mamateodora Już nowy jest dzień !!! 16.12.04, 10:03 ale niestety deszczowy. Wprawdzie zapowiadano na dzisiaj deszcze ale miałam nadzieję na powtórkę z wczorajszego pięknego dnia. Ale cóż nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: Marcin powędruje na spacer na balkon a mamusia weźmie się za przedświąteczne porządki. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Już nowy jest dzień !!! 16.12.04, 11:26 A u nas znowu słonecznie. Pewnie pójdziemy na spacerek, ale najpierw czeka nas coś mniej przyjemnego - szczepienie. Już się boję co to będzie brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Już nowy jest dzień !!! 16.12.04, 11:53 Kubuś dzisiaj lepiej spał. Obudził się o 5.30. Dostał cycusia i speł do 9.00 . I teraz znowu śpi. Gorzej ze mną, bo po tej nocnej pobudce nie zawsze szybko mogę znowu zasnąć. Ciągle mi coś przeszkadza, albo mąż chrapie albo za głośno oddycha, albo mały w łóżeczku się wierci i stęka. No i miliony myśli przelatuje mi przez głowę. Czasami nie potrafię się wyłączyć. Na szczęście nie zawsze mi to przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Jaka szczepionka? 16.12.04, 12:02 Atc 2 na jaką szczepionkę się zdecydowałaś? Czy to jest Wasze pierwsze czy drugie szczepienie? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jaka szczepionka? 16.12.04, 12:22 Mały dalej śpi, będę musiała go zaraz obudzić bo nie zdążymy na to szczepienie. A szczepionkę mamy 6 w 1. Dokładnej nazwy nie pamiętam bo oddaliśmy ją od razu do przychodni na przechowanie. Jest to pierwsza szczepionka Kubusia, bo ta szpitalna bardzo długo mu się paprała. Ale pielęlegniarka mówiła, żeby się tym nie martwić, ważne żeby zmieścić się w ciągu pierwszego roku z trzema szczepieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jaka szczepionka? 16.12.04, 16:56 No i jesteśmy po szczepieniu. Kubuś na wstępie do przychodni zrobił awanturę. Uspokoił się się dopiero kołysany w foteliku samochodowym. Przy badaniu uśmiechał się do Pani Doktor i pielęgniarki, ale przy szczepieniu znowu się strasznie rozpłakał i uspokoił dopiero w samochodzie. Strasznie mi go szkoda było i nie żałuję, że wzieliśmy tą szczepionkę. Jak sobie pomyslę, że miałby być kłuty wiele razy to aż mnie ciary przechodzą. Sprawdziłam nazwę tej szczepionki - Infanrix hexa. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jaka szczepionka? 16.12.04, 17:21 Zapomniałam dopisać, że Kubuś waży 6250 a ma dzisiaj dokładnie 10 tygodni. Rośnie jak na drożdżach. W przychodni się babeczki śmiały, że ma taki wylewjący się brzuszek, policzki okrąglutkie i brak mu szyji, hi, hi. Rośnie mały wielkoludek. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Już nowy jest dzień !!! 16.12.04, 13:12 A w Wawie dziś słoneczko I my właśnie wróciliśy ze spaceru - Pawełek dosypia na balkonie jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Już nowy jest dzień !!! 16.12.04, 17:17 my też dzisiaj po szcepieniu i też wziełyśmy tą skojarzeniowa szczepionkę, bo tylko raz kłują i podobno łagodniej się ją przyjmuje. W ogóle to dzisiaj pracowity dzień, bo rano psprzatanie na świeta. TU WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA MOJEJ MAMY, któr przyjechała i wzięła maluszka na spacerek, żebym mogła spokojnie wszystko zrobic. Na szczepieniu było lepiej niż się spodziewałam i nawet bez wielkich wrzasków, teraz Kinga śpi, a ja się relaksuje po cięzkim dniu!!!!! Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Juz ja mam! 16.12.04, 18:40 ups..pospieszylam sie troche.. wlasnie dzis przyszla mi poczta ksiazka tej zaklinaczki,nawet zaczelam juz czytac..narazie tylko wstep,ciekawie sie zapowiada. no i musze narazie skonczyc bo maluch mi kweka..pozniej napisze to co chcialam hania Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Juz ja mam! 16.12.04, 19:10 a gdzie zamówiłaś w wydawnictwie ???ciekawa jest ??ile zapłaciłas Pozdrawiam Ewa I Julka Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Juz ja mam! - do ewablabla 16.12.04, 22:58 Zamowilam w KDC (klub dla ciebie)ktos z tego forum podawal adres internetowy wiec skorzystalam (dla przypomnienia www.kdc.pl).Zamowilam ja w sobote poznym wieczorem no i dzis ja dostalam.Kosztuje 24.90+ koszt wysyli w sumie 32 zl.Musze powiedziec ze to najnizsza cena jaka do tej pory spotkalam(widzialam ta ksiazke gdzies nawet za 38 zl).Przeczytalam do tej pory niewiele bo jakos nie znalazlam czasu ale zapowiada sie ciekawie,jest napisana fajnym jezykiem.Skalada sie z 9 rozdzialow i sa one o karmieniu,aktywnosci,spaniu,o wypoczynku rodzicow itd..No i liczy w sumie 280 stron wiec jest co czytac.Mysle ze warto ja miec.Jest jeszcze do niej kontynuacja "jezyk dwolatkow" ale poki co na nia jeszcze mamy czas.. jak masz jeszcze jakies pytanie to z przyjemnoscie odpowiem hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Dzień Dobry 17.12.04, 11:43 No i do nas dotarła brzydka pogoda. Rano był śnieg, a teraz pada i jest szaro. I nie pójdziemy dzisiaj na spacerek. Dzisiaj z maluszkiem spędzimy pierwszą noc sami we dwoje, bo mąż wyjechał na dwa dni. Mam nadzieję, że Kubuś będzie grzeczny. Mamusie gdzie się podziewacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dzień Dobry 17.12.04, 11:58 I u nas pogoda dokładnie taka sama, rano leżał śnieg a teraz siąpi deszcz. Marcin "spaceruje" na balkonie (powtórka z wczorajszego dnia). Atc2 nie martw się te dwa dni szybko zlecą. Mój mąż też często wyjeżdża i zostaję sama z chłopcami ale czas szybko leci i za chwilę znów będziecie razem. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dzień Dobry 17.12.04, 12:17 Zapomniałam się pochwalić, że mój synek dzisiaj w nocy spał bez przerwy 8 godzinek. A wszystko to za sprwą pewnego (chyba) eksperymentu, tzn. łóżeczko stoi u nas w sypialni, więc teoretycznie Marcin śpi z nami. Dlatego na dzisejszą noc wyniesliśmy się z sypialni do dużego pokoju zostawiając szkraba samego. Efekt taki, że zamiast po 5 obudził się pierwszy raz po właśnie 8 godzinkach. Obawiałam się czy go usłyszę, bo on nie płacze, gdy się przebudzi w nocy tylko cichutko kwili, ale nie było z tym najmniejszego problemu. Mąż też zadowolony i wyspany. I w taki oto sposób Marcin "wykopał" nas z sypialni. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Dzień Dobry 17.12.04, 13:21 widzę, że wszystkie mamy mają podobny problem co ja. mój mąż również ma taką pracę, że w tygodniu praktycznie go z nami nie ma, ale za to w weekendy nadraBIAMY. w warszawie rano była piękna pogoda, więc zaliczyłśmy 2 godzinny spacer. teraz sie psuje, wiec tym bardziej sie ciesze ze rano wstałśmy!!!! po szczepionce nocka u nas w miare normalna. po problemach z zaśnięciem budziła się co dwie godziny, ale nie gorączkowała, chyba za sprawą tej oczyszczonej szczepionki. pozdrawiamy i życzymy dużo słońca Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Jak sie macie? 18.12.04, 10:27 No spioszki co jest grane? Zagladam a tu nic nie ma,do roboty,pisac,pisac! U nas dzis pieknie pada sniezek,atmosfera swiateczna siega zenitu,dzidzia jeszcze chrapie(12 godzine),mila muzyka leci mi w tle,a mezulo poszedl na zakupy..mozna by powiedziec sielanka. A wracajac do bobasow,to czy wasze tez sie tak pluja?mam wrazenie ze slina mojego Maksika jest wszedzie..czyzby zabki? 31 idziemy na drugie szczepienie(tez infanrix ale nie hexa tylko IPV HIB) pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Jak sie macie? 18.12.04, 10:45 u nas nocka jedyna w swoim rodzaju. Kinga spała dwa razy po 4 godz. oby więcej takich pięknych nocy w naszym życiu, może nawet piekniejszych. W Warszawie śniegu nie ma, ale się spodziewamy. Moj mężuś po całym tygodniu smacznie sobie jeszcze śpi razem z córą. ja jestem po relaksującej długiej kąpieli. czyli - jak ja lubie WEEKENDY!!!!!!!!!!!!!!!!!! tą szczepionka, którą będziesz szczepiła 31 my mialyśmy pierwsze szczepienie w czwartek. super było, bo bezobjawowo to przeszła i tylko raz kłuli Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Jak sie macie?Swieta - Sylwester 18.12.04, 11:26 Witam Strasznie mnie sprzątanko wciagneło, wczoraj babcia z Julką spacerowały a ja myłam okna itp.Chyba mi sie udzieliła atmosfera przedświąteczna )Ciekawe czy w wawie bedzie snieg na swięta.Wszyscy narzekają ze w tym roku swieta pokrywaja sie z sobota i niedziela ze nie bedzie dłuższej laby a mi wszystko jedno )) bo i tak siedzę w domku. A gzie sie wybieracie na sylwestra ???My chyba spedzimy miło czas w domku. Całuski Ewa I Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Jak sie macie?Swieta - Sylwester 18.12.04, 11:34 Witam I u nas nocka dzisiaj spokojna. Kubuś obudził mnie o 5 głośnym mlaskaniem swojej piąstki. Dostał cycusia i spał do 9, a teraz znowu śpi już prawie godzinę. mamateodora - fajny ten Wasz sposób na Marcinka, ciekawa jestem czy dzisiaj też poskutkował? My sylwestra spędzamy w domku, ale przychodzą do nas znajomi. Zrobimy sobie jakieś smaczne jedzonko i mam nadzieję, że będzie fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Leniwa niedziela? 19.12.04, 15:57 Hej dziewczyny! Rozumiem, że skoro dzisiaj niedzielka - to sobie "odpoczywacie od forum". Ja "odpoczywałam" wczoraj, więc dzisiaj postaram się po troszeczku o wszystkim napisać. Mój mały również nieźle się ślini, puszcza takie banieczki ze śliny. Mój mąż żartuje, że rośnie nam mały pieniacz. My na sylwestra wybieramy się do znajomych. Marcinek będzie spał (mam nadzieję, że spokojnie i nieprzerwanie) w pokoju obok - nie będzie zresztą jedyną przybyłą na imprezkę dzidzią. A jeśli chodzi o nasz sposób na wydłużenie snu Marcinka - TO DZIAŁA. Jak tak dalej pódzie to niedługo wydłużymy mu spanko do rana (co nockę budzi się trochę później). Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 mamy aniołka 19.12.04, 20:58 dzisiaj misiek wszedł do grono oficlanych aniołków. cieszę się, że mamy to już za sobą.strasznie męcząca impreza. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 gdzie są wszyscy? 20.12.04, 13:39 jakoś tu ostatnio pusto. ciekawe czy to sprawka świąt, czy maluchy są takie zajmujące? pogoda się popsuła i na spacerki nie za bardzo mozna chodzić, wielka szkoda. pozdrawiamy i czekamy na więcej postów na stronie Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: gdzie są wszyscy? 20.12.04, 14:28 czesc mamuski i dzodziulce! faktycznie troche tu pustawo,ale to pewnie przez te swieta,bo przeciez i porzadki trzeba zrobic i cos tam juz pichcic(ja wlasnie robie pierogi z kapusta i grzybami)no i bobasy tez potrzebuja zainteresowania..mam nadzieje ze po siwetach nasza aktywnosc wzrosnie. w sobote bylismy na swiatecznych zakupach i musze sie pochwalic ze moj synio byl super hiper! zeszlo nam o zgrozo przeszlo 5h,na poczatku obserwowal i strzelal usmiechami do kazdego kto sie na niego spojrzal(a patrzyl prawie kazdy i sie rozplywal nad jego uroda),a pozniej zasnal jak aniol Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Re: gdzie są wszyscy? 20.12.04, 18:03 Witajcie dzisiaj Dagmarka była szczepiona, biedactwo płakała. Ważyli ją i ma 4,90 kg. Urodziła się 3,70 kg a najmniejsza jej waga 3,59 kg. pozdrawia Aga Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: gdzie są wszyscy? 20.12.04, 22:06 Witajcie mamusie i bobasy! U nas weekend całkiem spokojny. Dzisiaj przyszła moja mama i zabrała wnuczkę na spacer a ja pomyłam sobie okna i już są czyściutkie, świeże firaneczki i zasłonki i ogólnie z porządkami świątecznymi już się praktycznie uporałam. Po południu przyszła do mnie koleżanka i przyniosła mojej małej matę edukacyjną. Zamierzałam takową kupić ale zastanawiałam się czy moje ruchliwe stworzonko poleży na tej macie choćby 5 minut. Koleżanka stwierdziła jednak że u niej leży bo synek już jest za duży a druga dzidzia urodzi się pod koniec stycznia i chętnie na ten czas pożyczy. Skorzystałam więc z propozycji i tak jak myślałam mata zainteresowała moją córcię całe 10 min.! Zobaczymy jak będzie dalej z tym zainteresowaniem.... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: gdzie są wszyscy? 21.12.04, 12:09 U nas też świąteczne porządki już prawie zakończone. Nawet choinka już stoi i pięknie pachnie. Jutro ze starszym synkiem będziemy piec pierniki. Och, jest SUPER!!! viki76 mam pytanienie: czy Twoja dzidzia interesuje się karuzelą nad łóżeczkiem? Mój szkrab uwielbia swoje króliczki, śmieje się do nich i "gada", na tej podstawie stwierdziłam, że mata edukacyjna to będzie świetny zakup dla mojego malucha i zamówiłam na allegro bardzo reklamowaną matę Tiny Love ZOO. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: gdzie są wszyscy? - do mamateodora :) 21.12.04, 14:54 Moja mała ma karuzelkę z pluszowymi miśkami i lubi na nie popatrzeć ale też niezbyt długo. Ostatnio mąż ściągnął miśki a na tym stelażu od karuzelki powiesił na zwykłej nitce pluszowego zająca który kręcił się wokół własnej osi i tym była zachwycona! (może miśki już jej się znudziły). "Gadała" z tym zającem z 15 min i cały czas się do niego uśmiechała. Ja mam taką zwykłą matę a z tego co wiem ta którą Ty zamówiłaś ma pozytywkę i te zwierzaki wiszące są ciekawsze więc może Twojemu synkowi się spodoba i poleży na niej dłużej. My kupiliśmy małej na "gwiazdkę" huśtawkę z akwarium i melodyjkami i mam nadzieję, że to jej się spodoba bardziej niż mata i nie na darmo wydam kasę (tym bardziej, że tanie to nie jest!). Na razie czekam na przesyłkę i napiszę jak się huśtaweczka sprawdza! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: gdzie są wszyscy? - do mamateodora :) 21.12.04, 16:41 Ciekawa jestem, co to jest ta huśtawka z akwarium i melodyjkami. Napisz coś więcej na jej temat no i koniecznie czy się sprawdza. Ja też mam nadzieję, że ta mata, którą zamówilismy nie okaże się niewypałem, bo faktycznie zabawki dla tych naszych szkrabów kosztują niemało. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: gdzie są wszyscy? - do mamateodora :) 21.12.04, 17:24 To huśtawka z firmy fisher price (cała nazwa Aquarium Take-Along Swing)jest przystosowana dla niemowląt, ma 8 prędkości bujania, melodyjki świecące światełka a po bokach są takie kulki w których pływają rybki. Całość mi się szalenie spodobała i mam nadzieję, że mojej córci też się spodoba. Możesz ją obejrzeć na allegro (zabawki dla niemowląt) bo dość często się tam pojawia. A jak się będzie sprawdzać- to napiszę jak moja niuńka ją przetestuje. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re:Hej Mamusie 03.01.05, 12:49 Długo sie nie odzywałam, bo dopiero wróciłam z przedłuzonego wypoczynku swiątecznego, i składam wam Mamusie serdeczne zyczenia noworoczne: duzo zdroweczka, radosci i miłosci oraz wiele cierpliwosci dla swoich Dzieciaczków. Mam mały problem po swiatecznym jedzonku którego sobie nie żałowałam moja Karinka od trzech dni nie robi kupki, martwic się juz czy jeszcze nie? Karmie piersia co moge jesc zeby jej pomóc, wczesniej robiła co dzien. Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 dzień dobry 22.12.04, 07:09 witajcie mamuśki właśnie wyprawiłam córę do szkoły a męża do pracy.mały od rana uracza mnie swoimi szczerymi uśmiechami i cały czas mnie zaczepia swoimi aaaaaa , eeeeee. i jak nie spojrzeć na mężczyznę , który tak zaczepia słodko. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: dzień dobry 22.12.04, 08:37 A mój TŻ wyprawił się sam do pracy A Mały śpi po śniadanku Dziś kończy dwa miesiące i z tej okazji idziemy do Multibaby kina Nawet nie wiem co dziś grają ale idziemy, mam nadzieję, że sprawi się tam dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: dzień dobry 22.12.04, 10:08 dzisiaj graja - dzis 13, jutro 30 - komedia o nastolatce, ktora bardzo chciala byc dorosla i pewnego dni budzi sie jako 30-letnia kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: dzień dobry-do catalina 22.12.04, 12:06 czesc dziewuszki nareszcie chwilka luzu..ale mam kolowrotek przed tymi swietami uff.. jutro zjezdzaja sie juz do nas goscie i nie bede miala czasu na nasze forum,dlatego juz dzisiaj skladam wam mamusie duzo milosci od swoich mezow i jeszcze wiecej od waszych maluchow,dzidziusom zas zycze brak kolek,duzo mleczka i zeby te przyszle szczepionki wcale nie bolaly,no i jeszcze szampanskiego sylwestra(tylko nie przesadzajcie z bombelkami!) no i na koniec zyczenia dla naszego dzidziusia solenizanta....100lat!!! 3majcie sie cieplo i jeszcze raz wesolych swiat hania,przemek i maksik Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: dzień dobry 22.12.04, 12:36 Duuuuuuużżżżżooooo usmiechów i mleczka, i słonka każdego dnia dla dzisiejszego jubilata. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: dzień dobry 22.12.04, 13:27 Hej mamusie I ja wkońcu mam chwilkę wolnego (o ile Kubeczek się nie obudzi). Wczoraj mieliśmy wspólną wigilię ze znajomymi i było rewelacyjnie (co roku sobie taką organizujemy). Jestem przez to troszkę niewyspana dzisiaj, ale odeśpię dzisiaj w nocy. Szkoda mi bardzo, że na razie nasze kontakty towarzyskie są ograniczone. Ale maluch szybko podrośnie i mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Zamierzam go zabierać wszędzie gdzie się tylko da, żeby się przyzwyczajał do towarzyskiego życia. mamateodora - my mamy taką matkę prawie od urodzenia i przyznam, że jak Kubeczek był mniejszy to bardziej się nią interesował. Teraz za długo nie chce na niej poleżeć. Ciągle rozgląda się, w którą stronę poszła mamusia. Ale wydaje mi się, że i na nią będzie jeszcze odpowiednia pora. Na razie zdecydowanie woli leżaczek i karuzelkę nad łóżeczkiem, do której uwielbia gadać. catalina1 - dużo buziaczków dle maluszka Kubek ma od dwóch dni okrutny katarek i strasznie się męczy w nocy biedactwo. Wszystko mu spływa do gardełka i ciągle kaszle. Zupełnie nie wiem, gdzie on to załapał. Kończę bo się chyba za bardzo rozpisałam. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: dzień dobry 22.12.04, 15:12 Dzięki za życzenia A w kinie było fajnie Mało nas dziś tam było. Pawełek był prawie cały czas dzielny tylko przez 5 minut musiałam pochodzić z nim po schodach, bo nie mógł zasnąć )) Jeszcze tam się wybierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
respect_kaja Re: Do ATC2 22.12.04, 15:24 Witam nie chce straszyć ale przestrzec. Otóż u mojej 7,5 tygodniowej Amelci katarek zakończył się szpitalem!!! Otóż miała być szczepiona ale ja zgłosiłam że ma katarek lekki i że lepiej za tydzień jak przyjade- to było w poniedziałek. No ale wg. pediatry mała zdrowa dostała tylko kropelki do naska i git. We wtorek pojeczałam z nią do mamy już na Święta no ale w nocy było gorzej do piersi nie mogła się dossać i malutki kaszelek dostała.No ale popołudniu poszłam do pediatry no i zdziwił się że małam 6 tyg.( bo to było tydzień temu) choruje chciał dać zastrzyki ale jak usłyszał kaszel dał nam skierowanie na zdjęcie pluc.Narazie mały kaszelek to był dla mnie głównym problemem był katar. No a w szpitalu chcieli ją zostawić tylko mąż postanowił żeby zawieść jado miasta gdzie mieszkamy. Tam nam powiedzieli że lepiej iść do domu bo w szpitalu bardziej się zaziębi bo panuje wirusowe zapalenie płuc. No i tak do piątku było już pogorszenie znaczne pojechać musieliśmy do szpitala(na szczęście już innego) z podejrzeniem zapalenia płuc. No ale naszczęscie nie miała tego,a kaszel doszedł bo katar zalegał, w szpitalu zostałyśmy 3 dni. Mała miała inchalacje i ściągany z zatok katar to pomogło i jest lepiej, niestety po szpitalu jest nerwowa strasznie. Pani pediatra tam mi poradził żeby dziecku dla ułatwienia wpryskiwać do noska sól morską w ramach inchalacji. Ja dostałam w aptece Sterimar, spray do noska, fizjologiczny roztwór wody morskiej.POMAGA!!!! wystarczy psiknąć po razie do każdej dziurki i położyć na brzuszku a katarek spływa a dzidziuś lepiej oddycha Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: dzień dobry- catalina1 22.12.04, 17:06 wszystkiego dobrego dla maluszka , aby cieszył mamusię Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: dzień dobry- catalina1 22.12.04, 19:22 Witam Bardzo wspołczuje katarków((osobiscie bardzo sie boje tej przypadłości u maluszka, mój męzulek własnie jest pociagający - oby Julki nie zaraził!!! Cat dla maluszka Wszystkiego naj naj naj,też bym pojechała do kina...ale nie mam prawka-a autobusem troszke daleko z Bemowa. Moja Julka rozgadała sie na maxa,guga i guga. Kurcze wczoraj byłysmy na szczepieniu dzis zauwazyłam ze nadal jest slad i zrobiło sie to miejsce twarde,czerwone poprzednio tak nie miała. całusy Ewa I Julka Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: dzień dobry- catalina1 22.12.04, 20:58 Witam Wszystkiego najlepszego dla Pawełka, zdrówka i duuużo uśmieszków! My katarek mamy na szczęście już za sobą. Jak Paulinka miała bardzo zatkany nosek to pomagała sól morska sterimar (po "psiku" do noska kładłam ją na chwilę na brzuszku i część katarku sama wypływała a resztę wyciągałam gruchą). Podobno Frida do oczyszczania noska jest też bardzo dobra i wyciąga glutki o wiele lepiej niż gruszka ale sama nie miałam okazji sprawdzić. Pozdrawiam Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: dzień dobry- catalina1 22.12.04, 21:23 Ja mam właśnie fridę. Tylko Kubeczek nie lubi czyszczenia noska i kręci główką na wszystkie strony. No, ale jakoś sobie poradzimy. Jak do jutra się nic nie poprawi to idziemy do lekarza, żeby Kubeczka zbadał. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 witam 23.12.04, 15:12 dzisiaj mój maluszek skończył 2 miesiące i z okazji tego święta uraczył mnie swoim pierwszym chichotem( uśmiechniętą buziunią raczył mnie już od jakiegoś czasu). widzę ,że przydotowania świąteczne rusyły pełną parą , bo taka cisza na naszym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: witam 23.12.04, 18:42 również wam wszystkim zyczymy dużo uśmiechów, mało kłopotów i coraz tp nowych cieszących rodziców umiejętności. Moja mała po gu i ga wymawia łe, albo ne, brzmi podobnie do nie. teraz kilka dni byłyśmy u dzidkó, bo pomagałyśmy przygotowywać świeta. jak dobrze jest gdy ma się kogoś do pomocy przy dziecku!!!! pozdrawiam i wesołych świąt życzę Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Życzenia 23.12.04, 21:24 Dla wszystkich mamuś i ich maluszków z okazji Świąt dużo zdrówka, pogody ducha, pachnącej choinki, uśmiechów i mnóstwa miłych prezencików pod choinką życzą Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Życzenia 24.12.04, 12:18 My również życzymy wszystkim radości, ukojenia codziennych trosk, spokojnych, pełnych ciepłych słów i serdecznych uśmiechów Świąt Bożego Narodzenia oraz pięknych prezentów pod choinką Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Życzenia 24.12.04, 13:44 Z okazji świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich życzenia spokoju ducha, pachncej choinki a także wymarzonych prezentów. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 życzenia 25.12.04, 00:36 spokojnych i rodzinnych świąt bożego narodzenia oraz spokoju ducha życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: 3 miesiące 26.12.04, 12:03 Witam Wszystkim Rodzicom i Dzieciaczkom Wszystkiego Najlepszego Z okazji Swiąt (troche spóznione,ale dopiero dziś mam chwilke dla siebie)Julka wczoraj skończyła 3 miesiące!!!!Z tej okazji była mała" bibka" w domu))było tyle wrazeń ze spała od 23 do 7 rano,cycek i znów do 10 - to jej rekord!!! A i jeszcze jedno cały czas od 21 grudnia ma stwardnienie w miejscu po szczepionce, czekam własnie na tel. od Julki pediatry, bo sie troche denerwuje.Masujemy to ale moze jakis kompres zobaczymy.... Całusy Ewa I Julka Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: 3 miesiące 27.12.04, 10:28 Witajcie po świętach! Najlepsze życzenia dla Julki - zdrówka i duuużo radosnych chwil. My święta spędziliśmy milutko w gronie rodzinki oraz na spotkaniach z przyjaciółmi. Dzisiaj rano mieliśmy księdza z kolędą i porozmawaialiśmy trochę o chrzcinach, które planujemy w połowie stycznia. Pogoda u nas zupełnie nie grudniowa, kropi deszcz i chyba "nici" ze spaceru - posiedzimy dzisiaj w domu Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 I po świętach 27.12.04, 15:23 Hej mamusie! U nas święta spokojne, ale chorowite. Najpierw Kubuś w środę dostał katarku, w czwartek tata się rozchorował, a w sobotę mama dostała katarku. No i maluch nas pozarażał, hi, hi. Dzisiaj przyjedzie pani doktor, żeby małego zbadać, bo katarek nie bardzo chce mu przejść. Kubek przez całe święta był bardzo grzeczny, do wszystkich się ciągle uśmiechał, tylko w wigilię nie chciało mu się spać i zasnął dopiero o 23:30. Za to od soboty zasypia o 22 i budzi się dopiero o 8 rano. Dostaje cycusia i śpi do 11. Złote dzieciątko. W między czasie jak pisałam przyjechała pani doktor i Kubeczek ma niestety zapalenie górnych dróg oddechowych. Dostał syropek i krople doustne. Jak się do czwartku nie poprawi to dostanie antybiotyk No i mamy zakaz wychodzenia na dwór, na szczęście jest brzydko i nie będzie nam żal. Wszystkiego najlepszego dla Julki Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Mamuśki co u Was 27.12.04, 21:11 Babeczki co się dzieje, jak tam Wasze maleństwa? Kubeczek wczoraj podczas kąpieli zauważył swoje paluszki w rączce i tak fajnie długo się nim przyglądał, a później całą piąstkę wpakował do buzi. No i uwielbia wpatrywać się w swoją karuzelkę nad łóżeczkiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 27.12.04, 23:08 Hej Dziewczyny My już wróciliśmy ze Świąt, które upłynęły nam w wesołej atmosferce, ja jadłam dosłownie wszystko to na co miałam ochotę nawet uszka z grzybami i cebulką a małemu nic nie było ) Pisałyście kiedyś o macie edukacyjnej mój Ignaś dostał takową i powiem Wam, że bardzo ją lubi, potrafi bawić się na niej sam przez godzinkę tak więc jest to super trafny zakup Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 28.12.04, 09:14 > Pisałyście kiedyś o macie edukacyjnej mój Ignaś dostał takową i powiem Wam, że > bardzo ją lubi, potrafi bawić się na niej sam przez godzinkę tak więc jest to > super trafny zakup My dostaliśmy matę w prezencie na święta i też Pawełek potrafi na niej wyleżeć ze 45 minut w spokoju (właśnie to robi) - to jeden z lepszych pomysłów taka mata Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 28.12.04, 17:15 Hej dziewczyny i małe szkraby! My tez juz wrócilismy ze świątecznego objazdu po rodzince. Mały wigilię i pierwszy dzień świąt prawie całkowicie przespał, za to od drugiego dnia świąt śpi w ciągu dnia 3 razy po ok. 1 godzince. KOSZMAR! Przyzwyczaiłam się, że w południe śpi 3 godzinki i wtedy oprócz spacerku załatwiam zakupu, sprzątanie i czasami inne sprawy a tu taki klops. Ale może to chwilowe i mu przejdzie. Mam wrażenie, że on po prostu nie najada się, bo od paru dni co godzinkę chce jeść (jest już wielki mierzy 72 cm i waży 6800 - chociaż jego brat na 3 m-ce mierzył 76 cm i ważył 7400). Przyłączam się do klubu miłośników mat edukacyjnych. My sprawiliśmy sobie takowy prezent jeszcze przed świętami i to jest rewelacja. Mały leży na niej godzinami (oczywiście w przenośni) i na brzuszku i na pleckach. Miałam przy jej zakupie pewne wątpliwości, bo w końcu to nie mały wydatek, ale naprawdę było warto. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Ewa z chłopcami A zapomniałabym się pochwalić, że mój szkrabuś dzisiaj kończy 3 miesiące. Rany! Kiedy to zleciało! Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 10:24 my też już wróciłyśmy sobie ze świąt. bałam się, że Kinga rozreguluje sobie cały tryb dzienny przez te Święta, jednak tak sie nie stało. we wtorek kończy 3 miesiące i jak na takiego małego szkraba dużo już umie. rączki w buzi są u niej na porządku dziennym juz od paru tygodni, a ostatnio odkryła również że ma nóżki i czasami trzyma się za kolanka. gaduła z niej jest niesamowita. jak tylko nie śpi to gada do wszystkiego i wszystkich. po samogłoskach i gu nauczyła się czegoś co brzmi jak nie (tylko żeby wiedziała jeszcze co to znaczy!!!) i mówi ma. nie jest to jeszcze mama, ale może właśnie to będzie jej pierwsze słowo. oprócz tego wszystkiego przekręca się z brzuszka na plecki i jak leży na pleckach to już do połowy się wygina i prawie przekręca sie na brzuszek tylko jeszcze nie wie co z rączką zrobić. dziewczyny zastanawiacie się już nad wprowadzaniem nowego jedzonka? w sumie za miesiąc teoretycznie jakieś jabłuszko będzie można dawać. choć druga szkołą mói że dopiero po 6 miesiącu można wprowadzać inne jedzonko. co sądzicie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 10:28 zapomniałam dodać , że moja niunia wąży niecałe 6 kg, natomiast ile mierzy to nie wiem, bo w ośrodku zdrowia jej nie mierzą. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 12:54 Hej Dziewczyny, Dzisiaj mój Ignaś zaczyna 4 miesiąc, ale ten czas zleciał. Co do jedzonka ja również zastanawiam się nad wprowadzaniem nowości, moja mama jest zdania że spokojnie po skończeniu 4 miesiąca można wprowadzić jabłuszko, ale sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 16:29 Hej Hej Wszystkiego najlepszego dla Marcinka i Ignasia. Ja również chcę wprowadzić jabłuszko jak Kubuś skończy 4 miesiące czyli na początku lutego. Podobno jak się wcześnie zacznie podawać jedzonko to dzidzia chętniej będzie próbowała nowych smaczków. A co do matki edukacyjnej to Kubuś od dwóch dni znowu chętnie na niej leży. Niestety tylko na pleckach. Nie wiem jak go przekonać, że na brzuszku też jest fajnie. On tego nie znosi, chociaż główkę ładnie podnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 19:45 Witam Na forum Niemowle jest ten temat poruszony post"3m czy moge podac jabłuszko"czy jakos podobnie. Generalnie jedna z mamus umiesciła fragment ktory nam skopiowalam ponizej. Ja narazie do "bólu" cycusia jak bede sie szykowac do pracy do cos urozmaicimy:- ))EWa I Julka -- "Karmienie naturalne a rozwój" z czasopisma naukowego "Nowa Pediatria": << Najczęstsze błędy w karmieniu niemowląt wynikają ze zbyt wczesnego wprowadzania pokarmów innych niż mleko. W publikacji WHO z roku 2000 podano definicję czasu wprowadzania innych niż mleko pokarmów (2). „Trwają dyskusje, kiedy dokładnie należy wprowadzić pokarmy uzupełniające. Panuje zgodność, że optymalny wiek jest różny w indywidualnych przypadkach niemowląt, a problem dotyczy określenia, czy rekomendacje powinny dotyczyć wieku „między 4. a 6. miesiącem”, czy „około 6 miesiąca”. Dla wyjaśnienia: „6 miesiąc” oznacza koniec 6 miesięcy życia, a „4 miesiące” oznaczają koniec – a nie początek – 4. miesiąca życia”. I dalej: „Fachowi pracownicy służby zdrowia mogą źle interpretować rekomendacje, zalecając wprowadzenie pokarmów uzupełniających przed 4. miesiącem życia”. Ta ostatnia uwaga odnosi się do tych niemowląt, które karmione są butelką, gdyż karmione piersią powinny otrzymać pokarmy uzupełniające po ukończeniu 6 miesięcy życia. Ważne w cytowanych fragmentach jest jednak to, jak należy interpretować wiek niemowląt, odpowiedni dla dokonywania zmian w sposobie karmienia.>> <<Karmienie naturalne niemowlęcia oznacza karmienie wyłącznie mlekiem kobiecym przez okres pierwszych sześciu miesięcy życia, z wprowadzaniem pokarmów uzupełniających po rozpoczęciu siódmego miesiąca życia i z kontynuacją karmienia mlekiem kobiecym do końca pierwszego roku życia.>> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18134807 Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 20:46 Mojemu starszemu synkowi jabłuszko zaczęłam podawać zaraz gdy skończył trzy miesiące. Wówczas nawet pediatra mnie do tego namawiał, gdyż mały na samej piersi przybierał prawie 1,5 kg miesięcznie. I nie było to bynajmniej jabłuszko ze słoiczka (wogóle nie znosił "słoiczkowego" jedzonka) ale zwykłe świeże jabłuszko. Tydzień później doszedł soczek jabłkowy, tydzień póżniej marcheweczka, zupki od połowy piątego miesiąca, piersią karmiłam 8 i pół miesiąca. Jednak w przypadku Marcinka zamierzam powyższą kolejność zachować z tą jedną różnicą, że powyższe pokarmy będę wprowadzać z misięcznym opóźnieniem w stosunku do Artura. W ten sposób, gdy mały skończy 6 m-cy a ja wrócę do pracy, będzie miał co jeść, gdy zabraknie mamusinego cycusia. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 29.12.04, 21:56 Ja również chcę wrócić do pracy jak Kubuś skończy 6 miesięcy, więc muszę zacząć dawać jakieś jedzonko wcześniej. A poza tym mały woła jeść w ciągu dnia niemal co dwie godziny. Jestem przez to bardzo uwiązana. Może jestem samolubna, ale czasami chciałabym gdzieś wyjść na dłużej, a niestety przez cycusia nie mogę. No chyba, że mały wydłuży sobie czas między karmieniami, to wtedy może jedzonko wprowadzę mu troszkę później. Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA !!! 30.12.04, 16:59 Zapraszam, może znajdziecie coś dla swoich dzieciaczków aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619 Marta Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: Nowy Rok!! 31.12.04, 17:42 Wszystkiego Naj naj naj w Nowym 2005 roku Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Nowy Rok!! 31.12.04, 18:40 Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich mamuś i ich maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Nowy Rok!! 31.12.04, 20:13 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku oraz udanego sylwestra! A my dzisiaj mieliśmy spóźnione szczepienie na zakończenie tego starego roku. Paulinka była dzielna i tylko troszkę popłakała. Teraz przygotowujemy się do powitania Nowego Roku - po raz pierwszy od wielu lat w domku Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Witam wszystkie mamy 01.01.05, 23:27 no i nadszedł nam 2005 rok , oby był lepszy od poprzedniego i aby nam dzieci zdrowo rosły. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Witam wszystkie mamy 02.01.05, 13:29 Wszystkim mamom i ich pociechom życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Jak Wam minął pierwszy dzień roku. Ja wierzę w to, że jaki pierwszy dzień, taki cały rok. Kierując się tą zasadą powinno być całkiem nieźle. Pozdrawiam noworocznie. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 No nareszcie! 03.01.05, 10:05 Swieta swieta i po swietach! Musze sie przyznac ze troche tesknilam za forum no i za wami,ale juz nadrabiam zaleglosci i pisze co u nas.. 1.Nareszcie mamy za soba chrzciny! bylo bardzo pieknie,synio cala ceremonie przespal,nawet jak mu ksiadz polewal glowke to sie nie obudzil(ksiadz nawet zazartowal ze Maks nie potrzebuje egzorcyzmow bo ma wszystko w nosie) 2.jutro idziemy na druga szczepionke (infanrix?) ciekawa jestem jak tym razem moj maluch sie spisze..ostatnio tylko troche pokwekal 3.Strasznie sie plujemy..chyba to juz na zeby! slina jest doslownie wszedzie..najbardziej nam sie podoba jak robimy Maksowi samolot,wtedy wisi mu taki dluuugiii piekny okaz sliny 4.no i kolejna wazna sprawa dzisiaj konczymy 3 miesiac!!!ale mam doroslego syna w domu..ho ho! Przed swietami wywolalismy zdjecia naszego malucha(mielismy 4 zalegle filmy),jak je ogladaliscmy to dopiero zobaczylismy jak maly nam urosl..ale ten czas leci dobra na razie sie odmeldowuje..aha! no i wszystkiego dobrego w nowym roku dla was,waszych pociech i rodzin.. i sie prosze nie obijac z tzm pisaniem! hania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: No nareszcie! 03.01.05, 10:10 ..zapomnialam jeszcze dodac ze skonczylam czytac "jezyk niemowlat" fajna i ciekawa ksiazka...w kilku sprawach mam troche inne zdanie niz Tracy ale z wiekszoscia soie zgadzam i stosuje..polecm te ksiazke..mysle ze warto ja miec..juz niedlugo trzeba bedzie zamawiac "jezyk dwolatkow".. hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: No nareszcie! 03.01.05, 11:05 maxxi76 napisała: > Swieta swieta i po swietach! > Musze sie przyznac ze troche tesknilam za forum no i za wami,ale juz nadrabiam > zaleglosci i pisze co u nas.. > 1.Nareszcie mamy za soba chrzciny! bylo bardzo pieknie,synio cala ceremonie > przespal,nawet jak mu ksiadz polewal glowke to sie nie obudzil(ksiadz nawet > zazartowal ze Maks nie potrzebuje egzorcyzmow bo ma wszystko w nosie) My planujemy chrzciny dopiero na wiosnę, gdy już będzie ciepło i pięknie dookoła. Super, że Twój synek przespał tę ceremonię. Mój pierworodny gdy był chrzczony też miał niespełna 3 m-ce a gdy tylko organista przestawał grać, "robił" za organy i wrzeszczał wniebogłosy. Mam nadzieję, że Marcino chociażby z tego względu, że będzie starszy, nie powtórzy poczynań brata. > 2.jutro idziemy na druga szczepionke (infanrix?) ciekawa jestem jak tym razem > moj maluch sie spisze..ostatnio tylko troche pokwekal My też jutro idziemy na szczepienie. Szczepionkę (Infanrix IPV Hib) już kupiliśmy, gdyż apteki w naszej miejscowości ściągają ją z hurtowni na zamówienie. Tu moja rada przed zakupem rozejrzyj się, gdzie będzie najtaniej. My obdzwoniliśmy apteki w mieście i rozpiętość cen od 110 do 190 zł, a za te paredziesiąt zł lepiej dziecku coś kupić.Acha, na tę szczepionkę potrzebujesz wcześniej recepty. > 3.Strasznie sie plujemy..chyba to juz na zeby! slina jest doslownie > wszedzie..najbardziej nam sie podoba jak robimy Maksowi samolot,wtedy wisi mu > taki dluuugiii piekny okaz sliny U nas występuje dokładnie ten sam "problem ślinowy". Mały slinie się strasznie a już najbardziej w czasie leżenia na brzuszku, robi mu się wówczas pod buzią taka mała kałuża. > 4.no i kolejna wazna sprawa dzisiaj konczymy 3 miesiac!!!ale mam doroslego syna > > w domu..ho ho! Najlepsze życzenia mleczkiem płynące dla kolejnego 3-miesiączniaka na forum. Pozdrawiamy Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: No nareszcie!-odp 03.01.05, 11:26 Bardzo serdecznie dziekujemy za zyczenia. A jesli chodzi o infanrix,to ten znak zapytania wkradl sie niechcaco do poprzedniego postu. Kupilismy jakis czas temu od razu 3 opakowania (po 120 zl kazde)i wsadzilismy do lodowki,teraz tylko wyjmujemy i idziemy szczepic..ale bardzo dzielujemy za rady hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: No nareszcie!-odp 03.01.05, 11:44 Sorry, może będę trochę za bardzo dociekliwa, ale dlaczego aż 3 szczepionki. Z tego co sie orientuję trzecia będzie dopiero stosowana u ok. 1,5 roku, więc czy wy juz postanowiliscie ją zabezpieczyć sobie na przyszłość? Pierwszej nie mógł Twój mały dostać w czasie pierwszego szczepienia, gdyż podaje się ją dopiero po ukończeniu 2 m-ca zycia. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: No nareszcie!-odp 03.01.05, 15:43 a my dzisiaj byłyśmy u lekarza, bo mała miała problem z kupami. po prostu były zieloniutkie jak trawka. poza tym miała na zgięciach łokci takie suche miejsca. Co się okazało to moja wina, bo coś zjadłam, co Kindze zaszkodziło, tylko co? Sama tego nie wiem. Poza tym dzidziusia mam zdrowego. My kończymy 3 miesiące jutro i oczywiście życzymy wystkiego co najlepsze dzisiejszym solenizantom, żeby duzi i zdrowi rośli. Oprócz tego Pani doktór pochwaliła nas, że ładnie główkę trzymamy (dodam, że byłam z Kingą u neurologa, bo wcześniej za bardzo ją odginała!!!). Problemy ze ślinieniem nas też nie ominęły. dzisiaj sie dowiedziałam, że to już na ząbki. problem mam tylko jeden: nauczyłam moją małą pociechę bujania przed zaśnięciem. Zdaje sobie sprawę, że za kilka miesięcy będzie to trudne zadanie, dlatego zbieram się żeby ją tego oduczyć. Jak narazie próbowąłam wdrożyć metodę zaklinaczki, jednak mała bez bujania się nie da uspokoić więc nasze próby spełzły na niczym. może wy dziewczyny macie jakieś pomysły jak takiego szkraba oduczyć złych nawyków? co do jedzonka innego niż cyc, to Pani doktór powiedziała, że teoretycznie to dopiero po 6 miesiącu, jednak można niewielkie ilości podawać już w 5, np. jabłuszka, żeby dzidzia uczyła się nowych smaczków i żeby inne metody jedzenia ćwiczyła, a nie tylko sssanie i ssanie. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidzie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: No nareszcie!-odp 03.01.05, 19:02 Witam mamusie My chrzciny też planujemy na wiosnę jak będzie troszkę cieplej. Nadal walczymy z katarkiem, ale jest już dużo lepiej. Kubuś też ślini się na potęgę. mkarusi - Co do kupek to ja bym się jeszcze nie martwiła. Kubek też już nie robi kupki codziennie. Za to jak już zrobi to bardzo dużo. Jak Karinka ma miękki brzuszek i puszcza bączki to nie ma się czym martwić. Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych solenizanta. Ja w końcu wczoraj zamówiłam "język niemowląt" i nie mogę się już doczekać kiedy przyjdzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: No nareszcie!-do Ewy 03.01.05, 22:43 Już Ci wyjasniam dlaczego 3.. Pierwszego infanrixa Maks dostal w 6 tygodniu zycia,a oprocz tego dostał jeszcze szczepionkę podstawową,(był zatem kłuty 2 razy)kolejną szczepionke- infanrixa dostanie jutro czyli po 6 tygodniach od ostatniej(tym razem tylko 1 bedzie kłucie)i trzeciego infanrixa dostanie za 6 tygodni od jutra i tez bedzie tylko 1 kłucie.Konsultowaliśmy takie rozwiązanie ze znajomym pediatrą który jest specem w swojej dziedzinie i jestesmy spokojni o wszystko. Jutro napiszę jak było na szczepieniu..pozdrawiam i życzę dobrej nocy hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: No nareszcie!-do Ewy 03.01.05, 22:55 Dzięki za wyjaśnienia. Nam nie chcieli zaszczepić małego szczepionką Infanrix IPV Hib w 6 tyg. twierdząc, że tę szczepionkę podaje się dzieciom po ukończeniu 2 m-ca życia. Zaszczepiliśmy go w końcu Infanrix DTPa i dodatkowo szczepionkę przeciwko żółtaczce. Życzę powodzenia na jutrzejszym szczepieniu. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora I po bólu!!! 04.01.05, 12:02 My już jesteśmy po szczepieniu. Pani doktor i pielęgniarki zgodnie stwierdziły, że z mojego synka to porządny facet - nie dość, że wielki to jeszcze tylko się lekko skrzywił przy ukłuciu. Najnowsze dane dotyczące rozmiarów Marcinka trochę mnie oszołomiły: waga 7300 (urodzeniowa - 3100) i 70 cm długości (urodzeniowa - 53). Idzie za tatusiem, nic dodać nic ująć. Pediatra doradziła mi aby jeszcze przez m-ąc trzymać małego wyłącznie na piersi a potem zacząć stopniowo wprowadzać inne pokarmy, na początek jabłuszko. Zresztą tak właśnie planowałam zrobić. Zębów jeszcze nie widać. Na szczęście. Mam nadzieję, że jak już się zaczną pokazywać to obędzie się bez takich przebojów, jak w przypadku Artura (przez tydzień nic nie jadł tylko pił herbatki, temperatura 39 stopni, biegunka, wymioty). Pożyjemy - zobaczymy. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Wszystkiego najlepszego 04.01.05, 12:06 dla Kingi z okazji ukończenia 3-go misiąca, niech nam duża rośnie. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Wszystkiego najlepszego 04.01.05, 12:30 Wzystkiego naj, naj dla Kingi i duuużo radosnych chwil! Moja Paulinka też dzisiaj kończy 3 miesiące mamy więc "bliźniaczki forumowe". Paulinka też się strasznie ślini a co do szczepienia to my mieliśmy bardzo spóźnione pierwsze szczepienie (w sylwestra) z powodu przeziębienia, kataru i antybiotyku po którym trzeba było odczekać jeszcze 2 tyg. z podaniem szczepionki. Szczepiliśmy infanrixem ipv hib i następna za 6 tyg będzie taka sama, jednak ta trzecia z kolei już inna bez polio, ponieważ polio "wszczepia" sie tylko 2 razy w ciągu tych pierwszych trzech szczepień - tak stwierdziła nasza p.doktor Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Wszystkiego najlepszego 04.01.05, 12:41 aha! zapomniałam dopisać,że wybieramy się w niedzielę na basen! Znajomi nas namówili, ponieważ chodzą ze swoim smykiem i są bardzo zadowoleni. Zobaczymy czy Paulince się taka forma rozrywki spodoba, bo w wanience uwielbia się kąpać jednak basen to zupełnie co innego - duużo wody, piszczące dzieciaki i w ogóle dużo ludzi dookoła i nie wiem czy się nie wystraszy. A może któraś z Was ma już takie doświadczenie za sobą? i co myślicie o takiej formie spędzania czasu? bo ja słyszałam różne opinie ale spróbujemy i napiszę jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Wszystkiego najlepszego 04.01.05, 12:56 Dużo słoneczka i buziaków dla Kingi i Paulinki. viki76 - napisz koniecznie jak było na basenie. Ja też bym chciała z Kubusiem chodzić na basen, ale jeszcze się nie dowiadywałam czy u nas są takie zajęcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Wszystkiego najlepszego 04.01.05, 13:00 Źyczenia mnóstwa usmiechów i mleczka każdego dnia dla 3-miesięcznej Paulinki. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Wszystkiego najlepszego-do atc 04.01.05, 13:17 Najpierw serdeczne życzenia dla dzisiejszych solenizantów..dużo zdrówka maluchy! My już jesteśmy po szczepieniu i muszę powiedzieć że synio spisał sie na medal,troche kwęknąl,ale za moment strzelił pięknego uśmiecha pani pielęgniarce..muszę powiedzieć że nas tym zaskoczył. A co do basenu to wiem,że na Słowiance w Gorzowie są prowadzone specjalne zajecia dla takich maluchów jak nasze (i dla starszych też).Jak byłam w ciaży to często tam jeżdziliśmy popływac i wiem,że jest tam specjalny basenik dla maluchów z cieplutką wodą,i baraszkujące tam dzieciaczki były bardzo zadowolone. to narazie tyle,pozdrawiam hania i max Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Wszystkiego najlepszego-do atc 04.01.05, 13:34 No to może się zapiszemy za jakiś czas. Chociaż na Słowiance kilka miesięcy temu były jakieś bakterie więc sama nie wiem. Fajnie masz, że Maks jest taki grzeczny. Ja już się boję co to będzie jak przyjdzie pora drugiego szczepienia. Kubuś jak tylko wchodzimy do przychodni zaczyna płakać, a przy szczepieniu to już wrzeszczy. Za to uwielbia panią doktor, do której ciągle się uśmiecha. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 cześć 05.01.05, 09:18 dzięki za życzenia dla mojej kingi. Co do basenu to razem z mężem postanowiliśmy zapisać malucha na wiosnę jak będzie juz ciepło, bo boimy się, że jakieś przeziebienie ją złapie.Lepiej dmuchać na zimno. Moja córcia to prawdziwa córusia tatusia. Wczoraj jak mąż wrócił po 2 dniach to aż piszczała do niego z radości!!! Ten ją całował po brzuszku a ona się cieszyła jak głupia. Fajny taki widok. A tatuś jaki zadowolony, że go córka poznaje, a nie tylko mama i mama!!! Pozdrawiam Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: cześć 05.01.05, 10:19 Witajcie, chciałabym dolaczyc do forum z moim Antkiem, urodzil sie 11.pazdziernika wiec za pare dni mina nam 3 miesiace. Chcialam podzielic sie spostrzezeniami z basenu, wlasnie wczoraj bylismy pierwszy raz na takich zajeciach specjalnie dla malych brzdacow. Antek byl zachwycony, smial sie i "gugał" jak sie pluskalismy i spiewalismy piosenki. Innym dziedziom tez sie podobalo, wiec za tydzien idziemy znowu na basen, to swietna forma ruchu dla niego. Po basenie spał jak zabity a dzisiaj od rana juz sie smieje. Goraco polecam !!!! I namawiam mamy dziewczynek, bo w naszej grupie sa same chlopaki i tylko 2 dziewczynki. Pozdr Asia i Antek Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: cześć 05.01.05, 10:25 Witamy serdecznie w naszym gronie Asię i Antka! Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: cześć 05.01.05, 11:17 Hej Hej U nas też dzisiaj brzydka pogoda, chociaż bardzo ciepło. Byliśmy dzisiaj u lekarza i Kubuś w ogóle nie płakał. Oskrzela ma czyściutkie, ale ponieważ nie możemy sobie poradzić z katarkiem idziemy jeszcze do laryngologa. Dopiero po tym badaniu pani doktor podejmie decyzje jakie leczenie dalej. Witam nową mamusię Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: cześć do atc 05.01.05, 11:25 dużo zdróweczka dla Kubusia!!! My ostatnio też baliśmy sie ,że Maksior ma coś z oskrzelami lub płuckami bo stresznie charczał i świszczał,ale dzieki bogu okazało sie ,że jest to spowodowane ta śliną,a raczej jej hektolitrami,poprostu jej nadmiar zbiera sie w gardełku,a poniewaz jest gęsta i jest jej dużo to nie spływa cała i własnie powoduje efekt charczenia.Jesteśmy wiec uspokojeni i czekamy na pierwsze zębole. jeszcze raz dużo zdrówka hania i maks Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: cześć do atc 05.01.05, 18:22 Dzięki Haniu za życzenia. Z katarkiem walczymy niestety od świąt. Jesteśmy już po wizycie u laryngologa i Kubuś dostał nowe kropelki, które mam mu podawać z czymś do picia. Więc chyba będę podawała je ze swoim ściągniętym mleczkiem. Mam nadzieję, że to mu w końcu pomoże. A co do miesiączki, to ja jeszcze nie dostałam i się bardzo z tego powodu cieszę. Może u mnie też się cykl teraz unormuje, bo jak nie brałam tabletek anty. to różnie z tym bywało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: cześć 05.01.05, 10:21 my również dziękujemy za życzenia dla Paulinki. Pogoda u nas dzisiaj paskudna i znów zapowiada się dzień bez spacerku Jagoda z tym basenem to podobno tak, że im wcześniej tym lepiej ponieważ dziecko się mniej boi wody. Optymalny wiek do rozpoczęcia zajęć to między 3 a 5 miesiącem życia. Myślę więc,że jak zaczniecie na wiosnę to będzie ok bo mała będzie miała dopiero ok. pół roczku. Jak któraś z was ma ochotę poczytać to podaję linka na basen w Katowicach tam gdzie my się wybieramy www.swimmer.pl Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: cześć 05.01.05, 11:19 serdecznie witam Asie i Antka na naszym forum,mama nadzieje,że bedziesz pisać często i dużo.. A co do pogody to u nas świeci dziś pięknie słonko i pewnie wybierzemy sie z Maksikiem na spacer,ale najpierw czeka mnie wizyta u mojego gina..uuuuu... muszę sprawdzić czy mi sie spiralka nie przesunęła(ponoć na początku trzeba to sprawdzać).Nie gniewajcie sie za tak bardzo osobiste pytanie,ale czy wy już miesiączkujecie?Ja muszę powiedziec,że już w listopadzie dostalam 1 miesiączke,ale ją troche zignorowałam(myślałam,że to krwawienie po założeniu spiralki)bo nic mnie kompletnie nie bolało,a przed Maksem zwijałam sie z bólu,no i do tego czas trwania skurczył mi sie z 7 do 4 dni,no i co bardzo wazne wyregulował mi sie poki co czas,pełne 28 dni..czyli widzę same plusy.Napiszcie proszę jak jest to w waszym przypadku.. serdecznie pozdrawiam hania i maks Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: cześć 05.01.05, 13:07 Pozdrowienia z nad morza dla nowej mamusi i jej synka. U nas też dzisiaj pogoda nienajgorsza tzn, świeci słoneczko i jest dość ciepło, ale wieje dość silny wiatr, dlatego my z Marcinkiem po 1,5 godz. wrócilismy do domu i teraz mały dosypia w łóżeczku. Jesli chodzi o miesiączkowanie, to u mnie jeszcze NIC. Z doświadczeń po pierwszym synku mogę tylko powiedzieć, że zaczęłam miesiączkować prawie dwa miesiące po odstawieniu do od piersi (czyli prawie rok po porodzie). U mnie poród również świetnie wyregulował cykl miesięczny i co najważniejsze przestałam mieć okropne bóle miesiączkowe, które doprowadzały mnie do wymiotów i niejednokrotnie zemdleń. Mam nadzieję, że tym razem również miesiączka pojawi się dopiero po odstawieniu od cycusia. A jak będzie zobaczymy. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: cześć 05.01.05, 13:28 cześć dziewczyny! strasznie dawno sie nie odzywalam, aż mi wstyd, ale najpierw bylo zamieszaie przedsiateczne a potem mega awaria kompa z której powoli wychodzimy! jednak od netu to sie czlowiek uzaleznia jak sie okazuje )) skladam wszystkim mamom i maluszkom najserdeczniejsze zyczenia noworoczne (ze swiatecznymi nie zdazylam, bardzo mi przykro)! i witam nową mamusię! u nasz czas leci w jakims kosmicznym tempie - bruno skoczyl w boze narodzenie 3 m-ce, tuz przed mial szczepienie (tez infanrix - juz drugi), które tym razem lekko odchorowal - mial przez jeden dzien lekka goraczke (jak wysoka nie wiem, bo pierwsze mierzenie temperatury poszlo mi tak sobie, ale nie byla wysoka wiec nic nie robilam, tylko przystawialam czesciej do piersi). Wage urodzeniowa (2750) mysle, ze juz w Swieta podwoil bo przy okazji szczepienia bylo 5350. Czyli nadal jest malutki, ale wszystko ok. Kolki sie skoczyly (ufff), ale ze spaniem w nocy nadal nie jest idealnie. Budzi sie miedzy 1 a 3, a potem miedzy 4 a 6 i nic nie moge poradzic - jest po prostu glodny. Macie jakis pomysł jak go okiełznać? On ma chyba taka przemiane materii, ze musi czesto jesc. No bo kupek tez robi mniej, ale nadal minimum 3 dziennie. A poza tym jest caly szczesliwy ciagle sie usmiecha i zagaduje (histerii dostal tylko na wigilii - ale bylismy w obcym miejscu, bylo ze 20 osob i wszystkie stare ciotki nad nim gruchaly - nikt by nie wytrzymal!) No i najwazniejsze - przeczytalm "jezyk niemowlat" od deski do deski i wdrozylam jej metode. Nocy dalej Bruno nie przesypia, ale sypia duzo lepiej i rzeczywisice zasypia w lozeczku sam (tzn. ja siedze na ogol obok, ale nie ma juz zadnego bujuania, zasypiania przy piersi itp.) POza tym ma regulane pory drzemek w ciagu dnia - wreszcie mam czas dla siebie! Je tez rzadziej, za to do syta (choc nie karmie go tak rzadko, jak ona pisze, troche czesciej, ale on jest chudzina i potencjalny niejadek wiec nie chce przesadzic) i w ogole wydaje mi sie jakis taki bardziej zadowolony. Definitywnie skonczylo sie wieczorne marudzenie i jakies niezidentyfikowane napady placzu. Naprawde dziala, choc jeszcze musze dopracowac szczegoly )) Na temat miesiaczki sie niestety nie wypowiem, u mnie ani widu ani slychu i jak dla mnie to jeszcze przez jakis czas moze tak zostac (szczegolnie, ze tez byly bardzo bolesne i bardzo obfite). Ale sie rozpisalam, uciekam bo musze wstawic kolejne pranie (pralka to mi w koncu przegrzeje...) Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: do mama_pa 05.01.05, 14:49 proszę cie o dokłądny opis jak wdrozyłaś metode Zaklinaczki. jak długo trwało oduczanie złych nawyków. ja bardzo chcę oduczyć moją kingę bujania przed zaśnięciem. jak dotąd nie mamy tez regularnych pór drzemek. podchodziliśmy już raz do tej metody, jednak mała jak zaczyna płakać to inaczej niz bujając na rączkach się nie da uspokić. może ty mi poradzisz co w takim wypadku zrobić? proszę cię więc o dokładne wytyczne co do metody zaklinaczki, bo sama książka daje (przynajmniej mi) tylko ogólny zarys, a co do mojego przypadku to nie bardzo wiem co robić pozdrawiam Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: do mama_pa 05.01.05, 21:43 Do eksperta w metodzie zaklinaczki to mi raczej daleko, szczególnie po dzisiejszym dniu, który Bruno spędził wisząc przy cycu. Pocieszam się, że to kolejny okres wzmożonego wzrostu (oby!). Ale generalnie zrobiłam tak jak w książce tzn. przede wszystkim opierając cały plan dnia na zasadzie cykli karmienie/aktywność/spanie (do tej pory zasypianie odbywało się w zasadzie zawsze po jedzeniu, a nie powinno). Przez pierwsze trzy dni skrupulatnie zapisywałąm pory, kiedy jadł, spał i się bawił no i rzeczywiście okazało się, że robi to regularnie jak da mu się szanse (śmiesznie to wyglądało bo jak płakał to brałam książkę otwierałąm na tych tabelkach z opisami typów płaczów i starałam się dojść o co chodzi). No i rzeczywiście zadziałało I jak był zmęczony to zamiast go karmić, zanoszę go do łóżeczka, mówię, że teraz czas na drzemkę, puszczam cichutko kołysanki daję smoczek (on go za bardzo nie umie sssać, ale jak się pobudzi odruch ssania to przechodzi na własne kciuki), mówię "cśśśśśśśśśś, ćśśśśśśśśś" i czekam aż zaśnie (ok. 15 minut). Jak bardzo płacze to macham mu przy uchu taką grzechotk, która działa na niego jak mantra i cudowni go uspokaja (canpol, 5,99 PLN) Trzeba być twardym i jak leży w łóżeczku i wiadomo, że teraz przypada pora snu czy drzemki to nie wyjmować dziecka z łóżeczka tylko spokojnie do niego mówić, głaskać, uspokajać, ale nie podnosić bo to tylko rozbudza. No i to działa! A właściwie działało, bo podstawa to konsekwencja. Ja po jakimś tygodniu spoczęłam na laurach i trochę poluzowałam (a właściwie przestraszyłam się, że je za mało bo nagle zaczął jeść co 4 godziny, a nie co 1,5 jak dotychczas) i teraz znów jest trochę kłopotu. Ale od jutra znów zawalczę. Faktycznie z tym usypianiem to nie jest łatwa sprawa, bo Bruno strasznie z początku płakał, ale ja sobie wzięłam do serca dwie sprawy z tej książki: po pierwsze, że jak dziecko płacze to na ogół nie dlatego, że cierpi tylko że chce coś powiedzieć (tam jest podane porównanie do miauczącego kotka i coś w tym jest), a po drugie, że proces zasypiania trwa 20 minut i nie może trwać krócej więc cierpliwie czekałam. No i mogę z cała pewnościa powiedzieć, że to działa, a to że teraz znów jest gorzej to już tylko moja wina. No i nie wiem co zrobić, żeby przesypiał noc - jestem już wykończona. Wprowadziłąm nawet karmienie przez sen (i rzeczywiście nie budzi się), ale co z tego jak po trzech godzinach i tak jest płacz (tzw. "głodowy"). Teściowa mówi, że z moim mężem miała identycznie, do czasu aż przeszła na butelkę, ale ja nie zamierzam i trichę mnie to załamuje. Aha! I jeszcze jedna rzecz z książki - jak już karmię nocą to staram się graniczyć ruchy do minimum - na noce przysuwam sobie fotel do łóżeczka, żebynigdzie z dzieckiem nie chodzić, nie bujam go, nie mówię do niego, nawet nie podnoszę do beknięcia (tylko trzymam go tak dziwnie, dość pionowo jak je) i dzięki temu nocne przerwy trwają tyle co samo jedzenie czyli jakieś 15 minut, a nie godiznę jak dotąd. I w ogóle posiłki trwają teraz krócej, ale nie wiem czy to wynika z tej metody - jak to jest u Was - mam karmiących wyłącznie piersią - ile czasu wasze maluchy jedzą i ile wypada karmień na dobę? Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: do mama_pa 06.01.05, 11:14 u nas dzień wygląda mniej więcej tak. ok 8-9 pobudka, jedzonko, trochę głupotek (tzn. gadanie, wrzeszczenie, etc.) i znowu spanie. ok 10 znowu pobudka, przewijanie, karmienie(bo między 8 a 9 je bardzo mało), troche zabawy i znowu spanie. ok 12 idziemy na spacer i tu różnie w zależności od pogody od godziny do 3. jak wracamy to jest jedzonka, zabawa i znowu spanie. później ma znowu drzemkę do 17-18 i póxniej już nie spi. o 19 kąpiel, póxniej jedzonko i spanie. zasypia 20-21 i spi do 24-1 w nocy. później budziła się co jakieś 3 godz, tzn. o 3, 6 i później o 8, ale ostatnio coś jej strzeliło do tej małej główki i budzi się od 24 co 2 godziny!!!! w sumie tak jak teraz pomyśle, to w dzień je tak mniej więcej co 2 godziny. my mamy tylko taki problem , że mała bez bujania nie chce zasnąć, ale od dzisiaj próbujemy ją tego oduczyć. wiem, że nie obędzie się bez płaczu, ale musi nauczyć sie sama zasypiać, bo mi się wydaje, że te nocne częste pobudki to właśnie przez to, że ona nie umie sama zasypiać i jak w nocy się przebudzi to nie może sama dalej iść spać tylko tego bujania potzrebuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 11:30 Witam. Dzis we Wrocławiu paskudna pogoda od rana pada, troszke tęsknie już za wiosną, słoneczkiem i ptaszkami, no ale nie o tym chciałam mam pytanko - Czy Wasze maluchy ciągna główke gdy podnosi się je za rączki, moja Karinka 14 stycznia skonczy 3mies. i juz powinna ciagnąć a tu nic za to z podnoszeniem główki przy lezeniu na brzuszku nie ma problemu. Napiszcie prosze jak to wygląda u Was. A co do okresu to ku wielkiej mojej rozpaczy DOSTAŁAM miesiąc temu i za parę dni pewnie znowu się pojawi, szkoda bo myslałam ,że ta przerwa trochę dłużej potrwa tym bardziej , że karmie piersią. No ale nic to . pozdrawiam Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 11:53 Myślę, że takie rzeczy, jak ciągniecie główki, siadanie, chodzenie itp., to kwestie indywidualnego rozwoju każdego dziecka i na wszystko przyjdzie pora dla każdego malucha. Co prawda mój mały 3 miesiace skończył 28 grudnia ale faktycznie główkę i ramiona ciągnął, gdy go się podnosiło za rączki gdzieś od 9-10 tygodnia życia. Pani doktor na pierwszym szczepieniu w wieku 6 tyg prosiła aby go powoli podciągać tak minimalnie nad poziom płaskiej powierchni i właśnie wtedy zaczęliśmy ćwiczyć. Na początku wogóle nie reagował ale potem nagle zaczął bardzo ładnie utrzymywać główkę i wkrótce również ramionka. W tej chwili już sam próbuje dżwigać się z płaskiej powierchni, a gdy tylko leży głową lekko wyżej to już nie daje sobie chwili wytchnienia i wciąż próbuje. Podobnie zresztą rozwijał się jego brat, który siedział samodzielnie, gdy nie miał jeszcze pół roku. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Zaklinaczka 06.01.05, 12:53 Właśnie oglądam pierwszy odcinek Zaklinaczki. Ja nie widziałam żadnego odcinka, mam nadzieję, że powtórzą wszystkie - 12:30 2TVP. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 13:18 Kubuś też jeszcze nie ciągnie główki chociaż jutro kończy trzy miesiące. Ja się bardziej martwię tym, że się jeszcze nie śmieje. Zdarzyło mu się może ze dwa razy i to wszystko. Ale pewnie i na to przyjdzie odpowiedni czas. A co do karmienia to Kubuś je 5 - 6 razy dziennie i wydłużył sobie przerwy między karmieniami - od 2,5 do 3. Pierwszy raz budzi się ok. 8,30. Do godziny trzeciaj robi sobie dwie pół godzinne drzemki - w tym czasie ma jeszcze dwa czasami trzy karmienia. O 3 zasypia na trzy godziny - o 6 idę go budzić, bo sam nie ma na to ochoty. Znowu karmienie - kąpiel około 7:30 - 8. Znowu karmienie i po godzinie 9 maluszek śpi. Ale pewnie nam się to rozreguluje bo znowu możemy chodzić na spacerki. A było tek fajnie - pełne trzy godzinki dla siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 14:38 mkarusi napisała: > Czy > Wasze maluchy ciągna główke gdy podnosi się je za rączki, moja Karinka 14 > stycznia skonczy 3mies. i juz powinna ciagnąć a tu nic za to z podnoszeniem > główki przy lezeniu na brzuszku nie ma problemu. Pawełek ma 2,5 miesiąca i ciągnie główkę ładnie. Wczoraj posadziłam go sobie na brzuchu jak ćwiczyłam - on opierał się o moje zgięte kolana i jak trzymałam go za łapki to sam podciągał się bez mojej pomocy w momencie jak ja robiłam skłon komicznie to wyglądało jak oboje ćwiczyliśmy a jaki On miał przy tym ubaw, śmiał sie od ucha do ucha Odpowiedz Link Zgłoś
ania_25 Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 15:42 czesc Marto, ja tez jestem z Wrocławia w ktorej czesci miasta mieszkasz? ja na Kozanowie ja tez niestety dostalam okres ale jakis dziwny, tzn. bardziej są to takie plamienia i nie boli mnie tak jak kiedyś, mysle ze musze isc do gina skonsultowac to,bo troszke sie martwie. A moj Grzes podnosi głowke jak ma ochotę chociaz ostatnio zaczelam go kłasc na poduszce, na pół-leżąco i strasznie się "zgina" tzn. robi tak jakby chciał dotknąć głową nóg. Nie wiem czy to dobrze... nie robi tego bardzo czesto, ale przy szczepieniu zapytam o to pediatre. to tyle ode mnie pozdrawiam serdecznie aha jeszcze mam pytanie, czy przy takiej pogodzie jak dziś (tzn. jak co chwile pada deszcz) wychodzisz na dwór? moj synek od niedzieli nie byl na dworze, dwa razy wystawiłam go na 20 min. na balkon. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Cągnięcie główki 06.01.05, 16:35 no ładnie, pochwaliłam się wczoraj wdrożeniem metody zaklinackzi i cała noc miałam w plecy - ale to dlatego, że jak pisałąm trochę poluzowałam w ostatnich dniach - dziś od rana zn wg tzw. "latwego planu" i usnął już na trzecią drzemkę w ciągu 5 minut, zupełnie sam (tzn. kołysankami w tle). a co do ciągnięcia głowki, to musieć w wieku trzech miesięcy to jeszcze nie musi. Nasz pediatra mówi, że na wszystko przyjdize czasi i wóglle nie uznaje takich "norm". Bruno jak się go podnosi to wcale nie ciągnie głowki, tzn. nie wisi ona tak zupełnie bezwiednie, ale jest odchylona do tylu i do sztywnego trzymania brody przy mostku to jeszcze daleko. Za to jak lezy na brzuchu to się cały podnosi na ramionakch a od dzisiaj ślicznie przekręca się z brzucha na plecy bez żadnej pomocy. Zdarzyło mu się to już kilka razy wcześniej, ale dzisiaj to tak zupełnie świadomie i strasznie był z siebie zadowolony (a mama jaka dumna). Wymyślił sobie taką śmieszną technikę, ze jak się podnosi na ramionkach na brzuchu to robi bęc w bok, waląc głową o matę rozłożoną na dywanie i wtedy to już na plecy raz dwa. A przy obrocie z pleców na brzuch potrzebuje jeszcze troszkę pomocy z podtrzymaniem pupy. Turlał się tak parę razy i jak przyszła teściowa to ku naszej wielkiej radości natychmiast jej zademonstrował nową umiejetność. Kochane te maluchy nie ma co! Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: wychodzenie na dwór 06.01.05, 16:39 Przyznam się, że w deszcz to mi się tak średnio chce spacerować, ale dziecku to nie szkodzi pod warunkiem, że ma sucho w wózku. W tym tygodniu w warszawie lej właściwie cały czas więc na spacerze nie byłam, ale Bruno codziennie spędza ok. 2,5 h śpiąc na balkonie a ja mam czas dla siebie. Balkon mamy ostatni, odsłonięty, ale jak zakryję wózek folią to ma suchutko i śpi mu się dobrze. Jeszcze nie było takiego dnia, żeby ne był na dworze przynajmniej godzinkę - zobaczymy co będzie jak przyjdizeprawdziwa zima - ale do -10 można spacerowac. Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: wychodzenie na dwór 06.01.05, 17:35 To tak jak i Pawełek - 2-2,5 godziny na balkonie (też odsłonięty na ostatnim piętrze, ale od zawietrznej strony - tu zawsze jest cicho) bo mi się nie chce łazić po deszczu A tak wózek przykryty folią i dziecię śpi błogo A potem i humor ma lespzy jak się wyśpi Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: do Ania 25 06.01.05, 17:30 hej dzisiaj byłam z Karinką na dworze ok 1,5 godziny, bo pokazało się słoneczko i nie było silnego wiatru, mysle ,że jesli dzieciątko jest dobrze opatulone to nie ma problemu. My mieszkamy na Krzykach w akademiku polibudy. Pozdrawiam Marta i Karinka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Szaro-buro :-( 07.01.05, 15:42 Buuuuu!!!! Ostatnie dwa dni prawie zlewają się z nocą - ponuro i mokro. Zaczynam tęsknić do wiosny, albo do porządnej zimy takiej ze śniegiem, od którego odbijają się promienie słoneczne. Jak się szybko coś w pogodzie nie zmieni, to chyba wpadnę w depresję. Jakby tego było mało, to wczoraj gdy byłam na spotkaniu przy kolędzie u starszego w przedszkolu, ktoś mi przy cofaniu (najprawdopodobniej) rąbnął w błotnik. Ach, szkoda "gadać". Wybaczcie te narzekania. Może u Was coś wesołego się wydarzyło. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Szaro-buro :-( 07.01.05, 16:57 cos wesołego niestety nic ;-( wręcz przeciwnie - Pawełek ma zapalenie oskrzeli ;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Dzień dobry! 08.01.05, 09:28 Cześć dziewczyny Długo nie pisałam więc nadrabiam zaległości! U nas dzisiaj zapowiada się bardzo ładna pogoda i już się cieszę, że wreszcie wyjdziemy na długi spacerek! Co do ciągnięcia główki Paulinka jeszcze nie bardzo sobie z tym radzi natomiast leżąc na brzuszku ładnie podnosi główkę i noszona w pionie też trzyma dość sztywno. Nie przewraca się jeszcze jednak z brzuszka na plecy i to mnie martwi Mam jednak nadzieję, że już niedługo jej się to uda. Okresu jeszcze nie mam i prawdę powiedziawszy cieszy mnie to bardzo (chociaż czasami tak dziwnie pobolewa mnie dół brzucha jak przed miesiączką buu). Teraz mała śpi a ja walczę z laktatorem bo wieczorem wybieramy się na imprezę z okazji 30-tych urodzin kumpla. Paulinka miała iść z nami jednak żona kolegi jest przeziębiona i boję się o małą. Zostaje więc z babcią a mama musi zapewnić jedzonko. Dużo zdrówka dla Pawełka!!! Sto lat dla synka ATC2, który wczoraj skończył 3 miesiące! A my jutro idziemy na basen i wieczorem zdam wam relacje jak było! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzień dobry! 08.01.05, 16:06 Dziękujemy za życzenia dla Kubusia. Mój maluszek też się jeszcze nie przewraca z brzuszka na plecki i na dodatek nadal tego nie lubi. Ale ja myślę, że i na nasze maluchy przyjdzie odpowiedni czas. Czekamy z niecierpliwością na relację z basenu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Basen :) 09.01.05, 19:14 No i jesteśmy po pierwszej lekcji pływania! Było super! Paulinka spisała się na medal, ani raz nie zapłakała (ale za to po wyjściu z basenu podczas ubierania słyszeli ją chyba w całym budynku!). Pierwsze zajęcia to głównie oswajanie z wodą, pływanie na pleckach oraz w specjalnym kole ratunkowym. Zajęcia trwają tylko 30 min. i czas naprawdę szybko płynie. Za tydzień też się wybieramy i mam nadzieję, że jej się będzie podobało tak jak dzisiaj. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Dzień dobry!- gdzie są wszyscy? 10.01.05, 09:11 Dziewczyny co się dzieje? Forum zmieniłyście czy co? Rozumiem, że był weekend i czas głównie dla rodzinki ale dzisiaj już poniedziałek więc proszę zabierać się za pisanie co tam u Was słychać! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzień dobry!- gdzie są wszyscy? 10.01.05, 11:44 Hej Hej Ja się melduję na chwilkę. U nas wszystko po staremu, tylko Kubuś zrobił się ostatnio okropnie marudny i bardzo dużo "gada" Dzięki za relację z basenu. Pewnie fajnie wygląda gromadka takich małych pluskających się bobasów w basenie. Koniecznie muszę się wybrać z Kubusiem. Zamieściłam kilka zdjęć Kubusia na Zobaczcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzień dobry!- gdzie są wszyscy? 10.01.05, 13:53 Sie macie mamuski! U nas weekend uplynal pod znakiem spacerkow(mimo ze tak bardzo wialo-mamy specjalna ochronke przed wiatrem i deszczem na wozek)i blogiego lenistwa..no i ogarnelo mnie szalenstwo internetowych zakopow..pozamawialam cala sterte ciuszkow dla Maksa(www.endo.pl i www.belvit.pl)polecam szczegolnie endo,bardzo fajne rzeczy i co wazne dobre gatunkowo,teraz czekamy na kuriera(a tak swoja droga jak Przemek zobaczy rachunek to mnie chyba oskubie..hehe) U nas jest dzis piekna pogoda,cudnie slonko swieci i jest cieplo jak na wiosne,dlatego wykopalam mezusia na spacerek z synkiem a ja mam nareszcie czas tylko dla siebie,tylko musze przyznac ze jak ich nie ma dluzej jak 2 godziny to strasznie mi sie juz teskni do malucha..wspolczuje tym mamulom ktore wracaja do pracy po urlopie macierzynskim.. Atc twoj Kubus to prawdziwy przystojniak,cudny chlopczyk..moze i ja wam wysla zdjecie mojego ancymonka tylko ktos mnie musi oswiecic jak mam to zrobic,bo tak dlaeko nie siega moja wiedza(a szkoda) Dobra na razie sie odmeldowuje bo chcialabym soebie jeszcze poczytac babska prase poki chlopakow jeszcze nie ma....zajrze tu jeszcze pozniej pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzień dobry!- gdzie są wszyscy? 10.01.05, 21:14 Haniu jak chcesz to Ci wyślę instrukcję jak umieścić zdjęcie szkrabka. Tylko na jaki adres, gazetowy? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzień dobry!- gdzie są wszyscy?-adres 10.01.05, 21:28 Byłabym ci bardzo wdzięczna za te instrukcje.Mój adres to Maxxi1976@o2.pl Idę coś zjeść i spać padam dziś z nóg.Dobranoc.Do jutra. hania Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Szaro-buro i wietrznie 07.01.05, 17:34 dzisiaj wyszliśmy tylko na godzinkę na spacerek , ale było okropnie.strasznie wiało i omało głowy mi nie urwało.w dodatku boli mnie głowa , a od kilku dni jest ze mną coś nie tak.jak wstaję to kręci mi się w głowie , a czasami to nawet bez powodu, kręci się i tyle.aha oprócz kręcenia to bolą mnie strasznie nogi i wiem , że są to żylaki( mam je ). ale sobie pomarudziłam , ale to chyba wpływ tej szarej i smutnej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Szaro-buro, ale trzeba wytrzymać do wiosny 07.01.05, 17:48 mi też ostatni kręci się w głowie i czuje się starsznie osłabiona. Wczoraj aż rozważałam badania krwi, bo boje się że malutka wszystko z mlekiem ze mnie wyciąga (dodam, że ważę mniej niż przed porodem, ale odzrywiam się racjonalnie i zdrowo, napewno sobie nie żałuję). Córcia za to tfu tfu to okaz zdrowia. Dziewczyny jak wy to robicie, ze wasze szkraby śpią tak po prostu. Moja Kinga jak jedzie to śpi, ale jak tylko przystanie, to się budzi i zaczyna marudzić, bo starsznie nie lubi wszystkich tych kąbinezonów, czapek, szalików itp? U nas wesoła wieść to taka, że Kinga będzie występowała w reklamach. Na początku zobaczymy jak to będzie wyglądało, bo jak będzie to męczące dla Niuni, to się szybko z tego wycofamy druga wesoła wieść jest taka, ze w naszej rodzinie będzie kolejne dziecko, tzn. chłopiec. Męża bratowa wczoraj sie dowiedziała, że będą mieli drugiego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 po kąpieli 07.01.05, 20:35 dzisiaj wymyśliłam fantastyczną rzecz. włozyłam do wanny taką foczkę na której kładzie się dzidzie. razem z mężem kupiliśmy ją zanim Kinga sie urodziłą i jak dotąd nie zdawała u nas egzaminu bo nie było jak dziecka umyś z tyłu. teraz natomiast jest to fantastyczna rzecz, bo po tym jak już ją umyłam to położyłąm ja na tym i dolałam wody, żeby tak do pach miała. miała taką radochę, bo mogła ruszać swobodnie nogami i raczkami i przy tym chlapać i śmiać się głośno. aż mąż przyszedł zobaczć co się dzieje. jeden tylko kłopot był z zaśnięciem, bo tak jej to się spodobało, ze chyba przeżywała i nie chciała zasnąć, dopiero teraz od 19 zasnęła Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 pytanko do mam 11.01.05, 20:00 dziewczyny ile kupek dziennie robią wasze maluchy? Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: pytanko do mam 11.01.05, 21:08 Kubuś od pięciu dni nie robił kupki. Nie pamiętam kiedy ostatni raz była tak zwana kupka. Zamieściłam nowe zdjęcia Kubusia na "Zobaczcie". Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: pytanko do mam 11.01.05, 21:13 Mój co parę tygodni zmienia "rytm kupkowy". Już były kupki co 5-6 dni, później był etap 2-3 dziennie (raz nawet 7), a obecnie rytm ustalił się co 2 dni. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: pytanko do mam 11.01.05, 22:25 Hej moja Karinka robi jedną kupke raz dziennie. Ale był okres, że kupki nie było przez 3,4 dni, czasami pojawią sie dwie dziennie,ale teraz mają gęstniejszą konsystencje. Pozdrawiam Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: pytanko do mam 11.01.05, 22:55 Witajcie Marto i Karinko! Widzę, że nasze dzidzie oprócz daty urodzenia mają też wspólne "kupkowe rozkłady jazdy" ))) U nas jest tak samo- 1 x 1 (czasem 2 x 1). Najwieksze odstepy miedzy kupkami były zaraz na poczatku i było to 2-3 dni bez kupki Pozdrawiamy Was serdecznie Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: pytanko do mam 11.01.05, 23:30 Mój synek na początku robił kupki bardzo czesto do 9-10 dziennie,pożniej jak miał miesiąc były już tylko 2 dziennie,a od 2 miesiecy robi tylko 1 na tydzień,ale o dziwo bardzo regularnie..kiedyś robił tylko w poniedziałki,natomiast teraz robi co czwartek..poważnie to nie są żarty..co czwartek mamy piękną,żółta,ogrmną i bardzo śmierdzącą kupkę. pozdtrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
mala.007 Re: pytanko do mam 24.01.05, 00:23 Witam Dziewczyny! My też z Maksikiem jesteśmy październikowi. Już od jakiegoś czasu śledzę to forum, ale dopiro teraz zdecydowałam się napisać. Mam pytanie: czy któraś z mam może wie jak skłonić małego buntownika do jedzenia z obu piersi. Wiem że dzieci czasem wybierają sobie jedną ale ja wolałabym żeby Maksik jadł z obu.Narazie męcze się z laktatorem. Pozdrowienia mama Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: pytanko do mam 24.01.05, 21:38 tez jestem nowa od dzis ujawniona. a propos wzgardzonej piersi.moja matylda na samym poczatku tez wzgardzila moja lewa piersia. efekt mam w niej teraz mniej pokarmu i zadko nia karmie, no i jest mniejsza.po prostu zanim sie dowiedzialam jak oszukac malego ssaka uplynal ponad miesiac laktacji,a sposob jest prosty:usiadz na lozku i obok siebie poloz poduszke<ten bok od wzgardzonej piersi> na poduszce poloz smakosza i karm jakby spod pachy.chaotycznie to brzmi i skomplikowanie ale jest proste.moja matylda sie na to nabrala i po miesiacu oszustwa jadla z obu z normalnej pozycji.teraz zaluje ze nie oszukalam jej tak wczesniej bo sie boje ze juz zawsze bede miala asymetryczne piersi. agnieszka mama matyldy Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: pytanko do mam + wychowawczy 12.01.05, 10:40 Bruno jest w tej kwestii bardzo wydajny - teraz robi od 2 do 4 kupek dziennie (parę razy zdarzyło mu się zrobić jedna na dzień, ale widać było, że go to męczy), ale to i tak luz bo na początku robił mniej więcej 12 na dobę, no i teraz nic nie robi w nocy. Chodzi jak zegarek - po każdym większym karmieniu (po nocy, po spacerze) jak go podnoszę do odbicia to po chwili słyszę wielkie trach drugą niż oczekiwana stroną Swoją drogą ciekawe z czego wynikają takie różnice między dziećmi? W różnicach w przemianie materii? A ja dziś jadę do pracy złożyć podanie o urlop wypoczynkowy, bo mi się kończy macierzyński w piątek (i tak strasznie żałuję, że mi taki pięny słoneczny dzień na spacer przejdzie kolo nosa). No i coraz bardziej dojrzewam do decyzji o pójściu na wychowawczy - na parę miesięcy. Jak mi się uda będę robić tłumaczenia w domu (jak za studenckich czasów). W tej mojej budżetówce i tak zarabiam grosze, a poza tym tak strasznie chcę zostać z moim małym jak najdłużej (jeszcze rok temu nie uwierzyłabym, że tak napiszę!). A wy jak? Któraś z Was była/jest/będzie na wychowawczym? Jak to się załatwia? I czy na pewno można wtedy pracowac na umowę o dzieło? Dzięki z góry za wszelkie rady. Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do mama_pa 16.01.05, 20:59 hej ja poszlam na wychowawczy i tez z budzetowki a teraz bede prowadzila dzialalnosc gospodarcza, juz prawie zalozylam ha ha! tyle z tym biegania w kazdym razie stwierdzilam, ze nie bede poswiecala swojego dziecka dla obcych. wniosek o wychowawczy musisz zlozyc najpozniej na dwa tygodnie przed planowanym przejsciem na urlop. ja zlozylam na tak dlugo jak mozna. jeszcze tylko nie wiem, jaki zus bede musiala placic prowadzac dzialalnosc a bedac na wychowawczym? pozdrawiam ciebie i brunonka!!! i wszystkie pazdziernikowe mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: do mama_pa 18.01.05, 15:26 Dzięki Kubowa! Co do tych zusów to ja nie mam pojęcia co i jak. I też serdeczie pozdrawiam! A u nas nocki takie sobie: minimum 3 pobudki! Nie wiem czy to zęby czy po prostu głodny. A wczoraj byliśmy na kontroli bioderek i wszystko jest super - pani doktor nas nawet pochwaliła - Bruna za to, że sypia wyłącznie na brzuchu (ku początkowemu przerażeniu jego rodziców). A w jakiej pozycji sypiają wasze maluchy? Pozdrawiamy, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Wy Spiochy! 12.01.05, 10:45 No co jest leniuszki...widzę,że to ja ma dziś przyjemność was przywitać.U nas noc spokojna (jak od dłuższego zresztą czasu..puk puk nie zapeszyć)Maks jeszce śpi,leci już jego 12 godzina snu,zaraz sie obudzi ,troche pobaraszkujemy i idziemy na spacerek..co prawda pogoda troche szaro-bura,ale co tam ,grunt że nie jest zimno(chyba..jeszcze nie wyściubiłam nosa na zewnątrz)Zresztą w domu nie idzie wytrzymać bo robią nam drogę i chodniki z pasami zieleni,wiec bez przerwy buczy,szuszczy i wogole jest głosno,nawet jak zaciągniemy zewnętrzne żaluzje słychać,a i w domu jest ciemno jak w nocy..dlatego zaraz bedzie szybka ewakuacja.To tymczasem borem lasem hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Wy Spiochy! 13.01.05, 08:19 U nas ostatnio nocki - beznadziejne. Co prawda mały spi również 12-13 godzin i dotychczas dojadał na szpiku raz lub dwa, ale ostatni od 4 rano pobódka mniej więcej co godzinkę, a wczoraj zaczął nawet już od 3. Muszę albo zacząć wczesniej spać, albo Marcin zacznie lepiej sypiać, bo w dzień chodzę jak cień samej siebie. Haniu, u nas za oknem też od rana do popołudnia hałasy a ma to związek z budową nowego bloku obok naszego. Najgorzej jest, gdy pogoda nie dopisuje i Marcinek "spaceruje" na balkonie. Ponieważ sen 3-miesięcznego dziecka jest, niestety, bardziej "wrażliwy" na hałasy i czasmi muszę go dodatkowo powozić, gdy się przebudzi. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 Re: PAZDZIERNIK 2004 - zakupy 12.01.05, 11:23 zapraszam na zakupy dla maluszków aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 cześć 13.01.05, 08:47 my nie śpimy od 6:30 i wcale nie jesteśmy śpiochami.dobrze , że synuś budzi się tylko 2 razy w nocy , ale i tak chodzę przez pół dni z pół otwartymi oczyma. u nas dzisiaj pogoda wstrętna , zimno , szaro i bardzo mokro. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: cześć 13.01.05, 10:18 u nas ostatnie dwie noce też beznadziejne. Kinga podobnie od 3, 4 budzi sie co godzinę!!! co do wychowawczego to ja też skłądam wniosek, bo nie mam serca zostawiać Niuni z kimś obcym!!! a o kupki pytałam, bo moja Kinga robi je prawie po kazdym posiłku, czyli ok 3,4 dziennie. w nocy obchodzimy się bez nich. trochę mnie zdziwiła ich ilość, bo słyszałam , że dzidzie w tym wieku to już powinny robić jedną na dobę, ale pytałam kuzyna pediatrę i on stwierdził, że to indywidualna sprawa każdego dziecka. pozdrawiam wszystkie mamy i jeszcze pytanko, jak zrobić taką stronę dziecku, żeby miało swoje zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: cześć 13.01.05, 11:13 Witam wszystkie mamusie.We Wrocławiu dzis slicznie, swieci słoneczko i cieplutko, zaraz idziemy z Karinką na spacerek. U nas nocki srednio spokojne, mała budziła się 3 razy a od 6.30 nie spi, bywało lepiej kiedy budziła się tylko raz, ale jakos dajemy rade. Pozdrawiamy Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Zdjęcia 13.01.05, 19:39 Hej dzisiaj wkleiłam zdjęcia mojej córci. Oto moj aniołek. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19376241 Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Zdjęcie 13.01.05, 23:26 piekny ten twoj bobas...ja też mam juz zdjecie mojego malucha dzieki uprzejmości Asi(atc),ale mozna je zobaczyć tylko na forum Zobaczcie!(maks syn hani),bo jestem gapa i nie wiem jak mam je tutaj "zamontować" pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Zdjęcie do maxxi76 13.01.05, 23:51 Ja tez widziałam twojego slicznego chłopczyka i musze przyznac niezły z niego facet musisz byc dumna, gratuluje synka. Napisałabym Ci jak wstawic tu zdjęcie ale tez jestem gapa i nie umiem nasze wstawił tu mąż.Pozdrawiamy cieplutko Marta i Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Zdjęcie 14.01.05, 11:59 Przeurocze bobasy z Karinki, Maksia i Kubusia!!! A u nas dzisiaj wyjątkowo przyjemna nocka! Paulinka obudziła się na jedzonko "tylko" dwa razy. Zazwyczaj budzi się co 2,5 - 3 godz. a dzisiaj spała od 22.00 do 3.00 a potem do 6.30. Jak czytam, że niektóre Wasze maluchy potrafią przespać 8, 10 godz. to aż Wam zazdroszczę! Też bym tak chciała buuuu! Ale mam nadzieję, że i moja córcia w końcu zacznie dłużej spać. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Zdjęcie 14.01.05, 13:29 Dziewczyny ale świetne są Wasze skarbusie. Ja chętnie bym wszystkie wycałowała. Uwielbiam takie małe szkraby. Chyba jutro zrobię przegląd fotek i również wstawię jakieś zdjęcie żebyście zobaczyły mojego Marcinka. Jeśli chodzi o nockę, to u nas dzisiaj dwie pobódki, więc chyba mały wraca do normy. Dzisiaj wraca mój mąż - tak się cieszę, tym bardziej, że najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zero szkoleń, meetingów i business review. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Mam pytanko 15.01.05, 18:32 Witam Ten temat był już pewnie poruszony ale ja nie mam internetu w domku i tyle czasu aby wszystko czytać. Proszę Was napiszcie czy jak karmicie dzici piersią to dajecie im pić czy tylko pierś i nic więcej. Czekam na Wasze odpowiedzi i z góry dziękuję za wszystkie informacje agnieszka i Dagunia (30.10.04) Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Mam pytanko 15.01.05, 21:53 Ja karmię piersią ale raz dziennie daję dziecku 100 ml herbatki. Nie ma to jednak nic wspólnego z dopajaniem dziecka. Chciałam aby umiał pić z butelki. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Mam pytanko 16.01.05, 09:19 Ja też czasami daję mojej małej herbatkę np. Hipp - ułatwiająca trawienie. Paulinka zresztą bardzo lubi te herbatki. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Zaświadczenie o karmieniu piersią 16.01.05, 20:52 Dziewczyny mam pytanko: czy ktoś wie od jakiego lekarza trzeba wziąć zaświadczenie o karmieniu piersią do pracy (chcę wykorzystać przepis o przerwach na karmienie)? Są dwie opcje - ginekolog lub pediatra prowadzący dziecko. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Zaświadczenie o karmieniu piersią 16.01.05, 20:52 Dziewczyny mam pytanko: czy ktoś wie od jakiego lekarza trzeba wziąć zaświadczenie o karmieniu piersią do pracy (chcę wykorzystać przepis o przerwach na karmienie)? Są dwie opcje - ginekolog lub pediatra prowadzący dziecko. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: co się dzieje 17.01.05, 10:59 Dziewczyny co się dzieje czy to forum juz wymarło, co u Was? U mnie dzis sliczna pogoda, słoneczko swieci, chyba wyskocze z Karinką na dłuższy spacerak.Pozdrawiamy Marta i Karinka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: co się dzieje 17.01.05, 14:08 Faktycznie, ciiiiiiiiiichhhhhooooooooo tuuuuuuuuuu. A u nas dzisiaj już nie jest tak pięknie, jak w czasie weekendu, ale słoneczko jeszcze przedziera się przez chmury. Mój starszy syn złapał gdzieś katarek. Dla niego to nic groźnego ale drżę teraz o Marcinka żeby nie złapał kararu od brata. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: co się dzieje 17.01.05, 15:26 Maks teraz śpi i mnie też coś senność ogarnia jest tak ładnie na zewnątrz że można by powiedzieć że dopadło mnie przesilenie wiosenne..ale ponoć za kilka dni mają być minusowe temperatury.Mój maluch w dalszym ciągu sie ślini na potęge wkłada całe piąstki do dzióba i piszczy wierzgając nogami jak mu sie coś podoba.Rano jak sie obudzi i widzi że jeszcze z mężem śpimy to nas nie budzi płaczem ani kwękaniem tylko patrzy na lampkę,dopiero jak zaczynamy sie wiercić,albo jak sie zorientuje,że go agenciarsko obserwujemy to zaczyna się śmiać i piszczeć no i gadać aa buuuu..złote dziecko..tylko żebym nie zapeszyła puk puk odpukać!!!No i odkrył,że rączki można ze sobą splatać..wygląta to cudnie ja mówię,że tak jakby sie modlił,a Przemek twierdzi że Maks wygląda jak mały żydek(nie obrażając nikogo)który dokonał udanej tranzakcji..oj faceci... A tak wogóle to nie mam pomysłu co by tu ugotować..mój repertuar kulinarny pomału sie wyczerpuje.. pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: co się dzieje 17.01.05, 17:19 cześć dziewczyny i maluch. dawno mnie tu nie było, bo szykowałam się do gości. niestety w czwartek minął mi kolejny roczek. Kionga sprawowała się w sobotę na medal. chyba dlatego że przyjechał mój brat, który strasznie sie lubi nią zajmować. nawet nauczył mała pić z butelki!!!!!!!!! śmieje się że niedługo przyjedzie uczyć niunie samodzielnego zasypiania, bo ja nie mam cierpliwości. dzisiaj też poszedł z nią na 3 godzinny spacer, żeby mama mogła napisać rozdiała pracy licencjackiej, bo niestety w sobotę mija ostatni termin, kiedy można ja składać. szperałam dzisiaj w internecie i znalazłam aerobik dla mam z niemowlaczkami. ciekawa sprawa, chyba się zapiszę. zajęcia połączone są z ćwiczeniami stymulującymi dla dzidziusió i masażem dla dzieciaczków. narazie na basen się nie decydujemy, bo boimy się o przeziębienie, więc może dopuki nie zroni się ciepło ta na taki aerobik z nią będę chodziła. ciekawe czy to możliwe żeby taki mały bobas rwał się już do siadania. jak leży to ciągnie głowę do przodu jakby już miłą się poderwać do pionu. w sumie to dobrze, bo w ten sposób ćwiczy mięśnie brzucha, a neurolog powiedział, że ma silniejsze mięśnie pleców i żeby ćwiczyć z nią brzuszek dziewczyny pytanie do was, czy zostawiałyście już swoje maluszki na noc pod inną niż wasza opieką? bratowa robi 29 stycznia 30 urodziny i będzie fajna imprezka. wymyśliłam, że niunia zostanie pod opieką dziadków, ale mam obawy czy już można ją zostawić na noc z kimś innym. w sumie to mieszkają niedaleko i zawsze w jakieś 15 min mogę wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 do jagoda53 18.01.05, 11:11 hej hej Ja pierwszy raz zostawiłam Kubusia w tą sobotę pod opieką mojej mamy. Byliśmy na weselu i tylko o 20 przyjechałam nakarmić Kubusia, żeby przespał całą noc. Wróciliśmy dopiero ok. 11, bo wesele było za miastem. Mama miała tylko raz problem. Dała Kubusiowi rano butlę (125ml) i jak się zorientował że mleczko się skończyło to się strasznie zdenerwował, rozryczał na całego i mama musiała szybko grzać następną butlę). A tak poza tym to wszystko było ok. Mi się wydaje, że już mozna przyzwyczajać maluszki, że zostają z kimś innym. Ja tam już planuję jakiś wypad do knajpki. Strasznie dawno nigdzie nie byliśmy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 18.01.05, 16:33 Witam wszystkie październikowe mamusie i październikowe dzidziusie (zrymowało mi się )))). Co sie z Wami wszystkimi stało?? Moja mała Zuzia rosnie z dnia na dzień. Główke trzyma już całkiem prosto, podnosi sie na całych rączkach i uwielbia "latać" samolotem! (najlepiej z tatą) Tylko przyplątał się nam leciutki kaszelek (za długie spacerki??) Pozdrawiamy serdecznie Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 19.01.05, 18:59 hej,tu mama anulki.ania skonczyla dzis 3 m-ce.nie wiem kiedy to zlecialo??!!a tak niedawno chodzilam z brzuszkiem i z niecierpliwoscia cekalam na malenstwo.a teraz ania juz taka duza i z dnia na dzien madrzejsza.od pol godziny juz wszystko przygotowane do kapieli a ania spi jak suselek. pozdrawiamy b.i a. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 20.01.05, 17:37 Cześć dziewczyny. Witam mamę Anulki i zapraszam do częstego wypowiadania się na tym forum. Rozumiem, że reszta zapadła w sen zimowy, taka tu ciszaaaaaaaaaaa!!!!!!!!! Mój Marcinek złapał od braciszka katarek. Mojemu mężowi od razu znajomi zaczęli opowiadać o swoich lub zasłyszanych historiach o tym jak to u takich maluszków katarek zamienił się w zapalenie płuc itp. Wylądowaliśmy więc u pani doktor, ale okazało się, że to najzwyklejszy katarek, który zresztą dzisiaj ma się już ku końcowi. Nie zaprzestaliśmy nawet spacerków, po których mojemu szkrabkowi było zdecydowanie lepiej. Nie wiem czy przez ten katarek, czy tak się to po prostu zbiegło w czasie, ale Marcin od paru nocy śpi od 21 do 9 rano z jednym jedzonkiem ok. 6 rano. Mam nadzieję, że tak już zostanie Jest jednak jeden duży minus - aby nie zalegała małemu wydzielina, dużo go nosiłam na rękach (waży już prawie 8 kg) i nie za bardzo teraz chce leżeć. Oj będzie ciężko przez najbliższe dni. Pozdrawiam i proszę - NAPISZCIE CO U WAS. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 12:05 Cześć dziewczyny Ja też bardzo serdecznie witam mamę Ani! Wczoraj rano byłam z Paulinką na badaniu krwi. Czy Wasze dzieciaczki też mają robioną morfologię po ukończeniu 3 m-ca? bo słyszałam, że nie jest to jakaś reguła ale nasza pediatra ma taki zwyczaj( tak profilaktycznie). Mała usnęła w samochodzie i spała cały czas w przychodni, dopiero jak została ukłuta w paluszek i pielęgniarka zaczeła wyciskać z niego krew rozpłakała się żałośnie. Jak tylko jednak wyszłyśmy na korytarz momentalnie usnęła więc chyba nie było to jakieś ciężkie przeżycie! Po południu poszliśmy załatwiać sprawy związane z chrztem , który odbędzie się za tydzień 30 stycznia. Chrzestnymi będą: mój brat i siostra mojego męża. Mój braciszek ma wielki dylemat co kupić z tej okazji swojej chrześnicy a ja szczerze powiedziawszy nie umiem mu ułatwić tego zadania, bo też nic konkretnego nie przychodzi mi do głowy. A może Wy podpowiecie co by to mogło być? Co Wasze bobasy dostały od chrzestnych z tej okazji? Może rozwiązałybyście problem mojemu braciszkowi ? Z góry dzięki za podpowiedzi bo czasu zostało niewiele! Pogoda u nas dzisiaj beznadziejna... szaro, buro i kropi deszcz... Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 18:37 Cześć dzieweczki... faktycznie jakoś sie tu pustawo zrobiło koniecznie trzeba to zmienić! Sylwia my już jesteśmy po chrzcie(mieliśmy go w 1 dzień świąt)było naprawde cudnie,co prawda Maks przespał cała ceremonię a póżniej imprezę,ale mamy to utrwalone,więc kiedyś zobaczy jak było....a co do prezentów to my(albo raczej on) dostaliśmy pieniądze od chrzestnej i chrzestnego po 600zl a reszta gości przynosiła raczej drobiazgi,zresztą na naszą prośbe,tak więc dostał śliczną biblię dla maluchów,aniołka alabastrowego,furę różnych ciuszków i fotel samochodowy. oj musze zmykac bo chyba sie mały budzi pozdrowienia hania Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 19:55 pusto, bo dzieciaczki zrobiły się bardziej wymagające. przynajmniej moja Kinga tak teraz jest. w dzień mało spi i trzeba się nią zajmować. poza tym jutro termin oddawania prac na uczeli, więc trzeba było nadgonić pisanie. powiem wam drogie mamy, że powoli robię się zmęczona tym wszystkim!!!!!!!!!!!! najgorzej mnie męczy nie dosypianie, ponieważ z natury jestem śpiochem. cały czas z utęsknieniem czekam aż mała będzie przesypiała całe noce a jak wasze samopoczucie, czy też powoli zaczynacie się czuć zmęczone? ja po nocach śnie o jakimś wyjeździe, może w góry, a może gdzieś gzdie jest ciepło.................. miło by było!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam i życzę przespanej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 20:11 Oj tak, świetnie Cię rozumiem jagoda53. Mi też się marzy wyjazd gdzieś bez dzieciaków, choćby na weekend. Tylko ja i mąż. Ale tymczasem od niedzieli zostaję sama z Marcinkiem na tydzień, bo mąż znowu rusza na tydzień na szkolenie. Na szczęście (albo i nie) dziadkowie zabrali do siebie starszego syna na ten tydzień. Coś mi się jednak zdaje, że będę strasznie tęsknić. Co prawda to tylko 60 km i w każdej chwili mogę wsiąść w samochód i do niego lub po niego pojechać ale zapowiadają niezbyt dobre warunki pogodowe a poza tym chcę męczyć Marcina podróżami. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 21:21 Ja co prawda (tfu tfu nie zapeszyć)przesypiam całe noce,a nawet śpię wiecej niż jak nie było z nami Maksa,bo zdarza nam sie i do 11 spać,ale ęczy mnie to noszenie klocka na rękach,wiem że to nasza wina i że go tak nauczyliśmy,ale tak czy siak to 7,5kg robi swoje,czasem to jak go już położe to sie nie umiem wyprostować tak mi nawala krzyż.Nie mogę sie już doczekać kiedy bedzie sam dreptał..chociaż pewnie i wtedy będę narzekać,że musze za nim latać..i tak zle i tak niedobrze,a z drugiej strony to wogóle głupia gadka..powinnam byc wdzięczna że mam zdrowe i aktywne dziecko..przecież mamy których dzieciaczki są chore tylko marzą o takich problemach. 3majcie sie dzielnie i nie poddawajcie sie! hania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 21.01.05, 21:23 ...a wogóle to Ewa jestem dla Ciebie pełna uznania,że sama sobie radzisz z 2 chłopakami..ja czasem z moim jednym nie wiem do czego ręce włożyć...chciałoby sie powiedzieć..zuch dziewczyna! h. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 22.01.05, 09:47 Dzięki Haniu za słowa uznania. Tak się nad tym zastanowiłam i dochodzę do wniosku, że teraz z dwoma jest mi łatwiej niż z jednym Arturem, gdy był niemowlakiem. Może to kwestia wprawy i lepszej organizacji opieki nad małym a już na pewno Marcinek jest duuuuuuuuuużo spokojniejszy i mniej absorbujący niż jego wiecznie rozwrzeszczany brat w wieku niemowlęcym. Zresztą Artur w maju skończy już 7 lat i trochę mi pomaga przy Marcinku np. "pogada" z nim, by nie czuł się samotny, gdy mama jest zajęta. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 22.01.05, 11:18 Ale u nas dzisiaj pięknie! tyyyle śniegu napadało przez noc i cały czas sypie. Jest tak puszyście i bielutko! Haniu u mnie podobny problem z tym noszeniem na rękach. Ręce się już przyzwyczaiły ale kręgosłup mi siada. Ostatnio jak robiłam pranie ręczne i schylałam się nad wanną to nie mogłam się potem wyprostować. A tu nasze dzieciaczki będą coraz cięższe! Ja nie mogę się doczekać kiedy Paulinka będzie już samodzielnie siedzieć. Mam nadzieję, że wtedy pobawi się troszkę sama i jej ulubioną "zabawą" nie będzie już noszenie na rękach. Obym się nie zawiodła! Ewa ja też jestem pod wrażeniem, że Ty taka dzielna jesteś. Bo z tego co piszesz to praktycznie wszystko na Twojej głowie z powodu częstych wyjazdów Twojego męża - zuch dziewczyna i tyle! Dobrze, że masz małego pomocnika w Arturku w końcu to już duży chłop! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 22.01.05, 13:56 Witajcie, my też z Antkiem jesteśmy październikowi i też zaczynam być terroryzowana przez niego aby go n osić na rękach, bo z tej perspektywy świat mu się wydaje ciekawszy. Przed chwilą udało mi się go przejona do leżenia na kocyku i gawoży z muzyczką, którą mu puściłam. Zastanawiam się nad kupnem maty edukacyjnej, ale to spory wydatek prawie 300 zł a on tak nie cierpi leżeć i bawić się sam i nie wiem czy ta mata by go zainteresowała. Jakie są wasze spostrzeżenia, macie takie maty i jak reagują, czy odechciewa im się noszenia na rękach???? pozdr Joanna z Antkiem-terrorystą Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 22.01.05, 21:16 Witajcie Asiu i Antosiu! Piszcie często co u Was słychać. Jeśli chodzi o matę edukacyjną to u mnie zdała egzamin dość słabo ale niektóre dziewczyny z naszego forum są bardzo zadowolone. Zależy to więc od dziecka. Jeśli chodzi natomiast o cenę to wyszukałaś sobie jakiś bardzo drogi model. Poszukaj na allegro tam widziałam jedną z najlepszych obecnie na rynku (Tiny Love Zoo) za 217 zł i w tej cenie jest już przesyłka (mata jest oczywiście nowa, bo używaną kupisz jeszcze taniej) Pozdrawiam serdecznie Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 22.01.05, 22:49 Buuuuuu...a u nas nie ma śniegu ani milimetr!Jak ja tęsknię za prawdziwą zimą....chociaż gdybym miała do wyboru to zdecydowanie chciałabym piękną i ciepłą wiosne.. serdecznie wiam świeży narybek..pisz Asiu tak często jak sie da. A mój Maks robi straszne pierdzioszki buzią,przestał gadać za to pruta i puszcza wielkie bańki ze śliny..jakaś nowa moda..no a do tego rękawki i kołnierzyki az daje sie wykręcać takie mokre.. Dzisiaj jak go karmiłam miałam wizję..wyobraziłam sobie mojego malucha latającego i gadającego i muszę powiedzieć,że ogarnał mnie strach...jejku jak nie popełnić jakiegoś błędu w wychowaniu,jak zaszczepić w nim co dobre a co złe..przecież ja sama często sie myle itd..oj macierzyństwo,macierzyństwo.. pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 23.01.05, 09:18 Maxxi76 miałam takiego samego stracha na poczatku czy dobrze wychowam czy ustrzegę przed najgorszym-narkotykami W końcu zrozumiałam i doceniłam swoich rodziców dlaczego tak a nie inaczej postepowali ze mną i moją siostrą i to mnie uspokoiło bo wydaje mi się że wyrosłyśmy na porządnych ludzi. Więc skoro im się udało a do najspokojniejszych i najpokorniejszych nie należymy to i mi się uda. Głowa do góry, mój mąż twierdzi że dzieci wychowóją się przy okazji i nie należy ich wychowywać tzn. musimy być naturalni bo te szkraby wypatrzą każde nasze kłamstwo. To tyle wzniosłych tekstów a tak przyziemnie to u nas w Poznaniu nie ma śniegu i bardzo mi z tym źle bo uwielbiam jak jest biało zimą. Antek właśnie śpi a jak nie spi to też puszcza bańki i gawoży jak stary, chyba mówcą zostanie pozdr Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: co się dzieje z październikowymi Mamusiami?? 23.01.05, 10:59 Zgadzam się z tym, co napisała Joanna, że dzieci wypatrzą każde nasze kłamstwo i aby wychować je na "porządnych" ludzi sami musimy być "w porządku" każdego dnia. Czy tego chcemy, czy nie przeniesiemy na dzieci wiele naszych postaw w stosunku do otaczającej nas rzeczywistości. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Hormony? 23.01.05, 11:07 I znowu zostałam sama. Mąż pół godziny temu ruszył w drogę. Też ma nieciekawie, musi w niedzielę sunąć prawie 800 km na drugi koniec Polski na szkolenie. Nie wiem, czy to z powodu hormonów ale bardzo mi źle, gdy zostaję teraz w domu sama z dzieckiem lub z dziećmi. Przecież wyjeżdżał zawsze często a ja to znosiłam jak coś normalnego. Dobrze, że chociaż mogę się Wam pożalić (WYBACZCIE!). A czy Wy zauważacie u siebie jakieś zmiany po porodzie (pytanie raczej do mam laktacyjnych)?. Czy łatwiej poddajecie się nastrojom? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Hormony? 23.01.05, 11:51 dziewczyny, co do noszenia na rączkach, to mnie całe szczęście to ominęło, raczej z przymusu, bo po porodzie miałam straszne bóle pleców i po prostu nie mogłam. teraz jak moja Kinga wymaga zmiany pozycji (dodam, że też nie lubi leżeć), to sadzam ją w foteliku. ona w tym sprzęcie chodzi ze mna wszędzie, do kuchni i do łazienki. ja nie muszę jej wtedy na rączkach nosić a ona wszystko widzi, więc obie jesteśmy zadowolone. Co do wyjazdów męża, to doskanale ciebie rozumiem, bo mojego też cały czas nie ma. niestety coż za coś. w końcu pieniądze w dzisiejszych czasach są bardzo potzrebne i to szczególnie jak ma się dzidziusia, bo wtedy chce mu sie kupować wszystko, co tylko można. ja się pocieszam tylko tym, że moi rodzice mieszkają niedaleko i zawsze możemy się odwiedzać teraz chwalimy sie nową umiejętnościa córci. otórz jak siedzi w foteliku, to już ciągnie sobie główkę do przodu i chce siadać. jak trzyma się ja na kolanach to sama podciąga się do pionu i nie chcę się już opierać. na początku martwiłam się, że to za wcześnie, ale podobno jeżeli sama tak robi, to dobrze!!! pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę dobrego nastroju i duuużo śniegu, bo wtedy tak jakoś milej na duchu Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Hormony? 23.01.05, 12:59 Jak sie macie? muszę powiedzieć,że mój synio też sie pręży i prostuje jak struna,leżenia na moim brzuchu już mu nie odpowiada,zdecydowanie bardziej woli "siedzieć"u mnie na kolanach i udawać greka..mały cwaniaczek. A co do hormonów...oj mogłabym na ten temat pisać i pisać...przede wszystkim zrobiła sie ze mnie straszna płaczka(przed porodem bardzo zadko mi sie to zdarzało,chociaż już podczas ciąży przejawiałam skłonności płaczkowe), zdarza mi sie popłakać z byle pierdoły ostatnio bo "oparzyłam" sie jak dokładałam drewno do kominka,pisze w cudzysowiu bo dokładnie takie było to oparzenie..prawie nic.Przemek jest bardzo wyrozumialy i jak widzi że już sie zbliża potok łez robi z siebie pajaca i próbuje mnie rozśmieszać..ale działa to w odwrotnym kierunku i jeszce bardziej beczę bo sie wtedy rozczulam nad tym jaki on jest dla mnie dobry...i zrozum tu taką,oszaleć można.Przechodzę też mini depresje związaną z wagą..nie umiem za nic wrócić do tej sprzed ciąży,wkurza mnie że nie mieszczę sie do większości moich starych ulubionych ciuchów,a swoją droga jaki człowiek jest głupi..przed ciązą jak wazyłam 53kg to wiecznie byłam niezadolona ze niby jestem gruba..pozostawie to lepiej bez komentarza bo sie jeszcze wkurze i sobie niedzielę popsuję..no dobra to na razie tyle moich wypocin jak mi sie coś jeszcze nasunie to sie odezwe...smacznych obiadków życzę hania Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Hormony? 23.01.05, 15:03 Ja też miałam dołki emocjonalne na początku tak do połowy 2 miesiąca ale już mi minęło. Aha karmię piersią. Zdjagnozowałam, że to dlatego że nie wiem czy sobie poradzę, czy dobrze wszystko robię itp., itd... No i oczywiście wszyscy rozczulali się nad Antkiem a mi ani jednego miłego słowa nikt nie powiedział. Postanowiłam to zmienić i powiedziałam rodzinie, że mnie też mają pochwalić czasem i "pogłaskać po główce" że jestem super i w ogóle. No i chyba pomogło, bo dołków brak a wręcz przeciwnie jestem bardzo szczęśliwa z tym moim małym terorystą, Pa pa idę do małego Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Hormony i waga? 24.01.05, 20:21 Tak więc nie jestem sama. Widzę, że nie tylko na mnie tak "płaczkowato" wpływają hormony. Chociaż muszę przyznać, że w euforię też wpadam bardzo szybko. W moim przypadku HORMONY to WIELKI MINUS karmienia piersią. Jeśli chodzi o wagę po ciąży, to ja mam problem odwrotny niż Ty Haniu. W czasie ciąży przytyłam niepełne 8 kg, po których tydzień po porodzie nie było śladu. Za to teraz jem tony wysokokalorycznego "żarcia" i NIC ani grama w górę. Za to Marcin prawie półtora kg miesięcznie więcej. Dokładnie to samo przechodziłam przy starszym synku. Odstawiłam od piersi i prawie nie mogłam patrzeć na jedzenie - taka byłam przejedzona. I w ten sposób w ciągu półtora miesiąca schudłam prawie 8 kg. Ale wtedy miałam z czego! Może Ty przechodzisz okres karmienia piersią w podobny sposób. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Hormony i waga? 24.01.05, 20:52 Ech...ja też jakaś taka płaczliwa teraz jestem...(a już myślałam, że coś ze mną nie tak !) Ewa! po Tobie to tej ciąży chyba widać nie było! tylko 8 kg?! Ja przytyłam 14 ale już dosyć dawno wróciłam do wagi sprzed ciąży, tylko jakoś w pasie się nazbyt "rozlazłam" bo większość ciuchów jeszcze trochę przyciasna. Najlepszy sposób na to, to systematyczne ćwiczenie brzuszków ale jakoś nie mogę się zmobilizować i codziennie powtarzam, że "od jutra to już na pewno zacznę". Tylko to "jutro" coś nie nadchodzi hihi! A hormony zaczęły szaleć z moimi włosami. Od kilku dni zauważyłam, że zaczynają wypadać i to coraz bardziej!!! buuu . A jak wasze włosy? Trzymają się dzielnie? Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Hormony i waga i włosy? 24.01.05, 21:44 Moje włosy tez wychodzą na potęgę. Trwa to już tak ze trzy tygodnie. Wszędzie jest ich pełno. W zeszłym tygodniu poszłam do fryzjera i scięłam na krótko. Teraz przynajmniej wydaje się, że wypada ich mniej. Za to fryzjerka stwierdziła, że moim włosom to wyjdzie na dobre, bo mam ich całą masę na głowie. Fakt włosy zawsze miałam gęste a po ciąży "strasznie" gęste. A w ciąży to faktycznie za duzo nie przytyłam (mąż się śmiał, że z tyłu wyglądam jakbym miała talię). Miałam tylko piłeczkę z przodu i biuuuuust, który juz na początku ciąży skoczył mi o dwa rozmiary i tak trzyma. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Hormony i waga i włosy? 24.01.05, 22:16 mi tez wypadaja a zapuszczam, w ciazy przytylam11kg i teraz schudlam ale niewiem ile waze bo ciazy nade mna fatum i co u kogos staje na wage to sie psuje<ale waze z54kg na oko-musialam to napisac zeby bylo jasne ze te wagi to nie psuja sie od mojego ciezaru>,a jesli chodzi o biust to o zgrozo bede miala chyba mniejszy niz przed ciaza bo teraz to maleB.a wspominam ze jak mialam nawal w szpitalu to babeczka jak mnie zobaczyla pod prysznicem powiedziala ze laska ze mnie.no ale pamele anderson szlag trafil i teraz mam maly i asymetryczny.ale i tak jestem szczesliwa jak widze moja mati coraz okraglejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Hormony i waga i włosy? 24.01.05, 22:40 U mnie z 75 "B" zrobiło się 75 duze "D". Ale czuję się z tym biustem bardzo "nieswojo". Ten przedciążowy bardzo mi pasował i to też jeden z powodów dlaczego przed latem chcę skończyć z karmieniem piersią. W "Słonecznym patrolu" raczej się nie zaczepię a wolałabym nie skupiac uwagi otoczenia na TYM kawałku ciała. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Hormony i waga i włosy? 24.01.05, 22:52 ja mialam taki sam rozmiar, a z ta pamela przesadzilam, bo mialam duze 'c' przy nawale, ale jak mnie mati dobrze wyssa to mam zalosne 'b' a raczej smieszne 'a'. co sprawia ze sie czuje nieco asexualna i dotego ten franfensztajn na brzuchu.coz dobrze ze mi przy operacji nie amputowali humoru i dystansu do siebie.ale mowie ci nie martw sie bo jak skoncze karmic to moj bedzie wygladal jakbym go zelazkiem wyprasowala. pozdrawiam agnieszka z smiesznym biustem Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Hormony i waga i włosy? 24.01.05, 23:16 Od jutra biorę sie za ostre ćwiczenia,na jednym z forum(chyba mama cud) znalazłam ćwiczenia na mięśnie brzucha i zamierzam je wprowadzic w życie,mój mąż powiedział ze bedzie mnie dopingował i poćwiczy ze mną(on tez podczas mojej ciąży troche przybrał)podaje wam strone jakby co......www.sfd.pl/temat144665 Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Przeziębienie 23.01.05, 19:38 witam wszystkie mamy! odkad zaczelam zagladac na forum obiecalam sobie ze regularnie bede sledzic wypowiedzi i sama duzo pisac ale czesto zajecia domowe (glownie zwiazane z anulka)i nawal roznych spraw zabieraja czas wolny (i tak bardzo minimalny),ktory mozna spedzic milo na forum.dodatkowo w piatek musielismy poodwiedzac babcie i dziadkow anulki,w sobote pradziadkow (naszych dziadkow)i jeszcze jeden dziadek zostal do odwiedzenia.chyba bedzie musial na anie troszke poczekac bo mala sie przeziebila.chyba zlapala chorobe od tatusia.waldek (moj maz)od kilku dni kicha i ogolnie wyglada jak siedem nieszczesc ale standardowo nie chce wybrac sie do lekarza.ciezko bylo go namowic nawet na jakies specyfiki z apteki.tak czy inaczej,anulka zarazila sie od taty.ma katarek,kicha i troche pokasluje.wczoraj kupilam jej kropelki do nosa NASIVIN i syropek na kaszelek i dzis jest troche lepiej.jak myslicie:wybrac sie jutro z ania do lekarza.ogolnie wyglada mi to na lekkie przeziebienie,nie goraczkuje ale widac po oczkach ze nie czuje sie najlepiej.chumoru i apetytu nie stracila,to chyba nie jest zle.ale moze dmuchac na zimne i lepiej odwiedzic pediatre?jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Przeziębienie 23.01.05, 21:07 lepiej idź i niech lekarz osłucha czy coś się nie dzije na oskrzelach ipłuckach u tak małego dziecka choroba bardzo szybko się rozwija. lepiej dmuchać na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Przeziębienie 23.01.05, 21:57 Wybierzcie się do lekarza. Lepiej trochę spanikować i chuchać na zimne niż później żałować, że się w porę nie zareagowało. Jesli chodzi o katarek to proponuję kilka kropli soli fizjologicznej lub wodę morską do noska a później na brzuszek. Katarek pięknie wycieka (jeśli tak mogę powiedzieć). Kropelki typu Nasivin dobre będą, gdy dziecko bedzie miało spać i chcemy mu ułatwić oddychanie. To mówię z doswiadczenia. My uporaliśmy się z katarekiem w niespełna tydzień, ale mój mały nie kaszlał i nie miał gorączki. Dużo zdrówka życzę. Ewa z chłopcami U nas też w końcu zaczął padać śnieg i zrobiło się bajecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Przeziębienie 23.01.05, 22:08 dziekuje za rady bardziej doswiadczonych mam.z anulka wybiore sie jutro do lekarza.mam nadzieje ze nic powazniejszego z tego przeziebienia sie nie rozwinie. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
mala.007 Mam pytanie do mam 24.01.05, 00:27 Witam Dziewczyny! My też z Maksikiem jesteśmy październikowi. Już od jakiegoś czasu śledzę to forum, ale dopiro teraz zdecydowałam się napisać. Mam pytanie: czy któraś z mam może wie jak skłonić małego buntownika do jedzenia z obu piersi. Wiem że dzieci czasem wybierają sobie jedną ale ja wolałabym żeby Maksik jadł z obu.Narazie męcze się z laktatorem. Pozdrowienia mama Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 dwie piękne nocki 24.01.05, 08:07 dziewczyny od razu z rana wpadam na forum, by pochwalić się, że moja Kinga ostatnie dwie noce śpi bez przerwy po 7 i 8 godzin. wcześniej 4 to był sukces!!!!!!!!!!!!!!11 wpadnę później pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: dwie piękne nocki 24.01.05, 09:38 Tobie to dobrze!!!! Ciesz się tym i wysypiaj!!!!!!!!!!! U mnie dla odmiany dwie ostatnie nocki beznadziejne. Od jakiegoś tygodnia mały spał 12 godzin z jedną przerwą około 6 nad ranem a ostatnie dwie nocki po 4 pobudki już od 2-3 rano. Może to kolejny okres zwiększonego zapotrzebowania z powodu intensywnego rozwoju? Zobaczymy jak będzie dalej. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 09:32 Witaj mamo Maksika. Zaglądaj i udzielaj sie na tym forum jak najczęściej. Niestety nic Ci nie poradzę, bo moje oba szkraby wciągały zawsze obie piersi bez żadnych zastrzeżeń. Może inne mamy coś doradzą? Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 10:01 Witaj mamo Maksa, mój Antek też czasami bojkotował jedną pierś, wtedy próbowałam go oszukać i udawało się. Bojkotował moją lewą a jadł z prawej, wtedy układałam go sobie na poduszce i karmiłam z tzw. z pod pachy, czyli on był ułożony na jego prawym boku i jadł z mojej lewej piersi. Udawało się. Widać miał takie widzi mi się, że jadł na jednym boku. Mam nadzieję, że w miarę obrazowo to opisałam i powodzenia Pozdr Joanna ze śpiącym Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 12:14 Witam nową mamusię i jej Maksia..w tym miejscu byłabym chora gdybym nie dodała,że i mój synek to Maks.A co do karmienia to u mnie wygląda to tak,że karmię małego tylko z lewej piersi,w której mam ogrom mleka,natomiast prawa wyleciała z obiegu już dawno i pokarm w niej można powieedziec prawie zanikł,starm sie odciągać z niej żebym nie miała ogromnych różnić wizualnych ale niewiele tam tego jest. pozdrawiam hania ps.u nas nocka boska maluch spał od 22 do 11 z dwoma nieśwadomymi bo przez sen posiłkami..teraz znów śpi! Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 16:06 Witam mamusię Maksika! Niestety nic nie mogę doradzić z tym karmieniem bo moja mała nie preferuje jednej piersi. Nie ma dla niej różnicy która, byle tylko było papu. Ja mam z kolei pytanie do mam karmiących kiedy zamierzacie zacząć rozszerzać dietę swoich maluszków? czy do 6 m-ca nic innego nie będziecie podawać? bo ja chyba jednak zacznę urozmaicać dietę mojej córci już po ukończeniu 4 m-ca ponieważ obawiam się powrotu do pracy i chciałabym aby jadła juz coś innego nie tylko cyca. Pozdr, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 17:06 Mój mały w piatek kończy już 4 m-ce i tak sobie myślę, że poczekam jeszcze z tydzień albo dwa i zacznę mu wprowadzać nowe posiłki. Zacznę pewnie standardowo od jabłuszka i marchewki. Za szybszym niż standardowo wprowadzaniem innych posiłków jest nawet pediatra, ponieważ mały miał wymiary półrocznego dziecka już dwa tygodnie temu i jego zapotrzebowanie na posiłki też jest większe. Ja wracam do pracy, gdy mały skończy pół roczku i w czasie mojej nieobecności będzie musiał jeść inne pokarmy niż mleczko. Nie chcę aby jadł mleko modyfikowanego a niestety należę do tych kobiet, które nie mogą odciągać pokarmu. Tak więc za bardzo nie mam innego wyjścia jak wczesniej wprowadzić mu dodatkowe posiłki, chociaż piersią chcę karmić ok. 9 miecięcy. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mala.007 Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 23:06 Witajcie! dzięki za radę. Jutro przetestuję mam nadzieję że u nas też się sprawdzi ta metoda. Strasznie wam zazdroszczę tych przesypiających całe noce szkrabków. Mój Maksik niestety jest tak ciekawy świata, że spanie mu nie w główie. Budzi się w środku nocy i gaworzy do nas zalotnie i zachęca nas do zabawy, a dodam że w dzień robi sobie tylko dwie szybkie półgodzinne dżemki- szkoda czasu na spanie bo świat taki ciekawy. Trochę trzeba sie namęczyć żeby go znów położyć spać. Pozdrowienia mama Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Mam pytanie do mam 24.01.05, 23:39 z tym spaniem to jest roznie. ja nasza mati to od kiedy nie robi kupy w nocy to jej nieprzewijam zeby nie wybudzac jej <mialam wczesniej z tego powodu wyrzuty sumienia>.no i karmie ja od poczatku na 'spiaco'tz; srednio co trzy godz. u nas wypada 21,polnoc,3,a potem to nawet i 8rano.mati sie nie wybudza do konca, laskocze ja po ustach a ona przez sen zjada na poczatku to ja podnosilam do odbicia ale dawno juz tego nie robie w nocy bo je tak spokojnie ze nie lyka powietrza a jak ja podnosilam<ambitnie pol godz trzymalam w pionie> to i tak nie bekala. mama mati Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 kapiel dramat czy zabawa? 25.01.05, 00:24 czesc mamy! mam pytanie jak wasze pociechy zachowuja sie w kapieli.moja mati, pogodna smiejaca sie w dzien, potrafi mnie w kapieli doprowadzic do lez <drze sie jakbym ja w swieconej wodzie kapala hehe>. znowoz nastepnego dnia, podoba jej sie, ze az szkoda ja wyjmowac z wanienki,zreszta protestuje gdy ja wyjmuje.ja juz zwariowalam i nie wiem czemu tak roznie reaguje <wszystko robie tak samo nawet temperatura jest co do stopnia zawsze taka sama>.moze ja swedzi wysypka w tych dniach <ma azs ale delikatne> aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: kapiel dramat czy zabawa? 25.01.05, 09:49 U nas kąpiel to czysta przyjemność. Ponieważ małego kąpiemy w sypialni i w tym celu nagrzewamy ja farelką, to mały jak słyszy jej charakterystyczne buczenie aż pieje z zadowolenia. A jak już przychodzi do rozbierania to tak głosno się śmieje, że aż ja się zaśmiewam do łez. Jest to zupełne przeciwieństwo jego brata, który gdzieś tak nim skończył pół roczku darł się w każdej kąpieli niemiłosiernie doprowadzając mnie też do płaczu i wyrzutów sumienia. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
mala.007 Re: kapiel dramat czy zabawa? 25.01.05, 12:22 Witam! Jeżeli chodzi o kąpiel Maksika to nie narzekamy. szkrabek jak widzi że wchodzimy do łazienki to mało mi z rąk nie wyskoczy z radości. Maksik kąpie się (oczywiście z pomącą rodziców) już teraz w duzej wannie (mała mu mniej przypadła do gustu), ale takiego śmiechu jak podczas wieczornych kąpieli to przez cały dzień nie słychać, aż miło poparzeć jak się chlapie i topi kaczki nogami, najgorszy moment jest wyjęcia go z wanny. Aga nie wiem co ci powiedzieć nasz Maksik wcześniej czasem pokwękiwał w małej wanience jak był za bardzo zmęczony, teraz jest wszystkim tak zaasorbowany że zmęczenie idzie w kąt podczas kąpieli. A i gdzieś kiedyś czytałam że dzieci czasmi płaczą podczas kąpieli ponieważ kojarzą ją z pójściem spać , a poprostu nie chcą tego robić. mama Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: kapiel dramat czy zabawa? 25.01.05, 20:30 czesc, dzieki za slowa otuchy. wlasnie jestem po kolejnej koszmarnej kapieli. matylda nie placze ona sie drze jakbym ja ze skory obdzierala i mysle ze tak sie czuje, bo jej wysypka siegnela zenitu. jestem tak zalamana ze chyba poprosze w czwartek pediatre o recepte na nutramigen. z mojej diety eliminacyjnej jem juz tylko ryz, gotowany schab, bulke, poledwice i ziemniaki wszystko inne powoduje natychmiastowy wysyp krost. tyle ze nadal ja cos z tych produktow uczula, ale ja juz sie slaniam na nogach z tej diety cud. strach mnie bierze jak mysle ze mialabym okroic jeszcze moje menu. mam nadzieje ze sie nie zrazi do kapieli na zawsze. agnieszka mama mati Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora HEJ KOLĘDA, KOLĘDA !!! 24.01.05, 15:38 Za pół godzinki spodziewam się księdza na kolędzie a synio zalicza balkonowy spacerek. Śmiesznie jest u nas z tymi kolędami. W tym roku ja przyjmuję kolędę a mój mąż na szkoleniu w przeciwieństwie do zeszłego roku, gdy to ja byłam w delegacji a on przyjmował księdza, dwa lata temu to równiez ja przyjmowałam kolędę. I tak to się kręci dookoła. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: HEJ KOLĘDA, KOLĘDA !!! 24.01.05, 18:19 witam, dosc pozno u was koleda.u nas w tym roku koleda byla na poczatku stycznia.ania juz zaliczyla 2 bo druga niedawno przez przypadek u moich rodzicow. bylysmy dzis z anulka u lekarza,chociaz katarek juz wlasciwie sie skonczyl ale kaszelek ma brzydki caly czas.pani doktor osluchala i cale szczescie oskrzela i plucka sa czyste ale musialysmy wykupic arsenal witaminek,syropkow i co jakis czas oklepuje malej plecki.mam nadzieje ze szybko przejdzie. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: HEJ KOLĘDA, KOLĘDA !!! 24.01.05, 19:50 DUZO ZDRÓWKA DLA ANUSI!!! HANIA&MAX Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 07:51 Bardzo podoba mi sie to forum, mam nadzieje, ze moge dolaczyc? Moj maly urodzil sie 4.10.2004 w Poznaniu, mial 3,280 i 56 cm. Teraz to juz kawal chlopa: ma cale 7 kilo! Jest bardzo aktywny, ale w nocy na szczescie daje mi spac: po kapieli ok. 20 zasypia przy kolysankach, w ciagu nocy pare razy je na spiku, a budzi sie... zaleznie od dnia, czasami nawet dopiero o 10. Teraz wlasnie slodko sobie spi, ja wyprawilam meza do pracy i tak sobie siedze. Piekna zime mamy za oknem tu w Pyrlandii, szkoda ze tak nie bylo na Swieta. Mam pytanie, czy ktoras z Was jest na diecie beznabialowej? Ja jestem od piatku... musze pic jakies swinstwo zeby sie nie odwapnic... tesknie za mlekiem i ciastem. Szukalam jakichs ciekawych przepisow w necie, ale nic nie znalazlam, wszedzie potrawy maja maslo albo jajka. Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 08:41 Bardzo się cieszę, że dołączasz do tego forum, pisz jak najczęściej. Moje zadowolenie jest po kilkakrotne, gdyż mój Antek jest z 11.paxdziernika i też z Poznania ważył 4020 i miał 55 cm i kolejna sprawa to też musiałam wykluczyć nabiał niestety bo też kocham mleczko i jogurty!!!!!!!! Ja jajka jem i nic mu nie jest, i czasami ciasteczka też- ale wtedy niestety ma małą wysypkę, ale czasami nie moge się powstrzymać tak super wyglądają W którym szpitalu rodziłaś bo ja na Polnej? Mój Antek też zasypia ok 20-21 niestety z małym płaczem, ale od tygodnia usypiam małego w łużeczku, tylko trzymam go za rączkę i widzę, że są postępy marudzi coraz mniej. No i śpi do 7-8 z dwoma karmieniami przez pół sen. Też się cieszę z tego śniegu, a dzisiaj idziemy 3 raz na basen, już się nie mogę doczekać. No to na razie, bo mały wstał Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 08:46 A co do potraw, to masło mozesz zastapić margaryną. Mi udało się znalezc taką, która nie ma ani dodatku masła ani serwatki i smakuje nawet dobrze, bo osobiście nie lubię Ram itp. to - FINEA ( są dwa rodzaje normalna i niskokaloryczna. Nie w karzdym sklepie jest ale w Tesco lub Piotrze i Pawle jest napewno. to tyle i idę pa Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 10:04 Oczywiscie ze rodzilam na Polnej (tak jak zapewne polowa poznanianek ), zauwazylas moze, ze to co podaja tam do jedzenia nijak sie ma do diety matki karmiacej? WOW! Chodzisz na basen? A gdzie? Ja tez o tym mysle, tylko zastanawialam sie czy to jeszcze nie za wczesnie? No i nie bardzo wiem gdzie sa takie zajecia. Siedze tu na tym Antoninku i rzadko wysciubiam nos w kierunku centrum. No tak, margaryne tez jem, ale lekarz zabronil mi jesc jajka. Zreszta narazie to u nas wszystko w fazie badan, bo maly na zielono robil. Teraz na zlosc nie robi wcale, wiec nie wiadomo czy ta dieta pomogla czy nie i czy na pewno to od tego bylo. A ja tak lubie lody!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 10:00 Witaj nowa mamusiu na forum mam październikowych bobasów (choć nie tylko październikowych). Ja mleko i jego przetwory jem w ogromnych ilościach. Zawsze lubiłam mleko, jogurty i sery ale w czasie laktacji mam na nie niepochamowany apetyt (zresztą nie tylko na nie!). Często korzystam z serwisu z przepisami: gotowanie.wkl.pl. Może znajdziesz tam coś dla siebie. Polecam. Trzeba się tylko zalogować. Bardzo się dzisiaj rano zdziwiłam, bo szłam spać po północy i było na zewnątrz 0 stopni a o 9 rano gdy wstałam było -7 stopni i mgła, która już na szczęście ustępuje. Zmykam, bo mój mały w końcu się odzywa. Jak "padł" wczoraj przed 20, to jeszcze słodko spał dotychczas. No i dzisiaj powrót do normy - jedna pobódka o 5 rano na jedzonko (też na spiku). Acha, w dzień mój Marcinek ucina sobie aktualnie trzy drzemki: dwie godzinne i jedna dwugodzinna. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 10:08 No to niezle - trzy drzemki. Moj maly wstaje wprawdzie o 10 (teraz bawi sie w lozeczku ale pewnie wkrotce mu sie to znudzi) ale potem jest wszystkim tak zainteresowany, ze tylko spacer jest go w stanie uspic. Wychodzimy o 12 i potem spi do 14, 15 czasem nawet 16, wszystko zalezy od dnia. Ale po poludniu ma widoczny syndrom ojca, szybko sie nudzi i ozywia dopiero jak maz wraca z pracy. A wtedy to ja mam luz bo oni caly wieczor trzymaja sztame, hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 10:27 Chodzimy na basen do Fregaty na Górnej Wildzie bbbbbbbb.gorąco polecam. Woda cieplutka, ozonowana w przebieralniach ciepło i są specjalne przewijaki. Pierwszy raz bylismy jak Antek nie miał pełnych 3 miesięcy ale główkę trzymał już sztywno. Jak ktoś mówi że to może za wcześnie to do znudzenia powtarzam, że nie. Dziecko do 6 miesiąca ma naturalnodruch zamykania buzi jak się je zanurzy w wodzie więc się nie zachłyśnie. Jesteśmy w grupie dzieci 3-6 mieś, na zajęciach wszystkie śmieją się i gugają, jest super a i na moje plecy to moczenie w wodzie bardzo dobrze robi. To jest niesamowite, podtrzymuję go tylko pod główkę a on lezy na pleckach na wodzie sam i macha nózkami jakby pływał rzabką na plecach Naprawdę bardzo gorąco Cię namawiam. Co do spania, to też mamy 2 drzemki 0,5 godzinne i 2godziny snu podczas spaceru Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 11:02 Hania wita Hanię! Jak fajnie że jest nas coraz więcej..u nas noc sopokojna,maluch jeszcze śpi.Dziś jedziemy do ortopedy na badanie bioderek i usg jest to nasze drugie takie badanie,ale robimy to czysto profilaktycznie.Tylko nie wiem jak wyjedziemy z domu samochodem bo przez tą droge która nam buduja to wszystko jest pozastawiane kostką brukową.. oj czas chyba coś zjeść..aaaaa...no i zaczynam dziś serię ćwiczeń na brzuchol (podałam wczoraj adres strony)Wczoraj Przemak powiedział ze będziemy robić razem,ale dziś już coś wymięka..powiedział, ze jak bedziemy robić razem to nie skupi sie na kontrolowaniu mnie czy dobrze robie...stary cwaniak hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 13:12 Witam nowe mamusie i dzieciaczki! Haniu Twój Tomuś i moja Paulinka urodziły się tego samego dnia. Kiedyś pisałam, że nie mogę się doczekać kiedy mała zacznie siedzieć i że może wtedy nie będę jej musiała tak nosić na rękach bo sama się zajmie na chwilę zabawkami. Ale dzisiaj rano przyszła na kawkę koleżanka z synkiem 10 miesięcznym, który zaczyna chodzić i powiem Wam, że para oczu to za mało żeby za nim nadążyć! Mały porusza się z "prędkością światła" albo na czworakach albo na nogach jak ma się czego chwycić. Wszystko go niesamowicie interesuje, wszędzie chce pozaglądać i co chwilę płacz - bo albo przyciął sobie paluszka szufladą, albo uderzył gdzieś głową! Nawet na moment nie można go zostawić bez nadzoru zeby sobie krzywdy nie zrobił. I teraz to juz nie wiem czy lepsze noszenie na rękach, czy bieganie za małym rozrabiaką hihi! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Astrologiczna siostra! 25.01.05, 14:56 Fajnie, Tomek ma astrologiczna siostre w necie! Wlasnie sobie nadal spi po spacerku (tym razem przebudzil sie, zeby towarzyszyc mamie w pieczeniu: dostalam od mamy przepis na jablecznik bez jajek i mleka.. ciekawe czy bedzie dobry, siedzi w piekarniku). Hania, moj Chris caly czas za mna lazi zebym tylko zechciala z nim cwiczyc, ale to ja wymiekam... bo nie lubie... te pare kilo nadwagi zgubie bez cwiczen i tak..wiem, wiem, obwisla skora, ale tak mi sie nie chce.... teraz mam wyrzuty sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Powrót 25.01.05, 16:22 Witajcie, właśnie wróciliślmy z basenu. Antek spi jak zabity, ja też powinnam iść spać bo jestem padnięta, ale mi się nie chce. Że masz jeszcze siłę na pieczenie ciasta, podziwiam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Powrót 25.01.05, 16:49 MY dzisiaj nie bylismy co prawda na basenie ale zaliczylismy dwugodzinny spacerek w piękną, słoneczną pogodę. Jestem zmarźluchem a nic a nic nie było mi zimno. Nawet troszeczkę opaliłam twarz. Krótko mówiąc cudownie. Wczoraj pisałysmy o wprowadzaniu dodatkowych posiłkoów, więc mnie dzisiaj tchnęło i postanowiłam spróbować. W tym celu nabyłam soczek jabłowy klarowany z Gerbera od 5 m-ca zycia (mały w piatek kończy 4 m-ce) i najpierw spóbowałam na łyżeczce mu podawać ale wypluwał, krzywiąc się przy tym niesamowicie. Dalej w ruch poszła butelka. I załapał. Nie chciał się od niej oderwać a ja na pierwszy raz nie chciałam przesadzić. Wypił w sumie około 20 ml. Teraz poczekam ze 2 dni na reakcję i jesli wszystko bedzie OK, powtórzymy tylko z wieksza porcją. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Powrót 25.01.05, 17:29 Niestety w Poznaniu słoneczka dzisiaj nie było buuuuuuuu. My jeszcze poczekamy z nowymi smakami, bo Antek ma dopiero 3,5 miesiąca Daję mu tylko herbate koperkową przed snem, zamiast piersi i też wypija jakieś 20ml. Rozpoczęłam nowy sposób usypiania, najpierw cyc ok 19. potem przerwa na zabawę o 19,30 kąpiel i do łóżeczka. Jak zaczyna burczeć daję herbatkę, coś tam mruczy i jakoś zasypia. Do tej pory było odwrotnie, najpierw kąpiel potem cyc i niestety to działało ja naładowanie akumulatorów: wrzask i protest przed łóżeczkiem i kończyło się na usypianiu na rękach. Teraz przynajmniej nie muszę go nosić Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Ciasto pycha! 25.01.05, 18:22 Ja teraz mam na słodkie większą chcicę niż jak byłam w ciąży! Zapewne dlatego, że nic nie moge jeść przez tę nieszczęsną dietę. Ale przepis mamy na jabłecznik na samej margarynce jest ekstra Odpowiedz Link Zgłoś
be.w pozdrowienia z gdańska 25.01.05, 19:48 beata z anulka pozdrawiaja wszystkie mamy i ich maluszkow.u nas w gdansku byla dzis piekna pogoda.lekki mrozek i sloneczko.sniegu nie ma,zreszta bylo go bardzo malo tej zimy.ze wzgledu na przeziebienie malej wybralysmy sie dzis na troszke krotszy niz zwykle spacerek.ania czuje sie zdecydowanie lepiej ale kaszelek jeszcze dokucza. obejrzalam serie cwiczen ktore proponuje hania i stwerdzam ze trzeba miec duzo samozaparcia zeby codziennie tak cwiczyc.ja cwicze od ponad tygodnia ale zdecydowanie lzejszy zestaw cwiczen i ulozony przez sama siebie.moze ktoregos dnia sprobuje cwiczyc troche ciezej,zobaczymy co z tego bedzie. ania wcina teraz kolacje w ramionach u taty (od niedawna dostaje 1 karmienie mleka modyfikowanego bo mojego jej nie starcza).od kilku dni anulka po tym karmieniu zasypia na dobre i budzi sie kolo 3 w nocy na cyca przez sen.szczerze mowiac wolalam jak zasypiala troche pozniej,tzn.miedzy 22 a 23 bo przesypiala do 6.no ale i tak nie mam powodow do narzekan.noce sa spokojne praktycznie od urodzenia. beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Ciasto pycha! 25.01.05, 20:22 Haniu: tel do Fregaty 8352302, 8352307, nasze zajęcia są we wtorek o 14:30 to nowo powstała grupa od stycznia i powinny być wolne miejsca, ale może są i inne dni wolne i godziny. Koszt to 25 zł za zajęcia + 3 zł za pieluszkę. Ja w ramach ćwiczeń gimnastycznych, to chyba pójdę na basen od lutego, bo jusz powoli dostaję na głowę siedząc w domu. Co prawda Antek jest cudowny i słodki i niesamowity itd... ale chciałabym czasami od niego odpocząć. Udało mi się namówić koleżankę aby posiedziała z nim i będę mogła chodzić na basen. Obydwoje z moim mezem jesteśmy w Poznaniu od kilku lat, więc niestety bądz stety nasze kochane mamy i teściowe są daleko .pa pa pa Antek spi więc idę porobić trochę porządków dobranoc Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Dołączam. Można? 27.01.05, 10:25 Hej, chciałam, jeżeli można, dołączyć do Waszego grona. Mam na imię Magda, mój synek Maciek urodził się 26 października 2004 w Warszawie, w szpitalu na Inflanckiej. Mam jeszcze siedmiolatka Kubę. Mam wolny zawód (tłumaczę i przekładam , mieszkam na Bielanach. Pozdrawiam Rówieśników Maćka i ich Mamy, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dołączam. Można? 27.01.05, 11:39 Witaj Madziu! Jesteś tu mile widziana! Zapraszam do aktywnego uczestnictwa na tym forum. Tym bardziej się cieszę, ponioeważ też mam starszego synka, który w maju skończy 7 lat. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dołączam. Można? 27.01.05, 12:59 Serdecznie witam nową mamę i jej dwa szkraby hania Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Dołączam. Można? 27.01.05, 16:51 czesc,moja pociecha tez urodzila sie na inflanckiej tylko dzien pozniej,pozdrawiam-aga z matylda Odpowiedz Link Zgłoś
maurug Re: Dołączam. Można? 30.01.05, 11:20 dzięki, dziewczyny, ze miłe przyjęcie. Na pewno się będę udzielać, coraz bardziej lubię forumowe rozmowy (także te na prywtnym forum "urodzony - październik 2004" - bardzo miło jest). Przyjemnej niedzieli! magda Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 20:45 witam, tak przegladajac forum zdalam sobie sprawe ze chyba nie napisalam kiedy moja mati sie urodzila. no i nadrabiajac matylda urodzila sie 27.10.04 na inflanckiej w wawie. nasz spacerek byl dzis moja porazka, bo mati sie spodobal. ma trudny charakterek i akceptuje swoja gondole tylko gdy spi a robi to ostatnio zadko na spacerze. wiec kilometr dzis szlam do domu trzymajac ja na jednej rece a druga pchajac wozek. no wiec ona gugala do mijanych domow a ja zaciskalam zeby tak mi mdlaly rece. ossama to jest cienki przy moim dziecku gdy czegos chce. pozdrawiam wszystkie mamusie. aga i mati Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 22:26 Po przeczytaniu Twojego opisu spaceru przypomniałam sobie podobne z moim pierwszym synkiem. Niektóre dzieci już takie są i mój Arturek od początku mocno manifestował, że coś mu się podoba lub nie. Widzę, że i Twoje dzieciątko do tej grupy "wiedzących" należy. Ale nie martw się! Jeszcze chwila i mu to przejdzie. A najlepsze jest to, że obok każdego minusa można postawić śmiało jakiegoś plusa. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 23:01 czesc, postanowilam jutro zabrac ja na spacer w spacerowce-oparcie sie rozklada na lezaco.moze to ja przekona.wieszalam juz jej rozne zabawki, zeby sie nie nudzila gdy nie spi, ale ma je generalnie w glebokim powazaniu.mam niejasne wrazenie, ze ja rozpuszczam ale co tam, moze bedzie dzieki temu szczesliwa a ja i tak musze kiedys osiwiec hehe.w sumie to moze jej to nie przechodzic bo ja lubie ludzi konkretnych a ona wie konkretnie czego chce, tylko mamusia nie zawsze rozumie. no i dochodzi oczywiscie do konfliktu interesow. mam nadzieje ze nie bedzie z tego wojny domowej bo ja tez jestem skorpion. pozdrawiam aga i mati Odpowiedz Link Zgłoś
mala.007 Re: Dzien dobry wszystkim! 25.01.05, 23:56 Witam, wstyd się przyznać, przyłączyłam się do was na forum, a nawet się wam nie przedstawiłam i szybko chciałbym to naprawić. Mam cichą nadzieje, że mi to wybaczyci dziewczyny. Mój Maksik urodził się 10.10.2004 na Starynkiewicza w Warszwaie, ważył 3720 kg i miał 56 cm długości. Dziekuję Joannie za radę jeśli chodzi o krmienie z niechcianej piersi. Maksik nawet nie zauważył że go oszukałam i teraz smacznie śpi od 21 (jakiś cud)mam nadzieję że mu już tak zostanie. A jeśli chodzi o spacerki to mój Maksik już od jakiegoś czasu również nie śpi na spacerach (przecież tyle się dzieje dookoł i do tylu ludzi można pogugać)i tylko boje sie kiedy mu za świta w głowie taka myśl że na rękach lepiej widać niż z wózka. Naraczie chodzimy na spacerki w nosidełku wpiętym w wózek więc ma wysoko i trochę więcej można zobaczyć niż z gądoli, ale obawiam się że przy temperamencie mojego szkraba na długo to rozwiązanie nie wystarczy i też będe musiała przejść na spacerówkę.A najsmutniejsze jest to że niedługo skończą się spacerki z mamusią, bo za dwa tygodnie muszę wrócić do pracy.I pewnie będe strasznie tęsknić za spacerkami nawet takimi na których musiałabym go nosić. pozdrowienia Aga mama Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Zimowy poranek 26.01.05, 07:44 Dzien dobry wszystkim! Wyglada na to, ze jestem ranny ptaszek? To wszystko przez tego mojego meza, ktory o 7 wychodzi do pracy. Za oknem sniegi i mrozy, mam nadzieje, ze choc na moment wyjdzie sloneczko. Asiu, dziekuje za telefon do Fregaty. Jak tylko bede miala pewnosc, ze z Tomkiem wszystko w porzadku, na pewno postaram sie tam dotrzec - musze cos zaczac robic chocby narazie tylko bardziej dla malego. Czy macie, kochane mamy, jakies sposoby na zatwardzenie u maluszka? Moj chyba obrazil sie o to, ze oddalam mu kupke do badania i teraz poszedl w zaparte i tak od trzech dni... A tak a'propos spacerkow, to ja, metoda prob i bledow, wybralam w koncu jedna, stala pore, te, o ktorej maly zwykle drzemie (u mnie jest to 12). W ten sposob narazie przynajmniej moge isc z nim gdzie chce (nawet przejechac sie do centrum handlowego) a on sobie smacznie spi i jest mu wszystko jedno czy to gondola czy fotelik samochodowy. Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Zimowy poranek 26.01.05, 09:16 Witam, my dopiero na nogach, bo wczorajszy basen "zamordował" Antka po basenie przespał jedno karmienie a w nocy też jedno mu wypadło i spał do 3:30 a potem do 6:30 i teraz postanowił się obudzić. Co do zatwardzenia Haniu, to z tego co wiem to dzieci na piersi nie mają tego problemu, mam to samo z Antkiem, on robi kupkę 2 razy w tygodniu a raz nawet po 8 dniach. Pediatra powiedziała, że na piersi mogą robić po karzdym karmieniu albo nawet co 10-12 dni i to nic złego. Może ta dieta bezmleczna tak działa na nasze dzieciaczki. Aga cieszę się że się oszustwo udało. Zaczynam mieć dylemat, z powrotem do pracy. Z jednej strony zaczyna mi się trochę nudzić i jak pisałam dostaję trochę na głowę, bo generalnie jestem bardzo towarzyską i ruchliwą osobą - i już mogłabym coś zacząć robić, żeby się trochę za nim stensknić. Ale z drugiej muszę wstawać w nocy do karmienia Antka i boję się, że jak wróce do roboty to będę niewyspana - a tego nie cierpię. Całe szczęście mam jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji. Napiszcie jakie są wasze przemyślenia na ten temat a może i doświadczenia. Miłego dnia Asia z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Zimowy poranek 26.01.05, 09:34 Ja tez cały czas zastanawiam się co z powrotem do pracy. Z jednej strony wiem, że nawet jak pójdę na urlop wychowawczy, to będę miała gdzie wracać (pracuję w ENERDZE, o której ostatnio było tak głośno ze względu na 10 letnie gwarancje zatrudnienia) i do tego mój M zarabia tele, że nawet przy kredycie mieszkaniowym spoko dalibyśmy radę. Z drugiej zaś nie jestem typem "kury domowej", którą uszczęśliwia sprzatanie, gotowanie obiadków i chodzenie na spacerki (nikogo nie mam zamiaru tutaj obrażać) i wiem, że siedzenie w domu lada moment zacznie mnie dołować. Lubię swoją pracę ale mocno kocham moje dziecko, które chcę obserwować jak rosnie i się rozwija. No i mam dylemat. Ostatnio myślę o powrocie do pracy na pół etatu. Jeszcze nie wiem, co zrobię - mam na podjęcie decyzji dwa miesiące z hakiem. Przy pierwszym dziecku nie miałam takiego dylematu gdyż urodziłam go na trzecim roku studiów i dwa ostatnie lata studiów byłam na Indywidualnej Organizacji Semestru, co pozwoliło mi być z moim szkrabem przez 2 lata. Później poszedł do żłobka, z którego naprawdę byliśmy bardzo zadowoleni. Pozdrrawiam Ewa z chłopcami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Zimowy poranek 26.01.05, 09:18 Witam wszystkich w mroźny słoneczny poranek. Dziewczyny sok jabłkowy podziałał na moje dziecię usypiająco. Wczoraj po soczku zasnął na wieczorną drzemkę, która trwa zawsze około godzinki. Niestety, po trzech godzinkach musiałam go wybudzić do kąpieli. Kąpiel z całym rytuałem trwa u nas jakieś 40 minut i mały po tym "padł jak kawka". Obawiałam się, że taki nie najedzony nie pospi zbyt długo a tu godzina 9 i Marcin śpi. Ja od 6 rano chodzę i sprawdzam, czy oddycha. A to Ci niespodzianka. Pewnie obudzi się głodny i całe szczęście, bo piersi mam jak kamienie. Miłego dnia życzę. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda53 Re: Zimowy poranek 26.01.05, 12:36 po dwóch pięknych nockach wróciłyśmy do normy i śpimy po 4 godz. cieszę się że na forum pojawiają sie nowe mamy i to w dodatku z dzidziusiami urodzonymi tego samego dnia, co moja Kinga, czyli 4 października. pojawiły się też nowe mamy z Warszawy. i tu pytanko: moze któraś mieszka w centrum? ja mieszkam niedaleko parku saskiego i na spacerkach nudzi mi sie niemiłosiernie, więc przydało by sie towarzystwo. witam również nowe mamy z Poznania. miasto to również jest mi bliskie, a właściwie to mojemu mężowi, bo jest tam co najmniej 3 razy w tygodniu!!! dzisiaj próbowałam dać jabłuszko. niestety krzywiła sie po nim jak po cytrynie. o właśnie sie obudziła, zmykam!!!! papapapa jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Zimowy poranek 26.01.05, 12:42 dzien dobry,u nas bardziej jesiennie niz zimowo,chociaz mrozek maly jest. ewa i jak tam marcinek?spal jeszcze dlugo?dzieciaczki czasem robia takie niespodzianki i trudne sa do przewidzenia.jednego dnia moga spac nawet kilkanascie godzin jak suselki a nastepnej nocy pobudka co godzine lub dwie ale zycze jak najdluzszych przespanych nocy.anulka na razie caly czas zasypia kolo 20 i wcina raz kolo 3 i potem rano. czekam az zabka sie obudzi,troche podje i pojdziemy na spacerek.ania wszystkie spacerki przesypia.zawsze zasypia jak zakladam jej czapke.obojetnie czy jest zmeczona czy pobudzona,jak czapka na glowie ania odplywa i budzi sie w domku.nie ma znaczenia jak dlugi jest spacer.waldek sie smieje ze ona nawet nie wie czy kiedykolwiek w swoim zyciu wychodzila na zewnatrz. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Pa pa 26.01.05, 19:03 Dobry wieczór, moja pociecha własnie urzadza sobie drzemkę przed kolacją, potem bedzie kapiel i spać. Jutro jedziemy na kontrolę do okulisty, bo w zeszłym tygodniu Antek miał przetykany kanalik łzowy. Oczko już jest wporządku więc tylko rutynowa kontrola i pani doktor mówiła, że może jeszcze jakieś badania mu zrobi, nie wiem o co jej chodziło, zobaczymy jutro. Życzę miłej nocy wszystkim mamom i szkrabkom pa pa Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Zimowy poranek 26.01.05, 20:26 Melduję się dziewczyny. Marcin obudził się chwilę przed 10-tą i jego rekord w spaniu na dzień dzisiejszy wynosi 13 godzin. Nieżle! Postanowiłam, że dzisiaj odwiedzimy mojego starszego synka, który od niemal tygodnia ma ferie i bawi u dziadków 60 km od naszego miasta. Jak postanowiłam, tak uczyniliśmy. Wyruszylismy przed południem. Marcin oczywiście przespał podróż. Myslałam, że może droga będzie nieciekawa ale okazała się "czarna", żadnego śniegu ani lodu. Spędzilismy miłe popołudnie. Babcia wyhuśtała najmniejszego a ja wysciskałam jego starszego brata i o 18 wyruszylismy w drogę powrotną. Gdzieś w połowie drogi słyszę jakieś cmokanie (zagłuszało nawet radio) a to mój synio dorwał rąbek szalika i memlał w buzi, potem zaczął stękać i marudzić, ale patrzę termometr pokazuje -8 stopni, to przecież się nie zatrzymam. Po 2-3 minutkach marudzenie ustało i dojechaliśmy spokojnie ale na każdym skrzyżowaniu, gdy musieliśmy postać na czerwonym świetle, mały kwękał i stękał. Ale nie rozryczał się! Dzień zaliczam do udanych i tak sobie myślę, jak to dobrze, że mam swoje auto. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Nie ma jak swoje auto 26.01.05, 21:57 Ewa, zgadzam sie absolutnie! Ja dzisiaj tez sobie pojezdzilam: najpierw do lekarza, potem do kuzynki i razem na zakupy i tak milo sobie spedzilismy z Tomkiem caly dzien. Tez byl kochany, troche postekal, jak Twoje malenstwo, glownie na czerwonych swiatlach i w korkach, a tych dzisiaj bylo w Poznaniu duzo, bo znowu mamy targi. Asiu, dziekuje za uspokojenie. A jakby w odpowiedzi Tomek zapelnil pieluche, wiec wyglada na to, ze jest niezle, choc niestety wyniki pokazaly jakies bakterie i jutro musimy jechac do specjalisty. Teraz maluszek juz sobie slodko spi. Milej nocy wszystkim mamom! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Ale dzień! 26.01.05, 22:57 Oj kochane dziwewuszki dopiero teraz do Was piszę bo cały dzień miałam na zwiększonych obrotach i ani chwili spokoju..a to pranie a to prasowanie a to znowu 100tyś innych rzeczy do zrobienia,o 18 byliśmy umówieni ze znajomymi i mimio że nie miałam siły to jednak bardzo nam zależało żeby sie z nimi zobaczyć bo za kilka dni nasz przyjaciel znów leci do Chin na 6 m-cy(ciężka praca).Maks jak zwykle olał towarzystwo i najpierw sobie gugał do lampki a jak mu sie znudziła to zasnął i spał prawie 2 godziny..dobrze że znajomi mieszkają dom dalej to nie musieliśmy sie spieszyć i lecieć na złamanie karku żeby malucha wykąpać o stałej porze.A co do samochodu to ja do dziś nie umiem odrzałować naszego czerwonego vw lupo którego jakaś świnia(wybaczcie ale az sie we mnoie krew gotuje jak sobie przypomnę) nam ukradła. Dobranoc Wam i Waszym serduszkom...do jutra ps.po ćwiczeniach wszystko mnie boli ale sie nie poddaję Hania Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Zimowy poranek 27.01.05, 00:18 czesc mamy.zwykle pisuje o tej porze bo moja glowa ma wolne<dzidzia spi>.wyruszylysmy dzis na spacer o 12<pora spania matyldy>no i spala z pol godziny,potem protestsong wiec utulilam na raczkach i odlozylam do wozka spowrotem.troche protestowala ale zmeczona, wkoncu zasnela, i w sumie spala z jakas godzinke.troche mi ciezka bo moj maz zarabia na nas w angli i przyjezdza co dwa, trzy miesiace.marzy mi sie zeby ktos za mnie kapal mala <strasznie placze w kapieli>.jutro idziemy sie zaszczepic.poprzednie szczepienie zniosla dzielnie wiec jestem pelna nadzieji ze i teraz tak bedzie.matylda jest bardzo pogodna wlasciwie usmiecha sie bez przerwy<rozpuszczam ja,ale tak kocham te jej usmiechy>martwia mnie wiec te kapielowe i spacerowe protesty.jak ja ubieram w kombinezon to tez placze.chyba cos zle robie ale nie wiem co. a jesli chodzi o sposob na zatwardzenie, to koper jest rewelacja<mozna pic samej lub dac dziecku>a w ostatecznosci zostaje masaz termometrem,malo przyjemne ale pomaga raz nam sie zdarzylo uzyc tego sposobu. pozdrowienia sle mamusiom mama matyldy Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Nowy dzionek 27.01.05, 08:00 Witajcie, my zbieramy się do okulisty. Mam nadzieję, że dzionek spędzimy bardzo miło. Ja na szczęście nie mam kłopotów z kąpielą Antka, wręcz przeciwnie ale czytałam o dwóch sposobach: - kąpać w ciągu dnia jak ma dobry nastrój i się śmieje, może przełamie wtedy strach. Jak był malutki to tak robiłam. - tu jest potrzebna druga osoba, wtedy jedna trzyma Matyldę za rączki a druga pod główkę i kąpie Piszesz że mąż w angli więc poproś kogoś bliskiego. Ja też byłam przez rok w angli wiem co to za ból tam pracować. Ale ogólnie wspominam bardzo dobrze. Acha, jeżeli robię błędy ortograficzne to b.b.b.bprzepraszam ale taki mój urok Miłego dnia Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Nowy dzionek 27.01.05, 09:57 Dzień Dobry! Niestety mały nie powtórzył zeszłonocnego wyczymu i nie było już 13 godzin snu, ale uważam, że 9 godzin (prawie) też jest OK. Tym bardziej, że jak on się przebudzi to nie płacze tylko kwili cichutko i je na spiku. Asiu życzę wam miłego dnia i mam nadzieję, że z oczkami Antka już wszystko będzie dobrze. Jeśli chodzi o kąpiele, to ja próbowałam różnych sposobów aby Artur nie wrzeszczał w niebogłosy ale z mizernym skutkiem. W jego przypadku skończyło się gdy zaczął siedzieć w wanience i "miał kontrolę" nad tym, co się wokół niego dzieje. Ale może Matylda szybciej da się poskromić. Życzę ci tego naprawdę szczerze, bo wiem jak ciężko jest wogóle zaczynać kąpiel, gdy wiadomo jak to się wszystko skończy. Bądź dzielna, bo łatwo to ty dziewczyno nie masz. Mój mąz często podróżuje służbowo ale weekendy przeważnie spędza w domu i w tygodniu nawet jak siedzi wieczorami przy laptopie to i tak nie czuję się taka "sama" ze wszystkimi problemami. Ale zawsze swoje smutki i radości możesz na bieżąco dzielić z nami! Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Nowy dzionek-i wielki pech 27.01.05, 13:08 A niech to...schodząc dziś ze schodów domu wywinęłam takiego orła,że zwichnęłam sobie nogę..nie wiem jak teraz dam sobie radę ze wszystkim..boli jak diabli a mąż w pracy..pięknie.Najgorsze to pulsowanie. Chyba nie będę dziś aktywna. pozdrawiam i uważajcie na tym lodzie!!! hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Nowy dzionek-i wielki pech 27.01.05, 13:36 Oj niedobrze! Przydałoby się jakieś prześwietlenie - chociazby żeby wykluczyć złamanie. Moze warto wezwać kogos na ratunek, bo jak Ty sobie dasz radę z małym kulejąc? Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_antek Re: Nowy dzionek-i wielki pech 27.01.05, 14:44 Łączymy się w bólu. Z Antka oczkiem wszystko OK - Antek nawet polubił pania doktor, strasznie sie do niej śmiał. Dzisiaj zjadłam pierwszy raz jogurt, zobaczymy jak Antek będzie reagował Dzisiaj strach wlaczac TV, bo tylko obóz koncentracyjny, nie lubię takich programów, bo są za bardzo dolujące. Właśnie dostała Język niemowlat - więc zabieram się za lektóre, bo Antek drzemie pa pa Joanna z Antkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Nowy dzionek-i wielki pech 27.01.05, 15:32 Dzięki bogu to tylko stłuczenie,zadzwoniłam do mojego znajomego ktory jest lekarzem i pojechaliśmy na przeswietlenie...muszę tylko nie nadwyrężać nogi i smarować maścią dla....koni!ha ha mamy taką maść "Tensolvet"którą stosuje sie u bydła a w szczególności u koni(przewaznie jest tak ze jak konie maja cos z nogami to sie je poprostu usypia-ta maść natomiast jest dla nich biletem do dalszego życia)Jestem tylko ciekawa co powie Przemek jak mnie zobaczy z zabandażowaną nogą.. Bardzo dziekuje za dobre rady hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Nowy dzionek-i wielki pech 27.01.05, 16:22 Witam nową mamusię i jej synków! (kurcze chyba chłopaki górą na tym naszym forum - mamusie dziewczynek odezwijcie się!!!) Haniu szybkiego powrotu do zdrowia oby maść dla konia przyniosła szybko ulgę. U nas trochę bieganiny bo w tą niedzielę chrzciny (ale mi się zrymowało) a więc zakupy itp. dlatego mam mniej czasu na siedzenie przed komputerem ale staram się chociaż czytać na bieżąco. Szkoda, że Matylda tak nie lubi kąpieli. Ja nie mam z tym problemu bo Paulinka wprost przepada za taplaniem się w wodzie. Ostatnio zauważyła, że jak kopie mocno nogami to woda fajnie się rozchlapuje dookoła i bardzo jej się to spodobało. Mnie trochę mniej, bo kąpiel odbywa się w pokoju ze względu na małą łazienkę. Mała właśnie się obudziła i zaczyna płakać to zmykam Pa Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Nowy dzionek 27.01.05, 16:47 dzieki dziewczyny za wsparcie,bo reczywiscie go potrzebuje.no i dobrze sie wyplakac chocby w elektroniczny rekaw.niestety mieszkam tylko z mama a ona tak sie boi i denerwuje gdy mati placze ze jest zadna pomoca.prosilam ja no i ona nawet probowala ale mati wyczowa jej strach.zreszta mama mieszka ze mna jakies dwa tygodnie w miesiacu bo remontuje drugi dom i musi go dogladac.na innym forum znalazlam kilka sposobow i dzis wdrazam pierwszy.bede ja przemywala na reczniku w ramach zabawy ,przez jakis tydzien a potem drugi krok to wanienka<podobno jak tylko zacznie kwilic to trzeba wyjac i utulic,nie stresowac dalej>.wyprobuje jeszcze prysznic jak nie da rady tradycyjnie.musze cos z tym zrobic bo i ja i ona przezywamy katusze.jestem pelna optymizmu po tym jak przeczytalam o tych metodach.mysle ze damy rade.jak sie uda to o tym napisze. mati szczepionke zniosla dzielnie<kupilam jej ta 3w1>ale ubieranie to byl koszmar.teraz drzemie sobie slodziutko.mimo wysypki pediatra kazal nam sie karmic piersia wiec nadal jestem na diecie cud ale dzis wprowadzam bnowosc dla malutkiej-stale pory karmienia.oczywiscie juz raz dalam sie zlamac ale dziecko to nie zegarek.koncze bo malutka sie budzi.pozdrawiam idziekuje mama mati Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: o spacerkach 27.01.05, 21:54 Ja mam wielkie szczęście posiadać Dziecię, kótre zasypia jak dostaję odrobine większą dawkę tlenu Dziś to wyglądało śmiesznie - musiałam wyjść z psem na spacer na chwilę, więc ubrałam Młodego i wziełam na ręce tylko, wyszliśmy caly spacer trwał może 8 minut, a Pawełek zanim przyszliśmy do domu to mi zasnął Wieczorami też jak nie chce zasnąć to ubieram go w czapkę, owijam kocem i otwieram okno w sypialni po dwóch minutach jest cisza a po 10 śpi jak suseł Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 mamine zmartwienia 27.01.05, 23:13 noc ciemna moja dzidziuszka zasnela<nie bylo latwo po tej szczepionie ja utulic>a ja sie zamartwiam.wlasnie wertowalam forum z alergiami i zalamuje juz rece.moze alergolog odkryje przyczyne matyldy uczulenia.ja sie zastanawiam nad przeniesieniem sie do pokoju bez dywanu zaslon ect.tyle ze tam pol roku temu panowal grzyb.no i znowu kropka.ach zazdroszcze wam mamom dzieci bez alergii,lubiacych kapiel i spiacych na spacerkach.coz na dwie pozostale rzeczy jak ja nie dam rady to czas zaradzi ale alergia?coraz czesciej okazuje sie ze z tego nie da sie wyrosnac.ale nie zamierzam sie poddawac i isc na latwizne<odstawic od piersi>.smialo moge powiedziec ze wykopalam topor wojenny i bede walczyc o zdrowie i szczescie mojej malutkiej.ide piec chleb<na ten kupny reaguje wysypka> papa aga z utulona matylda Odpowiedz Link Zgłoś