolny"czas przed kompem Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w kwiecien 2004;))) 25.11.04, 11:19 hejka!!! Wczoraj pisalam dwa razy!!! i za kazdym razem gdy wysylalam serwer mnie wylogowal!!! wrrr.... jak dzisiaj tak bedzie to zmieniam nicka, moze da sie oszukac)) Dzisiaj mamy wizyte u polskiego endokrynologa, rany jak ja sie boje, cala noc mialam koszmary, ze Maly ma zle wyniki itd...., na dodatek Kamilek strasznie spi(budzi sie czesto, kreci sie i marudzi, najlepiej spi z nami, lozeczko nad ranem jest beee, a dzisiaj obudzil sie zaraz po 6 wczoraj caly dzien marudzil, poplakiwal wydaje mi sie ze to zabki, czyzby dwojeczki bardziej meczyly od jedynek?? jedzonko, rany jak kiedys polykal sloiczki to teraz jak zje pol zupki to sukces, teraz jest faza cycus najlepsza rzecz pod sloncem i koniec!!zeby mi tylko anemii nie dostal! jakie macie pomysly na prezenty dla naszych malusinskich na gwizdke?? bo my myslimy, i nic nie moge wymyslec, wszystko mi sie podoba) aha Kinga ja mam ten zel na zabki, przywiozlam ze stanow, to wersja nocna, bardzo mocna, u nas nie zdal egzaminu, raz posmarowalam i Kamis mial odruch wymiotny, mi jezyk zdretwial! jezeli chcesz sprobowac to Ci wysle tylko podaj jakis adres, nie ma problemu! koncze, bo mnie znowu wyloguje! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 13:15 dziewczyny, eklon, inia i dabrowianka, dzięki za zdjęcia Zuzi. eklon, myślę, że opolanka nie będzie miała nic przecwko temu ponieważ dostałam od niej zdjęcia małej, ale nie wszystkie, tylko trzy pierwsze. Reszta do mnie nie dotarła nie wiedzieć czemu, bo spójrz, mój adres też jest w wysyłanych. a co do tego żelu "na ząbki" o którym pisze malika, to mam dwie znajome, które pracują w aptece, popytam, gdyby któraś z was jeszcze chciała, o ile oczywiście jest on w Gorzowiue dostępny Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 13:22 Winia też mam taką nadzieję! Ja w każdym bądź razie nie miałabym pretensji! Asik ja wczoraj też miałam problemy z zalogowaniem i szczerze mówiąc też myślałam, że to przez mój login, ale najwidoczniej były jakieś problemy z serwerem gazetowym! No i pogoda się popsuła ;-( rano świeciło słońce, wprawdzie nie było za ciepło, ale przynajmniej ładnie! A teraz już się chmurzy i nici z popołudniowego spaceru z mamą ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 17:01 Wzór kalendarza jest w kreatorze szablonów w Wordzie. Dzisiaj byliśmy na rehabilitacji. Jak tylko małego rozebrałam i położyłam na materacu- ryk. Cały czas płakał i to tak, że fontanna łez zalewała mu buzię, czy leżał czy ćwiczył, po 25min powiedziałam że dość i że idziemy do domu. Rehabilitantka uważała, że powinniśmy zostać mimo wszystko, bo zawsze to coś daje, ale nie wiem co mogą dać ćwiczenia, kiedy dziecko zanosi się od płaczu i rozpłaszcza buzią na ziemi zamiast raczkować. Ja w ogóle uważam te ćwiczenia za niepotrzebne, dzisiaj babka ćwiczyła z młodym raczkowanie, bo jak Wam pisałam młody raczkuje nogami, a łapki przesuwa jednocześnie. No i po co to??? Przecież za parę dni czy tygodni sam załapie w czym rzecz, po co mam go narażać na te płacze? Czytam forum i widzę, że niektóre dzieci w jego wieku nawet na czworaka jeszcze nie stają i nikt ich nie wysyła na rehabilitację. Trafiłam chyba na jakichś nadgorliwych lekarzy. Najgorsze jest to, że za tydzień mamy wizytę kontrolną u lekarza, żeby ocenić postępy i ewentualnie zapisać kolejną dawkę zajęć. Jak młodego w domu kładę na podłodze to od razu mi zmyka na czworaka, sekundy nie poleży, a jak go położyłam u rahabilitantki to nagle zapomniał, że potrafi się ruszać i tylko leżał na brzuchu pływając kończynami. No i jestem pewna, że u lekarza odstawi przedstawienie "jestem wiotki, jestem bezwładny, nic nie potrafię" i znowu mi każą go rehabilitować (((( Już sama nie wiem, czy jest coś takiego jak matczyna intuicja, bo moja mi mówi, że wszystko z nim w porządku! Uszka czyścimy bez problemu. Mały nieruchomieje jak mu gmeram patyczkiem w małżowinie, taki dziwny dźwięk w uchu Z jedzeniem też dużo gorzej, faza pożerania 250-300ml zupki należy do przeszłości. Mały potrafi o 15 zjeść 60-80ml zupki, o 18 z 50ml kaszki, pociumkać pierś przed snem przez 3min i spać do 3 w nocy- kiedyś to było nie do pomyślenia. Asik, trzymam kciuki, ale na pewno wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 17:37 Aż sobie wypisałam o czym mam napisać bo tak to zawsze zapomnę ) Malilko-nie wiem czy napisałam ale dotarły do mnie zdjęcia twojego przystojniakaMyślę że Maciek i Maja stworzyliby niezła parę za ładnych parę latek-a tak na marginesie to jakoś są do siebie podobni-może przez te włoski mam takie wrażenie... Kurcze ja tez myślałam o zrobieniu kalendarza i kartek ale nie mam na to czasu i nie lubię sie tak bawić,więc pewnie pojdę na łatwiznę i kupię na allegro- wyślę tylko zdjecia i już www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=469027 podaję dla zapracowanych lub leniwych ) Ja jeszcze zrobię kubek ze zdjęciem i koszulkę-to sobie zażyczyli dziadkowie. zabezpieczenie mieszkania-przymierzamy sie ale Maja jeszcze nie raczkuje wiec odwlekamy na potem przewijanie-no trzeba sie wykazać nie lada refleksem,a przewijaka tez nie uzywamy od kiedy Maja skończyła 3mies po domu małej chyba najwygodniej w body z dł ręk i rajstopkach,rzadko zakładam spodenki i skarpety bo potem całe łydki ma zimne,czasem zakładam półśpiochy co do spania-Maja nie zasypia wcześniej niż o 20-20.30,ona potrafi koło 18 zrobic sobie jeszcze 45min drzemki;poza tym śpi w dzień jeszcze dwa razy(1godz i 2godz na spacerze) no i w nocy karmie ją ostatnio nawet 3 razy ale to raczej przez zęby bo z zaśniećiem jak pisałam jest meksyk mam pytanko-czy jesli mała zję np 100g zupki czy obiadku to może chcieć potem pierś??jak tylko podnoszę bluzkę to pieje z zachwytu.no i zauważyłam że je chętniej na gotowanym ziemniaku z masłem-do tego daję coś ze słoika ale ziemniaka musi czuć bo inaczej pluje. No i wczoraj nawrzeszczałam na sąsiadkę z góry-pierwszy raz od 5dni dziecko bez męki zasnęło o 20 i spało a ona o 21.30 zaczęła nawiercać dziury w ścianie wiertarą-koszmar.Majka ze strachu wyła,jak tam wpadłam...lepiej nie mówić.Na początku poprosiłam,przy czym ona stwierdziła że nie ma jeszcze 22 i może robić co chce i że ona wraca późno z pracy i to nie jej sprawa że pod nią(nad nią też) są niemowlaki-wiec mimo ze sie znamy z całym szacunkiem przez najbliższe kilka tygodni zamierzam w weekend budzić ja jak bede wychodziła na uczelnie koło 7-8 rano.A wiem że lubi sobie pospać... Dobra konczę bo cos sie długo zrobiło pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 19:14 Ale tu dzisiaj pustki.... Malilka moim zdaniem miałaś rację zabierając Maciusia. To,że nie raczkuje to nie tragedia, tak jak pisalaś wiele dzieciaków w tym wieku tego nie robi. Poza tym piszesz,że w domciu zasuwa, co matczyna intuicja to matczzyna intuicja, jesli czujesz że wszytko jest ok, to pewnie tak jest. U nas było tak samo, nie wiem czy o tym pisałam, ale chyba nie, bo wtedy nawet mysleć nie mogła ze coś jest nie tak a co dopiero o tym pisać. Jak Igor miał 2- 3 miesiące miewał straszne bóle brzucha, kolki , wtedy jeszce nie zdiagnozowano u niego nietolerancjii laktozy, męczył się ,płakał , skutkiem czego był padnięty. Rano w domu jak był wypoczety główkę trzmymała ładnie, u lekarza jak już się w domu napłakał , to albo wył dalej albo lezał,. dostaliśmy skierownie do neurologa z podejrzeniem słabego napięcia mięśniowego, u neurologa znów to samo młody leży i nic, skierownie badanie krwi, na usg głowy, , potem prooblemy z jeego zrobieniem, bo terimny odległe,itp, itd. Bóle przeszły , młody pełen sił i mógł na brzuszku godzinami leżeć a teraz zasuwa, że aż strach. W naszym przypadku też lekarze trochę nadgorliwi( jak dzieko wrzeszczy z bólui jest umęczone to nie ma poprostu siły na trzymanie głowy, co dla takiego szkraba łatwe nie jest) ale może i lepiej przynajmniej wszystko zostało sprawdzone. Ale się rozpisałam zmierzam do tego,że może Macius miał gorszy dzień, zębole mu ostatnio dokuczają to nie ma ochoty na ćwiczenia i już. Przecież Ty jesteś z nim cały czas i widzisz,że raczkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 19:47 Nowe zdjęcia Gigiego foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24532&grupa=9&kat=0&a=m_h_a Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 20:19 Cześć, u mnie znowu dół. Tak się cieszyłam, że znalazłam mleko dla małego, ale jednak nie. Henryś robi okropne kupki. Pierwszą zignorowałąm wiadomo zmiana mleka, później druga dziś trzecia. Są dziwne takie nie kupowate i w seledynowym kolorze z bialymi plamkami, ewidentnie po mleku. Co robić? na skórze nie ma zadnych oznak alergii buźka nigdy nie była ładniejsza i ogólnie z samopoczuciem Henrysia wszystko jest w porządku. Dlaczego ta moja lekarka nie chciała przepisać mi Nutramigrenu? Chyba będę musiała się z nią wykłócic o tę receptę. Nie mam dziś nastroju na pisanie więc nie będę nudzić. Pozdrawiam Magda Aaaa zapomniałabym o najważniejszym - Malilka, twoje zdjęcia dziwnie wygladają prawie jak z Matrixa, ciąg literek. Mam nadzieję że to nie virus. Może jak możesz to wyślij jeszcze raz. Jestem bardzo ciekawa tego z cesarki ,dziewczyny w kółko o nim piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 20:47 mag-da a jakie mleko maly pije??? moja ola po nan np tez robila dziwne kupki. i pokazdym innym mleku. poszlam do lekarza i pani powiedziala ze na sztucznym mleku kupy moga byc dziwnego koloru)) nutramigen jest paskudny(( asik_w - bardzo bym chciala ten zel, bo dzis zadzwonilam do 20 aptek w warszawie i nigdzie nie ma) napisze adres na priv)) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: kwiecien 2004;))) 25.11.04, 19:48 nowe zdjęcia Gigiego foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24532&grupa=9&kat=0&a=m_h_a Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia wysłałam wam zdjęcia!! 25.11.04, 21:05 dziewczynki, wysłałam wam zdjęcia na adresy gazetowe, a co! Izabela, Martynka fajniusia, super są te zdjęcia w liściach z mamą! Też mamy takie jabłuszko Tiny Love Ja tylko szybko w kwestii (nie)jedzenia. Mały dalej deserek owszem, owszem, a obiadek nie i koniec. Moja położna radzi mi mieszać deserki z zupkami. Np, jabłuszko + ziemniaczki z mięskiem)bleee. Ale wiecie co, ja mam nadzieję, że on w koncu załapie, ale teraz boję się, coby mi w anemię nie wpadł. No i dałam mu dzić wieczorną butlę Nutramigenu + kleik kukurydziany+ 2 spore łychy puree warzywnego z indykiem (hihi, widze wasze miny). No cóż, tę obleśną breję mój książę pożarł w 3 sekundy (oczywiście z butli - łyżeczka bee, niekapek bee). Póki co będę mu serwowała takie kolacyjki. Niestety ma coraz bardziej czerwonwe i szorstkie poliki, ostatnio rozochociłam się jeśli chodzi o dietę i już nie wiem co konkretnie może być przyczyną. Nic to - i tak zaprzestaję karmienia. Od dziś przestaję karmić o 14. Dziś dałam mu o tej godzinie deserek pół słoiczka jeno)i zapił jednym cycem, może z czasem będzie jadł więcej. Acha dziewczyny, jeśli chodzi o prezenty pod choinkę, to nie będę oryginalna i kupię chyba małemu stól playskoola, a co na Mikołaja? Co myśłicie o młoteczku Little Tikes (nie wiem jak się pisze)albo o książeczce interaktywnej 3D Tiny Love? Maliko, Ty drukujesz cały kalendarz łącznie ze zdjęciami sama? Czy tylko kalendarz, a zdjęcia naklejasz potem? paaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: wysłałam wam zdjęcia!! 25.11.04, 21:15 Sylwia i Kinga!!!zdjecia i adres przyslijcie na tygrysica@poczta.fm gazetowy mi nigdy nie dzialal!!!klade miska spac bo marudzi, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Mag-da - kupa 25.11.04, 21:18 Mag-da ponoc kupy po mleku sztucznym mogą być brzydkie, u nas po Nutramigenie sa zielone PS sorry za tytuł Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 kalendarz 25.11.04, 21:36 wlasnie zrobilam kalendarz: zajelo mi to 10 minut))) co prawda nie jest to szczyt moich marzen, ale coz Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Mag-da - kupa 25.11.04, 21:36 Sylwia dzięki za ten tytuł usmiałam sie do łez. (Ja nigdy nie miałam normalnego poczucia humoru) Inia ja właśnie podaje Nan tylko że HA. Poczekam jeszcze tydzień może Henryś zacznie normalnie trawić. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Mag-da - kupa 25.11.04, 21:55 heheh - tytuł rzeczywiście niezły magda, jak ja zaczęłam małemu podawać nana2 (zwykłego, nie ha), to na początku tez kupy były tragiczne, a teraz jest ok - mały wciąga go co prawda tylko na noc, ale to zawsze coś... sylwia, a ja nie dostałam zdjęć ; możesz mi przesłać po starej znajomości :- ) (jeszcze z czasów kiedy ty pisałaś jako przyszła_mama, a ja jako dorota.gdynia); a co do młoteczka, to ja zakupiłam go jako prezent "przedświąteczny" i młody chętnie się nim bawi,jestczadowy, ale dość ciężki i jak młody bawi się na leżąco, to mam lęki, że dostanie w nosa; inia, kalendarz w 10 minut??? szybka jesteś, malilka pisała, że pracuję nad nim już troche; malilka, ja też myślę, że dobrze, że poszłaś z tych ćwiczeń, nie sądzę aby jakoś maciusiowi pomogły; a twoja intuicja jest najważniejsza i to ty wiesz, co dla małego najlepsze; a swoją drogą to może ja powinnam się martwić, bo kamil jest z 02.04 a nawet nie próbuje raczkować... miałam coś jeszcze pisać, ale uciekło, chyba będę musiała zacząć robić notatki ma kartce mały już śpi,oby jak najdłużej! wam też zyczę dłuuugiego spania! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Mag-da - kupa 25.11.04, 22:00 kalendarz malilka robi chyba w power point a ja w zwyklym kreatorze world)) w weekend posiedze w power pointcie tez)) dlatego u mnie tylko 10 minut)) Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: jeszcze raz 25.11.04, 22:03 Cześć Sylwia właśnie obejrzałam sobie Jedrusia, ma śliczne rozmarzone oczęta i ogólnie mądrze wychodzi na zdjęciach. Super że ci wyszło zdjęcie jak je marchewkę ja zrobiłam identyczne ale raczej nadawałoby się do horroru. Konto gazetowe działa, a Maciuś Malilki utknął gdzieś w wirtualnej przestrzeni i nie doszedł do mnie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 trochę mnie tu nie bylo 25.11.04, 22:23 Cześć dziewczyny!!! U nas "akcja zęby" w toku więc jest wesolo, wlaśnie zalozylam się z mężem, że malej wczesniej wyjdą górne dwójki niż jedynki chociaz mam wrażenie , że wsyzstkie 4 pojawią sie jednocześnie. Mala dzisiaj tak tarla dziąsla gryzakiem , że aż poleciala jej krew-ja sie przestraszylam ale malej chyba sprawilo to ulgę. Co do raczkowania to podziwiam wasze pociechy, Matylda jest silna ale leniwa- nie przewraca się z brzuszka na plecki (potrafi ale nie raczy tego robić poco skoro mozna sie rozedrzeć i mamusia pomoże), chętnie siedzi (posadzona) i wstaje na nózki, glównie ląduje na kolankach. Uwielbia stać i uciekać mi z przewijaka Czekam kiedy ruszy do przodu a ona tylko sie śmiesznie buja i kończy sie na tym, ze pelznie do tylu.... a i nie lubi być sama. Dostalam zdjecia Martynki i Zuzi, chętnie zobaczylabym inne dieciaczki, szczególnie czekam na Maciusia...tyle tu o nim piszą dziewczyny ... Co do prezentów to sama juz nie wiem, myśleliśmy o stoliku playschool ale mój entuzjazm nieco oslabl kiedy go zobaczylam i uslyszalam w akcji. Mój bratanek dostal go na roczek, zabawka fajna ale inaczej ja sobie wyobrazalam. Buczy niesamowicie (powietrze)i jest chyba troche niska. Mala owszem interesowala sie nim, a glównie tym żeby sobie przy nim postać. Podoba mi sie chodzik jeździk playschool (przetestowany u sąsiadki)ma fajne kolory i narazie mozna na nim posiedzieć, ale tez odpada bo nie będziemy sie dublowaly .(Miedzy dziewczynami jest 10 dni róznicy, widza się prawie codziennie i zabawkami też sie wymieniają)...a dzisiaj widzialam fajny dmuchany walec chicco z melodyjką...dobra koniec o zabawkach Mag-da -Moja Matylda też pila NAN HA i faktycznie kupki sa po nim takie jak opisujesz, zielonkawe z bialymi "kuleczkami" to normalne. Po zwyklym nanie sa plastelinowate i ciemnozielone.... tak nas to zaniepokoilo na poczatku, że mala wyladowala u alergologa, gastrologa i miala robione testy alergiczne, pila bebilon pepti (też paskudny ale podobno lepszy niz nutramigen) a potem okazalo sie, ze to tylko nadgorliwość lekarzy a jej nic nie jest...a wszystko zaczęlo sie od kupy. Jak podajecie dzieciom żóltko??? Znikam narazie bo robi sie późno a jak znam moje szczęście to jak tylko przylożę glowe do poduszki to mala będzie plakala... Pozdrawiamy i czekamy na zdjęcia. Nie mam duzo fotek zrobionych cyfrówką ale tez mogę pochwalic sie swoja córeczką. Aha może sie powtarzam ale prosze napiszcie ile ważą wasze siedmiomiesieczniaki i ile dla porównania ważyly przy urodzeniu (chyba mam obsesję... nie tylko na punkcie swojej wagi ) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Codziennosc 25.11.04, 22:04 Cześć Sylwia ślicznego masz syneczka Martynka przesyła mu całuska. Byliśmy dzisaj na USG bioderek i wszystko w porządku ale się cieszę) Asik nie martw się na zapas na pewno wszystko jest w normie. Co do ubioru to Martynka w domciu chodzi w body i rajtuzkach a czsami nawet dodatkowo w spodenkach jak ma zimne nóżki. Na dwór ubieram jej body z frotte rajtuzki i kombinezon i wsadzam do wózka ze śpiworkiem z polarem.. Ubieranie i przewijanie u nas również graniczy z cudem zwłaszcza po kąpieli. Czasami nawet kończy się płaczem. Wczoraj wrócił mąż po tygodniu nieobecności a dziś się już z nim pokłóciłam. Czasami mam go dość i zastanawiam czy jest tylko po to aby zapewnić mi odpowiednią dawkę nerów?? Ręce opadają Chyba też pomyśle o kalendarzach na prezent fajny pomysł. Z tym że albo zamówie na allegro albo poproszę koleżankę żeby mi zrobiła ona pracuje w agencji reklamy. Sama jakoś nie wiem jak się za to zabrać. Peral jeszcze raz proszę o wysłanie ksiązki na adres plona@wp.pl Życzę miłej i spokojnej nocy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Codziennosc 25.11.04, 22:42 Ja pracuję nie tyle nad samym kalendrarzem (bo wklejenie zdjęć do szablonu to chwila moment) co nad zdjęciami. Photoshop mnie powala, jest trudny i ciągle muszę zaglądać do helpa, szukam w necie zdjęć do fotomontaży, wycinam, przymierzam, obrabiam i tak czas mi schodzi Posiedziałam nad tym 2 wieczory i prawie nic nie zrobiłam, ale w weekend młody ma specjalną sesję zdjęciową i mam nadzieję wkrótce to skończyć. Znalazłam hurtownię z super papierami (Sylwia drukuję ze zdjęciami) i mam nadzieję że całość będzie fajna. Mag-da już dwa razy Ci wysyłałam zdjęcia, nie wiem co z nimi Bo kreseczkę to masz pośrodku, nie podkreślnik, prawda? I ja też się wczoraj pokłóciłam z niemężem, aż wióry szły. Ten to potrafi mnie wkurzyć!!! Kordula, nic się nie przejmuj, że Kamil nie raczkuje, na raczkowanie (jeśli w ogóle) jest czas chyba aż do 11 m-ca, więc spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Codziennosc 26.11.04, 07:38 Ha i jestem dzisiaj pierwsza Sylwia- Jędruś superowy, a zdjęcie z marchewą to chyba klasyka I kurde- muszę to napisać. To ja tyle czasu szukałam Orajelu dla mojego wijącego się w cierpieniach dziecka, a dostała go Inia, buuuuuuuuuuu Następnym razem napiszę drukowanymi )) Winia, jeśli gdzieś go znajdziesz, to daj znać, chętnie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Codziennosc 26.11.04, 08:15 hej, już malilka tu była, a myślałam, że to eklon dzieki za napisanie o tym raczkowaniu; ja nie znosze photoshopa, bo go nie kumam tak dobrze, a zdjęcia obrabiam w corelu, no pewnie nie ma aż takich możliwości, ale są ok. ten kalendarz to rzeczywiście super pomysł, ale jak my sie zdecydujemy go zrobić dla dziadków, to kupię go na allegro (namiar podała pearl)- trochę z lenistwa, a pozatym mam tylko małą drukarkę (a4) - no to taka dodatkowa wymówka pozdrawiam, miłego dnia, u nas pogoda dziś w miarę (póki co nie pada i nie wieje) więc chyba udamy sie na wstępne przedswiąteczne baraszkowanie po półkach sklepowych pa ps. a trójmiasto milczy, dziewczyny co z wami? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Codziennosc 26.11.04, 08:25 Hej! Sylwia Twój mały to też niezły pączuś! Prawie jak mój Michał. A zdjęcie z marchewką faktycznie klasyka! Malilka jeszcze w kwestii kalendarza! Drukujesz sama? Na jakim papierze? Pisałaś o super hurtownii papieru, możesz podać przykładowe ceny? Bo może się do Ciebie szeroko uśmiechnę )) Ja zaczęłam pracować wczoraj nad kalendarzem. Nie będę robić Michałowi specjalnej sesji zdjęciowej z wyjątkiem zdjęcia w czapce Mikołaja (mało oryginalne ale fajne Chcę po prostu pokazać jak zmieniał się nasz junior przez ostatnie 7 miesięcy, więc w styczniu będzie zdjęcie z porodówki, w lutym pierwsze domowe itd. Na razie ich nie obrabiam, ale czytając Wasze posty, chyba się do tego zabiorę. A kalendarz robię w powerpoincie, bo tak mi najłatwiej! Co do Photoshopa, to faktycznie ten program to makabra! Ja nawet nie próbuję się w niego zagłębiać! Tyle chciałam napisać i znowu pustka w głowie, chyba też zacznę notować! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Codziennosc 26.11.04, 08:30 Wiem co miałam jeszcze napisać!@ Mamaaga, my żółtka jeszcze nie podajemy, bo Michał nie może, ale z tego co wiem to trzeba je ugotować na twardo i rozdrobnione dodać do zupki. Zaczyna się od połówki i lepiej odczekać 2-3 dni na reakcję. Żółtko w ogóle nie powinno się podawać częściej niż 3 razy w tygodniu. Jak czytałam o Waszych wczorajszych zmaganiach z mężami, to się cieszę, że mój wrócił wczoraj do domu jak ja już spałam, bo chyba pogoda była wczoraj niezbyt na spotkania małżeńskie i u mnie pewnie też by się skończyło na kłótni! A a propos pogody. U nas świeci słoneczko, ale nie napiszę nic więcej, bo nie chcę zapeszyć! Nie pamiętam, kiedy byłam z Michałem na spacerze ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Codziennosc 26.11.04, 09:49 Ja też nie pamiętam kiedy ostatnio byłam z Nikusiem na spacerze. Chyba jakiś miesiac temu... Dziś rzeczywiście za oknem wygląda ładnie, ale temp. nie chce przekroczyc zera. A my po chorobie musimy powolutku przyzwyczajac się do zimna Co do wczorajszych tendencji do kłótni, to u nas wieczorem też jakoś ciężko się zrobiło, ale na szczęście mąż poszedł spac, a w pojedynke tego się nie robi W kwestii czyszczenia uszu, u nas w miarę bezboleśnie, natomiast przy nosku jest wrzask potworny. Mówię Wam strasznie krzywdzę to moje dziecko. Jakiś czas temu była mowa o pazurkach. Ja muszę obcinac Małemu co 3-4 dni i robię to bez najmniejszego problemu sadzając sobie synka na kolanach. On się nie wyrywa, wszystko widzi, a ja nie nadużywam jego cierpliwości. Obiecuję, że już nigdy nie pochwalę się na forum naszymi cudownie przespanymi nockami. Iniu, a jak Twoja malutka? Ty dopiero co o tym pisałaś? Mam nadzieję, że choc w Waszym przypadku magia forum nie zadziała Pearl, pięknie dziękuję za książkę. Sylwia, Twój Jędruś to bardzo interesujący, tajemniczy mężczyzna. Myśliciel. Nie wiem czy jeszcze dziś zajrzę, więc na wszelki wypadek życzę miłego weekendu i tanecznych Andrzejek. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Codziennosc 26.11.04, 09:55 Eklon, myślałam że Michał nie może wychodzić jak wieje do czasu aż wydobrzeje po chorobie, ale widzę że u Was to jakaś dłuższa sprawa. Dobrze że ja nie mam takich zaleceń, bo nie wiedzieć czemu w dzielnicy w której mieszkam wieje tak 350 dni w roku, szok. Moja pierwsza myśl odnośnie kalendarza była taka jak Twoja- dwanaście zdjęć od porodu do grundniowego zdjęcia w czapce mikołaja, potem zaczęłam obróbkę w stylu roznegliżowany młody na wielkim liściu, ale chyba dam sobie spokój, bo jakoś weny mi zabrakło i to wszystko wygląda mi na karkołomną robotę. Więc chyba wrócę do pierwotnej wersji. Moja teściowa to niespełniona artystka, maluje i różne cuda robi i ostatnio pokazała mi swoje zakupy w tej hurtownii- papiery fantastyczne, wszystkie kolory tęczy, grubości, czerpane, z fakturami, no pełen wybór. Jadę tam jutro, to napiszę jakie ceny za jakie formaty. Chcę kupić satynowy papier fotograficzny, bo czerpany ładna rzecz, ale zdjęcia to na nierównej fakturze chyba niespecjalnie wyglądają. Mamaaga, nie wiem ile dokładnie waży moje szczęście, szacuję go na 9,5kg. Dwa miesiące temu ważył 9kg i mierzył 74cm, od tego czasu bardzo urósł. Tzn body nosi nadal te same od końca września, ale wszystkie spodnie z tamtego okresu sa duuuużo za krótkie, więc urosły mu chyba tylko nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Codziennosc 26.11.04, 10:55 No niestety, my mamy w ogóle zakaz wychodzenia w wietrzne dni! Chociaż wiadomo, że to też bardzo subiektywne określenie "wietrzny", więc czasami i tak wychodzimy! Ja też myślałam o formacie A3 ale właśnie zastanawiałam się nad papierem. Dziś poszukam czegoś u nas, ale pewnie będzie ciężko, bo w naszym miasteczku będzie to pewnie towar reglamentowany! a i wydruk nie będzie prostą rzeczą, bo też nie mam drukarki w formacie A3 i muszę się uśmiechnąć do kolegów w zaprzyjaźnionym dziale! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 26.11.04, 13:52 No i jednak wyszliśmy na dwór. Są całe 4 stopnie, słońce i bezwietrznie. Mały pierwszy raz miał okazję założyc swój kombinezon. Cały spacer siedział, nie było mowy o pozycji żadnej innej. I był śmiertelnie poważny i skupiony. Nie uśmiechał się i nie odzywał ani sylabą, ani pojękiwaniem. Nic. Nasz spacer trwał tylko 40 min, bo muszę go powoli rozkręcac ale obojgu dobrze nam zrobił. Odniosłam wrażenie, że moglibyśmy tak chodzic dzisiaj nawet ze 3 godz. A teraz dziecko śpi, a mama pierze i gotuje mu zupkę z brokułkami. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 26.11.04, 15:29 u nas ze spaniem nie ma zadnego problemu. cale nocki bez zadnych przerw))) i tu dziekuje wszelkim silom pozaziemskim, ze taki prezent dostalam)) jesli chodzi o kalendarz, to bede siedziec nad opracowywaniem roznych fotek. tez na weekend zaplanowalam sesje zdjeciową)) ten kalendarz co zrobiłam wczoraj w 10 minut, to taki bez zadnej brawury)) wczoraj bylysmy na basenie - koszmar. ola jakos wyjatkowo nie chciala wspolpracowac. szkoda((( wpadne pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 26.11.04, 15:31 Witam! Dopisujemy sie do zebiastych maluszkow. W niedziele Ewunia skonczyla 7 miesiecy, a w srode wyczulam wreszcie u niej zabek. Jadlam wlasnie daktyle, a ona badala paluszkami moje zeby, mowie do niej "To sa zeby, ty tez takie bedziesz miala" i tak kontrolnie przejechalam palcem po jej dziasle i jest! Prawa dolna jedynka. Mialam nadzieje, ze bedzie troche lepiej spala, ale w srode to wieczorem nawet nie mogla ssac z bolu. Natomiast wczoraj bylo juz lepiej, i w nocy tylko dwie pobudki! A przez ostatnie miesiace to budzila mnie co godzine albo i czesciej. Pocieszalyscie mnie, ze to pewnie od zebow i byc moze faktycznie. Mam nadzieje, ze juz jej tak zostanie. Malilka polecala zel Baby Orajel. Kupilismy wiec, bo Bobodent chyba niewiele pomagal. Dostalismy w Warszawie w aptece na Boboli (przedluzenie Woloskiej). Kosztowal 17.76 zl, pisza, ze to lek przeciwbolowy i nie stosowac czesciej niz 4 razy dziennie. Jeszcze nie stosowalismy. Moze nie bedzie trzeba... Ewunia prawie ciagle wlazi tylem pod jakis fotel i trzeba ja stamtad wyciagac, bo sama jeszcze nie umie do przodu. Nie siada i nie wstaje, ale ma jeszcze czas. Jak ja tylko gdzies polozyc to staje na czworaka i sie buja. Z jedzeniem tak sobie, tylko po spacerze chetnie zjada zupke jarzynowa - tak pol sloiczka. Dajemy juz z mieskiem. Wieczorem probuje dac jakis deserek, ale bez wiekszych sukcesow. Chrupki kukurydziane moga byc, ale tez w niewielkich ilosciach. Na spacery chodzimy codziennie, chociaz na godzinke. Nie bylysmy tylko 18.11 jak tak strasznie wialo. No i cale szczescie. Nawet chcialam z nia wtedy wyjsc, ale jak musialam z uczelni do domu wracac piechota, bo tory tramwajowe zatarasowalo drzewo, to mi przeszlo. Ewunia na dworze od razu zasypia, wiec wychodze nawet jak pada snieg. Jak zabezpieczacie wozek przd sniegiem? Ja zakladam folie przeciwdeszczowa, bo inaczej snieg pada pod budke na buzie i budzi Ewunie. Tylko mam watpliwosci, czy wtedy w ogole troche swiezego powietrza do niej dociera... Jestem za spotkaniem. Tylko nie mam pomyslu na dobre miejsce. Najlepsza chyba bylaby jakas sala gimnastyczna, bo park o tej porze roku to tylko na krotko. Pozdrawiamy cieplutko Monika i Ewa PS. A ja nie dostalam zadnych zdjec . Poprosze na adres pszczola@fr.pl. Zrewanzuje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do Sylwii 26.11.04, 17:49 Sylwio, czy mogłabym dostać zdjęcia Jedrusia? winia5@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: do Sylwii 26.11.04, 18:33 A Michał był dziś wyjątkowo na dwóch spacerach i niestety ku mojej rozpaczy, moje dziecko nawet jak jest wyspane, na spacerze zasypia! Na początku oczywiście pełna powaga i zainteresowanie światem, ale później niestety chyba męczy go świeże powietrze! Babcia zresztą też wróciła mega wymęczona i w ramach relaksu od razu poszła do fryzjera! Ach te kobiety! Oglądałam dziś buty dla Michała, pseudo-skóra, czyli jakaś ekologiczna z kożuszkiem w środku ale bardzo fajnie rozpinane, będą się dobrze zakładać kosztują 57zł. Skórzane ale dość wysokie i niestety chyba niezbyt praktyczne, bo włożenie ich na nogę będzie graniczyć z cudem 95zł! Więc chyba kupię te pierwsze, bo Michał i tak nie będzie w nich chodził, więc nie musi mieć usztywnionej kostki! Mam nadzieję, że jutro będzie równie ładna pogoda jak dzisiaj i w końcu to ja wybiorę się z Michałem na spacer! Jutro mam zamiar piec pierniczki z moim mężem i moimi siostrzeńcami będzie zabawa jak co roku! Odezwę się w niedzielę wieczorem, albo w poniedziałek! Miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: do Sylwii 26.11.04, 19:02 Hej Bardzo lubię oglądać wasze maluchy na zdjęciach; Sylwio - prośba: wyślij mi również zdjęcia Jędrusia jeżeli możesz. mamaula@nospam.gazeta.pl Szymuś jest od dwóch dni maruderek; może dlatego, że wyjechała babcia i znowu jesteśmy sami a może dlatego, że w końcu nastąpi przełom i wyjdzie jakiś kiełek??? Ślinka cieknie mu już w litrach i kciuk wciąż wędruje do buźki. Niestety nie ma mowy o smoczku - synek nie toleruje takich okłamywaczy - jak nic nie leci, to znaczy, że nie warto sobie tym zaprzątać główki. Dziewczyny, już miałam wcześniej o to zapytać; niektóre z was pracują. I jak? Też miałam chęć powrotu do pracy ale sobie to odpuściłam, bo jakoś szkoda mi było malucha zostawiać jeszcze z obcą osobą. Odłożyłam to trochę ale może nie jest tak źle? Popisałabym jeszcze ale Szymek chce już się popluskać - nadeszła jego godzina i niczym nie da się go zająć. To pa Ula Odpowiedz Link Zgłoś
eklon MAMY ZĘBA!!! 26.11.04, 19:29 Miało mnie tu nie być aż do niedzieli ale przed chwilą mąż wyczuł pierwszego ząbka u Michała!!! Jeszcze go oczywiście nie widać ale czuć!!! Wreszcie należymy do Gryzoni! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: MAMY ZĘBA!!! 26.11.04, 19:53 ucalowania dla siedmiomiesieczniakow, gratulacje dla nowych zebolcow!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Trójmiasto się melduje! 26.11.04, 22:27 Jesteśmy, jesteśmy. Wczoraj mieliśmy wyjątkowo spokojną noc - tylko dwie pobudki!! A nie tak, jak od 2 tyg. co godzinę. Ale już dzisiaj nie zapowiada się tak spokojnie. I cały czas mamy ten jakiś dziwny katarek. Jutro pójdę z Jagodą na kontrolę, bo zaczęła pokasływać w ciągu dnia, co prawda dziś jej się zdarzyło 3x, ale jednak. Nadal zero zębów. Ale gratulujemy innym!!! Gratulujemy również kupek i siusiania na nocniczku. Jestem pod wrażeniem. Jak dalej idzie??? Jestem dziś wyjątkowo padnięta, a to dla tego, że dostałam dziś pierwszy @!!! buuuuuuuuuuuuuuuu a było tak fajnie Maraska - mieszkam na Zaspie, więc powinnam mieć nik zaspianka. A Dąbrowa jest również w Gdyni. Mieszkałam tam przez chwilkę i tak zostało. A co do spotkania to oczywiście jesteśmy chętne!!! Sylwia ja też bym chciała obejrzeć zdjęćka!!! dabrowianka@gazeta.pl Jak się zbiorę, to też Wam prześlę moją Jagódkę. Pozdrawiam miłego weekendu!!! Mój ślubny jutro w pracy...buuuu Agnieszka Jagodowa mama Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Mamy nowe ząbki 26.11.04, 22:36 hej, mamy nowe ząbki. Druga dolna jedynka i górna prawa jedynka juz sa na wierzchu. Specjalnego marudzenia nie było, tylko mały troszke popłakuje, jak się urazi zabawką w górne dziąsło. no i nie ma jakby apetytu, dużo pije i cycuś w tej chwili jest najsmaczniejszy, zupki pomemla troszkę i reszte wypluwa. Mam nadzieje, że po zabkowaniu wszystko wróci do normy. I wieci co, mój synek dzisiaj sam zrobił kosi,kosi, śliczny widok, aż mi sie łezka zakręciła w oku... Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: MAMY ZĘBA!!! 26.11.04, 22:42 CZeść dziewczyny, Parę dni problemów z kompem i nie mogłam uwierzyć własnym oczom, że aż tyle mam do przeczytania. Zamierzam nadrobić wszelkie zaległości w weekend, a teraz chciałabym trochę napisać co się u nas działo. Na wstępie gratuluję wszytkim nowym zębatym maluszkom i jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla wszystkich siedmiomiesięczniaków. Jeśli chodzi o nas, to na razie bez zmian. Wydaje mi się, że Indze będzie się wyrzynać niedługo druga jedynka, ponieważ wszystko pakuje do buzi i nie daje się dotknąć do dziąseł. Jak na razie bardzo chętnie wszystko je. Zupki je ok. 190 ml i to wszelkiego rodzaju: z kurczakiem, indykiem, cielęcinką i królikiem. Najbardziej smakuje jej chyba ta z cielęciną i brokułami. Dodatkowo daje jej mus jabłkowo-bananowy, który również chętnie jada, a na kolację dostaje kaszkę z jabłkami bądź brzoskwiniami. Jak jej podawałam z gruszkami, to miała takie dziwne plamy na twarzy, więc je odstawiłam. Poza tą kaszą nie zauważyłam u niej żadnych reakcji alergicznych, tak więc nie muszę się jakoś ograniczać. Malilka - pytałas się mnie kiedyś (a propos zostawienia młodej u moich rodziców), czy nadal karmię Ingę piersią. Już nie karmię. Skończyłam ją karmić jak skończyła 6 miesięcy. Pokarmu miałam i tak mało, więc to raczej było bardziej ciumkanie i przytulanie niż jedzenie. Odstawienie od piersi nie było problemem i wydaje mi się, że to ja bardziej przeżyłam tę kwestię niż Inga. Jutro znowu chwila prawdy - ponieważ znowu zawozimy młodą do moich rodziców. Muszę mojej mamie wszystko napisać jak powinna ją karmić, ile miarek mleka na jaką ilość wody, itp. Mam nadzieję, że tym razem również obędzie się bez większych niespodzianek. Ingusia na razie jeszcze nie raczkuje, ale już dość pewnie siedzi. W sprawie raczkowania, to wydaje mi się, że jest torchę leniwa i jej się nie chce, ale nie narzekam, ponieważ mogę ją zostawić na macie i mam pewność, że się za daleko nie przesunie. Jeśli chodzi o spacery, to ja wychodzę właściwie codziennie (oprócz tego dnia, kiedy tak mocno wiało). Nie straszne nam są zamiecie i wiatr. Młodą przerzuciłam już do spacerówki, wkładam do śpiworka i ma cieplutko. To tylko mama marznie, ale moje dziecko uwielbia spać na mrozie i zazwyczaj zabiera jej to ok. 2 godz. Jutro w końcu wybieram się zapisać młodą na basen. Mam nadzieję, że jej się będzie to podobało, ponieważ uwielbia się kąpać w wannie. Czy ja mogłabym was poprosić o przesłanie zdjęć waszych pociech na mój gazetowy adres ? W zamian służę zdjęciami mojego szczęścia. pozdrawiam, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: MAMY ZĘBA!!! 27.11.04, 08:28 Witam o poranku Pierwsza noc z mężem od tygodnia!!! Szymek jednak też chciał powitać się z tatą i już przed 6 raną był gotowy do igraszek. Weekend więc zaczęliśmy wcześnie. Na dworze okropna mgła i pada deszcz - już wolę lekki mrozik. Dziś mamy zamiar poszukać fotelika samochodowego - synek już wyrasta z nosidełka - w końcu to tylko do 10 kg! Czy polecacie jakieś firmy? Chciałabym, żeby wykorzystał je jak najdłużej - więc chyba najlepiej kupić do 36 kd ze zdejmowanym oparciem - tak sądzę?... Pytałam was ostatnio o wrażenia z powrotu do pracy. Mnie to czeka być może od stycznia. Wciąż się zastanawiam czy dam radę pogodzić wszystkie obowiązki (nie mam w pobliżu żadnej babci) no i czy to będzie dobre dla maluszka - on to chyba najbardziej odczuje. I jeszcze jedno - czy któraś z was była już z maluchem na zwykłym besenie - tzn takim z ozonowaną wodą z brodzikami itd? Czy może to jeszcze za wcześnie i lepiej korzystać z tych specjalnych dla mam z dziećmi? No i gratuluję ząbkowiczom!!! My twardo wciąż obstajemy przy ssaniu)) Ula Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: MAMY ZĘBA!!! 27.11.04, 09:46 Gratulujemy wszystkim zebolcom Co za pogoda za oknem, pada, kiszka... a wczoraj juz bylo tak przyjemnie na spacerku, coz jezien jaka jest kazdy wie. ja juz tez wolalabym snieg i mrozik. Sympatyczniej. Mlody wczoraj zaczal siadac! On jest niesamowity, nie umie czegos i nagle.. po prostu umie. Zadnych prob, zadnych przygotowan, zaczyna to robic i tyle. Teraz lezy w lozku z tata i dopraowadza go do szalu, skacze po nim, wlazi mu na glowe ciagnie za ucho Coz weekend... tata nie musi isc do pracy, jak milo... Dabrowianko, faktycznie jest Dabrowa w Gdyni, zupelnie zapomnialam, pomimo tego ze mam tam kuzynke. Ja z kolei cale zycie mieszkalam na Zaspie a dorote.gdynie to pamietam, zapomnialam ze zmienilas nicka. No to jestesmy trzy, spotkac by sie mozna... tylko teraz taka pogoda, spacer chyba odpada, macie jakies inne pomysly? bo na plac zabaw w jakims centrum to jeszcze chyba z kolei za wczesnie a w ogole to co chcialam napisac juz od kilku dni, ze nasze forum to sie rozrasta w blyskawicznym tempie, jak tak dalej pojdzie to zaraz bedziemy zaczynac kolejny watek, musze konczyc bo Mlode chce spac a komputer w sypilani, pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: MAMY ZĘBA!!! 27.11.04, 10:29 witam witam u nas tez pogoda do bani(( jesli chodzi o basen, to zanim mala zapisalismy na zajecia to bylismy na basenie takim ogolnodostepnym. nie bylo zadnych sensacji. tylko woda raczej chlodna jak na takiego szkraba. spotkanie - ja jestem za spotkaniem. w warszawie na placu bankowym jest jakas knajpka dla mam z dziecmi. podobno super. moge sie dowiedziec czegos wiecej. swieta - no u nas tez dzisiaj pieczenie pierniczkow. malowanie, ozdabianie itp. znowu ubaw na calego jedzenie: moje dziecko zjadlo dzis 3 miseczki kaszki. szok!!!!!! dwie dokladki robilam - jak nigdy powrot do pracy - ja wrocilam do pracy 20 sierpnia, czyli ola miala prawie 4 miesiace. na poczatku bylo kilka dni placzu i rozpaczy, ale po tygodniu juz bylo ok. tylko nie chce was martwic - im pozniej sie wraca do pracy tym gorzej. po prostu maluszek wiecej rozumie. ale sluchajcie nie ma sie co martwic - dzieci przezyja bez nas kilka godzin) kwestia znalezienia odpowiedniej opieki. u mnie babcie zdaja egzamin w 100%. jestem w tej komfortowej sytuacji, ze nie musialam szukac opiekunki) Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da weekend 27.11.04, 10:34 Cześć, Lidszu dobrze że wswzystko u ciebie w porzadku, dobrze że to tylko awaria kompa. Gratylujue ząbków. Henryś je o 7 i zasypia, potem budzi się na jedzonko o 12-1 a następnie 4-5 i wtedy jest problem, bo on juz jest gotowy do zabawy. Muszę z godzinę go usypiać po to żeby pospał z 40 min i koniec. Próbuje go oduczyć ale tak już jest od tygodnia. Póżniej niż o 7 nie da rady go kłaść bo baaaardzo chce mu się spać. Henryś ostatnio nauczył się dziwnych rzeczy, mianowicie kaszle i się śmieje tzn nie kaszle naprawdę tylko tak udaje. A statnio jak pije z butelki to dmucha w odwrotną stronę i przy tym ubaw po pachy. U mnie jyż koniec karmienia jak mu ostatnio dałam cyca to właśnie tak się bawił aż bombelki szły, a mnie łaskotało i razem z nim się śmiałam. Zyczę miłego weekendu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: weekend 27.11.04, 10:39 Powoli wysiadam fizycznie (( Moje super kochane dziecko, które samo zasypiało, jadło raz w nocy o 5 rano po ostatnim burzliwym 2-tygodniowym ząbkowaniu totalnie się rozregulowało. Zasypia bez problemu tylko na spacerze i wieczorem po kąpieli, przy pozostałych drzemkach dziennych jest tragedia, zwykle strasznie płacze bez względu na to czy leży do mnie przytulony, czy w łóżeczku i to mimo tego, że prawie już zasypia, bo oczka ma zamknęte, ziewa, no i padnięty jest. Oczywiście wszystkie metody poszły w kąt, staram się zrobić wszystko żeby dziecko po prostu jak najmniej płakało. Mam wrażenie, że on po prostu nie lubi spać w dzień, bo tyle ciekawych rzeczy dokoła i wkurza się, bo chciałby się bawić, a nie ma siły i jest senny. Jak już zaśnie to śpi długo- przed południem 1,5-2h, na spacerze godzinkę i po południu jeszcze jedna drzemka 40-60min. Wcześniej sypiał po 30-40min, więc to duża zmiana, ale nic dziwnego, jak się takie harce wyczynia w nocy.... O ile fakt, że muszę małemu pomagać w zasypianiu w dzień nie jest dla mnie żadnym problemem (frustruje mnie tylko to, że biedactwo płacze), o tyle nieprzespane noce doprowadzają mnie do obłędu (( Wiem, że macierzyństwo przy niemowlaku karmionym piersią to nieprzespane noce (poza nielicznymi wyjątkami) i chociaż od porodu nie przespałam całej nocy to dotychczas świetnie sobie dawałam radę, ale ostatnio najpierw 2tyg prawie w ogóle nie spałam, no ale górne dwójki wyszły, a u nas nadal serie pobudek. Ostatnio 3-4 począwszy od 23.30, potem około 5.00 mały dostaje amoku zabawowego, bawi się do 6.00, potem płacze pół godziny, bo nie może zasnąć, no a o 7.00 już pobudka. Ja czasem nie zdążę nawet zasnąć między 6.30 a 7.00, więc od tej 5.00 już nie śpię. A ja potrzebuję 9h snu!!! No i 3-4 jedzenia w nocy, załamka. Kiedyś miałam siłę, żeby karmienia przesuwać, eliminować, a teraz padam na twarz i nie jestem w stanie Jedyne co mnie pociesza to "byle do marca", bo wtedy przestaję karmić, a butli w nocy to mu na pewno nie dam, żeby nie wiem co. Małemu idzie jeszcze jedna dolna dwójka, może też druga (ale w dzień żadnego marudzenia), mam jeszcze cichą nadzieję, że jak się wyrżnie/-ą to może choć ciutkę się poprawi... Przepraszam, że tak smęcę, no ale musiałam się wyżalić. Gratulujemy kolejnych ząbków, choć przyznam, że ja to jak widzę kolejnego pchającego się zębola to w ogóle się nie cieszę, tylko załamuję. No ale u nas nadmiar tego dobra. Ej, dlaczego tak wcześnie pieczecie pierniczki???? Nie zeschną się do świąt? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 jezyk niemowlat 27.11.04, 12:18 mam ta ksiazke w formie elektronicznej, jesli chcecie dajcie znac, to wam wysle na maile. jesli chodzi o pierniczki, to trzeba je piec kilka tygodni przed swietami. my tych piernikow nie jemy, tylko wieszamy na choinke, wiec nie moga byc zbyt swieze)) malilo - trzymaj sie) nie wiem co ci poradzic, bo z ola nie mam zadnych problemow ze spaniem a nocki mamy idealne (ale jak juz wspominalam ola jest butelkowym dzieckiem i to pewnie dlatego). trzymam kciuki za was, zeby sie wszystko poprawilo)) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: jezyk niemowlat 27.11.04, 15:26 To ja ładnie poproszę najlepiej na adres gazetowy. A co do pierniczków to ja przymierzam się do ich wypieku we wtorek. Gratululacje dla nowo uzębionych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: jezyk niemowlat 27.11.04, 16:55 witajcie!! dopiero dzisiaj zaczal dzialac nam internet, wiec znowu mam sporo do czytania Kinga wysylam zel w poniedzialek bo nie moglam wczesniej dorwac sie do poczty! Sylwia Jedrus slodki chlopak)) Gratulacje nowych zabkow dla wszystkich dzieckaczkow) Boze u nas masakra!!! w piatek bylismy u endokrynologa, wyniki oki, babka bardzo mila zrobila na nas wrazenie kompetentnej osoby tylko oczywiscie nic nie moze byc dobrze bo jak z tarczyca jest oki i szansa na wyleczenie w ciagu 2 lat, to przy ogolnym badaniu zauwazyla u miska leciutkie szmery w serduszku!!!!!jestem zrozpaczona! we wtorek mamy wizyte u pediatry! w piatek usg serduszka! az sie boje myslec! Kamis dostaje jakijs wysypki na buzce, cholera boje sie ze to skaza! ale tylko na buzce, takie malenkie czerwone punkciki na policzkach, nie codziennie, kupki i reszta ciala sliczne, wiec juz sama nie wiem!!! rany ale co sie dzieje w dzien i w nocy to masakra((placz, marudzenie itd...w nocy misiek budzi sie doslownie co kilka minut, gora co godzina i placze w dzien spi max 20 min 3 razy na dzien i koniec(( jestem zalamana!!! nic nie pomaga(( Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: jezyk niemowlat 27.11.04, 21:06 czesc wszystkim! dawno sie nie odzywalam, bo zaniemoglam przeokrutnie. w niedziele poszlam na spacer zdrowa, a wieczorem mialam juz 39 stopni goraczki. bylam tydzien na zwolnieniu. na szczescie Malutki jest okazem zdrowia i niczego nie zlapal!!! jeszcze do siebie dochodze, bo przez cztery dni mialam caly czas wysoka temperature, teraz pozostalo mi juz jedynie gardlo do podkurowania. w zwiazku z tym, ze mialam duzo wolnego czasu, zabralam sie za wychowywanie mojego synka))) jak juz zaczelam, to poszlo ostro) a oto,co nastapilo: primo - calkowity koniec ze spaniem w naszym lozku (wiadomo, bylam chora, wiec to umotywowane); secudno - spanie w lozeczku rowniez w dzien; tertio - zaczynamy jesc przy stole - jabluszko, gruszke, marchewke, biszkopty. musze oglosic sukces niepelny, ale znaczny. Michaszek spi tylko w lozeczku, od tego momentu jada w nocy raz (rozna pora najwczesniej ok. 23, najpozniej ok. 2, albo wcale), czasami dwa (ok. 4-5) to drugie karmienie uwazam za swniadanie i potem jemy o 9, 12 zupke, 15 piers, 17 deserek, 19.30 piers. czasami zupka przesuwa sie w miejsce deseru i nie jemy nic od 9 do 15, bo akurat mamy wyjscie albo nie mamy czasu i ochoty, bo sie swietnie bawimy. spanie w dzien jest juz nieco gorsze, ale po ok. godzinie marudzenia i szlochow (to najdluzej, najkrocej jak dotychczas to 45 min.) Malutki zasypia w lozeczku i spi nawet 1,5 h. przy stole jest swietnie, ale kuchnia wymaga potem generalnego porzadkowania mamy dwie gorne jedynki - przebily sie 24 i 25 listopada. teraz ulubionym zajeciem Michalka jest oprocz wstawania, zgrzytanie zebami.... brrr, to straszne, ale on to uwielbia. w dodatku wydaje sie rozbawiony moim przerazeniem. szczotkujemy dwa razy dziennie - rano i wieczorem. poza tym wcinamy wszystko, ale ze sloiczkow. gdy ugotowalam Miszce zupke, nawet nie zamierzal jej ruszyc. a jesli juz, to od razu mial druch wymiotny. nie wiem, czy zbyt duze czastki powidelcowe to spowodowaly, bo w smaku byla pyszna... zreszta zwykle jabluszko ugotowane i zmiazdzone widelcem, tez niewchodzi nijak (( no i dalej pijemy symbolicznie. poza tym, wszystko dobrze! Maly wstaje, gdy tylko ma okazje. stawia ladne kroczki podtrzymywane. w koncu troche przestalam sie przejmowac, bo stapa juz na calych stopach, a nie na paluszkach, jak niedawno. przemiaszcza sie po domu w tempie ekspresowym, ale wsystko jest zabezpieczone i wcale sie nie martwie, w koncu moge spokojnie posiedziec i poczytac gazete, gdy Michas poznaje swiat. mam nadzieje wkrotce nadrobic zaleglosci czytaniowe... caluski dla wszystkich, a gratulacje dla tych, ktorym sie naleza! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: jezyk niemowlat 27.11.04, 21:15 inia, ja poprosze książkę, na adres gazetowy ja_sylwia@gazeta.pl, dzięki. Asik, serdecznie współczuję, boję się, że u nas też się zaczyna...mały coraz bardziej marudny, łapek z dzioba nie wyciąga. Dziś zjadł zupkę z butli - musiałam dolać mu dużo wody i wsypać 2 miarki mleka - wychłeptał te pomyje. On po prostu nie potrafi łykać gęstych potraw!!! półpłynny deserek ze słoiczka wciąga pięknie i to łyżeczką (dziś po raz pierwszy cały słoiczek), a zupek nie umie jeść, są za gęste, trzyma toto na języku i płacze, dławi się i czeka, aż mu się to rozpuści. A dałam mu z butli, bo z michy nawet po rozcieńczeniu nie jadł - nie smakuje mu. Już sama nie wiem co o tym myśleć... Zanim się urodził, to czego ja sobie nie obiecywałam!! Że nie będzie miał smoczka, że nie będzie butli, tylko kubeczki i łycha. A tu wszystko na odwrót!!! źle mi z tym, bo myślę, że to moja wina, że go nie potrafię pewnych rzeczy nauczyć, buuu. Wyeliminowałam już jedno karmienie cyckiem, o 14. mały nawet nie zauważył i niestety moje cycki też nie. Myślałam, że po tylu godzinach będą twarde jak za starych dobrych czasów, a tu kicha. może tylko ciut więcej pokarmu było, ale na drugi dzień już tak samo. No nic, nieuchronnie zbliżamy się ku końcowi karmienia. Za parę dni odstawim poranne. Boję się, jak będzie później w nocy, nie chciałabym mu dawać w nocy butli (z lenistwa). A najbardziej żal mi karmienia wieczornego. Jak mały taki pachnący, wykąpany, szczęśliwy (wtedy jest najbardziej kochanym dzieckiem)przytula się do cyca i ciągnie, aż furczy! Zresztą dziwna sprawa, bo je solidną porcję kaszy na mleku ok 17:30, a o 19:00 zachowuje się, jakby nie jadł pół dnia. Cholerka, juz nie tylko poliki szorstkawe, ale znów całe ciałko jest w suchej kaszce...a tak było pięknie chyba z dwa miesiące, myślałam,że już wyrósł z tej alergii. Nie wiem po czym, zagalopowałam się trochę z moim jedzeniem, jego...zobaczę, co będzie dalej, mam nadzieję, że nie gorzej. Asekuracyjnie nie wchodzę na forum ALERGIE, żeby się nie dołować, pamiętam, jaka byłam załamana, jak tam właziłam, pozdrawiam dziewczynki, szkoda, że nie ma żadnej z Zielonaj Góry, też chętnie bym się spotkała. Może latem wynajmiemy sobie jakiś hotel na weekend pośrodku Polski, ale byłoby wesoło!Z mężami, a co tam! paaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: jezyk niemowlat 27.11.04, 21:33 aaaa, zapomnialam! zapomnialam napisac, ze kupilam Michalowi butki z kozuszka na straganie u gorali. zaplacilam za nie 12 zl, sa z baraniego futerka, mieciutkie, cieplutkie i przypominaja troche mikolajowe buty. tam, gduie je kupowalam byly roznokolorowe. popowrocie z 2,5 godzinnego spaceru przy -1 stopki byly cudnie cieplutkie. po drugie zapomnialam sie poskazryzc, ze nie dostalam zdjec Maciusia Malilkowego i Sylwiowej Jedruszki mam nadzieje, ze jednak... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: jezyk niemowlat 28.11.04, 00:25 Hej! Sylwia, dzieki za zdjecia. Jedrus wspanialy. Ewa ogladala zdjecia razem ze mna i bardzo jej sie podobalo - az wzdychala. Marchewka nas zainspirowala i zrobilismy jej dzis podobne, ale z jagodkami. Nie przejmuj sie az tak, ze nie wszystko w Twoim macierzynstwie jest tak jak sobie to planowalas. Takie jest zycie. A juz dzieci to zupelnie nie da sie zaplanowac, robia co chca. Ja jestem na siebie troche zla, ze nie moge zmobilizowac sie i nauczyc Ewe zasypiac. Wlasciwie jak jestem w domu to zasypia tylko przy cycu. Jest nadzieja, bo jak zostaje z babcia, to zasypia bez cyca. Ewa tez ma problemy z niektorymi zupkami, np. dyniowa, ktora jest gesta. Nawet wymiotowala mi po niej, bo nie potrafila przelknac. Sprobuj jarzynowa Bobovity, jest dosc rzadka. Ewa wlasnie na niej zalapala i teraz zjada pol sloiczka dziennie wlasnie takiej dosc rzadkiej. Malilka, serdecznie wspolczuje. Mam nadzieje, ze Maciusiowi wkrotce wszystko dojdzie do normy. Asik, trzymamy kciuki za Kamilka, zeby usg wyszlo dobrze. A czy on juz sie przestawil na czas europejski? A Ewa dzis od rana sie rozgadala. Caly czas trenowala mamamamama, tatatatata, dadadadada. Nareszcie. Jeszcze wczoraj nie powtarzala sylab, tylko bylo jakies yyyyy aaaaa ea. Bylismy dzis u moich rodzicow na imieninach mojego taty (Andrzej). Wlasciwie jak weszlismy, to my z mezem moglismy od razu wyjsc, nie bylismy wazni, tylko Ewa! Pozdrawiamy i zyczymy pogodnej niedzieli Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: jezyk niemowlat 28.11.04, 09:42 Inia, ja też poproszę o książkę Wczoraj podrzuciłam dziecko na 7h rodzicom i pojechałam na basen, potem zjadłam niemężem obiad w spokoju, czyt. bez nieustannego wyciągania małego z zakazanych miejsce, oj fajnie było, trochę jak za dawnych czasów, gdyby nie to, że nigdy nie wstawałam w sobote o 7.00 hehe. Pojechałam specjalnie na basen, na którym są zajęcia z niemowlakami (osobny mniejszy basen z b.ciepłą wodą) i chyba spróbujemy po prostu pójść w trójkę ot tak, skoro te godziny zajęć takie chore. Szatnie są koedukacyjne, więc będziemy mogli na zmianę trzymać małego. Contra, Maciek zgrzyta już 6 zębami, nie znoszę tego dźwięku! A on zgrzyta nieustannie! Co do konsystnecji zupek, to mały wcina gęste zupki z kawałkami warzyw, a ja się ostatnio zastanawiałam, kiedy dziecko zaczyna jeść takie normalne, wodniste zupy... W słoiczkach od 10 m-ca nadal zupy są gęste. Sylwia, daj spokój z przejmowaniem się rzeczami na które nie masz wpływu. Nasze dzieci mają już swoją wolę i tyle, na pewno Jędruś w końcu się nauczy jeść łyżeczką, ja się zawsze pocieszam, że w końcu każdy dorosły i zasypiać potrafi i noce przesypia i je normalnie, więc luz. Z ciekawością czytam o Twoim kończeniu karmienia, no bo każdą z nas w końcu to czeka i u nas eliminacja karmienia w południe to na pewno przejdzie bez bólu, gorzej będzie z nocami i porankiem, bo mały się budzi i już, natychmiast chce jeść. No ale jakoś damy radę. Contra, zdjęcia Ci już dawno wysłałam, ale puszczam je jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: jezyk niemowlat 28.11.04, 09:59 Aaaa- i gorące życzenia dla jakże licznej grupki kończącej dziś 7 miesięcy! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: jezyk niemowlat 28.11.04, 10:29 a my dziś mamy urodziny.... i 7 miechów stuknęło jak z bicza trzasł Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka mandarynki 28.11.04, 11:22 Czesc Kochane ja tylko z krotkim pytankiem odnosnie mandarynek, bo slyszalam ze dajceie. ja wlasnie kupilam zeby sprobowac ale jak mu to podawac? Bo te czastki sa w takiej jakby blonce, wiec podajecie cala taka czastke zeby sobie pociumkal? Czy sciagacie ta blonke? i dajecie sam srodek? moze to glupie pytanie, ale jakos tak neiw iem sama dzieki i pozdtrawiam i uciekam cieszyc sie wspolna niedziela Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 mamy 7 miesiecy 28.11.04, 11:27 ale ten czas leci!!!!!!!!!!!!!! a dopiero co z brzuchami chodzilysmy co????? wczoraj bylismy u znajomych, u ktorych bylismy rowno 7 miesiecy temu i wspominalam z kolezanka, jak siedzialam na fotelu i powiedzialam do niej: wiesz, ja dzis urodze. a ona na to: zwariowalas!!!! wyszlismy od nich o 24.00, a 6 godzin pozniej napisalam do niej smsa ze juz urodzilam - to tez mi nie uwierzyla. do piero musiala zadzwonic i uslyszec ole)) hahhahaha na prawde ten czas to tak zasuwa)) malilka - jak bedziecie chodzic na basen, to wazne jest, zeby przez pierwsze 2 wyjscia, nie moczyc malemu buzi - zeby sie nie bal wody. dopiero na 3 wyjsciu zamoczcie malego. jak go zanurzysz i wyjmiesz, to koniecznie od razu go przytul - musi czuc bezpieczenstwo. a tak to caly czas oswajaj go z woda, zeby woda oplywala jego cialko, to kolysz nim, bujaj, ale caly czas musi widziec rodzica) a i wazne: 30 minut w basenie dla takiego szkraba to nielada wyczyn - na poczatek nie badzcie dluzej. calusy dla astrologicznych blizniakow olci) ksiazke juz wysylam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 28.11.04, 11:59 hej-ja tylko na chwilke bo jak zawsze w niedziele nadrabiam zaleglosci z calego tygodnia .... to jedyny wolny dzień mojego męża. Buziaki dla wszystkich 7-miomiesięczniaków !!!!! Pojawily sie nam dwie górne dwójki, mala jest dzielna tymbardziej, ze za moment wyjdą jej jedynki...dziąsla sa bardzo opuchnięte.Ale mamy wesolo. Inia czy my też możemy prosic o tę książke na adres gazetowy??? Malika dziekujemy za zdjęcia, Maciuś to super facet...gratulujemy. Życzymy milej i spokojnej niedzieli. pozdrowienia dla wszystkich dzieciaczków Aga i Matyldzia Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 28.11.04, 15:02 witajcie, widać, że w weekend większość nadrabia zaległości tygodnia... my też,bo też mój mąż ma wolne tylko niedziele teraz obaj moi mężczyźni zasnęli, a ja nadrabiam zaległości... gratulujemy wszystkich nowych zębolków; u nas dalej 5 szt (wszystkie jedynki, i jedna górna dwójka i od 1,5 tygodnia cisza.. hmmm,czekamy na drógą górną dwójkę) inia, prześlij mi też proszę tę książkę na adres gazetowy, dziekuję! lgosia, jesteś chyba forumowym experem z dziedziny "zabawki tinylove", więc mam pytanie, czy na mikołaja dla takich dzieciaczków jak nasze, sprawdzi sie bardziej mój pierwszy owoc, czy żółwik? co do karmienia... no chyba też będziemy dobiegać ku końcowi, od kilku dni zostało wyeliminowane dzienne karmienie i teraz podają mu pierś tylko w nocy i nad ranem; i nie chce zapeszać, ale coraz rzadziej budzi sie w nocy; także dołączam do tych co kończą karmić jeszcze w tym roku; życzę udanego końca weekendu; pozdarwiam, dorota. ps. a opolanka pewnie pisze do nas dłuuuuugaśnego posta... ciekawe jak tam wrażenia z pobytu w nowym miejscu, czekamy na wiadomość! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Kończymy dzisiaj 7 miesiąc :):):) 28.11.04, 17:45 Witajcie, Szymek kończy dzisiaj 7 miesiąc. Życzonka dla Oli i Mateuszka. Niestety katar jakby minął i wydawało sie , że już wszystko ok, a wzoraj wieczorem znowu wysoka gorączka, marudzenie. Skończyło się ewekuacją z imprezy andrzejkowej, a o godz. 1 w nocy pojechaliśmy z małym na izbę przyjęć do szpitala. Strasznie się bałam o małego, aż się popłakałam,z tej gorączki aż miał dreszcze, biedaczek. Bałam się, że to może być zapalnie oskrzeli, albo płuc, ale na szczęscie to znowu gardełko, pewnie mały już zawsze będzie bardziej wrażliwy, i łapał anginę. Pani doktor na izbie zbadała go dokładnie, zrobiła wywiad, przepisała lekarstwa i pojechaliśmy do apteki, żeby wykupic i jak najszybcij podac małemu. Żeby tego jeszcze było mało to pokłócilismy się strasznie z Maciejem, jak nigdy dotąd. On mi zarzucał, ż to z mojeje winy, ż to przez to, że ja byłam przeziębiona i zaraziłam małego i wogóle. ja mu powiedziałam,że jest strasznym egoista, że myśli tylko o sobie, bo jak twierdzi ma strasznego pecha, nawet ni może ze znajomymi posiedzieć, i chociaż trochę sie pobawić, andrzejki spiepszone i wogóle. Zadałam mu pytanie, czy on wogóle się zastanowił, ćzy w jego życiu jest miejsce na dziecko, i że teraz tak już będzie, dla mnie Szymek jest najwazniejszy, ważniejszy od niego. Wiem, że może nie powinnam mu tak mówić, ale poprostu emocje wzięły górę, i nie wytrzymałam. Chyba słyszeli nas wszyscy sąsiedzi, ale mam to głęboko gdzieś. No mi teraz mało się do siebie odzywamy, ja sobie siedzę w jednym pookju, a on w drugim i gapi się w telewizor. Tylko jest jedna różnica, ja przeprosiłam a on jeszcze nie, wiem, że się gryzie, ale nie powie i nie przyzna się, że miałam rację, jak zresztą zawsze. mam dzisiaj doła A jutro o 11 mam obronę, nawet jeszcze nie zajrzaałam do pracy, dowiedziałam się w czwartek ostatecznie, więc wieczór, a raczej nocka zapowiada się niciekawie. Także trzymajcie za mnie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Do Winii i nie tylko 28.11.04, 18:49 Winiu - dla Ciebie i dla Szymka wszystkiego najlepszego z okazji mini urodzin. Mój Szymek za dwa dni dołączy również do grona 7-miesięczniaków. Przykro mi z powodu kłopotów z maluszkiem no i z tym większym facetem. Szymuś na pewno szybko dojdzie do siebie. Mąż z pewnością też się ocknie i przemyśli sobie co nieco. Ja mam czasem też takie dołki. Z jednej strony wiem, że może zbyt mało czasu poświęcam mężowi, bo on zszedł już na drugi plan, z drugiej strony mam czasem do niego pretensje, że Szymek jest jakby tylko moim synkiem. Faceci już tacy są, że ich rola jako taty zaczyna się trochę później. Odpoczniemy sobie za parę miesięcy jak będą wyskakiwać z tatusiami na sobie tylko znane wycieczki. Musimy być cierpliwe. No i powodzenia na obronie. Ja też broniłam pracę dyplomową miesiąc temu - poszło dobrze - czego i tobie życzę. Miłej nocki wszystkim niestrudzonym mamom. ps. co do cytrusów; dziewczyny, czy to aby nie za wcześnie. Mam w rodzinie lekarzy i zgodnym chórem twierdzą, że dopiero w drugim roku życia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Trzymamy kciuki!!! 28.11.04, 19:44 Winia trzymamy kciuki, obrona pracy tylko strasznie wyglada, wszystko bedzie dobrze. życzymy spokojnej nocki Aga i Matylda (wlaśnie polożyl ja tatuś i smacznie śpi...narazie) Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Do Winii i nie tylko 28.11.04, 19:46 cześć dziewczyny. Ja dziś znowu wyjątkowo krótko. Na początek życzenia dla Oli i Szymka a dziękujemy za życzenia dla Mateusza)) U nas dzień urodzin minął pod hasłem wieszania prezentów. Tzn. 3 półki ścienne, plus 2 półki sufitowe zawisły, na półkach została położona reszta prezentów - ach dużo by pisać.... po prostu matka była w ikei i opkupiła))) My jak robimy zakupy to tak: "podoba się mężu"? - "no", "no to kupujemy", "no" - a później się zastanawiamy, jakie zastosowanie na to znaleźć. I tym sposobem kupiliśmy liścia - baldachim nad łóżeczko, lampkę, która świeci gwiazdkami i planetami - też nad łóżeczko - i półkę sufitową -.... też nad łóżeczko. Dopiero w domu się zorientowaliśmy, że gdybyśmy się nawet dwoili i troili, to za cholerę nie damy rady liścia, lampy i półki nad łóżeczkiem zawiesić. Nic to - na razie wisi półka z doczepioną lampą a na liścia znajdziemy jeszcze zastosowanie)) Kordula - dzięki za komplement odnośnie Tiny Lovego eksperta. No nie wiem... co ci radzić. Mój pierwszy owoc można gryźć, otwierać, zamykać, ciągać za wszelkie członki, migać lusterkiem, grzechotać giczałami i furkotać pestką (w jabłku) no a żółwik wydaje różne dźwięki np śmiech dzieciątka w dwóch postaciach, jakaś piosenka, którą spolszczyłam na "papa, doi głupi glut" (ale twórcza jestem co??? docenią moją twórczość te panie, które wiedzą co śpiewa ten żółwik))) No i można żółwika przytulić. I to wszystko. Mój Mateusz zdecydowanie woli owoc - jeśli chodzi o zabawę na dłużej. Jakoś po prostu nie umie wyrażać miłości w stronę żółwika - choć niesamowicie zaciesza z wydawanych przez żółwika dźwięków. Musisz kordula sama stwierdzić, czy Twoje dziecko ma naturę przytulacza, czy gryzo-obijaczo-niszczyciela. Pa pa pozdrawiam wszystkie mamy - o rany ile wy piszecie. Ledwo co mi się udaje zmieśćić w setce postów. Kurczę muszę się jakoś przeorganizować i bardziej uaktywniać, bo nie długo o nas zapomnicie(( Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Do Winii i nie tylko 28.11.04, 21:42 Cześc Dziewczyny!! Inia dziękuje za książkę. Winia trzymam kciuki. Powodzenia!!!! Kurde mnie niedługo też to czeka ,ale nie moge się zebrać żeby pracę dokończyć. Najlepsze zyczonka dla maluchów , którym stukneło 7 miesięcy. Uciekam popracować nad kalendarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Do Winii i nie tylko 28.11.04, 22:09 Winia - trzymamy kciuki, wszystko będzie dobrze! Powodzenia! A i dziękuję za zdjęcia Jędrka i Ewci, które do mnie ostatnio dotarły - dzieciaczki są czadowe! Spokojnej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Do Winii i nie tylko 28.11.04, 22:24 Winia powodzenia jutro, daj znac jak Ci poszlo, chociaz wierze ze super. trzymaj sie! a z mezami to juz tak bywa ja sie ze swoim tez czesto kloce az czasami mi sie nic nie chce, potem jakos sie uklada mam nadzieje ze jak sie z tymi myslami przespi to mu przejdzie. Sylwia dzieki bardzo za zdjecia, dopiero zem zajrzala na konto gazetowe a tam Jedrus jak malowanie... hmmm szczegolnie ta marchewka superowskie Sluchajcie co z moim pytaniem o mandarynki doradzcie, wprawdzie te co kupilam juz wszystkie sama zezarlam... ale jutro tez jest dzien pozdrawiam maraska Yhmm podziwiam was za samodzielne przygotowanie kalnedarza, ja bym moze tez chetnie, ale oczywiscie glab ze mnie komputerowy nic w Wordzie nie moge znlaezc a Wy mi tu o kreatorze szablonow hihihi. Posle chyba na tez adres z allegro pa dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do Winii i nie tylko 29.11.04, 08:08 Cześć Dziewczyny! Wy w weekend chyba faktycznie nadrabiacie zaległości tygodniowe, bo postów się namnożyło, że cho cho. U nas chyba wyjdzie druga jedynka, bo Michał jest nadal niespokojny a dziąsło jest już białe. Wczoraj byliśmy na kolejnych zajęciach na basenie. TYm raziem ćwiczył tata i był bardzo dumny z syna, bo instruktor bierze go do pokazywania wszystkich ćwiczeń, taki z niego rozrabiaka na basenie! A kielczy się do wszysktich dopóki pływa na brzuchu. Na plecach robi się strasznie spięty i trzeba się nieźle napracować, żeby się uśmiechnął. Ja wszystkim tym mamusiom, które jeszcze się nie wybrały na basen, gorąco go polecam u nas zajęcia robią niesamowitą furorę! W weekend mieliśmy piec pierniczki, ale pojechaliśmy dość wcześnie do znajomych i nici z pieczenia. Może w ten weekend... A pierniczki piecze się tak szybko, żeby właśnie zdążyły zmięknąć do świąt. Ciasto piernikowe po upieczeniu jest po prostu jak czerstwe a jak tylko dostanie trochę wilgoci z powietrza robi się wyśmienicie mięciutkie i dosłownie rozpłyuwa w ustach! Już się nie mogę doczekać... No i oczywiście po weekendzie zamiast być wypoczęta mam zaległości w spaniu. Imprezowanie jest raczej nie wskazane dla matek karmiących tym bardziej jeżeli dziecko zaczyna dzień o godz. 5-tej.! Z mandarynkami nie pomogę, bo niestety my czekamy jeszcze conajmniej 5 miesięcy na pierwsze cytrusowe rarytasy! Winia powodzenie na obronie! A z mężem czasami tak po prostu bywa... Mój wyjechał dziś na cały tydzień i pewnie będę za nim tęsknić a jak wróci będę się wkurzać, że jest! Gratulacje dla wszystkich siedmiomiesięczniaków! I kolejnych ząbkowiczów! Malilka u nas ząbkowanie niestety jest połączone z marudzeniem i częstymi kupkami, które na dokładkę spowodowały odparzenie pupy Michała. Mam nadzieję, że kolejne ząki wyjdą szybko i skończy się marudzenie. Malilka kupiłaś ten papier na kalendarz? Ile zapłaciłaś i na jaki w końcu się zdecydowałaś? Sylwia uważaj na jedzonko, bo jak się faktycznie rozpędzisz to będziesz musiała wrócić do początku a skoro chcesz odstawić Małego to na samym Nutramigenie też jechać nie może! U nas na razie odpukać spokój alergiczny i nawet słoiczek z szynką wieprzową przeszedł raczej bez echa, mimo że kupy ostatnio nieciekawe, ale zwalam tą na karb ząbkowania. A dziś Michał idzie na kontrolną morfologię i chyba zrobimy to badanie do poziomu witaminy D3. Muszę tylko sprawdzić na niemowlakach jak ono się dokładnie nazywa, bo Michał bierze teraz 5 kropelek Vigantolu i boję się żeby nie przedawkować. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Do Winii i nie tylko 29.11.04, 08:28 Jesuuuu, jak mnie gardło boli((.Dzisiaj spacerek do apteki. Igor też ma lekki katar ale poza tym ok, w sobotę było gorzej, ale dostał herbatki na przeziębienie ,krople do nosa i wczoraj już było lepiej. A co do zdjęć to ja też chce!!! Jędrek z marchewą mnie zaintrygował. Link do naszych jest na dole - jakby ktos miał ochotę zobaczyć. Iza tym razem zdjęcia doszły, Martynka śliczna i ta jesiennna sceneria.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Witam po weekendzie 29.11.04, 08:38 czesc dziewczyny u nas w weekend bylo pieczenie pierników, a dokładnie pieczenie było w sobotę, a malowanie wczoraj)) oczywiście ubaw niesamowity, szwagier jak zwykle odjechał z fantazją i upiekł pierniczki w kształcie pewnej męskiej części ciałą, teściowa stwierdziła ze ma fantazje, ale sie nie rozwija, bo w zeszlym roku mial te same pomysly)) no mówie wam zebyscie slyszaly te teksty) dla oli nabylismy szelki)) no i teraz nam jest o wiele wygodniej. mysle ze w ten sposob oszczedzamy jaj czesci upadkow, choc wiem ze 100% nie da sie wyeliminowac. wczoraj o 20 zostalam ciocią))) dziś może pojade zobaczyc brzdaca)) tatus dziecka nie byl przy porodzie, bo pani polozna powiedzziala: "lepiej niech pan stad wyjdzie, bo nie mamy takich duzych noszy" no i zadzwonil po mnie, zebym przyjechala po niego. no to pojechalam o 19, a za godzinke telefon, ze jest tatusiem. Boze jak on plakal ze szczescia!!!! fajnie to wygladalo - taki duuuuuuuzy facet i lzy po policzkach cieknace)) szybko monice poszlo - wczoraj miala termin, to pojechala do szpitala tak kontrolnie na ktg, nie bylo skurczy, ale dziecko mialo bardzo wysokie tetno wiec stwierdzili, ze juz sie pcha na swiat i ja zostawili o 16.30. okolo 18 dostala skurczy, a przed 20 juz urodzila. To zupelnie jak ja - o 2.30 pojechalam na izbe przyjec a o 5,05 juz byla ola na swiecie)) u nas pogoda beznadzieja!!!!!!!!!!!!!! pada, wieje, buuuuuuuuuuuuuuu dobra wpadne pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 08:47 a no wszystkiego naj naj dla kacperka z okazji malych urodzinek no i powodzenia dla wini Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 09:19 Cześć Strazsnie duzo piszecie muszę się przyznać, że czytaniem jestem na bieżąco ale z odpisywaniem już gorzej i robię notatki bo potem zapominam co miałam napisać zwłaszcza że czytam na raty. Wina trzymam kciuki na pewno wszystko pójdzie z górki. Z mężami tak bywa ja też ostatnio miałam zatargi i w ogóle uważam że faceci to duże dzieci. Gorące życzenia dla Oli, Szymka i Mateusza. Peral dzięki za książkę jeszcze nic z niej nie ugotowałam i mam nadzieję się poprawić. Malilko i Asik głowa do góry na pewno będzie lepiej (sama tez się tak pocieszam) grunt to dobre samoppoczucie bo dzieciaczki to wyczuwają. Magda moja Martynka też się nauczyła udawać kaszel i zawsze kaszle jak już nie chce jeść. Mandarynek jeszcze nie dawalam Pozdrawiam Iza z Martynką która spała całe 15 minut Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 09:45 Witajcie mamusie. Od 2 nocy staram się trochę zapanować nad chaosem nocnym, czyli utulić małego do snu bez piersi, chodzę spać już o 22-23 i czasem śpię z nim w ciągu dnia, więc trochę odżyłam i nabrałam sił. Lekko nie jest, wczoraj obudził się już o 22 i aż do 23.30 wisiałam nad łóżeczkiem, ale jak już zasnął to spał aż do 3.00. Mam ciągle nadzieję, że to jednak jeszcze ząbkowanie, siódmy ząb już prawie na wierzchu, ale jeszcze pod spodem. Maciek przeżywa lęk separacyjny względem naszego mieszkania. Tylko w domu jest mu doskonale, poza tym lubi mieszkanie moich rodziców, każde inne miejsce wywołuje w nim płacz, kurczowo trzyma się mnie albo niemęża, uspokaja się tylko u nas na rękach, a i tak potrafi pokwilić. Do znajomych już nawet nie chodzimy, nie ma sensu stresować dziecka bo to przecież etap przejściowy, no ale wczoraj byliśmy na obiedzie u teściów, którzy nie widzieli wnuczka przez miesiąc (niestety chyba wybrali opcję "dziadkowie telefoniczni") no i młody przepłakał z drobnymi przerwami cały obiad, nie dał się położyć nigdzie, więc szybko zjedliśmy i wróciliśmy do domu. Moi rodzice widują go przynajmniej 2x w tygodniu i mały spędza u nich zwykle większą część niedzieli i ich lubi, u nich w mieszkaniu raczkuje i dokazuje. Tak sobie teraz myślę, że może te jego płacze na rehabilitacji też wynikają z tego, że to nowe, nieznane miejsce i mu się nie podoba.... Inia, wielkie dzięki za książkę, jesteś kochana. I z basenem zrobimy tak jak mówisz, drzemki małego się ciągle przesuwają, więc na pewno w końcu uda nam się zapisać do jakiejś grupy. Bebicka, o to samo chciałam spytać odnośnie mandarynek! Póki co rozkrawam błonkę i mały wysysa i wygryza środek, ale to bardzo upierdliwa metoda. Mamaula, cytrusy są po 12 m-cu, bo lubią uczulać, ale małego nie uczulają, więc wcinamy A jutro gotuję mu niemowlęcą wersję kapuśniaku- z samym sokiem z kapusty, ale bez kapusty, bo boję się, że jest ciężkostrawna. Sok testowaliśmy 2 dni i jest ok. Winia, powodzenia na obronie i zdrówka dla Szymonka. A co kłótni z mężem- u nas już były ze dwie awantury w temacie dziecko, co prawda nie powiedziałam mu, że Maciuś jest dla mnie najważniejszy (chociaż tak jest!!!), ale też padły ostre słowa, bo nasze dziecko w kwestii obowiązków jest niestety głównie moje, no ale na co dzień to się pocieszam, że jak ma być jak ja siedzę w domu na wychowawczym... Eklon, do hurtowni dojechałam o 13.25, a była czynna do 13.00 (( Byłam wściekła, bo to drugi koniec miasta, no i kto to słyszał, żeby sklep był czynny w sobotę tylko do 13.... Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 09:49 Malilka rozumiem, że kapuśniak z kiszonej kapusty? Mam pytanko jak testowałaś sok z kapusty? Ja też już się zastanawiałam nad wprowadzeniem kapusty, ale szczerze mówiąc nie mam pomysłu jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 10:09 Ha ha!!! Izo Jagoda kaszle właśnie jak chce jeść, ale tylko jeżeli jej chodzi o cycolka. Dostaje takiego suchotniczego kaszlu, a mi się zawsze chce z niej śmiać. oj muszę kończyć bo się szkrab obudził - u nas całe 40 min spania, rekord świata! pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Witam po weekendzie 29.11.04, 10:42 Cześc dziewczynki Mój maluszek niestety znów jest chory. Nie wiem czy to nie z mojej winy, bo zabrałam go w piątek i sobotę na spacer. Wczoraj było straszne marudzenie i smutne oczka i gorączka 38,4. Zaprosiliśmy lekarkę do domku. Oskrzela i płuca czyste. Gardło czerwone i z pęcherzykami. Dostał antybiotyk i ibufen na gorączkę. Dziś choc nadal marudzi, to się uśmiecha i nie gorączkuje Lekarka powiedziała, że nie ma dla Nikiego złotego środka, Ze jego układ odpornościowy musi dojrzec a na to trzeba czasu. I zaleciła zmianę klimatu. Więc zastanawiamy się z mężem nad jakimś sanatorium dla mnie i juniora. Mieliśmy wprawdzie już mieszka w Portugalii ale wszysko się przeciąga i już sama nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Winiu, trzymam kciuki. Jestem pewna, że na obronie świetnie Ci pójdzie. A mąż już dziś nie będzie pamiętał całego zajscia. A tak swoją drogą to duzi chłopcy i wielu spraw nigdy nie zrozumieją. Ale o jednym drogie panie musimy pamiętac, żeby ich nie zaniedbac, bo dzieci w pewnym momencie wyfruną z gniazda a ze ślubnym zostaniemy do końca życia. I lepiej, żeby nasze relacje były naprawdę dobre. Zawsze uważam, że emocjonalnie jesteśmy mądrzejsze i to my musimy tak poukładac nasze życie rodzinne żeby wszyscy byli szczęśliwi i równie ważni. Pearl, nie pamiętam czy dziękowałam Ci za książkę. Dzięki. Ugotowałam kisiel z bobofruita i był naprawdę pyszny. Iniu, ja też poproszę o Twoją, od przybytku przepisów głowa nie boli. Dziewczyny, wiem ze to może nie miejsce na to, ale dajcie Wasze przepisy na pierniczki. Zainspirowałyście mnie i też chcę spróbowac. Ja piekę bezkonkurencyjny piernik z orzechami ale pierniczków nigdy nie próbowałam. Jak sądzicie a może ta gorączka i marudka to poprostu zęby??? Sylwia, u mnie z mlekiem też coraz gorzej. W piątek po wyssaniu obu piersi, mały zażyczył sobie jeszcze flaszeczkę i wypił ok 200. No to o czymś świadczy. Obudziła się moja chorubka. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Jagny.04 29.11.04, 10:49 Nie pamiętam dokładnie a szczerze mówiąc nie chce mi się przeszukiwać całego wątku, ale to chyba Ty pisałaś o szaliku, czapce i bucikach z polaru z metra. Masz jakiś specjalny wykrój, czy szyjesz po prostu na oko? Moja mama jak usłyszała o Twoim pomyśle, od razu się zainteresowała, więc chcę wykorzystać jej zapał! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Do Eklon 29.11.04, 11:18 Witaj Ewka, nie mam maszyny a ładniej jednak wyjdzie maszynowo wiec poszłam na łatwiznę i zaniosłam do krawcowej. Wykroju nie mam. Pokazałam jedynie babeczce obecne butki z pojedynczego polaru, które kupiłam w tesco za 12 pln, a te nowe chcę żeby były z poczwórnego polarku i trochę dłuższe. Czapka i rękawice też do skopiowania z obecnie używanych. Kupię jeszcze tylko jakieś aplikacje dziecięce i w czwartek odbieram gotowe wyroby. Buziaczki leniwa jagna Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do Jagny.04 29.11.04, 11:32 A nie masz przypadkiem jakiegoś zdjęcia z dowodami rzeczowymi na nogach? A tak w ogóle to dużo zdrówka! Dobrze, że to nie zapalenie oskrzeli a może faktycznie tylko ząbki. Mój Michaś dziś rano miał troszkę zapchany nosek ale mam nadzieję, że to tylko dlatego, że mamy trochę suche powietrze w domu. W środę idziemy do naszej pani pulmonolog, więc wolałabym, żeby był jednak zdrowy! A u nas od kilku dni kupki takie sobie przez ząbki, więc chyba zęby jak na razie sieją spustoszenie na naszym forum! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Do Eklon 29.11.04, 11:40 Nie mam zdjęcia, ale jak mąż wróci z pracy z cyfrówką to zrobię fotki butów i Ci prześlę na priva. Do wieczorka. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da kwiecień część II 29.11.04, 12:28 Cześć dziewczyny, Henryś chyba wreszcie się powoli ruchowo odblokowuje dzisiaj przybrał pozycję do raczkowania i pobujała się ze dwa razy. Dziwi mnie tylko że zrobił to na łózku, na podłodze nadal lezy i udaje samolot. Podnosi jednocześnie rece i nogi i krzyczy. Mój mąż tak patrzył wczoraj na jego wyczyny, bo Henrys w tej pozycji potrafi naprawde długo wytrzymać, i stwierdził że może nasz syn zostanie pilotem. Druga opcja jest taka, że będzie w przyszłości tańczył w balecie. Nie wiecie z jakim wdziękim podskakuje na paluszkach jak go trzymam pod boczki. A teraz wielka prosba do Ini, po pierwsze o tę książkę kucharską ale to nie jest najwazniejsze, najważniejsze są piosenki dla dzieci do których podałas login. Cały tydzień nie miałam czasu ich sciągnąć a wczoraj wyobraź sobie że nie ma, tylko tytuły. Strasznie się napaliłam szczególnie na Fasolki, pana Kleksa i Domowe Przedszkole. Iniu wyślij mi jak możesz proszę (chyba żebym nie umiała ściągnąć ale wątpię)na adres magdahar@wp.pl Z góry dziękuję. Zyczę spokojnych nocy dla Malilki i Asika i Winiu wszystko będzie dobrze i z Maćkiem i z obroną, nie moze byc inaczej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 DO mag-da 29.11.04, 13:18 wlasnie sprawdzilam na tlenie i sa wszystkie piosenki))) z lewej strony jest żółte pole /inbox/ i tam sa stworzone podfoldery np. turnau, kukulska, fasolki itp. i w tych folderach sa wszystkie piosenki. moge ci je poprzesylac na maila, ale mysle ze zapcha ci sie skrzynka. wejdz jeszcze raz na tlen i pozapisuj sobie zalaczniki - ale oczywiscie pozostaw kopie w mailu, nic nie kasuj. ok? jakby co to pisz, przybiegne z pomoca)) a ksiazke wysle z domu wieczorem - czy jezyk niemowlat takze chcesz????? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Nowy tydzień 29.11.04, 14:01 Cześć dziewczęta Póki pamiętam mam ponowną prośbę do Pearl i Inii o książki kucharkie. Mój adres: mamaula@nospam.gazeta.pl - z góry wielkie dzięki. Dziś muszę kraść chwilki wolne, bo Szymek nie może mnie zoka spóścić; marudny nadzwyczaj, wciąż tylko na rączki i do cycusia. Trochę zazdroszczę wam tych samodzielnych maluchów co raczkują i sami odkrywają świat. Szymek tak jak Henryś - tylko bujanko na brzuszku lub mostki gdy leży na pleckach. Czy jakoś uczyłyście maluchy raczkować, jakoś je zachęcałyście? Szymek bardzo chce stawać - może to znak, że etap raczkowania nie za bardzo mu pasuje.... Życzymy zdrówka wszystkim zakatarzonym i kaszlącym. My póki co (odpukać) jeszcze nie chorowaliśmy. Jutro jednak czeka nas wizyta u chirurga - kontrola wodniaczka a niedługo kardiolog - sprawdzenie serduszka. Jestem jednak dobrej mysli. Dziewczyny pracujące: ponawiam moje pytanie - Czy warto już wracać do pracy czy gdybyście miały jeszcze raz wybierać zostałybyście w domu. Mnie czeka ta decyzja i waham się cały czas.....//// Chyba na tym skończę, bo mały się buntuje okrutnie!! Pozdrawiamy Ula i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Nowy tydzień 29.11.04, 14:30 Mamaula - ja wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim. Michał był od samego początku z babcią. Na początku oczywiście bałam się jak zareaguje na moją nieobecność. Wtedy było mu zupełnie obojętne czy mama jest, czy nie, bo za bardzo nie kojarzył faktów, ale teraz np. po weekendzie ciężko mu jest w poniedziałek rano przyzwyczaić się, że mamy nie ma! Ja osobiście na początku bardzo przeżywałam rozstanie, teraz jest czasami nawet gorzej, bo Michał jest coraz bardziej zabawnym chłopcem, ale z drugiej strony gdybym nie wróciła wtedy, pewnie teraz bym już tego nie zrobiła! A z drugiej strony cieszę się, że jestem w pracy, bo przynajmniej stęsknię się za moim szkrabem i po powrocie do domu zabawa z nim jest dla mnie relaksem. Jednak trzeba pamiętać, że Michałem zajmuje się moja mama, która podczas jego snu, posprząta, ugotuje, poprasuje, tak, że ja po powrocie z pracy mogę się poświęcić Michałowi w 100%. Poza tym mam normalnego pracodawcę i jako matka karmiąca pracuję faktycznie 7 godzin! I właśnie teraz śmigam już do domciu! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 do mamaula 29.11.04, 15:33 wysle ci ksiazke wieczorkiem z domu - pearl ma ta sama, wiec wystarczy jak ja ci tylko wysle. jesli chodzi o prace, to mam identyczna sytuacje jak eklon. wrocilam po macierzynskim do pracy. ola na poczatku troche plakala, ale trwalo to zaledwie tydzien. teraz jest ok. po weekendach nie ma rozpaczania, po prostu dziecko wie juz (tak mi sie wydaje), ze musi byc z babcia. No i ma zakodowany spokoj do 16 - pozniej juz zaczyna plakac)) Wieczorki z mala uwielbiam, bawie sie z nia, ciagle tule i caluje - choc zauwazylam ze coraz mniej to lubi((( tez mysle sobie tak, ze jakbym wtedy do pracy nie wrocila, to byloby mi teraz ciezko. mam w pracy kolezanke, ktora wlasnie wrocila po wychowawczym (3 lata) i powiedziala, ze jest jej teraz bardzo ciezko sie przystosowac i ze zaluje ze nie wrocila wczesniej.)) Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Jutro mamy szczepienie :-(( 29.11.04, 16:29 Jak w tytule-Maja bedzie dwa razy kłuta i ja chyba bardziej to przeżywam niż ona. Tak na szybkiego bo mała szaleje i zaraz musze dac jej obiadek. Inia-proszę o język niemowląt na prosport@acn.waw.pl No i ja tez jestem chętna na spotkanie mam z warszawy Maja od tygodnia robi świetną "bujankę"-jak sie cieszy,jak jej coś smakuje lub jak słucha muzyki buja sie na prawo i lewo i strasznie sie cieszy.Uroczo to wygląda) mandarynki-ja daję cząstki do wyciumkania soku i już ale strasznie sie przy tym upaćka.w ogóle jedzenie to u nas jeden wielki bałagan i kupa sprzątania po każdym posiłku-ale dobrze że już coś je. No i też myślę nad odstawianiem małej tylko ni w ząb nie wiem jak sie do tego zabrać bo nawet deser mała popija mlekiem i zjada max 150 obiadku czy gęstej kaszki.czy karmiena zastąpić sztucznym mlekeim czy kaszką-sama nie wiem.Musze to jakoś rozwiązać przez najbliższe trzy miesiące. Dobra uciekam bo syrena sie włącza. zyczę drówka chorującym maluszkom Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Jutro mamy szczepienie :-(( 29.11.04, 20:31 Spokój dzisiaj... a ja chciałam tylko napisać, że mój Junior chyba powoli zaczyna w ciągu dnia preferować jednak konkrety niż mamy cycusia! Cycuś jest fajny na zaśnięcie i w nocy, bo dobrze się jest do mamy przytulić, ale tak w ciągu dnia szkoda czasu na ciumkanie! Oj chyba to karmienie do 2 lat zalecane przez naszą pediatrę nam się nie uda! Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Jutro mamy szczepienie :-(( 29.11.04, 22:56 Hej, Na wstępie chciałabym prosić Inię o przesłanie na mój adres gazetowy książki kucharskiej oraz języka dla niemowląt. Monika - Ewa jest prześliczna. Dzisiaj wysyłam zdjęcia mojej Ingi. Indze wyrzyna się druga jedynka na dole i niestety nie jest już tak różowo jak przy pierwszej. W ogóle nie daje się dotknąć do bizi i bardzo często płacze jak sobie je podrażni zabawką. Zaczęła się bardziej ślinić i mam nadzieję, że to nie potrwa już długo,ponieważ wydaje mi się, że dziąsło już pękło, ale nie jestem pewna. W sobotę znowu zostawiliśmy młodą u moich rodziców na noc. Wieczorem podrażniła sobie dziąsło i płakała prawie przez godzinę, ale później bardzo łdanie przespała noc i już w niedzilę nie było żadnego problemu. Trzeba przyznać, że bardzo za nią tęsknię jak jej nie ma, ale wydaje mi się, że trzeba przyzwyczajać dziecko do przebywania z różnymi osobami. Dzisiaj moje dziecko zwariowało. Spała dzisiaj do 11. Po południu spała tylko póltorej godziny i od 3:30 nie śpi. Mąż właśnie udaje się aby ją w końcu uśpić, ale dziewczę jest uchachane na całego, więc nie wiem czy mu się to szybko uda. Mam nadzieję, że jest to pojedyńczy przypadek i że moja córka nie zrezygnuje z drzemki w ciągu dnia i będzie nadal spać 2 razy. W weekend kupiliśmy Indze na prezent stół playskool, wygląda fajnie, ale ciekawe czy młoda go zaakceptuje. Chociaż ona uwielbia wszelkiego rodzaju muzykę, więc myślę że nie powinno być większego problemu. Słyszę, że mąż walczy z córką i muszę mu pomóc. pozdro, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Witam 30.11.04, 07:49 Jagna dzięki wielkie za zdjęcia! Po takiej prezentacji na pewno nie będę miała problemów z uszyciem (tzn. moja mama nie ja ! Przepis na pierniczki prześlę Ci jutro, bo wszystkie działania kulinarne prowadzę zazwyczaj u niej i to u niej jest ta skarbnica wiedzy. Monika składam reklamację, bo zdjęć nie dostałam! Ja swoich nie wysyłam, bo Michała można podziwiać na forum zobaczcie! Która z dziewczyn ma książkę kucharską nie ze strony ebook? Prosiłabym o przesłanie na gazetowy! Z góry dziękuję! U nas będzie dziś chyba śliczna pogoda, bo rano była mgła a teraz powoli się przejaśnia! Chyba będę musiała przestać kąpać Michała w domu! On uwielbia się kąpać do tego stopnia, że jak go wyjmuję z wody to jest taki ryk jakbym go ze skóry obdzierała! Całe szczęście, że córka sąsiadki też jest takim egzemplarzem, więc mam nadzieję, że na policję nie zadzwonią! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Witam 30.11.04, 08:45 cześć wszystkim kwietniowym mamomi ich szkrabom... wyobraźcie sobie, że mały jeszcze śpi... to jest jakiś zyciowy rekord,pobudka o 7 to standard. dziekuję za kolejne zdjęcia- lidka, córcia jest wspaniała! ja dziś krótko: winia - daj znać jak tam po obronie! opisz jak było, bo jest tu nas kilka, które też to niedługo czeka. pearl - trzymam kciuki za szczepienie. eklon - ja mam tylko tą książke ze strony ebook. malilka - jak maciuś? myślałam wczoraj o was, jak tam ząbki, mam nadzieje, że idą już mniej boleśnie. u nas póki co zęby zatrzymały sie na 5 sztukach. co do mandarynek,to ja jeszcze nie podaję, bo jak sama zjadłam,to mały dostał jakiejś kaszkowatej wysypki na brzuszku i pleckach (to samo miał kedyś po soku pomarańczowym, na który się skusiałam) więc cytrusy u nas czekają, chociaź to dziwne, bo kamil je i kiwi i banany i nic się nie dzieje. sok z kiszonej kapusty też zaakceptowany. może spróbuję za kilka dni z mandarynkami. mam jeszcze pytanie, czy macie juz spacerówki? czy jeździecie jeszcze w gondolach? ja mam taki wózek dwufunkcyjny (deltima), ale chętnie bym się przesiadła na typową spcerówke i w związku z tym mam pytanie do mam posiadających już tego typu wózeczki: co polecacie? może macie już jakieś uwagi? może polecicie jakieś marki? dobra uciekam, bo moje słońce się wyspało, ale cichutko sobie leży... jak jakieś nie moje lecę sie przywitać, miłego dnia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 09:18 Witajcie po długiej przerwie, pamiętacie jeszcze starą godivę? Wracam po przydługiej przerwie, spowodowanej dołem (czraną dziurą). Z doła powoli wychodzę to i piszę. 1. Poproszę o książki kucharskie Inię i Pearl i jeszcze o przepisy na pierniczki - adres elizan@poczta.fm 2. Czy bierzecie udział w promocji pampersa? Jeśli tak to macie pewnie odpowiednie broszurki i zbieracie kody, a jeśli nie macie broszurek, a używacie pampersów, poratujcie starą godivę i uszczęśliwcie ją i małą Ewkę kodami z paczek. W tej sprawie służę elizan@poczta.fm, lub gg 594379. Postaram się zrewanżować przy następnej edycji. 3. Jagna - zainteresowałaś mnie bardzo tą Portugalią - naprawdę chcesz się tam przenieść, na stałe? Sorry, może już o tym pisałaś... Portugalia to dla mnie marzenie, ech... niektórym to się wiedzie 4. Choroby - moja mała po chorobie i w trakcie katarku - biedne takie dzieciaczki z zatkanymi noskami - zaopatrzyłam się nawet we fridę - dobra jest, ale mała dostaje na jej widok histerii... 5. Winia - już pewnie mgr? U mnie jeszcze dużo wody upłynie...sama sobie sprawę spaprałam, ale nic to, bo znowu wpadnę w tę dziurę. Na razie uciekam Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 09:35 buuuuuuuuuuu pogoda beznadziejna a ja mam dolek, wkurza mnie prezes w pracy i chyba sie w koncu zwolnie!!!!!!!!!!! jesli chodzi o ksiazki to wysle je wieczorkiem, bo mam je w domu. wczoraj dorwalam jakas strone z przepisami dla maluszkow, ale tez mam ja w domu, wiec wam podam wieczorkiem. w kwestii spcerowki - my uzywamy od 3 miesiaca, gdyz tylko spacerowka nam sie miescila do auta jak jechalismy na wakacje. Sprawdzila sie w 100%. Mamy peg perego pliko - rozkladana do lezenia, leciutka, super sie prowadzi. niestety jest to wozek, w ktorym jezdzi juz 4 dziecko, wiec obawiam sie ze zimy nie przetrwa. musimy kupic nastepny, tez uzywany, a opcje to: peg perego pliko i chicco trekking. To sa spacerowki, ktore mnie ineteresuja, rozkladaja sie do lezenia i sa rozmiarami idealne do naszego bagaznika. bedziemy kupowac najprawdopodobniej na allegro. jednak nie polecam spacerowki na taka pore roku, mimo ze maja one oslonki na nozki - po prostu tragicznie zsie prowadza w sniegu. sniek sie klei i kawali na kolach - koszmar. Duzy wozek jest u mojej mamy i niestety nie ma sensu wozic go co 2 dni do nas, wiec my jestesmy skazani na spaceroweczke))) jesli chodzi o pampersy - ja ci nie pomoge, bo niestety nie uzywam pampersow.)) No i ja tez czekam na wiesci od mgr wini!!!!! pewnie tak swietuje ze nie ma czasu do nas zajzec!!!! wpadne pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 10:08 Cześć Mała spi więc mam trochę czasu........... U nas wszystko rozregulowanie spanie i w dzień i w nocy , zasypianie wieczorem to koszmar i te ciągłe wybudzanie no i oczywiście jedzenie. Przed chorobą było tak fajnie obiadek deserek o stałych godzinach. nawet zaczęła więcej jeść zupki 140 ml a deserek ok. 50 ml. Teraz to ciężko w nią wmusić 30 ml. W ogóle od jakiegoś czasu strasznie marudzi i chce być tylko na rękach ile tak można. Stąd tak rzadko tu zaglądam A zębów jak nie było tak nie ma. No i jeszcze nie mam prezentu na mikołaja nie mam kiedy jechać. Mąż non stop zajęty Wina odezwij się jakie wrazenia?? Lidka my też chcemy zdjęcia. Godiva jakie kody z pampersów?? Ja nic nie wiem bo mąż robi większe zakupy w Tesco bo z małą teraz tam nie jeżdże za dużo chorych osób. Inia ja też chcę język niemowląt na plona@wp.pl Malilko i Asik co u was?? Sylwio spróbuj Jędrusiowi podać dynie pożniej dynie z ziemniaczkiem jest słodkawa więc dzieci ją lubią Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 10:15 Myślałam że mi posta wcięło a że zawsze kopiuje to wlkejłam i są dwa takie same. Peral jak się czuje Maja po szczepieniu i ile waży?? Martynka już się obudziła całe 20 minut spania a ja nawet nie ubrana Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 10:10 Cześć Mała spi więc mam trochę czasu........... U nas wszystko rozregulowanie spanie i w dzień i w nocy , zasypianie wieczorem to koszmar i te ciągłe wybudzanie no i oczywiście jedzenie. Przed chorobą było tak fajnie obiadek deserek o stałych godzinach. nawet zaczęła więcej jeść zupki 140 ml a deserek ok. 50 ml. Teraz to ciężko w nią wmusić 30 ml. W ogóle od jakiegoś czasu strasznie marudzi i chce być tylko na rękach ile tak można. Stąd tak rzadko tu zaglądam A zębów jak nie było tak nie ma. No i jeszcze nie mam prezentu na mikołaja nie mam kiedy jechać. Mąż non stop zajęty Wina odezwij się jakie wrazenia?? Lidka my też chcemy zdjęcia. Godiva jakie kody z pampersów?? Ja nic nie wiem bo mąż robi większe zakupy w Tesco bo z małą teraz tam nie jeżdże za dużo chorych osób. Inia ja też chcę język niemowląt na plona@wp.pl Sylwio spróbuj Jędrusiowi podać dynie pożniej dynie z ziemniaczkiem jest słodkawa więc dzieci ją lubią Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 11:35 chyba mnie szlag jasny trafi, znowu system mnie wylogował, a tyle sie napisałam. Napiszę coś więcej jak mały zaśnie a jak wy to robicie, że zapisujecie posta?? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 12:33 Mnie chyba też trafi! Mogłaś chociaż napisać, czy już jesteś MGR! U nas pogoda taka sobie, ale przynajmniej nie wieje i nie pada, więc Michał był już na jednym spacerze i zaraz wybiera się na kolejny! Chol.ra Michał ma znowu słabe wyniki! Jutro idziemy na kontrolę! Ciekawe co powie nasza lekarka na takie wyniki! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 12:40 Nareszcie chwilka swobody. Kochane moje wielkie dzięki za wsparcie i słowa otuchy. Szymek czuje się znacznie lepiej, antybiotyk zadziałał, mały zaczął znowu zajadać z apetytem zupki i owoce, bo przez tre kilka dni to tylko soczki i cycuś. Przez to bolące gardełko nic nie mógł przełknąć. A co do małżonka, to na drugi dzień już było po sprawie, przeprosił mnie, chyba sobie wszystko przemyślał, a wczoraj z okazji obrony kupił mi moje ulubione wino. Mogę się nareszcie pochwalić, że jestem ju mgr. Obrona nie wyglądała tak strasznie, jak myślałam. W sumie całośc trwała niecałe 10 minut. Każdy z członków komisji zadał po jednym pytaniu, w trakcie moich odpowiedzi oni sie zajadali, popijali soczki i gawiędzili szeptem. Miałam wrażenie, że wogóle mnie nie słuchają, ale przez to strasznie mnie rozpraszali. Mimo wszystko nie było tak źle, w połowie zdania przerwali mi, podziękowali i wyszłam. Także dziewczyny, które mają to jeszcze przed sobą, nie martwcie się na zapas, to nie jest taki straszne, i jak mówią, to już naprawdę formalność. Jagno - czy mogłabys napisać, co poza antybiotykiem dostał twój mały na gardełko? BO jak byliśmy z Szymkiem w szpitalu to lekarka przepisała mu antybiotyk i poleciła, żeby psikać gardełko Tantum Verde ale to jest przecież od 3 roku życia, więc nawet nie kupowałam. A swoją drogą, to widać, jak ona się zna, nie będę tego kometować... Kody pampers zbiera się, potem można je wymienić na zabawki Fisher Price, ale bez broszurki pampers nie można tego zrobić. A tak nawiasem mówiąc, uważam, że to nesprawiedliwe, że niektóre mamy mają po kilka broszurek, a dla innych poprostu zabrakło. Aha zdiewczyny, mały robi brzydkie kupki, zielone i rzadkie. Sama nie wiem, czy to reakcja na antybiotyk, czy od zębów, kóre teraz pchają nam się hurtem. Mały troszkę marudzi, szczególnie, jak sie urazi w dziąsełka, smaruje mu je żelem, ale chyba miałyście rację, że Bobodetn, bo ten akurat mamy, jest do d... . Musze jak najszybciej rozejrzec się za tym żelem, o którym pisała malika, bo nie miałam ostatnio okazji nawet wyjść do miasta. Inia czy ja też mogłabym prosić o te książeczki, bo przez moja niobecność ostatnio zapomniałyście o mnie i czy mogłabys przypomnieć link do tych pioseneczk na tlenie, bo jakoś nie mogę znależć, tyle ostatnio produkujecie postów . Dziewczyny dzięki za zdjęcia Jędrusia i Ewy Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do lidszu 30.11.04, 12:43 dziękujemy za zdjęcia Ingi. Śliczna dziewuszka, a w tej sukienusi wygląda jak mała dama. Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 12:58 Winiu - gratuluję i zazdroszczę a pochwalisz sie z jakiej dziedziny się broniłaś? Co do broszurek - ja mam jedną. I chyba nawet w tej broszurce jest napiane, że wysyłają 1 sztukę na jeden adres, chyba, że ktoś był cwany i podawał adresy znajomych, a wszystko możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Przepisy, kody i czarne dziury 30.11.04, 13:45 Ja na chwileczkę, bo po kolejnej nieprzespanej nocy przestaję powoli kojarzyć, a sińce pod oczami przesłaniają mi świat W nocy mały budził się co 2 godziny, po czym od 4 do 6.30 płakał i popłakiwał non stop, stawaliśmy z niemężem na rzęsach, żeby go utulić do snu, koło 6.00 ja też się rozpłakałam z bezsilności, wyczerpania i żalu nad biednym dzieckiem, w końcu zasnął wtulony między nas ale tylko na 20min, pojękując i popłakując przez sen, no a jak wstał to od razu z marudzeniem, bo był niewyspany. Rano zrobiłam mu przegląd uzębienia, no i znalazłam sprawcę- wyłazi mu ósmy ząb, górna trójka! Dziąsło już nabrzmiałe i czerwone. Załamałam się, bo trójki wychodzą standardowo po czwórkach i to w drugim roku życia. Jak tak dalej pójdzie to na pierwsze urodziny będzie miał komplet zębów, a ja padnę z wyczerpania i braku snu- od początku października było tylko tak z 7-10 dni spokoju, a tak to cały czas ząbkowe przeboje. Na spacerze spotkałam naszą pediatrę i poradziła, żeby mu podawać panadol albo paracetamol na noc, bo viburcol jest słabiutki i tylko lekko wycisza. Więc chyba spróbujemy na noc dać coś konkretniejszego. Najgorsze jest to, że jak próbuję się zdrzemnąć z dzieckiem w ciągu dnia, to młody śpi tylko 30-40min, jak się nie położę, to potrafi spać2 godziny, złośliwiec jeden. Uciekam, odezwę się później. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 już z nowego mieszkania.... 30.11.04, 14:01 Cześc dziewczyny!!!! Pisze do was z nowego mieszkanka, internet mam od wczoraj wieczorkiem, więc znów wznawiam swoją aktywnośc. Stęskniło mi sie za Wami, ale jak otworzyłam forum to opadły mi ręce..mam 200 postów do przeczytania,,,narazie tylko przeczytaalm ostatni Malilki i współczuję, moja mała ma wszystkie jedynki i jakos nie widze dwójek...no moze troszeczke zaczerwienione jedno dziasło, ale tego nie jestem pewna. Przeprowadzka ukońcozna, tzw...wszytskie graty przeniesione, stare meiskzanie dizisja zdane..ale w nowym jeszcze wiele do zrobienia... No a podczas niej mała dostała kataru i niektóe noce były koszmarne, bo budziął sie gdyż nie mogła oddychac, tak ją męczyło, ale ejst juz lepeij...swój pokoik lubi śpi w nim...a dzisiaj pierwszy raz przespała tak dlugo, bo aż do 4 nad ranem...to dla mnie takze najdłuższy ciagły sen od urodzin małej...wieć w nocy karmiłam ją tylko raz, oby tak było już zawsze, ale jakos trudno mi w to uwierzyć... a juz w piatek na noc wyruszamy do Polski...hura...na cały miesiac..znacyz ja z mała a mąz odwozi nas, a potem doejdzie do nas za dwa tygodnia Z nowości, mała zaczyna sie juz podnosić przy meblach, gaworzy coraz wiecej, je coraz wiecej nowych rzeczy, mandarynki pycha....jajko z odrobina jogurtu pycha, zupki z warzywkami i kurczczkiem pycha...a do picia, wciąż woda, albo jakos herbatka ziołowa...soczki sa be.... poniewaz mała siediz bardzo stabilnie i długo w takiej pozycji, wiec w koncu od dwóch dni jeździ w wózku jak królowa z podniesionym oparciem i podoba jej sie to po wszytsko widzi... ale mamy troszeckze kłopotu z zostawianiem jej samej w pokoju, na moze się abwić bardoz długo sama aż do dwóch godzin, ale musi widziec kogoś w pobliżu, najlepeij mamusię...chwilkę pomarudzi, minutka na rączkach i znów do swych zabawek rusza.... dziewczyny sorki za literówki ale sie spiesze, bo mała moze za chwilkę cos chwycic do buzi, bo jeszcze wiele jest na zewnątrz rzeczy, które nalezy pochowac... ok uciekam... a posty przeczytam dziisja wieczorkiem i będe wiedziec o postępach waszych maluszków... buziaczki, papa a ha a przed wyjazdem do kraju, znów pakowanie,,,ale jestem wprawiona w bojach...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: już z nowego mieszkania.... 30.11.04, 14:06 a zapomniałam sie pochwalić, dzisiaj wychodże z trzema koleżankami do knajpy, na pogaduchy i aby jakoś uczcić dzisiejsze Andrzejki, których tutaj w Niemcowni nie obchodzą, ale my mamy zamiar dobrze sie bawić..., jeśli któras z was także idize na imprezkę to milej zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula 7-miesiąc 30.11.04, 14:17 Cześć Dziś (chyba jako ostatni) dołanczamy do grona 7-miesięczniaków. Urodziny jednak w takim sobie chumorze. Byliśmy na kontroli u chirurga i pani dr trochę potarmosiła Szymka za sisiaka (sprawy stulejkowe) i chyba wciąż bardzo go boli, bo płacze jak żadko. Dałam mu czopek i potem spał 2 - godziny; więc pomogło.) Dzięki dziewczyny za książki z przepisami (Pearl i Kinga) Lidka - dziękuję również za zdjęcia Kingi - ma bardzo zalotne spojzenie...... Ewa - zazdroszczę ci takiego wyrozumiałego chlebodawcy. To rzadkość ale tak wlaśnie powinno być, że karmiącą mamę powinno się traktować nieco ulgowo. Winiu - gratuluję MGR - to teraz doktoracik?.... Ja też nie używam pampersów - stąd nic nie wiem o promocji i ulotkach. Dziś też sobie trochę poświętujemy bo i Szymka mini urodziny i imieniny taty - zaraz przyjedzie z pracy to mu damy prezenciki... Pozdrawiam was Ula i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: 7-miesiąc 30.11.04, 17:59 Opolanko, cieszymy się że wreszcie odnalazłaś do nas kabelek )) No i ucałownia dla przedostatniego 7-miesięczniaczka, bo ostatni jest Henryś urodzony 1 maja Dzisiaj niemąż ma urodziny (trzydzieste!!!), są andrzejki, więc zawiozłam o 15 młodego do moich rodziców i dzisiaj po raz pierwszy od porodu wychodzimy wieczorem razem, hurrrrrra )))) Dziadkowie wykąpią dziecko i położą spać, a my go późnym wieczorem zabierzemy. Gdyby to był weekend to by został na noc, no ale w tygodniu nie będę rodzicom fundować atrakcji pod tytułem noc z ząbkującym wnusiem. Ale fajnie nie mieć przez chwilę dziecka! ))) Gratulacje dla pani mgr Winii )) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 wyslalam ksiazki 30.11.04, 18:39 a piosenki na tlenie to: www.tlen.pl na poczcie login: pioseneczki, haslo: piosenki. po lewej stronie sa pogrupowane w folderach) a tu link, do przepisow dla dzieciaczkow, nie przegladalam, to nie wiem co jest: maluchy.pl/kuchnia_malucha/ buziaki dla ostatnich naszych siedmiomiesieczniakow!!!!!!!! no i wielkie uklony w strone wini magister!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 po szczepieniu 30.11.04, 21:51 Ja tak na szybkiego bo mała dopiero padła a chyba zanosi sie na kolejną nockę z płaczem i bujaniem. Po szczepieniu na razie w porządku.Były dwa kłucia i niesamowity płacz przy nich ale w mamy ramionach szybko sie uspokoiła.Mierzymy 74cm i ważymy 9400-jak na prawie 8mies wynik całkiem,całkiem. winia-gratuluje obrony-jak ja ci zazdroszczę-ja jeszcze z pracą w polu...nie będę sie dołować myśląc o tym inia-dzięki za skan książek pytanie do mam mających w wózkach śpiwory na zamek-czy lepszy jest taki z polarem czy może z kożuszkiem bo ja nie wiem i wolę poradzić sie was zanim kupię.Więc czekam na rady No i właśnie bedziemy zmieniac fotelik i mnie bardziej pasuje chicco zenith od maxi cosi-jest głębszy i chyba wygodniejszy na długie podróze-co sądzicie?? ja to jestem straszna z tym dokonywaniem wyboru-nie mogę sie zdecydowac znim mi ktoś nie doradzi... uciekam miłej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 do malilki 30.11.04, 21:55 Skoro Maciuś tak strasznie ząbkuje to może rzeczywiście pomógłby mu ten żel Orajel-któras z dziewczyn wspominała że dostała go w Wawie. Jeśli byś chciała to mogłąbym sie o niego postarać o ile zlokalizuję te apteke. mam nadzieję że dziś będzie lepiej ) Maja przesyła kojącego całuska dla obolałego kolegi Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 foteliki 30.11.04, 22:18 ja mam 2 foteliki chicco, sprawdze nazwy to ci powiem jakie. wydaje mi sie ze jeden z nich to wlasnie zenith i powiem ci ze jestem z niego bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: foteliki 01.12.04, 01:02 Cześć, Najserdeczniejsze życzenia dla następnego siedmiomiesięczniaka. Winia - gratuluję mgr. Właśnie sobie przypomniałam jak wyglądał moja obrona i była identyczna. Malilka - składam serdeczne życzenia dla niemęża. Witam w klubie trzydziestolatków. Pearl24 - ja mam śpiworek z polarkiem wew. i jestem zadowolona. Jest naprawdę bardzo ciepły. Godiva - ja używam pampersów, ale nawet nie wiedziałam, że są jakieś broszurki, które można wymienić na zabawki. Jeśli chcesz, to mogę je zbierać dla ciebie. Chodzi o kody kreskowe, tak ? Ja już od mniej więcej tygodnia używam spacerówki, w którą włożyłam śpiworek. Niestety do gondoli zmieściła się moja córka, bądź śpiworek, za za nic się nie chcieli zmieścić. Inia - jeszcze raz proszę o przesłanie książki kucharskiej i języka dla niemowląt. Ingusia również chciałaby pooglądać zdjęcia swoich forumowych przyjaciół, czy mogłabym o nie poprosić ? idę w końcu spać, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 a ja dzis pierwsza 01.12.04, 08:12 wyprzedzilam eklon, hihihihihi nieladnie moja droga sie tak spozniac)) Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: a ja dzis druga :)) 01.12.04, 08:49 Witam grudniowo!!! U nas wczorajszy dzień upłynął cały czas poza domem – wróciliśmy tylko na obiad... a tak to spacer, spacer, spacer (po drodze małe zakupy i odwiedziny Nocka zalicza się do udanych, mimo, że była pobudka koło 3. Kamil dostał 100ml herbatki i spał do 7.30, także dziś zaspaliśmy. Zęby póki co nie idą, ale są białe dziąsła dolnych dwójek, więc już pewnie niedługo się zacznie. Godiva – ja używam pampersów, ale nie mam broszurki i mogę zbierać dla ciebie kody – kreskowe tak? Szkoda tylko, że nie napisałaś szybciej, bo wywaliłam przedwczoraj opakowanie, a używamy jumbo paczek. Inia – dzięki za słówko o spacerówkach, kurcze sama nie wiem, może powinnam przezimować w obecnej, a taką lekką kupić na wiosnę? Winia – gratulacje!!! Ale Ci zazdroszczę, że jesteś już po... a u mnie jeszcze jeden rozdział do napisania, a jutro czeka mnie spotkanie z promotorem... Malilko – u Was trójki!!! No rzeczywiście w takim tempie do roczku możecie mieć komplet uzębienia , no ale już niedługo wszystko będzie za Wami i wtedy będziecie spać i spać... a jak po imprezie? Tęskniłaś za Maciusiem? Pytam, bo my chyba wybierzemy się na sylwestra, ale jeszcze nie wiem. Opolanko – cieszę się, że u was ok., życzę teraz udanego urządzania, chociaż teraz pewnie myślami jesteś już w Polsce. A jak u ciebie po imprezce? Ploteczki udane? Mamaula- składamy serdeczne życzenia dla 7-misięczniaka Pearl – jak nocka po szczepieniu? Waga całkiem niezła, super! A co do fotelika, to my mamy deltima – małego podróżnika i jest ok, ale tego chyba nawet nie brałaś pod uwagę, więc się nie rozpisuję. Śpiworka nie posiadam, ale jak się w końcu zdecyduję na spacerówkę, to się chyba zaopatrzę i chyba w taki z polarkiem. Dobra uciekam robic małemu kaszkę na śniadanko Życzę miłego dnia! No i oczywiście przesyłamy życzenia dla od dzis 7-miesięcznego Henrysia!!! Madzia - odezwij się. Odpowiedz Link Zgłoś
godiva do Lidszu 01.12.04, 08:50 Ale słodka ta Twoja Ingusia Dzięki za zdjęcia. Co do pampersa - to tak, chodzi o kody kreskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Foteliki cd. 01.12.04, 09:01 Cześć miłym mamom Pearl - my właśnie kilka dni temu kupiliśmy fotelik dla Szymucha - Chicco; choć to chyba nie jest model zenith. Też sądzę, że jest wygodniejszy od maxi cosi. Na razie jeszcze jest niezamontowany w aucie ale Szymon czuje sie w nim wygodnie - próbował na sucho... Co do sprawdzonych środków na ząbkowanie to przyjaciółka mówiła mi że sprawdziła na swojej córeczce - Tantum Verde - może to dziwnie zabrzmi ale podobno tylko po tym mała czuła ulgę. No to dziś Henryś kończy siódmy miesiąc... już składam życzenia od siebie i Szymala... słoneczka życzę, bo u nas zapowiada się śliczna pogódka. Ula i Szymuś Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Foteliki cd. 01.12.04, 09:12 W nocy wyrżnął się ząb nr 7 (trzecia dwójka) i wydaje się, że na horyzoncie jeszcze tylko jedna górna trójka, chociaż pewnie nie będzie tak różowo i za chwilę objawi się czwarta dwójka, albo jeszcze coś Wieczór ze znajomymi w pubie był super, ja nie byłam nigdzie właściwie od roku, bo od stycznia miałam ciążę zagrożoną i musiałam leżeć, a po porodzie to wiadomo. Dorotko, ja co niedzielę zostawiam małego u dziadków na 6-7 godzin i tyle potrafię już przetrwać bez niego Naprawdę się wczoraj wyluzowałam i nie zamartwiałam się co u niego słychać. Odebraliśmy go o 1.00 i oczywiście jak zasnął o 19.15 tak spał kamiennym snem bez żadnej pobudki, moi rodzice to mi chyba nie wierzą w nocne hece.. Noc była spokojna, tzn były z 4 pobudki ale mały zjadał i zasypiał, bez płakania. A poza tym to od wczoraj mały ma lekki katarek, nie leci mu nic z nosa, ale tak charczy w środku Inga i Ewunia superowe ) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Foteliki cd. 01.12.04, 10:48 Czesć dziewczyny!!! Jak tam po andrzejkach??? Ja sie wyluzowalam maksymalnie, i gaduszyłam do 23.00, aż mordeczka mnie bolała, a że należę do osób gadatliwych, a towarzycho było doborowe, wieć czułam sie jak ryba w wodzie...bo w ciagu dnia to najwiecej gadam do małej, albo śpiewam..znacyz udaje ż eśpiewam, nawet chodze po ulicy i nuce jakies pieśni, a Niemiaszki patrzą na mnie z wielkimi oczami, jestem ciekawa co sobie myślą, jedynie babcie uśmiechaja sie do nas ....i gadają do małej, a ja wtedy do niej mówie...uśmiechaj sie córusie, chociaz tak nic nie rozumiemy..hihi Winia wielkie gratulacje, trzy literki przed nazwiskiem....wspaniale Buziaczki dla ostatniego siedmiomiesieczniaczka, wspaniale sie chowaj, nie dawaj w kośc mamusi, wiele radosci z odkrywania świata, buziaczki od zuzi w dwa policzki i mocny uścisk... A moja mała 9 grudnia to juz za 7 dnia, będzie mieć 8 miesiecy, ja dizękuje ale to zleciało.....fiu, fiu Inia, mozesz mi przesłać takze te ksiązki....????proszę Malilka, faktycnzie Tój mały to rekordzista zębista, szkoda tylko, ze maluszek sie tak męczy, mam nadzijeę, ze jak pójdize druga trójeczka, to w końcu mały zapomni o bólu i nie będzie się męczył, no i ciesze sie, że udał ci sie wypad na imprezke i odetchnełaś sobie.... Ja marze ab częsciej wychodizc, i wiem , ze mała jest najwspanialsza dla mnie, że dla każdej z nas jej dizecko jest naj...ale chyba takze miewacie chwile, że chcecie pobyć same, bez placzu, bez dziecka ogólnie....czy tak nie macie????bo jak nie, to widocznie jestem sama z takimi odczuciami...ogólnie wiem, ze nie jest to nic złego, ale czasem mi przykro i mam wyrzuty sumienia, ze mam takie mysli czy taka ochote na samotnosc, ale nerwy czasem uszczają i moja wytrzymałośc jets na granicy, szczególnie gdy mała juz śpi, odchodże od łóżeczka, a tu znów płacz...a to nocka, oczy an zapałki , zimno w stopu no bo po co mi kapcie i marze o łóżku,a mała jak na złosc ma problem z zasnieciem...i wtedy myśłe, chociaż jedna noc taka spokojna do rana z głową przy poduszce....oj, ale sie rozmarzyłam No i nadal sie ciesze ze jedziemy do kraju, ale jeszcze tyle do zrobienia na nowym mieszkaniu, że jakoś mam mniej euforii w sobie niz to bywało przed innymi wyjazdami Dorotko, jak tam kawusia, nadal jedna dziennie bo ja już częsicje dwie pijam...rano jedną to podstawa, z mleczkiem....no i najlepiej cosik słodkeigo na ruszcik wrzucic, walcze z mym czekoladowym nałogiem, narazie z małym powodzeniem...własnie wpałaszowałam prawie cała czekoladke ok uciekam porobić cosik w domciu...bo za oknem szaro i deszczowo miłego dzionka babeczki No i zapomnialaabym..odnosnie śpiworka, ja mam tkai z polarem w środku i jest rewelacyjny, ciepły milutki, zastanawiałam sie nad tym z kozuszkiem, ale mała spi czesto na brzuszku i stierdziłam, ze te włosy będą ja drażnić i wchodizć do buźki, a przy polarze nie mam tego problemu i małej jest wspaniale i wygodnie oraz milutko w nim Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 spacerowka 01.12.04, 11:14 kordula ja bym zostala na twoim miejscu przy starym wozku, nie przechodzilabym na spacerowke. W tych wozkach bedzie dziecku cieplej - obszerna buda, cieply material, a spacerowka to tak jak kurtka wiosenna - troszke ciensza)) wstrzymaj sie do wiosny) Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do pearl i inii 01.12.04, 11:42 pearl, to jest ten adres apteki, o której pisała monikaps, gdzie mozna dostać też żel na ząbki: "Malilka polecala zel Baby Orajel. Dostalismy w Warszawie w aptece na Boboli (przedluzenie Woloskiej). Kosztowal 17.76 zl, pisza, ze to lek przeciwbolowy i nie stosowac czesciej niz 4 razy dziennie. Jeszcze nie stosowalismy. Moze nie bedzie trzeba..." maliko niestety w gorzowie jest ni dostępny, tam gdzie pytałam, z drugiej strony przez chorobę małego jestem uziemiona w domku, także nie mam jak się wyrwać. przepraszam, że obiecałam, ale jak jest mozliwośc zakupu w wa-wie i wiadomo w jakiej aptece, to popros mamy warszawianki.na pewno nie odmówią Ania Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Spanie 01.12.04, 11:54 dziweczyny poradżcie mi coś, bo już mi ręce opdają. Nie wiem, czy ja robię coś nie tak. Otóż problem polega na tym, że Szymek zasypia po kąpieli , pospi z godzinke lub półtorej, jak np wczoraj, wykapalismy go o 20, bo juz przysypiał. Myślałam, że pośpi dłużej, a tu 21.30, dziecko wyspane, zadowolone, oczy jak 5 złotych i zabawa do 23 z groszami. Zasnął ok 23.30 a rano spał do 10.40.Oczywiś cie dwa razy w nocy obudził sie na kaarmienie. Poradzcie co robić, jak nauczyć go zasypiać, żeby przesypiał do pierwszego karmienia. Maciej wymyślił, że powinniśmy go wybudzać np. o 7 , ale czy to jest sposób? Zyczenia dla 7-miesięczniaka Henrysia Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Spanie 01.12.04, 12:12 Winia a jak Szymek śpi w ciagu dnia, bo jets teoria, że dziekco im strasze to potrzebuje mniej snu w dzien , a wiecje w nocy...może spróbuj cosik zmienic w spaniu dziennym...moja kumpela wybudzała dziecko jak spało z adługo w ciagu drugiej drzemki w dzien i poskutkowało, a inna zmieniła z dwóch drzemek na jedną i dziecko lepiej spało w nocy a ten żel na ząbki to pomaga????tu takiego nie widziałam, nie wiediząłam , ze cosik tkaiego jest...moze musz esie zaopatrzec, bo mała takze marudzi jak ida zabki, a ten podstawowy żel i czopek pomagaly jej, a wiadomo jedynki to jeszcze małe piwo w porównaniu z nastepnymi kłami.... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: eklon a gdzie ty jestes????????????????? 01.12.04, 12:16 Cześć, ale mnie miło zaskoczyłyście że pamietalyscie że Henryk kończy dziś 7 miesięcy. Dzięki za życzenia. U nas ogólnie dobrze, mamy tylko dwie dolne jedynki i jakoś nie widzę żeby w najbliższym czasie miało być więcej zębolków. Ale jak sobie pomyslę o biednym malikowym Maciusiu to się cieszę że narazie przerwa w ząbkowaniu. Malilka to się kiedyś skończy, 3 maj się. Ja przestałam juz definitywnie karmic piersią i zaczęłam wreszcie jeść nabiał. Na obiad zrobiłam sos grzybowy ze śmietaną i serkiem topionym a na kolacje nalesniki i szczerze tego pożałowałam, nie pamiętam kiedy ostatnio tak mnie bolał brzuch. Dobr\ze że chociaż miałam miętę w domu, po trzech szklankach troche mi przeszło. Teraz juz jestem ostrożniejsza. Któraś z was pytała o wage naszych dzieci chyba Izabela, więc donoszę że Henryczek waży 8,900 czyli chyba jest w czołówce? Nie zaglądam często na nasze forum bo ściągam piosenki. Zajmuje mi to dużo czasu. Inia one rzeczywiście na szczęscie są, ale muszę je ściągać pojedyńczo. Jak zrobiłam zaznacz wszystkie i przeslij dalej na moje konto to tylko pierwsze mi się kopiowały. Ale się zawziełam i chce je mieć wszystkie. Bardzo sie wzruszyłam gdy usłyszałam "Kazdy ma jakiegos bzika" i "Szczotka, pasta..." Wydaje mi się że całkiem niedawno żeśmy z siostrą dawały koncert skacząc po wersalce. Ummm.... Co do śpiworka to mam z kożuszkiem i nie wiem co mysleć, wydaje mi się że jest trochę przygoracy. W Londynie na ma mrozu. Mały ma tylko spodenki i skarpetki a nogi zawsze gorace. Pozdrawiam serdecznie U mnie Pampers nie organizuje takich akcji, że mozna kody wymienic na zabawki. A szkoda. Ja jestem w klubie pamersa i co miesiac wysyłają mi jakaś pieluchę do testowania i prosza o opinię i do tego kupony 1 lub 2 funty mniej, dobre i to. Pozdrawiam gorąco Magda Pozdrowienia dla Opolanki, ja tez jestem gaduła. Co jakiś czas spotykam się z moimi angielskimi kolezankami i wtedy gęba mi sie nie zamyka, dodam że mój angielski ma bardzo duzo do zyczenia. Zaczynam całkiem nieżle a potem jak się rozkręce to używam polskiej składni i nie jestem pewna czy one wiedzą o co mi chodzi, ale nie przeszkadza mi to. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: eklon a gdzie ty jestes????????????????? 01.12.04, 12:50 Eklon nam wsiakla Wszystkiego najlepszego dla Henryczka... a przy okazji nie ma wsrod nas zadnego malucha o miesiac starszego??? my dopiero za 10 dni bedziemy swietowac... a zaraz potem gwiazdka, ach ja sie juz nie moge doczekac, ale wiem ze szybko zleci raz dwa i bedzie po wszystkim, wiec wcale nie ponaglam... hmm czasu, zeby szybciej plynal My byslimy dzisiaj na przegladzie gwarancyjnym i szczepieniu, Mlody wiecej plakal potem jak go ubieralismy, super! No ale na szczescie to juz bylo tylko jedno klucie. Za to w pana doktora to wpatrzony byl jak w obrazek i chichral jak szalony podczas badania, coz dla niego to dobra zabawa... Wazymy 9 030, bylam pewna ze bedzie wiecje, hmm. Widac ze dzieciaczki coraz mniej przybieraja, im sa starsze. Zreszta w sumie nie ma sie czemu dziwic, kiedys tylko sobie lezaly a teraz Mlody szaleje, wierci sie, raczkuje, to i energii mnostwo traci. A propos wiercenia sie Czy to normalne, ze Mlody w nocy to w lozeczku zmienia pozycje za pozycja? My juz za nim nie nadazamy a lozeczko sie chyba zaraz zrobi za male, czy Wasze maluchy tez tak przez sen szaleja? Aaa i jeszcze jedno, czy mozna mu juz podac jogurt? Dalam wczoraj taki naturalny, dodalam troche deserku. i nie wiem niby mu nic nie bylo, ale czy to juz taki czas ze mozna? pozdrawiam Maraska aa mamy z 3city, to co z pomyslami na spotkanie? Bo nas wiosna zastanie hej Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: eklon a gdzie ty jestes????????????????? 01.12.04, 12:56 jogurt naturalny jak najbardziej....mozna podawac, mozna zmieszac z owocami, z warzywkami.... ja wymieszałam z serkiem białym i mała wciągała aż dymiło.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 MAG-DA 01.12.04, 13:05 kobieto, na groma ty przesylasz sobie te wiadomosci, zrob tak: wejdz na to konto, wchodz do kazdej wiadomosci pojedynczo, najezdzaj myszka na zalacznik i prawym klawiszem myszy klikaj i wykonaj polecenie: "zapisz element docelowy jako" no i zapisuj sobie to na kompie. 70 razy szybciej bedzie!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka do opolanki 01.12.04, 13:19 z bailym serkiem, tzn z twarogiem??? Pytam bo wiem ze zagranica to raczej trudno o ten specyfik. Czy moze chodzilo Ci o taki serek wiejski? pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: do opolanki 01.12.04, 13:41 ha, ha..faktycznie nie ma tu twarozku, ale babcie jadac do wnusi przywiozły to smaczne cudeńko..ja podałam własnie z twarożkiem, ale takze z takim serkiem typu granulkowatego, jak u nas wiejski, oraz z białym o konsystencji gestej, ze mozna było łyzke stawiac.....patrzylam tylko aby nie bylo soli w nich... ja wychodze z zalozenia, ze co ksiazka to inne rady, wiec najlepiej dawac to co uwazamy same za wlasciwe i obserwowac dziecko...ja juz dawno nie zagladalam do ksiazek, co kiedy i od torego miesiaca,,,,daje na wyczucie i mala naraziwe nie miala zadnych problemow ani skornych ani zoladkowych Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 foteliki 01.12.04, 14:25 jesli chodzi o chicco zenith, to zle wypada model sprzed kilku lat, mial on inne zapiecia ktore nie trzymaly dziecka przy wypadku. w tej chwili te zapiecia sa inne, a ten stary model zanith nie jest juz sprzedawany. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: foteliki 01.12.04, 14:31 "Niebezpieczne foteliki samochodowe" PAP, MD /2004-02-17 06:12:00 "Życie Warszawy": W polskich komisach może być kilkadziesiąt tysięcy niebezpiecznych fotelików samochodowych. W razie mocniejszego hamowania, maluch wystrzeli z nich jak z katapulty, raniąc się dotkliwie lub zabijając. Do połowy 2003 roku producenci fotelików samochodowych dla dzieci masowo wymieniali w Niemczech zapięcia trzymające dziecko w pasach bezpieczeństwa. Stało się tak po testach, jakie przeprowadził niemiecki automobil klub ADAC i największa w Europie organizacja konsumencka Warentest Stiftung - podaje gazeta. Według dziennika aż cztery z 28 przebadanych uznano za niebezpieczne. Wśród nich znalazł się popularny w Polsce model Chicco Zenith. Przedstawiciel polskiego importera Chicco Paweł Stypulski bagatelizuje problem: "Producent nie może uznać wyników badań za reprezentatywne". Twierdzi też, że wymiana foteli z wadliwym zapięciem w Niemczech spowodowana była... powodami czysto handlowymi , a nie wynikami druzgocącego dla firmy testu. A jednak Chicco wycofało stary model i zaprzestało produkcji fotelików z wadliwymi zapięciami. Pojawiły się one jednak w komisach - informuje "Życie Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 o fotelikach.... 01.12.04, 13:05 pearl - czytam sobie twoje rozterki fotelikowe... i tylko nie Chicco zenith. Ma najgorsze crash testy. O ile maxi cosi priori ma punktację w granicach 60-70 pkt na 100 możliwych o tyle, Zenith dostaje 1-3 pkt. I to w testach i angielskich i włoskich i niemieckich. Cała prasa branżowa się rozpisuje, jaki to zenith jest do dupy. A w tytułach artykułów nie przebierają. Czytałam kilka, nawet po crash testach Adaca był program w polskiej telewizji i po prostu wszyscy eksperci byli w szoku jak strasznie ten fotelik wypada. Podobno nie daje żadnego zabezbpieczenia przy wypadkach. W tym programie telewizyjnym apelowali też o to, by producent, lub chociaż dystrybutor wycofał te foteliki z rynku!!!! On jest o wiele gorszy w crash testach od polskich fotelików za 200zł - już nie pamiętam nazwy tych polskich. Na forum "zakupy" znajdziesz mnóstwo wątków z linkami do wyników crash testów. Ale generalnie wszystkie wyniki układają się tak, że najgorszy jest zenith, później ok 20-30 pkt przepaść i reszta fotelików. Sorry, że tak moralizatorsko i pejoratywnie, ale mi skóra cierpnie na wspomnienie tego programu i artykułów o zenithcie Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 takie tam 01.12.04, 13:03 dzień dobry wszystkim mamusiom i maluszkom Winiu, Niko dostał tylko antybiotyk i ibufen. Nic poza tym. Nawet sama muszę dokupic lacidofil bo mu wreszcie żołądek szlag trafi. A w kwestii kupek, to zawsze przy kuracji antybiotykowej ma dużo luźniejsze. Na temat spania trudno mi się wypowiedziec, bo mały już przesypiał noce a teraz również budzi się ze dwie godzinki po zaśnięciu, a potem jeszcze raz ok. 2-3 na jedzonko. Ja to zwalam na zęby i postanowiłam grzecznie przeczekac ten okres. Mag-do, całuski dla Henryczka! Powiedz, jak Wam jest bez mleczka cycusiowego? Ja karmię już tylko w nocy (1 raz) i myślę, że to kwestia paru najbliższych nocy. W tej chwili to bardziej przytulanie i ciamkanie niż rzeczywiste jedzenie. Godiva, ostatnio myślałam o Tobie Cieszę się, że wreszcie wylazłaś ze swojej czarnej dziury i wróciłaś do nas. Jak tam Twoja silna dziewczynka? Chętnie oddam Wam nasze kody. A Portugali miała byc tylko na trzy lata. Miałam zamiar odchowac Nikusia, nauczyc się języka i po powrocie podbic serca i portfele polskich pracodawców Opolanko, cieszę się że już jesteś. Nawet nie wiedziałam, że nasze dzieci urodziły się tego samego dnia. Ja w sobotę z mężem i znajomymi świętowałam andrzejki w pubie i było doskonale. Miło było miec się tylko dla siebie, chociaż przez pare godzin. Wczoraj byliśmy u lekarza którego polecił mi lekarz w przychodni (oczywiście za ciężką kasę), a i w sieci czytałam dużo dobrego. Wygląda na to, że przynajmniej chce spróbowac wyleczyc moje dziecko i poszukac sprawcy jego częstych i ciężkich zachorowań. A ponieważ jego teorie pokrywają się z moimi przemyśleniami po dogłębnym przestudiowaniu "forum alergie", dlatego dam mu szansę! Nie będę Was tym zanudzac, ale powiem jeszcze, że wg dr kurczak wcale nie jest bezpiecznym mięskiem dla dzieci podejrzanych o alergię, gdyż istnieje duża szansa na tzw. alergię krzyżową z białkiem jaja kurzego ( to z krótkiego poradnika, który mi wręczył ). Bezpieczne wydają się: indyk, królik, jagnię, gołąb, kaczka, struś. Cielęcina, wołowina i wieprzowina są wysokoalergizujące i powinny byc wprowadzane po 1. rż. Wiadomo, że ilu lekarzy tyle teorii ale jego opracowanie do mnie przemawia. Zobaczymy. Dobra kochane, nie przynudzam. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam 01.12.04, 14:57 chyba tylko ja mogę być aż tak trachnięta, że nawet pomylilo mi się kiedy mała się urodziła...czytam post jagny i myśle co ona pisze, ze nasze dzieci w tym samym dniu....patrze bna mego wczesniejszego posta z dzisiejszego dnia...i zlapalam sie za glowe, co ja tam wypisalam, ze niby 9 grudnia zuzia bedzie miec 8 miesiecy..przeciez to bedzie 38 grudni i nie 8 tylko 9 ,iechow, wybaczcie te pierdólki, ale jestem dzisiaj jak snieta ryba, przed chwila prawie zasnelam na macie do zabawy, kiedy mala poszla sobie do innego pokoju i juz bylam w polsnie, ale telefon mnie naszczescie obudzil... ale co do serkow to sie nie pomylilam, wiec bebicka to sa prawdziwe informacje Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: takie tam 01.12.04, 15:34 Dziecko zabrała mi siostra na drugi dzisiaj spacer, włażę na forum i czytam nowe posty i myślę sobie "opolanka chyba zwariowała" ))), przecież dobrze pamiętam, że Zuzia jest z 28.03, co ona wypisuje ))) A potem widzę 38 grudzień, oj chyba wczoraj były alkoholowe andrzejki )))))) Pearl, tak się wzruszyłam, jak przeczytałam, że chciałabyś nam kupić żel, że z wrażenia aż zapomniałam rano o tym napisać Nie wiem gdzie mieszkasz i czy ta apteka nie jest np na drugim końcu miasta, ale jeśli jakaś Warszawianka mieszka w pobliżu to byłabym ogromnie wdzięczna za kupno tego żelu, oczywiście pieniądze za żel i przesyłkę od razu mogę przelać na konto. W temacie wózka. Maciek jeździ dwufunkcyjną Inglesiną i już miałam kupować spacerówkę, ale się wstrzymałam i zrobię to dopiero na wiosnę. Inglesina jest wielka, ciepła i przytulna, na zimę idealna, nawet jak mały siedzi to i tak jest bardziej "schowany" niż w klasycznej spacerówce. Ale chętnie poczytam opinie o spacerówkach, bo na razie najbardziej podobają mi się Peg Perego Pliko i Inglesina Max, ale ceny jak dla mnie kosmiczne, więc albo jeden z tych używany, albo nowy tańszy, tylko jaki? Może Baby Dreams? Nie mam śpiworka, bo przykrywam małego kocem i tym materiałowym pokryciem z wózka, które jest wiatroodporne i w środku małemu jest cieplutko. Wczoraj zostały poczynione wstępne ustalenia dotyczące wyjazdu na narty (jeździmy zawsze większą grupą). Prawdopodobny termin to tydzień po świętach 2- 9.04. No i mam dylemat!!!! Muszę się zdecydować w ciągu 2-3 tygodni, bo dla takiej dużej grupy (ostatnio pojechało prawie 20 osób) trzeba rezerwować wszystko wcześniej, a ja mam TAAAAAAAKI dylemat.... Czy malutki wytrzyma beze mnie, czy ja nie uschnę z tęsknoty, do tego imprezę na roczek musielibyśmy zrobić wcześniej i nie będzie nas dokładnie w urodziny synka Ale chciałabym bardzo- jak sobie pomyślę o nartach, lodowcu, słoneczku, cowieczornych imprezach, nieprzerwanym śnie w nocy- marzenie! Dziadkowie marzą, żeby zostać z małym na ten tydzień, moja mama weźmie urlop. Opolanka- wczoraj bawiłam się świetnie, bo mimo że kocham małego nad życie to też czasem dostaję w kość i uwielbiam przez parę godzin pobyć bezdzietną. To normalne! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia jeszcze foteliki 01.12.04, 15:50 ...dziewczyny, a co sądzicie o Venus - Ramatti, maxi cosi są jak dla mnie za drogie , szukam czegoś tańszego. Inia, dzięki za ksiązkę, pa Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 16:14 podobno w testach wypadły lepiej od jakiś zagranicznych dwa razy droższych, niestety ani nie pamiętam jakich, ani nie widziałam testów - mówił mi to jeden sprzedawca..... ale mało konkretnie co???? Oglądałam te Venus. Są kopią Maxi Cosi, ale zbudowane z innych materiałów. No.... co tu dużo gadać, uginały się boki pod naciskiem rąk. Ale tak z innej mańki.... ja wyznaję zasadę, że co ma być to będzie. Pewnie, że trzeba zrobić wszystko, by uniknąć zagrożenia, ale przecież to zagrożenie, to splot wielu okoliczności i nie ma co wariować, jeśli kogoś na takie wariacje nie stać. Sama się jeszcze zastanawiam nad fotelikami. Chciałabym zwycięzcę testów - Romera, ale nie mogę nigdzie znaleźć. W sumie nie dajmy się zwariować. Fotelik może być super, ale co z bezpieczeństwem samego auta. Jak ono wypada w crash testach??? Kurczę - sama nie wiem co zrobić, tym bardziej, że potrzebuję dwóch fotelików A co do Zenitha, to mi się wydawało, że studiowałam crash testy adaca ogłoszone na rok 2004. Czyżby sprawdzali model wycofany z produkcji???? Musiałabym jeszcze sprawdzić, może mi się coś pomyliło? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 16:14 Jejku dziewczyny, ale mnie przestraszyłyscie z tymi crash testami!!! Kupiłam własnie Chicco - ale nie zenith - i teraz pluje sobie w brodę i zamartwiam. Mam nadzieję tylko, że jak to zwykle z takimi testami bywa to trudno o pełny obiektywizm i oceny mogą być takie a nie inne, bo komuś tak pasuje. Nic to, już się stało, fotelik mamy i trzeba po prostu uważać. Co do nocek, to Szymula również budzi się wieczorkiem a potem zasypia na dłużej. Generalnie mamy 2 pobudki w nocy i chyba jeszcze jakiś czas tak pozostanie. Mój lekarz z kolei przestrzega przed nabiałem i nie dawałam małemu jeszcze jogurtu ani twarożku Kusi mnie jednak, żeby zaryzykować. Jak wasze maluchy tolerują przetwory mleczne? ...i już się ciemno zrobiło... pa U&S Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 17:08 inne foteliki Chicco nie wypadły najgorzej, a co do crash testów, to po prostu wsadzają lalkę w fotelik w samochodzie no i rozwalają ten samochód. Zatem jakimś testem tam są, no ale taki wypadek to naprawdę splot wielu nieszczęśliwych okoliczności, także nie dajmy się wariować Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 17:09 no i tak mi się nasunęło.... że po prostu nie wszystko co firmowe i drogie jest dobre!!!! I jednak nie można ślepo ufać marce Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 20:40 jeszcze do fotelikow - ja ma dwa zenithy, ten stary i ten nowy. zapiecia roznia sie diametralnie. ten kiepski sluzy nam w kuczni jako fotelik do karmienia, ten drugi jezdzi w aucie)) a tak z innej beczki - malilko jestes dla mnie guru forumowym i wzorem matki, i masz pomysl nie spedzenia ze swoim dzieckiem pierwszych urodzin??? wstydz sie! a tak na powaznie, ja mimo wszystko zostalabym w urodziny olci z nia, jednak to pierwsze w zyciu urodzinki, pierwsza swieczka, pierwszy tort, pierwsze urodzinowe sto lat. chyba bym miala wyrzuty sumienia do konca zycia((( ale rozumiem cie z drugiej strony: narty, stoki, lodowiec, slonce, snieg!!!! super) tak wiec powiem ci - nie zazdroszcze wyboru!!!! ja na cale szczescie jade w styczniu (o kurcze to juz za miesiac!!!!!!!!!) i jade z olcia)) zastanawiam sie nad jednym: czy brac sanki???? a tak poza tematem - to gdzie wcielo eklon????????????? mam nadzieje ze nie jakies podle chorobsko. i jeszcze do malilki - w ramach rekompensaty ze to ja od asik dostane ten zel, moge pojechac do tej apteki w warszawie i kupic go dla ciebie. co ty na to????\\ dziewczyny jak tam prace nad kalendarzem????? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ksiazki 01.12.04, 20:45 juz sie pogubilam co komu wyslalam, kto chce jeszcze ksiaki: jezyk niemowlat, kucharska lub usnij wreszcie???? piszcie z przypomnieniem na kinga@geonet.com.pl a zaraz wam wysle mojego mikolajka)) Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: jeszcze foteliki 01.12.04, 21:00 Witajcie, mały właśnie zasnął, ciekawe jak długo tym razem pośpi. Też zastanawiamy się nad zakupem nowego fotika, ale dopóki mały nie będzie sam pewnie siedział, to jeszcze się wstrzymamy. Myślałam właśnie o Maxi-cosi albo a jakimś tańszym, ale widzę, że specjalistki już sie wypowiedziały na temat bezpieczeństwa, więc napewno to ułatwi nam wybór.Dzięki dziewczyny . Jeżeli chodzi spacerówkę, to też myślałam o Baby Dreams, ale jeszcze nie wiem, który model. Na Peg Perego, czy podobne w tym przedziale cenowym niestety nas nie stać. maliko, naprawdę masz trudny wybór, ale mam nadzieję, że uda ci się jakoś wypośrodkować to wszystko, i zarówno pojeździć na nartach, jak i wyprawić małemu roczek. Z drugiej strony takie dziecko chyba nie będzie jeszcze rozumiało, że to jego pierwsze urodziny, że to takie ważne święto i nie ma dla niego znaczenia, czy imprezka będzie akurat w dniu urodzin, czy kilka dni później. no i koniec spania Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ola spi 01.12.04, 21:10 wiec moge popisac wiecej: 1. moj maz chory - niestety!!! wiecie co to znaczy jak chlop chory 2. twarozek - ja daje oli deserki z twarozkiem - nie ma sensaji, za to sensacje sa po truskawkach - ale spodziewalam sie tego)) 3. peg perego pliko - naprawde w dobrym stanie mozna kupic na allegro czasami za jakies 150-200 zł. odpowiednikiem tego wozka jest chicco trekking - tez bardzo fajny i super sie prowadzi. ja szczerze wam powiem, ze wole uzywane peg perego niz cos innego - mialam okazje testowac latem rozne rozniste wozki - peg perego BEZAPELACYJNIE wygrywa, oprocz latwosci prowadzenia itp - miesci sie do naszego malenkiego bagazniczka) 4. malilko nie bierz sobie do serca moich wynurzen na temat roczku))) 5. wyslalam wam zdjecia mojej coreczki - zadziorki)) 6. dzis kupilam deserki dr witt - mialyscie juz takie?? ja pierwszy raz sie spotkalam) 7. vibovit bobas - podajecie??? a jak nie to jak myslicie powinnam podawac??? czy nie byc zbyt nadgorliwa???? kupilam dzis opakowanie i sie zastanawiam czy podac?? dobra spadam, bo dzis bylam tu chyba 100 razy i narobilam zamieszania. tak wiec do jutra - mam nadzieje ze eklon jutro bedzie pierwsza))) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ola spi 01.12.04, 21:45 Dziewczyny, ja też nie mogłam przeżyć myśli o tym, że nie będzie nas na roczku małego no i jako że to ja organizuję ten wyjazd, to zarządziłam zmianę daty i wyjazd będzie jednak 19.03, hurrra Tyle że będę karmić małego 2tyg krócej, ale to chyba wszystko jedno. Vibovit- jak dla mnie objaw nadgorliwości )) Inia, no co Ty, przecież ja nie mam do Ciebie żalu o ten żel, tak tylko marudziłam )) I nie trudź się specjalym wyjazdem do apteki, bo miałabym wyrzuty sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Martynka nie spi:((( 01.12.04, 21:53 Przede wszystkim życzenia dla Szymusia i Henryczka Inga i Ewunia Śliczne dziewczyny, Winia gratulacje wiesz co oznacza skrót mgr inż?? wieczory mamy podobne mała zasnęła na godzinkę i teraz rozrabia i po godzince prób usypiania i płaczu dałam sobie spokój. mgr inż-możesz gó.. robić i nieźle żyć Malilko gratulacje 7 ząbek a u nas się jeszcze nie zaczęło Teraz na pewno wszystko wróci do normy Pearl mamy śpiwór z polarkiem i jesteśmy zadowolone. Sylwio- Venus Ramatti ma bardzo miękkie zagłówki i sprzedawca nam go odradzał za to nie wiem co polecał bo mówił że wrto dopłacić 50 zł i kupić nieco lepszy a ja nie pamiętam jaki. Andrzejki spędziłam w domu i pokłóciłam się z mężem Życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy Iza i Martynka Odpowiedz Link Zgłoś
malilka jeszcze o Venus Ramatti 01.12.04, 22:07 Producent podaje, że w teście ADAC z 16.04.2004r fotelik Venus Ramatti uzyskał ocenę dobrą, co jest wynikiem wprost rewelacyjnym, bo żaden fotelik 9-18kg nie uzyskał oceny bardzo dobrej i nawet Romer ma tylko ocenę dobrą. Co ciekawe przeszukałam stronę ADAC-a i nie ma tam słowa o Venus, nie ma go też w żadnym z wyników testów. Jak się wrzuci temat w googlach, to jedyną informarcją jaką wyszukiwarka znajduje jest oświadczenie producenta. Dziwne trochę, nie? Był test, a jakoby go nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: jeszcze o Venus Ramatti 01.12.04, 23:15 dziadkowie przyniesli dzisiaj małemu w przezencie... chodzik, to juz na Mikołaja jak sie tłumaczyli. Myslałam, że mnie trafi, ale nic nie powiedziałam, bo to ich jedyny wnuczek, oczko w głowie i wg. ja osobiście nie planowałam takiego zakupu, bo po pierwsze specjaliści odradzają, a po drugie na naszych skromnych 50 m2 nie ma poprostu miejsca. No i powiedzcie, co ja mam teraz zrobić. Obmyśliłam jak narazie jedną opcję, znizyłam go na maxa, rozkładam kocyk i poprostu sadzam w nim malego, mały siedzie niby w chodziku, ale na kocyku. Jak narazie największą frajdę sprawiają mu melodyjki, cieszy sie jak " głupi do sera", jakis muzyk mi rośnie, czy co? I jak tu walczyć z dziadkami, kiedys to było inaczej, ale takie tłumaczenia to nie żadne argumenty. przynajmniej moi rodzice konsultują ze mną wszystkie zakupy dla wnuczka, a macieja działają pod wpływem impulsu. Aha, wymyslili, że w chodzkiu będzie mi małego wygodniej karmić, bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Jestem pierwsza 02.12.04, 08:56 Czesć Martynka zasnęła a ja na chwileczkę sprawdzić co nowego i okazuje się że dzisiaj jestem pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Jestem pierwsza 02.12.04, 09:02 Muszę się jescze pochwalić nowymi umiejętnościami mojego słoneczka. Nauczyła się robić papa i słodko się przy tym uśmiecha. W łóżeczku podnosi się na raczkach i klęczy i bardzo jej się to podoba a z raczkowaniem też zrobiła postępy mianowicie zaczęła się bujać i skokami do przodu. Uciekam bo muszę nadrobić zaległości w sprzątaniu a przede wszystkim się ubrać i umyć. Mała wczoraj zasnęła o 23.00 a dziś wstała o 6.00 oczywiście w nocy 2 karmienia. Miłego dnia Iza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 i znowu pierwsza.............. 02.12.04, 09:04 malilko, nie ma problemu - ja latam po calej warszawie i podjechac do tej apteki to pestka. ====================================================== Pozdrawiamy serdecznie Kinga i Oleńka Oleńka ma dziś Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: i znowu pierwsza.............. 02.12.04, 09:07 a jednak druga) malilko jestem z ciebie dumna ze przelozylas wyjazd!!!!!!! dziewczyny - opanowalam przewijanie oli na stojaco!!! moje dziecko stoi na nozkach a ja jej zakladam pieluszke. normalnie cudo)) dostalyscie zdjecia mojego sloneczka??? ps eklon co sie z toba dzieje????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Też o różnych takich 02.12.04, 09:11 Czyżbym była pierwsza??? Pewnie jak skończę płodzić tego posta już pierwsza nie będę Ale do rzeczy. Dzięki dziewczynom, które chcą dla mnie zbierać kody! Prześlę Wam na gazetowe maile mój adres. I .. nie zbierajcie - po prostu wyślijcie, co macie Będzie OK. My mamy fotelik, chyba mało znany, dlatego wogóle nie wim, jak wypada w testach - wogóle nic nie wiem na jego temat, poza tym, że moje dziecko siedzi w nim jak królowa Wygląda na zadowoloną - jest to Renolux jakiś tam. W mniejszym aucie mamy totalne badziewie, ale on służy nam sporadycznie - jest to zakup poczyniony przez teściów chyba w Makro, za jakieś 150 zł - Globetrotter prawdopodobnie... Tego to chyba żadne testy nie obejmują Cycowanie - pamiętacie może moje trudne początki A teraz kiedy moja mała ma już prawie 9 miesięcy (!) zaczynam myśleć o odstawieniu - na razie w ciągu dnia. Karmiłam ją do tej pory jeszcze po pracy, ale od kilku dni mała woli się powygłupiać, na widok (.) śmieje się w niebogłosy, potem go trochę potarmosi, połknie 2 razy i na tym koniec. Tak więc chyba koniec popołudniowego jedzonka od mamusi - lepiej wchodzi bananek. Będzie mi żal, dlatego zostawiam sobie poranne karmienie i wieczorne dojadanie po butli. W nocy mała je bardzo rzadko. Słuchajcie kobiety, wczoraj moja mała dostała prezent mikołajowy od teściów (moja sugestia)) piłka interaktywna Tiny Love. Fajna taka, ma dźwięki, grzechotki, szeleści..., i co jest dla Ewuni najfajniejsze? Jak to co, PUDEŁKO!!! Pudełko to dopiero można wytarmosić, postukać sobie po nim, a taka piłka to , ... ech, dzieci. Przy okazji, jeśli jesteście zainteresowane zabawkami Tiny Love, Sassy i innymi, to jest od wczoraj świąteczna promocja w sklepie Marko (www.marko- zabawki.pl) można zamawiać przez internet, taka piłka np.: z początkowej ceny 130 zł, do kupienia za 79.50. Polecam, ja byłam osobiście, bo to blisko mnie, ale zerknijcie sobie. Do tego mają konkurs - 3 kody z zabawek + zdjęcie dzieciora przy zabawkach i do wygrania jest wycieczka lub zestawy zabawek. Co jeszcze...acha Jagna - normalnie mnie zaintrygowałaś tą Portugalią...wiem, powtarzam się, ale dlaczego akutar tam? Mąż jest Portugalczykiem) A moja Ewunia wcale nie jest taka silna, ona po prostu już jest stara Może i fizycznie już śmiga, ale za to dalej nie chce gadać. Nie spędza mi to wprawdzie snu z powiek, ale trochę się martwię, bo takie tam: je, bu, aj, ej - to trochę mało jak na prawie 9-miesięczne dziecko. Jogurtów jeszcze nie daję, ale jak ostatnio dałam jej kawałek bułeczki (takie tam okruszki) to ją normalnie wchłonęła. Pozdrawiam na razie Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Re: Też o różnych takich 02.12.04, 09:18 No i kupa, wcale nie byłam pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Dziś świętują Kamilki :-) 02.12.04, 09:55 czesc, ja to pisze w liczbie mnogiej, bo dziś kończymy 8 miesięcy (mój kamilek i kamilek asik_w)! czas nieubłagalnie gna do przodu, a my z dnia na dzeń na nowo odkrywamy nasze dzieciaczki, jakie to cudowne! no a dziś postanowiłam zabrać się za porządki, mały właśnie zasnął więc mam nadzieję, że z grubsza ogarnę nasze 60m2. co do spacerówki, to już postanowione, że kupimy na wiosnę: myślałam o graco lub babydreams (u nas tych babydreamsów widziałam trochę i cena jest fajna); myślałam o modelu walker, ale jeszcze nie podjęłam decyzji i pilnie śledzę co piszecie o spacerówkach, to rady na wagę złota! co do karmienia, to u nas zostało już tylko raz na dobę (a jeszcze dwa tygodnie temu cycaliśmy ze 4! w tym 3xw nocy); mały dostaje butlę na noc i śpi do ok.6! potem cycuś, a od 9 stały program dnia: 9 - kaszka; 13 - zupka; 16/17 - deserek; 19/20 - butla na noc. smutno mi było trochę, ale już jest lepiej, w sumie i tak chciałam skończyć do końca roku. a co sylwestra, to jutro zapadnie decyzja, ale na 90% idziemy. lecę coś poprzątać, bo w końcu nic nie zrobię miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Też o różnych takich 02.12.04, 10:05 No Hej! Ja też dziś nie byłam pierwsza, ale to wszystko przez Was! Weszłam tu skoro świt, ale jak zaczęłam czytać o fotelikach to normalnie zbaraniałam, bo my mamy właśnie chicco zenith!!! Pierwsze co, to oczywiście poczytałam sobie o tych testach z 2003. Więc po pierwsze zenith został tak fatalnie oceniony za zapięcie i możliwość złej obsługi. W starym modelu możliwe było nieprawidłowe zapięcie dziecka o czym nie wiedział rodzic. Pasy były wsunięte prawidłowo ale nie było kliknięcia oznaczającego że pasy "załapały". W nowym modelu poprawiono to i dodatkowo do kliknięcia dołączono wskaźniki czerwone - pas niezapięty, zielone - można jechać! Niestety w nowych testach nie sprawdzano już nowego modelu, więc nie można powiedzieć jak on wypada po tej modyfikacji! Wg mnie to ta fatalna ocena to przede wszystkim przez ułomność współczesnego człowieka! Jak coś nie jest jak krowie na rowie napisane tudzież pokazane to człowiek nie może się tego domyślić! No bo przecież pasy bezpieczeństwa jak człowiek nie zapnie prawidłowo, to też sobie może je wsadzić za przeproszeniem w d... i nic mu nie pomogą podczas wypadku! Tak więc trochę się uspokoiłam tymbardziej, że nasz model to już ten nowszy! A poza tym ja akurat mam bzika na punkcie zapinania pasów i zawsze sprawdzam, czy dobrze to zrobiłam no i nasz samochód wg testów ADAC jest najbezpieczniejszy, więc już przynajmniej z tej strony mamy plus! A teraz do normalnego życia! I tak jest do d... Byliśmy wczoraj na kontroli u naszej pulmonolog. Michał ma gorsze wyniki od poprzednich mimo tego, że przez 3 tygodnie brał hemofer. Nasza lekarka powiedział, że on jest po prostu duży i organizm nie daje rady z produkcją czerwonych krwinek a widocznie hemofer jest przez niego słabo przyswajany dlatego zmieniła nam na ferrum lek, tym bardziej, że Michał ma już pierwszego zęba a ferrum podobno nie barwi zębów (ale kazała i tak dawać mu coś do popicia). Wapno i fosforany już są lepsze ale nadal pozostajemy przy 5 kropelkach vigantolu! A tak właśnie a propos wagi to chyba Iza o nią pytała. Mój olbrzym warzył w zeszłą środę 10,7kg i przytył od ostatniego szczepienia 1,1kg! Lekarka powiedziała, że nie mam się czym martwić, bo jak zacznie chodzić to to zgubi, a przecież rozwija się prawidłowo, więc nie ma powodu do zmartwień! Problemem byłoby gdyby miał przez wagę problemy z motoryką, ale jak zobaczyłybyście mojego Michała w akcji "ćwiczenia na poligonie" nie miałbyście wątpliwości, że motoryka u niego jest na 5! (a wg nowej skali ocen na 6! Malilka dobrze, że przesunęłaś termin wyjazdu, bo szczerze mówiąc zaczęłam wątpić w Ciebie jako guru forumowego, po tym jak napisałaś, że chcesz opuścić pierwsze urodziny Twojego syna! Inia ja też jestem zdania, że Vibovit to lekka przesada! Skoro mała jest zdrowa, a na zdjęciach widać, że jest (i do tego śliczna!) to nie faszerowałabym jej niepotrzebnie żadnymi wynalazkami współczesnej farmacji! Lepiej daj jej jakiś owoc albo warzywko do zjedzenia! Iza pierwszy raz widziałam takie wyjaśnie skrótu mgr inż. ale to może dlatego, że ja studiowałam w Niemczech i przed nazwiskiem mam dipl.kff! Ale sprzedam ten skrót kolegom z pracy, bo oni mają prawie wszyscy mgr inż! U nas robienie kalendarza utknęło w martwym punkcie. Muszę kupić czapkę Mikołaja a nie mam czasu wybrać się do miasta! Jagna wysłałam Ci przepis na pierniczki, ale dopiero teraz zauważyłam, że ominęłam cukier! Więc piszę już tuż, że w przepisie jest 25dkg! Kończę bo strasznie się rozpisałam, a mam tyle do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Też o różnych takich 02.12.04, 10:07 Jeszcze tylko wszystkiego najlepszego dla wszystkich Jubilatów! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 no i zguba sie znalazla 02.12.04, 10:31 witaj eklon kurcze jak czytam ile waza wasze dzieci 10-11-12 kg, to moja ola to jakis kurcze drobiazg przy waszych. ledwie 8kg. zyczonka dla wszystkich jubilatow!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: no i zguba sie znalazla 02.12.04, 11:03 Ola wcale nie jest mała! Weź pod uwagę, że Michał jak się urodził ważył 4170 a wychodząc ze szpitala miał już 4250! On po prostu zawsze był duży i niestety jego organizm nie daje sobie z tym za bardzo rady! Więc lepiej małe i zdrowe! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka takie tam i do eklon:-) 02.12.04, 11:17 Hejka no wczoraj w koncu udalo nam sie zalatwic zalegle szczepienie. Rewelacyjnie to poszlo, Mlody wprawdzie zabuczal, ale potem gorzej marudzil przy ubieraniu. W ciagu dnia nic zadnej goraczki, zadnego marudzenia. Super! Zdziwil mnie swoja waga ja myslslam ze to juz ponad 10 kg kolos a ona raptem 9 030 i w sumie przytyl chyba z 500 gram przez ponad 6 tygodni. hmmm dzisiaj przychodza moje kolezanki z w sumie rowiesnikami mlodego... no bedzie sie dzialo hihihi. Kinga nie moge otworzyc zdjec Oli, jak mozesz to wyslij jeszcze raz lae na adres bebicka@o2.pl. Ciekawosc mnie zzera. Eklon czy ja moge tez bardzo bardzo poprosci o przepis na pierniczki? W sumie moze na forum, sie innym przyda a jesli nie to podaje adres bebicka@o2.pl Akurat weekend zaraz to mzoe mi sie uda zrobic, jesli podeslesz No to uciekam, jeszcze troche posprzatac przed przyjsciem malych gosci papa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d raz na jakiś czas 02.12.04, 12:15 No cześć dziewczyny, wiem, że piszę nie za często, ale teraz to nawet nie mam czasu Was czytać. Nie wiem kiedy Wy znajdujecie na to wszystko czas.... Dziękuję za wszystkie odpowiedzi w sprawie butków, Gosia- dziękuję za książkę kucharską, przydaje się. Dziewczyny, mam jeszcze jedno pytanie: czy któraś z Was kupiła już któryś z jeździków, zastanawiam się nad gwiazdkowym prezentem i nie wiem na który by ewentualnie się zdecydować. Chcę żeby nie był zbyt drogi , ale miał i jakieś atrakcje, był pchaczem, miał rączkę dla rodzica do prowadzenia, był bezpieczny...No i nie wiem, kupiłyscie już coś może? U nas straszny czas nastał, Emilka strasznie marudzi, chyba ciąg dalszy ząbkowania, na dodatek przyszła niania, więc zaczynamy się przyzwyczajać. Niestety z jedzeniem nie jest najlepiej, mało i mało różnorodnie, jak to alergik...Martwię się bardzo, co to będzie jak zniknę na 8 godzin (już w przyszłym tygodniu- szkolenie). O rany. Inia, moja Emilka też waży ok. 8 kg, a urodziła się jako 4kg niemowlak, więc chyba u nas jeszcze gorzej to wygląda. Dobra, kończę smęcenie, lecimy na spacerek, wreszcie pojawiło się słoneczko. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: no i zguba sie znalazla 02.12.04, 11:09 Sto lat jubilatom!!! Inia: masz super Mikołaja. Ja dziś rano też zrobiłam synkowi małą sesyjkę w czapusi mikołajowej. Postaram sie niedługo wam podesłać. My nie robimy kalendarza, bo za rok Szymuś to będzie już zupełnie inny facet. Staramy się sukcesywnie dostarczac dziadkom aktualne podobizny wnuka. Tymbardziej, ze dziadkowie w zupełnie innych częściach kraju, i my też. No i mamy znowu dylemat: do kogo na Swięta; chyba bedziemy ciągnąć losy. czy wy też macie takie zagwozdki? A to pierwsze Swięta Szymka. I bądź tu mądry.... Sylwek za to już postanowiony. Zaszywamy się w domku i we trójeczkę spędzimy sobie tą nockę. na zewnątrz piękny dzień więc uciekamy na spacerek; pa U&S Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: no i zguba sie znalazla 02.12.04, 11:17 ps. popieram pomysł spacerówki na wiosnę. My robimy to samo, chyba że synek przestanie się mieścić do gondolki. Problem marki mamy rozwiązany, bo do tego samego stelaża dokupujemy tylko siedzisko (bebeconfort - opera). Zima to jednak zima a nasze maluchy to w gruncie rzeczy wciąż niemowlęta. spadam już Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: no i zguba sie znalazla 02.12.04, 11:47 cześć dziewczyny!!! mamaula, ja takze jestem poza krajem, ale rodzice mieszkają w tym samym mieście i sie bardzo przyjaźnią, ogolnie mówi sie, ze to żadkośc, moja teściowa to moja przyjaciółka, mamy sie przyjaźnią, tatusiowie kumpluja, wiec jest super...i chyba nie będzie problemów, bo albo pójdziemy na trochę tutaj, na trochę do drugich...tlyko od kogo zacząc, co rok na zmianę..albo wsyztscy razem siądziemy do wigilijnego stołu..oj jak już nie moge sie doczekac pierwszej gwiazdki i tych naszych bączków pod choinka, wpatrujących sie w bombki.... No i pakowanie, roznoszenie prezentów..oj jak ja to uwielbiam.. Teraz wielkie buziaczki i życzonka dla naszych maluszków które dizsiaj mają 8 miesiecy,,,wiele frajdy na tym świecie... Fajnie ż e piszecie o fotelikach, bo ja tutaj nie zabardzo kumam w sklepach,a tak to sie duzo dowiem i bede o niebo mądrzejsza... Malilka, wspaniale, ze udało Ci sie pogodzić wyjazd i swietowanie pierwszych urodzin syneczka....twój status guru forumowe...nadal aktualne...hura!!! Mam nadzieje ze młody odetchnął troszeczkę po tym ząbkowaniu i czuje sie lepiej, a ty masz wiecej snu... Ja ogólnie powinnam sie pakowac i rozpakowywać w nowym mieszkaniu ostatnie pierdółki ..a co robię czytam i pisze do Was...kurcze ale człwoiek sie uzaleznia, jednak wspaniale mi z takim uzaleznieniem, przynajmniej nie budze się w nocy czy rano i jak nie ma fajek to nie chodze i nie strzelam gromami, jak robi to mój brat...i czy pada czy nie leci do kiosku....hihi Nie wiem do konca o jakim kalendarzu mowa, bo nie doczytałam jeszcze wszystkich postów, ale mój pomysł, to taki, aby na roczek dać dziadkom kalendarz taki, ze na każdej kartce jeden miesiac i zjdecie dziecka w tym okresie..ale tak zrobić aby kartkę z dniami, oraz zdjecie mozna wymieniic..tylko oprawa wciaz będzie ta sama...lubie sie bawić w takie pierdółki..własnie susze sobie pomarańcze na kaloryferze i dodam laskę synamonu, przewiążę sznurkiem i dołacze do prezentów, albo opatule tym świeczki... małej jeszcze nie wiem co kupić na mikolaja i gwiazdkę...a odnośnie rodziców i teściów to takze konsultują z e mna, a raczej z nami co małej można dac, co potrzebne..wiec jest ok... ja chce ksiażkę na emaila pozdrówka dziewczyny buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 02.12.04, 11:18 Witam Zyczenia dla szanownych julbilatów) Zdrówka dla tych chorujących ) U nas po szczepieniu było spokojnie,no może tylko lekka temperaturka i marudzenie ale toraczej przez zęby. Kurcze jak sobie poczytałam o tych fotelikach to juz sama nie wiem.Czy mam jednak kupić Chicco czy załatwiać przez znajomych Romera w berlinie-dobrze ze auto bezpieczne wiec jeszcze pomyślę.Pojadę obejrzeć Concorda,też chyba jest dobry. karmienie,jedzenie-jeszcze nie pisałam jak to u nas wyglada i nie wiem czy dobrze robie ze jest tak właśnie. Zależnie o której wstaniemy to jest mniej więcej tak (opcja że podniesiemy sie przed 9) 9.30-deserek ok.100 z dodatkiem kleiku/kaszki lub bez,kilka chrupek kukur. i popijamy cycusiem; 10.30-idziemy spać i wciągamy 80 herbatki 12.30-cycuś na maxa i spacer no i spanie po wypiciu herbatki albo wciąga po13 mleko z butli 100-to jeśli nie bardzo jadła pierś przed wyjściem. około 16 -coś konkretnego ale nie wiecej niż 120 i popija cycusiem (tylko raz zjadła tak że nie chciała piersi) około 18- jeszcze jakis deserek lub owoc z kaszką lub kisiel róznie 20-pierś na maxa no i w nocy ze dwa razy-koło 23 i nie wiem jeszcze bo nie kojarze wtedy I czy za dużo czy nie?Czy powinna popijać cycusiem czy nie?No nic nie wiem... jak zawsze licze na waszą pomoc uciekam bo jeszcze sie nawet nie ubrałam Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do mam robiących kalendarze! 02.12.04, 11:24 Dziewczyny, czy kupiłyście już papier na kalendarz? Ile zapłaciłyście za arkusz? Ja po sprawdzeniu cen arkuszy A3 chyba zamówię na allegro, bo skóra niewarta wyprawki! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 11:54 Dziewczyny mam pytanie, ile teraz Wasze maluszki jedzą, bo sie zastanawiam, czy moja mała nie je za dużo..jakby maleństwo mogło jesć za dużo...hihi ale u na sdzien wygląda tak rano cycek, 10.00 owoce 200 lub 250 gram albo cosik lekkiego, obiadek to około 250 do 300 zupki z warzywkami i mięskiem, o 17.00 owoc, po kąpieli cycki...i w nocy dwa karmienia...zastanaiwam sie dlaczego mała sie budzi, bo je dużo w ciagu dnia, wiem, ze mleko matki jest trawione szybciutko, ale ona potrafi sie obudzic nawet około 24.00 i zjeśc..wiec moze moje mleko juz nie jest aż takie syte???? może lepiej na noc dać jej butle???? Nie wiem co zrobić???? Mamy których dzieic przesypiają prawie całe nocki, co podajecie wieczorkeim do jedzenie???? Odnośnie spacerówki, to ja przerobiłam swój wózek na spacerówkę, mam deltima voyagera, jest duży , obszerny weić maął am miejsca nawet jak jest śpiworek...a ze siediz już stabilnie od dłuższego czasu, to oparcie podniosłam, ale jeszcz enie na maksa...a jak zasypia na dworze to opuszczam do pozycji leżącej... teraz juz uciekam, muszę ugotowac cosik małej... Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 12:19 no mieszkanko lśni, więc znowu jestem co do spania i karmienia: u nas mały rzeczywiście ostatnio super przesypia nocki i oby tak zostało, a butlę na noc dostaje jakieś 3 czy nawet 4 miesiące, a wcześniej tak nie spał i po butli budził się ze 3 razy na cyca,u nas poprawiło się po weliminowaniu dziennego karmienia, ale być może to czysty przypadek. opolanko, nie mogę ci doradzić, czy podać butlę, bo sama powinnaś zdecydować, możesz spróbować i zobaczyć, jak zuzia będzie lepiej spał, to może warto (kurcze zaraz zwolenniczni naturalnego karmienia mnie zaatakują ); to zależy od ciebie, no i trochęod tego jak długo zamierzasz karmić, bo podanie butli i eliminowanie karmienia zmniejsza ilość matczynego pokarmu. daj znać w każdym razie co posanowiłaś. no i życzę udanegopakowania, spokojnej podróży i odezwij się z polski (to już na zapas, jakby mnie tu dziś nie było); a co naszych kawusi, to ja tez już grzeszę i wcinam nawet do 3! dziennie, ale przeważnie są to dwie! pearl - mnie się wydaje,że twoja mała je w normie, ale chyba już nie powinna każdego posiłku popijać cyckiem, no chyba, że mało akurat zje. ja też mam vojagera, ale tak się czepiam tych spacerówekbo wnoszenie mojego na 4 piętro to masakra! co prawda wózek często garażujemy w bagażniku samochodu, ale czasem trzeba go wnieść pozdrawiamy z pochmurnej gdyni, dorota i 8 miesięczny kamiś! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 12:23 W kwestii jedzenia. ok. 6-tej cyc ok. 10 odciągnięte mleczko teraz nie więcej niż 120ml, bo mleczko jest już chyba mało interesujące czasami w międzyczasie (malilka uznałaby to za karygodne)2 chrupki kukurydziane, albo chlebek ryżowy ok.14 obiad ok. 200 -250 (zupka albo ziemniaczek z mieskiem i warzywkiem) na popicie soczek ok. 50ml ok. 17-tej cyc, albo deserek ok.140ml ok. 20 cycuszki oba! w nocy cyc jeszcze ok.24 i 3-ciej, chociaż czasami zdarza się częściej, szczególnie jak śpię z mamą! My mamy wózek taco, przerobiony już na spacerówkę. Śpiworka nie mamy ale mam zamiar kupić jeszcze przed mrozami, tymbardziej, że przyda się później na sanki! a właśnie a propos sanek. Inia my jedziemy na narty też w styczniu i weźmiemy chyba sanki, chociaż wszystko będzie zależało od pogody. My w tym roku wybieramy się do Poronina, bo Misio jeszcze trochę za mały na wyprawy! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 12:25 a u nas dzisiaj słońce, wprawdzie nie takie jak wczoraj ale i tak nieźle jak na początek grudnia! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 12:27 a u nas wczoraj wieczorem była powtórka z rozrywki. Szymek zasnął po kapieli ok 20.15, obudził sie o 21, szalał do 23, i potem zasnął. Nie pospał długo, bo co chwilke się wybudzał z płaczem, przez cholerny katar, tzn. jeo końcówkę, bo zapycha mu teraz nosek i mały nie może swobodnie oddychać, tym bardziej, że w buzi trzyma smoka. Próbowałam mu go wyciągać, żeby oddychał buzią, ale to nic nie daje, płacz i tak wkółko. Walczylismy do 2. A dzisiaj mały przebudził sie ok 9, przebrałam go, podjadł, pobawił się i po niecałej godzinie zasnął i spał do 11.45, musiał swoj odespać. Az się boję pomysleć, co będzie dzisiaj wieczorem Dziewczyny, może macie jakiś sposób na taki "gęsty" katarek, bo ja próbowałam juz wszystkiego, soli fizjologicznej, Sterimaru, oklepywania po kapieli, zabawy na brzuszku, żeby wszystko spłynęło, ale po godzinie jest to samo, wszystko zapchane. Dorotko, jakie mleko dajesz Kamilkowi i jak udało ci sie przejść, na mleko modyfikowane, bo z tego co pamiętam to ty chyba karmiłas piersią, czy źle pamiętam? A tak wogóle to my w sobotę wybieramy się na większe zakupy i planuje zakup mleka i pomału odstawiam małego od piersi, bo sam juz nie wiem, czmu on się tak wybudza, może się nie najadaa. A u nas karmienie teraz wygląda tak: rano cycuś, 10-11 deserek, w międzyczasie ok 100 ml herbatki, 15-16 obiadek ok 150 ml, po obiadku do popicia ok 80 ml soczek, 19 cycus, no i w nocy 2x cycuś. ocywiście w międzyczasie tez daję małemu do podgryzania chrupki lub biszkopty. Życzenia dla 8-miesięczniaków - naszych dwóch Kamilków, odemnie i Szymonka. Ojejku, Szymek raptem 4 dni temu skończył 7 miesięcy, a wasze pociechy juz 8. opolanko, a orientowałaś się może ile w Niemczech kosztują foteliko Romer'a? zmykam, bo mój zgredek już marudzi Ania Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Żel 02.12.04, 12:34 maliko, rozmawiałam wczoraj ze znajomą, która pracuje w aptece, i ona powiedziała mi, że wszystrkie te żele na "ząbki", które są dostepne na rynku (Bobodn, Dentix, Calgel i baby orajel) sa dobre i mają identycznie działanie, żeby nie dać się zwariować, bo wszystko zależy od preferencji i sugestii, zarówno lekarzy pediatrów, a głównie przedstawicieli handlowych, wiadomo , każdy swoje chwali. Ale wiadomo decyzja nalezy do każdje z nas. No i u niej w aptece jest on niedostepny Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Katar,..jak z nim walczyć 03.12.04, 12:37 Winia, jak moja mała miała katar, bo od dwóch dni juz po nim, to w ciagu dnia szła gruszka w ruch i odciąganie, chociaż amął tego nienawidzi...oprócz tego smarowalam ją olejkiem kamforowym na noc i w dzien rano...a jeszcze dawałam krople otrivin te dla niemowlaka i na koniec kiedy juz lezała w łóżeczku najlepeij na brzuszku bo wetdy się lepiej oddycha, to takie krople do inchalacji dawałam jej po jednej z każdej strony na materacyk, oraz na ochraniacz do łóżeczka, to sie ulatniało i było jej lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: jedzenie, spanie...i takie tam inne rzeczy 02.12.04, 12:50 Cześć dziewczyny, Inia dzięki za pomoc, nie smiej się ze mnie, ja z komuterów to jestem ciemna masa. Ile ty masz piosenek Natalki? Teraz jest tylko 6 a dam sobie rękę uciąc że jeszcze z tydzień temu było wiecej. ( No i nie ma puszka okruszka)Ja nie pokasowałam. Iniu jak jeszcze nie znudziło ci sie wysyłanie to ja też poproszę język niemowląt. Nasz rozkład dnia wygląda następująco: *4-5 w nocy butla 210ml(marzę żeby przesunąć to karmienie chociaż na 7 rano ale jakos bez skutecznie) *9-10 deserek 200g *13 obiad 250g *16 butla 110ml(czasami) *17.30 Kaszka 200 - 300 jak mi się zrobi *18.30 Butla 210ml i niestety koło 12.00 znowu butla nie wiem dlaczego jest głodny bo jak widzicie duzo je i często. Nie moge powiedziec ze to przyzwyczajenie on naprawde jest głodny. Tak teraz sobie myslę o Jędruszcze Sylwiowym. Dlaczego on nie chce jeść? Sylwia odezwij się i powiedz czy coś sie poprawiło. Co do prezentu to jeszcze się nie zdecydowałam. Zawsze mam zamiar tyle napisac a jak juz wejdę to niepamietam co chciałam, chyba musze zacząć robic notatki jak nasza Dorota Gdynia vel Kordula. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do magdy 02.12.04, 14:39 magdo "Puszka okruszka" znajdziesz w katalogu : fasolki. kopia troszke kiepska, jakby szumi, ale może u ciebie będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do pearl 02.12.04, 12:48 pearl, to chyba ty szyjesz coś z polarku? Na tym zdjęciu Szymek ma komplet z polarku uszyty przez moja bratową ( kurtka, spodenki na szelkach, czapka, szalik) i do tego ma jeszcze butki, dokupiłam tylko rękawiczki. Jak na razie to jest jeszcze za ciepłe, czekamy na większe mrozy foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=3&id=28405&q=AnkaW_26&k=10&nxt=0 Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: do pearl 02.12.04, 13:16 Winia ja chciałam szyć z polaru (a właściwie moja mama) ale to miały być tylko buciki! Kombinezon mamy a poza tym babcia nie jest tak wprawną krawcową jak Twoja bratowa! Dziewczyny wklejam przepis na pierniczki dla zainteresowanych: PIERNIKI 60 dkg mąki pszennej 15 dkg masła lub margaryny 25 dkg miodu 25 dkg cukru 3 jajka 1 łyżka sody oczyszczonej Przyprawy: łyżeczka cynamonu i goździka, przyprawa do pierników 3 łyżki kakao Mąkę z sodą przesiać do miski. Margarynę, miód i cukier rozpuścić w małym garnku, lekko przestudzić. Wszystkie składniki połączyć razem i dodać przyprawy. LUKIER ¾ szkl. Cukru pudru 1 białko, olejek migdałowy Ja ciasto zarabiam najczęściej dzień wcześniej i wkładam na noc do lodówki, bo jest straszne miękkie po wyrobieniu i nie daje się rozwałkować. Jeśli chcę szybciutko zadziałać to daję do zamrażalnika. Można oczywiście dodać też zmielone albo pokrojone orzechy i migdały. My raczej nie dajemy, bo w rodzinie są alergicy, ale ilościowo to mniej więcej tak, żeby po rozwałkowaniu było te orzechy chociaż troszkę widać. Lepsze są wg mnie takie drobno pokrojone niż zmielone. Z kakao też jest trochę różnie, bo wszystko zależy z jakiej firmy macie, czasami lepiej dodać trochę więcej dla lepszego koloru. Piękę je w temp. ok.180 aż się zrobią takie złociste. Lukruję tylko te które wieszamy na choinkę! Smacznego! Jak jesteście zainteresowane to mam też przepis na pyszne pierniczki kruche i rogaliki drożdżowe, ale to wszystko wymaga niestety trochę pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
godiva pierniczki 02.12.04, 13:33 Eklon - pytanie na szybko - to są proporcje na 1 blaszkę, czy na więcej??? Dawaj przepisy na rogaliki, mniam A swoją drogą jestem ciekawa, co studiowałaś w Niemczech i gdzie? Pozdrawiam Godiva Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 pierniczki 02.12.04, 13:34 my malujemy roznymi kolorami lukrow i farbek do pierniczkow, ktore mozna kupic w sklepach)) do pearl - wiesz co chyba w sobote pojdziemy na basen, bo dzis nie mozemy. ty chodzisz na 14??? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 basen 02.12.04, 13:54 jednak idziemy na 15.30 bo na 14 jest za duzo dzieci)) wiec sie nie spotkamy: ((( Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: pierniczki 02.12.04, 14:07 Szczerze mówiąc to nie wiem, ale wychodzą z tego chyba 2 blaszki jak dość gęsto ułożysz. Tylko trzeba pamiętać, że one trochę rosną! Ja zazwyczaj robię hurtowo, bo u nas każda ilość schodzi i zazwyczaj to robię 2, 3 razy po 3-4 porcje! Same łakomczuchy u nas! ROGALIKI 0,5 kg mąki 3 łyżki cukru 1 kostka margaryny 1 cukier waniliowy 1/2 szkl kwaśnej śmietany 0,5 kostki drożdży dowolne powidła, dżemy najlepiej domowej roboty lub marmolada twarda Drożdze rozpuścić (wymieszać dość dokładnie) w zimnej śmietanie i wlać do reszty składników. Zarobić. Piec w temp. 200 stop. przez ok.15 minut na złoto- brązowy kolor Ja robię je najczęściej z powidłami śliwkowymi z węgierek! Palce lizać A samo wykonanie rogalików. Rozwałkować kulkę ciasta wielkości pięści (tak żeby ciasto było maksymalnie cieniutkie, tak ok. 2mm lub jak kto woli jak na pierogi) w kształcie koła o średnicy ok. 30-40 cm. Koło pokroić na 8 równych części (takie a'la trójkąciki). Powidła nakładać na koniec trójkącika od strony obwodu koła i zawijać do środka koła. Krawędzie delikatnie posklejać. Dobrze jest jeżeli dżem nie jest zbyt lejący, bo przy pieczeniu sok lubi wypływać i przyklejać do blaszki. Układać w niewielkich odległościach, bo trochę rosną! Smacznego! Pochwalcie się jak Wam wyszły wypieki z moich przepisów! W razie pytań piszcie na gazetowy! Studiowałam ekonomię (ichniejsze BWL, specjalizacja: rachunkowość i controlling) Mała międzynarodowa uczelnia na polsko-niemiecko-czeskiej granicy finansowana z funduszy UE i rządu Saksonii. Studia takie sobie, ale towarzystwo niepowtarzalne, bo mieszanka międzynarodowa! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: pierniczki 02.12.04, 14:08 hehe, magda - ostatnio idzie całiem nieźle i nie robię notatek... ćwiczę pamięć, ale zastanawiam kiedy coś zamieszam winiu - a propos karmienia, ja cały czas karmiłam tylko piersią, jak zaczęłam wprowadzać nowe pokarmy (deserki, zupki etc.) dołożyłam butlę na noc, co wydłużyło małemu sen, ale potem i tak budził się kilka razy w nocy. ale butla na noc została, a cycek non stop. jeszcze kilka tygodni temu karmiłam kilka razy dziennie (mały nie pił nic innego - soczki i herbatki były beeee); teraz soczki są cacy i kamiś pije ok. 300ml dziennie, no i odpadł cyc dzienny; zostało tylko karmienie nocne (teraz raz na dobę nad ranem) i czuję, że to też juz końcówka a co do mleka to ja podaję nan2 (wcześniej dawałam nan1) i jest ok. nie zmieniam mleka, bo skoro to toleruje to nie widzę potrzeby. papa! a, dzięki za przepis na pirniczki, chyba się skuszę... mniam, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Znalazłam dwa zęby :-) 02.12.04, 14:22 to znowu ja! właśnie znalazłam dwa kolejne zęby, prawa górna dwójka i prawa dolna dwójka ale kiedy wyszły??? jejku z całego serca życzę wam wszystkim takiego ząbkowania (poprzednie zęby u nas były koszmarnie bolesne!!!) do komletu jedynek, dołącza prawie komplet dwójek (brakuje jeszcze lewej dolnej dwójki)- no ale póki co maciusia nie prześcigniemy lecę na spacerek,przestało padać pozdrawiam dorota Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: Znalazłam dwa zęby :-) 02.12.04, 19:11 Cześć dziewczyny i wasz pociechy Uffff, w końcu wieczór; umęczył mnie dziś ten synek. Od dwóch dni buntuje się i nie chce spać w ciągu dnia. Wieczorem zasypia więc trochę wcześniej i jest już tak padnięty, ze nie ma siły by zbyt wiele zjeść. Budzi się więc podobnie jak jego imiennik Szymek ok. 22.00 i potem ok. pólnocy. Ostatnio jednak staram się go nieco oszukać i podaję mu herbatkę bez wyciągania z łóżeczka - ok.3 - 4 w nocy i potem śpi do rana tj. ok. 7.00. Co do jedzonka to myślę, że nasze maluchy jedzą podobne ilości i zawsze najlepiej zdać się na własną intuicję. Nie ma co tak porównywać dzieciaczki, bo każdy z nich rozwija się po swojemu i je tyle ile potrzebuje. Jeżeli maluch otwiera buzię i mówi nam, że jest glodny to znaczy, że jeszcze się nie najadł. Myślę, że rozsądku każda z nas ma wystarczająco i nie przekarmimy ani nie zagłodzimy naszych skarbeczków. Oj umęczyłam się dziś, aż mi czasem nerwy puszczały... ale już jest ok. Eklon - fajnie, że podrzuciłaś nam przepisy, ja też jak co roku zabieram się w najbliższy weekend do wypieków pierniczków. Opolanko - ja mieszkam w Polsce, tyle,że rodzice każde w innym mieście i my też w innym, stąd te rozterki Świąteczne. A tak jeszcze o Świętach, to mi się nie podoba to nakręcanie atmosfery na siłę już od dwóch tygodni; to trochę zabija magię tego szczególnego dnia. Dobrej nocki Ula i Szymula Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Znalazłam dwa zęby :-) 02.12.04, 20:26 Rany, tyle naprodukowałyście, że wymiękam, nawet nie da się wszystkich tematów poruszyć... U nas nocki nadal niewesołe, dzisiaj nad ranem młody nie mógł zasnąć od 5 do 7, wisiałam ciągle nad łóżeczkiem, on zasypiał, ja się kładłam i wtedy on się budził i buczał i tak w kółko. Chyba z 3 kawy dziś wypiłam... Dorota, mamy dokładnie tyle samo ząbków na koncie )) Komplet jedynek i trzy dwójki. Fajnie, że akurat poruszyłyście temat jedzenia, bo ja od paru dni mam wrażenie, że coś jest u nas nie tak z jedzeniem, wydaje mi się, że mały się chyba nie najada moim mlekiem i stąd (między innymi) pobudki w nocy. No bo jak młody budzi się z płaczem, przysysa i za chwilę zasypia to wiem, że to ząbki, ale on ostatnio je 2-3 razy w nocy i te 2 razy to wciąga jak odkurzacz. Dzisiaj po raz pierwszy obudził się o 2.30 i jadł bez przysypiania 30 minut! A normalnie karmienie trwa (od pół roku) 3-5min w dzień i 8-12min na noc. Zastanawiam się czy by małemu nie podawać na noc kleiku na mleku modyfikowanym, może to mu bardziej napcha brzuszek? Bo kleik na moim mleku jest trawiony w mig. Czy któraś z Was daje kaszkę 2x dziennie? Aktualnie karmimy się tak: 7.00 pierś 8.30 deserek 140-200ml 11.30 pierś 14.30 zupa ilość b.różnie, zwykle 150-200ml, czasem tylko 100, czasem aż 250 17.30 kleik plus owoce 160-200ml 19.30 pierś w nocy 2-3 razy pierś, z tym że jeśli ten trzeci raz wypada koło 5-6, to potem mleczko o 7.00 wypada. Z Wigilią miałam problem, bo zwykle chodzimy na dwie do jednych i drugich rodziców, ale w tym roku ze względu na dziecko będzie wspólna u moich teściów. Nasi rodzice się lubią i często sami spotykają, więc no problem. Winia, masz super zdolną bratową! A z tymi żelami to dałaś mi do myślenia, obawiam się że masz rację Inia, nie wiem w końcu czy warto kupić ten żel, a jak u Was, sprawdza się? I z ciekawości pytam- jak zamierzacie zorganizować i pogodzić jazdę na nartach i opiekę nad Olą? Bo my się zastanawialiśmy i nie potrafiliśmy wymyślić sensownego rozwiązania- bo na stoku nie da się dziecka karmić i kłaść spać, a opcja "jedno jeździ, drugie siedzi w domu z dzieckiem" nie podobała nam się. No ale za to teraz się zamartwiam jak ja wytrzymam cały tydzień bez mojej małej przytulanki.... Gorące życzenia dla dzisiejszych jubilatów-Kamilków. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 02.12.04, 20:10 dziewczyny, czy wy nie macie kłopotów z plecami przy noszeniu swoich kolosków?? Mnie dopadała od kilku miesięcy aż w końcu dopadła rwa kulszowa. Kurczę!!! Od trzech dni cierpię totalnie. Nie jestem w stanie się wyprostować i każde przenoszenie Mateusza jest okupione okropnym bólem. Jestem przerażona. Na męża nie mam co liczyć, bo pracuje od 10 do 20 a w praktyce od 8 do 20.30. Babcie pomagają jak mogą, no ale nie mogą za dużo. A mi coraz gorzej. Wszelkie leki zabronione przy karmieniu piersią, a tak naprawdę nie ma leku. jedyny lek to leżenie i nie dźwiganie. Przecież ja się nie wyleczę Mateusz uhahany, gdy babcie bawią, ale widać, że tęskni za zabawami ze mną. Ni i jeszcze na domiar złego.... Zapomnieliśmy złożyć z mężem ofertę do kontrahenta, z którego do tej pory żyliśmy. Wygraną mieliśmy jak w banku. No ale zapomnieliśmy. Kto by pomyślał, że o tak ważnej rzeczy zapomnimy. Najważniejsza sprawa w roku, utrzymuje nas i 6 pracowników, a my....eh dupy wołowe z nas. Całe szczęście kontrahent nagnie trochę prawo i pozwoli nam do jutra dowieźć tę ofertę. Kurczę,,, tak podłego dnia to ja od lat nie miałam, a następne dni wcale nie zapowiadają się lepiej. Dobrze chociaż, że dziecko szczęśliwe, chociaż czasami się zastanawiam, kiedy pesymizm matki przejdzie w końcu do mleka Lub kiedy będziemy zmuszeni spieniężać zabawki małego, bo jak tak dalej matka będzie zapominać o sprawach firmowych, to długo nie pociągniemy. Cholera, czas do pracy po prostu wracać. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 02.12.04, 21:29 Eklon dzieki serdeczne za przepis, mam nadzieje ze uda mi sie w weekend... hmm ja nie wiem kiedy Wy macie czas na przygotowywanie kalendarzy, gotowanie zupek czy pieczenie pierniczkow. Ale sie przekonam. Zaczelam dzisiaj od ugotowania Mlodemu zupki. Ale akurat byl wtedy u opiekunki W kazdym razie dumna jestem bo anwet zjadl, moze nie wiele, ale zawsze cos. Z wrazenia to mu anwet calkiem zimne danie podalam Mielismy dzisiaj gosci, kolege z )1 maja i kuzynke z 20 kiwetnia, ale bylo fajnie. Wiecej mysmy sie nasmialy niz nasze maluchy nabawily. jak na razie akzde ma swoje pomysly na zabawe, zazwyczja calej trojce podoba;la sie ta sama zabawka... w tym samym momencie pozdrawiam i dobrej nocy... czego i sobie zycze bo dzisiaj moja tura karmienia:- ) Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu A u nas przebił się drugi ząb 03.12.04, 00:14 Cześć, Moje dziecko od dwóch dni odmawia zasypiania wieczorem, a nie chodzi wcześnie spać, bo dopiero koło 22-23. Wczoraj to myślałam, że coś jej zrobię. Próbowaliśmy z mężem na zmianę uśpić ją od 23 do 1 w nocy. Nic nie pomagało, ponieważ Inga w momencie jak jej zaczynaliśmy nucić kołysankę, też zaczynała nucić po swojemu, śmiała się i w ogóle uważała to za świetną zabawę. Nic nie pomagało - karmienie (zazwyczaj usypia przy butrlce), smoczek. Jeż naprawdę nie wiedziałam co zrobić i w końcu skapitulowałam i wzięłam ja na ręce. Oczywiście na nich usnęła w ciągu 5 min. Dzisiaj pobudka o 10, więc normalnie. W ciągu dnia spała tylko jakieś 40 min i później przez cały dzień nie dała się uśpić. Poszła spać o 22:30 i usypianie zajęło tylko 10 min. Zastanawiam się czy nie zlikwodować jednej popołudniowej drzemki, ale zobaczymy jak to będzie. Malilka - ja też zamierzam wyjechać na narty w marcu i też się zastanawiam jak ja to przeżyję i jak to zniesie Inga. Ja po jednym dniu niewidzenia pędzę do moich rodziców jak na skrzydłachm aby się do niej przytulić i w końcu ją zobaczyć. Jednak postanowiłam, że mi się też coś od życia należy. Elkon - czy ja też mogłabym poprosić o przepis na pierniczki na gazetowy adres ? Inia - Ola prześliczna, a jak już ładnie stoi ! Czy mogłabyś mi powiedzić, gdzie kupiłaś tak ładną czapkę mikołaja ? Przeczytałam wasze posty na temat fotelików i aż się wystraszyłam. W gruncie rzeczy to właściwie nie wiadomo co do tego naszego kraju sprowadzają i co właście wybrać. My też w najbliższym czasie będziemy kupować fotelik i wiem, że np. w Świecie Dziecka polecją właśnie MAxi Cosi, no ale jeszcze pomyślimy, bo wydaje mi się dość drogi. W sobotę idziemy po raz pierwszy na basen. Mam nadzieję, że naszemu szkrabowi się spodoba. Kąpać się uwielbia, więc mam nadzieję, że trochę większy zbiornik z wodą jej nie przestraszy. To na razie, Lidka Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: A u nas przebił się drugi ząb 03.12.04, 07:59 Lidko, też mam mnóstwo wątpliwości odnośnie wyjazdu bez małego, ale właściwie już się zdecydowałam. Wiem, że u moich rodziców będzie miał fantastyczną opiekę, ostatnio jak pojechałam po Maćka w sobotę to cała trójka bawiła się na poziomie podłogi, mama raczkowała, tata grał w piłkę z młodym, no widać było że bawili się świetnie. Mały był u nich od 15.30 do 1.00 i nawet ani razu nie zapłakał. Wiem, że w marcu będę strasznie tęsknić, ale wiem też że niesamowicie naładuję akumulatory, a tego mi coraz bardziej potrzeba.... Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: A u nas przebił się drugi ząb 03.12.04, 08:21 Cześć Dziewczyny, wczoraj zarobiłam ciasto na pierniki, więc dziś będzie wielkie pieczenie! Chociaż nie takie wielkie, bo zazwyczaj robię z 4 porcji a wczoraj zarobiłam tylko 2! Michał ma ostatnio ciężkie dni no i oczywiście ciężkie nocki! Wczoraj i dziś w nocy cały czas wisiał przy cycu. Budził się co 2 godziny z płaczem, pocyckał i znowu zasypiał! Najgorsze, że przez to ciągłe picie więcej sika i niestety pieluszka nie przyjmuje wszystkiego i drugą noc z kolei musiałam go przebierać! Dziś wraca mąż po tygodniowej nieobecności! Ciekawe jak zareaguje Michał poprzednio po takiej długiej nieobecności był po prostu obrażony na niego, traktował go jak powietrze! Tata miał się wściec za nim a Michaś obraza majestatu, zwrotka w drugą stronę i najlepiej do mamy! Co do czasu na cokolwiek! TO ja nie mam ostatnio dosłownie na nic i szczerze mówiąc też zapominam o wielu rzeczach, tak że Igosia nie jesteś sama! Ja po prostu zaczynam sobie zapisywać najważniejsze rzeczy w telefonie, bo w przeciwnym razie zginęłabym marnie! Dobrze, że mam moją mamę, która jest pod nieobecność męża cały czas u nas, bo chyba też traciłabym już cierpliwość nie raz! Michał jest czasami taki nieznośny, że cho cho.. Wczoraj był u nas szwagier, chrzestny Michała. "Zajmował" się nim raptem 45 minut i już miał go dość! Pocieszył mnie tylko, że jak zacznie chodzić a nadal będzie tak ciekawy świata to będziemy mieć jazdę bez trzymanki! Czy Wasze dzieci też się teraz wyginają we wszystkie strony jak je trzymacie na rękach? Michał potrafi się wygiąć na maksa do tyłu, bo akurat usłyszał albo zobaczył coś za swoimi plecami a mama się obróciła i stracił to z pola widzenia! Boję się, że zrobi sobie tak krzywdę! Co do jedzenia, to ja już sama nie wiem! Michał jest już olbrzymi, nie je niby dużo jak czytam o tym co jedzą Wasze dzieci, ale znowu w nocy mógłby wisieć przy cycu prawie non stop, co mi nie za bardzo odpowiada. Chyba zacznę mu dawać kleiki tak jak Wy, chociaż bardzo się od tego wzbraniałam, bo nie chciałam go jeszcze bardziej utuczyć ale może przestanie dzięki temu jeść w nocy! Malilka co do nart! My zabieramy Michała ze sobą ale jedziemy do Poronina rodzinnie. Teściowie, moja mama i siostrzeniec. Teść i moja mama nie jeżdżą na nartach, więc będą się zajmować Michałem razem a wieczorkami jak już wrócimy ze stoku, będziemy się nim zajmować wszyscy! Szczególnie liczę na mojego siostrzeńca! Bo Michał go uwielbia a że Karol jest bardzo odpowiedzialny jak na swój wiek (10 lat), będzie spokojnie się z nim bawił a my w tym czasie będziemy mieć czas na piwko. Mam pytanie do mam karmiących! czy zdarza się Wam wypić trochę alkoholu? Mam na myśli wino, nie wódkę? Ja 25.12 kończę 30-stkę. Nie mam zamiaru się upić, bo karmię, ale chciałabym wypić trochę więcej niż lampkę wina! Lekarka twierdzi, że jeżeli nie będzie to od razu cała butelka wina i przerwa od wypicia do karmienia będzie dłuższa niż 4 godziny, to mogę! Michał ostatnio w ciągu dnia jest raczej obojętny na mamy piersi, dopiero wieczorkiem tak ok. 17-tej przypomina sobie o ich istnieniu, więc może coś wypiję do obiadku urodzinowego! a później imprezować będą goście! Lidka basen to super sprawa! Na pewno się Wam spodoba! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: A u nas przebił się drugi ząb 03.12.04, 08:22 no i tak się rozpisałam, że nie byłam pierwsza buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 witam 03.12.04, 08:49 wszystkie dziewczyny, ktore prosily mnie o wyslanie ksiazek a ja do tej pory tego nie zrobilam, to przepraszam. wczoraj mialam firmowe wyjscie i nie bylam przy kompie wieczorem. a tak nawiasem, to impreza na calego!!!! bylismy na karaoke. ubaw po pach - oczywiscie dodam, ze nikt nie umie z nas spiewac!!!! boze dawno sie tak nie bawilam. chyba zaczne bawic sie czesciej. ale oczywiscie nie obylo sie bez sensacji w domu. jak wychodzilam o 20 to przewinelam ole, no i pozniej nikt o tym nie pomyslal i pupka oli odpazona. buuuuuuuuuuuuuuuuuu bede musiala cos tesciowej powiedziec !!!!!! jesli chodzi o czapke mikolaja - kupilam ja w globim (championie) za 1,19. a to futerko przyszylam sama (moj szalik) narty - jedziemy razem i bedzie zasada jedno jezdzi drugie z dzieckiem. niestety nie mam z kim zostawic oli na tydzien, bo moja mama wieczorami pracuje, tescie caly dzien w pracy a babacia nie da niestety rady( tak wiec u nas problem z glowy. co prawda jedzie nas cala grupka i mam nadzieje ze zawsze sie ktos wylamie i nie bedzie jezdzi, wiec zostanie z ola)) jakos damy rade. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: A u nas przebił się drugi ząb 03.12.04, 08:33 Eklon, ja średnio raz w tygodniu piję lampkę czerwonego wina, a jak były jakieś okazje to nawet dwie, tyle że wtedy mały nie budził się na jedzenie przed 5.00, więc było trochę inaczej. U nas w nocy też ciągłe cyckowanie, dzisiaj młody ciumkał o 0.30, 3.30 5.30 i o 7.00, więc w sumie ciągle ( Tyle że u nas kleik nie pomaga i dlatego myślę o przemyceniu mleka modyfikowanego w kleiku. Pierś jest zawsze pyszna i w dzień i w nocy, mam małego cycomana Jak trzymam małego na rękach w pionie to się nie wygina, a trzymać się "na leżąco" od dawna nie pozwala. Dzisiaj rano zauważyłam, że mój kochany niemąż umył wczoraj okna jak ja byłam na spacerze! Jestem w szoku, bo przecież pod względem pomocy w domu to raczej daje powody do narzekań, a tu taka niespodzianka. Odkąd młody odkrył okno balkonowe mam go z głowy zawsze na minimum pół godziny, bo z daleka widać samochody, jego główne hobby Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia A ja dalej w temacie (nie-)jedzenia 03.12.04, 08:44 ...buuu,no właśnie, Mag-da myślała ostatnio czy już jemy...NIE JEMY!! Wklejam mój post z innego forum, może Wy kochane coś poradzicie.. Mój Jędrek (7,5 m-ca) je tylko z cyca i Nutramigen (alergik), powoli kończę już karmienie z różnych względów, a i mały coś marudzi już przy cycu. Od jakiegoś miesiąca próbuję go karmić czymś innym...no cóż...totalna porażka. Przede wszystkim nienawidzi łyżeczki. Zupek nie cierpi, a nie daj Boże są zbyt gęstawe, zaraz mu się cofa. Raz zdesperowana zrobiłam mały eksperyment - Nutramigen+ zupka (2 łyżeczki) z butli - wciągał aż się kurzyło...całe dwa dni. Potem jakimś cudem zasmakowały mu deserki jabłko i jabłko z marchewką. Zaczęłam więc mieszać z zupką w proporcjach 1 max 2 łyżeczki zupki na cały słoik jabłka. Zjadł RAZ. Teraz ma w d... nawet deserki. Przepraszam za wyrażenie. Jestem załamana, zdesperowana i wściekła. Jak wracam z pracy, to zamiast cieszyć się, że sobie z nim pobędę, myślę tylko o tym nieszczęsnym żarciu, o godzinie spędzonej na próbach przemycenia do dzioba czegoś konkretnego. Mam dosyć, jestem wściekła i niestety odbija sie to na małym, nie żebym na niego krzyczała, nie. Ale mam na niego po prostu nerwy, nawet nie chce mi się z nim bawić, no paranoja. Chyba spróbuję mu coś ugotować (czarno to widzę), tyle, że nie mam dostępu do eko warzywek, a mały to alergik. A w ogóle to tak odbiegając trochę od tematu - człowiek idzie kupić coś na bazarku, łudząc się, że chociaż tam dostanie jakieś warzywko powiedzmy że od jakiegoś rolnika (nawet nie marzę, że bez chemi..), a tu rano spotykam w markecie tych handlarzy z bazarku zaopatrujących się w warzywka, bo taniej...nie no płakać się chce... buuuuuuuuu, ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia nie-jedzenie 03.12.04, 08:46 cholera, zeżarło mi posta. Mały nadal nie je (oprócz oczywiście cyca i butli), wklejam mój post z innego wątku, może Wy, kochane coś mi doradzicie. Mój Jędrek (7,5 m-ca) je tylko z cyca i Nutramigen (alergik), powoli kończę już karmienie z różnych względów, a i mały coś marudzi już przy cycu. Od jakiegoś miesiąca próbuję go karmić czymś innym...no cóż...totalna porażka. Przede wszystkim nienawidzi łyżeczki. Zupek nie cierpi, a nie daj Boże są zbyt gęstawe, zaraz mu się cofa. Raz zdesperowana zrobiłam mały eksperyment - Nutramigen+ zupka (2 łyżeczki) z butli - wciągał aż się kurzyło...całe dwa dni. Potem jakimś cudem zasmakowały mu deserki jabłko i jabłko z marchewką. Zaczęłam więc mieszać z zupką w proporcjach 1 max 2 łyżeczki zupki na cały słoik jabłka. Zjadł RAZ. Teraz ma w d... nawet deserki. Przepraszam za wyrażenie. Jestem załamana, zdesperowana i wściekła. Jak wracam z pracy, to zamiast cieszyć się, że sobie z nim pobędę, myślę tylko o tym nieszczęsnym żarciu, o godzinie spędzonej na próbach przemycenia do dzioba czegoś konkretnego. Mam dosyć, jestem wściekła i niestety odbija sie to na małym, nie żebym na niego krzyczała, nie. Ale mam na niego po prostu nerwy, nawet nie chce mi się z nim bawić, no paranoja. Chyba spróbuję mu coś ugotować (czarno to widzę), tyle, że nie mam dostępu do eko warzywek, a mały to alergik. A w ogóle to tak odbiegając trochę od tematu - człowiek idzie kupić coś na bazarku, łudząc się, że chociaż tam dostanie jakieś warzywko powiedzmy że od jakiegoś rolnika (nawet nie marzę, że bez chemi..), a tu rano spotykam w markecie tych handlarzy z bazarku zaopatrujących się w warzywka, bo taniej...nie no płakać się chce... buuuuuuuuu, ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 09:19 Sylwia czy robiłaś małemu jakiekolwiek badania? Moja lekarka twierdzi, że nic nie dzieje się bez przyczyny! Może Twój mały nie ma apetytu, bo coś mu dolega? A z drugiej strony jak nic nie będzie jadł to wpadnie w anemię a tego nie życzę bo sami z nią walczymy! Mój Michał to przeciwieństwo Twojego Jędrka! Jadł by na okrągło a jak widzi, że ktoś rusza żuchwą to już ma się po prostu wsciec! A próbowałaś dawać mu jabłko do pociamkania? Michał uwielbia jak mu się daje obrane jabłko, które może wycyckać potarmosić! Tak samo jest z ugotowanym ziemniakiem ale w tym przypadku trzeba uważać, bo udaje mu się odgryźć duży kawałek i wtedy czasami się zakrztusi ale najczęściej sam wypluwa! Spróbuj zupki rozcieńczać i dawać przez niekapka, może smoczek chociaż wiem, że lepiej tego nie robić ale może on musi się przyzwyczaić najpierw do nowego smaku! Pamiętasz jak było z Nutramigenem. A może to kwestia łyżeczki! Pamiętasz pisałyśmy już kiedyś o kolorach i kształtach, których nie akceptują nasze dzieci, może łyżeczka Jędrka należy do jego nielubianych kolorów?! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 09:38 No ja już dzisiaj po raz trzeci Sylwia, bardzo Ci współczuję, ale z tego co ja zrozumiałam, to Jędruś nie chce jeść nowości, ale mleko+Nutramigen to się domyślam je? Przynajmniej z głodu nie padnie, choć bez mięska to z anemią może być groźnie... A ile Jędrek waży? I jak wygląda- na chudzinkę, czy ok? Myślę, że lepiej dawać rozcieńczone zupki mięsne przez smoczek niż wcale, jakoś w końcu ten smoczek zwalczysz... No i próbuj przede wszystkim z mięsem, bez owoców da chłopak radę jeszcze przez jakiś czas... Eklon, jeszcze w temacie anemii- jaki poziom HGB ma Michał? U nas też od początku wisi groźba anemii ze względu na dużą masę, z tego właśnie względu rozszerzałam dietę już od połowy 5 m-ca, no a teraz szprycuję małego dużymi ilościami mięsa (40g na porcję zamiast 20g) na zmianę z żółtkiem i jest ok (HGB 11,4), no ale Twój Michaś jest alergikiem, więc ani żółtka nie możesz dać, ani pewnie bogatej w żelazo cielęciny... Inia, jak my jeździmy na narty to z samymi zapaleńcami i jak było 20 osób, to przez tydzień nie zdarzyło się, żeby ktoś został cały dzień na dole, więc na to nie mogliśmy liczyć. Aaaa- jedziemy w końcu do Soelden, więc jeśli ktoś ma fajne namiary to bardzo proszę o przesłanie na priva. No i zapomniałabym- Ola jest śliczna, no i jak stoi! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 09:51 Malilka u nas teraz HGB 10,0 żelazo 47! Michał wcina mięska ino gwizd! Ale co z tego, skoro wyniki i tak do d...! Żółtka faktycznie nie podaję, cięlęcinka też odpada, ale ostatnio zastanawiałam się nad sokiem z buraczka! Skoro nasze dzieci mogą już buraczka gotowanego to czy mogą też sok z buraczka surowego? Podobno taki sok jest bardzo dobry na anemię no ale nie wiem czy można go podać prawie 8 miesięczniakowi! Gdzie można się tego dowiedzieć? Malilka i Inka co z papierem na kalendarz? Ja szukałam u mnie photo A3 ale niestety nie ma a w sklepach internetowych ceny odstraszają! Drukujecie na fotograficznym A3, czy jakimś innym? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 10:03 Buraczki w ogóle są dobre na anemię, gotowane też! Ja jadłam w ciąży (tylko gotowane) i podgoniłam HGB z 8 na 12, więc spokojnie dorzucaj Michałowi buraczka do zupek. A co do soku z surowego buraka, to ja bym na Twoim miejscu spróbowała, w końcu sok z marchwii dzieciaki mogą pić. No najwyżej będzie małego trochę bolał brzuszek, ale szansa na odstawienie sztucznego żelaza jest ważniejsza. No i pamiętaj, że żelazo wchłania się lepiej dzięki wit. C, więc żelazo najlepiej popić sokiem z wit C, a obiadek popchnąć deserkiem, chociaż niewielką ilością. Ciągle nie wiem co z papierem, może jutro pojadę do tej hurtowni, jeśli photo jest taki drogi to kupię jakiś inny A3 o gładkiej fakturze. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 11:07 eklon sok z buraków można jak najbardziej podawać. jak ja byłam mała to moja mama przygotowywała mi sok z buraka w ten sposób- odkrawasz górną część buraka, jakby kapelusik, ze środka wydrążasz troch buraka, stawiasz go na kuchni, np. na palniku z gazem i na ogniu tak jakby go gotujesz, sok z niegso am się w nim gotuje.mam nadzieję, żejakoś zrozumiale napisałam Inia- jak my zostawiamy Szymka u dziadków, to teściowa wprawdzie go przebierze, ale często zapomina posmarować dupke, także też zdarzaja sie zaczerwnienia po tych wizytach. Sylwio - naprawde współczuję ci tych przejśc z Jedrkiem, masz wielki problem z tym jego niejedzeniem. Nasz mały to aż się rwie do wszystkiego, nierzadko zdarza się, że musze mu w biegu dogrzewać zupki lub czegoś innego. Ale nie poweim, że sa tez dni, kiedy nie ma apetytu i tylko pociamka. Zresztą jak zaczynam go karmić, to zawsze pierwsza łyżeczka to jest na spróbowanie, mały tak sie przy niej krzywi i wykręca, jakbym nie wiadomo co mu chciała dać, ale jak juz posmakuje, to piszczy z radości. Nie moge się już doczekać , kiedy my z małym pójdziemy na basen, tzn ja bo pewnie Maciej i tak z nami nie pójdzie, a wy tu tyle piszecie o basenowych przygodach waszycvh pociech, że aż zazdrośc bierze. My mamay w Gorzowie piękny kompleks centrum Sportowo-Rehabilitacyjne, ale tak jakoś nie moge sie przekonać, tym bardziej, że pogoda teraz tak nie ciekawa. Maliko - jak zamierzasz oszukać Maciusia i podać mu mleko modyfikowane, bo mój mały to nawet w kleiku wyczuje, nie mam sposobu, żeby zaczął je z czyms jeśc, nie mówiąc juz o piciu. Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 11:43 Witam, no cóż, mam dla Was propozycję: może wprowadzimy limit jednego listu na dzień??? ) To oczywiście żart, ale nieźle dajecie popalić, Wy chyba nie odrywacie się od kompa... Sylwia, jak pamiętasz, moja Emilka też 100% alergik, ale ja jej podaję warzywka z bazaru, oczywiście szukam jak najbrzydszych, troszkę zarobaczonych i malutkich np. marchewek, wtedy przynajmniej jest szansa, że to nie z marketu.. Jakoś Emilka na nie nie reaguje negatywnie, więc nie szukałam nawet sklepu ekologicznego. Wiem, jak to jest z takim dzieckiem, co nic nie chce jeść, moja siostrzenica podobnie, do 2-iego roku życia odżywiała się głównie mlekiem mamy, raz na dzień zjadała jakąś kanapeczkę, czy troszkę zupki, poza tym tylko pierś. No,ale zdrowa dziewczynka, tylko chudziutka. Tak to bywa z niektórymi dzieciakami, nie da się jednej recepty dostosować do wszystkich dzieci. Niedługo się pewnie sytuacja poprawi. Ewa, mam pytanie do do Poronina, czy sa tam fajne wyciągi czy jeżdzicie w Zakopcu (chodzi mi o to żeby był np. jeden karnet na kilka wyciągów i długie trasy). My wybieramy się z Emilką oczywiście (ja nawet nie myślę o tym, żeby ją gdzieś zostawiać, nie mam takiej potrzeby ), ona na sanki, między świętami prawdopodobnie, i szukamy fajnego miejsca, ze Słowacją włącznie, może ktoś coś poleci? Pozdrawiamy i lecę do codziennych obowiązków. pa Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 12:17 Grażyna, do Poronina jadę pierwszy raz! Mąż mnie przekonał, bo ja generalnie mam awersję do Zakopca i okolic! Byłam tam jeszcze w czasach liceum i przyjechałam strasznie rozczarowana. Jedziemy w miejsce w którym byli w zeszłym roku moi teściowie. Wyciągi są przeróżne i niestety z tego co wiem nie zawsze na jeden karnet da się wszystko obskoczyć. Teściowie jeździli też do Zakopca ale trudno mi coś więcej powiedzieć! Ja po prostu chcę się wyjeździć, mało ważne gdzie! Jeśli chodzi o polecane miejsce to w Polsce Czarna Góra ale nie w czasie ferii zimowych no i blisko Polski z dobrymi stokami, które można obskoczyć jednym karnetem to Czechy i Słowacja! Na Słowacji super miejsce to Jasna- Chopok. Byliśmy 3 lata temu w hotelu Sport Jasna. Narty zakładasz przed drzwiami hotelu i prosto z hotelu zjeżdżasz na stok, wprawdzie łagodny i raczej dla początkujących, ale z niego możesz wyciągiem podjechać praktycznie na sam Chopok! W Czechach fajne jest Cervonohorske Sedlo ale tam trzeba strasznie wcześnie rezerwować miejsca, teraz już pewnie nie mają wolnych miejsc! Winia, czy dobrze zrozumiałam, że ten buraczek to tak bez żadnego garnka prosto na gaz? Trochę się tego obawiam, czy od razu całej chaty nie spalę! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 12:18 No i zapomniałam napisać, że ten pomysł jednego posta na dzień to totalny niewypał! Bo co by zrobiły takie biedne sklerotyczki jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Sorry, jednak nie zeżarło:-) 03.12.04, 12:49 Hej dziewczyny!!! Sylwia bardzo mi przykro, że masz kłopoty z maluszkiem... Malilka, po przeczytaniu Twojego rozkładu karmienia, prawie tak samo jka u mnie...a pamiętam jak pisałaś, ze powinno być tego mniej z każdym miesiacem..znaczy ilości posiłków, jak widac nam nie wyszło, ale sie nie przejmuje... Przepis na rogaliki, taki sma jak mojej mamusi, wiec wiem, ze sa pyszne, bo sie nimi obrzeram ok uciekam dziewuszki, gdyż jeszcze nie jestem spakowana a po wieczornym jedzonku wyjazd,,,,1000km przed nami i miesiac w kraju..ale poszaleje, dziadkowie nasiesza sie mala Co do fotelika to nie sprawdzałam cen w niemczech....i narazie tego nie zrobie bo bedę w Opolu hura!!!!! wiec do usłyszenia już z ojczyzny buziaczki dla maluszków uściski dla Was dziewuchy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Opolanki! 03.12.04, 13:13 Szerokiej drogi! No i wesołych Świąt gdybyś do nas już przez przypadek nie zajrzała! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Do Eklon! 03.12.04, 14:57 eklon dobrze zrozumiałaś, jeżeli masz gazówkę, to na palnik można nałozyć jakąś płytkę , podobno można cos takieo dostać, i buraka stawiasz na tym i on sie jakby sam w sobie gotuje. Z drugiej strony musisz uważać, bo inaczj będziesz miała całą kuchenkeęw soku buraczanym, ale z tego co wiem, jest on bardziej wartościowy, niż taki odciskany z buraka surowego. Kiedyś mieliśmy kuchnię z kafli to nie było problemu, burak na płytę i z boku sie soczek w buraku gotował . Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Grypa 03.12.04, 15:32 Cześc dziewczynki. Grypa mnie zmogła, ale już jest troszkę lepiej. Objawy mam identyko jak Nikodem w niedzielę: gorączka, bolące czerwone gardło i ból w kościach (nie wiem czy malucha też łamało). Mam tylko nadzieję, że oszczędzi moją kruszynkę. Chociaż dziś ma jakby troszkę zawalony nosek. Po południu chłopaki idą do laryngologa na udrożnienie noska i zobaczymy. Najgorsze, że niania znów nam chyrchla i dziś osobiście zarejestrowałam ją tel. do lekarza i wygnałam do domku. Dlaczego ludzie są tak nieodpowiedzialni?! Przecież wystarcz, że ja jestem załatwiona. A to moje małe jest tak strasznie nieodporne. Co do hemoglobiny, to Niki miał 8 a w tej chwili 12,4. Zuch. Sylwia, nie wiem co Ci doradzic, ale ja spróbowałabym dac samą zupę bez nutramigenu, rozcieńczoną i z butli. Nasze dzieci swój smak mają a takie mieszanki muszą byc paskudne. Może jednego dnia zje 10 ml, drugiego 15 ml ale mam nadzieję, że się rozkręci. Nikiemu bardzo smakują zupki z kleikiem kukurydzianym. Spróbuj. Będę trzymac za Was kciuki. Ewa, dzięki za przepis. Inia, niezła laseczka Twojej córci, a jakie ma zalotne spojrzenie Opolonko, szczęśliwej drogi. Grass, zdjęcia nie dotarły do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 do sylwi 03.12.04, 17:32 ja tez mialam problem z karmieniem oli. za nic w swiecie nie chciala jesc obiadkow a deserki za to wcinala. zaczelam kombinowac - mieszac obiadki z deserkami, kupowac obiadki z dodatkiem jablk, rozcienczac w mleku i powoli powoli zaczela jesc. teraz nie ma problemu - wcina wszystko. tylko jesli nie ma ochoty w dzien na obiadek, daje jej wieczorem i juz. zobaczysz, zacznie jesc z dnia na dzien. Dodam ze moja ola woli obiadki gotowane przeze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: do sylwi 03.12.04, 19:33 Sylwia. A może ci się wydaje, że mały nie chce jeść. Mój Mateusz zaczynał od jednej łyżeczki dziennie. Po kilku dniach dawałam mu dwie łyżeczki. Tak naprawdę zaczął jeść dopiero po miesiącu prób i zaczął wtedy wcinać pół słoiczka małego na jeden posiłek. A słoiczkowe posiłki mamy tylko dwa dziennie. Rano koło 9-10 owocki, a ok 13-14 warzywka z mięskiem, od tygodnia wprowadzamy żółtko. No i nie wiem czy po tym żółtku czy po czym - była sobie wodnista kupka. Zażegnaliśmy problem marchwianką - o zgrozo - ugotowaną z marchewki gigant bez żadnego robaka. No po prostu nie miałam w domu słoiczka z marchewką, a w lodówce tylko super big marchew super look. Nie miałam siły (te moje plecy) ruszać na poszukiwanie marchwi z robalami o 19 wieczór. Jagna. Jak ja cię dobrze rozumiem. Ludzie po prostu mają nasr.... czasami. Sorry za wyrażenie ale siedzę i obgryzam z nerwów paznokcie, bo niestety teść to nie opiekunka i nie mogę go pognać z domu. A właśnie przyszedł w odwiedziny do Mateusza (Mateuszem dziś opiekuje się cały dzień teściowa - te moje plecy... - no i już w samym progu zaczął kaszleć. Struchlałam na ten widok, i mówię: "tata, ale jak się źle czujesz, to może do małego lepiej nie"; na to on: "nie... tylko mnie trochę przewiało", ja na to: "no właśnie, to może do małego lepiej nie podchodź"; on na to: "nie nie, mnie przewiało tylko korzonki i dlatego się źle czuję", ja na to: "no ale od korzonków to się nie kaszle", on na to: "ale ja właśnie kaszlę, bo sobie pas założyłem"; na to teściowa: "własnoręcznie cię zamorduję, jak zarazisz dziecko" - po czym podała mu moje dziecko do rąk i kazała mi patrzeć jak to rzekomo moje dziecko lubi jak go dziadek łaskocze po policzkach swoimi wąsami (o Boże zaraz wyrzygam chyba - sorry ale po prostu nie mogę z wściekłości na swój brak odwagi, z wściekłości na te obleśne wąsy itd). No... teściu przestał łaskotać mego Mateusza, odwrócił sobie głowę w bok, pokaszlał chwilę - tłumacząc, że tym razem się zakrztusił, no ale w razie czego się odwróci, żeby go nie zarazić - a teraz go kąpią. A ja nawet nie mogę im "podziękować" i wysłać jak najszybciej do domu, bo nie mogę się z miejsca ruszyć (te moje plecy. Kur...mać Nie wybaczę sobie jak go zarazi. Oglądałam program, gdzie udowadniali, że wirus potrafi przeżyć do 8 godz. np na klamce czy słuchawce telefonu, po kontakcie z chorym człowiekiem. A teściu sobie po prostu głowę odwrócił. Gdyby to było tylko moje dziecko i gdyby ten człowiek nie był ojcem mego męża - to .... ej nie nadaje się dalsza część mojej wypowiedzi na forum Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: do sylwi 03.12.04, 19:36 oj oj.... dla wyjaśnienia logiki mojej poprzedniej wypowiedzi.... rzekomo dziecko lubi a nie rzekomo moje dziecko)) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: takie tam 03.12.04, 19:33 Kurde, chyba podpisze się pod wnioskiem o wprowadzenie limitu na dzienną ilość postów. Nieźle naprodukowałyście Drogie Panie Inia dzięki za fotki Twoje ślicznotki No więc raczkownie jest bee, teraz najlepsze jest chodzenie, za rączki rzecz jasna albo przy meblach ale zasuwamy nieźle, Młody próbuje też już się puszczać. Wszędzie musi wejść , zajrzeć , wszystkiego dotknąć no i oczywiście spróbować . Przy tym bardzo głóśno manifestuej niezadowolenie, więc jak mu się na coś nie pozwoli lubi"tupnąć noga ". Generalnie cały czas wesoluchny, rozrabia jak pijany zająć w kapuście. Co do wyginania to chyab taki etap, bo Igor tez czasami jak się wygnie to się boję czy się nie połamie. Co do spacerówki to my w spacerówce już od sierpniia, bo do gondoli Igor juz się nie mieścił, teraz oczywiście jeszce śpiworek.Do niedawna była rozłożona na płasko, ostatnio podnoszę juz trochę oparcie, no chyba ze Igi spi. Co do jedzenia to bez problemu Igor wcina wszystko i duzo) Nadrobiłam zaległości w czytaniu i tyle tego było, że już się pogubiłam i weny mi zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka koniec ćwiczeń :) 03.12.04, 19:34 Dzisiaj byliśmy na kontroli w poradni rehabilitacyjnej i już wszystko jest dobrze i koniec z rehabilitacją! Hurrrrrra!!!! Co prawda mały jest jeszcze trochę wiotki i lekko opóźniony, ale widać, że zrobił ogromne postępy i że na pewno sobie poradzi. Jestem taka szczęśliwa No i jednak moja intuicja mnie nie zawiodła- mały "wyćwiczył" się sam, bo z 4 rehabilitacji na których byliśmy dwie przepłakał, a w domu z nim nie ćwiczyłam, bo nie widziałam sensu. Ale na koniec pani doktor wkurzyła mnie strasznie. Bazgrze coś w karcie i pyta "kiedy dziecko skończyło 8 miesięcy?", mówię że skończy 5.12, a ona podnosi wzrok znad papierów i zdumiona mówi "jeszcze nie ma 8 miesięcy? to po co go w ogóle męczyć rehabilitacjami, przecież on ma jeszcze dużo czasu na wszystko!". No myślałam, że ją grzmotnę czymś ciężkim, bo przecież to ona sama mi te rehabilitacje przepisała, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr! Jedyny plus zetknięcia z tą poradnią jest taki, że wyluzowałam zupełnie w temacie kiedy dziecko coś tam powinno robić. Moja pediatra narobiła rabanu, że mały ma 6 m-cy i sam nie siedzi, a w poradni mówią, że spokojnie, bo ma czas do końca 9 miesiąca i tak jest ze wszystkim- to że większość dzieci coś robi w określonym czasie o niczym jeszcze nie świadczy. Dzisiaj byłam na zakupach i poszłam za ciosem i kupiłam Humanę 2. Czytałam dużo dobrego na temat tego mleka, że najbardziej przypomina smakiem mleko matki, no i nie ma w składzie sacharozy, więc jest zmniejszone ryzyko próchnicy. No to je wzięłam. Zrobiłam małemu kaszkę na tym mleku i wciągnął ją nosem, tak mu smakowała. Dałam w sumie tak testowo, ale wnioskuję, że smak mleka rzeczywiście mu odpowiada, więc w lutym zacznę powoli przechodzić stopniowo na Humanę. Niestety kaszka ostatnio jest jedzona o 17.00-17.30, więc to nie bardzo jest posiłek na noc, ale chciałabym karmić na noc jednak piersią, no i nie wiem jak to pogodzić... Opolanko, szczęśliwej podróży i odezwij się jak dojedziesz! Co do liczby karmień to u nas od ponad 2 miesięcy tyle samo posiłków na dzień i nie ma mowy o redukcji, zwłaszcza że młody nie za bardzo ostatnio chce jeść zupy, przez ostatnie 3 dni wchodzi tylko 100-120ml (i starcza na 3h zabawy), więc staram się nadrabiać innymi posiłkami. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka ps. 03.12.04, 19:45 Igosia, gorące wyrazu współczuciy. Miałabym problem, żeby się opanować w takiej sytuacji, a już w sytuacji konieczności znoszenia takich opiekunów to chyba bluźniłabym pod nosem non stop... Mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia, a tak w ogóle to ile takie bóle mogą trwać? Ja małego dźwigam i to sporo, bo czwarte piętro bez windy, parking strzeżony kawałek od domu, ale jakoś daję radę. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: ps. 03.12.04, 20:02 Nie będę kląc, choc mam na to wielką ochotę. Niania Nikodema ma zapalenie oskrzeli albo nawet płuc i tak mi z tym łazi od jakiegoś czasu tłumacząc się alergią. Jasna chol.ra!!! Mówię jej, że ma tyłka nie wietrzyc tylko leżec i że w przyszłym tyg. się nie widzimy. A ona mi na to, że w przyszłym tyg. to ona już będzie super zdrowa bo przecież ma antybiotyk. Tak się składa, że wiem ile czasu leczy się tego typu choróbska bo jestem chol.rnie na czasie. Wrrr! Mój ostatnio też się wygina i zrobił się strasznym pieniaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: ps. 03.12.04, 20:32 rwa kulszowa męczy mnie od lat. Zawsze myślałam, że to przez żeglarstwo (wiatr, wilgoć i buja na wszystkie strony) ale teraz to pływam malutko i też mnie męczy. I tak sobie myślę, że..... sadzana byłam bardzo wcześnie, chodzik miałam od 6 miesiąca, a w ósmym miesiącu już chodziłam..... no i doigrałam się. Boli, dopóki się dźwiga. Leżenie leczy. Jak się wyleczy, to trzeba się stosować cały czas do pewnych zasad poruszania i dźwigania. No a jak tu się stosować przy wygibającym się dziecku, robiącym hopsiu hopsiu. Pozbyłam się teściów zamykając się w pokoju i udając, że karmię i już usypiam. O dziwo mały zasnął))) Ale mam luksus. 20.30 i dziecko śpi. Tylko męża niet. Dziewczyny??? Czy ojcowie waszych dzieci też widują swoje pociechy tylko tak godz. dziennie... i to przy okazji porannej krzątaniny się???? Zero zabawy z małym. Bo w pracy to.... bo w pracy tamto..... Cholera przez te plecy jakaś zrzędliwa się zrobiłam Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: ps. 03.12.04, 21:15 Igosia nie będę się wypowiadać bo jestem wkur.iona! Mój mąż wrócił po tygodniu nieobecności i już zdążyłam się z nim ściąć, między innymi o teściową! Jak ochłonę to napiszę, bo teraz byłyby to same przekleństwa! Idę spać! Może do jutra mi minie! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: ps. 03.12.04, 21:12 Dziewczątka kochane, bardzo dziękuję za porady i pocieszania w sprawie karmienia. Na szczęście mały je chętnie Nutramigen i to w całkiem sensownych ilościach - ok 200 ml, dobre i to. Malilko, ja też daję małemu o 17-17:30 kaszkę na mleku, a po kąpieli o 19:00 cycki. A propos, ile wy dajecie kaszki/kleiku do mleka? ja małego karmię z butli i dosypuję na oko kaszki, raczej nie trzymam się zaleceń z torebki.Ale robię raczej rzadką. Eklon - przerobiliśmy już wszytkie możliwe kształty i kolory łyżeczek, nic z tego. Mały dziś wrąbał słoiczek jabłuszka z jagódkami, łykał, ale był średnio zainteresowany. Jego po prostu NIE KRĘCI to żarcie!! Wcześniej, jak wróciłam z pracy (zgarniam małego ze spaceru)musiałam dać mu NATYCHMIAST 100 mleka, bo się darł jak opętany, nawet soczkiem nie chciał się zapchać jak dotychczas, nie mówiąc już o zaaplikowaniu zupki, czy czegoś innego. Acha, no bo soczki lubi bardzo, przecierowe i klarowne. UWAGA dziś zamknęłam oczy i kupiłam jędrkowi na bazarku marchewkę (bez robali)i ziemniaczki.ugotowałam toto, dodałam oliwę z oliwek i, o zgrozo, troszkę soli.I........i dupa. Zawartość łyżeczki trzyma w otartym dziobie na wysuniętym języku i czeka, żeby, nie wiem chyba, żeby wyparowało, czy coś? Aż w końcu wypluwa, albo ciut łyknie, ale nie zamykając buzi, nie dotykając językiem podniebienia, wiecie, tak jak się łyka rzeczy, których nie lubimy, a musimy przełknąć, tak żeby broń Boże nie zahaczyło o jakieś kubki smakowe Chyba rzeczywiście dam mu spokój przez jakiś czas i sama się postaram wyluzować, bo inaczej wyjdę z nerw... Dziewczyny, jak wy nauczyłyście pić dzieciaczki z niekapka??to moje kolejne zmartwienie, jędruś toleruje tylko smoczek przy butli, niekapkiem nawet bawić się nie chce, czasem go sobie pogryzie. Pokazywałam mu już, że w środku jest mniamuśny soczek, wyciągałam zaworek, cudowałam, a gdzie tam.. Jędruś nie chce dalej raczkować, nie chce dupki podnosić, a jak go próbuję wg zaleceń rahabilitantki "ustawiać" do raczkowania, to się strasznie usztywnia i prostuje nogi. W ogóle, jak go "postawię" (trzymając oczywiście) to strasznie twardzo stoi, nogi sztywne, za boga nie chce ich ugiąć. Acha i mam zgryz z tym jego odginaniem się do tyłu, nawet jak śpi to bardzo mocno odgina główkę, martwi mnie to trochę, do poradni idziemy dopiero w styczniu..mam nadzieję, że to nic poważnego. A jutro eliminuję kolejne karmienie - poranne. Zostanie mi już tylko wieczorne i nocne. A jeśli chodzi o nocki...No wiem, że sama sobie bicz kręcę, ale nie mogę powstrzymać się od brania małego do siebie, no nie mogę.Mężuś się chyba na stałe ode mnie wyprowadził, a ja sie niestety bardzo do tego przyzwyczaiłam, nie mogę juz z nim spać, przez jego chrapanie, mam strasznie czujny sen, no a przy małym to już w ogóle..No więc jędruszka zasypia sobie grzecznie w łóżeczku, a jak się tylko przebudzi, ok 12-1, to ja go hyc, do siebie. Śpimy sobie twarzą do siebie i trzymamy się za rączki, lubie na niego patrzeć w nocy No a abstrahując od moich upodobań, to mały nad ranem często się wybudza i popłakuje jak mu smok wyleci, a ja nie mam siły, żeby wisieć nad jego łóżeczkiem co chwilę, szczególnie, że mamy zimno w sypialni i marznę, poza tym wstaję do pracy o 5:50. Maliko, zapomniałam Ci napisać, że Maciuszek śliczniusi)))) My już też od dawna jeździmy w spacerówce, bo nasze Quinny miało zwężoną pośrodku gondolkę i mały w śpiworkach i kocach już się do niej nie mieścił. Ale jeździ cały czas na płasko - musiałam dwa dni walczyć z opiekunką, która mu podnosiła oparcie "bo płacze", ehhh te obce baby. Igosiu, miałabym identyczne odczucia jak ty, przy tych teściach- współczuję Ci, że jesteś zdana na ich pomoc). Ja, pomimo, że mam naprawdę fajnych teściów, strasznie nie lubię, jak mi noszą małego, no nie cierpię. I go smyrają po polisiach, wrrrrr. Jakoś nie mogę pozbyć się uczucia, że jędrus jest tylko mój i jakim prawem "obce ludzie" mi go tarmoszą. Chociaż jeszcze dziwniejsze jest to, że nie przeszkadza mi jak noszą go faktycznie obcy ludzie. Na przykład, jak wracam z małym do domu, to często pomaga mi pani sprzątająca nasze bloki. Po prostu bierze małego na ręce i wnosi mi do góry, ja biorę wózek. A jak teście go biorą, to mnie trzęsie. To chyba jest jakaś ukryta zazdrość,co...?. Acha, a jeśli chodzi o wąsy, to, Igosiu, ja nawet na mojego tatę wrzeszczę, że jędrulkowi roztocza rozsmarowuje po dziobie... Oj, kochane, ale się rozpisałam, paaaaaaaaaaaaa N Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: ps. 03.12.04, 21:58 Cześć Dzisiaj krótko, Sylwio współczuje ci z niejedzeniem małego i nie wiem co ci poradzic moze po prostu daj mu czas i niech sam dorosnie do jedzenia z lyzeczki. Moja je cycusia o mleku modyfikowanym w ogóle nie ma mowy więc nie wiem jak to bedzie. Zupki (150ml) i przecierków (75ml) też nie za wiele. Cycuś jest na pierwszym miejscu. No i herbatki i socxzki są be. Jutro idziemy na urodzinki do znajomego chciałam ściągnąć mleczko i zostawić mojej mamie (wczoraj w nocy wypiła z butli z trudem ściągnięte 50ml i chciała jescze) niestety dziś wieczorem nie ściągłam nawet 50ml z obu piersi. Nie wiem co zrobić może spróbować znów mleko modyfikowane może tak jak Malilka kupię Humanę. Czemu mam taki problem ze sciaganiem?? Igosia współczucia ja mam podobnie z teściami. Wyobraż sobie wczoraj była teściowa i jej mama zostawiam Martynkę z nimi i na chwilę wychodzę z pokoju. Po powrocie dosłownie 5 minutek zastaję widok jak moja córka liże czekoladę. O mały włos to by mnie krew zalała ale nic się nie odezwałam. No i mają co mnie cały czas pretensje że jak wychodzę na spacer to ich nie odwiedzę od nas jest to dosłownie 15 minut drogi a ja nie uznaję spaceru z domu do domu. Poza tym mała zawsze na spacerze śpi i co mam ją budzić żeby rozebrać jak wejdę do domu?? A teściowa cały czas myśli że jak wrócę do pracy to będe do niej woziła małą i zostawiała pod jej opieką. Ja nie mam do niej zaufania i już prędzej wolałabym wynająć nianię. Nie wiem co zrobię i już teraz spędza mi to sen z powiek. Inia dzięki za książki. Spokojnej nocy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: ps. 03.12.04, 22:26 no to temat tesciowie na tapecie!!!!!!! hahahah ja go pociagne)) moja tesciowa nie potrafi mowic - ona wrzeszcy!!!! no i szlag mnie trafia jak "mowi " swoim donosnym tonem przy oli!!! mam wrazenie ze jej bebenki popekaja. w kwestii calowania i tulenia - odczucia te same bleeeeeeeeeeee. pala papierochy a pozniej moja czysciutka kochaniutka olcie lapia za raczki ktore ona zaraz potem pcha do buziaka((( no a najgorzej jest po kapieli jak ola jest taka cudownie pachnaca - tesciowa ja przytuli, ja biore ole i co??? mam wrazenie ze smierdzi! najchetniej bym drugi raz ja umyla((( fuj!!!!! ale nie powinnam tak gadac, bo jednak przy malej nam pomagaja!!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaa no i najwieksze wkur...ienie mnie ogarnia jak ole karmie, a tesciowa robi przedstawienie typu: " olenko am am" "haaaaaaaaaaaaaaaaaaaalo jedz laleczko" no albo " kropulu otwieraj buzie". No i w takich momentach wzywam meza do karmienia, bo ja miske z jedzeniem ulokowalabym na glowie tesciowej))) i tyle w temacie) jesli chodzi o mezow: nie bede nazekac, bo bym zgrzeszyla)) adam jest swietnym mezem, ojcem i przyjacielem. moge na niego liczyc. wiem ze jak zostalby z mala na 2 tygodnie sam, byloby ok) a jesli chodzi o zabawy z mala, top jednak tata ma monopol)) no a najbardziej adam lubi usypiac ole. ostatni nasz szkrab spi znowu z nami - przez zabkowanie - no i klada sie razem wieczorkiem i sie tula i smeraja po buzkach....... ojojojo slodki widok)) a co do nowych umiejetnosci dzieci, to dzis przyjezdzam po mala do mojej mamy, a mama do oli: "mamusia przyszla. pokaz jaka jestes duza?" a ola wyrzuca raczki nad glowe i wyciaga sie jakby rosla!!!!!!!!! normalnie cudo widok!!!! az lezka mi sie zakrecila w oku))) no i powtorzylysmy numer tatusiowi - tez byl zachwycony))) dobra spadam, dobranoc ps: w temacie niekapka - ja oli podalam w niekapu herbatke ulubiona, zamoczylam w niej ustnik zeby smak byl na dziubku no i ola od razu podchwycila o co chodzi)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka ale tempo:-) 03.12.04, 23:40 O rany! Dziewczyny ja naprawde nie nadazam w ciagu dwoch dni przybylo prawei 100 listow... tym tempem nastepny tysiaczek trzeba bedzie zaczac kolo Mikolajek Kinga dziekuje za zdjecia, tym razem bez problemu. Ale Ola fajnie stoi moj to sie jeszcze gibie na wszystkies trony, tyle ze pcha sie do tego wstawania, dzisiaj znowu zaliczyl upadek, bo nie zdazylam dobiec. grass_d my bylismy w zezlym roku na Slowacji w tatrzanskiej Lomnicy, a panowie jezdzili w sumie tylko w Strybskim Plesie, wjechalam raz na gore, stok wygladal super. Ceny tam na miejscu tez fajne, taniej niz u nas, nocowalismyw hotelu Wila Park czy jakos tak. Calkiem mily hotel. Moge poszukac namiarow, chociaz chyba znalazlam ich przez google. W kazdym razie polecam. Igosiu co do chorob i tesciow... nie mzoe najpierw choroby. Mnie nie tyle dorosli napawaja obawami, bo tu sie nie przejmuje i albo sie sama wypraszam, albo wypraszam chorego natomiast rozklada mnie na lopatki moja szwagierka, ktora ma dwie coreczki, czesto chorujace. one co rusz chuchaja na Mateusza, zakaszla... chociazby dzisiaj, chociaz pocieszam sie ze to mzoe byc objwa alergiczny (juz tak bylo). Coz oby. W kazdymr azie chce powiedziec ze takich maluchow to sie powinno podwojnie pilnowac. Ale jak widac nie wszedzie, tutaj sprowadza sie to do stweirdzenia ze nie kaszlscie na Mateusza. hmmm. Coz sama uwazam. A co do tesciwo. Ja nic zlego powiedziec nie moge, wrecz przeciwnie. fakt ze duzo nie pomagaja, moja mam wiecej, ale to chyba dlatego ze jestem corka mojej mamy... rozumiecie co mam na mysli. To moja mama natomiast rodzice mezasa jak najbardziej w porzadku, oczywiscie tez jak trzeba to pomoga, oferuja pomoc... nie no naprawde zlego slowa nie moge, do niczego sie przyczepic. Poza tym nawet tesciowa bardziej niz moja mam przestrzega mojego podejscia do wychowania, czasami sie smieje ze jest juz "przetrenowana" po dwoch dziewczynkach szwagierki. Za to moja mam mi czasami na nerwy dziala, sama by chciala wychowac mateusza, po swojemu. I nie moze zaakceptowac ze mam inne zdanie i ze to jest moje dziecko i ze ma byc tak jak ja chce. Z tego powodu maz reaguja na nia prawie ze wysypka, potem zawsze mi nawtyka bo mamie nic nie powie buuuCiezko z tymi rodzicami, oj ciezko. Z drugiej strony zawsze kiedy trzeba to mam pomoze, zostanie z Mlodym i jeszcze nas wrecz wygania do kina czy do znajomych. A mlody cieszy sie do niej... ale to dobrze A jeszcze jedno, ja tez niestety bylam dosc wczesnie sadzana, chodzilam tez w wieku 8 miesiecy. jak an razie rwy kulszowqej nie mam, chociaz to chyba musi byc piekielny bol, bo pamietam ze moja babcia to miala, kicha. Ja zas dostalam od losu potezna skolioze, byla operacja... no ia takie sa przyjemnosci z wczesnego sadzania wiec dziewczyny nie ma sie do czego spieszyc to chyba tyle. Ciekawe jak jutro wlacze komputer ile bede miala do czytania pozdrawiam maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: ps. 03.12.04, 23:47 widzę, że tym razem teściowe na tapecie. Ja na swoją naprawdę nie mogę narzekać, nie uwierzycie, ale taka jest prawda. Pewnie coś by się tam znalazło, jakiś szczegół, który nas różni odnośnie metod wychowania, ale nie jest to coś, co odrazu powoduje u mnie szał, czy coś podobnego. Tym bardziej, że moja teściowa choruje na gościec, teraz ma znowu atak choroby jest mi jej strasznie żal, bo bardzo by chciała Szymka poprzytulać, wziąć na ręce, ale poprostu nie może, ręce ma strasznie popuchnięte, a mały wygina się na wszystkie strony, nie usiedzi na kolanach w spokoju i ona boi się, że go zwyczajnie nie utrzyma i puści. Teściu też jest w porządku, jak zostawiamy małego u nich to ze względu na chorobę teściowej, on zajmuje się małym, chyba, że Szymek chwilke poleży, to wtedy babcia go zabawia zabawkami. nakarmic to babcia go tez nakarmi, a pić to mały sam trzyma butelke. Kubek niekapek też mu nie podchodzi, daje mu często w nim jego ulubiony soczek i nic, gryzie a nie pije. Ale będe nadal próbowała, może kiedyś załaie, o co chodzi. Jutro idziemy na zakupy, i na 100% kupuję mleko. Ostatnio jak byłam w aptece, to wypytałam też właśnie o Humanę ( ma tera takie ładne nowe opakowanie) i pani powiedziała, że faktycznie ma smak najbardziej zbliżony do smaku mleka matki, także może w nim moja nadzieja i mały bedzie chciał je pić. Chyba wiem, czym tkwi problem wybudzania się Szymka, on chyba jest poprostu głodny. Próbowałam dać mu teraz cyca i co chwilę wypluwał i płakał. Z prawej piersi sarałam się troszk sama wycisnąc i wyobraźcie sobie poeciały zaledwie dwie małe kropelki, czyżby to była ozanaka końca karmienia. W sumie dzień mały pił rano, potem dostał dserek, potem kisiel, obiadek w międzyczasie raz cyca i ok 20.30. Sama juz nie wiem. Dziewczyny, a jakie herbatki (smaki i firmy) najbardziej lubią wasze maluchy, i jakie soczki, bo nasz mały uwielbia soczki gerbera, winogronowe, oby jak najbardziej słodkie i czerwone, ale chyba przez nie to puści nas z torbami. Musze też zrobić próbę z przecierowymi, bo skoro sam ładnie pije to może te też mu wreszcie zasmakują. A wiecie co mu dzisiaj dałam, kompot z truskawek własnej roboty, wytutkał całą butlę. Warzywka mamy ze wsi, z działeczki od moich rodziców, marchew jak najabrdziej z robalami, muszę dokładnie sie przyglądać, jak obieram, poza tym pietruszka, seler, por buraki, no wszystko. Z nowych umijętności Szymek ślicznie robi "kosi kosi", dosłownei na żądanie i podjął dzisiaj próbę kiwania na kolankach, w pozycji do raczkowania. maliko, ciszę się, że nie będziesz musiała już męczyć Maciusia tymi wizytami w poradni rehabilitacyjnej. Przyznam się szczerze, że ja też Szymka w domu nie ćwiczę, uważam podobnie jak ty, że każde dziecko rozwija się swoim własnym tempem i przecież mały jest z końca miesiąca i na wszystko ma jeszcze czas. A jak chodzimy na ćwiczenia, to pani Małgosia zawsze go chwali, że robi takie postepy, że ćwiczenia w domu przynoszą efekty, a ja ani nie potwierdzam, a nie zaprzeczam, że ćwiczymy w domu. 22 grudnia mamy wizytę u pani neurolog i mam nadzieję, że powie, że z ćwiczeniami koniec dobra dziewczyny, dobrej nocy ps. mąż mi wybył z domu, coś ostatnio zbyt często mu sie to zdarza... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaula Re: ps. 04.12.04, 10:05 Czesc dziewczyny (dzis bez polskich znakow bo klawiatura cos zaniemogla) Naprawde jestescie niesamowite z tym pisaniem; dopiero co uspilam Szymule i skonczylam czytac i pewnie zaraz sie obudzi. A sobotnie porzadki to co????? A wiez do konkretow: Malilko - my jemy podobnie, tlko poranny deserek ok 10.00 a wieczorna kaszka ok 18.00 i potem ok. 19.30 cycus - na dobranoc 9potem jeszcze dwa razy w nocy). Co do Humany to tez podawalam Szymkowi - choc lekarz mnie wysmial i powiedzial, ze to staromodne, ze sa bardziej nowoczesne specyfiki. Nie sluchalam go jednak bo Nan ma okropny smak. Teraz podaje Szymkowi Bebilon 2 - i jestem zadowolona. Choc synek przyjmuje tylko w postaci kaszki lub kleiku, bo w ogole nie toleruje mleka z butelki. Na,meczylam sie strasznie ale plakal i plul, wiec sie poddalam. Bede jednak musiala dotego wrocic, bo pokarmu mam juz coraz mniej (pije herbatke na laktacje herbapolu). Zazdroszcze ci tego gestu niemeza - umycia okien. To po prostu niebywale!!! Gratuluje. Igosiu - mnie tez dopadl bol plecow od ponad tygodnia. To taki rwacy bol przy wykonywaniu wysilku i ruchu - po lewej dolnej stronie plecow. Boje sie co bedzie dalej, bo Szyula wazy juz pewnie z 9,5 kg!!! Eklon - ja czasem wypijam lampke wina; jest to na tyle sporadycznie, ze nie zaszkodzi. W koncu karmie go juz przede wszystkim pokarmem stalym. Wszystkiego najlepszego z okazji 30-tki - zyczy starsza kolezanka.:)) Winiu - my pijemy tez gerberki i to najchetniej marchewkowo - jablkowy. polecam go bo dzieki tej marchewce Szymula ma ladn koloryt cery i juz zadnych problemow z hemoglobina - a bylo cienko w pierwszych miesiacach. Dziewczyny - co do basenu: czy bylyscie z maluchami juz na takim basenie dla ogolu ludnosci, tzn. nie specjalnym tylko dla maluchow? Chcialabym sie w koncu wybrac, moze jutro z tatuskiem; tylko troche sie boje tej ilosci ludzi i zarazkow. Co wy o tym sadzicie? Tymbardziej, ze maz to bardzo przezorne zwierze jesli chodzi o miejsca publiczne typu basen. I jeszcze jedna rzecz co mnie meczy. Jak wygladaja wasze dzienne drzemki. Ja usypiam Szymule przez lulanko. Choc maly jest spokojnym dzieciaczkiem to usypianku towarzyszy placz okrutny. Do tej pory spal 3 razy w ciagu dnia. Chyba jednak zanosi sie na zmniejszenie ilosci drzemek. Wtedy jednak bedzie pewnie taka sytuacja jak wczoraj, ze przed kapaniem po prostu usnal mi na rekach - taki byl zmeczony. Nie wiem za bardzo co z tym fantem zrobic. Nie pamietam, ktora z was pisala a'propos nieraczkowania. Szymus tez nie chce raczkowac, za to z radoscia przyjmuje pozycje stojaca. jak uczycie (uczylyscie) maluchy raczkowac. Bo to przeciez etap potrzebny takze dla psychicznego rozwoju dziecka. Ok. juz koncze i zycze milego weekendu! pa Ula i szymula Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ps. 04.12.04, 10:30 Ha, teściowe to my tu regularnie co jakiś czas wrzucamy na tapetę Ja na swoją nie mogę narzekać, bo tak jak pisałam zadowala się kontaktem telefonicznym i spotkaniem wnuka raz na miesiąc, mimo że mieszka 15min od nas, hehehe... Cały czas miotam się o co chodzi z nocnymi wybudzeniami małego. Na moją intuicję akurat teraz nie są to zęby i już sama nie wiem, czy to głód czy przyzwyczajenie. Wczoraj o 17.00 mały zjadł kaszkę na Humanie, ze 160ml gęstej papki, o 19.00 wciągnął oba cycki, a w nocy jadł o 0.30, 3.30 i 5.30. Nie chce mi się wierzyć, że już po północy był głodny po takim zestawie, bez przesady. Dzisiaj w nocy spróbuję go oszukać ciepłą wodą. Najgorsze, że ja cały czas w nocy jestem tak padnięta, że jak w nocy się budzę, to tylko się rozglądam gdzie jest dziecko, bo w ogóle nie pamiętam, czy go po karmieniu odkładałam do łóżeczka czy nie. Tak w ogóle to mały śpi w swoim łóżeczku przez większą część nocy, zostaje w naszym łóżku dopiero po karmieniu koło 5.00. Ma chyba wbudowany jakiś czujnik tej godziny, bo wcześniej bez problemu daje się odkładać i sam zasypia, a od 5.00 nie ma mowy. Jakiś czas temu żaliłam się, jak to u nas źle, ale na szczęście większość wróciła do normy, mały sam zasypia w swoim łóżeczku i właściwie zostały tylko te nocne karmienia i w ogóle noce jako problem. Co do ściągania, to mnie się udawało ściągać duże ilości, bo zwykle 120ml w porywach do 180ml, ale tak tego nienawidziłam, że nawet nie chcę myśleć o powrocie do cowieczornego miętolenia piersi. Zresztą młody już nie jest malutki i nie ma sensu tak się poświęcać z tym ściąganiem, to nawet lepiej jak polubi mleko modyfikowane, bo za chwilę będzie musiał je polubić jeszcze bardziej, no i przy ustabilizowanej laktacji jedna butelka niczego nie zmienia. Mam szufladę w zamrażarce tak z około 50 porcjami mleka, więc póki co jak małego zostawiam to z moim mlekiem, ale jak się skończy to nie będę płakać. No mój niemąż jak wiecie z tych nienajgorliwszych w temacie obowiązków domowych i okołodzieckowych, ale jeśli chodzi o zabawę to jest rewelacyjny. Na szczęście ma nienormowany czas pracy i do tego często może pracować z domu, więc z młodym bawi się sporo, a dziecko aż kwiczy ze szczęścia jak tatuś go zabawia. Zabawy tatusia jak dla mnie są lekko brutalne, no ale co ja wiem o męskich sprawach Robiąc kaszki i kleiki wsypuję je zawsze na oko, żeby konsystencja była taka, jaką misiek lubi (dość gęsta). Na pewno sypię co najmniej 2x więcej niż w przepisie na opakowaniu. Wczoraj podałam mu po raz pierwszy kaszkę ryżowo- kukurydzianą Nestle Bifidus, bo wszędzie piszą, że niemowlak powinien jednak dostawać kaszki wzbogacone żelazem, a my ciągle jechaliśmy na czystych kleikach. Bifidus na szczęście jest bez cukru, no i ma pożyteczne bakterie. Smakował Jako matka_tępiąca_cukier nie podaję żadnych herbatek granulowanych. Jeśli już, to zaparzam kilka ususzonych kulek dzikiej róży, albo robię słabiutki rumianek, ale to bardzo rzadko. Generalnie poję młodego wodą i raz w tygodniu dostaje sok rozcieńczony z wodą (bo też słodki), wychodzi z butelki 300ml 600ml soku więc pije go 2-3 dni. Soki dostaje tylko przecierowe, wszystkie smaki (choć hotem jest marchew-banan-jabłko) i pije jak leci. Klarownych nie lubi, w ogóle ich nie kupuję, zresztą przecierowe wydają mi się wartościowsze, bo błonnik i te sprawy. Kupuję wszystkich firm, byleby bez cukru, zwykle większe ilości w promocjach bo taniej, ale ogólnie najbardziej we wszystkim podchodzi mi BoboVita. Mamaula- Humane wczoraj spróbowałam i jest pyszna. Smaku Nana nie znam, ale nie może chyba być bardzo zły, bo to najpopularniejsze chyba mleko w Polsce. U nas ciągle 3 drzemki w ciągu dnia i nie zanosi się na redukcję, bo mały nie jest w stanie wytrzymać od 14 do wieczora, musi się zdrzemnąć choć na pół godzinki. A raczkowania na rehabilitacjach uczą przekładając dziecko przez wałek i bujając przód-tył (można przez własne udo), żeby dziecko musiało złapać równowagę opierając się na kolanach i dłoniach, a jak załapie pozycję na czworaka, to po prostu raczkujesz dzieckiem na podłodze trzymając je pod brzuchem i ruszając kończynami prawa ręka-lewa noga itd. No ale mój nie chciał tak ćwiczyć, woli sam trenować. A tam gdzie chodzę na basen jest ich kilka i w tym dla niemowlaków jest o niebo cieplejsza woda. Do tego do pływania sportowego nie odważyłabym się zabrać dziecka bo woda jest chłodnawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: no i mamy sobotę... 04.12.04, 10:24 witajcie, widzę,że produkcja postów rośnie tempem expresowym! mnie się to podoba! sylwia, ja naprawdę ci współczuję, bo wiem co to niejedzący maluch (mam na mysli mojego 3-letniego chrześniana,z którym mieszkałam od jego urodzenia, do 1,5 roczku - makabra,siostra karmiła piersią zaledwie miesiąc, ale deserki i zupki i kaszki dłuuugo były beee; zyczę ci naprawdę z całego serducha cierpliwości i wytrwałości; inia pisała, że u niej było podobnie, a teraz mała wcina równo. trzymam kciuki a co do teściów... ja nie mogę narzekać, teściowa generalnie się nie wtrąca; mimo,że mieszkamy blisko siebie (20 minut spacerkiem) rzadko do nas zagląda (co mnie wcale nie martwi a co do soczków - kamil teraz wciąga ich dużo, ale dopiero od miesiąca (wcześniej wypicie 10ml graniczyło z cudem); teraz najchętniej pije gerberki klarowne (właśnie wczoraj kupiłam w geancie: 1,49/szt więc cena chyba niezła), z herbatek podaję mu hippa malinę z dziką różą, a wczoraj upiłam też jabłkową z melisą, ale jeszcze nie dawałam; przecierowe soki też pije, ale mało. jeszcze w temacie kubka niekapka: u nas też picie z niego idzie słabo, ale uczymy się tak: daję małemu sok ze smoczka, pije po chwili wyciągam smoczek i daję niekapka, pije, ale jak już przestanie, to drugi raz nie chce załapać niekapka, tylko ciągnie smoka, buuu; ale całyczas ćwiczymy, więcmoże niedługo? życzę wszystkim udanego weekendu, spacerujcie i cieszcie się piękną pogodą (mam nadzieję, że u was tak ładnie jak u nas - słoneczko) pozdarwiam, dorota. ps. trójmiasto - kiedy to spotkanie? no bo rzeczywiście wiosna nas zastanie? (ale się zrymowało - hihi); ja proponuję przyszły tydzień, co do miejsca to nie wiem, może park oliwski? czekam na odzew! papa! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w no i mamy sobotę... 04.12.04, 16:32 witajcie!! rany ja to mam pecha, przez kilka dni nie dzialala nam neostrada, koszmar,a tutaj tyleee postow, nie mam pojecia kiedy ja to wszystko przeczytam, a na dodoatek jade na Swieta do rodzicow a tam niet neta i znowu bede do tylu, ale nadrobie Kinga przepraszam najmocniej przez ten zepsuty net nie wyslalam zelu, juz dzisiaj zostal wyslany najpozniej we wtorek powinien byc u Was, przepraszam raz jeszcze ale nie spisalam wczesniej adresu! przyznam sie Wam ze tutaj w Polsce jestem wogole niezorganizowana!!!!mimo ze mam pomoc tesciowej, tesc tez po pracy bawi sie z malym a ja nic nie moge zrobic, pranie(gotujemy wspolnie wiec to mam z glowy)jakies sprztanie naszych katow a juz na siedzenie w sieci to wogole nie mam czasu i pisanie czegos, w stanach bylo inaczej moze tez dlatego ze bylismy sami a Kamilek mlodszy i wiecej spal i nie potrzebowal az tyle uwagi, sama nie wiem! no ale na tesciowa narzekac nie moge, tesc tez okia z niemezem to klocilam sie juz kilka razy! moj luby dostal znowu w pracy propozycje wyjazdu i jest chetny!nie wiem co myslec, bo teraz co chwila wzmianka o Irlandii!!!a wyjazd mialby byc w lutym!!! co u nas!! spanie troszke lepiej, misiek ostatnio ma tez lepszy apetyt, na obiad nawet zje pol sloiczka zupki!!!pozniej troszke deserku, pije teraz ladnie soczki, tez mieszkam z woda, dla mnie i tak sa za slodkie! no i juz siadamy))z lezenia na brzuszku i na pleckach ladnie misiek siada, z brzuszka przybiera pozycje do raczkowanie i najpierw kleka a pozniej siad, a z pleckow przekreca sie na boczek wygina i jakos to ladnie mu wychodzijeszcze nie raczkuje tzn nie raczkuje przebierajac nozkami i raczkami tylko wyglada to tak ze rzuca sie do przodu wstaje na czworaki i znowuidzie to sprawnie i dosc szybkono i zaczyna stawaczabki mamy 4 i ida naraz 4 dwojki(stwierdzenie pediatry)Kamis wszystko gryzie na szcescie nie placzeostatnio babcia nauczyla do "przybijac piatke" robi to superancko))i bardzo polubil sie z psem, Max jest buldogiem wazy 20kg i uwielbia krasc malego zabawki, gdy maly spi lezy pod dzwiami i pilnuje i nikomu obcemu nie da podejsc do wozka gdy jestesmy na spacerkuno i uwielbia go lizac a ten jest w siodmym niebie, brrrrrr dla mnie okropnosc!aha u nas furore robia organki Kamil gra jak oszalaly naciska po kilka klawiszy i jest szczesliwy, moze bedzie muzykiem oki, koncze bo mnie zaraz wyloguje, pozdrawiam mocno ps na szczescie te szmerki w serduszku sa niegrozne tzw rozwojowe, bo serduszko przesliczne) Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: no i mamy sobotę... 04.12.04, 21:11 Cześc, trzeci raz juz się dzisiaj zabieram by cos skrobnąc no i wreszcie się udało. Asik, z Irlandią to wspaniały pomysł. Już się nie moge doczekac kiedy spotkamy się w Londynie. Henryk nadal specjalnych postępów ruchowych nie poczynił. Głównie lezy i podnosi jednoczesnie ręcę i nogi. Trochę się czołga, dupkę podnosi ale jakoś nie może załapać jak tu się sprawnie poruszać. Posadzony siedzi parę sekund i kiwa się na wszystkie strony, głównie do przodu. Już nie moge sie doczekać kiedy zacznie raczkować. Z jedzeniem nie narzekam, spanie w normie tzn. budzi sie dwa razy ale już się przyzwyczaiłam. Jakoś nie mam weny do pisania. Pozdrawiam wsyzskich baaaaaardzo gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: no i mamy sobotę... 04.12.04, 21:16 Już mi sie przypomniało chciałam popisac o teścioweej i moim mężu, ale teraz nie bardzo moge bo on kręci mi sie za plecami. Nagadam na nich tzn. napisze w poniedziałek. Cześć Odpowiedz Link Zgłoś
malilka oddałam dziecko :((((((( 04.12.04, 21:19 No teraz to mnie okrzykniecie najbardziej wyrodną matką na forum(((( Zawiozłam dziecko do rodziców, wykąpałam, nakarmiłam i zostawiłam na noc. Z prostego, egoistycznego powodu- żeby się wyspać. Nie chciałam Wam ciągle smęcić, ale przez to 2-miesięczne ząbkowanie został ze mnie cień- słaniam się na nogach, nie mam siły chodzić tylko powłóczę nogami, parę razy omal nie zemdlałam ze zmęczenia, przysypiam jedząc obiad, przysypiam prowadząc samochód w środku dnia, dzisiaj omal nie zasnęłam pływając na basenie (!). I w końcu stwiedziłam, że dalej już nie dam rady, że jutro to się chyba nie obudzę, nie wstanę, nie pociągnę dalej. Pomoc niemęża jest na nic, bo nawet jeśli to on wstaje w nocy do dziecka, to przecież ja i tak wtedy nie śpię, no bo jak- łóżeczko mamy 30cm od naszego łóżka. MUSZĘ przespać jedną noc, żeby nie zwariować z przemęczenia. Proszę, niech któraś napisze, że mnie rozumie, bo wyrzuty sumienia mam straszne, a jak Wy mi jeszcze dowalicie to się załamię Jak wróciłam do domu to się popłakałam, że taka niedobra mama ze mnie ((( Aaaa- jak poszłam z mamą szykować kąpiel, to mały został z moim tatą na podłodze i poraczkował!!! Przeraczkował kilka metrów, ale jak ja wróciłam to nie chciał mi tego pokazać, bo się nagle zrobił przedkąpielowo marudny. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: oddałam dziecko :((((((( 04.12.04, 21:37 malilko!!!!!!!!!!!!!!!!!! tez masz prawo odpoczac))) a nie ma przeciez patentu na wyspanie przy dziecku budzacym sie kila razy w nocy. Uwazam, że postapiłaś słusznie. Jak ty bedziesz wyspana i wypoczeta to i mały bedzie mial lepszy humor!!!!!!!!!! Dziewczyno nie jestes wyrodna matka - i w moich oczach nadal pozostajesz guru forumowym - bezapelacyjnie!!!!! Dla pocieszenia dodam, ze mlody na pewno nie bedzie sie u dziadkow budzil tyle razy w nocy co w domu, wiec dziadkowie sie niezniecheca)) A moze takie "oddawanie" małego bedzie waszym o sobotnim rytuałem???? jesli masz pomoc - to z niej korzystaj. postaw sie na iejscu dziewczyn, ktore takiej pomocy nie maja???? to jest kiepska sytuacja)) Ja np marudze na tesciow, ale oni naprawde mi bardzo duzo pomagaja) i jestem szczesliwa z tego powodu. Uwazam ze nie masz co sie gryzc!!!! tylko lec do lozka i spij spij spij - kolorowych snow)))) w kwestii snu powiem wam ze moje dziecko dalo dzis mamusi pospac do 10.00!!!!!!!!! jestem w szoku)) obudzila sie o 8.00 dalam jej kleik wypila go i poszla spac do 10.00)) Boze ja to mam szczescie z tymi przespanymi nocami) w kwestii chodzenia - moje dziecko drepcze po calym mieszkaniu trzymajac sie mebli, łożeczka itp. jak tak dalej pojdzie, to przed roczkiem bedzie biegac. dobra to chyba tyle!!!! jeszcze raz malilko - ŚWIETNA DECYZJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: oddałam dziecko :((((((( 04.12.04, 22:52 Malilko! Mam nadzieje, ze juz smacznie spisz! Bardzo dobra decyzja. Jutro oboje bedziecie za soba stesknieni. A ty musisz byc w miare przytomna, inaczej po prostu Macius nie bedzie z toba bezpieczny. My tez mamy jazdy w nocy. Wlasciwie od polowy pazdziernika. Lekarka stwierdzila wtedy, ze to zeby. No i pierwszego juz mamy, nastepnych spodziewamy sie wkrotce, a w tym czasie tylko jedna nocka byla przyzwoita, tj. dwa budzenia. Tak to spie w mniej wiecej godzinnych odcinkach. Jak nad ranem nie daje rady, to zabieram Ewe do lozka. Szczesliwie Ewa zwykla spi do pozna: 8 to normalka, a czasem wstaje nawet o 9.30. Niestety, z zasypianiem gorzej. Pospi sie po kapieli, po godzinie (ja to nazywam przerwa na kolacje) budzi sie z placzem i tak albo co pol godziny, albo sie wybudza i szaleje do polnocy. No coz, mam nadzieje, ze kiedys jej przejdzie. Ktorejs nocy jak bardzo plakala myslelismy, ze to zabki i uzylismy pierwszy raz BabyOrajel. No i takie usmiechy to ja uwielbiam u mojej corki, ale w dzien, o pierwszej w nocy to wole zamkniete spiace oczki. Rozbudzila sie calkiem i poszla spac po dwoch godzinach. Ale chyba to troche pomaga, chociaz nie wiem, czy wiecej niz Bobodent, bo szczesliwie wielkiego bolu z zabkami nie ma. Pisalyscie o dziadkach, ja w kazdej chwili moge liczyc na pomoc mojej mamy. Mieszka niedaleko i przepada za wnuczka. Szczesliwie nie probuje zmieniac mojego podejscia do Ewy. Jest tylko jeden bol - pali. Na szczescie nie przy dziecku. Moze Ewa zmobilizuje ja do rzucenia... Pytalam jakis czas temu o kanaliki lzowe. Idziemy w poniedzialek na zabieg przetykania. Czytalam o tym troche na forum Zdrowie i umowa jest taka, ze do gabinetu wchodzi z Ewa maz, a ja czekam pod drzwiami. Ja i tak jestem histeryczka i nie wiem, czy bym wytrzymala. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko bylo dobrze. Ja wiem, ze powinnam sie cieszyc, ze mam tylko takie problemy, ale jednak lepiej zeby ich nie bylo. Wymaz nic nie wykazal. Dziekujemy za zdjecia! Lidka - Inga sliczna. Widac ze potrafi zachowac sie jak dama, ale po usmiechu to sadze, ze potrafi tez urwisowac jak moja Ewa. Kinga - Ola super Mikolaj. I dzielnie stoi. A czy bawi sie ikeowskimi kapciami? Moj maz ma takie same zolte, i Ewa uwielbia sie nimi bawic jak je dorwie. Asik, to swietnie, ze Kamis robi takie postepy i chyba uklada Wam sie w Polsce. Oby tak dalej. I nie jest najwazniejsze czy Szczecin czy Irlandia, wazne, zeby Wam calej trojce bylo dobrze razem i zeby Kamis zdrowo i szczesliwie rosl. Sylwia, wyluzuj z tym jedzeniem Jedrusia. Jak kiedys pisala Malilka, kazdy w koncu nauczy sie normalnie jesc, normalnie spac (mam nadzieje) i oby ta alergia mu przeszla. Cieplutkiwe pozdrowienia dla wszystkich a zwlaszcza chorujacych i niewyspanych. Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 11:07 Dziewczyny, ja dziś strasznie smętnie i postaram się krótko. Wpadłam w czarną dziurę, jest mi źle. - Pranie, sprzątanie, gotowanie - Ząbkujący mój kochany, który wymaga maximum uwagi i cierpliwości - Mąż prowadzący ciekawe życie zawodowe: wyjazdy, spotkania, imprezy, bale - Od czasu ciąży brak znajomych, spotkania jedynie z naszej inicjatywy - Ciągły pobyt w szpitalu lub szpital w domu - Czuję się nieatrakcyjna i nierozumiana (( - Rodzina bardzo daleko Rozmawiałam z moim ślubnym, ale on uważa, że przecież chciałam miec dziecko, że mam wyskoczyc z dresu i na codzień ładnie się ubierac itp. A tak poza tym to on nie wie w czym jest problem. Może w niczym, może trzeba mi jednak iśc do pracy, może potrzebuję więcej kontaktu z ludźmi, może choc jestem matką to nadal chcę się czuc atrakcyjną, zadbaną i kochaną kobietą. Może chciałabym normalnie po ludzku rozmawiac z własnym chłopem, nie tylko o sprawach: ulał czy nie, lub co na obiad. Sorry dziewczyny. Jutro pewnie będzie lepiej. A narazie chce mi się wyc. Malilko, nie jesteś robotem, należy Ci się odpoczynek. Niko ma nowego ząbka i kolejnego lada moment. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 13:35 jagno to chyba rzeczywiscie czas najwyzszy zebys poszla do pracy pomiedzy ludzi)) maz ma racje, moze zacznij od tego, zeby zmienic dres na cos bardziej kobiecego?? moze nawet jeansy i jakas fajna bluzeczke???? zacznij od tego. pozniej rob sobie makijaz, idz do fryzjera (to mi bardzo pomaga). Wyjdz z mezem do kina albo gdzies na kolacje!!! nie pozwol zeby maz sie oddalal od ciebie, zeby nie bylo takiej sytuacji ze staniecie sie sobie obcy! badz codziennie piekna - nawet jesli tylko dla synka i meza, ale to sie oplaci)) kup sobie jakis ciuch - to babom zawsze pomaga) BEDZIE DOBRZE!!!!!!!!! malilko jak po przespanej nocy????? Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 14:51 Cześć wam, Jagna wyłaż z tej czarnej dziury jak najprędzej. Spręż się i do dzieła!!!! Nie pamietam dokładnie ale chyba Igosia żaliła się że męża nie ma w domu cały dzień. Ja mam to samo i juz mnie szlag trafia. Bez problemu mogę fajnie się ubrać pomalować, ale dla kogo? Tomek przychodzi do domu między 9 a 10. Ja juz w tym czasie jestem wykąpana i chodzę w szlafroku po domu. On za to jest tak zmęczony że odnosze wrażenie że nie ma dla niego znaczenia jak wyglądam. Zje i idzie spać. NIe mamy kedy pogadać i coraz częściej niestety nie bardzo mamy o czym, oprócz oczywiście takich codziennych spraw organizacyjnych. Wytłumaczenie jego jest takie że ktos musi utrzymac rodzinę. Ale jakim kosztem? że Henryk widzi ojca tylko w niedziele bo czasami Tomek w soboty tez pracuje. Niedługo będzie tak że nie da mu się wziąśc mu na ręce. NIe wiem czy poranne pół godziny wystarczy żeby oni mieli jakikolwiek kontakt. Najgorsze jest to że nie zanosi się w najblizszym czassiie żeby coś miało sie zmienić. Zachciało mi sie Anglii i mam. Buuu... A teraz zmieniając temat to chciałam się zapytać odnosnie zupek. Czy mozna dodac kawałek wątróbki, co myslicie i czy już dodajecie kaszę gyczaną lub jęczmienną? Od kiedy mozna? I od kiedy w Polsce mozna dawać ppomidory. Tutaj w wiekszości słoiczków od 7 miesiąca dodają pomidory. Pozdrawiam serdecznie Dzieci są bardzo wazne ale nie zapominajmy tez o sobie, Malilka nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia. Ja z chęcią bym Heryka komuś podrzuciła tylko niestety nie mam komu. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 15:18 Kochane, dziękuję bardzo za pocieszenie ) Wczoraj miałam mały kryzys, ale dzisiaj jest już dobrze- w końcu dziecko spędza czas z kochającymi go dziadkami i na pewno też jest zadowolone. Mały jeszcze nie wrócił, bo niedzielę spędza z moim rodzicami, teraz jest na drugim długim spacerze, bo pogoda u nas dziś przepiękna- świeci słońce i jest dość ciepło. Mały ani razu nie płakał, cały czas jest zadowolony i uśmiechnięty, aż jestem trochę zazdrosna, że mu u nich tak dobrze Jadl tylko raz w nocy, o 3.00, wiec jak widac pozostale dwa przebudzenia w domu to albo chec przytulania, albo pragnienie (mama o 1 i 5 dala mu troche wody). O 5 mial problem, zeby ponownie zasnac, wiercil sie, mama orzekla ze to brzuszek, bo sie prezyl i wierzgal nogami. U nas tak nigdy nie robil, ale moze to po tej Humanie (dostal 2x kaszke na niej), bo w koncu to jednak krowie mleko, musze go poobserwowac w domu. Wstal o 6.40 usmiechniety i radosny. Ja zasnęłam trochę po 22.00 i obudziłam się już o 8.30, choć byłam pewna, że będę spała do południa, ale jednak przyzwyczajenie robi swoje. Ale i tak się wyspałam, bo tyle godzin bez pobudek, nie wspominając o tym, że już zapomniałam jak to jest, jak człowiek sam się budzi, a nie jest budzony przez kogoś Piersi wytrzymały, ściągałam mleko przed zaśnięciem, po obudzeniu i w południe i udoiłam razem 400ml, a mały w tym czasie wyżłopał 500ml. Nawet nie ściągałam do ostatniej kropli, tylko tyle, żeby w miarę opróżnić piersi. Jagno, może nalej sobie lampkę czerwonego winka, puść jakąś dobrą muzyczkę i porozmawiaj na spokojnie z mężem? Doły mają to do siebie, że zawsze przechodzą, uszy do góry. Mag-da, nie wiem jak z wątróbką, ale z kasz to od 6 m-ca można dawać jaglaną, bo jest bezglutenowa. Pozostałe dopiero od 10 m-ca, choć w GB to chyba wcześniej się podaje gluten, nie? Pomidory w Polsce są od 7 m-ca, Maciek wcina już od dawna i pomidorówkę uwielbia. Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 16:05 czesc dziewczyny! widze, ze przybywa tekstow w tempie cokolwiek zastraszajacym... z czytaniem jakos nadazam, z pisaniem juz gorzej. ale ja, wiadomo, matka pracujaca jestem... wlasnie, ktoras pytala o powrot do pracy - ja jestem za. do poracy wrocilam w pazdzierniku i bardzo mi to odpowiada. co prawda moja praca jest zdecydowanie wygodniejsza niz wiele innych, ale bardzo duzo czasu musze spedzic w domu na przygotowanie sie, ale to juz uroki specjalne. pracuje polowe dnia w pon., wt., sr., sob. i czasami w niedziele, wiec na prawde niemalo. wtedy tatus zostaje z Malutkim i radza sobie niezle. zawsze wieczorami od 21-24/1 slecze nad pracami, przygotowaniami, lekturami itp. wcale nie czuje sie zle z tym, ze nie ma mnie przy Michaszku. jestem z nim pol kazdego dnia i caly czw., piat. i niektore niedziele. czasem jestem tylko bardzo zmeczona, ale mam ogromna satysfakcje i z synka, i z pracy. zreszta w grudniu koncze intensywne zajecia weekendowe i bede w domu w sob. i niedz. moj synek z tatusiem bardzo dobrze sie rozumie. wcale nie jestem wtedy im potrzebna. od narodzin Malutkiego zajmujemy sie nim na zmiane, choc teraz kapie go tylko tatus, w nocy do karmienia podaje go tatus, a ja zajmue sie nim od switu (bo budiz sie teraz po 6). Malilko - juz uspokoj sumienie i odpoczywaj. my nie mamy nikogo do pomocy, ale czesto korzystamy z oferty mamy chrzestnej - zostaje z Michaszkiem, gdy cos zalatwiamy, wychodzi na spacery, bawi sie chetnie. chcemy zajmowac sie sami Maluszkeim az do 2 latek, potem planujemy jaks opieke, ale u nas w domu, gdy w wiekszosci czasu ktos bedzie z nas, no a potem to przedszkole! oj, zagalopowalam sie z perspektywami ))chociaz - niedawno powilysmy malenstwa, a teraz juz po domu trzeba ich szukac... a u nas... Michas byl (jest jeszcze troche) chorutki, wysoka temperatura, nieco kaszelku, czerwone gardelko. dzis zauwazylam wysypke na pleckach, czyzby trzydniowa goraczka... Michas raczkuje w zastraszajacym tempie. wstaje, gdy tylko moze. duzo spiewa, uwielbia mowic. bawi sie glownie gumowym klockami w zwierzatka, Leonem - czyli szczurkiem wienczacym piramidke koleczek, lubi Kubusia Puchatka gadajacego, cwiczy z nim namietnie zapasy. poza tym bawi sie swietnie papierem - drze, gniecie, rzuca... co do jedzenia - w chorobie stracil apetyt, ale zaczyna powoli odzyskiwac. je sloiczek zupki, czasam deserek, biszkopt, kawalek warzywka. picie bez wiekszych zmian, czyli malutko. chociaz jakby wiecej pije z normalnego kubeczka niz z niekapka. kupilam mu w cubusie stoj Mikolaja, wyglada slodko, chce sie go zjesc. o i czapeczka mikolajkowa jest hitem, bo bardzo czesto ma przed oczami jej czubeczek zwisajacy i stara sie go zlapac... mozna boki zrywac, patrzac na tego czerwonego smurfika. atmosfere swiat juz wyczuwamy, jutro przychodzi do nas najprawdziwszy Mikolaj, potem upieczemy chatke z piernika i zaczniemy przygotowania. swieta spedzimy z cala rodzina u nas, beda i jedni, i drudzy dziadkowie, moj brat z rodzina. na razie adwentowo czekamy... slemy zyczenia i gratulacje komu trzeba, dziekujemy za zdjecia sliczniutkich smyczkow. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 17:04 Zapomniałam napisać, że: 1. Moja Kluska kończy dziś 8 miesięcy, wszystkiego najlepszego Promyczku ****** 2. Chyba mnie łapie przeziębienie, tym razem z mojej własnej winy. Wczoraj po basenie załatwiałam różne rzeczy i ciągle biegałam na zewnątrz (było bardzo zimno, 2 stopnie i wiatr), a że nigdy nie suszę głowy po pływaniu, to przemarzłam na kość. Niby miałam czapkę, ale i tak mokre włosy mi wychodziły i prawie zamarzały. Oj głupia jestem, trzeba było jechać prosto do domu! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Czarna dziura :((((((( 05.12.04, 21:28 ja krótko, malilko! naprawdę super decyzja z tą nocką bez małego; mam nadzieję, że dobrze ci to zrobiło ; chyba będę musiała pomyśleć o skopiowaniu tego pomysłu... no i najserdeczniejsze życzenia dla maciusia i maji!!! niech nasze forumowe dzieciaczki (przystojniak i ślicznotka) rosną zdrowo i przynoszą tylko same radości swoim rodzicom! niech roświetlają wam każdy dzień! papatki! dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Czarna dziura :((((((( 06.12.04, 06:26 Malilka ale mnie nastraszyłaś)) Zaczęłm czytać Twój post i aż się przeraziłam co Ty takiego zrobiłaś, że miałybyśmy na Ciebie "wsiąść". Zgdzam się z dziewczynami , bardzo dobra decyzja. Maiuś zadowolony, mama wyspana a i dziadkom pewnie zrobiliście nie lada przyjemność No i Igor skończył 8 miesięcy.... Póżniej coś napisze bo teraz Gigi che poklikać Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Czarna dziura :((((((( 06.12.04, 08:20 szystkiego naj naj dla jubilatów. chciałąm wam powiedziec ze moja ola urzadza sobie werowki po lozeczku. wstaje trzyma sie szczebelkow i chodzi dookola lozeczka. kurcze jak tak dalej pojdzie to do austrii pojedziemy z biegajacym brzdacem)) hihihi i co ja dzis pierwsz???? a gdzie eklon??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 08:26 dla dzieci dzieciaczkow i mamus Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 10:40 Dołaczam się do życzeń mikołajkowych. Dodatkowe całuski dla nowych jubilatów Maji, Maciusia i Igora. Asik cieszę się że z serduszkiem wszystko w pożądku nas też tak nastraszyli. Malilko dobra decyzja nie masz co się przejmować ważne że wszyscy zadowoleni. U nas raczej taka metoda się nie sprawdza jak w sobotę jechaliśmy na urodzinki do znajomego to z Martynką została moja mama i wyobraźcie sobie że ją nosiła od 22.00 do 1.00 na rekach. Mała co prawda spała i chciała spać ale tylko na rękach odłożona zaraz płakała. Dodam że była u siebie w domku. Wróciliśmy o 2.00 nakarmiłam ją i spaliśmy do 8.00. A moja mama była tak przejęta że nie zasnęła do 5.00. Pewnie do następnego wyjscia przyjdzie nam trochę poczekać nie będę już stresowała mamy. Idziemy do znajomych na spotkanie z Mikołajem zobaczymy jak malutka zareaguje. Najważniejsze dziewczyny dzisiaj jest operacja Natalki trzymajcie kciuki za jej powodzenie. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 żeby z natalką było wszystko ok 06.12.04, 11:05 trzymam kciuki i wysyłam dużo pozytywnych myśli za powodzenie operacji!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 11:08 Witam Iza mam nadzieję, że operacja się uda. Modliłam się o to przez kilka ostatnich dni i właśnie chciałam się dziś zapytać kiedy ma być, ale uprzedziłaś moje pytanie. U nas weekend minął strasznie szybko. Mieliśmy trochę niespodziewanych gości i przez to straszne zamieszanie. Michał niestety śpi fatalnie, więc wyglądam jak zombie i wcale Ci się nie dziwię Malilko, że oddałaś Maciusia dziadkom, ja też chętnie bym tak zrobiła, ale moja mama zajmuje się na co dzień a teściowa... szkoda moich nerwów! Ciągle jest w pretensjach, że widuje Michała tylko w niedzielę po południu, ale jakoś nie potrafi się do nas wybrać w ciągu tygodnia. A w zeszłym tygodniu wybrała się do nas niezapowiedziana i oczywiście pocałowała klamkę i jeszcze miała do mnie pretensje, że jak ona chce zobaczyć wnuka to nas nie ma! No pewni nie powinnam z dzieckiem nigdzie wychodzić tylko siedzieć na czatach, kiedy babcia raczy nas odwiedzić! Mój mąż dziś znowu wyjechał na cały tydzień. Z jednej strony dobrze, bo ostatnio ciągle mamy spięcia ale z drugiej dziś ma urodziny i tak trochę dziwnie, że nie będziemy świętować razem! Ostatnio jestem przez to moje ciągłe niewyspanie stale zmęczona i rozdrażniona! Szlag mnie trafia, bo nie chce mi się uczyć a jutro mam test z angielskiego! Asik_w - Cieszę się że z Kamilkiem wszystko ok. Sylwia może faktycznie wyluzuj z tym jedzeniem! Dziewczyny odpuszczam sobie robienie kalendarza! Zapomniałam, że moja najlepsza koleżanka pracuje w agencji reklamowej i zatrudniłam ją! Tzn. sama zaproponowała pomoc! Tak więc w przyszłym tygodniu będę miała gotowy profesjonalny kalendarz! Sama nie potrafię w to uwierzyć! Michał bardzo mało mówi! Praktycznie od końca lipca operuje ciągle takimi samymi zgłoskami! Żadne mama, tata, baba tylko zwygłe ggege, gaga... Córa naszych znajomych jest 1,5 miesiąca młodsza i mówi zdecydowanie więcej! Zaczynam się powoli martwić chociaż każde dziecko jest podobno inne! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 11:10 Zapomniałam złożyć życzenia z okazji urodzin dla naszych 8-miesięczniaków i oczywiście z okazji mikołajek! Inia mam małe urwanie głowy w pracy. U mnie tak zawsze pod koniec i na początku każdego miesiąca, więc internet uruchamiam teraz zazwyczaj dopiero podczas picia porannej herbatki! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 11:48 eklon spoko nie musisz si tlumaczyc))) ja wiem co to znaczy - u mnie w pracy tez sajgon)) jesli chodzi o niemowieni michala - nie sugeruj sie corka znajomych bo chlopcuy podobno zaczynaja wszystko pozniej. mojej kolezanki syn zaczal mowic jak mial 3 lata - ale jak sie rozgadal to ojojojojoj)) Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: wszystkiego naj naj z okazji mikołajek:)) 06.12.04, 11:49 No hejka, widzę, że niestety więcej na forum jest Zwolenników pisania wielu postów dziennie.... Trudno, jakoś się przyzwyczaimy. MAlilka - szczerze mówiąc zazdroszczę Ci i tej nocki i opieki dziadków...My niestety nie mamy żadnej rodzinki na miejscu. U nas ze spaniem nie jest dobrze, Mała zasypia dopiero koło 11-tej, a potem potrafi obudzić się jeszcze ze dwa, trzy razy, w tym karmienia. No, ale naprawdę, jakoś się do tego przyzwyczaiłam, czy śpię więcej czy mniej, wstaję rano w takiej samej kondycji, walę kawę i jakoś idzie. Człowiek funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszynka. Z drugiej strony nasza znajoma dwulatka do tej pory budzi się rodzicom w nocy po 5,6 razy. Podobno to tak może być nawet i do skończenia 3-ciego roczku. Więc, ja chyba nie mam najgorzej. Jagna- wysyłam za momencik zdjęcia, i proponuję mały spacerek, jak stwierdzisz, że Mały już zdrowiutki i będziecie w formie! Eklon i bebicka, dziękuję za porady w sprawie nart, u nas skończy się chyba na wyjeździe gdzieś bliżej (wszystko przez pracę mężula), no i chyba wybierzemy się już za tydzień (!) do Wierchomli. Ale Wasze miejsca spisuję i może w marcu jeszcze gdzieś wypadniemy. My też życzymy wszystkim dzieciaczkom duuuuużo fajnych prezentów od Mikołaja i samych uśmiechniętych Mam! U nas rozpakowywanie prezencików dopiero po południu, jak wróci mąż z pracy, ale ja już nie mogę się doczekać! Grażyna i Milka Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Wszystkiego naj w Mikołajki 06.12.04, 16:04 No tak,wiedziałam że tak będzie...4dni tu nie zaglądałam i utonęłam w czytaniu. Do Maji przyjechał dziadek ze Szczecina i jakoś w ogóle nie było czasu na siedzenie przed kompem. Na początek co u nas-nie za dobrze.Mamy problem z zasypianiem w dzień,na rączkach chetnie a tak sie budzi,rzuca,smieje i wszystko razem.Smoka próbuje odstawić,wieczorem jeszcze jakos przewiszę z cyckiem ale w dzień nie ma szansy żeby zasnęła bez.Jak to zrobić??Ogólnie to na nic nie mam czasu,aż szkoda gadać. W tym tyg umówiłam sie z dwiema kobietami na rozmowę w sprawie opieki-zobaczymy. Co ciekawe-małej dalej idą ząbki i mnie teżwyszła mi właśnie górna ósemka,nawet nie wiem kiedy-żeby moje dziecko tal ząbkowało) Co do teściów-nie będę sie wypowiadac bo mój mąż ostatnio nas podczytuje i nie będe dolewać oliwy do ognia...jesteśmy właśnie po tzw.kryzysie i lepiej nie ruszać pewnych spraw.Kryzys był poważny.Też czuję sie nierozumiana i nadal uważam że nie wszytkie sprawy do końca rozwiązaliśmy...ogólnie też wpadam w dół. malilko-super że oddałas małego i mogłas sie wyspać.Nasze nocki wyglądają podobnie,z tym że mała śpi ze mną i ja nawet nie wiem kiedy kończy jeść i jakoś sie wysypiam. Załuje że moi rodzice są tak daleko-do teściow nie dam małej-bo jest tam stary śmierdzący pies, na szczesćie bardzo stary...więc pewnie niedługo zejdzie z tego świata.No nie cierpię kundla i już. kordula-jak już odstawiłas karmienie to jak poradziłas sobie z piersiami?? jestem ciekawa jak to wygląda?? ja sylwia-Maja też nie chce pić z niekapka ale widzę że rwie sie do normalnego kubeczka-może tak spróbuj.Pewnie sie pooblewacie ale może to jest sposób.U nas jedzenie i picie to masakra pod wzgl tego co po tym zostaje...jeden wielki sajgon a o śliniaku nie ma mowy. i jeszcze kilka spraw-już nie wiem kto o czym pisał. przewijanie-ja od kiedy pamętam nie przewijam małej w nocy-od kąpieli do rana ta sama pielucha i nic,no czasem jakaś mała krosteczka i już. I niczym jej nie smaruję-ani pupy ani ciałka,czasem tylko po basenie. zele na ząbki-nie do konca każdy jest taki sam-maja rózne dawki lidokainy i np bobodent jest 2x słabszy niż dentinox mówienie-każde dziecko ma swój rytm i nie ma sie czym przejmować-maja gada tylko babababab i papapapap i jak płacze mamamama i na tym koniec nie robi kosi,papa czy czegos tam jeszcze ale za to pokazuje gdzie jej ulubiony tygrys ma oko.Nie ma co porównywać tak naszych maluchów. No wyloguje mnie na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Wszystkiego naj w Mikołajki 06.12.04, 19:59 Przesyłamy mikołajkowe życzenia dla wszystkich maluszków i ich mam Moje dziecko wróciło wczoraj wieczorem od dziadków, nawet nie wyglądał na specjalnie stęsknionego! Przez całą dobę ani razu nie płakał, śmiał się i dokazywał, to dobrze biorąc pod uwagę moje narciarskie plany. Już w niedzielę przestałam o tym wszystkim myśleć i po prostu rozkoszowałam się chwilową bezdzietnością, wysprzątałam pół mieszkania, ugotowałam obiadek, a i tak czułam się jak na urlopie ))) Wygląda na to, że po weekendzie wszystkie strony są zadowolone, więc chyba się przełamię i będę tak robić od czasu do czasu. Dobrze, że pospałam z soboty na niedzielę, bo po dzisiejszej nocce to chyba bym zaczęła wyć- młody budził się o 22, 24, 2, 4, 4.30, 5.30 po czym o 6.30 rozpoczął dzień ((((((((( Mam nadzieję, że to ta wyrzynająca się trójka daje mu popalić, bo już ją widać przez dziąsło. Inia, no ja się nie zdziwię, jak Ola w Austrii będzie już chodzić Zuch dziewczynka! Trzymam kciuki za Natalkę, czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Wszystkiego naj w Mikołajki 06.12.04, 20:04 Pearl nie wylogowało! U nas Michał już śpi, babcia robi na drutach i zaraz też pójdzie spać, bo jej zakomuikowałam, że dziś idziemy spać zaraz po juniorze! Tak a propos nocnego przewijania, to ja tego zaprzestałam gdzieś tak jak Michał miał 2 miesiące, no może 3! Ale ostatnie trzy noce tak dużo pił, prawie co niecałe 2 godziny, że pampers ok.30-ciej przestaje już więcej przyjmować i niestety młody jest przesiurany, więc po prostu przy okazji kolejnej pobudki sprawdzam czy przypadkiem nie jest już mokry! Zastanawiałam się też, czy nie dawać mu więcej pić w dzień, żeby nie nadrabiał w nocy, ale on za bardzo nie chce pić w ciągu dnia. Wypija max. jakieś 80ml. Niektóre z Was zaraz mnie zrugają ale dałam Michałowi dzisiaj do zjedzenia kluskę i gotowaną kapustę! Kluska tylko na mące ziemniaczanej, więc raczej nie ma obawy o gluten ale kapusta była doprawiona, bo dałam mu po prostu z mojego talerza, taką z octem winnym, masłem solą i pieprzem. Był zachwycony, szczególnie kluską bo dała się tak rozmemłać w ustach, kapusta chyba mu nie podeszła, ale nie smakowo tylko po prostu to, że jest pokrojona w niteczki, to nowe doznanie. Poza tym byliśmy dziś razem na spacerze, pierwszy raz od niepamiętnych czasów i jak mi mały zasnął aż szkoda było wracać do domu. Łaziliśmy ponad godzinę, chociaż, że zrobiło się już ciemno! Śmigam spać, bo Michał pewnie da dziś znowu czadu a ja już mam zaległości w spaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Wszystkiego naj w Mikołajki 06.12.04, 21:22 eklon ty mowisz o klusce i kapuscie, to nic przy tym ze moja tesciowa zafundowala mojemu dziecku dzisiaj PLACKI ZIEMNIACZANE na oleju!!!!!!!!!!!! i radosnie na moje zastrzezenie ze za tluste odpowiedziala - to tylko olej!!!!!!!!! BEZ KOMENTARZA!!!!!!!!!!!!!!! dodam ze mnie przy tym nie bylo bo pojechalam wozki ogladac i mala zostawilam, zeby nie ciagac jej po supermarketach!!!!!!!!!!! kurna!!!!!!! dobra do jutra, bo dzis nie mam weny Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Natalka 06.12.04, 21:25 Operacja Natalki się udała trwała 5 godzin rodzice są strzepkami nerwów. Obecnie mała będzie przez kilka dni utrzymywana w śpiączce. Dziura na sercu okazała się jeszcze wieksza niż przypuszczali praktycznie nie ma jednej komory. Kolejne dni są najważniejsze wówczas lekarze będą wiedzieli czy przeżyje. jak będę miała nowe wieści to od razu napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Mikołaj 06.12.04, 21:54 mała się obudziła i musiałam do niej isć więc wysłałm to co napisałam. Z drugiej strony ciężko mi zaraz po opisie stanu zdrowia Natalki pisać o nowych umiejętnościach mojej córki. Nie wyobrażam sobie gdyby ta sytuacja dotyczyła mnie( Martyna dzisiaj powiedziała tata, płakała na kolanach Mikołaja ale co się dziwić jeżeli nie toleruje obcych i najlepiej się czuje na rękach mamy. Dostała świetny garnuszek na klocuszek z Fisher Price od chrzesnego. Polecam. Z nowości to jeszcze Martyna sprawdziła na sobie jak działa siła przyciągania ziemskiego i spadła z tapczanu. Pewnie w tej chwili zastanawiacie się gdzie ja byłam. Ja byłam w kuchni a ona ucinała sobie poranną drzemkę i zasnęla przy cycusiu ja ją przykryłam i obtoczyłam na około kołdrami żeby nie spadła i zostawiłam na tapczanie. Ona zawsze jak się obudziła to płakała a dzisiaj nie i wyczołgała się dopełzła do skraju tapczanu i spadła na głowę. Na szczęście nabiła sobie tylko guza. Gdybym szybciej skończyła obierać ziemniaki to by do tego nie doszło bo miłam do niej iść i już myłam ręce dosłownie pół minuty. Sylwio jak Jędruś nie chce jeść z łyzeczki to spróbuj podawać mu jedzenie palcami ważne aby mu zasmakowało Muszę kończyć życzę miłego wieczoru i spokojnej nocy. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Mikolajki 06.12.04, 22:09 Na poczatku wszystkiego najlepsze dal 9-miesieczniakow... no i z okazji Mikoaljek, tylko mi szkoda ze sniegu za oknem nie ma. mam nadzieje ze na Swieta cos posypie Izabela pisz koniecznie co zlychac u Natalki, bo wszystkie mysle ze sie za nia modlimy i za jej rodzicow. I oczywiscie mocno sciskamy paluszki, zeby wszystko bylo dobrze. Przekaz jej rodzicom nasz wsparcie. Weekend minal zdecydowanie za szybko, w sobote poszlismy ze znajomymi do pubu. Niby bylo fajnie sie troche rozerwac, ale im sie pozniej robilo tym czesciej ziewalam i myslslam "rany co bedzie jutro rano o 7 jak sie Mlody obudzi" to juz za... i tu wstawialam liczbe godzin, coraz ich mniej bylo W sumie nie bylo tak tragicznie, chociaz musze chyba przetestowac wariant ze jak wychodzimy na noc to Mlody jedzie na miniwakacje do mojej mamy. A potem w niedziele sie wkurzylam na meza... tzn on mnie wkurzyl, no i przyszedl "kryzys". Nadal rozmawiam z nim najezona na celgo i czekam az mnie przeprosi bo uwazam ze powinien. no! echch ci mezowie Za to dzisiaj pojechalam dalje kupowac prezenty i sama nie wiem, ja jakos w tym roku nie czuje w miescie tej swiatecznej atmosfery... a chyba juz czas najwyzszy. Z drugiej strony pamietam jak jeszcze kilka lat temu wlasnie ta atmosfere tworzylo np to ze sklpey byly otwarte w ostatnia niedziele przed Wigilia. Zawsze wtedy szlam chociaz na drobne zakupy.... a teraz pelno sklpeow pootwieranych 7 dni w tygodniu, zadna atrakcja... echch szkoda tych lat minionych. Ach zapomnialam napisac o najwanzijeszym jesli chodzi o ostatnie nocki. mlody zwariowal i z grzecznie chodzacego kolo 20 spac synka zrobil sie lobuziakiem usypiajacym ok 21-22.30 Koszmar!!!!!! oczywiscie dlatego ze ma kolo godziny 17- 18 40 min drzemke. I to juz dwie noce, boje sie zeby sie nie przyzwyczail. jutro po 16 zero spania, chocby padal na nos.Ha jutro sie maz nim zajmuje, bo ja w pracy A i jeszcze jedno, Dziewczyny z #city ja bardzo chetnie na spotkanie, tylko jakos mi sie marnie z czasem robi przed tymi Swietami. W kazdym razie moge w tym tygodniu li jedynie w piatek. park Oliwski dla mnie jak najbradziej. Tylko Dabrowianka niech sie odezwie pozdrawiam i ide dlaej pracowa, zaleglosci mi sie porobily Dobranoc Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Mikolajki 06.12.04, 23:35 Gorące buziaki i życzenia samych uśmiechów na buźkach dla naszych 8- miesięczniaków- Maji, Maciusia i Igora. Dziewczyny,aly to macie wenę i czas. ja wczoraj tylko poczytałam, bo tak przy niedzieli jakoś nie miałam "pomysła",a teraz szczerze mówiąc jestem padnięta. Jak widzę, u niektórych z was też wiszą czarne chmury, jeżeli chodzi o mężów i niemężów. U nas jak narazie wszystko wróciło do normy, ale nie cieszę się, bo tylko jakies małe niepowodzenie Macieja i awantura gotowa. Taki już jest ten mój facet, przenosi prace do domu, ma tysiąc pomysłów na minutę, często cos robi pod wpływem impulsu, a potem sa tego skutki. Niby człowiek uczy się na błędach, ale Maciej chyba nigdy się nie nauczy. Nie powiem, że zawsze jest źle, bo zdarza się, że dobrze na czymś wychodzi, ale jakim kosztem. Dzisiaj byłam z małym na pierwszym dłuższym spacerze. A wczoraj wieczorem wyszlismy ze znajomymi na kolację, małego odwieźlismy do dziadków na dwie godzinki. Powiem wam, że fajnie jest tak się czasem wyrwać, normalnie zapomniałam o wszystkim, nagadałam się , można powiedzieć, że takie wyjścia do ludzi to poprawiaja człowiekowi humor, oczywiście, zależy jeszcze od towarzystwa. A święta bardzo lubię, w sumie w domu praktycznie nic nie szykuję, wigilia u teściów, w pierwszy dzień Świąt jedziemy do moich rodziców, wracamy w drugi i po świętach. Z tymże jakoś tej świątecznej atmosfery to nie czuję od kilku lat, przeważnie w wilgilie pracowałam do popołudnia, wracałam do rodziców na gotowe, a w sklepach ten przedświateczny szał jest nie do wytrzymania. A pamiętacie kochane, jak dosłowenie rok temu na forum " W oczekiwaniu" pisałysmy, że nastepne święta będą naszymi najpiękniejszymi, jedynymi w swoim rodzaju, bo pierwszymi z naszymi pociechami? i to już tuż, tuż... pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Mikolajki 06.12.04, 23:50 No wlasnie dal 8-miesieczniakow...oj gdzie ja mam glowe, chyba juz za dlugo siedze przed kompem, pora spac A w zeszlym roku tez sie cieszylam na te nadhcodzace teraz Swieta ze wlasnie beda takie wyjatkowe i w ogole... chociaz dla mnie jak zwsze pewnie sie skoncza wraz z Wigilia, potem nastepne dwa dni zawsze byly meczace, takie "od stolu do stolu" Ale przynajmniej bede mogla zjesc rybe po grecku i pierogi z kapusta... mmmm trzymajcie sie pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Mikolajki 07.12.04, 07:51 Cześć Dziewczyny, a ja mam nadzieję, że jeszcze przed świętami spadnie śnieg i właśnie te zazwyczaj stołowo-kanapowe święta zamienię na święta śniegowo-saneczkowe! Moi siostrzeńcy już się cieszą, że święta spędzamy razem, bo wiedzą, że wujek się z nimi powygłupia i jakby co to sanki pociągnie! Byle tylko był śnieg!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Mikolajki 07.12.04, 08:39 rzeczytałamposty i mały się obudził... także na razie tylo: dzień dobry! odezwę się w ciągu dnia. dorota ps. mi piatek też pasuje, oby tylko pogoda dopisała; czekamy na dabrowiankę! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 długie posty od dzisiaj i max dwa dziennie:)) 07.12.04, 09:07 Witam, Wzięłam się na sposób i piszę w Wordzie i kopiuję do postu)) Po ostatnim zalewie moich postów na forum. Postanowiłam pisać tylko dwa posty dziennie: rano i wieczorkiem. Mam nadzieje, że to ułatwi nam funkcjonowanie Tak więc w kwestii mężów, niemężów: u nas jakoś dawno nie było kryzysu, bo ja staram się tak jak mój mąż podchodzić do wszystkiego na wesoło. Nauczyłam się tego od Adama. On jest taki, że nawet najgorszą awanturę przerobi na żart i nie potrafi się gniewać. To on zawsze łagodzi sytuację, szuka pojednania i przeprasza, nawet jeśli to nie jego wina. Tak więc jeśli bym powiedziała na niego złe słowo, to szczerze mówiąc potwornie bym zgrzeszyła. Wyjścia wieczorno-nocne: ostatnio we czwartek byłam na karaoke, ale to już wam pisałam. Ubawiłam się po pachy). Jutro idziemy z mężem i znajomymi na „Romea i Julię”. Mam nadzieję, że przedstawienie jest godne obejrzenia. A w sumie nawet jak nie jest, to warto zobaczyć Po przedstawieniu pewnie pojedziemy na jakieś piwko, czy kolacyjkę. Myślę, że będzie ciekawie. Ola: młoda nauczyła się pokazywać jaka jest duża Ale o tym tez już chyba pisałam. Więcej nowych umiejętności nie nabyła, bo jest bardzo zajęta chodzeniem. Wyobraźcie sobie, że jak wstanie w łóżeczku przy szczebelkach, to potrafi tak stać, lub chodzić wzdłuż nawet do 40 minut. Jestem w szoku, ale obawiam się jednocześnie o jej stawy biodrowe. Jednak uwierzcie mi, że nie jestem w stanie utrzymać jej w pozycji leżącej ani siedzącej, bo to są najgorsze pozycje na świecie!!! Przecież świat jest taki nudny jak się siedzi lub leży. Jeśli chodzi o jedzenie, to moja córka potrafi już wtrąbić cały słoiczek zupki na raz. Kupuję jej głównie dania na słodko – takie z jabłkami Tak więc Sylwia nie martw się niejedzeniem, maleństwo musi po prostu w swoim tempie dojrzeć do jedzenia) Ostatnio kupiłam Oli deserki firmy Dr Witt. Słuchajcie są rewelacyjne. Aleksandra aż się trzęsie jak ma je jeść. A swoją drogą to mi też smakują, wiec i ja i mąż jej czasami podjadamy Deserki są w tej cenie co bobovita, ale mam wrażenie że są bardziej urozmaicone Kupiłam je w Leclercu, nigdzie indziej ich nie widziałam. Wczoraj byłam oglądać wózki, bo tak jak Wam już mówiłam nasza spacerówka już ledwo zipie, więc trzeba kupić nową – duży wózek jest u mojej mamy. Zainspirowana Waszymi wypowiedziami nt. Baby Dreams postanowiłam sobie, że muszę ten wózek zobaczyć. No więc wybrałam się do „Świata Dziecka” i dupa – ten wózek tylko na zamówienie. Muszę pojechać w takim razie do SMYKA. W „Świecie Dziecka” Model TRAVEL kosztuje 269 zł, a model BUGGY 179. Na allegro nowy TRAVEL kosztuje 258zł i przesyłka gratis Najbardziej jednak mi się podoba model RAVEL, ale kosztuje ponad 450 zł. Tak więc pozostaję przy Ravelu. Jednak wolę kupić nowy BABY DREAMS zamiast używanego chicco lub Peg Perego. Tym bardziej, że wczoraj też oglądałam dwa wózki wystawiane na allegro i okazało się, że w opisie aukcji stan oceniony jest jako bardzo dobry, a ja bym nawet jako dobry go nie oceniła. No i jeszcze jedna ważna sprawa: dostałam zdjęcia Ewy, Maciusia, Martynki – czy któraś z Was jeszcze wysyłała???? Bo ja nie dostałam nic więcej. A i dostałam od opolanki zdjęcia. Jeśli któraś z Was wysyłała to proszę prześlijcie i do mnie (((((((( Dzięki za wszystko A swoją drogą: OPOLANKA odezwij się, jak tam podróż??? Jak w ojczyźnie Ci jest???? No dobra, na ten czas kończę, bo niestety nie mam już weny Wpadnę wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: długie posty od dzisiaj i max dwa dziennie:)) 07.12.04, 09:36 Moja latorośl postanowiła mnie dzisiaj zaskoczyć- Maciek obudził się w nocy tylko RAZ o 4.30! A ja głupia zamiast spać, sama się budziłam o czasie jego zwykłych pobudek, ech siła przyzywczajenia... Wczoraj odmówił zjedzenia obiadu i chociaż normalnie jak nie chce jeść to daję mu spokój, to tym razem postanowiłam zadbać o ilość kalorii zjedzonych w ciągu dnia i dałam mu pierś (choć do niczego dobrego to pewnie nie prowadzi), potem wielka micha kaszki na Humanie i cycki na noc. No i podziałało. Mały bardzo lubi kaszki i kleiki i już wcześniej jak jadł je na wodzie to był to jego ulubiony posiłek, ale teraz jak mu robię na Humanie to po prostu wciąga je nosem, je aż do granic obżarstwa, aż ma brzuszek jak piłeczka. Ostatnio pisałam o Nestle Bifidus z kulturami bakterii- mały zrobił po niej przedwczoraj 6 kupek, wczoraj 8 i musiałam ją odstawić. Jeśli któryś dzieciaczek ma problemy z zaparciami to polecam. Praca. Gdybym miała możliwość pracowania pół dnia dziennie, to bym wróciła do pracy, nawet jak to miałoby być 6x w tygodniu. Niestety moja praca była(jest) bardzo absorbująca czasowo- nigdy nie wychodziłam przed 18, zwykle o 19-20, czasem o 21-22, do tego służbowe kolacje, wyjazdy, szkolenia, no nie wyobrażam sobie pogodzenia tego z aktywnym posiadaniem maluszka. No już nie wspominając o tym, że przed ciążą ja pracowałam w Warszawie, niemąż w Łodzi, ciągle kursowaliśmy do siebie (wszystkie weekendy spędzaliśmy razem plus zwykle 1-2 noce w tygodniu), no a z dzieckiem takie życie nie byłoby możliwe. Powiem Wam, że ja do kontaktów ludzko-pracowniczych nie tęsknię, brak mi tylko spotkań ze znajomymi, bo niestety nie możemy sobie jak kiedyś pozwolić na spontaniczny wypad do pubu czy wyjazd na weekend- wszystko trzeba planować i organizować No i zdecydowanie odczuwam stres w związku z brakiem pensji wpływającej na konto. Niby oszczędności mamy duże, zbierane specjalnie na mój wychowawczy, ale ja i tak odczuwam presję oszczędzania, moje zakupy trwają przez to 2x dłużej i chciałabym znowu mieć swobodę w tym względzie, no i spokój wewnętrzny. Podziwiam mamy, które wróciły do pracy tuż po macierzyńskim, ja nie byłabym w stanie zostawić wtedy dziecka, za to teraz już to sobie wyobrażam. Nie chciałabym, ale mieści mi to się w głowie Święta. Myślę, że spotkanie całej rodzinki (a właściwie dwóch) z naszym szkrabem raczkującym pod choinką będzie bardzo wzruszające, ale wszystko przed to dla mnie koszmar, mam na myśli wyjście z domu. Kurde, już teraz wyjazd do hipermarketu to wyzwanie, a z każdym dniem będzie gorzej. A zakupy cotygodniowe robić trzeba Prezenty mi spędzają sen z powiek, nie znoszę chodzić po sklepach a już przed świętami w szczególności, poza tym w ogóle nigdzie nie chodzę i nic mi nie wpadło w oko i żadnych pomysłów nie mam (( Młody już prawie raczkuje, przekłada łapki i nóżki ale z wielkim namysłem, jak się gdzieś spieszy to zasuwa starą metodą. Namiętnie lezie do wszystkich kabelków (a mamy ich w domu od groma), wygląda przez okno balkonowe, zdumiewa się tym, że kaloryfer jest ciepły, wyszukuje najmniejsze paproszki na wykładzinie (choć odkurzam codziennie), otwiera i zamyka szuflady a najchętniej siedzi pod stołem i biurkiem- lubi mieć daszek nad głową. Słodki jest )) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Natalka 07.12.04, 20:14 Iza informuj co z Natalką , mocno trzymamy kciuki. Musi być dobrze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 ale cisza :) 07.12.04, 16:58 chyba naprawdę wziełyście sobie do serca uwagi na temat dziennej ilości postów i jak widać, cisza. Próby z mlekiem modyfikowanym kończą sie nadal fiaskiem, mały jak tylko poczuje smak mleka pluje i prycha nim na wszystkie strony. A stał sie taki podejrzliwy, mały cwaniak, że jak tylko daję mu do ręki butelkę z soczkiem, to najpierw próbuje, krzywi się, a jak poczuje, że to nie mleko, to wytrąbi wszystko, co ma w butelce. dwa dni temu pogryzł mi lewą bordawkę, ąż miałąm rany, i przez te dwa dni musiałąm sie męczyć o ściągac mleko do butelko, dopiero dzisiaj dałam mu cyca, i jak narazie da się wytrzymać. Mam pytanie do mam, których maluszki ważą 8 kg, jaki rozmiar pieluszek teraz używacie? My przeszliśmy na 4 i zdarza się, że mały rano budzi się przemoczony, nie wiem, czy poprostu pieluszka jest za luźna, choć staram się ją zakładać dokładnie, co przy akrobacjach małego staje się coraz trudniejsze, czy też powinnam go może w nocy jdnak przebierać. Ale to chyba jest uzależnione od tego, ile mały wieczorem wypije. A ze spaniem nadal walczymy, tzn. mały wojóje do 22-23, potem zasypia i sie wybudza, jak tylko położę go do naszego łóżka, to śpi jak stary. Tylko troszkę dziwne jest to, że w dzień śpi w łóeczku bez problemu. Może ja coś źle robię, może jak sie wybudza to nie powinnam go odrazu brać do nas? Hmm? Myślałyście już o prezentach dla tatusiów, bo ja wogóle nie mam koncepcji.. Ps. A dziewczyny, w tesco chodzik jeździk Fisher-Price za 165 zł od 9-24 grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: ale cisza :) 07.12.04, 18:50 cześć ; dziś mam prawie same pytania: 1. Mateusz chyba jest jednak alergikiem. Na jednym policzku wieczny czerwony placek Mały bo mały ale jest. Postanowiłam kupić mleko modyfikowane, na wypadek, jak zabraknie mi mrożonych zapasów mojego mleka. No ale nie wiem jakie mleko kupić w związku z ewentualną alergią??? Które jest najlepsze??? 2. Czy można podawać mleko modyfikowane np do kaszki wieczornej, mimo iż pozostałe posiłki mleczne są z cycka? A może jednak się trochę poświęcić i pościągać to mleko na kaszkę (z lenistwa wolałabym dać modyfikowane, ale na brak swojego mleka nie narzekam, jeśli lepiej dawać swoje mleko, no to w końcu mogę się "jakoś" poświęcić. 3. Jeśli mały nie pił nigdy mleka modyfikowanego, to od którego mleka zacząć? Jedynki czy dwójki? No... i znowu mam teściów w domu. Właściwie dzięki Bogu, bo plecy bolą. Tyle że po prostu mam fobię. Ciarki mnie przechodzą, jak mi Mateusza cmokają, ślinią, przytulają. Później "pachnie" mi Mateusz jakimiś wodami ala brutal, old spice itp. Na domiar złego, ponieważ nie wyrażam zachwytów nad tym, jak opowiadają, że Mateusz rzekomo to uwielbia, to muszę w szczegółach wysłuchiwać, jak to te gilgania wąsami w końcówkę uszka trzeba robić a potem ustami jeszcze pomiziać..... Jezu! nawet nie mogę pisać na ten temat. No i zamiast się cieszyć, że dziecko ma tak kochających dziadków, że aż specjalnie wąsy zostały zahodowane, że mam taką pomoc, to ja siedzę w grymasie i na siłę się uśmiecham na widok tych kizi mizi. Taka wyrodna synowa jestem. Kurde. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: ale cisza :) 07.12.04, 19:28 no i wiedziałam, że dopadną mnie wyrzuty sumienia, .... bo w sumie teściowie są złoci i naprawdę nie mam im co zarzucić, wręcz przeciwnie, pomagają jak mogą, odnoszą się z wielką miłością do małego, starają się nie narzucać i naprawdę to doceniam. No tyle, że mój organizm jakoś sam z siebie te dreszcze wywołuje)) I jakoś nie mam fizycznie na to wpływu. Nadrabiam na płaszczyźnie psychologicznej, tzn przyklejam sobie ten uśmiech na widok każdego miźnięcia wąsami i na widok każdego cmokania w szyjkę uszko itd. I dziękuję Bogu, że mam na tyle światłych teściów, że nawet nie myślą o całowaniu w usta czy oblizywaniu smoczków, czy nawet dawaniu placków ziemniaczanych No naprawdę mam super teściów.... tylko te dreszcze jakoś mimo woli- a właściwie z niemożności zapomnienia o kilku przykrych słowach, które nie raz zdarzyło się "nieopatrznie" teściowi wypowiedzieć. Dobra koniec w temacie teściowym. Dziewczyny jak chcecie, to mogę wam wysłać kalendarz, przygotowany do wklejania zdjęć. Jest to kalendarz z worda, (dzięki Malilce go odnalazłam, nawet nie wiedziałam, że jest) - trochę przerobiony, tzn powpisywałam już ogólne święta i przekonwertowałam go na tabelkę, gdzie wygodnie jest wpisywać pod kolejnymi dniami własne święta. Miejsce na zdjęcia też jest - można wklejać od razu zdjęcia - mi się np mieszczą 3. Nie jest to nic specjalnego, ale zawsze coś. Później tylko na drukarkę i już. Ja miałam taki pomysł, żeby powpisywać dodatkowo wszystkie rodzinne święta, tzn imieniny cioci Zosi, rocz. ślubu rodziców ipt itd. Moi rodzice dostaną kalendarz, ze wszystkimi wpisami dotyczącymi ich rodziny i świętami ich przyjaciół i analogicznie teściowie. Nawet rocznice narodzin i śmierci pradziadków i prababć tam wpisuję - a co. No moja mama to wpadnie w ekstazę ze szczęścia. Ona ma hopla na punkcie dat Dobra, bo przekroczę limit ilości postów na dzień)))) Zatem kończę Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ale cisza :) 07.12.04, 19:28 Rzeczywiście cichutko dzisiaj. Moje dziecię się już o 19 słodko zasnęło, bo wszystko mu się poprzestawiało na wcześniejsze godziny, mam nadzieję, że jutro przed 6.30 mi się nie obudzi, bo już ta godzina jest wystarczającym koszmarem. Od jakiegoś czasu młody zaczął odmawiać jedzenia moich zupek, próbowałam różne smaki a on ciągle wolał słoiki i dzisiaj odkryłam o co chodzi- moje dziecię po ojcu jest niestety wielkim mięsożercą i jak zrobiłam dzisiaj zupę na wywarze z dużą ilością mięsa to wsunął ponad 200ml. No i mam problem, bo żółtko (od 9 m- ca już całe!) dawałam co drugi dzień w zupce bezmięsnej, a teraz co mam zrobić? Jak je inaczej podać? Budyń mleczny z żółtkiem odpada, bo młody ma i tak za dużo posiłków mlecznych, to jak???? Winia, Maciek waży 9.800g, potrafi cyckać 3x w nocy, a pampers wytrzymuje. Tyle że ja od dawna na noc używam rozmiaru o jeden większy niż na dzień i teraz na dzień mamy 4 a na noc 4+. Igosia, ja też chciałam, żeby mały jadł kaszki na moim mleku i w sumie mleka mam od groma w zamrażarce, ale on tych kaszek najwyraźniej nie lubi, poza tym mleko kobiece nie nadaje się do kaszek, bo trzeba strasznie dużo dosypać kaszki a i tak po chwili ona się rozrzedza do wodnistej, cholera mnie brała za każdym razem. No i teraz kaszki na wodzie zastąpiłam kaszkami na Humanie, moja laktacja tego nie odczuła, bo i tak o tej porze nie karmiłam, więc karmienie mieszane w tej postaci jak najbardziej się sprawdza. A mleko jedynka jest tylko do 4 m-ca, więc czego byś nie wybrała to kupuj dwójkę. A tego placka na policzku Mateusza to zdiagnozuj, bo bez sensu kupować mieszankę mlekozastępczą (są i tak na receptę) jeśli to np alergia na coś co jesz, ale niekoniecznie białko mleka krowiego. Dzisiaj moja mama mi się pochwaliła, że jak młody u niej był, to mu dała kawałek ziemniaka w czasie obiadu. Myślałam, że mnie szlag trafi, nie żeby ziemniak mnie przeraził (to nie placek ziemniaczany, hihi), ale boję się że jak w ogóle ma takie pomysły, żeby dawać coś od siebie, to za chwilę mu podsunie ciasto i schabowego. Pytam ją po co mu to dała, przecież miał ziemniaka w swojej zupce, nie musi jeść solonego od niej. No i usłyszałam, że ten ziemniak właściwie nie był solony, bo oni z tatą prawie nie solą. Kurde, wiem dobrze, że walą soli jak typowa polska rodzina, po co takie zmyślanie??? Już czuję jakie potem będą opowiastki- ta czekolada właściwie nie była słodka, a ten kotlet usmażony na parze. Wściekam się, bo nie mogę zrozumieć, dlaczego babcie mają takie pomysły, żeby koniecznie dać coś spoza menu niemowlaka i najlepiej wbrew mamie, wrrrrrr. A tak w ogóle to Inia narobiła mi smaku pisząc o plackach ziemniaczanych, ale bym zjadła! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: ale cisza :) 07.12.04, 20:10 faktycznie dzisiaj cichutko Igor właśnie zasnął, niby padał a po kapieli i mleczku wstapiły w niego nowe siły zazwyczaj przed siódmą już śpi a dzisiaj jeszcze zrobił obchód mieszkania, pozaglądał tu i ówdzie no i zasnął o godzinę później niż zwykle. Zeby chociaż dłużej pospał ...ale pewnie i tak obudzi się jak zawsze. Dzisiaj młody zaczął sobie śmielej poczynać przy meblach chodzi już od pewnego czasu a dzisiaj zaczął używać w tym celu tylko jednej ręki. Dzisiaj rano otworzyłam oczy i ujrzałam moje dziecię stojące przy hustawce, trzymające się jedną ręką jej nogi, przez reszte dnia Gigi trenował nowa technikę Co do kalendarza to chyba odpuszczę , bo czasu jakoś mi wciąż brak i chyba zamówię. Jesli idzie o pileuchy to już od pewnego czasu używamy 4 i nie wydają mi się za duże. Mam natomiast pytanie do mam , które używaja nowych Pamoersów Active Baby, czy ze skórą Waszych maluchó wszytsko ok??? Ostanio Igor często się odparza i wydaję mi się,że zaczęło się to mniej więcej wtedy kiedy weszły nowe pampersy. Niby bardziej chłonne, więc może nasączone jakimś "specyfikiem", którego nie było w poprzednich??? Kupię jakieś inne pieluchy i sprawdzę jak będzie po nich, tylko jakie??? Pampersy ( prócz ostatnich odparzeń) sa moim zdaniem chyba najlepsze. Malilko co do zółtka to w ksiazce kucharskiej dla najmłodszych jest przepis na kleik ryżowy z zółtkiem i jabłkiem , nie wiem czy masz t ksiązkę ( któraś z dziewczyn wysyłałą na maila ) na wszelki wypadek podaję przepis 5-6 łyżek kleiku ryżowego lub kaszki Obrane jabłko łyzka oliwy z oliwek pół żółtka 100ml wody Jabłko, umyć , obrać , zetrzeć na tarce, wsadzić do gorącej wody i gotować . Ostudzić , dodac kleik i pół zółtka ,zamieszać i ponownie zagotować. Po zagotowaniu dodać oliwkę , może być też śwież masło Igorowi smakowało Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Pytanie 07.12.04, 20:19 Przeglądam właśnie do ksiązki z której podawałam przepis Malilce i natknęłam się na przepis na przecier z truskawek od 7 miesiąca. No i mam pytanie czy któraś z was podawała już coś z truskawkami???? Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Pytanie 07.12.04, 23:00 hej dziewczyny! co do truskawek, to ja nie podawałam jeszcze nic; a w temacie jedzenia, to też mam problem jeśli chodzi o żółtko, bo nie wiem jak je podawać... a co do babć, to teściowa nie daje małemu nic bez mojej wiedzy (potrafi zadzwonić do mnie jak jestem na zakupach czy na uczelni i zapytać czy może mu podac np. chrupka, czy deserek); za to moja mama... oj, ile ja się nagadam... ona twierdzi,że powinnam już mu dawać od wszystkiego, haha - może schabowego i bigos!!! ona w ogóle mnie załamała jak poinformowała mnie, że w 5 m-cu dała kamilowi biszkopta, a ostatnio kilka łyżek kawy zbożowej z mlekiem, z dużą ilością mleka (z kartonu uht!!!);no załamka! na szczęście po moich awanturach troche sie uspokoiła, ale i tak pomysły to ma zabójcze! pearl pytała jak radzę sobie z piersiami, otóż ja jestem leniwa jeśli chodzi o ściąganie i jak uzbiera mi się cosik w cyckach to daję spić małemu, ale to są już znikome ilości i może pociągne tak max.2 tygodnie; jak kamiłam to bardzo często musiałam dawać małemu cycka, bo pokarmu miałam na styk i nigdy nie uzbierałam nic w zamrażalce a teraz mały zaakceptował nana (chociaż według mnie nie jest to rewelacja smakowa) i jakoś idzie; najważniejsze, że przesypiamy nocki; bo robienie butelki w nocy by mnie wykończyło. uciekam spać! buziaki dla maluchów, niech śpią do rana! dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ja szybko 07.12.04, 23:31 zmiescilam sie w limicie) PAMPERSY ACTIVE niestety porazka u nas - ciekna(( kupuje pieluszki w warszawie na stadionie 35 zł za 80-90 sztuk. bawelniane nie takie ceratowe, choc przyznam ze ceratowe z tesco tez juz kupowalam - dla nas spoko)) truskawki - ola od jakiegos tygodnia pije sok z truskawek i nie ma zadnych sensacji uczuleniowych. dodam ze uwielbia ten sok - to po mamusi)) jedzenie - placki ziemniaczane to nic u mojej tesciowej, ostatnio mi oznajmila ze u jakiejs tam cioci jakis tam wnuczek jak mial 3 miesiace to dostawal sledzia do possania - no blagam i wezcie sie nie zalamcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i to ma byc dla mnie przyklad zywieniowy?????????? totalna porazka!!!!!! dobra rano napisze wiecej, bo teraz lece spac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Pytanie 08.12.04, 00:09 Witajcie! Ewunia wczoraj miała udrażniany kanalik łzowy. Szczęśliwie trwało to króciótko. Nam nie pozwolono wejść do gabinetu zabiegowego, ale może to i dobrze. Po powrocie płakała tylko troszkę, jakby chciała się poskarżyć, i bardzo szybko zaczęła się uśmiechać. W drodze powrotnej do domu radośnie rozglądała się z wózeczka, a na koniec zasnęła. Tak, że chyba to było większe przeżycie dla mnie niż dla niej. A wieczorem w kąpieli okazało się, że przebiła się druga dolna jedynka, a więc za chwilą będzie pełny dolny kasownik! U nas już świąteczny nastrój, bo porozwieszaliśmy lampki i ubraliśmy choinkę. Po prostu lubimy światełka, więc rozwieszmy je już na mikołajki. A dziś robiliśmy świąteczną sesję zdjęciową - wystroiliśmy się całą trójką wizytowo i pozowaliśmy przy choince. Potem dołączymy odbitki do życzeń świątecznych do rodziny. Wigilię spędzimy w prawie takim samym składzie jak co roku od naszego ślubu (czwarty raz): razem z moimi rodzicami, teściem i szwagierką. Tylko w tym roku Ewa też już będzie przy stole. Oj, pamiętam, że w zeszłym roku w wigilię bardzo źle się czułam, ledwo udało mi się pierogi polepić, ale szczęśliwie do wieczora mi przeszło. Bo w zeszłym roku uroczystą kolację jedliśmy u nas. W tym roku wszyscy spotkamy się u mioch rodziców. Tata obiecał dla wnuczki dużą żywą choinkę. Szczęśliwie moja mama nie ma głupich pomysłów co do diety Ewuni. Daje jej to, co poproszę. Pomysły to mam mój tata, ale mama go temperuje. Czy pisałam wam, że kupił Ewuni dwie małe pokrywki, żeby mogła sobie nimi stukać? Najpier je wygotował w domu. A Ewunia chętnie się nimi bawi, bo lubi hałasować. No dobra, czas iść spać. Musiałam trochę odreagować bo byłam skonana po usypianiu małej - trochę possała, a potem na brzuszek i dalej pełzać po łóżku. Tak 2,5 godziny wojowałyśmy. A jutro pobudka o 4.30 bo mąż w 6 ma pociąg, a ja mu robię kanapki na drogę. Mógłby sam, ale ja chcę, trzeba trochę dbać o ślubnego. Jak byłam w ciąży, to mi szykował marchewki do chrupania w pracy - mył, obierał i zawijał w folię. Szczęśliwie, jak wyjdzie to my z Ewką, mam nadzieję, jeszcze trochę pośpimy. Mam nadzieję, że z Natalką będzie coraz lepiej. Iza, pisz jak tylko czegoś się dowiesz. Pozdrawiamy cieplutko Monika i Ewa PS. Inia, te wózki to chyba nie były takie tanie? Pogubiłaś jakieś cyferki? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Pytanie 08.12.04, 09:12 Cześć Dziewczyny, w kwestii teściów nie będę się wypowiadać, bo moja mama twierdzi, że się w ten sposób tylko nakręcam a teściów w końcu nie mam złych, bo przecież zajmują się Michałem jak im go podrzucę, bo sami do niego nie przyjadą, bo to przecież filozofia... Jedzenie, my jesteśmy trochę za murzynami, bo jajko u nas będzie dopiero za jakieś 2 miesiące o ile przejdzie pozytywnie! Mam pytanko, bo Wy tak piszecie o tych posiłkach mlecznych a ostatnio jak pytałam o to naszą lekarkę, powiedziała, że mam karmić piersią i nie myśleć o produktach mlecznych, bo Michał i tak ma skazę, więc żadne mleko zastępcze i tak nie zastąpi mleka matki. Zresztą badania poziomu wapnia wyszły ok, więc chyba faktycznie nic nie będę kombinować. Co do kleiku na moim mleku, to jakby to powiedzieć... od biedy może być ale zdecydowanie lepszy jest na wodzie!!! I co Wy na to, moje dziecko gardzi moim mlekiem, więc się nie narzucam! I właśnie a propos kleiku, na opakowaniu jest napisane, żeby otwarte opakowanie zużyć w ciągu 3 tygodnii. Przestrzegacie tego? Ja nie robię kleiku codziennie i za chiny ludowe nie dam rady w ciągu 3 tygodnii, ale nie wyrzucam tylko daję dopóki mi się nie skończy. Co się dzieje z takim kleikiem po tym czasie? WIecie może? Mamy karmiące piersią, chyba już o to kiedyś pytałam, ale nie doczekałam się odpowiedzi (albo nie zauważyłam). Czy śpicie w stanikach? O pielęgnacji pisała bodajże Asiik, ale męczy mnie właśnie już to spanie i tak się zastanawiam, czy to w ogóle coś daje! Poza tym moje piersi już się przyzwyczaiły do naszego rytmu dnia i raczej mi z nich już nie cieknie jak na początku! Więc chyba przestanę spać w staniku, bo i po co, cycki i tak wyglądają fatalnie ;-( Śmigam popracować, bo mam zaległości a terminy gonią! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Pytanie 08.12.04, 09:38 Nika, wielkie dzięki za przepis, dokładnie czegoś takiego szukałam ) Nowe Pampersy u nas świetnie się sprawdzają, choć na wszystkich forach lecą na nie gromy. Moniko, a jak po tym udrażnianiu? Już wszystko w porządku? Eklon, ja tylko dlatego wprowadziłam kaszkę na mleku modyfikowanym, że chciałam być pewna, że mały nie jest w nocy głodny i rzeczywiście liczba nocnych konsumpcji drastycznie się zmniejszyła- od piątku (poza jedną fatalną nocą, ale to myślę że przez ząbki) mały je tylko 1-2 razy w nocy, a przypominam, że 4 karmienia już były standardem. Kleiku na moim mleku najpierw w ogóle nie chciał, jadł tylko na wodzie, potem się trochę odbraził i zjadał i na moim mleku, ale wydaje mi się, że taki posiłek jest trawiony w sekundę i niewiele daje w sensie sytości brzuszka Kleik zużywam w miesiąc (bo mam otwarte dwa na raz- ryżowy i kukurydziany), więc tydzień poślizgu jest dla mnie ok. Nie wiem co się może stać z takim kleikiem, jak dla mnie to nic. No i ja prawie zawsze (no 5 nocy w tygodniu) śpię w staniku, mimo że od dawna nic mi nie cieknie. Ale wszędzie piszą, że biust karmiący wymaga podtrzymania przez całą dobę, no to tak robię, wierząc że na koniec uniknę widoku pustych flaczków, choć pewnie nie, hehehe Ostatnio natknęłam się na wątek o rozkładzie posiłków 9-miesięczniaków i zdziwiło mnie, że dziewczyny karmienia piersią nie traktują jako posiłku, tylko taki starter. Np- po przebudzeniu pierś, potem śniadanie, potem II śniadanie, pierś przed drzemką, obiad, itd, no to nic dziwnego, że wychodzi im przepisowe 5 posiłków na dobę.... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Pytanie 08.12.04, 10:01 cześć, Dziewczyny nie przesadzajcie z tymi limitami, Grażyna zażartowała a teraz każdy jakos ostroznie pisze. Inia, ja lubiłam twoje krótkie posty, nadawały życia temu forum. Daj spokój z tym pisaniem w wordzie i kopiowaniem. Dla mnie jak do tej pory najlepsze pieluchy to Active fit ale są koszmarnie drogie, my juz jedziemy na 4+. Henryk zaczął się czołgać w tempie ekspresowym. Jak prawdziwy żółnierz. Wreszcie nie muszę podawac mu zabawek, jak mu uciekna moze sobie sam podpełznąć. Z siedzeniem nadal cienko ale się tym nie przejmuje ja do piero siedziałam w 8 miesiącu, to i on zdąży. Eklon nie korci cie żeby spróbować podać Michałowi trochę żółtka? Bo wiesz, najczęściej to białko uczula. Ja się powstrzymyję z trudem. Masz zamiar czekac do roku czy wcześniej podasz. A czy próbowałaś z cielęciną i wołowiną? Ja jeszcze nie. a co do mleka to Henryk pije NAN HA i wszystko jest w porządku, Białko krowie jest tu tak rozbite że nie uczula. My w święta zdala od moich rodziców i teściów. I szczerze mówiąc nie narzekam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Pytanie 08.12.04, 10:03 cześć, Dziewczyny nie przesadzajcie z tymi limitami, Grażyna zażartowała a teraz każdy jakos ostroznie pisze. Inia, ja lubiłam twoje krótkie posty, nadawały życia temu forum. Daj spokój z tym pisaniem w wordzie i kopiowaniem. Dla mnie jak do tej pory najlepsze pieluchy to Active fit ale są koszmarnie drogie, my juz jedziemy na 4+. Henryk zaczął się czołgać w tempie ekspresowym. Jak prawdziwy żółnierz. Wreszcie nie muszę podawac mu zabawek, jak mu uciekna moze sobie sam podpełznąć. Z siedzeniem nadal cienko ale się tym nie przejmuje ja do piero siedziałam w 8 miesiącu, to i on zdąży. Eklon nie korci cie żeby spróbować podać Michałowi trochę żółtka? Bo wiesz, najczęściej to białko uczula. Ja się powstrzymyję z trudem. Masz zamiar czekac do roku czy wcześniej podasz. A czy próbowałaś z cielęciną i wołowiną? Ja jeszcze nie. a co do mleka to Henryk pije NAN HA i wszystko jest w porządku, Białko krowie jest tu tak rozbite że nie uczula. My w święta zdala od moich rodziców i teściów. I szczerze mówiąc nie narzekam. Pozdrawiam Aaaa i ja do końca spałam w staniku. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Idą święta 08.12.04, 10:04 cześć, Dziewczyny nie przesadzajcie z tymi limitami, Grażyna zażartowała a teraz każdy jakos ostroznie pisze. Inia, ja lubiłam twoje krótkie posty, nadawały życia temu forum. Daj spokój z tym pisaniem w wordzie i kopiowaniem. Dla mnie jak do tej pory najlepsze pieluchy to Active fit ale są koszmarnie drogie, my juz jedziemy na 4+. Henryk zaczął się czołgać w tempie ekspresowym. Jak prawdziwy żółnierz. Wreszcie nie muszę podawac mu zabawek, jak mu uciekna moze sobie sam podpełznąć. Z siedzeniem nadal cienko ale się tym nie przejmuje ja do piero siedziałam w 8 miesiącu, to i on zdąży. Eklon nie korci cie żeby spróbować podać Michałowi trochę żółtka? Bo wiesz, najczęściej to białko uczula. Ja się powstrzymyję z trudem. Masz zamiar czekac do roku czy wcześniej podasz. A czy próbowałaś z cielęciną i wołowiną? Ja jeszcze nie. a co do mleka to Henryk pije NAN HA i wszystko jest w porządku, Białko krowie jest tu tak rozbite że nie uczula. My w święta zdala od moich rodziców i teściów. I szczerze mówiąc nie narzekam. Pozdrawiam Aaaa i ja do końca spałam w staniku. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Idą święta 08.12.04, 10:31 Dziewczyny, dzięki za wsparcie. Chyba powolutku zacznę szukac jakiejś "normalnej" pracy, może na pół etatu? Pewnie zanim znajdę to minie rok lub wreszcie wyjedziemy. Sama nie wiem. W każdym razie zrezygnowałam z mojej dotychczasowej ze względu na choroby Nikiego. No bo cztery pobyty w szpitalu u ośmiomoesięcznego dziecka to całkiem niezły wynik (( Malilko, ja już praktycznie kończę karmienie ale w staniku przestałam spac dośc dawno. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale stało się. W tej chwili mój biust w zatrważającym tempie wraca do swojego rozmiaru. Strasznie żal się z nim rozstawac. Wprawdzie mąż pocieszał mnie, że to se wrati... ale jak narazie nic nie planuję. Jest winowajca przeistoczenia się mojego grzecznego chłopczyka w marudę. W przeciągu trzech dni pokazał się komplet dwójek. Do tego znów katar! Nocne pobudki kończą się na ostrym jedzeniu. Jeden raz butla ok. 200 i nad ranem pierś. Chociaż ten późnonocny lub wczesnoranny posiłek zaliczam na poczet pierwszego śniadanka, tak więc Niki je w sumie 6 razy na dobę. Tyle chciałam napisac i już wszystko pozapominałam... Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Idą święta 08.12.04, 10:42 A, Niki waży 9800 tak więc idą z Maciusiem ręka w rękę. Nie wiem ile ma wzrostu. I bardzo polubił soki przecierowe. Są pycha! Wprowadziłam mu limit jeden dziennie, bo pomimo że pół na pół z wodą to i tak mógłby pic je litrami A właśnie jak podajecie takie soczki? Ja przez trójobrotowy smoczek Aventu, ale zdaje się, że to już najwyższy czas na niekapek. Tylko, że ten Awentu jakoś Nikiemu nie pasuje. Może macie jakieś lepsze rozwiązanie? Jakiejś innej firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
grass_d Re: Idą święta 08.12.04, 11:36 Cześć Dziewczyny, Magda ma rację, ja naprawdę żartowałam, więc chyba się nie powstrzymujecie przed pisaniem, a piszcie ile wlezie! Z pola boju zębowego, u nas pokazała się prawa górna dwójka, no ale jeszcze nie mamy jedynek górnych, więc zapowiada się, że Emilka wkrótce będzie wyglądać jak mały Wampirek... U nas pampersy active też się dobrze sprawdzają, w ogóle nie zauważyliśmy różnicy. Ja też nie zmieniam pieluchy w nocy chyba od 3-ciego miesiąca życia Emi, i jakoś nie przecieka. Kaszki robię też na wodzie, ale dzisiaj idziemy do lekarki po nutramigen, bo niedługo wracam do roboty, no, a niestety nie jestem w stanie ściągnąć pokarmu, więc musi być to mleczko zastępcze. Jutro wielka przeprawa, idę na szolenie na 8 godzin, no i dzisiaj próbuje ją babcia z nianią uśpić i nakarmić, na razie jest horror, Mała krzyczy, a ja muszę się chować, bo jak mnie Emilka widzi to strasznie płacze... Kończę, bo właśnie krzyczy znowu, o rany, co za stres. Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 spanie w staniku 08.12.04, 11:43 JA na chwilę bo jakos weny nie mam i tylko podczytuję Zdziwiło mnie bardzo że jeszcze śpicie w stanikach-ja spałam może z dwa misiące.Nie słyszłam nic że w nocy trzeba tak długo jak sie karmi,tylko wiem że w dzień powinien być dobrze podtrzymany.Zresztą ja juz nie pamiętam kiedy ostatnio nosiłam stanik do karmienia-od początku mnie odrzucało i w końcu przestałam i nosze swoje staniki-usztywniane z fiszbinem. A co do nocnego spania-to zawsze miałam jakies odciśniete piersi,kazdy szew i chyba swobodniej i lepiej mi bez.POza tym od spania w staniku zrobiło mi sie zapalenie i zator.Mam nadzieję ze jak skończe karmić to jakos nagle nie zmienią kształtu te moje piersi,na razie jest ok. Nie no zupełnie nie mam weny Miłęgo dnia dziewczyny AA i Maja dostała fajny prezent,polecam wam gorąco,bardzo ułatwia kąpiel www.allegro.pl/show_item.php?item=36175032 Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Idą święta 08.12.04, 11:45 Widzę, że Mag-da poszła na maksa i wysłała trzy takie same posty! No to Grażynie przytarła nosa (mam nadzieję, że obie zainteresowane się nie obrażą) No to jak u nas nie liczyć karmienia piersią to mój Michał zalicza już pewnie normę dorosłego zabieganego człowieka, bo poza piersią to jest tylko raz zupka i raz deserek albo starte jabłko! Mag-da ja z żółtkiem mam poczekać do 10 miesiąca. I chyba tak poczekam, bo jak ja przesadzę z ilością jajka w moim jadłospisie to od razu widać to po Michale. Cielęcina i wołowina też są jeszcze w odstawce! Ale one pewnie tak do 12 miesiąca! W sobotę dałam Michałowi trochę soku z kiszonej kapusty i chyba wszystko ok, bo do dziś żadnych zmian! Malilka to Ty pisałaś o kapuśniaku. Jak go przygotowałaś? Możesz podać przepis! Dziewczyny, czy w wózkach macie śpiworki, czy też przykrywacie maluchy kocykami? Nie pamiętam, czy była już o tym mowa ale nie chce mi się szukać? Ja chciałam wczoraj kupić śpiworek, ale w sklepach w okolicy największe mają ok.80cm, więc mój Junior jest już na nie trochę duży! Szukałam na allegro i są Chicco, babka twierdzi, że mają ok.95cm, ale zastanawiam się czy to też nie za mało! Jakie macie doświadczenia w tej sprawie? Chciałabym jakiś kupić, bo na pewno byłby praktyczny na sanki! Jagna my soczki pijemy nadal w ilościach symbolicznych tzn. 80-100ml. Chociaż ostatnio jest to z każdym dniem coraz więcej! A pijemy praktycznie tylko z niekapka właśnie Aventu, który od razu przypadł nam do gustu, więc niestety nie pomogę! Mam pytanie do mam kasowników czyli jak kto woli forumowych gryzoni. Jak dbacie o pierwsze zęby. Ja wczoraj kupiłam zestaw szczoteczek canpolu i Michał na razie je rozpracowuje, chociaż chętnie daje sobie czyścić tego jedynego kiełka, bo przy okazji masuję mu dziąsła. Ciekawe kiedy minie mu ten zapał! A i zapomniałam, że kupiliśmy (tzn. ja kupiłam, bo mąż nadal w delegacji) Michałowi chodzik-jeździk hipcio FP. Na razie nie powiem, czy mu się podoba, bo ma to być prezent pod choinkę! No i ostatnie pytanie a propos choinki! Jak ją zabezpieczycie przed cząłgającymi, raczkującymi tudzież chodzącymi maluchami?! U nas Michał podnosi się do stania chwytając się dosłownie wszystkiego, więc boję się, że będzie chciał spróbować też z choinką :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Idą święta 08.12.04, 11:45 sorry że trzy razy to samo wysłałam, za każdym razem nie było mego posta tzn był jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Idą święta 08.12.04, 11:53 Mag-da też tak miałam. Śmiałam się z Ciebie a sama zrobiłabym ten sam numer! A właśnie, czy też tak czasami macie, że pokazuje Wam, że nie ma nowych postów, ale widzicie po liczbie postów, że powinien być jakiś nowy! Albo na odwrót, liczba postów bez zmian, ale i tak jest nowy?! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Idą święta 08.12.04, 13:34 Pieluszki - Wracając do pieluszek, to Activ Baby są dobre i u nas też sprawdzają sie, a to sporadyczne przemaczanie może wynikać z tego, że mały często spi na boczku, z reguły na lewym i ten też jest przemoczony, może mu się tez poprostu siusiak przekręci i tyle. A Total care chyba jeszcze widziałam w Tesco, może uda sie je jeszcze dostać, pewnei wyprzedają do wyczerpania zapasów. Stanik - W staniku nie spię już od dawna, odkąd laktacja względnie sie unormowała i przestało mnie "zalewać". Zresztą nigdy nie spałam w staniku, bo jakoś tak czuję się skrępowana. A co będzie to będzie, pocieszam się, że od wiosny zaczniemy chodzić regularnie na basen, a pływanie ma przecież bardzo dobry wpływ na biust. Dzisiaj podałam małemu soczek przecierowy w niekapku i troszkę popił, potem zaczął go podgryzać. U nas nie ma problemu z piciem, mały pije dużo i chętnie. i wiecie co stwierdziłam, że soki przecierowe Bobovity są jakby bardziej "przetarte", bo Gerber zatykał nam smoka i mały musiał porządnie ciągnąć, aby się napić. maliko nie martw się, moje uzpki też sa ostanio bee, wczoraj nagotowałam małemu zupki z kurczakiem, i zjadł może dwie łyżeczki i zaczął pluć. W sumie kurczaka jest więcej, może jest dla niego poprostu za sucha, dzisiaj zmiksuje same warzywka i dodam tylko kurczaka. Truskawki - daję czasami małemu do picia kompot z truskawek, ale rozcieńczam z wodą, żadnych sensacji nie było. A wracając do tematu dziadków, to ostatnio babcia nakarmiła małego gorzką czekoladą, niech sobie possie i co wy na to? na sczęście kupki były bez zmian. A co do wieprzowiny, to ja próbowałam podawać małemu mięsko, właśnie ze schabowego, ale oczywiśie bez panierki. Mam nadzieję, że nie będzie takim niejadkiem, jak jego tata, któremu teściowa zawijała butelkę z mlekiem w czerwoną szmatkę, żeby nie widział, co jest w środku i jadł tylko ziemniaki z masłem, a teraz dzień bez mięsa, to dla niego dzień stracony... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Idą święta 08.12.04, 14:01 Przeziębnienie dopadło mnie i nadal trzyma, z dnia na dzień jest gorzej Dzisiaj moja mama wspaniałomyślnie wzięła dzień wolny i do nas przyjechała, spaceruje teraz z młodym, bo ja bym na pewno nie wyszła- tak mnie bolą mięśnie i jestem tak słaba, że na pewno nie dałabym rady wnieść go po spacerze na czwarte piętro, o spacerowaniu w zimnie nie wspominając. Oby tylko maluszek się nie zaraził. Mag-da, siedzeniem a raczej niesiedzeniem się nie przejmuj. Maciek ma już skończone 8 m-cy i nadal nie potrafi siedzieć samodzielnie, tzn potrafi jak się podpiera przynajmniej jedną łapką, jak obie podniesie to się przewraca. Ale generalnie chyba wie, że łapki podnieść nie może, bo tego nie robi, tylko z tego siadu podpartego przechodzi do pozycji na czworaka, no i zwiewa. Po tatusiu odziedziczył chyba pasję do komputerów, bo kompy i kabelki to największy przedmiot jego pożadania. Czasem przez godzinę wynoszę go w przeciwległy róg pokoju, praktycznie do przedpokoju, a on od razu ciągnie do komputera, ja go odnoszę i tak w kółko, ma chłopak zaparcie. Raz nie zdążyłam go złapać i wyłączył mi internet jednym ze stu kabli i musiałam czekać na powrót niemęża Dobrze, że ma na podłodze swoją klawiaturę, to przynajmniej częściowo może swoje hobby zaspokajać A stanik mam miękki i bezszwowy, taki sportowy, więc praktycznie go nie czuję, choć widzę, że trzyma. Ja już się przyzwyczaiłam, a że nie wyglądam w nim jak seksbomba... no cóż, karmiąca w nocy matka, niewyspana i nieprzytomna i tak nie wygląda ))))) W wózku młody jeździ przykryty kocem, choć może przydałby się śpiworek? Ale też się boję, że wszystkie jakieś małe. Kapuśniak ugotowałam jak normalny, na wywarze z mięsa (nie wiem czy Michał już takie je) z jarzynami, ziemniakami i sokiem z kapusty, za pyszny to on nie był, bo jak dla mnie to w kapuśniaku musi być podsmażony boczek no i kapusta, mały raz zjadł, po czym odmówił konsumpcji, więc na razie kapuśniak poszedł do lamusa. Ząbki szorujemy 2x dziennie szczoteczką Oral-B Stages (normalna, z włosia- rewelacja!) i pastą, po czym szczotkuję ząbki samą wodą celem wypłukania buzi. Mały to lubi i w ogóle nie protestuje. Jak tatuś kąpie wieczorem, to myję małemu ząbki w wannie i wtedy śpiewa. Na widok szczoteczki ma już odruch otwierania buzi Choinka. W pokoju mamy dwie kanapy pod kątem prostym i w rogu jest niedostępny stoik i na nim będzie choinka, w tym roku mniejsza. Nie widzę możliwości postawienia choinki na ziemi w zasięgu małego, oprócz zrzucenia jej na głowę dzieciaczki mają tendencję do łapania bombek i zgniatania ich w dłoni, z pokaleczeniem włącznie. Nie wiem tylko jak będzie na Wigilii, bo u teściów jest zawsze wielka choinka zajmująca cały jeden pokój, oj trzeba będzie za małym biegać.... No i Maciek ma już 5 dzień lekki katarek, dorychczas tylko mu charczało w nosku przy jedzeniu, ale dzisiaj rano jak wstał to był usmarkany jak nieboskie stworzenie (śpi prawie cały czas na brzuchu), więc widzę, że zaczął wylatywać. Mam nadzieję, że lada chwila mu przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Idą święta 08.12.04, 14:32 Witam, Dziś znowu piszę swoim sposobem Niestety troszkę późno, ale miałam kila ważnych spotkań w pracy Dzięki mag-da, że doceniasz moje krótkie posty Niestety na razie będę pisać te dłuższe, ale to ze względu na to, że nie bardzo mam czas na śmiganie po internecie. Nazbierałam sobie kilka spraw i odpisuję. Myślę że w przyszłym tygodni wrócę do Was z moimi krótkimi wtrąceniami. I znowu będę sobą Niekapek – my mamy aventu i sprawdza się ok. Tak jak już kiedyś pisałam, to Ola od razu załapała o co chodzi. Pijemy herbatkę, soczki, kompociki. Kaszki, kleiki – podajemy na mleku modyfikowanym. Rano kleik a na noc kaszka. Jak jestem w domu, to jeszcze robię Oli na II śniadanie kaszkę na wodzie, ale taką bardzo gęstą. Wcina równo. Krzesełko do kąpieli – też na nie choruję, ale niestety na razie nie jestem pewna czy oby u nas się sprawdzi. Na razie kupiłam Oli matę antypoślizgową. Nalewam niewiele wody do wanny, kładę matę, na nią Olę na brzuszku no i kąpiel cudowna!!!!!!!!!1 Wrzucam kaczuszki pływające no i super jest. Z fotelika „foczka” już Ola wyłazi. Tak więc chyba zostaniemy tylko przy macie Wózek – nie pomyliłam cen: Baby Dreams TRAVEL – 269 zł, Buggy – 179 zł a RAVEL – coś ponad 400zł Ceny można zobaczyć na allegro. Na temat spania w staniku się nie wypowiadam, bo od 6 tygodnia karmię butlą Śpiworem do wózka mamy, ale nie wiem jaka jest jego długość. Mogę sprawdzić i powiedzieć, ale Ola jest mała więc dla niej nawet taki 80 cm jest wystarczający. Szczotkowanie – ostatnie dwa wieczory myłam Olci ząbki. Kupiłam pastę NENEDENT i mamy szczoteczkę zakładaną na palec i jej używamy. Choinka – u nas choinka stoi w salonie, gdzie olcia rzadko w sumie przebywa, bo to jest w części domu teściów. Nie wiem, czy będę u nas w pokoju robiła choinkę, bo właśnie obawiam się małego szperacza. Pewnie poprzestanę w tym roku tylko na jakichś światełkach porozwieszanych po pokoju Katarek – Olcia ma ostatni katarek i rozwolnienie. Oczywiście zachowuje się jak mega zdrowe dziecko, więc myślę, że to sprawka kolejnych ząbków. Jest też wieczorkiem troszkę marudna, więc myślę że to górne jedynki się pchaja A tak na zakończenie – w zeszłym roku wigilię spędziłam w szpitalu – atak nerek Wpadnę do Was jeszcze później P.S. ja też tak mam że napiszę posta, wyślę i go nie widać. Wtedy odświeżam stronę i post się pokazuje Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Idą święta 08.12.04, 14:37 ten wózek za ponar 400 zł, to nie RAVEL tylko RIDER Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Ale pusto 08.12.04, 22:42 Cześć dziewczyny Szybciutko o Natalce rozmawiałam dzisiaj z jej tatą obecnie mała jest dalej utrzymywana w śpiączce ponieważ dostaje dużo leków na krążenie nie wiadomo co będzie jak ją wybudzą. Podczas operacji miała zatrzymane krążenie.W chwili obecnej jej stan się nie pogorszył a więc oznacza to że jest dobrze. Lekarze powiedzieli że była to bardzo trudna operacja i że jej organizm jest silny. Nie wiadomo czy nie będzie musiała mieć rozrusznika serca bo ma niedomykalność zastawek no i nie wiadomo czy płuca wytrzymają normalne ciśnienie. Jest dużo znaków zapytania a rodzicom pozostaje się modlić. Jej mama za każdym razem płacze jak ją widzi. Malutka jest podłączona do respiratora i do całej reszty innej aparatury i jest opuchnięta ze względu na zatrzymanie gospodarki wodnej. Musi to być okropny widok na samą myśl mnie samej serce się kraje. Jedyne co moge zrobic to codziennie modlic sie o jej zdrowie. My byliśmy dzisaj na szczepieniu Martyna tylko 10 sekund popłakała zuch dziewczyna. Waży 8375 więc do liderów na forum nie należy. Muszę się pochwalić mała wcina kaszkę na mleku modyfikowanym aż się jej uszy trzęsą. Dostaje na noc bo muszę wyeliminować nocne karmienia zobaczymy co dalej. Byłam dzisaj na zajęciach i nie było mnie 5 godzin i okazało się że Martyna jakoś zniosła moją nieobecność i w ogóle nie płakała. Pilnowała ją moja mama i się śmieję że jak ja wróce do pracy to ona będzie musiałą zrezygnować i zająć się wnuczką bo urlopu jej na dlugo nie starczy. Milego wieczoru albo juz nocy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Do Inii 08.12.04, 23:47 Inia ja też w podczas ciązy dwa razy leżałam w szpitalu z powodu ataku kolki nerkowej. Pierwszy raz w styczniu, ale to była wogóle historia, bo poszłam do szpital na badania z pwodu cukrzycy ciążowej, wyszłam w piek do domu. W sobotę jechałam do Szczecina na uczelnię i w połowie drogi z Gorzowa do Szczecina dostałam ataku. Jechałam ze znajomym, wogóle to był juz ostatni zjazd, same zaliczenia i egzaminy, tak więc znajomy zostawił mnie w zajeździe, pani bodajże barmanka była tak miła, że opiekowała się mną do czasu przyjazdu Macieja, i pojechalismy odrazu do szpitala. W izbie przyjęć prawie mdlałam, wymiotowałam, ogólnie byłam bardzo przerażona, bo martwiłam sie o małego. Zresztą całą ciążę brałam nospę, bo brzuch miałam twardy, szok, jak sobi przypomne. Drugi raz na kolkę znalazłam się w szpitalu w marcu, a do porodu byłam kika razy ze względu na cukrzycę ciążową, na badaniach i USG doplerowskim (przepływowym). I jszcze dzieciaczki mamy z tego samego dnia. A na kiedy miałaś termin, bo ja na 27 kwietnia, OM miałam 20 lipca i tak sobie wyliczyłam, że małego musieliśmy zmajstrować coś koło 5 sierpnia pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Ale pusto 09.12.04, 00:02 Cześć dziewczyny, Na wstępie wszystkiego najlepszego dla wszystkich już ośmiomiesięczniaków. Izabela - trzymam kciuki za Natalkę i modlę się za nią. Aż się serce ściska, że takie malutie dziecko musi tak cierpieć. Mam nadzieję, że jednak wszystko dobrze się skończy. Moje cudo dzisiaj kończy osiem miesięcy. Córeczko wszystkiego najlepszego i abyś nadal była tak uśmiechniętym dzieckiem jak jesteś. A teraz na parę tematów, które były tutaj poruszane: 1. teściowie - całe szczęście pomimo iż mieszkają w W-wie to nie widujemy się zbyt często i to dobrze. Teściowa całe szczęście nie dzowni i nie zasypuje dobrymi radami. Do brania Ingi do siebie też raczej nie jest chętna i to też dobrze. Może ze względu, że ma chore biodro i nie może dźwigać, ale dzieci swojej córki, też nie bawiła. Wydaje mi się, że jest raczej mało rodzinna (np. w porównaniu z moimi rodzicami). Za to jedno mnie czasami wkurza. Moja teściowa i moje mama bardzo się zaprzyjaźniły i często do siebie dzwonią. W związku z tym, żaden sekret się nie utrzyma. Czasami też wydzwania do mojej mamy, aby się np. na mnie poskarżyć, ponieważ zapomniałam złożyć jej życzeń imieninowych. To już przegięcie i dlatego mam do niej dystans. 2. spanie Ingi - generalnie w nocy przebudza się 1-2 razy na jedzenie, więc nie jest najgorzej. Za to mamy kłopoty z uśpieniem jej. Jeśli śpi długo w ciągu dnia, to niestety musimy się czasami męczyć nawet dwie godziny z usypianiem. Już wymiękam i czasami wychodzę z pokoju, aby się uspokoić. Ciekawe jak to będzie dalej. 3. jedzenie - na to nie mogę narzekać. Inga jest już na mleku modyfikowanym (Bebilon pepti - bardzo jej smakuje). Oprócz tego zjada zupki - nawe 200 ml dziennie, kaszka na wodzie wieczorem (na mleku nie chciała, ale ma to pewnie po mnie), zjada deserki i wypija herbatki nawet do 300 ml dziennie. Ostatnio wprowadziłam jej żółtko więc zobaczymy jak na nie zareaguje. Zupki je ze słoiczków i bardzo jej smakują. Ja nie mam czasu na gotowanie i zastanawiam się jak go znajdujecie. 4. praca - ja chciałabym wrócić do pracy, ale na razie jej szukam. W poprzedniej dowiedziałam się jednak, że nie mam raczej do czego wracać, a teraz od nikogo nie mogę się dowiedzieć jak w końcu jest, ponieważ słyszę ciągle, że nie w tym tygodniu i może za tydzień coś będzie wiadomo. Tak więc zaczęłam szukać już nowej pracy, bo w gruncie rzeczy chyba mi się tam już nie chce wracać. Co prawda będzie mi szkoda zostawić Ingę z opiekunką, ale brakuje mi już moich własnych pieniędzy, które mogłam wydać wedle uznania. 5. mąż - nie mogę narzekać, ponieważ pokornie znosi moje zmienne nastroje i jakieś chwilowe depresje. Wkurza mnie jednak, że bardzo długo musi siedzieć w pracy i że wraca do domu późnym wieczorem, ale w końcu zarabia na dom. 6. pampersy - u nas świetnie się sprawdzają i nie ma w ogóle żadnych odparzeń ani kroste. Inga też nie jest przebierana w nocy już od 3 miesiąca i jest OK. Chyba ze dwa razy mi się zdarzyło, że się przemoczyła, ale pieluszka była źle założona. to tyle, Lidka i Inga (9.04.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Ale pusto 09.12.04, 08:26 najserdeczniejsze życzenia dla ingusi!!! zacznę dziś od piersi i staników: ja w staniku spałam całe 8 miesięcy jak karmiłam; teraz moje karmienie jest sporadyczne (już czasem mniej niż 1x na dobę), więc sobie odpuściłam, ale na piersi nie mogę narzekać, bo są ok! dodam, że nie stosowałam żadmych bóg wie jak drogich specyfików - normalnie balsam i już. pampersy - od urodzenia stosujemy tylko papmpersy i sprawdzają się w 100%; a co do ceny... po ostatnich promocjach w hipermarketach zrobiłam zapas i mam jeszcze dwie jumbo paczki mąż i praca - jest rewelacyjny, kochający, świetnie bawi się z małym, nawet wstaje do niego w nocy (no teraz to rzadkość, bo mały się raczej nie budzi); jedyny minus - duuużo pracuje; ja jestem w domu i próbuję załatwić sobie wychowawczy z tytułu utracenia dochodu,bo też mi brakuje moich pieniędzy; podobnie jak malilka mamy porobione oszczędności na koncie (bo brałam pod uwagę wychowawczy), ale to nie to samo jak co miesiąc kasa... ale szczerze mówiąc do pracy mi się nie spieszy. opolanko - jak ci w polsce? pewnie nie masz czasu, aby tu zajrzeć i pewnie nie uda ci się przeczytać postów, ale napisz choć słówko! dziewczyny, które myślały już o wózkach spacerowych: baby dreams - walker, graco - mirage lub city? czy któraś brała pod uwagę? a może widziałyście je w realu, bo ja narazie tylko w necie oglądam. pozdarwiam wszystich! dzis idę z małym do lekarza, na ważenie i mierzenie i ogólnie na pogaduchyodnośnie karmienia, witamin etc. na pewno sie pochwalę ile mały waży na moje oko, bdzie koło 9kg (6 tyg temu miał 8660). a i jeszcze trójmiasto - laseczki milczycie, także ja na jutro umawiam się do bratowej na pogaduchy, ale jakby jeszcze kiedyś wam pasowało,to czekam, papa miłego dnia dla wszystkich!!! dorota. ps. dzięki za info o natalce; my też cały czas pamiętamy o niej i jej rodzicach w modlitwie! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Ale pusto 09.12.04, 09:19 witam. Igor właśnie zasnął więc mam chwilę. Wczoraj wogóle nie chciał spać , poza nocny spaniem w ciagu dnia dwa razy po 20 min i dość. No i wulkan energii, kurde wymiękam, tu zajrzec , tam wleźć, to wziąść, teraz jescze próby "puszczania" się , oj daje w kość. Kurcze nie pamietam ,która z Was pisała,że ma wózek quinny. Mam pytanie, jak materiałem - głownie chodzi mi o budę- nie wypłowiał od słońca???Bo u nas niestety nie wygląda to za dobrze Pzredwczoraj i wczoraj, za radą lekarza młody dostał deser z jogurtem, żeby sparwdzić czy nadal ma alergie Teraz czekam czy nic na buzi mu nie wyskoczy. Wszystkiego najlepszego dla Ingusi Kończe bo coś mi się wydaje,że zaraz Gigi wstanie na jedzenie. Iza nadal jesteśmy z Natalką Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Już czwartek 09.12.04, 09:32 Cześć Wszystkiego najlepszego dla Ingusi z okazji 8 miesięcy! Dla Natalki dużo zdrowia a dla jej rodziców dużo siły i wiary! U nas nocka spokojniejsza a to dlatego, że wczoraj pokazał się kolejny ząbek. Druga dolna jedynka, tak więc jest z mojego małego mały kasowniczek. Wczoraj wróciliśmy niespodziewanie późno do domu i Michał nie dostał swojej wieczornej porcji lekarstw, bo spał już w najlepsze! Mam z tego powodu takie wyrzuty sumienia jakbym popełniła niesamowite przestępstwo ale sobie tłumaczę, że w końcu od jednego razu świat się nie zawali! Poza tym mam trochę zaległości w pracy ale powoli wychodzę na prostą! Wściekam się dziś na bank! Mam konto w inteligo i chyba zmienię na mbank, bo już drugi raz czekam na to aż łaskawie wpłyną mi pieniądze, które wczoraj wpłaciłam w kasie! Chol.rne banki chcą zarabiać nawet na przetrzywaniu pieniędzy pomiędzy sesjami!!! Śmigam popracować, może odezwę się wieczorem, chociaż mam w planach pieczenie ciastek, więc nie wiem, czy dam radę! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Już czwartek 09.12.04, 09:55 Witam, Rzeczywiście troszkę tu pusto ostatnimi czasy To chyba ja tak drastycznie zaniżyłam średnią Do wini: ja co prawda nie leżałam w szpitalu na oddziale, bo nie wyraziłam na to zgody, a że mojego męża przyjaciel jest lekarzem, to przyjmował mnie do siebie na kilka godzin, podawał kroplówki i wypuszczał do domu W Wigilie trafiłam do niego na dyżur i Święta Wielkanocne też. Jeśli chodzi o termin porodu, to miałam na 24.04.04. Tak jak sobie obliczałam to Olcie my zmajstrowaliśmy tak około 2-4 sierpnia. Byliśmy wtedy w podróży poślubnej Jeśli chodzi o wózki, to chciałam pooglądać je w sobotę. Jestem już umówiona z kuzynką, tak więc opowiem wam wszystko w sobotę wieczorem. Wydaje mi się, że graco są dość małymi wózkami. Kurcze nie mam jakoś weny………………………. AAAAAAAAAAa już wiem: wczoraj byłam na „ROMEO I JULIA” na Towarze w Warszawie. Generalnie przedstawienie porażka!!! Choreografia fajna, ale niestety rozmiary towaru niestety nie pozwoliły na całkowite oddanie uroku przedstawienia. Ponieważ miałam zaproszenie, to nie żałuję, że byłam, ale jak miałabym wydać kasę na bilety, to bym była wściekła. Dobra wpadnę później w ciągu dnia Wczoraj walnęłam takiego posta, że teraz tematów na trzy dni nie będę miała A no i najważniejsze: życzenia dla ośmiomiesięczniaków i dla Natalki – niech walczy skutecznie dziewczynka A jeszcze w kwestii placków ziemniaczanych – opowiedziałam o incydencie mojej mamie i straszliwie się wściekła!!!!! Kurcze cieszę się, że chociaż ona ma szacunek do moich zasad żywieniowych żywieniowych wczoraj wieczorem moja teściowa została z małą i jak wróciliśmy , to mówi do mnie: „biedulka tak płakała, chyba ją brzuszek bolał. Ciekawe od czego” a ja na to,: „ no właśnie ciekawe??? Może od plackó ziemniaczanych” ziemniaczanych ona na to: „na pewno nie!! Dajecie jej jakieś dziwne słoiczki i macie rezultaty” czy nie pozostało mi tylko się załamać???? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Już czwartek 09.12.04, 10:49 Inia jak czytam o Twojej teściowej to nie pozostaje nic innego tylko współczuć! A tak właściwie skoro ona tak reaguje na Twoje uwagi to sobie lepiej daj z nimi spokój, bo tylko sobie podnosisz ciśnienie a ona ma to w głębokim poważaniu!!! Ja mam dzisiaj strasznego leniwca! Często mam tak, że jak się uporam z jednymi terminami, to do następnych zabieram się dopiero jak mam nóż na gardle! Zamiast na spokojnie... No cóż dziś się trochę poobijam a jutro będę się zastanawiać za co chwycić! Śmigam do roboty! Zajrzę później! Odpowiedz Link Zgłoś
basias82 Kwiecien 2004 09.12.04, 11:50 Pozdrawiamy serdecznie wszystkie kwietniaczki i ich rodziców, Basia, Łukasz I Jakubek (10.04.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004 09.12.04, 12:02 basias82 - nowa mamusia???? WITAMY i pozdrawiamy eklon - napisalam dlugiego posta i mi wcielo. tak wiec po krotce odpowiedz: ja sie rzeczywiscie nakrecam, tesciowa zrozumiala ale glupio jej przyznac ze zle zrobila. Mysle ze to sie nie powtorzy!!! a w sumie to ona jest naprawde swietna kobieta! i zawsze moge liczyc na jej pomoc. Ale wiecie jak to jest: to nie jest po prostu moja mama tylko jakas "obca baba".................................... generalnie to jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004 09.12.04, 12:47 Witamy nową mamusią z małym Jakubkiem! Napisz coś więcej o Was! Inia ja też niby nie mogę narzekać na teściową ale jak mnie czasami baba wkurzy to niestety wysłuchuje mój mąż, bo jej przecież nie wypada nic powiedzieć! A ona ma po prostu tupet, czasami taki, że cho cho!!! Ostatnio przez kilka dni była obrażona, że nie było nas w domu jak ona pierwszy raz od miesiąca wreszcie raczyła wybrać się do wnuka! Ja oczwywiśćie powinnam cały czas siedzieć w domu i czekać na nią z gorącą kawą tudzież herbatą i swieżymi pączusiami! A telefony komórkowe wg niej są chyba tylko po to, żeby stojąc przed drzwiami, których nikt nie otwiera, zadzwonić i zapytać gdzie jesteśmy, bo ona właśnie jest u nas?! Po prostu ręce opadają! Moja teściowa ma mnóstwo takich numerów na koncie! Za to teścia mam spoko i zazwyczaj to on działa jako balast w naszych kontaktach! Kiedyś, jak teściowa uświadamiała mnie, że mój mąż w wieku 8 czy 9 miesięcy ( nie pamiętam, bo nie przywiązuję wagi do tego typu historii) robił już siku i kupę do nocnika, bo ona miała czas go pilnować, skwitował tylko, że przecież nie pracowała to niby co innego miała wtedy do roboty! Na szczęście zazwyczaj jest normalna. A ostatnio sama zaproponowała, żeby po prostu podrzucać im Michała jak jadę na język. Oni są szczęśliwi, bo mają wnuka przez 2 godziny tylko dla siebie a ja, że nie muszę wysłuchiwać głupich tekstów, takich przy okazji. Na szczęście co do jedzenia to nie odważyłaby się dać czegokolwiek Michałowi bez pytania, bo wie że jest alergikiem i trzeba na niego uważać! Ja jestem dla mojej teściowej za mało kobieca i zbyt nowoczesna! Wg niej powinnam interesować się ciuchami a nie samochodami czy komputerami! I czasami oczywiście nie omieszka wspomnieć, że widziała takie ładne bluzeczki albo spódniczki, po prostu ostatni krzyk mody, w których mi na pewno byłoby do twarzy! Je generalnie jestem z typu kobiet, które najlepiej czują się w bojówkach, bluzie dresowej i wygodnych adidasach! I cieszę się jak po wyjściu z biura mogę założyć dżinsy albo po prostu coś niezobowiązującego! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Kwiecien 2004 09.12.04, 13:08 Dziewczyny, która z Was poszukiwała kodów pampersów? Mam do oddania kilka sztuk, bo kupiłam właśnie w promocji jumbo packi i mogę powycinać! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 09.12.04, 13:38 Oj, coś nam się wątek teściowych rozrasta Ja tam nie moge narzekać ,ale wiecie tak sobie myślę ,że troche to jest tak,że mamie "wolno" więcej niż teściowej, szybciej sie wybacza, uwagi lżej się znosi. Nie twierrdzę ,że mamie wolno karmic wnuka plackami ziemniaczanymi ale chyba tak juz jest że te same pomysły w wyokonaniu każdej z babć będą inaczej przyjmowane. Witam nową mamę kwietniową. Prezes Kuba - supr. Mamy taki sam fotel i Igi tez lubi sobie na nim posiedziec Pisz częśćiej. Co do kodów, czy któraś z Was już wysyłała??? W broszurce jest napisane ,że prezent przyślą po 2 tyg. my wysłaliśmy już jakies 4 tyg. temu i nic, zastanawiam się więc ile inni czekają. Choc tak bardzo mi się nie spieszy, ot ciekawość Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004 09.12.04, 14:33 dokładnie - mamie wiecej wolno, mamy slowa sie lzej przyjmuje itp. Odpowiedz Link Zgłoś
maniakow Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 09.12.04, 16:58 Witam. Mam na imię Magda i jestem tu po raz pierwszy )). Pozdrawiam wszystkie kwietniowe mamusie i ich pociechy. Ja też mam swoją "kwietniową" pociechę - Emilkę. Urodzona dokładnie 6 kwietnia, choć termin miałam na 18 - tego, była więc przedświąteczną niespodzianką . Urodziła się naturalnie z wagą 2650 g i była długa na 51 cm. No cóż mogę o nas jeszcze napisać , jestem od roku mężatką i to jest nasze pierwsze dziecko . Mieszkam z teściami i wbrew temu co inni sądzą, teściową mam wspaniałą - może to dziwnie zabrzmi, ale dobrze nam się razem mieszka . Czekamy na nasze mieszkanko, które się buduje (blok w KTBsie) i mam nadzieję, że za rok wprowadzimy się do naszego M. Już mi się marzy Wigilia we własnym domku. Mam cudownego męża i córcię, która rozwija sie świetnie. Było co prawda parę potknięć ale już o nich zapomniałam. Emilka już siedzi i próbuje raczkować (oczywiście udaje jej sie tylko chodzić do tyłu). Uważam, że Emilka nieźle nadgoniła rówieśników (najpierw niska waga przez dwa tygodnie - 2500g, później żółtaczka patologiczna i pobyt w szpitalu, a teraz znowu nie przybiera na wadze - od 2 miesięcy, ale znamy już przyczynę - skaza białkowa). Uwielbia się turlać po podłodze, jest żywą dziewczynką, która nieźle śpiewa )) i tańczy, tzn. podskakuje w rytm muzyki. Teraz wazy ok. 7500g i ma 69 cm. Właśnie sobie drzemie, ale zaraz chyba sie obudzi. To na razie tyle - w końcu jestem tu debiutantką hi,hi. Jak znajdę chwilkę czasu, to się jeszcze odezwę (tzn. napiszę). Jeszcze raz pozdrowionka )). Pa,pa. Magda z Emilką Odpowiedz Link Zgłoś
maniakow Re: Kwiecien 2004, cd. 2 :) 09.12.04, 17:00 Witam. Mam na imię Magda i jestem tu po raz pierwszy )). Pozdrawiam wszystkie kwietniowe mamusie i ich pociechy. Ja też mam swoją "kwietniową" pociechę - Emilkę. Urodzona dokładnie 6 kwietnia, choć termin miałam na 18 - tego, była więc przedświąteczną niespodzianką . Urodziła się naturalnie z wagą 2650 g i była długa na 51 cm. No cóż mogę o nas jeszcze napisać , jestem od roku mężatką i to jest nasze pierwsze dziecko . Mieszkam z teściami i wbrew temu co inni sądzą, teściową mam wspaniałą - może to dziwnie zabrzmi, ale dobrze nam się razem mieszka . Czekamy na nasze mieszkanko, które się buduje (blok w KTBsie) i mam nadzieję, że za rok wprowadzimy się do naszego M. Już mi się marzy Wigilia we własnym domku. Odpowiedz Link Zgłoś