Grudzień 2004

    • kuczynska78 Zabawki dla maluchów 14.02.05, 09:30
      Hej!
      Nasze dziewczyny dostały od babci pieniążki. Ponieważ Hania ma sporo zabawek po
      Oliwce, zdecydowalismy sie kupić jej coś takiego, tylko, że na allegro:
      www.miki.com.pl/view.php?fid=1134
      Dzis ide na poczte po odbiór przesyłki.
      Ta wiadomoscia chcialabym otworzyc raanking ulubionych zabawek Waszych dzieci.
      moze w ten sposób bedziemy wiedziały, co fajnego im kupić. Okazji w roku jest
      sporo. A muszę przyznać, że wciągu 3,5 roku od przyjścia Oliwki na swiat wybór
      zabawek ogromnie wzrósł. Co myslicie o tym pomyśle?
      Aga
      • opieniek1 Re: Zabawki dla maluchów 14.02.05, 10:12
        ja chetnie poczytam, nie znosze chodzenia po sklepach, wiec moze skorzystam z
        waszych rad. Moj syn na kazda okazje MUSI dostac cos do ciuchci brio, wiec nie
        mam z nim problemow. Brio robi tez zabawki dla maluchow.
    • vievioora Karuzelka z allegro, zabawki i inne 14.02.05, 10:47
      NETI - karuzelke uruchomilam dopiero wczoraj, bo walczylismy wszyscy w trojke z
      przeziebieniem. postaram sie zrobic kilka zdjec wieczorem (mąż zabrał do pracy
      aparat) i podeslac (na mail gazetowy?). jestem z zakupu bardzo zadowolona:
      melodyjki są super, bardzo naturalne (nie kłują w ucho), dźwięk też miły dla
      ucha (w sensie głośniczka). Światełka testowałam dziś w nocy - Gaba jednak była
      zbyt zaspana, ale za to My (ja i kot) nie mogliśmy oderwać oczu od sufitu.
      Zrobiliśmy jednak jedną zmianę - zamiast misi powiesilismy bardziej kolorowe
      zwierzaki z poprzedniej karuzelki, bo miałam wrażenie, że Gabe ich nie widzi.
      Czekają na półce aż podrośnie. W każdym bądź razie ten model odpowiada mi o
      wiele bardziej od poprzedniego (a też FisherPrice).

      Z innych zabawek Gaba dostała w prezencie:
      1) Matę FPrice - Aquarium, ale na razie średnio jej się podoba, bo zabawki
      które wiszą są śliczne, ale nie wydają z siebie dźwieków, oprócz powieszonej
      najwyżej pozytywki, ale żeby ją uruchomić potrzebuje na razie mnie. Na drugim
      pałąku wisi dmuchana piłka z grzechotkami - "do kopania", ale Gaba nie kojarzy
      kopania z dźwiękiem, chyba dlatego że piłka jest leciutka.
      2) Królika przytulankę Chicco - jak się naciśnie brzuszek świeci królikowi
      serduszko i gra (melodyjka bardzo ładna z ćwierkającymi ptaszkami w tle). Na
      razie to zabawka trochę na wyrost, ale za to mogę powiedzieć, że świetnie się
      pierze w pralce i szybko suszy.

      Jak poczytałam o fryzjerach, kosmetyczkach... to się rozmarzyłam. Odbiję sobie
      jak sama pojadę do rodziców, tylko niech GAba wyzdrowieje i będziemy mogły
      odhaczyć z listy szczepienia smile Na razie jesteśmy na dobrej drodze - GAba już
      nie ma temperaturysmile

      Podroofki
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • neti912 Re: Karuzelka z allegro, zabawki i inne 16.02.05, 14:03
        Vievioorko,

        dzięki za info. Jak możesz to prześlij mi zdjęcia karuzelki na mail gazetowy. Będę Ci bardzo wdzięczna smile

        Pozdrawiam,
        Aneta
    • vievioora Małe co nieco 14.02.05, 11:18
      Mam taki patent jedzeniowy ostatnio - może któraś z Was będzie miała ochotę:

      Kroję pierś kurczaka na drobne kawałki, posypuję sólą, pieprzem i imbirem,
      wrzucam do naczynia żarodopornego wcześniej wlewając do niego odrobinę oliwy z
      oliwek/pestek winogron. Na to wrzucam różne zestawy:
      a) seler naciowy pocięty na drobne kawałki
      b) pomidora (może być z puszki) w kawałkach + seler naciowy
      c) jabłka z cynamonem
      d) jabłka z cynamonem + seler naciowy
      e) cukinię
      Przykrywam folią aluminiową i wrzucam do piekarnika na 30-40 minut (u mnie
      najlepiej w temp 200-220 stopni). Kurczaka z powodzeniem zastąpić można rybą
      (testowałam grenadiera i mintaja), ale nie wiem jak smakuje z jabłkami.
      Jeśli nie musicie stosować diety, albo nie musicie uważać na przyprawy, to
      polecam zmiejszyć ilość oliwy na rzecz rozpuszczonej w minimalnej ilości wody
      kostki "Knorra z tymiankiem i bazylią" albo "z tymiankiem i cytryną" (już dawno
      nie widziałam w sklepach, ale może uda Wam się utrafićsmile

      Przeważnie wcinam to z ryżem (można ugotować na zapassmile

      Pozdroofki
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
    • musztarda_ziolowa Hmmm...Macie ochote? 14.02.05, 11:27
      Dziewczyny, bo chyba jestem jedyna, ktora tak czuje. Pocieszcie, ze nie...
      Chodzi o lozkowe igraszki. Piszecie o antykoncepcji, a mnie robi sie slabo na
      mysl o seksie.
      Mam isc do gina na wizyte i tez to odkladam jak moge...
      Kurcze, nie wiem, jak to bedzie. Jestem 7 tygodni po porodzie i ani mi w
      glowie "te" sprawy. Czy ktos tez tak mial??? (Pocieszcie i mnie i meza)
      • aurelia70 Re: Hmmm...Macie ochote? 14.02.05, 11:56
        Niestety mam to samo... Jestem pewna, że ochota się pojawi, więc póki co miałam
        wymówkę, że nie mogę zacząć antykoncepcji, bo nie miałam okresu. Okres
        dostałam, plasterek przykleiłam i bardzo bym chciała chcieć za parę dni smile)Póki
        co mężowi nie mówiłam o problemie, bo mam nadzieję go zaraz nie mieć (problemu,
        nie męża smile) Myślę, że trochę potrzbea czasu i cierpliwości - być może
        najtrudniej zacząć...
      • delfinlex Wymiękam.... 14.02.05, 12:11
        Mam straszliwy kryzys...
        Z Maluszkiem kompletnie nie mogę sobie dać rady, nic mi nie wychodzi.
        Najpierw przez ponad 20 dni miał zatwardzenie i załatwiał się dopiero po
        podaniu czopeczka, jak już po kilku dniach nie mogłam patrzeć jak cierpi. Na
        polecenie poleconej doktor (docent+pediatra)odstawiam WSZELKIE produkty mleczne
        i ich przetwory oraz wszelkie produkty alergizujące i jestem na potwornir
        restrykcyjnej diecie...Od czwartku Kacperek załatwia się, po tym jak podaję mu
        Laktulozę (a dwa razy dodatkowo jeszcze Lakcid), ale teraz z kolei ma
        rozwolnienie, tzn. jego kupki są BARDZO wodniste.Jak mu się do jutra nie
        poprawi , to znowu skonsultuję się z lekarzem...
        Mam również zakaz dopajania małego- żadnych koperków, rumianków...NIC,
        tylko !!! za każdym razem, czyli nadal na żądanie, dawać cycusia. Tylko, że
        Kacperek chce go właściwie cały czas, rzadko udaje mi się robić więcej niż
        godzinną przerwę (chyba, że na spacerze, bo wtedy śpi). A jest już naprawdę
        bardzo dużym chłopcem. Dzisiaj kończy 2 miesiące i waży chyba około 6 kg (3
        tygodnie temu wazył 5140, a przybywał około 50dkg na tydzień)...
        No i nie chce prawie wogóle - czasem zdarza się cud - leżeć w łóżeczku ani w
        wózeczku - tylko na rękach. A ja jestem sama, bo moja rodzinka daleko, mąż w
        pracy bardzo długo (trzeba dbać o własną firmę...), a rodzina męża wogóle się
        Małym nie interesuje (zresztą jest mi to na rękę...). I już czasami naprawdę
        nie mam siły.
        Oprócz tego - Kacperek jest rehabilitowany (asymetria i kłopoty z brzuszkiem -
        bardzo słabe mięśnie), i 4 razy dziennie muszę go ćwiczyć, a ćwiczenie które
        wykonuję od ubiegłej środy jest raczej dla niego nieprzyjemne (przy poprzednim
        śmiał się szeroko) i płacze biedulek...Potem muszę go uspokajać i tak na
        okrągło!!!Teraz udało mi się go uśpić - po noszeniu przez 15 minut na rękach i
        potem chwilkę bujania w wózku. Włączyłam mu Mozarta i narazie drzemie..
        Dzisiaj idziemy na USG brzuszka i pobranie krwi do badań, więc pewnie znowu się
        umęczy i upłacze moje Maleństwo...
        W nocy śpi ostatnio coraz gorzej, no bo ciągle chce jeść, czasami nawet co 15
        minut, i wogóle nie może zasnąć. A śpi oczywiście z nami, bo o własnym łóżeczku
        wogóle nie ma mowy!!!

        Jezu, czy któraś z Was też ma takie kłopoty?? Jak sobie z tym radzicie??? Kiedy
        to się chociaż odrobinkę poprawi???

        Zdaję sobie sprawę, że strasznie nieskładnie to wszystko opisałam, ale staram
        się wylac z siebie ile mogę, zanim Kacpero się znowu obudzi..

        Pozdrawiam Was z mojego dołka,
        Karina

        PS. Nie muszę chyba wspominać, że w tej sytuacji wszelkie zbliżenia z ukochanym
        mężem są niemożliwe... Aczkolwiek "drugi pierwszy raz" mamy już za sobą, ale
        nastąpiło to po kilku wcześniejszych podejściach, niekoniecznie udanych...
        • delfinlex Re: Wymiękam.... 14.02.05, 12:18
          Mały już się obudził...
          A ja chcę jeszcze tylkko dodać, że:
          smoczek stał się wrogiem Kacperka i wogóle go nie akceptuje, za to ciągle
          ostentacyjnie pakuje łapki do buźki.I dużo się ślini...
          • vievioora Re: Wymiękam.... 14.02.05, 12:34
            Rzeczywiście wygląda to mało ciekawie... Od kiedy jesteś na diecie? Mimo że u
            mnie nie było widać konkretnych problemów z brzuszkiem to też dostałam
            zalecenie odstawienia nabiału (co zrobiłam z opóźnieniem dopiero przy walce z
            wysypką) i muszę przyznać, że kiepsko się czułam przez pierwsze kilka dni i
            Gaba też dawała mi w kość. Może u Ciebie jest tak samo (zmęczenie, stres,
            zmiana diety) i Twój nastrój udziela się Kacperkowi?

            U mnie przeszło mniej więcej po tygodniu. Dodam że też jestem sama. Mąż też
            ciężko pracuje i najwcześniej wraca do domu koło 19.00 (rzadkość), a najbliższa
            rodzina 600 km stąd. Pomogło ustalenie mini rutyny - wstajemy, jemy (Gaba je),
            bawimy się, potem próba Ty karuzelka = Ja prysznic itd. Nie zawsze się udaje.

            A piąstki - obserwuję u Gaby to samo - może to etap odkrywania, że ma rączki?

            Trzymaj sięsmile i nie daj się...
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • martolina77 Re: Wymiękam.... + pytanie o uczulenie 15.02.05, 13:42
              Chyba wiele z nas tak ma. Maz wraca po 19 i dotego czasu gugamy same z
              maluchami do tej pory.

              Teraz odpoczywam u przyslowiowej "MAMUSI" wiec jest mi dobrze.Bylam wczoraj na
              masazu (pani powiedziala ze mieciutka jestem i z miesniami u mnie cienko + i ze
              gdyby nie ten brzuch... eh...), jutro kosmetycyka i masaz (zapisana jestem na
              wizyty co dwa dni) i jeszcze fryzjer i w sobote wyjscie do pubu na piwko.
              Jezeli tylko macie dobre relacje ze swoimi rodzicami, na prawde polecam
              oderwanie sie od rutyny. Tydzien wystarczy,, choc ja tutaj siedze przez dwa.
              Tylko bardzo tesknie za mezem.

              Poza tym, wlasnie sie pokazalo uczulenie nabrzuszku - w miejscu gdzie ubranka
              stykaja sie skora wyskoczyly krostki. Podejrzewam ze to proszek (uzywalam
              loveli) wiec wlasie wypralam wszystko w bobasie i zobaczymy.
              Pytanie - czy z zaistnialymi krostkami cos sie robi, czy po prostu czekac az
              znikna same (jezeli znikna) po zmianie proszku???

              Pozdrawiam goraco z zasypanej sniegiem Wlodawy


              src="www.lilypie.com/pic/050124/e101b21.jpg" alt="Lilypie Baby Pic"
              border="0" /><img src="lilypie.com/baby1/051227/1/5/1/+1" alt="Lilypie
              Baby Ticker" border="0" /></a>
              • opieniek1 Re: Wymiękam.... + pytanie o uczulenie 15.02.05, 13:47
                moi rodzice są cudni, ale pracują. chociaż cały zeszły tydzień byli z naszym
                Starszakiem w górach. Boże, jak ja wypoczęłam z jednym dzieckiem, które w
                dodatku nie ma wygórowanych wymagańsmile)) A mój synek tak się wybrykał, że aż
                miło.
                Krostki natłuszczaj, najlepiej oliwką albo parafiną w płynie.
        • zolma1 Re: Wymiękam.... 14.02.05, 13:04
          ja w takich chwilach myśle sobie -gorzej juz nie może być, i to mnie troszkę
          pociesza,
          zwiedzilismy kupe lekarzy,za nami USG główki,brzuszka, okazało się że Młody ma
          małego wodniaczka na jąderku-lekarz nie raczyla nam o tym powiedzieć
          przeczytałam dopiero w domu(mówiła że wszystko ok) opis USG-myślałam że się
          wścieknę!!!!
          może,któraś z Was wie coś na temat wodniaczka czytałam na innych forach,że niby
          niema się czym martwić,ale do Was mam większe zaufanie jeżeli chodzi o radysmile

          jezeli chodzi o kupki też mam troche wątpliwości-Młody generalnie robi raz
          dziennie kupkę, ale pare razy dziennie potrafi stękać,męczyć się,nawet
          popłakiwać wiem że to na pewno związane jest z brzuszkiem-lae co to oznacza?
          nie jestem na diecie,pediatra powiedziała że maluszki tak mająsad
          musiałam pare razy podać mu czopeczek i wtedy leciała bardzo wodnista kupka-czy
          to już rozwolnienie?
          czy takie problemy brzuszkowo-gazowe moga być wynikiem uczulenia na jakieś
          produkty?
          Karino czy zabronili podawać herbatek z powodu problemów z kupką?
          ja daje herabtkę Hippa,lekarka stwierdziła że mam dość tłusty(podobno nie ma to
          nic wspólengo z tym, co jem?) pokarm i malec może sobie nie radzić z trawieniem
          więc dobrze go przepoić herabtką,

          trzymaj się ciepło,trudne chwile miną a Kacperek będzie osładzał Twoje smutki
          • delfinlex Re: Wymiękam.... 14.02.05, 13:35
            Tak, ze względu na kupki i problemy alergiczne...
            • vievioora Re: Wymiękam.... 14.02.05, 14:31
              a sama możesz je nadal pić tzn herbatki?
              Nie dopajam Gaby - sama piję koperek i Hippa na trawienie...
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              • delfinlex Re: Wymiękam.... 14.02.05, 16:02
                Nie, bo przenikają do pokarmu, więc to też element mojej "Extra diety" sad(
                Ale - to wszystko dla Maluszka, żeby go tylko nic nie bolało i nie cierpiał, bo
                to jest najgorsze.

                Ale w tym swoim mega pesymiźmie dnia dzisiejszego muszę jednak czymś się
                pochwalić!!
                Kacperek, jak nie płacze i nic Go nie boli, uśmiecha się najpiękniej na świecie
                do mnie - całą buźką i oczkami, i gaworzy tak cudnie!! Patrzy na moje usta jak
                do niego "nawijam" po niemowlęcu i próbuje
                powtarzać. "Mówi" : "aha", "auuu", "uuu", "ooo" i czasami pokrzykuje na zabawki.

                A co do zabawek, jakie ma i testujemy:
                1. mata Tiny Love Zoo De luxe - po okresie początkowego ogromnego
                zainteresowania, obecnie jest na etapie raczej denerwowania się, jak leży tam
                za długo, o ile wogóle da się tm położyć - ale to wynika z tego , że wogóle
                nigdzie - poza rączkami Mamy - nie jest mu ostatnio dobrze, a i tu nie zawsze
                sad(
                2. łuk Tiny Love z hipciem, żabką i krokodylem - jak wyżej, czasem zdarza Mu
                się gaworzyć do zwierzyny z pół godzinki, ale musi mieć wtedy naprawdę dobry
                humor, żeby wytrzymać w jednym miejscu tak długo,
                3. Karuzelka Chicco z warzywkami - jak już da się położyć do łóżeczka i
                zainteresuje się karuzelką, do wytrzymuje do około 3-4 nakręceń, czyli ok. 10
                minut; ale chyba nie będzie fanatykiem tej zabawki (bardzo żałuję, że
                przyoszczędziliśmy, i nie kupiliśmy Symfonii Dźwięku Tiny Love , ale może
                jescze coś się wykombinuje smile
                4. Kilka mniejszych zabawek Tiny Love (kwiatuszek, słoneczko, itp.),
                5. Miś przytulanka z Chicco - ale to faktycznie na wyrost.
                O i to z grubsza tyle...
          • martolina77 Re: Wymiękam....+wodniak +stekanie 15.02.05, 13:47
            Moj Michalek ma wodniaka. Bylismy u pediatry - coz na razie nic sie z tym nie
            robi, tylko obserwowac czy sie nie powieksza. jezeli sie zmniejsza to super.
            Jezeli do 2 roku zycia nie zniknie moze wymagac zabiegu. Ale zgodnie z tym,co
            czytalam na forum w duuuuzej wiekszosci wodniaczki samesie wchlanialy, wiec nie
            ma co sie przejmowac.Glowa do gory. Ja zakladam ze nasz wodniak sam
            sobie "odplynie" wink))

            W kwestii stekania... coz, my tez tak mamy. I kupki tez sa dosyc zadkie,ale
            pediatra na powiedziala, ze maluchy moga tak miec, bo nie radza sobie z
            przetrawieniem laktozy. Najgorsze jest to stekanie przed kupka... czasami maly
            az sie wkurza!
            • matczukewa Re: Wymiękam....+wodniak +stekanie 16.02.05, 15:38
              mnie tez pediatra powiedziala ze wodniak sie sam wchlonie. Roznie z nim bywa -
              raz jest bardziej widoczny a raz mniej. Natomiast synek mojego kolegi mial
              operacje na wodniaka, wiec pewnie byly specjalne wskazania. Zaobserwowalam tez
              przed kapiela ze Antosiowi czasem przesuwaja sie jadra w worku mosznowym.
              Zauwazylyscie moze tez cos takiego u swoich synkow? Spytam o to pediatre przy
              nastepnej wizycie.

              Co do kupki to tez ostatnio stosuje czopki, bo robi coraz rzadziej. Pediatra
              twierdzi ze to od mieszanki (mam malo mleka i tylko dokarmiam piersia). Raz
              dziennie podaje mu herbatke z koperku (wypije 20-50 ml) ale to i tak nie
              pomaga. Boje sie ze sie przyzwyczai do tych czopkow.
              Na szczescie nie placze, mimo ze nie robi kupki 3 dni. PO czopku posteka chwile
              i z glowy, wiec wyraznie bbrzuszek go nie boli.

      • vievioora Re: Hmmm...Macie ochote? 14.02.05, 12:26
        No właśnie... Mam ochotę, ale jak pomyślę o jej urzeczywistnieniu to jakoś mi
        mija. O antykoncpecji owszem piszę, rozmawiam z ginem, zastanawiam się, ale tak
        jakoś ostrożnie. Nie da się ukryć, że ciągle w tym temacie czuję się mało
        komfortowo sad
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • zolma1 Re: Hmmm...Macie ochote? 14.02.05, 12:38
          Lubie o tym rozmawiać z mężem,oj lubie a dziś chyba spróbujemy.Nie ciągnie mnie
          do drugiego pierwszego razu ale myślę że im dłużej będe odwlekała tym moje
          obawy będą się powiększały.
          Gdzieś wyczytałam że kobitki karmiące piersią maja poziom hormonów zbliżony do
          70 letniej kobiety,co za tym idzie taką też chęć na figilekismile)
          Ja postanowiłam się rozruszać w tym temacie,przy tym spala się mnóstwo kalorii-
          przyjemne(mam nadzieje) z pozytecznymsmile)
          • martolina77 Re: Hmmm...Macie ochote? 15.02.05, 13:31
            Jak sobie przypomnę jak "to" jest to mi się miło robi,ale jak pomysle ze gdy
            wrócę z wczasów trzeba się bedzie do "tego" zabrać, to "milo" jakos zanika.
      • aguszak Re: Hmmm...Macie ochote? 17.02.05, 18:02
        Ochota to i może jest, ale sił często nie starcza, zwłaszcza gdy kręgosłup
        wysiada. Podczas czekania, aż mały zaśnie my usypiamy razem z nim (tzn.
        konkretnie ja usypiam). "Pierwszy raz" już dawno za nami - dla mnie było to
        trochę bolesne, ale do wytrzymania przy całej delikatności mojego
        ukochanego smile)) Jednak nie ma to jak miłość francuska wink
        Polecam i pozdrawiam smile))
    • musztarda_ziolowa Aaa... to sie pochwale 14.02.05, 13:12
      Pochwale nowymi zdjeciami coreczki.
      Jak macie czas i ochote, to zapraszam.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&v=2&s=0
      Pozdrowienia
      Dorotka

      Ps. Ja tutaj tak siedze, bo mala spi od rana. Cudnie!!!
      • vievioora Re: Aaa... to sie pochwale 14.02.05, 13:33
        Ale śliniaczek smile Już taka duża! Supersmile

        Gaba nie śpi, co chwilę prosi o asystę, więc jestem tu w przerwach! Nawet pod
        prysznic się nie wybrałam (dwie próby już za mną)...
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • vievioora Re: Aaa... to sie pochwale 14.02.05, 13:39
          Miał być ŚLICZNIACZEK smile
          Ahh efekty słowotwórstwa - sorki za tę literówkę.

          A tak w temacie - jak tam Wasze słowotwórstwo? U nas do słownika dołączyły np
          kupstone'y, kupencje i kuponiki (w zależności od rozmiaru), pieluszki-
          śmieciuszki (tetrówki do "wszystkiego"), skarpetongi... jak mi się przypomni to
          wypiszę więcej...
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • martolina77 Re: Aaa... to sie pochwale - slowotworstwo 15.02.05, 13:52
            Pieluszki plujki
            Kupki z duzym bakiem - bomby
            Karmienie - podano do stolu

            na razie tyle pamietam... musze skonsultowac z mezem, on troche tworzy...
            • musztarda_ziolowa Re: Aaa... to sie pochwale - slowotworstwo 15.02.05, 21:24
              U nas: Ojlatka - to plyn Oilatum
      • dorka1976 Dodaje date urodzenia !!! 14.02.05, 15:22
        Ivoku!!!!
        Moja Córcia urodziła się 20.12.2004 , moje 1 dziecko, a ja mam 29 lat. Urodziła
        się po terminie, miałam wywoływany poród. Teraz juz nie wyobrażam sobie bez niej
        zycia, zawojowała serce moje i całej rodziny. Jest b. grzeczna, bezproblemowa,
        typowy Aniołek. Czytam was czesto, a jak juz troche poczytam to juz musze
        leciec, bo zawsze jest cos!!
        Obecnie moja sytuacja jest trudna, ta domowa, bo mąż chce bym juz w ogóle nie
        wracała do pracy, a za 1,5 roku 2 dziecko. A ja chce w sierpniu, wrzesniu wracac
        do pracy, bo pracuje na dobrym stanowisku i lubie te prace, a z 2 dzidzią
        poczekac ze 2 lata conajmniej. Z pensji meza spokojnie utrzymalibysmy dom,
        dzieci i siebie, ale lubie miec wlasne pieniązki dla siebie i teraz dziecka.

        Sytuacja nieprzyjemna, zero seksu miedzy nami od ooooo juz nie pamiętam, od
        chyba 8 miesięcy. Ale nie może być w zyciu za dobrze...

        Pozdro
        DORKA
        • dorka1976 Re: Dodaje date urodzenia !!! 14.02.05, 15:44
          NO i ma na imię Amelia a nie Hania!!
          Moja Amelka pewno by się nie obraziła, jest taka kochana....
    • dorotkaf1 Re: nasze problemy 14.02.05, 16:02
      hej dziewczynki
      tak czytam wasze posty i nachodza mnie identyczne wątpliwości:
      po pierwsze: mały ładuje piąstki do buzi i sie ślini (a nie chce cycuszka) co
      to znaczy????
      po drugie: SEKS - ochota jest, ale sił (czasu) brak...no i obawa jest ogromna!
      po trzecie: wysypka na buzi??? od czego? nnie mam pojęcia
      pozdr
      dorota
      • delfinlex Re: nasze problemy 14.02.05, 16:04
        Co do wysypki - chciałabym się mylić, ale to może być ta przeklęta alergia sad((
        Spróbuj ponatłuszczać Maluszkowi buźkę, a jak nie przejdzie, to musisz
        zweryfikować swoją dietę.
        • dorotkaf1 Re: nasze problemy 14.02.05, 16:07
          alrergia??? ale na co? ja tak mało jem........
          jutro idziemy na szczepienie (brr) to sie spróbuję dowiedzieć?? a jak twój
          maluszek...lepiej troszke? bo mój dla odmiany nigdzie nie uśnie jak nie w
          łóżeczku,....
          dorots
          • delfinlex Re: nasze problemy 14.02.05, 16:16
            Narazie śpi, ale to dlatego, że byliśmy na spacerku i usnął - na spacerze
            zawsze śpi - ale wróciliśmy już godzinkę temu, a On dalej śpi i wygląda tak
            słodko...
            Wczoraj spał 4 godzinki - 2 na spacerze i dwie w domku...
            Ale to się zdarza rzadko..
            Strasznie Ci zazdroszczę, że Twój Maluszek tak cudnie zasypia. Naprawdę, możesz
            być dumna!!!

            A co do diety - zwróć uwagę na wszelkie potencjalnie alergizujące produkty...
            Wierz mi, że jest ich więcej niż mi się wcześniej wydawało. O wiele więcej niż
            tych "bezpiecznych"...
    • iwoku Listy część pierwsza 15.02.05, 08:29

      1 IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49/10, Emilka 2400/50/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      2 LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      3 NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      4 AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56/8
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      5 ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      6 RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      7 ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      8 MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      9 MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51/10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      10 ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      11 FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      12 OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      13 ENIUNIA- 4.12.2004 syn 3520/58/5
      14 SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51/8
      15 EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      16 M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      17 PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      18 ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52/10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      19 MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      20 AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      21 ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      22 ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      23 TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      24 SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      25 KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      26 KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      27 ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      28 YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      29 KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      30 MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      31 ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55/10
      32 ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      33 EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      34 DELFINLEX-Karina, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53/10
      35 JOASIA20- 14.12.2004 cc Ola 3100/51
      36 MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      37 KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka
      Hania 4550/60
      • aguszak Re: Listy część pierwsza - prośba do Iwoku :))) 17.02.05, 17:49
        Wszystko dobrze z moimi danymi, ale jakbyś mogła wykasować informacje o
        punkatcji Mateusza po urodzeniu... nie będę argumentować, a wiem, że mnie
        zrozumiesz i wybaczysz.
        Serdeczności,
        Agniecha smile))
        • iwoku Re: Listy część pierwsza - prośba do Iwoku :))) 17.02.05, 17:57
          Aga, oczywiście!Ale do następnej setki już niestety wkleiłam przed przeczytaniem
          Twojej prośby sad((
          • aguszak Re: Listy część pierwsza - prośba do Iwoku :))) 17.02.05, 18:04
            W porządku smile))
    • iwoku Listy część druga 15.02.05, 08:33

      38 LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      39 KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53/10
      40 ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      41 ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      42 HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      43 X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      44 DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      45 FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      46 HELL1-Olka, 27l, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54/10
      47 OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja-
      3140/56
      48 MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      49 G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59/10
      50 AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55
      51 ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      52 GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      53 NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      54 INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      55 MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52/10
      56 OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      57 MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      58 MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      59 MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 syn Krzyś
      60 BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      61 HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2
      62 DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4000/59
      63 DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      64 VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53/10
      www.vievioora.com/
      65 ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      66 TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      67 SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56/10
      68 KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58/10
      69 JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57/10



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747
      • delfinlex Re: Listy część druga 15.02.05, 11:34
        A, to jeszcze może uzupełnię swoje dane listowe. W chwili urodzenia Kacperka
        miałam 27 lat, a mieszkamy i rodziliśmy w W-wie.
        pozdrawiam, Karina
    • opieniek1 dieta- pomocy! 15.02.05, 13:42
      Dziewczyny, błagam, podajcie mi jakieś przepisy, bo nie mam juz siły. Jak
      zobaczę ziemniaki, to chyba puszcze pawia. Przepisy oczywiście muszą być ściśle
      wegańskie i dostosowane dla Matki Karmiącej. Może macie coś, co nie jest ryżem
      z jabłkami albo makaronem z marchewką. Dzisiaj bojkotuję dietę i jem mrożonkę
      hortexu kus kus, może nic Małej nie będzie od groszku, soczewicę tolerujesmile
      No i te słodycze- nie ma nigdzie bezmlecznej czekolady, cholewka. Ale ratuję
      się owsianymi ciasteczkami Green Waya i kisielem. A wysypka nie znikasad((
      Proszę, rzućcie przepisami. Całuję,
      Ania
      lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
      • martolina77 Re: dieta- pomocy! - O Matko!!!! 15.02.05, 13:59
        Ania,
        Siedze i dumam....i nic wydumac nie moge, tylko tyle - masz przekopane! Ale
        ponoc tolerujecie pomidorowke? Zeby cie pocieszyc, wczoraj sprobowalam i w nocy
        bylo plakane... na razie z pomidorowki nici! Znalazlam gdzies kiedys strone z
        przepiasmi,ale teraz nie moge sobie przypomniec. Jak wroci mi do glowy to na
        pewno adres podrzuce.

        Trzymaj sie
      • kuczynska78 Re: dieta- pomocy! 15.02.05, 14:21
        Hej
        Mam fajny przepis na kotleciki z marchewki i ziemniaków.

        Gotujesz np. 3 ziemniaki i 3 marchewki. Potem mielisz. DOdajesz curry. Zazwyczaj
        ma to konsystencje rzadka, zeby zagęścic dodaje np. otreby owsiane (mój mąż jest
        wegetarianinem, a oliwka nie lubi warzyw, więc tak ja trochę oszukuję).
        Nastepnie obtaczasz to w bułce tartej i jajku. Smażysz jak kotlety.Bardzo dobre smile
        Aga
      • rybka002 Re: dieta- pomocy! 15.02.05, 14:49
        Aniu! Serdecznie Ci współczuję... a próbowałaś tu
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=77
        ja ostatnio jakmam jakiś problem kuchenny to zaglądam tam i z reguły pomaga...
        Całuję Beata
        • opieniek1 Re: dieta- pomocy! 15.02.05, 15:06
          Dziewczyny,
          dzięki, mam jeszcze parę stron z przepisami wege, poszperam. Mam straszną
          chętkę na pizzę, ale bez sera to nie to samosad
          Aga,
          Dzięki, ale ziemniaczki przetestuję za parę dni, już na nie patrzeć nie mogę.
          Ja też czasami takie robię, ale z koperkiem, mam jeszcze patent z jajkami-
          gotuje się na twardo, dodaje 1 surowe,przyprawia, obtacza w bułce i smaży. W
          ogóle kotlety można zrobić ze wszystkiegosmile
          • franula Re: dieta- pomocy! 15.02.05, 15:54
            Do diety wrzucilam dżemik sliwkowy, sos pomidorowy i paprykę. dziekco źle
            zniosło niestety pierwszą smażeninę czyli schabowego. Z tym jeszce musze
            poczekać...
            Pozdrawiam
            Franula
    • martolina77 O wozku do Vievioory 15.02.05, 14:11
      Wczoraj bylismy na pierwszym spacerze nowa fura. Nie moglam sie na poczatku
      przyzwyczaic, ze kierownica - raczki sa takie ruchome. Dotychczasowe wozki
      spadkowe (sztuk 2) mialy standardowa kierownice, tzn raczki polaczone przez co
      nie czulo sie takiego kolatania. Ale potem stwierdzilam, ze dzieki temu jakos
      lepiej mi sie prowadzi ten moj chicco i jest o wiele bardziej zwrotny. Na pewno
      duza zaleta jest to, ze gdy zdejme gondole, zakladam ja sobie na ramie i ze
      zlozonym stelazem wdrapuje sie na trzecie pietro (u rodzicow).Wiec pietro
      pierwsze warszawie to bedzie dla mnie pikus! W koncu mam wozek nad ktorym moge
      zapanowac.

      A na Twojej stronie widzialam, ze masz trio, tylko ty masz nowszy model
      (zplecaczkiem). Niestety w sklepie ostatni z tego modelu byl juz
      zarezerwowany ,wiec wzielismy starszy model - zaplazilismy 150 zl mniej i na
      dodatek ma on 1,5 kg lzejszy stelaz. Wiec nie ma tego zlego wink))
      • vievioora Re: O wozku do Vievioory 15.02.05, 16:08
        Też nie mogłam się na początku przyzwyczaić do tych rączek - miałam wrażenie
        jakby cały wózek był niestabilny, ale po dwoch dniach nie pamiętałam o co mi
        chodziło. Model mam chyba też nie najnowszy, bo teraz są jakieś takie dziwne
        kolory i zupełnie inny materiał... Plecaczek jest fajny ale nie do wszystkiego
        pasuje i trudno w nim znaleźć klucze, bo jak już wpadną... smile Cieszę się że Ci
        przypasił ten wózek (też masz fotelik z bazą, czy bez, ale za to ze sztywnym
        daszkiem?)

        Pozdrowionkasmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • musztarda_ziolowa ja tez mam chicco trio! 15.02.05, 21:22
          Przylaczam sie do mam, ktore maja chicco trio. Ja mam taki z plastikowa
          gongolka. Mi sie osobiscie bardzo, bardzo podoba ten wozek. Wynoszenie go w
          dwoch kawalkach na II pietro to betka! Raczki - rewelacja. A koleczka skretne,
          to idealne rozwiazanie na mieszkanie i chodniki. Wszedzie wykrece i zawroce!

          No, to tyle reklamy...
          Pozdrowka smile))
        • martolina77 Re: O wozku do Vievioory 15.02.05, 22:23
          Fotelik niestety bez bazy,ale chyba sobie odpuszcze. Instalacja w samochodzie
          nie jest taka trudna. A ten daszek to musze obejrzec... nie pamietam. Ale nie
          wydaje mi sie bo przy wozku nie bardzo jest on stabilny... ale za to łatwo sie
          składa wink)) (a nie opada na wertepach jak w wózku którym jezdzilam) wink))
    • hell1 Do Anmaby 15.02.05, 16:09
      Doskonale Cie rozumiem, ama wracam do pracy po koniec czerwca po macierzynskim
      biore dwa urlopy zaległy i biezący. Ale juz zaczynam mysleć co bedzie dalej.
      Moja mama pracuje tesciowa także pozostaje mi tylko prababcia emerytka, ale
      gdybym zostawiła z nia moją kruszynke z nerwów wyrwałabym sobie wszystkie włosy.
      Byłam swiadkiem jak ją uspokajała myślałam ze córeczce głowa odpadnie od
      potrząsania, tragedia, teraz nawet na chwilkę nie zostawiam ich razem samych.
      Chyba jednak pozostaje opiekunka, ale jakas znajoma albo polecona przez
      przyjaciół. Mam nadzieje że ten czas tak szybko nie będzie leciał, aż boje sie
      powrotu do pracy, może babcie wezmą urlop jak wrócę do pracy, nie moge sobie
      pozwolić na bezpłatny, w mieście w którym mieszkam rynek pracy jest opłakany
      wiec boje sie że mnie wyleją.
      Pozdrawiam
      • franula Re: Do Anmaby 15.02.05, 17:26
        czy żadna z Was nie wie w ilu stopniach prać flanelowe pieluchy?
        będę wdzieczna
        F
        • kuczynska78 Re: Do Anmaby 15.02.05, 18:32
          hej!
          ja piore flanelowe w 40 stopniach. ładnie wszystko schodzi.
          aga
        • martolina77 Do Franuli w spr. pieluch flanelowych 15.02.05, 22:28
          Ja piore w 60 z innymi ciuszkami.I nic sie nie dzieje.

          U nas słuzą one do owijania Małego podczas spacerów po domu coby sie
          Michałkowagłówka do ręki noszącego nie kleiła wink))
    • alcantra Re: Co będzie dalej? 15.02.05, 19:52
      No cóż, mam ten sam problem. Macierzyński konczy mi sie 29 marca. Potem 13 dni
      zaległego wypoczynkowego. Wypoczynkowego tegorocznego nie wykorzystam, bo chcę
      na później. Na wychowawczym zostanę najwyżej do konca kwietnia, maja, potem
      pewnie pójdę do pracy na pół etatu na jakieś dwa miesiące i potem normalnie.
      Ale tak naprawdę jeszcze nie wiem. sad Ja także nie zarabiam mało, ale
      poczyniliśmy inwestycje, które trzeba spłacić. Obawiam się wpuścić do domu
      nieznajomą osobę, a na żłobek jeszcze za wcześnie. Kilka razy zostawiałam Małą
      z teściową, zajmowała się Mają niemal perfekcyjnie, ale przecież teściowa też
      człowiek i powinna mieć trochę czasu. Tak się składa, że brat męża spodziewa
      się dziecka w ciagu najbliższego miesiąca, więc teściowie zaproponowali, żeby
      wynająć jedną nianię do dwójki dzieci i że ta niania będzie w domu teściów, pod
      okiem teściowej. Hmmm. Jest to jakieś rozwiązanie. Zobaczymy. Ale tak czy
      inaczej strasznie trudno mi podejmować decyzję o powrocie do pracy. Mało kiedy
      zdarzało się, że wychodziłam z pracy o czasie, zawsze jakieś nadgodziny. I aż
      serce mi się kraje jak sobie pomyślę, że Mała tyle czasu będzie bez mamy i
      taty. sad
    • alcantra Zapisałam Małą na BASEN!!! 15.02.05, 19:57
      No i podjęłam decyzję. W sobotę rusza kurs pływania dla początkujących
      niemowlaków i po przeprowadzeniu jako takiego rozeznania postanowiłam
      spróbować. Zastanawiałam się, czy nie za wcześnie, jeśli chodzi o porę roku,
      ale jedna z pań prowadzących taki kurs powiedziała, że nie, bo teraz dziecko
      nabiera jeszcze lepszej odporności. Zobaczymy. Jak pierwszy raz pójdzie dobrze,
      to może i wykupię karnet wink
      Czy któraś z Was też się odważyła?
      • zolma1 Re: Zapisałam Małą na BASEN!!! 15.02.05, 22:03
        My cały czas o tym myslimy ale się jeszcze nie odważylismy.Poztym przez sprawy
        neurologiczne jesteśmy opóźnieni w szczepieniach, dopiero teraz będzie pierwsze.
        Jestem strasznie ciekawa jak Wam pójdzie??
        Napisz proszę gdzie się zapisaliście i na jakich warunkach?
        Marzy mi się wspólne pluskanie z Mateuszkiem,szczególnie że nie mamy wannysad
        Czekam z niecierplwiością na relacje basenowesmile
      • martolina77 Re: Zapisałam Małą na BASEN!!! 15.02.05, 22:26
        A naktóry basen idziecie?
        • alcantra Re: BASEN - odpowiadam :-) 15.02.05, 23:33
          Kochane,
          początkowo planowałam basen na Kabatach (znalazłam w internecie:
          www.bodyshape.fr.pl/file/basen.htm, www.delfinek-baby.prv.pl/
          nawet dzwoniłam - pani wydała się bardzo miła), ale tam w zasadzie przyjmują od
          3 m-cy (a mnie już skręcało, zeby spróbować) i jest nieco drożej niż w nowym
          kompleksie mieszkalno-biurowym przy Dworcu Południowym przy Puławskiej
          (niestety nazwy ulicy nie pamiętam, zaczyna się na B.), gdzie zapisałam Małą,
          no i mam zdecydowanie bliżej. Nazywa się toto "Klub rekreacyjno sportowy >>Pod
          Orłem<<".

          A teraz informacje:
          Delfinek:
          - od 3 miesiaca (możliwe wcześniej, jeśli rodzice się uprą)
          - jednorazowe pływanie: 30 zł
          - karnet 10 wejść: 270 zł
          - temp. wody: ok. 34 st.C.
          - jest miejsce do nakarmienia, przewinięcia.
          - podczas zajęć z niemowlętami nikt inny nie korzysta z basenu
          - głębokość wody: ok. 150 cm.
          - możliwość zakupu kąpieluszek - 3 zł/szt.
          - możliwość dołączenia w każdej chwili
          - zajęcia w weekendy: grupy w zależności od kategorii wiekowej (do 6 miecięcy,
          6-12 m-cy, etc.)

          "Pod Orłem"
          - od 2 miesiąca
          - jednorazowe pływanie: 30 zł
          - karnet 10 wejść: 220 zł
          - temp. wody: ok. 30-32 st.C.
          - woda ozonowana
          - miejsce do nakarmienia, przewinięcia - nie dopytałam. Jutro sprawdzę.
          - podczas zajęć z niemowlętami nikt inny nie korzysta z basenu - nie dopytałam.
          - głębokość wody: ok. 120 cm.
          - możliwość zakupu kąpieluszek - o cenę nie dopytałam. Zadzwonię tam jutro.
          - - zajęcia w weekendy: grupy w zależności od stopnia zaawansowania maluszków w
          pływaniu. Kurs dla początkujących zaczyna się 19.02.

          Jeśli w sobotę uznamy, że "Pod Orłem" jest taki sobie, pewnie wypróbujemy
          Delfinek.

          A może któraś z Was chciałaby dołączyć? smile

          Serdeczności
          Magda
          • delfinlex Re: BASEN - odpowiadam :-) 16.02.05, 11:27
            Witaj!!!
            My tez planujemy z Kacperkiem pochodzić na basen - ale chyba jeszcze poczekamy,
            następne szczepienie mamy 9 marca i po tym pewnie się zdecydujemy.
            Też myślałam o basenie na KEN, bo sami mieszkamy bardzo blisko, więc mi to
            odpowiada. Może się spotkamy??
            Pozdrawiam,
            Karina
            • dorella1 o tym i o tamtym - wyrzuty sumienia 16.02.05, 12:02
              Hej Dziewczyny,

              Staram sie bywac na forum, czytam Was tregularnie, ale nie zawsze starcza mi
              czasu na dopisanie czegos.
              Jak juz zasiade do kompa, to trzeba chociaz na maile odpisac.
              I zazwyczaj jak skoncze (robie to podczas odciagania pokarmu) to Antek sie budzi.

              U nas w sumie prawie idealnie. Antek zdrowy, przybywa ladnie na wadze, ladnie
              spi, usmiecha sie tak slodko. Nie mam podstaw do narzekania.

              Tylko mnie teraz naszly wyrzuty sumienia, ze nie zawalczylam wystarczajaco o
              karmienie piersia. Usprawiedliwiam sie - miesiac stresu w szpitalu zrobil swoje.
              Ale teraz wzielam sie do walki o mleko. Odciagam co dwie godziny (ANtek piers
              wypluwa, chce tylko butle), w nocy co trzy. Mam nadzieje, ze w koncu beda jekies
              efekty,
              bo na razie z obu piersi sciagam raptem jakies 50-70ml. Podobno cos sie poprawia
              po 48 godzinach systematycznego karmienia / odciagania... Zobaczymy,
              narazieminelo dopiero 30 godzin.

              Dzis idziemy do ortopedy na programowa wizyte, mam nadzieje, ze bedzie dobrze.

              Antek ma czesto kozy w nosie, ktore utrudniaja mu oddychanie. Dzis lekarz
              zobaczy, czy go przypadkiem nie przeziebilam.
              Pytanie - czym te kozy wyciagac?
              Moja gruszka NUK jest do niczego.
              Czytalam gdzies o aspiratorze FRIDA. Gdzie to sie kupuje? Dobry?

              Pozdrawiam Was wszystkie, jestem z Wami

              dorelka

              • rybka002 Re: o tym i o tamtym - wyrzuty sumienia 16.02.05, 13:39
                Cześć dziewczyny!
                Umnie też tak średno wesoło, mój starszy syn od 3 tygodni wymiotuje, lekarz
                stwierdził rotawirusa ale aż 3 tygodnie to przesada! Dzisiaj przychodzi do
                niego lekarz zobaczymy co powie. Za to Piotruś zdrowy, wesoły, śmieje sie do
                każdego, guga i jest rozkoszny. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu, waży już 6100,
                aż się śmiała lekarka że trzeba odchudzićsmile)).Też mamy problem kóz w nosie,
                może to być niestety alergiasad(, a usuwam je wkraplajac duzo soli
                fizjologicznej do nosa i kładzac piotrusia na brzuszku, fride mozna zamówić tu:
                www.skandprojekt.pl/_vti_bin/shtml.exe/zamow.htm
                na pewno jest lepsza od gruszki
                Do pracy wracam we wrzesniu, do 30 marca macierzynski, pozniej wypoczynkowy a
                pozniej do konca roku szkolnego to chyba jakies L4. W Warszawie jestesmy sami-
                na szczescie, moja mama nigdy nie pomagała mi przy dzieciach a od tesciowej
                trzymam sie z daleka wrrrr. juz mam do malego nianie, polecona, zaufana osoba.
                w poniedzialek ma mnie odwiedzic i pogadac. troche sie boje jak to bedzie.
                piotrus skonczy 9 miesiecy jak ja pojde do pracy a to nie jest dobry moment na
                rozstanie z maluszkiemsad(( a tak wlasciwie to ktory jest dobry?nie moge sobie
                pozwolic na wychowawczy chociaz bardzo bym chciala...
                sorry za literowki ale maly na rekach
                sciskam beata
                • opienka1 frida 16.02.05, 14:34
                  mozna też kupić w aptece, ja kupiłam w Blue City, na stronie jest spis aptek,
                  które to cudo sprzedają. Polecam fridę, jest niezastąpiona
                  www.skandprojekt.pl/frida/dystrybutorzy.htm
                  • aguszak Re: frida 17.02.05, 18:29
                    Potwierdzam: niezastąpiona, tym bardziej, że Mati ma refluks i mleko wyciągamy
                    mu z nosa.
                    Mam tylko pytanie: czy Wasze maluchy też się tak drą przy tym "zabiegu"?
              • martolina77 Do Dorelli 16.02.05, 20:57
                Gruche tez mialam, nici z wyciąganie glutów wychodzily. Kupilam Fride w aptece
                za 23 zlote. Ale uwaga, nie we wszystkich aptekach są. A glutki odciągają się
                jak w bajce wink))

                Pozdrawiamy z Michalkiem
                • dorella1 Re: Do Dorelli 17.02.05, 10:15
                  dzieki!

                  jedziemy po fride, podobno sa w aptekach super pharm
            • alcantra Re: BASEN - do Delfinlex 16.02.05, 13:24
              Karinko,
              byłoby super! smile A gdyby jeszcze kilka z nas Warszawianek się dołączyło, to już
              w ogóle... ! wink
              Wybieramy się z Mają w najbliższą sobote, ale potem kolejny tydzień-dwa nam
              przepadną, bo wyjeżdżamy, więc teraz zapłacę za jednorazowe wejście, żeby się
              zorientować co i jak, a jak będzie ok. to kupimy karnet właśnie w marcu. Jakby
              co, to trzymajmy rękę na pulsie - jak to się pięknie mówi wink))
              Serdeczności
              Magda
              PS. Dziękuję za mail - odpowiem asap. smile
              • opienka1 Re: BASEN - kąpieluszki 16.02.05, 14:37
                dziewczyny! Byłam przed chwilą na basenie, zobaczyć, kiedy jest wolny. I
                poprosiłam panią w sklepiku, żeby mi pokazała kąpieluszki. Niestety,
                najmniejszy rozmiar to 7-12 kg. To jest ogromne! Moje dziecko by się w nich
                zgubiłosmile)) Okazuje się, że zarówno Huggies jak i Pampers produkują kąpieluszki
                dopiero od tego rozmiaru. Więc i tak będzie przeciekać. Jak myślicie, co z tym
                fantem zrobić?
                Ania
                • alcantra Re: BASEN - kąpieluszki 16.02.05, 22:00
                  Aniu,
                  rozmawiałam z panią z Delfinka również i na ten temat (Maja waży zaledwie 5
                  kg). Powiedziała, że nie ma mniejszych, ale te mają z boku gumeczki, które
                  dostosowują się do rozmiaru maluszka i że nawet jak dziecko nosi zwykle
                  mniejszy rozmiar, to nic się nie stanie i "prezencik" w wodzie nie wyląduje. smile
                  Pozdrowienia
                  Magda
          • alcantra Re: BASEN w W-wie - dodatkowe info 16.02.05, 13:19
            No cóż, chyba jednak wybierzemy Delfinka na K.E.N. Dzwoniłam dzisiaj w oba
            miejsca i co się okazało:
            Bukowińska, Klub "Pod Orłem":
            - kurs zamknięty, karnet 10 wejść, jak się nie będzie raz to można to odrobić w
            niedzielę podczas normalnej rekreacji na pływalni. Nie ma możliwości odrobienia
            zajęć. Więcej niż jedna nieobecność na niekorzyść dziecka.
            - z dzieckiem może być tylko jeden rodzic, drugi stoi za szybką. Ewentualne
            zdjęcia bądź kręcenie kamerą dozwolone ale tylko "na chwilę".
            - miejsce do przewijania i nakarmienia jest jak najbardziej.
            - rękawki, koła zapewnia pływalnia.

            Delfinek, K.E.N
            - zajęcia otwarte, można dołączyć w każdej chwili, karnet 10 wejść, dwie
            nieobecności można odrobić podczas kolejnych zajęć, więcej niż dwie -
            przepadają;
            - oboje rodzice na basenie: jeden na brzegu, drugi z dzieckiem. Mogą się
            zmieniać.
            - rękawki, koła zapewnia pływalnia.

            Podsumowując: Bukowińska: większy basen i tańsza o 50 zł (karnet, bo
            jednorazowe wejście w takiej samej cenie: 30 zł) ale zdecydowanie więcej
            ograniczeń. Dlatego wybieramy się z Małą w sobotę na K.E.N do Delfinka smile
            Ktoś z nami?

            Serdeczności
            Magda
          • alcantra Re: BASEN w W-wie - dodatkowe info 16.02.05, 13:20
            No cóż, chyba jednak wybierzemy Delfinka na K.E.N. Dzwoniłam dzisiaj w oba
            miejsca i co się okazało:
            Bukowińska, Klub "Pod Orłem":
            - kurs zamknięty, karnet 10 wejść, jak się nie będzie raz to można to odrobić w
            niedzielę podczas normalnej rekreacji na pływalni. Nie ma możliwości odrobienia
            zajęć. Więcej niż jedna nieobecność na niekorzyść dziecka.
            - z dzieckiem może być tylko jeden rodzic, drugi stoi za szybką. Ewentualne
            zdjęcia bądź kręcenie kamerą dozwolone ale tylko "na chwilę".
            - miejsce do przewijania i nakarmienia jest jak najbardziej.
            - rękawki, koła zapewnia pływalnia.

            Delfinek, K.E.N
            - zajęcia otwarte, można dołączyć w każdej chwili, karnet 10 wejść, dwie
            nieobecności można odrobić podczas kolejnych zajęć, więcej niż dwie -
            przepadają;
            - oboje rodzice na basenie: jeden na brzegu, drugi z dzieckiem. Mogą się
            zmieniać.
            - rękawki, koła zapewnia pływalnia.

            Podsumowując: Bukowińska: większy basen i tańsza o 50 zł (karnet, bo
            jednorazowe wejście w takiej samej cenie: 30 zł) ale zdecydowanie więcej
            ograniczeń. Dlatego wybieramy się z Małą w sobotę na K.E.N do Delfinka smile
            Ktoś z nami?

            Serdeczności
            Magda
          • dorella1 BASEN "pod Orlem" czy Waszawianka? 16.02.05, 17:33
            my tez zamierzamy sie zapisac na basen.
            Mieszkamy blisko "Warszawianki" i myslalam, zeby tam sie zapisac,
            a tu Alcantra pisze o tym, ze w "Pod Orlem" tez sa zajecia!

            Czy Warszawianka jest taka beznadziejna, ze chyba nic o niej nie piszecie?

            Chetnie sie dowiem, jak sie pluskalo w "Pod Orlem", bo to tez rzut beretem od nas.

            pozdrowionka

            dorellla
            • alcantra "pod Orlem" czy Waszawianka? - do Dorelli 16.02.05, 22:05
              Dorello,
              niestety, nie wybieramy się do "Pod Orłem" z ww. powodów (za wiele ograniczeń,
              a przede wszystkim zamknięty kurs i przepadają zajęcia, jak się nie będzie),
              chociaż mam tam bardzo blisko. Próbowałam się dowiedzieć cokolwiek o
              Warszawiance, ale nie znalazłam nic na ich stronach internetowych, a gdzieś
              zasłyszałam (choć nie wiem, czy to prawda), że także w przypadku maluchów do
              czasu pobytu wliczają czas na rozebranie się, ubranie i wysuszenie. sad
              Pozdrowienia
              Magda
              • dorella1 Re: "pod Orlem" czy Waszawianka? - do Dorelli 17.02.05, 10:11
                ojej, to faktycznie przekichane, ze musialabym nerwowo suszyc Antka i siebie i w
                koncu wiecej bysmy placili za przebieralnie niz za basen... wink

                dzieki za info!
          • hella4 Re: BASEN - odpowiadam :-) 23.02.05, 11:47
            Ja bardzo serdecznie polecam zajęcia prowadzone na Polonezie przez WATER FUN.
            Zapraszam na strone www.waterfun.com.pl
            Pozdrawiam
            H.
    • yvona79 A u nas niewesoło :(( 15.02.05, 21:06
      Dziewczyny,

      U nas ostatnio nerwówka. Okazało się, że cała rodzina ma jakąś cholerną grypę
      jelitową i boję się, że to przeszło też na maluszka. Ostatnio wyprawia cyrki
      przy karmieniu, płacze po 2 minutach jedzenia i nie jest to kolka. Skutkiem
      tego przybrała na wadze jedynie 400 gr przez 3,5 tygodnia. Do tego wszystkiego
      ja jestem ledwo żywa, cały weekend gorączkowałam, nie mogłam wstać z łóżka, a
      dziecko tak bardzo mnie potrzebowało. Wydawało mi się do tej pory, że mam tak
      dużo pokarmu, a tu się okazuje, że wcale nie jest tak rewelacyjnie, to też
      zapewne denerwuje córeczkę. Ona przesypia ostatnio prawie całą noc (7-8 godzin
      przerwy w karmieniu) i to chyba dodatkowy powód osłabienia laktacji. Bardzo się
      boję o maleństwo, bo chciałabym jednak karmić cyckiem, nie wyobrażam sobie
      przejścia na mieszankę.
      Nie wiem co o tym wszystkim myśleć...
      Sorry za brak ładu i składu, ale brzuch mnie strasznie boli, piersi sflaczałe i
      ogromnie się stresuję całą sytuacją.

      Poniżej nowe zdjęcia mojej Nineczki - Pszczółeczki.

      Pozdrowionka
      • hanyszka Re: A u nas niewesoło :(( 15.02.05, 22:05
        U nas tez niezbyt fajnie.Mielismy w poprzednm tygodniu z mezem grype- Maly cale
        szczescie,dzieki piersi,uniknal zarazenia.Za to dzisiaj poszlismy na
        szczepienie,no ,i prosze,Jacek dostal goraczki,39 stopni, cale szczescie
        zbilismy ją,teraz spi,zmeczony.
        Ja tez powoli trace (??????) laktacje,mialam kiedys tyle mleka, a teraz te
        piersi wiecznie miekkie,Maly niby ladnie przybiera, prawie kilo w ciagu
        miesiaca,wisiteaz nono stop na piersi,lae jakos poprawy stanu nie widze.
        Jestem zmeczona i zmartwiona sad(((
    • matczukewa Re: Grudzień 2004 15.02.05, 22:22
      Witajcie Dziewczyny

      Melduje sie po raz pierwszy w tym watku. Choc poniekad znam niektore
      forumowiczki. Osobiscie - lezalysmy razem z szpitalu z Danusia i Agnieszka smile
      Tu Ewa mama najkochanszego Antosia na swiecie - ur. 29/11/04 59 cm 3900 gr

      POzdrawiam
    • matczukewa Rozwoj maluchow 15.02.05, 23:15
      Wiem ze kazde dziecko jest inne i rozwija sie indywidualnie, ale moze warto
      wymieniac sie uwagami na temat rozwoju naszych dzieci, by nie przegapic jakichs
      niepokojacych objawow albo tez uspokoic sie ze wszystko jest ok.
      My np., gdyby nie pierwsza wizyta u ortopedy, nie wiedzielibysmy ze dziecko
      trzeba od samego poczatku ukladac na brzuszku. Antos na poczatku szczerze tego
      nienawidzil (teraz jest juz zdecydowanie lepiej) ale dzieki temu umie juz
      poniesc glowe i barki pod katem 90st.
      Ile czasu dziennie dziecko moze spedzac w foteliku? Antek na poczatku uwielbial
      w nim siedziec bo mial lepszy punkt obserwacyjny, az w koncu w nim usypial. Nie
      chcialam go przenosic, zeby nie obudzic, ale drzalam co bedzie dalej z jego
      kregoslupem. teraz juz szybko sie nudzi najlepiej mu spacerowac po mieszkaniu
      na raczkach (zbyt dlugo nie wyrabiam bo wazy juz prawie 7 kg!, albo ewentualnie
      u mnie na brzuchu przodem lub tylem. Do snu w ciagu dnia staram sie raczej
      ukladac go na lozku. w lozeczku nie chce za bardzo lezec w dzien (czasem kilka
      lub kilkanascie minut wpatrzony w karuzele).
      Kiedy mozna zaczac sadzac dziecko z podparciem?
      A jakie "pozycje" Wy przerabiacie?
      pozdr
      • franula Re: Rozwoj maluchow 15.02.05, 23:31
        CZesc Ewka!

        a Ty skąd tutaj? czemu nie na listopadówkach? och jak miło!!! Aguszak, to ta
        Ewa która ze mną w sali leżała! Jej Antoś jest strasznie słodki (tzn był jak go
        ostatni raz widziałam w szpitalu)

        Ewa wysmażyłam maila wczoraj do Ciebie, a dzis do Beaty.
        Pozdrawwiam
        Franula-Danka
        • iwoku Re: Rozwoj maluchow 16.02.05, 01:41
          Witaj Ewa!
          Bardzo się cieszę,że do nas dołączyłaś. Nazwa grudzień 2004 jest tu wielce
          umowna. Najstarsza "grudniówka" (czyli ja) jest z 15 listopada, najmłodsza z 12
          stycznia...
          Serdecznie Cię pozdrawiam!Pisz jak najczęściej!
          Iśka
          • joasia20 Re: Basen 16.02.05, 08:26
            Dziewczyny a jak się ma chodzenie na basen do uważania na to, żeby maluchowi
            nie wleciała woda do ucha??? Przecież z każdej strony słyszęże przy kąpaniu
            musimy uważać na uszy...
            • opieniek1 Re: Basen 16.02.05, 08:54
              Dziecku nic sie nie stanie, jak mu sie woda naleje do ucha. Potem trzeba tylko
              dokładnie wysuszyc i odczekac chwile przed wyjsciem na dwór. Ja swoim dzieciom
              zawsze moczyłam uszy, moja Mała kapie sie w wanience pełnej wody. Moja babcia
              chyba dostałaby zawałusmile
              Jesli chodzi o basen, ja chciałam chodzic juz dawno, niestety, ciagle mi sie
              cos przyplatuje. Teraz mam opryszczke i nie wyobrazacie sobie jak to cholernie
              swedzi!! Nie bede zapisywac sie na zajecia dla maluchów, tak jak z synkiem,
              bedziemy chodzic sami. Mam basen pod nosem i czekam tylko zeby sie wyleczyc. a
              wtedy- hola!
          • matczukewa Re: Rozwoj maluchow 16.02.05, 13:16
            Dzieki za serdeczne powitanie smile
            poxzdr
        • matczukewa Re: Rozwoj maluchow 16.02.05, 13:13
          Hej, hej

          Danusiu, wracaja mi maile ,ktore wysylam do Ciebie sad
          jestem w grudniowych bo Antek mial sie urodzic 13 grudnia smile
          Ciesze sie, ze Was znalazlam
          pozdr, Ewa
        • aguszak Re: Rozwoj maluchow 17.02.05, 17:47
          franula napisała:

          > CZesc Ewka!
          >
          > a Ty skąd tutaj? czemu nie na listopadówkach? och jak miło!!! Aguszak, to ta
          > Ewa która ze mną w sali leżała! Jej Antoś jest strasznie słodki (tzn był jak
          go
          >
          > ostatni raz widziałam w szpitalu)
          >
          > Ewa wysmażyłam maila wczoraj do Ciebie, a dzis do Beaty.
          > Pozdrawwiam
          > Franula-Danka

          Aaaa... to witam koleżankę szpitalnej niedoli wink)) Im nas więcej tym weselej
          i... mądrzej wink
          Pozdrowionka
          • matczukewa Re: Rozwoj maluchow 17.02.05, 23:25
            Dzieki za serdeczne powitanie smile
            pozdrawiam

            wstyd sie przyznac, ale nie potrafie wstawic do postu zdjecia Antosia sad
            Poratujcie mnie zacofana...
      • musztarda_ziolowa Re: Rozwoj maluchow-fotelik 16.02.05, 10:15
        Wczoraj pediatra powiedziala, ze fotelik (czy lezaczek- roznie to nazywaja)
        jest korzystny dla naszej coreczki, ktora ma podwyzszone napiecie miesniowe
        (ale tak, ze ponoc rehabilitacja nie jest konieczna).
        Ten fotelik "trzyma" ja w pozycji, ktora "naciaga" miesnie kregoslupa, cwiczy
        je.
        Tak wiec u nas fotelik jest "terapeutyczny".

        Po mieszkaniu spacerujemy u mnie na brzuchu przodem. Wtedy tez wyginam mala w
        fasolke. Staram sie unikac noszenia jak do odbicia (dziecko wysoko,na
        ramieniu), bo strasznie sie odgina do tylu i zawsze jej sie koszmarnie ulewa.
        A jesli chodzi o odbijanie, to robiemy to na siedzaco, podpierajac jej glowke z
        przodu. Czasem tez ja sadzam sobie na kolanach (robie wtedy za jej fotelik).

        Ale prawda jest taka, ze jej sie wszystko bardzo szybko nudzi i ciagle trzeba
        wymyslac cos nowego.
        • matczukewa Re: Rozwoj maluchow-fotelik 16.02.05, 13:26
          To mnie pocieszylas z tym fotelikiem.
          Tyle ze ja juz dawno wyjelam ta wkladke podtrzymujaca glowke, bo Antos sie nie
          miescil. Wiec ta glowa mu czasem smetnie zwisa, wiec staram sie zeby w nim nie
          spal.
          Antos z kolei b. lubi lezec na przewijaku, ktory mamy w lazience. B. podobaja
          mu sie swiatla, no i non stop smieje sie i gada do Paklankow, ktore leza
          obok! smile Dzieki temu moge swobodnie zrobic poranna toalete smile
          Czy mozna juz swobodnie podnosic dziecko pod paszki? Bo ja tak najczesciej
          robie...

          pozdr, Ewa
          • delfinlex Re: Rozwoj maluchow-fotelik 16.02.05, 16:12
            Moj Kacperek tez uwielbia nasza lazienke i swoj przewijak-kombajn w niej
            gadamy, a on wpatruje sie we swiatelka (a mamy ich w sumie w lazience 12).

            Ja tez czasem juz lapie malego pod raczki, ale lepiej jeszcze tego unikac,
            maluchy maja jeszcze delikatne stawy...

            Przepraszam za brak polskich znakow, ale maly na reku...
        • neti912 Re: Rozwoj maluchow-fotelik 16.02.05, 13:53
          Cześć Musztardko,

          Nie chcę sie wymądrzać, ale myślę, że nie powinnaś za bardzo liczyć na wiedzę pediatry w kwestii napięcia mięśniowego i fotelika. Moje dziecko też ma napiecie mięśniowe i pediatra tego nie zauważył. Ponadto każdy fizjoterapeuta powie Ci, że napięcie mięśniowe musi być cwiczone, samo ono nie przejdzie, może się jedynie pogłębić (jak pisałam wcześniej, dziecko powinno być poddane rehabilitacji przed 3 miesiącem życia).

          Co do fotelika, to moja rehabilitantka stanowczo powiedziała, że dziecko powinno jak najmniej przebywać w foteliku, on powinien służyć tylko na przejazdy samochodem. Moja koleżanka trzymając dziecko w domu w foteliku doprowadziła do tego, że dziecko nie potrafi leżeć na płaskim podłożu. Dzieci w tym wieku, powinny leżeć tylko i wyłącznie na płaskim podłożu.

          To odginanie główki do tyłu związane jest również z napięciem mięśniowym. Moja córeczka miała to samo, bardzo nie lubiła tej pozycji. Po dwóch tyg ćwiczeń, główki juz tak nie odgina i polubiła tę pozycję. Na Twoim miejscu nie zostawiłabym tak tej sprawy.

          Pozdrawiam,
          Aneta

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
          • aska34 Re: Rozwoj maluchow-fotelik 16.02.05, 15:29
            Tez rehabilitujemy Kubusia, ma zwiekszone napięcie w czesci barkowej, ale juz
            jest lepiej, mam zabronione na razie sadzanie go dluzej w foteliku, rowniez
            zakup lezaczka kazano nam na razie odlożyc, pod paszki rowniez nie mozemy
            podnosic, wiec juz nie odbijamy na ramieniu jak na poczatku, ale teraz Kubie
            sie odbija jak tylko zje i podnosze go do pozycji siedzącej, kladę go tez
            czesto jego brzuszkiem na moim brzuchu i wtedy to juz na pewno sie mu "beknie".
            Ostatnio rozmawialam z rehabilitantka o podciaganiu za rączki i kategorycznie
            mi zabronila, powiedziala ze nie jest to zadne cwiczenie dla dziecka, a tylko
            forma badania neurologicznego... mozna tym zrobic dziecku bardzo duzo krzywdy.
            Pozdrawiam
            Joanna
          • musztarda_ziolowa Re: Rozwoj maluchow-fotelik: do Neti 16.02.05, 22:57
            Co do napiecia miesniowego, to nie jest to zadna diagnoza lekarska, a jedynie
            odpowiedz pediatry na moje dopytywanie. Lekarka stwierdzila, ze mala ma troche
            napiete miesnie kregoslupa i ze fotelikiem i odpowiednim noszeniem mozna to
            skorygowac. Ja sama nie wiem co o tym sadzic, bo sie przeciez nie znam.
            Ale swoja droga wybiore sie do neurologa, bo mam zbyt wiele watpliwosci i obaw.
            • joasia20 Re: Rozwoj maluchow-fotelik,noszenie itp. 17.02.05, 14:35
              Dziewczyny, my też chodzimy na ehabilitację w związku z lekkim napięciem
              mięśniowym. Przeczytałam wszystkie wasze posty na temat noszenia, ćwiczeń,
              sadzania itp. i przyznam,że nie wiem co o tym myśleć. Wychodzi na to, że co
              lekarz/rehabilitant/również neurolog to inna opinia i inna metoda na leczenie
              naszych maluchów. A może to zależy indywidualnie od dziecka?? może zależy od
              tego które partie mięśni są najbardziej napięte i od ogólnej kondycji naszych
              dzieci?? Bo jak inaczej to wytłumaczyć? Nasza rehabilitantka kazała nosić małą
              przed sobą w pozycji jakby siedzącej, sadzaćjak najwięcej w leżaczku/foteliku,
              kłaść spać na poduszce, a z ćwiczeń: rowerek nóżkami i nożyce, wymachy rączek,
              podnoszenie za rączki itp. Zastanówmy się wspólnie czy mamy zaufać naszym
              lekarzom/rehabilitantom czy słuchać siebie nawzajem?? Tylko proszę nie
              zrozumcie mnie źle ja nikogo nie chcę karcić za to , że chce komuś doradzić, bo
              przecież wszystkie mamy dobre intencje i jesteśmy tu po to żeby sobie nawzajem
              pomagać, tylko tak mi przyszło do głowy, że może to są indywidualne sprawy
              skoro jest taka rozbieżność w metodach leczenia wzmożonego napięcia mięśniowego.
              pozdrawiam
              asia
              • neti912 Re: Rozwoj maluchow-fotelik,noszenie itp. 17.02.05, 23:55
                Powiem tak: ja słucham mojej fizjoterapeutki, bo to, co mówiła na zajęciach w szkole rodzenia i teraz podczas rehabilitacji wydaje mi się bardzo sensowne. Poza tym, sama powiedziała (i pani neurolog również), że nie każdy lekarz ma pojęcie na temat prawidłowego rozwoju dziecka w I roku życia. Pediatrzy na polskich studiach nie są szkoleni z zakresu napięcia mięśniowego, a tym bardziej z rehabilitacji dzieci z takim problemem. Wiem tyle, że także nie każdy fizjoterapeuta jest dobrym fachowcem (szukać takich, którzy mają certyfikat Vojty lub NDT Bobath).

                P.Joanna opowiadała historię pewnej dziewczynki, która urodziła się z wyprostowaną jedną kończyną. W szpitalu, w przychodni, nawet dwóch fizjoterapeutów - wszyscy kazali rodzicom zostawic dziecko w spokoju, mówiąc: "Samo to przejdzie". W 8 miesiącu życia dziecko trafiło do p. Joanny. Owszem dziewczynce można pomóc, ale nie będzie już tak sprawna jak inne dzieci. Gdyby trafiła do niej w 5 dniu zycia (bo w takim przypadku rehabilitacja powinna zacząć się już tak wcześnie) byłaby dziś zdrowa.

                Co do sadzania dzieci, to wierzę w naturę. Skoro dzieci same zaczynają siedzieć dopiero ok. 8-9 miesiąca życia, to nie można wcześniej na siłę podkładać im poduszeczek, leżaczków, fotelików, nie mówiąc juz o sadzaniu. Fundujemy w ten sposób dzieciom skoliozę w późniejszym wieku (88% populacji ma dzis wady kręgosłupa). Ja swoje dziecko wkładam do fotelika samochodowego tylko na czas podrózy samochodem, zresztą ona za bardzo nie lubi w nim siedzieć. Noszę ją przed sobą, podtrzymując pod kolankami, a nie pod pupą, aby nie obciążać jej kręgosłupa.

                Chodzę na naukę masażu dziecięcego w Fundacji Rodzić po ludzku. Na zajęcia przychodzi mama z 4 miesięczną córeczką. Dziewczynka stale na siłę jest sadzana, to na rękach, to na materacyku. Do tego uspokajając ją na rękach rodzice podrzucają ją do góry. Główka dziewczynce ucieka na boki, kręgosłup ma bardzo obciążony, płacze, ale rodzice się cieszą, ze dziecko już siedzi. Głupio mi zwrócić uwagę, bo to nie moja sprawa, chociaz nie wiem czy wytrzymam i czegoś nie powiem (przede mną jeszcze 2 spotkania z nimi).

                Zamierzam w niedługim czasie napisać Wam w pigułce czego dowiedziałam się na zajęciach w szkole rodzenia odnośnie prawidłowego rozwoju w I roku życia (mam to nagrane, musze tylko przelać na papier). Tak jak napisałam, wiedza, którą przekazała nam nasza fizjoterapeutka jest spójna, logiczna i oparta na badaniach przeprowadzonych na zachodzie (to nie jest niczyja subiektywna opinia). Dlatego jestem do niej (wraz z mężem) przekonana. Oczywiście postąpicie jak zechcecie, bo najważniejszy w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek. Pragnę podkreślić, że nie chcę nikomu narzucać swojego zdania, przekazuję po prostu wiedzę, którą uważam za bardzo cenną.

                Pozdrawiam,
                Aneta

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
    • iwoku Miękkie piersi 16.02.05, 01:36
      Dziewczyny,nie martwcie się tym na zapas! Jeśli tylko maluch nie okazuje oznak
      głodu- nie denerwuje się podczas karmienia, nie jest rozdrazniony w ciagu dnia,
      nie domaga się dużo częstszych karmień, no i prawidłowo przybiera na wadze- to
      wszystko jest w najlepszym porzadku. Miękkie piersi po paru tygodniach karmienia
      to nie znak zanikającej laktacji, tylko dowód,że mama i dziecko stworzyli
      idealną parę tzn. dostosowali się do swoich potrzeb . Na takich "sflaczałych"- i
      z pozoru tylko pustych piersiach można karmić długimi miesiącami, czego żywym
      przykładem jestem...
      • musztarda_ziolowa Re: Miękkie piersi 16.02.05, 10:05
        No wlasnie! Ja mam lewa miekka, a prawa bardzo czesto twarda, zupelnie jak na
        poczatku karmienia...Zastanawiam sie skad sie to moze brac? Ta twarda piers
        byla juz 2 razy chora (zapalenie) w ciagu 6 tygodni karmienia (!!!)
        No i mala ewidentnie woli piers miekka, wiec czekam az ta druga zrobi sie taka
        fajna mieciutka.

        Caluski
        • aska34 Re: Miękkie piersi 16.02.05, 15:31
          tez tak mam, ale moj Kubus zdecydowanie woli piers twardą a tę mieka tarmosi i
          denerwuje sie bardzo, ze z niej wolniej leci, taki niecierpliwy chlopak....smile))
          Pozdrawiam
          Joanna
          • neti912 Re: Miękkie piersi 16.02.05, 22:55
            I ja też tak mam. W ciągu dnia mam bardzo miękkie piersi, ale to dlatego, że mała wisiałaby najchętniej cały dzień przy cycu, natomiast po 4-6 godzinach wieczornego jej snu, mam dwa duże, nabrzmiałe balony, z których nawet przy lekkim naciśnięciu sika mleko na wszystkie strony. Klaudia lubi, jak pierś jest lekko twarda, bo czuje gdzie złapać, denerwuje się natmiast, gdy jest za miękka (ale to tylko wtedy gdy próbuje się przyssać, jak juz załapie, że mleko leci, jest spokojna). Nie ma się więc czym przejmować big_grin

            Pozdrawiam, Aneta
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
    • vievioora do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 13:48
      Opienku, ale może jeszcze ktos wie, chciałam włączyć do diety zamiast
      standardowego mleka i jego przetworów - mleko sojowe, ale nasz pediatra
      stwierdził, że soja jest również alergizująca... czy któraś z Was spotkała się
      z taką opinią? Czy pijecie mleko sojowe?

      Bardzo by mi się marzyła kawka (oczywiście bezkofeinowasad z mleczkiem, jak nie
      można ze zwykłym to chociaż z sojowym smile

      _
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • opienka1 Re: do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 14:25
        tak, soja może uczulać ale nie musi. Moje uczulone duże dziecko pije mleko
        sojowe i jest ok. Możesz jeszcze spróbować mleka koziego ( uht smakuje jak
        krowie) albo ryżowego ( uwaga, kosztuje 11 zł!)
        Spróbuj sojowego i obserwuj, ja piję, jem tofu, ale nie wiem czy małą uczula.
        Spróbuj, do kawy hektolitrów nie użyjesz, ale kawa z mlekiem sojowym to moim
        zdaniem ohydztwo!
        • vievioora Re: do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 14:44
          nie jest tak źle z tym smakiem - odmiana waniliowa provimi (?) była nawet
          niezła... ale tam zawartośc mleka z tego co pamiętam to aż 7% smile z takim
          prawdziwym sojowym nie próbowałam, bo mi go zawsze szkoda było używać do
          czegoś, zamiast po prostu wypić smile

          Opienko smile - zgodnie ze zmianą płci - w sprawie wcześniejszego posta o diecie -
          a próbowałaś zapiekanek: warzywa co pod ręką, jajko i do piekarnika? można
          pominąć ziemniaki... miałam gdzieś fajny przepis, ale przewertowałam i nie mogę
          znaleźć
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
      • dorella1 Re: do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 17:24
        soja tez alergizuje?
        no to ladne kwiatki! Ja co dzien sojowe mleko wcinam do musli na sniadanie.
        smakuje srednio, ale trudno mi odmowic sobie platkow sniadaniowych

        chyba pora zalewac je mineralka...

        pozdrawiam

        dorella
        • opieniek1 Re: do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 17:41
          tak naprawdę to wszystko może alergizować... ale skoro małemu nie szkodzi, nie
          ma wysypki, to zajadaj!
      • martolina77 Re: do Opienka - Mleko sojowe 16.02.05, 21:08
        Gdzies w gazetce mamdziecko tez o tym czytalam...
    • opienka1 zmieniłam płeć!!! 16.02.05, 14:28
      Ponieważ nie mogłam się zalogować po staremu, jako opieniek, założyłam sobie
      nowe konto. Teraz jestem opieńką, czyli wersją żeńską. To już mój 3 login na
      tym forum, ten system chyba jest zepsuty, nie wiem, dlaczego mnie odrzucałsad
    • opieniek1 Re: zmieniłam płeć!!! 16.02.05, 15:31
      próbowałam w ten sposób i nic. męczyłam się z 15 minut, założyłam nowe konto
      i... jak widać, udało mi się zalogować do staregosmile złośliwość rzeczy martwych.
    • mama_nati Basen, wychowawczy, itd 16.02.05, 15:41
      My też wybieramy się na basen przy KEN, ale dopiero od połowy marca, albo nawet
      od kwietnia; mamy teraz sporo na głowie, poza tym wybieramy się w góry na
      początku marca. Zastanawiają mnie te kąpieluszki, co zrobić jak będą za duże,
      czy wogóle wpuszczają maluszki w nieszczelnych majtulach? Przecież jak
      przydarzy sie niespodzianka to cała woda będzie "zainfekowana"...
      Za pięć tygodni kończy mi się macierzyński, potem planuję wychowawczy do
      września, a potem to sama nie wiem. Raczej nie mam zufania do obcych osób więc
      opiekunka odpada, obie babcie 150 km od Wawy. Nawet jakbyśmy się zdecydowali na
      babcie, to oznaczałoby to w praktyce mieszkanie razem 24/dobę; moją mamę
      jeszcze bym zniosła, ale na pewno nie teściową. A plan męża jest taki, że na
      dwa tyg przyjedzie moja mama, na kolejne dwa teściowa i tak na zmianę. Mnie
      osobiście wydaje się, że nie miałoby to najlepszego wpływu na dziecko i musimy
      obmyśleć lepszy plan. Na szczęście do września jeszcze troche czasu, a poza tym
      dzięki temu, że mam tzw wolny zawód mogę na początek pójść do przcy na dwa trzy
      dni w tyg i tym samym oswoić dziecko ze swoją nieobecnością.
      A poza tym ostatnio zaczynam odczuwać znużenie, każdy dzień wygląda tak samo,
      każdego dnia ten sam problem z uśpieniem Natki (muzyka Bobasa też nie pomaga),
      brakuje mi nawet zakupów w supermarkecie. Nie mogę doczekać sie wyjazdu w góry,
      swoje narty też zabieram, ale chyba nie dam rady jeszcze jeździć, póki co
      dostaję zadyszki przy wchodzeniu na trzecie piętro.
      Pozdrawiam mamy i maluszki
      Kasia.
      • dorotkaf1 Re: Pytanie o przechowywanie pokarmu 16.02.05, 17:36
        hej kobitki
        mam pytanko: czy ściągnięte mleko rano i odłożone do lodówki mozna póxniej (w
        przypadku nie wykorzystania) zamrozić ?????? prosze o rady
        dorota
        • ewt80 TAkie i inne:) 16.02.05, 19:05
          Witajcie.Jestem juz po chrzcie Laury,było super sniegu u nas pełn,ale w
          niedziele było biało i bardzo ciepło,pogoda super.No i msza była tylko dla nas
          bo nie ma chętnych na chrzciny zima i w czasie postu,ale było pieknie ksiądz
          cały czas zwracał sie do nas i do Laury przez całą msze,czuliśmy sie jakby
          kościół był pusty i tylko my z LAurąsmileNo objad tez sie udał,miło sympatycznie
          (rywalizacja jedzeniowa mama V teściowa była ale da sie przeżyćsmile).Czyta jak
          zapisujecie maleństwa na basen,to super sprawa,z Tymkiem chodziłam i on to
          uwielbiał,niestety w moim durnym mieście jest tylko jeden basen który zapisuje
          dzieci na zajęcia i jak chciałam Laure zapisac i Tymka to musze czekać o
          września 2006sad,albo dzwonić co tydzięn może ktoś zrezygnuje.Często jest tak ze
          dzieci płakałay okrutnie na basenie,wisk był okropny,i biedni rodzice którzy 30
          minut sie przygotowywali rozbierali dziecko myli przewijali w kąpieluszki i po
          minucie w wodzie czmychali bo dziecko płakało i nie chciało sie uspokoić i
          biedni znowu wycierac sie przebierac dziecko wycierac przewujać i do domusmileALe
          to była mniejszośc i większośc dzieci piszczało z radości.Cudny był widok małej
          2 tygodniowej dziewczynki(znajomi dyrektorki i mama pediatra więc chyba
          wiedziała co robi),której wszystkie odruchy nie zanikły i pływała na pieska i
          nurokowała(mama trzymała oczywiście ) suuuper naprawde.Ok ide rozpisąłam sie a
          Laura wzywa.Trzymajcie sie ciepło,A no i witam nowa mame,pisz częstosmile
        • gusinka Pomocy!!! 16.02.05, 19:12
          Cześć dziewczyny.
          Już nie mam siły. Mały cały czas płacze. Od kilku dni zasypia na rękach albo
          przy cycku i jak tylko próbuję go odłożyć od razu krzyczy wniebogłosy. W
          efekcie w ciągu dnia prawie w ogóle nie śpi. Po kąpieli zasypia przy cycku i
          mniej więcej za drugim, trzecim razem udaje mi się go odłożyć do łóżeczka.
          Budzi się w nocy co 2 godziny. Od 4.00 do 5.00 nie śpi i chce się bawić. Od
          7.00 koniec ze snem. Czy jest jakiś sposób na usypianie dzidziusia, bo ja już
          nie mam siły go nosić.
          • marzek2 Melduję się! 16.02.05, 21:12
            Ponieważ dziś wieczorem zadzwoniła do mnie zaniepokojona Iwoku (dzięki Iśka!)
            melduję się posłusznie do raportu - jestem cała i zdrowa po tygodniu ferii!
            Jak zobaczyłam ile postów naklepałyście przez ten tydzień to osłabłam smile Nie mam
            czasu nadrabiać w pokoju rośnie góra prasowania... Napiszę więcej jak się
            odrobię, pozdrawiam Was wszytkie mając nadzieję, że niedługo wrócę do normalnej
            mojej aktywności na wątku (czyli dużej smile

            wcale nie wypoczęta Marzek (ale w sumie tego się można było spodziewać smile
            • musztarda_ziolowa Re: Melduję się! 16.02.05, 23:30
              Hej Marzek! Wlasnie sie dzis zastanawialam kiedy wracasz.
              Mam nadzieje, ze ferie sie choc troche udaly?
              Pozdrowienia
              Dorota
          • martolina77 Re: Pomocy!!! 16.02.05, 21:20
            Wiem, ze nie pomoge,ale musze podzielic sie moim sposobem - moja mama. Babcia
            po prostu zaklina moje dziecko. Zastanawiam sie jak po powrocie do domu (za 1,5
            tyg) wrócimy do normalności?wink))

            Ale szczerze współczuje. Mój Maluszek czasami wieczorem sie zakolkuje i
            wrzeszczy w niebogłosy, to wtedy dziala tylko przytulanie i chodzenie z
            młodym na ręku i lekkie pomachiwanie nim.
            • alcantra Re: Uspokajanie. 16.02.05, 22:15
              Wiesz, że u mnie jest prawie to samo? Tzn. moja mama potrafi "piorunem"
              uspokoić płaczącą Małą. Pamiętam, że męczyłam się raz ok. kwadransa: już już
              Maja się uspokajała i potem znowu w ryk. W końcu wzięła Ją moja mama i jak ręką
              odjął. To był mniej więcej 6 tydzień i nie powiem: strasznie mnie to przybiło.
              No bo żeby dziecko u własnej matki nie mogło się uspokoić? wink))
        • alcantra Re: Pytanie o przechowywanie pokarmu 16.02.05, 22:38
          Ja tak zrobiłam chyba dwukrotnie - dolewałam kolejne odciągnięte mililitry. Ale
          nie czekałam dłużej niż 24-48h. Gdzieś czytałam, że tyle można, ale już nie
          pamiętam gdzie. Jak znajdę, to dam znać. W każdym razie proponowałabym nie
          przekraczać 24-30 h.
    • alcantra Do Mam z W-wy - gdzie chrzciny? 16.02.05, 22:36
      Drogie Mamy z Warszawy,
      czy znacie może jakieś miejsce, które mogłybyście polecić jako nadające się do
      zorganizowania obiadu dla mniej niż 20 osób na okoliczność chrzcin (ew. salę do
      wynajęcia z oddzielnym cateringiem) za w miarę rozsądne pieniądze? Myślałam o
      zamówieniu cateringu do mieszkania, ale jednak salonik mamy za mały na tę
      liczbę osób.

      Uroczystość planujemy na okres świąt wielkanocnych, albo dwa tygodnie później.
      Dzisiaj właśnie dowiedziałam się, że upatrzona restauracyjka kończy działalność
      z końcem lutego. sad No i wszystko legło w gruzach...

      Pozdrowienia
      Magda
      • neti912 Re: Do Mam z W-wy - gdzie chrzciny? 16.02.05, 22:49
        Hej Magda,

        kilka dni temu byłam w Centrum Handlowym Jupiter (przy Office Depot) na ul. Towarowej 22. Tam znajduje się restauracja "Wiejska Chata", która organizuje spotkania towarzyskie i służbowe oraz imprezy okolicznościowe (łącznie z chrzcinami i weselami). Co prawda restauracja ta znajduje się wsród sklepów, ale wg mnie nie jest to zbyt duży dyskomfort. Sama restauracja jest bardzo przyjemna, a jedzenie mają przepyszne. Miałam wrażenie, że jem wiejskie jedzenie. Tak dobrego barszczu z kołdunami, gotowanego kurczaka i marchwi jeszcze nie jadłam. Palce lizać. Specjalnie wzięliśmy od nich wizytówkę, być może sami urządzimy tam chrzciny lub nasze 30-tki big_grin Podaję Ci do nich nr tel: 654 44 83.

        Pozdrawiam, Aneta

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
    • opieniek1 a co u fenki? 17.02.05, 09:25
      nie odzywa się dziewczę, czyżby ferie? Anetko, gdzie jesteś?
      (a może pojechała komuś zaklinać dzieckosmile))
      Witamy Marzek po urlopie, myślałam właśnie o tobie i zastanawiałam się, czy nie
      zostajesz drugi tydzień. Koniecznie napisz, jak było. Czekam na relację,
      Całuję, Ania

      lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
    • musztarda_ziolowa Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 10:54
      Dziewczyny, powiedzcie prosze, jak rozpoznalyscie alergie u dziecka? Chodzi mi
      o te najpopularniejsza - skaze bialkowa? Czym sie to objawialo? Gdzie byly
      krostki? I czy tylko krostki? No i skad pewnosc, ze to wlasnie mleko uczula?

      Prosze pomozcie mi, bo od wczoraj Emilka jest obsypana malymi, suchymy krostami
      na buzce. Dzis jest jeszcze gorzej, bo ma to nawet na uszkach (na malzowinach).
      A na dodatek jakas niespokojna od nocy...
      Pomozcie!!!

      Dorota
      • delfinlex Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 11:31
        Hej, my wlasnie jestesmy na diecie bezmlecznej, a jak sie zaczelo??
        Na poczatku krostki- na buzi i dalej na szyjce i malzowinkach.Bole brzuszka,
        zielonkawe kupki, nosek czesto zapchany; maly ogolnie niespokojny...
        A po odstawieniu nabialu krostki znikly - stopniowo, po okolo tygodniu. No i
        maly mial jeszcze zaparcia. A teraz (od okolo 10 dni dieta) juz sie reguluje
        jego wyproznianie, ale przy pomocy lekow.
        jezeli u Ciebie po odstawieniu mleczka i jego przetworów nic sie nie zmieni,
        tzn.ze jest inny alergen.
        pozdr, karina (z malym na reku)
        • iwoku Piętrowe łóżeczko niemowlęce? 17.02.05, 12:04
          Czy słyszałyście o takim wynalazku? a jesli w ogóle istnieje to gdzie go można
          kupić i w jakiej cenie?Moje Maluchy do tej pory w dzień spały w jednym lóżeczku
          ( w nocy ze mną) ale teraz problem lóżeczkowy muszę rozwiązać definitywnie, bo
          urosły na tyle,że budzą się kopiąc. Mam drugie łóżeczko, ale jeśli je wstawię do
          pokoju, kompletnie nie będzie można się ruszyć. A dziś dowiedziałam się, że od
          znajomej babci,że jej córka ma piętrowe lóżeczko ...Nie wiem, czy wierzyć?

          Nasze Krasnoludki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
        • musztarda_ziolowa Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 12:13
          Kurcze! U mnie identyczna sytuacja! Nie mielismy jeszcze zielonkawych kupek,
          ale cala reszta identyko.
          No to jest alergia...Niestety...
          Odstawiam nabial na tydzien, dwa, sprawdze, czy to to.

          Dzieki setrdeczne

          Dorotka z Emilka na reku (stad te bledy)
          • opieniek1 Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 13:43
            przewaznie alergia zaczyna sie na buzi, policzki i przy uszach. Skora jest
            sucha, luszczy sie, za uszami moga byc ranki. Inne objawy- luzne kupy, zielone,
            kolka, zapchany nos, sapka. Moga wystapic wszystkie objawy albo jeden. dieta
            daje efekty czasami po 3 tygodniach. U mnie po 2 nie dala, wiec eliminuje
            dalej. Niestety do alergologa czeka sie dosc dlugo, pewnie jak zwykle sama
            sobie poradze i na wizyte stawie sie ze zdrowymi dziecmi.
            Natłuszczaj buzie jak najczesciej oliwka albo mascia cholesterolowa.
            Ania, mama 2 alergikow ( sama tez alergiczka)
            lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
            • dorella1 Kupa idealna 17.02.05, 17:44
              a tak w ogole - jaka powinna byc idealna kupa?
              jedne z Was twierdza, ze zielonkawa to alergia, inne ze to norma.
              Raz czytam, ze luzna, a za chwile, ze luzna to niedobrze.

              No i czym sie rozni kupa dzidzi karmionej tylko pokarmem mamy o tej dokarmianej
              sztucznie?

              dorella
              • alcantra Re: Kupa idealna 17.02.05, 19:40
                Myślę, że kupa idealna jeśli chodzi o dziecko wyłącznie karmione piersią to
                taka o konsystencji musztardki francuskiej, tyle że żółta jak kanarek albo
                jajecznica bez białka. Jeśli chodzi o konsystencję, to nie za rzadka (jak Maja
                miała napad kolki, to kupa niemalże Jej się wylewała), ale dość luźna.

                To tyle jeśli chodzi o temat kupy z mojej strony wink
          • dorella1 Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 17:41
            hm...
            Antek mial to samo i bylam spanikowana.
            Przyszedl lekafrz i orzekl, ze to nie jest skaza bialkowa tylko niewyksztalcone
            jeszcze gruczoly lojowe.

            Teraz kapioemy Antka w krochmalu, smarujemy oliwa z oliwek albo nagietkowa
            i ma cere jak... przyslowiowa pupa niemowlecia.
            O dziwo od paru dni kolki tez sie wyciszyly i kupka jest prawie co dzien.

            Jezeli byla to alergia to raczej na pomidory, bo te jesc przestalam, a bialek
            bynajmniej nie.

            pozdrawiam

            dorella
        • kasia9948 Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 13:32
          jestem nową mamą na forum idrugiego dziecka .Kordian ur 28.12.04 i ciągle
          płakał odstawiłam MLEKO I POCHODNE KTÓRYCH JADŁAM B. DUzo i teraz jest cisza .
          pozdrawiam
      • kamajka1 Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 14:18
        Maję też obsypało na buzi, od dwóch tygodni jestem na diecie bezmlecznej.
        Krostki ustąpiły. Dodatkowo miała pieniste i czasem zielonkawe kupki, czasem ze
        śluzem. Lekarz kazał brać mi jedną tabletkę wapna dziennie aby uzupełnić
        niedobory (oprócz tego biorę feminatal). A swoją drogą to uważam że ta skaza
        białkowa to jest dla lekarzy najwygodniejsza diagnoza, każą odstawić mleko i
        obserwować. Mam nadzieję, że to jednak nie skaza i za jakiś miesiąc, dwa będę
        mogła zjeść jogurcik. Aa, i lekarz zabronił jeść w ogóle wszelkich produktów
        najczęściej uczulających czyli: jajka, orzeczy, czekolada, cytrusy, ryby. I tak
        tego nie jadłam jeszcze od porodu, oczywiście oprócz jajek. A smaka na
        czekoladkę to mam... sad
        • opieniek1 Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 14:40
          kamajka1 napisała:

          A swoją drogą to uważam że ta skaza białkowa to jest dla lekarzy
          najwygodniejsza diagnoza, każą odstawić mleko i
          > obserwować. Mam nadzieję, że to jednak nie skaza i za jakiś miesiąc, dwa będę
          > mogła zjeść jogurcik. >
          >

          Jeśli u ciebie pomogło odstawienie nabiału, to niestety- masz dziecko uczulone
          na mleko. Lekarze wiedzą, że dzieci najczęściej na to się uczulają i dlatego
          każą odstawiać. Swoją drogą mleko w ogóle nie powinno się znajdować w diecie
          ludzi, ale to odrębny temat.
          Spróbuj za jakiś czas jogurcik, a póki co pilnuj diety, mleko tak naprawdę jest
          prawie we wszystkim- masło, pieczywo, ciasta i inne. Jedyne smarowidła nie
          zawierające mleka to finea i benecol.
          Powodzenia.
          • delfinlex Re: Alergia na mleko u dziecka 17.02.05, 16:43
            I jeszcze Rama z oliwą z oliwek smile
            • dorella1 Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 17.02.05, 17:50
              Kochane

              Mojej znajomej lekarz wstrzymal szczepionke skumulowana dopoki nie odwiedza z
              dzieckiem neurologa.

              My jestesmy zapisani w przyszlym tygodniu na szczepienie, a do neurologa w 3-oim
              miesiacu zycia.

              Jaki zatem szczepionka moze miec wplyw na uklad nerwowy?
              Wiecie cos na ten temat?

              Pozdrawioam

              dorella
              • neti912 Re: Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 18.02.05, 00:16
                Dorelko, moja mała ma drżenie rączek, fizjoterapeutka na pierwszej wizycie powiedziała, że zanim pójde na szczepienie musze skonsultować to z neurogiem, bo taka szczepionka może być niebezpieczna (chyba polio ma jakieś silne działanie).

                Neurolog wydał zgodę na szczepienie, ale przed drugą dawką kazał pojawić się znowu na konsultacji. Niestety, a moze stety, pediatra sie wystraszył i mimo zgody neurologa zaszczepił Klaudię tylko na zółtaczkę. Na szczepionke skumuowaną kazał przyjść po 6 tyg od szczepienia na zółtaczkę. Jak widzisz, musi to być dość powazna sprawa, skoro pediatra wymiękł (powiedział, że zawsze postępują tak w przypadku dzieci z kłopotami neurologicznymi, nawet jeśli neurolog wyrazi pozytywną opinię).

                Ale jeśli Twój Antoś nie ma problemów neurologicznych, to raczej nie powinnaś sie martwić.

                Pozdrawiam,
                Aneta

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
                • dorella1 Re: Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 18.02.05, 10:47
                  Antek ma skierowanie do neurologa ze wzgledu na stwierdzony po porodzie wylew
                  1-ego stopia do komory mozgu. Do neurologa mamy isc w 3 miesiacu zycia.
                  Chyba zskontaktuje sie z lekarzem przed ta szczepionka...

                  neti, bardzo dziekuje

                  pozdrawiam

                  dorella
                  • aska34 Re: Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 18.02.05, 17:15
                    W zeszly wtorek po konsultacji z neurologiem zaszczepilismy Kubę potrójna
                    szczepionką plus Polio plus HIB. Wg wskazan neurologa krztusiec mial byc
                    acelularny a polio inaktywowane. Szczepionka nazywala sie INFANRIX-IPV+Hib i
                    byla niestety płatna(150zł). Kuba zniosl ja dobrze, nie zaobserwowalismy
                    wiekszych problemów. W szóstym tygodniu życia maly mial tylko żółtaczkę a teraz
                    po kolejnych szesciu INFANRIX-IPV+Hib. Przed kolejnym szczepieniem mamy pokazac
                    Kubusia neurologowi.
                    Pozdrawiam
                    Joanna
                    • zolma1 Re: Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 20.02.05, 22:01
                      My szczepimy się we wtorek,mielismy wstrzymane szczepionki przez neurologa,
                      więc jak Mateo miał 6 tygodni to miał tylko szczepienie "żółtaczkowe".Teraz
                      bylismy u dr i zgodziła się zaszczepić Maluszka zintegrowaną,my mamy za darmo,
                      dostalismy od państwowego neurologa takie zaświadczenie.
                      Mam nadzieje że Mateuszek dobrze przejdzie szcepionkę.
                      Myslę że jak są jakieś wątpliwości jeżeli chodzi o Dzidziusia to lepiej przed
                      szczepieniem odwiedzić neurologa.
                  • neti912 Re: Jaka kolejnosc - szczepionka, neurolog? 19.02.05, 10:14
                    Skoro ma skierowanie Dorelko, to przejdż się do jakiegos neurologa przed szczepieniem. To nie są żarty.

                    Jesli neurolog stwierdzi u Antosia jakies nieprawidlowosci (oby nie), to szczepionkę skumulowaną bedziesz miala bezplatnie (tak jak moja Klaudia). Chcociaz tyle dobrego w tym calym nieszczesciu.

                    Ja sie troche martwie, bo Klaudia jak sie zdenerwuje to ma silne drzenie raczek. Co prawda fizjoterapeutka mowila 1,5 tyg temu na spotkaniu, ze to drzenie nie jest juz tak silne jak bylo, kiedy ja zobaczyla, ale mnie to i tak martwi.
          • kamajka1 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 10:58
            Mleko przestałam pić po tygodniu jak pojawiły się krostki na policzkach. I
            rzeczywiście ustapiły. A lekarz widział Mai policzki dopiero po jakiś 2
            tygodniach, gdy krostek już nie było tylko taka jakby kaszka. I kazał odstawić
            na wszelki wypadek wszystko co z mlekiem, jajkiem itd. Oczywiście zastosowałam
            się do tych zaleceń (smaruję nawet zieloną fineą). Kazał kąpać w Balneum. Łudzę
            się jednak jeszcze że zniknięcie krostek przypadkowo zbiegło się z odstawieniem
            mleka przeze mnie i że był to trądzik niemowlęcy.
            A jak to właściwie jest, czy taka skaza białkowa (w takim lżejszym wydaniu)
            może się cofnąć po 2-3 miesiącach jeśli nie je się zakazanych produktów?
            Pozdrawiam
            • kasia9948 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 12:10
              podobnież pook 3 miesiącach kiedy ukł trawinny dziecka jest ,, dokształcony,,
              można spróbować ale pomału i zacząć od mleka przetworzonego tzn jogurty i
              zobaczyć jak ok to spróbować mleko
            • opieniek1 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 13:05
              za 3 miesiące spróbuj zjeść jogurt i poczekaj 2 dni czy są objawy. Ja nie
              jestem optymistyczna w tej kwestii, od ponad 4 lat walczę z alergią synka,
              który jest uczulony na bardzo wiele rzeczy. Więc nawet nie marzę, że wrócę do
              jogurtu. Moja mała ma taką wysypkę i zmiany za uszami i inne, że nie wierzę, że
              to miniesad Jest strasznie podrapana i szkoda mi jej, ale niewiele już mogę
              zrobić. Alergolog dopiero 10 maja (!!!)
              • kamajka1 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 21:35
                Spróbuję jogurcik jak Małej znikną wszystkie krostki i buzia będzie gładziutka.
                Na mleku już mi tak bardzo nie zależy choć bardzo lubię, ale chociaż jogurt,
                żółty serek, no i na przyszłość dla Mai oczywiście byłoby łatwiej. Jestem
                jeszcze optymistką ponieważ koleżanki synek też miał krostki w 1-3 miesiącu
                życia a teraz ma rok i 3 miesiące i chodzi do żłobka w którym podają kaszkę na
                mleku krowim i nie ma żadnych problemów. Aa, i moja Maleńka nie drapała nigdy
                swoich krostek na policzkach.
            • zolma1 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 15:25
              Czy dobrze rozumiem że oznaką alergii u Maluszka może być tylko brzydka
              kupka,jak tak to dopisujemy się do alergikówsmile
              Od paru dni Mateo ma kupkę z grudkami białymi (podobno to resztki nie
              strawionego mleka,może macie inną teorię??) i niewielką i lością śluzu(takie
              glutowate niteczki). Niby nic nowego nie jem,czy może tak nagle się uczuliś
              np. na nabiał?
              • franula Do Ewy 18.02.05, 15:38
                Ewa
                wejdx na forum zobaczcie, ta zamieść zdjęcia (rozpocznij nowy wątek - i
                dodajesz załaczniki za pomoca "browse") a potem link wrzuc do sygnaturki (w
                moje forum) Jesli napisałam zbyt skróto daj znać

                Ja nie zamieściłam zdjęc Kasi bo mam same ogromniaste (ponad 1 mega). A tak
                bbym się chciala pochwalic tą szopa włosów Kaśkismile Nie wytrały sie wyobraź
                sobie tylko od skóry rosną jaśniejsze. A jak owlosienie Antosia?

                Buziaki
                Franula
                • aguszak Sposób na za "duże" zdjęcia - do Franuli 18.02.05, 21:04
                  Znalazłam, a raczej zostało mi podpowiedziane, taki oto sposób na zmniejszenie
                  zdjęć: zaznacz zdjęcia, które chcesz umieścić i prawym przyciskiem myszy
                  wybierz "wyślij do" - "adresat poczty" - komp sam zada pytanie czy chcesz
                  zmniejszyć zdjęcia. Potem wyślij je do siebie (tak, na swoją skrzynkę mailową)
                  i będziesz miała pomniejszone zdjęcia w poczcie - możesz je sobie zapisać w
                  jakimś katalogu i te pomniejszone umieścić na "zobaczcie". Jeżeli jednak po tej
                  operacji nadal będą za duże - powtórz całą procedurę jeszcze raz.
                  Ufff... mam nadzieję, że napisałam zrozumiale smile))
                  Buziorasy smile
                • matczukewa Re: Do Ewy 19.02.05, 12:53
                  Franula, Aguszak

                  Dzieki za info. Moje zdjecia tez sa duze wiec musze je najpierw pozmniejszac
                  (probowalam wyslac na skrzynke ale cos mam nie tak z konfiguracja Outlooka wiec
                  jeszcze sie musze nieco pomeczyc). Mam nadzieje ze jakos dam rade je zalaczyc.

                  Danusiu, co z Twoja skrzynka? Przeslalam Ci ponownie moje ostatnie 2 maile i
                  wrocily sad
                  pozdr, Ewa
                  • franula Re: Do Ewy 19.02.05, 15:47
                    no nie wiem co ze skrzynką - podałam Ci dwa alternatywne adresy, dostałaś?
              • martolina77 Re: Alergia na mleko u dziecka 18.02.05, 22:32
                wydaje mi sie ze ok, u nas taka kupka byla i jest (no.. dzisiaj nie bylo
                zadnej). Ja traktuje to tak: dopoki kolor zółty/pomaranczowy, dziecko nie
                ryczy, to jest ok.
    • edytastel do rybka002 17.02.05, 12:17
      droga rybko002,kiedyś napisałaś że mogłabyś przesłac dźwięk szumu wodospadu do
      usypiania maluszka. Jeżeli to aktualne to bardzo poproszę
      edytastel@poczta.gazeta.pl
      pozdrawiam
      Edyta
      • rybka002 Re: do rybka002 17.02.05, 18:52
        wysłałam. pozdrawiam
        • edytastel Re: do rybka002 17.02.05, 20:10
          dostałam, bardzo dziękuje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja