mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 10:07 W końcu przeczytałam wszystko i odpisuję : Aga ja również poproszę o link na adres gazetowy , zdjęcia córeczek po prostu cudo !! Śliczne te twoje panny . Jola - cieszę się że Hania jest już zdrowa a płacze zapewne z powodu zębów. Inooskha - nie przejmuj się teściową , wiem że na pewno jest ci z tego powodu przykro , ale następnym razem nic nie szykuj . Nicole369 - wiem co to znaczy zostawic dziecko jak się zaczyna pracę . Nie przejmuj się na pewno wszystko będzie dobrze . Olinerkha - mój Michałek też kiedyś spadł z łóżka , płaczu było co nie miara ale śladu po upadku nie zostało . Oby nigdy więcej coś takiego się nie zdarzyło . U nas wszystko jak było , bez zmian . Wczoraj byliśmy na odwidzinach u siostry . Słodki maluszek z tego mojego siostrzeńca , a jaki malutki w porównaniu z Michałkiem . Jak mały zobaczył Bartusia to z początku nie bardzo wiedział jak ma się zachować . Ale wszystko było ok i nawet zachowywał się w miarę spokojnie . Pozdrawaiam Edyta i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 10:33 Matko kochana, dowiedziałam się, że mój szef wysyła mnie w delegację (trzydniową!!!!!!!!), a ja jeszcze nigdy nie zostawiłam Kubunia samego na tak długo, przecież ja go karmie piersią!!! Co ja mam robić - przecież nie odmówię szefowi! Ratunku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Poniedziałek.. 10.01.05, 12:44 wrrrrrr nienawidzę być taka nieprzytomna.. znów zapomniałam.. naczytałam się postów wczorajszych i sobotnich wieczornych a że nie chciało mi się notatek robić-tak więc teraz wsio zapomniałam.. sierota ja... ech potem moze sobie przypomnę i napisze wrrrrrr igo po spacerze śpi w nosidełku juz 45 minut w przedpokoju... o co chodzi????? chyba się budzi . do potem. papa Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj do natalii 10.01.05, 12:50 teoretycznie szef nie może cię wysłać w delegację na tak długo ale wiadomo, ze praktycznie jest zupełnie inaczej. nie wiem co poradzić,ale ciężka decyzja. a kiedy cie wysyła?może zdązysz do tego czasu mleczka ściągnąc tyle co by starczyło na te trzy dni rozłąki?? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: do kali_ji 10.01.05, 13:14 Nie ma szans - muszę jechać.Wiedziałam, że kiedys to nastapi - godziłam sie na takie warunki. Problem jest taki, że Kuba nie zna smaku smoczka ani butli. Mleko pije prosto z "cyca". A wszystkie pozostałe dania je łyżeczką. Soki - ze szklanki.Jak się budził w nocy, to przystawiałam go do piersi, najadał się (a może tylko pił) i spał dalej. A jak sobie tatuś poradzi?Łyżeczką mu kaszkę poda? - przecież wtedy się zupełnie mały wybudzi! Rany, mogłam wcześniej go przyzwyczajać. Butli nie chce ssać skubany w ogóle. Ciekawe, czy któraś z Was spotkała się z czymś podobnym - dziecko karmione bez butekki? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: do kali_ji 10.01.05, 16:25 nasze dzieko własnie sie nauczyło pić z butelki... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: do kali_ji 10.01.05, 16:37 bo wcześniej w ogóle nie znało tego urządzenia. i teraz z dnia na dzień idzie mu coraz lepiej- dajemy mu w butli tylko herbatkę-mleczka sztucznego w ogóle jeszcze nie próbował (oprócz ostatnio kaszki mleczno ryżowej z bananami.. którą szybko z języka wyrzucał..nawet nie przełykał tylko wystawiał jęzorka i mu wypadała kaszka z buźki... odkryłam też, że nie lubi tych nowoczesnych smoczków silikonowych tylko pije z butli,pod warunkiem, że jest na niej ten taki blee smoczek żółty- nieprzezroczysty.mam wrażenie, że on ze starości taki brudny.. ale dziecku naszemu odpowiada, chyba jest bardziej miękki od takiego silikonowego.. jutro najpóźniej pojutrze wyrznie się górna jedynka..prawa a zaraz po niej lewa... czy to wszsytko?? chyba nie..ale trudno. pamięć ma zawodna jest... Odpowiedz Link Zgłoś
mglura Re: do kali_ji 10.01.05, 16:54 nasz Ignaś też nie wie co to butla ten sprzęt zuprłnie mu nie odpowiada. poza tym to wszystko je łyżeczką lub pije kubkiem. co do tych trzech dni rozłąki to też sobie tego nie wyobrażam. trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Natalii 10.01.05, 17:31 wg kodeksu pracy matki dzieci do wieku 4lat nie wolno BEZ JEJ zgody (a co to znaczy "dowiedzialam sie"?) delegowac do rpacy poza miejsce zamieszkania. Szef powinien przynajmniej to z Toba uzgodnic wczesniej. Proponuje porozmawiac spokojnie. I pzryzwyczjac malego na tego typu sytuacje w [zryszlosci jednoczesnie Renia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: do Natalii 10.01.05, 22:27 Dokładnie zrob tak jak mowi Renia bo szefowie maja to do siebie, ze próbuja róznych dziwnych rzeczy mnie np kazal wracac dzien po zakonczeniu macierzynskiego i wtedy befdzie sie dopiero zastanawial czy da mi urlop wypoczynkowy jak sie postawilam ( oparlo sie o kadry) to teraz zupelnie inaczej mnie traktuje ) Jestes na prawie wydrukuj sobie z netu te paragrafy i idz na rozmowe. Mój Matti tez niezna smaku smoczka ba nawet kubka niekapka nieuwaza tylko taki dziobek z duza dziurka )) Gosia Cos wiecej jak przeczytam reszte postow. AA Matti ma sie lepiej ale ja mam 11 dni zwolnienia ) i (( no bo 11 dni z Pysiaczkiem a (( bo 2 antybiotyki ze wzgl. na karmienie Oj niebyl kurownik zadowolony , ze na zwolnienie ide ale widac po mnie bylo na pierwszy rzut oka zem "zdychajaca szkapa" i zadnego leserstwa zarzuci mi niemoze ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 10:30 Siemka!Gdzieś wśród młodzieży usłyszałam takie powitanko - w ustach starej baby troche głupio brzmi.Dzięki za tak ciepłe powitanie. Odpisuje dopiero teraz, bo interek mam tylko w pracy (ale ciiiiii) - mam nadzieję, że mój szefcio nie uczestniczy w tym forum. Co do ankiety Kali_ij - troche tych wyjść miałam(fryzjer, Sylwek, kolacje z klientami - mój zawód tego wymaga(ale zabrzmiało!!!!!! nie jestem damą do towarzystwa!!) Pytanko: czy Waszym dzieciaczkom też tak dziwnie rosną ząbki? Mój Kuba ma 3 na górze i 3 na dole. Cały czas porównuję go ze starszą siostrzyczką i pamietam, że jej ząbki rosły parami. Aha, udokładniając - jesteśmy ze Swidnicy. Pozdrawiam serdecznie. Natalia z Kubuniem i Pinką. Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: zęby i zdjecia ;) 10.01.05, 14:02 Natalia, U nas jak do tej pory zęby rosły parami, ale tych par mamy zaledwie 2 (górne i dolne jedynki), więc może się coś zmienić... Myślę, że to nie ma specjalnego znaczenia. Współczuje wyjazdu - co do butelkowania nie pomogę, bo Em jest z butla oswojona - w nocy sobie popija jakieś pitku, bo w dzień nie ma czasu Uaktualniłam zdjęcia -na "Zobaczcie" można zerknąć na pierwszy wigilijny wieczór Emilki - zapraszam pozdrowionka, Ola Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 14:33 hej, ja na chwilkę, bo moje stałę łącze jeszcze niedopracowane i rwie się łączność co chwila( Poproszę namiar na czata na olga.mk@wp.pl lub gazetowy. romiszcze - dobrze, że nic się nie stało, trudno teraz upilnować te nasze dzieciaczki, wiem coś o tym - Hania cały czas się przemieszcza bardzo szybko, i cały czas wstaje, wspina się po meblach, ścianach, naszych nogach, wanience... asiadeb - jak bardzo mocno wieje to siedzę w domku, jak już muszę wyjść, to szczelnie zabezpieczam małą od wiatru - buda, kocyk, czapka, kaptur i w drogę. ankubek - mam nadzieję, że Martynka dzielnie walczy z ospą i się nie poddaje,a makijaż wyszedł super, i studniówka się udała! inooshka - opis przygód a teściową w roli głównej - power! Choć wyobrażam sobie, że nie było Ci do śmiechu po tych porządkach) Hania odkąd zaczęła na noc jeść mleczko z butli lepiej śpi)) Pozdrawiam Olga i Haneczka - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 16:58 Hej Była dzisiaj pani doktor i nie jest źle z Martynką. Ospa w umiarkowanym nasileniu, a katarek prawie przeszedł i w oskrzelach czysto, ale jestem szczęśliwa, że udało się bez antybiotyku! Małej generalnie ta ospa nie przeszkadza, śpi w miarę spokojnie (tak jak zwykle, tzn budzi się kilka razy ale to dla nas normalka)je też normalnie. Podobno dzisiaj to już ostatni dzień,w którym mogłoby ją obsypać. Uzbierało się tych bąbli trochę, ale nie jest tragicznie, na buziaczku chyba tylko ze 4 i kilka na głowie, a pozostałe na ciałku. Dziewczyny jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa,jesteście najlepszą "grupą wsparcia". Natalia wspólczuję, że musisz wyjechać, rozumiem, że nie możesz odmówić, ale tak naprawdę to granda i tyle. Reniu z księżyca spadła Ci ta niania? Pisz co to za fart! Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 19:54 Dziewczyny! Jesteście Kochane, dziękuje za słowa pocieszenia. Powiem szczerze, że bardzo mi się przydały, ale dzisiaj i tak cały dzień myslałam tylko o Oli... nie mogłam się skupić na pracy ani na niczym innym. Nicole369, trzymam mocno kciuki, ale jeżeli masz kochaną Nianę, to napewno będzie dobrze i dadzą sobie radę bez problemu. Aneta, ucałuj mocno Martynkę. Mam nadzieję, że dzięki między innymi pozytywnym fluidom po ospie szybciutko nie będzie śladu. A tak w ogóle to w Częstochowie jest chyba jakaś epidemia. Edyta, Michałek słodziutki, jak to marcowy chłopaczek. Natalia, mam nadzieję, że wyjazd szybko minie i dacie sobie ze wszystkim radę. Trzymam mocno kciuki! tylko pilnuj swojego mleczka, jeżeli chcesz po powrocie karmić. Masz laktator? Renia, napisz coś więcej o nowej Niani. Chciałam Wam pokazać nowe zdjęcia mojej najdroższej Perełki, która mi wczoraj tyle stracha napędziła: Olusia 1 Olusia 2 Olusia 3 <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=16279840&wv.x=2&a=19278253>Olusia na Sylwestrze</a> Olusia w kąpieli pozdrowionka Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 19:56 Olusia na Sylwestrze<a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=16279840&wv.x=2&a=19278253">Olusia na Sylwestrze</a> Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 20:47 Hejka! romiszcze - Twoja Olusia to śliczna dziewczynka i nie zamartwiaj się tak bardzo, dobrze żę nic się nie stało, no niestety taki wiek naszych pociech że wystarczy sekunda i już coś niedobrego może się stać. Moja Zuzia też zaliczyła mały upadek z kanapy i to wtedy kiedy obok byli i babcia i dziadek, tak więc nie ma mocnych czasami na te nasze "żywe sreberka". Dziękuje że we mnie wierzysz , nie będzie mi łatwo napewno z tą całą sytuacją, ale ja też zaczynam wierzyć powoli że dam jakoś radę - obym jej tylko nie zraniła i nie zraziła do ludzi tak jak piszzesz. cloud-ac - staram się ale jakoś mi nie wychodzi jak narazie ta dieta , weny jakoś nie mam!!! Ale jak tylko odzyskam silną wolę to zaczynam taką dietę mieszaną: montagniaca (czy jak to się tam pisze) plus liczenie kalorii - wszystko tak wypośrodkowane i trochę tak po mojemu , no ale co ważne efekty kiedyś taki styl jedzenia mi przyniósł pozytywne ). oki kończę, bo jak zwykle większość czasu wolnego przeznaczyłam na czytanie postów a teraz idę sobie jeszcze książeczkę poczytać. dobranoc Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 21:14 Hania dzis byla w zlobku... to byl dla mnie koszmar. Chcialam ja zaprowadzic dopiero na 13-14, bo na 14 zajecia, ale rano zadzwonilam do zlobka spytac czy tak bedzie OK. Pani kierowniczka powiedziala, zebym lepiej wczesniej przyniosla, zeby Hania mogla sie pobawic z dziecmi. W zlobku Pani sie usmiechnela do Hani, Hania do niej i zniknely w sali pelnej dzieci. Hania nie plakala. Wlozyli ja do lozeczka, dali zabawke i OK, nawet za mna nie patrzyla buuu. Jak wyszlam to sie rozbeczalam. Wlasnie dlatego, ze nawet nie patrzyla i dlatego, ze tak ciezko sie rozstac Odebralam ja o 16:30. Pani powiedziala, ze byl to dla Hani ciezki dzien, ze plakala jak byla zmeczona no i ze jakies dziecko krzyczalo, Hania sie wystraszyla i w ryk, no i ze Hanuska ma donosny glos to po mamusi hahaha. Jak Hanus mnie zobaczyla to zaraz na opka i sie mocno mocno wtulila - to bylo milutkie stesknila sie za mna tak jak ja za nia. Co mi sie nie spodobalo? Powiedzialam, ze chce zeby jej tetre zakladali, a pani na to, ze bylaby wtedy jedynym dzieckiem nie na pampkach... ale powiedziala ze mam sie zastanowic jeszcze, bo jesli bedzie dla mnie duzym klopotem donosic pampersy, to trudno Ale kurde 200 zl na zlobek, 250 zl akademik, ok 180 zl soczki, 100 zl pieluchy a moze tez bym cos zjadla czasem i skad tu brac na wszystko kase? 213 zl z MOPSu 250-300 od Krzyska, reszta rodzice no i dupa kasy nie ma Dobra juz sie nie zale inni maja mniej kasy i wiecej dzieci, i jakos sobie radza - chyba sa tacy? Cos jeszcze chcialam? Nie pamietam Jak cos chcialam to pisalam na gg Aha, poszlam spac dopiero o 4:30 bo szylam woreczek na ciuszki Hani do zlobka, no i haftowalam jej imie i nazwisko i pozniej musialam przyszyc do woreczka - wszystko szyte recznie... zamachalam sie No i Hania o 2giej sie obudzila myslac ze to rano (lampka sie swiecila) i do 3ciej cos usypialam. Potem juz siedzialam i szylam przy swietle monitora. a jak skonczylam i o 4:30 sie polozylam, to Hania do 8:15 miala 3 pobudki - padam na pysk. To juz na tyle Pozdrawiam! Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 10.01.05, 21:41 dziewczyny, myslę, że dla Jolki to jakas specjalne nagroda za wytrwałośc, cierpliwośc i pogodę ducha się nalezy.. ale tak na marginesie.. to są ludzie którzy mają jeszcze gorzej.. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV do Joli 10.01.05, 21:58 Jola MOCNO Ciebie i Hanuśkę ściskam żeby Wam jak najwięcej siły przekazać!A Hania to super mądra dzieweczka i wie, że mama szybko po nią przyjdzie a w żłobku będzie super zabawa a jak ktoś jej pdskoczy to wrzaśnie i tyle. Trzymajcie się dziewczyny czego tam możecie Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV do Joli 10.01.05, 22:30 Jola - normalnie medal za wytrwałość, cierpliwość i w ogóle. Podziwiam Cię i razem z Kinią przesyłamy tysiące buziaków. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV do Joli 10.01.05, 22:33 Jolka dołaczamy sie z Mattim do tego a i wygranej w Lottka zyczymy ) jak wygram to ci cos podrzuce te pare grozy na pampki ))) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV do Joli 10.01.05, 23:24 Jolka - trzymaj się!!!Jesteśmy z Tobą!Buziaki dla Hani od Hani Nie ma nikogo na czacie, idę spać. Olga Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV do Joli 11.01.05, 08:31 Inga ja jakiś czas temu przestawiałam małą. Najpierw mieszałam mleko swoje ze sztucznym (NAN2) i zastąpiłam jej jeden posiłek cycowy na butlę (wieczorem). Wypróbowałam wszystkie rodzaje smoczków (6) i najlepszy jest taki zwykły żółty (chyba kauczukowy), niezbyt efektowny, ale sprawdził się. Inne Olcia wyplwała od razu a taki ładnie załapała. U mnie przestawianie trwało ok. 2 tyg. i nie było łatwo. Trzeba dużo silnej woli, bp dzieciątko płacze a cyca nie można dać. Natalia mojej znajomej córeczka (z maja 2004) wszystko je z łyżeczki. Kaszkę też .Tylko jak mąż poradzi sobie w nocy? A może to jest dobry sposób na przestawienie małego? Nie będzie czuł cyca i u tatusia szybciej się przestawi. Jesteś ze Świdnicy? Moi teście mieszkają w Świdnicy. Jolu dołączam się do dziewczyn-jesteś wielka. Podziwiam Twoją pogodę ducha i samozaparcie. Szkoda, że nie mieszkasz bliżej to byś mi podrzucała małą do mnie. Muszę iść bo coś kwili w pokoju. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Pojedyńcze kroczki the best :) 11.01.05, 08:50 Oliwka cały czas sama stoi i czassem robi pojedyńcze kroczki, wczoraj nawet udało jej się zrobić dwa!!!! ZAPRASZAM DO OGLĄDANIA NOWYCH ZDJĘĆ Z "CHODZENIA" Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: Pojedyńcze kroczki the best :) 11.01.05, 09:01 Gratulacje !!! Oliwka to śliczna dziewczynka i już niedługo będzie biegać tak że nie nadążysz za nią biegać . Jolu podziwiam cię za twój upór ja bym chyba nie dała rady siedzieć całą noc i haftować woreczek dla Michałka (zresztą ja nie potrafię haftować ). Natalko a kiedy jedziesz na ta delegację ? Może do tego czsu powoli przyzwyczajaj synka do butli. Dawaj mu z niej pić (na początek ) a potem po trochę jeść . Jeśli masz laktator to już ściągaj pokarm i zamrażaj . Póżniej jak będzie potrzebny to twój mąż tylko rozmrozi i juz . Ja w domu mam zamrożone i jak jestem w pracy to moja mama w miarę potrzeb sobie rozmraża. Pozdrawiam Edyta i Michałek Zapraszam do oglądania zdjęć ! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471&a=19273965 Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 09:10 Magda (romiszcze) polecam taka matke na przyssawki na dno wanny, coby sie Ola nie slizgala. Ja taka kupilam za kilka zlotych w Smyku. Jagodka tez ma takich przyjaciol z wanny)) Sliczna Ola!! Jolka - trzymaj sie dziewczyno! Pomysl, ze juz nie dlugo bedzie lepiej. Napiszesz te swoje polimery, albo inne cholerstwo, skonczysz studia, znajdziesz super platna prace, Hanusia polubi zlobek, wyjda Jej zabki, zacznie lepiej spac, K. oszaleje na Twoim punkcie...... no, rozmarzylam sie ))))) Ale tego Ci, w kazdym razie, zycze! Zaszczepilam wczoraj Jagodke p. ospie. Wazy 10,060! Ma 74 cm dlugosci! Generalnie wszystko OK, tylko wciaz walczymy z ta plamka na buzi. Nocka znowu koszmarna - juz Was tym nie zanudzam. Musze sie troche pochwalic. Zaczelam chodzic do fitness, na angielski, wzielam dodatkowe (dodatkowa kasa) zajecie i w ogole chyba sie zajade...., ale fajnie, jakos mnie to mobilizuje, bo jeszcze daje rade z robotami domowymi i jakos starcza czasu dla dzieci, chociaz sama nie wiem, jak to mozliwe. Trzymajcie kciuki, zebym w tym wszystkim wytrwala, bo ja jestem klasyczny "slomiany zapal". Caluje, Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 SPOTKANIE WARSZAWIANEK W ŁAZIENKACH 11.01.05, 10:46 Hej! Mamy tak piekna, wiosenna pogode, ze proponuje spotkanie w tym tygodniu w Łazienkach. Sroda albo czwartek ok. 12? Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: SPOTKANIE WARSZAWIANEK W ŁAZIENKACH 11.01.05, 10:49 Buuuuu, bardzo chetnie, ale w tym czasie, to ja jestem (niedaleko wprawdzie) na Pl. Trzech Krzyzy i stukam w klawiaturke i.... nie mam przy sobie Jagodki Milego spotkanka. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj witam!!! 11.01.05, 11:13 dziewczyny.. jakbym chciała zacząc małemu dawać modyfikowane mleczko to od jakiego mam zacząć?początkowego??? mam jedno opakowanie mleka kupione zaraz po urodzeniu małego tak na wszelki wypadek..data ważności do lutego i zastanawiam sie czy nie spróbowac mu tego dać??mam bebiko1.. no i nie wiem w ogóle jak to to sie przyrządza..na gęsto czy na rzadko???w butli mu dac czy łyżeczką? czy smoczek z większą ilością dziurek,lub wiekszym otworkiem???? acha.. co do karmienia to ja tez chcę tak do roku karmić ech Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: SPOTKANIE WARSZAWIANEK W ŁAZIENKACH 11.01.05, 11:14 Magdawe- trzymam kciuki za Twoją wytrwałość!!!!!!!!!!!! słomiany zapał- a sio! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe o mleczku - do kali_jj 11.01.05, 11:36 Moim zdaniem powinnas kupic mleko odpowiadajace wiekowi Igorka - kaczorka. Czyli Bebiko lub Bebilon 2. Ja Ci radze zaczac od ktoregos z tych dwoch. Bebilon na prebiotyki i podobno jest najbardziej zblizony do mleka matki. Sposob przyrzadzania masz na opakowaniu, ale krotko mowiac to jest zawsze jedna miareczka na 30 ml. wody. Czyli proporcjonalnie np. na 150 ml. wody sypiesz 5 miarek mleka. Dziurka w smoczku - mala. Ja preferuje smoczki sylikonowe z Cannpolu, takie okragle i wedlug mnie powinnas z takim sprobowac, bo on najbardziej przypomina brodawke. One maja oznaczenia slow, medium i fast. Na poczatek slow - bedzie mu tak samo lecialo, jak z cycusia. Powodzenia!! Dzieki za kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: o mleczku - do magdywe 11.01.05, 13:11 a czy mleczka 1 lub 2 różnią sie smakiem? bo chce najpierw wykorzystac to co mam a np.nastepnie kupię juz dwójke? no bo to co mam to nie chce wyrzucic... pomyslałam że bede to mleczko do kaszki dodawała. woda plus 30 ml mleczka-na początek i do tego normalnie kaszka ryżowa z bananami..tak moze być? i łyżeczką.. bo z butli to nie chcę za bardzo uczyć.. i tak dopiero uczy się pić herbatkę z butli i czasem mu idzie dobrze a czasem nie.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: o mleczku - do magdywe 11.01.05, 13:38 Mysle, ze smakiem sie nie roznia. Mozesz pomieszac z kaszka i lycha. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 spotkanie w łazienkach 11.01.05, 13:59 Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego, ale rzucilo mi sie na oczy spotkanie. Ja bardzo chetnie w czwartek moglabym sie spotkac, ale podobno do tego czasu ma sie juz popsuc pogoda. Zobaczymy. Zapraszam do obejrzenia fotek Bartka, w pieknym słońcu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=19331118 Jak nadrobie czytanie to sie jeszcze odezwe. Pa, pa na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 do Aagnieszki12 11.01.05, 14:01 Widzialam zdjecia maszerującej Oliweczki!!!!!!!!!!!! Gratulacje! Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 11.01.05, 18:28 Kochane Dziewczyny Przeczytalam wszystko i najpierw to co mam zanotowane. Kabr4 – Kasiu, Ingga – Inga, Edytko7, Kasiu - kj74- dziekuje za gratulacje dla Agatki. Moja Myszka radzi sobie coraz lepiej, raczkuje pięknie, „staje” na kleczkach, zwiedza mieszkanie i uwielbia rzeczy niebezpieczne: szklana wielka mise, zeliwny stelaz maszyny do szycia, polki „wylozone” szybami, wysuwane pojemniki na zabawki w pokoju Mateo – przyciaga ja wszystko co nielegalne !!! Edytko7 – może i na Bartusia przyjdzie czas z raczkowaniem ?? Ingga – Inga, Anetko, Aniu – zuziowa-mamo, cloud-ac – Aga, Asiu_6, Edytko7 – dzieki za zyczenia na pierwszy dzien w pracy, bardzo się przydaly. Nie było zle. Mogę nawet z czystym sumieniem powiedziec a raczej napisac, ze było calkiem dobrze. Przelknelam pominiecie mnie przy awansach (choc nikt nie awansowal wyzej ode mnie hehe) i przy nagrodach. W koncu nie było mnie poltorej roku. Czekalo na mnie moje biurko. W pracy milo i sympatycznie – tak jak zapamietalam sprzed poltorej roku. W sumie czulam się tak jakbym wrocila z dluzszego urlopu, tylko tyle. Magdawe – Magda i Mamoweroniki i Olu2004 – było mi bardzo milo, ze pamietalyscie a Wasze trzymanie kciukow naprawde się przydalo. Magda – zycze Ci spokojnych nocek !!! Ja nie wiem jak Ty sobie radzisz taka niewyspana, jak ja się nie wyspie to bez kija nie podchodz. Pytacie Dziewczyny jak Agatka się przyzwyczaila do opiekunki. Wiec czystym sumieniem mogę stwierdzic, ze jest SUPER. Trafilam na kobiete czysta, uczynna, troskliwa, obowiazkowa, jestem z niej bardzo zadowolona. Agatka przywykla do niej już calkowicie, jest dla niej normalne, ze mama wychodzi, pani zostaje. Patrzy na mnie gdy ubieram się i wychodze. Usmiecha się, macha na pozegnanie ale wogole nie placze co mnie bardzo cieszy bo zapowiadalo się fatalnie, zreszta same wiecie. Zjada od niani wszystko co naszykuje, zasypia polozona przez nianie, na spacerach jest grzeczna i nie placze wogole (czego niania się bardzo bala bo uwazala, ze dziecko bez smoczka będzie plakalo no ale jak widac mylila się). Także wszystko się poukladalo i jest tak dobrze, ze az się boje. Pisalyscie iles postow wstecz o opiece mezow nad dziecmi. Musze tutaj się pochwalic i mojego Andrzeja. Nie boi się zostac z Agatka, potrafi zrobic przy niej wszystko to co ja (oprocz karmienia (.) rzecz jasna) a nawet robi wiecej bo kapie ja czego ja np. nie robie. Latem – mamy taki plan – ze ja pojade z moimi rodzicami i Mateo w cieple kraje a Andrzej zostanie z Agata ponieważ dla niej to zbyt niebezpieczna jeszcze wyprawa. Oczywiście będzie to wyjazd niezalezny od naszych wspolnych wczasow nad morzem (już mamy zarezerwowane hehe). To tyle chwalipiectwa. Basiu – nasze spotkanie, o którym kiedys wspominalysmy jest teraz bardzo realne !!! Matiemu od Gosii_p zycze duzo zdrowka, a sio wstretne chorobsko. Anetko – ciesze się, ze pozytywne fluidy pomogly i Martynka nie jest „biedronka”. Ingga – sprobuj Martusi podawac mleczko lyzeczka, Agata z butelki nie wypija ani kropli. Po ciezkich probach przekonania jej do smoczka i butelki poddalam się. Wszystko zjada lyzeczka. Butelki i smoczki kurza się w szafce. Natalko – czy teraz jest jeszcze sens uczyc malucha pic z butelki ? Jolu – powodzenia dla Hanusi w zlobku i dla Ciebie Kobieto sily !!! Magda – romiszcze – mam nadzieje, ze po upadku Oli nie ma już sladu. Napisalam strasznie dlugiego posta, dziekuje tym , które wytrwaly w czytaniu i dobrnely do konca. Teraz trudniej mi pisac bo w pracy mamy ograniczenia w korzystaniu z netu a nie chce się na poczatek narazac. W domu wieczorami ostatnio Andrzej pracuje. W weekedny jest zawsze cos do zrobienia, pranie, zakupy, porzadki – to na co w tygodniu nie ma teraz czasu. I tak zaniedbalam forum ale poprawie się mam nadzieje. Jakas cena za powrot do pracy musi być – niestety i chyba dobrze, ze tylko taka. Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie. PS. Przepraszam – nie ogladalam zadnych fotek. Tu tez się postaram poprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: Marzec 2004 część IV 12.01.05, 11:11 Witam w ten piekny dzionek!!! Gochagocha przed weekendem chwalilam Agatke za raczkowanie i narzekalam na Bartka. A tu przez weekand i on dolączyl do pieskow preriowych. Moze na razie nie jest jeszcze taki szybki, ale przynajmniej za nim nadarzam. Zaczął troche koślawie, ale z dnia na dzien widze jak mu coraz lepiej to wychodzi. Reniu dzis niestety ide do pracy, ale jutro chetnie sie wybiore na spacerek. Wolalabym Łazienki, bo mam blizej. Jak widac nie nalezy wierzyc meteo w TV - mialo dzisiaj padac. Martusiu- trzymaj sie dzielnie!!! Olinerkha ja ospy nie przechodzilam a przebywalam czesto wsrod dzieci chorujacych. Lekarz kiedys powiedziala, ze pewnie przeszlam, ale bez objawowo (z jedną lub dwiema krostkami). Licze na to, bo nie chcialabym zostac biedronką w tym wieku. (choc dorosla wersja ospy to półpasiec i jest podobno gorsza do przebycia) Aaniu79 zazdroszcze ci tej zmywarki. Ja jeszcze dlugo pozostane panią Candy! Mglura juz kiedys poruszalam ten temat, ze Bartek chyba sie przestawia. I tak wlasnie jest. Teraz spi czasami raz dziennie a czasami dwa razy. To jest zalezne od tego jak dlugo spal w nocy i ile wrazen ma w ciagu dnia i od pogody chyba tez. Zapomnialam sie pochwalic, ze 4 zęby górne nam idą!!!!!!!!!! Jedynka i dwójka juz sie przecisnęły, a pozostale to juz pewnie lada dzien wyjdą. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 11:40 Cześć! Dzięki za porady dotyczące rozłąki z Kubaskiem.Nie mogę mieć żalu do nikogo, bo sama zdecydowałam się na prace w dziale eksportu ze wszystkimi konsekwencjami.Tylko, zakuta pała ze mnie, bo mogłam go po mału przyzwyczajać, a tu, masz babo placek, muszę w poniedziałek jechać, a wróce dopiero w czwartek. Tatus mówi, żebym sie nie martwiła, ale ciekawe, co powie jak wróce, po tych nieprzespanych nocach. To jakie te smoczki? - zwykłe żółte są najlepsze, tak? Ano spróbujemy...Ale Wam fajnie! - mozecie się spotkać wŁazienkach i se pogadać do woli. A ja w tej Świdnicy, samiuteńka, bidula.Kto tu czasami bywa? Asiadeb - lubisz teściów, często ich odwiedzasz? Rany, nie mam czasu czytać wszystkich postów (jak to w pracy bywa), a tak bym chciała. Muszę se interek w domu założyć, u jakiego operatora jest najtaniej? Poradźcie dziewczyny. Pozdrawiam Was i Wasze maluszki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 12:28 Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę że możecie się razem spotykać na spacerach . Ja siedzę sama w tej Białej i nie ma z kim się umówić i porozmawiać (tak na żywo). Natalko tatuś na pewno sie sprawdzi w 100% i wszystko będzie ok jak wrócisz . Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 12:42 Natalio jestem tak średnio co 2 tyg., ale teraz teściowa wyjechała do młodszej ccórki (w lutym rodzi) i teściu sam w domu. A jego to jakoś nie mam ochoty zbyt często odwiedzać więc może dopiero w marcu? Na jakim osiedlu mieszkasz, bo oni na os. Młodych. A internet mam drogą radiową ale nie jestem zbytnio zadowolona, bo czasami przerywa. Kali, Magda ma rację z tym mlekiem. Bebiko 1 ma mniej wartości odżywczych jak na takiego szkraba jak Twój Igorek. Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 18:31 Ja tylko na chwilke wpadłam, aby Wam powiedzieć, że i nas chorobsko wstrętne jakieś dopadło i od wczoraj trzyma. Maksik całą noc słabo spał, a nad ranem zaczął tak dziwnie stękać i się prężyć, potem przyszła wysoka gorączka , prawie 39. Dziś cały ma wysoką temperaturę i jest taki osowiały i marudny. Położyłam go spać po południu, bo ciągle się pokładał, a gdy wstal, to mial takie drgawki, że się przeraziłam... Miałam iść do lekarza jutro, ale wezwę go do domu dzisiaj, bo normalnie sie boję, co będzie w nocy. Pozdrawiam . Inka Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 NIE MA CZEGO ZAZDROSCIC - O SPOTKANIU 11.01.05, 19:22 bo na razie jedynie Edyta odpisala na moj post, ze raczej tez jej nei bedzie bo pogoda Chyba ze sie myle? Szczerze mowiac, juz nie wierze ze sie ktoras zjawi. Jak cos to moze jutro a w czwartek jade do Wilanowa i juz (wstep wolny)... Jolly - jestes super! Gochagocha - a dlaczego do cieplych krajow bez dziecka? Piotrus - jak wiadomo ze sklonnoscioa do alergii - byl z nami w Egipcioe w wieku 7mcy i spisywal sie super: zdrowy, sliczna skora, podroz samolotem (4,5 h lotu) bez problemow i do tego za darmo W hotelu dostawiono nam dla niego lozeczko i obsluga zabawiala go przy kazdej okazji A jak ejszcze mozesz miec ze soba rodzicow - to dzieci z dziadkami a Ty bedziesz miala chwile tylko dla meza Cloud_ac - reanimowalac czat? Jelsi tak to podaj date i czas Renia Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 11.01.05, 19:54 Inka, życzę Maksiowi szybkiego powrotu do zdrówka, napisz co powiedział lekarz, i jak Maksiu, koniecznie! Trzymajcie się! kali-jj ja daję Hani bebiko 2 i pije chętnie, tylko na noc na razie, innego nie próbowałam, nie wiem czy się różnią w smaku. natalia - może twój Kubuś też szybko przyzwyczai się do butli, ja kilka razy dałam Hance pić herbatki, (nie zrażaj się po pierwszym razie), Hania za pierwszym razem nie wiedziała o co chodzi, gryzła smoczek i wywijała butlą, szukała (.) ale kilka razy i "zaskoczyła". Życzę powodzenia! U nas nocka rewelacyjna! Haneczka zasnęła o 22.00, i z dwoma pobudkami na (.) spała do 9.30!!!Znów jestem wyspana!!! Oby tak dalej, mam nadzieję że ten wyjątek stanie się regułą!!! Ktoś będzie na czacie wieczorem? Pozdrawiam Olga Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Martynka jednak jest biedronką :( 11.01.05, 20:52 Dziewczyny jednak kiepsko z tą ospą u Martyni. Jest cała wysypana, już nawet doliczyć się nie mogę ile ma bąbli. Smarowaliśmy ją wieczorem właściwie całą, bo punktowo nie było sensu. Mała i tak jest dzielna, ale aż przykro patrzeć, że tak ją obsypało. Ja szczerze mówiąc też psychicznie już wysiadam. W pracy fatalna atmosfera i te choróbska to trochę za wiele. Inooshka napisz koniecznie co z Maksiem? Wstrętne choroby zostawcie wreszcie nasze dzieciaki! Nie mam dzisiaj dobrego nastroju więc kończę, bo musiałabym Wam marudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Martynka jednak jest biedronką :( 11.01.05, 21:30 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~'''''''''~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~``````` oto pozytywne fluidy dla Biedroneczki i innych chorowitków.... Odpowiedz Link Zgłoś
olinerkha Re: Martynka jednak jest biedronką :( 12.01.05, 09:19 My też przesyłamy Martynce i innym chorótkim ciepłe myśli i życzenia zdrówka. A mamusiom chorótkich dzieciaczków pozytywną energię - dużo siły i cierpliwości. Przerażają mnie troche te zakaźne choroby wieku dzieciecego, a szczególnie ospa równiez z czysto egoistycznych pobudek - ja na nic oprócz różyczki nie chorowałam... Obawiam się, że taką no ospe mogę znosić dużo gorzej niż Emilka - ciekawe czy jest sens się zaszczepic razem...? Moja córeczka mnie ostatnio zaskoczyła - sama schodzi z kanapy (oczywiście przy asekuracji, ale bardzo delikatnej-trzymanie za kubraczek). Wszystko zgodnie z prawidłami sztuki - zsuwa się tyłem, delikatnie... Oczy mi wyszły ze zdziwienia, jak pierwszy raz to zobaczyłam - przeciez nikt jej tego nie pokazywał... Pozdrawiam Was ciepło, Ola z Emilką Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Martynka jednak jest biedronką :( 12.01.05, 09:39 Dla Maksia i Martyni ciepłe fluidy zdrowotne.Nie mam czasu na pisanie postów bo mi blat w kuchni wymieniają no i w koncu mam zmywarkę! Koniez bycia zmywarką (nawet gotowac mi sie przez to zmywanie nie chciało).Bylismy na weselu było extra super hiper. Są nowe zdjecia na zobaczcie: Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: Martynka jednak jest biedronką :( 12.01.05, 09:51 Ja z Michałkiem również przesyłam mnóstwo pozytywnych fluidów. Wracajcie szybko do zdrówka śliczne maluszki . Pozdrawiam Edyta iMichałek Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: Martynka jednak jest biedronką :( 12.01.05, 09:49 ankubek- ja tez ślę pozytywne fluidy - żeby córcia szybko wyzdrowiała - bardzo mi Was szkoda. Pozdrawiam Maria i Maryś Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Martynka jednak jest biedronką :( 12.01.05, 10:00 Ankubku!!! Wiele zdrowia! A dzis piekna pogoda, ale nie udaje mi sie nikogo na spacer wyciagnac Odpowiedz Link Zgłoś
mglura jeszcze o spaniu 12.01.05, 10:22 dziewczyny ratujcie?! pzyznajcie sie ile spia wasze pociechy, bo mój Ignaś chyba sie ostatnio przestawia i zamiast dwa razy po 1,5h spi raz około 2h. czy u was jest podobnie. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: jeszcze o spaniu 12.01.05, 10:40 Przecietny czas snu dla dzieci wg ksiazki "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" to dla 9miesiecy: w sumie 14h, z tego noca - ponad 11 godzin, reszta w dzien. Przy czym 10mcy to czas gdy 2 drzemki maga byc 1dna zastapione dla 12mcy: w sumie 13 3/4h z tego prawie 12h(11,5 ok) w nocy, reszta w dzien Stosuje metoda opisana w tej ksiazce od niedzieli aby: 1. nauczyc malego samego zasypiac 2. pzresypial noc 3. uporzadkowac rozklad dnia na razie zasypia nam ok 22, pierwsza noc spal od 22 do 3:30 i potem do 10, druga analogicznie z przerwa ok 6;30, a dzis przespal cala noc. Troszke wiercil sie ok 4tej, ale sam zasnal - bez mojej interwencji. Od tych 3 dni spi 2,5 godizny od 12-14:30 i pozniej jeszcze z godzinke po poludniu. Metoda ma pzryniesc efekty po 7-14 dniach, o ile sie jest konsekwentnym, co - przyznaje - jets trudne. www.merlin.com.pl/frontend/towar/119509Renia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: jeszcze o spaniu 12.01.05, 10:46 Dziewczyny wybaczie ale nie mam ostatatnio czasu na czytanie. Przeleciałam pobieznie i przede wszystkim zycze Martynce zdrówka - oby ospa poszła sobie. Pytaliście tez o wyjsciach (chyba kalii) - ja mam ten luksus , że nie pracuje na etat (rozwijam swoja firmę) i mam nianie 4 razy w tygodniu na 4-5 godzin. ALe za to moj mąż nie dotyka sie do młodej praktycznie wcale... Jesli chodzi o spanie w nocy to Małgos nalezy do tych nie spaczy...budzi się czesto - chociaz ostatnio potrafi zasnac około 20 i pierwsza pobudka jest dopiero około 1 w nocy a dalej co 2 godzinki.... w dzien spi tezkiepso bo 2 razy po 45 minut do godziny, a czasami 1 raz 1,5 godzinki. Jeszcze raz duuuuuuuuzo zdrowka dla Martynki i innych chorowitków. Przepraszam ze nie przeczytałam wszystkiego - postaram sie nadrobic!!!!!!!!!!!! Brakuje mi tego naszego forum jak nie mam czasu przynajmniej raz dziennie poczytac ;-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 link do ksiazki i do Iwo_72 12.01.05, 10:53 www.merlin.com.pl/frontend/towar/119509 Iwo - koniecznie pzreczytaj moj wczesniejszy post! W tej ksiazce jest wlasnie o takich Malgosiach jak twoje! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: link do ksiazki i do Iwo_72 12.01.05, 12:33 Witam dziewczęta. Dzięki za pozytywne wibracje. Dzięki nim ....Maksio ma się dzisiaj już trochę lepiej. Gorączka trochę spadła, nie jest już taki rozpalony ,nie stęka, mniej marudzi. Po oczkach widać, że choroba z trudem, ale jednak powoli ustępuje. Niestety nie obyło się bez antybiotyku. Jakas infekcja w gardle. Dobrze, ze tylko tyle, bo te drgawki mnie naprawde przestraszyły. Pani doktor powiedziała, że niektóre dzieci maja takie sensacje gdy zwiększa się temperatura. Moja Agniesia nigdy drgawek nie miała, ale za to podczas gorączki silnie wymiotowala.Jak widac kazde dziecko jest inne. ankubek- Zycze twojej córeczce, aby jak najszybciej wyzdrowiała. A w pracy tez sie ułozy, zobaczysz. Zła passa nie trwa wiecznie i wkrótce wszystko się odwróci. Na lepsze. aania79- jak ja ci zazdroszcze tej zmywarki. U mnie na taka zamianę ról nie ma szans, gabaryty kuchni zbyt małe i żaden sprzęt więcej juz sie nie zmieści, choćbym nie wiem jak kombinowała. mamamisiaczka, dzieki za troskę. Maksik przesyla całuski. ola2004- zycze jak najwięcej takich nocek. Jeśli chodzi, o tą metode usypiania to ja tez myślałam, aby to u nas wprowadzić, bo mój synek należy do nieśpiochów od urodzenia.Ale brakuje mi konsekwencji w postępowaniu, no i za miętka jestem, dlatego odkładam to na trochę później.Może jak Wam się uda, to spóbuję. Pozdrawiam. Inka z Maksem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka jeszcze o spaniu 12.01.05, 12:56 Mój Michałek śpi przeważnie dwa razy dziennie po 1 godz. Chociaż czasami zdaża mu się spać tylko raz dwie albo trzy razy po pół godziny . Wszystko zależy od tego kiedy wstanie i ile śpi pierwszy raz . Edyta i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 12:59 Cześć! Przede wszystkim moc pozytywnych fluidów i życzenia duuuuużo zdrowia przesyłamy dla naszych chorowitków: Martynki, Maksia, Mattiego i gosii_p. Zdrowiejcie nam szybciutko! Matik też powoli przestawia się na mniejszą ilość spania w dzień, są to już zwykle dwie drzemki (były zawsze 3) po ok. 1,5-2 godziny każda. A jak mu się jeszcze zdarzą 3, to są tak po max. 1 godzinie każda. Nocki u nas średniawe, bo chyba zębole nacierają, no i do tego trafiliśmy chyba na jakąś felerną paczkę pampersów, bo już chyba 4 noc z rzędu mamy wycieki Wczoraj poprawiłam swoją statystykę wyjść bez Matika-przyjechała moja kumpela z Hiszpanii i wybrałyśmy się całą naszą studencką paczką na pyszne jedzonko, mniam. Było bardzo sympatycznie, choć nie powiem, w pewnym momencie byłam ciekawa co też moi chłopcy porabiają w domku i trochę mi się za nimi zackniło. Ale to już chyba normalne... Matik przemieszcza się po domu z prędkością Perszinga, nadążyć za nim to nielada wyczyn, a do tego nieposłuszny, że hej No i wczoraj namiętnie powtarzał słowo "matutu", ciekawe co też miał na myśli Reniu, ja 4-6.02 najprawdopodobniej będę w Warszawie i4.02 (piątek) będę miała wolne przedpołudnie i jeśli chcesz bardzo chętnie się z Tobą spotkam (z resztą mam warszawskich też). Niestety zupełnie nie znam stolicy (będę stacjonować na Bemowie, na ul.Górczewskiej), ale myślę, że jakoś na siebie trafimy Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim miłego dzionka, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 13:55 Cześć dziewczyny! Dzisiaj szybciutko, bo jestem "zawalona" robotą.Serdecznie żałuję wszystkich "chorowitków", każda z nas wie,ile poświęcenia i czułości wymaga czuwanie przy chorym dzieciątku.Mamomisiaczka, z jakiej Białej pochodzisz? Może tej koło Świdnicy, a dokładniej - Goli Świdnickiej? To przecież bardzo bliziutko. Ja przed niedzielnym wyjazdem udzielam tysiące porad tatusiowi (chyba wszystkich nie zapamięta), a może mu je zapisać? Tak się boję, że Kubuś dostanie gorączki w nocy, a mąż nic nie zauważy, albo, że jakieś inne paskudstwo się przyplącze do dzieci, a mnie nie będzie. Wracam dopiero w piątek i nie będę mogła oglądać przedstawienia przedszkolnego mojej córci na dzień babaci. Buuuuu, jak mi smutno....Tak bym chciała, żeby mój mężuć zarabiał duuuuużo pieniędzy, a ja bym siedziała z dziećmi w domu (przynajmniej kiedy są jeszcze takie malutkie). A swoją drogą do czego to życie nas zmusza? Żeby zapewnić dzieciom godne życie, musimy dokonywać tak trudnych wyborów. Kończę już bo wpadłam w deprechę, a nie chcę Wam smucić... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 14:29 Cześć Natalko !!!! Niestety ja mieszkam w Białej Podlaskiej to jest blisko granicy z białorusią . Co do twojego wyjazdu na szkolenie to chyba będzie lepieij jak jednak wszystko napiszesz , będziesz wtedy spokojniejsza a i mąż zawsze będzie miał ściągawkę . Jeszce raz pozdrawiam wszystkie chore i zdrowe maluszki i mamy . Edyta i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 17:35 Dzięki, Kochane, za wszystkie rady dotyczące wprowadzania sztucznego mleczka! Bardzo mi miło, że tyle z Was odpowiedziało na moją prośbę! Będę walczyć, chociaż czuję się źle i mam poczucie winy, że pozbawiam ja cyca... jakby z chęcia się przerzuciła albo bez oporów na sztuczne nie miałabym takich wyrzutów... Ale ona nie chce... I nie jest to kwestia butelki czy niekapka, bo bez problemu z nich pije, ale to, co jej smakuje.... Kupiłam dziś mleko HIPPa od 10 miesiąca, wyjątkowe, bo zazwyczaj innych firm są po 4 miesiącu a potem dopiero po 1 roku. To ma smak waniliowy, a Martusia lubi waniliowe Danonki i Bakusie, w głębi duszy mam nadzieję, że jej podejdzie... Echh.... Martynce życzymy zdrówka! Anetko, trzymaj się! Jolę jak zwykle podziwiam, Kobieto, żeby pół nocy wyszywać, a kończyć pracę w świetle monitora???? Tobie pomnik powinni za życia postawić! I ucałuj ode mnie Haneczkę, że tak dzielnie zniosła ten cięzki dzień rozstania z Mamą! Gosia! Cieszę się, że w pracy po powrocie okazało się, że jest super, a i w domu wszystko się ułożyło - Agatka z nianią się zgrywa a i Ty świetnie się zorganizowałaś. Duże brawa! Tylko nie zapominaj tu do nas zaglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 17:53 Przeczytalam, porobilam notatki, wiec odpisuje - ale w skrocie... ankubek - dzieki! Ospa niech sobie idzie w cholere i juz nie tyka zadnych dzieci (i rodzicw - ktorzy jeszcze nie chorowali!) asik_6, ola2004 - dzieki Kalii_jj ja chce ten kontakt do kabla hahaha gosia_p - trzymam za slowo, tylko szybko wygrywaj w tego totka zanim pampki zdrozeja asiadeb - co tam taka odleglosc trenowalam pchniecie kula, to i Hanie dorzuce hahaha mamamisiaczka - haftowanie to nic trudnego, trzeba ciut cierpliwosci, no i jest to czasochlonne (jak kom nie dzialal 6 dni i nie mialam co robic z rekami, to wlasnie haftowalam hehe) magdawe - oby wszystko sie tak ulozylo, jak piszesz . Krzysiek juz sie w nocy z niedz. na pon plaszczyl, ale pod wplywem %. Nie wiem w jakim byl stanie, bo to rozmowa na gg byla, ale czyzby zauwazyl, ze nas traci? Trzymam kciuki zebys wytrwala w napietym grafiku, ale z autopsji wiem, ze im wiecej zajec tym lepiej gochagocha - thx i tak jak Renia pisze - czemu bez Agatki? Inka - zdrowka dla Syneczka! edytka7 - mialam ospe i mialam polpasiec. Ospe mialam w wieku 3 lat (nic nie pamietam), a polpasiec mialam juz 3 razy - pierwszy w wieku uwaga... 8 lat. Polpasiec nie ejst gorszy od ospy, ale jest wywolywany przez ten sam wirus, ktory wywoluje zarowno ospe jak i opryszczke (ta na ustach). Polpasiec zwykle atakuje jedna strone (plecy lub przod) i uklada sie wzdluz nerwow. Sa to na poczatku pecherzyki z surowica i tak samo trzeba zasuszac itp. itd. jak przy ospie. Najgorszy wysyp mialam wlasnie w wieku 8 lat, kiedy obsypalo mi brzuch i plecki, ale dalam rade. Jednakze nikomu nie zycze ani ospy ani polpasca, ani zadnej innej choroby! ingga - Hania ucalowana! POmniki juz i tak ich zbyt wiele w Polsce Nie trzeba mi nagrod, bo tak jak kazda mama dla swojego Dziecka zrobie co tylko moge Swiatlo monitora moze byc jasne hehehe Teraz sie chwale - Hania ma pierwszy zabek!!! Perelka sie jeszcze nie przebila, ale juz wystaje gorka bielusienka jestem przeszczesliwa!!! Wybaczam te nocki gdy marudzila, ze ostatnie 2 spala w 4/5 ze mna, to tez pomijam musiala sie przytulac do cycusia, no i mamy zabek huuuraaaaaaa. Dzieki zabkowi zapomnialam o czym chciala marudzic jestem dzis happy. Aha zrobilam dzis ciasto - rafaello - myslalam, ze bez okazji, ale jak odebralam Hanie ze zlobka, to okazja sama sie pokazala Odpowiedz Link Zgłoś
ingga zęby ;-)))) 12.01.05, 18:12 Joluś, i Ty Brutusie przeciwko mnie? )) Hania już opuściła bezzębne towarzystwo.... Czy został jeszcze jakiś bezzębnik marcowy oprócz Martusi? Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: zęby ;-)))) 12.01.05, 20:33 z tego co wiem, to Agi Zazulka nie ma jeszcze zabkow dzis dzwonila, ale nie bylo mnie przy kom moze chciala powiedziec o zabku Komp sie jej skopal dlatego jej nie ma buuu. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Azlak mnie trafia!!! 12.01.05, 21:45 Witam kobietki, Najpierw podziękowania wielkie za tak liczny odzew na zobaczcie, dziękuję w imieniu Oliwki Powiedzcie mi, czy wasi mężowie usypiają wasze dzieciaczki czasem??? Bo mnie normalnie szlak trafia już, jak nie zjem wieczorem, albo teraz poo kąpieli to już do rana nic nie zjem, bo zasypiam, więc dziś mówię, że idę coś sobie zrobić, bo żołądek już mnie boli i żeby posiedział przy Oliwce, bo zaraz zaśnie, ale nie chce być sama w pokoju. Idę do kuchni,a za mną Krzysiek prawie z pretensjami, że wiem że Oliwka tylko przy mnie się uspokaja to dlaczego jemu kazałąm z nią siedzieć???!!!! Powiedziałam mu,żeby znalazł na nią jakiś sposób i żeby on też mógł ją uśpić, a on na to, dlaczego dopiero teraz sobie o tym przypomniałam??!!!!! A nie pamięta już jak zawsze mu o tym mówiła, i jak zawsze się przebudza w nocy po smoka to mnie woła, że się obudziła!!!!! Normalnie nie mam już sił i jeszcze wydziera się na mnie i jak ją usypiam, albo jak juz prawie śpi to przychodzi i coś mi pieprzy, nawet nie szanuje tego,, że męcze się,żeby mogła sobie pospać, tylko przychodzi i coś mówi, albo robi głośno!!!!! I bądź tu mądrym, a nigdy nie kłuciliśmy się, ale teraz to trochę przesadza, pieluszki nie zmieni, bo coś mu się stanie ( może ze 4 razy to zrobił) na nocniczek rano nie posadzi, bo za dużo roboty!!! Zgroza mam już dość, a jak chce odpocząć, to mi mówi, że on po pracy też chce odpocząć, jak ja bym miała taką pracę to byłabym szczęśliwa, przecież on czasem ma tam taki luz, że wysyła mi tylko cały czas sms-y. I jeszcze dziś miesiączka mnie dopadłą, więc też chodzę podminowana Dużo, dużo zdrówka dla dzieciaczków chorowitków, trzymajcie się dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Azlak mnie trafia!!! 12.01.05, 21:52 ja krótko: MNIE TESH!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Poddaję się ;-(((( 12.01.05, 21:55 Ogłaszam wszem i wobec, że się poddaję... .. ze sztucznym mleczkiem oczywiście. Na dwa tygodnie na razie, a potem zobaczę... Moje dziecko jak już widzi butelke to dostaje histerii, jeszcze ze dwie próby i mnie znienawidzi. ;-(((( A ja, głupia, zawsze myślałam, że problem z odstawieniem od cycka będzie całkiem inny, nawet nie brałam pod uwagę, że Mała wogóle nie będzie chciała sztucznego. Myślałam, że sztuczne wypije, tylko będzie sobie chciała pociamkać cycusia i będzie się do niego dobierać. Echhhhh..... Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: Poddaję się ;-(((( 12.01.05, 21:58 Ja też przyłączam się do tych, które szlag trafia... Mój mąż co prawda umie przy dziecku wszystko zrobić, ma w obowiązku kąpać Małą i ma dyżury w usypianiu. Co prawda całe dnie go nie ma, ale chwilę wieczorem się pobawią. Problem w tym, że on jest bardzo "uważny", tzn. jest z dzieckiem trzy godziny dziennie, ale to przy nim Martusia nabiła sobie dwa w życiu guzy i dziś przed chwilą gdyby nie ja spadałby pierwszy raz w swoim życiu z łóżka. Echhhhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 21:24 Cześć Dziewczyny! Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za słowa otuchy i wspaniałe słowa o mojej Olusi. Wiem, że dla każdej z nas miłe słowa o swoim Dzieciątku sprawiają niesamowitą radość. Jola, jesteś niesamowita ze swoją wytrwałością i siłą. Przesyłam Wam gorące buziaki. Gratulacje dla Hani z okazji ząbka. A jeżeli chodzi o K, to zaczynasz się z niego leczyć, czy tak samo przechodzi? Agnieszka, rewelacyjne zdjęcia, a Oliwka wspaniała w swoich wyczynach Magda, dzięki za rady co do maty, napewno kupię, żeby się nie ślizgała. Mialam taką gąbkę, ale Ola ją po prostu zaczeła obgryzać, ale nie chciałam żeby się nie najadła gąbki i zabrałam. A tak w ogóle problem polega też na tym, że ona chce cały czas wstawać, nawet właśnie w wannie. I trzymam kciutki za Twój zapał, żeby był jak najmniej słomiany (ale wiem, że to ciężko, bo z moim też często tak jest) Gosia, cieszę się, że powrót do pracy był przyjemny i przede wszystkim, że Agatka dobrze to znosi. To jest najważnieszje, żebyś mogła sobie spokojnie pracować i z czystym sumieniem wychodzić z domu. Mam nadzieję, że Twoja wyprawa w ciepłe kraje się zrealizuje, a gdzie się wybieracie? Jeżeli chodzi o guza Oli, to jest już blado zielony. Inka, cieszę się, że Maksik już lepiej. Szkoda, że musiał być antybiotyk, ale czasami się niestety nie da uniknąć. Mam nadzieję, że teraz szybciutko wróci do zdrowia. Anetko, przesyłam pozytywne fluidy dla Was, żeby sie ospa szybciutko skończyła. Dobrze, że Martynka jest dzielna, Ty też musisz, a napisz co tam wpracy nie za ciekawie ... Gartulacje dla Emilki schodzenia samodzielnego z kanapy, pewnie ją to uchroni od nieszczęśliwych wypadków. Duże buziaki dla bartusia za raczkowanie! mówiłam, że lada dzień się zacznie Natalia, mam nadzieję, że wyjazd szybciutko zleci i wrócisz do swojej rodzinki, a oni napewno dadzą sobie doskonale radę. Powiem Ci szczerze, że ja też bym chciała, żeby mój mąż zarabiał na tyle, że nie trzeba by sie było martwić o kaskę i wtedy bym mogła np. iść na wychowawczy na rok, a tak niestety trzeba zarabiać ... Jeżeli chodzi o spanie, to moja Ola też się trochę "poprzestawaiała". Nie chce już chodzić spać o 20, tylko najchętniej by wojowała do 23, a w ciągu dnia też ogranicza sobie drzemki. Ciekawe czy to tak przez pogodę np., czy teraz już będzie tego snu po prostu mniej ... pozdrowionka dla Wszystkich Spokojnej nocki Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 22:23 roiszcze - samo prezechodzi, bo takie glupoty gada, ze sie odechciewa wszystkiego. Pod wplywem % wygadany i odwazny, a na trzezwo nie gada, bo film oglada Jutro ma przyjechac z siostra (wygodna chce byc zawieziona, zeby nie jezdzic pociagami) bo obiecalam pochodzic z nia po sklapach, tyle ze jak sie umawialysmy to nie bylo mowy o nim.Jednakze skoro chce sie sprawdzic w roli ojca, to niech sie sprawdza. Hania bedzie po zlobku, zmeczona, rozdrazniona bo zabek i tylko 1 buteleczka soczku, bo mleczka cycusiowego nie bedzie... aagnieszka12 - ponoc brytyjscy lekarze "wymyslili", ze jak kobiety maja ZNP, to faceci tez maja stany "wkurzenia" tyle, ze u nas trwa to tydzien-dwa, a u nich moze kilka miesiecy, wiec pewnie Mezowi przejdzie hehe. Krzysiek nie usypial i tez ilekroc tu byl to tylko przeszkadzal w usypianiu i wieczornych rytualach, a pieluszke... raz zmienil jak zmusilam, zeby sprobowal, a drugi raz jak bylam na uczelni a Hania sie skupala Ahhh ci faceci kali_jj a Ciebie o to samo trafia? hehe ingga - tez mialam takie przekonanie jak Ty co do odstawiania i jak widze z opowiadan jak sie meczysz, to az sie boje. Dzis w zlobku Hania tesknila za cycusiem. NIe zjadla prawie wcale obiadku, 140 ml mojego mleczka pila na raty (byla od 9 do 14) i jak mnie zobaczyla to sie wtulila i za chwile cycus a tak sie lalo, ze pol bluzy mialam mokrej hehehe. Faceci nie sa tak uwazni jak my. Malo co Hania wylalaby goraca kawe na siebie. Wlasciwie wylala, ale juz nie byl to wrzatek... a Krzyska reakcja "ale Ty szybka jestes", a mowilam, zeby nie trzymal jej tak blisko... itp. itd. szkoda sie rozpisywac Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 22:35 Joluś, pisałam Ci już, jaka fajna z Ciebie babka? Twoje posty zawsze sa tak optymistyczne, że nawet jak jestem w ponurym nastroju to po przeczytaniu mam uśmiech na twarzy. Pozdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 23:19 Hej Udało się, przeczytałam wszystkie posty i porobiłam notatki Tak więc: Dzieciaczkom Ankubek i Inooshki życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Gosiu, i Ty się kuruj! Kali: co do wyjść, to ja rzadko bez Mai gdzieś się udaję. Jak jest moja mama czasem skoczę do fryzjera albo na zakupy. Dzisiaj pojechałam do sklepu po prezent dla mojego męża, który ma imieniny. Przyszedł wcześniej z pracy i siedział z nią całą godzinę. Na pewno wyczuwał, że chodzi o prezent dla niego i dlatego był taki grzeczny A co do pytania Agniezski, to usypia małą na zmianę ze mną, jeśli zdąży już wrócić do domu z pracy, bo często wraca jak już śpi Natalia, co do ząbkowania, to my nie mamy wielkiego doświadczenia, bo Maja posiada dopiero 2 ząbki na dole (jedyneczki), a teraz chyba idzie góra jak u Kali i jest kosmos. Marta, Maja śpi 11-12 godzin w nocy i 1 x dziennie ok.2 godziny na spacerze (dzisiaj były 2,5h) Renia, ja jestem chętna na spacery, ale jak już Maja wyząbkuje, bo teraz nic z nią nie można zaplanować, tak marudzi. A co do metody "Uśnij wreszcie", to ja mam przykre doświadczenia. Nie wiem, czy już pisałam, ale przez ten długotrwały płacz moja mała się zhiperwentylowała i skończyło się w szpitalu, a ja do tej pory nie mogę się pozbierać. Magdawe, podziwiam Twoją energię, a Joli to jakąś pieśń pochwalną trzeba napisać. Jesteś dzielna dziewucha, a Haneczka super dziewczynka po mamusi A u nas, jak już pisałam, ząbkowanie. Ja padam na twarz po 5krotnym karmieniu w nocy (bo tylko to działa). Ja też czuję się jakbym ząbkowała, bo ortodontka podkręciła mi wczoraj aparat i dzisiaj nawet chleb bez skóry jest dla mnie za twardy. A Maja jeść nie chce, leżeć nie chce, tylko noszenie pomaga, ale ile można nosić 11,5 kilo? Wczoraj ważyłam i znowu przytyła. Może przez to ząbkowanie schudnie, chociaż jak chudnie to też źle, bo takie dzieci to chyba nie powinny chudnąć. Eh, już sama nie wiem o co mi chodzi. Dziewczyny, po jakim czasie od spuchnięcia wyżynają się jedynki? Jak to było u Waszych pociech? pozdrawiam wszystkie marcowe emamy Ola i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: MARZEC 2004 część IV 12.01.05, 23:52 Kobitki ja na chwilę, dać znać, że żyję i mam dostęp do netu Wzięłam się za swój złomek i sobie trochę poknociłam, a teraz muszę wszystko poinstalować. Dziś mam obowiążkowo gg i przeglądarkę. Jutro będzie reszta Nie zdążyłam poczytać wszystkiego dokładnie, bo zaległości mam z 2 dni więc dziś tylko to co mi utkwiło w pamięci (zaraz zobaczymy jaką mam pamięć) Haniu teraz możesz już ostrzyć zębiska Martynce i Anetce życzę końca kropek i udręki, bo nie jest to jak w piosence "biedroneczki są w kropeczki i to chwalą sobie" Maks - ty też wykaraskaj się z choróbska, i to jak najszybciej Aniu jak ja ci zazdroszczę bo ja po pracy wracam a tu gary do mycia, bo mój mężulo siedząc w domu nie może tego zrobić....No a rybki są super! Emilko - no to sprytna z ciebie kobitka! Szybko się uczysz, ciekawe kto uczył?... Natalia - trzymam kciuki za twój wyjazd (mnie to ominęło cudem jakimś), żeby był najkrótszy z możliwych Agnieszka (aga12) - ja cię rozumiem, bo mam podobnie (marna pociecha), tak to jest, że za to co robimy to nikt nigdy nas nie doceni - ani mąż ani dziecko, ale taka nasza rola Inga - nie jest to droga usłana różami,ale w końcu uda się wam osiągnąć cel czyli mleko modyfikowane będzie pyszne (ja mam karmienie mieszane - w nocy cyckobranie, w dzień bebiko 2GR, nie ma problemów, ale to od 6 m-ca); a ze szczepu Bezzębnych to Zuzka się jeszcze nie wypisała Ola (majjola) - jak przeczytałam o tym co spotkało Maję to aż mnie serce ścisnęło! Musieliście wszyscy bardzo to przeżyć. A ja nie mam żadnej metody usypiania, po prostu, Zuzka je i zasypia. A w nocy ... jak u większości. A napiszę wam, że: 1) Zuzia umie siadać z leżenia (cwaniara, odpycha się rączkami, nogę podkurcza żeby na niej się oprzeć i .. siada) 2) zaczyna gadać "mmmmammmmmmma" głównie jak Sara ją przydusza albo jej coś robi (nie wiem czemu ale mi się kojarzy z "mamma mija") 3) chyba zaczyna raczkować poprawnie czyli wprzód, bo dziś już 2 razy podpełzła do zabawki i raz do mnie (5-10 cm ale zawsze) 4) dziś tatuś tak pilnował, że ma nos jak ostatni lump (dał jej zabawkę z papieru, potem zabrał, bo zaczęła jeść i dał na ławę, siedziała na wersalce, na kolana się uniosła i rękę wyciągnęła po zabawkę i .. wylądowała pod ławą) I to tyle, zmykam spać, bo jutro znowu do pracy. Kurcze, co za kierat, ja chcę się tylko wyspać - czy to dużo? dobrej nocki kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 4ty dzien, co robi tata, sok jednodniowy 13.01.05, 00:57 Hej! dzis 4ty dzien wg metody ksiazkowej, wlasnie spi - juz od 22, z krotka pzrerwa - plakal pzrez sen ale po 5ciu minutach zasnal. Chyba wrazenia z pobytu wsrod rozwrzeszczanych dwulatkow dzis odreagowywuje U nas wyglada to tak: ja asystuje pod drzwiami a maz wchodiz co kilka minut i spiewa, gada, podaje nowe zabawki, glaszcze po pleckach, uspakaja i co tylko sie da zrobic a czego nei slysze Ja czesto wychodze, wiec sila rzeczy moj maz umie i co wazne ROBI: pzrewija, myje pupe po kazdej kupie w zlewie, karmi, spiewa, opowiada, gilga i zabawia tak, ze jak slysze jak maly chichocze to az sama sie smieje A jak cos robi w domu typu nowa polka itp co robi bardzo czesto to maly mu asystuje, a tatus pokazuje mlotki i inne srubki ktorych ma miliony. Ostatnio tylko - w sobote - musialam zabrac malego w pola bitwy tatusiowej(robil polke na garnki) bo tak sie rwal do nowych garnkow, ze praiwe do jednego wszedl caly i nei mzona bylo haczykow rozplanowac na garnki w polce, ktora juz pieknie wisi na scianie w kuchni oszczedzajac duzo miejsca. A! Tatus wymysla jeszcze smieszne okreslenia ma malego: bromba, brombak, zębak (wiecie dlaczego, gryzak itp. A firma ktora do tej pory robila sok marchewkowy (ktory odpada dla malego co widac na NOWYCH fotkach na zobaczcie zaczela dodatkowo robic pyszny sok jablkowy! O dziwo! Moj soko-niepijak wypil go ze smakiem! A i tanszy chyba jest niz te gerberowe i inne. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: 4ty dzien, co robi tata, sok jednodniowy 13.01.05, 01:06 renia masz super z takim piotrusiowym tatuskiem!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: do tych, które szlag trafia! 13.01.05, 08:26 Jedyny sposób na mężusiów, to w natłoku obowiązków zapomnieć im ugotować obiad - najlepiej ze trzy dni. Przeszłam to i ręczę, że skutkuje. Mój Paweł koło anioła nawet nie stał, nie chcę go chwalić, ale zrobi przy dzieciach wszystko. Przy drugim - o wiele już mu łatwiej. Jeszcze jedno - zachwalajcie ich (tatusiów) - mówcie: "popatrz, jak on(a) Cię kocha, jak sie tuli do Ciebie, tęskni za Tobą, jak lubi się z Tobą bawić - nawet na wyrost, "ściemniajcie" ich. Udajcie czasami zazdrosną o miłość dzieciaka - takie oburzenie - niby, że do tatunia dzieciaczek się garnie, a o mamuni zapomniał. Zobaczycie jak im skrzydła urosną! To nic, że dziecko będzie miało pieluszkę ubraną tyłem naprzód lub śpiochy sprzed pól roku (jak on je wciska na Kubę?) - później to dyskretnie poprawicie, ale jaką oni mają wtedy chełpliwą minę! Faceci to duże dzieci i tylko sposobem można ich wychować, a myślę, że sprytu Wam nie brakuje. Powodzenia! Jeszcze się później odezwę, a teraz idę popracować. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do tych, które szlag trafia! 13.01.05, 09:07 A mnie szlag nie trafia z powodu opieki mego męża nad Zuzią, bo opiekuje się nią świetnie.Umie przewinąc, wykąpać- od początku to robił i sam sie do tego garnął.Mało tego zabiera ja rano w weekendy bym mogła sobie pospać.Został z nią na cały weekend gdy pojechałam balowac do Krakowa.Cud ten mój mężulo.Oczywiście ma też swoje wady-heheh.Czasami może to nasza wina, że oni nic nie chca robić- zauważyłam ,że jak im się nie powie to oni nic nie zrobią (z reguły).Może za często ich wyręczamy.Same sprzątamy, same gotujemy.Oznajmiamy im, że idziemy posprzątać, żę zrobimy herbatke itp.Piszę ogólnie, bo ja mam inne podejście...Np przy zmywaniu ustalałam dyżury 3 dni zmywam ja, trzy dni on (teraz mam zmywarke na szczęśćie).Albo ustalilismy , że on sprząta łazienke a ja kuchnię itp. itd.Dobry sposób na takich jest też nie sprzątanie (wiem ,że to trudne, ale skuteczne)-jak nie znajdzie czystej koszuli to sam w końcu wpadnie ,że trzeba do pralki włożyć- uprasować też moze sobie sam No nic, chciałam tylko napisać, że jest na nich sposób- to od nas tak naprawdę zależy na co sie godzimy i czy jesteśmy ich żonami, kochankami i gosposiami w jednym.Poza tym mamy juz inne czasy... Ale spotykam jeszce takie młode żony, które biegają wokół swoich mężów z czysta koszulą. Tak naprawdę to mi ich szkoda, co innego pomóc zmeczonemy facetowi, a co innego robienie zawsze im wszystkiego.Poza tym taką wszystko robiącą żonkę się mniej szanuje.Najbardziej przecież pociągające są kobiety , które wiedzą czego chcą od życia mają swoje pasje i zainteresowania... Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: do tych, które szlag trafia! 13.01.05, 09:24 Natalia - absolutna racja!!! Sprawdzilam to na swoim, to dziala!! Ja tez mam to szczescie, co Renia, ze moj robi przy Jagodce wszystko. W soboty zostaje z Nia na pol dnia, kiedy ja jade do swojej drugiej pracy i jeszcze Go to cieszy. Aniu79 - gratuluje zmywarki, ja ja mam juz 1,5 roku i jest to moj NAJULUBIENSZY sprzet kuchenny. Chorowitkom zycze zdrowka - Martynce, Maksiowi i wszystkim innym. Hanusi gratuluje zebolka. Jolka - super! Jestem dzisiaj dosc wyspana, pobudki jak zwykle, ale bez placzu i noszenia, wprawdzie o 4.00 wyladowala juz w naszym lozku, ale....jakos to bylo. Reniu, zaraz "biegne" do merlina kupowac ksiazke. Poprobujemy. Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Zdjecia 13.01.05, 09:27 Zapraszam do obejrzenia - tym razem WSZYSTKICH moich dzieci ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: do tych, które szlag trafia! 13.01.05, 14:19 Hmmm mój mężulo też od 1-ze dnia robi wszystko przy małym ) Bo ja to chyba wredna jestem ale tak jak ania stwierdzam, że ja tez musze mieć swoje zainteresowania bo inaczej bym zgłupiała ) Co do sprzątania to poszlismy na kompromis ) i mam dziewczyne ,która przychodzi raz w tygodniu ( tania jest 5zl/godz.) bo jakbym jeszce po pracy tygodniowej, nocnym wstawaniu w sobote miala sprzatc to wszyscy byliby by chyba pogryzieni ( tak na marginesie nienawidze sprzatania wole gotowanie ). Hih moja teściowa niemoże mi do tej pory wybaczyc,że synek robi przy małaym ) ale ja sie tym nieprzejmuje ( w koncu po prawei 10 latach) to jej zmartwienie nie moje ). Usypiać nie usypia bo Matti przy (.) zasypia ale czasem rano bierze go cobym se pospac mogla. Dzieki za pozytywne fluidy i donosze ze ku zyciu się mamy ) Pysiaczek w dzien spi 1x tak ok 2 godz tj raz dluzej raz krocej a w nocy to róznie. Dzisiaj pospaliśmy sobie do 10.30 oczywista, że w miedzy czasie samoobsługo była ale Pysiol był tak zadowolony, że mam obok , że hej ) Jolka ja pamietam,że tylko raz sie zabralam za wyszywanie ( zaliczeni ZPT czyli zajec praktyczno-technicznych) i jakos na koncu scieg mi dziwnie ku dołowi zjechał ) A byłam wtedy duuuuużżżżżooooo młodsza i oczy były lepsze ) U mnie za zmywarke to robi moja mama ) jak przyjdzie to odrazu mi pomywa co tam w lezy sobie. Na nastepnym mieszkamiu tez mam zamiar miec zmywarke bo teraz to mi miejsca brak. Reszta potem ) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: do tych, które szlag trafia! 13.01.05, 14:41 No i zapomniałam powiedzieć, że mój Pysiaczek też juz sie zalicza do piesków preriowych ) Najlepszą zabawką jest sprzęt - cwaniaczek wie , że niewolno i jak go przylapie to za kare idzie do koja jest ciut oburzenia ale potem jest spoko, już raz sciągnął sobie na głowę doniczkę - cud, że poszła obok niego- wie co jest "nu nu" i " nie wolno" ale próbuje konselwentnie a ja go konsekwentnie "paćkam po pampku" i wsadzam do koja ) Wyrodna matka jestem ale ktoś musi być konsekwentny no bo jak z wychowaniem męża i psa mi się udało to z Pysiem też mi się uda ) Maria je też brałam "starego kawalera" ( 28 ) tylko on umial robic dużo bo teściowa zostawiała dzieci ( już prawie dorosłe ) i wyjeżdzała sobie do siostry na wieś i tam siedziała tygodniami ) Ale leniwce to oni są i trzeba im wkładać łopatą do łba pare raz a casmi to i awanturke zrobić trzeba żeby zapamietali a potem maja pretensję, że im sie powtarza i jakas ty nerwowa. Magda wszystkie dzieci są do siebie bardzo podobne ) Renia Piotrulo super u nas najlepszą zabawka jest w kuchni miska psa od wody ( hihi oczywiscie bez wody) Idę pobrać drugie lekarstwo co o nim ramo zapomniałam hi hih Aha Mamusie Córeczek doradźcie co kupić dziewczynce na roczek ( coś w tak zdrowo rozsądkowej cenie) bo chłopakowi to ja wiem . Gosia i Matti (02.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 13.01.05, 09:59 Cześć dziewczyny! Trochę to trało zanim przeczytałam to co napisałyście , ale jestem już po lekturze i odpisuję . Jolu gratuluję dla Hani pierwszego ząbka !! Już teraz będzie z górki . Pamiętanm jak ja się cieszyłam jak Michałek miał jednego ząbka , ateraz jak ma 5 i mnie ugryzie to przypominam sobie jak był fajnie jak był bezzębny . Ale ja juz tak mam , tak żle i tak nie dobrze . Agnieszko mój mąż tez nie usypia małego bo twierdzi , że mi to tak dobrze wychodzi i Michałek tak szybko zasypia przy mnie . Zresztą już kiedyś pisałam co było jak został sam z małym .Także w najbliższej przyszłości chyba nie mam co mażyc o samotnym wyjściu gdziekolwiek . Natalko u mnie nie działa nie gotowanie obiadu bo Andrzej może nie jeść gotowanego . Jak jest głodny to je kanapki albo usmaży sobie frytki i też się najada . Zresztą za płotem mieszka siostra mojego męża i jak ugotuje zupę to zawsze nam przynosi także zostaje mu tylko podgrzanie . Aniu zazdroszczę ci mężą . Mój z małym może zostać wtedy kiedy on śpi lub właśnie wstał , jest wyspany i nie marudzi . Magda Sliczne masz córeczki , zdjęcia są ekstra . Michałek chyba będzie raczkował bo wczoraj jak leżał na łóżku to zrobił kilka kroczków ale pupa nie była w górze tylko ciągnął ja za soba . Ostatnio nauczył się robić tak : marszczy nosek i posapuje . Prześmiesznie wtedy wygląda i strasznie się cieszy kiedy ja tez robię tak do niego . Pozdrawiam wszystkich , czas trochę popracować , odezwę się póżniej . PA PA Edyta To mój ukochany Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 13.01.05, 10:22 piekna pogoda dziś we Wrocławiu ide sobie-zostawiam moich chłopaków i sobie idę-jeszce nie wiem gdzie ale sobie idę-będe wieczorem mam dość. igo padł o 4ej od drugiej Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: MARZEC 2004 część IV 13.01.05, 11:37 Nie wiem czy wasze dzieciaczki tak robią, ale Bartek ciagle mi ucieka. Szczegolnie jak mam go przewinąć lub czas na kąpiel. Wczoraj chciałam go zgarnąć z podlogi, by go rozebrac do kąpieli i jak zwykle uciekl tym razem do kuchni. Zaznaczam, ze raczkuje dopiero od kilku dni i jak wpadl na posadzke to zapomnial wziąść rączek do przodu i......... bum, twarzyczką na terakotę!!! Płaczu było co nie miara i spuchnięta warga. Na szczęście kąpiel jak zwykle przywróciła pogodę ducha. A tu zdjęcia w kąpieli ze spuchniętymi usteczkami. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=19393080 A dzisiaj śladu nie ma Reniu i nikt nie chce sie wybrac w Wa-wie na spacerek, a sam na sam ze mną chyba Cię przeraza, bo sie nie odzywasz )) Pójdziemy do parku u nas pooglądać kaczuszki, kwa, kwa kwa... Natalio pokaż nam swoje kochane pociechy!? Jolu brawo dla Hanusi za pierwszy ząbek! Ingga nie poddawaj sie!!! Bądź dzielną dziewczynką! Na pewno z Martusią dojdziecie do jakiegos porozumienia w sprawie mleczka. A moze ona to z takich co po prostu nie lubią. Moze wiecej kaszki jej dawaj, danonków itp. Zapytaj zresztą pediatry. Cloud-ac Bartek tak samo nauczyl sie siadac. Później mu to troche przy raczkowaniu przeszkadzalo, bo ciągle podwijał tę jedna nogę, ale przeszło. Co do mężów -to mój jest typowym przykładem, ze kazdego mozna sobie wychowac. Jesteśmy młodym małżeństwem, bo dopiero niecałe dwa lata. A mial juz po 30-stce wiec starego kawalera bralam (sam z mamusią mieszkał!!!). I wszystko za niego mamusia robila -nawet teraz kanapeczki mu do pracy robi, bo ja nie robie. A faceci są tacy ze tylko wygód szukają. W sprzątaniu mamy podzial: jeden tydzien ja drugi on, Odkurzanie, scieranie kurzy, kuchnia, łazienka po prostu wszystko. Teściowa jak przychodzi i widzi, ze on prasuje to jej oczy wychodzą i od razu mu pomaga (chyba sie boi, zeby synek sie nie przepracowal) I tak wiecej rzeczy robie ja, bo po prostu faceci mają dwie lewe ręce i zawsze robią dwa razy dłużej. Więc czasami wole zrobiccos szybciej niz patrzec jak on sie męczy przy jakiejs prostej czynnosci. Reniu pisalas, ze twoj mąż dzielnie z młotkiem i śrubkami walczy. Chociaz tyle nie musisz robić. U nas i w tej dziedzinie jestem lepsza (architekturę skonczylam), ale zawsze zostawiam mu tu wolną reke, by sie czul "prawdziwym mężczyzną". I Natalia ma rację: duzo pochwal dla facetów!!! Magdawe dziewczynki przepiękne a inne "twoje" dzieciaczki słódziutkie. U nas w rodzinie na razie tylko dwójka ale juz następna dwójka w drodze. To na razie dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Edytka, Ania, Natalia 13.01.05, 11:45 Edytka - ok, spotkajmy sie ale powiedz kiedy Ania79 - masz racje - jak biegamy dookola meza i wszystko robimy to potem nie lamentujmy z ewygladama na 10lat wiecej, mamy wlosy jak szope, cere jak ziemia a paznokcie zjechane Natalia - masz racje! Ja tez pzrymykalam oko na niedociagniecia i dzieki temu wielu rzeczy nie musze "za kogos" robic I oczywiscie chwale! A maly piszczy z radosci na widok Taty wiec klamac nie musze Przyznam sie jeszcze, ze bardzo sie ciesze ze co jakis czas zostawiam malego bez siebie -t ak, ciesze sie. Jak wracam to kocham go bardziej: i mam wiecje cierpliwosci i sprawia mi radosc opieka nad nim Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec część IV 13.01.05, 11:51 Piszę z pracy. Inka – Inooshka – dużo zdrowia dla Maksika !!! Anetko – przesyłam Martynce moc fluidów, uścisków i życzeń zdrowia. Bardzo, bardzo Ci współczuję, że teraz Wy musicie przez to przechodzić. I nie daj się namówić na kąpiele – stara szkoła i krytykowana ale u Agaty zastosowana i skuteczna. Dziś mogę powiedzieć, że Agatce po ospie nie pozostał żaden ślad ale smarowałam ją pedantycznie i żadnych kąpieli. Tylko buzia wkoło ust i pupcia. Reniu i Jolu – bez Agaty bo z Agatką boimy się. Boimy się podróży, boimy się pożywienia i kłopotów żołądkowych, które są prawie normą na takich wyjazdach (znam to z praktyki, nie ze słyszenia, nawet hotel wysokogwiazdkowy nie daje gwarancji uniknięcia takich kłopotów). Boimy się choroby innego typu, z którą wiązałaby się konieczność poszukiwania lekarza. Wiem – aż iskrzy przewrażliwienie z tego co piszę ale tacy już jesteśmy i mamy z Andrzejem to samo zdanie w tych sprawach. Dlatego nie pojedziemy z Agatką. Magda – romiszcze – gdzie to zależy od moich rodziców – oni sponsorują oni wybierają. Będziemy mieć niespodziankę. Edytko7 – serdeczne gratulacje dla Bartusia z okazji raczkowania. Inga- dzięki i będę zaglądać bo nasze forum to nałóg silniejszy ode mnie hihi (nawet w pracy nie mogę sobie odpuścić, choć nie wolno) Jolu – gratulacje pierwszego wytęsknionego ząbka u Hanusi Trochę się zaniepokoiłam normami spania u 10-miesięczniaków. Moja Agatka zaś stanowczo odstaje bo śpi w nocy około 10 godzin (rano ją budzę do karmienia), w ciągu dnia ma natomiast 4 drzemki !!! po minimum godzinie. Choć jak to dodać to wychodzi akurat norma czyli 14 godzin snu na dobę więc może nie jest tak źle. Jutro mamy wolne za 1 stycznia i jutro rano zabieram dzieciaki i jadę – najpierw odwożę Andrzeja na szkolenie do Wisły a potem jadę do mamy. Moi rodzice i babcia nie widzieli jeszcze pieska preriowego i bardzo są ciekawi jak też wnusia i prawnusia raczkuje. No więc jedziemy. Życzę zdrówka i miłego, spokojnego weekendu i do napisania. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe do ankubek 13.01.05, 12:11 A propos tego co napisalas na Zobaczcie! Dzieki, ze docenilas ten fakt, to jest rzeczywiscie dla nas wielka radosc, jak mamy ich wszystkich razem i bardzo sie staramy, zeby to bylo jak najczesciej. Niestety mieszkamy w roznych miastach, ale wszystkie dluzsze przerwy (weekendy, swieta itp.) staramy sie zabierac dzieciaczki i wyjezdzac z cala 4. W kazde wakacje przynajmniej 2 tygodnie zawsze. Jest wtedy wesolo! Na szczescie dzieci maja ze soba dobry kontakt, a ta dwojeczka nie jest zazdrosna o Jagopde, bo tego sie bardzo balam. Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 13.01.05, 12:40 gratulujemy Hani pierwszego ząbka- pamietam jaka to radość : i oznajmiamy , że nam wyrósł dziś 8-my zatem mamy wszystkie jedynki i wszystkie dwójki (dolne i górne).Dobrze ,ze juz nie karmię hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nowe zdjęcia Piotrusia - nareszcie aktualne:) 13.01.05, 11:35 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19395609 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19395849 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19395986 Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 marzec 2004 13.01.05, 13:58 Udało mi się przeczytać wszystko. odnośnie ostatnich aktualnych spraw: Natalia - ja też bym chciała żeby mój mąż zarabiał dużo kasy i żebym mogła siedzieć w domu z córcią. Podzielam pogląd pisemnej listy dla męża żebyś przede wszystkim Ty czuła się spokojniejsza. jollyg - gratulacje 1-szego ząbka dla Hani. aagnieszka12 - mojemu mężowi zdażyło się raz uśpić córcię jak ja byłam już tak zmęczona że dostałam nerwa takiego że aż mi się ręce trzęsły i mu się udało- dzisiaj już też jestem wykończona pozatym też dostałam okr. także czeka go powtórka z rozrywki. aania79 zgadzam się z tobą że facetom trzeba wszystko łopatologicznie mówić bo jak nie to oni się nie domyślą. Mnie najbardziej jednak drażni stwierdzenie mojego męża "JA NIE MUMEM" i szlag jasny mnie trafia a ja k..wa muszę wszystko umieć tak?! Poza tym faceci są po prostu próżni my bez pochwał musimy zaiwaniać brrrrrrrrrrr a ich musimy chwalić żeby osiągnąć 1/2sukcesu o zgrozo. aania79- z tymi pasjami i zainteresowaniami to mnie dobiłaś- może i mam zainteresowania ale ostatnio ciężko mi je zrealizować - ja bardzo lubię pływać ale przez to że pracuję i dużo nie mam mnie w domu to wolę czas spędzać z córcią. Mój mąż za to ma nie tylko pasję ale fobio pasę jeśli można się tak wyrazić na punckie siłowni - on ma po prostu pier.....a na tym punkcie - ale wiedziałam co brałam ((( mjjolla -zhiperwentylowała się przez placz? - ja nie czaję o co chodzi jak to się objawia u dzieci - dlaczego aż trafiłyście do szpitala. Od momentu jak widać napuchnięte dziąsełka to u nas było około tygodnia aż się ząbek wyrżnął. Apropo ząbków to mojej córci przebił się dzisiaj w nocy drugi ząbek (druga jedynka na górze). Pół nocy spała na mnie a ja z nią w pozycji siedzącej a wczesniej tak strasznie płakała aż mi jej było szkoda. Apropo usypiania i ciągłego spania w nocy to my mamy duży problem bo moja córcia ostatnio bardzo chce smoczka a niestety w nocy często jej wypada i ona sie często z tego powogu też budzi bo jak podam jej smoka to czasem uda się że śpi dalej. Poza tym potrafi juz zrobić 3 kroczki sama i później kic siada na pupsko - jest wspaniała. ingga- moja córcia jest na sztucznym ale ostatnio już prawie wogóle nie chce mleka jeść tylko rano około 120ml. - popróbowała innych smaków - deserków; zupek; szyneczki, herbatki, żółteczka i widzę że mleko coraz bardziej schodzi na dalszy plan. Acha jeszcze jedno moja córcia wsuwa gazety jak koza - tłumaczę jej że tym się nie naje a ona i tak swoje. Dziewczyny mam propozycję żebyśmy pisały pod e'mailami datę urodzenia naszych skarbów bo trudno spamiętać ile która pociecha ma i kiedy kończy np. 10 m-cy Pozdrawiam Maria i Maryś (07.03.04r.) Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: marzec 2004 13.01.05, 15:24 U nas ze zdrówkiem już całkiem , całkiem. Maksik zachowuje się i czuje już normalnie. Tylko te lekarstwa musi jescze przyjmować. Myślę, że będzie dobrze. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za zdrówkowe życzenia!!! Magdawe, takie fajne sa Twoje dziewczynki. Moja córeczka jest w tym samym wieku, co twoja. Bardzo lubi swojego braciszka i potrafi się nim zajmować, choc nie zawsze ma czas, bo ciągle gdzieś lata, to do szkoły, to na zajęcia pozalekcyjne. Ale mogę jej zaufać i Maksika zostawić, wiem, że zaopiekuje się nim tak, żeby nie stała mu się krzywda. Moj małż także nieźle sobie z tym opiekowaniem radzi. Nie muszę go do tego zmuszać, robi to chetnie, pełen dobrych chęci, nie zawsze tak do końca mu się to udaje...ale pochwały uwielbia. cloud-ac, czy mogłabyś mi podesłać namiary na czat na adres gazetowy? Jola-gratuluję pierwszego zębala! U Maksia chyba górne jedynki za kilka chwil powinny się pojawić, bo dziąsełka takie obrzęknięte i jakby coś tam prześwitywało. Ale zobaczyć dużo nie zobaczę, bo jak tu zajrzeć do gębusi,skoro dziecię wrzeszczy strasznie szarpie sie i wyrywa. Ulubionym zajęciem mego synka natomiast jest wkładanie wszystkim paluszków do buzi i sprawdzanie wnętrza jamy ustnej i stanu uzębienia. chyba jakis dentysta mi rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
glupiakazia Tez marzec 2004 13.01.05, 15:58 Witam wszystkie Mamy, a szczegolnie te, ktore pamietam z watku "w oczekiwaniu" ) Ciesze sie, ze Was tu znalazlam i bede zagladac! Jak widac na zdjeciu, corki mamy 3, a gwoli uscislenia podaje, ze najmlodsza urodzila sie 4 marca 2004 )) Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: Tez marzec 2004 13.01.05, 16:20 Witaj ! Napisz coś więcej o sobie bo nie wszystkie byłyśmy obecne na forum " w oczekiwaniu " . Twoje córeczki są śliczne !! Pozdrawiam Edyta To mój ukochany Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Tez marzec 2004 13.01.05, 17:51 Uff przeczytałam Piszę z pracy, bo kurowniczka już sobie poszła, w innym razie chyba wyleciałabym z pracy gdyby zobaczyła czym się zajmuję. Ostatnio nawet nie można zamienić kllku zdań z innym pracownikiem na temat nie związany z pracą - i już masz Magda (romiszcze)przykład na to jak się "fajnie"pracuje. Na początek OGROMNIE wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia,zaczęłam sobie wypisywać komu mam dziękować, ale po kilkunastu postach zrezygnowałam bo okazało się, że wszystkie o nas pamiętacie i trzymacie kciuki za Martynkę, dzięki fluidom i pozytywnej energii naprawdę lepiej się poczułam. Okazuje się, że nasze forum to jednak bardzo dobre uzależnienie. Mnie w każdym razie stawia na nogi i bardzo się z tego cieszę. A że mieszkanie trochę zaniedbane.....a co tam, kary przecież nie zapłacę. Olinerkha ja myślę, że warto się zaszczepić jeśli jeszcze nie chorowałaś, bo dorośli przechodzą ospę bardzo paskudnie.A Emilka zdolniacha, że z kanapy potrafi zchodzić. Aaniu zakup napewno udany - zmywarka, ja bardzo sobie chwalę, choć przy podejmowaniu decyzji bardziej na tak był mąż, za co teraz jestem mu wdzięczna. Świetnie napisałaś o "podchodzeniu" do naszych mężczyzn, podobnie jak Ty Natalio. Zgadzam się z Wami w 100%. Tyle dzisiaj było o tych chłopach, że też sobie trochę pomyślałam na ten temat. Ja na swojego czasami narzekam, ale w podsumowaniu muszę jednak stwierdzić, że więcej jest plusów.Dziećmi zajmuje się przyzwoicie, ale oczywiście też wszystko trzeba powiedzieć jak chłop krowie na miedzy, bo sam o różnych sprawach "nie pomyślałem". Zajmuje się Martynką cały ten tydzień, bo ma urlop a ja chodzę do pracy i nie robi problemów jak chcę gdzieś wyjść (czasami słyszę "teraz musisz wychodzić?") Ale mnie to nie wzrusza, mówię, że tak i już.Pomimo tej pierońskiej ospy radzi sobie bardzo dobrze. Usypia częsciej niż ja, bo pierwszy z Agatką je kolacje, a później ja sobie spokojnie jem a on zajmuje się małą. Potrafi przewinąć, choć po kupalce nie zaszkodziłoby poprawić , kąpie, karmi. Tylko w nocy do niej nie wstaje, ale w weekend też zabiera małą z pokoju żebym mogła sobie pospać. Jak powiem co, to sprząta, no i co ważne potrafi lepiej zrobić różne mięsiwa niż ja. Jest ok? Myślę, że tak. Wad ma sporo, ale nie będę ich sobie przypominać. Co do skrzywdzonych syneczków, to taka historia: mój mąż z wykształcenia i zamiłowania jest ogrodnikiem, u rodziny na wsi coś tam sobie często uprawia, m.in. iglaki. Siedzimy sobie na słoneczku, ja pielęgnuję paznokcie, a Jacek głośno mówi, że trzeba pielić w iglakach. Moja teściowa patrzy na mnie a ja robię swoje. Po chwili podnosi się i mówi to ja ci syneczku pomogę, wzrok w moją stronę.... , no i poszli sobie. Marta u nas spanie jest jeszcze dwa razy, ale zwykle po 1 godzinie, czasami przed południem trochę dłużej, no a wnocy to same wiecie, kiepsko u nas wygląda, ale idzie ku lepszemu. Natalia oby ten wyjazd szybko minął i wszystko ułożyło się ok. Ingga nie przejmuj się tak bardzo tym mlekiem, próbowałaś zrobić tak żeby tą butelkę podawał ktoś inny? u mnie początkowo Martyna piła od wszystkich tylko nie ode mnie. Jola uściskaj Hanię za tego pierwszego zębolka! A tym rafaello to tylko smaka narobiłaś Aagnieszka12 musiał Ci mocno ostatnio mąż zaleźć za skórę, ale mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie i jakoś sie dogadacie. Dziewczyny tyle fajnych pomysłów napisały, może z czegoś uda ci się skorzystać.Głowa do góry, my kobiety zawsze sobie musimy dać radę! Majjolla kiepska ta historia z wylądowaniem w szpitalu, nawet nie wiedziałam, że coś takiego może się zdarzyć, współczuję. Cloud gratulacje dla Zuzi, dzielne te nasze marcowe dzieciaki! muszę kończyć odezwę się z domu.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_oliwki Oliwia też jest bezzębna:-( 13.01.05, 18:05 Witam!!! Gratulujemy Hani tego pierwszego napewno najbardziej oczekiwanego ząbka . Oliwia też jak Martusia nie ma jeszcze ząbków ale pewnie już za niedługo je zobaczymy. Dziąsełka coraz bardziej napuchnione i kreseczki białe widać a i małe górki też są. Już się nie mogę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Gratulacje dla Hani 13.01.05, 21:02 Gratulujemy Hani pierwszego ząbka!!! Jola, gdybym miała w nadmiarze pampków to napewno bym Ci podrzuciła parę, ale jak wiesz u mnie podobnie ... no może troche lepiej bo na pampki jednak mam. Ja tak dzisiaj króciótko - chorym życzę zdrówka, szczególnie Martynce, i gratuluję nowych ząbków tym u których one się pojawiły )), Niektóre dzieciaczki mają naprawdę czym się chwalić . Umieściłam na zobaczcie (wkońcu) nowe zdjęcia Zuzi, zapraszam do obejrzenia . forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=19345841 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=19346423 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=19346516 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=19347030 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13910311&a=19347467 ...trochę się uzbierało tych zdjęć, ale miałam duuuże zaległości pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki pa pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: Oliwia też jest bezzębna:-( 13.01.05, 21:05 Cześć Dzwiewczyny!!! Witam głupiakazia, dziewczyny ślicznoty Na moje szczęście, jestem w grupie posiadaczek "mężów aniołów")Tomaszek robi przy Haneczce wszystko bez wyjątku - kąpiele, przewijania, zabawiania, dzikie zabawy i szaleństwa, karmienia łyżeczką, spacerki, no po prostu wszystko to co ja oprócz (.) oczywiście! Od urodzenia (cesarka) też mi pomagałHani nie słyszałam od niego ani pół słowa skargi, wręcz przeciwnie, zawsze pyta czy to ja nie jestem zmęczona. Jak ma na drugą zmianę, lub w weekendy bierze ją do innego pomieszczenia, żebym pospała spokojnie. Sprzątanie - też nie problem, raz ja, raz on, ja więcej bo lubię))Ale okna i grubsze przedświąteczne porządki to już Tomek. Poza tym jest kochany - docenia mnie, zaraża wciąż dobrym humorem, chwali jak sobie radzę, wspiera, pociesza, kocha...i wcale go sobie nie wychowywałam, takiego już mam od zawsze Jak tak piszę to po prostu ideał, ale to wszystko prawda, pewnie że są gorsze dni, nie zawsze jest sielanka, ale to normalne przy takim małym brzdącu To tyle na temat mężowski, pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna) Pa pa) Olga i Hania - rozrabiara Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 13.01.05, 21:25 Musiałam niestety szybko kończyć w pracy i teraz już zapomniałam co miałam pisać Magdawe to naprawdę wspaniale, że tak Wam się udaje zorganizować z dzieciakami! Gochagocha bardzo Ci dziękuję, co do kąpieli to znów są dwie szkoły. Ja jednak robię tak jak Ty, nie kąpałam Agaty i Martynce też myję tylko "newralgiczne" miejsca. Jest już lepiej, ale z ciężkim sercem na nią patrzymy, bo niektóre strupy ma ogromniaste. Na dodatek wczoraj spotkałam się ze znajomą, której synek, taki jak nasze dzieciaki - marcowy, również 3 miesiące temu przeszedł ospę. Od tamtej pory ciągle jej choruje, spędziła z nim 2 tygodnie w szpitalu z powodu zapalenia oskrzeli, duszności i zmian w płucach. Lekarze mówią, że to właśnie brak odporności po ospie. Jestem przerażona! Gosiu czy dajesz coś Agatce na uodpornienie? Boję się żeby u nas też tak później nie było. Odpoczywaj Gosiu u mamy i zbieraj siły do pracy Mstrus oszczędne dziecko Ci rośnie, naje się gazet i będziesz miała z głowy A w naszej rodzinie dzisiaj urodziła się dziewuszka (bratu mojego męża), wszyscy się cieszymy, Martynka będzie miała się z kim bawić. Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha O Andrzeju i do Anetki 13.01.05, 22:08 Weszłam tylko na chwilkę i mnie wciągnęło ... Najpierw o Andrzeju. Tyle razy Go tutaj chwaliłam, że nie będę się już powtarzać i - co najważniejsze - jest taki bez "wychowywania". Trochę mnie nawet rozśmieszyły niektóre posty ale to może dlatego, że mam już swoje lata i swoje przeżyłam, dlatego nie gniewajcie się na mnie. Anetko - przez 2 miesiące po odpadnięciu ostatniego strupka dziecko ma odporność gorszą od noworodka. Nawet mała infekcja, z którą dziecko normalnie poradziłoby sobie bez problemu u dziecka po ospie może się skończyć powikłaniami. Dlatego mnie lekarka poradziła tak na ten najgorszy okres: - karmić piersią, nie odstawiać - zrezygnować ze spacerów w dni wilgotne (niezdrowe powietrze) - unikać supermarketów, przychodni i innych skupisk ludzkich - darować sobie wieloosobowe imprezy - chorego Mateusza izolować Stosowałam się do wszystkich tych zakazów i nakazów (nawet na jasełka w przedszkolu poszłam sama) i odpukać Agatka nie zachorowała. Nie podawałam jej nic innego od tego co zawsze czyli vigantol i multicebion. Ale izolowałam, nie wchodziłam z nią nawet do osiedlowych sklepów, gdy się przeziębiłam nosiłam w domu maseczkę. Może przesadzałam ale się opłaciło. Anetko - będzie dobrze, nie martw się na zapas. Kończę bo jeszcze ząbki muszę fluoryzować bo niestety druga ciąża i karmienie swoje zrobiły. Do usłyszonka w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 14.01.05, 08:31 Cześć diewczyny !! Tyle dobrego piszecie o swoich mężach , że aż mi głupio i postanowiłam pochwalić swojego . Nie jest z nim tak żle potrafi zająć się małym , bawi się z nim , przewija i bardzo chętnie sam kąpie. Nie chce tylko na dłużej z nim zostawać sam ( bo co będzie jak będzie płakał a nie będzie potrafił go uspokoić ?)Dzisiaj rano o mało Michałek nie wypadł mi z chodzika . Tak mocno się wychylił , że stracił równowagę razem z chodzikiem , na szcęście w porę go złapałam i skończyło się tylko na strachu i paru łezkach . Dzisiaj postaram się wkleić nowe zdjęcia Michałka . Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci Edyta i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Pomozcie! 14.01.05, 10:38 Dziekuje za wszystkie komplementy dla moich dzieci))) Dziewczyny, bede musiala chyba wymienic moja nianie((( Niestety kobieta jest tak sfrustrowana, ze boje sie, ze przeniesie to na moja Jagodke i boje sie, czy te problemy ze spaniem, to nie jest odreagowanie po calym dniu z niania. Do tego oswiadczyla mi dzisiaj z pelna stanowczoscia, ze nie bedzie pracowala dluzej niz do 16.30, co przy moim trybie pracy jest absolutnie nie do zaakceptowania. Jestem bardzo zmartwiona, bo mimo wszystko wydawalo mi sie, ze Jagodce z nia dobrze i ze wszystko sie ulozy, ale widac, zamiast sie poprawiac (chodzi mi o nastroj niani), to sie poglebia. Nie chcialabym takich zmian dla mojej corci, ale chyba im szybciej, tym lepiej. Renia, gochagocha, jak Wy znalazlyscie swoje nianie? Ja ta mialam z polecenia, ale teraz musze szukac inaczej. Pomozcie!!! Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Magdawe 14.01.05, 11:43 Koniecznie zmien nianie! Jelsi widzisz, z ecos z nia nie tak to pamietaj z eona spedza WIEKSZOSC dobyu z Twoim dzieckiem. Ja moze bede miala nianie z rodziny, a raczej dwie nianie z rodziny, ale jeszcze nie wiem czy sie uda A jak nie to bede szukac dalej poprzez wiarygodne agencje, a nie bezposrednio. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: do Magdawe 14.01.05, 11:45 Renia, mozesz podac namiary na te wiarygodne agencje? M. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz24 Re: Pomozcie! 14.01.05, 11:48 magdawe: ja moja nianię znalazłam z ogłoszenia. Długo sie zastanawiałam, która kandydatke wybrac, bo żadnej nie miałam poleconej. Zadzwoniłam pod podane referencje i to wszystko. Pani okazała sie być bardzo spokojną, obowiazkową , punktualną i sympatyczna nianią. Przyjeżdza nawet w niedziele, żebyśmy z mężem mogli sie wyrwac do szkoły tańca Przy woborze brałam pod uwagę to, czy ta praco to jedynie źródło dochodów niani. Moja jest na rencie i pracuje po to, żeby dorobic i zając czas, a nie po to, żeby przeżyć-wtedy dochodzą różne frustracje, nerwy, strach, że ja zwolnicz-tak mi sie wydaje.... Karolinka moja raczkuje od niedawna, nie ma jeszcze zebów. Jak przygotowujecie kaszkę manne? Ja gotuje króciutko na mleku Bebiko, wiem, że nie powinnam gotowac mleczka, ale inaczej sa kluchy. Karolinka waży 10,600!!! pozdr Agnieszka i Karolinka (21.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 14.01.05, 12:14 Aneta ucałuj od nas nową kruszynkę w rodzinie. Odnośnie facetów to dobrze że tyle dobrych rzeczy możecie o swoich powiedzieć - mój mąż też ma swoje + ale jest taki???????? mało romantyczny????????? Ostatrnio nasza córcia bardziej lgnie do taty (bywa on ostatnio więcej w domu) niż do mnie - ja pytam go wczoraj czy go to cieszy że ona przychodzi i się do niego przytula itp. - wzruszył ramionami i stwierdził że dla niego najważniejsze żeby mógł chodzić na siłownię i jak my jesteśmy zadowolone to i on też. Kolejna sprawa - wczoraj nasza córcia po raz pierwszy powiedziała tata. Jak ja pierwszy raz usłyszałam mama to łzy mi się zakręciły ze szczęścia i wyściskałam ją na wszystkie strony. I wczoraj pytam się jego czy cieszy się że córcia zaczęła mówić tata - no tak i siedział dalej przy stole i jadł obiad a co sobie będzie przerywał. Oj brakuje mi w tym wszystkim takiego spontanicznego zaangażowania i szaleńczej radości ( A ja w pracy - roboty od zaimania ale chcę z kimś pogadać. Acha i jeszcze spytał się mnie czy może jechać ze swoim szwagrem do Niemiec (na wycieczkę tzn jako towarzysz wyprawy - pooglądać samochody, skutery itp.) od przyszłego wtorku do soboty - ja czuję sie odtstnio zmęczona i szczerze mówiąc nie bardzo mi to na rękę. A on czeka na moją decyzję. Buuuuuuu Maria i Maryś Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_kosakowska Re: Jak ja się wkurzyłam!!!!!!!! 14.01.05, 12:08 Dziewczyny, rany boskie, do tej pory mnie jeszcze nosi ze zdenerwowania! Jak zwykle rano przy kawce (w pracy) przeglądałam sobie różne posty i trafiłam na ....pedofila (forum edziecko). Zaraz zawiadomiłam moderatorkę. Co ten fiut pisał, jakie zdjęcia powklejał - nie warto pisać. Przepraszam, ale ku..ca mnie bierze z bezsilności. Jak można patrzyć na te aniołeczki jak na obiekt seksualny, jak???!!! Pytacie dlaczego nie wklejam zdjęć swoich pociech - właśnie ze względu na to - żadna oślizła gnida nie będzie oglądała moich bąbelków pod tym kątem. Was tez uczulam na to! Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka23 Re: Jak ja się wkurzyłam!!!!!!!! 14.01.05, 14:32 czesc witamy po bardzo dlugiej nieobecnosci! na poczatek a propo postu natali !!!to paskudne takiego bydlaka powinno wieszac sie za jaja i zeby wszyscy mogli go linczowac po prostu słów mi brak!!!az mnie dreszcz przechodzi!! nie bylo nas dlugo bo mialam popsuty komp a potem tyle zajec ze nie pamietam teraz kiedy zrobilam cos tylko dla siebie(taka chwilka wytchnienia...)tak mi tego brak! ale moze juz bedzie lepiej!gabi zasuwa jak struś pędziwiatr po całym domu, wszystko ściąga,wywala z szafek,szarpie nas za nogawki i swzczypie z bardzo duzą siłą!jest wesoło!ale czasami uff... ale ostatnio nie było wesoło,musiałam jechac w niedzielę na zajęcia(taki fakultet o autyzmie),spokojna ze mężulo sobie świetnie poradzi bezstresowo wyruszyłam! a tu po 2 godzinach telefon -wrzask gabi w sluchawce ,mąż przerażony!!!nie wiem o co mu chodzi bo nic nie slychac!dzwoni drugi raz prawie płacząc mi w słuchawkę,ze gabi poparzyła rączkę o prodiż ,płacze w niebogłosy aż się zanosi, on dodatkowo z tego wszystkiego spalił ryż i najlepszy rondel! przezyłam horror bo nie mogłam sie zwolnic i wrócic do domu!! jak wróciłam to sytuacja byla juz prawie opanowana, gabi spała ,rączka w ogromnych bąblach! teraz jest juz lepiej(hmm i z mężem i z gabi) ale od tamtej pory noce są znów fatalne ,pobudki co 1,5 godziny! konczę swój wywód! zyczymy wszystkim dzieciaczkom zdrówka! hani gratulujemy ząbka! ania i gabi Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 marzec 2004 14.01.05, 15:29 magdawe - ja tez mieniłam nianie i z tej jestem zadowolona- odoba do skarba musi być dyspozycyjna i musi ją cieszyć to że się zajmuje dzieckiem. Mi udało się po znajomości wprawdzie siódma woda po kisielu ta znajomość ale z polecenia. Mów wszystkim w koło że szukasz niani czasem sąsiedzi mogą kogoś polecić, przypomnij sobie o starych znajomych i podzwoń do nich żeby wszyscy mieli uszy szeroko otwarte; poza tym możesz wywiesić ogłoszenie na wydziale pedagogiki z tamtąd szczególnie ze studiów zaocznych b. dużo ludzi pracuje właśnie jako nianie.(np. moja) Napisz z jakiego Ty jesteś miasta i chociaż rejon? sikorska23 - współczucia dla córci. Ściskamy Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg chora 14.01.05, 15:41 Nic nie czytalam, nie jestem w stanie. Snuje sie po pokoju z temp 38,8. w nocy od 22 do 1:30 bylam w szpitalu. Chcieli mnie tam zostawic. Stwierdzono moze ostre zapalenie czegos, ale nie wiadomo czego. Od 20tej wisialam nad kiblem albo siedzialam, bo sie lalo Mam za duzo bialych krwinek... 18,9 H 10^3/mm^3 haftalam rowno, nawet w szpitalu i gdybym nie byla karmiaca, to bym zostala ale i tak bym sie nie zgodzila - nie lubie szpitali. Koniec smecenia, ide spac, pa. Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: chora 14.01.05, 15:56 Jolu wracaj szybko do zdrowia !!! Ślemy całą mase pozytywnych fluidów !!1 Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: chora 14.01.05, 16:57 Jola, co ci biedulko??? Zdrowiej szybko dla nas i Hani. Sikorko23-Aniu, czy byliscie z tym poparzeniem u lekarza? U takich maluchów kazde poparzenie jest niebezpieczne. Niech szybko sie goi. Magdawe, my z niania znamy sie krótko i jest zupelnie obca, ale jak przyszla do nas pierwszy raz ( wywiesilam ogloszenie, ze szukam niani), to moja intuicja podpowiedzial mi, ze ta bedzie super. Teraz sie przyznam, ze ona ma dopiero 18 lat, ale jest prosta, uczciwa dziewczyna, pochodzi ze wsi, uwielbia dzieci, bo ma 5 siostrzencow i chce dorobic pare groszy, bo uczy sie zaocznie w liceum i potrzebuje kasy. W domu im sie nie przelewa, wiec szanuje prace. A teraz konkrety - "ciocia" Honorata spedzila z mala 2 dyzury dniowke i nocke. Dzien zaczal sie od ryku Nicoli, bo przebudzila sie 5 min. przed moim wyjsciem i dostala histerii, wiec ucieklam z domu ze lzami w oczach. Myslalam, ze umre z niepokoju, nie moglam sie doczekac telefonu. O 9 dzwoni i mówi mi, ze jest siuper, ze sama jest zaskoczona, ze Nikos taki grzeczny, ze zasnela zaraz po moim wyjsciu przytulona do niej, zjadla sniadanko i sie bawi. I do wieczora bylo tak samo siuperowo, nawet uspila ja bez problemu i spala 2 godziny!!! Moja sasiadka przyszla sprawdzic, czy rzeczywiscie Nicole jest z opiekunka, bo przez caly dzien nie slyszala placzu i nie mogla uwierzyc. Dobre, co? Nocka wczorajsza tez pieknie, mala spala od 21 do 4,30, potem wypila herbatke i zasnela, nawet jak wrócilam, to sie nie obudzila. Jestem po prostu zachwycona! A tak sie balam. Doszlam do wniosku, ze mloda tak czesto marudzi i placze tylko ze mna, wie, ze mozna mnie tym zaszantazowac, a u niani i taty to nie... Co do tatusiów, to mój mezulo tez jest srednio idealny, tzn. jak ma dzien, to jest super, zajmuje sie mala bez mrugniecia okiem, wszystko robi oprócz kapania, chociaz i do tego juz pare razy go naklonilam. Czasem tez pobrynczy, jak mu sie nie chce, albo leci jego uluboiny program. Generalnie jest tylko w weekendy w domu, weic nadrabia caly tydzien z dzieckiem ,ze mna, a do tego zmywa, bo lubi, odkurza, sciera kurze, chodzi z psem i robi sniadania i kolacje. Do mnie naleza obiady, sprzatanie kuchni i lazienki i usypianie malej, chociaz robi to czasem i wychodzi mu lepiej niz mi. Co do spania - u Nicolki wypada to roznie, w nocy 11 godzin, w dzien najczesciej 2 razy, ale pierwsze spanie skraca jej sie ,czasem spi tylko 20 minut na spacerze, po poludniu zawsze pada miedzy 15-16.30 i spi roznie, ok. godziny. Zasypia ze mna w lózku, po czym przenosze do lózeczka. Jak czesto sie budzi( 4-ty zabek wychodzi) to ok. 2 wedruje do nas i spi do rana z przerwa na herbatke. Musze sie przyznac do grzechu, 2 razy dalam jej hydroxyzine, zeby lepiej spala, ale nie bede stosowac, jak nie jest bardzo zle. OD tygodnia moja mloda bardzo duzo je, a dzisiaj rano pokazalam jej cysia,a ona sie pobawila brodawka, posmiala do niego, pocalowala i zawolala ammm, zebym jej dala butle kaszki. Jutro konczy 10 miesiecy i doszla do wniosku, ze juz jest duza i cysia jesc nie bedzie. Obejrzalam wszystkie nowe fotki, jestem zachwycona. Musze pozmniejszac nasze zdjecia i umiescic na "Zobaczcie" bo sie zaniedbalam. Przepraszam, ze tak dlugo. Koncze i pozdrawiam. Sciskam wszystkie chorowitki. Marzena i Nicole. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: MARZEC 2004 część IV 14.01.05, 19:50 Czesc dziewczynki! Reniu wczoraj minęlysmy sie o kilka minut. Szkoda, bo byla piekna pogoda. Ja na spacerki moge sie umawiac we wtorki i w czwartki, w pozostale dni pracuje. I jak jest ladnie, bo ok 14.00 Bartek dostaje obiadek, a nie wyobrazam sobie karmic go w mróz lub deszcz. Piotruś bardzo się zmienił. Jakby sie "wydluzyl". Urósł bardzo? A jak tam w poszukiwaniach nowej niani? Na gg odebrałam twoją rozmowę z pozostalymi forumowiczkami -nawet nie wiedzialam, ze moznna tak rozmawiac z wieloma osobami, tylko dlaczego widac bylo tylko twoje wypowiedzi? Mario gratulacje dla Marysi za te kroczki, co juz sama potrafi zrobić i z okazji ząbka. Aniu (zuziowamama) Zuzia przeurocza, naprawde sliczna dziewczynka. Sikoreczko ale straszna historia z Gabi, dobrze zeby chociaz nie byla fatalna w skutkach. Idz moze do lekarza, jak radzi Marzena. Chyba, ze te oparzenie to tylko powierzchowne i szybko sie wygoi. Jolu!!! Duuuuużo zdróweczka dla ciebie. Bartuś przesyła ci całusy o ogromnej mocy! Temperaturka na pewno szybko spadnie i poczujesz sie o wiele lepiej. Tylko nie zarażaj Hanusi jakimiś chorubskami!!! Trzymajcie sie dziewczynki! Co do niani to mam zupełnie inne doświadczenia niż wy wszystkie, bo sama nią byłam. Na zadawane pytania np. w co się bawić? czasami sie gubiłam (bo niesmiala jestem) ale w zabawie nigdy pomysłów mi nie brakowalo. Uważam, że niania powinna być sprawna fizycznie. I na to tez zwracajcie uwage, bo za pół roku jak wasze pociechy będą biegały już wszędzie to trzeba bedzie miec baaaardzo dobry reflex by złapać je w pore. Nie będziecie przecież zaraz szukać nowej niani, bo to nie jest dobre dla dzieci. Juz koniec tego wymądrzania. pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 14.01.05, 20:28 Cześć! Ale miałam męczący tydzień....nawet Was nie czytałam, troszkę odrobiłam już zaległości,ale czytałam od najnowszego posta i jeszcze mi troche do ostatnio czytanego brakuje....i oczywiście wszystko mi się pomieszało co u której z was się dzieje U mnie: mąż chory (przeziębienie go trzyma juz ponad tydzień, bo miał spiętrzenie w pracy i nie miał się jak wykurować) - a chory facet gorszy od Tatarzyna a do tego zaraził Kubę - mały ma katarek i cosik pokaszluje..ehhh...jutro idę do apteki uzupełnić apteczkę, bo dziś padnięta jestem... Jolka! trzymaj się i zdrowiej szybciutko!!!! Małej Gabi niech się łapka szybko i bez śladów zagoi!!! Pozostałym chorowitkom życzymy DUUUUUUżo zdrówka! Mam nadzieję, że jutro jakoś się pozbieram, choć kurczę, kolędę mamy....aj.... Uciekam karmić małego! PS> Spróbuję przez weekend coś więcej popisać! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 14.01.05, 20:33 Gabuniu maleńka niech się rączka szybko i ładnie goi. Jola cieszę się, że jest już lepiej. A z kim Ty w nocy Hanię zostawiłaś? Co za atrakcje, to niech je diabli....... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj krótko 14.01.05, 21:00 ja na krótko bo zaraz wyjśc muszę wczoraj u psiapsióły byłam cały dzieN.. wróciłam na kąpiel tego mi było trzeba. teraz idę na dworzec bo moja siotra zaraz przyjedzie z Łodzi na weekend tak szybko to jeszcze zdrówka Jolka, zdrówka i dla Nicoli buziaki na 10miesięcy. nie wiem czy będę do poniedziałku. więc zycze miłego weekendu acha i na zobaczcie wrzuciałam kilka zdjęć zrobionych jakieś dwa miesiące temu u mojej koleżanki ale dopiero dziś mi je przesłała buziaczki gorące wszystkim zdrówka, uśmiechów i przespanych nocek. a no i nowych umiejętności Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: marzec 2004 14.01.05, 21:59 Kochane na poczatek zdrowka dla Jolki, dla chorych maluszkow i malutkiej Gabi. Jak czytam co piszecie o swych mezach to jestem w szoku. Ja narzekac nie moge, maz zajmuje się Albertem i to doskonale, szczegolnie wspominam jak opiekowal sie malym, gdy byla kolka. Czasem tylko narzekam na slubnego, bo moglby mi wiecej w pracach domowych pomagac, ale wiadomo, czasu juz brak. Albert tez uznal, ze jest juz duzy i cycus juz go nie bardzo interesuje, ssie juz coraz mniej, za to na widok butli z mlekiem dostaje amoku. Nadal jednak szukamy odpowiedniego mleczka, bo ciagle jest cos nie tak. Oby tylko nie skonczylo sie na bebilon pepti. Metoda usypiania stosowana przez Renie i inne mamy u nas sie nie sprawdzila, Albert ryczal i wyl i az skonczylo sie tym, ze drgawek dostal. Dlatego ja odpuscilam, mimo ze ksiazka naprawde ciekawa i polecam przeczytac. Na szczescie w nocy u nas jest duuzo lepiej, Albert budzi sie tylko 2 razy, wypije herbatke lub possie troszke mamusie i spi ladnie dalej. Oczywisce nadal z nami w lozku ) Ale tak to lubie ) A poza tym to rozrabia,lobuzuje i jest taki kochany. Tylko jest problem z ubieraniem, krzyk i wrzask. Sam umie zdjac sobie skarpety, spodnie, rekawiczki, czapke, szalik, a teraz uczy sie sciagac bluzke - wyjmuje juz rece z rekawow. Czy u Was tez taka histeria przy zakladaniu kombinezonu??? Jeszcze sie pochwale, ze chodze na aerobik,, w kosc dostaje rowno, 3 razy w tygodniu, no ale mam motywacje, zeby do lata zrzucic 10 kg.. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: krótko 14.01.05, 22:07 hej Tak, Maja miała podejrzenie bezdechu z krótka utrata przytomności po długotrwałym płaczu. Podejrzenie, bo nikt do końca nikt nie wie co to było. Może tak głęboki sen, ale nigdy do tej pory nie zdarzyło się, żeby nie reagowała na krzyk, potrząsanie, zmianę pozycji. Leżałyśmy razem po karmieniu po tym płaczu, więc byłam przy niej cały czas i obserwowałam, bo bardzo nieregularnie oddychała i w pewnym momencie wg mnie przestała. Dodam, że oddechu nie słyszałam, a żeby mieć pewność powinnam była zapalić światło i obserwować czy klatka się unosi (takie reprymendy dostawałam), ale wybaczcie nie przyszło mi to do głowy w takiej chwili. Zerwałam się, żeby ratować moje dziecko. Nie będę się rozpisywać, bo nie jest to dla mnie łatwe, ale generalnie dmuchałam jej w buzię, wezwaliśmy pogotowie, zostaliśmy w szpitalu na badania: EKT, echo, USG przez ciemiączko, krew itd. ZDROWE DZIECKO. Jeszcze tylko EEG nas czeka. Diagnoza lekarzy: najprawdopodobniej jak wyżej. Mstrus: podobno zdarza się nie rzadko. No, ale monitor oddechu zainstalowaliśmy dla zdrowia psychicznego, bo ile można nie spać. Mam tylko nadzieję, że to jednak była hiperwentylacja i że taka sytuacja nie zdarzy się już nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: krótko 15.01.05, 08:39 Hiperwentylacja... straszne, nie zycze nikomu, z samego czytania mam strach w oczach. Dziekuje wszystkim za zyczenia zdrowka, moooocne buziaczki - juz mi lepiej. Lekarz w szpitalu powiedzial i zapisal w karcie, ze jak bede miala goraczke i dreszcze, to mam sie stawic w szpitalu... No i mialam 39 stopni i dreszcze, ale postanowilam zbic to sama bez zadnego latania po szpitalach, bo kto z Hania zostanie? W nocy do szpitala zawiozl mnie Tata, a Mama byla z Hania. Dziesiejsza noc lepsza - musiala taka byc, bo moi rodzice na studniowce, wiec kto zostalby z Hania? Dzis mialam sile poczytac co lekarz zapisal... dolega mi ostry niezyt zoladkowo-jelitowy. Na szczescie wymioty wczoraj mnie ominely... jak ja tego nie lubie! NIe moglabym byc bulimiczka Dziekuje za gratulacje pierwszego Hanusiowego zabka - jeste przeszczesliwa. Hania rozrabia od 7mej i nie daje mamie spac ale i tak dzis bylo lepiej, bo spalam na swoim lozku, a nie na ziemi... na koldrze, jak przedostatnia noc. Przy ubieraniu normalnym czy w kombinezon Hania nie marudzi, chyba, ze robie to zbyt wolno Za to od 10 min bawi sie pianinkiem na maxa glosnym i chyba sasiadka bedzie zla, ale co tam... nie zabronie dziecku Dzis mi lepiej, wlasnie mierze temp - oby byla w normie! Pozdrawiamy J&H Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do sikorka23 15.01.05, 08:41 Mialam napisac to samo, czy bylas u lekarza z Gabi. Pamietaj, ze sa masci na oparzenia i im szybciej sie je stosuje tym szybciej nie ma sladu i wieksze prawdopodobienstwa zejscia blizny pozniej stosujac cepan albo chyba kontratubex (nie wiem jak sie pisze) Duzo sil, i zdrowka i wszystkiego naj Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe tak sobie do Was pisalam (to bylo rano), a potem.. 15.01.05, 15:23 .....przyszedl sms (patrz na koncu posta). Aniu, wspolczuje poparzonej raczki i stresow, ale teraz kiedy jest juz po wszystkim, pomysl, ze Gabi juz sie nigdy nie zblizy do tego prodiza ani na 5 m. Strasznie trzeba uwazac na te nasze pieski preriowe. mstrus1 - dzieki serdeczne za rady. Tak bede musiala zrobic. Ja jestem z Warszawy - Ursynow - kabaty. Jolka! Rany Boskie! trzymaj sie dziewczyno! I dbaj o siebie bardziej, bo sie wykonczysz! Zdrowka, zdrowka, zdrowka!!! Kupilam wczoraj ksiazke o spaniu, studiuje ja i staram sie wprowadzic w zycie. W nocy udalo mi sie zmniejszyc ilosc picia i jedzenia i przesunac wszystko o 1,5 do 2 godzin. W dzien dwa razy usypianie metoda wchodzenia do pokoiku co 3, 5, 7, 9 minut. teraz zasnela. Uffff. Mam nadzieje, ze sie uda, a nie trafi nam sie hyperwentylacja, czy drgawki jak u Albercika.... straszne. Moja przyjaciolka urodzila wczoraj w nocy coreczke. Kalinke. Miala zielone wody plodowe Kalinke od razu do inkubatora i do Zabrza na intensywna terapie(( Okazuje sie, ze ma infekcje pluc i ciagle podaja Jej tlen((( Ide sie pomodlic.......... Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: tak sobie do Was pisalam (to bylo rano), a po 15.01.05, 16:34 Magda - moc fluidów ^^^^^^^^^^^^ dla Kalinki i jej rodziców! To okropne, że taki mały cud musi tak cierpieć.... Mam nadzieję że już znalazłaś nianię Jagódce, bo to co napisałaś nie brzmiało optymistycznie Obejrzałam wszystkie fotki (ja też chcę cyfrówkę!). Same zdolne dzieci Stoją, raczkują, prawie biegają A wszystkie mamy rosną z dumy! Jakby to było naprawdę to miałybyśmy po kilkanaście metrów wysokości Gosia (gosiaa_p) - co na prezent dla rocznej dziewczynki? Ja powiem tak: Sara dostała np. szlafroczek, fortepian (zabawka) - nie mogę sobie nic więcej konkretnego przypomnieć Witam Marysię z trzema córami (przekochane są)! Aniu (sikorka23) - Gabi już chyba nie pamięta co się działo..? Niech szybko rana się goi i ładnie, żeby nie było śladu. Jola - muisz pomyśleć o sobie też, choć wyobrażam sobie, że samemu nie jest ani łatwo ani dobrze - jesteś i tatą i mamą i do tego jeszcze nauka. Wyzdrowiej i niech ci humor wróci Marzenko (nicole) - może to nie jest taki definitywny koniec karmienia, ja jestem zwolenniczką karmienia do roku (o ile to możliwe), dlatego trzymam kciuki za Nikę! Gosia (yasmin) - gratuluję samozaparcia! No to figurka będzie modelowa. A co do wrzasków przy ubieraniu - to Zazulka nie wrzeszczy, ale... za to zmyka mi (mostek na głowie i nogami fik fik), łapię ją po całym łóżku (po kąpieli wycieram/ubieram na wersalce). Za to wrzask jest jak ją wyciągam z wanienki - po prostu drze się jak opętana, wierzga nogami, wije się jak piskorz - cyrk! A ja mam chorą Sarę - ma temperaturę podwyższoną, w nocy to tylko czopek pomaga na zbicie temperatury, lewe oczko ma przekrwione, katar, kaszel taki odrywający (w nocy to głównie kaszle), choć dziś już w dzień jest lepiej (nie ma temperatury) i nawet rozrabiała jak zwykle, więc zobaczę czy przechodzi. Non stop szukam na głowie i ciele bąbli ospowych, ale nie widzę. Ale to do 3 tyg. może ją obsypać... O ile to ospa...Brrrrr na samą myśl co to będzie jeśli to ospa. Co do czata to może piątek o 21? Mi pasuje, nie wiem jak wam (dziś dopiero javę zainstalowałam). Do miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: tak sobie do Was pisalam (to bylo rano), a po 15.01.05, 17:37 Magdawe wysyłam wszystkie najmocniejsze fluidy do maleńkiej Kalinki i jej rodziców, musi być dobrze! Ja też miałam zielone wody, ale na szczęście skończyło się na antybiotyku dla mnie i dla Martyny, aż się przeraziłam, że to tak mogło groźnie się skończyć. Cloud nie wywołuj wilka z lasu, jaka tam ospa! Pewnie maleńkie przeziębienie i tyle. Trzymam kciuki! Co na roczek? Zastanawiałam się i nie wiem. Może jakieś fajne ubranie - wersja wyjściowa, albo chodzik pchacz (zależy oczywiście za ile ma być ten prezent), myślę i myślę......brak pomysłów Ale zrobiliśmy dzisiaj Martynie radochę. Ona biedna je ten paskudny Nutramigen, a dzisiaj dosypałam jej kaszki ryżowej o smaku malinowym. Dziewczyny gdybyście widziały ten błogi wyraz twarzy mojego dziecięcia. Zjadła całe 180 i po zabraniu butelki mlaskała jak nigdy dotąd. Ale się uśmialiśmy! A ja się cieszę, bo schudła przez tą ospę,a teraz widzę, że pomału wraca jej apetyt. Taki z niej kurczczek, że aż przykro patrzeć Wszystkie bąble ospowe pięknie wyschły, znacznie szybciej to wszystko poszło niż u Agaty. Teraz tylko najważniejsze żeby jej odporność wróciła do normy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 15.01.05, 23:34 Cześć Dziewczyny! Aga, nic się nie przejmuj mężem, oni tacy już są. Życzę w każdym razie zgody. Mój jest przeciętnie idealny Przy Oli potrafi wszystko zrobić i często się nią ładnie zajmuje. Przy kąpielach mamy dyżury na zmianę. Śuper się razem bawią i bardzo ją kocha, ale jak bardzo długo Ola marudzi, to robi się nerwowy i nie potrafi jej zabawić. W domku też sprząta, gotuje, ze mną się czasem kłóci (albo ja z nim), ale generalnie się kochamy. Reasumując, jestem zadowolona A każdy ma gorsze dni, więc czasami warto po prostu przeczekać. Inga współczuję przejść z butelką. Mam nadzieję, że jakoś dacie sobie radę. Ja również uważam, że butelkę powinien podawać ktoś inny, nie Ty. Jola, to najzdrowiej jak samo przechodzi, bez niepotrzebnego bólu. Daj znać jak dał sobie radę z Hanią. A Ty moja Droga, wracaj szybciutko do zdrowia i dbaj o siebie, bo jesteś potrzebna Hani. Edyta, moja Ola też ucieka, ale tylko przy przewijaniu, bo do łazienki sama przychodzi jak słyszy, że leje się woda. Gosia, mam nadzieje, że weekend u rodziców się super udał. Powiem szczerze, że "zazdroszczę" Ci tej wycieczki. Napewno będziesz bawiła się extra i będziesz miała niezapomniane wrażenia. Gosia, gratulacje pieska preriowego. Powiem szczerze, że nie wiem co córeczce na roczek, wiem że moja Mama, kupi porządne buciki do chodzenia. Ania, Zuzia śliczne ze swoimi uśmieszkami Aneta, mam nadzieje, że Martynka nie będzie chorowala. A co do strupków, to napewno nie bedzie śladu. Magda, bardzo współczuję sytuacji z Nianią. Także uważam, że powinnaś ją zmienić jak najszybciej, Ja np. zapytalam mojej sąsiadki, czy nie zna jakiejś miłej pani, która by się mogła zająć Olą, no i udalo się. To był strzał w 10. Mam nadzieję, że córeczka przyjaciólki szybko wróci do zdrowia i wszystko będzie dobrze. Trzymam mocno kciuki. Aniu, przeraziłam się tą oparzoną rączką, bardzo współczuję. Ucałuj ją mocno. Po wygojeniu się bąbelków pomyśl o jakiejś maści (Contratubex?) Gosiu, u nas jest straszna histeria przy ubieraniu kombinezonu, chociaż stajemy prawie na głowach, żeby ją czymś w czasie ubierania zająć. Majjola, mam nadzieję że taka sytuacja się nigdy więcej nie powtórzy. Mogę sobie tylko wyobrazić jak jesteście bardzo zestresowani. Trzymaj się mocno. Aga, całuski dla Sary i życzonka żeby szybiutko wyzdrowiała. Inga, w sylwestrowej sukience Olusia podbiła wszystkie serca, a szczególnie Niani jak oglądała zdjęcia, bo to sukienka od niej A ja byłam dzisiaj na basenie. I tu znowu ukłony w kierunku męża, który zabawiał w tym czasie Olę, bo cała wyprawa trwała 3 godziny. Mam jednak nadzieję, że się opłacało, bo dałam sobie mocno w kość. I zamierzam tak teraz co tydzień. Muszę zacząż normalnie wyglądać, bo ma 5 kg na + pozdrowionka i spokojnej nocki Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg jestem zła 16.01.05, 05:32 Dziewczyny, jestem zła na Krzyśka, ale i na siebie. Wczoraj, skoror się lepiej czułam, a potrzebowałam soczki dla Hani i pieluchy itp. to pojechałam z Krzyśkiem do Reala, ale... Pytam czy jest ciepło (on zawsze zmarźlak) no i powiedział, że tak. Daje mu do ubrania Hani spodnie lekko ocieplane, kurteczke cienka (z H&M taki komplet) i czapeczke polarkową, a on na to, że za ciepło i że mam dać tylko bluzę - no to dałam bluzę z kapturem, ale musiałam przykryć choć grubą pieluszką flanelową, bo "za ciepło na koc". Poszedł z nią wcześniej, bo zapalić itp. a ja musiałam pozamykać wszystko i wziąć resztę rzeczy typu komórka, butelka itd. Schodze na dół patrze, a Hania postawiowia z fotelikiem pod wiatr :o Ochrzaniłam, K zrobił zkwaszoną minę, jeszcze jak dopowiedziałam, że zimno, to zaniósł do samochodu. Zaparkował na podziemnym parkingu, więc masa przeciągów, ale to mało, chciałam wyciągać fotelik a ona wpadł na pomysł wsadzania Hani do plastikowego fotrlika który był na wózku (takie są w Realu z pasami). Pytam czy nie będzie to za zimne (bo nie chciałam znów się "wymądrzać" stwierdzająć, że jest na pewno zimne), powiedział, że mam dać Hanie, to dałam... i co teraz mam? Gorączkę Hani... po kąpieli dała zmierzyć pod paszka chwile było 37 - dałam panadol, a teraz mierzyłam przed 5tą też tylko chwilkę mierzone, ale juz 37,5 - Hania jest marudna i w ogóle jeszcze katar ją dusi - jestem wściekła. Nigdy więcej, nie pozwolę, żeby ubierał Hanię lub decydował o tym jak i w co ją ubrać - nie ma mowy - chyba, że kiedyś wszystko pójdzie przez sąd, to to co kupi dla Hani to będzie jej ubierał Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: jestem zła 16.01.05, 09:48 Nie było mnie tylko parę dni, a tu tyle się działo!!!! Całuski dla poparzonej rączki, pewnie boli moja siostra jak była mała chwyciła za żelazko, też nie był za fajnie. Między mężem już lepiej, ale trzeba im mówić i wbijać do głowy Mam nowe zdjęcia Oliwki, wczorajsze i przedwczorajsze. Normalnie słów mi już brakuje do małej, co ona wyprawia share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeEMWjRk4cNn8g&open=1&x=1&sm=1&sl=0 Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: już niedziela 16.01.05, 10:01 Czesc dziewczyny staram się was na bieżąco czytać, tyle produkujecie, nie mam czasem siły pisać - a neta mam tylko w pracy i w Warszawie - a utaj akurat jestem. Jolu faktycznie możesz być zła, ale wydaje mi się, ze gorączka tak szybko nie wychodzi - może zaraziła się od ciebie? może twojemu Krzysiowi trzeba dać trochę czasu - nauczyć go pewnych rzeczy - faceci czasami to trochę gorzej niż małe dzieci. Powodzenia. Gochagocha fajnie, ze twoja Agatka już się przyzwyczajiła do opiekunki. Trzymam kciuki za małą Kalinkę - mojej koleżanki mały też leżał z podobnymi objawami - dostał antybiotyk i po 2 tygodniach był w domku. Trzymam kciuki. Moja Karolinka dalej szaleje po domu - ale nie czworakując tylko podciągając się na tyłku z jedną nóżką przykurczoną - ciągle chodzi na rehabilitację. Troche się uspokoiłam, podobno ja też tak podobnie czworakowałam - może to w genach? Wczoraj byłismy na usg główki i okazało się, że wszystko ok, nie ma czym się martwić - a więc te zaburzenia ruchowe to nie z tego tytułu, po prostu potrzeba trochę czasu. Karolinka chyba nadrabia mówieniem - buzia się jej nie zamyka mama,tata baba,babu,be da i jescze dużo niezrozumiałych słów, ciągle się śmieje i wszystcy mówią, ze dawno nie widzieli tak podobnego dzieciaka. Karolinka zasypia sama, nakarmię ją i kładę do łóżeczka i śpi - w nocy dalej się budzi ok. dwa razy i chce cyca - no i dostaje go, bo nie odpuści. Za tydzień wybieram się do alergologa - może bedą jakieś testy. Będąc w CZD zapytałam Panią w poradni metabolicznej o to ciemiączko i potwierdziła to co mówiły inne dziewczyny - ma czas na zarośnięcie do 18 m-ca życia - jak się zarasta za szybko należy kontrolować wzrost obwodu główki. MojaKarola dalej bez wit D3. Idę bo mała płacze Karina Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka23 Re: już niedziela 16.01.05, 11:48 czesc wszystkim dziękujemy za trzymanie kciuczków za rączkę gabi i ... hurra rączka pięknie się goi,gabi chyba o niczym nie pamięta bo tłucze tą rączką o zabawki i ani się skrzywi!ach i donoszę ze u lekarza nie bylismy bo wykorzystałam pielęgniarkę srodowiskową, która przychodzi na dół do dzidziusia znajomej, i poradziła smarowanie maścią (vita-merfen, alantanem lub potem sudocremem-tu bylam w szoku!),poparzenie bylo na szczescie tylko powierzchniowe! ale bąbliska to takie ze hej!na szczęście juz zeszły!a ile my się namęczylismy zeby to zakleić!tatus musiał tez byc obklejony zeby gabi zaakceptowała swoją bubę! a ja z a radą prababci która ma w tej sferze duze doświadczenie smaruję maścią propolisową-cud! ale dziś noc fatalna!tez chcemy nauczys gabisię samodzielnego zasypiania ale ile to trzeba miec samozaparcia i wytrwałości i w moim przypadku chyba głuchym na lamenty i krzyki!więc nadal bujamy w wózku wrr!jak to zmienić? magdawe- trzymamy kciuki za maleństwo przyjaciółki(synek mojej znajomej 1msc lezy na zapalenie opon mózgowych i zapalenie płuc)bidulki malutkie! yasmin-u nas ubieranie tez konczy się koncertami i wierzganiem ale znalazłam sposób który czasami się sprawdza, sadzam gabi przed lustrem i wtedy zajmuje się swoim lustrzanym odbiciem jola(jollyg) duzo zdrowia dla ciebie i haneczki majjolla- oby to się nigdy więcej nie powtórzyło!!!!!! aagnieszka12-oliwka to super śliczny łobuziak.a jak ładnie stoi! gosiaa_p- na roczek moze rowerek albo samochodzik(troche na wyrost) oj i musze konczyc bo gabi mnie woła "mamm he"! spokojnej niedzielki! ania i gabi Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Dla mnie WAŻNE:) 16.01.05, 11:06 Drogie emamy Czy możecie napisać w jakimś krótkim schemacie w jakich godzinach, jak i w jakich ilościach (co podajecie) karmicie swoje dzieciaczki? pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: Dla mnie WAŻNE:) 16.01.05, 11:38 Menu niejadka: 8 - pobudka - cyc (2 minuty) 11 - kaszka ryżowa Nestle - 120 ml góra wmuszane na siłę łyżeczką 14 - zupka (ledwo co 140 ml - wmuszane na siłę, czasami na 2 raty, reszta o 17) 17 - jabłko z bananem lub jabłko z gruszką (z pięć łyżeczek) )) + trochę Bakusia lub Danonka 19 - cycuś 21 - cycuś na spanie W nocy pobudki mniej więcej: o północy, o 3 i o 6 - cycuś. Co do butelki, to dla mojej nie ma znaczenia, kto jej daje, czy ja czy ktoś inny, jej to po prostu nie smakuje i tyle! Co więcej, powiem Wam w tajemnicy, że wcale jej się nie dziwię, bo próbowałam,, ohydztwo straszne! Joluś! Trzymaj się i nie daj się zmanewrować. To Ty jesteś na co dzień z Hanią i to Ty wiesz, w co ją w jaki dzień ubierasz! A Krzysiek skąd może takie rzeczy wiedzieć widując dziecko raz na miesiąc????? Dla przykładu mój mąż chodzi z dzieckiem raz w tygodniu na spacer i też nigdy nie wie, jak dziecko ubrać, zawsze mnie pyta i muszę mu wszystko przygotować. Co do mężów idealnych, to zazdroszczę tych, którzy biorą dziecko w weekend i idą się z nim bawić, żeby żonka wyspać się mogła. W zeszłym tygodniu to ja się bawiłam z Martusią, żeby mąż się mógł wyspać, a gdy w tym ja się chciałam wyspać, to było nie. Więc nie! W takim razie w naszej rodzinie nikt się wysypiał nie będzie. ))) Agnieszka12! Oliwka rewelacja, jak się wspina po swoim stoliku, żeby sięgnąć po coś na dużym stole! Agatko! (cloud-ac) Szczep bezzębnych - niezłe określenie! Ale myślę, że my już niedługo się z niego wypiszemy, bo w piątek Babcia wypukała łyżeczką ząbek. Nie widać go ale słychać. Nie mam w tym temacie żadnego doświadczenia, więc podpowiedzcie mi, ile trwa od stukania do ukazania się ząbka? Pozdrówka dla wszystkich. P.S. Zobaczcie, jakie fajne zdjęcie dodałam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: Dla mnie WAŻNE:) 16.01.05, 11:49 U nas teraz jest nawet dużo różnych rzeczy przez cały dzień Rano przed 6 mleko 200ml (bebilon 2) Po 9 kaszka mleczno- ryżowa 4 łyżki+ jakieś owoce, jabko, banan... po godzinie, półtorej danonek, herbatka 100ml lub soczek Obiadek zależy kiedy jest spańko, koło 13 (przed) lub 15, 16(po) pół słoiczka 190ml gerbera, zadziej bobovity. Najczęściej danie. Po obiadku troszkę herbatki Mleko 200ml po obiedzie o 13 lub 15, przed spaniem. Koło 16, 17 jakiś deserek lub owoce, małe kanapeczki z serkiem żółtym, białym, szyneczką, O 18 kaszka mleczno-ryżowa jak rano Kąpiel po 20, czasem nawet koło 21 i meczko 250ml + 3 miarki z meka kaszki kukurydzianej. Wszystko zależy od tego kiedy Oliwka idzie spać, kiedy wychodzimy na spacer i na którą godzine tatuś poszedł do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac WAŻNE:) dla majjolli 16.01.05, 12:13 Ponieważ mam chwilkę to pozwoliłam sobie poszukać już takich wątków na tej części i tu masz linki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19227347 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19251291 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19259452 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19133488 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19139019 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19033071&wv.x=1&a=19201088 Prawa autorskie jak w linkach A u mnie rozkwit choróbska, tzn. Sara ma apogeum (kaszel okropny), Zuzka zaczyna pokasływać i chyba ją katar bierze, ja zasmarkana i zapłakana, po prostu cud. A jutro do pracy Słyszałyście o metodzie na katar - natrzeć czosnkiem stopy na noc i zawinąć? Bo mnie wczoraj tym sposobem mój mąż uraczył... Ale nie spróbowałam. No i wyjce mnie wzywają Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 13:07 Cześć Dziewczyny! Jola, masz prawo być zła. Uważam, że powinnaś bardziej ufać swojej intuicji niż Krzyśkowi, ponieważ jak widać wiesz jednak lepiej co jest dla Hani dobre. Nie przejmuj się jego słowami, że się "wymądrzasz", tylko staraj się mu na spokojnie wytłumaszyć sytuację, a jeżeli to nie pomaga lub nie dociera, to po prostu twardo postaw na swoim. Padłu już tutaj stwierdzenie, że mężczyźni bardziej szanują kobiety, które wiedzą czego chcą, a Ty przecież chcesz tylko najlepiej dla Hani. Karina, oglądałam kiedyś program o raczkowaniu dzieci i mówili tam o różnych sposobach raczkowania. Niektóre dzieci raczkują "normalnie", niektóre suwają jedną nogą. Dobrze, że sprawdziłaś to u lekarza i potwierdziło się, że nie musisz się przejmować. Harmonogram Olusi: 8-8.30 butla - 150-180ml NAN2 10 - soczek (BoboFruit bez cukru) ok 100ml rozcieńczony na pół z wodą 12 - zupka ugotowana przez Nianę 13-14 - znowu soczek j.w. 14.30 - kleik ryżowy z jabłuszkami, lub jogurt naturalny z bananem 17-18 - kleik ryżowy z jabłuszkami, lub jogurt naturalny z bananem 20-21 - butla 180ml NAN2 pomiędzy posiłkami surowe jabłuszko, marchewka lub ciemna bułka albo chlebek ryżowy Aga, trzymam kciuki, żeby Sara szybciutko wyzdrowiała i nie pozarażała reszty. O metodzie czosnek na stópki nie słyszałam i powiem, że trochę to dla mnie dziwne, ale wiem że domowe sposoby są różne. Pozdrowionka i miłej niedzieli Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 14:51 szybko harmonogram.. 8.00 kaszka ryżowa z łyżeczki około 210 ml 10.00 cyc przed spacerkiem 13.30 obiadek-zupka robiona przeze mnie ok 150 ml 14.30-15.00 cyc i spanko (30min) 16.30-17.00 (po spanku z godzinkę) danonek-ostatnio dwa naraz, banan , pół jabłka..co tam zje.. 19.30-20.00 kaszka z łyżeczki 210 lub więcej cyc na spanko w między czasie chrupki kukurydziane siostra już pojechała i mi straaaaaasznie smutno.. takie straszne rzczy zdarzają się najukochańszym osobom.. i nie wiemy jak pomóc. ja nie wiem.i źle mi z tym bo tak bardzo bym chciała. i żeby nie zranić..ach.. ( Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Jedzonko 16.01.05, 17:45 U nas ostatnio to wyglada tak: 6.00 cycus 9.30 mleko Bebilon 2 180 ml 10.00 - spanko 11.30 - kaszka owocowa BoboVita + 1/2 sloiczka owocow ze sloiczka 12.00 - spacerek 14.30 - obiadek - sloiczek albo 2 15.00 - spanko 16.30 - deserek (ostatni hicior to Owocowy Sad Nestle) k. 18.00 - soczek 19.30 - butla nocna - 180 ml bebilon2 20.00 - spanie w nocy, niestety, jeszcze jedna butelka 150 ml kolo. 1.00 - to staram sie wyeliminowac. Agnieszka - Oliwka swietna! Niesamowity reportaz ze wspinaczki przez stolik! Ale zadrzalam, jak zobaczylam, jak stoi przy stole na swoim stoliczku. Uwazaj na Nia bardzo, bo widac, ze nie ma dla Niej przeszkod! Jolka!!! No kto by sluchal chlopa w takich kwestiach!! Nie daj sie wiecej przekonac. Zycze dla Hani duuuuuuuuuuzo zdrowka!!!! A co dla chlopczyka na roczek??????? Poszalalam i kupilam juz dwie swietne bluzy na Allegro, ale to bardziej dla mamy, a co dla Natanka? Dzieki za fluidy dla Kalinki. Jej Mama wyszla juz dzisiaj ze szpitala i jest z Malutka, ale nie wiem jaki jest Jej stan. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Po weekendzie... 16.01.05, 18:37 Hej! I kończy się weekend, jak to jest że zawsze zleci tak szybko? Dziś u nas piękna pogoda, i byliśmy z Haneczką na dłuugim spacerku, a w Kościele zrobiliśmy jej kilka fotek przy stajence. Dziś były chrzty - rety, ale maluszki) Hanka po prostu jest przesłodka, szaleje bawi się, "przytul mamusię")) - słodko się przytulai daje buzi)Boże, jak ja ją kocham!!!!!!!!!!! Dziewczyny, nie dziwne to,że dwa ząbki dolne wyszły w październiku, i odtąd nic? kali-jj - nie wiem jaki siostra ma problem, ale ważne, że jesteś, kochasz ją i ona wie,że moze na Ciebie liczyć, tak myślę... sikorka - dobrze, że z rączką ok, buziaki dla Gabi baszaj - mąż wyzdrowiał? a Kubuś - rzeczywiście zachorował?Zdrówka obydwu panom Hania ubieranie kombinezonu znosi dzielnie, ale za to przewijanie zupełnie jej nie w smak - ale znalazłam sposób, daje jej krem do zabawy - taki którego nie odkręci - i co jakiś czas inne pudełeczko, jak na razie to działa. magdawe - Kalince zdrówka, a jej mamie siły, trzymamy kciuki! jollyg, ach ten Krzysiek...zdrówka dla Hani, trzymaj się majjolla - schemat jedzeniowy Hani pisałam o tym parę dni temu - w linku od cloud-acstaram się w miarę mozliwości trzynać tego "rozkładu jazdy" cloud-ac - zdrówka dla Twoich dziewczynek, oby szybciutko przeszło, a o czosnku to nie słyszałam, tylko w syropku, ale stopy? kj74 - nareszcie jesteśgratuluję nowego ząbka Inguli! no i mnie też dopadło! Dziś pierwsza @@@ po porodzie, poprzednia przed ciążą, kiedy to było... Trzymajcie się mamuśki, bo Hanulek się budzi, lecę... Pozdrawiam Olga i Haneczka - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg grafik na szybko 16.01.05, 20:58 6:15 cycus max 5 min 7/8 cycus max 5 min 10 cycus j.w. lub soczek ok 20 ml 11 soczku j.w. 12 cycus ok 5 min i spi lub jak sie wybudza soczek do 40 ml 13 soczek 40 ml ok 14 obiadek 70-140 g to max i soczek 40-60 ml czasem cycus ok 5 min ok 15 cycus j.w. lub soczek 40-60 ml czasem pospi, jak sie wybudza, to soczek 17 soczek 40-60 ml i banan lub jablko lub czasem tylko pół owocka po owocku soczek i tak do kapieli czyli do 19:30 ciagnie soczek po trochu 175 ml 19:30 kapiel zaraz po cycus (ile chce max 20 min)... jak spi, to ok, jak nie to zabawy pozniej znow cycus (drugi) i w nocy wypija ok 2 soczki, procz tego ze 4- 5 razy cycus - 22, 24, (w tej przerwie soczek jak sie obudzi), 4, 6:30 j.w.) Mialo byc na szybko, a wyszedl elaborat hahaha Dzieki za zyczenia zdrowka dla Hani, ja sie trzymam i tez Wam dziekuje baaardzo Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: grafik na szybko 16.01.05, 21:21 Jola, to twoje biedne dziecko!!!!! Cały dzień i noc na soczkach!!!! Przepraszam, ale jak to zobaczyłam to aż mnie zatkało Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: grafik na szybko 16.01.05, 22:03 Witam, ja podobnie jak Jola wpisze grafik jedzonka Zuzi na szybkiego. Przeczytałam wszystkie posty, jutro odpiszę. Grafik jedzeniowy Zuzi: (wszystko około i jak wiadomo nie zawsze się udaje wg grafika - czasami jest mleczka więcej) 7:30 - pobudka 8:00 - 120 ml kaszki mleczno ryżowej hippa - teraz owoce leśne 10:00/10:30 - 120/150 ml mleka Bebilon 2 12:00/13:00 - obiadzik 190 ml słoiczka - gerber lub bobovita 14/15 - mleko 120/150 ml bebilon 2 16/17 - deserek najczęściej misiowy sad - jabłko-banan lub kaszka owocowa Hippa z słoiczka - oczywiście cała porcja zjadana 19 - wieczorne mleczko na spanie 180 ml (bebilon 2) 22 - 120-150 ml mleka bebilon 2 Co do zabawek to Zuzia też bardzo lubi slimaka z fisher price (pampkowego), oprócz tego kubeczki "kubek w kubek", wszelkie książeczki no i oczywiście wszystkie rzeczy nie związane z zabawkami jak pilot do telewizora, komórka itp itd dużo by tego wyliczać. Oki kończę, zdrówka dla wszystkich i miłych snów Ania Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: grafik na szybko 16.01.05, 22:10 no i zapomniałam do grafiku wpisać herabtkę - około 150 ml na dzień. Soczków Zuzia nie pije, jakoś nie lubi. ....hmmmm... faktycznie u Hani Joli za dużo tych soczków - chyba 100 ml na dzień soczku by starczyło w zupełności. Może zamiast soczku herbatkę lepiej podawać jak się dziewczynie chce pić? pozdrowionka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac na szybko ;) 16.01.05, 22:59 Ja też na szybko Kasiu (kj ) - ja chcę film A co do picia - to jak u Jolki tak grzeją w akademiku to ja się nie dziwię, że ona tak pije. Suche powietrze, ot co Ja sama piję jak bąk, choć mogę sobie regulować temperaturę A co do tego, że to sok, a nie np. herbata - jak nie lubi to jak dać? Dziś wyciągnęłam chodzik. Zuzka wyła jak ją wsadziłam. Wyciągnęłam więc. Za chwilę były wszystkie lalki w nim, miśki, itd. A potem....... hahaha Sara siedziała i jeździła (kolanami) po domu. Cud, że wytrzymał takie obciążenie. Dziękuję za dobre myśli i miriady fluidów dla Sary, bo chyba jest ciut lepiej, ale jutro rano idę z nią i Zuzką do lekarza. Zmykam, bo rano nie wstanę (Zazul to co godzinę, półtorej się budzi w nocy - maraton czy co?). Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: na szybko ;) 16.01.05, 23:10 kasiu-filmiki kcem hihihihi gdzie jestescie? ide spac!!! ech.. nie wiem co zrobić!!!! tak mi przykro, tak się boję o nią ((( Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac mega szybko ;) 16.01.05, 23:20 Basiu - niech Kuba szybko rozprawi się z chorobą i nie je więcej tego paskudztwa! Dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 17:42 Witajcie!!!! A my już w domku Jeszcze nic nie czytałam, chciałam się tylko zameldować. Inguni na wyjeźdie wyszedł ząbek. W sumie jest 4 Ale już okropnie nimi zgrzyta, brrr... Dziecko na wsi było w swoim żywiole. Najbardiej było mi żal kotów, bo goniła je po całym domu. Wydaje mi się, że wśród ludzi strasznie się rozwinęła. Tu to siedzimy same, bidulka często musi sama się bawić. A tam "gadała" jak nakręcona, piszczała, śmiała się, raczkowała jak rakieta, wstawała, chodziła przy meblach. Dziś ją przyłapałąm jak prawie sama chodzi, tzn. pchała chodzik i szła sobie. Udało mi się trochę nagrać, jak ktoś ma ochotę to mogę posłać. Zabieram się za czytanie........ Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 20:46 Cześć! Ola2004- Kuba niestety chory- zapalenie gardła (( - dostał antybiotyk, syropek (bo kaszelek też jest) i katarek....we wtorek do kontroli... Ja niestety nie mogę przesadzać z L4 więc moja mama będzie musiała sobie poradzić...na szczęście mały ma apetyt i humorek też (jak go akurat kaszelek nie męczy i nie leci z noska). Mężowi - winowajcy jest już lepiej, mnie też coś próbowało złapać ale nie złapało..uffff... Ola- współczuję @@@- ja nadal nie mam )))) Kj74- gratulacje zębolka dla Ingi!!! Fajnie, że nowe otoczenie tak na małą korzystnie wpłynęło! Nasze dzieciaczki chyba potrzebują nowych wrażeń! Jolka- to Ty znasz Hanię najlepiej, więc się nie daj namawiać Krzyśkowi, choć to pewnie czasami trudno być twardą...może zostaw go kiedyś z małą jak jest chora na parę godzin- niech zobaczy jak to jest... Kuba je tak (je już od wczoraj całkiem normalnie- koniec porotawirusowej diety): wszystkie godziny to tak "około" w nocy 1 x cycuś, 6.00 - cycuś, 9.00- Bebiko sojowe 2R 13.00- zupka - babcina (do 240ml)lub słoiczek (190g) - zapite soczkiem, 16.00- cycuś, 18.00- kaszka (ostatnio)kukurydziano-ryżowa Bifidus Nestle z pół słoiczka deserku owocowego, 20.30- Bebiko sojowe 2R, pomiędzy spija soczek (na dzień wypija pół butelki, bo rozcieńczam wodą), czasem trochę bananka i ze 4 chrupki kukurydziane. Czym się teraz najchętniej bawią Wasze maluchy? Do Kuby jakiś czas temu dotarł ślimak Fisher Price za kody z pampków- i bardzo chętnie się nim bawi, poza tym wszystkim co wyciągnie z szafek i szuflad . Aha, tez jest cyrk z przewijaniem- Kuba robi fik i chce uciekać raczkując, czasami niestety z "okupkaną" pupką. Sposób na utrzymanie w ryzach- dać na wstępie jednego pampersa (że niby do kontroli jakości . Uciekam, bo tata skończył kąpać synka! Pa!!! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 21:49 Dziewczyny Dziękuję Wam bardzo, czyli u nas jest podobnie, tylko że ostatnio Maja z wszystkożernej stała się niejadkiem przez wychodzące zęby ok 6 cycuś 9 kaszka mleczna 12 zupka 15 zupka 18 deserek owocowy 21 cycuś +cycuś od 2 razy wzwyż w nocy Zaraz czytam resztę postów trzymajcie się ola Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 16.01.05, 23:37 Ja tylko na chwilkę, bo tyle było tego czytania, że już nie mam siły ZDRÓWKA!!! Dla Martynki od Anety, Hani i Jolki, Matikowi od Gosi_p, Maksiowi od inooshki i wszystkim którrzy go potrzebują!!!!! Agnieszka12 – my mamy tą gwiazdkę z Ikei (jestem z niej zadowolona .), ten nowy kwiatek jest cudowny, taki dziewczęcy. Kali- sonda, ja często wychodzę na zakupy, do fryzjera, do koleżanki, na angielski, ale z małą najczęściej zostaję mama moja, Magdawe – do tego kombinezonu dostałam jeszcze tą zieloną czapkę, którą widać na zdjęciach, szalik i rękawiczki ) Nicole – cieszę się, że zdjęcia się podobały Jolka podziwiam i gratulacje upragnionego ząbka. Ten pierwszy jest zawsze taki wyczekany... Edytka7 – gratulacje raczkowania dla Bartusia Głupia kazia – jak miło, że nas znalazłaś (może pamiętasz mnie z „w oczekiwaniu”?) natalia kosakowska napisz co z tym pedofilem? Jak na niego trafiłaś? sikorka – oj bidulka z córci, jak rączka? Niech się goi!!! Magdawe my również wysyłam wszystkie najmocniejsze fluidy do maleńkiej Kalinki i jej rodziców. Dziś chciałam już uśpić Ingę bez cycusia i zakończyć (.) (.), ale nie wyszło. Ona po 1. nie chce wcale mleka z butli (ale kaszkę łyżeczką zjada) a po drugie okropnie płakała. Sorki, ale nie wiem co jeszcze chciałam napisać, za dużo było tych postó (prawie 200) i już mam mętlik w głowie. A na jakim w końcu czacie się spotykamy? Na tym z WP czy snajperze? Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 09:12 Witam! Wszystkim chorym dzieciom dużo zdrówka.Mój Zuzik też lekko przeziębiony, ale tylko mały kaszelek (za bardzo sie wyletniłysmy na spacerku ostatnio-a tu ochłodzenie przyszło).Jeśli chodzi o nasz grafik: 7-8 mleko Nan2 11- kaszka bądz sinlac 13- obiadek duży słoik 16-mleko Nan2 18:30- małe conieco typu deser/ biszkopciki/chlebek/danonek 20-kaszka na dobranoc W nocy oczywiście zero jedzenia i zero picia- mówię wam jaka wygoda (no ale troche to trwało zanim Zuzanka zrozumiała ze noc do spania słuzy Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 09:13 Kochane pędzę donieść że 14.01.05 w piątek wieczorem moja córcia zaczeła chodzić (5 kroczków) -sama- przez weakend poćwiczyła i umie już przejść około 2 metrów- sama całkowicie i bez asekuracji- od łóżka do stołu.Ależ jestem szczęśliwa :o))))) Acha i ślini się znowu niemiłosiernie i nie chce jeść mleka modyf. Buziaki Później do Was jeszcze zajżę. Maria i Maryś (07.01.04r.) Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 09:23 Witam!! Gratulacje dla Marysi !! U nas 2 noc bez karmienia piersia, Albert bardzo spokojny. Pierwszej nocy wypil butle herbatki i 2x200 ml mleczka. Rano nie chcial jesc sniadania. Dzis w nocy juz tylko byla herbatka i nad ranem ok 5:30 wypil polowe swojego mleczka ) Tak wiec chyba jestesmy na dobrej drodze niejedzenia w nocy ) Mi w nocy w jednej piersi zebral sie pokarm (??) odciagnelam troche i mam nadzieje, ze juz nie bedzie tak bolec. Jestem bardzo szczesliwa, ze bez stresu skonczylismy cyckowanie. Troche mi zal, troche smutno.. Ale Albercik zaczal sie bardziej do mnie tulic i to jest takie mile ) Albert je ogromne ilosci jedzenia, praktycznie je przez caly dzien non stop, dlatego nie wiem co to znaczy dziecko-niejadek. Gosia i Albert (03.03.2004) Maly policjant Albercik Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 09:49 Ja również przyłączam sie do gratulacji dla Marii u nas Oliwka cały czas sama próbuje, narazie na trzech kroczkach się kończy ale stanie za to już super. Idzie górna dwójka Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 09:55 I bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa odnośnie Oliwci Buziaczki dla wszystkich mamusiów share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeEMWjRk4cNn8g&open=1&x=1&sm=1&sl=0 Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 10:07 Hejka! Na początek dużo zdróweczka dla wszystkich dzieci-chorowitków: Kubusia od Baszaj,Zuzi od Aani79, córeczki Jollyg i innych.Mam nadzieję, że uporają się z tymi brzydkimi zarazkami. Nareszcie jest trochę zimniej i może te wirusy nam wymrozi i nasze maleństwa przestaną chorować. MoJ Maksik czuję się już lepiej, ale przez te lekarstwa stracił prawie całkowicie apetyt i bardzo mało je. Buziaczek mu tak wybladł i zmizerniał, że aż go szkoda... Mstrus1- pierwsze kroczki dzieciaczka to wielkie wydarzenie w rodzinie, a dla Marysi moment przełomowy. Wielkie gratulacje! Brawo! Maksiu wcale jeszcze nie jest zaineresowany chodzeniem. On raczkuje na powaznie od szóstego miesiąca życia, więc uznał chyba, że opanował już metody przemieszczania się i na razie więcej nie chce. Tam gdzie chce dośjć dojdzie, gdzie wleżć chce wlezie, kota po całym mieszkaniu gania- widocznie mu to wystarcza. Tak wogóle to on indywidualista jest i wszystko w swoim tempie robi. Nie ma siły, by ktoś zmusił go do pokazania kosi-kosi, pa, pa czy innych rzeczy. Mozna przez dwa , trzy tygodnie pokazywć, gdzie misio ma oczko, a i tak Maksiu ma to w wielkim poważaniu. Ze zdumieniem czytam, że Wasze dzieci potrafia to, czy tamto... Jedyne co robi mój synek, to trzęsie pupcią, gdy tylko muzykę usłyszy.Sama nie wiem, martwić się już, czy spokojnie czekać? Pozdrawiam serdecznie w ten słoneczny dzionek. Inka i Maksio(14.o3) Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 10:36 Olcia dziś spała do 9.30 SZOK. Maja mojej koleżanki synek już miesiąc ma suchnięte dziąsełka a ząbka nie widać Gosiu na roczek moze fajną sukienusię lub lalkę. Inga ja tez jak przechodziłam na butlę miałam problem z odstawieniem, bo mała płakała i patrzyła na mnie błagalnym wzrokiem. Ale mąż mnie podtrzymywał na duchu i jakoś dałam radę ,ale trwało to 2 tyg. Olu mojej Olci 2 górne jedynki wyszły we wrześniu i do tej pory cisza z nastepnymi. Aż się boje że jak ruszą to wszystkie na raz. Marysiu gratuluje pierwszego kroku maleństwa. Wszystkim chorującym duuuużo zdrówka. Kali chyba coś Cię bardzo męczy- jakas sprawa rodzinna, bo z postów widać, że bardzo przeżywasz. Na pewno wszystko się ułoży- tak myślę, choć nie znam problemu, ale dobrze Ci życzę(a raczej tej osobie). Mój harmonogram karmienia bardzo podobny do większości. 9.00 - 180ml kaszki mleczno ryżowej 12.00 - obiadek pół szklanki więc ok. 120ml 15.00 -120ml kaszki mleczno ryżowej 17.00 - deserek 20.00 - 180 ml mleka z kleikiem I mam mały problem bo Olcia w nocy coraz wcześniej domaga się jedzenia. Kiedyś jadła nad ranem ok. 5.00 a ostatnio ok.3.00. A dzisiaj głodna była już o 1.30 herbatką jej nie przekonam bo za 5min. przebudza sie znowu. Wieczorem próbowałam jej dać więcej to też nie zje. Może spróbuję dziś ugotować jej kaszy manny, może bardziej treściwa? Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 infekcja, potwierdzenie karmienia i test 17.01.05, 10:50 Czesc, Pozdrawiam wszystkie chore dzici U nas dzis choroba - infekcja wirusowa, maly kaszle, kicha i ma katar. Na szczescie nawet humor mu sie nie popsul, tylko bardziej pzrewrazliwionej Mamusce Pani dr radzi chodizc na spacery, temp ok 37,5 - jak sadzicie? Warto wietrzyc? Infekcja moze trwac ok 5 dni. Chcialabym pracujac korzystac z przerw dla karmiacacyh - od kogo musze miec zaswiadczenie o laktacji - gina, pediatry? I jak dlugo jest wazne? Wiem, ze prawo do przerwy mam bez limitu czasowego - jak dlugo karmie tak mam - ale jak dlugo wazne jest zaswiadczenie? Czy musi miec date wystawienia? Wdze, ze piszecie o krmaieniu : tez sie dolacze z prosba o komentartz Mój harmonogram karmienia: 9:00-10:00 - pierś 11:00-12:00 - 2100ml kaszki mleczno ryżowej, lub pszennej na mleku bewbilon pepti w formie plynnej 15:00-16:00 - obiadek ok. 190 gr czasem 3/4 18.00 - deserek, jesli sie uda dać owoce 21.00 - 2100ml kaszki mleczno ryżowej, lub pszennej na mleku bewbilon pepti w formie plynnej Czasem pierś wieczorem i też nocą (raz w nocy ale rożnie ok 3,4,5 czy 6) Moj problem to kiepskie pragnienie - mały nie chce pić, z trudem pije soczki, najchetniej z kopru wloskiego Hippa, ale cyz nie pzredawkuje mu tego? Wiem, ze sa po nim wieksze gazy. Jak naklaniac go do czestszego picia, skoro tka rzadko juz karmie? (ok 3x na dobe?) Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Do Reni glownie, ale nie tylko 17.01.05, 11:01 Reniu, zaswiadczenie wystawia Ci pediatra i jest wazne 3 miesiace. U mnie w firmie wysyla sie pismo do szefa kadr z prosba o skrocenie czasu pracu i zalacza sie zaswiadczenie. Nie upomnieli sie o nowe po 3 miesiacach, chociaz ja na wszelki wypadek wzielam od lekarza. Co do picia - probuj co chwile po troszku, moze inne herbatki, ja daje Hippa uspokajajaca i jablkowo - melisowa i ulatwiajaca trawienie. Idealnie, gdyby dziecko chcialo pic wode, ale moje nie chce, choc uparcie jej ja dajemy - przed kazdym posilkiem kilka lyczkow chociaz (to na regulacje kupki). Soczki probuj rozne, moze sie na cos zalapie. A moze jeszcze go zainteresuje kubek niekapek ??? Dzieki za polecenie ksiazki (polecilam tez juz wszystkim kolezankom). Wprowadzam w zycie i mam sukcesy!!!! Dopiero jeden weekend, a juz wszystko zaczyna wygladac lepiej. Regularne godziny spania i posilkow w dzien, a w nocy oduczamy sie jedzenia i picia, a przez to lepiej spi. Ufffffff, oby tak dalej ) Zdrowka dla Piotrusia!!!! Gratulacje dla Marysi chodzenia!!!! (a ja myslalam, ze to Oliwka pierwsza bedzie chodzic :-0 Kali-jj strasznie sie czyms gryziesz. Glowa do gory, jakby co, to mozesz sie wygadac (jesli to pomoze) Cos jeszcze chcialam, ale......zapomnialam Musze popracowac. Nara! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Inki i nie tlyko: smiale wyznania lazienkowe 19.01.05, 00:00 Inka, ty sie nic nie martw - moj tez zaczal jako jeden z pierwszych raczkowac, wiec po co ma chodizc? Teraz raczkuje, a jak jzu dojdzie gzdie chce to wstaje: nawet pzry sedesie! Ja sie juz pzryzwyczailam, ze musze miec otwarte drzwi do lazienki, ze maly jest ze mna jak z niej korzystam, nawet ze chce mi usiasc na kolanach, ale ze chce ZAJRZEC do sedasu to jzu niewykonalne! Czasem sama siebie podziwiam - skad ja mam tyle cierpliwosci? Jak dobzre, ze jutro wychodze na troszke!!!! Renik inooshka napisała: > Hejka! > Na początek dużo zdróweczka dla wszystkich dzieci-chorowitków: Kubusia od > Baszaj,Zuzi od Aani79, córeczki Jollyg i innych.Mam nadzieję, że uporają się z > tymi brzydkimi zarazkami. Nareszcie jest trochę zimniej i może te wirusy nam > wymrozi i nasze maleństwa przestaną chorować. > MoJ Maksik czuję się już lepiej, ale przez te lekarstwa stracił prawie > całkowicie apetyt i bardzo mało je. Buziaczek mu tak wybladł i zmizerniał, że > aż go szkoda... > > Mstrus1- pierwsze kroczki dzieciaczka to wielkie wydarzenie w rodzinie, a dla > Marysi moment przełomowy. Wielkie gratulacje! Brawo! > > Maksiu wcale jeszcze nie jest zaineresowany chodzeniem. On raczkuje na powaznie > > od szóstego miesiąca życia, więc uznał chyba, że opanował już metody > przemieszczania się i na razie więcej nie chce. Tam gdzie chce dośjć dojdzie, > gdzie wleżć chce wlezie, kota po całym mieszkaniu gania- widocznie mu to > wystarcza. > Tak wogóle to on indywidualista jest i wszystko w swoim tempie robi. Nie ma > siły, by ktoś zmusił go do pokazania kosi-kosi, pa, pa czy innych rzeczy. Mozna > > przez dwa , trzy tygodnie pokazywć, gdzie misio ma oczko, a i tak Maksiu ma to > w wielkim poważaniu. Ze zdumieniem czytam, że Wasze dzieci potrafia to, czy > tamto... Jedyne co robi mój synek, to trzęsie pupcią, gdy tylko muzykę > usłyszy.Sama nie wiem, martwić się już, czy spokojnie czekać? > Pozdrawiam serdecznie w ten słoneczny dzionek. > Inka i Maksio(14.o3) Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj jush środa 19.01.05, 10:19 witam. chyba dziś zimniej niż wczoraj...brrrrrrrr nie wiem co z moim gardłem.. boli dwa dni, przestaje i znów boli dwa dni.boli mnie tez pod prawą pachą,gardło też z prawej strony (czy to węzły chłonne??) życzę wszystkim miłej środy. cos sie zakręciłam i nie pamiętam co chciałam napisać...tak to jush ze mną jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 13:23 Cześć diewczyny!! Są już nowe zdjęcia Michałka na zobaczcie . Trochę nie wyrażne , ale zawsze . Postaram się dołączyc jeszcze więcej . Nie robiłam notatek i zapomniałam kto o co pytał . Tyle ile zapamiętałam to odpisuję . Posiłki Michałka : ok.7 cyc 9.30 kaszka 13.00 zupa 16.00 kaszka 18.00 deserek 19.30 kaszka na dobranoc ok.5 cyc Gratulacje dla wszystkich chodzących dzieci !!! Duuuuuuużo zdrówka dla wszystkich chorych . Jak ja wam zazdroszczę , że wasze dzieci zaczynaja juz chodzic . Mój Michałek jak na razie nie ma zamiaru . Jak postawię go np. przy łóżku to stoi i się chwieje jak pijany . O samodzielnym chodzeniu możemy na razie zapomnieć bo nie potrafi sam ustać . Raczkować też nie potrafi , tylko trzymany za rączki chciałby cały czas chodzic . Czy doczekam się że będzie sam chodził??? Pozdrawiam Edyta i Michałek Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_oliwki Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 16:40 Witam!!! Dużo zdrówka dla chorych dzieciaczkaów i ich rodziców. Oliwka dziś rano miała temperature 37,5 stopnia cały czas robi luźne kupki całe szczęście ze jej się jeszcze pupka nie odparzyła od tej kupki. Oliwia zrobiła mi wielki prezent na urodziny. Jeszcze kilka dni temu tylko stała cały czas stała, a wczoraj a raczej przedwczoraj zrobiła do mnie trzy kroczki. Dziś idzie jej już dużo lepiej idzie sama 8-10 kroczków. Za kilka dni bedzie biegać jak szalona:- D. Ząbki jeszcze nie wyszły. Aga śliczne zdjęcia Oliwki a szczególnie z tym szczurkiem my też mamy szczurzyczkę tylko jest szaro biała i Oliwia też ją za ogonek ciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 20:01 Poczytałam w biegu tj pomiedzy sciganiem Matiego w dojściach do sprzętu ) mistrzostwo świata w tym osiągnął, w wziązku z tym notatki są tylko w sferze marzeń )) ALe co nieco pamiętam hihihi Gabusi duże buziaczki w bolące miejsce - straszne. Renia zaświadczenie też może być od gina. Jolka jak niezaczniesz dbać o siebie to przyjedę i przez kolano przełoże i odpowiednio potraktuję )) Facetowi dać ubrac dziecko no wiesz )) ( w ciąży było mi wiecznie ciepło i pewnego listopadowego dnia jak szliśmy na zakupy to podaje temperature faciowi i ustna adnotacją, że jest minusowo na dworze a ten sie ubrał jakby było cieplo a potem miał pretensje, że sie zaziębił i jeszce do mojej mamy motywował to tak ,że sie patrzał jak ja sie ubieram no i co? ) Dzięki za podpowiedzi co do prezentu ) Wszystkim chorutkim mnóstwo pozytywnych fluidów. Bogini trzymam paluchy w supeł zawiązane ) A trak na marginesie to daję Ci ksywke "zapychaczka" )) Chyba wiesz dlaczego )) Kasiu tez poproszę Ingusie ) Namiary na czata poproszę na gazetowy ( o ile Bogini tego do reszty niezapcha )) Gratulacje dla małych spacerowiczów )Ważny to dzień w życiu malucha i rodzica no bo dopalacze właczyć czas ) Chyba lacie sobie takie dobre z abs-em kupić trzeba coby te "strusie pędziwiatry" dogonic i na zakrecie w pychola niezarobic )Hi hi dziecko chodzi a rodzice ze śliwami ) Pysiek właśnie sciągnąl cygaro taty ) A Renia ja bym z małym niewychodziła no bo jak kaszle to się jeszce więcej zimnego powietrza nałyka i wtedy dopiero może byc maniana. Jakby to było lato albo późna wiosna czyli ciepło to co innego. Takie jest moje zdanie. Mamamisiaczka doczekasz sie ) mój zaczął dopiero teraz przewracać się z pleców na brzuch i odwrotnie a wcześniej to był leniwiec, że hej ) Zaczął wspinać się po meblach, nogach do stania. dzisiaj w kuchni zaczął wspinać sie po mojej nodze wydając przy tym małpie dosłownie odgłosy ) Lubi wstawać na naszym łóżku i sobie skakać no bo jak padnia na dupsko to ma miękko a sprężyny to mam nadzieję,że trochę jeszce wytrzymają ) Hmmm co do jedzenia to wszystko około 6.00 cycuś 9 -10 kaszka na moim mleku 120-140 ml a jak jestem w domu to (.) 12-13 jakiś deser lub Danonek 15-17 obiadek zupka gotowana własnoręcznie ok 120 a dzisiaj to paróweczka cielęca 17-18 cycus 19.30 cycus 21.00 cycus na noc od 00.00 do 6.00 (.)w zależności od widzimisie Pysiaczka co 1,2 3 godz. oczywiście w międzyczasie jakies chrupki, drożdżóweczka- srodek, biszkopcik, czasami owocek tj banan, ciut czekoladki, 2-3 rzay po 125ml herbatki. Soczki nadal są be - dopuszczalny gruszkowy gerbera do antybiotyku) Aaaaa no i są pierwsze przymiarki do psiej michy ) jak narazie to ja jestem szybsza ale ten czas, że on będzie pierwszy przy misce zbliza się nieubłaganie ) Kończe bo Pysiol marudny i czas go do wanny wsadzić. AAAAA też zrobi awantury przy ubieraniu kombinezonu ) Miłej nocki i odpoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 20:28 Witajcie, na początku gratuluję pierwszych samodzielnych kroczków Oliwce od Ani i Marysi od mstrus1. Super, coraz więcej dzieciaczków zaczyna próbować chodzić )). kali_jj - czymś się bardzo martwisz , może my coś możemy Ci poradzić??? Życzę pomyślnego rozwiązania sytuacji. ola2004 - bardzo miło czyta się Twoje posty - widać jak bardzo jesteś szczęśliwa, zakochana w córeczce i mężu . Z tego co piszesz to Twój mąż faktycznie ideał - gdzie takich można znaleść? )) Agnieszka- Oliweczka jak zawsze zadziwia swoimi umiejętnościami majjolla - współczuję Ci bardzo tej sytuacji z hiperwentylacją, musiało to być dla Was straszne . Dziękuję za miłe słowa na zobaczcie o Zuzi , jesteście kochane. Narazie tyle, może potem uda mi się jeszcze coś napisać... papa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 22:28 Hej Gratulacje dla Marysi i Oliwki! Już niedługo nasze szkraby tak będą biegać, że faktycznie abs nam się przydadzą Kali czuć smuteczki , przykro , ja też dzisiaj fatalny dzień i też z powodu bardzo bliskiej mi osoby. Co zrobić ? Najgorzej jak nie mamy wpływu, najgorsza jest bezsilność. My ze zdrówkiem wychodzimy na prostą. Teraz trzeba Martynkę odkarmić bo nam bardzo schudła przez tą chorobę. Z jedzonkiem u nas mniej więcej tak: 9.00 180 Nutramigenu z kaszką ryżową (malinowa)z butelki. 12.30-13.00 obiadek ok.160 z Gerbera lub Bobovity (zawsze z mięskiem), 16.00 180 Nutramigenu z dodatkiem jw, 17.30-18.00 owoce ok.90 z łyżeczką Sinlaca albo Sinlac z tartym jabłkiem 20.00-20.30 Nutramigen z dodatkami jw - 210 i często niestety ok.2.00-3.00 120 nutramigenu, lub jak się uda to dopiero o 5.00 Nutramigen i wówczas 180, w ciągu dnia wypija ok 100 soczku lub herbatki z Hippa i czasami kilka kawałeczków chlebka z masłem, choć masła nie powinnam dawać, bo sprawdzam czy nie ma alergii idę spać, dobrej nocki, rano niestety dopracy Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 22:32 Cześć Dziewczyny! Ja akurat też się nie dziwię, że Hania Joli wypija tyle soczku, bo moja Ola potrafi wypić i 200ml dziennie, tylko np. przy dwóch posiedzeniach. Napewno jest to związane z suchym powietrzem, a soczki są zdrowe, więc się nie ma co martwić. Tylko się zastanawiałam, czy nie warto by było bardziej urozmaicić diety np. jogurcikiem z banankiem lub jakąś kaszką. Ja daję Oli pół jogurcika naturalnego bez cukru z połową banana, lub kleik ryżowy z dwiema łyżkami jabłuszek. Kupuję kleik ryżowy BoboVity i sypię go do wrzątku na gęsto (nie patrząc na zalecenia na opakowaniu, bo wychodzi rzadki) i dodaję dwie łyżki np jabłuszek. Pyszne, pożywne i zdrowe. A tak w ogóle to raz na tydzień daję Olusi jajeczniczkę na parze z jednego jaja. Ola uwielbia, tylko jest dla niej trochę mało, ale lekaraka na razie kazała robić tylko z jednego. Jolu jeżeli wprowadzisz Hani dodatkowe posiłki, to będzie Ci łatwiej później odstawić od cykolka, a poza tym to już duża dziewczynka i powinna zaczynać jeść różne rzeczy. Przesyłam Wam dużo buziaczków. Kasiu, prosimy o filmik na gazetowy. Dla chorych Dzieciaczków szybkiego powrotu do zdrówka i moc pozytywnych fluidów. Spokojnej nocki Pozdrowionka Magda i Olusia (03.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 17.01.05, 22:39 Gratulacje kroczków dla Marysi i Oliwki !!!!!!!!!!!!! Jesteście boskie, czekam na następne. Moja Ola jeszcze nie ma ochoty na chodzenie, na razie wsytarcza jej raczkowanie Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Magdawe i nie tylko 17.01.05, 23:49 Dziekuje za informacje o zaswiadczeniu o karmieniu, na pewno skorzyustam. Zycze powodzenia w stosowaniu metody usypiania dzieci@! U ans dzis maly padl po 22 u cyca, ale chory wiec mu wybaczam... Mamusia mimo niespzryjajacyh okolicnzosci (choroba) napisala dzis calkiem niezle test z francuzkiego Dostalam tez namiary na agencje nian: www.jpb.com.pl - 3 znajome sa zachwycone, sama dopeiro bede sparwdzac. i.. dobranoc Renia Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec część IV 18.01.05, 08:39 Witam po weekendzie. Stukam z pracy. Najpierw z notatek: Magda –magdawe – sfrustrowanym nianiom mówimy NIE !!! Szukaj nowej, to całkiem możliwe, że Jagódka przejmuje stresy tej kobity. Ja swoją Panią Renię znalazłam przez gospodarza domu. Zapytałam, czy nie słyszała o jakiejś niani a ona, że owszem – słyszała. I jestem z niani bardzo zadowolona. Jest prostą kobietą ale przypadła nam obu do gustu. Spacery nie są dla niej problemem, stosuje się do wszystkich moich zaleceń a to jest bardzo ważne. Życzymy zdrówka Kalince i siły jej mamie. Trzymamy kciuki. Aniu – sikorko23 – cieszę się, że z rączką Gabi już lepiej Jolu – zdrowia dla Ciebie i dla Hanusi. Popieram Dziewczyny piszące, że nie zważaj na wymądrzanie tylko rób tak jak dla Hani najlepiej. Wiem, że chciałaś przez swoje postępowanie dowartościować Krzyśka ale trzeba inny sposób na to wybrać. Basiu – zdrówka dla Twoich facetów. Gosiu – yasmin24 – Agatka jest bardzo spokojna i nie płacze przy ubieraniu, nie wyrywa się ale Ona po prostu już taka jest, raczkować też jej się nie chciało. Ale słyszałam, że dzieci generalnie nie lubią się ubierać. Majolla – straszne co piszesz !!! Oby się nie powtórzyła taka sytuacja ale rozumiem Wasz strach i rozumiem instalację monitora. U nas nic takiego się nie przydarzyło a mimo to Agatka jest pod opiekom angelcare od pierwszej nocy w domu. Zabieramy go nawet na wyjazdy weekendowe. Aga - cloud_ac – zdrówka dla Sary i Zuzi. Magda – romiszcze – dziękuję ale nie masz mi czego zazdrościć. U rodziców było super ale to pakowanie i przewożenie pakunów ... straszne !!! Jedzie się na 3 dni a zabiera się prawie jak na wczasy: mleka, kaszki, zupki, deserki, kubki, podgrzewacz itp. Itd. Kiedy te czasy kiedy jechało się tylko z pełnym cycusiem ??? Karina – kaka73 – czasami myślę, że lekarze przesadzają. Mam taką książkę, w której pisze, że dziecko może tak właśnie raczkować jak Karolina i nie jest to „nienormalne”. Życzę Wam jednak wytrwałości w rehabilitacji. Moja Pani rehabilitantka – pomimo, że Agata już raczkuje – kazala mi ją rehabilitować dalej. A ja nie ćwiczę z nią już w ogóle. Moim celem było raczkowanie i mała raczkuje. Stawać zacznie kiedy będzie chciała i ja jej nie będę do tego przymuszać rehabilitacją. Zaprzestałyśmy ćwiczeń i mamy więcej czasu na zabawę, Agata się nie musi denerwować, że zamiast zabawy męczę ją ćwiczeniami i ja też w efekcie jestem spokojniejsza. I teraz jak się okazało – dzięki tej rehabilitacji – Agata nie jest ostatnią w raczkowaniu a co by się stało gdyby była ? Nic. I chodzić też zacznie w swoim czasie. Kasiu (kj74) – prześlij proszę Ingusię. Mstrus1 – Marysiu – gratulacje dla Marysi. Reniu !!! - zaświadczenie możesz od pediatry wziąć. Nie sprawdza tego - wierzy Ci na słowo, że karmisz. Nie słyszałam, że jest ważne 3 miesiące. Za to u mnie w zakładzie pracy uparcie twierdzą, że mogę karmić tylko do ukończenia przez dziecko roku "bo tak jest przyjęte i wszyscy się stosują" !!! A przepisu na to roczne karmienie nie ma hehe Jak to jest u Was ? Też tylko do ukończenia roku możecie wychodzić wcześniej ? Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Agatka nie chce piersi !!! 18.01.05, 08:52 No właśnie - Agatka nie chce piersi !!! Wypięła się na mamusie. Przystawianie kończy się odwracaniem buzi a na moje próby przymuszenia reaguje płaczem. Albo szczerzy ząbki i ja już wtedy się boje bo wiem, że zamiast zassania będzie ugryzienie. Ostatni raz jadła w niedzielę o 16.00 i to było nasze pożegnanie z cycusiem jak się okazało w poniedziałek. No cóż - nie tak to sobie wyobrażałam bo raczej chciałam zakończyć karmienie za jakieś półtora miesiąca. A moje dziecko samo zadecydowało o końcu karmienia. Andrzej mnie pociesza jak umie ale mnie i tak jest jest bardzo, bardzo przykro, że to tak nagle i wogóle. Oczywiście w pracy nie mam zamiaru się przyznawać i będę "karmić" jak długo się da. Harmonogram żywieniowy Agatki wygląda teraz tak: 7.30 90 ml mleka bebiko omneo + 4 łyżeczki kaszki nestle bifidus 8 zbóż 10.30 kubek jogurtu naturalnego + 4 łyżeczki kaszki nestle bifidus ryżowo- kukurydzianej 14.30 190g zupki, po zupce soczek ile zechce 18.00 190g deserku z sinlaciem + pół kromeczki chlebka z masełkiem 20.00 90 ml mleka bebiko omneo + kaszka nestle bifidus 8 zbóż (ale tutaj mam zamiar gotować Agatce kasze manne) Agatka wszystko je łyżeczką. Nic z butli. Nie wydaje Wam się, że je troszkę za mało ? Np. te 90 ml mleka ? Fakt, że aby dało się podać łyżeczką dosypuję dużo kaszki i może ta kaszka ją syci ... Sama nie wiem. Ale głodna na pewno nie jest bo jeść lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Agatka nie chce piersi !!! 18.01.05, 09:25 Gosiu no to witam w klubie, moj maly tez sam zdecydowal, ze juz na cycusia jest za duzy. Tez mi jest smutno i to bardzo, na dodatek jeszcze piersi bola, ale juz sie zrobily miekkie. Z drugiej strony to sie pocieszam, ze tak lepiej, niz potem na sile dziecko odstawiac od piersi - a takie historie slyszalam nie raz : (( U nas niestety trwa nadal testowanie mleka. Probowalismy nan, bebiko i bebilon, ale po kazdym cos sie dzieje nie tak chyba jednak poprosze lekarza o recepte na B pepti ( A co do jedzonka Agatki to jakby jej bylo za malo to by dala Ci znac. Moj zarlok jak dostanie za malo to krzyczy na mnie, i musze dac cos jeszcze do jedzenia. Smiejemy sie z mezem, ze nie zarobimy na jedzenie dla Alberta, bo pochlania takie ilosci jedzenia, ze szok - gdzie mu sie to miesci?? Czy Was tez jakis dupek na GG zasypuje jakimis durnymi wiadomosciami?? To musi byc rozsylane przez jakis program - tak twierdzi moj maz. A ja non stop klikam zablokuj, ale juz mnie to mocno drazni. Buzia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: do Magdawe i nie tylko 18.01.05, 08:43 Renia, gratuluje zdanego testu Dzieki za namiary na agencje nian. Tzn., ze nie wyszlo Ci z ta niania z rodziny? U nas dzisiaj nocka gorsza. Po pierwszej fazie snu (rem) kolo 23.00 placz i szlochanie i dlugie usypianie - wymieklam, wzielam na rece i tulilam, calowalam, a rozpacz mnie brala, bo coraz bardziej wydaje mi sie, ze jest to uzaleznione od dnia z niania. W weekend, kiedy byla tylko ze mna, bylo idealnie, po poniedzialku z niania takie hece. (((((( Dziewczyny, co do soczkow - owszem, zdrowe, ale nasze dzieci nie powinny pic wiecej niz 150-170 ml na dobe, bo zakwasza organizm (cokolwiek to znaczy, ale tak mi powiedziala pediatra), a marchewkowe nie wolno podawac codziennie, bo obciazaja watrobe. Caluje, Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Dzień dobry :-D 18.01.05, 08:44 Na początku mam pytanie do posiadających to cudne urządzenie jakim jest zmywarka, jak dużo wody pochłania??? I jeszcze jedno, macie jakiś przep[is na bańki mydlane?? Skończył się płyn i nie mam pomysłu jak zrobić nowy, żeby bańki były takie ładne jak po kupieniu Lola ja nie chciałąm nakręcić jakiejś rozmowy na temat soczków, tylko właśnie chodziło mi o to, że Hania nic oprócz soczków i piersiaczka innego nie je Oliwka zajada w dzień tyle różnych rzeczy i zdziwiło mnie wasze meny Nawet jak zje coś w dzień więcej, to napewno w nocy będzie lepiej spać. CHYBA W weekend kolega męża z pracy był w Warszawie i kupił nam w ikei tą lampeczkę kwiatuszka różową, śliczna jest i świetnie świeci daliśmy mu7 listę zakupów kupił nam jeszcze lampę podłogową i talerzyki + miseczki + sztućce dla Oliwci, mają super kolorki Kończę na razie, bo dopiero wsałyśmy, ach ten nałóg internetowy Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Dzień dobry :-D 18.01.05, 10:54 hej, JollyG- zycze zdrowia! Marysi gratuluje chodzenia! Ale szybko!!! Test z francuskiego zdany - tak, ale nie wiem w jakim stylu Na dyplomie jednak bede miala tylko, ze go ukonczylam, a dyplomem chce sie pochwalic w pracy Wczoraj wypelnialam ankiete m.in. odpowiadajac na pyt czy bede chodizc na nast semestr Kilka osob pytalo czy moze jednak bede chodzic? Mile, ale nei wiem czy dam rady czasowo Zrestza, zastanawiam sie czy po siedzeniu 10 h powinnam dalej siedziec czy np isc potanczyc funky (dla zainteresowanych: www.taniec.w-wa.net/ wybierma sie w poniedizlek) Gosiu - oczywiscie nie ma limitow do kiedy mozesz karmic piersia, a ja ze swej strony najpierw sie rozmowie z szefem zanim to "zaproponuje" tzn -1h pracy. Ciekawe jak to pzryjma, bo chyba bede pionierem (ponownie heheheheh)Jak wiecie po mnei w ciaze zaszlo 5 dziewczyn Oczywiscie byly takie co karmily a wychdzily o 17:00 hehehr... Maly chory i marudny. Nie wiem jak mu pomoc . Ale na specer nie idziemy. Co do niani to owszem jest z rodziny, ale nue na 100% tzn jak znajdzie prace to ans zopusci i tyle ja widzieli, albo wyjedzie spiewac na tydzien... z www.jpb.com.pl dzis rozmawialam, wyslalam im formularz, to droga impreza 1220 zl brutto za wyszukania niani, potem minimum 6 zl/h pensja niani. Ja dziele 1220 / 24 miesiace wychodiz ok 51 zl na miesiac. Dla mnei najwazniejsza jest gwarancja, bezpieczenstwo i dobro mego dziecka. Na forum sa 2 opinie, ze nie s[rtawdzaja referencji, ale kto wie czy to nei napisala konkurenckja? Skoro posrednio wiem o 3 zadowolonych dziewczynach? Trudna sprawa. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: Dzień dobry :-D 18.01.05, 10:56 Dzień dobry również! Mam dzisiaj dobry humorek , bo słoneczko świeci za oknem. My z Maksiem po chorobie na spacerki jeszcze nie wychodzimy, to chociaż przez okno sobie na świat wesoły popatrzymy. Słoneczko na bezchmurnym niebie zawsze mnie nastraja optymistycznie. To tak jakby za chwilę miała przyjść wiosna a z nią nowe plany... możliwości....przygody... Jeśli chodzi o soczki, to nie ma takiej siły, ktora zmusila by moje dziecko do wypicia przynajmniej kilku łyków. Eksperymentowałam z różnymi smakami lecz zaden nie przypadł Maksikowi do gustu. Po prostu pluje nimi i tyle. Do picia podaję mu herbatki Hippa: malinową i meliskę z jablkiem, które najbardziej lubi. Czy już mówiłam Wam, jaki z mego synka tancerz? Mówię wam, boki zrywać... Na każdy dżwięk muzyki, nawet tej w reklamie telewizyjnej zaczyna rytmicznie uginać nóżki. A jak wczoraj na MTV Eminema usłyszał, to pobiegł do telewizora stanął przed nim,zaczął podrygiwać w rytm, a głową ruszał na boki jak hinduskie tancerki...A wszystko to z taką minką skupioną. Do tej pory śmiech mnie bierze na to wspomnienie, tak komicznie to wyglądało. W nocy spał dzisiaj bardzo dobrze. Po prostu od wielu, wielu dni tak dugo, trzy godziny pod rząd i to aż dwa razy nie spaliśmy. Może to nareszcie zapowiedź lepszych czasów? Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re: Dzień dobry :-D 18.01.05, 11:37 Dzień dobry! Ale piękny słoneczny dzień dzisiaj mamy . Ja również mam dobry humor jak słoneczko świeci i wiosna idzie (choć jeszcze dalekooo do wiosny). Piszę małe co nieco do Was z pracy - chwila wolnego . To mój ostatni tydzień w biurze, potem już praca w domku. Szkoda mi trochę, bo naprawdę bardzo sympatycznie w biurze było, człowiek do ludzi wyszedł . A teraz jestem ciekawa czy rano będzie mi się chciało wyjść z piżamy jak nie będę musiała ))). Magda - zmień koniecznie nianię!!!! Tak nie może być żeby dziecko odreagowywało w nocy dzień z nianią. Współczuję sytuacji, ale tu trzeba działać szybko. Co do spania to nie mam prawa narzekać, ostatnio baaardzo się poprawiło u nas. Zuzia idzie spać po 19-tej, potem budzi się koło 22-giej na mleczko i następnie śpi ciągiem do 7-dmej rano. Zdarza się że się obudzi raz, czy dwa (rzadko) ale wtedy dosłownie daję jej herbatki parę łyków i śpi ponownie - trwa to z minutę. Często tak nad ranem koło 5-tej -6-tej ale śpi dalej i dzisiaj np spałysy do 7:30 )). Dla mnie bomba . inooshka - super musi wyglądać taki tańczący bobas )), muzykalny ten Twój synek )). ok, kończę, trza trochę popracować pozdrowionka i miłego dnia wszystkim życzę papa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: skrócenie czasu pracy 18.01.05, 13:07 Cześć dziewczyny ja tylko na chwilke. Ja aby krócej pracować napisałam pismo do kadr, podałam podstawę prawną i do roku mam spokój. Nawet dziewczyny, które nie karmią mają przyzwolenie - jak przyniosą pismo i zaświadczenie od lekarza aby do roku pracować godzinę krócej. Po roku trzeba przynieść ponowne zaświadczenie i ponawiać je co 3 m-ce tak długo aż nie zakończy się karmienia. Ja załatwiłam sobie, ze pracuję 8 godzin, ale mamco 2 tyg. wolne piątki i od czwartku o godz 13,30 - aby móc jeździć do Warszawy - ale mi mój pracodawca poszedł na rękę. Mam zamiar karmić do końca lata, chyba ze Karola zrezygnuje, ale na razie w nocy bardzo chce ssać pierś, ciężko ją oduczyć. Gochagocha - ja też już przestałam się przejmować, tym bardziej, ze mała nadrabia gadulstwem. Wiem ze to raczej nie śą problemy neurologiczne - ale na rehabilitację opiekunka chopdzi nadal 2 razy w tygodniu. To tyle Ja już b.chcę pojechać na narty - są tu jakieś jezdżące mamuśki? Pa Karina Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe upodobania:) 18.01.05, 13:39 a Jagodka wczoraj wydarla mi z reki oscypka i...... chciala jeszcze. Pozwolilam jej troszke ogryzc i zjesc, ale chyba zjadlaby caly kawal, gdybym jej na to pozwolila :-0 Ja jej biszkopciki, miskopty itp. kupuje, a ona mi tu slonego oscypka wyrywa Moze sie wda w mojego brata, ktory w wieku 2 lat jadl sledziki anchois ))) Gosia - smutno, ze Agatka wzgardzila cycusiem, ale..... pomysl sobie, ze wreszcie mozesz wszystko jesc i....drinia sie napic )) Poszukaj dobrych stron tej sytuacji. I tak bardzo dlugo karmilas Agatke! Ja sie tez juz sklaniam do zaprzestania, a to dlatego, ze Jago je juz tylko nad ranem, a ja ciagle musze uwazac na jedzenie i jak mi ostatnio dermatolog powiedziala, zebym nie pila mleka (kawka!!!!!!) i nie jadla nic z laktoza (np. tabletki powlekane!!!!!), to sie zalamalam. Nie wiem, czy to juz warto. <na to jedno karmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: upodobania:) 18.01.05, 13:47 Ps. oczywiscie, w pracy dalej bede utrztymywac, ze karmie )))) Odpowiedz Link Zgłoś