musztarda_ziolowa Samodzielne wyjscie-pochwale sie! 02.03.05, 20:54 Dzis pierwszy raz bylam sama z Emilka w sklepie (Carrefour). Zmotywowalyscie mnie wczoraj, a ze pogoda dopisywala, to wybralam sie juz o 12. Najadalm sie strachu, o ktorym piszesz Rybko (Beatko), ze mi mala sie rozplacze i nie bede wiedziala, co zrobic przy kasie z beczaca dzidzia. Ale bylo spokojnie. Maluszek spal. Obudzila sie juz po zakupach i po raz pierwszy zmienialam jej pieluche poza domem. Co za przezycie! No i jeszcze ja karmilam poza domem pierwszy raz. Znow wielkie przezycie! W nagrode (dla siebie chyba bardziej) kupilam jej 2 pajacyki (rozm. 68). Troche duze, ale bedzie miala na zapas. Tak sie rozochocilam ta wolnoscia, ze bylam tez u fryzjera!!! Daje 3 wykrzykniki, bo ostatni raz cielam sie i farbowalam przed ciaza! No i kochane, zrobilam sobie balejaz i obcielam wlosy troche. Maz byl w domku zupelnie wyjatkowo o 14tej, wiec zostawilam go z Emilka i fruuu, do fryzjera. Oczywiscie mial butle i jeszcze zapasy w lodowce. Nie skonczylo sie to rozowo, bo zrozpaczony zadzwonil do mnie, jak bylam w sreberkach na glowie i kazal natychmiast przyjsc, bo mala ryczy i on nie wie, co sie dzieje... Wyobrazcie sobie kochane dziewczyny, ze moj maz ZAPOMNIAL, ze dziecku chce sie jesc!!!Bo przeciez przed chwila jadla...(czyli przed dwoma godzinami) No i wszyscy niepotrzebnie sie podenerwowalismy. Mala - bo glodna. Maz - bo nie wie, co jej jest. Ja - bo siedze u fryzjera, a tam w domu, moja najukochansza coreczka placze. Myslalam, ze mi serce peknie... A do domu to bieglam. No i co sie okazuje? Mala do tej pory spi slodko. Ale przygod dzis mialysmy, nie ma co! Alcantra - chyba sie odwaze w przyszlym tygodniu i tez pojde do kina! Iwoku - spytaj koniecznie rehabilitanta, czy mozna dac namiary dalej... boje sie, ze mala trzyma glowke na prawo (czesciej i chetniej) i wole sie dopytac. Pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Samodzielne wyjscie-pochwale sie! 02.03.05, 21:19 Gratulacje Musztardko! Aż mi się łezka w oku zakręciła... Poważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Grudzień 02.03.05, 22:19 Padam na twarz,jakoś synek nie może sie obyć bez mamy,a córeczka ma chyba jakiś radar zazdrości bo śpi jak anioł ,ale niech tylko sie zbliże do Tymka to ta w płacz.A jak sie zajmuje małą to Tymek upomina sie o swoje.Mam wiec pytanie do mam jak sobie radzą z tym problemem,bo synek z aniołka staje sie z dnia na dzień diabełkiem.Czytam Wasze posty i chyba nie mam z kim zawiązac koalicji,jestem sama z pieknego ZAsypanego w tej chwili po kolana Białegostoku.Szperając po necie znalazłam spoko stronke sa tam tak fajne ciuszki dla mam karmiących www.szafamamy.pl są piękne ,ale te ceny powalają: (ALe chyba sie skusze i kupie sobie biustonosz bo marzy mi sie taki już od dawna aukcja.onet.pl/show_item.php?item=43409136 Laura tez szybko wyrasta z ubranek,ale najgorsze jest to że wsadziłam gdzieś ubranka po synkku i nie moge przypomniec sobie gdzieTe malutkie miałam w domu,a w miare jak synek wyrastał to sie odkładało,ale ja nidgy nie moge potem znaleźć tego czego szukam znajduje po fakcie.Ok ide mała płacze.A tępo pisania jest oszałamiającePozdrawiam nową Mame no i Was wszystkie) Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Grudzień 02.03.05, 23:35 Fajnie że podałaś link do tej aukcji,sklep jest w Warszawie i zamierzam się tam wybrać Wielkie dzieki) Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 ale się wyspałam! 03.03.05, 09:38 dziewczyny kochane, ale mnie rozochociłysmy tym kinem, chyba się wybiorę z Wami w następną środę, choć dla mnie to kawał drogi, bo mieszkam na Grochowie. Ale co tam, trzeba spróbować, szczególnie, że mój Tonio zasypia, jak tylko zobaczy wózek ja jestem od tygodnia u Rodziców i Teściów (mieszkają w tym samym mieście, w Kielcach)i jestem zachwycona. Moja Mama to anioł, zajmuje się Antkiem chętnie i super-profesjonalnie. Po szkole (jest nauczucielką) gna do domu, wyjmuje mi go z rąk i juz nie wypuszcza, hehehe, aż jestem zazdrosna. I jeszcze mu zawsze coś po drodze kupi. Mały zachwycony, ukochany, utulony, ugugany, ja spokojna. No i właśnie dziś przespałam ciurkiem osiem (8!!) godzin w nocy. Odciagnęłam mleko, Mama wzięła Tonia do siebie, a ja jak zamknęłam oczy o 10 wieczorem, to otworzyłam o 6 rano. Bez żadnych pobudek, karmienia, uspiania. Ale rozkosz! Ale ja kocham spać I co ciekawe synek też spał doskonale, od 10 do 2, potem butla i spanie do 6. Tyle, że rano miałam piersi o dwa numery większe, a mleko tryskało strumieniami. Ale Mały wypił wszystko z rozkoszą i teraz śpi (chyba z przejedzenia I byłam dwa razy na mieście - chciałam sobie kupić jakieś ciuchy, a wróciłam z torbą zabawek dla Tonia. Też tak macie? Spierałysmy się jedynie z Mamą o ubieranie Tonia, Mama pakuje go w pajacyka, polarkową bluzę, ciepłe skarpetki i owija kocykiem, a ja rozpakowuję i rozwijam. A raczej rozwijałam, bo ....okazało się, że synek lubi, jak mu tak ciepło. Nie ma potówek i ewidentnie protestuje, jak mu zciągam bluzę. Przekonałam się, że Mama może mieć też rację ) Co do Teściowej, to bardzo się lubimy i mamy dobre układy, ona przepada za wnukiem, ale właśnie raczej tak, żeby potrzymać chwilę na rękach, niż się nim konkretnie zająć, w każdym razie nie proponuje mi ani przewijania, ani karmienia, ani usypiania. Za to dba o mnie i zawsze coś dobrego mi ugotuje. A dziś przyjeżdża do nas mój ukochany Mąż (wrócił do Wawki, do pracy) i to będzie już pełnia szczęścia. Ech, ale mam dziś dobry humorek, tralalala. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: ale się wyspałam! 03.03.05, 19:46 A wiesz, że Babcie to chyba tak mają: zapakowałyby malucha w tonę ubrań. Ja też protestowałam do czasu, kiedy się okazało, że Mała ubrana w koszulkę, pajacyk i zawinięta w kocyk, przy temp. 20-21st nie mogła zasnąć... z zimna. I co? I teraz moja Mama triumfuje! Odnośnie zakupów: sobie nic nie kupuję, natomiast muszę się pilnować jeśli chodzi o ciuszki dla Małej. Majątek bym na nie wydała! Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Grudzień - do Franuli 03.03.05, 10:13 Danusiu, zwazyliśmy Julka dziś rano w przychodni - uwaga, ma całe 5750 g! Sami się zdziwilismy Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Grudzień - waga 03.03.05, 10:26 A moze i my wybierzemy sie dzisiaj do przychodni na ważenie... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Grudzień - waga 03.03.05, 11:27 Ja wyskoczyłam z tą wagą, bo mi wczoraj Franula w kinie insynuowała że mój Julek to chyba ma 3.5 kg, a zatem o Kaśce nawet nie ma co marzyć! No więc mały jest ale na szczęscie nie aż tak!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Grudzień - waga 03.03.05, 12:04 Sushi ty się ciesz, że taki drobny twój Julek Mój duuużo młodszy bo z 4 stycznia, a w zeszłym tygodniu już 5300 ważył! Tak więc jak osiągnie wiek Twojego synka to jego waga z pewnością będzie wyższa. Zawsze to mniejsze obciążenie dla twojego kręgosłupa Ja to bym się bardzo cieszyła jakby mój Kacperek chciał być lekki Zresztą małe czy duże te nasze dzieciaczki byle zdrowe Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franula hurtem... 03.03.05, 13:36 Sushi przepraszam za insynuacje ja po prostu mam dziwn optyke w oku, Kasia wydaje mi sie juz ta duza a inne dzieci to małe... Przepraszam nie chciałam urazić Martolinko, miotłę kupuje mąż. Dla niego to nieswoi - on głęboko nieufny co do forum i troche sie przed nim kryje ze tyle siedze... Dziewczyny czy Wasze dzieciaki tez sie tak brudza?! w tych wszystkich fałdkach, za uszami, pod paluszkami u nóg! A i chcialam zapytac czy macie dla swoich dzieci cos co pelni funkcje pizamki? Ja swoja po prostu po kąpieli ubieram w czyste rzeczy w ktorych "chodzi" nastepnego dnia. Plus śpiworek dzieki ktoremi nie ma szans sie rozkopac... i biuletyn w sprawie spania. komu się znudziła epopeja senna Kasi niech nie czyta ja po prostu musze sie komus pozalic (na ogol) a dzis pochwalic w tym temacie. Wczoarj po kienie K. kimnęła w metrze ale w domu już się obudzila ćwierkająca. Próbowałam ją uspić ok. 17 ale gdzie tam. W końcu zrobiła się marudna. Zasnęła po 21, bez kąpieli (Mąż wrócił ok 19.20 i stwierdził że go bierze przeziebienie i walnął się spać). byłam pewna że to ściema, obudzi sie po 1/2 h i wtedy ją wykapiemy ale nie... z malymi przytulankami przespała do 24,30, porządne karmienie z przewijaniem i spała od 1 do 6,30. Po czymz noewu z przytulankami (tzn nos w moja pierś (nie ma w buzi piersi tylko chodzi o zapach chyba...) i małym karmieniem spałysmy do 11.40!!! To w sumie prawie 14 godzin! nie dośc na tym, teraz mi też zasnęła! Nie wiem co jest grane. Wydaje mi się nieco podziebiona - mam nadzieję że wczoraj Wam niczego nie sprzedała, żadnego zarazka. Nie trafię za nią z tym spaniem!!! ACha nie odkąldałam jej dzis w ogóle do łóżeczka ewidentnie potrzebowała do spania mojej obecnosci. No dobra starczy tego dobrego, ide chalupę ogarnąć... Pozdrawiam Franula-danka Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: hurtem... 03.03.05, 20:10 moje posty beda nieco spoznione, bo mam dostep do internetu tylko wieczorami (sciagam sobie, czytam i odpisuje czesciowo offline) rzeczywiście, posty przybywaja w tempie zastraszającym… Mój maz się dziwi, co my tu wypisujemy, a jak widac niezle nam to idzie. Nie wiem jak Wam, ale mnie się zaraz nastroj poprawia jak poczytam, co u Was i Maluszkow słychać i gdy sama mogę się troche „pouzewnetrzniac”… Mój Antek nosi teraz rozmiar 68, bo tez urodzil się duzy (59 cm, 3900 gr), choc już z niektórych powoli wyrasta. Z reszta mam jeszcze takiego pajacyka i śpioszki 62, które sa rowne z innymi ubrankami 68, wiec nadal je nosi. Co firma to numeracja. Wiec tez mam zasade, ze przegladam ubranka nie sugerując się za bardzo rozmiarami na metkach. Choc jedno ubranko tez przeleżało prawie nie noszone (Antek miał je na sobie 3 razy), choc moja mama kupila je zanim synek się urodzil. Mialo niby rozmiar 68, ale było z plotna (wiec nierozciągliwego zupełnie) i rozpinane z tylu tylko na 2 guziczki, wiec zalozenie go to był nie lada wyczyn! Co do ciuszkow uzywanych, to na Bemowie jest taki sklep – w centrum handlowym Bemowo przy Powstańcow Sl. obok Carrefoura. Ja tam jeszcze nie kupowałam, bo non stop dostaje ciuszki od wizytujących znajomych i rodziny. Moja mama tez zawsze mowi, ze na razie nic nie kupi, a i tak zawsze nie wytrzymuje i przywozi cos dla swojego jedynego wnusia A nasze maluszki niesamowicie szybko wyrastaja z ciuszkow i ich zbytnio nie niszcza. Dlatego tez zbieram już paczke dla mojej przyjaciółki, która we wrzesniu zostanie mama. I mysle, ze kiedys nasza nastepna pociecha je jeszcze ponosi … Polecam tez sklepy 5-10-15. Ostatnio na przecenie kupiłam mojemu Guciowi 4 body po 10 zl za szt! A b. ladne i z dobrej jakości bawelenki. Może to głupio brzmi, ale nieco pocieszyłyście mnie informacja, ze Wasze dzieci tez placza przy oczyszczaniu noska. Do tej pory robiłam jak mi polecono w szpitalu czyli zakraplałam sol fizjologiczna i czekałam, az Antos wykicha zbedna zawartość noska (najczęściej z miernym skutkiem). Przedwczoraj wypróbowałam wiec po raz pierwszy gruszke. Slyzalam, ze nie jest zbyt skuteczna i rzeczywiście, po 4 pociagnieciach nic nie udalo mi się wydobyc. A przy 5 zrobil się taki wrzask, ze obawiałam się, ze zaraz przyleca sasiedzi zobaczyc jaka to krzywde robie dziecku Ledwie go uspokoiłam. Chyba się wiec skusze na ta FRIDE, choc obawiam się, ze placz może być podobny. Po nieprzyjemnych doświadczeniach z gruszka balam się, ze po szczepieniu nie będę mogla go uspokoic. A tu proszę- zapłakał, chwile się pożalił i jak go braliśmy na rece to już był prawie spokojny Bardzo dzielnie zniosl wszystkie wczorajsze wizyty – u ortopedy (zalecane lezenie jak najczęściej na brzuszku, można podobno już podnosic pod paszki i klasc spokojnie w lezaczku) oraz u pediatry (zdrowy chlop i wazy już 7 kg! - skończył wlasnie 3 mies) Antos ma łóżeczko w naszej sypialni. Generalnie robie jak Franula – usypiam Antosia i przekladam do łóżeczka (spimy bez lampki) a rano podjadając spi ze mna (jak maz Pojdzie do pracy mamy wygodniej). Ja tez musze wyrazic swój podziw dla Mam gromadek dzieciaczkow! Jesteście niesamowite! Trzymajcie się cieplutko. Co do młodocianych terrorystow, to Antek tez miał taki tydzień, kiedy wcale nie chciał spac, marudzil i krzyczał, żeby go non stop nosic na rekach. Ale potem jakos mu przeszlo i znow jest grzecznym synkiem (choc ma gorsze momenty jak kazde dziecko). W drugim mies, gdy przestal już non stop spac, nie chciał wcale lezec na plasko tylko caly czas w foteliku lub na raczkach. Starałam się jednak go odkładać i zagadywac do niego, uspokajac jak zaczynal plakac i jakos się powolutku przyzwyczil. Jeśli chodzi o Kasie z bujna fryzura i jej ogromne powodzenie, to chce zaznaczyc, ze mój Antos był pierwszym facetem w jej wieku, którego poznala na tym pieknym swiecie, wiec on tez ma chyba spore szanse? Prawda, Franulo…? Nie wiem jak na Was, ale na mnie b.pozytywnie wpływa fakt, ze jest coraz dłużej widno. Oby do wiosny! A tak swoja droga, to może umowimy się gdzies wtedy na świeżym powietrzu na spacerek (będzie wyglądało nieco jak jakis flash mob – taki spęd mamus z wozkami… ) Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: hurtem... 04.03.05, 17:11 Franulu, ależ nie ma sprawy... Toż o tych insynuacjach to żart był tylko! Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 02.03.05, 22:25 Co zajrzę, to nowa setka postów Hurtem o wszystkim: rozmiar ubranek - uczciwe 68 (Krzyś przedwczoraj skończył 2 mies), chociaż z tego co widzę, to nie należy za bardzo ufać metkom, tym bardziej, że są jeszcze rozmiary typu, 0, 0-3 month, itp. Udało mi się przegapić jak na razie jedno ubranko - body w gwiazdeczki ...zostało założone raz i uwiecznione fotografią lampka i spanie - Krzys najczesniej spi w lozeczku, jesli udaje sie 'karmienie w locie' bez wybudzania to lampka nie jest potrzebna. Jak synek się w nocy rozżali, to do lulania na chodząco włączam, żeby nie przydzwonić w ścianę ;D Czasem okazuje się, że najlepsze miejsce do spania do klata mamy, i nie ma inaczej - wtedy śpimy razem. (a tata podstępnie rano robi nam fotki) wyjścia forumowe - najprędzej to pewnie wybiorę się do fundacji, chociaż basen mnie kusi...a może ktoś miałby ochotę się wybrać za jakiś czas na basen na Sosnkowskiego ? zachwyty - kudłata Kaśka jest the best a moja mama twierdzi, że ja byłam taka sama plus jeszcze miałam włoski na plecach. pomoc babć - do mnie zagląda mama 2/3 razy w tyg, zajmuje się synkiem, coś tam pichcimy, zostaje z nim żebym mogła gdzieś wyskoczyć - chocby się przejść. Poza tym jak wrócę do pracy, to Krzyś z nią najprawdopodobniej zostanie, więc niech się oswajają ze sobą...co do problemu z krytykującą mamą to może przyjąć strategię przedszkolaka - tzn jak mama mówi 'te ogórki to niedobre' to podrążyć temat aż do bólu czyli: a dlaczego nie dobre, a po czym się poznaje, że dobre są, a gdzie to się kupuje, a czy te dobre nie będą droższe itp itd...;> Uff...a teraz przechodzę do kontrataku: pytanko do mam po cc - jak Wasze blizny ? Bo ja mam czerwoną kreskę i wygląda na to, że nic się nie zmienia. Smarujecie czymś ? Czy wasze dzieciaczki też mają katar widmo ? Synek oddycha przez większość czasu noskiem i nie ma problemów przy piersi, ale kozy w nosie są i czasem słychać jakieś pofurkiwanie. Nie wiem, czy to od suchego powietrza w mieszkaniu (nawilżamy i nie przegrzewamy, ale może taki mały nosek jest wrażliwszy) ... pozdrawiam, mi. Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 02.03.05, 23:26 Kochane Mamy - tempo pisania oszalamiajace - z trudnoscia udaje mi sie poczytywac posty na biezaco, nie wspominajc o pisaniu... (przepraszam za brak polskich czcionek) Mam wolna chwile,wiec sprobuje cos skrobnac: -rozmiar ubranek - dominuje u nas numeracja 0-3 miesiace, z Polski mamy kilka ciuszkow w rozmiarze 62, Kasia na razie jeszcze z niczego nie wyrosla, ale i tak mam obawy czy wykorzystamy cala garderobe; -lampka i spanie - Kasia sypia w lozeczku, wieczorem gasimy swiatlo, w razie potrzeby (karmienie, przewijanie) zapalam swiatlo w sasiednim pomieszczeniu, przez leciutko uchylone drzwi wpada smuzka swiatla; -wyjscia - no coz, troszeczke Wam zazdroszcze wspolnych wypadow - moje eskapady to najczesciej spacery, ostatnio dwa razy bylam z Mala w sklepie, od kilku tygodni w kazdy wtorek jezdze tez na spotkania "Grupy wsparcia dla matek karmiacych" - w Stanach karmienie piersia nie jest tak powszechne jak w Europie (dominuje butelka). W szpitalach propaguje sie karmienie piersia: przed porodem oprocz Szkoly rodzenia sa zajecia Szkola karmienia piersia, po porodzie (jeszcze w szpitalu) codziennie sa spotkania z doradca laktacyjnym a pozniej przez caly okres karmienia mozna korzystac z porad doradcy a takze z grupy wsparcia - kobiety spotykaja sie raz w tygodniu na 1,5 godzinki, w tym czasie karmia i rozmawiaja o swoich problemach i doswiadczeniach, zawsze jest obecnych 2-3 doradcow laktacyjnych. Mialam pewne opory, aby uczestniczyc w spotkaniach - moj angielski nie jest perfekcyjny, ale sie przelamalam i nie zaluje - choc moze nie pogadam sobie za wiele, sama obecnosc wiele daje -wyrywam sie na chwile z domu a problemy Matek na calym swiecie sa podobne... -ktos pisal o robieniu namiotu z kolderki - a juz myslalam, ze to tylko moja Kasia zakopuje sie w norce - kilka razy wsunela sie gleboko pod kolderke, czym strasznie przestraszyla rozespana mamusiezdziwilam sie bo generalnie raczki zawsze musi miec odkryte i albo przy buzi, albo nad glowka; -jesli chodzi o katar widmo - kozy z noska wyciagamy regularnie, furczenia nie zauwazylam, oprocz okresu kiedy Mala byla przeziebiona; -zachwyty - ... no wlasnie nie zdaze... obowiazki wzywaja... biegne pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 03.03.05, 10:00 miedzymorze, u nas te jest katar widmo, ale bylismy dzis u pediatry z okazji szczepeinia i okazuje się że zadnego kataru nie ma. Po prostu suche powietrze itp, wiec przestałam sie martwic. Jak sie da to cos wyciagne gruszka (Julek ja akurat lubi- zawsze sie usmiecha!!!) Blizna po cc - rzeczywiscie nie zmienia sie za bardzo. Jest czerwona krecha i tyle. Nic z tym nie robie, a i lekarz mowil ze wyglada tak jak powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 03.03.05, 10:07 My generalnie spimy we troje. Czasem, jesli Julek ładnie usnie przed pólnoca, spi ten pierwszy sen sam. Ale potem to juz zawsze z nami i karmimy sie wa takim półśnie. Mała lampka pali się przez całą noc. Stoi na parapecie za grubymi ale białymi zasłonami, więc światło jest bardzo przytłumione. Zauważyłam że w zasadzie nocą przewijamy się rzadko - raz koło pólnocy a potem ok. 6, kiedy już się robi widno, wiec moze wkrótce zrezygnujemy z lampki w ogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:15 Z Kacperka to też kawał chłopa!!!! )) Musisz go nosic na rękach często? Ja juz wysiadam ze swoim kluskiem! Wazy juz chyba tone! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:24 Oj, ciężki to on jest potwornie.!!! A z wczorajszych naszych maluszków kinomaniaków jest chyba największy!!! W przyszłą środę idziemy na ważenie przy okazji szczepionki. Mam dziwne wrażenie, że waga Kacperka będzie się zaczynała od cyfry 7.... Staram się go jak najmniej nosić - poprostu kręgosłup mi wysiada.... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:30 Zdecydowanie największy! Chłop jak dąb! Mój Michałek jest zaraz po nim... )) Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Grudzień 2004 02.03.05, 22:29 dzięki za inf. o projektorze. Czytam, że z zapałem chadzacie mamy do multikina. Pamietam post jednej z mam o odkryciu za kotarą ślicznych, rózowiutkich kuleczek na szczury. Jakieś ciekawe świata dziecko wpełzło pod ekran, mama za nim i ich oczom ukazała się trutka na szczury. Uważajcie więc. Mam pewien zgryz. Otóż mój smyk /skończone 3 m-ce/ nie chce głużyć. Zasadniczo też nie płacze tylko miauczy, więc zaczynam się poważnie zastanawiać, czy wszystko jest jak należy. Czy miałyście podobne obawy? Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Witajcie po przerwie 02.03.05, 23:15 Witajcie po dłuższej przerwie W sumie doszłam już do siebie i wczułam się w nowy rym życia. Mała Liwka to poprostu aniołek śpi cały dzień z dwoma dłuższymi przerwami na zabawę, właśnie od ok 2 tyg zaczeła gaworzyć mówi "jeeej" i "u-u" pięknie się uśmiecha i rośnie wazy juz ponad 4,5 kilo. Nadal nosi ubranka 56-62 z tym 62 są jeszcze przyduże. Narazie odłożyłam trzy rzeczy do za małych. Cały czas śpi ze mną w łóżku - nie potrafię wstawać w nocy - karmimy i jemy przez sen Od samego początku śpimy razem bez zapalonej lampki i w nocy jak przewijam czy karmię to nie zapalam. Jak jestem taka zaspana to światło strasznie mnie denerwuje. Nie umiem spać przy zapalonym świetle. Za to kupiłam taką małą diodę podłączaną bezpośrednio do kontaktu która daje błękitne nikłe światło i przy niej przewijam. Mała budzi sie co 3-4 godz na papu i jak tylko zacznie ssać zasypia. Już od 1 mca kąpiemy się razem w wannie najpierw za pozwoleniem lekarki a teraz nawet z zalecenia rehabilitantki. Mała ma asymetrię i coś tam z napięciem trochę się "leje" na rękach ale już podnosi głowę leżąc na brzuch i jest dobrze Nie mogę jej jeszcze nosić pionowo na rękach. Ja płace 60 zł za 45 min ćwiczeń ale Pani zawsze trochę dłużej z nami ćwiczy. Byłam z nią u neurologa i zrobiłam USG przezciemiączkowe naszczęście wszystko w porządku Podoba mi się wasz pomysł z kinem. Mieszkam na Natolinie więc mamy blisko do multikina, z chęcią się z wami spotkam Alcantra czy możesz mi powiedzieć w którym miejscu jest ten basen na KEN? Dopiero od 2 mcy mieszkam na Natolinie i nie bardzo się jeszcze orientuje. A może wybierzemy się jakąś większą grupą na ten basen? Pozdrawiam cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 08:38 No, to witam serdecznie sąsiadkę!!!! Ja również mieszkam na Natolinie!!! Może wspólny spacerek???? Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 10:32 Spacerowałabym z Wami... Buu... Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 13:41 Zawsze możemy umówić się do kina, jeśli masz możliwość dojazdu Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 14:49 jak tylko mam samochod to jade. poki co to narzedzie pracy meza. wczoraj byłam!!!! :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 15:39 Za późno wczoraj weszłam ale następnym razem wybierzemy się z wami Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 13:38 Witam z chęcią Jak fajnie!!!Mieszkam przy Braci Wagów to może umówimy się na privie Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 19:23 Hej Karolino, załaczam Ci link do strony z informacją o basenie. To jest na KEN 11, vis a vis (tyle że na ukos) od Tesco. Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Witajcie po przerwie 04.03.05, 00:35 Madgo, zapomniałaś link dołączyć. Proszę prześli jeszcze raz POzdrawiam Karolina alcantra napisała: > Hej Karolino, > załaczam Ci link do strony z informacją o basenie. To jest na KEN 11, vis a vis > > (tyle że na ukos) od Tesco. > Serdeczności > Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Witajcie po przerwie 04.03.05, 17:32 przepraszam!!!!!!!!!! www.delfinek-baby.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Grudzień 2004 03.03.05, 20:05 Podobno głuzenie jest reakcją odruchową, dopiero gaworzenie jest sprawą zależną od zmysłu słuchu. Teoretycznie w 2-3 mies dziecko zaczyna głużyć, ale...Każdy maluch jest inny, ma swoje tempo rozwoju. Mam bliźniaki i ta prawda z kazdym tygodniem dociera do mnie coraz mocniej, bo poszczególne umiejetnosci dzieci osiagaja zupełnie w różnym czasie, raz wyprzedza jedno, raz drugie. Tak samo było w kwestii głużenia. Może zatem za wczesnie na obawy u Ciebie? Daj swojemu Maluchowi jeszcze trochę czasu, a swoja drogą stymuluj go jak najczęściej. A tu link do ostatniej dyskusji na ten temat na naszym wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=21161642 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Post wyżej- do Chrenaty 03.03.05, 20:07 To tak tytułem wyjaśnienia, bo wkleiło się w nietypowym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Mleko w proszku 03.03.05, 10:07 Witam. Mam pytanie. Czy wiecie coś na temat mniejszych opakowań mleka w proszku dla niemowląt?? Problem jest taki, że w soboty i niedzielę dość długo siedzę na uczelni ( kurs pedagogiczny), chciałabym oprócz mojego mleka zostawiać w razie potrzeby jakieś mleko w proszku. Już raz się zdarzyło, że po rozmrożeniu mleko się zważyło, a to przez to, że "bawili" się z prądem i parę razy lodówka nie działała. Kupiłam wtedy mleko w proszku Bebilon. Ale wszystkie te mleka są w dużych opakowaniach. W dodatku jest napisane, że po otworzeniu zużyć w przeciągu 3 tygodni. Czyli w sumie nie zużywam nawet 1/4 opakowania i muszę wyrzucić. Jak będziecie wiedziały coś na temat mniejszych opakować to proszę o wiadomość. Dziekuję Kasia z Milenką Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka A może tak ćwiczenia?:) 03.03.05, 11:42 Dziewczyny, czy któraś z was ćwiczy dla poprawy wyglądu brzuszka? Ja tak się zbieram i zbieram... no i zebrać się nie mogę Niedawno znalazłam coś takiego: www.sfd.pl/temat144665/ podobno tłuszczyk się nieźle spala. Jedyne co potrzeba to WYTRWAŁOŚĆ bo same ćwiczenia nie wydają się trudne. Co wy na to? Może tak założymy klub wspierających się w wytrwałości ćwiczenia? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Melduję się ;) 03.03.05, 11:25 Witajcie Moje Drogie, znów nie było mnie kilka dni Nie wniosę nic nowego pisząc, ze tempo w wątku szaleńcze Cieszę się, że niektórym z Was udało się spotkać - mam nadzieję, że następnym razem dołączę do Was. A może umówimy się większą grupą na wspólny spacer - gdy już nastaną piękne wiosenne dni? Pozdrawiam Wszystkich bardzo mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
bezstress Re: Melduję się 03.03.05, 12:44 Witajcie Kochane! Jak Wam zazdroszczę,że znajdujecie czas na forum.U nas ostatnio znowu pogorszenie z kolkami.Dzisiaj Zuzia kończy 12 tygodni i wciąż bez poprawy. Łapię przez to megadołek.Dzisiaj idę z nią do lekarza i proszę o skierowanie na jakieś badania, bo z diety wyeliminowałam już wszystko co się dało.Rezultat jest tylko taki,że wypadają mi włosy i czuję się fatalnie.Co do wyjść z dzieckiem to też słabo ostatnio, bo mój niemąż miał ostatnio wypadek i kompletnie rozbił auto więc pozostają jedynie spacery z wózkiem.Fajnie ,że możecie się spotkać w kinie Warszawianki , ja mimo ,że mieszkam w duzym mieście nie znam tu żadnej mamy co bardzo mi doskwiera.Przepraszam,że tak dołuję , ale jest mi ostatnio bardzo smutno i myślę nawet chwilami ,że kiepska ze mnie mama. A jeśli chodzi o ostatnie tematy to; -spanie od 21 do 4 a następnie do 7lub 8 -lampka (księżyc z Ikei) pali się całą noc, od dzieciństwa nie lubię ciemności i tak jest mi przyjemniej gdy w nocy karmię -mama i teściówka nie pomagają , bo pracują czasem pomaga mi niemąż -Zuza jest bardzo wygadaną dziewczynką- potrafi 'a-gu' 'eghum' 'algo' 'lol' itak w kółko, za to dość słabo jeśli chodzi o podnoszenie główki Do franuli Dziś trafiłam na zdjęcia Twojej Córeczki, jest absolutnie genialna, a ja myślałam ,że to nasza jest kudłata Do tufinki Też znalazłam jakiś czas temu te ćwiczenia i kiedy tylko zaczynam ćwiczyć, Zuzia jak na zawołanie zaczyna płakać(widać lubi moją oponkę) , a kiedy kończy to ja już nie mam siły ćwiczyć, ale zamierzam nadal próbować Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Melduję się 03.03.05, 12:46 Ups, znowu zapomniałam,że mój niemąż zalogował się pierwszy i wysłało się pod jego loginem , ale to ja ania Gdańsk.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull To pisałam ja - sobeautyfull 03.03.05, 12:50 czyli Ania z Gdańska. Coś nie tak z tymi loginami , chyba będę musiała zmienić, bo mój często nie działa więc korzystam z loginu niemęża Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: To pisałam ja - sobeautyfull 03.03.05, 12:52 A jednak działa, przepraszam za zamieszanie Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 różne 03.03.05, 13:04 No i kurcze, nie dotarłam do kina. Ale nadrobię, może nie w przyszłym tygodniu, bo film jakiś nietego. Może za 2 tygodnie. Ja wczoraj ważyłam Lusię, skończyła właśnie 10 tygodni i waży 5700! Tyje 250 g na tydzień. A wygląda na malutką. Alergia niestety dalej makabryczna, w nocy mała podrapała się tak, że chce mi się płakać, jak na nią patrze, to musi strasznie swędzieć, a ja nie mogę jej pomóc no i muszę jej zakładać rękawiczki na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: różne 03.03.05, 13:11 no tak, miałam się jeszcze ustosunkować do kwestii ćwiczeń Więc ja wyciągnęłam moją zakurzoną matę i powracam do jogi. Będę musiała znaleźć trochę czasu i pójść parę razy na zajęcia, żeby skorygowali czy dobrze ćwiczę, po ciąży kręgosłup się wygina inaczej i może być nie tak, jak powinno. Idę stać na głowie. Pa. Brzuszków nie robię, mój brzuch powraca do swojego stanu jakoś sam. Ania PS. Ciągle jestem głodna, czy wy też tak macie? lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: różne 03.03.05, 13:49 Nie mam wagi, trzy tyg po porodzie ważyłam 2 kg mniej niż przed, ale teraz czuje że nadrobiłam i to z nawiązką Apetyt u mnie wzrasta w miarę jedzenia ;D Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra ćwiczenia 03.03.05, 19:30 Oj, ja też... Przed porodem ważyłam 55 kg, po porodzie 54, a teraz 57! Wszystko przez to obżarstwo. Odkąd karmię piersią niemal ciągle jestem głodna. I jak to niby się ma do teorii o szybkim chudnięciu w czasie karmienia?! Byłam dzisiaj na półgodzinnych, wstępnych ćwiczeniach w zaprzyjaźnionym gabinecie na Brylowskiej (ćwiczyłam tam w czasie ciąży). Koleżanka zafundowała mi hard core w te 30 min. Oj... kondycji nie ma, mięśnie słabe... WSTYD! Od poniedziałku zaczynam intensywnie godzinę dwa razy w tygodniu. Nie ma to tamto! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:39 No tak... ja chyba tylko mogę sobie kocyk w domu rozłożyc i pofikac sama. Nie mam komu dziecka zostawić... Ale moze sie zorganizuje, aby choc w weekendy na basen skoczyc, bo takowy mam bliziutko. Co do cwiczen, moze zorganizuje sie na serie zaproponowana przez którąś z dziewczyn wcześniej... sposób, ktory niby ma sprawic ze brzuch będzie wyglądał jak sześciopak piwa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:43 Martko, na Brylowskiej mamy przychodzą z maluszkami. Jak małe się obudzą, to ćwiczą z mamami Buziaki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:46 Ale podejrzewam, że ta brylowska to gdzies na ursynowie? Samochod miewam sporadycznie do dyspozyji... więc.. odpada (( A w jakich porach są ćwiczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:54 Nie Kochana Ty to z tego Tarchomina ciągle byś Ursynów chciała! )) Brylowska jest rzut kamienia od IMiDZ na Kasprzaka. Zajęcia są w poniedziałki i czwartki o 13:30. Dla oczekujących na miejsce na 13:30 (bo miejsc mało, bo mało miejsca do ćwiczenia na razie) są raz w tygodniu w czwartek o 15:00. Zajęcia trwają godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 20:08 A bo to wszystko prawie wokół ursynowa się kręci )) Żartuje. Musze obgadać ten temat z mężem, bo jak mówiłam... nie zawsze jestem mobilna a na kasprzaka to tylko samochodem, więc chyba zostaje ten nieszczęsny kocyk w domu i basen w weeknd. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 20:27 No to w te pędy na basen! Biegiem i w podskokach! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 ćwiczenia i piersi pękające w długie noce 03.03.05, 22:57 a my oczywiście znowu zaliczyliśmy dziś porażkę organizacyjną - nie dotarliśmy na gimnastykę do Fundacji "Rodzić...". Wszystko, jak zawsze, rozbiło się o moje odciąganie pokarmu. jak już sie wyszykowaliśmy, to właśnie wybiła godzina dojenia. Ale dzisiaj potraktowałam sprawę na luzie. I - nie ma tego złego! Pojechałam z Antkiem do mamy. Pogadałyśmy szczerze i wyprostowałyśmy stosunki. Dziś żadnych uwag nam nie dawała! Za to odbyliśmy piekny spacer do Saskiego i dalej. W świetnych humorach. A mama nie mogła się nacieszyć wnukiem. Super dzionek. Odnośnie przesypiania nocy - mam pytanie. Antek też coraz częściej potrafi spać od 20 do 5-6 rano (!). Odciągam pokarm około 23-0.00 i potem lulu. Zatem jak się budzi i już go nakarmię, to mija prawie 6-7 godzin od poprzedniego ściągania. Pytanie brzmi: na ile jest to niebezpieczne dla laktacji? Czy powinno się prowokować dzieci do nocnego jedzenia czy też koniecznie robić sobie pobudkę na dojenie nocne, aby nie stracić pokarmu? pozdrawiam dorelka Odpowiedz Link Zgłoś
franula różne 03.03.05, 23:15 Dorello może to i dobrze bo chyba żadna z nas w końcu nie dotarła na gimnastykę. Jak na rozrywke - kino to się wzięłyśmy i zebrałysmy a cwiczyc nie ma komu Dorello gratuluje rozmowy z mamą. naprawde trzeba duzo odwagi cywilnje żeby sprawe załatwić spokojnie i asertywnie. A gdzie mieszkasz że chodzisz od saskiego? Może kiedys umówimy? Alcantro strasznie mi łyso (nomen omen). Zamykam temat wlosów Kaski. Mój mąz stwierdził, a może zostanie zakonnicą? Albo przyjmiemy propozycje polożnej ze szpitala (pamietasz Ewa?) która kusiła mnie swoim dziewięcioletnim synkiem mówiąz że to idealna różnica wieku Zresztą na szczęscie ona sama kiedyś wybierze... w kazdym razie przepraszam. Poza tym: jutro wybieram się do pracy zalatwic fomalności czyli urlop wypoczynkowy a pezy okazji towarzysko (już drugi raz). Potem neurolog - w zasadzie niemal bez powodu ale jak nas zapisywałamze dwa tygodnie temu to miałam obawy Kasia woli trochę jedną stronę.. wole sie uspokoić a w sobote drugie usg bioder. Z osiagnięć pozadzieciowych zostawiłam kaskę z ojcem i poleciałam na wosk moje zarosnięte giczoły doprowadzic do przyzwoitego stanu. Przy okazji wpadłam do empiku i Galeri centrum gdzie nic nei kupiłam ale i tak było miło. Moze komus przyda się informacja że w C&A widziałam ubranka rozmiar bodaj 44!!! a w H&M tym koło Rotundy nie ma juz ubranek dziecinnych.. Ściskam was serdecznie, dobranoc F Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: ćwiczenia i piersi pękające w długie noce 04.03.05, 08:21 Mysle, ze laktacji nic sie nie stanie. Jacek juz 5 noc z rzedu przesypia,ja w nocy nic nie odciagam,karmie go natomiast natychmiast po obudzeniu i dosc czesto w ciagu dnia.Piers i tak pełne jak były. pozdrawiam hanyszka Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: ćwiczenia 04.03.05, 00:39 Ja też tam chodziłam przez miesiąc )) może nawet ćwiczyłyśmy razem )) niestety musiałam zrezygnować bo skończyły mi się pieniądze Fakt prowadząca p. Agnieszka jest świetna Karolina alcantra napisała: > Oj, ja też... Przed porodem ważyłam 55 kg, po porodzie 54, a teraz 57! Wszystko > > przez to obżarstwo. Odkąd karmię piersią niemal ciągle jestem głodna. I jak to > niby się ma do teorii o szybkim chudnięciu w czasie karmienia?! > > Byłam dzisiaj na półgodzinnych, wstępnych ćwiczeniach w zaprzyjaźnionym > gabinecie na Brylowskiej (ćwiczyłam tam w czasie ciąży). Koleżanka zafundowała > mi hard core w te 30 min. Oj... kondycji nie ma, mięśnie słabe... WSTYD! > Od poniedziałku zaczynam intensywnie godzinę dwa razy w tygodniu. Nie ma to > tamto! Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: bioderka-załamka 03.03.05, 13:38 Na wczorajszej wizycie ortopeda powidzial ze z panewka jest cos nie tak i chca Malej zalozyc poduszke. Jestem zalamana, 6 tyg temu wsyzstko bylo ok, lekarz stwierdzil ze USG nie ma potrzeby robic a teraz po przeswietleniu okazalo sie ze jest cos nie tak- i jak tu wierzyc lekarzom. Powiedzialam co mysle o takim zalatwianiu sprawy ale co to teraz da? Jestem podlamana, boje sie ze Mala nie przyzwyczai sie do poduszki. Az chce mi sie plakac. A Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Takie tam 03.03.05, 14:13 Dzsiaj Laura dała mi pospac jakz asneła o 1 to wstała o 7.30 aż obudził mnie ból piersi bo były pełne.Roxi wszystko będzie ok,często tak jest,że w czasie pierwszego badania nic nie pokazuje sie, a potem jednak coś jest ,tak miało wielu moich znajomych,ale rozumiem twój gniew,w sumie jak jesy cos to chyba powinni to jak najszybciej wyłapać.Ale trzeba wierzyc,że wszystko będzie ok. Karolino wiesz jakoś ostatnio o Tobie myślałam że zniknełas a tu jesteś ciesze sie ,że wszystko OK.ZAglądaj częściej Mama i teściowa niestety nie pomagają a moze stetyJa jakoś nie lubie jak ktoś mi mówi jak mam żyć i co robic.Ale przyznam,że teściowa częściej ma jakies uwagi co robie źle i doprowadza mnie to do szału.Jakś synek ma sie dobrze Wybrałam sie z dziećmi na spacer ale w tym okropnym śniegu wózek nie jechał koła sie śllizgały wiec szybko wrociłam,a miałam dzsiaj taki piękny sen,że sie obudziłam a cały śnieg znikną i sadziłam kwiatki pod moim blokiem,było ciepło i miło.A tu do wiosny jeszcze tyle.Oh.Trzymajcie sie ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Takie tam 03.03.05, 14:33 Próba suwaczka, przepraszam Kasia 02 XII 04 Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Takie tam 03.03.05, 22:07 Witam. Już sie spowiadam. Mój Rayan urodził się 01 grudnia na Żelaznej w Warszawie. Ważył 3600 i mierzył 54cm. Dziś waży 6500 i mierzy 63cm. Karmie piersią, tyję znakomicie, zaniedbuje dom aby poforumować. Starsza córka Sara - lat 12 - nogi aż do nieba i język z turbodoładowaniem. Mąż -przystojniacha - ale dobrze po czterdziestce. No i ja - tuż przed czterdziestką, z wagą zepsutą i poczuciem humoru niewiadomego pochodzenia. Rayan na nockę zasypia po kąpieli i jedzeniu jak aniołek. W ciagu dnia ma 3 duże spania i kilka drzemek. Nie płacze /chyba, że dłubię mu w nosku/, nie głuży, drapie się po buźce i śmieje najchętniej do lamp i zająca na ścianie. Fajna rodzinka, nie? Idę spać, bo córka wzywa. A jutro chciałabym poruszyć seksualne tematy.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Re: bioderka-załamka 03.03.05, 21:55 no jakbym czytala własną historie z tymi bioderkami,... Moj Kuba mial wskazania do szerokiego pieluchowania od 6 tyg zycia, a ze wzgledu na to ze ma juz 3 miesiace to jakis konował kazal mu wkladac po ostatniej wizycie recznik miedzy nogi, maly dostawal histerii jak mu to robilam bo znacznie mu to ograniczalo ruch i chyba nie mogł dobrze pusic bąka... Postanowiłam sie wiec skonsultowac i wczoraj bylismy u dr Anyzewskiego podobno jednego z najlpeszych fachowców wtej dziedzinie.... juz bylam nastawiona, ze maly dostanie rozpórkę ale pomyslalam ze moze to jest lepsze niz ten cholerny recznik...a tu wczoraj pan doktor powiedzial, ze zadnej patologii nie widzi, zeby nie wkladac recznika bo moze to dziecku duzo krzywdy wyżądzic a tylko nalezy go wlasciwie pielegnowac, noscic i cwiczyc odwodzenie itp....zdębiałam ale sie bardzo ucieszyłam... i jak tu wierzyc lekarzom. Roxi hart gdybys tez chciala skonsultowac sie podaje ci namiary na p. Doktora dr n.med. Piotr Anyżewski ul. Miączyńska 39 zapisy: tel.844-67-73 wew.6 pon - piątek 9.00-20.00 cena: 100zł wizyta, 60zł USG wiem, ze przyjmuje tez na Warynskiego i na KEN-ie w Spółdzielni Rentgenologów (www.rentgen.pl - tutaj mozna sie zapisać) jesli oczywiscie jestes z warszawy pozdrawiam joanna Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Ale nas dużo 03.03.05, 14:42 nie przyszło mi do głowy wcześniej, żeby poszukać takiego wątku. Dopiero koleżanka uświadomiła mi, jakie to może być ciekawe doświadczenie. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego LICZNEGO grona. Pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Ale nas dużo 03.03.05, 14:47 Przyjmiemy! Tylko napisz cos o swoim Dzidziusiu. Chrenata Ty też nie wiemy nawet czy masz chłopca czy dziewczynkę! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 16:13 Witamy Was bardzo serdecznie! Z kronikarskiego obowiązku dołączam sie do prośby Franuli. Uchylcie rąbka tajemnicy przynajmniej co do daty urodzin pociech ... Dzięki P.S. Franulko, potomek Chrenaty to syn, pisała o tym w jednym z postów Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 16:16 Witajcie __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 17:24 Moja dzidzia jest dziewczynką. Ma na imię Natalka. Urodziła się 19.12.04 przez cc. Dzisiaj byłysmy na szczepieniu i Nutka bardzo dzielnie je zniosła. A co już umie??? Guga cudownie chyba dzięki mojej mamie, bo ta na okrągło do niej mówiła w "niemowlęcym języku". Położona na brzuszku wysoko zadziera główkę. Jedyny problem to uczuleniowe pryszczyki na buzi. Nie wiadomo od czego. Wszystkie alergeny najsilniej uczulające odstawiłam. Spróbuję jeszcze zrezygnować z kosmetyków NIVEA. Dziękuję za miłe przyjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 18:00 Aha. Jeszcze jedno. Teraz waży 5230g a po porodzie 3150. Rośnie nam jak na drożdżach. Ubranka na 62. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora nadrabiam zaległości 03.03.05, 16:07 jesteście niesamowite nie zaglądam przez jeden wieczór i mam takie tyły) nocna lampka: włączam ją na wieczorem zanim pójdziemy spać (śpimy w jednej sypialni, gasimy jak sami zasypiamy, włączam na potrzeby przewijania, karmienia itd ubranka: u nas najszybciej zużywa się "długość", na szerokość w większość ciuszków weszłyby ze 3 Gaby. Odpadły już 56, pinokio 62, sofia 62 na styk, MotherCare pajace (notabene polecam, najlepsze jakie mamy) ciągle 0-3, ale bodziaki (też super dzisiaj przy bliższym przyjrzeniu krzyczą o wymianę na większe. W H&M ciuszki nadal mieścimy się w 0-2 i 0-3. Odpadło też już sporo skarpetek kino: Gaba po kinie przespała może 0,5h i szalała rozmawiając z sufitem do około 19.00. Zanim przyszedł mąż/tata obie zasnęłyśmy na kanapie. Po 2h drzemce nadawałam się tylko do asysty przy kąpaniu Gaby, jak tylko Gaba się najadła obie zasnęłyśmy głębokim snem budząc się dziś dopiero o 6.30 ))) widać kino męczy również Mamuty! neurolog, a właściwie wizyta u pediatry: wcześniej pisałam, że pod nieobecność naszej pediatry byłyśmy z Gabą u innego lekarza, który po pierwsze nakazał wizytę u neurologa i rehabilitanta, stwierdził że napewno coś jest nie tak z nóżkami/bioderkami, że Gaba na pewno będzie miała ciemieniuchę (to już widać) i jeszcze parę innych ciekawostek. Wyszłyśmy załamane... Korzystając z tego że nasz pediatra wrócił pojechałyśmy na wizytę i... nic Gabie nie jest)) Któraś z nas wcześniej pisała o tym, że Maluch ma ciągle zaciśnięte piąstki - może tak mieć. Gaba skończyła teraz 2 m- ce i dopiero powoli zaczyna przestawać zaciskać łapki i to jest jak najbardziej prawidłowe. Ale ważna jedna uwaga - Gaba śpi najchętniej na boku, co okazało się nie być już teraz najlepszą pozycją bo nóżka która jest na górze dzięki grawitacji z czasem zaczyna się skręcać do środka. Dla Maluchów siła grawitacyjna jest dużym wyzwaniem i po prostu z nim nie walczą. Należy kłaść MAluchy na wznak, chyba że same się odwrócą. Ogólnie do neurologa pójdziemy, ale cytuję "nie sądzę aby lekarz cokolwiek niepokojącego znalazł")) Cieszę się że nie skorzystałam od razu z pomocy płatnego rehabilitanta, do którego oczywiście poprzedni lekarz wręczył mi nr tel komórkowego! wrrrrr Jedzonko: miewam (często) napady głodu, a najchętniej rzucałabym się na słodycze... Uwaga - zjadłam wczoraj 4 ptasie mleczka ... i nic)))) Moja radość nie zna granic! Z nowych odkryć: naczynie żaroodporne, odrobina oliwy, schabik, sól, pieprz, miód, obsypane jabłkami z cynamonem => papa! kurczaku (przynajmniej na chwilę) ufff no to nadrobiłam buziaki! __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: nadrabiam zaległości -cd 03.03.05, 16:15 chyba jednak nie miotła: mąż jeździ na strzelnicę - do absztyfikantów ma zamiar strzelać z wiatrówki rodzina: nie będę się za bardzo rozpisywać, ale myślę że warto jest powalczyć o dobre stosunki z rodziną. Nasza jest bardzo daleko i nie ma szans, aby na bieżąco ktoś mi pomagał, czy po prostu był. Wizyty są raczej krótkie, bardzo często weekndowe i to na palcach jednej ręki liczyć. Szkoda dla obu stron - my nie możemy się nachwalić naszym Cudem, oni nie mogą na bieżąco sami sprawdzać Trzymam kciuki za wszystkie walczące o lepsze strosunki rodzinne Mamuty teraz to już chyba wszystkie zaległości. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: nadrabiam zaległości -cd 03.03.05, 20:05 No tak... za wszystkimi forumowymi dziewuchami tatusiowie murem stoją! Prosimy trochę popuścić forumowym panom )). Ale... mój kolega kiedyś powiedział, że jeżeli urodzi mu się córa, to chyba detektywa wynajmie do pilnowania nastoletniej panny )). Więc nawet się nie dziwię. Gaba też jest cyborgiem, jak kilka z naszych pociech kinowych ... tak siedzieć i gapić się w ekran! Ale, przynajmniej mogłaś obejrzec film. Ja miałam trochę powtórki ze słuchania angielskiego, bo musiałam chodzic w tę i wewtę z Małym po schodach pół filmu. Acha... Vievioorko, i na twoim wozku zobaczyłam, że przecież można materiał ze spacerówki zdjąc, coby się nie brudził... Głupol ze mnie, nawet mi to do głowy nie wpadło )) Ech... szkoda gadać. Myślałam, ze po porodzie jakoś się zbiorę w sobie i zgubię roztargnienie, ale "DZIE" tam! Dziś wylałam pół durszlaka makaronu (tzn. połamane drobniej spaghetti bo makaronu rosołowego nie było) do zlewu. Zupełnie niechcący! I weź to zbierz! A tak się spieszyłam...bo Mały kwękał. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: do Vievioory 04.03.05, 17:25 Hej, Vievioorko, to Tobie zawdzięczam te pyszne obiadki!!! Dzieki!!! Dzięki także za nowy przepis ze schabikiem w roli głównej, tez wypróbuję, a jakże, tyle że nie dziś (piątek). Może zdradzisz jeszcze jakieś sprawdzone patenty w wolnej chwili? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Aviator w multibabykinie 16 marca! 03.03.05, 16:13 Na bank idę za dwa tygodnie na Aviatora! Po Oscarach sądzę, że będzie sporo chętnych. Możecie mnie wpisać na listę! A zaraz idę z synkiem na Hefalumpy, zostawiając Lusię pod czułą opieką Taty. Całuję i do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Wczoraj byłam baby sitter :) 03.03.05, 17:33 dla czwórki dzieci trójki własnych no i siostrzeńca... Opiekunka się siostrze rozchorowała (wiadomo - grypa no i trzeba było pomóc. Najbardziej się bałam, jak mały mnie zniesie na dłuższą metę, bo on się mnie normalnie boi, ma 2 lata jest z niego niezły aparacik, ale przed ciocią czuł niejaki respekt... Jakoś było. Moja mama przywiozła mi Zuzię z przedszkola i obudziła go z drzemki, bo ja się bałam No i przez godzinę dobrą był facet na mnie śmiertelnie obrażony, jak tylko pojawiałam się w drzwiach pokoju, zaczynał płakać - ale po tym czasie jak łaskawie wyszedł z pokoju - pooglądaliśmy razem zdjęcia (wiedziałam, ze to lubi), no i się jakoś przełamał! Wziął ode mnie butelkę z piciem, co wcześniej bylo nie do pomyślenia, a potem nawet dał się nakarmić rosołkiem! Byłam z siebie bardzo dumna no i szczęśliwa jako ciocia Kiedy zaczęło się ogólne szaleństwo z moimi dziewczynkami, czyli bieganie tam i z powrotem z piskami - wrócił z pracy szwagier i mnie uratował A Sam w cudowny sposób przespał tam prawie 3 godziny więc miałam go z głowy. W sobotę mamy 3-cie urodzinki "średniej" czyli Miki. Zaprosiliśmy parę znajomych dzieciaków no i najbardziej żal mi Sama, który pewnie się wtedy nie wyśpi... ale cóż Mika świadoma sprawy, więc bez przyjęcia by się nie obyło zapewne. Policzyłam mamy do zabawiania 5 przedszkolaków + 3 młodsze rodzeństwa (przy rodzicach) no i 10 osób dorosłych do pomocy (czyli rodziców oczywiście jakoś będzie, musi być! Ale zabawy już wymyślone, menu też, a znajomi wprawieni z dziećmi, bo mają swoje No i wykorzystam siostrę w ramach reważnu z baby sitting Ech, jak poczytałam o tym baby-kinie, to sobie myślę, że może bym się z Samem wybrała... resztę zostawiłabym z tatą na przykład... ale to straszna loteria, może być super, a mogę musieć wyjść po paru minutach... forsy szkoda Iwoku - chętnie wezmę numer do rehabilitantki, czy to ta pani doktor, o której tyle dobrego mi mówiłaś? Wszytko będę wiedzieć w przyszłym tygodniu, po wizycie u neurologa. Witam nowe członkinie naszego prawie "klanu" Ciekawe, może jesteśmy największym liczebnie wątkiem na ""Rowieśnikach"? Kończę bo Sam się właśnie obudził, spał ponad 2 godziny, nowość zupełna! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Marzek! Super Mamo! Jeszcze Ci mało? ;-D n/tx 03.03.05, 19:23 To ja jeszcze dopiszę, że po tym emocjonującym dniu postanowiłam kategorycznie zadbać o swoje zasoby snu i położyłam się spać o 21.30 - no zasnęłam koło 22. Ale nie wzięłam pod uwagę Sama, który również miał emocjonujący dzień... pobudki nocne przebiegały tak (dokładnie pamiętam!) : 00.30, 3.00, 4.00, 5.00. 6.00... o 7 wstał na dobre... muszę poobserwować, czy faktycznie zmiana rytmu dnia tak na niego wpływa, jeśli tak, to niewesoło... Kto da więcej? )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Marzek! Super Mamo! Jeszcze Ci mało? ;-D n/tx 03.03.05, 19:31 Zdarzają się i takie nocki jak u Ciebie, Kochana. Tylko ja nie jestem w stanie rejestrować pór nocy... a Młody ma tylko potrzebę przytulenia się do cyca i ja mu to zapewniam. Ale wszystko przebiega bez płaczów i ryku, bo śpi z nami. A... i muszę się pochwalić: dziś była pierwsza noc bez zmiany pieluchy! W końcu się zreformował i nie robi "kupuje" w nocy! A teraz obaj moi panowie chrapią smacznie... do czasu. Kąpiel czeka! Hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały ??? 03.03.05, 19:33 Wysłałam jakis czas temu i jeszcze nie ma... a tak chcę się pochwalić )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały 03.03.05, 20:07 Martolina, jeśli długo ich nie ma, napisz do moderatorki forum anetadr, bo czasem zdarza się, że nie docierają po prostu z niewiadomych przyczyn. Ja kiedyś czekałam dwa dni, w końcu napisałam i okazało się, że zdjęć nie otrzymała. Spróbowalam jeszcze raz i zdjęcia były na "Zobaczcie" tego samego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały 03.03.05, 20:12 Dzięki bardzo. Poczekam do jutra, jeżeli nie będzie... to napiszę. Teraz bacznie śledzę forum. I tak nasze listopadowo-grudniowo-styczniowe Grudniowiaki są najpiękniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 19:45 Już wiem, że czeka na mnie w pracy (zakupiona z funduszu firmy dla młodej mamy). Jutro zabieram Szkraba i wyruszamy do centruma do firmy odebrać to cudo a przy okazji pokażę, jakie Cudo mi rośnie. Cieszę się z tej maty bardzo, bo sama pewnie nie zdecydowałabym się na tinylove tylko tańszy zamiennik (jezeli w ogole bym ją kupiła). Z huśtawką było tak samo. Kupiły mi przyjaciółki w prezencie - i mam juz to z głowy. Co prawda to nie taka co to wszystko i śpiewa i tańczy i gra i to sama, tylko zwykła na napęd ręczny/nożny. Ale ważne że jest! Teraz to tylko kupiłabym zabawki do karuzelki na zmianę, bo delfinki już się chyba Michałkowi znudziły. Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:33 Ale Ci dobrze, Szczęściaro! Ja też czekam na matę, ale kupiłam na allegro. I trochę się wściekłam, bo ledwie zdecydowałam sie Kupić Teraz, to gdzie indziej pojawiła się tańsza i do odbioru w W-wie. Do tej pory się wściekam, jak pomyśle o tym, ile nie zaoszczędziłam. A propos huśtawki: dla takiego maleństwa już? Są jakieś specjalne? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:43 Nie.... to taka juz dla półroczniaka. Zrobiłabym zdjęcie i przesłałabym, ale...huśtawka jest u rodziców 250 km stąd. Tam bardziej się przyda, bo sądzę, że na działkę na ciepłą wiosnę i lato wyjadę, bo jeziorko blisko i domek drewniany stoi )). Samo zdrowie! (tylko netu nie ma - jak ja wytrzymam )) Co do maty, to już tupię nóżkami z radości )) ps. A moi panowie dalej śpią... kąpieli dzis nie odpuszczam... wczoraj się młody wywinął i wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:56 aaa na działkę... Ale taką "siedzącą", a dla leżącego dzieciaczka też się nada? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Huśtawka 03.03.05, 21:00 Są takie huśtawki dla całkiem małych niemowląt, w kosmicznych cenach ok 500 zl, firmy nie pamiętam może Chicco?. Marzek taką miała, ale juz dawno temu pisała,że Samuelowi się nie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 21:01 Siedząca... tak mi się zdaje. Nie próbowałam jej "polożyc". Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa do Alcantry 03.03.05, 20:27 Kupilam troche rzeczy dla dzieciakow z osrodka przedadopcyjnego. Jak bedziesz sie wybierac, pamietaj o mnie. Moze jakos podrzuce przy okazji kina, gimnastyki czy innego spotkania. pozdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do Alcantry (rzeczy dla Ośrodka) 03.03.05, 20:55 Hej, cieszę się W weekend przyjeżdża moja Mama, zostanie pewnie przez tydzień i pewnie zabierze wszystkie rzeczy, które przygotowałyście. Ja zleciłam Tacie kupić w Częstochowie w sklepie fabrycznym pieluchy med-com (ponoć bardzo dobre; dla siebie też zamówiłam). Jak się uzbiera większa ilość, to Tata to wszystko podrzuci. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa pieluchy 03.03.05, 22:44 A co to za pieluchy? Gdzie sie je kupuje? Bo w Carrefourze gdzie zwykle kupuje sa tylko Pampersy, Huggiesy, Happy i pierwsza cena. Musze kiedys wyprobowac te Rossmana i fioletowe Tesco o ktorych pisalyscie. Orientujecie sie moze ile kosztuja np. Pampersy w Makro lub Selgrosie? Oplaca sie pojechac po wiekszy zapas pieluch, chusteczek i tego typu rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: pieluchy - makro 04.03.05, 09:30 Ja w makro kupilam jumbopacki pampersow bo byly w promocji. koszt jednego do 40zl (39 coś tam). Chusteczek nie kupowalam, ale myślę, że jak kupujesz hurtem to i tak taniej wychodzi. Chociaz... kiedys złapalismy sie na tym, ze w carrefourze bylo taniej niz w makro. Nikt nie wie, co rządzi tymi cenami. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: pieluchy, bioderka, guganie czyli hurtem... 04.03.05, 09:55 My też kupiliśmy pampersy na promocji w makro i chyba są ok, naszej Oli bioderka też badał doktor Anyżewski i również nie kazał pieluchować tylko - profilaktyka, odpowiednie noszenie, kładzenie itp... Jeśli chodzi o guganie to Olka guga cudnie i to w dużej ilości (chyba po tatusiu )... ) Mówi gu-gu, buuuuu, uuu.., ła.., la..., oj.. ) Też wybrałabym się z Wami do kina, ale ja chyba się do tego nie nadaję, jakoś kiepsko znoszę jej płacz w miejscach publicznych, a czasem ma takie dni, że bardzo płacze... No i jeszcze chciałam Wam powiedzieć co pomogło naszej Olce na krostki na buzi - przede wszystkim zmiana mydła z dziecinnego Nivea na zwykłe mydło Dove. Poleciła mi to moja bratowa, która wychowała dwie córy (6 i 12 lat) i na młodszej to wypróbowała od maleńkości i cały czas obie myje tylko tym mydłem, a mają bardzo wrażliwe cery. Faktycznie to mydło jest tak delikatne i kremowe, polecam. pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: pieluchy - makro 04.03.05, 11:31 ja kupowalam ostatnio jumbo packi w carrefourze (4 - 80 szt) po 49 zl. czyli jest roznica Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Zobaczcie i nas! Zdjątka już są... będzie więcej! 03.03.05, 20:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA UZNANIA DLA MAŁEGO 03.03.05, 21:20 Wysłałam następne fotki... teraz to się wkręciłam ) Moi panowie w koncu sie obudzili. Idziemy sie kąpać. Caluję Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Chlip... chlip... ;-( 03.03.05, 21:09 No tak, jak widzę, Kasia odbiera tutejszym innym dziewczynkom WSZYSTKICH kawalerów... ;-( Chlip... Nic to... Idziemy sobie z Mają w świat, gdzie nie będzie jednoosobowej miażdżącej konkurencji, a za to jakieś szanse ... chlip... chliiiiiiiiiiiiiiiip! Vieviooro - nie zamierzasz przypadkiem kupić Gabie peruczki? Bo ja już zaczynam się zastanawiać... )))))))) PS. Niemniej jednak przyznaję, że trudno nie wpaść w zachwyt jak się widzi Franulową Kasię na żywca Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Chlip... chlip... ;-( 03.03.05, 22:09 chyba wpisałam sie nie tam, gdzie trzeba, ale to moje pierwsze randki z internetem. Jeśli ktoś chce poczytać, to jestem pod "takie tam" Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Chlip... chlip... ;-( - do Alcantry 04.03.05, 00:46 Magdo a w czym twoja króliczynka pływa? Jakaś specjalna pielucha? Czy możesz podać link do strony basenu bo w tamtym poście go nie było Karolina alcantra napisała: > No tak, jak widzę, Kasia odbiera tutejszym innym dziewczynkom WSZYSTKICH > kawalerów... ;-( Chlip... Nic to... Idziemy sobie z Mają w świat, gdzie nie > będzie jednoosobowej miażdżącej konkurencji, a za to jakieś szanse ... chlip... > > chliiiiiiiiiiiiiiiip! > > Vieviooro - nie zamierzasz przypadkiem kupić Gabie peruczki? Bo ja już zaczynam > > się zastanawiać... > > )))))))) > > PS. Niemniej jednak przyznaję, że trudno nie wpaść w zachwyt jak się widzi > Franulową Kasię na żywca Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do Herotilapii 04.03.05, 17:51 Hej, proszę bardzo, oto link; www.delfinek-baby.prv.pl Maja pływa w kąpieluszkach Huggies. Inne bobasy też - taki wymóg... pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
franula ratunku!!!! 04.03.05, 18:12 Dziewczyny NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI!!!!!!!! Dzisb ył jeden z tych dni gdy wszystko idzie nie tak 1) nie wyspalam sie - jak wpisałam wyżej Kaska miała 2 h snu 2 h aktywności. nie wiem co w nia wstapiło. Za to jak musiałysmy wyjść (jechałam do pracy na konkretneą godzinę) to dobudzic się jej nie mohgłam Mina pt MAmusiu dlaczego budzisz mnie w środku nocy?! a tu poludnie. 2) ok ubrałysmy sie anwet bez problemów żadnych kup w ostanim momencie wszytsko cacy, wyruszamy na przystanek do niskopodłogowego namierzonego tramwaju. W połowie drogi uświadomiałam sobie że nie wzięłam plecaka ze wszystkim: pieluchami ubrankami - normalnie nie biore takich rzczy na spacer ale jechałam do pracy a potem do lekarza. Dzownie mówie że sie spóźnię i zawracam. 3) objasnienie. U mnie w bloku jest tylne wyjście normalnie zamkniete z którego korzystma tylko ja i pewien pan na wóżku inwalidzkim bo tam jest podjazd. To taki zaułek niewidoczny z innych stron. No więc podjeżdżam po tych kilkunastu minutach z porotem a tam wielka smierdząca kupa na samym srodku podjazdu!!! Nie do ominięcia... Ludzka żeby nie było watpliwości. Płaczac z obrzydzenia przeniosłam jakos wózek nad tym O Boże. Wjechałam na górę, wzielam plecak i jakies gazety żeby to przykryć... 4) spocona z wysilku bo prawie biegłam dopadam metra (wszystkie moje niskopodłogowe tramwaje dawno uciekły) . Ok sytuacja pod kontrole kasia w tym wszystkim idealnie grzeczna, nie spala ale sie rozgladala po świecie, w metrze zasnęła. Wyjeżdżam z metra a tam ZEPSUTA WINDA. O MAtko. Spuszcze zasłone milczenia na moja konwersajce z dyżurnym stacji etc 5) dotelepuje sie w końcu do pracy, oddaje Kasię w ręc zachwyconych koleżanek, załatwiam formalności. Urlop wypoczynkowy do końca maja. Wszystko ok, tylko szefowa zaczyna dociekliwe pytania kiedy wracam. Wiję się jak piskorz żeby na to nie odpowiedzieć. 6) łapiac szczęśliwie dobry tramwaj dojeżdżam do MAriotta do lekarza. Wszystko fajnie tylko kaśka zaczyna piszczeć z glodu. Widze że u lekarza zamkniete więc zaczynam karmić w poczekalni. Niestety po dwóch minutach lekarka zaprasza. Kasia wyje oderwana od piersi. 7) pani neurolog poinformaowana że Kaisa woli jedna strone (nie powiedzialam którą) bada dziecko i wydaje diagnoze. lekka asymetria tylko.... W PRZECIWNĄ STRONĘ niż ja zaobserwowałam!!!! Lekko się stropiła ale upiera sie przy swoim i daje oczywiście telefon do rehabilitantki... 8) smiertelnie wykończona dojeżdżam do domu oczywiście okrężna trasa bo w przejsciu podziemnym kolo Mariotta nie ma zjazdów dla wózków bo po co. Odbieram telefon od ukochanego męża że dzis akurat MUSI posiedzieć dłużej w pracy i wróci późno. 9)od rana jadłam tylko sniadanie i w czasie pisania tego posta przypalily mi sie grzanki które sobie na chybcika zrobiłam 10) do kompletu powinien mi sie skasowac ten post. Jeszce ma wpaść koleżanka może sie z nia smiertelnie pokłócę?! NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI!!!!! I w tym wszystkim tyle dobrego, ze kasia jest anielsko grzeczna (poza tym zrozumiałym rykiem u lekarza). Franula Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: ratunku!!!! 04.03.05, 18:58 Franulko, już pędzę! I już Cię przytulam! Najbardziej optymistyczne jest dzisiaj to, że dzisiaj się kończy, a jutro będzie nowy dzień. I jak to śpiewają Myslovitz (może nie do końca jest to cytat adekwatny do sytuacji): jak sięgniesz dna - odbij się. Innymi słowy, zgodnie z prawem Murphy'ego, jeśli coś idzie źle, to się nie martw, bo może być gorzej. Czyli: jutro się wyśpisz i będzie fajny dzień. W końcu to weekend! Buziaki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: ratunku!!!! 04.03.05, 20:18 ja tez juz Cie przytulam Bylas b. dzielna przy tym zbiegu nieprzyjemnych okolicznosci! Jutro moze byc tylko lepiej (maz w domu to moze sie wyspisz) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: ratunku!!!! 04.03.05, 22:35 Prytulam cieplutko, choć... to już pewnie niepotrzebne )) Pozdrowionka serdeczniaste ode mnie i Matiego. Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: do Herotilapii 05.03.05, 20:52 Dzięki wielkie )) A te gatki Huggies będą dobre bo mi się wydawało źe to dla starszych dzieci??? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: do Herotilapii 05.03.05, 22:24 dobre, dobre One są dość uniwersalne, mają gumki zamiast rzepów i na Małej wyglądają tak, jakby były dopasowane idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Chlip... chlip... ;-( 04.03.05, 09:23 Spokojnie! Kasieńka jest tylko jedna! A panów tyle! Zostańcie dziewczynki, prosimy razem z Miśkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Początek listy 04.03.05, 01:51 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 14* CHRENATA- Warszawa?, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54 15* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881 16* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 17* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 18* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56 19* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 20* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 21* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 22* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 23* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 24* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 25* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 26* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 27* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 28* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 29* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 30* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 31* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52 32* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 33* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 34* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 35* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 36* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 37* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 38* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 39* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 40* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857 41* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 42* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 43* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Koniec listy 04.03.05, 01:54 44* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 45* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 46* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 47* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 48* MARTYNABE-19.12.2004 cc córka Natalka 3150 49* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 50* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 51* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 52* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 53* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 54* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 55* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 56* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 57* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 58* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś 59* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 60* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 61* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 62* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 63* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069 64* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 65* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224 66* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 67* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53 68* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian 69* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97, Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 70* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2 71* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 72* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 73* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 www.vievioora.com/ 74* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 75* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 76* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328 77* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 78* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Imiona naszych dzieci 04.03.05, 02:00 Wklejam- o typowej dla siebie porze. W domu cudna cisza... Mateusz nadal bezkonkurencyjny (zwłaszcza wśród mam z końca listopada i poczatku grudnia)Uwaga- Natalka pnie sie w górę! Nadal kobiety górą. Najpopularniejsze urodziny- jeszcze bez zmian, ale w innych dniach powoli rodzi sie konkurencja Zestawienie imion: 6* Mateusz 4* Kasia 3* Antoś 3* Hania 3* Kubuś 3* Maja 3* Natalka 3* Zuzia 2* Emilka 2* Jaś 2* Kacperek 2* Krzyś 2* Nina 2* Oleńka 1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia 1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Michałek, Pawełek, Piotruś, Rayan, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś 41 kobietek 39 mężczyzn Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata do listy 04.03.05, 09:16 Nie podałam miejsca zamieszkania. Mieszkam w Mińsku Mazowieckim. Załuję, że nie w Warszawie, bo wszędzie muszę dojeżdżać dłużej niż wiekszość z Was. I zapowiedziany temat "seksualny". Czy należy coś robić z siusiakiem, czy nie. Mam na myśli przyrodzenia niemowlaków. Pytam mamy starszych chłopców, jakie są Wasze doświadczenia w tym względzie? Jedni lekarze mówią nie odciagać napletka, a ortopeda, przy okazji przeglądu bioderek, nakrzyczał na mnie, że tego nie robię. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: do listy - siusiaki ;-))) 04.03.05, 09:20 Pani chirurg dziecięcy u której bylismy z wodniakiem kazała walczyć jak lwica o nie-odciąganie. Powedziała, że jeżeli tylko ktoś zaczepia - to mu wpirzyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Re: Grudzień 2004 04.03.05, 09:58 Z przyjemnością jeśli można chciałabym dołączyć się do Was, te same problemy, tematy związane z dzieciaczkami, coś nieprawdopodobnego. Mam na imię Agnieszka, synka Huberta urodziłam 31.12, więc razem zza szyby szpitalnej oglądaliśmy pokaz sztucznych ogni ważył 3240 i mierzył 54 cm, rośnie jak na drożdżach, dużo guga, aguga, auła, śmieje się i silny z niego chłopak, od tamtego tygodnia miał taki szybki wzrost, że połowę ubranek poszło do odłożenia, aktualnie nosim rozmiar 62. Na razie chowa nam się zdrowo, oprócz niewielkiej asymetrii już tylko główki i 1.04 idzie z tatusiem na basen . Pozdrawiam wszystkie mamy grudniowe serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 10:10 Witamy w grudniowym wątku Fajnie, że ciągle znajdują się nowe mamuśki Pozdrawiamy Kasia i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 10:37 Witam serdecznie Nowe Mamusie w naszym Dziecięcym Kręgu) Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:02 Oczywiscie najpierw chcę podziękuwać za miłe przyjęcie nas. Dopiszę jeszcze, że jestem z Białegostoku i mam 27 lat. A teraz prośba o pomoc. Chciałabym też zamieścić zdjęcie swojej Nutki, ale nie wiem, jak to zrobić. Czy ktoś może udzielić mi krótkiej instrukcji??? Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:54 Też walczę )) Jak mi się uda to dam znać co i jak POzdrawiam Karolina z Liwką Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:57 A nie szykujesz się jeszcze na spacerek??? )) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 12:06 A tak odnośnie rady - to najwazniejszą sprawą jest zmniejszyć zdjęcia. Ja też miałam z tym powazny problem, ale przez przypadek odkryłam w Windowsie (wersja XP)w "Offisie", program do obróbki zdjęć (Microsoft Office Picture Menager) i tam bez problemu mi się to udało (zmieniam rozmiar na 620x600 - i na ogół to się również łapie wielkościowo w "przepisowych" 65 kB). A samo wklejenie na forum? Trzeba wejść na Zobaczcie, rozpocząć nowy wątek i powstawiać zdjęcia. Życzę powodzenia!! Karina Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 16:31 A widzisz dopiero po spacerku zauważyłam bo po tym poście się wylogowałam Spacerek super ) DZiękuję i za soczek też. Mała śpi jak suseł hihihi To następnym razem podobna rundka co? POzdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 12:07 tez mialam ten problem i dziewczyny wybawily mnie z opresji musisz wejsc na forum "zobaczcie" i tam dodac swoj watek i zdjecia w polach browse Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 11:35 Ja również witam serdecznie!!! Karina i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 16:12 Witam serdecznie ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 11:53 Witamy mamusie Coraz nas więcej, grudniowych maluchów ) Gdzieś kiedyś słyszałam żę niby na wiosnę więcej się dzieci rodzi )) a tu proszę!! Pozdrawiam Karolina PS dziś będę walczyż ze zdjęciami. Już raz usiłowałam wkleić ale nie wyszło mi ze zmianą formatu i były za duże Jak się uda to dam znać Pa Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 12:33 A witamy witamy... Ja wczoraj zawalczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora jedna reka :) 04.03.05, 10:55 ale sobie pospalysmy)) Alcantro - nie myslalam o peruce, ale to moze dlatego ze mamy juz chetnych w Szczecinie i umnie w pracy, a 2 to przeciez i tak nie ma o czym mowic, bo maz z wiatrowka u progu czekac bedzie... Martko - na zdjecie pokrowca wpadlam dopiero jak mi sie zabrudzil bez pokrowca nie wyglada juz tak ladnie a co do roztrzepania to witam w klubie: zalewam herbate w pustym kubku (po h przypomina mi sie a tam zimna woda do picia), wstawiam mieso do piekarnika nie wlaczajac temp, zapominam zamknac samochod (to zaczelam jeszcze w ciazy) itd zdjatka super! i zjadlam wczoraj chinczyka .... i nic od dzis wlaczam z powrotem do menu. tylko szkoda, ze jeszcze nie w wersji na ostro PS Alcantro - zamiast peruki wyslijmy Kasie do fryzjera )) __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex WAKACJE 04.03.05, 11:56 Dziewczyny, czy zaplanowałyście już Wasze Pierwsze Wspólne Wakacje z Maluszkiem?? Jeżeli nie, to proponuję się nad tym zastanowić jak najszybciej. A to dlatego, że jak rezerwowaliśmy miejsca nad morzem w Białogórze, to już w !!!!!pierwszym tygodniu stycznia!!! Pani sprawdzała w kalendarzu, czy są jeszcze wolne miejsca w terminie, jaki nas interesował (2 tygodnie na przełomie lipca i sierpnia), i podejrzewam że w innych fajnych miejscach może bvyć podobnie. W zeszłym roku jak byliśmy w Białogórze w wakacje, to przy nas babka rezerwowała juz sobie miejsca na tegoroczne wakacje!! SZOK!!! A ja swoją drogą wklejam link do strony, na której jest ośrodek, do którego my się wybieramy. Może którąś z Was to zainteresuje! POlecam! Szcególnie Białogórę - to miejsce gdzie można naprawdę świetnie odpocząć. Chyba jako jedno z niewielu miejsc nad naszym morzem, gdzie jest cicho i spokojnie, nie ma żadnych dyskotek i klubów nocnych, a co za tym idzie łysych pał i objezdnych dyskotek na czterech kółkach) A plaże - chyba najpiękniejsze w Polsce ) I wszędzie pełno rodziców z Maleństwami )) panorama.nadmorze.pl/galeria5.shtml Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: WAKACJE 04.03.05, 12:04 my zawsze jezdzimy w te same miejsca, tzn. do Norwegii i od maja do pazdziernika co weekend na Mazury. Nie wiem, czy w tym roku pojade do Norwegii, bo przez 3 tygodnie moje duze dziecko sie tam zanudzi, zobaczymy. Poza tym to daleko 1500 km od Sztokholmu, za kołem polarnym. I nie wiem jak synek zniesie jazde, bo teraz ma nowy fotelik, taki, w którym nie moze lezec, stary oddał Lusi. No i jak ja wytrzymam tyle bez kompa)) Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:22 Zastanawiam sie nad zakupem, ale nie wiem jaki wybrac no i czy Kuba bedzie lubil w nim przebywac... Poradzcie jaki wybrac? i czy wogole to ma sens Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:32 Czesc własnie piję druga kawe bo nie widzę na oczy. Już myslałam, po tym jak wczoraj przespaal 14 h to może jej tak zostanie bo zasnęla bez dyskusji po kapieli o 21 . niestety. Dzis był rytm 2 h snu, 1,5 zabawy albo niepokoju - jak nigdy, nie wiem co jej odbiło. ZAraz wychodze na spacer ale oczy mam na zapalki. Karina uwielbiam Białogórę! w którym miejscu jest ten ośrodek, w tym nowym osiedlu po prawej od szosy dojazdowej? Joanno nie wiem jak dlugo słuzy lezaczek, kasia przebywa w nim sporą częśc dnia odkąd zaczęła nie przesypiać calego dnia. W ogółe nie wyobrażam sobie zycia bez niego. Jest fajny bo ma różne poziomy- teraz jest włąsciwie calkiem poziomo. Firm i cen nie znam bo dostaliśmy... Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:38 Tak, trochę bliżej deptaka nad morze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:40 My kupilismy wczoraj leżaczek Primi Sogni,długo sie zastanawiałam nad wyborem i padło na ten, a głównie ze względu na dużą możliwość regulacji nachylenia plecków i nóżek.Mateuszkowi się spodobał i jestem super zadowolona.Kupiłam w sklepie Calineczka na Grochowskiej,można u nich tez kupić przez internet,duzo taniej niż np. w Świecie Dziecka na Towarowej czy Górczewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:52 Osobiśnie nie wyobrażam sobie życia bez leżaczka. Nutka spędza w nim sporo czasu. Mój leżaczek jest firmy TAKO. Nie narzekam... Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:25 Leżaczek to super sprawa )) Ja kupiłam firmy POLAK na allegro, używany tylko przez jedno dziecko, wygląda jak nowy kompletnie nie ma śladów używania )) Regulacja poziomów i funkcja bujania. Fajny Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:57 My też bez leżaczka jak bez ręki, no może ...jak bez silnego ramienia do noszenia. Mamy leżaczek Primi Sogni, darowany. Słabo się buja i nie ma pałąka żeby powiesić zabawki - szkoda, ale darowanemu koniowi... A poza ty,m jest niezastąpiony. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 14:35 Witaj Joasiu, my mamy leżaczek firmy brevi, bardzo podobny do tego, który możesz zobaczyć na tej stronie: www.swiatdziecka.pl/shop.html?prod=373 tylko zamiast tacki ma taki pałąk z grzechotkami pluszowymi. Ma regulację od leżenia do siedzenia. Nasza Ola uwielbia w nim leżakować ) pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 15:25 ja sadzam Antka w foteliku samochodowym wylozonym kocykiem- b. dobrze mu sluzy Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:01 Gabcia również w foteliku samochodowym, nawet się nauczyła, że jak mocno macha nogami, to fotelik się buja __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:57 Moj syn tez w foteliku,zadowolony,wszystko widzi )))) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: WAKACJE 04.03.05, 12:30 A my... może na weekend wybierzemy sie gdzies w gory lub nad morze... ale nie na długo. Pewnie pojedziemy do moich rodzicow do domku, który stoi niedaleko jeziora bialego w okunince. Po prostu chcemy tez troche odpoczac czyli zatrudnic babcie. No i koncu ja poszlabym sobie na jakies konkretniejsze piweczko, a nie tylko takie podpijane od męża )) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: WAKACJE 04.03.05, 14:51 No prosze, to moze sie kiedys spotkamy nad Bialym! Ja bede w maju 2 tygodnie (i pewnie w wakacje troche tez) u tesciow na wsi 15 km od Wlodawy- tam tez cisza i spokoj wiec odpoczniemy sobie i dotlenimy. A dziadkowie beda mieli okazje nacieszyc sie wnukiem Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: WAKACJE 04.03.05, 17:09 Ja pochodzę z Włodawy. I uwielbiam tam byc. Musimy sie jakos spotkac !!! My w maju planujemy chrzcic Młodego i zrobic przyjecie przy domku na świeżym powietrzu (restauracja nie wypali bo ta o ktorej myslalam nie ma kuchni!!!). Pozdroweczki Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: WAKACJE 04.03.05, 20:22 super! jakos sie zmowimy dokladnie pozdr, Ewa i Antos Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: jedna reka :) 04.03.05, 18:10 ja też jedną ręką Kasi do fryzjera wysłać się nie da (chyba, ze podstępem ;o)), bo Franula stanowczo zapowiedziała, że nie wczesniej,niz za rok. Ale nic to, bo sama zainteresowana, czyli Maja, jakoś nie wygląda na spejalnie przejęta, chociaż Jej mama troszkę krokodylich łez uroniła (a co!) Franulka wspominała coś o bardzo dobrej 9-letniej róznicy wieku. Cos w tym musi być, bo mój znajomy wyczytał niedawno, ze dzieci ze zwiazków, gdzie tata jest starszy od mamy o 10 lat są najbardziej inteligentne, ;-o Acha. Dzisiaj dotarła mata Tiny Love Zoo. Maja przez chyba 5 min tylko sie rozgladała z przejeciem. Potem zaczeła kopac nózkami i zastanawiałam sie, czy to irytacja nadmiarem wrazen, czy zadowolenie... a jak potem Mała gruchnęła sobie i zagugała, to juz wiedziałam, ze sie podoba. Mata jest super, a najbardziej odjazdowa papuga No i byłam dziś u fryzjera. A co! Teściowa ledwie mnie poznała. Jak szalec to szalec! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Mata ZOO 04.03.05, 19:05 Jest odlotowa. Młody juz pół godziny leży i gada z żyrafą! Jak dla mnie słon rules! Aaa... i Synek do lusterka na brzuszku jakos chętniej się przykłada! A tak nie lubi leżeć na brzuszku.... Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 14:08 Byłam w biurze z Maluszkiem. Zachował się jak dżentelmen i tylko trochę pokwękał. Pociumkał cycucha i tak się potem rozgadał, ze (na serio) nie dał mi dojść do głosu - a ja tak chciałam biurowych ploteczek posłuchać. Był prze- przesłodki. No i przywiezlismy trofeum z podróży: prezent od firmy matę Tiny Love Zoo. Jest na prawdę niezła. Moze na macie poleży dłużej? Karuzelka nad łóżeczko spełniała swoje zadanie tylko przez 3-4 nakręcania (nie jest niestety na baterie) a ta mata, jak widze, gra przez 10 minut not-top! Bomba. Na razie Młody jeszcze spi w foteliku po podrozy, wiec nie moge sprawdzic czy polubi matę czy nie... Opisze jak sie dowiem. Całuję! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 16:06 strasznie jestem ciekawa jak się przyjmie u Was mata. Gabcia dostała też Tiny Love ale "wirtualnie": nie za bardzo jest jak ją przesłać, więc czekamy aż prababcia ją Gabci przywiezie, tylko nie wiemy kiedy to będzie A jak Twoje postrzeganie firmy po takiej przerwie? Ja miałam bardzo mieszane uczucia - z jednej strony widziałam moją "zastępczynię" za moim biurkiem (nie powiem, sympatyczna osoba ale i tak miałam ochotę powarczeć), z drugiej strony nie zamieniłabym się z żadnym ze współpracowników w tej chwili Aż się boję mysleć że już w maju do nich dołączę! __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 17:06 Vievioora pytała o postrzeganie firmy po przerwie. Hm, poszłam wczoraj odebrać pewien dokument, a że mieszkam 10 min od pracy, wpadłam tam w trakcie spaceru z Julkiem. I co? Mam taką fobię na myśl o powrocie, że nawet nie weszłam na piętro do naszego biura, tylko wywołalam kadrową do recepcji naszego biurowca na parter... Jakaś taka symboliczna blokada u mnie następuje na myśl o ponownym przekroczeniu progów "fabryki". Inna rzecz że regularnie sprawdzam mój e-mail, często odbieram telefony z prośbą o załatwienie tego czy tamtego, więc w zasadzie od pracy sie nigdy do końca nie uwolniłam... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 20:09 Vievioorko i Sushi, No cóż... mam jeszcze troche czasu. Na pewno siedzę z Maluchem do końca lipca... a jeżeli firma męza będzie juz dawała jakies profity, to wracam do pracy dopiero 1 listopada. Kolezanka mówi mi ze caly czas na mnie czekają. Poza tym, dziewczyna która jest na moim miejscu tez jest w ciąży... w lipcu rozwiązanie... W biurze było mi całkiem miło.. bo nie wyglądam jak zombie jak większosc dziewczyn (tak, tak... księgowość zawsze ma kupę roboty). Wzięłam co moje, pogadałam, posłuchałam co się dzieje, zabrałąm matę i MYK do domku! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 20:56 U mnie (tez ksiegowosc ) tez kupe roboty i ogolny sajgon. Szefowa niepocieszona, ze wzielam az 50 dni urlopu. Przez telefon cos kwekala, ze tyle to nie za bardzo, ale podczas wizyty w biurze urok osobisty Antka zrobil swoje i podpisala mi urlop bez marudzenia Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 19:02 O macie już pisałam, że Małej się podoba, ale nie napisałam o sobie. Wyobraźcie sobie, że tak się cieszyłam, że rozłożyłam matę piorunem, nie przyglądając się, jak jest złożona. No i potem przez dobrych kilkanaście minut główkowałam jak ją złożyć. Eeech. Wyszło na to, że moja inteligencja wzięła sobie wolne )) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa swiezutkie zdjecia Antosia 04.03.05, 15:59 wlasnie zamiescilam... zapraszam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 zdjecia Antosia 04.03.05, 19:09 Fajowy Chłopak. Nasz tez Antos... ale na drugie! Choc na plycie z zapisu usg gdy bylam wciąży jak byk wyryte jest Antek... ale w ostatniej chwili zmienilismy imie (moja mama nam w tym pomogla). Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Re: Rymowanki... 04.03.05, 19:26 poczytajcie cały wątek, którego link podała martolina, bo jest bardzo zabawny. Obejrzałam już chyba wszystkie zamieszczone przez Was zdjęcia. A ja myślałam, że tylko mój synek jest taki rozkoszny! Niestety nie mogę pochwalić się swoim smykiem, bo nie nauczyłam się jeszcze obróbki zdjęć. Czy zamrażałyście i rozmrażałyście swoje mleko? Jak należy je rozmrażać? Mąż przywiózł mi z egzotycznej podróży całą masę daktyli, więc teraz jestem mocno mleczna. Za waszą radą męczę Rayana, gadam jak najęta, ale on nadal tylko ryczy jak osiołek -yyyyyyyyy, yyyyyyyyy. Moze mu jeszcze gadałka nie urosła. Za to rwie sie do siadania. Ja go kładę a on się próbuje podnosić.Na brzuszku położony, próbuje sięgać łapką po zabawkę. No i robi się łysiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Rymowanki... 04.03.05, 20:13 Rozmrażanie: do ciepłej wody włożyc woreczek/słoiczek i zaraz będzie gotowe. Tyle teorii bo nie praktykowałam, bo nie musiałam. Mój tez jest łysawy - to ten testosteron!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Rymowanki... 04.03.05, 20:23 Potwierdzam w praktyce Nalewam ciepłej wody z kranu do garnuszka, wkładam woreczek i gotowe! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Rymowanki i piosenki 04.03.05, 19:02 Kochane, Czasami nosząc Szkraba na rękach próbuję mu coś nucic... ale okazuje sie ze słów nie pamiętam, więc poszukałam ... i dzielę się z Wami tym, co udało się zebrać na forum. Może się przyda. Pozdrawiam, M a oto i link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=15190932 Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka To i ja się pochwalę - swoim synkiem! 04.03.05, 19:55 Wrzuciłam Jacusia na "Zobaczcie".Jakos do tej pory nie wiedziałam,jak zamiescic zdęcia ;-( pozdrawiam hanyszka Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Takie tam :) 04.03.05, 20:48 Hej,hej! Jestem, moje obie dziewczyny śpią. Mąż na szkoleniu. hania co prawda jeszcze nie umyta, ale najwyżej jej odpuszcze, mało spała w ciągu dnia, za to bawiła się z siostrą. tzn. Oliwka demonstrowała jej swoje zabawki, tańczyła wokół niej, a Hania się smiała. Muszę przyznać, że chyba tylko do Oliwki mała smieje się na głos. Poza tym nasz szkrab pięknie podnosi już główke leżąć na brzuszku, łącznie z ramionkami i wyobraźcie sobie, chce siadać. Krzyczy, żeby ja sadzać, sama probuje sie podnosić do siadnia. jestem w szoku, bo Oliwka taka nie była. Mam pytanko, czy Wy wasze maluszki przebieracie osobno w pajaca-pizamke na noc, a na dzień dajecie inne ubranko? Dotychczas Hanie przebierałam po kapieli, była w ubranku całą dobę. Ale juz chyba czas zacząć przyzwyczajać co to piżamka. Tym bardziej, że mała przesypia prawie cała noc, sama w łóżeczku Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Re: Takie tam :) 04.03.05, 21:45 Ja przebieram synka z pajacyka-piżamkę już od miesiąca w sumie, tak samo jak karmie w innej pozycji w dzień , a w innej w nocy. Jest to chyba dla nas obojga jakiś sensowny podział doby, szczególnie, że mój głodomor wstanie co 4-5h na jedzonko w nocy Aga Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Takie tam :) 05.03.05, 21:35 Moja glodomorka wstaje co dwie godziny na jedzenie w nocy. Mysle, ze do skrajnego skonania (mam siebie na mysli) mozna sie jednak przyzwyczaic. Pozdrawiam szczesliwe Mamy, ktorych bobasy spia po 4-5 godzin. Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: przebieranki 04.03.05, 22:07 u nas w nocy królują pajace, w dzień body +śpiochy lub +spodenki. w nocy jemy na łóżko (ale siedząco) w dzień na kanapie albo w fotelu, aczkolwiek to chyba większe znaczenie ma to dla mnie niż dla Gaby __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: przebieranki + problem 04.03.05, 22:39 Ubranka Po kąpieli nakładamy albo pajacyk albo koszulke/body+śpioszki i tak ubrany Maluch bryka sobie do nastepnej kąpieli lub ewentualnego zasikania/zaplucia/zakupkania stroju. Karmienie W nocy na leżąco - bo Młody śpi z nami. W dzień - jak się zdarzy - najczęsciej gdy sobie siedzę na kanapie, choć czasami też leżę... Problem Chyba jednak będę musiała odkurzyć Tracy Hogg... U rodzicow Młody został przyzwyczajony do noszenia i tak mu zostało a mi kręgosłup siada. Bez noszenia nie uśnie (chyba, że przy cycu). Jutro ide kupic wtyczki do uszu )) i od poniedziałku będziemy trenować. I mam nauczkę, nie chciało mi się dziecka męczyć gdy maluśki był, to teraz pocierpię! Już mi go szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: przebieranki + problem 04.03.05, 23:05 A ja niedawno pytałam o te piżamke i nie było odzewu? My pizamy nie mamy przebiramy sie w czyste - do nastepnje kąpeli, zaikania lub ulania Za przytulania dziekuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przydały się. Oj - nie wiem jaki to ma związek ale jak mam zły dzień i zły nastrój to mi samooceana siadaMąż na szczęście wrócili powspółczuł, a z koleżanka sie nie pokłóciłam A Kasia nadal idealnie grzeczna tyle że spac nie chce Na pocieszenie zjadłam pawełka - pierwszego od 3 msc!!! Buzikai dobranoc Franula Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: przebieranki + problem 04.03.05, 23:30 ja właśnie jem pizze - carbonarra! pycha! zobaczymy co młody na to... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 01:35 zaległe posty, trochę się uzbierało od poniedziałku. Witam również nowe mamusie. Warszawianki - ale wam zazdroszczę tych spotkań. Ja jestem zwykle skazana na samotne spacerki a uwielbiam w dobrym towarzystwie, szczególnie dzieciatych mam. A Poznań jakoś mało aktywny w tym naszym wątku ( Ubieranie - jeśli nie ma wypadku to w tym samym do następnej kąpieli. Ostatnio odkryłam fajny ciuszek o którym zapomniałam a Helenka prawie już z niego wyrosła - więc dziś ma na sobie. Ciągle nie mam czasu zrobić remanentu w szafie, dziś tylko na szybko wyciągnęłam kilka ewidentnie za małych ciuszków i dałam koleżance w 9 miesiącu ciąży. Nie wiem czy też tak macie, ale mnie na widok kobiet w ciąży ogarnia straszna nostalgia. I myślę sobie, że też bym chciała jeszcze raz, ale pewnie tego trzeciego razu już nie będzie... Na razie zbieram się, żeby założyć wkładkę, na hormony się nie zdecydowałam. Przepraszam - nie pamiętam kto - ale ktoś pisał że się wybiera założyć - jak było? Praca - trudny temat... Poprzednio wróciłam po macierzyńskim (ale to było 6 miesięcy) i zaległym urlopie, Michał miał więc ponad 7 miesięcy. Teraz poważnie rozważam 2 miesiące wychowawczego, ale jeszcze nie rozmawiałam z moją nową szefową i trochę boję się tej rozmowy. Będzie ciężko bez tej mojej pensji ale jakoś postaramy się trochę odłożyć przez najbliższe miesiące. Mam nadzieję, że będę miała gdzie wrócić... Wakacje - jeszcze nic nie mamy zarezerwowane ale się rozglądamy. Odkąd jesteśmy rodziną dzieciatą jeździmy nad Bałtyk. Może macie jakieś dobre namiary na zbyciu, najlepiej jakiś dom dla dwóch rodzin? Teściowa i mama - obie mieszkają w innych miastach, więc widujemy się rzadko, z Helenką jeszcze ich nie odwiedzaliśmy. Jeździcie już dalej z waszymi maluchami (wiem, wiem, były już Mazury i góry, ale ktoś jeszcze?)? Dwa razy została z Helenką była opiekunka starszego synka a poza tym radzimy sobie sami. Ostatnio teściowa litowała się nade mną że targam się z małą do przedszkola po Michała i przy okazji swojego pobytu w Poznaniu u siostry męża specjalnie przyjechała do mnie, żeby pojechać po wnusia do przedszkola. Przynajmniej została z małą w samochodzie i zaoszczędziła mi wypinania fotelika, grzania małej w kombinezonie w przedszkolu i porcji zaglądania do zawartości fotelika przez przedszkolaki i panie przedszkolanki. No to dobranoc, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 10:17 ja byłam wczoraj na załozeniu wkładki, ale... wróciłam z nia z powrotem do domu, bo mam znowu jakies wstretne zapalenie. Wiec dopiero za 2-3 tygodnie, jestem zła, bo ciagle cos sie przyplatuje. Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 18:38 Ja dostałam cerazette, do wkładki nie mogę się przekonać, ale dopiero od kwietnia. Zreszta i tak narazie do niczego się nie daje, mocno mnnie pocieli Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 11:45 na wkładkę jadę we wtorek wieczorem, dam znać po jak było... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Wkładka 05.03.05, 23:18 Koniecznie dajcie znać, bo choć lekarka przekonuje mnie że po dwóch porodach nie powinno być problemu z założeniem, to jakoś lekkie obawy mam... A podleczyć się niestety też muszę - Sterovag na noc bleee... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: przebieranki + problem 05.03.05, 16:22 Antek tez zbyt czesto przesikuje ubranka, by go przebierac na noc w pizamke. Co do jedzenia to jem wlasciwie prawie wszystko (bez szkody dla synka). Tyle ze po przejsciu na smoka nr 2 Gucio - Leniuch juz niechetnie ssie z piersi (chyba ze w celach uspokajajaco-usypiajacych) Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: przebieranki 05.03.05, 18:25 W nocy jemy na leżąco, w dzien na siedząco. Małą przebieram w piżamkę-śpiochy tylko wtedy gdy w dzień ubieram ją w bardziej "dorosłe" ubranka np dzinsowe ogrodniczki. PS Jakaś odmóżdżona jestem nie mogę zmniejszyć zdjęć Pozdrawiam Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Sposób na zdjęcia 05.03.05, 18:39 Proszę bardzo, sama skorzystałam ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=20763400 Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Sposób na zdjęcia 05.03.05, 18:49 Dzięki )) spróbuję martolina77 napisała: > Proszę bardzo, sama skorzystałam ) > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=20763400 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 A ja byłam u fryzjera i u kosmetyczki, hehe :)) 05.03.05, 10:09 Dziewczyny, Stanowczo przywołuję do porządku: proszę się opanować z ilością pisanych postów !!! Wczoraj byłam W KOŃCU u fryzjera i u kosmetyczki, uff, jaka ulga, czuję się dużo lepiej i wyglądam już prawie jak człowiek. Mała została z moimi rodzicami, dała im trochę czadu i zjadła prawie wszystkie "mrożonki" A dzisiaj wybieramy się z mężem na parę godzinek na imprezę, jej, po tylu miesiącach muszę sobie chyba przypomnieć co to znaczy być "wśród ludzi"... No i kupiłam Pszczółce trochę ubranek, bo ostatnio zaczęła już wyglądać jak ubrana w rzeczy po młodszej siostrze Rozmiary: ja kupuję na 68, albo 3-6 m-cy, albo 2-4 m-ce w H&M, każda firma inna, a wczoraj zakupiłam parę rzeczy w 5-10-15 - zobaczymy jak się będą się nosiły. Zdawajcie relacje odnośnie zainteresowania Waszych maluchów matami edukacyjnymi, też planujemy zakupić takową. Oki, uciekam do maleństwa. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Mata :) 05.03.05, 11:53 my nadal czekamy na sprezentowaną TinyLove w międzyczasie posiłkujemy się matą Aquarium (taką co z niej można dla raczkującego brzdąca tunel zrobić. I... mata sama jest super, bo jest baaardzo kolorowa, ale Gaba nie potrafi się nią za bardzo na razie bawić. Ogólnie zajmuje ją na jakieś 10-20 minut, potem wymaga asysty np. włączania pozytywki (trzeba obrócić kulkę, czego maluch sam nie jest w stanie zrobić), która gra dosłownie kilka sekund. Bardziej myślę atrakcyjna będzie jako tunel dla malucha. A co do ubranek - jedziemy dziś zapolować na większe bodziaki. Mam zamiar wyszukać coś w MotherCare, choć myślę,że moje ulubione 7-mio paki już teraz się nie sprawdzą - Gabcia nie zdąży ich wszystkich wykorzystać. Jakoś w innych sklepach mam problem z rozmiarani body. Ostatnio kupione w 5-10-15 na 68 okazują się być już przymałe, choć na razie jesteśmy na etapie 62. lecę do brzdąca miłej soboty! __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Mata :) + praca 05.03.05, 18:48 Rany jak te wasze maluchy porosły !! Liwka nadal nosi 56 a 62 tylko niektóre. Podoba mi się ta mata, tylko nie moge sie zdecydować czy mata czy teatr philipsa. Co do pracy to ja mam ten komfort że jestem na swoim i pracuję w domu, ale teź ma to swoje minusy. Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Mata :) + teatr Philipsa 05.03.05, 22:30 Herotilapio (Matko! skąd taki nick??? ) - zdecydowanie zainwestuj w matę. Dziecko na pewno będzie zachwycone; przyda się kilka razy w dzień. Teatr Philipsa - (chyba że uda Ci się kupić taniej używany)- nie jest aż taki uniwersalny. Mała w sumie ogląda wyświetlanie dobrych kilka minut, ale do tego potrzebne są ciemności Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Mata :) + teatr Philipsa 06.03.05, 10:37 mata potwierdzam. dzis rano gdy młody nie spał a ja błam ledwie żywa rozłożyłam mate na naszym madejowym, młodego podłączyłam do zwierzątek to miałam jeszcze dobre pół godziny snu )). jestem baaaaaardzo zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
kamajka1 O wszystkim 05.03.05, 12:36 Witam, I jak tu być aktywną na naszym wątku, jak piszecie w takim tempie. Ledwo zdążę nadrobić zaległości i przeczytać zaległe posty to trzeba iść spać. A następnego dnia to samo. A jak 2-3 dni nie mogę zajrzeć na forum to wtedy już kilka godzin trzeba poświęcić na przeczytanie zaległości. Tak więc dziś wysłałam męża z Mają na spacerek a sama nie czytając wszystkiego postanowiłam napisać co u nas. Noce i lampka: w nocy Maja z reguły budzi się 2 razy na karmienie, raz ją przewijam, no chyba że kupa to wtedy obowiązkowo jeszcze raz. Tylko to drugie karmienie ok. 4-tej to czasem się przeciąga do 1,5 godziny bo panna jest już wyspana. Na szczęście nie płacze tylko marudzi po swojemu, gada ze zwierzakami w łóżeczku i czasem trzeba jej smoczka wetknąć jak już się znów śpiąca robi. A przez całą noc mamy zapalone… lampki choinkowe (oczywiście już bez choinki :- )). To jeszcze w grudniu mąż wpadł na taki pomysł i dobrze się to sprawdza. Bioderka: niestety na usg okazało się że jedno bioderko nie jest jeszcze do końca dobrze wykształcone. Poszliśmy do ortopedy i kazał zakupić nam poduszkę (powiedziałabym raczej deseczkę .Oczywiście podał nam od razu adres apteki w które najlepiej kupić. Ponoć większość dzieci wychodząc od niego leci do tej apteki. Oczywiście Maja darła się w niebogłosy gdy chciałam jej ją na dłużej założyć. Zdecydowałam się jednak na pieluchę flanelową i w środek jeszcze tetrową. Efekt był taki że po przespanej nocy pupa była cała odparzona. I wczoraj zdecydowałam się na poleconego rehabilitanta (pomógł dziecku koleżanki, która też zrezygnowała ze względów humanitarnych z poduszki). Pokazał mi ćwiczenia i powiedział że wcale nie jest źle. 3 razy dziennie mamy ćwiczyć. Mam nadzieję że będzie ok. Piżamka: my na razie jeszcze cały dzień w tym co założę po kąpaniu wieczorem. Czasem w nocy zdarza się kupa która wyleci z pampersa, lub megaulanie więc wtedy i tak mamy przebieranie. Ale za jakiś miesiąc to chyba już będziemy rano w ubranko „dzienne” się przebierać. Apetyt: jestem wiecznie głodna, nawet pół godziny po obiedzie. Opycham się ciastkami i chrupkami kukurydzianymi. Ten apetyt to chyba dlatego że jestem na diecie bezmlecznej i bezjajecznej i tak naprawdę nie mogę zjeść tego na co mam ochotę. No a poza tym to karmienie robi swoje. Przy okazji podam przepis na danko które jakoś tak wczoraj niechcący wyszło, z lenistwa chyba. Tarte jabłko, cynamon, rodzynki, troszkę cukru i gorący ugotowany ryż do tego. Pychotka i do tego słodkie. no i szybkie. Osiągnięcia: od 3 dni Maja potrafi śmiać się w głos oraz podpierać się na rączkach i zadzierać główkę leżąc na brzuszku. A tak tego niecierpiała jeszcze 2 tygodnie temu. Swoją drogą będą jeszcze w ciąży nie przypuszczałam że takie nawet błahostki (jak mi się wtedy wydawało) mogą powodować łezkę w oku. I choć wiedziałam że dziecko to takie wielke, wielkie, wielkie szczeście ale nie wiedziałam że aż takie, i że można godzinami przyglądać się swojemu Skarbkowi i prawie płakać z radości i wzruszać się przy byle okazji. NO dobra wystarczy bo znów łezka się kręci… Odpowiedz Link Zgłoś