ewawka 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 08:40 Zdaje się, że wczoraj dwie październikowe dziewczyny skończyły 4 m-ce. Z tej okazji dla Uli i Agusi słodkiego mleczka, wielu rozkosznych chwil z mamusią i tysiąc buziaczków w piętuchy życzą Ewa z chło[cami Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 11:55 I my się do życzeń doczepiamy!! Dziewczyny mam pytanie-czym przykrywacie maluchy do snu,kocyki,kołderki..pytam bo wczoraj dostaliśmy piękną pierzynkę dla dzidziusia,ale gdzieś tam czytałam,że lepiej nie używać pierzynek dla maluchów..sama nie wiem co o tym mam myśleć bo przecież gdyby nie można było ich przykrywać pierzynkami to by ich nie robiono.A ów prezencik jest naprawdę boski,super leciutki i bardzo dobry gatunkowo...jejku ale mam dylematy..kiedyś człowiek podejmował decyzje strategiczne a teraz sie zastanawia nad głupią pierzynką...co się ze mną dzieje..hehe pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 12:26 Jesli chodzi ci o ewentualne uczulenie na pierze to u nas jest tak, że mały śpi w swoim łóżeczku pod kołderką z puchu silikonowego. Po nocnym karmieniu zostaje w naszym łóżku, gdzie co prawda kołdra jest taka sama ale poduszki są puchowo- pierzaste. Tak jest od początku i nigdy nic się nie działo - ZERO ALERGII. pewnie jak nie wypróbujesz to sie nie przekonasz. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 13:32 Wszystkiego najlepszego dla Uli i Agusi!!! Haniu, moja Paulisia spi pod kołderką z wypełnieniem silikonowym. Podobny wsad antyalergiczny jest w naszej kołdrze i poduszkach więc nie wiem co Ci doradzić. Myślę też, że zależy jaka temperatura panuje u Was w domu bo pierzynka kojarzy mi się z czymś bardzo, bardzo cieplutkim. Myślę jednak, że możesz wypróbować prezent i zobaczysz jak się sprawdzi. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 15:35 A mój synek jest uczulony na pierza. Z początku myślałam, że jest przeziębiony bo miał katar i kaszlał. Musiałam wszystko co miało pierza zlikwidować. Maja niunia Dagunia jest z 30.10. pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: 4 m-ce Uli i Agusi/poprosze instrukcje 25.02.05, 18:06 ja z anulka rowniez przylaczamy sie do zyczen dla ulenki i agusi.rosnijcie duze i zdrowe! zdaje sie ze pojawila sie nowa mama na forum.witamy serdecznie Age i Dagunie.Twoja coreczka jest chyba najmlodsza na tym forum,no i w zwiazku ztym ze luty ma 28 dni wlasciwie nie skonczy 4 miesiecy(hi,hi). Asiu poprosze rowniez o instrukcje na adres beata.wk@neostrada.pl. ja tez czuje sie wyczerpana,ania absorbuje mnie calkowicie i musze cala uwage skupic na niej.ona jest bardzo ruchliwa i ciekawa wszystkiego.zbyt dlugo sama nie posiedzi.uwielbia jak sie z nia bawie,wyglupiam i duzo do niej mowie z czytaniem wlacznie.to sie tez przeklada na moja aktywnosc na forum.teraz udaje mi sie "was odwiedzic" i cos naskrobac najwyzej raz na dwa dni,czasem tylko raz dziennie.momenty kiedy anulka drzemie w dzien staram sie wykorzystywac na zrobienie czegos w domu a nie jest tych chwil duzo,tym bardziej ze ania wysypia sie na spacerku,ktory trwa przynajmniej 2 godziny.ale wszystko wynagradza mi glosny smiech ani,ktory od jakiegos czasu jest bardzo czesty.duzo rzeczy potrafi ja rozsmieszyc i gdy to slysze po prostu wymiekam. a propos spaceru to dzis troche sie podladowalam bo u nas dlugo swiecilo sloneczko i pogoda byla przepiekna az nie chcialo sie wracac do domu.w powietrzu poczulam wiosne ale wiem niestety ze to tylko chwilowe bo maja byc jeszcze mrozy i pochmurne dni. wczoraj ogladalam film z anulka w roli glownej.byly to nagrania od urodzenia anulki do dzisiaj i dopiero po tych nagraniach zorientowalam sie jak ona urosla i bardzo sie zmienila,no i przede wszystkim jak sie rozwinela.az trudno uwierzyc ze ten malutki noworodek lezacy praktycznie bez ruchu i tylko od czasu do czasu otwierajacy oczka to ta sama,rozbrykana teraz anulka. to jest naprawde niesamowite jak te male dzieciaczki szybko sie rozwijaja i rosna. serdecznie pozdrawiamy, beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Co się dzieje? 27.02.05, 10:44 Cześć dziewczyny! Co się dzieje? wszyscy wyjechali gdzieś na weekend czy co? U nas dzisiaj tak pięknie świeci słoneczko, że aż się milej na duszy robi! Właśnie pijemy z mężem kawkę i zaraz uciekamy na spacerek!!! Słoneczne pozdrowionka Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Co się dzieje? 27.02.05, 16:32 No właśnie! My wczoraj wybraliśmy się w odwiedziny do dziadków i po powrocie zastaliśmy jeszcze większą zimę niż zostawiliśmy a dzisiaj też co chwilę popaduje śnieg i wciąż go przybywa. Tak że ze spaceru dzisiaj nici. Marcin znów spacerował na balkonie. Pozdrawiam Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Co się dzieje? 27.02.05, 17:34 czesc, widze ze nie tylko moja ania mnie tak absorbuje.wasze dzieciaczki tez chyba skupiaja na sobie cala wasza uwage.wczoraj na forum nie pojawila sie zadna wypowiedz,dzisiaj tylko dwie. u nas o dziwo tez napadalo mnostwo sniegu od wczoraj,za oknem jest pieknie chociaz ja caly czas tesknie za wiosna. my dzisiaj zrezygnowalismy ze spacerku ale wybralismy sie do znajomych,ktorzy maja 8m-czna coreczke.dziewczynki przygladaly sie sobie,lapaly za raczki.bylo smiesznie. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Co się dzieje? 27.02.05, 18:21 cześć dziewczyny i nowe mamy! nie pisuję bo mąż przyjechał tylko na dwa tygodnie a potem nie będzie go 6tyg. więc cieszę się każdą minutą.dziś mati kończy 4miesiące i odkąd jest na butli i tata przyjechał jest aniołem a ja mam troche czasu dla siebie.mała dżwiga się już do siadu i uwielbia sprężynować(babcia wczoraj ją nauczyła). asiu mój mail to mosad-ad@tlen.pl też liczę na szybką poprawę pogody bo tęskno mi za moim domem.no i zaczęłabym kolejne prace zlecać murarzom,byśmy przyszłe święta spędzili już we własnym magicznym domku. nam przepisano vigantol ale gdy byłam w szpitalu z małą(nie chciała cały dzień cyca bo nic nie leciało i była wkurzona)pediatra powiedziała że za szybko zarasta jej ciemiączko i że vigantol za mocny. więc daję jej teraz co dwa trzy dni a w słońce wcale.to ważne żeby za szybko nie zarosło bo wtedy mózg nie ma miejsca do rozwoju i pediatra z dziekanowa powiedziała że lepsze krzywe nóżki od problemów z główką, z czym się zgadzam. sorry że tak chaotycznie ale śpieszę już do męża i małej.trzymajcie się dziewczyny ja zmykam i pojawię się na pewno za tydzień. aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Re: Co się dzieje? 27.02.05, 18:41 Cześć dziewczyny i dzięki za miłe powitanie Maja Dagunia stara się usiąść już od 2 miesięcy, nie za szybko. Jak miała dwa miesiące przyszła do nas położna środowiskowa i stwierdziła, że po raz pierwszy widzi aby tak małe dziecko było tak komunikatywne. Ale się chawe, mam nadzieje, że mi wybaczycie bo jestem bardzo zakochana w córeczce. Życzę zdróka Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 27.02.05, 21:33 Bardzo dziękujemy za życzenia!!! ola i ula Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Mój skarb :-) 27.02.05, 20:52 Najlepsze życzenia dla czteromiesięcznej Matyldy. Rośnij zdrowo i miej w życiu kolorowo. Dziewczyny chciałabym Wam pokazać mój skarb (link ponizej). Zdjecia pochodzą sprzed kilku tygodni, ale Marcin jutro kończy 5 m-cy i wkrótce zrobię mu nową sesję zdjęciową. Pozdrawiam Ewa z chłopcami forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21082819 Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 27.02.05, 21:51 Wszystkiego naj dla jubilatki!! Ewa, ale masz fajnego chłopczyka. Ja juz dziś nie mam siły, ale też chcę zamieścić zdjęcie Ulenki. Faktycznie w weekend cicho było na forum. Nas również nie było. Pojechaliśmy do domu moich rodziców. Malutka była grzeczna, tylko ja miałam wczoraj bardzo smutny nastrój. Przede wszystkim martwi mnie mój stosunek do męza. Zawsze byłam nerwowa, ale teraz to już zupełnie. Wyprowadza mnie z rownowagi każdy drobiazg. Czepiam się go, pokrzykuję i bywam bardzo niemiła. Z reguły zdaję sobie z tego sprawe i oczywiście przepraszam. Ale ile można przepraszać - no i przede wszystkim słuchać tych moich pochlipywań.... A jak u was się rozwijają stosunki z mężem od kiedy pojawiło się dziecko? Może to minie? Oprócz tego to b. go kocham i martwię się, że jestem taką wstretną żoną. pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 09:41 Huśtawka hormonalno-nastrojowa już chyba za mną. Pewien czas temu ja też pisałam o tym, że popadam w różne skrajne nastroje. Jaka byłam straszna świadczą chociażby słowa mojego męża, który parę tygodni temu powiedział do mnie, że najbardziej w mijającym weekendzie podobało mu się to, że ani razu się na niego nie zdenerwowałam i nie miałam do niego pretensji. Aż mnie zamurowało! Teraz sama zauważam u siebie dawny spokój i opanowanie. Już nie tak łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Tak więc Olu głowa do góry - wszystko minie. Teraz po prostu jesteś bardziej zmęczona, może trochę znużona, bo dni mijające są bardzo do siebie podobne i pogoda za oknem też ma swój udział w tych naszych humorach. Powtórzę się znowu - BYLE DO WIOSNY! Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 12:28 Hej dziewczyny! Widzę że wiele z nas wybrało się na weekend w odwiedziny -my też byliśmy u dziadków- babcia wniebowzięta że mogła zająć się wnusią, a mi udało się trochę odpocząć i wrócić z nowym zapasem sił na kolejny ciężki tydzień ( w piątek to miałam taki kryzys że aż się popłakałam by sobie ulżyć; Moja Amelka stała się ostatnio strasznie marudna i płacze gdy tylko się od niej oddalę... ). W niedzielę pojeździłam sobie nawet trochę po sklepach i pierwszy raz nie patrzyłam nerwowo na zegarek bo mała je już z butelki i nie muszę lecieć z cycem na każde zawołanie!... Też zdarza mi się wpadać ostatnio w skrajne nastroje ze zmęczenia.. a mój mąż, gdy mu się wypłakuję jak mi momentami ciężko, zamiast mnie przytulić i powiedzieć że mnie rozumie,to stwierdza że i tak nie mamy najgorzej , bo niektóre dzieci jeszcze bardziej rodzicom dają popalić.. niestety to mnie nie pociesza!.. Za to na tym forum możemy wylać wszystkie swoje żale!!! Dziewczyny, a na spacery chodzicie codziennie? Bo ja ostatnie tygodnie to siedzę w domu-nie dlatego że mi się spacerować nie chce, ale dlatego że mieszkamy na drugim piętrze bez windy i nie ma mi kto pomóc z wózkiem ( a strasznie ciężki jest...). A ostatnio tak nas zasypało że trudno jest chodzić po tym śniegu a co dopiero pchać wózek!!! Ania z Amelką Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 16:22 Marcin zaczyna poznawać nowe smaki. Dzisiaj z okazji ukończenia 5 m-ca życia za tort posłużył mu ziemniaczek. Bardzo ładnie jadł chociaż musiał go dłuzej trzymać w buźce aby rozmiękczyć. No cóż ziemniaczek jest jednak trochę sztywniejszy niż jabłuszko. Początkowo nawet myslałam aby rozprowadzić go troszkę wodą ale po namysle zrezygnowałam. Zjadł takiego zwykłego pogniecionego widelcem i niestety posolonego. U nas spacer to podstawa. No może czasami nie do końca spacerujemy ale z całą pewnością Marcin codziennie przebywa na świeżym powietrzu. Jeśli aura jest niesprzyjająca lub chodniki nieprzejezdne, wystawiam małego w wózku na balkon. Jednak zdecydowanie lepiej i dłużej śpi na spacerku gdy wózek się kołysze niż gdy wózek statycznie tkwi na balkonie. Tym bardziej, że mamy za oknem budowę i jak nie chodzi betoniarka to słychać wiertarki, młotki, itp. odgłosy typowe dla budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Gdańsk zasypalo!!!! 28.02.05, 17:50 czesc dziewczyny i przede wszystkim wszystkiego naj,naj lepszego dla przystojnego marcinka!rosnij duzy i zdrowy! sluchajcie,jestem w ciezkim szoku bo strasznie nas zasypalo,gdansk ledwie wynurza sie spod sniegu,ktory bez przerwy pada.jest go coraz wiecej i wiecej.do tej pory abstrakcyjne byly dla mnie zdjecia w prognozie pogody pokazujace rozne czesci naszego kraju uslane biela i co za tym idzie problemy na drogach.a tym czasem taka pogoda dotarla i do nas.tyle sniegu nie bylo przez cala zime,no i oczywiscie miasto w dzien bylo sparlizowane:nie odsniezone glowne ulice,stanely tramwaje i trzeba bylo brodzic w zwalach sniegu.to jest szok zeby tak duze miasto zima nie bylo przygotowane na padajacy snieg. musialysmy zrezygnowac ze spaceru (nad czym bardzo ubolewam bo chodzimy codziennie i bardzo spacerki lubimy) bo nie bylo szans wyjscia z wozkiem.ale na powetrze wyszlysmy bo dzis nadszedl dzien szczepienia.pojechalysmy do przychodni samochodem co tez nie bylo przyjemne zwazywszy na stan drog.ania szczepienie zniosla dzielnie i wazy juz 7300.jest juz klocuszkiem choc wiem ze niektore wasze maluszki juz dawno przekroczyly ta wage. pozdrawiamy goraco z zimnego gdanska beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 19:34 Aniu, co do tych spacerków to w ostatnio rzadziej chodzimy, bo jesteśmy zasypane i nie mamy jak wychodizć. Ale wystawiam Ulę prawie codziennie na balkon na 30-50 minut. Mam nadzieje, że już niedługo pogoda pozwoli na regularne przewietrzanie . Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 01.03.05, 21:55 My jesteśmy zasypani totalnie. Pada ciągle od wczoraj. Na szczęście zapowiadają koniec opadów na Pomorzu. Może tym razem "ludzie od pogody" będą mieli rację! Udało mi się poprzez te zaspy dotrzeć dzisiaj do mojego gina (dlaczego nie zdecydowałam się na mały kobiecy samochodzik?), ale opłaciło się i jestem przez najbliższe trzy tygodnie na zwolnieniu. Bardzo się cieszę, bo to oznacza, że zostanę w domu dłużej z Marcinkiem i jeszcze zaoszczędzę na tegorocznym urlopie, który będę mogła wykorzystać w wakacje. Jeszcze jedno pytanko. Dziewczyny jakich pieluszek używacie. My od jakiegoś czasu przeszliśmy na rozmiar 4 Pampersów ale one w nocy przeciekają. Nie zawsze ale jednak się to zdarza. Może macie podobne doswiadczenia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 01.03.05, 23:43 Ewa dobrze, że udało Ci się wziąć to zwolnienie, ja jeszcze planuję wziąć dwa tygodnie, ale to już od mojego alergologa. Jeśli chodzi o pieluszki to my używamy pampersów 3 i bardzo rzadko zdarza się żeby przeciekały. A może są na Marcinka jeszcze za duże, albo siusiak zawinął się do góry? Może się też zdarzyc wadliwa partia pieluszek. moja koleżanka tak miała niestety. Zapomniałam Wam napisać, że Kubuś waży 7400 i podwoił swoją wagę urodzeniową, no i od kilku dni rwie się do siadania) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 00:25 A ja mam z głowy kombinowanie ze zwolnieniami. Moja firma ogłosiła upadłość, a ja tym samym otrzymałam wypowiedzenie...Pracodawcę posiadam więc jedynie do końca marca i do tego czasu wykorzystam akurat cały zaległy i bierzący urlop wypoczynkowy. Co do pogody to u nas na Lubelszczyźnie fatalnie.Wiart jak oszalały i to taki przejmująco zimny, że brrrrrrr. Śniegi i zmarzliny zaległy na dobre i ciągle jakies nowe opady...tylko spać i broń Boże nosa spod kołdry nie wyjmować.Tylko jak to zrobić przy małym dziecku??? Mój szkrab jest jednym z tych, które nie skończyły 4 miesięcy ( bo nie było 29 lutego).Zamówiliśmy wreszcie chrzest na drugi dzień Świąt Wielkanocnych - będzie miał 5 miesięcy. No ciekawa jestem jak przez to przebrniemy... PIELUCHY- U nas od jakiegoś juz czasu Pampersy 3 (od 4 do 9 kg).Szymek waży teraz jakieś 6,5 kg i ma w nich jeszcze trochę zapasu. A jeśli chodzi o przeciekanie to u mnie tez kilka razy się zdazyło i to nie tylko w nocy. Próbowałam dociec co jest przyczyną i dokładnie analizowałam sposób zakładania pieluszki, ułożenie siusiaka a nawet ułożenie dziecka podczas snu - wszystko na nic. Nie ma przyczyny- czasem tak ma widocznie być i tyle. Ale racja jest w tym , że im pieluszka bardziej przylega ( czyli im mniej jest za luźna) tym rzadziej sie to przeciekanie zdarza. I na koniec się jeszcze wyżalę... Dopadł mnie kompletny spadek formy. Mam zaległości we wszystkim - w prasowaniu, zmywaniu, sprzataniu - co frustruje mnie jeszcze bardziej.Oprócz tego mam katar, kaszel, boli mnie głowa i plecy.Pogoda dołuje mnie dodatkowo-nic mi sie nie chce. Wyczynem dnia jest dla mnie spacer z dzieckiem i psem, po którym jestem tak zmęczona, że nie chce mi się włączyć nawet Tv, nie mówiąc o nadrabianiu zaległości w pracach domowych.I tak oto rosnie chaos wokół a ja nic z nim nie robię. Ja chcę już wiooooooosny!!! Dziękuję za wysłuchanie (wyczytanie)- z nikim mi sie tak dobrze nie gada! Pozdrawiam, Ściskam i spać pryskam Aldonka i mały Aldonek Odpowiedz Link Zgłoś
mkarusi Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 06:10 Hejka dziewczyny. We wrocławiu śniegi powoli topnieją ale jeszcze wiosenki nie widać, mnie też ta pogoda doprowadza do spadku formy i złego samopoczucia, miejmy nadzieje, że wiosna tuż tuż. Moja Kari waży już pewnie 7kg na ostatniej wizycie dwa tygodnie temu ważyła 6890 i wczorj kupiłam Pampersy 4, nam pampersy przeciekają jak Kari leży na boczku, teraz potrafi sama przekręcić się na brzuszek i na boczki więc takie przypadki są dość częste. Pozdrawiamy cieplutko i już troszkę wiosennie Marta i Kari Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Ah ten niejadek!!! 02.03.05, 11:06 ... Nasze karmienia to ostatnio istna walka: ja butlę Amelci do buzi a ona smoka językiem wypycha i jeszcze radośnie przy tym gaworzy!! Zazwyczaj zjada mi 620-650ml na dobę a wczoraj tylko 350! jedynie soczek z marchewki i jabłka wcina aż jej się uszy trzęsą! wypija naraz 60ml w mgnieniu oka!!! A ile zjadają Wasze skarby? pewnie jak przeczytam to się jeszcze bardziej podłamię!! Nam do podwojenia wagi urodzeniowej zostało jeszcze 170g około. A tak poza tym to wczoraj Amelia przekręciła się pierwszy raz zupełnie sama na brzuszek i teraz ćwiczy tę nową umiejętność!! Już nie mogę jej zostawić samej bo wczoraj np wyszłam na moment do kuchni, wracam a ona na brzuszku, ale podczas przewracania rączka ugrzęzła jej pod brzuszkiem i leży biedna z nosem na dywanie ( bo jednocześnie przemieściła się ze swego kocyka na dywan) i kwęczy!! Co do pogody to dziś u nas pięknie i mam nadzieję wybrać się na spacerek (jak sobie poradzę ze zniesieniem wózka!). Pozdrawiamy Ania i Amelka! Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:09 Marta Tobie Karusia faktycznie spać nie daje! Post o 6 rano! Dla mnie to środek nocy. Jak Ty się trzymasz dziewczyno? Marcin waży już blisko 9kg i z Pampersów 3 wyrósł już po prostu. Ponieważ mój mąż pracuje w P&G (producent Pampków) zapewniliśmy sobie przed wprowadzeniem Activ Baby stary typ czyli Total Care, które wykorzystujemy w nocy i one rzadziej przeciekają. Najchętniej zamnieniłabym te pieluchy na inne, na co oburzeniem reaguje mój mąż (ZDRADA jego macierzystej firmy). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:27 Ja w sprawie formalnej. Marto - mamo Karusi, Widzę , że chciałas zamieścic na stałe zdjecia pociechy pod postami. Musisz wejśc jeszcze raz w moje forum i poprawić sobie w profilu jedna rzecz. Nie może być odstępów pomiędzy słowami w tytule "oto moja Karusia".Musisz tam wstawic jakies kreski albo kropki.Sprobuj poprawic a wszystko powinno byc ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:56 Ja mam przerwy i u mnie działa bez zarzutu Chyba to jednak coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 12:36 według mnie to po =" brakuje , no i nie powinno być przerw po " i przed " Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:30 Po dodaniu Http*:// (bez gwiazdki oczywiście Oto moja Karinka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:37 coś mi się źle wysłało, miało być: według mnie to po =" brakuje , no i nie powinno być przerw po " i przed " Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:38 no i znowu nie pokazuje wszystkiego co napisałam, ale ma być tak jak Ewa napisała Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 19:31 DZieki Ewa za słowa pocieszenia. Mam nadzieje, że niedługo mi przejdzie i mąż nie zdąży się ze mną rozwieść). Byle do wiosny - to moj motyw przewodni w najblizszych dniach - szczegolnie, że za oknem śnieg śnieg i snieg.... Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Nareszcie! 02.03.05, 14:02 hehe chyba się pospieszyłam...tak dawno tu nie byłam,że emocje mną targają i za wcześnie nacisnęłam enter.. Czytam wszystkie wasze posty,żeby być ze wszystkim na bieżąco,ale za cholerki nie umiem znaleźć czasu żeby coś naskrobać,a jak już zacznę to mi coś lub ktoś przeszkadza i tracę wątek w rezultacie czego przestaję wpieniona pisać i zajmuję sie czymś innym..i niech tam będzie też zwalę winę na zimę!Ale staramy się z mężem jakoś ją przeżyć i ostatnio przed naszym domem ulepiliśmy świetnego bałwana,tak więc jak mnie szlag trafia odsuwam sobie firankę a on stoi i się głupkowato uśmiecha!Codziennie obiecujemy sobie że popstrykamy parę zdjęc z pierwszym w życiu Maksa bałwanem,ale jakoś nie umiemy do tego dojść..a bo to za zimno zeby wyjść a to znów coś innego...mówię wam oszaleć można. Ewcia mam nadzieje że przyjmiesz jeszcze od nas spożnione życzenia dla twojego Marcinka,żeby był wielki jak dąb i zdrowy jak ryba.Chociaż z ta wielkościa to bez przesady bo wiem co to znaczy prawie 9 kg 5 miesięczniak!!Dla odciążenia biednych rąk zamówiliśmy na allegro nosidełko do 20 kg czekamy na nie z niecierpliwością w nadzieji,że nam trochę ulży.Od jakiegoś już czasu nasz synio pięknie siedzi(oczywiście nie sam siada,ale go sadzamy podpartego poduszkami, lub w wózku)i muszę wam powiedzieć,że wygląda całkiem inaczej z tej perspektywy..jakoś doroślej. W dalszym ciągu przesypia nam 12-14h w nocy i w dalszym ciągu bojkotuje jedzenie,chociaż kleik bardzo bardzo rozcieńczony udaje mi sie mu przepchnąc.No i też od jakiegoś czasu używamy pampersów 4,ale muszę powiedzieć że mamy już zapas 4+..i też zdarza sie czasem,że budzi się z mokrym boczkiem.Aaa i muszę powiedzieć,że dzisiaj spał po raz pierwszy w piżamce bez stópek...ale mu się podobało..dobra to na razie tyle.pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Nareszcie! 02.03.05, 14:46 Faktycznie nareszcie! Długo nic nie pisałaś. Mam nadzieję, że teraz (cytując mojego polonistę z liceum) NAPRAWISZ SIĘ. Jeszcze druga Hania (tomsmam) mogłaby się odnależć. Mój Marcinek też już pięknie siedzi podparty - PROSTO I DUMNIE - jakby chciał w ten sposób wyrazić "patrzcie jaki ze mnie wielki facet". Żeby jednak nie było tak różowo muszę się pożalić,że zupełnie zapomniał o przewrotach i już nie odwaraca się ani na brzuch ani na plecki, czasami tylko na boczki gdy chce coś zobaczyć. Martwi mnie to trochę ale nie spędza snu z powiek. Co ma być to będzie! Zauważam za to pierwsze przymiarki do raczkowania. Wygląda to bardzo śmiesznie, bo Marcin leżąc na brzuszku chowa głowę między ramiona, podciąga nóżki pod dupkę, którą wypina do góry. Dla mnie wygląda wówczas jak żółwik. Ja już mam drugiego takiego 5-miesięcznego 9kg klocka, bo Artur też był w okresie niemowlęcym w przedziale "waga ciężka". Jednak na roczek nie ważył 12kg. Myślę, że Marcin teraz też już wyhamuje. U nas nadal króluje cycuś i raz dziennie jabłuszko. Chociaż mamy za sobą również pierwsze doświadczenia z ziemniaczkiem. Jabłko powoduje u Marcina lekkie zatwardzenia i teraz dokładnie wiem kiedy robi kupkę, bo robi się czerwony i stęka. Odpinam mu wtedy pampersa i przyciągam nóżki do brzuszka - wyraźnie mu to pomaga. Ma to jeszcze jeden cel. Jego brat robił kupki w ten sam sposób i nauczył się "czystości". W efekcie tego gdy Artur zaczął samodzielnie siadać (miał wtedy skończone 7 m-cy) zaczął robić kupkę tylko i wyłącznie do nocniczka. Myślę, że w przypadku Marcinka będzie podobnie, bo widzę w jego rozwoju i fizjologii duzo analogii do brata. Pozdrawiamy i dziękujemy bardzo za życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Nareszcie! 02.03.05, 16:11 Ewa widzę wiele cech wspólnych u naszch chłopaków..Maks też olał przekręcanie się z brzuszka na plecki i odwrotnie(szczerze powiedziawszy nigdy się do tego za bardzo nie palił)za to wygina się jak struna na boki i robi to zwłaszcza jak go przebieram,mały złośliwiec!Swoją drogą te czasy jak leżał i był spokojny mamy już dawno za sobą,teraz jest tak mobilny,że trzeba mieć wszędzie oczy..aż się boję jak zacznie raczkować,a później chodzić,ale wszystko ma swoje + i - może wtedy wrócę do wagi sprzed ciązy.Ostatnio ogarnął mnie szał robienia zdjęć dlatego postaram się na "Zobaczcie" umieścić nowe nasze zdjęcia ..ale muszę czekać do soboty,żeby znajomi oddali nam kabelek z aparatu,(aparat oddali ale kabelek im wsiąkł wiec cierpliwie czekam)...ale zanim to uczynie chyba znów Asia będzie mi musiała pomóc bo w tych sprawach jestem nieco ograniczona. Dobra zmykam trochę się zrelaksować póki młodzież śpi. hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Nareszcie! 02.03.05, 21:08 Haniu pomogę na pewno, tylko w niedzielę mamy chrzciny, więc w weekend nie będę miała za wiele czasu, ale w poniedziałek będzie już po wszystkim. Daj znać jak już będziesz miała zdjęcia, ja też postaram się zamieścić jakieś aktualne fotki Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Nareszcie! 02.03.05, 21:25 Serdeczne dzięki Asia wiedziałam że na ciebie można liczyć...co trema przed chrzcinami wielka? Ale jestem pewna że Kubuś nie da plamy,będzie super zobaczysz..ja nasze chrzciny wspominam bardzo miło.A ze zdjęciami się nie spieszy...Dobranoc dziewczyny i maluchy hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Nareszcie! 03.03.05, 08:57 Witajcie dziewczyny! wreszcie znalazłam chwilkę, żeby coś naskrobać. Wybieram się dzisiaj z małą do lekarza bo wysypało ją jakimiś krostkami na buźce i nie wiem co to jest. Boję się czy to nie alergia, bo zaczełam jej dawać zupki jarzynowe. Zobaczymy... Co do pampersów, to też się zaczełam wściekać na to przeciekanie (zwłaszcza w nocy, kiedy trzeba było wszystko ściągać i ubierać suche ciuszki) i zmieniłam ostatnio na happy z belli. Jak na razie jestem zadowolona. Poza tym jestem w tym tygodniu "kłębkiem nerwów", bo w poniedziałek WRACAM DO PRACY! i jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Z jednej strony mam wyrzuty sumienia, że zostawiam takie małe dziecko pod opieką babci ale z drugiej powiem Wam szczerze, że gdzieś tam w środku jest taka iskierka radości, że czeka mnie jakaś odmiana, znajomi z pracy i że coś się zacznie dziać innego. Te pierwsze dni na pewno będą straszne i nie będę mogła "złapać zakrętu" ale mam nadzieję, że wszystko się jakoś unormuje. Ewa przyjmij jeszcze spóźnione życzenia dla Marcinka - niech rośnie zdrowo! i życzę owocnych poszukiwań opiekunki bo znaleźć kogoś odpowiedniego i godnego zaufania jest dzisiaj naprawdę trudno - ale na pewno się uda! Nie zanudzam Was dłużej i idę trochę posprzątać Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Nareszcie! 03.03.05, 09:42 witam mamusie i szkraby!mi tez coraz trudniej znalezc chwile na naskrobanie czegos na forum chociaz z czytaniem waszych wypowiedzi jestem na biezaco. jesli chodzi o pieluszki to my uzywamy pampersow trojek i jestem zadowolona.nam nie przeciekaja.zdarzalo sie to tylko przy jedynkach ale chyba dlatego ze robily sie za male.po zmianie na dwojki klopoty minely.wydaje mi sie ze przy iealnym dobraniu rozmiaru pieluszki do maluszka nie powinno byc przeciekania.chyba to jest zwiazane ze zbyt duza lub mala pieluszka. sylwia mam nadzieje ze krostki na buzce malutkiej nie okaza sie niczym powaznym chciaz bardzo prawdopodobne ze moze tak zareagowala na jakis skladnik zupki. na razie musze skonczyc moje wypociny,mam nadzieje ze uda mi sie jeszcze dzis odezwac. pozdrawiam, beata Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jestem znowu 03.03.05, 09:43 Czesc wszystkim i milego dnia!! Odnalazlam sie po przerwie spowodowanej wyjazdem za morze Pierwsza przeprawe samolotowa mamy za soba i musze przyznac, ze nie bylo zle. W tych malych samolotach (lecielismy do Irlandii przez Frankfurt, czyli dwa razy po niecale 2 godziny w jedna strone) nie ma gondoli dla maluchow i trzeba je trzymac na rekach, ale jest OK, stewardessy rozdaja zabawki a jak sie jedzie z druga osoba to mozna sie zmieniac wiec te dwie godziny jakos niepostrzezenie zlatuja. Tomek byl bardzo zainteresowany lotem i pasazerami (podrywal wszystkie babki wokol ) i nawet sobie troche pospal, a smoczek zapobiegl zatkanym uszkom w czasie startu. W Irlandii tez milo bylo, bo pogoda wiosenna, a autostrady obsadzone zonkilami - - coz za widok po tych zwalach sniegu tutaj. A moja tesciowa to prawdziwy aniol: wynalazla takie przepisy na te moja beznabialowa diete, ze codziennie bylo pyszne zarelko z deserkami (na szczescie niezbyt kaloryczne). Odpoczelam i zrelaksowalam sie, i gdyby nie fakt, ze przy okazji gdzies mnie przewialo i teraz walcze z gigantycznym przeziebieniem, to juz w ogole byloby super. Na szczescie Tomek wydaje sie byc odporny na moje zarazki. Ewa, czy dorwalas te ksiazke z pytaniami do opiekunek? Tomek teraz ladnie sobie drzemie w ciagu dnia, wiec jesli chcesz to moge Ci je przepisac? No to Marcinek ma faktycznie dobra wage, Tomek ma 8 kg i juz wydaje mi sie malym gigantem! Nie moge uwierzyc z ilu ciuszkow juz powyrastal!! Tez jest glownie na cycu i tez dostaje jabluszko, ktore bardzo mu smakuje. W ogole lubi jesc lyzeczka wiec probowalam juz i marchewki i ziemniaczka, ale zrobily mu sie jakies takie liszajowate plamki na calym ciele (nie wiem czy to proszek w Irlandii, czy woda ichnia, czy moze te nowe warzywka...?) wiec wrocilam do jabluszka... Kupki tez ma zwarte i troche steka, ale robi codziennie i w odpowiednim kolorze co dla mnie jest prawdziwa ulga. No, ale sie rozpisalam, pozdrowienia dla wszystkich maluchow i milego dnia dla mam!! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Jestem znowu 03.03.05, 11:28 Cześć Haniu! Świetnie, że znowu z nami jesteś W Polsce faktycznie zrobiła zima na całego. Brrrrr... Ja już mam jej serdecznie dość, bo u nas śnieg leży bez przerwy od 3 tygodni i skutecznie uniemozliwia spacery. Krótko mówiąc, jestem uwięziona w domu. Na dodatek od kilku dni ciągle bezustannie pada i każdego dnia przybywa białego puchu. Zazdroszczę ci tego wyjazdu i oddechu wiosny. Pewnego dnia odezwała się na forum październikowa mama, która mieszka w Irlandii ale niestety nie udziela się aktualnie. Jeśli chodzi o pytania do opiekunek to bardzo ci dziękuję ale już jestem przygotowana. Jutro ukaże się pierwsze ogłoszenie w prasie o poszukiwaniu przez nas opiekunki i mam przygotowane pytania na wstępną selekcję telefoniczną i późniejsze spotkania z kandydatkami na nianię. Bardzo dużo fajnych pytań znalazłam w archiwum eDziecko i przerzuciłam je na to forum (Saga o opiekunkach), więc jesli będziesz zainteresowana możesz tam spojrzeć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 11:32 Ponieważ Maks kończy dzisiaj 5 m-cy chcielibyśmy złożyć mu życzenia aby rósł zdrowo i był dla mamy nieustającym źródłem radości i dumy Ściskamy mocno i całujemy w piętuchy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 13:49 My równiez przyłączymy sie do życzeń.Sto lat, sto lat niech żyje nam!!! Aldona i Guguś Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 13:58 Jak juz kiedyś wspomniałam szykujemy sie do pierwszego święta naszego malucha. Chrzciny zaplanowane na drugi dzień Świat Wielkanocnych - Szymek będzie więc miał 5 miesięcy.Sam chrzest odbędzie sie w kościele na przeciwko naszego bloku, a później obiad w knajpce w centrum. Macie może jakieś nieprzecenione, złote rady na ten dzień? Chciałabym małemu maksymalnie ograniczyć stres zwiazany z tą uroczystością no i oczywiście zaplanować wszystko tak abyśmy i my skorzystali z tego dnia odrobinkę. POzdrawiam słonecznie bo świeci mi w oczy cudne słonko zza okna. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 18:19 ..i znów się pospieszyłam z wysłaniem postu.. A co do chrzcin to powiem tylko tyle,że stres jest uzasadniony ale kompletnie niepotrzbny..wiem co mówię..zobaczycie wszystko będzie dobrze.Jedna rada to jeżeli chrzest jest po mszy to nie męczcie dzidziusia tylko niech ktoś np mama chrzestna przyjdzie z nim po mszy tylko na ceremonię,tak było u nas i powiem że się sprawdziło.W kościele było okropnie zimno ,a do tego był koncert muzyki gospel więc do tego głośno,nie wyobrażam sobie Maksa na tej mszy ,a do chrzcin pewnie byłby już zmęczony,zmarznięty i marudny,a tak przespała i nawet jak ksiądz polewał mu głowkę kontrolnie otworzył jedno oko po czym znów zasnął.Imprezę robiliśmy w domu,bo chrzciliśmy małego w 1 dzień swiat bożego narodzenia..i było ekstra.Myślę,że i u Was będzie podobnie.Ważne żeby dzidzia była najedzona,wygodnie ubrana i z suchą pieluszką,ą będzie ok...i dziewczyny wiem że to nieuniknione ale postarajcie się żeby wszystkie babcie,ciocie,wujkowie i wszyscy pozostali goście nie zamęczyli dzidziucha,bo nie ma nic gorszego niż przemęczone dziecko.I już naprawdę na koniec nie rezygnujcie z codziennego rytuau tzn.pomimoże to bardzo ważny dzień wykąpcie maluchy o stałej porze i nakarmcie tak jak zawsze to robicie a gwarantuję,że maluchy będą spały jak susły a wy będziecie mogły trochę poimprezować..uff ale się porospisywałam. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za życzenia...do kolejnego razu hania&max Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 22:43 Cześć Sto latek i dużo zdrówka dla Maksia Witam nową mamusię i Oleńkę, ząbków u nas na razie brak A jeśli chodzi o chrzest to jak on będzie wyglądał będzie zależało od księdza, który akurat będzie prowadził mszę. Albo chrzest będzie podzielony na dwie części, pierwsza część na początku, druga w trakcie mszy, albo całość w trakcie mszy. Także u nas opcja z przyjściem tylko na sam chrzest odpada, a szkoda L: ((. Na szczęście ksiądz powiedział, że gdyby trzeba było maluszka nakarmić, albo przewinąć, to mamy iść na zachrystię. Myślę, że będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 mamy 1zębola.. 03.03.05, 23:55 nie piszę bo wiecie mąż w domu to i ja zbiegana i w innym świecie ale tym się po prostu muszę wam pochwalić.MATYLDA MA PIERWSZĄ DOLNĄ LEWĄ JEDYNKĘ.ale się cieszę.teraz wiem skąd te jej marudzenia.od taty przyjazdu jest tak radosna że zakochałam sie w niej jeszcze bardziej a byłam już nią troszkę zmęczona.no i sama przekręca się na brzuszek ale narazie tylko gdy jest nagusieńka.to niesamowite jak szybko rośnie.jak się urodziła to miała zaledwie 48cm a teraz ubranka na 68cm są za małe.wagę to już niedługo potroi a odkąd jest na butli nie ma wysypki i jest radosniejsza. dziewczyny nie lekceważcie wysypki i liszajowatych zmian na skórze waszych pociech.u nas to bardzo rzutowało na samopoczucie i rozwój małej.nas uczula lowella więc piore w płatkach mydlanych i nadal gotuję całą wodę do kąpieli.narazie nic nie wprowadzam bo musi się najpierw przyzwyczaić do nowego mleczka.myślę że zacznę jak będzie miała 5msc. do smarowania liszajów polecam bepanthen i maść cholesterolową a także krem oilatum. my do każdej kąpieli używamy też oilatum emulsja.jakby liszajki sie pogarszły to pediatra przepisze wam maść z hydrokortizonem (lokoid 1%)ale uważajcie ze sterydami,tylko w ostateczności.podobno dobry jest alantan plus ale nie próbowałam. najlepsze życzenia dla solenizantów niech rosną zdrowe fajowe te wasze dzieci.wyglądaja bardzo dorośle pozdrowienia aga z matylda jednozębną napiszę wkrótce wybaczci że ostatnio tak rzadko pisuję papa Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 00:30 U nas tez to chyba nastąpi lada dzień...Juz od dłuższego czasu Szymek ślinił sie niemiłosiernie a dziąsełka na dole zrobiły mu sie szerokie. Od wczoraj moje dziecię wypuszcza z buzi kaskady śliny, ssie dolną wargę, budzi się w nocy, marudzi bez powody chociaż chwile wcześniej śmiał sie w głos. Śmiejemy się z mężem , że nam się niedługo dziecko odwodni przez to ciągłe toczenie piany z pysia...Wreszcie wsadziłam dzisiaj palca do mojej kochanej paszczy i wyczułam lewą, dolna jedynkę pod palcem.Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa? Od kilku dni trenujemy tez zaciekle przewroty. Czasem uda się już bez mojej pomocy odwrócić sie z brzuszka na plecy, odwrotnie jest mu znacznie trudniej. Za to na boki buja się ciągle-nawet zaczełam go z tego powodu przypinac na leżaczku w ciągu dnia. Wczoraj po raz pierwszy ugotowałam zupkę. Sama spróbowałam i pomyślałam sobie , że nie ma szans żeby Szymek to przyjął. A tym czasem niespodzianka. Szamie aż mu się uszy trzesą. Wczoraj parę łyżeczek , dzisiaj już troszke więcej. Niejadka to chyba z tego mojego syna nie będzie. Ok , starczy tego dobrego. Dobranoc - pchły na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 11:13 Hip hip hurra! 1 ZĄB to nie byle co! cieszymy się razem z wami.. U nas dziąsełka raczej białe niż zaczerwienione,plujemy się strasznie,ale póki co humor dopisuje,więc alebo jeszcze nie czas na nas,albo przejdziemy zębolowanie bez trudu...się zobaczy. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pamięć i życzenia h&m Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 13:51 Gratulacje dla pierwszego posiadacza zębola na forum U nas na razie nic oprócz litrów śliny nie zapowiada pojawienia się ząbka. Stawiam na połowę 7 m-ca życia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 16:52 Gratulujemy ząbka! U nas chyba się jeszcze nic nie zapowiada. Jak na razie wodospady ślinki ale dziąsełka bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 18:03 Całujemy Maksa i życzymy mu kolejnych cudnych miesięcy w ramionach mamusi!! Ania i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Dziękujemy!! 03.03.05, 18:04 Dziewczyny jesteście kochane-bardzo dziękujemy Wam za pamięć i życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 witam rówieśników 03.03.05, 21:28 Cieszę się, że trafiłam na forum mam dzieci z X 2004. Moja Olenka urodziła się 8.10. Jest to pierwsze moje dzieciątko (mam nadzieję nie ostatnie) i wiadomo doświadczenie w sprawach wychowywania i pielęgnowania córeczki nabywamy na bieżąco. Ale na szczęście jakoś sobie radzimy. Na forum zerkam dopiero od kilku dni - wcześniej nie miałam na to czasu. Chętnie nawiąże kontakt z mamami rówieśników Oleńki. Dobrze jest czasami się poradzić lub nawet tylko pogadać. Aktualnie mamy problem z ząbkowaniem. Od wczoraj Ola gryzie dolną wargę, co zresztą bardzo pociesznie wygląda, wszystko co ma w rączce wkłada do buzi, kiepsko śpi, ciągle się budzi , bardzo się ślini, jest marudna, a kiedy masowałam dziąsełko, widziałam, że sprawia jej to ulgę. Co prawda nie wyczuwam pod palcem żadnych ząbków, dziąsła nie są zaczerwienione a wręcz jasne ale domyślam się że zaczął się etap ząbkowania. Czy wasze pociechy mają już pierwsze ząbki oraz jak przechodziły ząbkowanie? Pozdrawiam Ela )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: witam rówieśników 03.03.05, 22:42 Witaj Elu! Współczuję ząbkowania, moja Ula dopiero zaczyna. Od pewnego czasu coraz bardziej się ślini i czasami jest bardziej niespokojna, ale jak na razie jest ok. Poza tym nie widzę, ze by dziąsełka były rozpulchnione. Poza tym żałuję, że tak rzadko się udzielam na forum, ale niestety najczęściej mam siłę tylko poczytać co piszecie. My rownież robimy chrzciny w Wielkanoc -tylko , że w 1 dzień świąt. Trochę się obawiam tego zamieszania i lania zimnej wody na główkę mojej dzidzi. Czy się nie przeziębi? Mam nadzieje, że do tego czasu pogoda sie poprawi. Ja również przylączam się do zyczen dla Maksa - niech rosnie zdrowo! Ostatnio, idąc za Waszym przykładem, starałam sie dać Uli jabłuszko. Ale niestety po 2 próbach, podczas których mała strasznie sie krzywiła i nie wiedziłą wyraźnie dlaczego ją tak męczę, dałąm spokój - spróbujemy za tydzień. Próbowałąm też marchewkę. Mina nie byla już taka zrozpaczona, ale daleka byłą od zadowolenia. Chyba jest jeszcze za malutka....szkoda.. Sylwio, trzymam kciuki za Twój powrót do pracy. Ja wróciłam zaraz po macieżyńskim - a własciwie zmieniłąm pracę i bardzo się z tego cieszę. Pracuję jako nauczyciel akademicki, więc mogę być z małą a równoczesnie się rozwijać i robić to co lubię. Godzin w tygodniu mma mało. Poza tym prowadzę zajęcia w niektóre weekendy, wiec wtedy z małą jest tata. Ale bardzo dobfrze mi to zrobiło. To prawdziwy odpoczynek psychiczny. A czy Ty wracasz na cały etat? Nadrobiłam trochę zaległości w pisaniu . Pozdrawiam, Ola ps. jeszcze jedno mi się przypomniało - moja Ula jeszcze się nie przewraca. 4 m- ce skonczyła 24.02 wiec chyba ma jeszcze czas, prawda? Ale za to uwielbia pozycję siedzącą ) Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: witam rówieśników 04.03.05, 11:11 Witam serdecznie wszystkie pazdziernikowe mamy. Strasznie się bałam tej nocy, myślałam, że w związku z ząbkowaniem nie będzie spania, ale na szczęście nie było tak zle. Ząbka również jeszcze nie widać. Przeczytałam, że obawiacie się chrzcin. My mamy to za sobą. Chrzciny odbyły sie na świeta Bożego Narodzenia. W Kościele na samym początku Ola się trochę popłakała lecz dosłownie po kilku minutach zasnęła. Obudziła się na samą ceremonię chrztu. Po polaniu główki wodą święconą oczywiście dała o sobie znać płaczem. W związku z tym, że ksiądz zdiął jej obydwie czapeczki musiałam wyjść do zakrystii (być może napisałam z błędem) i tam też ją uspokoiłam i poprawiłam "garderobę". Przed chrztem zapytałam księdza, czy jest taka możliwość wyjścia w trakcie mszy do zakrystii. Polecam takie rozwiązanie. Przyjęcie zorganizowaliśmy w restauracji. Oleńka była nadzwyczaj spokojna. Zjadła i spała 3 godziny - w wózeczku. I tak od godz. 13 do godz. 19. Byłam pod wrażeniem, normalnie to się jej to nie zdarzało. Również planuję wprowadzić córeczce jabłuszko lub marchewkę, nie wiem co najpierw. Różne źródła traktują na ten temat, słyszałam opinię, że najpierw warto wprowadzić kleik ryżowy, żeby nie przyzwyczaić dziecka od początku do słodkich potraw. Ola jest niestety alergikiem, jestem na ścisłej diecie a mimo wszystko ma pryszczyki na jednym policzku. Nie możemy tego wyleczyć. Byliśmy u kilku lekarzy, niektórzy wręcz rozszerzali mi dietę np. o masło śmietankowe. Zdanem lekarzy jest to AZS. Osobiście nie jestem o tym przekonana. Może również borykacie się z takimi problemami, lub słyszeliście o dobrym alergologu. Zastanawiamy się nad zrobieniem małej rezonansu magnetycznego. Momo Uli - moja Ola przewraca się na boki od niedawna, nie przewraca sie z plecków na brzuszek, jest z 08.10. Tak więc, nie masz czego się martwić. Ja wychodzę z założenia, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i nie ma co go rzyśpieszać. Proszę napisz w jaki sposób sadzasz Ulę. Serdecznie pozdrawiam wszystkie bobasy i ich mamy - Ela z Olą. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: witam rówieśników 04.03.05, 13:54 Witam nową mamę! Dziel się z nami swoimi obawami i radościami, które towarzyszą wychowywaniu małego szkraba. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: witam rówieśników 04.03.05, 14:06 Aż serce się raduje,że jest nas coraz więcej.Chyba będę musiała sobie zrobić jakąś ściągę kto jest kim,żeby nie walnąć jakieś gafy,a muszę powiedzieć,że zdaża mi się to dość często..bo nie mam niestety pamięci do imion.Tymbardziej że na naszym forum jest nas już dosyć sporo i do tego te wszystkie imiona są prawie idento Ola,Ula Ela...ufff no dziewczyny ale się mścicie,...heheA tak swoją drogą to z forum synowego zrobiło się forum córkowe,chyba więcej teraz jest dziewuszek.No to tyle lużnich uwag. Serdecznie witam was dziewczyny h&m Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: witam rówieśników 04.03.05, 16:29 Witamy Elę z Oleńką! Fajnie, że nas coraz więcej ale chyba faktycznie jakaś ściąga by się przydała bo ja też się zaczynam już gubić! A może zrobiłybyśmy taką wspólną ściągę ? z imionami, datami urodzenia, miejscem zamieszkania itp? co Wy na to? Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: witam rówieśników 04.03.05, 17:40 Witamy wszystkie nowe mamy na forum!! My jesteśmy teraz na etapie rozszerzania jadłospisu: jemy już jabłko, zupkę jarzynową, bobo fruta z marchewką, mleczko z kleikiem i kaszką z malinami. Od paru dni też przewracamy się na brzuszek!... Sylwia, taka lista to dobry pomysł! może my zaczniemy: Amelia, córcia Ani i Jarka, ur. 6. 10. 2004, waga ur. 2700, zam. Prudnik ( opolskie). Ściskamy !!! (u nas zębów na razie brak!...) Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 14:01 Do pięciomisięcznych facetów dzisiaj dołącza pierwsza kobietka i z tej okazji życzymy jej samych radości, dużo mleczka i słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 14:09 My też naturalnie się dołączamy do życzeń...rośniej nam aniołku na piękną kobitkę...a rodziców oczywiście pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 15:46 My tez ustawiamy się w kolejce do życzeń: Niech 5 miesiąc życia przyniesie same radości i mnóstwo nowych umiejętności. Aldona i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 16:45 Bardzo serdecznie dziękujemy za życzenia !!! Wczoraj byłam z córcią u lekarza, który stwierdził, że ta wysypka podobna trochę do skazy ale najpierw mamy ograniczyć wprowadzanie nowych produktów i obserwować. Ponoć może to być też spowodowane zbyt dużą ilością kwaśnych produktów i rezygnujemy na razie z soczku jabłkowego i zostawiamy tylko jabłuszko ale podawane z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym. Mamy też maść do smarowania buźki i mam nadzieję, że krostki znikną. Paulinka waży 6700 więc niedługo potroi wagę urodzeniową (2520)! Olu dzięki za słowa otuchy przed tym moim powrotem do pracy. Ja podobnie jak Ty jestem nauczycielem z tym, że w szkole ponadgimnazjalnej. Wracam na cały etat i mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Do Ewy!! 04.03.05, 14:12 No Ewica przyznaj się...masz ściągę!! Jak to możliwe,że ty zawsze wiesz kto i kiedy ma urodziny(miesięczniny).Jesteś dla mnie niedoścignionym ideałem..Całuję i zmykam robić jakiś obiad. hania Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Usiadła!! 04.03.05, 17:24 Wtajcie 27.02 w niedziele ja szykowałam kąpiel dla niuni a Darek ją rozbierał. Dagunia złapała się go za palce i udało jej się usiąść. Od tamter pory czasami jej się udaje usiąść. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aprze Sąsiadka 04.03.05, 17:28 Cześć ale mam okropną sąsiadkę. Przyczepiła się do mnie, że wychodzę na spacer z takim małym dzieckiem. Stwierdziła, że powinnam siedzieć w domu bo przez te spacery Dagunia przeziębi się dostanie zapalenia płuc i umrze. Starała się jej łagodnie wytłumaczyć, że niunia jest ciepło ubrana i jest jej ciepło. A ona stwierdziła, że mając trójkę dzieci to pewnie chę się jednego pozbyć a małe dziecko ma słaby organim. Ale mnie zezłościła. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Do Ewy!! - LISTA 04.03.05, 18:02 Chyba faktycznie czas sporządzić listę. Poniżej wpiszę co wiem a wszyscy zainteresowani mogą dodać brakujące informacje. Jeśli kogoś pominę to proszę o wybaczenie i dopisanie siebie do listy. Kolejność przypadkowa: 1. Atc2 - Asia i Kubuś (ur. 07.10.2004) - Gorzów 2. Maxxi76 - Hania i Maks (ur. 03.10.2004) - lubuskie 3. viki76 - Sylwia i Paulinka (ur. 04.10.2004) - Jaworzno 4. tomsmam - Hania i Tomek (ur. 04.10.2004) - Poznań 5. be.w - Beata i Anulka (ur. 19.10.2004) - Gdańsk 6. Matula22 - Aga i Matylda (ur.27.10.2004) - pod Mrągowem 7. amelka171 - Ania i Amelka (ur. 14.10.2004 - Kielce 8. joanna_antek - Joanna i Antek (ur.11.10.2004) - Poznań 9. Aldonkas - Aldona i Szymon (ur. 29.10.2004) - 10. Anulia1 - Ania i Amelka (ur. 06.10.2004) - Prudnik 11. Mamaulka - Ola i Ula (ur. 24.10.2004) - Gdynia 12. Maurug - Magda i Maciek (ur. 26.10.2004) - Warszawa 13. mala007 - Aga i Maks (ur. 10.10.2004) - Warszawa 14. Agasiunia - Gosia i Agutek 15. mama_pa - i Bruno (ur. 25.09.2004) 16. mkarusi - Marta i Karinka (ur. 14.10.2004) 17. aprze - Agnieszka i Dagmarka (ur. 30.10.2004) 18. jagoda 53 - Jagoda i Kinga 19. ewawka - Ewa i Marcinek (ur. 28.09.2004) - Koszalin Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: Do Ewy!! - LISTA 09.03.05, 13:07 Witam! Widzę, że nie uwzględniłaś nas w swojej liście, wiec same się dopiszemy: mama_zuzi1- Dominika i Zuzia (ur.14.10.2004). Cóż, nie mamy zbyt duzo czasu, żeby do Was zaglądać choć staramy sie w każdej wolnej wolnej chwili. Pozdrawiamy wszystkie październikowe bobaski i ich mamy. Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Do Ewy!! - LISTA 09.03.05, 15:02 Bardzo cię przepraszam Dominiko! Jestem przekonana, że oprócz ciebie pominęłam tam jeszcze co najmniej kilka osób, które mam nadzieję znajdą się na liście przygotowywanej przez Sylwię. Muszę zmykać, bo zjawiła się nowa kandydatka na opiekunkę. Odezwę się wieczorem. Wszystkich gorąco pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Tomek też kończy 5 m-cy :-)!!! 04.03.05, 17:35 Okazuje się, że mamy na forum jeszcze jedego 5-miesięczniaka. Jest to Tomek, który jest podobnie jak Paulinka z 4 października. Kochany Tomku życzymy ci dużo radości kazdego dnia i uśmiechniętej mamusi oraz mleczka, ile zapragniesz. Do życzeń dołączam uściski i oczywiście buziaki w piętuchy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Tomek też kończy 5 m-cy :-)!!! 04.03.05, 18:21 Wszystkiego naj, naj dla Tomusia! duuużo pysznego mleczka i radości! Dziewczyny z tą ściągą to może zrobimy tak, że jedna osoba (skoro ja wymyśliłam to niech padnie na mnie )pozbiera dane ( może takie bardziej szczegółowe np również z naszymi datami urodzin, nr gg i co tam jeszcze proponujecie dla blizszego poznania się), a potem gotową listę prześlę na priv, cobyśmy się tak w sieci nie obnażały. Co Wy na to? Jeśli się zgadzacie to piszcie propozycje jakie informacje zamiescimy na tej liście, a potem przeslecie mi to na pocztę gazetową, ja dokonam obróbki i powysyłam chętnym. ok??? Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tomek bardzo dziekuje!!!!!!!!!!!!! 04.03.05, 18:32 I przesyla slodkie usmiechy i caluski dla jego siostry astrologicznej Paulinki! Pomysl z zebraniem danych dla blizszego poznania jest super! A co do dziwnych ludzi, probujacych wychowywac matki malych dzieci to mozecie sobie wyobrazic ile ja sie tego nasluchalam: moj maly, po irlandzku, na spacer z tata poszedl zaraz po wyjsciu ze szpitala czyli w 4 dniu swojego zycia i odtad wszedzie z nami bywa ku obruszeniu starych dewot i odpukac, jak dotad ma sie swietnie. Olac komentarze, zrobic milutki usmieszek i powiedziec: dziekuje, ale mam inne zdanie i pojsc w swoja strone Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 O wszystkim 04.03.05, 20:03 No więc na początku życzenia dla Tomka,żeby się go choróbska nie imały i żeby każdy dzień przynosił mu tyle uśmiechu co jego rodzicom. Aga a ty się nie przejmuj jakimś głupim gadaniem,ludzie czasem gadają z zazdrości, a czasem tylko dlatego bo ich własne życie ich niesatysfakcjonuje i próbują żyć życiem innych ludzi.Ja też będąc w ciąży dowiedziałam się że w moim wieku mogę urodzić tylko kalekę(mam 28l.)Dlatego Hania ma racje olej to i rób swoje..sąsiadka miała pewnie swoje 5 minut macierzyństwa a jak nie to gorzej dla niej. Sylwia a co do listy to jestem za.Prześlę ci co-nieco o nas. A co do siadania to Maks już od dłuższego czasu siada jak go za raczki trzymamy,dziś dostaliśmy nosidełko ktore kupiliśmy na allegro i mały jest wniebowzięty uwielbia sobie dyndać a szczególnie plecami do naszych brzuchów.Zresztą najlepszą zabawą dla niego jest jak zakładam mu rajtuski i jak podnoszę go za gumkę w górę i w dół...ale ma dziecina radochę,śmieje sie w głos i piszczy.Teraz już śpi snem sprawiedliwych więć mam trochę czasu dla siebie..i na prasowanie niestety. Dobra zatem do dzieła. Pozdrawiam i gdybym już się nie odezwała to dobranoc hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: O wszystkim 04.03.05, 22:26 Paulinka dziękuje za życzenia od Tomka i przyjmuje całuski ! Co do listy to może ustalmy co na niej zamieścimy. Ja proponuję: - nick + imię nasze (ewentualnie męża lub niemęża)+ nasza data urodzenia(tak dla orientacji ile mamy latek) - imię dziecka + data urodzenia (wagę i wzrost przy urodzeniu) - miejsce zamieszkania - ja proponuję dodatkowo nr gg i parę słów o sobie (gdzie pracujemy, studiujemy itp.) -adres na jaki mam przesłać gotową listę A może macie jakieś inne propozycje? Czekam na info od chętnych viki76@gazeta.pl Pozdrawiam i życzę spokojnej nocki Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: O wszystkim 04.03.05, 23:33 Witam Ja tylko na sekundkę. Wszystkiego najsuprejszego dla Paulinki i Tomaszka No i w końcu jest pierwszy ząbek - gratulujemy Sylwia ja napiszę o nas dopiero po weekendzie, bo się niestety nie wyrobię, ale to będzie tylko dla nas prawda? Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: O wszystkim 05.03.05, 00:47 Niech żyje nam Tomaszek - chodź już w zasadzie 05.10 to mam nadzieje ,że tak małe spóźnienie przejdzie bez echa. Cieszą mnie te wasze opowieści o siadaniu Waszych dzieciaczków. Ja podczas ostatniej wizyty u ortopedy chyba ze 20 razy usłyszałam słowa "NIE SADZAĆ"! Ale jak tu czasem nie posadzić na chwilkę dzieciny skoro ono pręży się całe do tego siadania aż mu zyłka na czole wychodzi.Niestety ale pozycja leżąca wyszła juz chyba naszym kochanym bobasom bokiem i czas najwyższy poobserwować świat z lepszej perspektywy. Tym bardziej , że jak Szymek złapie marudę to wystarczy go sobie posadzić na kolanach (oczywiscie podtrzymując go pod paszkami) i już jest cisza i spokój. Tak więc miałam straszne wyrzuty sumienia, że taka duża dziewczynka jak ja nie słucha pana doktora ale lepiej mi teraz na duszy. A co do piżamki to mój maluch śpi zawsze w cienkim pajacyku, jesli jest bez stópek to zakładam mu do tego cienkie skarpetki. W temacie listy jestem Drogie Koleżanki jak najbardziej ZA ! Przeslę wszystkie informacje jak najszybciej ale nie teraz bo oczka mi się same zamykają... Karaluchy pod poduchy Aldona i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: O wszystkim 05.03.05, 09:12 Aga, chyba by mnie coś trafiło jakbym usłyszała taki tekst jak ty od sąsiadki. A już na pewno nie zostawiłabym tego bez ostrej riposty i to takiej, że pani już wiecej nawet by nie spojrzała w kierunku mnie i mojej rodziny. A wogóle tekstami takich babek to nie warto dłużej się zajmować i olać całe to zdarzenie. Mój mały rwie się do siadanie już bardzo długo. Jak miał około 3 m-cy to łapał się wszystkiego co popadnie (przeważnie moich bluzek) i ciągnął głowę a w tej chwili wystarczy, że wyciądnę w jego stronę dłonie i powiem "chodż" a on łapie za kciuki i siada. No ale Marcin ma już skończone 5 m-cy i jest tu chyba najstarszy. Jeśli chodzi o piżamki to Marcin śpi albo w body i śpiochach, albo w pajacyku ze stópkami. Jednak przymierzam się do zakupu pajacyków piżamek, które są bez stópek. Odkładam to jednak w czasie, bo Marcin spi pod kołderką i czasami się rozkopuje a my w sypialni na noc utrzymujemy temperaturę do 20 stopni. Jestem oczywiscie ZA stworzeniem listy a informacje wg schematu prześlę wkrótce na podany przez Sylwię e-mail. Dzisiaj mam pierwszy dzień spotkań z kandydatkami na opiekunki. Muszę wam powiedzieć, że wczoraj po pierwszym z trzech ogłoszeń odebrałam ok.50 telefonów od 7 rano do 22 (później wyłączyłam telefon). Z owych 50 pań na rozmowy umówiłam ok. 1/4. A ogłoszenie ukazało się jeszcze dzisiaj i ukaże w poniedziałek. W trakcie pisania tego postu odebrałam już 3 połączenia, co bardzo mnie wybija z wątku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka ... o piżamkach 04.03.05, 23:34 Witajcie dziewczyny, z listą to b. fajny pomysł, tylko czasu brak by pisać ). Ja piszę własciwie przede wszystkim by sie Wam pochwalić . Byłam z Ulą dziś na 3 szczepieniu i okazało się, ze moja kluseczka waży juz 8 kg!!!! Tak czułam, że dość ciężko mi się ją podnosi i robi "samolocik" i mam odpowiedź. Poza tym zdziwiłam się, ze malutka ma dużą główkę. Obwód 44,5 cm - nie mieści się na siatce centylowej. Lekarka mówi, że Ulenka cała jest duza dziewczynką i nie ma co sie co martwić ale pewne obawy zostają. Mam pytranie :w czym śpią wasze dzieciaczki? Moja Ula spi w body i spioszkach a na to spiworek, ale zastanawiałąm się, czy nie zakłądać samych śpioszków. Co do siadania, to Ulenka uwielbia jak ją podciągam za rączki i tak sobie ogląda świat na siedząco.No i od pewnego czasu rozbrajająco sie za mną bawi i śmieje tak, ze w koncu dostaje czkawki )). pozdrawiam dsziewczyny i życzę miłego weeekendu!!!! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzien dobry!! 05.03.05, 09:37 I jeszcze raz bardzo wszystkim dziekuje za zyczenia dla Tomka. On tez juz od 3 miesiaca wyrywa sie z siadaniem. Od jakiegos czasu dostaje szalu jak sadzam go na lezaczku ("co to za kladzenie-sadzanie?!") i krzywi sie zabawnie podpierajac sie na lokciach Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Dzien dobry!! 05.03.05, 10:43 Jeszcze raz dziękujemy za życzenia dla Paulinki! Dziewczyny umówmy się z tą listą tak, że czekam na dane do piątku a przez weekend to opracuję i Wam porozsyłam na e-maile (wszystkie informacje będą oczywiście tylko dla nas). Jeżeli macie jakieś dodatkowe propozycje, co na tej liście jeszcze umieścić, to piszcie - tak żeby każda z nas podała mi te dane wg jakiegoś schematu, to łatwiej mi to będzie posklejać. Ja już napisałam co proponuję zamieścić a Wy możecie dopisać do tego swoje propozycje. Paulina też uwielbia siadać i bardzo ładnie się podciąga jak się chwyci moich rąk, jednak sama jeszcze nie da rady usiedzieć. Jak jej spróbowałam puścić rączki to zrobiła bęc na boczek. Jednak jak trzymam ją na kolanach to sama wyrywa się do przodu i pozycja półleżąca jej już zdecydowanie nieodpowiada. Jeśli chodzi o piżamkę, to najczęściej śpi w body z długim rękawem i śpioszkach lub body z krótkim i pajacyk. Ostatnio spała 2 razy w pajacyku bez stópek i bardzo jej się to chyba spodobało, bo obudziła się dopiero o 4 nad ranem a zwykle jest to 1-2 w nocy! Mam jednak jakieś opory przed tym pajacem, bo wydaje mi się, że marzną jej stopy a skarpetki wytrzymują tylko chwilę a potem lądują gdzieś pod kołdrą. Komentarzami sąsiadek nie ma się co przejmować! My długo byliśmy razem z moim mężem przed ślubem i co rusz dowiadywałam się, że jestem w ciąży , natomiast po ślubie dowiedziałam się, że nie możemy mieć dzieci bo "kto to widział tyle zwlekać!". Tak że ludziom nigdy nie dogodzi i nie warto sobie tym głowy zaprzątać. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
pama22 Kubuś 22 X.2004. 16.03.05, 13:31 Wiatmy wszystkie dzidzie i ich mamy.Kubuś z mamą Marzeną Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))))) 05.03.05, 17:18 Dziewczyny znalazłam (chyba) idealną opiekunkę dla mojego Marcinka. Babka ma 42 lata, wykształcenie pedagogiczne (nawet specjalne kursy do opieki nad dziećmi autystycznymi), 17 lat doswiadczenia zawodowego w przedszkolu i szkole a przez ostatnie 2 lata zajmowała się małym chłopcem. Jest na rencie rodzinnej po zmarłym mężu, ma dwójkę odchowanych dzieci. Chce połączyć przyjemne z pożytecznym i zaopiekować się małym szkrabem, bo bardzo kocha dzieci i przy okazji dorobić, bo cyt. "potrzeby rosną razem z jej dziećmi". Ale najważniejsze jest to w jaki sposób mówi o dzieciach i ich wychowaniu. Od razu widać, że naprawdę kocha dzieci i uwielbia się nimi zajmować. Marcinowi też się bardzo spodobała, chociaż on dzisiaj był trochę kapryśny i żadna "ciocia" mu się nie podobała do tej jednej. Już wczoraj po rozmowie telefonicznej powiedziałam do męża, że to ONA i umówiłam ja na dzisiaj na spotkanie w przerwie obiadowej, którą mieliśmy zostawioną miedzy kolejnymi rozmowami. Kobieta stawia na te same elementy w wychowaniu i rozwoju dziecka co ja. No naprawdę jest świetna. A na cały następny tydzień mam umówione następne kandydatki na opiekunkę. Myślicie, że to mozliwe znaleźć idalną nianię pierwszego dnia. Z całą pewnością poprzeczka dla następnych pań zawieszona jest bardzo wysoko. Zapomniałam dodać, że pani nie ma wygórowanych oczekiwań finansowych, bo chce dorobić a nie zarobić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))) 05.03.05, 18:02 Ewa, gratulacje! Oczywiscie, ze to mozliwe, ze mialas szczescie tak od razu, niemniej zobacz jeszcze co zaoferuja inne - tymbardziej sie pewnie do niej przekonasz Niezaleznie jednak od tego czy to bedzie ona czy nie, zawsze miej sie na bacznosci, bo z ludzmi to roznie bywa: czasem im bardziej wydaja sie idealni... ale tchnelam pesymizmem, ale strzezonego Pan Bog strzeze, nie? Dobrze, ze tak wysoko zaczelas z ta poprzeczka, bo nie ma nic gorszego niz wyrownywac "do dolu" Tomek wlasnie opchal sie marchewka i szaleje z grajacymi zabawkami... moj maz kiedys powiedzial: "jak chcesz zrobic na zlosc mlodym rodzicom to daj w prezencie ich dziecku grajaca zabawke" Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))) 05.03.05, 18:04 Ewcia super, że tak szybko Ci się udało! Myślę, że Twoja intuicja jest tutaj bardzo ważna a przede wszystkim to, że przypadła do gustu Marcinkowi. Z tego co piszesz to kobitka ma odpowiednie kwalifikacje i powinna się sprawdzić w tej roli doskonale. Bardzo ważne jest też to, że macie podobne poglady jeśli chodzi o aspekt wychowawczy małego człowieczka. Nie powinno być przez to zgrzytów, że niania wpaja dziecku "to" a mama "tamto" a dziecko zaczyna głupieć bo nie wie czego się w końcu od niego oczekuje. Współczuję tylko tym następnym babkom, bo będą musiały być nieźle wysportowane żeby przeskoczyć teraz poprzeczkę Trzymam kciuki abyś wybrała tą najlepszą z najlepszych! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Milej niedzieli!! 06.03.05, 12:12 Oj cos cicho tutaj dzisiaj bardzo - zdaje sie, ze wszystkie spedzamy mile chwile w domowych pieleszach? Ja niestety znow siedze sama z malym bo maz sie szkoli... Tomek mial ciezka noc: nie wiedziec czemu, pomimo, ze wlasciwie sie zupelnie nie wybudzal, to marudzil strasznie. Nawet specjalnie jesc nie chcial. W koncu wyladowal u nas w lozku i tak przemeczylismy sie do rana. Nadal jest troche nieswoj, moze fakt, ze od 4 dni nie zrobil kupki ma z tym cos wspolnego. Postaram sie dzisiaj z nim tak pocwiczyc, zeby te kupke wywolac jakos. Ot i tyle ciekawostek, slonce niesmialo wychodzi, ale wciaz pada taka kaszka manna z nieba. Chyba nie pojde jeszcze na spacer, bo resztki kataru wciaz daja o sobie znac... Przyjemnosci Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 12:11 A co tu taka cisza?! Pozapadałyście w sen zimowy? POBUDKA!!! H. Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 13:12 cześć, adaś wyjechał i czujemy się z matyldą jakby ktoś ukradł nam coś najcenniejszego co posiadamy. dzidziucha ma już zębola całkiem na wierzchu i chyba idzie drugi obok.od dwóch dni sama się przekręca na brzuszek ale tylko przez lewe ramie co troszeczke mnie niepokoi.wydaje też z siebie dziwne dzwięki bo takie piszczące na wdechu jakby chciała straszyć na etat w jakimś zamczysku. z tym przekręcaniem się to troche problem bo nie chce leżeć na plecach ani chwili tylko siup i na brzuch.no i całe mleczko ląduje zaraz na macie. już troche mi brakuje energi by za nią nadążyć. w czwartek czeka nas szczepiona.mam nadzieje że dobrze ją zniesie. zapomniałam podziękować za opis zamieszczania zdjęć co chcę nadrobić-dzięki postaram się niedługo zamieścić zdjęcia mati. zmykam bo mała marudzi pozdrowienia aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 14:43 Z tymi dziwnymi dźwiękami to chyba dokładnie Cię rozumiem. Mój mały zaczął ćwiczyć wczoraj wieczorem rózne gardłowe krzyki i wrzaski. Strasznie mu sie spodobała siła jego głosu bo dzisiaj od rana nie komunikuje się ze mną inaczej jak właśnie pokrzykiwaniem.Jeszcze troche, a sąsiedzi posądzą mnie o maltretowanie dziecka. Ale On nic sobie z tego nie robi i wydaje sie bardzo zadowolony z nowej umiejętności, a ja strasznie tesknie za pierwszym nieśmiałym "a gu". Nas też czeka szczepienie w tym tygodniu - dokładnie w piatek. No ciekawa jestem jakimi wynikami wzrostowymi i wagowymi zaskoczy mnie mój szkrab. Ostatnio przez 6 tygodni dzielace dwa szczepienia przybyło mu 2 kg i 7 cm. No ale urodził sie malutki wiec musi kiedyś nadrobić. Pogoda u nas iscie Bożonarodzeniowa. Od wczoraj rana śnieg pada bez przerwy. Zaspy na osiedłu mam takie, że jak wyszłam dzisiaj z psem to mi sie biedaczysko chowało w śniegu po uszy a wielkości jest słusznej.Z wózkiem nie dam rady sie przez to przebić jak narazie wiec rezygnuje ze spacerków na kilka dni.Tyle tylko, że wiąże sie to z trudami usypiania w dzień...Mi tez dobrze zrobi kilka dni w domowym cieple bo choróbsko jakies ochydne mnie zaatakowało. Płuca chyba wypluje niedługo a nos mam czerwony jak truskawa. Mam nadzieje, że uda mi się nie zarazic Szymka tym paskudztwem. Pociągająco-kaszlące pozdrowienia : Aldona i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 15:50 Witam na początku kolejnego zimowego tygodnia! Moja Amelcia wczoraj skończyła 5 miesięcy i dokładnie w tym dni podwoiła wagę urodzeniową! Ja niestety od wczoraj chodzę ledwo żywa-jakieś chorubsko mnie dopadło (jak czytam nie tylko mnie...). Dziś teściowa przyjechała pomóc mi przy małej bo głowa mi pęka i boję się że mogłabym Melę zarazić. Znalazłyśmy też sposób jak nakarmić ją zupką ( jak je z łyżeczki to wszystko wypluwa!): teściowa podpowiedziała mi ten sposób ( ona pracowała kupę lat na oddziale dziecięcym i trochę się na szkrabach zna): wlałyśmy zupkę ze słoiczka do butli z dużą dziurką i dolałyśmy trochę wody. na początku mała trochę się krzywiła, ale potem ładnie zjadła 3/4 słoiczka! stopniowo będziemy dodawać coraz mniej wody aż przejdziemy na łyżeczkę. Bo deserki to mała wcina z łyżki, a zupy to cwaniara nie chce!! zmykam bo już mi stęka coś ma córa!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 17:36 Cześć dziewczyny! No i pierwszy dzień w pracy za mną! Nawet nie było tak źle jak myślałam ale i tak leciałam do domu jak na skrzydłach! Moja mama też przeżyła pół dnia z wnuczką bez większych zgrzytów. A w pracy całkiem miło, wszyscy pytali o małą i oglądali zdjęcia (wziełam kilka, żeby się pochwalić a co ! ) Czekam nadal na Wasze info na naszą listę - do tej pory przysłały mi tylko 4 osoby. Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
be.w zyczenia urodzinowe.......i inne 07.03.05, 17:37 czesc dziewczyny i maluszki! wlasnie nadrabialam kilkudniowe zaleglosci w czytaniu waszych wypowiedzi i widze ze duzo sie pozmienialo. przede wszystkim juz sporo maluszkow skonczylo 5 m-cy i z tej okazji:Maksikowi,Paulince,Tomkowi,Amelce i dzisiejszemu jubilatowi Kubusiowi zyczymy duzo zdrowka i usmiechu. Gratulujemy Matyldzie zabka!To juz jest nie lada wydrzenie. My tez czekamy na ten moment bo wszystkie znaki na to wskazuja.zobaczymy kiedy zabek sie pojawi. Sylwia pomysl z lista jest swietny.Postaram sie jeszcze dzisiaj przeslac tobie swoje dane i oczywiscie poprosze o gotowa liste. Ewa jestem w szoku jesli chodzi o opiekunke.Mysle ze trafilas na genialna babke,chyba rzeczywiscie jest idealna.Ale daj oczywiscie znac jak tam dalsze poszukiwania,czy trafila sie jeszcze lepsza kandydatka (osobiscie uwazam ze ta chyba bedzie najlepsza). A u nas wlasciwie kazdego dnia pojawiaja sie jakies zmiany.szczegolnie jesli chodzi o umiejetnosci Anulki w roznych dziedzinach.ostatnio nauczyla sie pluc i furczec przy pomocy usteczek i jezyczka (tak jakby nasladowala samochod)To jest bardzo,bardzo zabawne.no i nieustannie jest cala opluta. Anulka bardzo rwie sie do siadania.sama podnosi sie wysoko.a gdy tylko cos, za co moze sie wyzej podciagnac, trafi w jej raczki ania juz siedzi i dlugo utrzymuje ta pozycje bez podtrzymywania jej. Lezac na brzuszku pelza a na pleckach robi rozne wygibasy ale niestety jeszcze nie przekreca sie na brzuszek choc proby sa.chyba pupa jest za ciezka. Kapiel jest dla nas makabra.kapiemy anulke w pokuju w wanience ustawionej na stojaku.po kapieli pokuj zamienia sie w dosc pokazny akwen.ania wierzga niesamowicie w wannie i to nie tylko nozkami ale calym cialem.To jest horror.nie mzoemy przeniesc sie jeszcze do lazienki bo jest malutka i strasznie niewygodnie byloby kapac anie w wannie.na razie pozostaje nam przed kapiela zabezpieczanie pokoju recznikami co niestety nie wystarcza. musze konczyc bo anulka mnie wzywa, pa,pa beata Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 07.03.05, 21:24 I spoznione dla Amelki... Beata, my mielismy podobny problem z malym: zalewal nam cala lazienke bo pasjami uwielbia sie kapac. Teraz juz jest super bo... mamy siodelko do kapieli!! To jest taki plastikowy lezaczek, w ktory wkladasz dziecko i ono sobie wierzga, a Ty sobie nad nim siedzisz. Miesci sie toto w malej wanience, ktora ustawiamy w duzej i problem z glowy. Zreszta mozna tak tez malca wykapac w duzej wannie. Ja kupilam to w Irlandii, ale slyszalam od kolezanki, ze mozna takie cos tez dostac w Polsce i to za nieduze pieniadza (to tylko kawalek plastiku). Warto popytac w sklepach z artykulami dla maluszkow - naprawde to jest WIELKA pomoc, a maly ma super zabawe. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 07.03.05, 22:24 Również składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim bobasom obchodzącym 5miesięczne urodziny. Prawdę mówiąc kiepsko się jeszcze orientuję kto i kiedy się urodził. Piszecie o dzwiękach wydawanych przez pociechy. Nasza Oleńka jak zaczyna krzyczeć to warto zatkać uszy, ma tak donośny głos.Mam wrażenie, że bawi się tym krzykiem. Oczywiście również się pluje, "naśladuje" samochód mówi aaa, uuu, eee czasami uda się jej powiedzieć ne, ma itp. Od wczoraj idąc za waszym przykładem podałam Oli jabłuszko. Pomimo tego, że się strasznie krzywiła, co bardzo śmiesznie wyglądało, chętnie zjadła wczoraj jedną a dzisiaj dwie łyżeczki. Niepokoją mnie tylko kupy ze śluzem, które pojawiły się tak samo wczoraj jak i dzisiaj ok 3 godzin po podaniu jabłuszka. Nie wiem tylko czy w tak krótkim czasie te jabłuszko zostało strawione. Czy u Waszych pociech były jakieś niepojące objawy po podaniu pierwszych stałych pokarmów? Nasze dane wyślemy jutro (dziśiaj już czas spać)i również proszę o całe zestawienie. Wszystkim życzę dobrej i spokojnej nocy. A właśnie - czy któreś z waszych pociech przesypia już całą noc? Moja Ola budzi się 2 razy ok 1 i 5. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 08.03.05, 10:40 Niestety nie wyrobiłam się wczoraj,żeby coś jeszcze naskrobać ale z całego serca składam Kubuklowi życzenia! Moje dziecie też wydaje różne dzwięki a te na wdechu są najfajniejesze ale często po nich kaszle i ma łezki w oczach,ale wytłumacz takiemu szkarabowi,że lepiej się "gada" na wydechu. Asiu co do tych zdjęć to masz rację lepiej żeby były ciut większe,dlatego postaram się z nimi coś zrobić i przesłać już zmniejszone..tylko chyba muszę znależć jakiś fajny program graficzny..no właśnie a może wy mi jakiś polecicie? (mój mnie wpienia bo nic z niego nie kumam). A co do dnia kobiet..to dzoiś dostałam śniadanie do łóżka,z malutką różą na tacy..chyba ją wczoraj kupił i przemycił..Ale na szczęście należę do grona tych kobiet które i bez okazji dostają śniadania do łóżka i kwiaty od męża. Dobra to na razie tyle hania Odpowiedz Link Zgłoś
be.w DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 09:55 dzien dobry wszystkim mamom.z okazji dnia kobiet zyczymy mamusiom i malym kobietkom-coreczkom wszystkiego naj najlepszego,samych pogodnych dni i zadowolenia z naszych mezczyzn tych duzych i tych malutkich.ciekawe czy mezczyzni nie zapomna o kwiatkach dla nas?a moze ktoras maz juz zaskoczyl? hania bardzo dziekuje za rade.musze koniecznie poszukac takiego lezaczka.my mamy taka wkladke do wanienki z gabki ale niestety nie zmniejsza ona sily pluskow anulki i pokoj w dalszym ciagu tonie w wodzie a nasza coreczka ma frajde nie z tej ziemi. anulka od jakiegos czasu ma gilgotki w stopkach przy paluszkach.jeszcze kilka tygodni temu nie reagowala na laskotki a teraz smieje sie w glos do rozpuku.uwielbiam jej smiech i cieszy mnie ze smieje sie duzo.wiele rzeczy ja rozsmiesza.jak dobrze miec pogodne dziecko! niestety ania z reguly nie przesypia calej nocy,choc czasem sa wyjatki i spi twardo do rana.budzi sie jeden raz w nocy okolo 4.to nie jest takie straszne choc musze sie wam przyznac ze teraz ciezej wstaje mi sie ten jeden raz niz na poczatku kilka razy w ciagu nocy.chyba kilka miesiecy temu mialam jeszcze zapas sil a teraz skumulowane zmeczenie z kilku miesiecy zaczyna siegac zenitu. na moje nieszczescie ania zmienila sobie czas rannego wstawania.zasypia wieczorem tak jak zawsze o 20 ale wstaje o 6 rano,no czasami do 6.30 i ani minuty dluzej.a ja o tej porze jetem padnieta.marze o jednej przespanej w calosci nocy i wyletgiwaniu sie przynajmniej do 9. Pozdrawiamy was bardzo serdecznie i zyczymy milego dnia Beata i Anulka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 10:55 Spóźnione zyczcenia dla 5-miesięczniaków!!!! Ale ten czas płynie. Jeszcze niedawno sledziłam forum "w oczekiwaniu" a teraz nasze maluszki mają już 5 m-cy. Co do kąpieli. To my również mamy niezły ubaw jak małą się kąpie. Wiezga nogami i pluska dookoła. Widać, że uwielbia sie kąpać. My też do niedawna kąpaliśmuy ją w pokoju, ale ostatnio zmieniliśmy wanienkę na większą i nie przenieślibyśmy jej do pokoju - za cięzka,więc kąpiemy Uleńkę w łazience - mamy tylko prysznic, wiec normalna wanna odpada`(. Zauważyłam, ze ula też zaczęła mieć gilgotki i cudownie się smieje. Lubi też samolocik - jednak rzadko go robię bo mała jest za ciężka hiihi. Beato, moja Ula też skraca sobie sen. Zasypia około 19:30- 20:00 i od kilku dni budzi się po 6. KOSZMAR!!!!!!! Też budzi się raz około 4 na amu, ale ja coraz gorzej znosze wstawanie. Jestem tego samego zdania, ze zmęczenie sie kumuluje powoli czas by maluchy dały nam odespać( Ciekawe czy mąż zawita dziś z goździkami ??? pozdrawiam ,Ola i Ula Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 13:15 Hej dziewczyny Przede wszystkim dziękujemy za życzenia dla Kubusia. Chrzciny nam się bardzo udały. Chrzczone było tylko 4 dzieci. Kubuś troszkę pomarudził pod koniec mszy, ale tak to był grzeczniutki. Gorzej było pod wieczór, bo był strasznie marudny i nie wiadomo co mu było. Może po prostu był zmęczony wszystkimi wrażeniami. Przyjęcie też się nam udało, więc jestem bardzo zadowolona. Ale bez pomocy obu mamuś pewnie by tak fajnie się nie udało. Ola mój Kubuś śpi w body, śpiochach i pod kołderką Ewa super, że udało Ci się znaleźć opiekunkę. Mnie pewnie też będzie to czekało za jakiś czas. Ela Kubuś śpi od 21 do 6, 7 dostaje cyca i śpi do 8 , 9. Czasami zdarza mu się jeszcze jedna pobudka ok. 4, ale naprawdę rzadko. Haniu ja też będę szukała jakiegoś innego programu, bo z moimi zdjęciami dzieje się tak samo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 15:20 Dziewczyny ja tak szybciutko tylko. Polecam do obróbki zdjęć program ACDSee 6.0. Nawet ja sobie w nim świetnie radzę więc musi byc prosty, a przy okazji ma naprawde duzo mozliwości. Wszystkiego naj w dniu naszego świeta. Al. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 19:10 Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet dla wszystkich kobiet i kobietek. Najlepsze życzenia chociaż spóźnione dla kolejnych 5-miesięcznikaów Amelki i Kubusia. Dziewczyny nie odzywałam się przez kilka dni, ponieważ mieliśmy wyłaczoną neostradę i dopiero dzisiaj raczyła się zjawić ekipa monterów i naprawić usterkę na lini. Przez ten czas u nas nastapiło kilka zmian. Po pierwsze: Marcin przypomniał sobie o obrotach z pleców na brzuszek i śmiga jak tylko ma ochotę. Jednak nie zawsze radzi sobie z rączką i czasami zostaje uwięziona pod brzuszkiem. Obwieszcza wówczas donośnym krzykiem, że mu jest źle. Po drugie: Marcin zaczął jeść zupki. Na pierwszy ogień poszła zupka-krem z dyni. Jednak nie przypadła ona mu do gustu i wcale się chłopakowi dziwię, bo jest bez smaku. Przerzucilismy się więc na jarzynowe i marchwiowe z jarzynkami i te są już OK, szczegolnie ta marchewkowa. Ponadto codziennie od 10 do 18 z godzinną przerwą na obiad co godzinkę spotykamy się z kolejną kandydatką na opiekunką. Prawdę powiedziawszy mam już serdecznie dosyć. Teraz rozumiem mojego męża, który po każdej przeprowadzonej rekrutacji opowiadał jakie to męczące a ja kwitowałam to głupawym usmieszkiem, bo wydawało mi się, że "zadawanie pytań" to świetna zabawa. Jak na razie mam dwie poważne kandydatki; o jednej pisałam wam ostatnio a druga to studentka (studia zaoczne) ze świetnym podejściem do dzieci (oczarowała mojego synka) i całkiem sporym doswiadczeniem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzien dobry 09.03.05, 08:01 Wszystkim mamom i maluszkom milego dnia zimowego zycze! Kurcze, jak tak dalej pojdzie, to naprawde Wielkanoc biala miec bedziemy! Szkoda... tak juz tesknie za wiosna. A'propos bialego to Tomek dzisiaj urzadzil mi biala noc. Maz wrocil pozno, bo jakies tam spotkanie mial i jak zaczal opowiadac, to maly sie przebudzil do jedzenia (nigdy tego nie robil o 23!!!) jak zobaczyl swiatlo to szerzej otworzyl oczka i juz byl gotowy do zabawy. Nijak go nie moglam ululac. W koncu poddalam sie i wzielam go do nas do lozka, ale to tez mialo marny skutek bo przez nastepne pare godzin (po ciemku) bawil sie moimi wlosami, smial, gadal i nici ze spania. Teraz odsypia, gagatek jeden! A ja mam oczy jakbym przez tydzien nie spala!!! Mam nadzieje, ze dzisiaj bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Dzien dobry 09.03.05, 08:19 Ja też miałam dzisiaj nienajlepszą noc! Amelcia budziła się chyba ze 4 razy i musiałam ją lulać... sama, bo mąż wrócił dosyć późno z dnia kobiet w pracy ( trochę się wkurzyłam że wraca później zamiast świętować z nami, ale powoli mi przeszło bo tak sobie pomyślałam że i tak non stop siedzimy w domu i mało się z ludźmi spotykamy więc mu wybaczę!). Ja czuję się już lepiej-przeziębienie mija; ale teściowa ma zamiar jeszcze przyjechać-trochę tak głupio się czuję gdy ona się małą zajmuję, a ja siedzę i nic nie robię. Nie jestem przyzwyczajona do "nic nierobienia"!!! My zupki zjadamy już prawie cały słoiczek, aż się dziwię że małej tak apetyt rośnie!! lecę szykować jej śniadanko!! Pa! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 11:48 U nas noc spokojna ,tylko dziecina obudziła się o 8 i za nic nie chciał dalej spać..ale tak to jest jak się śpi od 19..gdzie te czasy jak spał do 11-12 a ja razem z nim...Teraz za to chrapie i dzięki temu mam chwilę,żeby napisać.DZiś właśnie sobie uświadomiłam,że dokładnie rok temu o tej porze była piękna wiosenna pogoda i że 9.05 na śląsku rozpieszczał każdego cudnym słonkiem,pamiętam to tak dokładnie bo akurat w ten dzień wyszłam ze szpitala (leżałam na patologii ciąży z krwiakiem na macicy).Czas tak szybko zapyla,że czasem aż trudno w to uwierzyć..dopiero co się tutaj przeprowadziliśmy a to już prawie rok,dopiero co urodziłam Maksa a to już prawie 6 miesięcy..aż się człowiekowi w głowie kręci jak sobie to wszytko uzmysłowi.Ale mnie na sentymenty wzięło..nie ma co.. Bardzo zazdroszczę wam,że maluchy tak chętnie zjadają wszystko co nie jest mleczkiem mamy..Maks postanowił mieć w nosie wszystko co nie jest chociazby kolorem zbliżone do mojego mleka,a to już najwyższa pora żeby jadł już coś innego..jaka był wczoraj radocha jak wydoił 50 ml herbatki koperkowej..prawie święto w rodzinie.. Dobra to na razie tyle Asiu bardzo Ci dziękuję za pomoc przy zdjęciach...jeszcze ich tam nie ma ale to musi potrwać wiem. hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 18:42 Haniu na pewno Maks już nie długo zacznie chętniej jadać coś poza Twoim mleczkiem, musisz próbować z różnym jedzonkiem. Ja dałam dzisiaj Kubusiowi jabłuszko z banananmi i nie chciał tego jeść, a takie świeże starte przeze mnie uwilebia) Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 20:06 Witajcie dziewczyny! Od poniedziałku jak wróciłam do pracy to jakoś mi na wszystko brakuje czasu - nawet na napisanie kilku słów do Was. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się unormuje i już nie będę taka "niepozbierana" jak teraz. U nas z jedzonkiem inności całkiem nieźle. Paulinka wcina przeciery owocowe, zupki słoiczkowe i soki z tym, że na razie ograniczamy te przysmaki ze względu na wysypkę którą miała na buzi (ale na szczęście już zniknęła!). Dominiko info o sobie przyślij do mnie na pocztę gazetową. Umówione jesteśmy z dziewczynami, że czekam do piątku a przez weekend to posklejam i powysyłam Wam na priv. Jak dotąd przysłało mi chyba 7 osób więc czekam nadal . Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 20:29 Chyba mi się udało samej wysłać zdjęcia na forum "zobaczcie"..to wcale nie jest takie trudne..chyba.Zapraszam do zobaczenia naszych nowych zdjęć hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 21:31 Haniu już widziałam, super, że Ci sie samej udało ) Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 21:34 Właśnie zobaczyłam, że są też nowe zdjęcia Kubusia, zapraszam, z chrztu zamieszczę już jutro Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Lista 10.03.05, 08:53 Hej dziewczyny! mam propozycję: może jak już powstanie nasza lista to powysyłamy sobie na privy po zdjęciu naszych maluchów-będzie nam się łatwiej "zidentyfikować"... będziemy miały taką własną małą galerię zdjęć naszych skarbów.. co wy na to? to oczywiście tylko propozycja.. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 hura! 09.03.05, 12:14 Asia serdeczne dziękuje za zamieszczenie naszych nowych zdjęć.Dziewczyny jak chcecie zobaczyć moje cudo to zapraszam na forum "zobaczcie".Szukajcie pod wczorajszą datą.Ale fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: hura! 09.03.05, 21:30 Haniu bardzo chętnie zobaczyłabym zdjęcia Twojej pociechy, jednak nie potrafiłam ich odnaleźć, szukałam pod datą 08,03 - nadawca maxxi76. Chyba coś robię nie tak jak trzeba. Warto zaznaczyć, że jest to moje pierwsze forum, na którym sobie dyskutuję. Z mężem dość niedawno zainstalowaliśmy neostradę a w pracy nie mam dostępu do internetu. Czy wasi mężowie również w tej chwili oglądają mecz? Niestety w miejsce "M jak miłość" wkleili seperligę, a przyznaje się, że na macierzyńskim zaczęłam nałogowo oglądać ten serial. Nadrabiam nawet zaległości oglądając odcinki od początku - rano o godz. 10. Miałam ogromną ochotę wyjść dziś z Olą na spacer, ale niestety było pochmurno i dosyć zimno (ok. -5 ) Jeszcze do południa świeciło słonko, ale kiedy myszka się obudziła, zjadła itd. pogoda się pogorszyła. Obawiałam się również problemu z jazdą wózkiem. Nie wiem jak u Was, ale w Białymstoku jest b. dużo śniegu i nie wszędzię są odśnieżone chodniki. Oleńka robi coraz większe postępy, zaczęła krzyczeć BAAA..,szkoda że nie MA )) , podciąga się do siadania, tylko nie wiem dlaczego jescze się nie przewraca z brzuszka na plecki. Ćwiczę z nią "przewroty" a jej widocznie na tyle się podoba leżenie na brzuszku, że nie chce obrócić się z powrotem na plecki. Oczywiście przewroty na boczki ma opanowane, ale też zbyt często się tym nie popisuje. Wychodzę jednak z założenia, że wszystko w swoim czasie. Najważniejsze że robi postępy w innych dzidzinach np. siadanie, co zresztą sprawia jej ogromną frajdę. Życzę wszystim mamom za przede wszystim ich maleństwom spokojnego i długiego snu . Dobranoc Ela. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: hura! 09.03.05, 21:51 Elu..zdjęcia są już pod dzisiejszą datą ,natomiast nadawca tak dla zmyły jest ATC.Asia poprostu pomogła mi pierwszym(i drugim) razem stąd ten podpis.szukaj pod "Maks synek Hani(maxxi76)".Miłego ogląania. życzę dobrej nocy hania Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: hura! 09.03.05, 22:12 dobry wieczor dziewczyny, ja tak szybciutko haniu masz slicznego synka,oj przystojniak z niego!zlamie niejedno serce! ja mam powod do radosci bo moja anulka przewrocila sie w koncu z pleckow na brzuszek.co prawda raczka jej jeszcze zostala no ale nie odrazu rzym zbudowano. poza tym wcina przecier z marchewki az sie uszy trzesa.to taki wstep przed zupkami. dobranoc beata Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 zyczenia i nie tylko 09.03.05, 23:28 Wszystkiego Najlepszego Dla Kobiecych Mam i Równie Kobiecych Córek Niech 5miesięczniaki rosną mamusiom jak na drożdżach przepraszam że tak żadko pisuję ale mam bardzo dużo pracy przed sezonem a moja matylda jest terrorystką i w dzień zupełnie nie mam czasu.mati śpi na spacerze 45minut i ani minuty dłużej.zresztą jak zasypia na noc to też po 45min daje o sobie znać.zasypia o 21 potem pobudka o 2 i o 6.w dzień śpi łącznie 2godz z hakiem i troche się tym martwię bo ona chyba ma problem ze snem.czy waszym dzieciom to się zdarza? mati nie jest w stanie wytrzymać minuty na plecach odkąd się nauczyła przekręcać na brzuch.ubieranie jej i przewijanie nie jest teraz łatwizną i wymaga ode mnie nie lada sprytu. Ladnie się podciąga do siadu i niestety leżenie znudziło jej się na dobre. zapowiada się druga dolna jedynka więc gryzie wszystko jak opętana wściekając się jak jej sie nie mieści coś w buzię.śmiesznie to wygląda ale jest też męczące bo mała strasznie przez to marudzi.gryzaki ją zupełnie nie interesują ale podoba jej się ciamkanie paczki z watą.nieżle wygląda jak taką pakę usiłuje wsadzić do pyszczka. wyrosła w takim tępie z rozmiaru68 że przechodzę kryzys nerwowy,bo kupiłam jej kilka rzeczy i muszę teraz spakować bo po trzykrotnym założeniu są już za małe. ta zima to istny koszmar.dziś wracałam ze spaceru w zamieci której biegun by się nie powstydził.wychodzę z mati na spacer w każdą pogodę bo innaczej ona czuje się skołowana i jest niespokojna. pozdrawiam i życzę ciepłej pierzynki i długiego snu dla maluszków i ich mam aga z matyldą(27.10.04)mazury szczerzbowo Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 12:32 Witam serdecznie! Ale tu u Was sympatycznie, prawie rodzinnie. Od czasu do czasu pojawiałam się na innych wątkach, ale byłoby miło zarówno mi jak i mojemu Igorkowi, gdybyśmy mogli dołączyć. Możemy??? Może się przedstawimy. Igor zawitał na świecie 2 października 2004 o godz 16.56. Po 30 godzinach męczarni w końcu zrobiono mi cc i zobaczyłam mój mały- wielki CUD. Teraz ma już pon 5 miesięcy i z dnia na dzień coraz większy łobuz mi wyrasta z niego. Pozdrawiamy cieplutko w ten zimowy niestety dzień Anita i Igor Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 13:20 Witamy nową mamusię i Igorka - obejrzałam zdjęcia i widzę , że mamy kolejnego październikowego przystojniaka. Od wczoraj podjeliśmy z mężem decyzje , że uczymy naszego skarba zasypiać w łóżeczku. Do tej pory mały zasypiał ze mna w łózku , oczywiście przy piersi, a dopiero potem był przekładany na spiaco do łózeczka. Łaczyło się to jednak z tym , że nikt oprócz mnie nie mógł go uspić. Jak postanowiono tak zrobiono. Od kilku dni Szymek dostawał juz przed snem butle z moim mlekiem z dodatkiem kleiku ryżowego. Wczoraj po butli dokarmiłam go jeszcze ale na siedząco i jak juz przestał ssać a oczka zaczeły mu się szklić wkroczył tata. Przejął malca ponosił chwile aż mu sie odbiło i ułozył w łóżeczku. Ja wyszłam z pokoju i nasłuchiwałam. Było troszkę marudzenia ale obyło się bez większych awantur. Mąż zakończył misję sukcesem po 20 minutach. Podniósł go z łóżeczka tylko 3 razy aby go uspokoić. Potem troszke się jeszcze rozbudził ale wystarczył smoczek do uspokojenia i spał dalej. Zobaczymy jak będzie dzisiaj ale jestem pełna nadzieji na sukces. Wrzuciłam kilka nowych zdjęć na wątek : Guguś miesiąć później" - zapraszam. Czy ktos może zauważył jakies symptomy zakończenia zimy? U mnie brak , sniegu coraz więcej i więcej i mrozisko fest. Dosyc już mam tej pory roku, tym bardziej że na chrzciny zakupiłam nowe sliczne buciki ( nie kozaki) i jak tak dalej pójdzie to zostana w szafiea ja poczłapie w okropnych zniszczonych "zimowcach" brrrrrrrr. POzdrawiam Was dziewczynki cieplutko a wasze pociechy ściskam .... i pryskam.Pa Al. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 18:49 Witam wszystkich. Śliczne są te bobasy. Tak samo Igorek jak i Szymek - tylko zchrupać. W szkole rodzenia położna stwierdziła, iż jak dzieci są małe to ma się ochotę je zchrupać, natomiast jak podrosną to się żałuje że się je nie zchrupało.)) Pożyjemy zobaczymy. Na razie jesteśmy na etapie chrupania. Niestety nie mam czasu się rozpisywać, zbliża się czas kąpieli, może odezwę się później. PA !! Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:25 czesc dziewczyny! szczegolnie serdecznie witam anite i sympatycznego Igorka.napisz cos wiecej:skad jestes?jak chowa sie igorek?co wcina? aldona ja co prawda jestem juz dawno po chrzcinach anulki (w Boze Narodzenie) ale podobnie jak ty zakupilam sobie nowe buciki na wiosne.zakupu tego dokonalam okolo miesiac temu naiwnie myslac ze w wielkanoc bede mogla juz w nich paradowac.zaczynam watpic czy kiedykolwiek je zaloze i po malu zapominam jaki zapach ma wiosna i lato i jak to jest gdy nie trzeba zakladac kilogramow ubran na siebie.pewnie bede monotematyczna ale JA CHCE WIOSNY I DUUUZOOO SLONCA.Nie moge zniesc juz sniegu lezacego i padajacego i ciaglego zakopywania sie kolami wozka na nieodsniezonych chodnikach. marze o chocby najmniejszych symptomach wiosny.Co noc o tym snie i co rano marzenia pryskaja z chwila wyjzenia przez okno.Moze jutro....... dobranoc beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:29 Bardzo dobrze rozumiem te marzenia o wiośnie. Jak znam życie to tylko wrócę do pracy i przyjdzie...gorące lato. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:27 Cześć dziewczyny Witam Anię i Igorka. Widziałam go, jest słodki. Uffff..., już po rekrutacji i teraz będę mogła częściej zaglądać na forum. Koniec końców opiekunką mojego Marcinka zostanie pani Ola. Ta sama, która była u nas na rozmowie pierwszego dnia i tak nas wszystkich zachwyciła. Dzisiaj spotkałam się z rodzicami chłopca, którym się ostatnio zajmowała i na tej podstawie podjęliśmy ostateczną decyzję. Tak na marginesie to straszne, że zaledwie 2-3% osób, które odpowiedziały na nasze ogłoszenie, suma sumarum braliśmy pod uwagę. A juz wogóle nie rozumiem babek, które przychodzą na rozmowę zupełnie nie przygotowane. Daleko nie szukając: zjawiła się wczoraj pani i na nasze pytanie dlaczego chce się podjąć pracy opiekunki, odpowiedziała, że właściwie to ona już nie chce pracować, bo się w życiu narobiła ale zmusza ją do tego sytuacja finansowa. Najbardziej wkurzające jest to, że na to samo pytanie przez telefon "śpiewała" jak to ona kocha dzieci itp. Haniu jak tam Tomek po następnej nocy? Bez nocnego markowania? Aga u mnie było dokładnie tak samo jak u ciebie z ciuszkami w rozmiarze 68. Był taki intensywny okres wzrostu, że mały w tym rozmiarze chodził chyba ze dwa tygodnie. Aktualnie nosi te większe 74 ale przewaznie 80. Poszedł za tatą i zapowiada się następny wielki facet w rodzinie. Sylwia napisz coś więcej jak zniosłaś powrót do pracy. Czy można wogóle skupić sie wtych pierwszych dniach na pracy? Korzystasz z przerw na karmienie? Haniu chyba Maks wie najlepiej co dla niego dobre i jak przyjdzie czas to zasmakuje w "niecycusiowym" jedzonku. Pewnie to dla ciebie czasami denerwujące, że nic innego nie chce jeść ale z drugiej strony fajnie, że jesteś dla swojego synka nr 1 pod każdym względem. Aldona mój Marcinek wciąż zasypia w naszym łóżku ale na szczęście nie przy piersi. Po prostu jak się naje to zostawiam go w łóżku (tam go karmię przed snem) i troszeczkę sobie pogada i po kilkunastu z reguły minutach zasypia. Przez jakiś czas przed zaśnięciem przekładałam go do łóżeczka i ładnie zasypiał ale później łóżeczko zaczęło go "podszczypywać" i nie było mowy o zaśnięciu. I wróciliśmy do punktu wyjścia. Tym bardziej gratuluję (ale tak cichutko żeby nie zapeszyć). Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 13:18 Witam i oboje z Igorkiem dziękujemy za ciepłe przyjęcie Czy Wy też marzycie o dłuuuugim spaniu? Igor co noc w najlepszym wypadku budzi się co 3 godz na jedzonko a prócz tego jest kilka małych pobudek, bo np. smok wypadł z buzi, rączki go biją po twarzy, itp, itd. Nie wiem już jak się nazywam: (. Miałam nadzieję, że z czasem jakoś to będzie, no i jest... coraz gorzej, buuuuu! Oczy mi się same zamykają, a jak jeszcze spojrzę przez okno...brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 14:30 A u nas ze spaniem coraz lepiej. Wczoraj konsekwentnie uśpiliśmy Szymka w łożeczku ( w zasadzie to uspił go Pan Mąż ) i trwało to jedyne 15 minut. Spał duzo spokojniej niz pierwszego dnia. Pierwsza pobudka była o 3 a potem o 7:30 kiedy to wyladował z nami w łózku i razem pospalismy jeszcze do 9:30.Ja w zasadzie chyba sie juz przyzwyczaiłam do takiego przerywanego snu i funkcjonuje całkiem sprawnie. Chociaż marzy mi się jedna taka nocka ciagłego snu - chociaż 8 godzin bez pobudki. Ale mam nadzieję , że i na to w końcu przyjdzie czas. Byliśmy dzis na szczepieniach. Mały jak zwykle dał popis siły głosu przy rozbieraniu, mierzeniu i ważeniu. Nie wiem dlaczego On tego tak nie znosi. Przy samych szczepieniach jest już dużo spokojniejszy. A oto nasze wyniki : 4,5 miesiaca - 7,10 kg - 66 cm - 42,5 cm obwodu główki - 42 cm obwodu klatki piersiowej. Spłakał się biedny strasznie, wymeczył a teraz spi jak kamień. Korzystając z chwili wolnego chyba upichce na jutro coś pysznego. Może lasagne... Męza wysłałam na zakupy i jak tylko wróci lece do garów. Uwielbiam gotować a ostatnio nie mam na to czasu więc jak juz zabunkruje się w kuchni to cuda wyczyniam. Zobaczymy co nawyczyniam dzisiaj. Za chwilke obejrzę zdjęcia Anulki. A wszystkim niewyspanym mamom życze spokojnego dnia na relaks i dłuuuugiej nocy na odespanie. A dzieciaczkom nieśpioszkom życze tak pieknych snów żeby szkoda sie im było budzić. Nie zwlekam - uciekam.Pa Al. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 18:10 Witam nową mamusię i Igorka! Dziewczyny Wasze bobasy są przesłodkie!!! Ewo pytasz jak tam u mnie w pracy - powiem Ci, że całkiem fajnie. Pierwszy dzień, przyznam, był straszny, cały czas myślałam co tam się dzieje w domu, jak sobie radzi moja mama, czy mała nie daje jej popalić, czy zostawiłam wystarczający zapas mleczka itp. itd. Teraz, po tygodniu jest już znacznie lepiej. A kontakt z ludźmi naprawdę dobrze mi zrobił i z tego się cieszę. Teraz jednak bardziej odczuwam nocne pobudki. Paulinka nadal budzi się ok.3 w nocy, 5 nad ranem a o 6.30 jest już wyspana i gotowa do zabawy. Z tym, że po ok. 2 godz. od porannej pobudki udaje się na drzemkę a ja niewyspana do pracy Tak jak się umawiałyśmy przez weekend popracuję nad naszą listą i postaram się Wam porozsyłać. Mam na razie info od 10 osób więc która z Was jeszcze nic nie przysłała to czeeeekam! To na razie tyle, uciekam do mojej małej rozrabiaki Pa! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Ale noc! 11.03.05, 09:15 Ale jestem nie wyspana..nie wiem czy to wina ząbków,czy może Maksiowi się coś poprzestawiało,ale jakgdyby nigdy nic obudził się o 3 w nocy i zaczął się śmiać,głośno wdychać powietrze i robić pierdzioszki.Miał przy tym tyle frajdy,że postanowił to robić na cały regulator tym samym nas budząc.Po godzinie zasnął,natomiast ja i Przemek mieliśmy z tym większy problem ,ale w końcu jak się już udało to przeżyliśmy deja vu o 6!Teraz odsypia nocne ekscesy.Muszę powiedzieć,że trochę jestem zkołowana i niewyspana bo Maks nas nauczył do 12-14h snu non stop a tu proszę..podziwiam tych rodziców co mają takich nieśpioszków w domu..jak oni funkcjonują? No i muszę się jeszcze pochwalić,że Maks wtrąbił wczoraj ok 2 łyżek zupki jarzynowej i wcale mu się nie wracało.Dziś zrobimy powtórkę i zobaczymy czy w dalszym ciągu będzie taki łaskawy i ją zaakceptuje czy nas znów będzie pluł i się dusił. To na tyle..aaaa i znów bym zapomniała! Aldona serdeczne dzięki za ten program do zdjęć...jest faktycznie nieskomplikowany..dałam sobie z nim radę od razu.Jeszcze raz dzięki! pozdrowienia hania Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Ale noc! 11.03.05, 10:10 czesc dziewczynu, haniu ja tez mialam ciezka noc.z tym, ze ja do wstawania jestem przyzwyczajona bo naia prawie co noc budzi sie raz.ale pobudke robi z reguly okolo 4 a dzisiejszej nocy obudzila sie o polnocy.byla przerazliwie glodna mimo tego ze o 20 zjadla kleik i to calkiem mocno gesty.ja bylam nieprzytomna,karmilam ja prawie spiac.anulka nie byla dla nas laskawa i pobudke zrobila o 6.wiec od tej godziny jestem na nogach. wlasnie wyslalam zdjecia na Zobaczcie ale nie wiem czy dotarly.przy pierwszej probie ukazala sie informacja ze jedno ze zdjec jest za duze,wiec je zmniejszylam i wyslalam znowu.chyba zostalo wyslane tylko, ze nie pojawila mi sie zadna wiadomosc ze zdjecia zostaly zaakceptowane czy cos w tym rodzaju.a moze nie ma sie nic pojawic,tylko trzeba czekac?jak to bylo jak wy wysylalyscie? pozdrawiamy serdecznie beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
be.w sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 10:14 dziewczyny sa zdjecia anulki na zobaczcie!pojawily sie wlasciwie od razu.zapraszam do ogladania-post "Anulka-coreczka Beaty i Waldka" beata Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 11:20 teraz sprawdzam czy udalo mi sie wstawic link Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 11:53 Widziałam zdjecia! Mała jest przesliczna Jesli chcesz wstawić link to będąc na stonie, do której chcesz wstawić link, kliknij na adres (powinien zostać cały zaznaczony) i skopiuj go (Ctrl+C) a następnie przejdź do strony, na której chcesz link umieścić, kliknij w miejscu gdzie ma się znaleźć i wklej (Ctrl+V). Na koniec Enter i gotowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 15:09 dziekuje ewa,chyba mi wyszlo.sprobowalam wstawic link w sygnaturce w moim forum Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Ale noc! 12.03.05, 09:56 Witam!!! Ja od dwóch dni chodzę ledwie żywa: już drugą noc z rzędu Amelka budzi się po kilka razy, a w ciągu dnia też mi daje popalić.. strasznie marudna jest...zwalam to na ząbkowanie, ale na razie zębów ani widu, dziąsełka też nie są jeszcze opuchnięte ani zaczerwienione. Myślałam że dziś trochę odsapnę i mąż mnie wyręczy, ale niestety pognał do pracy bo w ministerstwie wymyślili dni otwarte urzędów skarbowych i siedzi bidula w biurze od rana. Ja ostatnio z tego zmęczenia to nie mogę na siebie w lustrze patrzeć: nieraz to nawet nie mam czasu włosów sobie porządnie umyć i ułozyć, nie mówiąc o innych zabiegach pielęgnacyjnych.. A jak u Was z organizacją czasu? ... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Ale noc! 12.03.05, 10:23 Cześć dziewczyny! U nas noc minęła możliwie. Oleńka zbudziła się tylko raz o 4( zawsze budzi się ok. 1 i 4-5) Póxniej wstała o godz. 6.30, zrobiła serię kupek, przewineliśmy się, zjedliśmy, pogugaliśmy, pokrzyczeliśmy i dużym łożu we troje jeszcze se pospaliśmy. Ja wstałam o 8,00 spokojnie zjadłam śniedanko (chętnie wypiłabym kawę)a reszta rodziny właśnie dopiero się budzi. Niestety z organizacją czasu także mamy problem. Jedynie jak Ola śpi ok 2 godzin to mogę coś zrobić. Bo przeciez jak drzemie pół godziny to jedynie mogę coś przekąsić. A niestety jak nie śpi to żąda aby ktoś przy niej był non stop. Pozdrawiam i życzę miłego wykendu. Ela z Olą. Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Ale noc! 12.03.05, 12:39 mati już druga noc przespała bez karmienia.mam nadzieję że tak zostanie. niestety mamy znów wysypkę i nie wiem już od czego.albo żel na dziąsła lub koperek.może też od lovelli lub mleko co do ząbków to u mati nie było objawów opuchnięcia czy zaczerwienienia.była drażliwa, śliniła się i ciamkała co popadnie.zaczełam ją smarować żelem i tak wyczułam coś ostrego co już wyrażnie sie prezentuje.dziś wylazł drugi więc mała ma już kompletny kasownik. niestety ostatnio mało je mleczka.wcześniej 130-160ml a teraz czasami nie zje nawet 100.mam nadzieje że to z powodu zębów bo strach pomyśleć że może uczuliła się na nutramigen.kupy też brzydkie i żadko pogoda jest taka że nic tylko płakać.nie cierpię miasta bo się w nim wychowałam a już zima w mieście przyprawia mnie o wymioty.blee jest brzydko a ja mieszkam tuż przy ulicy gdzie non stop jeżdzą szaleńcy i co i rusz ochlapują nas wodą.chodnika brak. pozdrawiam aga mama matyldy Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Ale noc! 12.03.05, 13:55 Cześć wszystkim! U nas ostatnio nocki nie najlepsze. Marcin budzi się mniej więcej co 3 godziny a na dobre wstaje koło 8-9. W dzień też jest marudny, pluje śliną, wciąż pokrzykuje i pcha do buzi dosłownie wszystko co mu wpadnie w ręce. Głęboko wierzę, że to początek ząbkowania, bo mój aniołek zmienia się w diabełka i nie widzę innego powodu tej zmiany. Organizacja czasu też ostatnio szwankuje, bo po prosu krzyczący Marcin nie za dużo pozwala mi zrobić. Dotyczy to zarówno zajęcia się samą sobą, domem i (to jest najgorsze) starszym bratem Marcina. Poza tym okazuje się, że przez ostatnie 2 tygodnie mały przybrał zaledwie 100g na wadze. Zaczęłam mu dawać kleik na wodzie z tarkowanym jabłkiem zamiennie z kaszką malinową na wodzie jako drugie śniadanko i zupki na obiad. Tak, że mamy wprowadzone dwa posiłki bezmleczne. Na razie przy tym zostaniemy. Jak wrócę do pracy, to będę go karmiła piersią około szóstej rano (zaczynam pracę o 7-mej), póżniej o 9-tej bedzie dostawał opcję kleik-kaszka a o 12-tej zupkę. Oprócz tego herbatka i soczek do woli. A po 14-tej będę już w domku do jego dyspozycji. Tak sobie wymysliłam i tej wersji będę się trzymać. Na spacery od jakiegoś czasu wogóle nie chodzimy, bo albo za oknem śnieżyca, albo rekrutacja na opiekunkę. Jednak Marcin codziennie jest na powietrzu - śpi sobie około 2 godzin na balkonie. Dzisiaj znowu sypie śnieg z nieba. Czy to się nigdy nie skończy? Ta plucha za oknem łącznie z ciągłymi pokrzykiwaniami Marcina skutecznie mnie dołuje i odbiera resztki energii. Ale wiosna wreszcie musi kiedyś nadejść i to mnie jeszcze lekko pcha do przodu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 Ania i Amelka powraca 12.03.05, 20:09 Czesć wszytkim Mamusiom! Nie było nas około pół miesiąca!Tak ten czas leci szybko... Co do pieluszek - nosimy 3 Pampersy i jesteśmy BARDZo zadowolone.Przelewają się wszelkie inne wynalazki (typu: Happy). Amelka - tak jak Kubuś - rwie się do siadania. Stara się sama podciągać na moich rękach, tylko główka jej się torche kiwa W połowie marca Amelka ważyła 7140 (mniej niż powinna),więc na całego przerzuciłyśmy się na mleko modyfikowane i wszelkie posiłki (co tylko na półce w sklepie stoi od 5 miecha życia) Aldonko, jak przygotowania do chrzcin? Amelka je przeszła w BOże Narodzenie,jak miała 2,5 miesiąca. Spokojnie było. Ja tez mam spadek formy. Nie mam siły na nic i z mężem też się częściej kłócimy Chyba to przesilenie... Córa moja, zeby podwoić wagę musiałaby ważyć 8,5 kilo, więc myslę, ze musimy jeszcze trochę poczekac. A ile Wasze pociechy jedzę mleczka na raz? Bo moja 100- 140 ml. To chyba mało? A od kleiku Dziwczyny, a ile musi byc stopni min.,żebyście wychodziły z dzidzusiami? Bo słyszałam, że poniżej -5 nie można. A co u Was z ząbkami? Bo mnie się wydaje,że od dwóch dni Amelka jest o to markotna bardzo. Wiecie, czym smarować dziąsełka najlepiej? OK, buziary wielkie Ania i Amelka z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 organizacja czasu 12.03.05, 20:17 Co do organizacji czasu - rzeczywiście jest fatalnie. Ostatnio odkryłam też, że moja Amelka boi się suszarki, więc nici z mycia włosów rano, przed wyjściem do pracy... Poza tym, ostatnio Amelka lubi porobić torche wiecej kupek (nie jadną na 6 dni,jak było za karmienia piersią, tylko nawet 3 dizennie!), ale... ostatnio dzieje się to w ciągu nocy: je, śmieje się 20 min, potem robi kupkę, potem jej ulży, więc znów się śmieje, potem znów jest głodna, aaaaaaaa... od 4 rano nie mam życia czasem... cóż, chyba taki już wiek tych naszych maluszków.. Ania i Amelka z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Ania i Amelka powraca 13.03.05, 14:16 Witajcie dziewczyny ponownie My też wymiatamy ze sklepowych półek słoiczki od 5 i 6 m-ca. Mój starszy synek nie jadał wogóle słoiczkowych zupek i musiałam mu sama gotować. W rezultacie tego gdy skończył 9 m-cy jadał na obiady dokładnie to samo co my, nawet schabowego pozbawionego panierki i mocno podziubanego i zmieszanego z ziemniaczkami. Dlatego teraz tak bardzo mnie cieszy, że Marcin zjada te słoiczkowe jedzonko. Wczoraj pierwszy raz dostał zupkę z mięskiem a dokładnie zupkę jarzynową z indykiem i baaaaardzo mu smakowała. Wciągnął cały słoiczek i nawet się nie ubrudził. Marcin podwoił wagę urodzeniową przed ukończeniem drugiego m-ca życia a lada moment ją potroi, chociaż muszę przyznać, że ostatnio mocno przystopował i przez miesiąc przybrał niecałe 400g. Mój mały na powietrzu jest codziennie. Inna sprawa, że od jego narodzin temperatura w dzień spadła poniżej -5 stopni najwyżej z 5 razy ale i tak nas to nie odstraszyło. Musiałam go tylko mocniej "zabunkrować" w wózku. Myślę, że gdyby temperatura spadła ponizej -10 stopni to spacer bysmy sobie odpuścili. Ale u nas takie temperatury za dnia zdarzają się co kilka lat (chyba to mikroklimat). U Marcina widać już przesuwajace się ku górze dolne jedynki. Uświadomiła nas w tym jego przyszła opiekunka, pani Ola, którą wczoraj odwiedziliśmy u niej w domu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Dłuuuuuugie dni :-) 13.03.05, 17:23 Zauważyłyście już jak dzień się zaczął wydłużać a lada dzień będzie zmiana czasu na letni i obecna godzina 17-ta zmieni się w 18-tą. A to oznacza, że spokojnie na spacerek będzie mozna wybrać się przed południem i popołudniu. SUPER! To na razie. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 i dłuuugie noce:( 13.03.05, 19:59 Cześć wszystkim Mamusiom. Ratunku!!! Ja chcę spać! Nie wiem co się dzieje, ale o ile zawsze ze spaniem w nocy było nieciekawie, to od dwóch nocy jest tragicznie. Igor budzi się dosłownie co chwilę, nie tylko na jedzenie, i strasznie przy tym płacze. Przypominają mi się czasy kolek, z tym że teraz nie pręży się, tylko tak rozpaczliwie i głośno krzyczy. Nie wiem co się dzieje, może to zapowiedź ząbków, bo w ciągu dnia co prawda nie płacze, ale przez cały czas ma coś w buzi, gryzie, żuje, itp. Jak mu pomóc? I nie ukrywam - sobie też, bo jeszcze jedna taka noc... Igor też przez całą zimę wychodził na dwór bez względu na pogodę (no, chyba że było baaardzo zimno). Potrafi przespać w wózku 2-3 godziny, co jest rewelacyjne nie tylko dla niego, ale i dla mnie. Mieszkamy w domu jednorodz więc mogę go samego zostawić i jest to teoretycznie czas dla mnie (sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie - sam relaks) A jeśli chodzi o jedzenie, to też od jakiegoś czasu dostaje jedzonko ze słoiczków - uwielbia to, zwłaszcza potrawkę z indykiem Pozdrawiamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: i dłuuugie noce:( 13.03.05, 21:10 O widzę, że nie tylko Marcin zasmakował w jarzynce z indykiem. Prawdę powiedziawszy próbowałam i smakuje całkiem całkiem... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: i dłuuugie noce:( 13.03.05, 21:45 czesc dziewczyny! a ja widze ze nie tylko mojej ani poprzestawial sie czas snu i baraszkowania.anulka co prawda w dalszym ciagu spi od 20,w nocy je raz i szybko zasypia ale nie jest to o 4 jak do tej pory tylko miedzy 24 a 2 i budzi sie na dobre okolo 6 a dzisiaj nawet o 5.10.to jest koszmar.wstawanie nocne do niej to jest pryszcz ale te ranne pobudki.....ciezko je znosze.zmieniamy sie z waldkiem z tym rannym wstawaniem bo inaczej bylabym nie do zycia.dobrze ze waldek pracuje na zmiany. chyba rzeczywiscie dzieciaczki wkroczyly w taki wiek ze staja sie czasem uciazliwe i rosna im rozki ale gdy patrze teraz na moja spiaca coreczke to nie moge sie o to na nia zloscic.istny aniolek! anulka ze sloiczkowych rarytasow na razie wcina tylko przeciery owocowe i marchewkowe.zrobilam podchody z gotowanym ziemniaczkiem ale zwymiotowala.zaopatrzylam sie juz w zupke jarzynowa od 5 m-ca i przecier:ziemniak z dynia i to zamierzac dac jej na poczatek zapoznawania sie z jarzynami.wprowadze to w tygodniu.ciekawe czy po tych slodkich deserkach nie bedzie marszczyc sie przy warzywach. Dobranoc, zycze wam i sobie spokojnej dlugiej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 09:57 Ja też jestem podłamana przedłużającą sie zimą. W marzeniach widzę nas na spacerku w słoneczny dziń a nie zamotene w tysiące ubrań i koców na balkonie z widokiem na śnieg i ...śnieg...i śnieg.brrrrrrrrrrrrrrrr Moja Ulenka nadal wstaje bardzo wcześnie, więc chodze niewyspana. Na domiar złego w weekend prowadziłam zajęcia od 8 rano, więc nie mogłam odespać. Ula ślini się okrutnie. Dosłownie litrami! Wpycha wszystko do buzi a gdy ją przytulam to tak śmiesznie stara się mnie ugryźć w policzk , brodę czy szyję - wygląda to tak jakby mnie całowała )) Zazdrowszczę Wam tego, że Wasze maluszki jedzą słoiczki. Może dziś znów spróbuję ale jak do tej pory wyraźnie nie chciała. ....właściwie to dlaczego ja nie śpię? Małą włąśnie drzemie więc powinnam to wykorzystać - ale tak mało mam czasu dla siebie ((( pozdrawiam, Ola z Ulcią ps:czy macie może książkę "Uśnij wreszcie"? Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 Słoiczki, urodzinki i takie tam 14.03.05, 11:59 Cześć Mamusie i Dzidziusie! Pierwsza najważniejsza sprawa: wszytkiego dobrego Dominiko i Marto dla Zuzi i Karinki w piąte mini urodzinki! Amelka dziś dostanie z tej okazji warzywka na obiadek i to nie ja ją będę karmić! Olu, a co wykładasz? (pytam,bo ja tez pracuję na uczelni) Słoiczki dają mi do myślenia ostatnio, bo coś mi się wydaje,że Amelka ich nie chce. Jak jej sama zetrę jabłuszko, zjada całe - a ze słoiczków próbowałam - już różnych firm, zje max. 1 łyżeczkę. Może też dlatego nie chce za bardzo warzywek (do tej pory próbowałam dac jej tylko ze słoiczków). Dziś spróbuję sama jej przygtowac, zobaczymy. A próbowałas dla Igora maści na dziąsełka? Amelce masowanie dziąsełek palcem (z równoczesnym wcieraniem żelu) bardzo pomaga. Ale dziś rano było śmiesznie. Amelka wstała po 5 i gadała do siebie. Raz tylko do niej zajrzałam, a wstałam dopiero przed 9 (chyba skończyła sie jej cierpliwość gadania do ściań i zdecydowanie upraszała się już towarzystwa) hi hi hi A!Czy jest ktoś z okolic Kielc? oby do wiosny! Ania i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Słoiczki, urodzinki i takie tam 14.03.05, 12:41 Od nas też życzenia wszystkiego co nalepsze dla kolejnych 5-miesiecznych bobasów. Niech nam Zuzia, Karinka i oczywiście Amelka pieknie się rozwijają i duże rosną. U nas ostatnia noc była STRASZNA Marcin co kilkadziesiąt minut budził się z piskiem i pakował paluszki do buzi. Bynajmniej nie z głodu, bo wciąż w nocy je dwukrotnie około 3 i 7. Niewątpliwie to efekt uboczny ząbkowania. W dzień tez jest marudny i chociaż są chwile spokoju, to jednak przeważają piski i marudzenie. Smarowanie żelem nie za bardzo się sprawdza. Mam jeszcze w odwrocie czopki homeopatyczne Viburcol i Ibufen, ale generalnie jestem przeciwniczką leków gdy nie są one konieczne bezwzględnie. I z jednej strony nie chcę aby moje dziecko cierpiało i się męczyło a z drugiej nie chcę aby od pierwszych miesięcy życia faszerowany był środkami przeciwbólowymi. Zmykam, bo zowu popiskuje żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 12:57 Kilka dni temu dostałam tę książkę od jednej z forumowiczek. Mogę przesłać, tylko na jaki adres? Gazetowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 13:01 neti74 napisała: > Kilka dni temu dostałam tę książkę od jednej z forumowiczek. Mogę przesłać, > tylko na jaki adres? Gazetowy? Jeśli to nie sprwiłoby ci problemu to ja też podłąśczyłabym się pod prośbę Oli i poprosiła o przesłanie "Uśnij..." na gazetowego e-maila. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 13:15 Byłoby super gdybyś mi przesłała na gazetowy, bardzo dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A wykładam rachunkowość Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 17:31 Obiecuję wysłać wszystkim zainteresowanym jutro, bo dziś internet mi wolno chodzi i nie chce się nic wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 18:18 Dużo zdrówka i spokojnego ząbkowania dla naszych urodzinowych dzidziuszków! Oj malutko mam czasu ostatnio na pisanie,ale staram się jak mogę,żeby chociaż was czytać. Wczoraj po raz 2 w życiu Maks dostał ataku płaczu,jejku o mało mi nie omdlał,byliśmy w głębokim szoku..to było po prostu straszne darł się jakby go ze skóry obdzierali,trwało to ok 5 minut ale to były najdłuższe minuty w moim życiu..biedaczek tak się zmęczył tym wrzaskiem,że zasnął mi na rękach i od czasu do czasu szlochał przez sen.Myslę,że to efekt ząbkowania.Dziś już jest o niebo lepiej,ale wciąż jest trochę marudny,no i bojkotuje jedzonko ze słoiczków..co jak mówię bojkotuje wszystko co nie jest moim mlekiem. A tak z innej beczki,było dziś u nas tak pięknie i wiosennie,że byliśmy chyba ze 3h na spacerku. Dobra dziewuszki lecę do swoich zajęć..aaaa a co z tą listą bo jeszcze nic nie dostałam. pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 LISTA :) 14.03.05, 20:08 Witam! Wszystkiego najlepszego dla naszych pięciomiesięcznych solenizantów!!! Dziewczyny sprawdźcie pocztę. Dopiero dzisiaj skończyłam listę i Wam wysłałam bo wczoraj mieliśmy gości i nie miałam czasu się tym zająć. Wpadli do nas nasi bliscy znajomi z bardzo fajną informacją, że spodziewają się dzidziusia! Bardzo się ucieszyliśmy, ponieważ często razem wyjeżdżamy na weekendy, wakacje i co rok na sylwestra w góry i fajnie będzie, że będziemy mieć dzieciaki prawie w tym samym wieku! Jeśli chodzi o listę to mam nadzieję, że nic nie namieszałam, bo robiłam ją z Pauliśką na kolanach Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Urodzinki!! 14.03.05, 20:26 Witam wszystkie październikowe mamusie i maleństwa a w szczególności dzisiejsze jubilatki!! Składam Wam wszystkim życzonka wszystkiego co najlepsze i najpiekniejsze!! A jednoczesnie dziekujemy bardzo za życzenia dla Zuzanki Zuzieńka dzisiaj po raz pierwszy jadła obiadek z mięskiem, były to warzywa z indykiem Hippa. Bardzo jej smakowały i chrumkała z zadowolenia przy każdym kęsie ) Pozdrawiamy serdecznie Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Wysypka 14.03.05, 21:22 Witam wszystkie mamusie i ma do Was małe pytanko: orientujecie się może jak rozpoznać skazę białową u malucha? czym ona się objawia? bo mała dostała jakiejś czerwonawej wysypki, i nie mam pojęcia od czego bo nie wprowadzałam jej nic nowego do diety w ciągu ostatnich tygodni, nie zmieniałyśmy kosmetyków, proszków itp. Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie>>> Ania z Amelką Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Wysypka 14.03.05, 21:27 Z tego co się orientuję, to wysypka spowodowana skazą białkową jest bardzo charakterystyczna na twarzy, tzn. policzki są jakby polakierowane, takie błyszczące. Ja gdy zobaczyłam córeczkę koleżanki z takimi właśnie polczkami od razu wiedziałam, że jest to skaza białkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Wysypka 14.03.05, 22:38 Wszystkiego naj naj leprzego dla 5 miesięczniaczków! Aniu pryszczyki alergiczne są drobne, czerwone i szorstkie jak tarka. U nas Ola w 2 mcu miała wysypaną całą twarz i szyjkę. Lekarz stwierdził atopowe zapalenie skóry. Leczyliśmy antybitykami miejscowymi. Teraz czasami ma pryszczyki na jedmym policzku (pomimo tego że jestem na ścisłej diecie bezmlecznej i bezjajecznej. Najważniejsze jest aby często natłuszczać te zmiany,maść holesterolowa, Diprobaza, Lipobaza itp., dobry jest krem Oilatum Soft Krem - polecam. Ostrzegam przed sterydami - pediatrzy bardzo chętnie przepisują tem maści, i rzeczywiście poprawa jest natychmiastowa, tylko ewentualne skutki uboczne są bardzo poważne i zmiany mogą na nowo pojawiać, ostatecznie Elidel. Długo mogłabym pisać lecz czas nagli a oczy same się zamykają, Ola ok 1.00 się pewnie obudzi. Dziewczyny - mam pytanie: Jak dużo podajecie jednym razem jabłuszka lub marchewki? Oleńka aż się trzęsie tak jej smakuje i jedno i drugie, natomiast pediatra powiedział ,żeby jednorazowo podawać max 2 łyżeczki, ewentualnie 2 rano i 2 popołudniu. Spokojnej nocy Ela Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Wysypka 15.03.05, 00:11 U Igora od tygodnia też występuje wysypka, trochę inna niż zwykle. Czasami (jak sobie na coś pozwoliłam) miał lekką wysypkę na buzi, natomiast teraz na nóżkach, a dokładnie na udach ma takie różowe chropowate placki. Wie któraś co to może być? Chyba wybiorę się w tym tygodniu do pediatry, bo nie bardzo chce mu to schodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Wysypka 15.03.05, 09:58 My chyba też wybierzemy się z tą wysypką do lekarza.. dzisiaj jest jakby lepiej, na brzuszku zbladła po wczorajszej kąpieli w Oilatum, ale szyjka jeszcze czerwonawa. Co do jabłuszka, to wydaje mi się że naszym dzieciom można już podać więcej jabłka niż dwie czy trzy łyżeczki-w końcu już mają pięć miesięcy (oczywiście jak coś wprowadzamy nowego to małe ilości, ale później jak dziecku smakuje to czemu mu odmawiać?) moja Amelka zjada dziennie tak ok 30g jabłka ( to jest mniej więcej połowę słoiczka takiego co ma 80g, bo daję jej ze słoiczka deserki). Też ściskamy wszystkie maluchy które skończyły właśnie pięć miesiączków!Ania i Amelia Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Wysypka 15.03.05, 10:34 Oho, to dobre z tymi dwoma łyżeczkami. Mój mały wciąga całe tarkowane jabłko średniej wielkości, od kilku dni z kleikiem ryżowym ale wcześniej czyste jabłuszko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Urodzinki!! 14.03.05, 21:24 Jeszcze jedna zwolenniczka indyka z warzywami. Maluchy widać maja zblizona gusta. Hania, może Maks polubi tez to danie? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 21:59 Ewa- nie polubi..już próbowaliśmy,zjadł jedną łyżeczkę a później ostentacyjnie nas opluł i miał kupę radochy przy tym! Widać taki urok mojego syna,ale my się nie poddamy i jak nie drzwiami to oknem.. pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 22:17 Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dziewczynek, które skończyły 5 miesięcy. Ania Kubuś wieczorem wciąga 210 ml mleczka z butli + moje piersi, więc troszkę tego jest. Ale on od małego był żarłok, herbatki też potrafi 200 ml wypić i jeszcze się denerwować, że mu mało Tak piszecie o tym indyczku z warzywkami, że chyba kupię jutro Kubusiowi i zobaczymy czy mu zasmakuje. Hania, a może powinnaś sama spróbować Maksiowi coś ugotować, może to polubi? Kubuś od kilku dni pięknie piszczy i ma taki ślinotok, że chodzi cały czas w śliniaczku. Sylwia dobra robota z tą listą, tylko jakoś nas mało. Wydawało mi się, że było nas więcej, ale pewnie się mylę. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 22:44 Asia gotowałam i to nie raz...skutek ten sam.Ręce opadają. Zyczę wam spokojnej nocy hania ps.a lista faktycznie robi wrażenie.dzięki za nią Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 23:10 no to chyba Haniu musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać aż Maksiowi zasmakuje coś innego, na pewno wkońcu zechce jeść coś innego Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Uśnij wreszcie 15.03.05, 09:51 Ewawka i Mamaulka - wysłałam, tylko dajcie znać czy doszło bo mój internet chodzi mi od wczoraj tragicznie. Jak coś nie wyszło to będę jeszcze próbować. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Uśnij wreszcie 15.03.05, 10:54 Co za początek dnia!!!! Kiepsko się czuję, jestem jakaś osłabiona i w dodatku przygnebiona. Chyba przesilenie wiosenne daje o sobie znać. Zresztą czego się mam spodziewać jak od 5 miesięcy jem tylko: wieprzowina, królik, indyk, marchewka, ziemniaki, buraki, brokuły a z owoców jabłka i czarna porzeczka - stała wyliczanka przy rozmowie z każdym lekarzem. No ale koniec z tym narzekaniem najważniejsze że Ola ma ładniejszą twarzyczkę i nie robi kupki ze śluzem, będzie dobrze , musi być dobrze. Lista jest super, wczoraj wysłałam Sylwi torochę więcej informacji o sobie. Może będzie już trochę cieplej, dzisiaj nawet świeci piękne słoneczko, z tym, że prognozy są kiepskie, ma u nas podać śnieg. Mam nadzieję że w trakcie spacerku będzie łednie. Ja również myślę że jednorazowo można więcej podawać jabłuszka i chyba tak też zrobię, a ile podajecie marchewki lub innej zupki. Życzę słoneczka na spacerku Ela Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Nosidło :-) 15.03.05, 10:37 Jak Wam się podoba? Zastanawiam się, czy sobie takiego nie sprawić. www.allegro.pl/show_item.php?item=44300623 Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Nosidło :-) 15.03.05, 10:59 Wygląda fajnie, tylko nie rozumiem tych 6 funkcji(?) My mamy troszkę inny, super sprawa, bo jak Igor marudzi to nie muszę go nosić na rękach. Ale fakt faktem, jak dziecię waży pon 8 kg jak mój, to przy takim nosidełku po 15 minutach wysiada kręgosłup. Choć może to dlatego, że ja go noszę tylko z przodu. No i moje plecy już nie te... Latem to podobno fajna sprawa, bo nie trzeba targać wózka, gdy np chce się wyskoczyć tylko do sklepu. Ale do lata to Igora już chyba nijak nie będę w stanie podnieść Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 12:19 U nas dzisiaj piękna pogoda, słońce mocno świeci, 8 stopni w plusie, śniegu jakby troszeczkę już ubyło i od razu pomyślałam o wakacjach. Zastanawiam się, czy z niespeła 10-miesięcznym dzieckiem wyjechać gdzieś na urlop (mam zaplanowaną drugą połowę lipca). I nie wiem, czy nie będzie to dla niego i dla nas bardziej męczące niż pozwalające odpocząć. No i gdzie spędzić tegoroczny urlop z takim szkrabem. Myslałyscie już o tym? Macie konkretne plany lub chociaż pomysły? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:39 czesc dziewczyny, przede wszystkim wszystkiego naj,naj lepszego dla naszych kolejnych 5miesieczniakoww. ewa ja wczoraj od szwagierki dostalam podobne nosidlo.jest bardzo fajne ale rzeczywiscie chyba latem bardziej by sie przydalo. a jesli chodzi o wakacje to my na pewno wybierzemy sie z ania na urlop.planujemy wlasciwie 3 wyjazdy.pierwszy,jesli pogoda dopisze,w maju na kaszuby (mamy blisko z gdanska)na kilka dni,drugi w czerwcu w lubelskie do rodziny i trzeci w lipcu,sierpniu najprawdopodobniej na mazury ale jeszcze nie wiemy dokladnie gdzie. my z mezem jestemy gorskimi lazikami i nie ma wakacji abysmy nie wyladowali w gorach no ale tym razem musielismy zrezygnowac.chodzenie zania po gorach chyba by nie przeszlo. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:49 Właśnie oglądałam sobie dzieciaczki na ZOBACZCIE. No i zobaczcie... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18831531 Co powiecie na taki sposób spędzania wakacji z maluszkiem? Przyznam się Wam, że jestem pod wrażeniem. Gdyby nie awersja mojego męża do tej formy podróżowania... No ale samochbodem to chyba się gdzieś dalej wybierzemy. Myślimy o Bułgarii lub Włoszech, ale chcielibyśmy pojechać z jakimś znajomym małżeństwem z dzieckiem - zawsze to raźniej. Myśleliśmy nawet o wyjeździe na majowy weekend na Węgry (jeździliśmy tak zanim pojawił się Igor), nawet mamy akceptację naszej pediatry, ale nie mamy towarzystwa Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 19:43 .. My też z chęcią wracamy na Węgry-byliśmy już dwa razy w Hajduszoboszlo i myślimy by znowu się tam wybrać! a warunki do pobytu z dziećmi wymarzone! Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 20:23 My właśnie jeździliśmy do Hajduszo. A teraz marzy nam się pojechgać z maluszkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:58 My planujemy urlop nad morzem-co prawda znad granicy czeskiej do morza kawałek drogi, ale myślę że jakoś damy radę!.. jak na razie Amelka podróże znosi dobrze. Może rodzice się z nami wybiorą (mam zamiar ich namawiać!) to może w ten sposób i my z mężem trochę odpoczniemy od malucha mając go jednocześnie pod nosem! Dzisiaj przeglądałam już nawet oferty w internecie i widzę że dużo kwater tych po przystępnych cenach już porezerwowanych!... A może wy dziewczyny mogłybyście coś fajnego polecić? zwłaszcza mamy z trójmiasta!.. szukamy pokoiku z łazienką o przyzwoitych warunkach i normalnej cenie (bo niektóre ceny jak widziałam to z nóg zwalają! za takie pieniądze to można pojechać nad morze śródziemne a nie bałtyckie!). Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 15:22 Na poczatek ogromne STO LAT dla wszystkich nowych 5-cio miesięczniaków. Rośnijcie zdrowo! Ewciu, ja kilka dni temu wygrałam licytację na podobne nosidełko na Allegro, wpłaciłam już pieniążki i czekam na przesyłkę. Jak dojdzie i jak je porządnie wypróbuje to opisze wrażenia. Co do ilości spożywanych owoców i warzyw to Szymek jje tyle ile chce. Przestaje mu dawac jak zaczyna pluć albo trzymać długo w buzi nie połykając. Zazwyczaj jest to ok. pół słoiczka ale czasem jak się przyssie to i cały potrafi pochłonąć. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że do tej pory nie miałam żadnych przygód z alergią.Zresztą to moje dziecko takie samo poncerne jak ja. Kolek nigdy nie miał, wysypek brak ( oprócz trądziku niemowlęcego w wieku 3 tygodni ) i nawet nie jęknie jak ja wciągam bigosik, gołąbki czy fasolke po bretońsku. Dlatego odważnie daje mu ciagle cos nowego do jedzenia i bardzo szybko zwiększam ilości. Chrzciny coraz bliżej. Ubranie wisi na wieszaku, obiadek zamówiony , goście poinformowani tylko jakoś tak sie składa , że nie możemy sie dogadać w kościele. Mój małżonek klnie juz na czym świat stoi lata do kancelarii parafialnej niemal codziennie i nic załatwic nie może. A to ksiądz na rekolekcjach a to znowu gdzieś indziej a godziny urzędowania maja takie, ze akurat wszyscy normalni ludzie pracują. Poszłabym ja z małym w ciągu dnia ale przecież kancelaria w budynku z 1000 schodów i ani jednego podjazdu dla wózka. mam jednak cały czas nadzieje ,że wszystko sie jakos załatwi i będzie ok. Wakacje tez mi się już śnia po nocach. Słoneczko, leżaczek, woda i słodkie lenistwo. Naszym rodzinnym zwyczajem jest coroczne wczasowanie na Roztoczu - dokładnie w Suścu. Mamy tam swój ukochany ośrodek, w którym poraz pierwszy byłam mając lat 12 i od tamtej pory jestem tam co roku. Od kilku lat wciagnełam też w ten nałóg swojego męża i jego rodziców. jednak poważnie się zastanawiam jak to będzie w tym roku , bo ośrodek jest piękny , położony w środku lasu , cisza , spokój ale... łazienka jest jedna, na środku ośrodka , w domkach nie ma wody, komary szaleją po południu a jesli noc jest chłodna daje się to odczuć w lichych, drewnianych domkach. Nie jestem pewna czy takie warunki to wymarzone wakacje dla 10-cio miesiecznego brzdąca.Chyba poszukam czegoś innego ale w podobnej okolicy bo uwielbiam las. Piszcie o Waszych pomysłach na wakacje, może znacie jakies ciekawe miejca, które warto polecić. Al. P.S : Sylwia- lista jest super - kawał dobrej roboty.Jeszcze raz dzieki Ci za to , że chciałaś się tym zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 15:20 Dziewczyny w końcu jest ZĄBEK!!! Włąśnie smarowałam Marcinowi dziąsełko i juz wyraźnie go wyczułam pod palcem. Jest ostry!!! Tak się cieszę ))) To dlatego dzisiaj w nocy obudził się tylko raz i w dzień jest bardziej pogodny niż przez ostatni tydzień. No to teraz ze dwa tygodnie przerwy i następna dolna jedynka zacznie się przebijać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 15:26 Hip Hip Hura !!! Brawo. Jesli sie nie mylę to chyba jest drugi ząbek na forum. Gratulacje. No to chyba teraz musisz maksymalnie wypocząc i odespac przez te dwa tygodnie aby nabrać sił na kolejną perełkę w buźce Marcinka. Al. Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 18:00 Ale super, gratuluję, my też już byśmy chcieli... My planujemy wakacje w Beskidach w Andrychowie, gdzie stoi duży domek po moich dziadkach, duży ogród, basen no i gry po których zamierzamy duuużo pochodzić. Ech, ja już chcę wakacje) Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 19:32 Gratulujemy zębola!!! U nas nic się jeszcze nie zapowiada ale pewnie my też się kiedyś doczekamy Jeśli chodzi o wakacje to mi się marzy wyjazd nad nasze morze. Kąpiel w Bałtyku nie jest może szczytem przyjemności ze względu na temperaturę ale klimat wydaje mi się zdecydowanie bardziej odpowiedni dla dziecka niż upały w tropikach. My planujemy już wypad na długi weekend majowy z tym, że gdzieś niedaleko. Myślimy o Pieninach bo mimo tego, że byłam tam już wiele razy chętnie wybiorę się po raz kolejny. Ewo my też planujemy zakup nosidła z tym, że takiego większego, turystycznego ale ceny czegoś konkretnego też są "konkretne". Często jeździmy w góry i mój mąż planuje już wypady razem z małą. Mam takie na brzuch ale dziecko nosi się w nim przodem do siebie co mojej Paulinie nie do końca odpowiada, ponieważ zdecydowanie bardziej preferuje pozycję tyłem do mnie i rozglądanie się dookoła. Cieszę się, że lista do Was doszła. Nie jest to może tak super dopracowane ale wybaczcie mi bo to ze względu na brak czasu. Jeśli ktoś chce się jeszcze dopisać to przysyłajcie dane a jeśli ktoś chce jeszcze coś dopisać to też nie ma problemu. My też mamy ponownie problem z wysypką na buźce i teraz wybieram się już do alergologa bo zaczyna mnie to coraz bardziej niepokoić. Maść niby likwiduje krostki ale po odstawieniu znów wyskakują. Przecież nie będę cały czas stosować maści tylko trzeba znaleźć przyczynę tych krostek To tyle. Już Was nie zanudzam, zmykam kąpać małą i przygotować się na jutro do zajęć. Pa! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 20:25 Gratulacje jedeneczki! Wakacje - marzenie. Planujemy wyjechać nad polskie morze ale to tylko ze względu na mikroklimat. Natomiast jak tylko się trochę ociepli na wykendy będziemy jeździć na wieś nad rzekę. OD jesieni ub. roku mamy małą działeczkę, którą planujemy fajnie zagospodarować. Musimy kupić przyczepę campingową (stacjonarną 3m na 7m). A przy okazji może któraś z was wie gdzie można kupić taką przyczepę w rozsądnej cenie? U nas w Białymstoku jest tylko jeden komis, który zajmuje się sprzedażą. Oleńka się zbudziła!! Poydrawiam i spokojnej nocz Ela Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 21:23 Witam! Lista jest SUUUUUUUUUUUUUPER!!! To był w ogóle dobry pomysł z tą listą!!! A co do ząbków to gratulacje!! Zuzia niestety na razie tylko sie ślini i sprawdza czy da sie zmieścić całą piąstkę w buzi ))) Czytałam Wasze posty odnośnie nosidełek. Zuzia dostała w prezencie od mojej koleżanki takie właśnie nosidełko i ja dosyć sceptycznie podeszłam do tego "wynalazku" ale mojej córci bardzo przypadł do gustu. Doceniam jego zalety szczególnie jak mała jest marudna i chce byc cały czas na rękach- wtedy hop i mam ją przy sobie i jednocześnie mogę robić coś innego. Dodam jeszcze, że przebywanie w nosidełku działa na nią usypiająco i jest wtedy bardzo zadowolona ale przy jej niecałych 8 kg moje krzyże maja się z pyszna!! Pozdrawiam Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Rady na wysypkę 16.03.05, 00:19 matylda jest alergikiem i atopikiem.przez jej chorobę trochę już się znam w tym temacie więc mogę trochę doradzić.przede wszystkim pczywiście z każdą taką zmianą należy wybrać się albo do dermatologa albo alergologa.zanim wejdziecie do gabinetu ważne jest byście sobie przypomniały -co ostatnio(od trzech dni)jadło maleństwo -czym było smarowane -w czym pierzecie ubranka, na jakim materacu śpi, i ogólnie otoczenie dziecka -czy wysypka nie pojawiła się po wizycie u kogoś kto ma psa lub kota ważna jest przede wszystkim dieta mamy i dziecka,zwłaszcza jeśli jest karmione piersią(trudniej niestety znależć alergen) przede wszystkim obserwacja i nie wprowadzajcie nowości dopóki stan skóry się nie ustabilizuje. matylda ma atopowe zapalenie skóry,z moich obserwacji wynika też że nie toleruje laktozy.takie suche placki na zgięciach łokci też miała.dorażnie pomagał steryd znienawidzony przezemnie(lokoid 1%hydrokortizonu).wyrażna poprawa nastąpiła po przejściu na nutramigen ale niestety ostatnio znów wysypka.buzię i klatkę piersiową z brzuszkiem ma wysypaną czerwonymi krostkami.albo to reakcja na ząbkowanie(mamy drugiego i chyba idą górne)albo uczuliła się na nutramigen niektóre dzieci uczula jabłko i marchewka,często herbatki ziołowe:rumianek,koperek u alergików najpierw wprowadza się ziemniak potem brokuł,dynia.ważne by wprowadzać jedną rzecz na trzy dni i by w tym czasie nie zmieniać proszku do prania etc. mam nadzieję że pomogłam. czytam wszystkie posty ale żadko mogę odpowiadać,nie miejcie mi tego za złe,jestem z wami myślami pozdrawiam aga z matylda(dwuzębiastą) Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 09:35 Witajcie w ten piękny - jak na ostatnie tygodnie - słoneczny dzień! Podobno wiosna tuż tuż... Igor ma właśnie na nóżkach takie suche placki. Nie wprowadzałam ostatnio żadnych nowych rzeczy, ani do diety, ani np. nowych proszków. Zastanawiam się, czy nie będzie to reakcja na marchewkę, bo wcina ją codziennie pod różną postacią - samą, jako zupka z czymś tam, z ryżem, jako soczek z jabłkiem. W tym tygodniu idziemy do pediatry, ale spróbuję może wyeliminować tę marchew i zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że nie ma to nic wspólnego z naszym psem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 10:49 Witam wszystkie mamy Z tym pięknym dniem to chyba żart. U nas poda śnieg z deszczem jest chlapota i ogólnie szaro i brzydko. Natomiast wracając do alergii moja Ola nigdy nie miała czerwonych plam na zgięciu łokci. Jak ją wysypuje to tylko na twarzy i szyi. Dzisiaj wprowadziłam żółtko, oczywiście dla siebie. Mam nadzieję że nie będzie żadnej reakcji alergicznej. Od 2 tygodni trzy razy dziennie piję Cropoz, jest to lek który blokuje wchłanianie alergenów do przewodu pokarmowego. Nie wiem tylko czy poprawa która nastąpiła jest efetkem tego leku czy też efektem smarowania Elidelem. Oleńka bardzo chętnie siedzi (oczywiście podtrzymywana) i ładnie jej to wychodzi, prosto trzyma główkę itp. Natomiast nie chce się przewracać z brzuszka na plecki i z plecków na brzuszek. Jedynie na boczki kilka razy się obróciła i też widać nie sprawia jej to szczególnej frajdy. Jak myślicie czy jest to możliwe, że pominie etap przewracania, czy powinnam się tym niepokoić i zgłosić to lekarzowi? Miłego dnia Ela Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 13:20 U nas w Gdyni też pogoda okropna. Tylko się położyć i przespać cały dzień. co do przewracania się z brzuszka na plecki i odwrotnie to moja Ulcia też nie przejawia co do tego większej ochoty. CZasem na boczek ale to chyba przypadkiem. Uwielbia siedziec trzymana za raczki lub oparta. Myśle jednak, ze nie mamy sie czym martwic. przyjdzie czas na przewracanie . Poza tym musze sie wam pochwalic, ze malutka zaczela jesc jabłuszko! Widocznie musiała to przemysleć i teraz zajada. Przykro mi, że tak rzadko do Was pisuję, ale niestety musze się w wolnych chwilach przygotowywac do pracy. Ale sledze zapiski na bieząco!! Na koniec pytanie: Czy dziecku coś jest jeZeli spi wiecej niz zwykle? Moja Ula dzis poczuwa 1,5 h i spanko godzinne...znow poczuwa 1,5 h i spanko... Wstałą o 6:10 i teraz już 3 raz zanęła!- a jest dopiero po pierwszej!. Zwykle spi 3 razy w ciagu całego dnia. Czy powinnam się nie pokoic? Poza tym nie ma zadnych objawów poza slinieniem sie i tarciem wszystkim o dziasełka. pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 14:19 Już 3 raz zabieram się za pisanie i mam nadzieję,że teraz mi nic ani nikt nie przerwie tego jak się okazuje bardzo trudnego procesu. Ola nie martw się snem swojej córci,nawet się mówi że jak dziecko zdrowe to lubi sobie dobrze pospać..gorzj było by gdyby Uleńka nie spała..a poza tym jak śpi to rośnie..a tak na serio to gdzieś ostatnio czytałam,że dzieciaczki są doskonałymi meteopatami i być może one o wiele wcześniej wyczuwają wiosnę niż my,a jak wiadomo na wiosne człek robi się troche na początku senny.U nas dziś pięknie,byłam przd chwilką przed domem sprawdzić czy jest jakaś poczta i jest cudnie słonko świeci,ptaszki sobie ćwierkaja i jest cieplutko..czekam tylko kiedy mój pożeracz kleiku ryżowego(!!aż 70ml zjadł dziś-sukces!!) się obudzi i dajemy w długą na spacerek.No to tymczasem borem lasem.. ..a i jeszcze 2 słowa o nosidełku..mojemu chłopakowi się strasznie podoba ale nie wiem czemu bardziej mu się widzi jak transportuje go tata (męska solidarność czy jak?) to do następnego razu hania Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 nosidełka 16.03.05, 21:41 Nosidełko dla Amleki to rzecz bardzo przyjemna,zawsze się cieszy i skacze,kiedy je zakłądam, bo wie chyba, co będzie dalej, a mnie jest wygodniej cs zrobić - a dosklepu też w cieplejsze dni się w nim wybieramy Tak się zdarzyło,że zostałam obdarzona paroma nosidełkami i muszę spróbować sprzedać je (może przez allegro). Mam jedno wypasione, którego nie potrzebuję z chicco (nowiusieńkie oczywiście) popracuuję nad zdjęciem, a może któras z Was ma ochotę? (zorientuję się,ile kozstuje w sklepie,żeby było tańsze!) będę mogła wysałąć info ze zdjęciem na maila! Ania i Amelka z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: nosidełka 17.03.05, 10:57 Aniu jeśli możesz to prześlij mi na adres gazetowy wszystko odnosnie tego nosidełka..my co prawda mamy jedno ale może skusimy sie na drugie bo to nasze troche jest dziwne w montażu.Dzieki hania Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 21:44 kilka słów o wysypce anita,myślę,że alergia na psa objawiłaby się wcześniej.takie suche placki to alergia pokarmowa(wynika często z niedojrzałości układu pokarmowego i często zanika w 2roku życia maleństwa).te suche placki muszą być już od jakiegoś czasu bo zanim się takie zrobią to najpierw są w tym miejscu drobne krosteczki zbiegające się w plamy.dopiero potem wysychają.może więc i marchewka.może jak pamiętasz to napisz mi co pierwsze i następne wprowadzałaś i kiedy to razem spróbujemy znależć przyczynę.może to być objaw azs tyle że napewno lekki bo ciężkie przypadki objawiają się po pierwszym msc życia dziecka.narazie smaruj bepanthenem bo bardzo jest ważne natłuszczanie tych miejsc) ela,elidel jest bardzo wychwalanym lekiem na azs ale należy przede wszystkim wyeliminować na jakiś czas czynnik alergizujący bo innaczej leczy się skutki a nie przyczyny.na twoim miejscu używałabym go w ostateczności gdyż jego skutki uboczne nie są do końca zbadane(za młody lek by wiedzieć czy nie uzależnia i upośledza skórę jak to zostało udowodnione sterydom).jeśli maleństwo swędzą te krostki to kąp w krochmalu(łyżka stołowa na wanienkę)i bez wycierania natychmiast smaruj(jeśli ma suchą skórę)maścią cholesterolową.polecam też bepanthen i alantan które również nieco łagodzą swędzenie. maść cholesterolową pediatra powinien przepisać bez sprzeciwów(to baza tłusta do robienia maści-mega tłuste i uczula tylko gdy ktoś nie toleruje lanoliny) wielką zaletą jest koszt tej maści(6zł za konkretne opakowanie)dobre na mróz. i uważajcie z wprowadzaniem nowości bo już podrażniony przewód pokarmowy może na nie zareagować również wysypką.najlepiej odczekać trochę az się zagoi bo łatwo można wpędzić się w rozpacz,bo podrażniony może żle znosić np.dynię ale zdrowy nie zareaguje wcale.więc dla jasności sytuacji lepiej trochę odczekać po wykluczeniu alergenu i dać się brzuszkowi naprawić a potem nowość i obserwacja. acha jeśli uczula marchewka teraz to od czasu wykluczenia jej z diety po dwóch tygodniach można ją podać i sprawdzić czy nadal uczula czy już może organizm sobie z nią radzi mam nadzieję że nie zamotałam wam w głowach pozdrawiam aga z matyldą(my też mamy wysypkę i sprawdzamy od czego) ps.ząbkowanie nasila azs i może powodować wysypkę Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: dobry wieczór :-) 16.03.05, 22:00 Hej Chciałam się przywitać - choć na samym początku waszego forum zameldowałam się. Jednak choć czytam was od czasu do czasu, nie pisywałam. Teraz obiecuję się poprawić Jestem mamą prawie dwuletniego Kubusia i Marysi (urodzona 1 października Czytając was, przypominam sobie ,jak to było być mamusią jednego malucha i mieć dużo wolnego czasu, hihi. Chętnie pogadam sobie z wami, Marysia ma już uregulowany dzień, więc będzie mi łatwiej. Pozdrawiam was serdecznie i maluchy kochane. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 23:10 Cześć dziewczyny. Chciałam się Wam pochwalić, że Kubuś się dzisiaj przekręcił z plecków na brzuszek ) Też się martwiłam, że tego jeszcze mie robi, a tu proszę dzisiaj się udało, musicie być cierpliwe a na pewno Wasze maluchy też zaczną się przekręcać. U nas też dzisiaj była piękna pogoda, zapachniało wiosną. W weekend ma się znowu pogorszyć, ale od poniedziałku ma się zacząć ocieplać. Na święta planuję wyciagnąć spacerówkę i pojechać gdzieś na długi wiosenny spacerek. Ale nie mogę się już doczekać ) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 09:01 Hej hej!! U nas na szczęście zaczerwienienie skóry zniknęło-mam nadzieję że na dobre.. wykąpalismy małą w Oilatum i teraz dwa razy dziennie natłuszczam jej skórę. Pediatra stwierdziła że to chyba nic poważnego bo tak szybko zniknęło- może chwilowe podrażnienie. Wczoraj byliśmy też u kardiologa-okazało się że z serduszkiem Amelki już wszystko w porządku! Kamień spadł mi z serca-nawet nie wiecie jak się cieszę!! Mieliśmy też wczoraj się szczepić, ale nas ominęło! to znaczy: my szczepimy małą szczepionką infanrix hexa (czyli 6 w 1) w której jest już szczepienie na żółtaczkę. no i lekarka poradziła by przesunąć tę dawkę o 2 tyg. ( czyli jak mała skończy 6 mies) i w ten sposób unikniemy dotatkowego kłucia przeciw żółtaczce które jest obowiązkowe gdy dziecko kończy pół roku. Bardzo sobie chwalimy tą szczepionkę tak w ogóle-zero reakcji ubocznych typu marudność, senność itp. Co do nosidełek: też noszę się z zamiarem kupna tylko nie wiem jaki model wybrać.. Dziewczyny, a macie takie nosidła w których nosi się dzieci brzuchem czy pleckami do siebie? mnie bardzo podoba się takie z firmy Red Castle ale cenę ma też niezłą... Ania, jak będziesz chciała sprzedać swoje z Chicco, to wyślij mi na priva jak masz zdjęcie i cenę! Pozdrawiamy wiosennie! Ania I Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 11:07 Solidarnie z Beatką siedzimy dzisiaj w domu, pogoda jest paskudna, deszcz z nieba się leje i jest pochmurnie. Agnieszko z naszym azsem to jest tak: na początku 2 mca życia Ola dostała strasznej wysypki na całej twarzy, szyi i na główce. Na całym ciele miała suchą skórkę. Po odswieniu nabiału (wszystko co z krowy), jajek (wszystko co z kurczaka), pietruszki, selera, pora, po kąpieli w Oilatum ciałko było i jest w wyśmienitej formie. Natomiast borykamy się z dwoma plamami na prawym policzku. Jedna jest na wysokości kośi policzkowej, droga bliżej brody. Maścią cholesterolową już smarowaliśmy, pryszczyki były bardziej zaognione i czerwone. Natłuszczamy diprobasą i oilatum soft krem. Niestety do tej pory nie jestem pewna, co uczula moją córeczkę. Odstawiałam na jakiś czas prawie wszystko : chleb wieprzowinę królika, koper włoski, ziemniaki, marchewkę, jabłko. Jedynie się domyślam, że alerg chrupki kukurydziane i czarny pieprz. Oczywiście już tego nie jem. Wg jednego z alergologów azs ma to do siebie, że jest chorobą przewlekła i nawet po odstawieniu alergenu może się utrzymywać. Najgorsze jest to że w momentach nasilenia, bez żadnej przyczyny - nic nowego nie jadłam itp strasznie ją te plamy swędzą, tak że nie może usnąć. Ta niższa plamka dotyka do ubranka i co posmaruję kremem odrazu się wyciera. Mam do ciebie pytanie czy podawałaś swojej córeczce leki przeciwhistaminowe i czy wiesz na czym polega ich działanie? Masz rację co do Elidelu jest to lek nowy, co prawda wszyscy lekarze zachwalają go, ale my ostrożnie smarujemytylko co jakiś czas. Ta skórka po sterydach, antybiotykach, jest bardzo delikatna i szybko te plamki z pryszczykami wracają. Po odstawieniu od piersi podobno ma wszystok wrócić do normy. Tylko co to będzie jak się okaże że jest uczulona na mieszankę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Ela z Olą. Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 21:41 elu właśnie fakt że azs jest chorobą przewlekła i tak na prawdę nieuleczalną spędza mi sen z powiek.niestety alergen może się utrzymywać w organiżmie całe dwa miesiące((więc odstawienie na trzy dni nie daje rezultatu.na twoim miejscu odstawiłabym przede wszystkim chleb gdyż dodają do niego serwatkę a krowa pod każdą postacią nawet chleba mega uczula(w zamian polecam pieczywo chrupkie chaber duży wybór i całkiem smaczne)no i jeśli jesz wędlinę to też ją wywal bo teraz do każdej dodają w celu poprawienia smaku orzechy arachidowe czyli megaaaalergen.u nas też na pewno uczulał pieprz i koper.chrupki to raczej nie chyba że jakieś smakowe))więc jedz na zdrowie.spróbuj do swojej diety wprowadzić mega tłusty rosół z indyka.podobno ten rodzaj tłuszczu pomaga organizmowi radzić sobie z alergią.poczytaj na forum alergie tematy o rosołku (izado) spróbuj te plamki potraktować bephantenem(to ta maść na sutki dla karmiących) albo alantanem plus.niektóre mamy alergików skarżą się na oilatum soft że podrażnia i uczula więc też uważaj.mam nadzieję że nie namotałam pozdrowienia aga i mati Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 wiosenna burza 17.03.05, 21:59 nad nami właśnie niedawno taka przeszła.dziś było cudnie bo cieplutko i byłam z małą dwa razy na spacerku(raz niestety zmokłam). drugi ząb niestety nie wychodzi tak bezproblemowo i mimo że go widać to musi matylde swędzieć bo jest strasznie marudna.płacze jak nie ma nic w buzi i płacze jak ma więc ratuje jej nastrój noszeniem na rączkach co się pewnie zemści na mnie. po odstawieniu żelu na dziąsełka wysypka zaczyna schodzić ale kupy nadal brzydkie.dostaliśmy bakterie kwasu mlekowego i zobaczymy czy pomogą. mała przekręca się na brzuch jak tylko położę ją na plecki i ulewa całe jedzonko.już dosyć pewnie siedzi trzymając się palców a najlepsza zabawa to jak pakuję jej własne stopy do buzi.jest strasznie szczęśliwa gdy może pomemłać własne szkity)) z tymi ciuszkami to ja mam problem bo nakupowałam jej fajnych spodni i boję się jej zakładać żeby jej nie uwierały.i tak już z kilku rzeczy wyrosła niezałożywszy.mam nadzieję że szybko zrobi się w miare ciepło bo wyrośnie mi niedługo z prześlicznej czerwonej pikowanej kurteczki. witam nowe forumowe mamy i ich pociechy,niech się chowają dobrze. pozdrawiam aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
be.w troche o pogodzie,lista/mala poprawka,itd...... 17.03.05, 10:04 czesc dziewczyny, strasznie wam zazdroszcze jak piszecie o tym sloneczku.w gdansku co prawda ocieplilo sie znacznie (do +8stopni),sniegu jest bardzo malo ale o sloncu nie ma mowy.jest bardzo pochmurno i bez przerwy pada.wczoraj pokusilam sie o spacer i okropnie zmoklam.dzisaj nie mam ochoty moknac wiec spacerek odpuszczamy (bardzo zaluje bo dla mnie dzien bez spaceru to dzien stracony.w dalszym ciagu moge tylko pomarzyc o pieknej pogodzie,slonecznym pieknym dniu,zielonych listkach,mlodziutkiej trawce i wypadzie za miasto.ach,gdzie ta wiosna?? sylwia bardzo,bardzo dziekuje za liste.to byl naprawde swietny pomysl.chcialabym wprowadzic mala poprawke.chodzi o moja date urodzenia:1979.02.05(zamiast 05.02).pewnie szybko piszac zamienilam cyferki. ewa gratuluje zabka!!!!my caly czas czekamy.oznaki sa bardzo wyrazne,byc moze lada dzien. jesli chodzi o przekrecanie sie z pleckow na brzuszek to moja ania nauczyla sie ale robi to bardzo leniwie.wyraznie widac ze czasem jej sie po prostu nie chce.nie martwie sie tym,mysle ze wszystko jest w normie. olu anulka tez od kilku dni spi czesto i dlugo w dzien,byc moze jest to reakcja na pogode.w kazdym razie na pewno nie jest to nic zlego a ja mam chwile wytchnienia. pisalyscie dziewczyny o wysypkach i reakcjach alergicznych i widze ze jestem szczesciara.nie mam wogle takich problemow z anulka, choc po urodzeniu duzo rzeczy wskazywalo na to ze moze byc alergiczka.na poczatku musialam uwazac na to co jem bo pojawialy sie krostki ale po jakims czasie po malu spowrotem wracalam do odstawionych wczesniej produktow i nic sie nie dzialo. ja moge jesc wlasciwie wszystko,nie jem tylko kapusty,potraw wzdymajacych i smazonych bo po tym ania ma problemy z brzuszkiem.ona sama tez dobrze reaguje na wprowadzone produkty.mam nadzieje ze unikniemy tych klopotow i alergia nas w przyszlosci nie dopadnie. chcialabym jeszcze przywitac mame kubusia i marysi. serdecznie pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
be.w jeszcze o wakacjach 17.03.05, 10:17 ania w trojmiescie w sezonie pokoje sa dosc drogie,wlasciwie nawet bardzo drogie ale moge popytac i rozejrzec sie.moze trafi sie jakas okazja.tylko czy chcielibyscie przyjechac do samego gdanska czy gdzies w okolice? pisalas o hajduszoboszlo.my z waldkiem zastanawialismy sie tez nad wegrami,tylko nie wiedzielismy gdzie dokladnie pojechac.ja bylam kiedys w budapeszcie,bardzo piekne miasto ale za duze na spedzenie urlopu.chyba w tym roku juz odpuscimy sobie wegry bo mamy troche inne plany ale bede wdzieczna jesli cos wiecej napiszesz o tej miejsowosci.gdzie jest polozona,w jakiej okolicy,gdzie warto zamieszkac.moze za jakis czas i my tam sie wybierzemy.z gory dziekuje. beata Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: jeszcze o wakacjach 18.03.05, 08:59 hej Beatko! Co do pokoi nad morzem-to nie musi być miasto-pobliskie nadmorskie wioski oczywiście też nas interesują! przy dziecku to nawet lepiej! jakbyś coś ciekawego znalazła byłabym wdzięczna! Jeśli chodzi o Hajduszoboszlo, to byliśmy tam dwa razy;pięć lat temu i dwa lata temu. Za pierwszym razem bardzo nam się tam spodobało i dlatego wróciliśmy. Przez te trzy lata wiele się tam zmieniło, ale zdecydowanie na lepsze: nowe atrakcje, hotele, knajpki; ceny niestety też trochę wzrosły, ale i tak jest taniej niż na przykład u nas nad morzem: my płaciliśmy w przeliczeniu ok. 25zł za osobę. Nie były to oczywiście luksusowe warunki ale czysto i schludnie. Byliśy ze znajomymi i mieliśmy do dyspozycji dwa pokoje , kuchnię dużą, łazienkę, czyli cały dół willi. No i ogród. Generalnie cała miejscowość składa się z domków willowych i prawie każdy wynajmuje pokoje. Są oczywiście tez luksusowe hotele, ale nimi się nie interesowaliśmy-trzeba by poszukać w necie jak coś. My jechaliśmy dwa razy w ciemno i z noclegiem nie było problemu-gdy wjeżdżasz do miasteszka już podjeżdżają do ciebie z ofertami. Ale nie warto od razu się decydować, trzeba trochę pojeździć i pooglądać no i negocjować ceny bo czasami naciągają! Jadąc z dzieckiem może lepiej zarezerwować jednak coś wcześniej. Jadąc w ciemno, najlepiej przyjechać w niedzielę bo dużo ludzi wtedy wyjeżdza (my za 1-ym razem przyjechaliśmy w piątek a dużo pokoi było wolnych właśnie od niedzieli). Na terenie Hojduszo jest duży aquapark-ostatnio wybudowali też takie wielkie ślizgawki że tylko dla odważnych!! ale jest frajda!! jest też basen z falami a la morze śródziemne no i przede wszystkim baseny termalne z ciepłą wodą ( dla zmarźluchów) działające podobno leczniczo. Basenów dużo, atrakcje i brodziki dla dzieci, jedzenie bardzo dobre; Generalnie wykupujesz bilet na basen i tam jest wszystko:knajpki, ogródki piwne itp. Wieczorkiem warto wybrać się do knajp przy głównej ulicy:muzyka na żywo, tańce itp. Można poszaleć! Co nas zdiwiło:wszystko czynne najwyżej do północy, ale z doświadczenia wiemy że to bardzo dobrze: idziesz na imprezkę ok 17tej wracasz o 22 i rano wstajesz wyspany i wypoczęty! Lokalne biura organizują też wycieczki do stolicy i po najbliższej okolicy gdzie jest dużo winnic ( wino dobre i niedrogie-jako smakosz wina polecam). Nie wiem co jeszcze.. jakbyś miała jakieś pytania to napisze!! My byliśmy zadowoleni! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: troche o pogodzie,lista/mala poprawka,itd.... 17.03.05, 11:37 Na wstępie witam nową mamę i Kubusia. Napiszcie o sobie coś więcej. U nas też pochmurno i popaduje deszczyk, właśnie spojrzałam na termometr za oknem i jest 11 stopni. Śnieg znika w oczach i mam nadzieję, że wkrótce całkiem zniknie. Ja już właściwie przyzwyczaiłam się, że ostatnio Marcin częściej spaceruje na balkonie niż wychodzimy gdzieś wspólnie. Ale niedługo się to zmieni. My od trzech nocy znowu śpimy 14 godzin z jedną pobudką. W dzień też Marcin śpi więcej i lepiej. Czasami jeszcze mocno trze rączką lub czym popadnie o dziąsła krzycząc przy tym, ale jednak najgorsze za nami. Szkoda, że tylko na jakis czas i za chwilę zaczną sie przebijać nowe ząbki. No cóż musimy to przetrwać. Wczoraj wybralismy się do mnie do pracy, zawiozłam ostatnie wnioski urlopowe i podanie o skumulowanie przerw na karmienie i skrócenie czasu dnia pracy. Mały przespał wizytę w firmie. U nas też nie ma żadnych wysypek, alergii, itp. historii. Taką umiarkowaną dietę stosowałam przez kilka pierwszych tygodniu po porodzie. A swoją drogą ciekawe jaka jest przyczyna tego, iż tak dużo dzieci w ostatnich latach ma alergię? Sylwia faktycznie świetnie spisała się z listą. Do wszystkich adresatów z listy Sylwi wysłałam trochę informacji uzupełniających o sobie i mojej rodzince. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Przegląd szafy 17.03.05, 17:01 Jest jeszcze jeden powód do radości z powodu zbliżającej się wiosny i lata. To tony tych wszystkich ubranek, które czekają na Marcinka: dresiki, spodenki, ogrodniczki, bluzeczki, czapeczki z daszkiem, kapelusiki. Czy wy tez macie tak mnóstwo ciuszków dla swoich maleństw? Marcin nie dość, że masę ubranek dostał w prezencie, to jeszcze jego mama ma "chopla" na tym punkcie i wciąż dokupuje nowe poprzez wszelakie możliwości. A to w ramach spaceru wizyta w niezbyt odległej galerii handlowej, a to zakupy poprzez internet - z allegro włącznie (co zresztą zaczyna urastać do rangi uzaleznienia), a skończywszy na siostrze którą raz po raz posyłam na zakupy do H&M (u nas niestety takowe nie istnieje). A'propos H&M zastanawiałam się ostatnio dlaczego tak duzo h&m-owego jeansy na allegro, no i po wysłaniu niezawodnej siostrzyczki okazało się, że przy zakupie dwóch par jeansowych spodni dostajesz zwrot 50 PLN. Mam wrażenie, że ludzie utrzymują się lub chociaż dorabiają kupując tego typu promocje i sprzedając na allegro. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Przegląd szafy 17.03.05, 17:23 Witam Was e-mamusie. Chciałabym przyłączyć się do waszych problemików i radości. Macie śliczne dzieci - obejrzałam zdjęcia. Szczególnie śliczniutka jest Anulka. Ja też mam córeczkę - Alicję. Wasze rozmowy są mi szczególnie bliskie ponieważ ja też mam córeczkę, urodziłam ją 8.10.2004. Jeśli nie macie nic przeciwko temu chętnie z Wami porozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 09:15 Witamy mamę Alicji! Napisz gdzie mieszkacie, co porabiasz, jak się miewa malutka!! serdecznie zapraszamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:00 Mieszkamy w Łukowie (woj lubelskie). Ja jeszcze studiuję pedagogikę - 5rok i "piszę" pracę magisterską - to znaczy powinnam ją pisać ale przecież mam Alunię i to dla niej poświęcam najwięcej czasu. Ala jest kochaną córeczką i jest naszym szczeęściem. Jeśli mąż pomoże mi, to chętnie pokażę Wam jej zdjęcie. Moja Alunia ma AZS ale z tego co czytałam to coś na ten temat wiecie. Poza tym ostatnio miała ostre zapalenie ucha, właściwie to jeszcze podaję jej antybiotyk. A tak poza tym jest CUDOWNA i własnie sobie siedzi obok mnie w foteliku i coś krzyczy - to chyba pozdrowionka dla Was mamusie, ale przede wszystkim dla swoich nowych internetowych koleżanek i kolegów! Acha i jeszcze wierszyk od Ali dla Was: MRÓWKA, KRÓWKA I BARANEK TYGRYS I HIPOPOTAMEK PIESKI, KOTKI ORAZ BOBRY -WSZYSCY MÓWIĄ WAM DZIEŃ DOBRY! Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:08 Witaj Madziu! Oj podziwiam Cię - pisać pracę magisterską z maleństwem u boku. Dla mnie byłoby to niewykonalne, bo mój Igor jest wyjątkowo towarzyskim stworzeniem Całuski dla Aluni od mojego przystojniaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:35 Tak naprawdę to po prostu nie chce mi się przybrać do pisania, a Alunia jest tylko taką małą wymóweczką. Ona z pewnosią pozwoliłaby mi na to!Tym bardziej, że doskonale mnie rozumie!Jeździ z nami na zjazdy, bo po 1- studiuję na dziennych, po 2- babcia jest w tym czasie w pracy i niemiałby kto z nią zostać, (tatuś Aluni też studiuje). Poza tym wolę ją ze sobą zabierać niż zostawiać z kimkolwiek bo to mi w niczym nie przeszkadza, a nawet są tego plusy: na egzamin wybrałam się właśnie z nią i mnie nie pytali -hihihi. W dodaktu karmię ją piersią i nie umiem odciągać pokarmu, więc tak sobie biegam od uczelni do mojej siostry (u której Alunia czeka na mnie z tatusiem) i ją karmię. Czy jestem dzielna? - nie zastanawiałam się nad tym, po prostu tak jest i już. Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:41 Witam wszystkie mamy i ich pociech a szczególnie Madzię. Nasze córeczki są rówieśniczkami. Moja Ola także urodziła się 08,10,2004r. o godz. 18,15. I niestety też ma ASZ Tylko odpukać w niemalowane na dzień dzisiejszy trochę plamy się uspokoiły. W Białymstoku znowu kolejny deszczowy dzień. Wczoraj, kiedy nie podało przygotowałam się do spacerku, sama się przebrałam, ubrałam Oleńkę i na szczęśie zdążyłam zerknąc przez okno. Padał straszny deszcz i okropnie wiało. Także zejście z 3 piętra mieliśmy z głowy. Nie wiem czy dzisiaj zaryzykuję. Chętnie wystawiałabym małą na balkon. Ale niestety obok nas buduje się nowy blok, palone są ogniska, strasznie śmierdzi i okropny hałas. Tak więc musimy siedzieć w domu Za dwa tygodnie do pracy.! Planuję dalej karmić Oleńkę piersią. W trakcie pracy będę ściągała mleczko na dzień następny. Do tego marchewka, jabłuszko,kleik lub kaszka - albo na moim mleczku albo na wodzie. Proszę napiszcie co wasze pociechy jedzą jak jsteście w pracy. Miłego i słonecznego dnia ELa Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:56 Mamusiu Oli, czy Ty już podajesz jej inne jedzonko niż Twoje mleczko? Od kiedy? Ja jeszcze jej nic nie dałam.Odwlekam z tym ,bo wmawiam sobie,że im dłużej pierś tym bardziej zdrowa (chociaz nie wiem ile w tym prawdy, bo właśnie przechodzimy zapalenie ucha). Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Przegląd szafy 18.03.05, 12:08 Witam wszystkich z deszczowego Koszalina. Cieszę się, że dołączaja do nas nowe mamy z październikowymi pociechami. Madziu mój starszy synek też urodził się, gdy my z mężem jeszcze studiowaliśmy, z tą jednak różnicą, że to było pod koniec trzeciego roku studiów. Stąd wiem, że wcale nie jest łatwo pogodzić studia dzienne z wychowaniem dziecka ale wspominam te czasy bardzo sympatycznie. Mieszkalismy wówczas w akademiku i mieliśmy zaprzyjaźnione sąsiadki w pokoju obok, które opiekowały się małym gdy ja musiałam skoczyć na uczelnię. Ela ja wracam do pracy za trzy tygodnie. Też zamierzam nadal karmić piersią ale u mnie nie ma mowy o odciąganiu pokarmu. Zainwestowałam w dobry laktator lecz bez pozytywnych skutków. C hyba jakaś psychiczna blokada. Marcinek w czasie mojej nieobecności będzie dostawał dwa posiłki, oba bezmleczne tj. kleik na wodzie z owocami (tartm jabłkiem, brzoskwiniami itd.) oraz zupkę. Nie będzie mnie w domu 7 godzin z niewielkim hakiewm, bo mam dość blisko do pracy i jestem mobilna. Jeżeli te dwa posiłki nie wystarczą to dorzucamy kisielek, no i oczywiście herbatka oraz ewentualnie soczki do woli. Piersią będę go karmić przed wyjściem, po powrocie z pracy, przez jakiś jeszcze czas wieczorem i oczywiście jak będzie taka potrzeba to w nocy. W wielu źródłach czytałam, że po powrocie do pracy trzeba sie liczyć z powrotem nocnych karmień. Trochę mnie to przeraża ale nie ma co sie martwić na przyszłość. Pożyjemy...zobaczymy U nas po sąsiedzku również jest budowa ale na szczęście nie ma palenia śmieci. Wystarczy, że hałas z niej dobiegający jest bardzo uciążliwy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Przegląd szafy 18.03.05, 13:32 Witam i o zdrowie pytam....Szczególnie mocno pozdrawiam nowe mamusie na forum oraz ich dzieciaczki. Wiesz Ewciu, z tym laktatorem i psychiczną blokadą to masz mnóstwo racji. Ja od jakiegoś czasu ściagam pokarm w ciągu dnia żeby wieczorem podać małemu z dodatkiem kleiku. Zainwestowałam w niezły sprzęt i w zasadzie to się sprawdza, mam coraz większą wprawę i idzie mi to coraz sprawniej. Bywa jednak i tak ,że mimo tego, że pierś jest nabrzmiała i pełna laktatora nie toleruje. Ja się wtedy jeszcze gorzej denerwuje a to już klęska totalna. I nie ma wtedy innej rady jak odłożyć to na później , odpocząć i sie wyluzować kompletnie. Przy kolejnym podejściu jest zazwyczaj lepiej. Co do ciuszków natomiast to u mnie istna inwazja. Postanowiłam ostatnio uporządkować pochowane gdzieś po szafach przyszłościowe ubranka, które mały ciagle dostaje od moich koleżanek i obu babć. Jak pozbierałam to wszystko do kupy to wyszła jedna, duża, pełna po brzegi półka w szafie. A to tylko te za duże i mocno przyszłościowe.Tych aktualnych i nieco przydużych mam całą bieliźniarkę (4 szuflady). Już zdażało sie tak, że coś zakładałam mu raz góra dwa i przy kolejnym podejściu okazywało się, że wyrósł. Cóż robić? Chowam w kartonik i czeka... Pogoda w ostatnich dniach narobiła mi nadzieji na rychłą wiosnę ... a tym czasem od wczorajszego wieczoru leje bez przerwy raz mocniej raz słabiej. Ciemno, pochmurno i strasznie wilgotno - a fe - poprostu. Ale twardo spacerujemy codziennie chociażby ze wzgledu na psa, który nie rozumie, że nie każda pogoda jest wymarzona do godzinnych wędrówek. A poza tym nic tak nie usypia mojego dziecka jak porcja świerzego powietrza jakie by ono nie było. Jak wrócimy z dworu to mu tylko delikatnie rozpinam śpiworek , zdejmuje czapkę z głowy i on troszkę sie przebudzi ale zaraz zasypia spowrotem. I tak sobie drzemie w tym wózku nawet i 4 godziny. Za te 4 godziny spokoju mojego i Szymka to ja moge i w zamieć snieżną spacerować ( co nie znaczy , ze się domagam - zimo precz! ). Acha, jeszcze jedno. Przyszło nosidełko. Jest Suuuuuuuper. Mały uwielbia w nim być, macha rączkami, rozgląda się na boki i strasznie go to cieszy. Bylismy nawet na zakupach, Szymka na brzuchu nosił tata ze względu na silniejszy kręgosłup. Wygoda ogromna no i nie ma problemu z noszeniem fotelika ( takiego samochodowego z raczką )który jest cięzki i nieporeczny. Z całą odpowiedzialnością gorąco polecam każdemu. Trzymajcie się mamusie i bobasy cieplutko i OBY DO WIOSNY ! Al. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w katastrofa-znowu snieg!!!!!! 18.03.05, 13:43 dzien dobry dziewczyny i maluszki, choc szczerze mowiac powinnam napisac beznadziejny zamiast dobry. do wczoraj u nas snieg ladnie topnial i temperatura optymistycznie sie podnosila a tu dzisiaj niespodzianka - znowu pada snieg!temperatura spadla do 0 wiec nie topnieje tylko sypie i sypie bez przerwy.chyba w lany poniedzialek przyjdzie nam sie obrzucac kulkami snieznymi.a tak powaznie - zalamuje mnie ta pogoda!wszystko sie poprzestawialo w naszym klimacie a pora roku,ktora nazywam "szaro-bura"trwa najdluzej. Aniu,dziekuje ci serdecznie za informacje na temat hojduszoboszlo,bardzo ciekawie to sie przedstawia.moze zmienimy plany wakacyjne.a jesli chodzi o urlop nad morzem to wstepnie moge polecic sobieszewo.bardzo przyjemna miejscowosc za gdanskiem.typowo turystyczna.jest to wlasciwie polwysep.z jednej strony otacza go morze,z drugiej wisla i jest duzo lasu.do centrum gdanska niedaleko-10 km.zastanowie sie jeszcze nad innymi miejscowosciami i zorientuje w cenach. serdecznie witam magde-mame aluni.dziekuje w imieniu mojej anulki za komplement dotyczacy jej urody.twoja coreczka na pewno tez jest sliczna.zamiesc koniecznie zdjecie zebysmy mogly ja podziwiac.ale jest pewnie bardzo inteligentna,skoro juz studiuje z mama (hi,hi). a moja ania to straszny urwis,juz wyobrazam sobei jak bedzie wygladalo mieszkanie,gdy ania zacznie chodzic.demolka!ona juz teraz ma zadatki na rozrabiake.jest bardzo ruchliwa.siedzac na kolanach wyrywa sie i robi mostki jakby juz chciala z kolan zeskoczyc i gdzies pobiec.pozatym az sie trzesie zeby cos sciagnac ze stolu.strasznie korci ja pilot a gazety juz zaczela czytac.czyta bardzo efektywnie-po wszystkim strony sa w strzepach.lubi tez szarpac za obrus lub serwete.siedzac przy stole z nia na kolanach nie stawiam kawy, ani innych goracych napoi bo mogloby sie zdarzyc cos zlego. ania jutro skonczy 5 miesiecy.niby tak niewiele a jaka metamorfoze przeszla od dnia swoich narodzin.zreszta co ja wam bede mowic same to wiecie,wystarczy ze spojrzycie na soje maluszki. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 mamusie pomóżcie 18.03.05, 18:53 Chciałabym pokazać Wam zdjęcie mojej córeczki ale nie wiem jak. Wy macie już to za sobą. Napiszcie co mam zrobić! PROSZĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: mamusie pomóżcie 18.03.05, 20:31 madzia,musisz zamiescic zdjecie na forum "zobaczcie".postepuj zgodnie z instrukcja,ktora jest tam zamieszczona.mozesz tam zamiescic nie wiecej niz 3 zdjecia.wielkosc kazdego-max 64 kb a szerokosc max 700 pikseli.najpierw na zobaczcie rozpocznij nowy watek,w temacie przedstaw swoja alunie.potem napisz jakis tekscik do zdjec i pod tym sa 3 miejsca na zdjecia.tam je wstaw.tylko nie zamieszczaj anulki golutkiej-to jest zabronione.powodzenia.w razie problemow pytaj,pomoge. beata Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: mamusie pomóżcie 18.03.05, 20:35 napisalam anulki z rozpedu a chodzilo mi oczywiscie o alunie.jak bedziesz miala post gotowy to po prostu wyslij i cierpliwie poczekaj az sie tam ukaze. beata Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 21:12 witam serdecznie, jestem mamą Tymoteusza urodzonego 23.10 i bardzo chciałabym się dołączyć to tego forum. Mieszkamy w Gdyni i niecierpliwością czekamy na wiosnę.Dziś tak bardzo padało a potem sypał śnieg,że nie sposób było wyjść na dwór.Tymek tylko na spacerkach usypia tak więc ciężki miałam dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 21:33 bardzo serdecznie witam mame tymoteusza. szczegolnie mi milo bo jestem z gdanska,osniezonego niestety. beata Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 22:54 Jakoś ciężki wieczór nie wiem czy tymkowi nie idą zęby.Płakał przez godzinę i nie potrafiłam go uciszyć i w końcu dałam mu panadol.Mam nadzieję,że jakoś teraz zaśnie. Jestem sama w domu i z niemocy poryczałam się.Przepraszam ,że na wstępie jakoś tak pesymistycznie z mojej strony.dorota Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 23:17 Witam wszystkie nowe i stare(hehe) mamy.Od kiedy mój szanowny mężulo zmienił pracę,trudno mi się odnaleźć w rzeczywistości..muszę się przestawić na nowy tryb a to pewnie trochę potrwa.Malutko mam teraz czasu dla naszego forum przez co bardzo ubolewam,ale nie myślcie sobie..cały czas jestem na bieżąco.A ty się Dorota nie przejmuj że taki ponury początek..po to tu jesteśmy,żeby się wzajemie wspierać w trudnych chwilach..no i oczywiście też po to żeby się razem cieszyć z tych fajnych rzeczy,ale na wszystko przyjdzie pora. U nas Maks trochę marudny,już się nie moge doczekać tych zębaków...i znów nie dokonczę..chyba maluch coś chce (czytaj cyc) dobranoc zatem do jutra hania Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: chciałabym się dołączyć 19.03.05, 09:45 Witaj Dorotko i pisz co tam u Ciebie i Tymonka! Aga dzięki za informacje. Paulinka nie ma na szczęście żadnych ranek po tych krostkach ale skóra była taka bardzo sucha i szorstka. Muszę przyznać, że ta diprobasa zpisała się znakomicie. Buźka jest już nawilżona i gładziutka. Chcę zrobić test z tą marchewką. Najpierw dam jej samą marchew i zobaczę, czy coś jej znów wyskoczy. Jeśli nie, to podejrzenie padnie na jakiś inny składnik zupki jarzynowej tylko który? Podobno seler może też uczulać więc zacznę sama gotować zupki "bezselerowe" i nadal obserwować - i tak mi pewnie zejdzie na tych obserwacjach do pierwszych urodzin Paulisi Poza tym krostki wychodziły tylko na buzi - a jak to jest przy alergii pokarmowej? nie ma wysypki na całym ciałku? No dobra - teraz bardziej optymistycznie! Pogoda zapowiada się niezła, słonko co prawda jeszcze tak jakoś niepewnie wystawia oczy zza chmur ale mam nadzieję, że się zaraz ośmieli i potowarzyszy nam na spacerku koło południa. Zobaczymy... A jutro Pierwszy Dzień Wiosny i mam nadzieję, że wreszcie zawita na dobre!!! Ja już nie chcę zimy!!! Chcę słońca, śpiewu ptaków i zielonych listków na drzewach! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: chciałabym się dołączyć 19.03.05, 10:28 dzieńdobry wszystkim noc była okropna Tymulek płakał biedaczysko i narzekał a ja nie potrafiłam mu pomóc.Dziś ledwo na oczy patrzę ale trudno. Mam nadzieję,że to wszystko minie. Napiszcie proszę,czy zęby mogą rosnąć a na zewnątrz nic nie widać? Mały nie ma rozpulchnionych dziąseł ani czerwonych.Zwalam wszystko na zęby bo nie wiem co mam o tym myśleć. Pogoda w Gdyni nawet słoneczna ale jest mały mrozik. pozdrawiam dorota i tymek Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 PROSZĘ PAŃSTWA WAŻNA SPRAWA!!!!! 19.03.05, 12:03 Proszę Państwa ważna sprawa, Dziś u ANI jest zabawa! Już pięć miesięcy jest na świecie I dlatego chcemy Jej powiedzieć: Że o ANI pamiętamy I Jej zdjęcia oglądamy. Życzymy Ci ANIU malutka byś zawsze była wesolutka, i żebyś zawsze dobry humorek miała a w nocy grzecznie sobie spała. Tego Ci życzy z całego serdusia Malutka Ala i jej mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 I gdzie ta WIOSNA ?! 19.03.05, 12:35 brrr właśnie wróciłam ze spacerku i to szybko! Rano przez okno wydawało mi się, że będzie tak ładnie a tu owszem - słonko nawet świeci ale zimno jak diabli i na dodatek zaatakowały mnie jakieś pojedyncze płatki śniegu!!! Wszystkiego najlepszego dla Anulki! Zdrówka, radości i dużo miłości! Sylwia i Paulinka Odpowiedz Link Zgłoś
be.w dziekujemy za zyczenia i sliczny wierszyk!!! 19.03.05, 13:04 dzien dobry, razem z anulka dziekujemy za pamiec i zyczenia.madziu i alu wierszyk jest super.jeszcze raz dziekujemy!!!! beata i (prawie dorosla)anulka Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 Haniu! sprawa nosidełka! 19.03.05, 14:38 Przepraszam,że jeszcze nie napisałam,dopiero otworzyłam forum dziś... Muszę wyjechac do makro,jak tylko przyjadę,to wysyłam dziś maila! pozdr Ania i Amelka z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 17:31 MAM PROŚBĘ. MOJA ALA MA AZS I CZĘSTO MA CZERWONĄ PUPĘ ALE TEGO JESZCZE NIE BYŁO - PUPA JEST TAK CZERWONA JAKBY BYŁA JEDNĄ WIELKĄ RANĄ. BARDZO JĄ TO SWĘDZI. NIE WIEM CO ROBIĆ. ALA PŁACZE GDY JĄ SMARUJĘ KREMAMI. UŻYWAŁAM JUŻ ALANTANU, SUDOCREAMU, OBECNIE UŻYWAM BEPHANTENU. KĄPAŁAM JĄ W KROCHMALU I NIC! OD 2 DNI ZAMIAST PAMPERSÓW ZAKŁADAM JEJ PIELUCHY TETROWE ALE PUPA CIĄGLE CZERWONA. MOŻE WIECIE CO MOGŁABYM Z TYM ZROBIĆ, JA JUŻ NIE MAM POMYSŁÓW. POMÓŻCIE PROSZĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 20:13 madziu nie znam sie za bardzo na azs bo na szczescie nie mam tego problemu z ania ale gdy byla mlodsza tez pupa czesto byla czerwona.pomagal LINOMAG w masci (dostepny chyba tylko w aptekach)i sudocrem.podobno starysposob-zasypywanie pupki maka ziemniaczana-tez sie sprawdza. mam nadzieje ze pupka szybko wroci do normy bo to pewnie bardzo nieprzyjemne i bolesne dla aluni. beata Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 20:24 madzia widzialam alunie,przesliczna dziewczynka.oj udaly nam sie cory.tatus ali pewnie jest dumny jak paw.moj maz az peka z dumy ze ma taka corke i jest bardzo szczesliwy ze to wlasnie dziewczynka. madziu moze rozpoczniesz nowy watek na zobaczcie i tam zalaczysz zdjecia.wtedy nie tylko ja bede mogla podziwiac alunie.i sprobuj powiekszyc zdjecia bo sa troszke male. beata Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 21:15 Tak wiem że są małe, ale nie bardzo umiem sobie z tym poradzić. Na "zobaczcie" też są (już na drugiej stronie- bo są od wczoraj)ale zdjęcie piersze wyszło mi znowu taaaakie szerokie jakby Ala miała sporą nadwagę (hihihi). Postanowiłam więc że się nie poddam i wysłałam kolejne, ale nie ja jestem ich autorką tylko anetadr i iwona...(niepamiętam)-och i nie mam pojęcia dlaczego Spóbowałam zatem kolejny raz wysyłając je po prostu do Ciebie i wyszły mi takie malutkie. Ale na "zobaczcie" są normalne (oprócz tego szeeeerokiego). Jeśli będziesz miała czas to zobacz je - może będziesz umiała mi wytłumaczyć co robię źle. Acha- tatuś Aluni też jest bardzo dumny ze swojej córuni! Na początku nie wiedzieliśmy czy ma się nazywać Zuzia, Zosia czy Ala i Ala została. Marzyliśmy o Córeczce. pozdrawiamy i dziękujemy za poradę w sprawie pupki. Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 21:47 MUSICIE zrobić posiew kupki na obecność wirusów i bakterii.pupa pewnie odparzona po czymś co jadłyście (objawem alergi pokarmowej często są kwaśne żrące pupkę kupy)ale skoro się nie goi to trzeba działać szybko gdyż może się wdać grzyb a wtedy pupka zamieni się w ranę(mojej przyjaciółce tak się przytrafiło).rada na teraz to nagrzejcie pokój rozbierzcie siebie i maleństwo i niech sobie pobryka bez pieluch.pupkę myjcie przegotowaną wodą i uwaga na sudokrem(nas zaczął uczulać ale my stosowaliśmy codziennie i może dlatego) seler i pietruszka wbrew pozorom często uczula ale gorszy jest seler. dorotka nie martw się ja na tym forum powinnam dostać przydomek smędząca mama roku a jak jest problem to każda z tu obecnych mam ci pomoże więc pisz jak tylko masz kłopot. zęby niestety mogą boleć nawet na trzy miesiące zanim pojawią się typowe objawy ząbkownia.ja właśnie przechodzę kryzys ząbkowania i są chwile że mam już wszystkiego dosyć bo moje pogodne dziecko zamieniło się w wiecznie wyjącą syrene.z tego powodu byłyśmy dziś trzy razy na spacerze.pogoda jaka jest to same wiecie.wczoraj spacerowałam z nią po deszczu bo tylko spacery ją jakoś uspokajają.mówie wam dziewczyny masakra.jeszcze mi mati urządziła pobutkę o 4.30 miałam ochotę ją udusić gołymi rękami.cóż takie uroki samotnej matki.tylko wam mogę się wyżalić bo mąż daleko i nierozumie. pozdrawiam aga mama matyldy wiecznie wyjącej Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: katastrofa-znowu snieg!!!!!! 20.03.05, 09:25 Oj jak to miło usłyszeć, że nie tylko mój Igor tak rozrabia Jakbym o nimczytała! Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 09:43 Oj coś ten mój powyższy post wpadł nie tam, gdzie, trzeba. A adresowany jest do be.w, a właściwie jej Ani Dorotko, jeśli chodzi o zęby, mam ten sam problem. Nie widać ich, dziąsł nie są rozpulchnione, tylko ślina leci z buzi litrami, no i co w rączce to i w buzi. Natomiast Igor marudzi ostatnio na potęgę, płacze wydawałoby się bez powodu, a ja też wszystko zaczynam zwala`c na zęby. Na domiar złego od wczoraj mamy katarek tzn Igor ma. Żal mi go bardzo, bo ciężko mu się oddycha, nosek ma zapchany i leje się z niego. Każda próba interwencji gruszką kończy się awanturą. Jest to pierwsza taka nasza infekcja i szczerze mówiąc czuję się bezradna (a to "tylko" katar!) Ja mu pomóc???!!! A co ze spacerkami - odpuścić sobie? Może łatwiej by mu się oddychało? Wysypka, a właściwie te czerwone placki na szczęście znikają, została tylko jeszcze taka chropowata skórka. Pediatra zaleciła smarowanie Lipokremem a doustnie podawanie syropu Clemastin. No ale dalej nie wiem z czego to było, choć dalej stawiam na marchewkę. Odstawiliśmy ją i teraz daję mu szpinak z ziemniakami albo pure z indykiem a soczki tylko jabłkowe i jabłkowo- winogronowe. Może to dlatego wysypka przechodzi. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 nasze dzieci rosną! 20.03.05, 11:27 cześc dziewczyny! wczoraj stało sie coś niesamowitego dla nas - Amelka zaczęła sama się podnosić!!! Teraz boję się, żeby nie wypadła ze spacerówki, bo strasznie chce się podniesć, ale ciężko bardzo je utrzymać równowagę. Troszkę się martwiłam, bo dosyć długo nie trzymała główki, ale po jej wczorajszymwyczynie trochę mi ulżyło. Kupiłam w czoraj w makro kaczkę - która wydaje odgłosy po naciśnięciu (pluszak okazyjny na Wielkanoc). REWELACJA! Amelka jest w 7 niebie! pozdrowienia ze słonecznych Kielc! Ania i Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: nasze dzieci rosną! 20.03.05, 11:45 Witam wszystkie mamy i ich pociechy a szczególnie te "nowe" TEn czas leci jak szalony, ostatnio nie miałam czasu pisać , ciągle tylko czytałam posty z forum alergii. Jestem pod wrażeniem. Agnieszko czy ty gotujesz sobie ten rosół? Czy wierzysz w leczenie alergii tłuszczami zwierzęcymi? Ja sądzę, że coś w tym jest. zaczęłam jeść troszeczkę smalcu. A Novę odstawiam i zrobie sobie masło klarowne. Madziu podaję Oli jabłuszko i marchewkę ale to z tego względu że za 2 tygodnie wracam do pracy. Na tyłeczek polecam tormentiol. Oczywiście jak zawsze strasznie się śpieszę - jedziemy całą rodzinką w goście na obiad. Życzę miłej niedzieli pozdrawiam Ela z Olą Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 19:57 dla igorka to może zamiast gruszki przydałaby się frida.Nie wiem czy wiesz o czym piszę ,jesli nie , to jest to takie urządzenie bardzo proste co ułatwia wyjście katarku z nosa a nie jest tak nieprzyjemne jak gruszka. Można kupić w aptece lub w hurtowni albo sklepie z art. dziecięcymi. Koszt ok.25 zł. lekarz mówiła mi ,że jak jest katar a nie ma temperatury to na dwór powinno się wychodzić. Bardzo wam dziękuję za porady odnośnie zębów. dziś w nocy lepiej było a w buziaku to wszystko ląduje.Tymek uwielbia jak mu masuję dziąsła taką silikonową szczoteczką z canpolu aż sam buzię otwiera.Teraz mam chwilkę dla siebie bo skrzacik już śpi. Jeszcze mam problemy z waszymi imionami i imionami waszych maleństw tak więc wybaczcie.pozdrawiam dorota Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 21:54 czść mamusie jakoś mi się dziś nastrój poprawił niewiedzieć czemu bo za oknem pogoda nie jest pocieszająca.może dlatego że mati widzac zdołowaną mamę wkońcu zmusiła mnie bym przestała się nad sobą użalać i wzieła się za uśmiechanie do niej.coż terapeutka z niej znakomita elu wierzę w ten rosół jak najbardziej bo po pierwsze brzmi sensownie teoria tłuszczy wielonasyconych i wszystko co tam izado wypisuje, poza tym tak na mój chłopski rozum, to taki tłuszcz na jelitkach musi tworzyć jakąś barierę nieprzenikalności dla alergenów.poza tym, jak medycyna=chemia nieskutkuje, to trzeba się zwrócić ku naturze i wiedzy naszych prababek.lekarze też się gubią w "zeznaniach", bo psioczą na tzw.znachorów a na przeziębienie sami się czosnkiem i syropem z cebuli leczą.należy słuchać i tych i tamtych i wypośrodkować. my w rzadkich przypadkach(dwóch)na katarek stosowaliśmy nasivin po kropelce do każdej dziurki dwa razy dziennie, przez góra cztery dni.nie używamy gruszki bo przynosi odwrotny skutek.podrażnia śluzówkę która produkuje jeszcze więcej katarku.od urodzenia czyszczę małej nosek wacikami do uszu zwilżonymi solą fizjologiczną.dobry jest tetrisal w spreyu(też sól fizjologiczna).wpsikujesz i nosisz dzidzie brzuszkiem do dołu,głowa nieco niżej niż pupa i sam wypływa.można stosować długo i często więc bez strachu.ja się zraziłam do gruszki po tym jak mała zaczęła się dusić bo jak jej wszystko ruszyło to nie wyleciało do gruszki tylko totalnie zapchało nosek.myślałam że umre ze strachu i teraz boję się jej używać.a z tym dworem to dorota ma racje,nasza pediatra powiedziała,że dziecku łatwiej się oddycha tyle,że trzeba odrazu po przyjściu wyczyścić nosek. cieszę się że amelcia wzięła się za gimnastykę i to z tej górnej półki cichutko by nie zapeszyć ją w myślach dopinguje. mati narazie nie odkruła żadnej nowej umiejętności chociaż ostatnio coraz częściej jak ją wkładam do wanienki to zamiast siadać jak zawsze to stoi i ma z tago wielką radochę. pozdrawiam nowe i stare mamusie aga i matylda Odpowiedz Link Zgłoś
asbaj1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 21:52 Witam, chcialam zapytac jak Wasze maluchy przesypiaja noc. Moja Martusia budzi sie w nocy nadal co 3 godziny i chce cyca. Niestety nie udaje mi sie jej od tego odzwyczaic. Prawde mowiac codziennie jestem troche niewyspana ..... Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:12 Witaj w klubie (tych niewyspanych) Igor też od urodzenia domaga się karmienia co 3 godziny. Gdy był młodszy, był co prawda bardziej precyzyjny (jak szwajcarski zegarek), teraz od czasu do czasu przesypia w nocy karmienie o jedną godzinę, ale generalnie jada jak Twoja Martusia. Są noce, gdy budzi się częściej, nawet co pół godziny (ale już nie dostaje mleczka), dosyć szybko potem zasypia, no ale ja jestem wybita ze snu. Teraz jeszcze przez ten katarek budzi się, bo ciężko mu się oddycha. Tak sobie myślę, że od października to chyba nie przespałam jeszcze ciągiem więcej niż 3 godziny! A że w dzień jak Igor śpi to mnie jest szkoda czasu na wylegiwanie się, to czasami padam na twarz. Wszyscy mnie pocieszają, że będzie coraz lepiej, ale kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:18 Acha, ktoś mi poradził, by w ramach odzwyczajania od nocnego karmienia,a właściwie eliminowania przynajmniej jednego, próbować oszukać dziecko, podając np. najpierw herbatkę, potem wodę z cukrem, potem bez cukru, no a potem dziecko stwierdzi, że nie opłaca mu się budzić i prześpi - brzmi fajnie, prawda? Po pierwszej próbie, zakończonej potworną awanturą, poddałam się - moje dziecko oszukać się nie da Jest jeszcze książka "Uśnij wreszcie", którą posiadam i mogę posłać na skrzynkę zainteresowanym (też dostałam od jednej z forumowiczek), ale moje Szczęście tak skutecznie organizuje mi czas, że niestety nie miałam jeszcze czasu do niej zajrzeć Pozdrawiam i ślę całuski od Igorka, który właśnie się obudził Odpowiedz Link Zgłoś
asbaj1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:39 Pocieszylas mnie, przynajmniej wiem ze nie jestem sama Z tego niewyspania mam tak zwane wory pod oczami , tak wielkie , ze siegaja mi juz prawie policzkow Jesli chodzi o rozne sposoby na odzwyczajanie to nic z tego, mala sie nie poddaje. Podawalam jej na noc kleik ryzowy w dosc konkretnym zageszczeniu, zjadla, a po 3 godzinach juz ssala palec .... Dzis w nocy zamiast cyca dalam jej smoczek i to ja dopiero wkurzylo .... Dzis poslusznie dam cyca I kto tu kogo uczy..... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 nocne spanie 20.03.05, 22:52 dziewczyny,ja mam to samo... Amelka budzi sie w nocy na jedzenie, ale tez słyszałam o tej metodzie z herbatką - ale uzasadnienie było takie,że ona jest mniej kaloryczna i powoli przyzwyczai dziecko do dłuższych przerw w posiłkach. Dziękujemy za trzymanie kcików o nasza gimnastykę. Przez jej zwmorzoną ruchliwość już cięzko mi dzis było ją utrzymać w wannie (kąpiemy się razem), wykręcała mi się w wodzie na boki, aż buzię zanurzyłą w wodzie(nei tracąć dobrego humoru!),albo uderzająć w wannę (niezły odgłos,ale bezboleśnie). Muszę chyba tez kupić taką szczoteczkę do dziąsełek, bo palcem chyba nei jest tak bardzo higienicznie... WYjeżdżamy na święta i kupiłam dziś łóżeczko turystyczne przez internet. Nie moge się już doczekac kiedy je zobaczę! dobranoc MAmusie i Maleństwa! Ania i Amelka z Kielc Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: nocne spanie 21.03.05, 07:58 Witam wszystkie nowe i "stare" mamusie! NIE BYŁO NAS DWA DNI A WIDZĘ ŻE SPORO SIĘ TU NA FORUM WYDARZYŁO!! My po wizycie u dziadków we Wrocławiu-odpoczęłam sobie dziewczyny! i całe szczęście bo też już miałam potwornego doła!! Tylko jak patrze na siebie w lustrze to sie nie poznaję! mam postanowienie porządnie zabrać się za siebie wreszcie: jakiś fryzjer może kosmetyczka.. miałam też postanowienie jeździć codziennie na rowerku, ale skończyło się po tygodniu bo wieczorem padam z nóg.. Nosimy się też z zamiarem kupna nosidełka, ale chciałam się Was dziewczyny poradzić: polecacie? wasze maluchy lubią się nosić? bo nie chciałabym wydać dość dużo pieniędzy na marne.. ( bo porządniejsze nosidło np. z Chicco to trochę kosztuje z tego co wiem). Amelcia śpi więc idę troszkę odsapnąć przy herbacce. Święta tuż tuż, trzeba by się za jakieś porządki wziąść tylko skąd tu brać siły?... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: nocne spanie 21.03.05, 08:00 Mam jeszcze prośbę do mamy Igorka: prześlij mi proszę kopię tej książki jak możesz!! będziemy wdzięczne!!! Ania z Amelką (anulia1) Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 09:29 Wysłałam - miłej lektury! A poza tym witam wszystkie Mamusie i ich pociechy. Niestety katarek u Igorka coraz silniejszy, strasznie mi go żal, bo męczy się biedaczek. Wiem jak to jest, bo jak ja mam katar to umieram Staram się mu ulżyć jak mogę, ale zaczynam się martwić bo zaczyna mi teraz pokasływać. Po południu jedziemy do naszej pani doktor, mam nadzieję, że niczego się u maluszka nie dosłucha! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: nocne spanie 21.03.05, 13:24 Witam Wszystkich. Mamusiu Igorka - leżeli używasz Nasivinu (na ten katarek) to nie przesadź z nim za bardzo. Nie wiem czy słyszałaś, że dziecko może się od niego "uzależnić". Przestrzegała mnie przed tym nasza pani pediatra. Powiedziałam to swojej siostrze, która też ma dzidziusia (z katarkiem) i od razu odstawiła, bo jej synek wcześniej miał już katarek i owszem wyleczyła Nasivinem ale bardzo szybko ponownie się pojawił. POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY ZDRÓWKA. Madzia i Alunia. Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: nocne spanie 21.03.05, 14:24 jak tam ,czy już wiadomo co z igorkiem. Mam nadzieję,że czuje się lepiej. Tymek w nocy też daje koncerty na cyca. próbowałam herbaty to wypija w nocy 450 ml i nadal upomina się o cyca, więc sama nie wiem czy ma to sens. próbowałam też na noc robić mu kleik 180ml wypił jak najbardziej a za 3 godziny oczy jak pięć złotych i marudzenie więc ja znowu cyc aby usnął i mi też dał. chwilami nie daję rady.Kiedy to budzenie nocne się skończy.nie mogę się doczekać. pozdrawiam dorota i tymek Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:30 Dzięki za życzenia zdrówka dla Igorka, do pani doktor jedziemy dopiero wieczorem, a on biedny kaszle, kicha i łzawi (od tego paskudnego kataru). Ale jest dzielny, spodziewałam się, że będzie bardziej marudził. Mam pytanie o nasivin - czy podaje się go bezpośrednio do noska czy na patyczku? Na ulotce wyczytałam dwa takie właśnie sposoby podawania i szczerze mówiąc nie wiem co gorsze - na patyczku wydaje się nieskuteczne, a znów bezpośrednio do noska trochę niebezpieczne, bo Igor jak tylko widzi, że cokolwiek z nosem będzie robione, najpierw włącza syrenę, a potem w ruch idą rączki, nóżki, główka - to istna batalia. No i jestem bezradna. Chyba zapytam lekarkę o coś w sprayu, bo to może szybciej nam pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:34 Acha, a jeśli chodzi o nocne spanie, to nie wiem czy to przez ten katar, ale przespał mi 5 godzin!!! A spodziewałam się już kompletnie bezsennej nocki. No ale jeśli to przez katar, to ja chyba wolę jednak nie spać i niech to moje Igorzątko zdrowieje, bo pogoda w sam raz na spacerki, a jak usłyszałam rano kaszel to już zrezygnowałam z wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: nocne spanie 21.03.05, 17:32 Oho, człowiek wyjedzie na weekend, wraca, a tu nowe mamy, nowe posty i nowe problemy. A tak "serio" witam wszystkie nowe i stare (hihi) mamusie ze swoimi pociechami. My całkiem spontanicznie wyjechaliśmy na weekend. Wrócilismy wczoraj wieczorkiem a dzis od rana korzystając z przepięknej pogody myłam okna korzystając ze wsparcia Mariusza, który specjalnie w tym celu zrobił sobie parogodzinną przerwę w pracy. U nas aktualnie przeciętnie jedna, góra dwie pobudki w ciągu nocy. Pewien czas temu robilismy eksperyment z herbatką (gdy jeszcze Marcin budził się 2-3 razy w nocy), ale z mizernym efektem jeśli chodzi o zmniejszoną ilość karmień. Za to od tego czasu nocnym pobudką towarzyszą krzyki a nie tylko cichutkie kwilenie. A z jednego nocnego karmieia i tak Marcin wkrótce sam zrezygnował. Niestety dotychczas zdarzyła się tylko jedna całkowicie przespana noc (14 godzin). Ale ta jedna pobudka wogóle nie stanowi dla mnie problemu. Jednak nie będzie 2-tygodniowej przerwy między kolejnymi ząbkami, bo właśnie przebija się druga dolna jedyneczka. Towarzyszy jej oczywiście zły humor Marcina (łagodnie mówiąc) i temperatura powyżej 38 stopni. Mój biedaczek musi się tak męczyć! Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:43 Oj biedny ten Marcinek, nie dziwota że ma zły humorek skoro nawet temperatura mu przez te zębole aż tak podskoczyła. Pozdrowionka od jeszcze bezzębnego, ale kompletnie zaślinionego no i obecnie zasmarkanego Igorka. Aż się boję co będzie jak jemu będą się ząbki przebijać... Acha, poważnie Marcinek przespał 14 godzin??? Ufff, Igor takiego prezentu to mi chyba nigdy nie zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: nocne spanie 21.03.05, 21:15 ach pomarzyć fajna rzecz.Cudownie by było gdyby tymek przespał bez pobudki połowę tego co Marcinek czyli 7 godzin.Mały rozrabiaka już smacznie śpi. czy wiadomo jak Igorek? Pozdrowionka dorota i tymek Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: nocne spanie 21.03.05, 21:52 czesc dziewczyny, ja tez w weekend bylam nieobecna na forum ze wzgledu na nalot rodziny i wiele przygotowan z tym zwiazanych ale widze ze wy nie proznowalyscie i mialam sporo do czytania. przede wszystkim zycze igorkowi powrotu do zdrowka.katarek to jest niestety bardzo meczaca przypadlosc dla takich maluszkow.anulka raz miala katar i tez stosowalam nasivin ale on mial taki dozownik,ktory dzialal tak jak spray ale dozowal po kropelnie a nie rozpylal. marcinkowi zycze bezbolesnego przejscia wyzynania sie drugiego zabka i najwazniejsze zeby temperaturka mu spadla bo przez to pewnie jest marudny. dorotko marudzenie tymka pewnie jest zwiazane z zabkowaniem choc nie wiadomo czy pojawia sie zabki szybko czy to jeszcze potrwa. ja podobne przejscia mam z anulka.czesto marudzi.ale na noce specjalnie nie moge nazekac choc juz dawno zapomnialam o tych przespanych w calosci.ania ostatnio budzila sie w nocy raz na karmienie i o 6 rano byla juz wyspana calkowicie.od kilku nocy jest niestety bardziej meczaca.je ciagle tylko raz ale budzi nawet 3 razy i trzeba ja poglaskac,dac smoczka i po malu dalej zasypia. madziu jeszcze nie ogladalam zdjec aluni na zobaczcie ale zaraz to nadrobie.zaskoczylas mnie z ta zuzia i zosia bo my z waldkiem oprocz imienia Anna,przy ktorym ostatecznie zostalismy,bralismy pod uwage jeszcze te dwa- wlasnie zuzia i zosia. zycze spokojnych i dlugich nocy beata Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 22.03.05, 00:04 Byliśmy u pediatry i na szczęście okazało się, że to "tylko" typowa infekcja, choć zawalony nos, gardło i ucho. Wykupiliśmy recepty i będziemy się leczyć. Na szczęście mamy pozwolenie na spacery, a właściwie spanko na dworze No a przy okazji się pomierzyliśmy i poważyliśmy. Nie dziwne, że ręce bolą i bicepsy pięknie kształtują, jeśli to moje szczęście waży 8,43 kg, a mierzy 71 cm. Acha, mam nadzieję, że to fałszywy alarm, ale i mnie, i tatę Igorka coś zaczyna rozkładać, zapowiada się szpital w domu Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: nocne spanie 22.03.05, 00:05 A teraz to już dobrej i przespanej nocki życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
mazanet Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 09:43 Witam, Moja córcia Magdalena urodziła się 2 pażdziernika 2004 roku, 3920 waga i 60 wzrost. Pozdrawiam wszystkie październikowe mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 09:58 Witaj! No to wszystkie urodzinki będzie Madzia świętować z Igorkiem! On też z 2.10. a przyszedł na świat o 16,56 (po 30 godzinach, brrrr...) Pozdrowionka! Witam też pozostałe Mamusie. Igor właśnie zasnął więc mam chwilkę. Chyba się ten mój Skarb dziś lepiej czuje, pewnie dlatego, że przerzucił choróbsko na mamusię Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 11:38 Witam wszystkich w ten piękny i słoneczny poniedziałek Póki Oleńka śpi mogę nadrobić zaległości w czytaniu postów. Coraz nas więcej Pozdrowienia dla wszystkich "nowych" mam. Po raz pierwszy mój skarb spał w nocy przez 8 godzin od 21 do 5. Nawet się wyspałam! Coś niesamowitego. A właśnie - MAMy ZĘBA!!!! W niedzielę u znajomych w trakcie strasznego płaczu włożyłam Oli paluszka do buzi i poczułam jak się przebił ząbek!! Jeszcze go nie widać ale jak Ola zagraza łyżaczkę plastkiową to słychać delikatne stukanie. NA dziąśle jest tylko rysa i jaby sine zabarwienie. Także moja córka w trakcie ząbkowania przespała 8 godzin. Sama jestem zaskoczona. Z tych złych wieści to mogę się podzielić tym, że znowu mamy na policzku czerwoną plamę. Wczoraj wieczorem był lekarz i stwierdził że najlepiej w zalążku potraktować to sterydem. W sobotę w gościach zjadłam malusieńki kawałeczek piersi z kurczaka no i mam za swoje. TAkże Agnieszko chyba dam sobie spokój z rosołem z kury. Natomiast zrobiłam sobie masło klarowane. Jest bardzo smaczne. I odstawiam Novę. A może przy ząbkowaniu AZS się odzywa? Mozna się tylko domyślać. Zaraz jak tylko Oleńka wstanie, po jedzeniu oczywiście, idziemy na dłuuugi spacer. Życzymy zdrówka dla Igorki i jego rodzicom. Miłego dnia i tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 14:25 Dużo zdrówka dla Igorka i jego mamy - wracajcie szybciutko do zdrowia. Gratulujemy Oleńce pierwszego ząbka i czekamy na następne ząbki wśród październikowych bobasów. U nas tez pogoda dzisiaj znakomita i wybralismy się na prawie 3-godzinny spacerek zaraz po wizycie u pediatry. A do pani doktor wybralismy się, bo wczoraj wieczorem zauważyłam u Marcina takie malutkie plameczki usiane po całych pleckach a dzisiaj rano były równiez na brzuszku. Okazuje się,że jest to wysypka różyczkopodobna, która trwa od 3 do 5 dni i której się nie leczy a podaje tylko zwiększoną ilość wit. C i wapno. podobno ma ona podłoże wirusowe i jest ostatnio "popularna". No i ta temperatura, którą przypisywaliśmy ząbkowaniu to też cecha charakterystyczna tego wirusa, która poprzedza wykwity skórne. Jest jednak jednadobra informacja, którą dzisiaj smiałi już mogę obwieścić. Otóż Marcin potrafi już samodzielnie siedzieć. Zaczął sam się podnoscić z półleżącej pozycji prawie tydzień temu ale nie utrzymywał się siedząc zbyt długo. Jednak od soboty potrafi siedzieć już kilka minut, pod warunkiem, że nie rzuci się w kierunku czegoś wcześniej upatrzonego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 15:26 Hej Hej Zdążyłam przed tysięcznym postem ) Gratulujemy Oleńce pierwszego ząbka, u nas niestety jeszcze nie ma. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu i Kubuś waży 8100. W cztery tygodnie przytył 700 gram. Dostaliśmy skierowanie do alergologa, bo Kubuś znowu ma wysypkę. Idziemy w czwartek. Ewa, ale fajnie,że Marcinek już sam siedzi) Gratulujemy. A Kubusiowi zapomniało się ostatnio, ze potrafi piszczeć. U nas dzisiaj też pogoda super. Ja dostałam jakiegoś pałera i już pomyłam okienka i zabieram się dalej za sprzątanie. A Kubuś 2,5 śpi sobie smacznie na balkonie. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 15:30 Zapomniałam napisać, że Kubuś nie toleruje marchewki pod żadną postacią. Ani w słoiczku, ani soczku, ani zupki jarzynowej nie chce. Pluje na wszystkie strony. Powoli uczy się wcinać kaszkę, ale powoli mu to idzie. Dzisiaj zjadł troszkę łyżeczką, a resztę wciągnął rozrzedzoną z butli. jeszcze raz pa pa Asia i Kubuś KUBUŚ Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 16:12 Dzieńdoberek mamuśki i dzieciaczki.Tłoczno Tu i gwarno ostatnio. Nie było mnie 3 dni i zaczytałam sie na dobre w nowych postach. Ale tylko się cieszyć z takiego tłoku. Witam serdecznie wszystkie nowe mamy i październikowe bobasy. Jako, że słonko przygrzało ja tez dostałam przypływu mocy przerobowej. Piorę firanki, prasuję, myje parapety - sama się sobie dziwię. Ale to pewnie nadzieja na szybką wiosnę tak mnie motywuje. Szkoda, że Igorek z mamusią chorują. Ale mam nadzieję, że szybko wyzdrowieją i na Święta będą juz w pełni sił. Gratuluję też wszystkich nowych zęboli i łączę się w bólu przy ich wyrzynaniu. Życzę by kolejne wychodziły szybko i niezauważalnie. My nadal czekamy na tego pierwszego i jeśli nie pojawi się szybko to biedny Szymek chyba pożre swoje własne rączki i wszystkie grzechotki. No i to okropne slinienie. całą buzię ma wiecznie czerwoną i podrażnioną. Smaruję go wokół ust tłustym kremem ale i tak ciągle ma czerwone krostki.Całe szczęście nie towarzyszą temu marudki ani gorączka. Ewuni a raczej Marcinkowi gratuluję natomiast pozycji siedzącej. To wspaniale , że twój synek może juz samodzielnie oglądać świat z nowej perspektywy. Teraz tylko patrzeć jak zacznie wędrować w poszukiwaniu nowych wrażeń. Powodzenia. Cieszę się strasznie tą zmiana pogody bo jest szansa, że na święta wiosna zagości na dobre i podczas chrzcin moje dziecie nie będzie musiało męczyć się w śpiworach i tym podobnych paskudztwach. Ja osobiście też chętnie schowam już korzuch i kozaki. W kościele wszystko juz załatwione. Jutro wieczorem na 19 idziemy z mężem na nauki przedchrzcielne dla rodziców. Musimy zabrać małego ze sobą więc może dzięki temu szybciej sie skończął. Muszę Wam jeszcze opowiedzieć o jednej rzeczy , która mnie strasznie cieszy. W piatek przyjeżdża z Anglii mój brat , który będzie ojcem chrzestnym Szymka.Wyjechał tam do pracy na rok i to dokładnie 29 października , czyli w dzień narodzin swojego chrześniaka. Szymon urodził się w nocy a jego wujek miał autobus o 7 rano tak więc nie zdążył już go zobaczyć. W sobotę spotkają sie poraz pierwszy.Mam nadzieję , że się polubią. Ściskam Was dziewczynki cieplutko w ten śliczny dzionek i pędzę do wiosennych porządków - a wiele ich jeszcze przede mną. Al. Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 19:48 witam wszystkie mamy i ich pociechy. mam nadzieję,że dzieciaczki już śpią albo za chwilę usną. W gdyni dziś piękna i typowo wiosenna pogoda, aby tak ładnie już zostało. Byłam dziś z Tymeczkiem 2 razy na dworzu i pięknie spał. tymek jeszcze sam nie siedzi ale uwielbia jak go chwytam za rączki i wtedy podnosi się do siadu. Troszkę się martwię bo jakoś za bardzo tymek nie kwapi się do przewracania z plesków na brzuszek i odwrotnie. preferuje tylko na boczek.napiszcie proszę jak jest u waszych malców. Gratuluję Marcinkowi,że umie sam siedzieć. jutro tymek kończy 5 miesięcy , rany jak ten czas leci. Pozdrawiam dorota i tymek Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 21:20 Dziękujemy za gratulacje z okazji uzębienia I również gratuklujemy wyczynu jakim jest samodzielne siadanie. Nasza Ola dzisiaj sama podciągnęła się do siadania za szelki od leżaczka. Tak więc nie można już jej samej zostawić na tym leżaczku. Dorotko nasza córeczka ma 5,5 mca i także przewraca się tylko na boczki. Również się tym martwię. Byliśmy z Olą na masażu mięśni ale w związku z zabkowaniem narazie chyba dam sobie spokój. Synek naszych znajomych zaczął się przewracać po ukońcxzeniu 6 mca. TAk więc każde dziecka ma swój indywidualny rytm. pozdrawiam wszystkich, spokojnych snów Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 coś o lekarzach 22.03.05, 21:38 właściwie to post do eli ale też ku przeztrodze innych mam. nigdy sterydu na twarz!!!!!!!elu co za idiota lekarz ci takich głupot naopowiadał??jasne że wszystko moment po sterydzie zniknie ale masz moją gwarancję że po trzech dniach wróci jeśli nie zostanie wysofany alergen z diety.jeśli będziesz używała sterydu na twarz(nasza dermatolog zabrania nawet dorosłym)dziecka to uszczęśliwisz je pięknym odbarwieniem.czasem skóra jest w tym miejscu jaśniejsza a czasem brązowa.steryd zaburza naturalne funkcjonowanie skóry,szybko uzaleznia i powoduje że skóra sama nie umie się bronić to raz a dwa przyzwyczja się i bez coraz silniejszego stężenia nie radzi sobie.zdenerwowałam się trochę ale nie chciałabym żebyś żałowała bo przez chwilkę dzidzia będzie wyglądać pięknie a potem się męczyć przez lata.zrobisz jak uważasz ale wcześniej zadzwoń do dermatologa poradż się jeszcze kogoś bo ten lekarz to nie ostrzegł cię chyba o efektach ubocznych takiej kuracji. sorry za smędzenieale to z życzliwości pozdrowienia aga i mati Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: coś o lekarzach 22.03.05, 22:28 Witajcie dziewczyny, trochę wstyd pisać, bo tak rzadko się tu wypowiadam, ale naprawdę ostatnio codziennie wieczorem padam na twarz... Mój mąż jest na szkoleniu i od niedzieli jestem sama. Podziwiam kobiety samotnie wychowujące dzieci lub te, których mężowie często wyjeżdżają. Ja już nie mogę sie doczekać jutra wieczorem gdy mój mąż wroci. Poza tym, ze dzidzia całą dobe tylko na moich barkach, to rozliczam Vat i podatki siostrze, no i przygotowuję się na bierząco do pracy...ojojoj ledwo nadążam czytać wieczorami wasze posty... Gratuluję zębaczom i siedzącym już całkiem samemu . Elu! przepraszam, że nie mogłąm rozmawiać na GG ale niestety w ciągu dnia jak jestem dostępna to pracuję i nie mogę rozmawiać. Jak nan razie nie świruję z powodu nieprzewracania się Uli na brzuszek i odwrotnie. Może dlatego , że 24 marca skończy 5 m-cy, więc ma chyba czas. Co do sterydów, to też słyszałąm wiele niepochlebnych opinii - sterydy to podobno ostateczność w leczeniu!!!! Poza tym muszę się Wam wyżalić, ze mam wyrzuty sumienia w zwiazku z powrotem do pracy. Pracuję dużo w domu (mam tylko 10 godz/tydzień na uczelni)ale i tak tak zostawiam małą to z regóły są sceny. Mała płacze jak mnie nie ma- w końcu się uspokaja, ale co się namęczy moje słonko przeze mnie.... Wiem, że to dla nas najlepiej ale serce mi się kraja jak ją widzę taką jak np dzis po powrocie - aż drżała od płaczu - a nie było mnie tylko 2 godziny! Z reguly we wtorki mąż ją pilnuje (zaczynam o 16:30)al e dzis wyjątkowo była moja mama i tata później też siostra z odsieczą. Czy wasze maluszki też tak przeżywają rozłąki? No i czy się boją innych osób? pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: coś o lekarzach 22.03.05, 23:36 Popieram ostrozność w stosowaniu sterydów. Sama mam silne uczulenie na nikiel i inne związki metali.Objawia się to częsta swędzącą wysypką na skórze w miejscach kontaktu z owymi uczulającymi rzeczami. Od kilku lat stosuje hydrocortizon zawierający sterydy - tylko to przynosi mi ulgę bo inaczej puchnę i drapie sie aż do krwi. W miejscach, w których najczęściej jest wysypka mam odbarwioną skórę i zauważyłam tez , że uczulam sie w nich coraz mocniej. Jesli więc tak na sterydy reaguje moja, dorosła skóra to nawet nie chcę myśleć jak zareagowałaby skóra dziecka. Dobrej nocy drogie Panie i dzieciaki. Al. Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: coś o lekarzach 23.03.05, 08:59 Witam z rana wszystkie młode mamy! Ola, moja mała też rozpoznaje już osoby i czasem reaguje płaczem jak zobaczy nową twarz-robi taką śmieszną podkówkę i w płacz! My za miesiąc planujemy kilkudniową podróż bez naszej kruszynki (jedziemy na komunię do Niemiec i szkoda nam jej zabierać w taką drogę bo to męczarnia) i nie wiem jak ona zniesie tą rozłąkę!.. Poza tym Amelcia to dalej mały niejadek-ile muszę się czasem namęczyć by ją nakarmić! ale za to energia ją rozpiera-trenuje ostro przewroty (ale tylko w jedną stronę i jak znudzi jej się leżenie na brzuchu to krzyczy i przybywam z pomocą..). W końcu zaczynamy chodzić regularnie na spacerki, bo po śniegu ani widu.. Pozdrawiamy i do wieczora bo jeszcze pewnie do Was zajrzę! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 21:50 brawa dla marcinka, spryciarz z niego.ja już bym bardzo chciała, żeby mati siedziała, ale narazie bez trzymania mamy za palce, to nie da rady.dziś się uśmiałam z mojej malutkiej, bo po kąpieli, jak zaczełam jej zmieniać pieluchę coś mnie zaskoczyło......ja puszczam nóżki a opada tylko jedna...patrzę, a mati z uśmiechem trzyma tą drugą oboma rączkami.zaczęła chichotać i moment puściła ale jaka była szczęśliwa))ostatnio stópki ją bardzo interesują.sadzam ją ona się składa w scyzoryk i dotyka stópek albo próbuje ugryżć się.moje tłumaczenia, że na siedząco nie uda jej się wpakować stopy do buzi, do niej nie trafiają i próbuje dalej.cóż zawzięta bestia mati przekręca się na brzuszek, ale nadal tylko przez jedno ramie.niestety przez tą umiejętność ani jej w spokoju ubrać, ani przewinąć, bo jak tylko położę ją na pleckach zaraz się przekręca.po jedzeniu niestety też, i jedzonko często kończy na macie uciekam bo mam zaległości w prasowniu pozdrowienia aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.03.05, 09:06 Witam serdecznie po nieprzespanej nocy. Mój do jest kompletnie zawirusowany, więc jak już Igor zasnął, mąż mnie budził, jak on zasnął, ja miałam problemy. Nie wiem jak wy, ale dla mnie najgorszą karą jest katar i jeśli moje dziecię męczy się choć w połowie tak jak ja... Ale dość marudzenia, za oknem świeci już słoneczko, zapowiada się piękny dzień. Czujecie jak powietrze pachnie wiosną? Najlepsze życzenia dla Tymka i pozostałych pięciomiesięczniaków! Miło usłyszeć, że nie tylko ja mam problem z przewijaniem i ubieraniem Igora Chwila nieuwagi i... już na brzuszku, również po jedzonku i również nasza mata upstrzona jest mlecznymi plamami. Zresztą Igor ulewa na potęgę, nawet 3 godz po karmieniu, czyli tuż przed kolejnym. Na szczęście patrząc na jego wagę, nie szkodzi mu to a jest tak bo bestia jest wyjątkowo ruchliwa. Czasami zastanawiam się czy wyrośnie mi jakiś akrobata w domu? Pediatra też nie mogła się nadziwić, bo zbadanie go wymagało wielkiej determinacji Zastanawiam się czy jest drugie tak żywe dziecko jak ten mój urwis. Jak już pisałam, z przewracaniem się nie ma żadnych problemów, za to do samodzielnego siadania daleka droga. Ale wszystko w swoim czasie. Ostatnio cieszyłam się, że te czerwone placki znikają mu z nóżek a tu wczoraj znalazłam kolejny na nóżce. Pediatra potwierdziła moje obawy co do marchewki jako sprawcy tych wykwitów, ale kazała jeszcze zwrócić uwagę czy w składzie tego co on je nie ma mleka krowiego. Nigdy tego nie sprawdzałam, bo wydawało mi się to takie oczywiste, a tu niespodzianka - w szpinaku z Hippa, tak lubianym przez Igora - jest właśnie mleko krowie i chyba śmietana (nie jestem pewna bo nie mam już słoiczków) Tak więc przestrzegam mamusie - czytajcie skład tych warzywnych obiadków, bo można się zdziwić, co w nich jest. Jeszcze jedno, Olu, chyba będę miała ten sam problem. Już mój mąż się śmieje, że z Igora wyrasta mamisynek (wolę określenie synuś mamusi). Są dni kiedy zostawiamy go u moich rodziców i jedziemy na większe zakupy. Czasami jest ok, a czasami ściągają nas po godzinie, bo Igor zanosi się płaczem, a gdy tylko wrócę, zaraz ma uśmiech na buźce. Z jednej strony to miłe, a z drugiej mnie martwi. Ostatnio pojechałam wieczorem na aerobik a Igor swojemu tatusiowi odstawił taki koncert. Wzięłam go na ręce - zaczął się uśmiechać i gaworzyć. Strach pomyśleć co będzie, jak za kilka miesięcy pójdę do pracy a Igorzątko zostanie z opiekunką. AAAAle się rozpisałam (tylko dlatego, że Igor śpi). Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Maleństwa. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 podkówki i nowi goście 23.03.05, 13:59 Cześć, Bardzo miło było poczytać o sukcesach Waszych dzieci! Zgadzam sie z Elą, że wszytsko w swoim czasie. Amelka na przykład jest bardzo, bardzo ruchliwa (jak ja przewijam, to pół kocyka jest w sudocremie), ale nie przewraca się na brzuszek do końca. Ręka jej przeszkadza i zostaje na boczku. Rwie się za to do siadania. Jeszcze przy pomocy moich rąk, ale bardzo jej to odpowiada. AMelka późno zaczeła sama trzymać główkę i pediatra tez nam powiedział, że można iść na rehabilitację - masaże, ale żę jest to bardzo stresujące dla dzidziusia, więc ona odradza,bo jeszcze mieścimy się w normie. I myślę, że dobrze zrobiliśmy, bo główeczkę Amelka trzyma teraz dumnie. Podkówkę też robi czasami, ale bardzo szybko nastawia sie pozytywnie do nowych osób. Generalnie lubi wsyztkich i szeroko się do nich uśmiecha! Generalnie zostawiam Amelkę z każdym i ma się dobrze. Raz nawet pojechałam do Warszawy na calutki dzień, wracam - a Amelka uśmiechnięta od ucha do ucha! Kończę, bo przyszła prababcia Ania i AMelka z kielc Odpowiedz Link Zgłoś
doroota Re: podkówki i nowi goście 23.03.05, 18:39 dziękuję anitko za życzena a raczej tymuś dziękuje.Mam nadzieję ,że wasza dzisiejsza noc będzie lepsza i że wracacie do zdrowia. bardzo zdziwiła mnie wiadomość ,że w słoiczkach hippa jest dodatek mleka przecież nie powinno się go dodawać do diety malców chyba do 2 roku życia. Niby taka renomowana firma a tu wpadka.Co prawda ja nie kupuję słoiczków tylko sama robię różności dla tymka to ta informacja mnie zdenerwowała. pocieszyłyście mnie ,że nie wszystkie dzieciaczki już się przekręcają faktycznie musi przyjść na to pora a u każdego wygląda to inaczej. Tymeka zostawiam tylko mojej mamie jak wychodzę i maluch nie protestuje.ogólnie jest raczej pogodny. Mam do Was pytanie czy pracujecie a jeśli nie to kiedy planujecie wrócić do pracy. Jak pomyślę o powrocie to brzuch mnie boli.pozdrawiam dorota i tymek Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: podkówki i nowi goście 23.03.05, 21:49 było dziś tak pięknie i cieplutko,że byłyśmy z matyldą od 11 do 17 na dworzu,oczywiście z przerwą na karmienie.bardzo jej się podobało, ale ja jestem trochę skonana,może za dużo tlenu jeśli chodzi o zostawianie mati z kimś to jest meksyk.udaje mi się zostawić ją samą, na 10minut rano.starcza na spokojna w miare kawe, przy akompaniamencie aauu aaauuu- czyli gdzie jesteś.myślę, że to dlatego, że wychowywuje ją sama a moja mama dopiero od dwóch tygodni daje się namówić by na nią zerknąć.po prostu przyzwyczaiła się,że zawsze jestem i dopomina się mojej obecności.jest to niestety kłopotliwe. chciałabym wprowadzić mati kleik, bo ostatnio zaczęła się budzić o pierwszej na karmienie ale niestety mamy nadal jakąś wysypkę i już sama nie wiem od czego bo jesteśmy na nutramigenie,nic poza,piorę w płatkach(fuj śmierdzą),kąpię w przegotowanej wodzie.dziś nie dodałam oilatum i zobaczę,może się na nie uczuliła. kamień mi z serca spadł,jak przeczytałam że nie tylko moja mati tak ulewa.przez to jej ulewanie to przyzwycziłam ją do noszenia na rączkach,bo bałam się ją położyć by nie zwróciła jedzonka.chyba przestanę się tym tak przejmować.no i poproszę o skierowanie na usg by wykluczyli refluks.tak na wszelki wypadek. dziewczyny, jak ubieracie dzidzie jak jest tak cieplutko? WITAM NOWE MAMY Z POCIECHAMI:0) NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA 5MIESIĘCZNIACZKÓW pozdrawiam aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: podkówki i nowi goście 24.03.05, 09:11 Bonjour mamom i maluchom!! Na dworze rzeczywiście tak ciepło że też mam wątpliwości jak ubrać Amelkę by się nie zgrzała i nie zmarzła.. a ta pogoda jeszcze zdradliwa, bo jak świeci słoneczko to chce się kurtkę ściągać, a za moment jak zajdzie za chmury to zimno znowu.. Ja staram się trzymać zasady że dużo gorsze w skutkach przegrzanie niż zmarźnięcie, więc ubieram małą niezbyt grubo, zato przykrywam grubszym polarowym kocykiem który można w każdej chwili odkryć. Dziewczyny, a wozicie maluchy jeszcze w głębokich wózkach czy któraś z Was "przesiadła" się już na spacerówkę?? Moja Amelia jeszcze nie siedzi, ale pomyślałam sobie że za parę dni jak zrobi się jeszcze cieplej, to może ustawię spacerówkę tak na półleżąco bo córa strasznie ciekawa świata i miałaby lepsze widoki! ... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: podkówki i nowi goście 24.03.05, 12:11 Dzień Dobry Wszystkiego najlepszego dla "świeżych" 5-miesięczniaków. Dzisiaj wg LISTY do tego grona dołącza Ula. Rośnij kochana zdrowo i radośnie!!! Niestety, pogoda dzisiaj się popsuła. Ale wczoraj zaliczyliśmy dwa spacerki przy pieknym słoneczku. Na jednym z nich byliśmy razem z koleżanką ode mnie z firmy, która była pierwszy raz na spacerze ze swoim malutkim synkiem. Ponieważ mały w połowie spaceru zgłodniał, co głośno zakomunikował otoczeniu, wylądowaliśmy u mnie w domu, gdzie mały podjadł sobie. Taki jest malutki i słodki. Zdałam sobie sprawę jak mój Marcinek juz urósł i jak trzeba się cieszyć każdą spędzaną z nim chwilą, bo czas tak szybko leci, dziecko się rozwija i rośnie i nigdy już nie bedzie takim małym szkrabem. Mój mały jest bardzo społeczną i towarzyską osobą i bardzo lubi mieć wokół siebie towarzystwo, obdarzając wszystkich dookoła uśmiechami. Chociaż jego rodzice i brat są tu wyraźnie faworyzowani. Nasi przyjaciele "ochrzcili" go przezwiskiem Śmiechuś. Dlatego też raczej jestem spokojna o zaakceptowanie przez niego jego opiekunki, pani Oli, która zaraz po świetach zacznie do nas przychodzić. My jeszcze jeździmy w głębokim wózku, ale lada dzień jak zrobi się już na dobre wiosennie przesiadamy się do spacerówki. Na razie póki pogoda jeszcze zdradliwa Marcin jeździ w głębokim, bo on i tak gdy tylko wychodzimy na powietrze to momentalnie zasypia. My mamy Emmaljunga Cerox. Jesli ktoś jeszcze się nie zdecydował na spacerówkę to gorąco polecam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:13 Witam wszyskie mamusie i ich pociechy. Czy byłysie dzisiaj na spracerku? Ja byłam z Alunią, bo jak mozna nie wyjść w taką śliczną pogodę. Pierwszy raz poszłyśmy w spacerówce ale trudno mi powiedzieć czy Ala była zadowolona bo ...usnęła. Ojejku ona ciągle mi zasypia na spacerkach, a ja tak bym chciała żeby się trochę porozglądała. Już sobie posprzątałam na święta i mam nadzieję że taka pogoda utrzyma się bardzo długo, bo chciałabym Alunię zabierać na jeszcze dłuższe spacerki. Mam do was pytanie: czy słyszałyście coś o kremie Clotrimazolum . Moja mała miała bardzo odparzoną pupę i na pośladkach jakieś krostki - bardzo swędzące, nie pozwalała mi się przebrać. Poszłam więc z tym do pediatry i ona mi przepisała ten krem. Pupa jest mniej czerwona ale nie wiem czy jeszcze mogę tego używać. A tak na marginesie - czy miałyście podobne sytuacje do mojej: W związku z tym że mała ma AZS, często bywam u pediatry i aż wsydzę się tam chodzić bo jestem tam co tydzień - a to po maść, a to po poradę, a to znowu jakiś katarek. Ale nie mogę siedzieć w domu i patrzeć jak Ala ma znów swędzącą wysypkę - wolę to pokazać "fachowcom".No i właśnie z tą pupą poszłam do pediatry- ja zdejmuję papmersa a tu- krostki przybladły. Pewnie pediatra pomyślała że przesadzam - ale na prawde było brzydkie. Czekam na opowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:43 Witam wszystkich! Do Madzi - nie wiem czy tylko, ale clotrimazolum stosuje się na zmiany o podłożu grzybicznym. Szczerze mówiąc dziwi mnie, że właśnie to przepisał pediatra, no ale nie jestem lekarzem, mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:51 No właśnie o tych zmianach pisze na ulotce i nie wiem na jakiej podstawie lekarz mi to przepisał. Ale już jest troszkę lepiej - przynajmniej Ala aż tak bardzo się nie drapie, dlatego przejdę na sudocream, może on pomoże. A nie wiecie co jest lepsze SUDOCREAM czy Balneum (jakoś tak się pisze)? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:55 no właśnie tak pisało na ulotce i nie wiem na jakiej podstawie lekarz przepisał to mojej Ali.Ale jest już troche lepiej i odstawiłam to dzisiaj, spróbuję Sudocremem. Nie wiem tylko co jest lepsze: Sudocrem czy Balneum (jakoś tak się pisze)? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:56 oj przepraszam. Napisałam to samo, bo myślałam że mi się skasowało Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 18:08 Mam prośbę, większośc z Was (tak mi się wydaje) karmi już butelką. Ja niestety jestem zmuszona nauczyć się tego. Musze odciągnąć swój pokarm aby moja mama miała czym poczęstować Alunię gdy mnie nie będzie. Nie wiem ile pokarmu podaje się takiemu dziecku- ile więc musze odciągnąć, czy mam go potem schować do lodówki, w czym go przechować (może być butelka)? Czy spróbować wcześniej nauczyć ją ssania z butelki - jeszcze nic jej nie wprowadzałam - tylko moja pierś. Acha- i oczywiście czy odciąganie to trudna sprawa - może najpierw powinnam sama się tego nauczyć - słyszałam że na początku może mi to zająć z godzinę . Doradźcie mi co piwinnam najpierw zrobić i jak? Czekam cierpliwie na wasze porady. Madzia i Alunia (oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 21:24 My jesteśmy na butli już od miesiąca-Amelia nie chciała mi już jeść z piersi, więc ja odciągałam pokarm i podawałam jej z butli. Radzę przyzwyczaić córę powoli do butelki, bo my mieliśmy tak że mała (jak była jeszcze wyłącznie na piersi), to nie chciała za nic wziąść butli do buzi, a czasem to było konieczne gdy musiałam gdzieś wyjść ( później jej się odwidziało i było odwrotnie!). ODciąganie zajmuje trochę czasu-jeśli masz dużo pokarmu i wypływa on pod dużym ciśnieniem, to pujdzie szybciej. Pewnie zależy to też od tego czym ściągasz-ja miałam laktator, ale taki za 50zł i okazał się do niczego i ściągałam mleko ręcznie-niektóre dziewczyny mówią że to najlepszy sposób, ale to chyba indywidualna sprawa.. mi zebranie odpowiedniej porcji zajmowało ok 30min, z małymi przerwami oczywiście bo pierś to nie gąbka i trzeba co parę minut jej dać odetchnąć. Podobno maluchy w tym wieku powinny zjadać jednorazowo 0k 180ml ( ale moje dziecię jak zje 150 to max i święto!..). życzę powodzenia i daj znać jak Ci idzie!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 21:32 Acha, możesz oczywiście ściągać odrazu do butelki, ja tak robiłam (tylko najlepiej takiej z szeroką szyjką). A do karmienia polecam serdecznie butelkę Dr Brown's-jest przeznaczona właśnie szczególnie do karmienia dzieci na piersi, posiada specjalny system odpowietrzania ( takiego jeszcze nie widziałam w żadnej butli) i rzeczywiście działa-dziecko (przynajmniej moje) nie miało zadnych kolek bo nie łykało za dużo powietrza; mleko leci tylko jak bobas ciągnie itp. Wiem że ta butla jest dostępna w Aptekach ( nie we wszystkich bo to podobno nowość) ale ja kupowałąm przez internet w sklepie Tomi jak dobrze pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Wesolych Swiat 25.03.05, 20:20 czesc dziewczyny,niestety od kilku dni nie zagladalam na forum.po prostu nie mialam czasu.dzien ostatnio mam wypelniony po brzegi.no i spacery baaardzooo dlugie dzieki pieknej pogodzie.jest cudownie i niech tak zostanie. wszystkim kolejnym pieciomiesieczniaczkom zyczymy wszystkiego co najlepsze.gratulujemy zabkow i marcinkowi siadania.ania tez juz sie bardzo rwie do siedzenia ale jeszcze sama nie utrzymuje rownowagi.poki co cwiczy turlania i przekrecanie sie na brzuch.rozsmakowala sie w tym. wydaje mi sie ze jutro ciezko bedzie mi znalezc czas na zajrzenie tutaj,tak wiec juz dzis zyczymy ZDROWYCH,POGODNYCH,SZCZESLIWYCH I SLONECZNYCH SWIAT WIELKANOCNYCH.SMACZNEGO JAJKA,BOGATEGO ZAJACA I MOKREGO DYNGUSA.WESOLEGO ALLELUJA!!! Beata i Anulka Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Wesolych Swiat 25.03.05, 22:55 Życzę Wam i Waszym dzieciaczkom Wesołych, Słonecznych, Zdrowych Świat Wielkonocnych oraz dużego jajeczka i mokrego dyngusa ) Odpowiedz Link Zgłoś
ela711 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 10:14 Zdrowych, Spokojnych i Pododnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka oraz mokrego śmingusa dyngusa wszystkim Mamusiom, Tatusiom i ich Pociechom życzy Ela Rafał i Ola ) Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 12:25 Z okazji Świąt Wielkanocnych (koszmar alergików:0))) życzę wszystkim mamą, pociechom i ich tatusiom też, wszystkiego najlepszego. Wielu zabawek i szczęścia dla dzieciaczków. Mamom wytchnienia i wdzięczności mężów :0). A mężom mniej pracy i telewizji a więcej czasu dla rodziny hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 15:12 I my również życzymy wszystkim Wesołych Świąt, pięknej pogody, smacznego jajka, mokrego dyngusa i wielu rodzinnych, miłych chwil. Aldona, Michał i Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 18:14 My także życzymy wszystkim maluszkom i ich rodzicom, by dobra wola i duch miłości towarzyszył Wam przez całe święta. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 18:45 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!! Dawno juz tu nie zagladalam, ale poprawie sie na pewno: to moje swiateczne postanowienie, na ktore mam nadzieje pozwoli mi Tomek, a teraz raz jeszcze wszystkiego dobrego! Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 22:45 Z okazji Świąt Wielkanocnych dużo radosnych chwil w rodzinnym gronie, więcej czasu wolnego i spokoju świętego dla wszystkich mamuś, tatusiów i dzidziusiów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrolika Re: BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 23:03 Chciałabym się przyłączyć do Was wraz z moim maluchem z 16.10.2004 i na początek życzę Wam nowych sił, nadziei i pomysłów oraz wiele wiele radości. Chrystus Zmartwychwstał Helena i Wiktor Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Witamy kolejna nowa mame! 27.03.05, 21:15 Wspaniale nam sie poszerza grono maluchow pazdziernikowych!! Alez tu dzisiaj pusto... no tak, wszyscy w gronie rodzinnym. My za to mielismy niemila niespodzianke w wielki piatek: maz wrocil wczesniej z pracy, mielismy jechac do mojej rodziny do Walcza, a tu telefon, ze siostrzenica zlapala wrednego wirusa grypy jelitowej... w tej sytuacji obie strony przyznaly, ze to zbyt wielkie ryzyko dla malego Tomka. I zostalismy w domu. A tu nic, doslownie nic przygotowanego do Swiat. Nie ma jednak jak zimna krew mojego meza: najpierw pojechalismy na zakupy, nabylismy koszyczek i jedzonko. W sobote ladnie malego ubralismy i z koszyczkiem do kosciolka (a te zdjecia Tomka z koszyczkiem to juz hit rodzinny!), potem male pieczenie (bez jajek i mleka ma sie rozumiec ), moj maz przystroil mieszkanie (dobry jest w te klocki) i Swieta gotowe. A dzisiaj zaprosila nas na obiad ciocia (dobrze, ze mam rodzine tu w Poznaniu bo mezowska za morzem...) i w gruncie rzeczy jest OK... a tak balam sie, ze bedziemy siedziec nad chlebem z dzemem, hehehe. Pogoda taka sobie tutaj, w sumie nie zimno, ale sloneczka brak wiec spacer to zadna przyjemnosc. Przesiedzielismy wiec pol dnia przy stole u cioci i teraz cierpie z przezarcia (mam nadzieje, ze od tych dobroci tomkowa kupka znowu nie zzielenieje). Maz zamknal sie w pokoju i uczy sie (ach te egzaminy!), maly spi a ja jak zwykle w takiej sytuacji "stukam" (no bo coz innego mi pozostalo). Wybaczcie wiec ten slowotok... Jeszcze na koniec musze sie Wam pochwalic, ze Tomek juz sam siedzi. Jeszcze troche niepewnie, ale sztywno. Tydzien temu wydalismy mase kasy na krzeselko: kupilismy takie aluminiowo-plastykowe na kolkach z trzema poziomami wysokosci i szelkami jak w foteliku samochodowym, jest naprawde super. A fotelik tez ma nowy, bo z malego wyrosl juz i teraz siedzi sobie jak taki lord, przodem do kierunku jazdy na srodku z tylu samochodu. Fajnie, bo mozna do niego zagadac i zabawke podac nawet, poza tym moze w nim byc na siedzaco i na pollezaco. Cieszymy sie z tego bo planujemy podroz po Niemczech w lipcu. A teraz spi jak aniolek po kolacji z Sinlacu - coz za dobrodziejstwo dla dzieciaczkow-alergikow (Nutramigenem plul, a mojego mleczka juz mu zaczelo byc malo...). Koncze, bo sie za bardzo rozpaplalam. Milego wypoczynku, szczegolnie dla tych z Was, ktore do pracy wrocily! Pa - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Swieta, swieta i po swietach... 28.03.05, 21:11 Alez nisko spadlo nasze forum... wszystkie dobrze sie bawicie rozumiem? Ja znow siedze sama: maz sie uczy, Tomek spi. Piekna dzisiaj pogode mielismy w Poznaniu. Sloneczko swiecilo az milo i pomimo chlodnego wiatru przeszlismy chyba z 10 kilometrow lasem tak nam sie fajnie szlo! Tomek juz teraz siedzi sobie w spacerowce i pilnie rozglada na boki (oczywiscie po 30 minutach padl i zasnal). Na szczescie w okolicy nie ma chuliganow dla ktorych Smingus-Dyngus to okazja do rozboju. Choc musze Wam sie przyznac, ze w tym roku po raz pierwszy w zyciu nikt mnie woda nie potraktowal! Dla mojego meza to nieznany zwyczaj a ja po prostu zapomnialam! Dopiero teraz mi sie przypomnialo (a nie bede mu przeciez teraz woda ksiazek zalewala ). OK, dzisiaj nie bede sie tak rozpisywac, poczekam do jutra az wrocicie. Usciski - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Swieta, swieta i po swietach... 28.03.05, 22:36 CZeść dziewczyny! PO pierwsze spóźnione najlepsze życzenia świąteczne - mam nadzieje, że były radosne i spokojne. Po drugie bardzo dziękujemy z ulą za życzenia urodzinkowe. Nie było mnie tak długo bo w Wielką Niedzielę chrzciliśmy małą, a poniewaz urządzaliżmy przyjęcie w domu to domyślacie się co się działo: sprzątanie, zakupy, gotowanie, pieczenie itp itd. Na szczęście wszystko pięknie się udało. Najważniejsze, ze Ula była spokojna i nie wystraszyła się nawet polewania wodą - nawet nie zapłakała. W domu, po kościele, mimo 14 osób była grzeczniutka i nie bała sie nikogo(O CUDZIE!!!). Jesteśmo z mężemm bardzo szcześliwi, z to już za nami. Jak wczoraj goście wyszli to padłam na twarz. Następnym razem chyba urzadzę chrzciny w knajpie. Teraz wszystko wraca już do normy. Mała śpi, a ja oglądam z rozczuleniem jej zdjęcia z chrzcin. Pozdrawiam wszystkie Was serdecznie, miłej nocy, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
amelka171 Re: Swieta, swieta i po swietach... 29.03.05, 13:07 cześć Mamusie! My święta spędziłyśmy w Tomaszowie Mazowieckim u prababci. Wspaniałe święta! Trochę pogotowałyśmy, trochę poimprezowaliśmy się z mężem... Łóżeczko turystyczne sprawdziło się rewelacyjnie! Amelka miała coś "swojego" w obcym dla niej miescu i czuła się bardzo pewnie i bezstresowo.POLECAM! Spacerówki uzywamy już od2 miesięcy, bo mimo,że dziecko jeszcze nie siedzi,można ja położyc w pozycji pół-leżąccej - ale lepiej z tej perspektywy mozńa oglądać świat,niż z gondoli, dlatego zdecydowaliśmy się na to. Amelka ma też huśtaweczkę, któą od zeszłego tygodnia zaczęliśy używać (bo siada już pięknie - troszkę podtrzymywana jeszcze). ale UWAŻAJCIE! Bo Amelka wypadła na szczęście nic się jej nie stało! Boki różnych huśtawek i krzesełek są czesto ejdnak za małe.. I dziecko wyrywa się do siedzenia, straciłą równowagę i przechyliła się na bok! Oczywiśćie nie wyleciała całkowicie,bo była zapięta pasami,ale miłe to nie było. O Clotrimazolum też wiem, że to na grzybiczne sprawy, Pomaga, neizłe, tylko nikt z moich znajomych dla tak małego dziecka nei stosował. Polecam narpawdę sudocrem! (Balneum nie stosowałam, ale więcej pozytywnych opinii zbiera sudocrem) MAdziu, jak tam Alunia się spisuje? POdejrzewam, że będzie jeść Twojego mleka wiceej, niż gdyby jadła modyfikowane. AMelka np. z piersi odciągniętego potrafiła zjesć 140 ml, a modyfikowanego je 80 - 90 ml. (no, teraz nawet i 130) Dlatego trzeba duużo odciągać i to jest najbardziej męczące, dlatego polecam odciągać elektryczny philipsa - "Babycare - G" A Amelka się pochorowała. Ma delikatnie zapalenie oskrzeli. Kaszle jak rasowy palacz. świątecznie jeszcze pozdrawiam, Ania i Amelka Kielce Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jak wyglada Wasz dzien? 29.03.05, 18:31 Czesc slonecznie! Bo tu w Poznaniu sloneczko grzeje jak najete! Wlasnie dostalam przesylke od tesciowej: przyslala mi "The Baby whisperer solves all your problems" i tak jak nigdy nie mialam w reku "Jezyka niemowlat" tak teraz czytam sobie co ta Tracy Hogg ma do powiedzenia. I nawet ciekawie sie czyta. O, na przyklad, sugeruje, ze tak powinien wygladac dzien 6-miesieczniaka: 7 - pobudka i jedzenie 7:30 zabawa 9 lub 9:30 drzemka 11:15 jedzonko 11:30 zabawa 13 jedzonko (jakis konkret) 13:30 zabawa 14 lub 14:30 drzemka 16 jedzonko 16:15 zabawa 17:30 lub 18:00 jedzonko (konkret) 19 zabawa (kapiel) jedzonko, buziaczek i spac Jak to jest u Was? Tomek wlasciwie tak wlasnie zyje, z malymi odstepstwami jesli chodzi o drzemki, bo bywaja krotsze lub dluzsze. usciski - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Jak wyglada Wasz dzien? 29.03.05, 19:35 Witam wszystkich poświątecznie U nas równiż słonecznie chociaż wiatr nieźle dzisiaj p... po prostu wiał hihi. My na święta byliśmy wyjechani dlatego nie udzielalismy się na forum a dzisiaj był pierwszy dzień zaprzyjaźniania się z ciocią Olą - opiekunką Marcina. Wypadł zupełnie przyzwoicie, chociaż mały kaprysił troszeczkę przy jedzonku. Za to zaliczyliśmy dłuuuuugaśny spacer i teraz czuję jak pieką mnie opalone policzki. Czas przerzucić się na jakiś krem z filtrami. My Marcinkowi również zmieniliśmy już fotelik na większy. I to był strzał w dziesiątkę, bo po pierwsze mały siedzi wyżej a po drugie przodem do kierunku jazdy. Oba te czynniki razem spowodowały, że jazda samochodem stała się dla niego bardzo ciekawym i ekscytujacym przezyciem. W piątek przed świętami wyraliśmy się na większe zakupy do Szczecina (150 km w jedną stronę) i trochę się obawiałam jak Marcin zniesie i podróż, i zamieszanie w centrum handlowym. Ale moje obawy okazały się bezpodstawne, bo synio połowę trasy przesypiał a przez resztę podziwiał wiosenne krajobrazy. Z kolei na zakupach na medal spisał się Artur, który świetnie dogaduje się od jakiegoś czasu z młodszym bratem. U nas rozkład dnia kształtuje się następująco: 9-pobudka 9:30-jedzonko (kleik na wodzie z owocami zakończony cysiem) 11-spacerek (2-3 godzinki - Marcin śpi) 14- jedzonko (zupka zakończona cysiem) 15:30 spanko (ok. 1h) 17-jedzonko (cysiu) 18-spanko (ok 1h) 19:30 kąpiel 20-jedzonko (cysiu) 20:30 spanie Do tego dochodzi jedno karmienie w nocy ok 5-6 nad ranem. Uważam, że jest nieżle. Chociaż za niespełna 2 tygodnie wracam do pracy i chciałabym żeby zrezygnował z jednej popołudniowej drzemki i aby więcej czasu spędzał ze mną aktywnie. Świetnie Haniu, że masz czas coś naskrobać na forum, bo nie wiem, co się dzieje z resztą październikowych mamuś A zapomniałam dodać, że w drugi dzień świąt Marcinkowi puknęło pół roczku i mieliśmy półurodzinki. Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MARCINKU!!!! 29.03.05, 21:46 Ucalowania w pietki ode mnie i Tomka!!! Tak mi wstyd, ze sama sie nie polapalam, ale ja nigdy nie bylam zbyt dobra jesli chodzi o daty... niestety! A my tez mamy wielkie nowiny: mamy pierwszego zabka! I to tak niepostrzezenie, ze dopiero jak zaczal probowac jego ostrosc na cycku to sie polapalam o co chodzi Bardzo dlugo objawy wskazywaly na zabki, tak dlugo, ze przestalam ich wypatrywac, a tu taka niespodzianka! Teraz usmiech juz jest "zebny" hehehe Ewa, Tomek tez uwielbia swoj fotelik przodem do kierunku jazdy, teraz jezdzi jak prawdziwy lord na tronie A czy chcesz jakos wyeliminowac jedzenie w nocy? Czy Ci to nie robi? (chociaz jak do pracy to pewnie jakos tak bedziesz wstawac, co?) Moj budzi sie albo raz ok. 3-4 albo dwa razy ok 2 i 5, ale ze nie pracuje to mi to nie robi. Pomimo, ze pani-wielka-zaklinaczka pisze w swej ksiazce, ze 4-miesieczne dziecie juz wlasciwie nie ma prawa sie budzic w nocy. Ale ja jakos nie mam ochoty mojego malego "zaklinac" (zreszta jak mi robi czasem niespodzianke i przesypia cala noc, to ja sie budze z cycami jak kamienie wiec niezbyt to narazie wygodne hehehe). Ucalowania - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom DZIEN DOBRY 30.03.05, 07:29 Gdzie sie podzialy wszystkie pazdziernikowe mamy????????? Co tu tak spokojnie???????? Milej srody wszystkim, duzo sloneczka Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: DZIEN DOBRY 30.03.05, 08:33 Dzień Dobry! Dziękujemy za życzenia. Marcinek jeszcze śpi a ja postanowiłam przy śniadaniu troszeczkę spojrzeć na forum nim pojawi się ciocia Ola. Marcin dzisiaj w nocy odwalił niezły numer i chwilę po 3-ciej obudził się na pogaduchy. Na szczęście po 20 min. znudziło mu się guganie i babanie i zasnął snem sprawiedliwego. U nas też słońce od samego ranka pieknie świeci, więc czeka nas kolejny długaśny spacerek. Mam tylko nadzieję, że wiatr sobie dzisiaj odpuścił. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Opiekunka 30.03.05, 09:31 Ewa, nie bardzo mam czas na czytanie wszystkich zaleglych postow, a bardzo jestem ciekawa, ktora w koncu opiekunke wybralas? Te idealna co to sobie dorabia, czy studentke? A moze jeszcze inna? Rozumiem, ze Marcinek ja juz zaakceptowal? A kiedy dokladnie wracasz do pracy, czy juz wrocilas? Nadal czekamy na powrot innych mam i ozywienie na forum. Pozdrowka - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Opiekunka 30.03.05, 14:06 kochane dziewuszki wybaczcie,że nie ma mnie tu wogóle,ale ostatnich parę dni to koszmar..dzieki bogu mamy już je za sobą..chodzi rzecz jasna o te paskudne ząbkowanie..jejku aleśmy się namordowali wszyscy z tym pierwszym zębiszczem..ale nareszcie wczoraj się wykluł i już jest piękny,lewy i osrty jak brzytwa.Maksowi najwyrażniej ulżyło a co za tym idzie nam również.. Składam spóżnione życzenia dla wszystkich maluszków urodzinuszków.Wracam do prasowanuia bo mnie przysypie i dopiero nic nie napiszę..jeszcze tu dziś zaglądne pozdrawiam hania i jednozębny max Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Opiekunka 30.03.05, 15:19 Gratulujemy Tomkowi i Maksowi pierwszych ząbków. Czy dla was dziewczyny to też taka ulga jak już ząbek się pojawił? Ja wtedy naprawdę odetchnęłam. Teraz wciąż czekamy na pojawienie się drugiej jedyneczki. Jest już prawie na wierzchu, brakuje ociupinki i następny ząbek błyśnie. Niestety wiąże się to z kolejnymi paskudnie marudnymi dniami i nocami. Dzisiaj po dziwnej nocy nadszedł czas na dziwny dzień. Jak zwykle około 11-tej ruszylismy na spacerek. Po 40 minutach obudził się z krzykiem i pakuje rączki do buzi. O spaniu nie było juz mowy. Posadziłam go w wózku i wróciliśmy do domu. Mały po drodze bardzo był zainteresowany otoczeniem ale i tak co chwila pchał rączki do buzi i popiskiwał. Niewątpliwie drugi ząbek przystąpił do natarcia. Nie to jednak mnie martwi, że następny ząbek się przebija ale że Marcinek staje się coraz mniej przewidywalny a tu czas wracać do pracy i powierzyć go pod opiekę niani. A jeśli chodzi o powrót do pracy, to zaczynam dokładnie 11 kwietnia o 7 rano, więc zostało mi jeszcze półtora tygodnia. Marcin zostanie pod opieką pani Oli, dokładnie tej babki, która mi się tak spodobała pierwszego dnia. I każdego dnia się przekonuję, że wybór był słuszny. Marcin już dawno ją zaakceptował i chwilami wydaje mi się, że lepiej mu z nią niż ze mną. Zacznę chyba być zazdrosna Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Gratulacje! 30.03.05, 16:43 Witajcie kochane październikowe mamusie!! Mam nadzieję, że miło spedziłyście święta. Gratulacje dla Maksia za pierwszego ząbka!! Zuzia niestety jeszcze się męczy i ząbków jak nie było, tak nie ma ( Ale mama nadzieję, że już lada dzień się pojawią. Mam do Was pytanie (a raczej dwa): 1. Czy zmieniłyscie juz fotelik na następny a jesli tak to jakiej firmy kupiłyście? 2. Czy Wasze pociechy jeżdżą już w spacerówkach czy jeszcze w głębokich wózkach?? Będę wdzięczna za Wasze sugestie dotyczące fotelika bo naszę sie z zamiarem kupna i nie wiem na który się zdecydować. Z góry serdecznie dziękuję! Buziaczki Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka Re: Gratulacje! 30.03.05, 18:47 Ja również przyłączam się dogratulacji ząbkowych. Ale Wam zazdroszczę. Ule o dłuższego czasu strasznie się ślini i pakuje wszystko do buzi, ale od 2 dni jest strasznie marudna i ma kłopoty z zasypianiem i jedzeniem. Wczoraj wieczorkiem płakała nam godzinę zanim zasnęła i nic nie mogło jej uspokoic. Zasnęła cyba z wyczerpania. Dziś w dzień też problemy. Brodę całą ma w krosteczkach od śliny. Mimo tych objawów nie zauważyłam by dziąsełka były rozpulchnione więc to chyba dłużej potrwa. Dominiko co do twoich pytań: Ad.1 Fotelika jeszcze nie zmieniliśmy, mimo, ze mała waży 8,5 kg i wyraźnie nie jest jej w nim za wygodnie. Rozmawiałąm jednak z Panem w sklepie MAMA i JA i on odradził mi kupno drugiego fotelika gdy dzidzia ma dopiero 5 m-cy i sama nie siedzi. Podobno chodzi o bezpieczeństwo - w razie wypadku malutka jest bezpieczniejsza tyłem do kierunku jazdy - ma za słabe kości by jeździć odwrotnie. Szkoda, bo chciałam już kupić. My z mężem wstrzymaliśmy się z zakupem aż Ulcia skończy przynajmniej pół roku. Co do marki to jescze nie wiemy, może chicco? Ad.2 W spacerówce Ula już jeździ, ale dopiero od 2 tygodni. W gondoli wyglądała już śmiesznie, bo jest b. długa i zajmowałą od jednego końca do drugiego. Teraz dzielnie jeździmy na spacery w pozycji półleżacej i przyglądamy się światu. A na koniec pozalę się, ze Uleńka nadal nie che jeść z łyzeczki! Oproz mleczka pijemy tylko soczek jabłkowy - jabłuszko jest be, dziś starałąm się jej dać zupkę, ale jedząc te 3 łyżeczki wyraźnie się męczyła.... cierpliwości mi trzeba . Ewa, co do twojego powrotu do pracy, to na pewno będzie dobrze. Zawsze są jakieś ale, bez wzgledu na wiek maluszka. A przecież znalazłąś fajną panią, więc nie masz się co martwić! POzdrawiam wszystkie Panie, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 Re: Gratulacje! 30.03.05, 23:16 cześć mamy! długo niezaglądałam ale widzę, że chyba wszystkie mamy poczuły wiosne i szkoda im czasu na przesiadywanie przed komputerem. wstyd się przyznać ale matylda jeżdzi w spacerówce od trzeciego miesiąca.teraz gdy nieśpi daje znać i podnoszę jej oparcie.uwielbia spacery więc wychodzimy trzy razy dziennie(mała je o około 12 i 15). fotelik samochodowy też już nie jest dla niej wygodny,ale to przez te warstwy ubrań.zmienimy dopiero jak mała sobie zażyczy,pewnie za miesiąc(będzie miała pół roczku) drugi dzień podaję małej jabłko do picia i uczulenia nie ma ale, żeby ona jeszcze chciała pić.z tym piciem u nas to wielki problem, bo mała jak tylko zorientuje się, że w butli coś innego jest od mleczka to wykręca się i nie chce. po jutrze spróbuję dać mati ziemniaka z dynią.chyba,że uda mi się nabyć kleik nestle(to wstyd,że nie ma go w sklepach w mojej okolicy,nawet w markpolu). co do tego picia to może mi cos doradzicie?próbowałam już smoczków aventu i nuka jutro spróbuję kubka niekapka. chyba nam idą teraz górne ząbki bo mati znowu zalewa wszystko śliną.ja podobno też miałam cztery ząbki jak skończyłam pół roku.zobaczymy czy się we mnie wrodziła.mam tylko nadzieję,że wyjdą już bez takich skandali jak przy pierwszych. ewa, trochę ci zazdroszczę powrotu do pracy.przez to, że ja pracuję w domu to poza spacerami z mała nigdzie nie wychodzę.no i te codzienne rytuały mocno mi się nudzą. a tak bym pogadała sobie z nie mamami, ubrała się jakoś wyjściowo a nie ciągle ta bawełna (ze względu na mati i jej uczulenia oraz skłonność do wycierania buzi o mamusię) z mojej matyldy to będzie straszny urwis.nauczyła się pokazywać język i teraz pokazuje go wszystkim, czasem doda uśmiech dla złagodzenia efektu:0) uwielbia ciągnąć za obrus i włosy, jak tylko podchodzę z nią na rękach do komody to zaraz łapie wszystko w zasięgu rączek.strach pomyśleć co będzie się działo jak zacznie raczkować. pozdrawiam aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Goraczka,brak apetytu,marudzenie..... 30.03.05, 23:18 czesc dziewczyny, od pieciu dni nie zagladalam na forum z powodu braku czasu,dwudniowej awarii komputera i goraczki ani.jednak nie mialam zbyt wiele do nadrobienia jesli chodzi o czytanie waszych postow.na forum nastala cisza,tylko hania nadrabia. wszystkiego najlepszego dla polroczniaka marcinka i gratulacje dla nowych zebaczy. kilka dni temu zaczelam podejrzewac ze anulka tez lada chwila do nich dolaczy ale teraz jestem strasznie zdezorientowana.chodzi o to, ze moja coreczka od 4 dni goraczkuje.w nocy nawet do 39,5stopni.pierwsze 2 dni to byla tylko temperaturka i nic wiecej,nawet zadnego marudzenia tylko lekkie nerwy przy jedzeniu.zbijalam jej goraczke i wypatrywalam zabka.wczoraj goraczkowala dalej i zaczela strasznie marudzic.bylo duzo placzu bez konkretnego powodu.poza tym ania nie miala apetytu.wlasciwie wydawala sie glodna ale po kilku lyzeczkach lub pociagnieciach z butelki albo cycuszka zaczynala sie denerwowac i wkladac nerwowo raczki do buzki.stad moje podejrzenia ze zbliza sie zabek.wczoraj ta niewielka ilosc zjedzonego przez nia pokarmu zaczela ulewac.dzisiaj juz sie nie zastanawialam tylko poszlam z nia do lekarza.pani doktor nie stwierdzila dokladnie co jest ani.przypyszcza ze moze to byc zabkowanie lub goraczka kilkudniowa a moze tez jakas inna bakteria.zlecila nam ogolne badanie moczu i jego posiew.nagimnastykowalam sie troche zanim "zlapalam'siusiu na posiew.jutro rano czeka mnie to samo przed badaniem ogolnym moczu.mam nadzieje ze te badania wyklucza jakas inna przyczyne temperaturki ani.licze ze to przez zabkowanie,tylko czy to az tak dlugo trwa?i ta goraczka? mamy zebatych dzieciaczkow,jak to bylo z waszymi maluszkami przed pojawieniem sie zabka? dobranoc beata Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 09:52 Witam witam, w ten cudny słoneczny dzień. Oj jak pięknie za oknem, aż chce się pójść na spacer! Beatko, daj znać jak tam Twoja Anulka! Gorączka spadła??? Mam nadzieję, że przyczyną są zębiska! Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tak wysokiej gorączki u tak małego dziecka. Igor, gdy przed świętami był chory, nie miał temperatury tylko katar i kaszel, a ja już się bałam i straaasznie było mi go żal. A przy okazji dziękujemy wszystkim za życzenia zdrówka A Ani też życzymy, by temperaturka spadła, zębole się wybiły i wszystko było ok!!! A jeśli chodzi o niepokoje dotyczące zdrowia, to mam do Was pytanko. Pewnie jestem najbardziej przewrażliwioną matką na tym forum, ale coś mnie znowu martwi. Igor od jakiegoś czasu śmiesznie kręci główką, jakby chciał powiedzieć NIE. To znaczy na początku nas to bawiło, bo było to sporadyczne i niewinnie wyglądało, ale teraz robi to coraz częściej, zwłaszcza przez sen. Kilka nocy temu obudziło mnie stukanie w łóżeczku, myślałam, że uderza rączką w szczebelki, a on przez sen walił w nie główką (na szczęście mamy ochraniacze w łóżeczku). Tak samo jest często przy zasypianiu - jakby go koszmary męczyły. W przyszłym tygodniu jedziemy do naszej pani doktor na szczepienie i mam nadzieję, że wyśmieje moje obawy, ale do tego czasu może któraś z Was mi coś napisze... Czy Waszym dzieciom zdarza się coś takiego??? Acha, a zębów u nas ni widu ni słychu Za to ślinimy się na potęgę i obgryzamy co się da! Miałam nadzieję, że coś się wykluje przed półroczkiem (to już w sobotę!!!) ale nie zapowiada się No to miłego dnia życzę wszystkim Anita Odpowiedz Link Zgłoś
be.w Re: Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 10:19 dzien dobry mamom i maluszkom. wszystko wskazuje na to ze anulka miala goraczke 3dniowa wlacznie z dolegliwosciami dotyczacymi zabkowania.ale goraczka nie byla sowodowana zabkami tylko wirusem tej trzydniowki.to jest podobno choroba zakazna,trwajaca od 3 do 5 dni i czesto zapadaja na nia wlasnie takie maluszki jak nasze.pediatra powiedziala ze trzydniowka konczy sie wysypka i wlasnie dzis wyskoczyly ani krostki a temperatura spadla. anitko zastanawialas sie jak dziecko znosi tak wysoka goraczke,otoz calkiem niezle.u niemowlat stan podgoraczkowy to 38 stopni a przy trzydniowce samopoczucie dzieci jest dobre.ania marudzila bardziej przez zabki niz goraczke ale ja oczywiscie tez strasznie o nia sie martwilam i przejmowalam bardziej niz ona sama. badania ani zrobilismy,teraz czekamy na wyniki,ktore mam nadzieje wyklucza inne bakterie. pozdrawiamy beata i anulka Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 12:20 Witam wszystkich. Ja też przepraszam że się nie odzywałam w święta, ale pewnie wszystko do nadrobienia - zrozumcie: święta, opiekowanie się Alunią i jeszcze ta nieszczęsna praca magisterska - kiedy ja ją skończę Jeśli chodzi o ząbki to też na nie jeszcze czekamy, jednej nocy Ala nam tak płakała - nie spała 3 godziny - jak zgasiilśmy światło to ona w płacz, ale jak daliśmy zabaweczki to była zadowolona. Zaglądam do tej buźki ale też nie widzę jakichś zmian. Jeśli chodzi o to kręcenie główką - jakby mówiła NIE - mam ten sam problem. Pytam się ciągle czy to nie jest jakaś choroba. Na początku też się z tego śmieliśmy ale zaczyna mnie to niepokoić. Razem z mężem dorabiamy sobie - mamy swój zespół muzyczny - i właśnie w sobotę pierwszy raz zostawię ją z babunią, bo mamy wesele. Tak bardzo się boję, to jest pół dnia i cała noc ((( Próbowałam odciągać pokarm i się udało, bo zrobiłam to rano gdy melczko prawie samo leciało i Alunia po raz pierwszy ślicznie wypiła z butelki - oczywiście babcia jej dała - ja tego nie widziałam - podobno tak jest lepiej. Ale nie mam pojęcia ile i kiedy mam ten pokarm odciągnąć żeby wystarczyło Aluni. Może wy coś mi podpowiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 do neti i madzi 31.03.05, 12:36 dziewczyny a może wasze maluchy mają kłopot z uszkami..bardzo podobnie zachowywała sie dzidzia mojej koleżanki,kręciła głowką,a póżniej tarła uszka..okazało się że to był początek zapalenia uszka.Nie zrozumcie mnie źle,nie chcę was straszyć ale to właśnie może być jedna z przyczyn.Wiem ze dzieciaczki czesto na to świństwo chorują i jest to niestety bolesne jak cholewka dlatego dla świetego spokoju skonsultujcie sie z lekarzem. Zyczę dużo zdrówka hania i max Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: do neti i madzi 31.03.05, 12:55 Możesz niestety mieć rację, bo u Igorka nasiliło się to kręcenie główką po ostatnim przeziębieniu, a jak wiadomo od kataru do zapalenia uszka niedaleka droga. Oj chyba zadzwonię do pediatry! Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 14:04 A my zapalenie ucha i to ostre mamy juz za sobą. Ok. 2 tygodnie temu mała je miała. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 17:54 Objawem zapalenia na pewno jest płacz dziecka, zwłaszcza gdy dotyka się je do ucha. Dziecko drapie się w nie. Czasem gorączkuje. Natomiast u mojej Ali nic takiego się nie działo.Acha - przede wszystkim wycieka ropka z ucha. I właściwie tylko to u Ali zaobserwowałam. Poszłam z tym do pediatry, a ona powiedziała że pewnie ucho było zalane podczas kąpieli i jest to tylko woskowina. Posłuchałam więc "specjalisty". Ale ja czułam że jest coś nie tak. Mała drapała się, raz w nocy obudziła się z płaczem. Ciągle to uszko było dla mnie podejrzane, mokre. Co jakiś czas mimo wszystko oglądałam to ucho i w końcu zobaczyłam że w uchu jest krew. No i wtedy obdzwanialiśmy lekarzy (a była 20 wieczorem - sobota) żeby nas ktoś przyjął. Okazało się że to ostre zapalenie ucha. Ala dostała antybiotyk do ucha (kropelki) i antybiotyk w zastrzykach (5 dni po dwa zastrzyki dziennie). Jeśli więc obawiasz się że coś nie tak, idź do laryngologa. On zobaczy uszko i będziesz pewna czy wszystko jest ok. Moim zdaniem matka zawsze wie najlepiej co dziecku jest (lepiej wie niż lekarz, który dziecko widzi tylko 5 minut)i jeżeli czuje że coś się z dzieckiem dzieje to tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 21:46 Na koniec dnia chciałabym powiedzieć Wam co moja Alunia dzisiaj wyprawiała. Po pierwsze: Ala zjadła dziś swój pierwszy "samodzielny" posiłek - a był nim - kawałeczek "Przeglądu Sportowego" - gazeta należała do dziadziusia.(hihihi) Ciekawa jestem co będzie z kupką??? (mam wrażenie że gazetka trochę uniemożliwia jej załatwienie tej sprawy.) Po drugie: Ala bardzo lubi jak tatuś gra jej na pianinie. Potrafi usiedzieć w foteliku patrząc się i słuchając tatusia ok. 30 minut. I chyba od tego patrzenia sama się troche nauczyła bo "grała" dziś na pianinie i coś sobie nuciła. Nie za bardzo jednak mogłam rozpoznać melodię, może była to piosenka o żabce... hmmm POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY DŁUUUUUUUUUUGIEGO SNU. Madzia i śpiąca już Alunia. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Gazety... 01.04.05, 11:06 Dziendoberek!! Jak tam mamy i maluchy tego pieknego wiosennego dnia? Dzisiaj Prima Aprilis - nabral Was juz ktos? Mnie narazie tylko Tomek udajac, ze robi kupke Jak tam krecenie glowka? Mam nadzieje, ze to jednak nie bylo zapalenie uszek? A wyrzynajace sie zebiska? My mielismy szczescie, Tomek wprawdzie slinil sie jak najety, ale robil to juz od conajmniej miesiaca, a zabek wyszedl sobie po cichutku, tak ze dopiero jak mnie ugryzl w palec (na szczescie jeszcze nie w cyca) to zauwazylam, ze go ma! Nie wiem jak ja dokladnie przechodzilam zabkowanie, ale pamietam, ze osemki tez mi wyrosly tak, ze nie mialam o nich pojecia dopoki nie poinformowal mnie o tym dentysta. Mam nadzieje, ze reszte zabkow maly tez tak niepostrzezenie "wyprodukuje". Madziu, nie chce byc panikara jakas, ale wyczytalam gdzies, ze nie powinno sie dawac maluszkom gazet do zabawy. Chodzi tu o takie codzienne z nielakierowanego papieru, bo farby uzywane do ich druku moga byc toksyczne. Lepiej chyba dmuchac na zimne, nie? Milego dnia - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Gazety... 01.04.05, 11:33 Moim zdaniem jest w tym sporo racji. Tym bardziej że czuć z tych gazet zapach tuszu a i rączki miała czarne od niego. Tylko nie chciałam jej wszystkiego co złapie wyrywać z rączek - a gazetka była taka fajna - szeleszcząca. Ciekawe czy właśnie przez ten tusz Ali wyskoczyły dzisiaj krostki na buzi. (ma AZS i wszystko biorę pod uwagę).Pozdrawiamy. A może wiecie jak mogłabym pokazać Wam swoją córeczkę.Próbowałam juz na "zobaczcie". Ale chcę jeszcze kilka zdjęć dołączyć. Chodzi mi głównie, żeby wyświetlały się pod tekstem - tak jak u was. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaulka smutny dzień..... papież 01.04.05, 12:47 Dzień dobry Dziewczyny, przykro mi, ze niektóre dzieciaczki chore. Mam nadzieje, że szybko wyzdrowieją. Dziś pryma aprylis, ale właściwie nikt mnie nie nabrał a i ja nie mam ochoty na robienie kawałów. Nie jestem specjalnie religijna ale jak usłyszałam o Papieżu to łezka mi się w oku zakręciła. Biedy Ojciec Święty znowy taki chory i chyba się już ze światem żegna. Bardzo mi przykro.... pozdrawiam, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 16:21 Cześć , wpisuję się tu pierwszy raz i z ciekawością prześledziłam niektóre wypowiedzi. Też jesteśmy z pażdziernika, - 08/10/2004. Madzia1310 - jak ci idzie walka z azs? Mamy to samo! Raz jest lepiej raz gorzej. Jak z siadaniem u Waszych pociech? Jaś się przekręca kilkarotnie brzuch - plecy- brzuch itd w obydwie strony ale co do siadania to tylko podciąga sie w foteliku za paski i muszę na niego uważac. Siedzi tylko podtrzymywany..., jakie posiłki? Pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 17:15 Tak...to bardzo smutne. Mam wrażenie, że wszyscy czekają na najgorsze czyli śmierć Ojca Świętego. To przykre Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 17:18 Witaj Aniu. Napisz coś więcej o sobie i swoim bobasie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: Gazety... 01.04.05, 17:07 Marcin też lubi "poczytać" gazetę. Pilnuję żeby nic nie trafiło do buzi ale pewnie kiedyś go nie upilnuję. Jego starszemu bratu też się zdarzało nieraz podjeść kawałek gazety i wyraźnie można ją było dojrzeć później w kupce. Zawsze po takim czytaniu myjemy z Marcinkiem rączki, bo wiadomo, że później będzie je pchał do buźki. Ale swoją drogą próbowałyście kiedyś same "poczytać" gazetę sposobem naszych dzieci? Świetne, oczyszczające uczucie! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Gazety... 01.04.05, 18:11 Aluni gazetka wyszła dzisiaj w kupce (hihihi) - sporo było tam wiadomości Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Do sta.ania 01.04.05, 18:20 Witaj Aniu, uściski dla Jasia od Aluni. Tak się składa że nasze dzieciaczki są z tego samego dnia - 8.10.2004. i jeszcze mają to AZS Sama wiesz ile o tym można by mówić. U nas aktualnie jest w miarę ładnie- oprócz kilku krostek na główce i na stópkach (są swędzące bo trze jedną nóżką o drugą)A jak u Was, czego używasz, czym smarujesz, co podajesz, czym karmisz? - ja tylko karmię piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: Do sta.ania 01.04.05, 19:17 Rzeczywiście fajny zbieg okoliczności (data urodzin).Dziękujemy za uściski - odwzajemnione! To rzeczywiście problem (azs) u nas nie mały, cały czas zmiany skórne, właściwie nie było dnia od 4 msc żeby było bardzo dobrze. Cały czas jestem na ścisłej diecie - karmię piersią natomiast od tyg zaczęłam wprowadzać Bebilon Pepti (został przez Jasia zaakceptowany) i warzywa( brokuły i dynia). Powoli chcę kończyć karmienie piersią ok 7 msc, wiele głosów jest za Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1310 Re: Do sta.ania 01.04.05, 20:07 Ja też jestem na ścisłej diecie, a więc szynka swojska, mięso gotowane i dżem jabłkowy; do picia - woda niegazowana i bobofruity jabłkowe i jabłkowo- marchwiowe; pozwalam sobie też na chleb i masło roślinne i na cherbatkę oczywiście; a z owoców to jabłka i czasem banan - i tak codziennie. Jeśli chodzi o Alunię to: kąpiel w wodzie przegotowanej i oilatum czasem w krochmalu. Maść witaminowa,a na zmiany skórne maści ze sterydami (obecnie elocom, na mniejsze krostki elidel), podaję jej też Fenistil - 2 krople- ale nie cały czas.A na pupkę która często jest zaczerwieniona sudocream (ale mam wrażenie że nie pomaga) a najczęściej mąka ziemniaczana. Myślałam o wprowadzeniu sztucznej mieszanki, ale boję się,że i tak będzie miała AZS. Nikt nie zagwarantuje mi, że AZS zniknie po odstawieniu od piersi. Chcę karmić ją jak najdłużej. Muszę biec do Ali, bo już czas na spanko. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Do sta.ania 01.04.05, 20:23 witaj nowa mamusiu. muszę sie pochwalić,że mój Maksior zjadł...tadam!!..uwaga..poł słoiczka zupki kremu jarzynowo kurczaczkowej i mu smakowało!!! nareszcie,mam tylko nadzieje że to nie był jego żart prima aprilisowy dla mnie....zobaczymy jutro jak zrobię mu dzień świstaka.Zebolek pięknie widoczny i z dnia na dzień okazalszy..a właśnie nie wiecie przypadkiem w jakich odstępach czasu wychodzi następna łopatka?Bo dzidzia jest taka pogodna i fajowa,że chciałabym aby ten stan trwał wiecznie...nie mam siły przechodzić tego koszmaru wybijania sie po raz kolejny..przynajmniej jeszcze nie teraz. dobra mamaulki idę sie troche zrelaksować papatki hania z makasem Odpowiedz Link Zgłoś
sta.ania Re: Do sta.ania 01.04.05, 22:31 Jeśli chodzi o zębole - Jasiek ma dwie dolne jedynki i jest wściekły - więc podejrzewam górę, jest biała i powinno już coś się pokazać. Mam jeszce Marysię, która ma 8 lat i z którą przeszłam już wiele histori więc w razie problemów służę pomocą, lecz ona ząbkowała bezboleśnie. Zęby zawsze wychodziły parami, słodko musi wyglądac maluch z jednym zębuchem?! Do Madzi1310- stosuje do kąpieli Balmneum hermal i chyba jest ok, a dieta moja składa się z: brokułów, jabłek , indyka gotow., i kaszy jęczmiennej , aha jem jeszcze pieczywo czysto żytnie na zakwasie ( może uczulają drożdże?) więc już zaczynam się poddawać! Natomiast dzisiaj Jasia znów coś wysypało a w diecie nie zmieniłam nic! Nie jest łatwo! ania Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas kope lat... 02.04.05, 13:33 Witam serdecznie po dłuuuuuuuugiej nieobecności. Jakoś ciągle miałam pod górkę żeby do Was zajrzeć. Najpierw ćhrzciny, potem awaria komputera i jeszcze to poświąteczne zmęczenie. Ale strasznie sie stęskniłam więc teraz obiecuje być na bierząco. W kwestii zęboli jestem jakby na gorąco w temacie. Szymkowi idą dwie dolne jedynki i to jednoczesnie "łeb w łeb". Ślinę przeliczamy na hektolitry i nie nadążamy podawać kolejnych rzeczy do gryzienia. Całe szczęście przechodzi to dosyć łagodnie i nie ma problemu ze spaniem chociaż dziąsełka są już poranione. Odkąd skończył 5 miesięcy (a było to zaledwie kilka dni temu) mój Guguś stał sie strasznie ciekawskim człowieczkiem.Wszystko wokół go interesuje a przy okazji zrobił sie strasznie ruchliwy i naprawdę trudno go upilnować. Ale za to łatwiej go czymś zająć na dłuższą chwilę. Dziewczyny - przestrzegam Was przed zabawą gazetami.U nas ostatnio kawałek gazety nie postrzeżenie dostał się do gardła i przyklił sie gdzieś głęboko w przełyku. Po kilku godzinach w czasie kąpieli kiedy Szymon dostał dziwnych spazmów i nie mogliśmy Go uspokoić połozyłam go na płasko na przewijaku i nagle zaczął się ksztusić. Kiedy Go posadziłam wypluł ( a w zasadzie wykaszlał) kawałek gazety i wszystko jak ręką odjął - uspokoił się momentalnie. Od tamtej pory skończyliśmy z gazetami a w zamian kupiliśmy małemu plastikową książeczke, która może memłać w buziaczku do woli. Wiosennie Was wszystkie pozdrawiam i życzę dłuuugich , rodzinnych, weekendowych spacerów. Klikam i znikam - Al. Odpowiedz Link Zgłoś
aldonkas Re: kope lat... 02.04.05, 13:35 Acha , zapomniałam dodać , że z okazji 5 miesięcy wrzuciłam kilka nowych zdjęć Szymka na nasz wątek. Jesli macie ochotę pooglądać - zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 03.04.05, 19:51 Maks waszystkiego najlepszego z okazji urodzinowego półroczku. Rośnij duży i mądry. Całusy w piętuchy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 08:12 I mamy kolejnych półroczniaków !!!!!! Z tej okazji składamy życzenia dla PAULINKI i TOMKA samych pogodnych dni i przespanych nocek oraz roześmianych buziek. Dołączamy do życzeń całusy. Odpowiedz Link Zgłoś
anulia1 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 09:18 Czołem dziewczyny!! Długo mnie tu nie było, ale mam nadzieję że o nas nie zapomniałyście?!.. Do mnie przyjechała mama na tydzień pomóc mi przy małej no i wogóle nie otwierałam komputera-spędzałyśmy czas na spacerach i pogaduszkach.. fajnie było i naprawdę sobie odpoczęłam bo mama prawie cały czas zajmowała się Amelką. Przydał mi się taki odpoczynek! ale muszę Wam powiedziec że mimo łdnej pogody nastrój mam raczej nienajlepszy.. cały czas myśli krążą ciągle wokół papieża i taki smutek się odczuwa. telewizora to dziś nie właczam bo zupełnie chyba się zdołuje.. tez macie coś takiego? a tak wogle to zauważyłam że po tym porodzie stałam się strasznie przewrazliwiona i nawet z byle powodu zdarza mi się poryczec a co dopiero gdy jest naprawdę powód... No ale dosyć tych smutków! dołaczamy sie oczywiscie do zyczen dle dzisiejszych jubilatów!!!!!!!!!!!!!my tez za 2 dni konczymy pół roczku i nie mogę sie nadziwic ze mam juz tak duże dziecko!!! Ja tez chetnie przesiadłabym małą na spacerówke, ale my mamy wózek dwufunkcyjny z Tako i jak małą posadzę w tej spacerówie to ona w niej ginie- teraz wydaje mi sie ze lepiej było kupic wózek głeboki i dokupic dobrą spacerówkę... a co myslicie o spacerówkach-parasolkach?.. są juz odpowiednie dla 6-miesieczniaków? muszę kończyc na teraz BO PISZE Z MAŁĄ NA KOLANACH I JUZ SIE WIERCI.. SORKI ZA BŁĘDY JESLI SĄ Z TEGO POWODU.. aNIA Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 10:09 Witajcie! My też już skończyliśmy pół roczku - dwa dni temu. Jak ten czas leci, przecież nie tak dawno wróciłam ze szpitala z takim małym żółwikiem... A skoro mamy już takiego dużego mężczyznę, to kupiliśmy mu bardzo poważny fotelik samochodowy (taki na stałe, w końcu będzie widział gdzie jedzie) i krzesełko, w którym właśnie teraz siedzi i obserwuje jak jego mama stuka w klawiaturę - bez złudzeń - długo tak nie wysiedzi A nockę to mieliśmy dziś koszmarną. Rano chciało mi się już ryczeć ze zmęczenia i bezsilności. Igor budził się średnio co 15 min - pół godziny. I zawsze z płaczem. Mam nadzieję, że to przez zębole, których i tak jeszcze nie widać. Kiedy to się skończy??? Oj muszę kończyć, bo widzę po czerwonej buźce Igorka, że nad czymś ciężko pracuje i trzeba będzie zrobić porządek z pieluszką Pozdrawiamy Anita i Igorzątko Acha, wrzuciłam na stronkę nowe fotki mojego Skarbka - zapraszamy! Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 15:13 Spóźnione ale szczere życzenia spełnienia snów dla Igora z okazji ukończenia 6 m-cy i rozpoczęcia drugiej połówki okresu niemowlęcego. Trzeba chyba porzeszyć listę październikowych bobasów. W tym momencie ukłon w stronę Sylwii, która zajmuje się administracją w/w listy. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:06 Chyba jestem niewtajemniczona... o jakiej liście co jakiś czas mowa? Co prawda dziś przez przypadek znalazłam jakąś na październikowym forum, ale to chyba nie to? I dzięki za życzenia! Słuchajcie, wiosna to wspaniały wynalazek! Igor dziś cały dzień śpi na dworze, z przerwami na karmienie. Tylko aż boję się myśleć, co znów będzie w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:42 neti74 napisała: > Chyba jestem niewtajemniczona... o jakiej liście co jakiś czas mowa? Co prawda > dziś przez przypadek znalazłam jakąś na październikowym forum, ale to chyba nie > >to? Mamy taką naszą prywatną listę na której są informacje o nas i naszych dzieciaczkach. Jeśli masz ochotę to napisz parę słów o sobie (data urodzenia Twoja, dziecka miejsce zamieszkania, nr gg i jakieś informacje o sobie dla bliższego poznania ) Info wyślij do mnie na adres gazetowy, ja to dopiszę i porozsyłam uzupełnioną listę. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 17:51 Sylwia, wysłałam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 07.04.05, 14:50 Dla wczorajszej jubilatki Amelki i dzisiejszego jubilata Kubusia życzymy z okazji skończenia 6 miesięcy samych radości, bezbolesnego ząbkowania i wyłacznie słonecznych dni Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 JEST ZĘBOL!!! 07.04.05, 16:17 Mamy go!!! Dolna lewa jedyneczka ledwo ledwo wystaje, ale JEST! Postukałam łyżeczką, żeby się upewnić - cudowny dźwięk To by tłumaczyło wczorajszy dzień. Pojechałam sobie spokojnie na aerobik, zostawiając malucha z dziadkami, gdzie miał czekać na tatusia. Po pół godzinie telefon zrozpaczonych dziadków, którzy już nie wiedzieli co robić - ledwo wyszłam, zaczął tak przeraźliwie płakać, że nic nie było w stanie go uspokoić. Jak go usłyszałam, biedak już był ochrypnięty i wykończony. Przytulił się i zaraz uspokoił, ale marudził już do końca dnia. Biedactwo moje kochane... Odpowiedz Link Zgłoś
neti74 Re: JEST ZĘBOL!!! 07.04.05, 17:38 Acha, i zapomniałam się pochwalić, że Igor kilka dni temu odkrył, że może się przemieszczać. Puszczony na podłogę potrafi przepełznąć z jednego końca pokoju na drugi! Co prawda czasami zamiast do przodu idzie do tyłu i wścieka się, że zamiast zbliżyć się do czegoś, oddala się, ale wytrwale ćwiczy A celem zazwyczaj jest jego ukochany pies Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 07.04.05, 23:25 dziękujemy za życzenia i spóźnione życzenia uśmiechu i dużo słoneczka dla Amelki od Kubusia )) a Kubuś zjadł dzisiaj duży kawał banana, jak zobaczył, że mamusia je to tak wyciągnął rączki, że nie sposób było mu nie dać, a smakowało mu baaaaaaardzo )) a ja czekam na męża i już oczy mi się kleją, ale nie było go 4 dni, więc chcę wytrzymać dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 09.04.05, 18:14 Spóźnione życzenia dla Amelki, Kubusia i Oli! Uśmieszków każdego dnia i samych słonecznych chwil! Igorkowi gratulujemy natomiast ząbka! Pogoda u nas dzisiaj fatalna, pochmurno i zimno. Nawet na spacerku nie byłyśmy Ewcia jak tam samopoczucie przed poniedziałkiem? Wizyta u fryzjera udana? Trzymam kciuki za Twój pierwszy dzień w pracy! Wysłałam Wam dziewczyny aktualną listę więc sprawdźcie sobie pocztę. I tu jeszcze jedno pytanko do Ewy- pisałaś kiedyś, że wysłałaś do osób z listy dodatkowe info ale ja nie dostałam Jeśli więc mogę prosić... Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 10.04.05, 12:35 Brrr... Nas pogoda też od wczoraj nie rozpieszcza. Wczoraj temperatura spadła do 6 stopni a dzisiaj na spacerze złapał nas grad z deszczem i musieliśmy szybko ewakuować się do domu. Marcin własnie dosypia na werandzie, starszy synio w]buduje fortecę z klocków, mąż przygotowuje obiad a ja mam trochę czasu na forum. Jutro powrót do pracy (dzieki Sylwia za pamięć) i oczywiście bardzo to przeżywam ale myslałam, że będzie gorzej. Mam jednak zaufanie do pani Oli i widzę, że sie z Marcinem lubią. Uprzedziłam ją, że pewnie bedę często dzwonić na początku na co odpowiedziała, iż świetnie to rozumie. Wizyta u fryzjera udana, chociaż nie zaszalałam jak to wcześniej planowałam. Może po chrzcinach bardziej poeksperymentuję z włosami. na razie wygrał stonowany umiar. Co do LISTY, mam pytanie czy ktoś dostał wysłane przeze mnie informacje uzupełniające? Nie mam jej w elementach wysłanych i tak się zastanawiam, czy wcięło tego maila. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:33 Witajcie dziewczyny! Dość długo nie pisałam ale postaram się nadrobić zaległości. Przede wszystkim sto lat dla naszych półroczniaków! Wszystkiego najlepszego i całuski od Paulinki, która też dzisiaj kończy pół roczku! Dziękujemy również za życzenia! Faktycznie pomimo pięknej pogody w naszym kraju dominuje smutek i zaduma ale cóż się dziwić - straciliśmy Osobę tak drogą i wspaniałą, autorytet dla nas wielu i Dumę Naszego Narodu Jeśli chodzi o spacerówkę to my też się już wozimy w pozycji siedzącej. Ja mam właśnie wózek Deltim voyager i bardzo jestem zadowolona. Ma duże pompowane koła ale jest przy tym lekki i świetnie się prowadzi. Paulinka jeszcze nie ma zęboli ale jest coraz bardziej marudna i myślę, że ząbki coraz bliżej... Poza tym mamy nadal problem z uczuleniem na buzi. W piątek pediatra stwierdziła, że to skaza i przepisała bebilon pepti. Jutro mam wizytę u alergologa i zobaczymy co on powie. A ja myślałam, że to przez jakiś składnik zupek słoiczkowych. Mam do Was pytanie w związku z tym uczuleniem. Koleżanka poleciła mi zamiast bebilonu dokarmiać małą mlekiem kozim bo podobno sprawdza się rewelacyjnie u dzieci "skazowych". Czy słyszałyście coś na ten temat? muszę poszperać jeszcze na forum alergia ale cierpię ostatnio na totalny brak czasu więc jeśli macie jakieś informacje na ten temat to będę wdzięczna. Zapytam jeszcze jutro tego lekarza co on sądzi o tym kozim mleku, czy to faktycznie takie dobre rozwiązanie. No dobra już Was nie zanudzam! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matula22 wiosna 04.04.05, 22:48 my ostatnio od 11 do 17 jesteśmy na dworze. nogi tylko mnie bolą od tego łażenia. mati siedzi w spaceróweczce i uważnie ogląda. jak przysypia to jej kładę oparcie i sobie przetrawia informacje.ostatnio byłyśmy na polu golfowym i mała dała mi nawet zagrać. jeśli chodzi o mleko to jak ma na krowie ma uczulenie to i na kozie się uczuli. tak było w przypadku wielu znanych mi dzieci między innymi mojej siostry.i uwaga na sojowe bo też po trzech miesiącach może się pojawić uczulenie. w słoiczkowych zupkach może uczulać pietruszka. usiłowałam wprowadzić małej jabłko i po trzech dniach wysypało ją. teraz przynajmniej wiem, że uczulenie wychodzi jej dopiero po trzech dobach.jak jej zejdzie to spróbuje z marchwią (już się boję) lece bo chcę namalować jakieś nowe obrazki dla mojej mlutkiej (jest moją fanką przymusową hehe) pozdrawiam aga z matyldą Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: wiosna 04.04.05, 23:27 Cześć mamusie. Przede wszystkim sto latek, dużo zdrówka, słoneczka i całuski dla wszystkich 6 miesięcznych maluszków. Ja ostatnio na nic nie mam czasu. Kubuś zrobił się strasznie marudny. Tak jak do tej pory nie czułam, że mam dziecko tak teraz wszystko się odwróciło. Kubuś nie potrafi się sam zająć niczyć dłużej niż 10 minut, a i ręce czasami nie pomagają ( Mam nadzieję, że to zęby i jak w końcu wyjdą to wszystko wróci do normy. A dzisiaj mój M wyjechał na cztery dni i jest jeszcze bardziej ciężko. Zrobienie kąpieli graniczy z cudem. Kubuś dzisiaj pierwszy raz zjadł 150 ml kaszki malinowej na wodzie (łyżeczką), na mleku nie chciał. No i jest alergikiem. Pije wieczorkiem Bebilon Pepti, dostaje Zyrtec, Fenistil, a ciałko mu smarowałam maścią Triderm i szostkie placki mu pozchodziły. Wczoraj pierwszy raz włożył sobie stópkę do buzi) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: wiosna 04.04.05, 23:28 zapomniałam dopisać, że Kubuś ma alergię na brzoskwinie, bo po nich mu buźkę wysypało Odpowiedz Link Zgłoś