PAZDZIERNIK 2004 :-)

    • ewawka SPACERÓWKA 03.04.05, 20:05
      Faktycznie kopa lat Aldona. Ale teraz to już pisz jak najczęściej się da.
      Chociaż pogoda bardziej niż do siedzenia przed monitorem zachęca do spacerów to
      jednak mam nadzieję, że nasz wątek nie zginie.
      A odnośnie spacerów i spacerówek, to muszę wam powiedzieć, że ogromnie się
      cieszę, iż dotychczas zwlekałam z przesiadką z gondoli. Mianowicie przed samymi
      świętami pojawił się nowy wózek spacerowy Deltim Vojager 005. Zupełnie nowa
      wersja popularnego do tej pory wózka pod tą samą nazwą. Ten nowy model ma
      zupełnie podobny wygląd, funkcje i wykonanie, co tak chwalona przeze mnie
      Emmaljunga i tylko jedną różnicę...kosztyje 1/3 jej ceny. Na szczęście swoją
      spacerówkę kupowałam w sklepie u kolegi więc nie było problemów z wymianą.
      Jeśli jeszcze szukacie spacerówki, to radzę rzucić okiem na tego nowego
      voyager'a, który bije na głowę swojego poprzednika pod każdym względem.
      Pozdrowionka
      • aldonkas Re: SPACERÓWKA 03.04.05, 23:27
        Moc życzeń dla kolejnego półrocznego mężczyzny. I do kompletu z pietuchami
        mnóstwo całusów w pepucha.Aldona i Szymek
      • maxxi76 dzięki 03.04.05, 23:27
        serdeczne dzięki za życzenia Ewa.Byliśmy dziś na pięknym spacerku nad
        jeziorem,karmiliśmy łabędzie i kaczki i trochę sobie popłakałam nad tym
        wszystkim co ma miejsce obecnie..ale dość rozpisywania się nad tym..taka jest
        kolej rzeczy ktoś się rodzi,ktoś inny umiera..
        aaaa i na koniec..mój synio rozsmakował się w słoiczkach..jest fanem mięska jak
        mama..chociaż to ma po mnie..mięsożerność
        dobranoc pchły na noc.
        hania i pólroczny już Maks
        • ewawka Re: dzięki 04.04.05, 08:07
          My wybraliśmy się na spacer nad morze i też wpadliśmy w zadumę. Jednak odszedł
          wielki człowiek, autorytet, drogowskaz moralny i każdy w indywidualny sposób
          ale na pewno to przeżywa.

          Czyli i dla Maksa przyszła pora na zmianę w jadłospisie. Jednak to prawda, że
          dziecko musi dojrzeć do niektórych zmian. Teraz to już polecą zmiany w menu
          naszych szkrabów bardzo szybko. Przyznam się wam, że nic sobie za bardzo nie
          robię z tych polskich tabel żywieniowych dla niemowląt. Kieruję się raczej
          intuicją. I chociaż nie dam 6-miesięcznemu dziecku zupy ogórkowej to rosołku i
          krupniczku próbował już mój mały, podobnie jak kilku innych dorosłych dań. Przy
          Arturze to się świetnie sprawdziło (nie tolerował słoiczkowego jedzonka) i
          wieku ok. 8-9 m-cy zjadał już z nami obiady, nawet schabowego odpowiednio
          zmiksowanego albo raczej podziubanego.
          Pozdrawiam
    • neti74 Spaaaać!!! 05.04.05, 09:22
      Witam witam! A my znów po nieprzespanej noccesad Buuuuuu!!! Idziemy się dziś
      szczepić i mam nadzieję, że pediatra wypatrzy gdzieś zębole, bo ja ich nie
      widzę a brakuje mi już pomysłów na ten jego nocny płacz. Igor budzi się,
      płacze, później przez kwadrans zasypia, rzucając się, wijąc i jęcząc, jakby go
      coś bardzo bolało. A rano wstaje radosny jak skowronek. Wczoraj uśmich nie
      schodził mu z buźki, był słodzik jak rzadko kiedy. Ale boję się, że jeszcze
      kilka takich nocek i nie ręczę za siebiesad(
      • tomsmom Podroze 05.04.05, 09:53
        Dzieki, wielkie dzieki za zyczenia od mojego polrocznego juz Tomka i zyczenia
        spoznione dla innych polroczniakow w tym siostry astrologicznej Tomka,
        Paulinki!!
        Nie bylo nas przez pare dni, bo wybralismy sie w odwiedziny do dziadkow (z
        Poznania do Walcza - jakies 120 km). Moj maly jest idealnym kompanem podrozy:
        siedzi sobie na swoim tronie przodem do kierunku jazdy i jak nie spi to gada
        sobie radosnie. U dziadkow byl jak aniolek ani razu nawet nie miauknal mimo, ze
        lozko nie to i wanienka mala i nie mozna bylo az tyle sie pluskac co w domu, no
        i taty nie bylo a to jego kumpel od kapieli. W kazdym razie, teraz jestem juz
        spokojna o nasze wojaze letnie (chcemy zrobic w lipcu objazd znajomych w
        Niemczech, kupe kilometrow!) no, chyba ze cos mu sie zmieni...
        A zebole mamy juz dwa, piekne i ostre jak brzytwy (moje cycki!!!) i wyglada na
        to, ze zaraz pojawia sie te na gorze. Na szczescie nie ma absolutnie zadnych
        typowyh negatywnych oznak zabkowania, jest tylko masa sliny i gryzienie
        wszystkiego. Nocki narazie super, z jednym lub dwoma jedzonkami przez sen.
        Usciski dla wszystkich mamus i polroczniakow - Hania z Tomkiem
        • anulia1 Re: Podroze 05.04.05, 10:39
          ... my też niedługo wybieramy się w podróż do Niemiec na parę dni, ale niestety
          bez Amelki-szkoda nam ją targać tyle kilometrów (jedziemy na komunię do
          chrześniaka) i mała zostaje z dziadkami. No i też się trochę boję jak my to
          rozstanie zniesiemy..
          Mam do Was dziewczyny małe pytanie:mogłybyście polecić mi jakiś dobrze
          natłuszczający krem dla malucha? Mela nie jest alergiczką i nie ma rzadnych
          problemów ze skórą, ale ostatnio zauważyłam że ma troszkę suchą skórę zwłaszcza
          na brzuszku. Dotąd smarowałam ją kremem Bambino ale może trzeba coś bardziej
          natłuszczającego. Acha, a czym smarujecie buzię maluchów przed wyjściem na
          dwór? bo my mamy krem z filtrem uv 4 tez Bambino ale ostatnio Amelce na
          spacerze buźka się trochę opaliła więc trzeba by pomyśleć o lepszej ochronie
          tylko nie wiem co kupić..
          • ewawka Re: Podroze 05.04.05, 13:02
            My planujemy spędzić tegoroczny urlop w Karpaczu, bo bardzo nam odpowiada
            tamtejszy klimat, otoczenie, rozrywki. Mój mąż właśnie robi rekonesans w
            tamtych stronach, bo podobnie jak Asi wyjechał na parę dni słuzbowo. Ja jednak
            jestem do tych wyjazdów przyzwyczajona ale zawsze tesknię i czekam aż wróci.
            Jeśli chodzi o natłuszczanie skóry to my nadal stosujemy codziennie po kąpieli
            oliwkę a przed spacerami krem NIVEA na mróz i wiatr zamienilismy na NIVEA
            przeciwsłoneczny. Tylko dzisiaj słońce juz się skryło za chmurami i zaczął wiać
            przejmujący zimny wiatr. Pani Ola wybrała się na spacer z Marcinem pierwszy raz
            samodzielnie.
            Dzisiaj mięliśmy szczepienie WZW B. Mały troszeczkę zapłakał ale ogólnie był
            dzielny. Waży...9600 i mierzy 78cm. Dostałam od pani doktor gratulacje za
            wykarmienie piersią takiego wielkiego faceta. Przy okazji okazało się, że
            niepostrzeżenie dla mamy i taty Marcinkowi wyszły obie górne jedynki hihi.
            Teraz jak mnie ciachnie to się nie pozbieram.
            U nas nocki ostatnio fatalne. Mały nie budzi się ale marudzi przez sen, czasem
            piszczy, nie dając nam pospać. Do tego ostatnio zaczął pełzać i teraz strasznie
            wędruje po łóżeczku. W dzień nie ma mowy o utrzymaniu go w jednym miejscu, bo
            turla się już bez żadnych zahamowań, przy czym zdecydowanie preferuje obroty
            prawostronne. Oznaczo to, że najprawdopodobniej będzie praworęczny.
            Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy.
    • ewawka Jak na spacer? 05.04.05, 13:15
      Zastanawiam się, czy nie ubieram Marcina trochę za ciepło na spacer. Wczoraj
      było 19 stopni a on miał ubrane body na krótki rękaw, rajstopki, cieńką
      bawełnianą bluzeczkę, ogrodniczki i polar ale nie zapinałam mu go. Jak zasnął
      oczywiście niczym go nie przykrywałam. Ale tak sobie myślę, że to i tak sporo
      podczas gdy ja na bluzeczkę z krótkim rękawem miałam założony niezbyt gruby
      polar. Jak wy ubieracie swoje skarby?
      • aldonkas Re: Jak na spacer? 05.04.05, 14:08
        cześć dziewczyny.
        Ewuniu - ja swojego szkraba na spacer ubieram dosyć lekko. Body z długim
        rękawem do tego spodnie i skarpetki a na wierzch tylko polarową bluze z
        kapturem i cienka czapeczka na główkę. Ostatnio nawet rozpinam go pod szyją
        (znaczy tą bluzę). Jak spacerukemy w cieniu do okrywam mu nózki cieniutkim
        kocykiem a jak w słonku to odkrywam. Wydaje mi sie , że jest OK bo po spacerze
        mały nie jest ani zimny ani spocony.
        Jesli chodzi o tłusty krem dla dzidzi to polecam gorąco " Krem tłusty" dla
        skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej z serii IWOSTIN. Do kupienia w
        aptekach. Na codzien uzywamy jeszcze mleczka do ciała i kostki toaletowej
        zamiast mydła. Jesteśmy baaaaaaaardzo zadowoleni a skóra maluszka po tych
        kosmetykach jest gładziutka i miękka. Wszystkie kosmetyki z tej serii są oparte
        na wodzie termalnej z Iwonicza Zdroju, są chypoalergiczne nie zawierają
        substancji zapachowych ani barwników.
        Ja też poprosze Was drogie mamy o radę. Od kilku dni Szymek ma straszne
        zatwardzenie. Albo mi się wydaje albo zareagował tak na mięsko, które od
        niedawna dostaje w zupkach. Czy zdażyło sie to u któregoś dzieciaczka? A może
        po jakimś innym składniku diety Wasze dzieci miały takie problemy? No i jak
        temu zaradzić bez podawania farmaceutyków? Podaje mu czesto soczek jabłkowy ale
        efekt jest mizerny.
        Na koniec gratulujemy wszystkim maluchom nowych zęboli , spacerówek i dorosłych
        fotelików. My tez postanowilismy , że to juz ostatni miesiąc w gondoli i od
        maja przesiadamy się w spacerówkę. Rozgladamy się już na nowym fotelikiem i
        krzesełkiem.
        Ściskam i pryskam : Al.
        • maxxi76 Re: Jak na spacer? 05.04.05, 15:25
          Cześć dziewuszki
          U nas podobnie z kupkami,zrobiły się bardziej spójne w konsystencji a co za tym
          idzie gorzej wychodzą..i też tu podejrzewam mięsko.Dzisiaj musiałam Maksiorowi
          masować brzucho co dało widoczny efekt w postaci pięknej i sporej kupki,no i
          ulga była niewątpliwa.
          Jeśli chodzi o kosmetyki to od urodzenia jestem wierna kosmetykom penatena i
          sudokremowi do pupci.Do kąpiułki mamy rumiankowy płyn z penatena a po kąpiułce
          oliwkę.I jak do tej pory nie mieliśmy problemów ze skórką zawsze jest aksamitna
          i milusia.Jeden raz użyliśmy (tzn całe opakowanie) oliwki w żelu jonsohna i też
          była fajna,nawet rano skórka była jeszcze lekko śliska(w tym pozytywnym
          znaczeniu).Jeśli chodzi o kremik na spacerek to jeszcze chyba nie znalazłam
          optymalnego.ale chyba spróbuję nivea z filtrem.
          I jeszcze kwestia stroju..może nie uwierzycie ale wczoraj widziałam jedną
          kobitkę z maluchem podejrzewam gdzieś w podobnym wieku jak nasze bąble i miało
          to dzieciątko gołą głowkę...troche mnie to przeraziło.My sie ubieramy
          przewaznie w body z lub bez rękawka na to przeważnie miękka bluza bawełniana i
          wiosenne kurteczki,rzecz jasna rajstopki, skarpetki i gaciulki.Nie umiem się
          oprzeć i daję maluchowi cieńką chusteczkę pod szyjkę i cieńką czapeczkę..bo to
          bardzo zdradliwa pogoda..aaa i obowiązkowo do spacerówy zajączek mojego
          pierworodnego bez którego nie da żyć..jak go nie ma to Maks urządza nam sceny
          dantejskie..ot takie kaprycho.
          Dziękuję za uwagę i czmycham dokończyć sałatkę na obiad bo mężulo dzwonił,że
          wcześniej dziś będzie
          Hania i Max
          ps.Ewa ale twój chłopak to torpeda..4 zęby ho ho!
          My też się wybieramy na szczepienie i śmiejemy się że waga nie wytrzyma pod
          naporem mięśni naszego atlety.
          • viki76 Re: Jak na spacer? 05.04.05, 21:42
            Cześć dziewczyny!

            Bylismy dzisiaj u tego lekarza i teraz chyba żałuję bo mam totalny mętlik w
            głowie! Nasza pediatra stwierdziła skazę i nakazała odstawić nabiał, oczywiście
            nie masełko tylko margaryna, której nie znoszę, małej bebilon pepti (który jej
            nie przypadł do gustu), natomiast dzisiaj ten alergolog stwierdził, że owszem
            oznaki skazy są ale niewielkie i ja mam jeść nabiał (oczywiście w rozsądnych
            ilościach), masło a nie margarynę, której matki karmiące ponoć nie powinny jeść
            a małej tylko mleko z cyca i nie dokarmiać żadnym bebilonem.Białko podawać
            natomiast również w postaci mięska. I ja już jestem głupia i zupełnie nie wiem
            co mam robić...Słyszałam, że lekceważona skaza może się przekształcić w alergię
            wziewną a on mi na to, że jak ma być alergikiem to i tak będzie a jest też
            szansa, że skaza minie zupełnie w wieku 2-3 lat. I bądź tu człowieku mądry jak
            co lekarz to inna opinia!

            Na spacerki ostatnio zakładamy body z krótkim rękawkiem, bawełnianą bluzeczkę i
            rozpinaną bluzę polarową. Dół - rajstopki i bawełniane spodenki a na głowę
            cienka czapeczka.

            Jeśli chodzi o kosmetyki to od urodzenia używamy Skarbu Matki i właśnie
            zamierzam kupić również z tej firmy krem z filtrem SPF 20, który chroni zarówno
            przed słońcem jak i wiatrem oraz zmianami temperatury.


            Ps.
            A bezzębna jeszcze Paulinka gratuluje Marcinkowi kolejnych zęboli!

            Pozdrawiam, Sylwia
            • atc2 Re: Jak na spacer? 05.04.05, 23:02
              Ewa to Marcinek największy jest chyba z naszych maluszków (chyba, że coś
              przeoczyłam). No i te zęby, oj jak Wam zazdroszczę, u nas nic nie widać
              jeszcze. Ja Kubusia ubieram podobnie jak Aldonka, tylko ma jeszcze rajstopki,
              ale też już muszę przestać je zakładać. No i cieniutki kocyk zawsze jest w
              pogotowiu.

              Haniu zazdroszczę Ci tego wolnego czasu. Mi się dzisiaj udało nadrobić troszkę
              domowych porządków, bo Kubuś prawie godzinkę sam się bawił, co mu się bardzo
              rzadko zdarza.

              Jeśli chodzi o kosmetyki to u nas wygląda to tak: do kąpieli Balneum Herbal,
              główka szampon rumiankowy Nivea, ciałko smarujemy specjalną emulsją
              natłuszczającą La Roche Posay. Wcześniej używaliśmy oliwki Nivea, ale Kubuś ma
              bardzo suchą skórkę więc musieliśmy znaleźć coś mocniejszego. Do buźki mamy
              specjalny robiony krem, bo Kubuś ma ciągle jakąś niewielką wysypkę. Na
              słoneczko obecnie poszukuję jakiegoś dobrego kremiku.
    • maxxi76 ...co tu robić? 05.04.05, 19:34
      ..no właśnie co tu robić..dziecko śpi,dom posprzątany,jejku co robić z nadmiaru
      wolnego czasu..jak to było jak nie było Maksa?Już powoli zapominam w jaki
      sposób organizowaliśmy sobie z mężem czas jak malucha nie było..teraz po raz
      pierwszy od dawna nie umiem się zdecydować czy najpierw sobie zrobić peeling
      czy może paznokcie...podoba mi się to uczucie..
      dziwny dzień
      hania
      • tomsmom Spacerki i wyspiarze 05.04.05, 20:51
        My tu tak gadu gadu o tym ubieraniu na spacerek a ja musze Wam powiedziec o
        moich spostrzezeniach jak miesiac juz ponad temu odwiedzalam tesciow w
        Irlandii. Kochane: pogoda powiedzmy sobie szczerze wczesno-wiosenna, wieje (bo
        to nad morzem) tak ze ja mam kaptur na lbie i szalik na szyi, slonce czasem
        wychodzi a czasem nie, chmury, czasem cos kapnie z nieba a temperatura cos
        okolo 10 stopni. Dorosli niektorzy zupelnie bez kurtek biegaja, a dzieci? Takie
        kilkuletnie maja podkolanowki i spodniczki (chlopcy maja szczescie bo nosza
        spodnie) i sweterki, a malusie czasem (!!!???) czapeczke ("no bo wiatr z glowy
        zdziera, to lepiej kapturek" - a ten tez co chwile poza glowka laduje!!),
        rajstopki i sweterek... Jak ja patrzylam rok temu jak tesciowa z roczna wnuczka
        wybiegla do listonosza na dwor (sama zarzucila sweter na ramiona, a dziecko tak
        jak bylo w domu), albo jak jej mleko prosto z lodowki do picia dawala, to
        poprzysieglam sobie, ze z moimi dziecmi to ona nie zostanie (nie zrozumcie mnie
        zle - to najlepsza kobieta jaka spotkalam poza moja wlasna mama!)... tylko...
        wiecie co? Te dzieci tam NIGDY nie choruja.... przynajmniej w tej rodzinie...
        Niesamowite, co? A po domu (gdzie ja musze rajstopy pod spodniami miec, zeby
        wysiedziec bez koca) lataja na bosaka!! Zimny wychow cholewka. Ale ja tak nie
        potrafie, wiec Tomkowi narazie wciaz zakladam czapeczke z nausznikami (taka
        lekka), body z dlugim, sweterek, skarpetki i spodenki z podszyciem. Na
        chlodniejsze dni zabieram kocyk (dzis zalowalam, bo jak wychodzilam z domu to
        bylo cieplo ale jak wracalam o 18 to by sie ten kocyk przydal, ale zdarlam z
        meza kurtke wink)
        Usciski - Hania z Tomkiem
      • maxxi76 a my jeszcze w piżamkach 06.04.05, 09:51
        ..no właśnie i wcale nam się nie chce w nic innego przebierać,dziecie moje z
        gołymi stópkami najwyrażniej jest bardzo szczęśliwe, i ja również, taki strój
        mi dziś bardzo odpowiada..chyba zrobimy sobie dziś dzień leniuszka.Ciekawe jaka
        będzie dziś pogoda..miejmy nadzieje że nie będzie padało i będziemy mogli
        troszkę pospacerować sobie..
        no to tymczasem,miłego dzionka Wam życzę kochane mamuśki i dzidziulce
        hania i maks
    • neti74 Wulkan energii:) 06.04.05, 11:50
      Witam wszystkich w ten niestety pochmurny i troszkę chyba deszczowy dzień.
      Wczoraj byliśmy z Igorem na szczepieniu - ale dał popis! Od dzrwi już
      kokietował panią doktor, tak słodko się uśmiechając, że prawie byłam
      zazdrosnasmile No a jak przyszło do badania... potrzebowała duuużo deteminacji i
      sprytu, by go zbadać, zmierzyć i zważyć. Albo próbował złapać stetoskop, albo
      wyrwał miarkę, zamiast usiąść na wadze stanął na niej na baczność, zablokował
      kolanka, wystawił język i był bardzo zadowolony. Poza tym wyrwał jej chyba
      kilka włosów i próbował chwycić za bluzkę. Powiedziała, że tak ruchliwego
      dziecka to jeszcze nie spotkała. I że da nam jeszcze popalić... A wszyscy się
      dziwią czemu jestem taka wykończona... Tylko po kim on to ma?smile
      No ale okazało się że mój mały mężczyzna waży już 8890 i mierzy 72 cm.
      Czy waże dzieci też takie energiczne?
      Acha, i pierwsza jedyneczka puka do dziąsełka. Mam nadzieję, że to dlatego od
      trzech dni nie śpimysad
      A to kręcenie głowką o którym już kiedyś pisałam, to prawdopodobnie te żebole.
      W każdym razie na szczęście wykluczyła nam pani doktor problemy z uszkami -
      ufff!
      Miłego dnia życzymy (a może gdzieś świeci słoneczko?)
      Anita i Igor
      PS Zapraszamy do obejrzenia nowych fotek Igorka.
      • maxxi76 Re: Wulkan energii:) 06.04.05, 12:12
        No Anitko masz cudne dziecie..właśnie widziałam jego nowe zdjęcia.
        Bardzo się cieszę że to jednak nie uszka,bo to straszne świństwo.
        A co do ruchliwości i aktywności u nas to jest bardzo podobnie..Przemek się
        dziwi jak ja sobie radzę z przewijaniem,przebieraniem i ogólnym okiełznywaniem
        naszego malucha(on się już dawno poddał).Wymaga to nie lada sprytu bo Maks
        wygina mi się na boki,robi pseudo mostki,wygina się jak struna i wogóle
        cuduje.Jak zmieniam mu pieluchę to wkłada mi ręce do kremu po czym z uporem
        maniaka pakuje je do dzióba..no i ostatnio mały złośliwiec ma nową zabawe,a
        mianowicie jak tylko zdejmę mu pieluchę to ostentacyjnie mnie..olewa
        dosłownie..widocznie sikanie w przestrzeń jest ciekawsze niż obsikiwanie
        piekluchy..i niestety nie ma na tę manię żadnego sposobu.W łóżeczku też nie
        mogę go za bardzo zostawiać na dłużej bo wędróje zgodnie ze wskazówkami zegara
        i czasem jak go zostawiam w pozycji właściwej tzn głowa tam gdzie głowa a nogi
        gdzie nogi to za 2 minuty okazuje się że jest zupełnie odwrotnie i zamaist
        głowki widzę wielkie stopy..a ile radochy przy tym..ho ho
        No i wszechobecne piski, malskania,wciągania powietrza,a teraz jak ma już
        jednego zębiszcza to doszło jeszcze śmieszne przygryzanie wargi..czasem to
        płaczemy ze śmiechu..a synio z nami.
        A już najbardziej daje mi się we znaki kopanie po brzuchu podczas ubierania i
        przewijania..jak ja tego nie znoszę..
        oo chyba się budzi...lecę pa
        hania
      • maxxi76 Re: Wulkan energii:) 06.04.05, 12:12
        dodam jeszcze ze u nas dziś słonko świeci]
        • neti74 Re: Wulkan energii:) 06.04.05, 12:32
          To mnie pocieszyłaś, dodam tylko, że przewijanie i przebieranie u nas wygląda
          tak samo (tylko na szczęście mnie nie obsikuje, to zostawia dla tatysmile). Doszło
          do tego, że pampers wciąż jest źle założony (no bo jak to zrobić, jeśli takie
          akrobacje przy tym odchodzą?) i ciągle przemaka, więc trzeba delikwenta całego
          przebierać.
          Co my biedne zrobimy, jak te urwisy zaczną chodzić? Ja zresztą myślę, że Igor
          etap chodzenia pominie i od razu przejdzie do biegania. Z jednej strony jest
          nadzieja, że ta energia znajdzie wtedy ujście, ale kto to wytrzyma?smile Kupując
          szelki do gondoli, w komplecie znaleźliśmy smycz... hihihi... już to widzęsmile
          • aldonkas Re: Wulkan energii:) 06.04.05, 13:52
            No to widzę , że nie jestem jedyna, która ma siniaki na brzuchu. Skąd taki mały
            brzdąc ma tyle siły w małych nózkach???
            W zasadzie poza tym kopaniem radze sobie z nim jeszcze całkiem nieźle. Ale to
            pewnie dlatego, że mały obraca się tylko na boki a jego ulubionym zajęciem jest
            wyginanie do tyłu główki aby zobaczyć co jest za nim, a ta czynnośc nie
            utrudnia mi przewijania ani ubierania. Za to każde ubranko zakładane na moje
            dziecię musi chodź przez chwilę znaleźć sie w jego buzi i strasznie go bawi gdy
            się tak szarpiemy.
            Mnie wizyta na szczepienie żółtaczkowe czeka dopiero na początku maja więc
            postanowiłam narazie nie męczyć małego i nie wybrałam sie na mierzenie i
            ważenie. Od zawsze był raczej mniejszy od rówieśników bo i urodził się malutki
            ale myślę , że do maja też będzie z niego kawał chłopa. Nadal jeszcze mieścimy
            się w ubrankach na 68 i czasem juz nosimy 74.
            W lublinie dzisiaj niebo zachmurzone ale przynajmniej jest cieplutko i nie ma
            wiatru. Mam nadzieje , że pogoda na weekend się nie zepsuje bo myslimy z mężem
            o pierwszym grilu...
            Więcej nie gadam, coś przekąsić spadam.Pa
            Aldona i Szymek
            P.S. Wrzuciłam zdjęcia z Chrzcin - zapraszam
            • tomsmom Niejadek? 06.04.05, 22:36
              Czesc mamusie! Jak tam dzionek minal? U nas bylo ladnie, choc troche
              nieprzyjemnie wialo momentami, ale temperatura do 18 stopni dochodzila.
              Tomek zrobil mi dzisiaj strajk glodowy: najpierw spal do 10:30 (jak nie on,
              zwykle budzi sie o 7!), pare lykow cyca uzupelnil jabluszkiem z banankiem
              (sloiczek), potem wypil troche soczku jablkowego (ok 14) o 16 zjadl marchewke z
              jabluszkiem (sloiczek) a o 18:30 dwa lyki cyca i 100 ml kaszki Sinlac. Po
              kapieli nawet nie chcial na cyca spojrzec, ziewnal i poszedl spac o 20. Kurcze,
              mam nadzieje, ze to nie objaw jakiegos paskudztwa (troche mi czesto dzisiaj
              kichal...). Czy Wasze cuda tez Wam robia takie strajki? Jak tak dalej pojdzie
              to mi sie pokarm wscieknie... sad
              Hania z Tomkiem
              • be.w witam po przerwie 07.04.05, 12:55
                czesc dziewczyny,
                dosc dlugo ie zagladalam na forum ale im anulka jest starsza,tym czasu jakos
                mniej dla siebie.a i pogoda zrobila sie sliczna ze szkoda siedziec w domu przy
                komputerze a lepiej spedzac czas na dworze.u nas do dzisiaj bylo przeslicznie
                ale dzisiaj jest paskudnie.pochmurno,chlodno i pada deszcz.
                ja nie na spacer ubieram podobnie do was.body z krotkim rekawkiem,bluzeczka i
                polarek lub body z dlugim i polarek,na dol rajstopki i spodenki,no i cienka
                czapeczka obowiazkowo.wczoraj kupilam ani cienka popelinowa kurteczke.przyda
                sie na taka pogode jak dzisiaj.

                Wspominalyscie Naszego Kochanego Papieza.ja tez uwazam ze ponieslismy wielka
                strate.Taka Osobowosc i Indywidualnosc juz sie nie zdarzy.nasz kraj nie jest
                doskonaly ale mozemy byc dumni z bycia polakami chocby dlatego ze milismy tak
                wspanialego rodaka.jestesmy tez w pewien sposob wybrani bo dane nam bylo zyc w
                Jego czasach.Byl tez wspanialym przykladem wiary i oddania Bogu.I jak tu nie
                wierzyc w Chrystusa skoro tak madry i inteligentny czlowiek poswiecil Mu zycie.

                Teraz zmienie smutny temat.Moja anulka to tez wulkan energii,wiercipieta i
                urwis nie z tej ziemi.nie ma jeszcze zabko choc oznaki sa od dawna.W spacerowce
                wozimy sie odkad zrobilo sie cieplej i wyraznie jej sie to podoba.

                Duzo duzo zdrowka dla polroczniakow!!!!!Nam jeszcze troche brakuje do 6
                miesiecy.
                Pozdrawiamy
                Beata i Anulka
    • mama_zuzi1 Witam 07.04.05, 13:14
      Witam wszystkie Mamy i Dzieciaczki!

      Ale dzis piękna pogoda (w Krakowie), słoneczko świeci mocno, ptaszki
      śpiewaja... Ale jakoś smiać się nie chce... crying

      Wreszcie "załapałam" jak sie umieszcza zdjęcia i aktywna sygnaturkę wink) Mam
      nadzieję, że mi wyjdzie i będziecie mogły zobaczyć mój największy skarb-
      Zuzankę.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Zuzieńka (14.10.2004)
      --
      Moja kochana Zuzieńka
      • ewawka Re: Witam 07.04.05, 13:34
        Cześć wszystkim smile
        U nas też pogoda się popsuła. Wczoraj popołudniu już było pochmurno ale
        cieplutko. Dzisiaj już nieźle pada. A Marcinek z panią Olą wciąż na spacerze.
        zastanawiam się, gdzie się mogli przyczaić. Mam nadzieję, że niania się nie
        rozchoruje, bo mały zapakowany w wózek i pod osłoną przeciwdeszczową to pewnie
        nawet nie ma pojęcia o tym, że pada.
        Marcin też ma w sobie duże niespożyte pokłady energii. Od jakiegos czasu
        przebranie go to niezła sztuka, bo chłopak pręży się i wygina a ponieważ ma
        niezłe gabaryty i jest naprawdę bardzo silny jest to jeszcze trudniejsze.
        Od poniedziałku wracam do pracy i z tego powodu wczoraj wybrałam sie na zakupy
        i zakupiłam trochę nowych ciuchów a dzisiaj zaliczyłam kosmetyczkę. Na sobotę
        umówiłam się do fryzjera i może w końcu zacznę przypominać człowieka.
        Haniu, ja właśnie słyszałam, że w Irlandii i krajach skandynawskich preferowany
        jest tzw. zimny wychów. U nas bardzo (czasami za bardzo) chucha się i dmucha na
        maleństwa i nikt sobie nie wyobraża półrocznego malca przy 10 stopniach bez
        czapki i co najmniej dwóch warstw ubrania. Ja staram się swoje dzieci ubierać
        podobnie jak siebie a Marcinowi z tej racji, że siedzi w wózku prawie
        nieruchomo dorzucam jedną warstwę extra. Tylko, że ja jestem strasznym
        zmarźluchem ale to już inna historia.
        Pozdrawiam
        • ewawka Re: Witam 07.04.05, 13:38
          Postaram sie w ciągu najbliższych dni też wrzucić kilka zdjęć Marcina i może
          jego starszego brata. Muszę jednak poczekac na powrót Mariusza, bo na jego
          laptopie jest zainstalowany fajny program do kompresowania zdjęć.

          I jeszcze jedno. WRESZCIE zdecydowaliśmy się ochrzcić Marcina. Chrzest
          zaplanowany jest na niedzielę 17 kwietnia a potem zaprosimy gości do naszej
          ulubionej restauracji na obiad.
    • neti74 Mleczko 08.04.05, 20:33
      Witam w ten smutny dla wszystkich dzień...
      Mam do Was pytanie, raczej pilne. Czy któraś z Was, odciągała pokarm, zamrażała
      a później podawała rozmrożony już? Igor odstawił się od cyca tak definitywnie
      kilka dni temu i postanowiłam sięgnąć do zapasów. Rozmroziłam najstarszy
      woreczek, zgodnie z radą lekarki zagotowałam i... odrzuciło mnie - odór
      spalonego mleka! Fakt, nie wącha się tego, co dziecię z nas wysysa, ale nie do
      końca jestem pewna, czy to faktycznie ma tak śmierdzieć. Mam w zapasie jeszcze
      kilka woreczków, więc jeśli macie jakieś doświadczenie w takim karmieniu, to
      podzielcie się, proszę. Ten woreczek wylałam, ale trochę mi szkoda
      pozostałych...
      • sta.ania Re: Mleczko 08.04.05, 21:05
        Odciągam pokarm własciwie od początku i przez 5 msc mój maluch pił tylko "moje"
        mleczko więc jakoś musiałam sobie radzić... Przede wszystkim nie radziłabym
        gotować a tylko podgrzewać. Ja zamrażam w pojemnikach Avent-u, po wyjęciu z
        zamrażarki wstawiam w tym samym pojemniku do podgrzewacza lub garnka z wodą.
        Nie czuję zadnego zapachu, który by wskazywał ze coś nie tak. Z woreczkami jest
        chyba gorzej - nie wstawisz do garnka, ale wyjmij go i niech rozmraza się w
        lodówce - może tam stać do 6 godzin napewno - w odpowiedniej chwili przelej do
        butelki i dopiero podgrzej. Pozdrawiam
        ania
      • viki76 Re: Mleczko 08.04.05, 21:11
        A dlaczego zagotowałaś? Ja nigdzie się nie spotkałam z informacją, że należy
        zagotować i rozmrażałam w temp. pokojowej lub w garnuszku z letnią wodą a
        następnie tylko podgrzewałam (bez gotowania). Mroziłam w woreczkach avent i
        nawet specjalnie wąchałam bo spotkałam się z opiniami, że mleko z tych
        woreczków po rozmrożeniu ma nieciekawy zapach ale u mnie się to nigdy nie
        zdarzyło. Spróbuj nie gotować tylko podgrzać i myślę, że będzie ok.

        Pozdrawiam, Sylwia
        • viki76 Re: Mleczko 08.04.05, 21:16
          oczywiście podgrzewałam już przelane do butelki a nie w woreczku! smile
          a woreczek rozmrażałam trzymając go kubku lub małym garnuszku.
          • atc2 Re: Mleczko 08.04.05, 21:56
            ja rozmrażałam w lodówce i tylko podgrzewałam i nigdy nie śmierdziało
            • aldonkas Re: Mleczko 08.04.05, 23:33
              Mi tez zdażyło się już podawać małemu moje zamrożone mleko. Ja mroziłam je w
              słoiczkach po obiadkach i deserkach dla dzieci ( oczywiście najpierw
              wygotowanych). Po wyjęciu z zamrażarki wstawiałam słoiczek do gorącej kąpieli
              wodnej i po 20 minutach był cieplutki i można było go podac dziecku. Dziwną
              radę dała Ci ta lekarka apropos gotowania. Z tego co słyszałam absolutnie nie
              wolno zagotować pokarmu ( mleko kobiece się po prostu waży).
              Pozdrawiam i życzę powodzenia
              Nie będę tu dłużej stać bo idę wreszcie spać.
              Al.
              • neti74 Re: Mleczko 09.04.05, 09:28
                Dzięki dziewczyny! Fakt, nigdy nie słyszałam też o gotowaniu mleka i też mnie
                to zdziwiło, no ale skoro lekarka tak radziła... Jak widać trzeba bardziej
                wierzyć swojemu instynktowi. Dziś tylko podgrzeję Igorowi mleczko i mam
                nadzieję, że już będzie ok.
                Miłej soboty życzę. U nas co prawda pogoda pod psem, ale może u Was świeci
                słoneczko? - czego życzę - Anita i już prawie zębaty Igorek
    • aprze Pytanko 09.04.05, 19:11
      Mam małe pytanko, co można dać do jedzenia 6-cio miesięcznemu dziecku do
      jedzenia. Moja Dagunia jest na piersi ale chyba muszę zacząć dawać jej coś
      jeszcze do jedzenia. Z tego co pamiętam jest najmłodsza więc może poradzicie mi
      coś co wy dajecie swoim maluszkam?
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • maxxi76 Re: Pytanko 09.04.05, 19:28
        Agnieszka ja długo męczyłam się zanim mój synek zaczął przyjmować inny pokarm
        prócz mojego mleka ,ale udało się i powiedzmy,że zjada już normalnie.A co mu
        daję..tarte jabłuszko,marchewkę i tartego banana i albo podaję mu to wszystko
        razem albo robie różne wariacje na temat,oprócz tego wchłania bardzo fajnie
        (dziś nawet 130ml)kaszkę mleczno-ryżową z nestle i jego ulubioną jabłkowo-
        waniliową z hippa.A co się tyczy dań powiedzmy konkretniejszych to wszelkiego
        rodzaju słoiczki ale muszą być to dania koniecznie z mięskiem
        (kurczak,indyk,cielęcinka i królik)bo inaczej bojkotuje.Nie gotuje mu sama bo
        uważam że to jedzonko ze słoiczków jest bardzo dobre i sama lepiej bym nie
        zrobiła.A poza tym zdaj się na intuicję i sama popróbuj z różnymi rzeczami i za
        nic się nie zniechęcaj jak malutka będzie się krzywiła..wiem co mówię bo mój
        Maks dłuuugo miał nas w nosie,ale przyszedł taki piękny dzień i się przemógł.
        Serdecznie pozdrawiam
        hania
      • mama_zuzi1 Re: Pytanko 10.04.05, 23:39
        Witam!

        Zuzia także ma 6 miesięcy (a raczej będzie miała za 4 dni) i jej jadłospis jest
        już dosyć dobrze urozmaicony ponieważ nie karmię piersia więc wczesniej
        zaczęłam wprowadzać rozmaite jedzonka.
        Skoro dopiero chcesz zacząć wprowadzać Daguni cos oprócz mleczka to radzę
        zacząć od owocków albo warzyw. My zaczęłyśmy od marchewki a potem było
        jabłuszko. Teraz Zuzanka wcina juz nawet mięsko. Jeśli chodzi o marchewkę lub
        jabłuszko to możesz je sama zetrzeć ale myslę, że bezpieczniej dać Małej taka
        ze słoiczka.
        Zuzia zaczynała od marchewki i jabłuszka z Gerbera- są w małych słoiczkach.
        Najbardziej jej smakują słoiczki Hippa i Gerbera natomiast nie przepada za
        BoboVitą. Zaczynaj od 2-3 łyżeczek i stopniowo zwiekszaj Dzidzi porcję.
        Jeśli chodzi o niesłoiczkowe jedzenie to również dołączam sie do pochwał kaszki
        Hippa.
        Generalnie za soczkami Zuzanka nie przepada, wyjątkiem jest brzoskwiniowy i
        gruszkowy Hippa i woli herbatki a najbardziej lipową, takze Hippa.

        Radzę Ci spróbować różnych firm "słoiczkowych" i szybko zorientujesz się co
        najbardziej posmakuje Dagusi. Jednemu smakuje to, innemu tamto wink) Tak jak
        mówię- my zaczynałysmy od marchewki Gerbera.

        Aha, nie zrażaj sie ewentualnymi niepowodzeniami w jedzeniu łyżeczką i
        poznawaniu nowych smaków przez Twoją Córeczkę. Podobno kropla drąży skałę wink))

        Pozdrawiamy serdecznie

        Dominika i Zuzia
        --
        Moja ukochana Zuzieńka
        • aldonkas Re: Pytanko 10.04.05, 23:51
          ja dzisiaj króciutko bo oczy mi się kleją po tym pochmurnym dniu.
          Ewuniu, niestety nic do mnie nie doszło. Obawiam się , że jeśli nie masz tej
          wiadomości w wysłanych to jest tak jak przewidujesz i tego maila wcieło.
          Przykro mi. A przy okazji życzę udanego pierwszego dnia w pracy i mam
          nadzieję , że mimo tego znajdziesz czasem chwilę dla forumowych koleżanek.
          W kwestii jedzonka , mimo że karmię wyłącznie piersią zaczełam poszerzać
          jadłospis mojego malucha pod koniec 4 miesiąca. Zaczełam od tartego
          własnoręcznie jabłka, potem marchewka ze słoiczka a potem to juz poszło
          momentalnie. Moje dziecie otwiera buzię gdy tylko widzi łyżeczkę i przyjmuje
          każdy pokarm ale od początku jesteśmy wierni słoiczkom Bobo Vita ( w zasadzie
          nie wiem dlaczego - samo tak wyszło). Teraz Szymek jje wszystko zgodnie z
          etykietkami na posiłkach - obecnie rzeczy od 6 miesiąca. Do picia polecam
          soczek jabłkowy przy zatwardzeniach a marchwiowo jabłkowy - na wyregulowanie
          brzuszka. Oprócz tego herbatki, jabłkowa z melisą działa lekko uspokajająco a
          rumiankowa np.Świetnie rozluźnia dziecko przed snem dzieki czemu mój mały
          łatwiej po niej zasypia.
          Pozdrawiam i życzę nam wszystkim poprawy pogody.
          Krótko być miało ale się nie udało. Al.
          • anulia1 Re: Pytanko 11.04.05, 10:59
            Cześć dziewczyny!! Dziękujemy z Amelią za życzenia i składamy spóźnione (bo
            parę dni nas nie było!..) dla Tomka, Kuby, Oli i Paulinki!!!! W czwartek
            zaliczyłysmy szczepienie i ważenie: mój "olbrzym" wazy... 5900; chyba jest
            najmniejsza ze wszystkich dzieciaczków z naszego forum.. no ale zdrowa-
            wszystkie badania porobione. Jest dość długa w porównaniu do wagi: 67cm. ma to
            chyba po mnie bo ja w wieku jednego roczku ważyłam... 8200.
            Moja mała też zjada słoiczki-nie bawię się w gotowanie bo myślę że do tego
            trzeba mieć sprawdzone warzywa; nie ma pewności że marchewka nie rosła na
            przykład przy autostradzie. U nas w Prudniku jest tylko strasznie marny wybór
            słoiczków-może ludzie nie kupują.. nie wiem; tanie to nie jest. W każdym razie
            na weekend wybieramy się do Wrocławia i zrobię zapas na cały miesiąc.
            Dziewczyny, a wasze maluchy ile dziennie zjadają zupki? cały słoiczek? bo moja
            Mela zjada tak z 80g czyli pół słoiczka.
            • atc2 Re: Pytanko 11.04.05, 11:48
              Hej
              Ewa do mnie również nic nie doszło, jak tam pierwszy dzień w pracy?
              Sylwia gratulujemy ząbków.
              A co do jedzonka to Kubuś oprócz mojego mleczka je jabłuszko (słoiczkowe i
              świeże), bananki i kaszkę ryżową jabłkową. Na herbatki się ostatnio wypiął,
              soczków też nie chce, marchewka jest ble, zupki też mu nie podchodzą. Ale z
              mięskiem jeszcze nie próbowałam, może dzisiaj, liczę, że mu zasmakują smile)
              • aprze Re: Pytanko 11.04.05, 17:55
                Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
                Agnieszka
      • sylwia32 ponownie witam 10.04.05, 23:50
        długo mnie tu nie było -przeprowadzka wraz z neostradą ( a to drugie bardzo
        długo trwa ).
        i tak na wstępie chciałam się pochwalić , iż mojemu miśkowi wykluły się dwa
        ząbki prawie naraz ( odstęp dwóch dni ).jeszcze nie pełza , ale uwielbia stać na
        swoich małych nóżętach przytrzymywany pod paszki; jak leży na podłodze na
        brzusiu to udaję "gąsienicę" tak śmiesznie podnosi pupę i udaje mu się czasami
        po dłuższym czasie przepełznąć jakieś 20 cm przy tym wkurzając się
        niemiłosiernie;przeraca siębardzo sprawnie z plecków na brzuszek ( przez lewe
        ramię ) a odwrtotnie czyli z brzusia na plery jeszcze nie umie tzn. udalo mu się
        3 razy i to tyle ; chciałam mu zacząć podawać inne żarełko niż moje , ale
        poległam ( na razie ) - wypluwa idealnie to co mu włożyłam do buzińki przy tym
        używając forteli , a by tę buzinkę chciał otworzyć , a na widok śliniaczka
        dostawal spazmów - tak więc na razie zostaliśmy przy monotematycznym menu
        -cycusiu-spróbujemy później może nam się uda;super przekłada zabawki z jednej
        rączki do drugiej i ma już swoje ulubione , którymi potrafi bawić się nawet
        kilkanaście minut.
        strasznie się rozpisałam .
        to ten brak internetu , ale teraz nadrobię zaległości.
    • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)-wszystkiego najlepszego 11.04.05, 16:11
      Wszystkiego najlepszego z okazji pół roczku, dla dzieci z 11.10.2004r.i ich
      mamus smile Bodajże Zuzia, Martusia i inne urodziły się 11-go.
      Pozdrawiam.
      Natalia
      • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)-wszystkiego najlepszego 11.04.05, 16:42
        witam mamusie i maluszki!
        wszystkiego naj naj dla kolejnych polroczniakow.rosnijcie duze i zdrowe.
        pozdrawiam serdecznie zuzie i oliwke.widzialam zdjecia.jestescie sliczne.

        u nas dzis znowu zawitalo sloneczko,tylko niestety strasznie wieje i wlasnie
        ten wiatr psuje pogode.mam nadzieje ze pogoda bedzie sie poprawiac bo jeszcze
        do wczoraj w gdansku bylo paskudnie i zimno.

        jesli chodzi o jedzonko to ania tez dostaje tarte jabluszko,czasem zmiszane z
        kleikiem ryzowym,roznego rodzaju przeciery owocowe (najchetniej bobo vita) i z
        marchewki (gerber),soczki,kaszki z owocami -bobo vita oraz zupki i
        obiadki.anulka chetniej zjada te z mieskiem.

        moja coreczka za 8 dni skonczy 6 m-cy ale niestey zabka jeszcze nie ma choc
        wszelkie objawy zabkowania co najmniej od 2 miesiecy sa.ale za to pieknie
        pelza,przymierza sie juz tez do raczkowania bo wspina sie na kolanka i
        przesuwa....do tylu.moze do przodu jeszcze tez jeszcze sprobuje.siedzi juz
        coraz pewniej i przekreca sie bez przerwy z brzuszka na plecki i odwrotnie w
        obie strony.poza tym jest coraz wiekszym urwisem i strasznie ruchliwa.nie ulezy
        ani nie usiedzi wlasciwie ani chwili spokojnie.

        jutro zadzwonie do przychodni aby umowic sie na szczepienie.juz nie moge sie
        doczekac zeby sprawdzic ile wazy moja mala kluseczka.podejrzewam ze ponad 8 kg.

        na koniec jeszcze mam pytanie.ania od 3 dni ma drobna wysypke wokol
        usteczek.nie mam doswiadczenia jesli chodzi o tego typu dolegliwosci bo to sie
        anulce nie zdarzalo.nie wiem od czego mogloby to byc.ania od jakiegos czasu
        zjada juz te same rzeczy.ponad tydzien temu zaczelam jej wprowadzac obiadki z
        mieskiem.wybieram tylko te z indykiem,krolikiem i raz jadla z kurczakiem.czyzby
        od mieska?zastanawiam sie tez czy wysypka moze byc o zelu do dziaselek ale
        stosuje jej juz ten sam od 2 miesiecy.dzisiaj po spacerku zauwazylam ze wysypka
        pojawila sie tez na brodzie.kilka dni temu kupilam ani kurteczke i zapinam ja
        wysoko pod brode.czyzby wysypka byla od materialu?zamierzam zapytac sie
        pediatry jak bede na szczepieniu ale moze wy mi tez podpowiecie od czego
        moglaby byc wysypka.
        dziekuje z gory
        beata
        • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)-wszystkiego najlepszego 11.04.05, 20:18
          Hej dziewczyny i dzieciaczki smile
          No i mam za sobą pierwszy dzień w pracy. Było OK. Chociaż Marcin zaświrował i
          obudził się dzisiaj gdy chciałam go na spiku nakarmić. Po zjedzeniu mleczka z
          jednego cysia miał już dość i wcale nie chciał drugiego. Wyobrażacie to sobie!
          Ten mój mały cysiowy ludek, który cysia to zawsze i wszędzie, poprostu się na
          niego wypiął. Co gorsza, mały zawsze śpiący do 8.30 - 9.00 sprawił niani
          niespodziankę i już nie zasnął. A dziecko wybite z codziennego rytmu nie jest
          zbyt radosnym kompanem (zresztą co ja tu mamą wyjaśniam!!!) i trochę pomarudził
          pani Oli - prawdziwy chrzest bojowy w pierwszy dzień. Całe szczęście, że niania
          Marcina to zaprawiona w bojach opiekunka i opanowała sytuację.
          A 7 godzin w pracy zleciało bardzo szybko. Trochę to zasługa kolegów z pracy,
          którzy sypali żartami i zafundowali ciacha z najlepszej w mieście cukierni a
          trochę zasługa szefa, który zarzucił mnie obowiązkami. Bez telefonów do domu
          się jednak nie obyło ale byłam naprawdę w miarę spokojna i wyluzowana.

          Beata napisz co powiedział pediatra na temat krostek Ani. U nas od pewnego
          czasu na policzkach pojawiają się natrętne trzy krostki, które znikają by
          pojawić się za chwilę na nowo. Dodatkowo Marcin ma wysuszone policzki. Może
          twój pediatra cos podpowie. My do tej pory nie mieliśmy najmniejszych problemów
          ze skórą ale jak widać ciągle nie może być tak pięknie. Dziwne to, ponieważ w
          ostatnim czasie nie wprowadziliśmy żadnych nowości.
          A zapomniałabym. Postaram się jutro jeszcze raz napisać coś więcej o sobie i
          swoich facetach i prześlę to do Sylwi z prośbą o umieszczenie tych informacji
          na liście.
          Pozdrawiam
    • mama_zuzi1 Mamy Zęby!! 11.04.05, 21:07
      Witam Was kochane Mamusie i Dzidziusie!

      Z duma zawiadamiam, że Zuzieńce wybiły sie dzisiaj jednocześnie 2 zabki!! W
      sobote jeszcze nic nie było! Super! Myslałam, że będzie koszmar jak będą "szły"
      ząbki a tu z nienacka bezobjawowo pojawiły sie ząbki smile)

      A poza tym wczoraj po kapieli Zuzia siedziała sama- bez trzymania. Da rade tak
      siedzieć kilka minut, bez oparcia i przytrzymywania, tylko musi siedzieć na
      twardym podłożu!

      W ogóle ostatnio jest strasznie ruchliwa, przewraca sie z plecków na brzuszek i
      z powrotem a od jakiegos czasu w nocy przekreca sie na boczek i jakiś czas śpi
      w takiej pozycji!

      A co do listy to ja dostałam ale niestety nie moge otworzyć sad

      Pozdrawiam Was bardzo gorąco!

      Dominika i Zuzia
      --
      Moja ukochana Zuzieńka
      • tomsmom Zęby!! Ratunku!! 11.04.05, 21:28
        Kochane mamy zebolcow, jak sie maja Wasze cycusie? U nas najprawdopodobniej
        zanosi sie na koniec karmienia... troche mi szkoda.. Tomek juz od jakiegos
        czasu bojkotowal cycka, co sprawilo, ze bardzo zmniejszyla mi sie ilosc
        pokarmu. Teraz praktycznie mam go tylko rano i wieczorem bo maly z apetytem
        zajada wszystko co tylko mu dam plus NAN2 HA. Niestety ma taka technike ssania,
        ze "pomaga" cyckowi dolna szczeka a tam ma dwa bardzo ostre zabki... ja sycze
        on wtedy placze bo nie wie co jest grane i tak miast przyjemnosci mamy problem.
        Zaczelam odciagac i dawac mu w butli i jest OK, ale zastanawiam sie czy takie
        czesto odciaganie jest dobre... No i jak dlugo tak mozna? Kupilam takie
        nakladki silikonowe na piersi Aventu, ale Tomek ma w nosie taki 'plastikowy'
        cycek, z dwojga zlego woli butle. No i co mam robic? Poddac sie? Troche mi
        szkoda, szczegolnie, ze on troche alergik, co jakis czas na zielono robi i nie
        mam pewnosci jeszcze czy ten NAN mu sluzy... Kurcze, co za patowa sytuacja.

        OK, z innej beczki. Dolaczamy sie do zyczen dla kolejnych polroczniakow i do
        gratulacji z okazji wyklucia sie nowych zabkow. Oby nie bylo z nimi takich
        problemow jak nasze.

        Ewa, jestes juz po wielkiej przeprawie i wyglada na to, ze bedzie OK, zycze
        sukcesow w pracy! I dobrych relacji z pania Ola.

        Usciski dla wszystkich - Hania z Tomkiem
        • mama_zuzi1 Re: Zęby!! Ratunku!! 11.04.05, 22:23
          Witam!

          No cóż, moje cycusie maja sie znakomicie bo niestety nie karmię piersią sad
          Życzę wytrwałości i podziwiam bo mogę sobie tylko wyobrazić przyjemność jaką
          daje "zębate" dziecko ssące pierś smile)
          A co do mleka to Zuzia od poczatku je NAN i wszystko jest w porządku.

          Milion słodziutkich kisów dla kochanych jubilatek i jubilatów!!!!!

          Moje dziecko właśnie śpi w poprzek łóżeczka i na boku- wyglada przekomicznie.
          Idę pstryknąć zdjęcie wink

          Pozdrawiamy

          Dominika i Zuzia
          -
          Moja ukochana Zuzieńka
    • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.04.05, 22:33
      o tak, zębate dzieciątko i cycuś to prawdziwa przyjemność. Jasiek tak zaczął od
      10 dni mnie podgryzać i za każdym razem najpierw czuję lekki strach - nie jest
      to nic przyjemnego!Zdażyło się również coś dla mnie zaskakującego - od 14 dni
      wprowadzam Bebilon Pepti - w tej chwili jest już totalny bojkot mojego mleka!!!
      Wypija go ok 80 ml ( z butelki oczywiście) natomiast Bebilon -u nawet 210 ml i
      z coraz większym smakiem. Także u nas to chyba lada moment koniec z maminym
      mlesiem!
      Pozdrawiam
      ania
      • neti74 c.d 12.04.05, 00:37
        Oj, niechcący kliknęło mi się WYŚLIJ i pooszło...
        W każdy razie, wracając do wcześniejszego, Igor obraził się na cyca jakiś
        miesiąc temu, zaczął go bojkotować, więc dostawał częściej butlę, z tym samym
        produkcja spadła. Teraz od kilku dni tylko butla (i oczywiście słoiczki),
        trochę żałuję, ale pocieszam się wrzucając w siebie to wszystko, na co przez
        ostatnie pół roku nie mogłam sobie pozwolićsmile
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.04.05, 00:39
        Aaaa, zapomniałabym o najważniejszym, czyli o ostatnich świeżo upieczonych
        pólroczniaczkach! Stoooooo lat!
        • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.04.05, 00:50
          No pięknie, tyle się naopisałam i chyba zniknęło!!! Czyli pierszy z trzech
          listów diabli wzięli. I co ja tam pisałam? Spróbujmy jeszcze raz:
          Igor odkąd tydzień temu pojawił się pierwszy zębol totalnie bojkotuje jedzenie.
          O ile kiedyś mógł zawsze, wszędzie i każde ilości, to teraz potrafi po 6-7
          godzin nie jeść. Rączki wyciąga do butli (znaczy głodny), wkłada smoka do buzi
          i nie wie z której strony go trzymać żeby nie bolało. No i zaczyna się płacz,
          ale to jest tak rozpaczliwy krzyk, jakiego nie było nawet przy kolkachsad Żal mi
          go!!! Trochę pomaga żel na dziąsełka, jak posmaruję przed jedzeniem to trochę
          wypije, ale to i tak niewiele. Łatwiej mu jeść łyżeczką, ale nie będe mu 210ml
          mleka podawać łyżeczką w nocy, bo do rana nam to zejdzie!
          No i co teraz? Tych ząbków jeszcze trochę się musi powybijać...
        • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.04.05, 09:43
          Beata, moja Amelka też miała takie krostki wokół ust i na brodzie, ale okazało
          się że to od ustawicznego ślinienia się i pchania wszystkiego co popadnie do
          buzi. Skóra w tym miejscu stała się bardzo podrażniona i stąd ta "wysypka".
          Zaczęłam małej natłuszczać porządnie te okolice kilka razy dziennie i pomaga.
          Może u was to jest to samo?..
          A propos karmienia: jak dajecie jabłuszko z kleikiem to dosypujecie taki sypki
          kleik czy rozrabiacie go najpierw trochę z wodą?.. Ania
          • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)o ząbkach... 12.04.05, 19:02
            Witajcie!
            1.Pozdrawiam mamę Zuzi-gratulacje z powodu ząbków.
            2.Ból ząbków może ponoć powodować, ze dziecko nie chce jeść tak często jak
            wczesniej i nic na to nie poradzimy...
            3.Oto mój wątek z forum "Niemowle" wolę go tu Wam wkleić, bo tez na temat
            ząbków:
            Oliwka do końca piątego miesiąca spała cudnie-nocka trwała od 19 do 7 rano
            (conajmniej) z tylko jedną przerwą na pierś-ok.4-5 rano. Pierwsze dwa ząbki-a
            wyszły kolejno w 12 i 18 tygodniu życia wychodziły -w nocy -bezboleśnie, w
            dzień była "piszcząca" ale znośna.
            Teraz idą następne ząbki, dziąsło w kilku miejscach jest pęknięte, Oliwk
            ajest w dzień bardzo piszczaca, merudna, ślini się strasznie, widac że ból
            straszny, ale to bym wytrzymała...ale gorsze sa nocki, ten ból ją budzi w
            nocy iles razy...czy musi tak być????????
            Dodam co staosowałyśmy albo stosujemy: czopki Viburcol, syrop Paracetamol,
            czopki 80 mg przeciwbólowe-zapomniałam nazwy, żele do dziąsełek najpierw
            Bobodent, teraz Dentinox, i w sumie to niewiele to pomaga...
            Zaczęłam tez dawac kuleczki homeopatyczne ale nie wiem jeszcze czy pomagają...
            Macie jakieś pomysły??
            Natalia
            P.S.Gryzaczki też używamy żelowe itp
            Pozdrawiam i czekam.
            Nataliasad
            • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)o ząbkach... 12.04.05, 22:47
              Cześć dziewczyny!
              U nas też pod znakiem ząbków. Wychodzą 2 jednocześnie, tzn, jeden od czwartku,
              a drugi pokazał się dziś. I z karmieniem niestety są problemy, bo biedactwo nie
              wie jak złapać smoka, żeby nie bolało. Ale chyba się powtarzam, bo już o tym
              pisałamsmile W jednym tylko jest konsekwentny już od urodzenia - nie ma litości
              dla swoich "starych" i nie pozwoli im się prędko wyspać.
              Już prawie połowa kwietnia, wkrótce majowy weekend a moje plany diabli biorą.
              Chcieliśmy pojechać na Węgry do Hajduszoboszlo. Dwa razy spędzaliśmy tam majowe
              weekendy, pogoda zawsze była piękna, leżeliśmy brzuchami do góry na basenach i
              moczyliśmy się w gorących wodach. Oj, fajnie było! Nawet pytałam pediatrę o
              zdanie na temat takiego wyjazdu a nawet ewentualnych kąpieli maluszka. Wyjazd -
              jak najbardziej (to bliżej niż ze Śląska nad morze) a kąpiele też
              niewykluczone, oczywiście w granicach rozsądku. Tylko teraz znajomi się
              wycofali, a sami nie chcemy jechać, bo raz że raźniej z kimś a dwa - wygodniej.
              No i teraz chyba nigdzie nie pojedziemy, a tak czekałam...
              Ale się wyżaliłam...sad
              A tak w ogóle to pisząc powyższe 3 razy usypiałam Igora, co zapowiada kolejną
              nieprzespaną nocsad Help!
              • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)o ząbkach... 12.04.05, 23:49
                No to widzę , że ząbki są obecnie tematem nr 1. U nas trwa to już
                baaaaaaaaardzo długo i rozwija się baaaaaardzo powoli. Niby żeby widać , niby
                dziąsła czerwone, rozpulchnione i popekane, niby śliny cała masa i potrzeba
                gryzienia ogromna ale nadal nic nie wystaje ponad dziąsło. całe szczęście nic
                się też nie zmieniło w zachowaniu Szymka i znosi ta sytuacje baaaaaaaaardzo
                dzielnie. Ostatnio nawet mile mnie zaskakuje nocnym spaniem. Zasypia ok.23 i
                zdaża się nawet że pośpi do 8 rano. Najczęściej jednak 6:30 to czas jedzenia a
                później dosypiamy już razem do jakiejś 9 lub 9:30.
                Dzisiaj mój synio załapał wreszcie co trzeba zrobić żeby leciało z niekapka -
                ciągnąć.Do tej pory głównie gryzł ustnik i po kilku minutach strasznie się
                denerwował i było po nauce picia.
                Cześć , to ja mąż : ).
                "Głowa rodziny" się wtrąciła- ale już sobie poszła, zastrzegając jednak żebym
                nie kasowała powyższego.
                W sprawie krostek na buzi na bródce to jestem prawie pewna , że to od dużej
                ilości śliny. U nas jest to samo więc po każdej kapieli smaruje Szymkowi te
                miejsca tłustym kremem i to świetnie pomaga bo rano budzi się bez krostek ,
                które jednak wracają po południu.
                Życzę wszystkim zębolom jak najszybszego wyklucia a dzieciaczkom żeby wykuwanie
                było bezbolesne.
                Na pogryzione cysie polecam nakładki Aventu - Ja karmię przez nie małego od
                urodzenia ale to już zupełnie inna historia...

                Więcej nie klikam - ściskam i znikam. Al
    • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.04.05, 22:00
      Tak z tym bólem dziąseł tak jest , Jaś też wkłada smoka z każdej strony,
      czasami się dziwi że inaczej smakuje. Ale podejrzewam że to co budzi go w nocy
      to zwykły głód. Zjada swoje 200 i jest ok na parę godzin - i dziasła nie bolą!!!
      Chciałabym aby przesypiał tak jak kiedyś po 9 godz bez przerwy ale pa pa
      marzenia - wróci to za rok!
      ania
      • tomsmom A moze predzej niz za rok?? 13.04.05, 09:59
        Wiesz, Tomek tez najpierw pieknie spal a potem mu przeszlo... juz myslalam, ze
        to koniec wspanialego wypoczynku, ale jednak dzieciaczki w tym wieku sa
        nieprzewidywalne i ot, po wykluciu sie dwoch pierwszych zeboli Tomek spi jak ta
        lala od 20:30 do 6 (cycus przez sen) a potem garuje z mama w lozku do 8.
        Podejrzewam, ze to mu znowu wkrotce przejdzie i tak w kolko.
        Ostatnio pewien znajomy meza z pracy (dwie dorosle corki) gratulujac mi synka
        powiedzial: "a jak tam nocki?" ja na to: "no coz, roznie" a on: "pogodz sie z
        tym ze przez najblizsze 25 lat nie bedziesz spac - najpierw dlatego, ze on nie
        moze zasnac, albo chory, albo marudzi, a potem dlatego ze nie wiesz, co sie z
        nim o tak poznej porze dzieje - taki juz los rodzica" - swiete slowa, co? wink
        Buziaki i milego dnia!
        Hania z Tomkiem
        PS. A nakladki Aventu dzialaja chyba tylko wtedy jak sie je uzywa od poczatku,
        bo moj maly bojkotuje plastikowe cycki... sad
        • anulia1 Re: A moze predzej niz za rok?? 13.04.05, 11:02
          Witam po nieprzespanej nocy... Amelka obudziła się o trzeciej, lulałam ją przez
          półtorej godziny, usnęła na 20min i znów to samo.. ledwo patrzę na oczy.

          Dziewczyny czy któraś z was daje już dziecku żółtko? nam pediatra już kazała i
          wczoraj dodałam jej rozgniecione do zupki, ale za nic nie chciała tego zjesć-
          może przeszkadzały jej kawałki jajka (bo rozgniotłam widelcem , ale zawsze
          jakieś grudki zostają). Zastanawiam się teraz jak ona sobie poradzi ze
          słoiczkami od 7-go miesiąca, bo kupiłam już parę i one mają już inną
          konsystencję-zawierają drobne kawałki pokarmu...
    • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 14:42
      u nas dwa zęby się już wykluły a ze spania nadal nici... Ale chyba "wychodzi"
      góra, znów się ślini.
      Pytanie z innej strony - czy któreś z Waszych dzieciaczków już siedzi
      SAMODZIELNIE?
      ania
      • mama_zuzi1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 16:05
        Witam!

        Gratuluję ząbków!

        Moja Zuzanka tez ma już dwie dolne jedynki a co do samodzielnego siedzenia to
        zaczęła sama w niedziele. Siedziała tak kilka minut- kiwało ja troszke na boki
        ale utrzymywała równowagę. Ona w ogóle nie chce juz lezeć, podrzuca pupe jak
        sie ja kładzie do nie chce lezeć i przewraca sie z brzuszka na plecy i z
        powrotem próbujac usiąść ale sama tego jeszcze nie da rady zrobićsmile

        Pozdrawiam

        Dominika
        Moja ukochana Zuzieńka
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 20:50
      Cześc tu Basia z Cypriankiem my tez chcieliśmy się dopisac, mały dzis ma 5 m-cy
      i 20 dni. Też teraz przechodzimy etap ząbków, małemu wybiła się jedynka na
      dole, jest troche marudny ale znośnie. Mam problem z nockami mały budzi sie juz
      od jakiegoś czasu co półtorej godziny (dodam ze karmiony piersią) i niewiem czy
      to przez ząbki czy o co chodzi, mam dylemat czy dac mu mleko modyfikowane czy
      jeszcze zaczekac, czy bedzie przesypiał dłużej. ??
      Myślałam czy nie spróbowac dac mu kaszke przed spaniem. Jak myśliscie? Help!!
      • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 20:55
        Zapomniałam dodac że wszystkich całujemy i gorąco pozdrawiamy.
        Basia i Cyprianek
        • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 21:36
          witam mamusie i male skarby!

          ania dziekuje za sugestie w sprawie krostek wokol buzki.tez to
          podejrzewam,jutro idziemy z moja ania na szczepienie i zapytam o to lekarza ale
          jestem pewna ze to od sliny.juz zaczelam natluszczac i jest lepiej a anulka
          wylewa z buzki hektolitry sliny ale niestety u nas jeszcze zadnego zabka nie
          widac na zewnatrz choc wyraznie zaznaczaja sie pod dziaselkami.

          jesli chodzi o kleik z jabluszkiem to ja najpierw rozrabiam kleik z woda a
          pozniej do tego jabluszko lub jakis przecier owocowy ze sloiczka.ania to bardzo
          lubi.

          basiu serdecznie witam ciebie i twojego synka.mysle ze cyprianek budzi sie ze
          wzgledu na bolace dziaselka a nie z glodu.cycus jest dla niego ukojeniem.mozesz
          sprobowac dac mu kleik wieczorem.jesli karmisz tylko piersia odciagnij mleczko
          i rozrob w nim kleik albo z mleczkiem modyfikowanym jesli dajesz malemu.moze
          jak bedzie mial pelniejszy brzuszek bedzie spal lepiej.ja daje ani wieczorem
          bebiko z kleikiem i przesypia nocke lub budzi sie raz na cycusia ale jestem
          pewna ze nie jest to pobudka z glodu tylko przez dziaselka.

          dziewczyny musze wam sie pochwalic ze moja coreczka raczkuje.ale nie jest to
          raczkowanie w pelni tego slowa znaczeniu.ania raczej przesuwa sie podobnie jak
          gasiennica.to znaczy wspina sie na kolanka jak do raczkowania i przesuwa nozki
          ale nie umie przesunac sie na raczkach wiec robi to za pomoca glowki a
          dokladnie czola.tak wiec raczkuje na kolankach i na czole hi,hi,hi.niezly
          sposob.dodam ze przemieszcza sie w ten sposob bardzo szybko.trzeba miec na nia
          oko.a jesli chodzi o samodzielne siedzenie to robi to coraz pewniej ale jeszcze
          momentami sie zachwieje i przewroci na boczek.ania lubi siedziec bo upodobala
          sobie ostatnio swoje stopki i najlepiej je sie chwyta na siedzaca.stara sie
          przy tym wlozyc je do buziale to jeszcze nie wychodzi.

          na tym juz zakoncze,rozpisalam sie za dlugo.
          pozdrawiam
          dobranoc
          beata
        • tomsmom Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 21:36
          Czesc Basiu,
          Wiesz, to moze byc jedna z tych faz szybkiego wzrostu, ktore nasze maluchy
          przechodza. Moj mial takich kilka (jakos przetrzymalam, nie trwaly dluzej niz
          tydzien), teraz narazie jest spokoj i pieknie spi. Ale kaszka to dobry pomysl.
          Albo mleko modyfikowane choc to zalezy ile go wypije i czy mu zasmakuje. Kaszki
          za to z reguly smakuja (choc te nasze maluchy maja swoje upodobania i to tez
          nie jest regula). Ja na Twoim miejscu sprobowalabym z jakas kaszka, jak chcesz
          to poradz sie jeszcze pediatry.
          Pozdrowienia - Hania z Tomkiem
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 21:45
      Z tymi nockami to juz tak dosc trwa; a z jakiej firmy kaszke czy kleik jaka
      polecacie, bo mój mały je juz jabłuszko, zupke jarzynowa, dynie z ziemniakami,
      ale kaszki czy kleiku jeszcze nie.
      A jak sie u Was zaczynało z siedzeniem bo Cyprianek jeszcze nie siedzi.??
    • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 22:22
      Co do przesypiania- mam 5-6 godz snu bez przerwy odkąd zaczełam dawac Bebilon
      pepti( Jaś jest alergikiem) , zjada 200 ml i jest ok! Wcześniej co 2 godz były
      pobudki i pierś. Już zaczynam całkowicie przechodzić na Pepti - w ciągy ok tyg
      myślę że będzie ok. Wydłużył się dzieki temu czas między karmieniami.
      Zadałam wcześniej pytanie o samodzielne siedzenie, gdyż Jasiek też "raczkuje"
      tzn może nie dokładnie, ale przesuwa się tam gdzie chce i przewraca na
      wszystkie strony dążąc do celu - który osiąga, natomiast samodzielnie nie
      siedzi. Pamiętam - moja starsza córka po ukończeniu 6 msc siedziała bez
      problemu ale chyba jest to sprawa bardzo indywidualna.
      Pozdrawiam
      ania
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.04.05, 23:15
        Szczęśliwe, których dzieci najadają się i przesypiają noce! U nas nieistotne -
        pierś, 210 ml Nutramigenu, czy Nutramigen z kaszką - zawsze budzi się
        przynajmniej co 3 godziny (no, ostatniej nocy zrobił mi prezent i spał 4
        godziny). Są noce, gdy budzi się dużo dużo częściej, ale nie ma to nic
        wspólnego z pustym brzuszkiem.
        Jestem ostatnio trochę zakręcona i nie pamiętam czy już się chwaliłam, że mamy
        2 zęby? Chyba wczoraj pisałam... Może teraz będzie spokojniej...
        Jeśli chodzi o raczkowanie, to czasami gdy pełza po podłodze (a robi to coraz
        szybciej), podnosi się na czworaka, ale nie potrafi się jeszcze tak
        przemieszczać, traci równowagę i ląduje na nosiesmile
        Acha, jeśli chodzi o słoiczkowe jedzenie - wchłania wszystko jak leci, wg wieku
        podanego na słoiczkach. A kaszki z bobo-vity, jabłkową, malinową a dziś kupiłam
        bananową.
        Cieplutkie pozdrowionka od urwisa Igorka
    • mama_zuzi1 Anulia1- Wszystkiego Najlepszego!!! 13.04.05, 23:36
      Witam!

      Aniu kochana najserdeczniejsze zyczenia (choć spóźnione) urodzinowe! Stuknęło
      Ci ćwiećwiecze wink) (mnie stuknie za 3 miesiączki). Życzymy Ci duzo zdrowia,
      uśmiechu, pogody ducha na co dzien, spełnienia najskrytszych marzeń, żeby
      zawsze swieciło dla Ciebie słoneczko oraz wszystkiego co najlepsze i
      najpiekniejsze! No i oczywiście zeby Amelka rosła zdrowo i wyrosła na cudowna,
      mądrą i piekna panienkę- dumę swoich rodziców.

      Duży słodki buziaczek dla Ciebie od mojej Zuzanki.

      Pozdrawiam serdecznie

      Dominika
      Moja ukochana Zuzieńka
      • mama_zuzi1 Re: Anulia1- Wszystkiego Najlepszego!!! 13.04.05, 23:40
        Sorki ale cos nie chodzi moja sygnaturka z Zuzia. Muszę sprawdzić. Próbuję

        Moja ukochana Zuzieńka
        • nataliamackowiak Nocki, ząbki, itp... 14.04.05, 08:29
          Nocki-dziś było lepiej-zamiast 4 razy, obudziła się Oliwka 2 razy o 2 i 5 na
          mleczko. smile
          Ząbki-ciągle są dwa, ale widac kilka miejsc pękniętych na dziąsełkach...
          Siedzenie-Oliwka nie siedzi sama, udało jej sie raz 5 a raz 10 sekund i to
          wszystko. Siedzi tylko podparta. Nie wiem czy wyciągać już spacerówkę, przez to
          jej siedzenie ...Wiem że oparcie spacerówki jest regulowane od leżącego do
          siedzącego, ale dziś "przymierzałam" ją do spacerówki w domu, dziwnie jakoś
          wygląda, jak ją zapnę pasami -5 cio punktowymi-to ona i tak za minutę zjeżdża i
          dziwacznie wygląda... Jak Wy sobie z tym zjeżdżaniem radzicie??
          Pozdrawiam.
          Natalia
          P.S.Dziś mój skarbek ma pół roczkusmile
          • neti74 Buziaczki! 14.04.05, 09:01
            Stooo lat i duże buziaczki dla Oliwii, Zuzi i wszystkich pozostałych
            półroczniaczków!
            Czy Wasze dzieci też dziś takie marudne jak mój Igor? Nie dosyć, że w nocy
            kilka było pobudek, to od rana jest okropnysad Aż mi się pisać nie chce...
            • ewawka Re: Buziaczki! 14.04.05, 10:39
              Cześć dziewczyny i szkraby!
              Zacznę od życzeń wszystkiego najlepszego dla "najświęższych" półroczniaków.
              Od kiedy wróciłam do pracy nie za bardzo mam czas na pisanie postów ale mogę
              was zapewnić, że regularnie czytam posty.
              U nas aktualnie jest spokój z ząbkowaniem; Marcin ma już komplet jedyneczek i
              mam nadzieję, że teraz będzie trochę spokoju nim zaczną przebijać się następne
              żabki. Nocki też są nienajgorze - mały zasypia ok. 20 a wstaje po 7-mej rano. W
              międzyczasie przed wyjściem do pracy (ok 6,30) karmię go na spiku, więc budzi
              się wypoczęty i niezbyt głodny.
              U nas też trwa etap pełzania i przymierzanie się do raczkowania, jednak Marcin
              już od miesiąca pięknie siedzi, potrafi złapać się za szczebelki w łóżeczkui
              usiąść. Powoli zaczyna się zapierać wyprostowanymi nóżkami i gdy się go ciągnie
              staje na nóżki ale nie pozwalam mu jeszcze stawać. Chociaż jego brat w tym
              wieku już stał na nóżkach.
              Trochę mi szkoda, że nadeszła wiosna, piękna pogoda a ja musiałam wrócić do
              pracy. Zazdroszczę wam spacerków ale to chyba też jest tak, że tęskni się za
              czymś co jest w danej chwili nieosiągalne. Nie jest w końcu tak najgorzej,
              wracam do domu około 14-tej a nawet jak dotychczas po 13-tej i mam jeszcze
              sporo czasu aby spędzić go z Marcinkiem między innymi na spacerku.
              Wracam do pracy.
              Ściskam was mocno. Pa pa pa...
      • anulia1 Re: Anulia1- Wszystkiego Najlepszego!!! 14.04.05, 11:26
        Dzięki Dominika za pamięć i za życzenia!! Strasznie miło mi się zrobiło że
        pamiętałaś! ależ ten czas leci-kiedyś 25 lat to wydawał mi się już poważny
        wiek, a teraz... niby nic się nie zmienia, tylko po naszych dzieciach widać
        jak czas ucieka!

        Moja Mela jeszcze sama nie siedzi, choc próbuje zaciekle.. z jedzeniem jest
        ostatnio gorzej , może to przez zęby?.. dziś spróbuję przygotować jej budyń-
        dostałam od lekarza parę fajnych przepisów. może jej zasmakuje? bo moja córa to
        raczej niejadek i mało jest rzeczy które jej smakują...
    • czarnulka18x1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 11:09
      Witam ja rownież urodziłam córeczke w pażdzierniku dzień przed swoimi urodzinami
      nie wytrwała.Córeczka Sonia ur.24.10.2004.r 3kg ,50cm pozdrawiam Kasia.
      • mama_zuzi1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 11:28
        Cześć Dziewczyny!!

        Witaj Kasiu w naszym gronie! Mama nadzieję, że będziesz się dobrze czuła w
        naszej :paczce" mam październikowych wink) Buziaczki dla Sonii.

        Najserdeczniejsze życzonka dla Oliwki i innych Dzieciaczków kończących dziś pół
        roczku! Muszę dodać, że Zuzanka też kończy dziś pół roku!! Ale ten czas leci!

        A co do spacerówki to my juz jeździmy w takowej od około miesiąca pewnie. Zuzia
        (cwaniara) nie chce juz leżeć tylko ustawiam jej oparcie troszke bardziej do
        pionu niż leżące (ale nie siedzące) i ma radoche bo widzi świat wink A co do
        zjeżdżania to też zjeżdza ale co jakis czas ja poprawiam.

        U nas cudowna pogoda- bosko jest.

        Pozdrawiam Was baaardzo serdecznie

        Dominika i Zuzia
        Moja ukochana Zuzieńka
        • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 13:59
          Witam dwie nowe mamusie i dzieciaczki. Coraz nas więcej więc też coraz
          przyjemniej.
          Ogromne STO LAT !!! dla półroczniaków....jak ten czas leci.
          Od wczoraj wieczorem widać nam już lewą, dolną jedynkę i peknięcie na dziąsełku
          po prawej stronie - więc będą prawie dwie jednocześnie.
          Dzisiaj Szymek po raz pierwszy całkowicie sam przekręcił się na brzuszek,
          strasznie go to ucieszyło ale po 5 minutach się znudził tą pozycją i nie
          wiedział jak sobie poradzić więc się rozpłakał.
          Z siedzeniem to u nas jest tak , że posadzony siedzi slicznie i prosto. Czasem
          jak zaczyna za bardzo szaleć w tej pozycji to przewraca się na bok. Ale sam
          jeszcze nie usiądzie chociaż robi widoczne postępy w podciąganiu się do góry.
          Pogoda w Lublinie cuuuuuuuudowna.Mały był dzisiaj na spacerku tylko w body i
          sweterku a widziałam tez dzisiaj maluchy bez czapeczek ale ja jakoś mam opory
          przed spacerami z gołą głową. Może bliżej maja się zdecyduję.
          POzdrawiam gorąco i życzę wszystkim dużo słońca.
          Ciepło wszędzie - lato będzie. Al.
    • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) do neti o jedzeniu 14.04.05, 13:14
      mam pytanie - podajesz Nutramigen - czyli jest problem alergiczny? Jeśli tak,
      jak to się dzieje że podajesz wszystko ze słoiczków?
      pozdrawiam
      ania
      • neti74 do Ani o jedzeniu 14.04.05, 16:19
        Igor nie jest alergikiem w dosłownym znaczeniu. Gdy był malutki miał straszne
        kolki, więc pediatra przepisała nutramigen (na początku dostawał tylko
        wieczorem). Była poprawa. Później w wieku chyba 4 miesięcy miał ciężką
        biegunkę, z którą bardzo długo walczyliśmy. Wtedy dostawał częściej nutramigen
        i też pomagało. Ponieważ od pewnego czasu nie karmię piersią, dostaje właśnie
        nutramigen, jako mleko (nie-mleko) sprawdzone. A wracając do alergii - czasami
        po niektórych słoiczkach dostaje wysypki w postaci chropowatych placków, które
        jednak po dniu znikają. Podejrzewam marchewkę (choć jeszcze do końca nie mam
        pewności) oraz mleko - już kiedyś pisałam, w składzie niektórych obiadków Hippa
        odkryłam (niestety za późno) właśnie mleko. Teraz dokładnie czytam każdą
        etykietkę i uważnie obserwuję każdą krostkę na skórze Igorka i póki co jest ok.
        Pozdrawiam
        Anita
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 17:34
      Witam, więc i ja dołączam się do życzeń wszystkiego naj.. dla półroczniaczków
      dzisiejszych.Dziś bardzo ładna pogoda w Katowicach byliśmy na spacerku i malego
      już woże w spacerowce, podoba mu sie tak o wiele bardziej. Nie zjeżdża mi ale
      cały czas go obserwuję. Dzisiaj rozmawiałam z pediatra odnosnie tych częstych
      pobudek w nocy, i pytałam czy dac kaszke lub kleik ale powiedziala żebym
      jeszcze wytrzymała,że to przez ząbki,że szkoda dawac tak wcześnie, tymbardziej
      że dobrze przybiera na cycusiu i je te dania ze słoiczków, więc chyba się
      jeszcze wstrzymam troszkę. Zaleciła dawac jak najbardziej zupki jarzynowe i
      wszystkie te dania i deserki, potem po pól roku dodac żółtko do zupki a później
      stopniowo mięsko.
      Może i ma racje choc każdy lekarz ma inne zdanie, tak wogole to Cyprianek wazy
      8400 więc dobrze rzeczywiście przybiera.
      Pozdrawiam też Kasie i Sonie mój Cyprianek tez się urodził 24.10.2004 i przy
      porodzie ważyl 3730 kg i 55cm.
      Całuski dla wszystkich.
      Teraz zasnął smacznie i mam nadzieje że pośpi troche bo jestem zmęczona bardzo.
      • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 19:57
        czesc,wszystkiego najlepszego dla polrocznej zuzi i oliwki oraz dla
        cwierczwiecznej ani.
        serdecznie witam kasie i jej coreczke.bardzo fajnie ze ciagle nasze forum sie
        powieksza i nowe mamy z maluszkami dolaczaja do nas.
        my dzisiaj mialysmy wyznaczona wizyte w przychodni ze wzgledu na szczepienie
        ale ania jednak nie zostala zaszczepiona.to przez goraczke trzydniowa jaka
        przeszla 2 tygodnie temu.to jest choroba zakazna i trzeba zrobic 6 tygodni
        przerwy od wyzdrowienia do szczepienia.tak wiec zastrzyku nie bylo ale
        przynajmniej dowiedzialam sie ze moj klocuszek wazy 8200.
        pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamy i maluszki
        beata i anulka
      • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 19:58
        Dziewczyny mam pytanie: orientujecie sie może od kiedy mozna podać dziecku
        banana? bo kaszka z Bobovity z bananami jest od piątego miesiąca, moja Amelka
        ją bardzo lubi, więc pomyślałam że może dodałabym jej troszkę banana do
        deserku, ale nie wiem czy można.. nigdzie nie znalazłam informacji od kiedy
        taki owoc mozna wprowadzić..z góry dziękuję za sugestje!! Ania
        • maxxi76 banan 14.04.05, 20:08
          Ania ja mojemu Maksowi dałam ostatnio wyżej wymienionego w ilośći 1/3 całości i
          wchłonął błyskawicznie..nic mu sie nie działo złego i chyba mu zasmakował bo
          mlaskał z rozkoszą co mu się rzadko zdarza.Myślę ze śmoiało możęsz spróbować
          tylko zrób z niego ciapę.
          hania
      • maxxi76 czy mnie jeszcze pamiętasz..hehee 14.04.05, 20:04
        no właśnie..jak w tytule czy jest jeszcze ktoś kto pamięta hanię mamę
        maksa...hihih..a tak na poważnie to cierpię na totalny brak czasu a jak już
        conieco wygospodaruję to zaraz mi się coś wali na głowę..a jeszcze parę dni
        temu tak się chwaliłam wolnym czasem!
        byliśmy dziś na szczepieniu i moje dziecie dostało dziwnej histerii zaczął
        beczeć aż spojrzałam czy to aby moje dziecko.ale mamy już za sobą to świństwo
        teraz dopiero koejne pikanie za kilka miesięcy.dzidzia rośnie cudnie waży już
        9300.
        jest tyle rzeczy o których chciałabym napisać ale nie mam siły zatem odkładam
        to na pózniej...witam wszystkie nowe mamy i mam pytanie do basi..jesteś z
        katowic czy może z okolic katowic?
        serdeczne życzenia dla solenizantów
        całuje i padam na twarz
        hania
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 20:35
      Haniu ja jestem z Katowic ale nie z centrum, a dlaczego pytasz czyżbys ty tez
      była z Katowic??
      Ja z Brynowa dokładnie.
      Caluski.
      Dałam maluszkowi jabłuszko z gruszką ale mu smakowało i to bardzo, a mnie też.
      • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.04.05, 21:25
        Dziękujemy za życzenia-również całuski dal Zuzi i innych półroczniakówsmile
        Oliwka od dziś jeździ w spacerówce. Podoba jej sie tosmile
        Tak mi przykro jak sobie pomyślę, że teraz Oliwka ma kłopoty z zaśnięciem
        wieczorem, bo trwa to czasem 1-1,5 h, no i kilka pobódek w nocy-przez zabki, a
        potem z głodu... Kiedyś zasypiała momentalnie przy piersi ok.19 i spała do rana
        z jedna przerwą.
        Mam nadzieję, że te czasy wrócą...
        Dobranoc.
        Natalia
        • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 15.04.05, 15:22
          Cześć dziewczyny!

          Długo nie pisałam ale chociaż nadrobiłam zaległości w czytaniu!

          Wszystkiego najlepszego dla naszych półroczniaków i dla Ani spóźnione życzenia
          z okazji ćwierćwiecza - Aniu spełnienia marzeń i pociechy z córci!!!

          Witam serdecznie nowe mamusie i dzieciaczki. U nas właśnie rozpętała się
          wiosenna burza ale wcześniej pięknie świeciło słonko. Byłyśmy na spacerku i tu
          pojawia się problem. Moja mała bojkotuje wózek, coś jej się ubzdurało, że nie
          będzie siedzieć w wózku i koniec! Podnoszę jej już oparcie do pozycji siedzącej
          ale to też nie pomaga. W szelkach nie chce siedzieć a bez szelek próbuje
          wstawać a jeszcze siedzieć sama dobrze nie umie! Już nie mam siły i nie wiem co
          robić - skończyły się czasy, gdy położona do wózka momentalnie usypiała i
          mogłyśmy sobie spacerować i spacerować!

          Co do siedzenia to tak jak wspomniałam jeszcze sama nie siada ale z podpórką
          radzi sobie całkiem nieźle. Zęboli nadal ani widu ani słychu (Asiu dzięki za
          gratulacje ale to nie nasze ząbki smile). Pełzamy sobie po pokoju ale zdecydowanie
          lepiej do tyłu niż do przodu. Paulinka podnosi się na rękach i na kolanach,
          odpycha się rękami i przesuwa do tyłu. Do przodu jeszcze nie opanowała.

          Po odstawieniu produktów mlecznych buźka małej wygląda już ładnie więc to nie
          była wina marchewki ani innych składników słoiczkowych jak podejrzewałam ale
          jednak skaza.

          Tak czytam o tym bananie w Waszych postach i chyba też jej spróbuję podać.
          Paulina wcina wszystko co się jej poda więc banan też jej powinien zasmakować.
          Słoik zupki z mięskiem zjada "od ręki" a na deserek sinlac z owocami. Poza tym
          nadal cycuś a bebilon pepti poszedł w odstawkę.

          Mój pączuś waży 7500 a więc nieźle biorąc pod uwagę wagę urodzeniową 2520.
          Ciuszki nosimy na 68 lub 74. Właśnie się obudziła więc muszę lecieć!

          Pozdrawiam serdecznie, Sylwia
          • tomsmom Spacerowka i zjezdzanie 15.04.05, 21:27
            Czesc mamuski i dzidziuski!
            Oczywiscie dolaczamy sie z Tomkiem do zyczen dla polroczniakow i 25-letnich
            mam wink
            Ewa, milo ze zagladasz choc na pewno po pracy nie komputer Ci w glowie!
            Hania, oczywiscie, ze Cie pamietamy zalozycielko!! wink)
            Dzisiaj bylo tak pieknie, ze dwie godziny przesiedzialam na schodach przed
            blokiem (niby taka super okolica a lawki nie uswiadczysz) podczas gdy moje
            dziecie smacznie sobie spalo (gdybym probowala go wziac do domu na pewno by sie
            obudzil, a tak on sie wyspal a ja sobie poczytalam gazete).
            Co do zjezdzania w spacerowce: my jezdzimy juz w spacerowce od miesiaca, bo
            Tomek bardzo lubi widziec dokad jedzie (MUSI byc przodem do jazdy teraz tez, co
            jest troche upierdliwe, bo musze ciagle zagladac czy juz mu spiaca glowka wisi
            czy nie). Znalazlam sposob na zjezdzanie, bo maly jeszcze nie siedzi sam: otoz
            pod plecki podkladam mu taki plaski jasiek a pod pupe taka troche pelniejsza
            podusie i zapinam pod ta podusia. Pod nozki podkladam zwiniety kocyk i tak
            sobie moj "lord" pol-siedzi. O zjezdzaniu mowy nie ma.
            Ostatnio na dobranoc Tomek wcina Nestle kaszke z bananami i brzoskwiniami i
            BARDZO mu smakuje. Niniejszym chyba jest to dowod na to, ze pozbyl sie alergii
            na mleko, bo kaszka mleczna, a on zadnych reakcji po niej nie ma. Za to pomoglo
            mu to na spanie, bo teraz to ja sie go rano dobudzic nie moge! Ile moze taki
            maluch bez jedzenia spac?? Od 20 do 9???
            Alergie za to ma, ale na seler, a tego cholerstwa pelno w zupkach jarzynowych
            sloiczkowych...
            Jak juz pisalam, nie siedzi jeszcze sam, za to pieknie przewraca sie na boczki
            i z pleckow na brzuszek (odwrotnie jakos mu jeszcze nie wychodzi). Jutro chyba
            obnizymy mu juz lozeczko, bo chwyta sie za brzegi i podciaga... jeszcze nie ma
            sily zeby sie podciagnac i wypasc, ale lepiej wczesniej niz za pozno. Czy
            ktoras z Was juz obnizala poziom w lozeczku?
            Ale jestem zmeczona... niby nic nie robilam dzisiaj... Za to jutro czeka mnie
            wielki dzien bo przychodza do nas znajomi z pracy Chrisa: obiadek itp, bedzie
            troche biegania, ale mam nadzieje, ze bedzie milo...
            Buziaki i dobranoc!
            Hania z Tomkiem
            • nataliamackowiak Re: Spacerowka i zjezdzanie 15.04.05, 21:47
              Witajcie!
              1.Cebion-podaje Oliwce tylko jak raz miała katarek, a teraz jak ma chrypke-ale
              ta chrypka jest od tego, że mała nauczyła się krzyczeć...
              2.Witaminki D3 daje 1 kroplę sobie i jedna Oliwce.
              3.Spacerówka-dziś drugi dzień w spacerówce-narazie jest super-śpi ładnie,
              siedzi i sie bawi zabawkami w wózku, jest fajnie:-0
              4.Ja też jestem 25-cioletnią mamusią z 5 majasmile
              Pozdrawiam.
              Natalia
          • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.04.05, 09:53
            Witamy w niedzielny poranek!! Dzięki śliczne Sylwia za zyczenia!!!!! Moja
            Amelka też jeszcze ząbków nie ma tak jak Paulinka więc sie nie martw! Co do
            banana, to, tak jak mi Hania radziła, podałam małej i baaardzo jej smakował. A
            mówić konkretnie zrobiłam jej budyń na Bebiku i dodałam zmiksowanego banana
            (oczywiscie nie całego tylko kawałek). Polecam taki deserek! Jakby ktoś chciał
            to mam przepis. Całujemy! Ania i Amelka
            • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.04.05, 10:06
              Odnośnie Cebionu:radzę podawać dziecku bo zaszkodzic nie zaszkodzi (wit. C nie
              magazynuje się w organizmie wię szkody nie zrobi, a świetnie wzmacnia odpornosć
              i chroni przed przeziebieniem). Należy podawać od 5 do 8 kropelek dziennie (my
              dajemy dwa razy po 5 bo Mela miała ostatnio zasadowy odczyn moczu i
              zwiekszyliśmy dawkę).
              co do wit D-teraz wystarczy jedna krola na dzień, bo już świeci słońce (a
              słońce powoduje produkcję tej wit w organizmie i nie trzeba podawać sztucznej
              (oczywiście poradzcie sie lekarza czy ciemiączko dobrze zarasta itp bo wtedy
              czasem trzeba brać dwie krople).

              odnosnie karmienia: cyca radzę dać po zupie by sobie mała dojadła "braki". A z
              drugiej strony spróbuj dać córce więcej zupki jesli jej smakuje-może w tym
              wieku zjeść już spokojnie cały słoiczek!!!
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 15.04.05, 22:34
      Właśnie miałam sie Was pytac o cebion i vit d3, bo Cyprusiowi daje 1 krople d3
      i 5 kropli cebion-u, i niewiem czy tak dalej bo jak byliśmy ostatnio na
      szczepieniach to lekarka nam nic nie mówiła a zapomniałam zapytac bo mały
      dostał ataku histerii że nawet nie słyszałam co do mnie ona mówi.
      Narazie mu będę tak dawac jak dawałam bo niewiem.
      A w spacerówce siedzi jak narazie ładnie i grzecznie, nieraz go poprawie ale
      szczerze mowiąc myślalam że będzie gorzej, jedna ręka trzyma sie pasa a druga
      wózka. Jak mam wstawic zdjęcie Cyprianka? bo ja niewiem
    • sylwia32 jedzonko 15.04.05, 23:26
      mój jakoś nie bardzo lubi owocki i warzywka , natomiast z zachwytem wcina
      chrupki kukurydziane.potrafi na jedno posiedzenie zjeść kilka sztuk.bardzo je lubi.
      • nataliamackowiak Re: jedzonko,cebion,spanie,itp... 16.04.05, 07:16
        1.Jedzonko-chodzi mi o chrupki i biszkopty-kupujecie bezglutenowe czy normalne?
        2.Cebion-tak, 5 kropli to ok jest.
        3.Spanie-moja Oliwka dzis spała z tylko jedną przerwą o 5-tej na mleczko.
        Ciesze się. Może znów będzie ok jak dawniej? Może ząbki ustąpiły?
        Natalia
        • nataliamackowiak Re: poradźcie 16.04.05, 20:38
          Przez pół roku karmiłam Oliwke w zasadzie tylko piersią.
          Od ilus dni dostaje zupkę-dzis 3/4 słoiczka Gerbera, no i deserek jabłko-1/2
          słoiczka.
          Jak karmiłam tylko piersią to wiedziałam jakie przerwy m-dzy jedzonkiem robić,
          mniej więcej 2,5 godz. A teraz nie wiem czy jak zje te 3/4 słoiczka zupki, to
          jej starczy czy dac pierś? Jesli dac to czy piers przed czy po zupce? Odrazu
          czy potem?
          Dodam, że ona płacze że tak mało zupki dostała...
          Natalia
        • magdalenax Re: jedzonko,cebion,spanie,itp... 17.04.05, 13:37
          Oj, to juz mozna dawac dzieciom w naszym wieku chrupki i biszkopty?

          Magda
          • nataliamackowiak Re: biszkopty i chrupki 17.04.05, 16:10
            No ja nie wiem czy można to dawać, ale poprzedniczki pisały że dają, nie?
            Pytałam więc czy są w sklepach biszkopty bezglutenowe, bo dopiero od 10 m-ca
            może dziecko dostać gluten, kukurydzy też ponoć nasze jeszcze nie mogą.
            Natalia
            • viki76 Re: biszkopty i chrupki 17.04.05, 16:45
              Biszkoptów to chyba jeszcze nie mogą tak jak pisze Natalia właśnie ze względu
              na gluten. Chrupki kukurydziane wydaje mi się natomiast, że tak. Są przecież
              kaszki kukurydziane od 5 m-ca. Ja kilka razy dałam Paulince chrupka, zwracałam
              tylko uwagę aby w składzie była tylko kaszka kukurydziana bez żadnych dodatków
              bo są np. z solą lub barwnikami. Pomemłała sobie i była zadowolona - ja
              natomiat mniej bo ten chrupek pooblepiał jej się na rączkach, buzi i ubraniu i
              nadawała się do mycia i przebierania. Ale co tam! niech sobie dziewczyna
              pochrupie (na razie samymi dziąsłami hihi).

              Sylwia
              • nataliamackowiak Re: biszkopty i chrupki 17.04.05, 20:07
                No racja z tą kaszką kukurydziana, chociaż ja kaszką nie karmie i nie wiem czy
                jest od 5 m-ca...
                Natalia
      • be.w przysmaki,spacerki,sen i brak snu....itp.itd. 18.04.05, 12:03
        czesc dziewczyny!
        pisalyscie o bananach,chrupkach i biszkoptach.ja jeszcze nie podawalam anulce
        tych smakolykow ale chyba bananem ja poczestuje.tylko moze najpierw dam jej
        kaszke bananowa zeby przyzwyczaila sie do smaku banana czy od razu sprobowac
        dac owoc?
        Ania poprosze o przepis na budyn bananowy.z gory dziekuje.
        troche zaskoczylyscie mnie chrupkami i biszkoptami.myslalam ze nasze
        dzieciaczki sa jeszcze za male na te przysmaki.biszkopty chyba lepiej podac
        pozniej ale chrupki kukurydziane moze rzeczywiscie beda dobre dla takich
        maluszkow jak nasze.tylko boje sie czy czasem nie zadlawia sie jakims wiekszym
        kawalkiem.w koncu na razie jedza tylko papki.moze chrupki lepsze sa dla
        zebatych polroczniakow?
        musze wam sie pochwalic ze z soboty na niedziele wyspalismy sie z waldkiem za
        wszystkie czasy.bylo to mozliwe bo ania zajela sie moja mama.przekazalismy jej
        nasza coreczke juz o 14 w sobote a sami wybralismy sie na zuzel (jestesmy
        zatwardzialymi kibicami) po zuzlu wybralismy sie ze znajomymi na piwko,tance
        itp.nie bylismy dlugo bo o 00.30 wrocilismy do domu a raczej do mojej mamy (noc
        z dala od anulki nie wchodzila w gre)i spalismy do 9.ania spala w sypialni
        moich rodzicow i byla grzeczna dzieczynka.nie marudzila dziadkom.za to tej nocy
        dala nam popalic.czyzby mala zemsta za nasza sobotnia nieobecnosc?
        w kazdym razie nam troche rozrywki i odpoczynku przydalo sie.
        oj,juz musze konczyc bo moj skarb obudzi sie.male karmienie i na spacerek.pa,pa
        pozdrawiamy
        beata i anulka
        • be.w do basi-zdjecia 18.04.05, 12:23
          basiu jesli chcesz zamiescic zdjecia swojego maluszka musisz wejsc na
          forum "zobaczcie",tam rozpoczac nowy watek i wstawic maksymalnie 3 zdjecia.tam
          jest zamieszczona instrukcja,musisz postepowac zgodnie z nia.jak juz zdjecia
          sie ukaza,skopiuj adres pod ktorym sa i wklej go jako sygnaturke w "moim
          forum".probuj,jesli cos nie wyjdzie pytaj a pomoge.
          beata
        • ewawka Re: przysmaki,spacerki,sen i brak snu....itp.itd. 19.04.05, 09:20
          Cześć dziewczyny i maluchy!!!
          Witam wszystkie nowe mamy, tym bardziej, że stare hihihi.. mało aktywne są
          ostatnio. Uściski dla waszych dzieciaczków.
          Ja ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu i ogromne zmęczenie. Wstaję ok. 5-
          6 rano, by najpóźniej o 6,30 być w pracy. Gdy wracam chcę pobawić się z
          dziećmi, iść na spacer. Gdy zasną muszę ogarnąć trochę mieszkanie, poprasować i
          tak około pólnocy poprostu padam na twarz a w nocy ostatnio mam od 1 co godzinę
          pobudkę. Jak jeszcze jest Mariusz to trochę mi pomoże ale on połowę tygodnia
          jest gdzieś na wyjeździe (teraz np. nie ma go do czwartku) a jak jest na
          miejscu to też wraca koło 18-tej i najczęściej jeszcze włącza laptopa. Ale
          dosyć tego narzekania - WYBACZCIE!. Najważniejsze, że dzieciaki są zdowe.
          Marcin pięknie się rozwija.
          Pisałyście, że podajecie swoim maluchom już banany, chrupki i biszkopty. U nas
          to wygląda tak, że Marcin nie chce jeść banana, na biszkopty jeszcze trochę za
          wcześnie ale chrupki kukurydziane to on wciąga już ponad miesiąc na wyraźną
          sugestię pani doktor. Na początku były to dwie dziennie, teraz zjada już za
          jednym posiedzeniem z 10 sztuk. Nadal karmię go piersią i dodatkowo dostaje
          kleik na wodzie z dodatkiem jabłuszka lub słoiczkowego deserku, czasem daję mu
          zupkę a czasem nie. Generalnie głownie jest na piersi i nawet powrót do pracy
          tego nie zmienił. Chociaż myślę o wprowadzeniu czegoś wieczorem ze względu na
          te nieprzespane nocki, bo być może chłopakowi już sam cysiu wieczorem nie
          wystarcza.
          Haniu, ja mojemu małemu podaję 8 kropli Cebionu dziennie a dodatkowo 3 krople
          CebionMulti i w pochmurny dzień 1 kroplę Vigantolu (Vit D3).
          Marcin od kilku tygodni jeździ w spacerówce i bardzo mu się to podoba. W
          południe na spacerku trochę śpi, trochę podziwia otaczający go świat. U nas nie
          ma żadnego problemu ze zjeżdżaniem, Marcin już długo potrafi samodzielnie
          siedzieć. Zastanawiam się nawet, czy nie zacząć wkrótce sadzać go na nocniku.
          Artur siadał na nocnik od skończenia 7 m-ca i już za pierwszym razem zrobił
          kupkę na nocniczek. Od tego czasu robił kupkę tylko na nocniczek. Nie
          chciałabym marcina "tresować" ale widzę po znajomych i po sobie, że czym
          wcześniej (ale bez przesaday) zacznie się wysadzać dziecko na nocnik, tym
          lepsze przynosi to efekty.
          Wracam do pracy.
          Pa pa
        • anulia1 Re: przysmaki,spacerki,sen i brak snu....itp.itd. 19.04.05, 13:05
          Hej Beata!! podaję przepis na budyń (ale rzeczywiście zanim dasz małej owoc
          spróbuj z kaszką bananową-ja tak zrobiłam!):
          90ml wody (przegotowanej), 3 miarki mleka w proszku (takiego jakiego
          stosujecie), dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej, pół żółtka (nieobowiązkowo).
          Wodę dzielimy na pół: do jednej części dodajemy mleko, do drugiej mąkę i pół
          żółtka, mieszamy to na wolnym ogniu tak by nie zrobiły się kluchy, a jak będzie
          już gęstnieć to wlewamy mleko i jeszczę chwilkę gotujemy. Potem dodajemy ok 1/3
          małego banana najlepiej zmiksowanego. Pycha!! można też zamiast banana dodać
          inny owoc, ale baban daje fajny aromat i naturalną słodycz (tylko musi być
          dojrzały).
          Ja Amelce też boję się dać chrupki, chociaż ostatnio jak byliśmy u lekarza to
          pani doktor powiedziała że można już dawać małej biszkopty bezglutenowe.. ale
          ja takich nie widziałam. Mela wczoraj połknęła kawałek czekolady i napędziła mi
          stracha!...ale nic jej nie było!
          • maxxi76 Re: przysmaki,spacerki,sen i brak snu....itp.itd. 19.04.05, 15:39
            witajcie moje drogie matule
            zachęcona podaniem chrupków kukurydzianych podałam je mojemu maluchowi i jednym
            słowem dziecie oszalało na ich punkcie,jednorazowo wrąbało sztuk 4 i pewnie
            jeszcze by wchłonął ale mój matczyny rozsądek powiedział stop i czekamy na
            jakieś rezultaty..jeszcze nic nigdy mu tak bardzo nie smakowało i coś mi się
            wydaje że od dziś to będziej jego ulubiona przekąska.
            Jeżeli chodzi o budyń to ja też się pokuszę o sprawdzenie tego
            przepisu...póżniej wam opowiem jak było.
            I na koniec kolejna dobra wiadomość widać już drugiego zębacza..ha jacy
            jesteśmy dumni!
            pozdrawiam i do zczytania
            hania i maks chrupkożerca dwuzębny
      • madzia13101 Czy miałyście problem z oczkami 19.04.05, 09:18
        Witam wszystkich. Długo tu nie zaglądałam, ale była (niestety już ię skończyła)
        tak piękna pogoda że większość czasu spędzałam z Alą na dworku, a poza tym
        pisałam tą swoją pracę magisterską.
        Czytałam niektóre posty; gratuluję ząbków - u nas ciągle nic.Tylko że z
        grzeczniutkiej księżniczki zrobiła mi się marudna księżniczna. No i przez 5 m-
        cy nie wsatwała w nocy... i było cudownie, a teraz co 2 godziny chce jeść sad
        Wasze dzieci, z tego co zauważyłam, sporo rzeczy już jedzą, a czy jest tutaj
        jakaś mamusia, która (tak jak ja) dopiero teraz zaczęła wprowadzać nowe
        pokarmy? A może tylko my zostałyśmy?
        Mam do was pytanie. Czy miałyście jakieś problemy z oczkami u dzieci? Moja Ala
        często trze oczy, nawet w nocy przez sen.Wydaje mi się, że jest coś nie tak,
        skoro to robi. Ma AZS i może to jakiś kolejny objaw alergii na coś. Jak
        myślicie? Proszę o radę. Nie wiem czy biec z tym do lekarza.
        POZDAWIAMY.
        • sta.ania Re: Czy miałyście problem z oczkami 19.04.05, 12:05
          Jas ma AZS i wprowadzamy cały czas coś nowego, ostatnio udło się puree
          warzywne - gdzie jest ziemniak, kukurydza, indyk - jest ok, jestem tez po
          pierwszej porcji Sinlacu - chyba tez jest dobrze,
          Czy nie ropieją jej oczka po nocy?
          Jeśli nie to chyba nie jest powód do niepokoju, aczkolwiek ja nalezę do
          przewrażliwionych i z kazdym małym problemem latam do lekarza - pytać nie
          szkodzi.
          a.
          • madzia1310 Do sta.ania 19.04.05, 16:01
            A co wprowadziłaś najpierw? Czy możesz napisać coś o tym Sinlacu- co to jest?
            Czy twój Jaś używa Zaditenu? I co stosujecie obecnie na krostki (jakiej maści)?
            • viki76 Re: Do sta.ania 19.04.05, 16:36
              Sinlac Madziu to taki specjalny produkt zbożowy bezglutenowy dla dzieci z
              alergią na białko mleka krowiego i białko sojowe. Wyglada jak kaszka, jest
              nawet smaczny i rozrabia się go z wodą. Mojej Paulince bardzo smakuje a podaje
              go z owocami ze słoiczka.
        • be.w PÓŁ ROCZKU I ZĄBEK !!!!!! 19.04.05, 16:06
          czesc dziewczyny!
          musze sie pochwalic ze Anulka zrobila dzis sobie i nam prezent z okazji
          ukonczenia pol roczku-pojawil sie zabek!a jeszcze w nocy przy karmieniu
          sprawdzalam i nic nie bylo a tu rano niespodzianka.strasznie sie ciesze.niby
          takie malutkie cos w buzce a tak wielka radosc.mamusie zebaczy wiedza jak to
          jest a mamy bezzebnych wkrotce sie przekonaja.

          ania,dziekuje serdecznie za przepis na budyn.na pewno wyprobuje tylko najpier
          dam ani kaszke bananowa.
          magda nie przychodzi mi nic na mysl czemu twoja ala trze oczka.moze to nic
          takiego ale jesli nadal bedzie robila to czesto lepiej nie czekaj i idz do
          lekarza.

          mam jeszcze pytanie dotyczace kupek.czy kupki waszych maluszkow,ktore jedza juz
          zupki,obiadki,kaszki itp.wyraznie sie zagescily?ani kupki sa geste,podobne
          konsystensja do plasteliny.czesto musi sie mocno wysilic zeby zrobic
          kupke.paniki nie ma bo kupka jest codziennie ale moze nie powinna byc tak
          gesta? dodam ze daje jej duzo pic ale kupki sa takie same.a jak jest u was?

          pozdrawiamy,
          beata i anulka
          • viki76 Re: PÓŁ ROCZKU I ZĄBEK !!!!!! 19.04.05, 16:31
            Wszystkiego najlepszego dla Anulki oraz gratulacje z okazji zębolka!!!
            Rośnij nam Anulko zdrowo i niech uśmiech gości na Twojej buźce każdego dnia!

            Sylwia i Paulinka
            • neti74 Mały furiat??? 19.04.05, 21:28
              Sto lat dla zębatej Ani!!!
              Witajcie, dawno się nie odzywałam, ale jakoś z czasem nie za dobrze...
              Mam pytanko do was. Wasze dzieci na pewno czasami płaczą, na pewno czasami
              marudzą, Igor też. Ale czy wasze dzieci mają ataki złości, wściekłości, furii,
              czy nie wiem jak to jeszcze nazwać? Niestety zdarza mu się to coraz częściej,
              wystarczy że cokolwiek jest nie tak jak on tego chce i już robi awanturę. Do
              niedawna nie przejmowałam się tym, ale ostatnio już się zaczynam martwić. Igor
              ma dopiero pół roku, a co będzie jak będzie starszy? Czy tylko ja mam taki
              problem? Bo przyznam się, że dziś już wymyśliłam, że znajdę jakiegoś psychologa
              i się wybiorę do niego na konsultacje. Poradźcie mi, co zrobiłybyście (lub
              robicie) z małymi awanturnikami.
              Pozdrawiam
              Wykończona nie tylko fizycznie, ale ostatnio i psychicznie - Anita
              • atc2 Re: Mały furiat??? 19.04.05, 22:53
                Cześć dziewczyny
                Ale dawno mnie tu nie było. Mamy już dwie dolne jedyneczki, pierwsza wyszła w
                zeszłym tygodniu, a drugo dzisiaj po południusmile) KUbuś ma niestety katarek,
                który mu sprzedałam i troszkę pokasłuje. Dostaje syropek i mam nadzieję, że
                szybko mu przejdzie. Zaczyna się podciągać w łóżeczku za szczebelki i jak leży
                w wózku to też się podnosi smile) Od tygodnia wcina ziemniaczka, a dzisiaj dostał
                też zupki jarzynowej. Buźkę ma znowu w krosteczkach, ale nie mam pojęcia co go
                uczuliło.
                Jeśli chodzi o ataki złości czy płaczu to Kubuś potrafi się śmiać, a za chwilkę
                coś mu nie podpasuje i jest wrzask. Ale nie zdarza się to często. Ja myślę, że
                Igorkowi powinno to przejść.
                Sto lat dla Anulki i gratulacje z okazji ząbka smile)) Buziaki przesyła Kubuś smile)
                Beatko u nas kupki też są takie plastelinkowe i przez to pupa Kubusia częściej
                się odparza.
                Jeśli chodzi o witaminki to Kubuś dostaje codziennie 1 kropelkę witaminy D3 i 5
                kropelek Cebionu.
                pozdrawiam wszystkie mamusie te "stare" i te nowe
                pa pa
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.04.05, 18:05
      Wszystkiego najlepszego z okazji ukonczenia pół roczku Ani i jej pierwszego
      ząbka. Cyprian ma juz ząbka ale teraz dopiero widac go całego. Rzeczywiście to
      ogromna radośc.
      Co do nie przespanych nocek to u nas jest tak samo od dłuzszego czasu, ale
      probuje się pocieszac że w koncu to się skończy. Budzi się w nocy co półtorej
      godzinki albo co godzinke.
      Ja narazie jeszcze nie próbowałam dawac chrupek kukurydzianych ale może
      spróbuję za pare dni. Teraz Cypriankowi dałam morele ze słoiczka i jak widzi
      już łyzke to sie aż cały trzęsie, a jak je to wydaje odgłos zadowolenia.
      Dzis byliśmy na usg bioderek wszystko jest ok.
      Beatko dzięki za podpowiedz jak będę miec troche więcej czasu to usiade i
      sprobuje wstawic jego zdjęcie jak nam się uda to dam znac.
    • sta.ania Re: do madzia 1310 19.04.05, 21:09
      Sinlac- widziałam że już dostałaś info co to jest, ja dodam że jest smaczny ,
      Jaś dzisiaj zjadł 140 ml łyżeczką, od dwóch dni je duże ilości bez żadnych
      objawów skórnych!
      Najpierw podałam brokuły - jadłam je karmiąc więc oceniałam jako w miarę
      bezpieczne aczkolwiek wtedy zmiany skórne były cały czas więc do końca nie
      byłam pewna, nasępnie dodałam indyka Gerbera - również ok, spróbowałam marchew
      i wysypka!
      Teraz od tygodnia testuję puree jarzynowe chyba Hipp, jest to co dawałam
      wcześniej plus ziemniak i kukurydza, zastanawiające jest to ze produkty które
      uczulały gdy jadłam je, karmiąc piersią teraz nie uczulają (podawane
      bezpośrednio)
      pozdr
      ania
      • sta.ania Re: do madzia 1310 19.04.05, 21:13
        zapomniałam dodać - smaruję cholesterolową i Balneum Baby kremem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja