MARZEC 2004 część IV

    • mamamisiaczka URODZIŁA!!!!!! 05.01.05, 08:19
      Cześć dziewczyny!! Jeszczenie czytałam waszych postów ale nadrobię too póżniej
      teraz śpieszę donieść że moja siostra wczoraj o 16.05 po dziewięciogodzinnym
      porodzie urodziła synka !!!! Mały waż 3950 i mierzy 55 cm . Pozdrawiam , odezwę
      się póżniej
      Edyta
      • agagacek2 Re: Wróciłam do pracy! :( 05.01.05, 12:22

        Witajcie kochane znów po długiej przerwie. A jest ona spowodowana moim powrotem
        do pracy (od 3-go stycznia) i tym ze mam teraz tak mało czasu na forum...
        Nie wyobrazalam sobie za bardzo jak ten mój powrót bedzie wygladał, ale nie
        jest tak tragicznie.
        Najtrudniej jest rano : o 5.30 musze sie obudzic i nakarmic Ole, o 6-tej
        wstaje, a 6.15 wybiegam z domu. Pól biedy jesli Ola po nakarmieniu usnie, ale
        gorzej jak nie chce zasnąc , rozbudza sie i płacze, marudzi, wstaje itd. Wtedy
        musi wkroczyc mój mąz i zając sie nią do 8-mej (albo próbuje ja jeszcze uspic).
        Niestety musze ja karmic o tej 5.30 bo w przeciwnym razie obudziłaby sie zaraz
        po miom wyjsciu i płakała za cycusiem.
        Solidaryzuje sie z wszystkimi mamami które wróciły bądź w najblizszym czasie
        wracają do pracy i wiedza co to znaczy zostawic dzidzie na tak długosad
        Ja jestem w domu ok.16-tej i na szczescie po poludniu moge juz sie nacieszyc
        moimi skarbami do woli.
        A Olenka zrobiła nam mega niespodzinake wczoraj - przeszła sama prawie pól
        pokoju!!! Jeszcze dwa dni temu tylko próbowała stojąc sama zachowac równowage,
        a wczoraj po moim przyjsciu z pracy mama oznajmiła ze Ola puszcza sie i próbuje
        chodzic! Normalnie szok - jakbyscie to widziały. Ola idzie i kiedy sie
        zorientuje ze idzie sama to ląduje na kolanka. Potem raczkuje do jakiegos
        mebla, podnosi sie, puszcza mebel i znów idziesmile)) Moje kochane malenstwo!
        Pamietam ze moja starsza - Weronika, tez zaczeła wczesnie chodzic- miała chyba
        ponad 10 m-cy.
        Dzisiaj ide z Ola do przychodni do kontroli bo miała zapalenie gardła i dostała
        Bactrim. A zaczeło sie od takiego brzydkiego, zółtego kataru, przez który nie
        mogła prawie oddychac i który zszedł jej nizej tzn. na gardło.
        Poza tym do tego dołączył wyrzynajacy sie 3-ci ząbek (górna jedynka hurrra !) i
        mała była nieznosna przez kilka dni i nie miała apetytu. ale teraz wszystko
        wraca do normy.
        Od lutego bedziemy miec opiekunke na kilka godzin dziennie, narazie sie jeszcze
        wymieniamy dyzurami z moją mama i meżem, poniewa ja mam nieregularny grafik i
        czasem mam kilka dni wolnego pod rząd. (za to pracuje w weekendysad
        Pozdrawiam was kochane - gratuluje wszystkim dzieciaczkom nowych
        umiejetnosci : raczkowania, stania, chodzenia, ząbków i zycze wszystkim duzoo
        zdrówka bo w taka pogode naprawde łatwo o jakies paskudztwo.
        Mamomisiaczka - pogratuluj siostrz- niech sie malenstwo zdrowo chowa.
        Zmykam bo pisze z pracy i zaraz mnie szefowa nakryje.
        Buziaki. Agnieszka.

        A to moje słoneczka Nika i Ola
      • kabr4 Witam w Nowym Roku!!! 05.01.05, 13:29
        Cześć Kochane! Pierwszy arz zaglądam po nowym roku, miałam 2 dni urlopu +
        świąteczny weekend, tak więc witam Was po raz pierwszy w 2005 roku! Wszystkeigo
        naj dla Was, dzieciaczków i Wsazych rodzin.

        Co do mmleczka podaję 3 razy dziennie około 7-8, około 13.00 i około 19. Po 210
        ml, wieczorem dostypuję 6 łyżeczek kaszki nestle. Poza deserek, obiadek i
        w "biegu" chrupki, suchą bułkę, ciasteczko.

        gochagocha- GRATULUJĘ!!!! Koniecznie gratulacje przekaż Agacie. Teraz ta
        choinka spokojnie nie postoi w pokoju, jak Agatka zaczyna raczkowć to chowaj z
        dolnej półki to co cenne!!!

        mamamisiaczka- na początku witam seredcznie i uściski dla dielnej siostry.

        Musze wracać do pracy

        PAAAA!!
      • ankubek Re: URODZIŁA!!!!!! 05.01.05, 18:56
        Cześc
        Przeczytałam, ale nie robiłam notatek bo mam mało czasu.....i po co ja Wam to
        pisze, przecież wiecie jak to jest.
        Edyta gratulacje dla siostry!
        Gosia(balbina) STO LAT!

        Kasiu(kj74) pisz co powiedział ortopeda, mam nadzieję, że to nic poważnego.

        Gosia(gochagocha)powodzenia w pracy.
        Reniu jak przeczytałam o tych 10 godzinach poza domem to mnie trochę ścisnęło.
        Chyba za mało doceniam, że jestem tylko 5 godzin bez mojej wiewióreczki.

        Aniu (zuziowa mama)smutne to co piszesz, ale z drugiej strony, macie siebe i to
        jest najważniejsze, a ja zgadzam się, z tym, że dzieci potrafią zrozumieć
        więcej niż nam się wydaje. Tak naprawdę lęk tkwi w nas i obawa przed
        powiedzeniem dziecku prawdy to obawa o samych siebie. Gdybyś chciała kiedyś
        pogadać to jestem do Twojej dyspozycji - kiepsko to zabrzmiało, ale mam
        nadzieję, że wiesz o co mi chodzi. Pozdrawiam Cię serdecznie.

        A my wróciłyśmyt właśnie z Martynką od lekarza. Wczoraj wieczorem pojawił się
        katar, brzydki kaszel i temperatura. Noc była kiepska jak diabli.
        Kolejka w przychodni - lata świetlne. Przyszła przesympatyczna kobieta i
        poprosiła wszystkich w kolejce żeby nas przepuścili. Weszłam po godzinie
        noszenia dziecka na rękach. Mam podawać Eurespal, wapno, cebion, drosetux,
        krople do nosa. Jeśli nie będzie poprawy to niestety antybiotyk, bo kaszel jest
        brzydki, szczekający. Co do ciemiączka to pani doktor mnie uspokoiła, ale
        uczulenie jej się nie podoba no i mamy poeksperymentować z Nutramigenem (chyba
        mi się nie pomyliło?)No cóż, zobaczymy. Przesądził wygląd Martynkowych kupek -
        zwykle, niestety ,zielonkawe.

        Kończę bo piesek preriowy zajada chusteczki smile
        Zdrowia wszystkim chorującym i gratulacje wszystkim dzieciaczkom z powodu
        wszelkich postępów - ząbkowych, kroczkowych, raczkowych itd.
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 09:44
      Z rozpędu nie napisałam nic o Michałku a wcześniejszy post wkleił mi się w
      posty wczorajsze . Nie wiem czemu , chyba jeszcze sie nie obudziłam . Michaś
      nadal nie raczkuje , sam nie ma zamiaru chodzić i wogóle jest leniowaty . To
      pewnie dlatego ,że urodził się w niedzielę pierwszy dzień wiosny i w dzień
      wagarowicza w jednym ! Jeśli trzymam go pod paszki to idzie , ale jak złapie za
      rączki to staje i ani kroku dalej. Nadal ślicznie przesypia nocki , budzi sie
      tylko raz na karmienie i nauczył się sam zasypiać !!!! Wcześniej zasypiał tylko
      na rękach a teraz kładę się z nim na łózku śpiewam kołysankę i on zasypua .
      Pozdrawiam
      Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 10:50
        Yasmin ja daję Olci NAN 2 , a bączki puszcza i to zdrowo, ale czy po tym mleku czy po owocach to nie wiem.Ale dobrze toleruje to mleko.

        Kasiu daję Olci mleczko tak:
        -9.00-180ml kaszki mleczno ryżowej
        -16.00- 120ml kaszki mleczno ryżowej
        -20.00- 180ml mleka NAN2 z kleikiem
        -4.00- 120ml mleka NAN2 z kleikiem
        A w między czasie oczywiście obiadek i deserek. I też Olcia zjada już nasze zupki i daję jej chlebek z serkiem lub wędlinką . I uwielbia mięcho.

        A propos ginekologów i ich tekstów .Poszłam do takiego buca(jak Kali) na stwierdzenie ciąży z Kamilem, wchodzę więc z bananem na ustach, bo już nie mogliśmy się doczekać tej ciąży, a on mi mówi „ i co, chce pani utrzymać tę ciążę?”. Uśmiech mi zgasł… A na dodatek chamyło nie chciał mi dać zwolnienia lekarskiego, choć mu mówiłam w jakich warunkach pracuję, już nigdy do niego nie poszłam i nie pójdę.

        Magda ja na 180ml mleka daję 3 miarki (te od mleka) kleiku ryżowego.

        Olu mam taki sam problem - liczy się tylko mama. Jak się gdzieś zabawi to ja tak chodzę po mieszkaniu by mnie nie zobaczyła, bo jak zobaczy to koniec zabawy – mama musi wziąć.

        Gosia gratulacje dla Agatki, jakie postępy !!!

        Balbina 16 spóźnione ale szczere życzonka z okazji urodzin!!!

        Aniu na pewno Ci przykro. Próbuję to zrozumieć. Ale przecież nie tylko chodzi o tych dwoje pochylonych, ważne, że Zuzia ma jedną pochyloną nad łóżeczkiem ale za to z wielką miłością w oczach (na pewno ze zdwojoną siłą). I to jest ważne. Życie się różnie układa, mam przyjaciółkę, która sama wychowywała córeczkę, a teraz jest w Anglii ze wspaniałym facetem. A Zuzia na pewno zrozumie gdy powiesz jej prawde, jest przeciesz mądrą dziewczynką.

        Miałam napisać o Olci, ale właśnie się obudziła… Koniec laby smile
        Pozdrawiam. Asia

      • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 10:52
        Sorry Aniu (zuziowa_mamo), ze Cie nastroilam smutkowo. Sytuacja jest kiepska,
        ale ja sama pisze to z perspektywy kobiety patrzacej na codzien na moja corke
        (starsza), ktora swojego tate widuje raz na jakis czas, a w glowie caly czas ma
        dwa brzdace mojego "niemeza", ktore go widuja raz na dwa tygodnie. I dlatego
        tez mam swiadomosc, jak trudne sa sytuacje dzieci, ktore maja czesciowo lub w
        ogole nie maja tatusiow. Aniu, jak przyjdzie czas, wytlumaczysz Zazulce w
        najmadrzejszy, jak tylko potrafisz, sposob, gdzie jest jej tatus. Trzymaj sie
        dzielnie i nie poddawaj sie. Jestem z Toba calym sercem (przez dlugi okres tez
        bylam sama ze starsza coreczka).

        Gosiu - ciesze sie razem z Toba z raczkowania Agatki. Slicznie!! Super, ze
        udalo Ci sie uwiecznic ten moment!! Co do karmienia porannego, to ja radze
        zostawic Agatke - niech sie wyspi, a Ty odciagaj mleczko i zostawiaj, opiekunka
        da Jej o zwyklej porze.

        balbina16 - 100 lat!!!

        Iwona - to "tylko" komorka, nie zalamuj sie. Mozesz za to kupic sobie nowa,
        fajniejszawink)

        Gratulacje serdeczne dla siostry Edyty!! Ja proponuje ..... Michalek 2 wink))
        Zartuje oczywiscie. Moze Jasiek? Albo Franus? Mi sie podobaja takie polskie.

        Ja, zgodnie z wszelkimi poradnikamiwink), rozpoczelam rok od: fryzjera - mala
        zmiana fryzury, zakupow - miala byc jedna bluzeczka za ok. 50 zl, skonczylo sie
        na .... 4 smile) za troche wiecej, ech te przecenysmile))), pojscia na step - na
        ktorym poplakalam sie ze smiechu, sama z siebie. Sluchajcie ja przed ciaza
        chodzilam do fitness codziennie, jestem nawet dyplomowoanym instruktorem
        aerobicu i stepa....... a na tych zajeciach stalam, jak ostatnia ciapa!!! Ale
        sie czlowiek jednak zapuscil przez ta ciaze i kolejne 9 miesiecy. Ale nic to,
        nie zrazam sie, ide dzisiaj znowu, moze bedzie lepiej. HOUK!!!

        Dalej nie wyspana,
        Magda
        • magdawe o zasypianiu 05.01.05, 10:59
          Jagoda na szczescie po kapieli, butli i krotkim przytuleniu jest juz taka na
          wpol spiaca, klade Ja do lozeczka i spi. Tak jest ostatnio, po powrocie ze
          swiat.
          Dzieki za rady dot. zageszczania mleka. Sprobuje dzisiaj.
        • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 11:10
          Wiesz Magda ,że Aneta (moja siostra ) właśnie tak myslała żeby nazwać synka
          Michał . Obie mamy mężów Andrzejów i moi rodzice mówią Andrzej Edyty lub Anty
          to i Michałkiem może być tak samo . Najbardziej im się podoba to imię , bo co
          do innych to nie moga dojść do porozumienia Anecie podoba się Kuba a dla męza
          Bartek . Ja osobiście wybrałabym Bartek ale oni niech robią jak chcą .
          Pozdrawiam
          Edyta
          • magdawe Imie dla chlopczyka siostry Edyty:))) 05.01.05, 12:05
            Bartus tez jest bardzo ladnie. Mi sie bardzo dobrze kojarzy - moj super fajny
            brat ma na imie Bartoszsmile))
      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 11:17
        Cześć mamusie i dzieciaczki.
        Razem z córcią meldujemy się na czwartej części sagi.
        Wszystkiego co najlepsze dla Was i dla Waszych rodzin. Przede wszystkim dużo
        dużo zdrówka, uśmiechu i samych radości na każdy dzień.
        Ślemy pozytywne fluidy dla chorujących skarbów.
        U nas na Święta córcia zrobiła nam wspaniały prozent pokazała białego zębola na
        górze i do tej pory mamy cały czas tylko tą jedną białą perełkę.
        Trzyma się mebli i się przesuwa, trzymana za rączki przejdzie około 1,5 metra
        ale szybciutko siada na pupsko i dalej maszeruje na czworaka.
        Jeszcze ma czas żeby ruszyć.
        Jast radosna aż miło popatrzeć - ostatnio śpi troszkę spokojnie - oczywiście
        dalej ze mną ale już się tak bardzo nie rozbudza tylko jak zaczyna kwękać to ją
        pogłaszczę albo dam smoka albo "potarmoszę" i śpi dalej oby te noce się
        uspokoiły czego sobie i Wam życzę.
        Czasami jestem tak zmęczona tymi nocami że wszystko mnie drażni i nic mi się
        nie chce dlatego tak bardzo potrzebuję żeby chociaż raz w tygodniu trochę
        pospać.
        Buziaki
        Maria i Maryś (07.03.04)
        • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 12:06
          ja tylko na chwile bo mi sie przypomniał o cos..a propos imion. ja bardzo
          chciałam małego MAURYCY nazwać ale adam sie nie zgodził.
          a u tej kuzynki będzie kamilek a przyjacielowi w Poznaniu Kuba się urodził, a
          koleżance Maksymilian.
          • kali_jj do magdywe 05.01.05, 12:10
            jak ja zazdroszczę tego aerobiku..
            i tej umiejętności.ja choc nie niesprawna ruchowo (tancerka z zawodu) to na
            aerobiku nigdy nie byłam a teraz potowrnie brakuje mi ruchu...
            jak bym sobie pomachała nózkami i rączkami.
            teraz nawet głupich pompek robic nie moge- zwydornienia nadgarstka

            własnie dzwoniła szwagierka-
            mamy chłopaka!!!!!!!!! cesarką się skończyło. 54 cm. 3250 waga.Kamilek.
            hurraaa!
            • magdawe Re: do magdywe 05.01.05, 12:18
              Gratulacje dla Nowej Mamy!!!
              Wow!! Tancerka z zawodu!!?? Napisz cos o tym! Tanczysz jeszcze, gdzie?
              • kali_jj Re: do magdywe 05.01.05, 12:23
                juz nie tańcze stety i niestety..
                w Operze Wrocławskiej (obecnie Dolnośląskiej) tańcowałam...
                tańcowała igła z nitką...
                hihi


                NAJNOWSZE FOTKI-
                Nasz Igorek

                Igo-marcowy chłopak
            • mamamisiaczka Re: do magdywe 05.01.05, 12:46
              GRATULACJE DLA SZCZĘŚLIWEJ MAMAUSI !!!
              • gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 05.01.05, 13:18
                Jak tak piszecie o narodzinach dzidziusiow to mi sie od razu przypomnialo jak
                to bylo w zeszłym roku, w marcu, kiedy każda z nas opisywała swoje przezycia.
                Tak szybko ten czas zleciał. Ekspres.
                Dziś mnie nachodzą różne refleksje. Chyba przez ten powrót do pracy. Wydaje mi
                się jakbym wracała z krótkiego urlopu a nie po półtorarocznej przerwie ...
                A moja Agatka dziś jak na złość śpi i śpi, nie mogę się nią w ogóle
                nacieszyć ...

                Od jutra już wszystko się zmieni. Wiem, że jakoś to poukładam bo już taka
                jestem ale mam świadomosc, że coś się kończy i już nigdy nie powróci. Już nigdy
                nie będzie tak jak było. Może powinnam pojechac i kupić sobie jakiś nowy
                ciuch ? Ale skoro nowa fryzura a raczej kolor niespecjalnie mnie pocieszył to i
                pewnie ciuch tym bardziej tego nie zrobi. Choć w sumie to się nie martwię -
                pracę mam spoko. Tylko chyba zwyczajnie mi żal bo jakiś kolejny etap życia mija.

                I tak to w zyciu jest: ja mam gdzie wracać i marudzę, ktoś inny chciałby wracać
                a nie ma gdzie. Samo życie (jest taki serial zdajsie nawet ?)

                Pewnie jak się w tej pracy już trochę zadomowię to będę miała więcej czasu na
                net niż w domu. Ale nie od razu. Najpierw muszę wybadać relacje, stosunki i co
                tam jeszcze hehe
                Są i inne plusy powrotu - spadnie nam zużycie prądu (laptop nie
                będzie "chodził" cały dzień) hehe

                Już kończę przynudzanie. Do usłyszenia.

                PS. Agata dziś na drugie śniadanie (o 11.00 bo tak długo spioch spał) zjadła
                półtorej kubka jogurtu naturalnego danone (czyli około 260g) z 4 łyżeczkami
                wielkimi kaszki nestle bifidus (jedna z nielicznych bezcukrowych, ależ ten
                cukier mnie wnerwia). Sama byłam zaskoczona pojemnością Jej żołądka. Miała tego
                tyle ile Mateo (jadła akurat z jego talerza) zjada zupy na obiad !!!

                Teraz już naprawdę kończę ...
        • magdawe do Marii 05.01.05, 12:06
          Witamy w Klubie Niewyspanych Permanentnie Mam smile)))
          • magdawe Jeszcze do Edyty 05.01.05, 12:09
            Szkoda, ze kuzynek nie urodzil sie kilka dni temu, byliby z Michalkiem z
            jednego rocznika, to do szkoly by razem poszli i byliby prawie jak
            rowiesnicy smile)) Ale i tak fajnie sie z siostra zgralyscie smile)
            U nas tez tak jest: siostra mojego "niemeza" urodzila Natanka 30.01.04, a
            Jagodka sie pojawila dokladnie 2 miesiace pozniej smile) Ciekawe, czy beda sie
            fajnie bawic razem.
            • agagacek2 Re: Wróciłam do pracy! :( 05.01.05, 12:27


              Witajcie kochane znów po długiej przerwie. A jest ona spowodowana moim powrotem
              do pracy (od 3-go stycznia) i tym ze mam teraz tak mało czasu na forum...
              Nie wyobrazalam sobie za bardzo jak ten mój powrót bedzie wygladał, ale nie
              jest tak tragicznie.
              Najtrudniej jest rano : o 5.30 musze sie obudzic i nakarmic Ole, o 6-tej
              wstaje, a 6.15 wybiegam z domu. Pól biedy jesli Ola po nakarmieniu usnie, ale
              gorzej jak nie chce zasnąc , rozbudza sie i płacze, marudzi, wstaje itd. Wtedy
              musi wkroczyc mój mąz i zając sie nią do 8-mej (albo próbuje ja jeszcze uspic).
              Niestety musze ja karmic o tej 5.30 bo w przeciwnym razie obudziłaby sie zaraz
              po miom wyjsciu i płakała za cycusiem.
              Solidaryzuje sie z wszystkimi mamami które wróciły bądź w najblizszym czasie
              wracają do pracy i wiedza co to znaczy zostawic dzidzie na tak długosad
              Ja jestem w domu ok.16-tej i na szczescie po poludniu moge juz sie nacieszyc
              moimi skarbami do woli.
              A Olenka zrobiła nam mega niespodzinake wczoraj - przeszła sama prawie pól
              pokoju!!! Jeszcze dwa dni temu tylko próbowała stojąc sama zachowac równowage,
              a wczoraj po moim przyjsciu z pracy mama oznajmiła ze Ola puszcza sie i próbuje
              chodzic! Normalnie szok - jakbyscie to widziały. Ola idzie i kiedy sie
              zorientuje ze idzie sama to ląduje na kolanka. Potem raczkuje do jakiegos
              mebla, podnosi sie, puszcza mebel i znów idziesmile)) Moje kochane malenstwo!
              Pamietam ze moja starsza - Weronika, tez zaczeła wczesnie chodzic- miała chyba
              ponad 10 m-cy.
              Dzisiaj ide z Ola do przychodni do kontroli bo miała zapalenie gardła i dostała
              Bactrim. A zaczeło sie od takiego brzydkiego, zółtego kataru, przez który nie
              mogła prawie oddychac i który zszedł jej nizej tzn. na gardło.
              Poza tym do tego dołączył wyrzynajacy sie 3-ci ząbek (górna jedynka hurrra !) i
              mała była nieznosna przez kilka dni i nie miała apetytu. ale teraz wszystko
              wraca do normy.
              Od lutego bedziemy miec opiekunke na kilka godzin dziennie, narazie sie jeszcze
              wymieniamy dyzurami z moją mama i meżem, poniewa ja mam nieregularny grafik i
              czasem mam kilka dni wolnego pod rząd. (za to pracuje w weekendysad
              Pozdrawiam was kochane - gratuluje wszystkim dzieciaczkom nowych
              umiejetnosci : raczkowania, stania, chodzenia, ząbków i zycze wszystkim duzoo
              zdrówka bo w taka pogode naprawde łatwo o jakies paskudztwo.
              Mamomisiaczka - pogratuluj siostrz- niech sie malenstwo zdrowo chowa.
              Zmykam bo pisze z pracy i zaraz mnie szefowa nakryje.
              Buziaki. Agnieszka.

              A to moje słoneczka Nika i Ola
              A to moje słoneczka Nika i Ola
            • mamaweronki Re: marzec 2004 05.01.05, 12:34
              Wow, witamy na świecie nowe dzieciaczki!!!!!

              Iwo w Auchanie nam ukradli radio z auta (zamontowane tydzień wcześniej) i
              zniszczyli zamki,na policji powiedzieli, że codziennie tam coś kradną, więc
              trzeba uważać. A komórkę kupisz pewnie fajniejszą.....Co do tej podróży, to do
              pomocy mialam męża (któremu ze względow zdrowotnych skończyła się ważność
              prawka)ale nie ma on jak wiadomo cycka i nie potrafi uśpić tak jak ja. Tośka
              więc mnie słyszala, ale nie mogla poczuć, pomacać i pojeść i stąd pewnie te
              histerie. Całkiem sama bym się chyba nie odważyła.

              ainer jak ja ci zazdroszczę tych 50kg, ech.... Ale wiem jak trudno ci było
              przytyć. Chętnie oddam swoje zbędne kg.

              Tosi za szybko zrasta się ciemiączko i lekarka miesiąc temu całkiem kazała
              odstawić wit. D3 Martwię się, bo wlaściwie ona już nie ma ciemiączka.... Od
              wczoraj ma za to kosmiczny katar. Jak radzicie sobie z zalegającymi glutkami w
              nosie? Gruszką odciągacie? U nas to nie skutkuje bo się za bardzo wierci. Na
              razie podaje Nasivin. No i sporadycznie pojawia się kaszel. Buuuuu.

              Co do mleka to żadnego innego oprócz mojego nie chce pić. Doi mnie więc przez
              cały dzień i noc. Zasypia przy cycusiu ok 22.30, śpi do 9-9.30 z przerwami na
              jedzenie których nie kontroluje, bo śpi z nami.

              Trochę zazdroszczę mamom wracającym do pracy. Ja do starej wrócić nie mogę, a
              nowej boję się szukać. Zwątpiłam w swoje umiejętnościsad

              Co do imienia dla chłopaka nam podoba się Jasiek, Kubuś, Michał też jest
              fajnie.
              Pozdrawiamy, muszę kończyć.
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 12:41
      Dziękuję wszystkim za miłe słowa , na pewno przekażę je siostrze . Aneta ma już
      jedno dziecko (synka) . Rafał urodził się 4 grudnia 1995 r . Ma ona szczęsie do
      4 .
      Przepraszam ale nie pamiętam która z was wróciła do pracy . Wiem co to znaczy ,
      bo sama wróciłam do pracy jakiś miesiąc temu . Na szczęście z Michałkiem siedzi
      moja mama więc jestem o niego spokojna . chyba nie zdecydowałabym się oddać go
      do żłobka . chyba że nie byłoby innego wyjścia .
      Jak tylko siostra wróci ze szpitala to w końcu zamieszczę zdjęcia Michałka bo
      ona ma w domu skaner (ja niestety nie ) . Przedałaby się w końcu jakaś
      cyfrówka .
      Pozdrawiam Edyta
      • xyz24 Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 13:10
        Witajcie w Nowym Roku!!!!

        Najlepsze życzenia dla Mam i Dzieciaczków, przede wszystkim dużo zdrówka!!!
        Karolinka moja już prawie raczkuje, śpi w dorosłej pidżamce bez stópek, budzi
        się głodna w srodku nocy. już prawie jej nie karmie piersią.
        Ja pracuję już od października. Teraz na poczatku roku mam straszyn nawał
        roboty, jak to w finansach bywa. Ale zaglądam tu, owszem.
        A oty my w światecznych nastrojach!!!1

        zobaczcie!!!
        agnieszka i karolinka (21.03.2004)


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16649043&a=19116637
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 13:44
      Cześć!

      Mamamisiaczka i Kali - przekażcie świeżo upieczonym mamusiom (i tatusiom)
      gratulacje i życzenia duuuużo siły i cierpliwości i żeby się dzieciaczki zdrowo
      chowały!!! Kali - Kamilek ma takie same "wymiary" jak mój Kubuś po
      urodzeniu !!!!

      Renia- z tego co czytałam, to zgodnie z nowym kodeksem pracy, rodzica dziecka
      do lat 4 nie można zatrudniać bez jego zgody m.in. w systemie czasu pracy
      przerywanego (a takim przerwaniem jest przerwa na lunch)- art. 178 i 139 k.p.-
      jeżeli zależy Ci na normalnym czasie pracy, upewnij się może jeszcze w PIP-ie,
      a potem to już zależy od Ciebie i stosunków panujących w firmie.
      praca.gazeta.pl/praca/1,47406,459120.html
      A ja mam dziś ostatni dzień urlopu, Kuba już wygląda na całkiem zdrowego, dziś
      wrąbał 2 słoiczki (po 140g) marchewkowej z ryżem, a teraz sen go zmorzył....

      Chyba też wybiorę się na jakieś ciuchowe zakupy, bo u mnie w szafie posucha
      straaaszna....

      Pozdrawiam!
      Basia
      • inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 14:09
        Witam.
        Zapewne juz mnie nie pamiętacie, bo bardzo długo nie pisałam. Byłam z Wami na
        początku przed narodzinami i troszeczkę po urodzeniu sie naszych dzieciaczków .
        Potem straciłam dostep do netu.

        Przez ten długi czas napisałyście tak kolosalną ilość postów!!!! . Nawet nie
        wiem czy jestem w stanie przeczytać o wszystkim, co sie u Was wydarzyło. Na
        pewno nie, ale postaram się z czasem zorientować w sytuacji..

        Na dobry początek składam wszystkim marcowym mamusiom i ich dzieciaczkom
        życzenia wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.Aby nigdy nawet na momencik nie
        opuszciło Was w tym roku szczęście i abyście zawsze zdrowi byli.

        Moj synek Maksio urodzil się 14 marca ubiegłego roku .Teraz waży już 9850g.
        Ma dwa dolne siekacze i w natarciu dwie następne górne jedynki. Dlatego od
        kilku dni prawie nie śpi w nocy , a w dzień najchętniej by siedział u kogoś na
        rczkach.

        Raczkuje juz od 7 miesiaca , a teraz właśnie usiłuje stawiać pierwsze kroki
        przy meblach. Czasem, jak zapomni, ze stoi, to przez chwile potrafi stać bez
        trzymanki. Na kolankach stoi długo bez podparcia.
        Najbardziej uwielbia robić porządki w szufladach i słuchać łomotu spadających z
        wysokości przedmiotów.
        Pozdrawiam serdecznie.


      • ainer1 do baszaj 06.01.05, 00:53
        Dziekuej Ci bardzo!
        Napisalam do prawnika - ciekawe co powie na te pzrymusowa pzrerwe na obiad?
        Renia
        >
        > Renia- z tego co czytałam, to zgodnie z nowym kodeksem pracy, rodzica dziecka
        > do lat 4 nie można zatrudniać bez jego zgody m.in. w systemie czasu pracy
        > przerywanego (a takim przerwaniem jest przerwa na lunch)- art. 178 i 139 k.p.-
        > jeżeli zależy Ci na normalnym czasie pracy, upewnij się może jeszcze w PIP-ie,
        > a potem to już zależy od Ciebie i stosunków panujących w firmie.
        > praca.gazeta.pl/praca/1,47406,459120.html
        > A ja mam dziś ostatni dzień urlopu, Kuba już wygląda na całkiem zdrowego, dziś
        > wrąbał 2 słoiczki (po 140g) marchewkowej z ryżem, a teraz sen go zmorzył....
        >
        > Chyba też wybiorę się na jakieś ciuchowe zakupy, bo u mnie w szafie posucha
        > straaaszna....
        >
        > Pozdrawiam!
        > Basia
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 14:05
      Witam!
      Przede wszystkim bardzo dziękuję za życzenia, było mi bardzo miłosmile

      iwo_72-nie martw się tym telefonem, będziesz miała lepszy. A swoją drogą to ja
      też uważam, że za kradzież powinno się pozbawiać rączek, może wtedy jeden z
      drugim by się zastanowił zanim by coś ukradł. A co do torta, to zapraszam
      serdecznie na niedzielę-tym razem urodziny (30!)będzie świętował mój mężulosmile Co
      prawda tort będzie kupny, ale naprawdę pyyyyszny!

      mamomisiaczka-gratulacje dla dzielnej Siostry! Teraz niech uważa na malucha, bo
      urodzeni 4.01 to strasznie uparte koziołkiwink A oto moje propozycje imienia dla
      bobasa: po pierwsze tak jak gochagocha (i pewnie gosiaa_p też) stawiam na
      Mateusza, a potem Bartłomiej, Bartosz, Jakub,Michaś, Franek i Antoś.

      zuziowa_mamo-jasne, że jest super fajnie, jak dziecko ma oboje kochających
      rodziców, ale uważam, że to co dajesz Ty i Twoi Rodzice Zuzance jest najlepsze
      co może dostać od losu. Najważniejsze, że czuje sie chciana i kochana, a reszta
      jakoś się ułoży. Tak jak inne dziewczyny sądzę, że ws woim czasi poprostu
      powiedz jej całą prawdę i ona to z pewnością zrozumie. A dla Ciebie jeszcze też
      się znajdzie jakiś książę na białym rumakusmile))

      kali_jj-no, no Pani Igiełko! Zaskoczyłaś na tymi swoimi talentami tanecznymi,
      ale z drugiej strony ja wiem, czy zaskoczyłaś? Chyba nie, bo my tu wszystkie
      jesteśmy talentne babeczkiwink)) Grtulacje dla Kuzynki! I wracajcie do zdrowia z
      Igusiem!

      jollyg-ćwicz, ćwicz tego K., może jeszcze jacyś ludzie z niego będąwink)) Dużo
      zdrowia dla Ciebie i Hani!

      agnieszka12-jeszcze ja skrobnę o tych chrzestnych. My mamy podobną sytuację z
      chrzestna Matika (siostra mojego męża)-z prezentami sobie odpuściłam, bo to
      jeszcze studentka i forsy nie ma, ale to że nie odwiedza Matika (studiuje w
      Gdańsku), to mnie też boli. zwłaszcza, że jak zaczynała studia i było jej ciężko
      się zaaklimatyzować, to była u nas codziennie i czasem też na noc, a teraz do
      chrześniaka wcale nie zagląda. Ale tak to jest, jak się ulegnie presji(teściowa)
      i wybierze na chrzestnego osobę,co do której do końca nie ma się przekonania. Ja
      popełniłam ten błąd po raz pierwszy i ostatni. A Ty się tym chrzestnym zbytnio
      nie przejmuj (może faktycznie chciał dobrze), ważne, że Oliwka ma Was i super
      chrzestną!

      NIe porobiłam więcej notatek i już zapomniałam, co jeszcze chciałam napisać (oj,
      sklerozja mnie dopada, no cóż latka w końcu już nie te...wink), ale wszystkim
      życzę duuuużo zdrówka, spokojnych powrotów do pracy i szybkich powrotów do domku
      po pracy, gratulujemy ząbków i pierwszych kroczków.
      Pa, Gosia.
      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 15:08
        mamaweroniki- ja córci mojej jak miała katar wpsikiwałam na zmianę - wodę
        morską i to tak pożądnie i euphorbium compositum - homeopatyczny lek i maść
        majerankowa pod nosek smarowanie; a na noc smarowałam plecki pulmex baby maścią
        i skrapiałam pościel oilbas kropelkami.
        Lalka Ty nie wątp nigdy w siebie zabraniam. Napewno dałabyś sobie świetnie radę
        w pracy ale jeśli masz możliwość siedzieć z dziecięciem w domu to korzystaj z
        tego to jest wspaniałe że możesz tyle swojego czasu poświęcać córce. Ja
        niestety od sierpnia pracuję ale z chęcią gdyby tylko mój moąż trochę więcej
        zarabiał to bym została z córcią w domu - ja bardzo za nią tęsknię każdego dnia.

        Gratulacje dla nowo narodzonych - wielkie uściski i buziaki- niech rosną zdrowo.
        Z imion dla chłopca mi najbardziej podoba się Antoś - Antoni i Piotr.

        Buźka jeszcze trochę i lecę do domku do córci.
        Maria
        • ingga Melduję się w nowej części naszej sagi! 05.01.05, 16:05
          Codziennie czytam wszystkie posty, jakie naprodukowałyście, ale potem albo
          czasu albo sił nie starcza, żeby coś napisać.
          Dziś teściowa porwała dziecko na cały dzień, więc moge napisać o wszystkim, co
          planuję w ciszy i spokoju, nie nadsłuchując, czy dziecko się nie budzi. wink))

          Gochagocha!
          Gratulacje z całego serca dla Agatki, a również dla Mamusi za cierpliwość,
          wytrwałość w ćwiczeniach, które sprawiły, że Agatka powiększyła grono piesków
          preriowych! Gosia! Wszystkiego dobrego na te pierwsze dni w pracy.

          Renia (ainer)!
          Nie doczytałam się, czy byłaś już z wynikami badań u lekarza, ale Cię pocieszę.
          Ja chodzę do laboratorium, gdzie wyniki drukują od razu z normami.
          Co dziwne, normy te są dużo niższe niż normy podane przez majjola. Może Ola
          podała normy dla mężczyzn? Więc Twoje wyniki nie są takie najgorsze, jak to
          wyglądało!

          Kasiu (kj74)!
          Ingusia jest niesamowitą dziewczynką, zawsze z podziwem czytam, jak śpi i ile
          je... Rewelacja! A te kanapeczki powaliły mnie na kolana. (o kucykach i
          długości włosów nie wspomnę, bo o tym to już kilka razy pisałam)

          Aagnieszka12, marzenawl oraz agagacek2!
          Gratuluję pierwszyh samodzielnych kroczków Waszych pociech. Moja dalej przy
          meblach oraz za rączki.

          Kali! Mamomisiaczka!
          Gratuluję nowych dzieciaczków w rodzinie!

          Jeśli chodzi o nowości u nas... Takich fizycznych nie ma (raczkuje, wstaje i
          chodzi przy meblach już dosyć długo), ale psychiczne tak.
          Martusia dużo już rozumie, poproszona o wykonanie prostych czynności, robi je.
          Pokazuje gdzie jest lampa, obraz, niektóre zabawki, oczywiście wskaże gdzie
          mama, baba, tata. Dalej mówi tylko mama, baba i pupa, tata wyrywa się jej
          bardzo rzadko. Umie zrobić "halo, halo" tzn. przykłada sobie wtedy telefon lub
          pilot od telewizora do ucha. Uwielbia słuchać muzyki, pokazuje wtedy właściwy
          pilot i patrzy na mnie pokazując na wieżę.

          Ciemiączko u nas też bardzo duże, ale pediatra mówi to, co już niejednokrotnie
          pisałyście, do 18 miesiąca życie ma czas na zrośnięcie.

          Zębów u nas nadal nie widać.... Z zazdrością czytam o ilościach zębów Waszych
          dzieciaczków...

          Najgorzej jest z jedzeniem i z ubieraniem na spacer.... Ubierana na spacer wyje
          i się wyrywa.... I tak codziennie.... Ufff....
          Jedzenie jest po to, żeby go nie jeść, albo dwie łyżeczki, a cycka ze dwa łyki
          co pół godziny, sama podłazi do mnie, podciąga mi bluzkę, próbując wygrzebać
          bar mleczny.
          Kaszkę robię w miseczce na oko, a czytając Wasze posty postanowiłam zmierzyć,
          ile daję wody... Wyszło ok. 90 ml. Jak czytam o 200, 300 ml to mi oczy wychodzą
          na wierzch ze zdziwienia. Chyba jestem mamą największego marcowego naiejadka.
          A kaszka może być tylko ryżowa Nestle, dwa smaki i tylko na wodzie. Żadna inna
          nie wchodzi... wink)))) Danonek 2 łyżeczki, deserek podobnie...
          Zupkę jak zje, to rzadko całą od razu, często na dwa razy i to mała 140 gr....
          Ech......

          Pozdrawiam serdecznie.
          Samozwańcza mama największego marcowego niejadka. wink))
          • ingga Skleroza! 05.01.05, 16:14
            Agnieszko! (aagnieszka 12)

            Nie obraź się, ale z tym chrzestnym trochę przesadzasz....
            Tradycyjnie utarło się, że chrzestny przychodzi na urodziny, imieniny, Dzień
            Dziecka i Mikołaja plus okazjonalnie tzn. komunia, bierzmowanie itd. (nawiasem
            mówiąc, mojej chrzestnej mieszkającej w tym samym mieście, gdzie ja, sto lat
            nie widziałam, ale ja już duże dziecko jestem wink)) i wybaczam wink))

            Jeśli przyszedł i to z prezentem (zrobił Wam niespodziankę i pewnie się biedak
            cieszył, a Ty na nim psy w Internecie wieszasz he he)- należy się cieszyć a nie
            odstaraszać chłopaka, że prezent do kitu, bo jeszcze gotów zniknąć na dłużej.
            Jeśli to nie rodzina, a kolega, nie możecie spokojnie porozmawiać? Czego
            oczekujesz od niego, jako chrzestnego swojej córki, albo powiedzieć, że jeśli
            planowałby kiedyś wpaść z prezentem, żeby zadzwonił do Was, czego akurat
            potrzebujecie? Jeśli chłopak nie ma rodziny, dziecka, to cóż... mogł nie
            wiedzieć, że prawie roczne dziecko nie je cukierków, a znowu koszulka kiedyś
            będzie dobra. Lepsza za duża niz za mała.
            Liczy się, że przyszedł, a nie co przyniósł. A Ty najpierw narzekasz, że nie
            przychodzi, a ma blisko, a jak już przychodzi, to narzekasz, że przyniósł nie
            to, co trzeba...
            Ech, my kobiety....
            Nie obraź się, proszę..... to takie moje spostrzeżenia i przemyślenia...
            • aagnieszka12 Re: Skleroza! 05.01.05, 20:19
              Inga, poprawka do twojego postu, tan chrzestny jest rodziną, to kuzyn męża
              prawie w naszym wieku, po drugie ma rodzinę i anawet ma siostrę w podobnym
              wieku, z którą zresztą wtedy przyszedł (wtedy jeszcze większe zdumienie mnie
              wzieło ) ale to nic smile
              Nie obrażam się, bo jak nie wy to kto ma mnie wysłuchać smile))

              A u nas też jest halo, halo do komórki smile nawet ma takie zdjęcie Oliwcia.

              Balbina dzięki za słowa otuchy smile

              Dziś byliśmy oglądać nowe mieszkanie do wynajęcia, bardzo ładne, super
              lokalizacja, blisko moich rodziców i przyjaciólki i w ogóle wszędzie blisko smile
              i tatuś miałby blisko do pracy, tylko teraz mieszkamy na 4 piętrze bez windy!!!
              katorga straszna z wózkiem, a tamto jest na 3 piętrze też bez windy sad ale za
              to super osiedle, ciche, ładne i duży taras 20m2, pewnie weźmiemy, jeszcze
              musimy podliczyć koszty, ale jakoś przeboleje tą windę, tymbardziej, że mała za
              niedługo będzie chodzić i może będzie lżej smile A bardzo trudno jest znaleźć
              mieszkanie właśnie w tych okolicach. A właścicielka po prostu extra, nawet neta
              nam podłączyłaby za swoje, bo to w jej interesie jest, bo to jej mieszkanie smile

              Na razie tyle, bo nic mi do głowy nie przychodzi.
          • ainer1 do Inggi 06.01.05, 00:55
            Witaj w czesci czwartejsmile
            nie, nei bylam u lekarza temriny sa 2 miesieczne hehehhehe
            ale jesli mowisz o innych normach to sie cieszesmile

            Renia
            >
            > Renia (ainer)!
            > Nie doczytałam się, czy byłaś już z wynikami badań u lekarza, ale Cię pocieszę.
            > Ja chodzę do laboratorium, gdzie wyniki drukują od razu z normami.
            > Co dziwne, normy te są dużo niższe niż normy podane przez majjola. Może Ola
            > podała normy dla mężczyzn? Więc Twoje wyniki nie są takie najgorsze, jak to
            > wyglądało!
            >
            > Kasiu (kj74)!
            > Ingusia jest niesamowitą dziewczynką, zawsze z podziwem czytam, jak śpi i ile
            > je... Rewelacja! A te kanapeczki powaliły mnie na kolana. (o kucykach i
            > długości włosów nie wspomnę, bo o tym to już kilka razy pisałam)
            >
            > Aagnieszka12, marzenawl oraz agagacek2!
            > Gratuluję pierwszyh samodzielnych kroczków Waszych pociech. Moja dalej przy
            > meblach oraz za rączki.
            >
            > Kali! Mamomisiaczka!
            > Gratuluję nowych dzieciaczków w rodzinie!
            >
            > Jeśli chodzi o nowości u nas... Takich fizycznych nie ma (raczkuje, wstaje i
            > chodzi przy meblach już dosyć długo), ale psychiczne tak.
            > Martusia dużo już rozumie, poproszona o wykonanie prostych czynności, robi je.
            > Pokazuje gdzie jest lampa, obraz, niektóre zabawki, oczywiście wskaże gdzie
            > mama, baba, tata. Dalej mówi tylko mama, baba i pupa, tata wyrywa się jej
            > bardzo rzadko. Umie zrobić "halo, halo" tzn. przykłada sobie wtedy telefon lub
            > pilot od telewizora do ucha. Uwielbia słuchać muzyki, pokazuje wtedy właściwy
            > pilot i patrzy na mnie pokazując na wieżę.
            >
            > Ciemiączko u nas też bardzo duże, ale pediatra mówi to, co już niejednokrotnie
            > pisałyście, do 18 miesiąca życie ma czas na zrośnięcie.
            >
            > Zębów u nas nadal nie widać.... Z zazdrością czytam o ilościach zębów Waszych
            > dzieciaczków...
            >
            > Najgorzej jest z jedzeniem i z ubieraniem na spacer.... Ubierana na spacer wyje
            >
            > i się wyrywa.... I tak codziennie.... Ufff....
            > Jedzenie jest po to, żeby go nie jeść, albo dwie łyżeczki, a cycka ze dwa łyki
            > co pół godziny, sama podłazi do mnie, podciąga mi bluzkę, próbując wygrzebać
            > bar mleczny.
            > Kaszkę robię w miseczce na oko, a czytając Wasze posty postanowiłam zmierzyć,
            > ile daję wody... Wyszło ok. 90 ml. Jak czytam o 200, 300 ml to mi oczy wychodzą
            >
            > na wierzch ze zdziwienia. Chyba jestem mamą największego marcowego naiejadka.
            > A kaszka może być tylko ryżowa Nestle, dwa smaki i tylko na wodzie. Żadna inna
            > nie wchodzi... wink)))) Danonek 2 łyżeczki, deserek podobnie...
            > Zupkę jak zje, to rzadko całą od razu, często na dwa razy i to mała 140 gr....
            > Ech......
            >
            > Pozdrawiam serdecznie.
            > Samozwańcza mama największego marcowego niejadka. wink))
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 15:52
      Dziewczyny muszę się wygadać ,przepraszam nie musicie odpisywać a może zrobi mi
      się lżej .
      W czasie kiedy ja jestem w pracy Michałkiem zajmuje się moja mama , ale dzisiaj
      musiała jechać na pogrzeb i z małym został mój mąż . I tu zaczyna się problem
      on nigdy nie został z nim sam na dłużej niż godz. (a dzisiaj prawie półdnia )
      dzwoni do mnie z pretensjami że nie potrafi uśpić małego , że on płacze a ja
      teraz siedzę i myślę . Z pracy nie mogę wyjść (prowadzę dziłalność gospodardzą
      z siostrą i tatą ) zostałam sama i muszę tu siedzieć co najmniej do 16.30. Nie
      wiem jak wytrzymam jeszcze ten czas , chyba zwariuję , moich telefonów nie
      odbiera (obraził się tylko nie wiem dlaczego). Jeszzce raz przepraszam
      Pozdrawaiam
      Edyta (przepraszam za błedy ale ręce mi się tzęsą ze zdenerwowania )
    • majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 15:55
      Balbina, spóźnione, ale szczere życzenia WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z okazji
      urodzin!
      Mamomisiaczka, pogratuluj proszę siostrze. Mały waży tyle co moja Majka przy
      porodzie 3950 i mierzy prawie tyle samo (Majeczka 54 cm)smile
      Gratuluję wszystkim nowych osiągnięć.
      Co do mleka, ja karmię wyłącznie piersią rano, wieczorem i w nocy. Kaszkę
      kukurydzianą Bobovity rozrabiam z wodą i dodaję owoce ze słoiczka (ryżowej
      smakowej nie chce jeść).
      Powodzenia dla mam wracających do pracy! Ja mam jeszcze 3 miesiące, ale
      zastanawiam się nad przedłużeniem uw do końca września. Pod koniec stycznia idę
      na rozmowę do pracy i się okaże...
      Aha, przypomniało mi się o nadżerce. Ja miałam kiedyś zamrażaną. Jeden
      bezbolesny zabieg i po sprawiesmile Polecam.
      pozdrawiam
      ola
      • agagacek2 Re: MARZEC 2004 część IV 05.01.05, 16:59
        Mamomisiaczka!
        Ot, i całe chłopy...
        Ja przed powrotem do pracy poszłam na dwie godziny zeby sie zorientowac co i
        jak sie pozmieniało podczas mojej nieobecnosci, i w tym czasie mój mąz zajmował
        sie mała. A mała ma po poludniu kryzys, tak ok. 16.00 wiec jest nieznosna. No i
        mąz zadzwonił do mnie i zrobił awanture ze wychodze i go zostawiam z takim
        marudzącym dzieckim i ze jestem niepowazna i w ogóle to zebym zapomniała o
        powrocie do pracy.
        Ale jak mu powiedziłam ze ja sobie jakos radziłam z mała przez 9 m-cy a z niego
        niby taki twardziel i przez 2 godziny nie umie sobie poradzic, to chyba cos z
        nim nie tak...A do pracy nie musze chodzic jesli jest w stanie na nas czworo
        zarobic. No i juz był potulny jak baranek...
        Ot i całe chłopysmile Usmiechnij sie!
        • kali_jj miałam coś napisać.. 05.01.05, 18:02
          ale toksyny musze zlikwidować z okolicy igorowej pupy...

          ps.podoba mi sie Pani Igiełka..hihihi..choc do igiełki to mi
          daaaaaaaaaleko...że hoho
          • ankubek Re: ale ze mnie gapa.... 05.01.05, 19:21
            Ten poprzedni post wkleiłam przez pomyłkę het, het wcześniej. Teraz szybko
            dokończyłam czytać posty i już nie mam czasu odpisać, bo Martynia i tak
            wykazała się ogromną cierpliwością.
            Mamomisiaczka ja też kilka razy usłyszałam tekst "to teraz musisz wyjść?"
            Biedni ci mężczyźni, fujary i tyle....
            • zuziowa_mama Re: ale ze mnie gapa.... 05.01.05, 20:32
              Witajcie kochane!
              Na początek chcę baaardzo pociękować Gosi (gochagocha), Asi (asiadeb), Magdzie
              (magdawe), Gosi (balbina16), Anetce (ankubek) za słowa wsparcia i pocieszenia,
              czytając Was odrazu optymizmem mi powiało smile, tak to bywa że czasami nas
              dopadnie smutek ale już dzisiaj jest wszystko ok smile. Magda - nie masz za co
              przepraszać! Anetko, napewno skorzystam z Twojej propozycji "pogadania",
              piszecie żeby w przyszłości Zuzi powiedzieć samą prawdę, ale czy ta prawda nie
              będzie zbyt brutalna - że jej ojciec jak byłam w 3 miesiącu ciąży zapowiedział
              że ojcem nie chce być i nie będzie i że nawet nie chce jej na oczy widzieć (i
              od tej pory ja go niewidziałam z małym styczniowym wyjątkiem)? Dobrze że to
              jeszcze trochę czasu na takie rozmowy. No ale już więcej nie smęcę, jak pisałam
              dzisiaj już wszystko wróciło do normy i wierzę że będzie dobrze smile)).
              mamomisiaczka -gratulacje dla siostry!....ach ci faceci, napisz jak się
              wszystko skończyło. A co do imion to mi się podobają: Paweł i Daniel.
              agagacek - gratulacje dla Oli z okazji stawiania pierwszych samodzielnych
              kroczków!
              aagnieszko12 - moja Zuzia zasypia koło 19-tej w moim łóżku pijąc wieczorne
              mleczko - 180/210 ml (Bebilon 2), jak już wypije wszystko to już śpi smile) i
              wtedy ją przenoszę do jej łóżeczka smile. A pobudki w nocy są ze 2, na parę łyków
              herbatki, no ale zdażały się całe nocki przespane, no ale sporadycznie.
              Kaszkę robię Zuzi raz, między 9 a 10-tą rano - 120 ml mleka i dwie czubate
              łyżki kaszki bobovity - bananowej - to Zuzi ulubiona. Często też koło 17-tej
              dostaje słoiczek Hippa z kaszką ryżową z bananami lub z jabłkami i gruszkami.
              Zuzia je poprostu uwielbia, wcina cały słoik w 3 minuty smile. Tylko drogie to
              cholerstwo, no ale co zrobić jak dziecku nieziemsko smakuje smile))))).
              gochagocha - powodzenia w pierwszym dniu pracy!!!
              A propo pracy to u mnie od lutego zachodzą spore zmiany. Jak wiecie pracuję
              teraz na pół etatu, ale od lutego będę pracować w domu!!!! Mój szef wyjeżdza do
              Peru, a ja przenoszę biuro do domu smile). Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce,
              ale w sumie będę mogła dowolnie gospodarować sobie czasem i Zuzia przez to
              będzie miała mamę pod ręką smile)).
              Oki kończe, rozpisałam się troszkę smile,
              Zdrówka dla chorowitków, miłego wieczoru i spokojnej nocki życzę
              Ania
            • ola2004 spi... 05.01.05, 22:02

              • aania79 7-my ząbek 05.01.05, 22:31
                wrocilismy z pogrzebu, babcia nawet nie podeszła, ale co tam, zrobiłam po
                powrocie fajne zdjęcia przy kolacji smile
                Acha- dzis wyrósł 7-my ząbek smile
          • balbina16 Re: Pani Igiełko... 05.01.05, 21:32
            jeszcze wszystko przed Tobąsmile))

            A co d mleczka i kaszek, to mój Matik uczęszcza do baru mlecznego 3 razy na
            dobę-rano, wieczorem przed spaniem i w nocy. Muszę jednak przyznać, że ostatnio
            mnie zaskakuje przy wieczornym karmieniu przybieranymi przez siebie pozycjami,
            np. ostatnio zajada w pozycji na czworaka, z łepetkiem wyciągniętym do górysmileA
            kaszkę dostaje raz dziennie ok. 10-11, ryżową, smakową Bobovity na wodzie, tak
            ok.200ml łyżeczką.

            ciemiączko juz u nas tyci, tyci, ale Matik w ogóle urodził się z małym ciemiączkiem.

            Jak tak czytam jak te Wasze chłopaki marudzą przy dziciach, to wydaje mi się, że
            ja to na prawdziwy skarb trafiłam. Mój nigdy nie marudzi i bardzo chętnie
            zajmuje się Matikiem.

            agnieszka12-powodzenia z mieszkaniem
            Pozdrawiam i życzę dłuuugiej, przespanej całkowicie nocki,
            Gosia
            • marzenawl Re: wymiękam z tymi postami 05.01.05, 21:54
              no i nie pamietam co miałam napisać, tyle tu tego...

              aagnieszka12-butki są chyba inne, bo oglądałam zdjęcia-i ktoś pytał o cenę -110
              zł-to chyba niedrogo na warszawę;
              z tym homeopata to proszę na priva, bo dużo pisania;
              no a ja chodzę 2x na aerobik w tygodniu-i fajnie-wyrywam się z sąsiadką, sama
              raczej bym sie nie zmobilizowała;
              ale ciężko, rano do pracy, do żłobak po zuzę, potem ją połozyć spać, aerobik i
              jeszcze coś tam się znajdzie do zrobienia w kuchni, albo jakieś prasowanie;
              jszcze mąż mi się rozchorował, a z facetami jak z dziećmi...
    • cloud-ac Re: wymiękam z tymi postami 05.01.05, 23:25
      No ja też! Chyba najbardziej „chodliwy” wątek na forum Z życia rówieśników. Wiecie – w sumie (czyli 3 części + ta) to ... ponad 5000 postów! Od 1 marca 2004!
      Witam Inkę z Maksem. Raczej nie dasz rady przebrnąć tej ilości wcześniejszych postów, ale za chwilę będziesz na bieżąco ze wszystkimi dokonaniami wszystkich marcowych maluchów wink
      Edytko – dużo cierpliwości i radości dla twojej siostry! A moja propozycja to Kacper Mikołaj (jakbym ja urodziła chłopczyka to takie miał mieć na imiona); co do chłopa .. to ... chłop; oni już tacy nieboracy wink ja na swojego też narzekam, ale jak trzeba to się zajmie dziewczynami, ale jak... to już inna sprawa (czego oczy nie widzą tego sercu nie żal)
      Aga (agagacek) – trzymam kciuki za wytrwałość w pracy, dasz radę! A z tym karmieniem to ... ja się przyznam, że kiedyś budziłam do jedzenia (pierwsze tygodnie życia – ze względu na wcześniactwo), a teraz to bym tego nie zrobiła. No, ale moja Zazula budzi się co chwila w nocy ...
      Karolina (kali) – a pamiętasz taką bajkę „Pani Łyżeczka”? Tak mi się skojarzyło, jak ci tu zaserwowały Pani Igiełka.....
      Magda (mamaweronki) – proszę mi tu nie wątpić w siebie! Wziąć się w garść i pokazać, że jesteś świetna w swoim fachu. I niczego się nie bać! Mamą też jesteś świetną! smile
      Gosia (gochagocha) – jutrzejszy dzień śmignie ci ani się obejrzysz, a do domu będziesz pędzić na skrzydłach...wink trzymam kciuki za ciebie też!
      Inga – Martynka to już taka spryciulka? Za chwilę zaczniesz z nią prowadzić długaśne dysputy wink A co do jedzenia to się nie przejmuj, je tyle ile potrzebuje. Zazul też jest w końcowym peletonie jeśli chodzi o ilości jedzenia. Zje na raz do 2/3 słoiczka (130g) zupki, albo ok. 1/5-1/4 z półlitrowego garnuszka, czasem jabłko, albo deser też 1/2 słoika, soku to wypije jakieś 50ml, poza tym mleko max to 180ml na raz (w 3-4 ratach) jakieś 3-4 razy dziennie, po południu cyckobranie, w nocy to samo...
      Anetko (ankubek) – dla Martynki moc czarów na zdrowe gardziołko i nosek i niech te uczulenia sobie pójdą gdzieś ... na pustynię wink
      Aga (aagnieszka12) – no to kiedy parapetówa?
      Ania (zuziowa_mama) – jesteś dzielna i jak Jolka kobietą-orkiestrą. Masz dużó siły, bo musisz ją mieć, a Zuzi na pewno nie zabraknie twojej miłości i poczucia bezpieczeństwa. I powiedz jej prawdę, bo każda nawet najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa. A takiej pracy w domu to ci zazdroszczę!
      Gosiu (balbina) – ubawiła mnie pozycja Matika do jedzenia na czworaka smile
      Ania (aania79) – gratulacje Zuzance takiego numerka zęba! Szczęśliwa 7-mka! A teściową się nie przejmuj, nie ma ideałów, za to my kiedyś będziemy lepszymi teściowymi – bo już mamy przykład z własnego życia, chociaż może to zależy tylko od charakteru?... to może ja będę hetera? big_grin

      A Zazulka od kilku dni próbuje się wspinać po czym się da. Siedzi, jedną nogę ma pod sobą, drugą za sobą, łapki do góry np. za pufę (czy za pufa?) łapie, albo szczebelki, albo nogę krzesła i do góry.. tylko dalej już nie idzie, bo pupa za ciężka albo rączki za słabe smile jest nadal bezzębna, gada tylko aaaa, eeee, eeeej, mmmmmm, podobno mówiła parę razy coś w stylu „mammmma” ale mnie przy tym nie było (praca, praca, praca :[)
      Aha. Mam troszkę fotek z Sylwestra, jak "obrobię" to się pochwalę. Były cyfrówką robione, kurcze, to naprawdę fajna rzecz...
      Dobrej nocki babeczki
      • ola2004 Re: wymiękam z tymi postami 06.01.05, 00:10
        Za wczesnie się pochwaliłam, że spi. Hanka ma katarek, i meczy się bidulkasad w
        użyciu maść majerank. i woda morska psik psik.
        agagacek - grauluję piewszych kroczków Oleńki!!!
        Maria - 1 zabek, suuper!!
        kaljj - maurycy swietne, ja na poczatku ciąży miałam fantazję na Mamert, i tak
        była nazywana Hania w brzuchu przez całą rodzinęsmile, dopóki oczywiście nie
        poznaliśmy płci. Raczej bym tak naprawdę nie dała, a dla chłopca miałam w
        planie Olgierd Marek...(chociaż T. optowała za Maćkiem)może kiedyś...
        mamamisiaczka - gratulacje dla siostry, to zawsze tak cieszy - nowy człowiek!!!
        Co do zostawania z dzidzią, to nie martw się i nie przejmuj za bardzo
        narzekaniami, przecież jest tatusiem i to czasem oznacza małe trudności, ty to
        masz przecież na co dzień!
        Ja na swojego męża nie ważę się narzekać, baaardzo chętnie pomaga we
        wszystkim , wspiera i chętnie zostaje z Haneczką, czasem nawet namawia do
        wyjscia, bo ja w domku z maleństwem 24h, nie licząc spacerków.
        Lecę spać do moich Misiaków, pa
        Olga
        • jollyg Re: wymiękam z tymi postami 06.01.05, 01:13
          ja tez wymiekam z postami i nauka i wszystkim... hehehe, nie macie lepszej pory
          na pisanie? 5 dni kurcze blade a tu juz ponad 140 postow szok!!!
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 06.01.05, 08:32
      Cześć dziewczyny !! No i postanowione synek mojeje siostry będzie się nazywał
      Bartek . Przekonała się w końcu do imienia i tak już zostanie . Jak wszystko
      będzie dobrze to dzisiaj wyjdzie do domu (wszystko będzie wiadomo po porannej
      wizycie )
      Co do wczorajszego zachowania męża to jak wróciłam do domu to zachowywał się
      tak jakby nic się nie stało . Michałek płakał bo Andrzej chciał go na siłę
      uśpić bo myślał że jak wstał 3 godz. wcześniej to już musi iść spać i koniec ,
      a mały nie i koniec . Wczoraj spał tylko raz 2 godz. , ale jak padł o 19.00 to
      obudził się o 5 jeść taki był zmęczony . Niestety ciągle nie raczkuje i chyba
      już nic z tego nie będzie . Teraz chce tylko chodzić (trzymany oczywiście pod
      paszki ) lub w chodziku .

      Inooshka i Maksio - serdecznie witam !!!!
      Agnieszka12 - na pewno wszystko się wam uda z tym nowym mieszkaniem .
      Powodzenia !!
      Cloud-ac - to fantastycznie że Zuzia już wstaje , jeszcze troszkę i już będzie
      samam biegać.
      Agagacek - gratulacje dla Oli za pierwsze kroczki !!
      Chciałam jeszcze coś napisać ale zapomniałam jak sobie przypomnę to napiszę .
      Pozdrawiam
      Edyta i Michałek (21.03.2004)

      • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 06.01.05, 09:03
        Dzięki dziewczynki za trzymanie kciuków o to mieszkanie, dziś dzwonimy i
        zbijamy jeszcze cene o 30zł i zobaczymy, ale właścicielka super jest więc nie
        powinno byc problemów wink

        Teraz Oliwka przestawiła się i zasypia raz dziennie ok. 13:00 ale za to śpi 3
        godzinki smile później siedzi do kąpieli między 20 a 21 i ładnie zasypia z tego
        zmęczeniasmile chyba już się nam poprzestawiają z jednym spaniem dziennie.

        Wczoraj Oliwka stałą sobie bardzo długo nawet i zaczęła podskakiwać w miejscu
        skubanicha smile a sama stała!!!
        • aagnieszka12 Dzieci tsunami 06.01.05, 09:13
          I jeszcze jedno, oglądałam dziś zdjęcia dzieci z tunezji, sri lanki i indii,
          strasznie mi się smutno robi jak widzę w TV wydazenia z tamtąd sad a te
          dzieci... straszne info.onet.pl/17799,0,54,1,galeria.html
        • aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 06.01.05, 09:25
          share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzGXA
          zdjecia z kolacji
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 06.01.05, 09:42
          U nas niestety choróbsko się panoszy, jestem nieprzytomna, bo biedna Martynka
          nie mogła spać przez ten katar i kaszel, na szczęście nie ma już gorączki.
          Nie wzięłam zwolnienia, mam nadzieję, że przez weekend będzie już lepiej.
          Nie mam siły.....
          Z tego co piszecie o jedzeniu naszych Marcowych, to ja swoją Martynę chyba też
          mogę wpisać na listę tych najmniej jedzących. Wszyscy mówią, że taka odrobinka.
          Na szczęście wiem, że nie jest to powód do zmartwień, Agata też taka była, do
          czasu...

          Lęcę gotować zupę, bo maleństwo zasnęło, a z tym katarem to może być chwilowa
          drzemka. Na 14.00 do pracy, buuuu, no ale dobrze, że jest ta praca. Pa.
          • inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 06.01.05, 11:26
            Wow, ile postów od wczoraj!!! Pod wrażeniem jestem. Jak zwykle...

            Jeśli o mężow chodzi, to mój nigdy nie robi problemu z tego, ze musi z małym
            zostać, gdy gdzies wychodzę. Całkiem inaczej niż kiedyś, przy naszej córci.
            Wtedy tak chętnie nie zostawał.. Ale teraz jakby dojrzał do ojcostwa, jak
            przychodzi do domu, to mówi, ze przyszedł do swego synka. Co nie oznacza wcale,
            że jest typowym samcem, który przedkłada synów nad inne dzieci. Naszą
            dziewczynkę kocha równie mocno, tylko ona jest juz duża, na ojca fuka jak
            kotka, gdy jej cos nie pasuje , a Maksia przytulic mozna zawsze.

            Tak więc małż bez problemu z dzieckiem zostaje, bawi sie , na czworakach za nim
            łazi i gada nieludzkimi głosami, ale jak mu nie powiem, co ma mu dac jeść i pić
            i nie podstawię przed samym nosem , to na bank zapomni, ze dziecko od czasu do
            czasu coś zjeśc i wypić musi.

            A Maks jeść lubi, i to często, a jak nie dostanie czegoś do zapchania gębusi,
            to głośno protestuje. Karmię go w nocy piersią. W dzień pierś do przytulenia i
            uspokojenia, oraz drobnych przekasek raczej służy.
            Kaszkę Nestle na mleku ryżową, lub mleko z sinlacem na śniadanie około 10
            jadamy.Czaswm, jak jest mocno głodny, to dostaje druga porcję wieczorem. Ilości
            nie są imponujące, bo 150 ml zwykle wystarcza aż nadto.

            • ola2004 Kalendarz... 06.01.05, 11:45
              Zgodnie z radą Kasi kj74, w przypadku braku odzewu, ponawiam uparcie moją
              prośbę o szablon kalendarza, moze któraś z Was ma...

              Hanię męczy katar nadal, nocka nieprzespanasad Zabawa z zatkanym noskiem i
              nieodzownym smoczkiem, znacie to, nie?
              Zdrowia chorowitkom!!!
              Jolka, jak tam kolokwium?
              Witam Inoshkę i Maksiasmile
              Olga
              • edytka7 cześć wszystkim w 2005 06.01.05, 12:25
                Oj dlugo mnie nie bylo! A czytam was juz od wczoraj, ale same wiecie, ze z taką
                nadprodukcją nie jest to szybka sprawa. Doszlam dopiero do 3.01.05 i
                postanowilam cos napisac.

                Moj małżonek miał wolne do wczoraj i stąd ta przerwa, bo poświęcaliśmy cały
                czas naszej trójce. Mówię wam: taka sielanka, jakiej już dawno nie było!!!
                Wspólne spacerki, zabawy, kolacje, wyprawy na zakupy... itp. Ach...
                A Bartkowi górna jedynka wyszła, nawet bez specjalnych bolesci i płaczów. Umiw
                juz sie przemiescic do kuchni za mną, ale w jakis smieszny sposób, ktorego
                nawet nnie potrafie tu opisac. Idzemy do lekarza w poniedzialek to sie zapytam
                czy wszystko prawidlowo.
                Sylwester baaardzo udany u znajomuch. Bartek sam zostal u babci po raz pierwszy
                i pierwszy raz bebiko pil, ale jakos nie zrobilo to na nim wiekszego wrazenia.
                Gdy wrocilismy (ok 14.00!!!) to na nasz widok nawet sie nie ucieszyl, tylko
                obrazony cos powiedzial po swojemu i sie odwrocil. Glupio nam sie zrobilo. Ale
                mial racje: zostawic go na tak dlugo!?
                A dzisiaj ok 7.30 rano obudzil sie i usiadl z zamknietymi oczami i zaczął robic
                brawo, brawo. Położylismy go na poduszke i spał dalej. Nawet oczu nie otwieral.
                Ciekawe co mu sie snilo.

                To na tyle.
                Doczytam reszte co u was słychac, czy juz wszystkie wyzdrowialy. Mam nadzieje,
                ze nikt nie zachorowal. Odpukac w nie malowane -puk, puk.

                Buziaczki
                • aania79 Re: cześć wszystkim w 2005 06.01.05, 16:21
                  do mamamisiaczka: niestety cena idzie w parze razem z jakością, chyba że kupisz
                  uzywany.A najlepiej niech Ci polecji kasia- mama Ingi z 16 marca-mysle że jej
                  zdjęcia są super jakości.Kasiu napisz co to za aparat!!!!
                  • kali_jj Re: cześć wszystkim w 2005 06.01.05, 17:00
                    witam ponownie
                    igo juz po południowe jdrzemce
                    zupka sie wekuje..
                    acha
                    cloud-no pewnie, ze pamiętam Panią Łyżeczkę. jedna z moich najulubieńszych
                    bajek..
                    ola2004-przeszukam moja pocztę w poszukiwaniu szablonu...

                    igo z tatusiem był dzis u lekarza i pani doktor powiedziała, ze już jest
                    zdrowy.tylko syropek jeszcze brać - mały przepież nie potrafi jeszcze sobie
                    porządnie odklaszlnąc stąd coś mu jeszcze w gardziołku zalega. jesli w
                    niedziele łasdnie i ciepło będzie można na trochę na spacerek iśc.
                    hurrraaaa

                    acha.. nie wiem o co chodzi ale albo od globulek albo @@@@ nastał czas...
                    lece bo mały dorwał się do szafki z pierdółkami tatusia się dorwał.. jakieś
                    wsporniki jakies wiertła..
                    • aagnieszka12 Re: cześć wszystkim w 2005 06.01.05, 18:49
                      Mama misiaczka my kupiliśmy ostatnio cyfróweczkę canona a95, jest super mój mąż
                      pracuje w salonie zaparatami więc wiem co mówię smile my zamawialiśmy go u
                      kuzynki ze stanów, cena była 289,50$ czyli bardzo przyzwoita, bo wyszło wtedy
                      900zł z kawałkiem, a nowy u nas kosztuje różnie od 1400zł do nawet 1900zł
                      zależy gdzie kupujesz aparat wygląda tak
                      www.canon.pl/produkt/kategoria,Aparaty_cyfrowe,pro,PowerShot_A95,p,345.ht
                      ml aha ma ruchomy obiektyw, bardzo jest to wygodne smile
                      I mogę ci polecić jeszcze Olympus mini miu
                      www2.olympus.pl/consumer/29_mju-mini_DIGITAL.htm ma śliczne kolory i
                      jest trochę tańszy,ma duży wyświetlacz smile
    • mamamisiaczka Aparat cyfowy 06.01.05, 12:24
      Mam do was pytanie : jaki polcacie niedrogi i dobry aparat cyfrowy .
      Zastanawiam się nad kupnem bo denerwuje mnie to czekanie na zdjęcia i ciekawość
      wyszło czy nie ? Czy któraś z was kupowała może na Allegro a jeśli tak to jakie
      są wrażenia . Z góry dziękuję za odpowiedż .
      Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • mamaweronki Re: marzec 2004 06.01.05, 19:34
        mamomisiaczka- co do aparatu to ci nie poradzę, bo się za bardzo nie znam, ale
        co do allegro to bym sie zastanowiła. Zabawki dla dzieci jestem w stanie kupić,
        ale aparat już bym się bała. To jednak delikatny sprzęt i tyle kaski... a w
        internecie tyle naciągaczy. Ja bym wolała ze sklepu, żebym mogla wcześniej
        sprawdzić, wziąć do ręki, porównać i mieć gwarancję.

        aania 79- śliczne zdjęcia, podziwiałam długie włoski i śliczne perełki w buźce.
        No i ten zniewalający uśmiech. Wasz fotelik do karmienia bardzo mi się
        spodobał, musi być wygodny?

        cloud-ac, mstrus1 jak ktoś za dlugo siedzi w domu i nie ma kontaktu z pracą to
        niestety wypada z obiegu, dużo rzeczy pozapominałam i dlatego wątpię w siebie.
        A w domu siedzę już praktycznie od 3 lat(ciąża z Weronią,potem macierzyński, za
        chwilę ciąża zTosią i macierzyński, a teraz wychowawczy) Czuję, że rozmiękczył
        mi sie mozg już dokumentniewink
        Do tego słyszę jak koleżanki robią kolejną podyplomówkę (ja mam tylko jedne
        podyplomowe) to już wogóle czuję sie jak kompletny głupek. Istne szaleństwo.
        Sama też bym coś zrobiła, ale kaska jaką trzeba płacić jest dla mnie
        nieosiągalna (np 4500 zł).
        koniec marudzenia, jeszcze skończę jakieś dodatkowe studia. lece kąpać
        dziewczyny.
        mstrus1 dzięki za rady dot. katarku. Jestem ci bardzo wdzięczna.
        • kali_jj słów kilka.. 06.01.05, 21:25
          miałam cos napisac..ale zapomniałam, w związku z czym idę na kolacyjnego
          banana, potem pod prysznic, łapię knige, czytam i przytulam sie do podusi..
          na małżowine dziś nie czekam..ma dwie ręce-a ja dzis przy kuchni się nastałąm-
          kanapki sam sobie zrobi..

          lecę dziewczęta
          słodkich senkuf.. wink))))
          • aagnieszka12 Re: słów kilka.. 06.01.05, 22:27
            Mamy nowe mieszkanko smile la,la,la,la,la,la, chociaż nie wiemy jak nam pójdzie z
            rachunkami jeszcze, bo niby wiemy ile ma to wynieść, ale nigdy nie wiadomo, bo
            każdy inaczej wszystkiego zużywa.
            No i teraz przeprowadzka nas czeka smile cieszę się , bo będe miała bliziutko do
            rodziców i przyjaciółeczki big_grin i nie będe sama cały czas w domku, mam jeszcze
            siostrę 12 letnią smile

            Dobrej nocki smile
            • asik_6 Re: słów kilka.. 06.01.05, 22:47
              Super!!!
              Cieszymy się razem z Wami. Nowe mieszkanko to nowy zastrzyk energii. smile)))
            • edytka7 Re: słów kilka.. 06.01.05, 22:56
              Agnieszko12 gratulacje nowego gniazdka!!!!!!!!!!!!!
              Oby przeprowadzka nie byla zbyt męcząca.

              I zapomnialam pogratulowac nowo przybylym na ten swiat.
              Edyta ciesze sie ze siostra wybrala imie Bartek, śliczne prawda? A jest to
              Bartłomiej czy Bartosz? Mój to Bartłomiej i z tego co wiem, to pozostałe Bartki
              na tym forum to Bartosze. chyba sie nie mylę?
          • edytka7 Re: słów kilka.. 06.01.05, 22:51
            Przeczytalam juz wszystko i troche sie pogubilam. Dwa razy zanikl mi prad w
            domku i padly moje zapiski. Teraz notatki bede robic ołówkiem, hihihi.

            Gosiu gratulacje dla Agatki!!! A tak sie martwilas, ze jeszcze nie siada i nie
            raczkuje a tu prosze, wyprzedzila na pewno niejednego. Przynajmniej mojego
            BArtka, bo jeszcze nie raczkuje. Co prawda przemieszcza sie, ale do raczkowania
            to mu jeszcze daleko.
            Ja Bartusia tez karmie tylko (.) i przesypia mi cale noce juz od czasu gdy
            skonczyl 4 miesiace. Oczywiscie sa jakies wyjatki przy ząbkowaniu itp.
            Mam nadzieje, ze powrot do pracy byl udany i Agatka spokojnie przezyla
            rozstanie.

            Jola duzo zdrowka dla ciebie i Hanusi!!!

            Agnieszko12 w sprawie usypiania to ja tego nie uznaje. Od samego początku
            kładlam Bartka do łóżeczka i sam zasypial i tak jest do dzis. Czasami to trwa
            baaaardzo dlugo (jak w tej chwili), wstaje, piszczy, gada, bawi sie, skacze itp
            a potem bierze pieluszke, przytula sie do niej, kladzie i zasypia. Zdarza sie
            ze w poprzek łózeczka. I nidgy nie marudzi, bo wie ze nikt juz go nie wyjmie,
            bo jest pora spania.

            Aga gratulacje dla Oleńki!!! Sama juz chodzi- to chyba pierwsza z naszego
            forum. No i gratulacje z okazji nowego ząbka.

            Mamoweronki ja na katarek to smarowalam mascią Pulmex baby przed snem i
            czyscilam solą fizjologiczną. Pomoglo -katarek przeszedl po 4 dniach. A i przed
            karmieniem (.)(.) to gruszką wyciągalam co większe, zeby sie malenstwo nie
            meczylo przy jedzeniu.

            Aaniu79 gratulacje dla Zuzi, to juz 7 ząb?!?!?!?!?!?

            Ale sie rozpisalam.
            Pozdrawiam
        • asik_6 Re: marzec 2004 06.01.05, 22:44
          W końcu przeczytałam ufffffff, ale tego natworzyłyście smile
          Jakoś w nowym roczku na wszystko mi czasu brakuje, nawet na czytanie, muszę się
          chyba przywołac do porządku.

          Ankubek, ingaa, mamaweroniki - my również przystępujemy do klubu Marcowych
          Niejadków. Kinia najchetniej sięga tylko po mamine mleczko, a na inne pokarmy
          zaciska ząbki i koniec. Jak coś uda się wcisnąć, to sukces. Dostałysmy od pani
          doktor żelazo w syropie, dziś była pierwsza próba i pół łyżeczki wylądowało
          wprost z buzi na ubranko - wyplute. Podobno ja tez byłam niejadkiem i jakoś się
          odchowałam, więc moze nasze skarby też "wyjdą na ludzi" smile

          Aania 79 - gratulujemy Zuzi 7-ego ząbka, dokładnie tak samo jak u nas.

          Asiadeb - Kinia też nie za bardzo lubi jeździć samochodem, jak jej coś nie
          pasuje to robi prawie mostek, żeby jakoś wydostać się z fotelika. Po prostu
          taka uroda naszych dzieciaczków.

          Aniu (zuziowa mama)- wierzę, że Zuzia kiedyś to zrozumie, tym bardziej, że ma
          tak wspaniałą i kochającą ją mamę, a Ty też na pewno spotkasz tą drugą połowę.
          W to trzeba wierzyć! smile

          Gocha gocha trzymam kciuki za udany powrót do pracy i żeby Agatka przyzwyczaiła
          się do niani.

          Mamomisiaczka - gratulacje dla siostry - Witaj na świecie nowy młody
          człowieczku!

          Inooshka, Maksio - witajcie, bo my chyba się jeszcze nie poznałyśmy

          Magdawe, kali-ji - widzę ze jest tu ktoś o podobnych zainteresowaniach. Ja też
          jestem instruktorką aerobiku i obecnie prowadzę dwie grupki, a z zamiłowania
          tancerka tańca współczesnego.smile

          Poza tym Kinia ostatnio stała się strasznym rozbójnikiem: szczypie, drapie,
          tarmosi, a na moje nie wolno, odpowiada szerokim usmiechem (no i jak tu się na
          nią gniewać). Obym jej tylko nie rozpuściła. Z jedzeniem tak jak pisałam bez
          zmian. Wracam już powoli do siebie i już tak się nie mazgaję po wyjeździe
          mężusia. (jeszcze raz wielkie dzięki).
          Aha no i staje już przy meblach, trzęsie się jak pijany królik i rozbawia mnie
          do łez. A jak nie patrzę, to wyrzuca wszystko z szafek. A na "nie wolno"- już
          wiecie co robi - smile))))))))))
          Kochane są te nasze słoneczka. Jak to mówi moja siostra - "gwiazdka w nocy,
          słoneczko w dzień"

          Miłej nocki.

          papa
    • cloud-ac parapetówa 06.01.05, 23:02
      Aga - gratulacje mieszkanka!!!! Jak się urządzicie no to .. czekamy na parapetówę wink
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 07.01.05, 00:57
      No i po wizycie u lekarza. Podobno nie ma czym się martwić, bo dzieci w tym
      wieku (Kali słuchaj, bo was też to dotyczy wink)) mają bardo luźne stawy i stąd
      te dźwięki. Powinno to z czasem ustąpić. Stwierdził, że skoro mała wstaje
      wszędzie i ciągle i zaczyna się już puszczać podtrzymywaczy to wszystko jest
      ok. Mam nadzieję.

      Edytko - gratulacje dla siostry!!!!! Kali a Ty przekaż gratulacje psiapsółce smile

      Inga zasypia często przy piersi, ale boję się jak to będzie po odstawieniu.
      Dziś w prawdzie zasnęła przy butli, ale po 3 minutach stała już w łóżeczku i
      musiałam dać (.) Czasem tak jak Igo Kali, Ingusia zasypia na rękach taty.

      mleko-Reniu, asiadeb, kabr dzięki za odpowiedzi

      agagacek - gratulacje!!! Strasznie szybko Ola zaczęła chodzić. Chyba jest
      pierwsza wśród marcowych słodyczy.

      Mamomisiaczka-Faceci już tacy są, mój mąż czasem też mówi " bo ty to tak szybko
      ją uśpisz a mi się wyrywa" albo coś w tym stylu, ale pomaga dzielnie smile

      BALBINA, spóźnione, ale szczere życzenia WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ z okazji urodzin!

      Ingga - dzięki za miłe słowa pod adresem Ingusi. No wiesz, Ingi już są takie
      fajne, nie ma na to rady wink

      Ciemiączko jak na mój gust spore u Inguni. Pediatra powiedziała, że zmniejsza
      się powoli, ale twardnieje znacznie.

      Aniu - zuziowamamo - jesteś cudowną mamą, która jest najważniejsza dla Zuzi.
      Wszystko się jakoś poukłada. Życzę tego z całego serca. I fajnie z tą pracą w
      domu.

      Gocha dla Agatki nasze ogromne GRATULACJE!!! Zuch dziewczynka!

      Agnieszka 12 - dzięki za filmik. Szedł,szedł i przeszedł w końcu. Oliwka
      superowa, masz małą pomocnicę w sprzątaniu wink Ingulek też funduje mi czasem
      taką pomoc smile)))) super z tym mieszkankiem, gratuluję!!!

      Aniu Ty chyba żartujesz, że teściowa nie podeszła do Zuzi??? Gratulacje zębolka!

      Inooshka i Maksio - witamy i pamiętamy Was !!!!

      Hi, hi Olu2004 sorry, że dopiero teraz, ale jak widzisz upór popłaca smile))
      Układaj Olcię wyżej. Jak Inguś miała niedawno katarek to oprócz leków pod
      poduszkę podłożyłam koc.

      Aniu79 - Zuzik kochany jak zawsze!!!!!

      CYFRÓWKA - mamamisiaczka. ania79 na serio moje zdjęcia są takie fajne? W
      oryginalnej rozdzielczości to nawet tak, ale po zmniejszeniu nie wyglądają tak
      dobrze. Mamy Soniacza DSC-P32. PLUSY - Aparat jest w miarę mały, kręci filmiki
      z dźwiękiem bez ograniczeń w dwóch rozdzielczościach (taki długi na ile pozwoli
      karta), podobno w innych są ograniczenia, no jak pisze Ania zdjęcia są super
      jakości. Minusem jest to, że nie ma zoomu optycznego i cena karty -
      Memorystick, ale da się przeżyć (można kupić innej firmy).
      Na Allegro widziałam po 5 stówek na gwarancji. Ja na Allegro się jeszcze nie
      sparzyłam, ale kupuję zawsze u sprawdzonych sprzedawców.


      Chyba pora do łóżecka smile
      Spokojnej nocki!
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 14:28
        Buuuuuuuuu a Matti chorutki zapalenie oskrzeki sad((((((((( od wczoraj na
        antybiotyku a jeszce "sprzedal" chorobe mnie i babci i tata tez cos nietaki :
        (((( Bidulek sie meczy tak mu w pirsiatkach charczy a jak widzi lyzeczke z
        lekarstwem to az sie wygina i placze . Oby mu to pomoglo.
        Kali a jednak masz cos z bogini smile)) Tancujaca Bogini brzmi niezle smile)
        Koncze bo czekamy na ksiedza smile))
        AAA Gratuluje agnieszce nowej chatki smile))))

        Gosia
        • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 15:01
          Gosiu dla Matika też bardzo very gorące zdrowotne fluidy.od nas wsio.
          jakie antybiotyki mały bierze???
          • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 16:06
            kali_jj napisała:

            > Gosiu dla Matika też bardzo very gorące zdrowotne fluidy.od nas wsio.
            > jakie antybiotyki mały bierze???

            Dostał ZINNAt i Flavamed na odkrztuszenie sad(( Bidulek mój malutki nic niechce
            jeśc tylko (.)(.) teraz spi ale to dobrze sen to zdrowie tak mawiała moja
            Babcia.
            Tia tez nielubie tego czekania na kolEdowanie smile)
            Witam nowe mamuski z dzieciaczkami.
            Padła jestem ide sobie odpoczac bo nocka byla beee pobudka co 1.5 godz. i zeby
            Pysiaczek zasnal to musialam go tulic w ramionkach ( ze wzdledu na slodki
            ciezar dobrze ze nosic niemusialam smile))i spiewac mu moim "przeslicznym"
            glosikiem jakies kolysanki smile) Dobrze, że tatko sie nieobudzil boby chyba na
            zawal padłwink) Bo ja ogólnie to mam II -gi stopien umuzykalnienia tj rozrózniam
            kiedy graja i nawet co graja wink)) A spiewanko to ni siuper wychodzi po kilku
            lampeczkach w stanie zamroczenia wink))
            Co do sondy to ja w sumie często wychodze sama bo raz na dwa a teraz czesciej
            mam zebrania zarzadu, no i czasem do kosmetyczki na woskowanie i te reszty a z
            mezulem sama to bylam 4 razy 1.w maju w kinie, 2. w lipcu na koncercie Blue
            Cafe na plaży, 3 na imprezie plenerowej ( odemnie ze zwiazku) 4 na
            imieninach/oblewaniu nowej pracy u szwagierki czyli dużo smile))
            Gosia
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 07.01.05, 09:02
      Cześć dziewczyny!! U nas nocka po staremu ,Michałek spał słodko do 6.15 zjadł ()
      i zasnął jeszcze na pół godzinki . Wczoraj po raz pierwszy załatwił się na
      nocnik !!! Moja mama jak zauważyła że on stęka posadziła go na nocnik i stało
      się . Kupa wylądowała w nocniku nie w pieluszce .

      Agniesza12 - gratulacje z powodu nowego mieszkania !! Teraz pewnie nie będziesz
      miała czasu z nami pisać bo przeprowadzka jest dość czasochłonna . Jeśli możesz
      to spytaj się męża który aparat jest lepszy Sony DSC-P41 czy Olimpus C160
      znalazłam takie na allegro w całkiem przyzwoitych cenach .

      Edytka7 -synek siostry będzie miał na imię Bartosz .

      kj74 - jeśli możesz to napisz mi czy kupowałaś może u "rogerr" lub
      u "Fotobasia" . Znalazłam fajne aparaty ale nie wiem czy im można zaufać . Nic
      jeszcze nie kupowałam i nie wiem .

      Pozdrawiam Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • aagnieszka12 Cyfróweczki :) 07.01.05, 09:19
        Edyta mój mąż powiedział, że one nie są jakaś rewelacja i stare są modele, ale
        jak już chcesz wybarć pomiędzy nimi to chyba sony jest lepszy, ale nie ma zoomu
        optycznego. Może lepiej wydać więcej i mieć troszkę lepszy, wiem że one są
        drogie, ale za to nie będziecie załować smile

        I dzięki dziewczynki za gratulacje mieszkaniowe smile w lutm zapraszam na
        parapetówę smile
        • aagnieszka12 Re: Cyfróweczki :) 07.01.05, 09:24
          Aha ten nasz canon a95 też kręci filmiki długie jak chcesz, tzn. jaką masz
          kartę. Z dzwiękiem , oczywiście cudów nie można się spodziewać, bo to nie
          kamerka, ale jak spokojnie się kręci to łądne wychodzą smile mogę ci przesłać
          jakiś jak chcesz.
          • mamamisiaczka Re: Cyfróweczki :) 07.01.05, 09:36
            Agnieszko wydać 1300 zł na aparat to dla mnie troche dużo , znalazłam
            prawdopodobnie nowy model olimpusa mju 15 na alegro w całkiem przyzwoitej
            cenie . Co najważniejsze aparat jest nie używany , gwarancja będzie podbita w
            chwili zakupu . Co twój mąż myśli na ten temat ?
            • olinerkha mleko-ile na dobę? 07.01.05, 09:53
              Dziewczyny,
              Mam pytanie do tych, które karmią sztucznie - ile mniej więcej mleka wypijaja
              Wasze dzieciaczki? U nas flaszka jest już tylko na noc (ok 150ml) i zastanawiam
              się czy to nie za mało... Oprócz tego jemy - rano kaszke ryżową, potem serek
              Danio/Bakuś, jakis słoiczkowy wiekszy obiadek, owocki,jakieś chrupki
              kukurydzine lub wafle ryżowe w między czasie no i ta flaszka... Juz zaczęłam
              nawet mniejsze mleko kupować (Bebilon2), bo tej dużej puszki nie jestem w
              stanie zużyc w przepisowe 3 tyg. Zastanawiam się czy to ok...
              pozdrawiam,
              Ola
              • aania79 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:11
                Ja daję 2 razy dziennie (rano i o 16tej) 210 ml Nan2 (Nestle razem z kleikiem
                ryżowym)-acha wody jest 210 ale jak sie wsypie mleko to wychodzi 250ml.
                • aania79 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:12
                  fajne mam rybki?
                • aagnieszka12 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:18
                  U nas jest tak samo, tzn. 210 ml wody + mleko (bebilon 2 też mała puszka ) + 3
                  miarki kaszki kukurydzianej i wychodzi 250 ml, pare razy musieliśmy robić
                  jeszcze drugie pół , bo Oliwka chciałą jeszcze smile dajemy po kąpielikoło 21 i
                  tylko raz dziennie, przed kąpielą koło 18 kaszka mleczno ryżowa bobovity
                  bezsmakowai rano koło 9, koło 10 danonek, później przed spaniem koóło 13
                  piersiaczek i obiadek około 15, 16. Deserek za jakąś godzinkę i kaszka o
                  18 ......

                  A o aparacie jeszcze nie wiem , bo mąż ma dużo kolientów na razie w pracy
                  • mamamisiaczka Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:23
                    Agnieszko jak coś będziesz wiedziała to może napisz na gg nie będziemy tu
                    zawalać miejsca rozmowami na ten temat . Chyba że jeszcze ktoś skorzysta z
                    tego . Mój numer to 2243390 . Dziękuję i pozdrawiam



                    • ola2004 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:39
                      Hej, u nas nocka katarkowa dziś duzo lepsza. Przechodzismile))))Kasiu, też wpadłam
                      na pomysł układania wyżej główki Hanismilei rzeczywiście się sprawdziło, katarek
                      tak nie zapycha noska.
                      Kalendarz juz dostałam od Kasi, jeszcze raz dziękuję Kasiusmile
                      Aga - szczęścia na nowym mieszkaniu!
                      aania79 - rybki the best!
                      Idę jeść śniadanko!
                      Miłego dnia kobitkismile
                      • kj74 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:47
                        tu linki do zdjęć Ingulki:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19190998
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19190893
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19190957
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19191067
                        mamomisiacka mój aparat był kupiony w sklepie. Nie kupowałam u tych
                        allegrowiczów, ale fotobasia widać, że bardo dużo sprzedaje i ma super opinie,
                        ten rogerr też jest ok, tak myślę

                        olinerkha pytałam o to samo kilka postów wyżej. Lekarka powiedziała, że 2
                        mleczne posiłki wystarczą, ale nie wiem dokładnie ile ml, bo po 15tym u niej
                        będę to się dopytam. Ja już chcę odstawić (.). Ingulek popija jeszcze w nocy i
                        rano moje mleczko, a tak to jej daję kaszkę na mleku około 150-175 ml, i
                        wieczorem kaszkę łyżeczką albo mleko z 2-3 łyżkami kaszki 150-175 (więcej nie
                        chce ). Czasem w dzień też dam mleczko i Danonki zawsze. Dostaje też "dorosły"
                        nabiał czyli trochę żółtego sera albo twarożek. Oprócz tego owoce, kanapeczki i
                        obiadek (czasem z dwóch dań).

                        Jeśli chodzi o buciki to kupiłam Bartki (widać na zdjęciach). Trafiłam na
                        przecenę ze 119 na 69.

                        Jedziemy z małą na wieś do mojej babci jutro. Nie wiem kiedy wrócimy, chyba za
                        tydzień. Mam nadzieję, że pogoda dopisze.

                        Widziałyście na "zobaczcie" link do urodzinek? Moderatorki codziennie piszą kto
                        ma w danym i następnym dniu urodzinki. Fajny pomysł!
                        • magdawe Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 11:08
                          Ksiu, Ingusia, jak zwykle slodziaszna. Nasze dziewczynki maja takie same
                          kombinezoniki zimowesmile
                    • magdawe Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 10:56
                      Agnieszko12 - gratuluje mieszkanka. Ale fajnie!!!

                      Asik_6 fajnie, ze sobie mozesz grupki prowadzic. Super. Ciesze sie, ze masz
                      taki dobry nastoj! Tryska z Twojego postasmile Pijany krolik bardzo mnie rozbawil.

                      Gocha gocha - jak tam w pracy? Jak Agatka z niania?

                      Gratulacje dla chodzacej Oli! Wow! Bravo!

                      Aniu - ale Ci zazdroszcze tej pracy w domu. Super, mozesz sama regulowac sobie
                      czas pracy i byc tak blisko Zuzinki. Ja jednak niestety nie mam na tyle
                      samodyscypliny. Znam sie. U mnie to by nie przeszlo. A jest to super sprawa,
                      kiedy ma sie dzidzie.

                      Kasia - kj74 - a Ty nie masz lepszej pory na siedzenie w netcie? wink

                      aania79 - super rybki smile

                      mamomisiaczka i agnieszko12 - nie uciekajcie na GG. Ja sledze Wasza dyskusje,
                      bo tez jestem zywo zainteresowana kupnem cyfrowki. Ja sie zastanawiam nad
                      Nikonem Coolpix. Ze 128 KB karta mozna go kupic za 1000 zl.

                      Sluchajcie - to wydaje sie niemozliwe, ale.......u nas nocki CORAZ GORSZE!
                      Teraz Jagoda w miare spokojnie spi jedynie od polozenia (okolo 19.00) do 22.00.
                      Potem zaczyna sie jazda. Do tego stopnia, ze o roznych porach sie wybudza i nas
                      teroryzuje. Placze, stoi w lozeczku, krzyczy..... wczoraj walczylam z Nia do
                      24.00, po czym okolo 2.00 obudzila sie na (.), a o 5.00 juz calkiem wstala :-0
                      Wczoraj strasznie plakala i juz sie zastanawialam, czy lekarza wzywac -
                      naprawde taka desperacja mnie dopadla. Nie wiem, czy to te zeby? Co ja mam
                      zrobic????

                      Acha, a mleka to Jagoda pije 3 butelki na dobe i jeszcze w nocy (.) pociagnie.
                      To jest chyba za duzo, ale ona sie domaga - przed snem 180, w nocy k. 24.00 -
                      210 ml i rano k. 8.00 - 180 ml.
                  • edytka7 Re: mleko-ile na dobę? 07.01.05, 11:14
                    Olinekhra ja co prawda karmie (.), ale z tego co mi wiadomo to raz dziennie
                    mleko powinno byc nawet dla dzieci starszych i dodatkowo kaszka i/lub jogurcik.
                    Bartek dostaje mleko rano i wieczorem, czasami dodatkowo o 6rano jak sie obudzi
                    z placzem i potem o 10.30 kaszka i danonek na deserek.

                    Aania79 rybki fajniutkie ....><crying(((*<....

                    Kasia (kj74) Ingunia jak zwykle słodziutka.

                    My tez zamierzamy kupic cyfrówke, ale najpierw mąz musi wygrac! Kiedys pisalam,
                    ze moja druga polowa gra w zakladach bukmaherskich i jak na razie wygrywa. Juz
                    raz wygral 3500zl to kupilismy kamerke. Teraz gra jakims systemem juz od
                    listopada i wplacil 100zl, a uzbieralo mu sie juz 1200zl. Gra przez internet,
                    wiec czesto okupuje komputer. Mysle, ze jak tak dalej pojdzie to juz w
                    przyszlym miesiacu bedziemy mieli aparacik.

                    Magdawe a moze za wczesnie kladziecie Jagodke spac? I pamietajmy, ze
                    dzieciaczki nasze juz zaczynają nas wypróbowywac! "jak krzycze to mama mnie
                    bierze". Ale sama wiem, ze czasami jak Bartek rozpaczliwie patrzy na mnie tymi
                    pięknymi oczami i placze to nie sposób go zastawic samego smile ,choc u mnie
                    zasady muszą być.

                    Zmykam dzis do pracki. Nie wiem czy bede miala czas przez weekend zajrzec, wiec
                    prawdopodobnie do poniedzialku.

                    Milego weekendu!!!
    • ainer1 SZUKAM NIANI, do Magdawe, kj74 i nie tylko 07.01.05, 12:08
      Czesc!

      Magdawe -czytam o Twoich zlych nockach - ja zaobserwowalam, z emaly gozrej spi jak:
      1. wokol jest za duzo osob nim zainteresowanych
      2. mial zbyt duzo innych bozdzcow - np ogladalam sensacyjny film a on byl w tym
      samym pokoju
      3. nie bylismy na spacerku
      4. zla dieta
      To tak w skrocie, ale czesto sie sprawdza.

      Kasiu - mam nadzieje, ze nie bedzie nic strzelac w pzryszlosci Ingusismile
      Nie wiem czy czytalas moj dosc rewolucyjny post o dr Lebiedowskim - ortopedzie,
      ale on dosc rygorystycznie podchodiz do rozwijania sie maluchow i np zmarwtil
      sie ze maly juz wstaje, bo to za szybko dla niego i jego kregoslupa np. Takze co
      lekarz to podejscie, ale ja jemu ufam bo bardzo dokladnie i z sercem (co
      rzadkie) sie zajal Piotrusiem.

      SZUKAM NIANI
      a doklanie: od marca na caly etat, ale juz chce zeby pzrychodzila w lutym co
      kilka dni, aby maly sie z nia oswoil i vice versa. Najlepiej kzrepka babke z
      doswiadczeniem z okolic Mokotowa, z komorka smile Cena do negocjacji. Godizny pracy
      od 7:30 - 17:45 (moze pierwszy miesiac o godzine krocej).

      Renia
      • olinerkha mleko-dzięki za info 07.01.05, 12:28
        Dziękuje Wam bardzo za info - wygląda na to, że nie jest źle bo co prawda 1 raz
        mleko, ale i serek i kaszka i czasem owocki z jogurtem/twarożkiem Gerbera, więc
        chyba nabiału wystarczy...
        ania79-bardzo mi się rybki podobają
        marzenawl-naisałam na priva w sprawie homeopaty
        U nas chyba zaczyna sie powoli poprawiać - dzisiaj nie ma już temperatury i
        odrobine lepiej spała w nocy (budziła się tylko 3 razy a nie od 24:00 co
        godzina - juz myślałam że nie wyrobię)
        pozdrawionka,
        Ola
        • kali_jj piątek,już??? 07.01.05, 12:47
          huraaaaaaaa igo zdrowy. juz nie kaszle nie kicha..
          ja jeszcze z zapchanymi zatokami sie męczęale jest coraz lepiej.

          asik- ale bym się poruszała....ale keidy ? ale z kim igo zostawić? ale skąd
          kaska????

          kasiu(kj74) ingusia..ach brak słów...


          no i to chyba tyle..oczywiście że cosik chciałam jeszcze napisać ale
          oczywiście..ZAPOMNIAŁAM!!!!!!
          wstyd mi...
          • natalia_kosakowska JESTEM NOWA 07.01.05, 13:58
            Cześć! Matko kochana, jak dużo tych wątków, nie wiem gdzie się "wstrzelic"!
            Jestem tu u Was nowa. Dopiero dzisiaj znalazłam wątek o marcowych bąblach. Mam
            na imię Natalia, jestem dolnoślązaczką.Kubuś urodził się 24 marca 2004 r. Jest
            taki ciepły, słodki i pachnący mleczkiem! Mała przylepa. Ciągle "gada" (po kim
            on to ma?). Jest u nas jeszcze 4-letnia Paulinka - przeciwieństwo braciszka -
            żywe srebro. Czasami nie nadążam za nią (szczególnie z Kubasem na rękach). A
            propos czy Wasze dzieciaki już chodzą? Pamiętam, że Pinka w wieku Kubeczka już
            zasuwała. I jeszcze pytanko: czy Wam też ciągle brakuje czasu czy to ja jestem
            taka niezorganizowana? Czasami mi się wydaje, że żyjemy z mężem na wariackich
            papierach - wszystko robimy na czas. Mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy!
            Pozdrawiam.
            Natalia - mama Kubeczka i Pinki.
            • mamamisiaczka Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 14:08
              Cześć Natalko (śliczne masz imię jakbym miała córeczkę to tak bym nazwała ).
              Mój Michałek urodził się 21.03.2004 ,jeszcze sam nie chodzi ani nie raczkuje .
              Mi również na wszystko brakuje czasu nie tylko tobie . Szczególnie teraz kiedy
              wróciłam do pracy . Odzywaj się jak najczęściej .Pozdrawiam
              Edyta i Michałek (21.03.2004)
              • kali_jj Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 14:44
                witam jestem Karolcia mój synek Igor urodził sie 18/03/04. mieszkamy we
                Wrocławiu-a Ty gdzie na dolnym śląsku???
                Igo raczkuje cudnie.staje przy mebelkach i zaczyna stawiać przy nich swoje
                pierwsze kroczki. dziś na przykład "biegł" do mandarynki którą nęcił go
                tatuś .. (najpierw wziął rozmach nogą -jak byczki na filmach, hihi)
                a ostatnio gadał i gadał, po czym stanął na przeciw mnie i powiedział "I love
                you" przynajmniej ja tak to zrozumiałam....
                • mglura Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 15:55
                  witammam na imię marta i te z jestem nowa. nasz synek urodził się 13.03.2004 i
                  ma na imię Ignacy. cieszę się , że znalazłam ten wątek to może od czasu do
                  czasu wymienimy się nowościami o umiejętnościach naszych pociech. Ignaś
                  świetnie pełza i raczkuje ale do chodzenia to mu chyba daleko. pozdrawiam!!!
                  • ingga Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 16:18
                    Witam serdecznie Martę z Ignacym (z jakiego miasta jesteś?) oraz Natalię z
                    Kubusiem!
                    Fajnie, że dołączyłyście do naszego grona, odwiedzajcie nas jak najczęściej i
                    piszcie dużo!!!!

                    Co do aerobiku (asik_6, magdawe) chodziłam przzed ciążą dobre kilka lat dwa
                    razy w tygodniu....
                    Teraz bardzo mi brakuje zajęć, ale nie mam czasu na zajęcia+dojazdy, z kim
                    zostawiać Małej i do tego kaska, echhh.... Myślę, że jeśli wrócę, to już po
                    drugim dziecku (które obecnie w fazie planów jest).

                    Pozdrówka dla wszystkich mam.

                    P.S. Co do cyfrówek ja mam Sony DSC-P73. Fajny jest, ale lepszy kupił sobie
                    brat mojego męża, nie znam numeru aparatu, ale to Canon, taki maluśki, ale z
                    dużym ekranikiem (pewnie mąż Agnieszki podpowie model).
                    • ola2004 Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 17:08
                      Hej, witam nowe mamusie!!!Martę z Ignacymsmile i Natalię z Kubusiem - Natalia,
                      moja Hania też jest z 24 marcasmile)
                      Hania też jeszcze nie chodzi sama, tylko za raczki, ale wszystko wskazuje na
                      to, że już rychło postawi pierwsze samodzielne kroczki.
                      Pozdrawiam:
                      Olga i Haneczka - moje szczęściesmile
                  • ainer1 Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 17:05
                    Czesc Marta!

                    moj synek tez urodzil sie 13 marca, i wg dziadkow mial miec na imie Ignacywink ale
                    jest Piotrus.

                    pozdrawiam,
                    Renia
                    • mamaweronki Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 17:58
                      Witam kolejne obie mamusie z Kubą i Ignasiem. Mam nadzieję, że szybko
                      zadomowicie się u nas i polubicie nasz wątek.

                      aagnieszka12 bardzo cieszę się z nowego mieszkanka i całym sercem życzę, żeby
                      Wam sie dobrze mieszkało i oby opłaty były jak najmniejsze. To ważne, że
                      rodzinę i przyjaciółkę będziesz miała blisko siebie. Współczuję tylko tej
                      przeprowadzki, pakowania itd.Trzymam kciuki żebyście się szybko z tym uwineli.

                      edytka7 dzięki za info o lekach na katar. Chwytam się każdej porady bo u Tosi
                      glupi katar przenosi się momentalnie na oskrzela, a tego chcę uniknąć.

                      asik6 Tośka też robi mostki w foteliku, albo jak czegoś nie chce robić. Masz
                      racje, chyba ten typ tak mawink

                      aania79 mogę spapugować rybki? Moj mąż się ucieszy jako że jest zapalonym
                      wędkarzem. Teraz nawet wyjechał na 3 dni żeby powędkować. Szaleństwo w taką
                      pogodę, ale to ponoć silniejsze....

                      gocha gocha jak tam w pracy? Jak znosisz rozłąkę? A jak Agatka? Trzymam kciuki
                      żeby było jak najmniej stresu i placzu.

                      kali niech te zatoki idą sobie kysz kysz daleko i nie męczą cię już dłużej.
                      pozdrawiamy ze sztormowej Ustki, brrrrrr
                      • kali_jj Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 18:16
                        witam nową mamusię z Ignacym.
                        jak skracacie jego imię? ignaś?
                        no i koniecznie napisz skąd jesteście.
                        jutro weekend. a.
                        ma wolny weekend-od pracy-ale niesety do szkoły idzie.. buuuuuuuu a chciałam tę
                        przeklętą pracę mgr pomęczyć...
                        postanowiłam, że od poniedziałku siedzę nad nią nocami-szczególnie nad
                        badaniami! howk!

                        lece dokonczyc ten dzień. byle do kąpieli
                        • kali_jj Re: JESTEM NOWA 07.01.05, 18:17
                          aaaaaaaaaaaaa
                          no i mamoweroniki dziekuje za zyczenia..
    • mamusia_oliwki Re: MARZEC 2004 część IV 07.01.05, 18:12
      Ale wy macie tempo dziewczyny. Nie było mnie kilka dni a tu tyle postow. Wpadam
      na chwilke i nie wiem kiedy znowu zasiade przed komputerem aby popisac bo
      spalia mi sie plyta glowna i nic nie dziala. Teraz mam pozyczona stacje od
      siostry. Witam nowe mamusie Natalie z Kubusiem i Marte z Ignasiem. Gratuluje
      nowych osiagniec wszystkim maluszkom i duzo zdrowka.
    • cloud-ac LISTA - MARZEC 2004 część IV 07.01.05, 18:41
      Witam NAtalię z Ignacym i Martę z Kubusiem smile Napiszcie skąd jesteście (Marta czy dobrze miejscowość znalazłam?). No i stwierdziłam, że chyba już dawno nie widziałyście wink kto tu jeszcze bywa często, od czasu do czasu...
      1) iwo_72 [Iwona] + Ania (1993) i Małgosia (21.02) Warszawa
      2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
      3) mamusia_oliwki [Ania] + Oliwia (01.03) Ruda Śląska
      4) gochagocha [Gosia]+ Mateuszek (16.01.1999) i Agatka (02.03) Bytom
      5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
      6) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
      7) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
      8) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocław
      9) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
      10) ingga [Inga]+ Martusia (05.03) – Kraków
      11) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
      12) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) Kraków
      13) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
      14) godiva [Eliza] + Ewa (11.03) Rybnik
      15) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
      16) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
      17) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
      18) mglura [Marta] + Ignacy (13.03) Poznań
      19) inooshka [Inka] + Maksymilian (14.03) Białystok
      20) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
      21) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
      22) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) – Rybnik
      23) zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) – Gdynia
      24) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
      25) majjolla [Ola] + Maja (16.03) Warszawa
      26) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata (1998)- Częstochowa
      27) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
      28) kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
      29) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
      30) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
      31) mamamisiaczka[Edyta] + Michał (21.03)
      32) sikorka23 [Ania] + Gabrysia (21.03) Warszawa
      33) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
      34) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) – Sanok
      35) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
      36) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) – Gdańsk
      37) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) – Katowice
      38) natalia_kosakowska [Natalia] + Kuba (24.03) i Paulinka (2000)
      39) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
      40) asik_6 [Asia] + Kinga (29.03) Mrągowo
      41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagodka (30.03) – Warszawa
      42) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) – Warszawa
      43) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa

      A ja idę do moich "panienek" czyli... nie, nie, nie do moich łobuziarek tylko do racuchówwink Czy któraś zna taką nazwę tego przysmaku (wczoraj Jolka mi smaka narobiła)?
      • cloud-ac Natalia z Kubą, Marta z Ignacym!!! 07.01.05, 18:44
        No i dałam mega plamę! Nie będę zwalać winy na nikogo (a znalazłoby się po dzisiejszym dniu w pracy)... trzeba czytać co się pisze, a nie...wio i cześć. Muszę się poprawić.
        Wybaczcie kobitki...
        • aagnieszka12 Re: Natalia z Kubą, Marta z Ignacym!!! 07.01.05, 19:04
          Dobra co do cyfrówki to jest , tak że do olympusów są najdroższe na rynku karty
          pamięci, więc kupno olympusa to trochę nie bardzo, chyba , że ktoś ma kasę smile
          Ale model niższy od naszego, tj.canon a85 też jest dobry i tańszy smile
          Jak macie jakieś jeszcze pytania to walcie śmiało smile

          Bardzo się cieszę, że wy też się cieszycie z naszego nowego mieszkanka smile

          I witam cieplutko nowe mamuśki smile teraz to już w ogóle będzie się nam myliło,
          co która napisała big_grin
          • aagnieszka12 Cyfróweczki :) cd. 07.01.05, 19:41
            Aneta (mamamisiaczka) nie wiem ile jesteście w stanie wydać, ale znalazłam taki
            na allegro allegro.pl/show_item.php?item=38696249 na canon.com.pl
            znajdziesz więcej informacji smile
            • aagnieszka12 Re: Cyfróweczki :) cd. 07.01.05, 20:06
              A może taki allegro.pl/show_item.php?item=38787229 dużo tańszy, nie wiem
              ile chcecie wydać i co chcecie mieć w tym aparacie smile porozmawiam z mężem o
              tańszych godnych polecenia smile Popatrz po sklepach teraz staniały , a w sklepie
              masz większą gwarancję, niż na allegro, chociaż nie wiem, może tam też są
              uczciwi sprzedawcy smile
    • magdawe Wieczorkiem...... 07.01.05, 20:23
      Witam nowe Mamuski i ich Dzieciaczki!! Czujcie sie u nas dobrze i wpadajcie
      czesto.
      Przybylo nam dwoch nowych chlopcow wiec policzylam jaka jest proporcja. Ciagle
      znaczna przewaga dziewczyn - 27 do 16 smile To jest odzwierciedlenie populacji w
      Polsce. Hmmmm, beda mieli chlopaki w przyszlosci w czym wybieracsmile)))

      Jagodka zasnela ladnie, bez problemow. Az sie boje co bedzie dalej.

      Ciekawe co z Gosia? Jak poszla do pracy, to sie nie odezwala :-0

      Dobrych nocek zycze,
      do jutra,
      • ankubek Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 20:59
        Uff, już godzinę czytam i wszystko mi się pomieszało, skleroza pierońska!
        Witam nowe mamy z dzieciaczkami, mam nadzieję, że Wam się u nas spodoba.

        Byłam dzisiaj u kontroli z Agatą, od poniedziałku może wychodzić na spacery a w
        czwartek pójdzie do przedszkola bo jest bal karnawałowy. Martynia narazie ospy
        nie ma, ale podobno sadnawet po 3 tygodniach może ją wysypać. Oby nie! Katar też
        jej już przechodzi, jeszcze trochę kaszle, ale mam nadzieję, że uda się jednak
        bez antybiotyku.

        Agnieszko wszystkiego dobrego w tym nowym mieszkanku, żeby Wam się cudnie
        mieszkało!

        Kasiu Inga wspaniała, zadziwia mnie zawsze tym roześmianym buziaczkiem, naszą
        małą trzeba dość mocno rozśmieszać, uśmiech nie jest na zawołanie.

        Mój mąż ma jutro urodziny, a ja mam "stresa" w związku z prezentam, który
        kupiłam, bo chciał konkretne perfumy a ja kupiłam inne no i nie wiem czy mu się
        będzie ten zapach podobał. Byłoby fatalnie gdyby mu się nie podobały bo sporo
        zapłaciłam, no kiepsko dostać coś z czego nie jest się zadowolonym.

        Może jutro uda mi się coś popisać, bo dzisiaj padam już ze zmęczenia. Spokojnej
        nocki.
        • aagnieszka12 Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 21:21
          Dobra już wiem, najlepszy z tanich będzie nikon 3700
          pasaz.onet.pl/,e0c12ba4ffffffc00017e8a3806e7fe4,produkt.html?url=http%3A%
          2F%2Ffotoklik.pl%2Fshop.php%3Fpid%3D533 no i cenowo powinien was zadowolić smile w
          pasażu na onecie jest tańszy niż na allegro, może jest jeszce tańszy gdzieś smile
          Powodzenia.
          • aagnieszka12 Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 21:38
            pasaz.onet.pl/,e0c12ba4ffffffc00017e8a3806e7fe4,produkt.html?url=http%3A%
            2F%2Ffotoklik.pl%2Fshop.php%3Fpid%3D533 i jeszcze raz smile jak się nie da całego
            linku , to poszukasz na onecie w pasażu kosztuje tam 824zł, ale ja oprócz tego
            polecam ci jeszcze osobiście canona a80 ma większą czułość i ruchomy obiektyw
            tak jak nasz smile
            • kali_jj Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 21:57
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19155592
              znalazłam coś na forum.. może wy mozecie pomóc-te co bliżej mają????

              dziś dałam małemu wieczorem kaszkę mleczno-ryżową bananową-pierwszy raz..
              (pierwszy raz mleczno-ryżową)i jak na razie ostatni. no wybitnie ten rodzaj
              kaszki mu nie odpowiada. najgorsze to, że żadnej innej w domu nie miałam.(przez
              to, że dopiero jutro wybieram sie pierwszy raz na dwór w domu nic nie ma..)
              no i nie wiem. może to moja wina-do tej pory nie dawałam mu mleczka innego niż
              moje..to może i kaszka mleczna mu nie pasować...

              wczoraj położyłam sie i miałąm chwilę poczytać a w sumie przeczytałam ponad
              250stron i dziś zostało mi kilkadziesiąt...
              ale taka łatwo i prosta lektura zawsze szybko wchodzi
              ale od poniedziałku nie będzie mnie już nęciła-zamierzam od owego dnia ostro do
              mgr przysiąść.kosztem nocek. muszę poprostu muszę!!!
              lece pod prysznic póki mały śpi i potem albo "ally " albo resztka knigi....
              • kali_jj prywatna sondka 07.01.05, 22:04
                dziewczyny..powiedzcie ile razy od porodu byłyście poza domem same bez dzieci?
                nie wliczając ani:
                -wyjśc do sklepu spożywczego czy po bieżace zakupy
                -wizyt koniecznych u lekarza
                -karnetowych aerobików/basenów/fitnessów at all
                -kryzysowych spraw

                a wliczając:
                -spotkanie z przyjaciółką
                -wyjście wieczorne
                -wyjście żeby sobie coś kupić
                -iśc do kosmetycznki/kina/solarium/fryzjera (to ostanie nie na konieczną
                korektę obecnej fryzury tylko na kompletną odmianę)
                - no i z mężem na kolację/kino/teart??????

                chcę zobaczyć czy to ja jestem jakaś felerna czy u Was jedt tak jak u mnie
                • kali_jj Re: prywatna sondka 07.01.05, 22:06
                  mam nadzieję,że w miarę zrozumiale się wysłowiłam pisząco...
                  • aagnieszka12 Re: prywatna sondka 07.01.05, 22:20
                    Ja szczerze mówiąc chyba raz wyszłam na miasto na zakupy w maju, na urodziny
                    męża smile i chyba tyle sad
                    • cloud-ac Re: prywatna sondka 07.01.05, 22:44
                      Hmmmmm....., jak byłam na macierzyńskim - raz wyszłam do fryzjera (Zuza miała 3 tyg.), jak wróciłam do pracy - raz wyszłam do fryzjera (Zuza miała 6,5 m-ca)...tongue_out
                      A ja dziś usłyszałam od mojego kochanego mężusia coś takiego: znowu te kondomy kupiłaś?... Dla niewtajemniczonych - chodzi o wkładki laktacyjne... A wy się na swoich denerwujecie... Ręce mi opadają.

                      I chciałam powiedzieć żą Zazul jest najcwańszym bąblem jakiego widziałam. Nie umie raczkować, więc... podchodzi tyłem do rzeczy którą chce i przekręca się i już to ma smile Mała cwaniara. Ale raczkowanie już tuż-tuż, bo huśtanie idzie jej świetnie, podnoszenie pupy też.

                      Dziewczyny a co z czatem? Może .. reaktywacja?
                      • asik_6 Re: prywatna sondka 07.01.05, 22:57
                        Witam nowe mamusie i dzieciaczki: Martę z Ignasiem i Natalię z Kubusiem. Duża
                        buźka od Asi i Kini

                        a sonda...
                        raz na weselu z mężem, ale pod telefonem i raz błyskawiczne samotne zakupy. smile
                        Miłej nocki, dziś jestem wykończona
                      • cloud-ac Re: jednak jest ta przeklęta ospa :) 08.01.05, 10:46
                        Anetko - żeby szybko i jak najmniej dokuczliwie minęła ta ospa wredna! A ja siedzę też jak na szpilkach, bo w przedszkolu też jest ospa, a Sara jeszcze nie chora.., ale może już zarażona?.. a Zuzulka... wolę nie myśleć uncertain
                        Czekam na "wizytację" księdza - dziś chodzi u mnie i już jest niemal pod drzwiami tylko jakoś nie może trafić.. już chciałabym mieć to za sobą. A mój mąż pojechał do roboty i jest happy. Czy wy też nie przepadacie za taką wizytą?
                        • monjar6 Sonda itp. 08.01.05, 10:55
                          Witajcie co do sondy to ja jestem na pewno na szarym końcu ,moje wyjścia to
                          dwie wizyty u fryzjera po 3,5h i to najdłuższe rozstanie z synkiem !Efekt jest
                          wiadomo jaki rośnie mamisynek i aż strach pomyśleć jak ja Go zostawię idąc
                          kiedyś do pracy(bo jeszcze nie znam terminu).Mam nadzieję ,że ospa Wam szybko
                          minie i nie będzie upierdliwa wysyłam pozytywne fluidy >>>>>>>>>A Adrianek też
                          już gania na czterech po całym domu i staje przy wszystkim czego można się
                          złapać ma 8 zębów i waży 12,100 to 97 centyl niezły gigancik,co??Doktórka
                          mówi,że jak pójdzie na nogi to zgubi,zobaczymy.Pozdrawiam gorąco,pa,pa
                          p.s:Czy chat jeszcze działa a jak tak to jaki??
                          Monika &Adrian
              • balbina16 Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 22:27
                Witam nowe Mamy z Maluchami! Fajnie, że do nas dołączyłyście!

                U nas od dwóch dni nocki kiepskie (choć i tak nie śmiem się równać z
                dziewczynami wstającymi co godzinę), Matik budzi się o północku i baluje do
                drugiej. Ale niestety jest to balanga na smutno, bo cały prawie czas kwiczy.
                Najgorsze jest to, że nie możemy się z mężem zmieniać przy noszeniu, bo Matik
                ostatnio uznaje do przytulania tylko mamine ręce. Odbija mi się to niestety na
                kręgosłupie... Tak mi się coś zdaje, że chyba kolejne zębolki się szykują do
                drogi i stąd ten bal.
                No i dziś przywieczornym karieniu mój syn przeszedł samego siebie: w barze
                mlecznym z pierwszego stanowiska zatankował na siedząco, po czym przeszedł przez
                moje nogi (karmię na siedząco) i z drugiego stanowiska tankował na czworakach,
                zakrywszy się uprzednio miją bluzkąsmile Chował się przed kimś, czy cosmile)
                Lecę się poprysznicować, żeby choć trochę się zdrzemnąć przed godzina "0".
                Dobrej nocki,
                Gosia

                P.S>
                Odpowiedź na sondę:
                Wyjść do fryzjera i na zakupy nie liczę (ale było tego trochę, choć ja nie
                zmieniałam fryzury, ale może z wiosną...), z przyjaciółkami nie udało mi się
                spotkać bez Matika, a z mężem byliśmy raz na weselu.Ale my nikogo nie mamy w
                Gdańsku, kto mógłby się nam Matikiem zaopiekować. Całe kuzynostwo mojego męża,
                które mieszka w 3-City też ma małe dzieci i jakoś nie mam śmiałości prosić ich o
                opiekę nad Matikiem. Ze znajomymi tak samo. A o chrzestnej Matika już piasłam...
                • jollyg Sonda odp. 07.01.05, 22:35
                  byłam 2 razy u fryzjera (hania u mojej Mamy) jak również 2 razy w teatrze
                  muzycznym. Raz sama i miałam big stresa... Hania żle zniosłą 5h rozłąkę
                  wieczorną z mamą. Drugi raz z kolegą - bAAAAArdzo miło było i Hania cioci nie
                  dała popalić. No i raz w kinie wieczorną porą i Hania też była w miarę
                  grzeczna. Teraz znó się wybieram do kina 10-13 muszę wybrać, bo siostra znó
                  wygrała bilety huuura na film "życie jest cudem".
                  Pozdr.
          • jollyg Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 21:46
            Aagnieszka12 fajnie że piszesz o cyfrówkach, bo korzystam smile już dłuższy czas
            się przymierzam do kupna, ale zawsze są ważniejsze wydatki. Teraz Hania pójdzie
            do żłobka od poniedziałku no i 200zł +/- naście odpada na żłobek (płatność do
            10.), do tego 250zł za akademik (do 15.), czyli cała kasa jaką dostaję z MOPSu
            i od Krzyśka ha ha ha uncertain
            Cieszę, się, że się cieszycie z mieszkanka smile to mówisz, że w lutym
            parapetówa wink hihihi
            Agata, wcale nie narobilam smaka... ja? no coś Ty hihihi. Też chciałąm dziś
            zrobić, ale jakoś nie byłam przy bankomacie, a za 1 zł i 2 gr nie można kupić
            składników.
            Za to byłam na uczelni. Odwiedziłam swojego przyszłego promotora (byłego
            wykładowcę) w celu spytania czy mnie przyjmie do siebie na magisterkę smile Tak
            sobie troche pogadaliśmy... wyszło wstępnie, że mam się zająć żywicami
            epoksydowymi - średnio mi się uśmiecha. No ale... moja koleżanka doktorantka na
            innej katedrze zajmuje się pewnymi substancjami... i jak jej wszystko wyjdzie,
            to mogłabym się zająć badaniem ich wpływu na polimery smile i to baaardziej mi
            się widzi! Trzymajcie kciuki, żeby to wypaliło, bardzo bym chciała robić coś
            ambitnego, co może mieć znaczenie w przyszłości, a nie zajmować się badaniem
            głupich żywic, które wychodzą mi już bokiem - tyle miałam już z nimi do
            czynienia.
            Witam nowe Mamuśki i Dzidziuśki smile
            Nie wiem czy już pisałąm czy nie, ale Hania chyba też należy do niejadków (cyc
            na okrągło + ok 140g obiadku + 1 banan lub 1 jabłko - to wszystko co je) no i
            wypija do 4 soczków na dobę. Przy tym waży 8300g (dane sprzed świąt) przy
            urodzeniowej 3020g i merzy 68cm (ur 50cm).
            Nie wiem czy coś jeszcze chciałam...
            Moja siostra wygrała kuchenkę mikrofalową i da mi smile suuuper mam siostrę no
            nie? Ona dostała od rodziców na urodziny 24.12.2004 hihihi jakby poczekali, to
            by miała wygraną, a tak ja zyskałam wink Może kiedyś wygra dla mnie samochód ha
            ha ha!

            Pozdrowionka!

            Jolka z Hanią
            • ola2004 Re: Wieczorkiem...... 07.01.05, 23:36
              hej czy ktoś tu jeszcze jest o tej porze?
              Hanuta usnęła po 40 minutach opowiadania mamusi z przejęciem o baardzo ważnych
              rzeczachsmile)
              Haneczka do tej pory tylko mamine mliczko, a od dwóch dni zasypia po flaszeczce
              bebika zjada ok 160.Myślałam że będzie trudniej, ale bez problemusmile
              nasz dzień wyglada tak:
              ok 9.00 pobudka i kaszka ml.ryż owocowa
              koło południa owoce słoiczkowe, banana troszkę lub jabłka
              spacerek lub 40min drzemka
              ok 15 zupka całą słoik duży lub domowa
              czasem trochę ziemniaczka, mieska naszego obiadowego
              czasem drugi spacer jak ciepło, jak nie to drzemka ok pół godz-40 min
              ok 19 - 19.30 kaszka
              po 21 kąpiel butla od 2 dni, (wcześniej był(.))sen - 22.00+-
              Całą nockę cycuś i między wszystkimi posiłkami "na zyczenie"smile, no i soczku,
              herbatki, chrupki kukurydziane, kawałek bułeczki z masełkiem itp.
              jola, żywice epoksydowesmile))...wpływ na polimerysmilebrzmi nieźle dla laika, który
              pracę mgr pisał mniej więcej na temat aspiracji życiowych młodych kobietsmile
              karola i jola - zyczę natchnienia naukowego!
              agata, ja mówię racuchy, ale słyzałam pampuchysmile
              Co do wyjść rozrywkowych:
              kino z siostrą (a propos jutro ma studniówkęsmile))
              zakupy babskie ze dwa razy
              ze dwa fryzjer...
              czasem jeżdżę sama do rodziców, żeby się troche oderwać, niedaleko, w każdej
              chwili mogę wrócić.
              niewiele tego
              z mężem nie byłam sama nigdzie od urodzenia Haneczki, nie licząc zakupów ale
              planujemy w najblizszym czasiesmile
              gochagocha, jak w pracy?jak Agatka?
              ankubek, trzymam kciuki, żeby Martynki nie obsypało!
              kj74 - miłego pobytu u babci
              acha, co do "czatów" - jestem za
              Idę spać katar Hani prawie całkiem przeszedł...na mnie niestety..

              olga
              • kj74 Re: Wieczorkiem...... 08.01.05, 01:18
                Ja jestem Olu smile mam nadzieję, że będzie fajnie, dziękuję.

                Ja na 5 sekund, nie zdążyłam przeczytać postów tylko przeleciałam, ale po
                powrocie nadrobię.

                MAGDAWE ja ostatnio chodzę spać koło 2 smile Kupiłam kombinezon na allegro w
                idealnym stanie za 30 zł smile))

                Witam nowe mamusie i maluszki!!!! Będzie tu Wam z nami dobrze, bo tu są same
                debeściackie mamy a o dzieciach już nie wspomnę smile

                Edytko, Magdawe, Kali, Ankubek - dzięki wielkie za milutkie słówka.
                Anetko Inga czasem też jest poważna i to bardzo smile

                Reniu czytałam Twój post i wzięłam go sobie do serca, ale nad Ingusią nie da
                się już zapanować. Wstaje, siada, wstaje, siada jak nakręcona w kółko no i
                chodzi przy meblach. Nawet jak włożę ją do łóżecka to będzie to samo + po
                jakimś czasie ryk sad

                No dobra, koło 4 jedziemy. Trzymajcie się. Buziakiiiiiiiiiii
                • aagnieszka12 Sobotka :) 08.01.05, 08:49
                  Dziewczynki dodałam nowe zdjęcia Oliweczki śliweczki smile
                  • kali_jj Re: Sobotka :) 08.01.05, 09:13
                    dziękiuje dziewczyny za odpowiedż na ankietkę...
                    chciałam się przekonać... ja byłam w czerwcu na kiepskim weselu-posiedzieć z
                    małym przyjechali moi rodzice z Łodzi, i w grudniu kiedy byliśmy w Łodzi(po
                    wypadku z ręką Adama) byłam z siostrą na Brigitte.. z Igo zostali dziadkowie i
                    Tatuś..
                    i tyle.

                    dziś jak na razie cudna pogoda więc wybierzemy się z Igusiem na pierwszy od
                    dwóch tygodni króciutki spacerek.połączony z zakupami.spożywczymi i
                    kosmetycznymi-mydło do rąk i do kapieli "wyszło"..pójdę więc do rossmana. a
                    wieczorem chyba pzyjdą do nas znajomi.
                    mają dwójkę dzieci.mieszkają w wynajętym pokoju (20mkwadratowych) z psem,
                    pracuje tylko on.i ciezko im. a teraz dzieci wywieźli do Łodzi do jej
                    rodziców..no i dzięki temu możemy się spotkać.

                    ech
                    na obiad.. mamy-jeszcze nic...
                    Igo wczoraj powiedział "balonik"-tak sie mi wydawało..hihi
                    • aagnieszka12 Re: Sobotka :) 08.01.05, 09:21
                      Dziewczynki mam pytanie, czy któraś z was ma taką lampeczkę z ikei na ścianę
                      dla dzieci? kiedyś widziałam na którymś zdjęciu, która to była smile
                      www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=15612&langId=-27&parentCats=10106*13756

                      a teraz jest jeszcze nowa bardzo mi się podoba
                      www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=47040&langId=-27&parentCats=10106*13756

                      Jak świeci??? Teraz Oliwka będzie miała swój malutki pokoik i może by jakoś go
                      ozdobił, na suficie już ma świecące w nocy gwiazdki od właścicielki smile
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 09:06
      Cześć dziewczyny ! Ale wy macie tempo , nie było mnie parę godzim i proszę mamy
      już ponad 200 postów . U nas wszystko po staremu , nocki przespane , babcia
      uczy Michałka załatwiać się do nocnika . Jak coś zrobi i babcia bije brawo to
      mały jest wniebowzięty , cieszy się jak nie wiem .

      Agnieszka12 - dziękuję za informacje na pewno skorzystam , muszę jeszcze
      porozmawiać z mężem . Zdjęcia są super , masz śliczną cóeczkę .

      Cloud-ac - jeśli możesz do dopisz ja mieszkam w Białej Podlaskiej . Jak ja wam
      zazdroszczę , że wiekszość mieszka w Warszawie , możecie się spotykać .

      Ankubek - mam nadzieję , że Martynka nie zachoruje , trzymam kciuki .

      Kali_jj -co do twojej sondy to :
      raz wesele
      ok. 4 wyjść wieczornych (sobotnich)
      3 razy fryzjer

      Mglura i Ignacy - witajcie , piszcie często i koniecznie napisz skąd jesteś .

      Może już jutro uda mi się zamieścić zdjęcia Michałka !!!
      Pozdrawiam
      Edyta i Michałek (21.03.2004)
      • ankubek jednak jest ta przeklęta ospa :) 08.01.05, 09:57
        Miałam trochę popisać, ale poszłam przewinąć Martynię i znalazłam OSPĘ, 3 małe
        bąble. Tak się zdenerwowałam, że mi się odechciało wszystkiego. Oby nam
        przeszła łagodnie, tylko tyle nam teraz zostało pozytywnego myślenia, ech....
        • aagnieszka12 Re: jednak jest ta przeklęta ospa :) 08.01.05, 10:00
          Ojej strasznie mocno trzymam kciuki za Martynkę, żeby nie męczyła się tak jak
          Zuzia sad
          • mamamisiaczka Re: jednak jest ta przeklęta ospa :) 08.01.05, 10:14
            Ja również trzymam kciuki . Nich te choróbska w końcu się odczepią od naszych
            dzieci !!!!!!!!!
      • inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 10:47
        Na początek dziękuję za powitanie . Cloud-ac, asik6, kj74, ola2004,
        olinerka , mamamisiaczka-wam szczególne dzieki.

        Ja też witam nowe mamy: nglurę i natalię.

        Mamomisiaczka. My też zastanawiamy się nad cyfrówką. Miała być juz pod choinkę,
        ale Mikołaj bał sie sam ją kupic i teraz szperamy w internecie i pytamy
        znajomych o ich opinie. Jeszcze się nie zdecydowaliśmy. Szukamy czegoś
        uniwersalnego, co by i ładne zdjecia w ruchu dzieciom robiło i w plenerze
        dobrze się sprawdzało.Jak chcesz zajrzyj pod;
        www.aparaty.ua.pl/ranking.php
        W kwesti wychodzeń bez dzidziusia z domu to ja chyba jestem w bardzo dobrej
        sytuacji pod tym względem. Nasza córeczka chodzi na tańce i raz w tygodniu
        muszę ją z nich odwieżć i przywieżć. A że tańce są na drugim końcu miasta i nie
        opłaca mi się wracać do domu, to te dwie godzinki spędzam miło sobie u
        koleżanki, która szczęśliwym zbiegiem okoliczności mieszka tuż obok klubu w
        którym moja córcia tańczy. Tak więc piekę sobie dwie pieczenie na jednym ogniu,
        bo mam raz w tygodniu i plotki z przyjaciółką i chwilę dla siebie.A kiedy
        trzeba to na zakupy i do fryzjera też małż wypuści.
        Ale cicho... sza... męża w jego poświęceniu nie uświadamiam...

        agnieszko12.. ja mam taką niebieska lamke z Ikei w ksztalcie gwiazdki. Bardzo
        ładnie wyglada na ścianie, te dziureczki dają prześliczne efekty świetlne...
        Lampka nie świeci zbyt jasno, dziecko może przy niej usypiać.
        Teraz bardziej podoba mi się taka z kstałcie kuli, bo w ciemnym pokoju
        obracając się rzuca na ścianę refleksy w kształcie gwiazdeczek, księżyca...
        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 10:59
          Inooshka ten ranking cyfrówek to jakiś przekłamany i ceny też jakieś inne smile
          takie rankingi to dobre są ale jak jest fachowe źródło.
          • ola2004 Ospo bądź łagodna dla Martynki!!! 08.01.05, 11:18
            KURCZĘ, ANETKO, JEDNAK OSPA..., ale cóż, już sie stało, więc trudno, oby
            przeszła szybko, łagodnie, i zobaczysz, Martynia będzie ją miała szybciutko za
            sobą! Pozytywne fluidy juz płyną do Was szerokim strumieniem, trzymamy kciuki!!!

            Odnosnie sondy - ja mam dziś wolny wieczór, mężulo będzie z Hanutką a ja jadę
            do siostry która będzie szykować się na Studniówkę - siostrzane pogotowie z
            wypchaną kosmetyczką i ciastemsmile
            Pozdrawiam
            Olga
            • magdawe Re: Ospo bądź łagodna dla Martynki!!! 08.01.05, 14:42
              Ja na samotne zakupy to czesto - tatus w weekendy chetnie zostaje z Jagodka.
              Sama z przyjaciolka, do fitness, fryzjera czy na manicure wychodze czesto, ale
              wspolnie to udalo nam sie 3 razy kino i raz sylwester. No dosyc duzo tego.
              Nawet nie zdawalam sobie sprawy smile

              Pampuchy to sa kluski na parze. Dla mnie takie jablkowe to tez racuchy.

              Kasiu - o! ja myslalam, ze zrobilam interes zycia. Kupilam moj kombinezon za 45
              tez w idealnym stanie, ale mnie przebilas!

              Anetko, oby ta ospa przeszla lagodnie i szybko. Trzymam kciuki i bardzo
              wspolczuje. Pamietasz o Zoviraxie?

              Inooshka ja Ciebie tez pamietamsmile Witajsmile
              • kali_jj Re: Ospo bądź łagodna dla Martynki!!! 08.01.05, 15:00
                Iguś-spiący w tym momencie i ja-Igorkowa mamutka przesyłamy Martynce bardzo
                very cieplutkie i uzdrawiające fluidy!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tatuś małzoniwka tez
                się dołącza.

                wiecie co..ta sondka to dlatego, zę zaczyna mnie trochę męczyć to moje
                siedzenie w domu.wciąż sama-zero kontaktów w realu z ludźmi i zero
                wychodzenia.dlatego ciekawa byłam czy ja jedna taki odludek jestem..
                pozdrawiam w tą piękną sobotę!!!!!!!!!!!!
    • mglura jakie miłe powitanie 08.01.05, 16:08
      dopiero wczoraj do was dołączyłam i tak sobie myślę, że będę tu częstym
      gościem. wielkie dzięki za wszystkie powitania!!!! Ignaś dzisiaj trochę marudzi
      więc trudno coś zrobić poza ciągłym noszeniem go na rękach. taki urok. Poza tym
      to uzupełniam dane o nas. zatem jesteśmy z Lubonia, ale to tak blisko Poznania,
      że zawsze piszę, że z Poznania (tak dla ułatwienia???!!!). Poza tym to imię
      synka zdrabniamy w przeróżny sposób: zaczynając od Ignaś a kończąc na Inuszek i
      wiele wiele innych!!!! Mam nadzieją, że tematów do rozmów to nam nie zabraknie.
      pozdrawiam Marta i Ignacy
      • asiadeb Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 17:30
        Agnieszka 12 moja Olcia wieczorem czasami zasypia przy butli ale coraz częściej w łóżeczku. I jest to poprzedzone wygłupami, zabawianiem mamy, trochę marudzeniem a na końcu mama musi posmyrać po pleckach i zasypia. Ostatnio robi to coraz później.

        Gosiu rozumiem Twoją nostalgię. Ja też tak reaguję na każdy kończący się etap w życiu, np. jak synek szedł do szkoły, albo nawet jak oddaję ciuszki Olci, że mi tak szybko rośnie…

        Mamamisiaczka wiem o czym piszesz. Ach te chłopy.

        Gosiu_p duuuuużo zdrówka dla Matiego i dla Was.

        Aga gratuluję nowego mieszkanka. A na parapetówkę to ja z przyjemnością bym wpadła tylko odległość ciut za duża

        Olu ja daję w sumie przez cały dzień ok.600 ml mleka( ok.4.00 120ml mleka NAN2 + z kleikiem ryżowym, ok. 9.00 150ml kaszki mleczno ryżowej, ok.16.00 150ml kaszki mleczno ryżowej, ok.20.00 180ml mleka NAN2 + kleik ryżowy)

        Magdawe współczuję nocek, może to jednak na ząbki?

        Witam nowe mamusie z dzieciaczkami.

        Kali tak prawdę powiedziawszy raz z przyjaciółką na zakupy i raz u fryzjera,ale zawsze w wielkim stresie jak to tam mężulek sobie radzi. A z mężem byliśmy 2 razy na giełdzie i raz na przedświątecznych zakupach. Zero jakiejkolwiek rozrywki. Aż głupio.
        Wczoraj nas naszło i chcieliśmy po prostu wieczorem wsiąść w auto (Kamil spał u mamy), Olcie zapakować i jechać przed siebie (np. do Wrocławia i z powrotem). Ale nas wieczorem senność ogarnęła, więc może innym razem… może dziś…..

        Aga to masz tak jak ja bo też nie przepadam za takim rodzajem wizyt – chodzi o księdza.

        Jolu temat i treść Twojej pracy to dla mnie czysta czarna magia nic a nic nie rozumiem, ale za to trzymam kciuki bardzo mocno. I za Kalii też oczywiście.

        Anetko oby Martynka przeszła łagodnie tą paskudną ospę!! Trzymam mocno kciuki i przesyłam moc pozytywnych fluidów!!!

        A Olcia od wczoraj nauczyła się kręcić główką jakby mówiła „nie”. Cieszy się z tego niezmiernie i zauważyłam że jak chce kogoś rozśmieszyć to tak właśnie robi. Poza tym żarłok z niej niesamowity, np.dziś po obiedzie (dość sytym) zjadła jeszcze pół jabłka i kawał ciasta. Ale cieszy mnie to, bo Kamil to straszny niejadek i teraz to jakaś odmiana. Poza tym nocki się poprawiły i w końcu trochę się wysypiam.

        Pozdrawiam serdecznie
        Asia
      • mamaweronki Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 17:31
        ankubek my też ślemy pozytywne fluidy. Niech idzie sobie precz to paskuda ospa
        i poprzestanie na tych 3 krostkach.
        mglura pociesz się, ze nie tylko Ignaś wymaga ciąglego noszenia na rękach.
        Tosia też mnie zamęcza, albo stoi przy mojej nodze i wyje. Najgorsze, że nikt
        nie może mnie zmienić. Muszę być tylko ja i koniec. Ech, chyba nie pozostaje
        nam nic innego jak tylko uzbroić sie w cierpliwośćwink
        • jollyg Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 19:53
          My już zdrowiejemy - ja zdrowa, Hania już prawie bez katarku smile więc też ślemy
          same pozytywne i zdrowe wink fluidy ^^^^^^^^^^
          Temat mojej pracy - czarna magia? hehe, czarna magia to bedzie jak zajme sie
          związkami, których nazwy w tej chwili nie potrafię napisać bo nie pamiętam
          całości... było coś dichromiano...blablabla.... coś tam cynku hahaha
          Nie wiem co się z Haniulą dzieje... Całymi dniami wyje i nie wiem o co jej
          chodzi. Tak jak u Mamyweroniki... stoi przy udzie klepie wpija sie dziąsłami i
          wyje. Nie chce siedzieć, leżeć, stać, wisieć wink, chodzić, raczkować, bawić się,
          jeść, pić - normalnie już nie wiem! Na rękach się uspokaja na chwilę, później
          cyc, za chwile znów znudzona i soczek, jak nie pasi, to znów coś innego - już
          zwariowałam chyba wink
          Ze spaniem, to ostatnio też mam jazdy. Zasypia przy cycusiu, ja ą na ręce -
          wszystko OK - wkładam do łóżeczka, jeszcze nie dotknie materaca i już w ryk, że
          tylko lulanie kołysanie i piersiaczek... powtarzam czynności te same chyba
          miolion razy grrrrrr...
          Teraz śpi (bez cyrków).
          Ale zawieja smile Duje ten wiater, że ho ho. Popatrzyłabym sobie na sztorm na
          półwyspie, ale cóż jestem w Gdańsku i nawet tu nie przejdę się nad zatokę, bo
          Hani nie ma z kim zostawić sad
          Pozdrawiam serdelecznie!
          Jolka
          • mamaweronki Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 21:00
            Jolka z tym zasypianiem u mnie podobnie. Nawet smokiem nie daje sie oszukać.
            Jak tylko uciekam z cycem to zaraz się budzi i podnosi wielki raban. Też chyba
            zwariuję. Może to przez te wiatry? Dziś na chwilę byłam nad morzem z Weroniką,
            to uciekałyśmy czym prędzej, bo Weronia się bała tego wiatru. brrr

            A my jutro z powrotem do Wawy. Trzymajcie kciuki za szczęśliwą podróż. Znów nie
            będę miala dostępu do netu przez najbliższy miesiącsad Będę jednak molestować
            męża żeby mi ściągał co jakiś czas nowe wiadomości od was.

            Co do samotnych wyjść to byłam raz w teatrze z koleżanką, raz z mężem w Pizzy
            hut i w ostatnią środę w teatrze z mężem. I 4 razy u kosmetyczki. Czyli
            niewiele tego. Już przez to chyba zdziczałam.
            • jollyg Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 21:10
              mamaweronki napisała:

              > Jolka z tym zasypianiem u mnie podobnie. Nawet smokiem nie daje sie oszukać.
              > Jak tylko uciekam z cycem to zaraz się budzi i podnosi wielki raban. Też
              chyba
              > zwariuję. Może to przez te wiatry? Dziś na chwilę byłam nad morzem z
              Weroniką,
              > to uciekałyśmy czym prędzej, bo Weronia się bała tego wiatru. brrr

              Hanka się wiatrów nie boi... od zawsze "na wietrze" mam nadzieję, że to zęby,
              których nadal brak. Zaglądałam do paszczy ale pustki uncertain Gryzaczki gryzie -
              wszystko gryzie, nawet moją brodę, nos... ślina to aż spływa na glebę hehe, ale
              zęboli ni widu ni słychu - fuck!
          • ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 08.01.05, 21:09
            I co ja bym bez Was zrobiła?!
            Każdej z osobna (Ola2004, Mamamisiaczka,
            Agnieszka12,Cloud,Magdawe,Kali,Asiadeb,Mamaweronki, Jollyg,Gosiaa_p) i
            wszystkim razem (jeśli którąś ominęłam) dziękuję za fluidy i podtrzymywanie na
            duchu. Dzisiaj dzień był jeszcze ok., bo choróbsko się nie rozwinęło, a może
            tak zostanie? Gdybyście widziały Agatkę! Płakała rano tak jak Mateusz Gosi, że
            to przez nią Martynia jest chora. Kochane te moje córcie!

            Cloud - ja teraz będę tzymać kciuki żeby Was ospa ominęła wielkim łukiem,
            zdecydowanie nie podoba mi się ta choroba. Co do wizyty księdza to ja też nie
            lubię tego oczekiwania, bo to takie nienaturalne. Wolałabym żeby jakoś inaczej
            dało się tą wizytę zorganizować. W tym roku nas ominęła, bo gdy u nas chodził
            to akurat miałam najgorsze dni z ospą u Agatki.

            Gosiaa_p biedny Matik i cała rodzinka, zdrowiejcie szybko! Coś nam ten początek
            roku nawala ze zdrowiem, oby się nie ciągnęło.

            Magdawe pamiętam o Zoviraxe, ale jak zwykle co lekarz to inna opinia, moja
            pediatra coś kręciła głową jak ją pytałam. A w internecie sprawdzałam to
            podają, że od 2 roku życia. Mętlik okropny. Będę jeszcze raz rozmawiać z
            lekarzem.

            Kali cieszę się,że Iguś już zdrowy, Ty też szybko się pozbieraj.

            Asiadeb ale Wam się nocnych wypraw zachciewa smile, rozumiem samotnie, ale z
            dzieckiem smile

            Mamaweronki u nas też ciągłe "wiszenie" na nogawce, ale muszę przyznać, że
            tatuś ostatnio też zyskał uznanie w oczach córci.

            Jollyg dzielna jesteś i tyle! Wiesz, że zawsze Cię podziwiam. A te tematy i
            nazewnictwo w Twojej pracy to dla mnie też czarna magia, choć w psychologii
            jest sporo "ciekawych"określeń, to chyba jednak nie mam Cię czym "przebić"
            (badania longitudinalne?).

            Ola 2004 fajnie tak współuczestniczyć w studniówce, co? Szkoda, że nie mam
            młodszego rodzeństwa. A z tym malowaniem to jak, ładnie Ci wyszło? smile

            Inooshka ale masz fajnie z tymi tańcami, "wilk syty i owca cała", chyba muszę
            wymyślić coś podobnego.

            Co do samotnych wyjść to chyba nie jest tak tragicznie: 3 wizyty u fryzjera
            (ostatnia przed świętami - krótkie włosy + nowy kolor), wieczorek w knajpce z
            koleżankami, 2 wypady na kilka godzin do siostry, kilka samotnych zakupów
            np.wczoraj, raz u przyjaciółki ale z Agatką, to chyba się nie liczy. Natomiast
            tragicznie wygląda sprawa wyjśc z mężem - nigdzie ani raz! My nie mamy z kim
            zostawić dziewczynek. Musielibyśmy prosić nianię, kiepsko to wygląda.

            Prezent się mężowi spodobał, odetchnęłam z ulgą, kupiłam Edition Boss In Motion
            Blue - Hugo Boss. Mnie się bardzo podoba no i na szczęście Jackowi też.
            Ryzykowałam bo z gustami zapachowymi róznie bywa.

            Spokojnej nocy, koniecznie przespanej!
          • nicole369 Re: jakie miłe powitanie 08.01.05, 21:14
            Ja tez witam nowe mamy, szczególnie mglure, która jest z Lubonia. Ja jestem z
            Nowego Tomysla, tez niedaleko Poznania.

            Przesylam duzo dobrych fluidów chorym dzieciaczkom, my jeszcze walczymy z
            katarem, niestety. Szczególnie sciskamy Martynke, zeby przeszla ospe szybko i
            bezbolesnie.

            Jolka , moze Hanulke trapia zeby i dlatego tak marudzi. Nicole naraz wyszly
            trzy zeby u góry, a ida nastepne i to z jednej strony, bedzie dziwnie
            wygladac...

            Magdawe, wspólczuje nocek, u nas tez jest czasem beznadziejnie, np. teraz -
            katar dusi, smoka nie ma jak ssac i zeby na dokladke. Pobudki co godzine.

            Kasiu i Aniu - piekne zdjecia.

            Jesli chodzi o cyfrówki, mamy Kodaka EasyShare cx7310- jest sredniej jakosci
            ale nie narzekam, zdjecia super o ile nie trzeba ich zmniejszac, np.
            na "zobaczcie".

            Jedzenie u nas wyglada nastepujaco: po przebudzeniu cycus, chociaz dzisiaj nie
            dostala (zaraz powiem czemu), o 10 kaszka mleczno-ryzowa 150ml., 14 obiadek,
            ostatnio mojego wykonania, wiec zjada duzy sloik, o 17-18 po drzemce caly banan
            i 100ml gestego soku albo deser sloiczkowy, o 20 150 mleka z kaszka kukurydzina
            albo 180 samego mleka. A wiec wychodzi 2 posilki mleczne, bo cycusia nie licze,
            czesto dostaje bakusia albo deser z twarozkiem, poza tym chlebek z serkiem albo
            szyneczka, chrupki i biszkopty. Nicole wazy ok 9.200.

            Wczoraj bylam na imprezie zakladowej. Tak sie cieszylam na to wyjscie, a
            skonczylo sie fatalnie. Wypilam 3 kieliszki, ale bylo takie zamieszanie, ze
            musialam jeden wypic nie swój, tak sie strulam, ze myslalam, ze stamtad nie
            wyjde o wlasnych silach. Przez póltorej godziny obejmowalam muszle klozetowa i
            oddawalam to co zjadlam, a bylo takie dobre jedzonko, buuuu...Na szczescie
            jeden z naszych ginekologów mial dyzur na ratunkowym, wiec mnie laski odtruwaly
            w tym kibelku - kroplówki i ze cztery szpryce przyjelam. W koncu dotarlam do
            domu, polozylam sie w drugim pokoju, a moja malzowina walczyla z Nicola do
            rana. Dlatego nie dostala cyca. Caly dzien dzisiejszy czuje sie fatalnie,
            dopier wieczorem moglam cos zjesc. Nigdy wiecej takich przezyc.
            Na dodatek dostalam pierwszy @@@, ale jakis dziwny, wyglada jak male plamienie
            z przerwami.

            Ale sie rozpisalam, koncze i zycze spokojnej nocki.
            Marzena.
            • zuziowa_mama ale wichura 08.01.05, 22:23
              Ale u nas wietrzysko, brrr nie lubię jak tak wieje...
              Dziękuję cloud-ac, asik-6, kj74 za słowa wsparcia, oby było tak jak piszecie smile.
              aagnieszka12 - gratuluję nowego mieszkanka i szykuję się na parapetówkę wink))
              olinerkha - Zuzia wypija dość dużo mleczka na dobę (jak widzę po waszych
              postach). Po przebudzeniu z 100 ml, potem do kaszki 120 ml, przed spaniem
              dziennym 120 ml, przed spaniem nocnym 180 ml i czasami jeszcze koło 22-giej -
              120 ml. Razem wychodzi: 640 ml. A propo 1 puszka dużego bebilonu idzie mi w 8
              dni.
              ankubek - współczuję ospy, oby przebiegła u Martynki bardzo łagodnie, trzymam
              kciuki i przesyłam pozytywne fluidy.
              gosiaa_p - zdrówka dla całej Waszej rodzinki dla Mattiego w szczególności.
              Witam serdecznie nowe mamusie!!!!!!!
              kali_jj - u mnie z wyjściami nie ma problemu, bo zawsze dziaski pod ręką, w
              sumie byłam z parę razy w kinie (ale daawno temu), parę razy wyjść wieczornych
              do knajpki, nie jest źle ale w sumie to i tak większość wieczorów siedze w
              domu. Rozumiem cię doskonale że masz ochotę wielką gdzieś wyjść, moje pierwsze
              wyjście było jak Zuzia miała 8 tygodni - poszłam wtedy z przyjaciółką do
              kina smile. I czasami takie samotne wyjścia są nam bardzo potrzebne żeby
              nie "sfiksować" w domu wink))))). Szkoda że tak daleko mieszkasz, wtedy bym cię
              gdzieś wyciągneła smile)).
              Muszę się pochwalić że byłam wczoraj na basenie na wodnym aerobiku, było super.
              Zaczynam wkońcu długo odkładaną dietę - najwyższa pora smile.
              Oki kończe, bo oczy mi się kleją, zbyt długo mi zajęło czytanie postów i teraz
              już nie mam siły pisać - hihihi jak zwykle.
              dobranoc
              Ania
    • cloud-ac czat i foty 08.01.05, 21:42
      Stary nasz 1-szy czat chyba działa, więc kto pamięta i ma ochotę to zapraszam, a kto nie pamięta lub nie zna niech da znać - podrzucimy linka na gg lub priv (tu nie, bo znowu ktoś nam wlezie nieproszony).
      No i nic nie popiszę, bo Zazul mi tu wyje. Dobrze, że Sara śpi wink
      • ankubek Re: czat i foty 08.01.05, 22:28
        Agata ale pięknoty! Te ciemne oczyska....mnie zwalają z nóg. A ta mniejsza
        pięknota to chyba bardzo do Ciebie podobna, co? Super laski i zabawa też
        wyglądała na przednią.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 08.01.05, 23:01
      Cześć Dziewczyny!
      Co do szczepienia na ospę to pytałam moją pediatrę i powiedziała, że jej
      zdaniem nie powinnam szczepić. Ale do końca nie jestem pewna ...

      Edyta, gratulacje dla siostry z okazji urodzenia synka smile i dla szwagierki
      Kali, gratulacje za Kamilka smile Jak to miło słyszeć, że wszystko ok.

      Jeżeli chodzi o zasypianie to zazwyczaj staram się aby Ola po kąpieli zasypiała
      przy butli w swoim łóżeczku, ale jak nie uśnie, to muszę ją wziąć do siebie i
      po jakimś czasi przytulania, zasypia.

      Agnieszka, gratulacje dla Oleńki samodzielnego chodzenia. Super. Pamiętam jak
      jeszcze nie dawno zachwycałyśmy się raczkowaniem, a tutaj już co niektóre
      Dzieciaczki zaczynają chodzić... jak to szybko ucieka

      Mamo Weroniki, skąd ten niehumorek? Dlaczego wątpisz w swoje umiejętności.
      Wierzę, że napewno znajdziesz pracę, a teraz jesteś przede wszystki wspaniałą
      matką!

      Edyta, mam nadzieje, że jednak mąż dał sobie jakoś radę. To świadczy tylko o
      tym, że nie możemy omijać naszych mężów w dzieleniu się obowiązkami codziennymi.

      Inga, moja Olusia też walczy z każym ubieraniem, jakbyśmy jej krzywdę robili,
      cieszcie się jeżeli nie macie takiego problemu.

      Aga, ja też mieszkam na IVp bez windy, ale z mieszkania jesteśmy zadowoleni.
      Teraz jak nie wychodzimy na spacer za często to wózek stoi w domu i sie bardzo
      przydaje. Wcześniej był pod schodami przy wejsciu do piwnicy i dopukać jakoś
      nikt go nie ukradł, napewno jakspacery rozkręcą się znowu to będzie tam stał.


      właśnie obudzila się Olusia .....
      reszta jutro papapa
      pozdrowionka
      Magda i Olusia
      • olinerkha niedzielny poranek 09.01.05, 10:41
        Witajcie w niedzielny jeszcze-poranek smile
        Wszystkim chorowitkom, szczególnie ospowym, dużo zdrówka. Kiedyś to musi się
        skończyc - staram się mocno w to wierzyc.
        Witamy serdecznie nowe mamusie - napewno się szybko zadomowicie smile
        U nas ostatnio nocki są po prosty tragiczne - dzisiaj walczyłyśmy od 1ej do 5ej
        - pobudki mniej więcej co półgodziny. Już nie wiem ki diabeł... Mam nadzieje, że
        zębiska, bo Em kaszle coraz mniej, nie ma gorączki, więc nie ma powodu żeby te
        pobudki miałay związek z choróbskiem (szczególnie, że wcześniej, aż tak się nie
        budziła). Przed 5tą wpadłam wreszcie na to, żeby dac paracetamol i zasnęła na 2
        godz, więc chyba coś ją bolało sad
        U nas też króluje pozycja stojąca i jak tylko Em znajduje się przy czymś/kimś
        przy pomocy którego można się wspiąc to skwapliwie z tego korzysta.
        Muszę chyba zamieści nowe zdjęcia, bo te które są to bardzo niue na czasie wink
        Pozdrawiamy Wszystkich
        Ola z Emilką (która teraz śpi, a jakże wink)
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 10:40
      Cześć!

      Od trzech nocek mamy ciężko....Kubie wyłażą górne jedynki i chyba dwójki też!
      budzi się co godzinę z krzykiem, ale na szczęście da się go uśpić...
      małemu w dzień coś sie ze spaniem poprzestawiało: od dawna spał ok. 9-10 tej, a
      potem ok. 13-14 tej. A od dwóch dni śpi tylko od 10 do 12 tej! A potem dopiero
      ok. 21 szej!

      Co do mleczka to Kuba wypija na dobę: 2 * ok. 210 ml Bebika i 3 razy cycuś, przy
      czym jak tylko mężuś bedzie miał urlop to chcę małego odzwyczaić od nocnego
      cycka właśnie przy pomocy męża.

      Witam serdecznie dwie nowe Mamy z Chłopaczkami, mój Kuba wita swojego imiennika!

      Dużo zdrówka aktualnym choruszkom!!!!

      Aha, co do wyjść: 3 razy fryzjer, ze 3 razy spotkanie z kumpelą, 1 raz wypad z
      mężem do knajpki. Na żadne aerobiki nie chodzę, bo za leniwa jestem...na wiosnę
      muszę się z rowerem przeprosić...Ale to tak tylko dla kondycji, bo w chudości to
      ja Reni dorównuję!

      Basia

      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 12:05
        Aga ja poproszę o link do czata. Możesz przesłać na GG lub skrzynkę.
        Kali dzięki Twojej prywatnej sondzie uświadomiłam sobie jak dawno z mężem sami gdzieś nie byliśmy. I w przyszłym tygodniu wybieramy się do kina, później do knajpki, a później... kto wie ?...

        Dziewczyny wychodzicie na dwór z dzieciaczkami jak tak bardzo wieje? Ja mam zawsze wątpliwości, tym bardziej, że mieszkam na końcu wioski i tu zawsze wiatry są mocne.

        Asia
    • mamusia_oliwki Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 13:35
      Witam!! U nas też zew spaniem ostatnio to kiepsko. Od 1 stycznia Oliwia
      przestawiła sie na spanie tylko jeden raz w ciągu dnia i za nic nie da sie jej
      uspać drugi raz. Marudzenie i płacz już trochę jej przeszedł ale rownież
      wszystko gryzie też uwielbia dopadać moj nos i brode. Dobrze że nie ma jeszcze
      ząbkow bo biedna ja.
      Mamy kilka nowych zdjęć zachęcam do obejrzeniasmile
      • inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 16:12
        Wszystkim mamusiom które borykają się ze wstrętnymi choróbskami życzę jak
        najszybszego powrotu do pełnej zdrowotności.I żeby choroby już więcej do was w
        tym roku nie wracały.

        Moj Maksio też przeżywa ostatnio trudne dni. Górne dziąsła są zmienione i
        napuchnięte, a po prawej stronie ma fioletowy krwiak. Jak tylko coś mocniej
        schwyci w usta, to zaraz krzywi się i płacze. W nocy kręci się i wierci, budzi
        co godzinę, żadnym smokiem się nie daje oszukać, a uspokaja się tylko i
        wyłącznie przy cycusiu. Jak tylko się obudzi i zobaczy, że leży z dala od
        piersi ,to nie zaśnie dopóki go na powrót nie podłączę.
        Nie mam już nadziei, że kiedykolwiek zaśnie sam. A karmić to go będę chyba do
        trzeciego roku życia...

        A oprócz tego to dzisiaj jestem strasznie zła. No, że złość na własną głupotę
        mnie skręca.To już ostatni raz dałam się tak głupio nabrać .

        To było tak: W piątek zadzwoniła teściowa, że w niedzielę przyjedzie do nas z
        wizytą. Tym razem na bank, tak na 100%, bo dwie swoje poprzednie wizytacje
        odwoływała.
        No to ja oczywiście zabrłam się za przygotowania. Wysprzątałam chatę na błysk,
        pomyłam , powycierałam, ugotowałam obiad , upiekłam ciasto, nawet zrobiłam
        zakupy i zapełniłam lodówkę, bo kiedyś teściowa powiedziała, że skoro mam
        pustki w lodówce, to chyba straszna bieda u nas.Normalnie urobiłam się do
        nieprzytomności, sama nie wiem po co, ale tak się stało...
        Teściowa miała przyjechać dziś o 10. O 11 dzwoni telefon....
        Kto tam, a któżby-teściowa...
        Przepraszać mnie dzwoni, ale nie przyjedzie. Piesek, dziubanek zachorował, a
        ona dziadkowi (memu teściowi) nie ufa i dziubanka z dziadkiem nie
        zostawi.Dlatego innym razem przyjedzie.

        Uff.Wrr.Niech lepiej w najblizszym czasie nie przyjeżdza , bo mogą u mnie dojść
        do głosu jakieś mordercze instynkty. I to w stosunku do niej, jak i do
        dziubanka.



        • cloud-ac Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 18:40
          Hmmmm, z tym czatem to zakręcone coś. Mi nie działa i jeszcze paru z was, więc założyłam i puszczam wam na gg wink Jeśli któraś chce to dajcie znać - podeślę na priva.
          Wczoraj w związku z wizytą księdza Sara śpiewała na całe gardło kolędę, ale jak ksiądz przyszedł to już buzia w ciup i ani słowa nie wydusiła. Nawet batony jej nie ośmieliły wink A kolędę śpiewała tak (fragment):"paaaaałaaaaa na wysoookoooości, paaaaałaaaaa na wysoookoooości, a toooomóóóóój na zieeeeemiiiii" i tak w kółko wink
          Inka - współczuję, postarałaś się a tu nic, następnym razem nic nie rób wink
          Ola (olinerkha) - może to zęby? życzę więcej spokoju i jak najmniej dokuczania z ich strony
          Basiu (baszaj) - nie zazdroszczę takich dzionków (jedna drzemka!), może to przejściowe?...
          Magda (romiszcze) - ten bunt przy ubieraniu przejdzie (kiedyś..wink)
          Anetko (ankubek) - dziękuję, z tym podobieństwem to większość znajomych tak też sądzi wink
          Aniu (zuziowa_mama) - a co ty za dietę zaczynasz?
          Marzena (nicole) - oj bidulko, ale zapamiętaj tylko zabawę przednią, nic poza tym
          I muszę zmykać, bo czeka mnie kąpiel (dwóch łobuziarek)wink
          • ingga Sztuczne mleczko 09.01.05, 20:52
            Kochane!

            Chcę karmić jeszcze dwa miesiące, więc zakupiłam sztuczne mleczko i chciałam
            Małą przygotowywać do nowego smaku stopniowo i do rozstania z cycem.
            I wiecie co? Ona się tknąć nie chce tego mleka za nic... Ani Bebika, ani
            Bebilonu... Pociągnie kropelkę, krzywi się i nic więcej upchnąć się nie da.
            Nie czytałam nic o Waszych problemach w tej kwestii, czy Wasze pociechy od razu
            bez problemu zaczęły pić sztuczne???

            P.S. Jolka, Ty jesteś wielka!!!!! Te polimery coś tam coś tam... Żywiczne????
            • majjolla Re: Sztuczne mleczko i inne takie tam:) 09.01.05, 21:38
              Heja
              Nie wiem czy to przez tą pogodę, wiatr, czy co, ale moja Majeczka nam dzisiaj
              dała popalić. W sumie przez cały dzień spała 1h, no i później była nie do
              zniesienia. Ostatnio też śpi tylko raz dziennie na spacerze ok. 2h. W domu spać
              nie chce dłużej niż 40 minut. Dzisiaj oczywiście nie byłyśmy przez tą
              zawieruchę, no i przez ten brak snu mieliśmy lekki sajgon.
              Przyznaję się bez bicia, że nie przeczytałam wszystkich postów, bo jak
              spojrzałam na ilość, to wymiękłam i postanowiłam przeczytać potem na spokojnie.
              Natomiast ostatnie owszemsmile i powiem Ci inooshka, że te teściowe to chyba
              generalnie mają jakiś feler. Ale ten dziubanek, ha ha, dobre... Moja mieszka 2
              przystanki metrem i bywa 1 na 2 miesiące (no ostatnio, coś jej odbiło i
              częśćiej). Agata, może to i lepiej, że nie zaśpiewała o tej pale przy
              księdzusmile, chociaż swoją drogą mogło być zabawniesmile
              Inga, a co do mleka sztucznego to dzisiaj po raz pierwszy zrobiłam Majce kaszkę
              kukurydzianą na Humanie sojowej (normalnie na wodzie) i tknąć nie chciała, a
              nie jest nadzwyczaj wybredna, więc też nie wiem jak to będzie bo chciałam
              karmić do roczku. No ale trzeba przyznać, że to było obrzydliwe. Myślę, że
              mieszanki krowie są lepsze w smaku, więc próbuj. Może któreś jej zasmakuje.
              Może NAN?
              A dzisiaj wcześniej się położę, bo słaniam się na nogach. Angielski chyba też
              sobie odpuszczę. Wejdę tylko jeszcze na czata, może już ktoś będzie...
              Aha, i witam nowe mamuśki z pociechami. To teraz już nie jestem najnowszasmile
              pozdrawiam
              ola
              • nicole369 Re: Sztuczne mleczko i inne takie tam:) 09.01.05, 22:10
                Inga, spróbuj zwyklej Humany, to jedyne mleko, które moja Nika zalapala od
                razu. Ona jest z dodatkiem skrobi i przez to jest dosc slodka w smaku i
                przyjemnie gesta.

                A mnie dzisiaj smutno....Malzonek wyjechal po ponad 2 tygodniach L4 do pracy, a
                ja jutro pierwszy raz do pracy w dzien powszedni i Nicole zostaje z niania na
                13 godzin. Tak bardzo sie martwie, jak one to przezyja. Moja niunka kochana
                chyba sie zaplacze, a moze nie bedzie tak zle, jak sobie wyobrazam. Trzymajcie
                kciuki...prosze...

                Ide spac, ale chyba nie zasne tak szybko...
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 21:24
      Cześć Dziewczyny!
      Aniu, napewno super wychowasz Zuzię, czego Ci z całego serca życzę. Jeżeli
      chodzi o całą sytuację, to napewno przyjdzie taka chwila, że będziesz musiała
      zmierzyć się jednocześnie z prawdą i uczuciami swojej córeczki, żeby jej nie
      zranić i nie zniechęcić do ludzi. Nie będzie to łatwie, ale wierzę że Ci się
      uda.
      Super, że będziesz mogła pracować w domu. Trzymam kciuki, żeby to zdało egzamin.

      Ania, bardzo mi przykro, że masz taką teściową, która nie podeszła nawet do
      swojej wnuczki. Dobrze jednak, że starasz się nią nie przejmować - bo nie jest
      tego warta.

      Edyta, Bartek to bardzo ładnie smile

      Aga, bardzo cieszę sie z Wami z nowego mieszkania i czekam na fotki smile

      Ola, ja daję Olusi mleczko dwa (czasami trzy) razy dziennie po ok 150ml. Ale
      generalnie trzeba chyba powoli nasze Dziecieczko odzwyczajać od butli, więc
      jeżeli Emilce wystarcza jedna butla dziennie to wydaje mi się, że jest ok.

      Renia, powodzenia w poszukiwaniu niani.

      Witam (inooshka) z Maksiem, Natalie z Dzieciaczkami, nic się nie przejmuj,
      jeżeli nie masz na nic czasu, to jest normalny objaw przy dwójce dzieci smile
      Witam również Martę i Ignasia - mam nadzieje, że będziecie często zaglądały do
      nas.

      Aneta, serdeczne życzonka dla męża. Przykro mi, że Martynka ma ospę. Mam
      nadzieje, że będzie dla niej łaskawa i przejdzie szybciutko i bezboleśnie.

      Kali jeżeli chodzi o wyjscia, to my byliśmy z mężem dwa razy w kinie jak w
      okolicy Świąt byliśmy u rodzinki i Ola zostawała z Babcią. A tak byłam raz u
      koleżanki i chyba na godzinkę zajrzałam na dyskotekę. Ale generalnie tych
      wypadów za dużo nie ma. Dzisiaj dzwoniła kolega, że 29.01 organizuje urodziny i
      napewno weźmiemy Niańkę i troszkę się rozerwiemy.

      Jola życzę Ci żebyś miała ambitny i ciekawy temat pracy magisterskiej. A
      siostrę masz super!

      Gosia, dużo zdrówka dla Mattiego, oby to zapalenie oskrzeli nie było za bardzo
      uciążliwe.

      Jeżeli chodzi o racuchy to pycha, ale pampuchy - nie słyszałam.

      Ja też nie lubie odwiedzin księdza - są takie drentwe...

      Aga, mnie niestety chat też nie działa. Może innym razem spróbuję sie zalogować.

      A teraz napiszę Wam co u nas, bo weekend był tragiczny w skutkach sad
      W sobotę przy kąpieli: moja Ola znalazła sobie nową zabawę w wannie, wspina się
      do wstawania, a jak jej się rozjadą nóżki, albo zrobi nurka to się śmieje na
      całego. No i musiało się to kiedyś źle skończyć. Wczoraj się wywróciła i mamy
      wielkiego siniaka na czole sad Na szczęście bardzo nie płakala, raczej się
      wystaszyła, ale ja miałam od razu poczucie winy, że jej po raz kolejny "na
      siłę" nie posadziłam.
      Żeby tego było mało: dzisiaj, robie Oli popołudniową butlę, bo wariowała mi
      cały dzień tak, że nie mogłam nad nią zapanować i spała tylko 1 h, więc
      stwierdziłam, że zrobię jej butelkę, to może się prześpi. Idę do kuchni,
      oczywiście mój piesek persiowy za mną. Otwieram drzwi do lodówki i sięgam po
      mleko a w tym czasie Ola próbowała się wspąć po krzesli i z tym krzesłem na
      siebie runeła na ziemię sad STRASZNE! Szybko ją utuliłam i do łóżeczka jak się
      uspokoiła. Mocno ją przytulałam, więc nie widziałam wcześniej, że ma
      zakrwawioną buzię. Myślałam, że umrę jak to zobaczyłam! Miała tylko troszeczkę
      gdzieś dziąsełko okaleczone, nie wiem może się ugryzła. Krewki poleciało tylko
      trochę, ale generalnie nic się nie stało ... sad
      Teraz słodziutko śpi, a mnie jest bardzo smutno i bardzo źle, że nie umiem
      upilnować swojej najdrożdzej kruszynki ... no i łezki mi poleciały ...

      pozdrowionka
      spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia

      • olinerkha Do romiszcze 09.01.05, 21:59
        Magda (romiszcze),
        Najważniejsze, że nic złego się nie stało. Każde z naszych dzieciaczków będzie
        pewnie miało nie jedną taką "przygodę",a po nich na pamiątkę siniaki lub zbite
        kolana - szczególnie jak zaczną same chodzic. I na tym koniec... (innych skutków
        nie przewiduje się).
        Mi też nie tak dawno nie chciało sie wyciąga kluczy, więc zadzwoniłam dodomu
        domofonem - mąż wstał z kanapy mi otworzyc, a Emilka spała w tym czasie tam z
        nim. Zagadaliśmy się dosłownie pół minuty w przedpokoju (nie zdążyłam się nawet
        rozebrac) i nagle łoskot i ryyyyyyyyyyyk... Mało mi serce nie stanęło.
        Oczywiście Em spadła i to chyba szczupakiem, sądząc z tego jak leżała na
        ziemi... Nawet siniaka nie było,jak się okazało po gruntownych oględzinach.
        Głowa do góry, jesteś najlepszą mamusią smile
        Ale uważajmy - ten apel kieruje do siebie w szczególności - bo mam czasami
        poczucie, że nie do końca (albo raczej nie zawsze do końca) jestem
        skoncentrowana na bezpieczeństwie.
        śpijcie dobrze
        Ola z Emilką
      • majjolla Re: MARZEC 2004 część IV-do romiszcze 09.01.05, 22:06
        Magda
        Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, więc nie zamartwiaj się.
        pozdrawiam
        ola
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 09.01.05, 22:42
          Miałam już dawno spać....

          Marzenko oby ten długachny dzień Nicoli z nianią upłynął bezboleśnie, może
          nawet pomału się zaprzyjaźnią.

          Agata ale szkoda, że Sara nie zaśpiewała tej kolędy smile

          Magda ale biedne byłyście, co za przygody! Wiem, że pocieszające to nie jest,
          ale jednak napiszę - nie miej wyrzutów, dzieciaków nie da się upilnować, nawet
          jak wydaje Ci się, że wszystko już przewidziałaś to nasze żywe srebra i tak coś
          wymyślą. Dobrze, że nic poważnego się nie stało.

          Jeśli chodzi o mleko to ja początkowo mieszałam swoje mleczko z mieszanką no i
          bidusia dała się oszukać. A teraz znowu ją oszukujemy, bo mieszamy ten wstrętny
          Nutramigen z NAN, nie jest źle, ale ja się dziwię jak to moje dziecko może to
          przełknąć? Mówię Wam jak to śmierdzi, obrzydliwe.Jednak poeksperymentuję, bo
          skóra Martyni fatalna i niestety zielone kupale, czyli raczej pewna pokarmówka.
          A ospa trochę się dzisiaj poroznosiła, ale nie jest źle, chyba to dzięki Waszym
          pozytywnym fluidom, jeszcze jutro trzymajcie kciuki!

          Gochagocha przepraszam Cię, że tak wczoraj uciekłam, ale Jacek stał mi nad
          głową, a miał coś pilnego do zrobienia. Szkoda, że już Cię później nie było.

          Racuchy to ja znam takie z jabłkami i jeszcze dodaję banany - pycha, ale
          pampuchów nie znam, co to?

          Śpijcie dobrze i najważniejsze - zdrowo.
          • ainer1 sonda, zyczenia zdrowia, bezpieczenstwo, czat i sp 10.01.05, 00:09
            HEJ!

            Romiszcze i Olinerkha - dobrze, ze nic sie nie stalo! Moj maly czasem ma takie
            dni, ze po trzy razy laduje na glowie - np pzredwczoraj wspinal sie na pudelko
            po garnkach, siedzial na nim i potem na glowe (bylo niziutkie - z 10 cm a
            jednak) i placz... Juz nie ma pudelkasmile

            Ankubek - zycze powodzenia z ospa! Ja swoje dziecko zaszczepie w lutym.

            Kali- sonda: hm, chyba niezle mi idzie to wychodzenie:
            5 wyjsc z mezem do imprezy typu wesele i Sylwester, 2x kino, kosmetyczka czesto,
            fryzjer z 2x, dwa razy w tygodniu kurs francuskiego, raz disco, raz z kolezanka
            wieczor, raz z kolega, no i wychodzimy tez we trojke gl do znajomych - teraz
            chcialabym wyjsc do jakiejs restauracji z krzeselkami dla dzieci, bylismy w
            takiej raz tylko.

            Na czat sie chetnie pisze! Tylko podajcie kiedy!

            Od wczoraj testujemy usypianie malego wg ksiazki - dzis polozylismy go
            niespiacego o 22 i zasnal po 10 minutach, ciekawe jak nocka?

            Niania dzis trafila sie sama, ale powiem jak sie potwierdzismile

            Dziewczyny!
            Ktos tu na zazdrosci ze jestesmy z Warszawy i sie mzoemy spotykac, tak ale my
            sie nei spotykamysmile
            Ktos ma ochote na Lazienki?

            Renia
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 08:43
      Cześć dziewczyny !! Nie zdążyłam jeszcze przeczytać waszych postów bo chcę się
      pochwalić , że w końcu są zdjęcia Michałka .
      Pierwsze było zrobine w lipcu a drugie w sierpniu . Na drugim jest ze mną .
      Aktualne fotki postaram się wkleić w najbliższym czasie .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471&a=19273965

      Pozdrawiam
      Edyta i Michałek (21.03.2004)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja