Grudzień 2004

    • alcantra Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 06.02.05, 22:28
      Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to normalne, że Maja nie lubi noszenia
      na rękach. W zasadzie toleruje jedynie pozycję na barku noszącego. Owszem,
      bardzo lubi wędrować po mieszkaniu i zwiedzać, ale generalnie woli "zwiedzać"
      leżąc na pleckach, rozglądając się. wink Trzymana na ramieniu podczas odbijania
      po dłuższym czasie się irytuje i żąda opuszczenia. Kiedy się rozwrzeszczy,
      trzymanie na rękach i jednoczesne przytulanie, poklepywanie częściej Ją nakręca
      do jeszcze większego wrzasku niż położenie w łóżeczku, objęcie, przytulenie (w
      miarę możliwości), poklepanie, czułe szszsz...szeptanie.

      Czy to nie jest jakaś paranoja? Niespełna dwumiesięcznemu dziecku wystarcza
      przytulenie do piersi podczas karmienia lub podczas odbijania? Myślałam, że
      może źle Ją trzymamy, ale nie... Wszystko prawidłowo - choć może jednak
      niewygodnie dla Niej... Albo może jej żywa natura nie znosi krępowania
      objęciami rodziców? wink
      • kamajka1 Re: Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 06.02.05, 22:59
        Nasza Maja lubi noszenie na rękach za to niecierpi noszenia do obicia i w ogóle
        pozycji pionowej (wyjątkowo uda mi się ją tak ponosić w spokoju), a w sytuacji
        kiedy wrzeszczy, trzymanie jej na barku i poklepywanie też ją nakręca. Ale
        często też krzyczy podczas noszenia i kołysania i okazuje się że zbawienne jest
        po prostu położenie jej na kanapie. I wtedy się właśnie rozgląda się. Może
        wszystkie Maje tak mają. smile
        • musztarda_ziolowa Re: Nie lubi noszenia - czy to normalne? :-O 07.02.05, 10:02
          Moja Emileczka tez nie lubi noszenia na rekach!
          Jak placze, albo jest zmeczona, to wystarczy polozyc ja do lozka i z nia byc
          (glaskac, dotykac za raczke) i zazwyczaj wtedy zasypia. Nidgy nie udalo mi
          sie "uspic" jej na rekach.
          Pieszczot wystarcza jej przy jedzeniu, kapieli...

          Mysle, ze po prostu takie mamy dzieciaczki! Choc i ja sie tym troche martwilam
          kilka dni temu.

          Pozdrawiam
          Dorota
          • alcantra No to mnie uspokoiłyście... :-) 07.02.05, 12:57
            Czyli może powinnyśmy się cieszyć, że dzieciaczki nie są uzależnione od
            noszenia? wink
            Serdeczności
            Magda
          • martolina77 Re: Nie lubi noszenia ... do musztardy... 07.02.05, 16:27
            Pytanie: a gdzie takie dzieci się rodzą? wink))

            Musztardo, szczerze, zazdroszczę!. ostatnio mąż 40 minut o 4 nad ranem
            spacerował po domu
            • musztarda_ziolowa Re: Nie lubi noszenia ... do martoliny... 07.02.05, 17:22
              No to cudnie! Ale sie pochwalilam, nie ma co!
              Dzisiaj mala pierwszy raz w zyciu zrobila mi scane! Prawdziwa, noworodkowa
              scene: placz, wyginanie sie itp.
              No i nie chciala sie polozyc i spac.
              I musialam ja nosic z 10, 15 minut na rekach...dopiero wtedy sie uspokoila.

              Boziu, az boje sie czyms pochwalic na forum, bo od razu, to sie zmienia...

              Buzka
    • dorotkaf1 Re: Nasz pierwszy raz ...z butelką! 07.02.05, 10:09
      hej dziewczynki
      gdy zakupiłam wymarzony laktator to poczułam sie wolna....ale gdy doszło do
      pierwszego karmienia z butelki to sie dosłownie popłakałam z żalu....że mały
      tak ssie buteleczke a tu cycuś obok.... jakby mój malutki żadnej różónicy nie
      widział!!! Ach te hormony u kobiet karmiących!!!!!
      w sumie oczywiście ciesze sie że mały pije bo moge w końcu zaplanawoć
      fryza!!!!!!!!!!!
      pozdrówki
      dorota
    • rybka002 Wychodzicie na spacer? 07.02.05, 11:26
      Jak jest tak mroźno. W warszawie jest 7 stopni minus, a jest tak pięknie..
      • vievioora Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 11:46
        Też mam ten dylemat i chyba sobie odpuszczę, bo u mnie (poza miastem) jest
        bliżej -10...

        Właśnie odebrałam telefon od przyjaciół. Pakują się do szpitala, o 13.00 mają
        być na Izbie Przyjęć i jak wszystko pójdzie zgodnie z planem o 15.00 będą mieli
        cc (planowane, ale wyczekane prawie do ostatniej chwili)... chodzę jak
        nakręcona. Tak bym chciała być tam z nimi (ale to 600 km stąd) i zobaczyć
        Maluszka i ich szczęśliwe buziakismile. Już zapomniałam jak małe są Maluszki.

        I jeszcze pytania dwa:
        a) czekolada - dlaczego nie powinno się jeść czekolady karmiąc piersią -
        jeszcze trochę i na widok czekoladek w sklepie się rozpłaczę
        b)co można na przeziębienie? W książce "po porodzie" wśród dozwolonych leków
        jest np Aspiryna rozpuszczalna z vitC, ale pamiętam, że np na okres ciąży nie
        była "polecana"

        pozdrofionka mroźnesmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • rybka002 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:05
          vieviooro kochana czekoda niestety jest silnym alergenem, ale zawsze mozesz
          sprobowac kawalek i zobaczysz moze nie uczuli? aspiryna rozrzedza krew, nie
          jestem pewna czy mozna jesc karmiac moze spytaj na forum niemowle?
          sciskam i caluje
        • yvona79 Do Vievioora ! 07.02.05, 12:06
          Vievioora,

          Odnośnie przeziębienia: sama szukałam informacji na ten temat jakiś czas temu i
          wklejam Ci odpowiedź doradcy laktacyjnego z forum Karmienie piersią,
          oto co można:
          "Pyrosal, witamina C, wapno, herbatki z lipy, mali, bzu czarnego plus miód
          lub sok malinowy, leki homeopatyczne (Occillococinum,
          Homeovox, Homeogene, Tantum Verde, syrop Stodal lub Drosetux, Euphorbium do
          nosa na katar), domowy syrop z cebuli, czosnek (sam lub z mlekiem i miodem,
          dodany do grzanki, sałatki lub gotowy w tabletkach), przeciw gorączkowo
          preparaty z paracetamolem . Poważniejsze przeziębienie warto skonsultować z
          lekarzem. Nawet jeśli trzeba będzie zastosować antybiotyk to na szczęście jest
          w czym wybierać i konieczność zastosowania nie oznacza odstawienia malucha od
          piersi."

          Jeśli chodzi o czekoladę to też się z ledwością powstrzymuję, podobno jest to
          jeden z głównych alergenów. Jednak nie jest powiedziane, że na pewno uczuli.
          Myślę, że można za jakiś czas spróbować i obserwować maluszka przez parę dni.

          Pozdrawiam,
          Iwona
          • vievioora Re: Do Vievioora ! 07.02.05, 16:40
            Dzięki za info smile co prawda wolałabym, żebyście napisały, że w kwetii czekolady
            to absolutna bajka... no cóż. poczekam jeszcze trochę zanim zaczną testować.
            niby im mniej słodkich kalorii to też tym lepiej dla mnie, ale chyba mnie po
            prostu dręczy "głód czekoladowy".

            co do aspiryny - znalazłam, że powinna być konsultowana z lekarzem i pewnie tak
            zrobię, a na razie spróbuję lipy i homeopatii. jeszcze raz dziękismile
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • opieniek1 Re: Do Vievioora ! 07.02.05, 17:13
              u mnie na przeziebienie pomogło: Engystol co 3 godziny tabl. i herbata z
              malinami. No i bańki.
        • ewt80 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:12
          Mój termometr wskazuje -15 i chyba sobie daruje spacer.Jakos sama nie lubie jak
          mi w nosie zamarzasmileVievioro ja jem czekolade i nic oglądałam córe z wszystkich
          stron i złe symptony nie wystąpiły,kupka tez normalny kolor,kolek zero.Ja jakos
          nie przesadzam ze stosowaniem diety,jem prawie wszystko już i nic mała śpi jak
          aniołek,kupki wzorowe,wymiotów nie ma,wysypki braksmileWięc trzeba wprowadzac i
          obserwować,po co sie męczyć jak dziecku to nie szkodzi.Pozdrawiam, ide zająć
          sie moim starszakiem,który wrocił po tygodniowym pobycie u moich
          rodziców,strasznie sie stęsknilismy,ale odpoczeliśmy od siebiesmile
          • delfinlex Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:27
            Na Ursynowie jest około -7 i ja zaraz ide z Kacperosem na spacerek smile))Do - 10
            można!!!
          • joasia20 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:29
            nasza lekarka powiedziała, że można chodzić na spacer jeśli temperatura nie
            przekroczy -10 stopni. u mnie na termometrze (wawa) jest teraz -5 więc zaraz
            idziemy pospacerować, jest piękne słońce, oczywiście ubierzemy się cieplutko
            • sushi_1 Re: Wychodzicie na spacer? i inne 07.02.05, 12:36
              My sie odwaznie wybierlismy na spacer, bo slonce takie piekne, ale wczesniej
              mielismy zapowiedzaina kolejna (!) wizyte patronazowa poloznej i ta powiedziala
              ze dzis ze spaceru nici. Za zimno! Wiec nie zastanawiajac sie wiele uspilam
              Julka i odrabiam forumowe zaleglosci...

              (jestem na Mokotowie)
              • rybka002 spacer w warszawie 07.02.05, 13:49
                a ktos z was chodzi moze na soacer na pola mokotowskie?
                • opieniek1 Re: spacer w warszawie 07.02.05, 14:05
                  jak sie zrobi cieplej, to ja moge z Toba pochodzic! Na razie nie, bo musiałabym
                  dojechac autobusem z zasmarkanymi i zakaszlanymi ludzmi. Wiec od wiosny mozemy
                  sie spotykac na polachsmile
                  • rybka002 Do Opieniek 07.02.05, 15:40
                    Ania super!! Nie przepadam za samotnymi spacerami. No to do wiosny obuy szybko
                    nastała. Pa
                • martolina77 Re: spacer w warszawie 07.02.05, 16:08
                  A spacer i owszem. Po spacerku Mlody jest jakby fajniejszy wink)). Z resztą, to
                  Wasza zasługa - Drogie Koleżanki Forumowiczki. Wczesniej troche sie ociągałam z
                  wychodzeniem - bo za zimno, bo się nie chce, bo wózek za cięzki, bo, bo, bo. A
                  spacerki okazały się takie ... hmmm.. ożywiające (stosuje Opieńkowe marszo-
                  biegi). Problem mam tylko z miejscówkami. Tutaj na Tarchominie w zimie nie ma
                  szczególnych miejsc spacerowych - parków, skwerów więc plączę się z wózkiem
                  pomiędzy osiedlami unikając ulic z warkoczącymi i śmierdzącymi samochodami. Ale
                  chodzę (prawie codziennie)!

                  Rok temu mieszkałam na Służewiu - a tam Pola Mokotowskie - troche mi brakuje
                  centruma na tym wygwizdowie! Dodam, ze blisko była też Galeria Mokotów, kino -
                  a tutaj jedyny większy supermarket dostępny wózkiem to Champion ;-((() Chlip,
                  chlip... ale czego się nie robi w imię miłości. Mąż tu, ja tu wink))

                  Całuski
                  • delfinlex Re: spacer w warszawie 07.02.05, 17:53
                    A ja jutro wybieram się na Pola Mokotowskie!!!
                    Ktoś jest chętny na wspólne łazikowanie???
                    Rybko???
                    • edytastel Re: spacer w warszawie 07.02.05, 18:35
                      a może któraś na Szczęśliwicach spaceruje??- bo ja codziennie
      • opieniek1 Re: Wychodzicie na spacer? 07.02.05, 14:02
        tak!!!
        ja nie mam termometru i nie wiem ile u mnie jest stopni,ale jest pieknie!
        słonko i zero wiatru. wiec ja, jak co dzien, byłam na spacerze prawie 2
        godzinki. Zrobiłam z 6 kilometrów i nawet sie zgrzałam. wiec nie siedzcie w
        domku, bo szkodasmile
        A zaraz po obiedzie ide znowu, naprawde jest super ( i od tego sie chudnie i
        wyrabia kondycje i humor sie polepsza!) całuje Was, zmarzluchysmile))
    • mama_nati Ochrzciliśmy Natalkę 07.02.05, 15:56
      Uff, chrzest mamy za sobą. Stresowałam się niezwykle, jak przed egzaminem.
      Bałam się, że Nati będzie marudzić i płakać podczas mszy i całą uroczystość
      spędzimy w zakrystii, ale...stał się cud!!! Nati była spokojna jak mały
      aniołek, przespała całą mszę! Skrzywiła się jedynie delikatnie przy polewaniu
      główki, ale nawet wtedy nie otworzyła oczu. Podczas obiadu leżała spokojnie w
      swoim leżaczku, uśmiechała się i gadała z rodzinką. Później przespała całą
      drogę z Lublina do Wawy; dzisiaj jest tak grzeczna, że nie poznaję swojej
      córeczki. Pozdrawiamy mamy i maluszki,
      Kasia i Natalka

      a tak na marginesie- godzinę zajęło mi czytanie postów z czterech ostatnich dni
      • martolina77 Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 16:19
        Vieviooro,
        Dzisiaj juz niemal sie skusilam na tabliczke cadbury z migdałami... ale dałam
        sobie jeszcze na wstrzymanie... Ale powoli mam dosyc - w ramach rekompensaty
        zapycham sie herbatnikami , ale ileż można ?!!!!

        Chcialam sie pochwalic, ze po szesciu tygodniach (dzisiaj tyle konczymy) w
        koncu udalo nam sie przebyc kąpiel bez ryku (tylko troche chlipania - ale
        kontrolowanego). Mielismy problem z kąpaniem Michala, bo wył, ryczał w
        niebogłosy. Więc zorganizowalismy ogrzanie pokoju na maksa - przed kąpiela
        włączyłam suszarkę na bardzo gorący strumien, powietrze sie mocno ogrzalo i
        wrzucilismy Malucha do wanienki. A tu... lekki szok, a potem cisza i
        skupienie!!! Śmie twierdzic, ze pojawil sie nawet cien uśmiechu na jego buźce!
        Hura!

        Acha, nigdy nie sądzilam, ze suszarka do wlosów ma tyle zastosowań. Oprocz
        suszenia wlosow stosujemy ja do (jak wyżej) ogrzania pokoju ale tez do
        uspokajania Malucha. Troche sie martwie, ze sie uzależni i bez suszarki nie
        będzie umiał sie uspokoic!

        I pytanie ostatnie:
        Czy udaje wam sie usypiac maluchy w łóżeczku? Czy dalej noszenie, karmienie?
        Metody Tracy działają? Jeszcze sie nie odważyłam próbowac, wręcz na odwrót -
        łamię sukcesywnie wszystkie zasady!
        • vievioora Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:03
          Gratuluję sukcesu kapielowego smile

          a co do czekolady... marzy mi się, ale dopiero co kończymy z wychodzeniem z
          wysypki po proszku do prania, więc odczekam jeszcze z tydzień, dwa, trzy... nie
          wiem ile wytrzymam. jest to dość trudne, bo mąż jest czekoladoholikiem (dzień
          bez czekolady to dzień stracony) i mimo że stara się nie konsumować na "moich
          oczach" to nie da się ukryć czekolady w szafce smile

          czy na Tarchominie jest jeszcze cukiernia z "cheescake"ami (nie wiem jak to
          nazwać po naszemu, bo nie zawsze ma coś wspólnego z naszym sernikiem)? zawsze
          jak obok nie przejeżdzałam to sobie obiecywałam tam wejść i tak mi zeszło 2
          lata, bez wejściasmile

          Gaba najczęściej zasypia u mnie na rękach w trakcie odbijania (bo u niej to
          bardzo długi proces), a jak nie to odkładam ją do łóżeczka i jak sobie
          pogaworzy to zasypia sama, chyba, że jest tak jak dziś - nie zasypia tylko
          krzyczy sad

          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • martolina77 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:54
            Są cheescaki. A ja notorycznie walczylam z pokusami i dlatego zaglądałam tam
            tylko po lody - ciasto taaakie duze. Ale jadłam kiedys orzechowe... hmm...
            szkoda, ze orzechy tez ponoc uczulają ;-(((
        • mama_nati Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:17
          Metody Tracy próbowałam wdrażać, a jakże. Nati po takim wkładaniu i wyjmowaniu
          z łóżeczka stawała się coraz bardziej rozdrażniona i jedynym wyjściem żeby się
          uspokoić było ssanie. Teraz stosujemy metodę zmodyfikowaną, tzn. wkładam Nati
          do łóżeczka, daję smoczek i przykładam swoją dłoń do jej policzka. Zwykle po
          kwadransie udaje się zasnąć, tylko mnie wysiada kręgosłup od takiego wiszenia
          nad jej łóżeczkiem. Zważywszy na wcześniejsze cycowanie i kołysanie na
          kolanach, takie zasypianie uważam za sukces!
          Co do czekolady, to mnie aż skręca. W chwili słabości zeżarłam (bo przecież nie
          zjadłam) ferrero roche, a tam przecież nie dość że czekolada, to jeszcze
          alergizujące orzeszki!
          • martolina77 Re: Czekoladowe marzenia.. do mama nati 07.02.05, 21:26
            Próbowałam Twojej metody... i wrzask paniczny. Po pół godziny wrzasków
            przyłożylam do cycucha i zasnął w 5 minut - az stękał przy cycu ze zmęczenia...
            • mama_nati Re: Czekoladowe marzenia.. do mama nati 08.02.05, 09:06
              Hm, pewnie wczoraj był zły dzień bo Nati też nie była w stanie się uspokić, a
              ja skapitulowałam po 40min, no i... znowu do cyca między rodzicami. Zasnęła
              momentalnie i spokojnie mogłam ją przełożyć do łóżeczka (za to przespała
              6godz!).
        • malaika7 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 17:41
          Ja czekoladę jem i nic się nie dzieje.
          A co do usypiania: sama jestem w szoku, ale od ok.4 dni Iwo zasypia sam w
          łóżeczku bez najmniejszych protestów. Po karmieniu podnoszęgo do odbicia,
          później leży sobie jakieś 20 minut do pół godziny, później daję mu smoka i
          grzecznie zasypia. Jest jeden mankament:zasypia bez problemu tylko, gdy leży na
          brzuchu, a że nie mamy monitora oddechu (jeszcze) ja się od 4 dni stresuje. W
          nocy śpi ze mną, ale w dzień zaglądam do pokoju co chwilę.
          Dodam, że zaczął zasypiać sam w łóżeczku nagle, z dnia na dzień, a metody Tracy
          praktykowane przez nas trzy tygodnie temu na niewiele się zdały niestety...
          Pozdrawiam smile
          • rybka002 Do Delfinex 07.02.05, 20:31
            Karinko to o której i jak się poznamy?!
            • delfinlex Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:13
              Hej Rybko!!!
              Przyjadę metrem, więc może umówmy się np o 12.30 przy wejściu na Pola
              Mokotowskie naprzeciwko Zielonej Gęsi?? Chyba że Ty masz daleko do tego miejsca
              i wolisz spotkać się gdzie indziej?
              Czekam na info.
              Aha, mam czerwony wózek Quinny 3-kołowy - bardzo charakterystyczny. A sama
              założe pewnie kożuszek i zieloną czapkę smile))
              • rybka002 Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:32
                Karinko, ja mieszkam na Ochocie, wynikly wczoraj pewne okolicznosci i niestety
                kolo 12 musze wyjsc cos zalatwic i nie wiem czy uda mi sie wyrobic, moze sie
                umówimy tak, ze jak zdaze to bede kolo placu zabaw, przy jeziorku(z wypuszczoną
                wodą) około 13 - 13,30. Mało mam ma taki wózek także Cię rozpoznam. Ściskam
                mocno i nie gniewaj się proszę jak mnie nie będzie. Będę się starała być. Beata
                • delfinlex Re: Do Delfinex 08.02.05, 09:42
                  Nie ma problemu. Jak będziesz mogła, to się zobaczymy smile)
                  Pozdrawiam serdecznie i ewentualnie do zobaczenia smile)))
                  Pa, pa,
                  Karina
        • kamajka1 Re: Czekoladowe marzenia i sukces kąpielowy!!! 07.02.05, 22:47
          Maja i owszem, gdy już ma przymknięte oczy i wkładam ją do naszego łóżka, na
          chwilkę się przebudza, rozgląda się, leży i zasypia, ale tylko w naszym łóżku
          niestety. We własnym łóżeczku jest ryk i od razu się wybudza. Już od kilku dni
          obiecuję sobie że nauczę ją spać w łóżeczku ale sama boję się co to będzie.
          Obawiam się że jak się na dobre rozryczy to dam za wygraną i znów wyląduje z
          nami.
          • sylwiado Poradnik opieki IMiD wg NDT-Bobath 08.02.05, 01:18
            W jakimś wątku znalazłam poradnik opieki i pielęgnacji maluszków wydany przez
            IMiD oraz Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT-SI:
            www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf
            Może się przyda. Po pooglądaniu zdjęć doszłam do wniosku, że sporo musiałabym
            się poduczyć...
            A ja z Helenką też byłam na spacerku. Nie wiem ile stopni było w Poznaniu, bo
            na mój termometr świeciło słońce, ale było bardzo przyjemnie. Szkoda, że
            spaceruję sama, bo nie chce mi się łazić zbyt długo sad(
            Sylwia
            • musztarda_ziolowa Re: W Krakowie -15 stopni C... 08.02.05, 11:12
              U nas na minusie, niestety. W nocy bylo -22 stopnie. Teraz nie lepiej, wiec
              kolejny dzien bez spaceru... Ja tak siedze w domu od kilku dni, bo u nas
              rzeczywiscie mroz wielki. I chyba jeszcze tak potrzyma.
              Szkoda, bo slonce swieci piekne.
              Mala cudnie spi teraz, ale nad ranem niestety nie dala pospac. Od siodmej rano
              wybudzala sie co kilkanascie minut.

              Teraz zrobilam eksperyment. Poniewaz Emilka ma baaardzo czuly sluch i wszystko
              jest ja w stanie obudzic, wiec staram sie ja nauczyc spac przy jakis dzwiekach.
              Dzis jest to zmywarka i tv. Oczywiscie Tv bardzo cicho i w innym pokoju, ale
              robi maly szum.
              Mam juz dosc chodzenia na palcach, bo mala sie obudzi. Lekkie odglosy dnia
              chyba jej nie zaszkodza.

              Caluski z Krakowa
    • mama_nati Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 11:45
      Ciekawi mnie jak radzicie sobie z codziennymi obowiązkami? U mnie bywa różnie;
      staram się żeby było czysto, ale nie zawsze to wychodzi i o ile daję radę
      odkurzyć (Nati zasypia przy dźwięku odkurzacza), o tyle z poukładaniem
      wszystkiego na właściwym miejscu mam problem, zwłaszcza, że mąż jest koszmarnym
      bałaganiarzem. Na szczęście nie muszę gotować obiadów z trzech dań dla całej
      rodziny, mąż jada na mieście w przerwie pracy, więc gotuję tylko dla siebie.
      Wstyd się przyznać, ale coraz rzadziej prasuję Natkowe ubranka, brakuje mi na
      to czasu, a poza tym dotkliwie odczuwam swój kręgosłup przy prasowaniu.
      Podsumowując - nic na siłę, a maluch jest najważniejszy!
      • malaika7 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 12:58
        Na szczęście udaje mi się ugotować obiad właściwie codziennie, wczoraj nawet
        upiekłam ciasto. Mogę sobie kilka rzeczy dziennie zaplanować, bo to, że Iwo
        będzie spać między 14 a 16 mam jak w banku. Uda mi się pozmywać, wyprasować
        rzeczy Iwulka (nadal prasuję, choć też mi się nie chce!!!), posiedzieć na
        necie. Od kilku dni Iwo śpi w sumie bardzo regularnie, w dodatku zasypia sam w
        łóżeczku. Zdecydowanie nie narzekam smile
        • martolina77 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 08.02.05, 16:44
          Póki nie zaczęłam wychodzic regularnie na spacery w domu było czyściej,bo
          popołudniowa drzemka to jedyny czas, kiedy mały mocno śpi a my spacerujemy i
          mnie nie ma w domu.. więc, niestety. Sprzątanie nie zostało zakończone. Mało
          tego, robiłam dzis trzy podejscia do ugotowania makaronu - zawsze gdy
          nastawialam wode słyszałam ryk! Wczoraj przypaliłam marchewke, bo sie
          zapomniałam przy karmieniu wink))) Ups...
      • dorella1 Re: Pranie, sprzątanie, gotowanie... 09.02.05, 21:20
        ja tez zatrudniam pania do sprzatania. raz na dwa tygodnie, w miedzyczasie
        machnie sie troche odkurzaczem. prasuje jak dotad albo moja mama, albo pani
        sprzatajaca. ja tez nie bardzo znajduje czas i sily.
        z obiadem gorzej, ale staram sie przygotowywac proste potrawy.
        jesli zupa, to nie obieram wloszczyzny, tylko gotuje z mrozonki.
        a jesli ziemniaczki, to nie obieram, tylko w mundurach z piekarnika.
        kroje na pol (albo robi to maz), prosze sola, pieprzem, odrobinka czosnku i
        rozmarynem. pycha!
        a w koncu wole wyjsc z dzieckiem na spacer, niz odrabiac kwarantanne przy garach.

        pozdrawiam

        dorelka
    • hell1 pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 13:21
      Ja nadal żyję na wariackich papierach, dzisiaj mąż po urlopie wrócił do pracy ja
      zostałam w domu sama, udało mi sie troche posprzatać, z obiadami to różnie, dla
      meza zrobiłam zapas zupek chińskich smile
      Moja Pola nie chce usypiać w łóżeczku więc najcześciej zasypia przy cycu albo na
      rękach.
      Poradźcie coś na odparzenia moja malutka odparzyła sobie miedzy posladkami,
      stosuje sudokrem, próbowałam bepathen ale nie działa, moze macie jakąś skuteczną
      metodę, dzisiaj Pola konczy 7 tygodni jutro pierwsze szczepienie a ja wizytę u
      ginekologa, znowu trzeba tyłek pokazywać a taki był spokój przez te tygodniesmile
      pozdrawiam.
      • joasia20 Re:a u nas bardzo smutno... :-(( 08.02.05, 14:36
        A u nas od wczoraj bardzo, bardzo smutno... mój mąż dostał wypowiedzenie z
        pracy, nie możemy się pozbierać, szok, nic nie wskazywało na taki obrót
        wydarzeń... dobrze, że chociaż nasza Ola się stabilizuje i jest coraz bardziej
        przewidywalna i już nie ma z nią takich męczarni jak na początku, zasypia bez
        większych kłopotów i przesypia w nocy już nawet po 5 godzin, WSZYSTKIM POLECAM
        USYPIANKI Z SERII MUZYKA BOBASA...
        ASIA
        • alcantra Re:a u nas bardzo smutno... :-(( 08.02.05, 22:00
          Joasiu, bardzo mi przykro. Trzymajcie się. Wierzę, ze mąż szybko znajdzie
          kolejną pracę, może nawet lepszą. Tymczasem cieszcie się Waszą Córeczką i
          dajcie Jej wszystko co najlepsze - Ona odwdzięczy się Wam taką słodką radością,
          że wszystkie problemy na pewno okażą się łatwiejsze do przezwyciężenia.

          Serdeczności
          Magda
      • delfinlex Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 14:54
        Ja się poddałam już w czasie ciąży, jak przez ponad półtora miesiąca
        wymiotowałam całą dobę i teraz przychodzi do nas Pani do pomocy. Raz na
        tydzień, czasem jeszcze rzadziej - w zaleznosci od stopnia zanieczyszczenia
        domku smile)
        Mam super wysprzątane, a wydaje mi się że 50 zł raz na te kilka dni (średnio 3
        razy w miesiącu) to nie majątek.
        Obiadki Mąż je na mieście, a ja to i tak niewiele mogę, więc daję sobie jakośc
        rade coś machnąć na ciepło,chociaż wcale nie codziennie.
        Ale za to dzielnie prasuję wszystkie ubranka Maluszka - nawet skarpetki !! smile))
        I zmywam naczynia !! - jako jedyna osoba w domku - mąż jakoś się nie garnie...
        I robię prania!!!!
        • yvona79 Do Delfinlex!! 08.02.05, 15:08
          Gdzie znalazłaś panią do sprzątania za 50 zł? Ja aktualnie szukam kogoś
          takiego, bo sama nie jestem w stanie zająć się domem, małe po prostu w ciągu
          dnia nie chce spać i wymaga stałej uwagi.

          Pozdrowionka,
          Iwona
          • delfinlex Re: Do Delfinlex!! 08.02.05, 16:26
            A to jest Pani, która sprzątała u mnie w pracy, więc doskonale ją znam i mam do
            niej ogromne zaufanie (jak jeszcze chodziłam do pracy to dawałam jej klucze do
            mieszkania).
            Podejrzewam, że traktuje mnie trochę ulgowo z racji naszej znajomości. Ale
            jeżeli jesteś zainteresowana, to mogę spytać czy ewentualnie chciałaby pomóc i
            Tobie smile)
            Pozdrawiam,
            Karina
            • alcantra Re: Do Delfinlex!! 08.02.05, 22:09
              Karinko, przepraszam że się wtrącam, ale wątek pani do sprzątania bardzo mnie
              zainteresował. Do tej pory sprzątała u nas polecona Ukrainka, ale od grudnia
              jej nie ma i nie wiadomo, czy przyjedzie. Doprowadza mnie to do rozpaczy, bo
              nie nadążam za sprzątaniem w domu: naraz wszystkiego nie dam rady, a takie "po
              łebkach" powoduje, że posprzątane jest "na chwilę" i tak w kółko Macieju. Czy
              ta Twoja pani nie zechciałaby od czasu do czasu posprzątać gruntownie i u mnie,
              bez zobowiązania na terminowe przychodzenie (podejrzewam, ze nie ma za wiele
              okienek)? Byłabym niezmiernie wdzięczna.
              Serdecznosci
              Magda
              PS. Mieszkam na Stegnach.
              • delfinlex Re: Do Delfinlex!! 09.02.05, 09:59
                Hej,
                napisz do mnie na priva (karina_deptula@yahoo.com), to dam Ci telefon do Pani
                Marioli smile)
                Mam nadzieję, że będzie mogła Ci pomóc.
                Pozdrawiam,
                Karina
      • hanyszka Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 15:05
        Nie prasuje,zdecydowanie,szkoda czasu, ciuszki raz dwa sa brudne, szybko do
        prania,szkoda mi jeszcze zachodu na stanie nad deska.Obiady robie
        regularnie,codziennie. Z praniem zachodu nie ma,bo wrzucam do pralki,wyjmuje,
        rozwieszam, susze, skladam w kostke i do szuflady.
      • martolina77 Re: pranie, sprzątanie itp. 08.02.05, 16:46
        Na krostki na pupie nałozyłam tormentiol. W ciągu 24 godzin nie bylo śladu.
        Wczesniej tez przemywalam rumiankiem i z 5 godzin pakowałam małego w tetre
        (zmiana pieluchy co pół gdziny) zeby pupa troche pooddychała.
        • tufinka Do Joasi, o spaniu i takie tam... 09.02.05, 08:12
          Joasiu trzymam kciuki, żeby mąż znalazł precę. Trzeba wierzyć, że wszystko się
          dobrze ułoży.
          A u nas różnie z Kacperkiem, tzn z jego spaniem - jedną nockę prześpi inną cały
          czas się wierci. Dwa dni temu chodziłam jak lunatyk, bo nie spał ponad 24 godz
          tylko czuwał i budził się co chwile. Oczywiście był bardzo zmęczony i marudził.
          Kolejną noc chyba z tego zmęczenia tylko spał i jadł. No i dzisiejsza nocka
          była rewelacyjna, bo od 22 do 4 rano był spokój. Za to teraz się wierci i nie
          może już zasnąć porządnie.
          U nas jak tylko pojawi się jakieś zaczerwienienie na pupci to stosujemy
          bepanthen i pomaga. Za to z oczkiem ciagle nie jest ok - jeszcze pojawiaja się
          ropkisad A ja ciągle przemywam i nic.
          W końcu użyłam laktatora, bo jak mały długo spał, to piersi strasznie mi
          nabrzmiały. Wstawiłam do zamrażalnika w butelce aventu - mam nadzieję, że nic
          sie nie stanie z butelka (chyba nie pęknie?), bo woreczków niestety nie mamsad
          Pytałam w mothercare, ale nie mają. Może gdzieś indziej uda mi się znaleźć? No
          chyba, że kupie jakieś małe słoiczki.
          Sprzątanie - ogarniam na bieżąco jak się da, inaczej byśmy chyba utonęli w
          ubrankach małego i własnychsmile Chwytam co pod ręką i zanoszę gdzie trzebasmile To
          samo z myciem łazienki - jak się udą to wyszoruje zlew, innym razem przetrę
          lustro. Prasowanie jednak poszło w odstawkę, wolę ten czas poświecić na spacer
          i pochodzić z małym na świeżym powietrzu. Ubranka naciągam przy rozwieszaniu,
          więc nie wyglądają tragiczniesmile
          To tyle z pola walkiwink
          Pozdrawiamy wszystkie mamuśki i maluszki!
          Kasia i 5-cio tygodniowy Kacperek
          • bogdanka04 WITAM I TAKIE TAM... 09.02.05, 08:53
            Sporo sie nie odzywałam, ale już jestem.Widzę że wiele z Was ma sporo czasu na
            internetowe pogaduszki smile Ja korzystam z chwili ze jest u mnie moja mama-bo mąz
            wyjechał w świat. Bartosz rośnie zdrowo ale ostatnio trochę sie "rozregulował"
            chyba przez to ze był za bardzo chwalony-a ja nie przyczepiłam nigdzie
            czerwonej wstążeczki wink Zaczął marudzić-ograniczył spanie.Ale jakos dajemy
            sobie radę. Poza tym wchłania coraz wieksze ilości NAN 1-moje piersi nie miały
            tyle pokarmu...Powiem tylko że jak okazało sie że maluch nie przybiera na wadze
            i trzeba wprowadzic mieszankę to poryczałam sie jak bóbr gdy zobaczyłam
            butelkę,ktorą go karmiłam. To po prostu straszne uczucie-chce karmic a nie mogę.
            Synek świadomie sie usmiecha i próbuje gaworzyć-polubił przebieranie i kąpiel-
            no i śpi w łóżeczku-od początku. Na świeta planujemy chrzest.
            DO JOASI-mój mąż na początku mojej ciaży tez stracił pracę-ale szukał
            intensywnie i teraz jest naprawde zadowolony-chociaż po drodze spotkał jeszcze
            nieuczciwego pracodawcę...) Trzeba wierzyc ze sie uda i każdą chwilę poswięcić
            na szukanie.Mnie sama to czeka już niedługo-będzie to moja pierwsza praca-a
            przecież będe musiała powiedziec ze niedawno urodziłam maluszka-zdaję sobie
            sprawę że i dyplom nie pomoże...Uszka do góry!!!
            Pozdrawiam wszystkie mamusie grudniowych dzieciaczków.
            Przesyłam zdjecia-ostatni post jest z aktualnymi.Pa
            • dorella1 Re: WITAM I TAKIE TAM... 09.02.05, 21:09
              bogdanko,

              ja tez bylam smutna, ze synek musi byc dokarmiany (tez NAN)
              w dodatku pare dni temu w ogole zrezygnowal z piersi, jak mu ja podaje,
              to sie okropnie denerwuje i chce juz tylko butle. karmie aventem, mimo to
              leci przeciez samo, wiec nie musi sie wysilac.
              szkoda. laktator medela przy piersi to nie to samo, co syneczek.
              ale... wczoraj przyszedl pan doktor i rozwial wszystkie moje niepokoje.
              synek slicznie przybywa na wadze, jest zdrowy i juz sie zaczal usmiechac.
              a u mamy na raczkach i tak mu najlepiej, nawet bez cyca.
              zatem - glowa do gory. trudno, robimy, co mozemy, zeby bylo i nasze mleczko.
              nic wiecej sie nie zrobi, a najwazniejsze, zeby dzieci byly zdrowe.

              zatem przesylam Ci specjalne pozdrowienia od innej laktatorowo-butelkowej mamy.

              dorella
          • opieniek1 Re: Do Joasi, o spaniu i takie tam... 09.02.05, 09:32
            tufinka, znalazłam strone aventu www.avent.com pisza tam, ze mozna kupic
            w Boots, zobacz moze maja i woreczki.
            Ja uzylam laktatora po raz pierwszy wczoraj, dzisiaj bylam u lekarza, wracam, a
            mala slodko ssie butle. Dziwnie mi sie zrobilo. Teraz zasypia przy cycku, bo
            przez te 2 godziny stesknilysmy sie za sobasmile
          • vievioora Tufinka - torebki jednorazowe 09.02.05, 09:37
            Znalazłam na stronie internetowej aventu, że nie sprzedają już akcesoriów do
            starego (woreczkowego) systemu. Ale podany jest telefon, pod którym można je
            nadal zamówić.

            www.aventbaby.com/uk/products/catalogue/disposable/disposable_bottle.html
            Swoją drogą - trzeba chyba zrobić zapas...
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • tufinka Tufinka - torebki jednorazowe i hehe:D 09.02.05, 11:02
              Aniu, Vieviooro, dzieki za namiary woreczkowesmile
              Dziewczyny, a może coś na rozweselenie?smile Może któraś ma ochote potańczyć ze
              swoim maluszkiem?smile
              www.mskplanet.com/numanumaye.htm
              Kasiabig_grin

              P.S. Mamy nowe zdjęcia na stroncesmile
              • opieniek1 Re: Tufinka - torebki jednorazowe i hehe:D 09.02.05, 11:25
                smile)) Widziałam ten "teledysk" już dawno. A najlepsze jest to, że ten koleś jest
                baaardzo podobny do naszego kolegi, więc ubaw był podwójny. Puszczaliśmy to na
                naszym Pępkowymsmile
              • vievioora Karuzelka:( 09.02.05, 11:27
                Patent z karuzelką jak widzę szeroko stosowany smile Też go używam w celach
                prysznicowych. A raczej używałam, bo karuzelka odmówiła nam dziś
                posłuszeństwa... Od początku była jakaś nie taka, bo najpierw przestał działać
                jej dźwięk, a teraz nawet się nie rusza i nie jest to bateriasad nawet nie mogę
                jej zareklamować, bo przyszła w paczce jako prezent z dosyć daleka...

                Przeszłam więc na system napędowo- nożny (fotelik bujany nogą) i szperam po
                inernecie w poszukiwaniu nowej. Tylko nie wiem, kiedy uda mi się wejść pod
                prysznic smile
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
      • dorella1 Re: pranie, sprzątanie itp. 09.02.05, 21:11
        ja bym na pupe tez polecala tormentiol.
        a jak sie troszke zagoi to po kapieli oliwa z oliwek

        synek ma pupke jak... pupka niemowlecia
        wink

        pozdrawiam

        dorella
    • yvona79 Re: Moje sposoby na aktywne dziecko i nie tylko! 09.02.05, 11:16
      Aniu,

      Ja też stosuję sposób z karuzelką, aby mieć parę minut na zrobienie sobie
      kanapki, herbaty, wizytę w toalecie albo przebranie się po spacerze smile Z tego,
      co piszesz nasze córeczki mają podobny temperament. Szczerze mówiąc wolę, żeby
      małe było aktywne w dzień i ładnie spało w nocy. A na nocki ostatnio nie mogę
      narzekać. Pierwsze karmienie po 4-6 godzinach (raz też spała 8 godzin bez
      przerwy). A potem to już różnie, zazwyczaj pobudka po 2-3 godzinach.

      Pozdrawiam,
      Iwona
    • yvona79 Przeczytajcie proszę!!!!! 09.02.05, 11:26
      Dziewczyny,

      Na forum Niemowlę znalazłam post dot. pomocy dla maluszków oczekujących na
      adopcję w ośrodku w Częstochowie. Od razu postanowiłam, że wszystkie ubranka i
      inne rzeczy, które już nie będą potrzebne mojemu maluchowi, będę wysyłała do
      tego ośrodka. Może któraś z Was będzie zainteresowana? Wklejam link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20157430
      Pozdrawiam,
      Iwona
    • mama_nati Śpiewamy?...śpiewamy! 09.02.05, 16:14
      Co śpiewacie swoim maluszkom? U nas sprawdzają się stare kołysanki, które mi
      śpiewała moja babcia (aaa kotki dwa, idzie niebo ciemną nocą, był sobie król
      był sobie paź,z popielnika na Wojtusia, itp); poza tym repertuar Kukulskiej
      sprzed dwudziestu lat, a na zasypianie świetnie nadaje się "kocham cię jak
      Irlandię" Kobranocki.
      I jeszcze odnośnie butelki, jestem cholernie o tę butlę zazdrosna(!!!!!), kiedy
      muszę zostawić ściągnięte mleko, albo kiedy karmię ją w ten sposób w podróży
      (dość często się przemieszczamy, a nie chcemy się zatrzymywać na karmienia bo
      to znacznie wydłuża podróż). Za pierwszym razem prawie się popłakałam...
      • opieniek1 Re: Śpiewamy?...śpiewamy! 09.02.05, 16:52
        ja też śpiewam stare kołysanki, mam też płytę Umer i Turnau- " Kołysanki-
        utulanki" kiedyśtam dołączaną do Dziecka (nawet chyba dwie) i czasem sobie
        słuchamy.
        Jeszcze pytanko odnośnie butli- jak w podróży podgrzewasz mleko? Ciekawa
        jestem. My też jesteśmy bardzo mobilni, ale ja, przyznam szczerze, jak karmiłam
        syna, karmiłam go w drodze cyckiem albo tuż przed wyjściem z domu i spał ze 3
        godziny. Z maluchem jeszcze nie wyjeżdżaliśmy.
        • mama_nati podgrzewanie... 09.02.05, 16:59
        • mama_nati podgrzewanie... 09.02.05, 17:05
          Kupiliśmy podgrzewacz samochodowy (jakiejś firmy na "t", ale dokładnie nie
          pamiętam). Podłącza się go do zapalniczki i stawia butelkę na specjalnej
          podstawce, a po 15min jest cieplutkie mleczko smile) Super wynalazek!
          • martolina77 A ile takie cudo kosztuje i gdzie mozna kupic? 09.02.05, 17:15

            • mama_nati Re: A ile takie cudo kosztuje i gdzie mozna kupic 09.02.05, 17:28
              Sprawdziłam: firma "tufi", koszt ok 60zł, my kupiliśmy w małym dziecku przy
              Jagiellońskiej 2 w Wawie (bardzo fajny sklepik, malutki, ale można wybrane
              produkty zamawiać i zawsze dają rabaty do 10% jak się płaci gotówką).
          • opieniek1 Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:22
            a mleko wozicie w lodowce?
            Podgrzewacz super sprawa, napisz ile kosztuje, jak sie nazywa, prosze.
            • mama_nati Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:36
              mleczko pakuję w termosik, jak nie wykorzystam, to wylewam (buuu...). cena i
              firma post wyżej.
              Pozdrowionka
              • opieniek1 Re: podgrzewanie... 09.02.05, 17:39
                dzieki, kupie chyba twoj patent, niedlugo czeka nas podroz 1500 km, wiec sie
                przyda. A wy daleko jezdzicie, ze wymyslilas taka metode? pozdrawiam
                • mama_nati Re: podgrzewanie... 10.02.05, 09:17
                  Nie jeździmy daleko, bo tylko 150km w jedną stronę, za to bardzo regularnie
                  (prawie co weekend). Za to pod koniec lutego wybieramy się na dłuższy urlop w
                  dalszą podróż, bo mąż ma ochotę na narty. Ja zresztą też mam ogromną ochotę,
                  ale nie czuję się jeszcze na siłach.
    • hell1 Antykoncepcja 09.02.05, 20:22
      Dziewczyny kiedyś czytajac posty mignęło mi ze któras z Was zastanawiała sie nad
      zastrzykiem Depo-Provera. Sama myslę o tej metodzie, może któraś z Was stosuje
      ten rodzaj antykoncepcji, chciałabym poznac Wasza opinię.
      Lekarz powiedzial mi że to jedyna metoda ponieważ karmiące piersia nie mogą
      stosować tabletek.
      Odparzenia
      Mój pediatra zalecił mi na odparzoną pupę stosować troszeczkę clotrimazolu maści
      i troszke sudokremu wymieszć i stosować 3 razy dziennie przez kilka dni.
      Pozdrawiam
      • iwoku Re: Antykoncepcja 09.02.05, 21:48
        Zdecydowałam sie na tę formę i poza kilkudniowym prawie niezauważalnym
        plamieniem nie zaobserwowalam działań niepożądanych. Wg mojego gina to jest
        metoda godna polecenia, ale na krótko tzn 1-2 zastrzyki (3-6 mies), stosowana
        dłużej powoduje duże zaburzenia hormonalne. Tabletki tzn. Cerazette wchodzą u
        karmiącej w grę, ale ja jestem za teraz za mało systematyczna jak chodzi o leki,
        tu zaś poślizg może być maksymalnie 3 godzinny...Swoją drogą na forum Jesienne
        dzieciaczki 2004 wiele dziewczyn pisało,że odstawiło Cerazette z powodu obfitych
        długotrwałych krwawień. Z tego co pamiętam Aga Kuczyńska ma doswiadczenia z
        Cerazette, może coś napisze?
        • kuczynska78 Re: Antykoncepcja 09.02.05, 22:07
          Hej!
          Tak, ja biorę cerazzete.Zaraz miną 3 tygodnie. ogólnie czuje sie ok. Cerazzete
          zaczynałam brać 5 tygodni po porodzie, wtedy jeszcze krwawiłam, dość mocno
          plamilam. teraz te plamienia też wystepują, nie sa duże, ale zawsze cos na
          bieliżnie (dlatego uzywam wkładek higienicznych) zostaje.Przy najbliższej
          wizycie u gina zapytam jak to długo jeszcze będzie trwało. Najgorsze jest to
          pilnowanie czasu. juz raz mi sie zdarzyło, ze wzięłam w ostatniej chwili, tzn.
          normalnie bire o 20, wtedy przypomnialam sobie o nich o 22:50. Jeśli zaczyna się
          brac cerazzete trzeba tez pamietać, ze zaczyna ona dzialac po 7 dniach, czyli
          przez pierwszy tydzień trzeba stosowac również inną metodę antykoncepcji.

          Pozdrawiam Aga
    • iwoku Lista- bogatsza o nowe linki 09.02.05, 22:19
      1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49/10, Emilka 2400/50/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      8 MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      9 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      10 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      11 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      12 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      13 ENIUNIA- 4.12.2004 syn 3520/58/5
      14 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8
      15 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      16 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      17 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      18 MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      19 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      20 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      21 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      22 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      23 KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      24 KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      25 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      26 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      27 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      28 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      29 ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55/10
      30 ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      31 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      32 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10
      33 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      34 MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      35 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka
      Hania 4550/60
      36 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      37 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10
      38 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      39 ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      40 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      41 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      42 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      43 HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54/10
      44 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja-
      3140/56
      45 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      46 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59/10
      47 AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      48 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      49 GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      50 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      51 INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      52 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10
      53 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      54 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      55 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      56 MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 syn Krzyś
      57 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      58 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2
      59 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59
      60 DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      61 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53/10
      www.vievioora.com/
      62 ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      63 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      • iwoku Re: Lista- bogatsza o nowe linki 09.02.05, 22:27
        Niestety obcięło końcówkę, bo lista jest już bardzo długa. Od następnego razu
        będę wklejać w dwóch częściach... A oto obcięty fragment

        64 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10
        65 JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57/10


        Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

        Nasze aktualne wątki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747
        • martolina77 Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 09:03
          No, nie przechwalając - jak zwykle to bywa po pochwaleniu sie na forum, nasze
          dzieci głupieją i to, czego się nauczyły idzie w niepamięc!

          Ale - wczoraj wieczorem zasnął sam w łóżeczku - bez cyca. Teraz śpi smacznie -
          czekając z niecierpliwością na przesyłkę z muzyką bobasa włączyłam mu płyte
          Zero 7 (simple things - takie miłe plumkanie) - w połowie pierwszego kawałka
          odjechał. I dla mnie miło, bo mojej muzyczki posłuchać mogę!

          Mimo, ze mój dzien rozpoczął sie dzis o 5:46 (ostatnio tak bywa)to i tak mam
          dobry humor!

          Pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie!
          • mama_nati Re: Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 09:26
            Pozazdrościć...Ja zupełnie nie mam dziś humoru. Mojej córeczce coś się
            odmieniło i od dwóch dni marudzi, mam wrażnie że sama się nakręca i nie może
            zasnąć. Jedyne co ją uspokaja, to noszenie na rękach w pozycji pionowej.
            Zważywszy że jej waga podjeżdża pod 6kg, nie mam siły na takie praktyki, a poza
            tym to chyba niezbyt szczęśliwa pozycja dla takiego malucha. Ja też czekam na
            muzykę bobasa, mam nadzieję że pomoże...
            • delfinlex Re: Moje dziecko zasypia samo!!!! ;-))))))) 10.02.05, 11:06
              Mamo Nati - to zupełnie jak u mnie. Padam na pysk, bo Kacperek od 2 dni jest
              straszliwie marudny. Płacze non stop i właściwie tylko pierś go uspokaja i
              ciągle się jej domaga. I jak tak dalej pójdzie, to chyba będę miała w domu
              zawodnika sumo.
              Noszenie na rękach też tylko w pozyci pionowej - jak do odbicia - ale mi już
              kompletnie wysiadł kręgosłup (w zeszłym tygodniu musiała do mnie przyjechac
              siostra, żeby zająć się Kacperkiem (mąż w pracy...),bo miałam stan zapalny -
              mam dyskopatię, i nie mogłam zajmować się Maluszkiem; ledwo chodziłam i to w
              gorsecie; przyjeżdżał rehabilitant...)
              Teraz jakimś cudem udało się zasnąć Małemu i to w łóżeczku - chyba był już
              wykończony. Ale dziś w nocy mieliśmy piekło. Najpierw płakał przez 17 minut non
              stop, aż prawie dostał histerii, a ja nie mogłam mu dać cycusia, bo wisiał już
              u piersi przez około 2 godziny - w ciągu trzech - więc naprawdę bałam się o
              jego brzuszek, tym bardziej, że ma z nim kłopoty...W końcu mąż wziął go na
              ręce - tak leżał między nami w łóżku i tylko go przytulaliśmy, a on wył - i
              jakoś się uspokoił. Poddaliśmy się i już...
              Właśnie się budzi...
              • franula hurtem... 10.02.05, 14:17
                Moje drogie,
                Nie było mnie tydzień (zepsuty komputer) – swoja droga niezły odwyk, jakoś dużo
                czasu nagle miałam - a tu oczywiście naprodukowałyście kolejne setki postów.
                Postaram się jakoś hurtem odpowiedać:

                Pieluchowanie- jak pisałam ok 6 tyg. Byłyśmy u ortopedy. Skierował na usg i
                nakazał szeroko pieluchować NA NOC, robic ćwiczenia (dociskanie nóżek do
                brzuszka potem odwodzenie dwa razy dziennie) i często kłaść na brzuchu. Na usg
                okazało się że się jeszcze nie wszystko dobrze wykształciło (ale nic złego nie
                ma też) i trzeba usg powtórzyć po miesiącu i kontynuować to co wyżej.

                Delfinex – z całym szacunkim to dziwne z tym leżaczkiem ze nie chcą siadać –
                nie zauważyłam tego u znajomych dzieci a właściwie później ten leżaczek jest
                już nieprzydatny... W ogóle nie wyobrażam sobie życia bez leżaczka, przeciez
                nie będe dziecka tylko trzymać w łóżeczku i na rękach. Może to zależy od
                poziomu leżaczka? u nas na razie jest niemal płasko, widzi duzo mneij niż gdyby
                siedziała. W LEŻACZKU SIĘ ZE MNĄ PRZEMIESZCZA PO CAŁYM DOMU, MOŻNA JE ZABAWIAĆ
                BEZ NADWYRĘŻANIA KREGOSŁUPA. (przepraszam za caps lock to niechcący)

                Matania – co do położnej, to być może umknął Ci fakt, że dziekco trzeba zgłosić
                i położną samemu zaprosić do domu. Mnie uszczęśliwiono informacją, że u mnie w
                rejonie położna nie przychodzi do domu tylko trzeba się samemu zglosić z
                dzieckiem do przychodni – w grudniu z kilkudniowym dziekciem bez samochodu!),
                Stwierdziłam że obejdzie się bez skoro ide do pediatry jak mała ma 2 tygodnie...

                Opioeniek, Rybka ja tez na Pola piszę się ale na wiosnę (mieszkam blisko Ronda
                ONZ)

                Martolina – my też przewalczylismt niechęć do kąpieli na szczęście.
                Temperatura blisko 40 stopni... teraz to sama przyjemność kąpać ją bez tego
                wrzasku.

                Co do kołysanek– do Dziecka była dołączona jest tylko próbka –r eklamówka
                plyty. Kupiłam całość, naprawdę warto - Kołysanki Utulanki Turnaua iUmer, super
                są. Mam alergie na dziecięce disco-polo sama nei mam słuchu ale i mnie czasem
                uszy więdna jak słyszę różne składanki na dzieci. Co do własnego śpiewania to
                jak mówię, że zaśpiewam dziecku żeby zasnęło to mąż odpowiada – zaczekaj
                spróbujmy po dobrocismile

                Acha co do diety: ja z tych ostrożnych więc miałam dość restrykcyjna dietę a
                teraz (Kasia ma już 2 msc) pomału wprowadzam nowe rzeczy: kawę (najbardziej
                bolał brak poza czekoladą), cytryny, pomidory (w przetworach bo teraz jakieś
                paskudy te surowe) i paprykę. Przymierzam się już do czekolady. Dziecko przy
                tych zmianach puszcza śmierdziołki-pierdziołki, ale kupy ok, wysypek brak,
                humor ma więc ok. W ogóle zaczęła już gugać co jest przesłodki, zaczyna się
                głośno śmiać –i to jest absolutnie neisamowite! Czy wasze dzieciaki gugają? I
                to tak świadomie, w odpowiedzi na nasze wyglupy.

                Na koniec pytanie – czy Wasze dzieci maja ciągle zimne ręce? Kark ma ciepły,
                nawet gorący a łapy bardzo często jak lod, szczególnie w nocy kiedy jest w
                pajacu, śpiworku i jeszcze przykryta kocem. Jedyne co pomaga to przykrycie też
                rączek (np naszą kołdrą jak śpi z nami, spod kocyka we własnym łóżku
                natychmiast udaje się jej wyjąć)

                Ufff, to się rozpisałam....

                Pozdrawiam
                Franula
                • opieniek1 Re: hurtem... 10.02.05, 14:48
                  moja mała tez ma zimne rece- to dlatego, ze dzieci maja nieuregulowane krazenie:
                  ( za to nogi ma czasem spocone. Ten typ tak ma.
                  dieta: Ja tez niesmiało wprowadziłam juz pomidory, zreszta pomidorowa jadlam w
                  szpitalu i nic. Nie jem za to brokulow- kolki zniknely jak przestałam je jesc.
                  No i odstawiłam nabiał (buuu). Mała ma takie uczulenie, ze szok! wiec moja
                  skromna dieta została jeszcze bardziej okrojona i jesli kiedys zobaczycie
                  ksiazke "1000 potraw z ziemniaków i marchewki", badzcie pewne- to ja ja
                  napisałam! Całuje,
                  Ania
                  lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
        • dorka1976 Re: Lista- bogatsza o nowe linki 11.02.05, 21:19
          To ja jeszcze dopisze , byłam wczesniej z wami wiec odnawiam

          Dorka1976 _ Dorota_29 lat_ Zielona Góra_córeczka Amelia 3520/55 cm

          Pozdrówka
    • yvona79 Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 10.02.05, 14:25
      Dziewczyny,

      Jesteśmy właśnie po wizycie u dr Banaszek. Stwierdziła wzmożone napięcie
      mięśniowe nóżek i rączek. I oczywiście zaleciła rehabilitację metodą Vojty w
      swoim ośrodku. Badanie rzeczywiście przebiegało dosyć drastycznie, myślałam
      już,że mąż za chwilę pobije panią doktor. Do tego polecała zakup swojej książki
      i wyraźnie zniechęcała do metody NDT Bobath. No właśnie, co robić dalej? Czy
      byłyście u innego neurologa w celu potwierdzenia diagnozy czy też od razu
      zaczęłyście ćwiczenia z maluchami? Co sądzicie o metodzie Vojty? Gdzie się
      można dowiedzieć czegoś o NDT Bobath?
      Jestem trochę załamana diagnozą i mam na dziś dość płaczu mojej córeczki, nie
      chciałabym, aby się męczyła w trakcie rehabilitacji tak, jak w czasie tego
      nieszczęsnego badania.
      Sorry za brak ładu i składu, ale mam już mętlik w głowie sad

      Pozdrawiam,
      Iwona
      • bogdanka04 zycze milego dnia wszystkim mamusiom 10.02.05, 15:19
        pozdrawiam-Ania i Bartosz
        ps.co dla skorpiona na prezent? walentynkowy i nie tylko...
        • opieniek1 Re: zycze milego dnia wszystkim mamusiom 10.02.05, 15:41
          Bartuś jest śliczny! Widzę, że też macie fotelik Renolux. Bardzo sobie go
          chwalę, mój syn jeździł w nim ponad 4,5 roku!
          A pomysłu na prezent niestety nie mam, nie obchodzimy walentynek. Mój mąż
          twierdzi, że mamy je cały roksmile
          Ania
          lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
          • rybka002 tak hurtowo 10.02.05, 15:51

          • rybka002 tak hurtowo 10.02.05, 16:39
            upss za szybko mi sie wkleiło sorry...
            Opieniek bardzo Ci współczuję tej diety, ja jestem ostatnio strasznym
            łakomczuchem właściwie od początku jadłam wszystko, nawet smażone, uważałam
            tylko na silnie alergizujące rzeczy i tak wiem że mały ma na szczęście tylko
            wysypkę na cytrusy, których unikam. Zobaczymy jak bedzie z alergią wziewną, bo
            malutki ma cały czas wyraźnie słyszalną sapkę mimo nawilżania i wietrzenia.
            Delfinex przepraszam ale we wtorek nie wyrobiłam się, mam w domu mały szpital,
            starsze dzieci chorują na retowirusa. Mają kłopoty z żołądkiem i niestety
            biegunkę. Ja nie załapałam na szczęście, mały też nie, bo wtedy to szpital
            murowany. Mam nadzieję że Twoje kłopoty z kręgosłupem się uspokoiły, ja nie mam
            na szczęście dyskopatii, ale mam bardzo nadwyrężony kręgosłup, chodzę do
            swietnej lekarji od terapi manualnej, wyprowadziła kilku moich znajomych na
            pristą. Jakbyś chciała namiary to wyśle Ci na priva.
            Ywona mam ten sam problem. My byliśmy z malutkim u dr Potakiewicz też polecana
            na forum, mały ma asymetrię i niewielie obniżenie napięcia, trafiliśmy do
            rehabilitantki,która zleciła ćwiczenia, ale jest ich mało i chyba tylko na
            asymetrie, dlatego tez chyba sie zdecyduje na konsultacje u dr Banaszak. metoda
            vojty jest podobno bolesna ale za to skuteczna i szybko poprawia defekty...
            tu jest link do metody NDT Bobath pro.thc.net.pl/dzieci/index.php?
            s=metoda , a diagnoza sie nie przejmuj 20 lat temu wogóle nie rozpoznawano
            problemu a później dzieci miały dyslekcję, dysgrafię i schorzenia kręgosłupa,
            także dobrze że teraz jest na badanie neurologiczne taki nacisk..
            Franula fajnie że będzie nas trochę na wiosnę na polach w kupie spaceruje się
            raźniej.kolysanki turnala sa faktycznie swietne tez z nich korzystam, ale i tak
            piotrus najlepiej reaguje na dxwiek wodospadu, suszarki i odkurzaczasmile) moge
            wyslac jakbyscie byly zainteresowane...
            ale sie rozpisalam, sorry za literowki ale piotrus na rekach. sciskam i caluje
            pa beata
          • rybka002 zdjecia 10.02.05, 16:42
            wczoraj wkleilam nowe zdjecia piotrusia a dzisiaj ogladnelam wasze malenstwa.
            Tufinko twoj maly wyglada odlotowo w tych jeansach smile)
            • sushi_1 gimnastyka poporodowa 10.02.05, 18:19
              Witajcie

              Ostatnio znowu tylko nadazam czytac zalegle posty. Ale wlasnie mam wolny moment
              wiec nadrabiam pisanie.
              Ja takze pisze sie na spacer na Pola Mokotowskie. Moze ustalimy jakis kod jak
              sie rozpoznac? Ja tez mam wozek Quinny (trojkolowy) w kolorach bezowo-czarnych
              i zawsze jestem w bezowej kurtce i dzinsach. Nie mam mnie tam codziennie ale
              jabym wiedziala ze jest ktoras z was to sie wybiore.

              Franulu, dobrze ze w koncu piszesz. Dawno Cie nie bylo i juz sie troche
              niepokoilam ze Kasia ci daje popalic smile)

              A co do tematu mojego postu: bylam dzis na gimnastyce poporodowej w Fundacji
              Rodzic po Ludzku. Julek skonczyl w poniedzialek 9 tygodni a ta gimanstyka jest
              zalecana wlasnie po 9 tygodniach od porodu. Szczerze mowiac na 1,5 godziny
              zajec cwiczylam chyba ze 30 min (reszte czasu spedzilam karmiac, uspokajajac i
              przewijajac malenstwo) ale i tak jestem dumna ze mi sie udalo wyrwac z
              codziennej rutyny i ze wszystkim poradzic. Moze ktoras z was by sie wybrala w
              przyszlosci? Zajecia sa bardzo lagodne, dzis bylo 5 mam z dzieciaczkami 3-4
              miesiace, spotkania odbywaja sie w kazdy czwartek miedzy 12 a 13.30. A
              atmosfery Fundacji chyba nie musze na naszym watku polecac - jest wspaniala. Co
              wy na to??

              A, i jeszcze slowo na temat diety. Ja rowniez staram sie jesc wszystko chociaz
              w umiarkowanych ilosciach. Pomodorowka jest na porzadku dziennym. Gotuje tez
              czesto zupe marchewkowo-imbirowa (gotuje warzywa z bardzo duza iloscia marchwii
              na wywarze z kurczaka,, a potem miksuje wywar i warzywka w blenderze z malym
              kawalskiem startego imbiru. Dla mnie palce lizac i jak cudnie rzogrzewa po
              zimowym spacerze!!). A na deser jadam biala czekolade - polecila mi ja polozna
              jako substytut normalnej. Nie to samo ale tez slodkie...
              Usciski
              sushi
              • m.w Grudzień 2004 10.02.05, 19:35
                Witajcie,

                W końcu i ja dotarłam na rówieśników smile
                Dla przypomnienia - urodziłam 6.12 synka Daniela
                Mały jest niestety dość absorbujący więc do tej pory tylko poczytuję grudniowy
                watek. Daniel praktycznie cały dzień jest aktywny - najchetniej wisi na cycu ,
                spokój mam dopiero od godz 18, potem wybudzanie na kąpiel, jedzonko i spi
                gdzieś do 3 - 4 w nocy, a potem juz zaczyna charce. Naśliczniej usmiecha się ok
                6 rano indifferent

                Na wiosnę i ja pisze sie na spacerki po Polach. Mieszkam w okolicach placu
                zawiszy więc na razie to za długa trasa



                pozdrawiam serdecznie
                • kachna10 W końcu i ja się odzywam! 10.02.05, 20:21
                  Cześć Dziewczyny!
                  Strasznie Was zaniedbałam, ale sama nie wiem, jak to się dzieje, że ten czas
                  tak szybko mi ucieka. Hania właśnie zasnęła na brzuszku tatusia, więc mam
                  chwilę wolną. W zasadzie nie mam pojęcia, dlaczego mam tak mało czasu dla
                  siebie. Hania śpi po 3-4 godziny, a w nocy 6-7. Cudowne dziecko pod tym
                  względem. Niestety ostatnio obie się męczymy, ona płacze, bo ma kolki, ja - bo
                  nie mogę jej pomóc. Plantex i Esputicon nie pomagają. Znacie jakieś inne
                  sposoby? Gdy Hania śpi, ja sprzątam, gotuję, piorę, prasuję i oczywiście
                  spaceruję po dwie godzinki dziennie. Sylwio, może mieszkasz na Piątkowie, to
                  byśmy razem maleństwa woziły?
                  O porodzie nie będę wspominać, bo to był prawdziwy koszmar - po 48 godzinach
                  skurczy bez rozwarcia w końcu cesarka, którą traktowałam jako wybawienie.
                  Jednakże posiadanie małej przy sobie, to prawdziwe szczęście, więc odkładam te
                  dwa dni z życia do lamusa. Choć Hania urodziła się 6 stycznia, 10 dni po
                  terminie, to jednak wolę moje stare grudniowe forum niż nieznane styczniowe.
                  Dziewczyny, pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Niech Wasze maluszki rosną zdrowo!
                  Kachna
                • kachna10 Waga po miesiącu 10.02.05, 20:23
                  Ile Wasze maleństwa przytyły w pierwszym miesiącu? Moja Hania tylko pół kilko i
                  pani doktor straszy mnie dokarmianiem. Ponowna kontrola już za 10 dni. Już się
                  boję.
                  • martolina77 Re: Waga po miesiącu 10.02.05, 21:59
                    Na początku kamrmienia mialam problemy z mleczkiem - nawet dokarmialam, bo przy
                    badaniu okazało sie ze Michalek za mało przybywał. Potem poczytałam na forum o
                    sposobach na rozruszanie laktacji - powyduszałam z cucuchów i teraz mam tyle
                    pokarmu, ze Ho, Ho!!!
                    • dorella1 do martoliny 12.02.05, 21:44
                      martolinko, gdzie na forum poczytalas o metodach na rozruszanie laktacji?
                      ja wciaz dokarmiam, a maly juz cycka w ogole nie chce, wiec odciagam.
                      problem polega na tym, ze on rosnie i je coraz wiecej, a mi pokarmu nie przybywa

                      buziaki

                      dorella
      • zolma1 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 14:11
        Witam,
        dawno nic nie pisałam,brak czasu i Mateo dochodzi do perfekcji w organizowaniu
        czasu Mamusismile)
        Najpierw o rehabilitacji Iwonko moze ktoś pomysli że jesteśmy z mężem nie
        normalni ale odwiedzilismy już czterech neurologów-w tym dwa razy dr
        Banaszek,przy pierwszej wizycie stwierdziła asymetrię i WNM,ćwiczylismy miesiąc
        Vojtą sami i z rehabilitantką,na kolejnej wizycie przedwczoraj dr Banaszek
        powiedziłąże widzi dużą poprawę ale nadal trzeba ćwiczyćsad
        Bylismy także u dr Potakiewicz ona uważa że z Mateo wszystko ok.,trzeba tylko
        stosować ćwiczenia uołożeniowe i odpowiedznią pielęnację.
        A wczoraj się doczekaliśmy (prwie dwa miesiące) na wizytę w IMiD na Kasprzaka u
        dr Mazurczaka-on prawie nas opieprzył że chodzimy ciągle do lekarzy-a ja
        poprostu chciałam potwierdzić diagnoze i wcale mi się nie udało,on też
        stwierdził że Mateuszek jest zdrowy.
        Słyszłam opinie że dr Banszek ma tendencje do straszenia rodziców-na pewno
        czasem trzeba,żeby wzieli się do pracy z Dzidziusiem.
        My będziemy jeszcze troszkę z nim ćwiczyć,może zmienimy metode na NTD Bobath
        jest łagodniejsza.
        Najważniejsze że możemy już się szczepićsmile i że nic poważnego mu nie grozi.
        Ale się rozpisałam -jak bedziesz miała jakieś pytania to piszsmile)
        Nic się nie martw na pewno wszystko będzie ok
        • rybka002 Do Zolmy 11.02.05, 18:49
          Zolma gdzie rehabilitujecie malutką, czy dr Potakiewicz dała wam ćwiczenia? Ile
          lacicie za rehabilitację?
          Pozdrawiam Beata
          • zolma1 Re: Do Zolmy 11.02.05, 22:24
            Narazie ćwiczylismy metodą Vojty z rehabilitantką z Elipsu na ul.Gardeni tam
            przyjmuje dr Banaszek.Przyjeżdza do nas na godzinke i płacimy 80 zł,a w ośrodku
            70 zł.
            Moge podać Ci namiar do rehabilitantki która poleca dr Potakiewicz ale my u
            niej jescze nie bylismy,może uda nam się w przyszłym tygodniu z nią umówić.Dr
            powiedziała że w przypadku Mateuszka wystarczy narazie odpowiednia pielęgnacja
            i układanie.
            Daj znać to napiszę Ci na priv numery.
            • rybka002 Re: Do Zolmy 12.02.05, 18:16
              napisalam Ci na priva
              • zolma1 Re: Do Zolmy 12.02.05, 22:28
                odpisałamsmile
      • aguszak Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 16:12
        Iwona - podaję Ci dwa linki do ośrodków rehabilitacyjnych.
        Pierwszy jest prywatny, a drugi państwowy.
        Buziaczki i pozdrowionka. Trzymaj się smile))

        www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/onas.html
        www.wsdz.waw.pl/oddzial_rehabilitacji.htm
        • yvona79 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 11.02.05, 17:14
          Aguszak,

          Dzięki za linki smile

          Pozdrowionka
      • neti912 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci!! 13.02.05, 01:28
        Iwonko,

        Ja rehabilituję Klaudię metodą Vojty (tak jak juz pisałam wczesniej). Nie jest to wcale drastyczna metoda, jak piszą niektórzy. Ponieważ pojawiły się głosy, że NDT Bobath jest lepszy, bo łagodniejszy i nie tak bolesny zapytałam mojej rehabilitantki, czy rzeczywiście metoda Vojty jest taka bolesna dla dzieci.

        Dowiedziałam się, że to nie jest prawdą. Moja rehabilitantka ma oba certyfikaty i na Vojtę i na NDT Bobath. Twierdzi, że ta druga nie jest tak skuteczna i dzieci po kilkumiesięcznej rehabilitacji tą metodą, trafiają w końcu do niej. A wtedy jest już ciężko coś zrobić, przez co rehabilitacja jest dłuższa, no i kosztowniejsza. Gdyby te dzieci trafiły od razu do kogoś kto rehabilituje metodą Vojty dawno zapomnialyby, że było coś nie tak.

        Poza tym, moja Klaudia przy tych ćwiczeniach usmiecha się od ucha do ucha, nie może być więc to dla niej bolesne. Po dwóch tygodniach ćwiczeń rehabilitantka była bardzo zadowolona, stwierdziła, że gdyby dziecko 2 tyg wczesniej (przed rehabilitacją) wyglądało tak jak w dniu kontroli, to nie wysyłałaby nas do neurologa. 2 tyg temu dowiedziałam się, że rehabilitacja córki potrwa 2-3 m-ce, teraz okazło się, że ok. miesiąca.

        Metoda Vojty powstała w celu leczenia porażenia mózgowego u dzieci. Skoro pomaga takim dzieciom, tym bardziej pomoże dzieciom ze wzmożonym napięciem mięśniowym.

        Oczywiście nie namawiam Cię na Vojtę, decyzja należy do Ciebie smile

        Serdecznie pozdrawiam,
        Aneta

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
        • zolma1 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci do Anetki 13.02.05, 22:55
          Anetko czy nadal rehabilitujesz u p. Joanny do której dałaś mi namiar na privie?
          Chyba się skusze i się z nią umówię,mój Mateuszek jest daleki do uśmiechania
          się przy ćwiczeniach.
          • neti912 Re: Do Mam rehabilitujących swoje dzieci do Anetk 13.02.05, 23:33
            Hej Zolma,

            Tak nadal rehabilituję u p. Joanny. Bardzo ją polecam.

            Moja uśmiecha się podczas ćwiczeń, ale pod takim warunkiem, że ze 20 min wczesniej ją nakarmię, jeśli ćwiczę z nią zaraz po przebudzeniu to ryczy, ale tylko dlatego, że jest głodna.

            Pozdrawiam,
            Aneta

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
    • hell1 Waga po miesiacu 10.02.05, 20:59
      Moja malutka utyła w ciagu miesiaca 1 kg, pediatra powiedziała że to za duzo.
      Czytałam że dzieci powinny srednio tyć 100-230 gram tygodniowo, Dokarmianie to
      nic takiego, sama na poczatku dokarmiałam Polę.

      pozdrawiam
      • martolina77 Re: Waga po miesiacu 10.02.05, 21:52
        Bylismy wczoraj na szczepieniu i przy okazji okazało sie że nasz mały ciągnie
        jak smok!!! Po sześciu tygodniach przybył niemal 2 kilo - licząc od wagi przy
        wypisie ze szpitala! Mój klocuszek waży teraz 5200!!!

        Pytanie: CZY KARMIĄC WYŁĄCZNIE PIERSIĄ MOŻNA PRZEKARMIĆ???
    • rybka002 Do mam z Warszawy 10.02.05, 20:59
      Dziewczyny czy mogłybyście mi polecić dobrego pediatrę, takiego który bez
      problemu przyjedzie do domu na wezwanie i nie szafuje od razu antybiotykiem.
      Całuski wirtualne. Pa Beata
      • opieniek1 Re: Do mam z Warszawy 11.02.05, 13:28
        dostałam namiar od koleżanki, ona twierdzi, że pan dr jest świetny. Pracuje w
        CZD, jest neonatologiem. Dr Jacek Witwicki, Bohdenowicza 15/30 ( całkiem
        blisko ciebie, przy Racławickiej/Żwirki), tel. 601216650 8221999 www.den-
        med.pl przyjeżdża do domu!
        Całuję i życzę zdrowia. Ja się borykam z anginąsad
    • hell1 Do Iwoku 10.02.05, 21:03
      Dzięki za info odnosnie Depo -Provera, chyba jednak sie zdecyduje, napisz o ile
      możesz, ile czasu po zastrzyku trzeba czekać na niepłodność i czy przypadkiem
      nie powoduje u Ciebie wzmozonego apetytu,boje sie przytyć, jeszcze i tak nie
      doszłam do wagi z przed ciąży.
      pozdrawiam.
      A te tabletki to chyba sobie odpuszcze, mój lekarz nawet mi o nich nie wspomniał.
      Nie chciałabym krwawic(znowu).
      • ewt80 Re: Takie i inne pisanie:) 11.02.05, 00:43
        Witajcie!Co do wagi Laury tow 6 tyg ważyła 4600 (urdziła sie z wagą
        2850),podobno dzieci z mała waga urodzeniowa szybko nadrabiająsmile.Po awarii
        kompa dopiero teeraz mam czas na czytanie i pisanie.Synek śpi,corka też,mąz
        też.Złapalo mnie okropne przeziębienie i nie wiem ,chyba sie zastrzele bo w
        niedziele mam chrzest małej,a tu tyle roboty,obym do tego czasu już wyzdrowiała!
        No i martwie sie jak to wszystko wypadnie bo moja mama z teściową jakoś sie
        chyab nie lubią.Będzie starcie dwóch kuchni mamy i teściowej,bo obie przygotują
        danie ciepłe i jakies ciasto.Już moge wam powiedziec,że wygra moja mama bo jest
        mistrzem w te klocki a teściowa,no cóż ma dwie lewe ręce(ale chyba bardziej
        uważa że jest ponad to i nie musi,leni sie ),(mam nadzieje że nie podczytuje
        tego forum,bo ostatnio odkryła,że to fajna sprawa).No i tak to wygląda,wiec
        robienie objadu w restauracji to nie głupi pomysł,oszczędza sie nerwysmile.CO do
        antykoncepcji,to też zastanawiałam sie nad zastrzykiemi plastrami,bo do pogułek
        jestem za mało systematyczna no i strasznie zapominalska.No i plaster to droga
        sprawa,a zastrzyk ma duuużo minusów.Tyje sie od niego strasznie(moja gin mówiła
        ze z 8 jej pacjętek które sie na to zdecydowały 6 strasznie utyłosad,no i jest
        duże napięcie piersi,ale każdy organizm znosi to inaczej.Tylko jak juz sie
        dostanie zastrzyk to nie ma tak jak pig ,że sie e odstawi,trzeba czekać ,aż
        przestanie działaćsad.Mam mętlik w glowie chyba zastosuje szklanke wodysmile.Ok ide
        spać,bo jestem juz strasznie pociągającasadPozdrawiam i zycze zdrowia.


        Emilka i
        Tymoteusz(21.08.2001)
        Laura(12.12.2004)
        • opieniek1 Re: Takie i inne pisanie:) 11.02.05, 10:17
          Emilko,
          trzymaj się dziewczyno! Będzie dobrze. Będę trzymać za ciebie w niedziele
          kciuki.
          Co do antykoncepcji, to ja ,niestety,zdecydowałam się na spiralę. Mi hormony
          bardzo szkodzą, brałam już kilka rodzajów, więc nie ma o czym mówić. Zastrzyk
          mnie nie przekonuje, bo jest przez te trzy miesiące nieodwracalny i jeśli źle
          działa na organizm- masz 3 miesiące z głowy. Miałam też spiralę po 1 porodzie i
          też nie była za dobra, ale to mniejsze zło niż trucie się hormonami. Teraz
          p.doktor mi kazała kupić taką ze srebrem, nie z miedzią, może będzie lepiej.
          Nie chcę już dzieci, więc coś trzeba z tym zrobićsad Do końca życia juz będę
          miał ten dylemat. No, przynajmniej jeszcze ze 20 lat. Boszsz...
          • martolina77 Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 11:31
            Ide dzisiaj do gina. Zapytam o tabletki Cerazette, bo serio...jakos nie jestem
            przekonana do spirali, zwłaszcza, ze ja jeszcze chce bobaska wink)).

            Ale i tak nie zaczełabym brac jakos teraz tylko za 1,5 - 2 miesiace - im
            pozniej tym lepiej... i tak boje sie tego drugiego "pierwszego razu" ... ponoc
            nie jest za przyjemnie...
            • franula Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 13:09
              Ja już mam za sobą drugi pierwszy raz i z ulga stwierdzam, że nie jest źlesmile
              Dalszy opis intymny - kto nie chce niech nie czyta!
              Anatomicznie się chyba nic nie zmieniło (balam sie że się zbytnio rozciągneło
              tam wszystko i będą "luzy"), troche ciągnęła blizna. No i dość sucho, chyba
              kupie jakiś żel w aptece , nigdy nie uzywałam więc nie wiem czy pomoże. Winny
              jest poziom hormonó w ostatnim Twoim Stylu był artykuł o tym i tam jest
              anpisane że poziom estrogenów u kobiet karmiących jest prawie tak niski jak u
              70-latek!!! To niestety powoduje ze zupelnie na seks nie mam pchoty - mam
              nadzieję że to wkrótce minie!
              Acha, zdobęde się na odwage i przyznam się do niepopularnych poglądów. Z
              powodów religijnych uznajemy tylko metody naturalne i z drżeniem i trwoga do
              nich wracam - jak wiadomo po porodzie jest najtrudniej wyłapać oznaki
              wracającej plodności bo przy normalnych cyklach to jestnie takie trudne. Mimo
              że mam w tym trochę doswiadczenia i tak jest mi bardzo ciężko. Myśl o kolejnej
              ciąży w krótkim czasie mnie dobija (chociaż mój mąż byłby przeszczęśliwy bo
              uważa że im mniejsza różnica wieku tym lepiej) - mimo całej radości i nawet
              braku szczególnych problemów ten stan mi nie służył, o porodzie też wolę
              zapomnieć no i w naszych dwóch pokojach i jednej pensji byloby ciężko z
              następnym.
              Już od jakiegos czasu się zastanawiam która z nas pierwsza oznajmi, że
              zobaczyła kolejne dwie kreski na teście. Najmniejsza różnica jaką znam to
              dokladny rok róznicy między rodzeństwem (urodziny tego samego dnia!) a Wy? Może
              się od razu przyznajcie czy i na kiedy planujecie kolejne? Ja za dwa-trzy-
              cztery lata? zależnie od sytuacji mieszkaniowej (na kupno sobie nie będziemy
              mogli pozwolić - co tu ukrywac czekamy na spadek) i moich ambicji zawodowych
              które na razie przysnęły ale chyba zaczna się pomału budzić.

              Rozpisałam się bo Kaśka jak poszła spać o 2:30 grrrr to śpi do tej pory ( z
              przerwami oczywiście). ZNowu ma problemu z brzuchem i juz nie wiem czy to ja
              coś zjadłam czy co...
              Pozdrawiam
              Franula
              • malaika7 Re: Takie i inne pisanie:) cd.antykoncepcji 11.02.05, 14:24
                Hej! Ja biorę Cerazette od jakiegoś tygodnia, ale chyba za bardzo mi nie służą -
                boli mnie głowa, czasem nawet bardzo, ogólnie nie czuję się dobrze, no i to
                nieregularne plamienie... właśnie się pojawiło. Metody naturalne nie dla mnie
                (choć mój mąż jest jak najbardziej za, podobnie jak Franula, z powodów
                religijnych). Miałam cesarkę, więc kolejna ciąża byłaby pewnym zagrożeniem
                teraz. Chcielibyśmy drugie dziecko za jakieś 5, 6 lat. Jestem najmłodszą
                grudniówką, co tu dużo kryć... i muszę najpierw skończyć studia.

                Znajoma mojego szwagra zaszła w ciążę w 2 tygodnie po porodzie (!!!)..., więc
                jest między jej dziećmi 9 i pół miesiąca różnicy. Swoją drogą w 2 tygodnie po,
                nie przyszłoby mi do głowy, żeby się seksić...chyba bardziej z braku siły niż
                ochoty.
                Pzdr
    • vievioora antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 13:37
      Korzystam z tego że Gaba śpismile i szybko napiszę serię hurtowąsmile

      Byłam wczoraj u gin - mój pierwszy raz po. Celibat zdjęty, choć niestety boję
      się praktycznego wykorzystania tego newsa, bo co tu ukrywać, hmmm... moje szwy
      chyba niestety nie zagoiły się tak ładnie, jak bym sobie tego życzyła. Pożyjemy
      zobaczymy. Mogę w końcu powiedzieć, że dokładnie 6 tygodni po porodzie do wagi
      sprzed ciąży brakuje mi 5,5 kg (10 już zgubiłamsmile

      W kwestii antykoncepcji - zdecydowałam się na wkładkę (dlaczego Martolino
      piszesz, że wkładka jest niedobra jeśli planuje się kolejnego Malucha?). Wg
      moje gin zastrzyki to średnio dobra metoda jeśli planuje się kolejne Mini (u
      nas może za 1,5 -2 lata), bo po nich trudno się przywraca płodność. Cerazette -
      zalecane jest bardzo systematyczne branie tabletek, nawet bez przyzwolenia na
      poślizg kilku godzin, o którym wspominałyście wcześniej. Pozostała mi wkładka,
      zresztą o niej myślałam też wcześniej. Tabletki brałam bardzo długo, i niestety
      pod koniec ich używania nie czułam się najlpiej i najchętniej nie wracałabym do
      tej metody. A w kwestii wkłądki moja gin poleciła zakup T-Cooper (albo Cooper-
      T?) czy któraś z Was może używała?

      Dodatkowo zwiedziliśmy wczoraj: ortopedę (Gaba) i internistę (ja). Bioderka
      Gabi rozwijają się prawidłowo (co zresztą też pokazywało USG). Ale trafiłyśmy
      na lekarza trochę starszej daty i zalecił nam profilaktycznie szerokie
      pieluchowanie do 3,5 mc-a. No i jestem w kropce. Nie jestem przekonana. Za to w
      kwestii fotelika samochodowego ortopeda miał odmienne poglądy niż pediatra -
      stwierdził, że są bardzo dobre! (bądź tu mądry i pisz wiersze).

      Do internisty wybrałam się z moim coraz gorszym przeziębieniem z marzeniem o
      przepisaniu konkretniejszych środków. Brałam leki homeopatyczne, które działają
      ale niestety trochę wolno. I niestety - dostałam aż vit E (A zaburza wzrost
      Maluchów) i krople do nosa (akurat to super - homeopatyczne, producent pisze,
      że można stosować dla niemowlą - Euphorbium-compositum S) i tyle! Jeszcze przy
      badaniach dowiedziałam się "ale ma Pani rooozsteeepy!" - przecież wiem że mam
      na biodrach i co mam z tym zrobić! wyszłam tak zdenerwowana i wytrącona z
      równowagi, że lepiej nie mówić. wrrrrrr

      A a'propos karuzelki, o której pisałam, że się zepsuła - jak już zamówiłam i
      zapłaciłam za nową, to nagle ta stara zaczęła się kręcićsmile ale nadal nie gra.

      To tyle co u mnie. Idę spróbować zrobić sobie obiadek.

      PS a'propos ćwiczeń po ciążowych - "oprócz fundacyjnych" jest jeszcze inna
      możliwość. Nie byłam jeszcze, ale dostałam namiar:
      www.fitnesspark.pl/klub-aktywnej-mamy można również z Maluchamismile

      pozdrawiam Was piatkowosmile
      _____
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • mama_nati Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:19
        No to ja też hurtem: antykoncepcja- nam niestety pozostają metody tradycyjne,
        tj prezerwatywa + ew żele, a to ze względu na małą. Nati ma od urodzenia
        torbiel na jajniku, która jakoś nie chce się wchłonąć, a jako że dostaje cyca,
        to nie może być mowy o żadnych środkach hormonalnych z mojej strony. Mogłyby ją
        nadmiernie wystymulować, choć nie wiadomo tak do końca czy miałyby jakikolwiek
        wpływ. No ale lepiej nie ryzykować... Drugi maluch przydałby się za jakieś dwa
        lata, ale jakby pojawił się wcześniej to też tragedii nie będzie, zwłaszcza że
        za miesiąc zmieniamy mieszkanie na większe (od kwietnia piszę się na spacerki
        po ursynowie, jeśli któraś z was będzie miała ochotę).

        Usg bioderek wykazało spłycenie prawej panewki, tak więc pieluchujemy podwójnie
        i ćwiczymy "żabkę". Co ciekawe, pojawiły się już w bioderkach jądra kostnienia,
        które zwykle pojawiają się w czwartym m-cu (Nati ma 10tyg), ale podobno nie
        zaburza to prawidłowego rozwoju.

        Rozstępy zostały i to nie tylko na biodrach, ale też na udach, pośladkach i
        piersiach(na brzuchu o dziwo nie ma). Nic się chyba nie da z tym zrobić, ale na
        pewno ich nie polubięsad((. Do wagi sprzed ciąży mam jeszcze daleko, zostało mi
        10kg, ale zważywszy że w ciąży przybyło mi prawie 30, to i tak nie jest tak
        źle. Cierpię jedynie kiedy patrzę na ubrania, które nosiłam przed rokiem...

        Chcialabym jeszcze pochwalić męża, który przez ostatnie dwie noce usypiał Nati,
        a dziś wyrwał się z pracy i przywiózł mi obiad - zupke szpinakową i łososia z
        ryżem, było pyszne, ciekawe czy będzie smakowało Natismile))
        Pozdrawiamy, Kasia i Nati
      • opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:21
        ja mam normalne zdrowe dziecko po wkładce, więc nie bój żaby! Można! Poprzednio
        miałam założoną Multiload, teraz polecono mi nabyć Nova T ( cooper T, z tego co
        wiem, jest trochę starym, acz bardzo dobrym modelem). Poszperałam trochę po
        internecie na temat wkładek, dużo dziewczyn ma coopera, nova t- niewiele. Ale
        cóż, dla mnie najważniejsze jest, że ma ona opcję bez miedzi, bo miedź chyba
        mnie uczula. Zresztą przy poprzedniej wkładce miałam niezłe efekty uboczne, ale
        tonący brzytwy się trzyma i trzeba wybrać mniejsze zło. Na więcej dzieci nie
        mogę sobie pozwolić, a tableki mi szkodzą. I kółko sie zamyka.
        Jeśli chodzi o leczenie homeopatyczne, to wcale nie działa wolno, trzeba tylko
        inaczej dawkować. W nagłych wypadkach przyjmuje się lek co 15 minut przez 2
        godziny a potem zwiększa się odstęp do 3 godzin, pomaga, właśnie leczę
        homeopatią anginę i za chiny bym nie poszła do lekarza, antybiotyk murowany. A
        już się troszkę podleczyłam. Mogę mówić.
        • vievioora gardło :) 11.02.05, 14:46
          hihi z mówieniem nie miałam problemu, tylko mało kto mnie słyszałsmile i
          rozumiał smile

          a do lekarza poszłam, bo miałam nadzieję, że porozmawiam, dlaczego jedni
          polecają aspirynę dla mamutów a inni nie, jakie wit mogę brać, czy przypadkiem
          moja infekcja nie jest częściowo wynikiem spadku odporności w związku z dietą
          (mam nakaz pediatry o odstawieniu nabiału), a jest to pierwsza dieta w moim
          życiu i podejrzewam wielki szok w moim organizmie. ale wizyta potoczyła się
          inaczej. smile kupmel który zwiedził wielu lekarzy ze swoją córką powtarza
          wszystkim - nie daj się lekarzom, wszyscy to Szamani smile

          właśnie odebrałam od listonosza nową karuzelkę dla Gaby. jest tak pięknie
          zapakowana, że szkoda mi jej otwierać.

          dzięki opieńku za "nie-bój-żaby". wczoraj wychodząc z gabinetu się nie bałam,
          dziś po szperaniu w internecie jestem trochę mniej odważna, ale podobnie jak u
          Ciebie nie mam zbyt wielkiego wyboru (wkładka albo szklanka wodysmile no ale...
          czego to człowiek w sumie dla własnej przyjemności smile nie robi.

          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
      • zolma1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 14:33
        wizyta u gina za mna, a pierwszy raz przedemną moze w Walentynkismile
        Jezli chodzi o antykoncepcje to moja lekarka też polecała wkładkę ale gdy
        nastepna Dzidzia z około 5 lat.My bysmy chyba chcieli wcześniej-zobaczymy w
        praniu jak to wyjdzie.Pigułek i zastrzyku troszkę się boje-niby bezpieczne przy
        karmieniu piersią ale czy któraś z Was słyszła może czy mogą mieć jakieś efekty
        uboczne u Maluszków w późniejszym wieku -jakby niepatrzeć to hormony-dzieci
        mogą mieć przykładowo skłonności do tycia albo wcześniej dojrzewać,może któraś
        z Mam może rozwiać moje watpliwości. Ani mąż i ani ja też nie mamy chęci na
        prezerwatywysad
        Przypominam serdecznym Koleżankom-ćwiczymy mięśnie Kegla!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Vievioorko podaj namiar gdzie kupiłaś karuzelkę -mamay ale taką troszkę lipną.
        • vievioora Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:02
          anty..:
          a) wkładka - my planujemy kolejnego Minisa za około 2 lata (o ile się
          zdecydujemy), o czym poinformowałam gin - powiedziała, że przecież wkładkę
          można wyjąć wcześniej
          b) o tabletkach (a konkretnie Cerazzette) dowiedziałam się od gin, że jest to
          lek "ogólnoświatowy". Bada się jego wpływ na organizm i dzieci od 10 lat,
          jednak jest to okres za krótki, żeby zbadać np. jak z "prokreacją" u ludzi,
          których matki karmiąc zażywały te tabletki. wg mojej gin hormony mimo małej
          dawki hormonów, trzeba się liczyć z tym, że przedostają się do pokarmu. choć
          mnie najbardziej przeraził reżim absolutnej systematyczności.
          c) niecierpię prezerwatyw sad

          a karuzelkę kupiłam na allegro: www.allegro.pl/show_item.php?
          item=41773776
          ten sprzedawca ma kilka aukcji w różnej cenie. Ta była wtedy najtańsza.
          Wybrałam paczkę priorytetową (środa zamówienie, przelew zrealizowany przez bank
          w czwartek, dziś dostałam przesyłkęsmile Wiem, że zabawki dla maluchów powinny być
          w ostrych kolorach i taka była ta co się zepsułasad Ta jest pastelowa, ale
          bardzo podoba mi się fukcja światełek na sufit i lampki nocnej, no i mam
          nadzieję, że będzie miała dźwięk (nie tak jak poprzedniasmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • vievioora link do karuzelki 11.02.05, 15:09
            www.allegro.pl/show_item.php?item=41773776
            jesze raz link do karuzelki, może teraz się cały uaktywni
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • yvona79 Re: link do karuzelki 11.02.05, 16:08
              polecam szczerze, mamy taką samą karuzelkę, córcia bardzo lubi te misio-motylko-
              pszczółki i spokojne melodyjki smile)

              pozdrowionka
              • vievioora Re: link do karuzelki 11.02.05, 17:36
                To super! nie mogę się doczekać premiery - pudełko nie rozpakowane czeka na
                mężasmile chcemy razem zobaczyć reakcję Gaby
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
                • neti912 Re: link do karuzelki 14.02.05, 01:16
                  Hej Vievioorko,

                  Możesz napisać jaka była reakcja Gaby na karuzelkę? I czy ona rzeczywiście warta jest ceny? Bo mój mąż mówi, że przesadzam. My mamy dwie zwykłe karuzelki (które dostaliśmy), ale wydaje mi się, ze ta karuzelka ze swiatełkami lepiej pobudzi zmysły dziecka. A czy byłaby możliwość abyś zrobiła zdjęcie działającej karuzelki i przesłania go na priva?

                  Pozdrawiam serdecznie,

                  Aneta
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
        • opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:07
          pigulki dla karmiacych i zastrzyki wprowadzono niedawno i nikt nie prowadził
          jeszcze badan. Ja nie wierze, ze nie maja wplywu na dzieci. Bo jesli głupi
          brokuł, który zjem, szkodzi, to co dopiero chemia? I to taka. Wiec pozostane
          przy spirali, która ewentualnie zaszkodzi tylko mi. Jesli chcesz miec dziecko
          wczesniej niz po 5 latach, to wyciagasz ustrojstwo wczesniej i ciach! ja
          poprzednio wyjelam po 2,5 roku.
          • bogdanka04 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 15:46
            witajcie-interesuje mnie orientacyjna cena wkładki-a takze zastrzyków.chociaz
            wszystko co na hormonach to mi szkodzi ...cholera! a wizyte u gina mam w
            walentynki wink aaa i pytam jeszcze raz -jaki prezent dla skorpiona? nie tylko
            walentynkowy.
            pozdrawiam Ania i Bartosz
            • vievioora Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 16:23
              nie mam pojęcia co akurat dla Skorpiona (u mnie tylko Byki i Panny) smile
              mężowi wyszukałam z serii Qdvd - "Sycylijczyka"
              lekarz mówił o cenie: około 80 pln wkładka (TCooper) i 270 PLN założenie (LIM)
              o zastrzykach - nie wiem
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
            • opieniek1 Re: antykoncepcja, inni lekarze, czyli hurtowo 11.02.05, 16:24
              wkładka kosztuje poniżej 50 zł, a załozenie około 200 zł. Zastrzyk- nie wiem.
              Napisz coś więcej o tym skorpionie, trudno coś doradzić nic nie wiedząc. Ma
              jakieś zainteresowania?
    • martolina77 A jednak Cerazette 11.02.05, 19:16
      Byłam u gina. Niestety okazało sie, ze (ponoc) w zwiazku z tym, ze mam nadżerkę
      nie mogę mieć wkładki, chyba, ze wypalę nadżerkę. Słyszałyście coś o tym??? Ale
      to nie ma sensu po nastepnym porodzie powróci. Tak wiec, wykupiłam recepte i
      zaczynam za dwa tygodnie. Jutro jadę do rodziców na dwa tygodnie (fryzjer,
      kosmetyczka, ploteczki z koleżankami... jupi) i dopiero jak wrócę zacznę brać.
      Będę z wami w stałym kontakcie... rodzice skomputeryzowani...

      Acha... ładnie zagojona jestem, wiec juz mogę się szykować do tego pierwszego
      razu... dzisiaj raczej sie nie wyrobimy, więc za dwa tygodnie. Biedny moj
      mąż... tyle wytrzymał...

      Caluje wszystkie Mamy!
      • martolina77 Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 19:29
        Tak jakos nieskładnie wszystko napisałam, bo tak z biegu od lekarza przyszłam.

        Teraz się zastanawiam jak ja zareaguję na te tabletki. Trochę się boję, bo
        poprzednio - jakies 3 lata temu - kiepsko reagowalam na hormony (byc moze
        mialam zle dobrane). Jak te sie kiepsko przyjmą, to odstawie i się obawiam tych
        dwóch kresek na teście zbyt szybko. Obiecalam w pracy, ze przeczekam
        przynajmniej 1,5 roku do następnej ciąży.
      • vievioora Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 19:40
        miałam zabieg na nadżerkę - nic strasznego. i to już baaaardzo dawno temu. nie
        wróciła. jak chcesz wiedzieć więcej to napisz na privasmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 Re: A jednak Cerazette 11.02.05, 20:58
          Dzieki... słyszałam ze to nic takiego. Ale ten lekarz jakos tak z wielkim
          przekonaniem mowil, ze nie bardzo poleca wkładke. I chyba po prosu spróbuje z
          tabletkami, jezeli będę się zle czula, chyba zdecyduje sie na wypalenie i
          wkładkę.

          Mam skierowanie na badania hormonalne (doktor jest tez endokrynologiem) i za
          miesiac, półtora mam sie do niego zjawic z badaniami i decyzją co dalej wink))

          W sprawie karuzeli, powiem krótko - mamy taką canpolu z delfinkami. Michal
          uwielbia sobie z nimi gadać. Ale ta z allegro to prawdziwe cacko! Opisz jak
          Gaba zareagowała na misie!

          Dzisiaj zasnął przy skrzypeczkach Glazunova wink))
          • martolina77 Do Dorki1976 11.02.05, 21:29
            Dorka,
            Wrzuc swoje szczegóły tutaj w ostatnich postach ... bo we wczesniejszych
            linkach zginą... i nasza kochana Iwoku może Cię nie wypatrzyć, a na liste Cię
            wrzucić trzeba!!!
            No i dziel się z nami swoimi doświadczeniami.
            Pozdrawiam
            • iwoku Re: Do Dorki1976 11.02.05, 21:51
              Jestem czujna! I wypatrzyłam- ale brak daty urodzenia...
              Dorka, czekamy na Twoje posty i cieszymy się, że jesteś z nami!
              • iwoku Re: Do Dorki1976 12.02.05, 00:30
                Zrobiłam prywatne śledztwo- wiem,że urodziłaś w okolicach połowy grudnia, ale
                kiedy dokładnie???
    • hell1 Antykoncepcja 11.02.05, 21:30
      Cena zastrzyku Depo-Provera kosztuje ok 40 zł.
      Po Waszych postach już sama nie wiem na co sie zdecydowac. A jak ma sie z
      wkładką po cc? Jak na razie pozostaje zimny prysznic.
      • iwoku Re: Antykoncepcja 11.02.05, 23:45
        Hell, ja nie zaobserwowałam u siebie wzrostu apetytu po zastrzyku Wiem, że z
        intencją zwiększenia masy ciała podaje się Depo- Proverę chorym na nowotwory-
        ale wtedy stosuje się kilkakrotnie większe dawki i dużo częściej. Efekt
        antykoncepcyjny występuje bodajże po 24 h. Jedne z częstszych objawów
        niepożądanych to takie symptomy jak w zespole napięcia przedmiesiączkowego-ale u
        mnie szczęśliwie nie występują. Minimum trzymiesięczna nieodwracalność działania
        w mojej aktualnej sytuacji jest akurat zaletą a nie wadą.
        Wg mojego gina wkładka jest przeciwskazana we wczesnym okresie po cięciu
        cesarskim- duże ryzyko powikłań z perforacja macicy włącznie...
        Dla mnie zaś w ogóle to jest metoda trudna do zaakceptowania- w końcu jeden z
        mechanizmów działania to uniemożliwienie zagnieżdzenia już zapłodnionej komórki
        jajowej...Poza tym wkładka to tzw. corpus alienum in utero- ciało obce w macicy.
        Działa bardzo inwazyjnie, miejscowo drażniąco. Zwiększa ryzyko infekcji narządu
        rodnego i ciązy pozamacicznej- stąd ta informacja, która przewinęła się wyżej-
        nie jest polecana kobietom, które planują jeszcze potomstwo.
        Franula- podziwiam Cię,że zdecydowałaś sie na metody naturalne. Mam spore
        doswiadczenie jeśli chodzi o samoobserwację, ale od czasu pierwszego porodu nie
        mam odwagi polegac na tym wyłącznie. A teraz już właściwie nie mogę pozwolić
        sobie na błąd. No i boli mnie,że cała ta sprawa antykoncepcji stawia mnie na
        bakier z wiarą...
    • iwoku Do Kachny 10- waga po miesiącu 12.02.05, 00:28
      Głowa do góry! Na pewno wszystko się ułoży po Twojej myśli. Jestem przekonana,że
      dasz radę wykarmić małą samodzielnie. Nie ma powodu do paniki- Hania mieści sie
      na dolnej granicy normy, jeśli chodzi o przyrost wagi. Minimalny to 17 g/ dobę,
      przecietny 20-30 g/ dobe, 140-210 g tygodniowo. A z produkcją mleka jest tak jak
      z prawem popytu i podazy. Im więcej karmisz ty wiecej mleka sie tworzy. Myślę,
      że ten przyrost wagi,jaki Hania osiągneła pewnie jest wynikiem za rzadkich
      karmień (minimum 8/ dobę). Najbardziej wartościowe jeśli chodzi o "tycie" sa
      karmienia nocne (wyższa kaloryczność mleka). No i nie powinno sie szybko
      zmieniać piersi przy jednym karmieniu , bo przez pierwszych parę minut karmienia
      leci wodniste mleko I fazy, które ma mniej tłuszczu i ma głównie zaspokajać
      pragnienie. Piersi wcale nie musza być twarde- tak jest tylko na poczatku
      laktacji, gdy potrzeby dziecka i produkcja mamy są niezrównoważone (w moim
      przypadku- karmię bliźniaki właściwie od pierwszych dni są miękkie, na pozór
      puste, a mleko powstaje na bieżąco)
      To, co Ci potrzebne teraz najbardziej- to spokój wewnętrzny i pozytywne
      nastawienie! To jest cała tajemnica karmienia piersią...
      Tak naprawdę nie ma górnych limitów produkcji mleka- tylko trzeba w to wierzyć!
      A nie jest to proste, bo wbrew temu,że oficjalnie karmienie piersia jest
      promowane, atmosfera wokół mamy karmiącej w gruncie rzeczy jest niesprzyjająca-
      Reakcje otoczenia zwykle zamiast rozwiewać- tylko wzmacniają wątpliwości czy aby
      ma się wystarczającą ilość pokarmu. Ja nauczyłam się od takich podtesktów
      wewnętrznie izolować. Mało kto wierzy,że bliźniaków można nie dokarmiać...A
      można. W mojej sytuacji sprawdził się zakup wagi noworodkowej Chicco ( w wersji
      elektronicznej)- mozna ja także wypożyczyć. Wiem,że z laktacją jest OK, bo ważę
      dzieci raz na tydzień. Ale kryzysy laktacyjne też już przerabialismy. Wtedy nie
      sięgam bo butelkę- tylko przystawiam maluchy prawie co chwilę. Raczej nie
      stosuję laktatora w takich momentach, bo wiem ,że jeśli odciagnęłabym mało,
      przestraszyło by mnie to i utrudniło zwiększenie laktacji. Za to piję Hippy
      różowe i Fitomix 4.
      Przy najstarszej córeczce byłam kłębkiem nerwów, ostatecznie karmiłam ją 15
      mies- ale przybierała mniej niż każde z dzieci z osobna teraz, gdy jestem
      wyluzowana.
      I na końcu- jeśli ostatecznie zdecydowałabyś sie na dokarmianie- nie traktuj
      tego jako klęskę!To tylko prześciowa pomoc w laktacji, żaden dramat.
      Wszystko w Twoich rękach, jestem pewna,że się uda- tylko nie stresuj się
      niepotrzebnie tym terminem 10 dni.
      Powodzenia, trzymam kciuki
      Iśka
      • kachna10 Re: Do Iwoku - waga po miesiącu 12.02.05, 23:34
        Isiu,

        Dzięki wielkie za słowa otuchy i kilka naprawdę ważnych informacji. Mam
        nadzieję, że dokarmianie nie będzie konieczne, a żeby całkiem nie ześwirować
        zamiartwianiem się, czy przybiera czy nie, kupię tę wagę. Pamiętasz, ile
        kosztowała? Moim dodatkowym problemem jest to, że karmię przez kapturki, bo
        brodawki mam zbyt płaskie i mała złapać nie potrafi. Kiedy zostaje w nich
        troszeczkę mleka, gdy Hania kończy jeść, to wiem, że się najadła, ale czasami
        nie zostaje i wtedy ogarnia mnie wielka troska, czy to mleko się skończyło czy
        po prostu wciągnęła i tę resztkę. Zbzikować można! Czy są dzieci, które nie
        płaczą, jeśli są głodne? Muszę wystopować chyba, bo popadnę w paranoję...
        Hania się właśnie kręci, więc chyba zaatakuję ją piersią. Jeszcze raz wielkie
        dzięki za ciepłe słowa.
        Pozdrawiam,
        Kachna
        • iwoku U781 13.02.05, 13:34
          A może odwiedzicie Poradnię Laktacyjną?Przyszło mi do głowy,że może te kapturki
          czynią ssanie mniej skutecznym i może coś dałoby się skorygować pod okiem
          fachowca...Waga niestety nie jest tania. My poczatkowo mieliśmy mechaniczną-236
          zł. W tego typu wagach wartość pomiaru zależy od miejsca i sposobu położenia
          dziecka i to mi bardzo przeszkadzało. Poza tym trafił nam się wadliwy
          egzemplarz, więc w końcu ja oddaliśmy... Elektroniczna jest świetna, ale
          dramatycznie droga- ok. 750 zł (na szczęście dostaliśmy rabat). i czekaliśmy na
          jej sprowadzenie do Entliczka - Pentliczka ok. 1,5 mies. Może na allegro jest
          taniej. Alternatywą jest wypożyczenie- w Krakowie robia to niektóre sklepy, jest
          też wypożyczalnia sprzętu dziecięcego- elektroniczna 100 zł za miesiąc,
          mechaniczna ok. 20-30 zł mniej.
          Czy są dzieci, które nie płaczą gdy są głodne? Taka jest moja Emilka (Jaś to jej
          przeciwieństwo, wielki awanturnik). W ogóle nie upomina się o jedzenie. Dlatego
          w jej przypadku pilnuję, by w dzień nie miała dluższych przerw niż 3-4 godziny,
          w nocy jej odpuszczam (jak była mniejsza budziłam ją w nocy po upływie 4-5 h).
          Wg bardziej rygorystycznej szkoły dziecko, które słabo przybiera na wadze warto
          karmić co 2 h...
          Lecę, bo słyszę wrzask z drugiego pokoju.
          Pozdrowionka!
          • iwoku Re: U781 13.02.05, 14:05
            Tajemniczy tytuł powyzszego listu wpisała moja starsza córeczka, nawet nie wiem
            kiedy...
      • matczukewa Re: Do Kachny 10- waga po miesiącu 15.02.05, 22:42
        Ja sie poddalam po 3 tygodniach sad Zgodnie z zaleceniem pediatry zaczelam
        dokarmiac Antosia 2x dziennie mieszanka, a teraz gdy juz ma ponad 2 miesiace
        wlasciwie dokarmiam go piersia do glownych posilkow zlozonych z modyfikowanego
        mleka ...
        Synek przez zoltaczke wcale nie chcial jesc i pod koniec 1 mies zycia ledwie
        wrocil do wagi urodzeniowej. Za to teraz ma apetyt jak smok i juz wazy pewnie
        grubo ponad 6 kg (wysiadam powoli przy noszeniu) smile
        Caly czas mam wyrzuty sumienia, ze pobudzalam laktacji laktatorem od samego
        poczatku kiedy maly non stop spal (balam sie przyzwyczajac go do butelki i
        wydawalo mi sie ze jego ssanie wystarczy), bo teraz nie mam okazji uzyc
        laktatora czesciej niz 2x na dobe sad
        Pije te cholerne herbatki i mleka jakos za bardzo nie przybywa (w nocy po 4-5
        godzinach od ostatniego karmienia odciagam raptem 80 ml i karmie rano tym
        mleczkiem bo maly przesypia 7-8 godzin). Coz, przynajmniej latwiej mi bedzie
        wrocic do pracy skoro Antos juz przywykl do butli. Cale szczescie ze nadal nie
        bojkotuje piersi ...

        Ja tez korzystalam z wagi przez pierwsze 2 mies (takiej troche przedpotopowej z
        1972 r ale w miare dokladnej - porownywalam pozniej z wynikami pomiarow u
        lekarza) i to pozwalalo mi spac spokojnie. Mysle ze najlepiej skonsultowac to z
        pediatra, ktory w razie czego zleci dokarmianie. Ale skoro mala nie placze, to
        pewnie wystarcza jej Twoje mleczko. Proponuje Ci jednak dodatkowo uzywac
        laktatora (jesli nie chcesz przyzwyczajac do butli, to mozesz wylac to mleko)
        bo ja wlasciwie dzieki niemu mam choc te odrobine mleka, wiec chyba jest to w
        miare skuteczny sposob.
        pozdrawiam i zycze rzeki pelnej mleka smile, Ewa
    • iwoku Statystyka 12.02.05, 09:07
      Pomysł zaczerpnięty z forum Jesienne dzieciaczki 2004- może Wam się spodoba?

      Ranking imion:

      5* Mateusz
      4* Kasia
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Zuzia
      2* Antoś
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Maja
      2* Natalka
      2* Nina
      2* Oleńka

      1* Agatka, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka, Klaudia, Laura,
      Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Milena, Pola (Apolonia?), Patrycja, Rozalia,
      1* Alek, Bartosz, Daniel, Henryk, Filipek, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Krzyś,
      Michałek, Pawełek, Piotruś, Samuel, Szymek, Tadzio, Tomcio, Wojtuś

      37 kobietek
      33 mężczyzn

      Najpopularniejszy dzień urodzin: 10.12.2004



      Eniunia-jak ma na imię Twój synek?
      Dorka 1976- proszę o datę urodzin Hani
      • aurelia70 Witam! 12.02.05, 12:01
        Cześć Dziewczyny! Ostatnio pisałam na forum oczekujących (a w zasadzie mój
        małżonek, który pochwalił się córą smile), a nie odzywałam się, bo chyba nie mam
        problemów... Czytam ten wątek regularnie, bo moja Tosia nie ma kolek, sama
        zasypia w łózeczku, śpi całe noce (od ok 3 tyg życia)- teraz od 21 do 7. Nawet
        postanowiłam ją budzić w nocy na jedzenie, bo myślałam, że tak długo spi, ale
        tylko się denerwowała i z łaski zjadała z 10 czy 15ml.
        Jedyny problem to brak laktacji - mleka już nawet nie ściągam, bo leciało tyle,
        że więcej zostawało na laktatorze niż wpadało do butelki. Jakieś homeopatyczne
        ilości sad Od początku miałam mało pokarmu, nawał nigdy nie nadszedł, a laktacja
        zanikła mimo moich starań, częstego ściągania, picia ziółek, płynów, masaży
        itp. Trudno - widać nie zawsze musi być kawior.
        Acha, Antonina urodziła się 7 XII w IMiDz przez cc, waga 3390 i długość 55cm.
        Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzieciaczki i będę Was dalej podglądać (no chyba,
        że będę potrzebowała Waszej rady, to się odezwę) smile)
        • franula Do Iwoku 12.02.05, 13:31
          Wiesz, teraz się zdecydowałam bo to moje pierwsze dziecko - nie wiem co powiem
          po trzecim, tak jak Ty. Dodam ze skrucha że nie mam bardzo głebokiego
          wewnetrznego przekonania do tego więc tym bardziej w przyszłości.... zobaczymy
          jak sobie poradzę teraz,
          Pozdrawiam
          Franula
        • aurelia70 Re: Witam! 12.02.05, 19:14
          A, a'propos antykoncepcji: moja ginka przpeisała mi plasterki Evra. Doczekałam
          się właśnie moje pierwszego po porodzie okresu, więc sobie przykleiłam. Czy
          działa - okaże się wkrótce smile)
        • alcantra Re: Witam! 13.02.05, 21:55
          Gratulacje! smile

          PS. Być może zaniknęła Ci laktacja z powodu przesypiania przez Maleńką nocy...
          Wtedy najbardziej pracuje prolaktyna (hormon pobudzający laktację). Ja miałam
          kryzys laktacyjny w okolicach 8 tyg. Małej (akurat przypadł na okres Jej
          wzmożonej żarłoczności) i doradca laktacyjny niemal rozkazała mi karmić Małą w
          nocy dwukrotnie. Jakoś się do tego zmusiłam i teraz jest już ok.
          • aurelia70 Re: Witam! 14.02.05, 11:47
            Alcantro, być może masz rację, może powinnambyła budzić ja w nocy, ale kłopoty
            z laktacją miałam już w szpitalu i po tygodniu, kiedy nawał nie nadszedł,
            lekarze zalecili dokarmianie, bo mocno spadała na wadze, mimo wiszenia na cycu
            kilkanaście godzin na dobę. Głodna była i biedna... Teraz rośnie i jest
            pogodna. MOże byłam za mało cierpliwa...
            • alcantra DO AURELII :-) 14.02.05, 18:50
              Hej,
              no to widzę, że przypadek masz podobny jak moja bliska koleżanka. Też miała od
              samego początku problemy z laktacją, próbowała wszelkich możliwych sposobów,
              prywatnych wizyt doradcy laktacyjnego i nic. Nie wiem, jak sobie w końcu
              poradziła, że pokarm jej całkowicie nie zanikł, ale cały czas z powodzeniem
              karmi piersią i mieszankami.

              Co nie oznacza, że masz się frustrować tym, że Tobie nie starczyło pokarmu. Jak
              Maleństwo zdrowo się chowa to dobrze i przecież to jest najważniejsze smile

              Serdeczności
              Magda
      • martolina77 Re: Statystyka- mistrzostwo świata 13.02.05, 14:35
        Iśka,
        Jestem caly czas pełna podziwu!!! Jak ty to robisz? Masz az tyle czasu? Spisz
        czasami?
        POZDRAWIAMY
      • dorka1976 Re: Statystyka 14.02.05, 15:28
        Iwoku, moja córeczka ma na imię Amelia!!!! Nie Hania. Tego imienia nie było
        nawet w projekcie, bo zamówiła je moja bratowa, która ostatecznie wybrała Zosie.

        Dorka
        • iwoku Dorka 14.02.05, 16:37
          Przyjmij przeprosiny!Doskonale wiem,ze Amelia- tak ją zreszta ujelam w
          statystyce.A piszac ten dopisek akurat zamyslilam sie nad klopotami Kachny i jej
          córy...
          • franula Re: 14.02.05, 17:13
            Hej
            co do seksu to jak juz pisałam pierwszy raz juz za nami, było niexle ale
            niestety nie wróciam do normalnych potrzeb tzn mąż oczekuje mniej lub bardziej
            regularnego zycia łózkowego a ja zwyczajnie nie mam ochoty...

            o tych estrogenach 7o latki to ja napisałam na podstwie artykułu w ostatnim
            Twoim Stylu

            moja Kasia tez pcha łapy do buzi i to jest podobno ok.
            co do slinienie sie to podobno często tak się dzarza jak dziecko zacyzna
            wytwarzać inne dźwieki niz płacz - moja zaczęla "gugać" bo sie przy tym
            wytwarza więcej sliny z którą dziekco nie bardzo sobie radzi. Tyle teoria - nie
            wiem na ile słuszna ale przestałam się przejnować.

            pytania:
            W ILU STOPANICH PRAĆ FLANELOWE PIELUCHY?

            Będe wdzieczna za podpowiedź. Od razu napisze że flanelowe polecił mi ortopeda
            do tego podwójnego pieluchowania.

            Co do słowotwórstwa to uzywamy wielu słów wymyslonych w okresie nauki mówienia
            przez dzieci w mojej rodzinie (taki kodsmile sok wigononowy, Świety Tojaj (mkołaj)
            paciejek (spacer) siupetki (skarpetki) i najwazniejsze dudelek (tego nie
            wymysliły dzieci tylko moja siostra) zamiast okropnego według mnie CYCA brrr.
            Czasem w odmianie dudelek-pocieszycieleksmile ewentualnie bar mleczny, cafe Mama,
            kranik etc. ale to rzadziej. Dodatkowo: kupa męczydusza (kupa wyprodukowana z
            wysiłkiem), kupiszon, bomba. Jak mi cos przyjdzie do głowy - napiszę.
            Pozdrawiam
            Franula
    • hell1 do Iwoku 12.02.05, 19:08
      Co do antykoncepcji to mam straszny mętlik w głowie, widocznie kazdy ma swoja
      metode i zdanie. Jeszcze sie wstrzymam ze wszystkimsmile.
      Ranking imion ok, moja córeczka ma na imię POLA nie Apolonia.
      Lece bo mój nerwusek krzyczy.
      Pozdrawiam

      • bogdanka04 o moim skorpionie... 12.02.05, 20:43
        zainteresowania to głównie motoryzacja-ma bzika na punkcie samochodów. Poza tym
        jeżdzi na nartach,grał w golfa i tenisa-zanim sie poznaliśmy. Książek nie
        czyta crying lubi dobre trunki (jak każdy rasowy facet) i lubi dobrze zjesc-
        wymyślne potrawy które sam nierzadko robi. Hmm...w sumie prezent mógłby być
        niebanalny ale za duzo w portfelu nie mam-poza tym kiedys wspomniał że ceni
        prezenty wykonane własnoręcznie - ale co to moze być? Na pewno nie sweter wink
        Doradźcie proszę.
        Ps.Mój "pierwszy" drugi raz za mną ale przyznam szczerze że czułam dyskomfort -
        ewidentnie po nacięciu...Jestem ciekawa czy tak już zostanie? Oby nie. Czy mamy
        które juz mogą czują sie jak przedtem?
        Pozdrawiam Ania i Bartosz
    • martolina77 Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 14:39
      No... jestem u rodziców! Wlasnie slysze na klatcee dzieci mojej siostry wiec
      zmykam i napisze cos pozniej.

      Kupilam chicco trio - cudo!!

      Pedze do nich

      Caluje
      • vievioora Re: Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 17:39
        Miłego urlopowaniasmile
        Jak sprawuje się wózek? Pytam wstrętnie ciekawa, bo też takim jeżdzę smile

        Pozdrowionka od Mamy kichającej Gabrysi sad
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 Re: Pozdrowienia z Włodawy + kupiłam wózek 13.02.05, 22:09
          Na razie wykorzystujemy tylko fotelik bo komplet jest świeżynką - ma 2 dni!
          Jezeli jutro nie bedzie śląpiło to jedziemy na spacer nową furą aby umówić się
          na:
          1. masaże wyszczuplające - ponoc rewelacja - 40 zl seans czyli polowe taniej
          niz w wawie
          2. kosmetyczka - czyscimy buziunie
          3. fryzjer - ufff... trzeba cos zrobic z tymi wlosietami
          Poki co, jest fajowo (tylko męza brakuje). Wczoraj bylam na spotkaniu z
          kolezankiami z liceum - walnelam male pifko - pierwsze od pol roku!!!
          PYCHA!!!!! Mlody ma troche problem z przestawieniem sie na nowe miejsce i
          niespokojnie spi, ale mysle ze zaraz sie przyzwyczai. Troche rozprasza go na
          pewno ta ilosc osob krecących sie wokol niego. No i do kąpieli kupilam mu taką
          foczke - plastikowe siedzisko - cud natury!!!! nie martwie sie ze wyslizgnie
          misie dzidzius z rąk! Polecam.

          Acha,i od mojej siostry - i jejdzieci - dostalismy super krzeselko ze
          stoliczkiem do jedzenia. Bardzo funkcjoalne - oczywiscie od czasu gdy
          maleństwo zaczyna siedziec! Jupi!
          Pozdrawiam gorąco (jeszcze dwatygodnie tutajwink))
    • alcantra Upiekłam ciasto marchewkowe!:-) + rzutnik Philipsa 13.02.05, 21:50
      Mmmmmmm... Pychota. Nawet nie wiedziałam, że to takie dobre! No i ten lukier z
      twarożku... Mam nadzieję, że nie za bardzo tuczące, bo wbrew wszelkim pogłoskom
      o chudnięciu podczas karmienia piersią, mnie przybyło prawie 2 kg od wagi
      sprzed ciąży (po porodzie ważyłam kg mniej niż przed ciązą). wink

      W każdym razie przepis wzięłam z lutowego "Dziecka", gdzie podają kilka
      sposobow jak przemycić dziecku marchewkę wink Proszę, przydało się i mnie
      (wykonałam wersję marchewkowo-jabłkową). Bo nie dość, że od rozpoczęcia
      karmienia obżeram się bezwstydnie, to mam jeszcze wariacki pęd do słodyczy.
      Czekolada Małej na szczęście nie szkodzi, ale ileż można, na litość...! wink

      PS. Czy wiecie może coś praktycznego na temat rzutnika slajdów Philipsa?
      Takiego, co to można dziecku - w zależności od wieku - pokazywać różne obrazki
      i na dodatek toto jeszcze gra?
    • aguszak Do Matania :) 13.02.05, 21:57
      Jakiego lekarza pediatrę z Luxmedu polecasz? Też mam tam abonament z pracy, ale
      jeszce nie wybrałam pediatry stamtąd (chodzimy na razie w rejonie). Do tej pory
      byłam u pani kardiolog - jedyny kardilog dziecięcy, więc będzie łatwo Ci
      znaleźć - polecam gorąco.

      Pozdrowionka smile))
      • alcantra Re: Do Aguszak (Luxmed) 14.02.05, 19:26
        Hej,
        pytanie nie do mnie, ale ponieważ także korzystam z Luxmedu, pozwolę sobie na
        wtrącenie wink
        Sprawdziliśmy na razie dr Nitkę i - zdaje się - Stefańską (czy jakoś tak, nie
        pamiętam, bo byla na dyżurze). Dr Nitkę polecała większosć osób z pracy, więc
        wybraliśmy się do niej jako do pierwszej. I jakoś nie zrobiła na nas dobrego
        wrażenia. Niby czuła dla dziecka, ale gaduła straszna (w kółko powtarzała to
        samo nie słuchając dokładnie pytania), twierdziła, że mogę spokojnie dopajać
        dziecko herbatkami (w tym rumiankową, generalnie odradzaną ze względu na
        właściwości uczulające rumianku) i - co mnie przeraziło - że zamiast w foteliku
        (który ma niedobry wpływ na kręgosłup dziecka - z czym się akurat zgodzę, jeśli
        chodzi o zbyt długie przebywanie dziecka w foteliku) lepiej przewozić dziecko w
        gondoli! Wprawdzie i tak przewozimy Małą w gondoli na długich trasach, bo mamy
        specjalny atestowany zestaw mocujący gondolę, wyposażony w pas bezpieczeństwa
        dla malucha, ale ta pediatra ani słowem nie zająknęła się, że przewożenie
        dziecka w gondoli jest dopuszczalne tylko wtedy, kiedy gondola dostosowana jest
        do mocowania w samochodzie! I pomyśleć sobie, ze trafiła by do niej niczego nie
        świadoma młoda matka a potem woziła niezabezpieczone dziecko w
        niezabezpieczonej gondoli! Eeeeech...

        Ta druga dr - Stefańczyk albo Stefańska była ok. Trafiliśmy na jej dyżur, kiedy
        Maja miała ostry, trzydniowy atak kolki (wyła niemiłosiernie, a ja głupia nie
        wiedziałam, co się dzieje). Sprawdziła wszelkie możliwości, łącznie z wysłaniem
        dziecka do laryngologa, czy Mała właściwie przysysa się do piersi. Nawet
        pozwoliła mi nakarmić dziecko w swoim gabinecie.

        Byliśmy także u pediatry-neurolog. Starsza pani, wydała nam się na początku
        bardzo zasadnicza. W sumie ok, budząca zaufanie, ale ta z kolei była
        zwolenniczką pieluchowania (w przeciwieństwie do ortopedy, dr Kocoń - bardzo
        sympatycznej pani, która zauważyła u Małej, że skręca się na jedną stronę i
        zaleciła wizytę u neurologa, na wszelki wypadek, gdyby miało chodzić o napięcie
        mięśniowe).

        Mam jeszcze poleconą przez koleżankę dr Jastrzębską-Janas, ale tej nie
        sprawdziliśmy, bo nie było okazji. Zresztą przyjmuje wyłącznie w soboty. Gdybyś
        przypadkiem u niej była, będę wdzięczna za wrażenia smile

        Serdeczności
        Magda
        • aguszak Re: Do Alcantry i nie tylko (Luxmed) 17.02.05, 14:30
          Byliśmy w Luxmedzie na dyżurze, bo Mati miał straszny kaszel.
          Napiszę tylko jedno: dr Jolanta Roztropowicz - WARTO!!! Cudowna, kompetentna i
          dokładna. Notabene powiedziała nam, że Mati od dnia narodzin powinien
          profilaktycznie dostawać żelazo, jako, że jest wcześniakiem i nie dostał go
          wystarczająco dużo w okresie płodowym, czego nie powiedział nam żaden pediatra
          ani w szpitalu, ani w rejonie. Poza tym poprosiła profesora Matysiaka o
          konsultację, co do tego żelaza, a on sam przyszedł obejrzeć maluszka smile))
          Co do dr Kocoń (ortopedy) mogę potwierdzić - miła i zna się na rzeczy.
          Pozdrowionka smile))
          • alcantra Re: Do Aguszak i nie tylko ;) (Luxmed) 17.02.05, 19:36
            Aniu, super, że trafiliście na taką fajną pediatrę. Przypomniało mi się, że
            moja koleżanka z pracy polecała właśnie ją, oprócz Janas-Jastrzębskiej.
            Wszystkiego dobrego dla Was.
            Serdeczności
            Magda
            • alcantra Re: Do Aguszak i nie tylko ;) (Luxmed) 20.02.05, 14:45
              UUUUPS! Agnieszko, przepraszam najmocniej, ze zmieniłam Ci imię... Mam
              nadzieję, że się nie gniewasz...?
              wink
    • roxi_hart Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 08:13
      W sobote pochowalismy tesciowa, babcie Leny. Zmarla po prawie rocznej walce z rakiem-przegrala.
      Byly dni ze niezbyt nam sie ukladalo, jak w dowcipach o tesciowych a teraz dom wydaje sie taki pusty...
      • opieniek1 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:02
        przykro mi, Aniu. Trzymajcie się ciepło.
      • martolina77 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:17
        Strasznie mi przykro. Trzymajcie się
      • kuczynska78 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 09:21
        CZeść!

        To bardzo smutne. Trzymajcie sie cieplutko.
        Aga
      • vievioora Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 10:49
        Bardzo mi przykro sad
        Trzymajcie się cieplutko...
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
      • zolma1 Re: jest nam smutno:((( 14.02.05, 12:48
        przykro mi, opowiadaj Lence o Babci a zawsze bedzie z Wami
        trzymaj się ciepło
        monika

        lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja