iwoku Lista cz. II 22.02.05, 12:39 41* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 42* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 43* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 44* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 45* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 46* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 47* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 48* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 49* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 50* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 51* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 52* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 53* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 54* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 55* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 56* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 57* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 58* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52 59* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 60* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 61* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 62* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 syn Krzyś 63* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian 64* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97, Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 65* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2 66* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 67* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 68* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 www.vievioora.com/ 69* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 70* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 71* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328 72* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 73* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Ranking imion 22.02.05, 12:40 Ranking imion: 6* Mateusz 4* Kasia 3* Antoś 3* Hania 3* Kubuś 3* Maja 3* Zuzia 2* Emilka 2* Jaś 2* Kacperek 2* Natalka 2* Nina 2* Oleńka 1* Agatka, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia 1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Krzyś, Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś 39 kobietek 36 mężczyzn Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 O pieluchach 22.02.05, 15:51 W naszym przypadku pampersy sprawdzały się do rozmiaru 2, te nowe Active 4-9 kg jakoś często przemakały, kupka wychodziła na plecki, no i po zrobieniu siusiu robił się baaardzo ciężki worek między nóżkami. Bardzo dobre okazały się pieluszki Fixies nr 3, niestety najdroższe wśród jednorazówek, ponad 40 zł za 48 szt., no a teraz mamy Huggies Freedom 5-9 kg i też nie mogę narzekać, są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: O pieluchach 22.02.05, 21:29 Oj, mam nadzieję, że u nas Pampers 3 sprawdzą się, bo mam zapas na parę tygodni.... w 2 też się robił worek, ale to chyba dlatego, że one mają taki wiążący żel, a Mała potrafi sporo nasikać. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Opieńka 22.02.05, 15:53 Aniu, Niestety nie mieszkam już od ponad roku koło Ciebie. Teraz mieszkamy w Starej Miłosnej, więc i tak wszystkie sprawy załatwiamy na terenie Pragi Płd. (zakupy w Geant na Jubilerskiej, kino w Promenadzie itp.). Zatem Wodnik jest najbliżej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Bardzo ważny dzień 22.02.05, 21:24 Jutro moja przyjaciółka Marta będzie miała cięcie cesarskie. Cieszę się z tego, ale i boję zarazem... No i wiem, jakie trudne dni przed nią, zwłaszcza że to pierwszy Maluszek, na którego udało jej się doczekać. Proszę- mimo że jej nie znacie - wyślijcie ku niej dobre fluidy... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Bardzo ważny dzień 22.02.05, 21:27 Mocno mocno mocno będziemy razem z córką ściskać piąstki za Martę i jej Maluszka. Iwoku, czekamy na dobre wieści Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Bardzo ważny dzień+w końcu nadrobiłam czytanie 23.02.05, 09:31 Ja też trzymam kciuki za twoją koleżanke! Powodzenia Normalnie nie miałam czasu nic dopisywać, a wy szalone kobiety piszecie w strasznym tempie dopiero wczoraj wieczorem udało mi się przeczytać wszystko co naskrobałyście No a dziś wkońcu jestem Waga i wzrost: widze, że dużo michelinków nam rośnie Mój też dostał drugą bródkę Nie wiem dokładnie ile waży ale już ponad 5kg bo sprawdzałam na zwykłej wadze, no i strasznie sie długi zrobił, na początku 53cm a teraz ok 63 (wczoraj skończył 7 tyg). Ręce mi drętwija jak go karmię no i staram się jak najmniej nosić, bo mój kręgosłup niestety nie jest zbyt mocny. Moja waga i brzuch no z wagą nie jest niby źle ale toche na brzuszku zostało a ja jakoś nie mogę znależć czasu na ćwiczenia no i jakoś szczególnego zapału tez nie mam. Dobrze, że do lata jeszcze trochę czasu zostało Może do tego czasu forma powróci, chociaż i tak planuję zakup jednocześciowego stroju kąpielowego Rozkład dnia i nocy: myślę, że powoli cos się zaczyna kluć, tzn. jakieś tam pory spania Między 18-19 Kacperek zasypia już na noc i śpi tak do ok 5-5.30 oczywiście z przerwami na jedzonko(co 2-4 godz). Może w końcu to się całkem ustabilizuje Samo dzieielne zasypianie to jenak u nas abstrakcja. Najczęściej jednak przy cycku, czasem na rękach u mamusi przytulony na żabkę, no i w foteliku jak mama pobuja Oczywiście na spacerku sam zasypia i podczas jazdy samochodem Kontakt: Kacperek już się ślicznie do nas usmiecha jak się naje i jak jest wyspany No i myśle, że to już nie przez przypadek tylko całkiem świadomie Powoli zaczyna gugać jak go zagadujemy, widać że się stara, ale jeszcze nie zawsze mu się udaje wydobyć dzwięki. Słodki jest wtedy jak miód Basen: jeszcze niestety nie znalazlam takiego z zajęciami dla maluchów, ale jeszcze się będę orientowała, bo chętnie bym poszła Super, że niektóre z was już były! To musi być niezła frajda dla maluszka Mój uwielbia się kąpać w wanience ciekawe jak by było na basenie? Musimy to kiedyś sprawdzić Zdrowie: oczko w końcu wyleczone Zapisane przez pana doktore kropelki pomogły! Ciekawostka - kropelki dostaliśmy za darmo, bo tu za leki dla maluchów się nie płaci Mam jednak nadzieję, że nie będziemy musieli korzystać z tych udogodnień. Kacperek miał też wysypkę na buźce i trochę na całym ciałku, nie mam pojęcia od czego Jednak mija powoli i mam nadzieję, że to nie jest związane z alergią. Pieluszki: mi jak narazie najbardziej spodobały się huggisy 2, ale już niedługo Kacperek z nich wyrośnie, więc trzeba będzie zmienić na inne. Mamy już w domu pampersy new baby 3(4-7kg) nie są złe, ale huggisy i tak lepsze!!! No i wyczytałam gdzieś na forum, że w lidlu są podobno baaardzo dobre pieluszki firmy Cien (ale tylko w dużych opakowaniach, bo w małych są z ceratką!) Tu też mamy lidla i przymierzam się do ich zakupu już niebawem, bo najmniejszy rozmiar jaki widziałam to zdaje się 4-9kg. W paczce jest 56szt i kosztują ok 30zł Narazie to tyle, jak coś mi się przypomni to dopiszę - jeśli Kacperek pozwoli Teraz śpi w foteliku, ale już coś się kręci I jeszcze jedno!!! Kacperek ma młodszą kuzyneczkę Woczoraj moja siostra urodził drugą córeczkę Patrycję - jest równo 7 tyg młodsza od naszego synka Poród miała ekspresowy o 22 ze mna rozmawiała na gg, że ma skurcze co 10 min a o 1.05 już miała małą na brzuchu! normalnie rewelacja w porównaniu z moim siedemnasto godzinny, porodem Wkleję link, żeby się pochwalić naszym najmniejszym członkiem rodziny: zeus.polsl.pl/~stemar/pat/index.html Na stronie Kacperka też są nowe zdjęcia Zajrzyjcie jak macie czas i ochotę Pozdrawiam gorąco! Kasia republika.pl/kacp_steczen/ Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 10:44 Witajcie.Iwoku trzymam kciuki za koleżanke.Dzsiaj byłam z Laurą u kardiologa,dostała skierowanie i zrobili jej EKG i jest szmer nad prawą komorą,trzeba będzie zrobic powtorke w maju,bo do tego czasu organizm moze sam sie naprawi,wiem ,że tak często sie dzieje bo Tymek tez ma wade serca i mu sama sie koryguje,na w-fie będzie musiał uważać,ale tez bez przesady.Jakos pampersy 2 są słabe,laura niestety często jest w kupie bo one przesiąkają,haggisy też niedobre jak zajdziecie takie ok to dajcie znak.A dzsiaj kobieta ważyła Laure no i waży 5,3kg a ma 11 tyg.Klocek sie robi ,a taka była mała(2850).POzdrawiam wszystkie Mamy i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 pieluszki i nie tylko 23.02.05, 12:00 witam po długiej przerwie-widze ze sporo nowych wiadomosci co do pieluszek uzywam teraz total care pampersa-3. mam takze pieluchy cien (4- 9) z lidla-przywiozla mi tesciowa z bartoszyc bo w olsztynie nie ma tej sieci sklepow. jesli chodzi o nie sa wieksze od pamperow 3 i narazie czekaja. w sumie bylam zadowolona tylko ze maja taki dziwny zapach - taki sztuczny...a tej firmy polecam chusteczki-rewelacja-są dosyc duze i super nawilzone - polozna byla nimi zachwycona. moj Bartosz 15 lutego (prawie 7 tyg) wazyl 5535 g (wyjsciowa 3510) ale jak pisalam we wczesniejszych postach - przez pierwsz 3 tyg zycia przytyl tylko okolo 300 g i natychmiastowo musialam dokarmiac butla. na poczatku podawalam jeszcze piers ale teraz juz sa puste. a maly wcina 150 ml jednorazowo - co widac po wadze. no i jeszcze jedna sprawa - ANTYKONCEPCJA...u mnie zrobil sie z tego naprawde wazny problem. nie moge zazywac hormonow wiec zostaje spirala. moja ginekolog kazala mi sie zastanowic i gdy przyjdzie miesiaczka - juz niedlugo - zglosic sie na zalozenie. no i klops ! mąż powiedział że w żadnym wypadku nie będe niczego nosiła w brzuchu i proponuje w ostat. prezerwatywy. a ja wiem jak bedzie...ja nie lubie on nie lubi i moze byc do kompletu coreczka...kurde co robic? nie daje sie przekonac-chociaz i ja mam troche obaw-w koncu to cialo obce. pozdrawiam-wlasnie synek sie obudzil i juz go tule do siebie Ania i Bartosz 29.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: pieluszki i nie tylko 23.02.05, 12:29 TO WŁAŚCIWY SUWACZEK - moje forum jakos nie mogło zmienić - może teraz link będzie właściwy tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;33;31/st/20041229/n/Bartosz/k/7a92/age.png Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Ile przy piersi? 23.02.05, 14:59 Mój 7-tygodniowy Antoś "przebywa" przy piersi max 10 minut, czasem mu się zdarzy pietnastka. Jada co 2 godziny w dzień i co 3, 4 w nocy. O pólgodzinnym, czy jak pisze T. Hogg 40-minutowym, jedzeniu nie ma mowy. Po 10 minutach traci zainteresowanie piersią. A jak jest u Was? Ja się oczywiście martwię, czy on się najada, czy piersi produkują odpowiednią ilość mleka? W poniedziałek idziemy do lekarza, to zobaczymy, jak przybiera na wadze. Synek jest pogodnym, żywym chłopczykiem, pieluszki zapełnia regularnie kupami wysokiej jakosci , więc pewnie nie ma co się martwić. Hm, ale ja i tak się martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Ile przy piersi? 23.02.05, 17:20 Hm...to prawie tak samo jak mój Krzyś. Żywienie ekspresowe, 10 minut góra przy piersi i starczy. Co prawda zdarza się, że pół godziny po takim ekspresowym karmieniu ma ochotę na dokładkę Poza tym - synek rośnie jak na drożdzach, pierwsza porcja ubranek juz odłożona do 'za małych'. Z osiągnięć: nauczył sie robić bańki ze śliny ;P, próbuje gugać, ale jak na razie wychodzą z tego raczej piski i pokrzykiwania. Uśmiecha się (ale nie jestem pewna na 100% czy świadomie). Lubi spać na brzuszku i kąpiele. Nie lubi ubierania na spacer i stania w korkach. pozdrawiam mi ps. dane do statystyk: Krzyś 53/3000, urodzony przez cc (nieplanowane) Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Ile przy piersi, guganie itd. 23.02.05, 19:54 Witam! Przerabiamy właśnie mega-kryzyz laktacyjny. Od 2 dni jest jakby lepiej, ale w ciągu ostatnich 10 już wiele razy chciałam przechodzić na butelkę... Na szczęście się nie poddałam. Na internet nie było czasu (na nic innego zresztą też), bo młody wisiał na piersi cały dzień. W nocy za to nie jadł w ogóle, a ja budziłam się każdego ranka z piersiami jak flaki (pustka, nic, zupełnie zero mleka) i zaczynałam dzień od laktatora. Sama jestem ciekawa ile młody przybrał, mam wielką nadzieję, że w miarę w normie, mimo kryzysu. Iwo też uwielbia spać na brzuchu-właściwie tylko tak śpi, w nocy też, więc nie obyło się bez monitora oddechu. Uśmiecha się pełną gębą, wydaje przy tym piski szczęścia, i w ogóle wydaje mi się, że on jest rozwinięty "lingiwstycznie", bo guga cały czas: "gu", "gie", "gi", "oł", "ał", "ej" i wiele innych. Co do pieluch - Huggiesy Soft&Dry faktycznie nie najlepsze, więc będziemy też próbować tych z Rossmana i Lidla skoro polecacie. Dobrze, że tyle postów "namnożyłyście" bo na 4 dni mój mąż wyjechał i jestem sama (nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej nic na 5 dni(( Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Ile przy piersi, guganie itd. 23.02.05, 23:02 Dajcie spokój1 Ale wam dobrze ze tak krotko i efektywnie karmicie. Moj Julek potrafi wisiec przy piersi godzinami. Dosłownie. NIe dałam mu smoczka i teraz mysle ze to moze byl blad... Bo teraz smoczkiem jestem ja. Do tego inaczej nie usnie jak przy piersi. No czasem, od wielkiego dzwonu potrafi sam w lozeczku (udalo sie 3 razy) i 2 razy usnal po prostu leżąc sobie na brzuszku. Poza tym zawsze na rekach mamy. Inne sposoby sa skuteczne na 5-minutowa drzemke, a nie porzadne spanie (( Ale za to Julek pieknie sie smieje i zaczal na dobre gugac. Na razie tylko do ludzi (nie do zabawek) i oczywiscie najwiecej do mnie. Jest taki rozbrajajacy: nawet jak marudzi wystarczy, że sie nad nim nachyle a on przez łezki usmiecha sie i "guu" )) Niestety nie wybralam sie dzis do Fundacji ale bylam na Marzycielu w Multibabykinie!!! Było super, zwłaszcza że Julek usnal na drugą cześć filmu. Do Fundacji wybieram sie jutro na gimnastykę. Może któraś z was też tam będzie...? Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 do sushi_1 KINO:) 23.02.05, 23:19 napisz cos więcej o wizycie w kinie z tego co zrozumiałam film jest podzielony na części? Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: do sushi_1 KINO:) 24.02.05, 10:20 Ja też poproszę o relacje na temat kina! Jak to jest z dzieckiem? Czy trzymasz je na rękach, w foteliku? A jak zacznie płakać? Czy jakieś dzieci płakały? I czy wtedy się wychodzi, czy można siedzieć z dzieckiem? Ile osób jest na takim seansie? Napisz coś...bo też mam ochote się wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: do sushi_1 KINO:) 24.02.05, 19:06 Hmm... Czy jakies dzieci płakały...? Niektóre dzieci darly sie w niebogłosy, ale słowo honoru, po 10 minutach to juz w ogóle nie przeszkadza... )) Seans jest puszczany bez przerwy, w przygaszonym swietle (nie ma egipskicvh ciemnosci tylko jest tak raczej nastrojowo). Kazda mama ma koło siebie dodatkowy fotel dla dziecka (w ramach 10 zl za pojedynczy bilet). Przed salą kinową mozna zostawic wozek (nie korzystalam ale widzialam ze dostaje sie numerek i zostawia w bezpiecznych rekach), a w zamian dostaje sie lezaczek - fotelik samochodowy w którym siedzi sobie potem dziecko. Takie maluszki jak nasze sa najmniej problematyczne w kinie bo siedza sobie albo u mamy na rekach albo spia w foteliku (wygłuszona akustyka sali kinowej sprzyja spaniu). No a z raczkujacymi albo ledwo co chodzacymi maluchami mamy lataja po calej sali albo siedza na dole przed 1. rzędem )) Acha, na sali sa dwa przewijaki zaopatrzone z pieluszki (chyba Huggies) - też nie korzystałam, ale sporo mam tak. Bylismy z mezem zaskoczeni frekwencja - jest bardzo duzo mam - mysle ze jakis 70% sali było pełne. Jesli wybierałybyście się z koleznką, męzem etc - drugi opiekun dziecka tez płaci tylko 10 zł! (nie wiem czy jest jakiś limit tych opiekunów, bo to w sumie naprawde niezła finansowa oferta Generalnie - jest to swietna zabawa i polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Ile przy piersi? 23.02.05, 20:18 Moja 8 tygodniowa Emileczka robi IDENTYCZNIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Ile przy piersi? 24.02.05, 11:41 U nas Bąk już się nauczył bardzo efektywnie i dobrze ssać, potrafi najeść się w 10 minut,zazwyczaj tyle czasu je w przerwach nocnych-za co jestem mu niezmiernie wdzięczna Potrafi także bawić się -czyli puszczać,łapać,strzelać (trzymać,odsuwać główkę i puszczać-ubaw po pachy-szczególnie dla mnie) Uwielbiam obserwowac jak zaczyna jeść i z sdzeroko otwartymi oczkami i z czasem zaczyna odpływaćto jest słodziutkie są też chwile gdy mnie do szału do prowadza,je łapczywie zachłystuje się i zaczyna wrzeszczec ze złości że się nałykał powietrza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 16:46 Można juz rozluźnić kciuki! Urodziła sie Ewunia, prześliczna czarnulka 3600/57. Zdrowa!Tylko z Mamą jest mały kontakt, bo w tym krakowskim szpitalu po cesarce obowiązują duże rygory. Bardzo Wam dziękuję za dobre myśli, które im przesyłałyście! Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 17:07 Pogratuluj proszę Przyjaciółce z całego serca!!! Teraz już sama radość przed nią - Maleństwo wynagradza wsystko!! Karina PS. Moja Przyjaciółka też będzie rodzić w Krakowie - ale dopiero we wrześniu ) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !!!! 23.02.05, 16:36 No, wreszcie udało mi się opanować komputer i wstawiłam jedno próbne zdjęcie Kacperka. Reszta - później )) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 23.02.05, 17:08 Wysłałam już kilka innych zdjęć, teraz czekam aż moderator je zaakceptuje... Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 23.02.05, 23:31 Nasze dzieciaczki urodziły się w tym samym dniu... o której godzinie urodził się twój Kacperek? bo moja Ola o 10:39 Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 09:04 A Kacperek urodził się o 16.35.Więc Twoja Oleńka jest starsza!! A gdzie się rodziła??? Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 09:45 Ola urodziła się na Inflanckiej...a Kacperek?? może też? może mijałyśmy się na korytarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 10:01 Oj nie, Kacperek urodził się w Czerniakowskim. A może mijamy się na spacerkach?? Gdzie mieszkacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 11:32 Niestety pewnie nie (, bo w mojej okolicy to trudno spotkać mamę z wózkiem a jak już to widzę tylko dzieci, które już dobrze siedzą w tych wózkach, mieszkam we Włochach i to bliżej Ursusa niż Okęcia czy Ochoty i to takie miejsce starszych ludzi tu prawie nie ma młodych z dziećmi... i jak to się niezmieni to nasza Ola nawet nie będzie mieć w pobliżu innych dzieci do zabawy, ale może będzie inaczej bo naprzeciwko naszego domu podobno mają wybudować dom wielorodzinny i może wtedy będą jacyś rówieśnicy... A Wy z Kacperkiem w jakiej dzielnicy spacerujecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 16:20 A my spacerujemy po Ursynowie.Tu z kolei wózeczków cała masa-czasem stoje w "korku wózkowym"przed przejściem dla pieszych )) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 szczepienia- odp. eksperta 23.02.05, 18:30 Byłam dzisiaj u prof. Bernatowskiej, która jest m.in. ekspertem WHO ds szczepień. Jesli jestescie zainteresowane albo macie jakies pytania- bedzie jutro wystepowac w tvp2 o 11.20. Bedzie mozna dzwonic i zadawac pytania. Byłam u niej z alergia malutkiej i niestety, nie wyglada to ładnie, uczulenie paskudne, tylko nie wiadomo na co musze prac w płatkach mydlanych. Moze któras z was wie, jakie proporcje i jak to cudo stosowac? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: szczepienia- odp. eksperta 23.02.05, 18:34 Hej Opieńku, przecież zamiast płatków mydlanych możesz użyć płynu do prania Bebi. To prawie to samo co płatki mydlane, tylko konsystencja inna... Serdeczności Magda PS. Byłam dzisiaj na pogadance w sprawie powrotu do pracy w fundacji Rodzić po Ludzku. Niczego się nie dowiedziałam. Jedyna korzyść to próbki Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Czasem mam dosc wszystkiego 23.02.05, 20:36 Dzis swiatowy dzien depresji. Ja sie wlasnie tak czuje. Dopiero sroda, a ja sie nie moge doczekac piatku, gdy choc na chwile bede mogla oddac mala pod opieke taty. Wszystko mi sie nie udaje. Ze zmeczenia przypalilam dzis zelazkiem nowe body Emilki. Wkurzylam sie na siebie, bo taki fajny to byl ciuszek, a ona go nawet nie ubrala raz - musialam go wyrzucic do kosza. A rano zab mi sie ukruszyl - jestem zalamana. A na dodatek czuje sie strasznie zmeczona. Dopiero 2 miesiace jestem z dzidzia, a mam wrazenie, ze nie wytrzymam dluzej. No, po prostu skonana jestem.I tym karmieniem (jakos mnie to emocjonalnie wyplukuje), i tym wstawaniem i tym czuwaniem i zabawianiem malej... Zreszta, szkoda gadac. Mam wrazenie, ze to nie minie nigdy. Pozdrawiam, dzis depresyjnie. Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Czasem mam dosc wszystkiego 23.02.05, 22:42 Hej, Musztardko Nie wiem, jak Cię pocieszyć, bo mam nieco lepiej: Teściowa uwielbia Małą i "przyfruwa" do Niej niemal codziennie, za wyjątkiem weekendów i zdecydowanie mnie odciąża. Ale i tak wyspać się nie mogę, bo jak już Maja zajęta jest z Babcią, to ja - zamiast odespać, odpocząć - zabieram się za gotowanie, sprzątanie, zmywanie... I chyba jestem wyrodną matką, bo rano po karmieniu, około szóstej, (nieco się wtedy wybudzam, ale na nic to, bo akurat Mąż zajmuje się Krómisią) zapadam z pewnym trudem w drugi sen, ale taki okropny, że postękiwania Małej, kiedy zostajemy same, nie są w stanie wyciągnąć mnie z łóżka. Dochodzi do tego, że Maleństwo znudziwszy się "trzecim rodzicem", który ustawia Jej Mąż na widoku, i zmęczywszy wołaniem, usypia. Czasem usypia od razu, czasem kwęka trochę dłużej. A mnie serce się kraje, bo mimo że śpię, to jednak to słyszę! Wiem, że jestem bezwzględna, ale po prostu nie jestem w stanie wstać! Dopiero wołanie o jedzenie wyrywa mnie z łóżka. Mała, jak jest głodna to tak się żali (zanim zapłacze), że jest w stanie najtwardsze serce poruszyć. I popatrz - mam do siebie żal i pretensje, że krzywdzę Małą - ale naprawdę nie potrafię lecieć na każde zawołanie, bo - można powiedzieć - "czasem padam w locie" Więc tak sobie myślę, Musztardko, jesteś chyba zdecydowanie bardziej wytrzymała ode mnie... Uściski Magda Odpowiedz Link Zgłoś
olka75 Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 09:18 Hej w kocu mam czas! nie tylko by przeczytac kilka postów ale nawet coś napisać. Mój 3-letni synek śpi smacznie , razem ze swoją siostrzyczka, a ja moge poświecić ten czas dla siebie, a niech tam ta góra brudnych naczyń w zlewie. Pooglądałam sobie zdjecia Naszych(Waszych ) pociech i tak mi sie błogo jakoś zrobiło.ogólnie daje sobie całkiem nieźle rade, a tak sie bałam, że dwojka dzieci to dla mnie zbyt wiele. tym czasem to poprostu kwestia dobrej organizacji. Potrzeba tez dużo cierpliwości. ODniesśliśmy z mężem już pewne sukcesy, udało nam sie powolutku przekonac synka do spania w swoim pokoju, budzi sie raz ale łatwo go uspokajamy i spi dalej. Maleńka to aniołek, nie wiem chyba zaczynam wierzyć , ze drugie dziecko jest spokojniejsze, choć wydaje mi sie , że raczej to my mamy jesteśmy już troszke spokojniejsze i mądrzejsze, poprostu doświadczone, a ten spokoj przechodzi jakoś na maleństwo.... Dla ''znerwicowanych mam'' mam jedna rade, może to banał ale naprawde działa, najważniejsze zachowac spokój, każde dziecko kiedyś w końcu zaśnie, a jak popłacze to tez mu nic sie nie stanie tak to jest z dzidziusiami, że czasami muszą popłakać, postekać, pochrzakać, ogólnie pomarudzić . Jak płacze to na raczki, a jak sie uspokoi to odłożyc, tak tak w tej kwestii jestem zwolenniczka pani T.Hogg, to naprawde działa w kazdym razie u mnie zadziałało, choc nie błuskawicznie, powoli Ala przyzwyczaja sie do łóżeczka i ładnie w nim spi. W nocy karmię ją co 3-4 h i odkładam no chyba , ze jestem nieprzytomna iwtedy spi do rana ze mna . A prasowanie do lamusa, od dziś nie prasujemy dziecięcych ubranek(i nie tylko), ja przestałam to robić już 2 miesiace temu ! 0o! Słysze płacz, pobudka! Pozdrawiam grudnióweczki!Uszka do góry, bedzie coraz lepiej jest super to pewnik! Ola i maleństwa. ola i maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Czasem mam dosc wszystkiego- byle do wiosny 24.02.05, 09:40 Witajcie kochane! Dawno nie pisałam. Z dwóch powodów: 1. Piszecie w tempie expresowym i zanim Was przeczytam to mały mi nie daje odpisac 2. Też mam ostatnio dołek gigant. U mojego starszego synka sprawa ze zdrowiem sie na szczescie unormowała, prawdopodobnie byl to wirus, bo za nim w kolejnosci zachorowali: mój mąż, Piotruś a teraz ja (((( Mężowi przeszło, ale Piotruś zaczął robić brzydkie zielone kupy ze śluzem. Odstawiłam wszelkie mleczne potrawy((((, kolor się poprawił - są żółte ale śluzu jest makabrycznie dużo. Na razie nie byłam u lekarza, podałam mu lakcid i leki homeopatyczne i zobyczymy.... Zmęczona jestem kolosalnie, mały budzi się w nocy o 12, 2, 5 i 7 na sesje jedzeniowe półgodzinne, ja wprawdzie śpię na siedząco, ale i tak rano jestem półżywa, mam nadzieję że to się może jakoś unormuje i Piotruś zacznie przesypiać całe noce... Ale w gruncie rzeczy to powiem Wam,że jestem szczesliwa i to bardzo... cudownie jest móc jeszcze raz przytulać, całować, rozmawiać z taka malenka kruszyna... upajam sie kazda chwila z nim. niestety czas biegnie nieubłaganie... okres noworodkowy juz za nami, a niemowlecy trwa tylko rok... niestety Piotruś waży najwięcej z mojej trójki, bo aż 6150. jak wychodzilismy ze szpitala wazyl niecale 3100. pieknie guga, acha i echa, usmiecha sie cudnie i wyglada na to ze bedzie bardzo zywym dzieckiem, jak moja pozostala dwojka. sciskam Was mocno z nadzieja ze ze wiosna niedługo i zmeczenie oraz dolki szybko mina pa Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 10:14 Witam Magdo, Wydaje mi się, że po prostu robię błąd będąc na każde kwęknięcie małej. Jak woła, to lecę do niej, jak nie może usnąć, to też jestem przy niej. Chyba powinnam przestać tak robić, ale często widzę, że te wołania -jeśli się nie pojawię- kończą się płaczem, więc zawsze się pojawiam. Byle nie było ryków. Zresztą, jak tak pomyślę, to trudno jest mi przypomnieć sobie dzień, w którym ostatnio płakała! Chyba "przedprzedwczoraj", w trakcie ubierania po kąpieli... Może powinnam dać jej się czasem wyżalić? Ale mam to, o czym pisze T. Hogg: małą tolerancję na płacz dziecięcy. Ponoć to norma u młodych i niedoświadczonych rodziców. Zawsze wydaje mi się (jak ona płacze), że straszna krzywda jej się dzieje, albo, że jest potwornie chora! Fajnie, że masz taką teściową! U nas babcie są też chętne do pomocy, ale jak się kiedyś zjawiły, to się nasłuchałam samych słów krytyki. Moja mama ciągle sadzi mi kołki na głowie, że powinnam podawać małej UWAGA sok jabłkowy i marchewkowy!!! (Emilka ma 8 tyg). Teściowa natomiast tępi mnie m.in. za to, że nie myję piersi gorącą wodą przed każdym karmieniem. Tak więc wolę siedzieć tu sama, niż być non stop krytykowana... Tym bardziej, że raczej należę do osób spokojnych, wycofanych i unikających kłótni. Dziś wstałam już w lepszym humorze. Zresztą, nie chodzi o humory, ale o totalny brak sił i energii życiowej. Kiedyś pomagała kawa, a teraz??? Może Red Bull )) Pozdrawiam Cię z zasypanego śniegiem Krakowa Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Katarek u Maluszka 24.02.05, 12:09 Gaba ostatnio przechodziała mega katarek, jeszcze jej się czasami kicha. Furrorę zrobiły o nas kropelki homeopatyczne (już pisałam o nich wcześniej) Euphorbium compositum S (około 22 PLN). Zakrapialiśmy (właściwie psikaliśmy) jej do każdej dziurki mniej 5 x na dobę (zalecenie pediatry). GAbie pomagało i nawet mogła spokojnie się najeść, bo nosek nie byl blokowany. Oprócz tego lekarz zalecał kłaść jak najczęściej Maluszka na brzuszku. CO prawda dzieciom z katarkiem wybitnie się to może nie podobać (nasz przypadek) ale też pomaga. Powodzenia w walce __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 13:15 jeny, co to / kto to jest "TRZECI RODZIC"?? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 14:01 a co to jest "jeny"? Trzeci rodzic to miś panda, ktory jest jakieś półtora raza, może dwa, większy od Małej. Kiedy Maja znudzi się karuzelką, stawiamy Jej w zasięgu wzroku pandę, do której Mała po swojemu gada przez dobre kilka minut (więc mamy chwilę dla siebie ). Jakiś tydzień temu jednak zorientowała się, że jest to istota nieruchoma i niema, więc już tak bardzo Małej nie intryguje Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Chory maluszek :-((( 24.02.05, 09:30 No i się porobiło... We wtorek byliśmy na szczepieniu, Nati dostała drugą dawkę Infanrixu. Przed podaniem była naturalnie badana, wszystko było ok; jedyne co mnie zmartwiło to waga, bo przez sześć tyg przybrała tylko 400g (wyjściowe 4140, teraz waży 5780). Pani doktor mnie jednak uspokoiła, że nie ma sztywnych norm, a maluszki z większą masą urodzeniową przybierają wolniej. Karmię mała piersią, mleczko jest, Nati się najada (przynajmniej nie wygląda na nienajedzoną), kupy ok...Może faktycznie póki co się nie martwić. No ale teraz powód do zmartwienia mamy, bo w nocy z wtorku na środę Nati zaczęła się zachowywać niepokojąco. Zaczęła bardzo nerwowo płakać, rzucać rączkami i miałam wrażenie, że ma jakieś dziwne drgawki. Przy tym była rozpalona jak martenowski piec, z przerażeniem patrzyłam jak rośnie słupek rtęci na termometrze (mierzyłam rtęciowym, bo niestety nie mam dousznego, a z własnego doświadczenia wiem, że zwykłe elektroniczne są niedokładne). Temp osiągnęła 38,7 st i mimo, że wiedziałam, iż taka sytuacja może po szczepieniu nastąpić, to oczywiście spanikowałam tym bardziej, że po pierwszej dawce nie działo się absolutnie nic. W nocy mąż biegał do apteki po środki pomocy i po telefonicznej konsultacji z dyżurnym lekarzem luxmedu podaliśmy czopeczek. Wczoraj temp utrzymywała sie na poz 38, ale do tego wszystkiego przyplątał sie koszmarny katar. Już po prostu nie daję rady, bo nie wiem jak małej pomóc. Z noska się leje, narazie katarek jest czysto surowiczy i nawet frida nie jest w stanie nadążyć...Maluch się męczy bo nosek zatkany, furczy, charczy, chrapie , wkurza się przy jedzeniu bo jak tu jeść, kicha, kaszle. Ja padam z nóg bo przez cały wczorajszy dzien miałam ją na rękach, inaczej nie chciała spać, zasypiała jedynie mocno przytulona do mamy. Hm...właśnie na dwójce maglują temat szczepień... Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym chorować zamiast niej, ulżyć maluchowi w jakiś cudowny sposób. Z dobrych wiadomości - zmniejsza się w końcu torbiel u Nati na jajniczku i wygląda na to, że unikniemy operacji! )). Pozdrawiam wszystkie maluszki, trzymajcie się zdrowo! Kasia z choreńką Natalką. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Chory maluszek :-((( 24.02.05, 10:17 Dziewczyny, trzymajcie się zdrowo! Może gorączka i katar miną same? Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 12:32 Zaliczyłyśmy w końcu wizytę u dermatologa. Oczywiście Gaby buzia wyglądała bardzo ładnie i jakoś wszystkie wysypki nagle się pochowały , ale i tak się dużo dowiedziałam: a) jeśli maluch ma suchą skórkę to oliwkowanie mu nie pomoże, a wręcz odwrotnie - należy odstawić oliwkę b) sudocrem jest jak najbardziej właściwą maścią na "stosowanie miejscowe" nawet na buzi w naszym przypadku wysypka, która męczyła nas ostatnio, a nie mogłam znaleźć jakiegokolwiek powiązania z dietą (nabiał odstawiłam 4 tyg. temu po pierwszej mega wysypce) + wtedy kiedy była wysypka nie było problemów z brzuszkiem ani zielonych kupek..., okazała się być "zwykłym" procesem rozwoju skórki u Gaby. Efektem naszej wizyty są dwie maści robione w aptece: jedna z vit a do natłuszczania skórki (Gaba ma bardzo suchą skórkę), druga z domieszką cynku do traktowania konkretnych krostek. Polecano mi również Oilatum (mydełko lub emulsję) i nadmanganian potasu, ale tylko wtedy gdy coś się dzieje. Gaba należy ostatnio do ekspresowych ssaczy - max 10 minut. W nocy (odpukać) zasypia bez problemów po jedzeniu pod warunkiem, że się jej odbije, a z tym ostatnio też coraz łatwiej. Czasami jak jest bardzo głodna pod koniec ssania robi się bardzo niespokojna - wydaje mi się, że to dlatego, że jeszcze nie odbiera wtedy sygnału, że jest najedzona, a dwa że nie chce jej się za bardzo ssać i wolałaby żeby leciało szybciej, tak jak na początku. W nocy je mniej więcj 2 razy: po wieczornym karmieniu koło 10-11 śpi mniej więcej do 3-4 a czasem nawet 5. Kolejne jedzonko koło 7-8. Za to w dzień potrafi jeść co dwie godz. Z osiągnięć mogę się pochwalić jej pięknymi uśmiechami - uśmiecha się jak się z nią rozmawia i do niektórych zabawek próbuje też mówić, ale na razie bardziej w formie okrzyków. DO tego nauczyła się chlapać w wannie i odpychać nóżkami od ścianki wanienki. Wtedy prawie pływa (pupę trzyma w "powietrzu"). Radość z kąpieli kończy się zaraz przy oliwkowaniu, ale ten etap zgodnie z zaleceniem dermatologa od dziś odpuszczamy. Wcześniej widziałam posty o Niani w NY - w Merlinie można dostać tę pozycję w wersji oryginalnej, niedawno odebrałam przesyłkę, koszt około 37 PLN. Neti - dotarł do Ciebie mail ze zdjęciami karuzelki? Zdecydowałaś się? U nas karuzelka jest tak ekspolatowana, że już zdążyły mi paść baterie A teraz blok reklamowy: skusiłam się na stanik do karmienia w KappAhlu - super, że też wcześniej nie dałam się namówić mężowi... Polecam. Uff ale się napisałam... Jeszcze jedno - oglądam zdjęcia Waszych Maluszków i choć nie dopisuję się pod wątkami, to systematycznie śledzę nowości. Śliczne są Nasze Skrzaciki! __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Vievioory - o karuzelce 24.02.05, 13:43 U nas ta karuzelka jest eksploatowana baaardzo mocno, mamy ją od kiedy mała skończyła 2 tyg. i mąż od razu przy zakupie zainwestował w jakieś porządne baterie za ponad 70 zł. Dzięki temu cały czas działa bez zarzutu, a Pszczóła gada sobie z latającymi misio-motylkami bardzo często. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Do Vievioory - o karuzelce 24.02.05, 23:21 Julek też dostał tę karuzelkę z miso-pszczółkami i wyobraźcie sobie że on sie ich chyba boi?!Zawsze się zasmuca jak go tam kłade- najpierw robi sie dziwnie poważny a potem buźka w podkówkę i w końcu taki żałosny pisk (( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 13:44 Dzięki za namiary na wypróbowane kropelki, zaraz zadzwonie do męża żeby kupił wieczorem; dziś katarek przybrał inną formę i staje się gęściejszy, bardziej ropny, co oznacza że bardziej zalega i mocniej mała się wkurza. Teraz na szczęście dała się uśpić i tylko dobiega mnie chrapanie z pokoju obok. Biustonosz z KappAhla faktycznie świetny, ja już zdążyłam kupić drugi - tak mi dobrze służy. A tak przy okazji pytanie: dziewczyny, czy wy też macie zwyczaj spania w biustonoszu? Mnie to już wykańcza, 24h/dobę, no za wyjątkiem kąpieli, ale nie ma chyba innego wyjścia, wkładki jakoś trzeba umieszczać, bo bez wkładek popłynęłaby rzeka mleka. Też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 13:51 24 h w biustonoszu też tak mam... ostatnio ulżyłam sobie wyszukując bardziej obcisłą bluzkę na ramiączkach - taką co utrzyma przyklejone wkładki. Nawet się sprawdza. Kiedyś takie bluzeczki sprzedawali w HM - niby bieliźniane, ale z mało rozciągliwej bawełny. Polecam, sama zapoluję jeszcze na kilka na zmianę jak znajdę. Dziewczyny jak sobie radzicie jak Maluchy nie śpią, nie chcą same w łóżeczku, a Wy musicie coś jednak zrobić - wkładam Gabę do fotelika i zabieram np ze sobą do kuchni. Ale w foteliku długo nie chcę jej trzymać... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 biustonosz 24.02.05, 13:52 Tak biustonosz-mój przyjaciel-24h U mnie to strasznie wnerwia męża,że nie jestem dostepna(lubił sie pitulić) szczególnie w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Biustonosz 24.02.05, 14:04 Szczerze mówiąc marzę już o kilku godzinach spędzonych BEZ biustonosza. Odkąd Mała się urodziła i w szpitalu zalało mnie w nocy mlekiem, sypiam w biustonoszu i mam już tego serdecznie dość. Niestety, specjaliści zalecają noszenie biustonosza w okresie karmienia m.in. dlatego, aby piersi zachowały w miarę przyzwoity wygląd... Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 zdjęcia:) 24.02.05, 13:54 Czy mogę prosić także o zdjęcia polecanej karuzelkiBardzo ładnie prosimy Odpowiedz Link Zgłoś
franula hurtem 24.02.05, 14:13 Rybko napisałaś "mały budzi się w nocy o 12, 2, 5 i 7 na sesje jedzeniowe półgodzinne, ja wprawdzie śpię na siedząco, ale i tak rano jestem półżywa, mam nadzieję że to się może jakoś unormuje i Piotruś zacznie przesypiać całe noce..." może zacznij karmić na leżąco? w szpitalu mi połozna powiedziała że "bez tego to się apnis zybko wykończy" - na poczatku nei umiałam spać z dzieckiem ale juz sie umiem unieruchomic tak by jej nie przygnieść. Budze się kontrolnie i jak skończy jeść to ja odkłdam. Wczesniej byłam wykończona. A teraz... teraz się super wysypiam bo moja Córeczka unormowała sobie rytm. Śpi od 2 do 2 (wlaśnie wstałysmy!!!). Gdyby wczesniej chodzila spać np o 10 to bym miała czas dla siebie wieczorem, niesety tak to zasypiam padnieta z nią. No i rano nei moge sie przemóc żeby wstać i spię do oporu czyli 10-12 godzin. wysypiam się ale nie mam chwili dla siebie (dziecek nie śpi w dzień). No i co by było gdybym miała np drugie dziecko strasze funkcjonujące w normalnych godzinach? Dotychczasowe próby przestawienia malej nie dały rezultatu... Sorry że po raz kolejny się skarżę na ten sen ale ona jest jakiems ewenementem!- poza ty nie mam z nia żadnych kłopotów, super je, jest zdrowa (teraz ma katar alejuz jej mija), pogodna, sam miód. Vievioora z nadmanganiaem uważej jest dobry jak się cos dzieje ale wyszusza. Mam mocne postanowienie że w przysżłym tygodniu pójde do multikina i na gimnastykę do Fundacji, teraz odpuścilam z względu na przeziębienie małej. Trzeba bedzie wstac skoro świt Buziaki Franula Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: hurtem 24.02.05, 14:27 wiem, że nadmanganian wysusza - myślałam, że nadrobię oliwką, ale skoro oliwkę mam odstawić, to odstawiam też nadmanganian (tylko do syt. kryzysowych). do multikina też mam ochotę się wybrać. nawet planowałam w tym tygodniu, ale Gaba ma katarek mam nadzieję, że do przyszłego razu jej przejdzie. Gimnastykę obiecuję sobie w domu i jakoś mi nie wychodzi __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Do Franuli 24.02.05, 16:20 Franulko mam doświadczenie z moim starszym synkiem. Też się wysypiałam całą noc, spaliśmy razem, karmiłam 3 lata. A teraz chciałabym Piotrusia nauczyć spać we własnym łóżku, dlatego się tak męczę))zobaczymy na ile mi starczy sił i wytrwałości. Całuję mocno. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: hurtem 25.02.05, 19:45 Franulko, Ancik tez usypia ok. 12 lub 1 w nocy. Gdy budzi sie po 6-8 godzinach snu, karmie go w lozku i dosypiamy do 10-12 Zainteresowalyscie mnie strasznie ta gimnastyka (mam jeszcze 4 kg wiecej nizn przed ciaza i ciezko mi je zrzucic- nawet na spacer wychodze rzadko, bo nadal winda nie dziala ). Rozumiem ze zajecia razem z dziecmi? Gdzie i kiedy? Juz bylam pare razy na basenie ale to kropla w morzu potrzeb ... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:32 wysłałam __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:37 Wiewiórko - idziemy w przysżłym tygodniu!!! Musimy się w końcu spotkać! Bez apelacyjnie. Zmotywujemy się nawzajem! Odpowiedz Link Zgłoś
franula uposledzenie 24.02.05, 14:44 Słuchajcie czy tez macie cos takiego? np ide do łazienki umyć zęby- widze pralkę - hmm może by wstawić pranie - wrzucam ciuchy z kosza - to może by i to z siebie? jak stoje goła (zęby nie umyte pranie niewstawione) to myslę hmm moze sie wysmaruję kremem? itd itd - w końcu dziecko zacyzna plakac a tu zeby nieumyte, pranie niewstawione,ja nieposmarowana podobno to sie nazywa myslenie teleskopowe - na zasadzie skojarzen - ale jest cholernie uciazliwe! F Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: uposledzenie 24.02.05, 15:01 )ale się uśmiałam,wyobraziam sobie Ciebie krok po kroczku(choć nie wiem jak wygladasz) SUPER PS niemam tak, ale Ty masz fajnie)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Franulo ;) Jesteś świetna! 24.02.05, 19:52 Aż się popłakałam ze smiechu - tego mi było potrzeba!!! Całusy! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:05 Ooooo - jak się cieszę, że nie jestem sama z moją nienawiścią do biustionosza Też mam go na sobie cały czas od porodu, nie licząc brania prysznicu, przebierania się oraz krótkich chwil sam na sam z mężem Moja szwagierka kiedyś ratowała się takim topem na gumce i w tym spała, ale obawiam się, że w moim obecnym rozmiarze biustu to ja takiego nie znajdę, ale szukać zamierzam. W środę byliśmy na spóźnionym szczepieniu, dość spóźnionym, bo najpierw przesunęło się z powodu antybiotyku, a potem tydzień nas nie było (ferie). Oczywiście ryczał. Ale bidul miał 3 kłucia, 2 programowe i jeden dodatkowy Hib. W domu poszedł spać, ale na wszelki wypadek dałam mu Panadol. Jak się obudził....o jejku... ale byly ryki, prawie sama płakalam razem z nim, bolała bo prawa rączka i lewa nóżka, więc jakakolwiek pozycja do karmienia sprawiala mu ból. Przeszło pod wieczór, gdy między jednym a drugim płaczem uśmiechnął się do mnie po staremu i doszłam do wniosku, że teraz tylko odreagowuje stres poszczepienny... no i noc była znośna na szczęście. Ale... dostaliśmy skierowanie do neurologa, tak "na wszelki wypadek" żeby czegoś nie przeoczyć - tyle pediatra. Podobno może być związek między płaczliwością, nerwowością dziecka, a wzmożonym napięciem mieściowym - więc jeśli neurolog to wykluczy będziemy wiedzieć, ze mamy po prostu takiego "typa" w domku A teraz pytanka: do dziewczyn, których dzieci mają wzmożone napięcie mięśniowe- jakie miały podstawowe najbardziej niepokojące Was objawy (Iwoku nie pytam, bo wiem z telefonu do dziewczyn, których dzieci miały/mają problemy z oczkami - co stosowałyście i co pomogło? Bo nie wiem, czy u nas nie skończy się na przetykaniu kanalika łzowego, ale może jeszcze coś mogę spróbować, a nuż pomoże? na czym polega cudowność tego stanika o którym tyle piszecie? Ile to cudo kosztuje? Mam dwa, jeden Triumph i jestem zadowolona, ale drugi nie za bardzo a potrzeba mi czegoś na zmianę... Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:32 Witam, mój Mateuszek ma WNM,poczatkowe objawy to prężenie się,prostowanie nóżek(co powinno nastapić później), nerwowość przy piersi-ale teraz to juz niewiem czy się nauczył dobrze jeść czy pomogły ćwiczenia?,zaciśniete piąstki-teraz już lepiej.Generalnie jakby było coś nie tak to najlepiej szybko zacząć ćwiczenia,w tak młodym wieku jeżeli to nic poważnego to szybko można Maluszka naprostować) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:43 Nasza Ola też ma delikatne WNM, objawy to zaciśnięte piąstki i usztywnianie rączek i nóżek głównie przy przebieraniu - tak było na początku. Teraz po ćwiczeniach piąstki coraz częściej rozluźnine a czsem nawet (coraz częściej) całkiem rozłożone no i już się tak nie usztywnia. Oprócz ćwiczeń mamy również zalecone długie kąpiele w ciepłej wodzie, kładzenie w leżaczku/foteliku/huśtawce, oraz robienie wszystkiego, żeby dziecko jak najmniej płakało czyli rozmawianie do niej, zabawianie, zawsze ma być w tle jakaś relaksacyjna muzyka (lekarka pochwaliła Muzykę Bobasa), no i jeszcze basen, ale powiedziała, że w naszym przypadku to dopiero od 4 miesiąca, ale niedopytałam dlaczego.... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:36 to trzy pytanka a) Oczka- u nas pomógł rumianek i sól fizjologiczna, przemywanie na zmianę jednym i drugim przy każdym przewijaniu, a nawet czasem częściej b) Biustonosz - hmmm - jest ładny tzn jest z grubszej bawełny (z wzorkami!) więc dobrze zachowuje kształt, ma ładnie wykończone grube ramiączka, zapina się tak jak triumph. Aha a przez to że jest grubszy nie widać tak bardzo wkładek... Może mnie ktoś wspomoże? (i jest tańszy niż triumph - 69 PLN) c) napięcie mięśniowe - też mam skierowanie na wszelki wypadek. Gaba nie chciała współpracować z panią pediatrą, do której poszliśmy w zastępstwo naszego lekarza i ta lekarka uznała że wizyta u neurologa jest konieczna przed podaniem szczepionek! Nie zgadzam się z lekarzem, ale odwiedzić neurologa nie zaszkodzi... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 16:18 Kacperkowi zakraplam oczka kroplami Gentamicyny i przemywam naparem ze swietlika lekarskiego )(rumianek może uczulać) Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: coś o nas + dwa pytanka -odp.o oczkach 24.02.05, 16:50 raz, krótko po powrocie ze szpitala, Antek zbudził się do jedzenia o północy z balonikiem na powiece wielkości kciuka. Wpadliśmy w panikę, zadzwoniliśmy do lekarza, który nas uspokoił, że jeżeli maluszek nie płacze i nie ma gorączki, to poczekać do rana. przeszło (zniknęło) rano samo. to wyglądało właśnie jak zatkany kanalik (Antek prawie od urodzenia płacze łzami) od tamtej pory przemywamy oczka solą fizjologiczną albo lepiej sterimarem a potem lekko smarujemy żelem ze świetlika. i jak ręką odjął. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: uposledzenie 24.02.05, 16:43 dokladnie! to jest jedna z moich najwiekszych zmór. efekt jest taki, że masa rzeczy pozostaje rozgrzebana tak jak była, a ja jestem zła. i głodna - jeśli akcję jak mówisz teleskopową zaczynam n.p. od obiadu... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: uposledzenie 24.02.05, 19:52 Hi hi Mam prawie tak samo. Tyle, że udaje mi się coś zrobić, jak Mała woła, bo stosuję zasadę "tam i z powrotem" Czyli: pędem do Małej, uspokajam, włączam karuzelkę, stawiam trzeciego rodzica, lecę z powrotem do łazienki i np. dosuszam włosy, albo wstawiam pranie, albo kończę gotowanie obiadu, albo zmywanie... Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:59 dziękuje dostałam jakbyś mogła mi jeszcze przypomnieć jak się nazywa i ile kosztowała? (nie moge znaleźć) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: zdjęcia:) 24.02.05, 15:04 www.allegro.pl/show_item.php?item=43114273 __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 pochwale sie, a co... 24.02.05, 15:21 dzisiaj jest tak smetnie, ze nic sie nie chce. Piszecie o dołkach. A ja sie pochwale, bo humor mi sie poprawił. Byłam dzisiaj z Mała u rodzicow, którzy mieszkaja jakies 10 km ode mnie. Wracajac, wpakowałam malucha w nosidło i przyszłam na piechote- cala droge. Marszobieg z 5,5 kg obciazeniem. Jestem zmeczona jak pies, ale szczesliwa. Czuje sie jak po 3 godzinach fitnesu. Moja kondycja nie umarła)) Mala rzecz a cieszy... A, i waze juz o kilogram mniej niz przed ciaza! No naprawde, duma mnie rozpiera i musialam sie pochwalic. Caluje Was, Ania lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 15:47 jak znajomi lub rodzina,widząc Mateuszka od razu chcą go dotknąć!!!Nie wspomne o dzieciach wieku ok 10 lat,byliśmy u Teściowej i tam był taki mały łobuz nie dość że chciał cały czas trzymać Mateo za rączkę to jeszcze mówił i śmiał się przy nim strasznie głośno prawie mu do uszka!!!Raz zwróciłam uwage na chwilke pomogło,ale ja niemam cierpliwości do takich dzieci i ich rodziców,którzy nie zwracają im uwagi.Nasteponym razem-pogryze)) Jeszczjedna zmora to branie Mateuszka na rączki przez osoby postronne(czytaj bratowa) tylko do nas zajrzy i chce go nosić!!!Ma swojego synka 10 letniego(to nie ten łobuz) ale tenskno jej za taki słodkim Maluszkiem-NIECH SE ZROBI!!! Nadomiar złego źle go nosi-podpaszki łapie...Zwracłam już uwage że Mateo ma zalecenia od neurologa żeby go nosić pleckami do naszego brzuszka- ale Ona wtedy nie widzi go i nie iwdzi jakie słodkie minki robi!!!! Ja Młodego staram się nie brać bez przyczyny na ręce,jak jest zadowolony że leży to niech leży) Musiałam to napisać bo mnie aż nosi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 15:56 Moniczko, nie jesteś w tym osamotniona ) ja też nie wytrzymuję nerwowo jak "obcy" chcą nosić moją Olę na rękach, ale obawiam się, że to nieuniknione... ja tolerują tylko oprócz siebie ) i męża to tylko moich rodziców, ale to pewnie dlatego że mieszkamy razem i oni nam bardzo pomagają przy małej...i dzięki nim możemy czasem odpocząć czy wyjść tylko we dwoje... Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 17:02 a nas własnie czeka okres odwiedzin przez znajomych, którzy chca antka zobaczyć. i właśnie wczoraj sobie myślałam, jak to będzie. czy n.p. mówić ludziom, żeby przed dotykaniem dziecka umyli ręce, jeśli tego sami nie zrobią? i czy jak go będą tak miętosić i nosić, to będe zaciskać ęby i milczeć, czy asertywnie zwrócę uwagę i się poobrażają. już raz kiedyś mieliśmy taką sytuację, jeszcze bez antka. znajomi nas odwiedzali w nowym mieszkaniu. Przyszli z dzieckiem, które zaczęło z uporem maniaka walić jakimś ciężkim przedmiotem, już nie pamiętam czym, w naszą nową śliczna podłogę. oczywiście rodzice zamiast mu zwrócić uwagę, zachwycali sie, jaki to ich synuś fajny. w końcu mój mąż nie wytrzymał i przytemperował małego delikatnie. znajomi się obrazili i dowiedziałam się, że mam męża gbura. dorella Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: ale mnie to denerwuje... 25.02.05, 15:53 W mycie rąk przez znajomych przed wzięciem dziecka na ręce bym nie wierzyła. Nawet moja teściowa nie myje, chociaż jest lekarzem!!! Ale smoczek każe mi wyparzać co 2 minuty... Szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 15:48 od trzech dni wytrwale pedałuję na rowerku stacjonarnym, a dziś jak byłam po zakupy to zakupiłam gazetkę Vita z załączoną płytką DVD czy V-CD z zestawem ćwiczeń pomagających schudnąć...bo coprawda waga wskazuje nienajgorzej w stosunku do tego co przed ciążą, a nawet tyle ile było, ale sylwetka całkiem nie ta sama i wiele ciuchów nadal na mnie nie wchodzi, a niebawem do pracy... a w pracy służbowy garniturek czeka...i wolałabym żeby nieokazał się zamalutki :- )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 15:51 ponownie polecam biustonosz do karmienia Canpol - kupowala w genacie (w stoisku z dziecinnymi a nie z bielizna) bodaj po 39.90. pozdr Fr PS Wiewióra! jestesmy umówione? Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 16:01 dziewczyny jak sobie radzicie z obcinaniem paznokci u maluszków??? dla mnie to straszny problem, po pierwsze to Ola jest strasznie wrażliwa i częśto śpi bardzo lekko i odrazu się budzi (jak nie śpi to nie ma żadnej szansy na ocinanie paznokci bo tak rusza łapkami) a poza tym mam chyba jakieś dziadowskie nożyczki bo one wcale nie łapią tego paznokcia chyba, że jest już bardzo długi a po obcięciu i tak są za długie, nożyczki są firmy cannpol, może macie do polecenia jaieś lepsze?? a może trzeba jakimś sposobem to robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 16:22 mam te same nozyczki i faktycznie sa do d... obcinam malemu paznokietki takimi "dorosłymi" nozyczkami z zaokraglonymi koncami -jak spi mocno, bo inaczej faktycznie nie da rady... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 20:05 obcinam nożyczkami Baby Ono z zaokrąglonymi końcami. Dobrze ścinaja pazurki. No i nie czekam, aż Mała zaśnie. Jak np. Tata albo Teściowa zabawia Maję, to ja łap za wszystkie paluszki (między kciuk a palec wskazujący) i tnę. Taki uchwyt uniemożliwia zrobienie dziecku krzywdy, bo nawet jak rusza rączką, to paluszki ma nieruchome. Takiego obcinania nauczyła mnie moja Mama Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: obcinanie paznokci...PS. 24.02.05, 20:08 Acha, nożyczki i pazurki po obcięciu przemywam rozcieńczonym spirytusem, tym od kikucika pępowiny Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: obcinanie paznokci...PS. 24.02.05, 23:50 Ja sama od zawsze używam obcinacza do paznokci i bardzo się ucieszyłam kiedy w Mothercare znalazłam obcinacz dla maluszka. Toteż z obcinaniem nie mamy kłopotu. Zazwyczaj tnę kiedy Julek śpi a czasem kiedy je - na początkyu jest tak zaaferowany posiłkiem ze poddaje się zabiegowi znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:16 tak Delfinflex wybierała sie w tym tygodniu - może dołączy w przyszłym? __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:25 super! __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:45 Wiewiórko - jaka Twoja Gaba jest śliczna - taka maleńka i subtelna!!! Nie to co mój Mały Budda - kawał chłopa mi rośnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 17:34 Dobrze, dobrze, niech rośnie, fajny mężczyzna się zapowiada! W końcu mężczyzna powinień mieć trochę ciała) A w imieniu Gaby - dzięki aż się zapowietrzyłam z dumy __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 16:24 Pozostałe biustonosze mam bardzo podobne do tych canpolowych. fakt, że dzięki temu że są miękkie są baaaardzo wygodne tylko nie do każdego ciuszka można je założyć, bo strasznie prześwitują wkładki. Udało się może którejś z Was upolować biustonosz w innym kolorze niż biały i do tego jeszcze w normalnej cenie (czarne są w MotherCare, ale cena odstraszająca)? Słyszałam o Naturanie w niebieskie kwiatki, ale nie znalazłam w sklepach. Miała mieć bardzo podobną cenę do Canpolu. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 16:41 Polecam czarny biustonosz ze sklepu Be! Ale musiałabyś się pofatygowac do Galerii Ursynów (trzy piętra pod moim mieszkankiem!!!). Ja mam i czarny i biały i biegałam w nich już w ciąży - poprostu super mi się mój ogromny wówczas (teraz jest o wiele mniejszy niż w ciąży !! ??) biust w nich układał. A tak wogóle to najczęściej noszę zwykły biustonosz - piękny, nawet z odrobinką koronki, a do karmienia poprostu wyjmuję cycysia górą!! I sprawdze się. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:37 Muszę tam zerknąć Pierwsze mieszkanko w W-wie wynajmowaliśmy z jeszcze-wtedy-nie-mężem właśnie na Belgradzkiej, naprzeciwko Galerii Ursynów. Wyprowadziliśmy się mniej więcej jak zaczęto sprzedawać tam pierwsze mieszkania. Bardzo miło wspominam tamte okolice. Tyle miejsc na spacerki __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:32 Biustonosze Naturany są w Smykach. Ja noszę staniki do karmienia firmy Alles, są super. Mam też Triumpha, ale okazał się po porodzie o 2 rozmiary za mały Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:38 Dzięki Mój triumph niestety jest lekko za duży __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 23:37 Naturana ma czarne i chyba beżowe. W każdym razie oglądałam takie kolory w Świecie Dziecka na Placu Unii Lubelskiej. Zakupiłam czarny, ale nie polecam - gruby i jakiś taki toporny... Swoja drogą w innym sklepie z damską bilelizną, kiedy zapytałam o inny kolor niż biały, wiekowy ekspedinet (sic!!) powiedział mi że do karmnienia to tylko biały bo z innego dziecko nie będzie chciało jeść )) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re:do Marzek-krople do oczu 24.02.05, 15:51 Naszej Oli też czasem ropieją oczki, pediatra zapisała nam krople BIODACYNA Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: pochwale sie, a co... 24.02.05, 16:27 Ania moje gratulacje i słowa podziwu. Ja się wogóle nie mogę zmobilizować na spacery. Jest tak okropna pogoda (((( Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: pochwale sie, a co... 24.02.05, 16:42 No własnie, ja wczoraj nawet nie ruszyłam nosa z domu - a to już naprawdę coś, bo normalnie chodzę codziennie, bez względu na pogodę.Dzisiaj coprawda wyszłam, ale szybciutko wróciłam - po niecałej godzince - po pogoda jest BEZNADZIEJNA!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: SUCHE WARGI I ZAJADY 24.02.05, 16:13 Dziewczyny moja Ola dużo ssie smoka, ona poprostu go uwielbia, ale od tego aż dostała zajadów i ma wysuszone usta i skórę wokól ust, czym mogę to smarować, czy tym samym co resztę buzi? boję się co będzie jak zaraz po posmarowaniu się obliże... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: SUCHE WARGI I ZAJADY 24.02.05, 16:17 paznokcie obcinam wlasnymi nozyczkami do paznokci(przecieram leko przed tym), te dziecinne sa wszystkie jakies tepe. Na ogół jak spi ale udaje mi sie też czasem przy karmieniu na siedząco (te jedna raczkę co jest na wierzchu) oczywiscie wtedy nie leży na moim przedramieniu tylko na piramidzie z poduszek. F Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: SUCHE WARGI I ZAJADY i nożyczki 24.02.05, 16:19 może spróbuj zwykłą maścią w vit A - 1,90 PLN w aptece też mam canpolu (takie z zaokrąglonymi końcami) i jestem zadowolona. tyle tylko że jeden paznokieć muszę na dwa razy "ciąć", bo przez te grube czubki nie daje rady manewrować. Obcinam jak Gaba jest taka półprzyśnięta i leży/półsiedzi na moim brzuszku. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 16:37 ..jaki podpowiedziała mi pewna mądra pani pediatra (docent). Karmienie ostatnie - wieczorne - u nas od kilku dni następuje z butli (ściągniętym wcześniej moim mleczkiem).Mały najada się porządnie (około 120ml) i śpi... wczoraj: 22-3.15, cycuś, 3.30-6, cycuś i potem już marudzenie ale już dzisiaj: 23-3.30, cycuś, 3.45-6.30, cycuś, 6.50-8.15!!!Mały przespał całą noc- tylko dwie przerwy na karmienie!! I całą noc przespał w swoim łóżeczku!!! A do tej pory, przez ostatnie 4 tygodnie było spanie cały czas z nami, karmienie w nocy co godzinkę, dwie i przerwy w snie nawet godzinne!! Bałam się trochę to napisać, żeby nie zapeszyć, mam nadzieję, że tak się nie stanie. W każdym razie, jak któraś z Was ma problemy ze spaniem Maluszków w nocy, to polecam ten patencik - u nas działa!! Nasz Mały poprostu nie mógł się porządnie najeść z cycusia na raz i się denerwował - a teraz ładuję go na full i śpi cudnie!! Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 24.02.05, 17:06 Rybko to sorry za madrzenie sie dziewczyny kinowe szkoda tylko ze takie chałówe "zatancz ze mna" 2 marca i 9 II poznaj mloiuch rodzicow A tak chciałam tego Marzyciela co był wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: 24.02.05, 17:41 Nie wiem czy to nie będzie tak, że i my i nasze Maluchy będziemy tak sobą parami zajęci, że film może okazać się tylko dodatkiem. PS dziś chyba naprawdę jest kiepska pogoda wszędzie - patrząc po ilości postów, pobijemy rekord dziennego wydłużania naszego wątku. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: 24.02.05, 17:46 A może to dlatego, że dzieciaczki nasze ukochane są dzisiaj bardzo dla Mam swoich pobłażliwe i łaskawe i dają nam nieco czasu?? Hę?? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 24.02.05, 17:51 owszem - ja dzis tylko przy kompie siedzę normalnie tylko zaglądam dwa razy dziennie... Obiad zrobilam (odgrzałam) dopiero jak mi się słabo zrobiło. Kasia dzis tez wyjątkowo grzeczna zajmuje sie sobą. Ma nowy nabytek 9pozyczony więc nie nabytek taki łuk z zawieszonymi zabwkami które graja i szeleszczą więc sie potrafi tym chwile zainteresować. Nic sensownego nie zrobilam dziś. Ale rozgrzeszam się. mój mąż ma dobra żone która go puszcza na weekend na narty więc trzy dni będe siedziała samowystarczalnie, więc cos mi się od zycia należy - choćby internet.. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: 24.02.05, 17:59 też przyrosłam do komputera obiad też odgrzewany, dobrze że chociaż zmywarkę opróżniłam... a Gaba śpi, a jak nie śpi tak jak teraz, to karuzlka wystarcza jej do towarzystwa __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: 25.02.05, 17:00 Hej tam Zono Narciarza, moj snowbordzista tez zaraz wyjezdza ... Zaluje ze nie moge z nimi, ale cos za cos wiec rowniez pozostanie mi internet za towarzysza, gdy Antos pojdzie spac Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Kacperek ładnie rośnie i takie tam 24.02.05, 19:05 U nas też okropna pogoda Pada co chwile śnieg z deszczem no i juz drugi dzień bez porządnego spacerku jesteśmy. Oczka: u nas sól fizjoligiczna i przegotowana woda nie pomogły. Dopiero kropelki zapisane przez pana doktora - chloramphenicol (nie wiem czy takie też są w polskich aptekach?) tera jest już ok Biustonosze: już też mam dość! Od porodu rozstaję się z nimi tylko na czas kąpieli, no bo niestety z piersi mi cieknie, szczególnie z prawej mnie zalewa. KACPEREK: rośnie dziś była u nas pani zważyc i zmierzyć malucha: 5,3kg i 60cm długości Strasznie się cieszę, że tak rośnie na moim mleczku Chyba podpiszę to pod mój sukces życiowy Naprawdę baaardzo się cieszę Pozdrawiamy Kasia i coraz większy Kacperek(7tyg i 2 dni) Buziaki dla wszystkich maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: 24.02.05, 18:10 Kochana Franulko ja sie absolutnie nie gniewam, dzieki za odzew i chec pomocy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: 24.02.05, 18:58 faktycznie dziś chyba coś jest w atmosferze, bo i ja siprzykleiłam do komputera... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Zajrzałam tylko an chwilkę... 24.02.05, 20:13 ... ale nie mogę się oprzeć i muszę coś napisać Po pierwsze (napisałam już na poprzedniej stronie, ale się powtórzę) - Franulo - jesteś świetna. Przy opisie teleskopowym tak się uśmiałam, że się popłakałam! Czasem przychodzą mi do głowy myśli "co by tu zrobić" i na myślach się kończy Franulo, Wiewióro, Delfinlex...Chciałabym się z Wami wybrać do Multikina - weźmiecie mnie z sobą? Najchętniej na Marzyciela... Biustonosz - jakoś zupełnie nie przeszkadza mi bycie w nim 24h na dobę. Może dlatego, że jest wygodny? Kupiłam na Allegro za 30 pln od "Hindianki", jeden nazywa się "Mizet" a drugi "Gaja", świetnie się noszą i piorą. Jedyny kłopot, jaki mam z biustonoszami to taki, że w miarę, jak ubywa mi w obwodzie pod biustem - robią się za luźne Opieńku - jestem pod wrażeniem Twojego "spacerku". Nie ma to jak aktywność fizyczna W jakim nosidle nosisz Luśkę? Ja z nosidłem czekam do ukończenia 3 miesiąca - a przynajmniej do chwili, gdy córka już "na dobre" będzie trzymała główkę... Nie mogę się doczekać tej chwili, bo czasem potrzebuję wyskoczyć gdzieś na chwilkę - a na myśl z wyprawą wózkiem odechciewa mi się - tym bardziej, że na osiedlu nie ma żadnych miejsc użyteczności publicznej przyjaznych osobom z wózkiem ; (((( Szlag mnie trafia, jak się muszę tarabanić przez jakieś wąskie drzwi, a zostawić wózek na zewnątrz - po prostu boję się. A jak Wy sobie radzicie z wózkami i zakupami, załatwianiem spraw itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Zajrzałam tylko an chwilkę... 24.02.05, 23:57 > A jak Wy sobie radzicie z wózkami i zakupami, załatwianiem spraw itp.? Trochę mnie to kosztowało czasu, ale opracowałam sobie taką mapkę miejsc w okolicy w ktorych mogę załatwić sprawy nie zostawiając wozka na ulicy i jednocześnie nie wchodząc do ciepłego, żeby sie Julek nie przegrzał . Między in. znalazłam bazarek koło mnie - na Racławickiej, przy Niepodległości i tam załatwiam większośc zakupów. Poza tym różne wolnostojące budki z pieczywem, warzywa i owoce ze straganu, prasę to łatwo z kiosku etc, etc. Jak się nie da pozostaje mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 nosidło 25.02.05, 08:57 dzieki mam nosidło baby confort z usztywnieniem na głowe. Jak mała jest w kombinezonie, jest ok. Byłam juz z nia u lekarza w centrum, no i wczoraj na "spacerze". Ja zawsze biore nosidło, jak trzeba cos załatwic, nie mam siły nosic wozka po schodach, do autobusu itp. Bardzo rzadko w Warszawie ktos pomoze a kierowcy tak jezdza, ze nawet do niskopodłogowych trzeba czasem wozek wniesc, bo hrabia zaparkuje pół metra od przystanku. Samochód stoi u meza pod praca a ja pomykam na piechote Polecam to nosidło, chociaz chyba juz nowego nie kupisz, bo nie sprowadzaja- nie opłacało im sie. Dobre nosidła miał dawny Alpinus, teraz HiMountain, ale nie wiem czy jeszcze maja. Całuje, Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 20:16 Karinko, a próbowałaś patentu Tracy Hogg? U mnie działa tak, że Mała śpi prawie 6 godzin! Czyli "zatankowanie" o 18:00, o 20:00 i o 23:00 (ja sobie dopuszczam małe poślizgi), z tym, że ok. północy karmię Małą przez sen. Myślałam, że to niemożliwe, ale jednak. Podczas głębokiego snu Maja potrafi się najeść, wypluć cyca i spać dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 21:36 Fenko pewnie ze Cie zabierzemy. Niestety nie na marzyciela - był w te srode w nastepna jest Zatancz ze mna a potem Poznaj moich rodzicow. tez bym wolala marzyciela F ps ciesze sie ze tak wszystkich ubawilam zupelnie niechcacy - ja sie chcialam tylko poskarzyc... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Do kina - ja też! 24.02.05, 22:31 czy ja też mogie...? Do kinaaa...? Płosze...! ))) PS. Zdaje się, w jakiejś gazecie dla mam są wejściówki do Multibabykina, pamiętacie w jakiej? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Do kina - ja też! 24.02.05, 22:38 byly raz w dziecku ale tro chyba jednorazowo Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do kina - ja też! 25.02.05, 08:14 Wydawało mi sie, że co miesiąc są w jakimś pośledniejszym typu "Mamo to Ja"... Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 ROCZNICA:) 24.02.05, 22:46 Witajcie!OJ macie tępo szybkości pisania>Dzisiaj miją 4 lata kiedy powiedzielismy z mężem TAkDzień troche zakręcony bo dzieci chyba sie umówiły i broją.Laura miała wczoraj szczepienie wieć była i dzisiaj marudna,a Tymek jak to chłopak w tym wieku wszędzie go pełno i glośno.Ale upiekłam ciasto zrobilam dobry objad,wiec namiastka święta była.ALe najbardziej zaskoczyli nie teściowe,kupili nam w prezencie mój wymarzony robot kuchenny Moulineks.Tam jest wszystko sokowirówka,wyciskarka,wszystko.Tak sie ciesze,lubie pichcić ale nie lubie kroić,szatkować.A te cudo bardzo przydatne jest jak siema małe dziecko robi przeciery itp.Wybaczcie że tak sie chwale,ale jestem tak szczęśliwa jak dzieckoNo i może dzisiaj uda mi sie wykrzesac coś i poprzytulam sie do męża,brakuje nam tego,ale jakoś nie mogłam sie przełamać( po pierwszym dzicku łamanie trwalo 4 miesiące).NO to już kończe.Nie moge zostawiac 4 letniego męża samegoPOzdrawiam i ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: ROCZNICA:) 24.02.05, 23:13 Wielkie gratulacje!!! I życzę wielu szczęśliwych wspólnych lat. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:04 Dziewczyny, Ale postów naprodukowałyście dzisiaj... Opieniek - jestem pod wrażeniem tężyzny fizycznej )) Mam trochę wyrzuty sumienia, ale z Helenką nie spaceruję zbyt dużo niestety. Starszy Michałek miał lepiej, koleżanka mieszkająca niedaleko ma rówieśniczkę Michała, więc razem spacerowałyśmy nawet po parę godzin, też zimą. A teraz samej jakoś mi się nie chce albo się boję - mam w pobliżu fajny lasek ale za nic nie pójdę tam sama. A Kachna z Poznania cos się nie odzywa (pewnie nie nadąża czytać ) a może nie mieszka daleko... Biustonosz - też prawie 24 godz./dobę. Dobrze sprawdza mi się firmy Alles kupiony jeszcze za synka. Teraz zaszalałam i kupiłam czarny Mothercare, też jest super ale ta cena... Czarne widziałam też w H@M (stoisko ciążowe) ale nigdy nie mogłam trafić na swój rozmiar. I chyba nie były bardzo drogie. Spanie Helenki - aż boję się napisać żeby nie zapeszyć. Coraz lepiej idzie wieczorne zasypianie - zasypia między 21 a 22, ostatnie kilka dni odkładam ją półśpiącą, kręci się trochę i chrząka ale w końcu zasypia sama. A karmię ją po kąpieli ok. 20 i na następne jedzonko budzi się ok. 3 - 5 (a zdarzyło się nawet o 7!!!) i potem ok. 7 - 8. Jestem więc dobrze wyspana, szczególnie że w nocy je ok. 10-15 min. i odkładam ją do łóżeczka i zasypia sama moja koszatka kochana. Karmienie - też zauważyłam że trwa krócej niż kiedyś. Na początku ssała po 15 - 20 min z obu piersi, teraz zwykle starcza jej do 10 min. z jednej i ewentualnie lekka poprawka z drugiej. Ciekawe czy to lepsza technika ssania czy też lepiej rozbudzona laktacja? I nie wiem czy to złudzenie ale na laktację bardzo dobrze mi wpływa picie kawy inki rozpuszczalnej, bez mleka niestety. Jeszcze pytanie do Opieńka - współtowarzyszki niedoli alergiczno- wegetariańskiej - co ty jesz? Może mnie jakoś natchniesz. Moja dieta bezmleczna i bezjajeczna przyniosła nie najgorsze rezultaty w postaci poprawy wyglądu skóry Helenki (ma jeszcze trochę nierówną skórkę ale bez zaczerwienień i krostek) ale nie samymi roślinkami człowiek żyje... I jak pisałam wcześniej dobrze sprawdził nam się na krostki sudocrem - smaruję pysio małej na noc. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:11 A, i jeszcze słówko o katarku. Kropelki Euphorbium sprawdziły się nam świetnie, ale moja pediatra doradza stosowanie oprócz tego jak najczęściej soli fizjologicznej albo morskiej. Teraz mam bodajże Tetrisal i ma taki sam aplikator jak Euphorbium. Jak psikam Helence to wcale się nie broni a czasem nawet uśmiecha! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:47 Ja tez aplikowałam Julkowi Tetrisal - uśmiechał się za każdym pisknięciem. To samo kiedy używam gruszki!!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 co ja jem 25.02.05, 09:15 no wiec rano jem "pasze" (wyglada nieciekawie, ale jest pyszna), czyli płatki owsiane, zalane woda/mlekiem sojowym z rodzynkami i utartym jabłkiem. Najadam sie na pare godzin. Na obiad, hm... wczoraj jadłam pierogi z kapusta i grzybami i Lusia nie miała kolki! Inne obiadki: ziemniaki z sosem np. chrzanowym i pieczarki w całosci wsadzone do piekarnika; paszteciki z soczewica i barszcz do picia; pampuchy z sosem jakims, np. pomidorowym; pizza ze szpinakiem i pieczarkami. Troche tego jest. Jem jeszcze makarony, kasze, zupy. Chociaz nie chce mi sie gotowac. zobacz tu www.wegekucharz.host.sk puszkkka.spinacz.pl kiedys korzystałam z ich przepisów, kusi mnie, zeby zrobic chleb. Moze w weekend. A, pytałam pani prof. czyy mozna laktoze. Powiedziala, ze tak, bo ona jest rozkladana w organizmie matki. wiec mozesz hippa. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado ale mi smaka narobiłaś... 26.02.05, 00:53 Aniu, To widzę, że całkiem nieźle sobie dietę urozmaicasz. Ślinka mi pociekła na myśl o pierogach z kapustą i grzybami, może zrobię eksperyment? U nas np. wiatropędne brokuły nie powodują "działań niepożądanych" u Helenki (a u mamy owszem...). Dziś zjadłam jaja przepiórcze, zobaczę jaka będzie reakcja. I chyba spróbuję mleka sojowego, choć słyszałam że podobno soja też często uczula. Jak szaleć to szaleć ) A ta stronka z przepisami fajna rzeczywiście. I dzięki za info o hippie. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Część pierwsza listy 25.02.05, 00:50 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.12.2004 syn Antoś 3900/59 10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 14* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 15* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 16* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 17* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 18* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 19* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 20* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 21* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 22* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 23* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 24* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 25* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 26* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 27* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 28* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 29* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52 30* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 31* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 32* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 33* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 34* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 35* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 36* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 37* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 38* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857 39* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 40* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 41* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Część druga listy 25.02.05, 00:56 42* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 43* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 44* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 45* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 46* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 47* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 48* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 49* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 50* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 51* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 52* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 53* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 54* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 55* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 56* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 57* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 58* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 59* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52 60* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 61* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 62* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 63* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53 64* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian 65* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97, Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 66* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2 67* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 68* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 69* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 www.vievioora.com/ 70* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 71* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 72* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328 73* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 74* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Imiona 25.02.05, 00:59 Ranking imion: 6* Mateusz 4* Kasia 3* Antoś 3* Hania 3* Kubuś 3* Maja 3* Zuzia 2* Emilka 2* Jaś 2* Kacperek 2* Natalka 2* Nina 2* Oleńka 1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia 1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Krzyś, Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś 40 kobietek 36 mężczyzn Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Kto jeszcze? 25.02.05, 01:04 Czondro, Psychoza, Chrenata, Hella4 i inne Mamy, o ile mają ochotę się ujawnić i znaleźć na liście - proszę o podstawowe informacje Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
franula DZIEN DOBRY 25.02.05, 07:50 A ja juz w internecie!!! Normalnie właśnie się na drugi hbok przekręcam bo córcia nauczyła mnie wstawac w południe. Ale dzis wyprawiłam raniutko męża w góry i tak mi się jeść zachciala. No to komputer... taka cisza! dziecko spi no bajka. Chyba juz nie pójde spać. Wieczorem sie nosem podepre (spałam 4,5 h i to z przerwami)ale co tam. Może w końcu uda mi się wrzucic zdjęcia na zobaczcie... Jeszcze co do porażek organizacyjnych. Naturalnie tez mam ten kłopot, bywa nerwowo czy jak wychodzimy do lekarza czy do rodziny. Nie zawsze jestem punktualna ale poniewaz zawsze uważałam punktualność za wyraz szacunku i w ogóle podstawę dobrego wychowania (w teorii bo w praktyce oczywiscie róznie bywało) to po pierwsze uprzedzam z góry że z malym dzieckiem może być różnie, po jesli się już spóźniam to uprzedzam - w dobie telefonów komórkowych to nei problem. Wydaje mi się to podstawą, bo sama jestem osoba że kiedy ktos się spóźnia to (a) wyobrażam sobie wszystkie katastrofy świata (b) jak się okazuje że katastrofy nie było to nieuprzedzenie o spóźnieniu traktuje jako brak szacunku dla mnie i mojego czasu. A jak się uprzedzi ludzie rozumieja, naprawde, nie my pierwsze mamy dzieci. To a propos obiadów rodzinnych... jak u Malaiki. Nistety bywa też tak jak u Ciebie Dorello że cos przepada ze względu na to że sie nie udało. Trudno, tak tez bywa, przerabialam to także. Sorry za mądrzenie się, po prostu mam przemyślany temat bo mam męża który zawsze zbiera się na ostatnia chwilę i to ja, nienawidząca się spóźniać świecę potem oczami bo on uważa że się nic nie stało. Porada praktyczna. Skusiłam sie ostatnio na zakup pieluszke Happy 1 (od 5kg), nie chce się wypowiadac o jakości bo nie mam jeszcze zdania tylko tyle że na mojej 5,5 kg Kaśce są ogromniaste (w porównaniu do pampersów 2 d 6 kg). Moze ona taka drobna, ale pewnie ze trzy tygodnie muszą poczekać bo siki przelatują równo To tak tylko - uprzedzam. Buziaki, zabiorę się za zdjęcia Franula Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 08:32 Hej, a ja też dzisiaj o nienormalnej porze! Mała przespała bite 6 godzin (jak tak dalej pójdzie to stracę pokarm), obudziła się na jedzenie o wpół do siódmej! Postanowiłam już sie nie kłaść, bo potem zwlec się nie mogę, a tak, w spokoju przygotuję się do wyjazdu do Rodziców. Mają dzisiaj 40 rocznicę ślubu. Maja najadła się, trochę pogadałyśmy, potem zostawiłam ją kontemplującą sobie na naszym łóżku. Dziwne, ale nie wołała, kiedy jedliśmy śniadanie. Sprawdziłam: była tak zajęta kontemplowaniem ze wzrokiem wbitym w okno, że nawet nie zwróciła na mnie uwagi, kiedy się nad Nią pochyliłam! Na swoją własną matkę! Kiedy siłą wlazłam Jej w pole widzenia roześmiała się zniewalająco! )) Teraz sobie śpi, a ja przeglądam ofertę sklepu internetowego z mojego rodzinnego miasta: mają bardzo przyzwoite ceny, a jak jeszcze odbiór na miejscu, to bez dodatkowych kosztów. Przymierzam się do nosidełka na szelkach Womar i leżaczka Tako. Korzystałyście już z czegoś takiego? Naprawdę się przydaje? Co do pieluch Bella Happy - Franulko, one są jedne z większych. Pośród pieluch dla noworodków są chyba największe i używałam ich najdłużej. Teraz mam 0 - Mini, od 3 do 6 kg i mimo, że Mała ma nieco ponad 5 kg, to wydaje się, że jeszcze zdążę zużyć jedno opakowanie. Choć z zakupem jumbo packa pewnie bym się wstrzymala, bo Maja ostatnio zużywa mniej pieluch. A propos zakupów z wózkiem: czy Wy spotykacie uprzejmych ludzi, którzy przytrzymują Wam drzwi, kiedy próbujecie wjechać z wózkiem? Bo ja jeszcze nie spotkałam. Jakiś czas temu wjechałam do hali targowej przy Bonifacego, drzwi są podwójne (tzn. jedne w odległości ok. półtora-dwóch metrów od drugich), że ciężko mi było naraz przytrzymać i jedne i drugie. Przed drzwiami stały dwie kobity w wieku ok. 35-40 lat, jedna paliła papierosa. I żadna nie raczyła pomóc. Jak już stamtąd wyjeżdżałam, tyle że innym wyjściem, sytuacja była podobna. W okolicy drzwi kilka osób (czekających na coś, stojących w kolejce) i żadna nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:00 To mozliwe z tymi biletami - sie nie orientuję. O rety - 40 lat z jednym facetem - pogratuluj Mamie! Ciekawe jak nam się to uda No to miłej uroczystości rodzinnej! F Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:18 Te sie zastanawiam, czy wytrzymamy, albo czy dozyjemy Mała sie obudzila, pisze jedna reka, wiec chyba na razie koniec z internetowaniem tego poranka. Rozgadala sie dzis jak przekupka na targu, wiec ide pokonwersowac. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:19 wiecie co? poszłam do pokoju gdzie moja Mała spi sobie sama w wielkim małżeńskim łóżku i az sie popłakałam ze wzruszenia. Jaka ona jest śliczna i bezbronna i cholera to ja jestem za nią odpowiedzialna. A jendoczesnie tak syzbko rośnie, rozwija się.. jeszcze nie dawno trzba było wkładac jej piers do buzi żeby zakapowała o co chodzi a teraz sama w nocy z zamknietymi oczami potrafi chapsnąć i znaleźć. Uśmiecha się łapiąc nas za serce, śmieje się, gada coś po swojemu. nawet jak płacze jest wzruszająca, tak się żali an coś i tylko ci głupi rodzice nie rozumieją na co... rozkleiłam się naprawdę. Otrzec oczy i zabrać sie w końcu do jakiejś pozytecznej roboty - umyć podłogę albo co... F Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:28 Franula, nie Ty jedyna się rozczulasz takimi rzeczami! Ja to ciągle rycze, jak sobie pomyśle o mojej małej, jak się na nią popatrze i przypomne, jak wyglądała jeszcze tydzień, 2 tygodnie temu. Cholera, czemu ten czas tak leci. Oj, też mi się zdarza płakać nad nią... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:41 Franulka, masz specjalnego buziaka ode mnie za cały ten post Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:17 NAPISAŁAM SIĘ JAK DZIKA I MI WYWALIŁO WSZYSTKO!!!!! Więc zacznę od początku: Witam wszystkie Mamusie i Pociechy w kolejnym dniu razem!! Chyba większość z nas urzęduje dziś od wczesnych godzin porannych - ja już o 6.40 drukowałam artykuły z netu ) U nas wszystko w porządalku, Kacperek pobił nowy rekord w spaniu (po moim patencie z butlą)- spał prawie 5,5 godziny!!!Potem cycuś, spanko prawie 2 godzinki, mega kupa, śniadanko z rodzicami i teraz znowu śpi! Metody TH nie bardzo mogę stosowac, bo Kacperek nie chce jeść o konkretnych godzinach, czasem przerwy są dłuższe, czasem nawet 1/2 albo 1 godzinka. ALe narazie jest dobrze... Wizyta w Multikinie zapowiada się naprawdę super - niezłą "brygadą" tam wparujemy - może dostaniemy jakąś extra-zniżkę za bilet grupowy!! )) Co do spacerów i załatwiania spraw z wózkiem: generalnie udaje mi się wpakować wszędzie, do każdego sklepu, nawet autobusem już jechaliśmy!! A na swojej drodze spotykam bardzo miłych ludzi, bo prawie zawsze ktoś mi podtrzyma drzwi, a w autobusie ludzie się sami rwali żeby mi pomóc..I kierowca ładnie stawał.Chyba miałam jak dotąd szczęście!!! Lecę, bo Synuś się budzi!!! Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:28 Zwolnijcie trochę tempo, bo nie nadążam Nie wiem jak będzie u mnie z laktacją, bo maluszek ostatnio zaczął przyjmować tryb życia dorosłego osobnika, tzn. zero snu w dzień, a w nocy śpi średnio 6 godzin (dzisiaj nawet 7 ) bez przerwy na posiłek. Obudziłam się dziś z piersiami twardymi jak kamienie, myślałam, że eksplodują, popatrzyłam na małą z nadzieją, że się sama obudzi i wciągnie troszkę, ale była tak zmęczona, że nie miałam na co liczyć. Co do spraw organizacyjnych, to do lekarza umawiam się zawsze na wizytę podwójną 40- minutową, bo wtedy jest szansa, że zdążymy przynajmniej na ostatnie 20 minut. Wybrać samą siebie i dziecko na konkretną godzinę to jest nie lada sztuka. Szczególnie jak maluch na 5 minut przed wyjściem rozpocznie akcję przewijakową, czyli kupa za kupą, mycie, przebieranie itd. Jeśli chodzi o wchodzenie z wózkiem do sklepów, to u mnie "na wsi" możliwości są ograniczone, mogłabym wejść ew. do spożywczaka, ale wtedy maluch się budzi, zaczyna marudzić i trzeba się szybko ewakuować. Dlatego wszystko załatwia mąż. Co prawda nie zawsze kupuje to, co trzeba, ale nie mamy wyjścia. Nie mogę wejść też do apteki, bo poza wąskimi drzwiami trzeba by pokonać jeszcze kilkanaście schodków, zero podjazdów dla wózków, masakra po prostu. Czy Wasze pociechy też są takie rozgadane, jak moja Pszczóła? Gruchanie i guganie trwało wczoraj pół dnia, widocznie przechodzi taką fazę. Gada do karuzelki, do mnie, a nawet do lampy. Aczkolwiek wolałabym, żeby poświęciła trochę czasu na spanko Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:28 to tak jak u nas, ja perfekcjonistka i maz spóznialski. Nie znosze spózniania sie i zawsze staram sie zaczac wyjscie na tyle wczesnie, zeby zdazyc. Mam to w genach. Moja babcia i mama tez wychodza zawsze wczesniej a potem czekaja, bo "lepiej byc wczesniej niz 5 minut za pozno"- słyszałam to przez całe dziecinstwo. Wiec genetycznie mam tak, ze sie nie spozniam. jakos sie udaje jesli mamy cos waznego do zrobienia i sie spieszymy, to sie denerwujemy, bo chcemy, zeby było cacy. Dzieci wyczuwaja to zdenerwowanie i czuja sie zagubione, dlatego płacza wtedy, kiedy my bysmy wolały widziec jak spia doszłam do tego po latach znerwicowania. Przy drugim dziecku jestem oaza spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:57 Witajcie!Widze,że dużo nas już nie śpi.No i nici z romantycznej nocyTymek miał jakies koszmary i płakał i przybiegał do nas spać co 10 minut,Laura też nie lepiej tyle że ona śpiewała i gugała w najlepsze.Więc skończyło sie na tym ze mąż siedział z synem a ja z córką,dziecie zasnęły o ok 3 wiec ja juz padałam mąż też no i musiał do pracy sie wyspać.Nie wiem co w te dzieci wstąpiło,no a dzsiaj mamy gości z noclegiem i jutro też w niedziele jedziemy do moich rodziców i pózno wracamy.Oj nie łatwe to życie z dwójką dzieci Co do poruszania sie z wózkiem to ja tez mam kłopoty,malo pomocni są ludzie,blisko domu mam sklep duży,drzwi na fotokom wiec nie mam problemu,inne moje ulubione sklepiki,są małe cisne i często na schodkach więc odpuszczam sobie.Nie wiem jak w naszym kraju radzą sobie niepełnosprawni,ja z małym wózeczkiem nie daje rady,tyle krawężników,schodków,podróż autobusem to często koszmar bo jak biore wózek pod pache to sie nie mieszcze w drzwiach,a mało kto pomaga.Czekam kiedy będzie cieplej i pójdzie w ruch nosidło na szelkach.Ok znowu sie rozpisałam.Ale wam zazdroszcze tego kina,pewnie jak tu wpadna na taki pomysł to ja będe wnuki chowaćPozdrawiam,trzymajcie sie ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 09:25 Wczoraj była u mnie siostra męża i zrobiła mi fantastyczną rzecz do jedzenia. Nie jem mleka i jajek, a tym bardziej czekolady, więc bardzo brakuje mi różnych pyszności. A w ciąży to się rozpuściłam i dopieszczałam kulinarnie i teraz mi żal. W każdym razie, jeśli też brakuje Wam czegoś słodkiego i zdrowego do jedzenia, to polecam. Robi się to błyskawicznie! Banany, pokrojone na 2 części smaży się na margarynie (masło dla mnie odpada) i posypuje wiórkami kokosowymi. Najlepiej smakuje jeszcze cieplutkie! Zjadłam wczoraj sama 3 takie banany! Macie jakieś fajne przepisy na coś słodkiego domowej roboty? No i żeby dużo czasu nie zabierało przyrządzanie... Pozdrawiam i życze smacznego Dorotka Ps. Ale u nas dziś cudnie! Słońce świeci. A Emilka pięknie śpi. No raj po prostu! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 10:58 Podobne banany - w naczynko żaroodporne lub w folię, posypać cukrem waniliowym i do piekarnika. Dla męża jest jeszcze wersja +czekolada, a dla fanów konkretnych smaków może być +odrobina whisky/brandy/koniaku... My hurtowo jemy z mężem ciasto marchewkowe - jajka, maka, olej, marchewka, cynamon, proszek do pieczenia, soda i cukier. Jak znajdę dłuższą chwilkę to wklepie konkretne proporcje. Oprócz tego wcinam na potęgę CiniMinis. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 11:03 my też jesteśmy uzależnieni od ciniminis, chociaż synek przekonuje sie ostatnio do płatków owsianych. ja mam przepis na ciasteczka ryżowe, z jajek przepiórczych, jak znajdę, wpiszę Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 11:08 A ja proponuję: dwa starte jabłka+łyżka dżemu z czarnej porzeczki+łyżka dżemu morelowego+cynamon+cukier = pycha. W wersji obiadowej + ryż ) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:11 Gaba śpi to klepię Przepis mojej Mamy : 1 i 1/4 szklanki oleju 4 jajka 2 szklanki drobno utartej marchewki 2 szklanki mąki 2 szklanki cukru 2 łyżeczki proszku do pieczenia 2 łyżeczki sody 2 łyżeczki cynamonu Szczypta soli Orzechy i rodzynki (wersja po diecie Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodawać stopniowo mąkę i olej, na końcu marchewkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, sól, orzechy i rodzynki. Piec w temp 180 stopni około 40 minut. Jest jeszcze przepis na polewę, ale nie robiłam bo składniki mało dietetyczne: czubata łyżka kakao, 4 łyżeczki cukru, łyżeczka masła, 2 łyżeczki zimnej wody. Wszystkie składniki połączyć, gotować na bardzo małym ogniu aż do rozpuszczenia cukru. Smarować zimne ciasto. Podobno pyszne z serkiem waniliowym. PS ja używam zamiast oleju oliwy z oliwek lub z pestek winogron. Też jest ok tylko ciasto jest trochę mniej puszyste i troszeczkę się kurczy po wystygnięciu, ale nie jest to zakalec tylko właśnie kwestia "ciężkości" tłuszczu. hihi smacznego PS2 - a też wcinacie na CiniMinis na "sucho"? bo ja potrafię za jednym posiedzeniem przy necie pół paczki wciągnąć __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:23 Ach te jajka... A ja wcinam płatki Nestle Fitness - fajne, chrupiące i słodkie. Oczywiście na sucho. Ale przypomniałyście mi o Cini Minis - chyba dzisiaj nabędę ) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Ciasto marchewkowe - lukier 25.02.05, 11:23 Ja na takie same proporcje cukru i mąki używam jedną szklankę oleju - jest ok. I 3 szklanki marchewki albo 2 szklanki marchewki + jedna szklanka startych jabłek. Też jest super. Natomiast podaję przepis na bardzo dobry lukier, aczkolwiek zaznaczam, że oparty jest na przetworach mlecznych: Utrzeć: pół szklanki cukru pudru, 10 dag miękkiego masła, 10 dag kremowego twarożku (np. serek Bieluch) i polać tym gorące ciasto. Ja karmię Małą piersią, ale nie zauważyłam u Niej wysypki po zaserwowaniu sobie ciasta marchewkowego z taką polewą. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:43 buuuuu a my jestesmy bezjajeczni ja ciminisy (tak mowi moj syn) jem na sucho, ale wtedy wiecej schodzi, wiec czasem zalewam mlekiem (oczywiscie bezmlecznym) boze, jaka glodna dzisiaj jestem, zjadlam juz pierogi i chyba musze pojsc do sklepu, bo prowiant mi sie skonczyl. A Wy ciagle o jedzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 12:18 też zaczynam być poważnie głodna jajko u Was też odpada? o rany, to rzeczywiście klapa... z ciekawostek zakupiłam sobie ostatnio kisiel słodką chwilkę, ale jeszcze nie próbowałam. nie podziękowałam Ci za podpowiedź z mlekiem kozim UHaTym. Teraz rano moge sobie wypic kawkę (bezkofeinową, z mlekiem kozim)... smaczne, choć chyba już niewiele ma z tradycyjnej kawy. - DZIEKI __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 13:53 Dziewczyny, nareszcie zdobyłam sie i wrzuciłam zdjęcia na zobaczcie. No i co ładną mam Kruszynkę? Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 14:42 cudna jest. ale fryz ma boski. spineczki juz zakupione? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 15:02 Żebyś wiedziała Pierwsez prezenty to byly spineczki. Nosi już teraz na wizyty - potem sie będę bała że połknie. Żebyście wiedziały że myłam tę cholerną podłogę. Ale jestem z siebie dumna... Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 15:17 To gratuluję ja wstawiłam pranie i zmywarkę, ale podłogi nie pobiję )) Kasia śliczna. Poproszę zdjęcia ze spineczkami, ale jestem pod wrażeniem... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 14:40 nie ma za co kupiłam banany i ide smazyc, albo upieke w skorupach, amaka mi narobiłyscie Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:08 Dziewczyny mam pytanko: czy powinnam podawać małemu jakieś herbatki, od tak poprosty, żeby się napił. Chyba dziwna jestem jakaś, bo dopiero teraz o tym pomyślałam. Narazie mały tylko cycusia dostaje. Dziś u nas ładna pogoda, poszlibyśmy już na spacer.....ale złapaliśmy gume mąż ma coś z tym zrobić jedak narazie śpi po nocnej pracy. Tak więc jesteśmy uziemieni. O 15 idę ze sobą do lekarza ciekawe co mi powie - dopiero teraz będzie sprawdzał co tam ze mną po porodzie. Dziewczyny, ależ ja bym chciała z wami do tego kina się wybrać, buuuuu. Oj zazdroszczę wam, ale tak niezłośliwie Bawcie się dobrze!!! Wprzyszłym tygodniu idziemy na szczepienia, już się boję płaczu Kacperka Chyba ich tam pogryze. No nic, to narazie siedzę dalej "w chałupie na d...." i czekam na przebudzenie połowicy. No i musiałabym wreszcie coś ze sobą zrobić przed wizytą u lekarza, bo na nogach dżungla Tylko czy mały pozwoli? Narazie śpi, ale przecież jak włącze depilator to zaraz będzie miał wielkie oczy. Swoją drogą już kilka dni zbieram się do tego i jakoś mi się nie udało, więc na co ja liczę? A tu jeszcze trzeba pranie poskładać, dom ogarnąć i obiadek przygotować. Ciągle myślę tylko co trzeba zrobić i potem się wkurzam jak czegoś nie zdążę. Też tak macie? No to lecę zrobić cokolwiek Pozdrawiam Kasia Vievioora - dziękujemy za wpis Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:21 Na razie nie dopajam... ale na wszelki wypadek nawilżam pokój Gaba lubi dźwięk depilatora, reaguje tak samo jak na odkurzacz i suszarkę. Całe szczęście... Wiem że jestem dziwna, ale jeszcze w szpitalu (bo niestety zimowałyśmy cały tydzień) jak mąż się zapytał czy mi (MI) czegoś nie trzeba to wydusiłam z siebie - depilator! do tej pory nie wiem dlaczego akurat to mi przyszło do głowy, ale za to jaka byłam szczęśliwa jak wyszłam ze szpitalnej łazienki Szkoda że złapałaś gumę ale za to możesz posiedzieć z nami. Np ze mną wielkim leniem, który już od dwóch dni bierze się za prasowanie i odkurzanie i nic poza zajmowaniem się Gabą i internetem nie robi ... PS nie ma za co, przepraszam że tak późno, bo podglądam częściej. A i zauważyłam, że macie "inny" fotelik samochodowy dla Kacperka, nie taki nosidłowy. Wygląda w nim na całkiem już wyrośniętego mężczyznę... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Znowu pytanko o kupki 25.02.05, 11:26 Jeszcze do zeszłego tygodnia Kacperek był na Laktulozie, żeby się załatwiać. Ale od kilku dni ma bardzo częste i dziwne kupki.. Takie pieniste i jakby nieco ciągnące się - ale tylko zaraz po zrobieniu - potem, jak już "zaschną" - co zdarza się rzadko, bo staram się jak najszybciej zmieniać pieluszkę - to są takie żółte, chyba takie jak powinny być... Czy to coś może oznaczać?? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Znowu pytanko o kupki 26.02.05, 00:32 Delfinex, ajkby CI sie udało dojść co znacą te pieniste kupki to daj znac. U nas też takie były przez kilka dni. Teraz przeszło, ale bylismy trochę zaniepokojeni. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Znowu pytanko o kupki 26.02.05, 16:26 Dziewczyny, my ze względu na brzydkie kupki, tzn. pieniste, czasem zielonkawe, wodniste i czasem ze śluzem dajemy małej 2 razy dziennie Trilac albo Lacidofil. Z rozmowy z panią doktor i z tego, co czytałam, to takie pieniste, wodniste kupki mogą oznaczać nietolerancję laktozy (a to w efekcie prowadzi to rezygnacji z karmienia piersią). Ja mam nadzieję, że u nas nie o to chodzi. Oddałam już mocz małej na posiew i czekamy na wyniki badań. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ugg Re: Znowu pytanko o kupki 27.02.05, 00:03 witam! zajrzalam na to forum bo jestem szczesliwa mamusia grzesia ur 4 grudnia 2004 ale mam tez coreczke (1 marca konczy 2 latka) i z nia wlasnie mialm podobne problemy kupkowe. w zasadzie dokad nie zaczela jesc rzeczy "normalnych" robila kwasne zielone pieniste kupy. posiewy robilysmy chyba ze trzy. doswiadczenia straszne zlapac siuski bylo trudno jak zostala w woreczku na dluzej to miala straszliwie odparzona pupke a co najgorsze wyszlo ze moze miec zakazenie. ja juz strasznie sie denerwowalam ale jakis rozsadny pediatra stwierdzil ze skoro mala tyje dobrze to na razie damy spokoj (chcieli jej robic usg nerek) bo czesto bakterie w posiewie wychodza niechcacy (niedokladnie wymyta pupa itp) i sprawa sie skonczyla minely 4 m-ce zaczely sie jabluszka marchewki i koniec brzydkich kupek. zielone kupy byly z niewiadomo jakiego powodu ale patrzac dzis na core nie widze po nej zeby jaos wplynely negatywnie na jej rozwoj. teraz patrze na to z dystansem ale wtedy strasznie sie denerwowalam. takze mysle ze nie rezygnuj pochopnie z karmienia piersia, kontroluj mala (bo nie wszystkie przypadki sa takie same) ale sie nie denerwuj. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:27 Jeśli karmisz piersią, to nie ma potrzeby. Ja jakiś czas temu padłam ofiarą zbiorowej nagonki, że przecież dziecko powinno dostać choć łyżeczkę wody, a pierwsza pediatra, u której byliśmy (i to jeszcze polecana) zachęcała do podawaniu dziecku herbatek. Mała owszem, wypiła herbatki, wodę koperkową, ale generalnie mleko matczyne służy i za napój (na początku leci bardzo rozrzedzone) i za treściwe żarełko. Nie wiem, dlaczego obecnie panuje tendencja, żeby dzieci nie dopajać, ale nie dopajam. Kiedy zadałam pytanie: a dlaczego nie (m.in. dwóm paniom pediatrom) usłyszałam tylko: bo nie trzeba, bo mleko wystarcza. Żadnych konkretów typu: a czym to szkodzi. Więc dalej nie wiem, ale widzę, że Małej moje mleko spokojnie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:42 My też nie dopajamy Kacperka (na poczatku tak) - a Pani Pediatra powiedziała, że nie ma potrzeby dopajania, bo mleko matki faktycznie zaspokaja wszelkie potrzeby Maluszka (no, chyba, że jest go za mało).A poza tym czasem - tak jak u nas - herbatki moga powodować.. zaburzenia w trawieniu :-0 I - o ironio - np. herbatka koperkowa może czasem powodować zaparcia (nie mówię już np. o rumiankowej, bo przecież rumianek może - oczywiście nie musi - uczulać). Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:51 Potwierdzam Maja po herbatce koperkowej hippa mającej ułatwiać trawienie, miała jeszcze większe wariacje jelitowe i musieliśmy Ją ratować wodą koperkową a potem Esputiconem. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:21 W takim razie to bez sensu - herbatka koperkowa szkodzi zamiast pomagac??? Ja daje Antosiowi raz dziennie ok. 60 ml (poniewaz ok. 2/3 jedzenia to mieszanka, a 1/3 z piersi). On w zasadzie nigdy nie mial kolek (poza poczatkami w szpitalu) za to straszne puszcza baki. Moze wiec lepiej dawac sama wode? Dotychczas nie synkowi nie przeszkadzalo tez to co jem (moze dlatego ze z piersi dostaje malo mleka, albo poprostu nie uczula go nic)a wprowadzilam juz wszystko - orzechy, cytrusy, czekolade w niewielkich ilosciach. Natomiast od 3 dni cos dziwnego dzieje sie wieczorem, tzn. Antek wierzga nogami i raczkami, sapie, jest b. niespokojny wiec usypiam go strasznie dlugo, z czym normalnie nie ma problemu. Nie placze, wiec chyba nic go nie boli, ale moze wlasnie cos mu sie niedobrego dzieje w tym brzuszku? Sprobuje powrocic do diety - moze to pomoze. Czy dzieci ktorejs z Was zachowuja sie podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:27 Mój Kacperek tak sie zachowywał i czasem jeszcze mu sie zdarza. Dlatego przezd snem daje mu duzo mleczka - z butli - i się najada, jest spokojny. Ale skoro u Ciebie i tak butla jest częściej, to nie rozumiem. Ale wg mnie to może być coś w diecie, coś, co mu przeszkadza i pewnie go pobolewa brzuszek.To że puszcza dużo bączków też może o tym świadczyć ) Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:29 Czesc Ewuniu nie pomoge ale... też mam dzis internet za towarzystwo... I Małysza I zrobilam sobie nalesniki na pocieszenie. No i wcinam już czekolade - wygląda na to że Kaśce nie szkodzi. Jutro może zrobie ciasto cynamonowe, koleżanka częstowała niedawno bardzo smakowite, nie powinno zaszkodzić. Ide pozmywac po nalesnikach... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:36 hej, hej. Musimy sie wspierac w niedoli .... wyslalam Ci ponownie starego maila na gazete i na onet. Doszedl? A'propos Malysza - moj maz wlasnie do Wisly pojechal Widzialam zdjecia Kasi - fryzura nadal super!!!! Ja wlasnie zmniejszam zdjecia zgodnie z zaleceniami Aguszak - wielkie dzieki za info Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:46 dostałam i wysłałam 22 lutego maila z poczty gazetowej zaczynajacego sie od "dostałam maila z 13" i drugi ze zdjeciem. nie dostałaś?!!! co jest z tą pocztaą? daj znac to spróbuje inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 do matczukewy - o wierzganiu 25.02.05, 23:04 nasz synek tez antek i tez dostaje piers plus mieszanke. Też zdarza mu się wierzgac, to jest kolka, wtedy tez sie pręży. U nas pomaga Gripe Water, czasem mam wrażenie, że już sam smak tego go uspokaja (efekt placebo? pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 12:08 No właściwie to Kacperkowi mleczko też chyba wystarcza, ale jakoś tak mi się o tych herbatkach przypomniało A więc wszystko ok? No to niech tak narazie zostanie - dieta cycusiowa Co do prac domowych - narobiałam się, uuuuu połowa sałatki gotowa no i Kacperek wzywa mamę - leeeeeeee(jeeeeeeeść). No więc siedzę znowu na kanapie z małym na ręku i znowu jestem z wami Dobrze że chociaż herbatę zdążyłam sobie zrobić, bo mój maluch to ssie przynajmniej 30min (to takie jego minimum). Tak więc teraz nie dość, że w domu jestem uziemiona to jeszcze teraz ma kanapie A moja siostra chyba właśnie wychodzi ze szpitala ze swoją drugą córeczką Szkoda, że nie mogę być tam z nimi. Jak rodziła się ich pierworodna to akurat było po sesji i całe ferie przesiedziałam u nich - w zasadzie od pierwszej godziny byłam z moją chrześnicą Teraz do pomocy ma naszych rodziców tak jak ja po narodzinach Kacperka Normalnie dziadki maja same dyżury Moja mama to ledwo się z urlopem wyrobiła, hehe (mieszkają 400km od siebie). No ale na święta już się wszyscy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Kulinaria c.d. - obiadek 25.02.05, 11:40 Miłe Panie, skoro weszłyśmy na temat przepisów, to mam tu coś, co zrobiłam wczoraj na obiad. Smakowało nawet mojemu przyjezdnemu Tacie, ktory generalnie ma gust wyjątkowo konserwatywny jeśli chodzi o jedzenie. A mianowicie zrobiłam coś w rodzaju Irish Stew, tyle że w kraju pochodzenia miało to konsystencję gulaszu, a tutaj wyszła mi takie warzywka z mięsem, zalane rosołkiem Generalnie pożywne i dobre dla matek karmiących: Skład: - mięso na gulasz (ja jako matka karmiąca zrobiłam z wieprzowiny - normalnie powinna być baranina, możliwa też odmiana z wołowiną) - ok. 0,6 kg - cztery duże ziemniaki (ok. 0,5 kg) - cztery marchewki (ok. 0,2 kg) - ćwierć kapusty włoskiej - jedna cebula (niekoniecznie, ale jedna dziecku nie zaszkodzi) - ok. 1 litr rosołu lub wywaru z kostek rosołowych (użyłam rosół królewski Winiar). - sól i pieprz. Mięso na gulasz (w gotowych kawałkach, albo po pokrojeniu na kawałki) zalać niewielką ilością wody, szybko doprowadzić do wrzenia, dopawić pieprzem, dusić ok. 10 min. Wywar zachować. Pokroić ziemniaki w kostkę, marchew i cebulę w plasterki, kapustę włoską w małe kawałki albo w paski. Na dno żaroodpornego naczynia ułożyć kolejno: ziemniaki, mięso, cebulę, kapustę wloską, marchewkę. Każdą warstwę doprawić solą i pieprzem. Zalać wywarem z mięsa i rosołem tak, aby wszystko było lekko przykryte (u mnie płyn sięgał poziomu warzyw). Zapiekać w piekarniku pod przykryciem w temp. 180st (albo dusić na kuchence) ok 2 h. Wychodzi taka ni to zupa ni to drugie, ale jednodaniowe, na ok. 4 osoby. W innej wersji mięso można bez wstępnego duszenia od razu włożyć do naczynia żaroodpornego i dusić z warzywami. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 DZISIAJ MAM KOSZMARNY DZIEŃ-pomocy.... 25.02.05, 15:52 witajcie kochane grudnióweczki! dzisiaj odbyłam z synkiem podróz dna badanie bioderek-po raz 2. no i przywital nas inny pan doktor.wczesniejszy nic złego nie zaobserwowal i po zbadaniu jak bioderka sie odwodzą powiedział że jest ok-mam trzymac przodem do siebie z rozłozonymi nóżkami i klasc czesto na brzuszek.dzis natomiast zrobiono mu usg i badanie wykazalo nieprawidlowosc w prawym bioderku.mam pieluchowac 2 pieluchami flanelowymi-a juz widze ze Bartoszowi sie to średnio podoba. kurcze! gdyby zbadal go dokładniej moze dzis uslyszalabym ze pieluchowanie pomoglo a tu figa...na dodatek od urodz. malemu ropialo oczko-przemywalam sola potem byly kropelki potem przerwa a le z miernym rezultatem-w koncu pediatra stwierdzila (jakas nowa-3 z kolei-wybrana caly czas na urlopie...)ze trzeba z tym do okulisty bo kanalik jest niedrożny.dzwonie do szpitala dzieciecego-zapisy od marca na kwiecien-jedynie przez tel. na oddziale okul. lekarka powiedziala zeby zakropic jeszcze raz krople-przez 10 dni i masowac nieustannie okolice miedzy oczkami i noskiem.zadzwonie jeszcze bezposrednio do gabinetu-moze uda sie umowic wizyte po zakonczeniu kropel.tak wyglada sytuacja w olsztynie-a u was? nie dosc tego-jechalam prawie z pustym bakiem (w portfelu tez pusto...), policja odpuscila mi mandat -trafilam na tajniaka gdy po pomyleniu pasa na rondzie jakos go zmienilam -wiem,wiem...zawyl kogutem ale pogrozil tylko palcem jak przejezdzal. pozniej (cale szczescie na pustej drodze) przejechalam na czerwonym-w ogole zapomnialam ze sa tam swiatla - no i zrobilam zrazy na obiad- a dzic przeciez piatek. maż obiecal wrócić szybciej i znowu zostal po godzinach. czeka mnie jeszcze dzisiaj nastawianie kręgów bo kuleje od ucisku... ufff wiem ze macie juz dosyc mojego marudzenia ale musialam cos zrobic z tym wszystkim. a moze to dlatego ze dostalam pierwszy od 11 m-cy okres i czuje sie niezbyt dobrze+boleści brzuszka. kurde!!! dobrze ze chociaz synio spi smacznie.wczoraj bylismy na wazeniu - 5870 a brakuje 4 dni do 2 m-cy. pozdrawiam gorąco Jęcząca Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: DZISIAJ MAM KOSZMARNY DZIEŃ-pomocy.... 25.02.05, 16:47 Spokojnie, nie denerwuj się bardziej niż jest to konieczne.Wszystko po kolei się ułoży, zobaczysz!!! Z kanalikiem się wstrzymaj, Baardzo dużo niemowlaczków ma kłopoty z kanalikami i nie ma się co spieszyć. My też będziemy musieli to zrobić, ale napewno nie wcześniej niż w przyszły roku, jak mały skończy roczek. Z bioderkami też się naprostuje, zobaczysz; wiadomo - szkoda Maluszka i wkurzyć się można na lekarza, który tego wcześniej nie zauważył, ale - tak to już w tym p.. kraju bywa.. A na problemy z krzyżem polecam gorset, sama stosowałam w chwilach wielkiego kryzysu krzyżowego... Tylko policja jak widać życzliwa )) "Trzym się mocno, twarda bądź - nie mientka" ) - z naciskiem na "en" ) Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Zdjęcia Iwa 25.02.05, 15:47 A oto nasz kochany Iwo:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=20944224&a=20944224 Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Jeszcze raz 25.02.05, 15:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:15 Dziewczyny, Ostatnio mąż chcąc mnie uszczęśliwić zakupił mi kawę bezkofeinową: oryginalną holenderską Nescafe Gold. Piję ją z mlekiem kozim i nie zauważam różnicy smakowej między zwykłą kawą a tą "zdrowszą". Polecam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:29 Hej, właśnie wróciłam ze spacerku i przytargałam ze sobą mleko sojowe o smaku waniliowym! Prawie się popłakałam ze szczęścia, jak spróbowałam... A teraz lecę sobie zrobić kawusię - bezkofeionową, z mlekiem!! Hurra!!! I jeszcze kupiłam ser kozi, deser karmelowy z mleka sojowego i płatki kokosowe, extra!!! Tylko - dlaczego to wszystko takie drogie... Nic to, lecę robić kawcię... Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 dobre mleko sojowe do kawki 25.02.05, 16:50 mi sie udało namierzyc mleko sojowe, ktore smakuje b. podobnie do krowiego. polskiej firmy Dr.Soja. nazywa sie "Napój Sojowy", w takim niepozornym opakowaniu. konsumuję je też, jak to mawia opieniek, z "paszą", na sniadanie. zreszta też w zestawie: owsiane plus jabłko. plus rodzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:29 pije to samo zestawienie ale z tchibo - ujdzie __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:40 Nescafe bezkofeinowa + opisane wyżej mleko sojowe waniliowe + łyżeczka cukru = Bardzo Szczęśliwa Kobieta Karmiąca )))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 17:20 ))jeszcze jest bananowe mleko sojowe )))) __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Do Franuli 25.02.05, 17:41 jestem w szoku (pozytywnym) oczywiście po obejrzeniu fotek - i ja myślałam że mój żuczek ma długie włoski!dla mnie bomba ta wsza kruszynka całusy a to mój zuczek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Takie tam 25.02.05, 19:54 Jakiś dziwnu dzien dzisiaj wszystkie dzieic znajomych i moje strasznie niegrzeczne.Wybrałam sie z dziećmi na spacer ale wózek mi w sniegu staną czy u was też macie tyle śniegu i ciągel pada,szkoda że spadł jakos zaraz po świetach a nie w trakcie.No ale w końcu zima jest,tylko troche utrudnia poruszanie sie z wozem LaurkowymKawa wiecie wypiłam zwykłą ,jedna pani lakarka powiedziała mi w sekrecie,że ona piła caly czas jak karmiła i ona uwąża ,że nic nie szkodzi dziecku.W sumie w poradach papmersa czy innej na niecie jest napisane że nie jest to zabronioneOk tyle .Pozdrawiam Ps.Franulo Córeczka ma piękne włoski,cała jest piekna Ps.Roxi jakos nie widze wyjechała,mam nadziej że wszystko Ok. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Takie tam 25.02.05, 20:11 Ewo masz linkę www.rodzicpoludzku.pl/poradnia/gimnastyka.html ja sie wybiram w przysżłym tygodniu, namawiałam tez Beatę któras z dziewczyn (dziewczyny sorki za sklerozę, przyznajcie się która) była juz i chwaliła. Może - tak jak do kina zbierze się wieksza ekipa? Pod wieczór to mi bez Meza smutno, w telewizji nic nie ma d ionternetu ola oczu a od dziecka kregosłup. Co mi po naleśnikach jak je muszę sama jeść... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Takie tam 25.02.05, 20:31 Jeszcze jedno - chyab juz ostatnie dzisiaj, ide zaraz SAMA myć i usypiać (he he zaśnie i tak o 2) Kaśkę. Wrzuccie do waszych fotek także swoje zdjęcia z maluszkami, może bedzie nam łatwiej sobie siebie nawzajem wyobrażać, no i rozpoznanie się w kinie czy na spacerach będzie łatwiejsze ja swoje wrzuciłam dobranoc F Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 do delfinex-DZIĘKUJĘ 25.02.05, 20:49 W SUMIE JUZ JESTEM SPOKOJNIEJSZA. dzisiaj zamiast masazu wiecej wskazówek jak wzmacniać mięśnie i takie tam. napisz o jaki dokładnie gorset Ci chodzi. ja mam rozchwianą kość krzyżowa i przez to sensacje z biodrami-a co za tym idzie kuśtykam na prawą nogę. porobiło się po ciąży-chociaż nie ukrywam ze problemy były i przed ale nie w takim stopniu. a zrazy wyszly super-a robilam pierwszy raz...w ogole to sie ucze pichcenia-a w wiekszosci od męża )) zycze milego wieczoru i smacznej kolacji-jesli jeszcze nie jadlas.ja wcinam berliso-ryz na mleku-pycha! pozdrawiam ania i bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 zdjęcia Bartosza 25.02.05, 21:13 wkleiłam zdjęcia synka i ...swoje. czytałam ze chciałyście zaczac robić "okazania" mam. miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 problemy z kupką 25.02.05, 22:25 Witajcie!! U Piotrusia dalej problem z kupką. Jak już pisałam od soboty są zielone z dużą ilością śluzu. Kolor się poprawił na żółty ale śluz dalej jest. Odstawiłam mleko i wszystko co z mleka. Jak myślicie co to może być??? Czy ta pogoda też tak na Was tak działa depresyjnie. Na mnie okropnie.Ale jutro w ramach relaksu idę z synkiem na basen, mąż zostanie z Piotrusiem a ja się zrelaksuję. Jak się zrobi cieplej to wybieram się również z Piotrusiem. Tęsknię już okropnie do słońca, zielonej trawy i ciepełka... Całuję Was mocno. Beata Ps Ujawniłam się na zobaczcie. Franulko kochana miałaś rację to zdjęcie to starsza siostra swoich braci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: do delfinex-DZIĘKUJĘ 26.02.05, 11:57 Ja mam gorset firmy Oppo, taki ściągany rzepami - trzeba to zrobić naprawdę mocno; tył ma usztywniony (wszyte są chyba metalowe listwy) i trzyma kręgosłup, mięśnie się tak nie napinają i można wytrzymać..polecam. A tego Belrioso mogę Ci tylko pozazdrościć - o nas no milk... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Takie tam 25.02.05, 23:17 buuu, nie mam jak dojechac ;-( Mialam nadzieje ze to wieczorem. Chociaz wysle kiedys meza do pracy autobusem i przyjade mnie tez nieco smutno - nigdy nie zostawalam jeszcze z Antkiem sama na noc. Ale damy rade Przed chwila zaliczylismy rekord Guinnesa w czestotliwosci pobytu na przewijaku - podczas jednego karmienia 2 przesikane pieluchy po szyje (ach ci chlopcy) oraz kupka Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Takie tam 26.02.05, 00:38 Franulko, to ja byłam na gimnastyce w Fundacji, i to juz 2 razy!! Wybieram sie równiez w przyszłym tygodniu i licze że będzie nas więcej. Jakbyście miały pytanka - bardzo proszę. Z takich spraw co mi od razu przychodza do głowy - ćwiczy sie na bosaka, wiec nie targajcie ze sobą butów do ćwiczeń. I tak przecież przychodzi się z mnostwem rzeczy, więc każda oszczędnosć bagażu cenna, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Takie tam 26.02.05, 16:16 A cwiczy sie z dziecmi? Bo widzialam kiedys w gazecie zdjecia cwiczen mamy z malenstwem Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Takie tam 26.02.05, 16:23 Sushi pisała chyba że z dziećmi... dostałas maila? Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa jak nauczyć butelki 25.02.05, 22:21 Mam poważny probem. Moja córcia przybrała tylko 100gr w ciągu 2 tyg i pediatra zalecił podawać małej Nutramigen lub Beblion Pepti. Mała ma na maxa skaże białkową i atopowe zapalenie skóry, stąd moja baardzo uboga dieta (już od 4 tyg) i dlatego mała tak mało przybiera. No więc kupiłam wczoraj oba te mleczka ale oba są ochydne w smaku. No i teraz mam problem, bo mała nie chce jeść z butelki. Jest krzyk i płacz. Mam dwa rodzaje smoczków, jeden zbliżony do sutka a drugi do smoczka-gryzaczka. Dałam nawet małej moje mleko z butelki i też nie chciala wogule spróbować. Poradzcie coś proszę. A tym bardziej jestem zdziwiona jej nietolerancją butelki, bo podawalismy jej ok 5 razy herbatkę z butki i piła, a mleczka nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:28 Jeśli Twojego mleka z butli też nie chciała, to znaczy, że nie tyle chodzi o smak, co właśnie o sposób "podania". Może spróbuj, kiedy zaspokoi już pierwszy głód mlekiem z piersi. Będzie spokojniejsza. Myślę, że właściwy moment w ciągu dnia odgrywa ważną rolę. Moje dziecko pogodne i uśmiechnięte jest w dużej mierze rano. Wieczorem zaczyna marudzić, jest zmęczony wrażeniami w ciągu dnia itd. Ponawiaj próby, myślę, że w końcu załapie, że nie tylko herbatę można z butelki, ale również mleko, które do tej pory kojarzyła przecież tylko z piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:37 ja polecam butelki Aventu, podobno najłatwiej z piersi przejść na tą butelką. Sam używam i jestem zadowolona. No i jeszcze smoczki, może ten smoczek, który masz jest dla dzieci do końca 1 miesiąca. I choć pije z niego herbatkę to nie chce piś mleka bo mleko jest gęstsze i może być za słaby przepływ. Co do mleka to zdecydowanie bardziej polecam Nutramigen jeśli dzidziuś ma takie kłopoty, mam tu na myśli kłopoty skórne. To, że to mleko śmierdzi to nie znaczy, że dziecku nie będzie smakowało, no i jeszcze jedno jeśli pozostaniecie na Nutramigenie to poproś pediatrę o receptę na to mleko wtedy płacisz 50% taniej. Nasza Ola je właśnie Nutramigen i ładnie przybiera i jakby koli zaczęły ustępować... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:54 Ja też polecam butelki Aventu, a dla naszych maluszków zdecydowanie smoczek już z 2, pierwszy jest tylko dla noworodków! Kacperekowi do tej pory czasem trudno przyssać się do smoczka butelkowego, ale jakoś zawsze się udaje po kilku próbach, jak już poczuje co z niego wylatuje )Próbujcie, napewno będzie dobrze!! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa zdjecia Antosika 25.02.05, 23:22 zapraszam do obejrzenia zdjec mojego synka - wreszcie udalo sie wstawic forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: zdjecia Antosika 25.02.05, 23:27 rany, jaka jestem ciemna jak zrobic zeby link sie wyswietlal? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 08:43 Musisz wpisać tak: forum i tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 16:01 sprobuje jeszcze raz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 16:35 dostalam wreszcie - dzieki wlasnie odpisuje Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Dawno mnie nie było 26.02.05, 11:31 Witam Tak się rozpisujecie, że ledwo udaje mi się nadrobić zaległości w czytaniu. 1) Waga Milenki Milenka skończyła już 11 tygodni. Jest wesołą i gadatliwą dziewczynką. Ważona była 2 tyg temu i miała 6600. Waga najmniejsza 3600, więc 3kg do przodu. Tylkona karmieniu piersią. 2) KARMIENIE Z BUTELKI Odciągniętym pokarmem. Ostatnio mój mąż miał też kłopot. Za nic w świecie nie chciała mu pić z butelki. Dopiero po paru godzinach zmęczona pociągnęła troche i zaskoczyła. Ale nadal nie lubi. Powiedzcie mi jak nie ściągacie mleka to jakie sztuczne dajecie dziecku. Słyszałam, że bebilon ma smak podobny do kobiecego mleka?? A czy są mniejsze opakowania mlek w proszku dla niemowlą?? Czytałam, że od momentu otwarcia należy zużyć do 3 tygodni, czy wszystkie tak mają?? Szkoda mi wydawać pieniądze, a potem wyrzucić. 3)SMOCZEK Milena wogóle nie trawi czegoś takiego. Próbowałam różne rodzaje i kształty. W momencie włożenia do ust jest jeszcze gorszy płacz i wrzask. Szczególnie w przychodni czy u lekarza, jak jest niezadowolona i płacze i nic innego jej nie uspokaja jak pierś. Ale nie wszędzie można. Choćby ze względu na zarazki. 4)SPANIE U mnie coraz lepiej. PUK PUK. odpukać Mała jest kąpana ok 19-20. Potem karmiona i zabawiana. Zasypia między 21-22. I śpi (kochane słoneczko) do 3-4. Potem karmienie na śpiąco... i Milena i ja....i śpi do 6-7. Potem sie budzi wyspana wesoła, zje i gaworzy. W dzień jest różnie. Nie pilnuję stałych godzin. Czasami je po 3 czasami nawet po 1 godzinie. Ale po tej jednej to wydaje mi się, że ona po prostu pije a nie je. Bo wystarczy jej nawet 5 minut. Jedzenie trwa ok 15-30 min. W zależności od przerwy w jedzeniu. Zuważyłam pewną stałość w zachowaniu. Jak jednego dnia w dzień ładnie śpi i często to drugiego jest bardziej aktywna. I tak na zmianę. Bardzo ładnie daje mi znać jak jest naprawdę głodna. Wkłada nawet całe piąstki do buzi W nocy śpi w łóżeczku. CHoć karmienie odbywa się na leżący w naszym łożu. Natomiast w dzień nieodzowny jest leżaczek. Przynajmniej wie, ze jak łózeczko to noc. No i jest cicho, a w dzień bywa różnie. 5) PUNKTUALNOŚĆ No w sumie nie jest tak źle. Po prostu jak mam iść na 10.00 to nastawiam się na 9-9.30 i przeważnie jestem na czas, a czasami ja muszę czekać. 6) ŚRODKI LOKOMOCJI Jeszcze nie miałam "przyjemności" z nich skorzystać. Albo idę pieszo (jak jest blisko i nie pada) a na dalsze trasy mam samochód. Milenka lubi jazdę samochodem, momentalnie śpi, zresztą w wózku to samo. To dobrze bo nie wiem jakbym sobie poradziła, bez smoczka. 7) Multikino Może też się wybiorę z mężem na seans. Szkoda że nie jesteście z Bydgoszczy. Najwyżej jak będzie płakać to będę ją trzymać cały film przy piersi. 8) BADANIA Jesteśmy po kolejnym badaniu posiewu, który wykrył u Milenki bakterie. Bardzo się zaniepokoiłam, ale Pani Dr powiedziała, ze to pewnie zanieczyszczona próbka. Byłąm w środe na cewnikowaniu. Bardzo malutka płakała. Ale okazało się że wszystko w porządku. POsiew ujemny, badanie moczu w porządku. Następna kontrola u nefrologa i USG brzuszka( powiększonu UKM - wejście do nerki) 10 marca. Marzec będzie straszny jeżeli chodzi o wizyty u lekarza. Szykuje się nam 2 szczepienie 3 w 1 - koszt w przychodni w Bydgoszczy 120 zł USG główki (drugie kontrolne) USG bioderek (drugie kontrolne) no i ten nieszczęsny nefrolog. No i ja do ginekologa Jeżeli chodzi o tableki hormonalne to biore już drugie opakowanie cerazete. Żadnych plamień i zmiany samopoczucia. Chyba zdecyduję się na zastrzyk. Zawsze to oszczędność. 3 miesiące w zastrzyku kosztują jak 1 opakowanie tabletek. ALe sie rozpisałam. Może starczy Wam sił aby to przeczytać Do usłyszenia Pozdrawiam Kasia z Mielnką Odpowiedz Link Zgłoś
kakmi Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 14:40 Proszę kochane, pocieszcie mnie. Mój synek urodził się 23.12 3 tygodnie przed terminem. Bardzo niechętnie podnosi główke, rzadko mu się chce a jak już podniesie to dosłownie na sekundy i niziutko. Poza tym zaobserwowałam, że jak leży to wygina się w jeden boczek. W TV mówili, że trzeba się wtedy zgłosić do lekarza no i idę 2 marca, ale co to może oznaczać? Proszę odpowiedzcie Kasia i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 16:12 jesli sie okaze ze z wszystko ok (oby ) to kladz go jak najczesciej na brzuszku, na poczatek na krotko. Moj Antos na poczatku tez szczerze nienawidzil tej pozycji bo nie mial sily sie utrzymac. Ale nie dawalismy za wygrana. Teraz konczy 3 mies i juz podnosi cala gore klatki piersiowej az to brzuszka i wysoko trzyma glowke Najlepiej mu idzie na przewijaku bo jest sztywniejszy niz np. kanapa - tez tak sproboj na poczatek. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 21:01 Wyginanie się kręgosłupa w bok nalezy ćwiczyć. Moja córeczka też to ma. Urodziła sie z napieciem mięśniowym. Uwolniliśmy sie juz od asymetrii prawowklęsłej (główka stale leżała na skos w jedną stronę), ale kilka dni temu uwidocznił się skręt kręgosłupa (w literkę C). Fizjoterapeutka dała nam na to ćwiczenia. Najlepiej gdybyś zgłosiła się z tym jak najszybciej do fizjoterapeuty. Acha, pamiętaj, że wcześniaki o tyle tyg ile urodziły się za wcześnie są właśnie o ten czas do tyłu z rozwojem w porównaniu do dzieci urodzonych w termienie. Mówię o tym, tak na przyszłość, żebyś nie martwiła się, że dzieci w jego wieku robią więcej rzeczy niż Twój synek. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 21:53 Czesc wyglada na to ze brak Taty dodatnie wplywa na Mała - wczoraj zasnęła o 22.30 coprawda budziła się co 1-1,5 godz z jakimis problemami brzuszkowymio co obwiniam nalesniki, które zjadłam na osłodzenie swojej smaotności ale zawsze to lepiej niz 2 nocy. dziś też juz śpi! ciekawe... pozwoliłam sobie na szaleństwo i wykąpałam Małą ze soba w brodziku. Bardzo była zdziwiona, ale nawet nie miauknęła chciałam zapytać jak tam Wasze blizny? czujecie je czy nie? chodzi mi ot jak powinna się wchłaniać blizna ja ja czuję bardzo wyraźnie, może to źle? A - Ewa nic nie dostałam, wysłałas na gazetowy? Oj miauczy, idę! Czyli jednak nie spi niestety F Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: do Franuli, zdjecia i takie rozne 27.02.05, 09:14 ja juz mam tego maila gotowego tylko nir moge wyslac, bo non stop mam problemy z siecia i mi sie strony nie laduja Sprobuje zaraz jeszcze raz. Twoj pomysl z zamieszczaniem zdjec mamus z dziecmi jest super! Latwiej sobie wyobrazic z kim rozmawiamy, a poza tym, gdybysmy sie przypadkowo gdzies spotkaly (my sie akurat znamy ), nie miniemy sie obojetnie Antek pobil rekord dlugosci spania. Zasnal mi podczas karmienia ok. 21 (normalnie chodzi spac ok.24-1 w nocy), wiec sama tez sie polozylam z mysla ze zaraz pobudka. O 24 sciagnelam mleko, a on dalej spi. I obudzilismy sie o 6 rano!!! To sie nazywa spioch Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: kąpanie i blizny 27.02.05, 09:24 Co do kapieli, to my w ogole nie uzywamy wanienki. Raz sprobowalismy w wypozyczonej i nie spodobalo nam sie (poza tym ona zbyt zagracala nasze male mieszkanko). Kapiemy wiec Antosia w brodziku (mamy gleboki i jest bardzo wygodnie - polecam!) i on wyglada na calkiem zadowolonego, gdy moze troszke pobaraszkowac w wodzie (zdjecia nie zamieszcze ze wzgledu na golizne). Po doswiadczeniach Alcantry i Kroliczynki w basenie maz wymyslil, zeby sprawdzic jak to u Antka z nurkowaniem - byl wielki wrzask i trzeba bylo szybko konczyc kapiel. Nie mam serca wiecej probowac, moze na basenie doradza jak to zrobic mniej "inwazyjnie" Ja tez nadal czuje blizne, ale gin powiedzial ze to normalne (dal mi masc Contratubex). Podobno to czuc do pol roku. To jakies specjalne szwy, bo inaczej to naciecie mogloby peknac na nowo. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: kąpanie i blizny 27.02.05, 20:46 Hi hi! Ale się uśmiałam! Mała jeszcze nie nurkowała, kto wie, może na następnych zajęciach. Pierwsze były czysto zapoznawcze z otoczeniem i wodą. Nurkowały bobasy już "zaawansowane", a Maja - jeśli chodzi o najbardziej samodzielne - pływała z podtrzymywaną główką. Zdaje się, że Opieniek wybierała się na basen w ostatnią sobotę - może miała inny program. Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: skręt tułowia - do Neti 27.02.05, 20:50 Neti, czy mogłabyś mi podać namiar na Twoją fizjoterapeutkę? Mała skręca się lekko w swoją lewą stronę. Byliśmy z tym u neurologa, było USG ciemiączka, ale niby wszystko ok. Na wszelki wypadek jednak chciałabym upewnić się, ze to NA PEWNO nic takiego, albo przynajmniej jak to ćwiczyć. Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 23:23 kakmi, A byliście u ortopedy? Nasz synek też tak ma. A'propos skrętu tułowia, w naszym wypadku, ortopeda orzekł, że nie widzi patologii, że taka preferencja w ułożeniu ciałka wynika z ułożenia w macicy. Co do główki to będziemy sie jeszcze konsultować z fizjoterapeutą. Antek poczatkowo miał zbyt duże napięcie, na brzuszku trzymał sztywno główkę w górze i potrafił niemal się sam przekręcić na plecki. Teraz to mu osłabło i bardzo słabo dźwiga głowę. Jest młodszy o tydzień od Twojego Syna. pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista początek 27.02.05, 02:29 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.12.2004 syn Antoś 3900/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 14* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881 15* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 16* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 17* UGG- Ula, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 18* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 19* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 20* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 21* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 22* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 23* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 24* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 25* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 26* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 27* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 28* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 29* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 30* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52 31* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 32* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 33* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 34* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 35* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 36* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 37* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 38* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 39* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857 40* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 41* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 42* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/ Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Lista początek 27.02.05, 09:53 Iwoku, popraw, prosze, date urodzin mojego Antka z grudnia na listopad Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Lista początek 27.02.05, 12:15 Iska czy Ty nie masz innych zajęc o wpół do trzeciej w nocy??? Czesc Ci i chwała ale dziewczyno, wykończysz się. Ewa zadroszce tego spania bo Kaska ostatnio ma regres i budzi się co 1-2 h nie wiem co sie stało. A dziś choć zasypiała (budziła się 3 razy) od 22do 23 i wkońcu wydawało sie zasnęła na dobre to o 24 oczy w słup i do 4 impreza! Tak to mi posżło uczenie jej chodzenia wczesniej niz o 2 spać. Shit. Teraz tez juz nie spi ale - co miłe -ostatnio porankami budzi się bez wrzasku, lezy sobie i ćwierka guga i się śmieje sama do siebie. Buziaki Danka Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Franulko... 27.02.05, 15:54 Ależ ja jestem zwierzęciem typowo nocnym...A taka aktywność na forum tuż przed świtem wręcz mnie odpręża.Serio! Odpowiedz Link Zgłoś
ugg Re: do iwoku Lista początek 27.02.05, 18:40 hej! zeby statystykom stalo sie zadosc: mam 27 lat i jestem z warszawy, a mlody jak sie urodzil silami natury (jak ja lubie to okreslenie) mial 56cm i wazyl 2990 pozdrawiam ula Odpowiedz Link Zgłoś