PAZDZIERNIK 2004 :-)

    • ewawka 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 08:40
      Zdaje się, że wczoraj dwie październikowe dziewczyny skończyły 4 m-ce.
      Z tej okazji dla Uli i Agusi słodkiego mleczka, wielu rozkosznych chwil z
      mamusią i tysiąc buziaczków w piętuchy życzą
      Ewa z chło[cami
      • maxxi76 Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 11:55
        I my się do życzeń doczepiamy!!
        Dziewczyny mam pytanie-czym przykrywacie maluchy do snu,kocyki,kołderki..pytam
        bo wczoraj dostaliśmy piękną pierzynkę dla dzidziusia,ale gdzieś tam
        czytałam,że lepiej nie używać pierzynek dla maluchów..sama nie wiem co o tym
        mam myśleć bo przecież gdyby nie można było ich przykrywać pierzynkami to by
        ich nie robiono.A ów prezencik jest naprawdę boski,super leciutki i bardzo
        dobry gatunkowo...jejku ale mam dylematy..kiedyś człowiek podejmował decyzje
        strategiczne a teraz sie zastanawia nad głupią pierzynką...co się ze mną
        dzieje..hehe
        pozdrawiam
        hania
        • ewawka Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 12:19
          ewawka
        • ewawka Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 12:26
          Jesli chodzi ci o ewentualne uczulenie na pierze to u nas jest tak, że mały śpi
          w swoim łóżeczku pod kołderką z puchu silikonowego. Po nocnym karmieniu zostaje
          w naszym łóżku, gdzie co prawda kołdra jest taka sama ale poduszki są puchowo-
          pierzaste. Tak jest od początku i nigdy nic się nie działo - ZERO ALERGII.
          pewnie jak nie wypróbujesz to sie nie przekonasz.

          Pozdrawiam
          Ewa z chłopcami
          • viki76 Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 13:32
            Wszystkiego najlepszego dla Uli i Agusi!!!

            Haniu, moja Paulisia spi pod kołderką z wypełnieniem silikonowym. Podobny wsad
            antyalergiczny jest w naszej kołdrze i poduszkach więc nie wiem co Ci doradzić.
            Myślę też, że zależy jaka temperatura panuje u Was w domu bo pierzynka kojarzy
            mi się z czymś bardzo, bardzo cieplutkim. Myślę jednak, że możesz wypróbować
            prezent i zobaczysz jak się sprawdzi.

            Pozdrawiam, Sylwia
            • aprze Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 25.02.05, 15:35
              A mój synek jest uczulony na pierza. Z początku myślałam, że jest przeziębiony
              bo miał katar i kaszlał. Musiałam wszystko co miało pierza zlikwidować.
              Maja niunia Dagunia jest z 30.10.
              pozdrawiam, Aga
              • be.w Re: 4 m-ce Uli i Agusi/poprosze instrukcje 25.02.05, 18:06
                ja z anulka rowniez przylaczamy sie do zyczen dla ulenki i agusi.rosnijcie duze
                i zdrowe!

                zdaje sie ze pojawila sie nowa mama na forum.witamy serdecznie Age i
                Dagunie.Twoja coreczka jest chyba najmlodsza na tym forum,no i w zwiazku ztym
                ze luty ma 28 dni wlasciwie nie skonczy 4 miesiecy(hi,hi).

                Asiu poprosze rowniez o instrukcje na adres beata.wk@neostrada.pl.

                ja tez czuje sie wyczerpana,ania absorbuje mnie calkowicie i musze cala uwage
                skupic na niej.ona jest bardzo ruchliwa i ciekawa wszystkiego.zbyt dlugo sama
                nie posiedzi.uwielbia jak sie z nia bawie,wyglupiam i duzo do niej mowie z
                czytaniem wlacznie.to sie tez przeklada na moja aktywnosc na forum.teraz udaje
                mi sie "was odwiedzic" i cos naskrobac najwyzej raz na dwa dni,czasem tylko raz
                dziennie.momenty kiedy anulka drzemie w dzien staram sie wykorzystywac na
                zrobienie czegos w domu a nie jest tych chwil duzo,tym bardziej ze ania wysypia
                sie na spacerku,ktory trwa przynajmniej 2 godziny.ale wszystko wynagradza mi
                glosny smiech ani,ktory od jakiegos czasu jest bardzo czesty.duzo rzeczy
                potrafi ja rozsmieszyc i gdy to slysze po prostu wymiekam.
                a propos spaceru to dzis troche sie podladowalam bo u nas dlugo swiecilo
                sloneczko i pogoda byla przepiekna az nie chcialo sie wracac do domu.w
                powietrzu poczulam wiosne ale wiem niestety ze to tylko chwilowe bo maja byc
                jeszcze mrozy i pochmurne dni.

                wczoraj ogladalam film z anulka w roli glownej.byly to nagrania od urodzenia
                anulki do dzisiaj i dopiero po tych nagraniach zorientowalam sie jak ona urosla
                i bardzo sie zmienila,no i przede wszystkim jak sie rozwinela.az trudno
                uwierzyc ze ten malutki noworodek lezacy praktycznie bez ruchu i tylko od czasu
                do czasu otwierajacy oczka to ta sama,rozbrykana teraz anulka. to jest naprawde
                niesamowite jak te male dzieciaczki szybko sie rozwijaja i rosna.

                serdecznie pozdrawiamy,
                beata i anulka
                • viki76 Co się dzieje? 27.02.05, 10:44
                  Cześć dziewczyny! Co się dzieje? wszyscy wyjechali gdzieś na weekend czy co?

                  U nas dzisiaj tak pięknie świeci słoneczko, że aż się milej na duszy robi!
                  Właśnie pijemy z mężem kawkę i zaraz uciekamy na spacerek!!!

                  Słoneczne pozdrowionka
                  Sylwia i Paulinka
                  • ewawka Re: Co się dzieje? 27.02.05, 16:32
                    No właśnie!
                    My wczoraj wybraliśmy się w odwiedziny do dziadków i po powrocie zastaliśmy
                    jeszcze większą zimę niż zostawiliśmy a dzisiaj też co chwilę popaduje śnieg i
                    wciąż go przybywa.
                    Tak że ze spaceru dzisiaj nici. Marcin znów spacerował na balkonie.
                    Pozdrawiam
                    Ewa z chłopcami
                    • be.w Re: Co się dzieje? 27.02.05, 17:34
                      czesc,
                      widze ze nie tylko moja ania mnie tak absorbuje.wasze dzieciaczki tez chyba
                      skupiaja na sobie cala wasza uwage.wczoraj na forum nie pojawila sie zadna
                      wypowiedz,dzisiaj tylko dwie.
                      u nas o dziwo tez napadalo mnostwo sniegu od wczoraj,za oknem jest pieknie
                      chociaz ja caly czas tesknie za wiosna.
                      my dzisiaj zrezygnowalismy ze spacerku ale wybralismy sie do znajomych,ktorzy
                      maja 8m-czna coreczke.dziewczynki przygladaly sie sobie,lapaly za raczki.bylo
                      smiesznie.
                      pozdrawiamy
                      beata i anulka
                      • matula22 Re: Co się dzieje? 27.02.05, 18:21
                        cześć dziewczyny i nowe mamy!
                        nie pisuję bo mąż przyjechał tylko na dwa tygodnie a potem nie będzie go 6tyg.
                        więc cieszę się każdą minutą.dziś mati kończy 4miesiące i odkąd jest na butli i
                        tata przyjechał jest aniołem a ja mam troche czasu dla siebie.mała dżwiga się
                        już do siadu i uwielbia sprężynować(babcia wczoraj ją nauczyła).

                        asiu mój mail to mosad-ad@tlen.pl

                        też liczę na szybką poprawę pogody bo tęskno mi za moim domem.no i zaczęłabym
                        kolejne prace zlecać murarzom,byśmy przyszłe święta spędzili już we własnym
                        magicznym domku.

                        nam przepisano vigantol ale gdy byłam w szpitalu z małą(nie chciała cały dzień
                        cyca bo nic nie leciało i była wkurzona)pediatra powiedziała że za szybko
                        zarasta jej ciemiączko i że vigantol za mocny. więc daję jej teraz co dwa trzy
                        dni a w słońce wcale.to ważne żeby za szybko nie zarosło bo wtedy mózg nie ma
                        miejsca do rozwoju i pediatra z dziekanowa powiedziała że lepsze krzywe nóżki
                        od problemów z główką, z czym się zgadzam.

                        sorry że tak chaotycznie ale śpieszę już do męża i małej.trzymajcie się
                        dziewczyny ja zmykam i pojawię się na pewno za tydzień.

                        aga z matyldą

                        • aprze Re: Co się dzieje? 27.02.05, 18:41
                          Cześć dziewczyny i dzięki za miłe powitanie
                          Maja Dagunia stara się usiąść już od 2 miesięcy, nie za szybko.
                          Jak miała dwa miesiące przyszła do nas położna środowiskowa i stwierdziła, że
                          po raz pierwszy widzi aby tak małe dziecko było tak komunikatywne. Ale się
                          chawe, mam nadzieje, że mi wybaczycie bo jestem bardzo zakochana w córeczce.
                          Życzę zdróka
                          Aga
      • mamaulka Re: 4 m-ce Uli i Agusi :-) 27.02.05, 21:33
        Bardzo dziękujemy za życzenia!!!

        ola i ula
    • ewawka Mój skarb :-) 27.02.05, 20:52
      Najlepsze życzenia dla czteromiesięcznej Matyldy. Rośnij zdrowo i miej w życiu
      kolorowo.

      Dziewczyny chciałabym Wam pokazać mój skarb (link ponizej). Zdjecia pochodzą
      sprzed kilku tygodni, ale Marcin jutro kończy 5 m-cy i wkrótce zrobię mu nową
      sesję zdjęciową.

      Pozdrawiam
      Ewa z chłopcami

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21082819
      • mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 27.02.05, 21:51
        Wszystkiego naj dla jubilatki!!
        Ewa, ale masz fajnego chłopczyka. Ja juz dziś nie mam siły, ale też chcę
        zamieścić zdjęcie Ulenki.

        Faktycznie w weekend cicho było na forum. Nas również nie było. Pojechaliśmy do
        domu moich rodziców. Malutka była grzeczna, tylko ja miałam wczoraj bardzo
        smutny nastrój. Przede wszystkim martwi mnie mój stosunek do męza. Zawsze byłam
        nerwowa, ale teraz to już zupełnie. Wyprowadza mnie z rownowagi każdy drobiazg.
        Czepiam się go, pokrzykuję i bywam bardzo niemiła. Z reguły zdaję sobie z tego
        sprawe i oczywiście przepraszam. Ale ile można przepraszać - no i przede
        wszystkim słuchać tych moich pochlipywań.... A jak u was się rozwijają stosunki
        z mężem od kiedy pojawiło się dziecko? Może to minie? Oprócz tego to b. go
        kocham i martwię się, że jestem taką wstretną żoną.
        pozdrawiam, Ola
        • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 09:41
          Huśtawka hormonalno-nastrojowa już chyba za mną. Pewien czas temu ja też
          pisałam o tym, że popadam w różne skrajne nastroje. Jaka byłam straszna
          świadczą chociażby słowa mojego męża, który parę tygodni temu powiedział do
          mnie, że najbardziej w mijającym weekendzie podobało mu się to, że ani razu się
          na niego nie zdenerwowałam i nie miałam do niego pretensji. Aż mnie zamurowało!
          Teraz sama zauważam u siebie dawny spokój i opanowanie. Już nie tak łatwo
          wyprowadzić mnie z równowagi.
          Tak więc Olu głowa do góry - wszystko minie. Teraz po prostu jesteś bardziej
          zmęczona, może trochę znużona, bo dni mijające są bardzo do siebie podobne i
          pogoda za oknem też ma swój udział w tych naszych humorach. Powtórzę się znowu -
          BYLE DO WIOSNY!
          • anulia1 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 12:28
            Hej dziewczyny! Widzę że wiele z nas wybrało się na weekend w odwiedziny -my
            też byliśmy u dziadków- babcia wniebowzięta że mogła zająć się wnusią, a mi
            udało się trochę odpocząć i wrócić z nowym zapasem sił na kolejny ciężki
            tydzień ( w piątek to miałam taki kryzys że aż się popłakałam by sobie ulżyć;
            Moja Amelka stała się ostatnio strasznie marudna i płacze gdy tylko się od niej
            oddalę... ). W niedzielę pojeździłam sobie nawet trochę po sklepach i pierwszy
            raz nie patrzyłam nerwowo na zegarek bo mała je już z butelki i nie muszę
            lecieć z cycem na każde zawołanie!...
            Też zdarza mi się wpadać ostatnio w skrajne nastroje ze zmęczenia.. a mój mąż,
            gdy mu się wypłakuję jak mi momentami ciężko, zamiast mnie przytulić i
            powiedzieć że mnie rozumie,to stwierdza że i tak nie mamy najgorzej , bo
            niektóre dzieci jeszcze bardziej rodzicom dają popalić.. niestety to mnie nie
            pociesza!.. Za to na tym forum możemy wylać wszystkie swoje żale!!!
            Dziewczyny, a na spacery chodzicie codziennie? Bo ja ostatnie tygodnie to
            siedzę w domu-nie dlatego że mi się spacerować nie chce, ale dlatego że
            mieszkamy na drugim piętrze bez windy i nie ma mi kto pomóc z wózkiem ( a
            strasznie ciężki jest...). A ostatnio tak nas zasypało że trudno jest chodzić
            po tym śniegu a co dopiero pchać wózek!!!
            Ania z Amelką
            • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 16:22
              Marcin zaczyna poznawać nowe smaki. Dzisiaj z okazji ukończenia 5 m-ca życia za
              tort posłużył mu ziemniaczek. Bardzo ładnie jadł chociaż musiał go dłuzej
              trzymać w buźce aby rozmiękczyć. No cóż ziemniaczek jest jednak trochę
              sztywniejszy niż jabłuszko. Początkowo nawet myslałam aby rozprowadzić go
              troszkę wodą ale po namysle zrezygnowałam. Zjadł takiego zwykłego pogniecionego
              widelcem i niestety posolonego.

              U nas spacer to podstawa. No może czasami nie do końca spacerujemy ale z całą
              pewnością Marcin codziennie przebywa na świeżym powietrzu. Jeśli aura jest
              niesprzyjająca lub chodniki nieprzejezdne, wystawiam małego w wózku na balkon.
              Jednak zdecydowanie lepiej i dłużej śpi na spacerku gdy wózek się kołysze niż
              gdy wózek statycznie tkwi na balkonie. Tym bardziej, że mamy za oknem budowę i
              jak nie chodzi betoniarka to słychać wiertarki, młotki, itp. odgłosy typowe dla
              budowy.
              • be.w Gdańsk zasypalo!!!! 28.02.05, 17:50
                czesc dziewczyny i przede wszystkim wszystkiego naj,naj lepszego dla
                przystojnego marcinka!rosnij duzy i zdrowy!

                sluchajcie,jestem w ciezkim szoku bo strasznie nas zasypalo,gdansk ledwie
                wynurza sie spod sniegu,ktory bez przerwy pada.jest go coraz wiecej i wiecej.do
                tej pory abstrakcyjne byly dla mnie zdjecia w prognozie pogody pokazujace rozne
                czesci naszego kraju uslane biela i co za tym idzie problemy na drogach.a tym
                czasem taka pogoda dotarla i do nas.tyle sniegu nie bylo przez cala zime,no i
                oczywiscie miasto w dzien bylo sparlizowane:nie odsniezone glowne ulice,stanely
                tramwaje i trzeba bylo brodzic w zwalach sniegu.to jest szok zeby tak duze
                miasto zima nie bylo przygotowane na padajacy snieg.

                musialysmy zrezygnowac ze spaceru (nad czym bardzo ubolewam bo chodzimy
                codziennie i bardzo spacerki lubimy) bo nie bylo szans wyjscia z wozkiem.ale na
                powetrze wyszlysmy bo dzis nadszedl dzien szczepienia.pojechalysmy do
                przychodni samochodem co tez nie bylo przyjemne zwazywszy na stan drog.ania
                szczepienie zniosla dzielnie i wazy juz 7300.jest juz klocuszkiem choc wiem ze
                niektore wasze maluszki juz dawno przekroczyly ta wage.

                pozdrawiamy goraco z zimnego gdanska
                beata i anulka
            • mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 19:34
              Aniu, co do tych spacerków to w ostatnio rzadziej chodzimy, bo jesteśmy
              zasypane i nie mamy jak wychodizć. Ale wystawiam Ulę prawie codziennie na
              balkon na 30-50 minut. Mam nadzieje, że już niedługo pogoda pozwoli na
              regularne przewietrzanie smile.
              • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 01.03.05, 21:55
                My jesteśmy zasypani totalnie. Pada ciągle od wczoraj. Na szczęście zapowiadają
                koniec opadów na Pomorzu. Może tym razem "ludzie od pogody" będą mieli rację!
                Udało mi się poprzez te zaspy dotrzeć dzisiaj do mojego gina (dlaczego nie
                zdecydowałam się na mały kobiecy samochodzik?), ale opłaciło się i jestem przez
                najbliższe trzy tygodnie na zwolnieniu. Bardzo się cieszę, bo to oznacza, że
                zostanę w domu dłużej z Marcinkiem i jeszcze zaoszczędzę na tegorocznym
                urlopie, który będę mogła wykorzystać w wakacje.

                Jeszcze jedno pytanko. Dziewczyny jakich pieluszek używacie. My od jakiegoś
                czasu przeszliśmy na rozmiar 4 Pampersów ale one w nocy przeciekają. Nie zawsze
                ale jednak się to zdarza. Może macie podobne doswiadczenia?
                Pozdrawiam
                • atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 01.03.05, 23:43
                  Ewa dobrze, że udało Ci się wziąć to zwolnienie, ja jeszcze planuję wziąć dwa
                  tygodnie, ale to już od mojego alergologa.
                  Jeśli chodzi o pieluszki to my używamy pampersów 3 i bardzo rzadko zdarza się
                  żeby przeciekały. A może są na Marcinka jeszcze za duże, albo siusiak zawinął
                  się do góry? Może się też zdarzyc wadliwa partia pieluszek. moja koleżanka tak
                  miała niestety.
                  Zapomniałam Wam napisać, że Kubuś waży 7400 i podwoił swoją wagę urodzeniową,
                  no i od kilku dni rwie się do siadaniasmile)
                  pozdrawiam
                  • aldonkas Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 00:25
                    A ja mam z głowy kombinowanie ze zwolnieniami. Moja firma ogłosiła upadłość, a
                    ja tym samym otrzymałam wypowiedzenie...Pracodawcę posiadam więc jedynie do
                    końca marca i do tego czasu wykorzystam akurat cały zaległy i bierzący urlop
                    wypoczynkowy.
                    Co do pogody to u nas na Lubelszczyźnie fatalnie.Wiart jak oszalały i to taki
                    przejmująco zimny, że brrrrrrr. Śniegi i zmarzliny zaległy na dobre i ciągle
                    jakies nowe opady...tylko spać i broń Boże nosa spod kołdry nie wyjmować.Tylko
                    jak to zrobić przy małym dziecku???
                    Mój szkrab jest jednym z tych, które nie skończyły 4 miesięcy ( bo nie było 29
                    lutego).Zamówiliśmy wreszcie chrzest na drugi dzień Świąt Wielkanocnych -
                    będzie miał 5 miesięcy. No ciekawa jestem jak przez to przebrniemy...
                    PIELUCHY- U nas od jakiegoś juz czasu Pampersy 3 (od 4 do 9 kg).Szymek waży
                    teraz jakieś 6,5 kg i ma w nich jeszcze trochę zapasu. A jeśli chodzi o
                    przeciekanie to u mnie tez kilka razy się zdazyło i to nie tylko w nocy.
                    Próbowałam dociec co jest przyczyną i dokładnie analizowałam sposób zakładania
                    pieluszki, ułożenie siusiaka a nawet ułożenie dziecka podczas snu - wszystko na
                    nic. Nie ma przyczyny- czasem tak ma widocznie być i tyle. Ale racja jest w
                    tym , że im pieluszka bardziej przylega ( czyli im mniej jest za luźna) tym
                    rzadziej sie to przeciekanie zdarza.
                    I na koniec się jeszcze wyżalę... Dopadł mnie kompletny spadek formy. Mam
                    zaległości we wszystkim - w prasowaniu, zmywaniu, sprzataniu - co frustruje
                    mnie jeszcze bardziej.Oprócz tego mam katar, kaszel, boli mnie głowa i
                    plecy.Pogoda dołuje mnie dodatkowo-nic mi sie nie chce. Wyczynem dnia jest dla
                    mnie spacer z dzieckiem i psem, po którym jestem tak zmęczona, że nie chce mi
                    się włączyć nawet Tv, nie mówiąc o nadrabianiu zaległości w pracach domowych.I
                    tak oto rosnie chaos wokół a ja nic z nim nie robię. Ja chcę już wiooooooosny!!!
                    Dziękuję za wysłuchanie (wyczytanie)- z nikim mi sie tak dobrze nie gada!
                    Pozdrawiam, Ściskam i spać pryskam smileAldonka i mały Aldonek
                  • mkarusi Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 06:10
                    Hejka dziewczyny. We wrocławiu śniegi powoli topnieją ale jeszcze wiosenki nie
                    widać, mnie też ta pogoda doprowadza do spadku formy i złego samopoczucia,
                    miejmy nadzieje, że wiosna tuż tuż. Moja Kari waży już pewnie 7kg na ostatniej
                    wizycie dwa tygodnie temu ważyła 6890 i wczorj kupiłam Pampersy 4, nam pampersy
                    przeciekają jak Kari leży na boczku, teraz potrafi sama przekręcić się na
                    brzuszek i na boczki więc takie przypadki są dość częste. Pozdrawiamy cieplutko
                    i już troszkę wiosennie Marta i Kari
                    • anulia1 Ah ten niejadek!!! 02.03.05, 11:06
                      ... Nasze karmienia to ostatnio istna walka: ja butlę Amelci do buzi a ona
                      smoka językiem wypycha i jeszcze radośnie przy tym gaworzy!! Zazwyczaj zjada mi
                      620-650ml na dobę a wczoraj tylko 350! jedynie soczek z marchewki i jabłka
                      wcina aż jej się uszy trzęsą! wypija naraz 60ml w mgnieniu oka!!! A ile zjadają
                      Wasze skarby? pewnie jak przeczytam to się jeszcze bardziej podłamię!! Nam do
                      podwojenia wagi urodzeniowej zostało jeszcze 170g około.
                      A tak poza tym to wczoraj Amelia przekręciła się pierwszy raz zupełnie sama na
                      brzuszek i teraz ćwiczy tę nową umiejętność!! Już nie mogę jej zostawić samej
                      bo wczoraj np wyszłam na moment do kuchni, wracam a ona na brzuszku, ale
                      podczas przewracania rączka ugrzęzła jej pod brzuszkiem i leży biedna z nosem
                      na dywanie ( bo jednocześnie przemieściła się ze swego kocyka na dywan) i
                      kwęczy!!
                      Co do pogody to dziś u nas pięknie i mam nadzieję wybrać się na spacerek (jak
                      sobie poradzę ze zniesieniem wózka!). Pozdrawiamy Ania i Amelka!
                    • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:09
                      Marta Tobie Karusia faktycznie spać nie daje! Post o 6 rano! Dla mnie to środek
                      nocy. Jak Ty się trzymasz dziewczyno?

                      Marcin waży już blisko 9kg i z Pampersów 3 wyrósł już po prostu. Ponieważ mój
                      mąż pracuje w P&G (producent Pampków) zapewniliśmy sobie przed wprowadzeniem
                      Activ Baby stary typ czyli Total Care, które wykorzystujemy w nocy i one
                      rzadziej przeciekają. Najchętniej zamnieniłabym te pieluchy na inne, na co
                      oburzeniem reaguje mój mąż (ZDRADA jego macierzystej firmy).

                      Pozdrawiam
                    • aldonkas Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:27
                      Ja w sprawie formalnej. Marto - mamo Karusi, Widzę , że chciałas zamieścic na
                      stałe zdjecia pociechy pod postami. Musisz wejśc jeszcze raz w moje forum i
                      poprawić sobie w profilu jedna rzecz. Nie może być odstępów pomiędzy słowami w
                      tytule "oto moja Karusia".Musisz tam wstawic jakies kreski albo kropki.Sprobuj
                      poprawic a wszystko powinno byc ok.
                      • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:56
                        Ja mam przerwy i u mnie działa bez zarzutusmile Chyba to jednak coś innego.
                      • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 11:59
                        Brakuje
                        • atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 12:36
                          według mnie to po =" brakuje , no i nie powinno być przerw po " i
                          przed "
                        • ewawka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:30
                          Po dodaniu Http*:// (bez gwiazdki oczywiście

                          Oto moja Karinka
                          • atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:37
                            coś mi się źle wysłało, miało być:

                            według mnie to po =" brakuje , no i nie powinno być przerw po " i
                            przed "
                            • atc2 Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 02.03.05, 13:38
                              no i znowu nie pokazuje wszystkiego co napisałam, ale ma być tak jak Ewa
                              napisała
          • mamaulka Re: Mój skarb :-)...i cos o mężach 28.02.05, 19:31
            DZieki Ewa za słowa pocieszenia. Mam nadzieje, że niedługo mi przejdzie i mąż
            nie zdąży się ze mną rozwieśćsmile).
            Byle do wiosny - to moj motyw przewodni w najblizszych dniach - szczegolnie, że
            za oknem śnieg śnieg i snieg....
            • maxxi76 Nareszcie!! 02.03.05, 12:48
            • maxxi76 Nareszcie! 02.03.05, 14:02
              hehe chyba się pospieszyłam...tak dawno tu nie byłam,że emocje mną targają i za
              wcześnie nacisnęłam enter..
              Czytam wszystkie wasze posty,żeby być ze wszystkim na bieżąco,ale za cholerki
              nie umiem znaleźć czasu żeby coś naskrobać,a jak już zacznę to mi coś lub ktoś
              przeszkadza i tracę wątek w rezultacie czego przestaję wpieniona pisać i
              zajmuję sie czymś innym..i niech tam będzie też zwalę winę na zimę!Ale staramy
              się z mężem jakoś ją przeżyć i ostatnio przed naszym domem ulepiliśmy świetnego
              bałwana,tak więc jak mnie szlag trafia odsuwam sobie firankę a on stoi i się
              głupkowato uśmiecha!Codziennie obiecujemy sobie że popstrykamy parę zdjęc z
              pierwszym w życiu Maksa bałwanem,ale jakoś nie umiemy do tego dojść..a bo to za
              zimno zeby wyjść a to znów coś innego...mówię wam oszaleć można.
              Ewcia mam nadzieje że przyjmiesz jeszcze od nas spożnione życzenia dla twojego
              Marcinka,żeby był wielki jak dąb i zdrowy jak ryba.Chociaż z ta wielkościa to
              bez przesady bo wiem co to znaczy prawie 9 kg 5 miesięczniak!!Dla odciążenia
              biednych rąk zamówiliśmy na allegro nosidełko do 20 kg czekamy na nie z
              niecierpliwością w nadzieji,że nam trochę ulży.Od jakiegoś już czasu nasz synio
              pięknie siedzi(oczywiście nie sam siada,ale go sadzamy podpartego poduszkami,
              lub w wózku)i muszę wam powiedzieć,że wygląda całkiem inaczej z tej
              perspektywy..jakoś doroślej.
              W dalszym ciągu przesypia nam 12-14h w nocy i w dalszym ciągu bojkotuje
              jedzenie,chociaż kleik bardzo bardzo rozcieńczony udaje mi sie mu przepchnąc.No
              i też od jakiegoś czasu używamy pampersów 4,ale muszę powiedzieć że mamy już
              zapas 4+..i też zdarza sie czasem,że budzi się z mokrym boczkiem.Aaa i muszę
              powiedzieć,że dzisiaj spał po raz pierwszy w piżamce bez stópek...ale mu się
              podobało..dobra to na razie tyle.pozdrawiam
              hania
              • ewawka Re: Nareszcie! 02.03.05, 14:46
                Faktycznie nareszcie! Długo nic nie pisałaś. Mam nadzieję, że teraz (cytując
                mojego polonistę z liceum) NAPRAWISZ SIĘ. Jeszcze druga Hania (tomsmam) mogłaby
                się odnależć.

                Mój Marcinek też już pięknie siedzi podparty - PROSTO I DUMNIE - jakby chciał w
                ten sposób wyrazić "patrzcie jaki ze mnie wielki facet". Żeby jednak nie było
                tak różowo muszę się pożalić,że zupełnie zapomniał o przewrotach i już nie
                odwaraca się ani na brzuch ani na plecki, czasami tylko na boczki gdy chce coś
                zobaczyć. Martwi mnie to trochę ale nie spędza snu z powiek. Co ma być to
                będzie! Zauważam za to pierwsze przymiarki do raczkowania. Wygląda to bardzo
                śmiesznie, bo Marcin leżąc na brzuszku chowa głowę między ramiona, podciąga
                nóżki pod dupkę, którą wypina do góry. Dla mnie wygląda wówczas jak żółwik.

                Ja już mam drugiego takiego 5-miesięcznego 9kg klocka, bo Artur też był w
                okresie niemowlęcym w przedziale "waga ciężka". Jednak na roczek nie ważył
                12kg. Myślę, że Marcin teraz też już wyhamuje.
                U nas nadal króluje cycuś i raz dziennie jabłuszko. Chociaż mamy za sobą
                również pierwsze doświadczenia z ziemniaczkiem. Jabłko powoduje u Marcina
                lekkie zatwardzenia i teraz dokładnie wiem kiedy robi kupkę, bo robi się
                czerwony i stęka. Odpinam mu wtedy pampersa i przyciągam nóżki do brzuszka -
                wyraźnie mu to pomaga. Ma to jeszcze jeden cel. Jego brat robił kupki w ten sam
                sposób i nauczył się "czystości". W efekcie tego gdy Artur zaczął samodzielnie
                siadać (miał wtedy skończone 7 m-cy) zaczął robić kupkę tylko i wyłącznie do
                nocniczka. Myślę, że w przypadku Marcinka będzie podobnie, bo widzę w jego
                rozwoju i fizjologii duzo analogii do brata.
                Pozdrawiamy i dziękujemy bardzo za życzenia
                • maxxi76 Re: Nareszcie! 02.03.05, 16:11
                  Ewa widzę wiele cech wspólnych u naszch chłopaków..Maks też olał przekręcanie
                  się z brzuszka na plecki i odwrotnie(szczerze powiedziawszy nigdy się do tego
                  za bardzo nie palił)za to wygina się jak struna na boki i robi to zwłaszcza jak
                  go przebieram,mały złośliwiec!Swoją drogą te czasy jak leżał i był spokojny
                  mamy już dawno za sobą,teraz jest tak mobilny,że trzeba mieć wszędzie oczy..aż
                  się boję jak zacznie raczkować,a później chodzić,ale wszystko ma swoje + i -
                  może wtedy wrócę do wagi sprzed ciązy.Ostatnio ogarnął mnie szał robienia zdjęć
                  dlatego postaram się na "Zobaczcie" umieścić nowe nasze zdjęcia ..ale muszę
                  czekać do soboty,żeby znajomi oddali nam kabelek z aparatu,(aparat oddali ale
                  kabelek im wsiąkł wiec cierpliwie czekam)...ale zanim to uczynie chyba znów
                  Asia będzie mi musiała pomóc bo w tych sprawach jestem nieco ograniczona.
                  Dobra zmykam trochę się zrelaksować póki młodzież śpi.
                  hania
                  • atc2 Re: Nareszcie! 02.03.05, 21:08
                    Haniu pomogę na pewno, tylko w niedzielę mamy chrzciny, więc w weekend nie będę
                    miała za wiele czasu, ale w poniedziałek będzie już po wszystkim. Daj znać jak
                    już będziesz miała zdjęcia, ja też postaram się zamieścić jakieś aktualne fotki
                    Kubusia
                    • maxxi76 Re: Nareszcie! 02.03.05, 21:25
                      Serdeczne dzięki Asia wiedziałam że na ciebie można liczyć...co trema przed
                      chrzcinami wielka? Ale jestem pewna że Kubuś nie da plamy,będzie super
                      zobaczysz..ja nasze chrzciny wspominam bardzo miło.A ze zdjęciami się nie
                      spieszy...Dobranoc dziewczyny i maluchy
                      hania
                      • viki76 Re: Nareszcie! 03.03.05, 08:57
                        Witajcie dziewczyny! wreszcie znalazłam chwilkę, żeby coś naskrobać.
                        Wybieram się dzisiaj z małą do lekarza bo wysypało ją jakimiś krostkami na
                        buźce i nie wiem co to jest. Boję się czy to nie alergia, bo zaczełam jej
                        dawać zupki jarzynowe. Zobaczymy...

                        Co do pampersów, to też się zaczełam wściekać na to przeciekanie (zwłaszcza w
                        nocy, kiedy trzeba było wszystko ściągać i ubierać suche ciuszki) i zmieniłam
                        ostatnio na happy z belli. Jak na razie jestem zadowolona.

                        Poza tym jestem w tym tygodniu "kłębkiem nerwów", bo w poniedziałek WRACAM DO
                        PRACY! i jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Z jednej strony mam wyrzuty
                        sumienia, że zostawiam takie małe dziecko pod opieką babci ale z drugiej powiem
                        Wam szczerze, że gdzieś tam w środku jest taka iskierka radości, że czeka mnie
                        jakaś odmiana, znajomi z pracy i że coś się zacznie dziać innego. Te pierwsze
                        dni na pewno będą straszne i nie będę mogła "złapać zakrętu" ale mam nadzieję,
                        że wszystko się jakoś unormuje.

                        Ewa przyjmij jeszcze spóźnione życzenia dla Marcinka - niech rośnie zdrowo! i
                        życzę owocnych poszukiwań opiekunki bo znaleźć kogoś odpowiedniego i godnego
                        zaufania jest dzisiaj naprawdę trudno - ale na pewno się uda!

                        Nie zanudzam Was dłużej i idę trochę posprzątać

                        Pozdrawiam, Sylwia
                        • be.w Re: Nareszcie! 03.03.05, 09:42
                          witam mamusie i szkraby!mi tez coraz trudniej znalezc chwile na naskrobanie
                          czegos na forum chociaz z czytaniem waszych wypowiedzi jestem na biezaco.
                          jesli chodzi o pieluszki to my uzywamy pampersow trojek i jestem zadowolona.nam
                          nie przeciekaja.zdarzalo sie to tylko przy jedynkach ale chyba dlatego ze
                          robily sie za male.po zmianie na dwojki klopoty minely.wydaje mi sie ze przy
                          iealnym dobraniu rozmiaru pieluszki do maluszka nie powinno byc
                          przeciekania.chyba to jest zwiazane ze zbyt duza lub mala pieluszka.

                          sylwia mam nadzieje ze krostki na buzce malutkiej nie okaza sie niczym powaznym
                          chciaz bardzo prawdopodobne ze moze tak zareagowala na jakis skladnik zupki.

                          na razie musze skonczyc moje wypociny,mam nadzieje ze uda mi sie jeszcze dzis
                          odezwac.

                          pozdrawiam,
                          beata
                • tomsmom Jestem znowu 03.03.05, 09:43
                  Czesc wszystkim i milego dnia!! Odnalazlam sie po przerwie spowodowanej
                  wyjazdem za morze wink Pierwsza przeprawe samolotowa mamy za soba i musze
                  przyznac, ze nie bylo zle. W tych malych samolotach (lecielismy do Irlandii
                  przez Frankfurt, czyli dwa razy po niecale 2 godziny w jedna strone) nie ma
                  gondoli dla maluchow i trzeba je trzymac na rekach, ale jest OK, stewardessy
                  rozdaja zabawki a jak sie jedzie z druga osoba to mozna sie zmieniac wiec te
                  dwie godziny jakos niepostrzezenie zlatuja. Tomek byl bardzo zainteresowany
                  lotem i pasazerami (podrywal wszystkie babki wokol wink) i nawet sobie troche
                  pospal, a smoczek zapobiegl zatkanym uszkom w czasie startu.
                  W Irlandii tez milo bylo, bo pogoda wiosenna, a autostrady obsadzone zonkilami -
                  - coz za widok po tych zwalach sniegu tutaj. A moja tesciowa to prawdziwy
                  aniol: wynalazla takie przepisy na te moja beznabialowa diete, ze codziennie
                  bylo pyszne zarelko z deserkami (na szczescie niezbyt kaloryczne). Odpoczelam i
                  zrelaksowalam sie, i gdyby nie fakt, ze przy okazji gdzies mnie przewialo i
                  teraz walcze z gigantycznym przeziebieniem, to juz w ogole byloby super. Na
                  szczescie Tomek wydaje sie byc odporny na moje zarazki.
                  Ewa, czy dorwalas te ksiazke z pytaniami do opiekunek? Tomek teraz ladnie sobie
                  drzemie w ciagu dnia, wiec jesli chcesz to moge Ci je przepisac?
                  No to Marcinek ma faktycznie dobra wage, Tomek ma 8 kg i juz wydaje mi sie
                  malym gigantem! Nie moge uwierzyc z ilu ciuszkow juz powyrastal!! Tez jest
                  glownie na cycu i tez dostaje jabluszko, ktore bardzo mu smakuje. W ogole lubi
                  jesc lyzeczka wiec probowalam juz i marchewki i ziemniaczka, ale zrobily mu sie
                  jakies takie liszajowate plamki na calym ciele (nie wiem czy to proszek w
                  Irlandii, czy woda ichnia, czy moze te nowe warzywka...?) wiec wrocilam do
                  jabluszka... Kupki tez ma zwarte i troche steka, ale robi codziennie i w
                  odpowiednim kolorze co dla mnie jest prawdziwa ulga.
                  No, ale sie rozpisalam, pozdrowienia dla wszystkich maluchow i milego dnia dla
                  mam!!
                  Hania
                  • ewawka Re: Jestem znowu 03.03.05, 11:28
                    Cześć Haniu!
                    Świetnie, że znowu z nami jesteśsmile
                    W Polsce faktycznie zrobiła zima na całego. Brrrrr... Ja już mam jej serdecznie
                    dość, bo u nas śnieg leży bez przerwy od 3 tygodni i skutecznie uniemozliwia
                    spacery. Krótko mówiąc, jestem uwięziona w domu. Na dodatek od kilku dni ciągle
                    bezustannie pada i każdego dnia przybywa białego puchu.
                    Zazdroszczę ci tego wyjazdu i oddechu wiosny. Pewnego dnia odezwała się na
                    forum październikowa mama, która mieszka w Irlandii ale niestety nie udziela
                    się aktualnie.
                    Jeśli chodzi o pytania do opiekunek to bardzo ci dziękuję ale już jestem
                    przygotowana. Jutro ukaże się pierwsze ogłoszenie w prasie o poszukiwaniu przez
                    nas opiekunki i mam przygotowane pytania na wstępną selekcję telefoniczną i
                    późniejsze spotkania z kandydatkami na nianię. Bardzo dużo fajnych pytań
                    znalazłam w archiwum eDziecko i przerzuciłam je na to forum (Saga o
                    opiekunkach), więc jesli będziesz zainteresowana możesz tam spojrzeć.
                    Pozdrawiam
    • ewawka 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 11:32
      Ponieważ Maks kończy dzisiaj 5 m-cy chcielibyśmy złożyć mu życzenia aby rósł
      zdrowo i był dla mamy nieustającym źródłem radości i dumysmile Ściskamy mocno i
      całujemy w piętuchy!!!
      • aldonkas Re: 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 13:49
        My równiez przyłączymy sie do życzeń.Sto lat, sto lat niech żyje nam!!!
        Aldona i Guguś
        • aldonkas O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 13:58
          Jak juz kiedyś wspomniałam szykujemy sie do pierwszego święta naszego malucha.
          Chrzciny zaplanowane na drugi dzień Świat Wielkanocnych - Szymek będzie więc
          miał 5 miesięcy.Sam chrzest odbędzie sie w kościele na przeciwko naszego bloku,
          a później obiad w knajpce w centrum. Macie może jakieś nieprzecenione, złote
          rady na ten dzień? Chciałabym małemu maksymalnie ograniczyć stres zwiazany z tą
          uroczystością no i oczywiście zaplanować wszystko tak abyśmy i my skorzystali z
          tego dnia odrobinkę.
          POzdrawiam słonecznie bo świeci mi w oczy cudne słonko zza okna.
          • maxxi76 Re: O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 18:19
            ..i znów się pospieszyłam z wysłaniem postu..
            A co do chrzcin to powiem tylko tyle,że stres jest uzasadniony ale kompletnie
            niepotrzbny..wiem co mówię..zobaczycie wszystko będzie dobrze.Jedna rada to
            jeżeli chrzest jest po mszy to nie męczcie dzidziusia tylko niech ktoś np mama
            chrzestna przyjdzie z nim po mszy tylko na ceremonię,tak było u nas i powiem że
            się sprawdziło.W kościele było okropnie zimno ,a do tego był koncert muzyki
            gospel więc do tego głośno,nie wyobrażam sobie Maksa na tej mszy ,a do chrzcin
            pewnie byłby już zmęczony,zmarznięty i marudny,a tak przespała i nawet jak
            ksiądz polewał mu głowkę kontrolnie otworzył jedno oko po czym znów
            zasnął.Imprezę robiliśmy w domu,bo chrzciliśmy małego w 1 dzień swiat bożego
            narodzenia..i było ekstra.Myślę,że i u Was będzie podobnie.Ważne żeby dzidzia
            była najedzona,wygodnie ubrana i z suchą pieluszką,ą będzie ok...i dziewczyny
            wiem że to nieuniknione ale postarajcie się żeby wszystkie
            babcie,ciocie,wujkowie i wszyscy pozostali goście nie zamęczyli dzidziucha,bo
            nie ma nic gorszego niż przemęczone dziecko.I już naprawdę na koniec nie
            rezygnujcie z codziennego rytuau tzn.pomimoże to bardzo ważny dzień wykąpcie
            maluchy o stałej porze i nakarmcie tak jak zawsze to robicie a gwarantuję,że
            maluchy będą spały jak susły a wy będziecie mogły trochę poimprezować..uff ale
            się porospisywałam.
            Jeszcze raz bardzo dziękujemy za życzenia...do kolejnego razu
            hania&max
            • atc2 Re: O Chrzcinach słów kilka... 03.03.05, 22:43
              Cześć
              Sto latek i dużo zdrówka dla Maksia

              Witam nową mamusię i Oleńkę, ząbków u nas na razie brak

              A jeśli chodzi o chrzest to jak on będzie wyglądał będzie zależało od księdza,
              który akurat będzie prowadził mszę. Albo chrzest będzie podzielony na dwie
              części, pierwsza część na początku, druga w trakcie mszy, albo całość w trakcie
              mszy. Także u nas opcja z przyjściem tylko na sam chrzest odpada, a szkoda L:
              ((. Na szczęście ksiądz powiedział, że gdyby trzeba było maluszka nakarmić,
              albo przewinąć, to mamy iść na zachrystię. Myślę, że będzie ok.
              • matula22 mamy 1zębola.. 03.03.05, 23:55
                nie piszę bo wiecie mąż w domu to i ja zbiegana i w innym świecie ale tym się
                po prostu muszę wam pochwalić.MATYLDA MA PIERWSZĄ DOLNĄ LEWĄ JEDYNKĘ.ale się
                cieszę.teraz wiem skąd te jej marudzenia.od taty przyjazdu jest tak radosna że
                zakochałam sie w niej jeszcze bardziej a byłam już nią troszkę zmęczona.no i
                sama przekręca się na brzuszek ale narazie tylko gdy jest nagusieńka.to
                niesamowite jak szybko rośnie.jak się urodziła to miała zaledwie 48cm a teraz
                ubranka na 68cm są za małe.wagę to już niedługo potroi a odkąd jest na butli
                nie ma wysypki i jest radosniejsza.
                dziewczyny nie lekceważcie wysypki i liszajowatych zmian na skórze waszych
                pociech.u nas to bardzo rzutowało na samopoczucie i rozwój małej.nas uczula
                lowella więc piore w płatkach mydlanych i nadal gotuję całą wodę do
                kąpieli.narazie nic nie wprowadzam bo musi się najpierw przyzwyczaić do nowego
                mleczka.myślę że zacznę jak będzie miała 5msc.
                do smarowania liszajów polecam bepanthen i maść cholesterolową a także krem
                oilatum. my do każdej kąpieli używamy też oilatum emulsja.jakby liszajki sie
                pogarszły to pediatra przepisze wam maść z hydrokortizonem (lokoid 1%)ale
                uważajcie ze sterydami,tylko w ostateczności.podobno dobry jest alantan plus
                ale nie próbowałam.
                najlepsze życzenia dla solenizantów niech rosną zdrowe

                fajowe te wasze dzieci.wyglądaja bardzo dorośle

                pozdrowienia aga z matylda jednozębną
                napiszę wkrótce wybaczci że ostatnio tak rzadko pisuję papa
                • aldonkas Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 00:30
                  U nas tez to chyba nastąpi lada dzień...Juz od dłuższego czasu Szymek ślinił
                  sie niemiłosiernie a dziąsełka na dole zrobiły mu sie szerokie. Od wczoraj moje
                  dziecię wypuszcza z buzi kaskady śliny, ssie dolną wargę, budzi się w nocy,
                  marudzi bez powody chociaż chwile wcześniej śmiał sie w głos. Śmiejemy się z
                  mężem , że nam się niedługo dziecko odwodni przez to ciągłe toczenie piany z
                  pysia...Wreszcie wsadziłam dzisiaj palca do mojej kochanej paszczy i wyczułam
                  lewą, dolna jedynkę pod palcem.Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa?
                  Od kilku dni trenujemy tez zaciekle przewroty. Czasem uda się już bez mojej
                  pomocy odwrócić sie z brzuszka na plecy, odwrotnie jest mu znacznie trudniej.
                  Za to na boki buja się ciągle-nawet zaczełam go z tego powodu przypinac na
                  leżaczku w ciągu dnia.
                  Wczoraj po raz pierwszy ugotowałam zupkę. Sama spróbowałam i pomyślałam sobie ,
                  że nie ma szans żeby Szymek to przyjął. A tym czasem niespodzianka. Szamie aż
                  mu się uszy trzesą. Wczoraj parę łyżeczek , dzisiaj już troszke więcej.
                  Niejadka to chyba z tego mojego syna nie będzie.
                  Ok , starczy tego dobrego.
                  Dobranoc - pchły na noc.
                  • maxxi76 Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 11:13
                    Hip hip hurra! 1 ZĄB to nie byle co! cieszymy się razem z wami..
                    U nas dziąsełka raczej białe niż zaczerwienione,plujemy się strasznie,ale póki
                    co humor dopisuje,więc alebo jeszcze nie czas na nas,albo przejdziemy
                    zębolowanie bez trudu...się zobaczy.
                    Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pamięć i życzenia
                    h&m
                    • ewawka Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 13:51
                      Gratulacje dla pierwszego posiadacza zębola na forumsmile
                      U nas na razie nic oprócz litrów śliny nie zapowiada pojawienia się ząbka.
                      Stawiam na połowę 7 m-ca życia.
                      Pozdrawiam
                      • viki76 Re: mamy 1zębola.. 04.03.05, 16:52
                        Gratulujemy ząbka!

                        U nas chyba się jeszcze nic nie zapowiada. Jak na razie wodospady ślinki ale
                        dziąsełka bez zmian.
        • anulia1 Re: 100 lat dla Maksa:-) 03.03.05, 18:03
          Całujemy Maksa i życzymy mu kolejnych cudnych miesięcy w ramionach mamusi!!
          Ania i Amelka
    • maxxi76 Dziękujemy!! 03.03.05, 18:04
      Dziewczyny jesteście kochane-bardzo dziękujemy Wam za pamięć i życzenia.

      • ela711 witam rówieśników 03.03.05, 21:28
        Cieszę się, że trafiłam na forum mam dzieci z X 2004. Moja Olenka urodziła się
        8.10. Jest to pierwsze moje dzieciątko (mam nadzieję nie ostatnie) i wiadomo
        doświadczenie w sprawach wychowywania i pielęgnowania córeczki nabywamy na
        bieżąco. Ale na szczęście jakoś sobie radzimy. Na forum zerkam dopiero od kilku
        dni - wcześniej nie miałam na to czasu. Chętnie nawiąże kontakt z mamami
        rówieśników Oleńki. Dobrze jest czasami się poradzić lub nawet tylko pogadać.
        Aktualnie mamy problem z ząbkowaniem. Od wczoraj Ola gryzie dolną wargę, co
        zresztą bardzo pociesznie wygląda, wszystko co ma w rączce wkłada do buzi,
        kiepsko śpi, ciągle się budzi , bardzo się ślini, jest marudna, a kiedy
        masowałam dziąsełko, widziałam, że sprawia jej to ulgę. Co prawda nie wyczuwam
        pod palcem żadnych ząbków, dziąsła nie są zaczerwienione a wręcz jasne ale
        domyślam się że zaczął się etap ząbkowania. Czy wasze pociechy mają już
        pierwsze ząbki oraz jak przechodziły ząbkowanie?
        Pozdrawiam Ela smile))
        • mamaulka Re: witam rówieśników 03.03.05, 22:42
          Witaj Elu!
          Współczuję ząbkowania, moja Ula dopiero zaczyna. Od pewnego czasu coraz
          bardziej się ślini i czasami jest bardziej niespokojna, ale jak na razie jest
          ok. Poza tym nie widzę, ze by dziąsełka były rozpulchnione.
          Poza tym żałuję, że tak rzadko się udzielam na forum, ale niestety najczęściej
          mam siłę tylko poczytać co piszecie.
          My rownież robimy chrzciny w Wielkanoc -tylko , że w 1 dzień świąt. Trochę się
          obawiam tego zamieszania i lania zimnej wody na główkę mojej dzidzi. Czy się
          nie przeziębi? Mam nadzieje, że do tego czasu pogoda sie poprawi.
          Ja również przylączam się do zyczen dla Maksa - niech rosnie zdrowo!

          Ostatnio, idąc za Waszym przykładem, starałam sie dać Uli jabłuszko. Ale
          niestety po 2 próbach, podczas których mała strasznie sie krzywiła i nie
          wiedziłą wyraźnie dlaczego ją tak męczę, dałąm spokój - spróbujemy za tydzień.
          Próbowałąm też marchewkę. Mina nie byla już taka zrozpaczona, ale daleka byłą
          od zadowolenia. Chyba jest jeszcze za malutka....szkoda..
          Sylwio, trzymam kciuki za Twój powrót do pracy. Ja wróciłam zaraz po
          macieżyńskim - a własciwie zmieniłąm pracę i bardzo się z tego cieszę. Pracuję
          jako nauczyciel akademicki, więc mogę być z małą a równoczesnie się rozwijać i
          robić to co lubię. Godzin w tygodniu mma mało. Poza tym prowadzę zajęcia w
          niektóre weekendy, wiec wtedy z małą jest tata. Ale bardzo dobfrze mi to
          zrobiło. To prawdziwy odpoczynek psychiczny. A czy Ty wracasz na cały etat?

          Nadrobiłam trochę zaległości w pisaniu smile.
          Pozdrawiam, Ola

          ps. jeszcze jedno mi się przypomniało - moja Ula jeszcze się nie przewraca. 4 m-
          ce skonczyła 24.02 wiec chyba ma jeszcze czas, prawda? Ale za to uwielbia
          pozycję siedzącą smile)
          • ela711 Re: witam rówieśników 04.03.05, 11:11
            Witam serdecznie wszystkie pazdziernikowe mamy.
            Strasznie się bałam tej nocy, myślałam, że w związku z ząbkowaniem nie będzie
            spania, ale na szczęście nie było tak zle. Ząbka również jeszcze nie widać.
            Przeczytałam, że obawiacie się chrzcin. My mamy to za sobą. Chrzciny odbyły sie
            na świeta Bożego Narodzenia. W Kościele na samym początku Ola się trochę
            popłakała lecz dosłownie po kilku minutach zasnęła. Obudziła się na samą
            ceremonię chrztu. Po polaniu główki wodą święconą oczywiście dała o sobie znać
            płaczem. W związku z tym, że ksiądz zdiął jej obydwie czapeczki musiałam wyjść
            do zakrystii (być może napisałam z błędem) i tam też ją uspokoiłam i
            poprawiłam "garderobę". Przed chrztem zapytałam księdza, czy jest taka
            możliwość wyjścia w trakcie mszy do zakrystii. Polecam takie rozwiązanie.
            Przyjęcie zorganizowaliśmy w restauracji. Oleńka była nadzwyczaj spokojna.
            Zjadła i spała 3 godziny - w wózeczku. I tak od godz. 13 do godz. 19. Byłam pod
            wrażeniem, normalnie to się jej to nie zdarzało.
            Również planuję wprowadzić córeczce jabłuszko lub marchewkę, nie wiem co
            najpierw. Różne źródła traktują na ten temat, słyszałam opinię, że najpierw
            warto wprowadzić kleik ryżowy, żeby nie przyzwyczaić dziecka od początku do
            słodkich potraw. Ola jest niestety alergikiem, jestem na ścisłej diecie a mimo
            wszystko ma pryszczyki na jednym policzku. Nie możemy tego wyleczyć. Byliśmy u
            kilku lekarzy, niektórzy wręcz rozszerzali mi dietę np. o masło śmietankowe.
            Zdanem lekarzy jest to AZS. Osobiście nie jestem o tym przekonana. Może również
            borykacie się z takimi problemami, lub słyszeliście o dobrym alergologu.
            Zastanawiamy się nad zrobieniem małej rezonansu magnetycznego.
            Momo Uli - moja Ola przewraca się na boki od niedawna, nie przewraca sie z
            plecków na brzuszek, jest z 08.10. Tak więc, nie masz czego się martwić. Ja
            wychodzę z założenia, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i nie ma co go
            rzyśpieszać. Proszę napisz w jaki sposób sadzasz Ulę.
            Serdecznie pozdrawiam wszystkie bobasy i ich mamy - Ela z Olą.
        • ewawka Re: witam rówieśników 04.03.05, 13:54
          Witam nową mamę!
          Dziel się z nami swoimi obawami i radościami, które towarzyszą wychowywaniu
          małego szkraba.
          Pozdrawiam
          • maxxi76 Re: witam rówieśników 04.03.05, 14:06
            Aż serce się raduje,że jest nas coraz więcej.Chyba będę musiała sobie zrobić
            jakąś ściągę kto jest kim,żeby nie walnąć jakieś gafy,a muszę powiedzieć,że
            zdaża mi się to dość często..bo nie mam niestety pamięci do imion.Tymbardziej
            że na naszym forum jest nas już dosyć sporo i do tego te wszystkie imiona są
            prawie idento Ola,Ula Ela...ufff no dziewczyny ale się mścicie,...heheA tak
            swoją drogą to z forum synowego zrobiło się forum córkowe,chyba więcej teraz
            jest dziewuszek.No to tyle lużnich uwag.
            Serdecznie witam was dziewczyny
            h&m
            • viki76 Re: witam rówieśników 04.03.05, 16:29
              Witamy Elę z Oleńką!
              Fajnie, że nas coraz więcej ale chyba faktycznie jakaś ściąga by się przydała
              bo ja też się zaczynam już gubić! A może zrobiłybyśmy taką wspólną ściągę ? z
              imionami, datami urodzenia, miejscem zamieszkania itp? co Wy na to?

              Sylwia i Paulinka
              • anulia1 Re: witam rówieśników 04.03.05, 17:40
                Witamy wszystkie nowe mamy na forum!! My jesteśmy teraz na etapie rozszerzania
                jadłospisu: jemy już jabłko, zupkę jarzynową, bobo fruta z marchewką, mleczko z
                kleikiem i kaszką z malinami. Od paru dni też przewracamy się na brzuszek!...
                Sylwia, taka lista to dobry pomysł! może my zaczniemy:
                Amelia, córcia Ani i Jarka, ur. 6. 10. 2004, waga ur. 2700, zam. Prudnik (
                opolskie).
                Ściskamy !!! (u nas zębów na razie brak!...)
    • ewawka Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 14:01
      Do pięciomisięcznych facetów dzisiaj dołącza pierwsza kobietka i z tej okazji
      życzymy jej samych radości, dużo mleczka i słodyczy.
      • maxxi76 Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 14:09
        My też naturalnie się dołączamy do życzeń...rośniej nam aniołku na piękną
        kobitkę...a rodziców oczywiście pozdrawiamy.
        • aldonkas Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 15:46
          My tez ustawiamy się w kolejce do życzeń: Niech 5 miesiąc życia przyniesie same
          radości i mnóstwo nowych umiejętności.
          Aldona i Szymek
          • viki76 Re: Do 5 miesięcznej Paulinki:-) 04.03.05, 16:45
            Bardzo serdecznie dziękujemy za życzenia !!!

            Wczoraj byłam z córcią u lekarza, który stwierdził, że ta wysypka podobna
            trochę do skazy ale najpierw mamy ograniczyć wprowadzanie nowych produktów i
            obserwować. Ponoć może to być też spowodowane zbyt dużą ilością kwaśnych
            produktów i rezygnujemy na razie z soczku jabłkowego i zostawiamy tylko
            jabłuszko ale podawane z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym. Mamy też maść do
            smarowania buźki i mam nadzieję, że krostki znikną.

            Paulinka waży 6700 więc niedługo potroi wagę urodzeniową (2520)!

            Olu dzięki za słowa otuchy przed tym moim powrotem do pracy. Ja podobnie jak Ty
            jestem nauczycielem z tym, że w szkole ponadgimnazjalnej. Wracam na cały etat i
            mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży.

            Pozdrawiam, Sylwia
      • maxxi76 Do Ewy!! 04.03.05, 14:12
        No Ewica przyznaj się...masz ściągę!! Jak to możliwe,że ty zawsze wiesz kto i
        kiedy ma urodziny(miesięczniny).Jesteś dla mnie niedoścignionym ideałem..Całuję
        i zmykam robić jakiś obiad.
        hania
        • aprze Usiadła!! 04.03.05, 17:24
          Wtajcie
          27.02 w niedziele ja szykowałam kąpiel dla niuni a Darek ją rozbierał. Dagunia
          złapała się go za palce i udało jej się usiąść. Od tamter pory czasami jej się
          udaje usiąść.
          Aga
        • aprze Sąsiadka 04.03.05, 17:28
          Cześć
          ale mam okropną sąsiadkę. Przyczepiła się do mnie, że wychodzę na spacer z
          takim małym dzieckiem. Stwierdziła, że powinnam siedzieć w domu bo przez te
          spacery Dagunia przeziębi się dostanie zapalenia płuc i umrze. Starała się jej
          łagodnie wytłumaczyć, że niunia jest ciepło ubrana i jest jej ciepło. A ona
          stwierdziła, że mając trójkę dzieci to pewnie chę się jednego pozbyć a małe
          dziecko ma słaby organim. Ale mnie zezłościła.
          Aga
        • ewawka Re: Do Ewy!! - LISTA 04.03.05, 18:02
          Chyba faktycznie czas sporządzić listę.
          Poniżej wpiszę co wiem a wszyscy zainteresowani mogą dodać brakujące
          informacje. Jeśli kogoś pominę to proszę o wybaczenie i dopisanie siebie do
          listy.

          Kolejność przypadkowa:

          1. Atc2 - Asia i Kubuś (ur. 07.10.2004) - Gorzów
          2. Maxxi76 - Hania i Maks (ur. 03.10.2004) - lubuskie
          3. viki76 - Sylwia i Paulinka (ur. 04.10.2004) - Jaworzno
          4. tomsmam - Hania i Tomek (ur. 04.10.2004) - Poznań
          5. be.w - Beata i Anulka (ur. 19.10.2004) - Gdańsk
          6. Matula22 - Aga i Matylda (ur.27.10.2004) - pod Mrągowem
          7. amelka171 - Ania i Amelka (ur. 14.10.2004 - Kielce
          8. joanna_antek - Joanna i Antek (ur.11.10.2004) - Poznań
          9. Aldonkas - Aldona i Szymon (ur. 29.10.2004) -
          10. Anulia1 - Ania i Amelka (ur. 06.10.2004) - Prudnik
          11. Mamaulka - Ola i Ula (ur. 24.10.2004) - Gdynia
          12. Maurug - Magda i Maciek (ur. 26.10.2004) - Warszawa
          13. mala007 - Aga i Maks (ur. 10.10.2004) - Warszawa
          14. Agasiunia - Gosia i Agutek
          15. mama_pa - i Bruno (ur. 25.09.2004)
          16. mkarusi - Marta i Karinka (ur. 14.10.2004)
          17. aprze - Agnieszka i Dagmarka (ur. 30.10.2004)
          18. jagoda 53 - Jagoda i Kinga
          19. ewawka - Ewa i Marcinek (ur. 28.09.2004) - Koszalin

          Pozdrawiam
          • mama_zuzi1 Re: Do Ewy!! - LISTA 09.03.05, 13:07
            Witam!

            Widzę, że nie uwzględniłaś nas w swojej liście, wiec same się dopiszemy:
            mama_zuzi1- Dominika i Zuzia (ur.14.10.2004). Cóż, nie mamy zbyt duzo czasu,
            żeby do Was zaglądać choć staramy sie w każdej wolnej wolnej chwili.

            Pozdrawiamy wszystkie październikowe bobaski i ich mamy.

            Dominika i Zuzia
            • ewawka Re: Do Ewy!! - LISTA 09.03.05, 15:02
              Bardzo cię przepraszam Dominiko!
              Jestem przekonana, że oprócz ciebie pominęłam tam jeszcze co najmniej kilka
              osób, które mam nadzieję znajdą się na liście przygotowywanej przez Sylwię.
              Muszę zmykać, bo zjawiła się nowa kandydatka na opiekunkę. Odezwę się wieczorem.
              Wszystkich gorąco pozdrawiam.
    • ewawka Tomek też kończy 5 m-cy :-)!!! 04.03.05, 17:35
      Okazuje się, że mamy na forum jeszcze jedego 5-miesięczniaka. Jest to Tomek,
      który jest podobnie jak Paulinka z 4 października.

      Kochany Tomku życzymy ci dużo radości kazdego dnia i uśmiechniętej mamusi oraz
      mleczka, ile zapragniesz. Do życzeń dołączam uściski i oczywiście buziaki w
      piętuchy.

      Pozdrawiam
      • viki76 Re: Tomek też kończy 5 m-cy :-)!!! 04.03.05, 18:21
        Wszystkiego naj, naj dla Tomusia! duuużo pysznego mleczka i radości!

        Dziewczyny z tą ściągą to może zrobimy tak, że jedna osoba (skoro ja wymyśliłam
        to niech padnie na mnie smile )pozbiera dane ( może takie bardziej szczegółowe np
        również z naszymi datami urodzin, nr gg i co tam jeszcze proponujecie dla
        blizszego poznania się), a potem gotową listę prześlę na priv, cobyśmy się tak
        w sieci nie obnażały. Co Wy na to? Jeśli się zgadzacie to piszcie propozycje
        jakie informacje zamiescimy na tej liście, a potem przeslecie mi to na pocztę
        gazetową, ja dokonam obróbki i powysyłam chętnym. ok???

        Pozdrawiam, Sylwia
        • tomsmom Tomek bardzo dziekuje!!!!!!!!!!!!! 04.03.05, 18:32
          I przesyla slodkie usmiechy i caluski dla jego siostry astrologicznej Paulinki!
          Pomysl z zebraniem danych dla blizszego poznania jest super!
          A co do dziwnych ludzi, probujacych wychowywac matki malych dzieci to mozecie
          sobie wyobrazic ile ja sie tego nasluchalam: moj maly, po irlandzku, na spacer
          z tata poszedl zaraz po wyjsciu ze szpitala czyli w 4 dniu swojego zycia i
          odtad wszedzie z nami bywa ku obruszeniu starych dewot i odpukac, jak dotad ma
          sie swietnie. Olac komentarze, zrobic milutki usmieszek i powiedziec: dziekuje,
          ale mam inne zdanie i pojsc w swoja strone
        • maxxi76 O wszystkim 04.03.05, 20:03
          No więc na początku życzenia dla Tomka,żeby się go choróbska nie imały i żeby
          każdy dzień przynosił mu tyle uśmiechu co jego rodzicom.
          Aga a ty się nie przejmuj jakimś głupim gadaniem,ludzie czasem gadają z
          zazdrości, a czasem tylko dlatego bo ich własne życie ich niesatysfakcjonuje i
          próbują żyć życiem innych ludzi.Ja też będąc w ciąży dowiedziałam się że w moim
          wieku mogę urodzić tylko kalekę(mam 28l.)Dlatego Hania ma racje olej to i rób
          swoje..sąsiadka miała pewnie swoje 5 minut macierzyństwa a jak nie to gorzej
          dla niej.
          Sylwia a co do listy to jestem za.Prześlę ci co-nieco o nas.
          A co do siadania to Maks już od dłuższego czasu siada jak go za raczki
          trzymamy,dziś dostaliśmy nosidełko ktore kupiliśmy na allegro i mały jest
          wniebowzięty uwielbia sobie dyndać a szczególnie plecami do naszych
          brzuchów.Zresztą najlepszą zabawą dla niego jest jak zakładam mu rajtuski i jak
          podnoszę go za gumkę w górę i w dół...ale ma dziecina radochę,śmieje sie w głos
          i piszczy.Teraz już śpi snem sprawiedliwych więć mam trochę czasu dla siebie..i
          na prasowanie niestety.
          Dobra zatem do dzieła.
          Pozdrawiam i gdybym już się nie odezwała to dobranoc
          hania
          • viki76 Re: O wszystkim 04.03.05, 22:26
            Paulinka dziękuje za życzenia od Tomka i przyjmuje całuski smile!

            Co do listy to może ustalmy co na niej zamieścimy. Ja proponuję:
            - nick + imię nasze (ewentualnie męża lub niemęża)+ nasza data urodzenia(tak
            dla orientacji ile mamy latek)
            - imię dziecka + data urodzenia (wagę i wzrost przy urodzeniu)
            - miejsce zamieszkania
            - ja proponuję dodatkowo nr gg i parę słów o sobie (gdzie pracujemy, studiujemy
            itp.)
            -adres na jaki mam przesłać gotową listę

            A może macie jakieś inne propozycje?

            Czekam na info od chętnych viki76@gazeta.pl

            Pozdrawiam i życzę spokojnej nocki
            Sylwia
            • atc2 Re: O wszystkim 04.03.05, 23:33
              Witam
              Ja tylko na sekundkę.

              Wszystkiego najsuprejszego dla Paulinki i Tomaszka

              No i w końcu jest pierwszy ząbek - gratulujemy

              Sylwia ja napiszę o nas dopiero po weekendzie, bo się niestety nie wyrobię, ale
              to będzie tylko dla nas prawda?

              Pa pa
              • aldonkas Re: O wszystkim 05.03.05, 00:47
                Niech żyje nam Tomaszek - chodź już w zasadzie 05.10 to mam nadzieje ,że tak
                małe spóźnienie przejdzie bez echa.
                Cieszą mnie te wasze opowieści o siadaniu Waszych dzieciaczków. Ja podczas
                ostatniej wizyty u ortopedy chyba ze 20 razy usłyszałam słowa "NIE SADZAĆ"! Ale
                jak tu czasem nie posadzić na chwilkę dzieciny skoro ono pręży się całe do tego
                siadania aż mu zyłka na czole wychodzi.Niestety ale pozycja leżąca wyszła juz
                chyba naszym kochanym bobasom bokiem i czas najwyższy poobserwować świat z
                lepszej perspektywy. Tym bardziej , że jak Szymek złapie marudę to wystarczy go
                sobie posadzić na kolanach (oczywiscie podtrzymując go pod paszkami) i już jest
                cisza i spokój. Tak więc miałam straszne wyrzuty sumienia, że taka duża
                dziewczynka jak ja nie słucha pana doktora ale lepiej mi teraz na duszy.
                A co do piżamki to mój maluch śpi zawsze w cienkim pajacyku, jesli jest bez
                stópek to zakładam mu do tego cienkie skarpetki.
                W temacie listy jestem Drogie Koleżanki jak najbardziej ZA !
                Przeslę wszystkie informacje jak najszybciej ale nie teraz bo oczka mi się same
                zamykają...
                Karaluchy pod poduchy smile Aldona i Szymek
                • ewawka Re: O wszystkim 05.03.05, 09:12
                  Aga, chyba by mnie coś trafiło jakbym usłyszała taki tekst jak ty od sąsiadki.
                  A już na pewno nie zostawiłabym tego bez ostrej riposty i to takiej, że pani
                  już wiecej nawet by nie spojrzała w kierunku mnie i mojej rodziny. A wogóle
                  tekstami takich babek to nie warto dłużej się zajmować i olać całe to zdarzenie.
                  Mój mały rwie się do siadanie już bardzo długo. Jak miał około 3 m-cy to łapał
                  się wszystkiego co popadnie (przeważnie moich bluzek) i ciągnął głowę a w tej
                  chwili wystarczy, że wyciądnę w jego stronę dłonie i powiem "chodż" a on łapie
                  za kciuki i siada. No ale Marcin ma już skończone 5 m-cy i jest tu chyba
                  najstarszy.
                  Jeśli chodzi o piżamki to Marcin śpi albo w body i śpiochach, albo w pajacyku
                  ze stópkami. Jednak przymierzam się do zakupu pajacyków piżamek, które są bez
                  stópek. Odkładam to jednak w czasie, bo Marcin spi pod kołderką i czasami się
                  rozkopuje a my w sypialni na noc utrzymujemy temperaturę do 20 stopni.
                  Jestem oczywiscie ZA stworzeniem listy a informacje wg schematu prześlę wkrótce
                  na podany przez Sylwię e-mail.
                  Dzisiaj mam pierwszy dzień spotkań z kandydatkami na opiekunki. Muszę wam
                  powiedzieć, że wczoraj po pierwszym z trzech ogłoszeń odebrałam ok.50 telefonów
                  od 7 rano do 22 (później wyłączyłam telefon). Z owych 50 pań na rozmowy
                  umówiłam ok. 1/4. A ogłoszenie ukazało się jeszcze dzisiaj i ukaże w
                  poniedziałek. W trakcie pisania tego postu odebrałam już 3 połączenia, co
                  bardzo mnie wybija z wątku.
                  Pozdrawiam
          • mamaulka ... o piżamkach 04.03.05, 23:34
            Witajcie dziewczyny,
            z listą to b. fajny pomysł, tylko czasu brak by pisać smile).
            Ja piszę własciwie przede wszystkim by sie Wam pochwalić . Byłam z Ulą dziś na
            3 szczepieniu i okazało się, ze moja kluseczka waży juz 8 kg!!!! Tak czułam, że
            dość ciężko mi się ją podnosi i robi "samolocik" i mam odpowiedź. Poza tym
            zdziwiłam się, ze malutka ma dużą główkę. Obwód 44,5 cm - nie mieści się na
            siatce centylowej. Lekarka mówi, że Ulenka cała jest duza dziewczynką i nie ma
            co sie co martwić ale pewne obawy zostają.
            Mam pytranie :w czym śpią wasze dzieciaczki? Moja Ula spi w body i spioszkach a
            na to spiworek, ale zastanawiałąm się, czy nie zakłądać samych śpioszków.
            Co do siadania, to Ulenka uwielbia jak ją podciągam za rączki i tak sobie
            ogląda świat na siedząco.No i od pewnego czasu rozbrajająco sie za mną bawi i
            śmieje tak, ze w koncu dostaje czkawki smile)).
            pozdrawiam dsziewczyny i życzę miłego weeekendu!!!!
            Ola
            • tomsmom Dzien dobry!! 05.03.05, 09:37
              I jeszcze raz bardzo wszystkim dziekuje za zyczenia dla Tomka. On tez juz od 3
              miesiaca wyrywa sie z siadaniem. Od jakiegos czasu dostaje szalu jak sadzam go
              na lezaczku ("co to za kladzenie-sadzanie?!") i krzywi sie zabawnie podpierajac
              sie na lokciach
              • viki76 Re: Dzien dobry!! 05.03.05, 10:43
                Jeszcze raz dziękujemy za życzenia dla Paulinki!

                Dziewczyny umówmy się z tą listą tak, że czekam na dane do piątku a przez
                weekend to opracuję i Wam porozsyłam na e-maile (wszystkie informacje będą
                oczywiście tylko dla nas). Jeżeli macie jakieś dodatkowe propozycje, co na tej
                liście jeszcze umieścić, to piszcie - tak żeby każda z nas podała mi te dane wg
                jakiegoś schematu, to łatwiej mi to będzie posklejać. Ja już napisałam co
                proponuję zamieścić a Wy możecie dopisać do tego swoje propozycje.

                Paulina też uwielbia siadać i bardzo ładnie się podciąga jak się chwyci moich
                rąk, jednak sama jeszcze nie da rady usiedzieć. Jak jej spróbowałam puścić
                rączki to zrobiła bęc na boczek. Jednak jak trzymam ją na kolanach to sama
                wyrywa się do przodu i pozycja półleżąca jej już zdecydowanie nieodpowiada.

                Jeśli chodzi o piżamkę, to najczęściej śpi w body z długim rękawem i śpioszkach
                lub body z krótkim i pajacyk. Ostatnio spała 2 razy w pajacyku bez stópek i
                bardzo jej się to chyba spodobało, bo obudziła się dopiero o 4 nad ranem a
                zwykle jest to 1-2 w nocy! Mam jednak jakieś opory przed tym pajacem, bo wydaje
                mi się, że marzną jej stopy a skarpetki wytrzymują tylko chwilę a potem lądują
                gdzieś pod kołdrą.

                Komentarzami sąsiadek nie ma się co przejmować! My długo byliśmy razem z moim
                mężem przed ślubem i co rusz dowiadywałam się, że jestem w ciąży , natomiast po
                ślubie dowiedziałam się, że nie możemy mieć dzieci bo "kto to widział tyle
                zwlekać!". Tak że ludziom nigdy nie dogodzi i nie warto sobie tym głowy
                zaprzątać.

                Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
                Sylwia
      • pama22 Kubuś 22 X.2004. 16.03.05, 13:31
        Wiatmy wszystkie dzidzie i ich mamy.Kubuś z mamą Marzeną
    • ewawka Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))))) 05.03.05, 17:18
      Dziewczyny znalazłam (chyba) idealną opiekunkę dla mojego Marcinka. Babka ma 42
      lata, wykształcenie pedagogiczne (nawet specjalne kursy do opieki nad dziećmi
      autystycznymi), 17 lat doswiadczenia zawodowego w przedszkolu i szkole a przez
      ostatnie 2 lata zajmowała się małym chłopcem. Jest na rencie rodzinnej po
      zmarłym mężu, ma dwójkę odchowanych dzieci. Chce połączyć przyjemne z
      pożytecznym i zaopiekować się małym szkrabem, bo bardzo kocha dzieci i przy
      okazji dorobić, bo cyt. "potrzeby rosną razem z jej dziećmi".
      Ale najważniejsze jest to w jaki sposób mówi o dzieciach i ich wychowaniu. Od
      razu widać, że naprawdę kocha dzieci i uwielbia się nimi zajmować. Marcinowi
      też się bardzo spodobała, chociaż on dzisiaj był trochę kapryśny i
      żadna "ciocia" mu się nie podobała do tej jednej. Już wczoraj po rozmowie
      telefonicznej powiedziałam do męża, że to ONA i umówiłam ja na dzisiaj na
      spotkanie w przerwie obiadowej, którą mieliśmy zostawioną miedzy kolejnymi
      rozmowami. Kobieta stawia na te same elementy w wychowaniu i rozwoju dziecka co
      ja. No naprawdę jest świetna. A na cały następny tydzień mam umówione następne
      kandydatki na opiekunkę. Myślicie, że to mozliwe znaleźć idalną nianię
      pierwszego dnia. Z całą pewnością poprzeczka dla następnych pań zawieszona jest
      bardzo wysoko.
      Zapomniałam dodać, że pani nie ma wygórowanych oczekiwań finansowych, bo chce
      dorobić a nie zarobić.
      Pozdrawiam
      • tomsmom Re: Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))) 05.03.05, 18:02
        Ewa, gratulacje! Oczywiscie, ze to mozliwe, ze mialas szczescie tak od razu,
        niemniej zobacz jeszcze co zaoferuja inne - tymbardziej sie pewnie do niej
        przekonasz wink Niezaleznie jednak od tego czy to bedzie ona czy nie, zawsze
        miej sie na bacznosci, bo z ludzmi to roznie bywa: czasem im bardziej wydaja
        sie idealni... ale tchnelam pesymizmem, ale strzezonego Pan Bog strzeze, nie?
        Dobrze, ze tak wysoko zaczelas z ta poprzeczka, bo nie ma nic gorszego niz
        wyrownywac "do dolu"
        Tomek wlasnie opchal sie marchewka i szaleje z grajacymi zabawkami... moj maz
        kiedys powiedzial: "jak chcesz zrobic na zlosc mlodym rodzicom to daj w
        prezencie ich dziecku grajaca zabawke"
      • viki76 Re: Znalazłam (chyba) SUPER NIANIĘ :-)))))))))))) 05.03.05, 18:04
        Ewcia super, że tak szybko Ci się udało!
        Myślę, że Twoja intuicja jest tutaj bardzo ważna a przede wszystkim to, że
        przypadła do gustu Marcinkowi.
        Z tego co piszesz to kobitka ma odpowiednie kwalifikacje i powinna się
        sprawdzić w tej roli doskonale.
        Bardzo ważne jest też to, że macie podobne poglady jeśli chodzi o aspekt
        wychowawczy małego człowieczka. Nie powinno być przez to zgrzytów, że niania
        wpaja dziecku "to" a mama "tamto" a dziecko zaczyna głupieć bo nie wie czego
        się w końcu od niego oczekuje.
        Współczuję tylko tym następnym babkom, bo będą musiały być nieźle wysportowane
        żeby przeskoczyć teraz poprzeczkę smile

        Trzymam kciuki abyś wybrała tą najlepszą z najlepszych!

        Pozdrawiam, Sylwia
    • tomsmom Milej niedzieli!! 06.03.05, 12:12
      Oj cos cicho tutaj dzisiaj bardzo - zdaje sie, ze wszystkie spedzamy mile
      chwile w domowych pieleszach? wink Ja niestety znow siedze sama z malym bo maz
      sie szkoli... sad Tomek mial ciezka noc: nie wiedziec czemu, pomimo, ze
      wlasciwie sie zupelnie nie wybudzal, to marudzil strasznie. Nawet specjalnie
      jesc nie chcial. W koncu wyladowal u nas w lozku i tak przemeczylismy sie do
      rana. Nadal jest troche nieswoj, moze fakt, ze od 4 dni nie zrobil kupki ma z
      tym cos wspolnego. Postaram sie dzisiaj z nim tak pocwiczyc, zeby te kupke
      wywolac jakos.
      Ot i tyle ciekawostek, slonce niesmialo wychodzi, ale wciaz pada taka kaszka
      manna z nieba. Chyba nie pojde jeszcze na spacer, bo resztki kataru wciaz daja
      o sobie znac...
      Przyjemnosci
    • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 12:11
      A co tu taka cisza?! Pozapadałyście w sen zimowy? POBUDKA!!!
      H.
      • matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 13:12
        cześć,
        adaś wyjechał i czujemy się z matyldą jakby ktoś ukradł nam coś najcenniejszego
        co posiadamy.
        dzidziucha ma już zębola całkiem na wierzchu i chyba idzie drugi obok.od dwóch
        dni sama się przekręca na brzuszek ale tylko przez lewe ramie co troszeczke
        mnie niepokoi.wydaje też z siebie dziwne dzwięki bo takie piszczące na wdechu
        jakby chciała straszyć na etat w jakimś zamczysku.
        z tym przekręcaniem się to troche problem bo nie chce leżeć na plecach ani
        chwili tylko siup i na brzuch.no i całe mleczko ląduje zaraz na macie.
        już troche mi brakuje energi by za nią nadążyć.
        w czwartek czeka nas szczepiona.mam nadzieje że dobrze ją zniesie.
        zapomniałam podziękować za opis zamieszczania zdjęć co chcę nadrobić-dzięki
        postaram się niedługo zamieścić zdjęcia mati.
        zmykam bo mała marudzi
        pozdrowienia aga z matyldą
        • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 14:43
          Z tymi dziwnymi dźwiękami to chyba dokładnie Cię rozumiem. Mój mały zaczął
          ćwiczyć wczoraj wieczorem rózne gardłowe krzyki i wrzaski. Strasznie mu sie
          spodobała siła jego głosu bo dzisiaj od rana nie komunikuje się ze mną inaczej
          jak właśnie pokrzykiwaniem.Jeszcze troche, a sąsiedzi posądzą mnie o
          maltretowanie dziecka. Ale On nic sobie z tego nie robi i wydaje sie bardzo
          zadowolony z nowej umiejętności, a ja strasznie tesknie za pierwszym
          nieśmiałym "a gu".
          Nas też czeka szczepienie w tym tygodniu - dokładnie w piatek. No ciekawa
          jestem jakimi wynikami wzrostowymi i wagowymi zaskoczy mnie mój szkrab.
          Ostatnio przez 6 tygodni dzielace dwa szczepienia przybyło mu 2 kg i 7 cm. No
          ale urodził sie malutki wiec musi kiedyś nadrobić.
          Pogoda u nas iscie Bożonarodzeniowa. Od wczoraj rana śnieg pada bez przerwy.
          Zaspy na osiedłu mam takie, że jak wyszłam dzisiaj z psem to mi sie biedaczysko
          chowało w śniegu po uszy a wielkości jest słusznej.Z wózkiem nie dam rady sie
          przez to przebić jak narazie wiec rezygnuje ze spacerków na kilka dni.Tyle
          tylko, że wiąże sie to z trudami usypiania w dzień...Mi tez dobrze zrobi kilka
          dni w domowym cieple bo choróbsko jakies ochydne mnie zaatakowało. Płuca chyba
          wypluje niedługo a nos mam czerwony jak truskawa. Mam nadzieje, że uda mi się
          nie zarazic Szymka tym paskudztwem.
          Pociągająco-kaszlące pozdrowienia : Aldona i Szymek
        • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 15:50
          Witam na początku kolejnego zimowego tygodnia! Moja Amelcia wczoraj skończyła 5
          miesięcy i dokładnie w tym dni podwoiła wagę urodzeniową!
          Ja niestety od wczoraj chodzę ledwo żywa-jakieś chorubsko mnie dopadło (jak
          czytam nie tylko mnie...). Dziś teściowa przyjechała pomóc mi przy małej bo
          głowa mi pęka i boję się że mogłabym Melę zarazić. Znalazłyśmy też sposób jak
          nakarmić ją zupką ( jak je z łyżeczki to wszystko wypluwa!): teściowa
          podpowiedziała mi ten sposób ( ona pracowała kupę lat na oddziale dziecięcym i
          trochę się na szkrabach zna): wlałyśmy zupkę ze słoiczka do butli z dużą
          dziurką i dolałyśmy trochę wody. na początku mała trochę się krzywiła, ale
          potem ładnie zjadła 3/4 słoiczka! stopniowo będziemy dodawać coraz mniej wody
          aż przejdziemy na łyżeczkę. Bo deserki to mała wcina z łyżki, a zupy to
          cwaniara nie chce!! zmykam bo już mi stęka coś ma córa!!! Ania
          • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.03.05, 17:36
            Cześć dziewczyny!

            No i pierwszy dzień w pracy za mną! Nawet nie było tak źle jak myślałam ale i
            tak leciałam do domu jak na skrzydłach!
            Moja mama też przeżyła pół dnia z wnuczką bez większych zgrzytów.
            A w pracy całkiem miło, wszyscy pytali o małą i oglądali zdjęcia (wziełam
            kilka, żeby się pochwalić a co !smile )

            Czekam nadal na Wasze info na naszą listę - do tej pory przysłały mi tylko 4
            osoby.

            Pozdrawiam, Sylwia
          • be.w zyczenia urodzinowe.......i inne 07.03.05, 17:37
            czesc dziewczyny i maluszki!
            wlasnie nadrabialam kilkudniowe zaleglosci w czytaniu waszych wypowiedzi i
            widze ze duzo sie pozmienialo.
            przede wszystkim juz sporo maluszkow skonczylo 5 m-cy i z tej
            okazji:Maksikowi,Paulince,Tomkowi,Amelce i dzisiejszemu jubilatowi Kubusiowi
            zyczymy duzo zdrowka i usmiechu.

            Gratulujemy Matyldzie zabka!To juz jest nie lada wydrzenie.
            My tez czekamy na ten moment bo wszystkie znaki na to wskazuja.zobaczymy kiedy
            zabek sie pojawi.

            Sylwia pomysl z lista jest swietny.Postaram sie jeszcze dzisiaj przeslac tobie
            swoje dane i oczywiscie poprosze o gotowa liste.

            Ewa jestem w szoku jesli chodzi o opiekunke.Mysle ze trafilas na genialna
            babke,chyba rzeczywiscie jest idealna.Ale daj oczywiscie znac jak tam dalsze
            poszukiwania,czy trafila sie jeszcze lepsza kandydatka (osobiscie uwazam ze ta
            chyba bedzie najlepsza).

            A u nas wlasciwie kazdego dnia pojawiaja sie jakies zmiany.szczegolnie jesli
            chodzi o umiejetnosci Anulki w roznych dziedzinach.ostatnio nauczyla sie pluc i
            furczec przy pomocy usteczek i jezyczka (tak jakby nasladowala samochod)To jest
            bardzo,bardzo zabawne.no i nieustannie jest cala opluta.
            Anulka bardzo rwie sie do siadania.sama podnosi sie wysoko.a gdy tylko cos, za
            co moze sie wyzej podciagnac, trafi w jej raczki ania juz siedzi i dlugo
            utrzymuje ta pozycje bez podtrzymywania jej.

            Lezac na brzuszku pelza a na pleckach robi rozne wygibasy ale niestety jeszcze
            nie przekreca sie na brzuszek choc proby sa.chyba pupa jest za ciezka.

            Kapiel jest dla nas makabra.kapiemy anulke w pokuju w wanience ustawionej na
            stojaku.po kapieli pokuj zamienia sie w dosc pokazny akwen.ania wierzga
            niesamowicie w wannie i to nie tylko nozkami ale calym cialem.To jest
            horror.nie mzoemy przeniesc sie jeszcze do lazienki bo jest malutka i strasznie
            niewygodnie byloby kapac anie w wannie.na razie pozostaje nam przed kapiela
            zabezpieczanie pokoju recznikami co niestety nie wystarcza.
            musze konczyc bo anulka mnie wzywa,
            pa,pa
            beata
            • tomsmom Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 07.03.05, 21:24
              I spoznione dla Amelki...
              Beata, my mielismy podobny problem z malym: zalewal nam cala lazienke bo
              pasjami uwielbia sie kapac. Teraz juz jest super bo... mamy siodelko do
              kapieli!! To jest taki plastikowy lezaczek, w ktory wkladasz dziecko i ono
              sobie wierzga, a Ty sobie nad nim siedzisz. Miesci sie toto w malej wanience,
              ktora ustawiamy w duzej i problem z glowy. Zreszta mozna tak tez malca wykapac
              w duzej wannie. Ja kupilam to w Irlandii, ale slyszalam od kolezanki, ze mozna
              takie cos tez dostac w Polsce i to za nieduze pieniadza (to tylko kawalek
              plastiku). Warto popytac w sklepach z artykulami dla maluszkow - naprawde to
              jest WIELKA pomoc, a maly ma super zabawe.
              • ela711 Re: Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 07.03.05, 22:24
                Również składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim bobasom obchodzącym
                5miesięczne urodziny. Prawdę mówiąc kiepsko się jeszcze orientuję kto i kiedy
                się urodził.
                Piszecie o dzwiękach wydawanych przez pociechy. Nasza Oleńka jak zaczyna
                krzyczeć to warto zatkać uszy, ma tak donośny głos.Mam wrażenie, że bawi się
                tym krzykiem. Oczywiście również się pluje, "naśladuje" samochód mówi aaa, uuu,
                eee czasami uda się jej powiedzieć ne, ma itp.
                Od wczoraj idąc za waszym przykładem podałam Oli jabłuszko. Pomimo tego, że się
                strasznie krzywiła, co bardzo śmiesznie wyglądało, chętnie zjadła wczoraj jedną
                a dzisiaj dwie łyżeczki. Niepokoją mnie tylko kupy ze śluzem, które pojawiły
                się tak samo wczoraj jak i dzisiaj ok 3 godzin po podaniu jabłuszka. Nie wiem
                tylko czy w tak krótkim czasie te jabłuszko zostało strawione.
                Czy u Waszych pociech były jakieś niepojące objawy po podaniu pierwszych
                stałych pokarmów?
                Nasze dane wyślemy jutro (dziśiaj już czas spać)i również proszę o całe
                zestawienie.
                Wszystkim życzę dobrej i spokojnej nocy.
                A właśnie - czy któreś z waszych pociech przesypia już całą noc? Moja Ola budzi
                się 2 razy ok 1 i 5.
                Pozdrawiam.

                • maxxi76 Re: Wszystkiego najlepszego dla Kubusia!!! 08.03.05, 10:40
                  Niestety nie wyrobiłam się wczoraj,żeby coś jeszcze naskrobać ale z całego
                  serca składam Kubuklowi życzenia!
                  Moje dziecie też wydaje różne dzwięki a te na wdechu są najfajniejesze ale
                  często po nich kaszle i ma łezki w oczach,ale wytłumacz takiemu szkarabowi,że
                  lepiej się "gada" na wydechu.
                  Asiu co do tych zdjęć to masz rację lepiej żeby były ciut większe,dlatego
                  postaram się z nimi coś zrobić i przesłać już zmniejszone..tylko chyba muszę
                  znależć jakiś fajny program graficzny..no właśnie a może wy mi jakiś polecicie?
                  (mój mnie wpienia bo nic z niego nie kumam).
                  A co do dnia kobiet..to dzoiś dostałam śniadanie do łóżka,z malutką różą na
                  tacy..chyba ją wczoraj kupił i przemycił..Ale na szczęście należę do grona tych
                  kobiet które i bez okazji dostają śniadania do łóżka i kwiaty od męża.
                  Dobra to na razie tyle
                  hania
              • be.w DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 09:55
                dzien dobry wszystkim mamom.z okazji dnia kobiet zyczymy mamusiom i malym
                kobietkom-coreczkom wszystkiego naj najlepszego,samych pogodnych dni i
                zadowolenia z naszych mezczyzn tych duzych i tych malutkich.ciekawe czy
                mezczyzni nie zapomna o kwiatkach dla nas?a moze ktoras maz juz zaskoczyl?

                hania bardzo dziekuje za rade.musze koniecznie poszukac takiego lezaczka.my
                mamy taka wkladke do wanienki z gabki ale niestety nie zmniejsza ona sily
                pluskow anulki i pokoj w dalszym ciagu tonie w wodzie a nasza coreczka ma
                frajde nie z tej ziemi.

                anulka od jakiegos czasu ma gilgotki w stopkach przy paluszkach.jeszcze kilka
                tygodni temu nie reagowala na laskotki a teraz smieje sie w glos do
                rozpuku.uwielbiam jej smiech i cieszy mnie ze smieje sie duzo.wiele rzeczy ja
                rozsmiesza.jak dobrze miec pogodne dziecko!

                niestety ania z reguly nie przesypia calej nocy,choc czasem sa wyjatki i spi
                twardo do rana.budzi sie jeden raz w nocy okolo 4.to nie jest takie straszne
                choc musze sie wam przyznac ze teraz ciezej wstaje mi sie ten jeden raz niz na
                poczatku kilka razy w ciagu nocy.chyba kilka miesiecy temu mialam jeszcze zapas
                sil a teraz skumulowane zmeczenie z kilku miesiecy zaczyna siegac zenitu.
                na moje nieszczescie ania zmienila sobie czas rannego wstawania.zasypia
                wieczorem tak jak zawsze o 20 ale wstaje o 6 rano,no czasami do 6.30 i ani
                minuty dluzej.a ja o tej porze jetem padnieta.marze o jednej przespanej w
                calosci nocy i wyletgiwaniu sie przynajmniej do 9.

                Pozdrawiamy was bardzo serdecznie i zyczymy milego dnia
                Beata i Anulka
                • mamaulka Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 10:55
                  Spóźnione zyczcenia dla 5-miesięczniaków!!!! Ale ten czas płynie. Jeszcze
                  niedawno sledziłam forum "w oczekiwaniu" a teraz nasze maluszki mają już 5 m-cy.

                  Co do kąpieli. To my również mamy niezły ubaw jak małą się kąpie. Wiezga nogami
                  i pluska dookoła. Widać, że uwielbia sie kąpać. My też do niedawna kąpaliśmuy
                  ją w pokoju, ale ostatnio zmieniliśmy wanienkę na większą i nie przenieślibyśmy
                  jej do pokoju - za cięzka,więc kąpiemy Uleńkę w łazience - mamy tylko prysznic,
                  wiec normalna wanna odpada`sad(.
                  Zauważyłam, ze ula też zaczęła mieć gilgotki i cudownie się smieje. Lubi też
                  samolocik - jednak rzadko go robię bo mała jest za ciężka hiihi.

                  Beato,
                  moja Ula też skraca sobie sen. Zasypia około 19:30- 20:00 i od kilku dni budzi
                  się po 6. KOSZMAR!!!!!!! Też budzi się raz około 4 na amu, ale ja coraz gorzej
                  znosze wstawanie. Jestem tego samego zdania, ze zmęczenie sie kumuluje powoli
                  czas by maluchy dały nam odespaćsad(

                  Ciekawe czy mąż zawita dziś z goździkami smile???
                  pozdrawiam ,Ola i Ula
                  • atc2 Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 13:15
                    Hej dziewczyny

                    Przede wszystkim dziękujemy za życzenia dla Kubusia.
                    Chrzciny nam się bardzo udały. Chrzczone było tylko 4 dzieci. Kubuś troszkę
                    pomarudził pod koniec mszy, ale tak to był grzeczniutki. Gorzej było pod
                    wieczór, bo był strasznie marudny i nie wiadomo co mu było. Może po prostu był
                    zmęczony wszystkimi wrażeniami. Przyjęcie też się nam udało, więc jestem bardzo
                    zadowolona. Ale bez pomocy obu mamuś pewnie by tak fajnie się nie udało.
                    Ola mój Kubuś śpi w body, śpiochach i pod kołderką
                    Ewa super, że udało Ci się znaleźć opiekunkę. Mnie pewnie też będzie to czekało
                    za jakiś czas.
                    Ela Kubuś śpi od 21 do 6, 7 dostaje cyca i śpi do 8 , 9. Czasami zdarza mu
                    się jeszcze jedna pobudka ok. 4, ale naprawdę rzadko.
                    Haniu ja też będę szukała jakiegoś innego programu, bo z moimi zdjęciami dzieje
                    się tak samo.
                    pozdrawiam
                    • aldonkas Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 15:20
                      Dziewczyny ja tak szybciutko tylko. Polecam do obróbki zdjęć program ACDSee
                      6.0. Nawet ja sobie w nim świetnie radzę więc musi byc prosty, a przy okazji ma
                      naprawde duzo mozliwości.
                      Wszystkiego naj w dniu naszego świeta.
                      Al.
                      • ewawka Re: DZIEN KOBIET!!! 08.03.05, 19:10
                        Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet dla wszystkich kobiet i kobietek.
                        Najlepsze życzenia chociaż spóźnione dla kolejnych 5-miesięcznikaów Amelki i
                        Kubusia.
                        Dziewczyny nie odzywałam się przez kilka dni, ponieważ mieliśmy wyłaczoną
                        neostradę i dopiero dzisiaj raczyła się zjawić ekipa monterów i naprawić
                        usterkę na lini.
                        Przez ten czas u nas nastapiło kilka zmian.
                        Po pierwsze: Marcin przypomniał sobie o obrotach z pleców na brzuszek i śmiga
                        jak tylko ma ochotę. Jednak nie zawsze radzi sobie z rączką i czasami zostaje
                        uwięziona pod brzuszkiem. Obwieszcza wówczas donośnym krzykiem, że mu jest źle.
                        Po drugie: Marcin zaczął jeść zupki. Na pierwszy ogień poszła zupka-krem z
                        dyni. Jednak nie przypadła ona mu do gustu i wcale się chłopakowi dziwię, bo
                        jest bez smaku. Przerzucilismy się więc na jarzynowe i marchwiowe z jarzynkami
                        i te są już OK, szczegolnie ta marchewkowa.
                        Ponadto codziennie od 10 do 18 z godzinną przerwą na obiad co godzinkę
                        spotykamy się z kolejną kandydatką na opiekunką. Prawdę powiedziawszy mam już
                        serdecznie dosyć. Teraz rozumiem mojego męża, który po każdej przeprowadzonej
                        rekrutacji opowiadał jakie to męczące a ja kwitowałam to głupawym usmieszkiem,
                        bo wydawało mi się, że "zadawanie pytań" to świetna zabawa. Jak na razie mam
                        dwie poważne kandydatki; o jednej pisałam wam ostatnio a druga to studentka
                        (studia zaoczne) ze świetnym podejściem do dzieci (oczarowała mojego synka) i
                        całkiem sporym doswiadczeniem.

                        Pozdrawiam
                        • tomsmom Dzien dobry 09.03.05, 08:01
                          Wszystkim mamom i maluszkom milego dnia zimowego zycze! Kurcze, jak tak dalej
                          pojdzie, to naprawde Wielkanoc biala miec bedziemy! Szkoda... tak juz tesknie
                          za wiosna.
                          A'propos bialego to Tomek dzisiaj urzadzil mi biala noc. Maz wrocil pozno, bo
                          jakies tam spotkanie mial i jak zaczal opowiadac, to maly sie przebudzil do
                          jedzenia (nigdy tego nie robil o 23!!!) jak zobaczyl swiatlo to szerzej
                          otworzyl oczka i juz byl gotowy do zabawy. Nijak go nie moglam ululac. W koncu
                          poddalam sie i wzielam go do nas do lozka, ale to tez mialo marny skutek bo
                          przez nastepne pare godzin (po ciemku) bawil sie moimi wlosami, smial, gadal i
                          nici ze spania. Teraz odsypia, gagatek jeden! A ja mam oczy jakbym przez
                          tydzien nie spala!!! Mam nadzieje, ze dzisiaj bedzie lepiej
                          • anulia1 Re: Dzien dobry 09.03.05, 08:19
                            Ja też miałam dzisiaj nienajlepszą noc! Amelcia budziła się chyba ze 4 razy i
                            musiałam ją lulać... sama, bo mąż wrócił dosyć późno z dnia kobiet w pracy (
                            trochę się wkurzyłam że wraca później zamiast świętować z nami, ale powoli mi
                            przeszło bo tak sobie pomyślałam że i tak non stop siedzimy w domu i mało się z
                            ludźmi spotykamy więc mu wybaczę!). Ja czuję się już lepiej-przeziębienie mija;
                            ale teściowa ma zamiar jeszcze przyjechać-trochę tak głupio się czuję gdy ona
                            się małą zajmuję, a ja siedzę i nic nie robię. Nie jestem przyzwyczajona
                            do "nic nierobienia"!!! My zupki zjadamy już prawie cały słoiczek, aż się
                            dziwię że małej tak apetyt rośnie!! lecę szykować jej śniadanko!! Pa! Ania
                            • maxxi76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 11:48
                              U nas noc spokojna ,tylko dziecina obudziła się o 8 i za nic nie chciał dalej
                              spać..ale tak to jest jak się śpi od 19..gdzie te czasy jak spał do 11-12 a ja
                              razem z nim...Teraz za to chrapie i dzięki temu mam chwilę,żeby napisać.DZiś
                              właśnie sobie uświadomiłam,że dokładnie rok temu o tej porze była piękna
                              wiosenna pogoda i że 9.05 na śląsku rozpieszczał każdego cudnym
                              słonkiem,pamiętam to tak dokładnie bo akurat w ten dzień wyszłam ze szpitala
                              (leżałam na patologii ciąży z krwiakiem na macicy).Czas tak szybko zapyla,że
                              czasem aż trudno w to uwierzyć..dopiero co się tutaj przeprowadziliśmy a to już
                              prawie rok,dopiero co urodziłam Maksa a to już prawie 6 miesięcy..aż się
                              człowiekowi w głowie kręci jak sobie to wszytko uzmysłowi.Ale mnie na
                              sentymenty wzięło..nie ma co..
                              Bardzo zazdroszczę wam,że maluchy tak chętnie zjadają wszystko co nie jest
                              mleczkiem mamy..Maks postanowił mieć w nosie wszystko co nie jest chociazby
                              kolorem zbliżone do mojego mleka,a to już najwyższa pora żeby jadł już coś
                              innego..jaka był wczoraj radocha jak wydoił 50 ml herbatki koperkowej..prawie
                              święto w rodzinie..
                              Dobra to na razie tyle

                              Asiu bardzo Ci dziękuję za pomoc przy zdjęciach...jeszcze ich tam nie ma ale to
                              musi potrwać wiem.
                              hania
                              • maxxi76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 11:49
                                ..miało być oczywiście 9.03!!!
                                • atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 12:13
                                  Haniu zdjęcia są, ja już widziałam
                              • atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 18:42
                                Haniu na pewno Maks już nie długo zacznie chętniej jadać coś poza Twoim
                                mleczkiem, musisz próbować z różnym jedzonkiem. Ja dałam dzisiaj Kubusiowi
                                jabłuszko z banananmi i nie chciał tego jeść, a takie świeże starte przeze mnie
                                uwilebiasmile)
                                • viki76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 20:06
                                  Witajcie dziewczyny!

                                  Od poniedziałku jak wróciłam do pracy to jakoś mi na wszystko brakuje czasu -
                                  nawet na napisanie kilku słów do Was. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się
                                  unormuje i już nie będę taka "niepozbierana" jak teraz.

                                  U nas z jedzonkiem inności całkiem nieźle. Paulinka wcina przeciery owocowe,
                                  zupki słoiczkowe i soki z tym, że na razie ograniczamy te przysmaki ze względu
                                  na wysypkę którą miała na buzi (ale na szczęście już zniknęła!).

                                  Dominiko info o sobie przyślij do mnie na pocztę gazetową. Umówione jesteśmy z
                                  dziewczynami, że czekam do piątku a przez weekend to posklejam i powysyłam Wam
                                  na priv. Jak dotąd przysłało mi chyba 7 osób więc czekam nadal smile.

                                  Pozdrawiam, Sylwia
                                  • maxxi76 Re: Dzien dobry 09.03.05, 20:29
                                    Chyba mi się udało samej wysłać zdjęcia na forum "zobaczcie"..to wcale nie jest
                                    takie trudne..chyba.Zapraszam do zobaczenia naszych nowych zdjęć
                                    hania
                                    • atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 21:31
                                      Haniu już widziałam, super, że Ci sie samej udało smile)
                                      • atc2 Re: Dzien dobry 09.03.05, 21:34
                                        Właśnie zobaczyłam, że są też nowe zdjęcia Kubusia, zapraszam, z chrztu
                                        zamieszczę już jutro
                            • anulia1 Lista 10.03.05, 08:53
                              Hej dziewczyny! mam propozycję: może jak już powstanie nasza lista to
                              powysyłamy sobie na privy po zdjęciu naszych maluchów-będzie nam się
                              łatwiej "zidentyfikować"... będziemy miały taką własną małą galerię zdjęć
                              naszych skarbów.. co wy na to? to oczywiście tylko propozycja..
    • maxxi76 hura! 09.03.05, 12:14
      Asia serdeczne dziękuje za zamieszczenie naszych nowych zdjęć.Dziewczyny jak
      chcecie zobaczyć moje cudo to zapraszam na forum "zobaczcie".Szukajcie pod
      wczorajszą datą.Ale fajnie.
      • maxxi76 Re: hura! 09.03.05, 12:29
        Asia DZIĘKI,DZIĘKI,DZIĘKI!!!
        • ela711 Re: hura! 09.03.05, 21:30
          Haniu bardzo chętnie zobaczyłabym zdjęcia Twojej pociechy, jednak nie
          potrafiłam ich odnaleźć, szukałam pod datą 08,03 - nadawca maxxi76. Chyba coś
          robię nie tak jak trzeba. Warto zaznaczyć, że jest to moje pierwsze forum, na
          którym sobie dyskutuję. Z mężem dość niedawno zainstalowaliśmy neostradę a w
          pracy nie mam dostępu do internetu.
          Czy wasi mężowie również w tej chwili oglądają mecz?
          Niestety w miejsce "M jak miłość" wkleili seperligę, a przyznaje się, że na
          macierzyńskim zaczęłam nałogowo oglądać ten serial. Nadrabiam nawet zaległości
          oglądając odcinki od początku - rano o godz. 10.
          Miałam ogromną ochotę wyjść dziś z Olą na spacer, ale niestety było pochmurno i
          dosyć zimno (ok. -5 ) Jeszcze do południa świeciło słonko, ale kiedy myszka się
          obudziła, zjadła itd. pogoda się pogorszyła. Obawiałam się również problemu z
          jazdą wózkiem. Nie wiem jak u Was, ale w Białymstoku jest b. dużo śniegu i nie
          wszędzię są odśnieżone chodniki.
          Oleńka robi coraz większe postępy, zaczęła krzyczeć BAAA..,szkoda że nie
          MA smile)) , podciąga się do siadania, tylko nie wiem dlaczego jescze się nie
          przewraca z brzuszka na plecki. Ćwiczę z nią "przewroty" a jej widocznie na
          tyle się podoba leżenie na brzuszku, że nie chce obrócić się z powrotem na
          plecki. Oczywiście przewroty na boczki ma opanowane, ale też zbyt często się
          tym nie popisuje. Wychodzę jednak z założenia, że wszystko w swoim czasie.
          Najważniejsze że robi postępy w innych dzidzinach np. siadanie, co zresztą
          sprawia jej ogromną frajdę.
          Życzę wszystim mamom za przede wszystim ich maleństwom spokojnego i długiego
          snu .
          Dobranoc Ela.
          • maxxi76 Re: hura! 09.03.05, 21:51
            Elu..zdjęcia są już pod dzisiejszą datą ,natomiast nadawca tak dla zmyły jest
            ATC.Asia poprostu pomogła mi pierwszym(i drugim) razem stąd ten podpis.szukaj
            pod "Maks synek Hani(maxxi76)".Miłego ogląania.
            życzę dobrej nocy
            hania
            • be.w Re: hura! 09.03.05, 22:12
              dobry wieczor dziewczyny,
              ja tak szybciutko

              haniu masz slicznego synka,oj przystojniak z niego!zlamie niejedno serce!

              ja mam powod do radosci bo moja anulka przewrocila sie w koncu z pleckow na
              brzuszek.co prawda raczka jej jeszcze zostala no ale nie odrazu rzym zbudowano.
              poza tym wcina przecier z marchewki az sie uszy trzesa.to taki wstep przed
              zupkami.

              dobranoc
              beata
              • matula22 zyczenia i nie tylko 09.03.05, 23:28
                Wszystkiego Najlepszego Dla Kobiecych Mam i Równie Kobiecych Córek

                Niech 5miesięczniaki rosną mamusiom jak na drożdżachsmile

                przepraszam że tak żadko pisuję ale mam bardzo dużo pracy przed sezonem a moja
                matylda jest terrorystką i w dzień zupełnie nie mam czasu.mati śpi na spacerze
                45minut i ani minuty dłużej.zresztą jak zasypia na noc to też po 45min daje o
                sobie znać.zasypia o 21 potem pobudka o 2 i o 6.w dzień śpi łącznie 2godz z
                hakiem i troche się tym martwię bo ona chyba ma problem ze snem.czy waszym
                dzieciom to się zdarza?
                mati nie jest w stanie wytrzymać minuty na plecach odkąd się nauczyła
                przekręcać na brzuch.ubieranie jej i przewijanie nie jest teraz łatwizną i
                wymaga ode mnie nie lada sprytu.
                Ladnie się podciąga do siadu i niestety leżenie znudziło jej się na dobre.
                zapowiada się druga dolna jedynka więc gryzie wszystko jak opętana wściekając
                się jak jej sie nie mieści coś w buzię.śmiesznie to wygląda ale jest też
                męczące bo mała strasznie przez to marudzi.gryzaki ją zupełnie nie interesują
                ale podoba jej się ciamkanie paczki z watą.nieżle wygląda jak taką pakę usiłuje
                wsadzić do pyszczka.
                wyrosła w takim tępie z rozmiaru68 że przechodzę kryzys nerwowy,bo kupiłam jej
                kilka rzeczy i muszę teraz spakować bo po trzykrotnym założeniu są już za małe.
                ta zima to istny koszmar.dziś wracałam ze spaceru w zamieci której biegun by
                się nie powstydził.wychodzę z mati na spacer w każdą pogodę bo innaczej ona
                czuje się skołowana i jest niespokojna.

                pozdrawiam i życzę ciepłej pierzynki i długiego snu dla maluszków i ich mam

                aga z matyldą(27.10.04)mazury szczerzbowo
    • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 12:32
      Witam serdecznie! Ale tu u Was sympatycznie, prawie rodzinnie. Od czasu do
      czasu pojawiałam się na innych wątkach, ale byłoby miło zarówno mi jak i mojemu
      Igorkowi, gdybyśmy mogli dołączyć. Możemy???
      Może się przedstawimy. Igor zawitał na świecie 2 października 2004 o godz
      16.56. Po 30 godzinach męczarni w końcu zrobiono mi cc i zobaczyłam mój mały-
      wielki CUD. Teraz ma już pon 5 miesięcy i z dnia na dzień coraz większy łobuz
      mi wyrasta z niego.
      Pozdrawiamy cieplutko w ten zimowy niestety dzień
      Anita i Igor
      • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 13:20
        Witamy nową mamusię i Igorka - obejrzałam zdjęcia i widzę , że mamy kolejnego
        październikowego przystojniaka.
        Od wczoraj podjeliśmy z mężem decyzje , że uczymy naszego skarba zasypiać w
        łóżeczku. Do tej pory mały zasypiał ze mna w łózku , oczywiście przy piersi, a
        dopiero potem był przekładany na spiaco do łózeczka. Łaczyło się to jednak z
        tym , że nikt oprócz mnie nie mógł go uspić. Jak postanowiono tak zrobiono. Od
        kilku dni Szymek dostawał juz przed snem butle z moim mlekiem z dodatkiem
        kleiku ryżowego. Wczoraj po butli dokarmiłam go jeszcze ale na siedząco i jak
        juz przestał ssać a oczka zaczeły mu się szklić wkroczył tata. Przejął malca
        ponosił chwile aż mu sie odbiło i ułozył w łóżeczku. Ja wyszłam z pokoju i
        nasłuchiwałam. Było troszkę marudzenia ale obyło się bez większych awantur. Mąż
        zakończył misję sukcesem po 20 minutach. Podniósł go z łóżeczka tylko 3 razy
        aby go uspokoić. Potem troszke się jeszcze rozbudził ale wystarczył smoczek do
        uspokojenia i spał dalej. Zobaczymy jak będzie dzisiaj ale jestem pełna
        nadzieji na sukces.
        Wrzuciłam kilka nowych zdjęć na wątek : Guguś miesiąć później" - zapraszam.
        Czy ktos może zauważył jakies symptomy zakończenia zimy? U mnie brak , sniegu
        coraz więcej i więcej i mrozisko fest. Dosyc już mam tej pory roku, tym
        bardziej że na chrzciny zakupiłam nowe sliczne buciki ( nie kozaki) i jak tak
        dalej pójdzie to zostana w szafiea ja poczłapie w okropnych
        zniszczonych "zimowcach" brrrrrrrr.
        POzdrawiam Was dziewczynki cieplutko a wasze pociechy ściskam .... i pryskam.Pa
        Al.
        • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 18:49
          Witam wszystkich. Śliczne są te bobasy. Tak samo Igorek jak i Szymek - tylko
          zchrupać.
          W szkole rodzenia położna stwierdziła, iż jak dzieci są małe to ma się ochotę
          je zchrupać, natomiast jak podrosną to się żałuje że się je nie zchrupało.smile))
          Pożyjemy zobaczymy. Na razie jesteśmy na etapie chrupania.
          Niestety nie mam czasu się rozpisywać, zbliża się czas kąpieli, może odezwę się
          później.
          PA !!
          • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:25
            czesc dziewczyny!
            szczegolnie serdecznie witam anite i sympatycznego Igorka.napisz cos
            wiecej:skad jestes?jak chowa sie igorek?co wcina?

            aldona ja co prawda jestem juz dawno po chrzcinach anulki (w Boze Narodzenie)
            ale podobnie jak ty zakupilam sobie nowe buciki na wiosne.zakupu tego dokonalam
            okolo miesiac temu naiwnie myslac ze w wielkanoc bede mogla juz w nich
            paradowac.zaczynam watpic czy kiedykolwiek je zaloze i po malu zapominam jaki
            zapach ma wiosna i lato i jak to jest gdy nie trzeba zakladac kilogramow ubran
            na siebie.pewnie bede monotematyczna ale JA CHCE WIOSNY I DUUUZOOO SLONCA.Nie
            moge zniesc juz sniegu lezacego i padajacego i ciaglego zakopywania sie kolami
            wozka na nieodsniezonych chodnikach.

            marze o chocby najmniejszych symptomach wiosny.Co noc o tym snie i co rano
            marzenia pryskaja z chwila wyjzenia przez okno.Moze jutro.......

            dobranoc
            beata i anulka
            • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:29
              Bardzo dobrze rozumiem te marzenia o wiośnie. Jak znam życie to tylko wrócę do
              pracy i przyjdzie...gorące lato.
              Pa
          • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.03.05, 21:27
            Cześć dziewczynysmile
            Witam Anię i Igorka. Widziałam go, jest słodki.
            Uffff..., już po rekrutacji i teraz będę mogła częściej zaglądać na forum.
            Koniec końców opiekunką mojego Marcinka zostanie pani Ola. Ta sama, która była
            u nas na rozmowie pierwszego dnia i tak nas wszystkich zachwyciła. Dzisiaj
            spotkałam się z rodzicami chłopca, którym się ostatnio zajmowała i na tej
            podstawie podjęliśmy ostateczną decyzję. Tak na marginesie to straszne, że
            zaledwie 2-3% osób, które odpowiedziały na nasze ogłoszenie, suma sumarum
            braliśmy pod uwagę. A juz wogóle nie rozumiem babek, które przychodzą na
            rozmowę zupełnie nie przygotowane. Daleko nie szukając: zjawiła się wczoraj
            pani i na nasze pytanie dlaczego chce się podjąć pracy opiekunki,
            odpowiedziała, że właściwie to ona już nie chce pracować, bo się w życiu
            narobiła ale zmusza ją do tego sytuacja finansowa. Najbardziej wkurzające jest
            to, że na to samo pytanie przez telefon "śpiewała" jak to ona kocha dzieci itp.

            Haniu jak tam Tomek po następnej nocy? Bez nocnego markowania?

            Aga u mnie było dokładnie tak samo jak u ciebie z ciuszkami w rozmiarze 68. Był
            taki intensywny okres wzrostu, że mały w tym rozmiarze chodził chyba ze dwa
            tygodnie. Aktualnie nosi te większe 74 ale przewaznie 80. Poszedł za tatą i
            zapowiada się następny wielki facet w rodzinie.

            Sylwia napisz coś więcej jak zniosłaś powrót do pracy. Czy można wogóle skupić
            sie wtych pierwszych dniach na pracy? Korzystasz z przerw na karmienie?

            Haniu chyba Maks wie najlepiej co dla niego dobre i jak przyjdzie czas to
            zasmakuje w "niecycusiowym" jedzonku. Pewnie to dla ciebie czasami denerwujące,
            że nic innego nie chce jeść ale z drugiej strony fajnie, że jesteś dla swojego
            synka nr 1 pod każdym względem.

            Aldona mój Marcinek wciąż zasypia w naszym łóżku ale na szczęście nie przy
            piersi. Po prostu jak się naje to zostawiam go w łóżku (tam go karmię przed
            snem) i troszeczkę sobie pogada i po kilkunastu z reguły minutach zasypia.
            Przez jakiś czas przed zaśnięciem przekładałam go do łóżeczka i ładnie zasypiał
            ale później łóżeczko zaczęło go "podszczypywać" i nie było mowy o zaśnięciu. I
            wróciliśmy do punktu wyjścia. Tym bardziej gratuluję (ale tak cichutko żeby nie
            zapeszyć).

            Pozdrawiam wszystkich smile
            • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 13:18
              Witam i oboje z Igorkiem dziękujemy za ciepłe przyjęciesmile
              Czy Wy też marzycie o dłuuuugim spaniu? Igor co noc w najlepszym wypadku budzi
              się co 3 godz na jedzonko a prócz tego jest kilka małych pobudek, bo np. smok
              wypadł z buzi, rączki go biją po twarzy, itp, itd. Nie wiem już jak się nazywam:
              (. Miałam nadzieję, że z czasem jakoś to będzie, no i jest... coraz gorzej,
              buuuuu! Oczy mi się same zamykają, a jak jeszcze spojrzę przez okno...brrr.
              • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 14:30
                A u nas ze spaniem coraz lepiej. Wczoraj konsekwentnie uśpiliśmy Szymka w
                łożeczku ( w zasadzie to uspił go Pan Mąż ) i trwało to jedyne 15 minut. Spał
                duzo spokojniej niz pierwszego dnia. Pierwsza pobudka była o 3 a potem o 7:30
                kiedy to wyladował z nami w łózku i razem pospalismy jeszcze do 9:30.Ja w
                zasadzie chyba sie juz przyzwyczaiłam do takiego przerywanego snu i funkcjonuje
                całkiem sprawnie. Chociaż marzy mi się jedna taka nocka ciagłego snu - chociaż
                8 godzin bez pobudki. Ale mam nadzieję , że i na to w końcu przyjdzie czas.
                Byliśmy dzis na szczepieniach. Mały jak zwykle dał popis siły głosu przy
                rozbieraniu, mierzeniu i ważeniu. Nie wiem dlaczego On tego tak nie znosi. Przy
                samych szczepieniach jest już dużo spokojniejszy. A oto nasze wyniki : 4,5
                miesiaca - 7,10 kg - 66 cm - 42,5 cm obwodu główki - 42 cm obwodu klatki
                piersiowej. Spłakał się biedny strasznie, wymeczył a teraz spi jak kamień.
                Korzystając z chwili wolnego chyba upichce na jutro coś pysznego. Może
                lasagne... Męza wysłałam na zakupy i jak tylko wróci lece do garów. Uwielbiam
                gotować a ostatnio nie mam na to czasu więc jak juz zabunkruje się w kuchni to
                cuda wyczyniam. Zobaczymy co nawyczyniam dzisiaj.
                Za chwilke obejrzę zdjęcia Anulki.
                A wszystkim niewyspanym mamom życze spokojnego dnia na relaks i dłuuuugiej nocy
                na odespanie. A dzieciaczkom nieśpioszkom życze tak pieknych snów żeby szkoda
                sie im było budzić.
                Nie zwlekam - uciekam.Pa
                Al.
                • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.03.05, 18:10
                  Witam nową mamusię i Igorka!

                  Dziewczyny Wasze bobasy są przesłodkie!!!

                  Ewo pytasz jak tam u mnie w pracy - powiem Ci, że całkiem fajnie. Pierwszy
                  dzień, przyznam, był straszny, cały czas myślałam co tam się dzieje w domu, jak
                  sobie radzi moja mama, czy mała nie daje jej popalić, czy zostawiłam
                  wystarczający zapas mleczka itp. itd. Teraz, po tygodniu jest już znacznie
                  lepiej. A kontakt z ludźmi naprawdę dobrze mi zrobił i z tego się cieszę.

                  Teraz jednak bardziej odczuwam nocne pobudki. Paulinka nadal budzi się ok.3 w
                  nocy, 5 nad ranem a o 6.30 jest już wyspana i gotowa do zabawy. Z tym, że po
                  ok. 2 godz. od porannej pobudki udaje się na drzemkę a ja niewyspana do pracy smile

                  Tak jak się umawiałyśmy przez weekend popracuję nad naszą listą i postaram się
                  Wam porozsyłać. Mam na razie info od 10 osób więc która z Was jeszcze nic nie
                  przysłała to czeeeekam!

                  To na razie tyle, uciekam do mojej małej rozrabiaki Pa!
                  Sylwia
    • maxxi76 Ale noc! 11.03.05, 09:15
      Ale jestem nie wyspana..nie wiem czy to wina ząbków,czy może Maksiowi się coś
      poprzestawiało,ale jakgdyby nigdy nic obudził się o 3 w nocy i zaczął się
      śmiać,głośno wdychać powietrze i robić pierdzioszki.Miał przy tym tyle
      frajdy,że postanowił to robić na cały regulator tym samym nas budząc.Po
      godzinie zasnął,natomiast ja i Przemek mieliśmy z tym większy problem ,ale w
      końcu jak się już udało to przeżyliśmy deja vu o 6!Teraz odsypia nocne
      ekscesy.Muszę powiedzieć,że trochę jestem zkołowana i niewyspana bo Maks nas
      nauczył do 12-14h snu non stop a tu proszę..podziwiam tych rodziców co mają
      takich nieśpioszków w domu..jak oni funkcjonują?
      No i muszę się jeszcze pochwalić,że Maks wtrąbił wczoraj ok 2 łyżek zupki
      jarzynowej i wcale mu się nie wracało.Dziś zrobimy powtórkę i zobaczymy czy w
      dalszym ciągu będzie taki łaskawy i ją zaakceptuje czy nas znów będzie pluł i
      się dusił.
      To na tyle..aaaa i znów bym zapomniała!
      Aldona serdeczne dzięki za ten program do zdjęć...jest faktycznie
      nieskomplikowany..dałam sobie z nim radę od razu.Jeszcze raz dzięki!
      pozdrowienia
      hania
      • be.w Re: Ale noc! 11.03.05, 10:10
        czesc dziewczynu,

        haniu ja tez mialam ciezka noc.z tym, ze ja do wstawania jestem przyzwyczajona
        bo naia prawie co noc budzi sie raz.ale pobudke robi z reguly okolo 4 a
        dzisiejszej nocy obudzila sie o polnocy.byla przerazliwie glodna mimo tego ze o
        20 zjadla kleik i to calkiem mocno gesty.ja bylam nieprzytomna,karmilam ja
        prawie spiac.anulka nie byla dla nas laskawa i pobudke zrobila o 6.wiec od tej
        godziny jestem na nogach.

        wlasnie wyslalam zdjecia na Zobaczcie ale nie wiem czy dotarly.przy pierwszej
        probie ukazala sie informacja ze jedno ze zdjec jest za duze,wiec je
        zmniejszylam i wyslalam znowu.chyba zostalo wyslane tylko, ze nie pojawila mi
        sie zadna wiadomosc ze zdjecia zostaly zaakceptowane czy cos w tym rodzaju.a
        moze nie ma sie nic pojawic,tylko trzeba czekac?jak to bylo jak wy wysylalyscie?
        pozdrawiamy serdecznie

        beata i anulka
        • be.w sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 10:14
          dziewczyny sa zdjecia anulki na zobaczcie!pojawily sie wlasciwie od
          razu.zapraszam do ogladania-post "Anulka-coreczka Beaty i Waldka"
          beata
          • be.w Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 11:20
            teraz sprawdzam czy udalo mi sie wstawic link
            • be.w Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 11:29
              nie udalo sie,
              • ewawka Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 11:53
                Widziałam zdjecia! Mała jest przesliczna smile

                Jesli chcesz wstawić link to będąc na stonie, do której chcesz wstawić link,
                kliknij na adres (powinien zostać cały zaznaczony) i skopiuj go (Ctrl+C) a
                następnie przejdź do strony, na której chcesz link umieścić, kliknij w miejscu
                gdzie ma się znaleźć i wklej (Ctrl+V). Na koniec Enter i gotowe.

                Pozdrawiam
                • be.w Re: sa zdjecia!!!!udalo sie! 11.03.05, 15:09
                  dziekuje ewa,chyba mi wyszlo.sprobowalam wstawic link w sygnaturce w moim forum
        • anulia1 Re: Ale noc! 12.03.05, 09:56
          Witam!!! Ja od dwóch dni chodzę ledwie żywa: już drugą noc z rzędu Amelka budzi
          się po kilka razy, a w ciągu dnia też mi daje popalić.. strasznie marudna
          jest...zwalam to na ząbkowanie, ale na razie zębów ani widu, dziąsełka też nie
          są jeszcze opuchnięte ani zaczerwienione. Myślałam że dziś trochę odsapnę i mąż
          mnie wyręczy, ale niestety pognał do pracy bo w ministerstwie wymyślili dni
          otwarte urzędów skarbowych i siedzi bidula w biurze od rana. Ja ostatnio z tego
          zmęczenia to nie mogę na siebie w lustrze patrzeć: nieraz to nawet nie mam
          czasu włosów sobie porządnie umyć i ułozyć, nie mówiąc o innych zabiegach
          pielęgnacyjnych.. A jak u Was z organizacją czasu? ... Ania
          • ela711 Re: Ale noc! 12.03.05, 10:23
            Cześć dziewczyny!
            U nas noc minęła możliwie. Oleńka zbudziła się tylko raz o 4( zawsze budzi się
            ok. 1 i 4-5) Póxniej wstała o godz. 6.30, zrobiła serię kupek, przewineliśmy
            się, zjedliśmy, pogugaliśmy, pokrzyczeliśmy i dużym łożu we troje jeszcze se
            pospaliśmy. Ja wstałam o 8,00 spokojnie zjadłam śniedanko (chętnie wypiłabym
            kawę)a reszta rodziny właśnie dopiero się budzi.
            Niestety z organizacją czasu także mamy problem. Jedynie jak Ola śpi ok 2
            godzin to mogę coś zrobić. Bo przeciez jak drzemie pół godziny to jedynie mogę
            coś przekąsić. A niestety jak nie śpi to żąda aby ktoś przy niej był non stop.
            Pozdrawiam i życzę miłego wykendu. Ela z Olą.
            • matula22 Re: Ale noc! 12.03.05, 12:39
              mati już druga noc przespała bez karmienia.mam nadzieję że tak zostanie.
              niestety mamy znów wysypkę i nie wiem już od czego.albo żel na dziąsła lub
              koperek.może też od lovelli lub mlekosad
              co do ząbków to u mati nie było objawów opuchnięcia czy zaczerwienienia.była
              drażliwa, śliniła się i ciamkała co popadnie.zaczełam ją smarować żelem i tak
              wyczułam coś ostrego co już wyrażnie sie prezentuje.dziś wylazł drugi więc mała
              ma już kompletny kasownik.
              niestety ostatnio mało je mleczka.wcześniej 130-160ml a teraz czasami nie zje
              nawet 100.mam nadzieje że to z powodu zębów bo strach pomyśleć że może uczuliła
              się na nutramigen.kupy też brzydkie i żadkosad
              pogoda jest taka że nic tylko płakać.nie cierpię miasta bo się w nim wychowałam
              a już zima w mieście przyprawia mnie o wymioty.blee jest brzydko a ja mieszkam
              tuż przy ulicy gdzie non stop jeżdzą szaleńcy i co i rusz ochlapują nas
              wodą.chodnika brak.

              pozdrawiam aga mama matyldy
              • ewawka Re: Ale noc! 12.03.05, 13:55
                Cześć wszystkim!
                U nas ostatnio nocki nie najlepsze. Marcin budzi się mniej więcej co 3 godziny
                a na dobre wstaje koło 8-9. W dzień też jest marudny, pluje śliną, wciąż
                pokrzykuje i pcha do buzi dosłownie wszystko co mu wpadnie w ręce. Głęboko
                wierzę, że to początek ząbkowania, bo mój aniołek zmienia się w diabełka i nie
                widzę innego powodu tej zmiany.
                Organizacja czasu też ostatnio szwankuje, bo po prosu krzyczący Marcin nie za
                dużo pozwala mi zrobić. Dotyczy to zarówno zajęcia się samą sobą, domem i (to
                jest najgorsze) starszym bratem Marcina.
                Poza tym okazuje się, że przez ostatnie 2 tygodnie mały przybrał zaledwie 100g
                na wadze. Zaczęłam mu dawać kleik na wodzie z tarkowanym jabłkiem zamiennie z
                kaszką malinową na wodzie jako drugie śniadanko i zupki na obiad. Tak, że mamy
                wprowadzone dwa posiłki bezmleczne. Na razie przy tym zostaniemy. Jak wrócę do
                pracy, to będę go karmiła piersią około szóstej rano (zaczynam pracę o 7-mej),
                póżniej o 9-tej bedzie dostawał opcję kleik-kaszka a o 12-tej zupkę. Oprócz
                tego herbatka i soczek do woli. A po 14-tej będę już w domku do jego dyspozycji.
                Tak sobie wymysliłam i tej wersji będę się trzymać.
                Na spacery od jakiegoś czasu wogóle nie chodzimy, bo albo za oknem śnieżyca,
                albo rekrutacja na opiekunkę. Jednak Marcin codziennie jest na powietrzu - śpi
                sobie około 2 godzin na balkonie.
                Dzisiaj znowu sypie śnieg z nieba. Czy to się nigdy nie skończy? Ta plucha za
                oknem łącznie z ciągłymi pokrzykiwaniami Marcina skutecznie mnie dołuje i
                odbiera resztki energii. Ale wiosna wreszcie musi kiedyś nadejść i to mnie
                jeszcze lekko pcha do przodu.
                Pozdrawiam
                • amelka171 Ania i Amelka powraca 12.03.05, 20:09
                  Czesć wszytkim Mamusiom!

                  Nie było nas około pół miesiąca!Tak ten czas leci szybko...

                  Co do pieluszek - nosimy 3 Pampersy i jesteśmy BARDZo zadowolone.Przelewają się
                  wszelkie inne wynalazki (typu: Happy).

                  Amelka - tak jak Kubuś - rwie się do siadania. Stara się sama podciągać na
                  moich rękach, tylko główka jej się torche kiwa smile

                  W połowie marca Amelka ważyła 7140 (mniej niż powinna),więc na całego
                  przerzuciłyśmy się na mleko modyfikowane i wszelkie posiłki (co tylko na półce
                  w sklepie stoi od 5 miecha życia)

                  Aldonko, jak przygotowania do chrzcin? Amelka je przeszła w BOże Narodzenie,jak
                  miała 2,5 miesiąca. Spokojnie było.

                  Ja tez mam spadek formy. Nie mam siły na nic i z mężem też się częściej
                  kłócimy sad Chyba to przesilenie...

                  Córa moja, zeby podwoić wagę musiałaby ważyć 8,5 kilo, więc myslę, ze musimy
                  jeszcze trochę poczekac. A ile Wasze pociechy jedzę mleczka na raz? Bo moja 100-
                  140 ml. To chyba mało? A od kleiku

                  Dziwczyny, a ile musi byc stopni min.,żebyście wychodziły z dzidzusiami? Bo
                  słyszałam, że poniżej -5 nie można.
                  A co u Was z ząbkami? Bo mnie się wydaje,że od dwóch dni Amelka jest o to
                  markotna bardzo. Wiecie, czym smarować dziąsełka najlepiej?

                  OK, buziary wielkie
                  Ania i Amelka z Kielc
                  • amelka171 organizacja czasu 12.03.05, 20:17
                    Co do organizacji czasu - rzeczywiście jest fatalnie.
                    Ostatnio odkryłam też, że moja Amelka boi się suszarki, więc nici z mycia
                    włosów rano, przed wyjściem do pracy...
                    Poza tym, ostatnio Amelka lubi porobić torche wiecej kupek (nie jadną na 6
                    dni,jak było za karmienia piersią, tylko nawet 3 dizennie!), ale... ostatnio
                    dzieje się to w ciągu nocy: je, śmieje się 20 min, potem robi kupkę, potem jej
                    ulży, więc znów się śmieje, potem znów jest głodna, aaaaaaaa...
                    od 4 rano nie mam życia czasem...

                    cóż, chyba taki już wiek tych naszych maluszków..

                    Ania i Amelka z Kielc
                  • ewawka Re: Ania i Amelka powraca 13.03.05, 14:16
                    Witajcie dziewczyny ponowniesmile
                    My też wymiatamy ze sklepowych półek słoiczki od 5 i 6 m-ca. Mój starszy synek
                    nie jadał wogóle słoiczkowych zupek i musiałam mu sama gotować. W rezultacie
                    tego gdy skończył 9 m-cy jadał na obiady dokładnie to samo co my, nawet
                    schabowego pozbawionego panierki i mocno podziubanego i zmieszanego z
                    ziemniaczkami. Dlatego teraz tak bardzo mnie cieszy, że Marcin zjada te
                    słoiczkowe jedzonko. Wczoraj pierwszy raz dostał zupkę z mięskiem a dokładnie
                    zupkę jarzynową z indykiem i baaaaardzo mu smakowała. Wciągnął cały słoiczek i
                    nawet się nie ubrudził.
                    Marcin podwoił wagę urodzeniową przed ukończeniem drugiego m-ca życia a lada
                    moment ją potroi, chociaż muszę przyznać, że ostatnio mocno przystopował i
                    przez miesiąc przybrał niecałe 400g.
                    Mój mały na powietrzu jest codziennie. Inna sprawa, że od jego narodzin
                    temperatura w dzień spadła poniżej -5 stopni najwyżej z 5 razy ale i tak nas to
                    nie odstraszyło. Musiałam go tylko mocniej "zabunkrować" w wózku. Myślę, że
                    gdyby temperatura spadła ponizej -10 stopni to spacer bysmy sobie odpuścili.
                    Ale u nas takie temperatury za dnia zdarzają się co kilka lat (chyba to
                    mikroklimat).
                    U Marcina widać już przesuwajace się ku górze dolne jedynki. Uświadomiła nas w
                    tym jego przyszła opiekunka, pani Ola, którą wczoraj odwiedziliśmy u niej w
                    domu.
                    Pozdrawiam
    • ewawka Dłuuuuuugie dni :-) 13.03.05, 17:23
      Zauważyłyście już jak dzień się zaczął wydłużać a lada dzień będzie zmiana
      czasu na letni i obecna godzina 17-ta zmieni się w 18-tą. A to oznacza, że
      spokojnie na spacerek będzie mozna wybrać się przed południem i popołudniu.
      SUPER! To na razie. Pa!
    • neti74 i dłuuugie noce:( 13.03.05, 19:59
      Cześć wszystkim Mamusiom. Ratunku!!! Ja chcę spać! Nie wiem co się dzieje, ale
      o ile zawsze ze spaniem w nocy było nieciekawie, to od dwóch nocy jest
      tragicznie. Igor budzi się dosłownie co chwilę, nie tylko na jedzenie, i
      strasznie przy tym płacze. Przypominają mi się czasy kolek, z tym że teraz nie
      pręży się, tylko tak rozpaczliwie i głośno krzyczy. Nie wiem co się dzieje,
      może to zapowiedź ząbków, bo w ciągu dnia co prawda nie płacze, ale przez cały
      czas ma coś w buzi, gryzie, żuje, itp. Jak mu pomóc? I nie ukrywam - sobie też,
      bo jeszcze jedna taka noc...
      Igor też przez całą zimę wychodził na dwór bez względu na pogodę (no, chyba że
      było baaardzo zimno). Potrafi przespać w wózku 2-3 godziny, co jest rewelacyjne
      nie tylko dla niego, ale i dla mnie. Mieszkamy w domu jednorodz więc mogę go
      samego zostawić i jest to teoretycznie czas dla mnie (sprzątanie, pranie,
      prasowanie, gotowanie - sam relakssmile)
      A jeśli chodzi o jedzenie, to też od jakiegoś czasu dostaje jedzonko ze
      słoiczków - uwielbia to, zwłaszcza potrawkę z indykiem
      Pozdrawiamy!!!
      • ewawka Re: i dłuuugie noce:( 13.03.05, 21:10
        O widzę, że nie tylko Marcin zasmakował w jarzynce z indykiem. Prawdę
        powiedziawszy próbowałam i smakuje całkiem całkiem...
        Pa
        • be.w Re: i dłuuugie noce:( 13.03.05, 21:45
          czesc dziewczyny!

          a ja widze ze nie tylko mojej ani poprzestawial sie czas snu i
          baraszkowania.anulka co prawda w dalszym ciagu spi od 20,w nocy je raz i szybko
          zasypia ale nie jest to o 4 jak do tej pory tylko miedzy 24 a 2 i budzi sie na
          dobre okolo 6 a dzisiaj nawet o 5.10.to jest koszmar.wstawanie nocne do niej to
          jest pryszcz ale te ranne pobudki.....ciezko je znosze.zmieniamy sie z waldkiem
          z tym rannym wstawaniem bo inaczej bylabym nie do zycia.dobrze ze waldek
          pracuje na zmiany.

          chyba rzeczywiscie dzieciaczki wkroczyly w taki wiek ze staja sie czasem
          uciazliwe i rosna im rozki ale gdy patrze teraz na moja spiaca coreczke to nie
          moge sie o to na nia zloscic.istny aniolek!

          anulka ze sloiczkowych rarytasow na razie wcina tylko przeciery owocowe i
          marchewkowe.zrobilam podchody z gotowanym ziemniaczkiem ale
          zwymiotowala.zaopatrzylam sie juz w zupke jarzynowa od 5 m-ca i
          przecier:ziemniak z dynia i to zamierzac dac jej na poczatek zapoznawania sie z
          jarzynami.wprowadze to w tygodniu.ciekawe czy po tych slodkich deserkach nie
          bedzie marszczyc sie przy warzywach.

          Dobranoc,
          zycze wam i sobie spokojnej dlugiej nocy
          • mamaulka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 09:57
            Ja też jestem podłamana przedłużającą sie zimą. W marzeniach widzę nas na
            spacerku w słoneczny dziń a nie zamotene w tysiące ubrań i koców na balkonie z
            widokiem na śnieg i ...śnieg...i śnieg.brrrrrrrrrrrrrrrr
            Moja Ulenka nadal wstaje bardzo wcześnie, więc chodze niewyspana. Na domiar
            złego w weekend prowadziłam zajęcia od 8 rano, więc nie mogłam odespać.
            Ula ślini się okrutnie. Dosłownie litrami! Wpycha wszystko do buzi a gdy ją
            przytulam to tak śmiesznie stara się mnie ugryźć w policzk , brodę czy szyję -
            wygląda to tak jakby mnie całowała smile))
            Zazdrowszczę Wam tego, że Wasze maluszki jedzą słoiczki. Może dziś znów
            spróbuję ale jak do tej pory wyraźnie nie chciała.
            ....właściwie to dlaczego ja nie śpię? Małą włąśnie drzemie więc powinnam to
            wykorzystać - ale tak mało mam czasu dla siebie sad(((
            pozdrawiam, Ola z Ulcią
            ps:czy macie może książkę "Uśnij wreszcie"?
            • amelka171 Słoiczki, urodzinki i takie tam 14.03.05, 11:59
              Cześć Mamusie i Dzidziusie!

              Pierwsza najważniejsza sprawa: wszytkiego dobrego Dominiko i Marto dla Zuzi i
              Karinki w piąte mini urodzinki! Amelka dziś dostanie z tej okazji warzywka na
              obiadek i to nie ja ją będę karmić!

              Olu, a co wykładasz? (pytam,bo ja tez pracuję na uczelni)

              Słoiczki dają mi do myślenia ostatnio, bo coś mi się wydaje,że Amelka ich nie
              chce. Jak jej sama zetrę jabłuszko, zjada całe - a ze słoiczków próbowałam -
              już różnych firm, zje max. 1 łyżeczkę. Może też dlatego nie chce za bardzo
              warzywek (do tej pory próbowałam dac jej tylko ze słoiczków). Dziś spróbuję
              sama jej przygtowac, zobaczymy.

              A próbowałas dla Igora maści na dziąsełka? Amelce masowanie dziąsełek palcem (z
              równoczesnym wcieraniem żelu) bardzo pomaga.

              Ale dziś rano było śmiesznie. Amelka wstała po 5 i gadała do siebie. Raz tylko
              do niej zajrzałam, a wstałam dopiero przed 9 (chyba skończyła sie jej
              cierpliwość gadania do ściań i zdecydowanie upraszała się już towarzystwa) hi
              hi hi

              A!Czy jest ktoś z okolic Kielc?

              oby do wiosny!
              Ania i Amelka
              • ewawka Re: Słoiczki, urodzinki i takie tam 14.03.05, 12:41
                Od nas też życzenia wszystkiego co nalepsze dla kolejnych 5-miesiecznych
                bobasów. Niech nam Zuzia, Karinka i oczywiście Amelka pieknie się rozwijają i
                duże rosną.

                U nas ostatnia noc była STRASZNAsad Marcin co kilkadziesiąt minut budził się z
                piskiem i pakował paluszki do buzi. Bynajmniej nie z głodu, bo wciąż w nocy je
                dwukrotnie około 3 i 7. Niewątpliwie to efekt uboczny ząbkowania. W dzień tez
                jest marudny i chociaż są chwile spokoju, to jednak przeważają piski i
                marudzenie. Smarowanie żelem nie za bardzo się sprawdza. Mam jeszcze w odwrocie
                czopki homeopatyczne Viburcol i Ibufen, ale generalnie jestem przeciwniczką
                leków gdy nie są one konieczne bezwzględnie. I z jednej strony nie chcę aby
                moje dziecko cierpiało i się męczyło a z drugiej nie chcę aby od pierwszych
                miesięcy życia faszerowany był środkami przeciwbólowymi.
                Zmykam, bo zowu popiskuje żałośnie.
            • neti74 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 12:57
              Kilka dni temu dostałam tę książkę od jednej z forumowiczek. Mogę przesłać,
              tylko na jaki adres? Gazetowy?
              • ewawka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 13:01
                neti74 napisała:

                > Kilka dni temu dostałam tę książkę od jednej z forumowiczek. Mogę przesłać,
                > tylko na jaki adres? Gazetowy?

                Jeśli to nie sprwiłoby ci problemu to ja też podłąśczyłabym się pod prośbę Oli
                i poprosiła o przesłanie "Uśnij..." na gazetowego e-maila.
                Pozdrawiam
              • mamaulka Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 13:15
                Byłoby super gdybyś mi przesłała na gazetowy,
                bardzo dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                A wykładam rachunkowośćsmile
                • neti74 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 17:31
                  Obiecuję wysłać wszystkim zainteresowanym jutro, bo dziś internet mi wolno
                  chodzi i nie chce się nic wysłać.
                  • maxxi76 Re: i dłuuugie noce:( 14.03.05, 18:18
                    Dużo zdrówka i spokojnego ząbkowania dla naszych urodzinowych dzidziuszków!

                    Oj malutko mam czasu ostatnio na pisanie,ale staram się jak mogę,żeby chociaż
                    was czytać.
                    Wczoraj po raz 2 w życiu Maks dostał ataku płaczu,jejku o mało mi nie
                    omdlał,byliśmy w głębokim szoku..to było po prostu straszne darł się jakby go
                    ze skóry obdzierali,trwało to ok 5 minut ale to były najdłuższe minuty w moim
                    życiu..biedaczek tak się zmęczył tym wrzaskiem,że zasnął mi na rękach i od
                    czasu do czasu szlochał przez sen.Myslę,że to efekt ząbkowania.Dziś już jest o
                    niebo lepiej,ale wciąż jest trochę marudny,no i bojkotuje jedzonko ze
                    słoiczków..co jak mówię bojkotuje wszystko co nie jest moim mlekiem.
                    A tak z innej beczki,było dziś u nas tak pięknie i wiosennie,że byliśmy chyba
                    ze 3h na spacerku.
                    Dobra dziewuszki lecę do swoich zajęć..aaaa a co z tą listą bo jeszcze nic nie
                    dostałam.
                    pozdrawiam hania
                    • viki76 LISTA :) 14.03.05, 20:08
                      Witam!

                      Wszystkiego najlepszego dla naszych pięciomiesięcznych solenizantów!!!

                      Dziewczyny sprawdźcie pocztę. Dopiero dzisiaj skończyłam listę i Wam wysłałam
                      bo wczoraj mieliśmy gości i nie miałam czasu się tym zająć. Wpadli do nas nasi
                      bliscy znajomi z bardzo fajną informacją, że spodziewają się dzidziusia! Bardzo
                      się ucieszyliśmy, ponieważ często razem wyjeżdżamy na weekendy, wakacje i co
                      rok na sylwestra w góry i fajnie będzie, że będziemy mieć dzieciaki prawie w
                      tym samym wieku!
                      Jeśli chodzi o listę to mam nadzieję, że nic nie namieszałam, bo robiłam ją z
                      Pauliśką na kolanach smile

                      Pozdrawiam, Sylwia
                    • mama_zuzi1 Urodzinki!! 14.03.05, 20:26
                      Witam wszystkie październikowe mamusie i maleństwa a w szczególności dzisiejsze
                      jubilatki!!
                      Składam Wam wszystkim życzonka wszystkiego co najlepsze i najpiekniejsze!!

                      A jednoczesnie dziekujemy bardzo za życzenia dla Zuzanki

                      Zuzieńka dzisiaj po raz pierwszy jadła obiadek z mięskiem, były to warzywa z
                      indykiem Hippa. Bardzo jej smakowały i chrumkała z zadowolenia przy każdym
                      kęsie smile)

                      Pozdrawiamy serdecznie

                      Dominika i Zuzia
                      • anulia1 Wysypka 14.03.05, 21:22
                        Witam wszystkie mamusie i ma do Was małe pytanko: orientujecie się może jak
                        rozpoznać skazę białową u malucha? czym ona się objawia? bo mała dostała
                        jakiejś czerwonawej wysypki, i nie mam pojęcia od czego bo nie wprowadzałam jej
                        nic nowego do diety w ciągu ostatnich tygodni, nie zmieniałyśmy kosmetyków,
                        proszków itp. Byłabym wdzięczna za wszelkie sugestie>>> Ania z Amelką
                        • ewawka Re: Wysypka 14.03.05, 21:27
                          Z tego co się orientuję, to wysypka spowodowana skazą białkową jest bardzo
                          charakterystyczna na twarzy, tzn. policzki są jakby polakierowane, takie
                          błyszczące. Ja gdy zobaczyłam córeczkę koleżanki z takimi właśnie polczkami od
                          razu wiedziałam, że jest to skaza białkowa.
                        • ela711 Re: Wysypka 14.03.05, 22:38
                          Wszystkiego naj naj leprzego dla 5 miesięczniaczków!
                          Aniu pryszczyki alergiczne są drobne, czerwone i szorstkie jak tarka. U nas Ola
                          w 2 mcu miała wysypaną całą twarz i szyjkę. Lekarz stwierdził atopowe zapalenie
                          skóry. Leczyliśmy antybitykami miejscowymi. Teraz czasami ma pryszczyki na
                          jedmym policzku (pomimo tego że jestem na ścisłej diecie bezmlecznej i
                          bezjajecznej. Najważniejsze jest aby często natłuszczać te zmiany,maść
                          holesterolowa, Diprobaza, Lipobaza itp., dobry jest krem Oilatum Soft Krem -
                          polecam. Ostrzegam przed sterydami - pediatrzy bardzo chętnie przepisują tem
                          maści, i rzeczywiście poprawa jest natychmiastowa, tylko ewentualne skutki
                          uboczne są bardzo poważne i zmiany mogą na nowo pojawiać, ostatecznie Elidel.
                          Długo mogłabym pisać lecz czas nagli a oczy same się zamykają, Ola ok 1.00 się
                          pewnie obudzi.
                          Dziewczyny - mam pytanie: Jak dużo podajecie jednym razem jabłuszka lub
                          marchewki? Oleńka aż się trzęsie tak jej smakuje i jedno i drugie, natomiast
                          pediatra powiedział ,żeby jednorazowo podawać max 2 łyżeczki, ewentualnie 2
                          rano i 2 popołudniu.
                          Spokojnej nocy Ela smile
                          • neti74 Re: Wysypka 15.03.05, 00:11
                            U Igora od tygodnia też występuje wysypka, trochę inna niż zwykle. Czasami (jak
                            sobie na coś pozwoliłam) miał lekką wysypkę na buzi, natomiast teraz na
                            nóżkach, a dokładnie na udach ma takie różowe chropowate placki. Wie któraś co
                            to może być? Chyba wybiorę się w tym tygodniu do pediatry, bo nie bardzo chce
                            mu to schodzić.
                          • anulia1 Re: Wysypka 15.03.05, 09:58
                            My chyba też wybierzemy się z tą wysypką do lekarza.. dzisiaj jest jakby
                            lepiej, na brzuszku zbladła po wczorajszej kąpieli w Oilatum, ale szyjka
                            jeszcze czerwonawa.
                            Co do jabłuszka, to wydaje mi się że naszym dzieciom można już podać więcej
                            jabłka niż dwie czy trzy łyżeczki-w końcu już mają pięć miesięcy (oczywiście
                            jak coś wprowadzamy nowego to małe ilości, ale później jak dziecku smakuje to
                            czemu mu odmawiać?) moja Amelka zjada dziennie tak ok 30g jabłka ( to jest
                            mniej więcej połowę słoiczka takiego co ma 80g, bo daję jej ze słoiczka
                            deserki).
                            Też ściskamy wszystkie maluchy które skończyły właśnie pięć miesiączków!Ania i
                            Amelia
                            • ewawka Re: Wysypka 15.03.05, 10:34
                              Oho, to dobre z tymi dwoma łyżeczkami. Mój mały wciąga całe tarkowane jabłko
                              średniej wielkości, od kilku dni z kleikiem ryżowym ale wcześniej czyste
                              jabłuszko.
                              Pozdrawiam
                      • ewawka Re: Urodzinki!! 14.03.05, 21:24
                        Jeszcze jedna zwolenniczka indyka z warzywami. Maluchy widać maja zblizona
                        gusta.
                        Hania, może Maks polubi tez to danie?
                        • maxxi76 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 21:59
                          Ewa- nie polubi..już próbowaliśmy,zjadł jedną łyżeczkę a później ostentacyjnie
                          nas opluł i miał kupę radochy przy tym! Widać taki urok mojego syna,ale my się
                          nie poddamy i jak nie drzwiami to oknem..
                          pozdrawiam hania
                          • atc2 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 22:17
                            Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dziewczynek, które skończyły 5 miesięcy.

                            Ania Kubuś wieczorem wciąga 210 ml mleczka z butli + moje piersi, więc troszkę
                            tego jest. Ale on od małego był żarłok, herbatki też potrafi 200 ml wypić i
                            jeszcze się denerwować, że mu małosmile
                            Tak piszecie o tym indyczku z warzywkami, że chyba kupię jutro Kubusiowi i
                            zobaczymy czy mu zasmakuje. Hania, a może powinnaś sama spróbować Maksiowi coś
                            ugotować, może to polubi?
                            Kubuś od kilku dni pięknie piszczy i ma taki ślinotok, że chodzi cały czas w
                            śliniaczku.
                            Sylwia dobra robota z tą listą, tylko jakoś nas mało. Wydawało mi się, że było
                            nas więcej, ale pewnie się mylę.

                            pa pa
                            • maxxi76 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 22:44
                              Asia gotowałam i to nie raz...skutek ten sam.Ręce opadają.
                              Zyczę wam spokojnej nocy
                              hania

                              ps.a lista faktycznie robi wrażenie.dzięki za nią
                              • atc2 Re: Urodzinki!! 14.03.05, 23:10
                                no to chyba Haniu musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać aż Maksiowi
                                zasmakuje coś innego, na pewno wkońcu zechce jeść coś innego
    • neti74 Uśnij wreszcie 15.03.05, 09:51
      Ewawka i Mamaulka - wysłałam, tylko dajcie znać czy doszło bo mój internet
      chodzi mi od wczoraj tragicznie. Jak coś nie wyszło to będę jeszcze próbować.
      Pozdrowionka
      • ela711 Re: Uśnij wreszcie 15.03.05, 10:54
        Co za początek dnia!!!! Kiepsko się czuję, jestem jakaś osłabiona i w dodatku
        przygnebiona. Chyba przesilenie wiosenne daje o sobie znać. Zresztą czego się
        mam spodziewać jak od 5 miesięcy jem tylko: wieprzowina, królik, indyk,
        marchewka, ziemniaki, buraki, brokuły a z owoców jabłka i czarna porzeczka -
        stała wyliczanka przy rozmowie z każdym lekarzem.
        No ale koniec z tym narzekaniem najważniejsze że Ola ma ładniejszą twarzyczkę i
        nie robi kupki ze śluzem, będzie dobrze , musi być dobrze.
        Lista jest super, wczoraj wysłałam Sylwi torochę więcej informacji o sobie.
        Może będzie już trochę cieplej, dzisiaj nawet świeci piękne słoneczko, z tym,
        że prognozy są kiepskie, ma u nas podać śnieg. Mam nadzieję że w trakcie
        spacerku będzie łednie.
        Ja również myślę że jednorazowo można więcej podawać jabłuszka i chyba tak też
        zrobię, a ile podajecie marchewki lub innej zupki.
        Życzę słoneczka na spacerku Elasmile
    • ewawka Nosidło :-) 15.03.05, 10:37
      Jak Wam się podoba? Zastanawiam się, czy sobie takiego nie sprawić.

      www.allegro.pl/show_item.php?item=44300623
      • neti74 Re: Nosidło :-) 15.03.05, 10:59
        Wygląda fajnie, tylko nie rozumiem tych 6 funkcji(?) My mamy troszkę inny,
        super sprawa, bo jak Igor marudzi to nie muszę go nosić na rękach. Ale fakt
        faktem, jak dziecię waży pon 8 kg jak mój, to przy takim nosidełku po 15
        minutach wysiada kręgosłup. Choć może to dlatego, że ja go noszę tylko z
        przodu. No i moje plecy już nie te...smile Latem to podobno fajna sprawa, bo nie
        trzeba targać wózka, gdy np chce się wyskoczyć tylko do sklepu. Ale do lata to
        Igora już chyba nijak nie będę w stanie podnieśćsmile
    • ewawka Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 12:19
      U nas dzisiaj piękna pogoda, słońce mocno świeci, 8 stopni w plusie, śniegu
      jakby troszeczkę już ubyło i od razu pomyślałam o wakacjach. Zastanawiam się,
      czy z niespeła 10-miesięcznym dzieckiem wyjechać gdzieś na urlop (mam
      zaplanowaną drugą połowę lipca). I nie wiem, czy nie będzie to dla niego i dla
      nas bardziej męczące niż pozwalające odpocząć. No i gdzie spędzić tegoroczny
      urlop z takim szkrabem. Myslałyscie już o tym? Macie konkretne plany lub
      chociaż pomysły?
      Pozdrawiam
      • be.w Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:39
        czesc dziewczyny,

        przede wszystkim wszystkiego naj,naj lepszego dla naszych kolejnych
        5miesieczniakoww.

        ewa ja wczoraj od szwagierki dostalam podobne nosidlo.jest bardzo fajne ale
        rzeczywiscie chyba latem bardziej by sie przydalo.
        a jesli chodzi o wakacje to my na pewno wybierzemy sie z ania na
        urlop.planujemy wlasciwie 3 wyjazdy.pierwszy,jesli pogoda dopisze,w maju na
        kaszuby (mamy blisko z gdanska)na kilka dni,drugi w czerwcu w lubelskie do
        rodziny i trzeci w lipcu,sierpniu najprawdopodobniej na mazury ale jeszcze nie
        wiemy dokladnie gdzie.
        my z mezem jestemy gorskimi lazikami i nie ma wakacji abysmy nie wyladowali w
        gorach no ale tym razem musielismy zrezygnowac.chodzenie zania po gorach chyba
        by nie przeszlo.

        pozdrawiamy
        beata i anulka
        • neti74 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:49
          Właśnie oglądałam sobie dzieciaczki na ZOBACZCIE. No i zobaczcie...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18831531
          Co powiecie na taki sposób spędzania wakacji z maluszkiem? Przyznam się Wam, że
          jestem pod wrażeniem. Gdyby nie awersja mojego męża do tej formy
          podróżowania...sad No ale samochbodem to chyba się gdzieś dalej wybierzemy.
          Myślimy o Bułgarii lub Włoszech, ale chcielibyśmy pojechać z jakimś znajomym
          małżeństwem z dzieckiem - zawsze to raźniej. Myśleliśmy nawet o wyjeździe na
          majowy weekend na Węgry (jeździliśmy tak zanim pojawił się Igor), nawet mamy
          akceptację naszej pediatry, ale nie mamy towarzystwasad
          • anulia1 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 19:43
            .. My też z chęcią wracamy na Węgry-byliśmy już dwa razy w Hajduszoboszlo i
            myślimy by znowu się tam wybrać! a warunki do pobytu z dziećmi wymarzone!
            • neti74 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 20:23
              My właśnie jeździliśmy do Hajduszo. A teraz marzy nam się pojechgać z
              maluszkiem...
        • anulia1 Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 13:58
          My planujemy urlop nad morzem-co prawda znad granicy czeskiej do morza kawałek
          drogi, ale myślę że jakoś damy radę!.. jak na razie Amelka podróże znosi
          dobrze. Może rodzice się z nami wybiorą (mam zamiar ich namawiać!) to może w
          ten sposób i my z mężem trochę odpoczniemy od malucha mając go jednocześnie pod
          nosem! Dzisiaj przeglądałam już nawet oferty w internecie i widzę że dużo
          kwater tych po przystępnych cenach już porezerwowanych!... A może wy dziewczyny
          mogłybyście coś fajnego polecić? zwłaszcza mamy z trójmiasta!.. szukamy pokoiku
          z łazienką o przyzwoitych warunkach i normalnej cenie (bo niektóre ceny jak
          widziałam to z nóg zwalają! za takie pieniądze to można pojechać nad morze
          śródziemne a nie bałtyckie!).
          • aldonkas Re: Ech!!! WAKACJE :-)))) 15.03.05, 15:22
            Na poczatek ogromne STO LAT dla wszystkich nowych 5-cio miesięczniaków.
            Rośnijcie zdrowo!
            Ewciu, ja kilka dni temu wygrałam licytację na podobne nosidełko na Allegro,
            wpłaciłam już pieniążki i czekam na przesyłkę. Jak dojdzie i jak je porządnie
            wypróbuje to opisze wrażenia.
            Co do ilości spożywanych owoców i warzyw to Szymek jje tyle ile chce. Przestaje
            mu dawac jak zaczyna pluć albo trzymać długo w buzi nie połykając. Zazwyczaj
            jest to ok. pół słoiczka ale czasem jak się przyssie to i cały potrafi
            pochłonąć. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że do tej pory nie miałam żadnych
            przygód z alergią.Zresztą to moje dziecko takie samo poncerne jak ja. Kolek
            nigdy nie miał, wysypek brak ( oprócz trądziku niemowlęcego w wieku 3 tygodni )
            i nawet nie jęknie jak ja wciągam bigosik, gołąbki czy fasolke po bretońsku.
            Dlatego odważnie daje mu ciagle cos nowego do jedzenia i bardzo szybko
            zwiększam ilości.
            Chrzciny coraz bliżej. Ubranie wisi na wieszaku, obiadek zamówiony , goście
            poinformowani tylko jakoś tak sie składa , że nie możemy sie dogadać w
            kościele. Mój małżonek klnie juz na czym świat stoi lata do kancelarii
            parafialnej niemal codziennie i nic załatwic nie może. A to ksiądz na
            rekolekcjach a to znowu gdzieś indziej a godziny urzędowania maja takie, ze
            akurat wszyscy normalni ludzie pracują. Poszłabym ja z małym w ciągu dnia ale
            przecież kancelaria w budynku z 1000 schodów i ani jednego podjazdu dla wózka.
            mam jednak cały czas nadzieje ,że wszystko sie jakos załatwi i będzie ok.
            Wakacje tez mi się już śnia po nocach. Słoneczko, leżaczek, woda i słodkie
            lenistwo. Naszym rodzinnym zwyczajem jest coroczne wczasowanie na Roztoczu -
            dokładnie w Suścu. Mamy tam swój ukochany ośrodek, w którym poraz pierwszy
            byłam mając lat 12 i od tamtej pory jestem tam co roku. Od kilku lat wciagnełam
            też w ten nałóg swojego męża i jego rodziców. jednak poważnie się zastanawiam
            jak to będzie w tym roku , bo ośrodek jest piękny , położony w środku lasu ,
            cisza , spokój ale... łazienka jest jedna, na środku ośrodka , w domkach nie ma
            wody, komary szaleją po południu a jesli noc jest chłodna daje się to odczuć w
            lichych, drewnianych domkach. Nie jestem pewna czy takie warunki to wymarzone
            wakacje dla 10-cio miesiecznego brzdąca.Chyba poszukam czegoś innego ale w
            podobnej okolicy bo uwielbiam las.
            Piszcie o Waszych pomysłach na wakacje, może znacie jakies ciekawe miejca,
            które warto polecić.
            Al.
            P.S : Sylwia- lista jest super - kawał dobrej roboty.Jeszcze raz dzieki Ci za
            to , że chciałaś się tym zająć.
    • ewawka MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 15:20
      Dziewczyny w końcu jest ZĄBEK!!! Włąśnie smarowałam Marcinowi dziąsełko i juz
      wyraźnie go wyczułam pod palcem. Jest ostry!!! Tak się cieszę smile))) To dlatego
      dzisiaj w nocy obudził się tylko raz i w dzień jest bardziej pogodny niż przez
      ostatni tydzień. No to teraz ze dwa tygodnie przerwy i następna dolna jedynka
      zacznie się przebijać.
      Pozdrawiam
      • aldonkas Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 15:26
        Hip Hip Hura !!! Brawo. Jesli sie nie mylę to chyba jest drugi ząbek na forum.
        Gratulacje.
        No to chyba teraz musisz maksymalnie wypocząc i odespac przez te dwa tygodnie
        aby nabrać sił na kolejną perełkę w buźce Marcinka.
        Al.
        • atc2 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 18:00
          Ale super, gratuluję, my też już byśmy chcieli...
          My planujemy wakacje w Beskidach w Andrychowie, gdzie stoi duży domek po moich
          dziadkach, duży ogród, basen no i gry po których zamierzamy duuużo pochodzić.
          Ech, ja już chcę wakacjesmile)
          • viki76 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 19:32
            Gratulujemy zębola!!!
            U nas nic się jeszcze nie zapowiada ale pewnie my też się kiedyś doczekamy smile

            Jeśli chodzi o wakacje to mi się marzy wyjazd nad nasze morze. Kąpiel w Bałtyku
            nie jest może szczytem przyjemności ze względu na temperaturę ale klimat wydaje
            mi się zdecydowanie bardziej odpowiedni dla dziecka niż upały w tropikach. My
            planujemy już wypad na długi weekend majowy z tym, że gdzieś niedaleko. Myślimy
            o Pieninach bo mimo tego, że byłam tam już wiele razy chętnie wybiorę się po
            raz kolejny.

            Ewo my też planujemy zakup nosidła z tym, że takiego większego, turystycznego
            ale ceny czegoś konkretnego też są "konkretne". Często jeździmy w góry i mój
            mąż planuje już wypady razem z małą. Mam takie na brzuch ale dziecko nosi się
            w nim przodem do siebie co mojej Paulinie nie do końca odpowiada, ponieważ
            zdecydowanie bardziej preferuje pozycję tyłem do mnie i rozglądanie się dookoła.

            Cieszę się, że lista do Was doszła. Nie jest to może tak super dopracowane ale
            wybaczcie mi bo to ze względu na brak czasu. Jeśli ktoś chce się jeszcze
            dopisać to przysyłajcie dane a jeśli ktoś chce jeszcze coś dopisać to też nie
            ma problemu.

            My też mamy ponownie problem z wysypką na buźce i teraz wybieram się już do
            alergologa bo zaczyna mnie to coraz bardziej niepokoić. Maść niby likwiduje
            krostki ale po odstawieniu znów wyskakują. Przecież nie będę cały czas stosować
            maści tylko trzeba znaleźć przyczynę tych krostek sad

            To tyle. Już Was nie zanudzam, zmykam kąpać małą i przygotować się na jutro do
            zajęć. Pa!

            Pozdrawiam, Sylwia
            • ela711 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 20:25
              Gratulacje jedeneczki!

              Wakacje - marzenie. Planujemy wyjechać nad polskie morze ale to tylko ze
              względu na mikroklimat. Natomiast jak tylko się trochę ociepli na wykendy
              będziemy jeździć na wieś nad rzekę. OD jesieni ub. roku mamy małą działeczkę,
              którą planujemy fajnie zagospodarować. Musimy kupić przyczepę campingową
              (stacjonarną 3m na 7m). A przy okazji może któraś z was wie gdzie można kupić
              taką przyczepę w rozsądnej cenie? U nas w Białymstoku jest tylko jeden komis,
              który zajmuje się sprzedażą.
              Oleńka się zbudziła!!
              Poydrawiam i spokojnej nocz Ela
            • mama_zuzi1 Re: MAMY ZĘBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.05, 21:23
              Witam!

              Lista jest SUUUUUUUUUUUUUPER!!!

              To był w ogóle dobry pomysł z tą listą!!!

              A co do ząbków to gratulacje!! Zuzia niestety na razie tylko sie ślini i
              sprawdza czy da sie zmieścić całą piąstkę w buzi smile)))

              Czytałam Wasze posty odnośnie nosidełek. Zuzia dostała w prezencie od mojej
              koleżanki takie właśnie nosidełko i ja dosyć sceptycznie podeszłam do
              tego "wynalazku" ale mojej córci bardzo przypadł do gustu. Doceniam jego zalety
              szczególnie jak mała jest marudna i chce byc cały czas na rękach- wtedy hop i
              mam ją przy sobie i jednocześnie mogę robić coś innego. Dodam jeszcze, że
              przebywanie w nosidełku działa na nią usypiająco i jest wtedy bardzo zadowolona
              ale przy jej niecałych 8 kg moje krzyże maja się z pyszna!!

              Pozdrawiam

              Dominika i Zuzia
              • matula22 Rady na wysypkę 16.03.05, 00:19
                matylda jest alergikiem i atopikiem.przez jej chorobę trochę już się znam w tym
                temacie więc mogę trochę doradzić.przede wszystkim pczywiście z każdą taką
                zmianą należy wybrać się albo do dermatologa albo alergologa.zanim wejdziecie
                do gabinetu ważne jest byście sobie przypomniały
                -co ostatnio(od trzech dni)jadło maleństwo
                -czym było smarowane
                -w czym pierzecie ubranka, na jakim materacu śpi, i ogólnie otoczenie dziecka
                -czy wysypka nie pojawiła się po wizycie u kogoś kto ma psa lub kota
                ważna jest przede wszystkim dieta mamy i dziecka,zwłaszcza jeśli jest karmione
                piersią(trudniej niestety znależć alergen)
                przede wszystkim obserwacja i nie wprowadzajcie nowości dopóki stan skóry się
                nie ustabilizuje.
                matylda ma atopowe zapalenie skóry,z moich obserwacji wynika też że nie
                toleruje laktozy.takie suche placki na zgięciach łokci też miała.dorażnie
                pomagał steryd znienawidzony przezemnie(lokoid 1%hydrokortizonu).wyrażna
                poprawa nastąpiła po przejściu na nutramigen ale niestety ostatnio znów
                wysypka.buzię i klatkę piersiową z brzuszkiem ma wysypaną czerwonymi
                krostkami.albo to reakcja na ząbkowanie(mamy drugiego i chyba idą górne)albo
                uczuliła się na nutramigensad
                niektóre dzieci uczula jabłko i marchewka,często herbatki
                ziołowe:rumianek,koperek
                u alergików najpierw wprowadza się ziemniak potem brokuł,dynia.ważne by
                wprowadzać jedną rzecz na trzy dni i by w tym czasie nie zmieniać proszku do
                prania etc.
                mam nadzieję że pomogłam.
                czytam wszystkie posty ale żadko mogę odpowiadać,nie miejcie mi tego za
                złe,jestem z wami myślami

                pozdrawiam aga z matylda(dwuzębiastą)
                • neti74 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 09:35
                  Witajcie w ten piękny - jak na ostatnie tygodnie - słoneczny dzień! Podobno
                  wiosna tuż tuż...
                  Igor ma właśnie na nóżkach takie suche placki. Nie wprowadzałam ostatnio
                  żadnych nowych rzeczy, ani do diety, ani np. nowych proszków. Zastanawiam się,
                  czy nie będzie to reakcja na marchewkę, bo wcina ją codziennie pod różną
                  postacią - samą, jako zupka z czymś tam, z ryżem, jako soczek z jabłkiem. W tym
                  tygodniu idziemy do pediatry, ale spróbuję może wyeliminować tę marchew i
                  zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że nie ma to nic wspólnego z naszym psem!!!
                  • ela711 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 10:49
                    Witam wszystkie mamysmile
                    Z tym pięknym dniem to chyba żart. U nas poda śnieg z deszczem jest chlapota i
                    ogólnie szaro i brzydko.
                    Natomiast wracając do alergii moja Ola nigdy nie miała czerwonych plam na
                    zgięciu łokci. Jak ją wysypuje to tylko na twarzy i szyi. Dzisiaj wprowadziłam
                    żółtko, oczywiście dla siebie. Mam nadzieję że nie będzie żadnej reakcji
                    alergicznej. Od 2 tygodni trzy razy dziennie piję Cropoz, jest to lek który
                    blokuje wchłanianie alergenów do przewodu pokarmowego. Nie wiem tylko czy
                    poprawa która nastąpiła jest efetkem tego leku czy też efektem smarowania
                    Elidelem.
                    Oleńka bardzo chętnie siedzi (oczywiście podtrzymywana) i ładnie jej to
                    wychodzi, prosto trzyma główkę itp. Natomiast nie chce się przewracać z
                    brzuszka na plecki i z plecków na brzuszek. Jedynie na boczki kilka razy się
                    obróciła i też widać nie sprawia jej to szczególnej frajdy. Jak myślicie czy
                    jest to możliwe, że pominie etap przewracania, czy powinnam się tym niepokoić i
                    zgłosić to lekarzowi?
                    Miłego dnia Elasmile
                    • mamaulka Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 13:20
                      U nas w Gdyni też pogoda okropna. Tylko się położyć i przespać cały dzień.

                      co do przewracania się z brzuszka na plecki i odwrotnie to moja Ulcia też nie
                      przejawia co do tego większej ochoty. CZasem na boczek ale to chyba
                      przypadkiem. Uwielbia siedziec trzymana za raczki lub oparta. Myśle jednak, ze
                      nie mamy sie czym martwic. przyjdzie czas na przewracanie smile.

                      Poza tym musze sie wam pochwalic, ze malutka zaczela jesc jabłuszko! Widocznie
                      musiała to przemysleć smile i teraz zajada.

                      Przykro mi, że tak rzadko do Was pisuję, ale niestety musze się w wolnych
                      chwilach przygotowywac do pracy. Ale sledze zapiski na bieząco!!

                      Na koniec pytanie: Czy dziecku coś jest jeZeli spi wiecej niz zwykle? Moja Ula
                      dzis poczuwa 1,5 h i spanko godzinne...znow poczuwa 1,5 h i spanko... Wstałą o
                      6:10 i teraz już 3 raz zanęła!- a jest dopiero po pierwszej!. Zwykle spi 3 razy
                      w ciagu całego dnia. Czy powinnam się nie pokoic? Poza tym nie ma zadnych
                      objawów poza slinieniem sie i tarciem wszystkim o dziasełka.
                      pozdrawiam, Ola
                      • maxxi76 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 14:19
                        Już 3 raz zabieram się za pisanie i mam nadzieję,że teraz mi nic ani nikt nie
                        przerwie tego jak się okazuje bardzo trudnego procesu.
                        Ola nie martw się snem swojej córci,nawet się mówi że jak dziecko zdrowe to
                        lubi sobie dobrze pospać..gorzj było by gdyby Uleńka nie spała..a poza tym jak
                        śpi to rośnie..a tak na serio to gdzieś ostatnio czytałam,że dzieciaczki są
                        doskonałymi meteopatami i być może one o wiele wcześniej wyczuwają wiosnę niż
                        my,a jak wiadomo na wiosne człek robi się troche na początku senny.U nas dziś
                        pięknie,byłam przd chwilką przed domem sprawdzić czy jest jakaś poczta i jest
                        cudnie słonko świeci,ptaszki sobie ćwierkaja i jest cieplutko..czekam tylko
                        kiedy mój pożeracz kleiku ryżowego(!!aż 70ml zjadł dziś-sukces!!) się obudzi i
                        dajemy w długą na spacerek.No to tymczasem borem lasem..
                        ..a i jeszcze 2 słowa o nosidełku..mojemu chłopakowi się strasznie podoba ale
                        nie wiem czemu bardziej mu się widzi jak transportuje go tata (męska
                        solidarność czy jak?)
                        to do następnego razu
                        hania
                        • amelka171 nosidełka 16.03.05, 21:41
                          Nosidełko dla Amleki to rzecz bardzo przyjemna,zawsze się cieszy i skacze,kiedy
                          je zakłądam, bo wie chyba, co będzie dalej, a mnie jest wygodniej cs zrobić - a
                          dosklepu też w cieplejsze dni się w nim wybieramy

                          Tak się zdarzyło,że zostałam obdarzona paroma nosidełkami i muszę spróbować
                          sprzedać je (może przez allegro). Mam jedno wypasione, którego nie potrzebuję z
                          chicco (nowiusieńkie oczywiście)

                          popracuuję nad zdjęciem, a może któras z Was ma ochotę?
                          (zorientuję się,ile kozstuje w sklepie,żeby było tańsze!)
                          będę mogła wysałąć info ze zdjęciem na maila!

                          Ania i Amelka z Kielc
                          • maxxi76 Re: nosidełka 17.03.05, 10:57
                            Aniu jeśli możesz to prześlij mi na adres gazetowy wszystko odnosnie tego
                            nosidełka..my co prawda mamy jedno ale może skusimy sie na drugie bo to nasze
                            troche jest dziwne w montażu.Dzieki
                            hania
                  • matula22 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 21:44
                    kilka słów o wysypce
                    anita,myślę,że alergia na psa objawiłaby się wcześniej.takie suche placki to
                    alergia pokarmowa(wynika często z niedojrzałości układu pokarmowego i często
                    zanika w 2roku życia maleństwa).te suche placki muszą być już od jakiegoś czasu
                    bo zanim się takie zrobią to najpierw są w tym miejscu drobne krosteczki
                    zbiegające się w plamy.dopiero potem wysychają.może więc i marchewka.może jak
                    pamiętasz to napisz mi co pierwsze i następne wprowadzałaś i kiedy to razem
                    spróbujemy znależć przyczynę.może to być objaw azs tyle że napewno lekki bo
                    ciężkie przypadki objawiają się po pierwszym msc życia dziecka.narazie smaruj
                    bepanthenem bo bardzo jest ważne natłuszczanie tych miejsc)
                    ela,elidel jest bardzo wychwalanym lekiem na azs ale należy przede wszystkim
                    wyeliminować na jakiś czas czynnik alergizujący bo innaczej leczy się skutki a
                    nie przyczyny.na twoim miejscu używałabym go w ostateczności gdyż jego skutki
                    uboczne nie są do końca zbadane(za młody lek by wiedzieć czy nie uzależnia i
                    upośledza skórę jak to zostało udowodnione sterydom).jeśli maleństwo swędzą te
                    krostki to kąp w krochmalu(łyżka stołowa na wanienkę)i bez wycierania
                    natychmiast smaruj(jeśli ma suchą skórę)maścią cholesterolową.polecam też
                    bepanthen i alantan które również nieco łagodzą swędzenie.
                    maść cholesterolową pediatra powinien przepisać bez sprzeciwów(to baza tłusta
                    do robienia maści-mega tłuste i uczula tylko gdy ktoś nie toleruje lanoliny)
                    wielką zaletą jest koszt tej maści(6zł za konkretne opakowanie)dobre na mróz.
                    i uważajcie z wprowadzaniem nowości bo już podrażniony przewód pokarmowy może
                    na nie zareagować również wysypką.najlepiej odczekać trochę az się zagoi bo
                    łatwo można wpędzić się w rozpacz,bo podrażniony może żle znosić np.dynię ale
                    zdrowy nie zareaguje wcale.więc dla jasności sytuacji lepiej trochę odczekać po
                    wykluczeniu alergenu i dać się brzuszkowi naprawić a potem nowość i obserwacja.

                    acha jeśli uczula marchewka teraz to od czasu wykluczenia jej z diety po dwóch
                    tygodniach można ją podać i sprawdzić czy nadal uczula czy już może organizm
                    sobie z nią radzi

                    mam nadzieję że nie zamotałam wam w głowach
                    pozdrawiam aga z matyldą(my też mamy wysypkę i sprawdzamy od czego)

                    ps.ząbkowanie nasila azs i może powodować wysypkę
                    • zivona Re: dobry wieczór :-) 16.03.05, 22:00
                      Hej
                      Chciałam się przywitać - choć na samym początku waszego forum zameldowałam się.
                      Jednak choć czytam was od czasu do czasu, nie pisywałam. Teraz obiecuję się
                      poprawić smile
                      Jestem mamą prawie dwuletniego Kubusia i Marysi (urodzona 1 października smile
                      Czytając was, przypominam sobie ,jak to było być mamusią jednego malucha i mieć
                      dużo wolnego czasu, hihi. Chętnie pogadam sobie z wami, Marysia ma już
                      uregulowany dzień, więc będzie mi łatwiej.
                      Pozdrawiam was serdecznie i maluchy kochane.
                      Iwona
                    • atc2 Re: Rady na wysypkę 16.03.05, 23:10
                      Cześć dziewczyny.
                      Chciałam się Wam pochwalić, że Kubuś się dzisiaj przekręcił z plecków na
                      brzuszek smile) Też się martwiłam, że tego jeszcze mie robi, a tu proszę dzisiaj
                      się udało, musicie być cierpliwe a na pewno Wasze maluchy też zaczną się
                      przekręcać.

                      U nas też dzisiaj była piękna pogoda, zapachniało wiosną. W weekend ma się
                      znowu pogorszyć, ale od poniedziałku ma się zacząć ocieplać. Na święta planuję
                      wyciagnąć spacerówkę i pojechać gdzieś na długi wiosenny spacerek. Ale nie mogę
                      się już doczekać smile)
                      pa pa
                      • anulia1 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 09:01
                        Hej hej!! U nas na szczęście zaczerwienienie skóry zniknęło-mam nadzieję że na
                        dobre.. wykąpalismy małą w Oilatum i teraz dwa razy dziennie natłuszczam jej
                        skórę. Pediatra stwierdziła że to chyba nic poważnego bo tak szybko zniknęło-
                        może chwilowe podrażnienie.
                        Wczoraj byliśmy też u kardiologa-okazało się że z serduszkiem Amelki już
                        wszystko w porządku! Kamień spadł mi z serca-nawet nie wiecie jak się cieszę!!
                        Mieliśmy też wczoraj się szczepić, ale nas ominęło! to znaczy: my szczepimy
                        małą szczepionką infanrix hexa (czyli 6 w 1) w której jest już szczepienie na
                        żółtaczkę. no i lekarka poradziła by przesunąć tę dawkę o 2 tyg. ( czyli jak
                        mała skończy 6 mies) i w ten sposób unikniemy dotatkowego kłucia przeciw
                        żółtaczce które jest obowiązkowe gdy dziecko kończy pół roku. Bardzo sobie
                        chwalimy tą szczepionkę tak w ogóle-zero reakcji ubocznych typu marudność,
                        senność itp.
                        Co do nosidełek: też noszę się z zamiarem kupna tylko nie wiem jaki model
                        wybrać.. Dziewczyny, a macie takie nosidła w których nosi się dzieci brzuchem
                        czy pleckami do siebie? mnie bardzo podoba się takie z firmy Red Castle ale
                        cenę ma też niezłą... Ania, jak będziesz chciała sprzedać swoje z Chicco, to
                        wyślij mi na priva jak masz zdjęcie i cenę!
                        Pozdrawiamy wiosennie! Ania I Amelka
                    • ela711 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 11:07
                      Solidarnie z Beatką siedzimy dzisiaj w domu, pogoda jest paskudna, deszcz z
                      nieba się leje i jest pochmurnie.
                      Agnieszko z naszym azsem to jest tak: na początku 2 mca życia Ola dostała
                      strasznej wysypki na całej twarzy, szyi i na główce. Na całym ciele miała suchą
                      skórkę. Po odswieniu nabiału (wszystko co z krowy), jajek (wszystko co z
                      kurczaka), pietruszki, selera, pora, po kąpieli w Oilatum ciałko było i jest w
                      wyśmienitej formie. Natomiast borykamy się z dwoma plamami na prawym policzku.
                      Jedna jest na wysokości kośi policzkowej, droga bliżej brody. Maścią
                      cholesterolową już smarowaliśmy, pryszczyki były bardziej zaognione i czerwone.
                      Natłuszczamy diprobasą i oilatum soft krem. Niestety do tej pory nie jestem
                      pewna, co uczula moją córeczkę. Odstawiałam na jakiś czas prawie wszystko :
                      chleb wieprzowinę królika, koper włoski, ziemniaki, marchewkę, jabłko. Jedynie
                      się domyślam, że alerg chrupki kukurydziane i czarny pieprz. Oczywiście już
                      tego nie jem.
                      Wg jednego z alergologów azs ma to do siebie, że jest chorobą przewlekła i
                      nawet po odstawieniu alergenu może się utrzymywać.
                      Najgorsze jest to że w momentach nasilenia, bez żadnej przyczyny - nic nowego
                      nie jadłam itp strasznie ją te plamy swędzą, tak że nie może usnąć. Ta niższa
                      plamka dotyka do ubranka i co posmaruję kremem odrazu się wyciera.
                      Mam do ciebie pytanie czy podawałaś swojej córeczce leki przeciwhistaminowe i
                      czy wiesz na czym polega ich działanie?
                      Masz rację co do Elidelu jest to lek nowy, co prawda wszyscy lekarze zachwalają
                      go, ale my ostrożnie smarujemytylko co jakiś czas. Ta skórka po sterydach,
                      antybiotykach, jest bardzo delikatna i szybko te plamki z pryszczykami wracają.
                      Po odstawieniu od piersi podobno ma wszystok wrócić do normy. Tylko co to
                      będzie jak się okaże że jest uczulona na mieszankę.
                      Pozdrawiam i życzę miłego dnia Ela z Olą.
                      • matula22 Re: Rady na wysypkę 17.03.05, 21:41
                        elu właśnie fakt że azs jest chorobą przewlekła i tak na prawdę nieuleczalną
                        spędza mi sen z powiek.niestety alergen może się utrzymywać w organiżmie całe
                        dwa miesiącesad((więc odstawienie na trzy dni nie daje rezultatu.na twoim
                        miejscu odstawiłabym przede wszystkim chleb gdyż dodają do niego serwatkę a
                        krowa pod każdą postacią nawet chleba mega uczula(w zamian polecam pieczywo
                        chrupkie chaber duży wybór i całkiem smaczne)no i jeśli jesz wędlinę to też ją
                        wywal bo teraz do każdej dodają w celu poprawienia smaku orzechy arachidowe
                        czyli megaaaalergen.u nas też na pewno uczulał pieprz i koper.chrupki to raczej
                        nie chyba że jakieś smakowesmile))więc jedz na zdrowie.spróbuj do swojej diety
                        wprowadzić mega tłusty rosół z indyka.podobno ten rodzaj tłuszczu pomaga
                        organizmowi radzić sobie z alergią.poczytaj na forum alergie tematy o rosołku
                        (izado)
                        spróbuj te plamki potraktować bephantenem(to ta maść na sutki dla karmiącychsmile)
                        albo alantanem plus.niektóre mamy alergików skarżą się na oilatum soft że
                        podrażnia i uczula więc też uważaj.mam nadzieję że nie namotałam

                        pozdrowienia aga i mati
                        • matula22 wiosenna burza 17.03.05, 21:59
                          nad nami właśnie niedawno taka przeszła.dziś było cudnie bo cieplutko i byłam z
                          małą dwa razy na spacerku(raz niestety zmokłam).
                          drugi ząb niestety nie wychodzi tak bezproblemowo i mimo że go widać to musi
                          matylde swędzieć bo jest strasznie marudna.płacze jak nie ma nic w buzi i
                          płacze jak ma więc ratuje jej nastrój noszeniem na rączkach co się pewnie
                          zemści na mnie.
                          po odstawieniu żelu na dziąsełka wysypka zaczyna schodzić ale kupy nadal
                          brzydkie.dostaliśmy bakterie kwasu mlekowego i zobaczymy czy pomogą.
                          mała przekręca się na brzuch jak tylko położę ją na plecki i ulewa całe
                          jedzonko.już dosyć pewnie siedzi trzymając się palców a najlepsza zabawa to jak
                          pakuję jej własne stopy do buzi.jest strasznie szczęśliwa gdy może pomemłać
                          własne szkitysmile))
                          z tymi ciuszkami to ja mam problem bo nakupowałam jej fajnych spodni i boję się
                          jej zakładać żeby jej nie uwierały.i tak już z kilku rzeczy wyrosła
                          niezałożywszy.mam nadzieję że szybko zrobi się w miare ciepło bo wyrośnie mi
                          niedługo z prześlicznej czerwonej pikowanej kurteczki.
                          witam nowe forumowe mamy i ich pociechy,niech się chowają dobrze.

                          pozdrawiam aga z matyldą
      • be.w troche o pogodzie,lista/mala poprawka,itd...... 17.03.05, 10:04
        czesc dziewczyny,
        strasznie wam zazdroszcze jak piszecie o tym sloneczku.w gdansku co prawda
        ocieplilo sie znacznie (do +8stopni),sniegu jest bardzo malo ale o sloncu nie
        ma mowy.jest bardzo pochmurno i bez przerwy pada.wczoraj pokusilam sie o spacer
        i okropnie zmoklam.dzisaj nie mam ochoty moknac wiec spacerek odpuszczamy
        (bardzo zaluje bo dla mnie dzien bez spaceru to dzien stracony.w dalszym ciagu
        moge tylko pomarzyc o pieknej pogodzie,slonecznym pieknym dniu,zielonych
        listkach,mlodziutkiej trawce i wypadzie za miasto.ach,gdzie ta wiosna??

        sylwia bardzo,bardzo dziekuje za liste.to byl naprawde swietny
        pomysl.chcialabym wprowadzic mala poprawke.chodzi o moja date
        urodzenia:1979.02.05(zamiast 05.02).pewnie szybko piszac zamienilam cyferki.

        ewa gratuluje zabka!!!!my caly czas czekamy.oznaki sa bardzo wyrazne,byc moze
        lada dzien.
        jesli chodzi o przekrecanie sie z pleckow na brzuszek to moja ania nauczyla sie
        ale robi to bardzo leniwie.wyraznie widac ze czasem jej sie po prostu nie
        chce.nie martwie sie tym,mysle ze wszystko jest w normie.
        olu anulka tez od kilku dni spi czesto i dlugo w dzien,byc moze jest to reakcja
        na pogode.w kazdym razie na pewno nie jest to nic zlego a ja mam chwile
        wytchnienia.

        pisalyscie dziewczyny o wysypkach i reakcjach alergicznych i widze ze jestem
        szczesciara.nie mam wogle takich problemow z anulka, choc po urodzeniu duzo
        rzeczy wskazywalo na to ze moze byc alergiczka.na poczatku musialam uwazac na
        to co jem bo pojawialy sie krostki ale po jakims czasie po malu spowrotem
        wracalam do odstawionych wczesniej produktow i nic sie nie dzialo.
        ja moge jesc wlasciwie wszystko,nie jem tylko kapusty,potraw wzdymajacych i
        smazonych bo po tym ania ma problemy z brzuszkiem.ona sama tez dobrze reaguje
        na wprowadzone produkty.mam nadzieje ze unikniemy tych klopotow i alergia nas w
        przyszlosci nie dopadnie.

        chcialabym jeszcze przywitac mame kubusia i marysi.

        serdecznie pozdrawiamy
        beata i anulka
        • be.w jeszcze o wakacjach 17.03.05, 10:17
          ania w trojmiescie w sezonie pokoje sa dosc drogie,wlasciwie nawet bardzo
          drogie ale moge popytac i rozejrzec sie.moze trafi sie jakas okazja.tylko czy
          chcielibyscie przyjechac do samego gdanska czy gdzies w okolice?

          pisalas o hajduszoboszlo.my z waldkiem zastanawialismy sie tez nad
          wegrami,tylko nie wiedzielismy gdzie dokladnie pojechac.ja bylam kiedys w
          budapeszcie,bardzo piekne miasto ale za duze na spedzenie urlopu.chyba w tym
          roku juz odpuscimy sobie wegry bo mamy troche inne plany ale bede wdzieczna
          jesli cos wiecej napiszesz o tej miejsowosci.gdzie jest polozona,w jakiej
          okolicy,gdzie warto zamieszkac.moze za jakis czas i my tam sie wybierzemy.z
          gory dziekuje.
          beata
          • anulia1 Re: jeszcze o wakacjach 18.03.05, 08:59
            hej Beatko! Co do pokoi nad morzem-to nie musi być miasto-pobliskie nadmorskie
            wioski oczywiście też nas interesują! przy dziecku to nawet lepiej! jakbyś coś
            ciekawego znalazła byłabym wdzięczna!

            Jeśli chodzi o Hajduszoboszlo, to byliśmy tam dwa razy;pięć lat temu i dwa lata
            temu. Za pierwszym razem bardzo nam się tam spodobało i dlatego wróciliśmy.
            Przez te trzy lata wiele się tam zmieniło, ale zdecydowanie na lepsze: nowe
            atrakcje, hotele, knajpki; ceny niestety też trochę wzrosły, ale i tak jest
            taniej niż na przykład u nas nad morzem: my płaciliśmy w przeliczeniu ok. 25zł
            za osobę. Nie były to oczywiście luksusowe warunki ale czysto i schludnie.
            Byliśy ze znajomymi i mieliśmy do dyspozycji dwa pokoje , kuchnię dużą,
            łazienkę, czyli cały dół willi. No i ogród. Generalnie cała miejscowość składa
            się z domków willowych i prawie każdy wynajmuje pokoje. Są oczywiście tez
            luksusowe hotele, ale nimi się nie interesowaliśmy-trzeba by poszukać w necie
            jak coś. My jechaliśmy dwa razy w ciemno i z noclegiem nie było problemu-gdy
            wjeżdżasz do miasteszka już podjeżdżają do ciebie z ofertami. Ale nie warto od
            razu się decydować, trzeba trochę pojeździć i pooglądać no i negocjować ceny bo
            czasami naciągają! Jadąc z dzieckiem może lepiej zarezerwować jednak coś
            wcześniej. Jadąc w ciemno, najlepiej przyjechać w niedzielę bo dużo ludzi
            wtedy wyjeżdza (my za 1-ym razem przyjechaliśmy w piątek a dużo pokoi było
            wolnych właśnie od niedzieli). Na terenie Hojduszo jest duży aquapark-ostatnio
            wybudowali też takie wielkie ślizgawki że tylko dla odważnych!! ale jest
            frajda!! jest też basen z falami a la morze śródziemne no i przede wszystkim
            baseny termalne z ciepłą wodą ( dla zmarźluchów) działające podobno leczniczo.
            Basenów dużo, atrakcje i brodziki dla dzieci, jedzenie bardzo dobre;
            Generalnie wykupujesz bilet na basen i tam jest wszystko:knajpki, ogródki piwne
            itp. Wieczorkiem warto wybrać się do knajp przy głównej ulicy:muzyka na żywo,
            tańce itp. Można poszaleć! Co nas zdiwiło:wszystko czynne najwyżej do północy,
            ale z doświadczenia wiemy że to bardzo dobrze: idziesz na imprezkę ok 17tej
            wracasz o 22 i rano wstajesz wyspany i wypoczęty! Lokalne biura organizują też
            wycieczki do stolicy i po najbliższej okolicy gdzie jest dużo winnic ( wino
            dobre i niedrogie-jako smakosz wina polecam). Nie wiem co jeszcze.. jakbyś
            miała jakieś pytania to napisze!! My byliśmy zadowoleni! Ania
        • ewawka Re: troche o pogodzie,lista/mala poprawka,itd.... 17.03.05, 11:37
          Na wstępie witam nową mamę i Kubusia. Napiszcie o sobie coś więcej.
          U nas też pochmurno i popaduje deszczyk, właśnie spojrzałam na termometr za
          oknem i jest 11 stopni. Śnieg znika w oczach i mam nadzieję, że wkrótce całkiem
          zniknie. Ja już właściwie przyzwyczaiłam się, że ostatnio Marcin częściej
          spaceruje na balkonie niż wychodzimy gdzieś wspólnie. Ale niedługo się to
          zmieni.
          My od trzech nocy znowu śpimy 14 godzin z jedną pobudką. W dzień też Marcin śpi
          więcej i lepiej. Czasami jeszcze mocno trze rączką lub czym popadnie o dziąsła
          krzycząc przy tym, ale jednak najgorsze za nami. Szkoda, że tylko na jakis czas
          i za chwilę zaczną sie przebijać nowe ząbki. No cóż musimy to przetrwać.
          Wczoraj wybralismy się do mnie do pracy, zawiozłam ostatnie wnioski urlopowe i
          podanie o skumulowanie przerw na karmienie i skrócenie czasu dnia pracy. Mały
          przespał wizytę w firmie.
          U nas też nie ma żadnych wysypek, alergii, itp. historii. Taką umiarkowaną
          dietę stosowałam przez kilka pierwszych tygodniu po porodzie. A swoją drogą
          ciekawe jaka jest przyczyna tego, iż tak dużo dzieci w ostatnich latach ma
          alergię?
          Sylwia faktycznie świetnie spisała się z listą. Do wszystkich adresatów z listy
          Sylwi wysłałam trochę informacji uzupełniających o sobie i mojej rodzince.
          Pozdrawiam
    • ewawka Przegląd szafy 17.03.05, 17:01
      Jest jeszcze jeden powód do radości z powodu zbliżającej się wiosny i lata. To
      tony tych wszystkich ubranek, które czekają na Marcinka: dresiki, spodenki,
      ogrodniczki, bluzeczki, czapeczki z daszkiem, kapelusiki. Czy wy tez macie tak
      mnóstwo ciuszków dla swoich maleństw? Marcin nie dość, że masę ubranek dostał w
      prezencie, to jeszcze jego mama ma "chopla" na tym punkcie i wciąż dokupuje
      nowe poprzez wszelakie możliwości. A to w ramach spaceru wizyta w niezbyt
      odległej galerii handlowej, a to zakupy poprzez internet - z allegro włącznie
      (co zresztą zaczyna urastać do rangi uzaleznienia), a skończywszy na siostrze
      którą raz po raz posyłam na zakupy do H&M (u nas niestety takowe nie istnieje).
      A'propos H&M zastanawiałam się ostatnio dlaczego tak duzo h&m-owego jeansy na
      allegro, no i po wysłaniu niezawodnej siostrzyczki okazało się, że przy zakupie
      dwóch par jeansowych spodni dostajesz zwrot 50 PLN. Mam wrażenie, że ludzie
      utrzymują się lub chociaż dorabiają kupując tego typu promocje i sprzedając na
      allegro.
      Pa
      • madzia1310 Re: Przegląd szafy 17.03.05, 17:23
        Witam Was e-mamusie. Chciałabym przyłączyć się do waszych problemików i
        radości. Macie śliczne dzieci - obejrzałam zdjęcia. Szczególnie śliczniutka
        jest Anulka. Ja też mam córeczkę - Alicję. Wasze rozmowy są mi szczególnie
        bliskie ponieważ ja też mam córeczkę, urodziłam ją 8.10.2004. Jeśli nie macie
        nic przeciwko temu chętnie z Wami porozmawiam.
        • matula22 pierwsza burza 17.03.05, 21:44
        • anulia1 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 09:15
          Witamy mamę Alicji! Napisz gdzie mieszkacie, co porabiasz, jak się miewa
          malutka!! serdecznie zapraszamy!!
          • madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:00
            Mieszkamy w Łukowie (woj lubelskie). Ja jeszcze studiuję pedagogikę - 5rok
            i "piszę" pracę magisterską - to znaczy powinnam ją pisać ale przecież mam
            Alunię i to dla niej poświęcam najwięcej czasu. Ala jest kochaną córeczką i
            jest naszym szczeęściem. Jeśli mąż pomoże mi, to chętnie pokażę Wam jej
            zdjęcie. Moja Alunia ma AZS ale z tego co czytałam to coś na ten temat wiecie.
            Poza tym ostatnio miała ostre zapalenie ucha, właściwie to jeszcze podaję jej
            antybiotyk. A tak poza tym jest CUDOWNA i własnie sobie siedzi obok mnie w
            foteliku i coś krzyczy - to chyba pozdrowionka dla Was mamusie, ale przede
            wszystkim dla swoich nowych internetowych koleżanek i kolegów!

            Acha i jeszcze wierszyk od Ali dla Was:

            MRÓWKA, KRÓWKA I BARANEK
            TYGRYS I HIPOPOTAMEK
            PIESKI, KOTKI ORAZ BOBRY
            -WSZYSCY MÓWIĄ WAM DZIEŃ DOBRY!
            • neti74 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:08
              Witaj Madziu! Oj podziwiam Cię - pisać pracę magisterską z maleństwem u boku.
              Dla mnie byłoby to niewykonalne, bo mój Igor jest wyjątkowo towarzyskim
              stworzeniemsmile Całuski dla Aluni od mojego przystojniaczka!
              • madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:35
                Tak naprawdę to po prostu nie chce mi się przybrać do pisania, a Alunia jest
                tylko taką małą wymóweczką. Ona z pewnosią pozwoliłaby mi na to!Tym bardziej,
                że doskonale mnie rozumie!Jeździ z nami na zjazdy, bo po 1- studiuję na
                dziennych, po 2- babcia jest w tym czasie w pracy i niemiałby kto z nią
                zostać, (tatuś Aluni też studiuje). Poza tym wolę ją ze sobą zabierać niż
                zostawiać z kimkolwiek bo to mi w niczym nie przeszkadza, a nawet są tego
                plusy: na egzamin wybrałam się właśnie z nią i mnie nie pytali -hihihi. W
                dodaktu karmię ją piersią i nie umiem odciągać pokarmu, więc tak sobie biegam
                od uczelni do mojej siostry (u której Alunia czeka na mnie z tatusiem) i ją
                karmię. Czy jestem dzielna? - nie zastanawiałam się nad tym, po prostu tak jest
                i już.
              • ela711 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:41
                Witam wszystkie mamy i ich pociech a szczególnie Madzię.
                Nasze córeczki są rówieśniczkami. Moja Ola także urodziła się 08,10,2004r. o
                godz. 18,15. I niestety też ma ASZsad Tylko odpukać w niemalowane na dzień
                dzisiejszy trochę plamy się uspokoiły.
                W Białymstoku znowu kolejny deszczowy dzień.
                Wczoraj, kiedy nie podało przygotowałam się do spacerku, sama się przebrałam,
                ubrałam Oleńkę i na szczęśie zdążyłam zerknąc przez okno. Padał straszny deszcz
                i okropnie wiało. Także zejście z 3 piętra mieliśmy z głowy. Nie wiem czy
                dzisiaj zaryzykuję.
                Chętnie wystawiałabym małą na balkon. Ale niestety obok nas buduje się nowy
                blok, palone są ogniska, strasznie śmierdzi i okropny hałas. Tak więc musimy
                siedzieć w domusad
                Za dwa tygodnie do pracy.!
                Planuję dalej karmić Oleńkę piersią. W trakcie pracy będę ściągała mleczko na
                dzień następny. Do tego marchewka, jabłuszko,kleik lub kaszka - albo na moim
                mleczku albo na wodzie. Proszę napiszcie co wasze pociechy jedzą jak jsteście w
                pracy.
                Miłego i słonecznego dnia ELa
                • madzia1310 Re: Przegląd szafy 18.03.05, 10:56
                  Mamusiu Oli, czy Ty już podajesz jej inne jedzonko niż Twoje mleczko? Od kiedy?
                  Ja jeszcze jej nic nie dałam.Odwlekam z tym ,bo wmawiam sobie,że im dłużej
                  pierś tym bardziej zdrowa (chociaz nie wiem ile w tym prawdy, bo właśnie
                  przechodzimy zapalenie ucha).
                • ewawka Re: Przegląd szafy 18.03.05, 12:08
                  Witam wszystkich z deszczowego Koszalina.
                  Cieszę się, że dołączaja do nas nowe mamy z październikowymi pociechami. Madziu
                  mój starszy synek też urodził się, gdy my z mężem jeszcze studiowaliśmy, z tą
                  jednak różnicą, że to było pod koniec trzeciego roku studiów. Stąd wiem, że
                  wcale nie jest łatwo pogodzić studia dzienne z wychowaniem dziecka ale
                  wspominam te czasy bardzo sympatycznie. Mieszkalismy wówczas w akademiku i
                  mieliśmy zaprzyjaźnione sąsiadki w pokoju obok, które opiekowały się małym gdy
                  ja musiałam skoczyć na uczelnię.
                  Ela ja wracam do pracy za trzy tygodnie. Też zamierzam nadal karmić piersią ale
                  u mnie nie ma mowy o odciąganiu pokarmu. Zainwestowałam w dobry laktator lecz
                  bez pozytywnych skutków. C hyba jakaś psychiczna blokada. Marcinek w czasie
                  mojej nieobecności będzie dostawał dwa posiłki, oba bezmleczne tj. kleik na
                  wodzie z owocami (tartm jabłkiem, brzoskwiniami itd.) oraz zupkę. Nie będzie
                  mnie w domu 7 godzin z niewielkim hakiewm, bo mam dość blisko do pracy i jestem
                  mobilna. Jeżeli te dwa posiłki nie wystarczą to dorzucamy kisielek, no i
                  oczywiście herbatka oraz ewentualnie soczki do woli. Piersią będę go karmić
                  przed wyjściem, po powrocie z pracy, przez jakiś jeszcze czas wieczorem i
                  oczywiście jak będzie taka potrzeba to w nocy. W wielu źródłach czytałam, że po
                  powrocie do pracy trzeba sie liczyć z powrotem nocnych karmień. Trochę mnie to
                  przeraża ale nie ma co sie martwić na przyszłość. Pożyjemy...zobaczymy smile

                  U nas po sąsiedzku również jest budowa ale na szczęście nie ma palenia śmieci.
                  Wystarczy, że hałas z niej dobiegający jest bardzo uciążliwy.
                  Pozdrawiam
                  • aldonkas Re: Przegląd szafy 18.03.05, 13:32
                    Witam i o zdrowie pytam....Szczególnie mocno pozdrawiam nowe mamusie na forum
                    oraz ich dzieciaczki.
                    Wiesz Ewciu, z tym laktatorem i psychiczną blokadą to masz mnóstwo racji. Ja od
                    jakiegoś czasu ściagam pokarm w ciągu dnia żeby wieczorem podać małemu z
                    dodatkiem kleiku. Zainwestowałam w niezły sprzęt i w zasadzie to się sprawdza,
                    mam coraz większą wprawę i idzie mi to coraz sprawniej. Bywa jednak i tak ,że
                    mimo tego, że pierś jest nabrzmiała i pełna laktatora nie toleruje. Ja się
                    wtedy jeszcze gorzej denerwuje a to już klęska totalna. I nie ma wtedy innej
                    rady jak odłożyć to na później , odpocząć i sie wyluzować kompletnie. Przy
                    kolejnym podejściu jest zazwyczaj lepiej.
                    Co do ciuszków natomiast to u mnie istna inwazja. Postanowiłam ostatnio
                    uporządkować pochowane gdzieś po szafach przyszłościowe ubranka, które mały
                    ciagle dostaje od moich koleżanek i obu babć. Jak pozbierałam to wszystko do
                    kupy to wyszła jedna, duża, pełna po brzegi półka w szafie. A to tylko te za
                    duże i mocno przyszłościowe.Tych aktualnych i nieco przydużych mam całą
                    bieliźniarkę (4 szuflady). Już zdażało sie tak, że coś zakładałam mu raz góra
                    dwa i przy kolejnym podejściu okazywało się, że wyrósł. Cóż robić? Chowam w
                    kartonik i czeka...
                    Pogoda w ostatnich dniach narobiła mi nadzieji na rychłą wiosnę ... a tym
                    czasem od wczorajszego wieczoru leje bez przerwy raz mocniej raz słabiej.
                    Ciemno, pochmurno i strasznie wilgotno - a fe - poprostu. Ale twardo
                    spacerujemy codziennie chociażby ze wzgledu na psa, który nie rozumie, że nie
                    każda pogoda jest wymarzona do godzinnych wędrówek. A poza tym nic tak nie
                    usypia mojego dziecka jak porcja świerzego powietrza jakie by ono nie było. Jak
                    wrócimy z dworu to mu tylko delikatnie rozpinam śpiworek , zdejmuje czapkę z
                    głowy i on troszkę sie przebudzi ale zaraz zasypia spowrotem. I tak sobie
                    drzemie w tym wózku nawet i 4 godziny. Za te 4 godziny spokoju mojego i Szymka
                    to ja moge i w zamieć snieżną spacerować ( co nie znaczy , ze się domagam -
                    zimo precz! ).
                    Acha, jeszcze jedno. Przyszło nosidełko. Jest Suuuuuuuper. Mały uwielbia w nim
                    być, macha rączkami, rozgląda się na boki i strasznie go to cieszy. Bylismy
                    nawet na zakupach, Szymka na brzuchu nosił tata ze względu na silniejszy
                    kręgosłup. Wygoda ogromna no i nie ma problemu z noszeniem fotelika ( takiego
                    samochodowego z raczką )który jest cięzki i nieporeczny. Z całą
                    odpowiedzialnością gorąco polecam każdemu.
                    Trzymajcie się mamusie i bobasy cieplutko i OBY DO WIOSNY !
                    Al.
      • be.w Re: Przegląd szafy 18.03.05, 13:25

      • be.w katastrofa-znowu snieg!!!!!! 18.03.05, 13:43
        dzien dobry dziewczyny i maluszki,
        choc szczerze mowiac powinnam napisac beznadziejny zamiast dobry.
        do wczoraj u nas snieg ladnie topnial i temperatura optymistycznie sie
        podnosila a tu dzisiaj niespodzianka - znowu pada snieg!temperatura spadla do 0
        wiec nie topnieje tylko sypie i sypie bez przerwy.chyba w lany poniedzialek
        przyjdzie nam sie obrzucac kulkami snieznymi.a tak powaznie - zalamuje mnie ta
        pogoda!wszystko sie poprzestawialo w naszym klimacie a pora roku,ktora
        nazywam "szaro-bura"trwa najdluzej.

        Aniu,dziekuje ci serdecznie za informacje na temat hojduszoboszlo,bardzo
        ciekawie to sie przedstawia.moze zmienimy plany wakacyjne.a jesli chodzi o
        urlop nad morzem to wstepnie moge polecic sobieszewo.bardzo przyjemna
        miejscowosc za gdanskiem.typowo turystyczna.jest to wlasciwie polwysep.z jednej
        strony otacza go morze,z drugiej wisla i jest duzo lasu.do centrum gdanska
        niedaleko-10 km.zastanowie sie jeszcze nad innymi miejscowosciami i zorientuje
        w cenach.

        serdecznie witam magde-mame aluni.dziekuje w imieniu mojej anulki za komplement
        dotyczacy jej urody.twoja coreczka na pewno tez jest sliczna.zamiesc koniecznie
        zdjecie zebysmy mogly ja podziwiac.ale jest pewnie bardzo inteligentna,skoro
        juz studiuje z mama (hi,hi).

        a moja ania to straszny urwis,juz wyobrazam sobei jak bedzie wygladalo
        mieszkanie,gdy ania zacznie chodzic.demolka!ona juz teraz ma zadatki na
        rozrabiake.jest bardzo ruchliwa.siedzac na kolanach wyrywa sie i robi mostki
        jakby juz chciala z kolan zeskoczyc i gdzies pobiec.pozatym az sie trzesie zeby
        cos sciagnac ze stolu.strasznie korci ja pilot a gazety juz zaczela
        czytac.czyta bardzo efektywnie-po wszystkim strony sa w strzepach.lubi tez
        szarpac za obrus lub serwete.siedzac przy stole z nia na kolanach nie stawiam
        kawy, ani innych goracych napoi bo mogloby sie zdarzyc cos zlego.
        ania jutro skonczy 5 miesiecy.niby tak niewiele a jaka metamorfoze przeszla od
        dnia swoich narodzin.zreszta co ja wam bede mowic same to wiecie,wystarczy ze
        spojrzycie na soje maluszki.

        pozdrawiamy
        beata i anulka
        • madzia1310 mamusie pomóżcie 18.03.05, 18:53
          Chciałabym pokazać Wam zdjęcie mojej córeczki ale nie wiem jak. Wy macie już to
          za sobą. Napiszcie co mam zrobić! PROSZĘ.
          • be.w Re: mamusie pomóżcie 18.03.05, 20:31
            madzia,musisz zamiescic zdjecie na forum "zobaczcie".postepuj zgodnie z
            instrukcja,ktora jest tam zamieszczona.mozesz tam zamiescic nie wiecej niz 3
            zdjecia.wielkosc kazdego-max 64 kb a szerokosc max 700 pikseli.najpierw na
            zobaczcie rozpocznij nowy watek,w temacie przedstaw swoja alunie.potem napisz
            jakis tekscik do zdjec i pod tym sa 3 miejsca na zdjecia.tam je wstaw.tylko nie
            zamieszczaj anulki golutkiej-to jest zabronione.powodzenia.w razie problemow
            pytaj,pomoge.
            beata
            • be.w Re: mamusie pomóżcie 18.03.05, 20:35
              napisalam anulki z rozpedu a chodzilo mi oczywiscie o alunie.jak bedziesz miala
              post gotowy to po prostu wyslij i cierpliwie poczekaj az sie tam ukaze.
              beata
              • doroota Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 21:12
                witam serdecznie, jestem mamą Tymoteusza urodzonego 23.10 i bardzo chciałabym
                się dołączyć to tego forum. Mieszkamy w Gdyni i niecierpliwością czekamy na
                wiosnę.Dziś tak bardzo padało a potem sypał śnieg,że nie sposób było wyjść na
                dwór.Tymek tylko na spacerkach usypia tak więc ciężki miałam dzień.
                • be.w Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 21:33
                  bardzo serdecznie witam mame tymoteusza.
                  szczegolnie mi milo bo jestem z gdanska,osniezonego niestety.
                  beata
                  • doroota Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 22:54
                    Jakoś ciężki wieczór nie wiem czy tymkowi nie idą zęby.Płakał przez godzinę i
                    nie potrafiłam go uciszyć i w końcu dałam mu panadol.Mam nadzieję,że jakoś
                    teraz zaśnie. Jestem sama w domu i z niemocy poryczałam się.Przepraszam ,że na
                    wstępie jakoś tak pesymistycznie z mojej strony.dorota
                    • maxxi76 Re: chciałabym się dołączyć 18.03.05, 23:17
                      Witam wszystkie nowe i stare(hehe) mamy.Od kiedy mój szanowny mężulo zmienił
                      pracę,trudno mi się odnaleźć w rzeczywistości..muszę się przestawić na nowy
                      tryb a to pewnie trochę potrwa.Malutko mam teraz czasu dla naszego forum przez
                      co bardzo ubolewam,ale nie myślcie sobie..cały czas jestem na bieżąco.A ty się
                      Dorota nie przejmuj że taki ponury początek..po to tu jesteśmy,żeby się
                      wzajemie wspierać w trudnych chwilach..no i oczywiście też po to żeby się razem
                      cieszyć z tych fajnych rzeczy,ale na wszystko przyjdzie pora.
                      U nas Maks trochę marudny,już się nie moge doczekać tych zębaków...i znów nie
                      dokonczę..chyba maluch coś chce (czytaj cyc)
                      dobranoc zatem do jutra
                      hania
                      • viki76 Re: chciałabym się dołączyć 19.03.05, 09:45
                        Witaj Dorotko i pisz co tam u Ciebie i Tymonka!

                        Aga dzięki za informacje. Paulinka nie ma na szczęście żadnych ranek po tych
                        krostkach ale skóra była taka bardzo sucha i szorstka. Muszę przyznać, że ta
                        diprobasa zpisała się znakomicie. Buźka jest już nawilżona i gładziutka. Chcę
                        zrobić test z tą marchewką. Najpierw dam jej samą marchew i zobaczę, czy coś
                        jej znów wyskoczy. Jeśli nie, to podejrzenie padnie na jakiś inny składnik
                        zupki jarzynowej tylko który? Podobno seler może też uczulać więc zacznę sama
                        gotować zupki "bezselerowe" i nadal obserwować - i tak mi pewnie zejdzie na
                        tych obserwacjach do pierwszych urodzin Paulisi sad
                        Poza tym krostki wychodziły tylko na buzi - a jak to jest przy alergii
                        pokarmowej? nie ma wysypki na całym ciałku?

                        No dobra - teraz bardziej optymistycznie! Pogoda zapowiada się niezła, słonko
                        co prawda jeszcze tak jakoś niepewnie wystawia oczy zza chmur ale mam nadzieję,
                        że się zaraz ośmieli i potowarzyszy nam na spacerku koło południa. Zobaczymy...
                        A jutro Pierwszy Dzień Wiosny i mam nadzieję, że wreszcie zawita na dobre!!! Ja
                        już nie chcę zimy!!! Chcę słońca, śpiewu ptaków i zielonych listków na drzewach!

                        Sylwia
                        • doroota Re: chciałabym się dołączyć 19.03.05, 10:28
                          dzieńdobry wszystkim
                          noc była okropna Tymulek płakał biedaczysko i narzekał a ja nie potrafiłam mu
                          pomóc.Dziś ledwo na oczy patrzę ale trudno. Mam nadzieję,że to wszystko minie.
                          Napiszcie proszę,czy zęby mogą rosnąć a na zewnątrz nic nie widać? Mały nie ma
                          rozpulchnionych dziąseł ani czerwonych.Zwalam wszystko na zęby bo nie wiem co
                          mam o tym myśleć.
                          Pogoda w Gdyni nawet słoneczna ale jest mały mrozik. pozdrawiam dorota i tymek
              • madzia1310 PROSZĘ PAŃSTWA WAŻNA SPRAWA!!!!! 19.03.05, 11:53
              • madzia1310 PROSZĘ PAŃSTWA WAŻNA SPRAWA!!!!! 19.03.05, 12:03
                Proszę Państwa ważna sprawa,
                Dziś u ANI jest zabawa!
                Już pięć miesięcy jest na świecie
                I dlatego chcemy Jej powiedzieć:
                Że o ANI pamiętamy
                I Jej zdjęcia oglądamy.
                Życzymy Ci ANIU malutka
                byś zawsze była wesolutka,
                i żebyś zawsze dobry humorek miała
                a w nocy grzecznie sobie spała.
                Tego Ci życzy z całego serdusia
                Malutka Ala i jej mamusia.
                • viki76 I gdzie ta WIOSNA ?! 19.03.05, 12:35
                  brrr właśnie wróciłam ze spacerku i to szybko!
                  Rano przez okno wydawało mi się, że będzie tak ładnie a tu owszem - słonko
                  nawet świeci ale zimno jak diabli i na dodatek zaatakowały mnie jakieś
                  pojedyncze płatki śniegu!!!

                  Wszystkiego najlepszego dla Anulki! Zdrówka, radości i dużo miłości!

                  Sylwia i Paulinka
                  • be.w dziekujemy za zyczenia i sliczny wierszyk!!! 19.03.05, 13:04
                    dzien dobry,
                    razem z anulka dziekujemy za pamiec i zyczenia.madziu i alu wierszyk jest
                    super.jeszcze raz dziekujemy!!!!
                    beata i (prawie dorosla)anulka
                    • amelka171 Haniu! sprawa nosidełka! 19.03.05, 14:38
                      Przepraszam,że jeszcze nie napisałam,dopiero otworzyłam forum dziś...

                      Muszę wyjechac do makro,jak tylko przyjadę,to wysyłam dziś maila!

                      pozdr

                      Ania i Amelka z Kielc
                • madzia1310 ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 17:31
                  MAM PROŚBĘ. MOJA ALA MA AZS I CZĘSTO MA CZERWONĄ PUPĘ ALE TEGO JESZCZE NIE
                  BYŁO - PUPA JEST TAK CZERWONA JAKBY BYŁA JEDNĄ WIELKĄ RANĄ. BARDZO JĄ TO
                  SWĘDZI. NIE WIEM CO ROBIĆ. ALA PŁACZE GDY JĄ SMARUJĘ KREMAMI. UŻYWAŁAM JUŻ
                  ALANTANU, SUDOCREAMU, OBECNIE UŻYWAM BEPHANTENU. KĄPAŁAM JĄ W KROCHMALU I NIC!
                  OD 2 DNI ZAMIAST PAMPERSÓW ZAKŁADAM JEJ PIELUCHY TETROWE ALE PUPA CIĄGLE
                  CZERWONA. MOŻE WIECIE CO MOGŁABYM Z TYM ZROBIĆ, JA JUŻ NIE MAM POMYSŁÓW.
                  POMÓŻCIE PROSZĘ!!!
                  • be.w Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 20:13
                    madziu nie znam sie za bardzo na azs bo na szczescie nie mam tego problemu z
                    ania ale gdy byla mlodsza tez pupa czesto byla czerwona.pomagal LINOMAG w masci
                    (dostepny chyba tylko w aptekach)i sudocrem.podobno starysposob-zasypywanie
                    pupki maka ziemniaczana-tez sie sprawdza.
                    mam nadzieje ze pupka szybko wroci do normy bo to pewnie bardzo nieprzyjemne i
                    bolesne dla aluni.
                    beata
                    • be.w Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 20:24
                      madzia widzialam alunie,przesliczna dziewczynka.oj udaly nam sie cory.tatus ali
                      pewnie jest dumny jak paw.moj maz az peka z dumy ze ma taka corke i jest bardzo
                      szczesliwy ze to wlasnie dziewczynka.
                      madziu moze rozpoczniesz nowy watek na zobaczcie i tam zalaczysz zdjecia.wtedy
                      nie tylko ja bede mogla podziwiac alunie.i sprobuj powiekszyc zdjecia bo sa
                      troszke male.
                      beata
                      • madzia1310 Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 21:15
                        Tak wiem że są małe, ale nie bardzo umiem sobie z tym poradzić. Na "zobaczcie"
                        też są (już na drugiej stronie- bo są od wczoraj)ale zdjęcie piersze wyszło mi
                        znowu taaaakie szerokie jakby Ala miała sporą nadwagę (hihihi). Postanowiłam
                        więc że się nie poddam i wysłałam kolejne, ale nie ja jestem ich autorką tylko
                        anetadr i iwona...(niepamiętam)-och i nie mam pojęcia dlaczego sad
                        Spóbowałam zatem kolejny raz wysyłając je po prostu do Ciebie i wyszły mi takie
                        malutkie. Ale na "zobaczcie" są normalne (oprócz tego szeeeerokiego). Jeśli
                        będziesz miała czas to zobacz je - może będziesz umiała mi wytłumaczyć co robię
                        źle.
                        Acha- tatuś Aluni też jest bardzo dumny ze swojej córuni! Na początku nie
                        wiedzieliśmy czy ma się nazywać Zuzia, Zosia czy Ala i Ala została. Marzyliśmy
                        o Córeczce.
                        pozdrawiamy i dziękujemy za poradę w sprawie pupki.
                        • matula22 Re: ODPAZONA PUPA- PORATUJCIE NAS 19.03.05, 21:47
                          MUSICIE zrobić posiew kupki na obecność wirusów i bakterii.pupa pewnie
                          odparzona po czymś co jadłyście (objawem alergi pokarmowej często są kwaśne
                          żrące pupkę kupy)ale skoro się nie goi to trzeba działać szybko gdyż może się
                          wdać grzyb a wtedy pupka zamieni się w ranę(mojej przyjaciółce tak się
                          przytrafiło).rada na teraz to nagrzejcie pokój rozbierzcie siebie i maleństwo i
                          niech sobie pobryka bez pieluch.pupkę myjcie przegotowaną wodą i uwaga na
                          sudokrem(nas zaczął uczulać ale my stosowaliśmy codziennie i może dlatego)

                          seler i pietruszka wbrew pozorom często uczula ale gorszy jest seler.

                          dorotka nie martw się ja na tym forum powinnam dostać przydomek smędząca mama
                          roku a jak jest problem to każda z tu obecnych mam ci pomoże więc pisz jak
                          tylko masz kłopot.
                          zęby niestety mogą boleć nawet na trzy miesiące zanim pojawią się typowe objawy
                          ząbkownia.ja właśnie przechodzę kryzys ząbkowania i są chwile że mam już
                          wszystkiego dosyć bo moje pogodne dziecko zamieniło się w wiecznie wyjącą
                          syrene.z tego powodu byłyśmy dziś trzy razy na spacerze.pogoda jaka jest to
                          same wiecie.wczoraj spacerowałam z nią po deszczu bo tylko spacery ją jakoś
                          uspokajają.mówie wam dziewczyny masakra.jeszcze mi mati urządziła pobutkę o
                          4.30 miałam ochotę ją udusić gołymi rękami.cóż takie uroki samotnej matki.tylko
                          wam mogę się wyżalić bo mąż daleko i nierozumie.

                          pozdrawiam aga mama matyldy wiecznie wyjącej
        • neti74 Re: katastrofa-znowu snieg!!!!!! 20.03.05, 09:25
          Oj jak to miło usłyszeć, że nie tylko mój Igor tak rozrabiasmile Jakbym o
          nimczytała! Pozdrawiamy!
    • neti74 Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 09:43
      Oj coś ten mój powyższy post wpadł nie tam, gdzie, trzeba. A adresowany jest do
      be.w, a właściwie jej Anismile
      Dorotko, jeśli chodzi o zęby, mam ten sam problem. Nie widać ich, dziąsł nie są
      rozpulchnione, tylko ślina leci z buzi litrami, no i co w rączce to i w buzi.
      Natomiast Igor marudzi ostatnio na potęgę, płacze wydawałoby się bez powodu, a
      ja też wszystko zaczynam zwala`c na zęby.
      Na domiar złego od wczoraj mamy katareksad tzn Igor ma. Żal mi go bardzo, bo
      ciężko mu się oddycha, nosek ma zapchany i leje się z niego. Każda próba
      interwencji gruszką kończy się awanturą. Jest to pierwsza taka nasza infekcja i
      szczerze mówiąc czuję się bezradna (a to "tylko" katar!) Ja mu pomóc???!!! A co
      ze spacerkami - odpuścić sobie? Może łatwiej by mu się oddychało?
      Wysypka, a właściwie te czerwone placki na szczęście znikają, została tylko
      jeszcze taka chropowata skórka. Pediatra zaleciła smarowanie Lipokremem a
      doustnie podawanie syropu Clemastin. No ale dalej nie wiem z czego to było,
      choć dalej stawiam na marchewkę. Odstawiliśmy ją i teraz daję mu szpinak z
      ziemniakami albo pure z indykiem a soczki tylko jabłkowe i jabłkowo-
      winogronowe. Może to dlatego wysypka przechodzi.
      Pozdrawiamy wszystkich cieplutko!
      • amelka171 nasze dzieci rosną! 20.03.05, 11:27
        cześc dziewczyny!

        wczoraj stało sie coś niesamowitego dla nas - Amelka zaczęła sama się
        podnosić!!!
        Teraz boję się, żeby nie wypadła ze spacerówki, bo strasznie chce się podniesć,
        ale ciężko bardzo je utrzymać równowagę.
        Troszkę się martwiłam, bo dosyć długo nie trzymała główki, ale po jej
        wczorajszymwyczynie trochę mi ulżyło.

        Kupiłam w czoraj w makro kaczkę - która wydaje odgłosy po naciśnięciu (pluszak
        okazyjny na Wielkanoc). REWELACJA! Amelka jest w 7 niebie!

        pozdrowienia ze słonecznych Kielc!
        Ania i Amelka
        • ela711 Re: nasze dzieci rosną! 20.03.05, 11:45
          Witam wszystkie mamy i ich pociechy a szczególnie te "nowe"smile
          TEn czas leci jak szalony, ostatnio nie miałam czasu pisać , ciągle tylko
          czytałam posty z forum alergii. Jestem pod wrażeniem. Agnieszko czy ty gotujesz
          sobie ten rosół? Czy wierzysz w leczenie alergii tłuszczami zwierzęcymi? Ja
          sądzę, że coś w tym jest. zaczęłam jeść troszeczkę smalcu. A Novę odstawiam i
          zrobie sobie masło klarowne.
          Madziu podaję Oli jabłuszko i marchewkę ale to z tego względu że za 2 tygodnie
          wracam do pracy. Na tyłeczek polecam tormentiol.
          Oczywiście jak zawsze strasznie się śpieszę - jedziemy całą rodzinką w goście
          na obiad.
          Życzę miłej niedzieli pozdrawiam Ela z Oląsmile
      • doroota Re: Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 19:57
        dla igorka to może zamiast gruszki przydałaby się frida.Nie wiem czy wiesz o
        czym piszę ,jesli nie , to jest to takie urządzenie bardzo proste co ułatwia
        wyjście katarku z nosa a nie jest tak nieprzyjemne jak gruszka. Można kupić w
        aptece lub w hurtowni albo sklepie z art. dziecięcymi. Koszt ok.25 zł.
        lekarz mówiła mi ,że jak jest katar a nie ma temperatury to na dwór powinno się
        wychodzić.
        Bardzo wam dziękuję za porady odnośnie zębów. dziś w nocy lepiej było a w
        buziaku to wszystko ląduje.Tymek uwielbia jak mu masuję dziąsła taką silikonową
        szczoteczką z canpolu aż sam buzię otwiera.Teraz mam chwilkę dla siebie bo
        skrzacik już śpi.
        Jeszcze mam problemy z waszymi imionami i imionami waszych maleństw tak więc
        wybaczcie.pozdrawiam dorota
        • matula22 Re: Zęby, katarek, wysypka 20.03.05, 21:54
          czść mamusie
          jakoś mi się dziś nastrój poprawił niewiedzieć czemu bo za oknem pogoda nie
          jest pocieszająca.może dlatego że mati widzac zdołowaną mamę wkońcu zmusiła
          mnie bym przestała się nad sobą użalać i wzieła się za uśmiechanie do niej.coż
          terapeutka z niej znakomitasmile
          elu wierzę w ten rosół jak najbardziej bo po pierwsze brzmi sensownie teoria
          tłuszczy wielonasyconych i wszystko co tam izado wypisuje, poza tym tak na mój
          chłopski rozum, to taki tłuszcz na jelitkach musi tworzyć jakąś barierę
          nieprzenikalności dla alergenów.poza tym, jak medycyna=chemia nieskutkuje, to
          trzeba się zwrócić ku naturze i wiedzy naszych prababek.lekarze też się gubią
          w "zeznaniach", bo psioczą na tzw.znachorów a na przeziębienie sami się
          czosnkiem i syropem z cebuli leczą.należy słuchać i tych i tamtych i
          wypośrodkować.
          my w rzadkich przypadkach(dwóch)na katarek stosowaliśmy nasivin po kropelce do
          każdej dziurki dwa razy dziennie, przez góra cztery dni.nie używamy gruszki bo
          przynosi odwrotny skutek.podrażnia śluzówkę która produkuje jeszcze więcej
          katarku.od urodzenia czyszczę małej nosek wacikami do uszu zwilżonymi solą
          fizjologiczną.dobry jest tetrisal w spreyu(też sól fizjologiczna).wpsikujesz i
          nosisz dzidzie brzuszkiem do dołu,głowa nieco niżej niż pupa i sam
          wypływa.można stosować długo i często więc bez strachu.ja się zraziłam do
          gruszki po tym jak mała zaczęła się dusić bo jak jej wszystko ruszyło to nie
          wyleciało do gruszki tylko totalnie zapchało nosek.myślałam że umre ze strachu
          i teraz boję się jej używać.a z tym dworem to dorota ma racje,nasza pediatra
          powiedziała,że dziecku łatwiej się oddycha tyle,że trzeba odrazu po przyjściu
          wyczyścić nosek.
          cieszę się że amelcia wzięła się za gimnastykę i to z tej górnej półkismile
          cichutko by nie zapeszyć ją w myślach dopinguje.
          mati narazie nie odkruła żadnej nowej umiejętności chociaż ostatnio coraz
          częściej jak ją wkładam do wanienki to zamiast siadać jak zawsze to stoi i ma z
          tago wielką radochę.

          pozdrawiam nowe i stare mamusie aga i matylda
    • asbaj1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 21:52
      Witam, chcialam zapytac jak Wasze maluchy przesypiaja noc. Moja Martusia budzi
      sie w nocy nadal co 3 godziny i chce cyca. Niestety nie udaje mi sie jej od
      tego odzwyczaic. Prawde mowiac codziennie jestem troche niewyspana .....
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:12
        Witaj w klubie (tych niewyspanych)smile Igor też od urodzenia domaga się karmienia
        co 3 godziny. Gdy był młodszy, był co prawda bardziej precyzyjny (jak
        szwajcarski zegarek), teraz od czasu do czasu przesypia w nocy karmienie o
        jedną godzinę, ale generalnie jada jak Twoja Martusia. Są noce, gdy budzi się
        częściej, nawet co pół godziny (ale już nie dostaje mleczka), dosyć szybko
        potem zasypia, no ale ja jestem wybita ze snu. Teraz jeszcze przez ten katarek
        budzi się, bo ciężko mu się oddycha. Tak sobie myślę, że od października to
        chyba nie przespałam jeszcze ciągiem więcej niż 3 godziny! A że w dzień jak
        Igor śpi to mnie jest szkoda czasu na wylegiwanie się, to czasami padam na
        twarz. Wszyscy mnie pocieszają, że będzie coraz lepiej, ale kiedy?
        • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:18
          Acha, ktoś mi poradził, by w ramach odzwyczajania od nocnego karmienia,a
          właściwie eliminowania przynajmniej jednego, próbować oszukać dziecko, podając
          np. najpierw herbatkę, potem wodę z cukrem, potem bez cukru, no a potem dziecko
          stwierdzi, że nie opłaca mu się budzić i prześpi - brzmi fajnie, prawda? Po
          pierwszej próbie, zakończonej potworną awanturą, poddałam się - moje dziecko
          oszukać się nie dasad
          Jest jeszcze książka "Uśnij wreszcie", którą posiadam i mogę posłać na skrzynkę
          zainteresowanym (też dostałam od jednej z forumowiczek), ale moje Szczęście tak
          skutecznie organizuje mi czas, że niestety nie miałam jeszcze czasu do niej
          zajrzećsad
          Pozdrawiam i ślę całuski od Igorka, który właśnie się obudził
          • asbaj1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.03.05, 22:39
            Pocieszylas mnie, przynajmniej wiem ze nie jestem sama wink
            Z tego niewyspania mam tak zwane wory pod oczami , tak wielkie , ze siegaja mi
            juz prawie policzkow smile
            Jesli chodzi o rozne sposoby na odzwyczajanie to nic z tego, mala sie nie
            poddaje. Podawalam jej na noc kleik ryzowy w dosc konkretnym zageszczeniu,
            zjadla, a po 3 godzinach juz ssala palec .... Dzis w nocy zamiast cyca dalam
            jej smoczek i to ja dopiero wkurzylo .... Dzis poslusznie dam cyca smile I kto tu
            kogo uczy.....
            pozdrawiam
            • amelka171 nocne spanie 20.03.05, 22:52
              dziewczyny,ja mam to samo...
              Amelka budzi sie w nocy na jedzenie, ale tez słyszałam o tej metodzie z
              herbatką - ale uzasadnienie było takie,że ona jest mniej kaloryczna i powoli
              przyzwyczai dziecko do dłuższych przerw w posiłkach.

              Dziękujemy za trzymanie kcików o nasza gimnastykę. Przez jej zwmorzoną
              ruchliwość już cięzko mi dzis było ją utrzymać w wannie (kąpiemy się razem),
              wykręcała mi się w wodzie na boki, aż buzię zanurzyłą w wodzie(nei tracąć
              dobrego humoru!),albo uderzająć w wannę (niezły odgłos,ale bezboleśnie).

              Muszę chyba tez kupić taką szczoteczkę do dziąsełek, bo palcem chyba nei jest
              tak bardzo higienicznie...

              WYjeżdżamy na święta i kupiłam dziś łóżeczko turystyczne przez internet. Nie
              moge się już doczekac kiedy je zobaczę!

              dobranoc MAmusie i Maleństwa!
              Ania i Amelka z Kielc
              • anulia1 Re: nocne spanie 21.03.05, 07:58
                Witam wszystkie nowe i "stare" mamusie! NIE BYŁO NAS DWA DNI A WIDZĘ ŻE SPORO
                SIĘ TU NA FORUM WYDARZYŁO!! My po wizycie u dziadków we Wrocławiu-odpoczęłam
                sobie dziewczyny! i całe szczęście bo też już miałam potwornego doła!! Tylko
                jak patrze na siebie w lustrze to sie nie poznaję! mam postanowienie porządnie
                zabrać się za siebie wreszcie: jakiś fryzjer może kosmetyczka.. miałam też
                postanowienie jeździć codziennie na rowerku, ale skończyło się po tygodniu bo
                wieczorem padam z nóg..
                Nosimy się też z zamiarem kupna nosidełka, ale chciałam się Was dziewczyny
                poradzić: polecacie? wasze maluchy lubią się nosić? bo nie chciałabym wydać
                dość dużo pieniędzy na marne.. ( bo porządniejsze nosidło np. z Chicco to
                trochę kosztuje z tego co wiem). Amelcia śpi więc idę troszkę odsapnąć przy
                herbacce. Święta tuż tuż, trzeba by się za jakieś porządki wziąść tylko skąd tu
                brać siły?... Ania
              • anulia1 Re: nocne spanie 21.03.05, 08:00
                Mam jeszcze prośbę do mamy Igorka: prześlij mi proszę kopię tej książki jak
                możesz!! będziemy wdzięczne!!! Ania z Amelką (anulia1)
                • neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 09:29
                  Wysłałam - miłej lektury!
                  A poza tym witam wszystkie Mamusie i ich pociechy. Niestety katarek u Igorka
                  coraz silniejszy, strasznie mi go żal, bo męczy się biedaczek. Wiem jak to
                  jest, bo jak ja mam katar to umieramsad Staram się mu ulżyć jak mogę, ale
                  zaczynam się martwić bo zaczyna mi teraz pokasływać. Po południu jedziemy do
                  naszej pani doktor, mam nadzieję, że niczego się u maluszka nie dosłucha!
                  • madzia1310 Re: nocne spanie 21.03.05, 13:24
                    Witam Wszystkich.
                    Mamusiu Igorka - leżeli używasz Nasivinu (na ten katarek) to nie przesadź z nim
                    za bardzo. Nie wiem czy słyszałaś, że dziecko może się od niego "uzależnić".
                    Przestrzegała mnie przed tym nasza pani pediatra. Powiedziałam to swojej
                    siostrze, która też ma dzidziusia (z katarkiem) i od razu odstawiła, bo jej
                    synek wcześniej miał już katarek i owszem wyleczyła Nasivinem ale bardzo szybko
                    ponownie się pojawił.
                    POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY ZDRÓWKA.
                    Madzia i Alunia.
                    • doroota Re: nocne spanie 21.03.05, 14:24
                      jak tam ,czy już wiadomo co z igorkiem. Mam nadzieję,że czuje się lepiej.
                      Tymek w nocy też daje koncerty na cyca. próbowałam herbaty to wypija w nocy 450
                      ml i nadal upomina się o cyca, więc sama nie wiem czy ma to sens. próbowałam
                      też na noc robić mu kleik 180ml wypił jak najbardziej a za 3 godziny oczy jak
                      pięć złotych i marudzenie więc ja znowu cyc aby usnął i mi też dał. chwilami
                      nie daję rady.Kiedy to budzenie nocne się skończy.nie mogę się doczekać.
                      pozdrawiam dorota i tymek
                      • neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:30
                        Dzięki za życzenia zdrówka dla Igorka, do pani doktor jedziemy dopiero
                        wieczorem, a on biedny kaszle, kicha i łzawi (od tego paskudnego kataru). Ale
                        jest dzielny, spodziewałam się, że będzie bardziej marudził. Mam pytanie o
                        nasivin - czy podaje się go bezpośrednio do noska czy na patyczku? Na ulotce
                        wyczytałam dwa takie właśnie sposoby podawania i szczerze mówiąc nie wiem co
                        gorsze - na patyczku wydaje się nieskuteczne, a znów bezpośrednio do noska
                        trochę niebezpieczne, bo Igor jak tylko widzi, że cokolwiek z nosem będzie
                        robione, najpierw włącza syrenę, a potem w ruch idą rączki, nóżki, główka - to
                        istna batalia. No i jestem bezradna. Chyba zapytam lekarkę o coś w sprayu, bo
                        to może szybciej nam pójdzie.
                        • neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:34
                          Acha, a jeśli chodzi o nocne spanie, to nie wiem czy to przez ten katar, ale
                          przespał mi 5 godzin!!! A spodziewałam się już kompletnie bezsennej nocki. No
                          ale jeśli to przez katar, to ja chyba wolę jednak nie spać i niech to moje
                          Igorzątko zdrowieje, bo pogoda w sam raz na spacerki, a jak usłyszałam rano
                          kaszel to już zrezygnowałam z wyjścia.
                      • ewawka Re: nocne spanie 21.03.05, 17:32
                        Oho, człowiek wyjedzie na weekend, wraca, a tu nowe mamy, nowe posty i nowe
                        problemy.
                        A tak "serio" witam wszystkie nowe i stare (hihi) mamusie ze swoimi pociechami.

                        My całkiem spontanicznie wyjechaliśmy na weekend. Wrócilismy wczoraj
                        wieczorkiem a dzis od rana korzystając z przepięknej pogody myłam okna
                        korzystając ze wsparcia Mariusza, który specjalnie w tym celu zrobił sobie
                        parogodzinną przerwę w pracy.

                        U nas aktualnie przeciętnie jedna, góra dwie pobudki w ciągu nocy. Pewien czas
                        temu robilismy eksperyment z herbatką (gdy jeszcze Marcin budził się 2-3 razy w
                        nocy), ale z mizernym efektem jeśli chodzi o zmniejszoną ilość karmień. Za to
                        od tego czasu nocnym pobudką towarzyszą krzyki a nie tylko cichutkie kwilenie.
                        A z jednego nocnego karmieia i tak Marcin wkrótce sam zrezygnował. Niestety
                        dotychczas zdarzyła się tylko jedna całkowicie przespana noc (14 godzin). Ale
                        ta jedna pobudka wogóle nie stanowi dla mnie problemu.

                        Jednak nie będzie 2-tygodniowej przerwy między kolejnymi ząbkami, bo właśnie
                        przebija się druga dolna jedyneczka. Towarzyszy jej oczywiście zły humor
                        Marcina (łagodnie mówiąc) i temperatura powyżej 38 stopni. Mój biedaczek musi
                        się tak męczyć!
                        Pozdrawiamy wszystkich
                        • neti74 Re: nocne spanie 21.03.05, 17:43
                          Oj biedny ten Marcinek, nie dziwota że ma zły humorek skoro nawet temperatura
                          mu przez te zębole aż tak podskoczyła. Pozdrowionka od jeszcze bezzębnego, ale
                          kompletnie zaślinionego no i obecnie zasmarkanego Igorka. Aż się boję co będzie
                          jak jemu będą się ząbki przebijać... Acha, poważnie Marcinek przespał 14
                          godzin??? Ufff, Igor takiego prezentu to mi chyba nigdy nie zrobisad
                          • doroota Re: nocne spanie 21.03.05, 21:15
                            ach pomarzyć fajna rzecz.Cudownie by było gdyby tymek przespał bez pobudki
                            połowę tego co Marcinek czyli 7 godzin.Mały rozrabiaka już smacznie śpi.
                            czy wiadomo jak Igorek? Pozdrowionka dorota i tymek
                            • be.w Re: nocne spanie 21.03.05, 21:52
                              czesc dziewczyny,
                              ja tez w weekend bylam nieobecna na forum ze wzgledu na nalot rodziny i wiele
                              przygotowan z tym zwiazanych ale widze ze wy nie proznowalyscie i mialam sporo
                              do czytania.

                              przede wszystkim zycze igorkowi powrotu do zdrowka.katarek to jest niestety
                              bardzo meczaca przypadlosc dla takich maluszkow.anulka raz miala katar i tez
                              stosowalam nasivin ale on mial taki dozownik,ktory dzialal tak jak spray ale
                              dozowal po kropelnie a nie rozpylal.

                              marcinkowi zycze bezbolesnego przejscia wyzynania sie drugiego zabka i
                              najwazniejsze zeby temperaturka mu spadla bo przez to pewnie jest marudny.

                              dorotko marudzenie tymka pewnie jest zwiazane z zabkowaniem choc nie wiadomo
                              czy pojawia sie zabki szybko czy to jeszcze potrwa.
                              ja podobne przejscia mam z anulka.czesto marudzi.ale na noce specjalnie nie
                              moge nazekac choc juz dawno zapomnialam o tych przespanych w calosci.ania
                              ostatnio budzila sie w nocy raz na karmienie i o 6 rano byla juz wyspana
                              calkowicie.od kilku nocy jest niestety bardziej meczaca.je ciagle tylko raz ale
                              budzi nawet 3 razy i trzeba ja poglaskac,dac smoczka i po malu dalej zasypia.

                              madziu jeszcze nie ogladalam zdjec aluni na zobaczcie ale zaraz to
                              nadrobie.zaskoczylas mnie z ta zuzia i zosia bo my z waldkiem oprocz imienia
                              Anna,przy ktorym ostatecznie zostalismy,bralismy pod uwage jeszcze te dwa-
                              wlasnie zuzia i zosia.

                              zycze spokojnych i dlugich nocy
                              beata
                              • neti74 Re: nocne spanie 22.03.05, 00:04
                                Byliśmy u pediatry i na szczęście okazało się, że to "tylko" typowa infekcja,
                                choć zawalony nos, gardło i ucho. Wykupiliśmy recepty i będziemy się leczyć. Na
                                szczęście mamy pozwolenie na spacery, a właściwie spanko na dworzesmile No a przy
                                okazji się pomierzyliśmy i poważyliśmy. Nie dziwne, że ręce bolą i bicepsy
                                pięknie kształtują, jeśli to moje szczęście waży 8,43 kg, a mierzy 71 cm.
                                Acha, mam nadzieję, że to fałszywy alarm, ale i mnie, i tatę Igorka coś zaczyna
                                rozkładać, zapowiada się szpital w domusad
                                • neti74 Re: nocne spanie 22.03.05, 00:05
                                  A teraz to już dobrej i przespanej nocki życzę!
    • mazanet Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 09:43
      Witam, Moja córcia Magdalena urodziła się 2 pażdziernika 2004 roku, 3920 waga i
      60 wzrost. Pozdrawiam wszystkie październikowe mamusie!
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 09:58
        Witaj! No to wszystkie urodzinki będzie Madzia świętować z Igorkiem! On też z
        2.10. a przyszedł na świat o 16,56 (po 30 godzinach, brrrr...) Pozdrowionka!
        Witam też pozostałe Mamusie. Igor właśnie zasnął więc mam chwilkę. Chyba się
        ten mój Skarb dziś lepiej czuje, pewnie dlatego, że przerzucił choróbsko na
        mamusięsmile
        • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 11:38
          Witam wszystkich w ten piękny i słoneczny poniedziałeksmile
          Póki Oleńka śpi mogę nadrobić zaległości w czytaniu postów.
          Coraz nas więcejsmile Pozdrowienia dla wszystkich "nowych" mam.

          Po raz pierwszy mój skarb spał w nocy przez 8 godzin od 21 do 5. Nawet się
          wyspałam!smile Coś niesamowitego.
          A właśnie - MAMy ZĘBA!!!!
          W niedzielę u znajomych w trakcie strasznego płaczu włożyłam Oli paluszka do
          buzi i poczułam jak się przebił ząbek!!
          Jeszcze go nie widać ale jak Ola zagraza łyżaczkę plastkiową to słychać
          delikatne stukanie. NA dziąśle jest tylko rysa i jaby sine zabarwienie.
          Także moja córka w trakcie ząbkowania przespała 8 godzin. Sama jestem
          zaskoczona.
          Z tych złych wieści to mogę się podzielić tym, że znowu mamy na policzku
          czerwoną plamę. Wczoraj wieczorem był lekarz i stwierdził że najlepiej w
          zalążku potraktować to sterydem. W sobotę w gościach zjadłam malusieńki
          kawałeczek piersi z kurczaka no i mam za swoje. TAkże Agnieszko chyba dam
          sobie spokój z rosołem z kury. Natomiast zrobiłam sobie masło klarowane. Jest
          bardzo smaczne. I odstawiam Novę.
          A może przy ząbkowaniu AZS się odzywa? Mozna się tylko domyślać.
          Zaraz jak tylko Oleńka wstanie, po jedzeniu oczywiście, idziemy na dłuuugi
          spacer.
          Życzymy zdrówka dla Igorki i jego rodzicom.
          Miłego dnia i tygodnia smile
          • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 14:25
            Dużo zdrówka dla Igorka i jego mamy - wracajcie szybciutko do zdrowia.

            Gratulujemy Oleńce pierwszego ząbka i czekamy na następne ząbki wśród
            październikowych bobasów.

            U nas tez pogoda dzisiaj znakomita i wybralismy się na prawie 3-godzinny
            spacerek zaraz po wizycie u pediatry. A do pani doktor wybralismy się, bo
            wczoraj wieczorem zauważyłam u Marcina takie malutkie plameczki usiane po
            całych pleckach a dzisiaj rano były równiez na brzuszku. Okazuje się,że jest to
            wysypka różyczkopodobna, która trwa od 3 do 5 dni i której się nie leczy a
            podaje tylko zwiększoną ilość wit. C i wapno. podobno ma ona podłoże wirusowe i
            jest ostatnio "popularna". No i ta temperatura, którą przypisywaliśmy
            ząbkowaniu to też cecha charakterystyczna tego wirusa, która poprzedza wykwity
            skórne.
            Jest jednak jednadobra informacja, którą dzisiaj smiałi już mogę obwieścić.
            Otóż Marcin potrafi już samodzielnie siedzieć. Zaczął sam się podnoscić z
            półleżącej pozycji prawie tydzień temu ale nie utrzymywał się siedząc zbyt
            długo. Jednak od soboty potrafi siedzieć już kilka minut, pod warunkiem, że nie
            rzuci się w kierunku czegoś wcześniej upatrzonego.
            Pozdrawiam
            • atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 15:26
              Hej Hej
              Zdążyłam przed tysięcznym postem smile)
              Gratulujemy Oleńce pierwszego ząbka, u nas niestety jeszcze nie ma.
              Byliśmy dzisiaj na szczepieniu i Kubuś waży 8100. W cztery tygodnie przytył 700
              gram. Dostaliśmy skierowanie do alergologa, bo Kubuś znowu ma wysypkę. Idziemy
              w czwartek.
              Ewa, ale fajnie,że Marcinek już sam siedzismile) Gratulujemy.
              A Kubusiowi zapomniało się ostatnio, ze potrafi piszczeć.
              U nas dzisiaj też pogoda super. Ja dostałam jakiegoś pałera i już pomyłam
              okienka i zabieram się dalej za sprzątanie. A Kubuś 2,5 śpi sobie smacznie na
              balkonie.
              pa pa
              • atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 15:30
                Zapomniałam napisać, że Kubuś nie toleruje marchewki pod żadną postacią. Ani w
                słoiczku, ani soczku, ani zupki jarzynowej nie chce. Pluje na wszystkie strony.
                Powoli uczy się wcinać kaszkę, ale powoli mu to idzie. Dzisiaj zjadł troszkę
                łyżeczką, a resztę wciągnął rozrzedzoną z butli.
                jeszcze raz pa pa
                Asia i Kubuś
                KUBUŚ
                • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 16:12
                  Dzieńdoberek mamuśki i dzieciaczki.Tłoczno Tu i gwarno ostatnio. Nie było mnie
                  3 dni i zaczytałam sie na dobre w nowych postach. Ale tylko się cieszyć z
                  takiego tłoku. Witam serdecznie wszystkie nowe mamy i październikowe bobasy.
                  Jako, że słonko przygrzało ja tez dostałam przypływu mocy przerobowej. Piorę
                  firanki, prasuję, myje parapety - sama się sobie dziwię. Ale to pewnie nadzieja
                  na szybką wiosnę tak mnie motywuje.
                  Szkoda, że Igorek z mamusią chorują. Ale mam nadzieję, że szybko wyzdrowieją i
                  na Święta będą juz w pełni sił.
                  Gratuluję też wszystkich nowych zęboli i łączę się w bólu przy ich wyrzynaniu.
                  Życzę by kolejne wychodziły szybko i niezauważalnie. My nadal czekamy na tego
                  pierwszego i jeśli nie pojawi się szybko to biedny Szymek chyba pożre swoje
                  własne rączki i wszystkie grzechotki. No i to okropne slinienie. całą buzię ma
                  wiecznie czerwoną i podrażnioną. Smaruję go wokół ust tłustym kremem ale i tak
                  ciągle ma czerwone krostki.Całe szczęście nie towarzyszą temu marudki ani
                  gorączka.
                  Ewuni a raczej Marcinkowi gratuluję natomiast pozycji siedzącej. To wspaniale ,
                  że twój synek może juz samodzielnie oglądać świat z nowej perspektywy. Teraz
                  tylko patrzeć jak zacznie wędrować w poszukiwaniu nowych wrażeń. Powodzenia.
                  Cieszę się strasznie tą zmiana pogody bo jest szansa, że na święta wiosna
                  zagości na dobre i podczas chrzcin moje dziecie nie będzie musiało męczyć się w
                  śpiworach i tym podobnych paskudztwach. Ja osobiście też chętnie schowam już
                  korzuch i kozaki. W kościele wszystko juz załatwione. Jutro wieczorem na 19
                  idziemy z mężem na nauki przedchrzcielne dla rodziców. Musimy zabrać małego ze
                  sobą więc może dzięki temu szybciej sie skończął.
                  Muszę Wam jeszcze opowiedzieć o jednej rzeczy , która mnie strasznie cieszy. W
                  piatek przyjeżdża z Anglii mój brat , który będzie ojcem chrzestnym
                  Szymka.Wyjechał tam do pracy na rok i to dokładnie 29 października , czyli w
                  dzień narodzin swojego chrześniaka. Szymon urodził się w nocy a jego wujek miał
                  autobus o 7 rano tak więc nie zdążył już go zobaczyć. W sobotę spotkają sie
                  poraz pierwszy.Mam nadzieję , że się polubią.
                  Ściskam Was dziewczynki cieplutko w ten śliczny dzionek i pędzę do wiosennych
                  porządków - a wiele ich jeszcze przede mną.
                  Al.
                  • doroota Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 19:48
                    witam wszystkie mamy i ich pociechy. mam nadzieję,że dzieciaczki już śpią albo
                    za chwilę usną. W gdyni dziś piękna i typowo wiosenna pogoda, aby tak ładnie
                    już zostało. Byłam dziś z Tymeczkiem 2 razy na dworzu i pięknie spał.
                    tymek jeszcze sam nie siedzi ale uwielbia jak go chwytam za rączki i wtedy
                    podnosi się do siadu. Troszkę się martwię bo jakoś za bardzo tymek nie kwapi
                    się do przewracania z plesków na brzuszek i odwrotnie. preferuje tylko na
                    boczek.napiszcie proszę jak jest u waszych malców.
                    Gratuluję Marcinkowi,że umie sam siedzieć.
                    jutro tymek kończy 5 miesięcy , rany jak ten czas leci.
                    Pozdrawiam dorota i tymek
                    • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 21:20
                      Dziękujemy za gratulacje z okazji uzębieniasmile
                      I również gratuklujemy wyczynu jakim jest samodzielne siadanie. Nasza Ola
                      dzisiaj sama podciągnęła się do siadania za szelki od leżaczka. Tak więc nie
                      można już jej samej zostawić na tym leżaczku.
                      Dorotko nasza córeczka ma 5,5 mca i także przewraca się tylko na boczki.
                      Również się tym martwię. Byliśmy z Olą na masażu mięśni ale w związku z
                      zabkowaniem narazie chyba dam sobie spokój.
                      Synek naszych znajomych zaczął się przewracać po ukońcxzeniu 6 mca. TAk więc
                      każde dziecka ma swój indywidualny rytm.
                      pozdrawiam wszystkich, spokojnych snówsmile
                      • matula22 coś o lekarzach 22.03.05, 21:38
                        właściwie to post do eli ale też ku przeztrodze innych mam.

                        nigdy sterydu na twarz!!!!!!!elu co za idiota lekarz ci takich głupot
                        naopowiadał??jasne że wszystko moment po sterydzie zniknie ale masz moją
                        gwarancję że po trzech dniach wróci jeśli nie zostanie wysofany alergen z
                        diety.jeśli będziesz używała sterydu na twarz(nasza dermatolog zabrania nawet
                        dorosłym)dziecka to uszczęśliwisz je pięknym odbarwieniem.czasem skóra jest w
                        tym miejscu jaśniejsza a czasem brązowa.steryd zaburza naturalne funkcjonowanie
                        skóry,szybko uzaleznia i powoduje że skóra sama nie umie się bronić to raz a
                        dwa przyzwyczja się i bez coraz silniejszego stężenia nie radzi
                        sobie.zdenerwowałam się trochę ale nie chciałabym żebyś żałowała bo przez
                        chwilkę dzidzia będzie wyglądać pięknie a potem się męczyć przez lata.zrobisz
                        jak uważasz ale wcześniej zadzwoń do dermatologa poradż się jeszcze kogoś bo
                        ten lekarz to nie ostrzegł cię chyba o efektach ubocznych takiej kuracji.
                        sorry za smędzeniesmileale to z życzliwości

                        pozdrowienia aga i mati
                        • mamaulka Re: coś o lekarzach 22.03.05, 22:28
                          Witajcie dziewczyny,
                          trochę wstyd pisać, bo tak rzadko się tu wypowiadam, ale naprawdę ostatnio
                          codziennie wieczorem padam na twarz... Mój mąż jest na szkoleniu i od niedzieli
                          jestem sama. Podziwiam kobiety samotnie wychowujące dzieci lub te, których
                          mężowie często wyjeżdżają. Ja już nie mogę sie doczekać jutra wieczorem gdy mój
                          mąż wroci. Poza tym, ze dzidzia całą dobe tylko na moich barkach, to rozliczam
                          Vat i podatki siostrze, no i przygotowuję się na bierząco do pracy...ojojoj
                          ledwo nadążam czytać wieczorami wasze posty...
                          Gratuluję zębaczom i siedzącym już całkiem samemu smile.
                          Elu! przepraszam, że nie mogłąm rozmawiać na GG ale niestety w ciągu dnia jak
                          jestem dostępna to pracuję i nie mogę rozmawiać. Jak nan razie nie świruję z
                          powodu nieprzewracania się Uli na brzuszek i odwrotnie. Może dlatego , że 24
                          marca skończy 5 m-cy, więc ma chyba czas.
                          Co do sterydów, to też słyszałąm wiele niepochlebnych opinii - sterydy to
                          podobno ostateczność w leczeniu!!!!
                          Poza tym muszę się Wam wyżalić, ze mam wyrzuty sumienia w zwiazku z powrotem do
                          pracy. Pracuję dużo w domu (mam tylko 10 godz/tydzień na uczelni)ale i tak tak
                          zostawiam małą to z regóły są sceny. Mała płacze jak mnie nie ma- w końcu się
                          uspokaja, ale co się namęczy moje słonko przeze mnie.... Wiem, że to dla nas
                          najlepiej ale serce mi się kraja jak ją widzę taką jak np dzis po powrocie -
                          aż drżała od płaczu - a nie było mnie tylko 2 godziny! Z reguly we wtorki mąż
                          ją pilnuje (zaczynam o 16:30)al e dzis wyjątkowo była moja mama i tata później
                          też siostra z odsieczą. Czy wasze maluszki też tak przeżywają rozłąki? No i czy
                          się boją innych osób?
                          pozdrawiam, Ola
                          • aldonkas Re: coś o lekarzach 22.03.05, 23:36
                            Popieram ostrozność w stosowaniu sterydów. Sama mam silne uczulenie na nikiel i
                            inne związki metali.Objawia się to częsta swędzącą wysypką na skórze w
                            miejscach kontaktu z owymi uczulającymi rzeczami. Od kilku lat stosuje
                            hydrocortizon zawierający sterydy - tylko to przynosi mi ulgę bo inaczej puchnę
                            i drapie sie aż do krwi. W miejscach, w których najczęściej jest wysypka mam
                            odbarwioną skórę i zauważyłam tez , że uczulam sie w nich coraz mocniej. Jesli
                            więc tak na sterydy reaguje moja, dorosła skóra to nawet nie chcę myśleć jak
                            zareagowałaby skóra dziecka.
                            Dobrej nocy drogie Panie i dzieciaki.
                            Al.
                          • anulia1 Re: coś o lekarzach 23.03.05, 08:59
                            Witam z rana wszystkie młode mamy!
                            Ola, moja mała też rozpoznaje już osoby i czasem reaguje płaczem jak zobaczy
                            nową twarz-robi taką śmieszną podkówkę i w płacz! My za miesiąc planujemy
                            kilkudniową podróż bez naszej kruszynki (jedziemy na komunię do Niemiec i
                            szkoda nam jej zabierać w taką drogę bo to męczarnia) i nie wiem jak ona
                            zniesie tą rozłąkę!..
                            Poza tym Amelcia to dalej mały niejadek-ile muszę się czasem namęczyć by ją
                            nakarmić! ale za to energia ją rozpiera-trenuje ostro przewroty (ale tylko w
                            jedną stronę i jak znudzi jej się leżenie na brzuchu to krzyczy i przybywam z
                            pomocą..). W końcu zaczynamy chodzić regularnie na spacerki, bo po śniegu ani
                            widu.. Pozdrawiamy i do wieczora bo jeszcze pewnie do Was zajrzę! Ania
                    • matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.03.05, 21:50
                      brawa dla marcinka, spryciarz z niego.ja już bym bardzo chciała, żeby mati
                      siedziała, ale narazie bez trzymania mamy za palce, to nie da rady.dziś się
                      uśmiałam z mojej malutkiej, bo po kąpieli, jak zaczełam jej zmieniać pieluchę
                      coś mnie zaskoczyło......ja puszczam nóżki a opada tylko jedna...patrzę, a mati
                      z uśmiechem trzyma tą drugą oboma rączkami.zaczęła chichotać i moment puściła
                      ale jaka była szczęśliwasmile))ostatnio stópki ją bardzo interesują.sadzam ją ona
                      się składa w scyzoryk i dotyka stópek albo próbuje ugryżć się.moje tłumaczenia,
                      że na siedząco nie uda jej się wpakować stopy do buzi, do niej nie trafiają i
                      próbuje dalej.cóż zawzięta bestiasmile
                      mati przekręca się na brzuszek, ale nadal tylko przez jedno ramie.niestety
                      przez tą umiejętność ani jej w spokoju ubrać, ani przewinąć, bo jak tylko
                      położę ją na pleckach zaraz się przekręca.po jedzeniu niestety też, i jedzonko
                      często kończy na maciesad
                      uciekam bo mam zaległości w prasowniu

                      pozdrowienia aga z matyldą
    • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.03.05, 09:06
      Witam serdecznie po nieprzespanej nocy. Mój do jest kompletnie zawirusowany,
      więc jak już Igor zasnął, mąż mnie budził, jak on zasnął, ja miałam problemy.
      Nie wiem jak wy, ale dla mnie najgorszą karą jest katar i jeśli moje dziecię
      męczy się choć w połowie tak jak ja...
      Ale dość marudzenia, za oknem świeci już słoneczko, zapowiada się piękny dzień.
      Czujecie jak powietrze pachnie wiosną?
      Najlepsze życzenia dla Tymka i pozostałych pięciomiesięczniaków!
      Miło usłyszeć, że nie tylko ja mam problem z przewijaniem i ubieraniem Igorasmile
      Chwila nieuwagi i... już na brzuszku, również po jedzonku i również nasza mata
      upstrzona jest mlecznymi plamami. Zresztą Igor ulewa na potęgę, nawet 3 godz po
      karmieniu, czyli tuż przed kolejnym. Na szczęście patrząc na jego wagę, nie
      szkodzi mu tosmile a jest tak bo bestia jest wyjątkowo ruchliwa. Czasami
      zastanawiam się czy wyrośnie mi jakiś akrobata w domu? Pediatra też nie mogła
      się nadziwić, bo zbadanie go wymagało wielkiej determinacjismile Zastanawiam się
      czy jest drugie tak żywe dziecko jak ten mój urwis.
      Jak już pisałam, z przewracaniem się nie ma żadnych problemów, za to do
      samodzielnego siadania daleka droga. Ale wszystko w swoim czasie.
      Ostatnio cieszyłam się, że te czerwone placki znikają mu z nóżek a tu wczoraj
      znalazłam kolejny na nóżce. Pediatra potwierdziła moje obawy co do marchewki
      jako sprawcy tych wykwitów, ale kazała jeszcze zwrócić uwagę czy w składzie
      tego co on je nie ma mleka krowiego. Nigdy tego nie sprawdzałam, bo wydawało mi
      się to takie oczywiste, a tu niespodzianka - w szpinaku z Hippa, tak lubianym
      przez Igora - jest właśnie mleko krowie i chyba śmietana (nie jestem pewna bo
      nie mam już słoiczków) Tak więc przestrzegam mamusie - czytajcie skład tych
      warzywnych obiadków, bo można się zdziwić, co w nich jest.
      Jeszcze jedno, Olu, chyba będę miała ten sam problem. Już mój mąż się śmieje,
      że z Igora wyrasta mamisynek (wolę określenie synuś mamusismile). Są dni kiedy
      zostawiamy go u moich rodziców i jedziemy na większe zakupy. Czasami jest ok, a
      czasami ściągają nas po godzinie, bo Igor zanosi się płaczem, a gdy tylko
      wrócę, zaraz ma uśmiech na buźce. Z jednej strony to miłe, a z drugiej mnie
      martwi. Ostatnio pojechałam wieczorem na aerobik a Igor swojemu tatusiowi
      odstawił taki koncert. Wzięłam go na ręce - zaczął się uśmiechać i gaworzyć.
      Strach pomyśleć co będzie, jak za kilka miesięcy pójdę do pracy a Igorzątko
      zostanie z opiekunką.
      AAAAle się rozpisałam (tylko dlatego, że Igor śpi). Pozdrawiam wszystkie
      Mamusie i Maleństwa.
      Anita
      • amelka171 podkówki i nowi goście 23.03.05, 13:59
        Cześć,

        Bardzo miło było poczytać o sukcesach Waszych dzieci!

        Zgadzam sie z Elą, że wszytsko w swoim czasie.
        Amelka na przykład jest bardzo, bardzo ruchliwa (jak ja przewijam, to pół
        kocyka jest w sudocremie), ale nie przewraca się na brzuszek do końca. Ręka jej
        przeszkadza i zostaje na boczku. Rwie się za to do siadania. Jeszcze przy
        pomocy moich rąk, ale bardzo jej to odpowiada.

        AMelka późno zaczeła sama trzymać główkę i pediatra tez nam powiedział, że
        można iść na rehabilitację - masaże, ale żę jest to bardzo stresujące dla
        dzidziusia, więc ona odradza,bo jeszcze mieścimy się w normie.

        I myślę, że dobrze zrobiliśmy, bo główeczkę Amelka trzyma teraz dumnie.

        Podkówkę też robi czasami, ale bardzo szybko nastawia sie pozytywnie do nowych
        osób. Generalnie lubi wsyztkich i szeroko się do nich uśmiecha!

        Generalnie zostawiam Amelkę z każdym i ma się dobrze. Raz nawet pojechałam do
        Warszawy na calutki dzień, wracam - a Amelka uśmiechnięta od ucha do ucha!

        Kończę, bo przyszła prababcia smile
        Ania i AMelka z kielc
        • doroota Re: podkówki i nowi goście 23.03.05, 18:39
          dziękuję anitko za życzena a raczej tymuś dziękuje.Mam nadzieję ,że wasza
          dzisiejsza noc będzie lepsza i że wracacie do zdrowia.
          bardzo zdziwiła mnie wiadomość ,że w słoiczkach hippa jest dodatek mleka
          przecież nie powinno się go dodawać do diety malców chyba do 2 roku życia. Niby
          taka renomowana firma a tu wpadka.Co prawda ja nie kupuję słoiczków tylko sama
          robię różności dla tymka to ta informacja mnie zdenerwowała.
          pocieszyłyście mnie ,że nie wszystkie dzieciaczki już się przekręcają
          faktycznie musi przyjść na to pora a u każdego wygląda to inaczej.
          Tymeka zostawiam tylko mojej mamie jak wychodzę i maluch nie protestuje.ogólnie
          jest raczej pogodny.

          Mam do Was pytanie czy pracujecie a jeśli nie to kiedy planujecie wrócić do
          pracy. Jak pomyślę o powrocie to brzuch mnie boli.pozdrawiam dorota i tymek
          • matula22 Re: podkówki i nowi goście 23.03.05, 21:49
            było dziś tak pięknie i cieplutko,że byłyśmy z matyldą od 11 do 17 na
            dworzu,oczywiście z przerwą na karmienie.bardzo jej się podobało, ale ja jestem
            trochę skonana,może za dużo tlenusmile
            jeśli chodzi o zostawianie mati z kimś to jest meksyk.udaje mi się zostawić ją
            samą, na 10minut rano.starcza na spokojna w miare kawe, przy akompaniamencie
            aauu aaauuu- czyli gdzie jesteś.myślę, że to dlatego, że wychowywuje ją sama a
            moja mama dopiero od dwóch tygodni daje się namówić by na nią zerknąć.po prostu
            przyzwyczaiła się,że zawsze jestem i dopomina się mojej obecności.jest to
            niestety kłopotliwe.
            chciałabym wprowadzić mati kleik, bo ostatnio zaczęła się budzić o pierwszej na
            karmienie ale niestety mamy nadal jakąś wysypkę i już sama nie wiem od czego bo
            jesteśmy na nutramigenie,nic poza,piorę w płatkach(fuj śmierdzą),kąpię w
            przegotowanej wodzie.dziś nie dodałam oilatum i zobaczę,może się na nie
            uczuliła.
            kamień mi z serca spadł,jak przeczytałam że nie tylko moja mati tak ulewa.przez
            to jej ulewanie to przyzwycziłam ją do noszenia na rączkach,bo bałam się ją
            położyć by nie zwróciła jedzonka.chyba przestanę się tym tak przejmować.no i
            poproszę o skierowanie na usg by wykluczyli refluks.tak na wszelki wypadek.
            dziewczyny, jak ubieracie dzidzie jak jest tak cieplutko?
            WITAM NOWE MAMY Z POCIECHAMI:0)
            NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA 5MIESIĘCZNIACZKÓW
            pozdrawiam aga z matyldą
            • anulia1 Re: podkówki i nowi goście 24.03.05, 09:11
              Bonjour mamom i maluchom!! Na dworze rzeczywiście tak ciepło że też mam
              wątpliwości jak ubrać Amelkę by się nie zgrzała i nie zmarzła.. a ta pogoda
              jeszcze zdradliwa, bo jak świeci słoneczko to chce się kurtkę ściągać, a za
              moment jak zajdzie za chmury to zimno znowu.. Ja staram się trzymać zasady że
              dużo gorsze w skutkach przegrzanie niż zmarźnięcie, więc ubieram małą niezbyt
              grubo, zato przykrywam grubszym polarowym kocykiem który można w każdej chwili
              odkryć. Dziewczyny, a wozicie maluchy jeszcze w głębokich wózkach czy któraś z
              Was "przesiadła" się już na spacerówkę?? Moja Amelia jeszcze nie siedzi, ale
              pomyślałam sobie że za parę dni jak zrobi się jeszcze cieplej, to może ustawię
              spacerówkę tak na półleżąco bo córa strasznie ciekawa świata i miałaby lepsze
              widoki! ... Ania
              • ewawka Re: podkówki i nowi goście 24.03.05, 12:11
                Dzień Dobry smile
                Wszystkiego najlepszego dla "świeżych" 5-miesięczniaków. Dzisiaj wg LISTY do
                tego grona dołącza Ula. Rośnij kochana zdrowo i radośnie!!!

                Niestety, pogoda dzisiaj się popsuła. Ale wczoraj zaliczyliśmy dwa spacerki
                przy pieknym słoneczku. Na jednym z nich byliśmy razem z koleżanką ode mnie z
                firmy, która była pierwszy raz na spacerze ze swoim malutkim synkiem. Ponieważ
                mały w połowie spaceru zgłodniał, co głośno zakomunikował otoczeniu,
                wylądowaliśmy u mnie w domu, gdzie mały podjadł sobie. Taki jest malutki i
                słodki. Zdałam sobie sprawę jak mój Marcinek juz urósł i jak trzeba się cieszyć
                każdą spędzaną z nim chwilą, bo czas tak szybko leci, dziecko się rozwija i
                rośnie i nigdy już nie bedzie takim małym szkrabem.
                Mój mały jest bardzo społeczną i towarzyską osobą i bardzo lubi mieć wokół
                siebie towarzystwo, obdarzając wszystkich dookoła uśmiechami. Chociaż jego
                rodzice i brat są tu wyraźnie faworyzowani. Nasi przyjaciele "ochrzcili" go
                przezwiskiem Śmiechuś. Dlatego też raczej jestem spokojna o zaakceptowanie
                przez niego jego opiekunki, pani Oli, która zaraz po świetach zacznie do nas
                przychodzić.
                My jeszcze jeździmy w głębokim wózku, ale lada dzień jak zrobi się już na dobre
                wiosennie przesiadamy się do spacerówki. Na razie póki pogoda jeszcze zdradliwa
                Marcin jeździ w głębokim, bo on i tak gdy tylko wychodzimy na powietrze to
                momentalnie zasypia. My mamy Emmaljunga Cerox. Jesli ktoś jeszcze się nie
                zdecydował na spacerówkę to gorąco polecam.
                Pozdrawiam
                • madzia1310 ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:13
                  Witam wszyskie mamusie i ich pociechy.
                  Czy byłysie dzisiaj na spracerku? Ja byłam z Alunią, bo jak mozna nie wyjść w
                  taką śliczną pogodę. Pierwszy raz poszłyśmy w spacerówce ale trudno mi
                  powiedzieć czy Ala była zadowolona bo ...usnęła. Ojejku ona ciągle mi zasypia
                  na spacerkach, a ja tak bym chciała żeby się trochę porozglądała. Już sobie
                  posprzątałam na święta i mam nadzieję że taka pogoda utrzyma się bardzo długo,
                  bo chciałabym Alunię zabierać na jeszcze dłuższe spacerki.
                  Mam do was pytanie: czy słyszałyście coś o kremie Clotrimazolum . Moja mała
                  miała bardzo odparzoną pupę i na pośladkach jakieś krostki - bardzo swędzące,
                  nie pozwalała mi się przebrać. Poszłam więc z tym do pediatry i ona mi
                  przepisała ten krem. Pupa jest mniej czerwona ale nie wiem czy jeszcze mogę
                  tego używać.
                  A tak na marginesie - czy miałyście podobne sytuacje do mojej: W
                  związku z tym że mała ma AZS, często bywam u pediatry i aż wsydzę się tam
                  chodzić bo jestem tam co tydzień - a to po maść, a to po poradę, a to znowu
                  jakiś katarek. Ale nie mogę siedzieć w domu i patrzeć jak Ala ma znów swędzącą
                  wysypkę - wolę to pokazać "fachowcom".No i właśnie z tą pupą poszłam do
                  pediatry- ja zdejmuję papmersa a tu- krostki przybladły. Pewnie pediatra
                  pomyślała że przesadzam - ale na prawde było brzydkie.
                  Czekam na opowiedzi.
                  • neti74 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:43
                    Witam wszystkich!
                    Do Madzi - nie wiem czy tylko, ale clotrimazolum stosuje się na zmiany o
                    podłożu grzybicznym. Szczerze mówiąc dziwi mnie, że właśnie to przepisał
                    pediatra, no ale nie jestem lekarzem, mogę się mylić.
                    • madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:51
                      No właśnie o tych zmianach pisze na ulotce i nie wiem na jakiej podstawie
                      lekarz mi to przepisał. Ale już jest troszkę lepiej - przynajmniej Ala aż tak
                      bardzo się nie drapie, dlatego przejdę na sudocream, może on pomoże. A nie
                      wiecie co jest lepsze SUDOCREAM czy Balneum (jakoś tak się pisze)?
                    • madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:55
                      no właśnie tak pisało na ulotce i nie wiem na jakiej podstawie lekarz przepisał
                      to mojej Ali.Ale jest już troche lepiej i odstawiłam to dzisiaj, spróbuję
                      Sudocremem. Nie wiem tylko co jest lepsze: Sudocrem czy Balneum (jakoś tak się
                      pisze)?
                      • madzia1310 Re: ...i przyszła wiosna :-)))) 24.03.05, 17:56
                        oj przepraszam. Napisałam to samo, bo myślałam że mi się skasowało smile
      • madzia1310 muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 18:08
        Mam prośbę, większośc z Was (tak mi się wydaje) karmi już butelką. Ja niestety
        jestem zmuszona nauczyć się tego. Musze odciągnąć swój pokarm aby moja mama
        miała czym poczęstować Alunię gdy mnie nie będzie. Nie wiem ile pokarmu podaje
        się takiemu dziecku- ile więc musze odciągnąć, czy mam go potem schować do
        lodówki, w czym go przechować (może być butelka)? Czy spróbować wcześniej
        nauczyć ją ssania z butelki - jeszcze nic jej nie wprowadzałam - tylko moja
        pierś. Acha- i oczywiście czy odciąganie to trudna sprawa - może najpierw
        powinnam sama się tego nauczyć - słyszałam że na początku może mi to zająć z
        godzinę sad. Doradźcie mi co piwinnam najpierw zrobić i jak? Czekam cierpliwie
        na wasze porady.
        Madzia i Alunia (oczywiście)
        • anulia1 Re: muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 21:24
          My jesteśmy na butli już od miesiąca-Amelia nie chciała mi już jeść z piersi,
          więc ja odciągałam pokarm i podawałam jej z butli. Radzę przyzwyczaić córę
          powoli do butelki, bo my mieliśmy tak że mała (jak była jeszcze wyłącznie na
          piersi), to nie chciała za nic wziąść butli do buzi, a czasem to było konieczne
          gdy musiałam gdzieś wyjść ( później jej się odwidziało i było odwrotnie!).
          ODciąganie zajmuje trochę czasu-jeśli masz dużo pokarmu i wypływa on pod dużym
          ciśnieniem, to pujdzie szybciej. Pewnie zależy to też od tego czym ściągasz-ja
          miałam laktator, ale taki za 50zł i okazał się do niczego i ściągałam mleko
          ręcznie-niektóre dziewczyny mówią że to najlepszy sposób, ale to chyba
          indywidualna sprawa.. mi zebranie odpowiedniej porcji zajmowało ok 30min, z
          małymi przerwami oczywiście bo pierś to nie gąbka i trzeba co parę minut jej
          dać odetchnąć. Podobno maluchy w tym wieku powinny zjadać jednorazowo 0k 180ml
          ( ale moje dziecię jak zje 150 to max i święto!..). życzę powodzenia i daj znać
          jak Ci idzie!! Ania
        • anulia1 Re: muszę małą nakarmić butelką ale jak? 24.03.05, 21:32
          Acha, możesz oczywiście ściągać odrazu do butelki, ja tak robiłam (tylko
          najlepiej takiej z szeroką szyjką). A do karmienia polecam serdecznie butelkę
          Dr Brown's-jest przeznaczona właśnie szczególnie do karmienia dzieci na piersi,
          posiada specjalny system odpowietrzania ( takiego jeszcze nie widziałam w
          żadnej butli) i rzeczywiście działa-dziecko (przynajmniej moje) nie miało
          zadnych kolek bo nie łykało za dużo powietrza; mleko leci tylko jak bobas
          ciągnie itp. Wiem że ta butla jest dostępna w Aptekach ( nie we wszystkich bo
          to podobno nowość) ale ja kupowałąm przez internet w sklepie Tomi jak dobrze
          pamiętam.
          • be.w Wesolych Swiat 25.03.05, 20:20
            czesc dziewczyny,niestety od kilku dni nie zagladalam na forum.po prostu nie
            mialam czasu.dzien ostatnio mam wypelniony po brzegi.no i spacery baaardzooo
            dlugie dzieki pieknej pogodzie.jest cudownie i niech tak zostanie.
            wszystkim kolejnym pieciomiesieczniaczkom zyczymy wszystkiego co
            najlepsze.gratulujemy zabkow i marcinkowi siadania.ania tez juz sie bardzo rwie
            do siedzenia ale jeszcze sama nie utrzymuje rownowagi.poki co cwiczy turlania i
            przekrecanie sie na brzuch.rozsmakowala sie w tym.
            wydaje mi sie ze jutro ciezko bedzie mi znalezc czas na zajrzenie tutaj,tak
            wiec juz dzis zyczymy ZDROWYCH,POGODNYCH,SZCZESLIWYCH I SLONECZNYCH SWIAT
            WIELKANOCNYCH.SMACZNEGO JAJKA,BOGATEGO ZAJACA I MOKREGO DYNGUSA.WESOLEGO
            ALLELUJA!!!
            Beata i Anulka
            • atc2 Re: Wesolych Swiat 25.03.05, 22:55

              Życzę Wam i Waszym dzieciaczkom Wesołych, Słonecznych, Zdrowych Świat
              Wielkonocnych oraz dużego jajeczka i mokrego dyngusa smile)
              • ela711 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 10:14
                Zdrowych, Spokojnych i Pododnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka oraz
                mokrego śmingusa dyngusa wszystkim Mamusiom, Tatusiom i ich Pociechom życzy Ela
                Rafał i Ola smile)
                • matula22 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 12:25
                  Z okazji Świąt Wielkanocnych (koszmar alergików:0))) życzę wszystkim mamą,
                  pociechom i ich tatusiom też, wszystkiego najlepszego. Wielu zabawek i
                  szczęścia dla dzieciaczków. Mamom wytchnienia i wdzięczności mężów :0). A mężom
                  mniej pracy i telewizji a więcej czasu dla rodziny hehe.
                  • aldonkas Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 15:12
                    I my również życzymy wszystkim Wesołych Świąt, pięknej pogody, smacznego jajka,
                    mokrego dyngusa i wielu rodzinnych, miłych chwil.
                    Aldona, Michał i Szymek
                    • neti74 Re: Wesolych Swiat 26.03.05, 18:14
                      My także życzymy wszystkim maluszkom i ich rodzicom, by dobra wola i duch
                      miłości towarzyszył Wam przez całe święta.
            • tomsmom BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 18:45
              WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!! Dawno juz tu nie zagladalam, ale poprawie sie na
              pewno: to moje swiateczne postanowienie, na ktore mam nadzieje pozwoli mi
              Tomek, a teraz raz jeszcze wszystkiego dobrego!
              Hania z Tomkiem
              • ewawka Re: BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 22:45
                Z okazji Świąt Wielkanocnych dużo radosnych chwil w rodzinnym gronie, więcej
                czasu wolnego i spokoju świętego dla wszystkich mamuś, tatusiów i dzidziusiów.
              • mamakrolika Re: BARDZO Wesolych Swiat 26.03.05, 23:03
                Chciałabym się przyłączyć do Was wraz z moim maluchem z 16.10.2004 i na początek życzę Wam nowych sił, nadziei i pomysłów oraz wiele wiele radości. Chrystus Zmartwychwstał
                Helena i Wiktor
                • tomsmom Witamy kolejna nowa mame! 27.03.05, 21:15
                  Wspaniale nam sie poszerza grono maluchow pazdziernikowych!!
                  Alez tu dzisiaj pusto... no tak, wszyscy w gronie rodzinnym. My za to mielismy
                  niemila niespodzianke w wielki piatek: maz wrocil wczesniej z pracy, mielismy
                  jechac do mojej rodziny do Walcza, a tu telefon, ze siostrzenica zlapala
                  wrednego wirusa grypy jelitowej... w tej sytuacji obie strony przyznaly, ze to
                  zbyt wielkie ryzyko dla malego Tomka. I zostalismy w domu. A tu nic, doslownie
                  nic przygotowanego do Swiat. Nie ma jednak jak zimna krew mojego meza: najpierw
                  pojechalismy na zakupy, nabylismy koszyczek i jedzonko. W sobote ladnie malego
                  ubralismy i z koszyczkiem do kosciolka (a te zdjecia Tomka z koszyczkiem to juz
                  hit rodzinny!), potem male pieczenie (bez jajek i mleka ma sie rozumiec wink),
                  moj maz przystroil mieszkanie (dobry jest w te klocki) i Swieta gotowe. A
                  dzisiaj zaprosila nas na obiad ciocia (dobrze, ze mam rodzine tu w Poznaniu bo
                  mezowska za morzem...) i w gruncie rzeczy jest OK... a tak balam sie, ze
                  bedziemy siedziec nad chlebem z dzemem, hehehe.
                  Pogoda taka sobie tutaj, w sumie nie zimno, ale sloneczka brak wiec spacer to
                  zadna przyjemnosc. Przesiedzielismy wiec pol dnia przy stole u cioci i teraz
                  cierpie z przezarcia (mam nadzieje, ze od tych dobroci tomkowa kupka znowu nie
                  zzielenieje). Maz zamknal sie w pokoju i uczy sie (ach te egzaminy!), maly spi
                  a ja jak zwykle w takiej sytuacji "stukam" (no bo coz innego mi pozostalo).
                  Wybaczcie wiec ten slowotok...
                  Jeszcze na koniec musze sie Wam pochwalic, ze Tomek juz sam siedzi. Jeszcze
                  troche niepewnie, ale sztywno. Tydzien temu wydalismy mase kasy na krzeselko:
                  kupilismy takie aluminiowo-plastykowe na kolkach z trzema poziomami wysokosci i
                  szelkami jak w foteliku samochodowym, jest naprawde super. A fotelik tez ma
                  nowy, bo z malego wyrosl juz i teraz siedzi sobie jak taki lord, przodem do
                  kierunku jazdy na srodku z tylu samochodu. Fajnie, bo mozna do niego zagadac i
                  zabawke podac nawet, poza tym moze w nim byc na siedzaco i na pollezaco.
                  Cieszymy sie z tego bo planujemy podroz po Niemczech w lipcu.
                  A teraz spi jak aniolek po kolacji z Sinlacu - coz za dobrodziejstwo dla
                  dzieciaczkow-alergikow (Nutramigenem plul, a mojego mleczka juz mu zaczelo byc
                  malo...).
                  Koncze, bo sie za bardzo rozpaplalam. Milego wypoczynku, szczegolnie dla tych z
                  Was, ktore do pracy wrocily!
                  Pa - Hania z Tomkiem
                  • tomsmom Swieta, swieta i po swietach... 28.03.05, 21:11
                    Alez nisko spadlo nasze forum... wszystkie dobrze sie bawicie rozumiem? Ja znow
                    siedze sama: maz sie uczy, Tomek spi. Piekna dzisiaj pogode mielismy w
                    Poznaniu. Sloneczko swiecilo az milo i pomimo chlodnego wiatru przeszlismy
                    chyba z 10 kilometrow lasem tak nam sie fajnie szlo! Tomek juz teraz siedzi
                    sobie w spacerowce i pilnie rozglada na boki (oczywiscie po 30 minutach padl i
                    zasnal). Na szczescie w okolicy nie ma chuliganow dla ktorych Smingus-Dyngus to
                    okazja do rozboju. Choc musze Wam sie przyznac, ze w tym roku po raz pierwszy w
                    zyciu nikt mnie woda nie potraktowal! Dla mojego meza to nieznany zwyczaj a ja
                    po prostu zapomnialam! Dopiero teraz mi sie przypomnialo (a nie bede mu
                    przeciez teraz woda ksiazek zalewala wink).
                    OK, dzisiaj nie bede sie tak rozpisywac, poczekam do jutra az wrocicie.
                    Usciski - Hania z Tomkiem
                    • mamaulka Re: Swieta, swieta i po swietach... 28.03.05, 22:36
                      CZeść dziewczyny!
                      PO pierwsze spóźnione najlepsze życzenia świąteczne - mam nadzieje, że były
                      radosne i spokojne.
                      Po drugie bardzo dziękujemy z ulą za życzenia urodzinkowe.
                      Nie było mnie tak długo bo w Wielką Niedzielę chrzciliśmy małą, a poniewaz
                      urządzaliżmy przyjęcie w domu to domyślacie się co się działo: sprzątanie,
                      zakupy, gotowanie, pieczenie itp itd. Na szczęście wszystko pięknie się udało.
                      Najważniejsze, ze Ula była spokojna i nie wystraszyła się nawet polewania wodą -
                      nawet nie zapłakała. W domu, po kościele, mimo 14 osób była grzeczniutka i nie
                      bała sie nikogo(O CUDZIE!!!). Jesteśmo z mężemm bardzo szcześliwi, z to już za
                      nami. Jak wczoraj goście wyszli to padłam na twarz. Następnym razem chyba
                      urzadzę chrzciny w knajpie. Teraz wszystko wraca już do normy. Mała śpi, a ja
                      oglądam z rozczuleniem jej zdjęcia z chrzcin.
                      Pozdrawiam wszystkie Was serdecznie,
                      miłej nocy, Ola
                      • amelka171 Re: Swieta, swieta i po swietach... 29.03.05, 13:07
                        cześć Mamusie!

                        My święta spędziłyśmy w Tomaszowie Mazowieckim u prababci. Wspaniałe święta!
                        Trochę pogotowałyśmy, trochę poimprezowaliśmy się z mężem...
                        Łóżeczko turystyczne sprawdziło się rewelacyjnie! Amelka miała coś "swojego" w
                        obcym dla niej miescu i czuła się bardzo pewnie i bezstresowo.POLECAM!

                        Spacerówki uzywamy już od2 miesięcy, bo mimo,że dziecko jeszcze nie
                        siedzi,można ja położyc w pozycji pół-leżąccej - ale lepiej z tej perspektywy
                        mozńa oglądać świat,niż z gondoli, dlatego zdecydowaliśmy się na to.

                        Amelka ma też huśtaweczkę, któą od zeszłego tygodnia zaczęliśy używać (bo siada
                        już pięknie - troszkę podtrzymywana jeszcze). ale UWAŻAJCIE! Bo Amelka wypadłasad
                        na szczęście nic się jej nie stało! Boki różnych huśtawek i krzesełek są czesto
                        ejdnak za małe.. I dziecko wyrywa się do siedzenia, straciłą równowagę i
                        przechyliła się na bok! Oczywiśćie nie wyleciała całkowicie,bo była zapięta
                        pasami,ale miłe to nie było.

                        O Clotrimazolum też wiem, że to na grzybiczne sprawy, Pomaga, neizłe, tylko
                        nikt z moich znajomych dla tak małego dziecka nei stosował.

                        Polecam narpawdę sudocrem! (Balneum nie stosowałam, ale więcej pozytywnych
                        opinii zbiera sudocrem)

                        MAdziu, jak tam Alunia się spisuje? POdejrzewam, że będzie jeść Twojego mleka
                        wiceej, niż gdyby jadła modyfikowane. AMelka np. z piersi odciągniętego
                        potrafiła zjesć 140 ml, a modyfikowanego je 80 - 90 ml. (no, teraz nawet i 130)
                        Dlatego trzeba duużo odciągać i to jest najbardziej męczące, dlatego polecam
                        odciągać elektryczny philipsa - "Babycare - G"

                        A Amelka się pochorowała. Ma delikatnie zapalenie oskrzeli. Kaszle jak rasowy
                        palacz.

                        świątecznie jeszcze pozdrawiam,
                        Ania i Amelka
                        Kielce
                        • tomsmom Jak wyglada Wasz dzien? 29.03.05, 18:31
                          Czesc slonecznie! Bo tu w Poznaniu sloneczko grzeje jak najete!
                          Wlasnie dostalam przesylke od tesciowej: przyslala mi "The Baby whisperer
                          solves all your problems" i tak jak nigdy nie mialam w reku "Jezyka niemowlat"
                          tak teraz czytam sobie co ta Tracy Hogg ma do powiedzenia. I nawet ciekawie sie
                          czyta. O, na przyklad, sugeruje, ze tak powinien wygladac dzien 6-miesieczniaka:
                          7 - pobudka i jedzenie
                          7:30 zabawa
                          9 lub 9:30 drzemka
                          11:15 jedzonko
                          11:30 zabawa
                          13 jedzonko (jakis konkret)
                          13:30 zabawa
                          14 lub 14:30 drzemka
                          16 jedzonko
                          16:15 zabawa
                          17:30 lub 18:00 jedzonko (konkret)
                          19 zabawa (kapiel) jedzonko, buziaczek i spac
                          Jak to jest u Was? Tomek wlasciwie tak wlasnie zyje, z malymi odstepstwami
                          jesli chodzi o drzemki, bo bywaja krotsze lub dluzsze.
                          usciski - Hania z Tomkiem
                          • ewawka Re: Jak wyglada Wasz dzien? 29.03.05, 19:35
                            Witam wszystkich poświątecznie smile
                            U nas równiż słonecznie chociaż wiatr nieźle dzisiaj p... po prostu wiał hihi.
                            My na święta byliśmy wyjechani dlatego nie udzielalismy się na forum a dzisiaj
                            był pierwszy dzień zaprzyjaźniania się z ciocią Olą - opiekunką Marcina. Wypadł
                            zupełnie przyzwoicie, chociaż mały kaprysił troszeczkę przy jedzonku. Za to
                            zaliczyliśmy dłuuuuugaśny spacer i teraz czuję jak pieką mnie opalone policzki.
                            Czas przerzucić się na jakiś krem z filtrami.
                            My Marcinkowi również zmieniliśmy już fotelik na większy. I to był strzał w
                            dziesiątkę, bo po pierwsze mały siedzi wyżej a po drugie przodem do kierunku
                            jazdy. Oba te czynniki razem spowodowały, że jazda samochodem stała się dla
                            niego bardzo ciekawym i ekscytujacym przezyciem. W piątek przed świętami
                            wyraliśmy się na większe zakupy do Szczecina (150 km w jedną stronę) i trochę
                            się obawiałam jak Marcin zniesie i podróż, i zamieszanie w centrum handlowym.
                            Ale moje obawy okazały się bezpodstawne, bo synio połowę trasy przesypiał a
                            przez resztę podziwiał wiosenne krajobrazy. Z kolei na zakupach na medal spisał
                            się Artur, który świetnie dogaduje się od jakiegoś czasu z młodszym bratem.
                            U nas rozkład dnia kształtuje się następująco:
                            9-pobudka
                            9:30-jedzonko (kleik na wodzie z owocami zakończony cysiem)
                            11-spacerek (2-3 godzinki - Marcin śpi)
                            14- jedzonko (zupka zakończona cysiem)
                            15:30 spanko (ok. 1h)
                            17-jedzonko (cysiu)
                            18-spanko (ok 1h)
                            19:30 kąpiel
                            20-jedzonko (cysiu)
                            20:30 spanie
                            Do tego dochodzi jedno karmienie w nocy ok 5-6 nad ranem.
                            Uważam, że jest nieżle. Chociaż za niespełna 2 tygodnie wracam do pracy i
                            chciałabym żeby zrezygnował z jednej popołudniowej drzemki i aby więcej czasu
                            spędzał ze mną aktywnie.

                            Świetnie Haniu, że masz czas coś naskrobać na forum, bo nie wiem, co się dzieje
                            z resztą październikowych mamuś

                            A zapomniałam dodać, że w drugi dzień świąt Marcinkowi puknęło pół roczku i
                            mieliśmy półurodzinki.
                            Pozdrawiam gorąco!
                            • tomsmom WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MARCINKU!!!! 29.03.05, 21:46
                              Ucalowania w pietki ode mnie i Tomka!!! Tak mi wstyd, ze sama sie nie
                              polapalam, ale ja nigdy nie bylam zbyt dobra jesli chodzi o daty... niestety!
                              A my tez mamy wielkie nowiny: mamy pierwszego zabka! I to tak niepostrzezenie,
                              ze dopiero jak zaczal probowac jego ostrosc na cycku to sie polapalam o co
                              chodzi wink Bardzo dlugo objawy wskazywaly na zabki, tak dlugo, ze przestalam
                              ich wypatrywac, a tu taka niespodzianka! Teraz usmiech juz jest "zebny" hehehe
                              Ewa, Tomek tez uwielbia swoj fotelik przodem do kierunku jazdy, teraz jezdzi
                              jak prawdziwy lord na tronie wink
                              A czy chcesz jakos wyeliminowac jedzenie w nocy? Czy Ci to nie robi? (chociaz
                              jak do pracy to pewnie jakos tak bedziesz wstawac, co?) Moj budzi sie albo raz
                              ok. 3-4 albo dwa razy ok 2 i 5, ale ze nie pracuje to mi to nie robi. Pomimo,
                              ze pani-wielka-zaklinaczka pisze w swej ksiazce, ze 4-miesieczne dziecie juz
                              wlasciwie nie ma prawa sie budzic w nocy. Ale ja jakos nie mam ochoty mojego
                              malego "zaklinac" wink (zreszta jak mi robi czasem niespodzianke i przesypia
                              cala noc, to ja sie budze z cycami jak kamienie wiec niezbyt to narazie wygodne
                              hehehe).
                              Ucalowania - Hania z Tomkiem
                              • tomsmom DZIEN DOBRY 30.03.05, 07:29
                                Gdzie sie podzialy wszystkie pazdziernikowe mamy????????? Co tu tak
                                spokojnie????????
                                Milej srody wszystkim, duzo sloneczka
                                • ewawka Re: DZIEN DOBRY 30.03.05, 08:33
                                  Dzień Dobry!
                                  Dziękujemy za życzenia.
                                  Marcinek jeszcze śpi a ja postanowiłam przy śniadaniu troszeczkę spojrzeć na
                                  forum nim pojawi się ciocia Ola.
                                  Marcin dzisiaj w nocy odwalił niezły numer i chwilę po 3-ciej obudził się na
                                  pogaduchy. Na szczęście po 20 min. znudziło mu się guganie i babanie i zasnął
                                  snem sprawiedliwego.
                                  U nas też słońce od samego ranka pieknie świeci, więc czeka nas kolejny
                                  długaśny spacerek. Mam tylko nadzieję, że wiatr sobie dzisiaj odpuścił.
                                  Pozdrawiamy
                                  • tomsmom Opiekunka 30.03.05, 09:31
                                    Ewa, nie bardzo mam czas na czytanie wszystkich zaleglych postow, a bardzo
                                    jestem ciekawa, ktora w koncu opiekunke wybralas? Te idealna co to sobie
                                    dorabia, czy studentke? A moze jeszcze inna? Rozumiem, ze Marcinek ja juz
                                    zaakceptowal? A kiedy dokladnie wracasz do pracy, czy juz wrocilas?
                                    Nadal czekamy na powrot innych mam i ozywienie na forum.
                                    Pozdrowka -
                                    Hania z Tomkiem
                                    • maxxi76 Re: Opiekunka 30.03.05, 14:06
                                      kochane dziewuszki wybaczcie,że nie ma mnie tu wogóle,ale ostatnich parę dni to
                                      koszmar..dzieki bogu mamy już je za sobą..chodzi rzecz jasna o te paskudne
                                      ząbkowanie..jejku aleśmy się namordowali wszyscy z tym pierwszym
                                      zębiszczem..ale nareszcie wczoraj się wykluł i już jest piękny,lewy i osrty jak
                                      brzytwa.Maksowi najwyrażniej ulżyło a co za tym idzie nam również..
                                      Składam spóżnione życzenia dla wszystkich maluszków urodzinuszków.Wracam do
                                      prasowanuia bo mnie przysypie i dopiero nic nie napiszę..jeszcze tu dziś
                                      zaglądne
                                      pozdrawiam hania i jednozębny max
                                      • ewawka Re: Opiekunka 30.03.05, 15:19
                                        Gratulujemy Tomkowi i Maksowi pierwszych ząbków. Czy dla was dziewczyny to też
                                        taka ulga jak już ząbek się pojawił? Ja wtedy naprawdę odetchnęłam. Teraz wciąż
                                        czekamy na pojawienie się drugiej jedyneczki. Jest już prawie na wierzchu,
                                        brakuje ociupinki i następny ząbek błyśnie. Niestety wiąże się to z kolejnymi
                                        paskudnie marudnymi dniami i nocami.
                                        Dzisiaj po dziwnej nocy nadszedł czas na dziwny dzień. Jak zwykle około 11-tej
                                        ruszylismy na spacerek. Po 40 minutach obudził się z krzykiem i pakuje rączki
                                        do buzi. O spaniu nie było juz mowy. Posadziłam go w wózku i wróciliśmy do
                                        domu. Mały po drodze bardzo był zainteresowany otoczeniem ale i tak co chwila
                                        pchał rączki do buzi i popiskiwał. Niewątpliwie drugi ząbek przystąpił do
                                        natarcia. Nie to jednak mnie martwi, że następny ząbek się przebija ale że
                                        Marcinek staje się coraz mniej przewidywalny a tu czas wracać do pracy i
                                        powierzyć go pod opiekę niani.
                                        A jeśli chodzi o powrót do pracy, to zaczynam dokładnie 11 kwietnia o 7 rano,
                                        więc zostało mi jeszcze półtora tygodnia. Marcin zostanie pod opieką pani Oli,
                                        dokładnie tej babki, która mi się tak spodobała pierwszego dnia. I każdego dnia
                                        się przekonuję, że wybór był słuszny. Marcin już dawno ją zaakceptował i
                                        chwilami wydaje mi się, że lepiej mu z nią niż ze mną. Zacznę chyba być
                                        zazdrosna smile
                                        Pa pa
                                      • mama_zuzi1 Gratulacje! 30.03.05, 16:43
                                        Witajcie kochane październikowe mamusie!!

                                        Mam nadzieję, że miło spedziłyście święta.

                                        Gratulacje dla Maksia za pierwszego ząbka!! Zuzia niestety jeszcze się męczy i
                                        ząbków jak nie było, tak nie ma sad( Ale mama nadzieję, że już lada dzień się
                                        pojawią.

                                        Mam do Was pytanie (a raczej dwa):
                                        1. Czy zmieniłyscie juz fotelik na następny a jesli tak to jakiej firmy
                                        kupiłyście?
                                        2. Czy Wasze pociechy jeżdżą już w spacerówkach czy jeszcze w głębokich
                                        wózkach??

                                        Będę wdzięczna za Wasze sugestie dotyczące fotelika bo naszę sie z zamiarem
                                        kupna i nie wiem na który się zdecydować.

                                        Z góry serdecznie dziękuję!

                                        Buziaczki

                                        Dominika i Zuzia
                                        • mamaulka Re: Gratulacje! 30.03.05, 18:47
                                          Ja również przyłączam się dogratulacji ząbkowych. Ale Wam zazdroszczę. Ule o
                                          dłuższego czasu strasznie się ślini i pakuje wszystko do buzi, ale od 2 dni
                                          jest strasznie marudna i ma kłopoty z zasypianiem i jedzeniem. Wczoraj
                                          wieczorkiem płakała nam godzinę zanim zasnęła i nic nie mogło jej uspokoic.
                                          Zasnęła cyba z wyczerpania. Dziś w dzień też problemy. Brodę całą ma w
                                          krosteczkach od śliny. Mimo tych objawów nie zauważyłam by dziąsełka były
                                          rozpulchnione więc to chyba dłużej potrwa.

                                          Dominiko co do twoich pytań:
                                          Ad.1 Fotelika jeszcze nie zmieniliśmy, mimo, ze mała waży 8,5 kg i wyraźnie nie
                                          jest jej w nim za wygodnie. Rozmawiałąm jednak z Panem w sklepie MAMA i JA i on
                                          odradził mi kupno drugiego fotelika gdy dzidzia ma dopiero 5 m-cy i sama nie
                                          siedzi. Podobno chodzi o bezpieczeństwo - w razie wypadku malutka jest
                                          bezpieczniejsza tyłem do kierunku jazdy - ma za słabe kości by jeździć
                                          odwrotnie. Szkoda, bo chciałam już kupić. My z mężem wstrzymaliśmy się z
                                          zakupem aż Ulcia skończy przynajmniej pół roku. Co do marki to jescze nie
                                          wiemy, może chicco?
                                          Ad.2 W spacerówce Ula już jeździ, ale dopiero od 2 tygodni. W gondoli wyglądała
                                          już śmiesznie, bo jest b. długa i zajmowałą od jednego końca do drugiego. Teraz
                                          dzielnie jeździmy na spacery w pozycji półleżacej i przyglądamy się światu.

                                          A na koniec pozalę się, ze Uleńka nadal nie che jeść z łyzeczki! Oproz mleczka
                                          pijemy tylko soczek jabłkowy - jabłuszko jest be, dziś starałąm się jej dać
                                          zupkę, ale jedząc te 3 łyżeczki wyraźnie się męczyła.... cierpliwości mi trzeba
                                          smile.
                                          Ewa, co do twojego powrotu do pracy, to na pewno będzie dobrze. Zawsze są
                                          jakieś ale, bez wzgledu na wiek maluszka. A przecież znalazłąś fajną panią,
                                          więc nie masz się co martwić!
                                          POzdrawiam wszystkie Panie,
                                          Ola
                                          • matula22 Re: Gratulacje! 30.03.05, 23:16
                                            cześć mamy!
                                            długo niezaglądałam ale widzę, że chyba wszystkie mamy poczuły wiosne i szkoda
                                            im czasu na przesiadywanie przed komputerem.
                                            wstyd się przyznać ale matylda jeżdzi w spacerówce od trzeciego miesiąca.teraz
                                            gdy nieśpi daje znać i podnoszę jej oparcie.uwielbia spacery więc wychodzimy
                                            trzy razy dziennie(mała je o około 12 i 15).
                                            fotelik samochodowy też już nie jest dla niej wygodny,ale to przez te warstwy
                                            ubrań.zmienimy dopiero jak mała sobie zażyczy,pewnie za miesiąc(będzie miała
                                            pół roczku)
                                            drugi dzień podaję małej jabłko do picia i uczulenia nie ma ale, żeby ona
                                            jeszcze chciała pić.z tym piciem u nas to wielki problem, bo mała jak tylko
                                            zorientuje się, że w butli coś innego jest od mleczka to wykręca się i nie
                                            chce. po jutrze spróbuję dać mati ziemniaka z dynią.chyba,że uda mi się nabyć
                                            kleik nestle(to wstyd,że nie ma go w sklepach w mojej okolicy,nawet w markpolu).
                                            co do tego picia to może mi cos doradzicie?próbowałam już smoczków aventu i
                                            nuka jutro spróbuję kubka niekapka.
                                            chyba nam idą teraz górne ząbki bo mati znowu zalewa wszystko śliną.ja podobno
                                            też miałam cztery ząbki jak skończyłam pół roku.zobaczymy czy się we mnie
                                            wrodziła.mam tylko nadzieję,że wyjdą już bez takich skandali jak przy
                                            pierwszych.
                                            ewa, trochę ci zazdroszczę powrotu do pracy.przez to, że ja pracuję w domu to
                                            poza spacerami z mała nigdzie nie wychodzę.no i te codzienne rytuały mocno mi
                                            się nudzą. a tak bym pogadała sobie z nie mamami, ubrała się jakoś wyjściowo a
                                            nie ciągle ta bawełna (ze względu na mati i jej uczulenia oraz skłonność do
                                            wycierania buzi o mamusię)
                                            z mojej matyldy to będzie straszny urwis.nauczyła się pokazywać język i teraz
                                            pokazuje go wszystkim, czasem doda uśmiech dla złagodzenia efektu:0)
                                            uwielbia ciągnąć za obrus i włosy, jak tylko podchodzę z nią na rękach do
                                            komody to zaraz łapie wszystko w zasięgu rączek.strach pomyśleć co będzie się
                                            działo jak zacznie raczkować.
                                            pozdrawiam aga z matyldą
              • be.w Goraczka,brak apetytu,marudzenie..... 30.03.05, 23:18
                czesc dziewczyny,
                od pieciu dni nie zagladalam na forum z powodu braku czasu,dwudniowej awarii
                komputera i goraczki ani.jednak nie mialam zbyt wiele do nadrobienia jesli
                chodzi o czytanie waszych postow.na forum nastala cisza,tylko hania nadrabia.
                wszystkiego najlepszego dla polroczniaka marcinka i gratulacje dla nowych
                zebaczy.
                kilka dni temu zaczelam podejrzewac ze anulka tez lada chwila do nich dolaczy
                ale teraz jestem strasznie zdezorientowana.chodzi o to, ze moja coreczka od 4
                dni goraczkuje.w nocy nawet do 39,5stopni.pierwsze 2 dni to byla tylko
                temperaturka i nic wiecej,nawet zadnego marudzenia tylko lekkie nerwy przy
                jedzeniu.zbijalam jej goraczke i wypatrywalam zabka.wczoraj goraczkowala dalej
                i zaczela strasznie marudzic.bylo duzo placzu bez konkretnego powodu.poza tym
                ania nie miala apetytu.wlasciwie wydawala sie glodna ale po kilku lyzeczkach
                lub pociagnieciach z butelki albo cycuszka zaczynala sie denerwowac i wkladac
                nerwowo raczki do buzki.stad moje podejrzenia ze zbliza sie zabek.wczoraj ta
                niewielka ilosc zjedzonego przez nia pokarmu zaczela ulewac.dzisiaj juz sie nie
                zastanawialam tylko poszlam z nia do lekarza.pani doktor nie stwierdzila
                dokladnie co jest ani.przypyszcza ze moze to byc zabkowanie lub goraczka
                kilkudniowa a moze tez jakas inna bakteria.zlecila nam ogolne badanie moczu i
                jego posiew.nagimnastykowalam sie troche zanim "zlapalam'siusiu na posiew.jutro
                rano czeka mnie to samo przed badaniem ogolnym moczu.mam nadzieje ze te badania
                wyklucza jakas inna przyczyne temperaturki ani.licze ze to przez
                zabkowanie,tylko czy to az tak dlugo trwa?i ta goraczka?
                mamy zebatych dzieciaczkow,jak to bylo z waszymi maluszkami przed pojawieniem
                sie zabka?
                dobranoc
                beata
    • neti74 Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 09:52
      Witam witam, w ten cudny słoneczny dzień. Oj jak pięknie za oknem, aż chce się
      pójść na spacer!
      Beatko, daj znać jak tam Twoja Anulka! Gorączka spadła??? Mam nadzieję, że
      przyczyną są zębiska! Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tak wysokiej gorączki
      u tak małego dziecka. Igor, gdy przed świętami był chory, nie miał temperatury
      tylko katar i kaszel, a ja już się bałam i straaasznie było mi go żal. A przy
      okazji dziękujemy wszystkim za życzenia zdrówkasmile A Ani też życzymy, by
      temperaturka spadła, zębole się wybiły i wszystko było ok!!!
      A jeśli chodzi o niepokoje dotyczące zdrowia, to mam do Was pytanko. Pewnie
      jestem najbardziej przewrażliwioną matką na tym forum, ale coś mnie znowu
      martwi. Igor od jakiegoś czasu śmiesznie kręci główką, jakby chciał powiedzieć
      NIE. To znaczy na początku nas to bawiło, bo było to sporadyczne i niewinnie
      wyglądało, ale teraz robi to coraz częściej, zwłaszcza przez sen. Kilka nocy
      temu obudziło mnie stukanie w łóżeczku, myślałam, że uderza rączką w
      szczebelki, a on przez sen walił w nie główką (na szczęście mamy ochraniacze w
      łóżeczku). Tak samo jest często przy zasypianiu - jakby go koszmary męczyły. W
      przyszłym tygodniu jedziemy do naszej pani doktor na szczepienie i mam
      nadzieję, że wyśmieje moje obawy, ale do tego czasu może któraś z Was mi coś
      napisze... Czy Waszym dzieciom zdarza się coś takiego???
      Acha, a zębów u nas ni widu ni słychusad Za to ślinimy się na potęgę i obgryzamy
      co się da! Miałam nadzieję, że coś się wykluje przed półroczkiem (to już w
      sobotę!!!) ale nie zapowiada sięsad
      No to miłego dnia życzę wszystkim
      Anita
      • be.w Re: Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 10:19
        dzien dobry mamom i maluszkom.
        wszystko wskazuje na to ze anulka miala goraczke 3dniowa wlacznie z
        dolegliwosciami dotyczacymi zabkowania.ale goraczka nie byla sowodowana
        zabkami tylko wirusem tej trzydniowki.to jest podobno choroba zakazna,trwajaca
        od 3 do 5 dni i czesto zapadaja na nia wlasnie takie maluszki jak
        nasze.pediatra powiedziala ze trzydniowka konczy sie wysypka i wlasnie dzis
        wyskoczyly ani krostki a temperatura spadla.
        anitko zastanawialas sie jak dziecko znosi tak wysoka goraczke,otoz calkiem
        niezle.u niemowlat stan podgoraczkowy to 38 stopni a przy trzydniowce
        samopoczucie dzieci jest dobre.ania marudzila bardziej przez zabki niz goraczke
        ale ja oczywiscie tez strasznie o nia sie martwilam i przejmowalam bardziej niz
        ona sama.
        badania ani zrobilismy,teraz czekamy na wyniki,ktore mam nadzieje wyklucza inne
        bakterie.
        pozdrawiamy
        beata i anulka
        • madzia1310 Re: Dzień dobry!!!!! 31.03.05, 12:20
          Witam wszystkich.
          Ja też przepraszam że się nie odzywałam w święta, ale pewnie wszystko do
          nadrobienia - zrozumcie: święta, opiekowanie się Alunią i jeszcze ta
          nieszczęsna praca magisterska - kiedy ja ją skończę sad
          Jeśli chodzi o ząbki to też na nie jeszcze czekamy, jednej nocy Ala nam tak
          płakała - nie spała 3 godziny - jak zgasiilśmy światło to ona w płacz, ale jak
          daliśmy zabaweczki to była zadowolona. Zaglądam do tej buźki ale też nie widzę
          jakichś zmian.
          Jeśli chodzi o to kręcenie główką - jakby mówiła NIE - mam ten sam problem.
          Pytam się ciągle czy to nie jest jakaś choroba. Na początku też się z tego
          śmieliśmy ale zaczyna mnie to niepokoić.
          Razem z mężem dorabiamy sobie - mamy swój zespół muzyczny - i właśnie w sobotę
          pierwszy raz zostawię ją z babunią, bo mamy wesele. Tak bardzo się boję, to
          jest pół dnia i cała noc sad(((
          Próbowałam odciągać pokarm i się udało, bo zrobiłam to rano gdy melczko prawie
          samo leciało i Alunia po raz pierwszy ślicznie wypiła z butelki - oczywiście
          babcia jej dała - ja tego nie widziałam - podobno tak jest lepiej.
          Ale nie mam pojęcia ile i kiedy mam ten pokarm odciągnąć żeby wystarczyło
          Aluni. Może wy coś mi podpowiecie.
          • maxxi76 do neti i madzi 31.03.05, 12:36
            dziewczyny a może wasze maluchy mają kłopot z uszkami..bardzo podobnie
            zachowywała sie dzidzia mojej koleżanki,kręciła głowką,a póżniej tarła
            uszka..okazało się że to był początek zapalenia uszka.Nie zrozumcie mnie
            źle,nie chcę was straszyć ale to właśnie może być jedna z przyczyn.Wiem ze
            dzieciaczki czesto na to świństwo chorują i jest to niestety bolesne jak
            cholewka dlatego dla świetego spokoju skonsultujcie sie z lekarzem.
            Zyczę dużo zdrówka
            hania i max
            • neti74 Re: do neti i madzi 31.03.05, 12:55
              Możesz niestety mieć rację, bo u Igorka nasiliło się to kręcenie główką po
              ostatnim przeziębieniu, a jak wiadomo od kataru do zapalenia uszka niedaleka
              droga. Oj chyba zadzwonię do pediatry! Dzięki.
              • madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 14:04
                A my zapalenie ucha i to ostre mamy juz za sobą. Ok. 2 tygodnie temu mała je
                miała.
                • neti74 Re: do neti i madzi 31.03.05, 17:18
                  A jakie są objawy zapalenia ucha?
                  • madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 17:54
                    Objawem zapalenia na pewno jest płacz dziecka, zwłaszcza gdy dotyka się je do
                    ucha. Dziecko drapie się w nie. Czasem gorączkuje. Natomiast u mojej Ali nic
                    takiego się nie działo.Acha - przede wszystkim wycieka ropka z ucha. I
                    właściwie tylko to u Ali zaobserwowałam. Poszłam z tym do pediatry, a ona
                    powiedziała że pewnie ucho było zalane podczas kąpieli i jest to tylko
                    woskowina. Posłuchałam więc "specjalisty". Ale ja czułam że jest coś nie tak.
                    Mała drapała się, raz w nocy obudziła się z płaczem. Ciągle to uszko było dla
                    mnie podejrzane, mokre. Co jakiś czas mimo wszystko oglądałam to ucho i w końcu
                    zobaczyłam że w uchu jest krew. No i wtedy obdzwanialiśmy lekarzy (a była 20
                    wieczorem - sobota) żeby nas ktoś przyjął. Okazało się że to ostre zapalenie
                    ucha. Ala dostała antybiotyk do ucha (kropelki) i antybiotyk w zastrzykach (5
                    dni po dwa zastrzyki dziennie).
                    Jeśli więc obawiasz się że coś nie tak, idź do laryngologa. On zobaczy uszko i
                    będziesz pewna czy wszystko jest ok. Moim zdaniem matka zawsze wie najlepiej co
                    dziecku jest (lepiej wie niż lekarz, który dziecko widzi tylko 5 minut)i jeżeli
                    czuje że coś się z dzieckiem dzieje to tak jest.
                    • madzia1310 Re: do neti i madzi 31.03.05, 21:46
                      Na koniec dnia chciałabym powiedzieć Wam co moja Alunia dzisiaj wyprawiała.
                      Po pierwsze: Ala zjadła dziś swój pierwszy "samodzielny" posiłek - a był nim -
                      kawałeczek "Przeglądu Sportowego" - gazeta należała do dziadziusia.(hihihi)
                      Ciekawa jestem co będzie z kupką??? (mam wrażenie że gazetka trochę
                      uniemożliwia jej załatwienie tej sprawy.)
                      Po drugie: Ala bardzo lubi jak tatuś gra jej na pianinie. Potrafi usiedzieć w
                      foteliku patrząc się i słuchając tatusia ok. 30 minut. I chyba od tego
                      patrzenia sama się troche nauczyła bo "grała" dziś na pianinie i coś sobie
                      nuciła. Nie za bardzo jednak mogłam rozpoznać melodię, może była to piosenka o
                      żabce... hmmm
                      POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY DŁUUUUUUUUUUGIEGO SNU.
                      Madzia i śpiąca już Alunia.
                      • tomsmom Gazety... 01.04.05, 11:06
                        Dziendoberek!! Jak tam mamy i maluchy tego pieknego wiosennego dnia? Dzisiaj
                        Prima Aprilis - nabral Was juz ktos? Mnie narazie tylko Tomek udajac, ze robi
                        kupke wink
                        Jak tam krecenie glowka? Mam nadzieje, ze to jednak nie bylo zapalenie uszek?
                        A wyrzynajace sie zebiska? My mielismy szczescie, Tomek wprawdzie slinil sie
                        jak najety, ale robil to juz od conajmniej miesiaca, a zabek wyszedl sobie po
                        cichutku, tak ze dopiero jak mnie ugryzl w palec (na szczescie jeszcze nie w
                        cyca) to zauwazylam, ze go ma! Nie wiem jak ja dokladnie przechodzilam
                        zabkowanie, ale pamietam, ze osemki tez mi wyrosly tak, ze nie mialam o nich
                        pojecia dopoki nie poinformowal mnie o tym dentysta. Mam nadzieje, ze reszte
                        zabkow maly tez tak niepostrzezenie "wyprodukuje".
                        Madziu, nie chce byc panikara jakas, ale wyczytalam gdzies, ze nie powinno sie
                        dawac maluszkom gazet do zabawy. Chodzi tu o takie codzienne z nielakierowanego
                        papieru, bo farby uzywane do ich druku moga byc toksyczne. Lepiej chyba dmuchac
                        na zimne, nie?
                        Milego dnia - Hania z Tomkiem
                        • madzia1310 Re: Gazety... 01.04.05, 11:33
                          Moim zdaniem jest w tym sporo racji. Tym bardziej że czuć z tych gazet zapach
                          tuszu a i rączki miała czarne od niego. Tylko nie chciałam jej wszystkiego co
                          złapie wyrywać z rączek - a gazetka była taka fajna - szeleszcząca.
                          Ciekawe czy właśnie przez ten tusz Ali wyskoczyły dzisiaj krostki na buzi. (ma
                          AZS i wszystko biorę pod uwagę).Pozdrawiamy.
                          A może wiecie jak mogłabym pokazać Wam swoją córeczkę.Próbowałam juz
                          na "zobaczcie". Ale chcę jeszcze kilka zdjęć dołączyć. Chodzi mi głównie, żeby
                          wyświetlały się pod tekstem - tak jak u was.
                          • mamaulka smutny dzień..... papież 01.04.05, 12:47
                            Dzień dobry Dziewczyny,
                            przykro mi, ze niektóre dzieciaczki chore. Mam nadzieje, że szybko wyzdrowieją.
                            Dziś pryma aprylis, ale właściwie nikt mnie nie nabrał a i ja nie mam ochoty na
                            robienie kawałów. Nie jestem specjalnie religijna ale jak usłyszałam o Papieżu
                            to łezka mi się w oku zakręciła. Biedy Ojciec Święty znowy taki chory i chyba
                            się już ze światem żegna. Bardzo mi przykro....
                            pozdrawiam, Ola
                            • sta.ania Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 16:21
                              Cześć , wpisuję się tu pierwszy raz i z ciekawością prześledziłam niektóre
                              wypowiedzi. Też jesteśmy z pażdziernika, - 08/10/2004.
                              Madzia1310 - jak ci idzie walka z azs? Mamy to samo! Raz jest lepiej raz
                              gorzej. Jak z siadaniem u Waszych pociech? Jaś się przekręca kilkarotnie
                              brzuch - plecy- brzuch itd w obydwie strony ale co do siadania to tylko
                              podciąga sie w foteliku za paski i muszę na niego uważac. Siedzi tylko
                              podtrzymywany..., jakie posiłki?
                              Pozdrawiam
                              ania
                              • ewawka Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 17:15
                                Tak...to bardzo smutne. Mam wrażenie, że wszyscy czekają na najgorsze czyli
                                śmierć Ojca Świętego. To przykresad
                              • ewawka Re: smutny dzień..... papież 01.04.05, 17:18
                                Witaj Aniu. Napisz coś więcej o sobie i swoim bobasie.
                          • ewawka Re: Gazety... 01.04.05, 17:07
                            Marcin też lubi "poczytać" gazetę. Pilnuję żeby nic nie trafiło do buzi ale
                            pewnie kiedyś go nie upilnuję. Jego starszemu bratu też się zdarzało nieraz
                            podjeść kawałek gazety i wyraźnie można ją było dojrzeć później w kupce. Zawsze
                            po takim czytaniu myjemy z Marcinkiem rączki, bo wiadomo, że później będzie je
                            pchał do buźki. Ale swoją drogą próbowałyście kiedyś same "poczytać" gazetę
                            sposobem naszych dzieci? Świetne, oczyszczające uczucie!
                            • madzia1310 Re: Gazety... 01.04.05, 18:11
                              Aluni gazetka wyszła dzisiaj w kupce (hihihi) - sporo było tam wiadomości smile
                              • madzia1310 Do sta.ania 01.04.05, 18:20
                                Witaj Aniu, uściski dla Jasia od Aluni.
                                Tak się składa że nasze dzieciaczki są z tego samego dnia - 8.10.2004. i
                                jeszcze mają to AZS sad Sama wiesz ile o tym można by mówić. U nas aktualnie
                                jest w miarę ładnie- oprócz kilku krostek na główce i na stópkach (są swędzące
                                bo trze jedną nóżką o drugą)A jak u Was, czego używasz, czym smarujesz, co
                                podajesz, czym karmisz? - ja tylko karmię piersią.
                                • sta.ania Re: Do sta.ania 01.04.05, 19:17
                                  Rzeczywiście fajny zbieg okoliczności (data urodzin).Dziękujemy za uściski -
                                  odwzajemnione!
                                  To rzeczywiście problem (azs) u nas nie mały, cały czas zmiany skórne,
                                  właściwie nie było dnia od 4 msc żeby było bardzo dobrze. Cały czas jestem na
                                  ścisłej diecie - karmię piersią natomiast od tyg zaczęłam wprowadzać Bebilon
                                  Pepti (został przez Jasia zaakceptowany) i warzywa( brokuły i dynia). Powoli
                                  chcę kończyć karmienie piersią ok 7 msc, wiele głosów jest za
                                  • madzia1310 Re: Do sta.ania 01.04.05, 20:07
                                    Ja też jestem na ścisłej diecie, a więc szynka swojska, mięso gotowane i dżem
                                    jabłkowy; do picia - woda niegazowana i bobofruity jabłkowe i jabłkowo-
                                    marchwiowe; pozwalam sobie też na chleb i masło roślinne i na cherbatkę
                                    oczywiście; a z owoców to jabłka i czasem banan - i tak codziennie.
                                    Jeśli chodzi o Alunię to: kąpiel w wodzie przegotowanej i oilatum czasem w
                                    krochmalu. Maść witaminowa,a na zmiany skórne maści ze sterydami (obecnie
                                    elocom, na mniejsze krostki elidel), podaję jej też Fenistil - 2 krople- ale
                                    nie cały czas.A na pupkę która często jest zaczerwieniona sudocream (ale mam
                                    wrażenie że nie pomaga) a najczęściej mąka ziemniaczana.
                                    Myślałam o wprowadzeniu sztucznej mieszanki, ale boję się,że i tak będzie miała
                                    AZS. Nikt nie zagwarantuje mi, że AZS zniknie po odstawieniu od piersi. Chcę
                                    karmić ją jak najdłużej.
                                    Muszę biec do Ali, bo już czas na spanko.
                                    • maxxi76 Re: Do sta.ania 01.04.05, 20:23
                                      witaj nowa mamusiu.
                                      muszę sie pochwalić,że mój Maksior zjadł...tadam!!..uwaga..poł słoiczka zupki
                                      kremu jarzynowo kurczaczkowej i mu smakowało!!!
                                      nareszcie,mam tylko nadzieje że to nie był jego żart prima aprilisowy dla
                                      mnie....zobaczymy jutro jak zrobię mu dzień świstaka.Zebolek pięknie widoczny i
                                      z dnia na dzień okazalszy..a właśnie nie wiecie przypadkiem w jakich odstępach
                                      czasu wychodzi następna łopatka?Bo dzidzia jest taka pogodna i fajowa,że
                                      chciałabym aby ten stan trwał wiecznie...nie mam siły przechodzić tego koszmaru
                                      wybijania sie po raz kolejny..przynajmniej jeszcze nie teraz.
                                      dobra mamaulki idę sie troche zrelaksować
                                      papatki
                                      hania z makasem
                                    • maxxi76 Re: Do sta.ania 01.04.05, 20:23
                                      tzn z maksem
                                      • sta.ania Re: Do sta.ania 01.04.05, 22:31
                                        Jeśli chodzi o zębole - Jasiek ma dwie dolne jedynki i jest wściekły - więc
                                        podejrzewam górę, jest biała i powinno już coś się pokazać. Mam jeszce Marysię,
                                        która ma 8 lat i z którą przeszłam już wiele histori więc w razie problemów
                                        służę pomocą, lecz ona ząbkowała bezboleśnie. Zęby zawsze wychodziły parami,
                                        słodko musi wyglądac maluch z jednym zębuchem?!
                                        Do Madzi1310-
                                        stosuje do kąpieli Balmneum hermal i chyba jest ok, a dieta moja składa się z:
                                        brokułów, jabłek , indyka gotow., i kaszy jęczmiennej , aha jem jeszcze
                                        pieczywo czysto żytnie na zakwasie ( może uczulają drożdże?) więc już zaczynam
                                        się poddawać! Natomiast dzisiaj Jasia znów coś wysypało a w diecie nie
                                        zmieniłam nic! Nie jest łatwo!
                                        ania
                                        • aldonkas kope lat... 02.04.05, 13:33
                                          Witam serdecznie po dłuuuuuuuugiej nieobecności. Jakoś ciągle miałam pod górkę
                                          żeby do Was zajrzeć. Najpierw ćhrzciny, potem awaria komputera i jeszcze to
                                          poświąteczne zmęczenie. Ale strasznie sie stęskniłam więc teraz obiecuje być na
                                          bierząco.
                                          W kwestii zęboli jestem jakby na gorąco w temacie. Szymkowi idą dwie dolne
                                          jedynki i to jednoczesnie "łeb w łeb". Ślinę przeliczamy na hektolitry i nie
                                          nadążamy podawać kolejnych rzeczy do gryzienia. Całe szczęście przechodzi to
                                          dosyć łagodnie i nie ma problemu ze spaniem chociaż dziąsełka są już poranione.
                                          Odkąd skończył 5 miesięcy (a było to zaledwie kilka dni temu) mój Guguś stał
                                          sie strasznie ciekawskim człowieczkiem.Wszystko wokół go interesuje a przy
                                          okazji zrobił sie strasznie ruchliwy i naprawdę trudno go upilnować. Ale za to
                                          łatwiej go czymś zająć na dłuższą chwilę.
                                          Dziewczyny - przestrzegam Was przed zabawą gazetami.U nas ostatnio kawałek
                                          gazety nie postrzeżenie dostał się do gardła i przyklił sie gdzieś głęboko w
                                          przełyku. Po kilku godzinach w czasie kąpieli kiedy Szymon dostał dziwnych
                                          spazmów i nie mogliśmy Go uspokoić połozyłam go na płasko na przewijaku i nagle
                                          zaczął się ksztusić. Kiedy Go posadziłam wypluł ( a w zasadzie wykaszlał)
                                          kawałek gazety i wszystko jak ręką odjął - uspokoił się momentalnie. Od tamtej
                                          pory skończyliśmy z gazetami a w zamian kupiliśmy małemu plastikową książeczke,
                                          która może memłać w buziaczku do woli.
                                          Wiosennie Was wszystkie pozdrawiam i życzę dłuuugich , rodzinnych, weekendowych
                                          spacerów.
                                          Klikam i znikam - Al.
                                          • aldonkas Re: kope lat... 02.04.05, 13:35
                                            Acha , zapomniałam dodać , że z okazji 5 miesięcy wrzuciłam kilka nowych zdjęć
                                            Szymka na nasz wątek. Jesli macie ochotę pooglądać - zapraszam.
    • ewawka _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 03.04.05, 19:51
      Maks waszystkiego najlepszego z okazji urodzinowego półroczku. Rośnij duży i
      mądry. Całusy w piętuchy!!!!!!!
      • ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 08:12
        I mamy kolejnych półroczniaków !!!!!!
        Z tej okazji składamy życzenia dla PAULINKI i TOMKA samych pogodnych dni i
        przespanych nocek oraz roześmianych buziek. Dołączamy do życzeń całusy.
        • anulia1 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 09:18
          Czołem dziewczyny!! Długo mnie tu nie było, ale mam nadzieję że o nas nie
          zapomniałyście?!..smile Do mnie przyjechała mama na tydzień pomóc mi przy małej no
          i wogóle nie otwierałam komputera-spędzałyśmy czas na spacerach i
          pogaduszkach.. fajnie było i naprawdę sobie odpoczęłam bo mama prawie cały czas
          zajmowała się Amelką. Przydał mi się taki odpoczynek! ale muszę Wam powiedziec
          że mimo łdnej pogody nastrój mam raczej nienajlepszy.. cały czas myśli krążą
          ciągle wokół papieża i taki smutek się odczuwa. telewizora to dziś nie właczam
          bo zupełnie chyba się zdołuje.. tez macie coś takiego? a tak wogle to
          zauważyłam że po tym porodzie stałam się strasznie przewrazliwiona i nawet z
          byle powodu zdarza mi się poryczec a co dopiero gdy jest naprawdę powód...
          No ale dosyć tych smutków! dołaczamy sie oczywiscie do zyczen dle dzisiejszych
          jubilatów!!!!!!!!!!!!!my tez za 2 dni konczymy pół roczku i nie mogę sie
          nadziwic ze mam juz tak duże dziecko!!!
          Ja tez chetnie przesiadłabym małą na spacerówke, ale my mamy wózek dwufunkcyjny
          z Tako i jak małą posadzę w tej spacerówie to ona w niej ginie- teraz wydaje mi
          sie ze lepiej było kupic wózek głeboki i dokupic dobrą spacerówkę... a co
          myslicie o spacerówkach-parasolkach?.. są juz odpowiednie dla 6-miesieczniaków?
          muszę kończyc na teraz BO PISZE Z MAŁĄ NA KOLANACH I JUZ SIE WIERCI.. SORKI ZA
          BŁĘDY JESLI SĄ Z TEGO POWODU.. aNIA
          • neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 10:09
            Witajcie! My też już skończyliśmy pół roczku - dwa dni temu. Jak ten czas leci,
            przecież nie tak dawno wróciłam ze szpitala z takim małym żółwikiem...smile
            A skoro mamy już takiego dużego mężczyznę, to kupiliśmy mu bardzo poważny
            fotelik samochodowy (taki na stałe, w końcu będzie widział gdzie jedzie) i
            krzesełko, w którym właśnie teraz siedzi i obserwuje jak jego mama stuka w
            klawiaturę - bez złudzeń - długo tak nie wysiedzisad
            A nockę to mieliśmy dziś koszmarną. Rano chciało mi się już ryczeć ze zmęczenia
            i bezsilności. Igor budził się średnio co 15 min - pół godziny. I zawsze z
            płaczem. Mam nadzieję, że to przez zębole, których i tak jeszcze nie widać.
            Kiedy to się skończy???
            Oj muszę kończyć, bo widzę po czerwonej buźce Igorka, że nad czymś ciężko
            pracuje i trzeba będzie zrobić porządek z pieluszkąsmile
            Pozdrawiamy
            Anita i Igorzątko
            Acha, wrzuciłam na stronkę nowe fotki mojego Skarbka - zapraszamy!
            • ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 15:13
              Spóźnione ale szczere życzenia spełnienia snów dla Igora z okazji ukończenia 6
              m-cy i rozpoczęcia drugiej połówki okresu niemowlęcego.
              Trzeba chyba porzeszyć listę październikowych bobasów. W tym momencie ukłon w
              stronę Sylwii, która zajmuje się administracją w/w listy.
              Pa pa
              • neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:06
                Chyba jestem niewtajemniczona... o jakiej liście co jakiś czas mowa? Co prawda
                dziś przez przypadek znalazłam jakąś na październikowym forum, ale to chyba nie
                to?
                I dzięki za życzenia!
                Słuchajcie, wiosna to wspaniały wynalazek! Igor dziś cały dzień śpi na dworze,
                z przerwami na karmienie. Tylko aż boję się myśleć, co znów będzie w nocysad
                • viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:42
                  neti74 napisała:

                  > Chyba jestem niewtajemniczona... o jakiej liście co jakiś czas mowa? Co
                  prawda
                  > dziś przez przypadek znalazłam jakąś na październikowym forum, ale to chyba
                  nie
                  >
                  >to?


                  Mamy taką naszą prywatną listę na której są informacje o nas i naszych
                  dzieciaczkach. Jeśli masz ochotę to napisz parę słów o sobie (data urodzenia
                  Twoja, dziecka miejsce zamieszkania, nr gg i jakieś informacje o sobie dla
                  bliższego poznania smile) Info wyślij do mnie na adres gazetowy, ja to dopiszę i
                  porozsyłam uzupełnioną listę.


                  Sylwia
                  • neti74 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 17:51
                    Sylwia, wysłałam!
                    • ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 07.04.05, 14:50
                      Dla wczorajszej jubilatki Amelki i dzisiejszego jubilata Kubusia życzymy z
                      okazji skończenia 6 miesięcy samych radości, bezbolesnego ząbkowania i
                      wyłacznie słonecznych dni
                      • neti74 JEST ZĘBOL!!! 07.04.05, 16:17
                        Mamy go!!! Dolna lewa jedyneczka ledwo ledwo wystaje, ale JEST! Postukałam
                        łyżeczką, żeby się upewnić - cudowny dźwięksmile
                        To by tłumaczyło wczorajszy dzień. Pojechałam sobie spokojnie na aerobik,
                        zostawiając malucha z dziadkami, gdzie miał czekać na tatusia. Po pół godzinie
                        telefon zrozpaczonych dziadków, którzy już nie wiedzieli co robić - ledwo
                        wyszłam, zaczął tak przeraźliwie płakać, że nic nie było w stanie go uspokoić.
                        Jak go usłyszałam, biedak już był ochrypnięty i wykończony. Przytulił się i
                        zaraz uspokoił, ale marudził już do końca dnia. Biedactwo moje kochane...
                        • neti74 Re: JEST ZĘBOL!!! 07.04.05, 17:38
                          Acha, i zapomniałam się pochwalić, że Igor kilka dni temu odkrył, że może się
                          przemieszczać. Puszczony na podłogę potrafi przepełznąć z jednego końca pokoju
                          na drugi! Co prawda czasami zamiast do przodu idzie do tyłu i wścieka się, że
                          zamiast zbliżyć się do czegoś, oddala się, ale wytrwale ćwiczysmile A celem
                          zazwyczaj jest jego ukochany piessmile
                      • atc2 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 07.04.05, 23:25
                        dziękujemy za życzenia i spóźnione życzenia uśmiechu i dużo słoneczka dla
                        Amelki od Kubusia smile))

                        a Kubuś zjadł dzisiaj duży kawał banana, jak zobaczył, że mamusia je to tak
                        wyciągnął rączki, że nie sposób było mu nie dać, a smakowało mu
                        baaaaaaardzo smile))

                        a ja czekam na męża i już oczy mi się kleją, ale nie było go 4 dni, więc chcę
                        wytrzymać

                        dobranoc
                        • viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 09.04.05, 18:14
                          Spóźnione życzenia dla Amelki, Kubusia i Oli! Uśmieszków każdego dnia i samych
                          słonecznych chwil!
                          Igorkowi gratulujemy natomiast ząbka!

                          Pogoda u nas dzisiaj fatalna, pochmurno i zimno. Nawet na spacerku nie byłyśmysad

                          Ewcia jak tam samopoczucie przed poniedziałkiem? Wizyta u fryzjera udana?
                          Trzymam kciuki za Twój pierwszy dzień w pracy!

                          Wysłałam Wam dziewczyny aktualną listę więc sprawdźcie sobie pocztę. I tu
                          jeszcze jedno pytanko do Ewy- pisałaś kiedyś, że wysłałaś do osób z listy
                          dodatkowe info ale ja nie dostałam sad Jeśli więc mogę prosić...smile

                          Pozdrawiam, Sylwia
                          • ewawka Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 10.04.05, 12:35
                            Brrr... Nas pogoda też od wczoraj nie rozpieszcza. Wczoraj temperatura spadła
                            do 6 stopni a dzisiaj na spacerze złapał nas grad z deszczem i musieliśmy
                            szybko ewakuować się do domu. Marcin własnie dosypia na werandzie, starszy
                            synio w]buduje fortecę z klocków, mąż przygotowuje obiad a ja mam trochę czasu
                            na forum.
                            Jutro powrót do pracy (dzieki Sylwia za pamięć) i oczywiście bardzo to
                            przeżywam ale myslałam, że będzie gorzej. Mam jednak zaufanie do pani Oli i
                            widzę, że sie z Marcinem lubią. Uprzedziłam ją, że pewnie bedę często dzwonić
                            na początku na co odpowiedziała, iż świetnie to rozumie.
                            Wizyta u fryzjera udana, chociaż nie zaszalałam jak to wcześniej planowałam.
                            Może po chrzcinach bardziej poeksperymentuję z włosami. na razie wygrał
                            stonowany umiar.
                            Co do LISTY, mam pytanie czy ktoś dostał wysłane przeze mnie informacje
                            uzupełniające? Nie mam jej w elementach wysłanych i tak się zastanawiam, czy
                            wcięło tego maila.

                            Pozdrawiam
              • viki76 Re: _6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_6_ 04.04.05, 16:33
                Witajcie dziewczyny!

                Dość długo nie pisałam ale postaram się nadrobić zaległości.

                Przede wszystkim sto lat dla naszych półroczniaków! Wszystkiego najlepszego i
                całuski od Paulinki, która też dzisiaj kończy pół roczku!
                Dziękujemy również za życzenia!

                Faktycznie pomimo pięknej pogody w naszym kraju dominuje smutek i zaduma ale
                cóż się dziwić - straciliśmy Osobę tak drogą i wspaniałą, autorytet dla nas
                wielu i Dumę Naszego Narodu sad

                Jeśli chodzi o spacerówkę to my też się już wozimy w pozycji siedzącej. Ja mam
                właśnie wózek Deltim voyager i bardzo jestem zadowolona. Ma duże pompowane koła
                ale jest przy tym lekki i świetnie się prowadzi.

                Paulinka jeszcze nie ma zęboli ale jest coraz bardziej marudna i myślę, że
                ząbki coraz bliżej...
                Poza tym mamy nadal problem z uczuleniem na buzi. W piątek pediatra
                stwierdziła, że to skaza i przepisała bebilon pepti. Jutro mam wizytę u
                alergologa i zobaczymy co on powie. A ja myślałam, że to przez jakiś składnik
                zupek słoiczkowych.
                Mam do Was pytanie w związku z tym uczuleniem. Koleżanka poleciła mi zamiast
                bebilonu dokarmiać małą mlekiem kozim bo podobno sprawdza się rewelacyjnie u
                dzieci "skazowych". Czy słyszałyście coś na ten temat? muszę poszperać jeszcze
                na forum alergia ale cierpię ostatnio na totalny brak czasu więc jeśli macie
                jakieś informacje na ten temat to będę wdzięczna. Zapytam jeszcze jutro tego
                lekarza co on sądzi o tym kozim mleku, czy to faktycznie takie dobre
                rozwiązanie.

                No dobra już Was nie zanudzam!
                Pozdrawiam, Sylwia
                • matula22 wiosna 04.04.05, 22:48
                  my ostatnio od 11 do 17 jesteśmy na dworze. nogi tylko mnie bolą od tego
                  łażeniasmile. mati siedzi w spaceróweczce i uważnie ogląda. jak przysypia to jej
                  kładę oparcie i sobie przetrawia informacje.ostatnio byłyśmy na polu golfowym i
                  mała dała mi nawet zagrać.
                  jeśli chodzi o mleko to jak ma na krowie ma uczulenie to i na kozie się uczuli.
                  tak było w przypadku wielu znanych mi dzieci między innymi mojej siostry.i
                  uwaga na sojowe bo też po trzech miesiącach może się pojawić uczulenie. w
                  słoiczkowych zupkach może uczulać pietruszka.
                  usiłowałam wprowadzić małej jabłko i po trzech dniach wysypało ją. teraz
                  przynajmniej wiem, że uczulenie wychodzi jej dopiero po trzech dobach.jak jej
                  zejdzie to spróbuje z marchwią (już się boję)
                  lece bo chcę namalować jakieś nowe obrazki dla mojej mlutkiej (jest moją
                  fanką smile przymusową hehe)
                  pozdrawiam aga z matyldą
                  • atc2 Re: wiosna 04.04.05, 23:27
                    Cześć mamusie.

                    Przede wszystkim sto latek, dużo zdrówka, słoneczka i całuski dla wszystkich 6
                    miesięcznych maluszków.

                    Ja ostatnio na nic nie mam czasu. Kubuś zrobił się strasznie marudny. Tak jak
                    do tej pory nie czułam, że mam dziecko tak teraz wszystko się odwróciło. Kubuś
                    nie potrafi się sam zająć niczyć dłużej niż 10 minut, a i ręce czasami nie
                    pomagają sad( Mam nadzieję, że to zęby i jak w końcu wyjdą to wszystko wróci do
                    normy. A dzisiaj mój M wyjechał na cztery dni i jest jeszcze bardziej ciężko.
                    Zrobienie kąpieli graniczy z cudem.
                    Kubuś dzisiaj pierwszy raz zjadł 150 ml kaszki malinowej na wodzie (łyżeczką),
                    na mleku nie chciał. No i jest alergikiem. Pije wieczorkiem Bebilon Pepti,
                    dostaje Zyrtec, Fenistil, a ciałko mu smarowałam maścią Triderm i szostkie
                    placki mu pozchodziły.
                    Wczoraj pierwszy raz włożył sobie stópkę do buzismile)
                    pozdrawiam
                    • atc2 Re: wiosna 04.04.05, 23:28
                      zapomniałam dopisać, że Kubuś ma alergię na brzoskwinie, bo po nich mu buźkę
                      wysypało
Inne wątki na temat:
Pełna wersja