Grudzień 2004

    • musztarda_ziolowa Samodzielne wyjscie-pochwale sie! 02.03.05, 20:54
      Dzis pierwszy raz bylam sama z Emilka w sklepie (Carrefour). Zmotywowalyscie
      mnie wczoraj, a ze pogoda dopisywala, to wybralam sie juz o 12. Najadalm sie
      strachu, o ktorym piszesz Rybko (Beatko), ze mi mala sie rozplacze i nie bede
      wiedziala, co zrobic przy kasie z beczaca dzidzia.
      Ale bylo spokojnie. Maluszek spal. Obudzila sie juz po zakupach i po raz
      pierwszy zmienialam jej pieluche poza domem. Co za przezycie! No i jeszcze ja
      karmilam poza domem pierwszy raz. Znow wielkie przezycie! W nagrode (dla siebie
      chyba bardziej) kupilam jej 2 pajacyki (rozm. 68). Troche duze, ale bedzie
      miala na zapas.

      Tak sie rozochocilam ta wolnoscia, ze bylam tez u fryzjera!!! Daje 3
      wykrzykniki, bo ostatni raz cielam sie i farbowalam przed ciaza! No i kochane,
      zrobilam sobie balejaz i obcielam wlosy troche. Maz byl w domku zupelnie
      wyjatkowo o 14tej, wiec zostawilam go z Emilka i fruuu, do fryzjera. Oczywiscie
      mial butle i jeszcze zapasy w lodowce. Nie skonczylo sie to rozowo, bo
      zrozpaczony zadzwonil do mnie, jak bylam w sreberkach na glowie i kazal
      natychmiast przyjsc, bo mala ryczy i on nie wie, co sie dzieje...
      Wyobrazcie sobie kochane dziewczyny, ze moj maz ZAPOMNIAL, ze dziecku chce sie
      jesc!!!Bo przeciez przed chwila jadla...(czyli przed dwoma godzinami)
      No i wszyscy niepotrzebnie sie podenerwowalismy. Mala - bo glodna. Maz - bo nie
      wie, co jej jest. Ja - bo siedze u fryzjera, a tam w domu, moja najukochansza
      coreczka placze.
      Myslalam, ze mi serce peknie...
      A do domu to bieglam. No i co sie okazuje? Mala do tej pory spi slodko.

      Ale przygod dzis mialysmy, nie ma co!

      Alcantra - chyba sie odwaze w przyszlym tygodniu i tez pojde do kina!

      Iwoku - spytaj koniecznie rehabilitanta, czy mozna dac namiary dalej... boje
      sie, ze mala trzyma glowke na prawo (czesciej i chetniej) i wole sie dopytac.



      Pozdrawiam Dorota
      • alcantra Re: Samodzielne wyjscie-pochwale sie! 02.03.05, 21:19
        Gratulacje Musztardko! Aż mi się łezka w oku zakręciła... smile
        Poważnie!
        • delfinlex Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 02.03.05, 21:20
          Jeszcze ciepłe!!!
          • ewt80 Grudzień 02.03.05, 22:19
            Padam na twarz,jakoś synek nie może sie obyć bez mamy,a córeczka ma chyba jakiś
            radar zazdrości bo śpi jak anioł ,ale niech tylko sie zbliże do Tymka to ta w
            płacz.A jak sie zajmuje małą to Tymek upomina sie o swoje.Mam wiec pytanie do
            mam jak sobie radzą z tym problemem,bo synek z aniołka staje sie z dnia na
            dzień diabełkiem.Czytam Wasze posty i chyba nie mam z kim zawiązac
            koalicji,jestem sama z pieknego ZAsypanego w tej chwili po kolana
            Białegostoku.Szperając po necie znalazłam spoko stronke sa tam tak fajne
            ciuszki dla mam karmiących www.szafamamy.pl są piękne ,ale te ceny powalają:
            (ALe chyba sie skusze i kupie sobie biustonosz bo marzy mi sie taki już od
            dawna aukcja.onet.pl/show_item.php?item=43409136
            Laura tez szybko wyrasta z ubranek,ale najgorsze jest to że wsadziłam gdzieś
            ubranka po synkku i nie moge przypomniec sobie gdziesadTe malutkie miałam w
            domu,a w miare jak synek wyrastał to sie odkładało,ale ja nidgy nie moge potem
            znaleźć tego czego szukam znajduje po fakcie.Ok ide mała płacze.A tępo pisania
            jest oszałamiającesmilePozdrawiam nową Mame no i Was wszystkiesmile)
            • zolma1 Re: Grudzień 02.03.05, 23:35
              Fajnie że podałaś link do tej aukcji,sklep jest w Warszawie i zamierzam się tam
              wybraćsmile
              Wielkie dziekismile)
              • joa8 ale się wyspałam! 03.03.05, 09:38
                dziewczyny kochane, ale mnie rozochociłysmy tym kinem, chyba się wybiorę z Wami
                w następną środę, choć dla mnie to kawał drogi, bo mieszkam na Grochowie. Ale
                co tam, trzeba spróbować, szczególnie, że mój Tonio zasypia, jak tylko zobaczy
                wózek smile

                ja jestem od tygodnia u Rodziców i Teściów (mieszkają w tym samym mieście, w
                Kielcach)i jestem zachwycona.
                Moja Mama to anioł, zajmuje się Antkiem chętnie i super-profesjonalnie. Po
                szkole (jest nauczucielką) gna do domu, wyjmuje mi go z rąk i juz nie
                wypuszcza, hehehe, aż jestem zazdrosna. I jeszcze mu zawsze coś po drodze kupi.
                Mały zachwycony, ukochany, utulony, ugugany, ja spokojna.

                No i właśnie dziś przespałam ciurkiem osiem (8!!) godzin w nocy. Odciagnęłam
                mleko, Mama wzięła Tonia do siebie, a ja jak zamknęłam oczy o 10 wieczorem, to
                otworzyłam o 6 rano. Bez żadnych pobudek, karmienia, uspiania. Ale rozkosz! Ale
                ja kocham spać smile I co ciekawe synek też spał doskonale, od 10 do 2, potem
                butla i spanie do 6.
                Tyle, że rano miałam piersi o dwa numery większe, a mleko tryskało
                strumieniami. Ale Mały wypił wszystko z rozkoszą i teraz śpi (chyba z
                przejedzenia wink

                I byłam dwa razy na mieście - chciałam sobie kupić jakieś ciuchy, a wróciłam z
                torbą zabawek dla Tonia. Też tak macie?

                Spierałysmy się jedynie z Mamą o ubieranie Tonia, Mama pakuje go w pajacyka,
                polarkową bluzę, ciepłe skarpetki i owija kocykiem, a ja rozpakowuję i
                rozwijam. A raczej rozwijałam, bo ....okazało się, że synek lubi, jak mu tak
                ciepło. Nie ma potówek i ewidentnie protestuje, jak mu zciągam bluzę.
                Przekonałam się, że Mama może mieć też rację smile)

                Co do Teściowej, to bardzo się lubimy i mamy dobre układy, ona przepada za
                wnukiem, ale właśnie raczej tak, żeby potrzymać chwilę na rękach, niż się nim
                konkretnie zająć, w każdym razie nie proponuje mi ani przewijania, ani
                karmienia, ani usypiania. Za to dba o mnie i zawsze coś dobrego mi ugotuje.

                A dziś przyjeżdża do nas mój ukochany Mąż (wrócił do Wawki, do pracy) i to
                będzie już pełnia szczęścia.
                Ech, ale mam dziś dobry humorek, tralalala.
                • alcantra Re: ale się wyspałam! 03.03.05, 19:46
                  A wiesz, że Babcie to chyba tak mają: zapakowałyby malucha w tonę ubrań. Ja też
                  protestowałam do czasu, kiedy się okazało, że Mała ubrana w koszulkę, pajacyk i
                  zawinięta w kocyk, przy temp. 20-21st nie mogła zasnąć... z zimna. I co? I
                  teraz moja Mama triumfuje! wink

                  Odnośnie zakupów: sobie nic nie kupuję, natomiast muszę się pilnować jeśli
                  chodzi o ciuszki dla Małej. Majątek bym na nie wydała! smile
              • sushi_1 Re: Grudzień - do Franuli 03.03.05, 10:13
                Danusiu, zwazyliśmy Julka dziś rano w przychodni - uwaga, ma całe 5750 g! Sami
                się zdziwilismy smile
                • martolina77 Re: Grudzień - waga 03.03.05, 10:26
                  A moze i my wybierzemy sie dzisiaj do przychodni na ważenie...
                  • sushi_1 Re: Grudzień - waga 03.03.05, 11:27
                    Ja wyskoczyłam z tą wagą, bo mi wczoraj Franula w kinie insynuowała że mój
                    Julek to chyba ma 3.5 kg, a zatem o Kaśce nawet nie ma co marzyć!
                    No więc mały jest ale na szczęscie nie aż tak!!!! big_grin
                    • tufinka Re: Grudzień - waga 03.03.05, 12:04
                      Sushi ty się ciesz, że taki drobny twój Juleksmile Mój duuużo młodszy bo z 4
                      stycznia, a w zeszłym tygodniu już 5300 ważył! Tak więc jak osiągnie wiek
                      Twojego synka to jego waga z pewnością będzie wyższa. Zawsze to mniejsze
                      obciążenie dla twojego kręgosłupasmile Ja to bym się bardzo cieszyła jakby mój
                      Kacperek chciał być lekkismile Zresztą małe czy duże te nasze dzieciaczki byle
                      zdrowesmile
                      Kasia
                      • franula hurtem... 03.03.05, 13:36
                        Sushi przepraszam za insynuacjesmile
                        ja po prostu mam dziwn optyke w oku, Kasia wydaje mi sie juz ta duza a inne
                        dzieci to małe... Przepraszam nie chciałam urazićsmile

                        Martolinko,
                        miotłę kupuje mąż. Dla niego to nieswoi - on głęboko nieufny co do forum i
                        troche sie przed nim kryje ze tyle siedze...

                        Dziewczyny czy Wasze dzieciaki tez sie tak brudza?! w tych wszystkich
                        fałdkach, za uszami, pod paluszkami u nóg!

                        A i chcialam zapytac czy macie dla swoich dzieci cos co pelni funkcje pizamki?
                        Ja swoja po prostu po kąpieli ubieram w czyste rzeczy w ktorych "chodzi"
                        nastepnego dnia. Plus śpiworek dzieki ktoremi nie ma szans sie rozkopac...

                        i biuletyn w sprawie spania. komu się znudziła epopeja senna Kasi niech nie
                        czytasmile ja po prostu musze sie komus pozalic (na ogol) a dzis pochwalic w tym
                        temacie. Wczoarj po kienie K. kimnęła w metrze ale w domu już się obudzila
                        ćwierkająca. Próbowałam ją uspić ok. 17 ale gdzie tam. W końcu zrobiła się
                        marudna. Zasnęła po 21, bez kąpieli (Mąż wrócił ok 19.20 i stwierdził że go
                        bierze przeziebienie i walnął się spać). byłam pewna że to ściema, obudzi sie
                        po 1/2 h i wtedy ją wykapiemy ale nie... z malymi przytulankami przespała do
                        24,30, porządne karmienie z przewijaniem i spała od 1 do 6,30. Po czymz noewu z
                        przytulankami (tzn nos w moja pierś (nie ma w buzi piersi tylko chodzi o
                        zapach chyba...) i małym karmieniem spałysmy do 11.40!!! To w sumie prawie 14
                        godzin! nie dośc na tym, teraz mi też zasnęła! Nie wiem co jest grane. Wydaje
                        mi się nieco podziebiona - mam nadzieję że wczoraj Wam niczego nie sprzedała,
                        żadnego zarazka. Nie trafię za nią z tym spaniem!!! ACha nie odkąldałam jej
                        dzis w ogóle do łóżeczka ewidentnie potrzebowała do spania mojej obecnosci.
                        No dobra starczy tego dobrego, ide chalupę ogarnąć...
                        Pozdrawiam
                        Franula-danka
                        • matczukewa Re: hurtem... 03.03.05, 20:10
                          moje posty beda nieco spoznione, bo mam dostep do internetu tylko wieczorami
                          (sciagam sobie, czytam i odpisuje czesciowo offline)

                          rzeczywiście, posty przybywaja w tempie zastraszającym…  Mój maz się dziwi, co
                          my tu wypisujemy, a jak widac niezle nam to idzie. Nie wiem jak Wam, ale mnie
                          się zaraz nastroj poprawia jak poczytam, co u Was i Maluszkow słychać i gdy
                          sama mogę się troche „pouzewnetrzniac”…

                          Mój Antek nosi teraz rozmiar 68, bo tez urodzil się duzy (59 cm, 3900 gr), choc
                          już z niektórych powoli wyrasta. Z reszta mam jeszcze takiego pajacyka i
                          śpioszki 62, które sa rowne z innymi ubrankami 68, wiec nadal je nosi. Co firma
                          to numeracja. Wiec tez mam zasade, ze przegladam ubranka nie sugerując się za
                          bardzo rozmiarami na metkach. Choc jedno ubranko tez przeleżało prawie nie
                          noszone (Antek miał je na sobie 3 razy), choc moja mama kupila je zanim synek
                          się urodzil. Mialo niby rozmiar 68, ale było z plotna (wiec nierozciągliwego
                          zupełnie) i rozpinane z tylu tylko na 2 guziczki, wiec zalozenie go to był nie
                          lada wyczyn! 

                          Co do ciuszkow uzywanych, to na Bemowie jest taki sklep – w centrum handlowym
                          Bemowo przy Powstańcow Sl. obok Carrefoura. Ja tam jeszcze nie kupowałam, bo
                          non stop dostaje ciuszki od wizytujących znajomych i rodziny. Moja mama tez
                          zawsze mowi, ze na razie nic nie kupi, a i tak zawsze nie wytrzymuje i przywozi
                          cos dla swojego jedynego wnusia wink A nasze maluszki niesamowicie szybko
                          wyrastaja z ciuszkow i ich zbytnio nie niszcza. Dlatego tez zbieram już paczke
                          dla mojej przyjaciółki, która we wrzesniu zostanie mama. I mysle, ze kiedys
                          nasza nastepna pociecha je jeszcze ponosi … 
                          Polecam tez sklepy 5-10-15. Ostatnio na przecenie kupiłam mojemu Guciowi 4 body
                          po 10 zl za szt! A b. ladne i z dobrej jakości bawelenki.

                          Może to głupio brzmi, ale nieco pocieszyłyście mnie informacja, ze Wasze dzieci
                          tez placza przy oczyszczaniu noska. Do tej pory robiłam jak mi polecono w
                          szpitalu czyli zakraplałam sol fizjologiczna i czekałam, az Antos wykicha
                          zbedna zawartość noska (najczęściej z miernym skutkiem). Przedwczoraj
                          wypróbowałam wiec po raz pierwszy gruszke. Slyzalam, ze nie jest zbyt skuteczna
                          i rzeczywiście, po 4 pociagnieciach nic nie udalo mi się wydobyc. A przy 5
                          zrobil się taki wrzask, ze obawiałam się, ze zaraz przyleca sasiedzi zobaczyc
                          jaka to krzywde robie dziecku  Ledwie go uspokoiłam. Chyba się wiec skusze na
                          ta FRIDE, choc obawiam się, ze placz może być podobny.

                          Po nieprzyjemnych doświadczeniach z gruszka balam się, ze po szczepieniu nie
                          będę mogla go uspokoic. A tu proszę- zapłakał, chwile się pożalił i jak go
                          braliśmy na rece to już był prawie spokojny Bardzo dzielnie zniosl wszystkie
                          wczorajsze wizyty – u ortopedy (zalecane lezenie jak najczęściej na brzuszku,
                          można podobno już podnosic pod paszki i klasc spokojnie w lezaczku) oraz u
                          pediatry (zdrowy chlop i wazy już 7 kg!  - skończył wlasnie 3 mies)

                          Antos ma łóżeczko w naszej sypialni. Generalnie robie jak Franula – usypiam
                          Antosia i przekladam do łóżeczka (spimy bez lampki) a rano podjadając spi ze
                          mna (jak maz Pojdzie do pracy mamy wygodniej).

                          Ja tez musze wyrazic swój podziw dla Mam gromadek dzieciaczkow! Jesteście
                          niesamowite! Trzymajcie się cieplutko.

                          Co do młodocianych terrorystow, to Antek tez miał taki tydzień, kiedy wcale
                          nie chciał spac, marudzil i krzyczał, żeby go non stop nosic na rekach. Ale
                          potem jakos mu przeszlo i znow jest grzecznym synkiem (choc ma gorsze momenty
                          jak kazde dziecko). W drugim mies, gdy przestal już non stop spac, nie chciał
                          wcale lezec na plasko tylko caly czas w foteliku lub na raczkach. Starałam się
                          jednak go odkładać i zagadywac do niego, uspokajac jak zaczynal plakac i jakos
                          się powolutku przyzwyczil.

                          Jeśli chodzi o Kasie z bujna fryzura i jej ogromne powodzenie, to chce
                          zaznaczyc, ze mój Antos był pierwszym facetem w jej wieku, którego poznala na
                          tym pieknym swiecie, wiec on tez ma chyba spore szanse? Prawda, Franulo…? wink

                          Nie wiem jak na Was, ale na mnie b.pozytywnie wpływa fakt, ze jest coraz dłużej
                          widno. Oby do wiosny!  A tak swoja droga, to może umowimy się gdzies wtedy na
                          świeżym powietrzu na spacerek (będzie wyglądało nieco jak jakis flash mob –
                          taki spęd mamus z wozkami… wink ) Co Wy na to?
                        • sushi_1 Re: hurtem... 04.03.05, 17:11
                          Franulu, ależ nie ma sprawy... Toż o tych insynuacjach to żart był tylko!
          • miedzymorze Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 02.03.05, 22:25
            Co zajrzę, to nowa setka postów wink

            Hurtem o wszystkim:
            rozmiar ubranek - uczciwe 68 (Krzyś przedwczoraj skończył 2 mies), chociaż z tego co widzę, to nie należy za bardzo ufać metkom, tym bardziej, że są jeszcze rozmiary typu, 0, 0-3 month, itp. Udało mi się przegapić jak na razie jedno ubranko - body w gwiazdeczki ...zostało założone raz i uwiecznione fotografią wink
            lampka i spanie - Krzys najczesniej spi w lozeczku, jesli udaje sie 'karmienie w locie' bez wybudzania to lampka nie jest potrzebna. Jak synek się w nocy rozżali, to do lulania na chodząco włączam, żeby nie przydzwonić w ścianę ;D
            Czasem okazuje się, że najlepsze miejsce do spania do klata mamy, i nie ma inaczej - wtedy śpimy razem. (a tata podstępnie rano robi nam fotki)
            wyjścia forumowe - najprędzej to pewnie wybiorę się do fundacji, chociaż basen mnie kusi...a może ktoś miałby ochotę się wybrać za jakiś czas na basen na Sosnkowskiego ?
            zachwyty - kudłata Kaśka jest the best wink a moja mama twierdzi, że ja byłam taka sama plus jeszcze miałam włoski na plecach.
            pomoc babć - do mnie zagląda mama 2/3 razy w tyg, zajmuje się synkiem, coś tam pichcimy, zostaje z nim żebym mogła gdzieś wyskoczyć - chocby się przejść. Poza tym jak wrócę do pracy, to Krzyś z nią najprawdopodobniej zostanie, więc niech się oswajają ze sobą...co do problemu z krytykującą mamą to może przyjąć strategię przedszkolaka - tzn jak mama mówi 'te ogórki to niedobre' to podrążyć temat aż do bólu czyli: a dlaczego nie dobre, a po czym się poznaje, że dobre są, a gdzie to się kupuje, a czy te dobre nie będą droższe itp itd...;>

            Uff...a teraz przechodzę do kontrataku:
            pytanko do mam po cc - jak Wasze blizny ? Bo ja mam czerwoną kreskę i wygląda na to, że nic się nie zmienia. Smarujecie czymś ?
            Czy wasze dzieciaczki też mają katar widmo ? Synek oddycha przez większość czasu noskiem i nie ma problemów przy piersi, ale kozy w nosie są i czasem słychać jakieś pofurkiwanie. Nie wiem, czy to od suchego powietrza w mieszkaniu (nawilżamy i nie przegrzewamy, ale może taki mały nosek jest wrażliwszy) ...

            pozdrawiam,
            mi.
            • makolt Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 02.03.05, 23:26
              Kochane Mamy - tempo pisania oszalamiajace - z trudnoscia udaje mi sie
              poczytywac posty na biezaco, nie wspominajc o pisaniu... (przepraszam za brak
              polskich czcionek)
              Mam wolna chwile,wiec sprobuje cos skrobnac:
              -rozmiar ubranek - dominuje u nas numeracja 0-3 miesiace, z Polski mamy kilka
              ciuszkow w rozmiarze 62, Kasia na razie jeszcze z niczego nie wyrosla, ale i
              tak mam obawy czy wykorzystamy cala garderobe;
              -lampka i spanie - Kasia sypia w lozeczku, wieczorem gasimy swiatlo, w razie
              potrzeby (karmienie, przewijanie) zapalam swiatlo w sasiednim pomieszczeniu,
              przez leciutko uchylone drzwi wpada smuzka swiatla;
              -wyjscia - no coz, troszeczke Wam zazdroszcze wspolnych wypadow - moje eskapady
              to najczesciej spacery, ostatnio dwa razy bylam z Mala w sklepie, od kilku
              tygodni w kazdy wtorek jezdze tez na spotkania "Grupy wsparcia dla matek
              karmiacych" - w Stanach karmienie piersia nie jest tak powszechne jak w Europie
              (dominuje butelka). W szpitalach propaguje sie karmienie piersia: przed porodem
              oprocz Szkoly rodzenia sa zajecia Szkola karmienia piersia, po porodzie
              (jeszcze w szpitalu) codziennie sa spotkania z doradca laktacyjnym a pozniej
              przez caly okres karmienia mozna korzystac z porad doradcy a takze z grupy
              wsparcia - kobiety spotykaja sie raz w tygodniu na 1,5 godzinki, w tym czasie
              karmia i rozmawiaja o swoich problemach i doswiadczeniach, zawsze jest obecnych
              2-3 doradcow laktacyjnych. Mialam pewne opory, aby uczestniczyc w spotkaniach -
              moj angielski nie jest perfekcyjny, ale sie przelamalam i nie zaluje - choc
              moze nie pogadam sobie za wiele, sama obecnosc wiele daje -wyrywam sie na
              chwile z domu a problemy Matek na calym swiecie sa podobne...
              -ktos pisal o robieniu namiotu z kolderki - a juz myslalam, ze to tylko moja
              Kasia zakopuje sie w norce - kilka razy wsunela sie gleboko pod kolderke, czym
              strasznie przestraszyla rozespana mamusiesmilezdziwilam sie bo generalnie raczki
              zawsze musi miec odkryte i albo przy buzi, albo nad glowka;
              -jesli chodzi o katar widmo - kozy z noska wyciagamy regularnie, furczenia nie
              zauwazylam, oprocz okresu kiedy Mala byla przeziebiona;
              -zachwyty - ... no wlasnie nie zdaze... obowiazki wzywaja... biegne
              pozdrawiam
              gosia
            • sushi_1 Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 03.03.05, 10:00
              miedzymorze, u nas te jest katar widmo, ale bylismy dzis u pediatry z okazji
              szczepeinia i okazuje się że zadnego kataru nie ma. Po prostu suche powietrze
              itp, wiec przestałam sie martwic. Jak sie da to cos wyciagne gruszka (Julek ja
              akurat lubi- zawsze sie usmiecha!!!)

              Blizna po cc - rzeczywiscie nie zmienia sie za bardzo. Jest czerwona krecha i
              tyle. Nic z tym nie robie, a i lekarz mowil ze wyglada tak jak powinna.
            • sushi_1 Re: Hurtem o wszystkim z ostatniej setki ;D 03.03.05, 10:07
              My generalnie spimy we troje. Czasem, jesli Julek ładnie usnie przed pólnoca,
              spi ten pierwszy sen sam. Ale potem to juz zawsze z nami i karmimy sie wa takim
              półśnie.
              Mała lampka pali się przez całą noc. Stoi na parapecie za grubymi ale białymi
              zasłonami, więc światło jest bardzo przytłumione. Zauważyłam że w zasadzie nocą
              przewijamy się rzadko - raz koło pólnocy a potem ok. 6, kiedy już się robi
              widno, wiec moze wkrótce zrezygnujemy z lampki w ogóle?
          • martolina77 Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:15
            Z Kacperka to też kawał chłopa!!!! wink))
            Musisz go nosic na rękach często? Ja juz wysiadam ze swoim kluskiem! Wazy juz
            chyba tone!
            • delfinlex Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:24
              Oj, ciężki to on jest potwornie.!!! A z wczorajszych naszych maluszków
              kinomaniaków jest chyba największy!!! W przyszłą środę idziemy na ważenie przy
              okazji szczepionki. Mam dziwne wrażenie, że waga Kacperka będzie się zaczynała
              od cyfry 7....
              Staram się go jak najmniej nosić - poprostu kręgosłup mi wysiada....
              • martolina77 Re: Wczorajsze zdjecia Kaperka :))) 03.03.05, 10:30
                Zdecydowanie największy! Chłop jak dąb! Mój Michałek jest zaraz po nim... smile))
    • chrenata Re: Grudzień 2004 02.03.05, 22:29
      dzięki za inf. o projektorze. Czytam, że z zapałem chadzacie mamy do multikina.
      Pamietam post jednej z mam o odkryciu za kotarą ślicznych, rózowiutkich
      kuleczek na szczury. Jakieś ciekawe świata dziecko wpełzło pod ekran, mama za
      nim i ich oczom ukazała się trutka na szczury. Uważajcie więc.
      Mam pewien zgryz. Otóż mój smyk /skończone 3 m-ce/ nie chce głużyć. Zasadniczo
      też nie płacze tylko miauczy, więc zaczynam się poważnie zastanawiać, czy
      wszystko jest jak należy. Czy miałyście podobne obawy?
      • herotilapia Witajcie po przerwie 02.03.05, 23:15
        Witajcie po dłuższej przerwie smile

        W sumie doszłam już do siebie i wczułam się w nowy rym życia. Mała Liwka to
        poprostu aniołek śpi cały dzień z dwoma dłuższymi przerwami na zabawę, właśnie
        od ok 2 tyg zaczeła gaworzyć mówi "jeeej" i "u-u" pięknie się uśmiecha i rośnie
        wazy juz ponad 4,5 kilo. Nadal nosi ubranka 56-62 z tym 62 są jeszcze przyduże.
        Narazie odłożyłam trzy rzeczy do za małych.

        Cały czas śpi ze mną w łóżku - nie potrafię wstawać w nocy - karmimy i jemy
        przez sen smileOd samego początku śpimy razem bez zapalonej lampki i w nocy jak
        przewijam czy karmię to nie zapalam. Jak jestem taka zaspana to światło
        strasznie mnie denerwuje. Nie umiem spać przy zapalonym świetle.
        Za to kupiłam taką małą diodę podłączaną bezpośrednio do kontaktu która daje
        błękitne nikłe światło i przy niej przewijam.

        Mała budzi sie co 3-4 godz na papu i jak tylko zacznie ssać zasypia.
        Już od 1 mca kąpiemy się razem w wannie najpierw za pozwoleniem lekarki a teraz
        nawet z zalecenia rehabilitantki.
        Mała ma asymetrię i coś tam z napięciem trochę się "leje" na rękach ale już
        podnosi głowę leżąc na brzuch i jest dobrze smile
        Nie mogę jej jeszcze nosić pionowo na rękach.
        Ja płace 60 zł za 45 min ćwiczeń ale Pani zawsze trochę dłużej z nami ćwiczy.
        Byłam z nią u neurologa i zrobiłam USG przezciemiączkowe naszczęście wszystko w
        porządku smile

        Podoba mi się wasz pomysł z kinem. Mieszkam na Natolinie więc mamy blisko do
        multikina, z chęcią się z wami spotkam smile
        Alcantra czy możesz mi powiedzieć w którym miejscu jest ten basen na KEN?
        Dopiero od 2 mcy mieszkam na Natolinie i nie bardzo się jeszcze orientuje.
        A może wybierzemy się jakąś większą grupą na ten basen?
        Pozdrawiam cieplutko
        Karolina
        • delfinlex Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 08:38
          No, to witam serdecznie sąsiadkę!!!! Ja również mieszkam na Natolinie!!! Może
          wspólny spacerek????
          Pozdrawiam, Karina
          • martolina77 Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 10:32
            Spacerowałabym z Wami...
            Buu...
            • herotilapia Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 13:41
              Zawsze możemy umówić się do kina, jeśli masz możliwość dojazdu smile
              • martolina77 Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 14:49
                jak tylko mam samochod to jade. poki co to narzedzie pracy meza. wczoraj
                byłam!!!! :-0
                • herotilapia Re: Dlaczego ten Tarchomin jest tak daleko!!!! 03.03.05, 15:39

                  Za późno wczoraj weszłam ale następnym razem wybierzemy się z wami big_grin
          • herotilapia Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 13:38
            Witam smile z chęcią smile
            Jak fajnie!!!Mieszkam przy Braci Wagów to może umówimy się na privie smile
            Pozdrawiam
            Karolina
        • alcantra Re: Witajcie po przerwie 03.03.05, 19:23
          Hej Karolino,
          załaczam Ci link do strony z informacją o basenie. To jest na KEN 11, vis a vis
          (tyle że na ukos) od Tesco.
          Serdeczności
          Magda
          • herotilapia Re: Witajcie po przerwie 04.03.05, 00:35
            Madgo, zapomniałaś link dołączyć. Proszę prześli jeszcze raz smile
            POzdrawiam
            Karolina

            alcantra napisała:

            > Hej Karolino,
            > załaczam Ci link do strony z informacją o basenie. To jest na KEN 11, vis a
            vis
            >
            > (tyle że na ukos) od Tesco.
            > Serdeczności
            > Magda
            • alcantra Re: Witajcie po przerwie 04.03.05, 17:32
              przepraszam!!!!!!!!!!
              www.delfinek-baby.prv.pl
      • iwoku Re: Grudzień 2004 03.03.05, 20:05
        Podobno głuzenie jest reakcją odruchową, dopiero gaworzenie jest sprawą zależną
        od zmysłu słuchu. Teoretycznie w 2-3 mies dziecko zaczyna głużyć, ale...Każdy
        maluch jest inny, ma swoje tempo rozwoju. Mam bliźniaki i ta prawda z kazdym
        tygodniem dociera do mnie coraz mocniej, bo poszczególne umiejetnosci dzieci
        osiagaja zupełnie w różnym czasie, raz wyprzedza jedno, raz drugie. Tak samo
        było w kwestii głużenia. Może zatem za wczesnie na obawy u Ciebie? Daj swojemu
        Maluchowi jeszcze trochę czasu, a swoja drogą stymuluj go jak najczęściej. A tu
        link do ostatniej dyskusji na ten temat na naszym wątku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=21161642
        • iwoku Post wyżej- do Chrenaty 03.03.05, 20:07
          To tak tytułem wyjaśnienia, bo wkleiło się w nietypowym miejscu
    • kasiakw73 Mleko w proszku 03.03.05, 10:07
      Witam.
      Mam pytanie. Czy wiecie coś na temat mniejszych opakowań mleka w proszku dla
      niemowląt??

      Problem jest taki, że w soboty i niedzielę dość długo siedzę na uczelni ( kurs
      pedagogiczny), chciałabym oprócz mojego mleka zostawiać w razie potrzeby jakieś
      mleko w proszku.
      Już raz się zdarzyło, że po rozmrożeniu mleko się zważyło, a to przez to,
      że "bawili" się z prądem i parę razy lodówka nie działała. Kupiłam wtedy mleko
      w proszku Bebilon. Ale wszystkie te mleka są w dużych opakowaniach.
      W dodatku jest napisane, że po otworzeniu zużyć w przeciągu 3 tygodni. Czyli w
      sumie nie zużywam nawet 1/4 opakowania i muszę wyrzucić.

      Jak będziecie wiedziały coś na temat mniejszych opakować to proszę o wiadomość.

      Dziekuję

      Kasia z Milenką
      • tufinka A może tak ćwiczenia?:) 03.03.05, 11:42
        Dziewczyny, czy któraś z was ćwiczy dla poprawy wyglądu brzuszka? Ja tak się
        zbieram i zbieram... no i zebrać się nie mogęwink Niedawno znalazłam coś takiego:
        www.sfd.pl/temat144665/ podobno tłuszczyk się nieźle spala. Jedyne co
        potrzeba to WYTRWAŁOŚĆ bo same ćwiczenia nie wydają się trudne. Co wy na to?
        Może tak założymy klub wspierających się w wytrwałości ćwiczenia?wink
        Pozdrawiam
        Kasia
    • fenka Melduję się ;) 03.03.05, 11:25
      Witajcie Moje Drogie,
      znów nie było mnie kilka dni sad
      Nie wniosę nic nowego pisząc, ze tempo w wątku szaleńcze wink
      Cieszę się, że niektórym z Was udało się spotkać - mam nadzieję, że następnym
      razem dołączę do Was. A może umówimy się większą grupą na wspólny spacer - gdy
      już nastaną piękne wiosenne dni?

      Pozdrawiam Wszystkich bardzo mocno!
      • bezstress Re: Melduję się 03.03.05, 12:44
        Witajcie Kochane!
        Jak Wam zazdroszczę,że znajdujecie czas na forum.U nas ostatnio znowu
        pogorszenie z kolkami.Dzisiaj Zuzia kończy 12 tygodni i wciąż bez poprawy.
        Łapię przez to megadołek.Dzisiaj idę z nią do lekarza i proszę o skierowanie na
        jakieś badania, bo z diety wyeliminowałam już wszystko co się dało.Rezultat
        jest tylko taki,że wypadają mi włosy i czuję się fatalnie.Co do wyjść z
        dzieckiem to też słabo ostatnio, bo mój niemąż miał ostatnio wypadek i
        kompletnie rozbił auto więc pozostają jedynie spacery z wózkiem.Fajnie ,że
        możecie się spotkać w kinie Warszawianki , ja mimo ,że mieszkam w duzym mieście
        nie znam tu żadnej mamy co bardzo mi doskwiera.Przepraszam,że tak dołuję , ale
        jest mi ostatnio bardzo smutno i myślę nawet chwilami ,że kiepska ze mnie mama.
        A jeśli chodzi o ostatnie tematy to;
        -spanie od 21 do 4 a następnie do 7lub 8
        -lampka (księżyc z Ikei) pali się całą noc, od dzieciństwa nie lubię ciemności
        i tak jest mi przyjemniej gdy w nocy karmię
        -mama i teściówka nie pomagają , bo pracują czasem pomaga mi niemąż
        -Zuza jest bardzo wygadaną dziewczynką- potrafi 'a-gu' 'eghum' 'algo' 'lol'
        itak w kółko, za to dość słabo jeśli chodzi o podnoszenie główki
        Do franuli
        Dziś trafiłam na zdjęcia Twojej Córeczki, jest absolutnie genialna, a ja
        myślałam ,że to nasza jest kudłatawink
        Do tufinki
        Też znalazłam jakiś czas temu te ćwiczenia i kiedy tylko zaczynam ćwiczyć,
        Zuzia jak na zawołanie zaczyna płakać(widać lubi moją oponkęwink) , a kiedy
        kończy to ja już nie mam siły ćwiczyć, ale zamierzam nadal próbować
        • sobeautyfull Re: Melduję się 03.03.05, 12:46
          Ups, znowu zapomniałam,że mój niemąż zalogował się pierwszy i wysłało się pod
          jego loginem , ale to ja ania Gdańsk.Pozdrawiam
        • sobeautyfull To pisałam ja - sobeautyfull 03.03.05, 12:50
          czyli Ania z Gdańska. Coś nie tak z tymi loginami , chyba będę musiała zmienić,
          bo mój często nie działa więc korzystam z loginu niemęża
          • sobeautyfull Re: To pisałam ja - sobeautyfull 03.03.05, 12:52
            A jednak działa, przepraszam za zamieszanie
    • opieniek1 różne 03.03.05, 13:04
      No i kurcze, nie dotarłam do kina. Ale nadrobię, może nie w przyszłym tygodniu,
      bo film jakiś nietego. Może za 2 tygodnie.

      Ja wczoraj ważyłam Lusię, skończyła właśnie 10 tygodni i waży 5700! Tyje 250 g
      na tydzień. A wygląda na malutką.

      Alergia niestety dalej makabryczna, w nocy mała podrapała się tak, że chce mi
      się płakać, jak na nią patrze, to musi strasznie swędzieć, a ja nie mogę jej
      pomócsad no i muszę jej zakładać rękawiczki na noc.
      • opieniek1 Re: różne 03.03.05, 13:11
        no tak, miałam się jeszcze ustosunkować do kwestii ćwiczeńsmile
        Więc ja wyciągnęłam moją zakurzoną matę i powracam do jogi. Będę musiała
        znaleźć trochę czasu i pójść parę razy na zajęcia, żeby skorygowali czy dobrze
        ćwiczę, po ciąży kręgosłup się wygina inaczej i może być nie tak, jak powinno.
        Idę stać na głowie. Pa.
        Brzuszków nie robię, mój brzuch powraca do swojego stanu jakoś sam.
        Ania
        PS. Ciągle jestem głodna, czy wy też tak macie?
        lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
        • herotilapia Re: różne 03.03.05, 13:49
          Nie mam wagi, trzy tyg po porodzie ważyłam 2 kg mniej niż przed, ale teraz
          czuje że nadrobiłam i to z nawiązką smile
          Apetyt u mnie wzrasta w miarę jedzenia ;D
          Pozdrawiam
          Karolina
          • alcantra ćwiczenia 03.03.05, 19:30
            Oj, ja też... Przed porodem ważyłam 55 kg, po porodzie 54, a teraz 57! Wszystko
            przez to obżarstwo. Odkąd karmię piersią niemal ciągle jestem głodna. I jak to
            niby się ma do teorii o szybkim chudnięciu w czasie karmienia?! wink

            Byłam dzisiaj na półgodzinnych, wstępnych ćwiczeniach w zaprzyjaźnionym
            gabinecie na Brylowskiej (ćwiczyłam tam w czasie ciąży). Koleżanka zafundowała
            mi hard core w te 30 min. Oj... kondycji nie ma, mięśnie słabe... WSTYD!
            wink Od poniedziałku zaczynam intensywnie godzinę dwa razy w tygodniu. Nie ma to
            tamto! smile
            • martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:39
              No tak... ja chyba tylko mogę sobie kocyk w domu rozłożyc i pofikac sama. Nie
              mam komu dziecka zostawić... Ale moze sie zorganizuje, aby choc w weekendy na
              basen skoczyc, bo takowy mam bliziutko.

              Co do cwiczen, moze zorganizuje sie na serie zaproponowana przez którąś z
              dziewczyn wcześniej... sposób, ktory niby ma sprawic ze brzuch będzie wyglądał
              jak sześciopak piwa wink)))
              • alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:43
                Martko,
                na Brylowskiej mamy przychodzą z maluszkami. Jak małe się obudzą, to ćwiczą z
                mamami smile
                Buziaki
                Magda
                • martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:46
                  Ale podejrzewam, że ta brylowska to gdzies na ursynowie? Samochod miewam
                  sporadycznie do dyspozyji... więc.. odpada sad((

                  A w jakich porach są ćwiczenia?
                  • alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 19:54
                    Nie Kochana smile Ty to z tego Tarchomina ciągle byś Ursynów chciała! wink))

                    Brylowska jest rzut kamienia od IMiDZ na Kasprzaka. smile Zajęcia są w
                    poniedziałki i czwartki o 13:30. Dla oczekujących na miejsce na 13:30 (bo
                    miejsc mało, bo mało miejsca do ćwiczenia na razie) są raz w tygodniu w
                    czwartek o 15:00. Zajęcia trwają godzinę.
                    • martolina77 Re: ćwiczenia 03.03.05, 20:08
                      A bo to wszystko prawie wokół ursynowa się kręci wink)) Żartuje.

                      Musze obgadać ten temat z mężem, bo jak mówiłam... nie zawsze jestem mobilna a
                      na kasprzaka to tylko samochodem, więc chyba zostaje ten nieszczęsny kocyk w
                      domu i basen w weeknd.
                      • alcantra Re: ćwiczenia 03.03.05, 20:27
                        No to w te pędy na basen! Biegiem i w podskokach! wink)))
                        • dorella1 ćwiczenia i piersi pękające w długie noce 03.03.05, 22:57
                          a my oczywiście znowu zaliczyliśmy dziś porażkę organizacyjną - nie dotarliśmy na
                          gimnastykę do Fundacji "Rodzić...". Wszystko, jak zawsze, rozbiło się o moje
                          odciąganie pokarmu. jak już sie wyszykowaliśmy, to właśnie wybiła godzina dojenia.
                          Ale dzisiaj potraktowałam sprawę na luzie.
                          I - nie ma tego złego!
                          Pojechałam z Antkiem do mamy. Pogadałyśmy szczerze i wyprostowałyśmy stosunki.
                          Dziś żadnych uwag nam nie dawała! Za to odbyliśmy piekny spacer do Saskiego i
                          dalej. W świetnych humorach. A mama nie mogła się nacieszyć wnukiem. Super dzionek.

                          Odnośnie przesypiania nocy - mam pytanie.
                          Antek też coraz częściej potrafi spać od 20 do 5-6 rano (!).
                          Odciągam pokarm około 23-0.00 i potem lulu.
                          Zatem jak się budzi i już go nakarmię, to mija prawie 6-7 godzin od poprzedniego
                          ściągania.
                          Pytanie brzmi: na ile jest to niebezpieczne dla laktacji?
                          Czy powinno się prowokować dzieci do nocnego jedzenia czy też koniecznie robić
                          sobie pobudkę na dojenie nocne, aby nie stracić pokarmu?

                          pozdrawiam

                          dorelka
                          • franula różne 03.03.05, 23:15
                            Dorello
                            może to i dobrze bo chyba żadna z nas w końcu nie dotarła na gimnastykę. Jak na
                            rozrywke - kino to się wzięłyśmy i zebrałysmy a cwiczyc nie ma komusmile
                            Dorello gratuluje rozmowy z mamą. naprawde trzeba duzo odwagi cywilnje żeby
                            sprawe załatwić spokojnie i asertywnie. A gdzie mieszkasz że chodzisz od
                            saskiego? Może kiedys umówimy?

                            Alcantro
                            strasznie mi łyso (nomen omen). Zamykam temat wlosów Kaski. Mój mąz
                            stwierdził, a może zostanie zakonnicą? Albo przyjmiemy propozycje polożnej ze
                            szpitala (pamietasz Ewa?) która kusiła mnie swoim dziewięcioletnim synkiem
                            mówiąz że to idealna różnica wiekusmile Zresztą na szczęscie ona sama kiedyś
                            wybierze... w kazdym razie przepraszam.

                            Poza tym:
                            jutro wybieram się do pracy zalatwic fomalności czyli urlop wypoczynkowy a pezy
                            okazji towarzysko (już drugi raz). Potem neurolog - w zasadzie niemal bez
                            powodu ale jak nas zapisywałamze dwa tygodnie temu to miałam obawy Kasia woli
                            trochę jedną stronę.. wole sie uspokoić a w sobote drugie usg bioder.

                            Z osiagnięć pozadzieciowych zostawiłam kaskę z ojcem i poleciałam na wosk moje
                            zarosnięte giczoły doprowadzic do przyzwoitego stanu. Przy okazji wpadłam do
                            empiku i Galeri centrum gdzie nic nei kupiłam ale i tak było miło. Moze komus
                            przyda się informacja że w C&A widziałam ubranka rozmiar bodaj 44!!! a w H&M
                            tym koło Rotundy nie ma juz ubranek dziecinnych..

                            Ściskam was serdecznie, dobranoc
                            F
                          • hanyszka Re: ćwiczenia i piersi pękające w długie noce 04.03.05, 08:21
                            Mysle, ze laktacji nic sie nie stanie. Jacek juz 5 noc z rzedu przesypia,ja w
                            nocy nic nie odciagam,karmie go natomiast natychmiast po obudzeniu i dosc
                            czesto w ciagu dnia.Piers i tak pełne jak były.
                            pozdrawiam hanyszka
            • herotilapia Re: ćwiczenia 04.03.05, 00:39
              Ja też tam chodziłam przez miesiąc smile)) może nawet ćwiczyłyśmy razem smile))
              niestety musiałam zrezygnować bo skończyły mi się pieniądze sad
              Fakt prowadząca p. Agnieszka jest świetna
              Karolina


              alcantra napisała:

              > Oj, ja też... Przed porodem ważyłam 55 kg, po porodzie 54, a teraz 57!
              Wszystko
              >
              > przez to obżarstwo. Odkąd karmię piersią niemal ciągle jestem głodna. I jak
              to
              > niby się ma do teorii o szybkim chudnięciu w czasie karmienia?! wink
              >
              > Byłam dzisiaj na półgodzinnych, wstępnych ćwiczeniach w zaprzyjaźnionym
              > gabinecie na Brylowskiej (ćwiczyłam tam w czasie ciąży). Koleżanka
              zafundowała
              > mi hard core w te 30 min. Oj... kondycji nie ma, mięśnie słabe... WSTYD!
              > wink Od poniedziałku zaczynam intensywnie godzinę dwa razy w tygodniu. Nie ma
              to
              > tamto! smile
    • roxi_hart Re: bioderka-załamka 03.03.05, 13:38
      Na wczorajszej wizycie ortopeda powidzial ze z panewka jest cos nie tak i chca Malej zalozyc poduszke. Jestem zalamana, 6 tyg temu wsyzstko bylo ok, lekarz stwierdzil ze USG nie ma potrzeby robic a teraz po przeswietleniu okazalo sie ze jest cos nie tak- i jak tu wierzyc lekarzom. Powiedzialam co mysle o takim zalatwianiu sprawy ale co to teraz da? Jestem podlamana, boje sie ze Mala nie przyzwyczai sie do poduszki. Az chce mi sie plakac.
      A
      • ewt80 Takie tam 03.03.05, 14:13
        Dzsiaj Laura dała mi pospac jakz asneła o 1 to wstała o 7.30 aż obudził mnie
        ból piersi bo były pełne.Roxi wszystko będzie ok,często tak jest,że w czasie
        pierwszego badania nic nie pokazuje sie, a potem jednak coś jest ,tak miało
        wielu moich znajomych,ale rozumiem twój gniew,w sumie jak jesy cos to chyba
        powinni to jak najszybciej wyłapać.Ale trzeba wierzyc,że wszystko będzie ok.
        Karolino wiesz jakoś ostatnio o Tobie myślałam że zniknełas a tu jesteś ciesze
        sie ,że wszystko OK.ZAglądaj częściejsmile
        Mama i teściowa niestety nie pomagają a moze stetysmileJa jakoś nie lubie jak ktoś
        mi mówi jak mam żyć i co robic.Ale przyznam,że teściowa częściej ma jakies
        uwagi co robie źle i doprowadza mnie to do szału.Jakś synek ma sie dobrzesmile
        Wybrałam sie z dziećmi na spacer ale w tym okropnym śniegu wózek nie jechał
        koła sie śllizgały wiec szybko wrociłam,a miałam dzsiaj taki piękny sen,że sie
        obudziłam a cały śnieg znikną i sadziłam kwiatki pod moim blokiem,było ciepło i
        miło.A tu do wiosny jeszcze tyle.Oh.Trzymajcie sie ciepłosmile
        • franula Re: Takie tam 03.03.05, 14:33

          Próba suwaczka, przepraszam

          Kasia 02 XII 04
        • chrenata Re: Takie tam 03.03.05, 22:07
          Witam. Już sie spowiadam. Mój Rayan urodził się 01 grudnia na Żelaznej w
          Warszawie. Ważył 3600 i mierzył 54cm. Dziś waży 6500 i mierzy 63cm. Karmie
          piersią, tyję znakomicie, zaniedbuje dom aby poforumować. Starsza córka Sara -
          lat 12 - nogi aż do nieba i język z turbodoładowaniem. Mąż -przystojniacha -
          ale dobrze po czterdziestce. No i ja - tuż przed czterdziestką, z wagą zepsutą
          i poczuciem humoru niewiadomego pochodzenia. Rayan na nockę zasypia po kąpieli
          i jedzeniu jak aniołek. W ciagu dnia ma 3 duże spania i kilka drzemek. Nie
          płacze /chyba, że dłubię mu w nosku/, nie głuży, drapie się po buźce i śmieje
          najchętniej do lamp i zająca na ścianie. Fajna rodzinka, nie? Idę spać, bo
          córka wzywa. A jutro chciałabym poruszyć seksualne tematy.Pa.
      • aska34 Re: bioderka-załamka 03.03.05, 21:55
        no jakbym czytala własną historie z tymi bioderkami,...
        Moj Kuba mial wskazania do szerokiego pieluchowania od 6 tyg zycia, a ze
        wzgledu na to ze ma juz 3 miesiace to jakis konował kazal mu wkladac po
        ostatniej wizycie recznik miedzy nogi, maly dostawal histerii jak mu to robilam
        bo znacznie mu to ograniczalo ruch i chyba nie mogł dobrze pusic bąka...
        Postanowiłam sie wiec skonsultowac i wczoraj bylismy u dr Anyzewskiego podobno
        jednego z najlpeszych fachowców wtej dziedzinie.... juz bylam nastawiona, ze
        maly dostanie rozpórkę ale pomyslalam ze moze to jest lepsze niz ten cholerny
        recznik...a tu wczoraj pan doktor powiedzial, ze zadnej patologii nie
        widzi, zeby nie wkladac recznika bo moze to dziecku duzo krzywdy wyżądzic a
        tylko nalezy go wlasciwie pielegnowac, noscic i cwiczyc odwodzenie
        itp....zdębiałam ale sie bardzo ucieszyłam... i jak tu wierzyc lekarzom.
        Roxi hart gdybys tez chciala skonsultowac sie podaje ci namiary na p. Doktora
        dr n.med. Piotr Anyżewski
        ul. Miączyńska 39
        zapisy: tel.844-67-73 wew.6 pon - piątek 9.00-20.00
        cena: 100zł wizyta, 60zł USG
        wiem, ze przyjmuje tez na Warynskiego i na KEN-ie w Spółdzielni Rentgenologów
        (www.rentgen.pl - tutaj mozna sie zapisać)
        jesli oczywiscie jestes z warszawy
        pozdrawiam
        joanna
    • martynabe Ale nas dużo 03.03.05, 14:42
      nie przyszło mi do głowy wcześniej, żeby poszukać takiego wątku. Dopiero
      koleżanka uświadomiła mi, jakie to może być ciekawe doświadczenie. Mam
      nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego LICZNEGO grona. Pozdrawiam wszystkie
      mamy.
      • franula Re: Ale nas dużo 03.03.05, 14:47
        Przyjmiemy! Tylko napisz cos o swoim Dzidziusiu. Chrenata Ty teżsmile
        nie wiemy nawet czy masz chłopca czy dziewczynkę!
        • iwoku Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 16:13
          Witamy Was bardzo serdecznie!
          Z kronikarskiego obowiązku dołączam sie do prośby Franuli. Uchylcie rąbka
          tajemnicy przynajmniej co do daty urodzin pociech ...
          Dzięki
          P.S. Franulko, potomek Chrenaty to syn, pisała o tym w jednym z postów
          • vievioora Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 16:16
            Witajciesmile
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
          • martynabe Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 17:24
            Moja dzidzia jest dziewczynką. Ma na imię Natalka. Urodziła się 19.12.04 przez
            cc. Dzisiaj byłysmy na szczepieniu i Nutka bardzo dzielnie je zniosła. A co już
            umie??? Guga cudownie chyba dzięki mojej mamie, bo ta na okrągło do niej mówiła
            w "niemowlęcym języku". Położona na brzuszku wysoko zadziera główkę. Jedyny
            problem to uczuleniowe pryszczyki na buzi. Nie wiadomo od czego. Wszystkie
            alergeny najsilniej uczulające odstawiłam. Spróbuję jeszcze zrezygnować z
            kosmetyków NIVEA.
            Dziękuję za miłe przyjęcie.
            • martynabe Re: Nowe Mamy- Chrenata i Martynabe 03.03.05, 18:00
              Aha. Jeszcze jedno. Teraz waży 5230g a po porodzie 3150. Rośnie nam jak na
              drożdżach. Ubranka na 62.
    • vievioora nadrabiam zaległości 03.03.05, 16:07
      jesteście niesamowitesmile nie zaglądam przez jeden wieczór i mam takie tyłysmile)

      nocna lampka:
      włączam ją na wieczorem zanim pójdziemy spać (śpimy w jednej sypialnismile, gasimy
      jak sami zasypiamy, włączam na potrzeby przewijania, karmienia itd

      ubranka:
      u nas najszybciej zużywa się "długość", na szerokość w większość ciuszków
      weszłyby ze 3 Gaby. Odpadły już 56, pinokio 62, sofia 62 na styk, MotherCare
      pajace (notabene polecam, najlepsze jakie mamy) ciągle 0-3, ale bodziaki (też
      supersmile dzisiaj przy bliższym przyjrzeniu krzyczą o wymianę na większe. W H&M
      ciuszki nadal mieścimy się w 0-2 i 0-3. Odpadło też już sporo skarpeteksad

      kino:
      Gaba po kinie przespała może 0,5h i szalała rozmawiając z sufitem do około
      19.00. Zanim przyszedł mąż/tata smile obie zasnęłyśmy na kanapie. Po 2h drzemce
      nadawałam się tylko do asysty przy kąpaniu Gaby, jak tylko Gaba się najadła
      obie zasnęłyśmy głębokim snem budząc się dziś dopiero o 6.30 smile))) widać kino
      męczy również Mamuty!

      neurolog, a właściwie wizyta u pediatry:
      wcześniej pisałam, że pod nieobecność naszej pediatry byłyśmy z Gabą u innego
      lekarza, który po pierwsze nakazał wizytę u neurologa i rehabilitanta,
      stwierdził że napewno coś jest nie tak z nóżkami/bioderkami, że Gaba na pewno
      będzie miała ciemieniuchę (to już widać) i jeszcze parę innych ciekawostek.
      Wyszłyśmy załamane... Korzystając z tego że nasz pediatra wrócił pojechałyśmy
      na wizytę i... nic Gabie nie jestsmile)) Któraś z nas wcześniej pisała o tym, że
      Maluch ma ciągle zaciśnięte piąstki - może tak mieć. Gaba skończyła teraz 2 m-
      ce i dopiero powoli zaczyna przestawać zaciskać łapki i to jest jak najbardziej
      prawidłowe.

      Ale ważna jedna uwaga - Gaba śpi najchętniej na boku, co okazało się nie być
      już teraz najlepszą pozycją bo nóżka która jest na górze dzięki grawitacji z
      czasem zaczyna się skręcać do środka. Dla Maluchów siła grawitacyjna jest dużym
      wyzwaniem i po prostu z nim nie walczą. Należy kłaść MAluchy na wznak, chyba że
      same się odwrócą.

      Ogólnie do neurologa pójdziemy, ale cytuję "nie sądzę aby lekarz cokolwiek
      niepokojącego znalazł"smile)) Cieszę się że nie skorzystałam od razu z pomocy
      płatnego rehabilitanta, do którego oczywiście poprzedni lekarz wręczył mi nr
      tel komórkowego! wrrrrr

      Jedzonko:
      smile miewam (często) napady głodu, a najchętniej rzucałabym się na słodycze...
      Uwaga - zjadłam wczoraj 4 ptasie mleczka ... i nicsmile)))) Moja radość nie zna
      granic!
      Z nowych odkryć: naczynie żaroodporne, odrobina oliwy, schabik, sól, pieprz,
      miód, obsypane jabłkami z cynamonem => papa! kurczaku (przynajmniej na chwilę)

      ufff no to nadrobiłamsmile

      buziaki!
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • vievioora Re: nadrabiam zaległości -cd 03.03.05, 16:15
        chyba jednak niesmile

        miotła:
        mąż jeździ na strzelnicę - do absztyfikantów ma zamiar strzelać z wiatrówki smile

        rodzina:
        nie będę się za bardzo rozpisywać, ale myślę że warto jest powalczyć o dobre
        stosunki z rodziną. Nasza jest bardzo daleko i nie ma szans, aby na bieżąco
        ktoś mi pomagał, czy po prostu był. Wizyty są raczej krótkie, bardzo często
        weekndowe i to na palcach jednej ręki liczyć. Szkoda dla obu stron - my nie
        możemy się nachwalić naszym Cudem, oni nie mogą na bieżąco sami sprawdzaćsad
        Trzymam kciuki za wszystkie walczące o lepsze strosunki rodzinne Mamutysmile

        teraz to już chyba wszystkie zaległości.

        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 Re: nadrabiam zaległości -cd 03.03.05, 20:05
          No tak... za wszystkimi forumowymi dziewuchami tatusiowie murem stoją! Prosimy
          trochę popuścić forumowym panom wink)). Ale... mój kolega kiedyś powiedział, że
          jeżeli urodzi mu się córa, to chyba detektywa wynajmie do pilnowania
          nastoletniej panny wink)). Więc nawet się nie dziwię.

          Gaba też jest cyborgiem, jak kilka z naszych pociech kinowych ... tak siedzieć
          i gapić się w ekran! Ale, przynajmniej mogłaś obejrzec film. Ja miałam trochę
          powtórki ze słuchania angielskiego, bo musiałam chodzic w tę i wewtę z Małym po
          schodach pół filmu.

          Acha... Vievioorko, i na twoim wozku zobaczyłam, że przecież można materiał ze
          spacerówki zdjąc, coby się nie brudził... Głupol ze mnie, nawet mi to do głowy
          nie wpadło wink)) Ech... szkoda gadać. Myślałam, ze po porodzie jakoś się zbiorę
          w sobie i zgubię roztargnienie, ale "DZIE" tam! Dziś wylałam pół durszlaka
          makaronu (tzn. połamane drobniej spaghetti bo makaronu rosołowego nie było) do
          zlewu. Zupełnie niechcący! I weź to zbierz! A tak się spieszyłam...bo Mały
          kwękał.

          Całuski
      • sushi_1 Re: do Vievioory 04.03.05, 17:25
        Hej, Vievioorko, to Tobie zawdzięczam te pyszne obiadki!!! Dzieki!!!
        Dzięki także za nowy przepis ze schabikiem w roli głównej, tez wypróbuję, a
        jakże, tyle że nie dziś (piątek). Może zdradzisz jeszcze jakieś sprawdzone
        patenty w wolnej chwili?
    • opieniek1 Aviator w multibabykinie 16 marca! 03.03.05, 16:13
      Na bank idę za dwa tygodnie na Aviatora! Po Oscarach sądzę, że będzie sporo
      chętnych. Możecie mnie wpisać na listę!
      A zaraz idę z synkiem na Hefalumpy, zostawiając Lusię pod czułą opieką Taty.
      Całuję i do jutra.
      • marzek2 Wczoraj byłam baby sitter :) 03.03.05, 17:33
        dla czwórki dzieci smile trójki własnych no i siostrzeńca...
        Opiekunka się siostrze rozchorowała (wiadomo - grypa sad no i trzeba było pomóc.
        Najbardziej się bałam, jak mały mnie zniesie na dłuższą metę, bo on się mnie
        normalnie boi, ma 2 lata jest z niego niezły aparacik, ale przed ciocią czuł
        niejaki respekt... Jakoś było. Moja mama przywiozła mi Zuzię z przedszkola i
        obudziła go z drzemki, bo ja się bałam smile No i przez godzinę dobrą był facet na
        mnie śmiertelnie obrażony, jak tylko pojawiałam się w drzwiach pokoju, zaczynał
        płakać - ale po tym czasie jak łaskawie wyszedł z pokoju - pooglądaliśmy razem
        zdjęcia (wiedziałam, ze to lubi), no i się jakoś przełamał! Wziął ode mnie
        butelkę z piciem, co wcześniej bylo nie do pomyślenia, a potem nawet dał się
        nakarmić rosołkiem! Byłam z siebie bardzo dumna no i szczęśliwa jako ciocia smile
        Kiedy zaczęło się ogólne szaleństwo z moimi dziewczynkami, czyli bieganie tam i
        z powrotem z piskami - wrócił z pracy szwagier i mnie uratował smile
        A Sam w cudowny sposób przespał tam prawie 3 godziny więc miałam go z głowy.

        W sobotę mamy 3-cie urodzinki "średniej" czyli Miki. Zaprosiliśmy parę znajomych
        dzieciaków no i najbardziej żal mi Sama, który pewnie się wtedy nie wyśpi... ale
        cóż Mika świadoma sprawy, więc bez przyjęcia by się nie obyło zapewne.
        Policzyłam mamy do zabawiania 5 przedszkolaków + 3 młodsze rodzeństwa (przy
        rodzicach) no i 10 osób dorosłych do pomocy (czyli rodziców oczywiście smile jakoś
        będzie, musi być! Ale zabawy już wymyślone, menu też, a znajomi wprawieni z
        dziećmi, bo mają swoje smile No i wykorzystam siostrę w ramach reważnu z baby
        sitting smile

        Ech, jak poczytałam o tym baby-kinie, to sobie myślę, że może bym się z Samem
        wybrała... resztę zostawiłabym z tatą na przykład... ale to straszna loteria,
        może być super, a mogę musieć wyjść po paru minutach... forsy szkoda smile

        Iwoku - chętnie wezmę numer do rehabilitantki, czy to ta pani doktor, o której
        tyle dobrego mi mówiłaś? Wszytko będę wiedzieć w przyszłym tygodniu, po wizycie
        u neurologa.

        Witam nowe członkinie naszego prawie "klanu" smile Ciekawe, może jesteśmy
        największym liczebnie wątkiem na ""Rowieśnikach"?

        Kończę bo Sam się właśnie obudził, spał ponad 2 godziny, nowość zupełna!
        • martolina77 Marzek! Super Mamo! Jeszcze Ci mało? ;-D n/txt 03.03.05, 19:13

          • marzek2 Re: Marzek! Super Mamo! Jeszcze Ci mało? ;-D n/tx 03.03.05, 19:23
            To ja jeszcze dopiszę, że po tym emocjonującym dniu postanowiłam kategorycznie
            zadbać o swoje zasoby snu i położyłam się spać o 21.30 - no zasnęłam koło 22.
            Ale nie wzięłam pod uwagę Sama, który również miał emocjonujący dzień...
            pobudki nocne przebiegały tak (dokładnie pamiętam!) : 00.30, 3.00, 4.00, 5.00.
            6.00... o 7 wstał na dobre... muszę poobserwować, czy faktycznie zmiana rytmu
            dnia tak na niego wpływa, jeśli tak, to niewesoło...

            Kto da więcej? smile))))))))))))
            • martolina77 Re: Marzek! Super Mamo! Jeszcze Ci mało? ;-D n/tx 03.03.05, 19:31
              Zdarzają się i takie nocki jak u Ciebie, Kochana. Tylko ja nie jestem w stanie
              rejestrować pór nocy... a Młody ma tylko potrzebę przytulenia się do cyca i ja
              mu to zapewniam. Ale wszystko przebiega bez płaczów i ryku, bo śpi z nami.

              A... i muszę się pochwalić: dziś była pierwsza noc bez zmiany pieluchy! W końcu
              się zreformował i nie robi "kupuje" w nocy!

              A teraz obaj moi panowie chrapią smacznie... do czasu. Kąpiel czeka! Hi hi
            • martolina77 Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały ??? 03.03.05, 19:33
              Wysłałam jakis czas temu i jeszcze nie ma... a tak chcę się pochwalić wink))
              • marzek2 Re: Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały 03.03.05, 20:07
                Martolina, jeśli długo ich nie ma, napisz do moderatorki forum anetadr, bo
                czasem zdarza się, że nie docierają po prostu z niewiadomych przyczyn. Ja kiedyś
                czekałam dwa dni, w końcu napisałam i okazało się, że zdjęć nie otrzymała.
                Spróbowalam jeszcze raz i zdjęcia były na "Zobaczcie" tego samego dnia smile
                • martolina77 Re: Jak długo czekałyscie by zdjęcia sie pokazały 03.03.05, 20:12
                  Dzięki bardzo. Poczekam do jutra, jeżeli nie będzie... to napiszę. Teraz
                  bacznie śledzę forum. I tak nasze listopadowo-grudniowo-styczniowe Grudniowiaki
                  są najpiękniejsze!
    • martolina77 Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 19:45
      Już wiem, że czeka na mnie w pracy (zakupiona z funduszu firmy dla młodej
      mamy). Jutro zabieram Szkraba i wyruszamy do centruma do firmy odebrać to cudo
      a przy okazji pokażę, jakie Cudo mi rośnie. Cieszę się z tej maty bardzo, bo
      sama pewnie nie zdecydowałabym się na tinylove tylko tańszy zamiennik (jezeli w
      ogole bym ją kupiła).

      Z huśtawką było tak samo. Kupiły mi przyjaciółki w prezencie - i mam juz to z
      głowy. Co prawda to nie taka co to wszystko i śpiewa i tańczy i gra i to sama,
      tylko zwykła na napęd ręczny/nożny. Ale ważne że jest! Teraz to tylko kupiłabym
      zabawki do karuzelki na zmianę, bo delfinki już się chyba Michałkowi znudziły.

      Całuski
      • alcantra Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:33
        Ale Ci dobrze, Szczęściaro! Ja też czekam na matę, ale kupiłam na allegro. I
        trochę się wściekłam, bo ledwie zdecydowałam sie Kupić Teraz, to gdzie indziej
        pojawiła się tańsza i do odbioru w W-wie. Do tej pory się wściekam, jak pomyśle
        o tym, ile nie zaoszczędziłam. A propos huśtawki: dla takiego maleństwa już? Są
        jakieś specjalne?
        • martolina77 Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:43
          Nie.... to taka juz dla półroczniaka. Zrobiłabym zdjęcie i przesłałabym,
          ale...huśtawka jest u rodziców 250 km stąd. Tam bardziej się przyda, bo sądzę,
          że na działkę na ciepłą wiosnę i lato wyjadę, bo jeziorko blisko i domek
          drewniany stoi wink)). Samo zdrowie! (tylko netu nie ma - jak ja wytrzymam wink))

          Co do maty, to już tupię nóżkami z radości wink))

          ps. A moi panowie dalej śpią... kąpieli dzis nie odpuszczam... wczoraj się
          młody wywinął i wystarczy
          • alcantra Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 20:56
            aaa na działkę... smile Ale taką "siedzącą", a dla leżącego dzieciaczka też się
            nada?
            • iwoku Huśtawka 03.03.05, 21:00
              Są takie huśtawki dla całkiem małych niemowląt, w kosmicznych cenach ok 500 zl,
              firmy nie pamiętam może Chicco?. Marzek taką miała, ale juz dawno temu pisała,że
              Samuelowi się nie podoba
            • martolina77 Re: Będę miała matę TinyLove !!!! 03.03.05, 21:01
              Siedząca... tak mi się zdaje. Nie próbowałam jej "polożyc".
    • matczukewa do Alcantry 03.03.05, 20:27
      Kupilam troche rzeczy dla dzieciakow z osrodka przedadopcyjnego. Jak bedziesz
      sie wybierac, pamietaj o mnie. Moze jakos podrzuce przy okazji kina, gimnastyki
      czy innego spotkania.
      pozdr, Ewa
      • alcantra Re: do Alcantry (rzeczy dla Ośrodka) 03.03.05, 20:55
        Hej, cieszę się smile W weekend przyjeżdża moja Mama, zostanie pewnie przez
        tydzień i pewnie zabierze wszystkie rzeczy, które przygotowałyście. Ja zleciłam
        Tacie kupić w Częstochowie w sklepie fabrycznym pieluchy med-com (ponoć bardzo
        dobre; dla siebie też zamówiłam). Jak się uzbiera większa ilość, to Tata to
        wszystko podrzuci.
        • matczukewa pieluchy 03.03.05, 22:44
          A co to za pieluchy? Gdzie sie je kupuje? Bo w Carrefourze gdzie zwykle kupuje
          sa tylko Pampersy, Huggiesy, Happy i pierwsza cena. Musze kiedys wyprobowac te
          Rossmana i fioletowe Tesco o ktorych pisalyscie. Orientujecie sie moze ile
          kosztuja np. Pampersy w Makro lub Selgrosie? Oplaca sie pojechac po wiekszy
          zapas pieluch, chusteczek i tego typu rzeczy?
          • martolina77 Re: pieluchy - makro 04.03.05, 09:30
            Ja w makro kupilam jumbopacki pampersow bo byly w promocji. koszt jednego do
            40zl (39 coś tam). Chusteczek nie kupowalam, ale myślę, że jak kupujesz hurtem
            to i tak taniej wychodzi. Chociaz... kiedys złapalismy sie na tym, ze w
            carrefourze bylo taniej niz w makro. Nikt nie wie, co rządzi tymi cenami.
            • joasia20 Re: pieluchy, bioderka, guganie czyli hurtem... 04.03.05, 09:55
              My też kupiliśmy pampersy na promocji w makro i chyba są ok, naszej Oli
              bioderka też badał doktor Anyżewski i również nie kazał pieluchować tylko -
              profilaktyka, odpowiednie noszenie, kładzenie itp...
              Jeśli chodzi o guganie to Olka guga cudnie i to w dużej ilości (chyba po
              tatusiu smile)... ) Mówi gu-gu, buuuuu, uuu.., ła.., la..., oj.. smile)
              Też wybrałabym się z Wami do kina, ale ja chyba się do tego nie nadaję, jakoś
              kiepsko znoszę jej płacz w miejscach publicznych, a czasem ma takie dni, że
              bardzo płacze...
              No i jeszcze chciałam Wam powiedzieć co pomogło naszej Olce na krostki na buzi -
              przede wszystkim zmiana mydła z dziecinnego Nivea na zwykłe mydło Dove.
              Poleciła mi to moja bratowa, która wychowała dwie córy (6 i 12 lat) i na
              młodszej to wypróbowała od maleńkości i cały czas obie myje tylko tym mydłem, a
              mają bardzo wrażliwe cery. Faktycznie to mydło jest tak delikatne i kremowe,
              polecam.
              pozdrawiam
              asia
            • matczukewa Re: pieluchy - makro 04.03.05, 11:31
              ja kupowalam ostatnio jumbo packi w carrefourze (4 - 80 szt) po 49 zl. czyli
              jest roznica
              • martolina77 Re: pieluchy - makro - i to duża różnica ntxt 04.03.05, 12:25

    • martolina77 Zobaczcie i nas! Zdjątka już są... będzie więcej! 03.03.05, 20:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069
      • martolina77 Próba sygnaturki n/txt 03.03.05, 20:53

        • martolina77 Re: Próba sygnaturki n/txt raz jeszcze 03.03.05, 21:02

          • martolina77 Re: Próba sygnaturki n/txt raz jeszcze 04.03.05, 08:57

      • martolina77 DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA UZNANIA DLA MAŁEGO 03.03.05, 21:20
        Wysłałam następne fotki... teraz to się wkręciłam wink)

        Moi panowie w koncu sie obudzili.
        Idziemy sie kąpać.
        Caluję
    • alcantra Chlip... chlip... ;-( 03.03.05, 21:09
      No tak, jak widzę, Kasia odbiera tutejszym innym dziewczynkom WSZYSTKICH
      kawalerów... ;-( Chlip... Nic to... Idziemy sobie z Mają w świat, gdzie nie
      będzie jednoosobowej miażdżącej konkurencji, a za to jakieś szanse ... chlip...
      chliiiiiiiiiiiiiiiip!

      Vieviooro - nie zamierzasz przypadkiem kupić Gabie peruczki? Bo ja już zaczynam
      się zastanawiać...

      wink))))))))

      PS. Niemniej jednak przyznaję, że trudno nie wpaść w zachwyt jak się widzi
      Franulową Kasię na żywca smile
      • chrenata Re: Chlip... chlip... ;-( 03.03.05, 22:09
        chyba wpisałam sie nie tam, gdzie trzeba, ale to moje pierwsze randki z
        internetem. Jeśli ktoś chce poczytać, to jestem pod "takie tam"
      • herotilapia Re: Chlip... chlip... ;-( - do Alcantry 04.03.05, 00:46
        Magdo a w czym twoja króliczynka pływa? Jakaś specjalna pielucha?
        Czy możesz podać link do strony basenu bo w tamtym poście go nie było sad
        Karolina

        alcantra napisała:

        > No tak, jak widzę, Kasia odbiera tutejszym innym dziewczynkom WSZYSTKICH
        > kawalerów... ;-( Chlip... Nic to... Idziemy sobie z Mają w świat, gdzie nie
        > będzie jednoosobowej miażdżącej konkurencji, a za to jakieś szanse ...
        chlip...
        >
        > chliiiiiiiiiiiiiiiip!
        >
        > Vieviooro - nie zamierzasz przypadkiem kupić Gabie peruczki? Bo ja już
        zaczynam
        >
        > się zastanawiać...
        >
        > wink))))))))
        >
        > PS. Niemniej jednak przyznaję, że trudno nie wpaść w zachwyt jak się widzi
        > Franulową Kasię na żywca smile
        • alcantra Re: do Herotilapii 04.03.05, 17:51
          Hej,
          proszę bardzo, oto link; www.delfinek-baby.prv.pl
          Maja pływa w kąpieluszkach Huggies. Inne bobasy też - taki wymóg... smile
          pozdrowienia
          Magda
          • franula ratunku!!!! 04.03.05, 18:12
            Dziewczyny NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI!!!!!!!!

            Dzisb ył jeden z tych dni gdy wszystko idzie nie tak
            1) nie wyspalam sie - jak wpisałam wyżej Kaska miała 2 h snu 2 h aktywności.
            nie wiem co w nia wstapiło. Za to jak musiałysmy wyjść (jechałam do pracy na
            konkretneą godzinę) to dobudzic się jej nie mohgłam Mina pt MAmusiu dlaczego
            budzisz mnie w środku nocy?! a tu poludnie.

            2) ok ubrałysmy sie anwet bez problemów żadnych kup w ostanim momencie wszytsko
            cacy, wyruszamy na przystanek do niskopodłogowego namierzonego tramwaju. W
            połowie drogi uświadomiałam sobie że nie wzięłam plecaka ze wszystkim:
            pieluchami ubrankami - normalnie nie biore takich rzczy na spacer ale jechałam
            do pracy a potem do lekarza. Dzownie mówie że sie spóźnię i zawracam.

            3) objasnienie. U mnie w bloku jest tylne wyjście normalnie zamkniete z którego
            korzystma tylko ja i pewien pan na wóżku inwalidzkim bo tam jest podjazd. To
            taki zaułek niewidoczny z innych stron. No więc podjeżdżam po tych kilkunastu
            minutach z porotem a tam wielka smierdząca kupa na samym srodku podjazdu!!! Nie
            do ominięcia... Ludzka żeby nie było watpliwości. Płaczac z obrzydzenia
            przeniosłam jakos wózek nad tym O Boże. Wjechałam na górę, wzielam plecak i
            jakies gazety żeby to przykryć...

            4) spocona z wysilku bo prawie biegłam dopadam metra (wszystkie moje
            niskopodłogowe tramwaje dawno uciekły) . Ok sytuacja pod kontrole kasia w tym
            wszystkim idealnie grzeczna, nie spala ale sie rozgladala po świecie, w metrze
            zasnęła. Wyjeżdżam z metra a tam ZEPSUTA WINDA. O MAtko. Spuszcze zasłone
            milczenia na moja konwersajce z dyżurnym stacji etc

            5) dotelepuje sie w końcu do pracy, oddaje Kasię w ręc zachwyconych koleżanek,
            załatwiam formalności. Urlop wypoczynkowy do końca maja. Wszystko ok, tylko
            szefowa zaczyna dociekliwe pytania kiedy wracam. Wiję się jak piskorz żeby na
            to nie odpowiedzieć.

            6) łapiac szczęśliwie dobry tramwaj dojeżdżam do MAriotta do lekarza. Wszystko
            fajnie tylko kaśka zaczyna piszczeć z glodu. Widze że u lekarza zamkniete więc
            zaczynam karmić w poczekalni. Niestety po dwóch minutach lekarka zaprasza.
            Kasia wyje oderwana od piersi.

            7) pani neurolog poinformaowana że Kaisa woli jedna strone (nie powiedzialam
            którą) bada dziecko i wydaje diagnoze. lekka asymetria tylko.... W PRZECIWNĄ
            STRONĘ niż ja zaobserwowałam!!!! Lekko się stropiła ale upiera sie przy swoim i
            daje oczywiście telefon do rehabilitantki...

            8) smiertelnie wykończona dojeżdżam do domu oczywiście okrężna trasa bo w
            przejsciu podziemnym kolo Mariotta nie ma zjazdów dla wózków bo po co. Odbieram
            telefon od ukochanego męża że dzis akurat MUSI posiedzieć dłużej w pracy i
            wróci późno.

            9)od rana jadłam tylko sniadanie i w czasie pisania tego posta przypalily mi
            sie grzanki które sobie na chybcika zrobiłam

            10) do kompletu powinien mi sie skasowac ten post. Jeszce ma wpaść koleżanka
            może sie z nia smiertelnie pokłócę?!

            NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI!!!!!

            I w tym wszystkim tyle dobrego, ze kasia jest anielsko grzeczna (poza tym
            zrozumiałym rykiem u lekarza).
            Franula
            • alcantra Re: ratunku!!!! 04.03.05, 18:58
              Franulko, już pędzę! I już Cię przytulam! smile
              Najbardziej optymistyczne jest dzisiaj to, że dzisiaj się kończy, a jutro
              będzie nowy dzień. smile I jak to śpiewają Myslovitz (może nie do końca jest to
              cytat adekwatny do sytuacji): jak sięgniesz dna - odbij się.
              Innymi słowy, zgodnie z prawem Murphy'ego, jeśli coś idzie źle, to się nie
              martw, bo może być gorzej. wink Czyli: jutro się wyśpisz i będzie fajny dzień. W
              końcu to weekend! smile
              Buziaki
              Magda
            • matczukewa Re: ratunku!!!! 04.03.05, 20:18
              ja tez juz Cie przytulam smile
              Bylas b. dzielna przy tym zbiegu nieprzyjemnych okolicznosci! Jutro moze byc
              tylko lepiej smile (maz w domu to moze sie wyspisz)
            • martolina77 A i ja robię Franulko Tobie misia ;-))) 04.03.05, 21:49

            • aguszak Re: ratunku!!!! 04.03.05, 22:35
              Prytulam cieplutko, choć... to już pewnie niepotrzebne smile))
              Pozdrowionka serdeczniaste ode mnie i Matiego.
          • herotilapia Re: do Herotilapii 05.03.05, 20:52

            Dzięki wielkie smile))
            A te gatki Huggies będą dobre bo mi się wydawało źe to dla starszych dzieci???
            • alcantra Re: do Herotilapii 05.03.05, 22:24
              dobre, dobre smile One są dość uniwersalne, mają gumki zamiast rzepów i na Małej
              wyglądają tak, jakby były dopasowane idealnie. smile
      • martolina77 Re: Chlip... chlip... ;-( 04.03.05, 09:23
        Spokojnie! Kasieńka jest tylko jedna! A panów tyle! Zostańcie dziewczynki,
        prosimy razem z Miśkiem.
    • iwoku Początek listy 04.03.05, 01:51
      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      14* CHRENATA- Warszawa?, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54
      15* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881
      16* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      17* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      18* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56
      19* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      20* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      21* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      22* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      23* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      24* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      25* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      26* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      27* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      28* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      29* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      30* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      31* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      32* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      33* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      34* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      35* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      36* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      37* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      38* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      39* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      40* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      41* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      42* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      43* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/
    • iwoku Koniec listy 04.03.05, 01:54
      44* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      45* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53
      46* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      47* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      48* MARTYNABE-19.12.2004 cc córka Natalka 3150
      49* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      50* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      51* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      52* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      53* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54
      54* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka
      Łucja- 3140/56
      55* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      56* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59
      57* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      58* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś
      59* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      60* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      61* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      62* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      63* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069
      64* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      65* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224
      66* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      67* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53
      68* KASIA9948- K28.12.2004 syn Kordian
      69* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      70* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2
      71* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      72* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      73* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53
      www.vievioora.com/
      74* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      75* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      76* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka
      3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328
      77* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58
      78* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747

    • iwoku Imiona naszych dzieci 04.03.05, 02:00
      Wklejam- o typowej dla siebie porze. W domu cudna cisza...
      Mateusz nadal bezkonkurencyjny (zwłaszcza wśród mam z końca listopada i poczatku
      grudnia)Uwaga- Natalka pnie sie w górę!
      Nadal kobiety górą.
      Najpopularniejsze urodziny- jeszcze bez zmian, ale w innych dniach powoli rodzi
      sie konkurencja

      Zestawienie imion:

      6* Mateusz
      4* Kasia
      3* Antoś
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Maja
      3* Natalka
      3* Zuzia
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Krzyś
      2* Nina
      2* Oleńka

      1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka,
      Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia
      1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś,
      Kamilek, Kordian, Michałek, Pawełek, Piotruś, Rayan, Samuel, Szymek, Tadzio,
      Tomcio, Wojtuś

      41 kobietek
      39 mężczyzn

      Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004
    • chrenata do listy 04.03.05, 09:16
      Nie podałam miejsca zamieszkania. Mieszkam w Mińsku Mazowieckim. Załuję, że nie
      w Warszawie, bo wszędzie muszę dojeżdżać dłużej niż wiekszość z Was.
      I zapowiedziany temat "seksualny". Czy należy coś robić z siusiakiem, czy nie.
      Mam na myśli przyrodzenia niemowlaków. Pytam mamy starszych chłopców, jakie są
      Wasze doświadczenia w tym względzie? Jedni lekarze mówią nie odciagać napletka,
      a ortopeda, przy okazji przeglądu bioderek, nakrzyczał na mnie, że tego nie
      robię.
      • martolina77 Re: do listy - siusiaki ;-))) 04.03.05, 09:20
        Pani chirurg dziecięcy u której bylismy z wodniakiem kazała walczyć jak lwica o
        nie-odciąganie. Powedziała, że jeżeli tylko ktoś zaczepia - to mu wpirzyć!!!
        • zolma1 Re: do listy - siusiaki ;-))) 04.03.05, 10:40
          potwierdzam nic nie robimysmile
    • titimalunio Re: Grudzień 2004 04.03.05, 09:58
      Z przyjemnością jeśli można chciałabym dołączyć się do Was, te same problemy,
      tematy związane z dzieciaczkami, coś nieprawdopodobnego. Mam na imię Agnieszka,
      synka Huberta urodziłam 31.12, więc razem zza szyby szpitalnej oglądaliśmy
      pokaz sztucznych ogni smileważył 3240 i mierzył 54 cm, rośnie jak na drożdżach,
      dużo guga, aguga, auła, śmieje się i silny z niego chłopak, od tamtego tygodnia
      miał taki szybki wzrost, że połowę ubranek poszło do odłożenia, aktualnie nosim
      rozmiar 62. Na razie chowa nam się zdrowo, oprócz niewielkiej asymetrii już
      tylko główki i 1.04 idzie z tatusiem na basen smile. Pozdrawiam wszystkie mamy
      grudniowe serdecznie.
      • tufinka Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 10:10
        Witamy w grudniowym wątkusmile Fajnie, że ciągle znajdują się nowe mamuśkismile
        Pozdrawiamy
        Kasia i Kacperek
        • zolma1 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 10:37
          Witam serdecznie Nowe Mamusie w naszym Dziecięcym Kręgusmile)
          • martynabe Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:02
            Oczywiscie najpierw chcę podziękuwać za miłe przyjęcie nas. Dopiszę jeszcze, że
            jestem z Białegostoku i mam 27 lat.
            A teraz prośba o pomoc. Chciałabym też zamieścić zdjęcie swojej Nutki, ale nie
            wiem, jak to zrobić. Czy ktoś może udzielić mi krótkiej instrukcji???
            Dziękuję
            • herotilapia Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:54
              Też walczę wink)) Jak mi się uda to dam znać co i jak smile
              POzdrawiam
              Karolina z Liwką
              • delfinlex Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 11:57
                A nie szykujesz się jeszcze na spacerek??? smile))
                • delfinlex Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 12:06
                  A tak odnośnie rady - to najwazniejszą sprawą jest zmniejszyć zdjęcia. Ja też
                  miałam z tym powazny problem, ale przez przypadek odkryłam w Windowsie (wersja
                  XP)w "Offisie", program do obróbki zdjęć (Microsoft Office Picture Menager) i
                  tam bez problemu mi się to udało (zmieniam rozmiar na 620x600 - i na ogół to
                  się również łapie wielkościowo w "przepisowych" 65 kB).
                  A samo wklejenie na forum? Trzeba wejść na Zobaczcie, rozpocząć nowy wątek i
                  powstawiać zdjęcia.
                  Życzę powodzenia!!
                  Karina
                • herotilapia Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 16:31
                  A widzisz dopiero po spacerku zauważyłam bo po tym poście się wylogowałam smile
                  Spacerek super smile) DZiękuję i za soczek też.
                  Mała śpi jak suseł hihihi
                  To następnym razem podobna rundka co? big_grin
                  POzdrawiam
                  Karolina
            • matczukewa Re: Potrzebuję rady... 04.03.05, 12:07
              tez mialam ten problem i dziewczyny wybawily mnie z opresji smile

              musisz wejsc na forum "zobaczcie" i tam dodac swoj watek i zdjecia w polach
              browse
          • delfinlex Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 11:35
            Ja również witam serdecznie!!!
            Karina i Kacperek
            • rybka002 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 16:12
              Witam serdecznie smile)))))
        • herotilapia Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 11:53
          Witamy mamusie big_grin Coraz nas więcej, grudniowych maluchów smile)
          Gdzieś kiedyś słyszałam żę niby na wiosnę więcej się dzieci rodzi wink)) a tu
          proszę!!
          Pozdrawiam
          Karolina
          PS dziś będę walczyż ze zdjęciami. Już raz usiłowałam wkleić ale nie wyszło mi
          ze zmianą formatu i były za duże sad Jak się uda to dam znać
          Pa
          • martolina77 Re: Witamy Chrenate, Martynabe i Titimalunio:) 04.03.05, 12:33
            A witamy witamy...

            Ja wczoraj zawalczyłam.
    • vievioora jedna reka :) 04.03.05, 10:55
      ale sobie pospalysmysmile))

      Alcantro - nie myslalam o peruce, ale to moze dlatego ze mamy juz chetnych w
      Szczecinie i umnie w pracysmile, a 2 to przeciez i tak nie ma o czym mowic, bo maz
      z wiatrowka u progu czekac bedzie...

      Martko - na zdjecie pokrowca wpadlam dopiero jak mi sie zabrudzilsmile bez
      pokrowca nie wyglada juz tak ladniesad a co do roztrzepania to witam w klubie:
      zalewam herbate w pustym kubku (po h przypomina mi sie a tam zimna woda do
      picia), wstawiam mieso do piekarnika nie wlaczajac temp, zapominam zamknac
      samochod (to zaczelam jeszcze w ciazy) itd
      zdjatka super!

      i zjadlam wczoraj chinczyka .... i nicsmile od dzis wlaczam z powrotem do menu.
      tylko szkoda, ze jeszcze nie w wersji na ostro

      PS Alcantro - zamiast peruki wyslijmy Kasie do fryzjera smile))

      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • delfinlex WAKACJE 04.03.05, 11:56
        Dziewczyny, czy zaplanowałyście już Wasze Pierwsze Wspólne Wakacje z
        Maluszkiem??
        Jeżeli nie, to proponuję się nad tym zastanowić jak najszybciej.
        A to dlatego, że jak rezerwowaliśmy miejsca nad morzem w Białogórze, to już
        w !!!!!pierwszym tygodniu stycznia!!! Pani sprawdzała w kalendarzu, czy są
        jeszcze wolne miejsca w terminie, jaki nas interesował (2 tygodnie na przełomie
        lipca i sierpnia), i podejrzewam że w innych fajnych miejscach może bvyć
        podobnie. W zeszłym roku jak byliśmy w Białogórze w wakacje, to przy nas babka
        rezerwowała juz sobie miejsca na tegoroczne wakacje!! SZOK!!!

        A ja swoją drogą wklejam link do strony, na której jest ośrodek, do którego my
        się wybieramy. Może którąś z Was to zainteresuje! POlecam! Szcególnie
        Białogórę - to miejsce gdzie można naprawdę świetnie odpocząć. Chyba jako jedno
        z niewielu miejsc nad naszym morzem, gdzie jest cicho i spokojnie, nie ma
        żadnych dyskotek i klubów nocnych, a co za tym idzie łysych pał i objezdnych
        dyskotek na czterech kółkachsmile) A plaże - chyba najpiękniejsze w Polsce smile) I
        wszędzie pełno rodziców z Maleństwami smile))

        panorama.nadmorze.pl/galeria5.shtml
        Buziaki, Karina
        • opieniek1 Re: WAKACJE 04.03.05, 12:04
          my zawsze jezdzimy w te same miejsca, tzn. do Norwegii i od maja do
          pazdziernika co weekend na Mazury. Nie wiem, czy w tym roku pojade do Norwegii,
          bo przez 3 tygodnie moje duze dziecko sie tam zanudzi, zobaczymy. Poza tym to
          daleko 1500 km od Sztokholmu, za kołem polarnym. I nie wiem jak synek zniesie
          jazde, bo teraz ma nowy fotelik, taki, w którym nie moze lezec, stary oddał
          Lusi. No i jak ja wytrzymam tyle bez kompasmile))
          • aska34 Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:22
            Zastanawiam sie nad zakupem, ale nie wiem jaki wybrac no i czy Kuba bedzie
            lubil w nim przebywac...
            Poradzcie jaki wybrac? i czy wogole to ma sens
            Pozdrawiam
            Joanna
            • franula Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:32
              Czesc
              własnie piję druga kawe bo nie widzę na oczy. Już myslałam, po tym jak wczoraj
              przespaal 14 h to może jej tak zostanie bo zasnęla bez dyskusji po kapieli o
              21 . niestety. Dzis był rytm 2 h snu, 1,5 zabawy albo niepokoju - jak nigdy,
              nie wiem co jej odbiło. ZAraz wychodze na spacer ale oczy mam na zapalki.

              Karina
              uwielbiam Białogórę! w którym miejscu jest ten ośrodek, w tym nowym osiedlu po
              prawej od szosy dojazdowej?

              Joanno
              nie wiem jak dlugo słuzy lezaczek, kasia przebywa w nim sporą częśc dnia odkąd
              zaczęła nie przesypiać calego dnia. W ogółe nie wyobrażam sobie zycia bez
              niego. Jest fajny bo ma różne poziomy- teraz jest włąsciwie calkiem poziomo.
              Firm i cen nie znam bo dostaliśmy...
              Pozdrawiam
              F
              • delfinlex Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:38
                Tak, trochę bliżej deptaka nad morze!!!
            • zolma1 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:40
              My kupilismy wczoraj leżaczek Primi Sogni,długo sie zastanawiałam nad wyborem i
              padło na ten, a głównie ze względu na dużą możliwość regulacji nachylenia
              plecków i nóżek.Mateuszkowi się spodobał i jestem super zadowolona.Kupiłam w
              sklepie Calineczka na Grochowskiej,można u nich tez kupić przez internet,duzo
              taniej niż np. w Świecie Dziecka na Towarowej czy Górczewskiej.
            • martynabe Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 12:52
              Osobiśnie nie wyobrażam sobie życia bez leżaczka. Nutka spędza w nim sporo
              czasu. Mój leżaczek jest firmy TAKO. Nie narzekam...
              • herotilapia Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:25
                Leżaczek to super sprawa smile))
                Ja kupiłam firmy POLAK na allegro, używany tylko przez jedno dziecko, wygląda
                jak nowy kompletnie nie ma śladów używania smile))
                Regulacja poziomów i funkcja bujania.
                Fajny
                Pozdrawiam
                Karolina
                • sushi_1 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:57
                  My też bez leżaczka jak bez ręki, no może ...jak bez silnego ramienia do
                  noszenia. Mamy leżaczek Primi Sogni, darowany. Słabo się buja i nie ma pałąka
                  żeby powiesić zabawki - szkoda, ale darowanemu koniowi... smile A poza ty,m jest
                  niezastąpiony.
            • joasia20 Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 14:35
              Witaj Joasiu, my mamy leżaczek firmy brevi, bardzo podobny do tego, który
              możesz zobaczyć na tej stronie: www.swiatdziecka.pl/shop.html?prod=373
              tylko zamiast tacki ma taki pałąk z grzechotkami pluszowymi. Ma regulację od
              leżenia do siedzenia. Nasza Ola uwielbia w nim leżakować smile)
              pozdrawiam
              asia
            • matczukewa Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 15:25
              ja sadzam Antka w foteliku samochodowym wylozonym kocykiem- b. dobrze mu sluzy
              • vievioora Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:01
                Gabcia również w foteliku samochodowym, nawet się nauczyła, że jak mocno macha
                nogami, to fotelik się bujasmile
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
                • hanyszka Re: Czy używacie leżaczków dla waszych dzieci...? 04.03.05, 16:57
                  Moj syn tez w foteliku,zadowolony,wszystko widzi smile))))
          • martolina77 Re: WAKACJE 04.03.05, 12:30
            A my... może na weekend wybierzemy sie gdzies w gory lub nad morze... ale nie
            na długo. Pewnie pojedziemy do moich rodzicow do domku, który stoi niedaleko
            jeziora bialego w okunince. Po prostu chcemy tez troche odpoczac czyli
            zatrudnic babcie. No i koncu ja poszlabym sobie na jakies konkretniejsze
            piweczko, a nie tylko takie podpijane od męża wink))
            • matczukewa Re: WAKACJE 04.03.05, 14:51
              No prosze, to moze sie kiedys spotkamy nad Bialym! smile
              Ja bede w maju 2 tygodnie (i pewnie w wakacje troche tez) u tesciow na wsi 15
              km od Wlodawy- tam tez cisza i spokoj wiec odpoczniemy sobie i dotlenimy. A
              dziadkowie beda mieli okazje nacieszyc sie wnukiem
              • martolina77 Re: WAKACJE 04.03.05, 17:09
                Ja pochodzę z Włodawy. I uwielbiam tam byc. Musimy sie jakos spotkac !!! My w
                maju planujemy chrzcic Młodego i zrobic przyjecie przy domku na świeżym
                powietrzu (restauracja nie wypali bo ta o ktorej myslalam nie ma kuchni!!!).
                Pozdroweczki
                • matczukewa Re: WAKACJE 04.03.05, 20:22
                  super! jakos sie zmowimy dokladnie

                  pozdr, Ewa i Antos
      • alcantra Re: jedna reka :) 04.03.05, 18:10
        ja też jedną ręką smile
        Kasi do fryzjera wysłać się nie da (chyba, ze podstępem ;o)), bo Franula
        stanowczo zapowiedziała, że nie wczesniej,niz za rok. crying Ale nic to, bo sama
        zainteresowana, czyli Maja, jakoś nie wygląda na spejalnie przejęta, chociaż
        Jej mama troszkę krokodylich łez uroniła (a co!) wink

        Franulka wspominała coś o bardzo dobrej 9-letniej róznicy wieku. Cos w tym musi
        być, bo mój znajomy wyczytał niedawno, ze dzieci ze zwiazków, gdzie tata jest
        starszy od mamy o 10 lat są najbardziej inteligentne, ;-o

        Acha. Dzisiaj dotarła mata Tiny Love Zoo. Maja przez chyba 5 min tylko sie
        rozgladała z przejeciem. Potem zaczeła kopac nózkami i zastanawiałam sie, czy
        to irytacja nadmiarem wrazen, czy zadowolenie... a jak potem Mała gruchnęła
        sobie i zagugała, to juz wiedziałam, ze sie podoba. Mata jest super, a
        najbardziej odjazdowa papuga smile

        No i byłam dziś u fryzjera. A co! wink Teściowa ledwie mnie poznała. Jak szalec
        to szalec! smile
        • martolina77 Re: jedna reka :) 04.03.05, 19:03

        • martolina77 Mata ZOO 04.03.05, 19:05
          Jest odlotowa. Młody juz pół godziny leży i gada z żyrafą! Jak dla mnie słon
          rules!

          Aaa... i Synek do lusterka na brzuszku jakos chętniej się przykłada! A tak nie
          lubi leżeć na brzuszku....

          Całuski
    • martolina77 I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 14:08
      Byłam w biurze z Maluszkiem. Zachował się jak dżentelmen i tylko trochę
      pokwękał. Pociumkał cycucha i tak się potem rozgadał, ze (na serio) nie dał mi
      dojść do głosu - a ja tak chciałam biurowych ploteczek posłuchać. Był prze-
      przesłodki. No i przywiezlismy trofeum z podróży: prezent od firmy matę Tiny
      Love Zoo. Jest na prawdę niezła. Moze na macie poleży dłużej? Karuzelka nad
      łóżeczko spełniała swoje zadanie tylko przez 3-4 nakręcania (nie jest niestety
      na baterie) a ta mata, jak widze, gra przez 10 minut not-top! Bomba.

      Na razie Młody jeszcze spi w foteliku po podrozy, wiec nie moge sprawdzic czy
      polubi matę czy nie... Opisze jak sie dowiem.

      Całuję!
      • vievioora Re: I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 16:06
        strasznie jestem ciekawa jak się przyjmie u Was mata. Gabcia dostała też Tiny
        Love ale "wirtualnie": nie za bardzo jest jak ją przesłać, więc czekamy aż
        prababcia ją Gabci przywiezie, tylko nie wiemy kiedy to będziesad

        A jak Twoje postrzeganie firmy po takiej przerwie? Ja miałam bardzo mieszane
        uczucia - z jednej strony widziałam moją "zastępczynię" za moim biurkiem (nie
        powiem, sympatyczna osoba ale i tak miałam ochotę powarczeć), z drugiej strony
        nie zamieniłabym się z żadnym ze współpracowników w tej chwilismile Aż się boję
        mysleć że już w maju do nich dołączę!
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • sushi_1 Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 17:06
          Vievioora pytała o postrzeganie firmy po przerwie. Hm, poszłam wczoraj odebrać
          pewien dokument, a że mieszkam 10 min od pracy, wpadłam tam w trakcie spaceru z
          Julkiem. I co? Mam taką fobię na myśl o powrocie, że nawet nie weszłam na
          piętro do naszego biura, tylko wywołalam kadrową do recepcji naszego biurowca
          na parter... Jakaś taka symboliczna blokada u mnie następuje na myśl o ponownym
          przekroczeniu progów "fabryki". Inna rzecz że regularnie sprawdzam mój e-mail,
          często odbieram telefony z prośbą o załatwienie tego czy tamtego, więc w
          zasadzie od pracy sie nigdy do końca nie uwolniłam...
          • martolina77 Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 20:09
            Vievioorko i Sushi,
            No cóż... mam jeszcze troche czasu. Na pewno siedzę z Maluchem do końca
            lipca... a jeżeli firma męza będzie juz dawała jakies profity, to wracam do
            pracy dopiero 1 listopada. Kolezanka mówi mi ze caly czas na mnie czekają. Poza
            tym, dziewczyna która jest na moim miejscu tez jest w ciąży... w lipcu
            rozwiązanie...
            W biurze było mi całkiem miło.. bo nie wyglądam jak zombie jak większosc
            dziewczyn (tak, tak... księgowość zawsze ma kupę roboty). Wzięłam co moje,
            pogadałam, posłuchałam co się dzieje, zabrałąm matę i MYK do domku!
            • matczukewa Re: Powrót do pracy... 04.03.05, 20:56
              U mnie (tez ksiegowosc wink) tez kupe roboty i ogolny sajgon. Szefowa
              niepocieszona, ze wzielam az 50 dni urlopu. Przez telefon cos kwekala, ze tyle
              to nie za bardzo, ale podczas wizyty w biurze urok osobisty Antka zrobil swoje
              i podpisala mi urlop bez marudzenia smile
        • alcantra Re: I matę juz mam!!! Ale cudo! 04.03.05, 19:02
          O macie już pisałam, że Małej się podoba, ale nie napisałam o sobie. wink
          Wyobraźcie sobie, że tak się cieszyłam, że rozłożyłam matę piorunem, nie
          przyglądając się, jak jest złożona. No i potem przez dobrych kilkanaście minut
          główkowałam jak ją złożyć. Eeech. Wyszło na to, że moja inteligencja wzięła
          sobie wolne wink))
    • matczukewa swiezutkie zdjecia Antosia 04.03.05, 15:59
      wlasnie zamiescilam...
      zapraszam smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      • martolina77 zdjecia Antosia 04.03.05, 19:09
        Fajowy Chłopak. Nasz tez Antos... ale na drugie! Choc na plycie z zapisu usg
        gdy bylam wciąży jak byk wyryte jest Antek... ale w ostatniej chwili
        zmienilismy imie (moja mama nam w tym pomogla).
        • chrenata Re: Rymowanki... 04.03.05, 19:26
          poczytajcie cały wątek, którego link podała martolina, bo jest bardzo zabawny.
          Obejrzałam już chyba wszystkie zamieszczone przez Was zdjęcia. A ja myślałam,
          że tylko mój synek jest taki rozkoszny! Niestety nie mogę pochwalić się swoim
          smykiem, bo nie nauczyłam się jeszcze obróbki zdjęć.
          Czy zamrażałyście i rozmrażałyście swoje mleko? Jak należy je rozmrażać? Mąż
          przywiózł mi z egzotycznej podróży całą masę daktyli, więc teraz jestem mocno
          mleczna. Za waszą radą męczę Rayana, gadam jak najęta, ale on nadal tylko ryczy
          jak osiołek -yyyyyyyyy, yyyyyyyyy. Moze mu jeszcze gadałka nie urosła. Za to
          rwie sie do siadania. Ja go kładę a on się próbuje podnosić.Na brzuszku
          położony, próbuje sięgać łapką po zabawkę. No i robi się łysiutki.
          • martolina77 Re: Rymowanki... 04.03.05, 20:13
            Rozmrażanie: do ciepłej wody włożyc woreczek/słoiczek i zaraz będzie gotowe.
            Tyle teorii bo nie praktykowałam, bo nie musiałam.

            Mój tez jest łysawy - to ten testosteron!!!
            • alcantra Re: Rymowanki... 04.03.05, 20:23
              Potwierdzam w praktyce smile Nalewam ciepłej wody z kranu do garnuszka, wkładam
              woreczek i gotowe!
    • martolina77 Rymowanki i piosenki 04.03.05, 19:02
      Kochane,
      Czasami nosząc Szkraba na rękach próbuję mu coś nucic... ale okazuje sie ze
      słów nie pamiętam, więc poszukałam ... i dzielę się z Wami tym, co udało się
      zebrać na forum. Może się przyda.
      Pozdrawiam,
      M

      a oto i link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=15190932
    • hanyszka To i ja się pochwalę - swoim synkiem! 04.03.05, 19:55
      Wrzuciłam Jacusia na "Zobaczcie".Jakos do tej pory nie wiedziałam,jak zamiescic
      zdęcia ;-(
      pozdrawiam
      hanyszka
    • kuczynska78 Takie tam :) 04.03.05, 20:48
      Hej,hej!
      Jestem, moje obie dziewczyny śpią. Mąż na szkoleniu. hania co prawda jeszcze nie
      umyta, ale najwyżej jej odpuszcze, mało spała w ciągu dnia, za to bawiła się z
      siostrą. tzn. Oliwka demonstrowała jej swoje zabawki, tańczyła wokół niej, a
      Hania się smiała. Muszę przyznać, że chyba tylko do Oliwki mała smieje się na
      głos. Poza tym nasz szkrab pięknie podnosi już główke leżąć na brzuszku, łącznie
      z ramionkami i wyobraźcie sobie, chce siadać. Krzyczy, żeby ja sadzać, sama
      probuje sie podnosić do siadnia. jestem w szoku, bo Oliwka taka nie była.

      Mam pytanko, czy Wy wasze maluszki przebieracie osobno w pajaca-pizamke na noc,
      a na dzień dajecie inne ubranko? Dotychczas Hanie przebierałam po kapieli, była
      w ubranku całą dobę. Ale juz chyba czas zacząć przyzwyczajać co to piżamka. Tym
      bardziej, że mała przesypia prawie cała noc, sama w łóżeczku smile
      Pozdrawiam Aga
      • titimalunio Re: Takie tam :) 04.03.05, 21:45

        Ja przebieram synka z pajacyka-piżamkę już od miesiąca w sumie, tak samo jak
        karmie w innej pozycji w dzień , a w innej w nocy. Jest to chyba dla nas obojga
        jakiś sensowny podział doby, szczególnie, że mój głodomor wstanie co 4-5h na
        jedzonko w nocy smile
        Aga
        • musztarda_ziolowa Re: Takie tam :) 05.03.05, 21:35
          Moja glodomorka wstaje co dwie godziny na jedzenie w nocy.
          Mysle, ze do skrajnego skonania (mam siebie na mysli) mozna sie jednak
          przyzwyczaic.
          Pozdrawiam szczesliwe Mamy, ktorych bobasy spia po 4-5 godzin.
          Dorotka
      • vievioora Re: przebieranki 04.03.05, 22:07
        u nas w nocy królują pajace, w dzień body +śpiochy lub +spodenki. w nocy jemy
        na łóżko (ale siedząco) w dzień na kanapie albo w fotelu, aczkolwiek to chyba
        większe znaczenie ma to dla mnie niż dla Gabysmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 Re: przebieranki + problem 04.03.05, 22:39
          Ubranka
          Po kąpieli nakładamy albo pajacyk albo koszulke/body+śpioszki i tak ubrany
          Maluch bryka sobie do nastepnej kąpieli lub ewentualnego
          zasikania/zaplucia/zakupkania stroju.

          Karmienie
          W nocy na leżąco - bo Młody śpi z nami. W dzień - jak się zdarzy - najczęsciej
          gdy sobie siedzę na kanapie, choć czasami też leżę...

          Problem
          Chyba jednak będę musiała odkurzyć Tracy Hogg... U rodzicow Młody został
          przyzwyczajony do noszenia i tak mu zostało a mi kręgosłup siada. Bez noszenia
          nie uśnie (chyba, że przy cycu). Jutro ide kupic wtyczki do uszu wink)) i od
          poniedziałku będziemy trenować. I mam nauczkę, nie chciało mi się dziecka
          męczyć gdy maluśki był, to teraz pocierpię! Już mi go szkoda!
          • franula Re: przebieranki + problem 04.03.05, 23:05
            A ja niedawno pytałam o te piżamke i nie było odzewu? My pizamy nie mamy
            przebiramy sie w czyste - do nastepnje kąpeli, zaikania lub ulaniasmile


            Za przytulania dziekuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przydały się. Oj - nie wiem
            jaki to ma związek ale jak mam zły dzień i zły nastrój to mi samooceana
            siadaMąż na szczęście wrócili powspółczuł, a z koleżanka sie nie pokłóciłamsmile A
            Kasia nadal idealnie grzeczna tyle że spac nie chcesmile

            Na pocieszenie zjadłam pawełka - pierwszego od 3 msc!!!
            Buzikai dobranoc
            Franula
            • martolina77 Re: przebieranki + problem 04.03.05, 23:30
              ja właśnie jem pizze - carbonarra! pycha!

              zobaczymy co młody na to...
              • sylwiado Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 01:35
                zaległe posty, trochę się uzbierało od poniedziałku.
                Witam również nowe mamusie.
                Warszawianki - ale wam zazdroszczę tych spotkań. Ja jestem zwykle skazana na
                samotne spacerki a uwielbiam w dobrym towarzystwie, szczególnie dzieciatych
                mam. A Poznań jakoś mało aktywny w tym naszym wątku sad(
                Ubieranie - jeśli nie ma wypadku to w tym samym do następnej kąpieli. Ostatnio
                odkryłam fajny ciuszek o którym zapomniałam a Helenka prawie już z niego
                wyrosła - więc dziś ma na sobie. Ciągle nie mam czasu zrobić remanentu w
                szafie, dziś tylko na szybko wyciągnęłam kilka ewidentnie za małych ciuszków i
                dałam koleżance w 9 miesiącu ciąży. Nie wiem czy też tak macie, ale mnie na
                widok kobiet w ciąży ogarnia straszna nostalgia. I myślę sobie, że też bym
                chciała jeszcze raz, ale pewnie tego trzeciego razu już nie będzie... Na razie
                zbieram się, żeby założyć wkładkę, na hormony się nie zdecydowałam.
                Przepraszam - nie pamiętam kto - ale ktoś pisał że się wybiera założyć - jak
                było?
                Praca - trudny temat... Poprzednio wróciłam po macierzyńskim (ale to było 6
                miesięcy) i zaległym urlopie, Michał miał więc ponad 7 miesięcy. Teraz poważnie
                rozważam 2 miesiące wychowawczego, ale jeszcze nie rozmawiałam z moją nową
                szefową i trochę boję się tej rozmowy. Będzie ciężko bez tej mojej pensji ale
                jakoś postaramy się trochę odłożyć przez najbliższe miesiące. Mam nadzieję, że
                będę miała gdzie wrócić...
                Wakacje - jeszcze nic nie mamy zarezerwowane ale się rozglądamy. Odkąd jesteśmy
                rodziną dzieciatą jeździmy nad Bałtyk. Może macie jakieś dobre namiary na
                zbyciu, najlepiej jakiś dom dla dwóch rodzin?
                Teściowa i mama - obie mieszkają w innych miastach, więc widujemy się rzadko, z
                Helenką jeszcze ich nie odwiedzaliśmy. Jeździcie już dalej z waszymi maluchami
                (wiem, wiem, były już Mazury i góry, ale ktoś jeszcze?)? Dwa razy została z
                Helenką była opiekunka starszego synka a poza tym radzimy sobie sami. Ostatnio
                teściowa litowała się nade mną że targam się z małą do przedszkola po Michała i
                przy okazji swojego pobytu w Poznaniu u siostry męża specjalnie przyjechała do
                mnie, żeby pojechać po wnusia do przedszkola. Przynajmniej została z małą w
                samochodzie i zaoszczędziła mi wypinania fotelika, grzania małej w kombinezonie
                w przedszkolu i porcji zaglądania do zawartości fotelika przez przedszkolaki i
                panie przedszkolanki.
                No to dobranoc,
                Sylwia
                • opieniek1 Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 10:17
                  ja byłam wczoraj na załozeniu wkładki, ale... wróciłam z nia z powrotem do
                  domu, bo mam znowu jakies wstretne zapalenie. Wiec dopiero za 2-3 tygodnie,
                  jestem zła, bo ciagle cos sie przyplatuje.
                  • herotilapia Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 18:38
                    Ja dostałam cerazette, do wkładki nie mogę się przekonać,
                    ale dopiero od kwietnia. Zreszta i tak narazie do niczego się nie daje,
                    mocno mnnie pocieli sad
                    Karolina
                • vievioora Re: Cały wieczór czytałam... 05.03.05, 11:45
                  na wkładkę jadę we wtorek wieczorem, dam znać po jak było...
                  __
                  zrobiłam stronkę smile
                  :: www.vievioora.com ::
                  • sylwiado Wkładka 05.03.05, 23:18
                    Koniecznie dajcie znać, bo choć lekarka przekonuje mnie że po dwóch porodach
                    nie powinno być problemu z założeniem, to jakoś lekkie obawy mam... A podleczyć
                    się niestety też muszę - Sterovag na noc bleee...
                    Sylwia
              • matczukewa Re: przebieranki + problem 05.03.05, 16:22
                Antek tez zbyt czesto przesikuje ubranka, by go przebierac na noc w pizamke.

                Co do jedzenia to jem wlasciwie prawie wszystko (bez szkody dla synka). Tyle ze
                po przejsciu na smoka nr 2 Gucio - Leniuch juz niechetnie ssie z piersi (chyba
                ze w celach uspokajajaco-usypiajacych) sad
        • herotilapia Re: przebieranki 05.03.05, 18:25
          W nocy jemy na leżąco, w dzien na siedząco.
          Małą przebieram w piżamkę-śpiochy tylko wtedy gdy w dzień ubieram ją w bardziej
          "dorosłe" ubranka np dzinsowe ogrodniczki.
          PS Jakaś odmóżdżona jestem sad nie mogę zmniejszyć zdjęć sad
          Pozdrawiam
          Karolina
          • martolina77 Sposób na zdjęcia 05.03.05, 18:39
            Proszę bardzo, sama skorzystałam wink)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=20763400
            • herotilapia Re: Sposób na zdjęcia 05.03.05, 18:49
              Dzięki smile)) spróbuję


              martolina77 napisała:

              > Proszę bardzo, sama skorzystałam wink)
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=20763400
    • yvona79 A ja byłam u fryzjera i u kosmetyczki, hehe :)) 05.03.05, 10:09
      Dziewczyny,

      Stanowczo przywołuję do porządku: proszę się opanować z ilością pisanych
      postów smile!!!

      Wczoraj byłam W KOŃCU u fryzjera i u kosmetyczki, uff, jaka ulga, czuję się
      dużo lepiej i wyglądam już prawie jak człowiek. Mała została z moimi rodzicami,
      dała im trochę czadu i zjadła prawie wszystkie "mrożonki" smile A dzisiaj
      wybieramy się z mężem na parę godzinek na imprezę, jej, po tylu miesiącach
      muszę sobie chyba przypomnieć co to znaczy być "wśród ludzi"...

      No i kupiłam Pszczółce trochę ubranek, bo ostatnio zaczęła już wyglądać jak
      ubrana w rzeczy po młodszej siostrze smile

      Rozmiary: ja kupuję na 68, albo 3-6 m-cy, albo 2-4 m-ce w H&M, każda firma
      inna, a wczoraj zakupiłam parę rzeczy w 5-10-15 - zobaczymy jak się będą się
      nosiły.

      Zdawajcie relacje odnośnie zainteresowania Waszych maluchów matami
      edukacyjnymi, też planujemy zakupić takową.

      Oki, uciekam do maleństwa.

      Pozdrowionka
      • vievioora Re: Mata :) 05.03.05, 11:53
        my nadal czekamy na sprezentowaną TinyLove w międzyczasie posiłkujemy się matą
        Aquarium (taką co z niej można dla raczkującego brzdąca tunel zrobić. I... mata
        sama jest super, bo jest baaardzo kolorowa, ale Gaba nie potrafi się nią za
        bardzo na razie bawić. Ogólnie zajmuje ją na jakieś 10-20 minut, potem wymaga
        asysty np. włączania pozytywki (trzeba obrócić kulkę, czego maluch sam nie jest
        w stanie zrobić), która gra dosłownie kilka sekund. Bardziej myślę atrakcyjna
        będzie jako tunel dla malucha.

        A co do ubranek - jedziemy dziś zapolować na większe bodziaki. Mam zamiar
        wyszukać coś w MotherCare, choć myślę,że moje ulubione 7-mio paki już teraz się
        nie sprawdzą - Gabcia nie zdąży ich wszystkich wykorzystać. Jakoś w innych
        sklepach mam problem z rozmiarani body. Ostatnio kupione w 5-10-15 na 68
        okazują się być już przymałe, choć na razie jesteśmy na etapie 62.

        lecę do brzdącasmile miłej soboty!
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • herotilapia Re: Mata :) + praca 05.03.05, 18:48
          Rany jak te wasze maluchy porosły !!
          Liwka nadal nosi 56 a 62 tylko niektóre.
          Podoba mi się ta mata, tylko nie moge sie zdecydować czy mata czy teatr
          philipsa.

          Co do pracy to ja mam ten komfort że jestem na swoim i pracuję w domu, ale teź
          ma to swoje minusy.
          Karolina
          • alcantra Re: Mata :) + teatr Philipsa 05.03.05, 22:30
            Herotilapio (Matko! skąd taki nick??? wink) - zdecydowanie zainwestuj w matę.
            Dziecko na pewno będzie zachwycone; przyda się kilka razy w dzień. Teatr
            Philipsa - (chyba że uda Ci się kupić taniej używany)- nie jest aż taki
            uniwersalny. Mała w sumie ogląda wyświetlanie dobrych kilka minut, ale do tego
            potrzebne są ciemności smile
            • martolina77 Re: Mata :) + teatr Philipsa 06.03.05, 10:37
              mata
              potwierdzam. dzis rano gdy młody nie spał a ja błam ledwie żywa rozłożyłam
              mate na naszym madejowym, młodego podłączyłam do zwierzątek to miałam jeszcze
              dobre pół godziny snu smile)). jestem baaaaaardzo zadowolona
      • kamajka1 O wszystkim 05.03.05, 12:36
        Witam,
        I jak tu być aktywną na naszym wątku, jak piszecie w takim tempie. Ledwo zdążę
        nadrobić zaległości i przeczytać zaległe posty to trzeba iść spać. A następnego
        dnia to samo. A jak 2-3 dni nie mogę zajrzeć na forum to wtedy już kilka godzin
        trzeba poświęcić na przeczytanie zaległości. Tak więc dziś wysłałam męża z Mają
        na spacerek a sama nie czytając wszystkiego postanowiłam napisać co u nas.
        Noce i lampka: w nocy Maja z reguły budzi się 2 razy na karmienie, raz ją
        przewijam, no chyba że kupa to wtedy obowiązkowo jeszcze raz. Tylko to drugie
        karmienie ok. 4-tej to czasem się przeciąga do 1,5 godziny bo panna jest już
        wyspana. Na szczęście nie płacze tylko marudzi po swojemu, gada ze zwierzakami
        w łóżeczku i czasem trzeba jej smoczka wetknąć jak już się znów śpiąca robi. A
        przez całą noc mamy zapalone… lampki choinkowe (oczywiście już bez choinki :-
        )). To jeszcze w grudniu mąż wpadł na taki pomysł i dobrze się to sprawdza.
        Bioderka: niestety na usg okazało się że jedno bioderko nie jest jeszcze do
        końca dobrze wykształcone. Poszliśmy do ortopedy i kazał zakupić nam poduszkę
        (powiedziałabym raczej deseczkę sad .Oczywiście podał nam od razu adres apteki w
        które najlepiej kupić. Ponoć większość dzieci wychodząc od niego leci do tej
        apteki. Oczywiście Maja darła się w niebogłosy gdy chciałam jej ją na dłużej
        założyć. Zdecydowałam się jednak na pieluchę flanelową i w środek jeszcze
        tetrową. Efekt był taki że po przespanej nocy pupa była cała odparzona. I
        wczoraj zdecydowałam się na poleconego rehabilitanta (pomógł dziecku koleżanki,
        która też zrezygnowała ze względów humanitarnych z poduszki). Pokazał mi
        ćwiczenia i powiedział że wcale nie jest źle. 3 razy dziennie mamy ćwiczyć. Mam
        nadzieję że będzie ok.
        Piżamka: my na razie jeszcze cały dzień w tym co założę po kąpaniu wieczorem.
        Czasem w nocy zdarza się kupa która wyleci z pampersa, lub megaulanie więc
        wtedy i tak mamy przebieranie. Ale za jakiś miesiąc to chyba już będziemy rano
        w ubranko „dzienne” się przebierać.
        Apetyt: jestem wiecznie głodna, nawet pół godziny po obiedzie. Opycham się
        ciastkami i chrupkami kukurydzianymi. Ten apetyt to chyba dlatego że jestem na
        diecie bezmlecznej i bezjajecznej i tak naprawdę nie mogę zjeść tego na co mam
        ochotę. No a poza tym to karmienie robi swoje.
        Przy okazji podam przepis na danko które jakoś tak wczoraj niechcący wyszło, z
        lenistwa chyba. Tarte jabłko, cynamon, rodzynki, troszkę cukru i gorący
        ugotowany ryż do tego. Pychotka i do tego słodkie. smile no i szybkie.
        Osiągnięcia: od 3 dni Maja potrafi śmiać się w głos oraz podpierać się na
        rączkach i zadzierać główkę leżąc na brzuszku. A tak tego niecierpiała jeszcze
        2 tygodnie temu.
        Swoją drogą będą jeszcze w ciąży nie przypuszczałam że takie nawet błahostki
        (jak mi się wtedy wydawało) mogą powodować łezkę w oku. I choć wiedziałam że
        dziecko to takie wielke, wielkie, wielkie szczeście ale nie wiedziałam że aż
        takie, i że można godzinami przyglądać się swojemu Skarbkowi i prawie płakać z
        radości i wzruszać się przy byle okazji. NO dobra wystarczy bo znów łezka się
        kręci…
Inne wątki na temat:
Pełna wersja