Grudzień 2004

    • musztarda_ziolowa hurowo 09.03.05, 10:49
      U nas niestety choroba. Nie wiem co, bo meza lekarka twierdzi, ze to
      przeziebienie, a moj lekarz, ze to grypa! A objawy mamy te same. Niestety,
      Emilka tez chora... Jednak jej stan, odpukac, jest dosyc dobry. Dostaje czopki
      paracetamolowe, tantum verde na gardlo, syrop prawoslazowy i krople do nosa.
      Najgorzej z syropem, bo go wypluwa - wlewam jej go strzykawka. Mam tez dla niej
      antybiotyk, gdyby stan sie pogorszyl.
      Ja niestety na antybiotyku. Czuje sie paskudnie.

      Zasypianie - Mala zasypia sama, albo przy cycku. Zasada jest taka, ze zasypia,
      jak jest spiaca, a jak nie jest, to jej sie nie zmusi!

      Moj sukces, a wlasciwie dwa - oduczylam ja ciumkania smoczka!!!! Jak miala
      katar, to nie chciala smoka, a teraz chyba zapomniala, ze cos takiego istnieje.
      Drugi sukces: nareszcie zniknely jej krystki i wysypka z buzi. Juz sie balam,
      ze sobie z tym nie poradze!

      Praca - ja mam zamiar spedzic z Emilka pierwsze lata jej zycia. Dopiero, jak
      pojdzie do przedszkola, to pomysle o pracy. To znaczy, bede musiala ja sobie
      najpierw znalezc!

      "Te" sprawy - chyba jako jedyna na forum nie robilam tego jeszcze po porodzie crying
      Jakas psychiczna jestem, ale sie boje. Teraz, to chorzy jestesmy, wiec w ogole
      odpadaja te sprawy.

      Pytanko: co ile Wasze dzieciaczki domagaja sie jedzenia? Emilka co 2 godziny!
      Karmie ja 11-12 razy na dobe (!) Pediatra, ktora u niej byla stwierdzila, ze to
      stanowczo za duzo i mam ograniczyc. Ale jak? I czy warto?

      Maz - jesli chodzi o opieke, to roznie bywa. Generalnie, to musze stwierdzic,
      ze faceci, to jednak egoisci. Tacy "urodzeni egoisci", ktorych trzeba oduczac
      tej cechy. Maz jest zakochany w corci, ale bardziej kreci go zabawa z mala. Nie
      narzekam.

      Koncze, bo padam. Goraczka mi wraca. Zyczcie mi zdrowia.
      Pozdrawiam
      • martynabe Re: hurowo 09.03.05, 13:24
        A propos karmienia... Moja Nutka też często domaga się cycy, ale nie uważam,
        żeby to było niewłaściwe. W końcu karmimy na żądanie, a nie wg lekarskich
        mądrości. Takie jest moje zdanie. Moja lekarka mówi, że jeśli dziecko przesypia
        chociaż raz kilka godzin to wszystko jest ok. Nawet jeśli później często domaga
        się cycy. Może po prostu chce się tylko poprzytulać. Przecież u mamy jest
        najlepiej!!!
    • vievioora do Zolmy 09.03.05, 10:50
      zdecydowałam się, wczoraj odwiedziłam gabinet z wkładką w ręce - pytałaś
      wcześniej o wrażenia - jeśli masz ochotę pisz na priva, chętnie odpowiem.
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
    • titimalunio Do vievioory. 09.03.05, 12:29
      Prosze jaki ten świat mały smile pracuje niestety tylko na parterze w obsłudze
      klienta.

      Mam do Ciebie pytanko - też chodzimy do CM z Hubertem, czy może namierzyłaś tam
      dobrego padiatry, my po prostu do kogo nas zapiszą do tego idziemy.Każdy
      pediatra ma na moje wątpliwości inne odpowiedzi i w pewnych kwestiach czuję się
      skołowana.

      Kiedy masz zamiar powrócić do pracy ?

      pozdrawiam komórkowo heya wink
      • vievioora Re: Do vievioory. 09.03.05, 14:30
        odpisałam na privasmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
    • chrenata Re: goście 09.03.05, 14:17
      cisza na forum, wszystkie dzieci na spacerkach. My wróciliśmy, Rayan jeszcze w
      wózku na werandzie śpi.
      Marzek, dzięki za mądre słowa.
      Dziewczyny, mam w sobotę planowane przyjątko. W pieczeniu jestem cieniutka,
      więc kupuję, ale chciałabym zrobić jakieś fajne sałatki i coś na gorąco.
      Podpowiedzcie jakieś nieskomplikowane przepisy. Te, które robiłam dotychczas
      trochę mi sie opatrzyły.Popuśćcie wodze fantazji, nie ma ograniczeń.
      • joasia20 Re: super sałatka.... 09.03.05, 14:32
        Chrenatko, polecam Ci sałątką znajomego szefa kuchni, (pracuję w hotelu,
        coprawda ten szef kuchni juz szefuje gdzie indziej,ale kiedyś był u nas i jego
        sałatka zawsze podbijała wszystkie serca)Podaję składniki: średnia kapusta
        pekińska, ok.40dkg żółtego sera, 2 kolory papryki (najlepiej żółta i zielona),
        puszka kukurydzy, kilka ogórków kiszonych, 2 jabłka, 4 jakja na twardo i
        majonez. Kapustę kroisz w paseczki wrzucasz do wielkiej michy albo do gara
        (żeby było łatwo mieszać), pozostałe składniki kroisz w kosteczkę, trochę soli,
        trochę pieprzu i mieszasz z majonezem - REWELACJA
      • vievioora Re: goście i sałatki :) 09.03.05, 14:37
        hmmm... większość niedozwolona karmiącym...:

        a) paluszki krabowe, kukurydza, zielony ogórek i koperek - nawet nie trzeba
        sosusmile ale chyba dobre byłoby po prostu z jogurtem
        b) kiełbaska krakowska, pieczarki, żółty serek wszystko pokrojone w słupki +
        majonez (ja robię z jogomajo albo mieszam 50/50 majonez i joghurt) + sól i
        pieprz
        c) gotowa mieszanka owoców morza na sałatki z tyłu ma opis jak przygotować: z
        tego co pamiętam ogórek, ryż i majonez/jogurt + sól i pieprz
        d) kukurydza, kurczak wędzony, ananas, ryż/makaron, majonez/joghurt + sól i
        pieprz

        się rozmarzyłam...
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • vievioora Re: goście i sałatki :) sałatka b 09.03.05, 14:50
          w sałatce b) powinien jeszcze być makaron - sorki za niedopatrzenie
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • joasia20 Re: nie sałatka ale teżfajne... 09.03.05, 15:01
            kostka sera feta i kostka białego półtłustego i trochę śmietany, ugnieść
            widelcem te dwa sery i śmietanę na jednolitą masę dodać trochę pieprzu i tą
            masą serową nafaszerować ładne świeże papryki, schłodzić w lodówce i pokroić w
            plastry i ułożyć na półmisku

            łódeczki z cykorii: na listki cykori położyć po łyżeczce twarożku: biały ser
            ugnieść ze śmietaną dodając posiekany szczypiorek posoliś, popieprzyć do smaku
          • joasia20 Re: jeszcze sałatka ziemniaczana 09.03.05, 15:07
            ugotować ziemniaki - 5/6 szt, dwie cebule pokroić w krążki - sparzyć wrzątkiem
            i zalać sokiem z cytryny (po godzinie odcedzić, do cebuli dodać pokrojone w
            plasterki ziemniaki, dodaćpokrojone w kostkę 4 ugotowane na twardo jajka i 4
            ogórki kiszone, trochę majonezu. Po wierzchu posypać posiekaną pietruszką
            • dorella1 Re: jeszcze sałatka ziemniaczana 09.03.05, 15:31
              baaaasta!
              przestańcie!
              siedzę z dojarką o suchym pysku i ślinka mi zalewa klawiaturę...

              wink

              super przepisy
              pozdrawiam

              dorella
              • vievioora Re: jeszcze sałatka ziemniaczana 09.03.05, 16:07
                smile ja właśnie swoją oplułam smile))
                dorella jesteś boska!
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
      • opieniek1 Re: goście 09.03.05, 14:38
        fajna sałatka nr 1:
        brokuły ugotować
        dodać puszkę czerwonej fasoli
        parę jajek ugotowanych na twardo
        ciut majonezu coby sie toto trzymało kupy
        przyprawić jak chcesz, może być bazylia może być pieprz

        fajna sałatka nr 2:
        żółty ser o wyraźnym smaku pokroić w kostkę dodać
        puszkę ananasa pokrojonego w kostkę dodać
        puszkę kukurydzy
        i trochę majonezu
        pieprz
        wymieszać.

        fajna sałatka nr 3:
        paczkę ryżu ugotować
        dodać ananasa w puszce pokrojonego w kostkę
        dodać puszkę kukurydzy pokrojoną w kostkę
        dodać 2 puszki tuńczyka albo pierś kurczaka
        wymieszać, przyprawić.

        fajne coś powiedzmy, przystawka

        cukinię/ bakłażana pokroić w krążki i usmażyć
        ułożyć na półmisku i posypać świeżą bazylią
        podawać z sosem jogurtowym, który robi się tak:

        duży kubek jogurtu + parę ogórków kiszonych +koperek
        drugi sos robisz tak samo tylko dodajesz jeszcze buraczki.
        • sylwiado Re: goście 10.03.05, 01:40
          Niby nie byłam głodna (w końcu środek nocy) ale jak poczytałam to zaczęło mi
          burczeć w brzuchu! I te wszystkie niedozwolone produkty, ech...
          Sylwia
    • chrenata Re: goście 09.03.05, 17:08
      dziękuję za wszystkie przepisy, jak Wam sie coś przypomni, to piszcie, ze
      znajomymi spotykamy się bardzo często i fajnie jest podać coś nowego.
      Do mamy martwiącej się, że robicie krok wstecz - nie pamiętam nicka - mój syn
      na tydzień zajął się piastką a dziś nagle zaczął wałkować się niezależnie od
      piąstki!Nadal mamy problemy z gadaniem, ciągle tylko ryczy jak osiołek a ma 3
      miesiące skończone.
      • opieniek1 pieczarki 09.03.05, 17:23
        metoda pierwsza- całe pieczarki obrane wsadza się do pieca/ na grilla i piecze,
        potem podaje z jakimś sosem, np. jogurtowym
        metoda druga- same kapelusze wypełniasz czymś, np. pietruszką, na to żółty ser
        i zapiekasz.
        Ślina cieknie mi po piętach na samą myśl.
    • yvona79 Do A 09.03.05, 17:33

    • yvona79 Do Alcantry - o sushi 09.03.05, 17:39
      Miało być: do Alcantry oczywiście smile

      Madziu,

      Byłaś na sushi karmiąc piersią? Ja mam ogromną ochotę, ale najpierw ciąża (więc
      zakazane), a potem karmienie i nie za bardzo wiedziałam, czy można czy nie.
      Skoro Ty się skusiłaś, to ja też postaram się zorganizować wypad do susharni,
      ostatnio (pod koniec ciąży) cała rodzinka wcinała sashimi, maki i inne
      przysmaki, a ja się musiałam zadowolić zupką miso i szaszłykami z kurczaka...

      Pozdrowionka,
      Iwona
      PS. Śliczne jest Twoje maleństwo, zauważam podobieństwo do mojego (co za
      skromność smile))
      • makolt jak tu nadrobic zaleglosci? 09.03.05, 18:03
        Kiedy postow przybywa z minuty na minute - a ja mam czasem takie dni (jak
        chocby dzisiaj)ze nic mi sie nie chce! - a tyleee rzeczy do zrobienia - miotam
        sie po mieszkaniu i usprawiedliwiam z lenistwa sama przed soba...wyrzuty
        sumienia mna targaja - tez tak czasami macie?

        Moze przynajmniej cos napisze - hurtowo:
        -niestety chyba pozniej, bo wlasnie Kasia sie obudzila - no coz wysle jak jest,
        aby choc troche zaistniec na forum...
        gosia
      • tufinka Do sushi i cała reszta 09.03.05, 18:54
        Sushi nie jesteś samasmile U nas te same grzechy! Jak czytałam co napisałaś to
        spokojnie mogłabym sie pod tym podpisać. Może to się kiedyś zmieni...
        Wczorajsza nocka była okropna jak pisałam, ale za to dzis było lepiejsmile Jak
        będzie znowu tak źle to będę sobie tłumaczyła, że kiedyś w końcu musi być
        lepiej.
        Co do leżaczka to nie mamy, ale po waszych opisach chętnie bym takowy zakupiła,
        jednak nie mieibysmy juz gdzie go trzymaćsad Mały siedzi sobie czasami w
        foteliku jak mam coś do zrobienia i o ile ma dobry humor. Na swojej macie z
        pałąkami i maskotkami narazie średnio lubi sobie leżeć (pewnie z czasem się to
        zmieni - czasem próbuje uderzać rączką w zabawki). Karuzelka to dla niego
        zabawka numer 1smile No i kąpiele - to też niezła frajdasmile
        Z wykształecenia jestem specjalistą od zzl, ale narazie nie miałam z tym do
        czynienia w praktyce. Do tej pory pracowałam w jednej niewielkiej firmie w
        administracji. no a teraz przerwa i na pewno tam nie wrócę, bo wyemigrowaliśmy.
        Tak więc temat pracy to narazie dla mnie odległa sprawa. To narazie tyle. Mały
        dostał czkawki, chyba muszę go jakoś rozgrzać no i niedługo kąpielsmile Dziś mąż w
        domku i od razu mi lepiejsmile
        Pozdrawiam
        Kasia
      • alcantra Re: Do Alcantry - o sushi 09.03.05, 21:34
        Iwonko,
        ale mi, tj. Malutkiej komplement zasunęłaś... Aż się zaczerwieniłam smile I cieszę
        się... A jakże! smile Bardzo mi się podoba Ninka w wanience, taka zadowolona i...
        taką ma minkę kochanego diabełka, knującego, co by tu zbroić (a może chlapnąć
        mocniej?)... wink Tak jak moja Maja. smile

        Byłam, bo bardzo lubię sushi i - jak napisałam wcześniej - myśl o tym
        prześladowała mnie od kilku dni, a obraz sushi z rybą maślaną stawał się coraz
        bardziej uciążliwy wink
        Po wczorajszym szaleństwie nie zauważyłam u Malutkiej objawów ubocznych, no,
        może poza tym, że dzisiaj na kupę już się w ogóle nie doczekałam, a co więcej -
        Mała przez jakiś czas przeleżała sama w łóżeczku, przy zgaszonym świetle, z
        otwartymi oczkami, w ciszy i spokoju, bez wołania, że się nudzi. Troszkę mnie
        ten Jej spokój zaniepokoił, bo to jakieś nienormalne mi się wydało. Nawet
        miałam temperaturę Jej mierzyć!

        W ciąży też sobie pozwoliłam ze dwa razy na odwiedziny w susharni (fajne
        określenie), bo mnie skręcało. Zwłaszcza tęsknota za rybą maślaną...
        Ryzykowałam, ale akurat tylko zatruciem nieświeżą rybą, a miejsc, gdzie byłam
        nie podejrzewam o machloje związane z przerabianiem starej ryby na świeżą. smile

        Tak więc myślę, że możesz sobie pozwolić na jeden zestaw + zupkę z warzywami i
        jajkiem (jeśli dopuszczasz jajka) smile
        • dorella1 o sushi i maślanej 10.03.05, 10:51
          ja już drugi raz nabyłam w ulubionym rybnym polędwicę z ryby maślanej i wcięłam
          od razu pół kawałka. Tonik nie dostał zadnych sensacji.
          W ogóle ryby są u nas często, więc może też zaryzykuję sushi,
          skoro nie bierze nas żadne uczulenie.
    • yvona79 Pszczółkowy pierwszy raz z butlą 09.03.05, 17:52
      Ech, przykro patrzeć, jak w cycuszkach pyszniutkie mleczko mamy, a maluszek
      musi wcinać jakąś obrzydliwą mieszankę...
      Niby musi, ale okazuje się, że wcale nie chce. Gdy smoczek od butli wylądował w
      buziaku małe wykrzywiło się tak, jakbym dawała jej coś niejadalnego. Wciągnęła
      odrobinę, ale skończyło się na piersi.
      Iwoku, pójdę za Twoją radą i będę dodawała swoje mleko do mieszanki, bo coś
      czuję, że nie da się Pszczóły oszukać.
      Dziewczyny, dieta jest męcząca, ale doceniam teraz wygodę jaką daje karmienie
      piersią. Dziecko głodne, wyciąga się cyca i z głowy. No i ten cudowny kontakt,
      gdy malutkie ssie cycusia przytulone do mamy. A przy butli non stop
      sterylizacje, podgrzewania, sprawdzanie temperatury...same korowody. Ale cóż,
      tłumaczę sobie to wszystko w ten sposób, że to dla dobra Pszczółki.

      Pozdrowionka,
      Iwona
      • herotilapia No no tylko na chwilę zniknąć a tu tyyyleeee ... 09.03.05, 18:27
        ... do nadrobienia
        Rany trzy setki do przeczytania big_grin kochane kobietki wolniej big_grin hihihi

        Mała po kinie od razu poszła lulu ale nie na długo, bo przyszła rechabilitantka
        i maluch musiał wstawać. Tak wkurzonej dawno jej nie widziałam i ten ryk, jak
        jakiś silnik.
        Idę czytać wasze wieści i wtedy więcej.
        pa
        Karolina
      • dorotkaf1 Re: ja za wami nie nadażąm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.03.05, 18:31
        hej'
        wysiadam przy was !!! czy wasze boboasy śpią całe dnie? mój Kubulek w dzień
        generalnie nie śpi i żąda obecności mamuchy!!!!
        kilka spraw:
        praca - jestem po zarządzaniu i pracuje w controllingu
        marzę o wyjściu do kina (czy wpuszczają tez babcie)?
        maż - robi na 3 etaty smile co niestety wiąże sie z tym że późno jest w domku! ale
        jak już jest to hoho!ślicznie zajmuje sie małym!!!!!!!!!!
        pozdrawiam
        uff w końcu udało mi sie cosik napisać!
        dorota
      • mzn1 Re: Pszczółkowy pierwszy raz z butlą 09.03.05, 18:40
        Trzymaj sie nie bedzie zle. Fakt cycanie jest wygodniejsze ale... sa tez plusy
        karmienia butla - np nie jestes tak uwiazana ( nakarmic moze tez tatus - a z
        cycem to gorzej hehe).Zycze powodzenia. Acha jaka mieszanke podajesz??
        • joasia20 Re: butla+inne jedzenie 09.03.05, 18:53
          dziś byliśmy na szczepionce i nasza lekarka powiedziała, że inne jedzonko
          zaczniemy wprowadzać dopiero jak dzidzia skończy 5 miesięcy
        • yvona79 Do mzn1 09.03.05, 19:41
          Podaję, a raczej próbuję podawać Bebilon Pepti.
      • iwoku Re: Pszczółkowy pierwszy raz z butlą 09.03.05, 19:13
        Iwonko, a właściwie to ile Twoja Pszczółka przybyła (i w jakim czasie), że
        pediatra podjął taką szybką decyzję przejścia na mieszankę?Może nie było aż tak źle?
        • iwoku Poszerzanie diety cd. 09.03.05, 19:23
          Pediatrzy starej daty są za wczesnym wprowadzaniem nowych produktow, ci mlodsi
          uwazaja,ze nie trzeba sie spieszyc, zwlaszcza gdy w rodzinie alergia.Zaczac od
          soczkow warto, gdy dziecko ma zaparcia, od kaszek prz niskiej wadze, zas od
          zupek przy niedokwistosci,bo gdzies po miesiacu do warzyw dochodzi
          mieso-kurczk, indyk czy krolik...
        • yvona79 Do Iwoku 09.03.05, 19:46
          Mała przybrała ostatnio tylko 150 g w ciągu 2 tygodni, wcześniej też słabiutko:
          400 g przez 3,5 tygodnia. Do tego zielone, pienistem wodniste kupy, czasami ze
          śluzem i z pasemkami krwi. Od 3 tygodni podaję jej Trilac, ale efektów jakoś
          nie widać. Dlatego lekarka stwierdziła, że to prawdopodobnie nietolerancja
          laktozy z mojego mleka i zaleciła karmienie mieszane: pierś i Bebilon Pepti.
          Nie wiem co o tym wszystkim myśleć i boję się, że to doprowadzi do zupełnego
          wyeliminowania piersi.

          Buziaki,
          Iwona
          • matczukewa Re: Do Iwony 09.03.05, 20:39
            Ja karmie Antka systemem mieszanym od 2 tygodnia zycia. Do 3 mies nie bylo
            problemu, natomiast kilka dni po przejsciu na smoczek 2 Antos coraz czesciej
            bojkotuje piers sad Ssie rano i kiedy jest spiacy (wtedy b. w celach
            towarzyskich niz zeby sie najesc).
            Jesli u Ciebie tez do tego dojdzie - odciagaj mleko i podawaj z butli. Ja nie
            zawsze mam czas na odciaganie (Antek jest coraz b. absorbujacy) ale na razie
            udalo mi sie utzrymac laktacje na niezmienionym poziomie (od poczatku b.
            slabym)smile
            Pociesze Cie ze Antek do tej pory nie chorowal, mimo ze w znacznym stopniu jest
            karmiony mieszanka, wiec z ta jego odpornoscia jest ok smile
            Powodzenia!
            • m.w Re: I ja nie nadąrzam :) 09.03.05, 21:53
              Ja jakos marnie się odzywam ale czytam watek codziennie ! Daniel praktycznie
              cały dzień nie spi więc nie mam wiele wolnego. Tak więc tez hurtowo:
              Na trzecio miesieczne urodziny Mały dostał matę i chyba mu sie spodobała, lezy
              i uśmiecha sie do zawieszonych zwierzaków, podoba mu sie tez muzyczka. Bez
              leżaczka tez trudno byłoby mi się teraz obyć.
              Tatuś - sporo pracuje ale jest w tej komfortowej sytuacji że może podjechac do
              domu na 3- 4 godziny w ciągu dnia, wiec razem chodzimy na spacer itp. Ogólnie
              jak może to bardzo chetnie i dobrze zajmuje sie maluchem.
              Jedzenie - tak mniej więcej od miesiąca dokarmiamy Daniela mieszanką, na ogół
              raz dziennie, powodem był to że nie mam zbyt duzo pokarmu, ale na szczęscie
              nadal woli jedzenie z cyca big_grin I zauważayłam że nie bardzo idzie mu jedznie z
              nowego smoka dla starszych dzieci, mleko leci szybciej i Daniel sie denerwuje.

              Nosidełko - mamy od dwóch tygodni, raz byliśmy w nim w sklepie, niestety
              skończyło się to niezrobionymi zakupami i rykiem w niebogłosy, ale mały
              mógłbyc wtedy już głodny wiec nie poddaje się i bedziemy próbować, jakos mam
              obawy co do wychodzenia w nosidle w taka pogode jak przez ostatnie pare dni.

              Spanie - wczoraj odniosłam sukces, położyłam Daniela po kąpieli i karmieniu ok
              20, nakarmiłam spiącego ok 12 i obudził się dopiero o 5 rano i radośnie gadał
              do żółwi z karuzelki. Do tej pory kąpiel była troszkę później a Daniel budził
              sie z rykiem o 3 w nocy. Mam nadziej że troche mu sie ustabilizowało to spanie.
              W dzień tak jak pisałam na ogół nie spi, czasem może z godzine w domu i z pół
              na spacerze.

              Praca - chyba bedę musiała wrócic do pracy za jakieś trzy miesiące sad ale
              wcale mi się to nie uśmiecha
              Pracuje w ubezpieczeniach, z wykształcenia politolog wink

              Daniel tak jak i Wasze dzidzie robi sie coraz fajniejszy i z kazdym dniem
              bardziej kontaktowy, a usmiech ma rozbrajający smile)

              pozdrawiam
              Goska
              • monica2004 re: melduję, zdjęcia 09.03.05, 22:01
                Mały problem ze zdjęciami ale szybciutko go naprawiam


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21425461
          • iwoku Takie tam rozważania o kłopotach Pszczółki 09.03.05, 21:34
            Iwonko,
            Myślę, że Wasza lekarka prócz nietolerancji laktozy podejrzewa też alergię na
            białka mleka krowiego, bo to ona właśnie jest zasadniczym wskazaniem do
            stosowania Bebilonu Pepti. No i miałyby z tym także związek zmiany skórne. Przy
            czystej nietolarancji laktozy lekarka zleciłaby raczej preparat niskolaktozowy
            np. Bebilon niskolaktozowy i ewentualnie enzym Laktazę. Ważne jest,zeby uchwycić
            u Was przyczynę i ją wyeliminować, inaczej efekty mogą być słabe. Pytanie – jak
            u Ciebie z laktacją, czy do tej pory była obfita? Chodzi mi o to, czy Twoja
            córeczka przybiera słabo- bo w związku z alergia lub /i niedoborem enzymu ma
            upośledzone wchłanianie, czy też nałożył się na to jeszcze deficyt Twojego
            mleka?Ile teraz waży Pszczółka?
            Serce mi się kroiło jak czytałam:”Ech, przykro patrzeć, jak w cycuszkach
            pyszniutkie mleczko mamy, a maluszek musi wcinać jakąś obrzydliwą
            mieszankę...”Czy ideą tego leczenia jest ograniczanie Twojej laktacji, czy też
            jej uzupełnianie? Bo to dwie różne sprawy...
            Jeśli jest w tym komponenta alergiczna, a objawy wystąpiły “na piersi” to
            niestety nie wystarczy dołączenie Bebilonu Pepti (który w tej sytuacji powinien
            eliminowac ewentualne niedobory wagi, poprawić przybieranie). Czy stosujesz
            jakąś dietę? Bo to powinno być podstawą leczenia przyczynowego.O diecie sporo
            juz było na tym forum- w pierwszym rzędzie konieczna jest eliminacja mleka i
            wszelkich szeroko rozumianych pochodnych, cielęciny, wołowiny, jaj, cytrusów,
            ryb, orzechów itd. Lista jest długa, niestety...No i są dzieci z uczuleniami
            mniej popularnymi- np. na seler, pietruszkę...
            I jeszcze coś- chyba w tej sytuacji rzeczywiście nie ma co tęsknić za nowymi
            pokarmami ...
            Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia w walce z kłopotami!
            Będzie dobrze, poradzicie sobie!
            Iśka
            • yvona79 Re: Takie tam rozważania - do Iśki 09.03.05, 22:36
              Kochana,

              Laktacja do tej pory była bardzo obfita, ale od kilku tygodni poprzez słabe
              jedzenie małej (płacz po kilku minutach) mleczka coraz mniej. Przez pierwsze 4
              tygodnie życia Pszczółka przybrała 1350 g (waga urodzeniowa 3300). Obecnie waży
              5700. Jeśli chodzi o moją dietę, to ciężko cokolwiek wyeliminować, bo mam
              bardzo ubogi i mało urozmaicony system żywieniowy. Od początku nie jem
              cytrusów, orzechów, miodu, itp. Odstawiłam też przetwory mleka krowiego i
              posiłkuję się dwoma plasterkami serka koziego - to cały nabiał w mojej diecie.
              Jak zbadać co jest przyczyną alergii i na jakiej podstawie lekarze diagnozują
              nietolerancję laktozy? Zmiany skórne to dwie chropowate, szorstkie plamki na
              policzkach dzidzi. Nie wiem czy nie powinniśmy zrobić badania krwi małej, może
              coś by się rozjaśniło w całej sprawie.
              Bardzo dziękuję Ci za pomoc, jesteś nieoceniona!

              Pozdrawiam serdecznie
              Iwona

              PS. Aha, z tym jedzeniem to dziwna sprawa, bo zauważyłam, że np. z moim mlekiem
              w butli też ma problem i sprawia wrażenie jakby nie chciała więcej jeść. Trzeba
              wtedy poczekać aż się jej odbije i można kontynuować posiłek, z piersią problem
              podobny tylko dłużej trzeba czekać na uspokojenie się malucha.
    • monica2004 MELDUJĘ SIĘ 09.03.05, 21:53
      Dziewczyny ale wy macie tempooooooo smile
      Skorzystałam z przepisów sałatkowych bo wydały mi się boskie. Zazdroszczę wam
      tego multikina ale w sumie ja kino mam w domciu, mężulo ściąga same nowości
      więc jestem na bierząco. Co do "Aviatora" to jest niesamowicie długi i Zuzanka
      stwierdziła że nudny zasypiając słodko na mamusinych rękach.
      Zamieszczam jej zdjęcia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=621&w=21425461dla zainteresowanych i pozdrawiam cieplutko.
    • alcantra Raport senny i brzuszkowy :) 09.03.05, 22:00
      To ja się też przyznam, bo jeszczem tego nie czyniła. wink

      1. Mała zasypia sama (fakt, chyba o tym wspominałam), w swoim łóżeczku, które
      znajduje się w naszej sypialni.

      Przerażona doniesieniami o maluszkach tkwiących nonstop przy piersi oraz pomna
      rad Tracy Hogg i obrazków z Zaklinaczki starałam się od samego początku niemal
      niedopuścić do tego, aby Maja przyzwyczaiła się do zasypiania przy piersi albo
      na rękach. Oczywiście w okresie okołonoworodkowym było to niemożliwe, bo
      maleństwo przecież nie wie, co się z nim dzieje i bezpiecznie się czuje tylko
      przytulone do bliskiej osoby.

      W każdym razie, systematycznie, po kąpieli (po przestawieniu Małej na karmienie
      przed kąpielą) przyzwyczajałam Małą, że teraz jest pora na spanie. Dodatkowym,
      niezastąpionym elementem była i jest kaczka pozytywka. Kiedy Maja płakała
      rzadko brałam ją na ręce a uspokajałam w łóżeczku (dużo pomogła bujawka, w
      którą łóżeczko jest wyposażone). Poza tym Mała lepiej zasypia jak ma nad buzią
      zrobioną "budę" z kocyka (jak nie ma, to sama sobie robi). Długo spała otulona
      w rożek i to pewnie dawało jej poczucie bezpieczeństwa. Karmienia nocne
      odbywała na kolanach; po jedzeniu i odbiciu kładłam ją (zwykle jeszcze nie
      śpiącą) do łóżeczka i dawałam smoka (którego notabene wypluwała i żądała
      ponownego podania - czasem musiałam odbyć z pięć takich rundek). Teraz pozwalam
      sobie na karmienie na leżąco (Mała przesypia ze mną czasem 2 godziny), co nie
      wpływa negatywnie na samodzielne zasypianie przez Maję. No i nie karmiłam Małej
      dokładnie na żądanie, tylko starałam się, żeby przerwy nie przekraczały maks. 5
      godzin.

      Efekt: jeśli zdarzy się karmienie późnowieczorne albo nocne, Maja, po
      najedzeniu i wyposażeniu w smoka sobie spokojnie leży i zasypia od razu. Jak
      nie, to i tak nie marudzi. W ciągu dnia potrafi sobie uciąć półgodzinne drzemki
      i czasem jest problem, żeby ją uśpić. Zwłaszcza, że już wie, że łóżeczko=spanie.

      Teraz jedyny problem jaki mam, to przeniesienie Małej do jej przyszłego pokoju.
      W tej chwili jest to nasza pracownia komputerowa i graciarnio-lamuso-biblioteko-
      archiwum. I nie mam miejsca, żeby to wszystko gdzieś upchnąć. Trza wyrzucić, a
      to zapowiada wojnę z Mężem wink

      2. Rozwój
      Oprócz przewracania się na lewy boczek, którą to czynnością Maja wyraźnie się
      delektuje, potrafi utrzymać w łapce grzechotkę przez dosć długi czas, wsadzić
      ją sobie do buzi, a także przyglądać się jej. Nie ma jeszcze odruchu
      świadomego chwytania przedmiotów, jeśli się jej coś poda. Poza tym lubi oglądać
      swoje łapki trzymając je tak, jakby trzymała kierownicę, albo wodze do
      prowadzenia konia smile

      Maja od samego początku nie cierpiała leżeć na brzuszku. Teraz okazuje się, że
      ma bardzo silne mięśnie brzucha (przekręcając się na boczek podciąga nóżki i
      robi taki ni to rzut ni to zamach) i dość silne karku, ale bardzo słabe rączki.
      W pozycji na brzuszku nie uleży dłużej niż 5 min. bo się irytuje, a jeśli
      popracuje, to zwykle zadziera samą główkę, nie włączając do pracy rączek
      (chlip... chlip...). Fakt, iż nie lubi brzuszka utrudnia jej pływanie w tej
      pozycji. Niestety.


      To chyba tyle. I tak było długo i nudno wink
      • rybka002 smutno mi 09.03.05, 22:28
        Och Dziewczyny siedzę sobie i muszę się Wam wyżalić. U nas bardzo smutno
        dzisiaj. Mój 10 letni Andrzej jest w szpitalu, po miesięcznych wymiotach i
        braku diagnozy wylądował na gastrologi dziecięcej. Bardzo mi smutno bez niego a
        najgorsze jest w tym wszystkim, że on biedny siedzi tam w szpitalu SAM bo
        przecież nie zostawię Piotrusia w domu. Czeka go szereg bolesnych badań...Och
        niełatwo jest być mamą...
        • sylwiado Re: smutno mi 10.03.05, 01:43
          Rybka,
          Mam nadzieję, że Twój synek szybko wróci ze szpitala. Trzymajcie się!
          A może da się zatrudnić kogoś z rodziny, żeby z nim posiedział?
          Sylwia
        • opieniek1 Re: smutno mi 10.03.05, 08:25
          Beatko, przykro mi, że tak się skończyło. Myślałam dzisiaj o Tobie i myslę
          ciepło o Andrzejku. Żeby szybciutko wyszedł do domu. To juz duży facet, poradzi
          sobie. Trzymajcie się,
          Ania
          • rybka002 Re: smutno mi 10.03.05, 09:41
            1.Aniu, Sylwio dzieki za dobre slowo, niestety cala rodzina jest w
            gorach.przeryczalam wczoraj pol nocy, ale dzisiaj juz lepiej. andrzej jest
            dzielny, cały czas wisi na telefonie...
            2.A co u Piotrusia? Bada swoje rączki z wielkim zapałem, nie cierpi leżeć na
            brzuszku, zachwyca się lmpami szzególnie gdzy świecą no i wyje gdy mnie nie ma
            za długo w domu. Czaruje wszystkich swoim cudnym, bezzębnym uśmiechem, który
            mnie niesamowicie rozczula.pozdrawiam w ten piekny, mrozny poranek
        • ewt80 Re: smutno mi 10.03.05, 10:48
          Rybko trzymaj sie,wszystko będzie dobrze,będe sie modlić za Andrzejka żeby był
          dzielny i wszystko było dobrze no i za ciebie żebyć miała siły to wszystko
          znieść.Trzymaj sie ,pozdrawiam.
          • rybka002 Re: smutno mi 10.03.05, 13:40
            Emilko dziękuję!!!
      • miedzymorze Re: Raport senny i brzuszkowy :) 09.03.05, 22:56
        Zasypianie - jest różnie.
        Tzn: Krzyś potrafi zasnąć: lulany i noszony na rękach, lulany, ale na siedząco, w wózku na spacerze, w wózku w domu, sam w łóżeczku/wózeczku. Uwielbiam moment kiedy synek zasypiając wtula się mi się w klatę noskiem i bardzo często w dzień zamiast go zapakować do łóżeczka to tak sobie z nim siedzę wink Uskuteczniamy też czasem spanie razem w konfiguracji - ja na plecach, synek na mnie na brzuszku. Hm...chyba jestem wystarczająco niewychowawcza.
        Zasypianie przy piersi działało jeszcze ze 2-3 tyg temu, teraz też zdarza się Krzysiowi przysnąć, ale ponieważ zaczął bekać jak stary to jak sobie tak porządnie beknie to się budzi ;DDD
        Pozycja na brzuszku jest generalnie lubiana, nawet w dzień zazwyczaj na jedną drzemkę układam go na brzuszku. Podnosi się na rączkach wink
        Przerwy między karmieniami - z grubsza rzecz biorąc 2,5-3 h w dzien, 4-4,5 w nocy. Aczkolwiek zdarza się w dzień, że poje sobie a za godzinę chce dokładkę.

        Hm...zaraz dobijemy do 2500...mam nadzieję, że ktoś pamięta żeby założyć ciąg dalszy ?

        pozdr,
        mi
      • sylwiado Karuzelka 10.03.05, 01:49
        Wczoraj pisałam, że pewnie niektóre zabawki są bardziej dla rodziców niż dzieci
        a dzisiaj odszczekuję. Dziś uruchomiłam pożyczoną karuzelkę Tiny Love ze
        zwierzakami i Helenka jest zachwycona. Miała dwie sesje po pół godziny - oczka
        jak pięć złotych śledzące ruch karuzelki, gadanie, machanie łapkami. A jaki był
        protest gdy musiałam na chwilę zabrać karuzelkę! Nasze dotychczasowe nakręcane
        koniki nigdy nie wzbudziły takiego entuzjazmu.
        Sylwia
    • iwoku Lista cz. I 10.03.05, 01:56
      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      5* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      6* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      7* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      8* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      9* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      10* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      11* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      12* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      13* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      14* CHRENATA- Mińsk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54
      15* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881
      16* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      17* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      18* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56
      19* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      20* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      21* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      22* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      23* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      24* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      25* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      26* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      27* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      28* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      29* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      30* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      31* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      32* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      33* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      34* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      35* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      36* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      37* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      38* TAKASOBIEMAMA- Iwona, 30l, 1-sze dziecko-? Rok, 11.12.2004 córka Oliwia
      39* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      40* MZN1- Magda, okolice Gniezna, córka 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57
      41* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      42* JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      43* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      44* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      45* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/

    • iwoku Lista cz. II 10.03.05, 01:59
      46* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      47* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53
      48* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      49* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      50* MARTYNABE-27 l, Białystok, 19.12.2004 cc córka Natalka 3150
      51* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      52* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      53* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      54* GANDZIA13- syn Dawid 2001, 20.12.2004 syn Nikodem
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21383216
      55* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      56* HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54
      57* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka
      Łucja- 3140/56
      58* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      59* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59
      60* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      61* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś
      62* MAGISOK- Magda, 23.12.2004 córka Marysia
      63* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      64* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      65* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      66* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      67* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069
      68* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      69* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224
      70* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      71* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53
      72* KASIA9948- 28.12.2004 syn Kordian
      73* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      74* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21296553
      75* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      76* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      77* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53
      www.vievioora.com/
      78* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      79* TITIMALUNIO-31.12.2004 syn Hubert 3240/54
      80* MONICA2004-Białystok, 31.12.2004 córka Zuzanka 3550/55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21425461
      81* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      82* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka
      3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328
      83* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58
      84* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747

    • iwoku Statystyka 10.03.05, 02:04
      Zestawienie imion:

      6* Mateusz
      4* Kasia
      4* Zuzia
      3* Antoś
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Maja
      3* Natalka
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Krzyś
      2* Nina
      2* Oleńka

      1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka,
      Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Marysia, Milena, Oliwia, Pola,
      Patrycja, Rozalia, Tosia
      1* Alek, Artur, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Hubert, Iwo, Jacek,
      Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Michałek, Nikodem, Pawełek, Piotruś, Rayan,
      Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś

      44 kobietki
      42 mężczyzn

      Najpopularniejsze dni urodzin:
      10.12.2004- 6 maluszków
      7.12.2004- 5 maluszków
      1.12.2004- 4 maluszków
      9.12.2004- 4 maluszków
      14.12.2004- 4 maluszków
      20.12.2004- 4 maluszków
      23.12.2004- 4 maluszków
      31.12.2004- 4 maluszków


      Nadal nieobstawione grudniowe dni: 5.12.2004, 13.12.2004, 18.12.2004, 24.12.2004

    • monica2004 Re: O mnie słów kilka 10.03.05, 09:49
      No, no a ja myslałam że tylko ja mam takiego fajowego Mężula smile)Najlepiej się
      sprawdza jako niania i kucharka.
      IWOKU co z tym napięciem mięśniowym o którym wspomniałaś, pytam bo moja Malutka
      takowe posiada i zaczynamy rehabilitacje (aerobik jak mówi Mężulo)w piatek.
      Miałam ogromnego doła z powodu tego całego wzmożonego napięcia i nie moge
      patrzeć jak Zuzanna próbuje podnieść główke i nic jej z tego nie wychodzi. Ale
      za to jak sie usmiechnie i zaguga to całe czarnowidzenie mi przechodzi.
      Pisałam na forum rehabilitacja ale tam jest strasznie słaby odzew więc dałam
      sobie spokój. No i u was jest znacznie weseleji tylko czasami mi smutno jak
      czytam co juz potrafią wasze małe szkrabiki. No nic, głowa do góry i aby do
      przodu
      • delfinlex PO NIEOBECNOŚCI OD PONAD 100 POSTÓW.... 10.03.05, 11:20
        ... czyli od wieczora w poniedziałek (wczorajszy brak komputerka dotkliwie dał
        mi się we znaki...), udało mi się nadrobić czytanie, a teraz może uda mi się
        troszkę popisać, aczkolwiek Kacperek nie śpi, tylko marudzi w swoim łóżeczku,
        więc pewnie z dobiegu będę to robiła, ale posta wyślę dopiero, jak go
        skończę smile))

        1. KINO:
        faktycznie film wczorajszy był conajmniej mierny, ale przecież tak naprawdę to
        chyba nie to jest w tym najważniejsze - ale możliwość spotkania się w Wami,
        oderwania na pewien czas od domku (jakby ukochany nie był) i bycia z Maluszkiem
        sam na sam smile))
        Nad przyszłym tygodniem się zastanawiam, bo chociaż film zapewne ciekawy, to
        strasznie długi i nie wiem, jak Kacperek go zniesie, a tym samym, czy dam radę
        nosić go na łapkach, tak jak to miało miejsce wczoraj - mój kręgosłup juz i tak
        dzisiaj mi siadł i muszę biegać w gorsecie sad(
        Ale - zobaczymy...

        2. BAŁAGAN/PORZĄDEK W DOMKU..
        Hmm, u mnie nie jest źle. Napewno ma na to wpływ zbawienna działaność Pani
        Marioli, która jest prawdziwym fachowcem smile) I jak Ona tak cudnie mi posprząta,
        to żal mi marnować jej pracę, więc sama bardziej się pilnuję i chodzę, zieram
        różne rzeczy i staram się je trzymać w jednym miejscu.
        A konkretnie - w dużym pokoju mamy wieeelki szkłany stół i na nim trzymam
        większość "podręcznych" rzeczy Kacperka: ubranka spacerowe, becik, kocyki,
        kilka pieluszek tetrowych, śliniaczki, aparaty fotograficzne, zabawaki i inne
        takie. Na dywanie lezy mata do zabawy i na niej jeszcze kilka dodatkowych
        grzechotek itp., a obok kocyk - tylko dla Kacperka i mnie (lub Taty) -
        urzędujemy tam sobie razem - czasem Kacperek je na leżąco, czasem poprostu
        smieje się i gada z nami, czasem z lampą albo halogenikami w suficie. I dlatego
        może łatwiej jest mi utrzymać to wszystko w kupie...
        A w naszej sypialni jest jego łóżeczko i tam czasem sobie poleguje (np. to co
        do tej pory napisałam - to ciurkiem, jakoś sam się sobą chwilowo zajmuje i
        tylko trochę marudzi). Trzeci pokoik, który będzie pokojem Kacperka (ściany sa
        już pomalowane i meble stoją..), jest - identycznie jak u Alcantry smile)) - póki
        co , takim pokojem komputerowo-biblioteczno-kartonowo-graciarnio-wszystkim i
        nie wiem, jak sobie poradzimy, jak juz faktycznie przeprowadzimy tu jego
        prawowitego lokatora.. big_grinD - chyba przeniesiemy się z tym wszystkim na balkon!!
        (bo w komórce - czyli piwniczce na piętrze - tez już jest full).

        3. BASEN
        Alcantro, podjęłam decyzję, że w ten weekend pójdę jednak na basen - bez męża,
        ale za to z moją Mamą. Nie chcę już czekać, strasznie się niecierpliwię. Mam
        nadzieję, że się zobaczymy!!

        4. FOTELIK/NOSIDEŁKO
        Wczoraj dowiedziałam się od rehabilitantki Kacperka, że nie powinno się używac
        nosidełka - przynajmniej w naszym przypadku jest to niewskazane. Wyjątkowo
        obciąża to kręgosłup Maluszka. Stwierdział, że jak się go użyje raz na miesiąc,
        to pewnie nic się nie stanie, ale żeby tego generalnie unikać.
        Ale - prawdę powiedziawszy - my prawdopodobnie i tak się złamiemy i zakupimy
        taki, ale dopiero w okolicach wakacji, bo nie wypobrażam sobie biegania
        wszędzie z wózkiem, jakby fajny i poręczny nie był....Ale narazie faktycznie
        sobie odpuszczam. NIech się kształtuje (kręgosłup) jak najlepiej, nie będę
        ryzykować smile)

        DYGRESJA!!!!!!!

        !!!!!!!!!!!!!KACPEREK COŚ UCICHŁ, POSZŁAM DO SYPIALNI, A ON SOBIE SŁODKO
        ŚPI!!!!!!!SAM ZASNĄŁ!!!!!HURRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!! ;DDDDDDDDDD

        5. RAHABILITACJA MALUSZKA/ZWOLNIENIE
        Podczas swojej wczorajszej wizyty Pani Rehabilitantka uświadomiła mnie również,
        że jak maluszek jest rehabilitowany - tak jak Kacperek - to przysługuje
        zwolnienie na to - 60 dni!!!Tak więc, jeszcze nie pójdę na wychowawczy, ale
        najpierw udam sie do neurologa i ta wystawi mi zwolnienie!! Hurra!! Potem
        zaległy urlop i w ten sposób to końca lipca mam pełne pobory co miesiąc na
        koncie!! + dodatek urlopowy, za ponad 14 dni urlopu jednym ciurkiem!!!

        6. WCZORAJSZA SZCZEPIONKA + WAŻENIE I MIERZENIE
        Oprócz wiyty w kinie mieliśmy wczoraj jeszcze jedną atrakcję, w postaci wizyty
        u lekarza i szczepionki właśnie.
        Kacperek waży - uwaga!!! - 6.600 i mierzy sobie 64 cm. Mamusie, które bywają z
        nami w kinie, zapewne zauważyły, jaki z niego postawny mężczyzna!!!A te wyniki
        tylko to potwierdzają!! Poza tym jest wszystko z nim w porządku. A samo
        szczepienie?? Chyba nawet go nie zauważył, bo nawet nie pisknął. Popłakał - ale
        i tak tylko troszkę, jak na jego możliwości - przy ubieraniu i śmignęliśmy do
        domku. smile)

        7. SPANIE I KARMIENIE
        Kacperek w dalszym ciągu zajada na życzenie, czasem więcej, czasem mniej,
        generalnie jest wielkim - dosłownie i w przenośni smile) - mlecznym maniakiem i
        uwielbia być przy cycusiu. Nie ograniczam go w tym.Przeciez te czasy już nie
        wrócą i za kilka miesięcy pewnie będę tęsknić za tymi chwilami, kiedy patrzy mi
        się w oczy, czasem nawet uśmiecha, albo przytula łapką pierś...Hm... Moje
        Maleństwo....
        A ze spaniem??
        W dzień: No cóż, najczęściej zasypia przy cycusiu.Czasem udaje mi się go
        odłożyć do łóżeczka lub wózeczka i dalej śpi, a czasem zaraz się budzi. A jak
        urzedujemy na kocyku na podłodze, to zasypia przy cycusiu i ja potem wstajęi
        coś sobie robię, albo poprostu kładę się obok i patrzę albo odpoczywam z
        Nim smile)) Czasami udaje mi się Go ululać w wózeczku, ale ostatnio coraz
        rzadziej. Wózeczek generalnie jest - według niego - do spacerków i spania w ich
        trakcie smile)
        Aha, no i notorycznie usypia u Taty na rękach - Tata nosi go tyłem do siebie i
        chyba wyjątkowo mu to odpowiada, bo w 90% kończy się to "kimką". U mnie zasypia
        czasem na rękach - ale przodem do mnie - na tak zwaną "żabkę".
        A takie zaśnięcie jak przed chwilą miało miejsce - czyli sam, będąc sam w
        pokoju - zdzrzyło mu się drugi raz!!!

        A w nocy - usypia albo przy buteleczce(z moim mleczkiem), albo później w
        łóżeczku - muszę się wtedy do niego przytulic (czytaj: pochylić nad łóżeczkiem,
        jak najbliżej niego)i szeptać mu coś do uszka, albo głaskać nosem po policzku.
        A jak juz jestem bardzo zmęczona, to siadam obok i poprostu głaskam po główce.
        Ale czasami - jak jest bardzo senny - to zasypia sobie sam. Tylko - przed snem
        muszę zdejmować karuzelkę, bo wyraźnie go rozprasza i nie może się uspokoić. Na
        karmienie nocne budzi mnie stękaniem - nie płacze, tylko się wierci - biorę go
        do łóżka i karmię na siedząco, nawet nie zapalam światła, a On się chyba nie
        budzi (nie wiem, bo nie widzę smile)) ). Po około 15 minutach przy cycusiu -
        odkładam go do łóżeczka i śpi dalej.

        Chciałam przy okazji pogratulować Mamom, które mają w sobie tyle samozaparcia i
        odwagi, żeby uczyć swoje dzieciaczki zasypiać same. Napewno będzie to Wam
        procentować w przyszłości. Ja jeszcze do tego nie dojrzałam, nie jestem w
        stanie wyobrazić sobie Kacperka płaczącego, a mnie przy nim nie ma. Raz tak
        spróbowaliśmy, parę tygodnie temu. Płakał blisko 40 minut i nie mógł się
        uspokoić. A ja bardzo to przeżyłam...

        8. CO KACPEREK ROBI JAK NIE ŚPI, NIE ZAJADA ALBO NIE PŁACZE smile)
        Uczy się wielu nowych rzeczy!! Pięknie gaworzy i jest z nim cudowny kontakt -
        uśmiecha się, zaczął nawet krzyczeć i piszczeć z radości jak się nad nim
        pochylam albo do niego przyjdę po chwilowej nieobecnośc przy nim smile))
        Mata Tiny Love ZOO: jak ma dobry humorek - tak jak dzisiaj - to może leżeć na
        niej, nie dłużej jednak niż pół godzinki. Gada do zwierzątek, ciągnie je i
        przypatruje im z coraz większym zainteresowaniem smile)
        Karuzelka: nadal nie jest jej jakimś wielkim fanatykiem - owszem, może się
        popatrzeć, chwilkę nawet pogadać i pośmiać, ale szybko mu się nudzi.
        Zabawki do łapek: trzyma je, jak mu się poda i zaczął je sobie od kilku dni
        pakować do buzi smile)) Bardzo mnie to cieszy!!
        Leżenie na brzuszku: w dalszym ciągu nie przepada, chociaż i tak widzę już
        poprawę, bo i tak wytrzymuje dłużej niż do tej pory!!Jeszcze nie podnosi się
        dobrze na rąćzkach, ale już zaczyna. A główkę trzyma wysoko.
        • delfinlex Re: PO NIEOBECNOŚCI OD PONAD 100 POSTÓW.... 10.03.05, 11:27
          Tak się rozpisałam, że część postu mi ucięło, więc tu wklejam ciąg dalszy:
          -----------------------------------------------------------------------

          Ale i tak najlepiej jest mu w dalszym ciągu w łazience - na przewijaczku, ma
          tam masę lampek, jest tam cieplutko i jest bardzo szczęśliwy!! No i dosyć
          często leży tam rozebrany, bo tam z nim ćwiczę. A stan bez ubranka jest jego
          ulubionym!!!


          UFFF, ale się rozpisałam. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam!!!

          Pozdrawiam Was serdecznie,
          Karina (a Kacperek dalej śpi smile)) )
          • delfinlex ZAKŁADAM NOWY WĄTEK GRUDNIOWY!!!! 10.03.05, 12:06
            Ponieważ do końca zostało tylko kilka postów, a nie wiem czy któraś z Was
            zdąży, to ja już to zrobię, ok??

            Pozdrawiam,
            Karina
            • delfinlex Re: ZAKŁADAM NOWY WĄTEK GRUDNIOWY!!!! 10.03.05, 12:37
              Gdzie Wy wszystkie jesteście??
              • opieniek1 Re: ZAKŁADAM NOWY WĄTEK GRUDNIOWY!!!! 10.03.05, 13:31
                dobra, dobra, ja się zgadzamsmile))
                może dziewczyny spacerują? My właśnie wróciłysmy z centrum, nabyłam pieluszki
                Rossmana i to są faktycznie nasze ukochane niegdyś Libero. Super, bo na
                Pampersy Lusia się uczuliła trochę.
                Po wczorajszym upojnie spędzonym dniu, dzisiaj trochę odpoczywam. Im więcej mam
                obowiązków, tym lepiej się potrafię zorganizować. Więc wczoraj zajmowałam się
                sama dwójką dzieci, byliśmy na sankach, posialiśmy rzeżuchę, upiekliśmy ciasto,
                bawiliśmy się przednie, potem dzieci zostały wykąpane, ululane do snu za pomocą
                Fizi Pończoszanki ( czytamy namiętnie już 3 część) a ja wreszcie poczytałam
                sobie spokojnie książkę. Mąż wrócił późno a my już słodko spaliśmy. Lubię takie
                dni. Nie, żebym się chwaliła, skąd tongue_out
    • ewt80 Re: O mnie słów kilka 10.03.05, 11:27
      Ja jeżeli chodzi o to co robie to nie mam czym sie chwalićsmileMusiałam rzucić
      moje ukochane studia (socjologia)bo troche mi sie życie wywaliło do gory nogami
      no a na zaoczne nie mam kasysadOd pażdziernika jednak chce wrócić do
      edukacji,ale niestety na inny kierunek bo niestety wiem,że mój wymarzony pracy
      mi nie da.A drugi filolog polski(moja mama jest polonistką) jest zakazany bo
      mam orzeczoną dysortografie i dysleksjesmile(mama katowała mnie zasadami
      ortografii i choć znam je na pamięć to i tak byki robie hehesad Mąż prowadzi z
      teściem firme administracyjną i nie ma go w domu za często,przy synku robił
      wszystko,a kapanie to było tylko jego zadanie.Córke jakoś tylko całuje i
      podziwia,ale i póżniej wraca i więcej ma stresów(bo o córce marzył od zawsze).
      W domu też panuje straszny bałagan ,niestety często robiony przez Tymka ,który
      od czasu pojawienia sie obcego osobnika ,jest nieznośny.Prawde powiedziawszy,
      strasznie mnie to dołuje ,bo nie mam siły na nic tylko dzieci dzieci.Ok to
      tykle i aż tyle.Laura tez nie lubi leżenia na brzuchu,wytrzymuje max 2
      minuty.TEraz śpi,ale Tymek słysze usilnie chce ja obudzić waleniem czymś w
      kaloryfer ide interweniować.Pozdrawiam Wszystkie mamysie i coraz większe
      dzidziusie.
    • kasia9948 Re: Grudzień 2004 10.03.05, 16:12
      Krem na pięty-kiedyś się przewinoł taki wątek-proszę przypomnijcie nazwe, był
      na ,,d,, kosztował ok 15 zt .
      • franula Re: Grudzień 2004 10.03.05, 16:17
        Ostatni postsmile

        link do ciagu dalszego!!!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719
Inne wątki na temat:
Pełna wersja