PAZDZIERNIK 2004 :-)

    • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.05.05, 12:23
      My również
      CHODZIKOM - MÓWIMY "NIE"
      • aldonkas Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.05.05, 13:19
        Hej hej mamuśki.
        W sprawie chodzika to jestem absolutnie na NIE! ostatnio usłyszałam w radiu ,
        że np. w Kanadzie na wniosek ortopedów chodziki zostały wycofane ze sprzedazy
        jako niebezpieczne dla dziecka.Myślę , że to wystarczający powód aby zrezygnwać
        z tej "zabawki". W przyszłości zamierzamy natomiast zakupić tak zwany "chodzik-
        jeździk" , który może być przez dziecko popychany albo dosiadany okrakiem jak
        rowerek.
        Jesli chodzi o picie to nie wiem skąd , ale od początku miałam przeczucie , że
        należy dziecko uczyć pić z butelki. Mimo , że wszędzie dookoła słyszałam , że
        dziecko do 6 miesiaca nie potrzebuje nic więcej oprócz piersi od samego powrotu
        ze szpitala podawałam Szymkowi herbatkę w butelce ze smoczkiem. Na początku
        sladowe ilości a potem coraz więcej. kto wie , może posrednio to właśnie
        przyczyniło się do braku kolki ??? Teraz pijemy juz z niekapka z twardym
        ustnikiem na zmianę z butelką, ale zarówno jedno jak i drugie Szymek sam trzyma
        i rozumie juz nawet , że jak się kończy to trzeba bardziej przechylić.
        Wydaje mi sie , że w ciągu dnia wypija całkiem sporo (tak na oko to bedzie tego
        ok.200 ml)i wchodza mu zarówno soki wszelkiej maści i konsystencji jak i
        herbatki (liderem jest jabłkowa z melisą z Bobo Vity).
        A tak poza tematem dziecięcym to muszę się Wam przyznać , że pogoda za oknem
        lekko mnie zmobilizowała do myslenia o zbliżającym sie lecie. Wynikiem tego
        jest intensywna seria brzuszków wykonywana przeze mnie od kilku dni.Wszystko
        mnie boli i ledwo sie ruszam ale widac już pierwsze efekty - i to dodaje mi sił
        do dalszych wysiłków.
        Pozdrawiam wiosennie i burzowo.Al
        • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.05.05, 14:44
          Czesc!
          Mam Filipka z 2.10.04.Urodzil sie ze zlamanym obojczykiem, strasznie zmeczony
          (minelo 22 godziny od odejscia wod do porodu..)i musial dostawac antybiotyki...
          Wazyl 3900 i mial 58cm dostal 8 punktow.
          Teraz jest slodkim 7 miesiecznym bobaskiem z dwoma dolnymi jedynkami.Niestety
          do tej pory nie udalo mu sie przespac calej nocy (jego rekord to 6 godzin snu
          bez przerwy) w dzien tez malo spi. Jest bardzo absorbujacy.
          Pije glownie w nocy nawet 250ml(podawanie picia w nocy mialo przyczynic sie do
          wyeliminowania nocnych pobudek...)a w dzien do 100ml. Bardzo lubi jesc!
          Lubi spacery ale dzisiaj nic z tego...
          Pogoda jest paskudna...
          Swiwtny pomysl z ta gimnastyka!!-najwyzsza pora wziasc sie za siebie i zgubic
          troszke kilogramow (niestety mam co tracic...)Razem razniej!!
          Goraco pozdrawiam!
          PS.Jak sie dolaczyc zdjecia?
          • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 12.05.05, 15:22
            Hej Aniu! Już się nie mogę doczekać zdjęć Filipka - rówieśnika mojego Igora!
            Igor również urodził się 2.10, też umęczony (30 godz porodu zakończonego
            ostatecznie cc). Też dostał 8 pkt. Też dostawał antybiotyki (miał infekcję,
            więc spędziliśmy 10 dni w szpitalu). Też jest absorbujący (baaaardzo). Też
            więcej pije w nocy niż w dzień. I też nie dał nam jeszcze przespać całej nocki -
            też rekordem było 6 godzin. Hihihi! Czy my nie mamy tego samego dziecka? Czy
            może ta data...smile A o której się ten koleżka urodził, bo Igor o 16.56.

            Jeśli chodzi o ćwiczenia, to ja się zaparłam i już 6 tygodni po porodzie
            zaczęłam chodzić na callanetics - na początku oczywiście ćwiczyłam w swoim
            tempie i nie przesadzałam. Potem zaczęłam chodzić jeszcze na aerobik, czyli 2
            razy w tygodniu wyciskam z siebie te kilogramysmile A tak między nami, to
            największą motywacją do tych ćwiczeń był... pretekst by wyjść z domu i zostawić
            Igora pod czułą opieką stęsknionego po całym dniu w pracy tatusiasmile

            Jeszcze do Ani. By dołączyć zdjęcia, najpierw umieść je na stronie ZOBACZCIE.
            Link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
            Tam zresztą jest szczegółowa instrukcja, jak to zrobić. Jak już wątek Filipka
            się ukaże przekopiuj jego adres w ustawieniach do swojej sygnaturki. Nie wiem
            czy zbyt zagmatwanie nie tłumaczę, jak będziesz mieć problemy to pytaj. A my z
            Igorkiem czekamy niecierpliwie na fotki!
            Pozdrowionka
            Anita
            • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 08:32
              Hej!
              Dzieki za pomoc! Zdjecia zamieszcze jak tylko je zmniejsze bo te co mam sa za
              duze...
              Filipek urodzil sie o 18.30 wiec jest miedzy nimi naprawde minimalna roznica!!
              Ogladalam twojego Igorka-jest przeslodki!!! Az trudno uwierzyc,ze to taki
              lobuziak bo na zdjeciach wyglada na aniolka!!
              Przy okazji ogladania zdjec znalazlam jeszcze jedna wspolna ceche- Filipek tez
              ma retrievera!!
              Pozdrawiam!!
              • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 08:48
                Wyszlo sloneczko i odrazu chce sie zyc!!
                Ta noc byla koszmarna ale Filipek ma juz trzeciego zeba!- gorna lewa dwojke(a
                miala byc jedynka) zobaczymy ktory bedzie nastepny...
                Idziemy na spacer trzeba wykozystac pogode zanim znowu lunie deszcz..
                Pozdrawiamy!
                Anna i Filipek
                • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 09:29
                  ania2506 napisała:

                  >> Ta noc byla koszmarna ale Filipek ma juz trzeciego zeba!- gorna lewa dwojke
                  (a miala byc jedynka) zobaczymy ktory bedzie nastepny...

                  To teraz nic tylko czekać aż u Igora wykluje się ta dwójka u górysmile To pewnie
                  dlatego dziś obudził się od 2.00 z potwornym płaczem. Teraz śpi, ale jak się
                  obudzi to zaraz sprawdzęsmilesmilesmile
                  Pozdrawiamy!
                  Anita i Igorzątko-Marudątko
    • nulka79 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 14:32
      witam wszystkie Mamy
      przypadkiem trafiłam na to forum i ... zaczytałam się na amen smile mój Tymo
      urodził się 1.10 po 30h zakończonych cc... oj ciężko było..
      zmykam, bo się obudził
      • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 15:41
        Czesc!
        Filipek mial termin na 1.10!
        Jaki jest Tymo? Czy tez jest rozrabiaka jak Igorek i Filipek?
        Nie udalo mi sie uspic mojego lobuza na spacerze ale zato pierwszy raz widzial
        i glaskal malego kotka.Reagowal na niego bardzo zywiolowo-tak slotko kwiczal...
        Teraz je wiec mam troszke spokoju mam nadzieje,ze jak sie naje to w koncu
        zasnie...
        Pozdrawiam!
        • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) lato, dwór itp. 13.05.05, 17:41
          Hej dziewczyny. oliwka ma jutro siedem miesięcy. Zaczyna raczkować-śmiesznie
          podnosi tyłeczeksmile)) hihihi
          Mam pytanie-jak będziecie spędzać czas na ogrodzie latem czy juz teraz-dziecko
          oprócz wózka w kojcu czy jak inaczej? Żeby mamusia miała troszke spokoju a
          dziecko się czyms zajęło??
          Natalia
        • nulka79 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 20:12
          witam
          mój Tymcio to zrównoważony i dość spokojny mały człowiek smile) No chyba że idą
          zębywink a one idą idą i.. wyjść nie mogą smile) a może będzie bezzębny i tylko
          udaje? wink)
          pozdrawiam
          ania
          • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.05.05, 21:18
            Cześć wszystkimsmile
            Oleńce również ostatniej nocy wyszedł ząbek - trzeci, górna jedynka.
            Również druga jedyneczka jest prawie gotowa.
            Wracając do chodzików; to Oleńka także dostała w prezencie, lecz narazie
            wynieśliśmy go do piwnicy i nie mam zamiaru z nego korzystać.
            U nas na topie jest huśtawka. Jest na tyle wygodna, że się ją nakręca i przez
            ok. 15 min sama się husta. Oleńka jest nią zafascynowana. Przez ten czas nie ma
            dziecka. Często jeszcze się huśtając musi trzymać swoją kaczkę. Wygląda przy
            tym super.
            Również nie mam pomysłu na czym czy w czym Oleńkę tzymać na podwórku. Jak
            będzie cieplutko to może na kocu lub na materacu. Ale non stob będzie trzeba
            przy niej być.
            Pozdrawiam Ela
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.05.05, 23:17
      Wszystkiego naj naj dla małej Oliwki z okazji ukonczonego 7 m-ca.!!! Niech
      rosnie zdrowo.

      Ale tutaj cisza widac że zrobiło się trochę cieplej i wszystkich wymiotlo, ja
      dopiero wrócilam z mężem i z Cypriankiem z urodzin teścia bylo fajnie mały
      spokojny i grzeczny. Teraz napił się cycusia i już sobie śpi dalej a ja zaraz
      ide w jego ślady ale nie mogłam sie oprzec żeby tu zaglądnąc.
      Co do spędzania wolnego czasu jak jest taki to jedziemy najczęściej na działke
      i ostatnio rozlożyłam mu na trawce pufki z łóżka na to kocyk
      i mały miał ubaw na całego bo był w swoim żywiole, oczywiście na brzuszku będąc.
      Dziś w pracy byłam i jutro tak samo dlatego już chyba będzie lepiej jak sie
      położe bo ze wstawaniem jutro może byc ciężko pozdowienia dla wszystkich małych
      pociech oraz ich rodziców
      • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 15.05.05, 08:01
        Dzięki za życzenia dla Oliwki i za poradysmile
        Natalia
        • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.05.05, 18:31
          Ale puchy !!!!!!!!!
          Gdzie wy dziewczyny wszystkie się ukrywacie?
          Ja trochę się pochorowałam i stąd mój brak aktywności. Muszę wam powiedzieć, że
          już byłam bliska odstawienia małego od piersi, bo mam zapalenie zatok i w
          antybiogramie wyszło, że poradzą sobie z tym świństwem tylko antybiotyki,
          których nie można przyjmować w okresie karmienia piersią. Jednak lekarz
          wreszcie zdecydował o leczeniu Augmentinem i jeszcze karmię uffff.
          Jednak w diecie Marcina i tak zaszły wielkie zmiany, bo mały na całego wcina
          potrawy z glutenem. Bagietka i miśkopty to już norma a dodatkowo np. w sobotę
          jadł z nami obiad ziemniaki z pulpetami i sosem zabielanym mąką ze śmietaną.
          Wczoraj jadł pieczonego kurczaka z ziemniakami. I to zero miksowania, wszystko
          gniecione widelcem. A wszystko to po tym jak zobaczyłam niespełna roczniaka,
          który zajadał udko z kurczaka trzymając je w łapce. Nawiasem mówiąc
          przekomiczny widok. Może teraz przynajmniej Marcin coś przybierze na wadze, bo
          od ponad m-ca żadnych zmian i pani doktor kazała nam przyjść za dwa tygodnie na
          kontrol.
          A co u was nowego?
          pa pa, pryskam
          • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.05.05, 19:34
            Oliwka mnie zaskakuje. Jak nie umiała samodzielnie siedzieć, nie podobało jej
            sie leżeć, itp. Teraz umie siedziec sama, to chce stac już na nogach-a tego nie
            umie za bardzo-poza tym że stoi sama w kojcu z 5 senund trzymając się boku...
            Zaczyna raczkować-aż się boję co będzie dalej??? Tak szybko teraz wszystko
            idzie do przodu w jej rozwoju...
            Pozdrawiam.
            Nataliasmile
            • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.05.05, 21:54
              czesc dziewczynki i maluszki,
              oj pusciutko na forum,gdzie jestescie mamusie??cale szczescie ze pojawily sie
              dwie kolejne mamy.serdecznie witam imienniczki mojej ani.
              moja aktywnosc tez troszke spadla ale zawsze staram sie byc na biezaco z
              czytaniem.
              w piatek zaliczylysmy z ania opoznione, ze wzgledu na przebyta goraczke
              trzydniowa,szczepienie.bylo troszeczke lez bo oprocz tej przeciw wzw b
              wykupilismy jeszcze hib.no i byly 2 uklucia i ania przestala juz lubic pania
              pielegniarke.
              ale ogolnie byla dzielna i jest juz duuuza dziewczynka bo wazy 8700.a dzis
              niestety dopadl anie katarek.jezszcze wczoraj bylo wszystko ok a tu od rana
              cienkie z noska ciurkiem.walczymy z katarkiem sola fizjologiczna,nasivinem i
              witaminkami.mam nadzieje ze szybko walke wygramy.
              ewo wracaj szybko do zdrowia!zapalenie zatok to jedna z bardziej nieprzyjemnych
              chorob.trzymaj sie!
              ja dolaczam do zdechlaczkow bo od soboty cierpie z powodu rwy
              kulszowej.pierwszy raz dopadlo mnie to chorobsko 4 lata temu i od tej pory dosc
              czesto nawraca ale cale szczescie nigdy nie trwa dlugo.mam nadzieje ze i tym
              razem tak bedzie.
              ewa marcin rzeczywiscie zrobil postepy w odkrywaniu nowych smakow i
              konsystencji.pulpecik i kurczak to juz cos.ja sama zastanawialam sie czy nie
              poczestowac dzis ani pulpecikiem z obiadu ale zrezygnowalam bo zrobilam w sosie
              paprykowo-pomidorowym ale w lagodniejszym wydaniu na pewno sprobuje.ja juz tez
              staram sie ani gniesc obiadki widelcem a nie miksowac i bardzo jej tak smakuje
              no ale z mieskiem do tej pory nie eksperymentowalam.chciaz sloiczkowe jedzenie
              (takze miesne)staram sie kupowac te mniej rozdrobnione.
              oj to sie rozpisalam,koncze zeby nie zanudzic was na smierc.
              dobranoc
              beata i anulka
              • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 09:53
                No w końcu ktoś coś napisał, ja właśnie tyle co wstalam z małym bo pospal
                troszke z mamusią- dobry syn.
                Ale jestem w wielkim szoku że Ewa Marcinek jadł normalny obiad, ja to jestem na
                etapie słoiczków ale juz mięsnych i zastanawiam się czy zrobic mu coś samej ale
                mam jakieś obawy. Poradźcie dziewczyny jak robicie same obiadki dla małych
                skarbow to co? to chętnie bym skorzystala z Waszych propozycji.
                Juz tez się zastanawiałam czy mu dac np ziemniaczka ugotowanego z maselkiem czy
                z czymś innym.
                Natalia fajnie sie patrzy jak mały robi z dnia na dzień jakies postępy,
                Cyprianek od wczoraj bardzo często stoi w pozycji do raczkowania i się huśta,
                udało mu sie dzis rano zrobic krok do przodu ale zaraz wylądowal na brzuszku,
                ale pewnie zacznie raczkowac juz niebawem.
                Teraz tez wyczekuje nastepnych ząbkow bo na dole dwie jedyneczki są a u góry
                narazie nic. Ok kończe bo musze zrobic obiadek i iśc do sklepiku i z małym na
                spacerek.
                pozdrawiamy Was, noi piszcie cos dziewczyny
                • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 10:35
                  Dziewczyny, mam pytanie::::: czy ktoś z was słyszał cos może o przebijaniu uszu
                  u małych dziewczynek? bo ostatnio widziałam taką małą pannę, i już miałą
                  kolczyki! wyglądała bosko! Nasi znajomi (mają córę w wieku 4 lat), przekłuli
                  małej uszy jak miała 6 miesięcy, i mówią że pszeszła to bardzo dobrze, nie
                  płakała, a i wszystko się szybko i bez problemów zagoiło...


                  Co do diety Marcinka: też jestem pełna podziwu: ja boję się Amelci podać coś
                  innego niż słoiczki, chociaż bardzo bym chciała... mam takie głupie obawy że
                  może się zakrztusić czy coś w tym stylu.. wy nie macie dziewczyny takich
                  obaw?...
                  • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 11:36
                    cześć dziewuszki
                    u nas pada i jest nijako,ale my się z Maksem nie nudzimy bo właśnie wychodzi
                    nam górna jedynka i jest do południa meksyk a od południa do wieczora sajgon..

                    a co do przebijania uszu maluchom to jestem stanowczo przeciwko..moim zdaniem
                    to robienie z dziecka wybaczcie za wyrażenie...pajaca.wiem,że pewnie teraz
                    narobie sobie wśród was wrogów ale jak widzę malutką dziewczynę z kolczykami w
                    uszach to aż mnie trzęsie.przecież takie maluszki bez przerwy kombinują,bawią
                    się,turlają i nie wiem co tam jeszcze i z łatwością mogą sobie naderwać
                    uszko..tak było w przypadku córci mojej znajomej..nie macie pojęcia jak mała
                    cierpiała z powodu głupoty swojej mamy... przeciez mozna z tym poczekac,a nie
                    robic z małej starej malenkiej
                    ale sie zrobi dym po tym co powiedziałam..hehe
                    hania
                    • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 12:09
                      Moje zdanie o przekłuwaniu uszu małym dzieciom mniej więcej pokrywa się z tym
                      co napisała Hania. Chyba mam za bogatą wyobraźnię, bo od razu widzę scenariusze
                      różnych oględnie mówiąc nieprzyjemnych zdarzeń, w których te ślicznutkie
                      kolczyki odgrywają jedną z głównych ról. Nie wierzę również, że dzieci to nic
                      nie boli. Czy wiecie, że parędziesiąt lat temu przeprowadzano zabiegi na
                      maleńkich dzieciach bez znieczulenia, bo uważano, że nie odczuwają bólu. Ależ
                      tu okropieństwa piszę. Lepiej spadam popracować.
                      Pa
                    • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 12:37
                      czesc dziewczyny,
                      w gdansku pogoda paskudna.podobnie jak u was haniu-szaro,buro i nijako.gdzie ta
                      wiosna?????
                      trzymamy kciuki za maksa zeby dzielnie przetrwal wychodzenie zabka,u ani ta
                      chwila sie wciaz zbliza.marudzenie juz nastalo od kilku dni,podobnie jak
                      opuchniecie gornych dziaselek.
                      haniu jesli chodzi o kolczyki w malych uszkach to dymu zadnego nie bedzie bo
                      podzielam twoja opinie i mysle ze wiekszosc dziewczyn sie pod nia
                      podpisze.nigdy nawet przez mysl by mi nie przeszlo zeby przebijac uszka mojej
                      anulce, choc rzeczywiscie sporo malych dziewczynek ma kolczyki.jednak ja uwazam
                      ten pomysl za beznadziejny.poza tym nie wierze ze przebijanie nie jest bolesne
                      i niestersujace dla takich maluszkow.po co narazac na cos takiego male
                      dziecko??? chyba dla wlasnej przyjemnosci, bo dzieciaczek przeciez nie zdaje
                      sobie sprawy co mu sie robi.na wszysto przyjdzie pora,na kolczyki tez kiedy
                      dziewczynki beda starsze.
                      skoro juz wyrazilam swoja jedna opinie na nie to powroce jeszcze do tematy
                      chodzikow,o ktorych pisalyscie kilka dni temu.w tym temacie jestem rowniez na
                      NIE.nie sadze aby chodzik pomagal w nauce chodzenia a wrecz przeciwnie moze
                      zdeformowac stawy biodrowe.nie zamierzam chodzika kupowac i licze ze nkt nie
                      sprawi ani takiego "prezentu".
                      a jesli chodzi o samodzielne gotowanie obiadkow to ja robie je od czasu do
                      czasu.miedzy innymi gotuje kilka warzyw na parze
                      (ziemniaczek,marchewka,pietruszka,seler),czasami tez miesko i pozniej gniote
                      widelcem.jesli danie jest zbyt geste dodaje troszke wody z gotowania.czasami
                      gotuje te warzywka w wodzie i dodaje maselka.od czasu do czasu dodaje ryzu.no i
                      wszystko rozdrabniam widelce zeby ania przyzwyczajala sie do
                      kawaleczkow.obiadki sloiczkowe tez kupuje te mniej rozdrobnione.mysle ze nasze
                      dzieciaczki sa na tyle duze ze poradza sobie z kawaleczkami a jesli jeszcze
                      nie, to i tak warto od czasu do czasu probowac.

                      zyczymy milego dnia
                      beata i anulka
                      • mamaulka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 14:24
                        Witajcie dziewczyny!
                        Nie wiem, czy jeszcze mnie pamiętacie, bo az wstyd się przyznać kiedy do Was
                        pisałą. Staram sie od czasu do czsu czytać chociaż Wasze posty, ale na
                        odpiwoedź nie mam już albo siły albo czsu. Tak to jest gdy pracę umysłowoą
                        stara się pogodzić ze szczęśliwą córką.
                        Nie wiem właściwie od czego zacząć. Przez ostatnie m-ce mam dużo pracy na
                        uczelni, oprócz zajęć piszę eseje itp.A Ula wymaga coraz więcej uwagi. w między
                        czasie miała zapalenie ropne spojówki- najpierw prawej, 2 tyg. póżniej lewej.
                        Leczyliśmy ze słabym skutkiem b. długo tak, że zaczęłam się martwić, ze to
                        zapchany kanalik łzowy. Zaczęło się masowanie i na szczęście już jest dobrze.
                        Zdumiona czytałąm co wasze maluszki robią. Suuuper. Ula też pięknie się rozwija
                        i z dnia na dzień robi postępy.
                        Byłyśmy na badaniu i malutka waży już 9 kg i mierzy 75cm. Jestem z niej dumna!
                        Co do chodzika, to nie jestem całkowitą przeciwniczką. Raczej uważam, ze trochę
                        jazdy nie zaszkodzi, jeżeli oprócz tego dzidzia ćwiczy sama raczkowanie itp. Co
                        do kolczyków to zdecydowanie mówię NIE!.
                        Cóż, musze konczyć ale mam nadzieje, zę częściej znajdę teraz czas by pisać.
                        Pozdrawiam wszystkie"stare" i nowe mamy!
                        Ola
                        • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 15:18
                          Hej!
                          W Krakowie jest piekne slonce i bardzo cieplo...
                          Przed chwila wrocilismy z Filipkiem ze spacerku na obiadek.
                          Ku mojej wielkiej radosci moj synek spal na spacerze az prawie dwie godziny
                          (wczesniej dawal mi w kosc od piatej rano...) a trzeba przyznac ze rzadko zdaza
                          mu sie spac tak dlugo w ciagu dnia!
                          Teraz rozrabia w pokoju czekajac az podgrzeje mu jedzonko...
                          Pozdrawiam!
                          • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 16:26
                            Filipek najadl sie i zasna a ja mam chwilke spokoju.
                            Przed zasnieciem probowalam namowic go zeby usiadl ale on nie chce...
                            Tak wiec najnowsze badania wykazaly,ze Filipek ani nie siada ani nie staje ale
                            zato raczkuje :} Ma trzy zeby (dwie dolne jedynki i jedna gorna dwujke) i
                            charakterek...
                            Pozdrawiam!
                            • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 21:41
                              Chodzik-zdecydowanie nie!!
                              przebicie uszu-może kiedys , teraz napewno nie!!!
                              jedzonko "z kawałkami"-jakos sie boje...
                              Dzis tak krótko-pozdrawiam.
                              Natalia
                            • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 17.05.05, 21:46
                              aniu czasem bardzo zazdroszcze wam na poludniu.piszesz ze w krakowie
                              sloneczko...a w gdansku ponuro,deszcz a w dodadku bardzo zimno.nawet nie czuc
                              juz wiosny w powietrzu.pogoda jest listopadowa,co gorsza prognozy na najblizsze
                              dni nie przewiduja poprawy.poza tym macie tak blisko do gor,ktore ja uwielbiam
                              a zeby do nich dotrzec musze przejechac cala polske.ale moze miedzy innymi
                              przez ta odleglosc tak kocham gory i doceniam tamtejsza przyrode bo musze
                              przebyc niezla trase zeby tam sie znalezc.ale nasze morze tez jest
                              piekne,szczegolnie spacery nad morzem sa bardzo przyjemne i ciesze sie ze na
                              taki spacer moge sie wybrac kiedy tylko przyjdzie mi na to ochota.
                              zreszta ja wogle bardzo doceniam nasz kraj pod wzgledem walorow przyrodniczych
                              i krajobrazowych.gdyby tylko klimat byl cieplejszy......
                              dobranoc mamusie i dzieciaczki,
                              beata i anulka
                              • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.05.05, 12:08
                                Niestety dzisiaj jest paskudnie! Pada deszcz,jest zimno a do tego wieje
                                lodowaty wiatr! A wczoraj bylo tak cieplutko...
                                Ciebie Beato ciagnie w gory a ja mysle zeby w wakacje pojechac nad morze smile
                                Tez jestem za cieplejszym klimatem!!!
                                Mimo brzydkiej pogody bylam dzisiaj z moim kochanym synkiem na spacerze choc
                                nie dlugo bo ochraniacz przeciwdeszczowy na wozek utrudnial obserwacje
                                Filipkowi...
                                Musze konczyc bo maly domaga sie CALEJ mojej uwagi...
                                Pozdrawiam!
                                • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.05.05, 13:07
                                  Fakt pogoda paskudna - Śląsk w strudach wody, jest zimno i ohydnie, brrr. W
                                  taką pogodę nic tylko spać, co też Igor robi - już drugi raz dziś. Nie powiem,
                                  by mnie to martwiło...smile Wcześniej próbowałam dać mu obiad, ale źle trafiłam z
                                  doborem dania. Już drugi raz dałam mu coś od 7 mca i znów niewypał. Chyba za
                                  duże są dla niego te kawałki, bo ma aż odruch wymiotny. Nie wiem, czy odpuścić
                                  jeszcze takie jedzenie, czy mimo wszystko go przyzwyczajać. Jak przeczytałam o
                                  Marcinku wcinającym ziemniaki z pulpetami to pomyślałam że to moje dziecię,
                                  chyba nie dorosło do takiego jedzenia. Najbardziej z wszystkiego lubi mleczko
                                  (a właściwie ten ohydnie dla mnie smakujący i śmierdzący nutramigen). Cóż, i
                                  tak będę go "męczyć" obiadkami i deserkami. Kiedyś zresztą jadł wszystko co
                                  dostał, a teraz zrobił się tak wybredny, że nawet ulubionym kiedyś jabłuszkiem
                                  plujesad Po tatusiu taki wybredny czy co?smile
                                  Jeśli chodzi o chodziki (smile) to jestem BARDZO PRZECIW. Na szczęście nikt nie
                                  wpadł i mam nadzieję ze nie wpadnie na to by nas takim prezentem uszczęśliwić.
                                  Jedyne chodziki jakie biorę pod uwagę, choć raczej nie kupię, to te z fisher
                                  price. Pewnie wiecie, o czym mówię - dziecko w nim nie siedzi tylko popycha go
                                  przed sobą. O ile znam opinię pediatrów, tylko takie chodziki spełniają swoją
                                  rolę, nie czyniąc przy okazji spustoszenia w układzie kostno-stawowym
                                  dzieciaczka (ukł kostno-stawowy???smile)
                                  Igor od kilku dni namiętnie wspina się po czym tylko się da i robi wszystko by
                                  stanąć do pionu. Pół biedy, gdy robi to w łóżeczku lub wspina się po czyichś
                                  nogach. Ale czasami chwyta się wszystkiego co spotka na drodze i zastanawiam
                                  się czy mu kasku na tę jego łepetynę nie kupić, bo to się może źle skończyć. I
                                  to takiego, co by też osłaniał te jego dwa zębole - w takich bólach wyklute,
                                  nie można ich stracićsmile A tak poważnie, to odkąd zaczął raczkować, wszędzie go
                                  pełno a ja muszę mieć oczy dookoła głowy. Włączanie wieży już mu się znudziło,
                                  wczoraj pokazał tatusiowi, jak jednym ruchem można kolumnę rozebraćsmile
                                  Teraz już zmykam i póki śpi może uda mi się jakiś obiad ugotować.
                                  Pozdrowionka!
                                  • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.05.05, 14:20
                                    No czesc
                                    Mój mały dziś marudny ale topewnie przez ta pogode, śpi juz tez drugi raz a
                                    mnie samej się ziewa.
                                    Dziś mu spróbuje zrobic sama zupke ale to najutro bo dzis jadl juz. Co do
                                    przekłuwania uszu małym dziewczynkom jestem na nie, a co do chodzików to widze
                                    ze prawie wszyscy sa na nie. Cyprian dostal na chrzciny chodzik i sprobuje go
                                    włożyc ale wiadomo jeszcze nie teraz, troszke mu napewno nie zaszkodzi.
                                    Ide wywiesic pranie małego szkraba -dziś już drugie.
                                    pozdrowionka
                                  • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.05.05, 15:51
                                    Filipka tez wkoncu zmoglo i spi slodko w lozeczku a ja mam chwile wolnego. Moj
                                    synek tak jak Igorek reaguje na "duze" kawalki-albo ma odruch wymiotny albo
                                    odrazu pluje - mysle,ze musi do tego dorosnac. Narazie je Nutramigen i dania
                                    dla mlodszych dzieci a jest ich na tyle duzo ze nie martwie sie ze "nie jest na
                                    czasie" bo rozwija sie dobrze.Mysle,ze powinno sie probowac co jakis czas dawac
                                    dziecku jedzonko z wiekszymi kawalkami bo wkoncu do niego dorosnie a jesli nie
                                    bedziemy probowac to nie bedziemy wiedzieli czy to juz...
                                    Goraco pozdrawiam!
                                    • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.05.05, 09:38
                                      Jak wasze nastroje dziewczyny?
                                      Bo u mnie z tym kiepsko sad
                                      I jeszcze ta paskudna pogoda...

                                      a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24081083">To Mój
                                      Filipek</a>
                                  • ania2506 Do neti74 18.05.05, 16:05
                                    Anito mam do Ciebie prosbe zebys jeszcze raz napisala jak zrobic zeby zamiast
                                    linku do zdjec dziecka skladajacego sie z roznych znakow byl moj tekst.
                                    Z gory dziekuje!

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24081083
                                    • neti74 Re: Do neti74 18.05.05, 16:26
                                      Aniu! W to co napiszę poniżej wpisz swój tekst a całość zamknij w nawiasy,
                                      czyli<.....> (jak ja tak zrobię to wyskoczy ci już zmienione). Mam nadzieję, że
                                      wyjdzie dobrze.
                                      Powodzenia i czekam na efekt!

                                      a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24081083">TUTAJ TEN
                                      TEKST</a
                                      • ania2506 Re: Do neti74 19.05.05, 08:46
                                        Jeszcze raz wielkie dzieki!
                                        a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24081083">TO MÓJ
                                        FILIPEK</a
                                  • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.05.05, 09:50
                                    Jak wasze nastroje dziewczyny?
                                    Bo u mnie z tym kiepsko sad
                                    I jeszcze ta paskudna pogoda...

                                    a href=" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24081083 ">To Mój
                                    Filipek</a>
                                    • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.05.05, 12:53
                                      aniu chyba brakuje w twojej sygnaturce nawiasu na samym poczatku,powinno byc <a
                                      href.......itd
                                      ale filipka widzialam,fajny chlopak z waszego synka.gratulacje.
                                      a u nas w gdansku dzisiaj pieknie.czekamy z ania na tatusia i wyruszamy na
                                      dluuugiii spacer.
                                      milego dnia
                                      beata i anulka
                                      • ania2506 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.05.05, 15:41
                                        Beato dziekuje za wskazowke!
                                        Ale wam zazdroszcze pogody!
                                        W krakowie jest niedosc,ze zimno to jeszcze wieje przenikliwy wiatr-moze
                                        powinnam sie cieszyc ze przynajmniej przestalo padac...
                                        Wrocilam wlasnie ze spaceru gdzie pomimo iz nie bylam lekko ubrana to strasznie
                                        zmarzlam.Filipkowi wlozylam zimowy kombinezon i chyba jest mu dobrze bo dalej
                                        smacznie spi...
                                        Pozdrawiam wszystkie emamy!
                                        Ania i Filipek
                                        TO MÓJ FILIPEK
                                        • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 19.05.05, 22:25
                                          Witam wszystkie mamysmile
                                          Aniu Filipek jest uroczy, przystojny z niego kawaler i te piękne oczęta...
                                          super.
                                          Również jestem przeciwniczką przekłuwania uszu dla tak małej dziewczynki. Myślę
                                          że swojej Oleńce pozwolę przekłuć uszy dopiero w połowie podstawówki. Pamiętam
                                          wypadek z pierwszej klasy szkoły podstawowej, gdzie koleżance na korytarzu w
                                          trakcie przerwy lekcyjnej chłopak, przez przypadek oczywiście, pociągnął za
                                          ucho i naderwał je wna ok. 1cm płaczu było co niemiara sad
                                          Nasz skarbek również obraził się na posiłki stałe, z tym że na zypki pod
                                          wszelaką postacią , czy kupywane, czy gotowane przeze mnie, czy od 6 mca czy od
                                          7 - to nie ma znaczenia. Na kilka dnia daliśmy za wygraną. Później spróbuję
                                          znowu. Zobaczymy może jej przejdzie.
                                          Jak dobrze że jutro jest piątek i wykend.
                                          Zapowiadana jest super pogoda, miejmy nadzieję że się sprawdzi, ponieważ u nas
                                          jest zimno lub strasznie pada.
                                          życzę spokojnej nocki PA
                                          • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.05.05, 08:49
                                            Witamy wszystkich
                                            No u nas w Katowicach od rana ładna pogoda zaraz sie ubieramy i idziemy na
                                            spacerek, weekend też zapowiadają bardzo ciepły. U nas bez zmian ostatnio
                                            Cyprian miał temeraturke ale 37,3, ale myśleże to z ząbków bo tak nic mu nie
                                            dolega, jest żywy, pogodny, śmieje się. najbardziej podoba mu się w pozycji
                                            pionowej nic tylko by stał na tych swoich nóżkach malutkich, wogóle jest taki
                                            kochaniutki że brak słów żeby to określic.
                                            Ok to my się zbieramy na spacerek w końcu. całuski
                                            • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.05.05, 22:01
                                              Witajcie! Ale tu pusto! Pewnie pogoda wygoniła Was z domówsmile My też dziś
                                              byliśmy na dwóch dłuuugich spacerkach - łąki, las, świeże powietrze, zapach
                                              lata i śpiew ptaszków - bajka! I moje dziecię, które dziś miało ccudownie dobry
                                              nastrójsmile
                                              Igor z dnia na dzień nas coraz bardziej zaskakuje, wciąż nabywa nowych
                                              umiejętności. Od kilku dni raczkuje z taką prędkością, że pies na wszelki
                                              wypadek nie wchodzi do pokojusmile Wspina się też po wszystkim co napotka, a jak
                                              już stanie, to bardzo pewnie, na mocnych nogach, trzymając się tylko jedną
                                              rączką. Czasami jak się puści to kilka sekund ustoi (nauczył się że nie może
                                              wtedy przebierać nóżkami). No i wie już, że żeby mniej bolało, najlepiej upaść
                                              na pupęsmile
                                              Teraz już mój Mądraliński śpi, przed chwilą była pierwsza nocna pobudka na
                                              jedzonko, czyli byle do 1.00sad
                                              Dobrej i przespanej nocki życzę
                                              Anita
                                              • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.05.05, 09:40
                                                czesc dziewczyny,
                                                nareszcie pogoda cudna.wczoraj bylo wspaniale.az nie chcialo sie wracac ze
                                                spaceru.dzis zapowiada sie podobnie.czekam az ania sie wyspi i zmykam na
                                                dwor,trzeba sie cieszyc cieplem bo jak wiadomo u nas moze sie do nagle
                                                zmienic.wczoraj wybralam sie na starowke i ledwo moglam sie z wozkiem
                                                przecisnac.mnostwo ludzi na spacerach i wiekszosc to turysci.bardzo duzo
                                                wycieczek zagranicznych.czulam sie jak w trakcie jarmarku dominikanskiego bo
                                                wtedy naprawde w gdansku jest ciasno i spacery staja sie malo przyjemne.
                                                ania tez juz najchetniej by tylko stala,no i zaczela podciagac sie w
                                                lozeczku.caly czas nie raczkuje ale to nie przeszkadza jej przemieszczac sie w
                                                zawrotnym tempie.juz trzeba miec oczy naokolo glowy.co bedzie pozniej??!!
                                                pozdrawiamy
                                                beata i anulka
                                                • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.05.05, 22:39
                                                  Oj oj ale puściutko.
                                                  No i po weekendzie-pogoda dopisała spedziliśmy 2 dni na działce ale dziś
                                                  cyprian był tak marudny że nawet nie mówię cały czas pojękiwał,teraz dopiero
                                                  zasnął, chyba go bolą dziąsełka - biedactwo smaruje żelem ale tylko na chwile
                                                  pomaga (a można smarowac tylko 6 razy na dobe). A teraz jestesmy sami bo tatus
                                                  wyjechał na dwa dni.


                                                  Ah musze się pochwalic że w piatek powiedział "baba". Ale super tak sie ciesze
                                                  a akurat byliśmy u babci męza która ma 91 lat i bardzo sie ucieszyła bo
                                                  powiedział to przy niej az się popłakałyśmy.

                                                  To zmykam nynac jutro tu zaglądne może ktoś sie odezwie. całuski i pozdrowionka
                                                  • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.05.05, 09:58
                                                    Witam z placu boju
                                                    u nas w dalszym ciągu przeprawa z górnymi jedynkami,dziąsło wyglądaja jak
                                                    bulwa,rozpulchnione i czerwone a zębów ani widu ani słychu,ciekawe jak długo
                                                    jeszcze będziemy się męczyć..powoli opadam z sił,i jestem pełna podziwu dla
                                                    mojego szkraba,że tak dzielnie to znosi.
                                                    Pytałam już kiedyś ale jakoś nikt mi nie odpowiedział..chodzi mi o te wstrętne
                                                    komary i meszki...czym smarować ukąszenia czy jest coś specjalnego dla maluchów?
                                                    w domu mam pełno specyfików ale na żadnym nie pisze że można również ich używać
                                                    dla takich małych dzieci..u nas jest to o tyle uciążliwe bo mamy niemalże koło
                                                    domu jezioro,zaopatrzyliśmy sie już w moskitierę na wózek ale to i tak nie
                                                    rozwiązuje problemu.
                                                    pozdrawiam
                                                    hania
                                                  • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.05.05, 17:39
                                                    Ja mam próbke z gazety-do smarowania przeciw komarom i innym robakom-nazwa:
                                                    Moustidose"-to jest taka znana nazwa, z reklam itp. Mam tez druga próbkę o
                                                    nazwie "SVR-Spirial creme". A w marketach widziałam wiele innych teraz kremików
                                                    dla dzieci , na owady.
                                                    Natalia
                                                  • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 24.05.05, 13:23
                                                    odnośnie komarów: polecam artykuł w najnowszym "Mamo to ja": jest tam
                                                    wymienionych kilka kosmetyków na różne potrzeby; nie podam niestety teraz ich
                                                    nazwy bo jestem poza domem.
                                                  • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 24.05.05, 15:45
                                                    czesc
                                                    chcialam zapytac jaka herbatke wasze maluszki lubią? pytam bo nasza
                                                    uspakajająca nam się skończyla i niewiem czy kupic lipowa, a może malinową z
                                                    dzika różą, a może poprostu tylko rumianek??
                                                    Tak wogole od nocy maly ma gorączke zaraz idziemy do pediatry sprawdzic czy
                                                    wszystko ok czy to tylko przez ząbki.
                                                    papa
                                                  • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 24.05.05, 23:30
                                                    Oj, widzę że nie tylko moje dziecię zrobiło się ostatnio tak absorbujące, że
                                                    nie daje szans na coś co szczęśliwcy zwą wolnym czasemsmile - sądząc po frekwencji
                                                    na tym forum. Ja czasami czytam - o ile jest coś nowegosmile - ale na wystukanie
                                                    to mi już nie pozwala ten mój urwis. Odkąd nauczył się wstawać, nie mogę na
                                                    moment zostawić go samego, bo do wspinania wybiera sobie zawsze to, co najmniej
                                                    się do tego nadaje. A ponieważ upodobał sobie swoje krzesełko, które pcha przed
                                                    sobą i maszeruje za nim, a ja się trzęsę by obie tych dwóch perełek nie wybił,
                                                    zamówiliśmy mu na allegro chdzik, a właściwie to nie chodzik (już pisałam, że
                                                    jestem ich przeciwniczką), a jak to nazwano w ofercie - jeździk pchacz, czyli
                                                    duży samochód na którym kiedyś będzie mógł siedzieć i jeździć odpychając się
                                                    nóżkami (ale jeszcze dłuuugo ne dosięgnie ziemi) a teraz będzie mógł go
                                                    popychać przed sobą i maszerowaćsmile
                                                    AAAA, zapomniałabym. Byliśmy dziś u naszej pani doktor i prócz tego że jest
                                                    okazem zdrowia dowiedzieliśmy się, że waży 10kg i mierzy 73,5cm. Z tą wagą
                                                    myślałam, że będzie więcej ale i tak to dużo - ręce mi wysiadają (usypianie
                                                    wciąż na rękachsad)
                                                    A odpowiadając Basi - Igorek bardzo ostatnio lubi z Hippa jabłkową z melisą, a
                                                    ulubione jego soczki to z Bobovity winogronowe: jeden z melisą i rumiankiem a
                                                    drugi z rumiankiem i koprem włoskim.
                                                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i odezwijcie się czasem bo wieje nudą....sad -
                                                    pewnie przeciwnie niż przy naszych pociechachsmile
                                                    Buziaki
                                                    Anita
                                                  • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 25.05.05, 16:40
                                                    Oj chyba pogoda wywiała wszystkich choc tez przez pociechy które nie chcą byc
                                                    same wymagają coraz więcej uwagi tutaj tak pusto.
                                                    Ja tu zaglądam bo siedzimy w domku bo mały od nocy z pon na wt zaczął
                                                    gorączkowac, wczoraj byliśmy u lekarki i chyba jest to ta goraczka 3 dniowa po
                                                    ktorej nastepuje wysypka, ale kazala jeszcze zrobic badanie moczu. Wiec rano
                                                    męczyłam sie żeby Cyprian zaczął robic siusiu żeby isc zaniesc do zabdania ,
                                                    zetrwało ok 20 minut i dalej nic w koncu wzielam go z siostra do łazienki
                                                    puscilam zimna wode i po chwili zrobil pare kropelek.
                                                    Teraz znow ma gorączke 38,5 już mi go żal biedny tak się męczy a przy tym jest
                                                    strasznie marudny.
                                                    ok to zmykam bo znów zaczyna pojekiwac.
                                                    Kupiłam herbatke z bobovity malinowa z dziką różą nawet mu smakuje.
                                                  • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)-herbatki uspokaj. 26.05.05, 20:32
                                                    Witajcie!
                                                    Ale gorąco...w weekend ma byc u nas 33 stopnie...uff...
                                                    Mam pytanie-dajecie te herbatki uspokajające jak cos dolega dzieciom, np.
                                                    zabkują, czy kiedy?
                                                    przez jakis tylko czas czy jak? codziennie raz czy inaczej?
                                                    a czy od takiej herbatki dziecko sie nie uzalezni, to znaczy czy po jakims
                                                    czasie po prostu ta herbata nie działa?
                                                    a czy w ogóle działa?
                                                    smile
                                                    Natalia
                                                  • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)-herbatki uspokaj. 26.05.05, 22:11
                                                    hej
                                                    Co do herbatki uspokoajającej z hipa to ja zuzyłam juz całą i dawalam dziennie
                                                    małemu i wcale nie zauważyłam zeby za specjalnie na niego jakoś dzialala, w
                                                    sumie w skladzie jest kwiat lipy, rumianek i melisa więc nic tam moim zdaniem
                                                    nie uzależni. Małemu smakowala bo byla to jego pierwsza herbatka jaką spróbował
                                                    a teraz kupilismy bobovity malinowa z dziką różą czasami sie krzywi ale wypija.
                                                    pozdrowionka
                                                    Ale dzis dalej pusto, a cieplutko na śląsku bylo że aż hej, a Cyprianek dalej
                                                    bidulek gorączkuje miejmy nadzieje ze jutro już mu powinno przejśc.
                                                    papa
                                                  • amelka171 WITAJCIE!!! 29.05.05, 13:10
                                                    Witam wszystkie mamusie!!!

                                                    Jak tam pierwszy dzień matki??
                                                    Ufff,byłam tu ostatnio 400 postów temu... O rety, ile się tego narobiło....
                                                    Amelka fika coraz bardziej. Siedzi,ale się troszkę "kiwa" na boki i dobrze,jak
                                                    może się czegoś przy tym siedzeniu podtrzymywać. Ząbka nie mamy żadnego!!!
                                                    Pocieszcie mnie, czy jest jeszcze jakiś maluszek bez ząbków?!?!?!?!??
                                                    Szoruje tyłeczkiem na brzuszku i raczkuje... DO TYŁU smile)))))))))

                                                    Bardzo pocieszne to 7-miesięczne maleństwo..

                                                    pozdrawiam wszystkie bobaski!
                                                    Ania i Amelka z Kielc
                                                  • viki76 Re: WITAJCIE!!! 30.05.05, 14:11
                                                    Witam wszystkich po długiej przerwie!!!

                                                    Ale cisza na tym naszym forum niesamowita!!! nic dziwnego, taka pogoda, że
                                                    pewnie wszyscy się opalają smile

                                                    A nam tak się spodobał wyjazd w Pieniny, że teraz też wybraliśmy się na 3 dni
                                                    ale tym razem do Szczyrku. Też było bardzo fajnie a Paulina zaliczyła wyjazd
                                                    kolejką na Skrzyczne. Spisała się bardzo dzielnie i chyba jej się podobało
                                                    podziwianie widoków z takiej wysokości.

                                                    Dzisiaj okazało się jednak, że pojawił się paskudny katar. W nocy nie mogła
                                                    bidulka spać i cieknie jej z noska. Nie wiem czy to przez ten wyjazd bo w sumie
                                                    wróciliśmy w sobotę a wczoraj było wszystko ok, dopiero dzisiaj w nocy okazało
                                                    się, że przyplątał się ten katar. A może to przez klimatyzację w samochodzie?
                                                    Dziewczyny, które mają klimatyzację, czy używacie jej jadąc z maluszkiem? bo
                                                    słyszałam, że szkodzi i lepiej uchylić okno, jak to jest tak naprawdę?

                                                    Oprócz dwóch zęboli na dole pojawi nam się lada chwila górna, prawa jedyneczka.
                                                    Paulinka opanowała też samodzielne siadanie. Do tej pory próbowała siadać z
                                                    pozycji bocznej ale jej to nie bardzo wychodziło. Teraz siada z pozycji
                                                    czworaków i idzie jej całkiem nieźle. Podciąga się do stania i stoi z
                                                    podparciem już bez problemu. Uwielbia dreptać trzymana za rączki lub pod paszki
                                                    zwłaszcza do przedpokoju, gdzie jest szafa z dużym lustrem. Drepta do swojego
                                                    odbicia i ma przy tym ubaw po pachy!
                                                    Dobra, już Was nie zanudzam i proszę piszcie, piszcie, piszcie co u Was i u
                                                    naszych forumowych dzieciaków!!!

                                                    Pozdrawiam, Sylwia
                                                  • nataliamackowiak Re: WITAJCIE!!! 30.05.05, 20:13
                                                    Pieniny, Szczyrk...zazdroszczę Wam, my nie mamy kasy na urlop, nawet nad
                                                    jeziorem...
                                                    Pozdrawiam.
                                                    Natalia
                                                  • ela711 Re: WITAJCIE!!! 30.05.05, 21:53
                                                    Długi wykend mamy już za sobą, było super. Przypomniały mi się czasy, gdy
                                                    całymi dniami byłam ze swoim skarbem. Niestety dzisiaj było trzeba wstać o 6.00
                                                    i wybrać się do pracy. I nawet musiałam budzić o 6.45 Oleńkę, kedy to wcześniej
                                                    ona robiła nam pobutkę ok. 5-6.
                                                    My w samochodzie również nastawiamy klimatyzację, ale bardzo delikatnie, tak,
                                                    że na tylnim siedzeniu prawie jej nie czuć.
                                                    A że w kilka razy wyjeżdżaliśmy poza misto, i Ola jest ok tak więc że myśle że
                                                    delikatna klimatyzacjia nie szkodzi. Czytałam w którejś z gazet, że należy
                                                    doprowadzić aby temperatura w samochodzie odpowiadała mniej więcej temperaturze
                                                    na zewnątrz.
                                                    Pochwalę się, że nasza Oleńka robi koci koci łapci. Wygląda świetnie, a jaka
                                                    jest przy tym radocha!smile
                                                    U nas za oknem szykuje się straszna burza brrrsad
                                                    Od maleńkości boje się piorunów, tak więc chyba zmykam, będę powoli szykowała
                                                    się spać.
                                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie PA
                                                  • nulka79 Re: WITAJCIE!!! 01.06.05, 00:01
                                                    hallooo..a my dalej nie mamy ANI JEDNEGO zęba sad( za to Tymcio rozszerzył
                                                    sposoby poruszania sie o pierwsze ale wielce sprawne próby chodzenia na
                                                    czworaka smile ależ jestem z niego dumna smile już myślałam że będzie sie poruszał
                                                    tylko " na swastykę" wink (czyli na siedzącą z jedną nóżką z przodu a drugą z
                                                    tyłu, rączki przed siebie, dupcia do góry i .. hop.. naprzód. I to o dziwo
                                                    strasznie szybko. Że chłopakowi tak wygodnie.. no no no )
                                                    pozdrawiam
                                                  • neti74 DZIEŃ DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.06.05, 10:10
                                                    Wszystkim naszym forumowym dzieciaczkom z okazji ich pierwszego święta życzę
                                                    duuuuuużo uśmiechu na ślicznych buźkach, duuuuuuużo miłości w życiu i sukcesów
                                                    w zdobywaniu nowych umiejętności.
                                                    Całuski
                                                    Anita
                                                  • basia3314 Re: DZIEŃ DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.06.05, 11:40
                                                    Ja również dołączma sie z życzeniami dla maluszkow z okazji Dnia Dziecka -
                                                    wszystkiego naj naj.

                                                    Ja jestem troche smutna bo wczoraj okazalo sie że Cyprianek ma infekcje dróg
                                                    moczowych i zazywac musi antybiotyk biedactwo!!
                                                    Pierw lekarka myślala że miał gorączke 3 dniowa ale po zbadaniu moczu
                                                    dwukrotnie juz wiadomo o co chodzi. To na tyle bo nie bede smucic przeciez dziś
                                                    taki miły dzień.
                                                    caluski Basia i Cyprianek
                                                  • amelka171 DZIEŃ DZIECIAKA!! 01.06.05, 13:41
                                                    wszytkiego NAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAJJJJ
                                                    mnóstwo zabaw z rodzicami i duzo zupki jarzynowej z kurczaczkiem lub cielęcinką
                                                    (Amelka za nią przepada)
                                                    życzy Ania i Amelka z Kielc!!!
                                                  • corekj Re: WITAJCIE!!! Do Amelki 171 01.06.05, 13:40
                                                    Moja Olga też nie ma ząbka, szuka go bardzo intensywnie wkładając wszystko co
                                                    się da do buzi i śliniąc się okropnie ale zębów nie widać. Co do siedzenia też
                                                    nie siedzi jeszcze pewnie, kiwa się na boki, a próby samodzielnego siadania to
                                                    kołyska (w górę głowa, w górę nogi). Sposób poruszania, który opanowała do
                                                    perfekcji to turlanie się z brzycha na plecy, z pleców na brzuch i ten sposób
                                                    chyba w zupełności jej wystarcza. Nie ciągnie jej do raczkowania ani do
                                                    stawania. Turlając się dotrze tam gdzie chce. Trochę Wam emamy zazdroszczę, że
                                                    Wasze maluchy robią już takie postępy tzn. same siedzą i nawet same wstają.
                                                    Może parę słów pocieszenia
                                                  • sta.ania Re: ogólnie oraz do basia3314 01.06.05, 15:45
                                                    Cześć, to pocieszam, Jasiek siedzi tylko i wyłącznie jak się go posadzi,
                                                    natomiast "wędruje" na czworaka po całym mieszkaniu, śmiesznie bo czasami mu
                                                    się nóżki rozjeżdzają i jest taka pociecha!
                                                    Do basia: u nas trzy kolejne posiewy moczu wykazały bakterię - zakażenie układu
                                                    moczowego - czwarty, po instrukcji jak należy pobrac mocz na posiew wyszedł ok,
                                                    wiec moze zła forma pobrania moczu? Jak to robiłas?
                                                    pzdr
                                                    ania
                                                  • maxxi76 100 lat 01.06.05, 17:26
                                                    wszystkim dzidziulcom wszystkiego co najlepsze!!!

                                                    nareszczie wybiły się u nas górne jedynki,prawa widoczna lepiej lewa trochę
                                                    mniej..dzięki bogu koszmar ostatnich dni mamy już chyba za sobą..no aż do
                                                    kolejnych ząbków..
                                                    hania
                                                  • basia3314 Re: do Ani 01.06.05, 18:20
                                                    Aniu normalnie kupilam taki woreczek przykleilam mu i czekalam aż zrobi siusiu,
                                                    oczywiście nie bylo to na czczo bo tak sie u niego za bardzo nie da bo przecież
                                                    w nocy co 1,5h pije cycusia.
                                                    A może źle? i może nie potrzebnie bierze antybiotyk? prosze napisz jak ty
                                                    pobrałaś że w koncu wyszedl dobrze? ( z badania wyszlo że ma obecne w moczu
                                                    krwinki biale i bialko) ale posiewu nie robilam tylko ogólne badanie moczu.
                                                  • sta.ania Re: do Basi 01.06.05, 19:44
                                                    ja robiłam z posiewem i wychodziła cały czas jedna bakteria w duzej ilości -
                                                    trzy razy pod rząd, wiec było to bardzo niepokojące. lekarz zalecił aby pobrać
                                                    mocz w następujący sposób: umyc dokładnie mydłem, przemyć Rivanolem(chyba tak
                                                    sie pisze) i niestety czekac z siusiakiem na wierzchu aż młody będzie miał
                                                    ochotę siku i łapać w pojemnik. mieliśmy problem, gdyż on był jeszcze bardzo
                                                    mały (miał wtedy 1 msc) i nie "odciągał się" napletek. Teraz myję go bardzo
                                                    dokładnie, czasami czekam nawet 1,5 h na efekt - ale mocz jest czysty! Spróbuj!
                                                    U nas był powazniejszy problem niż antybiotyk, podejrzenie refluxu!
                                                    pozdrawiam
                                                    ania
                                                  • neti74 badania wizyty 01.06.05, 23:33
                                                    Gdy Igor miał ok miesiąca, też pojawił się problem z bakteriami w moczu. Zawsze
                                                    badania robiliśmy metodą "woreczkową" ale mam wątpliwości co do wiarygodności
                                                    tych wyników. Na szcżęście obyło się u nas od antybiotyków ogólnych, jedynie
                                                    smarowaliśmy mu siusiaka maścią z antybiotykiem.
                                                    Nie pamiętam czy pisałam (a nie chce mi się sprawdzać), ale byliśmy tydzień
                                                    temu u pediatry i nasze Igorzątko waży już 10 kg! A ja się dziwię, że mnie
                                                    kręgosłup tak boli, jak 10 kilogramowego klocka na rękach muszę usypiaćsad Na
                                                    szczęście mieści się jeszcze w normach, ale by tak zostało, to do października
                                                    powinien przytyć kilogram - utopia! Ale pediatra mówi, by jeszcze się nie
                                                    zamartwiać, bo dziecko o takiej ruchliwości jak on nie ma prawa być otyłe.
                                                    Chyba chwaliłam się, że Igor już wstaje sam. Nie ma już z tym żadnych
                                                    problemów, wystarczy mu do tego jedna rączka, łapie za cokolwiek i już stoi.
                                                    Problem w tym, że to "cokolwiek" niekoniecznie jest bezpieczne. Ponieważ
                                                    raczkuje z prędkością światła, właściwie nie ma szans bym na pół minuty
                                                    zostawiła go samego - tylko by na to czekał, by coś zbroić. Dzisiejszym jego
                                                    wyczynem było przedreptanie samodzielnie jakieś 4-5 kroczków!!! Nie wiem na ile
                                                    to było faktycznie chodzenie i czy można zaliczyć to do pierwszych kroczków,
                                                    ale zrobiło to na mnie wrażenie! Może jutro, by uczcić swój 8 miesiąc,
                                                    przedrepcze sam więcej? Oj, tylko kto go wtedy upilnuje???
                                                    Pozdrawiam
                                                    Anita
                                                  • ewawka Re: badania wizyty 02.06.05, 07:45
                                                    Dziękujemy bardzo za życzenia urodzinowe.

                                                    Mój Marcin też waży prawie 10 kg, ale waży tyle samo od dwóch miesięcy, tak
                                                    więc Anito całkiem realne jest, że Igor też wyhamuje teraz i nie będzie już
                                                    przybierał na wadze. Tym bardziej jest to realne, że jego ruchliwość jest już
                                                    tak duża, więc i spalanie kalorii również.
                                                  • mamakrolika Re: badania wizyty 03.06.05, 23:07
                                                    Rany to fantastyczne. Gratulacje dla Igorka tych pierwszych kroczków. Mój Wiktor
                                                    ma już prawie 8 m-cy i ciagle nic. Wazy 10 kg ale nawet nie raczkuje. Może to
                                                    troche moja wina bo nie puszczam go po podłodze a poza tym on chce cały czas
                                                    towarzystwa. Będziemy cwiczyc.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • neti74 Re: badania wizyty 04.06.05, 01:35
                                                    Igor też chce ciągle towarzystwa, więc już dawno zeszłam do parteru i większą
                                                    część dnia spędzam leżąc na podłodze. A Igor ma radochę, bo może się po mnie
                                                    wspinaćsmile
                                                    A tak w ogóle widzicie która godzina? Właśniee udało nam się uśpić Igora,
                                                    zacząliśmy ok 19.30. Najpierw krzyczał tak, jakby go coś bardzo bolało a ok
                                                    23.00 stwierdził, że nadszedł czas zabawy...
                                                    Acha, albo mi się wydawało (musze jutro dobrze sprawdzić), ale Igorowi chyba
                                                    wykluły się dwa nowe zębole, ale tak dziwnie bo lewe jedynka i dwójkasmile A co z
                                                    prawymi?
                                                    OK idę już spać bo ledwo na oczy widzę.Miłej i spokojnej nockiżyczę
                                                    anita
                                                  • neti74 sto lat! 04.06.05, 21:05
                                                    Sto lat dla Paulinki i Tomka oraz dla przyszłych osmiomiesięczniaków -
                                                    wyjeżdżam więc nie będzie mnie na forum jakiś tydzień lub dwa. No może jeszcze
                                                    jutro zajrzę
                                                  • viki76 Re: sto lat! 04.06.05, 22:01
                                                    Paulinka dziękuje za życzenia i przesyła całuski Tomkowi, który też dzisiaj
                                                    kończy 8 miesięcysmile

                                                    Anitko, jeśli chodzi o twoją listę niezbędnych rzeczy to natknęłam się na forum
                                                    wakacje na taki temat:"Lista rzeczy ważnych jak jedziemy nad morze". Chciałam
                                                    wkleić linka ale mi nie wychodzi sad Poszukaj więc jak masz ochotę tego tematu,
                                                    może coś jeszcze dorzucisz do swojej listy. Super macie z tym wyjazdem! mi też
                                                    się marzą wczasy nad Bałtykiem ale jeśli dojdą do skutku, to dopiero w wakacje.
                                                    Życzę wspaniałego wypoczynku!

                                                    Pozdrawiam, Sylwia
                                                  • viki76 Nowe umiejętności :) 04.06.05, 22:27
                                                    Ale straszne pustki! Gdzie Wy się wszystkie podziewacie?

                                                    W takim razie chociaż ja coś naskrobię na temat nowych umiejętności a
                                                    mianowicie w ciągu kilku ostatnich dni Paulinka opanowała siadanie, raczkowanie
                                                    i stanie. Siada już bez najmniejszego problemu sama, raczkuje i to dość szybko
                                                    przemieszczając się z jednego pokoju do drugiego i jak tylko ma jakiś punkt
                                                    zaczepienia to od razu wstaje na nogi i probuje nawet zrobić kroczka. Najgorsze
                                                    jest to, że często chce się przytrzymać najmniej odpowiedniej do tego rzeczy
                                                    np.fotela na kółkach przy biurku. Tak więc z przemieszczaniem się radzi sobie
                                                    doskonale ale za to jest oporna jeśli chodzi o mowę. Nie chce się jakoś
                                                    rozkręcić z tymi sylabami a ja z takim utęsknieniem czekam na to słowo "mama"smile
                                                    a tu ani mama ani tata ani baba. Ale na wszystko przyjdzie czas więc muszę
                                                    czekać cierpliwiesmile

                                                    Mam jeszcze pytanko odnośnie jedzenia. Czy dajecie swoim dzieciom żółtko? A
                                                    jeśli tak, to dodając go np. do zupki? i ile? połowę czy całe co drugi dzień?
                                                    Ewa a jak tam dieta Marcinka? Co już wcina? bo ostatnio pisałaś, że poznał już
                                                    kilka całkiem "dorosłych" dań?
                                                  • neti74 Re: sto lat! 05.06.05, 00:53
                                                    Sylwia - dzięki! Znalazłam to forum, poczytałam i faktycznie znalazłam trochę
                                                    wskazówek. I tak pewnie na miejscu okaże się, że nie wzięłam mnóstwa BARDZO
                                                    WAŻNYCH RZECZY.
                                                    Dziewczyny z Trójmiasta!!! Ponieważ nie wiadomo, jaka nas czeka pogoda, w razie
                                                    deszczu pewnie wylądujemy gdzieś w Waszych okolicach. Czy w Trójmieście są
                                                    jakieś fajne miejsca, gdzie można pójść z maluszkiem?
                                                    A jeszcze z innej beczki. Igor ostatnio potwornie marudny. Wczoraj poszedł spać
                                                    po 1.00! A dziś wypoatrzyłam w buźce dwa nowe ząbki i góry!!! Tylko dziwnie -
                                                    bo jednocześnie wyszła jedynka i dwójka, a drugiej jedynki ani śladu...
                                                    Odezwijcie się bo cicho tu jakośsmile A ja zmykam spać. Miłej nocki
                                                    anita
                                                  • ewawka Re: 100 lat 01.06.05, 20:34
                                                    Wszystkim dzieciaczkom małym i tym trochę większym (ja takim jestem!!!)
                                                    codziennie wielkich usmiechów na buźkach smile

                                                    U nas stan uzębienia bez zmian - nadal 6 ząbków. Ponadto Marcin już świetnie
                                                    zasuwa na czworaka i na siedząco podskakuje i przesuwa się do przodu.
                                                    Pozdrowionka
                                                  • viki76 Re: 100 lat 01.06.05, 21:36
                                                    Dla wszystkich naszych maluszków dużo radości, zdrówka i bezbolesnego
                                                    ząbkowania!!!

                                                    Najlepsze życzenia dodatkowo dla Marcinka, który we wtorek skończył 8
                                                    miesięcy smile

                                                    Sylwia i Paulinka
                                                  • neti74 Re: 100 lat 01.06.05, 23:15
                                                    I my dołączamy do życzeń dla Marcinka! Dużo radości Marcinku!
                                                  • maxxi76 Re: 100 lat 02.06.05, 10:01
                                                    Stówa dla Marcinka!!

                                                    Mój Maks waży 10 i troszkę(teraz to pewnie z 200),ale jest też niemiłosiernie
                                                    długi,w tej kwestii podał się po tatusiu.Je juz wszytko pięknie i powoli
                                                    zapominam jaki miałam problem na początku jego kariery żywieniowej.Bardzo
                                                    smakuja mu brokuły z hippa to jest numer jeden obok pomidorowej z bobovity i...
                                                    tu was pewnie zaskoczę obok spagetti..jakiś czas temu ciocia przywiozła nam na
                                                    próbę kilka słoiczków z Alete (nestle)z niemiec.Zauważyłam dziwną rzecz,a
                                                    mianowicie te rzeczy które u nas podaje sie od ok 9 miesiąca tam dzieciaki
                                                    wcinaja dużo wcześniej,podobnie jest z kaszką bananowo-ryżową na dobranoc w
                                                    słoiczku z hippa..na nalepce oryginalnej pisze od 7 miesiąca natomiast z tyłu
                                                    jest przylepiona po polsku i pisze od 9!! Dlatego też uważam że nie wolno dać
                                                    się zwariować z tym jedzeniem i Maks powoli zaczyna próbować niemalże
                                                    wszystkiego..ostatnio nawet zasmakował w lodach..liznął sobie pożądnie podczas
                                                    ostatnich upałów i najwyrażniej bardzo mu smakowało,ale ze względu na jego
                                                    piękne perełki szybko tego wyczynu nie powtórzymy.A jeśli chodzi o motorykę
                                                    mojego syna to oprócz tego że siedzi sam i już sie nie kiwa jak te pieski na
                                                    tyłach samochodów,to do celu dociera przeręcajac sie z brzuszka na plecki,są
                                                    opczywiście jakieś nieśmiałe próby raczkowania ale zazwyczaj kończy się na
                                                    wkurzeniu i płaczu bo mu jeszcze nie wychodzi.O stawaniu samodzielnym a tym
                                                    bardziej o chodzeniu jeszcze nie ma naewt mowy.
                                                    Dziewczyny i na koniec 2 pytania:
                                                    1>Jak długo należy podawać wit D3?
                                                    2>Czy w jakiś szczególny sposób dbacie już o ząbki waszych maluchów?

                                                    No to narazie tyle
                                                    hania
                                                  • neti74 Re: 100 lat 02.06.05, 10:59
                                                    Witajcie
                                                    Odpowiadając Hani - pediatra powiedziała nam, że właściwie można już odstawić
                                                    wit D, zwłaszcza przy ostatniej pogodzie. Odstawiliśmy też Cebion multi. A
                                                    jeśli chodzi o pielęgnację ząbków, to owszem kupiłam komplet szczoteczek z
                                                    canpola, raz dałam igorowi do zabawy (pod moim okiem oczywiście) i na tym
                                                    koniec. Ale muszę się poprawić, by nie miał później tak słabych ząbków jak
                                                    mamusiasad
                                                    A moje Igorzątko po wczorajszym dniu, kiedy tto z okazji swojego święta
                                                    marudził i złościł się bez powodu przez cały dzień, dziś - wielka miła odmiana
                                                    (a dziś też świętuje mój świeżo upieczony ośmiomiesięczniaksmile). Nie dosyć, że w
                                                    nocy obudził się tylko 2 razy, to później pospał do 8.00!!!!!! a potem bawił
                                                    się, śmiał głośno, gadał i kokietował wszystkich i wszystko - słodzik! Teraz
                                                    zmęczony zasnął a ja mam nadzieję, że jak się obudzi, to dalej będzie taki
                                                    rozkoszny!
                                                    Pozdrowionka i miłego dnia życzę
                                                    anita
                                                  • viki76 Re: 100 lat 02.06.05, 13:20
                                                    Sto lat tym razem dla Igorka!!! Rośnij nam zdrowo nasz przystojniaku i
                                                    uśmiechaj się każdego dnia smile

                                                    Co do wit.D to niestety nie wiem przez jaki czas powinno się podawać, a jeśli
                                                    chodzi o ząbki, to mamy zestaw z canpola. Jest w nim taki gryzaczek, maleńka
                                                    szczoteczka z silikonowymi wypustkami i szczoteczka z włosiem. Codziennie
                                                    wieczorem staram się przeczyscić Paulince te jej dwa zębole i dziasełka przy
                                                    pomocy tej szczoteczki (narazie silikonowej) moczonej w wodzie. Widziałam w
                                                    gazecie "Mam dziecko" reklamę zestawu do czyszczenia pierwszych ząbków
                                                    niemowląt nenedent baby: silikonowa nakładka na palec i pasta zapobiegająca
                                                    próchnicy. Zestaw przeznaczony dla dzieci od 6 do 24 miesiąca. Czy któraś z Was
                                                    tego używa i może podzielić się opinią na temat tego zestawu?

                                                    Pozdrawiam, Sylwia

                                                  • be.w Re: 100 lat 02.06.05, 13:52
                                                    czesc dziewczynki i maluszki.
                                                    duzo zdrowka i usmiechu dla igorka oraz zalegle zyczenia dla marcinka a takze
                                                    reszty dzieciaczkow ktore wczoraj obchodzily swoje swieto.

                                                    prawie 2 tygodnie nie zagladalam na forum z powodu pieknej pogody,ktora
                                                    niestety juz sie skonczyla oraz rowniez niestety braku czasu na tego typu
                                                    rozrywki.ania jest bardzo absorbujaca, a poza tym staje sie coraz wiekszym
                                                    urwisem i oka z niej spuscic niemoge.oczy jej sie blyszcza i jest w swoim
                                                    zywiole kiedy znajdzie sie na podlodze."biega"wtedy po calym mieszkaniu tylko
                                                    szuka miejsca gdzie moglaby schowac sie przede mna i broic,broic,broic.a jesli
                                                    chodzi o ani sposob poruszania sie to nie jest to do konca raczkowanie,bardzej
                                                    podchodzi pod pelzanie ale tez nie do konca.w kazdym razie porusza sie bardzo
                                                    sprawnie i szybko.siedzi sama bez problemu,nie kiwa sie juz i nie
                                                    przewraca.bawi sie na siedzaco tak lugo az jej sie znudzi albo zachce
                                                    spac.wtedy kladzie sie i spi.ale sporadycznie uda jej sie samej usiasc z
                                                    pozycji lezacej a o samodzielnym wstawaniu na nozki nie ma jeszcze mowy.i choc
                                                    do igorka lub marcinka i pewnie jeszcze innych dzieciaczkow na tym forum moze
                                                    jej jeszcze daleko to ja nie dramatyzuje z tego powodu.

                                                    chcialabym tu pocieszyc inne mamusie ,ktorych dzieciaczki nie zrobily jeszcze
                                                    postepow typu wstawanie i chodzenie bo jeszcze wcale nie musza.ja juz
                                                    wielokrotnie powtarzalam ze kazdy maluszek rozwija sie w swoim tempie a poza
                                                    tym u kilkumiesieczniakow roznica wieku nawet tygodniowa to bardzo duzo i przez
                                                    kilka dni dziecko moze zrobic duze postepy.tak wiec do 19.06(bo wtedy ania
                                                    skonczy 8 m-cy)moze tez wstanie sama lub zrobi kroczek.a jesli nie tez bedzie
                                                    dobrze.

                                                    jesli chodzi o pielegnacje zabkow to tez uzywam zestawu canpolu i ania uwielbia
                                                    te chwile kiedy czyszcze jej zabki i masuje dziaselka.
                                                    a wit.d3 w pochmurne dni caly czas podaje malej.tak polecila mi moja pediatra.

                                                    basiu ania 2 m-ce temu tez goraczkowala ale to okazalo sie trzydniowa
                                                    goraczka.mimo to robilam jej badania mozu i koniecznie posiew.do posiewu trzeba
                                                    podmyc dokladnie dziecko i pobrac mocz bezposrednio do jalowego pojemniczka a
                                                    nie do woreczka.mocz nie musi byc poranny a maluchy szybciej zaczna siusiac jak
                                                    na brzuszek prysnie sie im kilka kropel zimnej wody.

                                                    sylwia czy przed wyjazdem w gory zaopatrzyliscie sie w turystyczne nosidelko?
                                                    jesli tak to jakiej firmy?pytam bo w sierpniu wybieramy sie w gory
                                                    swietokrzyskie lub beskid sadecki.zamierzamy pokonywac szlaki wiec nosidelko na
                                                    stelazu jest niezbedne dlatego przymierzam sie do kupna moze na allegro.

                                                    koncze bo rozpisalam sie niemilosiernie
                                                    pozdrawiamy mamy i maluszki
                                                    beata i anulka
                                                  • viki76 Nosidełko - do Beaty 02.06.05, 14:21
                                                    Tak, Beatko kupiliśmy nosidło na stelażu takie z daszkiem JPA. Zobacz na
                                                    allegro bo jest ich tam dość dużo. Płaciliśmy 189 lub 199 zł. Jesteśmy z niego
                                                    bardzo zadowoleni. Ma daszek chroniący przed słońcem lub deszczem i komorę pod
                                                    siedziskiem dla dziecka, taki mini plecaczek na niezbedne rzeczy. Mąż jako
                                                    tragarz twierdzi, że jest wygodne w noszeniu. Można go swobodnie postawić na
                                                    ziemi i np. nakarmić dziecko, które sobie wygodnie siedzi. Ogólnie jest ok.
                                                    Sprawdziło się i w Pieninach i teraz w Szczyrku również więc mogę polecić smile
    • neti74 wyjeżdżamy!!! 02.06.05, 15:02
      Móje Igorzątko znów zasnęło, super dziś się zachowuje, cały w skowronkach a ja
      przy nimsmile
      Przed nami nasz pierwszy dłuższy i dalszy wyjazd. W pon lub wtorek jedziemy na
      jakiś tydzień nad morze. Baaardzo się cieszę, bo już dawno marzyło mi się
      gdzieś wypaść, ale i jestem pełna obaw, jak Igor zniesie podróż (chyba
      pojedziemy w nocy), no i jak będzie się zachowywał w nowym miejscu. Jestem
      teraz na etapie robienia listy rzeczy, które trzeba wziąć i boję się, że o
      czymś zapomnę. Może mi podpowiecie, zwłaszcza te z Was, które takie wyjazdy już
      zaliczyłyście? Jest coś, oczywiście spoza rzeczy niezbędnych, co warto mieć ze
      sobą, co pomaga w kryzysowych chwilach? Muszę jeszcze skompletować apteczkę,
      tak na wszelki wypadek (odpukać - puk puk). Jedyne, co mi odbiera chęć wyjazdu,
      to choroba naszego psa, jest teraz bardzo biedny a jak go zostawimy to na
      dodatek będzie tęsknił, a ja za nimsad
    • basia3314 100 lat 02.06.05, 17:43
      Wszystkiego naj dla Igorka i spóźnione życzenia dla ośmiomiesięczniakow.
      Wczoraj kupiliśmy malemu z okazji jego pierwszego święta krzesełko do siedzenia
      ale zadowolony jak sie go posadzi.

      Teraz spi sobie ale pewnie zaraz wstanie. Co do mycia ząbkow to czyścimy woda i
      taka nakladką silikonową ale musze się przyznac że niesystematycznie, bo na
      poczatku malemu sie to podobalo a teraz chyba go te gorne dziąsełka bola i nie
      da sobie dotknąc.

      Czy wasze maluszki nie przesypiaja nocy bo mój dalej co 1,5-2 h pobudke robi,
      juz mam dosyc, kiedy przespie calą noc od dechy do dechy.

      pozdrawiamy
      • neti74 Re: 100 lat 03.06.05, 09:06
        Igorek baaardzo dziękuje za życzenia i przesyła całusa świeżo upieczonemu
        ośmiomiesięczniaczkowi - Maksiowi. Dużo radości Maksiu i zawsze uśmiechniętych
        rodziców życzy Ci Igorek i jego mama.
        A ja dalej siedzę nad listą Bardzo-Ważnych-Rzeczy do zabrania na wyjazd,
        wpisuję tam wszystko co mi się nasunie, od tak oczywistych jak pampersy po np
        nożyczki do pażnokietków. Ufff, chcę już wyjechać i mieć za sobą pakowanie...
        Dalej czekam na wskazówki o czym nie mogę zapomnieć...
        Mam do Was pytanko - trochę z innej beczki. Czy któryś maluszek ma zabawkę z
        Fisher Price'a - pełzaczek? To taka kula z nóżkami, która po dotknięciu powinna
        się toczyć i wydawać różne dźwięki. Kupiliśmy Igorowi takową kulę na Allegro
        ale chyba jest uszkodzona. W każdym razie zanim ją odeślę, chciałabym się
        dowiedzieć czegoś więcej o jej działaniu od kogoś kto ją ma.
        A teraz zmykam do mojej listysad
        anita
        • viki76 Re: 100 lat 03.06.05, 13:23
          Całuski dla Maksia, kolejnego ośmiomiesięczniaka! Usmiechów, radości i
          zdobywania coraz to nowych umiejetności!!!

          Sylwia i Paulinka
    • bogna28 Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 06.06.05, 14:57
      Od dawna śledzę wątek październikowych dzieciaczków, ale dopiero teraz
      postanowiłam do was dołączyć. Przedstawiam Wam moją córcię Marcelinkę. $
      czerwca skończyła osiem miesięcy. Jest przesłodka i niesamowicie grzeczna.
      Niedawno wyszły jej dwa pierwsze ząbki. Od miesiąca samodzielnie siedzi i
      pełza. Wymawia tylko samogłoski i z utęsknieniem czekam na słowo "mama".
      Liczyłam, ze może powie je w Dzień Mamy, ale widocznie muszę jeszcze poczekać.
      Ale za to robi "pa,pa", "cześć", "kosi, kosi, łapki" i daje całusa na
      zawołanie. Pozdrawiamy wszystkie pażdziernikowe dzidziusie i ich mamusie
      • maxxi76 Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 06.06.05, 15:25
        Witajcie dziewczyny
        bardzo dziekuję za życzenia dla Maksa..troche jest już po czasie ale jakoś za
        nic nie mam czasu ostatnio,doba trwa stanowczo za krótko.Witam również nową
        mamusie i jej Marcelinkę.
        Jest tyle rzeczy o których chciałabym wam napisać ale za każdym razem jak tylko
        zabieram sie do pisania dzidziulec mi sie budzi,dlatego ostatnio skupiam sie
        tylko na czytaniu..
        oo wykrakałam chyba koniec popołudniowej drzemki
        hania
        • ewawka Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 07.06.05, 20:27
          Marcelinka jest słodką i śliczną panienką. Witajcie dziewczyny wśród
          październikowych mam i szkrabów (i to pisze mama wrześniaka!!!). Piszcie jak
          najczęściej, bo ostatnio to forum zalicza "doła". Jeśli reszta dziewczyn jest
          tak zabiegana jak ja, to świetnie to rozumiem. Marcin mnie bardzo absorbuje i
          właściwie trochę wolnego mam dopiero gdy zaśnie a i z tym bywa różnie.
          Myślałam, że trochę teraz napiszę ale mały postanowił pokrzyżować mi plany i za
          nic nie chce zasnąć, pokrzykuje tylko raz po raz. Na razie więc spadam.
          Pa
          • be.w Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 08.06.05, 11:36
            czesc dziewczyny,
            rzeczywiscie frekwencja na forum slaba ale ja rowniez jej nie podnosze.ania
            jest bardzo absorbujaca chyba jak kazdy 7-8 miesieczniak,dobrze o tym
            wiecie.moja slodka lobuzica potrafi skutecznie domagac sie skupienia uwagi na
            niej.a poza tym chyba o kilkanascie lat za wczesnie przechodzi okres buntu i
            sprzeciwila sie zasypianiu po dobranocce.teraz jej pora na zasypianie to22-
            23.cale szczescie ze nie budzi sie w nocy ale obudka jet ciagle wczesnoporanna.
            ewo musze sie pochwalic za ania dolaczyla juz do twojego marcinka jesli chodzi
            o zajadanie roznych "doroslych" przysmakow.bardzo czesto je z nami
            obiadki,teraz najczesciej staram sie robic duszone miesko drobiowe albo
            drobiowe pulpety i anulka wcina obiad taki jak my:miesko z ziemniakami z
            gotowanym kalafiorem lub duszona marchewka to jej przysmaki.oczywiscie wszystko
            podziabane widelcem.z kolei na sniadanko codziennie podjada moj jogurt,nie
            gardzi tez ciastem,budyniem i innymi smakolykami.
            sylwia my juz zdecydowalismy ze na urlop wyjezdzamy na poczatku sierpnia do
            szczyrku i za twoja rada zamowilismy nosidlo jpa.chyba rzeczywiscie jest
            najlepsze.
            witam serdecznie mame slicznej marcelinki no i sama marcelinke.pisz duzo zeby
            podniesc frekwencje.
            ooo,moja corka sie wyspala.
            musze konczyc
            pozdrawiam
            beata
            • basia3314 Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 08.06.05, 17:33
              Witam Marcelinke i jej mamusie.
              Jestem pełna podziwu że wasze maleństwa zajadaja juz pomalu z wami obiadki ja
              mam małe obawy choc ostatnio dałam spróbowac małemu ziemniaka gotowanego i
              akurat mialam jajko sadzone i lekko zamoczyłam ziemniaczka w żółteczku - i
              smakowało mu. Ale skusze sie i zrobie na obiadek coś na parze i dam spróbowac a
              o efektach wam powiem.
              Własnie mały szkrab zasnąl więc moge tu na chwilke zaglądnac, bo rano nie mam
              kiedy bo przez miesiac czerwiec chodze rano do pracy a tesciowa zostaje z
              Cypriankiem.A tak nic nowego u nas, badanie moczu po chorobie wyszlo dobrze
              jedynie co ma podwyższone ph. No frekwencja bardzo spadła ale nie dziwie sie bo
              Cyprian tez zabiera mój cały czas a jak wieczorem zasypia to albo ja z nim albo
              czeka mnóstwo na mnie rzeczy do zrobienia.
              Ostatnio Cyprianek spal z rzędu wieczorkiem 5 godzin byłam w wielkim szoku a
              bylo to wtedy gdy ja się wybralam do koleżanki na panienskie a moi mężczyźnie
              zostali sami, ale ostatniej nocy juz pobudka co 2 godziny hihi.
              Koncze już papa
              pozdrowienia
              Basia i Cyprianek
      • mama_zuzi1 Re: Chciałam wam przedsawić Marcelinkę 09.06.05, 11:40


        Przede wszystkim goraco witam nową mamusię i Marcelinkę!

        Gorące zyczenia dla świeżych 8-miesieczniaków! STO LAT!

        Strasznie długo nie pisałam ale podobnie jak u Was nie mam za bardzo czasu na
        pisanie, no czasem uda mi sie cos przeczytać ale jak sie zabieram do pisania to
        Zuzieńka zdecydowanie protestuje przeciwko jawnemu zajmowaniu sie komputerem a
        nie nią. Niestety. Poza tym nieubłaganie zbliza sie sesja i zasób mojego
        wolnego czasu skurczył sie niestety do minimum sad

        Jesli chodzi o mojego kochanego szkraba to rosnie jak na drozdżach, jest bardzo
        wesołym i pogodnym dzieckiem, praktycznie cały czas sie śmieje (albo złościwink)
        Zawojowała juz wszystkich naszych znajomych i rodzine. Pieknie gaworzy, czasem
        wymknie sie jej cos na kształt "mama" lub "baba" a ja jestem cała w
        skowronkach, że powiedziała "mama".
        Niestety mój czas na pisanie juz minął bo Zuzia się obudziła i mnie woła.

        Buziaczki dla wszystkich!

        Pozdrawiamy

        Dominika i Zuzia
    • basia3314 Prosze odezwijcie się!! 10.06.05, 21:12
      Witam.
      Dziewczyny napiszcie pare słów jak zasną wasze pociechy małe. Mój już dawno śpi
      i mam luzik zajadam się ciastem które sama zrobiłam. Cyprianek przez tą
      paskudna pogode troche markotny, i dużo śpi w ciągu dnia. Wkładam go na troche
      do chodzika i tak super sobie radzi, trzyma się drążka i stawia kroczki do
      przodu a odpycha się do tylu i na boki, wszędzie chce podjechac -sam zwiedza
      dom.
      Ah mały od paru dni zjada banana brzoskwinie, wczoraj winogronko a dzis jadl
      morele bardzo mu smakuja owoce że aż nie nadarzam mu obierac i gnieśc widelcem.
      papa całuski
      • be.w Re: Prosze odezwijcie się!! 10.06.05, 21:54
        witam cie basiu i reszte dziewczyn,
        moja ania o dziwo tez juz dawno spi.zasnela przed osma.to dla mnie nowosc bo
        ostatnio zasypiala pozno.
        basiu piszesz ze pogoda paskudna a u nas bylo dzis pieknie.bardzo,bardzo
        cieplo.niestety wieczorem znacznie sie ochlodzilo ale dzien byl piekny.dzisiaj
        umowilam sie na spacer po starowce z moja przyjaciolka.w trakcie zatrzymalysmy
        sie w jednym z knajpkowych ogrodkow na zimne piwo ale nie bardzo spodobal sie
        ten pomysl mojej coreczce i szybko musialysmy z ogrodka zmykac.przenioslysmy
        sie do domu i do wieczora plotkowalysmy a ania rozrabiala jak pijany
        zajac.popisywala sie przed ciocia jak mogla i chyba dlatego tak szybko zasnela.
        basiu piszesz ze cyprianek zajada tyle owocow.bede musiala tez sprobowac dac
        ani morele, brzoskwinie albo winogrona.banany wcina juz od dawna i baardzoo jej
        smakuja.anulka dzis wcinala kolejne nowosci a mianowicie waniliowego danonka i
        na obiadek do gniecionych ziemniaczkow z kalafiorkiem dodalam jej zadkiezoltko
        z jajka sadzonego.ohh jak sie zajadala az cmokala z zachwytu tak przy danonku
        jak i przy obiadku.
        basiu smacznego,pewnie ciasto jest pyszne,chyba tez juz musze cos upiec ale
        musze przyznac ze zadko mi sie to zdarza.
        dobranoc,spokojnej nocy
        beata
        • ewawka Re: Prosze odezwijcie się!! 13.06.05, 09:53
          Witam wszystkich!!!
          Normalnie dno jesli chodzi o frekwencję aktywnych na forum. No ale cóż, sama
          nie za bardzo mam czas nawet na czytanie a co tu mówić o pisaniu.
          Widzę, że dzieciaczki zaczynają na całego zajadać prawie dorosłe jedzonko. U
          nas również dieta bardzo się poszerzyła w ostatnich tygodniach i właściwie mało
          jest potraw, których Marcin nie skosztował przy rodzicach. Jest to tym po
          trochę spowodowane, że zaczęłam małego odstawiać od piersi i w tym tygodniu
          karmię już tylko nad ranem i wieczorem a wprzyszłym będę już tylko przed snem.
          Za dwa tygodnie koniec z cycusiem. Po pierwsze dlatego, że od samego początku
          zamierzałam karmić około 8-9 miesięcy, a po drugie na początku lipca wyjeżdżam
          służbowo na tydzień. Wciąż próbuję oswoić się z myślą, że zostawię mojego
          szkraba na tydzień ale powiem szczerze, że sama myśl o tym sprawia mi ból. Może
          odezwą się mamy, które mają podobne doswiadczenia za sobą i podzielą się
          informacją, jak w miarę bezboleśnie przejść przez okres rozłąki. Pozdrawiam.
          • maxxi76 Re: Prosze odezwijcie się!! 13.06.05, 15:13
            Cześc
            U nas kilka dni minęło pod znakiem wielkich 4 krost,początkowo myslelismy,że to
            ospa wietrzna,ale po konsultacji lekarskiej okazało się że to jakieś paskudne
            ukąszenia..polecono nam maśc baktroban,ale ostatecznie zaczęliśmy kapać Maksa w
            kalii i jest już dobrze po krostach ani śladu..
            Dziewczyny jak myslicie czy nie jest za wcześnie na podawanie maluchom serków
            np danio,mam straszną chrapkę spróbować ale troche sie waham..

            Ewa a co do twojego wyjazdu..tydzień to długo ale dasz radę jestem pewna.
            Tylko szkoda mi twoich dzieciaków jak już przyjedziesz..bo jak tu znieśc taką
            steskniną mamę..tyle całusków..
            • be.w Re: Prosze odezwijcie się!! 14.06.05, 11:18
              czesc dziewczyny,
              na to, ze frekwencja w najblizszym czasie pojdzie w gore nie licze.raczej do
              zimy bedzie miala tendencje spadkowa ale musimy troche sie sprezyc i chociaz od
              czasu do czasu troche naskrobac.

              haniu ja tez obawiam sie ugryzien przez robactwa.przeciez namnozylo sie tego
              paskudztwa strasznie duzo.przed naszymi urlopowymi wyjazdami musze zakupic
              jakies specyfiki przeciw ugryzieniom.
              a pogoda na szczescie znowu zmienila sie na lepsze i w zwiazku z tym
              rozpoczelismy sezon na razie jednodniowych wycieczek.przedwczoraj wybralismy
              sie na kaszuby a jutro odwiedzimy hel.w takich sytuacjach ciesze sie ze waldek
              pracuje zmianowo i mozemy sobie pozwolic na wycieczke w srodku tygodniu,kiedy
              to nie ma takiego tloku na drogach ani w turystycznych miejscowosciach.

              haniu ania juz od jakiegos czasu wyznaje zasade "dzien bez serka lub jogurtu to
              dzien stracony".wcina az sie uszy trzesa,no i przede wszystkim nie ma po tym
              zadnych sensacji typu: bol brzuszka,rozwolnienie czy krostki.toleruje serki
              bardzo dobrze wiec czemu ma ich nie jesc.ja glownie kupuje jej danonki bo sa w
              malutkich pojemniczkach.pudeleczko danio to zdecydowanie za duzo,chyba ze na
              pol z mama.haniu sprobuj dac serek maksowi,na pewno bedzie zachwycony.

              ewa na pewno tesknota za dziecmi bedzie wielka podczas wyjazdu ale tydzien na
              pewno szybko zleci choc mi tez byloby ciezko rozstac sie z ania.cale szczescie
              ze to tylko 7 dni.wytrzymasz ewa a chlopaki na pewno dadza sobie rade.

              pozdrawiam serdecznie
              beata
            • siwaa1 Re: Prosze odezwijcie się!! 14.06.05, 15:32
              cześć! Jestem mamą pażdziernikowego Kacperka. Dziewczyny, czy wasze dzieci już
              siedzą, mają zęby? Mój nie ma i martwię siętrochę czy wszystko jest w
              porządku.Mój mały choruje niestety naokrągło, może to dlatego... pozdrawiam!!!
              • maxxi76 witam 14.06.05, 16:04
                No nareszcie jakieś ożywienie..witam Was nowe mamy i dzieciaczki..
                Napiszcie coś więcej o sobie jeśli możecie.
                Mamo Kacperka-nie przejmuj się że twój maluch jeszcze nie siedzi i nie ma
                zęboli..na każdego szkraba przyjdzie pora,jedne mają wcześnie inne trochę
                póżniej,dzieciaki rozwijają się bardzo indywidualnie.Moje pisklę ma 4 zęby i
                siedzi stabilnie ale w dalszym ciągu nie raczkuje,nie przejmuje sie tym wogóle
                bo wiem że go kiedyś olśni i wystartuje..narazie cieszę sie,że jeszcze nie
                muszę za nim biegać i aż tak bardzo pilnować..każda faza ma swoje dobre strony.
                pozdrawiam hania
    • agamg3 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.06.05, 13:10
      Ja też mam śliczną październikową córeczkę Natalkę.
      • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 14.06.05, 17:14
        Wiatam, mama Jasia, mam pytanie jako że nasze dzieci są mw w tym samym wieku.
        Jaś siedzi, sam siada, pełza, raczkuje na czworaka, ale niepokoi mnie jedna
        rzecz. Rwie się do stania, natomiast jak stanie - podwija pod spód paluchy! Czy
        jest to możliwe aby był to jakiś etap? W razie czego skontroluję to u
        neurologa, nie mniej jednak chciałabym abyscie powiedziały czy może
        spotkałyscie sie z podobną sytuacją?
        Pozdrawiam
        ania
        • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 10:36
          cześć dziewczyny!
          Co do stania i podwijania paluchów to mój KAcper też tak robi. Stoi całkiem
          stabilnie, siedzi też całkiem, całkiem, tylko leniuch mały nie chce sam usiąść.
          Na dobrą sprawę nie umie nawet przewrócić się z brzuszka na plecy, tzn. umie
          tylko mu się niebardzo chce. Powiedzcie mi, czy wasze maluchy jedzą owocki? mój
          mały je już niemal wszystko, ale z owocków na dziń dzisiejszy to tylko
          jabłuszko i kompot z truskawek.
          jak myślicie, mogę już dawać?
          Pozdrawiamy!!!
          ps. Moje dziecko kończy dzisiaj 8 miesięcy!!!
          • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 11:23
            Cześć wszystkim po dłuuugiej przerwie!!! my już po urlopie: byliśmy tydzień nad
            morzem-pogoda była taka sobie, ale w sam raz na spacerki. Dziadki pojechały
            razem z nami i dzięki temu trochę odpoczęliśmy.
            Do mamy Kacperka: moja Amelia też nie ma jeszcze ząbków, choć już od miesiąca
            prześwitują dwie dolne jedynki.. siedzi, ale sama jeszcze nie usiądzie, stoi
            jak sie ją postawi przy łóżeczku, ale jeszcze nie raczkuje. Nie ma więc tylu
            umiejętności co reszta dzieci na forum ,ale staram się nie porównywać bo to nie
            ma sensu-tylko stresuje.
            Dziewczyny mam też pytanie: czy jak podajecie maluchom warzywa lub owoce to
            gnieciecie widelcem czy miksujecie? ja mam cały czas stracha że mała mogłaby
            się czymś zakrztusić... Ania
          • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 11:31
            Witajcie
            Jeżeli chodzo o podkurczanie palców u nóg to u nas tak samo,Maks zwija je w
            kłębuszek a my się z mężem śmiejemy bo wygląda wtedy jak mała małpka.
            Spróbowałam podać mu danonka i wciął w momencie, bardzo mu zasmakowało i
            oficjalnie wciągamy go na naszą listę żywieniową.A co do owoców to nasze
            kurcze wcina wszystkie jak leci do ulubionych zaliczamy banany i mango,
            jabłuszko tylko w mariażach z innymi owocami.Ostatnio pokusiłam się o zakup
            kilku słoiczków z bobovity od 10 mies.tzw, smaki świata czy jakoś tak..bardzo
            sprawdził sie "smak francuski"tzn deserek biszkoptowy z bananem i kawałkami
            jabłuszka..mały wcina aż sie cały trzęsie,mamy jeszcze "smak hiszpański" tutaj
            już polecimy na całość bo jest tam i pomarańcza i ananas i kilka standartowych
            owoców..zobaczymy czy małemu podejdzie..Ale totalną rewelacją są dla Maks
            kiszone ogórki..ostatnio daliśmy mu skosztować takowego i poprostu oszalał,jak
            chcieliśmy mu go zabrać to rozbeczał się tak bardzo,że musieliśmy mu go
            oddać,po czym dalej z satysfakcją i namaszczeniem cyckał go dalej raz po raz
            krzywiąc się niemiłosiernie..
            I na koniec dużo zdrówka i fajowych zabawek dla dzisiejszego solenizanta..100
            lat KACPERKU!!
            hania
            • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 11:57
              a co do nawyków żywieniowych, to Kacper je naprawdę wszyściutko.
              Danonki jemy już 2-gi miesiąc, wcina kanapkę z wędlinką, czekolade lizaki,
              ziemnaki, miesko (nawet ciutkę smażonego). Tylko nie daję mu jeszcze surowych
              rzeczy, ale widzę, że wy dajecie, to chyba zacznę.
              a jeszcze mam pytanie czy wasze dzieci piją cokolwiek?
              Moje dziecko nie pije wogóle, ale to wogóle!!!
              najwyżej pół łyżeczki herbaty i to pod warunkiem, ze dostanie kanapkę, a
              herbata jest moja - gorzka i mocna.
              Nie ma nawet mowy o jakimkolwiek soczku, herbatce wodzie czy czymkolwiek. Moze
              macie pomysł jak go zmusić?
              Pozdr
              • sta.ania Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 12:13
                Dzieki za odp, czyli podwijanie paluchów to etap przejściowy! Do siwaa1: Co do
                picia, Jaś równiez nie chce pić, czasami ale to czasami uda mi się dać troszkę
                wody, spróbowałam natomiast dać mu na wodzie kaszkę owocową - dosłownie jedną
                łyżeczkę na 180 ml wody i wtedy wypije ok 50 ml - to już sukces! Widocznie
                zmiana smaku i jest dobre.
                ania
                • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 13:33
                  Mój Maks też pije bardzo mało,ale jest cały czas na piersi i nie obawiam się,że
                  ma za mało płynów,spanikowaliśmy tylko trochę jak były majowe upały,wtedy też
                  przemyciliśmy troche wody podstępem a mianowicie moczyliśmy pieluchę w wodzie i
                  dawaliśmy małemu do ssania,on uwielbia mamlać wszelkiego rodzaju rzeczy więc z
                  pielucha piszło gładko a my miel;iśmy spokojne sumienie ze chociaż troche sie
                  czegoś napił
                  hania
                • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 15:44
                  No czesc dzis wchodząc na forum aż sie zdziwilam że mam tyle do przeczytania
                  ale cieszylam sie z tego powodu.
                  Ja Cypriankowi daje owocki pogniecione widelcem ale ostatnio lubi jak mam w
                  kawalku w paluszkach a on sobie ząbkami urywa po kawaleczku i wogóle się nie
                  zakrztusza, radzi sobie z kawalkami większymi. Co do truskawek to sie troche
                  boje dac bo lekarka mówila że mozna dac dopiero od 2 lat- a wy dajecie
                  malenstwom truskawki??
                  Tak samo jak obawiam sie dac malemu danonka, bo ja jak troche za duzo wypijam
                  mleka to maly dostaje krostek na policzkach.
                  A co do wypijania herbatki soczkow to u nas nie ma problemow, maly pije bardzo
                  dużo. Pewnie się zdziwicie ale na dzień wypija 500-600 ml. Soczki pije prawie
                  wszystkie, herbatki tak samo teraz mamy z leśnych owocow z hipa.
                  ok koncze bo may podpelzal pod nogi i marudzi.
                  papa
                  • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)tak ogólnie:-) 15.06.05, 20:28
                    Cześć-dawno mnie tu nie było-codziennie jestem na forum "niemowle"smile
                    Oliwka wczoraj skończyła 8 miesięcy. Mamy 6 zabków-dolne jedynki i dwójki a do
                    góry dwójki-mały wampireksmile
                    Oliwka umie ślicznie raczkować, dzisiaj się nauczyła nawet siadac z
                    raczkowania, chodzi tak po całym domu jak pieseksmile
                    Jeśli chodzi o stawanie na nóżkach, to ona ładnie umie stac np. w kojcu
                    trzymając się do góry, ale ja staram sie jej tego stania nie pokazywac, tak
                    zalecił ortopeda, ma raczkowac narazie.
                    Oliwka na 7,5 mies. ważyła 9 kg.
                    To by było na tyle.
                    Pozdrawiam Was, Mamusie.
                    Nataliasmile
                    • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)tak ogólnie:-) 17.06.05, 08:35
                      Wreszcie jakieś większe ruchy na forum !!!
                      Aż miło poczytać smile
                      U nas pojawił się 7-my ząbek po dolnych i górnych jedynkach oraz górnych
                      dwójkach pojawiła się dolna czwóreczka okupiona mega marudzeniem. Jak pomyślę,
                      że jeszcze taka jedna wkrótce powinna się pojawić to mnie skręca.
                      U nas raczkowanie to już norma od paru tygodni, mały śmiga jak odrzutowiec i
                      wszędzie - niestety - wlezie. Ostatnio naszą udręką jest to, że Marcin do czego
                      by się nie zbliżył, to podnosi się po tym na nóżki. Czasami wspina się po
                      przedmiotach niestabilnych i skończyło się to już parokrotnie fatalnymi
                      upadkami. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. No cóż, taki etap. Przeżyjemywink))
                      Ale ogólnie świetnie się rozwija, można rzec książkowo. Trzymany pod paszki
                      zasuwa na nóżkach ale nie przesadzam z tym chodzeniem, bo chcę aby jak
                      najdłużej raczkował i tylko raczkował.
                      Zjada również wszelkie jogurty i serki, także owoce (truskawki na razie
                      odpuściliśmy i poczekamy aż będą u dziadków w ogródku). Dorsłe jedzonko również
                      mu smakuje, chociaż kanapki z wędliną jeszcze nie próbowaliśmy mu dawać ale
                      bagietka z masełkiem to rarytas. Jeśli chodzi o picie to Marcin do niedawna pił
                      bardzo niewiele ale odkąd zaczęłam mu dawać samą wodę lub bardzo rozcieńczony
                      sok, zaczął pić więcej i na dzisiaj wypija 200-300 ml dziennie, sam z niekapka.
                      Pozdrawiam
                  • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 19.06.05, 20:34
                    Witamy wszystkie nowe mamusie i ich maleństwa.
                    U nas pare nowości Cyprianek będzie miał rodzenstwo za pare miesięcy tylko
                    proszę módlcie się żeby to byla dziewczynka bo bardzo bym chciała parke.
                    A tak ogólnie wszystko dobrze cieszymy się bardzo. Pewnie powiecie że
                    zwariowałam ale ja się ogromnie ciesze.
                    papa
                    Zamieścilam nowe fotki malego papa
                    • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 20.06.05, 10:11
                      Hej Basiu!! gratuluję kolejnego maleństwa!! jak dajesz sobie radę?.. też
                      myślimy o rodzeństwie dla Amelki, ale ja jeszcze nie czuję się jakos na siłach
                      wspominając poprzednią ciążę... Ania
                      • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 20.06.05, 21:33
                        czesc jakos sobie radze, myśle że dam rade. A czuje się dobrzetroche mdłości,
                        jedynie co to musze sie ograniczyc w noszeeniu Cyprianka. I dużo i dobrze jeśc
                        bo malenstwo w środku rośnie a drugie wysysa no a ja tez musze z czegoś życ.
                        hihiAle dziś była ladn apogoda w Katowicach cały dzien spędziliśmy na dworku.
                        pozdrawiam
                    • fittney Re: PAZDZIERNIK 2004 22.06.05, 20:12
                      GRATULUJĘ kolejnej fasolki :] no i będę trzymać kciuki za dziewczynkę smile
              • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-)jak jest ze staniem??? 15.06.05, 17:42
                moja Amelka też nic nie pije: zero!! może latem jak będą upały to zacznie?...
                • be.w dzien dobry 17.06.05, 08:39

                • be.w dzien dobry 17.06.05, 08:55
                  czesc dziewczyny,
                  rzeczywiscie na forum troche sie ruszylo.
                  witam nowe mamusiei ich maluszki oraz zycze wszystkiego naj naj lepszego
                  kacperkowi i oliwce.rosnijcie duze i zdrowe!!

                  mojej anulce brakuje jeszcze 2 dni do ukonczenia 8 miesiecy a tu od 2 miesiecy
                  zabki zatrzymaly sie i nie wychodza.dwie dolne jedynki wyszly dokladnie jak
                  ania skonczyla pol roczku i na tym koniec,anulka nie ma ani jednego zabka
                  wiecej ale dziaselka sa bardzo rozpulchnione i tak marudnego dziecka jeszcze
                  nie mialam.zaczelam zastanawiac sie czy ktos moze nie podkradl mojego aniolka a
                  podlozyl malego diabelka.wieczorem sa klopoty z zasnieciem i chociaz widze ze
                  ania jest zmeczona,oczka ma zamkniete i jest nieprzytomna to rzuca sie
                  nerwowo,steka,krzyczy i nie pomaga smoczek,ktory zawsze do zasniecia byl
                  obowiazkowy.poza tym budzi sie w nocy i tez postekuje.w dzien tez ania ma
                  gorsze chwile i zdarza sie marudzenie.oj niech te zeby szybko wychodza!!

                  no i urwis z ani jest niesamowity,wszedzie wejdzie,wszystkiego musi dotknac i
                  wszystkie zabawki ma w nosie.fascynuja ja buty,kapcie,swicznik i kwiaty stojace
                  na podlodze (jeden kwiatek juz przewrocila).nie wiem co ona wymysli jak juz
                  bedzie chodzic na dwoch nozkach.wcale za ta chwila nie tesknie.

                  a jesli chodzi o jedzonko to kilka dni temu dalam jej arbuza a od 2 dni wcina
                  nektarynki i tak jak przypuszczalam bardzo jej smakuja.a co do konsystencji
                  jedzenia to wiekszosc dan gniote jej widelcem (szczegolnie dania obiadowe),juz
                  dawno nic nie miksuje.owoce je po kawaleczku,przewaznie sama odgryza z
                  calosci,ania wcina tez ciasteczka,wafelki,biszkopty,buleczki,chlebek-te tez
                  sama odgryza i dzeilnie gryzie mimo tego ze zabki tylko 2.

                  pozdrawiam serdecznie,zycze milego dnia i duzo slonca
                  beata
                  • be.w Re: dzien dobry 17.06.05, 09:01
                    pisalyscie jeszcze cos o piciu,moja anulka pije dosc duzo 300-400 ml dziennie
                    ale ja od prawie 2 m-cy nie karmie jej piersia i pewnie dlatego potrzebuje
                    wiecej plynow.a jesli chodzi o podkurcznie paluszkow przy stawaniu to ja tez to
                    zaobserwowalam u anulki.pewnie jest to normalny etap.
                    jeszcze raz pozdrawiam
                    beata
                    • gosiaaa Re: dzien dobry 17.06.05, 22:00
                      Czesc, moge sie dołączyć, Mój synek Michałek urodził sie 15.10.2004 o godz.
                      14:25 przez cc. Wazył 3700 g i mieżył 55 cm. Na dzien dzisiejszy jest ślicznym
                      pogodnym bobasem. W życiu bym nie powiedziałą że dzici są takie grzeczne. Mamy
                      juz trzy ząbki i paskudną alergie. Dziewczyny gdyby nie ta alergia, świat byłby
                      kolorowy, dlaczego zawsze musi byc coś nie tak. Czy ktoras z mam ma tez taki
                      problem (postaram sie w skrocie opisac jak sie to zaczeło). Przez to ze miałąm
                      cc, miałąm problemynz karmieniem więc od samego początku moj Michał był na
                      bebiko1 (to był moj mały błąd bo powinien byc na bebikoHA, lub innym mleku ze
                      skrotem HA). Wszystko zaczęło sie gdy nadszedł czas alby amienić mleko z
                      bebiko1 na bebiko2. Wówczas pojawił się mały liszaj na nadgarstku lewej rączki,
                      było to jakoś w lutym, puźniej czerwone krosteczki na delikatnych miejscach
                      skóry min. na wew. stronie zgięć, na nóżkach i na szyi. Pediatra zalecił
                      kolejno: isomil (nie pomaga, wręcz gorzej, pojawiła sie wysypka na twarzy),
                      pepti (po zużyciu całej puszki nie było zadnej poprawy), i w koncu nutramigen
                      (jest na nim do dnia dzisiejszego, mimo że alergia nie ustąpiła, podaje mu je
                      dlatego , że nie ma juz innego mleka, odpowiedniego dla niego). Smarowanie:
                      linomag, wazelina, lipobaza, elocom, sudocrem... Oczywiście po elocomie
                      wszytsko ustępowało, ale mnie to leczenie nie zadowala. Jezeli chodzi o
                      jedzonko to wprowadziłam kolejno: marchew, królik, ziemniak, jabłko, sinlak,
                      kleik ryżowy. Wszystko w odstępie 1 tygodnia. Jeszcze zaznacze,ze jak był tylko
                      na nutramigenie to tez jesgo skóra była wysypana. Na dzień dzisiejszy jestem na
                      etapie poszukiwania dobrego alergologa, jezdze od szpitala do szpitala, jestem
                      z gdyni więc mam wybór nie mały, gorzej z lekarzami...sad. pozdr. Ale sie
                      rozpisałam, drogie mamy jezeli ktoras z was ma podobny problem to prosze
                      napiszcie, to naprawde pomaga, jestem taka bezradna, chociaz pogadajmy, moze
                      razem nam sie uda...pozdr
                      • gosiaaa Re: dzien dobry 17.06.05, 22:02
                        piszcie na priv gosias22@o2.pl
                      • fittney Re: dzien dobry 22.06.05, 20:07
                        gosiaaa mój synek też jest alergikiem,jego uczula nawet sinlac a dokładnie kwas
                        cytrynowy,on powoduje te wstretne wysypki sad a od jakiego czasu mały jest na
                        nutramigenie?
                    • bogna28 Re: dzien dobry 17.06.05, 22:05
                      dziewczyny zazdroszczę waszym dzieciom że mają tak urozmaiconą dietę. Moja ma
                      alergię pokarmową i muszę baaarrrdzooo ostrożnie wprowadzać nowe produkty do
                      diety. Z owoców je tylko jabłko (gruszka i brzoswinia odpadły po pierszym
                      podaniu), z warzyw zupełnie odpada marchewka, teraz testujemy buraczka. Pije
                      dużo rozcieńczonego soczku jabłkowego. W ciągu dnia jest aniołkiem, ale od
                      kilku dni w nocy jest strasznie marudna, budzi się kilknaście razy. Ciągle
                      jestem niewyspana. Chyba dzisiaj pogonię męża do wstawania. Mam nadzieję że te
                      nocne brewerie to kolejne ząbki, choć nie jestem pewna bo pierwsze wyszły
                      zupełnie bezboleśnie, a poza tym dziąsła nie są rozpulchnione. Marcelinka
                      jeszcze nie raczkuje, ale i tak dostaje się tam gdzie chce - trochę się
                      poturla, trochę pełza i jakoś jej idzie.
                      Kupiłam ostatnio tak bardzo zachwalane zabawy fundamentalne cz. 1 i jestem
                      zawiedziona. Nie ma w nich nic takiego czego każda mama by nie wiedziała i nie
                      robiła z własnym dzieckiem. Oprócz czarno-białych kart nie znalazłam tam
                      żadnych nowych pomysłów na rozwijające zabawy z dzieciaczkami. Ciekawa jestem
                      waszych opinii na ten temat. Pozdrowienia PA
                      • bogna28 Re: dzien dobry 17.06.05, 22:13
                        gosiaa bardzo Ci współczuję. Bo wiem co to znaczy. Jak czytałam Twój post to
                        tak jakby ktoś pisał o moim dziecku. Mojej małej, od momentu przejścia na
                        nutramigen,wysypka po isomilu zeszła po ok 1,5 miesiąca. Długo musiałam czekać
                        i odstawić wszystkie inne pokarmy. Cały siódmy miesiąc jadła tyko nutramigen i
                        piła wodę. Dopiero potem od początku zaczęłam wprowadzać nowe produkty, ale
                        mimo to na nóżkach ciągle ma jakieś krostki, ale na szczęście buzia jest już
                        ładna.
                        • fittney Re: dzien dobry 17.06.05, 23:29
                          Witam

                          Ale naklikane,nie jestem w stanie tego wszystkiego przeczytać

                          Mój synek Adrianek ur.się 29.10. z wagą 3500 i dł.57 cm.Niestety jest
                          alergikiem,jest oczywiście jeszcze karmiony piersią ale dokarmiam go
                          nutramigenem.

                          Nie wiem jak dużo z was chodziło do szkoły rodzenia na warszawską ale 2.07
                          ok.12 pani Teresa organizuje spotkanie,fajnie byłoby się spotkać i pogadać smile

                          A poza tym to zapraszam was na inne bardzo fajne forum
                          www.noworodek.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=499539#499539
                          • amelka171 witajcie nowe mamusie!!! 19.06.05, 10:34
                            Na wstępnie witam nowych,ale się tu zaroiło!

                            A nasza Amelka jeszcze nie ma żadnego ząbka... smile))))))
                            Ale dzielnie wstaje na nózki -teęz podkurczając paluszki.

                            Za miętoszeniem kromki chlebka przepada, podobnie jak za kapciami i wszysctkim
                            co zakazane na podłodze. Też nie tęsknię do chwili, kiedy zacznie chodzić..

                            Już jest taki kłopot i cąły czas trzeba na nią patrzeć..

                            teraz też już się denerwuje,że musi siedzieć w kojcu,a ja sobie tu piszę, więc
                            końćzę!

                            buziaki od Amelki i Ani z Kielc
                          • ela711 Re: dzien dobry 19.06.05, 22:01
                            Witam wszystkie mamusie a szczególnnie te nowesmile
                            Moja Oleńka również niestety jest alergikiem. Tak jak żaliłam się wczesniej non
                            stop utrzymuje się nam liszajec na jednym policzku, pomimo diety nie udaje się
                            go wyleczyć.
                            Miałam nadzieję że po odstawieniu od cyńki i przejściu na np. bebilon pepti
                            wszystki wróci do normy , ale czytając wasze posty kiepsko to widzę.
                            Zresztą dla Oleńki Bebilon Pepti - z kaszką, jest beee, podobno nutramigen jest
                            jeszcze gorszy.
                            Może znacie jakieś mleczka dla alergików o łagodniejszum smaku?Czy któraś z was
                            stosowała prosobe?
                            Do Fittnej:
                            Serdecznie witam koleżankę ze szkoły rodzenia. Bardzo chętnie wybiorę się na
                            spotkanie, na pewno będzie wesoło. Mam kontakt z dwoma dziewczynami z grupy, na
                            pewno przekażę info. A z jakiej okazji jest ono organizowane? może być bez.
                            Pozdrowienia PA.

                            • ania2506 Re: dzien dobry 19.06.05, 22:18
                              Witam wszystkie mamy!
                              Bardzo dlugo mnie tu nie bylo...
                              Moj synek tez jest alergikiem i je Nutramigen(na poczatku mu niesmakowal ale z
                              czasem sie przyzwyczail i teraz go bardzo lubi)
                              Z czasem zeszly mu wszystkie zmiany skorne i teraz jest gladziutki..
                              Wazy 9200g i mierzy 75cm (w piatek bylam z nim u lekarza ).
                              Filipek ma 6 zabkow (cztery u gory i dwa na dole),siada,wstaje,raczkuje,chodzi
                              po lozeczku trzymajac sie jedna reka,przesuwa sie wzdloz mebli ale sam jeszcze
                              chodzic nie umie... Mowi tata,baba,ania,nie ("mama" ciagle nie chce
                              powiedziec)..Robi "papa" i "kosi,kosi lapki" oraz kiwa glowka "nie nie".
                              Pozdrawiamy!
                              FILIPEK
                            • fittney Re: dzien dobry 22.06.05, 20:20
                              Ta okazja to chyba tak bez okazji smile bo spotkałam na jurowieckiej panią Teresę
                              i tak sobie gadałyśmy że fajnie by było spotkać się no i widzę że szybciutko
                              zorganizowała spotkanko ;]Co do pepti to my przed nutramigenem go mieliśmy ale
                              nie dość że Adi nie lubił go pić to jeszcze miał wysypkę i mocno ulewał,a ku
                              mojemu zdziwieniu nutramigen od razu polubił,na początku dosładzałam mu glukozą
                              i mieszałam z kleikiem ryżowym,a potem już robiłam na kaszce kukurydzianej,bo
                              po kleiku miał zaparcia.Poza tym on nie pije z butli więc rozrabiany z kaszką
                              lepiej się podaje łyżeczką
    • alulka22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.06.05, 13:27
      Moja Kasia urodzona 05.10.04 je dosłownie wszystko . Tak ją nauczyłam że po
      troszkęod 3 m-ca dawałam jej do jedzonkai teraz wcina wszystko, łącznie z
      mlekiem zwykłym.
      • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.06.05, 21:45
        dobry wieczor,
        serdecznie witam nowe mamy.duzo piszcie o sobie i szkrabach.wspolczuje mamom
        malych alergikow i nie ukrywam ze po zapoznaniu sie z wypowiedziami na temat
        alergii waszych dzieci jestem bardzo szczesliwa ze nie mam tego problemu z moja
        ania.
        BASIU GRATULUJE!!!!!trzymaj sie dzielnie bo latwo na pewno nie bedzie ale
        najwazniejsze ze jestes szczesliwa i dobrze sie czujesz.dbaj o siebie!trzymam
        kciuki za dziewczynke ale jestem pewna ze jak trafi sie drugi chlopak na pewno
        bedziecie tak samo zadowoleni.POWODZENIA!!
        a my dzisiaj podjelismy szybka decyzje o wyjezdzie nad pelne morze do
        darlowka.jedziemy w czwartek i bedziemy do niedzieli.wlasnie przed chwila
        zarezerwowalam pokoj.troszke w ciemno bo nie bylo czasu do namyslu ale mam
        nadzieje ze bedzie fajnie.bylo to nasze czwarte podejscie do tego wyjazdu bo za
        kazdym razem pogoda platala nam figla i rezygnowalismy z odpoczynku ale teraz
        zapowiada sie ze bedzie cieplutko.
        my wiekszosc nadmorskich miejscowosci mamy juz zaliczonych,jako ze z gdanska nie
        jest tam daleko ale w darlowku jeszcze nie bylismy.ciesze sie bardzo ale troszke
        przechodza mnie dreszcze na mysl o jutrzejszym pakowaniu.nawet jeszcze nie
        myslalam co zabiore bo to wszystko postanowione tak "na wariata".mam tylko
        nadzieje ze ania bedzie grzeczna i pozwoli nam wypoczac.
        pozdrawiam
        dobranoc
        beata
        • amelka171 tata,baba,ania,nie :-))))) 21.06.05, 22:13
          Hi hi, Amelka tez mówi tata,baba,ania,nie!
          A ja naiwana myślałam,że zasłyszała gdzies imię mamusi...
          jak mnie woła i się zbierze w sobie to wychodzi jej: "Maa"

          ze 2 razy słyszałam "mamamama" smile

          jak zazdroszczę Ci Beato wakacji... Ja też jż odetchnęłabym,a tu przede mną
          jeszcze tyle pracy!

          Ale 12 lipca wybieramy się do Włoch an zasłużony odpoczynek! (hurrra)
          Dziewczyny nie wiecie może o jakiś przeciwskazaniach do lotu 9-miechowego
          maluszka???

          pozdrawiam wszystkie gadułki!
          Ania i Amelka z Kielc
          • nataliamackowiak Re: troszkę o nas 23.06.05, 06:18
            Witajcie ponownie!
            1.Oliwka juz dawno mówi "mama" i z pełna świadomością, że mama to właśnie ja.
            Wiem to, bo mówi to wyraźnie do mnie, szczególonie woła mnie jak leżę w łóżku a
            ona chce wyjść z łóżeczka , albo mówi to jak wyjdę z pokoju, itp.
            2.Nauczyłam Oliwkę niedawno zasypiania w łóóżeczku, a oduczyłam przy cycusiu.
            3.Oliwka raczkuje już jak szalona, siada z raczkowania, itp. Teraz mam więcej
            czasu dla siebie czy żeby cos zrobić.
            4.My na wakacje nie jedziemy ze względów finansowych, może najwyżej na weekend
            kampingiem nad jeziorko...sad

            Pozdrawiam serdecznie.
            Natalia
            P.S.Acha-moja bratowa spodziewa się dziecka-jakbyście miały cos na sprzedaż
            typu-leżaczek, podgrzewacz, wyparzacz, niania, zabawki firmowe itp-piszcie do
            mnie z ofertami, ja jej pokażęsmile
    • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.06.05, 14:04
      Witam ponownie!!! Muszę sie pochwalić, że mamy pierwszego ząbka!!! W niedzielę
      były chrzciny i Kacper nawet raz nie zapłakał w kościele, bawił się świetnie!
      Jemy bananki, brzoskwinie i morele nam nie smakują. I już ponad miesiąc
      jesteśmy zdrowi!!! Super prawda?
      Pozdrawiamy i ściskamyu mamy i dzieciaczki!!!
      • fittney Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.06.05, 20:23
        GRATULUJĘ ZĄBALKA!!! ;]
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.06.05, 18:52
      Witamy wszystkich.
      Tez Beatko zazdroszczę Wam wyjazdu, ale pocieszam sie faktem że w sierpniu tez
      sie wybierzemy nad morze.
      U nas wszystko ok, ladna pogoda i dziennie do wieczora jesteśmy na dworku,
      wczoraj byliśmy na szczepieniach i Cyprianek waży 9550 i ma 74 cm.
      Dzis robilismy znow kontrolne badaniemoczu i zobaczymy jutro czy wyniki będa
      dobre.
      Acha dziś cypruś sprobowal żurku bardzo mu smakował i aż zaprotestował ze już
      więcej nie było.
      pozdrawiamy
      • amelka171 żurek 24.06.05, 19:11
        WWłaśńie wróciłam z 2-dniowej konferencji i jeszcze nie widziałam szkraba,bo
        jest u teściowej.Tak mi tęskno!

        Amelka tez lubi żurek. szcególnie wkłądać do niego ręce i rozchlapywać do okoła!
        hi hi

        W ogóle zauważyłam ogromną ciekawość "co też rodzice jedza" i wsyzstko,co jej
        daję "na spróbę" jej smakuje!

        mocno ściskam!

        Ania i Amelka z Kielc
        • amelka171 gorący weekend 26.06.05, 17:39
          cos cichutko u nas..

          pewnie dlatego,że weekend gorący i wypoczywacie z pociechami

          ja musze troszeczkę popracować!

          pozdrawiam

          Ania i Amelka z Kielc
          • viki76 Re: gorący weekend 26.06.05, 21:49
            Witajcie "stare" i nowe mamusie forumowe!

            Basiu bardzo ale to bardzo gratuluję! Trzymaj się dzielnie i dbaj o siebie!
            Przyznam, że ja też chciałabym drugie dziecko jak najszybciej ale jakoś mnie
            przeraża myśl,że sobie nie poradzę z dwójką takich małych urwisów. Bo moja
            Paulinka to "żywe srebro", wszędzie jej pełno. Natalio, piszesz, że odkąd
            Oliwka nauczyła się raczkować masz więcej czasu dla siebie - ja natomiast
            odwrotnie. Nie mam ani chwili dla siebie, ponieważ cały czas muszę biegać za
            moją córcią, która oprócz raczkowania opanowała już doskonale wstawanie i
            chodzenie przy meblach, sofie itp. Czasami się jednak zapomina, że jeszcze nie
            umie sama chodzić i puszcza się podpory co kończy się upadkiem. Inna sprawa, że
            za punkt zaczepienia do wstawania wybiera często przedmioty nie koniecznie się
            do tego nadające typu fotel na kółkach, deska do prasowania (kiedy ja usiłuję
            coś wyprasować) itp. Mój mąż już się zastanawiał, czy nie kupić jej w prezencie
            kasku hihi
            Nadal mamy 4 ząbki - po dwa na górze i na dole, mówimy głośno i wyraźnie tata
            natomiast mama jakoś się ma ciężko przedostać przez gardło sad
            Mam pytanie do Was drogie mamy o radę odnośnie bucików do stawiania pierwszych
            kroczków, jakie polecacie? Kupiłam małej buciki Gucio ale nie wiem, czy to
            dobry wybór bo jakoś tak nieporadnie w nich człapie. Mamy je dopiero dwa dni
            więc zobaczymy co bedzie dalej.

            Beatko jak się udał wyjazd nad morze? Jeśli masz jakieś namiary na fajne
            kwatery w ciekawj miejscowości to bardzo proszę o informację (najlepiej na
            priva lub na gg). Chcemy jechać w sierpniu ale jeszcze nie mamy nic zaklepane.

            Czy Wasze dzieciaczki jedzą już gluten? tzn. chlebek, bułeczki i inne mączne
            wyroby? I jak wogóle wygląda Wasz jedzeniowy rozkład dnia? Podzielcie się
            proszę informacjami na ten temat, bo ja jakoś jeszcze się boję
            wprowadzania "różnych różności" ze względu na niemiłe doświadczenia ze skazą
            białkową.

            No to tyle, miłej nocki życzę i pozdrawiam cieplutko
            Sylwia


            • basia3314 Re: gorący weekend 26.06.05, 22:31
              Czesc. Rzeczywiście weekend na śląsku upalny co prawda dziś nie było słonka ale
              było przyjemnie. Właśnie wróciliśmy z małym od rodzinki.
              Co do podawania chlebka itp rzeczy które zawierają gluten to sama niewiem,
              lekarka mówiła że dopiero od 10-go miesiąca tak samo mówiła mi o danonkach że
              dopiero od 10-go m-ca. Ale jak się nie mylę to czytałam że już małe szkraby
              wcinają chlebek i chyba wędlinke. Ale bardzo chętnie przyglądne się rozkładowi
              planu dnia jedzenia.
              6-7 - cycuś
              10 - cycus
              12-13 - zupka
              15 - cycuś
              17-18 - owocki
              20 - cycus - 22, 24, 2, 5, itd
              Pomiędzy cały czas herbatka i prawie 2 soczki dziennie.Pije bardzo dużo dzis
              wypil samej herbatki i soczku 1,5l. ok ja zmykam spac papa
    • neti74 WRÓCILIŚMY!!! 27.06.05, 00:02
      Hej hej! Witajcie dziewczyny po trzytygodniowej mojej nieobecności. Nasz pobyt
      nad morzem przeciągnął się do dwóch tygodni a po powrocie przez tydzień nie
      miałam netu, więc odzywam się dopiero teraz, oczywiście wpierw przeczytawszy co
      dzieje się w wielkim śwoiecie naszych małych szczęśćsmile
      Przede wszystkim witam nowe koleżanki i ich pociechy - fajnie że nasze grono
      się powiększa, bo przed moim wyjazdem jakośc cicho i pusto tu było...
      Basiu - GRATULUJĘ!!! Baaaardzo się cieszę, że Cyprianek będzie miał rodzeństwo.
      Ja też kiedyś chciałam dwójeczkę albo trójeczkę, ale jeszcze nie dojrzałam do
      tego, choć tatuś Igorka naciska, oj naciska...smile
      Zanim napiszę jak było nad morzem muszę się pochwalić - IGOR CHODZI!!! - stawać
      w łóżeczku potrafił już dawno, potem zaczął wspinać się po wszystkim co było na
      jego drodze, a gdy byliśmy w Karwii, zaczął wstawać i się puszczać. Oj dumna
      byłąm jak tak sobie sam stał! Potem nagle odkryłam, że jak go trzymam za rączki
      a on stoi, to przebiera nóżkami i się przesuwa. W tej chwili wspaniale
      maszeruje trzymany tylko za jedną rączkę, a gdy się go puści, potrafi czasami
      przejść samodzielnie nawet kilka metrów!!! Jest przy tym bardzo przejęty, a gdy
      mu bijemy brawo, pęka ze szczęścia i zadowoleniasmile
      I jeszcze jedno - ma już 6 ząbków - 2 na dole i 4 u góry (kiedy te górne wyszły
      mogę się tylko domyślić po nieprzespanych nockach)
      A wracając do wyjazdu, było super. Ja wypoczęłam, przede wszystkim psychicznie,
      a Igor był super. Ekspresowo się przestawił na inne warunki, był tam dużo
      spokojniejszy, więcej spał w ciągu dnia, ale też dużo szalał - włąściwie całe
      dnie spędzał na dworze - raczkując, wstawając - wyżywał sięsmile
      Zamieściłam kilka fotek na wątku Igorzątka, więc zapraszam.
      A teraz uciekam do łóżka, bo znając życie Igorzysko zaraz się obudzi i tyle
      będzie z mojego spania...
      Miłej nocki życzę
      anita
      • bogna28 dzień dobry 27.06.05, 11:40
        My też spędziliśmy cały weekend na świeżym powietrzu. Pogoda była piękna więc
        korzystaliśmy i piknikowaliśmy. Moja Marcelinka jeszcze nie raczkuje tylko się
        czołga jak żołnierz w okopach - wygląda to przekomicznie. Mała też ma skazę
        białkową, ale powolutku podaję jej nowe produkty do spróbowania. Chlebka jej
        nie daję, ale ostatnio zrobiłam jej kaszę mannę (na rosole), to też gluten i
        jak dotąd żadnych reakcji ubocznych nie widzę (na szczęście). Nasz rozkład dnia
        wygląda następująco:
        6.00 - mleko
        10.00 - mleko
        13.30 - zupka
        15.00 - jeszcze trochę mleczka, bo po zupce szybko się robi głodna
        18.00 - gęsta kaszka z deserkiem owocowym
        21.00 - płynna kaszka
        Nie wiem, ale chyba coś często je to moje dziecko. W ciągu dnia ma dwie
        drzemki: między 11 a 13, potem między 17 a 18.
        Dziewczyny ciekawa jestem ile mierzą wasze skarby, bo moja ma 72cm (to chyba
        zupełnie przeciętnie ani dużo ani mało). Pozdrawiamy

        --
        A OTO NASZA MARCELINKA
        MARCELINKA ŚLICZNA DZIEWCZYNKA
        • fittney Re: dzień dobry 28.06.05, 23:23
          BOGNA mój Adi ma 78 dł.i waży 9100,
      • fittney Re: WRÓCILIŚMY!!! 28.06.05, 23:28
        NETI gratuluję chodzenia Igorkowego!!!Czytając o postępach twojego synka,trochę
        martwię sie o Adriana bo on dopiero pełzać zaczyna do tyłu sad wiem że trochę mu
        stanąło z nowymi osiągnięciami przez anemie która już sobie na szczęście poszła
        precz smile

        a najaktualniejsze fotki Adriana możecie podejrzeć tu:
        www.noworodek.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=1088&start=33600
        • neti74 Cicho wszędzie, głucho wszędzie... 29.06.05, 15:38
          Hej dziewczyny! Co tu tak pusto? Chyba nam to forum nie umiera???!!! Odezwijcie
          się!!!
          Spóźnione życzonka dla wczorajszego solenizanta Marcinka - najstarszego tu
          chyba "październiczka"smile Duża buźka Marcinku!!!
          U mnie teraz nastąpił duży przełom. Ponieważ od października idę do pracy
          (nareszcie!) już teraz przyzwyczajamy Igora do nowej niani. Przychodzi 3 razy w
          tygodniu a ja mam czas by w końcu "odgruzować" dom i zrobić coś dla siebie. Nie
          ma jeszcze mowy, bym zostawiła ich samych, bo Igor jest teraz na etapie "tylko
          mama", ale myślę, że wszystko w swoim czasie.
          A jak tam wasze plany wakacyjne? My już wróciliśmy, ale planujemy we wrześniu
          wyskoczyć jeszcze gdzieś, myślimy o Bułgarii lub Chorwacji.
          Dajcie znać jak tam Wasze pociechy
          Pozdrowionka
          anita
          • aldonkas Re: Cicho wszędzie, głucho wszędzie... 29.06.05, 18:43
            Witam, chyba powinnam zanucić : "Czy mnie jeszcze pamiętasz???..."
            Pewnego majowego dnia wiosenna burza narobiła strasznego bałaganu w sieci czego
            skutkiem była likwidacja całkowita tej prowizorycznej instalacjii a ja zostałam
            bez neciku buuuu. I oto właśnie nadejszła wielkopomna chwila , w której całkiem
            profesjonalna firma podłaczyła mnie do całkiem profesjonalnej sieci i oto
            jestem.
            Mam mnóstwo zaległości do poczytania, postaram się je jak najszybciej nadrobic
            i czynnie włączyć się do rozmowy. Gorące buziaczki dla wszystkich mamuś i
            dzieciaczków - zarówno tych dobrze znanych jak też nowo przybyłych podczas
            mojej nieobecności.
            Przystepuje do czytania - tak więc w nocy nie ma spania...
            Al.
            • be.w Re: Cicho wszędzie, głucho wszędzie... 29.06.05, 22:08
              czesc dziewczyny,
              szczegolnie cieplo witam anite i aldone po przerwie.my tez wrocilismy z naszego
              pieciodniowego pobytu w darlowku.i od razu na wstepie musze wam goraco polecic
              ta miejscowosc.jak juz wczesniej pisalam z racji tego ze mieszkamy w gdansku
              miejscowosci nadmorskie mamy zwiedzone i odwiedzone.w darlowku bylismy pierwszy
              raz i naprawde bylo super.podejrzewam ze ewa pewnie tam byla bo z koszalina to
              rzut beretem.jest to dosc mala miejscowosc ale jak na moj gust
              przesympatyczna.fajne knajpki,smazalnie(pyszna!!!!rybka),ladna plaza z wejsciem
              dla niepelnosprawnych no i z wozkami,jest gdzie pospacerowac,no i mnostwo
              kwater.ale nie bylo tam takiego zgielku jaki panuje np.w lebie,na helu czy w
              jastrzebiej gorze.nie byl to dlugi urlop ale wypoczelismy, tym bardziej ze ania
              spisala sie rewelacyjnie.mam nadzieje ze to jest przedsmak tego co czeka nas w
              szczyrku i ze ania z aniolka nie zmieni sie w diabelka.w gory wyjezdzamy 01.08
              na 10 dni ze znajomymi ale wczesniej po 20 lipca wybieramy sie jeszcze w
              lubelskie do rodzinki.tak wiec jeszcze przed nami dwie dlugie podroze samochodem
              bo z gdanska w oba miejsca to kawal drogi.
              pozdrawiam was dziewczyny i maluszki serdecznie,
              musze konczyc bo ania sie wierci i postekuje.
              dobranoc,
              beata
              • maxxi76 Re: Cicho wszędzie, głucho wszędzie... 30.06.05, 10:20
                O kogo ja tu widzę? A już myśłałam,że się poddałyście drogie mamy...
                strasznie tu cicho,ale wcale się nie dziwię pięknia pogoda,wakacje,mam nadzieję
                że jesienią znów nam frekwencja wzrośnie..

                U nas wszystko w jak najlepszym porządalu,maluch rośnie w zastraszającym tempie
                ubrania na 80 są niektóre już za małe,wcina wszystko jak popadnie,turla się jak
                pijany zając,co prawda z raczkowaniem mu się nie spieszy ale nie ma tego
                złego...Hitem jest huśtawka którą mamy w ogrodzie,przynajmniej 3 pół godzinne
                huśtu huśtu musi być codziennie zaliczone.
                I na koniec pytanie..co z nocnikami,wysadzacie już pociechy czy jeszcze dajecie
                im luz?Jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić Maksa na nocniczku,ale chyba juz
                niedługo trzeba będzie o tym pomyśleć..co wy na to?
                pozdrawiam
                hania
                • be.w do sylwii 30.06.05, 12:08
                  hej,zajrzyj na priv.napisalam wiecej o darlowku,
                  beata
      • nataliamackowiak Hej dziewczyny:-) 18.08.05, 09:08
        My też byliśmy na wczasach tydzień nad jeziorem, mimo złej pogody było super.
        Oliwka się szybko zaklimatyziwała, spała w kojcu tam, była grzeczna jak aniołek.
        Od 2 tygodni nie karmie piersią, mała się sama odstawiła. Pije teraz Nan 2.
        Oliwka ma 8 ząbków; waga 9300g na 9 mies. miała, teraz nie wiem.
        Oliwka raczkuje i chodzi przy meblach już dawno, od jakiegoś tygodnia stoi sama
        już do 20 sekund nawet, bez trzymanki.
        ciekawe kiedy zacznie chodzić? Chociaz za jedna rączke jeszcze nmie iść, a to
        chyba musi umiec zanim zacznie chodzic nie?

        Pozdrawiam.
        Nataliasmile
    • basia3314 Pytanko. 30.06.05, 17:18
      Czesc
      U nas wszystko ok, Cyprianek od paru dni sam wstaje i w łóżeczku nie ma mowy
      żeby sam leżał bo zaraz juz stoi. Je pomalu wszystko, chlebka troche tez
      sprobował i musze powiedziec że mojemu synowi wszystko smakuje co dostanie.

      A tak wogole mam pytanie odnośnie wakacji bo mamy zamiar wybrac się nad morze w
      sierpniu z małym ale niewiem sama gdzie. Dziewczyny jakbyście miały jakieś
      godne miejsca żeby polecic to bardzo bym prosiła o jakiś kontakt. Podam swojego
      maila może byc albo na gazetowy albo na : barbek@buziaczek.pl
      Bo juz czas ucieka i musialabym sie na coś zdecydowac, napewno ktoraś z was
      znajdzie chwilke i coś napisze. Dzięki bardzo.

      A Cyprianek waży 9559 i 74 cm.
      Pozdrowienia
      • neti74 Cześć! 01.07.05, 14:50
        Widzę, że większość chyba wywiało na urlopy albo przynajmniej na spacerysmile
        Faktycznie pogoda nam się póki co udaje, nic tylko korzystać!
        Muszę Wam powiedzieć, że nasza niania spisuje się na medal. Póki co była u nas
        dopiero 3 razy, ale Igor chyba ją polubił a po jej wyjściu jest tak umęczony,
        że śpi jak susełsmile Czyli chyba uda mi się po wakacjach ruszyć do pracy. A
        przyznam się, że bardzo się tego bałam.
        Wczoraj Igorzysko nam się rozchodziło na dobre. Sam zaczął wstawać z pozycji na
        czworaka i maszeruje aż miło patrzeć. Już się tak nie obija jak jeszcze do
        niedawna, a jak traci równowagę to się zatrzymuje, łapie pion i idzie dalej.
        Śmiesznie wygląda, jakby chodził po statku w czasie sztormusmile Jutro kończy 9
        miesięcy - wiedzieliśmy, że szybko zacznie chodzić, ale nikt nie przypuszczał,
        że aż tak szybkosmile Dziś idziemy do naszej pediatry na wizytę - oj zdziwi się
        jak zobaczy, że smyk sam wmaszeruje do gabinetusmile
        A po wizycie zabieramy Igora do restauracji na kolację. Wczoraj była nasza 4.
        rocznica ślubu, więc chcemy to jakoś uczcić - mam nadzieję, że nam nie
        przyniesie wstydu, bo nie jest to knajpa, gdzie wypada chodzić z rozkrzyczanym
        dzieckiem. Niestety czasy gdy sami mogliśmy spędzać wieczory na jakiś czas
        poszły w zapomnienie...
        Jeśli chodzi o pytanie dotyczące nocników, chyba jeszcze na to za wcześnie, w
        każdym razie u nas. Z Igora jest taki wiercipięta, że myślę nieprędko da się
        posadzić na nocnik, jest zbyt ruchliwy i zbyt niecierpliwy. Zresztą ostatnio w
        jakiejś gazecie przeczytałam, że nie ma sensu sadzać nawet rocznego dziecka, bo
        nie jest ono jeszcze w stanie zapanować nad czynnościami fizjologicznymi, a
        nawet jeśli się czasami uda "wypełnić nocniczek" to bardziej będzie to
        przypadek niż świadome załatwienie się. Choć wiem, że niektóre dzieci bardzo
        szybko zaczynają załapywać o co chodzi, obawiam się że my jeszcze dłuuugo
        skazani będziemy na pampersy.
        Basiu, chętnie poleciłabym Ci kemping w którym byliśmy w Karwii, ale wiem że
        mają pełne obłożenie do końca wakacji. Zresztą włąścicielami są nasi znajomi a
        przyjeżdżają też prawie sami znajomi, czyli co roku trudno tam o nocleg (a
        miejsce fajne, kameralne, tylko 2 domki). A z innej beczki - jak się czujesz?
        Kiedy Cyprianek będzie miał siostrzyczkę lub braciszka? Nie boisz się? Ja bym
        chyba panikowała, że nie dam sobie rady, bo jeden Igor jest jak pięciusmile
        Cieplutko wszystkich pozdrawiam
        anita
        • amelka171 Re: Cześć! 01.07.05, 16:55
          o ho ho ho!

          Gratulacje dla Igorka!

          Amelka nasza na razie cały czas stoi w łózezczku - najchętniej spała by w tej
          pozycji chyba!

          Drepczemy sobie na spacerki w około bloku - ale tylko wtedy, gdy mocno trzymamy
          się za raczki. O samodzielnym staniu i chodzeniu jeszcze ani widu...
          Ale i tak jesteśmy strasznie szczęśliwe,że z innej perspektywy możęmy oglądać
          świat!

          A jest straaaasznie ruchliwa i łobuziarska. W ogóle ma łobuzowski wyraz
          twarzy... (od urodzenia kazdy to powtarzała - a tu proszę)NA SEKUNDĘ odwrócićs
          ię nie mozńa, bo jest w innym końcu pokoju. ojeju jeju...

          Zapisujemy się od wrzęsnia na naukę pływania!
          Chm.. chciałam od 4 miesiąca - zaraz jak bedzie wolno to robić - ale jakoś nie
          mogłam znaleźć. Teraz dorwałam trenera i już jesteśmy zapisane. Nie moge się
          doczekać!
          Zrobimy sobie trening w wakacje nad morzami (wybierami się do Włoch,a potem do
          HIpszanii)Nie wiem jak ona to zneisie, ale cóż - taką juz mam pracę...

          buziaki wielki dal dzieciaków kochanych!
          Ania i Amelka z Kielc
          • ania2506 Re: Cześć! 02.07.05, 22:40
            Mój mały drab wreszcie śpi!
            Witam!
            Gratulacje dla Igorka!
            My jeszcze musimy poczekać na pierwsze samodzielne kroki Filipka...
            Pozdrawiam!
            A TO FILIPEK
            • ania2506 Re: Cześć! 03.07.05, 09:30
              Hej!
              Filipek obudzil sie o 4.25 i juz nie chcial spac...
              Zreszta nie ma sie co dziwic bo on nie lubi przesypiac swojego zycia...
              A na zewnatrz takie sliczne sloneczko...
              I ptaszki spiewaja...
              Tylko dlaczego ja jestem taka padnieta...-ja chce spac!!!
              Kiedy wreszcie sie wyspie?
              Ania
              MÓJ FILIPEK
              • amelka171 Re: Cześć! 03.07.05, 11:50
                trzemam kciuki!na pewno się wyśpisz!

                A ja mam gosci w domu (takich an tydzień)- i dobrze,bo ma kto z małą siedzieć,a
                ja odpracowywuję zaległości właśnie smile)))

                dziś rano zobaczyłam u niej na dziąsełkach coś jakby dwa punkciki bardzo
                czerwone. Może to ząbki... ech, ale się rozmarzyła (my nei mamy ani jednego)

                Wczoraj AMelka sama dreptała (tzn ja ją trzymałam za rączki) w około bloku i to
                był naprawdę świetny spacerek dla nas obu!

                dużo radości an niedzielę życzę dziewczyny!

                Ania i Amelka z Kielc
        • basia3314 Re: Cześć! 03.07.05, 21:28
          Witam.
          Czuje się w miare dobrze, jestem cały czas głodna mam nudności itp, znów
          nastapiły skurcze łydek czego nienawidze i jestem cały czas zmęczona, bo
          Cyprian teraz daje w kosc tym że sam wstaje juz a zreszta jest marudny bo dwie
          jedynki wychodza na górze, do tego nie przespane nocki bo się ciągle budzi po 3-
          5 razy. wogóle ostatnie pare nocy obudzi sie w nocy i mam problem z
          zaśnięciem,a ja juz mam dosyc. Do tego nastapił problem z zasypianiem
          wieczornym dzienne rytuały trwaja nawet ponad godzine a ja wychodze już z
          siebie bo ta burza hormonów przez ta ciąże doprowadza mnie to szału, wszystko
          mnie pięc razy bardziej denerwuje, ale to nic pewnie zaraz przejdzie.
          Trochę sie boje czy dam rade ale jakos to będzie, inni tez mają jedno po drugim
          nawet w mniejszym odstepie. Martwie się jak będą wyglądac nasze spacery jedno w
          wóżku a drugie za ręke i na nóżkach. Ach jakoś to będzie.
          Cyprian zasnął właśnie, a wasze pociechy jak zasypiają?? Czy tylko ja mam
          problem ten jak i z nocnymi wybudzeniami?? Bo ja juz opadam z sił. A że zasnął
          to ja ide skorzystac z okazji i ide zaglądnąc co jest w lodówce.
          Cyprianek nauczył się mówic "tata" i teraz ledwo wstanie to tatuje hihi,
          fajnie mu to wychodzi no i trzymajac go za raczki stawia pierwsze kroczki.

          A co do nocników to ja uważam ze jeszcze za wcześnie.
          pozdrawiamy
    • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 09:49
      Hej dziewczyny.
      Nie wiem dlaczego dopiero teraz tu zajrzałam, ale się dopisuję. Moja dzidzia ur.
      19.10.2004. No więc niedłygo skończymy 9 miesięcy.
      Pozdrawiam ciepło.
      Ania
      • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 10:09
        Aha, no to dodam jeszcze, że maleńka urodziła się o 14.35 przez cc (odklejenie
        łożyska), waga 2970, 53 cm. No i 10 pkt w skali Apgar.
        Teraz jest już dużą dziewczynką: 80 cm i 9,5 kg.
        Uwielbia pełzać na brzuszku po całym domu. Zaczyna też raczkować, ale pełzanie
        lepiej jej wychodzi. Ostatnio nauczyła się stawać na nóżki i nie robi nic
        innego! Jeśli tylko do czegoś podpełznie to zaraz staje! Czasem jest to
        niebezpieczne więc ciągle muszę ją mieć na oku. Uwielbia też stać rano w
        łóżeczku i krzyczeć do mnie: mama! Jakby chciała powiedzieć: Wstawaj, bo
        przecież ja już nie śpię... smile
        Kochane jest moje dzidzi.
        Ostatnio też zaczęły jej wychodzić ząbki,(jeszcze nie widać, ale już tylko
        patrzeć) przeż to stała się trochę bardziej marudna, płaczliwa, a zasypianie, to
        już fenomen! Mała wierci się, kręci, robi różne dziwne figury gimnastyczne, no i
        płacze. Nic nie pomaga - ani kołysanie, ani noszenie, ani masowanie, ani
        suszarka, nic... Ostatnio włożyłam jej czopek i nie wiem, czy po ok pół godzinie
        usnęła po prostu z wycieńczenia, czy to może ten czopek zadziałał.
        Tak przy okazji, to może macie jakieś swoje cudowne lekarstwo na to ząbkowanie??
        • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 10:37
          Cześć dziewczyny! Szczególnie serdecznie witam Anię i Martusię! Oj ciężkie
          czasy przed Wami - mam na myśli ząbki oczywiście. Igor ma już 6, kolejne 2
          pukają już do buźki i już się boję co będzie, bo pozostałe wychodziły w
          wielkich bólach. Pomagał troszkę żel Calgel, ale tylko wtedy gdy bolało przy
          jedzeniu. W nocy pomagały czopki Viburcol. Powodzenia, cierpliwości i
          wytrwałości dla Martusi i rodziców oczywiście.
          Za chwilę nastukam jeszcze kilka słów a teraz pędzę do mojego Igorzątka, który
          chyba zaczyna się budzić...
          anita
          • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 10:57
            Jestem ponownie.
            Byliśmy w piątek u pediatry i okazało się, że Igor waży 10,3 mierzy 75cm. Kawał
            chłopasmile W ogóle silny jest bardzo, przestał nam tyć, nie jest już taką
            kluseczką, wyciągnęło go, zamiast tłuszczyku widać mięśnie. Wygląda super.
            Myślę, że główna zasługa tutaj regularnego chodzenia na basen (dołącze później
            kilka nowych basenowych fotek) no i tego, że jest taki ruchliwy, cały czas albo
            raczkuje, albo chodzi jak nakręconysmile
            Poza tym strasznie się zrobiła bestia towarzyska. Jak jest marudny, wystarczy
            że przyjdą goście a już mu się buźka śmieje i gadatliwy się robi niesamowiciesmile
            To tyle o moim Skarbie
            Cieplutko pozdrawiam
            anita
            • amelka171 ZĄBKI!!!! 04.07.05, 15:08
              na wstępie witam serdecznie nową dzidzię i mamę Anię!

              dziewcczyny!!!!!!!!!!
              O rety rety!
              Idą zabki! PIERWSZE Amelkowe ząbki!!! Dwa na dole. JUż widać białe czubeczki!
              Tak się cieszymy!

              Z zasypianiem mamy podobnie - to wicie się po łózku. Ja małej daję mleko i przy
              nim całkiem nieźle zasypia. Jeżeli nie "wije" się przed zsanięciem - robi to
              jużprzez sen. W nocy za każdym razem jak się obudzę - widzę AMelkę w innej
              cześci łóżeczka smile))
              Ale mieliśmy dziś przeprawe w Urzedzie WOjewódzkim... Zapomnielismy wyrobić
              Amelce paszprotu a lecimy juz za tydzień. ALe z nas gapcie.

              lecę, bo czas wracać do domu

              pa!
              Ania i Amelka z Kielc
        • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 22:25
          Na wstępie witam nowa mamusie i córeczke.
          I gratuluję Amelce ząbków.
          Dziewczyny dzis przeszlam koszmar z zasypianiem trwalo to 1,5 h z czego 30 min
          beczał sam w łóżeczku bo już nie mialam cierpliwości. Ale jak czytam to przy
          ząbkowaniu to normalne przy pierwszych ząbkach nie zauważylam takich zmian.
          Troche mnie to pocieszylo ale boje sie znów jutra co będzie. No i rzeczywiście
          nic przy tym nie pomaga.
          A dzis spędzilismy caly dzień na działeczce ale bylo fajnie jutro wstawie fotki
          nowe bo dziś juz padam ze zmęczenia.
          papa
          • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.07.05, 23:21
            Za to moje dziecię zmieniło się nie do poznania. Zasypia co prawda dalej na
            rękach, ale zajmuje mu to max 5 minsmile Po prostu jest tak umęczony, że nie ma
            nawet siły protestowaćsmile W nocy budzi się tylko ok 2 razy na jedzonko. A w
            ciągu dnia śpi 2 razy po... ok 2 godziny! Bajka!!! A to wszystko dzięki nowej
            cioci, czyli opiekunce, która niezmordowanie bawi się z nim przez 3-4 godziny,
            co głównie polega na prowadzeniu go za rączkę po domu lub po ogródkusmile A ja w
            tym czasie mam w końcu czas dla siebie! Wierzcie mi - mam wrażenie, że odżywam!
            A gdy niania wyjdzie, jestem tak spragniona zabawy z moim dzieckiem, że nie
            przeszkadza mi już to, że jest godz. 21.00 a on nawet nie myśli o spaniusmileI mam
            teraz świętą cierpliwość. Zresztą zrobił się ostatnio bardzo wesoły, roześmiany
            i rozgadany! Chyba powinno mi to dac do myślenia - jak tylko ja si`ę nim
            zajmowałam, bywał często marudny i kapryśny. Ale usprawiedliwiam się tym, że
            prócz niego miałam 100 innych obowiązków w domu (a 100 innych bez szans na
            realizację) a niania jest tylko i wyłącznie dla niego.

            Basiu, a próbowałaś viburcol - homeopatyczne czopki przeciwbólowe dla
            niemowląt? Igorowi pomagały. A gdy miał czasami kilka z rzędu nocy problemy ze
            spaniem, tak właściwie bez powodu, dawałam mu za radą pediatry melisol - taki
            syrop ziołowy, niby od 1 roku, ale lekarka mówiła, że spokojnie przez kilka dni
            z rzędu można dziecku dawać. Nie zazdroszczę ci teraz, bo pewnie musisz być
            padnięta i notorycznie niewyspana - przezz początek mojej ciąży spałam na
            okrągło (a później wprost przeciwnie, ale to już inna sprawasmile) A przy okazji -
            ktry to tydzień?
            Pozdrawiam wszystkie mamusie (te forumowo aktywne i te zaglądające) oraz
            wszystkie śpiące już chyba pociechy
            anita
            • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 05.07.05, 10:12
              Hej dziewczyny! Witam i dzięki za miłe przyjęcie! smile

              Dziś było troszkę lepiej ze spaniem Martuszkowym, ale... "wicie" się przed
              zaśnięciem było nadal. Już poprosiłam męża żeby kupił te czopki, to może nam
              pomogą. Zastanawia mnie tylko, dlaczego te ząbki jednego dnia bolą mocniej a
              drugiego prawie w ogóle? smile

              Pocieszam się, że nie jestem z tym problemem sama! smile

              Apropos niań - u mnie najlepiej sprawdza się babcia!! Rewelacja, moja mała tak
              ją lubi, że aż się do niej wyrywa! Czasem jestem o to troszkę zazdrosna, ale
              zaraz sobie tłumaczę, że przecież ja mam przez chwilę czas dla siebie, trochę
              wytchnienia... Na przykład teraz też mała jest z babcią na dworku a ja stukam w
              klawiaturkę. smile

              Muszę lecieć. Pozdrawiam, pa! smile
              • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 05.07.05, 18:21
                Cześć dziewczyny!! witam po małej przerwie! 1 lipca wreszcie ukazał nam się
                pierwszy ząbek!!! okupiony strasznym marudzeniem niestety!............
                Oprócz tego mamy jak zwykle problemy z jedzeniem: niejadek z mej Amelci
                okropny. Próbowałam już wszystkich słoiczków, nawet sama gotowałam jej zupki i
                nic... zastanawiam się czy nie zacząć jej podawać "dorosłe jedzenie": piszecie
                dziewczyny że dajecie maluchom chlebek i kanapki, ale kroicie na kawałki czy
                jak? ja mam zawsze stracha by mała niczym się nie zakrztusiła... a wy nie macie
                takiego lęku?.. pozdrawiamy i dzięki z góry za odpowiedzi!!
    • maxxi76 witajcie 06.07.05, 08:58
      ja tylko na momencik żeby powiedzieć że zamieściłam na zobaczcie nowe zdjcia
      Maksa,dawno mnie tam nie było i mam wiele do nadrobienia
      pozdrawiam
      hania
      • ania2506 Re: witajcie 06.07.05, 14:40
        U nas od rana pada...
        Bylam z Filipkiem na spacerze ale krotkim bo denerwowala go folia na wozek gdy
        niektore krople zatrzymywaly sie na niej i on nie wszystko widzial... Od
        jakiegos czasu na spacerach MUSI dokladnie wszystko widziec!
        Niestety ostatnio znowu zrobil sie drazliwy-pewnie kolejne zabki pomalu
        wychodza (narazie ma 6). A tak na codzien to slotki z niego diabelek smile
        Niestety nie mam jego aktualnych zdjec wiec umiescilam na zobaczcie zdjecia z
        poczatku czerwca.
        Pozdrawiamy Was stare i nowe mamy wraz z pociechami bardzo serdecznie!
        MÓJ FILIPEK
        • be.w Re: witajcie 06.07.05, 22:39
          czesc dziewczyny,
          ja tylko ma chwilke.
          chcialam serdecznie przywitac anie i jej martusie.aniu twoja coreczka jest
          rowiesniczka mojej anulki (zreszta twojej imienniczki).moja ania w koncu ma
          kolezanke z tego samego dnia.
          a u nas wszystko super.ania od kilkunastu dni sama wstaje ale jeszcze z
          kroczkami ma problem-sa bardzo nieporadne.
          poza tym wszystko wporzadku
          beata
          • anulkau Re: witajcie 07.07.05, 10:26
            Witaj be.w!
            Nawet nie wiesz jak sie cieszę, że w końcu znalazłam dzidzie w wieku mojej
            Martusi, no a na dodatek moja imienniczka! smile
            Pozdrawiam Was serdecznie, a jakbyście chciały kiedyś pogadać to piszcie - moje
            gg to 3233327. (czasem nawet jak jestem nieaktywna, to jestem smile)

            Moja Marteczka zasnęła. Toczę ostatnio ciężkie boje - te ząbki! To jest okropne
            i czasem nie daję rady... sad Ale jakoś to przeżyjemy przy pomocy taty i rodziców. smile
            Pozdrawiamy, pa.
            • anulkau Re: witajcie 07.07.05, 10:32
              Coś schrzaniłam z drugą sygnaturką, tylko nie wiem co... smile
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.07.05, 19:18
      Witam.
      U nas wyszła lewa jedyneczka n=u gory jako trzeci ząbek ale prawej tez juz
      kawalątek widac, ale przez te ząbki mały bardzo marudny, ma problem z
      zasypianiem w nocy to samo. Smaruje mu calgelem.
      A od nocy ma gorączke byliśmy dziś z nim u lekarki i powiedziala że ta gorączka
      albo jest z ząbków albo jest to 3 dniowa gorączka.
      Ma dosc wysoką gorączke bo teraz ma 38,8.
      Szkoda mi go bo jest taki po buzi smutny, nie chce jesc, pic tez nie chce a
      przy goraczce musi dużo pic. Jedynie co to cycusia chce ale ja juz za duzo nie
      mam pokarmu bo juz oduczam go piersi. Bo nic jeszcze nie przytyłam a to juz 12
      tydzien ciąży. I boje się że on wszystkie najcenniejsze skądniki wysysa ze
      mnie. ok to zmykam do niego bo bidulek lezy na łóżku sam.
      pozdrawiam papa
    • aniab28 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.07.05, 06:48
      witam cieplutko wszystkie mamy dzieci z pazdziernika 2004.Mój Dawidek miał
      przyjść na świat 14 listopada,ale troche chyba mu było spieszno do nas i
      urodził się 27 pazdziernika.Mam jeszcze córkę ale ona jest z sierpnia roku 1998
      (duża panna juz)Mam 28 lat i jesteśmy z Bytomia(woj.śląskie).Jeszcze raz
      pozdrawiam...
    • kata123 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 10.07.05, 22:54
      cześć,
      nas tu jeszcze nie było.
      mam na imię Kasia i jestem podwóną październikową mamą: Ola-15.10.1994 i Wojtek-
      5.10.2004 (a termin miałam na 15).
      pozdrawiam inne mamuśki.
      • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.07.05, 10:28
        Hej dziewczyny!
        Witam serdecznie Kasię i jej wspaniałe dzieciaczki. smile

        Słuchajcie, moja Marta dziś, po raz pierwszy od niepamiętam już kiedy, spała do
        8! Wyobrażacie sobie moje szczęście!? smile Nareszcie mogłam pospać dłużej i choć
        wstawałam do niej dwa razy w nocy, to nic to nie znaczy, przy tak wielkim
        szczęściu jakim jest spanie do 8! smile

        Pozdrawiam Was!
        • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.07.05, 11:17
          Cześć dziewczyny!
          Czy ktoś nas jeszcze pamięta? Oj, dłuugo nic nie pisałam ale staram się chociaż
          nadrabiać zaległości w czytaniu.
          Witamy nowe mamusie i gorąco pozdrawiamy te "stare", które coś ostatnio nic nie
          piszą!
          U nas postępy w chodzeniu, Paulinka przeszła ostatnio z jednego pokoju do
          drugiego jednak nadal musi mieć jakiś punkt do podpierania. Wystarczy ściana,
          byle było na czym oprzeć rączki.
          W sierpniu jedziemy nad morze a wcześniej planujemy wyskoczyć na kilka dni w
          góry.
          Beatko, jednak zarezerwowaliśmy kwatery w Karwi ale mam nadzieję, że do
          Darłówka też się kiedyś wybierzemy smile
          Kupiliśmy ostatnio Paulinie huśtawkę do ogrodu i mamy teraz zajęcie bez względu
          na pogodę. Mąż zawiesił ją w altanie pod dachem, więc nawet jak kropi deszczyk
          (co przez kilka ostatnich dni u nas jest już normą) i nie możemy iść na spacer
          to mała chociaż się może pohuśtać na świeżym powietrzu.

          A co się dzieje ze "starymi" mamusiami forumowymi? Ewa przeprowadziłaś się już?
          Haniu Twój Maks jest prześliczny!!! Naprawdę, przeuroczy chłopczyk! Te oczka i
          ta fryzurka po prostu suuper! Mam nadzieję, że postaracie się o rodzeństwo dla
          Maksa skoro Wam takie śliczniutkie dzieci wychodzą? smile
          Basiu, życzę dużo zdrówka i cierpliwości! Dbaj o siebie i odpoczywaj w miarę
          możliwości jak najwięcej.
          Muszę zmykać bo mała się budzi

          Pozdrawiam, Sylwia
          • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 11.07.05, 19:55
            ..Pewnie Sylwia,że pamiętamy !!
            Bardzo ci dziekuję za takie miłe słowa,Maks to stary uwodziciel,ciotki i moje
            znajome nie umią się nim nacieszyć..A co do rodzeństwa,bardzo byśmy chcieli
            mieć drugiego bobika ale jeszcze nie teraz,może za jakieś 2,3 lata..
            Jestem pewna że nasze ukochane forum odżyje znów na jesień jak zrobi się zimno
            i mokro,bo teraz szkoda każdej minutki słońca,lato minie tak szybko a na
            kolejne trzeba zawsze czekać wieki,wieć korzystajmy póki się da..
            A tak poza tym dzidzia mi rośnie na potęgę..już od dłuższego czasu używamy
            pampersów 5(numer mówi sam za siebie),wcian wszystko z wiekim smakiem,dzisiaj
            hitem dnia był arbuz,co mnie bardzo ucieszyło bo w dalszym ciągu Maks mało pije.
            Ja oczywiście dalej go karmię piersią,ale tylko wieczorem i rano jak
            wstanie.Myślę że do pażdziernika lub maskymalnie do końca roku polecimy jeszcze
            na piersi.
            /jeśli chodzi o nocki to bobik śpi w dalszym ciągu po 12h,kąpiemy go ok 18-
            18.15 o 19 smacznie już chrapie i tak do 7 rana z przerwą na nocnego cyca.
            Piszesz Sylwia że macie huśtawkę,rewelacyjan sprawa,my też mamy takową i Maks
            ją poprostu uwielbia,już kilka razy w niej zasnął,dobrze ze ma zabezpieczenia
            i nie sposób z niej wylecieć.Oj rozpisałam się nieco a tu prasowanie czeka..
            Na koniec serdecznie witam nowe mamusie..ja kiedyś mieszkałam bardzo blisko
            Bytomia bo w Zabrzu,stare dobre czasy..
            pozdrówka dla maluszków,a wy sio na spacerki a nie przed monitory..
            hania i maks



















            • be.w ufff ,jak goraco!!!!! 12.07.05, 10:42
              czesc dziewczyny,
              witam serdecznie mame dawidka oraz mame oli i wojtusia!piszcie dziewczynycs od
              czasu do czasu bo "stare" mamusie (wlacznie ze mna)cos zadko ostatnio
              zagladaja.no ale powod jest wiadomy-piekna!!!!pogoda,na ktora-pamietacie-tak
              dlugo czekalysmy.
              i przyszlo wielkie cieplo.w calej polsce pewnie jest podobnie czyli tak jak w
              gdansku bardzo goraco.wychodzac z ania szukam cienia,o ktory nie jest latwo.a
              oza tym w gdansku jest mnostwo turystow.ja tak uwielbiam spacerowac po starowce
              ale jest tak tloczno ze z wozkim nie jest latwo sie przecisnac.na plazy jeszcze
              nie bylam w tym sezonie.wcale mnie nie ciagnie bo nie jestem zapalona
              plazowiczka a poza tym nie chce narazac ani na bezposrednie dzialanie slonca.a
              na plazy jest teraz patelnia.poza tym znajomi opowiadali ze juz rano trudno
              znalezc skrawek piasku zeby rozlozyc recznik.i tak jest od westerplatte do
              gdyni.w niedziele z grupka znajomych planujemy pograc w siatkowke na plazy ale
              mam obawy czy nam sie to uda.
              a moja anulka oprocz dwoch dolnych zabkow nie ma caly czas zadnego
              dodatkowego.czy one kiedys wyjda?
              najwieksza rozrywka ani jest wciaz wstawanie i stanie przy roznych
              przedmiotach.piszecie ze niektore dzieciaczki juz robia kroczki.ania tez stawia
              takie nieporadne ale jeszcze nie rwie sie do chodzenia.za to jest wspanialym
              grzecznym dzieckiem w nocy.znow ladnie zasypia wieczorem,najpozniej o 21 i spi
              cala noc do 6-7 rano.naprawde jest kochana i daje rodzicom pospac.a w dzien jest
              urwiskiem.wszystkiego musi dotknac,wszedzie wpelznac.nie mozna jej spuscic z
              oczu ale nie jest marudna ani krzykliwa i bardzo grzeczna na spacerkach a sa one
              naprawde dlugie.mam nadzieje ze szybko nie zmieni swojego zachowania i bedzie
              tak samo grzeczna jak wyjedziemy na urlop.juz nie moge sie doczekac.zostaly nam
              jeszcze niecale 2 tygodnie do wyjazdu na lubelszczyzne a pozniej w gory.
              sylwia urlop w karwii na pewno bedzie bardzo udany,no i w okolicy bedziecie
              mieli wiecej miejscowosci do zwiedzenia.
              pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki serdecznie,
              beata
              • neti74 Re: ufff ,jak goraco!!!!! 12.07.05, 11:51
                Jakie gorąco????!!! Jakie upały???!!! Ja tam chcę!!! Na Śląsku od ubiegłego
                tygodnia leje i leje. Tzn dziś jest trochę lepiej, nawet słoneczko świeci, ale
                do upałów to daleko dalekosad
                • siwaa1 Witamy po urlopie!!! 12.07.05, 15:07
                  My już po urlopie! Witamy mamy i dzieciaczki. i musze się pochwalić, że Kacper
                  ma 5 ząbków i wygląda jak mały kasowniczek! ale jazda!!! przez 2 tygodnie 5
                  ząbków! i wreszcie pomalutku zaczyna siadać i dreptać do przodu bo narazie
                  tylko skakał i tupał do tyłu! Pozdrawiamy!
    • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.07.05, 15:35
      Matrwię się bo Kacper jest bardzo drobniutki. 15-go skończy 9 miesięcy a waży
      tylko 7.860, (3 centyle). wzrostu ma 74 cm. Kawał chłopa co? Powiedzcie mi ile
      ważą wasze dzieci i jak można go podtuczyć troszkę bo on wogóle już mi nie chce
      jeść. pozdr.
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 13.07.05, 16:09
        Chyba Cię nie pocieszę, bo Igor waży 10,3. Do niedawna wyglądał jak kluseczka,
        ale zaczynają mu się mięśnie kształtować i powoli z wyglądu niemowlaka
        przechodzi na wygląd wysportowanego chłopczykasmile A jeśli chodzi o jedzenie, to
        mleka wypija ok 180ml, ale obiady to tragedia - wmuszam w niego każdą łyżeczkę,
        a i tak połowę wypluwa. Najchętniej dawałabym mu samo mleko...
      • nataliamackowiak Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.07.05, 12:42
        Oliwka ma dziś 9 miesięcy, waży 9300 g, nie mierzyłam jej u lekarza, ale jak
        sama mierzę to na ponad 80 cm.
        Mamy 8 ząbków-cały przódsmile))
        Pozdrawiam Mamusie październikowe.

        Nataliasmile
        • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.07.05, 13:39
          Sto latek dla Oliwki przesyła Martusia! smile
          My stukniemy "dziewiątkę" 19. Niedługo. Niestety ciągle nie ma żadnego ząbka,
          ale nadal są oznaki ząbkowania - ciężkie bardzo! Mam nadzieję, że wkrótce
          pojawią się jakieś ząbki i ulży nieco mojemu dziecku!
          Pozdrawiamy z przyjemnie chłodniutkiego domku. smile
          • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.07.05, 13:55
            czesc dziewczyny,
            kacperek rzeczywiscie jest drobniutki,moze powinas mu mocno zageszczac mleczko
            kleikiem i inne potrawy tez jak najgestsze.a jak kacperkowi smakuje bardziej
            dorosle jedzenie?dajesz juz mu domowe obiadki,chlebek itp.?moze takie jedzenie
            mu zasmakuje wiec dawaj jak najwiecej chyba ze ma alergie to lepiej nie
            ryzykowac.zreszta najlepiej bedzie jak poradzisz sie lekarza.moze ulozy dla
            malego jakas specjalna diete wysokokaloryczna.
            a my z ania wrocilismy niedawno od lekarza.bylismy na rutynowej kontroli w
            poradni dziecka zdrowego.anulka wazy 9800.juz calkiem duza z niej
            dziewczyna,prawda?dodam ze za 5 dni skonczy 9 m-cy (podobnie jak martusia).
            wszystkiego najlepszego dla dzisiejszej jubilatki - oliwki.rosnij duza i zdrowa.
            pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki,
            milego dnia
            beata
            • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.07.05, 15:42
              Kacperek bardzo lubi dorosłe jedzonko, wcina kanapki, zupki, barszczyki serki,
              a przede wszystkim wszelkiego rodzaju ciacha i ponad wszystki czekoladę!!!
              cieszę się, ze nie ma żadnych alergii bo inaczej byłoby ciężko i jużby chyba
              całkiem przestał jeść. Samego mleka nie je wogóle, każdą porcję zagęszczam
              kaszkami, ale jak wyciągnie 100 ml 2 - 3 razy dziennie to naprawdę sukces. a do
              tego wszystkiego jest bardzo ruchliwy i szybciutko wszystko spala, aż się boję
              pomyśleć, co będzie jak zacznie biegać. wczoraj rozwalił sobie łóżeczko, tzn.
              powyciągał wszystkie szczebelki (jak? - nie wiem). dodam, że nie chce mu się
              samemu siadać. nie chce mu się bo wiem że już potrafi tylko po co jak lepiej
              żeby mama pomogła. siada jak się pomyli. wogóle jest niemożliwy aparat.
              Dziewczyny jak u was z chodzeniem? Kacper chodzi, a raczej podskakuje do tyłu
              (trzymany za rączki oczywiście). Pozdrawiamy!
              • ewawka Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 14.07.05, 21:55
                Cześć dziewczyny!
                Witam wszystkie nowe mamy i te troszkę starsze stażem na forum. Nas tu nie było
                już baaaaaaaardzo długo.
                Sylwia, dzięki za pamięćsmile A na twoje pytanie mogę odpowiedzieć, że nie
                przeprowadziłam się jeszcze. Jestem w trakcie negocjacji, bo nagle okazuje się,
                że jestem niezbędna w swoim wydziale. Trochę to dziwne, bo na nadmiar pracy
                raczej nie narzekam. Pożyjemy - zobaczymy.
                Faktycznie z Maksa rośnie przystojniak, Haniu.
                Marcin waży już 10,5 kg i jest bardzo duży. średnio o paręnaście centymetrów
                przerasta rówieśników. Już tak mam, że rodzę raczej drobne dzieci ale one
                szybko przerastają rówieśników. Marcin zjada praktycznie wszystko (od ponad
                dwóch tygodni bezcycusiowo) i z karmieniem nie mamy absolutnie żadnych
                problemów. Rozwija się świetnie, jak na razie nie chodzi jeszcze samodzielnie
                ale trzymany za jedną rączkę śmiało maszeruje. Wogóle mały dostarcza nam wielu
                radości. I tego również wszystkim życzę.
                Pozdrawiam
                • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 20.07.05, 14:25
                  ja tylko tak zebśmy na drugiej stronie nie wyladowalismile)
    • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.07.05, 10:04
      Witam wszystkie mamy i dzieciaczki!

      Słuchajcie dziewczyny, pisałam już na forum Niemowlę, ale tam słaby oddźwięk,
      więc popytam Was. Moja mała odstawiła mi wczoraj taką jazdę, że sama nie wiem co
      o tym myśleć...
      Poszła spać jak zwykle o 21. O 22 już sie obudziła i to z wielkim "rykiem"
      (przepraszam, ale inaczej nie da się tego płaczu nazwać) Wiła się
      niemiłosiernie, miała takie ataki bólu, że aż się momentami trzęsła, siniała...
      Nosiłam na rękach, przytulałam, kładłam do łóżka, do łóżeczka... nic nie
      pomagało... Była śpiąca i zmęczona, ale te ataki bólu nie dawały jej zasnąć i
      kiedy już zamykała oczka, to nagle tak zatrzesła się (coś jakb konwulsje) i
      zaczynała przeraźliwie płakać... Nie wiem co to? Kolka? Ząbki? Marta nie ma
      jeszcze ani jednego ząbka. Ale to chyba aż tak nie boli... Pomóżcie. Byłam u
      lekarza, ale nie stwierdził nic niepokojącego... A ja się zamartwiam.
      • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.07.05, 11:56
        Biedactwo! Do głowy przychodzą mi tylko przeciskające się ząbki albo brzuszek.
        Jeśli, odpukać się to powtórzy, spróbuj może masować jej brzuszek, a
        jednocześnie posmaruj dziąsełka żelem. I daj viburcol - to ją uspokoi. Ja bym
        chyba tak zrobiła. Dobrze, że lekarz wykluczył coś poważnego. To czasami jest
        straszne, patrzeć jak dziecko cierpi i nie wiedzieć jak mu pomóc... Jak zaczną
        mówić będzie lepiej...
        Trzymajcie się ciepło
        anita
        • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.07.05, 13:15
          Biduleńka..nie jestem ekspertem ale to mi wygląda na zębaki,skoro nie ma
          jeszcze ani jednego być może właśnie teraz sobie torują drogę na świat.U nas
          też było kiepsko,Maks był straszny i też budził się z płaczem( nie takim jak
          twoja malutka,ale to też było przerażające)Spróbuj smarować jej dziąsełka
          calgelem,nawet ja to nie są zęby to i tak nie zaszkodzi.My juz mamy 5 sztuk i
          każdy kolejny ząb okupiony jest cierpieniem..Trzymamy kciuki za twojego
          bąbelka i za ciebie żeby ci starczyło zimnej krwi.
          hania i maks
          • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 21.07.05, 14:55
            Ja też proponuję czopki Viburcol i żel na dziąsełka - my mamy calgel. Jeśli
            Martusia nie ma jeszcze ząbków to może wychodzi kilka sztuk naraz i stąd ten
            ból? Paulina też się budziła w nocy z płaczem, kręciła się, wierciła tak jakby
            nie mogła sobie znaleźć wygodnej pozycji a oczka miała przymknięte i widać
            było, że chce jej się spać ale ból nie pozwala.
            A może zjadła coś nowego i to był bolący brzuszek?
            Oby taka sytuacja się już nie powtórzyła, czego serdecznie życzymy!
            Nam obecnie wychodzą górne dwójki, obydwie naraz czyli niedługo będzie już 6
            zęboli.
            Mała coraz lepiej radzi sobie z chodzeniem trzymana za jedną rękę i coraz
            dłużej potrafi sama stojąc utrzymać równowagę. Może do końca wakacji uda jej
            się zrobić samodzielnie kilka kroczków? zobaczymy...

            Sylwia i Paulinka
            • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.07.05, 09:30
              Dziś Martusia przespała ślicznie całą nockę i myślą, że to nie były ząbki, tylko
              pewnie jej coś zaszkodziło i to był raczej brzuszek. Ale na szczęście już jest
              dobrze. Dzięki dziewczyny. smile
              Pozdrawiamy wszystkich - a szczególnie Anulkę rówieśniczkę mojej Martulki, a
              moją imienniczkę, która niedano obchodziła okrągłe 9 miesięcy - jak moja Martusia!
              P.S. Ząbków dalej nie ma, ale jest biała plamka na dziąsełku i podejrzewam, że
              to już wkrótce! smile
              • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.07.05, 11:20
                Witam wszystkie mamy! powracamy na forum po przerwie! w szczególności
                pozdrawiam mamy wszystkich małych niejadków-do mamy Kacperka: moja Amelcia jest
                jeszcze chudsza: waży jakieś 7050kg. Od początku była drobna, lekarze zlecili
                jej podstawowe badania, zrobiliśmy i wszystko było ok, więc staram się nie
                zadręczać. A chuda jest taka bo jedzenie to poprostu jej wróg: deserki to
                jeszcze wcina, ale zupa albo obiadek to istny horror... próbowałam już dań
                różnych firm, sama gotowałam i nic.. lubi podjadać różne rzeczy z naszych
                talerzy, ale nie wiem co już jej mogę dawać by jej nie zaszkodziło...
                • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.07.05, 13:31
                  Witam wszystkie mamy po przerwie! W szczególnośmi mamę Amelki, która rozumie
                  nasz ból związany z jedzonkiem. Jesteśmy po wizycie kontrolnej u neurologa i
                  audiologa i naszczęście jest wszystko (poza wagą) dobrze. my już mamy 6 ząbków,
                  a jeszcze miesiąc temu nie było ani jednego. 5 wyszło w jednym tygodniu. Co do
                  tych bóli, to ja myślę, ze to jednak moga być zębki, bo Kacper miał tak samo.
                  Nie przed samym wyjściem zębów tylko kilka tygodni wcześniej. Dziąsła
                  napuchnięte, białe plamy bolało jak chcolera! Kacper nawet nie zamykał buzi, a
                  ślinił się jak mały buldog. A do tego nasze dzieci już są niestety coraz
                  starsze i jak śpią to im się ponoć przypomina to co robiły w dzień. Może
                  dzidzia się czegoś wystraszyła i przyśniło jej się coś niedobrego?
                  Powiedzcie mi, czy wasze pociechy siadają samodzielnie? Kacper narazie zaczął
                  siadać sam w wózku, ale ogólnie lezy i się pruje, żeby go podnieść.
                  Pozdrawiamy!!! Siwa i Kacper
                  • ela711 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 22.07.05, 21:58
                    Witam wszystkich po długiej przerwiesmile
                    Dobrze że ten nocny ból to tylko pojedyńczy przypadek. Miejmy nadzieję, że
                    więcej się nie powtórzy.
                    Moja Ola też ostatnio źle sypia. Myślę że Siwa ma rację. W nocy system nerwowy
                    naszych dzieciaczkow w jakiś sposób odreagowuje wrażenia z całego dnia, a jest
                    ich mnóstwo. przecież wszystko z czym się teraz spotykają nasze pociechy jest
                    nowością. Ola np zaczyna raczkować. Wcześniej suwała się jak foka i to do tyłu.
                    dużo mówi. Na wszystko pokazuje palcem, robi koci, koci, jaka duża , pa pa. I
                    widzę jak wszystko przeżywa emocjonalnie. Jak widzi ptaszka lub muchę to
                    wskazuje palcem i aż krzyczy z wrażenia. Kiedy jesteśmy na dworze i grają
                    dzieci w piłkę lub widzi kotka to również jest strasznie podekscytowana.
                    Mam wrażenie że jest bardzo wrażliwa.
                    Życzę wszystkim październikowym dzieciaczkom i ich mamusiom dużo zdrówka,
                    uradości i słoneczka pozdrawiam Ela
    • kalka13 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.07.05, 16:48
      melduje się Klaudia mama Wiktorii urodzonej 25.10.2004 waga 3540 i wzrost 56
      cm i 10 pkt
      a oto Wika

      www.kalka13.bobasy.pl
      • be.w Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 23.07.05, 21:51
        witam mamy i maluszki,
        zajrzalam tu po dluzszej przerwie ale dalej frekwencja nie jest wysoka wiec
        przynajmniej nie mialam zaleglosci w czytaniu.
        aniu zmartwily mnie te bole martusi.mam nadziejeze ze juz to sie nie
        powtorzy.malutka musiala sie mocno nameczyc a przy tym przestraszyc.ucaluj
        martusie ode mnie i ani z okazji ukonczenia 9 m-cy i my tez dziekujemy za zyczenia.
        pozdrawiam serdecznie kolejna mamusie i jej coreczke wiktorie.
        a ja nie bede sie dlugo rozpisywac bo jutro czeka nas dluga bo ponad 10 godzinna
        podroz.jedziemy w lubelskie do rodziny.zostajemy do czwartku,wracamy na weekend
        do gdanska i w przyszly poniedzialek kolejna wyprawa-na poludnie.
        ania juz tez zrobila duze posepy w rozwoju,szczegolnie jesli chodzi o
        wstawanie,stanie i chodzenie.to ostatnie narazie trzymajac sie mebli lub za
        raczki ale kroczki sa juz calkiem pewne.jedyne co zatrzymalo sie w miejscu to
        pojawienie sie kolejnych zabkow.ania w dalszym ciagu ma tylko 2 i od 3 m-cy
        zaden sie nie pojawil.obwaiam sie ze kolejne moga byc okupione wielkimi bolami.
        pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieci,
        beatai anulka
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 24.07.05, 19:23
      czesc czesc wszystkim,
      na początku pozdrawiamy mame i Wiktorię i przy okazji wszystkiego naj z okazji
      jutrzejszego ukończenia 9 miesiąca.
      U nas troszke zmian i musimy sie pochwalic że na stanie ma Cyprianek 5 ząbków,
      raczkuje i chce tylko za rączke chodzic na swoich małych nóżkach, wszędzie
      wstaje i siada i tak na przemian.
      Je juz poprostu wszystko dziennie rano kromeczke z masełkiem z żółtym serem i
      wędlinką i bardzo mu smakuje, ostatnio zjadl nawet jajecznicę. Z jedzeniem nie
      ma wogóle problemu. Wazy 10 kg. No a dziś właśnie kończy 9 m-cy.
      Na wakacje jedziemy od 3 sierpnia pierw do Władysławowa a potem do Jaroslawca
      już tak się ciesze że tylko odliczam dni choc coprawda niewiem jak zniesie
      podróz 10 godzinną.
      Jedynie z czym sie męcze to z nockami bo dalej nie przesypia ich i budzi się co
      2 godziny a nawet częściej, do tego jak daje mu herbatke czy wode to nie chce i
      placzem protestuje i za każdym razem daję mu mleczko albo piers choc pierś w
      dzien mu już odstawiłam ze względu na ciąże. I poprostu mam doła z tymi nockami
      bo zastanawiam sie czy prześpie choc jedną noc calą bo teraz nie ma szans a już
      nie dlugo drugi bobasek i niewiem jak to będzie...
      Czy wy tez męczycie się dalej z nockami??
      pozdrawiamy papa
      • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 25.07.05, 15:47
        Wszystkiego najlepszego mała Wiktorio!!! Basiu, gratuluję drugiego dzidziusia!
        My problem nocek mamy już za sobą. Kacper idzie spać o godzinie 20 - 21 góra i
        wstaje ok godz.6 rano razem z mamą do pracy. Tylko sporadycznie zdarza mu się
        obudzić w nocy na chwilkę, jak coś złego mu się śni albo wyjątkowo zgłodnieje.
        I szczerze mówiąc nawet nie wiem jak się tego nauczył, jakoś tak sam zaczął
        przesypiać noce jak skończył pół roku. Moze spróbuj wysyłąć męża do niego w
        nocy? tata nie ma cycusia ale tak samo może pocieszyć i przytulić małego
        bąbelka. Może wtedy odzwyczai się od piersi, a jak wciągnie pożądną kaszkę na
        kolację będzie spał spokojniej? Trzymaj się pozdrawiamy siwa i Kacper
      • anulkau Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 27.07.05, 08:37
        Witam i pozdrawiam wszystkich serdecznie! smile

        Jest!!! Pierwszy ząbek... big_grin Wyczułam go wczoraj! To dlatego Marta była taka
        niespokojna i... dalej jest... Na pewno posypią się teraz następne i dalej
        będziemy "walczyć" wieczorami i nocami.

        Aha, jeszcze mam pytanko - czy wasze dzidzie mają suchą skórę? (moja Martusia ma
        taką suchą, aż się jej łuszczy, nie wiem co robić, bo próbowałam już prawie
        wszystkiego i nic nie pomaga) Poradźcie mi czego jeszcze mogę spróbować. Były
        kosmetyki Nivea (oliwki, balsamy, kremy...), były kosmetyki Bambino, na drogie
        mnie nie stać, nie wiem co jeszcze mogłabym spróbować...

        Dzięki.

        Pozdrawiamy Was ciepło.
        • bogna28 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 27.07.05, 12:32
          Cześć!
          Anulkau moja Marcelinka też miała bardzo suchą skórę. Nie pomagały kremy i
          oliwki do pielęgnacji niemowląt. Pediatra poleciła mi kąpiele w płynie do
          kąpieli leczniczej Oilatum. Nie kazała używać mydła, tylko sam płyn,
          ewentualnie mydła w płynie Lubex (dość drogie, ale wydajne i super nawilża
          skórę), a do smarowania ciała maść Diprobase (zużyłam całą tubkę i teraz skóra
          małej jest idealna).
          My jesteśmy już po wypadzie nad morze. Byliśmy we Władysławowie, świetnie
          miasteczko dla rodzin dziećmi. Na plażę bez problemu można wjechać wózkiem, bo
          wzdłuż plaży zrobiony jest deptak z desek. Było fantastycznie.
          Marcelinka też budzi się w nocy. Właśnie wyszły jej kolejne ząbki. Nad morzem
          nauczyła się raczkować i wstawać przy wszystkim co tylko napotka na swej
          drodze. Ale i tak najchętniej maszeruje trzymana za rączki. Pozdrawiamy
          wszystkie mamusie i ich październikowe dzieciaczki.
          • anulia1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 28.07.05, 10:20
            Moja Amelcia też trochę leniwa jeśli chodzi o samodzielne siadanie: udało jej
            się parę razy, ale zazwyczaj krzyczy by jej pomóc. Na razie jeszcze nie
            raczkuje, ale pełza. I chodzi trzymana za dwie rączki. Widzę że jest troszkę do
            tyłu w porównaniu do innych maluchów z forum, ale jest wcześniakiem...

            Do suchej skóry polecam też Oilatum do kąpieli i krem Oilatum soft-od razu
            pomaga, jest dosć wydajny i kosztuje jak dobrze pamiętam 18-19 zł.
            • neti74 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 28.07.05, 10:39
              Witam serdecznie
              Ja też polecam oilatum. Igorowi po urodzeniu skóra schodziła jak z węża,
              podobno tak jest często przy przenoszonych dzieciach. Dużo kosmetyków
              wypróbowaliśmy, ale dopiero oilatum pomogło - emulsja do kąpieli i krem. Szybko
              skóra zrobiła się aksamitna i tak jest do dziś, mimo że używamy już Johnsonsa.
    • basia3314 ufff ale gorąco dzisiaj było 28.07.05, 20:08
      czesc pozdrowionka dla wszystkich
      Ale dziś bylo gorąco że można bylo się wytopic, na szczęście pomimo takiego
      upalu Cyprian nie był az taki marudny a spal jeszcze wiecej niz zwykle.
      Z ostatniej nocy jestem zadowolona bo przespal 5 godzin z rzędu a potem dalej,
      super obby tak było juz teraz cały czas. Oczywiście mleko w nocy dostaje ale
      butelke.
      A tak to poza tym nic nowego. Ja tez używalam Oilatum.
      A teraz to tylko odliczam dni bo wyjeżdżamy tak jak pisalam nareszcie.
      papa zmykam bo mały je kanapke i już się niecieropliwi że nie ma świezej
      dostawy.
      • neti74 Re: ufff ale gorąco dzisiaj było 28.07.05, 22:00
        Fakt, gorąco jak w piekle. Ale dla nas to może dobrze, bo za miesiąc wybieramy
        się do Chorwacji - niech się moje Igorzysko przyzwyczaja do temperatursmile
        Dziewczyny, jak tam z jedzeniem Waszych pociech? Basia pisze, że mały je
        kanapkę. Igor to na razie zjada czasami kawałek suchego chleba, a ja nie wiem
        jak mu tę dietę rozszerzyć. Z czym te kanapki? Jakoś pokrojone specjalnie? Same
        dzieci jedzą, czy karmione? Nie bardzo wiem jak nauczyc Igora "dorosłego"
        jedzenia...
        A poza tym to Igor zadziwia wszystkich swoimi postępami w chodzeniu. Chodzi
        tak, jakby robił to od urodzenia, właściwie już się nie przewraca, chyba że się
        o coś potkniealbo próbuje biegać, nie musi się już podpierać, by wstać, jest
        zadziwiająco silny i sprawny. Cieszy mnie to niesamowicie i pękam z dumy jak na
        niego patrzę i zastanawiam się skąd u niego taki ekspresowy rozwój. Może to
        przez zajęcia na basenie, na który chodzimy odkąd skończył 4 miesiące? Po mnie
        tego niestety nie ma, bo o ile wiem zaczęłam chodzić jak skończyłam roczek,
        czyli 4 miesiące później niż moje dziecko, tatuś też nie był aż taki szybki. Za
        to mówić chyba tak szybko nie będzie, bo mimo że nawija przez cały czas po
        swojemu, to niewiele jest słów, które potrafi powiedzieć, a i te nie jestem do
        końca pewna czy są mówione świadomie czy to tylko zlepek sylab (np. mama, tata,
        baba itp)
        A tak wogóle to zastanawiam się gdzie się wszystkie stare forumowiczki
        podziały. Pewnie szczęściary teraz gdzieś urlopują...smile
        Pozdrawiam w każdym razie wszystkie mamy, które dzielnie tu jeszcze zaglądająsmile
        anita
        • ewawka Re: ufff ale gorąco dzisiaj było 29.07.05, 17:26
          Ja jestem, choć przyznam szczerze, że ostatnio nie za często tu zaglądam.
          Anita widziałam zdjęcia Igora i faktycznie chłopak radzi sobie świetnie. Mój
          starszy syn również zaczął szybko chodzić (nie miał wówczas jeszcze skończonych
          9 m-cy), ale on nie raczkował, czego skutki odczuwaliśmy przez cały okres
          przedszkolny. Marcin za to świetnie raczkuje a w tej chwili zaczyna robić
          pierwsze samodzielne kroczki.
        • basia3314 Re: ufff ale gorąco dzisiaj było 29.07.05, 21:01
          no hej, dzisiaj tak samo cieplutko, ja daje normalnie - chlebek smaruje
          masełkiem na to daje sera żółtego i wędlinke albo sam serek lub wędlinke i
          urywam kawałeczki male,a potem na koniec Cyprianek wcina skórki.
          A wczoraj dalam mu kanapke z serkiem topionym ze szczypiorkiem ale mu
          smakowało, tak się oblizywał że hoho.
          On już je wszystko jedynie co mu nie smakuje to kleik ryżowy. Naprawde tak mnie
          cieszy ze on wszystko je że wam mówie to taka radośc.
          basia
    • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 01.08.05, 22:40
      Witam ja tylko na chwilke bo jutro wyjeżdżamy więc chciałam sie pożegnac i jak
      wrócimy to sie odezwe.
      Acha zapomniałabym - Cypriankowi dziś wyszedł ząbek - lewa dwójka na górze- juz
      razem 6 ząbków
      pozdrawiamy i calujemy gorąco papa
      • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 03.08.05, 08:46
        Witam, przez jakiś czas mnie nie było, bo i sezon urlopoy, i pracy dużo i czasu
        jakoś coraz mniej. Kacper w dalszym ciągu chudy jak patyk, od kwietnia przybrał
        tylko 400 czyli raze waży 7.900. wytosły dwa kolejne zabki - razem 8 szt. Przez
        miesiąc, nieźle co? Pozatym jest dużo, dużo lepiej, mkamy do połowy zmniejszone
        dawki leków, a za 2 tygodnie wogóle odstawiamy. Pozdrawiamy!!!
        • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 04.08.05, 08:49
          Witajcie drogie mamusie!
          Paulinka kończy dzisiaj 10 miesięcy! Kiedy to zleciało? Już niedługo zaczniemy
          świętować pierwsze urodziny naszych milusińskich smile
          Pogoda u nas od wczoraj fatalna, szaro i deszczowo. Oby się wypogodziło bo za
          tydzień wyjeżdżamy nad morze.
          Mała ma ok. 70 cm i waży ok. 9 kg (piszę około bo to ja dokonywałam pomiarów
          hihi).
          Mamy nadal 6 zęboli - 4 na górze i dwa na dole, mówimy mama, tata, baba, tota
          czy tjotja (to może ciocia? bo często jej się to wyrywa jak jest u nas siostra
          męża) i wiele innych zwrotów trudnych do zapisania i zrozumiałych jak na razie
          tylko dla Pauliny smile
          Mała chodzi ładnie prowadzona za jedną rączkę i coraz częściej zaczyna
          rezygnować z podpory i samej udaje jej się zrobić 3-4 kroczki.
          Jest bardzo ruchliwym i energicznym dzieckiem co wpływa na mój brak czasu aby
          częściej do Was pisać.
          Teraz też już się domaga mojej uwagi więc kończę i pozdrawiam cieplutko, Pa!

          Sylwia i Paulinka
    • lauracorciaasi mamy, bardzo proszę o pomoc 04.08.05, 14:08
      Drogie Mamy,
      Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję
      mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia
      zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej
      uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę
      bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym
      zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki
      mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce.
      Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.

      Asia, mama 18 miesięcznej Laurki 
      Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału
      • siwaa1 Re: mamy, bardzo proszę o pomoc 04.08.05, 14:21
        Spoko, dawaj tą ankietę!!!
      • siwaa1 Re: mamy, bardzo proszę o pomoc 04.08.05, 14:22
        Viki najlepsze życzenia dla dzidzi!!!
        • viki76 Re: mamy, bardzo proszę o pomoc 06.08.05, 09:29
          siwaa1 dziękujemy za życzenia! smile
        • anulia1 Owoce do rączki 08.08.05, 10:35
          Dziewczyny czy podajecie maluchom całe kawałki owoców lub warzyw do ręki? A
          może któraś z Was daje już dziecku takie herbatniki dla dzieci "chrupaczki"
          czy " miśkopty"? Ja kupiłam chrupaczki z Bobovity ale wydają mi się strasznie
          twarde jak dla dziecka i boję się że mała sie zakrztusi. Nie wiem jak z
          Miśkoptami?...
          • siwaa1 Re: Owoce do rączki 09.08.05, 17:09
            Kacper dostaje normalne ciacha, tzn. daję mu pepitki, albo inne cherbatniczki.
            Jest zachwycony!!! Nie są takie twarde jak cherbatniczki dla dzieci, a do tego
            są zdecydowanie tańsze. Pozdrawiamy
      • anulia1 Re: mamy, bardzo proszę o pomoc 08.08.05, 10:32
        Też chętnie pomogę i wypełnię tę ankietę.Wyślij mi ją na adres
        anulia1@gazeta.pl Pozdrawiam! Ania
        • mamaulka Czy macie czasem dość? 12.08.05, 12:59
          Witajcie mamusie,
          nie było mnie bardzo długo na forum, bo dużo się działo, najpierw w pracy,
          później miałam przeprowadzkę, no i moja mała nie daje mni w ostatnich
          tygodniach wytchnienia. Po krótce przejrzałam co się u Was działo przez
          ostatnie miesiące i widzę, że czerpiecie radości z macierzyństwa. A ja mam
          koszmarnego doła. Nie mam już siły do małej, która albo marudzi bo wychodzą
          zęby albo jest przeziebiona albo jej sie nudzi, a teraz od kilku dni znów jej
          sie coś przyplątało i miała biegunkę i chrypę okropną, wiec musze ją faszerować
          lekarstwami. Zamiast współczuć dziecku jestem wykonczona i marzę by stad uciec
          i pobyć chwilę w spokoju sama. Kiedy znów się wyśpię? Kiedy znów będę miałą
          czas dla siebie i wreszcie odpocznę? Mam niby urlop, ale tęsknię za pracą by
          moc wyrwac się z domu sama, do własnych spraw. Czy też się tak czasami
          czujecie? Bo ja ostatnio więcej jestem zniechęcona i zła niż szczęsliwa z
          powodu dziecka. Jest we mnie ostatnio tyle negatywnych uczuć, że wręcz się tego
          wstydzę sama przed sobą. Podobno to taki kryzys, ale ja już nie mma siły. No i
          na pewno malutka będzie jedynczką.
          Teraz pewnie napiszecie jaka jestem okropna i ile Wam dziecko daje
          satysfakcji...ale mi już niestety ręce opadły ...
          pozdrawiam
          • neti74 Re: Czy macie czasem dość? 12.08.05, 13:34
            Witajcie mamusie!
            Oj taka deprecha dopada chyba każdą mamę i no najzupełniej zdrowy objaw. I
            wcale nie znaczy, że jesteśmy złymi matkami, nie kochamy dzieci swoich itp.
            U mnie ostatnio jest lepiej, odkąd Igor ma nianię, która przychodzi i bawi się
            z nim, a ja w tym czasie mogę spokojnie posprzątać albo zająć się sobą. Trochę
            egoizmu każdemu jest potrzebne. Kiedyś też miałam takie myśli, siedziałam od
            rana do wieczora z młodym, pół biedy jak miał dobry dzień, ale jak marudził od
            rana do wieczora to mi nerwy puszczały i ryczałam w poduszkę. Totalna
            beznadzieja. Ale to mija. Jak teraz patrzę na moje roześmiane Szczęście to jest
            mi ciepło na serduchu. Tylko nocki mnie wykończają, od października nie
            przespałam jeszcze żadnej, Igor budzi się conajmniej co 3 godziny, a hitem
            ostatnich tygodni jest jak budzi się ok. 4.00 wyspany roześmiany i chce się
            bawić. Usypianie go wtedy jest koszmarem. Modlę się, by mu to szybko przeszło,
            bo długo tak nie pociągnę.
            Czyli uszy do góry! Nie daj się chandrze, zabieraj dziecię na długie spacerki
            (mi to momagało) i pamiętaj że teraz może już być tylko lepiej!
            Cieplutko pozdrawiam
            Anita
            P.S. Acha, zapraszam do obejrzenia najnowszych fotek mojego urwisasmile Aż się
            wierzyć nie chce jak te nasze pociechy szybko rosną!
            • siwaa1 Re: Czy macie czasem dość? 14.08.05, 15:05
              Witam!
              Chandra i doliny to zupełnie normalny objaw. Ja też często już nie wyrabiam.
              Rano praca, po południu mały, jeszcze do tego robię prawo jazdy, i czasami mam
              ochotę trzasnąć drzwiami i uciec daleko. Jeszcze do tego na każdym kroku dobija
              mnie mój mąż, który nie dość, że w niczym nie pomaga to jeszcze wiecznie ma do
              mnie pretensje, że a to czegoś nie zrobilam, a to mam za mało czasu dla niego,
              a to ze jest zła pogoda albo bo ponieważ. Już nie pamiętam dnia bez awantury.
              Całe szczęście, ze mieszkamy z rodzicami i zawsze moge na nich liczyć. Ale
              kiedy tak wieczorem padam z nóg i popatrzę na moje śpiące słodko słoneczko to
              mija mi wszystko i zapominam o kłopotach. Też czasem mam dość siedzenia z
              dzieckiem. Od kiedy się mały urodził nigdzie nawet raz nie wyszłam bo dręczą
              mnie wyrzuty sumienia, ze skoro wróciłam do pracy to zaniedbuję go i każdą
              chwilkę staram się z nim spędzać. Ale z drugiej strony... zobaczcie jak dzieci
              szybko rosną... za chwilkę staną się samodzielne a my zatęsknimy jeszcze za
              tymi czasami, kiedy maleństwo było takie od nas zależne, tak nas potrzebowało.
              I pamiętajcie,nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Głowy do
              góry!!! Damy radę!!! Pozdrawiam
          • ewawka Re: Czy macie czasem dość? 17.08.05, 13:14
            Olu, bardzo mnie zasmucił twój post. Doskonale wiem przez co przechodzisz. Też
            czasmi mam ochotę zamknąć oczy i się nie obudzić. Chyba każda młoda mama przez
            to przechodzi. Zmęczenie robi swoje, ale jednak po jakimś czasie wracamy do
            równowagi psychicznej i fizycznej. To wiem na pewno.
            Pamiętam doskonale przy pierwszym dziecku, że również tęskniłam za oderwaniem
            się od spraw związanych z wychowywaniem dziecka choć na trochę w ciągu dnia i
            dlatego po urodzeniu Marcina postanowiłam wrócić do pracy. Jednak to
            rozwiązanie ma też skutki ujemne i chociaż ja się odrywam trochę od dziecka to
            muszę go w tym czasie zostawić z nianią, z wyboru której jestem niezadowolona
            (jak się okazało po niewczasie). Nie wiem, czy w twoim przypadku możliwy jest
            jakiś krótki wyjazd (choćby jeden dzień, chociaż najlepiej z noclegiem) tylko z
            mężem bez małej. Ula mogłaby zostać z dziadkami a ty byś odpoczęła. Jeśli nie
            wyjazd to chociaż jedna-dwie przespane noce, a tu bardzo przydałby się
            rozumiejący trudną sytuację mąż.
            Trzymaj się kochana. Jestem z tobą.
            • mamaulka Re: Czy macie czasem dość? + SALMONELLA! 18.08.05, 21:17
              Drogie Dziewczyny,
              dziękuję za zrozumienie i wsparcie. Nawet nie wiecie o ile lżej na sercu,
              jeżeli wiem, że nie tylko ja mam takie chwile. Już trochę się pozbierałam, bo
              zmusiłam się i wyszłam "do ludzi"smile. spotkałąm sie z koleżanką i spędziłam cały
              wieczór na miescie przy plotkowaniu i romowach bardziej na serio. Jak mi to
              było potrzebne! Niestety co do wyjazdu to raczej odpada, bo malutka cały czas
              choruje. Wyobrażcie sobie, że biegunka była oznaką zatrucia SALMONELLĄ!!!!
              Jestem załąmana,, bo maluka przecież nie je rzeczy w których ta bakteria może
              się znajdoważ. Najprawdopodobniej musieliśmy my lub pies wnieśc to świństwo do
              domu, a ponieważ Ula już raczkuje, to do buzi wszystko łatwo się dostaje.
              Leczymy ją już drugi tydzień. W między czasie przyplątałą się jej grzybica
              spowodowana spadkiem odporności, więc koszmar. NA szczęście nie gorączkuje i
              jak na salmonellę to dość dobrze przechodzi. Staram się nie pogrążać w poczuciu
              winy i mieć duuuużo cierpliwości do mojej chorej myszki.
              Przykro mi Ewo, że opiekunka jednak nie jest trafiona. Ja czasami zastanawiałam
              się nad wynajęciem pomocy, gdy zaczną się zajęcia, ale raczej postaram sobie
              poradzic przy pomocy babć i tatusiasmile Ale mam specyficzną pracę, więc zajęcia
              prowadzę w różnych godzinach. Moze powinnaś poszukać innej Pani, jakiejś
              poleconej?
              Pozdrawiam serdecznie,
              ola
              • anulkau Witam po długiej nieobecności. :) 24.08.05, 14:56
                Od razu na początku chciałabym pozdrowić malą Ulę i życzyć jak najszybszego
                powrotu do zdrowia!
                Wiadomo, że każdy ma czasem chwile zwątpienia... no i to narzekanie męża, że nie
                ma się dla niego czasu... czasem doprowadza mnie do dzikiej pasji! Niestety, tak
                to już jest z facetami! smile Trzeba zacisnąć zęby...

                Apropos dawania maleństwu kawałków owoców - ja daję i Marta nie ma z tym żadnego
                problemu. Nie krztusi się, ma już dwa ząbki, więc doskonale sobie radzi. Kawałki
                miękkiego jabłka, gruszki, a nawet śliwki, brzoskwinie... znikają w mgnieniu
                oka. Problem jest jedynie z bananami, bo robi z nich miazgę, jakby uważała, że
                do tego bardziej się nadają, niż do jedzenia.

                Ostatnio nasilił się u majego dziewczątka lęk przed utratą mamy z pola widzenia.
                Jest to okropne, gdyż nawet do łazienki na siusiu musze chodzić z mała, bo
                inaczej wrzask! Nie da się nikomu nakarmić jak nie ma mnie w pobliżu. Zasypia
                też tylko ze mną - co ja mam z tym zrobić? Staram się częściej zostawiać ją z
                tatą, ale to niewiele pomaga. Może wkrótce się to zmieni, mam nadzieję...

                Powiedzcie mi, czy uczycie swoje maleństwa nocniczka? Ja kupiłam ten sprzęcik,
                ale na razie niewielki z niego pożytek... Mała używa go do zabawy. smile

                Przesypia grzecznie całe nocki, więc chyba ząbki już tak nie bolą i chwała!

                No to na koniec pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieciątka!
                • maadga Re: Witam po długiej nieobecności. :) 29.08.05, 10:34
                  Chciałam się przywitać Kubuś urodził się 22-10-2004 chociaż miał się pojawić na
                  świecie 7-11-2004 zdrowy (początkowo podejrzewano wadę serca ale teraz już
                  wiemy że wszystko jest w jak najlepszym zegarku szwajcarskim smile). Obecnie
                  posiada 6 zębów, dalej cyca sobie cyca, a co niech mu idzie na zdrowie. Ja
                  pracuję od marca. Już sobie czasem sam stoi bez trzymanki, chodzi z małą pomocą
                  innych ludzi bądź przedmiotów. Ogólnie sama rozkosz. Wcina wszystko co mu się
                  da (taki mały odkurzacz) obecnie waży 8,5-9 kg i mierzy 80 cm.
                  Umie pokazywać nos na wszystkim co go posiada, oko jest trochę trudniejsze
                  niemniej jednak jak wpadnie w trans to oczy też pokaże. Ukocha misia i mamę i
                  wogóle najukochańszy z niego człowieczek na świecie.
                  Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieciaczki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja