Grudzień 2004

    • iwoku Lista cz. II 22.02.05, 12:39

      41* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      42* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53
      43* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      44* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      45* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      46* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      47* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      48* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      49* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54
      50* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka
      Łucja- 3140/56
      51* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      52* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59
      53* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      54* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      55* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      56* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      57* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      58* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52
      59* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      60* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      61* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      62* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 syn Krzyś
      63* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian
      64* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      65* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2
      66* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      67* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      68* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53
      www.vievioora.com/
      69* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      70* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      71* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka
      3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328
      72* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58
      73* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747
    • iwoku Ranking imion 22.02.05, 12:40
      Ranking imion:

      6* Mateusz
      4* Kasia
      3* Antoś
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Maja
      3* Zuzia
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Natalka
      2* Nina
      2* Oleńka

      1* Agatka, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura,
      Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia
      1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek,
      Kordian, Krzyś, Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś

      39 kobietek
      36 mężczyzn

      Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004

    • yvona79 O pieluchach 22.02.05, 15:51
      W naszym przypadku pampersy sprawdzały się do rozmiaru 2, te nowe Active 4-9 kg
      jakoś często przemakały, kupka wychodziła na plecki, no i po zrobieniu siusiu
      robił się baaardzo ciężki worek między nóżkami. Bardzo dobre okazały się
      pieluszki Fixies nr 3, niestety najdroższe wśród jednorazówek, ponad 40 zł za
      48 szt., no a teraz mamy Huggies Freedom 5-9 kg i też nie mogę narzekać, są ok.
      • fenka Re: O pieluchach 22.02.05, 21:29
        Oj, mam nadzieję, że u nas Pampers 3 sprawdzą się, bo mam zapas na parę
        tygodni.... w 2 też się robił worek, ale to chyba dlatego, że one mają taki
        wiążący żel, a Mała potrafi sporo nasikać.
    • yvona79 Do Opieńka 22.02.05, 15:53
      Aniu,

      Niestety nie mieszkam już od ponad roku koło Ciebie. Teraz mieszkamy w Starej
      Miłosnej, więc i tak wszystkie sprawy załatwiamy na terenie Pragi Płd. (zakupy
      w Geant na Jubilerskiej, kino w Promenadzie itp.). Zatem Wodnik jest najbliżej.

      Pozdrawiam
    • iwoku Bardzo ważny dzień 22.02.05, 21:24
      Jutro moja przyjaciółka Marta będzie miała cięcie cesarskie. Cieszę się z tego,
      ale i boję zarazem... No i wiem, jakie trudne dni przed nią, zwłaszcza że to
      pierwszy Maluszek, na którego udało jej się doczekać. Proszę- mimo że jej nie
      znacie - wyślijcie ku niej dobre fluidy...
      • fenka Re: Bardzo ważny dzień 22.02.05, 21:27
        Mocno mocno mocno będziemy razem z córką ściskać piąstki za Martę i jej
        Maluszka. Iwoku, czekamy na dobre wieści wink
        • tufinka Re: Bardzo ważny dzień+w końcu nadrobiłam czytanie 23.02.05, 09:31
          Ja też trzymam kciuki za twoją koleżanke! Powodzeniasmile
          Normalnie nie miałam czasu nic dopisywać, a wy szalone kobiety piszecie w
          strasznym tempiesmile dopiero wczoraj wieczorem udało mi się przeczytać wszystko
          co naskrobałyściesmile No a dziś wkońcu jestemsmile

          Waga i wzrost: widze, że dużo michelinków nam rośniesmile Mój też dostał drugą
          bródkęsmile Nie wiem dokładnie ile waży ale już ponad 5kg bo sprawdzałam na
          zwykłej wadze, no i strasznie sie długi zrobił, na początku 53cm a teraz ok 63
          (wczoraj skończył 7 tyg). Ręce mi drętwija jak go karmię no i staram się jak
          najmniej nosić, bo mój kręgosłup niestety nie jest zbyt mocny.

          Moja waga i brzuchwink no z wagą nie jest niby źle ale toche na brzuszku zostało
          a ja jakoś nie mogę znależć czasu na ćwiczenia no i jakoś szczególnego zapału
          tez nie mam. Dobrze, że do lata jeszcze trochę czasu zostałowink Może do tego
          czasu forma powróci, chociaż i tak planuję zakup jednocześciowego stroju
          kąpielowegowink

          Rozkład dnia i nocy: myślę, że powoli cos się zaczyna kluć, tzn. jakieś tam
          pory spaniasmile Między 18-19 Kacperek zasypia już na noc i śpi tak do ok 5-5.30
          oczywiście z przerwami na jedzonko(co 2-4 godz). Może w końcu to się całkem
          ustabilizujesmile Samo dzieielne zasypianie to jenak u nas abstrakcja. Najczęściej
          jednak przy cycku, czasem na rękach u mamusi przytulony na żabkę, no i w
          foteliku jak mama pobujasmile Oczywiście na spacerku sam zasypia i podczas jazdy
          samochodemsmile

          Kontakt: Kacperek już się ślicznie do nas usmiecha jak się naje i jak jest
          wyspanysmile No i myśle, że to już nie przez przypadek tylko całkiem świadomiesmile
          Powoli zaczyna gugać jak go zagadujemy, widać że się stara, ale jeszcze nie
          zawsze mu się udaje wydobyć dzwięki. Słodki jest wtedy jak miódbig_grin

          Basen: jeszcze niestety nie znalazlam takiego z zajęciami dla maluchów, ale
          jeszcze się będę orientowała, bo chętnie bym poszłasmile Super, że niektóre z was
          już były!smile To musi być niezła frajda dla maluszkasmile Mój uwielbia się kąpać w
          waniencesmile ciekawe jak by było na basenie? Musimy to kiedyś sprawdzićsmile

          Zdrowie: oczko w końcu wyleczonesmile Zapisane przez pana doktore kropelki
          pomogły! Ciekawostka - kropelki dostaliśmy za darmo, bo tu za leki dla maluchów
          się nie płacismile Mam jednak nadzieję, że nie będziemy musieli korzystać z tych
          udogodnień. Kacperek miał też wysypkę na buźce i trochę na całym ciałku, nie
          mam pojęcia od czegosad Jednak mija powoli i mam nadzieję, że to nie jest
          związane z alergią.

          Pieluszki: mi jak narazie najbardziej spodobały się huggisy 2, ale już niedługo
          Kacperek z nich wyrośnie, więc trzeba będzie zmienić na inne. Mamy już w domu
          pampersy new baby 3(4-7kg) nie są złe, ale huggisy i tak lepsze!!! No i
          wyczytałam gdzieś na forum, że w lidlu są podobno baaardzo dobre pieluszki
          firmy Cien (ale tylko w dużych opakowaniach, bo w małych są z ceratką!) Tu też
          mamy lidla i przymierzam się do ich zakupu już niebawem, bo najmniejszy rozmiar
          jaki widziałam to zdaje się 4-9kg. W paczce jest 56szt i kosztują ok 30zł

          Narazie to tyle, jak coś mi się przypomni to dopiszę - jeśli Kacperek pozwoliwink
          Teraz śpi w foteliku, ale już coś się kręcismile
          I jeszcze jedno!!! Kacperek ma młodszą kuzyneczkęsmile Woczoraj moja siostra
          urodził drugą córeczkę Patrycję - jest równo 7 tyg młodsza od naszego synkasmile
          Poród miała ekspresowy o 22 ze mna rozmawiała na gg, że ma skurcze co 10 min a
          o 1.05 już miała małą na brzuchu! normalnie rewelacja w porównaniu z moim
          siedemnasto godzinny, porodemsmile Wkleję link, żeby się pochwalić naszym
          najmniejszym członkiem rodziny: zeus.polsl.pl/~stemar/pat/index.html
          Na stronie Kacperka też są nowe zdjęciasmile Zajrzyjcie jak macie czas i ochotęsmile
          Pozdrawiam gorąco!
          Kasia
          republika.pl/kacp_steczen/
          • ewt80 Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 10:44
            Witajcie.Iwoku trzymam kciuki za koleżanke.Dzsiaj byłam z Laurą u
            kardiologa,dostała skierowanie i zrobili jej EKG i jest szmer nad prawą
            komorą,trzeba będzie zrobic powtorke w maju,bo do tego czasu organizm moze sam
            sie naprawi,wiem ,że tak często sie dzieje bo Tymek tez ma wade serca i mu sama
            sie koryguje,na w-fie będzie musiał uważać,ale tez bez przesady.Jakos pampersy
            2 są słabe,laura niestety często jest w kupie bo one przesiąkają,haggisy też
            niedobre jak zajdziecie takie ok to dajcie znak.A dzsiaj kobieta ważyła Laure
            no i waży 5,3kg a ma 11 tyg.Klocek sie robi ,a taka była mała(2850).POzdrawiam
            wszystkie Mamy i dzieciaczki.
            • bogdanka04 pieluszki i nie tylko 23.02.05, 12:00
              witam po długiej przerwie-widze ze sporo nowych wiadomosci smile
              co do pieluszek uzywam teraz total care pampersa-3. mam takze pieluchy cien (4-
              9) z lidla-przywiozla mi tesciowa z bartoszyc bo w olsztynie nie ma tej sieci
              sklepow. jesli chodzi o nie sa wieksze od pamperow 3 i narazie czekaja. w sumie
              bylam zadowolona tylko ze maja taki dziwny zapach - taki sztuczny...a tej firmy
              polecam chusteczki-rewelacja-są dosyc duze i super nawilzone - polozna byla
              nimi zachwycona.
              moj Bartosz 15 lutego (prawie 7 tyg) wazyl 5535 g (wyjsciowa 3510) ale jak
              pisalam we wczesniejszych postach - przez pierwsz 3 tyg zycia przytyl tylko
              okolo 300 g i natychmiastowo musialam dokarmiac butla. na poczatku podawalam
              jeszcze piers ale teraz juz sa puste. a maly wcina 150 ml jednorazowo - co
              widac po wadze.
              no i jeszcze jedna sprawa - ANTYKONCEPCJA...u mnie zrobil sie z tego naprawde
              wazny problem. nie moge zazywac hormonow wiec zostaje spirala. moja ginekolog
              kazala mi sie zastanowic i gdy przyjdzie miesiaczka - juz niedlugo - zglosic
              sie na zalozenie. no i klops ! mąż powiedział że w żadnym wypadku nie będe
              niczego nosiła w brzuchu i proponuje w ostat. prezerwatywy. a ja wiem jak
              bedzie...ja nie lubie on nie lubi i moze byc do kompletu coreczka...kurde co
              robic? nie daje sie przekonac-chociaz i ja mam troche obaw-w koncu to cialo
              obce.
              pozdrawiam-wlasnie synek sie obudzil i juz go tule do siebie
              Ania i Bartosz 29.12.2004
              • bogdanka04 Re: pieluszki i nie tylko 23.02.05, 12:29
                TO WŁAŚCIWY SUWACZEK - moje forum jakos nie mogło zmienić - może teraz link
                będzie właściwy
                tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;33;31/st/20041229/n/Bartosz/k/7a92/age.png
                • joa8 Ile przy piersi? 23.02.05, 14:59
                  Mój 7-tygodniowy Antoś "przebywa" przy piersi max 10 minut, czasem mu się
                  zdarzy pietnastka. Jada co 2 godziny w dzień i co 3, 4 w nocy. O pólgodzinnym,
                  czy jak pisze T. Hogg 40-minutowym, jedzeniu nie ma mowy. Po 10 minutach traci
                  zainteresowanie piersią.
                  A jak jest u Was?
                  Ja się oczywiście martwię, czy on się najada, czy piersi produkują odpowiednią
                  ilość mleka? W poniedziałek idziemy do lekarza, to zobaczymy, jak przybiera na
                  wadze.
                  Synek jest pogodnym, żywym chłopczykiem, pieluszki zapełnia regularnie kupami
                  wysokiej jakosci wink, więc pewnie nie ma co się martwić. Hm, ale ja i tak się
                  martwię.
                  • miedzymorze Re: Ile przy piersi? 23.02.05, 17:20
                    Hm...to prawie tak samo jak mój Krzyś. Żywienie ekspresowe, 10 minut góra przy piersi i starczy. Co prawda zdarza się, że pół godziny po takim ekspresowym karmieniu ma ochotę na dokładkę wink
                    Poza tym - synek rośnie jak na drożdzach, pierwsza porcja ubranek juz odłożona do 'za małych'. Z osiągnięć: nauczył sie robić bańki ze śliny ;P, próbuje gugać, ale jak na razie wychodzą z tego raczej piski i pokrzykiwania. Uśmiecha się (ale nie jestem pewna na 100% czy świadomie). Lubi spać na brzuszku i kąpiele. Nie lubi ubierania na spacer i stania w korkach.
                    pozdrawiam
                    mi

                    ps. dane do statystyk: Krzyś 53/3000, urodzony przez cc (nieplanowane)
                    • malaika7 Re: Ile przy piersi, guganie itd. 23.02.05, 19:54
                      Witam!
                      Przerabiamy właśnie mega-kryzyz laktacyjny. Od 2 dni jest jakby lepiej, ale w
                      ciągu ostatnich 10 już wiele razy chciałam przechodzić na butelkę... sad Na
                      szczęście się nie poddałam. Na internet nie było czasu (na nic innego zresztą
                      też), bo młody wisiał na piersi cały dzień. W nocy za to nie jadł w ogóle, a ja
                      budziłam się każdego ranka z piersiami jak flaki (pustka, nic, zupełnie zero
                      mleka) i zaczynałam dzień od laktatora.
                      Sama jestem ciekawa ile młody przybrał, mam wielką nadzieję, że w miarę w
                      normie, mimo kryzysu. Iwo też uwielbia spać na brzuchu-właściwie tylko tak śpi,
                      w nocy też, więc nie obyło się bez monitora oddechu.
                      Uśmiecha się pełną gębą, wydaje przy tym piski szczęścia, i w ogóle wydaje mi
                      się, że on jest rozwinięty "lingiwstycznie", bo guga cały
                      czas: "gu", "gie", "gi", "oł", "ał", "ej" i wiele innych.
                      Co do pieluch - Huggiesy Soft&Dry faktycznie nie najlepsze, więc będziemy też
                      próbować tych z Rossmana i Lidla skoro polecacie.
                      Dobrze, że tyle postów "namnożyłyście" smile bo na 4 dni mój mąż wyjechał i jestem
                      sama (nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej nic na 5 dnisad((
                      Buziaki
                      • sushi_1 Re: Ile przy piersi, guganie itd. 23.02.05, 23:02
                        Dajcie spokój1 Ale wam dobrze ze tak krotko i efektywnie karmicie. Moj Julek
                        potrafi wisiec przy piersi godzinami. Dosłownie. NIe dałam mu smoczka i teraz
                        mysle ze to moze byl blad... Bo teraz smoczkiem jestem ja. Do tego inaczej nie
                        usnie jak przy piersi. No czasem, od wielkiego dzwonu potrafi sam w lozeczku
                        (udalo sie 3 razy) i 2 razy usnal po prostu leżąc sobie na brzuszku. Poza tym
                        zawsze na rekach mamy. Inne sposoby sa skuteczne na 5-minutowa drzemke, a nie
                        porzadne spanie sad((

                        Ale za to Julek pieknie sie smieje i zaczal na dobre gugac. Na razie tylko do
                        ludzi (nie do zabawek) i oczywiscie najwiecej do mnie. Jest taki rozbrajajacy:
                        nawet jak marudzi wystarczy, że sie nad nim nachyle a on przez łezki usmiecha
                        sie i "guu" smile))

                        Niestety nie wybralam sie dzis do Fundacji ale bylam na Marzycielu w
                        Multibabykinie!!! Było super, zwłaszcza że Julek usnal na drugą cześć filmu.
                        Do Fundacji wybieram sie jutro na gimnastykę. Może któraś z was też tam
                        będzie...?
                        • zolma1 do sushi_1 KINO:) 23.02.05, 23:19
                          napisz cos więcej o wizycie w kiniesmile z tego co zrozumiałam film jest
                          podzielony na części?
                          • musztarda_ziolowa Re: do sushi_1 KINO:) 24.02.05, 10:20
                            Ja też poproszę o relacje na temat kina! Jak to jest z dzieckiem? Czy trzymasz
                            je na rękach, w foteliku? A jak zacznie płakać? Czy jakieś dzieci płakały? I
                            czy wtedy się wychodzi, czy można siedzieć z dzieckiem? Ile osób jest na takim
                            seansie?
                            Napisz coś...bo też mam ochote się wybrać.
                            • sushi_1 Re: do sushi_1 KINO:) 24.02.05, 19:06
                              Hmm... Czy jakies dzieci płakały...? smile Niektóre dzieci darly sie w
                              niebogłosy, ale słowo honoru, po 10 minutach to juz w ogóle nie
                              przeszkadza... smile))

                              Seans jest puszczany bez przerwy, w przygaszonym swietle (nie ma egipskicvh
                              ciemnosci tylko jest tak raczej nastrojowo). Kazda mama ma koło siebie
                              dodatkowy fotel dla dziecka (w ramach 10 zl za pojedynczy bilet). Przed salą
                              kinową mozna zostawic wozek (nie korzystalam ale widzialam ze dostaje sie
                              numerek i zostawia w bezpiecznych rekach), a w zamian dostaje sie lezaczek -
                              fotelik samochodowy w którym siedzi sobie potem dziecko. Takie maluszki jak
                              nasze sa najmniej problematyczne w kinie bo siedza sobie albo u mamy na rekach
                              albo spia w foteliku (wygłuszona akustyka sali kinowej sprzyja spaniu). No a z
                              raczkujacymi albo ledwo co chodzacymi maluchami mamy lataja po calej sali albo
                              siedza na dole przed 1. rzędem smile))

                              Acha, na sali sa dwa przewijaki zaopatrzone z pieluszki (chyba Huggies) - też
                              nie korzystałam, ale sporo mam tak.

                              Bylismy z mezem zaskoczeni frekwencja - jest bardzo duzo mam - mysle ze jakis
                              70% sali było pełne.
                              Jesli wybierałybyście się z koleznką, męzem etc - drugi opiekun dziecka tez
                              płaci tylko 10 zł! (nie wiem czy jest jakiś limit tych opiekunów, bo to w sumie
                              naprawde niezła finansowa oferta smile
                              Generalnie - jest to swietna zabawa i polecam!!!
                  • musztarda_ziolowa Re: Ile przy piersi? 23.02.05, 20:18
                    Moja 8 tygodniowa Emileczka robi IDENTYCZNIE!!!
                  • zolma1 Re: Ile przy piersi? 24.02.05, 11:41
                    U nas Bąk już się nauczył bardzo efektywnie i dobrze ssać, potrafi najeść się w
                    10 minut,zazwyczaj tyle czasu je w przerwach nocnych-za co jestem mu
                    niezmiernie wdzięcznasmile
                    Potrafi także bawić się -czyli puszczać,łapać,strzelać (trzymać,odsuwać główkę
                    i puszczać-ubaw po pachy-szczególnie dla mniesmile)
                    Uwielbiam obserwowac jak zaczyna jeść i z sdzeroko otwartymi oczkami i z czasem
                    zaczyna odpływaćsmileto jest słodziutkiewink
                    są też chwile gdy mnie do szału do prowadza,je łapczywie zachłystuje się i
                    zaczyna wrzeszczec ze złości że się nałykał powietrza!!!
            • iwoku Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 16:46
              Można juz rozluźnić kciuki! Urodziła sie Ewunia, prześliczna czarnulka 3600/57.
              Zdrowa!Tylko z Mamą jest mały kontakt, bo w tym krakowskim szpitalu po cesarce
              obowiązują duże rygory.
              Bardzo Wam dziękuję za dobre myśli, które im przesyłałyście!
              Iśka
              • delfinlex Re: Bardzo ważny dzień 23.02.05, 17:07
                Pogratuluj proszę Przyjaciółce z całego serca!!! Teraz już sama radość przed
                nią - Maleństwo wynagradza wsystko!!
                Karina

                PS. Moja Przyjaciółka też będzie rodzić w Krakowie - ale dopiero we wrześniu smile)
    • yvona79 Nowe fotki mojej Ninki :) 23.02.05, 15:19
      Chwalę się po raz kolejny smile
      • delfinlex KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !!!! 23.02.05, 16:36
        No, wreszcie udało mi się opanować komputer i wstawiłam jedno próbne zdjęcie
        Kacperka. Reszta - później smile))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
        • delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 23.02.05, 17:08
          Wysłałam już kilka innych zdjęć, teraz czekam aż moderator je zaakceptuje...
          • joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 23.02.05, 23:31
            Nasze dzieciaczki urodziły się w tym samym dniu... o której godzinie urodził
            się twój Kacperek? bo moja Ola o 10:39
            • delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 09:04
              A Kacperek urodził się o 16.35.Więc Twoja Oleńka jest starsza!! A gdzie się
              rodziła???
              • joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 09:45
                Ola urodziła się na Inflanckiej...a Kacperek?? może też? może mijałyśmy się na
                korytarzu?
                • delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 10:01
                  Oj nie, Kacperek urodził się w Czerniakowskim. A może mijamy się na
                  spacerkach?? Gdzie mieszkacie??
                  • joasia20 Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 11:32
                    Niestety pewnie nie sad(, bo w mojej okolicy to trudno spotkać mamę z wózkiem a
                    jak już to widzę tylko dzieci, które już dobrze siedzą w tych wózkach, mieszkam
                    we Włochach i to bliżej Ursusa niż Okęcia czy Ochoty i to takie miejsce
                    starszych ludzi tu prawie nie ma młodych z dziećmi... i jak to się niezmieni to
                    nasza Ola nawet nie będzie mieć w pobliżu innych dzieci do zabawy, ale może
                    będzie inaczej bo naprzeciwko naszego domu podobno mają wybudować dom
                    wielorodzinny i może wtedy będą jacyś rówieśnicy... A Wy z Kacperkiem w jakiej
                    dzielnicy spacerujecie??
                    • delfinlex Re: KACPERKA MOŻNA JUŻ ZOBACZYĆ NA "ZOBACZCIE" !! 24.02.05, 16:20
                      A my spacerujemy po Ursynowie.Tu z kolei wózeczków cała masa-czasem stoje
                      w "korku wózkowym"przed przejściem dla pieszych smile))
    • opieniek1 szczepienia- odp. eksperta 23.02.05, 18:30
      Byłam dzisiaj u prof. Bernatowskiej, która jest m.in. ekspertem WHO ds
      szczepień. Jesli jestescie zainteresowane albo macie jakies pytania- bedzie
      jutro wystepowac w tvp2 o 11.20. Bedzie mozna dzwonic i zadawac pytania.

      Byłam u niej z alergia malutkiej i niestety, nie wyglada to ładnie, uczulenie
      paskudne, tylko nie wiadomo na cosad musze prac w płatkach mydlanych. Moze
      któras z was wie, jakie proporcje i jak to cudo stosowac?
      • alcantra Re: szczepienia- odp. eksperta 23.02.05, 18:34
        Hej Opieńku,
        przecież zamiast płatków mydlanych możesz użyć płynu do prania Bebi. To prawie
        to samo co płatki mydlane, tylko konsystencja inna... smile
        Serdeczności
        Magda
        PS. Byłam dzisiaj na pogadance w sprawie powrotu do pracy w fundacji Rodzić po
        Ludzku. Niczego się nie dowiedziałam. Jedyna korzyść to próbki wink
    • musztarda_ziolowa Czasem mam dosc wszystkiego 23.02.05, 20:36
      Dzis swiatowy dzien depresji. Ja sie wlasnie tak czuje. Dopiero sroda, a ja sie
      nie moge doczekac piatku, gdy choc na chwile bede mogla oddac mala pod opieke
      taty.
      Wszystko mi sie nie udaje. Ze zmeczenia przypalilam dzis zelazkiem nowe body
      Emilki. Wkurzylam sie na siebie, bo taki fajny to byl ciuszek, a ona go nawet
      nie ubrala raz - musialam go wyrzucic do kosza. A rano zab mi sie ukruszyl -
      jestem zalamana. A na dodatek czuje sie strasznie zmeczona. Dopiero 2 miesiace
      jestem z dzidzia, a mam wrazenie, ze nie wytrzymam dluzej. No, po prostu
      skonana jestem.I tym karmieniem (jakos mnie to emocjonalnie wyplukuje), i tym
      wstawaniem i tym czuwaniem i zabawianiem malej...
      Zreszta, szkoda gadac.
      Mam wrazenie, ze to nie minie nigdy.
      Pozdrawiam, dzis depresyjnie.
      Dorotka
      • alcantra Re: Czasem mam dosc wszystkiego 23.02.05, 22:42
        Hej, Musztardko wink
        Nie wiem, jak Cię pocieszyć, bo mam nieco lepiej: Teściowa uwielbia Małą
        i "przyfruwa" do Niej niemal codziennie, za wyjątkiem weekendów i zdecydowanie
        mnie odciąża. Ale i tak wyspać się nie mogę, bo jak już Maja zajęta jest z
        Babcią, to ja - zamiast odespać, odpocząć - zabieram się za gotowanie,
        sprzątanie, zmywanie... I chyba jestem wyrodną matką, bo rano po karmieniu,
        około szóstej, (nieco się wtedy wybudzam, ale na nic to, bo akurat Mąż zajmuje
        się Krómisią) zapadam z pewnym trudem w drugi sen, ale taki okropny, że
        postękiwania Małej, kiedy zostajemy same, nie są w stanie wyciągnąć mnie z
        łóżka. Dochodzi do tego, że Maleństwo znudziwszy się "trzecim rodzicem", który
        ustawia Jej Mąż na widoku, i zmęczywszy wołaniem, usypia. Czasem usypia od
        razu, czasem kwęka trochę dłużej. A mnie serce się kraje, bo mimo że śpię, to
        jednak to słyszę! sad Wiem, że jestem bezwzględna, ale po prostu nie jestem w
        stanie wstać! Dopiero wołanie o jedzenie wyrywa mnie z łóżka. Mała, jak jest
        głodna to tak się żali (zanim zapłacze), że jest w stanie najtwardsze serce
        poruszyć. I popatrz - mam do siebie żal i pretensje, że krzywdzę Małą - ale
        naprawdę nie potrafię lecieć na każde zawołanie, bo - można powiedzieć -
        "czasem padam w locie" sad

        Więc tak sobie myślę, Musztardko, jesteś chyba zdecydowanie bardziej wytrzymała
        ode mnie...

        Uściski smile
        Magda
        • olka75 Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 09:18
          Hej w kocu mam czas!
          nie tylko by przeczytac kilka postów ale nawet coś napisać. Mój 3-letni synek
          śpi smacznie , razem ze swoją siostrzyczka, a ja moge poświecić ten czas dla
          siebie, a niech tam ta góra brudnych naczyń w zlewiesmile.
          Pooglądałam sobie zdjecia Naszych(Waszych smile) pociech i tak mi sie błogo jakoś
          zrobiło.ogólnie daje sobie całkiem nieźle rade, a tak sie bałam, że dwojka
          dzieci to dla mnie zbyt wiele. tym czasem to poprostu kwestia dobrej
          organizacji. Potrzeba tez dużo cierpliwości. ODniesśliśmy z mężem już pewne
          sukcesy, udało nam sie powolutku przekonac synka do spania w swoim pokoju,
          budzi sie raz ale łatwo go uspokajamy i spi dalej. Maleńka to aniołek, nie wiem
          chyba zaczynam wierzyć , ze drugie dziecko jest spokojniejsze, choć wydaje mi
          sie , że raczej to my mamy jesteśmy już troszke spokojniejsze i mądrzejsze,
          poprostu doświadczone, a ten spokoj przechodzi jakoś na maleństwo....
          Dla ''znerwicowanych mam'' mam jedna rade, może to banał ale naprawde działa,
          najważniejsze zachowac spokój, każde dziecko kiedyś w końcu zaśnie, a jak
          popłacze to tez mu nic sie nie stanie tak to jest z dzidziusiami, że czasami
          muszą popłakać, postekać, pochrzakać, ogólnie pomarudzić smile. Jak płacze to na
          raczki, a jak sie uspokoi to odłożyc, tak tak w tej kwestii jestem
          zwolenniczka pani T.Hogg, to naprawde działa w kazdym razie u mnie zadziałało,
          choc nie błuskawicznie, powoli Ala przyzwyczaja sie do łóżeczka i ładnie w nim
          spi. W nocy karmię ją co 3-4 h i odkładam no chyba , ze jestem nieprzytomna
          iwtedy spi do rana ze mna . A prasowanie do lamusa, od dziś nie prasujemy
          dziecięcych ubranek(i nie tylko), ja przestałam to robić już 2 miesiace temu smile!
          0o! Słysze płacz, pobudka!
          Pozdrawiam grudnióweczki!Uszka do góry, bedzie coraz lepiej jest super to
          pewniksmile!
          Ola i maleństwa.
          ola i maleństwa.
        • rybka002 Re: Czasem mam dosc wszystkiego- byle do wiosny 24.02.05, 09:40
          Witajcie kochane!
          Dawno nie pisałam. Z dwóch powodów:
          1. Piszecie w tempie expresowym i zanim Was przeczytam to mały mi nie daje
          odpisac
          2. Też mam ostatnio dołek gigant. U mojego starszego synka sprawa ze zdrowiem
          sie na szczescie unormowała, prawdopodobnie byl to wirus, bo za nim w
          kolejnosci zachorowali: mój mąż, Piotruś a teraz ja sad((((
          Mężowi przeszło, ale Piotruś zaczął robić brzydkie zielone kupy ze śluzem.
          Odstawiłam wszelkie mleczne potrawysad((((, kolor się poprawił - są żółte ale
          śluzu jest makabrycznie dużo. Na razie nie byłam u lekarza, podałam mu lakcid i
          leki homeopatyczne i zobyczymy.... Zmęczona jestem kolosalnie, mały budzi się w
          nocy o 12, 2, 5 i 7 na sesje jedzeniowe półgodzinne, ja wprawdzie śpię na
          siedząco, ale i tak rano jestem półżywa, mam nadzieję że to się może jakoś
          unormuje i Piotruś zacznie przesypiać całe noce...
          Ale w gruncie rzeczy to powiem Wam,że jestem szczesliwa i to bardzo... cudownie
          jest móc jeszcze raz przytulać, całować, rozmawiać z taka malenka kruszyna...
          upajam sie kazda chwila z nim. niestety czas biegnie nieubłaganie...
          okres noworodkowy juz za nami, a niemowlecy trwa tylko rok... niestety
          Piotruś waży najwięcej z mojej trójki, bo aż 6150. jak wychodzilismy ze
          szpitala wazyl niecale 3100. pieknie guga, acha i echa, usmiecha sie cudnie i
          wyglada na to ze bedzie bardzo zywym dzieckiem, jak moja pozostala dwojka.
          sciskam Was mocno z nadzieja ze ze wiosna niedługo i zmeczenie oraz dolki
          szybko mina pa
        • musztarda_ziolowa Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 10:14
          Witam Magdo,
          Wydaje mi się, że po prostu robię błąd będąc na każde kwęknięcie małej. Jak
          woła, to lecę do niej, jak nie może usnąć, to też jestem przy niej. Chyba
          powinnam przestać tak robić, ale często widzę, że te wołania -jeśli się nie
          pojawię- kończą się płaczem, więc zawsze się pojawiam. Byle nie było ryków.
          Zresztą, jak tak pomyślę, to trudno jest mi przypomnieć sobie dzień, w którym
          ostatnio płakała! Chyba "przedprzedwczoraj", w trakcie ubierania po kąpieli...
          Może powinnam dać jej się czasem wyżalić? Ale mam to, o czym pisze T. Hogg:
          małą tolerancję na płacz dziecięcy. Ponoć to norma u młodych i
          niedoświadczonych rodziców. Zawsze wydaje mi się (jak ona płacze), że straszna
          krzywda jej się dzieje, albo, że jest potwornie chora!

          Fajnie, że masz taką teściową! U nas babcie są też chętne do pomocy, ale jak
          się kiedyś zjawiły, to się nasłuchałam samych słów krytyki. Moja mama ciągle
          sadzi mi kołki na głowie, że powinnam podawać małej UWAGA sok jabłkowy i
          marchewkowy!!! (Emilka ma 8 tyg). Teściowa natomiast tępi mnie m.in. za to, że
          nie myję piersi gorącą wodą przed każdym karmieniem. Tak więc wolę siedzieć tu
          sama, niż być non stop krytykowana... Tym bardziej, że raczej należę do osób
          spokojnych, wycofanych i unikających kłótni.

          Dziś wstałam już w lepszym humorze. Zresztą, nie chodzi o humory, ale o totalny
          brak sił i energii życiowej. Kiedyś pomagała kawa, a teraz??? Może Red Bull smile))

          Pozdrawiam Cię z zasypanego śniegiem Krakowa
          Dorota
          • vievioora Re: Katarek u Maluszka 24.02.05, 12:09
            Gaba ostatnio przechodziała mega katarek, jeszcze jej się czasami kicha.
            Furrorę zrobiły o nas kropelki homeopatyczne (już pisałam o nich wcześniej)
            Euphorbium compositum S (około 22 PLN). Zakrapialiśmy (właściwie psikaliśmy)
            jej do każdej dziurki mniej 5 x na dobę (zalecenie pediatry). GAbie pomagało i
            nawet mogła spokojnie się najeść, bo nosek nie byl blokowany.
            Oprócz tego lekarz zalecał kłaść jak najczęściej Maluszka na brzuszku. CO
            prawda dzieciom z katarkiem wybitnie się to może nie podobać (nasz przypadek)
            ale też pomaga.

            Powodzenia w walce smile
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
        • dorella1 Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 13:15
          jeny,

          co to / kto to jest "TRZECI RODZIC"??
          • alcantra Re: Czasem mam dosc wszystkiego 24.02.05, 14:01
            a co to jest "jeny"? wink

            Trzeci rodzic to miś panda, ktory jest jakieś półtora raza, może dwa, większy
            od Małej. Kiedy Maja znudzi się karuzelką, stawiamy Jej w zasięgu wzroku pandę,
            do której Mała po swojemu gada przez dobre kilka minut (więc mamy chwilę dla
            siebie wink). Jakiś tydzień temu jednak zorientowała się, że jest to istota
            nieruchoma i niema, więc już tak bardzo Małej nie intryguje wink
    • mama_nati Chory maluszek :-((( 24.02.05, 09:30
      No i się porobiło... We wtorek byliśmy na szczepieniu, Nati dostała drugą dawkę
      Infanrixu. Przed podaniem była naturalnie badana, wszystko było ok; jedyne co
      mnie zmartwiło to waga, bo przez sześć tyg przybrała tylko 400g (wyjściowe
      4140, teraz waży 5780). Pani doktor mnie jednak uspokoiła, że nie ma sztywnych
      norm, a maluszki z większą masą urodzeniową przybierają wolniej. Karmię mała
      piersią, mleczko jest, Nati się najada (przynajmniej nie wygląda na
      nienajedzoną), kupy ok...Może faktycznie póki co się nie martwić. No ale teraz
      powód do zmartwienia mamy, bo w nocy z wtorku na środę Nati zaczęła się
      zachowywać niepokojąco. Zaczęła bardzo nerwowo płakać, rzucać rączkami i miałam
      wrażenie, że ma jakieś dziwne drgawki. Przy tym była rozpalona jak martenowski
      piec, z przerażeniem patrzyłam jak rośnie słupek rtęci na termometrze
      (mierzyłam rtęciowym, bo niestety nie mam dousznego, a z własnego doświadczenia
      wiem, że zwykłe elektroniczne są niedokładne). Temp osiągnęła 38,7 st i mimo,
      że wiedziałam, iż taka sytuacja może po szczepieniu nastąpić, to oczywiście
      spanikowałam tym bardziej, że po pierwszej dawce nie działo się absolutnie nic.
      W nocy mąż biegał do apteki po środki pomocy i po telefonicznej konsultacji z
      dyżurnym lekarzem luxmedu podaliśmy czopeczek. Wczoraj temp utrzymywała sie na
      poz 38, ale do tego wszystkiego przyplątał sie koszmarny katar. Już po prostu
      nie daję rady, bo nie wiem jak małej pomóc. Z noska się leje, narazie katarek
      jest czysto surowiczy i nawet frida nie jest w stanie nadążyć...Maluch się
      męczy bo nosek zatkany, furczy, charczy, chrapie , wkurza się przy jedzeniu bo
      jak tu jeść, kicha, kaszle. Ja padam z nóg bo przez cały wczorajszy dzien
      miałam ją na rękach, inaczej nie chciała spać, zasypiała jedynie mocno
      przytulona do mamy. Hm...właśnie na dwójce maglują temat szczepień... Nawet nie
      wiecie jak bardzo chciałabym chorować zamiast niej, ulżyć maluchowi w jakiś
      cudowny sposób.
      Z dobrych wiadomości - zmniejsza się w końcu torbiel u Nati na jajniczku i
      wygląda na to, że unikniemy operacji! smile)).
      Pozdrawiam wszystkie maluszki, trzymajcie się zdrowo!
      Kasia z choreńką Natalką.
      • musztarda_ziolowa Re: Chory maluszek :-((( 24.02.05, 10:17
        Dziewczyny, trzymajcie się zdrowo! Może gorączka i katar miną same?
    • vievioora Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 12:32
      Zaliczyłyśmy w końcu wizytę u dermatologa. Oczywiście Gaby buzia wyglądała
      bardzo ładnie i jakoś wszystkie wysypki nagle się pochowały smile, ale i tak się
      dużo dowiedziałam:
      a) jeśli maluch ma suchą skórkę to oliwkowanie mu nie pomoże, a wręcz
      odwrotnie - należy odstawić oliwkę
      b) sudocrem jest jak najbardziej właściwą maścią na "stosowanie miejscowe"
      nawet na buzi
      w naszym przypadku wysypka, która męczyła nas ostatnio, a nie mogłam znaleźć
      jakiegokolwiek powiązania z dietą (nabiał odstawiłam 4 tyg. temu po pierwszej
      mega wysypce) + wtedy kiedy była wysypka nie było problemów z brzuszkiem ani
      zielonych kupek..., okazała się być "zwykłym" procesem rozwoju skórki u Gaby.
      Efektem naszej wizyty są dwie maści robione w aptece: jedna z vit a do
      natłuszczania skórki (Gaba ma bardzo suchą skórkę), druga z domieszką cynku do
      traktowania konkretnych krostek. Polecano mi również Oilatum (mydełko lub
      emulsję) i nadmanganian potasu, ale tylko wtedy gdy coś się dzieje.

      Gaba należy ostatnio do ekspresowych ssaczy - max 10 minut. W nocy (odpukać)
      zasypia bez problemów po jedzeniu pod warunkiem, że się jej odbije, a z tym
      ostatnio też coraz łatwiej. Czasami jak jest bardzo głodna pod koniec ssania
      robi się bardzo niespokojna - wydaje mi się, że to dlatego, że jeszcze nie
      odbiera wtedy sygnału, że jest najedzona, a dwa że nie chce jej się za bardzo
      ssać i wolałaby żeby leciało szybciej, tak jak na początku. W nocy je mniej
      więcj 2 razy: po wieczornym karmieniu koło 10-11 śpi mniej więcej do 3-4 a
      czasem nawet 5. Kolejne jedzonko koło 7-8. Za to w dzień potrafi jeść co dwie
      godz.

      Z osiągnięć mogę się pochwalić jej pięknymi uśmiechami - uśmiecha się jak się z
      nią rozmawia i do niektórych zabaweksmile próbuje też mówić, ale na razie bardziej
      w formie okrzyków. DO tego nauczyła się chlapać w wannie i odpychać nóżkami od
      ścianki wanienki. Wtedy prawie pływa (pupę trzyma w "powietrzu"). Radość z
      kąpieli kończy się zaraz przy oliwkowaniu, ale ten etap zgodnie z zaleceniem
      dermatologa od dziś odpuszczamy.

      Wcześniej widziałam posty o Niani w NY - w Merlinie można dostać tę pozycję w
      wersji oryginalnej, niedawno odebrałam przesyłkę, koszt około 37 PLN.

      Neti - dotarł do Ciebie mail ze zdjęciami karuzelki? Zdecydowałaś się? U nas
      karuzelka jest tak ekspolatowana, że już zdążyły mi paść bateriesmile

      A teraz blok reklamowy:
      skusiłam się na stanik do karmienia w KappAhlu - super, że też wcześniej nie
      dałam się namówić mężowi... Polecam.

      Uff ale się napisałam...

      Jeszcze jedno - oglądam zdjęcia Waszych Maluszków i choć nie dopisuję się pod
      wątkami, to systematycznie śledzę nowości. Śliczne są Nasze Skrzaciki!
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • yvona79 Do Vievioory - o karuzelce 24.02.05, 13:43
        U nas ta karuzelka jest eksploatowana baaardzo mocno, mamy ją od kiedy mała
        skończyła 2 tyg. i mąż od razu przy zakupie zainwestował w jakieś porządne
        baterie za ponad 70 zł. Dzięki temu cały czas działa bez zarzutu, a Pszczóła
        gada sobie z latającymi misio-motylkami bardzo często.
        • sushi_1 Re: Do Vievioory - o karuzelce 24.02.05, 23:21
          Julek też dostał tę karuzelkę z miso-pszczółkami i wyobraźcie sobie że on sie
          ich chyba boi?!Zawsze się zasmuca jak go tam kłade- najpierw robi sie dziwnie
          poważny a potem buźka w podkówkę i w końcu taki żałosny pisk sad((
      • mama_nati Re: Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 13:44
        Dzięki za namiary na wypróbowane kropelki, zaraz zadzwonie do męża żeby kupił
        wieczorem; dziś katarek przybrał inną formę i staje się gęściejszy, bardziej
        ropny, co oznacza że bardziej zalega i mocniej mała się wkurza. Teraz na
        szczęście dała się uśpić i tylko dobiega mnie chrapanie z pokoju obok.

        Biustonosz z KappAhla faktycznie świetny, ja już zdążyłam kupić drugi - tak mi
        dobrze służy. A tak przy okazji pytanie: dziewczyny, czy wy też macie zwyczaj
        spania w biustonoszu? Mnie to już wykańcza, 24h/dobę, no za wyjątkiem kąpieli,
        ale nie ma chyba innego wyjścia, wkładki jakoś trzeba umieszczać, bo bez
        wkładek popłynęłaby rzeka mleka. Też tak macie?
        • vievioora Re: Dermatolog i inne hurtem 24.02.05, 13:51
          24 h w biustonoszusad też tak mam... ostatnio ulżyłam sobie wyszukując bardziej
          obcisłą bluzkę na ramiączkach - taką co utrzyma przyklejone wkładki. Nawet się
          sprawdza. Kiedyś takie bluzeczki sprzedawali w HM - niby bieliźniane, ale z
          mało rozciągliwej bawełny. Polecam, sama zapoluję jeszcze na kilka na zmianę
          jak znajdę.

          Dziewczyny jak sobie radzicie jak Maluchy nie śpią, nie chcą same w łóżeczku, a
          Wy musicie coś jednak zrobić - wkładam Gabę do fotelika i zabieram np ze sobą
          do kuchni. Ale w foteliku długo nie chcę jej trzymać...
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
        • zolma1 biustonosz 24.02.05, 13:52
          Tak biustonosz-mój przyjaciel-24hsad U mnie to strasznie wnerwia męża,że nie
          jestem dostepna(lubił sie pitulić) szczególnie w nocysmile
        • alcantra Re: Biustonosz 24.02.05, 14:04
          Szczerze mówiąc marzę już o kilku godzinach spędzonych BEZ biustonosza. Odkąd
          Mała się urodziła i w szpitalu zalało mnie w nocy mlekiem, sypiam w biustonoszu
          i mam już tego serdecznie dość. Niestety, specjaliści zalecają noszenie
          biustonosza w okresie karmienia m.in. dlatego, aby piersi zachowały w miarę
          przyzwoity wygląd...
      • zolma1 zdjęcia:) 24.02.05, 13:54
        Czy mogę prosić także o zdjęcia polecanej karuzelkismileBardzo ładnie prosimysmile
        • franula hurtem 24.02.05, 14:13
          Rybko
          napisałaś "mały budzi się w nocy o 12, 2, 5 i 7 na sesje jedzeniowe
          półgodzinne, ja wprawdzie śpię na siedząco, ale i tak rano jestem półżywa, mam
          nadzieję że to się może jakoś unormuje i Piotruś zacznie przesypiać całe
          noce..." może zacznij karmić na leżąco? w szpitalu mi połozna powiedziała
          że "bez tego to się apnis zybko wykończy" - na poczatku nei umiałam spać z
          dzieckiem ale juz sie umiem unieruchomic tak by jej nie przygnieść. Budze się
          kontrolnie i jak skończy jeść to ja odkłdam. Wczesniej byłam wykończona. A
          teraz... teraz się super wysypiam bo moja Córeczka unormowała sobie rytm. Śpi
          od 2 do 2 (wlaśnie wstałysmy!!!). Gdyby wczesniej chodzila spać np o 10 to bym
          miała czas dla siebie wieczorem, niesety tak to zasypiam padnieta z nią. No i
          rano nei moge sie przemóc żeby wstać i spię do oporu czyli 10-12 godzin.
          wysypiam się ale nie mam chwili dla siebie (dziecek nie śpi w dzień). No i co
          by było gdybym miała np drugie dziecko strasze funkcjonujące w normalnych
          godzinach? Dotychczasowe próby przestawienia malej nie dały rezultatu... Sorry
          że po raz kolejny się skarżę na ten sen ale ona jest jakiems ewenementem!- poza
          ty nie mam z nia żadnych kłopotów, super je, jest zdrowa (teraz ma katar alejuz
          jej mija), pogodna, sam miód.

          Vievioora z nadmanganiaem uważej jest dobry jak się cos dzieje ale wyszusza.

          Mam mocne postanowienie że w przysżłym tygodniu pójde do multikina i na
          gimnastykę do Fundacji, teraz odpuścilam z względu na przeziębienie małej.
          Trzeba bedzie wstac skoro świtsmile

          Buziaki
          Franula
          • vievioora Re: hurtem 24.02.05, 14:27
            wiem, że nadmanganian wysusza - myślałam, że nadrobię oliwką, ale skoro oliwkę
            mam odstawić, to odstawiam też nadmanganian (tylko do syt. kryzysowych).

            do multikina też mam ochotę się wybrać. nawet planowałam w tym tygodniu, ale
            Gaba ma katarek sad mam nadzieję, że do przyszłego razu jej przejdzie.
            Gimnastykę obiecuję sobie w domu i jakoś mi nie wychodzi smile
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
          • rybka002 Re: Do Franuli 24.02.05, 16:20
            Franulko mam doświadczenie z moim starszym synkiem. Też się wysypiałam całą
            noc, spaliśmy razem, karmiłam 3 lata. A teraz chciałabym Piotrusia nauczyć spać
            we własnym łóżku, dlatego się tak męczęsmile))zobaczymy na ile mi starczy sił i
            wytrwałości. Całuję mocno. Beata
          • matczukewa Re: hurtem 25.02.05, 19:45
            Franulko, Ancik tez usypia ok. 12 lub 1 w nocy. Gdy budzi sie po 6-8 godzinach
            snu, karmie go w lozku i dosypiamy do 10-12 smile

            Zainteresowalyscie mnie strasznie ta gimnastyka (mam jeszcze 4 kg wiecej nizn
            przed ciaza i ciezko mi je zrzucic- nawet na spacer wychodze rzadko, bo nadal
            winda nie dziala sad ). Rozumiem ze zajecia razem z dziecmi? Gdzie i kiedy?

            Juz bylam pare razy na basenie ale to kropla w morzu potrzeb ...
        • vievioora Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:32
          wysłałam smile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • franula Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:37
            Wiewiórko - idziemy w przysżłym tygodniu!!! Musimy się w końcu spotkać! Bez
            apelacyjnie. Zmotywujemy się nawzajem!
            • franula uposledzenie 24.02.05, 14:44
              Słuchajcie czy tez macie cos takiego?
              np ide do łazienki umyć zęby- widze pralkę - hmm może by wstawić pranie -
              wrzucam ciuchy z kosza - to może by i to z siebie? jak stoje goła (zęby nie
              umyte pranie niewstawione) to myslę hmm moze sie wysmaruję kremem? itd itd - w
              końcu dziecko zacyzna plakac a tu zeby nieumyte, pranie niewstawione,ja
              nieposmarowana

              podobno to sie nazywa myslenie teleskopowe - na zasadzie skojarzen - ale jest
              cholernie uciazliwe!
              F
              • zolma1 Re: uposledzenie 24.02.05, 15:01
                smile)ale się uśmiałam,wyobraziam sobie Ciebie krok po kroczku(choć nie wiem jak
                wygladaszsmile) SUPER

                PS niemam tak, ale Ty masz fajniesmile))))
                • fenka Franulo ;) Jesteś świetna! 24.02.05, 19:52
                  Aż się popłakałam ze smiechu - tego mi było potrzeba!!!
                  Całusy!
              • marzek2 coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:05
                Ooooo - jak się cieszę, że nie jestem sama z moją nienawiścią do biustionosza smile
                Też mam go na sobie cały czas od porodu, nie licząc brania prysznicu,
                przebierania się oraz krótkich chwil sam na sam z mężem smile Moja szwagierka
                kiedyś ratowała się takim topem na gumce i w tym spała, ale obawiam się, że w
                moim obecnym rozmiarze biustu to ja takiego nie znajdę, ale szukać zamierzam.

                W środę byliśmy na spóźnionym szczepieniu, dość spóźnionym, bo najpierw
                przesunęło się z powodu antybiotyku, a potem tydzień nas nie było (ferie).
                Oczywiście ryczał. Ale bidul miał 3 kłucia, 2 programowe i jeden dodatkowy Hib.
                W domu poszedł spać, ale na wszelki wypadek dałam mu Panadol. Jak się
                obudził....o jejku... ale byly ryki, prawie sama płakalam razem z nim, bolała bo
                prawa rączka i lewa nóżka, więc jakakolwiek pozycja do karmienia sprawiala mu
                ból. Przeszło pod wieczór, gdy między jednym a drugim płaczem uśmiechnął się do
                mnie po staremu i doszłam do wniosku, że teraz tylko odreagowuje stres
                poszczepienny... no i noc była znośna na szczęście.
                Ale... dostaliśmy skierowanie do neurologa, tak "na wszelki wypadek" żeby czegoś
                nie przeoczyć - tyle pediatra. Podobno może być związek między płaczliwością,
                nerwowością dziecka, a wzmożonym napięciem mieściowym - więc jeśli neurolog to
                wykluczy będziemy wiedzieć, ze mamy po prostu takiego "typa" w domku smile

                A teraz pytanka:

                do dziewczyn, których dzieci mają wzmożone napięcie mięśniowe- jakie miały
                podstawowe najbardziej niepokojące Was objawy (Iwoku nie pytam, bo wiem z
                telefonu smile

                do dziewczyn, których dzieci miały/mają problemy z oczkami - co stosowałyście i
                co pomogło? Bo nie wiem, czy u nas nie skończy się na przetykaniu kanalika
                łzowego, ale może jeszcze coś mogę spróbować, a nuż pomoże?

                na czym polega cudowność tego stanika o którym tyle piszecie? Ile to cudo
                kosztuje? Mam dwa, jeden Triumph i jestem zadowolona, ale drugi nie za bardzo a
                potrzeba mi czegoś na zmianę...
                • zolma1 Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:32
                  Witam,
                  mój Mateuszek ma WNM,poczatkowe objawy to prężenie się,prostowanie nóżek(co
                  powinno nastapić później), nerwowość przy piersi-ale teraz to juz niewiem czy
                  się nauczył dobrze jeść czy pomogły ćwiczenia?,zaciśniete piąstki-teraz już
                  lepiej.Generalnie jakby było coś nie tak to najlepiej szybko zacząć ćwiczenia,w
                  tak młodym wieku jeżeli to nic poważnego to szybko można Maluszka
                  naprostowaćsmile)
                  • joasia20 Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:43
                    Nasza Ola też ma delikatne WNM, objawy to zaciśnięte piąstki i usztywnianie
                    rączek i nóżek głównie przy przebieraniu - tak było na początku. Teraz po
                    ćwiczeniach piąstki coraz częściej rozluźnine a czsem nawet (coraz częściej)
                    całkiem rozłożone no i już się tak nie usztywnia. Oprócz ćwiczeń mamy również
                    zalecone długie kąpiele w ciepłej wodzie, kładzenie w
                    leżaczku/foteliku/huśtawce, oraz robienie wszystkiego, żeby dziecko jak
                    najmniej płakało czyli rozmawianie do niej, zabawianie, zawsze ma być w tle
                    jakaś relaksacyjna muzyka (lekarka pochwaliła Muzykę Bobasa), no i jeszcze
                    basen, ale powiedziała, że w naszym przypadku to dopiero od 4 miesiąca, ale
                    niedopytałam dlaczego....
                • vievioora Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 15:36
                  to trzy pytankasmile

                  a) Oczka- u nas pomógł rumianek i sól fizjologiczna, przemywanie na zmianę
                  jednym i drugim przy każdym przewijaniu, a nawet czasem częściej
                  b) Biustonosz - hmmm - jest ładny smile tzn jest z grubszej bawełny (z wzorkami!)
                  więc dobrze zachowuje kształt, ma ładnie wykończone grube ramiączka, zapina się
                  tak jak triumph. Aha a przez to że jest grubszy nie widać tak bardzo wkładek...
                  Może mnie ktoś wspomoże? (i jest tańszy niż triumph - 69 PLN)
                  c) napięcie mięśniowe - też mam skierowanie na wszelki wypadek. Gaba nie
                  chciała współpracować z panią pediatrą, do której poszliśmy w zastępstwo
                  naszego lekarza i ta lekarka uznała że wizyta u neurologa jest konieczna przed
                  podaniem szczepionek! Nie zgadzam się z lekarzem, ale odwiedzić neurologa nie
                  zaszkodzi...

                  __
                  zrobiłam stronkę smile
                  :: www.vievioora.com ::
                • delfinlex Re: coś o nas + dwa pytanka 24.02.05, 16:18
                  Kacperkowi zakraplam oczka kroplami Gentamicyny i przemywam naparem ze
                  swietlika lekarskiego smile)(rumianek może uczulać)
                • dorella1 Re: coś o nas + dwa pytanka -odp.o oczkach 24.02.05, 16:50
                  raz, krótko po powrocie ze szpitala, Antek zbudził się do jedzenia o północy
                  z balonikiem na powiece wielkości kciuka. Wpadliśmy w panikę, zadzwoniliśmy do
                  lekarza, który nas uspokoił, że jeżeli maluszek nie płacze i nie ma gorączki,
                  to poczekać do rana. przeszło (zniknęło) rano samo.
                  to wyglądało właśnie jak zatkany kanalik (Antek prawie od urodzenia płacze łzami)
                  od tamtej pory przemywamy oczka solą fizjologiczną albo lepiej sterimarem
                  a potem lekko smarujemy żelem ze świetlika.
                  i jak ręką odjął.
              • dorella1 Re: uposledzenie 24.02.05, 16:43
                dokladnie!
                to jest jedna z moich najwiekszych zmór.
                efekt jest taki, że masa rzeczy pozostaje rozgrzebana tak jak była,
                a ja jestem zła.
                i głodna - jeśli akcję jak mówisz teleskopową zaczynam n.p. od obiadu...
              • alcantra Re: uposledzenie 24.02.05, 19:52
                Hi hi wink Mam prawie tak samo. Tyle, że udaje mi się coś zrobić, jak Mała woła,
                bo stosuję zasadę "tam i z powrotem" wink Czyli: pędem do Małej, uspokajam,
                włączam karuzelkę, stawiam trzeciego rodzica, lecę z powrotem do łazienki i np.
                dosuszam włosy, albo wstawiam pranie, albo kończę gotowanie obiadu, albo
                zmywanie... wink
          • zolma1 Re: zdjęcia:) 24.02.05, 14:59
            dziękuje dostałamsmile
            jakbyś mogła mi jeszcze przypomnieć jak się nazywa i ile kosztowała?
            (nie moge znaleźć)
            • vievioora Re: zdjęcia:) 24.02.05, 15:04
              www.allegro.pl/show_item.php?item=43114273
              smile
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
    • opieniek1 pochwale sie, a co... 24.02.05, 15:21
      dzisiaj jest tak smetnie, ze nic sie nie chce. Piszecie o dołkach. A ja sie
      pochwale, bo humor mi sie poprawił. Byłam dzisiaj z Mała u rodzicow, którzy
      mieszkaja jakies 10 km ode mnie. Wracajac, wpakowałam malucha w nosidło i
      przyszłam na piechote- cala droge. Marszobieg z 5,5 kg obciazeniem. Jestem
      zmeczona jak pies, ale szczesliwa. Czuje sie jak po 3 godzinach fitnesu. Moja
      kondycja nie umarłasmile)) Mala rzecz a cieszy... A, i waze juz o kilogram mniej
      niz przed ciaza! No naprawde, duma mnie rozpiera i musialam sie pochwalic.
      Caluje Was,
      Ania
      lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
      • zolma1 ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 15:47
        jak znajomi lub rodzina,widząc Mateuszka od razu chcą go dotknąć!!!Nie wspomne
        o dzieciach wieku ok 10 lat,byliśmy u Teściowej i tam był taki mały łobuz nie
        dość że chciał cały czas trzymać Mateo za rączkę to jeszcze mówił i śmiał się
        przy nim strasznie głośno prawie mu do uszka!!!Raz zwróciłam uwage na chwilke
        pomogło,ale ja niemam cierpliwości do takich dzieci i ich rodziców,którzy nie
        zwracają im uwagi.Nasteponym razem-pogryzesmile))

        Jeszczjedna zmora to branie Mateuszka na rączki przez osoby postronne(czytaj
        bratowa) tylko do nas zajrzy i chce go nosić!!!Ma swojego synka 10 letniego(to
        nie ten łobuz) ale tenskno jej za taki słodkim Maluszkiem-NIECH SE ZROBI!!!
        Nadomiar złego źle go nosi-podpaszki łapie...Zwracłam już uwage że Mateo ma
        zalecenia od neurologa żeby go nosić pleckami do naszego brzuszka-
        ale Ona wtedy nie widzi go i nie iwdzi jakie słodkie minki robi!!!!
        Ja Młodego staram się nie brać bez przyczyny na ręce,jak jest zadowolony że
        leży to niech leżysmile)

        Musiałam to napisać bo mnie aż nosi!!!
        • joasia20 Re: ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 15:56
          Moniczko, nie jesteś w tym osamotniona smile) ja też nie wytrzymuję nerwowo
          jak "obcy" chcą nosić moją Olę na rękach, ale obawiam się, że to
          nieuniknione... ja tolerują tylko oprócz siebie smile) i męża to tylko moich
          rodziców, ale to pewnie dlatego że mieszkamy razem i oni nam bardzo pomagają
          przy małej...i dzięki nim możemy czasem odpocząć czy wyjść tylko we dwoje...
        • dorella1 Re: ale mnie to denerwuje... 24.02.05, 17:02
          a nas własnie czeka okres odwiedzin przez znajomych, którzy chca antka zobaczyć.
          i właśnie wczoraj sobie myślałam, jak to będzie.

          czy n.p. mówić ludziom, żeby przed dotykaniem dziecka umyli ręce, jeśli tego
          sami nie zrobią?
          i czy jak go będą tak miętosić i nosić, to będe zaciskać ęby i milczeć, czy
          asertywnie zwrócę uwagę i się poobrażają.

          już raz kiedyś mieliśmy taką sytuację, jeszcze bez antka.
          znajomi nas odwiedzali w nowym mieszkaniu.
          Przyszli z dzieckiem, które zaczęło z uporem maniaka walić jakimś ciężkim
          przedmiotem, już nie pamiętam czym, w naszą nową śliczna podłogę.
          oczywiście rodzice zamiast mu zwrócić uwagę, zachwycali sie, jaki to ich synuś
          fajny. w końcu mój mąż nie wytrzymał i przytemperował małego delikatnie.
          znajomi się obrazili i dowiedziałam się, że mam męża gbura.

          dorella
          • malaika7 Re: ale mnie to denerwuje... 25.02.05, 15:53
            W mycie rąk przez znajomych przed wzięciem dziecka na ręce bym nie wierzyła.
            Nawet moja teściowa nie myje, chociaż jest lekarzem!!! Ale smoczek każe mi
            wyparzać co 2 minuty... Szkoda słów...
      • joasia20 Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 15:48
        od trzech dni wytrwale pedałuję na rowerku stacjonarnym, a dziś jak byłam po
        zakupy to zakupiłam gazetkę Vita z załączoną płytką DVD czy V-CD z zestawem
        ćwiczeń pomagających schudnąć...bo coprawda waga wskazuje nienajgorzej w
        stosunku do tego co przed ciążą, a nawet tyle ile było, ale sylwetka całkiem
        nie ta sama i wiele ciuchów nadal na mnie nie wchodzi, a niebawem do pracy... a
        w pracy służbowy garniturek czeka...i wolałabym żeby nieokazał się zamalutki :-
        ))
        • franula Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 15:51
          ponownie polecam biustonosz do karmienia Canpol - kupowala w genacie (w stoisku
          z dziecinnymi a nie z bielizna) bodaj po 39.90.
          pozdr
          Fr
          PS Wiewióra! jestesmy umówione? smile
          • joasia20 Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 16:01
            dziewczyny jak sobie radzicie z obcinaniem paznokci u maluszków??? dla mnie to
            straszny problem, po pierwsze to Ola jest strasznie wrażliwa i częśto śpi
            bardzo lekko i odrazu się budzi (jak nie śpi to nie ma żadnej szansy na
            ocinanie paznokci bo tak rusza łapkami) a poza tym mam chyba jakieś
            dziadowskie nożyczki bo one wcale nie łapią tego paznokcia chyba, że jest już
            bardzo długi a po obcięciu i tak są za długie, nożyczki są firmy cannpol, może
            macie do polecenia jaieś lepsze?? a może trzeba jakimś sposobem to robić??
            • delfinlex Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 16:22
              mam te same nozyczki i faktycznie sa do d...
              obcinam malemu paznokietki takimi "dorosłymi" nozyczkami z zaokraglonymi
              koncami -jak spi mocno, bo inaczej faktycznie nie da rady...
            • alcantra Re: obcinanie paznokci...DORADŹCIE 24.02.05, 20:05
              obcinam nożyczkami Baby Ono z zaokrąglonymi końcami. Dobrze ścinaja pazurki. No
              i nie czekam, aż Mała zaśnie. Jak np. Tata albo Teściowa zabawia Maję, to ja
              łap za wszystkie paluszki (między kciuk a palec wskazujący) i tnę. Taki uchwyt
              uniemożliwia zrobienie dziecku krzywdy, bo nawet jak rusza rączką, to paluszki
              ma nieruchome.
              Takiego obcinania nauczyła mnie moja Mama smile
              • alcantra Re: obcinanie paznokci...PS. 24.02.05, 20:08
                Acha, nożyczki i pazurki po obcięciu przemywam rozcieńczonym spirytusem, tym od
                kikucika pępowiny smile
                • sushi_1 Re: obcinanie paznokci...PS. 24.02.05, 23:50
                  Ja sama od zawsze używam obcinacza do paznokci i bardzo się ucieszyłam kiedy w
                  Mothercare znalazłam obcinacz dla maluszka. Toteż z obcinaniem nie mamy
                  kłopotu.
                  Zazwyczaj tnę kiedy Julek śpi a czasem kiedy je - na początkyu jest tak
                  zaaferowany posiłkiem ze poddaje się zabiegowi znakomicie.
          • vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:16
            smile tak
            Delfinflex wybierała sie w tym tygodniu - może dołączy w przyszłym?
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • delfinlex Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:23
              dołączę bardzo chętnie!!!!!
              • vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:25
                super!
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
                • delfinlex Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 16:45
                  Wiewiórko - jaka Twoja Gaba jest śliczna - taka maleńka i subtelna!!!
                  Nie to co mój Mały Budda - kawał chłopa mi rośnie!!
                  • vievioora Re: i ja się pochwalę... 24.02.05, 17:34
                    Dobrze, dobrze, niech rośnie, fajny mężczyzna się zapowiada! W końcu mężczyzna
                    powinień mieć trochę ciałasmile)
                    A w imieniu Gaby - dziękismile aż się zapowietrzyłam z dumysmile
                    __
                    zrobiłam stronkę smile
                    :: www.vievioora.com ::
          • vievioora biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 16:24
            Pozostałe biustonosze mam bardzo podobne do tych canpolowych. fakt, że dzięki
            temu że są miękkie są baaaardzo wygodnesmile tylko nie do każdego ciuszka można je
            założyć, bo strasznie prześwitują wkładki.

            Udało się może którejś z Was upolować biustonosz w innym kolorze niż biały i do
            tego jeszcze w normalnej cenie (czarne są w MotherCare, ale cena
            odstraszająca)? Słyszałam o Naturanie w niebieskie kwiatki, ale nie znalazłam w
            sklepach. Miała mieć bardzo podobną cenę do Canpolu.
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • delfinlex Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 16:41
              Polecam czarny biustonosz ze sklepu Be! Ale musiałabyś się pofatygowac do
              Galerii Ursynów (trzy piętra pod moim mieszkankiem!!!).
              Ja mam i czarny i biały i biegałam w nich już w ciąży - poprostu super mi się
              mój ogromny wówczas (teraz jest o wiele mniejszy niż w ciąży !! ??) biust w
              nich układał.
              A tak wogóle to najczęściej noszę zwykły biustonosz - piękny, nawet z odrobinką
              koronki, a do karmienia poprostu wyjmuję cycysia górą!! I sprawdze się.
              • vievioora Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:37
                Muszę tam zerknąćsmile
                Pierwsze mieszkanko w W-wie wynajmowaliśmy z jeszcze-wtedy-nie-mężem właśnie na
                Belgradzkiej, naprzeciwko Galerii Ursynów. Wyprowadziliśmy się mniej więcej jak
                zaczęto sprzedawać tam pierwsze mieszkania. Bardzo miło wspominam tamte
                okolice. Tyle miejsc na spacerkismile
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
            • yvona79 Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:32
              Biustonosze Naturany są w Smykach. Ja noszę staniki do karmienia firmy Alles,
              są super. Mam też Triumpha, ale okazał się po porodzie o 2 rozmiary za mały sad
              • vievioora Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 17:38
                Dziękismile
                Mój triumph niestety jest lekko za dużysmile
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
            • sushi_1 Re: biustonosz raz jeszcze :) 24.02.05, 23:37
              Naturana ma czarne i chyba beżowe. W każdym razie oglądałam takie kolory w
              Świecie Dziecka na Placu Unii Lubelskiej. Zakupiłam czarny, ale nie polecam -
              gruby i jakiś taki toporny...

              Swoja drogą w innym sklepie z damską bilelizną, kiedy zapytałam o inny kolor
              niż biały, wiekowy ekspedinet (sic!!) powiedział mi że do karmnienia to tylko
              biały bo z innego dziecko nie będzie chciało jeść smile))
      • joasia20 Re:do Marzek-krople do oczu 24.02.05, 15:51
        Naszej Oli też czasem ropieją oczki, pediatra zapisała nam krople BIODACYNA
      • rybka002 Re: pochwale sie, a co... 24.02.05, 16:27
        Ania moje gratulacje i słowa podziwu. Ja się wogóle nie mogę zmobilizować na
        spacery. Jest tak okropna pogoda sad((((
        • delfinlex Re: pochwale sie, a co... 24.02.05, 16:42
          No własnie, ja wczoraj nawet nie ruszyłam nosa z domu - a to już naprawdę coś,
          bo normalnie chodzę codziennie, bez względu na pogodę.Dzisiaj coprawda wyszłam,
          ale szybciutko wróciłam - po niecałej godzince - po pogoda jest BEZNADZIEJNA!!
    • joasia20 Re: SUCHE WARGI I ZAJADY 24.02.05, 16:13
      Dziewczyny moja Ola dużo ssie smoka, ona poprostu go uwielbia, ale od tego aż
      dostała zajadów i ma wysuszone usta i skórę wokól ust, czym mogę to smarować,
      czy tym samym co resztę buzi? boję się co będzie jak zaraz po posmarowaniu się
      obliże...
      • franula Re: SUCHE WARGI I ZAJADY 24.02.05, 16:17
        paznokcie
        obcinam wlasnymi nozyczkami do paznokci(przecieram leko przed tym), te
        dziecinne sa wszystkie jakies tepe. Na ogół jak spi ale udaje mi sie też czasem
        przy karmieniu na siedząco (te jedna raczkę co jest na wierzchu) oczywiscie
        wtedy nie leży na moim przedramieniu tylko na piramidzie z poduszek.
        F
      • vievioora Re: SUCHE WARGI I ZAJADY i nożyczki 24.02.05, 16:19
        może spróbuj zwykłą maścią w vit A - 1,90 PLN w aptecesmile

        też mam canpolu (takie z zaokrąglonymi końcami) i jestem zadowolona. tyle tylko
        że jeden paznokieć muszę na dwa razy "ciąć", bo przez te grube czubki nie daje
        rady manewrować. Obcinam jak Gaba jest taka półprzyśnięta i leży/półsiedzi na
        moim brzuszku.
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • delfinlex PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 16:37
          ..jaki podpowiedziała mi pewna mądra pani pediatra (docent).
          Karmienie ostatnie - wieczorne - u nas od kilku dni następuje z butli
          (ściągniętym wcześniej moim mleczkiem).Mały najada się porządnie (około 120ml)
          i śpi... wczoraj: 22-3.15, cycuś, 3.30-6, cycuś i potem już marudzenie
          ale już dzisiaj:
          23-3.30, cycuś, 3.45-6.30, cycuś, 6.50-8.15!!!Mały przespał całą noc- tylko
          dwie przerwy na karmienie!! I całą noc przespał w swoim łóżeczku!!! A do tej
          pory, przez ostatnie 4 tygodnie było spanie cały czas z nami, karmienie w nocy
          co godzinkę, dwie i przerwy w snie nawet godzinne!!
          Bałam się trochę to napisać, żeby nie zapeszyć, mam nadzieję, że tak się nie
          stanie.
          W każdym razie, jak któraś z Was ma problemy ze spaniem Maluszków w nocy, to
          polecam ten patencik - u nas działa!! Nasz Mały poprostu nie mógł się porządnie
          najeść z cycusia na raz i się denerwował - a teraz ładuję go na full i śpi
          cudnie!! Polecam!!!
          • franula Re: 24.02.05, 17:06
            Rybko
            to sorry za madrzenie sie

            dziewczyny kinowe
            szkoda tylko ze takie chałówe "zatancz ze mna" 2 marca i 9 II poznaj mloiuch
            rodzicow
            A tak chciałam tego Marzyciela co był wczoraj
            • vievioora Re: 24.02.05, 17:41
              Nie wiem czy to nie będzie tak, że i my i nasze Maluchy będziemy tak sobą
              parami zajęci, że film może okazać się tylko dodatkiem.

              PS dziś chyba naprawdę jest kiepska pogoda wszędzie - patrząc po ilości postów,
              pobijemy rekord dziennego wydłużania naszego wątku.
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              • delfinlex Re: 24.02.05, 17:46
                A może to dlatego, że dzieciaczki nasze ukochane są dzisiaj bardzo dla Mam
                swoich pobłażliwe i łaskawe i dają nam nieco czasu?? Hę??
              • franula Re: 24.02.05, 17:51
                owszem - ja dzis tylko przy kompie siedzę normalnie tylko zaglądam dwa razy
                dziennie... Obiad zrobilam (odgrzałam) dopiero jak mi się słabo zrobiło. Kasia
                dzis tez wyjątkowo grzeczna zajmuje sie sobą. Ma nowy nabytek 9pozyczony więc
                nie nabyteksmile taki łuk z zawieszonymi zabwkami które graja i szeleszczą więc
                sie potrafi tym chwile zainteresować.

                Nic sensownego nie zrobilam dziś. Ale rozgrzeszam się. mój mąż ma dobra żone
                która go puszcza na weekend na narty więc trzy dni będe siedziała
                samowystarczalnie, więc cos mi się od zycia należy - choćby internet..
                • vievioora Re: 24.02.05, 17:59
                  też przyrosłam do komputerasmile
                  obiad też odgrzewany, dobrze że chociaż zmywarkę opróżniłam...
                  a Gaba śpi, a jak nie śpi tak jak teraz, to karuzlka wystarcza jej do
                  towarzystwasmile
                  __
                  zrobiłam stronkę smile
                  :: www.vievioora.com ::
                • matczukewa Re: 25.02.05, 17:00
                  Hej tam Zono Narciarza,
                  moj snowbordzista tez zaraz wyjezdza ... Zaluje ze nie moge z nimi, ale cos za
                  cos
                  wiec rowniez pozostanie mi internet za towarzysza, gdy Antos pojdzie spac wink
              • tufinka Kacperek ładnie rośnie i takie tam 24.02.05, 19:05
                U nas też okropna pogodasad Pada co chwile śnieg z deszczem no i juz drugi dzień
                bez porządnego spacerku jesteśmy.
                Oczka: u nas sól fizjoligiczna i przegotowana woda nie pomogły. Dopiero
                kropelki zapisane przez pana doktora - chloramphenicol (nie wiem czy takie też
                są w polskich aptekach?) tera jest już oksmile
                Biustonosze: już też mam dość! Od porodu rozstaję się z nimi tylko na czas
                kąpieli, no bo niestety z piersi mi cieknie, szczególnie z prawej mnie zalewa.
                KACPEREK: rośniesmile dziś była u nas pani zważyc i zmierzyć malucha: 5,3kgsmile i
                60cm długoścismile Strasznie się cieszę, że tak rośnie na moim mleczkusmile Chyba
                podpiszę to pod mój sukces życiowywink Naprawdę baaardzo się cieszęsmile
                Pozdrawiamy
                Kasia i coraz większy Kacperek(7tyg i 2 dni)
                Buziaki dla wszystkich maluszkówkiss
            • rybka002 Re: 24.02.05, 18:10
              Kochana Franulko ja sie absolutnie nie gniewam, dzieki za odzew i chec
              pomocy!!!!
              • joasia20 Re: 24.02.05, 18:58
                faktycznie dziś chyba coś jest w atmosferze, bo i ja siprzykleiłam do
                komputera...
              • fenka Zajrzałam tylko an chwilkę... 24.02.05, 20:13
                ... ale nie mogę się oprzeć i muszę coś napisać smile

                Po pierwsze (napisałam już na poprzedniej stronie, ale się powtórzę) - Franulo -
                jesteś świetna. Przy opisie teleskopowym tak się uśmiałam, że się popłakałam!
                Czasem przychodzą mi do głowy myśli "co by tu zrobić" i na myślach się kończy wink

                Franulo, Wiewióro, Delfinlex...Chciałabym się z Wami wybrać do Multikina -
                weźmiecie mnie z sobą? Najchętniej na Marzyciela...

                Biustonosz - jakoś zupełnie nie przeszkadza mi bycie w nim 24h na dobę. Może
                dlatego, że jest wygodny? Kupiłam na Allegro za 30 pln od "Hindianki", jeden
                nazywa się "Mizet" a drugi "Gaja", świetnie się noszą i piorą. Jedyny kłopot,
                jaki mam z biustonoszami to taki, że w miarę, jak ubywa mi w obwodzie pod
                biustem - robią się za luźne sad

                Opieńku - jestem pod wrażeniem Twojego "spacerku". Nie ma to jak aktywność
                fizyczna wink
                W jakim nosidle nosisz Luśkę? Ja z nosidłem czekam do ukończenia 3 miesiąca - a
                przynajmniej do chwili, gdy córka już "na dobre" będzie trzymała główkę... Nie
                mogę się doczekać tej chwili, bo czasem potrzebuję wyskoczyć gdzieś na chwilkę -
                a na myśl z wyprawą wózkiem odechciewa mi się - tym bardziej, że na osiedlu
                nie ma żadnych miejsc użyteczności publicznej przyjaznych osobom z wózkiem ;
                (((( Szlag mnie trafia, jak się muszę tarabanić przez jakieś wąskie drzwi, a
                zostawić wózek na zewnątrz - po prostu boję się.

                A jak Wy sobie radzicie z wózkami i zakupami, załatwianiem spraw itp.?
                • sushi_1 Re: Zajrzałam tylko an chwilkę... 24.02.05, 23:57
                  > A jak Wy sobie radzicie z wózkami i zakupami, załatwianiem spraw itp.?

                  Trochę mnie to kosztowało czasu, ale opracowałam sobie taką mapkę miejsc w
                  okolicy w ktorych mogę załatwić sprawy nie zostawiając wozka na ulicy i
                  jednocześnie nie wchodząc do ciepłego, żeby sie Julek nie przegrzał smile. Między
                  in. znalazłam bazarek koło mnie - na Racławickiej, przy Niepodległości i tam
                  załatwiam większośc zakupów. Poza tym różne wolnostojące budki z pieczywem,
                  warzywa i owoce ze straganu, prasę to łatwo z kiosku etc, etc. Jak się nie da
                  pozostaje mąż.
                • opieniek1 nosidło 25.02.05, 08:57
                  dziekismile mam nosidło baby confort z usztywnieniem na głowe. Jak mała jest w
                  kombinezonie, jest ok. Byłam juz z nia u lekarza w centrum, no i wczoraj
                  na "spacerze". Ja zawsze biore nosidło, jak trzeba cos załatwic, nie mam siły
                  nosic wozka po schodach, do autobusu itp. Bardzo rzadko w Warszawie ktos pomoze
                  a kierowcy tak jezdza, ze nawet do niskopodłogowych trzeba czasem wozek wniesc,
                  bo hrabia zaparkuje pół metra od przystanku. Samochód stoi u meza pod praca a
                  ja pomykam na piechotesad
                  Polecam to nosidło, chociaz chyba juz nowego nie kupisz, bo nie sprowadzaja-
                  nie opłacało im sie. Dobre nosidła miał dawny Alpinus, teraz HiMountain, ale
                  nie wiem czy jeszcze maja. Całuje,
          • alcantra Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 20:16
            Karinko,
            a próbowałaś patentu Tracy Hogg? U mnie działa tak, że Mała śpi prawie 6 godzin!
            Czyli "zatankowanie" o 18:00, o 20:00 i o 23:00 (ja sobie dopuszczam małe
            poślizgi), z tym, że ok. północy karmię Małą przez sen. Myślałam, że to
            niemożliwe, ale jednak. Podczas głębokiego snu Maja potrafi się najeść, wypluć
            cyca i spać dalej! smile
            • franula Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 21:36
              Fenko
              pewnie ze Cie zabierzemy. Niestety nie na marzyciela - był w te srode w
              nastepna jest Zatancz ze mna a potem Poznaj moich rodzicow.
              tez bym wolala marzyciela
              F
              ps ciesze sie ze tak wszystkich ubawilamsmile zupelnie niechcacy - ja sie chcialam
              tylko poskarzyc...
              • alcantra Do kina - ja też! 24.02.05, 22:31
                czy ja też mogie...? Do kinaaa...? Płosze...!

                wink)))

                PS. Zdaje się, w jakiejś gazecie dla mam są wejściówki do Multibabykina,
                pamiętacie w jakiej?
                • franula Re: Do kina - ja też! 24.02.05, 22:38
                  byly raz w dziecku
                  ale tro chyba jednorazowo
                  • alcantra Re: Do kina - ja też! 25.02.05, 08:14
                    Wydawało mi sie, że co miesiąc są w jakimś pośledniejszym typu "Mamo to Ja"...
                • ewt80 ROCZNICA:) 24.02.05, 22:46
                  Witajcie!OJ macie tępo szybkości pisaniasmile>Dzisiaj miją 4 lata kiedy
                  powiedzielismy z mężem TAksmileDzień troche zakręcony bo dzieci chyba sie umówiły
                  i broją.Laura miała wczoraj szczepienie wieć była i dzisiaj marudna,a Tymek jak
                  to chłopak w tym wieku wszędzie go pełno i glośno.Ale upiekłam ciasto zrobilam
                  dobry objad,wiec namiastka święta była.ALe najbardziej zaskoczyli nie
                  teściowe,kupili nam w prezencie mój wymarzony robot kuchenny Moulineks.Tam jest
                  wszystko sokowirówka,wyciskarka,wszystko.Tak sie ciesze,lubie pichcić ale nie
                  lubie kroić,szatkować.A te cudo bardzo przydatne jest jak siema małe dziecko
                  robi przeciery itp.Wybaczcie że tak sie chwale,ale jestem tak szczęśliwa jak
                  dzieckosmileNo i może dzisiaj uda mi sie wykrzesac coś i poprzytulam sie do
                  męża,brakuje nam tego,ale jakoś nie mogłam sie przełamać( po pierwszym dzicku
                  łamanie trwalo 4 miesiące).NO to już kończe.Nie moge zostawiac 4 letniego męża
                  samegosmilePOzdrawiam i ściskamsmile
                  • sylwiado Re: ROCZNICA:) 24.02.05, 23:13
                    Wielkie gratulacje!!! I życzę wielu szczęśliwych wspólnych lat.
                    Sylwia
              • sylwiado Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:04
                Dziewczyny,
                Ale postów naprodukowałyście dzisiaj...
                Opieniek - jestem pod wrażeniem tężyzny fizycznej smile)) Mam trochę wyrzuty
                sumienia, ale z Helenką nie spaceruję zbyt dużo niestety. Starszy Michałek miał
                lepiej, koleżanka mieszkająca niedaleko ma rówieśniczkę Michała, więc razem
                spacerowałyśmy nawet po parę godzin, też zimą. A teraz samej jakoś mi się nie
                chce albo się boję - mam w pobliżu fajny lasek ale za nic nie pójdę tam sama. A
                Kachna z Poznania cos się nie odzywa (pewnie nie nadąża czytać smile) a może nie
                mieszka daleko...
                Biustonosz - też prawie 24 godz./dobę. Dobrze sprawdza mi się firmy Alles
                kupiony jeszcze za synka. Teraz zaszalałam i kupiłam czarny Mothercare, też
                jest super ale ta cena... Czarne widziałam też w H@M (stoisko ciążowe) ale
                nigdy nie mogłam trafić na swój rozmiar. I chyba nie były bardzo drogie.
                Spanie Helenki - aż boję się napisać żeby nie zapeszyć. Coraz lepiej idzie
                wieczorne zasypianie - zasypia między 21 a 22, ostatnie kilka dni odkładam ją
                półśpiącą, kręci się trochę i chrząka ale w końcu zasypia sama. A karmię ją po
                kąpieli ok. 20 i na następne jedzonko budzi się ok. 3 - 5 (a zdarzyło się nawet
                o 7!!!) i potem ok. 7 - 8. Jestem więc dobrze wyspana, szczególnie że w nocy je
                ok. 10-15 min. i odkładam ją do łóżeczka i zasypia sama moja koszatka kochana.
                Karmienie - też zauważyłam że trwa krócej niż kiedyś. Na początku ssała po 15 -
                20 min z obu piersi, teraz zwykle starcza jej do 10 min. z jednej i ewentualnie
                lekka poprawka z drugiej. Ciekawe czy to lepsza technika ssania czy też lepiej
                rozbudzona laktacja? I nie wiem czy to złudzenie ale na laktację bardzo dobrze
                mi wpływa picie kawy inki rozpuszczalnej, bez mleka niestety.
                Jeszcze pytanie do Opieńka - współtowarzyszki niedoli alergiczno-
                wegetariańskiej - co ty jesz? Może mnie jakoś natchniesz. Moja dieta bezmleczna
                i bezjajeczna przyniosła nie najgorsze rezultaty w postaci poprawy wyglądu
                skóry Helenki (ma jeszcze trochę nierówną skórkę ale bez zaczerwienień i
                krostek) ale nie samymi roślinkami człowiek żyje...
                I jak pisałam wcześniej dobrze sprawdził nam się na krostki sudocrem - smaruję
                pysio małej na noc.
                Sylwia
                • sylwiado Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:11
                  A, i jeszcze słówko o katarku. Kropelki Euphorbium sprawdziły się nam świetnie,
                  ale moja pediatra doradza stosowanie oprócz tego jak najczęściej soli
                  fizjologicznej albo morskiej. Teraz mam bodajże Tetrisal i ma taki sam
                  aplikator jak Euphorbium. Jak psikam Helence to wcale się nie broni a czasem
                  nawet uśmiecha!
                  Sylwia
                  • sushi_1 Re: PATENT NA SPOKOJNY SEN!!!! 24.02.05, 23:47
                    Ja tez aplikowałam Julkowi Tetrisal - uśmiechał się za każdym pisknięciem. To
                    samo kiedy używam gruszki!!!??
                • opieniek1 co ja jem 25.02.05, 09:15
                  no wiec rano jem "pasze" (wyglada nieciekawie, ale jest pyszna), czyli płatki
                  owsiane, zalane woda/mlekiem sojowym z rodzynkami i utartym jabłkiem. Najadam
                  sie na pare godzin. Na obiad, hm... wczoraj jadłam pierogi z kapusta i grzybami
                  i Lusia nie miała kolki! Inne obiadki: ziemniaki z sosem np. chrzanowym i
                  pieczarki w całosci wsadzone do piekarnika; paszteciki z soczewica i barszcz
                  do picia; pampuchy z sosem jakims, np. pomidorowym; pizza ze szpinakiem i
                  pieczarkami. Troche tego jest. Jem jeszcze makarony, kasze, zupy. Chociaz nie
                  chce mi sie gotowac.
                  zobacz tu www.wegekucharz.host.sk puszkkka.spinacz.pl kiedys
                  korzystałam z ich przepisów, kusi mnie, zeby zrobic chleb. Moze w weekend.
                  A, pytałam pani prof. czyy mozna laktoze. Powiedziala, ze tak, bo ona jest
                  rozkladana w organizmie matki. wiec mozesz hippa.
                  • sylwiado ale mi smaka narobiłaś... 26.02.05, 00:53
                    Aniu,
                    To widzę, że całkiem nieźle sobie dietę urozmaicasz. Ślinka mi pociekła na myśl
                    o pierogach z kapustą i grzybami, może zrobię eksperyment? U nas np.
                    wiatropędne brokuły nie powodują "działań niepożądanych" u Helenki (a u mamy
                    owszem...). Dziś zjadłam jaja przepiórcze, zobaczę jaka będzie reakcja. I chyba
                    spróbuję mleka sojowego, choć słyszałam że podobno soja też często uczula. Jak
                    szaleć to szaleć smile)
                    A ta stronka z przepisami fajna rzeczywiście.
                    I dzięki za info o hippie.
                    Sylwia
    • iwoku Część pierwsza listy 25.02.05, 00:50
      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.12.2004 syn Antoś 3900/59
      10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      14* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      15* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      16* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      17* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      18* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      19* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      20* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      21* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      22* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      23* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      24* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      25* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      26* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      27* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      28* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      29* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      30* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      31* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      32* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      33* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      34* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      35* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      36* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      37* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      38* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      39* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      40* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      41* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/
    • iwoku Część druga listy 25.02.05, 00:56

      42* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      43* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53
      44* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      45* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      46* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      47* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      48* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      49* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      50* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54
      51* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka
      Łucja- 3140/56
      52* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      53* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59
      54* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      55* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      56* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      57* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      58* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      59* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52
      60* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      61* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      62* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      63* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53
      64* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian
      65* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      66* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2
      67* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      68* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      69* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53
      www.vievioora.com/
      70* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      71* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      72* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka
      3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328
      73* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58
      74* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747

    • iwoku Imiona 25.02.05, 00:59

      Ranking imion:

      6* Mateusz
      4* Kasia
      3* Antoś
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Maja
      3* Zuzia
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Natalka
      2* Nina
      2* Oleńka

      1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka,
      Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia
      1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek,
      Kordian, Krzyś, Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś

      40 kobietek
      36 mężczyzn

      Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004
    • iwoku Kto jeszcze? 25.02.05, 01:04

      Czondro, Psychoza, Chrenata, Hella4 i inne Mamy,
      o ile mają ochotę się ujawnić i znaleźć na liście
      - proszę o podstawowe informacje
      Iśka
      • franula DZIEN DOBRY 25.02.05, 07:50
        A ja juz w internecie!!!

        Normalnie właśnie się na drugi hbok przekręcam bo córcia nauczyła mnie wstawac
        w południe. Ale dzis wyprawiłam raniutko męża w góry i tak mi się jeść
        zachciala. No to komputer... taka cisza! dziecko spi no bajka. Chyba juz nie
        pójde spać. Wieczorem sie nosem podepre (spałam 4,5 h i to z przerwami)ale co
        tam. Może w końcu uda mi się wrzucic zdjęcia na zobaczcie...


        Jeszcze co do porażek organizacyjnych. Naturalnie tez mam ten kłopot, bywa
        nerwowo czy jak wychodzimy do lekarza czy do rodziny. Nie zawsze jestem
        punktualna ale poniewaz zawsze uważałam punktualność za wyraz szacunku i w
        ogóle podstawę dobrego wychowania (w teorii bo w praktyce oczywiscie róznie
        bywało) to po pierwsze uprzedzam z góry że z malym dzieckiem może być różnie,
        po jesli się już spóźniam to uprzedzam - w dobie telefonów komórkowych to nei
        problem. Wydaje mi się to podstawą, bo sama jestem osoba że kiedy ktos się
        spóźnia to (a) wyobrażam sobie wszystkie katastrofy świata (b) jak się okazuje
        że katastrofy nie było to nieuprzedzenie o spóźnieniu traktuje jako brak
        szacunku dla mnie i mojego czasu. A jak się uprzedzi ludzie rozumieja,
        naprawde, nie my pierwsze mamy dzieci. To a propos obiadów rodzinnych... jak u
        Malaiki.

        Nistety bywa też tak jak u Ciebie Dorello że cos przepada ze względu na to że
        sie nie udało. Trudno, tak tez bywa, przerabialam to także.

        Sorry za mądrzenie się, po prostu mam przemyślany temat bo mam męża który
        zawsze zbiera się na ostatnia chwilę i to ja, nienawidząca się spóźniać świecę
        potem oczami bo on uważa że się nic nie stało.

        Porada praktyczna. Skusiłam sie ostatnio na zakup pieluszke Happy 1 (od 5kg),
        nie chce się wypowiadac o jakości bo nie mam jeszcze zdania tylko tyle że na
        mojej 5,5 kg Kaśce są ogromniaste (w porównaniu do pampersów 2 d 6 kg). Moze
        ona taka drobna, ale pewnie ze trzy tygodnie muszą poczekać bo siki przelatują
        równosmile To tak tylko - uprzedzam.
        Buziaki, zabiorę się za zdjęcia
        Franula
        • alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 08:32
          Hej,
          a ja też dzisiaj o nienormalnej porze! wink
          Mała przespała bite 6 godzin (jak tak dalej pójdzie to stracę pokarm), obudziła
          się na jedzenie o wpół do siódmej! Postanowiłam już sie nie kłaść, bo potem
          zwlec się nie mogę, a tak, w spokoju przygotuję się do wyjazdu do Rodziców.
          Mają dzisiaj 40 rocznicę ślubu. Maja najadła się, trochę pogadałyśmy, potem
          zostawiłam ją kontemplującą sobie na naszym łóżku. Dziwne, ale nie wołała,
          kiedy jedliśmy śniadanie. Sprawdziłam: była tak zajęta kontemplowaniem ze
          wzrokiem wbitym w okno, że nawet nie zwróciła na mnie uwagi, kiedy się nad Nią
          pochyliłam! Na swoją własną matkę! wink Kiedy siłą wlazłam Jej w pole widzenia
          roześmiała się zniewalająco! wink)) Teraz sobie śpi, a ja przeglądam ofertę
          sklepu internetowego z mojego rodzinnego miasta: mają bardzo przyzwoite ceny, a
          jak jeszcze odbiór na miejscu, to bez dodatkowych kosztów. Przymierzam się do
          nosidełka na szelkach Womar i leżaczka Tako. Korzystałyście już z czegoś
          takiego? Naprawdę się przydaje?

          Co do pieluch Bella Happy - Franulko, one są jedne z większych. Pośród pieluch
          dla noworodków są chyba największe i używałam ich najdłużej. Teraz mam 0 -
          Mini, od 3 do 6 kg i mimo, że Mała ma nieco ponad 5 kg, to wydaje się, że
          jeszcze zdążę zużyć jedno opakowanie. Choć z zakupem jumbo packa pewnie bym się
          wstrzymala, bo Maja ostatnio zużywa mniej pieluch.

          A propos zakupów z wózkiem: czy Wy spotykacie uprzejmych ludzi, którzy
          przytrzymują Wam drzwi, kiedy próbujecie wjechać z wózkiem? Bo ja jeszcze nie
          spotkałam. Jakiś czas temu wjechałam do hali targowej przy Bonifacego, drzwi są
          podwójne (tzn. jedne w odległości ok. półtora-dwóch metrów od drugich), że
          ciężko mi było naraz przytrzymać i jedne i drugie. Przed drzwiami stały dwie
          kobity w wieku ok. 35-40 lat, jedna paliła papierosa. I żadna nie raczyła
          pomóc. Jak już stamtąd wyjeżdżałam, tyle że innym wyjściem, sytuacja była
          podobna. W okolicy drzwi kilka osób (czekających na coś, stojących w kolejce) i
          żadna nie pomoże. uncertain
          • franula Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:00
            To mozliwe z tymi biletami - sie nie orientuję.

            O rety - 40 lat z jednym facetem - pogratuluj Mamie! Ciekawe jak nam się to
            udasmile
            No to miłej uroczystości rodzinnej!
            F
            • alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:18
              Te sie zastanawiam, czy wytrzymamy, albo czy dozyjemy wink
              Mała sie obudzila, pisze jedna reka, wiec chyba na razie koniec z
              internetowaniem tego poranka. Rozgadala sie dzis jak przekupka na targu, wiec
              ide pokonwersowac.
              wink)))
            • franula Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:19
              wiecie co?
              poszłam do pokoju gdzie moja Mała spi sobie sama w wielkim małżeńskim łóżku i
              az sie popłakałam ze wzruszenia. Jaka ona jest śliczna i bezbronna i cholera to
              ja jestem za nią odpowiedzialna. A jendoczesnie tak syzbko rośnie, rozwija się..
              jeszcze nie dawno trzba było wkładac jej piers do buzi żeby zakapowała o co
              chodzi a teraz sama w nocy z zamknietymi oczami potrafi chapsnąć i znaleźć.

              Uśmiecha się łapiąc nas za serce, śmieje się, gada coś po swojemu. nawet jak
              płacze jest wzruszająca, tak się żali an coś i tylko ci głupi rodzice nie
              rozumieją na co...

              rozkleiłam się naprawdę. Otrzec oczy i zabrać sie w końcu do jakiejś
              pozytecznej roboty - umyć podłogę albo co...
              F
              • musztarda_ziolowa Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:28
                Franula, nie Ty jedyna się rozczulasz takimi rzeczami! Ja to ciągle rycze, jak
                sobie pomyśle o mojej małej, jak się na nią popatrze i przypomne, jak wyglądała
                jeszcze tydzień, 2 tygodnie temu. Cholera, czemu ten czas tak leci.
                Oj, też mi się zdarza płakać nad nią...
              • alcantra Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:41
                Franulka,
                masz specjalnego buziaka ode mnie za cały ten post smile
          • delfinlex Re: DZIEN DOBRY i hurtowo ;) 25.02.05, 09:17
            NAPISAŁAM SIĘ JAK DZIKA I MI WYWALIŁO WSZYSTKO!!!!!
            Więc zacznę od początku:

            Witam wszystkie Mamusie i Pociechy w kolejnym dniu razem!!

            Chyba większość z nas urzęduje dziś od wczesnych godzin porannych - ja już o
            6.40 drukowałam artykuły z netu smile)

            U nas wszystko w porządalku, Kacperek pobił nowy rekord w spaniu (po moim
            patencie z butlą)- spał prawie 5,5 godziny!!!Potem cycuś, spanko prawie 2
            godzinki, mega kupa, śniadanko z rodzicami i teraz znowu śpi!
            Metody TH nie bardzo mogę stosowac, bo Kacperek nie chce jeść o konkretnych
            godzinach, czasem przerwy są dłuższe, czasem nawet 1/2 albo 1 godzinka. ALe
            narazie jest dobrze...

            Wizyta w Multikinie zapowiada się naprawdę super - niezłą "brygadą" tam
            wparujemy - może dostaniemy jakąś extra-zniżkę za bilet grupowy!! smile))

            Co do spacerów i załatwiania spraw z wózkiem: generalnie udaje mi się wpakować
            wszędzie, do każdego sklepu, nawet autobusem już jechaliśmy!! A na swojej
            drodze spotykam bardzo miłych ludzi, bo prawie zawsze ktoś mi podtrzyma drzwi,
            a w autobusie ludzie się sami rwali żeby mi pomóc..I kierowca ładnie
            stawał.Chyba miałam jak dotąd szczęście!!!

            Lecę, bo Synuś się budzi!!!
            Buziaki,
            Karina
        • yvona79 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:28
          Zwolnijcie trochę tempo, bo nie nadążam smile
          Nie wiem jak będzie u mnie z laktacją, bo maluszek ostatnio zaczął przyjmować
          tryb życia dorosłego osobnika, tzn. zero snu w dzień, a w nocy śpi średnio 6
          godzin (dzisiaj nawet 7 ) bez przerwy na posiłek. Obudziłam się dziś z
          piersiami twardymi jak kamienie, myślałam, że eksplodują, popatrzyłam na małą z
          nadzieją, że się sama obudzi i wciągnie troszkę, ale była tak zmęczona, że nie
          miałam na co liczyć.

          Co do spraw organizacyjnych, to do lekarza umawiam się zawsze na wizytę
          podwójną 40- minutową, bo wtedy jest szansa, że zdążymy przynajmniej na
          ostatnie 20 minut. Wybrać samą siebie i dziecko na konkretną godzinę to jest
          nie lada sztuka. Szczególnie jak maluch na 5 minut przed wyjściem rozpocznie
          akcję przewijakową, czyli kupa za kupą, mycie, przebieranie itd.

          Jeśli chodzi o wchodzenie z wózkiem do sklepów, to u mnie "na wsi" możliwości
          są ograniczone, mogłabym wejść ew. do spożywczaka, ale wtedy maluch się budzi,
          zaczyna marudzić i trzeba się szybko ewakuować. Dlatego wszystko załatwia mąż.
          Co prawda nie zawsze kupuje to, co trzeba, ale nie mamy wyjścia. Nie mogę wejść
          też do apteki, bo poza wąskimi drzwiami trzeba by pokonać jeszcze kilkanaście
          schodków, zero podjazdów dla wózków, masakra po prostu.

          Czy Wasze pociechy też są takie rozgadane, jak moja Pszczóła? Gruchanie i
          guganie trwało wczoraj pół dnia, widocznie przechodzi taką fazę. Gada do
          karuzelki, do mnie, a nawet do lampy. Aczkolwiek wolałabym, żeby poświęciła
          trochę czasu na spanko smile

          Pozdrawiam,
          Iwona
        • opieniek1 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:28
          to tak jak u nas, ja perfekcjonistka i maz spóznialski. Nie znosze spózniania
          sie i zawsze staram sie zaczac wyjscie na tyle wczesnie, zeby zdazyc. Mam to w
          genach. Moja babcia i mama tez wychodza zawsze wczesniej a potem czekaja,
          bo "lepiej byc wczesniej niz 5 minut za pozno"- słyszałam to przez całe
          dziecinstwo. Wiec genetycznie mam tak, ze sie nie spozniam. jakos sie udaje

          jesli mamy cos waznego do zrobienia i sie spieszymy, to sie denerwujemy, bo
          chcemy, zeby było cacy. Dzieci wyczuwaja to zdenerwowanie i czuja sie
          zagubione, dlatego płacza wtedy, kiedy my bysmy wolały widziec jak spiasmile
          doszłam do tego po latach znerwicowania. Przy drugim dziecku jestem oaza
          spokoju.
          • ewt80 Re: DZIEN DOBRY 25.02.05, 09:57
            Witajcie!Widze,że dużo nas już nie śpi.No i nici z romantycznej nocysadTymek
            miał jakies koszmary i płakał i przybiegał do nas spać co 10 minut,Laura też
            nie lepiej tyle że ona śpiewała i gugała w najlepsze.Więc skończyło sie na tym
            ze mąż siedział z synem a ja z córką,dziecie zasnęły o ok 3 wiec ja juz padałam
            mąż też no i musiał do pracy sie wyspać.Nie wiem co w te dzieci wstąpiło,no a
            dzsiaj mamy gości z noclegiem i jutro też w niedziele jedziemy do moich
            rodziców i pózno wracamy.Oj nie łatwe to życie z dwójką dziecismile
            Co do poruszania sie z wózkiem to ja tez mam kłopoty,malo pomocni są
            ludzie,blisko domu mam sklep duży,drzwi na fotokom wiec nie mam problemu,inne
            moje ulubione sklepiki,są małe cisne i często na schodkach więc odpuszczam
            sobie.Nie wiem jak w naszym kraju radzą sobie niepełnosprawni,ja z małym
            wózeczkiem nie daje rady,tyle krawężników,schodków,podróż autobusem to często
            koszmar bo jak biore wózek pod pache to sie nie mieszcze w drzwiach,a mało kto
            pomaga.Czekam kiedy będzie cieplej i pójdzie w ruch nosidło na szelkach.Ok
            znowu sie rozpisałam.Ale wam zazdroszcze tego kina,pewnie jak tu wpadna na taki
            pomysł to ja będe wnuki chowaćsmilePozdrawiam,trzymajcie sie ciepło.
    • musztarda_ziolowa "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 09:25
      Wczoraj była u mnie siostra męża i zrobiła mi fantastyczną rzecz do jedzenia.
      Nie jem mleka i jajek, a tym bardziej czekolady, więc bardzo brakuje mi różnych
      pyszności. A w ciąży to się rozpuściłam i dopieszczałam kulinarnie i teraz mi
      żal.
      W każdym razie, jeśli też brakuje Wam czegoś słodkiego i zdrowego do jedzenia,
      to polecam. Robi się to błyskawicznie!

      Banany, pokrojone na 2 części smaży się na margarynie (masło dla mnie odpada) i
      posypuje wiórkami kokosowymi. Najlepiej smakuje jeszcze cieplutkie!
      Zjadłam wczoraj sama 3 takie banany!
      Macie jakieś fajne przepisy na coś słodkiego domowej roboty? No i żeby dużo
      czasu nie zabierało przyrządzanie...

      Pozdrawiam i życze smacznego
      Dorotka

      Ps. Ale u nas dziś cudnie! Słońce świeci.
      A Emilka pięknie śpi. No raj po prostu!
      • vievioora Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 10:58
        Podobne banany - w naczynko żaroodporne lub w folię, posypać cukrem waniliowym
        i do piekarnika. Dla męża jest jeszcze wersja +czekolada, a dla fanów
        konkretnych smaków może być +odrobina whisky/brandy/koniaku...

        My hurtowo jemy z mężem ciasto marchewkowe - jajka, maka, olej, marchewka,
        cynamon, proszek do pieczenia, soda i cukier. Jak znajdę dłuższą chwilkę to
        wklepie konkretne proporcje.

        Oprócz tego wcinam na potęgę CiniMinis.
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • opieniek1 Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 11:03
          my też jesteśmy uzależnieni od ciniminis, chociaż synek przekonuje sie ostatnio
          do płatków owsianych.
          ja mam przepis na ciasteczka ryżowe, z jajek przepiórczych, jak znajdę, wpiszę
          • delfinlex Re: "domowej roboty" słodycze 25.02.05, 11:08
            A ja proponuję: dwa starte jabłka+łyżka dżemu z czarnej porzeczki+łyżka dżemu
            morelowego+cynamon+cukier = pycha. W wersji obiadowej + ryż smile)
          • vievioora Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:11
            Gaba śpi to klepięsmile Przepis mojej Mamy smile:

            1 i 1/4 szklanki oleju
            4 jajka
            2 szklanki drobno utartej marchewki
            2 szklanki mąki
            2 szklanki cukru
            2 łyżeczki proszku do pieczenia
            2 łyżeczki sody
            2 łyżeczki cynamonu
            Szczypta soli
            Orzechy i rodzynki (wersja po dieciesmile

            Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodawać stopniowo mąkę i olej, na końcu
            marchewkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, sól, orzechy i rodzynki. Piec w
            temp 180 stopni około 40 minut.

            Jest jeszcze przepis na polewę, ale nie robiłam bo składniki mało dietetyczne:
            czubata łyżka kakao, 4 łyżeczki cukru, łyżeczka masła, 2 łyżeczki zimnej wody.
            Wszystkie składniki połączyć, gotować na bardzo małym ogniu aż do rozpuszczenia
            cukru. Smarować zimne ciasto.
            Podobno pyszne z serkiem waniliowym.

            PS ja używam zamiast oleju oliwy z oliwek lub z pestek winogron. Też jest ok
            tylko ciasto jest trochę mniej puszyste i troszeczkę się kurczy po
            wystygnięciu, ale nie jest to zakalec tylko właśnie kwestia "ciężkości"
            tłuszczu.

            hihi smacznego smile

            PS2 - a też wcinacie na CiniMinis na "sucho"? bo ja potrafię za jednym
            posiedzeniem przy necie pół paczki wciągnąćsmile
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • delfinlex Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:23
              Ach te jajka...
              A ja wcinam płatki Nestle Fitness - fajne, chrupiące i słodkie. Oczywiście na
              sucho. Ale przypomniałyście mi o Cini Minis - chyba dzisiaj nabędę smile)
            • alcantra Re: Ciasto marchewkowe - lukier 25.02.05, 11:23
              Ja na takie same proporcje cukru i mąki używam jedną szklankę oleju - jest ok.
              I 3 szklanki marchewki albo 2 szklanki marchewki + jedna szklanka startych
              jabłek. Też jest super.

              Natomiast podaję przepis na bardzo dobry lukier, aczkolwiek zaznaczam, że
              oparty jest na przetworach mlecznych:
              Utrzeć:
              pół szklanki cukru pudru,
              10 dag miękkiego masła,
              10 dag kremowego twarożku (np. serek Bieluch)
              i polać tym gorące ciasto.

              Ja karmię Małą piersią, ale nie zauważyłam u Niej wysypki po zaserwowaniu sobie
              ciasta marchewkowego z taką polewą. smile
            • opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 11:43
              buuuuu a my jestesmy bezjajecznisad
              ja ciminisy (tak mowi moj syn) jem na sucho, ale wtedy wiecej schodzi, wiec
              czasem zalewam mlekiem (oczywiscie bezmlecznymsmile)
              boze, jaka glodna dzisiaj jestem, zjadlam juz pierogi i chyba musze pojsc do
              sklepu, bo prowiant mi sie skonczyl. A Wy ciagle o jedzeniu.
              • vievioora Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 12:18
                też zaczynam być poważnie głodnasmile
                jajko u Was też odpada? o rany, to rzeczywiście klapa...
                z ciekawostek zakupiłam sobie ostatnio kisiel słodką chwilkę, ale jeszcze nie
                próbowałam.

                nie podziękowałam Ci za podpowiedź z mlekiem kozim UHaTym. Teraz rano moge
                sobie wypic kawkę (bezkofeinową, z mlekiem kozim)... smaczne, choć chyba już
                niewiele ma z tradycyjnej kawy. - DZIEKI
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
                • franula Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 13:53
                  Dziewczyny, nareszcie zdobyłam sie i wrzuciłam zdjęcia na zobaczcie. No i co
                  ładną mam Kruszynkę?
                  Buziaki
                  F
                  • opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 14:42
                    cudna jest. ale fryz ma boski. spineczki juz zakupione?
                    • franula Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 15:02
                      Żebyś wiedziałasmile Pierwsez prezenty to byly spineczki. Nosi już teraz na
                      wizyty - potem sie będę bała że połknie.

                      Żebyście wiedziały że myłam tę cholerną podłogę. Ale jestem z siebie dumna...
                      • vievioora Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 15:17
                        To gratulujęsmile ja wstawiłam pranie i zmywarkę, ale podłogi nie pobiję smile))
                        Kasia śliczna. Poproszę zdjęcia ze spineczkami, ale jestem pod wrażeniem...
                        __
                        zrobiłam stronkę smile
                        :: www.vievioora.com ::
                • opieniek1 Re: Ciasto marchewkowe 25.02.05, 14:40
                  nie ma za cotongue_out
                  kupiłam banany i ide smazyc, albo upieke w skorupach, amaka mi narobiłyscie
      • tufinka Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:08
        Dziewczyny mam pytanko: czy powinnam podawać małemu jakieś herbatki, od tak
        poprosty, żeby się napił. Chyba dziwna jestem jakaś, bo dopiero teraz o tym
        pomyślałam. Narazie mały tylko cycusia dostaje.

        Dziś u nas ładna pogoda, poszlibyśmy już na spacer.....ale złapaliśmy gumesad
        mąż ma coś z tym zrobić jedak narazie śpi po nocnej pracy. Tak więc jesteśmy
        uziemieni. O 15 idę ze sobą do lekarzawink ciekawe co mi powie - dopiero teraz
        będzie sprawdzał co tam ze mną po porodzie.
        Dziewczyny, ależ ja bym chciała z wami do tego kina się wybrać, buuuuu. Oj
        zazdroszczę wam, ale tak niezłośliwiewink Bawcie się dobrze!!!
        Wprzyszłym tygodniu idziemy na szczepienia, już się boję płaczu Kacperkasad
        Chyba ich tam pogryze.
        No nic, to narazie siedzę dalej "w chałupie na d...." i czekam na przebudzenie
        połowicy. No i musiałabym wreszcie coś ze sobą zrobić przed wizytą u lekarza,
        bo na nogach dżunglasmile Tylko czy mały pozwoli? Narazie śpi, ale przecież jak
        włącze depilator to zaraz będzie miał wielkie oczy. Swoją drogą już kilka dni
        zbieram się do tego i jakoś mi się nie udało, więc na co ja liczę?wink A tu
        jeszcze trzeba pranie poskładać, dom ogarnąć i obiadek przygotować. Ciągle
        myślę tylko co trzeba zrobić i potem się wkurzam jak czegoś nie zdążę. Też tak
        macie?
        No to lecę zrobić cokolwieksmile
        Pozdrawiam
        Kasia
        Vievioora - dziękujemy za wpissmile
        • vievioora Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:21
          Na razie nie dopajam... ale na wszelki wypadek nawilżam pokójsmile

          Gaba lubi dźwięk depilatora, reaguje tak samo jak na odkurzacz i suszarkę. Całe
          szczęście... Wiem że jestem dziwna, ale jeszcze w szpitalu (bo niestety
          zimowałyśmy cały tydzień) jak mąż się zapytał czy mi (MI) czegoś nie trzeba to
          wydusiłam z siebie - depilator! do tej pory nie wiem dlaczego akurat to mi
          przyszło do głowy, ale za to jaka byłam szczęśliwa jak wyszłam ze szpitalnej
          łazienki smile

          Szkoda że złapałaś gumę sad ale za to możesz posiedzieć z nami. Np ze mną
          wielkim leniem, który już od dwóch dni bierze się za prasowanie i odkurzanie i
          nic poza zajmowaniem się Gabą i internetem nie robi ...

          PS nie ma za co, przepraszam że tak późno, bo podglądam częściej. A i
          zauważyłam, że macie "inny" fotelik samochodowy dla Kacperka, nie taki
          nosidłowy. Wygląda w nim na całkiem już wyrośniętego mężczyznę...

          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • delfinlex Znowu pytanko o kupki 25.02.05, 11:26
            Jeszcze do zeszłego tygodnia Kacperek był na Laktulozie, żeby się załatwiać.
            Ale od kilku dni ma bardzo częste i dziwne kupki.. Takie pieniste i jakby nieco
            ciągnące się - ale tylko zaraz po zrobieniu - potem, jak już "zaschną" - co
            zdarza się rzadko, bo staram się jak najszybciej zmieniać pieluszkę - to są
            takie żółte, chyba takie jak powinny być...
            Czy to coś może oznaczać??
            • sushi_1 Re: Znowu pytanko o kupki 26.02.05, 00:32
              Delfinex, ajkby CI sie udało dojść co znacą te pieniste kupki to daj znac. U
              nas też takie były przez kilka dni. Teraz przeszło, ale bylismy trochę
              zaniepokojeni.
              • yvona79 Re: Znowu pytanko o kupki 26.02.05, 16:26
                Dziewczyny, my ze względu na brzydkie kupki, tzn. pieniste, czasem zielonkawe,
                wodniste i czasem ze śluzem dajemy małej 2 razy dziennie Trilac albo Lacidofil.
                Z rozmowy z panią doktor i z tego, co czytałam, to takie pieniste, wodniste
                kupki mogą oznaczać nietolerancję laktozy (a to w efekcie prowadzi to
                rezygnacji z karmienia piersią). Ja mam nadzieję, że u nas nie o to chodzi.
                Oddałam już mocz małej na posiew i czekamy na wyniki badań.

                Pozdrowionka
                • ugg Re: Znowu pytanko o kupki 27.02.05, 00:03
                  witam!
                  zajrzalam na to forum bo jestem szczesliwa mamusia grzesia ur 4 grudnia 2004 ale
                  mam tez coreczke (1 marca konczy 2 latka) i z nia wlasnie mialm podobne problemy
                  kupkowe.
                  w zasadzie dokad nie zaczela jesc rzeczy "normalnych" robila kwasne zielone
                  pieniste kupy. posiewy robilysmy chyba ze trzy. doswiadczenia straszne zlapac
                  siuski bylo trudno jak zostala w woreczku na dluzej to miala straszliwie
                  odparzona pupke a co najgorsze wyszlo ze moze miec zakazenie. ja juz strasznie
                  sie denerwowalam ale jakis rozsadny pediatra stwierdzil ze skoro mala tyje
                  dobrze to na razie damy spokoj (chcieli jej robic usg nerek) bo czesto bakterie
                  w posiewie wychodza niechcacy (niedokladnie wymyta pupa itp)
                  i sprawa sie skonczyla minely 4 m-ce zaczely sie jabluszka marchewki i koniec
                  brzydkich kupek.
                  zielone kupy byly z niewiadomo jakiego powodu ale patrzac dzis na core nie widze
                  po nej zeby jaos wplynely negatywnie na jej rozwoj. teraz patrze na to z
                  dystansem ale wtedy strasznie sie denerwowalam.
                  takze mysle ze nie rezygnuj pochopnie z karmienia piersia, kontroluj mala (bo
                  nie wszystkie przypadki sa takie same) ale sie nie denerwuj.
        • alcantra Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:27
          Jeśli karmisz piersią, to nie ma potrzeby. Ja jakiś czas temu padłam ofiarą
          zbiorowej nagonki, że przecież dziecko powinno dostać choć łyżeczkę wody, a
          pierwsza pediatra, u której byliśmy (i to jeszcze polecana) zachęcała do
          podawaniu dziecku herbatek. Mała owszem, wypiła herbatki, wodę koperkową, ale
          generalnie mleko matczyne służy i za napój (na początku leci bardzo
          rozrzedzone) i za treściwe żarełko.

          Nie wiem, dlaczego obecnie panuje tendencja, żeby dzieci nie dopajać, ale nie
          dopajam. Kiedy zadałam pytanie: a dlaczego nie (m.in. dwóm paniom pediatrom)
          usłyszałam tylko: bo nie trzeba, bo mleko wystarcza. Żadnych konkretów typu: a
          czym to szkodzi. Więc dalej nie wiem, ale widzę, że Małej moje mleko spokojnie
          wystarcza. smile
          • delfinlex Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:42
            My też nie dopajamy Kacperka (na poczatku tak) - a Pani Pediatra powiedziała,
            że nie ma potrzeby dopajania, bo mleko matki faktycznie zaspokaja wszelkie
            potrzeby Maluszka (no, chyba, że jest go za mało).A poza tym czasem - tak jak u
            nas - herbatki moga powodować.. zaburzenia w trawieniu :-0 I - o ironio - np.
            herbatka koperkowa może czasem powodować zaparcia (nie mówię już np. o
            rumiankowej, bo przecież rumianek może - oczywiście nie musi - uczulać).
            • alcantra Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 11:51
              Potwierdzam smile
              Maja po herbatce koperkowej hippa mającej ułatwiać trawienie, miała jeszcze
              większe wariacje jelitowe i musieliśmy Ją ratować wodą koperkową a potem
              Esputiconem.
              • matczukewa Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:21
                W takim razie to bez sensu - herbatka koperkowa szkodzi zamiast pomagac???
                Ja daje Antosiowi raz dziennie ok. 60 ml (poniewaz ok. 2/3 jedzenia to
                mieszanka, a 1/3 z piersi). On w zasadzie nigdy nie mial kolek (poza poczatkami
                w szpitalu) za to straszne puszcza baki. Moze wiec lepiej dawac sama wode?
                Dotychczas nie synkowi nie przeszkadzalo tez to co jem (moze dlatego ze z
                piersi dostaje malo mleka, albo poprostu nie uczula go nic)a wprowadzilam juz
                wszystko - orzechy, cytrusy, czekolade w niewielkich ilosciach. Natomiast od 3
                dni cos dziwnego dzieje sie wieczorem, tzn. Antek wierzga nogami i raczkami,
                sapie, jest b. niespokojny wiec usypiam go strasznie dlugo, z czym normalnie
                nie ma problemu. Nie placze, wiec chyba nic go nie boli, ale moze wlasnie cos
                mu sie niedobrego dzieje w tym brzuszku? Sprobuje powrocic do diety - moze to
                pomoze. Czy dzieci ktorejs z Was zachowuja sie podobnie?
                • delfinlex Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:27
                  Mój Kacperek tak sie zachowywał i czasem jeszcze mu sie zdarza. Dlatego przezd
                  snem daje mu duzo mleczka - z butli - i się najada, jest spokojny. Ale skoro u
                  Ciebie i tak butla jest częściej, to nie rozumiem. Ale wg mnie to może być coś
                  w diecie, coś, co mu przeszkadza i pewnie go pobolewa brzuszek.To że puszcza
                  dużo bączków też może o tym świadczyć smile)
                  Pozdrawiam, Karina
                • franula Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:29
                  Czesc Ewuniu
                  nie pomoge ale... też mam dzis internet za towarzystwo... I Małyszasmile
                  I zrobilam sobie nalesniki na pocieszenie.

                  No i wcinam już czekolade - wygląda na to że Kaśce nie szkodzi.
                  Jutro może zrobie ciasto cynamonowe, koleżanka częstowała niedawno bardzo
                  smakowite, nie powinno zaszkodzić.
                  Ide pozmywac po nalesnikach...
                  • matczukewa Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:36
                    hej, hej.
                    Musimy sie wspierac w niedoli .... wink
                    wyslalam Ci ponownie starego maila na gazete i na onet. Doszedl?

                    A'propos Malysza - moj maz wlasnie do Wisly pojechal smile
                    Widzialam zdjecia Kasi - fryzura nadal super!!!! smile
                    Ja wlasnie zmniejszam zdjecia zgodnie z zaleceniami Aguszak - wielkie dzieki za
                    info
                    Buziaki
                    • franula Re: Pytanie o herbatki i dziwne wierzganie ... 25.02.05, 18:46
                      dostałam i wysłałam 22 lutego maila z poczty gazetowej zaczynajacego sie
                      od "dostałam maila z 13" i drugi ze zdjeciem. nie dostałaś?!!! co jest z tą
                      pocztaą? daj znac to spróbuje inaczej
                • dorella1 do matczukewy - o wierzganiu 25.02.05, 23:04
                  nasz synek tez antek i tez dostaje piers plus mieszanke.
                  Też zdarza mu się wierzgac, to jest kolka, wtedy tez sie pręży.
                  U nas pomaga Gripe Water, czasem mam wrażenie, że już sam smak tego
                  go uspokaja (efekt placebo? wink

                  pozdrawiam
                  dorella
          • tufinka Re: Pytanie o herbatki i cała reszta 25.02.05, 12:08
            No właściwie to Kacperkowi mleczko też chyba wystarcza, ale jakoś tak mi się o
            tych herbatkach przypomniałosmile A więc wszystko ok?smile No to niech tak narazie
            zostanie - dieta cycusiowawink
            Co do prac domowych - narobiałam się, uuuuuwink połowa sałatki gotowa no i
            Kacperek wzywa mamę - leeeeeeee(jeeeeeeeść). No więc siedzę znowu na kanapie z
            małym na ręku i znowu jestem z wamiwink Dobrze że chociaż herbatę zdążyłam sobie
            zrobić, bo mój maluch to ssie przynajmniej 30min (to takie jego minimum). Tak
            więc teraz nie dość, że w domu jestem uziemiona to jeszcze teraz ma kanapiesmile
            A moja siostra chyba właśnie wychodzi ze szpitala ze swoją drugą córeczkąsmile
            Szkoda, że nie mogę być tam z nimi. Jak rodziła się ich pierworodna to akurat
            było po sesji i całe ferie przesiedziałam u nich - w zasadzie od pierwszej
            godziny byłam z moją chrześnicąsmile Teraz do pomocy ma naszych rodziców tak jak
            ja po narodzinach Kacperkasmile Normalnie dziadki maja same dyżurywink Moja mama to
            ledwo się z urlopem wyrobiła, hehesmile (mieszkają 400km od siebie). No ale na
            święta już się wszyscy zobaczymysmile
    • alcantra Kulinaria c.d. - obiadek 25.02.05, 11:40
      Miłe Panie,
      skoro weszłyśmy na temat przepisów, to mam tu coś, co zrobiłam wczoraj na
      obiad. Smakowało nawet mojemu przyjezdnemu Tacie, ktory generalnie ma gust
      wyjątkowo konserwatywny jeśli chodzi o jedzenie.

      A mianowicie zrobiłam coś w rodzaju Irish Stew, tyle że w kraju pochodzenia
      miało to konsystencję gulaszu, a tutaj wyszła mi takie warzywka z mięsem,
      zalane rosołkiem wink Generalnie pożywne i dobre dla matek karmiących:

      Skład:
      - mięso na gulasz (ja jako matka karmiąca zrobiłam z wieprzowiny - normalnie
      powinna być baranina, możliwa też odmiana z wołowiną) - ok. 0,6 kg
      - cztery duże ziemniaki (ok. 0,5 kg)
      - cztery marchewki (ok. 0,2 kg)
      - ćwierć kapusty włoskiej
      - jedna cebula (niekoniecznie, ale jedna dziecku nie zaszkodzi)
      - ok. 1 litr rosołu lub wywaru z kostek rosołowych (użyłam rosół królewski
      Winiar).
      - sól i pieprz.

      Mięso na gulasz (w gotowych kawałkach, albo po pokrojeniu na kawałki) zalać
      niewielką ilością wody, szybko doprowadzić do wrzenia, dopawić pieprzem, dusić
      ok. 10 min. Wywar zachować.
      Pokroić ziemniaki w kostkę, marchew i cebulę w plasterki, kapustę włoską w małe
      kawałki albo w paski.

      Na dno żaroodpornego naczynia ułożyć kolejno: ziemniaki, mięso, cebulę, kapustę
      wloską, marchewkę. Każdą warstwę doprawić solą i pieprzem. Zalać wywarem z
      mięsa i rosołem tak, aby wszystko było lekko przykryte (u mnie płyn sięgał
      poziomu warzyw). Zapiekać w piekarniku pod przykryciem w temp. 180st (albo
      dusić na kuchence) ok 2 h. Wychodzi taka ni to zupa ni to drugie, ale
      jednodaniowe, na ok. 4 osoby.

      W innej wersji mięso można bez wstępnego duszenia od razu włożyć do naczynia
      żaroodpornego i dusić z warzywami.
      • bogdanka04 DZISIAJ MAM KOSZMARNY DZIEŃ-pomocy.... 25.02.05, 15:52
        witajcie kochane grudnióweczki!
        dzisiaj odbyłam z synkiem podróz dna badanie bioderek-po raz 2. no i przywital
        nas inny pan doktor.wczesniejszy nic złego nie zaobserwowal i po zbadaniu jak
        bioderka sie odwodzą powiedział że jest ok-mam trzymac przodem do siebie z
        rozłozonymi nóżkami i klasc czesto na brzuszek.dzis natomiast zrobiono mu usg i
        badanie wykazalo nieprawidlowosc w prawym bioderku.mam pieluchowac 2 pieluchami
        flanelowymi-a juz widze ze Bartoszowi sie to średnio podoba. kurcze! gdyby
        zbadal go dokładniej moze dzis uslyszalabym ze pieluchowanie pomoglo a tu
        figa...na dodatek od urodz. malemu ropialo oczko-przemywalam sola potem byly
        kropelki potem przerwa a le z miernym rezultatem-w koncu pediatra stwierdzila
        (jakas nowa-3 z kolei-wybrana caly czas na urlopie...)ze trzeba z tym do
        okulisty bo kanalik jest niedrożny.dzwonie do szpitala dzieciecego-zapisy od
        marca na kwiecien-jedynie przez tel. na oddziale okul. lekarka powiedziala zeby
        zakropic jeszcze raz krople-przez 10 dni i masowac nieustannie okolice miedzy
        oczkami i noskiem.zadzwonie jeszcze bezposrednio do gabinetu-moze uda sie
        umowic wizyte po zakonczeniu kropel.tak wyglada sytuacja w olsztynie-a u was?
        nie dosc tego-jechalam prawie z pustym bakiem (w portfelu tez pusto...),
        policja odpuscila mi mandat -trafilam na tajniaka gdy po pomyleniu pasa na
        rondzie jakos go zmienilam -wiem,wiem...zawyl kogutem ale pogrozil tylko palcem
        jak przejezdzal. pozniej (cale szczescie na pustej drodze) przejechalam na
        czerwonym-w ogole zapomnialam ze sa tam swiatla - no i zrobilam zrazy na obiad-
        a dzic przeciez piatek. maż obiecal wrócić szybciej i znowu zostal po godzinach.
        czeka mnie jeszcze dzisiaj nastawianie kręgów bo kuleje od ucisku...
        ufff wiem ze macie juz dosyc mojego marudzenia ale musialam cos zrobic z tym
        wszystkim. a moze to dlatego ze dostalam pierwszy od 11 m-cy okres i czuje sie
        niezbyt dobrze+boleści brzuszka.
        kurde!!!
        dobrze ze chociaz synio spi smacznie.wczoraj bylismy na wazeniu - 5870 a
        brakuje 4 dni do 2 m-cy.
        pozdrawiam gorąco
        Jęcząca Ania i Bartosz
        • delfinlex Re: DZISIAJ MAM KOSZMARNY DZIEŃ-pomocy.... 25.02.05, 16:47
          Spokojnie, nie denerwuj się bardziej niż jest to konieczne.Wszystko po kolei
          się ułoży, zobaczysz!!!

          Z kanalikiem się wstrzymaj, Baardzo dużo niemowlaczków ma kłopoty z kanalikami
          i nie ma się co spieszyć. My też będziemy musieli to zrobić, ale napewno nie
          wcześniej niż w przyszły roku, jak mały skończy roczek.

          Z bioderkami też się naprostuje, zobaczysz; wiadomo - szkoda Maluszka i wkurzyć
          się można na lekarza, który tego wcześniej nie zauważył, ale - tak to już w tym
          p.. kraju bywa..

          A na problemy z krzyżem polecam gorset, sama stosowałam w chwilach wielkiego
          kryzysu krzyżowego...

          Tylko policja jak widać życzliwa smile))
          "Trzym się mocno, twarda bądź - nie mientka" smile) - z naciskiem na "en" smile)
    • malaika7 Zdjęcia Iwa 25.02.05, 15:47
      A oto nasz kochany Iwo:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=621&w=20944224&a=20944224
      • malaika7 Jeszcze raz 25.02.05, 15:48
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224
    • yvona79 Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:15
      Dziewczyny,

      Ostatnio mąż chcąc mnie uszczęśliwić zakupił mi kawę bezkofeinową: oryginalną
      holenderską Nescafe Gold. Piję ją z mlekiem kozim i nie zauważam różnicy
      smakowej między zwykłą kawą a tą "zdrowszą". Polecam gorąco.
      • delfinlex Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:29
        Hej, właśnie wróciłam ze spacerku i przytargałam ze sobą mleko sojowe o smaku
        waniliowym! Prawie się popłakałam ze szczęścia, jak spróbowałam... A teraz lecę
        sobie zrobić kawusię - bezkofeionową, z mlekiem!! Hurra!!!
        I jeszcze kupiłam ser kozi, deser karmelowy z mleka sojowego i płatki kokosowe,
        extra!!!
        Tylko - dlaczego to wszystko takie drogie...

        Nic to, lecę robić kawcię...
        • dorella1 dobre mleko sojowe do kawki 25.02.05, 16:50
          mi sie udało namierzyc mleko sojowe, ktore smakuje b. podobnie do krowiego.
          polskiej firmy Dr.Soja.
          nazywa sie "Napój Sojowy", w takim niepozornym opakowaniu.
          konsumuję je też, jak to mawia opieniek, z "paszą", na sniadanie.
          zreszta też w zestawie: owsiane plus jabłko. plus rodzynki.
      • vievioora Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:29
        pije to samo zestawienie ale z tchibo - ujdzie smile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • delfinlex Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 16:40
          Nescafe bezkofeinowa + opisane wyżej mleko sojowe waniliowe + łyżeczka cukru =
          Bardzo Szczęśliwa Kobieta Karmiąca smile))))))))))))))
          • vievioora Re: Kawa bezkofeinowa 25.02.05, 17:20
            smile))jeszcze jest bananowe mleko sojowe smile))))
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
    • dorotkaf1 Re: Do Franuli 25.02.05, 17:41
      jestem w szoku (pozytywnym) oczywiście po obejrzeniu fotek - i ja myślałam że
      mój żuczek ma długie włoski!dla mnie bomba ta wsza kruszynka
      całusy
      a to mój zuczek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      • ewt80 Takie tam 25.02.05, 19:54
        Jakiś dziwnu dzien dzisiaj wszystkie dzieic znajomych i moje strasznie
        niegrzeczne.Wybrałam sie z dziećmi na spacer ale wózek mi w sniegu staną czy u
        was też macie tyle śniegu i ciągel pada,szkoda że spadł jakos zaraz po świetach
        a nie w trakcie.No ale w końcu zima jest,tylko troche utrudnia poruszanie sie z
        wozem LaurkowymsmileKawa wiecie wypiłam zwykłą ,jedna pani lakarka powiedziała mi
        w sekrecie,że ona piła caly czas jak karmiła i ona uwąża ,że nic nie szkodzi
        dziecku.W sumie w poradach papmersa czy innej na niecie jest napisane że nie
        jest to zabronionesmileOk tyle .Pozdrawiam
        Ps.Franulo Córeczka ma piękne włoski,cała jest pieknasmile
        Ps.Roxi jakos nie widze wyjechała,mam nadziej że wszystko Ok.
        • franula Re: Takie tam 25.02.05, 20:11
          Ewo masz linkę
          www.rodzicpoludzku.pl/poradnia/gimnastyka.html
          ja sie wybiram w przysżłym tygodniu, namawiałam tez Beatęsmile

          któras z dziewczyn (dziewczyny sorki za sklerozę, przyznajcie się która) była
          juz i chwaliła. Może - tak jak do kina zbierze się wieksza ekipa?

          Pod wieczór to mi bez Meza smutno, w telewizji nic nie ma d ionternetu ola oczu
          a od dziecka kregosłup. Co mi po naleśnikach jak je muszę sama jeść...
          • franula Re: Takie tam 25.02.05, 20:31
            Jeszcze jedno - chyab juz ostatnie dzisiaj, ide zaraz SAMA myć i usypiać (he he
            zaśnie i tak o 2) Kaśkę. Wrzuccie do waszych fotek także swoje zdjęcia z
            maluszkami, może bedzie nam łatwiej sobie siebie nawzajem wyobrażać, no i
            rozpoznanie się w kinie czy na spacerach będzie łatwiejszesmile

            ja swoje wrzuciłam
            dobranoc
            F
            • bogdanka04 do delfinex-DZIĘKUJĘ 25.02.05, 20:49
              W SUMIE JUZ JESTEM SPOKOJNIEJSZA. dzisiaj zamiast masazu wiecej wskazówek jak
              wzmacniać mięśnie i takie tam. napisz o jaki dokładnie gorset Ci chodzi. ja mam
              rozchwianą kość krzyżowa i przez to sensacje z biodrami-a co za tym idzie
              kuśtykam na prawą nogę. porobiło się po ciąży-chociaż nie ukrywam ze problemy
              były i przed ale nie w takim stopniu.
              a zrazy wyszly super-a robilam pierwszy raz...w ogole to sie ucze pichcenia-a w
              wiekszosci od męża smile))
              zycze milego wieczoru i smacznej kolacji-jesli jeszcze nie jadlas.ja wcinam
              berliso-ryz na mleku-pycha!
              pozdrawiam ania i bartosz
              • bogdanka04 zdjęcia Bartosza 25.02.05, 21:13
                wkleiłam zdjęcia synka i ...swoje. czytałam ze chciałyście zaczac
                robić "okazania" mam. miłej nocki
                • rybka002 problemy z kupką 25.02.05, 22:25
                  Witajcie!!
                  U Piotrusia dalej problem z kupką. Jak już pisałam od soboty są zielone z dużą
                  ilością śluzu. Kolor się poprawił na żółty ale śluz dalej jest. Odstawiłam
                  mleko i wszystko co z mleka. Jak myślicie co to może być???
                  Czy ta pogoda też tak na Was tak działa depresyjnie. Na mnie okropnie.Ale
                  jutro w ramach relaksu idę z synkiem na basen, mąż zostanie z Piotrusiem a ja
                  się zrelaksuję. Jak się zrobi cieplej to wybieram się również z Piotrusiem.
                  Tęsknię już okropnie do słońca, zielonej trawy i ciepełka...
                  Całuję Was mocno. Beata
                  Ps Ujawniłam się na zobaczcie.
                  Franulko kochana miałaś rację to zdjęcie to starsza siostra swoich braci smile)))
              • delfinlex Re: do delfinex-DZIĘKUJĘ 26.02.05, 11:57
                Ja mam gorset firmy Oppo, taki ściągany rzepami - trzeba to zrobić naprawdę
                mocno; tył ma usztywniony (wszyte są chyba metalowe listwy) i trzyma kręgosłup,
                mięśnie się tak nie napinają i można wytrzymać..polecam.
                A tego Belrioso mogę Ci tylko pozazdrościć - o nas no milk...
          • matczukewa Re: Takie tam 25.02.05, 23:17
            buuu, nie mam jak dojechac ;-( Mialam nadzieje ze to wieczorem. Chociaz wysle
            kiedys meza do pracy autobusem i przyjade smile

            mnie tez nieco smutno - nigdy nie zostawalam jeszcze z Antkiem sama na noc. Ale
            damy rade smile

            Przed chwila zaliczylismy rekord Guinnesa w czestotliwosci pobytu na
            przewijaku - podczas jednego karmienia 2 przesikane pieluchy po szyje (ach ci
            chlopcy) oraz kupka wink
          • sushi_1 Re: Takie tam 26.02.05, 00:38
            Franulko, to ja byłam na gimnastyce w Fundacji, i to juz 2 razy!!
            Wybieram sie równiez w przyszłym tygodniu i licze że będzie nas więcej.

            Jakbyście miały pytanka - bardzo proszę.

            Z takich spraw co mi od razu przychodza do głowy - ćwiczy sie na bosaka, wiec
            nie targajcie ze sobą butów do ćwiczeń. I tak przecież przychodzi się z
            mnostwem rzeczy, więc każda oszczędnosć bagażu cenna, nie?


            • matczukewa Re: Takie tam 26.02.05, 16:16
              A cwiczy sie z dziecmi? Bo widzialam kiedys w gazecie zdjecia cwiczen mamy z
              malenstwem
              • franula Re: Takie tam 26.02.05, 16:23
                Sushi pisała chyba że z dziećmi...
                dostałas maila?
        • anlipa jak nauczyć butelki 25.02.05, 22:21
          Mam poważny probem. Moja córcia przybrała tylko 100gr w ciągu 2 tyg i pediatra
          zalecił podawać małej Nutramigen lub Beblion Pepti. Mała ma na maxa skaże
          białkową i atopowe zapalenie skóry, stąd moja baardzo uboga dieta (już od 4
          tyg) i dlatego mała tak mało przybiera. No więc kupiłam wczoraj oba te mleczka
          ale oba są ochydne w smaku. No i teraz mam problem, bo mała nie chce jeść z
          butelki. Jest krzyk i płacz. Mam dwa rodzaje smoczków, jeden zbliżony do sutka
          a drugi do smoczka-gryzaczka. Dałam nawet małej moje mleko z butelki i też nie
          chciala wogule spróbować. Poradzcie coś proszę. A tym bardziej jestem zdziwiona
          jej nietolerancją butelki, bo podawalismy jej ok 5 razy herbatkę z butki i
          piła, a mleczka nie chce.
          • malaika7 Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:28
            Jeśli Twojego mleka z butli też nie chciała, to znaczy, że nie tyle chodzi o
            smak, co właśnie o sposób "podania". Może spróbuj, kiedy zaspokoi już pierwszy
            głód mlekiem z piersi. Będzie spokojniejsza. Myślę, że właściwy moment w ciągu
            dnia odgrywa ważną rolę. Moje dziecko pogodne i uśmiechnięte jest w dużej
            mierze rano. Wieczorem zaczyna marudzić, jest zmęczony wrażeniami w ciągu dnia
            itd. Ponawiaj próby, myślę, że w końcu załapie, że nie tylko herbatę można z
            butelki, ale również mleko, które do tej pory kojarzyła przecież tylko z
            piersią.
          • joasia20 Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:37
            ja polecam butelki Aventu, podobno najłatwiej z piersi przejść na tą butelką.
            Sam używam i jestem zadowolona. No i jeszcze smoczki, może ten smoczek, który
            masz jest dla dzieci do końca 1 miesiąca. I choć pije z niego herbatkę to nie
            chce piś mleka bo mleko jest gęstsze i może być za słaby przepływ. Co do mleka
            to zdecydowanie bardziej polecam Nutramigen jeśli dzidziuś ma takie kłopoty,
            mam tu na myśli kłopoty skórne. To, że to mleko śmierdzi to nie znaczy, że
            dziecku nie będzie smakowało, no i jeszcze jedno jeśli pozostaniecie na
            Nutramigenie to poproś pediatrę o receptę na to mleko wtedy płacisz 50% taniej.
            Nasza Ola je właśnie Nutramigen i ładnie przybiera i jakby koli zaczęły
            ustępować...
            • delfinlex Re: jak nauczyć butelki 26.02.05, 11:54
              Ja też polecam butelki Aventu, a dla naszych maluszków zdecydowanie smoczek już
              z 2, pierwszy jest tylko dla noworodków! Kacperekowi do tej pory czasem trudno
              przyssać się do smoczka butelkowego, ale jakoś zawsze się udaje po kilku
              próbach, jak już poczuje co z niego wylatuje smile)Próbujcie, napewno będzie
              dobrze!!
    • matczukewa zdjecia Antosika 25.02.05, 23:22
      zapraszam do obejrzenia zdjec mojego synka - wreszcie udalo sie wstawic smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      • matczukewa Re: zdjecia Antosika 25.02.05, 23:27
        rany, jaka jestem ciemna sad
        jak zrobic zeby link sie wyswietlal?
        • rybka002 Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 08:43
          Musisz wpisać tak: forum i tak dalej
          • opieniek1 Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 09:59
            przed słowem forum musisz wpisać
        • matczukewa Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 16:01
          sprobuje jeszcze raz
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
          • franula Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 16:06
            Ewa dostałas tego maila?
            • matczukewa Re: zdjecia Antosika 26.02.05, 16:35
              dostalam wreszcie smile - dzieki
              wlasnie odpisuje
    • kasiakw73 Dawno mnie nie było 26.02.05, 11:31
      Witam
      Tak się rozpisujecie, że ledwo udaje mi się nadrobić zaległości w czytaniu.
      smile
      1) Waga Milenki
      Milenka skończyła już 11 tygodni. Jest wesołą i gadatliwą dziewczynką.
      Ważona była 2 tyg temu i miała 6600. Waga najmniejsza 3600, więc 3kg do
      przodu. Tylkona karmieniu piersią.

      2) KARMIENIE Z BUTELKI

      Odciągniętym pokarmem. Ostatnio mój mąż miał też kłopot. Za nic w świecie nie
      chciała mu pić z butelki. Dopiero po paru godzinach zmęczona pociągnęła
      troche i zaskoczyła. Ale nadal nie lubi.

      Powiedzcie mi jak nie ściągacie mleka to jakie sztuczne dajecie dziecku.
      Słyszałam, że bebilon ma smak podobny do kobiecego mleka?? A czy są mniejsze
      opakowania mlek w proszku dla niemowlą??
      Czytałam, że od momentu otwarcia należy zużyć do 3 tygodni, czy wszystkie tak
      mają??
      Szkoda mi wydawać pieniądze, a potem wyrzucić.

      3)SMOCZEK
      Milena wogóle nie trawi czegoś takiego. Próbowałam różne rodzaje i kształty.
      W momencie włożenia do ust jest jeszcze gorszy płacz i wrzask.
      Szczególnie w przychodni czy u lekarza, jak jest niezadowolona i płacze i nic
      innego jej nie uspokaja jak pierś. Ale nie wszędzie można. Choćby ze względu
      na zarazki.

      4)SPANIE
      U mnie coraz lepiej. PUK PUK. odpukać smile
      Mała jest kąpana ok 19-20. Potem karmiona i zabawiana. Zasypia między 21-22.
      I śpi (kochane słoneczko) do 3-4. Potem karmienie na śpiąco... i Milena i
      ja....i śpi do 6-7. Potem sie budzi wyspana wesoła, zje i gaworzy.

      W dzień jest różnie. Nie pilnuję stałych godzin. Czasami je po 3 czasami
      nawet po 1 godzinie. Ale po tej jednej to wydaje mi się, że ona po prostu
      pije a nie je. Bo wystarczy jej nawet 5 minut. Jedzenie trwa ok 15-30 min. W
      zależności od przerwy w jedzeniu.

      Zuważyłam pewną stałość w zachowaniu. Jak jednego dnia w dzień ładnie śpi i
      często to drugiego jest bardziej aktywna. I tak na zmianę.

      Bardzo ładnie daje mi znać jak jest naprawdę głodna. Wkłada nawet całe
      piąstki do buzi smile

      W nocy śpi w łóżeczku. CHoć karmienie odbywa się na leżący w naszym łożu.
      Natomiast w dzień nieodzowny jest leżaczek. Przynajmniej wie, ze jak łózeczko
      to noc. No i jest cicho, a w dzień bywa różnie.

      5) PUNKTUALNOŚĆ
      No w sumie nie jest tak źle. Po prostu jak mam iść na 10.00 to nastawiam się
      na 9-9.30 i przeważnie jestem na czas, a czasami ja muszę czekać.

      6) ŚRODKI LOKOMOCJI
      Jeszcze nie miałam "przyjemności" z nich skorzystać. Albo idę pieszo (jak
      jest blisko i nie pada) a na dalsze trasy mam samochód. Milenka lubi jazdę
      samochodem, momentalnie śpi, zresztą w wózku to samo. To dobrze bo nie wiem
      jakbym sobie poradziła, bez smoczka.

      7) Multikino
      Może też się wybiorę z mężem na seans. Szkoda że nie jesteście z Bydgoszczy.
      Najwyżej jak będzie płakać to będę ją trzymać cały film przy piersi.

      8) BADANIA
      Jesteśmy po kolejnym badaniu posiewu, który wykrył u Milenki bakterie. Bardzo
      się zaniepokoiłam, ale Pani Dr powiedziała, ze to pewnie zanieczyszczona
      próbka. Byłąm w środe na cewnikowaniu. Bardzo malutka płakała. Ale okazało
      się że wszystko w porządku. POsiew ujemny, badanie moczu w porządku. Następna
      kontrola u nefrologa i USG brzuszka( powiększonu UKM - wejście do nerki) 10
      marca.
      Marzec będzie straszny jeżeli chodzi o wizyty u lekarza.
      Szykuje się nam 2 szczepienie 3 w 1 - koszt w przychodni w Bydgoszczy 120 zł
      USG główki (drugie kontrolne)
      USG bioderek (drugie kontrolne)
      no i ten nieszczęsny nefrolog.
      No i ja do ginekologa

      Jeżeli chodzi o tableki hormonalne to biore już drugie opakowanie cerazete.
      Żadnych plamień i zmiany samopoczucia. Chyba zdecyduję się na zastrzyk.
      Zawsze to oszczędność. 3 miesiące w zastrzyku kosztują jak 1 opakowanie
      tabletek.

      ALe sie rozpisałam. Może starczy Wam sił aby to przeczytać smile
      Do usłyszenia
      Pozdrawiam

      Kasia z Mielnką
    • kakmi Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 14:40
      Proszę kochane, pocieszcie mnie. Mój synek urodził się 23.12 3 tygodnie przed
      terminem. Bardzo niechętnie podnosi główke, rzadko mu się chce a jak już
      podniesie to dosłownie na sekundy i niziutko. Poza tym zaobserwowałam, że jak
      leży to wygina się w jeden boczek. W TV mówili, że trzeba się wtedy zgłosić do
      lekarza no i idę 2 marca, ale co to może oznaczać?
      Proszę odpowiedzcie
      Kasia i Krzyś
      • matczukewa Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 16:12
        jesli sie okaze ze z wszystko ok (oby ) to kladz go jak najczesciej na
        brzuszku, na poczatek na krotko. Moj Antos na poczatku tez szczerze nienawidzil
        tej pozycji bo nie mial sily sie utrzymac. Ale nie dawalismy za wygrana. Teraz
        konczy 3 mies i juz podnosi cala gore klatki piersiowej az to brzuszka i wysoko
        trzyma glowke smile
        Najlepiej mu idzie na przewijaku bo jest sztywniejszy niz np. kanapa - tez tak
        sproboj na poczatek.
        powodzenia smile
      • neti912 Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 21:01
        Wyginanie się kręgosłupa w bok nalezy ćwiczyć. Moja córeczka też to ma. Urodziła sie z napieciem mięśniowym. Uwolniliśmy sie juz od asymetrii prawowklęsłej (główka stale leżała na skos w jedną stronę), ale kilka dni temu uwidocznił się skręt kręgosłupa (w literkę C). Fizjoterapeutka dała nam na to ćwiczenia. Najlepiej gdybyś zgłosiła się z tym jak najszybciej do fizjoterapeuty.

        Acha, pamiętaj, że wcześniaki o tyle tyg ile urodziły się za wcześnie są właśnie o ten czas do tyłu z rozwojem w porównaniu do dzieci urodzonych w termienie. Mówię o tym, tak na przyszłość, żebyś nie martwiła się, że dzieci w jego wieku robią więcej rzeczy niż Twój synek.

        Pozdrawiam,
        Aneta

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
        • franula Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 21:53
          Czesc
          wyglada na to ze brak Taty dodatnie wplywa na Mała - wczoraj zasnęła o 22.30
          coprawda budziła się co 1-1,5 godz z jakimis problemami brzuszkowymio co
          obwiniam nalesniki, które zjadłam na osłodzenie swojej smaotnoścismile ale zawsze
          to lepiej niz 2 nocy. dziś też juz śpi! ciekawe...

          pozwoliłam sobie na szaleństwo i wykąpałam Małą ze soba w brodziku. Bardzo była
          zdziwiona, ale nawet nie miauknęłasmile

          chciałam zapytać jak tam Wasze blizny? czujecie je czy nie? chodzi mi ot jak
          powinna się wchłaniać blizna ja ja czuję bardzo wyraźnie, może to źle?

          A - Ewa nic nie dostałam, wysłałas na gazetowy?

          Oj miauczy, idę! Czyli jednak nie spi niestety
          F
          • matczukewa Re: do Franuli, zdjecia i takie rozne 27.02.05, 09:14
            ja juz mam tego maila gotowego tylko nir moge wyslac, bo non stop mam problemy
            z siecia i mi sie strony nie laduja sad Sprobuje zaraz jeszcze raz.

            Twoj pomysl z zamieszczaniem zdjec mamus z dziecmi jest super! Latwiej sobie
            wyobrazic z kim rozmawiamy, a poza tym, gdybysmy sie przypadkowo gdzies
            spotkaly (my sie akurat znamy smile ), nie miniemy sie obojetnie smile

            Antek pobil rekord dlugosci spania. Zasnal mi podczas karmienia ok. 21
            (normalnie chodzi spac ok.24-1 w nocy), wiec sama tez sie polozylam z mysla ze
            zaraz pobudka. O 24 sciagnelam mleko, a on dalej spi. I obudzilismy sie o 6
            rano!!! To sie nazywa spioch smile
          • matczukewa Re: kąpanie i blizny 27.02.05, 09:24
            Co do kapieli, to my w ogole nie uzywamy wanienki. Raz sprobowalismy w
            wypozyczonej i nie spodobalo nam sie (poza tym ona zbyt zagracala nasze male
            mieszkanko). Kapiemy wiec Antosia w brodziku (mamy gleboki i jest bardzo
            wygodnie - polecam!) i on wyglada na calkiem zadowolonego, gdy moze troszke
            pobaraszkowac w wodzie (zdjecia nie zamieszcze ze wzgledu na golizne). Po
            doswiadczeniach Alcantry i Kroliczynki w basenie maz wymyslil, zeby sprawdzic
            jak to u Antka z nurkowaniem - byl wielki wrzask i trzeba bylo szybko konczyc
            kapiel. Nie mam serca wiecej probowac, moze na basenie doradza jak to zrobic
            mniej "inwazyjnie" smile

            Ja tez nadal czuje blizne, ale gin powiedzial ze to normalne (dal mi masc
            Contratubex). Podobno to czuc do pol roku. To jakies specjalne szwy, bo inaczej
            to naciecie mogloby peknac na nowo.
            • alcantra Re: kąpanie i blizny 27.02.05, 20:46
              Hi hi! Ale się uśmiałam! smile Mała jeszcze nie nurkowała, kto wie, może na
              następnych zajęciach. Pierwsze były czysto zapoznawcze z otoczeniem i wodą.
              Nurkowały bobasy już "zaawansowane", a Maja - jeśli chodzi o najbardziej
              samodzielne - pływała z podtrzymywaną główką.

              Zdaje się, że Opieniek wybierała się na basen w ostatnią sobotę - może miała
              inny program. smile
              Pozdrowienia
              Magda
        • bogdanka04 nowe zdjęcia Bartosza - pozdrawiamy 26.02.05, 21:58

        • alcantra Re: skręt tułowia - do Neti 27.02.05, 20:50
          Neti, czy mogłabyś mi podać namiar na Twoją fizjoterapeutkę? Mała skręca się
          lekko w swoją lewą stronę. Byliśmy z tym u neurologa, było USG ciemiączka, ale
          niby wszystko ok. Na wszelki wypadek jednak chciałabym upewnić się, ze to NA
          PEWNO nic takiego, albo przynajmniej jak to ćwiczyć.
          Pozdrowienia
          Magda
      • dorella1 Re: jak z podnoszeniem główki i skrętem tułowia 26.02.05, 23:23
        kakmi,

        A byliście u ortopedy?
        Nasz synek też tak ma.
        A'propos skrętu tułowia, w naszym wypadku, ortopeda orzekł, że nie widzi patologii,
        że taka preferencja w ułożeniu ciałka wynika z ułożenia w macicy.
        Co do główki to będziemy sie jeszcze konsultować z fizjoterapeutą.
        Antek poczatkowo miał zbyt duże napięcie, na brzuszku trzymał sztywno główkę w
        górze i potrafił niemal się sam przekręcić na plecki. Teraz to mu osłabło i
        bardzo słabo dźwiga głowę.
        Jest młodszy o tydzień od Twojego Syna.

        pozdrawiam

        dorella
    • iwoku Lista początek 27.02.05, 02:29

      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.12.2004 syn Antoś 3900/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      14* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881
      15* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      16* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      17* UGG- Ula, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ
      18* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      19* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      20* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      21* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      22* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      23* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      24* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      25* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      26* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      27* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      28* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      29* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      30* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      31* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      32* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      33* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      34* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      35* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      36* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      37* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      38* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      39* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      40* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      41* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      42* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/
      • matczukewa Re: Lista początek 27.02.05, 09:53
        Iwoku, popraw, prosze, date urodzin mojego Antka z grudnia na listopad smile
        • franula Re: Lista początek 27.02.05, 12:15
          Iska czy Ty nie masz innych zajęc o wpół do trzeciej w nocy???
          smile
          Czesc Ci i chwała ale dziewczyno, wykończysz się.

          Ewa zadroszce tego spania bo Kaska ostatnio ma regres i budzi się co 1-2 h nie
          wiem co sie stało. A dziś choć zasypiała (budziła się 3 razy) od 22do 23 i
          wkońcu wydawało sie zasnęła na dobre to o 24 oczy w słup i do 4 impreza! Tak to
          mi posżło uczenie jej chodzenia wczesniej niz o 2 spać. Shit.

          Teraz tez juz nie spi ale - co miłe -ostatnio porankami budzi się bez wrzasku,
          lezy sobie i ćwierka guga i się śmieje sama do siebie.
          Buziaki
          Danka
          • iwoku Franulko... 27.02.05, 15:54
            Ależ ja jestem zwierzęciem typowo nocnym...A taka aktywność na forum tuż przed
            świtem wręcz mnie odpręża.Serio!
      • ugg Re: do iwoku Lista początek 27.02.05, 18:40
        hej! zeby statystykom stalo sie zadosc: mam 27 lat i jestem z warszawy, a mlody
        jak sie urodzil silami natury (jak ja lubie to okresleniesmile) mial 56cm i wazyl 2990
        pozdrawiam ula
Inne wątki na temat:
Pełna wersja