Kwiecien 2004, cd. 3 :)

    • bebicka na szybko... 26.01.05, 23:16
      Ja tylko na chwile..
      Opolanko i Kingo dzieki za zdjecia mam dostalam, fajnie tak sobie poogladacsmile
      ja moze wrzuce pare zdjec Mlodego w przyszlym tygodniu jak mi sie wolniej zrobi
      w pracy i w ogolesmile
      A skoro o zdjeciach to jeszcze sie usmiechne o fotki martynki bo nie doszlysmile

      Opolanko mam jeszcze pytanie co to za czopki na rozuznienie kataru? bo u nas
      chyba ten sam problem, mlody ma caly nas zapchany od kilku dni... i nic sie nie
      zmienia, nie wiem co to, nawet nie wiem czy trzeba isc do lekarzasad

      eklon ja mam takie lyzeczki i owszem wrzucam do zmywarki, raz sie zdziwilam jak
      wyjmowalam jeszcze cieple rzeczy i jakas mi nieznana kolorystycznie lyzeczka
      przemknela. A co nie powinno sie ich myz w zmywarkach?

      No to chyab tyle, jejku jak pozno uciekam spac
      pozdrawiam
      maraska
      • monikaps do Ini 27.01.05, 00:07
        Kinga, no cos ty! Nie lam sie. Sa gorsze rzeczy a z Ola idz jutro do lekarza, da jakas masc i szybko bedzie dobrze. No i pewnie jak najwiecej wietrzyc.
        Ja tez sie dzis splakalam, bo juz nie wiem co robic, zeby mnie Ewa nie gryzla. Ale jak sobie pomysle jakie problemy czasem sa z dziecmi, to ciesze sie, ze mam tylko takie.
        Dobrej nocy i oby jutro bylo lepiej
        Monika
        • eklon Dzień Dobry 27.01.05, 08:09
          Cześć Dziewczyny,
          Melduję się po ciężkiej nocy. Z zaśnięciem Michała nie było problemu, bo robi
          to przecież na co dzień w ciągu dnia. Trochę wprawdzie pomarudził, że to nie
          mamy cycuś tylko butelka ale zasnął. Pierwszy mały sukces! Niestety obudził się
          klasycznie o 1-wszej w poszukiwaniu piersi, próbowałam go oszukać wodą i
          smoczkiem ale niestety marudził i te parę łyków starczyło mu zaledwie na 50
          min. Później nie było już mowy o piciu wody, no i skapitulowałam i dałam pierś
          ale wiem, że gdyby mleko byłoby w butelce to pewnie by wypił bez mrugnięcia
          okiem. Dlatego mam teraz kolejne pytanie do Guru. Czy odciągnięte mleko można
          trzymać w podgrzewaczu? Wg mnie chyba nie za bardzo i faktycznie tak jak pisała
          chyba Monikaps odwiedzę naszą lekarkę z pytaniem jakie mleko mogę mu
          ewentualnie podać. Dzisiaj spróbuję jeszcze raz podać wodę zamiast mleka
          zobaczymy, może uda mi się wyeliminować chociaż to jedno karmienie...


          Opolanka gratulacje dla Zuzi! Widzę, że za niedługo będziemy się uganiać za
          naszymi pociechami! U nas Michał chodzi przy wszystkim i raczkuje z prędkością
          światła, czasami chciałby się puścić ale instynkt samozachowawczy jeszcze go
          blokuje.
          Informacja dla dziewczyn czekających na raczkujące dzieci! Miałam to już dawno
          napisać, że u nas od etapu czołgania i hustania na nogach i rękach do
          faworyzowania raczkowania minęły 2 miesiące!!! Wprawdzie Michał zaraczkował
          pierwszy raz w Wigilię ale i tak wolał się nadal czołgać, a huśtał się i
          czołgał jak komandos już dobrze ponad 2 miesiące! Raczkowanie preferuje dopiero
          od jakiegoś tygodnia.

          Jeszcze tylko o zdjęciach: jak zwykle wszystkie dziewczyny: Kamila, Ewa i
          Martynka są po prostu boskie, ale szczerze mówiąc powaliła mnie fryzura Kamili!
          Może dlatego, że generalnie nasze kwietniowe dzieciaczki, no chyba tylko z
          wyłączeniem Igora, nie cierpią na nadmiar włosów!

          Śmigam do pracy, bo wczoraj musiałam wyjść wcześniej, bo babcia źle się poczuła
          i musiałam ją zmienić przy Michale, mam nadzieję, że dziś wszystko będzie ok,
          bo wieczorem czuła się już dobrze. Mam tylko nadzieję, że to nie rota virus.
          • eklon Do Malilki 27.01.05, 08:14
            Ten ośrodek narciarski nazywa się Góra Kamieńsk i jest zrobiony na starym
            wyrobisku kopalnianym. Ruszyli dopiero wczoraj ale wygląda na to, że ludzie są
            stęsknieni jazdy, bo na parkingu było podobno 700 aut! Więcej informacji
            znajdziesz na:
            www.gorakamiensk.prv.pl
            My może wybierzemy się w weekend na parę godzin, bo jutro idziemy na bal
            karnawałowy a dziś angielski ;-(
            • gosiak05 Re: Do Malilki 27.01.05, 10:06
              Witam!!
              Najpierw dziękuję za zdjęcia i jedyne co mi na myśl przychodzi po ich
              obejrzeniu to to, że kwietniowe dzieciaczki są najładniejsze i najsłodsze na
              świecie. Jutro też posatram się przesłać Wam moje Słoneczko.

              Co do spotkania to my z Julką jak najbardziej jestesmy chętne. Wczoraj jechałam
              przy PL.Bankowym i rozglądałam się za tym miejscem ale nie rzuciło mi się w
              oczy.

              Wczoraj wyszedł na szósty ząbek, druga górna dwójka.

              Julka od jakiegoś czasu bardzo polubiła swój pokój, do tej pory bawiła się z
              nami, a teraz jak ma możliwość to zwiezwa do swojego i wędruje w koło, przy
              łóżku, przy ścianie, przy łóżeczku. A wczoraj żeby nie tracić czasu na
              chodzenie w koło, skorzystała z tego, że babcia siedziała na środku złapała ją
              jedną ręką za rękaw i niemalże biegiem przywędrowała pod drzwi do mnie. Po to
              żeby dać mamusi buzi po powrocie z pracy.

              Poza tym muszę się pochwalić, że mija już trzeci tydzień jak Julcia nie zrobiła
              kupki w pieluszkę. Woła eee... i czmycha w stronę łazienki. A ile ma przy tym
              radości, ja później spuszcze wodę.

              Pozdrawiam Maluszki i ich najkochańsze Mamusie
              • opolanka1 czwartkowe pisanie 27.01.05, 10:24
                Cześc dziewczyny!!!

                No cóz, mała już nie powtórzyła kroczku, a tak chciałam aby tatuś zobaczył,
                będzie musiał poczekac.
                Nocka coraz lepsza...budzi sie maął o 00.30 utuliłam ja, potem o 2.30 dałam
                cucka, ale tę pore zamierzam przesunąc na późniejsza, jednak przy jej małym
                przeziębieniu, nie chcę jej jeszcze dodatkowo stresowac. a potem pobutka o 6.30
                jedzonko znów cycek i nie ma spania....bawimy sie, chociaż czasem marudzimy....

                Dzisiaj robię kluski ślaskie, wiec trzymajice kciuki, bo ta potrawa to mój
                debiut kulinarny, ja raczej od kąd jestem tutaj nie robiłam takich rzeczy, a
                jak byłam w Opolu to mauska gotowała, wiec na nauke nigdy nie ejst za póxno i
                mam andzieje, zę mała nie pogardzi i zje ze smakiem

                Miłego dzionka, czeka mne przebieranko wiec uciekam
            • mag-da Re: Kwiecien zd 3 27.01.05, 10:41
              Cześć,
              Dobrowianko nie podoba mi się to co napisałas o Jagódce, nie jest to normalne,
              idź może do jeszcze innego neurologa, ja bym tego tak nie zostawiła. Współczuje
              ci serdecznie i innym mamom których dzieci chorują.
              Szkoda mi Oleńki na zdjęciach wygląda tak że chciałoby się ją schrupać. Biedna
              pupcia. O Nikim już nie wspomnę, Jagna trzymaj się.
          • winia5 Re: Dzień Dobry 27.01.05, 11:00
            Ekon chyba nie widziałąś mojego Szymkasmile
            A tak wracając do mleka, to chyba nie próbowałaś żadnego modyfikowanego, ja
            próbwałam wprowadzic małemu bo z reguły o 6 budzi sie głodny, ale za Chiny
            żadnego nie chce, a wypróbowałam juz chyba wszystkie, ale mam nadzieję, że u
            was bedzie lepiej i michałkowi zasmakuje czego wamżyczę

            a tu Szymek

            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=33932&q=szymek&k=11
      • opolanka1 odpowiedz 27.01.05, 10:19
        Te czopki to Lindoxyl K....podaje sie jeden na dobe, ale nie na noc tylko w
        dzięn, super, mała chociaz ma katar przesypia bez problemów nie dusi sie, i
        mozę oddychać, naprawdę polecam. można je podawac przez 7 dni, chociaz na
        ulotce niby pisze ż e przez 3...
        • winia5 Re: odpowiedz 27.01.05, 11:12
          dziewczyny i zapomniałabym wam napisać, że o mały włos nie zagłodziłam własnego
          dziecka. Jak siE okazało niepotrzebnie małego głodziłam i nadal stosowałam
          dietke, ale myślałam, że tak trzeba i podawałam mu wg zaleceń lekarki tylko
          cyca i picie. No a wczoraj była pani doktor się ze mnie śmiała i kazała go jak
          najszybciej "odtuczyć", bo strasznie mi bidulka zmizerniał. Dzisiaj dostał juz
          kaszke i kilka chrupek, nie za duzo stopniowo.

          maliko trzymam kciuki za powodzenie rozmowy, jak ja bym chciała wrócić do
          pracy, ale niestety nie mam dokąd a perspektywa szukania nowej strasznie mnie
          przeraża, ale na jesień chyba trzeba będzie czegos poszukać.
          • eklon Re: odpowiedz 27.01.05, 12:20
            Właśnie zapomniałam napisać poprzednio! Malilka trzymaj się i myśl o tym, że w
            końcu nasz dzieci kiedyś dorosną i nie będą wcale doceniać tego, że
            zajmowałyśmy się nimi z taką pieczołowitością, więc do pracy wrócić warto
            (chociaż ja szczerze mówiąc ostatnio się nad tym poważnie zastanawiam smile
            Napisz jak tylko wrócisz jak Ci poszło!

            Winia nie pamiętałam właśnie który nasz dzieciak ma też tyle włosków! To Ty
            chyba pisałaś, że wybierasz się z Szymonem do fryzjera?
            Ja z Michałem pójdę chyba za 2 lata! I to jak dobrze pójdziesmile bo włosów ma
            niewiele!

            Opolanka ja robię często kluski ale bez jajek. Sposób jest bardzo prosty.
            Gotujesz ziemniaki, przeciskasz lub ugniatasz na papkę jeszcze gorące. W
            naczyniu w którym będziesz wyrabiać ziemniaki powinny stanowić 3/4 tego
            naczynia, resztę naczynia uzupełniasz mąką ziemniaczaną, jeśli nie chcą się
            dobrze skleić dodajesz trochę gorącej wody. Podstawowy warunek to ziemniaki i
            woda podczas wyrabiania muszą być gorące. Ja robię je zazwyczaj w misce dzielę
            sobie na krzyż przeciśnięte ziemniaki jedną ćwiartkę rozkładam równomiernie na
            resztę i w dziurę, która pozostaje po tej ćwiartce ziemniaków wsypuję mąkę,
            wtedy mam przynajmniej pewność, że proporcje są ok!
            Szkoda, że Zuzia nie chciała się już pochwalić tacie ale co się odwlecze...
            • gosiak05 Re: odpowiedz 27.01.05, 12:39
              A znacie taki przesąd, że do roczku się nie obcina dzieciom włosów? Nie mam
              tylko pojęcia dlaczego. Moja Julcia musi grzywę zaczesywać na bok bo inaczej
              wchodzi jej w oczy i sięga tak do połowy nosa. Chętnie bym jej obcięła ale
              znajomi i rodzinka mówi, że nie wolno. Jak znacie ten przesąd to powiedzcie
              dlaczego.
          • ania300 na szybko 27.01.05, 12:40
            Hej, hej!
            Czuje sie jak zombie, to juz 4 noc przespana w ilosci 4 godzin i to wcale nie
            przez Kube, tylko ja sama jakos zasnać nie mogę. Przewalam się i nic, tylko
            godziny się zmieniaja na zegarku...Oprócz tego Kubie idzie czwarta 2, az mu sie
            krwiak pod skóra dziasła zrobił. Szukałam tego orajelu, ale niestety, nie
            produkuja juz, stan zerowy w magazynach więc kicha, chyba nie dam rady tego
            upolować. A może wiecie cos na temat jakichś homeopatycznych kropelek
            uspakajajacych?Już sama nie wiem co temu dziecku dać, żeby nie marudził...

            Iniu, dałam Kubie w wigilie kawałek ugotowanego karpia i nic , żadnych skutków
            ubocznych, więc chyba można dawac jakies gotowane rybki, ale ze szczególna
            uwaga na ości, bo wiadomo, jak by sie to mogło skończyć.No i serdecznie
            współczuję tej pupy....Mam nadzieje,że wyglda juz lepiej.

            Dabrowianko, zgadzam sie z dziewczynami, że nie mozna zignorowac tych omdleń
            Jagody. Idź, choćby do 10 lekarzy, będziesz spokojniejsza, jesli 10 ludzi Ci
            powie, że wszystko jest ok.

            Dziękuję za zdjęcia, Kamymama, irokeziki króluja u KamysmileOla i Zuzia,
            słodziaczki małe. Chyba tez wreszcie sie zdecyduje ujawnic wygld Kuby i
            powysyłam Wam zdjęcia.Wieczorem przysiadę. A, Martynki zdjęcia do mnie nie
            dotarłysad Iza, dasz rade jeszcze mnie je przeslać? A Igor w zlewie, super
            chłopak! Mam nadzieje, że będzie pomagał nie tylko tacie w kuchni, ale mamie
            teżsmile

            Monikaps, ja tez co jakis czas ogladam gwiazdy jak mnie Kuba użre. Najbardziej
            boli oczywiście w cycek, ale wewnętrzna część przedramienia też jest bolesna. I
            śródstopie, bo przez nieuwage stanęłam mojemu dziecku na drodze- to mnie
            dziabnał w stope, paskuda jedna.

            Jeszcze o mleku modyfikowanym: Kuba zdaje sie nie miec żadnych obiekcji co do
            smaku i rodzaju mleka modyf., jeśli jest ono w kaszce na śniadanie. Ale na noc
            nie ma szans , żeby wmusic Kubie jakakolwiek sztuczczyzne, muci byc cycek i
            koniec.Więc może powinnam tak jak Winia przetestowac różne rodzaje mleka?
            Winiu, a w koncu któreś mleko zasmakowało Szymkowi?

            Konczę, bo nie mogę aż tak teściowej wykorzystywać! Bawi sie z młodym na
            dywanie, ale widze ,że jest juz zmęczona.

            Pozdrawiam chorowitki i postaram sie dzis zdjęcia porozsyłać. Miłego dnia!
            • winia5 Re: na szybko 27.01.05, 13:26
              Aniu no niestety w przypadku Szymka żadne mleko nie przeszło i już dałam sobie
              spokój. Wszyscy mówią, że jak zabraknie z cyca to mały kiedyś zacznie pić, ale
              skoro je już inne produkty to bardzo w to wątpię. Czasami udaje mi się
              przemycić troszkę mleka w kaszkach lub kleiku, ale do tego koniecznie muszą być
              owoce, jabłuszko lub banan, ale w takiej ilości, żeby mały nie wyczuł kaszki,
              taa..

              Eklon chyba mnie z kimś pomyliłaś, ja absolutnie nie zamierzam małemu włosów
              obcinać choćbym mu w domu spinką miała grzywke spinać, bo też wiem, że do
              roczku nie obcina się dzieciom włosów, ale skąd taki przesąd gosiu to nie mam
              pojęcia
              • inia25 to nie przesąd 27.01.05, 13:32
                z tymi włosami, tylko taka sprawa: nie obcinamy dzieciom włosów do roczku, bo
                cebulki są za słabe i istenieje ryzyko że włoski nie odrosną (oczywiście ryzyko
                jest małe, ale do mnie przemawiasmile)
                • opolanka1 Re: to nie przesąd 27.01.05, 13:41
                  Hej

                  eklon, dziekuję z aprzepis i rade taką sama dostałam od koleżanki, która
                  uwielbia gotować, ammuska moja to smao mi rzekla, wiec hcyba dlatego mój debiut
                  kluskowy moge uważac za udany , bo mała wciągała jak dzika....dodalam trochę
                  masła i spróbowaalm takze z jogurtem, obie wersje super jak dla Zuzi...

                  A u nas, pada śnie, jestem w szoku bo tutaj to żadko spotykane, wiec sie nie
                  zdziwię jak niemiaszki wyjmą aparaty i zaczna walić fotki

                  A co do omdlenia malutkiej, faktycznie to bardzo przykre i takze jak
                  najszybciej poszła bym do specjalisty jakiegos...mam nadzieję,ze będzie
                  wszyskto dobrze...

                  uciekam bo mała z a chwilke zacznie dobierać sie do kabli, chociaz rozumie jak
                  mówie jej nie wolno, ale jeszcze czasem sprawdza cczy nadal jestem konsekwetna,
                  uśmiecha się a łapka juz przy kabelku i czeka na reakcje, ja mówie nie wolno,
                  to odchodiz, czasem najpierw trochę powrzeszczy, popiszczy..ale jestem twarda i
                  musi Zuleńka w koncu poledz....


                  miłego dnia...

                  No i mamusie chłpoczyków, a o zuzi to zaponieliście, prosimy takze o fotki....
                • gosiak05 Re: to nie przesąd 27.01.05, 13:41
                  Dzięki, w takim razie juz na pewno włosów nie obcinamy, najwyżej zawiążemy
                  kucyka na grzywce.
                  • kamymama Re: to nie przesąd 27.01.05, 15:05
                    Dobrze, że wspomniałyście o obcinaniu włosków u maluchów, bo miałam zamiar
                    Kamci troszkę grzywkę i irokeza skrócić:o)
                    Powysyłałam fotki małej, jeśli do którejś z Was nie dotarły to dajcie znać.
                    Trochę się z tym namęczyłam, tzn. zajęło mi to kupę czasu, bo nasz komputer już
                    nie jest pierwszej młodości i przekaz też jest wolny.
                    Iza dzięki za zdjęcia Martynki, mamy ten sam gust, bo nasze małe mają
                    identyczne czapeczki:o) Masz śliczną córcię!!!

                    ania300 - jeśli chodzi o jakieś środki homeopatyczne dla dzieci to jest
                    viburcol. Są przeciw bolesnemu ząbkowaniu, stanom niepokoju i infekcją
                    wirusowym. Ja je daję Kamci na noc, spokojniej śpi, ale i tak się budzi w nocy.

                    Tata mi dziś mówił, że w Bielski-B. nasypało metr śniegu! A ja w Pile czekam na
                    śnieg jak na zbawienie...chciała bym wyjść z małą na śnieg, żeby się trochę w
                    nim pobawiła. A tu śniegu ni ma!
                    Miłego dzionka, uciekam, bo Kamcia marudzi.
                • izabela_p25 Re: to nie przesąd 27.01.05, 13:50
                  Witam
                  Malilko powodzenia w sprawie pracy
                  Zuzia wielkie gartulacje i koniecznie pochwal sie taciesmile)
                  Igor w zlewie super widok i jaki grzeczniutki
                  Minki Ewuni prześliczne.
                  Inia szczerze współczuje pupci Oli idż z nią do lekarza niech przepisze jakąś
                  maść śilniejszą niż te bez recepty żeby wszystko się szybciutko zagoiło
                  Zdjęć Kamili nie dostałyśmysad(
                  Dabrowianka zachowanie Jagódki nie jest normalne. Spróbuj jej dmuchnąć
                  delikatnie w usta jak widzisz że się już zanosi i wtedy może uda wam się
                  uniknąć tego omdlenia.
                  Napiszcie czy rota wirus jest zarażliwy??
                  Wczoraj moja koleżanka wylądowała w szpitalu z odwodnionym synkiem (jest w
                  wieku Martynki) miał biegunki i wymioty oraz podwyższoną temperaturę. Dodam że
                  mama chciała choć nie wiem czy tego nie zrobiła leczyć go coca-colą (maż ją
                  spotkał w sklepie jak kupwała dla synka). Lekarka w szpitalu powiedziała że
                  wirus jest niezaraźliwy. Jak nie jest to czemu w tym samym szpitalu leży 20
                  dzieci z tymi samymi objawami (w tym 3 noworodki)??
                  • izabela_p25 Re: to nie przesąd 27.01.05, 13:55
                    Co się tyczy włosów jak tylko zrzucę zdjęcia to prześlę wam jedno z miesiąc
                    starszą koleżanką Martynki. Ta to ma włosy sięgajace już ramion.
                    • inia25 ROTA WIRUS 27.01.05, 14:04
                      jest BARDZO zarazliwy
                    • eklon do Winii 27.01.05, 14:10
                      Winia poddaję się! Na pewno któraś z Was pisała, że idzie z Małym do fryzjera!
                      Nie pamiętam w którym poście to czytałam, ale wtedy właśnie pomyślałam sobie o
                      lichych włoskach mojego Michałka!
                      A tak swoją drogą, to teoria Inii jest zaskakująca, ale ponieważ nam obcinanie
                      włosów i tak nie grozi, więc nie będę polemizować smile
                      • inia25 eklon i WARSZAWIANEK 27.01.05, 14:35
                        teoria ta tez mnie zaskoczyla, ale gadalam z kilkoma fryzjerkami i
                        potwierdzily. chodzi o to ze ten 1 roczek, to jest taka bezpieczna granica, jak
                        wloski zaczynaja sie robic juz takie "dorosłe". jak sie przytnie zbyt krotko,
                        to moga nie odrosnac, jesli sa takie slabiutkie.


                        co do spotkania, cytuje mail od tej moje znajomej "majówki":
                        "ta restauracja nazywa się "Arsenał". Jest na ul. Długiej 52 (obok Placu
                        Bankowego). Jak będziesz jechać Długą, to do samego końca. To jest w tym samym
                        budynku, co Muzeum. Najlepiej zadzwonić i zrobić rezerwację stolików obok
                        kącika dla dzieci (zazwczyaj jest tłoczno) 635 83 77. Polecam tę restaurację,
                        bo jest miesjace dla maluchów no ipyszna włoska kuchnia wink))) W ostatnią
                        niedzielę zmieściłyśmy się w 8 bab i żłobek dzieci wink)))"
                        chyba można oprzeć się na tej opiniismile) pojade tam jeszcze oblukac jak to
                        wygladasmile)
                        • winia5 do Izabela25 27.01.05, 16:23
                          Izo Rotawirus jest jak najbardziej zaraźliwy. U nas to było tak:
                          teść miała kużajke, próbował ja leczyc domowymi sposobami i tak się leczył, że
                          aż wdało mi się zakażenie. Maciej zawiózł go na pogotowie i pewnie tam to
                          załapał. Także zaczęło sie od teścia, potem teściowa, mały, ja , Maciej, jeden
                          z "płytkarzy", bo akurat teściowie remontowali łazienkę, potem my pojechalismy
                          do moich rodziców i oni też załapali do tego mój brat, siostra z mężem i ich
                          trójka dzieci, także poleciałao taśmowo. I co ty na to??
                          • malilka Re: do Izabela25 27.01.05, 22:13
                            Dziękuję kochane z kciuki, ale póki co to ja sama nie mam przekonania do
                            powrotu do pracy, więc do Warszawy pojechałam bardziej towarzysko i przy okazji
                            odwiedziłam starych znajomych. Rozmowa była dość przyjemna, trwała godzinę
                            zamiast pół, więc chyba nie skreśla się na dzień dobry młodych matek, zwłaszcza
                            że na samym początku powiedziałam, że mam dziecko i siedzę w domu na
                            wychowawczym. No ale może to dlatego, że firma wielka i znana, a im trochę nie
                            wypada dyskryminować mamusiek... W każdym razie na razie sobie nie wyobrażam
                            powrotu do pracy, zwłaszcza że w koncernach nie pracuje się do 17, tylko dużo
                            dłużej, a mój misiek o 19.30 pada i nie ma mowy, żeby go przestawić na później,
                            taki ma zegar biologiczny i już.

                            Dziękuję za wszystkie zdjęcia, uwielbiam oglądać nasze śliczne maluszki.
                            Aniu300- Twój Kubuś to ma niezlą czuprynkę! Kamilka śliczna dziewczyna, a
                            Martynka Izy to chyba ma doklejone sztuczne rzęsy!!!

                            U nas ostatnie dwie noce to koszmar!!!! Mały co prawda śpi jak zabity od 20 do
                            5, ale potem jak się obudzi i zje, to nie chce spać! Wczoraj o 6.15 udało mi
                            się go zatkać piersią i wreszcie zasnął na 2h, ale dzisiaj nie zasnął aż do
                            9.30. Chodzimy z niemężem na rzęsach!

                            Lecę spać, bo padam.

                            Eklon, nie wiem co z tym podgrzewaniem mleka, ale chyba nie za bardzo uncertain
    • bebicka nasze zzdjęcia 27.01.05, 22:54
      hej dostalam zdjecia Kuby no i skoro wszystkie akurat rozsylamy nowe fotki to
      tez wkleilam pare zdjęc Mlodego... coz trac\dycyjnie za nadzieja ze uda sie
      otowrzyc, wklejam link

      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23405&q=bebicka&k=2
      opolanko dzieki bardzo za nazwe czopkow, niestety bylam sie dowiedziec w aptece,
      w Polsce ich w ogole nie masad szkoda...
      a u nas z katarem to w ogole nic nie wiadomo jest, jutro w kazdym razie idziemy
      do lekarza, bo juz sama nie wiem co o tym sadzic, niby nic nie ma a jednaksad
      pozdrawiam
      maraska
      • male_co_nieco Re: nasze zzdjęcia 27.01.05, 23:12
        Cześć Dziewczynysmile

        Serdeczne dzięki za zdjęcie. Dziewczynki śliczne. Ewcia robi minki poprostu
        cuuudnesmile Martynka rzęsy ma nieziemskiesmile Kuba i Michał - ależ przystojni
        facecismile

        Ale dzisiaj u nas mróz, śniegu mnóstwo, zima na całego , szkoda że święta były
        szare...sad

        Dobrawianka nie będę oryginalna ale Dziewczyny mają rację , lepiej sprawdź czy
        wszytsko ok.

        Inia super ,że Jaś nabiera sił. Iza a co u Natalki??

        Z gryzieniem mamy to samo i najlepiej gryźć właśnie mniesad poza tym wkładanie
        rączek do ust i ostatnimi czasy przy zasypianiu wciskanie paluszka do cudzego
        nosa.

        dobra spadam (właśnie kończe kawę i zabieram sie za pisanie)
        • lidszu Re: nasze zzdjęcia 28.01.05, 00:45
          Cześć dziewczyny,

          Trochę mnie tu nie było, ale jakoś nie mogłam się pozbierać po powrocie z nart
          i ciągle brakowało mi czasu na cokolwiek. Zresztą nawet udało mi się odwiedzić
          forum we wtorek i skrobnąć parę słów, ale widzę, że mojego posta wcięło. No cóż
          jakieś problemy z łączem nastąpiły.

          Jeszcze nie zdążyłam z przeczytaniem wszystkich postów, ale postaram się to jak
          najszybciej nadrobić.

          Teraz parę słów o naszym wyeździe. Odstawiliśmy Ingę do moich rodziców już w
          środę wieczorem. Ostatnio była dość marudna i chcieliśmy zobaczyć jak to będzie
          u moich rodziców. Gdyby było okropnie, to zabralibyśmy ją ze sobą we czwartek w
          góry. Okazało się jednak, że jest znośnie i we czwartek ruczyliśmy rano
          poszusować. Młoda na początku była trochę osowiała i przebywać z nią mogła
          tylko moja mama. Jak podchodził mój tata, to był wielki ryk. W piątek było już
          o wiele lepiej i Inga nawet była z moim tatą na spacerze. Tak jej się spodobało
          u dziadków, że nawet jakoś specjalnie nie zareagowała jak po nią przyjechaliśmy
          w niedzielę.Była chyba też na nas trochę obrażona. Moi rodzice trochę
          rozregulowali jej zegar, ponieważ kładli ją spać już o 21 (u nas chodzi spać o
          22-23). Po powrocie do domu Inga była trochę kapryśna. Jak tylko zniakałam jej
          z pola widzenia, od razu zaczynał się ryk. Najchętniej spędzałaby cały czas,
          ablo na moich rękach, albo trzymając się jakiejś części mojej garderoby. Już
          jest trochę lepiej, ale nadal jest córcią mamusi.
          Za to my się wyjeździliśmy i zrobiliśmy sobie niezłą zaprawę, przed Włochami w
          marcu. Cieszę się też, że zrobiliśmy test z Ingą i dziadkami, ponieważ wiem, że
          mogę ją zostawić na dłużej pod ich opieką.
          Ale mówię wam, jak ja strasznie za nią tęskniłam. Mój mąż śmiał się ze mnie, że
          przyklei mi na każdej z nart zdjęcie naszego dziecka, abym nie zapmniała jak
          Igusia wygląda.

          Z ostatnich osiągnięć, to młoda zaczęła już samodzielnie stawać przy meblach i
          moich nogach. Jeszcze niestety sama nie potrafi usiąść z pozycji stojącej i jak
          już jej się znudzi stanie, to włącza syrenę. Podróżuje po całym mieszkaniu i
          najfajniejsze są drzwi, którymi można ruszać, szuflady, no i oczywiście lustra.

          Serdecznie dziękujemy za zdjęcia. Są prześliczne, chłopcy są zabójczko
          przystojni , a dziewczynki są nieziemskie. Postaram się również wysłać parę
          Ingi, ale to dopiero pod koniec tygodnia.

          Byłam dzisiaj z Ingą u dermatologa, ponieważ jakiś czas temu na lewej łydce
          zrobiła jej się jakaś taka dziewna blizna w kształcie takiej pręgi. Jak się tej
          pręgi dotyka, to czuje się, że skóra w tym miejscu jest trochę zgubiona. Na
          początku pręga była czerwona, ale teraz jest już koloru skóry. Lekarka nie
          wiedziała od czago mogła powstać, ponieważ wylkuczyłam oparzenie, kontakt skóry
          z toksyczną rośliną. Mam w tej chwili smarować to miejsce maścią i zgłosić się
          na kontrolę za dwa miesiące. Jeśli to nie zniknie, to jak Inga będzie większa,
          lekarka powiedziała, że można wykonać biopsję. Zaobaczymy jak to się wszystko
          zakończy.
          pozdrawiam tą późną porą,

          Lidka
          • lidszu do Ini 28.01.05, 00:54
            Inia,

            Ja jestem w Warszawy i bardzo chętnie się spotkam. Może jeszcze się ktoś do nas
            dołączy ???
            Daj znać, to się jakoś umówimy.
            pozdrawiam,
            Lidka
            • eklon Wreszcie piątek :-) 28.01.05, 08:23
              Cześć Dziewczyny!
              Malilka jak ja bym chciała, żeby mój Michał przesypiał nockę od 20 do 5-tej! On
              i tak zazwyczaj najpóźniej o 7-mej jest na nogach a czasami właśnie o 5-tej,
              tylko, że u nas on ma w tym czasie jeszcze dwie pobudki! Chociaż... pierwsze
              koty za płoty. Pisałam wczoraj, że woda oszukała go na 50 min i dałam mu pierś
              o drugiej a nie jak w ciągu ostanich tygodnii o pierwszej, a dziś w nocy nasz
              syn mnie zaskoczył i obudził się na karmienie o 2.30, wprawdzie w międzyczasie
              było krótkie kwilenie ale wystarczył smoczek i spał dalej. O tej 2.30 dałam mu
              trochę ciepłej wody, ale on obudził się na dobre i podgrzałam odciągnięte mleko
              w butelce, było go chyba jednak za mało (110ml), bo kwękał aż do 4-tej i w
              końcu nie wytrzymałam i dałam mu pierś, no bo w końcu o 6-tej wstaję do pracy!
              Zobaczymy co będzie dziś, bo idziemy na bal karnawałowy i Michał zostanie u
              babci, więc ponownie przećwiiczymy usypianie (chociaż to już na pewno mamy
              zaliczone) no i nockę u babci, chociaż i tak wrócimy pewnie ok.1-2-giej, bo mam
              z mężem ciche dni i będę zdana na towarzystwo, bo z mężem rozmawiam tylko
              służbowo!


              Maraska nie będę na pewno odkrywcza ale Mateusz tak jak inne nasze dzieciaczki
              jest po prostu cudowny!

              Jeszcze tylko życzenia dla dzisiejszych Jubilatów, rośnijcie ZDROWO!

              Śmigam popracować!
              • male_co_nieco Re: Wreszcie piątek :-) 28.01.05, 08:31
                Sto lat dla Zuzi!!!!!

                i uciekam - porządkisad Igi właśnie pojechał do dziadków, więc muszę delikatnie
                mówiąc ogarnąć mieszkanie , bo jutro ponad połowa dnia na uczelni a wieczorem
                wpadną znajomi
                • eklon Re: Wreszcie piątek :-) 28.01.05, 08:38
                  Dopiero teraz zajrzałam do skrzynki a tam piękne zdjęcia Kuby, kolejny facet z
                  czupryną! (oczywiście w porównaniu z naszym Michałem) Chociaż w porównaniu do
                  koleżanki Martynki, to włoski króciutkie, oj króciutkie... smile
                  • inia25 Życzenia 28.01.05, 09:30
                    Witajcie dziewczyny,

                    dziś Ola kończy 9 miesięcy. To niesamowite, że jest już po "tej" stronie
                    brzuszka tyle samo, co była w środku. Ten czas minął w takim tempie, że sama za
                    wszystkim nie nadążałam!!! Nasze życie uległo niesamowitej przemianie, wszystko
                    niemalże jest podporządkowane naszej pociesze. Córeczko dziękuję Ci że jesteś i
                    że jest jak jest......

                    Buziaki dla Mateusza, Szymka i Zuzi. Rośnijcie zdrowo i dokazujcie dokazujcie
                    dokazujcie!!!!!!!!!!!!!!


                    Dzieciaki ze zdjęć BOMBA, te rzęsy u ewy, te górne ząbki u Kuby, fryz Kamci, i
                    powalajacy uśmieszek Mateusza!!!!!! oj rosną nam te szkraby.

                    dobra rozczuliłam się ze mam takie "stare dziecko". spadam
                    • opolanka1 Zuzia ma dzisiaj 10 miesięcy 28.01.05, 09:39
                      wielgaśne buziaczki słoneczko moja kochane.

                      dużo zdówka , usmiechu i pogodnych dni dla wszystkich kolegów i kolezanek,
                      młodszych od zuzi równo o jeden miesiąc. Niechaj 9 będzie dla was szczęsliwa,
                      nie chorujcie i wspaniale sie rozwijajcie
                      • opolanka1 Re: Zuzia ma dzisiaj 10 miesięcy 28.01.05, 09:57
                        No i dziękujemy za życzonka, mała ejst taka kochana. Do skrzynki jeszcze nie
                        zajżałam, ale jak sa jakieś djecia to bardzo, a le to bardzo dziękujemy!!!!
                        No i cóż nie bede owijac w bawełnę, ale nasze dzieciaczki są najukochańsze,
                        najśliczniejsze i przystojne oraz piekne....!!!!!

                        Bebicka, jak chcesz to ja kupię te czopki i Ci prześle, nie ksoztuja fortune,
                        bedziesz może miałą na przyszłośc...to tylko od Ciebie zależy. jak cosik to
                        podaj adres na priva....Nie ma dla mnie najmniejszego problemu!!!!

                        Malilka, moja mała budzi sie co noc z zegarkiem w ręku o 00.30 na chwilkę
                        przytulania i śpi, potem 2.30 na cycyka, a pózniej 6.00 lub 6.30 rano cycek i
                        zabawa...nie ma spania!!!! Dlatego ja najwiecej wytrzymuje do 22.00 i idę spać,
                        nawet jak sterta prasowania czeka...mam to wnosie, jak pomysle, o nocnym
                        wstawaniu, to oczy same mi sie zamykaja.

                        Ja co do włosów to sie z mężem przekomarzam, ze pójdziemy podcinac a on nie ma
                        mowy, bedziemy robic kucyki i warkoczyki...mała ma dużó z tyłu głowy na
                        zdjęciach jeszcze tego tak nie widac, i sie jej zawijają...śmiesznie to wygląda.

                        No i mamy znów piątek...i czas na bycie we troje...ja mam ochote chociaz na
                        chwileczkę polazić po sklepach wiec tatuś bedzie miał czas sam na sam z
                        ukochaną córeczką. Zróbiłam jej dzisiaj zdjecie, ale muszę je do kompa...itp,
                        itd..przeslę ktoregoś dnia

                        buziaczki
                        i pozdrówka z dusseldorfu
                        • winia5 Szymek, Ola, Zuzia, Matuszek 28.01.05, 10:22
                          kochane dzieciaczki najserdeczniejsze zyczenia z okazji ukończenia kolejnego
                          miesiąca waszego życia, rośnijcie duże i zdrowe i przynoście rodzicom samą
                          radość i nie chorować mi już więcejwink synku to było miedzy innymi do Ciebiesmile
                          • mag-da Re: Szymek, Ola, Zuzia, Matuszek 28.01.05, 10:38
                            Cześć dziewczyny,
                            dołączam się do życzeń, które napisała wyżej Winia. Dziękuję za zdjęcia naszych
                            forumowych piękności. Dostałam Olę, Martynkę 4 razy i Ewunię, wciąż czekam na
                            Zuzkę.
                            Godiwa a co z twoją stroną internetową? Pamiętam że kiedyś oglądałam i była
                            bardzo fajna.
                            Co do nocek to za przykładam Malilki oduczyłam małego jeść w nocy (a może samo
                            mu przeszło)Niestety Henryczek ciągle się budzi. Na to chyba nie ma sposobu.
                            Nie domaga się jeść, nie wiem tak naprawdę po co on się budzi. Teoria że chce
                            się poprzytulać odpada bo ja go nie biorę na ręce. Bujam go w foteliku
                            samochodowym. Dostaje butle o 11 a następną około 5. Przez ten czas potrafi się
                            ze 4 razy przebudzić. a wstajemy z zegarkiem w ręku o 7.oo.
                            Dziś początek weekendu i znowu będzie pusto na naszym forum.
                            A za oknem zinmo pada i wiatr
                            Pozdrawiam
                            www.wolek.dsl.pipex.com
                          • ania300 Życzenia dla Szymka,Oli, Zuzi,Mateuszka i Kubusia 28.01.05, 19:13
                            Kochane dzieciaczki, rośnijcie zdrowe i madre i badźcie zawsze takimi
                            roześmianymi słoneczkami dla Waszych rodzicówsmile

                            Fajnie że zdjęcia doszły, kogo pominęłam, przepraszam i proszę się przypomnieć
                            to się poprawięsmileCo do czupryny, to sie muszę przyznać,że troszke Kubie grzywke
                            skróciłam, bo w przesady nie wierzę, ale argumenty fryzjerskie do mnie
                            przemawiaja. Więc boje się teraz, że te włosy nie odrosna zbyt prędko. Dobrze,
                            że wszystkich włosów nie obcinałam i nie aż tak króciutko, tylko tak 1 cm.

                            Dzis był całkiem udany dzień, w nocy nawet sie wyspałam, potem Kuba spał 2
                            godziny przed południem, a potem szalał z babcia, z wujkiem i z moimi kumpelami
                            do 18, zapominajac zupełnie o popołudnoiwej drzemce. Dostał od wujka
                            samochodzik, więc nie było mowy o jakimkolwiek marudzeniu. Przekupne dziecko...

                            Dzis mam zamiar tez sie wyspac, więc śmigam zaraz do wyrka. Męża i tak nie ma,
                            więc nie ma sie do kogo poprzytulać w pitkowy wieczór, więc spanie wydaje się
                            dobr alternatywasmile

                            Spokojnej nocy życzę Mamuśkom i ich pociechom, odpoczywajcie i zbierajcie siły
                            na jutrosmile))
                        • izabela_p25 Życzenia 28.01.05, 10:29
                          Najserdeczniejsze życzenia dla dzisiejszych jubilatów Zuzi, Oli i Szymka.
                          Rośnijcie duże i chowajcie się zdrowo, dużo uśmiechu i radości.

                          Przystojniaczki z Mateusza i Kuby no i czuprynki całkiem bujne .

                          Zdjęć Kamci nadal nie dostałam.

                          Bebicka napisz czy dostałaś zdjęcia Martynki z koleżanką bo otrzymałam że był
                          problem z jej dostarczeniem i wysyłałam kilka razy i teraz już sama nie wiem.

                          Natalka jest w domku lecz nie jest jej stan w pełni ustabilizowany, tzn. po
                          ostatnim zapisie coś nie tak wyszło okazuje się że rozrusznik pracuje nie tak
                          jak powinien. Poza tym dochodzi do siebie, bierze 6 rodzaji lekarstw na
                          krążenie, rodzice szczęśliwi i ma bardzo dużo siły w sobie na walkę z chorobą.

                          Iza

                          • male_co_nieco Re: Życzenia 28.01.05, 10:39
                            Spojrzałam na listę i widzę 28 tylko Zuzia a ona przecież jest z marca,
                            kwietniowych dzieciaczkwó które dziś świętują jest więcej!!!!!

                            Olu, Szymku i Mateuszku wszystkiego, naj naj, najlepszego, rośnijcie zdrowo i
                            szczęślwie!!!smile
                            • izabela_p25 Re: Życzenia 28.01.05, 11:24
                              Mag-da nie wiem jak to się stało po prostu mała spała a ja się spieszyłam żeby
                              do wszystkich wysłać i nikogo nie ominąć.
                              Dziewczyny dzięki za informacje w sprawie rota wirusa. Tata chorego chłpoczyka
                              był u nas w domu i teraz sie martwię żeby mała nie załapała.
                              • gosiak05 Re: Życzenia 28.01.05, 11:29
                                Witajcie!!!!

                                Dzięki za zdjęcia super dzieciaczki!!!!!!!!!!!

                                I oczywiście życzenia dla Jubilatów, bądźcie zdrowi i szczęśliwi. Buziaczki dla
                                Was od Julci i jej mamy.
                                • kamymama Re: Życzenia 28.01.05, 13:10
                                  Dołanczam się do zyczeń dla jubilatów!!! A chorutkie dzieci niech szybciutko
                                  wracają do zdrówka!!!

                                  izabela_p25 - fotki małej już ci przesłałam, sorry, że tak długo to trwało:o)

                                  U nas nocka była jak zwykle zarwana. Kamcia poszła spać o 21-wszej i zaczęła
                                  się budzić co godzinkę. Trochę głaskania po główce i mała zasypia. To głaskanie
                                  powtarzam po 6 razy w ciągu nocy, rano jestem nieprzytomna,a Kama się budzi
                                  ostatnimi czasy o 5 - 6 rano!!! Problemy z spaniem ma od kilku miesięcy i sama
                                  już nie wiem dlaczego tak jest? Podobno do 2 lat wszystkie problemy ze snem
                                  mijają, ale trzeba najpierw te 2 latka przetrwać:o) Obym wytrzymała...
                                  Udanego weekendu.
                        • bebicka Re: Zuzia ma dzisiaj 10 miesięcy 28.01.05, 16:16
                          Zuziu wszystkeigo najcudowniejszego z okazji ukonczenia 10 miesiecy, badz zawsze
                          usmiechnieta i zdrowasmile
                          Opolanko ja bardzo chetnie sie pisze na te czopki, gdybys tylko mogla podac ich
                          cene... acha na priv sama nie wejde, bo... no bo nie wiem ale w ten sposob sie z
                          Toba nie skontaktuje... zaraz zaraz mam przeceiz na skrzynce zdjecia Zuzi od
                          Ciebiesmile
                          pozdrawiam
                          Maraska

                          ach... bylabym zapomniala, ze przeceiz Zuzia najstarsza, ale sa i inni jubilaci.
                          kochani buziaczkow mnostwosmile
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 28.01.05, 14:51
      dziękujemy za życzenia - sami składamy teżsmile najserdeczniejsze!
      My podsumowujemy te 9 miesięcy następującymi osiągnięciami:
      6 zębów
      wolniutkie raczkowanie, szybkie pełzanie; mówienie mama, baba, nie, niej, aj,
      ej, niaj, świergotanie, rrrrr
      włączanie zabawek gdzie trzeba - by grały
      zjadanie dwóch słoiczków po 180g na raz;
      1-5 pobudek w nocy;
      śpiewanie sobie do snu
      kciuk w buzi w chwilach stresu i potrzeb wszelakich - np jak chce się pić,
      jeść, przytulić;
      wyciąganie rączek z prośbą "weź mnie";
      samodzielne siadanie z pozycji do raczkowania; klękanie przy sprzętach lub
      nogach mamy, pokonywanie przeszkód w postaci mamy, taty, Borysa; próby stawania
      na nóżki przy meblach;
      trochę zacofani jesteśmy z jedzeniem; chrupki, chlebki ryżowe rzadko
      i jeszcze bym coś napisała, ale mały wzywasmile
      • inia25 link 28.01.05, 15:27
        www.nutricia.com.pl/klub_abc_wzbogacania_diety.php
        ktoras pytała o schematy zywieniasmile)
        • lilda Re: link 28.01.05, 16:17
          cześć dziewczyny! Mój Kubuś też dzisiaj skończył 9 miesięcy.Wszystkiego
          najlepszego moje kochane słoneczko.Najlepsze życzenia dla wszystkich
          solenizantów rośnijcie zdrowe i mądre, bądźcie pociechą dla rodzićów.Gdy mój
          Kubuś miał problemy z pupą lekarka kazała mi go kąpać w zwykłej sodzie
          oczyszczonej i przepisała mu Triderm po trzech dniach nie było śladu, a
          wyglądało to naprawde koszmarnie jedna wielka rana na pupie. Te wszystkie
          dzieciaczki są naprawde śliczne,a to chyba dlatego,że rok 2004 był rokiem Wenys
          i dzieci urodzone wtym roku są śliczne i mądre tak czytałam.Zyczę wszystkim
          mamom właśnie takich pociech pięknych i mądrych. Pozdrawiamy Lidia z Kubusiem
          • inia25 życzenia dla kubusia 28.01.05, 18:37
            przepraszam ze o małym zapomnialam (choc kolatalo mi sie w glowie, ze chyba
            jeszcze ktorys maluch dzis konczy 9 miesiecy), ale to dlatego, ze nie ma was na
            lisciesmile))) ale mimo wszystko wielkie buziaki dla malego, rosnij zdrowy i
            radosny.

            z pupcia oli troszke lepiejsmile)
    • agaolsztyn Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 28.01.05, 19:59
      3 kwietnia 2004 urodziłam Krzysia (4 kg, 58 cm, 1 Abgar), termin miałam na 7
      kwiernia. Data ślubu 24.08.2002r Pozdrawiam aga z olsztyna
      • monikaps 4x9 i 1x10 28.01.05, 20:36
        Najlepsze zyczenia dla wszystkich dzisiejszych jubilatow! Duzo radosci, rozesmianych mamus, wesolych tatusiow, duzo sloneczka i bielutkiego sniegu, przespanych nocek, gladziutkich i rozowiutkich pupek, bezbolesnego zabkowania, a przede wszystkim zeby was chorobska omijaly z daleka! Zuzia powtorzenia kroczkow przy tatusiu a pozostalym jubilatom: Oli, Szymkowi, Mateuszowi i Kubusiowi dogonienia Zuzi!

        Dziekujem bardzo za sliczne zdjecia, zgadzam sie z Lidka, ze w 2004 roku urodzily sie same slicznosci, a najsliczniejsze w okolicach kwietnia. Ewunia uwielbia ogladac zdjecia rowiesnikow, gada sobie z nimi. Dostalysmy przesliczne fotki Martynki z kolezanka, Kubusia i Kamilki. Jesli wysylano jakies jeszcze, to poprosimy. Tez niedlugo pewnie cos rozeslemy. Ewuni wreszcie udalo sie samej wstac przy oparciu - moze bedzie mniej marudzic.
        Iza - czy Martynka zawsze tak siada z nozkami na zewnatrz? Wydaje mi sie, ze to nie jest dobrze, ze dzieci w tym wieku powinny siedziec z nozkami prostymi. Moze cos myle, wiec lepiej to sprawdz. A kolezanka faktycznie ma fantastyczne wloski. Ewunia zarasta coraz bardziej, ale na kucyki to jeszcze sporo poczekamy. Kupilam jej niedawno malenka spineczka, ale spadla. Poczeka.

        Aga witamy! Piekne imie synka (moj maz jest Krzysztof wink. Pisz czesto!

        Kinga, ciesze sie, ze Ola ma sie lepiej.

        Pozdrawiamy cieplutko
        Monika i Ewa
      • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 28.01.05, 20:39
        Zapomniałam złozyć życzenia Mateuszkowi i Kubusiowi najserdeczniejsze zyczenia
        rośnijcie chłopaki zdrowo i nie sprawiajcie problemów rodzicom

        Witam nową mamusię i Krzysiasmile)

        Cieszę się ze z pupcią Oli lepiej.

        Iza
        • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 28.01.05, 20:52
          życzenia dla Kubusia, też byłam pewna, że jeszcze jeden maluch jest z 28 bo
          pamietam jak pisałyśmy, że najwięcej dzieciaczków jest z tego dnia i że chyba
          było wtedy jakieś oblężenie w szpitalachsmile

          malilko, a może byś uzupełniła listę o lildę, anie i gosię, chyba, że
          dziewczyny same się wpiszą

          miłego weekendu i spokojnej nocki przede wszystkim
          • inia25 do dabrowianki 28.01.05, 22:10
            aga nie chce cie straszyc, ale gadalam ze znajoma lekarka o "przygodach" jagody
            i powiedziala, ze sprawa utraty przytomnosci, to jest bardzo powazna. powinnas
            skonsultowac sie z innym lekarzem. w gre moze wchodzic sprawa blednika,
            przysadki.... pozostawione bez leczenia takie przypadłosci moga prowadzic do
            roznych chorob. jest tez mozliwosc, ze to tylko delikatna natura jagody
            powoduje te omdlenia, ale mimo to wszystkie zagrozenia trzeba wykluczyc a to
            musi byc potwierdzone odpowiednimi badaniami.

            przepraszam jesli cie zmartwilam, ale chyba lepiej zebys wiedziala.
            • malilka życzonka 28.01.05, 22:32
              Gorące życzenia dla całej piątki dzisiejszych jubilatów!

              A z naszego frontu- młody nadal pięknie śpi bez żadnych do 4-5, ale znowu
              zaliczyliśmy pobudkę już o 6.30. Biedaczek o tej porze jest niewyspany, no ale
              jakoś nie może zasnąć, chociaż już nawet w akcie desperacji daję mu pierś w
              funkcji usypiacza...
              I chyba mi się kończy mleko. Od kilku dni nie karmię już w dzień, na początku
              mleko mnie dosłownie zalewało a potem nagle spokój i biust mam przez cały dzień
              miękki, chociaż zwykle zawsze w porze karmienia twardniał. Według mnie tego
              mleka na styk teraz starcza na karmienie wieczorem, nad ranem i ewentualnie
              rano. Na pewno się do tego przyczynia moje zmęczenie i niewyspanie i
              niejedzenie, bo obiad jem może raz w tygodniu a tak to ciągle nie mam czasu
              przy tym moim chłopczyku. Muszę się za siebie wziąć i trochę przytyć, bo już
              skóra i kości ze mnie zostały.
              Misiek jest strasznie absorbujący, ciągle chce przy wszystkim stać, trzyma się
              już tylko jedną rączką, a drugą namiętnie zrzuca wszystko na podłogę. Ciągle
              nie potrafi usiąść ze stania, wykonuje tylko pad do tylu z prostymi nogami,
              ewentualnie zgina nogi i próbuje spaść na klęk, ale nie bardzo mu wychodzi,
              więc muszę ciągle go pilnować.
              No i dostał już truskawki, mrożone od mojej mamy z działki. Bardzo mu
              smakowały, reakcji alergicznej brak.
              Uciekam spać!
              • dabrowianka Re: życzonka 28.01.05, 23:58
                No to rzeczywiście mnie Kingo nastraszyłaś! Dzięki za troskę Tobie i innym
                dziewczynom.

                gosiak05 nie wiesz może co to był za zastrzyk, który dostawał synek Twojej
                koleżanki? i czy go dostawał zaraz po ataku? No i co mówili w jego przypadku
                lekarze - może wiesz?

                Może rzeczywiście skonsultujemy się jeszcze u innego lekarza. Z jednej strony
                to dobry specjalista, u którego żeśmy byli - neurolog dziecięcy z akademii
                medycznej u nas w Gdańsku. Byliśmy u niego prywatnie. Musiałabym pójść do kogoś
                o podobnych kwalifikacjach. A z drugiej strony to wolałabym zaprzestać na tej
                wizycie, żeby przypadkiem ktoś nie zdiagnozował jakiejś strasznej przypadłości.
                Wiem to głupie, ale trochę odetchnęłam po tej wizycie i wolałabym nic innego
                nie usłyszeć. Z resztą ten lekarz z kolei mówił, że takie objawy może dawać
                nawet padaczka...o którą na szczęście Jagody nie podejrzewa. Ponoć, co innego
                wywołuje takie zdarzenia.
                Ale mamy w ramach możliwości nie dopuszczać do takich zdarzeń.
                Jakoś nie chce mi się wierzyć, że mogłoby coś Gutce dolegać. Tylko na szczęście
                w tym tygodniu był spokój...twu twu twu, a w zeszłym miała ten swój napad trzy
                dni pod rząd i te omdlenia stały się coraz dłuższe. Dlatego pognaliśmy do
                lekarza.
                Ale rzeczywiście skonsultujemy ją jeszcze u kogoś. Oj stresuje się strasznie.
                Moje biedne maleństwo. Trochę stałam się bardziej nerwowa. Chodzę sprawdzać jak
                śpi, no a jak widzę, że zaczyna płakać zaraz staje w gotowości. Wczoraj "tak w
                razie, co" zlałam ją zimną wodą zaraz, jak zaczęła płakać po kolejnej
                przewrotce. Biedne to moje dziecko smile Mam nadzieję, że nie zacznie
                wykorzystywać tego mojego niepokoju, bo będzie kolejny problem smile
                Na razie nie chce się wyprowadzić z naszego łóżka - wzięłam ją, bo przez te
                zęby kkkkoszmarnie spała, a tak można było troszkę sobie pospać.
                A i możemy się pochwalić, że wczoraj się przebiła lewa górna jedynka, a dzisiaj
                prawa dolna. Na górze miała już opuchnięte dziąsło jakieś 4 miesiące temu. Od
                dwóch nie mogła spać, a od półtorej straciła apetyt (szczególnie na zupki, a
                ostatnio ssała tylko cycolka). Tak więc z radością powitaliśmy te ząbki,
                szczególnie, że od trzech dni zajada się zupkami.
                A propos siadania z nóżkami podgiętymi - Monikaps zauważyła to u Martynki, to
                ja też słyszałam, że to nienajlepiej, ponoć na bioderka. Temat ten też mnie
                interesuje, bo Jagoda też tak siada. No ostatnio prostuje jedną nogę, a drugą
                ja jej w kółko prostuje. Ciekawa jestem jak Wasze dzieciaczki siadają???? I czy
                to prawda.
                A co do kremów "dupnych" to nam przypisała pediatra taki robiony w aptece, na
                bazie wazeliny. Tanio wychodzi i w ramach zapobiegawczych nieźle się sprawdza.
                Na noc smaruje nieco grubszą warstwą i też jest ok. Czasami jak się coś dzieje
                (przeważnie po jakiejś biegunce) to oczywiście używamy sudokremu. Jednak na
                szczęście nic poważnego się nie działo.
                Na tym kończę na dzisiaj. Jeszcze chciałam życzyć wszystkiego najlepszego
                wszystkim dzisiejszym solenizantom, podziękować za zdjęcia ślicznych
                dzieciaczków Martynki, Olci i Kuby. Rzeczywiście koleżanka Martynki to dopiero
                ma hery!!! Jak kto będzie jeszcze wysyłał to niech nie zapomni o nas.

                Pozdrawiam i dobranoc
                • dabrowianka Re: do wini i eklon 29.01.05, 00:08
                  A i jeszcze jedno do mam dzieciaczków z niedoborem żelaza. Raz jeszcze śmiem
                  się dopytać w jakich dawkach podajecie dzieciaczkom żelazo i czy coś do tego
                  (wit C, kwas foliowy?)
                  Jeżeli dobrze pamiętam, to chyba Szymek Wini ma braki żelaza i Michał Eklon.
                  Nam przypisała lekarka 2ml Ferrerum 2x dziennie i tylko to.

                  no idę już spać...spokojnej nocy
                  • kamymama hello ! 29.01.05, 10:51
                    Hej dziewczyny, witam Cię agaolsztyn! Uspałam Kamcię i mam chwilkę wolnego:o)
                    Niedawno kupiłam książkę Tracy Hogg "Zaklinaczka dzieci". Małam problem żeby
                    wieczorem położyć małą spać, broniła się bardzo przed snem, oczy jej same się
                    zamykały, płakała ze zmęczenia i nie mogła zasnąć. Mieliśmy z niemężem obawy,
                    że będzie problem nauczyć 9-cio miesięczne dziecko samo zasypiać. Kilka dni
                    stosowalismy metodę kładzenia-podnoszenia i...po kilku dniach Kama wieczorem
                    zasnęła sama! Nie obeszło się bez płaczu i protestów, ale daliśmy radę. Tracy
                    jesteś wielka!!!
                    Uciekam obiadek gotować, tyle pisałyście o kluskach, że sama mam na nie
                    ochotę:o) Mam nadzieję, że Kamci zasmakują.
                    Pozdrawiam mamusie, a chorutkie dzieciaczki niech szybciutko do zdrowia wracają!
                    • malilka Re: hello ! 29.01.05, 11:27
                      Maciek prawie zawsze siada z prostymi nóżkami, sporadycznie siada tak jak
                      Martynka na zdjęciu i raczej tylko na chwilkę, jak coś go zainteresuje to
                      przybiera wygodną dla siebie pozycję, czyli z prostymi nóżkami. No i staje już
                      nie podkurczając palców u stóp, chociaż wcale z nim nie ćwiczyłam, ufff.

                      Nocki w sumie bardzo ładne, ale ja padam na twarz sad Mały budzi się tylko raz w
                      nocy, między 4.30 a 5.30, spija mleczko i zasypia, ale pobudki mamy ostatnio o
                      6.30 sad((((((( Wiem, że to nie tragedia, że dzieci tak wstają, ale dla mnie
                      nocnego marka to okropne, zwłaszcza że chodzę spać koło 1.00.

                      Dzisiaj misiek jedzie do moich rodziców na noc, a my jedziemy pojeździć na
                      nartach w Bełchatowie, hurrra smile
                      • ania300 aktualna lista 29.01.05, 13:17
                        Hej,hej!
                        Witam nowa mamusię i Krzysia!Pozdrawiam chorowitki, mam nadzieje, że macie sie
                        lepiej i że nikt nowy do tego grona nie dołaczył.

                        Tak sobie też myślałam o zaktualizowaniu listy, ale po pierwsze nie ja
                        zarzadzam watkiem i nie mnie wypada takie rzeczy proponować, stad prośba do
                        Malilki: kochana, nawet chciałabym Ci pracy ujać, ale jestem totalnym lamerem
                        komputerowym i nie umiem się dopisac do listysad( Znajdziesz chwilkę żeby
                        z ta lista zrobic porzadek? Z góry wielkie dziękismile)Przypomnę się jeszcze z
                        wszystkimi danymi: Kuba urodzil sie w Bydgoszczy, 4080g, 59cm, cesarka, mam
                        29lat, ślub brałam w 2001r. w czerwcu. Chyba to wsio. Proszę też inne nowe
                        mamy, żeby podały info o dzieciaczkach, żeby Malilka nie musiała specjalnie
                        szukać iwyławiać danych.

                        A o tych nogach w siadzie to musze sie bacznie memu dziecku poprzygladać, bo
                        nie zwróciłam uwagi na nogi, hmmm. A jak ich nie prostuje to trzeba to za niego
                        robić?

                  • winia5 do Dąbrowianki 29.01.05, 13:20
                    Aga faktycznie Szymek ma niedobór żelaza i w sumie to ja upomniałam sie u
                    pediatry o skierowane na wyniki. Teraz ma go 57, ni mam pojęcia w jaich to jest
                    jenostkach, ale norma jest od 65-165. nasza pediatra z przychodni po obejrzeniu
                    wyników powiedziała, że faktycznie jest tego żęlaza zamało, ale że hemoglobina
                    nie jest taka zła 11,7 a dwa wyniki wyszły z błędem to będzie trzeba badania
                    powtórzyć za jakiś czas.
                    Natomiast nasza pediatra prywatna powiedziała, że nie ma się czym martwić, mam
                    podawać więcej mięska i żółtko do zupki i poziom żelaza z czasem sie
                    unormuje.Żadnych lekarstw żadnach z nich małemu nie przepisała. Podaje tylko
                    małemu Cebion 2x5 kropelek rano i wieczorem.
                    • winia5 Re: do Malilki 29.01.05, 13:31
                      malilko, a próbowałaś podawać Maciusiowi mleko modyfikowane z butelki lub
                      kubeczka. Zastanawiałaś się, co będzie, jak całkiem stracisz pokarm? ja ma
                      podobny problem co ty, ale ja w przeciwieństwie do ciebie jadam normalnie i
                      staram sie jeśc regularnie obiady no i obowiązkowo śniadania. Wydaje mi się, że
                      może zbyt mało piję, ale sama nie wiem.
                      Moje cyce juz od jakiegoś czasu są cały czas miękkie i nieraz wycisne z nich
                      ledwo kropelkę. W sumie mały je rano, raz w ciągu dnia wieczorem po kąpieli no
                      i w nocy, ale ok 5-6 budzi się z płaczem bo chyba już jest głodny wtedy daje mu
                      resztki z cyca i potem dopajam hetbatką, dzisiaj wypił ok 200 ml. Sama już nie
                      wiem, co robić, chyba naprawdę muszę się zawziąć i podawać małemu raz dziennie
                      mleko, ale które, jak żadne mu nie smakuje.

                      lilda ty masz doświadczenie, poradź cośsmile
                    • kamymama do malilka 29.01.05, 13:32
                      malilka podaję nasze dane do uzupełnienia listy:o)
                      kamymama - Magda urodziłam Kamcie 16.04.2004 r. w Bielsku-Białej o 13:55,
                      3,360kg. i 53cm.













































































































                    • kamymama do malilka 29.01.05, 13:36
                      malilka podaję nasze dane do uzupełnienia listy:o)
                      kamymama - Magda (30 l.) urodziłam Kamilę 16.04.2004 r. w Bielsku-Białej o
                      13:55. 3,360kg. i 53cm.

                      Dziewczyny powiedzcie mi o co chodzi z tym siadaniem u dzieci??? Kamcia lubi
                      siadać na podwinietych nóżkach, ale siada też na pupci z wyprostowanymi
                      nóżkami, siada też z jedną nogą do przodu a z druga do tyłu, zależy jak jej
                      wydodnie. Czy to ma jakieś znaczenie??? Nigdy wcześniej sie nad tym nie
                      zastanawiałam, mam nadzieję, że wszystko jest u niej ok!












































































































                      • inia25 Re: do malilka 29.01.05, 15:35
                        jesli chodzi o siadanie, to maluszki powinny siadac z wyprostowanymi nozkami,
                        troszke pozniej juz "po turecku". jasli siadaj "w kleczki" to trzeba poprawiac,
                        bo poznieej moga miec tzw iksa. u nas na cale szczescie ola siada prawidlowo, a
                        jak kleczy to z podniesiona pupcia.

                        dabrowianka - jeszcze raz sorki za nastraszenie, ale lepiej zebys poszla na
                        konsultacje.

                        eklon - mam nadzieje ze sie dobrze bawilas wczoraj i ze ciche dni minelysmile)

                        malilka - fajnie macie ze do belchatowa masz blisko.... tez bym sobie jeszcze
                        pojezdzila.

                        winia - jak probowano ratowac moja laktacje, to kazali mi pic min 3l dziennie,
                        moze w tym problem u ciebie??

                        ania - delikatne podciecie grzywki chyba nie spowoduje nie odrastania wlosow u
                        kuby, to raczej chodzi o zbyt krotkie przyciecie wloskow.

                        a u nas:
                        oli pupcia juz o niebo lepiej.
                        mala zistala nauczona przez prababcie jak robi ptaszek i jak uslyszy frrrrrrrrr
                        to podnosi jedna roczke do gory.
                        pokazuje gdzie jest swiatelko (ale tylko u babci w kuchni).
                        na slowa akuku chowa sie za zabawka, ktora ma wlasnie w raczcesmile)
                        jest tak smieszna, ze czasami nie moge z nia wytrzymac.
                        aaaaaaaa dzisiaj mama chrzestna kupila jej skorzana kamizelke na futerku i do
                        tego skorzana czapke pilotkesmile)) czadowo wyglada. jak zrobie zdjecia, to wam
                        wyslesmile)))

                        oki spadam, bo mam troszke zajec

                        ps. znowu sie zastanawiam co u dziewczyn: asik i pearl???
                        • jagna.04 Re: do malilka 29.01.05, 16:45
                          Pięknie dziękujemy za zdjęcia. Dzieci śliczne!

                          Ostatnio przeprowadziłam eksperyment. Poszłam w ślady Niki i Igorka i dałam
                          małemu na kolację kaszkę na gęsto, łyżeczką zamiast flaszeczki mleka. Młody
                          budzi się wprawdzie krótko po północy, ale zamiast mleka dostaje rozcieńczony
                          soczek w ilości niewiarygodnej ok. 250 ml. Potem śpi do rana i o dziwo po
                          przebudzeniu wcale nie rzuca się na mleko, tylko wypija jakieś 100 z groszem i
                          do południa jest syty. Wytrzymuje 12-13 godz. Co Wy na to? Mam tylko nadzieję,
                          że po pochwaleniu się na forum nic się nie zmieni wink.

                          Prywatnie, chwilowy smutek. Ale jutro może będzie lepiej.
                          • opolanka1 Sobotni wieczór 29.01.05, 19:38
                            cześc dziewuszki!!!

                            pisze do was przed kąpielą małej, wiec bede sie streszczac..
                            1. serdecznie dizękujemy za wszystkie życzonka i pamięć
                            2. malilka, ja mam to smao uczucie miekkich nie napisac zwiotczałych piersi,
                            już długi czas, ale kazda noc mała je raz i rano...6.00, lub 6.30 drugi raz..i
                            powiem Ci, ze takze nie idzie wtedy spac..Czyli znów witamy w klubie, jak sie
                            obudze o tek wczesnej porze, pomysle, ze takze juz masz oczy otwarte i tak jak
                            ja spieszysz do kychni zrobić sobie poranna duża czarna z mleczkiem!!!!????
                            3.dabrowianka przepraszam, zę nie wysałam małej zdjec, ale sie teraz
                            zorientowalam, ze wpisalam zły adres
                            4. witam nowa mamusie....pisz eod nas jak najczęsciej
                            5. nie wiem, ale tutaj nie robili małej zadnego badania na ilośc zelaza, nie
                            wiem, czy to ejst przy badaniu rocznym, bo tutaj troszeczkę inaczej działa to
                            prowadzenie dziecka...jak bede to sie zapytam. Tylko jak sie pytam, to lekarka
                            sie mnie znowu pyta, skad ja mam takie pytanie????hihi..ja na to z kraju
                            naszego...
                            6. dzisiaj pierwszy raz pidałam malej w nocy paracetamol, bo tak sie zaczeła
                            drzeć, myslałam,z ę to od tego kataru zaatakowało jej ucho, ale to był
                            zabek...dolna dwójka jeszcze sie nie przebiła ale jest tuż, tuż...natomiast ten
                            pisk, preszywał mnie na wskrośc..oj jak o tym pomysle, to aż mna trzęsie.
                            7. co do nózek, to mała tak siadała i sobie sama je prostowała...czem siediz
                            tak chwilke czem troszkę dłuzej,a le sama je prostuje, albo jendą ma jak na
                            krzyżaka, a drugą wyprostowaną.


                            nie wiem, co miałam jeszcze napisac..no cóz skleroza

                            a ha bebicka, nie ma sprawy, jeszcze ne zaglądnełam na pocztę z gazety, ale mam
                            andzieje, zę tam zostawilas namiar akoszt, nawet nie pisze, dla dzieciaczkó
                            wszystko...

                            ok mała płacze...ide
                            spokojnej nocy i pieknej niedzieli
                            • lilda Re: Sobotni wieczór 29.01.05, 20:57
                              Witam cieplutko w sobotni wieczór!!!!
                              Serdecznie dziękujemy za życzenia.
                              Przypomne moje dane;lilda- Lidia mam od dzisiaj 38 lat 28.04.2004 godz. 3.40
                              urodziłam Kubusia; waga 3250g 56cm mieszkam w Częstochowie.

                              Winia ja też miałam problemy z mlekiem bo Kuba nie chce pić żadnego.Spróbuj pić
                              więcej płynów i zioła na laktacje.Ja je piłam i oprucz tego częściej
                              przystawiałam małego do piersi. Jeśli rzadziej karmisz to wiadomo,że pokarm
                              zacznie zanikać..Jeśli chcesz nadal karmić to może spróbuj w ciągu dnia go
                              troszkę przystawiać do piersi, żeby pobudzić laktacje. Oprucz ziół mlekopędne
                              jest też piwo, soczewica i są też granulki homeopatyczne, ja je brałam. A tak
                              wogule to każde dziecko jest inne i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.
                              Mój Kuba od kilku tygodni je tylko z jednej piersi karmie go w dzień i w nocy
                              więc możecie sobie wyobrazić jaka jest różnica w piersiach. Jedna to duuuża
                              czwórka, a druga jedynka. I co mam zrobić? Kuba wolał iść głodny spać niż
                              pociągnąć z tej drugiej piersi.
                              Kamymama Kamilka jest śliczna tak samo jak Oleńka i Kubuś. Dzięki za zdjęcia.
                              Kubusiowi barbzo przypadła do gustu Kamilka wczoraj przez 15 minut gadał do
                              monitora śmiał się i wyciągał do niej rączki.
                              Pozdrawiam wszystkie mamusie i nasze forumowe słoneczka Lidia i Kubuś
                              • kamymama Re: Sobotni wieczór 29.01.05, 21:06
                                Dzięki dziewczyny za fotki dzieciaczków! Wszystkie maluchy są śliczne, a Ewuni
                                to bym z miłą chęcią ukradła rzęsy:o)
                                Lilda wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzin, żeby każdy następny dzień był
                                lepszy od poprzedniego, żeby Kubuś rósł zdrowy i silny! Zatrzymaj Kubusia dla
                                Kamci, za kilka latek ich zesfatamy;o)
                                Spokojnej nocki wszystkim.
                                • lilda Re: Sobotni wieczór 29.01.05, 21:15
                                  Dziękuję za życzenia !!!
                                  Na pewno zatrzymam, a jak mi moje nygusy pokażą jak się wysyła fotki to Wam
                                  wyślę kilka zdjęć
                                  Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli
                                  Lidia i Kubuś
                                  • izabela_p25 Re: Sobotni wieczór 29.01.05, 22:17
                                    Lilda wszystkiego najlepszego uśmiechu na co dzień spełnienia marzeń i pociechy
                                    z synów a zwłaszcza z tego najmłodszego.

                                    W sprawie siadania z podkurczonymi nóżkami to jest to dość częste. Martynka tak
                                    siada choć nie zawsze z pozycji do raczkowania. Siedzi tak czasami dłuższą
                                    chwilkę lub prostuje jedną nóżkę. Też wydaje mi się to nieprawidłowe i jak
                                    tylko zauważam że tak siedzi to staram się ją poprawiać. Martwię się natomiast
                                    jej sposobem stawania z podkurczonymi paluszkami i w dodatku wygiętymi do tyłu
                                    choć robi to już nie za każdym razem. Za to do stawania rwie się coraz
                                    częściej. Staje przy wszystkim ale najlepiej jak się czegoś potrzymuje(np.
                                    kosza z zabawkami) i robi taki koci grzbiet na wyprostowanych rękach i nogach a
                                    potem wychodzi jej taki półskłon.

                                    Dzisiaj zdenerwowałam się na męża choć może to za słabo powiedziane. Nie
                                    zajmuje się wcale dzieckiem i prawie w niczym nie pomaga (odkurza raz w
                                    tygodniu wyrzuca czasami śmieci i pali w piecu) a oprócz tego strasznie
                                    bałagani. W ogóle Martynka mnie dzisiaj wykończyła wieczornym płaczem niczym
                                    nie można było jej zająć praktycznie cały czas noszenie na rękach i płacz i
                                    niezadowolenie. Jestem wykończona Mam nadzieję że jutro będzie lepiej

                                    Dziękujemy za zdjęcia Kamci śliczna dziewczynka z taką bujną czuprynkąsmile)

                                    Dabrowianko gratulacje dla Jagódki za ząbki a tak niedawno pisałaś że jest
                                    chyba jedynym bezzębnym dzieckiem na tym forum. No i pierwszy wyszedł ząbek u
                                    góry.

                                    Życzę spokojnej nocy i miłej niedzieli
                                    • inia25 DABROWIANKA 29.01.05, 22:57
                                      napisałam Ci na priv małe pocieszeniesmile)
                                      • dabrowianka Re:inia25 29.01.05, 23:33
                                        Kinga nie dotarło to Twoje pocieszenie sad !!! a chętnie bym została
                                        pocieszona smile
                                        tak w razie co mail do mnie to: dabrowianka@gazeta.pl lub dabrowianka@post.pl

                                        Wysłałam zdjęćka Jagódki, jakby do kogoś nie doszły dajcie znać
                                        Pozdrawiam i spokojnej nocki
                                        Agnieszka Jagodowa mama
                                        • mag-da Re:Henryś 30.01.05, 09:33
                                          Cześć, dziś Henryczek ma 9 miesięcy. Wszystkiego najlepszego mój maluszku.
                                          Podsumowanie:
                                          -nie raczkuje,
                                          -nie stoi,
                                          -nie robi kosi kosi łapci,
                                          -nie przesypia całej nocy,
                                          -nie je samodzielnie biszkoptów itp. ( bo mu mama nie daje)
                                          ale za to:
                                          -pełza po całym domu,
                                          -podciąga się coraz częściej i nawet pare razy udało mu się być na klęczkach,
                                          -ruchy rąk są coraz bardziej precyzyjniejsze (włącza przyciski, wkłada klocki)
                                          -w czasie zabawy z piłeczką rzuca ją w stronę mamy a nie za siebie jak to miał
                                          we zwyczaje jeszcze pare dni temu.
                                          -robi pa pa wtedy jak ktoś wychodzi z pokoju lub on wychodzi a nie wtedy kiedy
                                          ma ochotę
                                          -potrafi przyjść tzn przyczołgać się i upomnieć się o swoje.
                                          -uwielbia bawić się w aaaaa ku ku

                                          to by było na tyle.

                                          Co do samodzielnego jedzenia to nie bardzo mam co mu dawać. |W sklepie
                                          znalazłam dwie rzeczy: wafle ryżowe, twarde i trudno rozpuszczają się w buzi i
                                          boje mu się dawac; Ciasteczka które jeśli są bez mleka to z glutenem a jak bez
                                          glutenu to z mlekiem a ja obu tych rzeczy jeszcze nie podaje. Jabłko kiedyś
                                          sobie ładnie skrobał ząbkami a teraz potrafi odgryś naprawdę ogromny kawałek.
                                          Co robić?

                                          Dziękuje za zdjęcia i ciągle czekam na Zuzię i Kamę
                                          Lidka, wszystkiego naj... naj...

                                          • winia5 do mag-dy 30.01.05, 10:00
                                            magdo, czy ty aby się nie pośpieszyłaś o 2 dni? Z tego co wiem, to Henryś jest
                                            z 1 maja, więc do ukończenia 9 miesięcy ma jeszcze dwa dni, dzisiaj jest 30
                                            stycznia, a mały będzie obchodził swoje mini 9msc-urodzinki dopiero we wtoreksmile
                                          • lilda Re:Henryś 30.01.05, 12:16
                                            Cześć dziewczyny!!!!!!
                                            Dziękuję za życzenia.
                                            Dzięki też za zdjęcia dzieciaczków! smile
                                            gdy je przeglądałam to doszłam do wniosku, że są to najpiękniejsze dzieci na
                                            świecie.
                                            I tu potwierdza się teoria, że w roku Wenus urodziły się same piękności.
                                            Gratuluje wszystkim mamusiom.
                                            Pozdrawiam wszystkich!
    • pearl24 jestesmy już-bez smoka :-)) 30.01.05, 13:25
      Witam was serdecznie-będzie długo.

      Bardzo rzadko tu teraz zaglądam bo jakoś nie mam w ogóle czasu no i zbliża sie
      pora oddania pracy mgr a i czasami po prostu nie chce mi sie już siadać do
      komputera.

      dziękuję za wszystkie zdjęcia-Martynka,Zuzia,Ola-ślic zne dziewczyny.Nie
      dostałam jedank zdjęć żadnych chłopców.Jeśli kogoś pominęłam przepraszam

      Z choroby i kataru Maja juz prawie wyszła.ale nadal męczą ja górne zębole-
      ciągle ich nie ma a dziąsła spuchnięte.Za to przez gorączkę i częste
      przystawianie do piersi mam więcej mleka i znowu cycuś wrócił na numer 1-nawet
      wieczorem nie chce już butli,tylko pierś

      Co u nas nowego-za kilka dni stuknie Mai 10 mies,pełza jak komandos,siada z
      pozycji do raczkowania,powoli łapie że można poraczkować-zobaczymy.Klęka i
      podciaga sie jak ma sie o co oprzeć.Gada jak najęta sylabami-ba,ła,pa,wa,la itp
      a mama i tata brak.Za to raz powiedziała "lampa"-jakby nie było obiekt
      westchnien od miesięcy.

      No i najważniejsze!Ten katar jednak wyszedł nam na dobre-pozbyłyśmy sie
      smoka.Jejku jak mnie to cieszysmile)najpierw mała nie mogła w ogóle oddychac z
      zamkniętą buzią przez 3dni a potem postanowiłam wykorzystać chwilę i sie
      udało.Chociaż na razie wieczorem zamiennie traktuje moja pierś i wiszę nad nią
      czasem i 40min.Ale i z tym sobie poradzimy.

      No i cieszy mnie że Maja wróciła dość długiego spania w nocy.Do 6 mies spała od
      22 do 4-5 potem sie zmieniło i były dwie pobudki a teraz znowu jak zaśnie koło
      21-22 to budzi sie na jedzonko koło 4-5.
      Czasem wybudzi sie z płaczem wcześniej ale to pewnie przez dziąsła i wystarczy
      ją utulić.

      No i nadal śpi z nami-może nie wychowawczo ale za to wygodnie.Jestem wyspana,a
      w łózeczku budzi sie co 1-2godz.Nie dla mnie.

      niania -3x w tyg przychodzi pani do małej na 6godz.Albo jestem wtedy w domu
      albo nie.Bardzo fajna kobietka i jestem zadowolona.Ma bardzo duzo
      cierpliowści,przejmuje sie małą bardzo,stara się i widze że baaaardzo polubiła
      Maję.No i nie ma szansy żeby oglądała tv-czyta małej,dużo do niej mówi,bawi
      sie,wychodza na spacery.Jak na razie nie mam zastrzeżeń więc chyba nam sie
      dobrze trafiło.
      Zreszta Maja jest niesamowicie towarzyska i akceptuje właściwie
      każdego,zaczepia ludzi i ciągle sie cieszy więc pewnie też to ma wpływ że nie
      ma płaczu itp.

      Iniu-ja jak najbardziej jestem chętna na spotkanie.Kiedy-czekam na info na
      priv,bo tu mogę przeoczyć.

      dąbrowianko-mam nadzieję że z córcią to jednak nic poważnego ale lepiej
      sprawdzcie to u innego neurologa,to może być niebezpieczne dla jej zdrowia.

      pozdrawiamy was wszystkie i wszystkie maluchy.
      Zyczenia dla wszystkich 9 i 10miesięczniaków.
      Postaram sie zamieścić jakieś zdjęcia amłej.
      pa
      • pearl24 zdjęcia Mai 30.01.05, 13:57
        Kilka zdjęć małej
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30260&q=maja&k=11
        • ania300 Re: zdjęcia Mai 30.01.05, 17:30
          Czesc Dziewczyny!

          Dzieki za zdjęcia Ewuni i Martynki, pięknotki małe rosnasmile A Maja też
          śliczniutka i ta grzywa...smile

          Spóźnione życzenia dla Lildy: samych radości w życiu, spełnienia marzeń i
          pociechy z dzieciaków!

          Pearl, postaram sie wyslać Ci dzis zdjęcia Kuby, mam nadzieje, że tym razem
          dotra.

          Magda, troche więcej optymizmu, zaczełaś opis Henrysia od rzeczy których nie
          potrafi, a powinnaś w pierwszej kolejności napisac o tym co umie. To co że nie
          raczkuje czy nie stoi(Kuba nadal też nie), ale za to świetnie się porusza
          czołgajac sie. Radzi sobie chłopak jak potrafismile)))Samodzielny jest, prawda?smile

          Na razie to tyle, zajrze potem bo musze na jutro tłumaczenie zrobić, o
          porażeniu dziecięcym, brrrrrrrrrr
          • mag-da Re: zdjęcia Mai 30.01.05, 19:20
            Jezu dziewczyny sorry, ja jestem nienormalna. Dziś jest dopiero 30. Nie wiem
            czemu myślałam że dziś 1 tzn chyba wiem mam datę na zegarku i jest 1 czyli że
            styczeń a ja myslam że to pierwszy luty. To chyba znak że jestem naprawdę
            zmęczona.
            • malilka Re: zdjęcia Mai 30.01.05, 20:31
              Mój synek przespał swoją pierwszą noc w
              życiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!! To wielkie święto znając jego
              nocne upodobania. Oczywiście przespał tę noc u dziadków, jak mamusia jest tuż
              obok, to szkoda spać smile Spał od 19.30 do 6.30, niestety najwyraźniej upodobał
              sobie tę 6.30 jako porę do wstawania, mam nadzieję że w końcu mu przejdzie.
              Tego samego życzę Opolankowej Zuzi smile

              A my spędziliśmy fajny weekend bez dziecka, pojeździliśmy wczoraj na nartach od
              18 do 21, więcej zresztą nie dałoby rady, bo nudno- cóż, jesteśmy rozpuszczeni
              przez alpejskie ośrodki. Ale jako zaprawa przed sezonem- super.

              Urodzinkowe życzenia dla lildy- sto lat!

              Uprasza się inne mamusie, które dołączyły już po otworzeniu ostatniej listy o
              posłuchanie ani300 przypomienie swoich danych- za chwilę nowy tysiąc i nowy
              wątek, więc fajnie będzie mieć wszystkie mamusie na liście.

              Winiu, cały czas jeszcze nie podałam czystego mleka modyfikowanego, wychodzę z
              założenia, że jak będzie głodny, a mojego już nie będzie to przecież będzie
              MUSIAŁ zjeść inne, ale może zbyt optymistycznie patrzę na sprawę wnioskując po
              Twoich doświadczeniach...
              Już sama nie wiem jak to jest z mlekiem. Teraz jak mały nocował u dziadków to
              pił moje mleko z butelki 2x- przed snem i po obudzeniu, za każdym razem po
              200ml. Tymczasem ja ściągnełam 500ml i nie mogłam się doczekać jak po kąpieli
              przystawię małego, bo piersi aż mnie bolały od nadmiaru mleka i porobiły się
              zgrubienia. Więc mój maluszek chyba się jednak najada, no w każdym razie
              wygląda że ma czym. Ale na pewno mleka jest mniej po wyeliminowaniu karmienia w
              dzień, no ale przecież za półtora miesiąca mam już w ogóle nie karmić, więc
              zasadniczo się nie przejmuję.

              Magdo, nie jesteś nienormalna, jesteś po prostu w ciąży smile)))
              • lilda Re: zdjęcia Mai 31.01.05, 08:56
                Witam w poniedziałek
                Jeszcze raz dziękuje Wam wszystkim za życzenia urodzinowe. Jesteście wspaniałe.
                Czuje się tak jakbym znała Was od dawna.To naprawde wspaniałe, że możemy
                podzielić się z kimś kto nas rozumie swoimi problemami i niepokojami. Dzięki
                dziewczyny,że jesteście
                • kamymama Poniedziałek... 31.01.05, 10:04
                  Właśnie minęła trzecia noc bez pobudek Kamci, przespała całą nockę:o) Kamcia
                  jest wyspana, ale ja za to nie, przyzwyczajona do nocnych wstawań spałam
                  czujnie i co chwilkę otwierałam oko i nasłuchiwałam. Mam tylko nadzieję, że jak
                  będą iść następne ząbki to już nie będzie płakać przez sen. Wkońcu unormował
                  jej się plan spania: zasypia o 20:30 i wstaje 6-7 rano, potem zasypia przed
                  10:00 i śpi do ok.11:30, następna drzemka jest o 16 do 17:30. I już tak nie
                  marudzi, jest wyspana i potrafi się dłużej sama pobawić, ale najlepsza zabawa
                  jest z mamą i tatą.
                  Inia25 dziękuję za wyjaśnienie co do siadania maluchów.
                  Dziewczyny dzięki za następne fotki Venusowych dzieci.
                  Czy któraś z Was ma wózek trójkołowy? Zmieniam wózek małej i zamówiłam
                  trójkołowca, jestem ciekawa jak się go prowadzi, czy jest wygodny? też jestem
                  mądra, mogłam się o to popytać przed zakupem, a nie po:o)
                  Pozdrawiam. Udanego poniedziałku!
                  • pearl24 przespana noc-my też :-)) 31.01.05, 10:18
                    No proszę.Chciałam sie pochwalić a tu widze że dzisiejsza noc jakaś magiczna.

                    Maja zasnęła koło 22 i obudziła sie o 7.45.
                    Wieczorem to sa szopki jak zasypia-śpiewa,furczy,gada a przy tym przytula sie i
                    pokłada po czym za chwilę szaleje jakby speeda łyknęła.Dobrze że nie płacze.
                    Nie liczę że zacznie zasypiać np o 20 bo druga drzemka często wypada koło 17
                    więc nie chce jej sie spać.
                    nie licze też że bedziemy spały do 9.30 jak przez ostatnie tyg ale gdyby spała
                    tak jak dzis to jestem w siódmym niebie

                    Zyczę każdej mamie takich nocek

                    uciekam
                    • opolanka1 Re: przespana noc-my też :-)) a my nie 31.01.05, 10:47
                      Cześc dziewczyny!!!!

                      wielkie gratulacje za przespane nocki...Malilka dla Ciebie szczególnie, bo
                      wiemy jak to z naszymi szkrabami jest cięzko w tej materii. Zuzia nadal sier az
                      budiz na jedzenie..magiczna godizna to 2.30...kiedy cycka wyjmuje, ale dzisiaj
                      małoz jadła, wiec napewno to kwestia przyzwyczajenia..wiec bede starała sie
                      przesunac ten nocny rutuał...
                      wczoraj dołaczyła do nas druga dolna dwójka, mamy wiec 8 zebów....ale ślinienie
                      nadal trwa, wszystko w ędruje do buzi
                      .....dziewuszki myśmy nie dostay zdjec chłopczyków..dlaczego?????

                      narazie musze uciekać, wróce ponownie

                      a ha, jak to jest z tymi posiłkami, ile posiłków mlecznych w tym wieku?????
                      no i ajkd ziecko jeszcze nie chodiz,c zy moze mieć takie kapcio,papucie..nie za
                      kostkę, i nie za sztywne?????


                      • kamymama Re: przespana noc-my też :-)) a my nie 31.01.05, 11:02
                        opolanka1 - z tego co mi lekarka małej mówiła i ja tak małą karmię to mają być
                        3 mleczne posiłki, jeden obiadek (jak się da to z 2 dań) oraz jedeno drugie
                        sniadanie i jeden podwieczorek. A co do kapci to nie wiem, bo Kamcia łazi w
                        skarpetkach, jak jej nakładam buty to jest wojna i wrzask.

                        Właśnie, ja dostałam tylko zdjęcia Kubusia, też bym chciała zobaczyć innych
                        małych mężczyzn:o)
                        • inia25 buciki 31.01.05, 11:23
                          www.ukiel.com.pl ola po domu chodzi w bucikach podobnych do tych ze strony, lub
                          w sandałkach takich jak "ortopdyczne".
                  • ania300 Re: Poniedziałek... 31.01.05, 12:05
                    Kamymama, ja tez sie zgrzałam na trójkołowca ale negatywnych opinii na ten typ
                    wózka jest mnóstwo, poczytałam sobie wypowiedzi na forum "zakupy".Czytałam że w
                    miarę dobre sa hauck, bebe confort i maxi taxi speedi xp, czy jakoś tak, a
                    graco raczej odpada, bo szybko sie niszczy. A Ty jaki zamówilaś? Jestem ciekawa
                    jak Ci będzie służył, bo jednak może dobrzesmile
                    • ania300 Re: Poniedziałek... 31.01.05, 12:21
                      Acha, jeszcze zapomnialam sie zapytac Kamymamy, czy przespana nocka to zasługa
                      metody Tracy Hogg? Jeśli tak, to jaki dokładnie ma tytuł ta ksiażka, która
                      kupiłaś, bo ja kupiłam "Język niemowlat" i raczej ta metoda jest tam opisana
                      niedokładnie.
                      Opolanko, Kuba też śpi porażkowato, a dziś przed południem to było apogeum-
                      walczyłam z nim od 10:45 do 11:47 dokładnie, nie obyło sie bez ryków, jestem
                      tym wykończona........sad((
                      • winia5 Re: Poniedziałek... 31.01.05, 14:18
                        jak ja wam zazdroszczę tych przespanych nocek, bo jak narazie zapomniałam jak
                        to jest, połozyc sie wieczorem i wstac rano wyspana, chciaz prawdę mówiąc nie
                        czuje sie zmęczona, to dziwne. Nie będę o tym pisać, bo znając magię tego
                        forum, albo może napiszę to może zadziała odwrotnie i mały zrobi nam prezent w
                        postaci przespanej nocki, ale mi się marzy, niesmile
                        Wczoraj Szymek zasnął ok 22.30sad, obudził sie pierwszy raz o 23.10, potem o 24,
                        potem ok 1 a potem z wielkim rykiem ok 4. Myślę, że to przez górną jedynkę,
                        która jakoś nie może sie wyrżnąć i mały przez to się męczy, ale dałam mu potem
                        Panadol i do 9 spał smacznie. Z drugiej strony wydaje mi się, że może być
                        godny, ręce mi juz opadają.

                        Któras z was pisała, że pdaje dziecku Vibrucol, dobrze napisałam? można to
                        kupić bez recepty i ile mniej wiecej kosztuje?

                        i chciałam się tylko pochwalić, że mały raczkuje na dobre i dzisiaj napił sobie
                        pierwszą śliwkę, z tego to się nie chwalęsmile Aha i ma taką grzechotkę słonika i
                        potrafi pokazać, gdzie słonik ma trąbe i ogoneksmile.
                        z drzemkami w ciągu dnia nie ma u nas problemów, mały śpi z reguły 2x po 1,5
                        godziny
                        uciekam bo piszczy...
                        • male_co_nieco Re: Poniedziałek... 31.01.05, 19:25
                          Cześć Dziewczyny

                          Ale nas zasypało, ledwie do domu dojechałam. zima na całegosmile

                          Dziś mieliśmy pobudkę po 4, na szczęście po herbatce Igi dał się jescze uspić ,
                          ale i tak po 6 był na nogach. W ciągu dnia 2 drzemki po niecałe 30 minut i cały
                          czas w ryuchu, więc nic dziwnego że teraz poprostu padł. Zjadl położyłam go do
                          łóżeczka i w momencie zasnął. Cały czas zasnatwiam sie skąd ma w sobie tyle
                          energii?? Ostatnio przechodzi sam siebiesmile

                          Dziewczyny z ubieraniem jest tragedia , ucieka, wyrywa się, krzyczy... Dwie
                          osoby to mało żeby mu dać radę smile

                          Kamymama co do wózka my mamy trójkołowca. Generalnie trzy koła są ok, ja mam
                          zastzreżenia do innych rzeczy w modelu który posiadamy, nie wiem co kupiłaś ale
                          quinny fashion nie polecam.

                          Jagódka i Ewcia to śliczne dziewczynk, dziekujemy za zdjęciasmile
                          • malilka Re: Poniedziałek... 31.01.05, 19:50
                            Ja tylko na chwilkę. Nika u nas to samo z niespożytą energią- młody wstaje o
                            świcie (no dziś wyjątkowo o 7.15), w ciągu dnia dwie drzemki po 30min a tak to
                            cały dzień zasuwa po całym mieszkaniu, wydziera się, ja padam a on
                            niezmordowany.
                            A tak poza tym to dzisiaj po południu przez godzinę ćwiczył przy niskim stoliku
                            w dużym pokoju bezpieczne opadanie na podłogę- podciągał się do stania, opadał,
                            podciągał i tak w kółko. No i właściwie już potrafi sam zejść do poziomu ze
                            stania, choć i tak staram się go ciągle pilnować. Dzisiaj zaczął też się
                            przemieszczać od mebla do mebla, oczywiście robi to tylko przy tych blisko
                            stojących, ale już na stojąco potrafi się odwrócić i przenieść łapki pół metra
                            dalej robiąc jednocześnie krok. Oj robi się coraz trudniej do pilnowania!
                            • kamymama to znowu ja:o) 31.01.05, 20:13
                              Hej dziewczyny!
                              winia5 - viburcol kupisz w aptece bez recepty, jest to lek homeopatyczny na
                              stany niepokoju u niemowląt, leczenie wspomagające oraz bolesne ząbkowanie.
                              Cena 20 zł. 12 czopków.
                              ania300 - porady biorę z "Język niemowląt" T.Hogg. Najpierw ustaliłam "łatwy
                              plan" (jest w książce) tzn.cały dzień jest poukładany według schematu, który
                              ułożyłam pod Kamę, o której je, spi, spacerek, zabawa itd. wszystko jest mniej
                              więcej o tej samej godzinie i mała wie, że po drzemce jest zabawa, potem
                              jedzonko...itp,itd. potem zaczęłam wprowadzać metodę "podnieś - połóż" w
                              usypianiu (kładziesz dziecko do łóżeczka, zaczyna wstawać, płakać, podnosisz,
                              uspakajasz i kładziesz z powrotem, nie kołyszesz, można poklepać lekko, i tak
                              powtarzasz kładzenie i podnoszenie tak długo dopóki dziecko nie zaśnie) Ja za
                              pierwszym razem kładłam małą 49 razy! trwało to kilka dni, ale się udało, teraz
                              małą kładę i czekam nad nią ok. 5-10 min. i już spi. Chodzi o to, żeby dziecko
                              nauczyło się samo zasypiać, jak się obudzi w nocy to nie będzie wołać mamy do
                              uspania, tylko samo zaśnie. Tak to opisuje Tracy, ja to zastosowałam i jestem
                              zadowolona. Ale się rozpisałam. Jeśli spróbujesz to życzę Ci powodzenia:o)
                              małe_co_nieco - też chciałam Quinni Fashion 3XL, ale niestety, albo stety, brak
                              już tych modeli. Napisz mi, proszę, co jest nie tak według ciebie z tym wózkiem.
                              Konczę, bo niezłe wypracowanie powstało:o)
                              Miłej i przespanej nocki życzę!
                              • male_co_nieco Re: to znowu ja:o) 31.01.05, 21:08
                                Pierwsz sprawa, płowieją. Uzywaliśmy od początku kwietnia i już w siepniu kolor
                                czrany był społowiały. Myślałam,że to tylko nasz egzemplarz ale Sylwia
                                pisała,że jej tez, pozatym na allegro widziałam ostatnio ktoś sprzedawał,
                                krótko używany i tez wypłowiały. Tak więc chyba wszytskie trefne a gwarancja
                                nie obejmuje tapicerki. Hamulec ten, który jest na całej długośći rączki( bez
                                naciśnięcia którego nie pojedziesz) pokryty jest warstwą gumy i ta niestety
                                odchodzi i tez nie tylko w naszym bo ten wystawiony na allegro też miał takie
                                uzkodzenie. Nie wiem, może przesadzam, bo mój mąż mimo tych uszkodzeń jest
                                zadowolony z zakupu ale za takie pieniądze liczyłam na coś lepszego.Co do
                                prowadzenia, funkcjonalności nie mam zastrzeżeń ale wygląd jest ważny i
                                niestety po niedługim okresie użytkowania wózek nie wygląda najlepiej i to
                                wcale nie ze względu na nie dbanie o niego czy złe użytkownie.
                                • lgosia1 Re:co osoba to inne opinie 31.01.05, 21:49
                                  no co osoba to inne opinie. Ja tam nadal jestem zachwycona Quinny Fashion 3XL.
                                  Wózek mi wcale nie płowieje, kolor Camel super mi się podoba; robimy różne
                                  wariacje na temat wózka, a to budka w połowie odpięta a to nie, spacerówka
                                  przodem do kierunku jazdy lub tyłem, mały w śpiworku do kompletu lub śpiworek
                                  plus kołderka, w lesie lub w mieście, a okoliczne dzieci ganiają za nami i
                                  wołają "o! kosmiczny motor"! Jedyna rzecz, do której mogłabym się przyczepić -
                                  to brak skrętnego przedniego koła. Jak ruszyłam Maxi Cosi Maxi taxi speedi sx -
                                  ze skrętnym kołem - to byłam w niebie
                                  • dabrowianka Re:wózki trójkołowe 01.02.05, 00:42
                                    Aż nie mogłam wytrzymać i nie pochwalić się naszym wózkiem - Implast Driver 3XL,
                                    tak zdaje się nazywać.
                                    Piękny czerwony, skrętne przednie koło, resory, taki super terenowy wózek...
                                    Pierwszy spacer wracaliśmy próbując jechać tylko na przednim kole, bo tylne
                                    skrzypiały NIEMIŁOŚIERNIE!!! Nie pomagało smarowanie cudownymi specyfikami. Ale
                                    na szczęście po jakiś 4 miesiącach się rozsypały i wykłóciliśmy się o nowe, a
                                    nie te same, tylko poskładane. Teraz kółka są ok.
                                    Potem odpadł guzik od regulacji podnóżka (w spacerówce), po trzech miesiącach
                                    dostaliśmy go w końcu. Zwłoka najprawdopodobniej była spowodowana przez panią -
                                    szefową sklepu, gdzie kupowaliśmy (starszy wiek, nierozgarnięcie, skleroza...).
                                    W końcu dostaliśmy guzik, ale pani w sklepie zgubiła naszą gwarancję...
                                    Wystawiła nam nową, tylko wadliwą, bo na 6 miesięcy - jak twierdziła, wózki
                                    Implasta mają tylko taki okres gwarancji.
                                    Następnego dnia ku mojej rozpaczy poszły spawy w stelażu i pękła pionowa, gruba
                                    rura. Na szczęście udało mi się jakoś dotrzeć do domu. I nic takiego nie robiłam
                                    z wózkiem, żeby miał się tak posypać. Załamka.
                                    Skontaktowaliśmy się sami z serwisem, bo przez sklep się nie dało, bo przecież
                                    mieliśmy już wózek "po gwarancji".
                                    Na szczęście w Implaście dowiedzieliśmy się, że gwarancja jest na rok,
                                    przyjechał kurier i zabrał wózek na koszt odbiorcy i po 5 dniach mieliśmy go z
                                    powrotem. Nawet wystawili nam nową gwarancję!
                                    A i jeszcze podarł się nam koszyk.
                                    Koło przednie jest skrętne i można je zablokować, ale wtedy wózek lekko skręca -
                                    nasz na prawo. W serwisie powiedzieli, że ten typ tak ma.
                                    Trochę jeździ tych trójkołowych Implastów, a nasz to może jest "trochę" pechowy
                                    egzemplarz. Aż się boje co będzie jak rzeczywiście nam się gwarancja skończy uncertain
                                    (hi hi hi a Wy tu o wyblakłej tapicerce smile

                                    Pozdrawiam i spokojnej bezpobudkowej nocy
                                    Agnieszka Jagodowa mama

                                  • male_co_nieco Re:co osoba to inne opinie 01.02.05, 08:37
                                    Igosia jesli chodzi o rózne kombinacje, to ja też jestem zadowolona, rozpinan
                                    buda super się sprawdzała jak Igor jeździł na brzuszku i podziwiał świat.
                                    Funkcje wózek ma rzeczywiście super i do tych jak pisałam się nie czepiamsmile
                                    Śpiworek, kołderka świetna sprawa a całość fajnie się prezentuje. Jednakże
                                    szlag mnie trafia jak patrze na spłowiałą tapicerkę, bo wózek nie wygląda już
                                    tak ładnie a stary nie jest.Napisałam ,że nie polecam bo wydaję mi sie ,że to
                                    raczej istotne, zwlaszcza przy wózkach o ciemnym kolorze, mu mamy kolor
                                    midnight blue i czarny kolor zrobił się na budzie i pałaku jakiś taki
                                    czerwonawy i wyglada to okropni.Wiem,że komfort jazdy i funkcjonalność przede
                                    wszystkim ale estetyczny wygląd dla mnie też ma znaczenie. Nie wiem może ja
                                    przewrażliwiona jestem, mój mąz uważa że przesadzamsmile
                              • ania300 Re: to znowu ja:o) 31.01.05, 21:44
                                Kamymama, jak sobie pomyślę o tym kładzeniu i podnoszeniu, to mnie plecy już
                                bolawinkOprócz tego wydaje mi się, że to położenie po podniesieniu jeszcze
                                bardziej Kubę rozdrażnia i drze się wtedy jeszcze glośniej. A potrafi kwiczeć
                                jak zarzynana świnka i jeszcze brzuchem podrzuca w dzikim szale. To nie jest do
                                przejścia, nie mam tyle mocy w sobie. A Kamci ile na poczatku zajmowało
                                zaśnięcie? Piszesz, że podnosiłaś ja 49 razy, to chyba musiałaś być na warcie
                                do 3 nad ranem...A wcześniej jak zasypiała? Bo mój Kuba przy piersi i on nie
                                życzy sobie innego stylu zasypiania, więc chyba jestem skazana na porażkę...sad(

                                A ubieranie go to też jest wyścig z czasem i jego kwiczeniem. Zaczyna sie
                                stękaniem przy zakładaniu czapki i polarowego pajaca, a przy kombinezonie jest
                                juz wyjacy wóz strażacki, uspokaja sie dopiero na rękach, ale musze go odłożyć,
                                bo ja nieubrana... W pocie czoła wdziewam kurtkę i buty, a on mi akompaniuje
                                dzikim wrzaskiem. Czasem to aż mi się nie chce na dwór wychodzić.

                                Pozdrawiam i spokoju w nocy życzę,Ania
                                • lidszu Re: to znowu ja:o) 01.02.05, 00:38
                                  Hej,

                                  Lidka - moja immienniczko, spóźnione, ale szczere życzenia z okazji urodzin.

                                  Wszystkiego najlepszego dla Szymka, Oli, Zuzi, Mateuszka i Kubusia. Rośnijcie
                                  zrowe i zawsze uśmiechnięte.

                                  Również życzenia dla Henryczka, który kończy dzisiaj 9 miesięcy. Aby ten
                                  kolejny zaowocował siadaniem, raczkowaniem i staniem. Rośnij zdrowy i pokaż
                                  mamusi co potrafisz!

                                  Inia, Pearl - to kiedy organizujemy spotkanie w kawiarni ?

                                  U nas zasypianie odbywa się w łóżeczku Ingi. Zasypia przy butelce i jak na
                                  razie nie mogę jej tego oduczyć. Budzi się teraz zazwyczaj raz w nocy na
                                  jedzenie, koło 3-4 nad ranem i wtedy wypija koło 110 ml mleka (czasami więcej).
                                  Potem jeszcze koło 7-8 dojada następne 100 ml i wstajemy koło 10. Zauważyłam,
                                  że jak Indze się wyrzynają zęby, to na pewno budzi się w nocy częściej. Czasami
                                  również zaczyna się kręcić i marudzić, jak jej wypadnie smoczek z buzi, ale po
                                  jego włożeniu dalej śpi, bez problemu. Chciałabym ją oduczyć tego smoka, ale
                                  jakoś nie wyobrażam sobie teraz tego. Może jak będzie trochę starsza.

                                  Jeśli chodzi o ubieranie - to moja Inga chyba w tej kwestii jest aniołkiem.
                                  Ubieram i przebieram ją na leżąco. Czasami przekręca się na boki, aby po coś
                                  sięgnąć, ale tak ogólnie bez problemu. Z wkładaniem czapki i kombinezonu nigdy
                                  nie było żadnego problemu. Moja córcia leży spokojnie, a przy zakładaniu
                                  czapki, to nawet podnoci brodę do góry, abym mogła zawiązać ją pod szyją. To
                                  samo dotyczy smarowania kremem. Moja córka bardzo to lubi i zawsze chętnie
                                  nadstawia policzki.

                                  Muszę się pochwalić, że po kilkudniowych męczarniach, moje dziecko nauczyło się
                                  w końcu zjdać mniej rozdrobnione zupki i już nie muszą być tylko papki. Coraz
                                  więcej chce rzeczy takich do gryzienia, więc mam nadzieję, że już niedługo będę
                                  mogła zacząć jej podawać np. jajecznicę.

                                  Postaram się jutro wysłać do was najnowsze zdjęcia Ingusi.
                                  pozdrawiam,

                                  Lidka
                                  • monikaps Re: to znowu ja:o) 01.02.05, 01:24
                                    Witam!

                                    Na poczatku najlepsze zyczenia dla Henryczka! Rosnij zdrowo, wyrastaj z alergii i zadziwiaj mamusie nowymi umiejetnosciami. No i niech Ci rodzenstwo mamusi nie meczy za bardzo.

                                    U nas ubieranie generalnie jest w porzadku, tylko ubieranie na spacer to horror. Zakladanie czapeczki i kombinezonu jest dla mojej corki wielka krzywda o czym donosnie informuje. Ale wystarczy wziac ja na rece zeby ucichla. Mysle, ze jak przyjdzie wiosna (oby jak najpredzej) i nie trzeba jej bedzie tak cieplo ubierac, bedzie miala wieksza swobode, to nie bedzie tak protestowac. Inne dzieciaczki pewnie podobnie.

                                    Dzien nam dzis minal na zabezpieczaniu domu. Maz przykrecil do sciany ostatni nie przytwierdzony regal, zakladal oslonki na kanty mebli i plyte pilsniowa na tyl lozeczka, bo jak Ewa nie spala to wciagala pampersy do lozeczka z polki obok. Bardzo byla zdziwiona, ze nie moze swobodnie otwierac szafy - zalozylismy zabezpieczenie uniwersalne Chicco - gwiazdke. Bedzie niewygodnie z szafy cos wyjmowac, ale przynajmniej Ewa nie bedzie usilowala bawic sie odkurzaczem ani wiertarka

                                    Pozdrawiamy cieplutko
                                    Monika i Ewa
                                    • eklon Na szybciocha! 01.02.05, 11:02
                                      Ja tak na szybciocha, bo zaległości w pracy po urlopowe rosną do kośmicznych
                                      rozmiarów!

                                      Dabrowianka my podajemy ferrum lek 2x2,5ml dodatkowo 8 kropelek cebionu 1x.
                                      Jeśli Michał pije soczki i deserki gotowce, to nie daję cebionu, bo wit.C jest
                                      w nich i tak w ogromnych ilościach. Ta wit.C na lepsze wchłanianie żelaza.
                                      Dąbrowianka nie chcę Cię martwić ale jak kupowaliśmy wózek pytaliśmy wsród
                                      znajomych (mamy ich dość sporo z dziećmi, do tego mieszkamy w nowym bloku w
                                      którym mamy generalnie przedszkole) i kilku odradziło nam implasta. Na dokładkę
                                      dodam, że ostatnio jak byłam w sklepie z różnymi pierdółami dla dzieci,
                                      czekałam w kolejce za niezadowoloną klientką, która po raz kolejny reklamowała
                                      wózek implastu i bardzo na niego narzekała, na dokładkę czekała na zwrot wózka
                                      po reklamacji ponad 14 dni, więc może u Was to nie było tak do końca
                                      niedopatrzenie sprzedawcy! U nas zareklamowany wózek wrócił raz po 5 a za
                                      drugim razem po 2 dniach!

                                      Pearl - Maja jest słodka ale nie jestem tu szczególnie odkrywcza, więc się
                                      zbytnio rozpisywać nie będę. Napiszę tylko, że jakby mi syn przyprowadził taką
                                      przyszłą synową do akceptacji nie powiedziałabym "nie"!

                                      Lilda wszystkiego naj, spóźnione ale szczere życzenia. Zadowolenia z całej
                                      rodzinki!

                                      Lindszu zazdroszczę Ci tego aniołka przy przebieraniu! U mnie wręcz przeciwnie -
                                      diabeł!

                                      Impreza w piątek udała się, ciche dni minęły ale niestety weekend nie był zbyt
                                      dobry, bo po powrocie z imprezy dowiedzieliśmy się, że zmarła babcia męża i
                                      byliśmy wczoraj na pogrzebie.

                                      Jutro wielki dzień i noc. Wyjeżdżam po raz pierwszy zostawiając Michała na noc!
                                      Trzymajcie kciuki za moją mamę, bo będzie chyba miała co robić, bo Michałowi
                                      idą górne jedynki i potrafi być w nocy marudny. Chyba kupię dzić vibrucol!

                                      Śmigam popracować, może napiszę coś wieczorem z domu!
                                    • ania300 Zyczenia dla Henrysia 01.02.05, 11:33
                                      Henrysiu, rosnij zdrowo, pokaż wreszcie mamie, że tak naprawde to już dawno
                                      umiesz raczkować, tylko Ci się nie chcesmile

                                      Monikaps, jak zabezpieczylas szafy? Czy sa do tego jakies sprzęciki specjalne?
                                      pisałaś o chicco, czy to to? Ja na razie obcykałam szuflady, kupiłam takie
                                      blokady w Ikea, montowac tego jeszcze nie bede, ale jestem juz ubezpieczona. Z
                                      drzwiami tez, i z gniazkami mam już spokój, ale z szafami o pojedynczych
                                      drzwiach nie. I nie wiem jak to ugryźć, bo nawet w sklepach nic w tym temacie
                                      nie rzuciło mi się w oczy.

                                      zazdroszczę wszystkim którzy przesypiaja ze swoimi dziećmi całe noce, ja albo
                                      karmię, albo nasłuchuję, albo usiłuję wytłumaczyć , że 5 rano to nie jest dobry
                                      czas na zabawę. Jak wrócę do pracy, to chyba będę chodzić nieprzytomnasad

                                      No właśnie, a propos pracy, któraś z mam dziś w pracy miała powrót.Ciekawa
                                      jestem jak było.

                                      Pozdrawiam mamy w pracy i te w domku,
                                      Ania
                                      • mag-da Re: Zyczenia dla Henrysia 01.02.05, 12:07
                                        Cześc, Henryś dziękuje serdecznie za życzenia. Ostatnie forumowe dziecię
                                        wreszcie dobiło do 9 miesięcy. U nas nadal nocne pobudki trwają.Dziękujemy i
                                        pozdrawiamy.
                                        • male_co_nieco Re: Zyczenia dla Henrysia 01.02.05, 12:28
                                          Serdeczne życzenia dla najmłodszego "wątkowego" mężczyznysmileDużo zdówka,
                                          uśmiechu !!!
                                          • jagna.04 Re: Zyczenia dla Henrysia 01.02.05, 16:33
                                            My również mocno ściskamy Henryczka i Emilkę.

                                            W badaniach immunologicznych wyszło, że mały ma jakiś niedobór odporności i
                                            dalsze bardziej szczegółowe badania zrobią Nikiemu w szpitalu 6.04.05.

                                            U alergologa-pulmonologa nie dowiedziałam się nic ponad to co już wiem. Byliśmy
                                            potraktowani mocno per noga. Nawet nie dostaliśmy skierowania na IgE całkowite!
                                            Nic, zero! Tak strasznie długo czekaliśmy na tych cholernych specjalistów i tak
                                            bardzo na nich liczyłam.
    • adaspy Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 16:38
      Moj Filonek urodzil sie 23 kwietnia ja 24 a maz 25 wiec cala nasza rodzinka
      jest kwietniowa.Termin porodu byl na 8 kwietnia ale synkowi sie nie
      spieszylo.Mial 3870 g.wagi 59 dl.Jest wielkim lakomczychem i je wszystko co ma
      w zasiegu reki
    • adaspy Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 16:39
      Moj Filonek urodzil sie 23 kwietnia ja 24 a maz 25 wiec cala nasza rodzinka
      jest kwietniowa.Termin porodu byl na 8 kwietnia ale synkowi sie nie
      spieszylo.Mial 3870 g.wagi 59 dl
      • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 17:26
        witamy nowa mame.
        michal na rekach, wiec tylko zyczenia dla Henrysia i Emilki!

        Ewa
        Nasz Michałek
        Nasz Michałek ma dziś
        • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 21:00
          Cześć
          Po pierwsze życzenia dużo zdrowia, bezbolesnych upadków i ząbkowania dla
          Henrysia i Emilki.
          Po drugie ubieranie to u nas koszmar i wyglada podobnie jak u ani300. Lidko
          zazdroszczę tak grzecznej córeczki.

          Zdjęcia Maji i Ewuni od monikaps super śliczne dziewczynki

          Witam nowa mamusie

          Powrót do pracy i mam mieszane uczucia. W pracy nie bardzo wiedziałam co ze
          sobą zrobić bo przed moim wyjściem Martynka była bardzo smutna tak jakby
          przeczuwała po prosto nie ta sama dziewczyna. Później nie było tak źle dzisiaj
          wyjątkowo był dziadek z babcią i nawet zaliczyli 1,5 godz spacerek. Niania ma
          być jutro ale jutro ja robie sobie wolne i muszę pozałatwiać inne sprawy poza
          domem i będę szkoliła nianię w ubieraniu niestety w tym nie ma wprawy tak aby
          póżniej ona też wychodziła na spcerki. W pracy urwanie głowy nawet nie miałam
          czasu ani siąść przy kopie ani pójsc do toalety.

          Nocki nadal nieprzespane i zamiast być lepiej jest coraz gorzej mała traktuje
          mnie jak zywy smoczek i przez to jestem niewyspana. Poza tym podejrzewam że idą
          nastepne ząbki ale ostatnio to trwało prawie 2 miesiące. Zobaczymy jak będzie
          terazsad(
          Życzę spokonjej nocy
          Iza
        • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 21:04
          Witam mamy, cześć agaspy!
          Ja tylko na chwilkę, padam z nóg, Kama już spi i też mam ochotę przytulić się
          do poduszki:o)
          ania300 - pierwsze usypianie Kamy (49 razy) trwało 1,20 h. ale nastepne już po
          20 min.
          Dziewczyny dzięki za opinie na temat trójkołowców, właśnie napaliłam się na
          Quinny Fashion 3XL, ale niestety już go nigdzie nie kupię (w sklepach brak, nie
          produkują ich). Będę musiała zmienić obiekt porządania:o) Oglądałam też Graco
          Quatro, ale przerazają mnie w nim małe kółka. Sama już nie wiem...
          Jak zwykle życzę przespanej nocki!
          Papa.
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 21:12
          Hej!!!

          Po pierwsze buziaczki dla naszych kochanych solenizanów. Emilka i Henryś
          rośnijcie zdrowo, badźcie uśmiechnięci...zuzia Was mocno ściska.

          Co do ubierania to ejst w miarę, gorzej z zakaldaniem papersów mała uwielbia
          atać z gółym tyłkiem, wiec teraz szarpneliśmy sie na pampersy easy
          up.....sprwadzają sie super.
          Jedzenie, mała jest niewybredna, pikenie jada...
          Zaczeła już pokazywac fochy, jak czegoś jej zabronie to sie złości..dranica
          jedna, ale trzeba juz teraz zaczynac wychowawcze metody wdraząc, i być
          konsekwentnym, bo każdego ndia sparwada mnie czy nadal nie moze np...do kabelka
          isc i sie nm bawić.
          Co do wózka my nadal jeździmy Deltimem Voyagerem i ejstem bardoz zadowolona,
          nic sie nie odczepiło, nie urwało, nie spłowiało....śpiworek pasuje, kolory
          andal żywe takie jak były w sklepie....

          Virbucol..te czopki sa super,a le jeśli dziecko cierpi bardzo, to mówia aby
          podac paracetamol, ja ostanio musiałam to zrobić, bo mała wrecz piszczała, tak
          jej dwójeczka dolna dąla w kosc.Pierwszy raz bo wszyskie 7 wczesniejszych zębów
          jakoś gładko przeszło...tylko ze mega slinienie pozostało, wiec nie ma dnia aby
          mała nie miała śliniaka na sobie...mam nadzieje, ze jak one wszystkie wyjdą
          cale to sie to skończy???? a jak jest u Waszych pociech????? takze sie tak
          ślinią???a co do tych buzików to mala narazie jeden dzien pochodziła w tych
          kapciszko bucikach...ona cały cza sbiega w rajstopach i ma na to założone
          skarpety w abs-em. Taki sposó ubioru je odpowiada...na buy nie dawała wiekszego
          sprzeciwu, na spacerku sie przydaja, nie musz etrzymać małej w śpiworku....bo
          zawsze na górze kurtka ana dole spodenki i rajstopki i w spiworku...nie
          dorobialm sie kombinezonu, a jak chcialam kupic to juz nie było co...zreszta
          zimy nie było w grudniu jak bylam w Opolu, a tutaj snieg to bardzo rzadko....

          Ok dziewczyny...kolorowcyh snów
          uciekam bo jestem padnieta
          • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 22:14
            Też jestem padnięta, wszystko przez to że tak późno chodzę spać, muszę to
            zmienić. Mały budzi się jak w zegarku o 4.30 i potem śpi do rana, dziś do 6.45.
            Myślę, że nie będę już przesuwać tego karmienia na później tylko w końcu po
            prostu je zlikwiduję, ale to za jakieś 3-4 tygodnie.
            Maciek też ślini się niemiłosiernie, śliniaka mu nie zakładam bo on się skubany
            nie ślini na siebie tylko na wszystko dokoła smile Poza tym ciągle paluszki w
            buzi, myślę że idą kolejne ząbki, ale które to nie mam pojęcia.
            I charakterek też już wychodzi, wściekły płacz przez chwilę jak czegoś nie może
            dostać, zwłaszcza tego co ja jem, żebrak się z niego zrobił! Jak by mógł to by
            tupał ze złości, złośnik jeden smile
            W sobotę pakowałam swoją ukochaną Inglesinkę do bagażnika (wózek rewelacja,
            jestem niedomiennie zachwycona i nie kupowałabym następnego gdyby nie to, że
            jest ciężka i na wakacje się nie nadaje, bo ani się nie da jej przewieźć
            samolotem, ani samochodem- zajmuje pół bagażnika), był mróz chyba minus 10,
            spieszyłam się i tak trzepnęłam stelażem o ziemię, że aż huknęło, no i pękła
            taka plastikowa część, ja to jestem cholera zdolna sad Na szczęście wózek już
            naprawiony ale dwa dni byliśmy unieruchomieni w domku.
            • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 01.02.05, 22:55
              Witajcie!

              Uff, Ewunia zasnela. Moze dzis da mi troche pospac, ale i tak nizej dwoch pobudek pewnie nie zejdzie.
              Ania300 - szafe zabezpieczylismy takimi ustrojstwami chicco - sa dwa rodzaje: gwiazdka lub kwiatek. To sa dwa koleczka polaczone paskiem. Koleczka przylepia sie po dwoch stronach a paseczek jest z takim zamkiem - jedno z kolek sie przekreca. Na opakowaniu jest zdjecia, ze mozna stosowac np. do lodowek. Pisza, ze tez do szaf, desek klozetowych itp. Drogie toto - 17 zl, ale coz. W szafie trzymamy rozne rzeczy, ktorych z definicji Ewunia nie powinna ruszac, np. stoi tam deska do prasowania, nie chce myslec co by bylo jakby to na siebie przewrocila. Napisze, jak to zdaje egzamin. A co masz na drzwi? Ja chyba po prostu kapcie powtykam, zeby unieruchomic. Ostatnio wziela sie za lustro w przedpokoju, trzeba tez cos wymyslic.
              Opolanka - Ewa tez sie tragicznie slini, i to chyba od 2 tygodni. Zebow nadal 2, ale chyba idzie jakas wieksza ilosc. Dzis sie zlitowalam nad dzieckiem (i nad soba) i wzielam ja w nocy do nas do lozka. Inaczej chyba obie bysmy nie spaly.
              Mialam i wlasciwie nadal jeszcze mam problem z gryzieniem. Poszukalam na forum Niemowle i tam jedna z dziewczyn pisala, ze szczypala swoja corke jak ta ja gryzla. Juz nie moglam nic wymyslic, wiec przetestowalam i chyba jest lepiej. Owszem, w pierwszej chwili wrzask, no jak to?! Ale potem juz mnie nie gryzie. Uwazam, ze to lepsze niz zabieranie cyca, bo wtedy Ewunia przychodzila do mnie z placzem na kolankach, ale jak dostawala cyca to znowu gryzla, i tak sie szarpalysmy.

              Zycze wszystkim spokojnej nocki - malo pobudek i duzo snu
              Monika i Ewa
              • inia25 Wiatm środowo 02.02.05, 09:05
                dziś mam wyśmienity hymorsmile
                ola przespała cała noc - ale to żadna nowość.
                wczoraj przeszła samodzielnie dobre ponad 10m. Więc śmiem twierdzić -OLA
                CHODZI. Jestem dumna z mojego dziecka i dlatego humor mam wyśmienity. A do tego
                dochodzi jeszcze jeden powód radości - dziś w końcu dostanę swój samochodzik!!!
                Jeden minus nowego auta - jest trzydrzwiowe. No ale rekompensuje to klima!!!
                Super już nie bede musiała zabierać mężowi autasmile)

                A z takich spraw z frontu domowo-dzieciowego to:
                Ola także ślini się niemiłosiernie, i też nie na siebie, tylko na wszystko
                dookoła.
                Zabezpieczeń w domu nie mamy żadnych, bo Ola nie zagląda do szafek - no tylko
                jedna szafka w kuchni jest zabezpieczona.
                A złośnica z Oli to też niemiłosierna, pręży się zaciska pięści i robi to czego
                Maciuś nie robi - TUPIE ze złości.

                Dobra musze kończyć, bo mam spotkanie z dyrektorem handlowym.
                • inia25 życzenia 02.02.05, 09:08
                  buziaki dla kamilów - rośnijcie zdrowi i duzi i cieszcie się dzieciństwem.
                • inia25 SPOTKANIE Warszawa 02.02.05, 09:09
                  proponuję spotkanie w najbliższą niedzielę lub sobotę. Tak koło południa. Co Wy
                  na to???
                  Malilko - łódź jest tak blisko warszawy...... dasz się namówić???
                  • opolanka1 Re: SPOTKANIE Warszawa 02.02.05, 09:24
                    Hej....

                    no i w takich chwilach chciałoby sie być w kraju....ja niestety nie mogę stawić
                    się na spotkanie, a jak do niego dojdzie, to będzie mnie tu skręcać z
                    zazdrości,że Wy tam biesiadujecie i sie poznajecie...a ja..uuuu


                    wielkie buziaczki i życzonka dla naszych kochanych Kamilków, rosnijcie zdrowo,
                    usmiechajcie się, bądźcie pogodni i kochani dla swych rodziców....

                    Co do slinienia, to mała jak zaczeła w 6 miesiacu, bo wtedy zaczeły iść zęby,
                    to do teraz nie moze przestać, zamiast psa to mam w domciu dziecko...hihi

                    Mała nadal sie budzi raz na karmienie..i wstaje miedzy 6 a 7.00 rano...szkoda,
                    bo bym sobie pospała.

                    Inia, gratulacje furki...opij aby się koła drogi trzymały
                    • mamaaga1 Re: SPOTKANIE Warszawa 02.02.05, 10:02
                      Hej dziewczyny i maluchy...oj dawno nas tu nie bylo sad
                      Przede wszystkim buziaczki dla wszystkich 9-cio i 10-ciomiesięczniaków i ich
                      mamuś...dzisiaj święto Kamilków-wszystkiego naj naj
                      Ja tylko na momencik, ostatnio daje radę tylko poczytać posty i odbierac pocztę
                      więc bardzo bardzo dziekujemy za zdjęcia Oli, Martynki, Ewuni i Kubusia-super
                      dzieciaczki, najpiekniejsze na świecie bo kwietniowe smile...więcej do nas nie
                      dotarlo...może idą wink i jeszcze dojdą???

                      Któraś z Was pytala czy oprócz Ferrum coś sie podaje..nam lekarz kiedy mala
                      miala niedobór żelaza zalecil witaminę E, która podobno zawiera wolne rodniki
                      wspomagajace wchlanianie żelaza...nie podawaliśmy tego dlugo więc trudno mi
                      powiedzieć czy to dziala na 100 procent ale u nas w tej kwestii wszystko ok.

                      Ojojoj moje dziecię już po drzemce...wogle to padam na twarz, nocki koszmarne,
                      co godzina pobudka , placz i żalenie się a najgorsze jest to, że nie wiem o co
                      chodzi, mąż niczego nie slyszy bo zmęczony pracą 6 dni w tygodniu do późna więc
                      jestem sama z tym problemem. Może to znowu ząbki??? ale nic nie widzę poza
                      pchaniem wszystkiego na potęgę do buźki i ślinotokiem, którego kiedyś nie
                      bylo.A może boli ją brzuszek??? ale też niczego nie podejżewam....szkoda
                      pisać...aha badanie moczu już bylo i ponownie podajemy furagin na zapalenie
                      ukladu moczowego bo bakteria mogla sie odnowic po ospie.

                      Poza tym spaniem to przechodzimy przez etap "mamusia i jej rączki są the best",
                      wisi mi na nogawkach i wyciaga rączki i najlepiej żebyśmy obie spędzaly caly
                      dzień na podlodze z pudlem z zabawkami...wszystko wygląda inaczej (mam
                      wrażenie , że nikt mi nie wierzy) kiedy mala ma wiecej towarzystwa, które zna-
                      wtedy nie jestem tak niezbędna.

                      Kiedyś pisalyście o ćwiczeniach na zlikwidowanie 'paluszków baletnicy"-czy
                      możecie mi przypomnieć bo mimo, że lekarz stwierdzil, że z napieciem mięśniowym
                      malej wszystko jest ok ona ciągle podwija te paluszki i zaczyna mnie to martwić.

                      A i kiedyś padlo pytanie o karmienie przed kapielą...mala wieczorem kiedy
                      dostaje kaszke na gęsto jest kapana po amkaniu i nigdysensacji jak dotąd z
                      tego powodu nie bylo...

                      Kończe narazie bo malej juz nudzi się siedzenie w krzeselku i jedzenie
                      chrupek...zaczyna się papranina smile

                      papa-pozdrawiamy serdecznie...oj jak chcialabym sie polozyć spać
    • ja_sylwia Jędruś chory:(((( 02.02.05, 10:09
      no właśnie, a czytając posty o waszych chorutkich maluszkach, drżałam, że i nas
      w końcu coś dopadnie. No i pierwsze choróbsko zagościło u jędrunia. Wczoraj
      miał gorączkę, a w nocy 39, buuu. Taki był nieszczęśliwy, czerwoniutki. Dałam
      mu paracetamol i zasnął, biedunio. Myślałam, że to może jakieś zęby się pchają,
      chociaż nic nie widzę, ale coś mu furka też w nosku. Byliśmy rano u lekarza
      (młody szczyl i wyobraźcie sobie, przylazł CHORY do pracy, z gilami po pas,
      skandal!!), twierdzi, że nic złego się nie dzieje, troszkę gardło
      zaczerwienione i wzmożona perystaltyka jelit, czyli jakś infekcja wirusowa. Mam
      mu dawać syrop prawoślazowy i lacidofil, nie wiem, coś mi się kołacze w głowie
      na temat tego lacidofilu, że nie za bardzo, co Wy na to, wiem, że któraś z Was
      na pewno dawała dziecku.
      Teraz moja myszka śpi, niespokojnie, ale w ogóle nie chce jeść buuuu. Od
      wczoraj zjadł może 40 ml mleczka, jak on na raz żłopie ok 230 ml. A taki był
      śliczniutki tłuściutki, schudnie mi słoneczko.

      U nas jedna nowość, mały potrafi już dosyś sztywno siedzieć (do tej pory leciał
      na boki), ale jeszcze sam nie zabiera się do siadania.
      Dalej nie raczkuje, czołganie opanowane do perfekcji.

      Ja wybyłam z domu na długi 4 dniowy weekend, nie pytajcie, co ja tam robiłam,
      ile wypiłam i o której wracałam do wyrkasmile))ale było bosko. Moje chłopaki dały
      sobie radę bez mamci, a i mi wcale tęskno nie było, a co.

      Dziewczyny, dziękuję za zdjęcia cudownych dzieciaczków, pozdrawiam wszystkie.

      Acha, ja też mam Quinny - drugi raz bym się na niego nie skusiła, przede
      wszystkim ze względu na wagę. Tapicerka wypłowiała, guma przy rączce oderwana,
      linka od hamulca wyrobiła się, nie można było jeździ normalnie, bez wpadania
      brzuchem na wóz co chwila. Musiał mężuś, skrócić linkę, ale ogólnie koła są też
      rozklekotane. Jak spacerówka jest rozłożona na płasko nie można dostać się do
      kosza na zakupy, tragedia. No i przestał mi się wózek podobać, ale to już inna
      sprawa.

      Pozdrawiam
      • inia25 w ramach rozrywki 02.02.05, 10:53
        od rana mamy zabawe w firmie szukajac swoich nazwisk na liscie:
        listaipn.freestarthost.com/
        • monikaps Re: w ramach rozrywki 02.02.05, 11:33
          Czesc!
          Inia - mnie bardziej odpowiada sobota niz niedziela, a jeszcze bardziej przyszly weekend. W te niedziele przyjezdza Ewy dziadek z Bialegostoku.
          Sylwia: Leki typu Lakcidofil moga zawierac paleczki mleka, wiec Jedrus moze zle reagowac skoro ma alergie. Zapytaj koniecznie w aptece. Jest tego typu lek ale bezpieczny. My Ewie dawalismy Lakcid i bylo OK, chyba miala jakies problemy z mlekiem wiec wolelismy uwazac. Zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia.

          Pozdrawiamy cieplutko i lecimy na spacer
          Monika i Ewa
        • monikaps Re: w ramach rozrywki 02.02.05, 11:35
          Inia - jak wejsc na ten link? Mnie pisze "You don't have permission to access / on this server".
          Monika
        • winia5 Re: w ramach rozrywki 02.02.05, 11:46
          witamy,
          na dzień dobry życzenia dla jubilatów, Heniutka, Emilki i dwóch Kamilków.

          Sylwio dużo zdrówka dla Jędrusia, może u was też przypałętał się Rotawirus,
          przez to dziadostwo Szymek strasznie schudł i zmizerniał. A co do chorych
          lekarzy, kidyś byliśmy na wizycie u pani neurolog, akurat była wtedy też
          przeziębiona, ale przez cała wizytę była w maseczce, na szczęście podeszła do
          tego profesjonalnie a mały nic nie załapał.

          Inia, czy wiesz może, po jakim czasie dziecko może znowu załapać Rotawirusa,
          czy może po chorobie na jakis czas sie uodparnia, bo u nas w rodzinie nadal
          panuje to paskudztwo, a chciałam na weekend pojechać z małym do dziadków i nie
          wiem, czy powinnam ryzykować, czy lepiej zostać z małym w domu.Acha, zajrzyj
          proszę na niemowlę, nie mogę dać sobie rady z tą durną sygnaturką, chociaz
          zawsze mogę zajrzeć na Olismile.


          ja też zazdroszczę wam tego spotkania, o ile do niego dojdzie, jeżeli nie
          pojadę do rodziców, to w piątek też dziemy z małym na poagaduchy do dwóch
          kwietniowych panienek i ich mamuś


          kurde, cos jeszcze miałam napisać, ale teraz wyleciało mi z glowy
          odezwę sie później
        • gosiak05 Re: do Dobrowianki 02.02.05, 11:52
          Niestety nie wiem co to było za lekrstwo, mówiła na to wlewki, a wtym tygodniu
          nie ma tej koleżanki w pracy. Wiem,że jej Jedruś dostawał to jak przytomność
          tracił dłużej niż na minutę po to żeby nie doszło do niedotlenienia mózgu. Ale
          pocieszę Cię to już u niego minęło.

          Moja Julka chodzi hurraaa!!!!
          W łóżeczku już wcześniej chodziła bez trzymanki przez całą długość, tam czuje
          się bardziej bezpiecznie. A wczoraj sama zrobiła trzy kroki w pokoju. Ale i tak
          woli trzymać się najmniejszego palca mojej ręki i podróżować po mieszkaniu, mam
          wrażenie, że brakuje jej trochę odwagi żeby się całkiem puścić, bo równowagę
          trzyma już super.

          Poza tym jest na etapie przynoszenia wszystkiego mamie i tacie. Musimy oglądać
          i z powrotem jej oddawać.
          W niedzielę byłam bardzo dumna z mojej córci, był u nas w gościach Dominiczek i
          moja Juleczka przynosiła mu zabaweczki, nawet ulubione książeczki dawała mu do
          oglądania, do rączki wkładała mu klocki i cały czas coś mu opowiadała. I nie
          była zazdrosna kiedy po jakimś czasie musiałam wziąć Dominiczka na rączki bo
          zatęsknił za swoją mamą. Stała koło nas i kiziała go po nóżce jakby rozumiała,
          że jest mu smutno bez mamusi.

          Dziewczyny podobno w marcu zapowiadaja epidemie grypy. czy w związku z tym
          szczepicie swoje Maluszki? Wiem, że pediatrzy różnie sie wypowiadaja na temat
          szczepienia takich maluszków. Nasza pediatra mówi, że jeśli dziecko nie chodzi
          do żłobka to lepiej żeby do dwóch lat samo nabierało odporności i jest
          przeciwna szczepieniu.

          Pozdrawiam
          • inia25 różne takie 02.02.05, 12:02
            1. monikaps - wyłączyli serwer - szkoda, link juz nie dziala
            2. może byc spotkanie w przyszla sobote - tylko pozostałe dziewczyny niech sie
            wypowiedzasmile
            3. winia - sprawdz poczte, wyslalam ci link do sygnaturki na priw. jesli nie
            bedzie dzialac, to musisz w tym swoim linku poprawic: po =" wpisz
            lilypie... i przed 3 zlikwiduj spacje i bedzie dzialac
            4. brawo dla Julki!!!
            • ania300 Re: różne takie 02.02.05, 12:35
              Hej, hej!
              Oczywiście na wstępie najlepsze życzenia dla Kamilków: baźcie sama radościa dla
              swoich rodziców!

              O ślinieniu się: standardowo jak większość maluszków, tyle tylko że na siebie.
              Dziennie Kuba przemacza ze 3 śliniaki, nie liczac tych upapranych jedzeniem.
              Ślina kapie na podłogę, na ubranie, na zabawki, na mnie, i do tego nauczył sie
              pluć, a właściwie robic balony ze śliny.Robi "bbbbbbb" i już pęcherzyki śliny
              wypływaja na brodę. Do tego gryzie wszystko i wszystkich, pakuje do buzi
              wszystko, nawet mikroskopijme pruszki z podłogi. Nie jestem w stanie utrzymać
              idealnego porzdku na podłodze, bo bym musiała z lupa chodzić, a Kuba pewnie i
              tak by coś znalazł na zab.

              Też Wam babki zazdroszczę spotkania, Bydgoszcz tak daleko i od Wawy i od Łodzi.
              Ale tak sobie wymyśliłam że na wiosnę , a już na 100% w wakacje poproszę męża
              żeby nas ze soba na delegację zabrał, bo on co tydzień do łodzi jeździ. Mieszka
              w służbowym mieszkaniu, nawet Wigilię w zeszłym roku tam urzadzaliśmy, bo
              akurat musiał być na dyżurze. Więc kto wie, może da się jakieś spotakanko w
              łodzi wykombinować? Byłoby suuuuupersmile

              Monika, na drzwi sa takie gumowe cosie, zakłada się je na drzwi u góry i dzięki
              temu drzwi nie do konca sie zamykaja, więc paluszki sa bezpieczne, nie przytna
              się.

              Do potem, Młody sie niestety już obudził.....
              • bebicka Re: różne takie 02.02.05, 12:59
                Czesc
                pozdrawiam wiosennie z Gdanskasmile
                no wlasnie czy to juz wiosna do nas zawitala... tak pieknie slonecznie na
                dworze. oj oby.
                moze w koncu jak sie zrobi cieplej to i my mamy z 3city wygospodarujemy czas na
                spotkanie.
                U nas na razie zadnych rewelacji w chodzeniu itp. Julcia gratulacje!!!
                Mi to sie wydaje ze Mlodemu sie nie cche probowac chodzic, bo wzdluz mebli to
                sie potrafi przesunac i to bardzo szybko jak np moze sie dorwac do pilota tvsmile
                a tak to mu po prostu za wolno wiec myk na kolana i zasuwa jak maly perszing.
                Meczy sie ostatnio troche, bo juz zacyzna mu sie przebijac druga gorna dwojka.
                tez tak sobie myslimy ze bol jest wiekszy bo jednoczesnie zmiejsza mu sie
                szpara miedzy jedynkami, wiec pewnie jak te wychodzace naciskaja to jeszcze
                gorzej.
                Katar dalej w nocie, lekarz stwierdzil ze to moze by obrzek sluzowki bo
                kaloryfery suche powietrze itp... no zobaczymy.
                Acha jeden sukces mi sie przypomnial, w sobote Mlody stanal sam dwa razy.
                puscil sie i po prostu stal, nawet sie bardzo nie kiwalsmile to taka nasza
                radochasmile
                jeszcze raz pozdrawiam
                Maraska
                • opolanka1 Re: różne takie 02.02.05, 13:22
                  Gratulacje dla Julci...ja uwielbiam spacerować po domu, trzymają mała rączke w
                  swojej dłoni...Ciekawy gdyby Julka i Zuzia złapały się za rączkę, to czy by
                  poszły????hihi
                  urzeka mnie widok, takich maluszków, które chodza an spacerach z
                  rodzicami...tak jeszcze nieporadnie, tak stawiają stópki, takie maja małe
                  nózki...i sa takei kochane....ale mnie wzieło
                  a za oknem szaro i prawie cały czas deszczowo...

                  Dziękuję bogu, ze mała narazie ie wykazuje zainteresowania rzeczami , które
                  leża na wyciagnięcie ręki, typu cd, dvd...pilot z anim gna wszędzie, mandarynki
                  ze skórka są super...haha, ścierki i najlepsze, jak wyciagam pranie z pralki
                  mała mi pomaga i lubi chyba takei wilgotne rzeczy wsadzać do buzi, bo tylko
                  złapie jakąs skarpetke i jest uchachana na całego.....no i wyciaganie z
                  przybornika, kóry wisi n a jej łózeckzu rzeczy, to takze standard....

                  ok uciekam, pobawić sie z mała
                  • kordula3 Re: różne takie 02.02.05, 14:47
                    cześć,
                    nie było nas tu kilka dni...
                    a dziś tylko na chwilkę. kamiś dziś kończy 10 miesięcy - słonko moje kochane!!!
                    dziękujęmy bardzo za wszystkie życzenia. wczoraj byliśmy na konsultacji
                    kardiologicznej i zostałam uspokojona, tzn.lekarz stwierdził, że wszystko w
                    normie, a jeśli szmerek będzie słyszalny po 4 rż to po tym czasie może się coś
                    dziać.
                    musze niestety juz kończyć; czytam wszystko regularnie, ale na pisanie wciąż
                    brak czasu sad mały coraz więcej czasu pochłania, pogoda wspaniała, więc śmigamy
                    na spacerki, no i sesja trwa, także nauki mam dużo. ale to już ostatnia
                    sesja smile a potem "tylko" obrona; no i tzreba tę pracę mgr jeszcze skończyć.
                    a inne dziewczyny studiujące - jak u was?
                    przesyłamy buziaki z wiosennej gdyni!
                    trzymajcie się!
                    ps. inia - ja też ćwiczyłam tę sygnaturkę i cały czas cosik mi nie wychodzi sad
                    • inia25 kordula 02.02.05, 15:09
                      przyslij mi link, to ci pomoge
                      • inia25 Re: kordula 02.02.05, 15:56
                        wyslalam ci link na maila
                      • kamymama Re: kordula 02.02.05, 16:03
                        Hello! Muszę sie pochwalić: Kamcia dziś powiedziała MAMA całkiem świadomie!
                        Mówiła wczesniej ale nie mama tylko mamamama... Dziś podeszła do mnie trzymając
                        się stołu, oparła się o moje kolana, wyciągnęła rączki i powiedziała MAMA!
                        Niesamowite uczucie, aż się popłakałam ze szczęścia:o)
                        Tyle się naszukałam wózka dla małej, tyle stron poprzeglądałam, że wszystkie
                        modele mi się już mylą. Byłam dziś w sklepie i znalazłam taki sam jak oglądałam
                        w internecie Graco Quatro, typowa spacerówka, ale ma opuszczane oparcie więc
                        dzieciak będzie mógł się położyć. Wsadziłam w niego Kamcię, pojeździłyśmy po
                        sklepie i się na niego zdecydowałam. Mała siedzi w nim wygodnie, nie opada na
                        boki, no i przednie kółka są skrętne, niesamowite udogodnienie! Ma też na
                        pałąku tackę. Patrzyłam się też na model Quinny Freestyle, wszystko jest w nim
                        ok, ale nie ma pałąka i dziecko by musiało non stop jeździć w pasach żeby nie
                        wypadło nawet jak będzie już starsze.
                        Dołanczam się do życzeń dla jubilatów, aby rośli zdrowo i byli non stop
                        uśmiechnięci:o)
                        U nas to samo jest z ubieraniem co u większości - mała wojna, trochę wrzasku i
                        prężenia się. No i ubieram małą na czas!
                        Pozdrowienia.
                        Aaa, zapomniała bym! Mam propozycję dla mam mieszkających w Bydgoszczy i okolic
                        (ja mieszkam w Pile). Może my też zorganizujemy sobie małe spotkanko?
                        Teraz już uciekam. Papa.
                        • kordula3 Re: inia - dzięki :) 02.02.05, 16:40
                          no i uadało mi się powalczyć z tą sygnaturką smile dzieki za pomoc.
                          w pośpiechu poprzedniego postu zapomniałam napisać, że serdecznie dziękuję za
                          wszystkie zdjęcia, które dotarły do nas; wiem, że może nie będę oryginalna, ale
                          nasze kwietniowe dzieci są najsłodsze!!!
                          składam również serdeczne zyczenia dla wszystich jubilatów, także tych, którym
                          z racji nieobecności nie składałam jeszcze zyczeń.
                          pozdrawiam,
                          dorota.
                        • mamaaga1 narazie spokojny wieczór 02.02.05, 22:04
                          Udalo mi się jeszcze raz zasiąśc dzisiaj do komputera.

                          Kamymama oj bardzo Ci zazdroszcze tego MAMA, moja niunia ciągle tylko
                          coś "babuli", ewentualnie tata, dada, papa i ada (nie mam się co oszukiwać to
                          nie jest Aga hehehe)Pamiętam jak bardzo chcialam żeby uśmiechnela się do mnie
                          na Dzień Matki...kiedy to bylo...

                          Co do spotkania mam z Bydgoszczy i okolic-ja jestem jak najbardziej za smile,
                          nawet nie wiedzialam, że jest nas kilka, myslalam , że góruje Warszawa,
                          Trójmiasto i Śląsk.

                          U nas przebieranie i ubieranie to walka z czasem, żeby zalożyc pampersa często
                          muszę dać malej "rzeczy niedozwolone" typu pilot czy komórka bo inaczej mogę ją
                          gonić po tapczanie (z przewijaka juz dawno zrezygnowaliśmy). Rośnie mi mala
                          psotnica i uparciuch, czy wasze dzieci tez was terroryzują wrzaskiem np. i
                          czymś w stylu placzu??? Jak z tym walczyć??? Ja narazie ulegam.

                          Tyle mialam napisać a tu nagle pustka.

                          Inia czy jak czytasz bajki Olce to ona nie wyrywa ci ksiażeczek żeby zasmakowac
                          sie w lekturze??? U nas 20 minut dziennie codziennie jest niewykonalne hehe bo
                          ksiażeczki bylyby w strzępach...Narazie króciutkie wierszyki i ogladanie
                          obrazków.

                          Magda napisz co u Ciebie, jak się czujesz? bierzesz Henryczka na ręce itp.???
                          Troszke ci zazdroszczę hmmm

                          A i jeszcze jedno czy produkty z glutenem wprowadzacie sukcesywnie czekając na
                          reakcję czy może ja przesadzam. Do tej pory malej nic nie bylo po niczym, testy
                          alergiczne miala robione na wyrost bo lekarka spanikowala ale teraz ma troszke
                          szorstkie policzki a ja nie moge wybadac po czym, czy to moze być z powodu
                          glutenu...a może to od pogody jaką teraz mamy (nie myslcie, że jej nie smaruję
                          ale zauważylam , że krem na każda pogodę Johnsona ma wodę w skladzie i może to
                          od mrozu...)

                          Ale sie rozpisalam, mam nadzieję , że będę zagladala częściej smile
                          papa
                          spokojnej nocki
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 16:55
      dziewczyny? Która z was ma wózek Baby dreams travel? Taką
      parasolkę "przewozową"? Bo właśnie jątrzę problem parasolek na forum zakupy.
      Wpadłam sobie na pomysł, że dobrze by było dokupić sobie do tego mojego Quinny
      Fashion 3xl jakąś parasolkę, tak na przejażdżki z domu na parking, z parkingu
      do domu, albo z domu do sklepu, który jest 2 min od domusmile. Na tak krótkie
      trasy Quinny mi się nie chce wyciągać, zakładać śpiworka, wkładać do samochodu
      itp itd. I kończy się na tym, że biorę małego pod pachę. Tylko, ze jak po
      drodze zrobię tysiąc zakupów, to z małym pod pachą, siatami zakupów, smyczą psa
      w zębach wyglądam co najmniej komicznie. Nie mówiąc już o bólu w pleckach i
      nadgarstku. A później płaczę, ze lekarz mi potrzebnysad
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 19:55
        -----------------------------
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 20:58
          -----------------------------
          • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 23:06
            Gratulujemy Oli i Julce pierwszych kroczkow! No i serdeczne pozdrowienia dla obu Kamilkow (Asik, odezwij sie i napisz co u was!)
            Sylwia, ale ci zazdroszcze wyjazdu. Ale ja pewnie nie dalabym rady. Wczoraj wyrwalismy sie z mezem na popoludnie to i tak dwa razy dzwonilam do domu. Jak ktos Ewe wezmie na spacer to po godzinie zaczynam sie zastanawiac czy spi, czy nie placze. Oj, musze sie pilnowac, zeby jakas nadopiekuncza matka sie nie stac!
            U nas tez czytanie Ewuni raczej nie interesuje. Zabiera ksiazeczke i laduje do buzi, dlatego teraz czytam jej tylko takie sztywne. Ale potem sama bierze ksiazeczke i "czyta": patrzy na nia i mowi w swoim jezyku. Wczoraj kupilismuy jej fajna: Migoczaca laka. W kartkach ma otworki i blyszczaca folie. Bardzo jej sie podoba - dotyka tych dziurek. Na razie nad trescia goruje forma.
            Dziewczyny, czy uczycie juz swoje pociechy modlitwy? My odkad Ewa skonczyla 9 miesiecy. Zaczelismy od Ojcze nasz i Zdrowas Maria, ale to bylo dla niej za dlugo. Teraz tylko pokazujemy jej jak sie przezegnac i mowimy razem Ojcze nasz, a ona przyglada sie nam i lapie za rece. Moze jej cos z tego zostanie.
            Jeszcze chcialam zapytac o nabial - szczegolnie Malilke, nasze guru! Co dajecie oprocz jogurtu (Bakoma naturalny zostal wypluty, sprobujemy z innym), jaki twarozek? Serki dla dzieci sa okropnie slodkie, Ewunia do szczuplaczkow nie nalezy wiec nie chce jej dokladac cukru. Czy jakies gotowe serki sie nadaja, czy same robicie? I prosze przypomnijcie jaka jest kaszka bez cukru. Myslalam, ze sama znajde, ale wymieklam.
            Spotkanie w nastepna sobote okolo poludnia dla mnie swientnie. To kto jeszcze?

            Pozdrawiamy
            Monika i Ewa
            • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 23:21
              Zanim zasnę, coś napiszę. Misiek obudził się dopiero o 5.00, a już myślałam że
              ta 4.30 jest nie do przejścia smile Mleka mam na styk na dwa karmienia- wieczorem
              i nad ranem, nawet gdybym chciała to już chyba nie dałabym rady karmić częściej
              w nocy. Mały jak się najadł o 5.00 to się niespodziewanie rozbudził, próbowałam
              go położyć spać z 40min a potem machnęłam ręką, przystawiłam do piersi, possał
              sobie i błogo zasnęliśmy. Nie wiem jak to będzie jak go odstawię- na dziś pierś
              to ostatnia deska ratunku i pocieszyciel na wszelkie płacze, co będzie
              potem???? Chyba pobudka o 5.00 sad(
              Maciek dzisiaj po raz pierwszy wywalił się w kuchni i uderzył głową w kafelki:
              ((((((( Kurcze, nie da się go upilnować, zwłaszcza że upadł z siadu, tak jakoś
              się gibnął, a to się nie zdarzyło od nie wiem kiedy. Ale wygląda że wszystko
              ok, choć rozbeczał się porządnie.

              Gratulacje dla Oli i Julki- ale wcześnie dziewczyny chodzą!

              Ja też już doszłam do tego, że jak młody jest u dziadków to rozkoszuję się
              wolnością. Chyba jestem wyrodną matką smile

              Moniko, ja na razię daję jogurt naturalny i twarożek Campiny, ale ten to bardzo
              rzadko. Generalnie patrz na skład czy nie ma jakichś świństw, na wielu forach
              jako pierwszy polecają serek Bieluch. A bez cukru są tylko kleiki ryżowy i
              kukurydziany i Nestle Bifidus ryżowo-kukurydziany. I chyba też kaszka z 8 zbóż
              Nestle, ale nie jestem pewna, lepiej sprawdź. Reszta niestety słodka, ale na
              szczęście można już urozmaicać kaszkowe menu kaszą manną i owsianką, zawsze to
              inny smak. Ogólnie muszę coś zrobić z jadłospisem miśka, bo strasznie jest
              monotonny- mleko, kaszki, zupka, deserki, tylko jajecznica jest chyba dorosła-
              nudy, a chłopak już przecież duży i może jeść normalniej.
              • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 02.02.05, 23:24
                ps. co do spotkania to baaardzo bym chciała, ale na razie Warszawa za daleko sad
                Niemąż w weekend zabiera samochód, jazdy pociągiem sama z dzieckiem i 15kg
                wózkiem sobie nie wyobrażam, zresztą nawet jakbym miała samochód to byłoby mi
                ciężko w podróży zorganizować jedzenie, spanie, przewijanie, chyba za wygodna
                jestem...
                • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 01:00
                  Hej,

                  Tak szybko, bo pora dość późna, a rano trzeba wstać.

                  Inia - jeśli chodzi o spotkanie, to mi raczej odpowiada przyszły tydzień. W
                  soboty chodzimy z małą na basen na 14:30, ale niedziele mamy wolne.

                  Jeśli chodzi o upadki, to moja Inga dzisiaj tak się jakoś przewróciła, że
                  zaryła centralnie twarzą w podłogę. Oczywiście ryk był niesamowity, ale u nas
                  ostatnio hitem jest zamek w drzwiach i jak do niego podeszłyśmy, to po pewnym
                  czasie się uspokoiła. Bałam się czy nie będzie jakichś gorszych z tego
                  konsekwencji, ponieważ w nosie było trochę czerwonej wydzieliny. Jednak
                  wszystko jest w porządku, tylko ja się strasznie przejęłam i nakrzyczałam na
                  męża, że nie pilnuje córki. Zdaję sobie sprawę, że różnego rodzaju upadków
                  będzie jeszcze dużo, ale nie mogę patrzeć, jak moja córcia płacze.

                  spadam spać.
                  Lidka
                  • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 09:31
                    czesć dziewuszki....

                    Cosik mnie zacyzna łamac choroba, wiec faszeruje sie domowymi sposobami, mała
                    miała katar wiec jest troche osłabiona , nie chcę aby załapała cosik wiekszego

                    Malilka, moja Zuzia takze sie dizisja obudizła o 5 rano cycek i nie dała sie
                    uspac, potem o 6 drugi raz podalam jej drugiego cycyka ale nadal
                    baraszkowała...9.00 położyłam ją spac bo była padnięta, nie diziwe sie..ja
                    takze, ale mąż troszeczke rano z ia pobyt od 5. do 7.00 ładne godziny na
                    usypianie i zabawe z dziekciem, a potem do pracy poszedł..ale wrocil, ob widiz
                    jak mi ciezko, jeszcze okres sie przypałętał.wiec totalne osłabiebie...a pogoda
                    wciąz deszczowa,,,fuj to
                    a co do jedzenia, to Malilka chyba nie jestt tak xle..ja małej wczoraj
                    ugotowałam w wodzie z pora i imbirem piers z kurczaka, na parze ziemniaki i
                    kalafiora i mala wsuwała , ze hoho...uwielbia takze jajko sadzone, spróbuj...z
                    ziemniakakmi i np marchewką jako drugie danie. na patelni teflonowej nie trzeba
                    tłuszczu a jajeczko pychota....to bardziej takie dorosłe potrawy. Moja
                    koelżanka ma dizekco starsze o miesiac i daje małemu mizerie, ale na jogurcie,
                    makaron z sosem pomidorowym i mieskiem...taka uproszczone spagetti

                    Jednak wiecej nie napisze, bo jest mi źle, słabo sie czuje i idę sie połóżyć

                    no i życze aby spotkanie wasze doszło do skutku, ku mojej wielkiej zazdrosci,
                    ze mnie tam nie będzie
                    • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 10:23
                      Opolanko, witam w klubie skowronków sad(((((( Misiek wstał dzisiaj o 6.10 to dla
                      mnie masakra, bo do 2.00 kłóciłam się z niemężem, wypiłam już 4 kawy, dobrze że
                      nie karmię w dzień. Naprawdę czuję, że będę miała duuużą różnicę wieku między
                      dziećmi, bo nie dam rady tak funkcjonować przez kilka lat... No i tradycyjnie
                      dziękuję za kulinarne sugestie- jajeczko sadzone, super pomysł! No i życzę dużo
                      zdrowia, bo przy takich rannych pobudkach bardzo jest potrzebne. A tak w ogóle
                      to ja ciągle jeszcze okresu nie dostałam, ale nie narzekam smile)))
                    • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 10:27
                      Cześć, U mnie wszystko w porządku. Niestety podnoszę Henryczka, bo co mam robić.

                      Co do książeczek to Henryś skupia się max 5 min a potem ucieka albo zabiera mi
                      książeczkę i usiłuje ją zjeść. Przebojem od 2 tygodni jest taka angielska
                      książeczka, gdzie są poukrywane obrazki. Nią to potrafi bawić się i bawić.

                      Z jedzeniem nie mamy problemów tutaj o dziwo są kaszki ryżowe z owocami bez
                      cukru. My ciągle jemy tradycyjne zupki. Jakoś nie mogę się zebrać by coś innego
                      ugotować. Zawsze po poście Opolanki obiecuje sobie że coś ugotuje a póżniej
                      jakoś zapał mi przechodzi. Martwię się o poziom |zelaza u Henryczka tyle o tym
                      piszecie. Tutaj oczywiście nic takiego się nie sprawdza a myśle że może być
                      niski bo on ani jajka ani cielęciny nie jada. (alergia) Dziewczyny jakie są
                      objawy niedoboru żelaza?
                      Dzisiaj mam zamiar dać mu słoiczek z wołowiną i warzywami zobaczymy.Gluten
                      dałam mu pare razy i wysypki nie było za to podejrzewam nietolerancję na
                      banana, mały ma na ramieniu taką czerwoną plamę czasami schodzi czasami się
                      zaognia nie mogłam dociec po czym. Podejrzewałam gluten ale myśle że to racze
                      banan.
                      Któraś z was pisała o szorstkiej buzi. Po tym ciężko jest stwierdzić alergię.
                      Krostki na buzi czy zaczerwienienia mogą pojawić się od róznych rzeczy: pogody,
                      zabawek itp. Jak coś się zaczyna dziać na ciele to wtedy jest to alergia.
                      pozdrawiam
                      A czy w płatkach owisianych jest gluten?
                      www.wolek.dsl.pipex.com
                      • ania300 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 11:47
                        Hej,hej!
                        Ależ mialam koszmarna noc... 4 razy pobudka, spałam może ze 4 godziny, oczy na
                        zapałki i 2 kawy od rana. Chyba wypije jeszcze 2,śladem Malilki...

                        Magda, W owsie jest gluten. Nie ma w kukurydzy, ryżu, gryce i jakichs
                        wynalazkach typu amarantus, tapioka, maczka chleba świętojańskiego.

                        Kamymama, jestem chętna na spotkanko, ale chyba musi zrobić sie cieplej, bo
                        pogoda nie sprzyja wypadom i grypa podobno jakas wstrętna panuje. Mamaaga jest
                        tez z Bydgoszczy, tak przeczytałam na liście, więc może byłoby nas trzysmile

                        Wczoraj był wielki dzień, bo Kuba załapał że aby się przemieścić z jednego
                        końca łóżeczka do drugiego na stojaka trzeba przebierać nogami. Więc
                        przebierał, raz w tył, raz w bok, a raz do przodu i przeszedł może 40cm, ale to
                        i tak już cośsmile

                        Ojojoj, chyba się obudził, lecę, do później....
                        • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 15:07
                          Hej-nad nami wisi chyba jakieś fatum od końca zeszlego roku...ledwo
                          zwalczyliśmy grypę a tu mala zalapala infekcje wirusową, ma zaatakowane
                          gardelko, pokasluje, ma chrypke i gorączkę, do tego jednak ida ząbki-dwie dolne
                          dwójki.
                          Noc tez mialam koszmarną, prawie nie spalam, może dwie godzinki by sie
                          uzbieraly, mala byla wyspana o 6 rano co dla mnie jest środkiem nocy. Wezwalam
                          lekarza do domu i dowiedzialam sie , że obniżona odpornośc po ospie może mieć
                          przez 4 miesiące a ślady mogą jej znikać , znaczy prezebarwienia, nawet rok sad.
                          Najbardziej martwi mnie ta odporność bo tyle chorób teraz szaleje.
                          Teraz moja niunia śpi, odplywa mi na rękach w najmniej spodziewanych
                          momentach...A i nic nie je, wprawdzie wygląda dobrze no ale...
                          Opolanka czy możesz mi przeslać zdjęcia Zuzi??? Oczywiście jak poczujesz sie
                          lepiej.
                          Gratulacje dla wszystkich chodzących dzieciaczków .
                          Obudzila sie
                          narazie papapa
                          • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 15:10
                            mialo być, zwalczyliśmy ospę...chyba jestem śpiąca ..a grypy się boję
                            przeokrytnie...
                            pa bo placze :=(
                            • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 16:56
                              Hello!
                              lilda - dziękuję za fotki synka, jest uroczy, a jaki podobny do tych dwóch
                              starszych!
                              Byłam przed chwilką z Kamcią na spacerku w nowym wózeczku. Wózeczek super, ale
                              Kamci nie przypadł do gustu:o( Jedzie w nim tyłem do mnie, nie widzi mnie...i
                              prawdopodobnie z tego powodu był tak przeokropny płacz, aż się zanosiła
                              bidulka! W starym wózku woziłam ją przodem do mnie, trochę pojeździłyśmy i
                              spała, a teraz mamy nie widać i mała rozpacza. Nie wiem jak ją do niego
                              przekonać, rączki nie da się przestawić. Poradźcie mi coś! Aż mi się serce
                              kroiło jak ona płakała, a ja biegłam do domciu, żeby ją jak najszybciej
                              wyciągnąć:o(
                              Słuchałam ostatnio w tv, że w marcu ma być jakiś atak grypy - bardzo mocny! To
                              przez to, że nie było długich mrozów i dziadostwa nie powymrażało.
                              Dziewczyny mam do was prośbę abyście trzymały za Michalinkę i chirurgów kciuki:
                              jutro jest operowana Michalinka, ma 2 latka i najgroźniejszego raka dziecięcego
                              neuroblastoma stopnia IV. Kiedyś przez przypadek weszłam na stronę o
                              Michalince, rodzice prosili o pomoc finansową żeby naprawić sprzęt do operacji
                              i tak już od 3 miesięcy zaglądam na nią codziennie i czytam wieści "z frontu".
                              Bardzo się zżyłam z Misią choć jej nie znam, codziennie się modlę o jej
                              wyzdrowienie. Jeżeli możecie to jutro trzymajcie kciuki!!! Dziękuję Wam! Jeżeli
                              będziecie chciały to wkleję Misi stronę.
                              Pozdrawiam, Kama z mamą:o)
                              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 18:45
                                Hej dziewczyny!!!!
                                ale mam dzien za soba....dobrze, ze maz był w docmiu bo nie wiem....jak maął
                                wstała po porannej drzemce od 9.00 do 10.20...bo obudizął sied zisiaj 5.00
                                rano, to jakoś dopiero o 16,00 miala ochote na sen, ale z wielkimi problemami i
                                zaczeła mi tak nie plakac a wrecz piszczec i nie wiem co jej tak dawało w kośc,
                                czy ta dwójka która sie juz przebia i widac cała koroę, poporostu nie wiem...w
                                końcu dałam jej virbucol i jakos zasneła na moim ramieniu, po przbudzeniu znów
                                marudzenie chyba przez godizne i teraz jest jakoś lepiej...ogólne ejst jak to
                                powiedziec rozbita dziewuszkka moja kochana

                                Malilka mam nadzieje, ze sadzone jajko takze przypasuje młodemu

                                Boże, jak czytam o tych wszystkich chorujacych dzieicach, to sie złoszcze na
                                siebie, zę ajk zuzia jest marudna to mam już dosc...a co te mamy tych chorych
                                dzieciaczkó maja powiedzieć, ile w nich wiary i siły...jestem zawze pełna
                                podziwu

                                koncze, mamaaga1 zdjecia przesle jak tylko uporam sie z mala

                                kolorowych snow
                                • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 22:04
                                  hej laseczki smile
                                  najpierw się pochwalę, że mój synek dziś zaczął raczkować; widać potrzebował
                                  skończyć 10 miesiąc... widok uroczy; no nie porusza się z prędkością światła,
                                  ale idzie mu coraz lepiej...
                                  ostatnie nowinki:
                                  *przewijanie to u nas koszmar! walczymy, ale jakoś dajemy radę smile
                                  *co do okresu, to ja dostałam wczoraj (w 10 m-cy kamisia) około miesiąca po
                                  zakończeniu karmienia. a tak było dobrze bez...
                                  *upadków póki co nie zaliczyliśmy (raz z łóżka, ale to jak kamiś jeszcze nie
                                  siedział), ale jak to mówią wszystko przed nami i pewnie mimo naszych szerych
                                  chęci nie jesteśmy w stanie nad wszystkim panować.
                                  *a teraz coś o mnie: 1. w sobotę mam egzamin z integracji europejskiej, więc
                                  cały czas siedzę i zakuwam, oczywiście jak mały mi daje; 2. cały czas mam dwa
                                  kilo na plusie i już mnie to wkurza, bo już 10 miesięcy po porodzie, wrrr! a wy
                                  to już chyba wszystkie laski, co? bo jak pytałam ostatnio jak u wasz wagą to
                                  cisza...; no ja zaglądam czasem na "mama cud" i chyba skusze sie na dietę
                                  kopenhaską 13 dniową; juz nie karmię, więc chyba warto. czy któraś może ją
                                  kiedyś stosowała? no a dziś tłusty czwartek i... zjadłam trzy pączki! i jak tu
                                  schudnąć?
                                  i jeszcze krótko:
                                  mamaaga - my z trójmiasta też jesteśmy trzy i jeszcze się nie spotkałyśmy; no
                                  ale może niedługo się uda. co dziewczyny?
                                  lgosia - naprawdę się uśmiałam czytając twojego posta, bo wyobraziłam sobie jak
                                  musisz wyglądać z małym, zakupami i tą smyczą w zębach smile
                                  monika - my nie uczymy małego pacierza i nie wiem czy już czas; ale mały zawsze
                                  chodzi z nami do kościoła i uwielbia to, tym bardziej, że chodzimy na razem z
                                  naszymi tez dzieciatymi i jeszcze nie dzieciatymi znajomymi na msze dla dzieci.
                                  i nie pamiętam co jeszcze chciałam napisać...
                                  uciekam dalej się uczyć, a wam wszystkim życzę spokojnej, przespanej nocki.
                                  buziaki,
                                  dorota.
                                  • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 22:31
                                    Moje dzielne słoneczko spało dzisiaj tylko 2x po 40min, skąd on bierze
                                    enrgię... Ja padłam o 18.00 jak wrócił niemąż i nie miałam siły wstać, nie
                                    spałam, ale leżałam z zamkniętymi oczami ciesząc się, że już wrócił. Oj, ale
                                    bym posiedziała za biurkiem! To znaczy czasami, bo ogólnie fajnie jest bawić
                                    się z synkiem smile
                                    Pogoda rewelacyjna, biało, często sypie śnieg, spacery to teraz prawdziwa
                                    przyjemność, a i mały nie nudzi się tak szybko, tyle śniegu, dzieci na
                                    sankcach, jest na co popatrzeć.
                                    Też mi przykro jak czytam o chorujących dzieciach i w sumie to powinnam się
                                    cieszyć, że po nocach nie spię, ale młody od urodzenia zdrowy jak rydz, a to
                                    przecież najważniejsze.
                                    Kama, może wróć do starego wózka? Ja mogę wozić małego przodem i tyłem i już
                                    jeździł tyłem do mnie, po czym nagle dostał ataku spazmatycznego płaczu jak go
                                    tak wsadziłam i teraz jeździ tylko przodem do mnie. Tak nas kochają nasze
                                    dzieci smile
                                    Kordula, powodzenia na egzaminie! Obejrzałam ostatnio Teddy'ego w sklepie z
                                    Maćkiem i rzeczywiście jest za mały sad Za to zakochałam się w PegPerego
                                    Atlantico, to wózek dla mnie! Gdyby nie ta cena... A co do wagi, to bardzo
                                    szybko wróciłam do swojej sprzed ciąży, chyba nawet ważę mniej ale nawet nie
                                    wiem, bo wagi nie posiadam. Ja to bym dla odmiany chętnie przytyła z 1-2kg, ale
                                    nigdy w życiu mi się to nie udało, więc i teraz na to nie liczę. A dieta
                                    kopenhaska jest fajna, moja siostra (sporo grubsza dla równowagi) schudła 7kg w
                                    13 dni, więc super, inna sprawa że szybko wrzuciła to z powrotem...

                                    Babcia wytresowała mi dziecko jak małego pieska- klaszcze, robi papa, pokazuje
                                    jaki jest duży, powtarza mama, baba i lala, a ja niczego go nie uczyłam! No ale
                                    skoro babci to sprawia przyjemność, to niech sobie działa, choć lepiej by było,
                                    gdyby nauczyła go czytać, hihi smile) Ciągle nie mówi "tata", teraz hitem
                                    jest "baba", nawet na spacerze ciągle się wydziera baba i baba. Wcześniej to
                                    samo było z "mama", więc mam nadzieję, że mu przejdzie, choć babcia ma aż łzy w
                                    oczach ze wzruszenia jak mały na nią spojrzy i powie z zachwytem "baba!"- choć
                                    nie sądzę, by to mówił ze zrozumieniem, bo dla niego wszystko jest baba. No i
                                    przecudownie daje mi buziaczki- takie wilgotne całusy z języczkiem hihihi,
                                    czasem jeszcze z przygryzieniem. To mnie momentalnie rozkleja smile
                                    • contraria ufff, jeszcze na ten watek sie zalapalam... 03.02.05, 23:34
                                      witajcie dziewczyny!

                                      dawno sie nie odzywalam, ale wlasnie nadszedl czas sesji i czasu kompletnie
                                      brak... ale juz prawie wszystko pozamykane, setki prac sprawdzone, setki
                                      kolokwiow ocenione, setki studentow odpytane... prawie mam ferie!!! pol dnia
                                      dziecko, pol dnia praca, pol nocy praca... ledwo zyje. a teraz pelen relaks na
                                      dywanie z moim skrzatem. echhhh!

                                      bardzo dziekuje za zdjecia tym wszystkim, ktorzy o nas nie zapomnieli smile
                                      podczas mojej absencji nasze grono poszerzylo sie o kilka mamus, witajcie!

                                      teraz co u michaszka.
                                      otoz moj synek:
                                      1. ma 4 zeby w drodze, wiec same wiecie, najlzej nie jest
                                      2. motorycznie rozwija sie swietnie - wstaje na srodku pokoju i tak sobie
                                      stoi, czasem zrobi ktok, dwa. przy meblach to zasuwa z predkoscia swiatla,
                                      swobodnie przechodzi od jednego do innego mebla stojacego w takiej odleglosci,
                                      ze musi zrobic kilka kroczkow sam, bez trzymania.
                                      3. raczkuje oczywiscie niczym bolid formuly 1
                                      4. ostatnio namietnie wspina sie na kanape i z niej schodzi /widze tu swoj
                                      wysilek wlozony w uczenie go tej umiejetnosci/
                                      5. werbalnie - mowi stosunkowo niewiele, skupiajac sie na przemieszczaniu, ale
                                      baba, mama, tata, dziadzia, gru-gru /to na kota/, aga, lala
                                      6. spi w dzien po 1,5hx2 - ok. 10 w domu i potem na spacerze
                                      7. wychodzimy znowu na dlugasnie spacery, bo pogoda swietna, czasami jezdzimy
                                      na sankach /bylismy tydzien w gorach stolowych i tam Malutkiemu spodobalo sie
                                      saneczkowanie/
                                      8. budzimy sie w nocy, czasami nawet 2x, ale brak mi sil, by to zmienic
                                      9. jemy 2/3x piers, zajadamy wszystko rowno, pijemy tez troszke lepiej
                                      10. Maluszek wazy ok.12,5-13 kg, mierzy 87cm
                                      11. jest zdrowy, rezolutny, bystry, usmiechniety

                                      tez mi sie podobaja wozki pegperego i chyba na nich skupi sie nasz wybor. choc
                                      na razie absolutnie nie mam czasu ani potrzeby zmiany wozka. mamy bebecara i
                                      jest rewelacyjny, skretne osie i duze kola pozwalaja go naprawde lekko
                                      prowadzic. "naczepa" spacerowkowa jest wygodna, ciepla, Miszka sie jeszcze w
                                      niej dobrze miesci. czekamy do wiosny. no i jezdzimy tylko twarza do swiata.

                                      czy wasze dizeci tez tak krzycza? Michalek doslownie wydziera sie. a najgorsze
                                      sa "porazkowe"" szlochy, gdy cos mu nie wyjdzie, czegos nie dosiegnie, nie
                                      zlapie, cos mu sie nie uda - denerwuje sie i albo krzyknie, albo zaplacze. no i
                                      jest charakterny...

                                      tyle na szybko, teraz juz zapewno czesciej i regularniej bede pisac, choc
                                      wyjezdzamy jeszcze i w gory, i nie tylko...
                                      pozdrawiamy cieplo, zyczymy zdrowka
                                      contraria i Michaszek


    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 03.02.05, 23:25
      Ha !!! No i kupiłam drugi wózeczek. Wybrańcem został Bebe Confort Allegro z
      pałąkiem od Tako i budką no name. Napaliłam się na Maclarena (forumowe guru
      zakupowe tzn. pinik polecała) ale w potężnej wiosce Szczecin nikt nie handluje
      Maclarenem. Wyjechałam sobie ze sklepu na przedsklepowe chodniki trzema
      wózeczkami, tzn. oprócz allegro jeździł jeszcze travel babydreamsa i Swift
      Inglesiny, no i allegro zdecydowanie wygrał zawody w komforcie jazdy. Jeździ
      się super. Później sobie pojechałam na zakupy do tesco i kupiłam jeszcze
      łóżeczko turystyczne, super zabawki nakręcane do kąpieli: kaczkę z machającymi
      giczałami, żabę z machającymi giczałami i rybę z machającą płetwą, książeczkę
      interaktywną - kopię Tiny Love tylko że za 9 zł a nie za 99zł itd itd aaa i
      jeszcze deserki i obiadki 1+1 gratis i 2+1 gratis - chyba ze 20 kg zakupów.
      Następnie wróciłam autkiem do domku, na parkingu "odpaliłam" nowiusieńki
      wózeczek, wyładowałam go stosem siatek i w drodze do domu modliłam się, zeby
      się nie rozpadł. Dziękowałam Bogu, że ktoś mi na forum zakupy podpowiedział, ze
      skoro potrzebuję kosz na "zakupy" to dobrze sobie kupić wózek z dwoma rączkami,
      bo możńa siaty wieszać. Nawieszałam tych siat na tych rączkach od cholery.
      Stabilności to ten wózek z 20 kg na rączkach raczej nie miałsmile)) UFFF

      Tatuś odebrał zmordowane dziecko od babci, zmordowane dziecko od razu po
      kąpieli i cyckaniu zasnęło - a mama wróciła do nałogu - tzn siedzenia przy
      kompie w internecie - znaczy się na forum.
      AAA jeszcze 2 godz zajęło mi dzisiaj zachwycanie się nad wózeczkiem. I w ogóle
      jestem szczęśliwa z nowym układem spacerowo-wózkowym. Quinny Fashion będzie
      sobie na dłuższe spacerki np z małym i Borysem do lasu, Allegro na krótkie
      wypady. Ach i jeszcze ta waga wózeczka. No parasolka po prostu. Ledwo ponad 6
      kg.

      Pozdrawiam chore dzieciaczki. My jak na razie obywamy się bez chorób. Trochę
      jestem przerażona jak czytam jak dużo dzieci choruje. Ja nawet w apteczce nie
      mam nic przeciwgorączkowego ani przeciwbólowego. Chyba powinnam się trochę
      wyedukować na temat przeziębień u maluchów i zaopatrzyć się w jakieś
      medykamenty tak na wszelki wypadek... No dobra, kończę. Wracam do kontemplacji
      wózeczka
      • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 04.02.05, 01:10
        Najlepsze zyczenia dla Igorka na 10 miesiecy! Rosnij duzy i zdrowy i dalej rob takie swietne wesole miny!
        Opolanka - dziekujemy za zdjecia, Zuzia sliczniutka, a ten palec w buzi - jakbym Ewe widziala!
        Igosia, gratuluje zakupu/zakupow, oby sie dobrze jezdzilo!
        Kamymama - Ewunia tez troche marudzila jak zaczela jezdzic w spacerowce, mamy nieprzekladana raczke. Ale teraz juz sie przyzwyczaila i wyczaila, ze w budce jest takie okienko i czasem sprawdza, kto jest za kierownica. Zreszta wiekszosc czasu spi. Na poczatku staralam sie do niej jak najwiecej mowic i pokazywac sie jej, zeby sie nie bala, ze jest sama.
        Malilka, dzieki za odpowiedzi zywieniowe. Poprobujemy z Bieluchem, bo Campiny jakos nie widzialam w okolicznych sklepach.
        A u nas nastal czas lapania Ewy ze stania. Juz rozumiem, na co narzekalyscie. Wczesniej to moglam cos przy niej zrobic, poprasowac, obiad zjesc, a teraz czarno to widze... No nic, mam nadzieje, ze nauczy sie bezpiecznie ladowac.

        Pozdrawiamy cieplutko
        Monika i Ewa
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 04.02.05, 08:30
          Hej!!!!

          wielkie buziaczki dla Igorka, któremy stukneło 10 miesiecy, rośnij i rozwijaj
          sie wspaniale

          u nas pobutka znów około 6.00 ale z cyckiem w buzi przeleżałyśmy do 7.00..wiem,
          ze mozę to złe, ale jakos nie miała siły wstawac a małej sie tez podobało,
          takie bliskie przytulenie.
          a teraz jest koło nogi i płacze wiec napisze później
        • godiva Witajcie w piątek 04.02.05, 08:41
          A co tu tak cicho i pusto??? Jeszcze śpicie?
          Cieszę się, że dziś piątek, a potem wolny weekend, ech, jak dobrze...Tyle, że
          spędze te wolne dni u teściów, bo jak na złość nawalił nam piec CO i trzeba go
          wymienić, akurat teraz, kiedy jest dość zimnosad

          Kordula! Ty się nie łam wagą - 2 kilo to jest nic, ja podejrzewam, że mi
          zostało jakieś 5 kilosów (kolosów) do zrzucenia. I za nic nie mogę tego ruszyć.
          Żle się już z tym czuję. Chcę się już odchudzać!!!!!!!!!!!!! Ale moja mała
          jeszcze mnie doi. Wprawdzie sporadycznie 1-2 x na dobę, ale chyba jeszcze nie
          mogę w takim układzie? Muszę poszukać czegoś na temat tej kopenhaskiej. Może
          założymy sobie maleńki klub wsparcia (na gg np.). Kiedyś było takie forum
          dietetyka (teraz archiwum) i tam z dziewczynami w 2002 roku udało mi się
          schudnąć jakieś 6 kilo, wspaniała mobilizacja takie forumowe odchudzanie. Co Ty
          na to? Może jeszcze ktoś się dołączy?

          Monikaps - z modleniem to tak. Moja mama i babcia usilnie małej pokazują obrazy
          i : tam jest Bozia, a potem: gdzie jest Bozia i mała pokazuje, składa też ręcę
          jak do modlitwy na słowa 'chwała Bozi'. A myślę, że fajna pierwsza modlitwa to
          zwykłe Aniele Boży. To tyle - do kościoła z małą nie chodzę, próbowaliśmy kilka
          razy latem, ale niewypał...Odkryła w kościele, że potrafi wrzeszczeć!

          Ja jeszcze w lesie jeśli chodzi o wózek nr 2. Małą na razie wozimy na sankach -
          świetny widok, taki mały człowiek tak blisko ziemismile

          A u nas z nowości: mamy wreszcie trzeciego zębola, znowu niezauważalnie i chyba
          dla małej bezboleśnie. No i chodzimy, a co... Przecież jesteśmy już wiekowesmile
          Swobodnie przechodzi moje dziecko jakieś 4-5 metrów, świetny widok, a jaka jest
          tym zaaferowanie, nie usiądzie, nawet karmiś trzeba ją w pozycji pionowejsmile Ale
          żeby nie było tak różowo, powiem czego nie robimy, bądź robimy nie tak (ja i
          mała):
          - Ewa NIE MÓWI nie mówi nawet tego "minimum", co Michałek Contrarii, zaczynam
          się poważnie martwić, to co wypowiada to na pewno nie są sylaby, mamama
          powiedziała z 3 razy...
          - śpimy wszyscy razemsad Mała ma naprawdę wrażliwe czujniki łóżeczkowe...
          Zasypia czesto na moich rękach, odkładam do łóżeczka, a za jakieś 1-2 godziny
          mała i tak ląduje pomiędzy nami...tam jest najszczęśliwszasmile
          - nie zawsze udaje mi się umyć małej zęby...boleje nad tym
          - Ewa świetnie pokazuje język (dziadek ją nauczył)sad nie jestem z tego
          zadowolona
          - najwięcej zabawy daje jej: gryzienie i obślinianie telefonów, pilotów,
          aparaty ...; wywalanie z szafy swoich ubranek, rozkruszanie bułki na kanapę
          albo na dywan i od wczoraj ciągnięcie mamy za włosy...
          Ale i tak ją kocham powiem odkrywczo...

          Pozdrawiam
          Godiva
          • ania300 Re: Witajcie w piątek 04.02.05, 09:30
            Ech, Godiva.... Mój brzuch a co za tym idzie waga..., szkoda gadać. 4 albo 5
            kilo, az boje sie na wagę wleźć. I też jeszcze karmię więc z diety nici.
            Najgorsze jest to że mi się ciagle chce jeść, apetyt mam jak murarz na budowie,
            co to ciężko fizycznie pracuje. A o diecie kopenhaskiej zaraz sobie poczytam.

            Wielkie buziaczki dla Igorka w dniu kończenia 10 m-cy!!!
            • inia25 Re: Witajcie w piątek 04.02.05, 09:39
              witajcie!!!

              tak piszecie o tych dietach, ze przyznam sie wam, ze wlasnie dzis zaczelam
              diete warzywno-owocowa 40 dniowa.

              kopenhaskiej nie polecam - chudnie sie nawet sporo, ale jest to dieta na maksa
              wykanczajaca organizm. a do wagi wraca sie po jej skonczeniu w zaskakujacym
              tempie.

              generalnie - nie polecam.

              a u nas choroba choroba choroba, ida zeby przypaletalo sie rozwolnienie i ola
              robi 12 kup dziennie. ma chrypke, katar do pasa.... oj mowie wam juz mam dosc
              tych chorob......
              • godiva Re: Witajcie w piątek 04.02.05, 09:49
                Dieta owocowo-warzywna, hmmm brzmi zachęcająco. Możesz podać jakieś szczegóły?
                Link, cokolwiek?? Będę wdzięczna.
                • mamaaga1 Re: Witajcie w piątek 04.02.05, 10:12
                  Hej dziewczyny!
                  U nas nocka nieco lepsza niż wczoraj ale oczywiście kilka razy wstac bylo
                  trzeba do malej (pewnie to kwesta lekarstw i tego , że pojawil sie nam 7 ząb).
                  Co do chorób to mam pytanko o rota wirusa-ile kupek robily wasze dzieciaczki i
                  czy możliwe, że mozna to przechodzic bez wymiotów, od wczoraj znacznie wzrosla
                  nam liczba kupek i na pewno jest to rozwolnienie sad (mam nadzieję, że to po
                  lekarstwach, jeny a może gluten...chyba jestem przewrażliwiona)

                  Duża buźka dla Igorka smile. Jak te dzieci rosną...

                  Co do wagi to...hmmm ja też muszę zgubić jakieś 4-5 kilo i mimo, że nie karmie
                  piersia to ciężko mi się zabrać za siebie, nie jem dużo , tak mi się wydaje
                  przynajmniej ale jestem ciągle tak zmęczona i niewyspana, że poprostu nie mam
                  sily a jedzonko to dla mnie przyjemność, można czasami spokojnie usiąść...
                  Chętnie przylączę sie do grupy wsparcia i może razem coś wywyślimy...
                  Widzę jednak, że moja teoria, że jak sie karmi piersia to na pewno się chudnie
                  nie sprawdza się zawsze-do kiedy mala dostawala moje mleczko (laktator i butla)
                  to chudlam w niezlym tempie...A wogle to mam obsesje na punkcie wagi i bardzo
                  mi z tym źle-nawet boję się żeby niunia nie byla za gruba i ciągle porównuje ja
                  z innymi dziećmi.

                  Wózek-my z konieczności (inglesinkę skaradziono) kupiliśmy chicci trakking i
                  mala jeździ przodem do świata od jakiegoś czasu-jest zadowolona, gorzej ze mna
                  bo jej nie widzę. Koleżanka śmiala się, że miala dość patrzenia na mamusię...Oj
                  bardzo podobal mi się Atlantico..cóż nie można mież wszystkiego.

                  Powoli zbieram się do wyslania Wam zdjęć mojej pociechy, narazie wklepalam
                  chyba wszystkieadresy...to juz coś.

                  papa i życzę milego weekendu

                • kamymama Re: Witajcie w piątek 04.02.05, 10:16
                  Cześć dziewczyny!
                  malilka chyba masz rację i wrócę do starego wózka, ma on przekładaną rączkę, po
                  wolutku będę Kamcię przyzwyczajać do jazdy przodem:o)
                  Piszecie o dietach, ja jestem na diecie już miesiąc, sama ją sobie
                  wymysliłam:o) Jem o wiele mniej, czasami w jeden dzień zjadam tylko warzywa,
                  czasami owoce, na obiad sucharki z mlekiem i tak wymyślam sobie. Ogółem nie jem
                  teraz dużo, jak jestem głodna to zjem kromeczkę i mam dość. Z tego co mi lekarz
                  powiedział, to najpierw trzeba zakórczyć żołądek, żeby później wytrzymać rygory
                  diety. Nie wiem ile schudłam, ale w ciągu 3 tygodni zeszło mi 6 cm. w pasie i 5
                  cm. w boczkach. Wagi nie mam, więc na kg. tego nie przeliczę, ale tłuszczyk
                  niewiele waży, mogło spaść jakieś 1-2 kg.
                  www.twojadieta.info/
                  To jest strona z różnymi dietami, trochę poczytałam i moja dietka składa się
                  chyba z nich wszystkich po trochu.
                  Udanego dzionka, a chore dzieciaczki niech szybciutko wracają do zdrówka.
                  • inia25 ROTA WIRUS i LINK DO DIETY 04.02.05, 11:24
                    mamaaga - rota wirus moze byc bez wymiotow. dawaj duzo pic i kup lakcid, albo
                    lacidofil, albo trilac i podawaj 2 x dziennie. ogranicz mleko. podawaj sok z
                    marchwi i jagód.

                    a tu dieta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=19465965

                    dzis zaczelam i wlasnie jem juz 5 marchewkesmile))
                    • godiva Do Inii 04.02.05, 12:21
                      Widziałam na tamtym wątku, że dziewczyny przysłały Ci książkę w wersji
                      elektronicznej. Nie będę się tam wpraszać - więc poproszę Ciebie o przesłanie,
                      jeśli możeszsmile))) Uśmiecham sie zachęcając....
                      A jak dietka - jesteś głodna? Bo jak czytam, co te dziewczyny tam zjadają to mi
                      na samą myśl żołądek wykręca z głodusmile
                      • inia25 Re: Do Inii 04.02.05, 12:53
                        wiesz co ja glodu nie czuje, bo wciaz sobie chrupie marcheweczki i ogorki.
                        jak na razie spoko.
                        ksiazke zaraz wysyłamsmile)
                        • mamaaga1 Re: Do Inii 04.02.05, 13:13
                          Kinga-czy ja tez moge usmiechnąć sie o tą książkę??? smile smile smile
                          Chyba najgorszy dla mnie bylby brak chlebka ale może się zdecyduję-przynajmniej
                          tu sie coś je i to dosyć róznorodnie...
                          Moje chorutkie dziecię zasnelo, rośnie jej znowu gorączka, dzięki za informacje
                          o rota wirusie ale narazie nie mam pewności...a nie chcę tu roztrząsać tematu
                          kupowego. Czy dzieci boli brzuszek ? Matylda nie chce nic jeść, w nocy pila
                          tylko mleczko z kaszą a dzisiaj pila troszkę herbatki, jadla odrobinke chlebka
                          ryżowego i 60 ml mleka...no ale mówisz, że lepiej ograniczyć mleko.
                          Chyba powinnam sie polożyć ale zawsze mam takie szczęście , że jak tylko glowe
                          do poduchy przyloże to maluda już jest na nogach sad
                          pozdrawiam
                          • inia25 mamaaga 04.02.05, 13:48
                            podawaj malej duzo marchwianki (gotowana marchew zmiksowana w tej wodzie co sie
                            gotuje). A jak podasz lakcid, lacidofil, albo trilac, to krzywdy nie zrobisz
                            nie martw sie. unormujesz prace jelit malej. najwazniejsze to -duzo pic. no i
                            przy czestych kupach wietrz pupe, bo bedzie tak jak u nas.... niestety znowu
                            zmora wrocilasad((

                            eklon - ja na spotkanie jak najbardziej za!!!!

                            ksiazke zaraz wysyłam
                      • eklon Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 12:55
                        Cześć Dziewczyny,
                        Na wstępie zaległe życzenia dla wszystkich 9 i 10 miesięczniaków!

                        Kordula powodzenia na egzaminie! Dobrze, że z serduchem Kamila wszystko ok!

                        Ja-Sylwia - zdrówka dla Jędrka. Dla alergików faktycznie lepszy jest lakcid
                        aniżeli lacidofil, ale ja przy kuracji antybiotykowej podawałam lacidofil, bo
                        ma mocniejsze działanie.

                        Gosiak05 i Inia ależ Wasze dziewczyny są szybkie! Ciekawe kiedy zacznie chodzić
                        pierwszy chłopak!

                        Bebicka - na wysuszoną śluzówkę dobry jest sterimar (ok.20zł w aptece) no i
                        przede wszystkim nawilżacze powietrza na kaloryferach!

                        śpieszę donieść, że moje dziecko jakoś przeżyło pierwszą nockę bez cyckania
                        mamy! Babcia też żyje, więc chyba nie było tak najgorzej!

                        Ja jestem za to potwornie zmęczona, bo 1000km po polskich drogach w dwa dni
                        plus spotkania ... po prostu katorga. Najgorsze, że SAP ma być wdrożony tak na
                        100% już 1. stycznia przyszłego roku. Dla tych, które nigdy nie brały udziału w
                        takich pracach powiem, tylko, że chyba wyprostowanie wieży w Pizzie byłoby przy
                        tym rzeczą wykonalną. Faktem jest, że kolejne spotkanie mamy już wtorek/środa
                        na szczęście w biurze w Warszawie a nie na końcu świata, więc może spotkanie
                        Wasrszawianek we wtorek wieczorkiem? Tym razem może bez pociech, bo mój Michał
                        zostanie z babcią!

                        Teraz o sprawach aktualnych.
                        Idą dwie górne jedynki i Michał cierpi z tego powodu przeokropnie, nie chce
                        nawet pić z niekapka i ćwiczymy przez to picie z kubeczka! Nocki niespokojne,
                        moja mama podała mu przedwczoraj viburcol, a dzisiaj chyba też to zrobię, bo
                        dziś w nocy jęczał przez sen, więc mu chyba te zęby faktycznie przeszkadzają!

                        Michał chodzi przy wszystkim jak najęty i oczywiście nadal raczkuje z
                        prędkością światła! I zapomniałam się pochwalić, że miniony weekend po raz
                        pierwszy powiedział mama, na razie niestety nieświadomie.

                        Ograniczyłam Michałowi wszystkie kaszki mleczno-ryżowe, bo znowu go wysypało.
                        Malilka Ty narzekasz na monotonię jadłospisu Maćka? U nas nie przeszło jeszcze
                        nic z nabiału, żółtko i żadne cytrusy, jedzenie jest monotonne ale na szczęście
                        moje piersi nie odmawiają jeszcze posłuszeństwa, bo w przeciwnym razie byłoby
                        krucho z wapnem.

                        Muszę wracać do pracy, bo zaległości ogromne. Może zajrzę w weekend, bo chyba
                        będziemy siedzieć w domu.
                        • opolanka1 Re: Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 14:34
                          Hej!!!

                          eklon, ale Ci zazdroszczę, nie wiem kiedy moja Zuzia przespi cała noc, chyab to
                          wtedy opije...zresztą szykuję sie do odzwyczajenia jej od nocnego tego jednego
                          posiłku, ale teraz jej zab szedl, miała katar, ja troche podziębiona, wiec obie
                          musimy ejszcze chwilkę poczekąc....

                          Co do kg, to chyab u mnie też zostal kilogram moze dwa, ale ja mam ochote na
                          siłownie, tylko wieczorem jakos sil mi brakuje, każdego ranka mam silne
                          postanowienie i nadal echo...a w tej kwestii zawsze byłam na 100%
                          zmobilizowana, sport to moje drugie ja...hihi

                          a co do diety, ja raczje jej ine stosowałam dla schudnięcia ale lepszego
                          samopoczucie, moi koledzy natomiast chudli jak trza, kaloryfer pojaiwał sie na
                          brzuchu, w pasie po kilka cm w ciagu miesiaca...a wsyztsko polega na nie
                          łaczeniu bialka z weglowodanami.....warzywa oprocz ziemniaków ajko tych
                          weglowodanów traktujesz jako jedna grupe tak samo owoce i mozesz to alczyć
                          dowoli z białkeim albo weglowodanem...np. ryz z warzywami, ale bez mies,
                          kurczak z warzywami ale bez ziemniakow, chleb bez masła sera, ale z ato z
                          pomidorem, sałatka tunczyk, ser, jajko bo to wszystko białko...i t d.....dział
                          naprawdę widizałm super efekty

                          uciekam do małej.
                          gdyby mnie juz dzisiaj nie było, to wspaniałego weekednu
                          ja mamtą kolacje z koleżankami, taka niespodzianka z okazji urodzin
                          kumpeli..wiec szykuje sie wspaniały babski wieczór
                          • jagna.04 Re: Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 15:19
                            Wszystkiego superowego dla Igorka!

                            Chorującym dzieciaczkom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

                            Contraria, bardzo się cieszę że się odezwałaś i że u Was wszystko w porządku.

                            Igosiu, zaciekawił mnie ten wózeczek, jednak na stronie producenta nie ma ceny.
                            Ile dałaś? I napisz koniecznie jak go dokładnie przetestujesz.

                            U nas noce bez zmian, Niki nadal się budzi raz i dostaje dużą butlę wody z
                            sokiem i śpi do rana. Poza tym od paru dni zaczął raczkować i jest to strasznie
                            słodki widok. Jak ma gdzieś dotrzeć szybciej, to dalej swoim wytrenowanym
                            czołganiem, ale raczkowanie idzie mu już też coraz sprawniej. Poza tym rozgadał
                            się. Mama, baba, dada, daj, mam, nie i dużo innych niczego nie przypominających
                            słów. Nadal nie mówi tata i tacie jest troszkę przykro.

                            Od jakiegoś czasu mały dostaje banana i przeszedł bez problemu. Jutro mam
                            zamiar zrobić prowokację mlekiem. Zobaczymy, czy nadal go nie toleruje.

                            A dziś rodzice wyprawiają wspólną 30-tkę i organizują imprezkę poza domem. Mam
                            nadzieję że wszystko się uda.

                            Pozdrawiamy z mocno zaśnieżonego Krakowa.
                            • malilka Re: Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 17:10
                              Moje szczęście daje ostatnio czadu, dzisiaj wstał o 5.40, normalnie się
                              poryczałam jak musiałam wstawać, dwie noce pod rząd po 4h snu to ponad moje
                              siły....
                              Dobrze, że dzisiaj cały dzień siedzimy u moich rodziców, to przynajmniej mam
                              ogromną pomoc, no i rodzice byli na spacerze z małym, a ja odpoczywałam.

                              Igosia, muszę ten Twój wózeczek obejrzeć na żywo, opis brzmi super, choć taka
                              parasoleczkę będę potrzebowała dopiero za jakiś czas. Super śliczny też ten
                              Quinny Buzz, ale jeśli chodzi o designowe mercedesy to jak dla mnie bugaboo
                              frog:
                              www.bugaboo.com/uk/
                              • inia25 Re: Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 20:05
                                wlasnie wychodze zaraz na imprezke. tatus zostaje z ola (zlamalam zasade albo
                                razem albo zadne z nas)

                                czy ktoras z was chciala kupi baby dreams walkerr??? znalazlam na allegro -
                                podobno z gwarancja jeszcze, moze warto?
                                www.allegro.pl/show_item.php?item=41202798
                                • kordula3 Re: Witam prawie weekendowo! 04.02.05, 21:00
                                  witajcie,
                                  a ja wkuwam i wkuwam...
                                  mały już śpi, więc teraz lepiej mi pójdzie smile
                                  a co tych diet, to może założymy jakiś swój wątek na "mama cud", co? bo myślę,
                                  że tu to trochę nieładnie mówiąc "zaśmiecamy".w końcu ten jest o naszych
                                  szkrabach, a też nie wszystkie mamy chcą tracić zbędne kilogramy... co o tym
                                  myślicie?

                                  na dziś to niestety wszystko. wracam do nauki. życzę tylko jubilatom wszystiego
                                  naj, naj, impezowiczom (czytaj: ini) udanej imprezki, a pozostałym spokojnej,
                                  przespanej nocy.
                                  pozdrawiam,
                                  dorota.
                                • ania300 Re: Witam juz weekendowo! 04.02.05, 21:11
                                  Malilko, witaj w klubie śpiacych po4-5 godzin. Czasem to mam po kilka takich
                                  nocek pod rzad, i to wcale nie z powodu młodego tylko z tego przemęczenia mam
                                  problemy z zaśnięciem. A wózek ze stronki jest rzeczywiście odjazdowym
                                  mercedesem, ach....gdyby tylko mieć wór pieniędzy...

                                  Wydrukowałam sobie zestw ćwiczeń na brzuch, ta osławiona 6 Weidera, muszę się
                                  wziać za siebie, a ćwiczenia to jedyna droga, za bardzo kocham jedzenie i
                                  słodycze, a warzywa to raczej nie należa do moich przysmaków.

                                  Wczoraj zostawiłam młodego z moja mama i pojechałam na zakupy. A w tym czasie
                                  babcia właczyła Kubie tv(brzydka babcia!już dostała OPR) a w tv jakas babka cos
                                  gadała, a Kuba na jej widok:"mama, mama". Do mnie tak nie mówi, tylko do
                                  obcych, i to telewizorze, przykre to, ale zarazem śmieszne.

                                  Od wczoraj hiciorem jest szczoteczka do zębów z włosiem (gumowe wypustki poszły
                                  do lamusa) i pasta do zębów. Ze szczoteczka się nie rozstajemy przez cała
                                  kapiel, wycieranie, smarowanie, ubieranie w śpiochy, dopiero przy cycku
                                  szczoteczka odpada. Niestety, nie ma szans na to, żeby zjeść kolacje a potem
                                  umyć zęby,ale chociaz nawyk mycia kłów się wykształca, dobre i to...No i tu
                                  rodzi się pytanie: czy ta pasta dozębów o smaku coli(pewnie sama chemia w niej
                                  jest) nie zrobi szkody w organiźmie? Bo Kuba nie umie jej wypluwać tylko wręcz
                                  ssie szczoteczkę.CZy Wasze dzieci tez tak robia? A może jest jakiś sposób na
                                  wypłukanie buzi?

                                  Pozdrawiam serdecznie umęczone (niech się dziś wyśpia), czuwajace przy
                                  chorowitkach(oby dzieci smacznie spały i zdrowiały podczas snu) i dla
                                  imprezowiczek (ale Ci Iniu zazdroszczę!smile))))
    • ja_sylwia znów mam niejadka... 04.02.05, 20:54
      jędruś był chory cały 1 dzień. Miał gorączkę, kaszlał i smarkał. Na drugi dzień
      trochę tylk pokasływał, 3x dałam mu syropek i już mam zdrowiutką rybkę, więc
      chyba jednak ząbki mu dokuczyłu, Ale....znów niechętnie je. I to o dziwo
      mleczko, które dotychczas wciągał (Nutramigen, dla niewtajemniczonych-karmię
      już tylko butlą)3x dziennie po ok 230 ml, teraz ledwo 60 ml, 2,3xdziennie.
      Martwię się!!! Obiadki i deserki je w miarę, chociaż bez entuzjazmu, muszę go
      zabawiać. Zupki ok 150-200 góra, deserek podobnie. Buuu, mam już gnać do
      lekarza, czy poczekać??
      • kordula3 Re: znów mam niejadka... 04.02.05, 21:05
        sylwia,
        ja bym poczekała z tym lekarzem, może to naprawdę ząbki i stąd ten brak
        apetytu, albo taki dzień; mój kamiś tez ma czasem słabiutkie dni w jedzeniu.
        jednak jakby gorączka znowu przyszła, to nie czekaj z tym lekarzem.

        przesyłamy duuuuużo zdrówka dla wszsytkich chorowitków!!! dzieciaczki
        zdrowiejcie szybciuko!
        • ania300 Re: znów mam niejadka... 04.02.05, 21:18
          Sylwia, Kuba od jakiegoś czasu tez mizernie jada, a żeby zjadł 150 ml obiadku,
          to tez muszę jakies show uskuteczniać. CZasem dochodzi do tego jego wrodzona
          pobudliwość (każda część ciała podaża w inna strone i gdyby mógł to by uszmai
          jeszcze klaskał) i normalnie mam nerwy napięte na maxa.
          Myślę ze jak COŚ je, to jest ok, gorzej jakby nic nie jadł. No i z goraczka nie
          ma żartów, zgadzam się z Kordula.
          Pozdrawiam i wytrwałości życzę!
          • monikaps Re: znów mam niejadka... 05.02.05, 00:23
            Najlepsze zyczenia dla Mai i Maciusia! Duzo radosci i sloneczka kazdego dnia i zapalu w zdobywania swiata! I nie meczcie za bardzo swoich mamus i ladnie spijcie!
            Spotkanie w Warszawie we wtorek, czemu nie.
            Pozdrawiamy
            Monika i Ewa
            • kamymama sobota... 05.02.05, 10:09
              Buziaczki dla solenizantów, aby następny miesiąc był owocny w postępach.
              Miałam dzisiaj jechać do domciu, ale 500 km. samej z Kamcią w aucie nie
              uśmiecha mi się. Kama coprawda spi w aucie ale tylko z 4 godzinki, a co z
              pozostałymi 4? Sama nie dam rady prowadzić i zabawiać bajtla. Szkoda,
              strasznie, bardzo strasznie mi sie tęskni za domem, moim miastem i za
              znajomymi:o( Mamy kontakt telefoniczny, ale to nie to samo co widzieć i móc
              porozmawiać na żywo! Ale ja tęsknię, a i moi rodzice i siostra z dziećmi
              chcieliby zobaczyć Kamcię.
              Kamcia ostatni tydzień ładnie przesypiała nocki. Od dzisiaj jej się coś
              zmieniło:o( Obudziła się o 4:20 i koniec spania! Usypiałam ją 1,5 godziny! Ona
              zamiast spać smiała się, gadała sobie soś po swojemu ale wkońcu zasnęła. Za to
              ja się wybiłam ze snu i teraz piję 3 kawkę. Cos mi się wydaje, że następne
              ząbki idą.
              Z postępów Kamy to zaczęła chodzić trzymając się moich rąk, zrobi też 1 kroczek
              sama jak ją zawołam i wyciągnę ręce, puszcza się wtedy mebla, robi niesamowity
              uśmiech i krok... Pewnie jeszcze miesiąc i będzie tuptać!
              Lecę obiadek gotować. Miłej soboty.
              • kamymama Re: sobota... 05.02.05, 10:48
                ja_sylwia - Kamcia też ostatnio coś mi nie chce jeść, mleka zjada jakieś 120
                ml, a zawsze wcinała 220 ml, zupki zjada kilka łyżek i na tym koniec. Czasami
                uda mi się wcisnąć w nią deserek i trochę bułki z szyneczką, ale to też są
                mizerne porcje. Ważne, że wogóle coś je. Lekarka mi mówiła, że to może być
                spowodowane wyrzynaniem się ząbków. Jak na wadze nie tracą to znaczy, że więcej
                pokarmu nie potrzebują, tak mi sie wydaje.
                • opolanka1 Re: sobota... 05.02.05, 12:32
                  Hej kobitki!!!!
                  Wielkie buziaczki i uściski dla Mai i Maciusia, rosnijcie zdrowo, i szczególnie
                  ty maćku śpij wiecej!!!!


                  Dzis sobota, i pierwszy dzięn dla mnie od niepamiętnych czasów , jak dłuzej
                  pospalam do 9.30..oczywisice budziłam siew częsniej an karmienie malej...tatuś
                  zaja ł sie córeczka, teraz jest z nią na spacerze, juz ponad godzinkę, a ja po
                  wczorajszej imprezie jakos sie troszeczkę słaniam...ale warto było, zjechaąłm
                  do domciu na 2.00 w nocy, impreza w knajpie pod koniec zakońcyzła sie tańcami
                  z personelem...było 7 bab w tym solenizantka, ngdy nie przyszło mi do głowy ,
                  ze bede tanczyc we włoskiej knajpie....Dobra wracam do bardziej przyziemnych
                  spraw, gotowanie i sprzątanie..i nie mam za miaru dużó gadac bo wczoraj sie
                  nagadaąłm..i jeszcz jedno miałam w samochodzie 6 osób, wiec koleżanka jechałą w
                  bagażniku, dobrze, ze kombiak, to miała konfortowe waruunki, tak sie bawiłam....

                  chce tak czesciej......
                  • pearl24 Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 13:17
                    a ja wyjątkowo nie z domu tylko z uczelni.
                    Wykład był tragicznie nudny więc wyszłam i skrobne troszkę.

                    Maciusiu-wszystkiego najlepszego,malilko przekaż od Mai całuska i uściskismile

                    -inia-to w koncu kiedy to spotkanie??w przyszłą niedzielę?
                    -lidszu-gdzie w Wawie chodzicie na basen,na kasprzaka?chodzimy w sob na 14
                    (choc ostatnio przez choroby to racej nie chodzimy)to może sie mijamy.
                    -kordula-ja musze oddac prace na poczatku marca i bede sie bronic w okolicy
                    świąt.a potem czeka mnie 6 egz końcowych na logopedii więc pewnie odpocznę w
                    wakacje;
                    dieta-ja raczej powinnam sie zastanowić jak troszke przytyc,bo mąż mi już
                    powiedział że mam cytuję "d... zdecydowanie za chudą",już 5mies po porodzie
                    ważyłam 5kg mniej niz przed ciążą,udało mi sie odzyskać 2kg a to za sprawa
                    słodyczy które pochłaniam,wspomne że pączków wciągnęłam 6.
                    kopenhaska-kiedys stosowałam żeby sprawdzic i ja uważam ze jest ok i wcale nie
                    trzeba wrócić do poprzedniej wagi jak sie je z rozsądkiem,ale jest sie w czasie
                    jej stosowania bardzo zmęczonym,no ale można ładnie schudnąć

                    viburcol-widze że niektóre z was stosują u maluchów ale nie wiem czy wiecie że
                    żeby przynósł efekt trzeba go stosowac REGULARNIE,a nie doraźnie.To preparat
                    ziołowy i podawanie przez kilka dni przynosi efekty,inaczej nie poskutkuje.

                    Ostatni hicior u nas-szczoteczka do zębów elektryczna.No Maja ma taki ubaw że
                    szok.Nie pozwoli sobie z buzi wyciągnąć,myje ząbki i masuje dziąsła i śmieje
                    sie bo ją łaskocze.

                    I musze sie wygadać...
                    Byłysmy na ważeniu u siostry w przychodni i wkurzyła mnie baba.Waga 9900,a
                    długość podobno 74cm-co z tego jak Maja nie dała sobie wyprostować nóg na tym
                    chol... stole i płakała.Jak ja ją mierze no to jak byk wychodzi koło 80.No i
                    na "odchudzanie".Niby że co??Bo jej centyle tak wskazują.Mówię że Maja to
                    raczej niejadek-jak zje max 150 to dużo,kaszek za bardzo nie chce.A ona mi na
                    to że jaki tam niejadek jak tyle wazy.Oooo
                    Druga rzecz-czy staje w łózeczku-mówię że dopiero klęka,kilka razy wyprostowała
                    nózki przy meblach ale w łózeczku nie bo ja jej tam nie wkładam(nawet nie jest
                    obniżone)i że dopiero od tyg raczkuje więc pewnie niedługo zacznie."nooo,nie
                    dobrze,juz powinna chodzić w łózeczku-no ale nic dziwnego,pewnie jak jest cały
                    czas noszona na rękach to nie ma jak stanąc"
                    A jak spytała czy sma zasypia w łózeczku-a ja że nie bo przy piersi i śpi ze
                    mną,to myślałam że wystawi mi etykietkę najwyrodniejszej i najgłupszej matki-
                    tak na mnie spojrzała.
                    O se myślę ty babo!!!I posłałam słowotok,w tonie grzecznym acz stanowczym że to
                    ja raczej wiem ile moje dziecko je i czy jest noszone czy nie, i że nigdzie nie
                    jest napisane że dziecko ma koniecznie spac w łózeczku i że skoro mi to nie
                    przeszkadza to wara.No i wyszłam wkurzona,dobrze że lekarka nic nie powiedziła
                    na temat 'stosunku skali wagi do wzrostu'.
                    No bo jak młoda ma spalać to co je jak nie raczkowała do tej pory i widzę że
                    gruba nie jest i mało je-no nie wkurzona to jestem do dziś.
                    wygadałam sie i mi lepiej

                    Kończę bo sie nakręcam i zaraz sie zagotuję.
                    pozdr

                    • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 13:46
                      witam witam
                      buziaki dla maciusia i mai!!! rosnijcie duzi i zdrowi. maciusiu zacznij mamusi
                      ładnie spać, żeby w koncu kobieta sie wyspała!!!

                      ale sie wczoraj ubawiłam..... fajnie było, oby tak czesciej

                      SPOTKANIE: musimy koniecznie dogadac czy w sobote czy w niedziele bedzie. z
                      tego co pamietam to lidszu nie pasuje niedziela. nam jest bez roznicy,
                      dostosujemy sie.

                      we wtorek tez sie pisze na wieczorne spotkaniesmile))

                      a ola wciaz podziebiona. normalnie juz nie wiem co robic. chyba zmienie
                      pediatre, bo dziecko juz 2 tyg bez spacerow a poprawy i tak nie ma. ciagle ma
                      rozwolnienia, to moze jakies badania powinna zlecic, bo moze ola ma jakas
                      bakterie!!! no mowie wam juz nie mam sily.

                      w kwestii czytania bajeczek, to ola nawet i 30 minut slucha z zaciekawieniem.
                      pokazuje w ksiazeczce gdzie jest wilk i czerwony kapturek. mamy takie male
                      bajeczki w ksiazeczkachze sztywnymi kartkami. tesciowa kupuje nalogowo, juz
                      mamy ich ze 40smile) a przed wczoraj wiecie co zafundowalam dziecku?? bajki z
                      rzutnika na scianie.. takie z naszego dziecinstwa. ola srednio sie tym
                      interesowała, ale ja mialam niezla frajde...

                      dobra spadam ogarnac mieszkanie, bo patrzec nie moge na ten balagansmile)

                      malilko - w ramach wariacji kulinarnych, moze zrob mackowi omlet, albo
                      nalesniki?? mam przepisy z poradnika nutricia, teoretycznie od 12 miesiaca, ale
                      nie ma wnich nic, co przeszkadaloby we wczesniejszym podaniu, no chyba ze ktos
                      jeszcze bialka nie podaje (a ty chyba podajesz)??
                      • malilka Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 14:26
                        No i moje maleństwo, które dopiero co mi położono na piersi tuż po wyjęciu z
                        brzucha ma już 10 miesięcy! Ani się obejrzę, a już trzeba będzie kandydatki na
                        synowe oceniać, hihi smile Buziaki dla forumowej bliźniaczki Majeczki, cmok!

                        Gosiu, jak przeczytałam o Twojej wizycie u pediatry, to aż mną zatrzęsło!
                        Babsztyl paskudny! A co do wagi to przecież wystarczy na dziecko spojrzeć, żeby
                        ocenić czy jest za pulchne czy nie i skoro dla Ciebie wygląda ok to znaczy, że
                        tak jest. Ja nie wiem ile mały teraz waży bo nie byłam u lekarza od 2 m-cy, ale
                        na moje oko wygląda dobrze, więc mam gdzieś centyle, choć jak już do pediatry
                        pójdę, to na pewno będzie je analizować.
                        Misiek ostatnio odmawia współpracy przy szczotkowaniu zębów i teraz rano, żeby
                        mu umyć zęby po śniadaniu muszę mu dać do łapki coś zakazanego typu pilot czy
                        komórkę, a wieczorem szczotkuję mu zębole w wannie a tatuś go zabawia nakręcaną
                        rybką (mamy taką jak lgosia smile. I właśnie sobie pomyślałam, że może by
                        spróbować szczoteczkę elektryczną, ale bałam się, że to może za wcześnie, no
                        ale skoro Maja już taką ma i jest ok, to my też spróbujemy. A jaki model tej
                        szczoteczki masz?

                        Książeczki czytamy już z 8 miesięcy i mały już rozpoznaje te od których
                        zaczynaliśmy, czyli "Okulary", "Stefka BurczymuchE" i "Pawła i Gawła", jak
                        biorę nasze 20 książeczek do ręki i go wołam do czytania, to potrafi te trzy
                        wyłowić ze stosu, a jak zaczynam je czytać to cieszy się i piszczy z radości.
                        Mogłabym je czytać w kółko, tak je lubi. Codziennie czytamy z 3x po 15-20
                        minut, jak mały ma zły humor i marudzi na wszystko to czytanie wywołuje uśmiech
                        od ucha do ucha, więc na pewno bardzo to lubi.

                        Iniu, oj biedniutka Twoja Ola, zwłaszcza te 2 tyg w domu bez spacerów muszą być
                        dla niej przykre, może rzeczywiście pokaż małą innemu lekarzowi, skoro czujesz,
                        że coś nie tak. A omlet czy naleśniki to na pewno mogłabym zrobić, białko
                        podaję od jakiegoś czasu i jest ok. Mnie tylko czasu brakuje na wymyślne
                        pichcenie sad Na przykład obiad mały je zaraz po spacerze. Podgrzewam
                        rozmorożoną wcześniej zupkę i już, a jakbym miała robić drugie danie, to misiek
                        musiałby czekać i by się wkurzał...
                        Aaaa- truskawki po kilku dniach go uczuliły, mimo że były od mojej mamy z
                        działki i na pewno nie sypane. Jeden policzek zrobił się szorstki i wyskoczyły
                        na nim czerwone plamy, bardzo oryginalnie smile))) Na szczęście po 5 dniach już
                        prawie nie ma po tym śladu.
                        • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 15:05
                          malilko, ale omlet czy nalesniki, to mozesz mu dac nie na obiadek, tylko np
                          rano (w ta luke o ktora sie tak martwilas, chyba o 11 godzinie)

                          a pediatre to naprawde chyba zmienie.
                          • male_co_nieco Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 20:52
                            Witam smile

                            Trochę mnie nie było ale nadrobiłam zaległości.

                            Na początku, w imieniu Igora dziękuje za życzenia, składamy też życzenia
                            pozostałym dzieciaczkom, którym stuknął 10 miesiąc.

                            Gratulacje dla Oli !!! Igor nie poczynił postępów w chodzeniu, dzisiaj
                            natomiast odkryłam kolejny ząb tylko za chol…ę nie wiem czy to 4 czy 5, po
                            drugiej stronie też jest już tuż tuż , podejrzewam że jutro się pojawi. Jeśli
                            już w temacie zębów jestem to u nas tak jak u Malilki z myciem przestało być
                            różowo, Igor przygryza szczoteczkę i mycie łatwe nie jest.

                            Ostatnio Igi się rozgadał, mama jeszcze nie padło i podejrzewam że tata będzie
                            pierwsze , dzisiaj wannie zapamiętale ćwiczył coś co brzmiało właśnie jak
                            tatasmile No a poza tym rozrabia niemiłosiernie i jest suuuupeeeer!!!!!

                            Książek mamy sporą kolekcję, nawet dzisiaj kupiłam dwie kolejne, czytamy już
                            dosyć długo, jak Igor był jeszcze takim małym kurczakiem co wisiała na piersi
                            cały dzień to żeby sobie czas umilić czytaliśmy Puchatkasmile Teraz bardzo lubi
                            lokomotywę, kukuryku i małego pieska. Długo wprawdzie nasze czytanie nie trwa,
                            bo młody musi być cały czas w ruchu.

                            Kordula, Pearl ja też się zmagam z pracą. W środę i dziś miałam egzamin , w
                            przyszłym tygodniu dwa kolejne, już i się tak nie chce  co do samej pracy
                            zostało mi jeszcze sporo pisania, pierwszy termin obrony pod koniec marca i nie
                            wiem czy się wyrobię.

                            Chyba mnie bierze jakieś choróbsko, jakoś niewyraźnie się czuję.. idę do wanny
                            a potem sobie coś zaaplikuję
                            • male_co_nieco Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 20:55
                              no i jeszcze coś na poprawienie nastroju

                              users.pandora.be/stefdirrix/flash/queen.htm

                              • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 21:13
                                czesc!!

                                ostatnio dostałam ten link od kogos mailem. cazowy jest - a ola w niego sie na
                                maksa wsluchujesmile)

                                w kwestii chodzenia - pochwalilam sie na forum i jak zwykle magia zadzialala i
                                ola troszke jakby przystopowala. musiala bolesnie upasc bo jakos tak na maksa
                                asekurancko sie przemieszcze (czyli tylko za rece).

                                malilko namawialam cie ne nelesniki, i tak mnie naszla ochota zeby je oli
                                zrobic, no i zrobilam. i co??? i d.pa blada, za chiny nie chciala tego jesc.
                                ale moze to dlatego ze dalam jej z powidlami pomaranczowymie?? pozniej dalam z
                                jagodami, tak jakby lepiej ale to tez nie to.

                                jesli chodzi o zeby u nas - to nadal tylko dwasad(((

                                aaaaaaaaaaa i najwazniejsza rzecz, ostatnio ola ma faze tylko tata. jak byla
                                tylko mama to chcialam zeby to sie zmienilo na tate, a teraz jak sie zmienilo,
                                to jestem cholernie zazdrosna!!!

                                lece sie powylegiwac w wannie
                                • mag-da Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 22:58
                                  Hej, wszystkiego najlepszego życzymy wszystkim 10 miesięczniakom, niech
                                  kolejny miesiąc upływa przede wszystkim w zdrowiu.

                                  Henryczkowi buzia się nie zamyka od rana mama, tata,baba, dada, a gu.. a bu...
                                  a tu...do tego jeszcze strasznie krzyczy a najlepiej mu to wychodzi na klatce
                                  schodowej.

                                  Dałam mu dzisiaj na śniadanie płatki owsiane, zjadł parę łyżek by zaspokoić
                                  pierwszy głód a potem nie chciał. Mam w związku z tym pytanie jak bardzo trzeba
                                  je rozgotować. U mnie było widać ziarenka i tak teraz myślę że może dla niego
                                  jednak było to trudne do zjedzenia. Czy wy rozgotowujecie na totalną ciapę?

                                  Aaaa i jeszcze w temacie śniadań to dziś spotkałam coś dziwnego. Kupiłam
                                  Henryczkowi płatki kukurydziane specjalne dla dzieci. 100% kukurydzy, bez
                                  żadnych dodatków. I na opakowaniu jest napisane że podawać od 12 miesiąca.
                                  Dlaczego? Macie jakieś sugestie. Anglicy do żywienia dzieci podchodzą z
                                  większym dystansem niż w Polsce. W słoiczkach od 4 miesiąca widziałam
                                  pomidory, banany. Gluten już wchodzi od 7 miesiąca, widziałam nawet deserki
                                  czekoladowe i kokosowe dla takich maluchów jak nasze. Co takiego jest z tymi
                                  najzwyklejszymi płatkami na świecie? Czy któraś z was już podawała?

                                  Dostałam dziś zaproszenie ze szpitala na pierwsze USG. 8 marca zobaczę mojego
                                  dzidzusia, już nie mogę się doczekać. Na tym liście na końcu drukowanymi
                                  literami napisali że odradzają korzystanie z miejskiego transportu bo można się
                                  spóźnić i przepada wizyta. śmieszne nie.
                                  Zyczę miłej niedzieli, odezwę się w poniedziałek bo jutro Tomek blokuje
                                  komputer na cały dzień.
                                  Pozdrawiam
                                  Inia jak tam Oleńka? Henryczek chorował mi prawie miesiąc i nikt na to nie mógł
                                  nic poradzadzić. Mam nadzieję że u ciebie będzie lepiej i jak tam jej pupcia
                                  już zagojona?
                                  • malilka Re: Mamy 10 misięcy:-)) 05.02.05, 23:20
                                    Z tym gotowaniem to jest tak, że jak przeczytam posty Opolanki czy Inii to
                                    jestem pełna zapału, chcę robić jakieś cuda, a potem zapał mi opada i młody
                                    dostaje kaszkę. Ech, marna ze mnie kucharka, mam wzloty 2x na rok i wtedy
                                    pichcę coś pysznego i wyszukanego, a tak to mi się nie chce.

                                    Dziewczyny, kogo jeszcze wciągnąć na listę? Bo na razie mam tylko dane
                                    Kamymamy, Lildy, Ani300. Gosiak05 napisz coś więcej, znalazłam tylko info, że
                                    Twoja Julka jest z 22 kwietnia.

                                    Magda, to się musisz naczekać na to pierwsze usg, niezła szkoła cierpliwości...
                                    Płatki kukurydziane chętnie bym małemu dawała, ale nie udało mi się znaleźć
                                    takich bez dodatków- wszędzie cukier i jakieś inne świństwa. Jeśli masz
                                    kukurydzę bez żadnych dodatków to dawaj i się nie przejmuj. A płatki owsiane
                                    tylko zalałam wrzątkiem, nie gotowałam (są błyskawiczne). W efekcie była taka
                                    mamałyga, ale z widocznymi płatkami. Niestety młodzieży nie smakowały,
                                    próbowałam tylko raz.
                                    • pletwa Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 11:35
                                      Witajcie dziewczyny i 10-cio miesięczniaki. Szczególnie pozdrawiam Opolankę,
                                      jako że ja też jestem ze stolicy (polskiej piosenki)
                                      Narzekacie czasem, że Wasze dzieciaczki to niejadki, ale chyba nie pobiją mojej
                                      Kamilki. Jutro skończy 10 miesięcy, a waży 7280. Fajnie, nie?sad Zrezygnowała z
                                      cycusia na początku grudnia, teraz dostaje Humanę MCT. Poza tym stoi
                                      samodzielnie, ale jeszcze nie chodzi (oczywiście bez przytrzymywania się
                                      czegoś). Jest wesolutka i pokazuje już swój charakterek. Obecnie przechodzimy
                                      przez zapalenie oskrzeli sad, więc nici ze spacerków i kisimy się w domku. A ja
                                      się teraz kiszę w pracy, buuuu i jakiś katarek już mnie zaczyna męczyć. Oby do
                                      wiosny....spacerki, słoneczko... jak ja za tym tęsknię....
                                      • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 12:24
                                        witam nowa mamesmile)

                                        malilko, u mnie z gotowaniem to jest podobnie jak u ciebie, napalam sie po
                                        postach opolnki, a jak odejde od kompa, to zapominam....

                                        wczoraj chcialam cos pysznego ugotowac oli, schodze na dol do kuchni, a tam
                                        wszystko gotowesmile) prababcia sie postarala. mam z na naprawde dobrze.....

                                        ale dzis zrobie kisielek....

                                        mag-da ja bym chyba tyle nie wytrzymala bez USG, tym bardziej ze ja w ciazy
                                        mialam robione na kazdej wizycie. to byly najcudowniejsze widoki.... a teraz z
                                        tej fasolki mam rozrabiaka, co w kazdy kat musi zajzec!!!

                                        powiedzcie mi jedna rzecz: ola jest przeziebiona, ma chrypke i katar, a kaszlu
                                        nie. pai doktor zalecila nam podawanie dwoch syropkow, prawoslazowy i jakis
                                        eurespal (czy cos takiego). Czy to ma sens??? jak nie ma kaszlu?? na razie
                                        psikam jej tylko do gardla tantum verde, bo moim zdaniem te syropy ta sa
                                        niepotrzebne. a moze podawac jej cos innego??? z pupa juz lepiej, le caly czas
                                        samarujemy mascia z ntybiotykiem.
                                        jutro bede dzwonic do innego lekarza, takiego ktory leczyl mnie i mojego brata
                                        w dziecinstwiesmile) jest podobno swietny (tak twierdzi moja mama). najgorsze jest
                                        to, ze ola wcale nie wyglada na chora, bo jest zywa, energiczna, sporo je....
                                        juz sama zgłupiałamsmile))

                                        dobra lece, bo ola wisi mi na nogawcesmile)
                                        • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 12:25
                                          no i buziaczki dla emilkismile)
                                          • jagna.04 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 13:21
                                            Iniu, moje dziecko brało eurespal przy ostatnim zapaleniu oskrzeli. Fakt, że
                                            miał strasznie brzydki kaszel. Z tego co wiem to lek ten działa przeciwzapalnie
                                            i rozkurcza oskrzela. Więc nie wiem czy ma sens. Może rzeczywiście skonsultuj
                                            to z jakimś dobrym lekarzem.

                                            Witaj nowa mamusiu.

                                            Dziewczyny, nasza impreza urodzinowa była wspaniała. Nie pamiętam kiedy
                                            ostatnio tak dobrze się bawiłam. Wytańczyłam się za wszystkie czasy!

                                            Wczoraj podałam Nikiemu pare łyżeczek owoców z jogurtem naturalnym. Jak narazie
                                            nie widzę żadnych skutków ubocznych, ale jeszcze się nie cieszę. Dziś podam o
                                            pare więcej i zobaczę co będzie jutro. Tak bardzo chciałabym, żeby już go
                                            puściło i żeby mógł pic normalne mleczko a nie jakiś hydrolizat.

                                            Słonecznej niedzieli
                                            • lilda Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 14:33
                                              Witam nową mamę!
                                              Pozdrowienia dla jubilatów. Rośnijcie zdrowo słoneczka kochane.
                                              Kukuś samodzielnie staje w łóżeczku i zaczyna po mału raczkować. Wychodzą mu
                                              następne zęby i jest bardzo niespokojny, a w dodatku jeszcze mu całkiem nie
                                              przeszło zapalenie oskrzeli.Eurespal rzeczywiście jest syropem podawanym przy
                                              kaszlu i działa przeciwzapalnie.
                                              Pozdrawiam bardzo cieplutko i życzę miłej niedzieli
                                              Lilka i Kubuś
                                              • kamymama Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 16:36
                                                Hej dziewczyny! Witam nową mamusię z Kamilką (imienniczka mojej córci:o)
                                                Inia25 Kamcia też dostawała Eurespal, przepisała jej lekarka jak miała katarek,
                                                rozrzedza wydzielinę i dziecko się tak nie męczy, a syropek poskutkował! Wiesz,
                                                co do rozwolnienia kilkutygodniowego to u nas było tak samo, mała robiła po 4
                                                kupki dziennie, rzadkie i zielone, wycofałam z jej jadłospisu wszystkie rzeczy
                                                uczulające i nie pomogło. Lekarka badała jej brzuszek czy jest wszystko w
                                                porządku, wszystko było ok. Stwierdziła, że to reakcja na ząbki - faktycznie,
                                                po 3 tygodniach kupka wróciła do normy, a Kamci wyszły 2 zęby:o) Koleżanka
                                                miała ten sam przypadek, biegunka, a zaraz potem wyszły ząbki. Ale dla pewności
                                                lepiej zbadać malucha.
                                                U nas nadal trwa przyzwyczajanie małej do nowego wózka. Dzisiaj byłyśmy na
                                                spacerku 2 h. i Kama nie marudziła. Chyba zaczyna jej się podobać jazda
                                                przodem. Muszę do niej dużo mówic i od czasu do czasu się pokazać żeby
                                                widziała, że mama jest z nią. Nocki coraz ładniejsze, mała tylko raz coś sobie
                                                w nocy pojęczała, ale się nie obudziła. Spała do 7 rano i bawiła się sama po
                                                przebudzeniu jeszcze pół godzinki. Dzisiaj jestem wyspana!!!
                                                Buziaczki dla następnego solenizanta! My będziemy świętować za 10 dni:o)
                                                Miłego wieczorka i przespanej nocki. Papa.
                                                • malilka Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 18:48
                                                  Ja się dzisiaj super wyspałam. Wczoraj wieczorem zawiozłam małego do moich
                                                  rodziców, wykąpałam, nakarmiłam, położyłam spać i jak już zasnął to wróciłam do
                                                  domu. Odebrałam go dopiero jak wstałam, a obudziłam się o 11.00, super! Młody
                                                  przespała calutką noc od 19.30 do 7.10, a rano dziadkowie tak się nim
                                                  zajmowali, że nawet nie zauważył, że mnie nie było jak się obudził. Życie jest
                                                  piękne jak się człowiek wyśpi!!!
                                                  Wczoraj przeczytałam "Język dwulatka", ale nie podobał mi się. Było parę
                                                  fajnych spostrzeżeń, ale ogólnie według mnie nie warto książki kupować.
                                                  • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 19:15
                                                    witam

                                                    wyszlam z ola na 15 minut na spacer. mam nadzieje ze zle nie zrobilam, a moze
                                                    mroz te bakterie przemrozi.

                                                    chcialam wam napisac, ze rozsnie mi niezla tancereczka. tylko powiedziec jej
                                                    tany tany (beznadziejne okreslenie, ale coz)a zaraz mala podryguje. Jak tylko
                                                    uslyszy muzyke to dryga na calego. hiciorem jest muzyka z filmu m jak milosc.
                                                    jak tylko uslyszy staje przy czym wlasnie jest i tanczy... mowie wam jak to
                                                    smiesznie wyglada.

                                                    aha moja malpka zostala przez swoje babcie wytresowana i robi: papa, pokazuje
                                                    jak lata ptaszek, jaka jest silna, jak ajest duza... normalnie przesigaja sie
                                                    kobiety, co jedna czegos nauczy, to druga nie moze byc gorsza.....

                                                    dzis robie drugie podejscie z bajkami z rzutnika. zobaczymy jak bedzie.

                                                    aaaaaaaa i ubieklam dziecku dzic biszkopt bezglutenowy, PYSZNY wyszedl. tylko
                                                    jak dla oli troszke za twardy i tatus powiedzial ze bedzie mial do herbatki.
                                                    mala co prawda tez go je.

                                                    aha i po wielu trudach i wysilkach znalazlam sklep w ktorym sprzedaja rzeczy
                                                    bezglutenowe - tylko szkoda ze dopiero teraz, jak juz mozemy z glutenem
                                                    eksperymentowac...

                                                    dobra lece sie z mala pobawic
                                                • lidszu Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 19:20
                                                  Na wstępie najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich dziesięciomiesięczniaków.
                                                  Zawsze się uśmiechajcie i nie chorujcie.

                                                  Witam nową mamusię na forum. Mam nadzieję, że będziesz do nas zaglądać częściej.

                                                  Inia - na spotkanie mogłybyśmy się umówić w niedzielę.
                                                  Pearl - my też chodzimy na basen na Kasprzaka. Chodzimy na 14:30, więc się
                                                  mijamy. Może jak już wyzdrowiejecie, to się spotkamy.

                                                  Moje dziecko nauczyło się pokzywać język i robi to namiętnie. Strasznie
                                                  śmiesznie to wygląda.
                                                  Ostatnio na spacerze pokazałam młodej pieska i aż piszczała z zadowolenia. Cały
                                                  czas się za nim oglądała i śmiała. Najpewniej chciałaby takiego zwierzaka w
                                                  domu. U moich rodziców szaleje za kotem i ciągle go tarmosi. Ciągnie go za
                                                  uszy, wąsy oraz wkłada palce do oczu. Boję się trochę, że ją podrapie i nie
                                                  pozwalam na dłuższe tego typu zabawy.

                                                  Inga ostatnio również przy ulubionych melodiach zaczęła się kołysać. Fajnie to
                                                  wygląda - siedzi, ma wyciągnięte ręce do przodu i kołysze się. Super widok.
                                                  Razem z moim mężem umieramy ze śmiechu.

                                                  U mnie też zostało trochę kilogramów po ciąży i już się zabrałam za zrzucanie.
                                                  Jest tego dość dużo i pewnie będzie dość ciężko. Trzymajcie kciuki.
                                                  Ograniczyłam jedzenie, nie jem kasz, ziemniaków, makaronów, ryżu. Ograniczyłam
                                                  spożycie pieczywa, no i oczywiście nie jem słodyczy. Mam tylko nadzieję, że to
                                                  da jakieś rezultaty.

                                                  pozdrawiam,
                                                  Lidka
                                                  • inia25 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 19:30
                                                    no tak moje dziecko ma mnie w nosie. zabawy z tata sa o niebo lepszesmile)

                                                    my tez chodzimy na basen na kasprzaka, tylko ze we czwartek o 19.30. nie
                                                    chcialam chodzi w weekend, bo to jakos tak rozwala caly dzien (a mam co w
                                                    weekend robic w domu).

                                                    ok to ustalamy spotkanko na niedziele, tylko teraz trzeba dograc godzine.

                                                    eklon- co s toba, bedziesz w stolicy?? spotykamy sie??

                                                    teraz to lece do wannysmile)
                                                  • monikaps Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 21:35
                                                    SPOTKANIE: chetnie w niedziele. Godzina dowolna, byle nie za wczesnie - tak od poludnia. Kinga - Ty rzucilas ten pomysl, Ty wyznacz godzine, a gdyby komus nie odpowiadalo, oprotestuje.
                                                    Mielismy dzis isc z Ewa pierwszy raz na basen, tez na Kasprzaka, ale uznalismy, ze przy takiej temperaturze to jednak nie. Zwlaszcza, ze szlibysmy piechota i wracali pewnie podobnie. Teraz juz bedzie samochod, to bedzie latwiej. No i chyba jednak bedziemy chodzic w tygodniu. Wyszlismy tylko na zwykly spacer do parku.
                                                    Ewunia tez lubi tanczyc, mimo, ze nikt jej nie zacheca. Stoi sobie i kreci pupka. A muzyczka dowolna. No i niestety, lubi jak jej mama spiewa, a to nie wiem czy dobrze swiadczy o jej guscie wink Ale chyba wszystkie dzieci tak maja.
                                                    Witamy nowa mame!
                                                    Dziewczyny, czy warto kupowac fotelik Maxi Cosi Priori XP, czy wystarczy ten bez XP? Czy warto doplacac?

                                                    Cieplutkie pozdrowienia
                                                    Monika i Ewa
                                                  • ania300 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 21:46
                                                    Dobrywieczór,
                                                    chce tylko zameldowac, że regularnie czytam posty, choc sie nie odzywam, ale
                                                    sił mi brak na pisanie. Wiec dzis tak na szybciora:
                                                    -najlepsze zyczenia dla weekendowych solenizantów, badzcie zdrowi, a reszta
                                                    bedzie ok,bo zdrowie najwazniejsze!
                                                    -witam nowa mamusie w naszym groniesmile
                                                    -czytanie bajek łaczy sie z konsumpcja ksiażeczek, dobrze że te
                                                    sztywnostronicowe tak szybko w buzi nie rozmiękajasmile
                                                    -przewijanie, jak u Mamyagi, jak nie dam pilota albo komórki to tyłek lata po
                                                    całym łóżku, dzis miałam w kupie własna piżamę po rannym przewijaniusad
                                                    -w dalszym ciagu nie specjalnie gotuję, bo Kuba woli słoikowe jedzenie
                                                    -jestem zrabana przeokrutnie, w dalszym ciagu idzie i wyjść nie może górna
                                                    dwójka, więc młody ryczy nocami(że też te zęby musza rosnac akurat w nocy!)
                                                    -Mamaaga, z jakiego osiedla jesteś? ja z Leśnego...tak pytam z ciekawości, w
                                                    koncu Bydzia to takie małe miasto

                                                    Kończę i pozdrawiam, ide pod prysznic i spać.Dobranoc!
                    • justyna04 Re: Mamy 10 misięcy:-)) 06.02.05, 21:41
                      Piszę rzadko ale dziś mam chwilę to też się pochwalę, a co mam być gorsza wink
                      Patrysia skończy dychę 13 lutego. Jest fest dziewczyną 78 cm i 11 kg, choć wcale nie ma super apetytu. Tydzień temu odstawiłam od cycusia i chyba ja bardziej to przeżyłam niż moja mała. Spi od 21 do 3 - mała herbatka - a później o 5.30 150 ml mleczka ale już u nas w łóżku.
                      Stoi i chodzi przy meblach oraz za rączki ,ale najpiękniej tanczy. Jeżeli robi to przy jakiejśc dużej zabawce lub np. przy kanapie wygląda to ...hm... trochę perwersyjnie smile))
                      Ale wystarczy jakikolwiek rytm i podryguje.
                      Tylko jeden problem nam się zrobił od dwóch dni. Uwielvbiała się kąpać,a teraz za Boga nie wejdzie ani do wanienki ani do brodzika. Próbowaliśmy przez cały dzień trzymać wanienkę w pokoju i kąpaliśmy jej ulubione zabawki. Nie pomogło.
                      Nie wiem po jakim czasie brud odpada - czyli jak długo mogę ją myć "na sucho" czyli niedokładnie.
                      A właśnie zbierałyśmy się żeby zacząć z basenem. (wcześniej się nie składało).
                      Ucałujcie Wasze pociechy we wszytskie "wałeczki"
                      Pozdrawiam
                      Dzast i Pati
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 21:33
      jagna ten wózek (bebe confort allegro) kosztował mnie 300zł + budka
      nieoryginalna + pałąk tako razem 370zł. Jest też bebe confort plus ma budkę i
      pałąk ale jest prawie dwa razy droższy a może nawet ponad dwa razy droższy (nie
      pamiętam już) no i ten "plus" ma całą jedną rączkę - a ja chciałam dwie.
      Jeździłam nim już kilka razy i jestem zachwycona! Ale moje zachwyty związane są
      z przeznaczeniem tego wózka, tzn. super się sprawdza jako wózeczek przewozowy,
      czyli szybko krótko wygodnie. Na długi spacer do lasu to bym wolała jednak
      naszym Quinny jechać. Zaletą tej parasolki jest oczywiście waga coś koło 6 kg,
      skrętne koła (w miejscu obracam go jedną ręką o 360 stopni) no i sposób
      składania. Z małym pod pachą, torbą w ręku, torebką na ramieniu i smyczą w
      zębach składam go i rozkładam. Jeździmy sobie wózeczkiem rano do sklepu po
      zakupy i bierzemy na krótkie wyjazdy. Np dzisiaj do autka i do Tesco na 10min,
      zwrócić łóżeczko turystyczne, które najpierw wydawało nam się fajne, ale
      później nam odfajniało. Nie polecałabym tego wózka jako tego jedynego. Ma małe
      kółka (choć w porównaniu do innych parasolek aż takie małe to nie są), no a
      wiadomo co się wiąże z małymi niepompowanymi kołami. Jako ten drugi wózek jest
      po prostu super. Tylko, ze ja nie miałam okazji go porównać do jakichś innych
      wózków z tej górnej półki jak np. Maclaren. W porównaniu z całą resztą - w
      swojej klasie wagowej na pewno najlepszy.
      Malilka - mi te bugaboo też siedzą w głowie, tylko że w Polsce chyba są
      nieosiągalne. A taki buzz stoi sobie w sklepie i czeka.... aż wygram w
      totolotka.
      Pearla olej babę. A właściwie nie! Trzeba jej było nagadać, że chyba do tyłu
      jest z uaktualnianiem wiedzy na temat niemowląt. Widziałam niedawno przecież
      Maję! Nawet mój mąż stwierdził - właśnie oglądamy sobie zdjęcia Maji z
      Mateuszem - że to niedorzeczne, żeby Maja się odchudzała.
      Inia ciągle zapominam się ciebie i Malilki i Opolanki pytać, jak wy podajecie
      takie "obiadki" maluchom jak np naleśniki, czy coś w tym stylu. Skoro Ola ma
      dwa ząbki to chyba musisz mielić tego naleśnika czy gnieść widelcem? Ciągle jak
      czytam wasze sprawozdania z frontu kuchennego, to mam wyrzuty sumienia, bo mój
      mały je w sumie papki. No nie tak bardzo rozdrobnione ale jednak papki. I nie
      mogę sobie wyobrazić jakby np miał jeść kluskę śląską?

      Co do gotowania mojego..... mały nie chciał jeść nic co mu gotowałam.
      Popróbowałam z 6 razy i się zniechęciłam. Na razie wcinamy słoiczki i kaszki,
      no i chrupki czy jabłko. Już 2 tygodnie stosuję na sobie dietę bezmleczną i
      mały jest "czysty" - zatem te przygody z krosteczkami to jednak alergia na
      białko mleka krowiego. A ja myślałam, że tyle rzeczy go uczula. W sumie się
      cieszę z tej diety, bo dzięki niej okazało się, że cytrusy jednak mogę pożerać
      (robiłam już próby-prowokacje pokarmowe), pomidory też, jaja też. Mam nadzieję,
      że mały tylko tego białka mleka nie toleruje. Zaczęłam się dokształcać w końcu
      na temat alergiisad(( No i... z truskaweczkami, glutenem i tym podobnymi to my
      sobie jeszcze troszkę jednak poczekamysad(((

      Przez to czytanie o chorobach waszych pociech złapałam stresasmile)) i polazłam do
      apteki kupić coś na wszelki wypadek przeciwgorączkowego i te osławione czopki
      virbukol. Później sama się z siebie śmiałam. Bo w momencie kupowania nawet nie
      wiedziałam, na co ten virbucol jest, ale pomyślałam sobie, ze skoro prawie
      wszystkie macie te czopki, no to też nie będę gorszasmile))) Nawet sobie wczoraj
      zaaplikowaliśmy ten czopek, bo coś mały płakał bez uzasadnienia po drzemkach w
      ciągu dnia. No ale pewnie samo z siebie przeszło, skoro dziś się doczytałam, ze
      jeden czopek to na pewno nie zadziałasmile. Na tym chyba zakończę nasze
      eksperymenty z aplikowaniem medykamentówsmile))) Na razie nie mamy - dzięki Bogu -
      potrzeby.

      coś tak ten cały post bez składu i ładu. Ale jakoś brak mi chęci i humoru na
      składne pisanie. W piątek się dowiedziałam, że nasza firma straciła jednak
      duuużego klienta. Cholerka. 30% obrotu nam nabijałsad((( Właściwie mogłam się
      tego spodziewać. Wszystko na męża głowie, końcówkę ciąży leżałam, teraz świat
      mi dziecko przesłania, nawet chyba wam pisałam, że zapomnieliśmy złożyć ofertę,
      dzięki której łapaliśmy co roku kontrakty na cały roksmile No i efekty tego widać.
      Niby nic złego się nie stanie, ale "daj kurze grzędę...." . A tu proszę trzeba
      się przesiąść o grzędę niżej.

      A jeszcze jedno.... potwierdzam magię forum. Piszę sobie tu o tym, ze mały nie
      choruje i co.... i nagle słyszę kaszelek z pokoju. Mam nadzieję, że to tylko
      zachłyśnięcie własną śliną a nie pieprz.....na magia forum!
      • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 21:46
        aa i jeszcze zapomniałam wam napisać, że łączę się w bólu z niewyspanymi
        mamami. U nas pal sześć cyckanie małego (nawet do 5 razy na noc) - to nic!!!
        Wielkie halo to to, że nam się Borys zakochał!!!! Lata całą noc od okna do
        okna, wywija pirutety na parapetach, zrywa firanki, próbuje siłą naporu
        wypchnąć drzwi balkonowe, próbuje nas zmusić do stania stosując wszelkie sobie
        znane metody począwszy od włażenia mi na głowę (dosłownie - i to jeszcze
        podczas snu - przypomnę tylko, że waży 30kg), mężowi na klatę, zimnym nochalem
        smarka mi po ciele, piszczy, wyje, podaje łapę aż w końcu wziął się na sposób i
        piszczy Mateuszowi - wtedy odnosi skutek, bo lecę na złamanie karku go
        uspokajać, żeby mały się nie obudził. Koszmar po prostu. A mały o dziwo nie
        reaguje na te jego piski. I śpi nawet lepiej niż przed tygodniemsmile
        • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 22:11
          Oj lgosia jak ja lubię te Twoje posty smile Zawsze się uśmiechnę jak je czytam smile
          To Allegro jest rzeczywiście tanie! Szukałam Allegro plus w sklepach
          internetowych i nigdzie nie było, czyżby już przestali je produkować? Gdzieś
          mignęła cena 750zł, to wo ogóle odpuściłam, bo nie na moją kieszeń, ale cena o
          której piszesz jest do przyjęcia. Ja szukałam raczej pełnoetatowej spacerówki z
          którą można wyjść na 3-godzinny spacer, od kilku dni czytałam i czytałam posty
          na forum zakupy i zdecydowałam się na zachwalane ABC Tempo Light. I udało mi
          się dzięki uprzejmości znajomego upolować ten wózeczek za 50 euro! Używany
          przez kilka miesięcy, ponoć w idealnym stanie, jeszcze go nie widziałam, ale
          przy tej cenie można ryzykować, zwłaszcza że nowy kosztuje 3-4 razy tyle. Tylko
          że znajomy przywiezie mi go dopiero na początku marca, no ale póki jest śnieg
          to i tak będę jeździć Inglesiną z pompowanymi kołami.
          Co do gryzienia, to wszędzie piszą, że dwa zęby w zupełności wystarczą, bo
          można nimi odgryźć kawałek, a mielenie i tak ma miejsce w tylnej części dziąseł
          na wysokości przyszłych zębów trzonowych. Maciek ma 8 zębów, więc jak je
          kanapkę to podsuwam mu całą a on sobie odgryza kawałki, jak na kanapce jest
          upieczona wędlinka czy serek żółty to też nie ma problemu. Ale jak dam mu
          kanapkę do ręki to natychmiast ją zgniata, więc raczej ja trzymam jedzonko.
          Naleśników jeszcze nie robiłam, ale jak zrobię to zwinę w rulonik i młody
          będzie sobie sam odgryzał kawałki. Jeśli chodzi o zupki to zwykle je słoiczek
          raz na 3-4 dni i ostatnio mam nieodparte wrażenie, że woli te słoiczki od moich
          pysznych zupek. Ostatnio dorzucam już listek laurowy, ziele angielskie,
          majeranek, bazylię, więc zupki naprawdę mają smak i są dobre, ale jak wyciągam
          kupny słoik to wciąga go nosem. Ale nie poddaję się i właściwie słoiki podaję
          tylko dlatego, że ciągle boję się kupować w sklepie kurczaka czy indyka, ale
          czekam aż młody skończy rok i koniec z tym!
          Igosia, na pewno warto, żeby Mateusz już gryzł, nasza pani logopeda na pewno
          mogłaby rozwinąć temat smile Może zacznij tradycyjnie od chrupek i wafli ryżowych-
          no do tego dwa zęby są na pewno wystarczające, a do nauki idealne.
          • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 22:20
            eee takie tam chrupkowe gryzienie czy nawet jabłkowo-chlebko-ryżowe to my już
            uprawiamysmile. Ale to na zasadzie zabawy a nie najedzenia się. Ja myślałam po
            prostu, że wy już dajecie pierworodnym talerz klusek śląskich polanych sosem
            jogurtowym, na zagrychę całego banana i obiadek jak się patrzy! A ja sobie
            siedzę z łyżeczką, próbuję trafić w otwór gębowy w przerwach między śpiewaniem,
            ćwierkaniem i zaglądaniem "co tam pod krzesełkiem słychać" opluta papą słoikową
            i się załamuję, że do popicia to, żeby było szybciej dajemy butlę ze smokiem, a
            rówieśnicy już z kubola piją!
            • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 22:23
              a... z bebe confort to były i chyba jeszcze są przejściowe kłopoty, bo jakieś
              zamieszanie było z przedstawicielem na Polskę. Czy dystrybutora zmieniali czy
              co? Już sama zapomniałam, ale kilka sprzedawców mi to tłumaczyło.
            • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 22:39
              hahahasmile
              Ja co prawda daję młodemu na talerzu normalne obiady, ale "jedzenie" polega
              głownie na rozmaślaniu wszystkiego piąstkami, mały próbuje ładować jedzenie do
              buzi, ale część upuści, część rozsmaruje na buzi, słowem nie ma mowy, żeby się
              na razie sam najadł. Ale nieustannie próbuję, bo w końcu pewnie więcej będzie
              jadł sam, niż ode mnie z łyżeczki.
              A cały banan czy jabłko na zagrychę to jak najbardziej, ale to akurat jest dość
              łatwy towar do konsumpcji smile
              • inia25 Witam w mroźny poniedziałek 07.02.05, 08:47
                normalnie mam wyrzuty sumienia, jak musze mojego małego bidulka na taki mróz
                wytargać (-13 dzisiaj). Biedactwo moje małe, mam nadzieje, że się bardziej nie
                rozchoruje.

                Wczoraj doszłam do wniosku, że moje dziecko nie jest wcale chore, a jej chrypka
                wynika z czegoś innego niż choroba, gdyż całe dnie moje dziecko "charcze", nie
                wiem jak wam to opisać, ale jest to taki dźwięk, że jak ja próbowałam trochę
                porobić tak jak Ona, to późsniej gardło mnie drapało kilka dni. I teraz jestem
                już pewna, że ta chrypka, to po prostu zdrapane gardło. A katar?? Cóż katarek
                ma normalny kolor więc zwalam to na zęby. Kaszlu nie ma, biegunka przeszła.
                Chyba niepotrzebnie kisiłam biedulke w domu.... Dzis też na spacer nie wyjdzie,
                bo przy takim mrozie to chyba przesada.
                lgosia - naleśniki podaję podziabane widelcem na małe kawałeczki, wszystko inne
                też. Nie używam miksera, zresztą nigdy go nie używałam, bo jak Ola łaskawie
                zaczęła jeść moje zupki, to już była na tyle duża, żeby je sobie memłać. A co
                do słoiczków, kategorycznie mówi nie. Czasami ją oszukam i dam jej danie
                słoiczkowe z ziemniakiem i brokułami, ale to tez nie jest to. A zaps słoiczków
                mam jeszcze potężny niestety. Najlepiej w ogóle to smakuje jej jedzenie babci
                (tzn. oli prababci). Jak stanie w kuchni przy garnkach, to mała aż piszczy z
                radości, że będzie miała pyszne jedzonko. AAAAAAAAAa i mam pytanie, brukselkę
                to już chyba mozna podawać co??
                Co do ubierania, to u nas tragedia. Mała drze się w niebogłosy, ale to chyba
                dlatego, że ja ja zawsze chcę szybciutko ubrać. Może jakbym zwolniła tempo, to
                było by lepiej?? Muszę to przetestować. A przewijanie? pieluszkę zakładamy w
                każdej pozycji na stojąco, na leżąco, w siadzie, na kleczkach.... normalnie
                jesteśmy mistrzami!

                SPOTKANIE: to może w niedzielę o 14?

                później jeszcze coś skrobnę (penie juz w nowym wątku).
        • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 06.02.05, 22:21
          cześć

          Pisze już drugi raz bo posta mi wcięło a tak się rozpisałam

          Długo się nieodzywałam ze względu na brak czasu czasami nie wiem w co ręce
          włożyć ale posty się staram czytać regularnie.

          Inia jeżeli możesz to prześlij mi książkę z dietami. mam zamiar zrzucic pare
          kilo jak tylko przestane karmić.

          Dziewczyny Zuzia Inga i Jagódka są prześliczne. Nie dotarły natomiast do nas
          zdjęcia Kubusia i tu prośba do Lildy. czekamy

          Gartulacje dla Oli i Juli za pierwsze samodzielne kroczki.

          Zyczenia duzo zdrowia uśmiechu i radości dla 10 miesięczniaków Igora, Maji,
          Maciusia i Emilki.

          Książeczki czytamy ale raczej pare razy po 10 minut później się moje dziecko
          denerwuje. Książeczkę z serii Migotliwa Łąka też mamy Tęczowe motyle i Martynka
          też paluszkami dotyka miejsc w które są wklejone sreberka (znam ją na pamięć.
          Podobna książeczka z serii Misie ma jeszcze bardziej beznadziejną treść i jej
          niepolecam.

          Od 3 dni stosuję viburcol i jest mała poprawa Martynka troszkę lepiej śpi w
          nocy i budzi się do cycusia rzadziej (dochodziło już do 10 razy). Wspomne że po
          pierwszym karmieniu biorę ją do nas do łóżka i spi z nami.
          na razie to tyle uciekam spać bo jutro do pracysad(
          Jeszcze się nie przyzwyczaiłam dobrze że nie musze wcześnie wstawać.
          Iza
          • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 08:15
            Cześć Dziewczyny,
            wszystkiego naj dla weekendowych i dzisiejszych jubilatów!

            Ja chyba już nic nie będę pisać na forum, bo na prawdę jest ono przeklęte.
            Marzyło mi się posiedzieć spokojnie przez weekend w domu ale oczywiście mój mąż
            wymyślił wojarze i wróciliśmy dopiero wczoraj ok. południa i nie miałam już na
            nic ochoty, tym bardziej, że w domu sajgon i sterta ciuchów do prania i
            prasowania. Dobrze, że wieczorem przyjechała babcia i zostaje w domu na cały
            tydzień.

            Dziewczyny z Warszawy, jeżeli będzie taka pogoda jak wczoraj i dziś, to
            niestety muszę odwołać spotkanie jutrzejsze, bo drogi czyściutenkie i chyba
            pokuszę się na powrót do domu na noc, mimo, że wrócę pewnie dopiero o 21 i będę
            musiała wyjechać z powrotem do Warszawy o 6-tej, żeby zdążyć na spotkanie, ale
            przynajmniej będę na noc w domu i nie będę niepotrzebnie stresować mojego
            dziecka.

            Czopki viburcol = pytanie! Na forum homeopatia wyczytałam, że leków
            homeopatycznych nie powinno się brać do rąk?! Jak ja mam zaaplikować niby ten
            czopek bez chwytania w rękę? No chyba, że ta reguła nie dotyczy czopków! U nas
            nie ma jeszcze znacznej poprawy ale są już pewne zmiany po 3 dniowym
            stosowaniu! Wczoraj Michał jęczał cały dzień ale po podaniu czopka spokojnie
            zasnął, więc chyba coś jest w tym regularnym stosowaniu. Jak prześpi chociaż
            jedną noc bez budzenia, to chyba będę je zachwalać pod niebiosa!

            Wczoraj nasze łóżeczko definitywnie wylądowało na najniższym poziomie, bo
            Michał stojąc w nim próbował się wychylać!

            Poza tym tata będzie cały tydzień w domu! Tak dla odmiany mama będzie jeździć!
            I nietsety trochę się tego boję, bo mój mąż bierze się za wychowywanie Michała.
            Wg mnie wszystko byłoby ok, gdyby uzgodnił to z babcią, bo moja mama nie wie,
            czego on zabrania Michałowi i na nic zdaną się jego wysiłki w zabranianiu
            zbliżania się do kina domowego, głośników, telewizora i płyt, jeśli babcia w
            ciągu dnia mu na to pozwala! No ale cóż, Hubertowi nie przeszkadza, że syn
            płacze jak go za karę wsadza do kojca, więc niech się męczy!

            Aha u nas furorę w jadłospisie zrobił makaron! Taki zwykły (bezjajeczny, bo
            jajko u nas niestety jeszcze zabronione) ugotowany raczej aldente, żeby nie
            zrobiła się papka jak mały chwyci do ręki. Michał wcina go sam. Nakładam mu
            kilka rurek do miseczki i sam sobie go je, cmokając, mamląc i wzdychając mniam
            mniam! Boski widok! A jak miseczka robi się pusta od razu się burzy! Wczoraj
            zjadł prawie 30 sztuk takich dość sporych rurek, ten makaron podaję mu suchy,
            bo u nas sos jogurtowy niestety nie wchodzi w rachubę. Myślałam już o podaniu
            go z musem jabłkowym, ale obawiam się wyglądu kuchnii!

            Śmigam do pracy, bo niestety mam zaległości a znowu nie będzie mnie w biurze
            przez 2 dni!
            • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 09:31
              cześć dziewczyny!!!!

              ...ale naprodukowałyście tych postów, zajeło mi przeczytanie tyle czasu, ze
              zapomniałam do czego chciałam sie ustosunkowac...

              napewno wielkie buziaczki dla Emilki, rośnij zdrowo i usmiechaj sie każdego dnia

              co do mojego kucharzenia, to mialam wypieki jak pisałyście , ze niby ja taka
              wirtuozerka i wymyślam dania, blizej mi do wegetarianki, i wiele polskich
              potraw nie wiem jak sie robi, wiem jak wygląda finał końcowy...inaczej z
              warzywami, bo tutaj wieksze mam pole do popisu, a co do obiadkó Zuzi staram
              sie, ale pamietajcie ja gotuje nawet na kilka dni, to znaczy wielki gar zupy, a
              potem ja zamrazam.
              Ostatnio, bardzo proste danie a smaczne, dla tych mam , które jakoś nie wiedza
              co ugotowac...pierś z kurczaka pokrojona w kosteczkę, gotowana na wodzie z
              pora...do t ego ziemniackzi i brokuły na parze..wsio kruchutkie, miekkie i nie
              trudne do zjedzenie nawet dla dwózębnych pociech.

              co do spotkania, to z przykrościa nas nie bedize...uuu...dlaczego tak daleko
              mieszkamy?????ale super zabawy dziewczyny.

              Wózka narazie nie zmieniłam, i dalej deltim na służy, jak bedzie cieple to
              mysle o typowej spacerówce...

              a co do chodzenia, jak dziecko chodiz trzymane z arączki,t o lepiej juz mu
              wtedy zakładac buciki, czy raczej na boso, do czasu jak zacznie samo chodzic....
              no i zastanawiam sie jak to bedzie w lecie, keidy nastaną upały i w butach po
              domu...chyba lepiej na bosaka?????
              A ha, Malilka Maciek tyle przespał,,,łał...moja Zuzia sie budizął, ale daąłm
              jej dopiero cycka o 4.00 to takze nasz mały sukces.A mleka mam coraz mniej,..i
              cycki coraz bardzije sflaczałe...eee..trzeba zacząć ćwiczyć

              Buziaczki i mielego poniedziałku

              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 09:37
                no i przypomniało mi się, chciałam powitac nowe mamusie, szczególnie koleżankę
                z jednego miasta.....
                • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 09:56
                  cześć,
                  otwierając dziś komputerek zastanawiałam się czy jeszcze się załapię w starym
                  wątku, no i widzę, że tak ledwo smile
                  ale produkcja! nie mniej jednak miło było poczytać...
                  u nas weekend był dość męczący: sobota egzamin, potem goście i imprezka od
                  2.30, a w niedzielę małe przyjęcie imieninowe... eh, dobrze, że weekend za
                  nami smile
                  co do jedzonka, to kurcze macie super pomysły! u mnie jest tak, że coś
                  wyczytam, nabiorę wieeeelkich chęci na gotowanie, a potem jakoś też zapał mi
                  mija... no cóż, chyba czas to zmienić.
                  napisałam bym cosik jeszcze, ale mały wisi mi na nodze, więc musze kończyć bo
                  sobie zaraz jakiegoś guza tu nabije.
                  witam nowe mamusie smile
                  pozdrawiam z mroźnej, aczkolwiek słonecznej dziś gdyni!
                  • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 10:13
                    Chyba załapię się na tysiączka!
                    A chciałam tylko podziękować za zdjęcia, bo właśnie sprawdziłam pocztę a tam
                    cudownie uśmiechnięte pannice Zuzia i moja imienniczka Ewa!
                    Śliczne dziewczyny!
                    Ja jak się w końcu uporam z zaległościami wrzucę jakieś aktualne zdjęcia!
                    • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 13:53
                      Oj Malilka dzisiaj nie zagląda i dziewczyny też nic nie piszą! Chyba wszyscy
                      się boją przekroczyć magiczny 1000!
                      • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 14:07
                        chyba taksmile)

                        hihihih
                        • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 15:47
                          Hej dziewczyny smile
                          Chyba macie rację z tym przekroczeniem 1000-przeczytalam rano posty i
                          stwierdzilam, że co się będę rozpisywala skoro nikt tego póxniej nie przeczyta
                          jak będzie nowy wątek hihi.
                          O chorobach nie piszę bo jeszcze zadziala magia forum wink
                          Gotowanie-ilekroć czytam o waszych wyczynach kulinarnych dla dzieciaczków to
                          czuję się jak wyrodna matka, która daje dziecku gotowce... sad
                          Niestety muszę kończyć...jeszcze sie pojawie mam nadzieję
                          papapa
                          • grass_d Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 16:00
                            Cześć dziewczyny,

                            nie wiem czy nas jeszcze pamiętacie...? smile Jakoś nie widze nowego wątka, to
                            jeszcze tutaj piszę. Co u nas? Wróciłam od stycznia do pracy, no i się zaczęło.
                            Emilka już dwa razy była chora, najpierw zapalenie oskrzeli (antybiotyk), teraz
                            jakaś infekacja w drogach moczowych (znowu antybiotyk), było ponad 40 st.
                            gorączki, więc musiałam pogotowie wzywać. Oj najadłam się strachu.. Dziecina
                            dosłownie lała się przez ręce. Od tej pory prawie nic nie je, tylko na piersi
                            by mi wisiała, a ja znowu po chorobowym musiałam wrócić do pracy. Kurczę, życie
                            jest ciężke. Poza tym jakoś mi brakuje ciągle czasu na wszystko, ciężko mi się
                            zorganizować, a na domiar wszystkiego za miesiąc zmieniam pracę na inną...

                            Emilka za to jest źródłem naszej ciągłej radości, od trzech tygodni pięknie
                            raczkuje i siada zupełnie bez problemu. Już mi się chce podciągać do stania,
                            ale jeszcze ma za słabe nózie.
                            Dziewczyny, ja już myślę o pierwszych urodzinach, a Wy? My kończymy równiutko
                            1-szego kwietnia, to wydaje mi się już tak blisko..smile ZAstanawiam się, jakie to
                            ciasto upiec temu mojemu małemu alergikowi. Szukam przepisów i znalazłam
                            biszkopt kukurydziany...Może macie jakieś pomysły?
                            Pozdrawiam wszystkich, szczególnie nasze brzdące!
                            • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 19:05
                              Cześć
                              Malilka gdzie jesteś?
                              U nas święto. Henryczek przespał całą noc. Ani razu nawet nie kwęknął. To
                              znaczy nie całą, bo obudził się o 5 na mleko zjadł i dalej spał. Ja o 5 to już
                              byłam super wyspana i chciał mi się go ucałować z radości. Mam nadzieję że to
                              będzie rutyną i magia forum nie zadziała.
                              Grass jak znajdziesz jakieś przepisy na urodziny alergika to się podziel mnie
                              też to czeka.
                              Pozdrawiam
                              • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 3 :) 07.02.05, 19:17
                                przepisów dla alergików jest całe mnóstwo. Zajrzyjcie na forum alegrii
                                dziecięcych albo na www.malyalergik.pl polecam!

                                Malilka chyba zaginęła na dobre albo zachwycona pogodą pojechała pośmigać do
                                Bełchatowa!
                                • malilka Zapraszam na nowy wątek 07.02.05, 19:45
                                  Jestem, już zakładam nowy wątek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja