MARZEC 2004 część IV

    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 18.01.05, 13:46
      Cześć dziewczyny !! Ja dzisiaj szybciutko bo nie bardzo mam czas .
      Gosiu przykro mi , ż e Agatkajuz nie chce () . Ale z drugiej strony patrzeć to
      na reszcie możesz sobie pozwolić na wszystko na co masz ochotę.
      Bardzo was proszę o pomoc . chodzi mi o zdjęcia na "Zobaczcie" . Możecie mi
      powiedzieć jak dołączyć zdjęcia do istniejącego już wątku ? Próbuję i mi się
      nie udaje. Będę bardzo wdzięczna za pomoc .
      Pozdrawiam Edyta i Michałek
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 18.01.05, 13:50
        Musisz kliknac na Odpowiedz. Tak, jakbys sama sobie odpowiadala smile)
        • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 18.01.05, 13:53
          Właśnie tak robię a zdjęcia i tak nie dochodzą . jak wyślę do moderatorki to mi
          je umieści dla mnie nie wychodzi . Nie wiem co robie żle.
          • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 18.01.05, 14:29
            Dziewczyny bardzo Wam dziękuję że cieszycie się razem ze mną że moja córcia
            zaczęła już chodzić smile))
            mamusiaOliwki- gratulacje dla córci pierwszych kroczków juz niedługo nie
            będziemy mogły nadążyć za naszymi dzieciaczkami.
            Czekamy na kolejne tuptusie.

            Renia ja dawałam zaświadczenie o karmieniu tylko na poczatku jak wracałam do
            pracy (w sierpniu) i nikt nie oczekiwał i nie oczekuje ode mnie że będę je
            przynosiła co 3 m-ce. Wg kodeksu pracy wystarcza jedno zaśw do ukończenia przez
            dziecko roku życia ale różnie firmy to wymagają.
            Niestety po roku koniec z wychodzeniem z pracy o godzinę wcześniej.

            gochagocha - moja panna tak samo zdecydowała o końcu karmienia i to w taki sam
            sposób buzia zatkana głowa w drugą stronę i próby ucieczki z rąk. Też mi szkoda
            ale może to i lepiej (znam osóbkę której córcia ma 2,5roku i jeszcze ciągnie
            cyca i nie bardzo cokolwiek innego chce jeść ale to już niezbyt apetycznie
            wygląda).
            Po odstawieniu te (.)(.) robią się takie miękkie, wiotkie brrrrrrrrr okropność
            musze się za nie wziąć bo jak tańcze i skaczę razem z córcią to mało sobie
            zębów nie wybiję hi hi hi (trochę to wyjaskrawiłam ale co tam) ale faktem jest
            że je sobie podtrzymuję jak podskakuję brrrrrrrrrrr.

            ainer -gratulacje zdania egzaminu.

            Uświadomcie mnie proszę - piszecie że dodajecie sinlac - co to jest?

            My dzisiejszej nocy to po prostu prawie nie miałyśmy ciekawa jestem czy wyklół
            się kolejny ząbek - próby spania z córcią na rękach całą noc to zaczyna być
            poza moimi fizycznymi możliwościami.

            Pozdrawiam
            Maria i Maryś(07.03.04)
            • kali_jj wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 16:08
              witajcie..
              robiłam sobie notatki co komu ale gdzieś mi je wcięło..ech..chyba zaopiekował
              sie nimi A.
              tak więc..
              z tego co pamiętam..
              gratulacje TUPTUSIÓW!!!
              zdrówka jeszcze chorującym!!!
              gratulacje dla Reni z powodu francais!!!
              Magdawe(chyba dobrze pamiętam , że to u Ciebie ten problem) ja zmieniłabym
              opiekunkę!
              ja też nie wiem co to ten sinlac ale ..wstydziłam się zapytać.

              na razie tyle.
              starszy ( stary, hihi) śpi, młody wstał.(skończył dzis 10 miesięcy-jejku jak
              ten czas leci)..
              szykuje nam sie druga jedynka górna..

              lece do Jysk'u i na pocztę...chyba, musi się a. obudzić..
              buziaczki
              • ingga Re: wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 17:28
                Sinlac to produkt firmy Nestle taka kaszka dla alergików. Dosyć droga bo takie
                pudełko z dwoma kaszkami kosztuje 22 zł. Mniejszych opakowań nie spotkałam.
                Gosie (gochagocha, yasmin) i Maria (mstrus)! Ja tam bym się cieszyła, gdyby
                moje dziecko samo zrezygnowało z cyca. Ona nie chce nawet dotknąć sztucznego,
                zresztą pisałam już o tym. Jak pomyślę o całkowitym odstawianiu to chyba horror
                się szykuje. wink))
                Dziś byłyśmy u lekarki, za miesiąc Martusia "przytyła" 40 dkg. Super! Chyba
                nikt nie da mniej.
                wink)))
                Ważymy 7840.
                • ingga Pomyłka 18.01.05, 18:00
                  40 gram miało być
                  ;-(((
              • nicole369 Re: wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 18:28
                Wszystkiego naj... dla Igo z okazji 10 miesiecy.

                Gratulacje dla Marysi i Oliwki - strusiów pedziwiatrów...

                Sinlac to taka kaszka - slodka ale nie slodzona, dzieci bardzo lubia, niby dla
                alergików, ale powszechnie stosowana. Ma duzo kalorii, wiec dobra dla niejadkow.

                Renia podziwiam cie za aktywnosc, ciagle cos robisz, rozwijasz sie, uczysz. Ja
                mam wielkie checi, ale samozaparcia za malo...

                Inooshka, moja Nicole tez uwielbia tanczyc, jak tylko uslyszy muzyke to
                podryguje, obojetnie w jakiej pozycji akurat przebywa. To jedyna jej
                umiejetnosc oprócz kosi-kosi. Nadal nic nie mówi, ale rozumie duzo i wykonuje
                proste polecenia, np. gon pieska!- hahaha, albo daj mamusi. Nie reaguje tylko
                na haslo "nie wolno" - dziwne, nie???

                Gosia moje dziecie ssie cycusia tylko jak sie przebudzi nad ranem i jest
                nietomna, ale jak zajarzy, to wypluwa i chce smoka. Juz mi nie jest smutno,
                przeszlysmy to bardzo lagodnie, eliminowalysmy kolejne karmienia (na zyczenie
                malej) i tak bylo dobrze. Jwdyny minus - piersi do wymiany, buuuuu. Acha,
                spanie niestety sie nie poprawilo, ciagle sie budzi, bo bez smoczka ani rusz.

                Kasiu bardzo prosimy o kazdy nowy filmik, dzieki równiez za chodzikowy film
                Oliwki.

                Mamo misiaczka, jak wysylasz zdjecia to one ukazuja sie dopiero na drugi dzien.
                Ja tez kiedys wyslalam jeden post milion razy bo go nie widzialm, a na drugi
                dzien myslalam, ze padne ze wstydu...

                Maga moje dziecie tez dziwne rzeczy uwielbia jesc, np. chlebek z metka
                lososiowa, albo ogórka kiszonego, oczywiscie daje w minimalnych ilosciach. No i
                dorwala juz psia miske, ale na razie tylko robi ukladanki z psich chrupek, nie
                zjada ich. Potem sie kapie w wodzie, nakarmi psiute i idzie dalej.
                Pies ma juz jej dosyc, bo nie ma gdzie sie schowac przed nia - wszedzie go
                dorwie, nawet kly na Nike szczerzy, ale nie ugryzie, dobra sobaka.

                Poza tym musze sie pochwalic, ze mamy 6 zebów i coraz lepiej stoimy
                samodzielnie. Duzo jemy i tyjemy, jestesmy zdrowi i coraz bardziej niegrzeczni.

                Co do skróconego wymiaru pracy to ja nie moge korzystac z wychodzenia wczesniej
                o godzine, bo nie moge zostawic kolezanki samej na oddziale, bo w kazdej chwili
                moze cos "wpasc", np. rodzaca w drugim okresie porodu, albo jakis krwotok. Ale
                zawsze moge wyskoczyc na pól godziny do domu (mam blisko) jak jest oddzialowa
                do 15-tej. Nie korzystam bo nie bylo potrzeby.

                Koncze ten elaborat, bo ile mozna...

                Pa. Marzena.
                • nicole369 Re: wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 18:31
                  Ingaa mnie wyprzedzila z tym sinlakiem...
                  • jollyg Re: wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 18:52
                    Dzieki za zyczenia zdrowka, juz lepiej. Mi sie przerzuca wink a Hania ma
                    katarek, ale juz lepiej. Ogolna dzis mi powiedziala, ze nawet nic mi nie
                    przepisze, bo juz 5 dni od sensacji, czyli chorobsko sobie idzie w cholere.
                    Wczoraj uszylam kostium karnawalowy dla Hani, ale spodenki za ciasne i pojdzie
                    w czerwonych rajstopkach. Na pewno beda fotki, to sie pochwale.

                    mstrus1 - gratulacje chodzacej coreczki

                    inooshka - Haniatez tylko sama raczkuje i trzesie pupa przy kazdej muzyce i
                    roznych dzwikach - nie robi kosi kosi ani papa, ani nic nie pokazuje (lampa,
                    rybki...) - czasem pokaze nos... ale to chyba przypadek wink

                    ainer1 - gratulacje zdanego testu z fr. i zyczenia zdrowka dla Piotrusia

                    magdawe - zmien nianie, bo Dziecko sie wykancza i Ty sie wykanczasz, ze
                    Malenstwo takie...

                    Co do soczkow - Hania nie lubi soczkow z marchwia, bardz zadko pije takowe (raz
                    na miesiec?)

                    No to jeszcze cos napisze... Hania chodzi do zlobka, wiec pobudka o 7mej i
                    cycus...
                    W zlobku wypija ok 140 ml mojego mleczka, zjada obiadek (wlasciwie na 6 razy
                    zjadla tylko raz, poza tym plula i wlasciwie nic nie jadla) i pije tam soczki.
                    Wczoraj dali jej buleczke z czyms - skonczylo sie wysypka uncertain
                    Odbieram Hanie gdzies ok 16 z minutami, wtedy cycus, ok 90 ml herbatki lub
                    soczku i spi od 18 do 19, pozniej kapiel, cycus i cycus w nocy tak co 2-3 h.
                    Wprowadzam poki co do swojej diety bialka, a Hani dieta nie jest taka uboga. Je
                    kazde owoce i wszystkie warzywa - choc nie lubi pora. jak skonczy 10 miesiecy
                    to sprobujemy biszkopciki bezglutenowe, wiec juz za tydzien big_grin
                    Pozdrawiam! i lece bo juz nie spi
                • ainer1 Re: wtorrrrrrrrrrrek 18.01.05, 23:22
                  Nicole,
                  dziekuje, a ja mam wrazenie ze sie zasiedzialam i jzu nic procz wymiany kupek
                  nie robiesmile
                  Seriosmile Wracam jednak 3 marca do rpacy i bede dopiero robic 1000 rzeczysmile
                  Alez ja to lubie!
                  Jutro dzwonie do agencji nian i zamawiam smile
                  Bede sie chwalic efektami, na arzie podizelilam 1220 zl/24 mce i wychodiz po 52
                  zl na miesiac dodatkowo
                  Racjonalizator ze mnie.
                  Malutki nadal kaszle, kicha, smarka az mnie sie serce kraje...
                  Ale spi w dizen jak zegarek, wieczorem tez no problem, i raczje juz cale 10-12
                  godizn spi jednym ciurkiem!

                  Renia
                  • mstrus1 środa 19.01.05, 10:48
                    Ja mam dostep do internetu ostatnio tylko w pracy ale dobrze że wczoraj nie
                    było 1000 postów to zdążyłam przeczytać i:
                    Dzięki za uświadomienie odnośnie sinlaka-może i my spróbujemy bo moja córcia
                    raczej do niejadków się zalicza.
                    jollyg dobrze że sie już lepiej czujesz - wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i
                    Hani i niech te choroby idą od Was precz.

                    Nasza córcia na słowa nie wolno też dziwnie się patrzy i śmieje i do tyłu łapka
                    i ponowienie próby. Tańcować też uwielbia i chyba idą kolejne zęby albo te dwa
                    górne podrastają bo dzisiaj już drugi dzień nic nie chce jeść ani pić - wczoraj
                    dopiero jak wróciłam z pracy około 17 zjadła zupkę a dzisiaj od rana na razie
                    udało się niani wcisnąć 100ml mleka.
                    Wczoraj moja córcia bardzo krzyczała w stronę garnka z ryżem pokazałam jej co
                    tam jest dałam spróbować i odziwo poradziła sobie z ziarenkami i bardzo chciała
                    jeszcze także w sumie zjadła z 1,5 łyżeczki ryżu.
                    Moja córcia również bardzo lubi ogórki kiszkone a dzisiaj rano jadła ze mną
                    płatki kukurydziane -dałam jej do pysia kilka płatków i jej zasmakowało. Fajnie
                    te nasze skarby reagują na nowe jedzonka - mojej ostatnio aż się uszy trzęsą.

                    Dzisiaj noc znowu nie przespana - moja córcia stwierdziła że nie lubi spać i
                    woli balować

                    Pozdrawiam
                    Maria i Maryś (07.03.04)


                    • magdawe Re: środa 19.01.05, 11:02
                      Renia, ja jestem przykladem robienia 1000 rzeczy na raz i to jest stara prawda,
                      ze im masz wiecej rzeczy do zrobienia tym bardziej sie mobilizujesz i lepiej
                      organizujesz. Ale dzisiaj stwierdzilam, ze chyba juz mam za duzo, bo
                      zapomnialam o BARDZO WAZNEJ sprawie (do mnie to niepodobne!!) - o wizycie z
                      Jagodka na kontroli serduszka i to dawno wyczekiwana wizyta i slawnej Pani
                      profesor.......naprawde juz musze odpoczac....... wyspac sie i zwolnic na
                      chwile obroty. Bo nieprzespane noce, praca, praca dodatkowa, organizowanie
                      zycia starszej corki (wozenie na basen, tance, angielski, do Kosciola.......),
                      sprzatanie, gotowanie, pranie (dobrze, ze grube sprzatanie i prasowanie robi
                      Pani), 2 x w tyg. angielski, 4 x w tygodniu fitness.........uffffff. Ale nic
                      to - dam rade smile)))


                      Nocki coraz lepszesmile)))) Dzisiaj longiem Jagodka spala od 20.00 do 22.20, a
                      potem od 24.30 do........ 6.00 mleczko i ........dalej do 7.00!!!!!!!!!! :-0000
                      SZOK!!! Ostatni problem jaki zostal to budzenie sie okolo 22 - 23 i wtedy jest
                      placz i nie potrafi zasnac sad Musze lepiej przestudiowac "ksiazke".
                      Acha i dzisiaj pierwsza noc bez (.), ale tssssssssst, bo pisze z pracy wink))

                      Buziaki,
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 13:03
      Witam!
      No to u nas spadł pierwszy śnieg w tym roku, może sanki nam nie zardzewieją w
      piwnicywink
      Nocka dziś u nas niezbyt szczególna, ale za to mamy już kolejnego 7 ząbka-prawa
      dolna 2 wyszła, lewa już jest tuż, tuż. A i jeszcze tatuś wczoraj zauważył, że
      górne trójki w natarciu, oj będzie się działo...
      matik też coraz bardziej rwie się do wstawania i chodzenia, no i w sobotę
      jedziemy kupić mu kapciuszki. Na słowa "nie wolno" lub " nie idź tam" reaguje
      jak większość jego rówieśników, czyli z uroczym uśmiechem na ustach robi to
      czego nie wolno lub przemieszcza się w niedozwolone miejsce...
      A co do "wyznań łazienkowych", to prubuje chwytać za szczotkę kibelkową i
      malować nam ściany, chyba zainwestujemy w sztalugiwink

      Gratulujemy wszystkim dzieciaczkom nowych osiągnięć (ząbków, samodzieklnych
      kroczków itp.), a wszystkim chorym przesyłamy całą maaaasę pozytywnych fluidów!
      Wracajcie nam szybciutko do zdrowia!!!

      Reniu, ja rozmawiałam z położna na temat picia i powiedziała mi, że dopóki
      karmimy piersią, to nie ma jakieś normy ile dziecko powinno wypijać. Matik też
      na początku nie chcial pić (jak mi wypił 1/3 soczku na dobę, to było b. dobrze),
      ale teraz jakoś mu przeszło i wypija ok. 2 soczków na dobę. Zauważyłam tylko, że
      zdecydowanie preferuje soczki przecierowe, a nie klarowne (choć ostatnio opija
      się sokiem klarownym Bobovity-winogrona+dzika róża). Za to przktycznie wcale nie
      chce pić herbatek. Tak więc Piotrusiowi może też się jeszcze odmienismile
      A i jeszcze o spotkaniu. Jeśni nie zachorujemy (tfu, tfu, odpukać), to napewno
      będziemy w stolicy 04.02 i chętnie się z Wami spotkamy-co Wy na to?

      No ijeszcze na koniec (szybciutko, bo Matik mi właśnie wstajesmile) hramonogram
      jedzenia mojego synka:
      ok. 6-7 -pierś ( czasem jeszcze trochę o 8)
      ok.10-kaszka mleczno-ryżowa lub ryżowa na wodzie, ok.200ml łyżeczką
      ok.13-14-obiadek, co drugi dzień danie z mięsem lub żóltkiem ( od początku tego
      roku gotuję sama)+soczek
      ok.16-17-podwieczorek-owoce, Flipsy lub biszkopty+soczek
      ok.20-pierś na dobranoc
      ok.3-4-pierś
      Tyle na razie, jemy obiadek i zmykamy na spacerek.
      Pozdrawiam,
      Gosia
      • ainer1 spotkanie i fotki i katar, meega katar 19.01.05, 14:44
        4 lutego (piatek) jesli bedziemy zdrowi i nei bedizemy wyjezdac do rodzicow to
        chetnie pzryjdziemy na spotkanie.
        Wczoraj kupilam nowa kawe do expressu i nie moglam spac wiec zrobilam to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604122
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604217
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604264
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604606
        a dzis zalewa go katar.. nie wim jak pomoc mu?
      • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 15:07
        magdawe - czy Twoja doba trwa 48h że masz czas na to wszystko i potrafisz to
        wszystko zgrać? - GODNE PODZIWUsmile)
        Ja mam dosyć w robocie zaiwaniam jakbym miała motorek w .... a jak przyjdę do
        domu to najchętniej poszłabym spać ale nie ma co się użalać trzeba się wziąć w
        garść i brać przykład z magdawe.
        Mój mąż wyjechał dzisiaj do Niemiec - na "wycieczkę" ze szwagrem a ja zostaję
        sama z córcią ale może trochę od niego odpocznę i zatęsknię????
        Moja córcia ostatnio bardzo chętnie uczy się sama jeść zupkę wogóle wszystko
        chce robić sama - pić, jeść składać po swojemu ubranka no cuda na kiju.
        A to jedzenie zupki to jest dopiero barwna impreza - można powiedzieć że "paint
        ball" a jak się złości jak na coś jej nie pozwalam ho ho a kuchnia lustra i
        wszystko w koło razem ze mną wygląda wprost cudnie.
        Miłego popołudnia i przespanej nocy wszystkim życzę.
        Maria i Maryś (07.03.)


    • asia2910 Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 15:14
      Dołączam późno ale wiadomo jak to z wolnym czasem i dzidzią - odwrotna
      proporcja - im dzidzia większa tym czasu mniej, przynajmniej u mnie. Pozdrawiam
      wszystkie mamusie i dzidzie i korzystając z chwili pooglądam sobie "już 10-cio
      miesięczniaki" (oj, czas goni). U nas na razie 4 zęby, wspinaczka po meblach i
      samodzielne wstawanie z kucków (ale sporadyczne u mojego leniuszka), aktualne
      zabawy to radosne "ba, bach" jak cokolwiek spada na ziemię, najczęściej przy
      pomocy mojego szkraba oczywiście.
      No i koniec wolnego, muszę iść przewinąć moją dzidzię bo stoi przy szafce i
      stęka (wiadomo o co chodzi).
      • kasiaromek Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 17:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22386&w=19590222Pozdrawiamy
        Kasia i Michałek
        • kasiaromek Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 17:19
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22386&w=19590222
          • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 18:38
            Witam Asię i Kasię, to miło, że do nas trafiłyście.
            Jestem mega zmęczona i niewyspana. Reniu i Madziu jak ja Was podziwiam za tą
            energię, niestety temperamentu sobie nie zmienię a czasami trochę "by się
            zdało".
            U nas kiepskie nocki i kiepskie jedzenie, myślę że wychodzi ząb, ale oczywiście
            pewności nie mam.
            O Sinlacu już pisałyście, ja tylko dodam, że można go dość wszechstronnie
            wykorzystać i jest faktycznie dobry. Ja mojej odrobince dodaję do owoców i do
            obiadów, a czasami stanowi on samodzielne danie (ściągnęłam pomysł od
            Gochagocha i u nas się sprawdza).
            Pozdrawiam
          • ola2004 Haneczka powtarza za mną MAMA:))) 19.01.05, 18:42
            Naprawdę! To rzeczywiście najpiękniejsze słowo świata!
            Hanuśka przewczoraj przespała całą nockę!!!!!!!!!!!!!!!!!Zasnęła o 22.00, a
            przebudziła się dopiero o 7.00, pociągnęłą parę razy (.) i spała do
            9.00!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! Dziś
            podobnie, z tym że pobudka na (.) minutowa wypadła o 5.00, i dalej spanko do
            8.30! Oby tak zostało!
            gochagocha, yasmin i mstrus - pewnie że trochę smutno, że dzidzia już nie chce
            cycusia, ale na pewno to lepiej że same zrezygnowały, niż kombinowanie z
            odstawianiem małego ssaczkasmile
            Ja też myślę już o odstawieniu, na razie Hania ładnie zaypia po butli, i jak
            widać lepiej śpi, zostało karmienie 1 w nocy i 2 w dzień...
            kj74 - jak tam? Ingusia nadal protestuje przeciw butli, czy udało się już
            zakończyć cycusiowanie?
            baszaj - mam nadzieję, że z Kubuśkiem już lepiej!!
            Marysi i Oliwce gratuluję kroczków - zdolne z Was dziewczyny!!!
            ainer - jak tam Piotruś, infekcja ustępuje? Rzeczywiście, na zdjęciach w ogóle
            nie wygląda na choregosmile
            zuziowa_mama - dzięki za miłe słowasmile))Nie wiem gdzie szukać, bo do mnie sam
            przyszedłsmile))
            inooshka - Hania tak jak Maks - gdzie usłyszy muzyczkę - od razu kołysze się na
            boczki, wyciąga rączki, żeby z nią tańczyć, klaszcze...
            jollyg - uf, dobrze, że już lepiej...
            Ulubione zabaweczki: nasza kolekcja płyt, koszyk na gazety - pełny,
            rolkaręczników papierowych (mozna drzeć na takie malutkie kawałeczki...)
            Witam nowe mamusiesmile
            Pozdrawiam, bo Haneczka już się budzi.
            Pa
            Olga

            Nie było mnie parę dni, bo nasza sieć osiedlowa modernizowana, a już tyle
            postówsmile
            • aagnieszka12 Re: Haneczka powtarza za mną MAMA:))) 19.01.05, 19:19
              Na pewno duma cię unosi i ścickałabyś Hanię cały czas smile wiem coś o tym smile

              A u nas nauki chodzenia coraz lepiej, Oliweczka już z pięć kroczków sama zrobi,
              wczoraj w kuchni tak się zapomniała, że przeszła nawet dużo smile nawet nie
              wiedziałam ,że to takie fajne uczucie jak twoja dzidzia robi nowe postępy w
              rozwoju smile

              Do kasi wysłałam dwa filmiki z chodzącą Oliweczką smile ktoś jeszcze jest chętny??
            • baszaj Re: Haneczka powtarza za mną MAMA:))) 19.01.05, 19:29
              Cześć!
              Ja na chwilkę- Kuba w łóżeczku zajęty "czytaniem" kartek świątecznych - w końcu
              mu je dałam smile.
              Kuba ma się trochę lepiej, antybiotyk odstawiony, jeszcze bierze syropek bo
              kaszelek nadal jest, a przede wszystkim jeszcze mu flegma zalega - na szczęście
              oskrzela czyste. Jak za tydzień kaszelek się nie skończy, to znowu do kontroli.
              Nadal też ma katarek, ale już rzadszy. A poza tym jest wesoły jakby nigdy nic.
              Ola2004 cieszę się razem z Tobą z "mamy"- Kuba gada "mama" już od miesiąca (za
              pierwszym razem to się poryczałam ze wzruszenia), ale czasem kojarzy to ze mną
              a czasami z żarełkiem- choć wtedy to raczej "am am".
              Gada też na Remka tata albo dada. Jak coś zrzuci to gada "bu" albo "ba". Poza
              tym ciągle coś nawija po swojemu - rośnie nam straszny gaduła- chyba po
              teściu...hehehe. Za to nadal nie wstaje- choć klęczy już sam bez podparcia a w
              raczkowaniu i pokonywaniu kilkucentymetrowych progów jest już mistrzem.
              Uwielbia też tarzać się w naszej pościeli- byle by było baaardzo miękko- robi
              wtedy samolocik i rzuca się na kołdrę albo poduszkę.
              Też trochę zazdroszczę dziewczynom bezbolesnego odstawienia od piersi-
              przymierzam się do tego za jakiś miesiąc lub dwa (jak Kuba odzyska odporność) i
              trochę się boję- szczególnie nocy.
              Uciekam do małego, bo już mu się znudziło "czytanie".

              Basia

              PS. Serdecznie witam Nowe Mamy!!!!
            • gosiaa_p I po choróbsku :)))) 19.01.05, 19:31
              No i dzisiaj na wizycie pani doktor potwierdziła, że juz wszystko OK jak ja się
              cieszę smile))
              Jutro tylko wizyta u okulisty i tez mam nadzieję,że juz żadnych kropli brac
              niebedzie musiał i wrócimy na basen smile))
              Ja niestety ( a może stety ) na zwolnieniu do końca stycznia jak narazie sad( Po
              prostu mój organizm odmówił dalszej współpracy wink) I potrzebuje duzo dłuższego
              czasu na dojście do siebie no bo ciąża, karmienie cały czas, wstawanie w nocy,
              praca, choróbsko przewlekłe, stare lata wink) ale w sumie dobrze bede z Mattim w
              domku smile)

              Renia gratulacje ze zdanego egzaminu ( boże jak ja nielubie egzaminów smile) A
              Piotrula to mi Skrzacika przypomina smile)

              Witam nowe Mamusie smile)

              Aniu ( zuziowa-mamusia) czyżbym zapomniała pochwalić Zazulkę a fe wstyd mi wink
              chwalę, chwalę i jeszce raz . Hmmm pewnie niebędzie ci sie chciało ubierac smile)
              Jak chłop w domu pracował to czasem ja wracałam po pracy ok 16 to on jeszce w
              piżamce sobie przy kompie siedział wink)

              Inne zdjęcia też siuper a dzieci na nich "paluszki lizać" Ladne, zgrabne i
              powabne ( to dziewczynki wink) Szkoda, ze niemam cyfrówki sad(

              Bogini mam nadzieję, że ciut ci lepiej smile) bo ,ze żyjesz to widzę po mojej
              skrzynce smile) Jakby co to wal śmiało pomożemy smile))

              Cycowanie trwa i jakoś nic nie przepowiada końca ehhhhh. Żadnych przepisów nie
              ma w Kodeksie Pracy do kiedy można karmić ja mam zamiar robić to długo nawet
              jak przestanę smile)

              Matti sam staje, wspina sie po meblach a ostanio jego ulubioną zabawa jest
              zrzucanie wszystkiego a gada jak najęty smile) Wczoraj bawił sie w kojcu do 23.30
              straszne to było noo ale cóż smile)
              Jutro idziemy na ważenie i mierzenie , nam wychodzi waga ok. 12 kg smile) No
              zobaczymy.

              Ehhh dzisiaj scysja ze szwagierką a ponieważ ja nie od macochy to na pewne
              rzeczy sobie niepozwolę ale tak to jest jak osoba uważa, że jej wszystko wolno,
              jest bezkompromisowa i zawsze chce coby było po jej bo tak ja mama wychowała,
              że córeczce wolno wszystko i we wszystkim do tej pory jej ustepuje. Ehhh szkoda
              słów a ja to teraz nerwami odreagowuję a jeszce chłop ah sama już niewiem.
              Jeszce panienka zaczęła brata szantażować, że jej noga w naszym domu
              niepostanie . Nie to nie jej sprawa ( a to chrzestna Matta). Niebęde się
              denerwować jej zachowaniem i basta smile)
              Koniec smutków.

              Na TVN będzie świetny film ( tylko niewiem kiedy ) JOE BLACK polecam smile)

              Całuski dla Maluszków i odpoczynku dla Mam
              • gosiaa_p Re: I po choróbsku :)))) 19.01.05, 19:34
                No i kolejna epistoła mi wyszła sorki dziewczyny ziewanie przy czytaniu mile
                widziane a nawet wskazane wink)
                • nicole369 Re:Do Agnieszki12 i Kj74... 19.01.05, 21:44
                  Prosze, bardzo prosze o filmiki na adres nicole369@wp.pl

                  Ale jestem dzisiaj zmeczona, w pracy sajgon, ide chrapac...
                  • kali_jj śśśśśśśroda, aaaaaaaaa (ziew) 19.01.05, 22:07
                    no i kolejny dzionek minął..
                    do południa na spacerku byłam z małym, dorwała mnie (jak jush wracałam) pani z
                    radia eska i udzieliłam wywiadu (hihih) na temat "becikowego" za którym jest
                    LPR i ktoś tam jeszcze.. mam nadzieję, że mnie nie puszczą na fonii.. brrrrrr

                    potem po spacerku weszłam do domku i.. przebrałam się i jak w zeszłym tygodniu -
                    pojechałam do mojej przyjaciłki. Wróciłam przed 20-tą..
                    Ale mi tam u niej dobrze! Tak ..po swojemu, czuję się jak dawna Karolcia-choć
                    wiem, że tak na prawdę nigdy nie będzie jush tak samo.
                    upiekłąm u niej piernika (ma jutro urodzinki - ta moja psiapsióła) mniam..
                    pyszny-w ogóle to piernik mi pyszny wychodzi-niby z torebki ale z tajemniczymi
                    składnikami jest po prostu mniamuśny..
                    jutro A. umówił się z dwiema koleżankami (!!!) ze szkoły na spacer z
                    wózkami..hihi
                    a ja w tym czasie pisać pracę dalej będę bo opornie mi ostanio idzie, a to jush
                    dwudziesty sie zrobił..

                    dobra
                    lece nóżęta do porządku doprowadzić, poprysznicuje się i lulu

                    witam nowe mamutki i ich dzieciaczki
                    gratuluję nowych umiejętności, ząbków i kolejnych stumilowych kroków w
                    rozwoju!!!

                    ps.magdawe i ainer1 - podziwiam za mnogość rzeczy wykonywanych..i trochę
                    zazdroszczę, ale tesh wierzę że można się tym porządnie zmęczyć
                    życzę wytrwałości!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 19.01.05, 23:40
      Cześć Dziewczyny!
      U mnie z zaświadczeniem o karmieniu jest tak: mam wystawione do roczku Oli i do
      tego momentu będę wychodziła wcześniej, ale później już nie będę brała nowego
      zaświadczenia, bo po pierwsze tego odemnie oczekują, a po drugie (mniej ważne)
      już nie karmię.

      Magda, mam pytanko, skąd masz informacje, że soczek marchewkowy obciąża
      wątrobę? Czy ktoś jeszcze słyszał coś na ten temat?

      Gosiu, wiem że to smutne, że Agatka nie chce już piersi. Tak samo skończyło się
      to u mnie, ale plusem tego jest napewno to, że nie musiałyśmy z powodu
      odstawiania przeżywać innych przykrości.

      Reniu, zdrówka dla Piotrusia.

      Karina, ja nie jeżdżę niestety na nartach, ale może jak Olusia się będzie
      uczyła, to ja nauczę się razem z nią wink

      Jola, czekam na fotki Hani w karnawałowej kreacji. Skoro Hania jest alergikiem,
      to wiem jak trudno jest wprowadzać jakieś nowości, ale skoro wcina wszsytkie
      warzywa, to napewno jej dieta nie jest uboga. Przesyłam Wam dużo buziaków i
      często o Was myślę.

      Gratuluję nowych umięjętności, przesyłam pozytywne fluidy dla chorych dzieci,
      które mam nadzieje szybciutko będą znowu zdrowe.

      Muszę ucekać, bo Ola znowu się obudziła i płacze sad((((((((((((((((((
      prawdopodobnie idą trójki

      pozdrowionka
      Magda i Olusia (03.03.2004)
      • kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 08:17
        Cześć mamuski

        Moja Karolinka własnie wczoraj zaczęła sama wstawać w łóżeczku - bardzo jej się
        to podoba.W nocy mi się posikała aż po pachy - wszystko do przebrania, budziła
        się chyba ze trzy razy. Jak ja zadzroszczę mamom, których dzieci spią w nocy!!!.
        Magdawe - podziwiam Cię, że na wszystko znajdujesz czas, ale chyba tak to jest,
        ze im więcej się ma zajęć tym jest się bardziej poukładanym.
        Ja postanowiłam zacząć ćwiczyć - ściągnęłam sobie ćwiczenia na brzuch - bo to
        moja bolączka - 42 dni męki, ale podobno są efekty.

        W sobotę jadę na narty z Szymkiem, Karolem czuyli mężem i znajomymi - Karolcia
        zostaje z opiekunką. Jak ja się cieszę - trochę się poszaleje.
        Pa Karina
        • aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 09:32
          narty , narty!!!
          Ja chodziłam do szkoły podstawowej sportowej do klasy narciarskiej! Jeżdzilismy
          na nartach po 4 godz dziennie (w zimie oczywiście).Mielismy jechac w marcu w
          Alpy francuskie, no ale niestety nie jedziemy sad.Nic to, poszaleje w szczyrku
          na nartach.
          W niedziele pojechała moja siostra.Do Angli.Jest stomatologiem i przeprowadzaja
          sie z całą rodziną za lepszym chlebem. sad
          Ja za lepszym chlebem szukam pracy w Warszawie.Jakbyscie coś słyszaly o pracy
          dla osoby z wyższym wykształceniem technicznym, z bardzo dobrym ang.,obsługa
          komp i takie tam- TO się polecam!!!!!
          Ktos się wybiera na narty do Szczyrku?
        • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 09:34
          Dzieki za slowa pochwal - to jest dla mnie duze wsparciesmile

          Jagodka juz sama zasypia i nie je w nocy, a pije b. malutko, ciagle jeszcze sie
          budzi w nocy i wymaga przytulenia, ale to bede eliminowac sukcesywnie, nie chce
          tak zmieniac jej wszystkiego na raz. Druga noc bez (.).

          Dziewczyny, nie wiecie co sie dzieje z Ola (myfmyf)? Co z Mikusia buzka?
          Ostatni jej post znalazlam z 30.12.

          Co do zmiany niani, to jeszcze sie mocno zastanawiam. Przeczytalam w tej
          swietnej ksiazce (jeszcze raz - dzieki Renia) o spaniu, ze to jest klasyka -
          takie budzenie sie dziecka po 1 fazie snu i placz, wiec moze sobie ubzduralam,
          ze ona cos odreagowuje, a to ze nie plakala w weekend, to moze
          przypadek........zobaczymy, czy taka zasada powtorzy sie w ten weekend. Bo
          ponadto widze, ze Jagodka lubi swoja nianie i jak wracam z pracy to jest
          zadowolona i usmiechnieta, tak samo jak wychodze, to z niani rak radosnie mi
          robi papa i posyla buziaki. To musi byc bardzo przemyslana decyzja, bo
          niechcaco mozna dziecku zrobic wieksza krzywde wyminiajac nianie, do ktorej sie
          przyzwyczailo, a na kogo trafie.......

          Milego dnia,
          • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 10:15
            Cześć dziewczyny !! Trochę się nie odzywałam bo miałam trochę pracy , ale już
            jestem .

            Witam nowe mamusie i dzieci !!!

            Agnieszko ja również bardzo proszę o filmik z Oliwką na adres gazetowy.
            Serdecznie gratuluję kolejnych samodzielnych kroczków !!!!

            Olu wiem jakie to wspaniałe uczucie usłyszeć od dziecka pierwszy raz mama mój
            Michałek juz od ok. miesiąca mnie tak woła .

            Gosiu cieszę się bardzo że Mati jest już zdrowy .

            Kaka73 czy możesz mi przesłać na pocztę gazetową ten zestaw ćwiczeń ?
            Próbowałam ściągnąć ale mi się nie udało . Nie wiem dlaczego .

            Magda Michałek też tak ma że po ok. 1 godzinie spania budzi się z płaczem i to
            chyna nie od tego że jest przestraszony bo jak ja jestem w pracy to pilnuje go
            moja mama . A ona go nie bije ani nie straszy .

            Michałek bardzo lubi jak siedze z nim i buduję mu z klocków wieże a on może je
            rozwalać . Ma przy tym wielką radochę . Przy każdym uderzeniu mówi"bach". Na
            wszystkie urządzenia mechaniczne mówi " bum bum" . Na samochód zresztą też . Na
            szczęście przesypia mi całe noce , tylko nad ranem budzi się na () ,ale wtedy
            biorę go dołóżka i śpimy sobie razem . Ja na razie nie mam zamiaru go odstawiać
            od () .
            Pozdrawiam Edyta
            P.s. Postaram się teraz zamieścić nowe zdjęcia Michałka i napiszę czy mi
            udało .
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 12:02
      Witajcie kochane. Nie było mnie kilka dni, jakoś czasu brakuje.

      Byłam z Ingą u lekarki, waży tylko 7800 (przybrała od 15 grudnia 200g) i mierzy
      72 cm.

      Olu - Z odstawieniem od piersi udało się! smile Pierwsza noc była bardzo kiepska,
      Inga budziła się co 1,5h, nie chciała herbatki, zasypiała mi na rękach.
      Następna noc już ok, pije herbatkę w nocy bez problemu i śpi lepiej (mam
      nadzieję, że będzie jeszcze lepiej). Jedna pierś też mi produkuje więcej mleka.
      (.)(.) nie bolą mnie za bardzo. Odciągam raz albo dwa na dobę niewielką ilość
      mleczka. Jak długo to się normuje?

      Inga w w ciągu dnia je:
      ok. 7 - mleko bebiko albo nan dziś np. 120 ml
      9 - kaszka na ok. 150 ml mleka (często nie zjada wsystkiego)
      11 - banan z jogurtem np.,
      13-14 - obiad zupka + drugie danie
      16-17 - danonek i tarte jabłko,
      20 kaszka
      w międzyczasie flipsy, miśkopty, kanapeczki i herbatki (soczki średnio).
      Wszystkie kaszki poodaję łyżeczką, herbatki czasem też a nawet prosto z
      kubeczka zwykłego.

      NICOLE, KALI, GOSIAP_P, GOCHAGOCHA zaraz wyślę filmik!!!!

      Witam Asię i Kasię (my to się chyba znamy z Zobaczcie smile)

      Oliwce i Marysi gratulujemy samodzielnego chodzenia, SUPER!!! A Karolince od
      Kariny wstawania smile

      Reniu moja Ingunia też uwielbia oglądać co jest w muszli smile A co do kiepskiego
      pragnienia Piotrusia to u nas po odstawieniu w dzień piersi było to samo.
      Podawałam małej picie jak najczęściej, czasem zrobiła łyczek a czasem wcale nie
      chciała.

      Karina ja jeżdżę na nartach.

      Życzymy zdrówka wszystkim chorowitkom!!!
      • gochagocha Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 12:59
        Kasiu (kj74) - co do piersi: właśnie przedwczoraj byłam u gina i pytałam o
        piersi po odstawieniu dziecka (mam obrzmiałe). Doradził mi abym wogóle nie
        ściągała mleka bo w ten sposób je pobudzam. Najlepiej też nosić ciasny
        biustonosz, również w nocy. Minusem jest fakt, że nawet przytulanie naszych
        maluszków powoduje produkcję no a przecież nie mogę nie przytulać Agatki.

        Karina (kaka73)- jeżdżę na nartach. Nauczył mnie Andrzej gdy miałam 30 lat
        hehe !!! I niech mi ktoś powie, że miłość nie uskrzydla hihi

        Gosiu (yasmin24), Magda (magdawe), Edytko (mamomisiaczka), Olu2004 - Olgo,
        Magda (romiszcze) - dzięki za słowa otuchy i pocieszenia. Nie byłam
        konsekwentna i próbowałam jeszcze przystawiać Agatkę. Dała się skusić jeden
        raz - chyba na pożegnanie, piła pięknie i długo. To było przedwczoraj wieczorem
        i od tego czasu już nie zechciała. A ja już Jej nie przystawiam. KONIEC
        KARMIENIA !!! Co do jedzenia to jadłam wszystko karmiąc Agatkę także tutaj
        akurat nic nie korzystam. Ale jest jakby więcej swobody. Jest po prostu inaczej.

        Reniu - zdrowia dla Piotrusia.

        U nas Agatka nadal doskonali raczkowanie. Zwiększa prędkość, uwielbia szuflady,
        drzwi i szuranie taboretami po kaflach. Aha, uwielbia podnieść się na klęczkach
        i wpijać ząbki w skórę na ... kanapie hehe Kiedyś wygryzie tam dziure. W
        ochraniaczu z łóżeczka już wygryzła a wyjąć go nie mogę bo to Jej przytulanka.
        Co do spania nocnego zasypia o 21.00 i jak wychodzę do pracy o 7.00 to jeszcze
        śpi. W nocy się nie budzi.

        Pozdrawiam serdecznie z pracy, życzę udanego odstawiania od piersi, przespanych
        nocek i zdrówka.

        PS. W weekend będziemy mieć gościa, który uwielbia net więc chyba się nie
        dopcham. Zatem miłego weekendu.
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 14:44
          dotarłam już do domu, maleństwo właśnie zasnęło, Agatka pięknie się bawi to ja
          na chwilę do Was.

          Sinlac zawiera sacharozę! To sprostowanie, bo ktoś pisał, że nie zawiera cukru.

          Wieje u nas obrzydliwie, nawet na spacer z Agatą nie pójdziemy.
          Dziewczyny czy któraś z Was ma pościel dla dziecka z pierza? Ja głupia dałam
          się mamówić na taką i jestem już prawie pewna, że Martyna ma od pierza
          uczulenie. Dzisiaj w nocy wywaliłam i wydaje mi się, że na buzi wszystko trochę
          zbladło. Znowu mam nauczkę, że trzeba robić tak jak się samemu uważa a nie jak
          ktoś chce.Zła jestem i tyle, bo muszę kupić nową pościel i wszystkie poszewki
          są do zmiany, bo były szyte na zupełnie "niewymiarową" pościel.

          Ja po zaprzestaniu karmienia też nie ściągałam mleka i samo zaniknęło, no ale
          ja za wiele tego pokarmu nie miałam, to może dlatego nie miałam problemów z
          napływaniem.

          Nocka znowu fatalna, Gosiu jak czytam o spaniu Twojej Agatki to wydaję mi się,
          niemożliwe aby dziecko przesypiało całą noc. Ja nie znałam co to takie spanie
          ani w przypadku mojej Agaty ani teraz; muszę się przyznać, choć mi wstyd, że
          baaaaaardzo Ci tego zazdroszczę.
          • magdawe do ankubek 20.01.05, 14:48
            Aneta!! Ja tez mialam / mam problemy z Jagodki spaniem, ale koniecznie
            przeczytaj tak ksiazke, ktora polecala Renia - Kazde dziecko moze nauczyc sie
            spac. naprawde warto zastosowac ta metode. Jagodka przestala w nocy jesc, pije
            malo, a od 1.00 do 6.00 spi non stop. Do tej pory budzila sie co 1 - 1,5 h.
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 14:50
          Hej, ja znów wyspana- mamy niespaczy - proszę nie czytać! - Hanka spała od
          22.00 do 9.45 i tylko jedna pobudka o 6.00 na cycusia - parę minut i dalej
          spankosmile)) Chyba dołączam do wyspanych mam...ale nie wiem jak będzie bez (.)...

          Hanka własnie wariuje z tatusiem - leci "Akademia pana Kleksa" (jeden z
          ulubionych filmów męża z dzieciństwasmile, i śpiewa Haneczce wszystkie piosenki -
          proszę państwa oto miś, dzik jest dziki..., dusił całą noc w śmietnie i zjadł
          rano na sniadanie...itd.i odprawiają dzikie tańce - połamańce, a że piosenek
          duuuużo, więc mam Hankę z głowysmile
          gochagocha - cieszę się, że ty też masz nocki przespane - to ważne, zwłaszcza
          jak trzeba wstać do pracysmile
          Jeśli chodzi o zakończenie karmienia, to podobno dobra jest herbatka
          szałwiowa - napar albo ekspresówka, zmniejsza ilość mleczka, wyczytałam to w
          gazecie , ale nie sprawdzałam, ale ponoć trzeba 2-3 dziennine wypić.

          Lecę zobaczyć jak moja zapiekanka na obiad - już się pieczesmile

          Na razie - u Was też taka wichura? brrr...
          Olga i Hania - moje szczęściesmile
          • ankubek Re: do Magdawe 20.01.05, 14:56
            nie widzę Cię na gg ale może jeszcze czytasz "cusik", przypomnij mi proszę
            tytuł tej ksiązki bo nie mogę znaleźć u Reni; gdzie ją kupiłaś? Może też udało
            by mi się coś zdzialać z tym spaniem, bo naprawdę padam na twarz, a tu Ola
            jeszcze takie rzeczy pisze - do 9.45 smile
            • ankubek Re: do Magdawe - już znalazłam - dzięki 20.01.05, 15:09
              Gapa ze mnie, przecież napisałaś ten tytuł. Muszę sprawdzić w księgarni, a
              jeśli nie będzie to chyba zamówię.
              • asiadeb Re: marcóweczki 20.01.05, 16:13
                Coś dzisiaj humoru nie mam, to chyba przez te fatalne nocki. Dziś Olcia nie spała w sumie 2,5 godz. a i teraz coś spać nie może i przez to marudna, właśnie mąż poszedł ją dospać, bo ja już zaczynam nerwowo nie wyrabiać. Jakby pogoda była to bym poszła na spacer , a i autem pojeździć nie mogę, bo mąż rano miał małą stłuczkę i auto u mechanika.Dlatego zamknęłam się w pokoju bo coś toksyczna jestem.

                Poproszę wszelkie filmiki jakie posiadacie na asiadeb@op.pl lub gazetowy. Kasiu ten filmik z Ingusią w kapieli puszczałam ostatnio Olci to patrzyła z otwartą buźką w ekran monitora. Chyba w końcu odkryła, że ktoś także mówi jej językiem smile

                O soczku z marchewki, ze nadmiar szkodliwy mówiła mi też koleżanka która studiuje pielęgniarstwo.

                Anetko ja chyba także zaopatrzę się w tę książkę, wyjdzie to na dobre i mi i mojej rodzinie.

                Miałam coś jeszcze pisać ,ale energia mnie roznosi i idę popracować fizycznie.
                Asia
                • zuziowa_mama kody - ktoś chce? 20.01.05, 21:16
                  Ja tak króciotko bo czasu nie mam -
                  czy jeszcze któraś z Was zbiera kody od pampersów? Bo mi się uzbierało całkiem
                  sporo i chętnie komuś oddam smile,
                  pozdrawiam i jutro się odezwę,
                  Ania
                  • aagnieszka12 Re: kody - ktoś chce? 20.01.05, 21:51
                    Witam smile

                    Dawno już mnie nie było, ale poprostu mam czas czytać, ale pisać to już mi się
                    nie chce sad taka padnięta czasem jestem, że szok. Ostatnio kłade się spać razem
                    z Oliwką po kąpieli.

                    Dziewczynki, dziś w kąpieli na pleckach Oliwci znaleźliśmy takie malutkie
                    kropeczki, jak jakies uczulenie, tak się przestraszyłam tymi waszymi ospami,
                    ale to nie to, PRAWDA???????

                    Już bym się z miłą chęcią położyła, straszne, nie mam czasu prawie na nic sad a
                    jeszcze fryzjer czeka już ze trzy tygodnie...........

                    Aaaaa i jeszcze coś, dziś ta mała rozrabiarka sama zeszła z naszego łóżka,
                    udało mi się to nagrać, więc kiedyś jej pokarzę co wyprawiała big_grin
                    • kj74 Re: kody - ktoś chce? 20.01.05, 23:09
                      aguś to na 100% nie ospa!!!

                      asiudeb teraz to Inga dopiero gada smile

                      to już nie będę odciągała pokarmu, ale jak (.) mi eksploduje to zgonię na
                      Was smile)))

                      Jutro wyjątkowy dla nas Dzień Babci. Dla mojej mamy to pierwszy, więc przeżywa
                      bardzo (już dziś ciasto piekła smile a moje kochane babcie są w Rybniku,
                      przyjechały w odwiedziny. Obie mieszkają 400km od Rybnika.
                • cloud-ac LISTA MARZEC 2004 część IV 20.01.05, 23:29
                  Witam nowe mamusie, choć Asia to się z nami już witała (chyba w I-szej części). Uaktualniam listę wink
                  1) iwo_72 [Iwona] + Małgosia (21.02) i Ania (1993) Warszawa
                  2) kaka73 [Karina] + Karolinka (28.02) + Szymek (15.05.99)Tychy Ruda Śląska
                  3) mamusia_oliwki [Ania] + Oliwia (01.03) Ruda Śląska
                  4) gochagocha [Gosia]+ Agatka (02.03) i Mateuszek (16.01.1999) Bytom
                  5) gosiaa_p [Gosia]+ Mateusz (02.03) Gdynia
                  6) yasmin24 [Gosia]+ Albert (03.03) Warszawa
                  7) romiszcze [Magda]+ Ola (03.03) Częstochowa
                  8) mascarbone [Ania] + Bruno (03.03) Wrocław
                  9) asia2910 [Asia] + Sebastian (04.03)
                  10) marzenawl [Marzena]+ Zuzia (05.03) Warszawa
                  11) ingga [Inga]+ Martusia (05.03) Kraków
                  12) mstrus1 [Maria]+ Maria (07.03) Warszawa
                  13) agagacek2 [Agnieszka]+ Ola (09.03) i Nika (02.2001) Kraków
                  14) baszaj [Basia] + Kuba (11.03) Ruda Śląska
                  15) godiva [Eliza] + Ewa (11.03) Rybnik
                  16) asiadeb [Asia]+ Ola(12.03) i Kamil (18.04.1998) Wołów
                  17) ainer1 [Renata]+ Piotruś (13.03) Warszawa
                  18) monjar6 [Monika]+ Adrian (13.03) Warszawa
                  19) inooshka [Inka] + Maksymilian (14.03) Białystok
                  20) nicole369 [Marzena] + Nicole (15.03) Nowy Tomyśl
                  21) aania79 [Ania] + Zuzia (16.03) Warszawa
                  22) kj74 [Kasia]+ Ingusia (16.03) Rybnik
                  23) zuziowa_mama [Ania]+ Zuzia (16.03) Gdynia
                  24) myfmyf [Ola] + Tymuś (16.03) + Mikołaj (2002) + Marysia (1999)- Gdynia
                  25) majjolla [Ola] + Maja (16.03) Warszawa
                  26) ankubek [Aneta]+ Martyna (17.03) i Agata (1998)- Częstochowa
                  27) aagnieszka12 [Agnieszka] + Oliwia (17.03) Rzeszów
                  28) kali_jj [Karolina] + Igor (18.03) Wrocław
                  29) kasiaromek [Kasia] + Michał (18.03)
                  30) kabr4 [Kasia]+ Bartek (20.03)
                  31) xyz24[Agnieszka] + Karolinka (21.03) Kobyłka k.Warszawy
                  32) mamamisiaczka[Edyta] + Michał (21.03)
                  33) sikorka23 [Ania] + Gabrysia (21.03) Warszawa
                  34) mamaweronki [Magda]+ Tosia (22.03) i Weronika (27.08.2002) Warszawa
                  35) cloud-ac [Agata]+ Zuzia (23.03) i Sara (12.02.02r.) Sanok
                  36) olinerkha [Ola]+ Emilka (23.03) Warszawa
                  37) balbina16 [Gosia]+ Mateuszek (24.03) Gdańsk
                  38) ola2004 [Ola] i Hania (24.03) Katowice
                  39) jollyg [Jola] + Hania (26.03) Gdańsk
                  40) asik_6 [Asia] + Kinga (29.03) Mrągowo
                  41) magdawe [Magda] + Nina (1993) + Jagódka (30.03) Warszawa
                  42) mama_bartusia [Agnieszka] + Bartosz (31.03) Warszawa
                  43) edytka7 [Edyta] + Bartek (31.03) Warszawa
                  Nieźle to wygląda big_grin

                  Kasia (kj) i Aga (aagnieszka12) - filmiki poproszę na wp lub na gazetowy
                  Karina (kaka) - ja podpisuję się pod prośbą Ani i też poproszę ćwiczenia na wp albo gazetowy smile
                  Gosie (gochagocha i yasmin) - ważne, że karmiłyście i to się liczy
                  Marysi Majki (mstrus1) , Oliwce Agnieszki (aagnieszki12), Zuzi Ani (aani79) – gratulacje kroczków! No to strusie pędziwiatry rozwijają skrzydła
                  Martynka Ingi (ingga), Inga Kasi (kj) – dziewczyny wyglądają zdrowo, są wesołe i na pewno jedzą tyle ile potrzebują, a przybywają na wadze (nieważne ILE) więc jest dobrze smile
                  Olga (ola2004) – jak ja cię rozumiem smile A ja dziś też oglądałam po raz 100-ny Pana Kleksa (dziecko ze mnie wieczne smile)
                  Karolinko (kali) – nie smuć się, na pewno zrobiłaś tyle ile mogłaś (twoje opisy na gg dają czasami do myślenia...ciekawskim)
                  Anetko (ankubek) – dobrze, że doszłaś do przyczyny uczulenia, to już 2/3 sukcesu do wyleczenia, za chwile nie będzie śladu, zobaczysz! Trzymam kciuki za Martynkę!
                  Asiu (asiadeb) – humor wróci, nocki będą jak za panieńskich czasów, a książka nie zaszkodzi na pewno wink
                  Te tańcujące maluszki muszą być prześwietne smile Moja Zuzia też tańczy, ale na siedząco wink
                  Kobiety-orkiestry podziwiam, doceniam, bo ja to leń jestem (dziś nie chciało mi się sprzątać...) i czasem to przy tych 2 łobuziarkach wszystkiego mam dość, a inni mają więcej dzieci i nie narzekają....smile

                  Z tym karmieniem w pracy, to ja miałam na zaświadczeniu napisane do kiedy (dokładnie data 1-ych urodzin Zazuli) i myślę, że będą chcieli kolejne po tym terminie, zobaczę ale ja nie mam zamiaru dłużej korzystać niż karmię, teraz i tak (czasami) jestem popołudniami w pracy, więc bez różnicy
                  A ja się pochwalę moją Zazulką:
                  1)od kilkunastu dni mówiła „mmmammmmmmma”, a teraz już „mamama”
                  2)od wczoraj „diadiadia” czy raczej dzadzadza” czasem uda jej się jedno „ta” wtrącić i „bababa” (a gada jak najęta)
                  3)raczkuje już całkiem żwawo, podnosi się do stania ale nie do końca, w chodziku...siedzi big_grin spokojnie przez kilka minut
                  i to tyle z umiejętności najnowszych.
                  Karmienie u nas chyba też zbliża się ku końcowi, bo jest więcej oglądania, szczypania i śmiechu niż jedzenia, ale w nocy to lepszy ( . ) od butli wink Poza tym nocki dalej koszmarne – co chwila z łóżeczka do łóżka, cyckobranie, drzemka, do łóżeczka, chwila drzemki i od nowa. Ale to się niedługo zmieni, choć ja chyba nie będę uczyć spania jak wy. Nie mam tyle samozaparcia i chyba szkoda mi Zuzi...(wyć to ona potrafi długo).
                  Choróbska u nas się kończą powoli (kaszel jednak jest oprniasty uncertain) i pójdą sobie w chol... Sara ma ferie więc i tak w domu. A przez tą chorobę to znowu nauczy się spać ze mną bo w nocy kaszel ją budzi i przyłazi do nas, a mąż myk do jej pokoiku i tam się wysypia, a ja tu z nimi dwiema się gnieżdżę. Echhhh ten mężuś....

                  Serdecznie dziękuję za uwagę, szczególnie tym, które wyczytały do tej linijki (nawet po łebkach big_grin)
                  Dobrej nocki.
                  PS. Co z jutrzejszym czatem? Godzinę można ustalić wcześniejszą, tak palnęłam, bo ja i tak mogę po 22 ze względu na nocne marki moje wink
                  • gochagocha O szczepieniu na ospę - WAŻNE !!! 21.01.05, 09:12
                    Witajcie Dziewczyny przedweekendowo !!!

                    Ja oczywiście z pracy. Dziś jestem samiuteńka !!!

                    Przeczytałam bardzo ważną rzecz o szczepieniu na ospę a wiem, że niektóre z Was
                    zamierzają szczepić. Otóż NIE WOLNO szczepić dzieci alergicznych. Zbyt duże
                    ryzyko. Szczególnie dla Ciebie Reniu to ważne. Dopytaj lekarzy o to szczepienie.

                    Anetko - ja szczerze mówiąc podziwiam dziewczyny, które potrafią funkcjonować
                    pomimo nieprzespanych nocek. Ja nie jestem śpiochem. Raczej ranny ptaszek ze
                    mnie - lubię wstawać wcześnie rano, nawet na wczasach. Np. zimą byliśmy zawsze
                    pierwsi na stoku. I na szczęście to kolejna rzecz, w której dopasowaliśmy się z
                    Andrzejem. Mateo też się do nas dopasował. Nie wiem jak będzie z Agatką bo Ona
                    jednak zapowiada się na śpiocha hihi. No ale do czego zmierzam ... - rano mogę
                    wcześnie wstać i to dla mnie norma ale w nocy muszę się wyspać !!! I miałam to
                    szczęście, że zarówno Mateo jak i Agata mi na to pozwalali. Choć Mateo długo
                    budził się w nocy - raz. Ale wstawał do niego Andrzej. Nosił na rękach i lulał.
                    Andrzej też wstawał o 5.00 rano aby dać mu butelachę (Mateo skończył z tym
                    nałogiem w wieku 5 lat hehe). Ja po prostu w nocy śpię jak głaz. Musiałoby coś
                    mi wybuchnąć koło ucha abym się obudziła. Ale mam tak tylko wtedy gdy śpi koło
                    mnie Andrzej. Gdy Andrzej wyjeżdża i śpię sama to śpię jak zając pod miedzą.
                    Dziwne ... Uzależnienie czy co ????

                    Aagnieszka12- ospa to pęcherzyki a nie krosteczki. Pęcherzyki wypełnione
                    surowiczym płynem.

                    U nas mały problem. Agatka ma wypieki a raczej rumieńce na policzkach. Pojawiły
                    się w niedzielę i raz są raz ich nie ma. Nie są szorstkie ani suche więc skaza
                    to nie jest ale dość dziwnie to wygląda. W dotyku są ciepłe. Mam taką koncepcję
                    potwierdzoną przez 2 lekarzy, że to wina mroźnego powietrza, że jest to reakcja
                    naczyniowa na mróz, gorąco i suche powietrze w domu. Sama nie wiem. Macie jakiś
                    pomysł ?
                    • ola2004 Re: O szczepieniu na ospę - WAŻNE !!! 21.01.05, 10:04
                      Gocha - u nas też były rumieńce - ja już chodziłam zdenerwowana, bo myślałam że
                      to gorączka, ale główka była chłodna, ale ja też twierdzę, że to na mroźne
                      powietrze, w tym dniu pojechaliśmy do rodziców rano jak było ciepło a
                      wracaliśmy wieczorem jak spadło do 0 stopni, a nie miałam kremiku dla Haneczki.
                      W domku rzeczywiście kaloryfery, ciepło, suche powietrze.
                      Hania poszła spać z rumieńcami, wstała bez, nie martw się.
                      Ja dziś niewyspana, ale pierwszy raz nie przez Haneczkę (Anetko nie czytajsmile)),
                      bo spała tak jak wczoraj, a ja zamiast się z nią położyć to w scrabble grałam
                      na kurniku(taki portal z grami), Tomek miał nockę, więc mi sie nudziłosmile
                      Dziś Dzień Babci!!!Mojej Mamy pierwszysmileZrobiłam ten kalendarz ze zdjęciami
                      Hanulki i dam kartę z odbitą Hani rączką i wpiszę jakiś wierszyksmile
                      keruzam.webpark.pl/wiersze.dla.babcidziadka.htm
                      tam jest duużo fajnych wierszyków, Babcia na pewno się ucieszy!
                      Uciekam robić Hanusi kaszkę, choć ostatnio woli to co ja mam na talerzu -
                      kanapeczki z serem, wędlinka...
                      Pa
                      Olga
                  • luker77 Patryk- 2 Marca 2004 Poznań 17.09.05, 13:46
                    Pozdrawiamy rówiesników Poznaniaków !!!

                    Oto ja...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=21144612&a=25990120
    • magdawe Bez sukcesu 21.01.05, 08:57
      Zeby nie bylo tak rozowo, bo to chyba byloby dziwnewink), to dzisiejsza nocka
      gorsza. Wprawdzie o innej godzinie niz zwykle, a le pobudka o 3.00 i walka do
      4.00. Placz, placz i placz. Strasznie mi jej zal bylo i nie postepowalam tak
      jak kaza w ksiazce, ale nie wyciagalam Jej z lozeczka, tylko jej reke dalam i
      tak wisialam na nia. Ostatecznie Dentinox pomogl. Ale to przyuczanie do spania
      jeszcze potrwa, a ja myslalam, ze do przyszlego wtorku sie uda, bo ja mam
      zamiar wyjechac na noc i nie chcialabym zostawiac Jagodki w trakcie "terapii",
      coby mi jej ktos nie "zepsul" wink

      O tym soku z marchwii, ze obciaza watrobe, przeczytalam w jakim czasopismie
      dzieciowym.

      Buziaki,
      • mamamisiaczka MARZEC 2004 21.01.05, 10:06
        Cześć Dziewczyny !Niestety nie udało mi się wkleic nowych ć Michałka . Dzisiaj
        wyślę je do moderatorki niech ona to zrobi . Ciągle tylko wyskakuje mi że to
        nie ten typ . Sama nie wiem co robię żle, ale trudno .
        To prawda że sok z marchwi obciąża wątrobę i trzustkę , dlatego nie jest
        wskazane picie dużo . Jak moja teściowa leżała w szpitalu (miała raka trzustki)
        to lekarz kategorycznie zabronił picia soku z marchwi .

        Agnieszko twoja Oliwka to prawdziwe cudo !!!!! Naprawdę to super dzielna
        dziewczynka że tak szybko chodzi.

        Magdo Jagódka na pewno nauczy się sama zasypiać i wszystko będzie dobrze .

        Nie wiecie co się dzieje z Natalią ? Chyba wróciła juz z tej delegacji .
        Ciekawe jak sobie poradził jej mąż sam z dzieckiem .

        Dziewczyny czy wy same gotujecie zupki dla dzieci czy kupujecie w słoiczkach ?
        Jeśli same gotujecie to proszę powiedzcie mi co dodajcie do nich , bo wydaje mi
        się że te zupki co ja gotuję to są poprostu ciągle takie same i chciałabym
        zacząć dodawać coś nowego a nie wiem co można .
        Dzisiaj moje słoneczko kończy 10 miesięcy , jak ten czas szybko leci . Przecież
        jeszcze niedawno leżałam z nim w szpitalu jak się urodził. Ja mam zamiar
        jeszcze troche karmić małego(.)bo jak na razie to mi prawie wogóle nie chorował
        ( jeśli nie liczyć katarku i trzydniówki) także w naszym wypadku sprawdza się
        to że karmiąc dzieci nie chorują .
        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
        Edyta i Michałek
        • asiadeb Re:do mamymisiaczka 21.01.05, 10:41
          Gotuję zupy sama i podstawą jest zawsze mięso lub 1 w tyg. bez mięsa za to żółtko całe.Daję też marchew, ziemniaka, pietruszkę lub seler (może uczulić), a ostatnio robię jej warzywną z kaszką manną - bardzo jej smakuje. Ale coraz częściej daję jej zupy nasze , wtedy do takiej zupy nie dodaję wegety i mniej przyprawiam np. dałam jej krupnik, rosół. Porządziłam się trochę i wysłałam Ci na gazetowego fajna listę co kiedy można wprowadzać są tam nawet przyprawy.

          Aga prześlij mi proszę adres czata.
          • mamamisiaczka do asiadeb 21.01.05, 12:02
            Dziękuję bardzo , już sobie wydrukowałam . Ja dodaję z mięs : kurczaka ,
            królika i cielęcinę . Najważniejsze było jakie można dodatkowe warzywa .
            Jeszcze raz dziękuję .
            Pozdrawiam Edyta
            • kali_jj piątek.. czemu tak wieje?!?!?! 21.01.05, 12:29
              nie idziemy znów na spacer.głowę chce urwać w tym wrocławiu!
              a chciałam isc do Galerii bo podobno w 5 10 15 jest wyprzedaż ciuszki po 10
              PLN...

              poza tym:
              Natalia chyba wczoraj wieczorem miała wrócić
              Buziaczki gorące dla Michałka z okazji 10 miesięcy
              u nas też myslę ze monotonna jest ta zupka któą gotuje już długo długo wg
              przepisu Gosi tylko ze teraz juz nie miksuje a ucierkam widelcem całośc
              (ostanio prawie 3 kg warzyw było)

              no i co tam? aaa miałam też w galerii w media markt dać fotki do wywołania ..do
              albumu - i kupa.
              no dobra ide poczytac wyborczą i zrobię liste fotek do wywołąnia.
              papapa
              • magdawe poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 12:46
                przeslijcie mi, pls, na maila gazetowego.

                Ja ostatnio ugotowalam rosolek i dodalam troche sinlacu i bylo......
                plucie wink
                • kaka73 Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 13:55
                  Ja też poproszę o przepisy - też sama gotuję.
                  Mamamisiaczka, cloudac dostałyście ten zestaw ćwiczeń?, podobno są rewelacyjne
                  efekty.
                  Przesłałam na adres bez nospam, po @ tylko gazeta.pl - czy to nie dojdzie?
                  Karina
                  • mamamisiaczka Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 13:58
                    Ja dostałam . Dziękuję bardzo . Wyslę ci na adres gazetowy jak ja gotuję .
                    Pozdrawiam Edyta
                    • magdawe Uwaga na kurczaki! 21.01.05, 14:29
                      Dziewczyny, uwazajcie na kurczaki. Szczegolnie mamy dziewczynek. Kurczaki sa
                      hodowane na hormonach i jesli damy za duzo nasze panienki beda za szybko
                      dojrzewac. Mojej przyjaciolki corka w wieku 8 lat dostala cos , jak miesiaczka
                      i zaczely ja bolec piersi. Nachodzila sie polekarzach i to jej wlasnie jedna
                      madra doktor powiedziala. Potem mi to rowniez pediatra powiedziala. Podobno w
                      dzisiajszych czasach to sie zdaza. I to jest wina kurczakow. Lepiej dawac
                      indyka, bo on jest dlugo hodowany i nie dostaje tyle hormonow. Ponadto trzeba
                      urozmaicac - krolik i cielecina.

                      Mamomisiaczka dzieki za przepis. Wysylajcie mi co macie, zrobie z tego ksiazke
                      kucharska dla maluszkowsmile)

                      M.
                      • kali_jj Re: Uwaga na kurczaki! 21.01.05, 14:42
                        no to wychodzi na to, że dajemy igorowi najmniej urozmaicone posiłki.. do zupki
                        wg przepisu gosi (na marchewce ziemniaczkach, pietruszce selerze i porze
                        zawekowana-jednorazowo gotuje zupke na dwa tyg) dodaje przewaznie piers z
                        kurczaczka, lub miesko typu łopatka czy wołowinka, no i dostaje od nas to co my
                        jemy- wczoraj rybka z ziemniaczkami i marcheweczka z jabłuszkiem tarta. albo
                        zupka z talerza-pomodorowa, krupniczek czy co tam jest. ale to nie sa głowne
                        posiłki - a raczej dodatki.
                        a z tymi hormonami w kurczakach.. jak sie czyta to makabra.. ale teraz wszystko
                        możliwe!!! lecę igor dorwał sie do szafki w kuchni- dorwał się do nutelli!!
                        na ratunek biegne nutelce!!

                        niesety dorwał się i wkładał łapke do słioka.. a jaki był płacz jak mu
                        zabrałam!!! ech kombinator alpejski z tego naszego Igorka!! moją nutelkę tak
                        zmasakrować!!!
                    • ola2004 Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 14:52
                      Hej
                      mamamisiaczka, a masz zdjęcia we właściwej rozdzielczości?
                      U nas też (.) wzmocnił odporność - Haneczka miała tylko 2 razy katarek,
                      odpukać! Dlatego mi też ciężko się rozstać z karmieniem, ale czuję że powoli
                      czas...
                      Ja Hani słoiczki daję na zmianę z gotowanymi prZeze mnie zupkami - na
                      cielęcince (czasem kurczak) daję pora, marchew, ziemniak,brokuły, pietruchę,
                      seler, trochę oliwy z oliwek, czasem ryż. Warzywa w różnych proporcjach, czasem
                      troszeńkę koncentratu. Przeważnie mrożę po zmiksowaniu i mam na parę dnismile
                      Urozmaicam słoikami i tym co Hanuś nam zwędzi z talerzasmile
                      kasiaromek - Haneczka tak dobrze to śpi od paru nocek, ja też swoje przeszłam:
                      (, ale lepiej mi śpi po butli na wieczór, a w dzień spi 2 razy około południa i
                      koło 17.00 - czasem przez 1h, czasem 40 min. Mam nadzieję że te nocki to nie
                      przejściowy fartsmile
                      asiadeb - baardzo proszę o rozpiskę zupkową na olga.mk@wp.pl lub gazetowy, jak
                      Ci wygodniej.
                      agagacek - cieszę się, że Olcia tak chętnie chodzismile
                      kalijj - mnie też dobija ten wiatr, szczególnie jak krzyżuje plany spacerowo-
                      wyjściowesad
                      kaka73, poproszę też ćwiczonkasmile
                      jollyg - ja już podaję glutenowe jedzonko- bułeczki, kaszki itp, może podaj
                      niewielką ilość, i jak będzie ok, to podawaj?
                      A my dostaliśmy zaproszenie na wesele w kwietniu, mojej koleżanki, fajnie bo
                      lokal 15 min drogi pieszo od moich rodziców, ale i tak nie wiem jak to będzie,
                      w dodatku mam być świadkiem...nigdy nie zostawiałam Hani na noc...
                      Pozdrawiam
                      Olga
                      • mamamisiaczka Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 15:19
                        Zdjęcia wydaje mi się że mam takie jak trzeba , niestety jeszcze nie mam
                        cyfrówki i to sa zdjęcia skanowane . A ja się zupełnie na tym nie znam . Jak na
                        razie to wszystko robi mi szwagier i mój chrześniak który o komputerach wie
                        więcej niż ja . Mam nadzieję że niedługo dojdą dlaczego nie mogę wysyłać tych
                        zdjęć sama .
                        Pozdrawiam Edyta
                  • cloud-ac Karina - dzięki... 21.01.05, 15:49
                    dostałam maila, dzięki wielkie!
                    Net mi dziś chodzi jak chce, a wietrzysko jak na K2 uncertain Ciekawe czy na czata uda mi się dziś wejść?...
                • jollyg Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 13:58
                  Tez prosze o przepisy na zupki.
                  Gotuje Hani:
                  *rosolek (niewiele soli): kurczak, marchewka, pietruszka, seler, por, cebula z
                  czego nie je ani pora - nie lubi, ani cebuli - mozna dac cebule?
                  *danie: tak jak rosol, tyle ze osobno gotuje ziemniaczek, kalafior, brokoly bez
                  soli. Do ugotowanych warzyw daje marchewke z rosolu, pietruszke, seler -
                  wszystko gniote widelcem, kurczaka kroje na kawalki - Hania swietnie gryzie
                  *zupka pomidorowa: kurczak, marchewka, seler, por, pietruszka, niewiele soli;
                  osobno ryz bez soli dobrze ugotowany (rozgotowany lekko). Warzywa (procz pora-
                  ble) gniote widelcem, dodaje ryz, troche zupki i mniam.
                  *chyba bede gotowala jeszcze barszczyk, bo w wigilie bardzo smakowal

                  Macie inne pomysly? Krupniku jeszcze nie daje, bo ma gluten, ale chyba od 10.
                  miesiaca juz mozna? No i to byloby na tyle.

                  Witam nowe Mamy i ich Dzieci.

                  Ze zdrowkiem lepiej smile dziekuje, Hania ma katarek (dzis temp. pod paszka 38,
                  po panadolu zeszlo). Dzwonilam do pediatry i potwierdzila, ze to moze byc od
                  zabka, skoro nie ma innych objawow jak katar i temp. to od zebow.

                  Pozdrawiam!

                  Lece spac, poki Hania spi - jestem padnieta na maxa.
                  • mamamisiaczka Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 14:22
                    Jolu ja gotuję dokładnie tak jak ty tylko dodaję trochę soli i ziarenek
                    smaku .Siostra mojego męża która jest pielęgniarką tak gotowałą swoim dzieciom .
                    Pozdrawiam Edyta
                    • gosiaa_p Re: poprosze o przepisy na zupki.... 21.01.05, 16:20
                      Też poproszę o przepisy smile) i te cwiczenia na brzuszek
                      • gosiaa_p Już weekend :)) 21.01.05, 17:10
                        Matti waży 11545 i 75 cm długości czyli traci juz swoje "walory" sumity wink)
                        Z oczkami tez już dobrze zezowanie jest mini mini smile) Małżowinka była ze mną i
                        słyszała na własne uszyska jak pani doktor mnie pochwaliła, ze tak szybko
                        zareagowałam smile) A pamietacie pisałam jak sie ze mnie nabijał razem z moja mam,
                        że ja u wszystkich tj u niego, psa i Mattiego widzę zeza smile) Oczywiście też
                        nieomiezkał tego powiedzieć w gabinecie wink)
                        Czyli za miesiąc wracamy na basen huraaaaaaaa
                        Ja dalej na zwolnieniu aż do 4 lutego fajnie mam takie wakacje z brządącem smile)
                        Matti dzisiaj zrobił swoja pierwsza szkodę wink) tak kręcił gałką przy szfce aż w
                        końcu ją ukręcił smile)

                        Renia to współczuję świadomości, że może się być zwolnionym.

                        Chyba tez kupię i zastosuję tą knigę o zasypianiu. Hmmmm tylko czy starczy mi
                        samozaparcia wink

                        Dzisuaj dostałam pierwszego buziaka ,nie takie oślinienie, od Mattiego jakie to
                        fajne uczucie aż mi coś w serduchu piknęło smile)

                        Wiadomość z ostatniej chwili wink) Powiedział po raz pierwszy "mamma" aż mam łzy
                        w oczyskach smile) Chyba się na stare lata robie sentymentalna wink))

                        OOOO ktoś cos robi przy sprzęcie lece ratować sprzęcicho
      • kasiaromek Re: Witam wszystkie mamy 21.01.05, 10:35
        Serdecznie dziękuję za miłe przyjęcie i za umieszczenie podsumowania,
        (cloud-ac dzięki)ułatwi mi to bardzo orientacjesmile w tereniesmile

        Ola 2004 - mam pytanie. Jak Twoje maleństwo tak długo śpi w nocy to jak
        wyglądają drzemki w ciągu dnia?
        Michałek zasypia ok.godz.22 ale od 1-ej budzi się co chwilkę i trzeba go
        ponosić, przytulić, dać herbatkę itd.
        Tej nocy b.płakał więc dałam mu pierś (nie karmiłam już dwie noce),
        była pusta, ale uspokoił się i spał 2 godz.

        Pozdrawiam i życzę miłego dnia
        • kasiaromek Re: Witam wszystkie mamy 21.01.05, 10:53
          Mam jeszcze troszkę czasu (jestem w pracy)więc napiszę coś o Michałku.
          Pierwsze zęby: 8 m-cy dolne jedynki,teraz stan taki sam
          Pierwsze kroki: 9 m-cy teraz przechodzi cały pokój
          Zupki gerberki i kaszki mleczno-ryżowe (jak najmniej pracy, lepiej ten
          czas poświęcić na zabawę z synem)
          Ostatnio już sam wstaje, bez podparcia! Trzymając zabawkę w ręce!

          Ale jestem z niego dumna!!!!!!
          Jeszcze raz pozdrawiam.
          Kasia
          • agagacek2 Re: Witam wszystkie mamy 21.01.05, 11:30
            Wiatm wszystkie mamy "stare" i "nowe" po długiej jak zwykle przerwie.
            Trudno mi sie zorganizowac i usiąśc do kompa , cały czas barkuje mi czasu odkąd
            wróciłam do pracy.
            Od kilku dni do mojej Oli przychodzi niania i zostaje z nia od 7.30 do 11.30.
            Jak Olenka usnie to przychiodzi mój tesc i siedzi z nia do naszego powrotu z
            pracy. Z niani jestem zadowolona chociaz nie znałam jej osobiscie, poleciła mi
            ja sąsiadki znajomej znajomasmile) W sumie radzi sobie nieźle, tylko jeszcze z
            karmieniem Oli ma problem, bo na moja mała trzeba znaleźc sposób zeby ja
            nakarmic. Najlepiej dac jej wtedy do rąk jakiec "ciekawe" przedmioty typu"
            klucze, piloty, denka od słoiczków itd. i wtedy zjada jedzonko w oka mgnieniu.
            A moja Ola odkąd posmakowała jak sie samemu fajnie chodzi, idzie jej to coraz
            lepiej. W zasadzie potrafi przejsc całe mieszkanie sama, po drodze kilka razy
            staje zeby złapac równowage, ale upadków zalicza juz coraz mniej.
            Jesli chodzi o karmienie piersia to póki co w nocy cycus jest jeszcze
            przynajmniej kilka razy w uzyciu.
            Mysle ze to tez przez ząbki, bo ida jej górne dwójki.

            Bardzo bym chciała wyrwac sie na narty chociaz na dwa dni i pouczyc troche moja
            starszą pocieche. Ide teraz pobuszowac po allegro, moze znajde dla niej jakis
            uzywany, niedrogi sprzet.
            Pozdrawiam, was, zapraszam do oglądnia fotek moich szkrabów - co prawda juz
            troche nieaktualne, ale dzisiaj po powrocie z pracy wkleje nowsze.
            • ainer1 spanie, kataaaar, wyjscie i powrot 21.01.05, 14:40
              Czesc!

              Magdawe - gratuluje efektow - tzrymaj tak nadal a uregulujesz! U nas juz 2
              tygodnie maly spi albo cala noc albo sie budzi na chwileczke ok 6-7, a tak w
              znakomitej wiekszosci 22-8:30/9:30. I to pomimo choroby, kataru, kaszlu itp.
              W dzien spi raz dziennie - dzis choroba nam to zaklocila i spal 10-12:30, ale
              zwykle spi od 12/12:30 ok 2-3 godzin.
              Mysle, ze to sa rewelacyjne, wrecz ksiazkowe wyniki.

              Ja sama tez po tygodniu nauczylam sie chodizc spac pzred 1wsza w nocysmile Bardzo
              sie ciesze, ze wstajemy tez ok 9tej bo korzystamy wiecej z jasnego dnia.
              Chcialabym taki tryb utrzymac, wtedy po pierwsze dluzej po rpacy bede z
              dzieckiem a po drugie czesciowo moja nieobecnosc bedzie pzresypial.

              Co do kataru to jest mega, ale nie ropny wiec po prostu trzeba pzreczekac, zadne
              gruszki czy inne wynalazki nie wchodze w gre. Myje mu buziaka przy umywalce albo
              stara sie ostroznie ocierac zeby mnie dotykac bolacy juz nosek.
              Katar jest tak wielki ze maly kaszle, ale nie ma zajetych oskrzeli.

              Dzis tez mam andzieje, bedzie ladnie spal bo Mamusia wychodiz troszeczke
              pocwiczyc brzuszki na parkiecie.Za chwilke pojde odebrac zwezone spodnie na te
              okazje - ciekawe jak beda wygladac po zwezeniu nogawek praiwe o 1/3?

              Niestety, nadal nie wiem na jakich warunkach wracam, a jesli mnei zwolnia to juz
              wiem ze nie mam sie co odwolywac bo zlikwidowali moje stanowisko pracysmile
              Lepiej byc przygotowanym,

              Renia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 21.01.05, 18:03
      Cześć Dziewczyny!
      U nas nocka koszmarna sad(((( Olusi nie dość, że wychodzą trójki, ma całe
      dziąselka opuchnięte i cierpi, to jeszcze dzisiaj dostała strasznego katarku.
      Jest mi strasznie przykro, że moje dzieciątko tak cierpi.
      Olunia robi tak samo jak przy pierwszych ząbkach, tzn splata rączki w piąstkę i
      uderzą piąstką w buzie sad musi ją bardzo boleć.

      Ja także poproszę o przepisy i zestawy ćwiczeń na adres gazetowy.

      Ola się właśnie obudziła sad Moje biedactwo.

      Pozdrowionka
      Magda i Olusia
      • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 21.01.05, 21:25
        Cześć Dziewczyny
        Bardzo proszę o te przepisy na zupki i koniecznie ćwiczenia na brzuszek (może
        być na gazetowy).
        Jestem załamana tym uczuleniem Martyny, niestety nie widzę zmian po
        wprowadzeniu Nutramigenu i wywaleniu pierza z łóżeczka. Może zacznę sama
        gotować żeby zobaczyć czy to nie od warzyw? Wydaje mi się, że miała gorsze po
        cielęcinie, ale już dawno przestałam dawać, podobno najbezpieczniejszy jest
        królik. Na dodatek ona taka odrobinka to chciałabym żeby jadła urozmaicone
        posiłki, ale jak to zrobić skoro chyba na wszystko ma uczulenie sad
        Jak tylko skończy się ta koszmarna ospa to wybiorę się znowu do lekarza.
        Zostało kilka najgorszych strupków, ale nie możemy jeszcze wychodzić na dwór,
        tym bardziej, że pogoda bardzo wietrzna.

        Jak tak piszecie o karmieniu (.)to mi trochę żal, że już nigdy nie doświadczę
        tego wspaniałego uczucia......no cóż trudno, dobrze że 8 miesięcy udało mi się
        karmić.

        Romiszcze uściskaj delikatnie Oleńkę od nas, oby szybko zębolki wyszły i dały
        spokój tej radosnej dziewuszce.

        Reniu dla Piotrusia dużo zdrówka, katar precz! Jola Ty też nie dawaj się
        gorączkom i innym paskudztwom. Martynie też chyba wychodzi ząb, bo coś kiepskie
        nie tylko noce ale i "dnie" nam się porobiły. Spanie tylko przed południem, a
        później brykanie do 20.30. Dzisiaj tatusiowi udało się uśpić, mnie już brakło
        cierpliwości.
        rozmawiałam dzisiaj, słuchałam, niedowierzałam, dziwiłam się,
        denerwowałam...i...chyba muszę swojego męża w ramkę oprawić i już nigdy na
        niego nie wrzeszczeć - takie wnioski po tej rozmowie z inną kobietą mnie
        naszły, no i dobrze...
        i smutno mi, ale to z zupełnie innego powodu.....Dzień Babci i Dziadka, moja
        Agatka wspominała dziś Babcię Danusię - pięknie to były wspomnienia, a
        dziadek....czasu nie ma....;tylko dlaczego to musi tak boleć.
        pozdrawiam Was serdecznie
        • yasmin24 płaski brzuszek 21.01.05, 22:09
          Dla tych ktore chca swoje brzuszki doprowadzic do super stanu cwiczenia

          www.sfd.pl/temat144665/
          trzeba ponoc cwiczyc codziennie przez 6 tygodni i widac efekty

          Ja sie zaparlam zaczynamy z mezem jutro, a poza tym chodze 3 razy w tygodniu na
          fitness. Musi sie udac smile)
          • ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 10:30
            Już sobie pooglądałam te ćwiczonka, teraz tylko zacząc wprowadzać je do swojego
            życia smile
            Dziewczyny przed chwilą poczytałam sobie o alergiach na forum i mam taki mętlik
            w głowie i przerażenie mnie ogarnęło, że sama nie wiem od czego zacząć! Materac
            w łóżeczku mam gryczano-kokosowy a on podobno też może uczulać, syropy, które
            podawałam też mogą uczulać, no po prostu wszystko jest zagrożeniem! A Martyna
            wygląda dzisiaj koszmarnie! Kiedy ja mogę po tej ospie wyjśc z nią z domu? No i
            chyba znów pójdę prywatnie bo w przychodni to mi wszystkie paskudztwa złapie.
            No ręce opadają.

            A co tu dzisiaj tak pusto, co? Śpicie jeszcze?
            • cloud-ac nie śpicie :P 22.01.05, 10:51
              Nie, Anetko nie śpimy tylko od rana się uwijamy: porządki, jedzenie, leki, a ja tu (tzn. w pokoiku) lulam Zazulkę a Sara mi tam (tzn. w kuchni) myje naczynia wink
              A z tymi alergenami to tak już jest, że wszędzie ich pełno i nie wiadomo co w końcu uczula. Niech Martynko od Ciebie się wszystkie te france odczepią w końcu!
              A ja wczoraj walczyłam dzielnie z netem, ale poległam i na czata nie weszłam sad Miałam tylko link wink A dziś necik hula jak wiatr wczoraj uncertain
              U mnie wczoraj tak napadało, że dziś jest cudna biała puchowa zima! Kocham zimę!
              Papatki
            • mamamisiaczka Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 10:54
              Cześć ! Ja jestem tylko dzisiaj nie mam nastriju . Właśnie niedawno moja
              siestra napisała że jej synek bardzo możliwe że ma napięcie mięśniowe.
              Przeczytała post dziwczyny której dziecko miało takie same objawy jak Bartuś.
              Mało śpi , budzi się co 2 godziny , nie można go przykryć kocykiem bo zaraz się
              rozkopuje i bardzo mocno podnosi główkę . Przecież on ma dopiero prawie trzy
              tygodnie. A na dodatek u nas nie ma żadnego dobrego lekarza do którego można by
              się udać po poradę . Mam nadzieję że to jednak nie to . Przepraszam ale więcej
              nie mogę pisać bo chce mi się płakać a jestem w pracy .
              Pozdrawiam Edyta
              • ola2004 Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 11:18
                Hej,
                u nas też biało i bajkowosmile
                i w miarę ciepło więc chyba wyruszymy do Dziadka Hani z życzeniamismile
                ankubek - życzę zdrówka Martynce, i napisz, co lekarz na to uczulenie.
                mamamisiaczka - Hania podnosiła główkę niemal zaraz po urodzeniu, naprawdę, te
                3 objawy jeszcze nie świadczą o wzmożonym napięciu, także nie załamujcie się,
                ale dla spokoju oczywiście polecam wizytę u lekarza...pozdrowienia dla siostry!
                Pa
                Olga
                • sikorka23 Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 12:03
                  witamy jak zwykle po dlugiej nieobecności!jeszcze nie przeczytalam wszystkich
                  postów ale zaraz się za nie zabieram!
                  mamamisiaczka-tez mysle ze te objawy nie muszą jeszcze o niczym wyrokować!myslę
                  ze po prostu trzeba odwiedzic lekarza,moc siły i uscisków dla siostry i
                  malenstwa
                  wszystkim dzieciaczkom zagrozonym wstrętnymi alergiami,duzej odporności i oby
                  szybciutko z tego wyrosły
                  mój chochlik trenuje wstawanie przy wszystkim czym tylko mozna,
                  wczoraj bylismy w gosciach u mojej kuzynki i jej faceta i chyba mi podmienili
                  dziecko bo gabi była tak grzeczna i spokojna jak nigdy,wręcz sie nie ruszała i
                  nie odzywała ale myslę ze to wcale nie z grzecznoścismile) ale ze zdziwienia bo
                  facet miał długie czarne włosy,brodę i był mrukliwy, więc gabi przez cały czas
                  wpatrywała sie w niego z otwartą buzią i az podnosiła brwi do góry!wyglądała
                  jakby pytała "o rety ,rety któż to taki?"bałam się ze bedzie miała w nocy
                  koszmary ale wręcz przeciwnie spała jak suseł!
                  oby nie zapeszyć od dwóch dni gabi zasypia sama w łóżeczku,tzn. muszę ją trochę
                  pogłaskać i trwa to dłużej niz w wózku ale to i tak ogromny sukces

                  acha i WAZNE PYTANKO!!!!!co wasze dzieciulki mają na nózkach w domu? skarpetki
                  czy buciki?bo mamy dość śliską podłogę i skarpety już niedługo(jak gabrysia
                  wyruszy na 2 nóżkach) nie będą się nadawały! a jesli buciki to jakie????
                  dziękuję za odpowiedz!!!smile

                  we wtorek przyjezdza moja mama, aby troche mi pomóc,bo przezde mną ostatnia w
                  zyciu sesja!a moj mąZ choc rzekomo lubi teściową to już zapowiedział ze
                  oczywiście będzie miał tysiąc zajęć poza domem i "bidulek"tak przez cały
                  tydzień...ach!ale ogólne jest fajnym facetem!
                  pozdrowionka
                  anie i gabi
                  ania i gabi
                  • aagnieszka12 Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 12:27
                    U nas Oliwka lubi "biegać" na bosaka, albo w samych skarpetkach ze spodami
                    antypoślizgowymi smile
                    Buciki kiedyś były takie mięciutkie też ze spodem antypoślizgowym, ale sobie
                    cały czas ściągała i już koniec z nimi.
                    Teraz z resztą skarpetki też sobie czasem ściąga smile Jak ma nie za zimne stópki
                    to może tak sobie chodzić, ja tak chodzę czesto i ma to po mnie pewnie smile
                    A tak w ogóle to czytałąm w dziecku, że dzieci powinny chodzić w skarpetkach, a
                    nie w bucikach bo zmniejsza się wtedy ryzyko płaskostopia. Nie wiem ile w tym
                    prawdy, ale np. chodzenie na bosaka po trawie jest zdrowe właśnie z tego powodu.
                    • aagnieszka12 Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 12:29
                      A teraz siedzi mi na kolanach i robi malinki na ręce, ale gryzie............ smile
                  • inooshka Re: Marzec 2004 cz IV 22.01.05, 12:40
                    Sikorko, mój Maksio lata po domu w skarpetkach, ale takich na gumeczkach na
                    podeszwie, zeby sie mu nóżki nie ślizgały. Wyjątkowo, kiedy wiatr od wschodu
                    wieje, a my mamy drzwi na balkon nieszczelne i po podłodze wichry wieją, to
                    zakładam mu kapciuszki na miekkiej podeszfie. Ale on ich nie lubi i kiedy
                    moze , to zdejmuje.

                    Wczoraj wieczorem robiłam kolację, a mąż dziecka pilnował. Przychodzę do nich
                    po jakimś czasie, małż na podłodze leży, telewizor włączony, a dziecko...od
                    pasa w dół całe mokrutkie. Jeszcze nigdy , przenigdy tak się nie
                    zasikał...Zdjęłam te mokre rajstopki i co widzę: pielucha na pupci zapięta
                    profesjonalnie, jak należy. Miedzy nogami dwa razy skręcona i zapięta z
                    przodu, ale tak, ze cerata założona od wewnątrz. Sisiak natomiast poza
                    pieluszka wigluje.Cuda!!!!
                    Mąż tłumaczył, że przewijał,ale Maksio bardzo ruchliwy w tym momencie był, i
                    moze tak" nie do końca" mu się "udało". Prosil, żeby nikomu o tym nie mówić. No
                    i ja słowa dotrzymam-NIE POWIEM!

                    Serdecznie pozdrawiam chore dzieciaczki, biedulenki, zdrowe bobaski i
                    wszystkie mamy.
                    • aagnieszka12 Hahahahaahahahaha 22.01.05, 12:46
                      Hahahahahahahahahahahhahahahaah hahaha
                      Udanego masz męża smile Przynajmniej się starał big_grin
                      • aagnieszka12 Re: Hahahahaahahahaha 22.01.05, 13:01
                        A tak w ogóle to za tydzień się przeprowadzamy smile już nie moge sie doczekać.
                        A najgorsze jest to, ze wcale nie chcę mi się sprzątać teraz w tyum
                        mieszkaniu smile
                        Jeszcze tylko tydzień smile)))
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 22.01.05, 13:14
      Cześć Dziewczyny!
      Ja także od rana staram się pogodzic sprzątanie, z zabawianiem Oli, która
      zabawić się nie chce. Teraz zasypia i mam nadzieje, że chwile pośpi, żebym
      mogła skończyc porządki, a tatuś w pracy ............

      Edyta, z całych sił trzymam kciuki, żeby to nie było napięcie mięściowe. Na
      miejscu siostry udałabym się gdzieś do większej kliniki na porządną diagnozę.
      Myślę, że to jest najważniejsze, żeby ewentualnie szybko zacząć działać. Tylko
      najpierw spokojnie się zastanówcie, postarajcie się opanować emocje, bo może
      tak jak napisały dziewczyny (i ja mam taką nadzieję) wysuwacie zbyt pochopne
      wnioski.

      Olusia gania po domu albo w skarpetkach albo w miękkich bucikach, różnie. Ale
      wydaje mi się, że w skarptekach jest jej wygodniej.

      Inooshka, uśmiałam się z tej "profesjonalnie" założonej pieluszki. Ach ci
      faceci, czasami są rozbrajający w swojej nieporadności smile

      pozdrowionka i miłego weekendu, uciekam sprzątać
      Magda i
      Olusia

      • asiadeb Re: MARZEC 2004 część IV 22.01.05, 15:43
        Sikorka ja też po domu zakładam Olci skarpetki antypoślizgowe, ale pediatra poradziła mi abym zakładała buciki (z twardym napiętkiem) , aby dziecko się przyzwyczaiło do bucików. I faktycznie mała nie umie chodzić w butkach. Ale póki co zakładam skarpetki, bo buciki zaraz ściąga.
        Anetko współczuję Ci alergii. Faktycznie jak człowiek się oczyta to czasami mętlik w głowie się robi. A Agatka też jest alergikiem(przepraszam może pisałaś ale nie pamiętam)?
        Inoosha ale jakiego masz sprytnego męża. Człowiek jakby chciał tak ubrać pampersa to nie dał by rady a tu proszę !
        Edyta myślę, że siostra powinna jak najszybciej iść do lekarza i trzymam kciuki za maleństwo.

        Pisałyście, że Wasze dzieciaczki tańczą - za to moja Olcia podspiewuje ciągle. Jak leci melodia „na dobre i na złe” albo jak Kamil włączy piosenki gdzie śpiewają dzieci, to mała śpiewa na całego. Nauczyła się także kręcić główką i gdy np. idzie do śmietnika i mówię „nie wolno” to kręci główką, ale oczywiście grzebie w śmieciach dalej. W ogóle nazwaliśmy ją w żartach – śmieciara- lumpeciara, ponieważ uwielbia grzebać w śmietniku i w koszu z brudną bielizną. Ostatnio ze śmietnika wyciągnęła obierki od ziemniaków i próbowała zjeść na szczęście mamusia była szybsza.

        Aga tak piszesz o tym śniegu a u nas szaro i buro. Fajnie masz smile
        Asia
    • mamusia_oliwki Zima i pytanko!? 22.01.05, 15:52
      Właśnie wróciliśmy ze spacerku. Oliwci bardzo podoba się jazda na sankach.
      A teraz moje pytanie dotyczące objawów ząbkowania. Oliwia kilka dni temu miała
      podwyższoną temperature ma opuchnięte dziąsełka i robi mi w każdą pieluszkę
      kupke. Dosłownie w każdą jak ją przewine zachwile jest kupka troszkę ale jest.
      Za ile wyszły waszym dzieciaczkom wyszły ząbolki po jakichkolwiek objawach
      np.podwyższonej temperaturze???
    • mamusia_oliwki Re: MARZEC 2004 część IV 22.01.05, 16:11
      A moja córka chodzi po domu w skarpetkach antypoślizgowych nie lubi w domu
      bucików cały czas je ściąga i ja jej się nie dziwie ja również chodze boso
      nienawidzę papci.
      Dużo zdrówka dla wszystkich chorym maluszkom i nie tylko. Nie dajcie się tym
      wstrętnym choróbskom.
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 część IV 22.01.05, 16:12
      Cześć!
      U nas też dziś sprzątanie, gotowanie, zakupy itp. Ale zdążyliśmy jeszcze być na
      rodzinnym spacerku w lesie, a po obiedzie wybieramy się w odwiedziny do
      sąsiadów, którzy mają Laurę (dwa miesiące starszą od Matika).

      Edytko, ja też uważam, że najważniejsza to jest konsultacja lekarska-może to
      wcale nie jest to o czym myślicie. A tak poza tym to z Gdańska już płyną do Was
      pozytywne fluidy!

      Matik do tej pory też biegał w skarpetkach z ABS-em, ale dziś kupiliśmy mu
      kapciuszki firmy Tombut z Sopotu. Rozmawialiśmy z pediatrą i powiedział nam, że
      dzieciaczki powinny trochę biegac w skarpetkach, a trochę w kapciuszkach, no i
      spróbujemy tej metody. Na razie Maqtik chętniej kapcie trzyma w rękach, a to z
      powodu dzwoneczkówsmile
      Czytałam też gdzieś (ale niestety nie pamiętam gdzie), że na twardej podłodze
      (deski, panele) lepiej jest żeby dzieci chodziły w kapciach, a na miękkiej
      (dywany) to zdrowiej jak chodzą bez obuwia.

      Oczywiście przesyłamy z Matikiem duuużo pozytywnych fluidów tez dla Martynki,
      oby te wszystkie alergie poszły sobie w siną dal!

      Inooshka-gratulacje dla męża! Nie ma co, spisał się na medalsmile))

      Kalii_jj- to teraz schronik jakiś na Nutelke musisz postawić, czy cóśwink Bo coś
      mi się wydaję, że Igo teraz będzie częstym gościem w tej szafcesmile

      To tyle od nas, zmykam na obiadek. Miłego dzionka!
      Gosia

      P.S. Gosiaa_p-to jak siedzisz sobie z Mattim w domku, to może powtórka ze
      spotkanioa w Sopocie? Oczywiście bez rajdu Camel Trophywink, tak bardziej
      stacjonarnie...
      • ainer1 do Ankubek i nie tylko 22.01.05, 17:06
        Hej,

        Wpisze czego unikac/co stosowac aby zminimalizowac ryzoko uczu;enia u dziecka:
        1. spanie; materac bez gryki
        2. posciel bez pierza, puchu bawelna np
        3. kolory ubranek najlepiej jasne - intensywne barwniki moga tez uczulac
        4. jedzenie - zazdroszcze, z ejuz nei akrmisz, bo masz z glowy katowanie siebie,
        ale moze warto zrobic testy z krwi pod katem:
        a. alfa-albuminy
        b. beta-globuliny
        c. kozeiny (te trzy skladniki to w mleku)
        d. oraz na gluten (np wyst w pszenicy)
        5. prac w zwyklym mydle w plynie (znam pzrypadki uczulen na Jelp, Lovelle i inne
        drogie cuda)
        6. plykac 2x
        7. w pokarmie zwrocic uwage na:
        a. mleko krowie i jego pochodne (w tym serwatke!!!)
        b. mleko sojowe (ponoc jestw nutramigenie ktory stosujesz)
        c. orzechy i inne bakalie
        d. miód
        e. cytrusy
        f. kakao
        g. pomidory
        h. zupki gotowane na miesnym wywarze
        8. Kosmetyki - czewsto uczula Johnson&Johnson, dosc bepeiczna jest linia oilatum

        Tyle pamietam w tej chwilismile

        Edyta - pzreciez nie mozna po czyichs objawach i wg jakiegos tam lekarza
        wyrokowac tylko trzeba sprawdzic a nie plakacsmile Trzymam kciuki zeby bylo dobrze!

        Yasmin - gratuluje samozaparcia i zycze wytrwalosci!

        egh, a ja dzis po balowaniu i boa mnei meisnie nie brzucha (mialam nadzieje0 a
        karkusmile
        Ide cos zrobic bo od rana sie totalnie obijam, a maz zrobil juz 3 nowe
        udogodnienia w domu...
        Ale to dla zdrowia psychicznego hehehe
        Piotrus juz mniejszy ma katar, mniej rozpalone policzki. Podejrzewam wirud\saw
        polaczeniu z pszenicasad

        Renia
      • kasiaromek Re:witam w sobotę 22.01.05, 17:24
        cześć mamuśki
        ja dzisiaj miałam luz ze sprzątaniemsmile
        Poszłam z Michałkiem do dziadków a tatuś posprzątałsmile

        Sikorka23: my używamy skarpet antypoślizgowych. Mieszkamy w bloku na parterze
        i ciągnie po nogach.Tak że pod spodem ma śpiochy a na wierzch grube skarpety z
        gumkami.

        Prześlijcie mi proszę jakieś przepisy. Może bym coś ugotowała.
        Coraz częściej myślę o domowym jedzonku dla Michaśka.

        Życzę wszystkim miłego wieczoru, a choróbskom: STOP!!!
        • ola2004 Re:witam w sobotę 22.01.05, 19:15
          inooshka - ha ha, ale z Twojego męża "Pomysłowy Dobromir"smile))
          co do obuwia, to Hania chodzi w bucikach, takich a'la sandałkach ze sztruksu. W
          tv był ostatnio program i wypowiadał się specjalista, iż rzeczywiście na boso
          dzieciaczki powinny chodzić po miękkim podłożu jak trawa, piasek, miękki
          dywanik itp, a po twardym w bucikach z twardą podeszwą i zapiętkiem, do kostek
          i oczywiście nie slizgających. Hania z początku je sciągała, ale się
          przyzwyczaiłasmile)Oczywiście nie gania w nich cały dzień, ale raczej staramy się
          jej zakładać.
        • kasiaromek Re:witam w sobotę 22.01.05, 19:47
          Zapomniałam napisać że mój adres to: kasiaromek@gazeta.pl
          • jollyg Re:witam w sobotę 22.01.05, 20:48
            Edytko, przylaczam sie do tego co pisza dziewczyny - niech dobry lekarz
            oblooka - na pewno wszystko OK, Hania majac 2 tyg dzwigala glowke i to byl dla
            wszystkich szok itp. itd. i wyslali nas tez do neurologa i takie tam... ale
            zdrowa dziewczynka big_grin

            inooshka - hihihi zdolny mezulo smile

            Hania tez ma buciki z Tombut'u z Sopotu (Gosia jaki masz rozmiar dla Matika?
            Hania ma juz 18 - to sa juz drugie buciki). Tez uwielbia bawic sie
            dzwoneczkami, ale nie sciaga butkow. Wiaze normalnie na kokardku, a pozniej
            petelki jeszcze przewiazuje ze soba i nie ma szans na rozwiazanie smile

            Hania dzis ma znow temp. 37,6 raz dalam panadol, drugi raz Ibufen - katarek tez
            ma, ale nie taki cieknacy, tylko slychac ze ma, czasem splywa pod noskiem. To
            chyba zebole. Dzis caly dzien tylko na raczkach sad i spanie przytulona na
            raczkach - jestem wykonczona. Bylysmy u moich rodzicow, to moja Mama troche
            mnie wyreczyla i dali mi pospac (tez mam temp. 37,6 - ale ja nie zabkuje wink).
            Teraz Hanus spi w swoim lozeczku - oby jak najdluzej.

            Nie wiem co jeszcze chcialam...

            Pozdrawiam!

            Jolka & Hania

            Aha, Dziadkom kupilam bukiecik z tulipankow i 2 serduszka wbite, jak rowniez 2
            pocztowki w ksztalcie serca... Babci odbilam prawa dlon Hani (farbka
            plakatowa), Dziadkowi lewa dlon smile No i napisalam ze to dla... od... smile Brat
            powiedzial, ze fajny patent z tymi raczkami odbitymi hihihi

            Lece pod prysznic, poki Szkrab spi.
          • ingga Ząbek 22.01.05, 20:49
            Muszę się pochwalić, że dziś widać już naszego pierwszego ząbka, którego
            babcia "wystukała" łyżeczką w zeszły piątek.
            Obyło się bez temperatury podwyższonej, bez płaczu w nocy, ot, tak - wyszedł i
            jest. Nie widać jeszcze całego, ale już trochę z dziąsełka wystaje.
            Życzę sobie więcej takich zębów i mam nadzieję, że nie zapeszyłam tym brakiem
            objawów, jeśli chodzi o kolejne perełki.
            wink))
            Oj, tak długo wyczekany pierwszy ząbek cieszy, oj, cieszy!!!!!
          • magdawe Re:witam w sobotę 22.01.05, 21:02
            A mysmy dzisiaj byli na imprezce pracowo-rodzinnej. Zegna sie z nami kolega,
            ktory ma dom w lesie i zaprosil ekipe pracowa z zonami/mezami i dziecmi. Oj,
            dzialo sie! Niezly sajgon! Jagodka spisala sie na medal. Wszystkim po kolei
            bardzo sie przygladala, ale ani razu ne zaplakala, nawet poszla do jednego
            z "wujkow" na rece. Bylo super!

            Jagodka "chodzi" po domu w pantofelkach z Befado ze sztywna pietka i twardym
            podlozem.

            Musze leciec, na razie,\ pa
            • kali_jj smutno 22.01.05, 22:08
              tak z innej beczki.. a czy wy wiecie dziewczyny, że Tracy Hogg (zaklinaczka
              dzieci) nie żyje?
              przeczytałam na któryms forum.Umarła na raka 25/11/2003..
              a ja nie mogłam na nią patrzec przez tę jej chudośc a ona chora była, ech
              smutno..
              • majjolla takie tam 22.01.05, 23:53
                Hej
                Witam po dłuższej przerwie. Przez te zęby Mai to zaglądam do internetu tylko na
                chwilkę.
                Jeśli chodzi o objawy ząbkowania, to u nas nie ma żadnej temperatury, ani
                kataru, ani kaszlu. Tylko strasznie puchną jej dziąsła, pewnie tak jak każdemu
                ząbkującemu dziecku. No i jest marudna i w nocy budzi się co chwila.
                Ja Majeczce zakładam skarpetki, ale po pierwsze ona jeszcze nawet nie próbuje
                chodzić, a po drugie mamy wykładzinę na większej części podłogi.
                To nam się zima porobiła... byłam dzisiaj u moich dziadków z okazji Dnia Babci
                i Dziadka, a mój mąż został z Majeczką aż 2 godziny! Co prawda ściągnął swoją
                mamę do pomocy, ale najważniejsze, że poradził sobie. A ja gratulowałam sobie,
                że nie wzięłam Mai, bo strasznie się jeździło po Warszawie i bym się tylko
                zestresowała.
                Aha, dostałam swojego czasu od jakiejś dziewczyny z forum taki programik-
                książkę kucharską. Jak któraś z Was chce to mogę przesłać. Raczej nic
                szczególnego, ale kilka przepisów jest.
                pozdrawiam i życzę wszystkim chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 11:11
        Witajcie dziewczęta!!!
        Dawno mnie nie bylo i pewnie przez najblizszy czas nie bede was odwiedzac
        czesto, bo mnostwo spraw sie napietrzylo.

        Edyta moj Bartek mial podobne objawy i nawet nie wiedzialam, ze to moze byc
        czyms groznym. Nigdy nie dalo sie go przykryc, a mocnego zawijania w kocyk
        nigdy nie lubil, od razu plakal. Juz w szpitalu inne dzieciaczki byly przykryte
        i opatulone a on nie. Jak sie okazalo za gorąco mu bylo. Ma to po mamusi, bo ja
        nie nawidze upalow (wakacje w cieplych krajach to dla mnnie kara -juz widze
        wasze minysmile
        Główke w wieku dwoch tygodni potrafil trzymac pionowo. Tu na zdjeciu ma niecale
        dwa tygodnie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=17029143
        Wiec niech sie twoja siostra nie niepokoi tak bardzo. Ale dla pewnosci niech
        idzie do lekarza.

        Zupki - ja gotuje i nie mam jakiegos konkretnego przepisu. Dodaje warzywka w
        roznych proporcjach. A daje: marchew, ziemniaki, buraki, fasolka szparagowa,
        por, seler, pietruszka, brukselka, kalafior... jak tak sie zastanowie to chyba
        kazde warzywo oprocz fasoli i grochu. Plus makaron, ryz, ziemniaki a miesko:
        kurczak, indyk, cielecina, wolowe i juz za dwa miesiace nie bede mu gotowala
        osobno. Kupuje zupki gotowe z krolika i czsami jeszcze jakies gdy mi sie nie
        chce gotowac.

        Uczulenie - synek mojej mamy kolezanki byl uczulony na kolor czerwony! Nie mogl
        sie ubierac w ten kolor, jesc potraw w tym kolorze i w ogole unikac tego
        koloru. Podobno 3 lata roznych testow i meczarni dalo ten wynik.

        Bartek biega w domu w rajstopkach, bo mamy dywan. U rodzicow w bucikach na
        twardej podeszwie. Tam biega w chodziku i mu nie przeszkadza. Prawda, ze przez
        chodzenie na bosaka unika sie plaskostopia. A jak na zycie dorosle wplywa
        plaskostopie? Bo moj mąż ma tragiczne plaskostopie a ja nie mam i nie widze
        różnicy.

        Jolka ty sie nie wyglupiaj i nie choruj znowu. Duuuuuużo zdrowia dla was
        dziewczynki!!!

        Kj74 -calkiem normalne są w kupkach "ziarenka piasku", to wynik niedokladnego
        trawienia. Zaobserwuj cy ma tak caly czas czy tylko po jakims produkcie.

        Koncze, bo do pracki dzis lece. A taka piekna pogoda na sanki. Jak do jutra sie
        utrzyma to porobie zdjec.

        Pa,pa,pa
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 23.01.05, 01:37
      Anetko, bardzo mi przykro, że śliczna Martynka ma takie problemy. Renia widać
      dobrze zna się na rzeczy. Mam nadzieje, że znajdziecie jakąś konkretną
      przyczynę, co pozwoli Wam wrócić do normy. Ucałuj mocno odemnie Martynkę, a
      także Agatkę.

      Aniu, podałaś wszystkie możliwe objawy ząbkowania. Mam nadzieję, że Oliweczka
      szybko będzie miała ząbki i wszystko minie.

      Jola, super pomysł z tymi odbitymi łapkami, chyba go wykorzystam ...

      U nas z katarkiem znacznie lepiej. Mam nadzieję, że jutro się wyśpimy, czego
      róznież Wam wszystkim życzę.
      Trzymajcie się cieplutko
      pa

      Magda i
      Olusia
      • kali_jj śnieżna niedzielka i u nas 23.01.05, 10:14
        witamy..
        co to pierwsza dzis jestem? (nie licząc romiszcze o 01,37, hih)
        adam wrócił o 6,40.. przemilcze.. ale był trzeźwiutki, podobno w końcu
        wylądowali u kumpla i mieli wracać z bratem jednego z nich autem-ale się nie
        zjawił i czekali na pierwszy autobus. tylko czemu cholernik nie zadzwonił???? a
        ja nie spałam od 3,40..ważne, że wrócił cały zdrowy a przede wszystkim
        trzeźwiutki.. (choć raz chwalę, hihi) oczywiście do szkoły rano nie poszedł ale
        juz wyszedł do pracy..
        ach te chłopy!!!

        co do sniegu , u nas troche biało,ale chyba zaraz się roztopi wszsytko i będzie
        breja.. jak zawsze tutaj nigdy nie ma śniegu..wszędzie jest a tu? spadnie i już
        go nie ma..
        no niedługo małego do (.) przystawię, ubiorę i na spacerek idziemy. a co tam..

        tak w ogóle to coś mu się zrobiło.. przy klejnocikach..
        najpier było tylko zaczerwienienie, a teraz są i chrotki i jakies
        białe "wypryski" na samym pisiorku.
        dodam, że myjemy go przy każdej zmianie pieluszki..i ogóelnie dam to "te"
        miejsca..smaruje mu jajeczka i pachwinki maścią Cutivate (trochę lepiej po niej
        jest)poczekam do jutra i pójdziemy do lekarza z tym..
        i tak musimy iść na kontrolę wagi i po skierowanie na kontrolę w poradni
        preluksacyjnej..

        pozdrawiam miłej śnieżnej niedzielki
        • cloud-ac puchata zima, łapki i Cutivate 23.01.05, 10:34
          Zapraszam do Sanoka!, jest pogoda na kulig, śniegu chyba z 30cm, nie ma wiatru i co jakiś czas aniołki nam śniegu dosypują smile
          Ja też odbiłam łapki dziewczynkom na laurkach, ale ja się więcej gimnastykowałam, bo obrysowywałam (jakbym dała farbę to zaraz wszystko miałabym na zielono albo żółto znając Sarę). Wyszło całkiem nieźle, Sara tak mi pomagała rysować, że laurki są wyrysowane w maziaki dokumentnie. Ale u Babci i Dziadka nie byliśmy, bo małe chore, a Dziadek za daleko mieszka (dostanie "kurierem").
          A Zazulka ma podobnie jak Igo, pełno tych krostek, aż rany prawie są, ja smaruję Bephantenem, a Cutivate można? bo też mam, ale myślałam, że to na uczulenia, a nie odparzenia...
          Agnieszko (aagnieszka12) - mam filmik...ale bez obrazu!!! Kodeki pościągane i kicha.
          Kasiu (kj) - Inga to widzę rządzi smile
          Gratuluję 1-ego zęba Martynce Ingi! A Zazulka nadal bez wink
          Aniu (sikorka) – ja też uśmiałam się z wyczynu twojego męża do łez big_grin

          Zmykam, bo mnie wooooooołają (wszyscy troje uncertain)
          • cloud-ac poprawka 23.01.05, 10:39
            boszzzze,jak ja mieszam, Aniu przepraszam twojego męża, bo to mąż Inki (inooshki) ubawił mnie do łez
            • aagnieszka12 Re: poprawka 23.01.05, 11:01
              Aga już ci wysyłam inny filmik , wczorajszy, na nim dopiero widać jakie postępy
              Oliwka robi smile
              U nas też biało i pada, pada. Taaakie duże płatki lecą smile a mówiłam , że się
              cieszę, że mamy taką ciepłą zimę bez śniegową, i że mogło by popadać najwyżej
              na ferie dla dzieci smile i proszę wykrakałam smile
              Wkleiłam nowe zdjęcia, ale pewnie bedą dopiero jutro sad

              Idziemy dziś do fantazji www.centra-fantazja.pl/ będziemy szaleć, Oliwka
              będzie w niebo wzięta, już nie mogę się doczekać smile Porobimy trochę fotek to
              jutro wam pokarzę smile

              Miłej niedzielki mamusie i dzidzusie smile
              • sikorka23 Re: poprawka 23.01.05, 12:07
                witamy
                dziękuje za odpowiedzi odnośnie tuptania po domku!bo my mamo mało dywanu a duzo
                śliskiej wykładziny(jak to w akademiku) więc chyba narazie zdecyduje się na
                kapciuszki.
                przepraszam ale mam dziś fatalny nastrój!mąż w szkole więc spokojnie sobie
                piszę i choć chwilę odpocznę!ale mnie wczoraj wkurzył wrr!tak mi się wszystko
                zebrało i sobie wygadalismy i ja ryczałam do 1 w nocy a on sobie spał wrr!
                rany jaka ja byłam wściakła!
                no ale uciekam zeby nie zarażac nastrojem!
                a gabi sobie ślicznie i słodko śpi!jest kochana!!!
                pozdrowionka
                ania i gabi
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 23.01.05, 12:49
      Cześć!

      U nas też prawdziwa zima się zrobiła, szkoda, że Kuba jeszcze nie całkiem
      zdrowy, bo sanki czekają na pasażera (albo nie ma śniegu albo Kuba chory sad ).

      Weekendzik mija nam leniwie, siedzimy w trójkę w domku, zero gości...chociaż
      raz...
      W piątek też się poprztykałam z mężem, bo się zasiedział w knajpce z kumplem i
      zadzwonił 40 min. po godzinie o jakiej miał być w domku...więc mu
      nagadałam...ale już jest OK.

      Też jak niektóre z Was chcę małemu kupić buciki po domku i na lato z Tombutu, z
      tego co wiem można je zamówić przez internet www.tombut.com.pl/
      a czytałam na forum wiele dobrego o nich. A takie już poważne butki to pewnie
      kupię z Bartka. Na razie problemu nie mam, bo Kuba nie chodzi..hehehe..

      Uciekam robić obiadek.

      Całuski dla aktualnych choruszków!!!!

      Basia
      • kasiaromek Re: Już niedziela 23.01.05, 16:23
        Witam mamuśki! Moi panowie śpią, więc "dorwałam" się do kompa. Chciałam upiec
        placek ale wyszedł mi zakalec, taka jestem zdolna. Nie macie drogie mamuśki
        jakiegoś prostego przepisu na placka. Żeby tylko wrzucić do miksera, upiec i
        gotowe.
        Myślałam że Michałek zje troszkę, ale jeszcze bym go otruła:0

        U nas ciemno i brzydko. Chyba położe się koło mych panów.
        Pozdrawiam
        Kasia
        • kali_jj Re: Już niedziela 23.01.05, 16:29
          jush ci sle kilka
          • kali_jj Re: Już niedziela 23.01.05, 16:40
            przesłałam
            podaj swoje gg-jesli masz
            • kasiaromek Re: gg 23.01.05, 16:49
              4956
            • kasiaromek Re: gg 23.01.05, 16:51
              4956294
              • kali_jj poprawka 23.01.05, 17:03
                dziewczyny i chciałam powiedzieć, ze córeczka Inggi, ta która własnie zstała
                się ząbkową panienką to MARTUSIA a nie Martynka..
                to tak na marginesie..
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 23.01.05, 22:47
      Bukiet

      Lubię dzieci.I te, które ze łzami w oczach przekonują że żel do usg gryzie, i
      te, kóre twierdzą, że światełka pod którymi je stawiam bolą. Uwielbiam,kiedy
      mówią: " a moja mama to jest od ciebie ładniejsza ! " Rozczulam ,kiedy dostaję
      bukiet kolorowych liści związanych własną frotką do włosów. Właśnie na taki
      bukiet teraz patrzę.

      Istra

      -----------------------------
      • kali_jj dobranoc.. 23.01.05, 23:12
        spokojnej nocy dziewczyny.
        dobranoc!!!!
        do jutra
        jakoś cicho tu dziś było, pa
        • jollyg Dzien dobry? 24.01.05, 06:40
          Dziewczyny, jest koszmarnie... Okropnie boli mnie zoladek, ale to pestka, Hania
          ma biegunke... przy zmianie pieluszkijak podnosze nozki i lekko do brzuszka
          przyciskam, to placze - pewnie boli chlip. Hanus nadal ma katarek, wszystko
          pcha do buzki - straszne. Nie wiem jak jej pomoc, i jeszcze to, ze spi
          praktycznie tylko w moich objeciach...

          J&H
          • gochagocha Re: Dzien dobry? 24.01.05, 08:28
            Jolu - na dzień dobry przeczytałam Twój post i tak mi się smutno zrobiło. Nie
            wiem jak Ci pomóc i co poradzić a tak bym chciała. Mam nadzieję, że to wszystko
            zwiastuje ząbki i dlatego Hanuś to tak ciężko przechodzi.
            Sama nie wiem ale chyba na Twoim miejscu pognalabym do lekarza, żeby wykluczyć
            jakieś inne ewentualne przyczyny. Martwi mnie też to, że Ty też się żalisz na
            żołądek ... oby to nie jakaś wstrętna infekcja ...
            Trzymaj się Joluś !!! Pozytywne fluidy już gnają do Was !!!

            Olu2004 - co do rumieńców miałaś rację. Zniknęły. Fakt faktem - zmieniłam krem
            do smarowania buzi i grubo smarowałam przed wyjściem na dwór. Ale nie ma
            rumieńców.

            Reniu - jak to właściwie z tą Twoją pracą ?

            Magda - romiszcze - oby Olusi szybko te ząbki wyszły i minął katarek. To co
            zacytowałaś w Twoim poście dało mi do myślenia. Wiele razy Mateo słyszał ode
            mnie, że jak nie będzie jadł to pójdzie do szpitala pod kroplówkę ... bez
            komentarza

            Anetko - tak mi szkoda Martynki i Ciebie też bo wiem, jak się zamartwiasz.
            Alergia to paskudna rzecz. To że wyeliminowałaś pierze nie znaczy, że gdyby
            Martynka była na nie uczulona - zmiany znikną od razu po eliminacji. Alergen
            jest w organiźmie jeszcze długo - nawet do miesiąca czasu. Przy alergii to
            chyba tylko cierpliwość pomoże - stopniowa eliminacja, stopniowe wprowadzanie
            wszystkiego co nowe. Obserwacja dziecka, zapisywanie wszystkiego co zjada i
            objawów ...

            Jeje - coś smutno na tym naszym forum ...

            Mamomisiaczka - Edytko - ja też jestem zdania, że zamiast płakać trzeba jak
            najszybciej iść do lekarza i to najlepiej nie do jednego ale do dwóch dla
            potwierdzenia diagnozy.

            I teraz o czytaniu forum i dopasowywaniu opisywanych przypadków do siebie i
            swojego dziecka !!! Nie można tak, ja robiłam tak w ciąży i jeszcze raz, gdy
            Agata była rehabilitowana. Myślałam, że zwariuje bo ja miałam prawie wszystkie
            objawy patologicznej ciąży a z Agatką to już mało nie wylądowałam u neurologa -
            nie słuchałam racjonalnych tłumaczeń 2 lekarzy tylko tego co pisały dziewczyny
            na forum. Jak wiecie Agatka jest jednak zdrowa. Nie będę się tu wdawać w
            szczegóły ale forum nie można traktować jak lekarza ani ufać bezgranicznie temu
            co tam piszą bo KAŻDE DZIECKO JEST INNE I JEGO PRZYPADEK JEST INNY !!! A pewna
            powtarzalność objawów nie znaczy, że nasze dziecko jest takie jak inne dziecko
            mające te objawy.
            Przepraszam za tą umoralniającą gadkę ale widzę,że czytacie a potem się
            zamartwiacie może zupełnie niepotrzebnie - tak jak to było w moim przypadku.

            Ingga - gratulacje Martusiowego ząbka !!!

            Pozdrowionka piękne, zimowe (u nas cudna, biała zima) z pracy
            • asiadeb Re: Dzien dobry? 24.01.05, 10:28
              Aga i Kali na takie krostki czerwone, które pękają i są malutkie ranki stosuję Tormentiol. Któraś z Was pisała , ze nie powinno się zbytnio stosować tej maści u dzieci, ale mi przepisała pediatra i jak zaczynają się robić tego typu zmiany na wargach sromowych i pachwinach Olci, to po tym świetnie zchodzi.

              Co do objawów ząbkowania to się nie wypowiem, bo Olci 2 dolne jedynki wyszły prawie bezobjawowo (tytlko troche marudziła) i wyszły we wrześniu a do dziś ni widu ni słychu o ząbkach.

              Inga gratuluję ząbka.

              Jolu idź jak najszybciej do lekarza i Ty i Hania. Może podłapałyście jakiegoś wirusa? Dużo zdrówka życzę , fluidy już płyną. I pisz co tam lekarz mówił. Ucałuj Haniusię.

              Gosiu masz rację. Myślę, że forum (przynajmniej ja tak je traktuję) jest po to aby się wyżalić, pochwalić, pośmiać, popytać . Ale po fachową pomoc do fachowca.

              I u nas w końcu biało, więc jak Olcia wstanie idziemy na sanki.
              Asia
              • asiadeb Re: Dzien dobry? 24.01.05, 10:30
                A tu link do przepisów.
                maluchy.pl/kuchnia_malucha/
          • kasiaromek Re: Dzien dobry? 24.01.05, 10:11
            Witajcie mamusie. Rzeczywiscie dzień jakiś taki ponury, śpiący. Nie chce się
            pracować.
            jollyg - skąd te dolegliwości? Chyba nie jadłaś mojego placka.
            Życzę zdróweczka i trzymajcie się, nie dajcie się choróbskom.
            Zaglądne później.Może zrobi się weselej.'
            Pozdrawiam
            • kali_jj Re: Dzien dobry? 24.01.05, 10:14
              witaw

              jola ja myslę ze ta biegunka to może byc od ząbków.. ale może dla własnego
              spokoju idźcie do lekarza???

              faktycznie smutaskowo się zrobiło.. trzeba to jakoś zmienić.
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 10:50
      Cześć dziewczyny !!
      Dziękuję za wszystkie pozytywne myśli i trzymanie kciuków !!

      Gochagocha - masz rację co do czytania i póżniejszego porównywania dzieci do
      innych . Po spokojnym poobserwowaniu małego chyba nie jest tak żle jak sie na
      początku wydawało , ale i tak siostra idzie z nim do lekarza , żeby on zobaczył
      co i jak . Też mam nadzieję że to tylko przewrażliwienie .

      Ingga - gratulacje dla Martusi pierwszego ząbka !!

      Jolu - razem z Michałkiem przesyłam masę pozytywnych fluidów dal Hani , żeby
      szybciutko doszła do siebie .

      Agnieszko zazdroszczę nowego mieszkania . Fajnie ze juz się przeprowadzasz.

      W sobotę Michałek nareszcie sam wstał w łóżeczku , bez niczyjej pomocy !!!!
      Zaczął też chodzić trzymając się tylko stołeczka !! Zuch ten mój chłopak . I
      dzisiaj już zobaczyłam szóstego ząbka !!!! Są nowe zdjęcia , zapraszam do
      oglądania .

      Jeśli o kimś zapomniałam to przepraszam .

      Pozdrawaim Edyta
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 10:56
      Nie było mnie parę dni, bo odprawiam w sobotę urodzinki i na nic nie miałam
      czasu. Dziś wypadają, ale Romek uciekł mi na 5dniową delegację. Buuu i w taki
      dzień sama jestem, no przepraszam z moim małym skarbem smile)))

      Mam pytanko o kupki. Ingusia czasem ma w pieluszce mnóstwo jakby małych
      paproszków, kojarzy mi się to z fusami od kawy? Czy którasś zaobserwowała coś
      takiego może?

      Mamomisiaczka ja gotuję obiadki, czasem jak nie mam weny to daję ze słoiczka.
      Gotuję rosołek z lanymi kluseczkami, krupniczek, jarzynówkę, pomidorówkę.

      Sikorka - kupiłam małej jakiś czas temu buciki domowe firmy Lemigo z
      Grudziądza, ale najczęściej chodzi w skarpetkach z abs-em.

      inooshka zdolnego masz mężulka smile)))))))))))))

      Mój mąż chodzi dumny jak paw, bo jak kiedyś Ingusia mówiła mamamama to teraz
      cały czas tatatatatatasmile))

      Anetko oj biedna Twoja mała, dużo zdrówka życzymy. Może to jednak nie będzie
      alergia, oby!

      Lecę do dentysty, bo ząb mnie boli. Poród w porównaniu z tym to była pestka sad
      • kasiaromek Re: Wszystkiego naj...... 24.01.05, 11:16
        Dużo zdrówka i radości życzymy CI z całego serca.
        Aby mąż nie "uciekał" w Twoje święto,
        a Ingusia zawsze była pogodna i zdrowa.
        I oczywiście deikatnego dentystysmile
      • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 11:45
        Magda (romiszcze) alez ladny, madry i wzruszajacy (bukiet) ten Twoj post. Ja od
        pobytu z Jagodka w szpitalu tez wszystkich upominam, zeby nie straszyli dzieci
        szpitalem, ze przeciez kazdemu moze sie zdazyc i co wtedy. Jestem pelna
        podziwu dla Waszej pracy - personelu medyczny. Naprawde wystawilabym pomnik
        sluzbom medycznym na oddzialach dzieciecych. Szczegolnie pielegniarkom - ja
        trafilam na zlote kobiety.

        Jolka - to chyba nie przypadek, ze obie macie te dolegliwosci. Biegnij do
        lekarza, bo to wyglada na jakiegos wirusa. Szczegolnie, ze piszesz, ze Hanie
        boli. Przy zabkach raczej nie boli brzuszek, tylko jest biegunka i tyle.

        Gochagocha - swieta racja!! Tu mozemy sobie cos sugerowac, ale nie wolno tego
        przyjmowac jako pewnik do swoich dzieci.

        Momomisiaczka - gratulacje dla MIchalka za wstawanie i chodzenie ze
        stoleczkiem. Zuch!

        Kasia (kj74) - najlepsze zyczonka urodzinkowe! Zdrowka i radosci i spelnienia
        marzen! Sto lat!! Aaaaaa - no i nie tylko z Twoim Skarbem jestes w swoje
        urodziny, ale jeszcze z ....NAMI!!!!smile)))) Glowa do gory i usmiech prosze!!

        Buziaki,
    • mamamisiaczka Wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:00
      Kasiu ja z Michałkiem również życzymy Ci wszystkiego najlepszego , spełnienia
      marzeń i czego sobie tylko życzysz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!
      Edyta i Michałek
      • aagnieszka12 Re: Wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:39
        Ja również wszystkiego naj, naj lapszego, naj słodszego, naj...... czego tylko
        chcesz smile Kasiu

        A my po wczorajszym wypadzie do Fantazji, było super!!!!!! teraz jak sie
        przeprowadzimy, to częściej będziemy tam , bo bliziutko będzie smile
        Mam oczywiście zdjęcia big_grin
        share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNmEN¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1

        A dziś Oliwka jakąś chrypeczkę ma malutką i ja też coś czuję ciepło w gardle i
        jakoś tak dziwnie, pewnie z suchwego powietrza, bo zaczeli grzać mocniej.
      • sikorka23 Re: Wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:39
        witamy
        juz dzis z lepszym humorkiem!
        mniej więcej wszystko wyjasnione,czy te chłopy kiedyś wydorośleją???głównie
        chodziło o wielogodzinne granie w bezsensowne gry na kompie ,bo to go uspokaja!
        przy tym bardzo mało czasu dla nas i z nami!ale mężus stwierdził ze juz się
        nagrał i na jakiś czas mu starczy i juz tak nie bedzie!mam nadzieję!

        kasiu -wszystkiego naaaaaajlepszego z okazji urodzin i buziaki od gabuni!

        mamamisiaczka- nasze dzieciulki są z tego samego dnia i nawet w tym samym dniu
        samodzielnie stanęły na nożki!brawo!a propo gdyby gabi urodziła się jako
        chłopczyk też byłaby michałkiem!
        jollyg- jolu tez myslę ze dobrze by było odwiedzić lekarza,tfu tfu oby to nie
        był rotawirus!!!!zyczymy zdrówka
        gratulujemy ząbków martusi!!chyba nie pomyliłam?
        zaraz wyskakujemy na spacerek i po zakupki(po kapciuchy m.in) choć bardzo mi
        się dziś nie chce!
        romiszcze- gratuluję cierpliwości w pracy i oby takich rodziców jak najmniej
        agnieszko gratuluję mieszkanka,my tez juz tak bardzo marzymy o własnym...
        a i się pochwalę gabi nakłada kółka na palik a z szybkością błyskawicy je
        rozwala po całym pokoju i woła na nie coś w rodzaju "ej gdiee?"
        pozdrowionka i duzo usmiechu
        ania i gabi
      • mstrus1 Re: Wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:45
        Kasia (Kj74) od nas też wszystkiego co najlepsze w dniu urodzin - dużo zdrowia
        i uśmiechu na każdy dzień i zero jakichkolwiek problemów czy zmartwień.
        Odnośnie fusów do kawy w kupce - u mojej córci w pieluszcze często widuję
        ale raczej kłaczki czarne na 0,5-1 cm długości - spoko spoko - to po bananach
        przynajmniej u nas - nawet w książce Pierwszy rok z życia dziecka jest to
        napisane i w naszym przyp faktycznie sie sprawdza.
        Od soboty daję córci danonki - bardzo jej smakują - póki co nie ma żadnych
        krosteczek - może chociaz to będzie jadła. 10,5 m-ca to chyba nie jest za
        wcześnie żeby wprowadzać danonki?
        U nas ok - córcia moja jest tak bardzo zafascynowana chodzeniem że nie ma
        czasu na jedzenie - ja już włosy z głowy rwę o co chodzi że ona tak mało je ale
        może to właśnie brak czasu na jedzenie? hi hi
        Buziaki
        I ślemy pozytywne fluidy dla chorujących
        Pozdrawiam
        Maria i Maryś (07.03.04)
        • kali_jj hura!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:51
          dziewczyny wczoraj moja chrzestna została BABCIĄ!!!!
          kacperek urodził się przez cc, ma 59 cm i waży 3750!!!! ale nam się porobiło..

          (reszta postu później)
          • mamamisiaczka Re: hura!!!!!!!!!!!!!! 24.01.05, 12:59
            Gratulacje !!! Cieszymy się z kolejnego Polaka !!!! Ale ostatnio to jakiś wysyp
            czy co? Ciągle tylko słyszę że ktoś urodził. I gdzie ten niż demograficzny?
            Pozdrawiam Edyta
            • kali_jj urodzinki 24.01.05, 13:18
              KASIU WSZSSKIEGO NAJ NAJ NAJ NAJ!!!!!!!!!!!! NIECH CI SŁONKO ZAWSZE ŚWIECI,
              MĘŻULO ZAWSZE BLIZIUTKO, A KINGUSIA NIECH BEDZIE NAJWSPANIALSZA JAK SEST
              TERAZ!!!!

              ps. o snieg pada...
              • ainer1 urodziny KJ74 24.01.05, 15:21
                Kasiu!

                wszystkiego najlepszego z okazji okraglych, 20stych urodzin wink

                Renia
                • balbina16 Re: urodziny KJ74 24.01.05, 15:52
                  My z Matikiem też się dołączamy do najlepszych życzeń urodzinowych dla Ciebie,
                  Kasiu! Tylko, że u nas wróble ćwierkały, że to wcale nie okrągłe 20-te, ale
                  18-tesmile))
                  Jeszcze raz wszystkiego o czym tylko sobie zamarzysz!!!
                  Gosia z chłopakami
                  • nicole369 Re: urodziny KJ74 24.01.05, 16:23
                    Wszystkiego naj, naj, naj...ode mnie i Nicolki, a Ingusia zeby Ci sie dobrze
                    chowala.

                    Gratulacje dla Michalka pierwszego wstania oraz Martusi pierwszego zebolka.

                    Duzo zdrowka i pozytywnych fluidów dla Jolki i Hani, pogonienia alergii przez
                    Martynke i czystego gardziolka dla Oliwki.

                    Aga- ale masz super z tym nowym mieszkaniem, ja uwielbiam przeprowadzki,
                    szczegolnie do lepszego dniazdka. No i super fotki w Fantazji...

                    Magda, dzieki za wyrazy uznania dla sluzby zdrowia, biore je do siebie.

                    Dodalam 3 nowe zdjecia na zobaczcie - zapraszam do ogladania...

                    Pa. Marzena i ...
                    • gosiaa_p Re: urodziny KJ74 24.01.05, 17:14
                      kasiu od nas również gorące buziaczki i naj naj naj lepszejsze życzonka smile)))
                      Balbina16 chętnie bym się wybrała ale niestety przwprowadzamy Mamę moj ą do
                      nowego mieszkania ( dostała wypowiedzenie mieszkania po kilkudziesięciu latach
                      mieszkania własciwie mogłaby zostac tylko czyszu z opłatami ok 2 tys. zł
                      niebyłaby z renty w stanie opłacić, bardzo to przeżyła sad(
                      Matti wczoraj zrobił sobie sam kąpiel w psiej misce smile) on cały i poł podłogi w
                      kuchi zalane a i jeszce przejechał sie na orzechu ( to u mojej teściowej a,żeby
                      było smieszniej to obie Babcie go pilnowały) więc bużka wygląda jak u jakiegoś
                      zakapiora wink Lubi robic "porządek" w szufladie taty tej z kablami a i jeszce
                      bardzo pomagał tacie składać kompa smile)

                      Jolka do lekarza biegiem marsz w tyłeczek dam wink)

                      Gratuluję postawy wyprostnej Gabi i MichaLkowi smile) no teraz to się zacznie wink)
                      Mati po domu biega w laciach z abs-em ale planuję mu kupić butki .

                      Aaaaa podoba mi się sposób użytkowania chodzika prze Ingulkę smile)

                      Chyba jakieś czary odprawić trza co by te przeklęte choróbska poszły sobie
                      precz.

                      Matti wLaśnie próbuje ludziego mięska tj gryzie mnie w łapsko smile) ciekawe czy
                      mu smakuje?

                      Marysiu ja już danonki daję od dobrego miesiaca i żadnych sensacji niema smile)

                      Inooshka Swietny ten twój chłopek smile)

                      W piątek melduje mi moja małzowinka,że cos z tłumikiem w aucie no więc odrazu
                      go nakierowałam na właściwy zakład ( gdzie mamy gwarancję) bo on juz chciał
                      jechać do serwisu a tam wiadaomo od razu wymiana i ładnych parę groszy z
                      portfela fruuu. najpierw chciałam jechac sama ale poten stwiedziłam, że niech
                      jedzie ten kto częściej używa auta smile) Wytłumaczyłam dokładnie jak "krowie na
                      paświsku" nooooo trafił ale zaraz mam telefon i co mówi??? no , że on już wie
                      czemu mu zachwałam ten zakład no bo tam jest taki przystojny i młody właściciel
                      ( żonaty a przystojy i sympatyczny to fakt wink) i to dlatego . Zatkało mnie wink)
                      Jak to facet sobie potrafi wytłumaczyć ( no po 10 latach jeszce mu na mnie
                      zależy wink) a chodziło mi tylko o to ,ze mamy tam gwarancję i są w tym zakładzie
                      bardzo proklient smile) Ehhh ci faceci smile)

                      Lecę jakis obiadek szykować.

                      U nas ślicznie biało, drzewka ośnieżone po prostu siuper smile)
                    • ola2004 czy wiecie ze dziś 24.01.05, 17:15

                      • ola2004 Re: czy wiecie ze dziś 24.01.05, 17:16
                        info.onet.pl/1042400,69,item.html
                        to odnosnie postów o ponurym dniu...
                        • gosiaa_p Re: czy wiecie ze dziś 24.01.05, 18:05
                          ....... miałbyc wczesniej a jeszce go niema niekiedy faceci są naprawdę
                          bezmyslni i jak mam sie wg niego kurowac przy takiej ruchliwej małpeczce????
                          ehhhhhhhhh
              • ola2004 Re: urodzinki 24.01.05, 16:09
                Hej!
                właśnie wróciłam z zakupów, kupiłam sobie spodnie, bluzeczkę i bluzę dla mężasmile
                niech zyją wyprzedaże! Hania w tym czasie grzecznie siedziała z tatusiem w
                domkusmileJak mamy nie ma to aniołeksmile)teraz Tomek w pracy a Maleństwo rozrabia...
                Kasia - zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń wszystkich, niech Ci Ingula
                rośnie zdrowo i wszystko układa się po Twojej myślismile
                Inga - gratuluję Martusiowego Ząbka nr 1!!!
                Joluś zdrowiejcie nam obie szybciutko!
                Aga - zdjęcia super, Oliwka widać świetnie się bawiła, a Rodzice przy okazji
                też, nie? Jak dobrze mieć małe dzieckosmile
                Karolcia - witamy Kacperka!!!Nowy człowiek - nowa radośćsmile
                Lecę bo Haneczka dobiera mi się do torebki!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 20:58
      Serdeczne życzonka dla Kasi smile

      Cieszę się, że Wam się podobał BLOG Istraj. Mnie też się bardzo podoba. Ktoś
      chyba zasugerował, że ja to pisałam. Nie, ja nie pracuję w szpitalu. Znalazłam
      ten BLOG na "gazecie" i bardzo mnie wciągnął. Pozwoliłam sobie tutaj zacytować,
      bo niektóre tematy dotyczą nas.

      Pozdrowionka i spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia
      • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 24.01.05, 21:31
        Jola, jak się czujecie? Także uważam, że powinnyście iść obie do lekarza. Mam
        nadzieję, że szybko wrócicie do zdrowia, pozdrawiam i całuję
        Magda
        • kali_jj pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 22:15
          witamy ponownie
          coś ostatnio pustawo tu...
          no tak wszystko zabiera choroba..

          A u nas..
          Jest trochę zimy- zobaczymy czy do rana śnieg wytrzyma.. hihi
          Dziś dowiedzieliśmy się z A. że w środe bądź w czwartek ma wyjechać do Bielska
          na co najmniej tydzien do 10 dni. (a w sobotę OSTATKI!!!!)

          dziś Igo drugi wieczór pod rząd usnął nie przy (.) ani nie noszony na rękach.
          Wsadzony do łóżeczka. Wczoraj zrzuciłam zadanie na Adama i muszę przyznać,iż
          poszło mu szybciej niż mi dziś. Może dlatego, że zaczął mniej więcej o tej
          porze co dziś Igo spał... ja dzis bąblowałąm się z małym godzinę. Z tym, że
          największa marrrrrrrrruda była od 21,13 do 21,21 i jeszcze trochę pokwękał i
          padł.
          Zobaczymy co będzie jutro ;P

          od południa ktoś nam chyba po mieszkaniu grasuje. tongue_outPP
          najpierw zapodziały się spodenki Igora.Jak padł na popołudniową drzemkę zdjął
          mu je Adam- i ślad po nich zaginął. CAŁKOWICIE!!!
          A teraz nie ma śladu po pilocie od TV!!!!!
          ????????

          czytałyście o Pożyczaliskich? albo taką książkę "Za półką z książkami" ??
          (chyba jak będę w Łodzi u rodziców to sobie ją raz jeszce przejrzę..)

          dobra.
          Adam polazł- własnie dzwonił, że niedługo będzie. Popisze jeszcze pracę-
          powyliczam coś i ide spać. A co tam.

          Pozdrowionka
          • ainer1 Re: pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 22:34
            kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,62145,2480871.html
            czesc,

            Na poczatek serdecznie polecam ten artykul - to o mnie m.in.

            JollyG - zdrowka zycze!
            Gochagocha- ty to jak bohater "trzech panow w lodce nie liczac psa" jak poczytal
            encyklopedie chorob to mial wszystkie procz puchliny kolan, bo to byla choroba
            sluzbysmile (akcja sie dzieje w XIX wieku w Anglii o ile pamietamsmile
            Magdawe - chyle czola pzred tak swietnie zorganizowana osoba!

            W niedziele moja pociecha na prosbe "powiedz mama" powiedzal "mama" i tka potem
            ze 100000 razysmile Alez jestem szczesliwa!
            Naprawde niezle juz stoi i mysle, ze neistety niedlugo zacznie chodzic.
            Niestety, bo ortopeda nas wrecz zniechecal, no ale pzreciez rozwija sie dobzre -
            raczki, zeberka, kregoslup, stopki, kolanka i udka ma zdrowe, wiec jak tu
            dziecko okielznac?

            Bniestey nadal pokasluje i chyba jutro zas zawolam lekarza, tym razem tez do
            siebie - gardlo mnie boli potworniecrying
            A w srode taki dobry film leci w multikinie!
            Wybralabym sie z jakas kolezanka z forum bo zawsze jak jedna goni dziekco to
            druga patrzy na ekran i jej potem opowiesmile

            Renia
            • gochagocha O pracy 24.01.05, 22:52
              Dziś atmosfera w pracy się popsuła. Wróciła z chorobowego koleżanka, która
              zachowuje sie okropnie. Ma do mnie jakieś nie uzasadnione żale. Zawsze była
              humorzasta ale dziś przeszła samą siebie. Ma pretensje, że nie powiedziałam
              jej, że staram się o dziecko (sic!) - między innymi o to oczywiście bo o co
              więcej to ja nie wiem naprawdę. No ale mnie wnerwiła.
              "Pociesza mnie" tylko fakt, że tak samo jak ze mną - rozmawia ze swoim mężem
              przez telefon hehe

              A koleżanka jest z tych, które co niedziele maszerują do kościoła i przyjmują
              Komunię i która zbeształa mnie bo ośmieliłam się sprzątać w niedzielę. No a
              sama w życiu ma przykazania gdzieś - kłamie, kręci. Nigdy nie zapomnę jak
              odmówiła pomocy gdy Mateo miał zapalenie płuc. Nieważne o co chodziło ale
              odmówiła pomocy kłamiąc - niedługo później to kłamstwo wyszło na jaw.
              Wybaczcie - nie uogólniam tutaj ale taka jest właśnie moja koleżanka zza biurka.

              Kończę bo oglądam Kroniki Auschwitz.
              • gochagocha Kasiu !!! 24.01.05, 22:54
                Wszystkiego co najlepsze z okazji urodzin, spełnienia wszystkich Twoich marzeń,
                zwłaszcza tych najskrytszych ...
            • kali_jj Re: pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 22:58
              Cholera jasna!!!!!!!
              OŚWIECIŁO MNIE!!!!! Robię te (obrzydliwe !!! ) wyliczenia, i robię - nie powiem
              jak długo i dopiero teraz się skapowałam!!! Nie zliczyłam, co gorsza nawet nie
              spisłam odpowiedzi z ankiet (!!!!) na jedno pytanie. Kurcze jak ważne pytanie!!
              No chyba mnie szlag trafi!!!! sad((
              A tak cały czas mi czegoś brakowało i nie mogłam sie połapać czego - nie
              pomyślałam, że mogłam nie zakonotowac tych odpowiedzi...
              Cóż jutro mam dodatkową robotę.
              Ciekawe jak to zrobię? Igo będzie miał radochę - tyle papierów.. 74 ankiety,
              każda po 12 kartek.. ile można mamie podrzeć, podeptać, pognieść.. brrrr na
              samą myśl.. mam gęsią skórkę..
              cóż za głupote trzeba płacić..

              głupia i nieuważna ja!!!!
              • kali_jj Re: pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 23:06
                czy mówiłam Wam juz dobranoc??

                no to : DOBREJ NOCKI KOLEŻANKI MOJE NAJUKOCHAŃSZE, WASZE DZIECIACZKI, WASI
                MĘŻOWIE I NIEMĘŻOWIE... ŚPIJCIE SPOKOJNIE!!!! I ŚNIJCIE KOLOROWO!!!!!

                DOBRANOC!! smile)
                • ola2004 Re: pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 23:21
                  śpismile
                  Renia - gratuluję tego "Mama"!!!Wspaniałe, prawda? a artykuł miejscami boleśnie
                  prawdziwy...
                  Gochagocha - ale koleżankasad((znam ja taki typ, i szczerze nie cierpięsad
                  Karola - ech to pytanie się schowało, trudno, dasz radę!
                  Jestem wykończona dziś, lecę w objęcia...
                  Morfeusza oczywiściesmile))
                  Olga
            • balbina16 Re: pożyczalscy czy za półką z książkami 24.01.05, 23:23
              Renia!
              Ja sie wybieram w środę do Multikina, to może sobie później tu opowiemy o tym,
              czego nam sie nie udało zobaczyć biegając za chłopakamiwink
    • kasiaromek Wtorek 25.01.05, 09:26

      jollyg napisała:

      > Skoro iwo_72 nie zalozyla, a chcialam Wam juz cos napisac w Nowym 2005 Roku,
      > to postanowilam zalozyc nasza 4ta juz czesc sagi marcowej big_grin
      > Sle moc buziakow kisskisskisskisskiss i pozytywnych fluidow ^^^^^^^^^^ wszystkim
      > Mamusiom i Dzidziusiom! Niech zdrowo rosna i zaskakuja coraz wieksza
      > znajomoscia "rzeczy", swiata... Niech duzo sie smieja, bawia i przynosza jak
      > najwiecej uciech swoim rodzicom!
      > Teraz z innej beczki... Dzieciaczki juz nie sa takie mlode w obliczu Nowego
      > 2005 Roku wink
      >
      > Pozdrawiamy serdecznie!
      >
      > Jolka i Hania
    • kasiaromek Wtorek 25.01.05, 09:35
      Jak na dzisiaj?
      Wczorajszy dzien był do kitu.Michas rozbil cukierniczkę, zwalił lampkę, a na
      koniec spalił mi się odkurzacz. Ach ten poniedziałeksad
      Mam nadzieję że dzień dzisiejszy będzie lepszy.
      Jeśli ma ktoś ddzisiaj doła to polecam:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=572&w=19270271
      pozdrawiam i życze miłego dnia
      • kasiaromek Re: Wtorek 25.01.05, 09:41
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19270271
      • kasiaromek Re: Wtorek 25.01.05, 09:47
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19270271
        może teraz się uda.
        Coś mam dzisiaj zły dzień. Nic mi nie wychodzisad
        • aagnieszka12 Re: Wtorek 25.01.05, 10:01
          Dzień dobry smile

          Małe sprostowanie, nie przeprowadzamy się do naszego mieszkanka, tylko do
          nowego wynajmowanego sad kiedyś planujemy szeregówkę naszą smile
          A wczoraj faktycznie dołujący dzień, wiecie, że naukowo udowodniony 24 styczeń
          najbardziej dołującym dniem w roku smile
          • gosiaa_p Re: Wtorek 25.01.05, 10:44
            Bogini ty dasz radę smile)

            Dzisiaj rano mężulo pojechał do Wawy ale bidaczek zapomniał telefonu ( i
            prywatnego i służbowego) smile) Ale będzie miał jazde bo on bez komóry to jak bez
            ręki ale z drugiej strony to mu żonk truć prze telefon nie będzie wink)
            Wyłączyłam je bo jakby jeszce sie okazało, że jakaś "wielbicielka" do niego
            wydzwania tobym z lekka niezadowolona była smile)

            Może wieczorkiem na czata wdepnę o ile będziecie.

            Teraz prysznic ( o ile się uda a jak nie to zimno jest i dodatkowa warstwa
            grzewcza będzie oki wink) potem spacerek i mamy zacząć pakowanie.

            Miłego dnia i zero dołów
          • gosiaa_p Re: Wtorek 25.01.05, 10:46
            polityka.onet.pl/162,1212100,1,RA,artykul.html
            przeczytajcie ten artykuł
          • asik_6 Re: Wtorek 25.01.05, 10:46
            Buziaczki od nas dla mamuś z dzieciaczkami!!

            I znowu mam zaległości w czytaniu, a to wszystko dlatego, że przez ferie jestem
            u rodziców, a tu dziadek okupuje wieczorkiem kompa smile, a rano cały czas z
            Kinią. Ale troszkę mam lżej, bo i mama i ciocia pomogą.

            W zeszłym tygodniu było u nas choróbsko, Kinia miała katarek, kaszelek i
            jeszcze tylne ząbki wychodziły. Oj biedulka, troszke sie męczyła, a przez dwa
            kryzysowe dni zasypiała tylko mi na piersiach, a jak przekładałam obok to był
            płacz. Teraz już lepiej, tylko mama-tzn.ja i ciocia zakatarzone i gardło boli,
            ale my jakoś damy radę. smile

            Dużo nie poczytałam, więc przepraszam, że do wszystkich nie napiszę, ale DUŻO
            DUŻO ZDRÓWKA DLA JOLI I HANI, TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY i KASIU WSZYSTKIEGO
            NAJ NAJ NAJ I WIOSNY W SERDUCHU KAŻDEGO DNIA. smile)))

            Teraz Kinia zasnęła, więc mam małą chwilkę, a że śpi zazwyczaj pół godziny, to
            naprawdę "małą chwilkę". W zeszłym tygodniu (może przez te choróbsko) dopadła
            mnie straszna chandra i tęsknota za mężusiem, wszystko mnie drażniło i tylko mi
            się płakać chciało, ale od niedzieli juz prawie wszystko zaplanowane tzn.
            W maju jedziemy do tatusia!!!!! smile)))), zaplanowane, tzn. na razie bilety
            zabookowane, mieszkania jeszcze nie ma ani jakiejkolwiek pracy (ale uporczywie
            szukam w necie czegoś na pół etatu, bo przeciez w obcym kraju nie oddam Kini w
            obce ręce). Ale trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało i niech jak
            najszybciej będzie wiosna.

            To tyle, uciekam, może jeszcze coś poczytam.

            Buziaczków tysiąc milionów dla wszystkich, choróbska precz i miłego dnia, bo
            skoro wczoraj był najgorszy w roku, to dziś już tak czy inaczej MUSI być lepiej.

            Papatki

            Asia & Kinia
            • ainer1 kino, artykul o mamach, o dzieciach itp 25.01.05, 15:38
              Asik-trzymam kciuki, zebyscie wyjechali, a do jakiego kraju?

              Artykul o mamach ktory wyslalam chyba dotyczy kazdej z nas - stres zwiazany z
              decyzja posiadania dziecka to nei stres o to czy sie bedzie dobrym rodzicem
              tylko czy nie wyrzuca Cie z pracy, czy dasz potem rade harujac na 4 etaty itp.
              Mimo, ze zyjemy w kraju kultu "matki Polki"(pozornie) zawod "matka" uwazamy za
              "siedzenie w domu" oraz "nicnierobienie" a kogos kto ma dzieci pozbawia sie
              mozliwosci rozwoju zawodowego lub sie mu to utrudnia, zas ktos kto kariere robi
              lub po prostu rozwuja sie tez zawodowo nie ma zupelnie wsparcia gdy postanowi
              miec dziecko. Czysta paranoja!

              Artykul o biciu i karach za traktowanie dzieci jako podludzi uwazam ze powinno
              sie dawac kazdemu kto tlucze swe dziekco oraz zwiekszac nasza wrazliwosc na
              rodzica bijacego lub lżącego swe dziekco w miejscu publicznym. Ja zwracam.
              Zachęcam do reagowania - nei badzmy obojetni!
              Bite dziecko nie ma w nikim pzreciez oparcia!
              Pamietam, ze keidys mnie to zenowalo, ze moja mama zawsze jak widziala ze np
              matka uderzyla dziecko (nie klapsika tylko dlonia w twarz) podchodizla i
              zwracala jej uwage. A teraz sama tak robie: niech wie, ze nie ma akceptacji,
              niech jej lub jemu bedzie wstyd.

              Brzmi to moze i ostro, ale i temat nie jest mi obojetny jako mamie teraz
              Renia
            • ainer1 kino jutro - do Balbiny 25.01.05, 15:42
              ok, jutro bede w multikinie, 11:39 mam autobus to bede ok 5 minut pzred 12smile
              mozemy sie umowic ze kto bedzie pierwszy ten kupi bilety kolo siebie w 1rzedzie,
              nasrodku, ok?
              Renia
              • balbina16 Re: kino jutro - do Balbiny 25.01.05, 15:55
                Renia!
                Ale ja będę w Multikinie w Gdańskusmile))
                • kali_jj młoda mama.. i inne 25.01.05, 16:18
                  no więc zzacznę od tego, ze dziś się usmiałąm przednio.
                  byłam na spacerze i w parku zaczepił mnie starszy Pan z pytaniem czy może
                  zajrzeć dowózka .. Bo taka MŁODA MAMA pcha wózek.. powiedziałam, ze nie taka
                  super młoda a on: 18 lat pani ma. ja że troszkę więcej a ona że 19.. hihi
                  to jeszcze nie koniec.
                  Byłam w Galerii Dominikańskiej w Albercie- po śmietanę do zupy, za mną para..
                  ona polka on chyba Niemiec włoskiego pochodzenia bądż Włoch niemieckiego
                  pochodzenia. (mówił po niemiecku z włoskimi akcentami..) i pyta się mnie czy
                  ja mama jestem? na co ja - że oczywiście!
                  a on do koniety z którą był, że wyglądam na 15 LAT!!!! trochę zaczęliśmy
                  rozmawiać i powiedziałam, ile mam na prawdę lat. i w sumie tak śmiesznie to
                  wyszło.. bo on to niby komplement miał byc.. a ja trochę w środku sie
                  zagotowałam, ale śmiałam też sie nieźle.. Mówię że siostra tez nie wygląda na
                  swój wiek - i że u nas w rodzinie to chyba norma..
                  ale dziewczyny jak usłyszałam to 15LAT.. to prawie się przewróćiłam!!!! hihi
                  a wszystko bo założyłam inną niż zwykle czapke .. (przynajmniej trak to sobie
                  wszystko tłumaczę..)

                  Adam jedzie do tego Bielska, najpierw się ucieszył, bo myślał , że ten wyjazd
                  to wyróżnienie a dziś się dowiedział, że jedzie on bo nie idziemy w sobote na
                  impreze karnawałową a wszyscy inni idą. I dlatego on jedzie.. no troche jest to
                  nie w porządku. To, że nie idzie na imprezę to znaczy, że musi wyjechać na 10
                  DNI! jawna dyskryminacja!!!!
                  ech..

                  byłam z Igo dzis u lekarza. No i w końcy przytył trochę. Przez 5 tyg. przytył
                  490gram. Waży teraz 9265, mierzy 68 cm.
                  a z ta pupka i klejnocikami no to niestety ma pieluszkowe zapalenie skóry.
                  Musze poczytać skąd to się bierze i co z tym..

                  nO na razie tyle.. ide czytac to co naprodukowałyscie..
                  acha pilot od tv sie znalazł. Ale spodenki Igora nadal zaginione!!!!
                • ainer1 Re: kino jutro - do Balbiny 25.01.05, 20:42
                  eeeeee Balbina, to co mnie tu glowe zawraca...
                  smile
                  • kasiaromek Re KINO 25.01.05, 22:16
                    Ja z chęcią poszłabym do kina ale:
                    po pierwsze idę do pracysad
                    po drugie mieszkam na "zadupiu", gdzie do najbliższego kina mam z 60 km.

                    Tak że mimo najszczerszych chęci do kina NIE MOGĘ się wybrać.
                    Pozdrawiam
                    I życzę dużo zdrówka wszystkim maluszkom i rodzicom

                    Dobranoc
                    • ingga Choróbsko 25.01.05, 23:01
                      Kochane! Bardzo mi miło, że pierwszy ząbek mojej cóeczki spotkał się z tak
                      licznymi gratulacjami. Dzięki!!!!
                      Niestety, nie długo cieszyłam się ząbkiem, bo od niedzieli Martusia chora, ma
                      anginę, dostała antybiotyk, dwa dni spała i to tylko na rękach. Dziś cały dzień
                      jęczy i histeryzuje. Ufffff.... w dodatku dziecko mi podmienili.
                      wink)))
                      Do tej pory Martusia bez problemu zostawala z tatą, z babciami, a odkąd
                      zachorowała nic tylko Mama, a jak wychodzę z pokoju to histeria. Miłe to, ale
                      na dłuższą metę męczące.
                      Trzymajcie kciuki, żeby szybko wróciła do zdrowia i formy.

                      Kasiu!!!! Wszystkiego naj, naj, naj, aby każdy dzień był dla Ciebie
                      najpiękniejszym i najlepszym w życiu!!!! Spóźnione życzonka, ale nie było mnie
                      w necie dwa dni.

                      Pozdrówka dla wszystkich.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 25.01.05, 17:35
      Cześć Dziewczyny!
      Kasia, z tego forum nieźle się uśmiałam z mężem smile

      Aniu, zdrówka dla Kini, a dla Ciebie jak najmniej smutnych i tęskniących dni.
      Mam nadzieję, że szybko zobaczysz się z mężem i będziesz szczęśliwa.

      Kali, z tym młodym wyglądem mam podobnie. Ostatnio wprawdzie nigdzie nie bywam,
      ale jeszcze przed Olusią jak wychodziłam z koleżanką np na piwko to musiałam
      się okazywać dowodem, a wymalowane małolaty nie. Mam podobne jak Ty odczucia,
      czasami mnie to śmieszy, czasami drażni, w zależności od sytuacji. A tak swoją
      drogą to uważam, że jest bardzo nieeleganckie mówienie o czyimś wieku i
      zastanawianie się na głos czy to dziecko ma dziecko. Najważniejsze jednak to
      czuć się młodo!!! Czego Wszystkim gorąco życzę.

      pozdrowionka
      Magda i Olusia

      Nowe zdjęcia Olusi
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 25.01.05, 18:08
        co do młodego wyglądu.. wiesz.. czasem mnie to faktycznie bawi ale czasem..
        wnerwia niesamowicie..
        przedciez czy ja MAM OBOWIĄZEK chodzić w płaszczu, na obcasach (mam 152 cm) , w
        pełnym niemalże scenicznym makijażu., co by tylko ludzie traktowali mnie
        odpowiedznio np. w sklepie? ja tez byłam legitymowana w pubach przy wejściu i
        sie do tego przyzwyczaiłam..
        no ale teraz miałam przerwę w takim traktowaniu mojej osoby..

        ostatnio byłam w sklepie z bizuterią- kupowałam przyjaciólce kolczyki... i
        kierowniczka akurat była.. i tak się na mnie patrzyła.. i jak wychodziłąm to
        usłyszałam jak do swojej praownicy mówi:
        tak młoda i z dzieckiem..
        i w dodatku z takim BRUDNYM wózkiem..
        no cholera.. niech załatwi ładną pogodę to i wózek będzie czysty...
        szkoda, ze tak gorąco mi było i Igo się obudził i śpieszyłam się żeby wyjśc już
        z Galerii .. coś bym powiedziała..
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 25.01.05, 18:45
          Dziewczyny,

          Tęsknie za Forum ale nie mam ani chwilki zeby czytac ani pisac. Od 1,5 tygodnia
          jast moja przyjaciółka z Włoch i mieszka u mnie ze swoją 10 miesięczną córeczką
          więc mamy mini żlobek. Ola (jej córeczka) oczywiście złapała katar (nie
          przyzwyczajona do polskiej pogody ) więc jest tez mini "szpital" z izolatką, bo
          staramy sie separowac dziewczyny, bo Małgoś jak na razie zdrowa...

          Wraca do Włoch w poniedziałek więc wtedy postaram sie nadrobić zaległości...

          Pozdrawiam was wszystkie i oczywiście także wasze maluszki!!!!

          Nie zapominajcie o mnie!!!! wink
          • ainer1 do Kali i innych "malolat" 25.01.05, 20:50
            Ciesz sie, ze po okazaniu dowodu Cie wpuszczaja!
            Moja szwagierke ('77) mimo okazania dowodu osobistego nie wpuszczono do lokalu
            bo nie jest dla malolat hahahahha
            Czyli po wyrolowaniu mnie pzrez Balbine nikomu sie nie chce do kina? A ja dzis
            specjalnie siebie i malego pzrebadalam, zeby sprawdzic cyz nie zarazamysad
            Szkoda, ze sie Wam nie chce.
            Renia
            • aania79 Re: do Kali i innych "malolat" 25.01.05, 21:14
              A ja to wogóle....Nie dość , że mam męża starszego to wyglądam młodziej.Czy wy
              wiecie jak na nas patrzą w sklepach gdy jestem w jeansach, bez makijażu z
              Zuzanna na ręku i mężem, który ma 192 cm (ja 160).Na spacerku mnie pytają:"
              Siostrzyczka czy braciszek?" Jak mówie , że córeczka-patrzą z politowaniem smile
              Ostatnio daja mi 17-lat, to i tak lepiej-do niedawna mialam jeszcze
              15.Zestarzałam się czy jak? smile
              • gosiaa_p Czat 25.01.05, 21:51
                i nikogo niema sad
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 25.01.05, 23:14
      wiadomo czyje fotki (wysłałam 6 postów, ale w dwóch nie przeszły zdjęcia)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19827633
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19827666
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19827686
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11503075&wv.x=2&a=19828076

      kasiaromek, magdawe, mamamisiaczka, agnieszka12, sikorka23, mstrus1, kali_jj,
      ainer, balbina16, ola2004, nicole369, gosiaa_p, romiszcze, gochagocha, asik_6,
      ingga - bardzo Wam dziękuję za życzenia. Wzruszyłam się, naprawdę, aż mi się
      łza na rzęsie zatrzęsła smile

      to mówisz aga (agnieszka12), że 24 styczeń to najbardziej dołujący dzień w
      roku, no cóż......... nie miałam się kiedy urodzić? smile))

      dziewczyny cieszcie się z młodego wyglądu, mnie za siostrę Ingusi nie biorą
      niestety smile chociaż nikt nie daje tyyyylu lat wink)))

      Dzięki za info o "fusach" w kupie. "Włókna" też czasem są, ale domyśliłam się,
      że to po bananie i już bez stresu.

      Nie mogę dostać się na chata sad Poproszę o namiar!!!!!!

      Coś jeszcze, ale nie pamiętam!
      Martusi Inggowej dużo zdrówka, oczywiście wszystkim innym chorowitkom również!
      • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 25.01.05, 23:19
        czat.onet.pl/logowanie.html?CH=III04&sco=1
        • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 26.01.05, 09:30
          Cześć dziewczyny !! Coś ostatnio u nas puściutko , brak czasu na pisanie ?
          Nareszcie udało misię zmniejszyć i samodzielnie wkleić zdjęcia Michałka :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471&a=19858840
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19271471&a=19865481
          Zapraszam do oglądania mojego szczęścia !!

          Ingga - ja z Michałkiem trzymamy mocno kciuki żeby Martusia szybko
          wyzdrowiała !!!

          Michałek robi coraz większe postępy w chodzeniu i już zaczyna sam chodzić
          trzymając się tylko chodzika - jeżdzika !! A więc jest nadzieja że już niedługo
          stanie na nogi samodzielnie !! Ostatnio bardzo spodobało mu się siedzenie w
          łóżeczku (mamy łóżeczko -kołyskę)bo jak się rusza to łóżeczko też się rusza. Ma
          przy tym radochy co nie miara !!
          Na razie muszę kończyć bo jestem teraz w pracy , napiszę póżniej .
          Pozdrawiam Edyta
          • ankubek tęsknię za wami 26.01.05, 09:54
            Neostrada mi nawaliła, daję znać, że żyję - z pracy, ale nawet poczytac nie
            mogę sad Może dzisiaj wieczorem bedzie już działać to zaraz nadrobię zaległości.
            Smutno bez Was. Pozdrawiam i do "poczytania".
            • kali_jj Re: tęsknię za wami 26.01.05, 10:57
              witamy..
              anakubek szybko naprawiaj neostradę i czytaj i pisz co u Was!!!!!!!!!!!
              • kabr4 Re: tęsknię za wami 26.01.05, 12:56
                I ja też bardzo tęskni, juz nie pamietam kiedy ostatnio pisałam, powód jest
                jeden, BRAK CZASU! W skrócie Wam powiem, że jesteśmy zdrowi , robimy postepy w
                nauce chodzenia. bartek chodiz przy ścanach, meblach i za jedna rączkę. Stan
                zębów bez zmian- sztuk 6. łakomczuch z niego wielki, tylko by jadł i jadł,
                oczywiście go kontroluje. Zdjęcia staram się oglądac, czytam niektóre meile,
                tyle nale mam czas. Pozdaiwam gorąco, bardzooo tesknie.
                • kali_jj Re: tęsknię za wami 26.01.05, 14:12
                  kasiu na Was tez czekamy.
                  i gorąco pozdrawiamy.
    • magdawe dziecko na pastwe....taty:) 26.01.05, 15:00
      Dzis wrocilam z delegacji. Pierwsza noc poza domem od urodzenia Jagodki.
      Spotkalam sie z przyjaciolmi, pogadalam z "the best" do 2 w nocy, uuuuuuu bylo
      zaje fajnie!!!!
      Jagodka z tatusiem przezyla noc, choc gorzej niz ze mna ale dali rade i
      wszystko OK. Super. Pod koniec lutego wyjade na 2-3 dni! Uhaaaa. Ale musze
      przyznac, ze baaaardzo sie stesknilam za moim Anioleczkiemsmile))

      Iwo - juz sie zastanawialam, gdzie Ty zniknelas!
      A myfmyf dalej nie ma sad
      I Jolka sie nie odzywasad Ciekawe co z Haneczka?

      Renia, ja bym chetnie do kinka, ale...... no coz mama pracujacasad Alez mam
      zelglosci kinowe, ech, gdzie te czasy, kiedy mnie zadna premiera nie ominela.

      Dobra, lece, zamykam kompa i biegne do Malutka mojego smile)))

      Jeszcze raz dzieki za slowa uznania za moja organizacje. Teraz nie wypada mi
      inaczejwink Dzis zatem fitnessi .........wreszcie moge na solarke!!!!!! W piatek
      fryzjer i depilacja brrrrrr.

      Zdrowka Wam bardzo zycze, niech te nasze dzieciatka nie choruja bo sie serce
      krraje.

      24 dniem deptresji??? Hmmm, to chyba silka sugestii.


      Papatki,
      • inooshka Re: dziecko na pastwe....taty:) 26.01.05, 17:48
        Magdawe, superowo, że tatuś i Jagódka sobie poradzili, a tobie udało się
        przyjemnie spędzić czas wolny.
        Ja na razie mogę zapomnieć o pozostawieniu Maksika na dłużej , niż kilka
        godzin, bo w nocy karmię go jeszcze piersią , a on nie umie zasnąć bez
        przytulenia się do mamusi. W dzień prawie wcale już nie karmię, nawet jak chcę
        go do piersi przytulić, to on już nie chce...W konsekwencji pokarmu coraz mniej
        i chyba niedługo będziemy kończyli naszą przygodę z karmieniem naturalnym.. Ale
        i tak jestem szczęśliwa, że chociaż tyle dałam rady.

        U mnie w domeczku pustki... mąż na wyjeżdzie, wraca jutro, córcia na zimowisku,
        wraca w sobotę, a my we dwoje z Maksiem sobie wojujemy. Dziś w nocy walczyliśmy
        ze sobą gdzieś od drugiej:ja chciałam spać, a on wprost przeciwnie wstawac
        chciał..Dziś ja jestem padnięta, a on niewyspany. Marzę o takiej nocy, kiedy
        nareszcie będę mogła pospać bez co najmniej kilku pobudek.

        Cóż jeszcze....? Na razie zdrowi jesteśmy, to najważniejsze, a wszystkim chorym
        dzieciom i mamom przesyłamy pozytywne wibracje. Pa !

        Inka i Maksio
    • mamusia_oliwki Mamy pierwszy ząbek!!! Ale się cieszę:-D 26.01.05, 18:47
      Witam Właśnie przed momentem zauważyłam a raczej poczułam pierwszy ząbek u
      mojej Oliwci. Rano jak sprawdzałam to nic nie było a teraz daje deserek i coś
      mi łyżeczka haczy wkładam palec a tu mała szpileczka. Tak się cieszę wreszcie
      po prawie 11 miesiącach. Wcale nie płakała nie marudziła kilka dni temu miała
      tylko stan podgorączkowy i cały czas robi kupki a pozatym nic zero płaczu. Boże
      ale jestem szczęśliwabig_grin
      • kali_jj Re: Mamy pierwszy ząbek!!! Ale się cieszę:-D 26.01.05, 19:07
        Ogromne gratulacje z OKAZJI PIERWSZEGO ZĘBOLA!!!!
      • ainer1 byl Upior, za tydzien oceans' 12 26.01.05, 19:08
        Multikino na[rawde daje aktualny repertuar jak widac! Pewnie za tydzien na Pitta
        i Clooneya beda tlumysmile
        Moj maly neistety caraz mniej mi daje poogladac- dzis samodzielnie wszedl na
        sama gore kina po schodach, i tak 2 x...
        Ale jest zawsze bardzo wsolo: biegajace dwulatki znasza nam jedzenie, ksiazeczki
        i zabawkismile Jak maly akurat raczkuje to go glaskaja i sie usmiechajasmile Dzis
        jedna chodzaca juz pociecha zabrala mi butelke z woda mowiac "mama" smile

        Magdawe - ja jzu tez nie zaliczam kazdej premiery, ale korzystam z urlopu poki
        go mam smile
        Inooska - naparwde polecam sposob ksiazkowy na niespaki: dzis u mnie byla
        "fatalna noc" co to oznacza TERAZ? Maly idzie spac o 22, obudzil sie 3:30-4:30,
        a pozniej spal do 8rano (tylko!) - to DLA MNIE JEST FATALNA NOC I EJSTEM
        ZUPELNIE NIEWYSPANAsmile Zwykle wciagu ostatnich 3 tygodni pzresypia cale noce - od
        22-9 rano. Ale znam przyczyne - wcozrja pzrez gosci (pzred i popoludniowych)
        przegapilam godizny pobudek dziennych i... za dlugo spal w ciagu dnia! A o 3:30
        byl juz prawie wyspany, zas o 8mej juz zupelnie! Czyli moja i tylko moja winasmile

        To prawda ze slyszac mama serce rosniesmile A moj maluch teraz jak najety "mama" i
        "mama" smile

        Renia
        • inooshka Re: byl Upior, za tydzien oceans' 12 26.01.05, 20:20
          Ainer, mampytanie. Jak długo trwało zanim Twój synek przyzwyczaił się do nowych
          metod usypiania i czy wymagało to od ciebie dużego samozaparcia.
          Ja już myślałam nad takim rozwiązaniem, bo ile można nie sypiać, ale mam
          wrażenie, że Maksik owinął mnie sobie dookoła małego paluszka i zastanawiam się
          czy dałabym radę?
          • jollyg juz w akademiku 26.01.05, 21:07
            Oj znow bylo ostro sad Najpierw z Hania do pediatry szybciorkiem... opukana,
            osluchana, oblookana... okazalo sie, ze czerwone uszy. Od tego moze byc katar i
            biegunka - choc ja mysle, ze od kataru przeszlo na uszy... albo uszy przewialo
            jak K. ubral Hanie do sklepu uncertain Dostala: Bactrim 2 x 3ml, lakcid, smecte,
            gastrolit, otinum do uszu 3-4 x przez 2 dni. Mi przepisala nifuroksazyd. Zaraz
            po wizycie u pediatry zaprowadzilam Hanie do mojej Mamy.gorzej sie czulam...
            wiadomo o co chodzi... i polecialam mimo wszystko do swojej ogolnej... Byl
            poniedzialek a w srode cypisek! (cypisek, to maly zboj dopuszczajacy lub nie do
            egzaminu - zabraklo mi doslownie 3 pkt do zal i dlatego cypisek sie
            przyplatal). Nie bylam w stanie nawet siedziec spokojnie sad a Hania chciala
            caly czas do mnie - serce mi sie kroilo jak plakala gdy zobaczyla mnie a ja
            zabierali mowiac "mama jest chora" chlip chlip. Moja lekarka przepisala mi
            enterol... tak wiec jade na prochach... Oczywiscie wszyscy mowia ze musze
            karmic Hanie i nie moge wprowadzac nawet modyfikowanego mleka - zero nowosci
            dopoki nie wyzdrowieje. Ze mna juz lepiej po tych wszystkich lekach, ale Hania
            od dzis ma kaszelek... i sie krztusi strasznie, bo nie umie dobrze odkaslywac :
            ( Dzwonilam do pediatry i jesli po kilku dniach po syropkach nie pomoze, to
            znow musimy sie pokazac... Niech te cholerstwa ida sobie w *!~@#$%^*&^%$# i
            nigdy nie wracaja!!! Poniedzialek i wtorek bylam u Rodzicow i tam tez spalam,
            bo poniedzialek spalam ryczalam, pokladalam sie poprostu tragedia - nie liczac
            pol dnia w kiblu hehehe. Dzis rodzice rano przyjechali, wzieli Hanie i mnie
            zawiezli na cypiska - jutro wyniki. Cypisek byl kosmiczny, ale cos napisalam...
            bardzo chcialabym miec do przodu... ale jutro sie okarze, nikt nie wyszedl
            zadowolony uncertain
            Hani dzis nie kapalam, jakos wole nie ryzykowac... jeszcze na plucka cos
            padnie...

            Gratuluje zabkow, "mama", wstawania i innych postepow. Sorry, ze nie wymieniam,
            ale mialam ostre zaleglosci w czytaniu i nie robilam notatek.

            Dziekuje WSZYSTKIM za fluidy, zyczenia zdrowia i za wsparcie jakie tu dajecie.

            Ahaaaaa usmialam sie z prania pampersow hahahahaaaaaaa

            Co do bicia dzieci... wole sie nie wypowiadac, a pracy jeszcze nie mam - ludze
            sie, ze jak znajde, a Hania bedzie odchowana, to nikt nie bedzie mi robil
            wiekszych problemow.

            Fotki jak zawsze the best smile

            Lece sie myc i spac, bo odjezdzam... oczywiscie cala noc sie uczylam uncertain a
            Hania nie spala juz od 5:40.

            Pozdrawiam!

            J&H
            • gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 26.01.05, 22:21
              Dziś z domku.

              Ingga - zdrowia dla Martusi, fluidy już pędzą do Was.

              Mamo_Oliwki - gratuluję pierwszego, wytęsknionego ząbka.

              Jolu - trzymam kciuki za pomyślne wyniki, za Hanulę i za Ciebie.

              Tutaj nowe fotki, jakby się komuś chciało obejrzeć moje maluchy (nadrobiłam
              zaległości z całego stycznia):

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865385
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865480
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865602
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865689
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865782
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865843
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=19865873

              Dobrej nocki
            • kali_jj Re: juz w akademiku 26.01.05, 22:28
              Jola nadal trzymam kciuki żeby szybko było wszystko ok.

              Renia ja tez chce do kina!!!!!!

              Dziewczyny, próbuje nauczyc małego zasypiania nie przy (.) ani nie na rękach
              ale nie według dokładnie tego co mówi metoda Tracy Hogg, po kapieli daje kasze
              łyżeczką potem on trochę szaleje a ja w tym czasie wcinam mój jogurt..
              no i potem (.) przy którym ostatnio Igo nie zasypia
              i potem wkłądam go do łozeczka- ale nie wychodze z pokoju, bo wtedy jest
              masakra, ale zostaje i siedze koło łóżeczka.. a on gada, łazi, kłóci się ze
              mną, płącze, smieje się a ja co jakiś czas kładę go na brzuszku i mówię że
              idziemy spać..a ona zaraz wstaje i znów to samo...
              dzis godzina zeszła zanim zaczął pokłądac się do spania
              no i do brzegu.. czy z tego coś będzie? typu zasypianie samemu? np. w 15
              minut??? bo mnie to gnębi.. że ja teraz się męczę a nic z tego..


              Pozdrawiam
              • edytka7 do Kali_ji 26.01.05, 22:35
                Kali bądź wytrwała. Ja własnie tak nauczylam zasypiac malego. Czasami jak sie
                juz polozy to glaszcze go po pleckach i zaraz (5-10min) zasypia. Jak go nie
                glaszcze to wstaje i patrzy co sie dzieje. Ale my mamy tylko jeden pokoj. Jak
                sie schowam w kuchni to zazwyczaj sie kladzie i zasypia. Tak wiec glowa do
                gory, moze i tobie sie uda.

                Pozdrawiam i sle duzo fluidow Joli i Haneczce.
            • aagnieszka12 Re: juz w akademiku 26.01.05, 22:37
              Jola cosię z tobą dzieje???????? Cały czas coś nie tak z waszym zdrówkiem sad
              Trzymajcie się cieplutko i zdrowiejcie smile!!!!!!!

              A u nas dziś dwie górne dwójki, zawsze idą w parach smile no i dobrze mniej Oliwka
              musi się męczyć smile I trujki tez się szykują do wyjścia i dolne dwójki też
              pewnie, całe dziąsełka na dole ma opuchnięte sad

              Ale nam się z kali na gg rozmawia smile
        • balbina16 Re: byl Upior, za tydzien oceans' 12 26.01.05, 22:47
          No to my też obejrzeliśmy sobie dziś Upiora. Ale Matik też coraz bardziej
          aktywnie ogląda filmysmile Dzis na ten przykład chodził w tę i nazad wzdłuż
          foteli, a jak zobaczył na schodach dwie panny (tak na oko 2-letnie), to też
          zapragnął pochodzić po tych schodach razem znimi. No i w końcu siedziała sobie
          cała trójka na tych schodach- panny po bokach, a Matik w środkusmile

          Gratulujemy Oliwce pierwszego ząbka!

          Jolu-duuuuużo zdrowia dla Ciebie i Haneczki, a cypiskiem się nie martw. Będzie
          oksmile

          Kończę, bo cosik zmęczona jestem po tym dzisiejszym seansie kinowymwink
          Dobrej, długiej i przespanej nocki wszystkim życzę,
          Gosia
        • balbina16 Re: byl Upior, za tydzien oceans' 12 26.01.05, 23:21
          No to my z Matikiem tez obejrzeliśm sobie Upiorasmile Ale Matik (podobnie jak
          PIotruś Reni) też już coraz bardziej aktywnie "ogląda" filmysmile Dziś na ten
          przykład spacerował sobie w tę i nazad wzdłuż rzędu fotelismile A jak zoczył dwie
          panny (tak na oko dwuletnie) biegające po schodach, to zapragną dotrzymać im
          towarzystwa, no i biegał z nimi (on na czterech)smile) A jak juz sie męczyli, to
          siedli sobie razem na tych schodach-panny po bokach, a Matik w środkusmile Fajowo
          to wyglądałosmile

          Gratuluę obydwu Oliwko ząbkówsmile

          Jola-duuuuuuuuużo zdrówka dla Ciebie i Hanusi! A cypiskiem się nie przejmuj,
          będzie oksmile

          A! Matik nauczył sie dziś słowa "nie". Tata mówi mu "wyjdź z kuchni", a on
          cwaniaczek jeden z rozbrajającym uśmiechem krzyczy ne,ne,ne,ne...

          Dobrej nocki wszystkim życzę,
          Gosia
          • balbina16 Re: byl Upior, za tydzien oceans' 12 26.01.05, 23:59
            Myślałam, że mi pierwszy post wsiąkł w kosmosie, więc wyprodukowałam drugi o
            podobnej treści...Przepraszam...
            • kaka73 Re: nocki przespane 27.01.05, 09:01
              Czesc
              Hurra moja Karola dwie ostatnie noce prawie przespała - zwykle chodzi spać o
              7,30 , o dwunastej się budzi, później o 3,00 w nocy. Przedwczoraj postanowiłam
              nie wstawać w nocy do małej - ciężko było- o 24 po przebudzeniu popłakała
              trochę, pomarudziła i zasnęła wyobraźcie sobie do rana , dzisiaj był to samo.
              Ciężko było mi podjąć tą decyzję, ale ja chodzę do pracy i w końcu trzeba się
              kiedys wyspać - mam nadzieję ze teraz będzie tylko lepiej. Rano przed pracą
              dałam małej cycusia i poszła dalej spać.
              U nas dalej tzn. od 3 miesięcy tylko 2 ząbki.
              Mała wstaje gdzie tylko m,ożna, dalej się rehabilitujemy - ale trochę
              spokojniej do tego podchodzę.

              W sobotę zostawiam moje dzieci na 2 noce i jadę do Warszawy sama - mąż ma jak
              co roku bal firmowy - chyba w hotelu Forum - na jakieś 500 osób - myślę że
              potańczę, poszaleję - bardzo mi tego brakuje.
              Za tydzień następna imprezka 5 lutego w Żorach zabawa - idziemy ze znajomymi, a
              6 lutego kulig ode mnie z pracy - cieszę się.

              Kj74 - spóźnione życzenia urodzinowe.

              Jolu trzymam kciuki za kolokwium i życzę zdrówka dla Ciebie i Hanusi.
              Karina
              • ola2004 Dżem:((( 27.01.05, 10:28
                Czy któraś z Was też jest fanką Dżemu? Smutny to dla nas dzieńsad
                Ja jestem, od zawsze, i niektóych znam nawet osobiście, bo są z mojego miasta,
                ..."jeśli go nie znałeś, to nie żałuj, bo przyjaciela straciłbyś"...
                [']
                • edytka7 Re: Dżem:((( 27.01.05, 10:51
                  ...w życiu piękne są tylko chwile...
                  • ainer1 Re: Dżem:((( 27.01.05, 15:13
                    Wybiore sie na film z Kotem (nie pamietam imienia, ale gra tez w Camera Cafe
                    oraz ostatnio nw Na dobre i na zle) w roli Ryśka, a swoja droga jestem z Katowic
                    i chodzilam na Rawa Blues, co drugi moj znajomy gral w jakiejs kapeli a Dżem..
                    coz, legenda. Bliscy znajomi znajomych jak to na Śląsku...

                    Harley moj to jest to - kocham go smile
                    • kali_jj Re: Dżem:((( 27.01.05, 15:48
                      witamy
                      małżowina pojechała..

                      co do spania to igo spi rano na spacerze około 1,5 godziny, potem koło 15ej
                      godzinę lub pół

                      co do spacerków - jeśli nie wiej to owszem wychodzimy. zawsze sobie mówię, zę
                      na godzinę a wracam po półtorej.. zawsze zakupy po drodze sie trafią.

                      dobra idę cos zjeść.
                • balbina16 Re: Dżem:((( 27.01.05, 22:45
                  ...to już minęło, ten klimat,ten luz.
                  Wspaniali ludzie nie powrócą,
                  nie powrócą już...
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 26.01.05, 23:19
      Cześć Dziewczyny!
      Kali, faktycznie takiej wrednej babie jak ze sklepu z biżuterią to już by się
      przydało coś powiedzieć...
      Ania, ale z tym "siostrzyczka czy braciszek" to już przegięcie.

      Iwona, pamiętam o Tobie i mam nadzieję, że Małgosia się nie zaraziła.

      Inga, zdrówka dla Martusi i spokojnego przechodzenia kolejnych zębolków.

      Aneta, powiem szczerze, że już się zastanawiałam gdzie się podziewasz. Czekam
      na obszerną relację co u Was.

      Kasiu z Bartusiem, my też tęsknimy...

      Edyta, gratulacje z powodu postępów. Pewnie już niedługo Michałek sam będzie
      biegał smile

      Magda, cieszę się że wróciłaś i że dali sobie w domku radę. Super, że
      wypoczełaś i że miło spędziłaś czas.

      Inka, z całego serca życzę Ci spokojniejszych nocek. Myślę, że może po
      skończeniu karmienia troszkę będzie lepiej.

      Gratulacje z okazji pierwszego zębolka u Oliwki, super !!!

      Renia, fajnie że wypad do kina się udał i życzę Tobie oraz Wszystkim jak
      najwięcej "mamamamamama" smile

      Jola, trzymaj się mocno, głowa do góry! Tyle osób za Ciebie trzyma kciuki, że
      napewnoz cypiskiem będzie dobrze. Oczywiście my się dołanczamy. Szybciutko
      wracajcie do zdrowia. Biedne jesteście z tymi paskudnymi choróbskami. Przesyłam
      całuski.

      A ja dzisiaj po areobiku. Zmordowana jak zwykle, ale zadowolona bardzo. Na
      wiosnę mam zamiar być znowu szprycha hahahahhahaha smile
      I mam do Was jeszcze pytanko: ile wciągu dnia śpią Wasze Dzieciaczki? Bo moja
      Olusia śpi ok 10-1h, ok 14-1h i jak pójdzie jeszcze spać o 18 to muszę z nią
      walczyć do 23, a jak ją przetrzymam to już jest śpiąca ok 20, ale się zawsze
      jeszcze budzi. Jak pójdzie spać o 23 to śpi do rana. Nie wiem co mam wybrać.
      Ajak jest u Was?

      pozdrowionka i spokojnej nocki
      Magda i Olusia
      Nowe zdjęcia Olusi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja