martolina77 Melduję się z Michałkiem 01.01.05, 14:02 Witam! 27 grudnia, 11:10, z rączką przy główce wyszedł na świat mój Skarbek Michał Antoni Be. Ważył 3450 gr, 52 cm. i 10/10 punktów. Czyli zdrowizna! Teraz jestesmy bardzo zajęci pracą na laktacją, gdyż mleczka nie mam za dużo. A na dodatek Michałek jest leniuszkiem i zasypia na cycu. Muszę go trochę pobudzać, aby ssanie było bardziej efektywne. I jest coraz lepiej... Wczoraj mąż dokonał pierwszej kąpieli po powrocie do domu - coż, nie bardzo to sie podobało naszemu Synkowi, ale po wszystkim usnął jak suseł! I nawet sylwestrowe salwy go nie zbudziły! Pozdrawiam wszystkie mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Bogdanka i Bartosz juz z wami !!!! 01.01.05, 14:06 Witam- a jednak się udało i mój synek przyszedł na świat 29.12.2004 roku o godz. 22.55 Poród odbył sie drogami natury (boooolało...) ale potem zapomina sie o wszystkim Skurcze zaczęły sie o 12.45 (co 20 minut), przeczekałam do skurczy co 5 minut i o godz. 19.30 byłam na trakcie porodowym. A tam w sumie do 23 odbył sie cały poród. Bartosz ważył 3670 i miał 57 cm długości. Jest prześliczny !!!!!! Pozdrawiam wszystkie oczekujące i mamy które sie doczekały. Warto to wszystko przeżyć - nawet naciecie krocza... Buziaki i życzenia Noworoczne dla wszystkich Ania Bartosz i mój dzielny mąż (cały czas przy porodzie) Adam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Bogdanka i Bartosz juz z wami !!!! 02.01.05, 21:03 Witaj Wypoczywaj dużo - śpij, kiedy możesz - pociechy z maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Melduję się z Michałkiem 01.01.05, 14:08 Witaj Martolina! Gratuluję maluszka. fajnie że nas coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Melduję się z Michałkiem 02.01.05, 21:01 Witaj nareszcie Dużo zdrówka i pociechy z syneczka Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Dziewczyny, jestem juz z Wami! 01.01.05, 17:20 Kochane! Jestem juz po. Wczoraj wrocilismy do domku. 28 urodzilam Emilke. Mala wazy rowne 4 kg i mierzy 57 cm. Wkrotce pochwale sie moim szczesciem na "zobaczcie". Gapie sie na nia non stop. Kurcze, nie wiem, czy to normalne, ale ciagle leja mi sie potoki lez z oczu - jestem tak wzruszona coreczka i tym wszystkim, co sie obecnie dzieje... Bycie matka jest niesamowite. Wlasne dziecko to, moim zdaniem, najwiekszy dar od losu. No i znow sie wzruszylam jak glupia i becze... No nic, koncze. Ide sie na nia popatrzyc troche. Wlasnie slodko spi. A tak w ogole, to baaardzo sie ciesze, ze znow sie spotykamy i ze moge byc z Wami. Na forum "w oczekiwaniu" bylyscie dla mnie ogromnym wsparciem. Gdyby nie Wy znioslabym ciaze i jej dolegliwosci o wiele ciezej, a i szczesciem nie byloby sie z kim podzielic. Teraz wkraczam w zupelnie nowy okres w zyciu i mam nadzieje dzielic go z Wami. Serdecznie pozdrawiam Dorotka z Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Wieści ze szpitala krakowskiego u Marzek w domu :( 01.01.05, 21:17 Jak się w sumie można było spodziewać, Sam na pewno ma zapalenie płuc ( W poniedziałek jeszcze nie kaszlał, był ok, w czwartek już kaszlał, nie było jeszcze zmian w płucach, ale dla lekarki brzmiał jak przy zapaleniu płuc. W piątek już było słychać pojedyncze zmiany! Dziewczyny, nie wiem, co bym zrobiła bez tej lekarki, przyjechała do nas prosto od fryzjera z brokatem na włosach przed Sylwestrem i dziś po zabawie też przyjachała! Nie muszę dodawać, że to lekarka prywatna (przy okazji Musztardko polecam Ci ją do małej, gdybyś kiedyś chciała kogoś prywatnie to w ciemno!), pracuje w szpitalu i tylko dzięki jej opiece udało się nam uniknąć szpitala. Mały ma antybiotyk w zastrzykach (miał doustny, ale dostał biegunki, więc szybko zmieniono na zastrzyki) i coś innego, co przywiozła mi ze szpitala, więc jest leczony w sumie jak w szpitalu tyle że w domu. Wczoraj tylko jadł, spał, zero czuwania, taki oklapnięty malutki człowieczek ( ale po wczorajszym pierwszym zastrzyku (w sumie dwóch) w południe wieczorem zaczął się zbierać, już krzyczał w foteliku, w nocy nie kaszlał. Dziś też już kontaktuje normalnie, dzisiejsze osłuchanie pokazuje, że zmiany są, ale się nie pogarsza, najważniejsze że ma lepsze samopoczucie, to świadczy o tym, że leki działają. Generalnie Sylwestra mieliśmy smutnego, trója dzieci w domu, wszystkie na antybiotykach, ja z mężem też przeziębieni (gardło, katar itp), toast soczkiem jabłkowym... Najważniejsze, że nie jesteśmy w szpitalu, perspektywa innych infekcji, męża chorego z dwoma chorymi córeczkami w domu, i spania na leżaku w szpitalu jest przerażająca, ale mam nadzieję, że to nas już nie dotyczy... oby1 Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Wieści ze szpitala krakowskiego u Marzek w do 01.01.05, 23:08 Marzek trzymaj sie wszystko będzie dobrze,mam nadzieje że Sam i Dziewczynki szybko wyjda z choroby.Życze Ci aby jak najmniej a najlepiej zero chorób w Nowym Roku,duuuuuuuuużo zdrowia.Mam nadzieje że Samuel jak teraz przejdzie to sie uodporni na zapalenie płuc i juz nigdy nie będzie chorował.Trzymaj sie zycze siły aby wszystkie przeciwności pokonywać,oby ich nie było. Emilka i prawie 3tyg Laura i 3 letni Tymek. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wieści ze szpitala krakowskiego u Marzek w do 02.01.05, 21:06 Marzek, nadal trzymam za Ciebie, Maluszka i resztę rodziny! A kysz chorobo! Zdrowiejcie i czekam na dobre wieści z Krakowa Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Dziewczyny, jestem juz z Wami! 02.01.05, 22:20 Hej, Musztardko! Witam w nowym miejscu, a jakże. Zgadzam się, co do matczynych odczuć - to samo przeżywałam i nadal przeżywam. I rozumiem, co to znaczy, że dla każdej matki najpiękniejsze i najwspanialsze jest jej własne dziecko. Niestety, na razie nie mogę sobie sobie popatrzeć na Twój Skarbek i Skarbki innych Grudniowek, bo coś mi mąż przerobił w komputerze i zupełnie nie widzę (tzn. nie otwierają się) m.in. zdjęć - także naszej Króliczynki. Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 a u nas ospa:((( 02.01.05, 11:20 właśnie zauważylam, że starszak ma dziwną wysypkę przy szyi i trochę na nogach i plecach. Biorąc pod uwagę to, że w przedszkolu szerzy się ospa- złapał ją na bank! Nie pamiętam jak dokładnie wygląda ospa, ale on ma małe krosty, punktowe, 1-2 z płynem ( 2 stadium). Nie swędzi go to, więc nie wiem. Nie mam niestety lekarza pod ręką, jutro dzwonię do przychodni, niech przyjdzie lekarz, obejrzy przy okazji małą, zaczęła kichać. Tak, że dołączam do wątku szpitalnego, chociaż to nie zapalenie płuc, ale nie wiem, co będzie jak mała złapie ospę. Kurcze, zła jestem, bo my prawie nie chorujemy, a teraz spadają na nas choroby jedna po drugiej, jeszcze nie wyleczone przeziębienie, a już następna franca. Żeby zakonczyć optymistycznie, powiem Wam, że wczoraj dwie moje koleżanki urodziły Piękna data 1.01- 10 dni różnicy a rocznikowo mają dzieci starsze o rok. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: a u nas ospa:((( 02.01.05, 11:36 Opieńku picieszę Cię, że podobno takie maluszki jak nawet złapią ospę, to podobno przechodzą bardzo łagodnie, nie drapią się, wysypka jest niewielka itp. Inna sprawa, że z drugiej strony ospa przechorowana w takim wieku może nie dać odporności na dalsze lata życia niestety czyli i tak źle i tak niedobrze Witam w klubie szpitalnych mam... o jejku, moja siostra proponowała mi dziś, żeby do wiosny nie posyłać Zuzi do przedszkola żeby nie przynosiła niczego do domu... chyba nie mam serca jej tego zrobić, wolę nie myśleć, czy może być coś gorszego niż zapalenie płuc... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: a u nas ospa:((( 02.01.05, 11:56 u mnie niestety nieposyłanie małego do przedszkola nie wchodzi w ogóle w grę. On jest tak żywiołowy, że nie dałabym sobie chyba rady z nimi non- stop. Niestety, musi się wylatać, mamusia już mu nie wystarcza, w tym tygodniu nie był w przedszkolu i już tęskni. On się tak fantastycznie tam bawi i rozwija, że nie miałabym sumienia go tego pozbawiać. Tym bardziej, że nie mamy znajomych dzieci w jego wieku. Mam nadzieję, że jak się teraz wychoruje, to już będzie ok. Pozdrawiam, zasmarkana ( przepraszam, pociągająca...) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ollg Witam 02.01.05, 18:51 Melduję, ze 27 grudnia o 16.50 urodziłam śliczną i zdrową córeczkę Rozalię. Waga 3300, dł. 51. Z karmieniem na razie nie ma problemów tylko piersi baardzo bolą.. Ale postanowiłam , że wytrzymam bo pewnie nie długo przestaną boleć! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Witam 02.01.05, 21:11 Witaj ze swoim maleństwem. Dużo pociechy z córy życzę i wypoczywaj ile możesz. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: a u nas ospa:((( 02.01.05, 21:09 Opieńku, życzę, żeby ta ospa szybko się skończyła i żeby malutka jej nie złapała. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Odbijanie, ulewanie... 02.01.05, 21:35 Wiem, że już o tym było, ale... napiszcie mi czy, jeżeli się nie odbiło, to dobrze jest, jak się uleje, czy ulewanie, to raczej zły objaw? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Odbijanie, ulewanie... 02.01.05, 22:40 Szczerze mówiąc nie wiem! Bo mojej Małej potrafi się ulać trochę "serwatki" nawet i półtorej godziny po jedzeniu (zwłaszcza, jak wtrząchnie "dwie piersi"), a czasem czekam, aż się odbije i nic. A jeśli chodzi o zły objaw, to - jak piszą w mądrej książce - "zwykle ulewanie nie jest szkodliwe dla zdrowia, jedynie dla ubrania i dywanu (...). Pewna forma zwracania pokarmu może jednak sygnalizować jakiś problem medyczny. Skontaktuj się lekarzem, jeżeli ulewanie wiąże się z niskim przyrostem masy ciała lub długotrwałym krztuszeniem się i kaszlem, gdy wymioty mają barwę brązową, zieloną lub tryskają na odległość metra (tzw. wymioty chlustające)." Poza tym piszą jeszcze: "Większość dzieci ulewa pokarm co jakiś czas; niektórym zdarza się to po każdym jedzeniu. U noworodków przyczyną jest niedojrzałość zwieraza miedzy przełykiem a żołądkiem oraz nadmiar śluzu, który musi zostać usunięty. U starszych niemowląt (...) gdy mleko zmieszane z powietrzem cofa się przez odbicie połkniętego powietrza. Podobno dzieci są tak mądre, że czasem, gdy wypijają za dużo, same pozbywają się nadmiaru mleka, ulewając je. Nie ma lekarstwa na ulewanie, ale możesz je zminimalizować, dbając, by (dziecko) połykało jak najmniej powietrza, pijąc mleko: trzymaj je jak najbardziej pionowo w czasie karmienia i zaraz po zakończeniu (...). Nie zapomnij przerwać karmienia, by dziecku się odbiło, zamiast czekać do końca posiłku, gdy jeden duży pęcherz powietrza może wypchnąć część mleka. (...) Większość niemowląt przestaje ulewać, gdy nauczy się samodzielnie siedzieć". Uffffff. ALe się napisałam Mam nadzieję, ze coś Ci się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Odbijanie, ulewanie... 03.01.05, 02:55 Aga jesli nie odbije i nie uleje to jest dobrze a nie żle. Odbijanie ma na celu zapobieganie ulewaniu. Jak się nie uleje to znaczy że nie trzeba zapobiegać. U mnie trzeba odbijać - poza sytuacjami że Kaśka mocno zasnie i się nie kręci - wtedy nie ulewa. A tak.. 100% Idę spac , Mała właśnie zasnęła ciekawe na jak długo? Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Odbijanie, ulewanie... - do Franuli 03.01.05, 19:33 U mnie w nocy też nie trzeba odbijać, bo Mateusz jak zaśnie, to ani nie odbija, ani nie ulewa )) Pozdrowionka serdeczniaste dla Waszej Trójeczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Odbijanie, ulewanie... - do Alcantry 03.01.05, 19:30 Dzięki za "wykład" - baaardzo mi się przydał i uspokoił, bo oprócz tego ulewania Mati nie wykazuje żadnych niepokojących objawów A najbardziej mnie uspokoiłaś, że Twojej Króliczynce (ciekawe dlaczego małą tak nazywasz?) ulewa się, tak jak Mateimu, czyli ok. 1,5 h po jedzeniu, bo to też mnie martwiło. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Odbijanie, ulewanie... - do Aguszak 03.01.05, 22:36 Hej, naszą Małą nazywamy także: Krómyszka, a pierwotnie mówiliśmy o Niej (jak jeszcze była w planach) Krómiśka To teraz zgadnij, skąd takie "aliasy" ))) A od niedawna tata nadał Mai przydomek WRZASKUN, a ja - LAAA. Maja jest wprawdzie wyjątkowo spokojnym dzieckiem jeśli chodzi o wrzaski (bo o ruchliwość to już nie), ale jak już zacznie, to... oj! Ma różne typy tych krzyków; jak wpada w jeden szczególny, to śmiejemy się, że mamy w domu Mogwaya (tego misiaczka z Gremlinów) - bo idealnie go naśladuje A LAA, bo czasem jak uderza w "rozdzierający" rozpaczliwy płacz i łkanie, to wydaje z siebie takie właśnie "laaa" A Wy macie jakieś określonka? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Grudzień 2004 03.01.05, 10:05 Witajcie Po raz kolejny daję znak życia. Właśnie wyszliśmy na prostą pod względem organizacyjnym i w związku z tym od teraz będe mieć wiecej czasu - m.in. na bywanie na forum. Jutro Lidia skończy 2 tygodnie, zamierzamy zorganizować wizytę pediatry lub położnej, aby się upewnić, ze wszystko OK). Niepokoi nas chwilami troszkę ciężki oddech Małej, poza tym wszystko "wydaje się" OK. Co do wit.D, to jeszcze w szpitalu dostałam receptę z zaleceniem podawania od 22 dnia życia po jednej kropelce. Ale i tak sądzę, że przed pierwszym podaniem dziecko powinno byc obejrzane przez fachowca. A teraz kilka pytań: 1. skąd wiecie, że dana pierś jest już opróżniona? Czytałam, że pokarm "z końcówki" jest najbardziej wartościowy, najbardziej tłusty, szkoda byłoby, gdyby dziecko tego nie dostawało, 2. od kiedy można się kąpać razem z dzieckiem w dorosłej wannie? czy jak już się pępek zagoi, to można? (kikut odpadł w 6 dobie, pod koniec 2 tygodnia życia jest już prawie zagojony), 3. czy obinacie paznokcie dzieciom? My na razie uzywamy skarperek jako rękawiczek, 4. jaką macie temperaturę w pokoju, w którym dziecko przebywa i śpi najczęściej? u mnie 23 stopnie, 5. czy stosujecie nawilżacze powietrza? Jaka jest optymalna wilgotność? Jak to ustalić? To na razie chyba wszystkie moje pytania. Jestem bardzo wdzięczna za Wasze uwago i pielęgnacji, karmieniu, przewijaniu i życiu z noworodkiem. Wszystkie dobre rady notuję sobie w specjalnym zeszycie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą. Wszystkiego Najlepszego Na Nowy Rok!!!!!!!!!!! Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Grudzień 2004 03.01.05, 13:16 hejka, Ad.1 czuć że pierś jest pusta robi sie taka miekka i lekka,poztym moj Maluszek chyba daje mi znac wypluwajac pustego cycka, a nadal ssac piastki pokazuje ze jeszcze by cos zjadl wiec przystawiam do drugiej i ssie,sama z siebie jak juz czuje ze robi sie pustawo to zmieniam piers na drugą a po chwili wracam do niej jak Mlody ssie to znaczy ze jeszcze cos było Nie wiem czy cos zrozumiesz z tego wywyodu) punkt 2 mnie nie dotyczy-mamy prysznic,wiec na wspolne kapiele sobie poczekamy i nietety nic nie wiem na ten temat ad.3 ja obcinalam juz dwa razy Mateo ma ponad 3 tyg.,mam takie male nozyczki z zaokrglonymi koncami,obcinam jak spi ad.4 u nas jest 21 stopni i dodatkowo czesto wietrzymy,oczywiscie jak Matteo jest w drugim pokoju,podobno najlepsza temeratura to 18-20 stopni ad.5 nie mamy nawilzacza czasem kladziemy mokry recznik na kaloryfer,ale jak czesto wietrzymy to nie ma suchego powietrza pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Grudzień 2004 03.01.05, 13:49 Witaj Anetko, U nas jest tak: - co do piersi, to mała wypluwała sama jak już miała dosyć jedzenia, ale teraz trzeba odłączać dopływ mleka siłą, bo jak się przyssie, to może tak wisieć cały dzień; ja natomiast mam pokarmu aż za dużo, więc staram się odciągać troszkę pod prysznicem tak, aby piersi były miękkie i takie jakby "sflaczałe"; myślę, że maluszki dają same znać jak cycek jest opróżniony albo słabo leci albo nie chce lecieć (moja mała od razu krzyczy) - nie kąpiemy się w dorosłej wannie, ale skoro pępek jest już zagojony to chyba nie ma przeciwskazań - paznokcie obcięliśmy po skończeniu 2 tygodnia, mamy specjalne nożyczki dla maluchów, ale nie skorzystaliśmy z nich, bo wygodniej było dostać się do małych paznokietków normalnymi "dorosłymi" nożyczkami; lakierem nie malowałam, skórek też nie wycinałam ) - u nas w sypialni temp. też 23 stopnie i to przy wyłączonym grzejniku, choć to podobno za dużo, powinno być raczej ok. 21 stopni - nawilżacz chodzi non stop, ale nie wiem czy coś daje, bo malutka ma nadal wysuszoną śluzówkę przez co cały czas chrumka, rzęzi, stęka i wydaje mnóstwo dziwnych odgłosów Pozdrawiam ciepło i wracam do zajęć z cyklu "Przewijanie, karmienie i inne takie" Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 03.01.05, 19:47 > 1. skąd wiecie, że dana pierś jest już opróżniona? Czytałam, że pokarm "z > końcówki" jest najbardziej wartościowy, najbardziej tłusty, szkoda byłoby, > gdyby dziecko tego nie dostawało, Maluch sam osysa się, kiedy mu już z piersi nic nie leci. Pusta pierś musi być mięciutka, bez żadnych zgrubień - taka można powiedzieć wypompowana, sflaczała. > 2. od kiedy można się kąpać razem z dzieckiem w dorosłej wannie? czy jak już > się pępek zagoi, to można? (kikut odpadł w 6 dobie, pod koniec 2 tygodnia życia > > jest już prawie zagojony), Słyszałam (tylko nie wiem gdzie )), że po skończeniu 3-ego m-ca życia. Czekam na ten czas z niecierpliwością, bo mamy dużą wannę )), a poza tym mam wrażenie, że wtedy dopiero bedę mogła małego dokładniej wymyć, a poza tym dopiero wtedy zacznie się frajda z kąpieli )) > 3. czy obinacie paznokcie dzieciom? My na razie uzywamy skarperek jako > rękawiczek, U rąk obcinałam już dwa razy - tylko podczas snu, a i wtedy to może okazać się dość trudne, bo Mati nawet podczas snu potrafi łapkę wyrwać z mojej ręki, więc dla mnie jest to robota bardzo precyzyjna i ostrożna. U nóg jeszcze nie obcinałam, ale mam wrażenie, że tam są te paznokietki krótkie i one nie rozną tak szybko, z resztą moje paznokcie u nóg też nie rosną tak szybko... ciekawe czy macie też takie same obserwacje > 4. jaką macie temperaturę w pokoju, w którym dziecko przebywa i śpi > najczęściej? u mnie 23 stopnie, U nas jest tak 22-23 stopnie, bez grzania, ale chyba powinno być trochę niżej 20-21, ale ja jestem strasznym zmarźluchem i dla mnie to jest dobra temperatura. Natomiast podczas kąpieli powinno być 23 stopnie. > 5. czy stosujecie nawilżacze powietrza? Jaka jest optymalna wilgotność? Jak to > ustalić? Mamy nawilżacz, ale jeszcze go nie stosowaliśmy - jak dla mnie, to za często trzeba wymieniać wodę, a jakby jeszcze i to tym musiała pamiętać w ciągu dnia, to chyba bym musiała zrezygnować z robienia innych rzeczy, np. siusiu )) Pozdrowionka i Tobie też wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 "siłowanie" 03.01.05, 13:25 Witam, mój Maluszek często się "siłuje" przez sen lub podczas czuwania,tzn.przeciaga się,prezy sie macha raczkami i nozkami, robi się czerwony i przytym wydaje rozne dzwieki steka bardzo glosno,czasem sie sam uspakaja a czasem przeradza sie to w placz. Martwi mnie to, bo meczy sie przytym ostro. Mysle ze to bole brzuszka i zalegajace gazy, chyba nie kolka????? Podalam mu herbatke Hippa,ale nie wiem czy nie jest na to za maly(3 tyg. i trzy dni) napiszcie czy wasze Maluszki tez maja takie "sensacje" ??? Moze powinnam pojsc do lekarza?? Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Re: "siłowanie" 03.01.05, 15:26 Moj kubus ma to samo, to najpewniej gazy zalegajace w jelitach powoduja takie preżenie sie. Moj maly czesto po takim prezeniu sie puszcza bąki. Ja podaje Kubusiowi Plantex, chyba mu troche pomaga, ale moj maly ma tez zapisane przez lekarza żelazo wiec to pewnie ono powoduje te klopoty z brzuszkiem. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: "siłowanie" 03.01.05, 19:55 Jak dla mnie to wygląda na przypadek mojego Mateusza, czyli na klasyczne wzdęcia. Mati tak się napina, kiedy boli go brzuszek i sili się na kupę. My stosujemy Plantex (od 2 tygodnia) i wodę koperkową - Gripe Water (od 4 tygodnia), ale tak naprawdę, to jest sprawa na przeczekanie, bo ok. 3 m-ca objawy ustępują samoistnie, a tak naprawdę to nikt nie zna skutecznego lekarstwa na kolki i wzdęcia u niemowląt. Polecam artykuł: kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2122481.html Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Alcantry!! 03.01.05, 14:19 Hej, Przed momentem przeglądałam forum "Kosmetyki dziecięce" i przeczytałam Twój post o wysypce maluszka. Mam dokładnie taki sam problem. Od środy zaczęły się pojawiać krostki, tylko na skroni. Myślałam, że to potówki, ale były czerwone bez białych łebków. Z każdym dniem ich ilość wzrastała, aż wczoraj objęły całą buźkę, łącznie z powiekami, a nawet skórę główki. No i część z nich ma białe łebki, a wokół innych tworzą się czerwne plamy i wszystko się jakby łuszczy. Spanikowałam i wezwałam dziś lekarza. Przyjechała kobieta, która stwierdziła, że to przecież nic wielkiego (jakby chciała powiedzieć: i czym ty mi głowę zawracasz?), ze to są zmiany okołoporodowe i poza natłuszczaniem nic z tym nie robić, bo samo kiedyś przejdzie. A tak w ogóle to ilość tych krostek będzie jeszcze wzrastać, więc żebym nie była zdziwiona. No i nie wiem co mam myśleć. Buźka wygląda tragicznie, a ja mam się niby nie przejmować... Daj znać koniecznie po wizycie u lekarza. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Alcantry!! 03.01.05, 23:12 Hej, Iwonka. Niestety - pediatra nic mi nie powiedziała, a co więcej nie widziała przeciwwskazań do natłuszczania buzi oliwką! Zasugerowała wizytę u dermatologa dziecięcego, ale będę ją miała dopiero w czwartek za tydzień Odpisałam pani Kamińskiej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19047123&a=19091023 m.in. że po Bepanthenie zeszło zaczerwienienie i łuszczenie. Natomiast na forum pielęgnacja skóry dziecka odezwała się kolejna mama z tym problemem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=659&w=19061841&v=2&s=0 (zwróć uwagę, ze pani Piskorz odradza smarowanie tego czymkolwiek bez konsultacji z lekarzem). Ma wizytę u lekarza w środę, więc może czegoś się dowie. Jakby co, to zrelacjonuję wyniki mojej wizyty u dermatologa. Ale może Bepanthen pomoże. Wszystkiego dobrego! Magda Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 dołączam do krostowtych Maluchów 05.01.05, 08:07 witam, mój Mateo od tygodnia ma "pryszczyki na buzi" jak byłam u pediatry miał wtedy raptem ze dwa to powiedziala,ze to tradzik i zeby sie nie przyejmowac,ale teraz tzn od wczoraj pojawily mu sie tez na klatce piersiowej i z tylu na karku, nie wiem czy to nadal tradzik czy juz uczulenie?? jak u Was tylko na buzi? pozdr monika Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: dołączam do krostowtych Maluchów 05.01.05, 09:58 Moniko, Moja Ninka ma te krosty tylko na buźce, do tego tworzą się wokół nich czerwone plamy jak mała płacze albo w czasie karmienia. Pediatra powiedziała, żeby się nie przejmować, ale przeglądam od kilku dni różne wątki na temat wysypek na buzi i widzę, że niektórzy lekarze kierują do specjalisty dermatologa albo zalecają odstawienie produktów mlecznych przez matkę albo przepisują jakieś maści robione w aptece.W każdym bądź razie trochę mnie martwi luzackie podejście pani doktor, która obejrzała małą. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: dołączam do krostowtych Maluchów 05.01.05, 14:42 Mój Matijasek też najpierw miał krostki na buzi, teraz ma na szyji, klatce piersiowej i na plecach. Pediatra stwierdziła, że przyczyny mogą być co najmniej dwie: uczulenie lub hormony i żeby przemywać dwa razy dziennie naparem z rumianku i cieniutką warstwą Sudocremu. Z buzi zeszło, natomiast na ciałku utrzymuje się nadal... przeczekać...? Jutro idę znowu do pediatry, więc się może dowiem czegoś więcej, albo... będę wiedzieć nadal tyle samo )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
x109887 Re: dołączam do krostowtych Maluchów 11.01.05, 09:17 Moja mała też jest nakrapiana. głównie brzuszek i plecki i trochę na buzi. Nie wiem od czego to, przyczyną mogą być w moim przypadku chusteczki nawilżające do wycierania pupy, odstawiłam je, kąpie w rumianku i czkam na efekt... Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Witam - zmieniam wątki!!!!! 03.01.05, 17:26 No więc już się przenosze z oczekujących na rówieśników. Urodziłam córeczkę Basię 25 grudnia o 6:15 rano. Skurcze co 10 min zaczęły mi się w Wigilię od 18, mąż masował mi plecy i mierzył czas między skurczami oraz ich długość. O 2:30 w nocy stwierdzilismy, że chyba raczej już pojedziemy do szpitala. A na miejscu okazało się że mam już rozwarcie na 4 palce. Po porodzie mała oddała mi smółkę na brzuch. Musiałyśmy troszkę dłużej poleżeć w szpitalu, ale teraz już jesteśmy w domku i jest z każdym dniem coraz lepiej i przyjemniej. Dziś małej odpała pępowinka! Tak więc pozdrawiam wszystkie mamusie i melduję że zostaje z Wami Ania z Basią i Rafałem A oto nasza pociecha forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19059072 Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Silowanie 03.01.05, 17:47 Hej dziewczyny, i moj Kubus ma takie stany ale to nic groznego, pytalam pani dr. dokladnie jak pisze Joasia, to gazy, ktore zalegaja. Herbatka Plantex pomaga, ale wymaga podawania butelki. Mam tez dobre kropelki Esputicon. Tez pomagaja. Ale niestety silowanie nie znika calkiem. Szkoda, bo maluchy sie mecza. A teraz nowina, moj Kuba juz od tygodnia sie usmiecha!! Tak naprawde, cala buza! To najpiekniejsze podziekowanie za te nieprzespane noce! Aga i Jakubek(6 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Silowanie 03.01.05, 18:54 CZesc ja unikam poki moge herbatek bo dziecka nie chce dopajać. Dziś po calonocnym bólu brzucha wykopałam z łóżka męża do apteki. Kupił infacol i wode koperkową. Dałam to pierwsze i jak reka odjął! Puściła mocno bąki i walnęła megakupę. Lek jest ok bo się nie wchłania z przewodu pokarmowego. Polecam. uwaga od skończneia miesiąca. Franula Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Siedzę i ledwo dycham :(( 03.01.05, 19:48 NIe mogę już... po tygodniu brania antybiotyku (na wszelki wypadek niby) u najstarszej Zuzy dziś wysłuchane niewielkie zmiany w płucach ( dostała następny, pozostałe też się leczą, ale generalnie leczy się je "opornie" jak mówi pani doktor. Mąż się wściekł bo też mu katar nie przechodził i wrócił dziś z przychodni z L4. Mały niezły "wrzaskun" a wszytkie jego choroby przechodzą jak ręką odjął u mamy na rękach... dziś się złamałam i dałam smoczka żeby się zatkał... w perspektywie mam styczeń w trójką wariujących dzieci bo pani doktor zakazała posyłać Zuzę miminum w styczniu potem zobaczymy. Cóż pocierpi jedno dziecko ale może zyskamy trójkę zdrowych maluchów... Na długo zapamiętam ten nasz wielodzietny start... Zobaczcie przynajmniej zdjątka na "Zobaczcie" i zachwućcie się choć troszeczkę, żebym miała się z czego cieszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Zwiększam liczbę postów, żebyście mnie przecz 03.01.05, 19:53 To znaczy mojego posta który był w poprzedniej setce... no i poprawiłam link do Zobaczcie, więc zobaczcie i napiszcie coś dla pocieszenia... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Zwiększam liczbę postów, żebyście mnie przecz 03.01.05, 23:26 Marzek, kochana, nie mogę zobaczyć Twoich zdjątek, bo mój mąż coś tak pokombinował przy komputerze, że nie tylko zdjęć (w tym własnych - więc forum "Zobaczmy" de facto dla mnie nie istnieje ) nie widzę, ale i takich "głupotek" jak klawisz "wyślij" posta na forum. Obiecuję, że jak to wszystko wreszcie ujrzę, to się pozachwycam Twoim Maleństwem. W każdym razie na pewno jest cudne (jak każde Maleństwo) a na pocieszenie mogę dodać, że na pewno wszystko będzie dobrze, jako że natura zawsze dąży do równowagi. Kiedyś musi przestać być źle, żeby zrobiło się dobrze. A jak ktoś kiedyś powiedział (bardzo lubię to zdanie): "bycie na górze ma tę wadę, że gdzie nie spojrzysz, tam wszędzie jest w dół" Tym powiedzonkiem można wesprzeć zdanie o naturze, czyli nie martw się. Co Cię nie zabije to Cię umocni ... (ale się nafilozofowałam, ale mam nadzieję, że choć odrobinkę pomogło). Buziaki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Silowanie 03.01.05, 20:02 Ten uśmiech, to niesamowite!! Ja tak na to czekam i czasem mi się wydaje... ale nie, bo u Mateusz to jeszcze nie to )) Pozdrowionka dla usmiechniętego Kubusia )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Witam - zmieniam wątki!!!!! 03.01.05, 20:00 Aniu, witaj )) Basieńka jest przeurocza )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Ewt80!! 04.01.05, 02:06 Witaj! Mam z Jaskiem podobny problem jak Ty- odgina glowe do tylu, przyjmuje taka pozycje podobna do C... Tez odchodze od zmyslow, tym bardziej ze wiem ze wiarygodna diagnoza jest na tym etapie niemozliwa...Pozostaje czekanie, obserwacja i rehabilitacja. Moze wszystko sie jeszcze cofnie...Na razie jestem po USG glowy- bz, czekam na wizyte w Poradni Rehabilitacyjnej. Jak to wyglada u Was na dzien dzisiejszy?Pisalas, ze stosujesz masaze i masz efekty- mozesz napisac cos blizej o technice albo polecic zrodlo na ktorym sie opierasz? Pozdrawiam Was serdecznie i zycze, by sie okazalo, ze z duzej chmury- maly deszcz Odpowiedz Link Zgłoś
miss2 Dodatkowe szczepienia. 04.01.05, 11:39 Napiszcie czy szczepicie dzieciaczki dodatkowymi szczepieniami. Jeżeli tak to jakimi? Pozdrawiam Bogusia Odpowiedz Link Zgłoś
libelle1 Cerazette 05.01.05, 22:33 Mam pytanko tym razem nie w sprawie maluszkow, tylko w naszej sprawie. Jak myslicie, jaka antykoncepcje teraz wybrac? Lekarz doradza wkladke, ja nie jestem do niej przekonana, mam niby recepte na ta tabletke Cerazette, ale boje sie ja wziasc ze wzgledu na Kubusia...Jak wy sie macie zamiar zabezpieczac? P.S. Kubus slodko spi, tak ladnie i slodko wyglada we snie, az sie rozczulam, macierzynstwo jest piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Do Iwoku! 04.01.05, 11:51 witaj!Własnie wrociłam z Laurą z poradni rehabilitacyjnej,tam lekarz neurolog powiedział że dzieci do 12 tyg zycia często mają jeszcze zachowania prenatalne.Czyli jak jest ciasno w brzuchu to dziecko sie wygina no i jak wychodzi to często tak mu zostaje.Kazał mi kłaść małą często na brzuszek no i sama mam sie rozbierac do pasa w bóre i kłąśc ja na swoim brzuchu (ona też na brzuszku)pod kołderką i masować dłonia po pleckach.No i po kapieli jak oliwie ja to tez masować.Masowanie wygląda tak że całą dlonią gładze ale tak troche mocniej niż muskanie.Kazał często zmieniać pozycje jak spi,nie nosić na po jednej stronie i nie karmić tylko jedna piersią bo wygięcia sie nasila.Tak więc z tego co mi mówił ten lekarz(a wszyscy tylko jego polecają bo jest najlepszy) robi tak ok 60% dzieci po porodzie,a szczególnie tych matek które mialy mały brzuch no i z ciąz mnogich.Wiec ja sie uspokoiłam,co prawda mamy wizyte na usg główki,ale teraz czekam na to spokojnie.Ja od jakiegoś czasu juz robie tak jak on mi mówił(bo mój pediatra który z tym lekarzem pracował mówił żeby do wizyty tak z mala ćwiczyć i widze różnice.Wieć wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam Emilka 23 dniowa Laura i 3 letni Tymek Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Dołączam się do Was, grudniówki 04.01.05, 14:26 Witam! Na "w oczekiwaniu" nie odzywałam się często, ale czytałam regularnie Odmeldowałam się z listy grudniówek oczekujących, więc melduję się tu. Iwo urodził się 27 grudnia przez cc z wagą 2870g i 54 centymetrami wzrostu. Pozdrawiamy gorąco i niestety znowu "płaczliwie" i "krzykliwie", więc lecę... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Dołączam się do Was, grudniówki 04.01.05, 15:34 Witaj Grudnióweczko Fajnie, że jesteś już po "tej" stronie )) Przespanych nocy życzę Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Ewt80 04.01.05, 16:14 Wielkie dzieki za szybka odpowiedz i wszystkie rady!Zabieram sie do cwiczen i masazy od zaraz. U mnie niepokoj moze troche wiekszy niz u Ciebie, bo Jas ma juz teraz 8-my tydzien i na razie nic sie nie poprawia. Jutro prywatnie ide do neurologa, jesli dowiem sie czegos ciekawego, to dam Ci znac. Spotkanie z rehabilitantem mam 13 stycznia. Mam znajome blizniaki, ktore mialy ten sam problem (i jeszcze pare innych)-poczatkowo byly rehabilitowane metoda Vojty, ale bez efektow i zle to znosily. Potem w innym osrodku wlaczono z pozytywnym skutkiem metode Bobath- jezdzily raz w tygodniu na cwiczenia, poza tym rodzicow nauczono takich sposobow pielegnacji (noszenie, przewijanie), ktore wygaszaly nieprawidlowe reakcje dzieci. Przy najblizszej okazji jak spotkam sie z ich mama, sprobuje dowiedziec sie szczegolow. Pozdrawiamy serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Do Ewt80 04.01.05, 17:20 Iśka moja siostra miała problem z zbyt słabym napięciem mięśniowym u swojego synka, mieli fajnego prywatnego rehabilitanta, jakbyś była chętna zadzwoń Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Metoda rehabilitacji NOT-BOBATH 05.01.05, 14:48 Też się tym interesowałam, a dr Szymańska, która tam udziela porad jest jednym z lepszych specjalistów w województwie - tak słyszałam. Załączam link - mam zamiar się do nich wybrać, jeżeli neurolog będzie miał dla mnie złe wieści: www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/onas.html Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Metoda rehabilitacji NDT-BOBATH 05.01.05, 15:40 Witajcie kobietki. Rzadko tu pisuję, bo nie bardzo mam czas. Ale gorąco Wam polecam ten ośrodek terapii NDT Bobath. Rehabilitowałam tam synka i było super. Mały prawie nigdy nie płakał, w domu ćwiczyliśmy sami (przy przewijaniu), do poradni jeździliśmy co tydzień lub dwa. Dodam, że rehabilitację zaczęliśmy, gdy Krzyś miał 4 mce a trwała zaledwie 2 mce ( w sumie może 7 spotkań). Potem jeszcze w domu z nim troszkę ćwiczyłam i to wszystko. Pozdrawiam i życzę dużo optymizmu anuś Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Pieluszki 04.01.05, 19:27 Dziewczyny, Czy Wasze maluchy nadal noszą pieluszki w romiarze 2-5 kg. Mam wrażenie, że te najmniejsze robią sie za ciasne, ale nie wiem czy to możliwe, bo mała ma dopiero 3,5 tygodnia. Może mi sie wydaje...No i do mam używających huggisow, nie macie wrażenia, że maluchy jakoś bardzo łatwo przesikują te pieluszki.. Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Pieluszki 04.01.05, 22:00 Zmienilam juz ma 3-6 kg bo taniej wychodzi. Odradzam huggies soft and dry to sa ekonomiczne - łatwe do przesikania i mocno plastikowe. Newborny były fajne. Moja ma 1 msc i 4 kg Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Pieluszki 05.01.05, 10:13 Cześć. Wreszcie mam chwilke czasu, może znów sie uda być bardziej aktywną na forum. Moja mała dzis kończy 3 tygodnie i ja już używam Pampersów 3-6 kg. Ba, pewnie wkrótce przejde na te 4-9 kg, no ale moja mała start życiowy zaczęła z wagą 4,5 kg Hania juz coraz więcej czuwa w ciagu dnia, zaczęła powoli wyrastać ze swoich ubranek. Wczoraj dopiero 4 body było dobre, tak reszta za mała Oliwka uwielbia swoją siostre, jak na razie prawie brak objawów zazdrości. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: jak usypiacie Maluchy 05.01.05, 14:55 Witajcie-nie wiem jak znajdujecie czas na bywanie na forum-podziwiam. Moja mala strasznie placze jak jest spiaca a sama nie potrafi usnac. Chce jej sie ssac i nawet jak jest najedzona ssie piers i placze. Jak daje jej smoka to ma odruch wymiotny. Pomaga noszenie na raczkach bo inaczej nie chce zasnac. Dzis polozylam sie z nia, dalam leciutko smoczek, uspokoila sie, polezala chwile i pozniej zasnela. Moze to jest sposob (odpukac). Poza tym Lena rosnie jak na drozdzach, za tydzien wizyta kontrolna-ciekawe ile juz wazy. Zrobily jej sie grube policzki, na nozkach coraz wiecej waleczkow Jesli chodzi o pieluchy to narazie uzywamy Pampersy 2. Kupilam tez Huggiesy 3 ale w te co cala moglabym ja zawinac. Mam wrazenie ze Pampersy sa juz lekko za duze. Tak w ogole to u mnie sa straszne klopoty z kupieiem malych pieluch. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 smoczek czy cycek :) 05.01.05, 15:54 witam-czy wasze maluchy potrzebuja waszej piersi az tak bardzo jak mój bartosz? potrafi wisieć nawet 2 godziny, i tylko sie bawic-sama nie wiem co jest bo mam nawal pokarmu-on ladnie ssie a potem nie moze usnac i znowu szuka cyca...a moze mam za malo wartosciowy pokarm? pozdrawiam Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: smoczek czy cycek :) 07.01.05, 15:26 Hej, na pewno nie masz mało wartościowego pokarmu. Tak sobie myślę, ze musisz zastosować cyca "zastępczego", czyli smoczek uspokajający. Moja Mała zwykle wypuszcza pierś, jak się naje albo zasypia, ale czasem też sobie "ciumka" bo jej dobrze. Najdłuższe karmienie trwało godzinę - ale Maja naprawdę jadła. Ja nie chciałam stosować smoczka, ale niestety - jest naprawdę bardzo pomocny. Powodzenia i wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Pieluszki 05.01.05, 14:54 Też mam takie samo wrażenie odnośnie huggisów, że nie trzymają tak wilgoci z dala od pupy, jak pampki, dlatego przerzuciłam się na papmpki, choć podobno huggisy są najmniej uczulające ze wszystkich jednorazówek. Papmpki nie uczulają jak na razie Matiego. A co do rozmiarów, to nie sugeruj się "wiekiem" córeczki, tylko jej wymiarami i wagą - my od tygodnia jesteśmy na New Baby "2" 3-6 kg. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: Pieluszki 05.01.05, 15:44 Hej My od wczoraj używamy pieluszek rozm S - 3-6kg. Kasia ma 2tyg i 5 dni. Używamy tylko Huggiesów, bo od Pampersów ciągle miała odparzoną pupcię. Huggiesy są super, nic nam nie przecieka, no i wreszcie pupcia jest śliczna, bez krostek i ranek. anuś Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Witajcie dziewczyny 05.01.05, 16:29 Nareszcie mam chwilę i znalazłam Was. Cieszę się że nadal będę mogła się z Wami dzielić radościami i smutkami. Moja Ola wczoraj skończyła 3 tygodnie, jest kochana tylko potrzebuje aby prawie cały czas być przy niej. Męczy ją kolka i często bardzo płacze. Ja opadam z sił bo Ola chętniej śpi w dzień niż w nocy... Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Rozmiar główki 05.01.05, 16:39 Cześć dziewczyny1 Wreszcie znalazłam chwilę żeby tu zawitać. byliśmy dzisiaj na kontrolnej wizycie u pediatry. Piotruś przybył 1,5 kg teraz waży już 4,660. Martwi mnie jedna rzecz. Mały ma duże ciemię i objaw zachodzącego słońca. Moja lekarka twierdzi że powinien go zobaczyć neurolog. Jak wyglądał obwód głowki u waszych maleństw. U mnie przy urodzeniu 34,5, klatka 33 a teraz 39 cm glowka, klatka 37,5? Martwię się czy to nie wodogłowie. Pozdrawiam serdecznie Beata i piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
trudy77 Re: Grudzień 2004 06.01.05, 04:51 Witam i dołączam do wątku. Mój Szymek urodził się 9.12, ważył 4650 i miał59 cm. Nasz pobyt w szpitalu przedłużył się z powodu naszego zakażenia z brzusia i żółtaczki. Ma maluszek teraz troche słabo je, więc muszę go wybudzać co 2 godziny, bo dosyć długo tracił wagę! Niestety nie chce ssac piersi (najpierw miałam za mało pokarmu, więc w szpitalu był dokarmiany), więc odciągam laktatorem ile sie da i podaje z butelki, a poza tym jest dokarmiany mieszanką. Na dodatek ostatnio pojawiły się kolki, co też zmniejsza apetyt, bo komu chce się jeść z bolącym brzuszkiem. Jutro idzemy do pediatry- mam nadzieję, że mimo wszystko dzidziuś w końcu przybiera!!! Dziewczyny pocieszcie, prosze! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Grudzień 2004 06.01.05, 13:19 Witaj Nie martw się - mój Mateuszek też stracił lekko na wadze, ale po dokarmianiu rośnie jak na drożdżach i oto chodzi. Ja rówież mam mało pokarmu i mam z tego powodu małe dołki, że nie daję w wystarczającej ilości synkowi tego, czego on bardzo teraz potrzebuje, czyli mleka, ale ma ode mnie za to nadprogramową dawkę miłości i głębokie spojrzenia w piękne oczka nawet gdy ssie butelkę. Pozdrowionka i głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
trudy77 Re: Grudzień 2004 06.01.05, 15:29 Dziekuje za wsparcie. Nie ma jak wsrod rowiesnikow- zawsze ktos zrozumie. Mam nadzieje, ze nasze Maluszki wiedza, ze kochamy je najbardziej na swiecie. ps. Mateuszek jest super. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Jesteśmy w domku z Kacperkiem już od wczoraj! 06.01.05, 17:00 Witam was dziewczymy! 4 stycznia o 19.55 po 17 godz porodu urdził się Kacperek Było ciężko ale już po Maluszek zdrowy i ja też jakoś chodzę, więc już wczoraj wróciłam ze szpitala. Teraz martwi mnie tylko karmienie - staram się karmić piersią, ale mleczka chyba za mało 2 razy dałam butelkę. Ile taki maluszek powinien zjadać?z butelki wyciągnął jakieś 30ml, a w piersiach zdaje się, że mam jeszcze mniej - sama nie wiem. I powiedzcie proszę co jeść, żeby było jak najwięcej mleczka. Staram się dużo pić, ale nie wiem jak mogę pomóc sobie produkować mleczko jedząc. Mam nadzieję, że jtro zjawi się ten słynny nawał pokarmu - oby!!! Proszę odpiszcie jak najszybciej. Z góry dziękuję. Kasia i Kacperek(2dni) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Jesteśmy w domku z Kacperkiem już od wczoraj! 06.01.05, 18:17 jeśli chcesz karmić naturalnie, to po pierwsze- nie dokarmiaj! Jak maluch będzie ssać, pierś będzie produkować mleko. akurat tyle, ile on będzie potrzebował. Nie daj sobie wmówić, że masz za mało albo za słaby pokarm. To bzdura. Kacper jest malutki, więc sytuacja unormuje się w ciągu kilku dni. Nie przejmuj się, że może trzeba będzie cały dzień spędzić przy cycku- to zaprocentuje. Karm ile wlezie. Możesz pić zioła mlekopędne- fitomix albo hipp. Ale myślę, że jutro już będzie dobrze. No i gratuluję synka, nareszcie się doczekałaś! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: Grudzień 2004 06.01.05, 20:15 Witam. Mam pytanie, co Wam sie sprawdza na kolki. Moja mała kończy jutro 4 tygodnie. Co mogę jej dać. NIe za bardzo pomagaja ciepłe okłady i masowanie brzuszka. Pręży się i tylko spokojna jest przy piersi. Więc z tego powodu już die nocki zarwane ciągłym kamieniem. Nad ranem jest lepiej i wciągu dnia. A od wieczora od nowa. Jak ubieracie maleństwa na podróż w foteliku samochodowym?? Muszę z nią jechać na USG bioderek i nie wiem jak ją opatulić. Na koniec link do zdjęć mojej Milenki. Pierwsze jej zdjęcia jeszcze ze szpitala i na rękach starszej siostry w Wigilię. POzdrawiam ciepło wszystkie mamy i wszystkie maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: Grudzień 2004 06.01.05, 20:17 no i jak zwykle czegoś nie zamieściłam Oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Melduję sie na wątku 06.01.05, 21:07 Witajcie! Mój synek Tomcio urodził się 25 grudnia o 18.50. Ze względu na żółtaczkę musiał być naświetlany i musiałam zostać dłużej w szpitalu. Ale super móc być już w domciu a dzidziusiem i dołączyć do was na tym forum. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_wroclaw Re: Melduję sie na wątku 06.01.05, 22:57 Ja również melduję się na nowym wątku... Nina urodziła się 22. grudnia, ważyła 4100g i miała 59cm, poród miałam lekki i krótki, w wigilię po południu wyszłyśmy ze szpitala. Ogólnie wszystko jest w porządku, miałam ostatnio małe problemy z jedną piersią, ale już jest ok. Nina jest dość aktywnym dzieckiem, przez co nie mam za wiele czasu na udzielanie się na forum... Mimo, że ma dopiero 2 tygodnie, to czuwa w dzień przez około 6 godzin, a gdy nie spi to koniecznie muszę ją trzymać na rękach, jak tylko ją położę to strasznie krzyczy.... za to po południu, mniej więcej od 14-stej śpi jak aniołek - przynajmniej mogę coś w domu zrobić i zająć się starszymi dziećmi, w nocy też jest ok, budzi się 2 razy na cyca. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Gripe Water na kolki - jak stosować? 07.01.05, 15:30 Hej, wczoraj Mała miała straszny napad kolki. Na razie pomaga herbatka koperkowa Hipp, ale na wszelki wypadek mąż kupił Gripe Water, bo wszyscy sobie chwalą. No i nie wiem, jak stosować: czy pić samej, czy dawać Małej, a jak Małej to jak? Przecież nie wsadzę jej do buzi łyżeczki z plynem? Macie jakiś wypróbowany sposób? A tak przy okazji: jak podajecie dzieciaczkom witaminę D3? Zakraplacie prosto do buzi czy może też macie jakiś mniej inwazyjny sposób? Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 Re:vit d3 07.01.05, 15:59 hej, ja zakraplam prosto do buzi tuż przed karmieniem. lekarka mówiła mi ze mozna tez podawac na lyzeczce z kilkoma kroplami własnego mleka - ale to mi sie wydaje bardziej skomplikowane. o gripe water nic nie wiem pozdrawiamy kasia i tadzio Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Moje trzy szczescia 07.01.05, 17:19 Hej! Nareszcie mielismy troche wolnego czasu i zamiescilismy zdjecia naszych pociech na "Zobaczcie". Jesli macie ochote ogladnac-zapraszam! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re:vit d3 07.01.05, 17:21 Witamine d zakraplam prosto do buzi - kiepsko sie coprawda dozuje powinna byc jedna kropla, nie powinno sie przrdawkowywac a ciężko wymierzyć. ALe czemu uważasz to za inwazyjne? Wodę koperkowa stosuję od apru dni zniezłym rezultatem. Ja pilam herbatke Hippa sama bo nei chciałam dziecka dopajac i niezbyt pomogło, kupilamz atem wode koperkowa gdzie każą dawac łyżeczkę dziekcu. Uzywam zakraplacza(kupiłam w aptece), wpuszczam pgłeboko do buzi (z butelki na lyżeczkę z łyżeczki na zakrapalcz -wychodza ze dwie objętości). Podobnie infacol który ma wbudowany zakraplacz. Jakoś Mała nie protestuje, chyba jej smakuje. pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 08.01.05, 18:07 My wlewliśmy Julkowi do buzi łyzeczką. Chyba mu smakowało bo nie było problemu. Żeby uniknąc zakrztuszenia położyliśmy go na poduszce w takiej pól-pionowej pozycji (pokazała mi ją połozna kiedy mnie uczyła dokarmiania strzykawką). Ta sama pozycja zdala egzamin do podawania Infacolu. Tyle że żaden z tych środków jakoś u Julka nie poskutkował... (, ale to raczej nie z powodu sposobu podawania )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 09.01.05, 21:29 Podawanie jednej kropli D3, to żadna inwazyjna metoda, choć trudno wymierzyć tę miarkę, bo zakraplacz przy tej buteleczce jest do bani. Gorzej z podawaniem Gripe Water, bo to trzeba łyżeczką... za każdym razem pocę się, żeby Mati się nie zachłysnął. Wypracowaliśmy już pewną metodę, która nie zawsze skutkuje: najpierw wkładamy małemu do buzi czubek łyżeczki (kupiliśmy taką malutką, plastikową dla niemowlaków specjalnie) i jak posmakuje (bo to słodziutkie jest), to zaczyma cmokać i wtedy tę łyżeczkę głębiej wkładamy, powolutku wlewamy i on to połyka. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 09.01.05, 21:36 Aga, mówię Ci radze zakraplacz do gripe Water. Zbutelki na łyżeczkę z łyżeczki na zakraplacz. Zdecydowanie łatwiej niz łyżeczką. Moja córcia NIE SPAŁA od 10 rano do 19 wieczorem. Ja nie wiem kto pisał że takie niemowlaki spią i 16 godzin. Moja nie Pozdrawiam Franula Ps Kiedys rzucilam pomysł zrobienia listy ale nie bylo odzewu więc dałam spokój. F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 09.01.05, 21:42 O zakraplaczu też myśleliśmy, a jeszcze dobrze jest wlać zawartość do smoczka od butelki i w ten sposób, no ale to dla tych, co tak jak mój w większości na butelce. Pozdrowionka dla Ciebie, Kasi i męża Twojego )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 10.01.05, 22:17 "Inwazyjna" wydała mi się metoda wskazana przez poleconego pediatrę: jedna kropla na śluzówkę policzka: no niby jak ja mam wkropić dziecku JEDNĄ KROPLĘ witaminy do wnętrza buzi na policzek, skoro nie utrzymam otwartej buzi Małej aż tyle, żeyby ta kropla sie wkropiła, i żeby była to jedna kropla. Na szczęście dzisiaj byłam u innej pani doktor i ta poradziła wkrapiać bezpośrednio na język tuż przed karmieniem (cycem). Do tej pory radziłam sobie nakrapiając kroplę na smoczek i Małej do buzi. Z Gripe Water wpadłam na tę samą metodę co Aguszak: wlewam łyżeczkę do smoczka od butelki i Maja to spokojnie wypija - muszę tylko uważać, żeby się powietrza nie nałykała. Mimo, że karmię piersią, to nie mam problemu ze smoczkiem butelkowym: Mała weźmie do buzi wszystko, z czego leci jedzenie, hi hi ))) Serdeczne dzięki za porady. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Gripe Water na kolki - jak stosować? 11.01.05, 21:42 Dzis po raz pierwszy zastosowałam to u Jaśka.Egzamin zdała metoda podawania strzykawką Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Grudzień 2004 07.01.05, 21:39 Mam pomysl: moze zalozymy na "zobaczcie" watek grudzien_2004_nasze_dzieci. Co Wy na to?! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Grudzień 2004 07.01.05, 21:59 Fajny pomysł A tak w ogóle to kiełkuje mi od wczoraj myśl jakiegoś "zjadu" uczestniczek naszego wątku. Może teraz to jeszcze za wcześnie, ale później... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Grudzień 2004 08.01.05, 18:00 Podoba mi sie pomysl zjazdu, ale nie bardzo sobie to na razie wyobrazam. Jutro wybieramy sie z Julkiem do babci jakies 20 km od domu i troche sie obawiam ze bedzie ryczal cała drogę... Ale niech te nasze szkraby troche podrosna, to pomysl jest przedni! Słuchajcie, może któraś z was jest mądrzejsza. Mam 2 pytania nt. laktacji. 1. Srodki wspomagające laktacje. Pije Karmi oraz ziola Fitomix na zmiane z Hippem. Czy te specyfiki można pic bez ograniczen i na dłuższa metę? W szpitalu przydzielali 3 saszetki Fitomixu na dobę i tak to stosuję, ale jak długo można? W końcu to sa zioła a więc nie są bez znaczenia na moj ani Julka organizm...? Mleczka mam jak się wydaje pod dostatkiem, ale piję te specyfiki dalej żeby nie stracić dotychczasowych dobrych rezultatów - czy to jest prawidłowe podejście??? A przede wszystkim, czy to jest bezpieczne dla naszego zdrowia? 2. Opróżnianie piersi Julek potrafi ssać bardzo (jak mi sie wydaje) długo - np. 40 min z jednej piersi, 5 min przerwy, a potem dalej. Co dziwne, nawet po tych 40 min z piersi wciąż leci mleko?! Nie to żeby tryskało, ale kiedy naciskam to wypływa i to całkiem sporo. Ponieważ to najwartościowe mleczko jest podobno na końcu zastanawiam się czy Julek je kiedykolwiek dostaje? Juz pisałyście tu jak poznać czy pierś jest opróżniona, ale mi trzeba czarno na białym - jeśli mleczko wciąż wypływa to chyba pusta nie jest??? No to tyle pytań. Obydwoje z Julkiem mamy sie świetnie. W tym tygodniu synek skończył miesiąc, teraz z utęsknieniem czekam na 1. uśmiech. Julek jest coraz bardziej kontaktowy - obserwuje otoczenie, daje się zainteresować grzechotkami. Jestem zachwycona codziennymi spacerami, mimo że pogoda do niczego (dziś był wyjątek), powolny trybem życia we troje, długimi porankami w łóżku. A do tego dopiełam się w dzinsach sprzed ciązy!!! )) Pozdrawiam was wszytkie bardzo bardzo ciepło! sushi Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Melduję się w stanie rozdwojonym:) 07.01.05, 22:05 Witam wszystkie mamy!!! Tylko krótki meldunek na Mamach rozdwojonych. Od wczoraj wieczorem jestesmy z Gabą w domku. Uparciuch - stwierdziła, że jednak chce być grudniówką - świat zobaczyła na własne oczy 31.12.2004 o 23.25 Ale za to jakie owacje i fanfary odebrała))) Zahaczam nosem o klawiaturę. W następnej wolnej chwili postaram się nadrobić zaległości forumowe i mam nadzieję, że będzie to w miarę szybko... pozrdroofki serdeczne, vievioora ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Melduję się w stanie rozdwojonym:) 07.01.05, 22:12 Gratulacje! No to - jak widzę - Grudniówka "rzutem na taśmę"! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Melduję się w stanie rozdwojonym:) 09.01.05, 21:34 Witaj )) Ale sprytnie się wyrobiła ta Twoja mała - na ostatni dzwonek jeszcze w grudniu )) Jak będziesz miała czas, to opowiedz swoje wrażenia z porodu i pobytu w szpitalu na Starynkiewicza. Pozdrowionka dla Twojej powiększonej rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka I ja juz jestem! 07.01.05, 22:37 Urodzilam Jacka 29.12 o 16.05, 3825 g, 57 cm, 9 pkt Apgar.W szpitalu bylismy az do dzisiaj, nawet nie wiecie, jaka jestem szczesliwa, ze znow w domu!!! Na razie musze przeczytac wsztskie zalegle posty. Ale to dopiero jutro, o ile synek pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 zdjecia 08.01.05, 13:01 Jak wkleić zdjęcie swojego maluszka? pozdrawiam - Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: zdjecia 08.01.05, 22:29 Posłałam mailem - mam nadzieję, że doszło, bo znowu mam coś z komputerem... Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: I ja juz jestem! 09.01.05, 21:36 Ja też z tych, które dłużej w szpitalu musiały po porodzie zostać, dlatego rozumiem Twoją radość z powrotu do domu. Pozdrowionka dla Ciebie i synka Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Można herbatkę strzykawką? 08.01.05, 18:24 Witam! Mam do Was pytanie: jak podawać małemu herbatkę koperkową? Nie chcę tego robić butelką, bo mały jest na piersi. Myślałam o strzykawce, ale nie wiem jak powinno to wyglądać technicznie. Jak to się robi? A może można ją podawać w jeszcze inny sposób? Będe bardzo wdzięczna za wszelkie rady, bo Iwo pręży się i pręży, i wygląda na to, że picie herbatki koperkowej przeze mnie niewiele daje... Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Można herbatkę strzykawką? 08.01.05, 20:58 Malaika, jako kobieta, która przez ostatni tydzień oprócz karmienie piersią głównie podawała dziecku różne leki już Ci piszę nie wiem, ile tej herbatki chcesz podawać, ja podawałam leki w ilości największej 2 ml - dwa razy po 1 ml... Na początku strzykawką, ale trudno, bo niektóre (są takie najmniejsze na 2 ml z tych najłatwiej dziecku podawać) lubią właśnie "strzykać" zawartością na koniec i o zakrztuszenie łatwo. Potem okazało się, że najłatwiej wychodzi maluchowi połykanie po troszku zawartości łyżeczki, ale pod warunkiem że wymieszane z moim mlekiem. Więc teraz jeśli ma dostać witaminy itp kroplę to wszytko na łyżeczkę i potem "dodaję" nieco mleka z piersi, wyciskam bezpośrednio na łyżeczkę, mieszam i podaję. Ale uwaga! Już wiem po starszych córeczkach i po nim, że jak maluch weźmie coś do buzi to nie znaczy że połknie! Może wziąc, potrzymać chwilkę a potem sprytnie wypuścić, zazwyczaj z boku usteczek wypływa malutki strumyczek Na to trzeba być przygowaną, ja czatuję już od razu z łyżeczką zbieram to co cieknie po bródce i wkładam znowu. W końcu jakoś się udaje, jak już połknie (słychać po prostu przełknięcie) to już nie wraca Poza tym niedawno rozmawiałam z moją pediatrą nt środków na kolkę, polecała Sab Simplex (ale tego nie mam) i Infacol, też zaczełam, dawać, a to łatwiejsze, bo dawka jednorazowa jest ok 1/2 ml więc malutko. MOże spróbuj to? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Można herbatkę strzykawką? 08.01.05, 22:19 Hej, moja Malą jest na piersi i daję jej herbatkę z butelki, co wcale nie przeszkadza, że z piersi dalej ciągnie jak smok Zreszta już dwa razy jadła z butelki odciągnięty pokarm, kiedy musiałam wyjść z domu i nie mogłam wrócić na porę karmienia. A tak wracając do tematu: podaję Małej herbatkę z butelki tylko wtedy, kiedy jest taka konieczność - zwykle, kiedy Maja ewidentnie się napina i nie może wypróżnić. Robię ok. 50-100 ml herbatki Hipp, ale nie pozwalam wypić Malej więcej niż 20 ml. Do tej pory zwykle pomagało, ale dzisiaj po raz pierwszy zastosowałam Gripe Water (Maja skończyła wlaśnie miesiąc). Ponieważ balam się zaaplikować łyżeczką, wlałam odpowiednią dawkę płynu do smoczka od butelki i tak dałam Małej. Wypiła wszystko, a efekt: kupa w pieluszce po pół godziny. Mam nadzieję, ze teraz zaśnie. Wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Można herbatkę strzykawką? 09.01.05, 14:36 Dzięki za rady Kupiłam Infakol, ale można go podawać dopiero od 1 miesiąca, czyli musimy trochę poczekać. Marzek, Twój sposób z łyżeczką jest świetny zwłaszcza "czatowanie" przy buzi przed połknięciem Na pewno spróbuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Melduje się rozdwojona 08.01.05, 18:40 W końcu i ja do was dołączyłam! Kubuś przyszedł na świat 29.12 a więc załapał się na stary rok... wszyscy mówią ..kawał chłopa bo ważył ponad 4 kg i mierzył dobre 59 cm..połowa ubranek jest za mała hihihih..a poród ..hm lepiej przemilczeć...ważne że Kuba cały i zdrowy... póżniej dołącze parę fotek żeby si epochwalić!całusy dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Ja też melduje się rozdwojona 08.01.05, 23:01 Ja też chciałabym się zameldować. Dziś wróciłam do domu z Helenką. Nie załapałam się wprawdzie już na grudzień, ale czuję się najbardziej związana właśnie z tym wątkiem. Helenka urodziła się 4 stycznia o godz. 18.00, po 5 godz. porodu, ważyła 3760 g, mierzyła 56 cm, dostała 10 punktów Apgar. Poród miałam super - krótko, bez znieczulenia i co naważniejsze bez nacięcia i pęknięć krocza. Czuję się świetnie a mała jest kochana, choć w szpitalu dała mi trochę popalić. Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieciaczki, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Porządki na forum 09.01.05, 20:08 Witam! Znalazłam chwilkę ,żeby prześledzić zaległe wątki no i pooglądać śliczne maleństwa i tak mi przyszło do głowy ,żeby może zrobić taką listę jak 'W oczekiwaniu' z imionami , datami urodzin no i linkami na zdjęcia pociech. Myślę ,że to byłoby fajne bo nie byłybyśmy takie anonimowe, fajnie jest kojarzyć z kim się rozmawia, a jest to trudne przy dużej ilości forumowiczek. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Porządki na forum 09.01.05, 21:44 Ja popieram, tylko która z nas znajdzie chęci i przede wszystkim czas...? )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Ja też melduje się rozdwojona 09.01.05, 21:43 Witaj, pozdrowienia dla Ciebie i maluszka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Melduje się rozdwojona 09.01.05, 21:39 Pozdrowionka i witaj po tej stronie )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Apetyt 09.01.05, 18:53 Czesc. Jak tm u Was z apetytem?? Ja czuje straszny głód. Obojetnie ile zjem za chwilę znowu jestem głodna. Nie mówiąc o litrach picia, ale szczególni pod wieczór. Milenka jest kochana. Można wg niej nastawiac zegarek. Od końca jedzenia 3 godziny przerwy. Bywa róznie z jedzeniem. raz je przez 0,5 godziny a kiedy indziej nawet 1,5 godziny. Już zaliczyliśmy USG bioderek. Wszystko w porządku. Następne profilaktyczne za 8 do 10 tygodni. POzdrawiam Wszystkie głodomory .... te duże i te małe Kasia z Milenką -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Apetyt 09.01.05, 23:48 A mi apetyt nie dopisuje. Wczoraj ze zdziwieniem zmieściłam się w swoje jeansy, pomimo, że w trakcie ciąży przytyłam 16 kg. Kasiu, czy Ty mieszkasz w W-wie? Gdzie robiłaś USG bioderek? Czy miałas na nie jakies skierowanie od pediatry? Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 USG bioderek 10.01.05, 11:50 Jestem z Bydgoszczy. Tutaj na cały region robią w Intercorze. Aż przyjemnie sie wybrać. Pomieszczenia specjalnie przystosowane dla maluszków. Pełna swoboda. Przestrzegają godzin wizyt. Ciepło, przytulnie, miła obsługa. Na pierwszą wizytę nie potrzebowałam skierowania. Dopiero na następna wymagają. Co do chudnięcia to mi też się podoba. Po 4 tygodniach ważę o 4 kilo mniej niż przed zajściem w ciążę. Przed ciążą musiałam sie pilnować z jedzeniem, w ciąży nie miałam apetytu, a teraz zaczęłam to spalać. Pozdrawiam Kasia -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Alcantry 09.01.05, 20:07 Hej, Jak się miewa wysypka u Twojej córeczki? U nas zaczęło się przenosić na klatkę piersiową, a ponieważ już drugi pediatra sprawę zbagatelizował postanowiłam, że najlepiej będzie udać się do specjalisty. Dlatego mam do Ciebie pytanie czy dermatolog dziecięcy przyjmuje prywatnie czy też normalnie w przychodni? Nie wiem za bardzo gdzie mam szukać takiego specjalisty. Pozdrawiam ciepło, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Do Alcantry 09.01.05, 20:57 czesc, pozwolę sobie zabrać głos bomój Maluszek też ma taki problem.Do dermatologa nie potrzene skierowanie i nie ma rejonizacji.Ja ide jutro z tym samym problemem co Ty masz,więc napisze jak wróce.Ide na ul.Karolkową. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Kiedy zaczyna kumać:))???? 09.01.05, 21:04 Hejka, mam pytanie czy Wasze Maluszki już sie usmiechają??Ja już się nie mogę doczekać I napiszcie prosze od kiedy Dzidzia zaczyna zwracać uwage na mamusie tzn. wodzi oczkami,reaguje na głos i patrzy jak się do niej mówi?? Mój Maluszek jeszcze nie kuma za bardzo czasem mi się wydaje że patrzy jak do niego mówię,ale tak bez zainteresowania. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Kiedy zaczyna kumać:))???? 09.01.05, 21:52 Jeżeli chodzi o Twój głos, to maluszek rozpoznaje go od chwili narodzin, bo słuchał go przez ostatni trymestr non-stop. Poznaje i odróżnia od Twojego także głos taty. Mało tego, wyczytałam, że nawet po chodzie, odgłosach kroków rozpoznaje, kto do niego podchodzi: tata czy mama. Twoją twarz również już rozpoznaje bezbłednie, z tym, że widzi tylko kontury twarzy, uśmiech, ale nie widzi szczegółów. Rozpoznaje światło i ciemność oraz bardzo kontrastowe kolory: biel, czerń, czerwień itp. Maluszek ma również bardzo wyczulony zmysł powonienia - rozpoznaje zapach mamy, taty, mleka itp. To "bez zainteresowania", to nie tak. On patrzy na Ciebie jak najbardziej, tylko nie potrafi zafiksować, skupić na jednym przedmiocie, czy też twarzy, dłużej wzroku, bo jeszcze nie ma wyrobionej zdolności akomodacji oka. To po krótce tyle. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Kiedy zaczyna kumać:))???? 10.01.05, 22:58 To ja jak zwykle posłużę się mądrą książką Zanim napiszę, pochwalę się, co moja Mała już umie. A więc: potrafi utrzymać sztywno główkę, gdy jest trzymana pionowo - wprawdzie nie na długo, ale dłużej niż "chwila", potrafi wodzić wzrokiem za powoli przesuwanym przed oczami przedmiotem, zauważyć, że pojawiła się przed nią kolejna, inna osoba. A przed wczoraj zrobila nam numer, bo dokładnie w swoje miesięczne urodziny zaczęła wydawać z siebie dziwne, niespotykane dotychczas odgłosy. Sporadycznie, ale jednak zauważyliśmy, że to coś nowego. A teraz co piszą w książce: "Po ukończeniu pierwszego miesiąca Twoje dziecko powinno umieć: - podnieść na krótko głowę w pozycji na brzuchu, leżąc na plaskiej powierzchni; - zatrzymywać wzrok na czyjejś twarzy. (...) (...) prawdopodobnie będzie umiało: - zareagować na głos dzwonka, na przykład wstrząśnięciem ciała, placzem lub uciszeniem się; - wodzić wzrokiem za przedmiotem przesuwanym wolno przed oczami. (...) może umieć: - leżąc na brzuchu, podnieść głowę o 45st; - wydawać krótkie dźwięki gardłowe (oprócz płaczu i krzyku); - dłużej wodzić wzrokiem za przesuwaną przed oczami zabawką; - uśmiechać się, gdy się do niego śmiejesz. (...) może nawet umieć: - leżąc na brzuchu, podnieść głowę o 90st; - trzymać sztywno główkę, gdy jest trzymane pionowo; - złączyć obie rączki; - spontanicznie się uśmiechnąć; - zapiszczeć z radości; - wodzić wzrokiem za przedmiotem przesuwanym przed oczami po dużym łuku od jednej strony do drugiej." Pozdrowienia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Alcantry - co robić z wysypką na buzi 10.01.05, 22:34 Hej Iwonka, wysypka zaniknęła prawie na czole, ale przeniosła się z lekka na bródkę. Byłam dzisiaj u rejonowego pediatry w przychodni (wcześniej w przychodni prywatnej - abonament z pracy) i przepisała mi jakąś maść do zrobienia w aptece (nie mogę odczytać na recepcie: jakieś Bucerini, czy cos w tym rodzaju wymieszane z kwasem bornym i witaminą A). Powiedziała, że to zmiany hormonalne i moje dotychczasowe zabiegi, tj. smarowanie Bepanthenem i przemywanie naparem z rumianku są ok. Potwierdziła to też znajoma lekarka: te krostki trzeba wysuszać i faktycznie najlepszy jest rumianek. Bepanthen też. Zapytałam, czym smarować taką pokrostkowaną buzię dziecka przed wyjściem na spacer: pediatra poradziła natłuszczający krem Balneum. Wiem, że akurat Balneum to super preparat: sama stosuję nawilżający. Jest na bazie parafiny i nie uczula. Wizytę u dermatologa mam w czwartek - także w prywatnej przychodni. Teraz zastanawiam się, czy jej nie odwołać, ale chyba na wszelki wypadek pójdę. Natomiast jeśli Twój pediatra nie będzie w stanie Ci pomóc w tych krostkach (po tym, co pisałaś, chyba się nie przejęła), to poproś przynajmniej o skierowanie do dermatologa dziecięcego - na pewno musi być takowy w Twoim rejonie. Serdeczności Magda PS. Póki co stosuj rumianek i bepanthen - naprawdę pomaga (zwłaszcza rumianek) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Jak to jest ze szczepieniem? 09.01.05, 20:09 Witam wszystkie mamusie, Uświadomcie mnie proszę jak to jest ze szczepieniem maluchów: wykonuje się w trakcie czy po ukończeniu 6-go tygodnia? Pozdrowionka, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jak to jest ze szczepieniem? 09.01.05, 21:54 W przychodni powiedziano mi, że pierwsze szczepienie po wyjściu ze szpitala wykonuje się między 6 a 8 tygodniem życia. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Jak to jest ze szczepieniem? 10.01.05, 12:13 szczepienie gdy ma 6 tyg. i jedem dzień,poniewaz w szpitalu dostal szczepionke dzien po urodzeniu-informowala tak polozna, pediatra i babeczka w rejestracji. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Co może jeść mama - help me! 09.01.05, 23:39 Dziewczyny, pomożcie. Co my, karmiące mamy możemy jeść? Macie jakies ciekawe przepisy na posiłki? Ja mam tak mało zróżnicowane menu, że boję się, że to może źle wpłynąć na dziecko a z drugiej strony boję się, że jak zjem za dużo rzeczy, to też zaszkodzę maleństwu. Na szczęście mam mały apetyt, ale.... Z góry dziękuję za radę Pozdrawiam, Aneta PS. Rybko dzięki za rade odnosnie kąpieli, rzeczywiście mała woli cieplejszą wodę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 zdjecia 09.01.05, 23:58 madziu-jest wiadomosc ale bez tresci...moze podaj na forum. do neti-ja jem prawie wszystko-unikam ostrych przypraw,mocnej herbaty,kawy,rzeczy które powoduja wzdecia (fasola,groch,brokuly,kalafior) ostroznie z pomidorami,ostra papryką. warto jesc ryby,np.makrele,mieso drobiowe- ale nie tylko bo czerwone jest wartosciowsze.poza tym kasze,ziarniste pieczywo- ale biale tez duzo daje,przetwory mleczne no i tluszcze takie jak olej rzepakowy,slonecznikowy,oliwe z oliwek i maslo-swieze a nie margaryne.jajka tez sa ok.wcinam tez suszone sliwki,morele i pestki slonecznika. jak widzisz sporo tego i zawsze mozna cos wymyslec. pozdrawiam-Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: zdjecia 10.01.05, 23:20 Posłałam jeszcze raz mailem - bo mi się komputer naprawił (SAM!!!). Powinno byc ok Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Co może jeść mama - help me! 10.01.05, 10:34 Neti ja jem wszystko, pomalutku wprowadzam alergeny, juz wiem ze piotrus nie toleruje pomaranczy, mandarynek i orzechow, unikam smazonych rzeczy a tak to jem wszystko to na co mam ochote... pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Co może jeść mama - help me! 10.01.05, 11:38 ja mam ten sam problem, nie jem prawie nic. wczoraj zjadlam kotlety z jajek (smazone) i ... kolka. wiec ja jem: ziemniaki albo kasze albo ryz z : marchewka, brokulem albo burakiem, to daje baaardzo malo urozmaicone obiadki. na sniadanie buleczki z przecierem jablkowym. raz zjadlam nalesniki i ... kolka. wiec nic smazonego nie jem, mleka unikam ( jestesmy alergikami). miesa nie jem w ogole. moja dieta juz mnie doprowadza szalu, zreszta nie mam czasu gotowac, bo mam w domu 2 dzieci z czego starszy chory i marudny Ania Odpowiedz Link Zgłoś