iga.ma Re: listopad 2004 04.12.04, 18:45 Witajcie Mamy listopadowe, pozwólcie że i ja się do Was dołączę, bo jakby nie było to moje szczęście przyszło na świat właśnie w tym miesiącu, a dokładniej Igusia urodziła się 16.11, ważyła 3350 i miała 53 cm, Mam nadzieje ze będę mogła tutaj rozwiewać swoje wątpliwości Pozdrawiam mamy i maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopad 2004 04.12.04, 22:30 witamy kolejne listopadowe malenstwo ))) i czekamy na zdjecia ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Do Iga.ma 08.12.04, 07:54 No to nasze córcie wiele łączy - dzień urodzenia i podobne imię - od Igi do Idy niedaleko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iga.ma Re: Do Melby :) 08.12.04, 13:48 Melba to faktycznie nasze córcie jak siosttry przyrodnie a która z nich starsza??? Iga urodziła się o 17: 10, a Ida??? Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: Do Melby :) 09.12.04, 17:16 Do Iga.ma - Ida prawie zaraz po Twojej o 18:05 Ale SUPER! Może je kiedys zapoznamy ? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_80 A jak Wasza waga ??? 07.12.04, 16:05 Witam !!! Dziewczyny powiedzcie jak tam wasza waga po porodzie ? Ja w ciąży przytyłam 14 kg. Po wyjściu ze szpitala ważyłam o 12 kg mniej i do tej pory nie udało mi się zrzucić ani grama więcej. Czuję się dosyć dziwnie z tymi dodatkowymi kilogramami i powiem Wam,że powoli zaczyna mi to bardzo przeszkadzać, tym bardziej,że zawsze byłam raczej drobna. Dodam tylko,że nie karmię piersią i nie mam jakiejś specjalnej diety, nie obiadam się za bardzo i unikam słodyczy a nadal nic. Pozdrawiam Basia i Majeczka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj1 Re: i ja się dołączam:) 07.12.04, 21:08 Ufff, znalazłam Was wreszcie!!!! Dołączamy zatem do grona - Zoja urodziła się 17 listopada. Pierwszy spacer już mamy zaliczony - w niedzielę: mama z tatą ciężko zestresowani, dziecko zadowolone: spała jak zabita. A werandowanie nie podobało jej się w ogóle: nałożenie czapki było nie lada wyczynem, a potem to już tylko wrzask. No i pierwsze kolki też już chyba mamy za sobą, na razie (odpukać!!!) od prawie tygodnia spokój. Pozdrawiamy wszystkich Monika i Zojka Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: A jak Wasza waga ??? 08.12.04, 00:14 tez jestem ciekawa jak u innych... ja tez przybralam w ciazy 14 kg, ze szpitala wyszlam majac dodatkowe 5 kg w stosunku do sprzed, teraz zostalo jeszcze 3 ale powiem szczerze ja ich wcale nie czuje - jasne ze brzuszek jeszcze nie idealnie plaski ale jak obserwowalam postepy w zanikaniu brzuszka u mojej siostry ktora rodzila w maju to i tak jestem zachwycona tym jak moj wyglada po niecalym miesiacu od porodu. tyle ze ja karmie piersia i moj biust z malego b zmienil sie w spore d wiec mysle ze ja ze 2 kg to mam w "bufecie" jak go nazywamy z tata hani Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Byłyśmy w szpitalu :( 08.12.04, 08:00 Nie było mnie kilka dni - spędziliśmy 4 doby w szpitalu na obserwacji - mała ulewała i słabo przybierała na wadze, trzeba ją było przebadać, między innymi pod kątem refluksu. Na szczęście wszystko jest w porządku, mam nadzieję, że kilka drobnych tricków pomoże naszej dzidzi trzymać jedzonko w żołądku. Powiem Wam, że byłam w szoku, że tak zwyczajne objway mogą mieć przyczynę w poważnych schorzeniach, które musielismy wykluczyć. Jednak przy noworodku trzeba być czujnym! Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: Byłyśmy w szpitalu :( 08.12.04, 16:17 kurcze tez bym pewnie nie pomyslala ze skoro ulewa to moze byc jakos powaznie chore, przeciez wszedzie pisza ze wszystkie ulewaja... to fajnie ze wszystko ok, trzymam kciuki za jedzonko w zoladku twojej dziewuszeczki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: A jak Wasza waga ??? 08.12.04, 09:58 Iwka W ciąży przytyłam 10 kg. 2 dni po porodzie stanęłąm na wagę i oniemiałam... 10 kg zniknęło! Teraz zgrubiłam jeszcze kilogram. Jestem zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 KOLKA - sposoby 08.12.04, 08:22 Tutaj opisałam sposoby na kolkę forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24723&w=18168974&a=18206064 Odpowiedz Link Zgłoś
adyl Re: KOLKA - sposoby 27.02.05, 18:15 moją maleńką też męczyły starszne kolki. Codziennie popołudniami lub wieczorami wrzeszczała z bólu. Nie pomagał Esputicon, Woda Koperkowa. Wreszcie pomógł DEBRIDAD (tylko na receptę). Życzę powodzenia, ania Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Fotki mojego synka :) 08.12.04, 10:00 Dziewczyny Jeśli macie ochotę zerknąć na mojego Kubka to zapraszam. Wreszcie udało mi się przerobic zdjęcia i zamiescić na forum. Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18324000&a=18324000 Odpowiedz Link Zgłoś
doros1 listopadowe dzieciaczki 08.12.04, 10:57 dziewczyny czy orientujecioe sie jaka jest norma ilosci kupek na dobe?moj 16 dniowy synek do wczoraj robił kupki po kazdym karmieniu, wczoraj zrobil tylko 4 i to głownie w dzień, od 12 w nocy do tej pory nie było ani jdnej(czyli przez 12 godzin), karmie piersia tak co 3 godz i jestem pewna ze dziecko sie najada.dodam ,ze ma problemy z gazami- czesto sie prezy, nie podaje zadnych srodkow. i jeszcze 2-gie pytanie do mamus chlopcow,czy odciagacie napletek przy kapieli? u mojego synka siusiak prawie caly czas jest napiety- myslalam ze to kwestia kryzy płciowej ( sutki ma jeszcze obrzekniete)ale pediatra przypisał hydrokortyzon i kazał masować- odciagac napletek. czy to nie za wczesnie na takie zabiegi ? sorry za chaotyczne pisanie ale pisze jedna reka na drugiej kołysze Olusia. dzieki za odpowiedz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.mak Dopisek do listy listopadowych dzieciaczków 08.12.04, 11:45 Witajcie mamy listopadowych dzieciaczków, chciałyśmy również dopisać się do listy Moja córcia Julia urodziła się 12.11.2004 o godz. 19.40 waga 2520 długość 52 cm 10 pkt Appgar urodziła się miesiąc przed terminem, nie była w inkubatorze, ale niestety w szpitalu musiałyśmy leżeć na obserwacji aż do skończonego 37 tygodnia. pozdrawiamy Marta i Julia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18112219 Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: listopadowe dzieciaczki 08.12.04, 13:00 Doros, nasza dzidzia produkuje średnio trzy wielgachne kupiszcza na dobe i wszyscy uznają to za normę, czasem zdarza się więcej. Chyba nie masz się czym martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
iga.ma Re: listopadowe dzieciaczki 08.12.04, 13:40 Doros moim zdaniem na odciąganie napletka to stanowczo za wcześnie, mojemu synkowi zbierała się mastka pod napletkiem, kiedy byłam pierwszy raz u urologa (synek miał ok. pół roku, nie pamiętam dokładnie, bo to było 3 lata temu) (w celu odklejenia napletka) sam lekarz odesłał mnie do domu, bo stwierdził ze to za wcześnie, kazał zaczekać jeszcze miesiąc i dopiero potem wykonywał zabieg, mówił mi wtedy, że ciągnięcie "na siłę" zbyt wcześnie może spowodować maleńkie pęknięcia, a późniejsze zrosty spowodować mogą stulejkę a co do kupek to wyczytałm gdzieś że pokarm matki, może być przyswajany przez dziecko w całości, wieć mogą się pojawiać przerwy w robieniu kupek i jest to naturalne, ale jeśli malutki ma problem z gazami to sama nie wiem, oby nie robiły mu się jakieś złogi w jelitkach, może inne mamy doradząi podzielą się swoim doświadczeniem, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopadowe dzieciaczki 08.12.04, 16:43 co do kupek - moja mala na poczatku tez robila za kazdym azem a teraz .... (ma 3 i pol tyg) ... raz na 5 dni. I podobno to jest ok moze byc raz na tydzien. Co do gazow - ja tez nic jej nie daje ale sama zaczelam pic koper wloski (szklanke dziennie) i jej pomoglo zaczela puszczac baczki az milo i lepiej spi (tez karmie piersia) Co do hydrokortyzonu zajrzyj na forum pielegnacja tam doradza kobieta ktora sie zna i wyglada to co pisze sensownie a hydrocortison to steryd i nie wiem, pisza tam ze tylko b. krotko mozna taka masc stosowac u niemowlaczkow, zajrzyj i zapytaj tam (ja np wyczytalam tam ze termentiol to jakas tragedia i nigdy tego nie stosowac u takich maluszkow jak nasze) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: Fotki mojego synka :) 08.12.04, 12:56 Piękniacha I miło popatrzeć na szczęśliwą i piękniachową również mamę Wszystkiego naj dla Kubusia i Mamusi od Idusi i mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka do melby76 08.12.04, 15:00 Dzięki bardzo za te sposoby na kolkę, muszę je wypróbować i mam nadzieję, że pomogą. Czy twoja dzidzia bardzo ulewała??? Bo trocę się wystraszyłam, mojemu synkowi też trafi się ulewanie po jedzeniu (karmię butlą)nie po każdym ale czasem jest tego dość dużo. Jak możesz to napisz jak to ulewanie u was przebiegało. Mam nadzieję, że twoja dzidzia czuje się już dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: Fotki mojego synka :) 08.12.04, 15:03 Atlantis super ten twój synek! Jak wreszcie ktoś mi wytłumaczy jak wysyła się zdjęcia to też zamieszcze zdjęcie mojego skarba. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re:do annpatka Fotki mojego synka :) 08.12.04, 17:19 muszisz wejsc na forum edziecko na sciezce "erodzice" jest kategoria: ZOBACZCIE, a tam juz wszystko jest napisane. Ja nie jestem specem od komputerow a sobie poradzilam wiec i Ty dasz rade ) pozdrawiam i zalaczam moja Hanie (niedlugo nowa odslona ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17855705&a=17855705 Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re:do szaraiwka 08.12.04, 18:11 Dzięki za informację jak Patryk da mi chwilkę czasu to popróbuję wysłać zdjęcie. A twoja Hania jest słodziutka!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Jak wasze brzuszki??? 08.12.04, 15:12 Cześć dziewczyny! ma chwilę bo mój Patryk śpi i hurtowo piszę o wszystkim co mi się przypomni. Jestem ciekawa jak wasze brzuszki, czy już wróciły do stanu sprzed ciąży? Czy smarujecie brzuszki jakimiś "cudownymi" środkami żeby szybko wyglądały bosko?? Bo mój brzusio nie wygląda źle ( myślałam że będzie dużo gorzej bo w ciąży przytyłam 15kg),ale nie jest to okaz "jędrności". Pozdrawiam was i wasze maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 do annapatka O ULEWANIU 08.12.04, 18:59 Ja też karmię butlą. Ida ulewała sporo, najbardziej zaniepokoiły mnie kilka razy wymioty , takie ustami i nosem, nie było tego dużo, ale krztusiła się i to mnie przeraziło. Poza tym dzięki temu, że karmię butlą, mieliśmy zapisane ile i o której zjada - i było tego za mało. Jeśli Twój synek ulewa dużo - może lepiej skontaktuj się z pediatrą. Takie ulewanie może być oznaką różnych problemów - np. naszą dzidzię przebadano przede wszystkim pod kątem refluksu i budowy żołądka i przełyku. Poza tym jeśli dziecko ulewa dużo - może zbyt mało przybierać na wadze, a to jest niepokojące. Nam zalecono - po gruntownym przebadaniu dziecka, łącznie z usg móżgu! (szok!) - KARMIĆ CO 3 GODZINY, A NIE NA ŻĄDANIE! 80 - 100 ml (mała ma 3 tygodnie), skrupulatnie odbekiwać dziecko po karmieniu (u niej są z tym problemy) , postawić łóżeczko lub materacyk pod kątem, a nie płasko (tylko nie stosować poduszek, my podnieśliśmy materacyk, umieszczając pod nim zrolowaną kołderkę) i ważyć co tydzień w przychodni. Polecam Ci też zapisywanie godzin i ilości posiłków i np. obfitszych ulewań po nich. Ale nie przejmuj się - najczęściej ulewanie, to taka niemowlęca "uroda" Pozdrawiam Ciebie i Maluszka i dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
iga.ma Re: do annapatka O ULEWANIU 08.12.04, 20:53 Melba czytam właśnie o Waszym pobycie w szpitalu, tak mi przykro ze musicie z Maleńką przechodzić przez takie rzeczy, te wszystkie badania, całe szczęście ze wszystko jest w porządku i że już jesteście w domu, pozdrawiam Was serdecznie, trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
kasia062 Do mam karmiacych butla:) 09.12.04, 11:03 Czesc dziewczyny mam pytanko karmie małego butelka,ale w nocy mały budzi sie nawet co 2 albo 3 godziny,dlatego na noc chciałabym mu czyms zagescic mleczko>słyszałam ze sa specialne zageszczacze ale nieznam nazwy i niewiem gdzie kupic>moze wy wiecie Prosze o pomoc>POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: do melba76 O ULEWANIU 09.12.04, 15:25 Dziękuję ci bardzo za informację. Mój Patryk skończył wczoraj 4tygodnie i ja karmię go butlą na żądanie czyli raz co 2godz, co 3godz a nawet co 4godziny bo to zależy jak się mały obudzi. I teraz powiem ci że zgłupiałam - może to źle że tak robie ( chociaż tak zalecał lekarz- ale ja stosuję zasadę ograniczonego zaufania do lekarzy bo wiele razy trafiłam na pseudofachowców). Też zapisuję ile je mój synek i na opakowaniu mleka (nutramigen) jest podane że powinien zjadać 120ml 6-7 razy na dobę ale on raz zje 120, araz 40ml. Patrykowi często ulewa się po jedzeniu ( nie po każdym) a kilka razy to nawet z niego chlustało i to chyba były wymioty???! U nas są problemy z odbekiwaniem, bo nie zawsze to się udaje. Ale ulewa mu się jakby niezależnie od odbekiwania. Bardzo unieśliści materacyk? dzidzia się nie zsuwa? Co robisz jak mała nie zje 80-100ml tylko np;50ml? Jak możesz to podziel się jakie butelki i smoczki używacie? Bo ja mam aventu i zachwycona nie jestem. Często małą dopajasz i czym??? Przepraszam, że zadaję tyle pytań i jak będziesz mogła to napisz mi o tym. PozdrawiamCiebie i twoją Ide ( super imię). Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: do melba76 O ULEWANIU 09.12.04, 17:14 Iga.ma - dziękuję za ciepłe słowa pozdrawiam Ciebie i Igę Annapatka, powiem Ci, że my też karmiliśmy na żądanie na zalecenie lekarzy i położnych i w szpitalu kazano nam to zmienić. Ida jadła właśnie tak - raz 80 ml, a raz 20, za chwilę budziła się na karmienie, ulewała, jadła, ulewała i tak w kółko. Teraz ma zalecenia, by jeść co około 3 godziny (wiadomo, że nie ma zegarka w brzuchu i nie stosujemy się do tego co do minuty) od 80 do 100 ml na posiłek . Niestety na razie je mniej, ale jeszcze dochodzi do siebie po szpitalnych emocjach Mam nadzieję, że zaraz jej się polepszy. Materacyk jest pod kątem około 30 stopni, troszkę nam mała zjeżdża, ale to nie jest problem. Lekarka (wyglądała na sensowną) powiedziała, że dziecko w tym wieku powinno się karmić według reguły - 150 do 200 ml na kilogram masy ciała na dobę. I to kazano nam rozbić na te 8 karmień co 3 godziny, tak więc 80-100 ml byłoby ok. Moim zdaniem, od kiedy karmimy na zegarek, jest ogromna poprawa, także ulania są rzadsze (rzadziej występujące). Pani doktor mówiła, że karmienie na żądanie ma sens w przypadku dzieci karmionych piersią, butelkowe raczej sensowniej jest karmić wg zegarka - ale może nie jest to uniwersalne, ona naszą córkę obserwowała, zanim zaleciła taki system. Uzywamy butelek Avent - niby antykolkowe i fajne, ale dzidzia nam międli je w ustach i mało je, oraz Canpolu - szybciej z nich leci. Nie wiem, czy nie powiększymy sami w nich dziurek, żeby mała jadła szybciej i więcej... Teraz eksperymentujemy z dopajaniem , żeby nie rozbijać rytmu karmienia - myślę, że wrócimy do antykolkowej herbatki Plantex, która dzidzi smakowała i po której kupska łatwiej wyłaziły. Takiej herbatki daje się jedną saszetkę na 50 ml na dobę. Poza tym można dopajać innymi herbatkami, wodą z glukozą lub samą wodą. Pozdrawiam, a jeśli będzie się utrzymywało ulewanie, zapytaj pediatry - może skieruje Was na badania - wcale nie trzeba iść na nie do szpitala! Dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
olejek1 Re: do melba76 O ULEWANIU 09.12.04, 17:29 hej, witam dopiero teraz. Krzyś ma już 2 tyg. niby wszystko ok, poród fajny, 10 punktow, chłopak spory, bo 3800 i 60cm. ale juz w szpitalu pojawily sie problemy z karmieniem piersia- za mało pokarmu. teraz okazalo sie, ze maly po 10 dniach w domu nic nie przybyl na wadze i go dokarmiamy. najpierw obie piersi, potem ile chce mleka NAN 1 H.A. zjada od 10ml do 40ml, czyli b. niewiele, a czasem nic nie chce. jak nie przytyje do 13.12 to beda mu robic badania w szpitalu. czy któraś z Was jest w podobnej sytuacji? ja mam pytanie- ile moze stac w temp. pokojowej zrobione i niedopite mleko w butelce? na opakowaniu pisza, zeby nie przechowywac resztek pokarmu, ale mi chodzi o to, czy chociaz moze postac do nastepnego karmienia, czyli 3-4 godz? pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: do melba76 O ULEWANIU 09.12.04, 21:43 Dziękuję Ci Melba bardzo serdecznie za wyczerpującą odpowiedź. Cieszę się, że wasze problemy już się kończą i oby jak najszybciej. Ja muszę pogadać z lekarzem i coś postanowić. Nie wiem czy powinnam małego budzić na karmienie bo usnął dopiero na pół godziny przed planowanym karmieniem i śpi i minęły już 2 godziny od tego czasu. A czy twoja córcia dużo pije na dobe i dopajasz ją między każdymi karmieniami. Bo mój synek nie chce za bardzo pić i czasami wypija tylko 20 ml na dobę. To pewnie nie jest zbyt dobrze. A jak u was z kupą bo na sztucznym mleku jest różnie? U nas jest jedna czasami dwie kupy dziennie ale synek zrobienie jej przypłaca wielkim nadymaniem się i płaczem. To też mnie martwi. Pozdrawiam gorąco. Mam nadzieję, że się nie denerwujesz na mnie że zarzucam cię pytaniami ale karmisz butlą i częściowo mam takie wątpliwości jak ty. Jeszcze raz pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Do Annapatka 10.12.04, 14:44 Pytaj, pytaj Kupa - około 3 na dobę, z reguły z płaczem, ale rzadka, w szpitalu mówili, że taka kupa i częstotliwość jest ok. Ciężko jest trzymać ten rytm co 3 godziny, ale staramy się bardzo. Mała je za mało i to mnie bardzo, bardzo martwi Dopajam teraz glukozą i pije po 10-20 ml ale mnie już chyba cieszy kazdy ml. Ale wrócę chyba do Plantexu - po niej kupy były lżejsze (chyba). Te 50 ml na dobę jakoś się w nią udawało wcisnąć. A jakie mleko je Twój Patryk? Ida Bebiko Omneo 1 - teraz eksperymentujemy z dziurawieniem smoczków igłą. Wtedy je więcej ale i więcej się zapowietrza, już sama nie wiem co robić - albo mało je i prawie nie ulewa, albo w nią wlewamy więcej i więcej z niej wycieka. : ((( Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: Do Melba 10.12.04, 15:13 Witaj! Mój Patryk dziś kończy miesiąc - ale ten czas minął!!! Mój synek jadł najpierw NAN1 ale przez 3-4 dzi nie było kupy a jak się potem pojawiała (dzięki działaniu w pupci termometrem) to była twarda i spieczona, poza tym bardzo się prężył więc lekarz bezwzględnie kazał zmienić na NUTRAMIGEN ( ochydne w smaku i trochę potrwało zanim całkowicie przeszliśmy na to mleko. Po zmianie mleka kupy są codziennie a nawet dwa razy dziennie i tu mleko pomogło ale niestety nadal się pręży i ma problem z gazami (chyba kolka). Jeśli chodzi o smoczn\ki to ja chyba przejdę z butelek avantu na zwykłe ze smoczkami NUK'a bo wydaje mi się, że z nich lepiej leci i mają odpowietrzacz. Natomiast z butelek avantu mały ciągnie i ciągnie i często mi sę wydaje, że mu nic nie leci. Może spróbuj takiego smoczka bo my po powrocie ze szpitala z niego korzystaliśmy i było ok, ale ja chciałam lepszą butelkę i kupiłam avantu bo taka rozreklamowana i nie jestem zachwycona. Ten smoczek o którym wspominałam pasuje do tych zwykłych butli. Czy używasz podgrzewacza do butelek? Ja chcę kupić ale nie wiem jaki jest dobry, tani i uniwersalny (słoiczki...). Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: Do Annapatka 12.12.04, 14:39 No mam podobne odczucia co do Aventu Używam też Canpolu i kupiłam dziś smoczki 3, spróbuję też tego NUK'a, dzięki. Mamy podgrzewacz, ale używamy sporadycznie do mleka - nie powinno ono długo w nim stać, czasem na jakieś 10 minut wstawimy, jak np. trzeba przewinąć w połowie karmienia itp. Geberalnie nadaje się do herbatek. A mleko robimy tak: wstawiamy butelkę z wodą do mikrofali, w kilka/naście sekund mamy odpowiednią wodę, dodajemy proszek i gotowe Czasem Ida nie zdąży się porządnie rozryczeć, a już ma flaszkę przed noskiem Polecam ten system! Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: listopad 2004 10.12.04, 10:55 Witajcie No to moja Maja juz za 3 dni bedzie miala miesiac. Alez ten czas leci. A dopiero co "marudzilam" ze znow przeterminowana bede Maja jest wspanialym zarlokiem i spiochem. Byly juz dwie nocki kiedy to obie przespalysmy po 6-7 godzin. Rowniez karmie ja z butelki (sciagam pokarm) i przynajmniej wiem, ze jest najedzona. Ja obecnie jestem na antybiotykach. Chora jestem Mam zapalenie oskrzeli ( A ze tak zmienie temat...padlo pytanie o wage. Ja wrocilam do swojej wagi praktycznie w ciagu tygodnia. Az wierzyc mi sie nie chcialo jak sie zwazylam u swojej lekarki. A brzuszek troche jeszcze odstaje, ale juz malo. Zostaly juz tylko wspomnienia A ze to moja druga dzidzia to prawdopodobnie i byla to moja ostatnia ciaza....ale w sumie nigdy nie wiadomo, co nie? Na razie jednak nie mysle o kolejnej ciazy i dziecku. Plan zostal wykonany )))) hi hi hi. No nic. LEce spac. U mnie jest 2 w nocy. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
zduno2 Re: listopad 2004 10.12.04, 22:16 witam wszystkich szczęśliwych jak my roziców.Nasza Myszka-Nikolinka urodziła sie w białymstoku 10 listopada o 19.40.To była prawdziwa kruszynka 2700 i 55 cm.Teraz ma już miesiąc i wazy 3900.pozdrowionka dla wszystkich magda Odpowiedz Link Zgłoś
maminka5 Re: listopad 2004 11.12.04, 12:35 witam jestem listopadowa mamą, choc miałam zostac grudniową Julka urodz sie 14.11.2004 przez cc, w 36 tyg, z waga 2.080 kg i 48 cm. Jest wczesniakiem, uczymy sie ssania, pije z piesri w dzień, a wnocy butla, bo jest leniuszkiem. ale myśle ze bedzie dobrze. pozdr wszytskie mamy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
maminka5 Re: listopad 2004 11.12.04, 12:36 maminka5 napisała: > witam > jestem listopadowa mamą, choc miałam zostac grudniową > Julka urodz sie 14.11.2004 przez cc, w 36 tyg, z waga 2.080 kg i 48 cm.dostała 10 pkt!!!! Jest > wczesniakiem, uczymy sie ssania, pije z piesri w dzień, a wnocy butla, bo jest > leniuszkiem. ale myśle ze bedzie dobrze. > > pozdr wszytskie mamy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jopi76 listopad 2004 11.12.04, 16:09 Witam Mamy Listopadowe dołączam do listyatrycja urodzia się 25.11.2004 waga 3250g dł.55 cm, 10 pkt Apgar. Ledwo skończyła 2 tyg. a już zaczęła pokazywać "kto tu rządzi" - poprzestawiała sobie dzień z nocą -pięknie śpi w dzień a w nocy dokazuje.Za namową "środowiskowej" już odbyliśmy pierwszy spacer-mała lubi spać wózku. Aśka ze Stargardu Odpowiedz Link Zgłoś
respect_kaja Re: listopad 2004 11.12.04, 23:39 Witam coprawda mija córeczka urodziła się 30 pażdziernika (wg. OM 10 listopad) to mimo to i z sentymentu do mam listopadowych, wpiszę się chentnie na to forum Moja córeczka Amelia ur. 30.10.2004, waga 3080,dł.55cm 10 pkt w skali Apgar. Jest bardzo kochana przez nas. Wg taty jest kurczaczkiem, ja nazywam ją żółwikiem hahaha rządzi rodzicami jak chce ale ogólnie spoko jesteśmy po 2 kolkach mała je co 3 godzinki i po 24 śpi czasem do 3 a czasem nawet do 7.30!! więc nocki mamy wszyscy przespane( bez malutkich wpadek), nienawidzi się ubierać a na spacerkach śpi. W ciągu dnia ma ok 3-4 godzinki na zabawę, rozmowy- zaczyna rozmawiać po swojemui tulenie pozdrawiam serdecznie Kaja z Bydgoszczy Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Czy jesteśmy spisane? 17.12.04, 15:54 Czy nie zauważyłam czy nie nie mamy jeszcze uporządkowanych informacji kiedy które dziecko sie urodziło. Pozdrowienia zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopad 2004 11.12.04, 23:34 no to mamy coraz dluzsza liste listopadowychh dzieciaczkow SUPER, jak znajde chwile to przesledze i dopisze zeby wszystkie maluchy byly razem i po kolei :- )) A z mojego podworka Hania jutro konczy miesiac. NIe do wiary jak to zlecialo. Od wyjscia ze szpitala i najnizszej uchwyconej wagi w 3 dniu zycia przybrala 1.3 kg i pediatra nam powiedzial ze troche za duzo... no nic karmie ja piersia wiec nie moge zrobic mniej czy wiecej jedzonka ona je ile chce i dzieki bogu ze chce. Najwyzej baedzi mala grubasinska ) Za to musze z nia isc do neurologa bo uparcie trzyma pozycje z "brzucha" to znaczy odwraca glowke tylko w jedna strone i cala jest wygieta w taki luczek chyba bedziemy musieli robic z nia jakies cwiczenia A i kiedy mialy/beda miec wasze malenstwa usg bioderek? I jakie macie na tem temat wrazenia (te ktore juz sa po ) jestem ciekawa na co zwrocic uwage my idziemy w najblizszym tygodniu )) Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Re: listopad 2004 12.12.04, 12:45 Witam po przerwie Moja córcia skończy we wtorek 3 tyg., od tygodnia jest dziennie na spacerku i ma się dobrzeNiestety ciągle wisi przy cycu i nie mam kompletnie czasu dla dwóch pozostałych córekNie wiem już jak organizować czas, ciągle by tylko jadła albo wisiała sobie I do tego mam też problem z ulewaniem chociaż przybrała 600gram w ciągu 11 dni to ulewa dosyć sporo ale jest pełna szraiwka ja już po usg bioderek, u mnie to się robi jak dzidzia ma ok. tygodnia a potem ewentualnie powtarza ale jak ma 1A to jest okPozdrawiam gorąco mamusie listopadowe i lecę bo alarm wyje o jedzeniepapapa- Ania Odpowiedz Link Zgłoś
zduno2 Re: listopad 2004 12.12.04, 13:29 moja Nikolinka tez przez miesiąc przybrała 1300 więc waży 3900(własciwie ważyła w środę).Na bilansiku jeszcze nie byłysmy i będziemy dopiero po świętach razem ze szczepieniem.na bioderka wybieramy się w przyszłą sobotę.Maleństwo teraz w końcu śpi bo dokazywała mi do 3.30 potem znowu jedzonko o 6 mimo że mama padnięta.to jej trzecia nieprzespana nocka,zawsze jak mama pochwali swoją córcię do kogoś to są takie kwiatki więc chyba przestaniemy ją chwalić.pozdrowionka magda Odpowiedz Link Zgłoś
zduno2 Re: listopad 2004 12.12.04, 13:31 czy są tu jakieś Malęństwa z białegostoku? Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Do Szaraiwka! 12.12.04, 16:10 Witam Cię serdecznie i chciałabym się ciebie podpytać o to wyginanie się twojego maleństwa w łuczek, bo ja zaobserwowałam coś takiego u mojego synka, że często wygina się w taki łuczek ( nie leży tak zawsze ale dość często szczególnie widzę to przy przewijaniu). Czy ty konsultowałaś to z lekarzem bo ja chyba jutro sama pójdę do lekarza podpytać się co z tym robić i co to może być. Co do usg bioderek to jeszcze nie byliśmy więc nic ci nie doradzę. Jak możesz to odpisz czy twój maluszek cały czas jest wygięty czy tylko tak czasami się wygina? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Do annapatka Re: Do Szaraiwka! 12.12.04, 22:19 nie, nie caly czas ale bardzo czesto przyjmuje te pozycje - np jak spi to po jakims czasie niezaleznie jak ja ukladam na poczatku tak sie wygina i przy przewijaniu tez - czyli wtedy kiedy ja nie reguluje tego tym jak ja trzymam, to zdaniem pediatrow bylo ok na samym poczatku bo to pozycja zapamietana z brzucha ale powinno byc coraz slabiej tymczasem niestety nie jest. Zwroc zwlaszcza uwage czy glowki nie odchyla stale w jedna strone - hania tak i mimo ze staramy sie podchodzic i klasc interesujace rzeczy z drugiej to uparcie odwraca lepetynke w prawo... no i jak bylismy dokladnie w dniu kiedy konczyla 4 tyg u pediatry ta powiedziala ze warto isc do neurologa czy poradni rehabilitacji zeby nam pokazali jakies cwiczenia... mam nadzieje ze to tylko to i ze da sie to rozcwiczyc Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Do Szaraiwka Re: DoAnnpatka 13.12.04, 13:04 Szaraiwka dziękuję że do mnie napisałaś. Muszę poobserwować mojego Patryka i teraz nie wiem co robić - wizytę u pediatry mamy za 9 dni bo tak idziemy na szczepienie. Może powinnam iść z nim już teraz i niech pediatra to zobaczy??? Nie ukrywam, że zaczęłam się tym martwić. Jak będziesz już po wizycie u neurologa to daj znać co wam powiedział i zalecił, ja też się odezwę w tej sprawie jak już będziemy po wizycie u lekarza. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Wy też się trzymajcie! Pozdrowienia dla Hani i jej mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Do Szaraiwka Re: DoAnnpatka 13.12.04, 18:35 u neurologa bedziemy jutro. Mysle ze nie masz co tak od razu pedzic - mowie Ci u nas to bylo b. wyrazne od samego poczatku no i w koncu wlasnie przy wizycie na szczepieniu pediatra powiedziala ze jednak chyba trzeba bedzie pocwiczyc. Przy tym powiedziala ze skierowanie da nam po nowym roku (!) bo juz sie wyczerpal limit z NFZ na ten rok na takie przyjemnosci. Wiec idziemy prywatnie zeby zaczac cwiczyc jesli trzeba szybciej - ale te 9 dni do szczepienia spokojnie bym poczekala bo to nie jest goraczka ani nic takiego co wymaga natychmiastowej reakcji - mysle ze to jak z bioderkami - trzeba to sprawdzic i zbadac ale czy tydzien w ta czy w ta to nie ma znaczenia Pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Do annapatka - wygoecie w luczek 15.12.04, 20:29 bylismy u neurologa - to jest tak - dziecko w brzuchu u mnie bylo wygiete i tak jej zostalo - jak twoierdzi lekarz to jest nawykowe wiec nie ma zadnych przykurczy itp. Natomiast musze ukladac ja jak najwiecej tak zeby glowke miala odwrocona w druga strone niz jej ulubiona prawa. Aha i wyginanie w luk jest wynikiem rozkladu napiecia miesniowego jezeli dziecko ma glowke odwrocona w ktoras strone, wiec jesli Twoj maluch raz sie wygina w jedna a raz w druga strone to ok to nic takiego, a jezeli ma tendencje do jednej strony to po prostu to koryguj pilnujac zeby jak najwiecej mial glowke w druga lub na wprost. My juz zaczelismy ale hania uparta i wcia sie odkreca w prawo ) ale bede pilnowac (np. powiedzial mi - pani jest praworeczna wiec do odbijania bierze ja pani na lewe ramie i wtedy mala naturalnie patrzy w prawo bo tam jest swiat do ogladania - po lewej pani wlosy i szyja - musi sie pani nauczyc brac ja na lewe ramie choc dla praworecznych to niewygodne... i tak ze wszystkim :- ))) no i tyle, pozdrawiam iwka Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 UBRANKA DLA MALUCHÓW 12.12.04, 17:46 zapraszam serdecznie na zakupy, ubranka po moich dzieciaczkach - zdjęcia pod adresem aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619---- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12791100 Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 Re: UBRANKA DLA MALUCHÓW - dobry adres 12.12.04, 17:48 chyba coś pokręciłam aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619 Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum "Rodzeństwo bez rywalizacji". 13.12.04, 23:03 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 jakos mi ciezko i smutno..... 14.12.04, 03:22 hej dziewczyny. postanowilam sie troche wyzalic. ciezko mi. z mala nie ma klopotow, ale wszystko na raz jak sie zwali to od razu ryczec mi sie chce no i oczywiscie zaczynam wtedy ryczec i mam pretensje do calego swiata. mam zal do siebie, ze nie mam wiecej czasu, ktory moglabym poswiecic starszemu synkowi, mam zal do syna, ze nie chce sie sam bawic, mam zal do meza, ze nie pomaga mi tyle ile wg mnie trzeba....i tak kolko sie zamyka. nie mamy tutaj wlasciwie rodziny. dzisiaj wieczoram tez mialam taki ponury nastroj. ech..... Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 14.12.04, 11:58 Biedronka, rozumiem Cię doskonale - myślę, że wiele z nas to przechodzi, tak czy inaczej...W dodatku ta cholerna pogoda, święta za pasem, urwanie głowy! Chciałam napisać więcej, ale właśnie Ida włączyła syrenę ECH!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: jakos mi ciezko i smutno..... 14.12.04, 13:25 biedroneczko, na pewno jest ci ciezko bo bycie gdzies daleko i zdanemu samemu na siebie nie jest latwe ale jakos jestem pewna ze swietnie sobie radzisz a dwojka dzieci to zupelnie co innego niz jedno - Wichary tez pisala ze ciezko jej znalezc czas dla starszych coreczek. MOja kolezanka ktora urodzila w kwietniu drugie dziecko tez powiedziala - boze przy jednym mialam taka kupe czasu, jak jest ich dwoje to nie wiem jak to wsystko pozbierac. Ale nawet my z tym tylko jednym mamy kryzysy - ja taki przeszlam w piatek ryczalam i ryczalam - bo bylysmy na szczepionce i mala bolalo, bo z moimi szwami nie wszystko w porzadku a w szpitalu w pkt konsultacyjnym kolejka ze stalabym do wieczora, bo nas wyslali do neurologa, bo bo bo, ale wystarczy ze ta moja mala sie usmiechnie albo pusci solidnego baczka i juz mi lzej.... i wszystkie sobie jakos poradzimy. A dla meza badz wymagajaca, ja tez musze - przez to ze zaczelam w trzecim tygodniu tachac wozek z IV pietra znow mocno krwawie i troche sie boje ze bede miec anemie juz sie czuje jakas slaba jak wydmuszka i stwierdzilam trudno - niech nosi wozek wychodzac do pracy i wracajac ja nie dam rady ... nie zniesie - nie ma spaceru choc oczywiscie boli mnie to jak diabli bo wiem jaki ten spacer jest wazny dla Hani. Ale to zebym ja byla na chodzie z calym kregoslupem i jako takim zapasem zelaza tez jet dla niej wazne..... Oj rozpisalam sie, sciskam mozno wszystkie mamusie, od dzis mam jeszcze nowe zadanie - musze robic malej solidne masaze bo ma przykurcz nozki... wiec na pisanie jeszcze mniej czasu - przedtem pisywalam jedna reka lulajac ja druga, teraz obie beda mi potrzebne - ta od pisania do masowania )))) Odpowiedz Link Zgłoś
hagata.wala Re: jakos mi ciezko i smutno..... 14.12.04, 14:36 Dziewczyny - dopiszcie i mnie : Staś urodził się 22 listopada 2004, waga 2700, wzrost 55. Pozdrawiam wszystkie przemęczone. pa Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: jakos mi ciezko i smutno..... 14.12.04, 19:02 Oj dziewczyny widze, że po kolei przechodzimy mniejsze lub większe kryzysy. Ja też co jakiś czas mam takiego doła, że chce mi się w głos wyć, wydaje mi się ze jestem niezorganizowana, że kiepsko sobie radzę z opieką nad synkiem, że może żle się nim zajmuję, że może nie tak go noszę, za mało do niego mówię... i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Musimy jakoś sobie radzić z naszymi emocjami i wspierać się tu na forum. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kiniadi I jeszcze jedno dzieciatko listopadowe 14.12.04, 19:54 Hej dziewczyny. Czcialabym dolaczyc sie do Was z moja mala coreczka Ilaria. Mala urodzila sie 10 listopada Waga 3,720 przy 47 cm. mam juz jedna coreczke w wieku 3 lat, wiec jesli macie jakies pytania, to chetnie odpowiem. Pozdrawiam serdecznie. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: I jeszcze jedno dzieciatko listopadowe 15.12.04, 14:03 Ja mam pytanie Gdzie toto ma wyłącznik? A tak na serio - zajechana jestem - wyła wczoraj 7 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: I jeszcze jedno do Melba76 15.12.04, 17:12 oj wylacznika chyba nie maja ) moja tez dala czadu al wlasnie spi wiec cicho sza i ja moze sie przyloze do poduszki choc cos by trzeba bylo zjesc dla odmiany dokarmic siebie ) Pozdrawiam wszystkie zajechane mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj1 Re: I jeszcze jedno dzieciatko listopadowe 16.12.04, 12:26 melba76 napisała: > Ja mam pytanie Gdzie toto ma wyłącznik? A tak na serio - zajechana > jestem - wyła wczoraj 7 godzin To tak, jak moja Po tym czasie skapitulowałam i poleciałam po Infacol: nie wiem, czy to to pomogło, czy padła ze zmęczenia, ale przespała pół nocy. Infacol w każdym bądź razie włączam do stałego menu, chociaż konsumentka krzywi się niemiłosiernie)) Pozdrawiam wszystkie wykończone matki Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 16.12.04, 15:20 czesc!myslalam ze przy trzecim dziecku to ja mam doswiadczenie i poradze sobie switnie a tu co..okazuje sie ze nie daje rady. pisze jedna reka na drugiej wisi moja Emilka a starsza ta 4letnia przyniosla wirusa z przedszkola i wczoraj byla goraczka a dobily nas wymioty. najstarsza wymysla stroje harry poterra na konkurs szkolny i kiedy ja to mam zrobic..a jeszcze swieta ida...mam dosc! ale wy mnie budujecie choc nie mam czasu wlaczyc kompa nawet!pozdrawiam- Ania!a moja ciagle je i ulewa ale zdrowo przybiera tylko ciagle te pranie....pa! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_80 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 15.12.04, 18:08 Mnie może smutno nie jest jakoś szczególnie, ale ciężko strasznie. Po powrocie ze szpitala miałam jakąś nadludzką siłę. Na wszystko starczało mi czasu i siły.Mieszkanko wysprzątane, obiadek ugotowany, maleństwo i mąż zadbani i dopieszczeni ) A od soboty jakby ktoś podciął mi skrzydła. Na nic nie mam siły,dopadło mnie zmęczenie, nic mi się nie chce, do tego stopnia,że mam problemy w nocy,żeby wstać do małej.A na dodatek dostałam chyba pierwszy okres po ciąży. Krwawię strasznie,nie mogłam dać sobie z tym rady przez trzy dni, teraz juz jest lepiej, na całe szczęście. A tu święta za pasem, trzeba brać się do roboty bo nikt za mnie tego wszystkiego nie zrobi. Na szczęście mała jest bardzo spokojna i to mnie w tym wszystkim pociesza. Wy również dodajecie mi otuchy. Nie jestem sama ) Pozdrawiamy Basia i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 16.12.04, 09:24 Dzieki dziewczyny za Wasze slowa otuchy. Na pewno kazda z nas ma lepsze i gorsze dni. czuje sie o wiele lepiej. po prostu tlumacze sobie , ze nie jestem 'superwoman' i sa rzeczy ktore albo moga albo musza poczekac i juz. Koniec kropka. Nie ma co. Inaczej padne. Jutro wybieram sie w odwiedziny do pracy. Juz mnie 2 miesiace nie bylo tam, a nie bedzie mnie tam jeszcze dluzej. Tutaj u mnie macierzynski trwa rok. Do pracy wroce (jesli wroce, bo mze byc tak, ze zdecyduje sie na zostanie w domu) dopiero w listopadzie 2005. A jak Wasze dzieciaczki? Moja Maja jest okropnym zarlokiem. W piatek idziemy na kontrole do naszej family doctor. Jestem z nia juz od ponad 5 lat. Do niej chodze na kontrole, ona prowadzila moje obie ciaze. A tak w ogole to ciekawa jestem ile ta moja Majka przytyla, bo czuje w rekach jak jej przybywa No nic. Lece spac. U mnie wlasnie polnoc minela. Wszyscy w koncu zasneli. Lacznie z Maja. No to pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 16.12.04, 16:26 Rozumiem Cię... ja dziś o 4 rano pokłóciłam się z mężem, bo całą noc miał mnie w nosie (a jestesmy umówieni, ze wtsaje do jednego karmienia o 2, a ja się wtedy traktuje laktatorem przez 40 minut) tylko chrapał. Wszystko było na mojej głowie, tak jak i wczorajszy dzień... wrócił z pracy po 18-tej, a ja walczyłam z kolką Kuby Okropnie było, a on zaszedł do pubu z kolega na piwko. Rozumiem, że chce mu się gdzies wyjść, ale to była kryyzsowa sytuacja i nawet dodzwonić się nie mogłam, bo w pubie nie było zasięgu... Wściekła i umęczona przywitałam go w drzwiach wymownym milczeniem. I jeszcze nad ranem ta sprzeczka... Ech... Strasznie "zajechana" jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: jakos mi ciezko i smutno..... 17.12.04, 08:57 Tez mialam kilka sytuacji...kiedys wrocil z pracy, siadl przed pudlem (tak okreslam TV), zjadl obiad, poogladal jakies programy, potem poszedl sie przejsc, a jak wrocil to klotnia byla gotowa, bo ja sama caly dzien z dwojka dzieci, do tego pranie, gotowanie, sprzatanie etc...ale musze przyznac, ze ostatnio nie jest zle, troche sie polepszylo. A jak tak nie lubie sie klocic...zreszta nie potrafie sie dlugo "gniewac" i moj maz tez nie. No nic. Pozdrawiam! I oby jak najmniej takich sytuacji ! Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Do kogo do kontroli? 15.12.04, 19:24 Dziewczyny, czy do kontroli po porodzie szłyście do lekarza, który prowadził Wam ciążę? Zastanawiam się nad tym, bo chyba nie chciałabym iść do swojego "ciążowego" lekarza, trochę się nim rozczarowałam. Choć może byłoby lepiej, tym bardziej, że to on przeprowadzał u mnie cesarkę Co o tym myślicie? I pozdrawiam wszystkie mamy w dołkach. Ja jak na razie trzymam się nieźle ale też bywały upadki... A jak tam Wasi mężowie? Bo u mnie jest tak, jakby to on wpadł w depresję poporodową... Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: Do kogo do kontroli? 16.12.04, 09:33 Jak wyzej napisalam w swoim poscie ja chodze do swojej family doctor. Jestem z nia juz od ponad pieciu lat i jestem bardzo z niej zadowolona. A jesli chodzi o mojego meza to nie jest zle. Zakochal sie w swojej corce. To chyba tez i dlatego, ze to pierwsza dziewczyna po jego stronie! pozdrawiam i lece spac! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Do kogo do kontroli? 16.12.04, 16:32 Hehe, w ciązy miałam 4 lekarzy prowadzących! Tak wymieniałam, bo mi się przestawali podobać... Na kontrole idę do ostatniego, bo to on odbierał poród i mnie zszywał, więc niech sobie obejrzy swoje "dzieło" Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: Do kogo do kontroli? 17.12.04, 08:59 A skoro mowa o zszywaniu...jutro ide do swojej lekarki na kontrole, bo cos mi sie nie podoba sposob w jaki mnie zszyl ten gosciu...moja lekarka nie zdarzyla na moj porod, bo tak szybko urodzilam to zjawil sie lekarz ktory akurat mial dyzur w szpitalu...i tak jakos mu "krzywo" wyszlo No i bedziemy sprawdzac Maje. Ciekawe ile przytyla i urosla? Odpowiedz Link Zgłoś
zabeczka73 Re: listopad 2004 17.12.04, 15:52 Chciałam dołączyć do grona. Jestem mamą Henryczka urodzonego 24 listopada. Pojawiałam się już na forum w oczekiwaniu i fajnie sie znowu spotkać w starym towarzystwie . zabeczka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaj1 Jak liczycie odstępy miedzy karmieniami? 17.12.04, 16:12 Przepraszam, jeśli moje pytanie wyda się komuś śmieszne, ale ja naprawdę nie wiem, jak to liczyć. Moja Zojka jada rozmaicie - czasami wystarczy jej 15 minut, czasem "ciągnie" przez godzinę. Chciałabym bardzo dostrzec jakieś przejawy regularności w jej zachowaniach (o naiwna)), dlatego zastanawiam się, co myśleć w takich właśnie sytuacjach - zaczyna jeść np. o 15, a kończy o 16. Następny posiłek ok. 18 - to ile godzin przerwy? Dwie czy trzy? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie)) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: Jak liczycie odstępy miedzy karmieniami? 17.12.04, 17:06 ja zawsze licze od konca karmienia czyli jak przestaje ssac uznaje ze to koniec i licze do poczatku nastepnego. wydaje mi sie ze tak przynajmniej wiem ile czasu dziecko na pewno nie jadlo. A jesli twoja mala trzyma piers ale nie ssie to chyba powinnas zwrocic uwage na moment w ktorym przestaje ssac i przelykac mleczko (to slychac i czuc Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopad 2004 17.12.04, 17:02 czesc zabeczko, jakie fajne imie ma twoj synek )) zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka kladzenie na brzuszku 18.12.04, 14:03 jedno pytanie - ortopeda zalecil nam max duzo lezenia na brzuszku, mam pytanie czy wam rowniez i jesli tak to ile wasze pocieszki na brzuchu poleguja i jak je do tego zachecacie - moja jak nie spi i placze to na brzuchu placze jeszcze bardziej, a jak zasnie to szkoda mi ja budzic kladac na brzuch wiec jak efektywnie lezy godzine dziennie to wszystko (aha bo jak nie spi to bardzo dzwiga glowke do gory - jest b. silna po czym sie zmeczy i zaczyna plakac..... PS co oznacza grupa Ib na wyniku usg bioderek ktos wie????????? Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Re: kladzenie na brzuszku 18.12.04, 18:37 Moja Zuza najlepiej zasypia leżąc na brzuchu na klacie taty Poza tym po każdym karmieniu dobrze jej się odbija w tej pozycji, jeśli nie sprawdza się trzymanie pionowo. Odpowiedz Link Zgłoś
adelle dołączam się!! 18.12.04, 17:34 jejku,mój mały już ma prawie miesiąc, a ja nas jeszcze nie "zapisałam" do grupy listopadowych mam z dziećmi - zatem meldujemy się: Tymek urodził się 19.11.2004., waga 3450, wzrost 56, apg 9, cesarskie cięcie. Mój boski synek rośnie jak na drożdżach (wg naszej domowej dosc dokladnej wagi przybrał juz 900 gr), apetyt ma wilczy (jest na cycusiu), od paru dni wychodzi na spacerki (zapada w sen jak tylko wystawia się go z klatki a otwiera oczy w momencie gdy w tej klatce znajduje się spowrotem), zaczyna mocno obserwować wszystko co go otacza (ostatnio bardzo zainteresował sie lampkami na choince), jest według naszej opinii bardzo silny a spać najbardziej lubi z mamusią przy cycusiu))) pozdrawiam Was dziewczyny i Wasze maleństwa i będę się odzywać częściej! Odpowiedz Link Zgłoś
emi2004 Re: listopad 2004 18.12.04, 23:03 Czesc dziewczyny, Fajny jest ten watek i staje sie coraz rozleglejszy. Także chce sie dopisac jako listopadowa mama z corka Amelka urodzoną 23 listopada, 4100 i 57 cm. Amelka bardzo lubi byc noszona na rekach, a poza tym lubi duzo zjesc. Pozdrawiam Emila Odpowiedz Link Zgłoś
doros1 Re: listopad 2004 19.12.04, 16:47 Mam chwile wolnego(mama kołyszę Olusia) to chociaż dla przyzwoitości "zarejestrujemy sie ": Oliwier ur. 22.11.04 godz.4.15 przez cc, Białystok, Pozdrawiam-my Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 I jak tu sie nie zalamac...lodowka :(( 20.12.04, 07:50 Wczoraj siadla nam lodowka. Nastapilo to w nocy z piatku na sobote kiedy wszyscy spalismy. Totez zanim zauwazylismy ze cos jest nie tak czesc rzeczy sie odmrozila...w tym pokarm dla Maji, potem mieso i inne produkty. Na dodatek w piatek zrobilismy zakupy swiateczne, bo to juz tylko tydzien do Swiat, a tutaj prosze! LODOWKA SIADLA!! Dzwonimy do serwisu (ciagle jest na gwarancji, bo to jest w miare nowa lodowka - 3 lata), oczywiscie nikt nie pracuje w weekend... oj mowie Wam..."jak nie urok to...". I to w takim momencie! cale szczescie, ze mamy sasiadow, ktorzy maja 2 lodowki i zamrazarke. Przynajmniej mamy gdzie pochowac to co sie udalo uratowac...A jutro bedziemy dowiadywac sie co dalej. Mam nadzieje, ze naprawia jeszcze przed Swietami, bo inaczej to bedzie bardzo cienko! Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: I jak tu sie nie zalamac...lodowka :(( 21.12.04, 15:38 no i jak lodowka? naprawiona? Ja bym najbardziej zalowala mleka dla malej. Przez pierwsze 2 tyg mialam taki nawal ze namrozilam pokazny zapas na potem (jak trzeba bedzie wrocic do pracy co niestety wcale nie tak znowu odlegla przyszlosc... te 16 tyg strzeli jak nic ((((, w piatek bedzie rowno 6 od jej urodzenia) no a mojego mleczka odkupic sie nie da.... zycze zeby ju cala reszta funkcjonowala bez zarzutu (nie tylko agd )) Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :-( 20.12.04, 23:56 a teraz pytanie z innej beczki - dziewczyny napiszcie jak a raczej czym pielegnujecie skore waszych malenstw. Ja caly czas sie zastanawiam czy dobrze robie. Pupe myje woda i smaruje przy kazdej zmianie pieluchy alantanem, przy kapieli myje ja (poza buzia) mydlem bobas a do wody w wanience dodajemy nakretke oilatum, no i na spacer smaruje jej buzie linomagiem. Czyli nie uzywam zadnych oliwek ani balsamow i sama nie wiem czy to ok. Skorke poza buzia ma b. ladna zadnych krostek, luszczenia, zaczerwienienia itp. Za to buzia.... od 4 tyg zycia bardzo ja zsypalo, ja juz nie jem prawie nic (zadnego nabialu, owocow, czekolady, wolowiny i cieleciny...) a jak ja zsypalo tak sie to trzyma.... napiszcie jak buzie waszych maluszkow w tym wieku, ktos mi mowil ze wtedy czesto wysypuje maluchy i to na tle hormonalnym a nie alergicznym ale ona ma mnostwo malenkich krostek co mi na tradzik jednak nie wyglada. Napiszcie jak to u was bo chyba w koncu pojde z tym do lekarza... nie wiem co z jedzenia moge jeszcze odstawic.... ale jak trzeba bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 21.12.04, 12:38 Ja do całego ciałka używam kremu Nivea Baby. Pupę przy zmianie pieluchy przecieram tylko chusteczkami nawilżanymi a potem kremik Johnson przeciw odparzeniom i jak na razie mała nie miała problemów. Do kąpieli płyn z oliwką i mydełko Johnson w płynie. Uparłam się tak na Johnsona, bo w szpitalu cały czas używali i Zuza nie miała alergii, więc postanowiłam nie zmieniać. Do buzi na spacerki tak samo kremik na każdą pogodę tej firmy. Z buzią też mam problemy - pełno małych pryszczyków. Też myślałam, że to alergia, ale lekarz pediatra powiedział, że mam się tym nie przejmować, przemywać wodą i tyle, samo przejdzie. Na noc smaruję ją jeszcze tym kremem Nivea i jest tak, że jedne krostki znikają inne się pojawiają. To podobno ten nieszczęsny trądzik niemowlęcy. Tak jak z kolką - trzeba przeżyć Ja też już nie mam pomysłów co mogę jeść, a jakbym jeszcze miała coś odstawić to chyba żyłabym powietrzem Mam jeszcze pytanie. Dzisiaj jest u mnie dość zimno -5 c i nie wiem czy wychodzić z małą na spacer czy może lepiej ją tylko powerandować. Czytałam gdzieś, żeby z takimi miesięczniakami nie wychodzić jeżeli temperatura spada poniżej zera. I na jak długo przeważnie wychodzicie? bo też słyszałam różne opinie... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 21.12.04, 12:58 No właśnie, czy wychodzić dzisiaj, też nie mam pojęcia i się miotam decyzyjnie! Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 21.12.04, 15:35 no ja wlasie wrocilam ze spaceru i lae dlugo - poltorej godziny minimum, ale wydaje mi sie ze u nas az tak zimno nie bylo, raczej ciut nizej zera. U nas na szkole rodzenia mowili zeby nie wychodzic jak jest nizej niz -5 a jesli cieplej to luz o ile nie wieje (ja bardziej boje sie wiatru bo jakies zapalenie ucha czy co mozna zlapac, sam lekki mrozek wydaje mi sie nawet zdrowszy niz takie wilgotne powietrze ciut powyzej zera. Wiec chodzimy a dzisiaj pieknie - wszystkie drzewa i krzaki cale w szadzi a ludzi malutko w parku.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 21.12.04, 15:51 Witam wszystkie mamusie i wasze dzidziusie!! (ale mi się zrymowało). Jeśli chodzi o pielęgnacje to ja podczas kąpieli używam tylko mydełka bambino, którym myję całe ciałko wraz z główką (oczywiście omijam buźkę). Raz w tygodniu albo raz na półtora tygodnia do kąpieli dodaję nakrętkę Balneum, bo tak radziła mi położna w szpitalu gdyż Patryk miał bardzo wysuszoną skórę. Teraz ma ładne ciałko ale jeszcze używam tego specyfiku. Buźkę myję samą wodą a potem smaruję kremem bambino. Ciałko po kąpieli smaruję oliwką i główkę również. Jeśli chodzi o bużkę to Patryk też dostał krostek z którymi walczę i przegrywam chociaż mam wrazenie, że jak przestałam smarować oliwką a zaczęłam kremem to jest lepiej. Przy przewijaniu przecieram chusteczkami i smaruję maścią Bepanthen i jak dla nas to ta maść okazała się rewelacyjna, bo po Sudokremie było kiepsko. Nie wiem kiedy zacząć myć główkę szamponem i jakim? Kiedt powinnam zacząć używać jakiegoś mleczka do kąpieli? I zaczyna się u nas ciemieniucha za którą zupełnie nie wiem jak się zabrać. Jeśli chodzi o leżenie na brzuszku to mój Patryk bardzo tego nie lubi i drze się w niebogłosy a ja tego nie mogę słuchać. Kładę go ok.3 -4 razy dziennie i leży tyle ile jesteśmy obydwoje w stanie znieść czyli maź 10 minut. Czyli mało leżymy na brzuszku!!! A mam pytanie czy wasze dzieci przekładają sobie na brzuszku główkę kilka razy bez problemu?? bo u nas jest różnie i nie wiem czy to jest niepokojące??? Ale się rozposałam!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka do Szaraiwka 21.12.04, 16:02 Dziękuję, że napisałaś mi o wizycie u neurologa. U nas była pani doktor na wizycie domowej i pytałam się o to wyginanie małego a ona powiedziała, że u takiego malucha to wszystkie wyginania są prawidłowe. Mam nadzieję, że dokładnie zdiagnozuje to jak pójdziemy na szczepienie ale ja mimo wszystko po nowym roku pójdę prywatnie do neurologa żeby mieć pewność. Czy neurolog specjalnie musi być dla dzieci???? Ja zauważyłam, że też wszystko robię na jedną rękę(karmię, podnoszę do odbekiwania...) i nie potrafię tego zrobić na drugą rękę. Mam nadzieję, że tobie szybko uda się działać drugą ręką. Ania z Patrykiem Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: do Szaraiwka ORAZ PROSBA do wszystkich MAM 21.12.04, 16:46 tak to musi byc neurolog dzieciecy bo tylko taki bedzie wiedzial jakie odruchy sa prawidlowe itd, pewnie jak wpiszesz na forum pod niemowleta pytanie o dobrego z twojej okolicy to ktos ci cos podpowie. Na mnie ten do ktorego trafilam sprawil dobre wrazenie po tym jak ogladal dziecko i na co zwracal uwage (choc najpierw jak go zobaczyam to myslalam ze to bedzie wizyta z typu stracony czas i pieniadze )) A teraz z innej beczki. Swojego czasu (chyba w czerwcu) spotkalam sie z kilkoma "listopadowkami" z warszawy w realu i zaprzyjaznilam. No i jednej z nich urodzil sie chory synek. Do tej pory sa w szpitalu, maly mial juz kilka operacji i mial wychodzic do domu dzisiaj ale jednak zatrzymali ich na dalszej obserwacji bo pojawily sie komplikacje. I prosba ode mnie - myslmy cieplo o Stasiu i jego rodzicach i pomodlmy sie (to prosba do tych ktorym sie to zdarza) aby te nadchodzace swieta okazaly sie dla Stasia i jego rodzicow szczesliwe i zdrowe, zeby maly przewalczyl te ciezkie chwile i jego mama mogla przejmowac sie pozniej juz tylko takimi glupstawmi jakie nas nurtuja. Im wiecej naszej pozytywnej energii wyslemy Stasiowi i jego bliskim tym byc moze latwiej uda mu sie wyzdrowiec. Ja jestem z nimi calym sercem a polaczylo nas forum "listopadowek" z warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 21.12.04, 16:51 oj tak hanka przeklada - zawsze w swoja ukochana prawa strone. Ja jej powolutku z trudem w lewo a ona po pol minuty cyk i w prawo.... no i tak w kolo, a najfajniej jej sie lezy na brzuszku jak spi (bo jak nie spi to tez sie denerwuje) i o dziwo spiac tez przeklada lepetynke a to juz dla mnie tajemnica jak to robi )) silna dziewucha i uparta ot co )) Odpowiedz Link Zgłoś
doros1 Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 22.12.04, 19:36 dzis byłam u znajomej alergolozki w związku z pryszczykami na buzi( lekarz rodzinny stwierdził ,że to łojotokowe zapalenie skóry i zalecił tylko przemywanie wodą)...no i jest coraz gorzej, 0 poprawy a z dnia na dzien jest coraz gorzej.No i ta lekarka swierdziła,że to alergia pokarmowa(Oli tez jest bardzo niespokojnym dzieckiem i ona swierdziła ,że ta wysypka go swędzi i stąd nerwowość) Od dziś jestem na diecie eliminacyjnej.Na ewentualną ciemieniuche mam zlecony linomag. Na spacery wychodzimy codziennie, dziś byliśmy tylko pól godziny, bo do tej pory zaliczaliśmy godzinkę. kurcze , musze kończyć bo teściowa bezskutecznie probuje ululać Olusia i pieprzy jakieś bzdury , narka Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: pielegnacja-kosmetyki??? i krostki na buzi :- 23.12.04, 01:15 tez dzis bylismy u alergologa. Tez dieta scisle beznabialowa itd - tyle ze ja tych rzeczy nie jem juz od kilku tyg a jej sie nie polepsza tylko pogarsza. Dostalam masic do zrobienia w aptece. Ale sie troche boje bo jedna zawiera Hydrocortison a druga kwas borny a o obu substancjach naczytalam sie zlych rzeczy na forum o pielegnacji i kosmetykach (zwlaszcza o hydrocortisonie.....) no nic dalam do zrobienia i sie zastanowie czy smarowac czy nie.... a malenka ma taka biedna ta buzke.... ale jej raczej to nie swedzi nie zauwazylam nic takiego.... Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Wesołych Świąt! 23.12.04, 11:00 Pewnie już nie zdążę więcej tu zajrzeć, więc życzę Wam wszystkim i Waszym bliskim i Dzieciaczkom - wesołych świąt, pomysłowego Mikołaja, spokoju, radości, wytchnienia, przespanych nocy, dużo zdrówka i nocy sylwestrowej bez kolki Buziaki zimowe Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Witam wszystkie mamy :) 27.12.04, 12:36 Długo się nie odzywałam, ale juz nadrabiam zaległości Do pielęgnacji skóry Kubusia używam płynu do kąpieli natłuszczającego Ziajka (nie uczulił, skóra po nim jest natłuszczona jak po oliwce), mydełka Bambino oraz oliwy z pierwszego tłoczenia w przypadku, gdy zauważam, ze skórka zaczyna mu się bardziej łuszczyć. Buzię przemywam wodą z rumiankiem. Nie smaruję żadnym kremem, chociaż może powinnam. Mieliśmy problem z odparzeniem pupy, Linomag nie pomagał, Sudcorem tez nie - więc zastosowałam maść Bephanten (tę którą smaruje się też poranione brodawki) i rewelacja! Odparzenie zniknęło, pupa jest w dobrym stanie. W środę idziemy na szczepienie i do pediatry (pierwsza wizyta po wyjęsciu ze szpitala). Zobaczymy ile Kubuś waży i mierzy Urósł, bo nosi juz ubranka 62 i mieści się w nich na styk. Święta spędziliśmy u moich rodziców. Troche bałam się podróży, ale synek dzielnie zniósł nowe klimaty i przyniósł całej rodzince wiele radości Pozdrawiam Was jeszcze świątecznie i już noworocznie! Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 buuu... 28.12.04, 12:34 Wczoraj bylismy z mala u pediatry, bo krostki na buzi zrobily sie okropne i doszly jeszcze na glowce i co? Najprawdopodobniej moja Zuza ma atopowe zapalenie skory Jak sobie poczytalam co mnie czeka - czyli czego nie moge jesc i na co musze uwazac to sie zalamalam... juz i tak myslalam, ze mam drakonska diete, ale teraz zastanawiam sie co w ogole jesc. Na razie dieta eliminacyjna - wywalamy mleko. Bedzie ciezko, bo nie wyobrazam sobie sniadanka bez serka i jogurtu... Idziemy jeszcze do alergologa, zobaczymy co nam powie. Jedno jest pocieszajace - ze mimo ulewania Zuza w ciagu miesiaca przytyla 1100 g tylko ciekawe co bedzie teraz z moja waga, juz i tak schudlam 10 kg... Chyba zlapie jakiegos dola, buuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: buuu... 28.12.04, 14:06 Amaterasu79, współczuję problemów ze skórą. Może nie będzie tak żle? W ostateczności możecie przejść na modyfikowane. Nie załamuj się Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Re: buuu... 28.12.04, 20:15 No właśnie... a chciałam karmić piersią jak najdłużej, ale nie wyobrażam sobie być na aż tak ścisłej diecie pół roku albo dłużej... Na razie alergolog stwierdził, że to nie wygląda na alergię pokarmową, a bardziej na uczulenie na kosmetyki. Chociaż wydaje mi się że gdyby to była alergia na kosmetyki to te zmiany występowałyby na całym ciele, a Zuza oprócz buzi ma typową skórę niemowlaczka - czyli śliczną miękką i gładką. No ale spróbujemy i tego. Kupiliśmy Oilatum i będziemy czekać na efekty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: listopad 2004 29.12.04, 22:49 Alez czas leci! Nawet nie ma czasu na internet. I jak po Swietach? Nam minely przyjemnie. Maja rosnie nam wspaniale. Je, spi. Zdarzaja nam sie nocki przespane juz po 6-7 godzin. A raz nawet 9! Ale srednio w nocy spi po 4-5 godz. z przerwa na jedzonko. W styczniu mamy kolejna kontrole i pierwsze szczepienie. Maja gdy miala miesiac wazyla 4580g (waga urodz. 3605g) a urosla 6 cm! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 17:04 zapraszam na moją strone z ubrankami dla maluszków - może znajdziecie coś dla swoich skarbów aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619 Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka2003 Re: listopad 2004 01.01.05, 02:02 Wszystkiego naj w tym Nowym Roku zyczy Biedronka z cala rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopad 2004 01.01.05, 02:14 i ode mnie rowniez wyglada na to ze nasze pociechy wlasnie rozpoczely drugi rok bytowania z nami )) Moja chyba uznaje ze nowy rok trzeba witac glosno - drze sie w nieboglosy od polnocy )) Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Re: listopad 2004 01.01.05, 16:17 Ja również życzę Wam wszystkiego co najlepsze w tym Nowym Roku!!! Przede wszystkim zdrowia dla maluszków i wytrwałości dla mam a reszta sama przyjdzie Moja średnia córcia leży już parę dni z gorączką ,ma anginę ropną i wymaga stałej opieki a jeszcze jest tzw mamincyckiem i muszę czas dzielić między nią a Emilką. Moja mała ma we wtorek 6 tyg. a ważyła 2 dni temu 5050kg. Urodzeniowa waga to 3450kg. Ale zmierzą mi ją we wtorek przy szczepieniu Dziewczyny a czy wasze maleństwa śpią już regularnie o tym samym czasie? U mnie nic takiego nie następuje, raz śpi a raz nie no i te koszmarne ulewanie Chyba nigdy tyle prania nie wykonałam Do internetu na 5 min mogę wejść bo zaraz któraś czegoś chce. Aha a jak będą miały ok 11 lat to dopiero zobaczycie jakie "super odjazdowe" pomysły mają w tym wieku. Ręce opadają. Jak małe sa ok to ta najstarsza wyskoczy z jakąś rewelacją....Już nie daję rady a mój mężuś wyjeżdza w poniedziałek do pracy do Niemiec i zostaję sama...Liczę na wasze wsparcie duchowe bo jak czytam, że nie jestem sama z problemami to mi raźniej...pozdrawiam Was jeszcze raz - Ania Odpowiedz Link Zgłoś
szaraiwka Re: listopad 2004 do wichary1 01.01.05, 17:07 oj to zycze ci na nowy rok kupe wytrwalosci i sil, sama z trojka pociech to chyba niezle wyzwanie, no i zebys miala zawsze blisko jakas pomocna dlon. A tak mysle czy ta 11-sto letnia corcia w jakis sposob ci juz pomaga? pytam bo u mnie w rodzinie byla roznica 8 lat miedzy starszym a mlodszym dzieckiem i starsze sie opiekowalo. Serio, przewijalo, lulalo... tak mysle ze kiedys to byla norma ze starsze dzieci opiekowaly sie mlodszymi, ale teraz nie wiem zupelnie czy tez tak to dziala... u kuzynow z taka sama roznica wieku miedzy rodzenstwem nie ma mowy zeby starsza dziewczynka opiekowala sie mlodszym bratem choc pannica juz omal z biustem wrecz sie boja go z nia zostawic bo albo popchnie, albo co inne.... Pozdrawiam i trzymam kciuki (tez mi sie marzy trojka ale hanka jest pierwsza a ze pozno zaczelam to nie wiem czy dam rade ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: Wszystkiego naj w Nowym Roku 01.01.05, 21:00 Witajcie!! Bardzo długo się nie odzywałam bo miałam problem z internetem (wirus), ale na szczęście już jest ok. W Nowym Roku życzę Wam i waszym dzieciaczkom wszystkiego co najlepsze, 0 kolek i 1000 dziennie bezzębnych (jak narazie) uśmieszków . Ania z Patrykiem Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Re: listopad 2004 do wichary1 03.01.05, 21:17 dzięki szraiwkadziś pierwszy dzień za mną bez męża i jakoś sobie poradziłam łącznie z kąpielą małej EmilkiMoja 11 letnia prawie panna bardzo dużo mi pomaga jak tylko może i mogę ją spokojnie zostawić z małą, na spacerki też sama jeżdzi tyle, że widzę ją z okna, bo takie czasy niestety, że strach ją dalej z wózkiem samą puścićJest problem taki, że jak na 4 klasę ma ogromnie dużo zajęć i kółek (nadambitne dziecko-ale efekty są)codziennie na 8 rano do szkoły a powroty ok 15 albo później.Ale jest jeszcze teściowa, która też jest w porządku i każdy stara się jak może. A nawet moja 4letnia Klaudia też chce bardzo pomagać przy siostrze i tu powstają konflikty między rodzeństwem (czasem się lepiej nie wtrącać)ogólnie jest fajnie i jakoś musze przebrnąć do przyjazdu męża.....a jutro idę na szczepienie z Emilcią i ciekawa jestem ile przybrała znowu i urosła...pozdrawiam was dziewczyny !!a gdzie wy jesteście? jeszcze świętujecie Nowy Rok? Pozdrawiam - Aniai 3 córki Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Re: listopad 2004 do wichary1 03.01.05, 21:55 Wszystkiego naj dla Was My szczepimy w środę - troszkę się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Już po świętowaniu :) 04.01.05, 11:09 My świętowaliśmy Nowy Rok ze znajomymi, których dziecko urodziło się dzień po naszym, więc zabawa była przednia: jedno skończyło wyć, zaczynało drugie A moja Zuzka o północy też wypiła toast - moim mlekiem Tak więc roczek zapowiada się mlekiem płynący... My też wybieramy się w środę na szczepienie. Będziemy jeszcze dodatkowo szczepić przeciwko HiB. Myślałam też o szczepionce skojarzonej, żeby małej oszczędzić kłucia, ale przeraziła mnie cena: 150 zł za jeden zastrzyk. A wy zdecydowałyście się na jakieś dodatkowe szczepienia? Co do wagi to też jestem ciekawa. W zeszłym tyg. było na liczniku 4200 g. A muszę Wam powiedzieć, że wysypka na buzi chyba jednak była spowodowana kosmetykami, bo po odstawieniu Johnsona i przy stosowaniu Oilatum prawie wszystkie krostki zeszły. Więc chyba jednak nie będę musiała przechodzić na dietkę, ufff... Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki w Nowym Roczku Zuzia, lalka nieduża Taaaaaka już jestem Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Jutro idziemy na szczepienie!!! :(((( 04.01.05, 11:32 Cześć dziewczyny!! Jutro idzę z Patrykiem na szczepienie i bardzo bardzo się tego boję!!! Idę sama i nie wiem czy dam sobie radę A wy byłyście (a może idziecie) same? Poradzcie czy powinnam wziąć ze sobą jakąś obstawę? Jeśli chodzi o Hib to muszę się jutro zadeklarować czy powinnam to była zrobić wcześniej? I czy to jest jakoś dodatkowo płatne? Pomocy!! A tak na marginesie to jestem bardzo ciekawa ile to moje szczęście przybrało na wadze i ile urosło (dawno go nie ważyłam). Ania z Patrykiem Odpowiedz Link Zgłoś
doros1 Re: Jutro idziemy na szczepienie!!! :(((( 04.01.05, 12:01 my dzis idziemy na szczepienia, Hib kosztuje 40 zl.Oli wazy 5kg(po urodzeniu 3300)tak wiec mimo ulewań calkiem niezle przybiera na masie.od ulewań podaje mu debridat( ponoć eliminuje tez kolki), rzeczywiscie te obfite wymioty zmniejszył sie ale Oli ma cały czas wysypke na calym ciele , mimo mojej diety i stosowania fenistilu -kropkle p/alergiczne i tak sobie mysle ,ze moze go ten debridat uczula.Oli od 2 dni na szczescie w nocy jest spokojny , spi smacznie , budzi sie na karmienie po czym dalej idzie w chrapke , za to w dzień...hmmmm..nie schodzi mi z rąk(teraz tez, stad chaotyczne pisanie...wybaczcie).wczoraj zeby go w koncu wyciszyć (po 12 h marudzenia z przerwami na karmienie i poł godzinnymi drzemkami))mysielismy jedzić samochodem po miescie....2 h..bez celu...grunt ze poskutkowało .Ja twierdze ,ze to prawdziwy facet, moj maż, ze to terrorysta. pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.Nam cierpliwosci, dzieciaczkom zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Już po szczepieniu:):):) 04.01.05, 18:04 Byłam dziś z Emilką na szczepieniu (w nózkę i rączkę) i jest ok! waży 5100kg i mierzy 58cm. Wszystko byłoby idealnie gdyby nie to ulewanie....mam pytanie do doros: jak to u ciebie wygląda? bo u mnie po każdym posiłku dziecko w pionie ok godz. a nawet po godzinie ulewa i to kilka razy. Ale jak ma czkawkę to wtedy już nie uleje, to ciekawe u mojej...aha w pionie też uleje tyle, że mniej. Ja byłam sama tzn ze średnią córcią bo chciała widzieć jak to wygląda ale zawsze szczepienia zaliczałam sama ,dzidziusia trzeba mocno przytulić i mówić do niego, żeby czuł mamę...obstawy nigdy nie miałam, nie wiem jak to jest Pozdrawiam - Ania i 3 córcie Odpowiedz Link Zgłoś
doros1 o ulewaniu do wichary1 05.01.05, 20:23 Z tym ulewaniem to roznie bywa,właściwie po kazdym karmieniu cofa mu sie to co zjadł ale nie zawsze uleje: wczoraj ulał bardzo obficie 2 razy, wlaściwie to są wymioty( odstawiłam jednak debridat, nic nie pomagał), a dzis (odpukać )nie wymiotował. U nas też 1-sza godzina po karmieniu w pionie, klepię go tez w pupkę żeby mu sie odbiło, zdarza się że podczas odbijania jednoczesnie chlusnie mlekiem.Materacyk w łóżeczku tez ma prawie pionowo( wiecej niż 30 stopni),więc często podczas snu trzeba go poprawiać.Jak kładę go do łóżeczka po tej godzinie trzymania na rękach to "coś tam" mu delikatnie wycieka z buzki,tak na wszelki wypadek nastepne pól godziny jeszcze go obserwuję-kiedyś ulał mi po godzinie w łóżeczku, zaczął się ksztusić i jakoś teraz jestem przewrazliwiona.Nie zwróciłam uwagi czy isnieje zależność między czkawką a ulewaniem, ale przyjrzę się temu . wczoraj lekarz mnie pocieszył, powiedział,że takie obfite wymioty-do 4 na dobę to jeszcze norma i jeśli dziecko przybywa na masie to nie ma co panikować , kiedys z tych ulewań wyrośnie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wichary1 Re: o ulewaniu do doros1 06.01.05, 11:21 dziękuje doros za relację już mi raźniej pytam o to wszystkich i okazuje się, że dużo dzieci ma ten problem, tyle, że jedne mocniej a drugie słabiej Moja bardzo dobrze przybiera na wadze i nie muszę się ,martwić, raczej zastanawiam się ilościami mleka u niej w brzuchu, skoro tyle ulewa a tak świetnie przybiera(u mnie obecnie znowu pranie) Emilka bardzo często się krztusi i śpi teraz ze mną(z żadną z córek wcześniej nie spałam i nie mogę się wyspać)męża nie ma więc nie mam problemu a jak był to spał ze średnią A czkawkę dostaje najwcześniej godz. po karmieniu i nie zawsze ale potem już na 100% nie uleje Pozdrawiam - Ania p.s. A do noska stosuję sól fizjologiczną po kropelce do dziurki parę razy podobno udrażnia śluzówkę i nosek tak zaleciła pediatra i położna potwierdziła Odpowiedz Link Zgłoś
krolik_80 Re: listopad 2004 04.01.05, 11:37 Nie pisałam w ogóle od pierwszego postu. No ale walczyliśmy z kolkami Kubusia. Teraz zostały opanowane. Niestety muszę być na diecie bez białka i tysiąca innych rzeczy. Wcale mi się to nie podoba . Czy któryś maluch ma problemy z wodniaczkami ? Kubie z lewego jąderka sam zszedł, ale na prawym cały czas jest. Lekarka dała skierowanie na nakłucie . Mam do niej zaufanie, ale szczerze mówiąc wolałabym tego uniknąć. Czy któraś z was była na takim zabiegu. Sama nie wiem czy jeszcze nie poczekać trochę, a nóż się wchłonię. Pozdrawiam wszystkich w nowym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka do Królik_80 04.01.05, 14:06 U nas też jest problem z wodnaczkami( Dowiedzieliśmy się o nich już na usg jak Patryś był w brzuszku u mamusi i po porodzie nikt mnie o mich nie poinformował dopiero na wizycie patronażowej sama zapytałam panią doktor o te wodniaki. Powiedziała, ze narazie to nie ma co panikować bo powinny się same wchłonąć a u niektórych dzieci to trwa do trzech miesięcy a nawet do roku. Mówiła żeby przy przewijaniu podnosić jajeczka do góry bo to sprzyja wchłonięciu. Jutro będę na szczepieniu to jeszcze się jej podpytam i odpiszę do ciebie. Ja mam nadzieję że te wodniaczki się wchłoną !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wiklinka Re: do Królik_80 04.01.05, 22:15 Nasz Kajtuś ma wodniaczka na prawym jąderku, o którym także dowiedzielismy się jeszcze przed wykluciem - w ogóle historia bardzo podobna do annpatki, tyle, że nam pediatra powiedział, ze leczenie wodniaka jądra należy rozpocząć dopiero po ukończeniu 2 roku życia, ponieważ może nastąpić samoistne zarośnięcie wyrostka pochwowego. Dowiedziałam się jeszcze, że ów problem dotyczy okolo 6% chłopczyków i nie wcześniej niż po dwuletniej obserwacji utrzymujące się wodniaki jąder należy leczyć chirurgicznie, i że taka operacja podobna jest do operacji przepukliny pachwinowej. Myśle, że póki co nie ma się czym martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
melba76 Szczepienie 05.01.05, 15:11 My już po szczepieniu Czy są po nim jakieś skutki uboczne? Na razie dzidzia śpi...czego mogę się spodziewać? Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Już po szczepieniu:) 05.01.05, 16:17 Witajcie! Dziś byliśmy na szczepieniu i nie było tak tragicznie jak to sobie wyobraziłam. Synek był BARDZO dzielny!!!!!!!!! Waży 5480g i ma 65cm. Podobno po tym szczepieniu nie powinno by żadnej temperatury bo tylko niewielki odsetek dzieci ma jakieś dolegliwości (mam nadzieję, że u nas też będzie ok). Na HIB nie szczepiliśmy-może następnym razem.Więc jeżeli jeszcze przed wami jest szczepienie to się nie stresujcie bo nie jest tak źle!!!!!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś