Grudzień 2004

    • kamajka1 Do Opieńka - dieta bezmleczna 05.03.05, 12:47
      Coś mi się zdaje że na naszym wątku jesteś ekspertem jeśli chodzi o alergie
      pokarmowe. Czy wiesz jaka margaryna do pieczenia nie zawiera mleka? Na forum
      alergie ktoś pisał o Marynie ale doczytałam się że zawiera serwatkę, więc się
      chyba nie nadaje. Jakeiś ciasto mi się marzy...
      • opieniek1 Re: Do Opieńka - dieta bezmleczna 05.03.05, 21:05
        finea
        rama z oliwa
        beneflora, benecol
        i to chyba wszystko
        • kamajka1 Re: Do Opieńka - dieta bezmleczna 06.03.05, 12:16
          Wielkie dzięki, tylko czy one nadają się też do pieczenia ciasta? Bo do
          smarowania chleba to na pewno. Najwyżej zostanie mi chlebek z dżemikiem. sad
    • iwoku Musztardko! 05.03.05, 14:23
      Sprawdź skrzynkę gazetową...
      • delfinlex Dzisiejsze zakupy!!! 05.03.05, 15:54

      • delfinlex Dzisiejsze zakupy raz jeszcze!!! 05.03.05, 15:59
        Przejrzałam dzisiejsze posty i widzę, że nie tylko my dzisiaj buszowaliśmy po
        sklepach w poszukwaniu nowej odzieży dla Juniora!!
        A u nas były to łowy niezwykle owocne!!

        Zolmo - tu wielkie moje podziękowanie dla Ciebie, za podanie mi adresu sklepu
        na Ciołka - wydaliśmy tam dzisiaj fortunę na ubranka DiD - ale jestem baaardzo
        szczęśliwa!!!

        I jeszcze wpadliśmy do Arkadii do H&M - kapitalne ciuszki, coprawda w wiele z
        tych, które mi się podobały Kacperek się już by nie zmieścił, ale i tak cos tam
        upolowaliśmy smile)))

        I jeszcze pytanko do Was - czy Mothercare jest tylko w Galerii Mokotów, bo
        ostatnio jak tam docieralismy, to ciągle był jakiś remont.. Czy może już się
        skończył???

        Pozdrawiam serdecznie, iderobić rosół i spagetti z indyczka zobaczymy co się
        będzie działo po pomidorach...

        Buziaki,
        Karina
        • vievioora Re: MotherCare 05.03.05, 20:00
          MCare w Galerii jest już otwarte, oprócz tego jest jeszcze w Reducie, Woli
          Parku i chyba w Arkadii (tego ostatniego nie jestem pewna).

          Moje odkrycie (a właściwie męża) w MCare w GAlerii jest pokój do przebrania i
          karmienia malucha - super, nawet kosmetyki są wystawione do używaniasmile -
          wszytko oprócz pieluszek.

          Nasze zakupy poszły kiepsko- w MCare jest już kolecja letnia i wszystkie
          bodziaki są z krótkim rękawkiem... w Smyku tragedia, w 5-10-15 też. Czasami się
          zastanawiam, czy producenci ciuszków dla dzieci sami założyliby na siebie coś
          takiego co wisi w sklepach? Bo ja nie...

          Czy w H&M są zwykłe bodziaki? W jakiej cenie?
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • yvona79 Re: H&M 05.03.05, 20:44
            Są zwykłe bodziaki, my tam kupujemy pakowane po 2 szt. w cenie 30 zł,
            pojedyncze tez występują po 19,90 zł.
            • vievioora Re: H&M 05.03.05, 21:09
              dzięki smile
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
          • matczukewa Re: MotherCare 06.03.05, 17:20
            Mothercare jest tez w Klifie przy Okopowej.
            Jesli chodzi o body w 5-10-15 to jakies 3 tyg temu kupilam jeszcze body z
            dlugim rekawem (przecena - po 10 zl!), ale teraz byc moze juz nie ma
        • alcantra Re: Dzisiejsze zakupy raz jeszcze!!! 05.03.05, 22:35
          Kochana! No przecież wielki Mothercare jest w Arkadii! Byłam dzisiaj tam
          pierwszy raz w życiu, z Mężem po koncercie, bo Mała dostała "spiączki" więc nie
          musieliśmy się spieszyć z powrotem do domu. Większy niż w Galerii Mokotów.
          Jeszcze jeden jest w Klifie, ale też mały.
          Buziaki
          M&M wink
      • musztarda_ziolowa Re: Musztardko! 05.03.05, 20:08
        Dzięki! Odpisałam Ci...
    • martolina77 Michałek zasnął... po 1,5 h płaczu-ZASYPIANIE 05.03.05, 18:21
      Nie wiem jak to zrobiłam.Młody zasnął. Postanowiłam jednak nauczyć Michałka
      samodzielnego zasypiania (kręgosłup łypie). Położyłam w łóżeczku ... i
      oczywiscie ryk, wrzask ...

      Młody wył w niebogłosy a ja prawie z znim. Zamykałam drzwi od sypialni bo serce
      mi sie krajalo. Ale twardo się trzymałam. Na początku co jakiś czas wchodzilam
      do niego, brałam na ręce i uciszałam (jak poleca TH). Kończyło się na tym, że
      Mały wpadał w jeszcze większy szał. I zmieniłam metodę (Ferber) wchodziłam
      owszem do Młodego, ale tylko do niego mówiłam i głaskałam po główce, całowałam
      i po chwili wychodziłam. I tak było z 10 razy (co jakies 5-7 minut). W końcu
      płacz ustał i widziałam przez szparę w drzwiach, że Mały władował sobie piąstkę
      w buzię i jeszcze sobie cichutko chlipał... i po 5 minutach już spał. O tej
      metodzie poczytałam w książce "Każde dziecko może nauczyc się spac" Annette
      Kast-Zahn i Hartmut Morgenroth (kupiłam w merlinie - podaję nazwiska, gdyby
      któras była zainteresowana).

      Proponowany w książce sposób działania:
      Wchodzimy do dziecka w określonych odstępach czasu:
      1 dzień - najpierw po 3 min, potem po 5, potem po 7 i tak aż zaśnie
      2 dzien - najpierw po 5, potem po 7, potem po 9 az zasnie
      3 dzien - analogicznie po 7, 9, 10 min
      od 4 dnia - caly czas po 10 minutach
      Z dzieckiem mozna zostac 1-2 minuty i wyjsc niezaleznie od tego czy sie uciszył
      czy nie. Nie dawać smoka ani innych uspokajaczy. Sens wchodzenia: dziecko musi
      zrozumiec ze wszystko jest ok i mamusia jest obok, tylko Ty Drogi Dzidziusiu
      powinienes nauczyc sie zasypiac sam. Jezeli dziecko jeszcze bardziej ryczy gdy
      sie pojawiacie do zastosowania służy reguła wizyt: im bardziej dziecko płacze,
      tym krótsze te wizyty.

      A wizyty powinny odbywać się po dłuższych odstępach czasu aby dziecko
      zrozumiało, że pomimo, iż zadaje sobie tyle trudu aby ryczeć wniebogłosy (jak
      to się pisze?) i nic z tego nie ma tylko poklepanie po główeńce i ciepłe
      słówka. Nie opłaca się więc sobie zasnę. Ponoć (cytuję) "potrzeba snu jest na
      dłuższą metę silniejsza niż przyzwyczajenie, o którego zachowanie dziecko na
      początku walczy".

      Ponoc zadziała po trzech dniach/nocach.

      Proszę, trzymajcie za mnie kciuki, bo zamierzam być konsekwenta (gorzej z
      mężem). Jestem juz tak zdesperowana... po wczorajszych dwóch godzinach noszenia
      wieczorem.

      Całuję,
      • herotilapia Re: Michałek zasnął... po 1,5 h płaczu-ZASYPIANIE 05.03.05, 21:16
        W sumie zaczęło mnie to zastanawiać, ja takich problemów nie mam tz. owszem
        Liwka płacze jak ją odłożę, ale szybko się uspokaja, prawie cały czas śpi i
        budzi się tylko na papu i ma dwie dłuższe przerwy w śnie w ciągu dnia na zabawę
        i guganie.
        Czasami się zastanawiam czy wszystko z nią w porządku ale pewnie jest to
        związane z tym że mieszkamy w kawalerce i mała jest cały czas ze mną, ma mnie
        "na oku" a i śpimy też razem. Podobno ja też taka byłam do 8 mca z to potem
        nadrobiłam wszystko z nawiązką wink)) tak że rodzice mnieli mnie dosyć.

        Tak sobie myślę, że przemęczycie się Mamy teraz a za to potem będą z maluchów
        aniołki, a ja mam takiego małego "cichociemnego" diabełka, który da mi popalić
        jak ja mojej mamie.
        Pozdrawiam cieplutko
        Karolina
      • sylwiado Re: Michałek zasnął... po 1,5 h płaczu-ZASYPIANIE 05.03.05, 21:25
        Martolino,
        Nie chcę wzbudzać w Tobie wątpliwości odnośnie uczenia maluszka zasypiania, ale
        próbowałam tej metody przy starszym synku i spasowałam... Michałek (też smile)
        miał wtedy pół roczku. Niestety trzy dni nie wystarczyły, płacze były nadal a
        ja nie mogłam ich znieść. I jakoś tak miałam wrażenie, że synuś nie do końca
        wiedział o co chodzi. I nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale czy czasem autorzy
        tej książki nie polecali stosowania tej metody u dzieci powyżej pół roku? W
        każdym razie życzę Ci, żeby zadziałało!!!
        A ja się pochwalę. Byłam dziś z całą rodzinką i znajomymi pierwszy raz od
        porodu w knajpce. Niby nic takiego, zwykła knajpka w okolicy ale fajnie było
        tak wyjść do ludzi. Helenka cały czas spała w foteliku samochodowym a Michał
        oczywiście szalał i podrywał panie smile Do sklepów na razie nie chodziłam z małą
        a też przydałyby się jakieś zakupy ciuszkowe.
        I znowu byłam na dłuuugim spacerze w lesie pod Poznaniem. Z tym śniegiem jest
        cudnie, czułam się jak w górach. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wybiorę się
        wreszcie z całą ekipą w góry.
        Buziaki,
        Sylwia
    • martolina77 Do Vievioory 05.03.05, 18:34
      Dopiero teraz pisze o moich rozważaniach na temat powrotu do pracy, bo Michał
      śpi (zasnął sam - jeszcze raz się pochwalę).

      Cóż... w biurze było całkiem miło, wszyscy ochali i achali nad Maluszkiem.
      Ciotki przerzucały go z rąk do rąk. Potem po karmionku się rozgadał i był
      fajowy.

      Co do pracy: szczerze, zaszłam w ciążę w odpowiednim czasie (od 3 mca byłam na
      zwolnieniu) - pozmieniało się wsyzstko: przeniesli nas na inne piętro, zmienił
      się szef i manager biura, a co za tym idzie, doszły dodatkowe obowiązki.
      Dziewczyny są zmuszone opracowac nowy system pracy - i ja pojawię się juz na
      gotowe, kiedy to wsyzstko juz będzie jako-tako działało. Ufff... jak dobrze. I
      jak pisałam wczesniej, dziewczyna, która jest na moim miejscu tez jest w
      ciązy... wiec chyba będzie tam dla mnie miejsce. Acha... i jeszcze, na
      szczęście najwczesniej do pracy wracam w sierpniu (nazbierałam tyyyyle dni
      urlopu wypoczynkowego) a najpózniej 1 listopada! Wszystko zależy od finansów.
      Jezeli firma mojego ślubnego bedzie juz dochodowa (bo w to, że będzie nie
      wątpię wink !!!) to pójdę sobie na urlop wychowawczy do końca października.

      Ale tak jestem daleko od tego całego biurowego zycia...

      Acha.. i nawet wystrój wejscia do biurowca się zmienił!

      Pozdróweczki,
      Martka
      • vievioora Re: Praca 05.03.05, 20:10
        Martka - najpierw gratulacje - dla Michałka i Ciebie smile Może mata tak go
        dzisiaj wymęczyła?smile

        Dzisiaj odbyłam z mężem wielką naradę: chciałabym wrócić do pracy od czerwca
        (macierzyński + zaległy urlop), potem porządne wakacje gdzieś w
        sierpniu/wrześniu i dłuższy urlop w grudniu. Z tym, że najpierw chyba spróbuję
        na część etatu (np 1/2), tak mniej więcej do września, a potem zobaczymy. Nie
        mogę sobie pozwolić na wychowawczy, bo nie wiem dlaczego ktoś wymyślił, że jest
        bezpłatnysad

        Moje biurko mimo że zajęte, to przez "zastępstwo" więc na razie jestem o nie
        spokojna. Szkoda tylko, że nie mam większego kontaktu z firmą, bo mój komputer
        musiałam zostawić osobie zastępującej, co jest jednoznaczne z odcięciem mnie od
        życia firmy. Na zwolnieniu byłam od września, więc też sporo będę musiała
        nadrobić smile + po powrocie do pracy czeka mnie przygotowanie do egzaminów -
        pierwsza część już w listopadzie!

        Wiecie, już od dwóch mi-cy jestem mamą - strasznie szybko ten czas mijasmile))))
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
      • herotilapia Chusta - oddam 05.03.05, 21:21
        Mam do sprzedania chustę, nową, błękitną.
        Liwia stanowczo odmówiła współpracy sad i nie zanosi sę na to by miało się to
        zmienić.
        Jeśli któraś z was jest zainteresowana to zapraszam.
        Pozdrawiam
        Karolina
    • musztarda_ziolowa jutro bede twarda(!) oraz teatr Philipsa 05.03.05, 21:18
      ...i nie dam smoka do zasypiania. Ciekawe, ile bede oduczac i kto pierwszy
      skapituluje?

      Dzieki, ze poruszylyscie temat rozmirow ciuszkow dla dzieciaczkow! Zupelnie mi
      wylecialo z glowy, ze mam w szufladzie jakies za duze rzeczy. Jak je teraz
      przymierzylam Emilce, to sie okazalo, ze sa AKURAT. O maly wlos, a
      przegapilabym takie sliczne pajace i pierwszy dresik.

      Skusilam sie na teatr Philipsa. Ale, kurcze, Malej sie to nie podoba! Melodyjek
      nie "zauwaza", to znaczy: nie zwraca uwagi na nie! No, moze pozytywka ja troche
      interesuje, ale szum wody, czy bicie serca nie wzbudza w niej najmniejszych
      reakcji. Czy tak ma byc?
      Projekcji slajdow nie widzi! Puszczam na sufit, a ona patrzy sie na mnie
      zamiast na sufit. Ewentualnie przekreca natychmiast glowke na prawo lub lewo.
      Jak rzucam na sciane, to tez nie widzi, bo skupia uwage na czyms blizszym!
      (poduszce, misiu itp).
      Wydaje mi sie, ze ona jest za mala na teatrzyk (ma 9 tygodni).
      Ale tak ogolnie, to MI sie bardzo podoba ta zabawka. Mam nadzieje, ze Emilka do
      niej dorosnie...

      Czy ktos sie orientuje od kiedy mozna uzywac nosidelka? Mala juz dosyc dobrze
      trzyma glowke, ale nie wiem, czy to nie za wczesnie? Ktos nosi bobasa w
      nosidelku?

      Bylam dzis u dentysty. Zaplacilam tyle, co za porod! wink
      Ale moge wreszcie jesc pokarmy stale, co przy poprzednim uzebieniu bylo
      niemozliwe!

      I ide cos zjesc. Pozdrawiam
      Dorotka



      • alcantra Re: jutro bede twarda(!) oraz teatr Philipsa 05.03.05, 22:44
        1) teatr Philipsa: Maja miała pierwszą sesję projekcyjną jakiś tydzień temu,
        czyli mając ok. 11-12 tygodni. Dojrzała slajd na suficie od razu. Może dlatego,
        że moje Dziecię jest tak wszystkiego ciekawe, że chyba nie ma już nic, czego by
        nie zauważyło. No może poza swoją mamą, bo przecież wszystko inne wokoło jest
        ciekawsze wink W każdym razie slajdy ogląda, ale nie więcej niż 5 min. Najlepiej
        wycisza się przy szumie wody, jakoś bicie serca nie bardzo na Nią działa.

        2) nosidełko: właśnie zamówiłam dzisiaj w sklepie internetowym nosidełko Womar
        Rain, dobre dla dzieci już od 2 miesiąca - jest możliwość noszenia dziecka na
        płasko, no i ma dodatkowo coś w rodzaju kapturka-daszka. Cena: 99 zł bez
        kosztów wysyłki, bo sklep jest z Cz-wy więc poprosiłam o dostarczenie do domu
        rodziców smile Tutaj jest link do strony z nosidełkami: www.hk-
        herkules.com.pl/go/_category/?idc=%22id_35%
        22&sess_id=8cd87ad1ce8ed2bb8bde87abf0d8e040 . Model Rain widziałam też na
        allegro, w identycznej cenie, ale nie wiem, ile liczą sobie za przesyłkę.
        • alcantra Re: teatr Philipsa ps. 06.03.05, 07:19
          Wczoraj Maja po przespaniu niemal całego dnia po basenie wybudziła się na
          jedzonko (zegarek w brzuchu) między północą a pierwszą. Podejrzewałam, że
          będzie wyspana i będzie chciała się pobawić, ale jakaś jednak mało wybudzona
          była... do momentu, kiedy nie walneła wielkiej kupy wink Przewijanie w łazience w
          półmroku, ale i tak już oczka jak pięć zł i zapomniała, że spała. wink Położyłam
          Ją więc do łóżeczka z nadzieją, że może jednak nie będzie urzędować w nocy,
          puściłam slajd na sufit tak, żeby nie był bezpośrednio nad Małej główką i żeby
          wygodnie było Jej patrzeć, włączyłam obracanie bez dźwięku i zgasiłam lampkę
          nocną i... czekałam. Oglądała!!! smile Po 5 min. wyraziła znudzenie objawiające
          się ni to stęknięciem ni to takim lekkim pokrzykiem. Wyłączyłam. Za chwilę
          stęknięcie. Czyli że się nudzi. Wstałam, dałam smoka i był spokój do piątej,
          kiedy znowu wybudziła się na jedzenie. Ale po kilkunastu godzin spania Córci,
          rodzice nie mieli co marzyć o dłuższym niedzielnym śnie. wink Więc zajrzałam na
          forum wink
          • kamajka1 Do Alcantry- basen 06.03.05, 13:07
            O rany, to wczoraj znów byłyście na basenie! Zazdroszczę, u mnie w mieście na
            jedyny basen można przyjście z dzieciaczkiem dopiero jak skończy 3 lata. O ja
            biedna, a tak bym chciała iść z moją Majeczką. Ale za to w ramach pocieszenia z
            chęcią poczytam jak to było po raz drugi w Wielkiej Wannie. Alcantra, nie daj
            się prosić, napisz coś więcej, bo chyba było ciekawie skoro Maja odsypiała
            potem cały dzień. smile
            • alcantra Re: Do Kamajki - basen :) 06.03.05, 22:32
              Hej Kamajko smile
              drugi raz chyba już nie był taki ekscytujący jak pierwszy. Nie wiem, może
              wymagania rosną wink W każdym razie opis dzisiaj będzie normalny wink

              Woda była cieplutka i Maja od razu się rozluźniła. Oprócz standardowych ćwiczeń
              było pływanie z kółkiem: Mała opierała się łapkami i częściowo klatką piersiową
              o brzeg kółka , brzusio i nóżki miała zanurzone w wodzie i sobie płynęła.
              Oczywiście ja trzymałam kółko, ale już nie dziecko smile Potem kilka długości na
              brzuszku - poszło całkiem nieźle ale i tak Mała w końcu sie zirytowała, bo
              kilka razy chlapnęło Jej do buzi. Gdyby wytrzymała jeszcze 5 minut zaliczyłaby
              pierwszy raz z rękawkami i pierwsze nurkowanie, a tak... No cóż - zobaczymy za
              tydzień smile Mam nadzieję, że uda mi się lepiej Ją przygotować. Podejrzewam, że
              Jej marudzenie wynikało częściowo z niewyspania: nie spała od dziewiątej rano
              (a basen zaczyna się o dwunastej), bo bąblowała, a jak zaczęłam Ją ubierać do
              wyjścia, to akurat na sen się Jej zebrało. W efekcie spała chyba niespełna pół
              godziny. Za tydzień przypilnuję, żeby się dobrze wyspała.
              A zdjęcia z wczorajszej wizyty postaram się zamieścić w Majowym wątku jak
              najszybciej.

              A tak na marginesie: zastanawiam się, czy nie mogłabyś spróbować pójść ze swoją
              Pszczółką na basen indywidualnie. Moja koleżanka zaczęła chodzić bez jakichś
              specjalnych kursów - sama ćwiczyła z dzieckiem, chyba od 2 czy 3 miesiąca.
              Fakt: woda musi być cieplejsza (co najmniej 28-30 st.C) no i miejsce do
              przewinięcia.
              Buziaki
              Magda
              PS. Chętnie zobaczyłabym imienniczkę mojej Małej - będą jakieś fotki? smile
    • musztarda_ziolowa Zapomnialam! Cos jeszcze... 05.03.05, 21:28
      Czy ktos sypia z dzieckiem w lozku? Powiedzcie, jak kladziecie Malucha?
      Na poczatku kladlismy Emilke w rozek i na lozko, miedzy nas. Teraz rozek jest
      za maly i nie sciskam nim malej, a jedynie klade na niego i przykrywam kocem.
      To sie jednak nie sprawdza...
      Jakie macie patenty na spanie w jednym lozku? Poduszka odpada (ponoc
      niezdrowa), a moze kupic spiworek do spania?
      • marzek2 Po urodzinach... i takie tam 05.03.05, 21:45
        Uffff, goście poszli, dzieci śpią, urodziny za nami. Było fajnie, dzieciaki się
        wyszalały, rodzice nagadali, ale teraz padam... Więc szybciutko:

        Najpierw do musztardki:

        jeszcze nie włożyłam Sama do nosidełka, ale niedługo zamierzam, zazwyczaj mówi
        się że dobrze jest nosić po ukończeniu przez dzidzię 3 miesięcy (Sam jużtyle ma)
        ale poprzednią córeczkę dawałam dużo wcześniej, bo tylko wtedy uspokajała się
        przy płaczu przy kolkach i nic złego się nie stało.

        co do spania w łóżku - nie śpimy razem, ale śpiworek wydaje mi się fajnym
        rozwiązaniem, chociaż przecież możesz ją po prostu przykrywać swoją kołdrą? To
        plus ciepło dwóch dorosłych ciał obok powinno w zupełności wystarczyć.

        A teraz o Samie - naprawdę jest lepiej! Czyżby zadziałała sławetna granica 3
        miesięcy, które to Sam ukończył w środę? Jest lepszy, dużo lepszy! Ślicznie guga
        i odpowiada gdy się do niego zagada, nawet gdy płacze, szybko uspokaja się, gdy
        się go zagaduje. Fakt, ciągle nie lubi być zostawiany Sam, ale umie już poleżeć
        troszkę na łóżku i "pobawić się" grzechotkami wiszącymi na stojaczku - to znaczy
        z ekscytacją trącać je rączkami. W ciągu dnia trochę płacze przy zasypianiu ale
        wieczorem zazwyczaj po nakarmieniu i odlożeniu do kosza zajmuje się ssaniem
        piąstki, co wystarcza mu do uśnięcia. No i dziś był bardzo dzielny, przy piątke
        biegających i krzyczących dzieci oraz wielu dorosłych nie płakał wcale, chyba że
        był głodny albo zmęczony. Nasz kochany synek! Może to głupie porównanie, ale
        czuję się tak, jak ktoś, kto jakiś czas się dusił, a teraz zaczyna dostawać łyki
        cudownego świeżego powietrza...
        • kuczynska78 Re: Po urodzinach... i takie tam 05.03.05, 22:11
          Hej!
          Ja dzis też zrobilam kilka zakupów dla małej. Wiekszość na allegro, reszte u
          sąsiada, ktory ma hurtownie z odzieżą dzieciecą. A wiec wzięłam małej dwa
          bawelniane pajacyki do spania oraz nowe body- 2 sztuki takich najzwyklejszych i
          dwie ładniejszych, w paseczki- będą nam słuzyć za bluzeczki. A na allegro fajną
          bluzę angielską, firmy Adams (uwielbiam ich rzeczy, mam troche po dzieciach
          znajomych, na nowe mnie kompletnie nie stać), tylko Hania musi do niej troche
          dorosnąć, ale kosztowała 10 zł, więc sie skusiłam smile A poza tym na allegro
          wzięłam tez 7-pak body z krótkim rekawem. Bedzie juz na wiosnę. Płaciła
          chrzestna mojej Oliwki, gdyż nie chciala przyjąć rzeczy dla swojego dzidziusia
          (rodzi w lipcu) za darmo, to uzgodniłyśmy, że ona cos kupi dla Hani za to. Mó
          warunek był taki, że ma to być uniwersalne, na wypadek gdyby urodziła chlopca,
          bo chcę żeby ona też z tego skorzystała. Jak bedziecie chciały to moge wkleić
          linki z aukcji.
          POzdrawiam Aga
        • musztarda_ziolowa Re: Po urodzinach... i takie tam 05.03.05, 22:16
          Boje sie brac Emilke pod moja koldre, ze ja udusze. Nie wiem, czy to tylko
          przewrazliwienie mlodej mamy, czy rzeczywiste zagrozenie? W kazdym razie, jak
          mala niebezpiecznie blisko trzyma nosek przy koldrze, albo przy poduszkach, to
          czuje sie malo komfortowo.

          Chyba poszukam jednak spiworka w sklepach.

          Fajnie, ze Sam jest juz latwiejszy w obsludze! Wlasciwie, to jest bardzo
          grzeczny. Bo Emilka tez nie zostaje w lozeczku nigdy sama (ciagle mnie wola,
          zebym przyszla), jak zasypia, to prawie zawsze tylko ze smokiem. W ciagu dnia,
          bo teraz, w nocy bez smoka, ale noc, to noc, a dzien, to dzien.
          To Sam juz wie, ze ma raczki i umie ich uzywac? Emilka dopiero wczoraj
          popatrzyla na swoja raczke z wielkiem zdziwieniem i mialam wrazenie, ze sie
          domyslila, ze to jej raczka. No, ale ona jest miesiac mlodsza od Sama, wiec ma
          prawo nie wiedziec do czego sluza raczeta.

          Juz sie nie moge doczekac nosidelka! Lezy w szafie (prezent od rodziny) i
          czeka. Moze jutro proba generalna? Tak tylko na kilka minut...
      • martolina77 Re: Zapomnialam! Cos jeszcze... 06.03.05, 10:53
        kłade młodego na rożku i przykrywam swoją kołdrą. a on cały szczęśliwy bo ma
        cyca pod nosem kima smile
      • herotilapia Re: Zapomnialam! Cos jeszcze... 06.03.05, 13:13
        Mała śpi od ścieny przy której położyłam złóżoną w pół małą poduszkę. Nic jej
        pod głowę nie daje.
        A i śpi pod własną kołderką i kocykiem, a mamusia obok smile))
        Pozdrawiam
        Karolina
    • chrenata Re: dziecko idealne? 05.03.05, 22:36
      długo nie pisałam, ale miałam dziś sądny dzień. Sobota, wszyscy w domu i co
      chwilę ktoś czegoś chce. Okazuje się, że mama to najbardziej niezbedne
      urządzenie w domu. Nawet mojego męża dopadła jakaś amnezja i rano mnie zapytał,
      gdzie są jego podkoszulki. Oczywiście usłyszał, że pożyczył je Dik - nasz pies.
      Rayan dziś zaczął głużyć, trochę niepewnie, ale zawsze. Czytając o Waszych
      dylematach z zasypianiem, jedzeniem itp, myślę sobie, że mam idealne dziecko.
      Je, potem samo się bawi,potem mały spacerek po domu, chwila na brzuszku i kładę
      go do łóżeczka. Zasypia. Budzi się, przewijamy się, wspólna zabawa, jedzenie
      itd. Nie muszę go specjalnie usypiać. A co do przelewania pieluch, to
      zauważyłam, że gdy założona jest zbyt luźno, lub zbyt nisko, wtedy dziecko
      moczy boki ubranka.
      Mój mały był już na trzech imprezach z nami. Zawsze fajnie sobie siedzi w
      krzesełku, rozdaje uśmiechy a potem sobie zasypia. Dziś bylismy w restauracji
      w / wydzielona sala /na imieninach kolegi. Było bardzo głośno, smyk spał jak
      aniołek. Gdy sie na dobre zbudził, wzięłam go do domu, wykąpałam,nakarmiłam, do
      łóżeczka i śpi. Włączyłam mu nianię. Doskonały wynalazek. Jak ma się duży dom,
      to jest to świetne rozwiązanie.
      • martolina77 Re: dziecko idealne? 06.03.05, 10:42
        Ty mi lepiej nie mów o takich dzieciach... dzisiaj znoiu walczymy o samotne
        zasypianie.

        Ale z drugiej strony nasz młody wymaga tyle uwagii musimy do niego nadawać
        wiec pewnie dlatego już od trzech tygodni ma tyle do powiedzenia smile)))
        • vievioora Re: dziecko idealne? 06.03.05, 16:42
          Martko - a sam w foteliku też nie zasypia? Gaba jak ma gorsze dni na zasypianie
          to zasypia w foteliku, a potem przenoszę ją do łóżeczka. Jest sama (fotelik) a
          jednocześnie w towrzystwie, bo fotelik stawiamy w dużym pokoju lub przy stole,
          jeśli jemy...

          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • martolina77 Re: dziecko idealne? spanie w foteliku 06.03.05, 20:47
            Z tym spaniem w foteliku jest różnie. Czasami marudzi... Ale jak juz lezy i
            jest spokojny, to właduje sobie piąchę w pyszczek, głośno cmokta i (nie zawsze)
            sie jakos udaje - zasypia - jak dziś po południu. A teraz po kąpieli zasnął
            przy cycu, więć nici z drastycznych metod. Rano z kolei ululałam go głaskaniem
            po główce - i tyle wink))

            Całuski
    • hanyszka nosidełko,karuzelka i zasypianie 06.03.05, 09:31
      Tez czekam z inauguracją nosidełka,dostalismy w prezencie takie fajne
      dwustronne Mothercare, gdzie dziecko buzią w stronę mamy można juz nosić
      teoretycznie od urodzenia.Ja sie jednak obawiałam stosować je tak wcześnie,ale
      Fistaszek skończył już 2miesiące,jest duży i dobrze rozwiniety,więcdzis zrobimy
      chyba próbę generalną.
      Jesli chodzi o zasypianie,to nie mamy z tym zadnych problemów,odpukać.Moj syn
      nie spi prawie wcale w ciagu dnia,ewentualnie tę godzinkę na spacerze,nic wiec
      dziwnego,ze o godzinie 22.00 jest totalna dętka.Wtedy tylko szybkie
      karmienie,przebieranie i lulu. Czsem przespi całą noc, czasem obudzi sie o
      4,00,zje troche i spi dalej do 6, 7 rano.Za to niestety w ciagu dnia jest
      potwornie wymagający, nie ma mowy o pozostawieniu go w łóżeczku czy na łóżku
      na kocyku,mozna zabawiać i spiewać,nic, od razu ryk.Praktycznie cały dzień
      siedzi albo u mnie na raczkach sad((( albo w foteliku samochodowym wpietym w
      stelaz wózka.Gdyby nie moja mama,która przychodzi codziennie, nie zrobiłabym
      nawet sobie herbaty, nie mówiąc juz o obiedzie.
      Kupilam Fistaszkowi karuzelke,ale ja wlasciwie olewa - tzn. interesuje go tylko
      dzwiek nakręcania tego ustrojstwa,wtedy ciekawie odwraca główkę.Czerwone i
      zielone pluszowe grzybki, które wiruja nad jego głową,kompletnie go nie
      interesują. W ogole on woli twarze niż przedmiotysmile))))
      • joa8 Re: nosidełko,karuzelka i zasypianie 06.03.05, 10:31
        ja do nosidełka też się przymierzam, na razie Antek (7 tyg i 3 dnismile wydaje mi
        się za mały.

        za to karuzelka jest the best dla mojego synka, uwielbia się w nią wgapiać
        (mamy takie kolorowe, plastikowe zwierzaczki), wodzi oczkami jak zaczarowany,
        gada do nich, szkoda tylko, że nie nakreca się jej na pilota wink
        ja marzyłam o macie TinyLove Zoo, no i ją dostaliśmy (nieoceniony dziadek), ale
        Tonio uderzył w ryk, jak go tam położyłam, chyba za dużo bodźców, więc jeszcze
        poczekamy z zabawami na niej.

        za to dzis rano zostawiłam śpiącego synka w łóżku, wracam po jakiejs godzince,
        on już nie śpi, tylko gada do... swojej czerwonej bluzy, którą zostawiłam na
        oparciu łóżka. Normalnie prowadził z nią długą rozmowę, coś jej opowiadał, do
        czegoś ja usilnie przekonywał, uśmiałam się do łez.

        a wczoraj w Wysokich Obcasasch przeczytałam tekst o takiej wystawie, gdzie
        pokazany jest świat z perspektywy dziecka, dorośli wchodzą na wystawę, a tam
        np: wszytskie sprzęty domowe są wielkie, (w kibelku można utonąć smile, jest
        głóśno i generanie świat bombarduje takie dziecka niezliczoną ilością bodźców,
        fajny wywiad, dający dużo do myślenia.

      • malaika7 Re: nosidełko,karuzelka i zasypianie 06.03.05, 12:47
        Witajcie! My właśnie wczoraj nabyliśmy nosidełko i niedługo mamy zamiar zacząć
        go używać, bo Iwo trzyma głowę bardzo ładnie. Ogromnie mnie to cieszy, bo nie
        znoszę jeździć gdziekolwiek z wielkim wózkiem (ciężki, bo wielofunkcyjny).
        Co do spania: Iwo w dzień zasypia jak aniołek sam w łóżeczku, za to wieczorem
        nie zaśnie inaczej niż ze mną w łóżku przy piersi. Nie jest to problem (na
        początku było mi niewygodnie, ale się przyzwyczaiłam) w tej chwili, ale boję
        się, co będzie jak mały zacznie się przemieszczać (mąż śpi od ściany, a ja z
        drugiej strony, ale dla bezpieczeństwa Iwa będziemy musieli się chyba
        zamienić). Acha! Śpię z Iwem pod jednym kocem (nie znoszę kołder), jest nam
        ciepło (do tego stopnia, że zaczęłam małego lżej ubierać do spania, bo budził
        się spocony) i obojgu nam się podoba. A tak się zarzekałam, że moje dziecko
        będzie spać w nocy samo w łóżeczku... smile))
        Do mam, które śpią z dziećmi lub spały z ich starszym rodzeństwem: jak było,
        gdy zaczęły pełzać itd? Nie spadały lub uciekały z łóżek? Jak rozwiązać ten
        problem?
    • titimalunio Zajączek wielkanocny ;-)))))))))))))))))))) 06.03.05, 13:43


      Dziewczyny nie wiem jak Wy ale ja zapragnęlam zrobić z synka Zajączka
      Wielkanocnego na Święta www.allegro.pl/show_item.php?item=42989715 smile

      Od wczoraj mąż kąpie się razem z Hubertem w wannie, małemu bardzo sie podobało,
      niesamowicie unosił się na wodzie po trzymaniu tylko główki, nie możemy się już
      doczekać wizyty na basenie.

      A dziś wybieramy się na obiadek do rodzinki, w sumie niewiele wychodzimy, to
      nasza druga "oficjalna" wizyta, oprócz wizyt w centrum medycznym. Bardzo się
      cieszę, no i ominęło mnie robienie obiadu niedzielnego wink

      Miłej niedzieli
      Aga
      • martynabe Re: Zajączek wielkanocny ;-)))))))))))))))))))) 06.03.05, 16:25
        Świetny pomysł. Sama chetnie skorzystam. Te ubranka są cudne... A to się
        rodzinka ucieszy jak im przywieziemy zajączka.
        A tak na marginesie to zazdroszczę wszystkim smamom samozasypiających dzieci.
        Moja dzidzia tak nie chce, choc czasem jest się zdarza zasnąc podczas zabawy.
        Mam nadzieję, że wejdzie jej to w krew bez nauczania.
      • fenka Nadrobiłam zaległości 06.03.05, 16:58
        Witajcie wink
        Nadrobiłam zaległości - znów trzy setki postów! Czy "Grudzień 2004" to
        najpłodniejszy wątek?

        Dziś Lidka ma dzień w stylu "zjem wszystko", co przejawia się tym, że przerwy
        między karmieniami są rótsze niż zazwyuczaj - pomimo, że każdorazowo najada sie
        po uszy. To te spacery tak chyba na nią wpływają. Co do ubranek - ze środy na
        czwartek wyrosła w połowy tych, które były aktualnie na składzie - co wybrałam,
        to okazało się, że za małe. Rozmiarami się nie sugeruję, bo ten sam rozmiar u
        różnych firm bywa od sasa do lasa, porównuję wielkością, ale zasadniczo to
        używamy 62/68 a czasem 74, bo Mała znaczmioe lepiej czuje się w ubrankach
        większych niż takich "w sam raz". Poza tym uwielbia być ubrana cieplutko - wtedy
        dłużej, głębiej śpi i ogólnie jest zadowolona. A tak zarzekałam się, że nie bedę
        przegrzewać dziecka wink Wyznacznikiem są ciepłe rączki.
        Do snu nie zakładamy piżamki, tylko ubranko, w którym Mała jest do póki nie
        wymaga ono zmiany. Jak nóżki się bardziej uaktywnią, to będą więzione w śpiworku.

        Iwonko - matę Tiny Love polecam! Lidka właśnie się pod nią zespała smile

        Nosidełko - wyznaczyłam cezurę czasową 3 miesiące, ale chyba skuszę sie w tym
        tygodniu, bo już mnie nosi wink

        Dziś jest dzień "taki sobie" - znów mnie łapie przeziębienie, poprzedni "atak"
        sprzed 3 dni udało mi się zdusić w zarodku dzięki oszałamiającej miksturze"
        gorące mleko z miodem i masłem. Byłam przed chwilą w aptece, ale okazało się, że
        nie można nic poza Codiparem i vit.C sad Kupiłam więc cebulę i robię syrop na
        spodziewany kaszel, czosnek już zjadłam. Smaruję się maścią Vicka. Na dodatek
        nie mam dziś pomocy ze strony męża, bo ten dochodzi do siebie po pierwszym od
        miesięcy nocnym spotkaniu z kolegami.

        PROSZĘ: Poradźcie - jak leczyć bolące gardło i głowę pobolewajacą "przeziębieniowo"?

        Powrót do pracy - zbliża się wielkimi krokami. W moim przypadku to przełom
        czerwca i lipca. Być może tylko na 3 miesiace, bo spodziewam się wypowiedzenia.
        I do tej pory nie bardzo orientuję się, czy lepiej dostać wypowiedzenie i być
        później bezrobotną poszukującą pracy, czy może jednak zdecydować się na
        u.wychowawczy - czy ktoś zgłębił temat? Jakie są wady i zalety?

        Poza tym już niebawem kolejna wielka zmiana w naszym życiu - w kwietniu/maju
        wyprowadzimy się z bloku i zamieszkamy w domu na wsi wink) Cieszy mnie to, ale mam
        też stracha...

        Pozdrawiam,
        Aneta
        • vievioora Re: gardło 06.03.05, 17:35
          u mnie działa: herbata z lipy, zwykła+sok malinowy, vit e w kapsułkach (tylko e
          nie a+e - dla "karmiącej") rozgryzana, nie połykana smile
          powodzenia w walce - my mam nadzieję kończymy...
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
        • delfinlex Niedziela w domku :))) 06.03.05, 18:31
          Witam Koleżanki, i jak Wam mija weekend??
          U nas niedziela baaardzo spokojna i leniwa. Mąż w domku, pomaga zajmować się
          Synkiem - właściwie to nie ma za wiele do roboty, bo Kacperek dzisiaj wyjątkowo
          kochany - już trzeci raz sam bawi się na macie (Tiny Love Zoo smile) ) - wyciąga
          nóżki małpce smile)))
          Pyszny obiadek dla męża zrobiłam - od wczoraj dojrzał rosołek (ja tez sobie
          zjadłam, a co), a na drugie rybkę po grecu - podobno super. Na deser pozwoliłam
          sobie nawet na bananka zapiekanego z "kakałkiem" w proszku i wiórkami
          kokosowymi - zobaczymy jak na to Syneczek (po wczorajszym spaghetti - NIC!!)

          No i dzisiaj pierwszy raz Kacperek tak się załatwił, że przeciekło przez
          pieluszkę!! Do tej pory tylko kilka razy zdarzyło nam się, że się "przelał"
          ale "przekupkał" - jeszcze nigdy!!! Kwalifikował się tylko do kąpieli...

          Pozdrawiam serdecznie i milego wieczoru!!
          Karina
          • sushi_1 Re: Niedziela w domku :))) 07.03.05, 00:21
            Oj nie tak miała wygladać ta niedziela... Bladym świtem opuścił mnie mąż na 2
            tygodnie. To nasze 1. tak długie rozstanie od 5 lat. Ale to by było nic gdyby
            nie fakt, że również rano okazało się że nici z mojego z Julkiem długo
            wyczekiwanego wyjazdu do dziadków, bo zapanowała u nich epidemia grypy sad(( A
            walizki juz były spakowane, transport zapewniony. Słowem, totalnie
            nieoczekiwanie zostałam w domu sama z Julkiem.
            Dziewczyny, miałam taki stres cały dzień! Ja w ogóle prawie nie byłam z nim
            wcześniej sama. Mój mąż pracuje w domu, czasem wychodzi, ale to najwyżej na
            kilka godzin, a juz wieczory, kąpiele i noce zawsze spędzamy we troje. A tu
            nagle wszystko na mojej głowie i znikąd pomocy. Od razu zaczęły mi sie
            projektować takie makabryczne sceny: a to że zemdlałam, a Julek leży i płacze :-
            )), a to że mi sie wyśliznął z rąk podczas kąpieli (1. raz go kąpałam,
            wcześniej był to obowiązek taty), a to że grypy dostanę etc, etc. Aż mnie głowa
            z tego wszystkiego rozbolała. No ale Julek był w zasadzie aniołkiem, głownie
            spał,. byliśmy też w kościele, na długim spacerze i zakupach (liczyłam że z
            samego rana zapakuje rzeczy i pomknę do rodziców, więc w sobotę wieczorem
            wyczyściłam lodówkę dokumentnie).
            Uff, mam nadzieję że ta epidemia u dziadków wkrótce sie skończy, a na razie
            zostajecie mi tylko (i aż) Wy. Takie szczęscie w nieszczęsciu.
        • malaika7 urlop wychowawczy...do fenki i innych zaint. 06.03.05, 23:43
          ...jest wg mnie korzystniejszy, bo na takim urlopie możesz pracować gdzie
          indziej, o ile nikt nie będzie Ci w stanie udowodnić, że nie możesz osobiście
          sprawować opieki nad dzieckiem. Ale prawda jest taka, że rzadko który
          pracodawca to odkrywa, a konsekwencją ze strony pracodawcy może być jedynie to,
          że w ciągu 30 dni od odkrycia, będziesz musiała stawić się w pracy. A i
          udowodnienie, że nie sprawujesz "osobistej opieki" (swoją drogą sformułowanie
          to można różnie interpretować) wcale nie jest takie proste.
          Pozdrawiam!
    • chrenata Re: nie wiem 06.03.05, 18:16
      Cześć. Ktoś pytał, co na bolace gardło. Mi pomaga płukanie wodą z sola. Tylko
      trzeba uważać, bo można przy okazji wypłukać sobie żołądek. Ale ból przechodzi
      niemal natychmiast.
      Dziewczyny, powiedzcie mi, całej zielonej na ten temat. Co to jest to allegro.
      Czy tam są rzeczy nowe, czy też używane?, czy mozna im ufać, jak reguluje sie
      płatności i jak zamawia. Chciałabym powoli kompletować zabawki do ogródka dla
      Rayana.
      Dziś znów stanęłam w sklepie przy półce z jedzeniem dla niemowląt i strasznie
      mnie korciło, żeby coś kupić. Jakiś soczek lub przecier. Wy nie macie czegoś
      takiego?
      • martolina77 Re: nie wiem - Allegro 06.03.05, 20:58
        Kochana,
        To taki "bazar" internetowy, gdzie każdy sprzedaje i kupuje co mu sie rzewnie
        podoba. Ja kupowałam i ani razu sie nie zawiodłam, a kierowałam sie zasadami:
        - kupuję od kogos poleconego i sprawdzonego przez znajomych
        - jezeli nie jest sprawdzony to czytam komentarze na temat sprzedającego (jak
        wejdziesz sobie na dane o sprzedającym to komentarze na pewno znajdziesz)
        jezeli nie ma żadnych negatywnych to kupuje - jezelisą jakies negatywne to je
        przeglądam i sprawdzam na czym polegal problem i podejmuje decyzje
        - kasę przelewam z banku internetowego przed wysłaniem towaru. sprzedający
        najczesciej musi sprawdzic, czy dostał pieniądze na rachunek i dopiero wtedy
        wysyła
        Powodzenia!
        Acha,strona www.allegro.pl
        Caluje,
        M.
      • dorotkaf1 Re: Mata i inne 06.03.05, 21:27
        • dorotkaf1 Re: Mata i inne 06.03.05, 21:31
          sorkki poleciało puste
          do rzeczy: my tez mamy tiny Love Zoo i uważam że jest super.. Kubuś ma niecałe
          10 tyyg a potrafi gadać z pół godziny z żyraffką! ogólnie najbardziej podoba
          mi sie to że muzyczka gra aż 10 minut - mata droga ale warto!
          ubranka: my nosimy 68 Kuba wazży 6 kg i wciąż rośnie!
          spanie: ogólnie śpimy od 22 - do 7 z jedną przerwą ok 3
          śpiew: duet z mamuchą, reprtuar : aaaaa, uuuu,laaaa
          pozdrówka
          dorota
      • matczukewa Re: nie wiem 06.03.05, 21:31
        tez mam zamiar kupic cos po raz pierwszy na allegro. Skoro tak polecacie ta
        mate Tiny Love zoo to sie skusze smile
        Od kwietnia zaczynamy tez wprowadzac pokarmy inne niz mleczko - bede zdawac
        relacje jak nam idzie
    • matczukewa gimnastyka 06.03.05, 21:37
      Wybieracie sie w czwartek? Bo ja mam nieodparta ochote troche sie wreszcie
      poruszac i zaczac walczyc z tym okropnym brzuchem smile
    • matczukewa zabkowanie 06.03.05, 21:40
      Moj Gucio zaczal ostatnio usilnie ssać piąstki. Moze niebawem zacznie sie
      zabkowanie? Doswiadczone mamy - prosze o info smile
      • iwoku Re: zabkowanie 06.03.05, 22:04
        Może po prostu odkrył,że ma łapki ? I że to ekscytujące?To taki wiek,ze wszystko
        poznaje się za pośrednictwem buzi.
        Moja starsza córeczka zaczęła bardzo obficie ślinić się w 2-3 mies życia. Wtedy
        byłam pewna,że pierwszy ząbek tuż-tuż.A ostatecznie trzeba było czekać aż 10 mies!
        Potem kolejne szły grupami, po 5, po 7. Horror!
        Przebieg ząbkowania (wczesne, późne) ma uwarunkowania genetyczne- zapytajcie
        rodziców, jak bylo u Ciebie i u męża, u Twojego synka powinno być podobnie do
        któregoś z Was. Rzadko kiedy pierwszy ząbek pojawia sie przed 7 mies. A potem
        przecietnie kolejne wyrzynają sie w liczbie 1-2 na mies
        • chrenata Re:allegro 06.03.05, 22:28
          dziekuję za inf. o allegro. Nie boicie się płacić kartą przez internet. Wydaje
          mi się, że moja karta nie nadaje się do płacenia ta drogą, bo kiedyś bukowałam
          miejsce w hotelu za granicą przez telefon i żaden z moich numerów z karty nie
          był przez ich komputer przyjmowany.
          A odnośnie nosidełka. 12 lat temu kupiłam dla mojej córki. Po kilku wyjściach
          do miasta i powrotach z dzieckiem na ręku, wyrzuciłam je w pierony /nosidełko,
          nie dziecko!/. Mój kręgosłup nie wytrzymywał takiego obciążenia. To jest jednak
          kilka kilogramów na brzuchu, wyginamy sie wtedy lekko do tyłu /środek
          ciężkości/. Moze wasze mieśnie kręgosłupa są w lepszym stanie. W każdym razie
          życzę powodzenia z nosidełkami.
          • alcantra Re:allegro 06.03.05, 22:33
            Hej,
            na allegro najczęściej płaci się z góry przelewem na konto sprzedającego,
            aczkolwiek często jest też opcja za pobraniem albo przesyłka kurierem - choć
            sprzedający doliczają sobie dodatkowe opłaty.
            Pozdrowienia
            Magda
            • chrenata Re:allegro 06.03.05, 22:52
              dzieki. Alcantra, najczęściej Ty odpowiadasz na moje pytania, chyba nazwę Cię
              moim "guru"! Na zdjęciach w wodzie widziałam Cie szczupłą. Jak Ty to zrobiłaś?
              Dziewczyny ile Wy w tej chwili macie wagi do zbicia, aby wrócić do tej przed
              ciażą? Ja coś stanęłam i przeklęta wskazówka nie chce zejść w dół.!!!
              • delfinlex Re:allegro 07.03.05, 07:37
                U mnie z ciąży - wagowo - nic już nie zostało, a chyba nawet jest nieco mniej
                niż przed, ale to głównie dlatego, że mam tak ostrą dietę smile)
                Pozdrawiam, Karina
              • opieniek1 waga 07.03.05, 08:39
                ja niestety cie nie pociesze, waze juz mniej niz przed ciaza, ale nad figura
                musze jeszcze popracowac
                • musztarda_ziolowa Re: waga - ja cie pociesze 07.03.05, 10:12
                  Mi tez waga stoi. Po porodzie w ciagu tygodnia schudlam 5 kg!!! A teraz nie
                  moge zrzucic 4,5 kg nadwagi...Szkoda. Mam tyle spodni sprzed ciazy, ktore sie
                  nie zapinaja. A chodze w dwoch parach, na ktore juz patrzec nie moge. Zakup
                  nowych, wiekszych mnie dobija, bo to tak, jakbym powiedziala, ze juz nie
                  schudne... Jakbym postawila kropke nad i.
                  No, ale w kwietniu, jesli nic nie spadnie, to rzeczywiscie kupie cos szerszego.
                  Narazie nie odchudzam sie, bo ciagle jestem glodna (karmie piersia).

                  Ja mam jakby za duzo skory na brzuchu! Nie zwisa do kolan, ale nie miesci sie w
                  ubrania. Dziwne. Moze jeszcze sie skorczy...



              • hanyszka waga 07.03.05, 10:35
                ja w ciazy przytylam 20kg - wiec trudno oczekiwac, ze zgubie je w ciagu 2
                miesiecy.Do zrzucenia jeszcze 10 kgsad((( czuje sie okropnie.Zapisuje sie w tym
                tygodniu na aerobic,mam nadzieje, ze to cos da.
              • alcantra Re:allegro 07.03.05, 11:44
                Eeeeee tam, jaki znowu "guru" wink Odpowiadam tylko wtedy, kiedy wiem coś niecoś
                na dany temat smile

                Szczupła specjalnie nie jestem, bo się chyba sadełko odłożyło, albo jeszcze
                skóra się nie wiciągnęla, dlatego pędze dziś na zajęcia (w czwartek dostałam
                taki wycisk, że jeszcze wczoraj czułam mięśnie brzucha, ale przy okazji
                przypomniało mi to o kompletnym braku kondycji). W każdym razie przed ciązą
                ważyłam ok. 55 kg, przez pierwsze trzy miesiące wstrętu do jedzenia spadłam do
                51, a po urodzeniu Małej ważyłam 54 kg. Po czym, w okresie karmienia piersią
                nabrałam takiej żarłoczności, że skoczyłam do 57 kg. Ostatnio jakby się to
                uspokoiło i waga zbliża się do 56, ale tak czy inaczej nie jest to efekt
                ćwiczeń, tylko tego, że znacznie schudłam na początku, a i niewiele przytyłam w
                czasie ciąży. Przed porodem ważyłam 62 kg. Czyli, jak widzisz, problem nadwagi
                prawie rozwiązał się sam. Jeśli mogę cokolwiek poradzić, to systematyczny ruch,
                w miarę możliwości ćwiczenia (chociażby base). Bo inaczej to trudno sobie
                poradzić ze zrzucaniem kilogramów.
                Pozdrowienia
                Magda
    • mzn1 Re: Ja tez mam grudniowego synka i mam tez pytanie 06.03.05, 22:53
      Witam wszystkie szczesliwe mamusie. Moj Arturek urodzil sie w "imieniny
      miesiaca" tj 12.12.2004 o 1.16. Wazyl 4260 i mial 57 cm ( kawal chlopa).
      Mam pytanie do mam ktore urodzily dzieciatka z podobna waga - jaka wage mialy
      wasze maluchy na po osiagnieciu 2 m-ca bo moj maluch mial az 6900 i
      pielegniarka bardzo sie dziwila ze taki duzy , pytala czym karmie ( tylko
      piersia). czy wasze brzdace tez tak rosna??
      A poza tym to bardzo chetnie porozmawiam sobie z mamami ktore siedza w domku i
      szukaja bratniej duszy do babskich pogaduszek. Mam na imie Magda i mieszkam
      kolo Gniezna moj nr gg to 4037767 - piszcie.
      • delfinlex Re: Ja tez mam grudniowego synka i mam tez pytani 07.03.05, 07:41
        Kacperek (14.12) urodził się z wagą 3.200, a mając 10 tygodni ważył 6.400 (przy
        wzroście 62). Też jest wielkim chłopcem ale nie martwię się tym - może tylko
        trochę, ze względu na swój schorowany kręgosłup smile). Jak zaczną się ruszać, to
        napewno się to unormuje!!I nie rozumiem zaskoczenia pielęgniarki, poprostu mamy
        duże dzieciaczki i już!!! A co ma powiedzieć kobieta, której urodził się (przy
        mnie, jak byłam w szpitalu) synek ...!!! 6 kg..!!!!. To ile on teraz waży???

        Pozdrawiam, Karina
        • delfinlex Megasen!!! 07.03.05, 09:36
          Pewnie zaraz jak tylko to napiszę, to się obudzi, ale co tam, muszę Wam to
          opisać!!

          Kacperek zasnął wczoraj około 22-giej (w łóżeczku, Mamusia tylko siedziała
          obok i głaskała i przytulała Skarbka). Obudził się przed piątą (!!) na
          cycusia, po czym znowu go odłożyłam do łóżeczka. Około siódmej - znowu cycuś,
          zmiana pieluszki i przebieranie kompletne, bo w trakcie zmiany pieluszki
          zasikał się zupełnie, potem przytulanie i znowu spanko - do tej pory!!!
          Już się stęskniłam...

          Aha, właśnie się obudził - a nie mówiłam!! smile))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
          • joa8 Re: Megasen!!! 07.03.05, 10:06
            u mnie to samo!!!
            Antoś zazwyczaj budzi się w nocy co 3 godziny, zjada i śpi dalej. W dzień śpi
            bardzo mało.
            Wczoraj starsznie marudził, więc myślałam, że noc będzie straszna. Dałam mu
            pierś o 20:30, zjadł porządnie i normalnie odpadł. Zapadł w tak głęboki sen, że
            nic go nie ruszało. I spał do 4!!! 7,5 godziny!!! po czym obudził się na
            chwilkę, zjadł i spał do 7. Obudził się uśmiechnięty i radosny.
            Byłam w takim szoku, że budziłam się co godzinę, żeby sprawdzić, czy śpi,
            hihihi.

            mielismy z mężem cały wieczór tylko dla siebie - odbyliśmy więc Zaległą Bardzo
            Ważną Rozmowę, a potem przytulanki przemieniły się w kochanie się (pierwszy raz
            po porodzie) i było bardzo dobrze smile
            Dziś więc wszyscy mamy bardzo dobry humorek.

            ale na spacer to chyba dziś nie wyjdziemy, w Wawce sypie śnieg, zaspy po pachy,
            pogrzejemy się w domku.
            • musztarda_ziolowa Re: Jaki sen??? 07.03.05, 10:21
              Dziewczyny, ale Wam zazdroszcze!!!
              Emilka spi co prawda 12 godzin (sen nocny tyle trwa), ale budzi sie co 2
              godziny na jedzenie. Jak je, to slysze z jej brzucha odglos jak z pustego
              naczynia, do ktorego leje sie plyn! Smieszne. Taka studia jakby.
              W dzien tez spi, w cyklach 2 godzinnych po godzince. Tzn. budzi sie na
              jedzenie, troche zabawy, zasypianie i sen. I tak caly dzien.

              A z innych spraw: u nas choroba. Maz "przyniosl" cos do domu, dzis ja jestem
              juz chora! Mala trzyma sie jeszcze, ale pewnie tez zachoruje sad((
              Nie wiem, czy to pewnik, ale skoro ja sie zarazilam (a mam wieksza odpornosc
              niz niemowle), to ona pewnie tez to zlapie ode mnie. Jak ja karmie, to mam na
              buzi pieluche! Wygladam, jak terrorystka!

              Co do zasypiania, to mala ma rozne sposoby na zapadanie w sen. Raz smoczek, raz
              piers, innym razem nie trzeba jej nic i zasypia (tak jest w nocy).

              Koncze, bo jakas slaba jestem i nie wiem, co pisac. Chyba ide spac.
              Pozdrawiam i zycze zdrowka!
              • musztarda_ziolowa O nosidelku 07.03.05, 10:27
                Wczoraj byla proba generalna. Malej sie podobalo, aczkolwiek byla bardzo
                zdziwiona! Obserwowala szlaczki na nosidelku, a potem wykrecala glowe, to w
                prawo, to w lewo i gapila sie na mieszkanie. Szybko zaczela sie jednak
                przechylac na rozne strony, wiec ja wyjelam. Jest troche za mala - tak sadze.
                Poczekam 2,3 tygodnie.
                Co do Teatrzyku Philipsa - wczoraj pierwszy raz zauwazyla slajdy. Ale szybko
                zamknela oczy i do spania. Ja sie za to gapilam!
                Tak chwlaicie mate, ze w przyszlym miesiacu kupujemy! W tym juz kasy nie mamy,
                bo te zabawki, to droga sprawa. Ciekawe, czy wszystko tyle kosztuje? Mam na
                mysli lego, albo jakies lalki barbie...
                Teraz to juz rzeczywiscie koncze.
                Caluski
              • hanyszka choróbsko... 07.03.05, 10:42
                Musztardko,ja bym sie nie martwila na zapas:miesiac temu ja mialam grype, maz
                mial grype, ja chodzilam w pieluszce na twarzy i karmilismy malego butelka z
                moim mlekiem - nie zachorowal!!! Mleko matki to jest jednak to!
                • fenka Głużenie? 07.03.05, 21:42
                  Dziewczyny - co to jest głużenie? Jakaś ciemna jestem...

                  Przy okazji podzielę się dobrą wieścią: byliśmy dziś na kontroli bioderek -
                  podczas pierwszej wizyty okazało się, że prawa nóżka słabiej się odwodziła, więc
                  zalecono wykonywanie żaby + odpowiednie noszenie. Dziś pani doktor stwierdziła,
                  że wszystko jest już OK wink Ale żabę i tak będziemy robić, bo fajna jest.
                  Z powodu tej mega śnieżycy zrobilismy dziś z mężem i Lidką "hardcorowy" spacer,
                  bo wolałam zawierzyć własnej sile fizycznej niż piaskarkom, których ani widu ani
                  słychu na mojej prowincji. Dziwnie wyglądaliśmy sunąc z wózkiem przez zaspy,
                  padający śnieg przebrał nas za bałwanki - pysznie było smile

                  Jeszcze na temat nosidełka - kilka lat temu "wynosiłam" moich bratanków. w
                  przypadku słodkich ciężarów ponad 8-9 kg kręgosłup rzeczywiście może
                  zastrajkować, ale grunt to mobilność i niezależność.

                  Aaa.. jeszcze przypomniało mi się, że miałam napisać, że córce coraz bardziej
                  podoba się Muzyka Bobasa - przy Bobasim Bluesie zaśmiewa się wink
                  • iwoku Re: Głużenie? 08.03.05, 09:25
                    Odpisuje razem z Emilką smile
                    To sa pierwsze dzieciece wokalizacje, pierwszy jezyk niemowlecia, gardlowe k, h,
                    g.Inaczej gruchanie. Co ciekawe wystepuje tez u dzieci gluchych (w
                    przeciwienstwie do gaworzenia)
                    Mam nadzieje,ze rozjasnilam
                    Sciskam Was!
                    • fenka Re: Głużenie? 08.03.05, 14:25
                      wszystko jasne
                      dziekuje!
                      smile
              • iwoku Re: Jaki sen??? 07.03.05, 11:49
                Musztardko!
                Głowa do góry! Moze nie zachoruje albo skończy się tylko na katarze...
                Gosia miała 7 mies, jak zachorowałam na ciężką grypę , przez 6 dni miałam 39-40
                stopni (swoja droga-w czasie mojej choroby mieliśmy chrzciny, bo niczego już nie
                dało sie odwołać). Karmiłam jak szalona (dużo częściej, zeby przekazywać jak
                najwięcej przeciwciał), chodziłam z maseczką na twarzy i Gosia sie nie zaraziła.
                Teraz tez w domu nieustająca infekcja, odkad wrócilismy ze szpitala nie było
                dnia,żeby wszyscy byli zdrowi sad(( Maluchy są słabsze niż Gosia, łapią infekcje,
                ale na szczęście nie wszystkie, no i przechodzą je bardzo łagodnie. Ale stres
                jest...
                Wracaj szybko do zdrowia i nie martw się na zapas. Męża mimo wszystko w miare
                możliwości izoluj, no bo siebie nie możesz...W całym nieszczęściu może to i
                lepiej,że też walczysz z chorobą, bo dzięki temu Twoje mleko jest zarazem dla
                Małej lekiem
                Dużo zdrowia!
                • musztarda_ziolowa Re: Jaki sen??? 08.03.05, 11:12
                  Niestetyt, chyba maluszek zachorowal. Wlasciwie, to nie jestem pewna, czy ona
                  jest chora? Bo goraczki nie ma, katarek bardzo lekki (na upartego moznaby
                  powiedziec, ze nie ma kataru, ze to normalna wydzielina z noska). Martwi mnie
                  natomiast to, ze mala nie chce jesc (ona - taki zarlok). Dodatkowo caly czas
                  spi, albo poplakuje przez sen (od 3 w nocy do teraz). No i sie wije z bolu
                  brzucha. Dzwonilismy do lekarki, zeby przyjechala, ale ona po uslyszeniu
                  objawow i tego, ze my jestesmy chorzy kazala jej dac Nasivin i czopek
                  Paracetamolu... I mamy dzwonic, jak sie cos pogorszy.

                  Wiesz, ja tez wczoraj karmilam Mala bardzo czesto! Przyznam, ze chyba ja nawet
                  troche przekarmilam (bo jadla co godzine wieczorem). Moze stad ten bol
                  brzuszka?

                  Wspolczuje Ci z powodu tych chrzcin!!! Nie wyobrazam sobie w takiej goraczce
                  funkcjonowac. Mam "tylko" 38 a chodze rozbita i polamana.

                  Ale, zeby zakonczyc optymistycznie powiem Ci, ze wczoraj pewien lekarz, do
                  ktorego dzwonilismy po porade powiedzial bardzo madra rzecz. Mianowicie, ze
                  dziecinstwo jest wlasnie od tego, zeby chorowac, bo tylko w ten sposob mozna
                  cwiczyc system odpornosciowy. Zreszta, mowie to Tobie - lekarzowi wink)) Sama
                  dobrze o tym wiesz. Ja sie ciagle tym pocieszam, choc trudno jest mi czasem nie
                  spanikowac, jak widze, ze dziecko cierpi...

                  Pozdrawiam Cie serdecznie, trzymajcie sie zdrowo!

          • dorella1 Megasen i dylematy 07.03.05, 10:22
            Wczoraj antoni najadł się po kąpieli o 20, uderzył w kimono i obudził się
            dopiero o 8.00! 12 godzin. Nieżle. Dziś już obudził sie na jedzonko o 5.30, ale
            od jakiegoś czasu wyrażnie spi dłużej w nocy.
            Za to rano jak się budzi, nie wrzeszczy o jedzonko jak dawniej, tylko rozmawia
            sobie jeszcze z pół godzinki.

            W weekend mąż w domku, więc wpadałam na forum tylko na chwilkę, poczytać.
            Byłam pod wrażeniem ilości postów.

            Właśnie się zastanawiamy nad kupnem maty edukacyjnej, leżaczka i łóżeczka
            turystycznego (jedziemy na wielkanoc do teściów, a potem też się przyda).
            Wszystko potrzebne, ale w sumie to niezła jazda finansowa...
            Projektor Philipsa już zamówiony, jedzie. O ile dojedzie przez te śnieżyce...
            Może wiecie, jakie łóżeczko tur. jest fajne i nie najdroższe?

            Przeżywałam też chwile załamania związane z tym, że nie udało mi się karmić
            piersią, że mały wybrał butlę. Odciągam ile wlezie, ale to nie to samo.
            Generalnie już sobie wytłumaczyłam, że zrobiłam co się dało, miesiąc w szpitalu
            na pewno nam nie pomógł, Antek sie tak ślicznie rozwija i naprawdę dziękować
            Bogu. Nie można mieć wprzecież wszystkiego. Ale czasem mnie nachodzi i chce mi
            sie ryczeć.

            Przeżywam też dylematy związane z powrotem do pracy. Póki co nie wyobrażam sobie
            jak zostawić takie maleństwo, z jakąś obca babą. Babcia pomoże, ale tak czy owak
            obca baba będzie musiała przyjść. Nie mam ochoty zostawiać synka po tych
            czterech miesiącach. Mam ze dwa uzbieranego urlopu, ale podobno najgorzej
            zostawić dzidzię w szostym miesiącu życia, kiedy szczególnie potrzebuje mamy
            (wiem, wiem, zawsze potrzebuje...). Myslałam, żeby wrócić po tych czterech,
            chwile popracować i potem na dwa miesiące znów do synka. Ale prawdopodobnie
            błoby ciężko. Zarzadzam zespołem ludzi, więc wracać na chwile, a potem znów
            szukać zastępstwa to jakaś paranoja by była. Z tego samego powodu pół etatu
            raczej też nie wejdzie w grę. Idę na rozmowę za tydzień, zopbaczymy.
            Chwilami myślałam, żeby rzucić robotę w diabły, pewnie bysmy dali radę. Ale
            jakoś nie wyobrażam sobie męża wydzielającego mi na wszystko kasę, zawsze byłam
            bardzo niezależna. No i być może po kilku miesiącach byłabym sfrustrowana
            siedzeniem w domu z dzieckiem i boję się, że odbijałoby się to właśnie na nim.
            Oj, nie jest łatwo...

            Wakacje. Może bysmy się jakos skrzyknęły? Ja chciałam wyjechać z dzieckiem
            jeszcze przed sezonem, maj czerwiec może, nad morze (rymnęło się wink.
            Któraś się wybiera w tym czasie?

            To chyba na razie tyle.
            Serdecznie pozdrawiam.
            Może zadam jeszcze retoryczne pytanko, szcególnie Warszawiankom:
            Idziecie dziś na spacer...? wink

            Acha, Martolinka, miło mi, że zajrzałaś do galerii i podobały Ci się zdjęcia.

            dorella
            • joa8 Re: Megasen i dylematy 07.03.05, 10:33
              spacer udałby się chyba tylko na sankach, piękna zima, ale ja dziś nie idę i
              bardzo żałuję, bo lubię spacerwać.

              dorello i dorellowy Antosiu - pozdrawiamy - joa i joankowy Antoś smile))
              • delfinlex Re: Megasen i dylematy 07.03.05, 11:45
                A my idziemy, a co!! Chyba na Ursynowie są trochę poodśnieżane chodniki...
                Takiej zimy daaaaawno nie widziałam w stolicy - muszę to zobaczyć life... smile)
                • sushi_1 Spacer i dylematy 07.03.05, 12:57
                  My tez idziemy na spacer, a co. Jakoś nie wyobrażam sobie siedzenia kolejnego
                  dnia tylko z Julkiem i to tylko w 4 ścianach.

                  Rozważałam także jakąś atrakcję na pocieszenie dla mamy, np. marzy mi się coś
                  nowego z ubrania. Ale to by wymagało wizyty w centrum handlowym. Organizacyjnie
                  możliwe, ale ilekroć wezmę Julka do centru handlowego mam ogromne wyrzuty
                  sumienia, ze to nie jest miejsce dla niego. Też tak macie? Bo czytałam, że w
                  sobotę parę z was wybrało sie tu i tam na zakupy.
                  • vievioora Re: Spacer i dylematy 07.03.05, 13:51
                    nie jest tak źle w tych galeriach... ja jeźdzę dośc często z Gabą. W weekendy
                    raczej jemy poza domem więc chcąć niechcąc GAba podróżuje z nami. Nie
                    zauważyłam, żeby jej to przeszkadzało. Przeważnie śpi..
                    __
                    zrobiłam stronkę smile
                    :: www.vievioora.com ::
                  • delfinlex Re: Spacer i dylematy 07.03.05, 14:07
                    Tez nie jest mi wesoło jak muszę go zabierać w te tłumy - często wychodzę ze
                    sklepów, w których jest za głośna muzyka (np. w moim ulubionym Cropp Town..).
                    Ale niestety nie mam wyjścia. Nie mam nikogo z kim mogłabym zostawić Maluszka (
                    no chyba że przyjedzie moja Mama, ale to raz na kilka tygodni). A z mężem też
                    chcę czasem spędzić trochę czasu, więc staramy się wszędzie chodzić razem - a
                    co za tym idzie, Kacperek też.
                    Ale uważam, że i tak jesteśmy dzielni, bo jak do tej pory, to tylko 2 razy
                    bylismy w centrach handlowych - i za każdym razem Kacperek przesypiał około 90%
                    całego tam pobytu, łącznie z podrózą smile)
            • opieniek1 Re: Megasen i dylematy 07.03.05, 10:46
              Dorelko,
              ja tez widziałam zdjecia, jak tylko podałas link. Cudo... zateskniłam za
              samotnymi wyprawami gdzies bez celu. Z dziecmi tez jest fajnie, ale to nie to
              samo co kiedys.
              ja nad morze chetnie, ale po sezonie. Maj/czerwiec jedziemy z mezem nad Morze
              Północne albo zostajemy sami w Wawie i bede miała na głowie odwozenie synka do
              przedszkola. Jeszcze nie wiem, co zrobie. Mam dylemat.
              A na spacer dzisiaj idziemy, a jakze. Spacerkiem do przychodni. Mała ma kaszel,
              niedawno zwróciła na mnie sniadanie.
              Dobra, wracam do pracy. Niby człowiek jest na wychowawczym, ale ksiegowosc sie
              sama nie zrobismile
              Pozdrawiam,
    • opieniek1 ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 10:57
      Poniewaz wiele z nas nie moze masła, podaje przepis na moje ulubione ciasto
      Jest to niby szarlotka, moze tez robic za piernik. Łatwa i bez masła. A nazywa
      sie SALCESON (tak, tak, jestem wegetarianka... ale po zrobieniu ciasto
      przypomina salceson i stad nazwa), wiec:

      SKŁADNIKI:
      5 jajek
      1,5 szkl. cukru
      3 szkl. maki
      1 szkl. oleju
      3 łyzki kakao
      płaska łyzka sody
      cynamon, moze byc przyprawa do pierników
      1 kg jabłek

      WYKONANIE:
      jajka ubic z cukrem, dodac reszte składników, wymieszac
      jabłka obrac i pokroic w kosteczke, dodac do ciasta, wymieszac. Wyłozyc na
      tłusta blache posypana bułka i piec godzine w 180 st.

      SMACZNEGO
      skoro nie idziecie na spacer, to do roboty i zdawac relacje, jak smakowało
      • alcantra Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 11:52
        A toż to prawie jak marchewkowe, tylko jabłka zamiast marchewki! smile
        • vievioora Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 12:40
          Rzeczywiście! smile
          Rany nie mam jabłek w domu....
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • franula hurt-detal 07.03.05, 12:42
            Brzydka pogoda to gwarno na forumsmile
            Przygotowałam sobie mega posta powrzucam kolejno.
            Martolino kibicuję wysiłkom a propos zasypiania !!! Kasia zasypia tylko przy
            piersi (ew. Przypadkiem podczas noszenia) i chyba nie będe z tym walczyć. Ale
            na szczęście do noszenia na rękach nie jest przywyczajona – lubi w miarę swój
            leżaczek więc jest ok. Podziwiam osiągnięcie Delfinexi Dorelli! Ja byłam
            przerażona bo mi Kaśka (która prawie wcale nie śpi w dzień) wczoraj przespała
            pół dnia. Bałam się co z nocą ale w normie czyli zasnęła o północy i jeszcze
            śpismile Marudziła tylko trochę. Ale przerwy wydłużaja się bardzo powoli, na razie
            poza jednym incydentem 7h to najdłuższa przerwa to 4,5-5 h. Czy Wam takie
            długie przerwy nie szkodzą na laktację?
            • martolina77 Re: hurt-detal długie spanie a laktacja 07.03.05, 13:53
              No własnie,
              Jak to jest gdy sie nie karmi z 6 godzin. Moje piersi chyba powybuchałyby
              mi !!! Poza tym, moja siostra (lekarz - moze nie ginekolog, ale cos tam pamięta
              ze studiów) powiedziala, ze jezeli przerwy w karmieniu sa dluzsze niz 4 godziny
              to mozna spowodowac owulacje (wiem, wiem... nie mozna sugerowas sie karmieniem
              w sprawach plodnosci/bezplodnosci). Niestety, jako, ze wkładka nie wchodzi u
              mnie w grę, a ja jeszcze przez trzy miesiace nie chce brac tabletek (dopoty
              dopóki karmię tylko piersią) to niestety.... tylko metody naturalne wchodza w
              grę. A jedną z nich (choć zawodną niestety) jest karmienie.

              Kto wie, może krzyknę tu kiedys na forum, że mam dwie kreseczki wink))(dobra,
              żarty na bok)

              caluje
          • franula hurt detal 07.03.05, 12:43
            Sylwiado
            Mimo braku specjalnych dolegliwości w ciąży jakoś do tego stanu nie tęsknię.
            Sprawność fizyczna, możliwość schylenia sie i samodzielnego zawiązania butówsmile
            jakoś to mi przeważa. A pewnie to nie ostatni razsmile

            Ewa –ja slyszłam że ssanie piąstek jest zupełnie normalne dla
            trzymiesieczniaków i ząbkowaniem nie ma nic wspólnego. Ale może rzeczywiście
            ktos bardziej dośwaidczony? A juz widze Iwoku sie wypowiedziałasmile

            Alcantro zbieram się na basen ale Mała ciagle jakis katar łapiesad Mam taka
            kosuzle jak Ty na zdjęciach do karmienia tylko że niebieską. I włąściwie już
            jej nie używam – wole karmić w piżamie.
            • alcantra Re: hurt detal 07.03.05, 20:59
              Hej Franulko,
              niebieską też mam smile Używam obu na zmianę. Jakoś nie potrafię się przyzwyczaić
              do karmienia w czym innym, rozpinanych nie mam, a w pozostałych wyglądam
              idiotycznie, jak mi biustonosz wyłazi spod ramiączek wink Hi hi wink
          • franula hurt detal 07.03.05, 12:44
            Sushi
            Kibicuję Ci w Twojej samotności!!! Spotkamy się w kinie i na gimnastyce (Ewa
            tez) może?

            Dorello
            Ja też podziwiam zdjęcia. Napisz coś więcej o sowich wyprawach – kiedy to było,
            jak długo, jak to organizowałaś... jeśli Ci się chce oczywiście.

            Yvona
            Ja tez nie lubie samotnych spacerów szczególnie że tu nie mam terenów
            zielonych. Tęsknię za wiosną kiedy będę mogła oddalic sie bardziej od domu i w
            razie czego nakarmić Mlecznego Potwora na łonie przyrody.
          • franula hurt detal 07.03.05, 12:45
            Temat powrotu do pracy
            czy żadna z mam nie zamierza byc dłużej na wychowawczym? ja jesli tylko finanse
            pozwolą mam zamiar posiedziec rok a może i dłużej... nie mam babc więc tylko
            opiekunka... chociaż do TEJ pracy najchętniej bym w ogóle nie wracała, może
            trzeba sie bedzie rozejrzeć za czyms nowym ale bym wtedy świństwo zrobiła bo
            tam na mnie poczekaja i rok – blokuję im etat a po roku przyjdę i powiem do
            widzenia. Głupia sytuacja nie wiem jeszcze co zrobić. Czekam tzw. zmiłowania
            boskiego – może cos się samo rozwiąże?
            • opieniek1 praca 07.03.05, 13:00
              ja nigdy nie byłam zatrudniona na umowe o prace i w zwiazku z tym nie musze sie
              martwic o powrot do pracy. Ani o wychowawczy. Ani o to, ze ktos obcy siedzi mi
              z dzieckiem. Mam taka prace, ze moze uda mi sie ja połaczyc z opieka nad
              dzieckiem, chociaz kokosow z tego nie ma. Troche pracuje w domu, troche rano
              wyskocze albo wieczorem a maz zajmie sie dziecmi. Wolny zawod, kurka wodna...
              Ania
              lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
            • vievioora Re: hurt detal 07.03.05, 13:56
              marzy mi się rok wychowawczego, ale niestety mamy kredyt na mieszkanie ... nie
              stać mnie na taką przerwę... ale mam zamiar na początku wrócić na 1/2 etatu. to
              powinno, a właściwie musi wystarczyć wszystkim zaintesowanym sad poza tym do tej
              pory byłam baardzo aktywna jeśli chodzi o pracę i obawiam się że dłuższa
              przerwa w pracy dla mnie też może nie być dobrym rozwiązaniem, bo ewentualny
              spadek mojego poczucia wartości mógłby się odbić na Maluchu. Ale jak to bywa -
              czas zweryfikuje moje pomysły smile
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
            • delfinlex Re: hurt detal 07.03.05, 13:59
              Franulko, ja też planuję posiedzieć z Kacperkiem conajmniej rok w domku!! NIe
              będziesz sama, będzie raźniej!!!
              Buźka,
              Karina
            • fenka Re: Praca 08.03.05, 14:19
              Franulo,
              będąc w ciąży przemyśliwałam sobie, że do pracy wrócę po u.macierzyńskim i
              zaległym wypoczynkowym, ale... im bliżej do czerwca tym "przykrzej" mi o tym
              myśleć... U.wychowawczy pojawia się w marzeniach i kusi, oj kusi... Niestety -
              ktoś z nas dwojga musi pracować (mąż wykonuje wolny zawód - czytaj: aktualnie
              nie zarabia). poza tym lada miesiąc przeprowadzamy się na wieś, będziemy
              mieszkać w bezpośrednim sasiedztwie z moimi rodzicami, którzy będą się chętnie
              zajmować Lidką więc 4 pary rąk do jednego dziecka to trochę za dużo, choć te
              matczyne ręce przecież najważniejsze...
              Poza tym - jak pisałam niedawno - nie mogę niczego zaplanować na 100%, bo firma
              mi się zwija coraz większymi krokami. przyznam również, że chętnie poszukałabym
              nowej pracy, bo nowe wyzwanie bardziej kusi od tej ciepłej posadki, z której
              jedyna korzyść to to, że regularnie co miesiąc pojawia się fajny przelew na koncie.

              Podświadomie "pod skórą" przeczuwam, że życie samo za mnie zadecyduje, więc póki
              co staram się nie miotać i spokojnie czekać na to, co przyniesie los. Cieszę sie
              każdym dniem spędzonym z córeczką. a jeśli będzie trzeba szybko wrócić do pracy
              - wtedy będę się cieszyć każdą godziną. I będę najszybciej gnającą do domu
              kobietą pracującą.

              pozdrawiam wink
          • franula hurt detal 07.03.05, 12:46
            Refleksja po postach dot. zakupów. Gdybym miała Małej kupowac wszystkie rzeczy
            nowe... Boże toż to fortuna. Nie narzekam na nasze warunki fiannsowe,
            ale...Owszem milo się wydaje ale... na szczęście dostałam mnóstwo od mojej
            siostre która zakończyła reprodukcję (to cytat z niej) mam tez popożyczane. Mam
            zamiar odwdzieczyć sie światu puszczając te ubranka dalej w obiegsmile Dzięki temu
            że mam te ubranka czasem mogę Małej kupić cos ekstra odlotowego wyłącznie dla
            własnej przyjemności. A Wy kupujecie wszystko same?!!!
            W H&M są takie fajne komplety bluza z kapturem rozpinana na bawełence z
            wierzchu welur chyba i spodenki. Jakie to jest niewygodne do zakładania!!! I
            jakie slicznesmile
            A dalej będzie tylko gorzej, zabawki są PIEKIELNIE DROGIE – to do Musztardy
            chrześniak Męża (lat 9) dostał na urodziny kaskę bo zbierała na samochód
            zdalnie sterowany Lego. Najtańszy 300 zł najdroższy 1000!!! Jego Mama odmówiła
            zakupu z własnych funduszy bo stwierdziła że na serce padnie jak on sie tym
            pobawi trzy dni i koniec...
            • franula mycie dziewczynek 07.03.05, 12:50
              w szpitalu mi mówili i na plakatach uświadamiających było napisane żeby
              dziewczynkom za bardzo sie tam w cipcię nie wgłębiać z myciem. Ale ja co jakis
              czas przemywałam to osobno wacikiem dość dokładnie bo na sama myśl o kiszeniu
              się tam tych wydzielin było mi niedobrze. I okazało się, że dobrze robie
              przynajmniej moja pediatra mnie pochwaliłasmile
              • alcantra Re: mycie dziewczynek 07.03.05, 21:02
                No proszę - mnie pediatra też zaleciła delikatne odchylanie i czyszczenie.
                Zresztą też skóra mi cierpnie jak sobie pomyślę, ile czasem tam się potrafi
                namagazynować...
                • joasia20 Re: mycie dziewczynek 08.03.05, 09:36
                  nasza Lodka (pediatra) też kazała delikatnie rozchylać i czyścić wacikiem
                  (patyczkiem) nasączonym oliwką
            • franula osiągnięcia 3 msc Kudłatej 07.03.05, 12:51
              Zaczeła się glosno śmiać sczególnie do wiszących nad nią na luku przypietym do
              leżaczka zabawek. Głośno piszczy z ardości - taki fajny odglos skrzypiącysmile I
              uwaga uwaga, skojarzyła że można walnąć w zabwke to się wtedy buja, zaraz
              potem że mozna złapac - różnie jej to wychodzi ale się stara! I to jest efekt
              dwóch-trzech ostatnich dni. Jak szybko to się zmienia!!!
            • franula i na koniec... 07.03.05, 12:54
              Rozszerzam dietę – czekolada, kawa, pomidory już są ok, dzis pół ćwiartki
              zjadłam z pół pomarańczy. Pijam tez mleko – specjlanych problemów to nie
              powoduje a a poczatku źle to znosiła. A propos – mam do oddania pół butli gripe
              water której sie waznośc kończy gdzies za dwa tygodnie (na opakowaniu napisane
              żeby zużyć w ciągu 3 msc od otwarcia) – ja już raczej nie zużyję mogę komus
              odstapić. Np w kinie? Dajcie znać! Jak nie to wrzuce na forum oddam - w końcu
              drogie to cholerstwo, moze sie komus przyda szkoda wyrzucić.

              W sobote bylismy u ortopedy na ponownym usg bioder i wszytsko jest ok. Mamy się
              stawic za rok jak Małe bedzie chodzić.

              I to koniec moich produkcji. Buziaki
              Franula
              • delfinlex Re: i na koniec... 07.03.05, 14:02
                To ja podobnie jak Franula chętnie odstapię Gripe Water - użyliśmy GW ze trzy-
                cztery razy - a ważność faktycznie kończy się za jakiś miesiąc...
              • fenka Re: i na koniec... 08.03.05, 15:21
                Hm... na Gripe Water, którą kupiłam w najbliższej aptece było napisane, aby
                zużyć w 2 miesiące od otwarcia... oczywiście nie została zużyta w całości przed
                upływem 60 dni, więc resztę wylałam. Może to był inny producent?

                Dziewczyny, może mamy z wątków lutowo-marcowych będą zainteresowane (choć trudno
                przewidzieć, czy któraś z nich się zdecyduje na użycie leku "niewiadomego"
                pochodzenia)
                • delfinlex Re: i na koniec... 08.03.05, 17:19
                  Też na to wpadłam i już jest chętna Mamusia!!!
              • franula różne 08.03.05, 18:37
                Sushi
                ja tez mam dylematy dot centrów handlowych, sczególnie że różne infekcje
                szaleją. Na razie sobie odpuscilam, za dużo nerwów mnie to kostzowało. Ciagle
                mam wrażenie że je za gorąco albo za zimno. Myślę że w lecie bedzie lepiej.

                Delfinlex - to juz wiem skad ten lex

                MZN z przygód pieluszkowych tylko taka że jak mój mąz przewijal ja w domu
                pierwszy raz to własnie zaczeła robic kupę. I ten mój kochany mąż trzymający
                ten tyłeczek w górze i mówiący bezradnie: kochanie co mam zrobić?

                Sylwiado
                wydaje mi sie że wszystko jest ok z Twoja Helenka, mojej Kasi tez się zdarzało
                niechcacy kulnąc z brzucha na bok (po prostu odbijała się z 1 ręki). Ale dobrze
                że masz wizyte, daj znać co Ci rehabilitant powie. Trzymamy kciuki.

                Fenko
                nie chce sie mądrzyc nt metod naturalnych ale - ja mierzę 0 7 rano (nie wstaję
                na dobre wczesniej, najwyżej potem zasypiam) W ciagu nocy wstaję raz -góra dwa
                razy a właścwiei nawet nie wstaje tylko siegam po Małą do łóżeczka. Więc liczę
                że to bardzo nei zaburza wyniku. A faktem jest że samo mierzenie nie wystarcza!
                Jeszcze sluz i szyjka bo skok temperatury jest po fakcie - mówi że owulacja BYŁA
                a Gripe water faktycznie 2 msc nie trzy - czyli idzie do śmieci
                (to cebion 3 msc)

                Zawody imponujace- finanse controlling, skrzypaczka, inwestowanie. Rany jak mi
                to imponuje! JA jestem od miekkich umiejętnosci a nie scisłej wiedzy. MOja
                samoocena siega dna (trochę żartuję ale nie całkiemsmile

                Chrenato to ja pytałam o tatusiów. co do spraw mesko-damskich to jestem nieco
                skrepowana rozwodzeniem sie nad tym poniewaz poznalam juz na żywo kilka mamsmile
                ale - o poziomie estrogenów 60latki juz kiedys pisałyśmy - dlatego ja moge do
                swoich metod naturalnych dopisać - bardzo rzadkie okazje koncepcyjnesmile
                sczególnie przy dziecku zasypiajacym o 1-2 w nocysmile MArzek, może i mnie wyslesz
                tajemnicze remedium?

                Inne:
                szczepilśmy się dzisiaj. kaśka waży 5720 (3 msc i 6 dni) czyli utyła 410 g w
                ciagu 17 dni! Nie macie pojęcia jaka jestem szczęśliwa że jej moje mleko tak
                służy... Napisałam to a potem zobaczyłam posta Yvony - barzdo mi przykro, że
                tak jest u Ciebie i mam nadzieje, że któraś mama Ci pomoże. Może jdnak uda Ci
                się utrzymac laktację i karmić mieszanie? Tracy Hogg o tym dośc dużo pisała,
                masz tę książkę Język niemowląt? Znam wiele mam karmiacych mieszanie!

                Co do szczepienia - płakała przy kłuciu ale króciutko i szybko zasnęła. Ja się
                utyrałam bo wpadłam na pomysł wzięcia jej w foteliku samochodowym i zawiezieniu
                tramwajem (normalnie jedziemy wózkiem to sa dwa przystanki ake dzis bałam się
                śnieżycy). Czyli tylko zaniesc na przystanek i z przystanku. O Matko jak się
                utyralam prawie 6 kg dziecka plus fotelik, nigdy więcej! Wyjmuję nosidło!

                Wrzuciłam nowe zdjęcia (na życzenie Vievioory ze spineczkamismile Ksywa Kudłata
                chyba na dobre przylgnęła do Kasi (jescze Króliczek - wybacz Alcantro!!! bo
                czasem wygląda jak wystraszony królik). Zobaczcie rozczochrańcasmile

                Buziaki dla wszystkich
                Franula
            • joasia20 Re: coraz łatwiej!!!! :-)) 07.03.05, 12:59
              U nas z dnia na dzień coraz lepiej, Ola jest coraz fajniejsza, coraz mniej
              płacze i coraz więcej rzeczy ją interesuje... w nocy śpi od ok 20 do 5.00/6.00
              oczywiście z przerwami na karmienie i przewijanie, ale śpi i to w
              łóżeczku!!!!!!!!!!. Uwielba swój leżaczek i tam potrafi siedzieć godzinami
              nawet jak nie śpi. Po wieczornej kąpieli, jest jedzenie albo picie, usypianki
              bobasa i zasypia. Naprawdę. Uwielbia gadać, kąpać się i spać na spacerach.
              Wszystkim mamom, życzę aby ich dzieci były przynajmniej jak moja Ola
              pozdrawiam
              • joasia20 Re: 40cm śniegu na parapecie!!!! 07.03.05, 13:07
                dziewczyny u mnie na parapecie, który jest nieco osłoniety jest 40 cm sniegu,
                to ile musi byc na ulicy?? ale zima...
            • joasia20 Re: powrót do pracy 07.03.05, 13:00
              Ja wracam do pracy od 4 maja czy któraś z was też tak szybko musi wrócić do
              pracy?? ja nie mam wyjścia, mąż ciągle nie znalazł pracy a nawet jak znajdzie
              to napewno nie za tyle, żebym ja mogła nie pracować ... sad(
            • joasia20 Re: pogoda i ciasto 07.03.05, 13:03
              Dzięki za przepis!!! właśnie tak od rana myślałam co by tu upiec, bo śnieżyca
              taka, że nie chce się nosa za drzwi wystawiać a coś słodkiego by się zjadło, a
              że nie najlepiej mi wychodzą ciasta to zazwyczaj piekę najprostszy biszkopt z
              owocami, ale tak właśnie myślałam żeby coś innego, no i mam smile) zaraz biegnę
              piec SALCESON smile)
            • vievioora Re: hurt detal - zakupy 07.03.05, 14:00
              Wszystko sami! to pierwsze dziecko w mojej rodzinie od 18 lat, u męża malucha
              nikt nie widział chyba od 15 lat! Wśród znajomych - brak dzieci, a kilka które
              jest jest w tym samym mniej więcej wieku i w dodatku chłopcy. Nie ma po kim
              odziedziczaćsmile jest to jeszcze jeden aspekt do wzięcia pod uwagę w kwestii
              powrotu do pracy.

              Ale nie powiem, czasem korzystam z allegro, jak jest okazja do zakupów w
              hurtowni - też chętnie. Na razie dajemy sobie radęsmile



              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
          • delfinlex Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 13:56
            Twarda byłam!!! Ubrałam Kacperka - oczywiście wrzask, pisk, cała się zgrzałam -
            założyłam pokrowiec na wózek, kożuch na siebie i wyszliśmy!!
            1. Ledwo otworzyłam drzwi od klatki tak wiało - ale nic to, dalej byłam twarda -
            kaptur na łeb i w drogę,
            2. Nie zastanowiło mnie, dlaczego zaspy zgarniętego śniegu sięgają mi niemalże
            do pasa - poszłam dalej..
            3. Prawie się zakopałam na przejściu dla pieszych, ale ruszyłam dalej,,,
            4. Już coraz mniej woli walki...
            5. Chodniki początkowo jeszcze w miarę przejezdne - stały się - im dalej szłam -
            coraz mniej widoczne,,,
            6. Zakopałam się i musiałam wycofywać "na wstecznym" z wózkiem,,,
            7. Ruszyłam w drogę powrotną...
            8. Polazłam do Alberta - zakupiłam brakujące jajka i jabłka..
            9. Jestem w domku, druknęłam przepis i idę piec ciastko!!!

            Jak jutro będzie taka pogoda - nigdzie nie idę...!!!!
            Każdy ma granicę wytrzymałości...

            Pozdrawiam, Karina
            • martolina77 do Kariny 07.03.05, 14:08
              JA NAWET NIE PRÓBOWAŁAM JAK ZOBACZYŁAM 30 CM ŚNIEGU NA SAMOCHODACH POD BLOKIM!

              ODWŻNA JESTEŚ!

              M.
              • delfinlex Re: do Kariny 07.03.05, 14:15
                Hi, hi, dobrze, że wózek odporny, a Kacperek lubi jak go dobrze wytrzęsie...
                Pozdrawiam smile)
              • franula do martoliny 07.03.05, 14:22
                Martoliny
                ja tez sobie żartuję z tymi dwoma kreseczkami chociaz nie chciałabym teraz, oj
                nie. wspierajmy sie w naturalnej metodziesmile ja tez czytam o tych więcej niż 4-
                6 g przerwy które moga wczesniej wywolac owulacje i dlatgeo tak nie usiluje
                Kudłatej zmuszac do długiego spaniasmile
                po prostu się obserwuje mam troche wprawy sprzed, mierze tez temperature choc
                róznie bywa ze wstawaniem po nocy...

                tez jestem ciekawa która z nas i kiedy oznajmi o 2 kreskach...


                Buziaki
                F
                ps ja tez nawet nie próbowałam wyjść...
                • martolina77 Re: do martoliny 07.03.05, 14:26
                  Na szczescie (!!!) Michałek budzi mnie co 3-4 godziny w nocy! Tak więc ...
                  opieram sie na fuksie ;-!!! Do mierzenia temperatury to nawet sie nie zabieram
                  bo i tak zapominalabym. Ale pytanie: czy nie jest tak ze karmiące mogą miec
                  troche wyzsza tempke?

                  ps. Ale on wciną tą piąchę! Aż słyszę cmoktanie na końcu mieszkania!
                  • franula Re: do martoliny 07.03.05, 14:39
                    to nie chodzi o to czy wyzsza czy nizsa w stosunku do innych kobiet tylko do
                    wlasnej podstawowej. Ja np normalnie (teraz karmiac) mam temperature 36.2
                    najwyzej a czesto 35.8 (zastanawiam sie wtedy czy w ogole zyjesmile wiec jak mi
                    rano wychodzi nagle 36.5 to zachowuje czujnosc - choc naturalnie gdybysmy sie
                    poprzytulali poprzedniego dnia to na czujnosc byloby za późnowink ale to by
                    znaczyło ze przegapiłam inne oznaki smile czyli szyjke i sluz. Tak sie madrze a
                    potem bedzie braciszek albo siostrzyczka kurcze
                    buziaki
                    • franula Re: do martoliny 07.03.05, 14:46
                      Marto im chyba chodzi o elektryczna nianie czyli mozesz wyjsc do ogrodka albo
                      do sasiadow a uslyszysz placz dziecka taka krotkofalowka - słyszys co sie
                      dzieje w pokoju gdzie jest nadajnik dlatego rozmawiały o zasięgu
                      (mnie niepotrzebne w 2 pokojachsmile
                      a Tobie o monitor oddechu na który faktycznie za późno...
                      a może się mylę?
                    • fenka Re: do Franuli i Martoliny 08.03.05, 15:38
                      Temat metod naturalnych jak najbardziej mnie interesuje, fajnie Franulo, że
                      napisałaś o mierzeniu temperatury - jakoś nie przyszło mi do głowy, że można już
                      mierzyć. Zacznę od jutra - bardziej z ciekawości, co wyjdzie - niż z korzystania
                      z pomiarów w celach antykoncepcyjnych. Co do innych odczuć to miałam ze 2 razy
                      przez kilka minut takie pobolewania owulacyjne lub jak na okres, ale owulacja
                      wydaje mi się raczej nieprawdopodobna, bo karmię z pewnością częściej niż co 4
                      godziny.
                      Uswiadomiłyście mi dziewczyny, że już najwyższy czas zacząć siebie obserwować na
                      serio. Tylko czy przy wstawaniu w nocy 4-5 razy mierzenie temperatury ma sens? a
                      jeśli tak, to o której godzinie, skoro czasem wstaję o 7, kiedy indziej o 8 a
                      czasem o 9? I jak tu mierzyć, jak Mała zacznie płakać?

                      Wczoraj robiłam przeswietlenie zęba - dentystka standardowo zapytała mnie czy
                      nie jestem w ciąży - kurcze dosłownie ciarki mnie przeszły na samo wspomnienie
                      "bycia w ciąży", wyksztusiłam tylko, że pod drzwiami jest mąż z córeczką 2,5
                      miesiąca.

                      Prawdopodobieństwo ponownego zajścia w ciążę - zwłaszcza tak prędkiego - wzbudza
                      we mnie lęk, bo jestesmy zdecydowani, aby nasza Lidka była jedynaczką.
            • vievioora Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 14:41
              Twardziel z Ciebiesmile
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              • delfinlex Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 15:54
                Upiekło się - teraz czekam aż wystygnie!!!
                • opieniek1 Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 16:05
                  smacznego.
                  teraz ja idę się przedzierać przez śnieżyce, czas do lekarza.
                  • delfinlex Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 17:27
                    Mniammm, pyszne!!
                    Opieńku - wielkie dzięki za przepis!! Zjadłam już drugi wielki kawałek i na
                    dzisiaj kończę, bo boję się reakcji Kacperka na takie ilości cukru, jajek no i
                    nowego dla niego kakao!! o sodzie nie wspomnę...
                    Karina
                    • opieniek1 Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 07.03.05, 17:58
                      ciesze sie, ze smakowało. Jutro przepis dla bezjajecznych bedzie!
      • fenka Re: ciasto bez masła- uwaga, przepis!!!! 08.03.05, 14:21
        Jak skoczę po jajka, to zrobię jutro. Nazwa w dechę wink

    • titimalunio Spałam dziś 7 godzin. 07.03.05, 11:29

      Nie mogę w to uwierzyć! pierwszy raz od 30.12 spałam ciągiem 7h bo Hubek tyle
      raczył mi dać smile , ale mi się marzy aby stało się to rytuałem, bo chroniczny
      brak snu daje mi się we znaki, szczególnie, że w ciązy bylam prawie caly czas
      na zwolnieniu i spałam do woli.

      Ja dziś rezygnuję dziś ze spacerku, na Białołęce zawierucha.

      Czy lubicie spacerować z wózeczkami, spacerujecie same ?
      My niedawno przeprowadziliśmy się na Białołękę do własnego mieszkanka i nie
      zdążyłam nikogo poznać, a samotne spacerowanie jak dla mnie nie jest atrakcją,
      chociaż oczywiście chodzę, żebyśmy oboje mogli być zdrowi i dotlenieni smile

      Pozdrawiam
      Aga
      • martolina77 Re: Spałam dziś 7 godzin. oooo!!!! 07.03.05, 12:54
        Aga,
        Zgadzam się... na Białołęce zawierucha smile)))) Kobieto, ja tez tu mieszkam i
        podczas spacerów ziewam z nudów (dziś odpuszczam bo sypie).
        Napisze wiecej na priva, moze sie jakos umówimy na spacerowanie?
        Martka
    • yvona79 Zabawa w chowanego :) 07.03.05, 11:43
      Dziś rano, po karmieniu mała zasnęła u nas w łóżku. Zostawiłam ją więc i
      zajęłam się prasowaniem w drugim pokoju. Po jakimś czasie słyszę cichutkie
      mruczenie, poszłam więc do niej i jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy w
      łóżku nikogo nie było. Pszczóła zsunęła się z poduszki i wpadła pod kołdrę, nie
      było jej widać, spod kołdry wydobywał się tylko cichutki głosik. Przestraszyła
      mnie trochę. Najlepsze było to, że gdy już ją wydobyłam, to miała zadowoloną
      minkę i się zaczęła śmiać, tak jakby się schowała celowo smile Myślę, że to
      stanowczo za wcześnie na straszenie mamy...

      A małe śpi od paru dni w podobnym rytmie: zasypia ok. 20 - tej. Później
      jedzonko ok. 3. Potem budzi się między 6 a 7. Dzięki temu jakoś funkcjonuję.

      Czy wybieracie się dzisiaj na spacer??

      Pozdrowionka,
      Iwona
    • vievioora Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 12:39
      Dołączę do kupujących łóżeczka turystycznesmile
      Też z okazji świąt i wyjazdu muszę zaopatrzyć Gabę w łóżeczko turystyczne.
      Szukałam używanych, ale jakoś oferty cenowe nie są zbyt optymistyczne i
      stwierdziłam, że dokładając 50-70 pln można już znaleźć nowe. Na razie wygląda
      na to że na short liście jest tylko ARTI tyle, że w wersji standard, lub 2
      poziomy dna, lub 2 poziomy dna+przewijak. Do tego olśniło mnie, że samo
      łóżeczko to dopiero początek - jeszcze potrzebuję elektronicznej niani!!! szok
      przeżyłam patrząc na ceny i jestem przerażona - dlaczego za coś co kosztuje 30
      USD muszę w kraju zapłacić 270 PLN? to chyba przesada prawda?

      Jakich używacie niani? W "zakupach" króluje philips...

      A na spacer nie idziemy. U nas za oknem śnieg po kolana mimo, że odśnieżane.
      Poza tym ciągle sypie. Samochody, które nie wyjechały rano mają śnieg do
      wysokości kół! nie idę! sad

      Do Opieńka - pisałaś, że nie możecie jeść jajek - w Organicu (Galeria Mok)
      zauważyłam proszek "zastępujący jajka" ale niestety spieszyłam się i nie wiem
      co to zawiera.

      Do Titimalunio - Martlina mieszka na Tarchominie - może niedaleko Ciebie?

      _
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • opieniek1 Re: Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 12:48
        dzięki, wiem, że jest proszek zamiast jajek, ale jeszcze go nie wypróbowałam.
        testuje przepiórcze, chociaż ja w ogóle jestem antyjajeczna, nie znoszę jajek (
        od tego są kury jak mówi mój tata)]
        co do niani. Ja też jestem na etapie kupowania, patrzyłam na allegro. Fajna
        jest Fisher Price, ale chyba w Polsce niedostępnasad Poproszę chyba kogoś żeby
        mi kupił za granicą, bo ja potrzebuję dość pilnie. Fisher Price ma największy
        zasięg, dla mnie ma to największe znaczenie. Philips o zasięgu do 300 m
        kosztuje 700 zł! A FP około 300 zł. To paranoja jakaś z tymi cenami.
        • vievioora Re: Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 13:19
          Też się zapatrzyłam na allegro na FP - ten prostszy, bez projektora kosztuje
          właśnie 29,90 USD. Też szukam możliwości kupienia przez kogoś, bo potrzebuję
          już! ... na te święta!
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • opieniek1 Re: Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 13:51
            no tak, ale do niani ze stanów trzeba chyba dokupic transformator na 220 V,
            tak? Ja mam znajomych w Londynie, moze się uda, to tylko przejściówka potrzebna
            do gniazdka. Popytam, może ktoś będzie jechał do Niemiec np. Kurcze, nie
            uśmiecha mi się wydawać 700 zł na Philipsa, zresztą FP mi się bardziej podoba.
            • vievioora Re: 220 V 07.03.05, 14:02
              z tego co sprawdzałam, to są one dostosowane do europejskiego napięcia, tylko
              sama końcówka wymaga przejściówki. jej koszt podobno to 2 PLN na giełdzie
              komputerowej.
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              • vievioora Re: 220 V 07.03.05, 14:20
                Aniu,
                na niemieckim E-bay'u znalazłam sklep:
                cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15457&item=7304684339&rd=1
                do ceny trzeba doliczyć 10 EUR za przesyłkę do Polski

                ten drugi model jest oczywiście tańszy, ale akurat nie znalazłam oferty z
                wysyłką do Polski:
                cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15457&item=7305433001&rd=1
                ale tu ceny nie są tak rewelcyjne sad
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
                • martolina77 Do Vievioory i Opienka w el.niani 07.03.05, 14:29
                  Dziewczyny,
                  Wiem, ze dobrze jest miec taką nianię, ale czy jest ona niezbęda? Dlaczego tak
                  nagle obie zdecydowalyscie na jej zakup? Z tego co wiem, to wczesniaki mogą
                  miec zaburzenia oddechu... a dzieci zdrowe i urodzone o czasie żadko miewają
                  taką przypadłość. Jak to jest z Wami? Co was przekonuje do zakupu takiego
                  sprzętu?
                  M.
                  • martolina77 ta ortografia - mózg mi Michalem zarósł 07.03.05, 14:34
                    oczywisie : rzadko nie żadko
                  • opieniek1 Re: Do Vievioory i Opienka w el.niani 07.03.05, 14:36
                    od kwietnia do pazdziernika co weekend jezdzimy na Mazury. I nie usmiecha mi
                    sie siedziec przy dzieciach, gdy reszta bawi sie na tarasie. Dlatego potrzebna
                    mi niania. Zima tez wyjezdzamy, wiec pora zainwestowac. w domu nie bede
                    uzywala, tylko na wyjazdach.
                • opieniek1 Re: 220 V 07.03.05, 14:31
                  nic nie rozumiem co tam jest napisanesmile)) ale to wyjdzie tyle co na allegro
                  • vievioora Re: 220 V 07.03.05, 14:40
                    rozumiem trzy po trzy (w końcu 20 lat mieszkałam w szczeciniesmile, ale właśnie
                    cena nie jest za bardzosad Szukam dalej ...

                    Martko - wybieram się do rodziców, a oni mieszkają w domku, pokój w którym
                    pewnie będzie urzędować Gabcia większośc czasu jest na piętrze. Nie mam szans
                    usłyszeć jak coś się będzie działo (poza tym że mniej więcej jestem w stanie
                    określić kiedy się obudzi). Nie za bardzo sobie wyobrażam znoszenie łóżeczka na
                    dół, na noc do góry... To ta najpilniejsza sprawa. Później mam nadzieję
                    wykorzystywać urządzenie np na wakacjach. Maluch może spać w pokoju a Ty
                    urzędować na tarasie/ogródku itd. Znajomi zostawiali swoją córkę (wtedy 2
                    letnią) w pokoju a sami biegali gdziś w pobliżu domku wczasowego (wiem, to już
                    ekstremumsmile

                    Ale mam zamiar kupić tylko coś co się nazywa baby phonem - bez monitoru
                    oddechu. Chodzi mi tylko o to aby usłyszeć jak Gabcia się obudzi, będzie
                    marudzić... Z drugiej strony jakbym pobiegała co 5 minut na górę i z powrotem
                    to może bym się w końcu w ciuchy sprzed ciąży zmieściła smile
                    __
                    zrobiłam stronkę smile
                    :: www.vievioora.com ::
                    • martolina77 Re: 220 V 07.03.05, 14:52
                      No tak... przecież to jasne. Mnie tez do domku nad jeziorkiem przydałoby sie
                      cos takiego... ale moze w okolicach wakacji zakupię..
      • martolina77 Re: Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 13:05
        Teraz i ja zaczynam sie zastanawiac nad łózeczkiem turystycznym... bo świeta
        idą. Gdy byłam u rodzicow dwa tygodnie to młody czasami spał w wózku a w
        większości ze mna. Jak przyjechał ślubny tez jakos sie pomiescilismy, ale...

        W zwiazku z tym, ze uczymy malego samodzielnego zasypiania (dzis znowu po
        rykach - dużo krótszych - zasnął sam) to zasypianie z nami ponownie odzwyczai
        go od tego, o co teraz walczymy.

        Do Sylwiado: pisalas ze Twoje dziecie nie kumało co się dzieje, gdy go tak
        samego zostawialas. Ale ja tak sobie mysle, ze te nasze szkraby są bardzo
        bystre, bo to, ze noszenie i zasypianie na rączkach jest takie miłe to
        zakumały wink)). Walczymy dalej. Nie poddaję sie.

        Vieviooro,
        ceny w Polsce są niebotyczne w porównaniu do usa (niestety zarobki nie idą z
        tym w parze). My kupowalismy aparat fotograficzny przez ciotke ze stanów i byl
        o 40% tańszy...a jak na aparat to byl i tak stosunkowo drogi.To jest chore! Na
        wakacje przyjezdza do nas kuzyn mojego meza wiec juz powoli pozbieram liste
        zakupow.

        Titimalunio,
        Juz skrobie do Cie.

        Pozdrooveczki

        Ale sypie!
        • vievioora Re: Łóżeczko turystyczne i reszta 07.03.05, 13:23
          z tymi cenami... no właśnie! my tydzień temu odebraliśmy od koleżanki kamerę,
          która kupiła dla nas w NY za mniej więcej 1600 PLN, a u nas kosztuje 4,5 tyś!
          koszmar. Szkoda że wtedy jeszcze nie wiedziałam, że potrzebuję nianisad
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
        • titimalunio Na forum, bo poczta coś mi siadła. 07.03.05, 13:35


          Cześć Marta,

          nie wiem czy info z maila dotarło, wiec piszę kontrolnie jeszcze na forum.
          Ja niestety mieszkam w dalszej części Białołęki - obok Głębockiej, niedaleko
          Carrefoura, więc na odludziu w sumie.

          Może jak przyjdzie wiosna to odważę się jeździć autobusem i wybierzemy się
          razem na spacer, bo w sumie to nie tak daleko. Na razie na samą myśl wyprawy
          komunikacją miejską budzi się we mnie tchórz.

          Ja kupuję Hubkowi zabawki Tiny Love, na allegro w sumie ceny niewiele wyższe
          niż na oficjalnej stronie Tiny, ale też zarobki ich a nasze są nieporównywalne,
          więc ogólnie u nas kosztuje to dużo, a tak grosze. Na początku kupiłam taką
          stojącą dwustronną książeczke, jedna strona do 3 miesięcy druga od 3-6
          miesięcy, bo kolorowa, właśnie przekręciliśmy na kolorową stronę , bo synek w
          końcu odnalazł kolorową rzeczywistość wink, jesteśmy bardzo zadowoleni.

          Czy cały tydzień ma zamiar tak padać ??????????

          pzdr
          • martolina77 Re: Na forum, bo poczta coś mi siadła. 07.03.05, 13:41
            Dostałam, odpisałam. Fajnie Ci ze masz jakies sensowne sklepy w zanadrzu, i
            kino! Hmmm... Swego czasu mieszkalam przy Galerii Mokotow i tak bylo milo...

            Cóż...my niestety z zakupami musimy sie wstrzymac, bo mamy straaasznie duzo
            wydatkow zwiazanych z nową firmą męża, więc... teraz muszę cieszyć się tym co
            mam. Na szczescie ciotki-klotki zaopatrzyly nas w całkiem niezły zestaw. Jak
            się odkujemy to wtedy rusze w tango wink))
            Całuje.


            ps. mąż własnie pojechal do KRSu do centruma. Jak sie nie zakopie to będzie
            dobrze wink))
    • monica2004 Re: Grudzień 2004 07.03.05, 12:54
      Dołączam się do grudniowych mamuniek. Zuzanka urodziła się 31 grudnia o 19:40
      ważyła 3550/55 cm (smile wszyscy szli na Sylwestra a ja na porodówkę, dobrze że z
      mężem smile
      Karmię piersią co 2 godziny a wnocy wstaję o 3 i dopiero o 6.
      Jako młoda początkująca mama mam pytanie o smoczka-gryzaczka: Zuza w ogóle nie
      chce go ciągać, a przydałoby się bo ma niesamowitą potrzebę ssania. Może znacie
      jakiś sposób na przekonanie Malutkiej że smok jest lepszy od paluszka?smile
      Pozdrawiam
      • vievioora Re: Grudzień 2004 07.03.05, 13:17
        Witajsmile
        Gaba nie potrzebowała zachęty - po prostu wciąga wszystko w zasięgu ustek smile
        ale np woli jak smoczek jest mokry - taki jeszcze nie "wysuszony" po wyparzeniu.
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 Re: Grudzień 2004 07.03.05, 13:27
          Witamy!
          Zgadza się z tym smokiem. Gdy jest mokry i wchodzi takim "ślizgiem" do ust to
          Maluch go łapie w te pędy!

          ps. nie dosc ze tak pada, to na dodatek wieje .... brrrr... A Młody śpi smile))
          (pewnie niedługo jeszcze)
      • titimalunio sylwester 07.03.05, 13:42


        Ja też urodziłam 31.12, niesamowita data smile prawda?
        śmiejemy się z mężusiem, że zafundowaliśmy Hubertowi najbardziej huczne ze
        wszystkich urodziny, bo w końcu dla kogo będą te wszystkie sztuczne ognie wink


        A nam pediatra powiedziała, że paluszki bardzo zdrowe i nie ma co przekonywać
        do smoka, więc takowego jeszcze nie kupiliśmy, a paluszki ciągle w buzi.

        pzdr
        • vievioora Re: sylwester 07.03.05, 14:06
          też uważam, że całe vivaty noworoczne były dla Gabci (urodziała się o 23.25 smile
          z jednej strony super - Gaba zawsze hucznie będzie obchodziła urodziny,
          tylko... tylko my pewnie przez pierwsze naście lat trochę skromniej będziemy
          szalećsmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
      • delfinlex Re: Grudzień 2004 07.03.05, 14:04
        Witaj serdecznie!!
        Nie zmuszaj dziecka do smoczka, jak nie chce, to trudno. A że pakuje piąstki i
        paluszki do buzi - to normalne. Nasza pediatra zabrania wręcz wyjmować dziecku
        paluszków z buzi smile)
        • gusinka Mata, nosidełko i inne 07.03.05, 14:45
          Cześć dziewczyny! Kupiłam matę Tiny Love Zoo jakiś czas temu i nie wyobrażam
          sobie lepszego zakupu. Jest po prostu super. Mały leży na niej, guga, wyciąga
          rączki do zabawek one grzechoczą co powoduje u niego prawdziwe ataki śmiechu.
          No a ja mam czas dla siebie, chociaż często nie mogę się oderwać od widoku
          Pimpunia śmiejącego się całą buźką.
          Co do nosidełka, pytałam ortopedy czy mogę go używać i powiedział, że jest
          całkowicie bezpieczne jeżeli przestrzega się zasady, że nie więcej godzin w
          nosidełku dziennie niż dziecko ma lat, czyli 2 miesięczny dzidziuś max 2
          godziny i potem dobrze jest dzidziusia położyć na brzuzku. U mnie nosidełko
          sprawdza się świetnie. Mały po włożeniu od razu zasypia i przekładam go na
          kocyk i kładę na brzuszku. Dzisiaj byłam nawet na chwilkę w sklepie i mogłam
          zrobić spokojnie zakupy, bo Pimpuniu spał. Musiałam włożyć kurtkę męża żebyśmy
          się razem zmieścilismile)
          • kuczynska78 Re: Mata, nosidełko i inne 07.03.05, 15:47
            Hej!
            My tez mamy mate, jednak nie firmową. Kupiliśmy jeszcze ja jak Oliwka miała 2
            miesiace. Ale mała też ostatnio polubiła na niej leżeć. Zabawki na pałakach
            zmieniam jej co jakis czas. Ale najwiekszą furore robi ostatnio zabawka
            Lego(dostalismy w spadku od znajomych)-Zestaw z lusterkiem. Wklejam link, tu go
            można zobaczyć:www.fajnezabawki.pl/x_C_I__P_3710686-3710001.html.
            Zestaw wisi na łóżeczku a mój baczek gada do niego jak leży na macie, albo
            ustawiam ją przodem do zabawki, gdy jest w leżaczku. Chyba najbardziej na razie
            podoba się jej ten kurczak, gada do niego w tej właśnie chwili smile
            Pozdrawiam Aga
          • anlipa gdzie rechabilitacja???? 08.03.05, 13:48
            Mam pytanie do Mam z trójmiasta - czy orientujeie się gdzi się rechabilituje
            niemowlaczki? Albo czy macie do polecenia jakiegoś rechabilitanta????
            Byłabym wdzięczna za pomoc
    • opieniek1 a co z kinem? 07.03.05, 15:05
      czy w zwiazku z opadami ktos sie wybiera? Prognozy podaja dalsze opady, ale ja
      jestem chetna. Ktos jeszcze?
      A... napiszcie, czy na sale mozna wejsc z wozkiem, jak nie, to wezme nosidło.
      • vievioora Re: a co z kinem? 07.03.05, 15:10
        jedna reka smile

        wozki parkuje sie przed sala, jesli przyjedzisz z nosidlem, mozesz wypozyczyc
        fotelik "samochodowy" w kinie - idealnie mieszcza sie na fotelu.
        ja sie na razie chetnie pisze na ta srode, no chyba ze tak wies zapada, ze nie
        wyjadesmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • franula Re: a co z kinem? 07.03.05, 15:18
          ja tez sie pisze na kino!
          • delfinlex Re: a co z kinem? 07.03.05, 15:54
            Ja też, ja też!!! Ten kawałek od mojej klatki do wejścia do metra jest
            odśnieżony!!!! smile)
            • martolina77 Re: a co z kinem? 07.03.05, 16:05
              No... my zobaczymy...
              • fenka Re: a co z kinem? 08.03.05, 15:54
                Na jutrzejsze kino sie niestety nie piszę, bo garaż nadal zasypany. Mam
                nadzieję, że następnym razem dołączę do Was, w zwiazku z tym pytanie - czy
                standardowy fotelik samochodowy (w moim przypadku "Inglesina Huggy) zmieści się
                w "kinowym" siedzisku?
      • vievioora Re: a co z kinem? 07.03.05, 15:13
        aha - parking dla wozkow jest "strzezony" - dostajesz numereksmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
    • chrenata Re: Grudzień 2004 07.03.05, 17:01
      1.SMOCZEK -mój lekarz powiedział, że jeżeli dziecko ssie paluszka w 1,2
      miesiącu życia, to lepiej przyzwyczaić go do smoczka, bo łatwiej potem wyrzucić
      smoka niz paluszek. Rayan przyzwyczajał się ponad miesiąc i teraz toleruje go w
      chwilach senności.
      2. NIANIA -urządzenie idealne przy domku piętrowym i ogrodzie. Mam philipsa za
      220 zł. i jestem zadowolona.Gdy ja siedzę w biurze męża, syn śpi 2 kondygnacje
      wyzej i jestem o niego spokojna.
      3. DZIECKO POD KOŁDRĄ. -również przezyłam chwile przerażenia, gdy mój maluch
      wśróbował sie pod kołderkę.On również zdawał się być tym zachwycony.
      4.WAGA- w ciaży przytyłam 12 kg. i teraz zjechałam tylko 5! Nie mam diety, bo
      synek wszystko dobrze toleruje. Jak czytam o waszych 50 iluś kg. to mnie
      skręca. Jakby do Was dodać młodego człowieka, to akurat będę ja!!!
      5.ROZSTANIA - mój mąż czesto wyjeżdża na 1-2 tygodnie. Po 13 latach małżeństwa
      stwierdzam, że takie rozstania są jak afrodyzjaki.
      6. PRACA -ja również, do zadnej pracy sie nie wybieram, mąż zarabia na rodzinę.
      Kiedyś pracowałam zawodowo, ale żle reaguję na szefów, którzy nie zawsze maja
      racje. Teraz jestem panią domu /nie mylić z kurą domową/.
      7. ZIMA - uwielbiam taki śnieg. Zwłaszcza, gdy mogę 2 godziny machać łopatą.
      Serio, bardzo lubie odśnieżać.
      • martolina77 Re: Grudzień 2004 07.03.05, 17:34
        Te pięćdziesiąt ileś kilo też mnie dobija... tyle ważyłam jakieś trzy lata
        temu... najpierw miłość utuczyła a potem... Michałek wink))

        A ja teraz męza mam w domu... cóż odkąd przestał pracowac tam gdzie dotychczas
        organizuje swoją firmę w domu - a my z nim wink)).

        ps. wlasnie od pół godziny Młody wyje w łóżeczku... uczy się usnąć sam... o
        trochę zamilkł

        A o pracy i tak na razie nie myślę smile)
    • martolina77 Nowe fotki Michałka 07.03.05, 18:11
      Zapraszam!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069&a=21380104
      • martolina77 Re: Nowe fotki Michałka - do Delfinlex 07.03.05, 18:17
        Kochana,

        Dzieki. A pokaż żesz tą stópkę wink))
        • martolina77 Re: Nowe fotki Michałka - do Franuli 07.03.05, 18:37
          Tez dziękuje.
          I calusy od (samodzielnie) uśpionego Miśka!
          M.
          • fenka Re: Nowe fotki Michałka - do Franuli 08.03.05, 16:04
            Marto,
            Michałek - śliczności! Podrap Bazylka za uchem od nas.
            Nasz kot przynosi Lidce maskotki do łóżeczka, a jak mata Zoo wolna to wyprawia
            niezłe harce wink
    • mzn1 Re: Ale spioch!! 07.03.05, 18:38
      Moj synek dzis przeszedB w spaniu samego siebie - budzil sie co 6 godzin, mial
      tylko 2 godz przerwy i znow spal 6 godzin. Niesamowite. Ale to tylko wyjatkowy
      dzien, choc normalnie nie moge narzekac bo spi srednio 3-4 godz, troche
      pogaworzy, popatrzy nacyca sie i spi dalej. Mam core 3 letnia i ona czesto
      plakala jako maluszek wiec teraz jestem strasznie zdziwiona ze mam tak ciche
      malenstwo smile).
      • joasia20 Re: ciasto+inne sukcesy dnia dzisiejszego :-)) 07.03.05, 18:46
        Dziś był niesamowity dzień, Mała albo spała, albo rozmawiała z misiami z
        karuzelki smile) a ja dziś wysprzątałam całą chałupę, zrobiłam dwa prania,
        upiekłam Opieńkowe ciasto (narazie stygnie ale wygląda smakowicie), ugotowałam
        obiad i uprasowałam ciuszki Małej, no i w międzyczasie oczywiście ją karmiłam,
        poiłam, przewijałam... Jestem z siebie dumna, a jest dopiero 18:45 więc jeszcze
        cały wieczór smile)))
        pozdrawiam
        • delfinlex Re: ciasto+inne sukcesy dnia dzisiejszego :-)) 07.03.05, 19:07
          Faktycznie - dzisiaj u nas też podobnie. Maly albo śpi, albo jest super-
          grzeczny. Dzisiejsze ciasto jest moim pierwszym od porodu!! I też mam
          poprasowane i w domu poogarniane. Wszystkie zaległe maile i telefony wykonane!!
          Super, oby więcej takich dni!!!
    • martolina77 A 2500 postów juz zaraz.... 07.03.05, 18:43
      I trzeba będzie nowy wątek zakładać.
      Iwoku! Jako szefowa i Założycielka miej rękę na pulsie i my mamy Mamy!
      Całuski
      • iwoku Re: A 2500 postów juz zaraz.... 07.03.05, 19:09
        Mam się na baczności!
        A zważywszy na tempo, to już za chwileczkę, już za momencik...

        Buziaki!
    • mzn1 Przygody pieluszkowe 07.03.05, 18:54
      Czy mialyscie tez jakies przygody pieluszkowe z waszymi maluchami. U mnie
      pamietna bedzie pierwsza kapiel- cala rodzina sie zebrala ( lacznie ze
      szwagierka i 3 jej dzieci. Szwagierka mowi dumnym glosem ze wykapie bratanka,
      woda juz paruje - bierze go na rece i nagle....... maly delikatnie mowiac gBo
      [no i z odrzutem zalatwil swoja potrzebe fizjologiczna ochlapujac ja, mnie,
      kuzyna i nowo malowana sciane, no i oczywiscie woda do wymiany + recznik bo
      jeszcze nasikal na niego!!! Tak wiec od tej przygody kazdy odsowa sie na
      bezpieczna odleglosc przy kapieli i przewijaniu. A wy tez mialyscie takie
      przygody??
    • iwoku Początek listy 07.03.05, 19:14

      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      14* CHRENATA- Mińsk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54
      15* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881
      16* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      17* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      18* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56
      19* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      20* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      21* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      22* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      23* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      24* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      25* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      26* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      27* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      28* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      29* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      30* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      31* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      32* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      33* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      34* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      35* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      36* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      37* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      38* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      39* MZN1- Magda, okolice Gniezna, córka 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57
      40* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      41* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      42* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      43* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      44* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja