Grudzień 2004

    • iwoku Lista 15.01.05, 01:44
      1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49/10, Emilka 2400/50/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      8 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      9 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      10 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      11 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      12 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8
      13 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      14 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      15 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      16 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      17 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      18 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      19 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      20 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      21 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      22 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      23 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      24 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      25 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10
      26 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      27 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka2001, 15.12.2004 cc córka
      Hania 4550/60
      28 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      29 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10
      30 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      31 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      32 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      33 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      34 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja-
      3140/56
      35 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      36 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59/10
      37 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia
      38 GUSINKA – Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      39 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      40 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10
      41 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      42 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      43 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      44 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      45 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      46 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59
      47 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/52/10
      48 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      49 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10


      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577
      • alicja0 Re: Lista 16.01.05, 01:57
        Witam ponownie - niestety na forum w Oczekiwaniu nie pisalam wiele, ale co
        jakis czas staralam sie przynajmniej poczytac co sie dzieje u Was. Teraz tez
        nie moge sie wlaczyc jakos bardziej do wymiany informacji, ale chociaz
        przynajmniej przekaze, ze jednak ciaza to nie jest stan nieskonczony i 10
        grudnia urodzilam przez cc coreczke Kasie (3850 g, 55 cm, 10
        Ap). W szpitalu przeszlam stan zapalny, a Kasia zoltaczke. Mimo, ze minelo juz
        5 tygodni, to jeszcze te sprawy sie za nami ciagna sad(
        Tak jak i wiekszosc z Was, zaliczamy sciezke zdrowia: bylysmy u pediatry
        rejonowego, u ortopedy (USG bioderek podobno OK, ale i tak do kontroli za 6
        tygodni), u neurologa, gdzie wyszlo, ze Kasia ma zbyt male napiecie miesniowe i
        czeka nas rehabilitacja sad(
        Bedziemy jeszcze u chirurga w celu usuniecia malego zawiazka 6 palca u reki -
        podobno wiele dzieci rodzi sie z taka wada...
        Tak czy inaczej - to kolejny zabieg na dziecku sad(
        Kiedy piszecie o problemach z karmieniem, to widze, ze wszystkie mamy podobne
        problemy I u mnie tez byla walka: Kasia nie umie sie przyssac do piersi, wiec
        juz testowalismy butelke z moim pokarmem oraz sztucznym, sonde i karmienie
        strzykawka po palcu, a ostatecznie najwygodniejszym i efektywnym okazalo sie
        karmienie przez kapturki ochronne. Kasi latwiej jest sie przyssac do piersi
        przez te kapturki, a ja nie musze juz walczyc z laktatorem.
        Borykamy sie teraz z katarem i kupkami, w ktorych pojawil sie sluz i nocna
        aktywnoscia Kasi, ktora po dziennym wypoczynku, nagle ozywa w srodku nocy smile)
        Za nami rowniez chrzciny Kasi (gdy miala 2 tygodnie), bo skoro zimy w zasadzie
        nie ma, to w sumie nie mielismy na co czekac.. co rodzine oczywiscie wprawilo w
        zdumienie smile)
        Nie bede pisac juz o wielu innych sprawach, jakie zaprzataly nam glowe: tak czy
        inaczej, te 5 tygodni zycia Kasi obfitowalo w wiele emocji, jakbysmy przezyli
        juz z pol roku, a nie 1 miesiac smile)
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i nadal bede sledzic co sie u Was
        dzieje, ale niestety nie widze mozliwosci wiekszego zaangazowania sie w wymiane
        informacji na forum, wiec tylko co jakis czas pozwole sobie sie odezwac smile)
      • martolina77 I ja tez w koncu sie odzywam... 16.01.05, 11:24
        Kochane,
        Czytam, czytam.... i chce pisać, ale Michałek sie budzi i musze do niego
        pędzic.

        CAluje

        Martka
        • martolina77 Re: I ja tez w koncu sie odzywam... cz II 16.01.05, 11:37
          Trochę postękał i pokwękał, ale już trochę śpi... Moja Słodycz...

          Co u nas, po krótce:
          1. Na początku byl problem z pokarmem... Michałek troche niedojadał, bo miałam
          go mało... cóż, pokulałam brodawki, pościągałam po trochę i już jest ok. Na
          wadze przybiera jak należy. Teraz na laktacje piję pół litra bawarki kilka razy
          dziennie (mleko nie uczuliło) i cycuchy daja ile trzeba.
          2. Mieliśmy zapalenie spojówek - wyleczone pięknie gentamecyną i przemywaniem
          rumianeczkiem co dwie godziny, nawet w nocy... czasami z budzeniem...

          cdn.
          lecę bo stęka mocno...

          Cłuje
          • martolina77 Re: I ja tez w koncu sie odzywam... cz 3 16.01.05, 12:12
            No... znowu spi. Cyc jest niesamowity! 10 minut i dziecka nie ma...

            ..ciąg dalszy...

            3. Brrr... na samą mysl ciarki mnie przeszywają. Miałam krwawienia w drugim
            tygodniu połogu... była groźba łyżeczkowania (obawa ze łożysko nie cale
            wydalone) ... ale sie okazało ze moje naczynia krwionosne sie porozszerzały.
            Mialam podaną oksytocynę i po dwóch dniach krwawienia ustały. Ale bez łez i
            strachu sie nie obyło. Ufff... juz po wszystkim!

            4. We czwartek idziemy do ortopedy, bo nasza pani doktor (suuuper kobieta -
            przychodnia dla dzieci na Tarchominie - namiary moge przeslac) podejrzewa złe
            odwodzenie bioderek. Mam nadzieje, ze na pieluchowaniu szerokim sie skonczy i
            nie bede musiala Maluszka ubierac w szelki.

            5. I jeszcze mamy WODNIAKA JĄDERKA ;-(((. Do chirurga jestesmy zapisani za
            tydzien. Ale ponoc to nic groznego i najczesciej samo ustepuje. Wiecie cos o
            tym?

            Chyba tyle... z tych trzech tygodni. Pomijam fakt, ze mój małzonek nie daje mi
            wykąpać małego (choć ten drze sie wniebogłosy)... i do tej pory nie wiem jak to
            sie robi wink)). Tylko krzątam sie obok i podaje przyrządy i na koniec ubieram
            naszego Skarbka.

            Ale ten czas szybko mija...

            Postaram sie teraz dzielic swoimi doświadczeniami. Z Waszych kolkowych
            doświadczen korzystamy (choc na szczescie nieczęsto - puk puk - odpukac).

            Jaszcze raz Caluje Wszystkie Mamusie.

            Martka z Michałkiem
      • anlipa Re: Lista 16.01.05, 12:21
        Chciałam prosić o uzupełnienie listy o link do zdjęć. Mój nr na liście to 37
      • zuzka26 Re: Lista 16.01.05, 16:08
        Proszę dopisac nas do listy: ZUZKA26- Marzena, 31 lat, Warszawa,syn Jakub 2001,
        10.12.2004 cc-córcia Patrycja 3500/58
        • dorotkaf1 Re: kłopoty z piersiami - rad kilka 16.01.05, 20:04
          hej mamusie
          mój synuś ma niecałae trzy tygodnie i podobnie jak niektóre z was miałam
          okropne problemy z piersiami, co mi pomogło? przede wszystkim po każdym
          karmieniu zostawiać an brodawce troche mleka i nie zakrywać!!!! stosować
          krem/maść bepanthen na brodawki (nie trzeba zmywać przed
          karmieniem !!!!, "zmusic " malucha do ssania dzień czy dwa prez kapturki - ja
          mam aventu i połozna jak małego nasadziła na cycca to wyjścia nie miał i
          zassał!!!hihih mi po tych zabiegach wszystko minęło po 3 dniach - a nie powiem
          że łatwo było - doszło do tego że płakałm przy karmieniu tak bolało!1
          pozdrawiam was wszystkie
          dorota
          • sylwiado Kolki, dieta.... 16.01.05, 21:47
            Hej,
            Ostatnio nie udzielałam się na forum, ale mała należy raczej do aktywnych
            dzieciaczków i w dzień śpi niewiele. A teraz śpi na mężu...
            Przejżałam wasze posty i przypomniał mi sie jeszcze jeden sposób na kolki
            przetestowany na starszym synku. Ktoś już wspominał o suszarce do włosów, u nas
            sprawdziła się nie tylko ze względu na odgłos ale stosowaliśmy wręcz "suszenie"
            brzuszka, sprawdzało się znakomicie. Na szczęście Helenka póki co nie ma kolek.
            Mam też pytanie odnośnie diety mam karmiących. Od kilkunastu lat jestem
            wegetarianką, więc teraz przy tych ograniczeniach lista produktów dozwolonych
            strasznie mi się zawęziła. Może są tu jeszcze mamy nie jedzące mięsa i ryb,
            które mają jakieś pomysły na dietę?
            I jeszce pytanko odnośnie spacerów - kiedy zaczęłyście wychodzić z maluchami?
            Helenka we wtorek skończy 2 tygodnie, od wczoraj weranduję ją na balkonie i
            zastanawiam się, czy będę mogła wyjść na spacerek we wtorek (o ile pogoda
            pozwoli).
            To tyle pytań, buziaczki, idę prasować...
            Sylwia
            • opieniek1 dieta.... 18.01.05, 08:55
              ja też jestem wegetarianką i niestety moja dieta teraz pozostawia wiele do
              życzenia. Ponieważ nie bardzo można strączkowe i inne dobrotki, na razie jem:
              ziemniaki lub ryż lub makaron z : broko\ułem, marchewką lub burakiem. Wczoraj
              jadłam ryż z jabłkami. Jestem dość osłabiona, nie chce mi się wchodzić do
              kuchni, nie mam pomysłów na obiady. A w domu jeszcze chory synek który nic nie
              chce jeść. W sobotę moje dziecko kończy miesiąc i postanawiam rozszerzyć dietę,
              najwyżej Gripe water dostanie. Dłużej już nie pociągnę na tym jedzeniu, ale
              pomysłu nie mam żadnego, mała ma kolki przy różnych zmianach. Chociaż po
              pomidorowej niesmile))
              A ja bym tak chciała spróbować spaghetti albo cieciorki...
              Nie pomogłam ci niestety, ale wiedź, że nie jesteś sama. Może ktoś nam pomoże...
          • tufinka Re: kłopoty z piersiami - rad kilka 17.01.05, 09:35
            U nas chyba idzie powoli na lepsze z karmieniemsmile Jeszcze boli, ale już nie tak
            jak wcześniej - mały chyba lepiej opanował technike zasysaniawink Dorotko ja
            również stosuje bepanthen, bez tego chyba bym nie wyrobiła.
            Kacperek chyba powoli zaczyna się regulować w kwestii jedzenia - pije co 3
            godzinki (na początku spał między karmieniami nawet 6 godz!). Teraz zrodził się
            kolejny problem - jak odessać małego pijaka? Czasem wisi godzine na piersi!
            Sylwia nie wiem jaka tempereturka u was na dworze (tutaj jest ciepło - jakieś 8
            stopni), ale u nas będzie dziś 3 dzień spacerkowy (jutro Kacperek kończy 2 tyg).
            Pozdrawiamy
            KAsia i Kacperek
            • marzek2 Fajny link 17.01.05, 09:51
              U nas niby ok, ale... mały jest tak płaczliwy, że zaczynam podejrzewać, że coś
              mu dolega. Przecież nie może mieć kolki przez cały dzień! Podejrzewam albo
              alergię (względnie nietolerancję) czegoś, może "krowa" albo ten nieszczęsny
              refluks. Więc od dziś wprowadzam ścisłą dietę beznabiałową na 2 tygodnie, jakoś
              wytrzymam, i zobaczymy czy będzie jakaś poprawa. Oprócz tego mocz do badania w
              celu wykluczenia ewentualnego zapalenia gdzieś oddolnie.
              Mam dla Was fajny link, siostra mi podesłała i już sama skorzystałam smile to forum
              pediatryczne, gdzie na pytania szybko i kompetentnie odpowiada lekarz! Wczoraj
              zadałam pytanie i szybko dostałam odpowiedź! Warto mieć na wszelki wypadek:

              www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=forum&file=viewforum&forum=249&cat_title=Pediatria&cat=41
              Trzeba się tam zarejestrować, ale myślę, że naprawdę warto. Jest też forum
              Ginekologia jakby co.
              • iwoku Refluks i kolka 17.01.05, 10:15
                Marzek- u nas całkiem podobnie!Az Jasiek od tego płaczu zachrypł.Laryngolog
                infekcje wykluczyl- potwierdził teorię z nadużywaniem głosu, ale też stwierdził,
                że chrypka i obraz krtani mieści sie w obrazie refluksu. Swoją drogą kolki od
                jakiegos czasu wyraznie się pojawiły...I mimo mojej awersji do diety bezmlecznej
                coraz bardziej się ku temu sklaniam, zwlaszcza, ze robiłam juz przypadkową
                minipróbe. W każdym razie Jasiek na ten moment wystarczy za piecioraczki, a
                Emilki prawie nie słychać
              • fenka Re: Fajny link 17.01.05, 10:46
                Marzek, dzieki za link!
    • fenka Hurtowa odpowiedź 17.01.05, 11:20
      Witajcie,
      Lidka śpi, więc przeczytałam, o czym było w wątku i chyba zdążę cokolwiek
      napisać - ale będzie hurtowo, bo niektóre tematy były poruszane kilka dni temu.

      AGUSZAK - nieprawdopodobnie wprost cieszę się, ze wynik USG taki radosny!! Oby
      jak najwięcej takich wiadomości!

      EWT - Emilko, w sprawie kapieli, których nie mogę się doczekać. Wydaje mi się,
      że poglądy o kąpieli powyżej 1 roku są zbyt radykalne - przecież nie trzymam
      dziecka w sterylnych warunkach... Sama przed wspólną kąpielą mogę wziąć
      prysznic - to powinno wystarczyć. Do wanny co najwyżej nasika Mała - bo
      odnośnie kąpieluszek(droga impreza!) dochodzę do wniosku, że trzeba dziecko
      kąpać na golasa (albo w pieluszce tetrowej?), ale ze 100% pewnością, ze kupki
      nie będzie. Co sądzicie o tym?

      Iwonko - mnie wszelkie wątpliwości odnośnie macierzyństwa dopadają przy
      porannym karmieniu tak ok. 5-7 rano - i wtedy ogarnia mnie przerażenie, na
      które mam tylko jedną metodę - kołdra na głowę i spać. Bo w ciągu dnia nie mam
      czasu myśleć wink a zdecydowanie największym zdzieiwniem było i jest dla mnie to,
      że mając takie małe dziecko jedzące wyłącznie z piersi jestem "uziemiona" w
      domu, ewentualnie jeśli wyjście - to tylko z dzieckiem. Kompletnie nie zdawałam
      sobie z sprawy, że to tak funkcjonuje wink Wychodzi na to, zę jadąc do ginekologa
      na wizytę kontrolną muszę wziąć z sobą i dziecko, wiec i męża...
      Ale przede wszystkim chciałam napisać, że jesteście bardzo dzielne - te, które
      na co dzień są z dziećmi sam na sam. U nas tak się złożyło, że mąż jest ze mną
      prawie non-stop (chyba, że go wysyłam po zakupy - nota bene jestem-byłam osobą
      niezależną i samodzielną i wkurza mnie, że muszę mu zawracać głowę czasami
      wstydliwymi wręcz pierdułkami), więc mam kogoś do pomocy (z niego to taka Druga
      Mama - tyle, że bez tych dwóch białych dużych kul z jedzonkiem wink. Dzięki temu
      mogę sie czasem przespać w dzień - a i tak pod koniec dnia zdarza się, że
      obydwoje padamy na twarz, nie mogąc się nadziwić, jak takie Maleństwo może
      zorganizować życie 2 dorosłych osób. Mam nadzieję, ze z dnia na dzień wszystkie
      coraz lepiej będziemy sobie radzić ze wszystkim...

      Chusta - zamierzałam uszyć (jeśli chcecie wykrój to moge podesłać), ale udało
      mi się kupić okazjonalnie przez przypadek dosłownie za grosze. Wcześniej
      zamierzałam jej używać na zasadzie eksperymentu, ale teraz uważam, ze uratowała
      mi życie - a już napewno dała kilka chwil wytchnienia - więc polecam bardzo.
      Aczkolwiek z tego, co widzę po opiniach na forum - zdania są podzielone i chyba
      wszystko zależy od tego, czy używa się jej właściwie. Z jednej strony może
      dziwić, że dziecko w niej takie trochę jak naleśnik - ale biorąc pod uwagę, że
      uspokaja się od razu, to najwyraźniej jest mu dobrze - myślę, że czuję się
      troszkę jak w brzuszku Mamy wink Dodatkowym plusem jest to, że mając 2 wolne rece
      mogę zrobić właściwie wszystko - łącznie z 2-daniowym obiadem, prasowaniem itd -
      oczywiscie, jeśli ktoś by chciał wink. Tylko, że po jakimś czasie kregosłup
      zaczyna dokuczać - ale tego się nie da uniknać przy jakimkolwiek noszeniu, a tu
      przynajmniej ciężar jest równomiernie rozłożony.
      Co do zakupu - widziałam te chusty na Allegro, ale polecam ogłoszenie się na
      forum "Kupię" - ewentualnie zapytanie za forum "Edziecko Zakupy" - tam
      dziewczyny piszą, jak im się używało chusty i czesto proponują odsprzedanie za
      połowę ceny czyli ok. 40-50 pln - warto z tego skorzystać, bo taką chustę
      naprawdę trudno zniszczyć czy uszkodzić wink 100 pln to sporo, ale z drugiej
      strony - warto, jeśli przynosi tak pożądany skutek.

      Aguszak - przypomniało mi się, ze pytałaś o katar - u nas pomogła błyskawiczna
      akcja, jak tylko zauważyłam pierwszego gila - włączyłam nawilżacz na full,
      nosek przepłukałam solą fizjologiczną i odciągnęłam, a później ubrałam ciepło i
      wyniosłam dzieciaczka do pokoju pod otwarte okno - pomogło! Maści majerankowej
      jeszcze nie używałam, ale mam, bo czytałam, ze pomaga (można stosować nawe
      profilaktycznie - smarując skrzydełka na zewnątrz, ponoć dziecku lepiej się
      śpi).

      Martolina - jak kontakty Bazyl - Michałek? Mój młodszy kot kocha Lidkę ponad
      życie, niestety minusem są kocie włosy dosłownie wszędzie - w łóżeczku, na
      ubrankach... Dziewczyny, jak Wasze zwierzęta reagują na dzieci?

      Pozdrawiam mocno!
      Aneta
      • martolina77 Re: Hurtowa odpowiedź - Bazyl 17.01.05, 11:54
        Fenko,

        Cóż na początku troche sie obawialismy jak Bazyl siedzial na przewijaku gdy
        Michaś leżał w łóżeczku... ale przywyklismy do tego. Nie pozwalamy mu tylko
        wejsc do łóżeczka i wózka... ale jak to koty... czasami sie przemyci i przespi
        troche w becie małego. Poza tym, dzisiaj przy porannej drzemce na naszym łózku
        Bazylek przytulił sie z boczku Michasia i tak we trójkę sobie spalismy (póki ta
        wstrętna kolka nas nie dopadła). Ogólnie rzecz biorąc - kocurek stanął na
        wysokości zadania i pilnuje i dogląda Michasia wszędzie wink)). Tylko mu chyba
        moich pieszczot brakuje, (a moze mi rąk...)... Czasami tak sie patrzy tymi
        oczkami i doslownie prosi o przytulenie (a ja oczywiscie siedze wtedy z cycem
        na wierzku i Michalinkiem na poduszeczce).

        jeszcze Vievioora ma kocinke, ciekawe jak z Gabi sie dogadują?

        Dzisiaj robie sobie ostatni dzien próby nabialowej - bawarka, serek bialy.
        Jezeli kolki beda takie jak byly... odstawiam na jakis czas i sprawdzam reakcje
        Malego.

        Mamy dzis trzy tygodnie i wlasnie dzis Michal Antoni Be zostal zarejestrowany
        jako nowy obywatel!

        Oj, znowu sie kręci w wózku... uciekam

        Caluski,
        M.
      • musztarda_ziolowa dluuugi 17.01.05, 12:40
        U nas tez mnostwo wlosow. Mam dwa dlugowlose jamniki, wiec zostawiaja tego
        mnostwo w domu. Suczka zareagowala na Emilke depresja! Po tych trzech
        tygodniach, na szczescie, zaczela sie przyzwyczajac do nowej sytuacji. Fakt -
        traktowalam ja jak dziecko, wiec teraz jest zaskoczona, ze spadla z piedestalu.
        Drugi piesek, "chlopczyk" raczej olewa dziecko.
        No i maja zakaz wchodzenia do sypialni, bo zawsze spaly z nami i teraz chca
        skakc do lozka. Strasznie bylo mi ich zal i plakalam, ze musze je tak
        potraktowac, ale teraz widze, ze nic zlego im sie nie dzieje. Sa po prostu
        bardziej "pieskie" a nie "ludzkie", jak to kiedys bywalo.

        Co do moich brodawek: chyba sie wreszcie nauczylam uzywac piersi wlasciwie.
        Bepantehen pomaga, ale najwieksza ulge przyniosla masc Solcoseryl. Niestety
        trzeba ja zmywac, wiec stosuje tylko w naglych wypadkach. Ale goraco polecam na
        piersi w oplakanym stanie.

        Kochane, czy wasze dzieci tez chca jesc prawie co godzine???
        Martwie sie, czy z Emilka wszystko ok, bo tak strasznie duzo je.
        Nie mowiac juz o tym jak ja sie czuje w nocy... Zreszta, same wiecie.

        Fenka, co do uziemienia, to ja rowniez nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze
        teraz wyjscie do dentysty to prawdziwy wyczyn! A kurcze, musze, bo w ciazy
        troche sie porobilo dziurek. No i jak teraz, z dzieckiem?
        Dziwne to zycie z Mala...

        Dzis nasz pierwszy dzien w domu bez meza. Jakos daje sobie rade, ale wczoraj
        rozplakalam sie ze strachu, ze nie dam rady. Mam nadzieje, ze dalej bedzie tez
        tak jak teraz.

        No i jeszcze mam pytanko: czy Wasze dzieci po jedzeniu preza sie? Tak jak na
        kupe. Moja mala nie robi kupy, ale po jedzeniu zawsze sie tak prezy i kopie
        nogami. Nie wiem, czy to normalne, czy cos jej jest? (Do lekarza idziemy
        dopiero w przyszlym tygodniu, wiec wtedy zapytam).

        Pozdrawiam i lece, bo cos kweka.

        Dorotka
        • delfinlex Re: dluuugi 18.01.05, 12:30
          Witam,
          u mnie też jest jeden smutny czworonóg.
          Do chwili narodzin Małego był naszym oczkiem w głowie, spał z nami, wszędzie
          jeździł, na wszystkie wakacje (oprócz "samolotowych"). Własciwie traktowaliśmy
          go jak dziecko.
          A teraz?
          Leksio jest bardzo dzielny, już pierwszej nocy z Małym w domku dowiedział się,
          że nie może wskakiwac do łózka, więc potulnie poszedł do swojej budki, która
          stoi w sypialni i .. tak już zostało !!!! Od tamtej pory ANI RAZU nie próbował
          pakować się do naszego łózka, a za każdym razem jak idę w nocy przebierac
          małego w łazience, to wędruje ze mną (mąż się śmieje, że mnie pilnuje!!)
          Przez pierwsze kilka dni był smutny i obrazony na mnie, ale już mu przeszło,
          nawet przytula się do kocyka Małego jak jest przy cycusiu, albo jak lezy na
          kanapie - pełna komitywa. Dałam mu nawet do polizania stópkę Kacperka. A jak
          Kacperek popłakuje w wózeczku, to staje na dwóch łapkach i próbuje zaglądać do
          wózka - kiedyś postawiłam wózek blisko kanapy, to oparł się łapkami o gondolę i
          zaglądał do środka smile)
          Ogólnie napewno zdaje sobie sprawę, że nie jest juz najwazniejszy, ale staramy
          się mu to jakoś wynagrodzić. W każdej wolnej chwili oboje z mężem staramy się
          nim zajmować i jakoś go dopieszczać.
          A jak rezerwowaliśmy miejscówki na wakacje - owszem, już to zaplanowaliśmy - to
          oczywiście zameldowaliśmy, że przyjeżdzamy we trójkę plus piesek smile)))
          Leksio okazał się być bardzo mądrym pieskiem i jestem z niego strasznie dumna :-
          )
    • yvona79 Do Kasia.w4, Aguszak, Sobeautyfull, Fenki ... 17.01.05, 12:34
      Moje drogie,

      Nie cieszę się, że którakolwiek z nas ma podobne rozterki związane z trudami
      macierzyństwa. Cieszę się natomiast, że rozumiecie i za to Wam dziękuję.
      Fenko,
      Masz ogromne szczęście, że Twój mąż jest przy Tobie i możesz na niego liczyć.
      Ja póki co śpię po 2-3 godziny na dobę i ledwo patrzę na oczy. Na wizytę
      kontrolną u pana doktora w najbliższy piątek też oczywiście zabieram małego
      głodomora.

      Pozdrawiam,

      Iwona
    • vievioora chwilka ciszy... 17.01.05, 13:30
      więc wykorzystujęsmile

      AGUSZAK - cieszę się że świat wygląda u Was już różowosmile

      W sprawie KOTÓW i innych zwierzaków - Miniak jest bardzo niepocieszony nowym
      zjawiskiem w postaci Gaby, przez pierwszych dni nie mógł w ogóle znaleźc sobie
      miejsca, nie pozwaliśmy mu wchodzić do łóżeczka i gondolki. O ile wózek nie za
      bardzo ją pociąga, czasami tylko bardzo ostrożnie zagląda do środka i patrzy
      kto tam mieszka; to o łóżeczko rozgrywamy ostatnio regularne potyczki. Raz
      kicia próbowała łapą poruszać Gabi, ale jej akurat coś się śniło i kwęknęła,
      więcj Miniak nie próbował.

      Staram jej się jakoś wynagrodzić mniejsze zainteresowanie np częstszymi
      zabawami z myszą na wędce, ale wydaje mi się, że jej to nie satydfakcjonuje. Za
      to jak Gaba siedzi u mnie na rękach (prawie non stop), a mąż jest w domu, to
      kot jest momentalnie u niego na kolanach.

      GABA - stała się straszną przylepą. Nie mogę praktycznie odejść od wózka (w
      którym za dnia porusza się z nami po mieszkaniu) bo od razu słyszę stękanie. A
      nawet jak już zaśnie to na sam zapach jakiekolwiek posiłku dla Mamy, słyszę
      upominanie o jedzonko dla Gaby. Nie pomaga zmiana godzin posiłku. Po prostu
      wszystko jem zimne. Ale dziś uratowało nam to zdrowie. Trzymając Gabe na rękach
      koło 12.00 próbowałam w końcu przegryźć śniadanie (niezła pora na śniadaniesmile.
      Jak podniosłam kubek z herbatą, to odpadło mu ucho (!!??). Cała herbata
      wylądowała na nas i na okolicznych meblach i podłogach. Nawet boję się myśleć,
      co by było gdbyby herbata była bliższa temperaturze herbaty do picia... Do tej
      pory, choć już wiem, że nic się nie stało, mam kijek w gardle i ciśnienie
      przedzawałowe...

      KARMIENIE - dzięki za Wasze rady dotyczące laktatora. Wiem że na forum
      karmienie piersią pewnie też znalazłabym odpowiedź, ale byłam pewna, że i tutaj
      też znajdę pomoc. Dzięki Wam mój mąż w sobotę dzielnie karmił Gabę z butelki
      moim mleczkiem, a ja siedziałam u fryzjera (jak na szpilkach) strasznie
      przeżywając mój pierwszy razsmile Dzięki tej małej wycieczce opieka nad Gabi w
      oczach mojego męża zdobyła wysoko notowane miejsce w konkursie na prace
      męczącesmile zawsze starał się pomagać mi jak tylko mógł, nawet wracając późnym
      wieczorem z pracy, ale teraz aż muszę czasami mu tłumaczyć, żeby jednak poszedł
      spać, a ja sobie dam radę...

      KĄPANIE - Gaba uwielbia wodęsmile ale podobnie jak MARTOLINA (pozdrsmile nie wiem jak
      to jest kąpać małą. Dostąpiłam zaszczytu podawania/dozowania mydełka,
      rozbierania, wycierania i ubieraniasmile reszta zdominowana przez Tatę. Czy Wasze
      Maluchy też w trakcie kąpania prostują nóżki? GAba uwielbia je prostować w
      momencie obrotu do mycia plecek, czego efektem jest to, że prawie stoi i długo
      trzeba ją namawiać do zgięcia nóżek tak żeby się zanurzyła choć trochę w wodzie.

      Korzystając z ciszy lecę trochę ogarnąć mieszkanie...

      A i jeszcze kwestia pediatry. Dzwoniłam dzisiaj, żeby się umówić na wizytę i
      udało się nam na przyszły poniedziałek. Gaba będzie miała już ponad 3 tygodnie,
      czy to trochę nie za późno?

      Dziś też zaczynamy projekt werandowanie. Ale o tym może później.

      Pozdrowionkasmile

      *************************
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      *************************
    • ewt80 Re: Grudzień 2004 17.01.05, 14:24
      Witajcie!!WŁaśnie udało mi sie wyrwać z domu,czyli spacer z Tymkiem i
      Laurą.Troche zimno jest (-5)ale słońce świeci pięknie i szkoda mi było witD w
      tak czystej postacismileCo do depresji to niestety też ją łapie.Mój mąz wraca
      późno i tylko słysze jak on zmęczonysad Jeszcze go czeka jakiś zabieg opeacyjny
      i bedzie musiał leżeć w domu przez tydzień i nic nie robic tylko
      odpoczywać.Wiec będe miała jeszcze wiecej roboty.Bycie matką to nie takie
      łatwe,podziwiam te które dom na błysk,one piękne,objad pyszny,dzieci
      szczęliwe,one radosne.ALe chyba nie ma takiech mama(tak sie pocieszam).Ok juz
      nie smęce ide robić objad,mała śpi Tymek dał sie namówić na bajke wiec pędem do
      kuchni.Pozdrawiamsmile
      • sushi_1 Re: Grudzień 2004 18.01.05, 18:43
        Witajcie!
        Juz 4 raz wchodzę na forum i jedyne co do tej pory zdążałam to przeczytac
        zaległe posty i Julek zaczynał wrzeczszeć. Wybawienie przyszło dziś w postaci
        szczepionek po których mój syn śpi juz 4 godzine (a wcześniej spał 3 pod rząd).
        Normalneoi juz bym go dawno obudziła ale dziś jest taryfa ulgow - i dla niego
        i dla mnie. A zatem obiad z 2 dan z deserem gotowy, zakupy zrobione, mieszkanie
        błyszczy, no dosłownie wszysto czego mi od dawna trzeba było wink))

        BO my do tej pory walczyliśmy z bardzo osobliwymi dolegliwościami u Julka: cały
        dzien i noc zmaga się ze zrobieniem kupki. No dosłownie szału można dostac.
        Pręży się, bardzo głośno stęka, napina, robi purpurowy, popłakuje, podczas
        ssania potrafi zanieść się płaczem etc, etc. Ratowaliśmy się (w miarę
        skutecznie) woda koperkową, ale ile można na to patrzeć no i ile można go poic
        ta woda?!! Normalnei serce boli patrzeć zeby z takiej przyczyny tak ciepiec.
        Chyba najtrudniej mi to znieśc nad ranem kiedy Julek np 2 godziny z rzędu przez
        sen (sic!!) preży się, bardzo głośno stęka, wręcz krzyczy zeby zrobić kupkę!!
        Jak to dziecko ma się zacząc uśmiechac i rozwijać kiedy jemu tylko 'jedno w
        głowie'??! Otóż dziś moje obawy rozwiała pediatra wzruszjąc nad całym problemem
        ramionami, kiedy zauważyla ze przez 3 tyg Julek przybrał 1 kg (czyli ma 4100) ,
        a to znaczyloby ze jego układ trawienny nie radzi sobie z taka pracą!! smile
        Ratunkiem ma byc 3 lity picia dziennie u mamy a jesli nie pomoze to dopajamy
        malego. Szczerze mowiac uspokoiło mnie to, bo juz zaczelam sie bać ze to jego
        stekanie ma podloze neurologiczne (mimo ze konsultacja nie wskazala zednych
        nieprawidlowosci)... ;-D

        I jeszcze jedno: chyle czola przed wszystkimi mamami ktore jestescie same w
        domu z dzieciaczkami!! Naprawde jestescie niesamowite. Ja jestem w tej
        komfortowej sytuacji ze moj maz pracuje w domu i jest na kazde moje skinienie,
        ale wy jestescie naprawde WIELKIE!!!

        Obudzil sie wiec zmykam
        sushi
    • g0sia_k Dałam smoka i inne dylematy :( 17.01.05, 17:48
      Witam wszystkie Mamusie i ich dzieciaczki
      Jak w tytule - będzie dużo narzekania.
      Dzisiaj mała zachowywała się tragicznie - cały dzień ryki, krzyki z przerwami
      na cycka (ja wytrzymała godzinę, to był cud). Na głowie mam dodatkowo synka,
      który po ciężkiej anginie nadal dochodzi do sił, więc totalny sajgon -
      śniadanie jadłam o 13.00.
      Przyszedł z pracy mąż i bez słowa wygotował smoczek, po czym przekonywał córę
      do "zassania". Patrzyłam na to złym (aczkolwiek bardzo zmęczonym) okiem,
      ponieważ zawsze byłam przeciwniczką smoczka (starszy syn był bezsmoczkowy).
      Mała załapała smoka i jest spokój, ale mam moralnego kaca, że musiałam się
      uciec do zastępczego "wyciszacza". Mam nadzieje, że w nocy nie będzie się
      domagała smokania, bo do tej pory nocki były spokojne - budzenie co 3 godz.,
      karmienie i spanko - nie chciałabym dawać smoka na noc. Jeszcze jakieś 3-4 dni
      temu chwaliłam się wszystkim, jakie mam cudowne dziecko - spokój w dzień i w
      nocy - je, śpi, trochę czuwania, ale ogólnie rewelacja. Może to jakiś kryzys
      czwartego tygodnia?
      Poza tym zauważyłam, że jakoś nie potrafię do końca w pełni cieszyć się urokami
      ponownego macierzyństwa. Może to okropne, ale przyznam się, że tak patrzę na
      malutką i czekam, aż przyjdzie czas, kiedy będzie bardziej "kumata". Może to
      zmęczenie materiału - trzylatek i mała kruszynka na głowie, choć przyznam, że
      synek jest naprawdę wspaniały. Często jest tak, że obiecuję mu zabawę jak
      córcia zaśnie, a ona jak na złość akurat nie ma ochoty, więc cały czas musze
      być z nią, zwłaszcza ostatnio. Tomcio nie złości się, potrafi jakoś sam się
      sobą zająć - jest naprawdę kochany - to ja mam wyrzuty sumienia, że tak mało
      czasu mu poświęcam. Ostatnio jeszcze doszedł kolejny stres - synek brał
      antybiotyk Sunamed i wystąpił u niego skutek uboczny w postaci osłabienia
      słuchu - to są na razie nasze obserwacje, pojutrze mąż zabiera go do
      laryngologa, przy okazji kontroli zatok i migdałków. W ulotce napisano, że
      problemy ze słuchem są najczęściej przemijające, ale strach jest, że może są
      przypadki trwałego uszkodzenia słuchu. Do całego worka stresów jeszcze dochodzi
      brak możliwości wyjścia na spacer, choć pogoda sprzyjająca - synek
      rekonwalescent, a malutka nie cierpi werandowania - nie mamy balkonu,
      więc "wietrzę" ją otwierając okna w pokoju - dzisiaj ze względu na jej humorki
      zrezygnowałam z tego. I ostatni (czy aby na pewno) problem - przedłużająca się
      żółtaczka. Na razie próbujemy pomóc małej podając jej sylimarol w zawiesinie.
      Jutro położna stwierdzi, czy kuracja jest wystaczająca, czy trzeba będzie
      włączyć luminal i może będzie potrzebne kontrolne USG przezciemiączkowe, czy
      wszystko jest w porządku.
      No to koniec smęcenia. Mam nadzieję, że kolejny mój post będzie w weselszym
      tonie.
      Pozdrawiam wszystkie Mamusie, zwłaszcza te trochę zmęczone urokami
      macierzyństwa.
      Gośka
      • vievioora Re: Dałam smoka.. i inne 17.01.05, 22:54
        Dylemat smoka też przerabiałam, u nas na szczęście na razie obeszło się bez,
        ale sztuka awaryjna ciągle mieszka w zasięgu wzroku...

        Dzisiaj chyba jest jakiś kiepski dzień. Żałuję, że nie mam pod ręką "biurowego"
        kubka garfieldowego z napisem "nieciepię poniedziałków". Oddał by całe
        dzisiejsze moje samopoczucie. Obiad zjadłam na kolację, zaliczyłam dzisiaj
        kilka akcji ulewania, w tym jedną mega wielką, która się zakończyła praniem
        wyściółki gondoli. Skończył mi się zapas wyprasowanych ciuszków, nie mówiąc o
        tetrówkach-plujkach... o jakbym chciała już wtorek - może będzie przebiegał
        łagodniej.

        Gosia_k - piszesz o kryzysie czwartego tygodnia - ja chyba przerabiam go w
        trzecimsmile Ale nosy do góry... Jutro już nie poniedziałek.

        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        *************************
        • martolina77 Re: Dałam smoka.. i inne-rozkręcanie Małego 18.01.05, 11:41
          ... do tej pory był spokój... tzn. do niedzieli...

          Od wczoraj Maly szaleju sie najadł i caly dzien jęczał i sie prężyl. Chyba
          jednak ten nabiał źle na niego wpływa... na razie z niego rezygnuje, zeby
          sprawdzic czy to jest przyczyna tych koszmarnych kolek . Wczoraj zaaplikowalam
          mu Gripe Water i troche bąków poszło! Takie głośne, ze az sie Michal od nich
          budzil wink))

          Co do smoka... tez walczylam zeby obyc sie bez... ale moje brodawki nie
          wytrzymyalby tego - i tak są wymemłane. uzywamy awaryjnie podczas kolek. nigdy
          w nocy!

          CAluje,
          M.z M.
    • vievioora Lista - do Iwoku 17.01.05, 22:59
      hej, dopiero zauważyłam - Gaba przy urodzeniu miała 53, a nie 52 cmsmile błąd się
      wkradł już przy pisaniu pierwszych sms do rodziny i znajomych... Ach ten
      rozemocjonowany Tatasmile)))
      a zdjęcia Gaby można oglądać na www.vievioora.com (na razie jest co prawda
      jedno, ale mam nadzieję, że niedługo coś dorzucę - jak tylko zorganizuję sobie
      dodatkową parę rąk i oczusmile

      Nasz numerek na liście to 47.

      A tak w poza tym - jak znalazłaś czas na przygotowanie taaakiej suuper listy? U
      mnie z jednym maluchem jest problem, żeby wrzucić choć kilka fotek na stronę...

      Pozdrawiam,
      *************************
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      *************************
    • fenka Antykoncepcja 18.01.05, 08:08
      Dziś mijają dokładnie 4 tygodnie od urodzenia Lidki - nie do wiary wink

      Zamierzam się pozastanawiać nad kwestią antykoncepcji, bo zielone śwaitło lata
      dzień (lada tydzień). Pamiętam, jak biorąc ostatnią pigułkę pomyślałam
      sobie "nigdy więcej". Choć tolerowałam je bardzo dobrze przez kilka lat, to
      jednak dopiero pod koniec zażywania - wtedy, gdy sprawa koncepcji stała się dla
      mnie ważniejsza niż antykoncepcji - uświadomiłam sobie, że może mieć to
      niepożądane skutki i powodować problemy z zajściem w ciążę i "zdrowotne w
      ogóle". A jednak wychodzi na to, że pigułka niestety chyba znów wróci do łask -
      co prawda Cerazette - ale zawsze to hormony... Bo inne metody albo mnie nie
      przekonują, albo średnio mi się podobają (prezerwatywy, globulki...). Spirala
      nie wchodzi w grę. NPR, którą odkryłam starając się o dziecko - natura jest
      nieprawdopodobna w swej doskonałości! - ale tryb życia po urodzeniu dziecka
      jest tak nieregularny, że poleganie na tej metodzie wydaje mi się zbyt
      niepewne...)
      Marzek, pamiętam, jak pisałaś, że Twój synek pojawił się właśnie w efekcie
      stosowania NPR - a jak teraz się zapatrujesz na sprawy zabezpieczenia przed
      ciażą? Dziewczyny, na jakie metody sie decydujecie?

      Przy okazji jeszcze jedno pytanko. Mam koszmarnie wysuszone śluzówki nosa.
      Krwawienia z nosa zmniejszyły się po tym, jak internista przypisał mi żelazo,
      bo ewidentnie odczuwałam, że mam anemię, ale śluzóki nadal w stanie krytycznym.
      Staram się nawilżać mieszkanie, ale to chyba za mało. Polecicie coś?
      • opieniek1 Re: Antykoncepcja 18.01.05, 08:59
        piszę szybko bo maluch się budzi... ja nie toleruje dobrze pigułek, brałam już
        parę i niestety wszystkie mają efekty uboczne. Cerazette też. Gumki i inne nie
        wchodzą w grę. Niestety chyba zostanie mi spirala, chociaż ją też średnio
        toleruję, ale nie mam w planach więcej dzieci.
        Na śluzówki nosa polecam ci sól fizjologiczną, płukać strzykawką parę razy
        dziennie albo Sterimar- sól morska w sprayu
        na razie tyle, pozdrawiam Was. Wrócę na forum jak mi dzieci wyzdrowieją, na
        razie zapalenie oskrzeli się ciągnie i nie mam czasu. Całuję,
      • vievioora Re: Antykoncepcja i śluzówki 18.01.05, 13:08
        Na krwawiący nosek kiedyś lekarz polecił mi wapno - wzmacnia strukturę komórek
        i uszczelnia te słabsze.

        Co do antykoncepcji - na razie nastawiam się na spiralę. Nie używałam do tej
        pory, nie wiem jak zareaguje organizm. Tabletki chciałabym zostawić w
        szufladce ze wspomnieniami, zresztą ostatnie mój organizm tolerował aż przez 2
        m-ce. Jestem za mało systematyczna żeby stosować jakiekolwiek naturalne metody,
        a gumek nie cierpie... Chyba mało do wyboru mi pozostaje. Poczekam jeszcze na
        konsultację ginekologa. Może zaproponuje coś innego.

        Ale nam mała dała popalić w nocy... Przekonałam się do kropolek (esputikon) i
        dzięki nim udało nam się koło 2 zasnąć...


        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        *************************
        • marzek2 Jestem wykończona :(( 18.01.05, 17:41
          Płaczem małego. Dziś właśnie w długiej pogawędce z towarzyszką niedoli
          posiadanie rozdartego zewnętrznie smile synka czyli Iwoku odkryłam następujący
          fakt: jestem niewdzięczna wściekając się na jego temperament, bo tak bardzo
          chciałam przecież mieć synka! I Pan Bóg spełnił jedno z niewielu marzeń mojego
          życia! A ja zamiast się cieszyć i dziękować narzekam na drobną "wadę fabryczną"
          jaką jest jego niewiadomy do końca, ale na razie trudny dla mnie do
          zaakceptowania temperament. Dziś mąż niespodziewanie wpadł do domu w środku dnia
          i mogłam wypłakać się w męskie ramię po tym, jak mi nerwy puściły po raz kolejny
          przy dziewczynkach... ileż można słuchać tych krzyków przez cały dzień.. Nic, w
          czwartek idę do pediatry, tak chciałabym żeby ktoś powiedział: "pani dziecko
          jest zdrowe, tylko ten typ tak ma..." a tak ciągle zastanawiam się, co też go
          może boleć, a ja nie umiem mu pomóc. To znaczy tak myślę, gdy się nad nim
          lituję, znacznie częściej jestem wkurzona niestety sad
          Hmmm ponowne macierzyństwo przeżywa się znacznie zwyczajniej... super sprawą
          jest pewien dystans i niepanikowanie w oparciu o wcześniejsze doświadczenia...
          ale też może brak cierpliwości i czasem nawet "znieczulica" w podejściu do
          dziecka. Kolejne dzieci jednak nie mają siłą rzeczy mamy na każde zawołanie...
          Więc tak: na dzień dzisiejszy możliwe diagnozy są wg mnie takie: terrorysta o
          silnym charakterku; lub całkiem przeciwnie wrażliwiec potrzebujący rozpaczliwie
          mamy jak najwięcej; wreszcie cierpiący z powodu kolki/reluksu/alergii
          chłopczyk... Wybór oddaję w ręce lekarzy bądź własnego instynktu...

          Dziś przyszła chusta z f-my zefir, szybciutko, bo pani wczoraj wysłała, właśnie
          ćwiczyłam na lalce, bo Sam usiłuje zasnąć. A nuż podziała? W materiałach pisze,
          że dzieci wychowane w chuście wcale nie są rozpieszczone, przeciwnie, potem
          samodzielne i otwarte na świat. Zresztą to sposób stary jak świat - patrz
          plamiona w Afryce itp. Więc będę europejską matką plemienną smile)

          Co do antykoncepcji hmmm - Fenka dobrze pamiętasz Sam jest wynikiem moich
          obliczeń w stylu " tak kochanie na pewno jest teraz bezpiecznie, lada dzień mam
          mieć wiadomo co" smile więc na te metody ja się nie piszę. Służą one chyba bardziej
          poczęciu niż jego zapobieganiu smile Spirala na pewno nie - mam duże opory natury
          etycznej i się nie zdecyduję na pewno. Zastrzyk Depo-Provera już przerabiałam i
          chyba też nie chcę... może więc Cerazette, albo gumki (ale też nie bez "ale" ze
          strony mężasmile W sumie każda metoda ma jakieś "ale" no poza szklanką wody zamiast smile

          Kurcze, na razie wygląda że każde nasze dziecko jest trudniejsze, Zuzia płakała
          tylko wtedy gdy była śpiąca/głodna, Mika po południu bo miewała kolki, a Sam
          cały dzień... hmmm na czwarte się nie zdecyduję, a nuż płakałoby również przez
          całą noc... smile

          Z rzeczy bardziej przyziemnych to pochwalę się, że udało mi się wyskoczyć za róg
          do fryzjera oraz kupić w biegu dżinsy (rozmiarem niestety nie ma się co chwalić
          smile, mama woziła wózek przed sklepem, a ja w biegu przymierzałam smile Są trochę za
          ciasne, ale to by mnie zmotywować do schudnięcia. Zresztą na tej diecie
          beznabiałowej - nie mam wyboru smile
    • fenka "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicznej 18.01.05, 17:32
      Dziewczyny,
      mam już "Język niemowląt" Tracy Hogg czyli "Zaklinaczki dzieci" - w wersji
      elektronicznej. Jeżeli chcecie, aby podesłać, to wpiszcie, na jaki adres.

      Ps. Iwonko - do Ciebie już wysłałam smile
      • marzek2 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 17:53
        Ja już sobie zamówiłam w KDC, niestety jestem dość restrykcyjna jeśli chodzi o
        prawa autorskie, a na innym forum już jakiś moderator kasuje posty z prośbami o
        elektroniczną wersię książki, jako łamanie praw autorskich właśnie...

        PS Dodałam nowe zdjątka moich dzieciaczków!
      • edytastel Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 18:31
        bardzo poproszę edytastel@aster.pl
      • opieniek1 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 18:40
        ja też poproszę jeśli można.
        • iwoku Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 19:00
          i dla mnie- jesli to mozliwe
          • joasia20 Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 19.01.05, 10:03
            JESLI MOGE PROSIC - asiaizbyszek@neostrada.pl
            • fenka Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 19.01.05, 10:30
              zaraz wyślę
              • edytastel "Język niemowląt" T.Hogg -do Fenki 19.01.05, 10:35
                Wczoraj wysyłałaś na na mojego maila i nie dojszło sad, czy mogłabyś spróbować
                na gazetowego edytastel@poczta.gazeta.pl, z góry bardzo dziękuję
                Edyta
              • joasia20 Re: do Fenki - Bardzo dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.01.05, 12:29
                Bardzo bardzo Ci dziękuję, jakoś to macierzyństwo mi ciężko idzie, nic mi nie
                wychodzi i łapie straszne doły, wściekam się - mam nadzieję, że ta lektura mi
                pomoże!
              • dorella1 Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 06.02.05, 18:15
                bardzo prosze...
                na gazetowy

                dorelka
                • agnes-24l Re: "Język niemowląt" T.Hogg -JA TEZ POPROSZE 06.02.05, 18:40
                  jeśli ktraś mama znalazła by chwilkę to ja też poproszę,a chęcia bym sobie
                  poczytała aga.lip@poczta.fm z góry dziękuję

                  Pozdrawiam
                  Agnieszka
      • yvona79 Fenko - dostałam :) 18.01.05, 19:04
        Anetko,

        dzięki wielkie za przesłanie, w czasie karmień będę czytała smile

        Iwona
        • franula Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 19:56
          Fenko ja też poprosze franula@gazeta.pl
          MArzek z całym szcunkiem jesli faktycznie tak ajk piszesz obliczasz sobie to
          tak: "Sam jest wynikiem moich obliczeń w stylu " tak kochanie na pewno jest
          teraz bezpiecznie, lada dzień mam mieć wiadomo co" smile więc na te metody ja się
          nie piszę. Służą one chyba bardziej poczęciu niż jego zapobieganiu smile" to to
          nie są metody naturalnesmile
          Pozdrawiam
          franula
          • miss2 Re: Fenko -ja też mogę prosić 18.01.05, 20:12
            Ja też mogę prosić ksiazkę. miss2@op.pl. Dziekuje
          • marzek2 Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 20:22
            Nie no jasne franula, ze masz rację smile To były raczej moje PRÓBY stosowania tych
            metod w ramach zapobiegania.. ale jak widać znacznie lepiej wychodzi mi
            stosowanie tych metod w celu poczęcia smile A tak poważnie, ja wiem, że są osoby, w
            przypadku których te metody się nieźle sprawdzają, tylko przyznam szczerze, że
            nie mam odwagi ryzykować własnej pomyłki, boję się po prostu kolejnej ciązy, nie
            żebym nie była na to otwarta, ale ze względu na moje cięcia, trudne ciąże itp.
            • marzek2 Re: Fenko - dostałam :) 18.01.05, 20:23
              No i muszę dodać, że "stosowaliśmy" te niby NPR z dużą otwartością na ewentualną
              wpadkę - no i nie musieliśmy długo czekać smile
            • ewt80 Re: Fenko i ja poprosze:) 18.01.05, 21:01
              Jak nie zrobi to dla Ciebie kłopotu to ja też poprosze.Dziękuje.
      • vievioora Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 20:20
        Poproszę również. Dziś nawet prosiłam męża, żeby zakupił w Empiku, ale nie
        było sad

        *************************
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        *************************
        • fenka Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 18.01.05, 23:01
          Wysłałam do: edytastel, opieniek, iwoku, franula, miss2, ewt80, vievioora.

          Marzek, co do praw autorskich - właśnie się dziś z mężem zastanawialiśmy nad
          tym własnie przypadkiem... i dziwiliśmy się, że właściciel forum nie reaguje -
          ale z tego co piszesz - najwyraxniej już niedługo wszystkie posty odnosnie
          rozpowszechnienia poznikają. Jak najbardziej zamierzam zakupić wersję oicjalnie
          publikowaną, ale najpierw chciałam zobaczyc, czy warto - tym bardziej, że w
          sprzedaży bezpośredniej nie ma - tak jak pisze vievioora, a ze zwrotem przez
          internet kłopot i to duży. Zamierzam również kupić "Język dwulatka" - ale
          aktualnie nie ma, będzie dodrukowany. Jeśli macie namiar, gdzie można dostać
          obydwa tutuły, to bardzo proszę o podanie.

          Co do antykoncepcji - metod naturalnych - jak już pisałam - wypróbowałam je
          starając się o dziecko - łącznie chyba jakieś 6 miesięcy bo "ciągle coś" - ale
          jak już mogliśmy się starać na serio, to udało się w pierwszym miesiącu. Byłam
          bardzo zaskoczona, że wszystko tak pięknie działa i wykresy takie czytelne -
          aczkolwiek mój tryb życia był bardzo regularny, a i z organizmem wszystko jak z
          zegarkiem wink Temperaturę to mierzyłam chyba aż do 4 miesiąca ciąży - tak z
          przyzwyczajenia wink
          Zobaczę, jak będzie teraz - być może za kilkanaście miesięcy - gdy nie będę
          karmić, wstawać w nocy itp. - rozważę wybór NPR - ale zdecydowanie jako "jedną
          z metod" - bo jest nieszkodliwa, tania, wbrew pozorom - łatwa do stosowania,
          wiarygodna - zwłaszcza, gdy się odsunie względy religijne, którymi się tu
          bynajmniej nie kieruję. Niby tyle tych metod - a żadna idealna... sad A co do
          spirali - nigdy więcej. Z dwojga złego - pigułki.
          • opieniek1 dostałam- dzieki 19.01.05, 10:26

          • g0sia_k Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 20.01.05, 13:07
            Fenko
            Gdybyś mogła wysłać jeszcze do mnie.
            Najlepiej na adres:
            karpowmk@icpnet.pl
            Będę ogromnie wdzięczna, bo choć to moje drugie dziecko, to mam wiele dylematów
            i niestety mniej cierpliwości.
            Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
            Gośka
      • aguszak Fenko - poproszę mi podesłać na @ gazetową n/txt 19.01.05, 14:31

      • anlipa Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 19.01.05, 23:17
        Bardzo bum poprosiła o przesłanie na adres anlipa@NOSPAM.gazeta.pl.
        Bo już mi ręce opadają i skończyły się pomysły jak dawać sobie radę z płaczem 3
        tyg maluszka
        • anlipa Re: "Język niemowląt" do Fenki 19.01.05, 23:22
          seoki, poproszę na ten adres: anlipa@gazeta.pl
          • kasiakw73 Re: "Język niemowląt" do Fenki - tez poprosze 20.01.05, 11:15
            mój adres: kasiak73@tenbit.pl
            • herotilapia Re: "Język niemowląt" do Fenki - tez poprosze 20.01.05, 19:11
              Czy i ja mogę prosić na adres gazetowy?
              Karolina
      • ninam2 Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 20.01.05, 20:52
        moge prosic o ksiazke
        z góry dziękuję ninam2@gazeta.pl
      • sylwiado Re: "Język niemowląt" T.Hogg w wersji elektronicz 22.01.05, 17:49
        Fenka,
        Bardzo proszę na adres gazetowy.
        Dzięki,
        Sylwia
    • roxi_hart Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 09:36
      Musze sie pochwalic ze od paru dni moja corcia zasypia sama w lozeczku. Wczoraj zadziwila nas wszystkich-po kapieli i nakarmieniu zaczela ziewac-metoda Tracy Hogg ( stosuje od paru dni i juz sa postepy) zawinelam ja w kocyk-prawa raczka nieruchomo-polozylam do lozeczka-zasnela od razu-ok. 21.30 i spala bez przerwy do 3,30! Ponad 6 godzin-to najdluzej jak do tej pory. Spalaby dalej ale ja obudzilam na karmienie-pozniej zanela ok. 5 i spala do 8.
      Pozdrawiam
      • marzek2 Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 09:39
        Roxi jak to zrobiłaś???!! Ja czekam na książkę i zamierzam stosować to i owo,
        choć z trzecim dzieckiem z kolei to mi może czasu i samozaparcia braknąć... A co
        ile budziła się Lenka "normalnie" - zanim zaczęłaś stosować tę metodę? Bo Sam w
        sumie jakoś usypia wieczorem, ale strasznie często budzi się w nocy...
        • roxi_hart Re:musze sie pochwalic-zasypianie 19.01.05, 10:40
          U nas najwiekszy problem to zasypianie. Wiem ze jest zmeczona ale nie moze zasnac. Codziennie wieczorem jest krzyk i wrzask-juz sie przyzwyczailam. Srednio od 21 do 23-czasem 24-pozniej zasypia-spi dlugo ale to ze zmeczenia. Wczoraj do 19.30 spala, pozniej ja wykapalam,nakarmilam az sama puscila piers, zrobila "beka", pozniej pogadalam z nia. Ziewnela raz i drugi i zaczela najpierw marudzic-ona "miauczy". Od razu zawinelam ja ciasno w kocyk-jedna raczka nieruchomo-pomarudzila jeszcze troche a oczy same jej sie zamykaly. Polozylam ja do lozeczka i od razu zasnela!
          Ja sie obudizlam o 3.30 a ona spala! Wzielam ja do lozka tylko po to by ja nakarmic i sobie ulzyc bo nazbieralo sie mlekasmilePozniej co prawda do 5 nie spala ale tez nie plakala. Zasnela w naszym lozku, spala do 8 a jak sie obudzila to malo koldry nie zjadla taka byla glodna.
          Wiem juz napewno ze nie mecza jej zadne kolki-ona placze ze zmeczenia.
          Ksiazka mi bardzo pomogla-staram sie przestrzegac zasady: karmienie-aktywnosc-spanie, nie zawsze sie udaje, czasem potrafi sie uspokoic sie tylko przy cycu, tak jak przed chwila. No i zawijam ja do snu - podobno do 3 m-ca w zasnieciu przeszkadzaja ruchliwe raczki.
          Jeszcze nie jest idealnie ale jest juz wyrazna poprawa.
          Pozdrawiam
        • ollg jeśli można to poproszę... 19.01.05, 10:43
          Hey
          Fenko, gdybys mogła wysłać jeszcze mi na maila ollg@wp.pl
          • fenka Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 11:10
            poszło
          • dorotkaf1 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 11:14
            hej Fenka
            czy i ja moge prosić o tę publikację ?
            dorotkaf@poczta.onet.pl
            z góry dziękuję
          • bogdanka04 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 11:25
            JA TEZ JA TEZ!!! bogdanka04@NOSPAM.gazeta.pl ALBO anna_bogdanska@tlen.pl
            Z GÓRY DZIEKUJE
          • kuczynska78 Re: jeśli można to poproszę... 19.01.05, 13:15
            hej!
            ja tez prosze; akuczynska@hypode.net
            aga
            • sushi_1 Re: jeśli można to i ja poproszę... 19.01.05, 13:56
              na maila gazetowego tj. : sushi_1@NOSPAM.gazeta.pl
              • annaagata Re: jeśli można to i ja poproszę... 01.03.05, 23:59
                jeśli by można było to ja także...
                na annaagata@gazeta.pl
    • kasia.w4 do Fenki 19.01.05, 11:20
      jak możesz mi jeszcze podesłać "język niemowląt" będę wdzięczna.

      na razie nie mogę nic więcej napisać bo mały wzywa smile
      papa
      • fenka Re: do dorotka, bodganka, kasia 19.01.05, 11:39
        wysłałam
        • kasia.w4 dzieki wielkie, zabieram sie do czytania n/t 19.01.05, 12:35
    • edytastel Do Fenki- znowu nie doszło...Jeszcze raz poproszę 19.01.05, 12:14
      Droga Fenko, bardzo Cię przepraszam, ale ja chyba mam pecha bo trzeci raz
      proszę o "język niemowląt", a ty już wczoraj mi wysyłałasz a do mnie nie
      dochodzi. Podam Ci dwa aresy: edytastel@aster.pl lub edytastel@poczta.gazeta.pl
      gdybyś mogła jeszcze raz spróbować
      dzięki
      Edyta
      • gusinka Re: Do Fenki 19.01.05, 13:28
        Witam. Fenko, ja też poproszę na adres gusinka@ wp.pl. Dziękuję
        • gusinka Sposób na kolki. 19.01.05, 13:29
          • gusinka Sposób na kolki. 19.01.05, 13:38
            Cześć dziewczyny. Mój maluszek miał straszne kolki. Płakał tak że serducho mi
            się skręcało. Chciałam mu zmierzyć temperaturę, bo wydawał się bardzo rozpalony
            i gdy włożyłam do dupci termometr to kupka wystrzeliła jak z procy a dzidziuś
            przestał momentalnie płakać. To nieco drastyczne sposób doraźny. Poskarżyłam
            się lekarce na te jego kolki i przepisała Debridat. Wcześniej sama piłam
            Plantex (herbatkę koperkową) a raz podałam małemu, ale niezbyt pomogło. Po
            dwóch dniach stosowania Debridatu kolki minęły jak ręką odjął a ja sama mogę
            jeść niemal wszystko. Jem to na co mam ochote oprócz rzeczy smażonych. A
            maluszek jest szczęśliwy, nie płacze, budzi się na jedzonko i śpi. A już byłam
            nieźle zmęczona. Pozdrowionka.
            • joasia20 Re: Sposób na kolki.-DO GUSINKI 20.01.05, 09:19
              Gusinko, mam pytanie, jak stosowałaś Debridat? nasza pediatra też przepisała to
              mojej Oli i kazała przyjmować 2-3 x na dobę 2,5ml na pół godziny przed
              jedzeniem. Jest to dość uciążliwe bo moja Ola nie ma narazie stałych godzin
              jedzenia i trudno mi wycelować te pół godziny przed. Jak ty podawałaś swojemu
              maluszkowi?
              • gusinka Re: Sposób na kolki.-DO JOASIA20 20.01.05, 19:47
                Witaj.
                Ja podaję Debridat przed jedzeniem. Jak mały zaczyna marudzić, że jest głodny
                to najpierw daję mu Debridat a potem pierś. Pediatra kazała mi podawać 3 razy
                po 2,5 ml, ale ja podaję 2 razy dziennie, a teraz jak już się wszystko
                unormowało to nawet troszkę rzadziej.
                Pozdrawiam.
                Aga
        • asumpta_77 Re: Do Fenki 19.01.05, 15:35
          fenko ja tez prosze
          asumpta_77@poczta.onet.pl
          dziekuje Asumpta
          • fenka Wysłałam do: 19.01.05, 16:05
            edytastel - na 2 adresy (w tym na edytastel@gazeta.pl), aguszak, kuczynska,
            gusinka, asumpta
            i pozdrawiam
            • aguszak Dziękuję Fenko, otrzymałam :))) n/txt 24.01.05, 15:27

    • kuczynska78 Jestem i mam dylemat, pomóżcie 19.01.05, 13:41
      ej!
      dziewczyny, wracam do Was. Jakos tak nie moglam się zorganizowac. nadal mam
      problemy ze zrobieniem wszystkiego, co mnie strasznie frustruje.Najgorzej z
      prasowaniem, ciągle lezy odłogiem. Mąż mnie tu jeszcze dopinguje i na studia
      podyplomowe od marca chce wysłać, ale ja jakoś mam wątpliwości. Pogodze to z
      dwójką dzieci? A co z karmieniem piersią? Co o tym myślicie?

      P.S Fenka wyzej podałam swój mail, podam go jeszcze raz, prosze o książke:
      akuczynska@hypode.net
      • marzek2 Chusta działa oraz moje wąty nt Zaklinaczki... 19.01.05, 14:45
        Chustę w f-my Zefir dostałam wczoraj po południu i od razu wieczorem po wypraniu
        (i wysuszeniusmile wypróbowałam - działa! Mały był w niej spokojny. Dziś w niej
        usnął , przytulony do mnie... liczę, że informacje zawarte w mailu od Pani z
        firmy, że "dziecko nie jest rozpieszczone, przeciwnie ciekawe świata i
        samodzielne" okażą się prawdą i w naszym przypadku. A jutro idziemy do
        przychodni z silnym postanowieniem wyproszenia recepty na Debridat, może pomoże
        na brzuszek i niepokoje malucha?

        A co do Zaklinaczki... hmmm ja też czekam na książkę, pewnie szykuje się nam tu
        wiele wymiany opinii nt tej książki. Ja zamierzam jednak podejść do niej z dużym
        dystansem, niezbyt "nabożnie". Po pierwsze ilość czasu poświęcana na dziecko nr
        3 znacznie różni się od dziecka nr 1 smile Zastanawiam się, czy wśród mam
        stosujących jej metody są też mamy drugiego, czy trzeciego dziecka, wtedy chyba
        już nie tak łatwo być konsekwentną itp... Poza tym - najważniejsze- jednak każde
        dziecko jest inne i potrzebuje trochę innego podejścia i nie zapominajmy o
        instynkcie macierzyńskim. Choć fakt - teraz nt tego instynktu wiem dużo więcej
        niż przy pierwszym dziecku, i pewnie w chwilach zwątpień za pierwszym razem dużo
        bym dała za taką książkę. Na razie nie mam przekonania np do męczenia się w nocy
        po parę godzin, bo ja będę chciała się wyspać i nie karmić już w nocy. Mika
        budziła się długo na jedzenie, ale sorry mając do wyboru 10 min karmienia, albo
        godzinę płaczu bez karmiania - wybierałam karmienie... Cóż, zobaczymy jak to
        wszytko wyjdzie "w praniu"...
        • bogdanka04 fenko-dostalam 19.01.05, 16:08
          jeszcze raz wielkie dzieki-pozdrawiam
          Ania i Bartosz
          • iwoku Asumpta_77! 19.01.05, 16:18
            Witaj na rowiesnikach! Pochwal sie kiedy urodzilas i KOGO, to z radoscia wciagne
            cie na liste
            Buziaki!
        • fenka Re: Marzek 19.01.05, 16:21
          Cieszę się, że chusta zadziałała wink czy masz moze jakieś informacje, obrazki,
          schematy - jak można w niej nosić dziecko?
          Po mojej Małej widzę, że nie przyzwyczaja się do ciągłego noszenia, poza tym
          uważam, że teraz jest ten czas, kiedy potrzebuje najwiecej bliskości i
          kontaktu - jeżeli otrzyma go dość i poczuje się kochana i bezpieczna, to po
          jakimś czasie sama zacznie się rozglądać i garnąć do tego, co poza chustą,
          mamą. Tu wspomnę o książce, która wywarła na mnie duże wrażenie - jej tytuł
          to "W poszukiwaniu straconego szczęścia", autorki w tej chwili nie pamiętam,
          ale pozycję polecam - nawet jako podstawę do dyskusji o kontaktach Matka-
          Dziecko.

          W kwestii kolek (a właściwie tylko gazów, bo jak sie okazuje u nas były raczej
          gazy niż kolki) sprawdził się Infacol - po 3 dniach podawania sukces całkowity.
          O stosowaniu termometru również słyszałam i choć na początku wydawało mi się to
          zbyt inwazyjne, to teraz uważam, że to całkiem dobry sposób - zwłaszcza, że
          niefarmakologiczny. W to, że działa - nie mam wątpliwości, ale nie muszę
          sprawdzać, bo na Lidkę działa nawet podrażnianie w trakcie wycierania
          chusteczką nawilżaną wink

          Co do Zaklinaczki - również podchodzę z dużym dystansem, no chyba, że jej
          metody naprawdę zadziałają. Filmy oglądam z lekkim przymróżeniem oka. Myślę, że
          intuicja matki jest kluczem do wszystkiego, trzeba umieć obserwować i słuchać
          dziecka - aczkolwiek dobrze jest wiedzieć, jakich błędów można uniknąć. Dobrze
          jest posiadać wiedzę - a czy z niej skorzystamy - pożyjemy zobaczymy wink
        • malaika7 Re: Chusta działa oraz moje wąty nt Zaklinaczki.. 19.01.05, 17:55
          Witam!
          A ja właśnie skończyłam czytać "Język niemowląt" i zabrałam się do
          przestawiania rytmu dnia małego. Do tej pory zasypiał przy piersi.
          Postanowiłam, że tak dalej być nie może, bo to znaczy, że beze mnie nie zaśnie
          w ogóle, czyli jestem "uwiązana" totalnie. Po zapoznaniu się teoretycznym z
          metodą Tracy Hogg byłam zachwycona! Marzek, Zaklinaczka wcale nie przekreśla
          indywidualnego podejścia do dziecka i nie umniejsza znaczenia matyczynej
          intuicji! Przeciwnie, podkreśla jak ważne jest indywidulne podejście i szacunek
          do dziecięcej osobowości! Efekt moich prób nauczenia Iwa zasypiania
          samodzielnie jest taki, że po 2 dniach znów śpi tylko przy piersi.
          Skapitulowałam! Wczoraj po każdych 2 godzinach płaczu i stękania zasypiał na 20
          minut, po czym budził się i od nowa i tak calutki dzień!!! Byłam wykończona.
          Przy okazji przekonałam się jaki to uparty typ. W końcu o 3 w nocy zasnął przy
          piersi i spał do rana. Może po jakimś czasie spróbuję znowu... Albo może
          powinnam jakoś inaczej do tego podejść... Sama nie wiem.
          Pozdrawiam!
    • fenka Lubię nocne karmienia :) i Muzyka Bobasa 19.01.05, 16:29
      Tak, jak w tytule.
      Gdzieś, kiedyś... wyczytałam, że pokarm nocny jest "treściwszy" niż dzienny - i
      coś w tym musi być (moze to, ze w nocy mniej się pije? choć ja wypijam ok. litr
      wody), bo Mała najada się w 5-10 minut (i doskonale wtedy słychać, jak pompa
      ssąca działa na całegowink) - po czym zasypia jak kamień na 2,5-3 godziny. Tych
      nocnych karmień mamy średnio 3 na noc, i choć czasem ledwo patrzę na oczy - a
      czasem na jedno oko, to lubię te nasze nocne seansiki, wokół jest cicho i
      ciemno. W dzień jest zupełnie inaczej - karmię częściej, często mam wrażenie,
      że córka jest niedojedzona, na dodatek bywa rozdrazniona - w nocy nigdy.

      Dziś zamówiłam 3 płyty z Muzyką Bobasa - czy Wasze dzieci tego słuchają?
      Można posłuchać fragmentów na stronie www.muzykabobasa.pl
      • iwoku Do Fenki i Marzek! 19.01.05, 16:53
        Wlasnie sprawdzilam poczte- wszystko OK, znalazlam listy od Was z zalacznikami.
        Wielkie dzieki!!!
      • martolina77 Re: Lubię nocne karmienia :) i Muzyka Bobasa 20.01.05, 15:02
        Fenko,
        Póki co, ulubioną muzyką mojego bobasa jest odkurzacz bądź suszarka (opcja
        nocna).

        Ważne że skutecze !

        wink))
        Pozdróweczki,
        Martka
    • edytastel do Fenki-bardzo dziękuję dostałam 19.01.05, 16:56
      wielkie buziaczki
      • makolt witam grudniowe mamy 19.01.05, 19:08
        Kochane Grudniowe Mamy - Czy moge do Was dolaczyc?
        14 grudnia urodzilam coreczke Kasie (3100, 51cm)
        Czasowo przebywamy na obczyznie i czasami czuje sie troche samotna
        i "zagubiona" w urokach macierzynstwa...to moje pierwsze dziecko...
        forum jest wspaniale - tu szukam wskazowek, rad i odpowiedzi na dreczace mnie
        pytania... z przyjemnoscia zakotwiczylabym tu na stale...
        pozdrawiam
        gosiak
        • marzek2 Re: witam grudniowe mamy 19.01.05, 19:19
          Witamy i serdecznie zapraszamy smile
        • delfinlex Re: witam grudniowe mamy 20.01.05, 12:18
          Witaj,
          ja coprawda też jestem od niedawna na wątku, ale serdecznie Cię witam.
          Zwłaszcza, że nasze dzieciaczki urodziły się tego samego dnia smile).Kacperek
          ważył 3.200 (teraz już 4.400!!) i miał 53 (obecnie nosi już ubranka rozmiar 62).
          Pozdrawiam serdecznie,
          Karina
    • zolma1 Pierwsze wyjście:) 19.01.05, 19:06
      Hej,
      Jutro pierwszy raz wychodze na babskie plotki przy piwku.Jestem podniecona jak
      przed pierwszą randką,dyskoteką etc.
      Wychodziłam juz do sklepu, na bazare nawet do cemntrum handlowego ale to jest
      prawdziwe wyjście wieczorne z psiapsiułami do pub'usmile)))
      Mężuś równie podniecony jak ja hihihihi,boi się strasznie,no ale myśle żę da
      sobie radę wspaniale.
      Nawet nie wiedziałam jak tego potrzebowałam dopóki nie zaczełam tego
      planować,myslę że jest to ważne dla mojego zdrowia psychicznegosmile

      Pozdrawiam
      Monika
      • marzek2 Do Fenki 19.01.05, 19:18
        Fenka, a jak podawałaś infacol? Czy faktycznie przed każdym karmieniem jedno
        "naciągnięcie" z pojemniczka? I czy w nocy też podawałać? Bo ja w nocy to nie
        wiem jak się nazywam, nie wiem, czy mały by się nie rozbudził dodatkowo przez to
        lekarstwo...Bo ja podałam parę razy i przy braku poprawy skapitulowałam... może
        zbyt szybko się poddałam? Co do sposobów noszenia chusty, to mam zrobione przeze
        mnie zdjęcia z ulotki dołączonej do chusty, w sumie dość proste i stosuję, ale
        też z własnymi wariantami. Jak chcesz mogę Ci podesłać, każda pozycja jest na
        inny wiek dziecka. Wysłać na gazetowy?
        --
        A oto moje dzieciaczki czyli "2 + 1" smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944

        www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
        • kuczynska78 Re: Do Fenki 20.01.05, 13:12
          HEj!
          dzieki wielkie za książke, wczoraj dostałam. jak tylko znajdę wolnąchwilę, bede
          sobie podczytywać.tez jestem zainteresowana "jezykiem dwulatka", w końcu Hania
          też wejdzie w ten trudny wiek smile
          aga
        • kuczynska78 Re: Do Fenki 20.01.05, 13:15
          Hej!
          Fenka wielkie dzięki za książke, jak tylko będę miała wolną chwilę, to zaczne
          czytać. Sama tez jestem zainteresowana "językiem dwulatka", z Oliwka jakoś sobie
          poradziłam, ale jeszcze przede mną Hania smile
          aga
          • kuczynska78 Re: Do Fenki-przepraszam za bałagan 20.01.05, 13:17
            To znów ja. Przepraszam, ale coś mi się niechcący porobiło z kompem. myslałam,
            że pierwszy post sie nie wysłał, napisałam drugi, a tu się okazuje, że są już dwa.
            aga
            • fenka Re: Do Agi 21.01.05, 11:43
              Wpiszę się tutaj odnosnie Twojego dylematu. Myślę, że powinnaś dać sobie czas i
              nie robić niczego pod presja. Zadanie na najbliższy czas to dojscie do siebie
              po ciąży i porodzie, poczucie "na dobre" rytmu życia całej rodziny - a na
              wyzwania przyjdzie czas. Zwłaszcza, że nie trzeba nikomu - ani sobie! -
              udowadniac "doskonałej organizacji" i że pojawienie się dziecka niczego nie
              zmienia. No chyba, że Twój mąż przejmie większosć obowiązków - jak się na to
              zapatruje?
              Ja chciałabym się przygotować do zdania FC w czerwcu, ale dopiero kilka
              najbliższych tygodni pokaże, czy bedę miała czas.
              • kuczynska78 Re: Do Agi 21.01.05, 12:55
                hej!
                dzięki za opinie. na razie z mężem przedyskutowalismy sprawe i zdecydowalismy,
                ze jeśli jakieś studia to na jesień. na razie poczekamy jak hania podrśnie, chcę
                jej dac jak najwięcej miłości, ciepła, a takze mleczko mamy. nie bedziemy szalec
                i przestawiac wszystkiego do góry nogami. w końcu nie jestem "robotem" i byłoby
                mi ciężko wszystko pogodzić. mam nadzieje, ze dobrze robię.
                aga
        • fenka Re: Do Marzek 21.01.05, 11:27
          Marzenko,
          Infacol podaje nie wg wskazań z ulotki. Podaję 2-3 x dziennie - czyli ok.
          południa i wieczorkiem, a czasem też rano. Pierwszy raz podałam dokładnie
          tydzień temu - w piątek ok. południa i juz wieczorem udało sie odczuc lekka
          ulgę, ale tak naprawdę dopiero po 3 dniach stosowania Mała poczuła się
          zdecydowanie lepiej. Teraz podaję 1-2 x dziennie. Nie poddawaj się za szybko.
          Jeszcze jedna sprawa - co prawda lek się nie wchłania i jest absolutnie
          bezpieczny, niemniej jednak dziwnie- tzn. źle się czuję dając Małej taką
          szprycę - takie wydawałoby się irracjonalne odczucia... ale zamierzamy zużyć
          opakowanie do końca - czyli do ukończenia 3 miesiaca życia, a potem zobaczymy,
          co dalej. Najważniejsze, ze działa - co słychać po bączkach wink
          Swoją drogą taki się zastanawiam, czy aby nie pomyliłam tych gazów z tzw.
          wieczornymi godzinami płaczu - ale brzuszek ewidentnie był twardy, mocno ciepły
          i wzdęty.
          Na Twoje zdjecia czekam i z góry za nie dziękuję wink Adres fenka@gazeta.pl
          Pozdrawiam!
    • vievioora do Fenki - język dwulatka i inne 19.01.05, 19:57
      Fenko - dzięki za pocztęsmile

      Język dwulatka zaproponowano mężowi, gdy szukał języka niemowląt - EMPIK
      Galeria Mokotów. Z tym, że mąż się zastrzega, że nie "dotykał" - tzn namacalnie
      nie potwierdził, że rzeczywiście stoi na półce. Ale myślę, że może warto do
      nich zadzwonić?

      A my od dwóch dób walczymy z wielkim płaczem. Myślę, że niestety dopadły nas
      kolki. W nocy próbujemy kropelek (esputkon), ja piję koperek, ale nie widać
      znaczącej poprawy... sad no cóż. wizyta u pediatry dopiero w poniedziałek, może
      dotrwamy... Czy któraś z Was podawała esputikon? jak często na dobę można go
      stosować?

      pozdrawiam - przezroczysta ze zmęczenia vievioora...

      *************************
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      *************************
      • joasia20 Re: do vievioora - ESPUTICON 20.01.05, 14:26
        Mojej Oli pediatra zaleciła esputicon na kolki 3x na dobę po 2 krople, ale na
        nią to nie zadziałało. Nam chyba pomógł dopiero INFACOL i DEBRIDAT, mówię chyba
        bo od dwóch dni cisza i nie wiem czy to te środki pomogły czy to przypadek.
        • vievioora Re: do vievioora - ESPUTICON 20.01.05, 16:31
          dzięki za informacjęsmile do tej pory trzymałam się zalecenia producenta:
          2xdziennie po 2 krople. zastanawiałam się czy w razie potrzeby można zwiększyć
          częstotliwość. u nas na noc esputikon to rewelacja, ale dzisiaj w dzień jak
          podałam niestety nie było efektusad ale może to tylko jednorazowy "zanik"
          ciszy...
          *************************
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          *************************
        • makolt Re: do joasia20 i innych Mam.. 20.01.05, 18:44
          witaj
          wyglada na to, ze nasze cory przyszly na swiat tego samego dnia, wazyly i
          mierzyly tyle samo smile
          jestem ciekawa jak przybiera Olenka, Kasia nalezy raczej do dbajacych o
          linie smile po 4 tyg wazyla 3850 - moze to na skutek mega ulewania, ktore na
          szczescie sie unormowalo... Tez podaje coreczce esputicon 2*po kropelce, za
          szczescie nie ma kolek, ale problemem jest zasypianie (zwlaszcza wieczorne)
          Kasia ma klopoty z przejsciem z fazy czuwania w faze snu - musi troche
          pokrzyczec- nagle urywa i zasypia - staramy sie unormowac jej dzien, wieczorem
          wyciszamy mieszkanie, przygaszamy swiatlo, staramy sie do niej nie mowic -
          czasami pomaga, zastanawiam sie tez nad przesunieciem pory kapieli- obecnie
          20.30, ale moze to za pozno (moze sprobujemy o 20.00 - wtedy maz jest juz w
          domu)aha no i Kasia zasypia wtulona w ramiona - nie bujamy nie hustamy -
          naczytalam sie o tych magicznych metodach i tez mi sie marzy zasypianie w
          lozeczku - dzis w dzien sie udalo - polozylam Kasie do lozeczka, trzymalam za
          roczke, glaskalam - chwile pokrzyczala i zasnela - zobaczymy jak bedzie dalej -
          powiedzialam sobie nic na sile, nie chce byc drastyczna, kieruje sie
          intuicja... zauwazylam tylko, ze kiedy zasypia na rekach moze byc zawinieta w
          rozek, polozona do lozeczka krzyczy, dlatego rozwinelam ja i zasnela przykryta
          kocykiem, potem ja opatulilam w rozek - kiedy jest zawinieta lepiej i dluzej
          spi.. pozdrawiam
          gosia
          • fenka Re: do joasia20 i innych Mam.. 21.01.05, 11:30
            Ja też uważam, ze nic na siłę i że nie chcę radykalnie przestawiać dziecka. Co
            prawda wczoraj w ciagu dnia 3 razy udało się, ze córka zasnęła sama w łóżeczku,
            ale z zaśnięciem na noc było strasznie. Nic to, ja jestem cierpliwa... wink
    • iwoku Planowanie rodziny 20.01.05, 11:14
      Cieszę się, że ten temat wypłynął na forum- jako mama trójki dzieci jestem nim
      żywo zainteresowana. Zwłaszcza, że mnie i mojemu mężowi niezaleznie wywróżono 4
      (w kolejnosci, która na razie się sprawdzawink), czego nigdy nie planowaliśmy.
      Nie jestem przeciwniczką NPR, dzięki samoobserwacji Gosia pojawiła się w tym a
      nie innym momencie. Po jej urodzeniu moje życie stało sie tak nieregularne
      (nocne dyżury), że przestałam na tym bazować. Przeciwko NPR przemawia moje
      doswiadczenie z bliźniakami, które poczęly się 3 dni przed spodziewaną
      miesiączką(27 dc, przez ostatnie dwa lata cykle regularne) , swoja drogą czułam
      tę podwójną owulację. To nie była wpadka tylko termin zerowy- od następnego
      cyklu mieliśmy zacząć starania o drugie dziecko. Ale gdybym stosowała NPR to
      pewnie uznałabym ten cykl za bezowulacyjny i uważała, ze jestem w bezpiecznej
      drugiej fazie.
      Sprawa niepłodności laktacyjnej jest dla mnie kontrowersyjna. Teoretycznie w
      pierwszym półroczu laktacji szanse na płodność są 0,7-2%, ale... Mam znajomą,
      matkę 4 dzieci, która z trójką zachodziła w ciążę w 2-3 miesiącu laktacji ( z
      każdym niezależnie.W kazdym razie w mądrych książkach piszą, że aby laktacja
      chroniła przed ciążą musi być:1. efektywna- dziecko ssie prawidłowo, db
      przybiera na wadze 2.wyłączna- bez dopajania, dokarmiania stosowania smoczków,3.
      częsta- min 6 karmień na dobę, lącznie min 100 min, przerwy między karmieniami
      nie przekraczaja 6 h, a po 56 dniach od porodu nie obserwuje sie żadnych
      krwawień z dróg rodnych. Przy karmieniu sztucznym płodność wraca po 3 tyg,
      mieszanym 3-6 tyg, przy naturalnym może pojawić aię po 12 tyg...
      To statystyka...Na pewno karmieni piersia obniza płodność i zwiększa skuteczność
      innych metod.
      Wkładkę wykluczam ze względu na jej inwazyjność i mechaniz działania, poza tym
      wg mojego gina jest przeciwskazana we wczesnym okresie po cc (dużo powikłań z
      perforacją macicy włącznie). Cerazette odpada- przy tylu obowiązkach w domu nie
      jestem w stanie być systematyczna. Metody mechaniczne- niosą dyskomfort, no i
      nie ufam im do końca (ważny moment zastosowania, za duża swoboda moze przynieść
      wpadkę- w końcu bywają przecież ciężąrne dziewice). Swoją drogą jeśli któraś z
      Was zdecyduje się na to rozwiązanie w wersji babskiej- trzeba odwiedzić
      ginekologa, bo po ciąz← i porodzie mógł się zmienić rozmiar.
      Póki co ja zdecydowałam się na Depo- Proverę, z pełną swiadomością, że jest to
      rozwiązanie krótkoterminowe 1-2 iniekcje, co 3 mies. Ginekolodzy ostrzegają, że
      długotrwałe stosowanie daje bardzo duże zaburzenia hormonalne i powrót do
      normalnych cykli i płodności jest potem trudny.
      Tyle, co wiem i myślę na ten temat, ciekawa jestem kolejnych głosów.



      Nasze Krasnoludki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      • kuczynska78 Re: Planowanie rodziny 20.01.05, 13:08
        Hej!
        Ja po wczorajszej wizycie u gina zdecydowałam się na Cerazzete. Właśnie dałam
        mężowi recepte do zrealizowania. ginekolog też mnie przestrzegał przed
        myśleniem, że karmienie chroni przed zajściem w ciąże. A ja trzeciego malucha
        nie planuje, przynajmniej w ciagu kilku najblizszych lat. jak mąż przywiezie
        tabletki z apteki, przekaże Wam, co taam o nich piszą. a jak już zacznę brać
        podzielę się z Wami swoją opinią. cieszę sie, że jesteście.codziennie czytam to
        co piszecie.dobrze móc się podzielić swoimi spostzreżeniami z innymi.
        pozdrawiam aga
        • marzek2 A ja się boję Cerazette... 20.01.05, 13:24
          Na forum chyba Niemowlę jest alarumjący wątek dziewczyny, która niedawno
          urodził, wzięła raptem 8 tabletek i zaczęła się jazda z plamieniami,
          krwawieniami przypominającymi jako zywo miesiączkę sad Na pewno wiele zależy od
          konkretnego organizmu, ale jakoś się boję tych hormonów. U nas chyba skończy się
          na gumce...
          • fenka Re: A ja się boję Cerazette... 21.01.05, 11:35
            Ja tabletki znosiłam bez zarzutu, więc mam podstawy sądzić, ze z tymi też
            będzie OK, trzeba pamietać, że kazda z nas jest inna, inaczej reaguje -
            aczkolwiek ten wątek daje do myślenia...
            Niestety dla mnie to chyba jedyna "pewniejsza" metoda na najbliższy rok.
            Zamierzamy mieć tylko jedno dziecko i ryzyko wpadki - zwłaszcza teraz - jest
            dla mnie przerażające.
            Może na początku damy szansę prezerwatywom, zwłaszcza, ze ciekawi mnie, jak to
            jest z tymi fikuśnymi itp wink
        • joasia20 Re: Planowanie rodziny 20.01.05, 14:29
          a ja się tak boję kolejnej ciąży, że mam jakąś paranoję, że każda metoda mnie
          zawiedzie...mąż kupił gumki bo nie może się już doczekać, ja go zwodzę, że jak
          pójdę do gina po tabletki to dopiero wtedy, ale z kolei czy pierwszy miesiąc
          stosowania tabletek jest odrazu bezpieczny? będzie miał problem, żeby mnie
          pprzekonać...
    • iwoku Lista!!!! 20.01.05, 14:30

      1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49/10, Emilka 2400/50/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      8 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      9 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      10 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      11 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      12 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8
      13 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      14 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      15 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      16 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      17 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      18 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      19 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      20 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      21 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      22 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      23 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      24 ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55/10
      25 ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      26 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      27 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10
      28 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      29 MAKOLT- Gosia, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      30 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka2001, 15.12.2004 cc córka
      Hania 4550/60
      31 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      32 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10
      33 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      34 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      35 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      36 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      37 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja-
      3140/56
      38 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      39 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59/10
      40 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      41 GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      42 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      43 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10
      44 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      45 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      46 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      47 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      48 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      49 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59
      50 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53/10
      www.vievioora.com/
      51 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      52 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10


      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577
      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747



      • musztarda_ziolowa do Fenki 20.01.05, 19:31
        Fenko, przepraszam, ze zawracam glowe ze sprawa, ktora juz jakis czas temu byla
        na forum, ale dopiero teraz mam sposobnosc tu zagladnac!
        Wiec prosze, czy moglabys mi przeslac 'jezyk niemowlat' na moj adres gazetowy?
        pozdrawiam
        Dorotka
        • makolt Re: do Fenki 21.01.05, 01:06
          Jesli mozna to jeszcze ja poprosilabym o "jezyk niemowlat" rowniez na moj adres
          gazetowy, bylabym bardzo wdzieczna..
          pozdrawiam
          gosia
        • makolt Re: do Fenki 21.01.05, 01:08
          Jesli mozna to jeszcze ja poprosilabym o "jezyk niemowlat", rowniez na adres
          gazetowy, bylabym bardzo wdzieczna...
          pozdrawiam
          gosia
    • hanyszka Maly terrorysta 20.01.05, 22:08
      czyli moj 3tygodniowy synek. W nocy co prawda ladnie spi, budzi sie na jedno
      karmienie (tak 3.00, 4.00 w nocy)ale za to w dzien harcuje, budzi sie kolo 7
      rano i tak bezsennie trwa do 15, 17.00. Dzis jakies apogeum, bo uprzejmy byl
      zasnac dopiero jakas godzine temu. Oczywiscie uspokaja go tylko piers. Bogu
      dzieki nie ma kolek.Odpukac.Ale jestem wykonczyna - psychicznie i fizycznie, bo
      kolebanie przez caly Bozy dzien 4,5 kilowego malucha ( i przerzucanie go z
      jednej piersi na drugą) to jest jednak fizyczny wysilek...
      A ja sie glupia balam porodu - teraz widze, ze prawdziwa jazda pozniej sie
      zaczyna...
      Pozdrawiam wszystkie padniete mamusie.
      hanyszka i Jacek-ktory-raczyl-wreszcie-zas nac
      • marzek2 Re: Maly terrorysta 21.01.05, 09:11
        Hanyszka ja też mam w domu wymagającego faceta smile I nie myślę tylko o moim mężu smile
        Mały też płaczliwy, przez drugą połowę nocy je do godzinę i stęka...
        Jeśli o spanie, to cóż widocznie Twój "typ tak ma". Moja najstarsza córeczka
        miała w tym okresie czuwanie 1/2 godziny (!) potem papu i spać. Ale za to
        następna bez problemu czuwała ku mojej zgrozie po 1,5 godziny między drzemkami.
        Rekord mojego synka to w dzień ok 3 godzin, ale widzę, że Twój Jacek jeszcze
        bardziej ciekawy świata smile No widzisz, skoro się tak ładnie wysypia w nocy, ma
        siłę do szaleństw dziennych smile
    • kuczynska78 Małe co nie co :) 21.01.05, 10:10
      Hej!
      Hania wlasnie śpi, miałam juz więc chwilke, żeby pozałatwiać zaległe telefony.
      Zauważyłam, że w dzień najchetniej i najdlużej spi na brzuszku. Jeśli położę ją
      na plecach, sen jest o wiele krótszy. Ortopeda tez mi polecał spanie na
      brzuszku, więc kladę ją tak najczęściej, oczywiście sprawdzając, czy oddycha :0
      Jakos nie moge pozbyć się tego odruchu...
      Mam już Cerazette w domu. Od dziś zaczynam brać. rzeczywiście wymaga on pewnej
      regularności, trzeba brać o jednej godzinie, spóźnienie do 3 godzin nie zaburza
      antykoncepcji. powyżej 3 godzin zaburza dzialanie i wtedy przez tydzień trzeba
      stosować jeszcze dodatkowo inną metodę, np. prezerwatywa. Wspominają też o
      możliwości wystąpienia plamień. Zobaczymy jak bedzie u mnie. Będę zdawała
      relacje na bieżąco.
      aga
      • fenka Re: Pigułki - sposób na regularność 21.01.05, 12:24
        Do Cerazette dopiero się przymierzam, ale już teraz napisze Wam, ze moim
        sposobem na regularność rzeczy powtarzanych jest alarm w komórce. Już w tej
        chwili mam tam m.in. pzycje "Witamina D dla Lidki", "Tabletka dla kota" itp -
        więc niedługo dojdzie pewnie "Tabletka dl mnie" wink
        U mnie ten sposób działa, polecam!
    • iwoku Do Agnieszek! 21.01.05, 10:55

      Kochanym "forumowym" Agnieszkom
      dużo zdrowia, szczęścia i radości z maluszków
      życzy
      Iśka z Gromadką
      • fenka Re: Do Agnieszek! 21.01.05, 12:25
        Przyłączam się do serdeczności!
        Zdrówka, Szczęścia, pociechy z Pociech wink
      • dorotkaf1 Re: Do Fenki 21.01.05, 12:35
        dzięki za "przesyłkę" !
        dopiero teraz sie odzywam bo komp mi co chwilę siada smile
        mój maluszek ma niecałe 4 tygodnie i stwierdzam z cała odpowiedzialnością że
        poród to było nic w porównaniu ze zmęczeniem które czeka kobiete po!!! od dziś
        każda moja kolezanka to usłyszy !!!!!!!!! czy zgdzacie sie ze mną ???
        pozdrawiam
        dorota
        • fenka Re: Dorotko 21.01.05, 12:38
          A pamiętacie, jak nie mogłyśmy się doczekać porodu i chwili, kiedy dzieci będą
          z nami? Każdy czas ma swoje blaski i cienie wink
          • franula Re: Dorotko 21.01.05, 12:53
            Wiecie ze w czwratki i piatki ok 12 jest program Zaklinaczki - Tarcy Hogg w
            Dwójce? Jeszcze nie ogladałam - teraz podglądam.
            Pozdrawiam
            F
            • fenka Re: Serial o 12.35 21.01.05, 13:05
              Właśnie obejrzałam odcinek - było o tym, że 9-miesięczna dzieczynka jest bardzo
              przywiązana do matki, do tego stopnia, ze jest cały czas
              niemalże "przyklejona", jak matka odchodzi, to dziecko płacze przez cały czas -
              aż doprowadza sie do wymiotów. Poa tym nie bylo w stanie samo zasnąć, spało
              krótko - max. 2 godziny i znów się budziło. Zadziałało to, że Mama położyła w
              kuchni matę, na której dziecko mogło sobie siedzieć i majstrować - i być przy
              Mamie. Odnośnie snu - metoda kładzenia i podnoszenia.
              Bodajże na "Niemowlęciu" można znaleźć streszczenia i dyskusje innych odcinków
              (aktualnie serial jest powtarzany, pierwsza emisja była w listopadzie/grudniu w
              soboty o 9.20)
              • lucyna.p Re: do Fenki-prosba 21.01.05, 21:27
                Czy moge prosic o ksiazke na adres gazetowy? z gory dziekuje i pozdrawiam
      • aguszak Dziękuję Iwoku bardzo, ale ja jestem kwietniowa :) 24.01.05, 15:30
        iwoku napisała:

        >
        > Kochanym "forumowym" Agnieszkom
        > dużo zdrowia, szczęścia i radości z maluszków
        > życzy
        > Iśka z Gromadką
        • iwoku Re: Dziękuję Iwoku bardzo, ale ja jestem kwietnio 24.01.05, 22:04
          Na pewno nie zapomnę "wypomnieć" Ci tego w stosownym, wiosennym momenciewink
    • iwoku Co po macierzyńskim??? 21.01.05, 11:18
      Może za wcześnie jeszcze na ten temat, ale co tam...Urlop macierzyński jest
      teraz krótki, więc może już nad tym myślicie.
      Ja jestem trochę w lepszej sytuacji , bo ze względu na podwójne macierzyństwo
      mam aż- tylko 26 tyg. Potem urlop wypoczynkowy z zeszłego roku i aktualny,
      opieka na zdrowe dziecko- 2 dni i... Jest 3 sierpnia i trzeba coś z praca
      zdecydować. Na dzień dzisiejszy myślę o znalezieniu opiekunki, ale dla
      bliźniaków może się to okazać nie lada sztuką, no i sporym wydatkiem . I
      zupełnie nie wiem jak się szuka DOBREJ niani, której będę w stanie zaufać prawie
      tak bardzo jak mojej Mamie (to Ona zajmowała sie Gosią, póki nie poszła do
      przedszkola, a i teraz sporo mi przy straszej pomaga)
      • fenka Re: Co po macierzyńskim??? 21.01.05, 12:37
        Ja myślę o tym, co będzie... a może nie być ciekawie - u mnie w pracy
        zwolnienia grupowe, ja póki co nietykalna - niestety tylko do początku czerwca,
        bo wtedy zamierzam i chciałabym wrócić do pracy - po macierzyńskim,
        zeszlorocznym wypoczynkowym i części tegorocznego wypoczynkowego. Z dzieckiem
        będzie Mąż. Jeśli stracę pracę, to będziemy obydwoje, czekając które z nas
        znajdzie pracę. A do opieki nad dzieckiem możemy mieć również dziadków -
        nieźle, co? Tylko nie wiem, na jak długo starcza nam oszczędności... i sama
        jestem ciekawa, jak to się wszystko ułoży - bo zaplanować w tej sytuacji nie da
        się niczego. W kazdym razie temat opiekunki chyba nas ominie - wg mnie
        najlepszą opiekunką jest Mój Tato wink Mama też jest fajna, tylko istnieje ryzyko
        utuczenia Małej...
    • martolina77 Fenko - bardzo prosze o ksiazke na priva.Dzieki 21.01.05, 11:25

      • czondro Re: Fenko - bardzo prosze o ksiazke na priva.Dzie 21.01.05, 12:47
        to ja tez jesli mozna slicznie poprosze..dziekuje
        • sobeautyfull Re: Fenko - bardzo prosze o ksiazke na priva.Dzie 21.01.05, 12:56
          Dziewczyny to jak dostaniecie książkę to prześlijcie mi też coby już Fenki nie
          męczyćwink
          • fenka Zaraz wyślę do: 21.01.05, 13:06
            anlipa, kasiak73, suhsi, ninam, gosia_k, czondro, martolinki, musztardki,
            makolt i sobeautyfull smile

            Kto jeszcze chce?

            "Języka dwulatka" nie posiadam
            • sobeautyfull Re: Zaraz wyślę do: 21.01.05, 13:11
              dziękujęsmile
            • g0sia_k Re: Zaraz wyślę do: 21.01.05, 17:08
              Fenko kochana
              Cosik nie wyszło z wysłaniem książki do mnie.
              Spróbuj proszę na maila gazetowego.
              Dzięki i przepraszam za kłopot.
              Gośka
              • fenka Re: Zaraz wyślę do: 21.01.05, 21:30
                Gosiu, za chwilkę wyślę.
                • g0sia_k Re: Wielkie dzięki 21.01.05, 22:43
                  Doszło.
                  W wolnych chwilach będę studiowała.
                  Pozdrawiam
                  Gośka
                • ella01 Prośba o wysłanie 24.01.05, 22:29
                  Fenko

                  Będę wdzięczna za przesłanie książki...

                  Pzdr
                  ela
            • sylwiado Re: Zaraz wyślę do: 22.01.05, 18:10
              Fenko,
              Ja jeszcze bardzo proszę, napisałam już pod pierwszym twoim postem, ale to było
              w poprzedniej setce, więc może nie zajżysz.
              Dzięki,
              Sylwia
          • sobeautyfull Pierwsze wyjście 21.01.05, 13:10
            Podobnie jak zolma planuję pierwsze wyjście z kumpelami na piwo i barzdo się
            cieszę na samą myśl , ale i boję.Po pierwsze czy tatko da sobie radę z Zuzanką,
            tymbardziej ,że nieczęsto karmimy ją z butelki i może być przez to nerwowa.A
            jeśli do tego dojdzie jeszcze kolka to będzie zupełny dramat no ale wiem ,że
            muszę pobyć trochę między ludźmi choćby dla higieny psychicznej, bo inaczej
            zdziczeję od siedzenia w domu.Mam w związku z tym pytanie ile muszę odczekać po
            wypiciu alkoholu ,żeby znów nakarmić dziecko tzn jak długo alkohol zalega w
            organizmie? wiecie coś na ten temat?
            • malaika7 Alkohol 22.01.05, 08:49
              Tak naprawdę dopiero po 24 godzinach w oragnizmie nie ma substancji szkodliwych
              dla dziecka, ale prawdą jest co napisałam neti, że po ok godzinie stężenie
              alkoholu we krwi maleje.
    • fenka Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznych 21.01.05, 13:13
      Czy Wasze dzieci mają jakis ustalony rytm dnia? Czy odróżniają dzień od nocy -
      Moja w nocy jest znacznie spokojniejsza, poprostu śpi, budząc się na karmienie.
      Jak długo ssą jednorazowo? u mnie trwa to 5-15 minut, nie jestem pewna, czy
      dziecko najada się "do syta" - a dzięki temu mogłoby sobie pospać dłużej - bez
      budzenia się z głodu - no ale na to chyba nie ma sposobu, przecież nie będę jej
      kazać czekać na moją pierś, bo od ostatniego posiłku upłynęło za mało czasu? A
      może jest na to sposób?

      3 dni temu na lewym policzku pojawiły się krostki - nie ma ropy, są lekko
      różowawe, dziś pojawiły się na czole - co to moze być? przemywam gotowaną wodą
      i smaruję maścią nagietkową, ale nie znikają... - ??


      • fenka Do Gosi (Makolt) 21.01.05, 13:15
        Witaj wśród nas!
        • makolt Re: Do Fenki 21.01.05, 17:57
          Wielkie dzieki za powitanie i "jezyk niemowlat"
          pozdrawiam
          gosia
      • kuczynska78 Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 13:38
        Hej!
        Moja Hania w nocy budzi się na karmienie i potem usypia. ale my śpimy razem,
        więc ja też zaraz odpadam smile W dzień jest bardziej aktywna, chce żeby pokazywać
        jej świat. myślę,że już wie, że są to dwie różne pory. poza tym ja nocą staram
        się do niej nic nie mówić, jeśli palę lampkę to tylko małe swiatełko.

        Hmm, jeśli chodzi o krostki, to takie na policzku kojarzą mi się z jednym-
        alergia. Jadłaś ostatnio coś nowego? tak miała moja Oliwka. Mam jednak nadzieję,
        że sie myle...
        Moze inne dziewczyny coś doradzą.

        aga
        • fenka Re: Aga - o krostkach 21.01.05, 14:12
          Jem w kółko to samo... nic nowego... Wydaje mi się, ze to reakcja na nowe
          otoczenie, póki co nie wyglada jakoś niepokojąco, mam nadzieję, że samo zniknie.

          Jakie macie pomysły na urozmaicenie sobie kanapek, skoro dodatków typu
          musztarda, ketchup nie wolno?
      • sobeautyfull Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:13
        Zuza chyba powoli zaczyna odróżniać dzień od nocy. W nocy po karmieniu zasypia
        a w dzień staje się aktywna , uśmiecha się (pod warunkiem że nie zaczyna się
        kolka) i rozgląda.
        Co do krostek to może być jeszcze trądzik niemowlęcy, tak mi się zdaje.
        • fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:18
          A jak długo trwa "seans karmienia"?
          • sobeautyfull Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 14:36
            Karmienie na ogół 5-15 min, dawniej(tzn parę tygodni temuwink) trwało dłużej ,
            myślę ,że dziecko się najada.Przedwczoraj byliśmy u lekarza, ważyła 5kg, doktor
            nie miała zastrzeżeń więc myślę ,że wsystko jest ok.
      • makolt Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 18:39
        Kasia ma juz ustalony rytm dnia, tak mi sie wydaje, odroznia dzien od nocy - w
        nocy ladnie spi, budzi sie na karmienia a po nich szybko(przewaznie)
        zasypia...zastanawiam sie tylko czy ponad 5 godz przerwy to nie za dlugo - po
        kapieli ok 20 i karmieniu Kasia zasypia ok 21 i spi do ok 2.30 - dzis w nocy
        pokrecila sie ok 1, ale nie obudzila sie - na karmienie sie budzi - nie wiem
        czy ja budzic wczesniej??
        jada takze w miare regularnie - 7 razy, ssie ok 20 minut, ale to aktywne to ok
        10 min - daje Jej dluzej possac, bo zauwazylam, ze czasami zdarza sie jej ssac
        kciuka - nie jest wtedy glodna a smoczka- gryzaczka staram sie nie dawac
        (miala sporadycznie - lekarz, raz spacer, 2 razy dal tato) - troche sie boje -
        nawyku i zeby nie zaburzylo to jej ssania... zobaczymy kiedy sie zlamiemy...
        w dzien ma z reguly dwie/trzy dluzsze drzemki, w dzien mamy zasade cycus-
        aktywnosc-sen, w nocy cycus - odbicie(nie zawsze sie udaje)-sen...
        Krostki Kasia tez miala - ograniczylam nabial, od kilku dni przemywam
        rumiankiem - widac poprawe...

        pozdrawiamy
        gosia
        • fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 21:34
          Gosiu,
          tego nocnego spania - to tylko pozazdrościć! Skoro córeczka śpi spokojnie tyle
          godzin, to znaczy, ze się najadła - i vice versa wink Oczywiście mozesz ją budzić
          wczesniej - wtedy bedzie jadła "na śpiąco". A jak budzi się - z płaczem, czy
          bez?
          • makolt Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 22:20
            Kasia w nocy rzadko budzi sie z placzem (chyba ze jest bardzo glodna), raczej
            po przebudzeniu (oczy szeroko otwarte) mruczy, zaczyna glosno mlaskac, ssac
            piastke- jesli ja nie zareaguje ucieka sie do skuteczniejszych metod zwrocenia
            na siebie uwagi - krzyczy smile zastanawiam sie tylko czy jesli czasami wierci sie
            przez sen i jest niespokojna to oznaka glodu??
            • fenka Re: Proszę o odpowiedź na kilka pytań technicznyc 21.01.05, 22:46
              Chyba raczej jej się coś śni wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja