iwoku Lista 15.01.05, 01:44 1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49/10, Emilka 2400/50/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 8 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 9 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 10 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 11 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 12 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8 13 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 14 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 15 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 16 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 17 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 18 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 19 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 20 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 21 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 22 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 23 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 24 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 25 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10 26 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 27 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 28 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 29 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10 30 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 31 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 32 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 33 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 34 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 35 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 36 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59/10 37 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 38 GUSINKA – Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 39 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 40 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10 41 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 42 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 43 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 44 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 45 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 46 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59 47 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/52/10 48 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 49 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0 Re: Lista 16.01.05, 01:57 Witam ponownie - niestety na forum w Oczekiwaniu nie pisalam wiele, ale co jakis czas staralam sie przynajmniej poczytac co sie dzieje u Was. Teraz tez nie moge sie wlaczyc jakos bardziej do wymiany informacji, ale chociaz przynajmniej przekaze, ze jednak ciaza to nie jest stan nieskonczony i 10 grudnia urodzilam przez cc coreczke Kasie (3850 g, 55 cm, 10 Ap). W szpitalu przeszlam stan zapalny, a Kasia zoltaczke. Mimo, ze minelo juz 5 tygodni, to jeszcze te sprawy sie za nami ciagna ( Tak jak i wiekszosc z Was, zaliczamy sciezke zdrowia: bylysmy u pediatry rejonowego, u ortopedy (USG bioderek podobno OK, ale i tak do kontroli za 6 tygodni), u neurologa, gdzie wyszlo, ze Kasia ma zbyt male napiecie miesniowe i czeka nas rehabilitacja ( Bedziemy jeszcze u chirurga w celu usuniecia malego zawiazka 6 palca u reki - podobno wiele dzieci rodzi sie z taka wada... Tak czy inaczej - to kolejny zabieg na dziecku ( Kiedy piszecie o problemach z karmieniem, to widze, ze wszystkie mamy podobne problemy I u mnie tez byla walka: Kasia nie umie sie przyssac do piersi, wiec juz testowalismy butelke z moim pokarmem oraz sztucznym, sonde i karmienie strzykawka po palcu, a ostatecznie najwygodniejszym i efektywnym okazalo sie karmienie przez kapturki ochronne. Kasi latwiej jest sie przyssac do piersi przez te kapturki, a ja nie musze juz walczyc z laktatorem. Borykamy sie teraz z katarem i kupkami, w ktorych pojawil sie sluz i nocna aktywnoscia Kasi, ktora po dziennym wypoczynku, nagle ozywa w srodku nocy ) Za nami rowniez chrzciny Kasi (gdy miala 2 tygodnie), bo skoro zimy w zasadzie nie ma, to w sumie nie mielismy na co czekac.. co rodzine oczywiscie wprawilo w zdumienie ) Nie bede pisac juz o wielu innych sprawach, jakie zaprzataly nam glowe: tak czy inaczej, te 5 tygodni zycia Kasi obfitowalo w wiele emocji, jakbysmy przezyli juz z pol roku, a nie 1 miesiac ) Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i nadal bede sledzic co sie u Was dzieje, ale niestety nie widze mozliwosci wiekszego zaangazowania sie w wymiane informacji na forum, wiec tylko co jakis czas pozwole sobie sie odezwac ) Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 I ja tez w koncu sie odzywam... 16.01.05, 11:24 Kochane, Czytam, czytam.... i chce pisać, ale Michałek sie budzi i musze do niego pędzic. CAluje Martka Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: I ja tez w koncu sie odzywam... cz II 16.01.05, 11:37 Trochę postękał i pokwękał, ale już trochę śpi... Moja Słodycz... Co u nas, po krótce: 1. Na początku byl problem z pokarmem... Michałek troche niedojadał, bo miałam go mało... cóż, pokulałam brodawki, pościągałam po trochę i już jest ok. Na wadze przybiera jak należy. Teraz na laktacje piję pół litra bawarki kilka razy dziennie (mleko nie uczuliło) i cycuchy daja ile trzeba. 2. Mieliśmy zapalenie spojówek - wyleczone pięknie gentamecyną i przemywaniem rumianeczkiem co dwie godziny, nawet w nocy... czasami z budzeniem... cdn. lecę bo stęka mocno... Cłuje Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: I ja tez w koncu sie odzywam... cz 3 16.01.05, 12:12 No... znowu spi. Cyc jest niesamowity! 10 minut i dziecka nie ma... ..ciąg dalszy... 3. Brrr... na samą mysl ciarki mnie przeszywają. Miałam krwawienia w drugim tygodniu połogu... była groźba łyżeczkowania (obawa ze łożysko nie cale wydalone) ... ale sie okazało ze moje naczynia krwionosne sie porozszerzały. Mialam podaną oksytocynę i po dwóch dniach krwawienia ustały. Ale bez łez i strachu sie nie obyło. Ufff... juz po wszystkim! 4. We czwartek idziemy do ortopedy, bo nasza pani doktor (suuuper kobieta - przychodnia dla dzieci na Tarchominie - namiary moge przeslac) podejrzewa złe odwodzenie bioderek. Mam nadzieje, ze na pieluchowaniu szerokim sie skonczy i nie bede musiala Maluszka ubierac w szelki. 5. I jeszcze mamy WODNIAKA JĄDERKA ;-(((. Do chirurga jestesmy zapisani za tydzien. Ale ponoc to nic groznego i najczesciej samo ustepuje. Wiecie cos o tym? Chyba tyle... z tych trzech tygodni. Pomijam fakt, ze mój małzonek nie daje mi wykąpać małego (choć ten drze sie wniebogłosy)... i do tej pory nie wiem jak to sie robi )). Tylko krzątam sie obok i podaje przyrządy i na koniec ubieram naszego Skarbka. Ale ten czas szybko mija... Postaram sie teraz dzielic swoimi doświadczeniami. Z Waszych kolkowych doświadczen korzystamy (choc na szczescie nieczęsto - puk puk - odpukac). Jaszcze raz Caluje Wszystkie Mamusie. Martka z Michałkiem Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: Lista 16.01.05, 12:21 Chciałam prosić o uzupełnienie listy o link do zdjęć. Mój nr na liście to 37 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka26 Re: Lista 16.01.05, 16:08 Proszę dopisac nas do listy: ZUZKA26- Marzena, 31 lat, Warszawa,syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc-córcia Patrycja 3500/58 Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: kłopoty z piersiami - rad kilka 16.01.05, 20:04 hej mamusie mój synuś ma niecałae trzy tygodnie i podobnie jak niektóre z was miałam okropne problemy z piersiami, co mi pomogło? przede wszystkim po każdym karmieniu zostawiać an brodawce troche mleka i nie zakrywać!!!! stosować krem/maść bepanthen na brodawki (nie trzeba zmywać przed karmieniem !!!!, "zmusic " malucha do ssania dzień czy dwa prez kapturki - ja mam aventu i połozna jak małego nasadziła na cycca to wyjścia nie miał i zassał!!!hihih mi po tych zabiegach wszystko minęło po 3 dniach - a nie powiem że łatwo było - doszło do tego że płakałm przy karmieniu tak bolało!1 pozdrawiam was wszystkie dorota Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Kolki, dieta.... 16.01.05, 21:47 Hej, Ostatnio nie udzielałam się na forum, ale mała należy raczej do aktywnych dzieciaczków i w dzień śpi niewiele. A teraz śpi na mężu... Przejżałam wasze posty i przypomniał mi sie jeszcze jeden sposób na kolki przetestowany na starszym synku. Ktoś już wspominał o suszarce do włosów, u nas sprawdziła się nie tylko ze względu na odgłos ale stosowaliśmy wręcz "suszenie" brzuszka, sprawdzało się znakomicie. Na szczęście Helenka póki co nie ma kolek. Mam też pytanie odnośnie diety mam karmiących. Od kilkunastu lat jestem wegetarianką, więc teraz przy tych ograniczeniach lista produktów dozwolonych strasznie mi się zawęziła. Może są tu jeszcze mamy nie jedzące mięsa i ryb, które mają jakieś pomysły na dietę? I jeszce pytanko odnośnie spacerów - kiedy zaczęłyście wychodzić z maluchami? Helenka we wtorek skończy 2 tygodnie, od wczoraj weranduję ją na balkonie i zastanawiam się, czy będę mogła wyjść na spacerek we wtorek (o ile pogoda pozwoli). To tyle pytań, buziaczki, idę prasować... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 dieta.... 18.01.05, 08:55 ja też jestem wegetarianką i niestety moja dieta teraz pozostawia wiele do życzenia. Ponieważ nie bardzo można strączkowe i inne dobrotki, na razie jem: ziemniaki lub ryż lub makaron z : broko\ułem, marchewką lub burakiem. Wczoraj jadłam ryż z jabłkami. Jestem dość osłabiona, nie chce mi się wchodzić do kuchni, nie mam pomysłów na obiady. A w domu jeszcze chory synek który nic nie chce jeść. W sobotę moje dziecko kończy miesiąc i postanawiam rozszerzyć dietę, najwyżej Gripe water dostanie. Dłużej już nie pociągnę na tym jedzeniu, ale pomysłu nie mam żadnego, mała ma kolki przy różnych zmianach. Chociaż po pomidorowej nie)) A ja bym tak chciała spróbować spaghetti albo cieciorki... Nie pomogłam ci niestety, ale wiedź, że nie jesteś sama. Może ktoś nam pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: kłopoty z piersiami - rad kilka 17.01.05, 09:35 U nas chyba idzie powoli na lepsze z karmieniem Jeszcze boli, ale już nie tak jak wcześniej - mały chyba lepiej opanował technike zasysania Dorotko ja również stosuje bepanthen, bez tego chyba bym nie wyrobiła. Kacperek chyba powoli zaczyna się regulować w kwestii jedzenia - pije co 3 godzinki (na początku spał między karmieniami nawet 6 godz!). Teraz zrodził się kolejny problem - jak odessać małego pijaka? Czasem wisi godzine na piersi! Sylwia nie wiem jaka tempereturka u was na dworze (tutaj jest ciepło - jakieś 8 stopni), ale u nas będzie dziś 3 dzień spacerkowy (jutro Kacperek kończy 2 tyg). Pozdrawiamy KAsia i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Fajny link 17.01.05, 09:51 U nas niby ok, ale... mały jest tak płaczliwy, że zaczynam podejrzewać, że coś mu dolega. Przecież nie może mieć kolki przez cały dzień! Podejrzewam albo alergię (względnie nietolerancję) czegoś, może "krowa" albo ten nieszczęsny refluks. Więc od dziś wprowadzam ścisłą dietę beznabiałową na 2 tygodnie, jakoś wytrzymam, i zobaczymy czy będzie jakaś poprawa. Oprócz tego mocz do badania w celu wykluczenia ewentualnego zapalenia gdzieś oddolnie. Mam dla Was fajny link, siostra mi podesłała i już sama skorzystałam to forum pediatryczne, gdzie na pytania szybko i kompetentnie odpowiada lekarz! Wczoraj zadałam pytanie i szybko dostałam odpowiedź! Warto mieć na wszelki wypadek: www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=forum&file=viewforum&forum=249&cat_title=Pediatria&cat=41 Trzeba się tam zarejestrować, ale myślę, że naprawdę warto. Jest też forum Ginekologia jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Refluks i kolka 17.01.05, 10:15 Marzek- u nas całkiem podobnie!Az Jasiek od tego płaczu zachrypł.Laryngolog infekcje wykluczyl- potwierdził teorię z nadużywaniem głosu, ale też stwierdził, że chrypka i obraz krtani mieści sie w obrazie refluksu. Swoją drogą kolki od jakiegos czasu wyraznie się pojawiły...I mimo mojej awersji do diety bezmlecznej coraz bardziej się ku temu sklaniam, zwlaszcza, ze robiłam juz przypadkową minipróbe. W każdym razie Jasiek na ten moment wystarczy za piecioraczki, a Emilki prawie nie słychać Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Hurtowa odpowiedź 17.01.05, 11:20 Witajcie, Lidka śpi, więc przeczytałam, o czym było w wątku i chyba zdążę cokolwiek napisać - ale będzie hurtowo, bo niektóre tematy były poruszane kilka dni temu. AGUSZAK - nieprawdopodobnie wprost cieszę się, ze wynik USG taki radosny!! Oby jak najwięcej takich wiadomości! EWT - Emilko, w sprawie kapieli, których nie mogę się doczekać. Wydaje mi się, że poglądy o kąpieli powyżej 1 roku są zbyt radykalne - przecież nie trzymam dziecka w sterylnych warunkach... Sama przed wspólną kąpielą mogę wziąć prysznic - to powinno wystarczyć. Do wanny co najwyżej nasika Mała - bo odnośnie kąpieluszek(droga impreza!) dochodzę do wniosku, że trzeba dziecko kąpać na golasa (albo w pieluszce tetrowej?), ale ze 100% pewnością, ze kupki nie będzie. Co sądzicie o tym? Iwonko - mnie wszelkie wątpliwości odnośnie macierzyństwa dopadają przy porannym karmieniu tak ok. 5-7 rano - i wtedy ogarnia mnie przerażenie, na które mam tylko jedną metodę - kołdra na głowę i spać. Bo w ciągu dnia nie mam czasu myśleć a zdecydowanie największym zdzieiwniem było i jest dla mnie to, że mając takie małe dziecko jedzące wyłącznie z piersi jestem "uziemiona" w domu, ewentualnie jeśli wyjście - to tylko z dzieckiem. Kompletnie nie zdawałam sobie z sprawy, że to tak funkcjonuje Wychodzi na to, zę jadąc do ginekologa na wizytę kontrolną muszę wziąć z sobą i dziecko, wiec i męża... Ale przede wszystkim chciałam napisać, że jesteście bardzo dzielne - te, które na co dzień są z dziećmi sam na sam. U nas tak się złożyło, że mąż jest ze mną prawie non-stop (chyba, że go wysyłam po zakupy - nota bene jestem-byłam osobą niezależną i samodzielną i wkurza mnie, że muszę mu zawracać głowę czasami wstydliwymi wręcz pierdułkami), więc mam kogoś do pomocy (z niego to taka Druga Mama - tyle, że bez tych dwóch białych dużych kul z jedzonkiem . Dzięki temu mogę sie czasem przespać w dzień - a i tak pod koniec dnia zdarza się, że obydwoje padamy na twarz, nie mogąc się nadziwić, jak takie Maleństwo może zorganizować życie 2 dorosłych osób. Mam nadzieję, ze z dnia na dzień wszystkie coraz lepiej będziemy sobie radzić ze wszystkim... Chusta - zamierzałam uszyć (jeśli chcecie wykrój to moge podesłać), ale udało mi się kupić okazjonalnie przez przypadek dosłownie za grosze. Wcześniej zamierzałam jej używać na zasadzie eksperymentu, ale teraz uważam, ze uratowała mi życie - a już napewno dała kilka chwil wytchnienia - więc polecam bardzo. Aczkolwiek z tego, co widzę po opiniach na forum - zdania są podzielone i chyba wszystko zależy od tego, czy używa się jej właściwie. Z jednej strony może dziwić, że dziecko w niej takie trochę jak naleśnik - ale biorąc pod uwagę, że uspokaja się od razu, to najwyraźniej jest mu dobrze - myślę, że czuję się troszkę jak w brzuszku Mamy Dodatkowym plusem jest to, że mając 2 wolne rece mogę zrobić właściwie wszystko - łącznie z 2-daniowym obiadem, prasowaniem itd - oczywiscie, jeśli ktoś by chciał . Tylko, że po jakimś czasie kregosłup zaczyna dokuczać - ale tego się nie da uniknać przy jakimkolwiek noszeniu, a tu przynajmniej ciężar jest równomiernie rozłożony. Co do zakupu - widziałam te chusty na Allegro, ale polecam ogłoszenie się na forum "Kupię" - ewentualnie zapytanie za forum "Edziecko Zakupy" - tam dziewczyny piszą, jak im się używało chusty i czesto proponują odsprzedanie za połowę ceny czyli ok. 40-50 pln - warto z tego skorzystać, bo taką chustę naprawdę trudno zniszczyć czy uszkodzić 100 pln to sporo, ale z drugiej strony - warto, jeśli przynosi tak pożądany skutek. Aguszak - przypomniało mi się, ze pytałaś o katar - u nas pomogła błyskawiczna akcja, jak tylko zauważyłam pierwszego gila - włączyłam nawilżacz na full, nosek przepłukałam solą fizjologiczną i odciągnęłam, a później ubrałam ciepło i wyniosłam dzieciaczka do pokoju pod otwarte okno - pomogło! Maści majerankowej jeszcze nie używałam, ale mam, bo czytałam, ze pomaga (można stosować nawe profilaktycznie - smarując skrzydełka na zewnątrz, ponoć dziecku lepiej się śpi). Martolina - jak kontakty Bazyl - Michałek? Mój młodszy kot kocha Lidkę ponad życie, niestety minusem są kocie włosy dosłownie wszędzie - w łóżeczku, na ubrankach... Dziewczyny, jak Wasze zwierzęta reagują na dzieci? Pozdrawiam mocno! Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Hurtowa odpowiedź - Bazyl 17.01.05, 11:54 Fenko, Cóż na początku troche sie obawialismy jak Bazyl siedzial na przewijaku gdy Michaś leżał w łóżeczku... ale przywyklismy do tego. Nie pozwalamy mu tylko wejsc do łóżeczka i wózka... ale jak to koty... czasami sie przemyci i przespi troche w becie małego. Poza tym, dzisiaj przy porannej drzemce na naszym łózku Bazylek przytulił sie z boczku Michasia i tak we trójkę sobie spalismy (póki ta wstrętna kolka nas nie dopadła). Ogólnie rzecz biorąc - kocurek stanął na wysokości zadania i pilnuje i dogląda Michasia wszędzie )). Tylko mu chyba moich pieszczot brakuje, (a moze mi rąk...)... Czasami tak sie patrzy tymi oczkami i doslownie prosi o przytulenie (a ja oczywiscie siedze wtedy z cycem na wierzku i Michalinkiem na poduszeczce). jeszcze Vievioora ma kocinke, ciekawe jak z Gabi sie dogadują? Dzisiaj robie sobie ostatni dzien próby nabialowej - bawarka, serek bialy. Jezeli kolki beda takie jak byly... odstawiam na jakis czas i sprawdzam reakcje Malego. Mamy dzis trzy tygodnie i wlasnie dzis Michal Antoni Be zostal zarejestrowany jako nowy obywatel! Oj, znowu sie kręci w wózku... uciekam Caluski, M. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa dluuugi 17.01.05, 12:40 U nas tez mnostwo wlosow. Mam dwa dlugowlose jamniki, wiec zostawiaja tego mnostwo w domu. Suczka zareagowala na Emilke depresja! Po tych trzech tygodniach, na szczescie, zaczela sie przyzwyczajac do nowej sytuacji. Fakt - traktowalam ja jak dziecko, wiec teraz jest zaskoczona, ze spadla z piedestalu. Drugi piesek, "chlopczyk" raczej olewa dziecko. No i maja zakaz wchodzenia do sypialni, bo zawsze spaly z nami i teraz chca skakc do lozka. Strasznie bylo mi ich zal i plakalam, ze musze je tak potraktowac, ale teraz widze, ze nic zlego im sie nie dzieje. Sa po prostu bardziej "pieskie" a nie "ludzkie", jak to kiedys bywalo. Co do moich brodawek: chyba sie wreszcie nauczylam uzywac piersi wlasciwie. Bepantehen pomaga, ale najwieksza ulge przyniosla masc Solcoseryl. Niestety trzeba ja zmywac, wiec stosuje tylko w naglych wypadkach. Ale goraco polecam na piersi w oplakanym stanie. Kochane, czy wasze dzieci tez chca jesc prawie co godzine??? Martwie sie, czy z Emilka wszystko ok, bo tak strasznie duzo je. Nie mowiac juz o tym jak ja sie czuje w nocy... Zreszta, same wiecie. Fenka, co do uziemienia, to ja rowniez nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze teraz wyjscie do dentysty to prawdziwy wyczyn! A kurcze, musze, bo w ciazy troche sie porobilo dziurek. No i jak teraz, z dzieckiem? Dziwne to zycie z Mala... Dzis nasz pierwszy dzien w domu bez meza. Jakos daje sobie rade, ale wczoraj rozplakalam sie ze strachu, ze nie dam rady. Mam nadzieje, ze dalej bedzie tez tak jak teraz. No i jeszcze mam pytanko: czy Wasze dzieci po jedzeniu preza sie? Tak jak na kupe. Moja mala nie robi kupy, ale po jedzeniu zawsze sie tak prezy i kopie nogami. Nie wiem, czy to normalne, czy cos jej jest? (Do lekarza idziemy dopiero w przyszlym tygodniu, wiec wtedy zapytam). Pozdrawiam i lece, bo cos kweka. Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: dluuugi 18.01.05, 12:30 Witam, u mnie też jest jeden smutny czworonóg. Do chwili narodzin Małego był naszym oczkiem w głowie, spał z nami, wszędzie jeździł, na wszystkie wakacje (oprócz "samolotowych"). Własciwie traktowaliśmy go jak dziecko. A teraz? Leksio jest bardzo dzielny, już pierwszej nocy z Małym w domku dowiedział się, że nie może wskakiwac do łózka, więc potulnie poszedł do swojej budki, która stoi w sypialni i .. tak już zostało !!!! Od tamtej pory ANI RAZU nie próbował pakować się do naszego łózka, a za każdym razem jak idę w nocy przebierac małego w łazience, to wędruje ze mną (mąż się śmieje, że mnie pilnuje!!) Przez pierwsze kilka dni był smutny i obrazony na mnie, ale już mu przeszło, nawet przytula się do kocyka Małego jak jest przy cycusiu, albo jak lezy na kanapie - pełna komitywa. Dałam mu nawet do polizania stópkę Kacperka. A jak Kacperek popłakuje w wózeczku, to staje na dwóch łapkach i próbuje zaglądać do wózka - kiedyś postawiłam wózek blisko kanapy, to oparł się łapkami o gondolę i zaglądał do środka ) Ogólnie napewno zdaje sobie sprawę, że nie jest juz najwazniejszy, ale staramy się mu to jakoś wynagrodzić. W każdej wolnej chwili oboje z mężem staramy się nim zajmować i jakoś go dopieszczać. A jak rezerwowaliśmy miejscówki na wakacje - owszem, już to zaplanowaliśmy - to oczywiście zameldowaliśmy, że przyjeżdzamy we trójkę plus piesek ))) Leksio okazał się być bardzo mądrym pieskiem i jestem z niego strasznie dumna :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do Kasia.w4, Aguszak, Sobeautyfull, Fenki ... 17.01.05, 12:34 Moje drogie, Nie cieszę się, że którakolwiek z nas ma podobne rozterki związane z trudami macierzyństwa. Cieszę się natomiast, że rozumiecie i za to Wam dziękuję. Fenko, Masz ogromne szczęście, że Twój mąż jest przy Tobie i możesz na niego liczyć. Ja póki co śpię po 2-3 godziny na dobę i ledwo patrzę na oczy. Na wizytę kontrolną u pana doktora w najbliższy piątek też oczywiście zabieram małego głodomora. Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora chwilka ciszy... 17.01.05, 13:30 więc wykorzystuję AGUSZAK - cieszę się że świat wygląda u Was już różowo W sprawie KOTÓW i innych zwierzaków - Miniak jest bardzo niepocieszony nowym zjawiskiem w postaci Gaby, przez pierwszych dni nie mógł w ogóle znaleźc sobie miejsca, nie pozwaliśmy mu wchodzić do łóżeczka i gondolki. O ile wózek nie za bardzo ją pociąga, czasami tylko bardzo ostrożnie zagląda do środka i patrzy kto tam mieszka; to o łóżeczko rozgrywamy ostatnio regularne potyczki. Raz kicia próbowała łapą poruszać Gabi, ale jej akurat coś się śniło i kwęknęła, więcj Miniak nie próbował. Staram jej się jakoś wynagrodzić mniejsze zainteresowanie np częstszymi zabawami z myszą na wędce, ale wydaje mi się, że jej to nie satydfakcjonuje. Za to jak Gaba siedzi u mnie na rękach (prawie non stop), a mąż jest w domu, to kot jest momentalnie u niego na kolanach. GABA - stała się straszną przylepą. Nie mogę praktycznie odejść od wózka (w którym za dnia porusza się z nami po mieszkaniu) bo od razu słyszę stękanie. A nawet jak już zaśnie to na sam zapach jakiekolwiek posiłku dla Mamy, słyszę upominanie o jedzonko dla Gaby. Nie pomaga zmiana godzin posiłku. Po prostu wszystko jem zimne. Ale dziś uratowało nam to zdrowie. Trzymając Gabe na rękach koło 12.00 próbowałam w końcu przegryźć śniadanie (niezła pora na śniadanie. Jak podniosłam kubek z herbatą, to odpadło mu ucho (!!??). Cała herbata wylądowała na nas i na okolicznych meblach i podłogach. Nawet boję się myśleć, co by było gdbyby herbata była bliższa temperaturze herbaty do picia... Do tej pory, choć już wiem, że nic się nie stało, mam kijek w gardle i ciśnienie przedzawałowe... KARMIENIE - dzięki za Wasze rady dotyczące laktatora. Wiem że na forum karmienie piersią pewnie też znalazłabym odpowiedź, ale byłam pewna, że i tutaj też znajdę pomoc. Dzięki Wam mój mąż w sobotę dzielnie karmił Gabę z butelki moim mleczkiem, a ja siedziałam u fryzjera (jak na szpilkach) strasznie przeżywając mój pierwszy raz Dzięki tej małej wycieczce opieka nad Gabi w oczach mojego męża zdobyła wysoko notowane miejsce w konkursie na prace męczące zawsze starał się pomagać mi jak tylko mógł, nawet wracając późnym wieczorem z pracy, ale teraz aż muszę czasami mu tłumaczyć, żeby jednak poszedł spać, a ja sobie dam radę... KĄPANIE - Gaba uwielbia wodę ale podobnie jak MARTOLINA (pozdr nie wiem jak to jest kąpać małą. Dostąpiłam zaszczytu podawania/dozowania mydełka, rozbierania, wycierania i ubierania reszta zdominowana przez Tatę. Czy Wasze Maluchy też w trakcie kąpania prostują nóżki? GAba uwielbia je prostować w momencie obrotu do mycia plecek, czego efektem jest to, że prawie stoi i długo trzeba ją namawiać do zgięcia nóżek tak żeby się zanurzyła choć trochę w wodzie. Korzystając z ciszy lecę trochę ogarnąć mieszkanie... A i jeszcze kwestia pediatry. Dzwoniłam dzisiaj, żeby się umówić na wizytę i udało się nam na przyszły poniedziałek. Gaba będzie miała już ponad 3 tygodnie, czy to trochę nie za późno? Dziś też zaczynamy projekt werandowanie. Ale o tym może później. Pozdrowionka ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Grudzień 2004 17.01.05, 14:24 Witajcie!!WŁaśnie udało mi sie wyrwać z domu,czyli spacer z Tymkiem i Laurą.Troche zimno jest (-5)ale słońce świeci pięknie i szkoda mi było witD w tak czystej postaciCo do depresji to niestety też ją łapie.Mój mąz wraca późno i tylko słysze jak on zmęczony Jeszcze go czeka jakiś zabieg opeacyjny i bedzie musiał leżeć w domu przez tydzień i nic nie robic tylko odpoczywać.Wiec będe miała jeszcze wiecej roboty.Bycie matką to nie takie łatwe,podziwiam te które dom na błysk,one piękne,objad pyszny,dzieci szczęliwe,one radosne.ALe chyba nie ma takiech mama(tak sie pocieszam).Ok juz nie smęce ide robić objad,mała śpi Tymek dał sie namówić na bajke wiec pędem do kuchni.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Grudzień 2004 18.01.05, 18:43 Witajcie! Juz 4 raz wchodzę na forum i jedyne co do tej pory zdążałam to przeczytac zaległe posty i Julek zaczynał wrzeczszeć. Wybawienie przyszło dziś w postaci szczepionek po których mój syn śpi juz 4 godzine (a wcześniej spał 3 pod rząd). Normalneoi juz bym go dawno obudziła ale dziś jest taryfa ulgow - i dla niego i dla mnie. A zatem obiad z 2 dan z deserem gotowy, zakupy zrobione, mieszkanie błyszczy, no dosłownie wszysto czego mi od dawna trzeba było )) BO my do tej pory walczyliśmy z bardzo osobliwymi dolegliwościami u Julka: cały dzien i noc zmaga się ze zrobieniem kupki. No dosłownie szału można dostac. Pręży się, bardzo głośno stęka, napina, robi purpurowy, popłakuje, podczas ssania potrafi zanieść się płaczem etc, etc. Ratowaliśmy się (w miarę skutecznie) woda koperkową, ale ile można na to patrzeć no i ile można go poic ta woda?!! Normalnei serce boli patrzeć zeby z takiej przyczyny tak ciepiec. Chyba najtrudniej mi to znieśc nad ranem kiedy Julek np 2 godziny z rzędu przez sen (sic!!) preży się, bardzo głośno stęka, wręcz krzyczy zeby zrobić kupkę!! Jak to dziecko ma się zacząc uśmiechac i rozwijać kiedy jemu tylko 'jedno w głowie'??! Otóż dziś moje obawy rozwiała pediatra wzruszjąc nad całym problemem ramionami, kiedy zauważyla ze przez 3 tyg Julek przybrał 1 kg (czyli ma 4100) , a to znaczyloby ze jego układ trawienny nie radzi sobie z taka pracą!! Ratunkiem ma byc 3 lity picia dziennie u mamy a jesli nie pomoze to dopajamy malego. Szczerze mowiac uspokoiło mnie to, bo juz zaczelam sie bać ze to jego stekanie ma podloze neurologiczne (mimo ze konsultacja nie wskazala zednych nieprawidlowosci)... ;-D I jeszcze jedno: chyle czola przed wszystkimi mamami ktore jestescie same w domu z dzieciaczkami!! Naprawde jestescie niesamowite. Ja jestem w tej komfortowej sytuacji ze moj maz pracuje w domu i jest na kazde moje skinienie, ale wy jestescie naprawde WIELKIE!!! Obudzil sie wiec zmykam sushi Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Dałam smoka i inne dylematy :( 17.01.05, 17:48 Witam wszystkie Mamusie i ich dzieciaczki Jak w tytule - będzie dużo narzekania. Dzisiaj mała zachowywała się tragicznie - cały dzień ryki, krzyki z przerwami na cycka (ja wytrzymała godzinę, to był cud). Na głowie mam dodatkowo synka, który po ciężkiej anginie nadal dochodzi do sił, więc totalny sajgon - śniadanie jadłam o 13.00. Przyszedł z pracy mąż i bez słowa wygotował smoczek, po czym przekonywał córę do "zassania". Patrzyłam na to złym (aczkolwiek bardzo zmęczonym) okiem, ponieważ zawsze byłam przeciwniczką smoczka (starszy syn był bezsmoczkowy). Mała załapała smoka i jest spokój, ale mam moralnego kaca, że musiałam się uciec do zastępczego "wyciszacza". Mam nadzieje, że w nocy nie będzie się domagała smokania, bo do tej pory nocki były spokojne - budzenie co 3 godz., karmienie i spanko - nie chciałabym dawać smoka na noc. Jeszcze jakieś 3-4 dni temu chwaliłam się wszystkim, jakie mam cudowne dziecko - spokój w dzień i w nocy - je, śpi, trochę czuwania, ale ogólnie rewelacja. Może to jakiś kryzys czwartego tygodnia? Poza tym zauważyłam, że jakoś nie potrafię do końca w pełni cieszyć się urokami ponownego macierzyństwa. Może to okropne, ale przyznam się, że tak patrzę na malutką i czekam, aż przyjdzie czas, kiedy będzie bardziej "kumata". Może to zmęczenie materiału - trzylatek i mała kruszynka na głowie, choć przyznam, że synek jest naprawdę wspaniały. Często jest tak, że obiecuję mu zabawę jak córcia zaśnie, a ona jak na złość akurat nie ma ochoty, więc cały czas musze być z nią, zwłaszcza ostatnio. Tomcio nie złości się, potrafi jakoś sam się sobą zająć - jest naprawdę kochany - to ja mam wyrzuty sumienia, że tak mało czasu mu poświęcam. Ostatnio jeszcze doszedł kolejny stres - synek brał antybiotyk Sunamed i wystąpił u niego skutek uboczny w postaci osłabienia słuchu - to są na razie nasze obserwacje, pojutrze mąż zabiera go do laryngologa, przy okazji kontroli zatok i migdałków. W ulotce napisano, że problemy ze słuchem są najczęściej przemijające, ale strach jest, że może są przypadki trwałego uszkodzenia słuchu. Do całego worka stresów jeszcze dochodzi brak możliwości wyjścia na spacer, choć pogoda sprzyjająca - synek rekonwalescent, a malutka nie cierpi werandowania - nie mamy balkonu, więc "wietrzę" ją otwierając okna w pokoju - dzisiaj ze względu na jej humorki zrezygnowałam z tego. I ostatni (czy aby na pewno) problem - przedłużająca się żółtaczka. Na razie próbujemy pomóc małej podając jej sylimarol w zawiesinie. Jutro położna stwierdzi, czy kuracja jest wystaczająca, czy trzeba będzie włączyć luminal i może będzie potrzebne kontrolne USG przezciemiączkowe, czy wszystko jest w porządku. No to koniec smęcenia. Mam nadzieję, że kolejny mój post będzie w weselszym tonie. Pozdrawiam wszystkie Mamusie, zwłaszcza te trochę zmęczone urokami macierzyństwa. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Dałam smoka.. i inne 17.01.05, 22:54 Dylemat smoka też przerabiałam, u nas na szczęście na razie obeszło się bez, ale sztuka awaryjna ciągle mieszka w zasięgu wzroku... Dzisiaj chyba jest jakiś kiepski dzień. Żałuję, że nie mam pod ręką "biurowego" kubka garfieldowego z napisem "nieciepię poniedziałków". Oddał by całe dzisiejsze moje samopoczucie. Obiad zjadłam na kolację, zaliczyłam dzisiaj kilka akcji ulewania, w tym jedną mega wielką, która się zakończyła praniem wyściółki gondoli. Skończył mi się zapas wyprasowanych ciuszków, nie mówiąc o tetrówkach-plujkach... o jakbym chciała już wtorek - może będzie przebiegał łagodniej. Gosia_k - piszesz o kryzysie czwartego tygodnia - ja chyba przerabiam go w trzecim Ale nosy do góry... Jutro już nie poniedziałek. ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Dałam smoka.. i inne-rozkręcanie Małego 18.01.05, 11:41 ... do tej pory był spokój... tzn. do niedzieli... Od wczoraj Maly szaleju sie najadł i caly dzien jęczał i sie prężyl. Chyba jednak ten nabiał źle na niego wpływa... na razie z niego rezygnuje, zeby sprawdzic czy to jest przyczyna tych koszmarnych kolek . Wczoraj zaaplikowalam mu Gripe Water i troche bąków poszło! Takie głośne, ze az sie Michal od nich budzil )) Co do smoka... tez walczylam zeby obyc sie bez... ale moje brodawki nie wytrzymyalby tego - i tak są wymemłane. uzywamy awaryjnie podczas kolek. nigdy w nocy! CAluje, M.z M. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Lista - do Iwoku 17.01.05, 22:59 hej, dopiero zauważyłam - Gaba przy urodzeniu miała 53, a nie 52 cm błąd się wkradł już przy pisaniu pierwszych sms do rodziny i znajomych... Ach ten rozemocjonowany Tata))) a zdjęcia Gaby można oglądać na www.vievioora.com (na razie jest co prawda jedno, ale mam nadzieję, że niedługo coś dorzucę - jak tylko zorganizuję sobie dodatkową parę rąk i oczu Nasz numerek na liście to 47. A tak w poza tym - jak znalazłaś czas na przygotowanie taaakiej suuper listy? U mnie z jednym maluchem jest problem, żeby wrzucić choć kilka fotek na stronę... Pozdrawiam, ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Antykoncepcja 18.01.05, 08:08 Dziś mijają dokładnie 4 tygodnie od urodzenia Lidki - nie do wiary Zamierzam się pozastanawiać nad kwestią antykoncepcji, bo zielone śwaitło lata dzień (lada tydzień). Pamiętam, jak biorąc ostatnią pigułkę pomyślałam sobie "nigdy więcej". Choć tolerowałam je bardzo dobrze przez kilka lat, to jednak dopiero pod koniec zażywania - wtedy, gdy sprawa koncepcji stała się dla mnie ważniejsza niż antykoncepcji - uświadomiłam sobie, że może mieć to niepożądane skutki i powodować problemy z zajściem w ciążę i "zdrowotne w ogóle". A jednak wychodzi na to, że pigułka niestety chyba znów wróci do łask - co prawda Cerazette - ale zawsze to hormony... Bo inne metody albo mnie nie przekonują, albo średnio mi się podobają (prezerwatywy, globulki...). Spirala nie wchodzi w grę. NPR, którą odkryłam starając się o dziecko - natura jest nieprawdopodobna w swej doskonałości! - ale tryb życia po urodzeniu dziecka jest tak nieregularny, że poleganie na tej metodzie wydaje mi się zbyt niepewne...) Marzek, pamiętam, jak pisałaś, że Twój synek pojawił się właśnie w efekcie stosowania NPR - a jak teraz się zapatrujesz na sprawy zabezpieczenia przed ciażą? Dziewczyny, na jakie metody sie decydujecie? Przy okazji jeszcze jedno pytanko. Mam koszmarnie wysuszone śluzówki nosa. Krwawienia z nosa zmniejszyły się po tym, jak internista przypisał mi żelazo, bo ewidentnie odczuwałam, że mam anemię, ale śluzóki nadal w stanie krytycznym. Staram się nawilżać mieszkanie, ale to chyba za mało. Polecicie coś? Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Antykoncepcja 18.01.05, 08:59 piszę szybko bo maluch się budzi... ja nie toleruje dobrze pigułek, brałam już parę i niestety wszystkie mają efekty uboczne. Cerazette też. Gumki i inne nie wchodzą w grę. Niestety chyba zostanie mi spirala, chociaż ją też średnio toleruję, ale nie mam w planach więcej dzieci. Na śluzówki nosa polecam ci sól fizjologiczną, płukać strzykawką parę razy dziennie albo Sterimar- sól morska w sprayu na razie tyle, pozdrawiam Was. Wrócę na forum jak mi dzieci wyzdrowieją, na razie zapalenie oskrzeli się ciągnie i nie mam czasu. Całuję, Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Antykoncepcja i śluzówki 18.01.05, 13:08 Na krwawiący nosek kiedyś lekarz polecił mi wapno - wzmacnia strukturę komórek i uszczelnia te słabsze. Co do antykoncepcji - na razie nastawiam się na spiralę. Nie używałam do tej pory, nie wiem jak zareaguje organizm. Tabletki chciałabym zostawić w szufladce ze wspomnieniami, zresztą ostatnie mój organizm tolerował aż przez 2 m-ce. Jestem za mało systematyczna żeby stosować jakiekolwiek naturalne metody, a gumek nie cierpie... Chyba mało do wyboru mi pozostaje. Poczekam jeszcze na konsultację ginekologa. Może zaproponuje coś innego. Ale nam mała dała popalić w nocy... Przekonałam się do kropolek (esputikon) i dzięki nim udało nam się koło 2 zasnąć... ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Jestem wykończona :(( 18.01.05, 17:41 Płaczem małego. Dziś właśnie w długiej pogawędce z towarzyszką niedoli posiadanie rozdartego zewnętrznie synka czyli Iwoku odkryłam następujący fakt: jestem niewdzięczna wściekając się na jego temperament, bo tak bardzo chciałam przecież mieć synka! I Pan Bóg spełnił jedno z niewielu marzeń mojego życia! A ja zamiast się cieszyć i dziękować narzekam na drobną "wadę fabryczną" jaką jest jego niewiadomy do końca, ale na razie trudny dla mnie do zaakceptowania temperament. Dziś mąż niespodziewanie wpadł do domu w środku dnia i mogłam wypłakać się w męskie ramię po tym, jak mi nerwy puściły po raz kolejny przy dziewczynkach... ileż można słuchać tych krzyków przez cały dzień.. Nic, w czwartek idę do pediatry, tak chciałabym żeby ktoś powiedział: "pani dziecko jest zdrowe, tylko ten typ tak ma..." a tak ciągle zastanawiam się, co też go może boleć, a ja nie umiem mu pomóc. To znaczy tak myślę, gdy się nad nim lituję, znacznie częściej jestem wkurzona niestety Hmmm ponowne macierzyństwo przeżywa się znacznie zwyczajniej... super sprawą jest pewien dystans i niepanikowanie w oparciu o wcześniejsze doświadczenia... ale też może brak cierpliwości i czasem nawet "znieczulica" w podejściu do dziecka. Kolejne dzieci jednak nie mają siłą rzeczy mamy na każde zawołanie... Więc tak: na dzień dzisiejszy możliwe diagnozy są wg mnie takie: terrorysta o silnym charakterku; lub całkiem przeciwnie wrażliwiec potrzebujący rozpaczliwie mamy jak najwięcej; wreszcie cierpiący z powodu kolki/reluksu/alergii chłopczyk... Wybór oddaję w ręce lekarzy bądź własnego instynktu... Dziś przyszła chusta z f-my zefir, szybciutko, bo pani wczoraj wysłała, właśnie ćwiczyłam na lalce, bo Sam usiłuje zasnąć. A nuż podziała? W materiałach pisze, że dzieci wychowane w chuście wcale nie są rozpieszczone, przeciwnie, potem samodzielne i otwarte na świat. Zresztą to sposób stary jak świat - patrz plamiona w Afryce itp. Więc będę europejską matką plemienną ) Co do antykoncepcji hmmm - Fenka dobrze pamiętasz Sam jest wynikiem moich obliczeń w stylu " tak kochanie na pewno jest teraz bezpiecznie, lada dzień mam mieć wiadomo co" więc na te metody ja się nie piszę. Służą one chyba bardziej poczęciu niż jego zapobieganiu Spirala na pewno nie - mam duże opory natury etycznej i się nie zdecyduję na pewno. Zastrzyk Depo-Provera już przerabiałam i chyba też nie chcę... może więc Cerazette, albo gumki (ale też nie bez "ale" ze strony męża W sumie każda metoda ma jakieś "ale" no poza szklanką wody zamiast Kurcze, na razie wygląda że każde nasze dziecko jest trudniejsze, Zuzia płakała tylko wtedy gdy była śpiąca/głodna, Mika po południu bo miewała kolki, a Sam cały dzień... hmmm na czwarte się nie zdecyduję, a nuż płakałoby również przez całą noc... Z rzeczy bardziej przyziemnych to pochwalę się, że udało mi się wyskoczyć za róg do fryzjera oraz kupić w biegu dżinsy (rozmiarem niestety nie ma się co chwalić , mama woziła wózek przed sklepem, a ja w biegu przymierzałam Są trochę za ciasne, ale to by mnie zmotywować do schudnięcia. Zresztą na tej diecie beznabiałowej - nie mam wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
fenka "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicznej 18.01.05, 17:32 Dziewczyny, mam już "Język niemowląt" Tracy Hogg czyli "Zaklinaczki dzieci" - w wersji elektronicznej. Jeżeli chcecie, aby podesłać, to wpiszcie, na jaki adres. Ps. Iwonko - do Ciebie już wysłałam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 17:53 Ja już sobie zamówiłam w KDC, niestety jestem dość restrykcyjna jeśli chodzi o prawa autorskie, a na innym forum już jakiś moderator kasuje posty z prośbami o elektroniczną wersię książki, jako łamanie praw autorskich właśnie... PS Dodałam nowe zdjątka moich dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 18:31 bardzo poproszę edytastel@aster.pl Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 18:40 ja też poproszę jeśli można. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 19:00 i dla mnie- jesli to mozliwe Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 19.01.05, 10:03 JESLI MOGE PROSIC - asiaizbyszek@neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel "Język niemowląt" T.Hogg -do Fenki 19.01.05, 10:35 Wczoraj wysyłałaś na na mojego maila i nie dojszło , czy mogłabyś spróbować na gazetowego edytastel@poczta.gazeta.pl, z góry bardzo dziękuję Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: do Fenki - Bardzo dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.05, 12:29 Bardzo bardzo Ci dziękuję, jakoś to macierzyństwo mi ciężko idzie, nic mi nie wychodzi i łapie straszne doły, wściekam się - mam nadzieję, że ta lektura mi pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 06.02.05, 18:15 bardzo prosze... na gazetowy dorelka Odpowiedz Link Zgłoś
agnes-24l Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 06.02.05, 18:40 jeśli ktraś mama znalazła by chwilkę to ja też poproszę,a chęcia bym sobie poczytała aga.lip@poczta.fm z góry dziękuję Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Fenko - dostałam :) 18.01.05, 19:04 Anetko, dzięki wielkie za przesłanie, w czasie karmień będę czytała Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 19:56 Fenko ja też poprosze franula@gazeta.pl MArzek z całym szcunkiem jesli faktycznie tak ajk piszesz obliczasz sobie to tak: "Sam jest wynikiem moich obliczeń w stylu " tak kochanie na pewno jest teraz bezpiecznie, lada dzień mam mieć wiadomo co" więc na te metody ja się nie piszę. Służą one chyba bardziej poczęciu niż jego zapobieganiu " to to nie są metody naturalne Pozdrawiam franula Odpowiedz Link Zgłoś
miss2 Re: Fenko -ja też mogę prosić 18.01.05, 20:12 Ja też mogę prosić ksiazkę. miss2@op.pl. Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 20:22 Nie no jasne franula, ze masz rację To były raczej moje PRÓBY stosowania tych metod w ramach zapobiegania.. ale jak widać znacznie lepiej wychodzi mi stosowanie tych metod w celu poczęcia A tak poważnie, ja wiem, że są osoby, w przypadku których te metody się nieźle sprawdzają, tylko przyznam szczerze, że nie mam odwagi ryzykować własnej pomyłki, boję się po prostu kolejnej ciązy, nie żebym nie była na to otwarta, ale ze względu na moje cięcia, trudne ciąże itp. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 20:23 No i muszę dodać, że "stosowaliśmy" te niby NPR z dużą otwartością na ewentualną wpadkę - no i nie musieliśmy długo czekać Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Re: Fenko i ja poprosze:) 18.01.05, 21:01 Jak nie zrobi to dla Ciebie kłopotu to ja też poprosze.Dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 20:20 Poproszę również. Dziś nawet prosiłam męża, żeby zakupił w Empiku, ale nie było ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 23:01 Wysłałam do: edytastel, opieniek, iwoku, franula, miss2, ewt80, vievioora. Marzek, co do praw autorskich - właśnie się dziś z mężem zastanawialiśmy nad tym własnie przypadkiem... i dziwiliśmy się, że właściciel forum nie reaguje - ale z tego co piszesz - najwyraxniej już niedługo wszystkie posty odnosnie rozpowszechnienia poznikają. Jak najbardziej zamierzam zakupić wersję oicjalnie publikowaną, ale najpierw chciałam zobaczyc, czy warto - tym bardziej, że w sprzedaży bezpośredniej nie ma - tak jak pisze vievioora, a ze zwrotem przez internet kłopot i to duży. Zamierzam również kupić "Język dwulatka" - ale aktualnie nie ma, będzie dodrukowany. Jeśli macie namiar, gdzie można dostać obydwa tutuły, to bardzo proszę o podanie. Co do antykoncepcji - metod naturalnych - jak już pisałam - wypróbowałam je starając się o dziecko - łącznie chyba jakieś 6 miesięcy bo "ciągle coś" - ale jak już mogliśmy się starać na serio, to udało się w pierwszym miesiącu. Byłam bardzo zaskoczona, że wszystko tak pięknie działa i wykresy takie czytelne - aczkolwiek mój tryb życia był bardzo regularny, a i z organizmem wszystko jak z zegarkiem Temperaturę to mierzyłam chyba aż do 4 miesiąca ciąży - tak z przyzwyczajenia Zobaczę, jak będzie teraz - być może za kilkanaście miesięcy - gdy nie będę karmić, wstawać w nocy itp. - rozważę wybór NPR - ale zdecydowanie jako "jedną z metod" - bo jest nieszkodliwa, tania, wbrew pozorom - łatwa do stosowania, wiarygodna - zwłaszcza, gdy się odsunie względy religijne, którymi się tu bynajmniej nie kieruję. Niby tyle tych metod - a żadna idealna... A co do spirali - nigdy więcej. Z dwojga złego - pigułki. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 20.01.05, 13:07 Fenko Gdybyś mogła wysłać jeszcze do mnie. Najlepiej na adres: karpowmk@icpnet.pl Będę ogromnie wdzięczna, bo choć to moje drugie dziecko, to mam wiele dylematów i niestety mniej cierpliwości. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 19.01.05, 23:17 Bardzo bum poprosiła o przesłanie na adres anlipa@NOSPAM.gazeta.pl. Bo już mi ręce opadają i skończyły się pomysły jak dawać sobie radę z płaczem 3 tyg maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
anlipa Re: "Język niemowląt" do Fenki 19.01.05, 23:22 seoki, poproszę na ten adres: anlipa@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakw73 Re: "Język niemowląt" do Fenki - tez poprosze 20.01.05, 11:15 mój adres: kasiak73@tenbit.pl Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: "Język niemowląt" do Fenki - tez poprosze 20.01.05, 19:11 Czy i ja mogę prosić na adres gazetowy? Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
ninam2 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 20.01.05, 20:52 moge prosic o ksiazke z góry dziękuję ninam2@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 22.01.05, 17:49 Fenka, Bardzo proszę na adres gazetowy. Dzięki, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 09:36 Musze sie pochwalic ze od paru dni moja corcia zasypia sama w lozeczku. Wczoraj zadziwila nas wszystkich-po kapieli i nakarmieniu zaczela ziewac-metoda Tracy Hogg ( stosuje od paru dni i juz sa postepy) zawinelam ja w kocyk-prawa raczka nieruchomo-polozylam do lozeczka-zasnela od razu-ok. 21.30 i spala bez przerwy do 3,30! Ponad 6 godzin-to najdluzej jak do tej pory. Spalaby dalej ale ja obudzilam na karmienie-pozniej zanela ok. 5 i spala do 8. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 09:39 Roxi jak to zrobiłaś???!! Ja czekam na książkę i zamierzam stosować to i owo, choć z trzecim dzieckiem z kolei to mi może czasu i samozaparcia braknąć... A co ile budziła się Lenka "normalnie" - zanim zaczęłaś stosować tę metodę? Bo Sam w sumie jakoś usypia wieczorem, ale strasznie często budzi się w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 10:40 U nas najwiekszy problem to zasypianie. Wiem ze jest zmeczona ale nie moze zasnac. Codziennie wieczorem jest krzyk i wrzask-juz sie przyzwyczailam. Srednio od 21 do 23-czasem 24-pozniej zasypia-spi dlugo ale to ze zmeczenia. Wczoraj do 19.30 spala, pozniej ja wykapalam,nakarmilam az sama puscila piers, zrobila "beka", pozniej pogadalam z nia. Ziewnela raz i drugi i zaczela najpierw marudzic-ona "miauczy". Od razu zawinelam ja ciasno w kocyk-jedna raczka nieruchomo-pomarudzila jeszcze troche a oczy same jej sie zamykaly. Polozylam ja do lozeczka i od razu zasnela! Ja sie obudizlam o 3.30 a ona spala! Wzielam ja do lozka tylko po to by ja nakarmic i sobie ulzyc bo nazbieralo sie mlekaPozniej co prawda do 5 nie spala ale tez nie plakala. Zasnela w naszym lozku, spala do 8 a jak sie obudzila to malo koldry nie zjadla taka byla glodna. Wiem juz napewno ze nie mecza jej zadne kolki-ona placze ze zmeczenia. Ksiazka mi bardzo pomogla-staram sie przestrzegac zasady: karmienie-aktywnosc-spanie, nie zawsze sie udaje, czasem potrafi sie uspokoic sie tylko przy cycu, tak jak przed chwila. No i zawijam ja do snu - podobno do 3 m-ca w zasnieciu przeszkadzaja ruchliwe raczki. Jeszcze nie jest idealnie ale jest juz wyrazna poprawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ollg jeśli można to poproszę... 19.01.05, 10:43 Hey Fenko, gdybys mogła wysłać jeszcze mi na maila ollg@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 11:14 hej Fenka czy i ja moge prosić o tę publikację ? dorotkaf@poczta.onet.pl z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 11:25 JA TEZ JA TEZ!!! bogdanka04@NOSPAM.gazeta.pl ALBO anna_bogdanska@tlen.pl Z GÓRY DZIEKUJE Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 13:15 hej! ja tez prosze; akuczynska@hypode.net aga Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: jeśli można to i ja poproszę... 19.01.05, 13:56 na maila gazetowego tj. : sushi_1@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
annaagata Re: jeśli można to i ja poproszę... 01.03.05, 23:59 jeśli by można było to ja także... na annaagata@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 do Fenki 19.01.05, 11:20 jak możesz mi jeszcze podesłać "język niemowląt" będę wdzięczna. na razie nie mogę nic więcej napisać bo mały wzywa papa Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel Do Fenki- znowu nie doszło...Jeszcze raz poproszę 19.01.05, 12:14 Droga Fenko, bardzo Cię przepraszam, ale ja chyba mam pecha bo trzeci raz proszę o "język niemowląt", a ty już wczoraj mi wysyłałasz a do mnie nie dochodzi. Podam Ci dwa aresy: edytastel@aster.pl lub edytastel@poczta.gazeta.pl gdybyś mogła jeszcze raz spróbować dzięki Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Re: Do Fenki 19.01.05, 13:28 Witam. Fenko, ja też poproszę na adres gusinka@ wp.pl. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Sposób na kolki. 19.01.05, 13:38 Cześć dziewczyny. Mój maluszek miał straszne kolki. Płakał tak że serducho mi się skręcało. Chciałam mu zmierzyć temperaturę, bo wydawał się bardzo rozpalony i gdy włożyłam do dupci termometr to kupka wystrzeliła jak z procy a dzidziuś przestał momentalnie płakać. To nieco drastyczne sposób doraźny. Poskarżyłam się lekarce na te jego kolki i przepisała Debridat. Wcześniej sama piłam Plantex (herbatkę koperkową) a raz podałam małemu, ale niezbyt pomogło. Po dwóch dniach stosowania Debridatu kolki minęły jak ręką odjął a ja sama mogę jeść niemal wszystko. Jem to na co mam ochote oprócz rzeczy smażonych. A maluszek jest szczęśliwy, nie płacze, budzi się na jedzonko i śpi. A już byłam nieźle zmęczona. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Sposób na kolki.-DO GUSINKI 20.01.05, 09:19 Gusinko, mam pytanie, jak stosowałaś Debridat? nasza pediatra też przepisała to mojej Oli i kazała przyjmować 2-3 x na dobę 2,5ml na pół godziny przed jedzeniem. Jest to dość uciążliwe bo moja Ola nie ma narazie stałych godzin jedzenia i trudno mi wycelować te pół godziny przed. Jak ty podawałaś swojemu maluszkowi? Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Re: Sposób na kolki.-DO JOASIA20 20.01.05, 19:47 Witaj. Ja podaję Debridat przed jedzeniem. Jak mały zaczyna marudzić, że jest głodny to najpierw daję mu Debridat a potem pierś. Pediatra kazała mi podawać 3 razy po 2,5 ml, ale ja podaję 2 razy dziennie, a teraz jak już się wszystko unormowało to nawet troszkę rzadziej. Pozdrawiam. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
asumpta_77 Re: Do Fenki 19.01.05, 15:35 fenko ja tez prosze asumpta_77@poczta.onet.pl dziekuje Asumpta Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Wysłałam do: 19.01.05, 16:05 edytastel - na 2 adresy (w tym na edytastel@gazeta.pl), aguszak, kuczynska, gusinka, asumpta i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Jestem i mam dylemat, pomóżcie 19.01.05, 13:41 ej! dziewczyny, wracam do Was. Jakos tak nie moglam się zorganizowac. nadal mam problemy ze zrobieniem wszystkiego, co mnie strasznie frustruje.Najgorzej z prasowaniem, ciągle lezy odłogiem. Mąż mnie tu jeszcze dopinguje i na studia podyplomowe od marca chce wysłać, ale ja jakoś mam wątpliwości. Pogodze to z dwójką dzieci? A co z karmieniem piersią? Co o tym myślicie? P.S Fenka wyzej podałam swój mail, podam go jeszcze raz, prosze o książke: akuczynska@hypode.net Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Chusta działa oraz moje wąty nt Zaklinaczki... 19.01.05, 14:45 Chustę w f-my Zefir dostałam wczoraj po południu i od razu wieczorem po wypraniu (i wysuszeniu wypróbowałam - działa! Mały był w niej spokojny. Dziś w niej usnął , przytulony do mnie... liczę, że informacje zawarte w mailu od Pani z firmy, że "dziecko nie jest rozpieszczone, przeciwnie ciekawe świata i samodzielne" okażą się prawdą i w naszym przypadku. A jutro idziemy do przychodni z silnym postanowieniem wyproszenia recepty na Debridat, może pomoże na brzuszek i niepokoje malucha? A co do Zaklinaczki... hmmm ja też czekam na książkę, pewnie szykuje się nam tu wiele wymiany opinii nt tej książki. Ja zamierzam jednak podejść do niej z dużym dystansem, niezbyt "nabożnie". Po pierwsze ilość czasu poświęcana na dziecko nr 3 znacznie różni się od dziecka nr 1 Zastanawiam się, czy wśród mam stosujących jej metody są też mamy drugiego, czy trzeciego dziecka, wtedy chyba już nie tak łatwo być konsekwentną itp... Poza tym - najważniejsze- jednak każde dziecko jest inne i potrzebuje trochę innego podejścia i nie zapominajmy o instynkcie macierzyńskim. Choć fakt - teraz nt tego instynktu wiem dużo więcej niż przy pierwszym dziecku, i pewnie w chwilach zwątpień za pierwszym razem dużo bym dała za taką książkę. Na razie nie mam przekonania np do męczenia się w nocy po parę godzin, bo ja będę chciała się wyspać i nie karmić już w nocy. Mika budziła się długo na jedzenie, ale sorry mając do wyboru 10 min karmienia, albo godzinę płaczu bez karmiania - wybierałam karmienie... Cóż, zobaczymy jak to wszytko wyjdzie "w praniu"... Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 fenko-dostalam 19.01.05, 16:08 jeszcze raz wielkie dzieki-pozdrawiam Ania i Bartosz Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Asumpta_77! 19.01.05, 16:18 Witaj na rowiesnikach! Pochwal sie kiedy urodzilas i KOGO, to z radoscia wciagne cie na liste Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Marzek 19.01.05, 16:21 Cieszę się, że chusta zadziałała czy masz moze jakieś informacje, obrazki, schematy - jak można w niej nosić dziecko? Po mojej Małej widzę, że nie przyzwyczaja się do ciągłego noszenia, poza tym uważam, że teraz jest ten czas, kiedy potrzebuje najwiecej bliskości i kontaktu - jeżeli otrzyma go dość i poczuje się kochana i bezpieczna, to po jakimś czasie sama zacznie się rozglądać i garnąć do tego, co poza chustą, mamą. Tu wspomnę o książce, która wywarła na mnie duże wrażenie - jej tytuł to "W poszukiwaniu straconego szczęścia", autorki w tej chwili nie pamiętam, ale pozycję polecam - nawet jako podstawę do dyskusji o kontaktach Matka- Dziecko. W kwestii kolek (a właściwie tylko gazów, bo jak sie okazuje u nas były raczej gazy niż kolki) sprawdził się Infacol - po 3 dniach podawania sukces całkowity. O stosowaniu termometru również słyszałam i choć na początku wydawało mi się to zbyt inwazyjne, to teraz uważam, że to całkiem dobry sposób - zwłaszcza, że niefarmakologiczny. W to, że działa - nie mam wątpliwości, ale nie muszę sprawdzać, bo na Lidkę działa nawet podrażnianie w trakcie wycierania chusteczką nawilżaną Co do Zaklinaczki - również podchodzę z dużym dystansem, no chyba, że jej metody naprawdę zadziałają. Filmy oglądam z lekkim przymróżeniem oka. Myślę, że intuicja matki jest kluczem do wszystkiego, trzeba umieć obserwować i słuchać dziecka - aczkolwiek dobrze jest wiedzieć, jakich błędów można uniknąć. Dobrze jest posiadać wiedzę - a czy z niej skorzystamy - pożyjemy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: Chusta działa oraz moje wąty nt Zaklinaczki.. 19.01.05, 17:55 Witam! A ja właśnie skończyłam czytać "Język niemowląt" i zabrałam się do przestawiania rytmu dnia małego. Do tej pory zasypiał przy piersi. Postanowiłam, że tak dalej być nie może, bo to znaczy, że beze mnie nie zaśnie w ogóle, czyli jestem "uwiązana" totalnie. Po zapoznaniu się teoretycznym z metodą Tracy Hogg byłam zachwycona! Marzek, Zaklinaczka wcale nie przekreśla indywidualnego podejścia do dziecka i nie umniejsza znaczenia matyczynej intuicji! Przeciwnie, podkreśla jak ważne jest indywidulne podejście i szacunek do dziecięcej osobowości! Efekt moich prób nauczenia Iwa zasypiania samodzielnie jest taki, że po 2 dniach znów śpi tylko przy piersi. Skapitulowałam! Wczoraj po każdych 2 godzinach płaczu i stękania zasypiał na 20 minut, po czym budził się i od nowa i tak calutki dzień!!! Byłam wykończona. Przy okazji przekonałam się jaki to uparty typ. W końcu o 3 w nocy zasnął przy piersi i spał do rana. Może po jakimś czasie spróbuję znowu... Albo może powinnam jakoś inaczej do tego podejść... Sama nie wiem. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Lubię nocne karmienia :) i Muzyka Bobasa 19.01.05, 16:29 Tak, jak w tytule. Gdzieś, kiedyś... wyczytałam, że pokarm nocny jest "treściwszy" niż dzienny - i coś w tym musi być (moze to, ze w nocy mniej się pije? choć ja wypijam ok. litr wody), bo Mała najada się w 5-10 minut (i doskonale wtedy słychać, jak pompa ssąca działa na całego) - po czym zasypia jak kamień na 2,5-3 godziny. Tych nocnych karmień mamy średnio 3 na noc, i choć czasem ledwo patrzę na oczy - a czasem na jedno oko, to lubię te nasze nocne seansiki, wokół jest cicho i ciemno. W dzień jest zupełnie inaczej - karmię częściej, często mam wrażenie, że córka jest niedojedzona, na dodatek bywa rozdrazniona - w nocy nigdy. Dziś zamówiłam 3 płyty z Muzyką Bobasa - czy Wasze dzieci tego słuchają? Można posłuchać fragmentów na stronie www.muzykabobasa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Fenki i Marzek! 19.01.05, 16:53 Wlasnie sprawdzilam poczte- wszystko OK, znalazlam listy od Was z zalacznikami. Wielkie dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Lubię nocne karmienia :) i Muzyka Bobasa 20.01.05, 15:02 Fenko, Póki co, ulubioną muzyką mojego bobasa jest odkurzacz bądź suszarka (opcja nocna). Ważne że skutecze ! )) Pozdróweczki, Martka Odpowiedz Link Zgłoś
makolt witam grudniowe mamy 19.01.05, 19:08 Kochane Grudniowe Mamy - Czy moge do Was dolaczyc? 14 grudnia urodzilam coreczke Kasie (3100, 51cm) Czasowo przebywamy na obczyznie i czasami czuje sie troche samotna i "zagubiona" w urokach macierzynstwa...to moje pierwsze dziecko... forum jest wspaniale - tu szukam wskazowek, rad i odpowiedzi na dreczace mnie pytania... z przyjemnoscia zakotwiczylabym tu na stale... pozdrawiam gosiak Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: witam grudniowe mamy 20.01.05, 12:18 Witaj, ja coprawda też jestem od niedawna na wątku, ale serdecznie Cię witam. Zwłaszcza, że nasze dzieciaczki urodziły się tego samego dnia ).Kacperek ważył 3.200 (teraz już 4.400!!) i miał 53 (obecnie nosi już ubranka rozmiar 62). Pozdrawiam serdecznie, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Pierwsze wyjście:) 19.01.05, 19:06 Hej, Jutro pierwszy raz wychodze na babskie plotki przy piwku.Jestem podniecona jak przed pierwszą randką,dyskoteką etc. Wychodziłam juz do sklepu, na bazare nawet do cemntrum handlowego ale to jest prawdziwe wyjście wieczorne z psiapsiułami do pub'u))) Mężuś równie podniecony jak ja hihihihi,boi się strasznie,no ale myśle żę da sobie radę wspaniale. Nawet nie wiedziałam jak tego potrzebowałam dopóki nie zaczełam tego planować,myslę że jest to ważne dla mojego zdrowia psychicznego Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Do Fenki 19.01.05, 19:18 Fenka, a jak podawałaś infacol? Czy faktycznie przed każdym karmieniem jedno "naciągnięcie" z pojemniczka? I czy w nocy też podawałać? Bo ja w nocy to nie wiem jak się nazywam, nie wiem, czy mały by się nie rozbudził dodatkowo przez to lekarstwo...Bo ja podałam parę razy i przy braku poprawy skapitulowałam... może zbyt szybko się poddałam? Co do sposobów noszenia chusty, to mam zrobione przeze mnie zdjęcia z ulotki dołączonej do chusty, w sumie dość proste i stosuję, ale też z własnymi wariantami. Jak chcesz mogę Ci podesłać, każda pozycja jest na inny wiek dziecka. Wysłać na gazetowy? -- A oto moje dzieciaczki czyli "2 + 1" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 www.bozakobieta.dlaJezusa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Do Fenki 20.01.05, 13:12 HEj! dzieki wielkie za książke, wczoraj dostałam. jak tylko znajdę wolnąchwilę, bede sobie podczytywać.tez jestem zainteresowana "jezykiem dwulatka", w końcu Hania też wejdzie w ten trudny wiek aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Do Fenki 20.01.05, 13:15 Hej! Fenka wielkie dzięki za książke, jak tylko będę miała wolną chwilę, to zaczne czytać. Sama tez jestem zainteresowana "językiem dwulatka", z Oliwka jakoś sobie poradziłam, ale jeszcze przede mną Hania aga Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Do Fenki-przepraszam za bałagan 20.01.05, 13:17 To znów ja. Przepraszam, ale coś mi się niechcący porobiło z kompem. myslałam, że pierwszy post sie nie wysłał, napisałam drugi, a tu się okazuje, że są już dwa. aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Agi 21.01.05, 11:43 Wpiszę się tutaj odnosnie Twojego dylematu. Myślę, że powinnaś dać sobie czas i nie robić niczego pod presja. Zadanie na najbliższy czas to dojscie do siebie po ciąży i porodzie, poczucie "na dobre" rytmu życia całej rodziny - a na wyzwania przyjdzie czas. Zwłaszcza, że nie trzeba nikomu - ani sobie! - udowadniac "doskonałej organizacji" i że pojawienie się dziecka niczego nie zmienia. No chyba, że Twój mąż przejmie większosć obowiązków - jak się na to zapatruje? Ja chciałabym się przygotować do zdania FC w czerwcu, ale dopiero kilka najbliższych tygodni pokaże, czy bedę miała czas. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Do Agi 21.01.05, 12:55 hej! dzięki za opinie. na razie z mężem przedyskutowalismy sprawe i zdecydowalismy, ze jeśli jakieś studia to na jesień. na razie poczekamy jak hania podrśnie, chcę jej dac jak najwięcej miłości, ciepła, a takze mleczko mamy. nie bedziemy szalec i przestawiac wszystkiego do góry nogami. w końcu nie jestem "robotem" i byłoby mi ciężko wszystko pogodzić. mam nadzieje, ze dobrze robię. aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Marzek 21.01.05, 11:27 Marzenko, Infacol podaje nie wg wskazań z ulotki. Podaję 2-3 x dziennie - czyli ok. południa i wieczorkiem, a czasem też rano. Pierwszy raz podałam dokładnie tydzień temu - w piątek ok. południa i juz wieczorem udało sie odczuc lekka ulgę, ale tak naprawdę dopiero po 3 dniach stosowania Mała poczuła się zdecydowanie lepiej. Teraz podaję 1-2 x dziennie. Nie poddawaj się za szybko. Jeszcze jedna sprawa - co prawda lek się nie wchłania i jest absolutnie bezpieczny, niemniej jednak dziwnie- tzn. źle się czuję dając Małej taką szprycę - takie wydawałoby się irracjonalne odczucia... ale zamierzamy zużyć opakowanie do końca - czyli do ukończenia 3 miesiaca życia, a potem zobaczymy, co dalej. Najważniejsze, ze działa - co słychać po bączkach Swoją drogą taki się zastanawiam, czy aby nie pomyliłam tych gazów z tzw. wieczornymi godzinami płaczu - ale brzuszek ewidentnie był twardy, mocno ciepły i wzdęty. Na Twoje zdjecia czekam i z góry za nie dziękuję Adres fenka@gazeta.pl Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora do Fenki - język dwulatka i inne 19.01.05, 19:57 Fenko - dzięki za pocztę Język dwulatka zaproponowano mężowi, gdy szukał języka niemowląt - EMPIK Galeria Mokotów. Z tym, że mąż się zastrzega, że nie "dotykał" - tzn namacalnie nie potwierdził, że rzeczywiście stoi na półce. Ale myślę, że może warto do nich zadzwonić? A my od dwóch dób walczymy z wielkim płaczem. Myślę, że niestety dopadły nas kolki. W nocy próbujemy kropelek (esputkon), ja piję koperek, ale nie widać znaczącej poprawy... no cóż. wizyta u pediatry dopiero w poniedziałek, może dotrwamy... Czy któraś z Was podawała esputikon? jak często na dobę można go stosować? pozdrawiam - przezroczysta ze zmęczenia vievioora... ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: do vievioora - ESPUTICON 20.01.05, 14:26 Mojej Oli pediatra zaleciła esputicon na kolki 3x na dobę po 2 krople, ale na nią to nie zadziałało. Nam chyba pomógł dopiero INFACOL i DEBRIDAT, mówię chyba bo od dwóch dni cisza i nie wiem czy to te środki pomogły czy to przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: do vievioora - ESPUTICON 20.01.05, 16:31 dzięki za informację do tej pory trzymałam się zalecenia producenta: 2xdziennie po 2 krople. zastanawiałam się czy w razie potrzeby można zwiększyć częstotliwość. u nas na noc esputikon to rewelacja, ale dzisiaj w dzień jak podałam niestety nie było efektu ale może to tylko jednorazowy "zanik" ciszy... ************************* zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: ************************* Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: do joasia20 i innych Mam.. 20.01.05, 18:44 witaj wyglada na to, ze nasze cory przyszly na swiat tego samego dnia, wazyly i mierzyly tyle samo jestem ciekawa jak przybiera Olenka, Kasia nalezy raczej do dbajacych o linie po 4 tyg wazyla 3850 - moze to na skutek mega ulewania, ktore na szczescie sie unormowalo... Tez podaje coreczce esputicon 2*po kropelce, za szczescie nie ma kolek, ale problemem jest zasypianie (zwlaszcza wieczorne) Kasia ma klopoty z przejsciem z fazy czuwania w faze snu - musi troche pokrzyczec- nagle urywa i zasypia - staramy sie unormowac jej dzien, wieczorem wyciszamy mieszkanie, przygaszamy swiatlo, staramy sie do niej nie mowic - czasami pomaga, zastanawiam sie tez nad przesunieciem pory kapieli- obecnie 20.30, ale moze to za pozno (moze sprobujemy o 20.00 - wtedy maz jest juz w domu)aha no i Kasia zasypia wtulona w ramiona - nie bujamy nie hustamy - naczytalam sie o tych magicznych metodach i tez mi sie marzy zasypianie w lozeczku - dzis w dzien sie udalo - polozylam Kasie do lozeczka, trzymalam za roczke, glaskalam - chwile pokrzyczala i zasnela - zobaczymy jak bedzie dalej - powiedzialam sobie nic na sile, nie chce byc drastyczna, kieruje sie intuicja... zauwazylam tylko, ze kiedy zasypia na rekach moze byc zawinieta w rozek, polozona do lozeczka krzyczy, dlatego rozwinelam ja i zasnela przykryta kocykiem, potem ja opatulilam w rozek - kiedy jest zawinieta lepiej i dluzej spi.. pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: do joasia20 i innych Mam.. 21.01.05, 11:30 Ja też uważam, ze nic na siłę i że nie chcę radykalnie przestawiać dziecka. Co prawda wczoraj w ciagu dnia 3 razy udało się, ze córka zasnęła sama w łóżeczku, ale z zaśnięciem na noc było strasznie. Nic to, ja jestem cierpliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Planowanie rodziny 20.01.05, 11:14 Cieszę się, że ten temat wypłynął na forum- jako mama trójki dzieci jestem nim żywo zainteresowana. Zwłaszcza, że mnie i mojemu mężowi niezaleznie wywróżono 4 (w kolejnosci, która na razie się sprawdza), czego nigdy nie planowaliśmy. Nie jestem przeciwniczką NPR, dzięki samoobserwacji Gosia pojawiła się w tym a nie innym momencie. Po jej urodzeniu moje życie stało sie tak nieregularne (nocne dyżury), że przestałam na tym bazować. Przeciwko NPR przemawia moje doswiadczenie z bliźniakami, które poczęly się 3 dni przed spodziewaną miesiączką(27 dc, przez ostatnie dwa lata cykle regularne) , swoja drogą czułam tę podwójną owulację. To nie była wpadka tylko termin zerowy- od następnego cyklu mieliśmy zacząć starania o drugie dziecko. Ale gdybym stosowała NPR to pewnie uznałabym ten cykl za bezowulacyjny i uważała, ze jestem w bezpiecznej drugiej fazie. Sprawa niepłodności laktacyjnej jest dla mnie kontrowersyjna. Teoretycznie w pierwszym półroczu laktacji szanse na płodność są 0,7-2%, ale... Mam znajomą, matkę 4 dzieci, która z trójką zachodziła w ciążę w 2-3 miesiącu laktacji ( z każdym niezależnie.W kazdym razie w mądrych książkach piszą, że aby laktacja chroniła przed ciążą musi być:1. efektywna- dziecko ssie prawidłowo, db przybiera na wadze 2.wyłączna- bez dopajania, dokarmiania stosowania smoczków,3. częsta- min 6 karmień na dobę, lącznie min 100 min, przerwy między karmieniami nie przekraczaja 6 h, a po 56 dniach od porodu nie obserwuje sie żadnych krwawień z dróg rodnych. Przy karmieniu sztucznym płodność wraca po 3 tyg, mieszanym 3-6 tyg, przy naturalnym może pojawić aię po 12 tyg... To statystyka...Na pewno karmieni piersia obniza płodność i zwiększa skuteczność innych metod. Wkładkę wykluczam ze względu na jej inwazyjność i mechaniz działania, poza tym wg mojego gina jest przeciwskazana we wczesnym okresie po cc (dużo powikłań z perforacją macicy włącznie). Cerazette odpada- przy tylu obowiązkach w domu nie jestem w stanie być systematyczna. Metody mechaniczne- niosą dyskomfort, no i nie ufam im do końca (ważny moment zastosowania, za duża swoboda moze przynieść wpadkę- w końcu bywają przecież ciężąrne dziewice). Swoją drogą jeśli któraś z Was zdecyduje się na to rozwiązanie w wersji babskiej- trzeba odwiedzić ginekologa, bo po ciąz← i porodzie mógł się zmienić rozmiar. Póki co ja zdecydowałam się na Depo- Proverę, z pełną swiadomością, że jest to rozwiązanie krótkoterminowe 1-2 iniekcje, co 3 mies. Ginekolodzy ostrzegają, że długotrwałe stosowanie daje bardzo duże zaburzenia hormonalne i powrót do normalnych cykli i płodności jest potem trudny. Tyle, co wiem i myślę na ten temat, ciekawa jestem kolejnych głosów. Nasze Krasnoludki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Planowanie rodziny 20.01.05, 13:08 Hej! Ja po wczorajszej wizycie u gina zdecydowałam się na Cerazzete. Właśnie dałam mężowi recepte do zrealizowania. ginekolog też mnie przestrzegał przed myśleniem, że karmienie chroni przed zajściem w ciąże. A ja trzeciego malucha nie planuje, przynajmniej w ciagu kilku najblizszych lat. jak mąż przywiezie tabletki z apteki, przekaże Wam, co taam o nich piszą. a jak już zacznę brać podzielę się z Wami swoją opinią. cieszę sie, że jesteście.codziennie czytam to co piszecie.dobrze móc się podzielić swoimi spostzreżeniami z innymi. pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 A ja się boję Cerazette... 20.01.05, 13:24 Na forum chyba Niemowlę jest alarumjący wątek dziewczyny, która niedawno urodził, wzięła raptem 8 tabletek i zaczęła się jazda z plamieniami, krwawieniami przypominającymi jako zywo miesiączkę Na pewno wiele zależy od konkretnego organizmu, ale jakoś się boję tych hormonów. U nas chyba skończy się na gumce... Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: A ja się boję Cerazette... 21.01.05, 11:35 Ja tabletki znosiłam bez zarzutu, więc mam podstawy sądzić, ze z tymi też będzie OK, trzeba pamietać, że kazda z nas jest inna, inaczej reaguje - aczkolwiek ten wątek daje do myślenia... Niestety dla mnie to chyba jedyna "pewniejsza" metoda na najbliższy rok. Zamierzamy mieć tylko jedno dziecko i ryzyko wpadki - zwłaszcza teraz - jest dla mnie przerażające. Może na początku damy szansę prezerwatywom, zwłaszcza, ze ciekawi mnie, jak to jest z tymi fikuśnymi itp Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Planowanie rodziny 20.01.05, 14:29 a ja się tak boję kolejnej ciąży, że mam jakąś paranoję, że każda metoda mnie zawiedzie...mąż kupił gumki bo nie może się już doczekać, ja go zwodzę, że jak pójdę do gina po tabletki to dopiero wtedy, ale z kolei czy pierwszy miesiąc stosowania tabletek jest odrazu bezpieczny? będzie miał problem, żeby mnie pprzekonać... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista!!!! 20.01.05, 14:30 1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49/10, Emilka 2400/50/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 8 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 9 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 10 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 11 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 12 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8 13 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 14 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 15 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 16 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 17 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 18 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 19 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 20 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 21 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 22 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 23 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 24 ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55/10 25 ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 26 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 27 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10 28 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51 29 MAKOLT- Gosia, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 30 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 31 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 32 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10 33 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 34 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 35 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 36 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 37 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 38 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 39 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59/10 40 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 41 GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 42 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 43 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10 44 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 45 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 46 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 47 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 48 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 49 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59 50 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53/10 www.vievioora.com/ 51 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 52 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Nasze aktualne wątki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa do Fenki 20.01.05, 19:31 Fenko, przepraszam, ze zawracam glowe ze sprawa, ktora juz jakis czas temu byla na forum, ale dopiero teraz mam sposobnosc tu zagladnac! Wiec prosze, czy moglabys mi przeslac 'jezyk niemowlat' na moj adres gazetowy? pozdrawiam Dorotka Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: do Fenki 21.01.05, 01:06 Jesli mozna to jeszcze ja poprosilabym o "jezyk niemowlat" rowniez na moj adres gazetowy, bylabym bardzo wdzieczna.. pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: do Fenki 21.01.05, 01:08 Jesli mozna to jeszcze ja poprosilabym o "jezyk niemowlat", rowniez na adres gazetowy, bylabym bardzo wdzieczna... pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Maly terrorysta 20.01.05, 22:08 czyli moj 3tygodniowy synek. W nocy co prawda ladnie spi, budzi sie na jedno karmienie (tak 3.00, 4.00 w nocy)ale za to w dzien harcuje, budzi sie kolo 7 rano i tak bezsennie trwa do 15, 17.00. Dzis jakies apogeum, bo uprzejmy byl zasnac dopiero jakas godzine temu. Oczywiscie uspokaja go tylko piers. Bogu dzieki nie ma kolek.Odpukac.Ale jestem wykonczyna - psychicznie i fizycznie, bo kolebanie przez caly Bozy dzien 4,5 kilowego malucha ( i przerzucanie go z jednej piersi na drugą) to jest jednak fizyczny wysilek... A ja sie glupia balam porodu - teraz widze, ze prawdziwa jazda pozniej sie zaczyna... Pozdrawiam wszystkie padniete mamusie. hanyszka i Jacek-ktory-raczyl-wreszcie-zas nac Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Maly terrorysta 21.01.05, 09:11 Hanyszka ja też mam w domu wymagającego faceta I nie myślę tylko o moim mężu Mały też płaczliwy, przez drugą połowę nocy je do godzinę i stęka... Jeśli o spanie, to cóż widocznie Twój "typ tak ma". Moja najstarsza córeczka miała w tym okresie czuwanie 1/2 godziny (!) potem papu i spać. Ale za to następna bez problemu czuwała ku mojej zgrozie po 1,5 godziny między drzemkami. Rekord mojego synka to w dzień ok 3 godzin, ale widzę, że Twój Jacek jeszcze bardziej ciekawy świata No widzisz, skoro się tak ładnie wysypia w nocy, ma siłę do szaleństw dziennych Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Małe co nie co :) 21.01.05, 10:10 Hej! Hania wlasnie śpi, miałam juz więc chwilke, żeby pozałatwiać zaległe telefony. Zauważyłam, że w dzień najchetniej i najdlużej spi na brzuszku. Jeśli położę ją na plecach, sen jest o wiele krótszy. Ortopeda tez mi polecał spanie na brzuszku, więc kladę ją tak najczęściej, oczywiście sprawdzając, czy oddycha :0 Jakos nie moge pozbyć się tego odruchu... Mam już Cerazette w domu. Od dziś zaczynam brać. rzeczywiście wymaga on pewnej regularności, trzeba brać o jednej godzinie, spóźnienie do 3 godzin nie zaburza antykoncepcji. powyżej 3 godzin zaburza dzialanie i wtedy przez tydzień trzeba stosować jeszcze dodatkowo inną metodę, np. prezerwatywa. Wspominają też o możliwości wystąpienia plamień. Zobaczymy jak bedzie u mnie. Będę zdawała relacje na bieżąco. aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Pigułki - sposób na regularność 21.01.05, 12:24 Do Cerazette dopiero się przymierzam, ale już teraz napisze Wam, ze moim sposobem na regularność rzeczy powtarzanych jest alarm w komórce. Już w tej chwili mam tam m.in. pzycje "Witamina D dla Lidki", "Tabletka dla kota" itp - więc niedługo dojdzie pewnie "Tabletka dl mnie" U mnie ten sposób działa, polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Agnieszek! 21.01.05, 10:55 Kochanym "forumowym" Agnieszkom dużo zdrowia, szczęścia i radości z maluszków życzy Iśka z Gromadką Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Do Agnieszek! 21.01.05, 12:25 Przyłączam się do serdeczności! Zdrówka, Szczęścia, pociechy z Pociech Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Do Fenki 21.01.05, 12:35 dzięki za "przesyłkę" ! dopiero teraz sie odzywam bo komp mi co chwilę siada mój maluszek ma niecałe 4 tygodnie i stwierdzam z cała odpowiedzialnością że poród to było nic w porównaniu ze zmęczeniem które czeka kobiete po!!! od dziś każda moja kolezanka to usłyszy !!!!!!!!! czy zgdzacie sie ze mną ??? pozdrawiam dorota Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Dorotko 21.01.05, 12:38 A pamiętacie, jak nie mogłyśmy się doczekać porodu i chwili, kiedy dzieci będą z nami? Każdy czas ma swoje blaski i cienie Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dorotko 21.01.05, 12:53 Wiecie ze w czwratki i piatki ok 12 jest program Zaklinaczki - Tarcy Hogg w Dwójce? Jeszcze nie ogladałam - teraz podglądam. Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Serial o 12.35 21.01.05, 13:05 Właśnie obejrzałam odcinek - było o tym, że 9-miesięczna dzieczynka jest bardzo przywiązana do matki, do tego stopnia, ze jest cały czas niemalże "przyklejona", jak matka odchodzi, to dziecko płacze przez cały czas - aż doprowadza sie do wymiotów. Poa tym nie bylo w stanie samo zasnąć, spało krótko - max. 2 godziny i znów się budziło. Zadziałało to, że Mama położyła w kuchni matę, na której dziecko mogło sobie siedzieć i majstrować - i być przy Mamie. Odnośnie snu - metoda kładzenia i podnoszenia. Bodajże na "Niemowlęciu" można znaleźć streszczenia i dyskusje innych odcinków (aktualnie serial jest powtarzany, pierwsza emisja była w listopadzie/grudniu w soboty o 9.20) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna.p Re: do Fenki-prosba 21.01.05, 21:27 Czy moge prosic o ksiazke na adres gazetowy? z gory dziekuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Dziękuję Iwoku bardzo, ale ja jestem kwietniowa :) 24.01.05, 15:30 iwoku napisała: > > Kochanym "forumowym" Agnieszkom > dużo zdrowia, szczęścia i radości z maluszków > życzy > Iśka z Gromadką Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Dziękuję Iwoku bardzo, ale ja jestem kwietnio 24.01.05, 22:04 Na pewno nie zapomnę "wypomnieć" Ci tego w stosownym, wiosennym momencie Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Co po macierzyńskim??? 21.01.05, 11:18 Może za wcześnie jeszcze na ten temat, ale co tam...Urlop macierzyński jest teraz krótki, więc może już nad tym myślicie. Ja jestem trochę w lepszej sytuacji , bo ze względu na podwójne macierzyństwo mam aż- tylko 26 tyg. Potem urlop wypoczynkowy z zeszłego roku i aktualny, opieka na zdrowe dziecko- 2 dni i... Jest 3 sierpnia i trzeba coś z praca zdecydować. Na dzień dzisiejszy myślę o znalezieniu opiekunki, ale dla bliźniaków może się to okazać nie lada sztuką, no i sporym wydatkiem . I zupełnie nie wiem jak się szuka DOBREJ niani, której będę w stanie zaufać prawie tak bardzo jak mojej Mamie (to Ona zajmowała sie Gosią, póki nie poszła do przedszkola, a i teraz sporo mi przy straszej pomaga) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Co po macierzyńskim??? 21.01.05, 12:37 Ja myślę o tym, co będzie... a może nie być ciekawie - u mnie w pracy zwolnienia grupowe, ja póki co nietykalna - niestety tylko do początku czerwca, bo wtedy zamierzam i chciałabym wrócić do pracy - po macierzyńskim, zeszlorocznym wypoczynkowym i części tegorocznego wypoczynkowego. Z dzieckiem będzie Mąż. Jeśli stracę pracę, to będziemy obydwoje, czekając które z nas znajdzie pracę. A do opieki nad dzieckiem możemy mieć również dziadków - nieźle, co? Tylko nie wiem, na jak długo starcza nam oszczędności... i sama jestem ciekawa, jak to się wszystko ułoży - bo zaplanować w tej sytuacji nie da się niczego. W kazdym razie temat opiekunki chyba nas ominie - wg mnie najlepszą opiekunką jest Mój Tato Mama też jest fajna, tylko istnieje ryzyko utuczenia Małej... Odpowiedz Link Zgłoś
czondro Re: Fenko - bardzo prosze o ksiazke na priva.Dzie 21.01.05, 12:47 to ja tez jesli mozna slicznie poprosze..dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Fenko - bardzo prosze o ksiazke na priva.Dzie 21.01.05, 12:56 Dziewczyny to jak dostaniecie książkę to prześlijcie mi też coby już Fenki nie męczyć Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Zaraz wyślę do: 21.01.05, 13:06 anlipa, kasiak73, suhsi, ninam, gosia_k, czondro, martolinki, musztardki, makolt i sobeautyfull Kto jeszcze chce? "Języka dwulatka" nie posiadam Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Re: Zaraz wyślę do: 21.01.05, 17:08 Fenko kochana Cosik nie wyszło z wysłaniem książki do mnie. Spróbuj proszę na maila gazetowego. Dzięki i przepraszam za kłopot. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
g0sia_k Re: Wielkie dzięki 21.01.05, 22:43 Doszło. W wolnych chwilach będę studiowała. Pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
ella01 Prośba o wysłanie 24.01.05, 22:29 Fenko Będę wdzięczna za przesłanie książki... Pzdr ela Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Zaraz wyślę do: 22.01.05, 18:10 Fenko, Ja jeszcze bardzo proszę, napisałam już pod pierwszym twoim postem, ale to było w poprzedniej setce, więc może nie zajżysz. Dzięki, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Pierwsze wyjście 21.01.05, 13:10 Podobnie jak zolma planuję pierwsze wyjście z kumpelami na piwo i barzdo się cieszę na samą myśl , ale i boję.Po pierwsze czy tatko da sobie radę z Zuzanką, tymbardziej ,że nieczęsto karmimy ją z butelki i może być przez to nerwowa.A jeśli do tego dojdzie jeszcze kolka to będzie zupełny dramat no ale wiem ,że muszę pobyć trochę między ludźmi choćby dla higieny psychicznej, bo inaczej zdziczeję od siedzenia w domu.Mam w związku z tym pytanie ile muszę odczekać po wypiciu alkoholu ,żeby znów nakarmić dziecko tzn jak długo alkohol zalega w organizmie? wiecie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Alkohol 22.01.05, 08:49 Tak naprawdę dopiero po 24 godzinach w oragnizmie nie ma substancji szkodliwych dla dziecka, ale prawdą jest co napisałam neti, że po ok godzinie stężenie alkoholu we krwi maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznych 21.01.05, 13:13 Czy Wasze dzieci mają jakis ustalony rytm dnia? Czy odróżniają dzień od nocy - Moja w nocy jest znacznie spokojniejsza, poprostu śpi, budząc się na karmienie. Jak długo ssą jednorazowo? u mnie trwa to 5-15 minut, nie jestem pewna, czy dziecko najada się "do syta" - a dzięki temu mogłoby sobie pospać dłużej - bez budzenia się z głodu - no ale na to chyba nie ma sposobu, przecież nie będę jej kazać czekać na moją pierś, bo od ostatniego posiłku upłynęło za mało czasu? A może jest na to sposób? 3 dni temu na lewym policzku pojawiły się krostki - nie ma ropy, są lekko różowawe, dziś pojawiły się na czole - co to moze być? przemywam gotowaną wodą i smaruję maścią nagietkową, ale nie znikają... - ?? Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: Do Fenki 21.01.05, 17:57 Wielkie dzieki za powitanie i "jezyk niemowlat" pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 13:38 Hej! Moja Hania w nocy budzi się na karmienie i potem usypia. ale my śpimy razem, więc ja też zaraz odpadam W dzień jest bardziej aktywna, chce żeby pokazywać jej świat. myślę,że już wie, że są to dwie różne pory. poza tym ja nocą staram się do niej nic nie mówić, jeśli palę lampkę to tylko małe swiatełko. Hmm, jeśli chodzi o krostki, to takie na policzku kojarzą mi się z jednym- alergia. Jadłaś ostatnio coś nowego? tak miała moja Oliwka. Mam jednak nadzieję, że sie myle... Moze inne dziewczyny coś doradzą. aga Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Aga - o krostkach 21.01.05, 14:12 Jem w kółko to samo... nic nowego... Wydaje mi się, ze to reakcja na nowe otoczenie, póki co nie wyglada jakoś niepokojąco, mam nadzieję, że samo zniknie. Jakie macie pomysły na urozmaicenie sobie kanapek, skoro dodatków typu musztarda, ketchup nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:13 Zuza chyba powoli zaczyna odróżniać dzień od nocy. W nocy po karmieniu zasypia a w dzień staje się aktywna , uśmiecha się (pod warunkiem że nie zaczyna się kolka) i rozgląda. Co do krostek to może być jeszcze trądzik niemowlęcy, tak mi się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:18 A jak długo trwa "seans karmienia"? Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:36 Karmienie na ogół 5-15 min, dawniej(tzn parę tygodni temu) trwało dłużej , myślę ,że dziecko się najada.Przedwczoraj byliśmy u lekarza, ważyła 5kg, doktor nie miała zastrzeżeń więc myślę ,że wsystko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 18:39 Kasia ma juz ustalony rytm dnia, tak mi sie wydaje, odroznia dzien od nocy - w nocy ladnie spi, budzi sie na karmienia a po nich szybko(przewaznie) zasypia...zastanawiam sie tylko czy ponad 5 godz przerwy to nie za dlugo - po kapieli ok 20 i karmieniu Kasia zasypia ok 21 i spi do ok 2.30 - dzis w nocy pokrecila sie ok 1, ale nie obudzila sie - na karmienie sie budzi - nie wiem czy ja budzic wczesniej?? jada takze w miare regularnie - 7 razy, ssie ok 20 minut, ale to aktywne to ok 10 min - daje Jej dluzej possac, bo zauwazylam, ze czasami zdarza sie jej ssac kciuka - nie jest wtedy glodna a smoczka- gryzaczka staram sie nie dawac (miala sporadycznie - lekarz, raz spacer, 2 razy dal tato) - troche sie boje - nawyku i zeby nie zaburzylo to jej ssania... zobaczymy kiedy sie zlamiemy... w dzien ma z reguly dwie/trzy dluzsze drzemki, w dzien mamy zasade cycus- aktywnosc-sen, w nocy cycus - odbicie(nie zawsze sie udaje)-sen... Krostki Kasia tez miala - ograniczylam nabial, od kilku dni przemywam rumiankiem - widac poprawe... pozdrawiamy gosia Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 21:34 Gosiu, tego nocnego spania - to tylko pozazdrościć! Skoro córeczka śpi spokojnie tyle godzin, to znaczy, ze się najadła - i vice versa Oczywiście mozesz ją budzić wczesniej - wtedy bedzie jadła "na śpiąco". A jak budzi się - z płaczem, czy bez? Odpowiedz Link Zgłoś
makolt Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 22:20 Kasia w nocy rzadko budzi sie z placzem (chyba ze jest bardzo glodna), raczej po przebudzeniu (oczy szeroko otwarte) mruczy, zaczyna glosno mlaskac, ssac piastke- jesli ja nie zareaguje ucieka sie do skuteczniejszych metod zwrocenia na siebie uwagi - krzyczy zastanawiam sie tylko czy jesli czasami wierci sie przez sen i jest niespokojna to oznaka glodu?? Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 22:46 Chyba raczej jej się coś śni Odpowiedz Link Zgłoś