MARZEC 2004 część IV

    • kasiaromek Już czwatek!!! 27.01.05, 09:01
      Witacie ! Ale zima!Pzez noc napadało chyba 1,5 metra sniegu.
      I jak tu isc na spacer kiedy sypie i sypie, a do tego ten wiatsad

      Wszystkim gratujemy zabków, a Oliwce w szczególnosci w końcu to ten pierwszysmile

      A chorym życzymy dużo zdróweczka.

      Romiszcze - Michaś spi od 23 do 5 (z przerwami) od 7-9 , 12-14 i 17-18

      Pozdrawiam i życzę milego dnia
      • kabr4 Re: Już czwatek!!! 27.01.05, 10:25
        Witajcie!!!
        U nas nocki też o wiel lepsze, bartek śpi 07 19.00 do 6.30-7.00 rano. zwykle
        przebudzi się raz na podanie smoczka, ale trwa to zaledwie pare sekund, za to w
        dzień śpi tylko raz i to tylko 1 godzinke, wydaje mi się ze mało.
        U nas (wielkopolska) też trochę prószy śnieg, ale jest go bardzooo malutko. Tym
        co na nartach, zycze udanego szaleństwa na białym puchu smile)))
        • majjolla Re: Już czwatek!!! 27.01.05, 12:50
          Kasiu (KJ74)! Spóźnione NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI URODZIN!!! STO LAT, STO
          LAT...!!!
          Aneta, bardzo współczuję Wam z powodu tej alergii. Majka też ma skazę na
          rączkach i nóżkach i zaczerwienione policzki, ale przy Waszych kłopotach to nic.
          Jola, trzymajcie się. My też przechodziłyśmy zapalenie uszu i rzeczywiście
          biegunka była przy tym straszna, a na pupie takie odparzenia, że aż krewka się
          sączyła. Brr, okropnie było. Często myj Hani pupę pod bieżącą ciepłą wodą z
          mydłem i smaruj tłustym kremem - u nas Tormentiol świetnie działał. Zresztą
          używamy do dziś profilaktycznie po każdej zmianie pieluchy, bo Maja ma
          b.wrażliwą skórę.
          Gosia, (gochagocha), współczuję Ci tej niemiłej atmosfery w pracy. Że też
          zawsze musi znaleźć się jakaś zakała, co nam czas tak uniemilasad
          Kali, gratuluję tak młodego wyglądusmile Takie dogadywanie czasem rzeczywiście
          denerwujące, ale pomyśl, że pewnie Ci zazdroszczą.
          Co do danonek słyszałam, że nie powinno dawać się ich niemowlętom. Lepsze sa
          serki przeznaczone specjalnie dla niemowląt, np.Nestle. Ale jak jest na prawdę?
          Maja też nauczyła się tego "ne" i jak się jej coś nie podoba to "ne,ne,ne". A
          mama gada już od 3 tygodni, non stopsmile Wcześniej wogóle z ust jej nie chciało
          wyjść żadne mama, tylko tata i baba i tak wkółko. No ale doczekałam się i jasmile
          Piękną zimę mamy...
          Wychodzicie na spacerki w taki mróz? A jak długo spacerujecie?
          pozdrawiamy
          Ola i Maja
    • kasiaromek Spacery 27.01.05, 17:56
      Czesc!
      Michałek chodził na spacery z babcią jak nie było takich mrozów.Ostatnio siedzą
      w domu.Ale..............nareszcie mamy sanki!
      Więc myslę że jutro wyjdą na chwilkę, oczywiście jak nie będzie bardzo wiało i
      sypało.

      A wy spacerujecie z wózkami, czy sankami.
      pozdrawiam
      kasia
      • majjolla Re: Spacery 27.01.05, 21:41
        hej
        my z wózkiem, bo Majulka jeszcze tak długo sama nie siedzi (przez rozwórkę,
        którą nosiła 5 miesięcy), ale ostatnie 2 dni siedzimy w domu
        jutro jednak chyba się skusimy i wyjdziemy się pozamrażaćsmile
        pozdrawiam
        ola
        • kali_jj Re: Spacery 27.01.05, 21:54
          my nie mamy sanek!!!!!!!!!!! to jest pierwsze buuuuuuu
          a po drugie musiałabym tymi sankami po chodniku (ten odgłos wrrrrrrrrr)
          jeździć....

          tyle na razie..
          ide na gg, może na czata, oglądam jednym okiem łyżwiarstwo, a drugim licze i
          liczę..
          • ankubek Jestem wreszcie 27.01.05, 22:26
            Udało się dzisiaj szczęśliwie z reklamacją i instalacjąsmile
            Ale zaległości mam ogromniaste!Obiecuję wszystko nadrobić.
            Kasiu przyjmij od nas spóźnione ale gorące życzenia urodzinowe - żebyś zawsze
            czuła się kochana, piękna, atrakcyjna, miała dobry humorek, a zdrówko i
            szczęście niech się mocno trzyma całej Twojej rodziny, buziaki od Martyni.

            Jola przestań już z tymi choróbskami, choć wiem, że niestety organizm w taki
            właśnie sposób reaguje na stres, jesteś kolejnym tego przykładem, bardzo mocno
            Ciebie i Hanuśkę ściskamy.

            Dobrze pamiętam - Oliwka ma pierwszy ząbek? Gratulacje!!!!

            Gochagocha od takich koleżanek strzeż nas Panie. Nic gorszego w pracy. Z
            drugiej strony zawsze sobie tłumaczę, że jak ktoś walnięty to trudno, jego
            kłopot. Z przykrością stwierdzam, że takich ludzi traktuję jako potencalnych
            klientów do leczenia.

            Dziewczyny bardzo Wam dziękuję, że myślałyście o nas. W poniedziałek byłam z
            Martyną u dermatologa, odwiedziłam też pediatrę i taki mam mętlik w głowie, że
            nie mogę sobie jeszcze wszystkiego poukładać. Tak naprawdę sama muszę sprawdzić
            na co mała jest uczulona, co niestety wymaga ode mnie dużo cierpliwości,
            skrupulatności i samozaparcia. Dostałam znowu maści, kremy i ponownie
            Clemastin, który moim zdaniem nie pomaga, a zdaniem pediatry nie jest wskazany
            do długiego stosowania. Pediatra przepisała Fenistil, no i teraz ja - matka
            mądrzejsza od lekarzy mam podjąć decyzję, co będzie najlepsze dla mojego
            dziecka.Wściekła jestem jak diabli!!!!!
            Odstawiłam seler, wróciłam do deserków typu jabłko albo jabłko z marchewką, a
            obiadki z kuchni alergika, zobaczymy.

            Dzisiaj pierwszy raz byłyśmy na spacerze od 26 grudnia, czyli od początku ospy.
            Pogoda w miarę dobra, ale śnieg nie zrobił na Martynce jakiegoś szczególnego
            wrażenia. Byłyśmy wózkiem, nie bardzo widzę ją na sankach, przypinacie czymś
            dzieciaczki? Martyna wylazłaby z nich na bank, jest teraz bardzo ruchliwa i
            nawet przez moment nie chce siedzieć w miejscu (je też na stojąco, w krzesełku -
            kabaret).

            Jutro mam ciężki dzień w pracy, napiszę jak już będzie po. Mam nadzieję, że
            jakoś przeżyjemy. Spokojnej nocki, pa.
            • majjolla Re: Jestem wreszcie 28.01.05, 12:49
              ja tak na szybko
              ankubek, a próbowałaś Elocom?, Majce pomaga i po jednym posmarowaniu już jest
              efekt
              ola
          • edytka7 Re: Spacery 27.01.05, 22:58
            My na spacerki chodzimy codziennie. Jak baaardzo wieje to nie idziemy lub tylko
            tyle coby zakupy porobic czyli 15-20 min. Jeździmy wozeczkiem. Jestesmy z
            Warszawy a tu mikroklimat miejski pozwala spokojnie wozeczkiem sie
            przemieszczac. Pozyczylismy raz saneczki i Bartek byl troszeczke zdziwiony, ale
            i zadowolony. Zrobilam pare fotek, ale kiepsko wyszly, bo aparatem z telefonu.
            Ale zapraszam do obejrzenia.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=19879853
            Mysle nad kupnem sanek takich z oparciem, bo bez oparcia to mam swoje stare.

            A tak poza tym to u nas nic nowego. Bartek coraz lepiej radzi sobie w pozycji
            pionowej, ale chodzic to jeszcze nie chce. Nie mowi zadnego slowa tylko jakos
            dziwnie gwizdze. Ale jest najmlodszy z calej naszej grupki, wiec mam nadzieje
            ze nadrobi zaleglosci.
            Rączki i nozki ma troche chropowate i nie wiem czy to "wina" kaloryferow i
            malej wilgotnosci czy to moze jakas alergia. Na razie smarujemy kremikiem, a
            jak po tygodniu sie nie zmniejszy to wybierzemy sie do pani dermatolog.
            Ząbki nadal idą i jest to powod pobudek w nocy. Na szczescie tylko co drugą noc
            i tak ok.5.00. Czasami wystarczy polozyc go na boczek i zaraz zasypia a czasami
            konczy sie to (.)

            tyle na razie..
            Aha, bylam dzisiaj na łyżwach!!! Bylo wspaniale tylko troche zimno.

            Papapa
            • kj74 jest piąty ząbek :) 28.01.05, 08:44
              Po pierwsze to jak w temacie, górnaprawa dwójeczka smile
              mamusia_oliwki - gratulacje pierwszego zębolka!!!!

              romiszcze - Inga do ubiegłego tygodnia spała ok. 10-1,5 godziny i ok. 15 -1-2
              godziny. Teraz jest koło 13 - 2 godziny. Zasypia za to około 20-21 a nie po 22
              i śpi do 7 albo dłużej z przerwą koło 3 na wodę.

              Kaka73, majjolla, ankubek dzięki za życzenia smile

              Danonki Inga je od listopada i nigdy jej nie zaszkodziły. Nasza p. dr jak
              najbardziej je poleca, poradziła mi też wprowadzenie jogurtu. Daję więc małej
              jogurt naturalny np. z bananem i biszkoptem. Nasze dzieciaki w zasadzie
              (oczywiście te bez alergii) mogą już jeść prawie wszystko.

              A na Rawę jeździłam co roku za czasów starego Dżemu i miałam ich wszystkie
              płytki.

              My na spacerki staramy się chodzić, ale nie kupiliśmy sanek a sama nie daję
              rady wciągnąć wózka po podjeździe przed klatką, ześlizguję się, wózek mnie
              ciągnie sad
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 27.01.05, 22:06
      Cześć Dziewczyny!
      Gosia, super miałaś z Matikiem w kinie smile

      Karina, cieszę się że Karola zaczeła spać. Trzymam kciuki, żeby to było już na
      stałę. Życzę w weekend wspaniałej zabawy na balu smile wyszalej się za wszystkie
      czasy. My też w sobotę idziemy na imprezkę urodzinową do baru, a do Olusi
      przyjeżdża specjalnie 100km moja Mama smile i wszyscy będą zadowoleni smile

      Ola(ola2004), też mi smutno z powodu Dżemu sad Czy Ty jesteś z Tychów? Bo ja
      tak.

      Na spacerki ostatnio z Olusią nie wychodzę, ale dlatego że miała katarek i w
      sumie teraz wszyscy jesteśmy podziębieni. Gdybym nie chodziła do pracy to
      pewnie bym wychodziła z Olą, ale wiem że mojej Niani ciężko by było wytargać
      się ze wszystkim z IVp, a poza tym czasami u nas strasznie wieje. Zazwyczaj
      wychodzimy na spacery w weekendy, wiem że to trochę mało, dlatego czekam z
      utęsknieniem na wiosnę.

      Ola (majjolla), przepraszam, że nie doczytałam jeżeli pisałaś o tym wcześniej,
      ale nie wiem jaką Maja miała rozwórkę?

      pozdrowionka, moc pozytywnej energii szczególnie dla chorych Dzieciaczków
      Magda i Olusia
      Nowe zdjęcia Olusi
      • ainer1 wapń 28.01.05, 12:34
        Hej,

        Gratuluje pierwszych zabkow! Oby nastepne pzryszly bezbolesnie!
        Ankubek - mam nadzieje, ze dzien w pracy nie taki straszny?
        Gochagocha - jak kolezanka sie wydziera na meza, to wiedz ze to nie o Ciebie
        chodiz tylko o nia, a jak zolza to juz takiej nie zmieniszsmile

        Mam pytanie co do wapnia w diecie dziecka: jak wiecie mam uczuleniowca,
        najparwdopodobniej na krowie produkty. A karmie 1/dobe a i to wkrotce chce
        zakonczyc czy tez jeszcze ograniczyc (wierzcie lub nie, ale mimo, ze tak rzadko
        karmie nadal nie moge pzrytyc do 50kg chociaz! ciagle mam 48-49 kg no ja juz nie
        wiem co mam zrobic). I ze wzgledu na mniejsza ilosc mego mleka nie wiem czy maly
        ma dostateczna ilosc wapnia dostarczana.
        Podaje mi Bebilon pepti z kleikiem ryzowym lub kaszka ryzowo-bananowa, na razie
        2 x po 210 ml, plus dostaje wapn z tego co je rowniez: zupki i danka (2) w ciagu
        doby plus czasem banan lub deserek (nie przepada za slodkim smile plus soczek
        (rozne smaki procz jagodowego )
        Czy wystarczy ze zwieksze te ilosc do 3 x 210 ml? Co moge mu podawac cos jeszcze
        z wapniem? I czy powinnam wiecej? Moze cos koziego? Sojowego? Nadal ma szorstkie
        raczki - nie mam bladego pojecia od czego, ale rozwija sie swietnie (o, wlansie
        dotarl do nastepnej polki - jeeeeeej): zaczal sam schodizc z kanapy, pzresuwa
        sie wzdluz chodzacsmile Tzn zaczal chodzic bokiem hahahha.

        A mzoe to jzu wystarczy?
        Kurcze, nie chcialabym zaglodzic wlasnego dziecka a on jeszcze nie mowi : daj mi
        jesc, mamo!!!

        Renia
        • inooshka Re: wapń 28.01.05, 13:26
          Ainer, ja te się zaczynam zastanawiać, czy mój Maksio nie ma za mało wapnia w
          diecie. Do tej pory się nie martwiłam, bo dokarmiałam piersią, ale od dwóch
          tygodni mały nie chcew dzień już ssać, karmię go tylko w nocy przez sen. W
          dzięń zjada tylko dwa razy po 150 ml kaszki na mleku NAN HA z kaszk ryżową,
          czasami jogurt z owocami, zupę i deserki z Sinlackiem. Strasznie mi stracił
          apetyt po ostatnim antybiotyku.Mam nadzieję, że to przejściowe i związane z
          chorobą...

          Dziś rano nareszcie po 3 miesicach oczekiwania kolejny zębol wymacałam ;gorną
          jedyneczkę! Tak się cieszę, bo dłuuugo czekaliśmy, ale nie przyszło to bez bólu
          i to dla obu stron. Zapłaciliśmy za niego wysoką ceny tygodnia nieprzespanych
          nocek i mnóstwa jęków i płaczów w dzień. Drugi ząbek też już jest widoczny, ale
          jeszcze pod skórką.

          Ola- spacerki nam na razie odpadają, bo Maksiu niedawno chorował i boję się ,
          że choroba powróci. Wychodzić wychodzimy, ale tylko do samochodu i z powrotem.

          Ząbkującym i chorującym maluszkom dużo zdrówka a ich mamom cierpliwości.

          Maksik zbiera do buzi wszystko to, co znajdzie na podłodze. Ale już tak się
          nauczył,że od razu biegnie do mnie na czworaka i przynosi w otwartej ziapce
          znalezisko. Nawet nie musze mówić daj.


          • ankubek Re: wapń 28.01.05, 15:13
            Renia widziałam, że też szukasz porad na "alergiach", z jednej strony prawdziwa
            skarbnica wiedzy na tym wątku a z drugiej można się nieźle nakręcić, o czym już
            wcześniej pisałyście.
            Niestety dzień w pracy z lekka koszmarny, kosztował mnie dzisiaj bardzo dużo
            zdrowia, ale jestem dumna z siebie. Teraz czuję się jak pęknięty balonik ale z
            poczuciem, że nie pozwolę sobie żeby jedna chora kobieta jeździła po mnie jak
            po łysej kobyle.Byłam tą osobą, która rozpoczęła całą "akcję", kilka osób
            świetnie podjęło temat(i o oto nam chodziło), ale okazało się, że nie na
            wszystkich można liczyć, bo ogonki podkuliły i cisza....Więcej nie przynudzam,
            jakaś super rozrywka by mi się dzisiaj przydała, ale się nie zanosi sad

            Martyni czoło wygląda o niebo lepiej, ale poliki czerwone, czego tak właściwie
            wcześniej nie było. Oj, ciężka droga przed nami. Elocom co prawda mam w domu,
            ale to dość silna maść, więc będę narazie stosować tą robioną, wolałabym bez
            konsultacji z lekarzem sama nie eksperymentować.

            Gratulacje dla nowych "zębaczy". Przepraszam Was, że dzisiaj tak ogólnikowo,
            ale nie mam siły na nic więcej.Pa.
            • kali_jj piątek poniedziałek 28.01.05, 19:03
              witamy
              my na momencik.
              dzis bylismy z Igo u mojej i jego koleżanki-starszej od niego o 5 m-cy niedługo
              kilka fotek miec będę.. ale Ola go wymęczyła..
              potem była moja kuzynka z córkami (7 i 9 lat chyba...)- nie powiem.. ale trochę
              jak do zabawki do niego podchodziły
              a teraz czekamy na moich rodziców-z Łodzi jadą..

              co poza tym dziś zrobiła się w pewnym momencie piękna wiosna tej wiosennej
              zimy..ładniutko było.

              no a Wam Kochane Moje życze przespanych w ten weekend nocek, zdrówka
              chorującym, niebolących wychodzących ząbków, i tym co maja taką możliwość
              świetnej zabawy życzę.., w weekend nowych umiejętności i rodzinnej atmosfery.
              no ogólnie żeby fajnie Wam było.. pod każdym względem!!!
              no i pogody na spacerki!!!
    • baszaj Wapń i inne sprawy 28.01.05, 19:57
      Cześć!

      Renia, co do wapnia, to gdzieś (niestety nie pamiętam gdzie) wyczytałam, że
      maluchy w wieku naszych powinny wypijać na dobę ok. 0,5 l mleka (cyc albo
      modyfikowane-bo odpowiednio zbilansowane) i to pokrywa zapotrzebowanie na wapń
      (choć najlepiej to jeszcze potwierdzić może u pediatry). Kuba wypija też 2 razy
      po 210ml (bebiko sojowe) ale pierś 3 razy na dobę (choć od lutego chcę
      zmniejszyć o jedno karmienie).

      Gratulujemy wszystkim maluszkom nowych osiągnięć gimnastycznych, nowych
      zębolków, nowych słów itp.!

      Kj74- baaaardzo spóźnione życzenia urodzinowe- uśmiechu, miłości, szczęścia w
      rodzinie, zadowolenia z siebie i pociechy z Ingusi!!!

      Spacerki- na razie nie chodziliśmy- bo choróbsko, ale Kuba już oficjalnie
      zdrowy, więc może w weekend wystartujemy na króciutki spacerek- sanki czekają!

      W niedzielę wpadnie do nas koleżanka z 8 miesiecznym Mikołajkiem- ciekawe co
      też maluchy wykombinują....

      Może uda mi się z mężusiem w końcu porobić porządki w zdjęciach, na stronce z
      Kubą to podam Wam znowu link do zdjęć...Zmotywujcie mnie jakoś, bo leniwiec
      jestem straszny!

      Zimowe pozdrowienia!
      Basia

      • cloud-ac rasowa wiedźma :) 29.01.05, 13:47
        Strasznie dużo do czytania miałam, ale przeczytałam.
        Anetko (ankubek) – życzę wytrwałości w poszukiwaniu alergenu i szybkich efektów w wyeliminowaniu jego skutków! A to jedzenie na stojąco mnie ubawiło big_grin
        Magda (magdawe) – no to chrzest bojowy tatuś z Jagodą przeszli a ty się odstresowałaś i poczułaś, że żyjesz. Ale to super uczucie nieprawdaż?
        Oliwię Ani (mamy_oliwki) mocno ściskamy i żegnamy ze szczepu bezzębnych. Gratulacje! A Zazulka z kim jeszcze została...?
        Renia (ainer) ty kobieta-wulkan i dzięki ci za posty, bo innym na pewno też tej energii udzielasz i to sporo! I pomyśleć, że to taka mała (czytaj: lekka) kobietka smile Z tego co piszesz, to myślę, że Piotruś nie dostaje za dużo wapnia.
        Jolka – to jest do zaliczenia, więc głowa i uszy do góry, Hani i tobie zdrowia, żebyście wygrzebały się z tych choler.... chorób smile
        Kasiu (kj) mega spóźnione życzenia urodzinowe wytrwania w postanowieniach, jak największych i najmilszych niespodzianek (szczególnie ze strony Ingi) i ziszczenia planów i marzeń!

        A ja wam powiem, że wczoraj to nikt ze mną by nie pogadał, bo mówiłam .... szeptem big_grin Tak załatwiłam gardło, że straciłam głos. Dziś już lepiej jest, skrzeczę jak jakaś wiedźma rasowa, ale już mnie słychać. Wczoraj jeden kolega męża dzwonił i jak mnie usłyszał, to zapytał po chwili czy się do państwa kopców dodzwonił, a potem jak potwierdziłam to zapytał z kim rozmawia big_grin Ubawiłam się z chłopa do łez. A on mnie później przepraszał, że nie poznał, hihi smile Próbowałam płukać wodą z solą, ale po połowie szklanki nie dałam już rady. Odruchy wymiotne miałam i wywaliłam. Anetko ja nie wiem jak ty przez to przebrnęłaś.
        Moje panny też już prawie zdrowe. Sara dostała jeszcze „kawałek” antybiotyku, ale myślę, że to koniec i oskrzela będą w końcu czyste. Szkoda tylko, że nie pójdzie na bal, chyba że ją puszczę (3.02) na ten dzień do przedszkola. Nie wiem co z tym zrobić.
        Zazula już chodzi jak mały motorek raczkując po całym domu, też jest żywym odkurzaczem, potrafi czasem postawić się na nogi, ale na chwilkę, potem jest siup na pupę albo na bok (wtedy to jest trochę ryku), poza tym non stop mówi „tatata” a jak jej źle to „mamma”. Nadal jest bez zębów, ale z jedzeniem sobie radzi (przynajmniej jak ja jej daję, bo mąż to coś nie potrafi jej nakarmić i twierdzi, że ona nie chce).
        Dzięki Asiu (asiadeb) za przypomnienie - Tormentiol zakupiłam i powoli zaczyna być lepiej.
        Aha. Muszę wam powiedzieć coś a propos możliwości naszych mężów. Otóż wczoraj nie mogłam znaleźć jednego bucika Zuzki. Zszukałam się i nic. Mąż mówi, że też szukał i nie wie gdzie jest. No przecież nie rozpłynął się w powietrzu! Wzięłam na ręce małego wyjca i ... czuję, że jakaś straszna niespodzianka w pampku jest. Macam i nie pasuje mi, bo za twarde. Rozbieram Zuzkę, a tu .. bucik big_grin Dobrze, że nie był w pampersie, bo by dopiero było smile
        Właśnie gotuję rosół, będą jeszcze piersi kurzęce i upiekę mojego „wiecznego murzynka”.
        I obiad z głowy smile
        Jak ktoś chce podrzucę śniegu smile, bo u mnie nadal puchato i aniołki co chwila dosypują śniegu wink
        Miłego dnia
    • mamusia_oliwki Jest następny!!! 29.01.05, 17:36
      Witam!!!Dziękuje wszystkim za miłe słowa. Na drugi dzień wyszedł drugi ząbolek
      znów bez płaczu, marudzenia i nieprzespanych nocek. Poprostu bezobjawowo. I
      kupek jest mniej. Myslę że teraz pójdzie z górki. Wczoraj Oliwia się troszkę
      przeziębiła ma katareksad.Jak ja nienawidzę kataru buuuu. U nas dużo śniegu i
      jeździmy na saneczkach uwielbiamy tobig_grin.

      Dużo zdrówka dla chorych jak i zdrowych maluszków.
      • ola2004 Przesyłanie buziaków:) 29.01.05, 19:30
        ...to nowa umiejętność Haneczkismilei jeszcze nauczyła się mówić am am na jedzonko
        i jak jest głodna, i jak tylko widzi pieska to woła hau hausmile))I umie pokazywać
        jedną część swojego małego ciałka, a mianowicie pępek:0
        baszaj - motywuję Cię - dawno nie widziałam Kubusia, a na pewno już bardzo
        urósł od naszego spotkaniasmile
        kabr4 - fajnie ze nocki u Was też lepsze, ale w dzień to rzeczywiście mało,
        tylko godzinka, zawsze coś za coś, pewnie wieczorem jesteś padnięta!
        romiszcze - jak tam imprezka, i jak Olunia z Babcią? Ja jestem z Katowic, więc
        całkiem niedalekosmileMój mąż pracuje w Tychach.
        kali-jj- ja mam to samo z moim wyglądem - jak już w dżinsach, traperach i
        czapce - to małolat, żeby piwo kupić - dowód, czasem jest to irytujące, jak np.
        obcy ludzie mówia mi per tysad(ale na to mam sposoby, bo nie lubię! Ostatnio w
        autobusie kontroler chciał legitymację!A ja cały skasowałamsmile))Ale ma to swoje
        dobre strony - do ZOO, na basen itp. wchodzę na ulgowy, a na basenie ulgowy do
        16 lat!!!smile)a ja mam 10 więcejsmileale wystarczą płaszcz, obcasy i makijaż...i
        koniec ulgsmile
        mamamisiaczka -gratuluję ząbka!a katarek sio!
        cloud-ac-ja to wody z sola w ogóle nie mogłam!brr...a bucik mnie ubawił, ha ha
        ankubek - zyczę Ci cierpliwości w tropieniu alergenu
        Inooshka - gratuluję ząbka
        asiadeb - dzieki za listę jedzeniowąsmile
        kaka73, u nas tez nadal od paru mmies. tylko 2 ząbki...
        kj74 - ile razy dajesz Kasiu mleczko z butli Indze? i jak zasypia- przy butli?
        no i czy już nie domaga się w ogóle (.)? Wypytuję, bo jak wiesz też się
        przymierzam, jakoś się nie moge zebrać...
        Ale się rozpisałam...
        u nas też biało
        Pa
        trzymajcie się Babeczki
        Olga

        usłyszałam i za mną chodzi:

        szczęście to ta chwila co trwa
        szczęście to piórko na dłoni
        co zjawia się gdy samo chce
        i gdy się za nim nie goni...
        • ainer1 do Cloud-ac na gardlo 29.01.05, 20:03
          polecam sol emska - rozpusc w cieplej pzregotowanej wodzie i wypij, jak boli to
          tantum verde (do ssania) lub do psikania, a jak juz bardzo zle to meisjcowo
          dzialajacy antybiotyk - bioparox. Mnie ostro bolalo w niedizele i poniedzialek,
          we wtorek przepisala mi lekarka wlasnie antybiotyk, ale sie zaparlam (1000 wit C
          + zestaw witamin) i... od czwartku nic nie boli i zdrowkosmile
          A co do glosu: jak zaczelam pracowac w klimatyzowanych pomieszczeniach to co
          meisiac mialam zapalenie gardla, okropne.
          • ingga Do Agatki (Cloud-ac) 29.01.05, 21:04
            Agatko!
            Ja często miałam problemy z gardłem, od zapalenia krtani, tchawicy do bezgłosu
            włącznie. Nachodziłam się sporo po laryngologach, więc Ci polecę fajne
            lekarstwo. W każdym razie nie płukaj solą, wielu internistów to poleca, ale
            laryngolodzy twierdzą, że to nie pomaga, a wręcz szkodzi.
            Jak nie wydobywałam z siebie głosu pomógł mi zalecony przez laryngologa syrop
            Mucosolvan - rewelacja, po kilku dniach gadałam znowu, a gadać to ja mogę...
            dużo i długo wink))
            Dobre jest też Tantum Verde ale w sprayu.
            No i super rzecz - sól Pieniążka - robiony na zamówienie proszek, którego
            płaską łyżeczkę rozpuszcza się w szklance gorącej wody + po dwie kropelki
            olejku sosnowego i eukaliptusowego i robi się z tego inhalację - wdycha ustami,
            wydycha nosem. Rewelka. Dobrze mieć receptę na te sole, bo są wtedy o wiele
            tańsze.

            Zdrówka życzę.

            Oliwce gratulujemy ząbków.
            U nas idzie drugi, tym razem z atrakcjami nocnymi i kupkowymi, ale już atrakcje
            przechodzą, czekamy aż będzie widać winowajcę.

            Pozdrówka.
            • ingga P.S. 29.01.05, 21:06
              P.S. Dodałam kilka nowych zdjęć na Zobaczcie, jakby ktoś miał ochotę zlookać.
              wink))
            • ingga Gochagocha 29.01.05, 21:08
              P.S.2 Gosia, pusto tu bez Twoich elaboratów!!!! Ja wiem, że praca, ale pojawiaj
              się tu często i pisz dużo! Pozdrówka dla Ciebie, Andrzeja, Agatki i Mateo!
              • gochagocha Re: Gochagocha 30.01.05, 09:51
                Inga
                Wszystkiego sie spodziewałam ale nie tego, że komus się bedzie przykrzyło bez
                mojej pisaniny hihi

                Czasu faktycznie malo. Ale czytam wszystko na biezaco tylko czasem juz nie
                starcza czasu na odpisanie. Dzis korzystam z okazji, ze Andrzej pojechal z
                Mateo na narty na Dolomity ("Slazaczki" wiedza o czym pisze) a Agatka spi.
                Mam chwile i pisze do Was.

                Najpierw Wam napisze o czyms czego jeszcze na naszym forum nie bylo - w piatek
                bylismy z Agata na przeswietleniu (rentgen). Zachodzilo uzasadnione
                podejrzenie, ze polknela spinacz biurowy z ktorego glupia matka - czyli ja -
                zrobila sobie haczyk i powiesila na nim lalke prawie nad lozeczkiem Agatki.
                Spinacz w postaci haczyka to dwie ostre krawedzie, ktore same wiecie co mogly
                Jej zrobic gdyby faktycznie go polknela.
                Na przeswietleniu okazalo sie na szczescie, ze to byl falszywy alarm. Ale fakt
                faktem , ze spinacz sie nadal nie odnalazl choc mieszkanie wyglada jak po
                generalnym remoncie - takie wysprzatane.
                I wiem, ze rentgen jest czynnikiem fizycznym rakotworczym a mimo to zgodzilam
                sie na to ch ... e przeswietlenie bo myslalam ze oszaleje z niepokoju o mala.

                Dziewczyny pisze to, zeby Was uczulic, zebyscie na moim przykladzie uswiadomily
                sobie ile niebezpiecznych rzeczy czycha na nasze maluszki w domu - guziki,
                agrafki, monety, koraliki, ziarna grochu, fasoli - polkniecie takich
                przedmiotow moze miec skutki katastrofalne, wierzcie mi wiem cos o tym. Noc z
                czwartku na piatek byla dla mnie najgorsza noca od momentu narodzin Agatki,
                siedzialam w necie, czytalam, ryczalam ...
                I jeszcze cos, gdyby ktorys malec cos polknal trzeba NATYCHMIAST jechac na
                ostry dyzur laryngologiczny - nie czekac !!! Zlekcewazenie moze sie skonczyc
                zle.
                Dobra, koniec z tym.

                Teraz chcialam podziekowac edytce7, magdawe, kali_jj, balbinie16, romiszcze,
                kasiromek, ankubek, aagnieszce12 i kj74 za wpisy dla mojej Agatki na zobaczcie.
                Dziekuje Wam tutaj dlatego, ze ja nie ogladam zdjec do czego sie przyznaje bo
                po prostu brak mi czasu a Wy znalazlyscie czas aby mimo to spojrzec na moja
                Agatke. Dziekuje.

                Kali-jj - powodzenia w nauce samodzielnego zasypiania Igo. Wytrwałosci !!!

                Romiszcze- Magda - Agata spi bardzo duzo. W nocy 10 godzin, w dzien okolo 6
                godzin.

                No i obudzila sie moja Kobieta, musze konczyc. Dopisze reszte wieczorem albo
                jutro z pracy.

                Milej niedzieli paaaaaaaaaa

                PS. Inga - jeszcze raz dzieki, to bylo bardzo mile. Od razu mnie zmobilizowalas
                do napisania jak widzisz hehe
                • kali_jj byli i już pojachali.. :((( 30.01.05, 16:56
                  ja na chwilke jak ogarne wszsytko to może coś napiszę a i będę wklejać nowe
                  fotki Igo.
                  Moi rodzice byli, mieli zostać do poniedziałku ale pojachali dziś koło południa.
                  Niesety Moja Babcia (mama mamy) w nocy z piątku na sobotę miała zawał i od
                  wczoraj jest w szpitalu. Dlatego pojechali dziś, żeby jeszcze do niej dziś
                  zajrzeć.

                  Wszsytko spadło na głowę mojej siostrze.. ale poradziła sobie, choc po drodzę
                  dostała od Babci porządną burę za wezwanie karetki (nasza babcia nie uznaje
                  lekarzy.. nigdy nie chorowała.. za wyjątkiem dwóch złamanych dwa lata pod rząd
                  rąk..)
                  ale z babcią juz lepiej smile) marudzi, że chce do domu i że papaieroska jej się
                  chce.
                  dodam że babcia moja ma prawie 81 lat, pali paczkę dziennie, bawiła się na
                  całego na naszym weselu, i dla zdrowotności popija koniaczek..
                  dobra, lecę bawic się z Igo - znów coś kiepskie noce chyba dalsze zębole idą..
                  buziackzi.
                  do wieczorka
                  • kali_jj Re: byli i już pojachali.. :((( 30.01.05, 18:25
                    są juz prawie wszystkie nowo wklejone zdjęcia Igo!!!!!!
                    • kali_jj Re: byli i już pojachali.. :((( 30.01.05, 18:34
                      juz wszystkie!
                      • gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:05
                        No to kontynuuje mojego posta (Agatka szaleje z Mateo i tatusiem)

                        kali_jj - cieszę się, że babci lepiej

                        Olu (majollu) - na spacery wychodzimy do -10. Oczywiście gdy nie ma zamieci i
                        wichury. Spacerujemy 2 godziny i zwykle Agatka cały czas śpi.

                        Kasia (kasiaromek) - spacerujemy z wózkiem. Koła mamy duże baaardzo więc wózek
                        dobrze sobie radzi ze śniegiem. Agatka lubi spać na spacerze dlatego sanki z
                        tego również względu odpadają.

                        Anetko (ankubek) - mama narzeczonego Agatki (miesiąc starszy od naszych dzieci
                        chłopczyk)używa już długo fenistilu. Chwali sobie ten lek. Tyle mogę Ci pomóc.
                        Z własnego doświadczenia wiem, że clemastyna to bardzo silny lek - jest
                        usypiająca. U Mateo stosowałam go w razie konieczności.

                        Reniu - co do wapnia mnie lekarka powiedziała, ze dzieci w naszym wieku maja
                        spożywać 3 mleczne posiłki. Agatka zjada 3 mleczne posiłki ale na pewno nie
                        daje to pół litra mleka dziennie jak ktoś tutaj napisał, że powinno być. Może
                        około 400 ml.

                        Basiu - ja koniecznie chcę zobaczyć Kubusia !!!

                        Jolu - czemu nic nie piszesz ? Tylko dzieki Twojemu info na gg wiadomo mniej
                        więcej co się dzieje. Jesteście już zdrowe ??

                        Miłego niedzielnego wieczoru.
                        • aania79 Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:54
                          Nie mam czasu was czytac, bo strasznie zmeczona jestem.Chcialam napisac ze
                          jestem w Szczyrku na nartach i jest bosko!!!!Takiej zimy nie bylo 10 lat
                          chyba.Snieg po pachy a ja jezdzę jeżdzę.....
                          .·´¯`·..
                          ><crying(((º>`·.¸¸.&midd ot;´¯`·.¸.·´ ¯`·...¸><crying(((º >
                          MOJA ZUZANKA
                        • jollyg Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:59
                          Niestety nadal chore sad Mi sie rzucilo na oskrzela - tak jak przewidywalam,
                          choc jeszcze nie gwizdze, ale juz sie dusze - moja ukochana astma wrocila.
                          Kurde cala ciaze mialam spokoj az do teraz chlip.
                          Hania... kaszel ma straszliwy sad jutro ide z nia do pediatry, bo bactrim podaje
                          juz tydzien... katar ma, juz nie goraczkuje, ale kaszle nawet przez sen. Co do
                          kupek... Dzis w nocy miala 2 prawie normalne, 3cia zolta i rzadka, pozniej u
                          rodzicow znow wodnista. Z apetytem u niej cienko... tylko cycus, pol do 2/3
                          kanapeczki z maselkiem i poledwica - czyzby uczulenie na krowe zniknelo? no i
                          cos do picia... ale herbatki wszelakie be, dzis kupilam malinowa z roza taka
                          granulowana zobaczymy, moze bedzie smakowala. Coz moge wiecej napisac? Czeka
                          mnie zboj 14. lutego i jesli zdam to 16. egzamin. Jestem wsciekla ze nie zdalam
                          cypiska... ale nie skomentuje bardziej, bo jak zwykle babka puscila "mase" uncertain
                          jutro maja wyniki z egzaminu - ciekawam czy chociaz 10 osob zdalo.

                          Pozdrawiam i lece za chwile spac, a o 22 znow Hani bactrim czy baktrim musze
                          aplikowac... 3 ml Dzis znow jestem blada jak sciana, dobrze, ze Hania ma jakies
                          kolorki... Padam juz normalnie padam.
                          • magdawe Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 22:41
                            Gosia, Jagodka miala RTG, jak miala 3 tygodnie, a kolezanka - lekarz,
                            specjalista od RTG mowi, zeby sie nie matwic, ze nie takie bardzo ch...we to
                            badanie. Nie martw sie. Dobrze, ze spinacza w Agatce nie ma.

                            Kali - zdrowka dla Twojej Babci. Trzymam kciuki, zeby szybko z tego wyszla i
                            koniaczku sie napila i papieroska zakurzyla. Igo - jak zwykle superowy na
                            zdjeciach!!

                            Jolka - az przykro czytac te Twoje posty. Bardzo mysle o Was i sle moc
                            pozytywnych, zdrowotnych fluidow, zebyscie wreszcie obie zdrowe byly.
                            Trzymajcie sie dziewczyny!!

                            Przez weekend byla moja "the best", bylo swietnie. Jagodka cudna jak zwykle,
                            bez problemowa. Boje sie tylko, ze Ja zarazilam, bo mnie gardlo boli, ale tylko
                            gardlo i szkoda, ze nie przeczytalam Was wczesniej, bo na smierc zapomnialam o
                            Bioparoxie, zaraz sobie zaaplikuje, a moglam przeciez wczesniej. W piatek
                            mialam urlop, bylam u fryzjera - ale mi spieprzyla wlosy. Mam fatalna
                            jajecznice na glowie i chyba mnie szlag trafi. Powinnam to znow przefarbowac,
                            ale boje sie, ze mi wypadna sad(

                            A myfmyf dalej nie ma sad(

                            Buziaki dla wszystkich, zdrowka dla chorowitkow,
                            calusy,
                            • kali_jj paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedziałek 31.01.05, 10:14
                              witamy
                              okropienstwo za oknem nie pozwala nam dziś wyjśc z domu- na szczęcie ostał mi
                              się kawałek chlebka na jutro na śniadanie a resztę mam.
                              no a tak.. znów zostałam sama a A.wraca w sobotę w nocy.

                              dodałąm nowe fotki na zobaczcie.
                              lece pobawic się ze smykiem
                              mam nadzieje, że koło 11 pójdzie spać a ja trochę sobie znów popisze.
                              Mam zamiar wysłać babie pracę w środę

                              pozdrawiam i życze mimo pogody miłego poniedziałku
                              • kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 11:50

                              • kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 11:57
                                ...
                                • balbina16 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:25
                                  Cześć!

                                  Na początku przesyłamy z Matikiem mooooc życzeń zdrowia dla Joli i Hani.
                                  Trzymajcie się Dziewczyny ciepło! A co do butków, to Matik ma 19 i są to jego
                                  pierwsze papucie.

                                  Kali_jj-fluidy z życzeniami zdrowia płyną również do Twojej Babci.

                                  A u nas bardzo udany weekend-w sobote Matik po raz pierwszy jeździł na sankach.
                                  I wyszło na to, że bardziej tą sanną podniecali się rodzicewink Matik okazał
                                  swoje zadowolenie dopiero przy zjeździe z górki...
                                  A wczoraj byliśmy u kuzyna mojego męża na rodzinnym spotkaniu- było trzech
                                  maluchów- 1,5-roczny Wiktor, Matik i 5-miesięczny Łukasz. Taki miniżłobek-
                                  bardzo sympatyczniesmile

                                  Dziś w Gdańsku też paskudnie, choć teraz widzę, że coś na kształt słońca sie
                                  przebija i chyba uda nam się wyjść na spacerek, super! Bo na spacerki staramy
                                  się wychodzić codziennie (oprócz ulew, wichur i zamieci-choć tej oststnie to
                                  tej zimy nie widziałam) i zwykle używamy wózka, bo śniegu u nas jak na
                                  lekarstwosad Dzis też już zielono (a raczej g******* na trawnikachsad).

                                  Tyle z bezśnieżnego Gdańska, miłego dnia wszystkim życzę,
                                  Gosia

                                  P.S.Renia, to jak ztym spotkaniem w piątek 04.02.?
                              • inooshka Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:30
                                U nas pogoda taka fajna, bajkowo-zimowa, śnieżek pada, a do wiosny coraz
                                bliżej.Och, jakbym chciała na narty się wybrać,bardzo , bardzo zazdroszczę dla
                                Aani79 tego śniegowego szaleństwa.Moze w przyszłym roku się uda...

                                Maksio przez weekend wydoroślał bardzo. Nauczył się robić pa-pa i koci, koci, a
                                także kiedy mu przypasuje to pokaże jaki jest duży. Coraz śmielej staje bez
                                trzymanki i potafi tak postać przez dłuższą chwilę zanim się nie zorientuje, że
                                stoi sam. Na górnym dziąśle wyrażnie bieleją dwie jedyneczki. Nareszcie
                                dzieciątko będzie mogło sobie coś pogryżć ząbkami.
                                Najbardziej moje dziecię nie lubi, kiedy mama siedzi przy komputerze, a na
                                niego nie zwraca uwagi.Wtedy tak jak teraz buszuje mi pod nogami, stara się
                                dotknąć klawiatury, wsadzić paluszek w stację dysków... wszystko, byle tylko
                                zwrócić na siebie uwagę. Zazdrośnik jeden chciałby, żeby tylko jego obdarzać
                                wyłączną i niepodzielną uwagą..
                                Cloud-ac- ha, ha..Twój mąż i mój mąż to chyba wspólnie jakieś szkolenie
                                przechodzili odnośnie alternatywnych metod zakładania pieluszek.

                                Kali- pozytywne fluidy dla babuni. Niech szybko zdrowieje ..

                                Jolu.- wy także macie szybko do zdrowia wrócić...No co z wami jest?

                                Gochagocha- ja te uczulona jestem na wszystkie drobinki poniewierające się po
                                podłogach i kątach. Dzień zaczynam od odkurzenia i sprawdzenia, ale i tak mimo
                                wszystko Maksio zawsze coś wynajdzie. To straszne, że musiałaś to przejść.
                                Współczuję, bardzo.
                                • kali_jj dla usmiechu 31.01.05, 12:40



                                  >> Teksty z "babskiego forum".
                                  >>
                                  >> Jakie obleśne rzeczy robią faceci?
                                  >> Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa
                                  >> lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój maz
                                  >> potrafi:
                                  >> - Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie
                                  >> zdarzało a teraz bardzo często.
                                  >> - Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć
                                  >> na
                                  >>
                                  >> niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę
                                  >>
                                  >> dłubie znowu.
                                  >> - Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
                                  >> - Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
                                  >> - Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
                                  >> - Rzadko sie kapie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywalo że
                                  >> tylko
                                  >>
                                  >> raz na tydzień).
                                  >>
                                  >> Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z
                                  >> czasem mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla
                                  >> otoczenia...
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój mąż:
                                  >> 1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą,
                                  >> fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie. 2. W nosie dłubie też i
                                  >> potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera,
                                  >> aż
                                  >>
                                  >> raz mnie tak wku..ł że mu pokazałam jego suszki i kazałam je
                                  >> zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać). 3. Brudne
                                  >> skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wku..a od
                                  >> dłuższego czasu
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie
                                  >> śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali
                                  >> śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na
                                  >> niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja
                                  >> reakcja i wachluje np. poduszą tak żeby do mnie doleciało
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie
                                  >> grzał pod kołdrą.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w
                                  >> dużym
                                  >>
                                  >> supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie: Nagle zrywa się z
                                  >> wózkiem i szepce do mnie:
                                  >> - Zwiewamy stad, pierdnalem.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszedzie.
                                  >> Ostatnio wybralismy sie do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie
                                  >> wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega
                                  >> odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego
                                  >> chyba
                                  >>
                                  >> słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> A moje Kochanie ostatnio pierdnelo w ubikacji jak robilo siusiu. Ze
                                  >> zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na
                                  >> to:
                                  >> -Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
                                  >> - Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
                                  >> - Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
                                  >> - Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał
                                  >>
                                  >> przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na
                                  >> dodatek
                                  >>
                                  >> poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza. -Jak ściąga
                                  >> skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
                                  >> - Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
                                  >> - Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, czesto ma
                                  >> resztki jedzenia na zebach ten bialy nalot.
                                  >> - Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe,
                                  >> chociaż on woli te z dziurami.
                                  >> - Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych
                                  >> i tamtych. Jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili
                                  >> znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu
                                  >> ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam
                                  >> klapę. Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej
                                  >> zamknął
                                  >>
                                  >> piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał
                                  >> skarpetki
                                  >>
                                  >> za lóżko.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze pr zed ślubem mój mąż zaczął
                                  >> sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na
                                  >> szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je do
                                  >> aktówki i potem sie musi wstydzic; zaczelo dzialac bo coraz rzadziej
                                  >> je zostawia. Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć,
                                  >> tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart. A
                                  >> jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejsc do lózka i
                                  >> do niego sie przytulam. Jak on tego nie lubi!!! Zawsze wtedy wstaje
                                  >> i
                                  >>
                                  >> idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi.
                                  >> A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo. I nikt
                                  >
                                  > nie
                                  >
                                  >> narzeka ani ja, ani żona ani pies. Wiec dajcie spokój. Swojski
                                  >
                                  > smrodek
                                  >
                                  >> nie zaszkodzi. A nie badzcie zbyt wymagajace, bo Enriqe Iglesias by
                                  >> nawet na was nie spojrzał. Wiec cieszcie się waszymi pierdziszami i
                                  >> módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze egzemplarze, bo
                                  >
                                  > zabiorą
                                  >
                                  >> ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów.
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój niedoszly narzeczony poczestowal mnie herbata w sloiku po
                                  >> dżemie
                                  >>
                                  >> który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i wszystkie
                                  >> naczynia były brudne w zlewie. To mnie zmusiło do myślenia. A
                                  >> zaproponowałam że może fajniej by było jakby ja wlał do jednej z
                                  >> puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał. Po
                                  >> chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...
                                  >>
                                  >> *****
                                  >> Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej
                                  >> połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio
                                  >> rozciągnięte). Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego
                                  >> trzewi nie pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać
                                  >> siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta
                                  >> naklejki na środkach czystości.
                                • kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:46
                                  a mamy zębatych dzieciaczków
                                  czy Wasze pociechy też tak zębami zgrzytają???

                                  i dziękuje wszystkim za życzenia dla mojej babci wielkie buziaczki dla was
                                  • balbina16 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 15:54
                                    Oj, zgrzytają, zgrzytają... A jeszcze do tego łóżeczko heblują...
                                    • asiadeb Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 17:13
                                      Witam dziewczyny. Sorki ale jeszcze nie przeczytałam zaległości, chciałam tylko o sobie przypomnieć. Na początku zeszłego tygodnia miałam trudne dni, bo był mój "ulubieniec" czyli tesciu przyjechał na kilka dni. A teraz Olci idą zęby - już jedna jedyneczka górna się przebiła, ale chyba idzie coś jeszcze bo jest mega marudna. I przez to marudzenie chyba się nauczy zasypiać bujana w wózku . Ale to nic aby tylko się bidulka tak nie męczyła.
                                      Oj już marudka marudzi.
                                      Asia
                                      P.S. Jolu mam nadzieję, że już jesteście zdrowe.
                                • nicole369 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 13:10
                                  U nas tez ochydnie na dworze. Niestety musialam wykoczyc po pieluchy i mleko,
                                  na szczescie mala moglam podrzucic do sasiadki. Tak w ogóle to w sklepie stalam
                                  i dumalam, bo juz naprawde nie wiem, jakie pieluchy kupowac. Na pampersy
                                  uczulenie wyszlo 2 miesiace temu, wiec jakis czas kupowalam bella happy i
                                  huggisy te zwykle. Niestety te pieluchy dobre sa na góra 3-4 godziny, w nocy
                                  katastrofa. Na dodatek od czasu uczulenia, które leczylam 3 tygodnie, Nicolek
                                  ma bardzo wrazliwa skóre i latwo sie odparza, wystarczy chwila z kupa w
                                  pieluszce. No i niestety musialam kupic huggisy super flex - sa strasznie
                                  drogie, ale dobre pod kazdym wzgledem. Nie moge oszczedzac na biednej pupci
                                  Nicolkowej.

                                  Pisalyscie niedawno o spaniu w dzien, a wiec u nas jest chyba najmniej. Nicole
                                  spi 2 lub coraz czesciej 1 raz. Jezeli wstajemy o 8 to potem pada ok. 12 (tak
                                  jak dzis) i jak sie uda to pospi 2 godziny, potem juz ja przetrzymuje do
                                  wieczora, tzn. zasypia ok. 20-21. A jak cos ja wybudzi po 0,5-1 godzinie to spi
                                  jeszcze raz tyle samo ok. 15-16, ale wtedy wieczór mam z glowy, bo zasypia po
                                  22-giej. Od kilku dni udaje sie jednorazowe spanie, a przez to lepiej spi w
                                  nocy, praktycznie od 24 do 6-7 spi bez pobudek. Do uczenia systematycznosci
                                  zachecila mnie Renia swoimi sukcesami z Piterkiem. Czesto tez uda sie uspic
                                  mala w lózeczku, ale schodzi mi na to ok. godziny, stosuje podobna metode do
                                  Kali. Jak mam malo czasu, to usypiam na duzym lózku, lezac razem z nia, zajmuje
                                  nam to góra 15 minut.
                                  Acha, udalo mi sie utrzymac jedno karmienie piersia nad ranem, przez co mloda
                                  dosypia do 8-9 bez butelki.
                                  Jesczce jedna ciekawostka - u niani Nicole spi od 21 do 7 bez przerwy, jak to
                                  mozliwe???

                                  Tormentiol rzeczywiscie jest szkodliwy, kiedy stosuje sie go przez dluzszy
                                  czas, jak jest duze odparzenie, wystarczy posmarowac 2-3 razy i wszystko
                                  pieknie sie goi. Nie stosujcie go zapobiegawczo.

                                  Mam pytanie, czy wasze dzieci daja sobie myc zabki, bo moja tego nienawidzi,a
                                  nie chce jej na sile pakowac szczoteczki do buzi, bo w ogóle ja zniechece. A
                                  mamy juz 6 zebolów i ida dolne dwójeczki.

                                  Zycze duzo zdrowia dla Joli i Hanusi - cos ciagle macie pod górke dziewczynki.
                                  Kiedy w koncu te choróbska sie od was odczepia.
                                  Kali duzo zdrowia dla babci. Moja ma 80 lat i jest juz bardzo kiepska, bo
                                  niedawno miala wylew, teraz straszne nadcisnienie i ciagle obrzeki pluc, non
                                  stop w szpitalu, bo moja mama nie daje juz rady. Sama jeszcze pracuje, a babcia
                                  potrafi nie spac cale noce. Strasznie mi jej zal, bo cale zycie ciagle kims
                                  musi sie opiekowac, a sama dla siebie nie ma 5 minut. Nawet jej pomóc nie moge,
                                  bo Nicole...

                                  Same smutki w tym moim poscie, chyba ta pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie.
                                  Wybaczcie. Nie dziwota, ze kazdy czeka na listy Gosi, Kali i in., bo sa takie
                                  optymistyczne- chcemy wiecej!

                                  Pozdrawiam wszystkie cud dzieciaczki (wiem, bo ogladalam wszystkie nowe
                                  zdjecia).
                                  Pa!!!
                                  • kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 14:31
                                    moje posty optymistyczne??
                                    nie wiedziałąm,
                                    dzięki.
                                    jak miło!!!
    • ainer1 spanie, spotkanie, zęby, pieluskzi, włosy i... nar 31.01.05, 17:56
      Hej!

      a ja dzis mam super humorsmile wbrew pogodzie (a wychodzilam na dwor i zaraz znowu
      wyjde po dyplom ukonczneia kursu smile

      Balbina - chetnie sie spotkam, ale wlasnei sie dowiedzialam, ze mam chorego meza
      w domu do piatku wlacznie, wiec bede jeszcze potwierdzac, ale wtepnie tak, ja
      swoja komorke Ci wyslalam na gazetowy mail, prosze pdoaj swoja tez.

      Nicole - ciesze sie, ze moja systematycznosc komus sie przydalasmile
      Troche pogubilam sie w tych godiznach spania u Ciebie, ale jesli spi w dzien 2x
      to pomiedzy powinny byc minimum 3h pzrerwy, a pzred nocnym spaniem minimum 4 h -
      moze tu za krotko pzretrzymujesz dziecine? Albo za pozno dajesz jesc pzred spaniem?
      Ja tez lubie Huggisy, ale osatnio Bella nam sluzy i nie narzekam a cena nizszasmile
      Mam tez kilka Huggisow do kapania sie i sa super: wklada sie jak majtki, zaluje
      tlyko, ze normalnych(czytaj tanszych) pieluszke takich nie robia bo Piotrus tak
      okropnie sie kreci jak go usiluje przewinac, ze konczy sie tym ze trzymam mu
      noge w powietrzu, albo tak zeby czesciowo zwisaly mu nozki z pzrewijaka bo
      inaczej to potrafi zrobic 10 pzrewrotek w cagu 30 sekund!
      Mycie zebów - włąsnie mialam o to zapytac; ja mam silikonowa szczoteczke
      nakladana na palec i nia jeezdze po szczece, ale zaczelam sie zastanawiac czy
      moze powinnam cos na nia klasc juz? Jak wiecie, mamy 8 pelnowymiarowych zebow smile
      Na razie zwiekszam ilosc posilkow z wapniem do 3 x 240 ml (bebiko z kaszka).

      Inooshka - co do zakaldania pieluszek to raz tlyko tesciowa zalozyla tyl na
      pzrodwink nie wiem jak jej sie to udalosmile

      Magdawe - ja bylam dzien po tobie farbowac wlosy, i hm... jakos sie dziwnie
      czuje - sa ciemniejsze, taki ciemny blond, wyglada to naturalnie ale nie wiem
      czy nie za szaro? A jak masz jajecznice to zmien koneicnzie! Ale nie sama tylko
      u fryzjera! Kiedys tez mialam na glowie wyleniala wewiorke i musialam podpisac
      oswiadczenie z enie pozwe do sadu zakladu fryzjerskiego jesli im sie nie uda
      odbarwic tej rdzysmile Oczywiscie - jak to ja- zaryzykowalam i na slicznym blondzie
      byly efektowne rozowe refleksy, bardzo odlotowo ale ladniesmile

      Ania79 - ale Ci zazdroszcze tych nart! Chyba 10 lat juz nie jezdzilam! Powiem
      tylko, ze obie z Ania bralymy slub w tym samym kosciele i wiem jaki Szczyrk ejst
      piekny! (mialam tam tez wesele)

      Gochagocha - nie amrtw sie rentgenem, ja z kolei za dlugo zwlekalam zeby go
      zrobic malemu, a tak juz wczensiej bym wiedziala co sie dzieje. Tylko dlatego,
      ze nadal pokutuje mit o tym co tez promienie robia z czlowiekiem sad

      Renia
      • ainer1 bebilon pepti 31.01.05, 18:01
        oczywiscie podaje BEBILON PEPTI a nie bebikosmile
        Wlasnei ciagle sie zastanawiam czy nie za malo je?
        od dzis je taK:
        1. piers
        2. mleko + kaszka
        3. zupka 190 g
        4. mleko + kaszka
        5. danko/obiadek lub deserek
        6. mleko + kaszka
        w miedzy zcasie usiluje wypchnac (doslownie) soczek, herbatke itp
        • gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 31.01.05, 21:35
          Jolu - zdrowia dla Ciebie i Hani i zdanych egzaminów

          Magda - magdawe - dzięki za pocieszenie

          Inooshka - dzięki za zrozumienie

          Nicole369 - dziękuję

          Reniu - masz rację, rentgen nie szkodzi bardziej niż promienie ultrafioletowe
          czyli nasze kochane słoneczko hehe - tak przeczytałam w poradniku medycznym ...

          Dziś tylko tyle. Idę coś zjeść.
        • ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 31.01.05, 21:45
          Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy pisać, bo chyba szkoda wieczorem
          powiewać pesymizmem. Dzisiaj dalszy ciąg afery z pracy, ciśnienie miałam
          zawałowo-wylewowe. Wiedziałam, że tak będzie, że skoro w piątek powiedziałam A
          to dzisiaj trzeba będzie powiedzieć B. Najlepiej byłoby robić coś "swojego" tak
          jak Iwona, ale nie chce nam zdradzić co to za biznes rozkręciła smile
          ech, chyba jednak nie mam nastroju na pisanie. Pozdrawiam
          • kali_jj Re: Marzec 2004 cz IV 31.01.05, 22:27
            nie wiem czy nie za późno ale zjadam sałatkę owocową: jabłko, banan, dwa kiwi,
            mandarynka.. to znaczy częśc zjadłąm już w ramach deseru po obiedzie..

            widzę że gg ma nas dziś..w poważaniu
            • magdawe szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 09:23
              Ja tez mam taka sylikonowa szczoteczke na palec. Podobno jest jakas pasta do
              zebolkow ponizej 2 latek, ale mysle ze na 100% po roczku. Nie wiem dokladnie,
              musze poszukac.

              Jagodka pokasluje, jak spi. Tak w ciagu dnia nie, tylko jak sie rozgrzeje w
              lozeczku. Nie ma katarku ani goraczki, ale ja mam gardlo bardzo bolace i ciagle
              sie boje, ze przejdzie na nia. Daje jej profilaktycznie Cebion i L52, ale moze
              jakis syropek? Doradzcie cos.

              Dziewczyny! Glowy do gory! Sio smuteczki! Juz nie dlugo.....wiosnasmile) W
              kwietniu ma byc juz 20 stopnismile) Tak wiec ...juz za chwileczke, juz za momencik!

              A pamietacie o Kalince? Coreczce mojej przyjaciolki, ktora miala infekcje pluc
              zaraz po urodzeniu? Juz jest w domku, czuje sie dobrzei jest bardzo slodka i
              spokojnasmile) Podzialao trzymanie przez Was kciukowsmile)

              Milego wtorku! Pa,
              • magdawe jeszcze o wlosach, do Reni glownie, ale nie tylko 01.02.05, 10:03
                Z tym blondem to u mnie zawsze byl problem, bo ja mam za duzo cholernego
                czerwonego pigmentu we wlosach i mi zawsze zle lapalo. Ale ta fryzjerka o tym
                wiedziala. Efekt mial byc zupelnie inny. Wrrrrr, grrrrr, hrrrrrr! W czwartek ma
                mi klasc jakis milchshake (cokolwiek we fryzjerstwie to znaczy). No coz, chyba
                gorzej byc nie moze. Chociaz moi koledzy sympatyczni w pracy mnie pocieszaja i
                mowia, ze jest OK smile)) Fajni oni sa smile))
              • cloud-ac Re: szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 10:18
                Ja na chwilkę, bo czytam o tych pastach i myciu zębów. Jest taka pasta "nenedent" bez fluoru, bez cukru, smak pomarańczowy (kupiłam Sarze bo żre pastę) kosztowała ok.7 zł 50ml i jeszcze bez fluoru jest chyba Elmex, ale nie wiem na 100%, bo nie używam.
                Magda (magdawe) cieszy mnie, że mała Karolcia już w domu i dobrze z nią.
                Anetko (ankubek) - olej tego babsztyla i nie przejmuj się tak, bo zjesz na tym zdrowie. I niech ci humor wraca! Poczytaj kali post...jeszcze raz big_grin
                Marzena (nicole) - nie możesz oszczędzać na pupci Niki, zgadzam się z tobą, a Tormentiol stosuję tylko jak trzeba, poza tym tylko chusteczki Pampersa używam.
                Magda (romiszcze) - fajnie mieć taką babcię smile
                Karolina i Renia - dzięki za powiew optymizmu i humoru na forum!
                Dzięki Reniu i Ingo za podpowiedzi co na to gardzioło mam sobie zaaplikować. Ja już nawet mówię normalnie, ale gardło boli. Dostałam antybiotyk, jakieś inne cholerstwa i mam stan zapalny krtani, ale wyleźć mam z tego do następnego poniedziałku. Czyli mam chwilowe ferie wink
                • ola2004 Re: szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 13:04
                  hej
                  u nas zima na całego - jesteśmy zasypani snieżkiem i cały czas sypiesmile
                  Hanuś dziś spał pięknie, i w ogóle coś grzeczna ostatniosmilei zrobiła się małym
                  przytulaczkiem, przerywa zabawę i przytula się słodko, po czym dalej się bawi.
                  kalijj - Karola zdrówka dla Babci, a z tymi mężami..moze śmiesznie się to
                  czyta, ale jak można z Takimi zyć...!!??brrr...
                  jollyg - kurczę ostatnio do Ciebie to tylko piszę życząc zdrowia - ech
                  choróbska - Jola - zdrowiej kobitko i Haneczka też niech już nie choruje,
                  bądźcie dzielne Dziewczyny, buziaki***
                  inoshka- gratulacje dla "weekendowych" postępów Maksia - zdolny chłopak!
                  nicole369 - ja myję Haneczce silikonową szczoteczką na palec i Hanuta to
                  uwieelbia - sama nadstawia swoje zebolki, nawet czasami jak dziąsełka swędzą
                  to jej masuję ta szczoteczkąsmile
                  ankubek - współczuję syt. nerwowej w pracy, ale z tego co napisałaś, to trzeba
                  było podjąć jakieś kroki, bo robiło się nieznośnie? wytrwaj, choć pewnie nie
                  łatwo byc tym pierwszym-odważnym...burza przejdzie i bedzie ok. - tego Ci zyczę!
                  romiszcze - ja na spotkanie jak na lato - (byle było ciepło...smile, fajnie ze sie
                  pobawiłaś - po takim oderwaniu, to nowe siły w czowieka wstępuję, nie?
                  magdawe - dzięki za te słowa o kwietniu, wiośnie, 20 stopniach...nie mogę się
                  doczekać...acha - i cieszę się że Kalinka już w domku i zdrowasmile))
                  acha - fakt - gdzie myfmyf ze swoją słodką trójeczką????i gdzie reszta mamuś
                  naszych marcowych???czyżby biegając za naszymi dzieciaczkami nie miały czasu?
                  jakiś mniejszy ruch na tym naszym forum ostatnio, zauważyłyście?
                  a tak dla przypomnienia - wiecie że już pojutrze Tłusty Czwartek?
                  pa
                  Olga
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 31.01.05, 21:37
      Cześć Dziewczyny!
      Aga, jak tam głosik? Twój mąż też widze, że ma extra pomysły smile

      Olga, to musimy się kiedyś umówić jak będę w Tychach na jakiś spacerek. Może w
      Chorzowie? smile Było by super. To witaj w klubie "małolat". Ja też korzystam z
      ulg ile się da smile
      A imprezka suuuuuuuuuper smile Bawiliśmy się do 3 rano. Olusia była z Babcią, więc
      miałam spokojną głowę, a szaleństwa szczególnie na parkiecie były dzikie smile
      Cała niedziela wprawdzie z głowy, bo trzeba było odespać, ale na szczęście
      Babcia była prawie do wieczora i spisała się extra smile

      Gosia, jestem pod wrażeniem ile Agatka śpi, normalnie szok. Bardzo mnie
      zasmuciła historia ze spinaczem. Mam nadzieję, że takie rzeczy nie będą nam się
      zdarzały, chociaż mnie ostatnio mąż skrzyczał, bo znalazł na dywanie agrafkę :
      ( - i miał rację, że krzyczał sad

      Kali, zdórka dla Babci, Prababci żeby żyła jeszcze kolejne 20lat i cieszyła się
      zdrowiem. A z tego babskiego forum uśmialiśmy się z mężem do łez.

      Ania, wspaniałych warunków narciarskich i udanego wypoczynku.

      Nicole369, u nas szczoteczka do zębów raczej służy jako zabawka niż do
      czyszczenia zębolków.

      uciekam, dziś muszę iść wcześniej spać, bo zawsze po weekendzie przeżywam szok
      wstawania i wchodzenia na wysokie obroty.
      pozdrowionka i całuski
      Magda i
      Olusia
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 14:15
      Ja tak na chwilkę, bo ostatno wcale nie mam ochoty na włączanie kompa.
      U nas zima na całego, śniegu z pół metra. Jutro jedziemy do Szczyrku na
      nartki smile) Chyba, że Romkowi coś w pracy wyskocy ważnego sad

      Reniu moja lekarka twierdzi, że dwa mleczne posiłki wystarczą dla malucha.

      Baszaj, cloud - dzięki za życzonka smile

      Ola2004, Inga dostaje mleko koło 7, koło 9 kaszkę na mleku i jeszcze jeden
      posiłek mleczny mleko koło 17 lub kaszkę koło 19. Oprócz tego danonki i jogurt
      naturalny. Nie zasypia przy butli, nie chcę jej tego uczyć ze względu na ząbki.
      Moja mała zasypia masowana po pleckach. Tzn naśladujemy badanie lekarza. Dział
      b. skutecznie smile))

      kali - Inga zgrzytała jakiś czas temu, na szczęście już przestała

      nicole - mała lubi jak myjemy jej ząbki szczoteczką nakładaną na palec, póki
      co... smile Ale na pastę to chyba jeszcze za wcześnie (tak gdzieś obiło mi się o
      uszy)

      ankubek - nie przejmuj się, bo jeszcze na serio zawału dostaniesz smile

      A jutro idę zaszczepić się MMR - świnka, odra, różyczka. Na nic nie chorowałam,
      a ponieważ niedługo zaczynamy starania muszę być odporna, szczególnie na
      różyczkę.

      Inga zapomniała już o (.), dziś chciałam jej niby dać (żeby zobaczyć jak
      zareaguje) i wyobraźcie sobie, że nie wiedziała już jak to się obsługuje smile))
      Piersi już są ok, mięciutkie, no i dostałam @ (w sumie to druga, pierwsza 1
      list).

      Zdrówka wszystkim!!!
      • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 14:29
        Cześć dziewczyny ! Nie było mnie parę dni bo miałam strasznie dużo pracy , a
        komputer mam tylko w pracy. Niestety nie robiłam notatek i zapomniałam o co się
        pytałyście , odpowiem na to co pamiętam .
        Mój Michałek też strasznie zgrzyta ząbkami , aż mi ciarki przechodzą jak to
        słyszę .
        Ja jeszcze mu ząbków nie myję , ale chyba zacznę bo ma ich już 7. Ale on ciągle
        je w nocy więc co ja mam zrobić ?
        Chodzenie wychodzi dla małego coraz lepiej , ale ciągle musi się trzymać rąk ,
        bo inaczej od razu siada. Pamiętam że któraś pisała o tańczeniu , Michaś też
        uwielbia muzykę . Szczególnie upodobał sobie piosenkę z Kinder Bueno i może jej
        słuchać na okrągło. Czy wasze dzieci tez mają swoją ulubioną czy im wszystko
        jedno?
        Michałek tez zasypia masowany po pleckach ale musi leżeć na naszym łóżku ,
        włóżeczku nawet nie ma na to szans. Czy wy też czasami bierzecie maluchy do
        siebie w nocy ?? Bo ja muszę się przyznać że tak , mam nadzieję że to się
        póżniej na mnie nie zemści . Ale on jest taki słodki jak śpi .
        Dzisiaj w nocy moja bratowa urodziła synka !!
        Zapraszam do oglądania zdjęć mojego szczęścia !!!!
        Pozdrawiam Edyta
        • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 15:17
          No i muszę pisać bo takie jesteście super dziewczyny, że muszę Wam podziękować.
          Magdawe trafiłaś w 10 pisząc o wiośnie, zaraz mi się weselej zrobiło, Cloud
          dzięki, zawsze jak czytam coś od Ciebie skierowanego bezpośrednio do mnie to
          mam wrażenie, że jakaś siła płynie smile, czary czy co smile? Wracaj szybko do
          zdrowia a mężowi powinnaś podziękować że takie fajne historie dzięki niemu
          możemy czytać - bucik w pieluszce - normalka, co?
          Kj może jakoś bez zawału mi się uda, a Ty wiesz, że po tych szczepieniach to
          trzeba odczekać? Powodzenia w staranich! Na natach super pogody i fajnej zabawy.
          Ola2004 ciekawe czy jesteś tzw."delikatną" dziewczyną, czy to co sobie
          wyobrażamy o sobie na podstawie swoich postów jest zgodne z prawdą? Tak Cię
          właśnie odbieram, jako bardzo subtelną i empatyczną osobę smileDziękuję Ci za
          słowa otuchy.
          Mamamisiaczka ja też biorę Martynkę do naszego łóżka, choć wiem, że za jakiś
          czas będę z tym walczyć, ale co tam, damy radę!, a teraz najważniejsze jest
          żeby się trochę wyspać i żeby nasze dzieciaczki czuły się bezpiecznie.
          Gratulacje dla bratowej.
          Gochagocha znalazłaś spinacz? Ja ciągle łażę na czworaka po podłodze i
          sprawdzam czy coś nie leży, np.pantofelki od lalki barbi albo guziki, koraliki
          i inny sprzęt który jest niezbędny mojej Agacie i ciągle mam wrażenie, że coś
          przeoczę, zgroza!

          Martynia zaczęła mówić mama, znowu gorzej śpi - pewnie nowy ząb nam się pokaże,
          gorzej je, ale jest cudowna, wspaniale się rozwija i daje nam niesamowitą
          radość.
          Pozdrawiam.
          • ankubek Nowe zdjęcia na Zobaczcie 01.02.05, 15:32
            zapraszam kto ma ochotę i czas
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114570
            • ankubek Re: Nowe zdjęcia na Zobaczcie - jeszcze jedno 01.02.05, 15:34
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114470
            • ankubek Re: Nowe zdjęcia na Zobaczcie 01.02.05, 15:39
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114470
              • ankubek Post pusty - przepraszam za podwójnego ! 01.02.05, 15:40

                • nicole369 Re: Post pusty - przepraszam za podwójnego ! 01.02.05, 17:24
                  Czy wiecie, ze za równo 3 tygodnie nasza pierwsza "lutowa" marcóweczka Malgosia
                  skonczy ROCZEK!!!

                  Iwo, gdzie jestes?
                  • ainer1 Multibabykino, jutro, 12:00 - zapraszam ! 01.02.05, 18:46

                    OCEAN`S TWELVE: DOGRYWKA
                    (Ocean`s Twelve)
                    reżyseria: Steven Soderbergh
                    scenariusz: George Nolfi
                    produkcja: USA

                    czas: 120 min
                    dozwolony: od 15 lat

                    Minęły trzy lata odkąd Danny Oceani jego ludzie dokonali jednego z najbardziej
                    udanych i lukratywnych skoków w historii. Po podziale 160 milionów, każdy
                    członek ekipy Oceana próbował wieść proste, legalne życie... Co, ku zmartwieniu
                    żony Danny`ego, Tess, okazało się niezbyt proste. Nagle ktoś łamie Zasadę Numer
                    Jeden i wydaje bandę Terry`emu Benedictowi. Kończy się ich spokojne życie.
                    Benedict chce odzyskać swoje 160 milionów – plus odsetki – albo...
                    Poza tym, o czym szybko przekona się ekipa Danny’ego, Benedict nie jest jedyną
                    wpływową osobą na świecie, która szuka Jedenastki Oceana...

                    Występują: George Clooney, Brad Pitt, Julia Roberts, Catherine Zeta-Jones, Andy
                    Garcia
                    • aania79 Re:do kj74 i nie tylko 01.02.05, 19:46
                      Kasiu jedziesz jutro na narty do szczyrku? Proszę cie przeczytaj moj post i
                      koniecznie się ze mna skontaktuj bo ja siedzę własnie w Szczyrku to moze sie
                      spotkamy na jakimś spacerku czy jak.Nawet na stoku na chwilkę.Zima tu na całego
                      ze hej!
                      Zuzanna zaczęla dzis chodzic.Najpier jeden kroczek, pod koniec dnia opanowala
                      do perfekcji kroków 3.Widac powietrze jej służy.Kto ma ochote i cierpliwość by
                      zobaczyc jak pieknie jest w Szczyrku zapraszam do obejzenia zdjęc ale ostrzegam
                      ze duzo i nudno czasem smile
                      share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzGkA
                      • zuziowa_mama Re:do kj74 i nie tylko 01.02.05, 20:02
                        Aniu,
                        Szczyrk pełen śniegu przepiekny, fotki są super smile
                        • gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 01.02.05, 21:19
                          Mamomisiaczka - gratulacje dla bratowej

                          Magdawe - cieszę się, że Kalinka już w domku i czuje się dobrze

                          Anetko - co Wy w tej pracy przerabiacie, że tyle stresów Cię to kosztuje ?
                          Spinacza nie znaleźliśmy.

                          Co do ząbków to Agatce myjemy szczoteczką nakładaną na palec, narazie bez
                          pasty. Natomiast podajemy jej zymafluor.

                          A u nas latanie po szpitalach w piątek "odbiło się czkawką" - wczoraj w
                          południe Agatka dostała temperatury 37,8. Wieczorem i w nocy było już 38,8. To
                          pierwsza taka gorączka w jej życiu. Dziś była już bardzo słabiutka i
                          biedniutka, "leciała" przez ręce. Wyszło pożegnanie z cycusiem. Dokóki ją
                          karmiłam nic jej nie ruszało.
                          Pani doktor stwierdziła ropną anginę i przepisała antybiotyk niestety. Bierze
                          zatem Agatka augmentin. Po pierwszej dawce od razu się jej poprawiło hehe
                          Machanie "papa" paluszkami dłoni zastąpiła machaniem całą rączką ...

                          Na dodatek moja kolezanka z pracy ma do mnie żal, że nie wzięłam L4 bo jej syn
                          był cięzko chory i teraz musi go chronić przed wszelkimi infekcjami a ja jej
                          zdaniem przynosze do pracy zarazki ... A ja nie mogę wziąc L4 bo dopiero co
                          wróciłam do pracy ...
                          Zresztą nie ma takiej potrzeby bo z Agatką będzie opiekunka.

                          I tym optymistycznym akcentem kończę

                          Aha, ja też zauwazyłam, że grono fanek naszego forum się zmniejsza, niektóre
                          dziewczyny już wogóle nie piszą, inne bardzo mało. Przypuszczam, że to brak
                          czasu spowodowany rosnącą ruchliwością naszych maluszków ...
                    • zuziowa_mama Witajcie po długiej przerwie!!! 01.02.05, 19:56
                      Witajcie kochane,
                      wieki temu ostatnio coś tu pisałam, ale po prostu nie wyrabiałam z czasem, nie
                      ukrywam że zaglądałam na forum (nałóg to nałóg), ale żeby coś napisać to już
                      naprawdę nie dawałam rady.
                      Oczywiście żadnych notatek nie robiłam czytając Was "w biegu" (w biegu, ale
                      dokładnie), więc wybaczcie że osobiście tak od siebie żadnej Wam nic nie
                      odpisze (tylko tyle co zdołałam zapamiętać) - a działo się oj działo na naszym
                      forum między czasie smile).
                      To brzmi nieprawdopodobnie ale niedługo zacznie się czas urodzinek naszych
                      pociech smile)). Ale to szybko minęło nieprawdaż? smile Macie jakieś konkretne plany
                      związane z wyprawianiem pierwszych urodzinek?
                      Reniu, film brzmi nieźle, no ale ja narazie szans nie mamna jego obejrzenie sad.
                      Anetko - Twoje dziewczyny przesłodkie!!!!!
                      mamamisiaczka- gratuluję narodzin nowego członka rodziny!!!
                      kj74 - baaardzo spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe, szczęścia i pociechy
                      z małej Igusi oraz spełnienia marzeń!!!!
                      Jolu - zdrówka dla Ciebie i Hani
                      magdawe - bardzo sie ciesze że mała Kalinka ma się już dobrze smile))
                      I to by było tyle z moją pamięcią....
                      Zazdroszczę niektórym dziewczynom tego śniegu, u nas wogóle nie ma.
                      Wypada więc czekać na ciepłą wiosnę smile.
                      Teraz troszke co u mnie:
                      jestem już przeprowadzona niezbędnymi rzeczami z biura do domu, w związku z tym
                      miałam parę dni sprzątania, aby to wszystko jakoś pomieścić. Było też sporo
                      załatwiania pomniejszych spraw, no ale już jest wszystko ok i teraz pracuję
                      sobie w domu smile. Najczęściej jednak wieczorami, kiedy Zuzia już spi, bo w dzień
                      zabardzo to niewychodzi - tylko niezbędne rzeczy robię.
                      Pozatym Zuzia z każdym dniem wydaje mi się że coraz bardziej rozumie. Pokazuje
                      gdzie ma nosek, ząbki, uszko, brzuszek itp. Kiwa palcem i kręci głową że nie
                      wolno - po czym oczywiście to robi (to czego niewolno). Mówi mama, baba, ła ła
                      (na pieski), aAAAaaaa kiedy idzie spać i MA - kiedy pokazuje coś czego nie ma
                      np. pusty sloiczek po obiadku, rozkłada przy tym ręce smile. Jest naprawdę
                      kochana smile. Co do jedzonka to wydaje mi się że ma dość spory apetyt, ostatnio
                      zaczęłam kupować kaszki mleczno ryżowe Hippa (różne) i baaaardzo jej smakują.
                      Acha, dziś 1 luty - zaczełam wkońcu dietę (to przez to upalne lato co idzie smile).
                      Trzymajcie kciuki żeby mnie nie kusiło nic niedozwolonego, no i za efekty!

                      To na tyle, czas popracować....acha...moja sąsiadka z naprzeciwka urodziła w
                      poniedziałek o 6-tej rano chłopczyka smile))
                      pozdrawiam wszystkich
                      Ania
      • majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 21:43
        Kasia, ale Ci zazdroszę!!!!!!!!!!!!
        Od tygodnia o niczym innym nie marzę jak spakować się i wyjechać z rodzinką w
        śnieżne góry, ale niestety nic z tego w tym roku buuuuuuuuusad((
        pozdrawiam
        ola
    • cloud-ac zdolna ;-) 01.02.05, 22:24
      Muszę wam opowiedzieć coś żeby nie było, że tylko nasi mężowie są zdolni wink
      Otóż zrobiłam dziś pranie, wrzuciłam same czerwone rzeczy, wieszam (w czym
      oczywiście Sara mi ZAWSZE asystuje) i co? Kalesony męża ... były białe.... są
      teraz ... różowe big_grin A na marginesie - wrzucił to do pralki choć jest kosz na
      bieliznę no i w tej gmatwaninie nie zauważyłam. Nie był szczęśliwy jak mu
      powiedziałam wink
      Dzięki Jolu!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 22:31
      Cześć Dziewczyny!
      Magda, super że Kalinka już zdrowiutka i w domku. Jeżeli chodzi o syropki na
      gardełko, to nic nie doradzę, bo nie miałam takiej sytuacji.

      Aga, mam nadzieję że Twoje gardło szybko wróci do normy.

      Olga, ja pamiętam doskonale o tłustym czwartku bo uwielbiam pączki i wiem, że
      mi w biodra pójdą, ale niech tam.... smile Co do wybawienia się to rzeczywiście
      nabiera się nowych sił, chociaż całą niedzielę dochodziłam do siebie hihihihi

      Kasia, będę trzymała kciuki za starania wink

      Edyta, Olusia kiedyś zgrzytała ząbkami okrutnie, ale na szczęście już jej
      przeszło. Ma też swoją ulubioną melodie, na nieszczęście jest to taki wg mnie
      okropny teledysk jak panie ćwiczą areobik, no ale co mam zrobić, jej się
      podoba. A przenoszeniem do naszego łóżka za bardzo bym się nie przejmowała. Nam
      się to zdarza często i moim zdaniem Olusia jest jeszcze taka malutka, że
      potrzebuje ciepła i przytulania, a poza tym chyba nadrabia czas jaki spędzam w
      pracy.
      Gratulacje dla bratowej!!!

      Ania, całuski dla Zuzanki z okazji pierwszych kroczków smile
      ... a Oleńka nic. Czy jakieś dzieci jeszcze nie chodzą?

      Anetko, zdjęcia cudne smile Mam nadzieję, że w pracy już się toszkę wyjaśniło?
      Trzymam za to kciuki i nie denerwuj się, bo szkoda Twojego zdrowia.

      Ania, powodzenia z dietą, tylko nie przesadzaj smile Gratulacje dla sąsiadki.
      Dziewczyny które teraz mają do czynienia z noworodkami, powiedzcie jakie to
      uczucie zobaczyć takie maleństwo? Nasze to chyba "wielkoludy" w porównaniu z
      nimi?

      Gosiu, przykro mi, że Agatka chora. Mam nadzieję, że to paskudne choróbsko
      szybciutko sobie pójdzie. Koleżanką z pracy się nie przejmuj, najlepiej niech
      sama idzie na L4.

      pozdrowionka dla Wszystkich
      Magda i
      Olusia
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 22:34
      Jola, mam nadzieję, że u Was troszeczkę lepiej? Przesyłam cieplutki życzonka
      zdrowia.
      Magda i Olusia
      • aagnieszka12 Już jestem :-) 01.02.05, 22:59
        Witajcie kochane mamusie smile

        Ja tylko na sekundę, melduję się już po przeprowadzce. Właśnie podłączyli nam
        neta i co pierwsza rzecz po sprawdzeniu poczty ja od razu na forum smile ale się
        stęskniłam za wami, jutro postaram się nadrobić zaległości postowe smile od soboty
        pewnie trochę ich jest!!!!!!!!!!

        Jutro napiszę woęcej a teraz pryszniczek i do łóżeczka, przynajmniej dziś
        położymy się bez sprzątania i układania smile

        Dobrej nocki i buziaczki smile
      • ingga Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:05
        Magda (romiszcze)!
        Odpowiadam na pytanie, jak to jest zobaczyć teraz noworodka.
        Pierwszego po urodzeniu Martusi zobaczylam, jak moja córeczka miała 9 miesięcy,
        drugiego jak miała 10.
        Obydwa noworodki urodziły się większe niż Martusia, a ja patrzyłam na nie,
        dotykałam, nosiłam na rękach (nie mogłam się odkleić od nich) z myślą: "Boże,
        ale malutki(a), Martusia chyba (hi hi) nigdy taka nie była!" Wydawało mi się to
        niewyobrażalne, że ona też była taka mikroskopijna.
        Maluszki teraz bardzo mnie rozczulają, a co śmieszne, wydaje mi się takie
        dziwne, że trzeba im główkę podtrzymywać, hi hi! Ale jak się ma na co dzień do
        czynienia z takim "samodzielnym" wielkoludem, to chyba tak już jest!

        wink)))
        • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:29
          więc tak
          dzionek minął
          całkiem sympatycznie
          a zaczęło się od tego, że rano jak spojrzałam na zegarek to myślałam, że śpię
          jeszcze..
          9 ta była!!!

          Igo wczoraj zasnął sam - zajęło nam to godzinkę..(ciekawe czy ten czas się
          będzie skracał??) trochę w nocy marudził o 1 (.) i do łóżka a potem nie wiem o
          której ale wzięłam do mojego. no i spało nam się do 9tej!!! dwie godzinki
          dłużej!!!
          dziś też sam zasnął 58 minut.. czy w takim tempie będzie sie skracał czas
          zasypiania? po dwie minuty? brrrrrrrrrrr

          dziś byłam z Igo u mojej przyjaciółki i dokończyłam to co miałam w tej mojej
          nieszczęsnej mgr napisać.zaraz wysyłam i czekam na opinię wielmożnej pani. i
          potem zakończenie i wsio.
          a w ogóle to wczoraj się dowiedziałam, że mgr z naszych studiów w UE jest
          uznawany za licencjat. I uczelnia da nam możliwość
          (wspaniałomyślnie) "dostudiowania" tych brakujących 30 pkt.. oczywiscie
          odpłatnie.. ja to pikuś- przed obroną jestem. a ci co mają już dyplom?
          ecch..jak zwykle coś nie tak.
          ciekawe skąd ja teraz wytrzasnę 1700?? bo nie sądzę, żeby mniej niż dotychczas
          wzięli...

          co poza tym?

          dziewczyny.. strasznie dużo tych dzieciaczków się nam dookoła rodzi- a mówią o
          niżu demograficznym.. wszystkim nowym mamutkom GRATULACJE!!!

          jak wcześniej pisałam.. biorę małego do łózia. tzn.jak jestem kojarząca
          (zwykle jeszcze koło 1-3) co sie dzieje, to staram sie odkłądać.. a potem.. nie
          zawsze.. a raczej rzadko..kojarzę, że jak się wzięło to trzeba na swoje miejsce
          malucha odłożyć.


          Adam wraca w sobotę..
          wytrzymam

          achaś a jak dzs byłam u tej przyjaciółki - to ma takie urządzenie co się zwie
          thermomix (około 4 tys.kosztuje) i ono robi wszsytko: uciera, ropzdrabnia,
          miksuje, gotuje, wyrabia ciasto, roi soki, przeciery, zupy, co tam jeszce ...no
          wsio wsio.. kawę robi, mieli (tempo zabójcze!) i robiłysmy krupnik.. eeeeeeee
          dobre to.. szkoda tylko że taaaaaka cena

          achas i jeszce ..ona ma też psa- boksera.. ale Lola wymęczyła Igo, wychliptała,
          wytarmosiła, a on ją za fafle łapał, a potem znalazł na nią sposób- przeganiał
          ja pokrywkami od garnków-hałasem ja odstraszał.. uciekała.. hihi
          a no i razem jedli marchewke. najpierw każde swój kawałek a potem ona wyrwała
          igorowi, a on zbierął to co jej z między fafli wypadło (oczywiście udaremniałam
          próby przemytu do buźki..)


          no dobra koncze monolog. dobrej nocki
          wyszlifuje jeszce wypocinki skelcę maila do wielmożnej i ide lulu.
          papap
          spokojnej nocki
          • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 01:43
            W Y S Ł A Ł A M ! ! !

            Nudy na pudy ale wysłałam
            udaję się teraz na upragniony odpoczynek
            papa
            • kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 08:30
              Czesć

              U nas zima na całego.Jestem już po pierwszych baletach w Warszawie - bawilismy
              sie do 4 rano. Było super.

              Wczoraj byłam z Karolą u alergologa - pani sie przeraziła stanem jej skóry -
              przez ostatnie 3 dni wygląda nie za ciekawie - mam kilka maści do smarowania
              plus elidel oraz skierowanie na badania krwi - IGE specyficzne na razie na 10
              alergenów - duzo krwi trzeba będzie małej pobrać. Ale nareszcie dostałam się do
              konkretnego lekarza.
              Ja mam odstawić mleko, sery, cytrusy. czekoladę itd.
              Kj- 74 ja przed ciążą Karoli chciałam się też zaszczepić - moja pani prof.
              powiedziała, że po tym szczepieniu trzeba odczekać 6 miesięcy i odłożyć
              starania na ten czas. Ja miałam w związku z tym robione badanie krwi na
              różyczkę i wyszło mi, że jestem odporna - a więc być może przeszłam ją kiedys
              bezobjawowo. I nie szczepiłam sie w związku z tym, a moja siostra zachorowała
              na różyczkę jak byłam w 7 m-cu ciąży - akurat na święta.
              Porozmawiaj z lekarzem - moja lekarka jest dobrym specjalista - i bez powodu by
              tego nie mówiła.
              Życzę białego szleństwa - ja juz byłam 2 razy na nartkach i też się chyba
              wybiore w przyszłym tygodniu, a w połowie lutego jedzxiemy na 4 dni na Chopok.
              Pa pa Karina
              • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:03
                witam
                dzień doberek
                dla wszsytkich zaśnieżonych i niezaśnieżonych
                jak widac we wczesniejszym poście wysłałąm wieczorkeim zadzwonię czy odebrała..

                no dzis pogoda chyba ok na spacerek, więcnajpewniej się wybierzemy,
                dziś synek przyjaciólki kończy dwa lata, a tak niewdawno byłam w szpitalu matki
                polki w łodzi i widziałam go jak miał dwie godzinki...
                czas leci a tak jak pisałyscie NASZE DZIECIACZKI ZA CHWILKE KOŃCZYC BĘDĄ
                ROCZEK!!!!

                ja na razie nic nie planuje..
                pozyjemy zobaczymy
              • jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:21
                Hej Dziewczyny!

                W sumie z nami lepiej. Wczoraj Hania nie dostala ani jednego lekarstwa (tylko 3
                razy woda morska do noska). Zjadla 3/4 kanapki (bo bez skorki) z indykiem,
                calego banana, troche obiadku - czyzby wracal apetyt? tak jak kiedys cycus, tak
                teraz konkrety smile No i biegunka poszla precz (obym nie wypowiedziala tego w
                zla godzine). Wczoraj byla ciut rzadsza kupka, ale dzis juz normalna smile Dzis
                poki co spalysmy do 8, no i pozniej kolo 9 Hania zjadla znow cala kanapke z
                maselkiem i wedlina indycza smile Taki chlebek je juz od tygodnia i odpukac nie
                ma plamek na buzi, wiec alergia na maslo chyba tez poszla precz.
                Stwierdzilam, ze moze lepiej kaszle (odrywa sie wiecej, ale kaszel okropny, ale
                nie kaszle caly czas, tylko co jakies pare godzin, moze co godzine), ale nie
                dam jej antybiotyku, bo lekarka w poniedzialek powiedziala, ze jesli to wirus,
                to i tak antybiotyk nic nie da. W czwartek idziemy znow do kontroli, wiec po
                hugo w jeden dzien dac antybiotyk, zeby w czwartek powiedziala ze nie dawac?
                Ja tez mam kaszelek duszacy, ale biore swoje inhalatory i lepiej mi smile chyba
                niestety powrot astmy... czyli moj organizm juz w 98% zregenerowal sie po
                ciazy sad Jeszcze miesiaczke mam totalnie w kratke (tak jak to bylo na
                saaamiuskim poczatku hahahahaaaa). Teraz Haniula po cycusiu wypila 100 ml
                herbatki (granulowana owocowa bobovity) i pije teraz soczek - nie wiem ile
                wydulda - chyba chlebem sie zapchala. Wlasnie, tak sie zastanawiam czy kanapka
                dla takiego malucha to nie za duzo? Chodzi o to, ze na raz... w pol godziny
                zjadla.

                Gratulujemy pierwszych kroczkow, Hania sama dalej nie chodzi. Glupie kolezanki
                z pracy... bźdźągwy itp. precz... innym jak cos nie pasuje, ze dzieci choruja,
                niech same leca na L4 - rety co sie dzieje w tym kraju? Tak malo ludzi
                wyrozumialych zostalo? Kali_JJ gratuluje napisania pracy... glupio masz z tym
                tytulem w UE, na szczescie moj kierunek ma akredytacje (wiaze sie to z czestymi
                zmianami programow itp. straszne) i tytul jaki zdobede, bedzie uznawany na
                swiecie (choc pewnie mimo wszystko nie we wszystkich krajach). Fotki oblookalam
                wszystkie smile Dzieci "nasze" sa super, pogoda w gorach extra (ja chce na narty -
                choc jezdzilam daaawno i nieduzo).

                O Hanus wlasnie sie przekrecila na brzuszek... moze bedzie spac smile huraaaa bez
                bujania!

                Co do brania w nocy do siebie... tak czy siak bylam zmuszona, choc nie zawsze
                mi to odpowiada, ale Hania ostatnimi czasy (chyba przez katar kaszel i
                wczesniejsza goraczke) poprostu histeryzowala w nocy. Nie mogla ciagnac mleczka
                w spokoju, bo sie dusila i glutki zatykaly wszystko - masakra. Jeszcze
                moja "sasiadeczka" zza sciany nagadala mi, ze ja nic nie robie, ze Hania sie
                drze i ona spac nie moze w weekend, ani uczyc sie nie moze. No coz, nic nie
                poradze, ze dziecko o 8 jest mega wyspane i chce sie bawic, a jak znikne z pola
                widzenia (np. kibelek) to wyje jakby ze skory obdzierali. Nic tez nie poradze,
                ze jak spi, ja uciekam pod prysznic, a ona sie czasem przebudzi, zobaczy, ze
                mnie nie ma i ryyyyyk. Nie wylece spod prysznica jak perszing, bo sie zabije na
                kafelkach, albo na zakrecie wink tudziez golaske zobaczy facet tejze "sasiadki"
                ktory illegal nocuje u niej co weekend 3 noce, i jeszcze czasem w tygodniu.

                Jak zwykle sie wymarudzilam wink

                Hehehe a powiem cos jeszcze tongue_out Krzysiek wczoraj przyjechal... mial byc o 9 ale
                byl po 10 chwile - niech bedzie ze wybaczam wink No ale udalo mi sie w spokoju
                umyc lazienke (wczoraj byla moja kolej). Ugotowalam tez zarelko dla Hani -
                zupka (tarte na duzych oczkach marchew, pietrucha, seler, pokrojone w kostke
                ziemniaki i kalafior (nie w kostke) + por, ktory po ugotowaniu wywalilam, bo
                Hania nie lubi!). {Zaraz spadam myc korytarzyk smile}
                Poszlismy tez na szybki spacerek polaczony z mini zakupami... Dzien wczesniej
                Krzyskowi powiedzialam, ze skoro przyjezdza zeby przywiozl ziemniaki,
                wloszczyzne i udka kuraka no i banany. To przywiozl 3kg ziemniarow, 2 meeeega
                chyba pastewne pietruchy i 4 marchewki hahahahaaaaaa. Tutaj wlasnie na spacerku
                kupilam... udka, plasterki wedliny dla Hani, chleb, maslo oselkowe, banany i
                jego wode i wydala 15 zl - oj jaki byl zszokowany, ze az tyle, bo mowilam ze 8
                zl wydam, ale wtedy nie bylo opcji kupna masla i wedliny - co wlasnie
                spowodowalo nadmierne koszta. heheheheeeeee Niech wie, ze wszystko kosztuje,
                nikt nic nie da za darmo. A i jeszcze cos... sam robil sobie kawe i umyl po
                sobie szklanke! Jak sie chce to sie potrafi wink hihihi?

                Coz moge jesczze napisac? Aha, no przeciez! DZIEKUJE ZA ZYCZENIA ZDROWIA,
                KCIUKI I FLUIDY! Na pewno dzieki nim jest nam lepiej hihihi. Lece przykryc moje
                spiace Malenstwo (wcale nie takie male hihihihi jak sie patrzy na te nowo
                narodzone - gratulacje rodzinkom i nowym Mamusiom).

                Teraz juz chyba wsio - jak cos zapomnialam, to sorry. Przypomnijcie, a
                dopisze wink

                Pozdrawiam

                Jolka z lepszym humorem i Hania zdrowiejąca smile
      • asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:11
        Hejka Dziewczyny!

        Gochagocha, ola2004 - żeście mnie zmobilizowały do pisania smile)) więc cosik
        napiszę. Przede wszystkim zdrówka dla wszystkich maluchów i mamuś i babć (kalij)
        i w ogóle dla wszystkich... dużo, dużo słoneczka. U nas dziś tak ładnie
        zaświeciło, że aż mi zapachniało wiosną.

        nicole369 - też myjemy Kini zębalki małą szczoteczką i wodą, na razie chyba
        jeszcze za wcześnie na pastę. Czasem robi to nawet chętnie, ale czasem zaciska
        zęby i żadna siła nie pomoże. Aha i dajemy też Zymafluor.

        ainer1 - pytałaś dokąd chcemy wyjechać - do Anglii, a poza tym fajnie Wam z
        tym kinem, pozazdrościć;

        mamomisiaczka - Kinię dosyć często biorę do łóżeczka, a w zasadzie co noc, po
        pierwszej pobudce, bo i jej i mi smutno jest samej spać, ciekawe co na to tatuś
        jak wróci smile); Kinia też jest "urodzoną tancerką" i ma parę swoich kawałków, a
        wtedy wszyscy zrywają boki; aha i gratulacje dla bratowej - Witaj Nowy Młody
        Człowieczku!!

        ankubek - dziewczyny superowe,a "nie czuję się z tym pewnie" słodziutka !!smile)),
        gratulacja dla Martyni tego najważniejszego słowa !!

        aania79 - gratulacje dla chodzącej Zuzi, super, my też się już nie możemy
        doczekać

        cloud-ac - różowe kalesony - rzeczywiście musiało to fajnie wyglądać, uważam że
        różowe są znacznie weselsze niż białe smile))

        romiszcze - w zeszłym tyg. widziałam 2-miesieczną dziewczynkę, córeczkę mojej
        siostry ciotecznej, która urodziła się 4 tyg. przed term. i teraz ważyła
        troszkę ponad 4 kg; po prostu taki maluszek, nie mogłam sobie przypomnieć kiedy
        moja Kinia była taka mała, jak ten czas szybko leci.

        Dla wszystkich, o których nie wspomniałam też duża buźka od nas.smile)) A u nas...
        Kinia rozrabia i usmiecha się tak słodko, że mnie rozbraja. Co jakiś czas tak
        sobie na nią patrzę i mówię : "Boże dla takich chwil warto żyć", dzieci są
        cudne, a my od nich możemy się dużo nauczyć. W niedzielę byłysmy na sankach,
        drugi raz w tym roku, ale na razie budziły raczej zaciekawienie i zdziwienie
        niż euforię. No i jeszcze coś a propos ... rzeczy z podłogi.
        Pstrykałam zdjęcie Kini a ona w tym czasie coś z podłogi i do buzi, popędziłam
        do niej i .. zwaliłam cyfrówkę buuu, a ona tylko sobie paluszki wkładała. A
        cyfrówka padła i na razie w serwisie. Najgorsze że aparat nie był mój, tylko
        tata pożyczył go z pracy. No ale wiadomo dziecko wazniejsze. ba nawet
        najważniejsze!!!

        no i powoli oczka mi się kleją, więc życzę miłej nocki, a jutro miłego dzionka.
        3majcie się cieplutko.

        papatki

        Asia


        A to nasze słoneczko smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17274560
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:23
          Witam! Ja też dzisiaj trochę popisze , robie to coraz rzadziej ostatnio,
          niestety sad
          Bartek nie chodzi, choc robi juz pojedyncze samodzielne kroczki, ale chyba sie
          trochę boi tej "Wolności" wieć go do niczego nie zmuszam. Co do czyszczenia
          ząbków, wczoraj byłam u stomatologa i zapytałam sie przy okazji o czyszczenie
          ząbków u dzieci. Pani potwierdziła, ze powinno się od razu zacząć kiedy wyjda
          pierwsze, na początek wystarczy gaza na palec i czystą, przegotowaną wodą,
          przede wszystkim na noc. Oczywiscie mozna szczoteczkami na palec. Poleciła
          wprowadzić pastę do dzieci około 2 roku zycia i samodzielne mycie dziecięcą
          szczoteczką około 1,5 - 2 lat. Pasty dla dzieci sa bez fluoru przede wszystkim
          dlatego, ze dzieciaczki chętnie pastę zjadają smile))i przez przypadek mogłyby za
          duzo tego fluoru wprowadzić do rganizmu. Jednak według niej przede wszystkim
          nie uczyć dzieci do słodyczy, słodkich napojów, a juz na pewno nie po
          wieczornym myciu zębów. to tyle porad stomatologicznych.
          A teraz z innej beczki, mam mega zły nastrój tzw. niehumor, powód...faceci.
          Dobrze ze wy jesteście.
          Ściskam mocno i mimo wszystko optymistycznie smile)))
          Pa!!
          • iwo_72 1 urodziny i nie tylko 02.02.05, 14:01
            No to wracam na Forum.

            Przyjaciółka wyjechała, Małgoś niestety sie zaraziła i troszke chora (katar do
            pasa + troszke temperatury)...

            Niestety jeszcze nie przeczytałam zaległych posów więc pisze co u nas a później
            postaram się coś więcej. Ale ogólnie zyczymy wszystkim zdrówka bo cos tam mi
            się przewinęło o chorobach.

            Zacznę jeszcze jeden temat. Małgoś zacznie na naszym forum lawine 1 URODZIN!!!!
            Napiszcie co planujecie zrobic, w jakiej formie i ewentualnie co chcecie kupic
            tym naszym jubilatom. To w końcu niezła okazja!!!!!!!!!!
            • mamamisiaczka Re: 1 urodziny i nie tylko 02.02.05, 14:43
              Witam wszystkich ! Dzisiaj znowu powiększyła się liczba ludzi na świecie . Moja
              koleżanka urodziła dzisiaj synka . Jeszcze została tylko siostra cioteczna i to
              będą już wszyscy w ciązy . Mirela (siostra) ma termin na jutro więc kto wie
              może też dzisiaj ??
              Do urodzin Michałka zostało jeszcze trochę czasu więc się zastanawiam co mu
              kupić i nie bardzo mam pomysł . Mam nadzieję że może wy mi pomożecie , bo wiele
              z was będzie to przerabiać przede mną .
              Niestey muszę kończyć bo mam dużo pracy .
              Pozdrawiam Edyta
              P.s. Zdjęcia ze Szczyrku suuuuuuuuuuuuper !!! Jak ja wam zazdroszczę !!!!!!!
              Sama na nartach nie jeżdżę ale bardzo chętnie w góry bym pojechała .
              Wszystkim chorowitkom dużo zdrówka .
            • ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 02.02.05, 15:06
              Martynia uśpiona, Agatki jeszcze nie ma z przedszkola, w domu sajgon...

              Aniu z wielką przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia ze Szczyrku, relaks był
              super!
              Zuiowa_mama trochę Ci zazdroszczę tej pracy w domu. Ja co prawda bardzo lubię
              kontakt z ludźmi i na tym polega moja praca, więc chyba byłoby mi trudno z tego
              zrezygnować, ale po ostatnich "atrakcjach" w mojej pracy tęsknię za takim
              spokojem "bez ludzi". Powodzenia w diecie!

              Cloud - raz na różowo.....ale ja też nie byłabym zachwycona bo to nie jest mój
              ulubiony kolor smile

              Romiszcze niestety w pracy się nie wyjaśniło i pewnie długo tak będzie. Mam
              pewien , niestety trochę dalekosiężny plan, który dałby mi dużo satysfakcji,
              ale to narazie tylko myśli nieuczesane, zobaczymy.

              Gochagocha na twoje pytanie "co wyy tam przerabiacie?" mam super
              odpowiedź:przerabiamy kurowniczkę, która niestety jest bardzo trudna do
              przeróbki, raczej nas wszystkie wykończy nerwowo.
              A ta Twoja koleżanka z pracy to też jakiś okaz. Jak się tak boi zarazków to
              dlaczego z domu wychodzi?, a autobusy, sklepu, windy, spotkania z ludźmi na
              ulicy, brrrr, wylęgarnia bakterii i zarazków.Niech siedzi biedna w domu. To
              jest właśnie przykład na zerową refleksyjność u ludzi. Agtce dużo siły do walki
              z choróbskiem!

              Aagnieszka12 wszystkiego naaaajjjjlepszego w nowym mieszkaniu, oby było jak
              najpiękniej!

              Karina napisz koniecznie jak wyszły te badania, bo z tego co poczytałam na
              forum nie zawsze wszystko jest takie oczywiste. Co dostałaś do smarowania
              pielęgnacyjnego? Masz jakąś diagnozę?
              U nas jest podejrzenie AZS, a do smarowania (oprócz tych robionych)bardzo
              dobrze sprawdza się Bioderma lub z Avene - Trixera. Efekty szczególnie na
              nóżkach są imponujące, tylko ceny tych kremów mniej mi się podobają.Do kąpieli
              Oilatum, u nas lepiej niż w Balneum.

              Kabr żeby niehumor szybko się ulotnił, a z facetami to wiesz...psychologicznie,
              tak żeby zawsze było "po naszemu" smile

              Asik6 refleks okazał się dobry, tylko szkoda tego sprzętu smile

              Bardzo dziękuję za wszystkie komplementy skierowane do moich dziewczynek. Ja
              też myślę, że są bardzo ok smile
              Zmęczona jestem jak diabli, ale tak to u mnie jest, że jak psychicznie nie
              czuję się zbyt dobrze, to ciało zaraz odmawia posłuszeństwa, oby się tylko nie
              rozchorować.
              Jola cieszę się, że już u Was lepiej. kanapeczki z wędlinką.....ja jeszcze nic
              takiego poważnego nie dawałam Martynce, ciekawe czy mogę? A jak ją znowu
              obsypie?
              Do "później".
          • asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV do kabr4 i pierwszy całus 02.02.05, 16:02
            Kasiu - 3maj się cieplutko i bez niehumorku, przecież masz faceta, który życ
            bez Ciebie nie może - Bartusia. Jutro będzie na pewno lepiej smile))
            Dziewczyny dostałam pierwszego swiadomego całusa od Kini. Super!!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 16:46
      Cześć Dziewczyny!
      Mnie się także wydaje, że takie maleństwo strasznie by mnie rozczuliło smile Ale
      moja aktualna sytuacja związana z pracą i planami na przyszłość niestety nie
      pozwala mi nawet myśleć o drugim dzieciaczku.

      Asia, trzymam kciuki, żeby cyfrówka była cała bez wielkich kosztów.

      Kali, powodzenia z pracą magisterską.

      Karina, mam nadzieję, że jak teraz trafiłaś z Karolą do dobrego lekarza, to
      dacie radę alergii.

      Jola, bardzo się cieszę, że u Was lepiej. Mam nadzieje, że szybciutko całkiem
      wyzdrowiejecie. Kanapeczka dla Hani super sprawa, szczególnie jak nic jej po
      niej nie jest, to myślę że powinnaś dawać. Uważam, że sąsiadce możesz prosto w
      oczy powiedzieć gdzie ją masz i gdzie sobie może wsadzić swoje uwagi. Ja też
      mieszkałam w akademiku i wiem jakie są niektóre osoby.
      Dobrze, że zaczełaś trochę szkolić K. i uświadamiać mu koszty. Tak trzymaj!

      Iwona, pamiętamy że Małgosia jest pierwsza smile Przykro, że jednak się zaraziła,
      ale mam nadzieję, że szybiutko wróci zdrówko. Ja na I urodzinki planuję
      imprezkę rodzinną z dużym tortem smile

      Mamamisiaczka, całuski dla nowego Człowieczka!

      Kasia, nie przejmuj się facetami, oni są inni ... przekabacisz go na swoją
      stronę i tak, tylko trochę sprytu.

      Agnieszka szczęścia na nowym miejscu!

      Asik "zazdroszczę" Ci tego całuska. Moja Ola np. od kilku dni cały czas mówi
      tata tata tata, a dla mamy nic sad

      A dla Anety szczególne życzonka ukojenia nerwów popracowych.

      Dzisiaj areobik............znowu się namęczę.
      Pozdrowionka
      Magda i
      Olsuia

      • mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 17:08
        Cześć Mamy i Dzieciaki!
        Ja tylko się melduję, że wciąż jesteśmy. Nie odzwywam się, bo wróciłam do
        pracy, od lutego już tylko na pół etatu, to może będę mieć więcej czasu.
        W wielkim skrócie: u nas wszystko super. Bartuś właśnie skończył 10 miesięcy,
        raczkuje jak bardzo żwawy piesek preriowy, od niedawna próbuje wstawać,
        ślicznie pląsa w rytm muzyki, ma wszystkie jedynki i wciąż smakuje mu cycuś. A
        i zaczął wczoraj mówić mama smile Niestety, odkąd zaczęłam pracować, przestaliśmy
        przesypiać noce, widać dość było już tego leniuchowania winkJa tylko trochę
        denerwuję się swoją tarczycą, ale ogólnie jest ok.

        Pozdrawiamy Was bardzo, bardzo gorąco. Zdrówka wszystkim chorującym!!!

        Teraz wracam do czytania

        Buziaki
        --
        Agnieszka - mama Bartusia
        Bartuś 31.03.2004
        • kali_jj 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 21:33
          hmmmmmm, czyżby coraz lepiej było???
          • aagnieszka12 Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 21:47
            Hej, hej

            Na początku dziękuję romiszcze i ankubek za życzenia miłego mieszkania na
            nowym smile na razie jest super, porobię trochę fotek to wam pokazę smile

            Chyba jednak nie napiszę nic więcej, bo oczka pieką mnie od rana i nie mogę
            patzreć na monitor już sad

            Aaaaa i Jola co się dzieje z wami?? Jakaś epidemia smile wyleczcie się wreszcie,
            bo ciągle coś was z Hanią łapie smile Dużo zdrówka.

            Dobrej nocki i słodkich snów smile
            • kali_jj Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 22:30
              w związku z tym, że Igi śpi (a własnie jak brałam prysznic się obuidził i
              gnałam do niego przez łąki i pola, cała namydlona opatulona szlafrokiem- się
              zdziwił jak wyczuł że mokra jestem) a ja wczoraj napisałam co miałam napisać-
              obejrzę jeszce pogodę i idę lulu....

              Jutro znów nas nie ma idziemy znów do mojej przjaciólki. Na tłusty czwartek!
              Mniam mniam.
              Będą dwie ciężarne, jedna niemęzata i niedzieciata i jak z Igorem. No i Lola-
              bokserka przyjaciółki.
              będą babskie ploty.. i żarełko. a tak na marginesie to pączkami obżerać się
              będą same baletnice, hihi..
              Wam i dzieciaczkom pysznego tłustego czwartku!!!!!!!!!
              Milion słodkich buziaczków
              ;****
              • ola2004 Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 23:46
                Hej!
                Karolcia- gratuluję zoraz krótszego zasypiania - oby tak dalej! - a
                dwie "baletnice w ciąży jedzące pączki"hmm... brzmi jak tytul obrazusmile))))...+
                dziecko + Lola =na 100%fajny tłusty czwarteksmile
                Anetko - dziekuję za miłe słowa - staram sięsmilebardzo się cieszę,że tak mnie
                odbieraszsmileteż jestem ciekawa na ile mozna poznać drugiego człowieka przez jego
                posty - i czy ten wizerunek w naszej wyobraźni jest zgodny z tym
                prawdziwym...ja myslę, że w dużym stopniu, w koncu tu możemy być naprawdę
                szczerze pogadaćsmile
                sasiadkom, bratowym i innym świeżo upieczonym mamusiom (i tatusiom) gratuluję i
                życzę dziciaczków-megaspaczysmile
                Gocha-jejku - anginasadoby Agatka dzielnie zniosła chorobę, i przede wszystko
                szybko!Ciepłe uściski dla Was***
                Aagnieszka-oby Wam się mieszkało szczęśliwie - i dobrych sąsiadów zyczęsmileA
                pamiętasz co Ci się śniło w pierwszą noc na nowym? podobno się sprawdza...
                a wiecie że jak mój mąż był mały - miał siedem lat to znalazł lalkę na
                podwórku, i teraz bawi się nią Haneczka (a przedtem Tomka siostra i
                chrześnica)? Ten to już dawno wiedział , że będzie miał córeczkęsmile
                Lecę do moich Śpiochów
                acha - Hania na dobre rozpanoszyła się w naszym łóżu...śpi z mami i nie daje
                się przenieść, poza tym tak fajnie się do małego misia przytulić...
                Pozdrawiam
                Olga
                • aagnieszka12 Re: 36 MINUT!!!!! 03.02.05, 08:24
                  Dzięki Ola smile Chyba nic mi się nie śniło pierwszej nocy, spałam jak zabita smile a
                  Oliwka też bo do 6 rano smile
                  • kj74 ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 10:03
                    Aniu sorry, że nie napisałam, ale nie włączałam już komputera. Poza tym byliśmy
                    na Cieńkowie w Wiśle. Było super choć śnieżyca trochę przeszkadzała. Ale i tak
                    super się czułam, bardzo się stęskniłam za nartami. No i szkoda, że nie
                    przeczytałam Twojego postu, bo na 100% byśmy się spotkali.
                    Zuzi gratulujemy pierwszych kroczków. SUPER!!!!

                    Kaka73 i Ankubek - wiem wiem, że trzeba odczekać, ale rozmawiałam z dwoma
                    lekarzami i powiedzieli, że 3 m-ce wystarczy w zupełności a i tak pewnie
                    zaczniemy koło czerwca.

                    Zuziowa_mama - Dzięki Aniu za życzonka smile

                    Cloud jak mężowi podobają się nowe kalesony wink

                    Zymafluor - my nie podajemy i na razie nie mamy zamiru, bo u nas elektrownia
                    emituje fluor do atmosfery, poza tym jest w wodzie.

                    Romiszcze - dzięki za kciuki smile

                    Kabr nie smuć się! smile

                    Buziaki
                    • majjolla Re: ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 12:07
                      hej!
                      Nicole, co do mycia ząbków to my myjemy szczoteczką z pastą bez fluoru. To
                      właściwie taka imitacja mycia, ale ważne że żeby Maja się przyzwyczajała...
                      Mamomisiaczka, Maja generalnie zasypia i śpi w łóżeczku, ale w nocy często ją
                      karmię w łóżku i nad ranem już z nami zostajesmile
                      Aaniu79, gratuluję pierwszych kroczków
                      Agata, jak tam różowe kalesony? Nosi?smile))
                      Romiszcze, pytałaś o rozpórkę, w której była Maja. No więc była to rozpórka
                      Koszli. Mała nosiła ją przez 5 miesięcy, do 7 miesiąca życia. Nie mogła w niej
                      siedzieć, leżeć na brzuszku - właściwie cały czas leżała na pleckach albo była
                      noszona - z tym też był problem, bo niezbyt to wygodne... Ale, to już za nami i
                      ważne, że bioderka są ok.
                      Kali, powodzenia z pracą magisterską - nie dziękuj
                      Dziewczyny z Wawy, tak sobie pomyślałam, że może roczek to dobra okazja żeby
                      się spotkać i poznać maluchy... Oczywiście fajnie by było gdybyśmy mogły
                      spotkać się wszystkie, ale to pewnie nie do zrobienia... Ale jeśli któraś nie z
                      Wawy by mogła - to super!
                      Majeczka zaczęła czołgać się do przodu parę dni temu i buja się na czworakach
                      cały czas, więc pewnie lada moment wystartuje. Ale zanim zacznie chodzić jak
                      inne dzidzie, to pewnie minie jeszcze sporo czasusad Ważne że codziennie robi
                      postępysmile Cały czas sajgon z tymi zębami, spuchnięte strasznie już chyba od
                      miesiąca i nadal NIC nie widać! Kurczę, mogłyby już się przebić i dać jej
                      spokój.
                      Oho, zaczęli walić dzwonami w kościele obok, pewnie zaraz ją obudzą... Walą 3-4
                      razy dziennie codziennie w centrum miasta tak długo i głośno, że szok! Już
                      nawet artykuł w gazecie się ukazał i nic ich nie rusza, kiecmanów jednych. A
                      tyle ludzi podpisało się pod petycją, żeby tak nie dzwonili... Państwo w
                      państwie. A najgorsze jest to, że ja jestem wierząca, a oni jeszcze bardziej
                      swoją postawą zniechęcają mnie do instytucji Kościoła. Wydawało mi się, że
                      kościół jest dla ludzi, a nie odwrotnie... No, juz nie smęcę więcejsmile
                      pozdrawiamy wszystkie e-mamy
                      Ola i Maja
                      • inooshka Re: ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 13:03
                        Witam wszystkie mamy dzisiaj w ten tłusty czwartek słodko, pączkowo, lukrowo,
                        cukrowo i pudrowo...Ja co prawda jeszcze nic z tych słodkości nie spróbowałam,
                        ale to wynika z mojego lenistwa, bo po prostu nie chce mi się wyjść z domu do
                        sklepu.Ale mąz będzie wracal po południu, to na pewno coś słodkiego przytarga i
                        dobrze, bo tłusty czwartek jest po to, by sobie zjeść, a post po to, by te
                        kalorie później gubić...
                        U nas chwilowa przerwa w ząbkowaniu. Na dole mamy dwie jedyneczki i na górze
                        następne dwie świeżo wyklute. Jeszcze na dobre nie urosły, a juz Maksik tak
                        okropnie dla zabawy nimi zgrzyta, aż strach. Mam nadzieję,że to tylko
                        maniera , taka zabawa w wypróbowywanie ząbków, która szybko przeminie.
                        Od dwóch dni Maksio jest innym dzieckiem, spokojnym, pogodnym i wyciszonym, sam
                        się potrafi zabawić, aż miło takie dziecko mieć i na nie patrzeć,bo bez przerwy
                        się śmieje, tanczy i nie płacze i nie marudzi.
                        Ciagle ma jednak uczulenie na komputer, który chyba postrzega jako potwora
                        odbierającego mu mamę i pewnie jest w tym takie ziarnko prawdy. Dlatego ja moge
                        pisać wyłącznie jak on spi, albo jak ktoś jest w domu, inaczej płacze i krzyki
                        sa wielkie, bo synek nagle zapomina, ze umie sie sam bawić.

                        O przyszłych pierwszych urodzinach tak naprawdę jeszcze nie myslelismy...Pewnie
                        tradycyjny torcik będzie i jakis niewielki spęd rodzinny... Zostało trochę
                        czsu, to cosik się wymyśli, może wy podsuniecie jakiś ciekawy pomysł...
                        Zobaczymy.

                        cloud -ac- co do męskich niewymownych, to pociesz męża, że pd spodniami nic nie
                        widać, a przy tym różowy to taki optymistyczny przecież kolorek.

                        Jollyg, po twoim poście od razu widać, że masz sie lepiej, taki bardziej
                        optymistyczny jest... tak trzymać!!




    • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 03.02.05, 14:25
      Iwo - na Slasku robi sie "roczek" w Kosciele - taka specjalnie zamowiona msza w
      intencji dzieciaczka. Potem zwykle obiad dla rodziny. Jakies to takie
      uroczyste - fajnie. My jednak nie jestesmy tacy praktykujacy i pewnie w
      Kosciele nie bedziemy nic robic, ale przyjatko dla dziadkow i chrzestnych
      pewnie zrobimy. Poza tym nie wiem, czy w Warszawie sie takie roczki robi. A
      prezent? Marzy mi sie taki domek z Fisher Price, ale akurat nikt z USA do nas
      nie jedzie wiec musze wymyslec cos innego, albo zaryzykowac i zamowic na
      Allegro (realizacja 6 tygodni).

      Aneto- Twoja Martynka na tym zdjeciu "niepewnosc" jest taka slodka, ze do
      schrupania, a Agatka - sliczna jak zwykle. Obie sliczniutkie.

      Asik - zazdroszcze tego Londynu. Uuuuuuuwielbiam to miasto, czuje sie tam
      swietnie i moglabym tam mieszkac. Najwazniejsze, ze nareszcie bedziecie razem!

      Kali_jj - tak trzymac. U nas to trwalo 3 dni. Dacie rade. Trzymam kciuki.

      Agnieszka - szczescia w nowym mieszkanku. Koniecznie wklej zdjatka!

      Gocha - biedna Agatka! Co sie jej tak te chorobska czepiaja. Sio! Zdrowka,
      zdrowka, zdrowka!!

      Jolka ciesze sie, ze z Wami lepiej!

      Zjadlam dzisiaj.......4 paczki, smile))))))))))))))))))) i chyba pekne! Ale dobre
      byly !!

      Jakims cudem Jagodka sie od nas nie zarazila, ale nie mowie hop, bo wlasnie mi
      mija przeziebienie, Ninusia tez juz wychodzi, ale jeszcze "niemaz" smarka.
      Trzymam Ja na L52 i Cebionie.

      Buziaki,
      • asik_6 Sprostowanko do magdawe 03.02.05, 16:31
        Nie Londyn, a Manchester, ale to w sumie niedaleko smile)
        buziaki
        • kali_jj tłusty czwartek 03.02.05, 21:50
          na początku : 27 MINUT!!!!
          zobaczymy jak będzie dalej

          u mnie tłusty czwartek nie taki tłusty.Podsumowanie:
          pączków - 0
          racuszków - 0
          faworków - 8
          inne słodkie - 0
          ale mam silną wolę, hihi

          a Wy widze dziewczynki chyba dogorywacie..
          a nam się pralka popsiuła, buuuuuu

          co to jeszcze?
          nie pamiętam - w związku z czym idę spać bo padnięta jestem
          dokumentnie.Zastanawiam się czy próbowac jeszce raz zmusić pralkę do prania czy
          ręcznie ciuchy płukać i wyciskać (brrr!!!)

          jutro piątek.
          tak więc miłej nocki i poranka.
          papapa

          hura!!
          • aania79 do magdawe 03.02.05, 22:33
            magdawe u kogo mozna zamówic zabawki Fisher Price na allegro? Mamy juz domek a
            teraz choruję na takie extra pianino do tańczenia którego nie ma w Polsce.
            Proszę podaj namiary.Z góry dziękuję.
            Ja dalej w Szczyrku.Zuzanna dziś przeszła sama ze 2 metry.Strasznie się przy
            tym cieszyła.Nie wiedziałam ze nauka chodzenia trwa tak długo.Myslałam kiedys
            ze dziecko wstaje i chodzi -heheh
            • ainer1 Łazienki, jutro, 12:00 04.02.05, 00:08
              wlasnei umowilysmy sie z Balbina na jutro na 12sta w Lazienkach, ja bede czekac
              pod Chopinem gdybys ktos chcial tez wpascsmile
              Renia
            • magdawe do aania79 04.02.05, 08:14
              Aniu - tu masz link do zakonczonej aukcji i namiary na tego sprzedawce.
              www.allegro.pl/show_item.php?item=40007928Pozdrawiam,
              • magdawe co na Walentynki 04.02.05, 08:19
                Co na urodzinki dla maluszkow?
                A co na Walentynki dla ich tatusiow??
                Co roku kupuje bokserki w serduszka, ale to juz nudne. Pomozcie.

                Ide dzisiaj na Wielki, Wypasiony, Brazylijski Bal, uuuuaaaaaaaaa, ale frajda!!!

                Calusy,
              • magdawe jeszcze do aania79 04.02.05, 08:20
                Aniu - a co powiesz na to?? Ten sam sprzedawca.....
                www.allegro.pl/show_item.php?item=39765165
                • cloud-ac jutro: 30 lat minęło, jak jeden dzień ... dłuuugie 04.02.05, 12:56
                  Różowe kalesony chwilowo czekają na swoją kolej wink
                  Asiu (asik_6) jak aparat? Gratulacje buziaczka od Kingi! Nasze dzieci co chwila nas zaskakują smile
                  Kalorina (kali) gratuluję wytrwałości w nauce Igo samodzielnego zasypiania! Postępy widoczne w opisach na gg wink Co z pracą? Przyjęła?
                  Karina (kaka) czy już jesteście po testach Karolinki? Faktycznie coś wyszło? Trzymam kciuki żeby alergie nie było, a jeśli już to chwilowe
                  Kasiu (kabr) niehumory won! Facetom trzeba zrobić musztrę wink A Bartek sam zacznie chodzić jak przyjdzie na niego czas i dobrze, że go nie zmuszasz i nie ”przyspieszasz”. Co do porad lekarki, to ja też tak chciałabym żeby po wieczornym myciu zębów nic nie jadły...tylko, że chyba za mało konsekwentna jestem, albo dzieci głodzę wink
                  Edyta (mamamisiaczka) gratulacje dla siostry! Niech się chowa zdrowo i wesoło malutka Majeczka smile
                  Anetko (ankubek) ja też nie lubię tego koloru wink Jak udał się „dalekosiężny plan”? Zadziałał? Ciekawa jestem co to za plan?...(chyba nie jak w PRLu 5-, 6-letni)
                  Agnieszka (mama_bartusia) co z Twoją tarczycą? Leczysz się? A co do nieprzespanych nocek z powodu powrotu do pracy to ja w tym samym klubie uncertain
                  Agnieszka (aaganieszka12) gdzie te foty nowego mieszkania? Bo widzę że aż tryskasz radością! Widać że naprawdę dobrze się tam czujesz smile
                  Ola (majjola) no i Maja zacznie za Tobą chodzić krok w krok smile Niech te zębiska szybko i bezboleśnie wyjdą już! Dzwon – faktycznie masz przechlapane, a po co oni tak często dzwonią? Myślałam, że tylko na Anioł Pański, a w niedziele na sumę, u Ciebie widzę jakieś inne zwyczaje mają ...
                  Reniu (ainer) gdybym mieszkała bliżej to bym przyszła smile
                  Magda (magdawe) no to udanego balu i wybaw się do utraty tchu smile ja na walentynki nic nie kupię/zrobię, bo ... ja ostatnio dostałam na walentynki kartkę i misia w koszyczku w ... 2001 czyli jeszcze przed ślubem uncertain I nie mówcie mi, że to żadna wymówka.
                  Iwonko (iwo) szybkiego wykaraskania się z choroby dla Małgosi – fluidy w ilości kosmicznej popędziły już smile, że też te choroby nie mogą takich maluszków zostawić w spokoju.

                  A ja napiszę tyle od siebie, że: Zuzka od jakiegoś czasu robi kilka kroczków sama, ale tylko trzymając się czegoś (wersalka, łóżeczko, pufa (albo puf – nigdy nie wiem)) i wygląda jak nieźle podchmielona wink, raczkowanie w pełnym rozkwicie – łazi już wszędzie i coraz szybciej, wszystko co dorwie jest najpierw wyobracane na wszystkie strony a potem zbadane jęzorem wink, gada jak nakręcona katarynka „tatata”, dostaje amoku na widok Sary (nawet jak ta ją popycha, przydusza, ciągnie za ręce), w chodziku nie chodzi tylko skacze (też metoda na przemieszczanie), karmienie ( . ) jest jużtylko nocą, bo mimo głodu nie potrafi się skupić – ja ją przystawiam a ona chichra się, wierzga wszystkimi kończynami i cmoka tylko. Butlę żre normalnie uncertain
                  Ja jutro jak mam 2 w 1 (im. i ur.) okrągłe urodzinki a w ogóle nie czuję tych lat (zachowanie też nie wskazuje na ustatkowanie). I muszę dziś jakieś placki zrobić (rafaello też), sałatkę, do fryzjera przydałoby się pójść – bańki miałam we wtorek, to chyba mogę już wyjść?...
                  Jak dobrze pójdzie to na jutrzejsze ostatki gdzieś pójdziemy ze znajomymi. A jak wy kobitki jutrzejszy dzień planujecie? Choć podobno najlepsza zabawa gdy nic nie jest planowane...

                  Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do tej linijki i specjalne buziaczki dla Was za cierpliwość smile
                  U mnie też mnóstwo śniegu, aniołki spisują się bez zarzutu smile
                  • magdawe Re: jutro: 30 lat minęło, jak jeden dzień ... dłu 04.02.05, 14:10
                    Aga - zloze Ci zyczonka juz dzisiaj, bo po moim balu nie wiem, czy jutro nie
                    zapomnesmile A wiec zycze Ci samych szczesliwych chwil z Twoja Rodzinka, duzo
                    milosci, uczciwych przyjaciol, zdrowka i.....pamietaj - zycie zaczyna sie po 30-
                    tce smile)))) Wiem co mowie smile))))

                    Iwo,Aniu ja tez sie dolacze do zamowienia F.Price. Za 3 to juz powienien byc
                    solidny upust.

                    Iwonko - sle dla Malgosi duzo dobrej energii i trzymam kciuki, zeby szybciutko
                    wyzdrowiala.

                    Wymyslilam, ze zrobie mojemu chlopakowi na Walentynki jaka s koszulke z
                    napisem...., ale jaki? Moze - "Mam wspaniala dziewczyne" Hi, hi - co Wy na to?

                    Buziaki,
    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 09:56
      Dziekuje za pomysly na roczek. Jeszce nie wiem jak to zrobie ale podziele sie
      doswiadczeniami.

      Kalii gratuluje 27 minut!!! Napisz wicej, czy bardzo placze, czy ma swiatelko w
      pokolju i jak uspakajasz! Moze juz o tym pisalas to poszukam, ale mnie nie bylo
      przez 2 tygodnie to moze gdzies mi to umknelo!! Podziwim też twojs silną wolę
      tylko 8 faworków!!! A ja: 2 paczuchy i jeszcze dzisiaj poprawiłam 1 pączkiem.
      Mniam!!! Ale na wagę nie wchodzę!

      Magda napisz jutro jak bylo na balu. Ja jak na razie sie nie wybieram. Małgoś
      jest nieprzewidywalna jeśłi chodzi o spanie!

      Aniu jak znajdziesz namiar na to pianinko lub domek FP to daj znac, moze ja tez
      sie skusze a jak zamowimy 2 to moze bedzie taniej!!!!!!!!!!

      Malgos chora. Leje sie jej z noska i martwie sie czy nie przechodzi na uszko.
      Na szczescie mamy sasiadke laryngologa to wieczorem zajrzy w ucho! malgos jest
      taka biedna a ja wykonczona, bo nie chce sie odemnie odleić... Cycuś to
      lekarstow na wszystko wink

      Teraz zasnela i mam nadzieje ze troszke pośpi. Lece doprowadzic sie do stanu
      przypominajacego człowieka, bo wczoraj nawet na 5 minut ze mnie nie zeszła a
      noc była zdawkowo mówiąc ŚREDNIA.

      Poprosimy o pozytywne i zdrowe fluidy!!!!
      • kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 10:28
        Witam!
        Niehumor chyba mija smile)) od razu swiat wydaje się piękniejszy.
        Ania pisała o chodzeniu Zuzanki, gratuluję! Bartek też chodzi od kilu dni po 2-
        3 metry,ale ja bym tego chodzeniem jeszcze nie nazwała, a raczej pierwszymi
        próbami. Tym bardziej ze widze, że jak tylko orientuje się ze go nikt nie
        trzyma to zgina kolana i siada, mały cwaniak mi rośnie.
        Poza tym... wreszcie piąte!!! Weekend. Moze wybiorę się do siotry do
        Wrocławia smile)))
        Pozdraiwam, zycze udanego spotkania w Warszawie smile)
        • ainer1 nici z Łazienek:( 04.02.05, 10:45
          niestety, musialabym sama spacerowac a po to to nie chce mi sie az tyle jechac
          a pewnie nikt sie nie wybiera?
          pisze, bo nei lubie wystawiac do wiatru kogos jak juz powiedzialam, z ebedesmile
          no ale nie solosmile
          Renia
        • aagnieszka12 Gdzie jesteście :-( 04.02.05, 10:50
          No właśnie coś jakoś pusto tu od paru dni, wiem teraz pewnie będziemy miały
          coraz mniej czasu na pisanie sad

          Przez tą przeprowadzkę to wszystkiego zapominam, przeczytałam niby zaległe
          posty, ale jakoś nic z nich nie pamiętam smile

          Gratuluję Zuziolce chodzenia i reszcie dzieciaczków naszych wspaniałych smile i
          ząbalków nowych smile

          U nas wyszły górne dwójki i idą od razu trójki sad no ale może później będzie
          spokój chwilkę. Z chodzeniem też coraz lepiej, Oliwka próbuje już cały czas
          sama chodzić i tylko patzry czy widzimy jej wyczyny, wtedy taka dumna jest i
          się tak słodziutko uśmiecha smile

          Co by tu jeszcze napisac??
          Aaaaa zimę mamy teraz straszną, tyle śniegu jest, że jak któraś ma ochotę na
          sanki, narty, łyżwy, kulig.... to goraco zapraszam do rzeszowa smile i cały czas
          pada nowy sad i jak tu wyjść na spacerek??? a z wózkiem to prawdziwa gimnastuka,
          dobrze, że mamy duże koła przynajmniej smile

          Może wyślę wam zdjęcia dzisiejsze z okna, to nacieszycie oczka śniegiem, bo
          pewnie u was nie ma sad
          • aania79 do Iwo 04.02.05, 11:23
            Iwo świetny pomysł z tym zamówieniem.Juz napisałam do dwóch osób z zapytaniem o
            ceny.Jak pisałam kiedys domek już mam i Zuzia niczym innym sie nie bawi.Tak
            naprawdę ta zabawka ma wszystko , sorter, muzyke, nauke liczenia itp itd
            swiatełka, piłeczki do wrzucania, zabawka jest przeznaczona dla dzieci do 3
            roku życia- wiec wydatek sie opłaca- wiesz potem mozna zapraszac lalki do domku
            i wogóle smilezreszta zobacz sobie na demo:
            www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30446&index=0&pos=0&DemoID=C6327

            Teraz chcę to pianino:koniecznie zobaczcie filmik( TV CLIP):
            www.fisher-price.com/us/infanttoys/product.asp?s=budance&id=30451

            Dzieki za linka do pianina na allegro, ale ja chce to inne.
            Oszalec mozna z tymi zabawkami, sa takie ekstra.Wiem ze to głupie ale nie
            potrafie sie powstrzymać, nawet kosztem nowego ciucha dla mnie smile
            • aania79 ale sukienka 04.02.05, 11:26
              www.allegro.pl/show_item.php?item=40873413
              co wy na to?
              • gosiaa_p Re: ale sukienka 08.02.05, 22:17
                ahhhhhhhhhh chcialabym taka sukienusie smile) ale nie za ta cene wink)
            • mamamisiaczka Re: do aania 79 04.02.05, 14:15
              Aniu napisz ile może kosztować to pianinko . Może i ja sie skuszę ?
              Pozdrawiam Edyta
              • iwo_72 Re: do aania 79 04.02.05, 16:58
                No i mnie wywalilo z sieci i stracilam calego dluuugasnego posa.
                A wiec teraz pewnie krocej bo Małgoś chora to niecierpliwa!!

                Aaniu 79 - daj znac jak bedziesz cos wiedziala o cenach - ja raczej mysle o
                domku, bo pianinko innej firmy juz mamy. Jesli chodzi o sukienke to chyba sobie
                podaruję - raczej nie w moim stylu albo raczej nie do mojej figury!!!!!!

                Aga (Cloud-ac) wszystkiego naj z okazji 30tych urodzin i imienin!!!!!!!!!!
                Ja to juz mam za soba. Po trzydziestce sie nie umiera wink)) To nie jest choroba
                śmiertelna jak niektórzy uważają. Trzymaj się!!!!


                Agnieszka zdjecia z okna dostałam - ładnie i snieżnie. Czekamy jeszce na
                zdjęcia z nowego domku!!!

                Aga, Edyta dzieki za pozytywne fluidy, na katar nie pomogły ale na nastroj tak.
                Dzisiaj juz troche sie smiejemy i nawet odkleiliśmy się od mamy. Ufffffff

                Renia, wiosna za pasem to wtedy pewnie nie bedziemy wyjezdzalyz tych Łazienek.
                My jak na razie nie nadajemy sie na spacery, nawet bardzo krotkie.

                Kabr - ciesze sie ze niehumor juz poszedł. ja też wczoraj troche miałam po 2
                nieprzespanych nocach i dniach - katar to fatalna choroba u małego dziecka. Ale
                juz dzisiaj lepiej!!!
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 12:02
      Witam !! Dzisiaj w nocy urodziła mojaj siostra cioteczna ! Nareszcie mamy w
      rodzinie nową dziewczynkę a nie tylko samych chłopców. Mała najprawdopodobniej
      będzie miała na imię Maja.

      Agnieszko wszystkiego dobrego w nowym mieszkanku !! Zrób zdjęcia i pochwal się
      nam jakie ono jest .

      Magdo to pianinko które znalazłąś jest suuuuuper .Ale ta cena poprostu powala z
      nóg.

      Aniu - sukienka śliczna ale trzeba mieć odpowiednią figurę do niej . Ja
      jeszcze nie mogę sobie pozwolić na takie rzeczy .

      Iwonka duuuużo pozytywnych fluidów dla Gosi przesyłamy razem z Michałkiem .

      U nas wszystko po staremu . Michałaek jak jest głodny to mówi "am" a jak coś
      chce żeby mu dać to "an". I bądż tu mądry żeby się nie przesłyszeć i zrozumieć
      czego on chce. Nauczył się że jak chce kupę to stęka wcześniej żeby go posadzić
      na nocnik . Mój kochany zuch.
      To na razie tyle muszę kończyć .
      Jeśli o kimś zapomniałam to przepraszam .
      Pozdrawiam Edyta
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 16:49
      Cześć Dziewczyny!
      Aga, czekamy na zdjęcia z mieszkanka smile Mam nadzieję, że Oliwce szybko wyjdą
      trójki, po podobno bardzo bolą.

      Ola, cieszę się że bioderka Mai są teraz ok, to jest najważniejsze. A z tymi
      dzwoniami, to naprawdę trzeba by było zrobić porządek - przegięcie na maksa.

      Inooshka, życzę żeby Maksio zawsze był taki grzeczny i spokojny.

      Magda, trzymam kciuku, żeby Jagódka była zdrowa.

      Kali, jak pralka? Dlaczego tak się katujesz w tłusty czwartek? Ja zjadłam 3
      ogromne pączki, trochę faworków i wypiłam wonko grzane, mnnnnnnniaaaam

      Ania, całuski dla Zuzanki za samodzielne kroczki i dla Bartusia. Kasiu miłego
      weekendu u siostry.

      Iwonia, zdróweczka dla Małgosi, dużo pozytywnych fluidów i całusków.

      Pianinko super, sama bym takie chciała dla Olusi. Sukienka też, ale nie dla
      mnie ...

      Edyta, całuski dla siostry ciotecznej smile Super, że teraz rodzi się tyle
      wspaniałych maluszków. A Michałek jest bardzo mądry skoro daje znać kiedy chce
      jeść i kiedy chce kupolka.

      Aga, dlaczego kalesony czekają? Nie podobają się już mężowi? wink Gratulacje dla
      Zuzki za samodzielne kroczki, to już chyba tylko moja Olka Fasolka nie
      chodzi ...
      Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie dla Ciebie wspaniały.
      Ja ostatki miałam tydzień temu i teraz tylko wypoczywam. Jutro idę do
      koleżanki, która ma rodzić w kwietniu. Będę jej udzielała rad, przeglądała jej
      wyprawkę, a ona będzie przytulała Olusię smile

      Magda, odjazdowej zabawy na balu smile

      Z pomysłów na walentynki chętnie skorzystam, bo samam mam niewiele.

      Co właśnie robi moja Olusia? Dobiera się do swojego krzesełka i próbuje
      wykombinować w oparciu dziurkę. Już nawet kawałek nadgryzła. Podeszłam do niej
      i delikatnie odsunełam jej paluszek. Spojrzała na mnie, automatycznie usmieszek
      w dół, oczka załzawione, zrobiła się czerwona i płacz, ale dalej twardo wyciąga
      paluszek i patrzy na moją reakcję (wydaje mi się, że doskonale wie, że źle
      robi). Więc ja znowu odsuwam jej paluszek. I wtedy to już histeria i płacz na
      całego. Podchodzi do mnie na czworakach, biorę ją na kolanka, przytulam całuje,
      a Ola dalej płacze i się skarży (ciekawe na kogo?). Na razie dała spokój z
      krzesełkiem, ale nie sądzę, że na bardzo długo.

      Uciekam, bo jej się humorek już zupełnie zepsuł i teraz chcetylko na kolana.
      pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 18:24
        w koncu poszłam do tych Łazienek ale z kolegąsmile
        we wtorek tez do Wilanowa z kolega - po probie namowienia z 5 kolezaneksmile
        heheheh
        jak bedzie wiosna to ja bede w pracy do 19tej hahaha
        chyba ze znajde prace na pol etatu, ale to watpliwe żebyz należc cosw miare
        interesujacego na mniej niz 9-10 godizn w Warszawie.
        a co do kolegi to jest zachwycony, ze wzbudza zainteresowanie kobiet (mlodych i
        ladnych) jak pcha wozek
        musze jeszcze tlyko go ostatecznie pzrekonac, ze moze zabierac sam wozek z malym
        na 2h i podrywac laski na malucha - wszyscy beda z tego zadowoleni: i ja, i
        Piotrus i on oczywisciewink

        Nie pisalam, bo nie ma sie czym chwalic, ale moja firma powiedziala, ze mnie
        zwolni jak wroce z urlopu wychowawczegosmile Jestem wiec bardzo zajeta wymyslaniem
        planu A i planu B na te ewentualnosc. Zlikwidowali moje stanowisko, wiec w
        sadzie nie wygram. Serdecznie wiec odradzam prace we francuskich firmachsmile

        Renia
        • marzenawl Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 20:14
          ostatnio jak byłam na forum to może było ze 200 postów, nie ma mowy żebym
          nadrobiła. przeczytałam wszystkie od 700;

          u nas nareszcie radośnie, wróciłysmy z Zuzią ze szpitala; nie są to przyjemne
          wspomnienia; trafiłysmy z zapaleniem uszu a że Zuzia nie przyjmowała
          antybiotyku (wymiotowała i miala biegunkę) skierowali nas do szpitala; biegunka
          okazała sie rotawirusowa, trzeba było małą nawodnić, w międzyczasie zaczęła
          kasłać i kaszel sie nasilał pomimo antybiotyku, ale zmian osłuchowych w
          oskrzelach nie było;
          rtg płuc na wszelki wypadek i okazało się ze ma zapalenie płuc... i uszy w
          ogóle się nie leczyły, po zmianie antybiotyku wszytko ustapiło-i kaszel i
          zaplenie uszu, biegunka wczesniej, spędziłyśmy tydzień w szpitalu i
          zperspektywy czasu cieszę się że tam trafiliśmy, naprawdę szybko reagują no i
          przebadali ja pod wszystkimi kątami, nie byłozastanawiania się dlaczego coś się
          dzieje
          siedzimy teraz w domku, szczęśliwi i zdrowi

          pozdrowienia dla wszystkich
          • aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 21:38
            Juz napisałam do 3 osób sprowadzajacych zabawki.Czekam na maile.Czyli było by
            tak:
            Iwo i magdawe :domek
            ja i mamamisiaczka: pianinko
            Znalazłam jeszcze dwe osoby na allegro, napisze i zapytam co na taka propozycje.
            • kali_jj PORAŻKA :((( 04.02.05, 21:52
              Marzenko, witam serdecznie
              Cieszę się, że już wszystko lepiej z Zuzią - na pewno ciężko to przeżyłyście –
              jesteście bardzo dzielne!! Brawa dla Was!!!!


              Ja dziś z Igo byłam u mojej nowej koleżanki i jej synka Tymka, który ma 4,5
              miesiąca. Igo potraktował go na początku- a takie tam sobie leży.. potem chciał
              głaskać – trochę zbyt intensywnie.. ale obroniłyśmy Tymka. Wrzuciłam fotki z
              dziś (około 15 ) na zobaczcie ale nie wiem czy juz je ktoś zaakceptował.

              co to ja jeszce chciałam..
              acha no tak! Dziś PORAŻKA!!! Zasypiał 40 minut i w końcu skończyło się na tym,
              że chwilkę go musiałam pomasować po pleckach. A myślałam, że będzie jeszcze
              lepiej niż wczoraj.. cóż..

              Iwonko – ślemy z Igusiem pozytywy ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ !!!!!
              Edytko ucałowania dla Majeczki i jej mamuśki!
              Agata ja też zawczasu życzonka wszystkiego naj naj naj !!!
              Tomiszcze – pralka na programie półgodzinnym prała godzinę po czym wypłukała i
              stanęła, więc przed jedenastą (aż tak długo siedziałam ) włączyłam samo
              odwirowanie.. jak tylko Adam wróci wzywamy fachurę. Howk!!!
              Co do usypiania – to Igo prawie nie płacze. Przed kąpielą daję mu kaszkę, potem
              kąpiel cycuś i wkładam go do łóźia. Zaczyna się wtedy zabawa, przekładanie
              pluszaków, ściąganie kocyka na którym śpi.. No cuda wianki. Jak zapłacze to
              kładę go na łóżku i mówię, ze idziemy spać. Acha no i cały czas siedzę w
              pokoju – jak wychodzę jest histeria. Więc siedzę, ale nie gadam do niego, tylko
              spoglądam, żeby wiedział, ze nie mam go w du..ie, hi hi !!

              Dobra to chyba na tyle. Nie wiem czy są te nowe fotki czy nie.. (chyba nie...)
              ale jak będą – zapraszamy do oglądania!!!

              Miłego wieczorku i spokojnej nocki!!!
              • kali_jj Re: PORAŻKA :((( 04.02.05, 22:05
                już są nowe fotki!!!
            • aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 22:11
              No i znalazłam:
              te przedmioty wystawili na allegro:
              Pianino:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=41478527
              i domek:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=41443279
              tak dla porownania pianino w stanach koszt.40 dolarow, a domek 60 $
              chyba zdecyduje sie kupic to pianino
              • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:29
                witam w sobotni poranek
                dziś morźno przynajmniej w porónainiu z dniami ostatnimi.
                no a dzis ostatki...
                obejrzę sobie filma w tv - o ile Igo będzie spał..

                poza tym - nie mam pomysłu na urodzinki i nie mam tez pomysłu na Walentynki

                ech.. papa
                • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:35
                  mroźno w porównaniu
                  zjadam literki..
              • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:39
                Witam z rana !

                Cloud-ac wszystkiego najlepszego w dniu imienin i urodzin!!!!!!!!!
                Duuuuuuuuuuzo szczęścia i radości oraz spełnienia najskrytszych marzeń !!!!

                Aania79 - czy kupowałaś już coś na allegro ? Bo ja nie i szczerze mówiąc mam
                pewne obawy .

                Kali_jj Igo na pewno juz niedługo nauczy się sam szybciutko zasypiać ,zobaczysz
                wszystko będzie ok. Mój Michałek do 8 miesiąca zasypiał tylko na rękach , a
                teraz zasypia na łóżku , muszę mu tylko masować plecki.
                Oglądałam zdjęcia są super !!!!! Zaraz się dopiszę .
                Pozdrawiam Edyta
                • ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 10:35
                  Cloud - w dniu imienin i urodziń (pięknych!)chciałabym Ci życzyć samych
                  radosnych, wspaniałych chwil. Ciesz się z maleńkich cudów, z optymizmem patrz w
                  przyszłość, a od patrzenia na dzieciaki niech Ci skrzydła rosną a uśmiech nie
                  znika; Ślubnym kieruj "psychologicznie" żeby zawsze było po Twojemu smile

                  Marzena współczuję, że musiałyście i Wy zaliczyć szpital, ale z tego co piszesz
                  wszystko już jest ok. i ten pobyt okazał się bardzo skuteczny, co powiem
                  szczerze napawa wiarą, że w razie czego (oby nie) lekarze dobrze traktują nasze
                  dzieciaki.Teraz to już tylko duuuuuużo zdrowia dla całej twojej rodziny.

                  Aniu sukienka to dla super laski ok., czyli ja jeszcze nie w tej kategorii, ale
                  chyba też nie w moim stylu.

                  A w czwartek to ja dwa pączki zjadłam i jeszcze kilka faworków (a w Krakowie to
                  z tego co pamiętam nazywa się je chrustami). I nawet nie mam wyrzutów sumienia.

                  Magda (Romiszcze)napisz w jakie dni i o której chodzisz na te "wygibasy", może
                  też bym się wybrała. Co Ty z tym narzekaniem, że Ola nie chodzi! Chyba jeszcze
                  sporo naszych dzieciaków nie umie smilePoczekaj, już niedługo będziemy ganiać za
                  nimi jak szalone.

                  Martynka pokazuje jaka jest duża, wystawia rączkę żeby robić jej "warzyła
                  myszka kaszkę", przystawia różne przedmioty do ucha (pewnie ma to oznaczać
                  dzwonienie), robi pięknego kaczorka dziubalkiem i jest fantastyczna.

                  A wczoraj byłam w kinie na.....Kubuś i Hefalumpy, dobre i to smileAgatka
                  przeszczęśliwa.
                  Czekam na przyjaciółkę, będą pogaduchy i oglądanie naszych maleńkich ciuszków
                  po Martyni bo ona ma rodzić w czerwcu, to może coś jej się przyda dla Elżbietki.

                  Miłej soboty.
                  • ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 11:36
                    STO LAT, STO LAT NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM, STO LAT, STO LAT NIECH ZYJE, ŻYJE NAM,
                    NIEEEEEECH ŻYYYYJEEEEEEEE NAAAAAAAAAAMMMMMMM!!!
                    Agata - zdrówka, szczęścia uśmiechu losu i fortuny, pociechy z dziewczyn i
                    Męża, spełnienia marzeń i tego co najwazniejsze w życiu - Miłości...
                  • cloud-ac Agatce Gosi i Agatce Anetki ... 05.02.05, 12:32
                    .. imieninowo składam życzenia uśmiechu jak naszerszego i najlepiej nigdy nie znikającego, zdrowo dziewczyny rośnijcie, zaskakujcie rodziców jak najsympatyczniej i pozytywnie i miejcie cudowne dzieciństwo!

                    Nie czytałam nic, potem wpadnę i coś popiszę. Lecę
                    • kali_jj Re: Agatce Gosi i Agatce Anetki ... 05.02.05, 14:05
                      Jeszcze więcej mnowych fotek

                      no i Wszystkiego naj naj Agatkom!!!!!!!!!
    • baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 15:55
      Cześć!
      Na początku życzenia:
      Cloud- spełnienia marzeń, miłości, wielu radosnych chwil spedzonych w rodzinnym
      ciepełku!!!
      Agatki! Też wszystkiego NAJ!!!!

      Obiecywałam uaktualnioną stronkę z Kubą i cóż...ja swoją robotę odwaliłam tj.
      zdjęcia uporządkowałam, ale mężusiowi się nie śpieszy z odświeżeniem stronki :
      (((( - może znacie jakieś skuteczne sposoby na opornego chłopa?????
      Jak coś już będzie to oczywiście dam Wam znać.

      U nas nic ciekawego się nie dzieje: praca, dom, praca, dom. Cieszę sie że Kuba
      wyszedł z choróbsk. A aktualnym choruszkom duuuuużo zdrowia i przesyłamy
      cieplutkie magiczne lecznicze fluidy!!!!

      Co do roczku, to ja jeszcze nie mam pojęcia co i jak. Na pewno będzie zgodnie
      ze śląską tradycją msza z błogosławieństwem dzieci rocznych, a potem imprezka z
      obowiązkowym tortem. Prezent - myśle o jakimś jeździdełku- może kupimy go
      wcześniej.

      Dziewczyny dające maluszkom wędlinkę- jaką dajecie? Jakiej firmy? I czy
      normalną czy specjalną dla dzieci???

      Uciekam do zabawy!
      Miłego weekendu!
      Basia
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 16:12
        Aania79 napisalam do ciebie na gadu. Daj znac co o tym myslisz. Cena domku
        startuje od 400 i nie chciala bym duzo wiecej zaplacic....

        Cloud_ac poniewaz zyczylam 100 lat wczoraj to jeszcze raz powtarzam
        najserdeczniejsze zyczonka!!

        Ainer, glowa do gory!! Napewnos ie wszystko ulozy!!

        Baszaj, sposobu na meza nie mam, sama czekam na pomalowanie kilku plamek na
        scianach od sierpnia!!!!!

        Lece bo mam mala marudkę a jeszcze chcialam cos napisac, echhhhhh....
        • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 18:42
          dziewczyny..
          jejku! dzis dzien był straszny.. Igo był straszny..szczerze mówiąc doprowadzał
          mnie dziś do szewskiej pasji.. wylał dwie zupki na dywan, nie chciał jeść -
          potem słyszałam jak mu w brzuszku burczało ale nadal nie chciał, nie chciał
          spać, był złośliwy, ciągle mu się coś nie podobało i z premedytacją (cholerka,
          jush w tym wieku????) robił mi na złość... dobrze że jush bliżej końca dnia niż
          dalej.
          Oby jeszcze usnął szybko... bo licze na dalsze postępy w usypianiu..
          z tego wszsytkiego chyba dziś sobie wypiję karmi.. stoi już od grudnia i jakoś
          nie mam kiedy wypić..
          dobrze kończe bo psuje imieninowo urodzinowo ostatkowy nastrój

          NIECH ŻYJĄ OSTATKI!!!!!!!!!!
          • jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 20:20
            Wszystkim Agatkom Malym i Duzej! zyczymy z Hania usmiechu, milosci, 0 zlosci i
            wszystkiego pieknego smile

            Co do tlustego czwartku... zjadlam 6 paczkow i dobrze mi z tym smile W piatek
            zaczelam cwiczenia, z linku poleconego przez ktoras z Was (sorry nie pamietam).
            Czeka mnie wiec jeszcze 40 takich kombinacji wink
            Dzis pozarlam sie przez GG z K, bo ogolnie mial byc wczoraj (zapowiedzial jak
            byl w poniedzialek) no i kolo poludnia przeczytalam info, ze pomimo iz mowil,
            ze wiecej juz nie bedzie robil za kierowce, to jednak dzis (czyli w piatek)
            jeszcze bedzie kierowca i ze ma nadzieje - sie nie obraze uncertain i o kilka jeszcze
            innych spraw. Jednakze przyjechal i byl 16:12-20:00 chwilke pogadalismy jak
            Hania po kapieli zasnela, oczywiscie nic sobie nie wyjasnilismy... lekko on sie
            znow zaczal wkurzac, ogolnie chyba stanelo na tym, ze on juz nie widzi sensu
            swoich staran.
            Tak zeby nie zapeszac wink od pewnego czasu mam oko na pewnego kolesia... poki
            co jest fajnie, ale czas pokaze na czym stanie ta znajomosc.

            Hania dzis nauczyla sie schodzic z kanapy. Np. chce zmienic pieluszke, a ona
            chyc na brzuszek -> cofa sie do krawedzi lozka -> spuszcza nozki i juz stoi na
            podlodze smile i tak kilka ladnych razy nie moglam spokojnie zalozyc tej
            pieluchy, a pozniej innych itp. itd.

            Jakos nie mam nastroju na pisanie uncertain

            Co do wedlinki, Hani daje poledwice sopocka albo wedzona piers indyka. Hania,
            jak juz pisalam wczesniej, zjada codziennie kanapke z maslem i wedlinka tak
            kolo godz 10tej.

            No to milej nocki!

            Jolka
            -------
            lilypie.com/baby1/050326/2/16/2/+1/.png
            • monjar6 Hello!! 05.02.05, 21:32
              Witajcie dawno, oj dawno nie pisałam nic bo nie mogłam się zebrać do tego smile)
              Dziś w ten mrożny wieczór skrobnę trochę.Na początku dużo zdrówka dla
              wszystkich i mam nadzieję,że nie będzie już więcej choróbsk !!!Aniu sukienka
              bardzo ładna chciałabym taką mieć tylko w rozmiarze 38 bo mój biust jest
              zdecydowanie większy niż 36 smile))).Dzięki wszystkim za emaile z Waszymi bobasami
              i ich nowymi umiejętnościami to bardzo miłe patrzeć jak się szybko uczą i robią
              podobne rzeczy smile)Mój maluszek jest zdrowy i duży dziś dostał chodzik -pchacz i
              wariował po mieszkaniu,chyba za szybko kółka się kręcą i nóżki zostają w tyle
              nie wiem jak Zuzia tak się nauczyła powoli chodzić muszę Adriankowi pokazać
              film dla przykładu,he,he.Pozdrawiam ciepło i obiecuję poprawę w pisaniu choć
              jak wiadomo postów Ci u Nas dostatek,pozdrawiam!!!Monika
              • kali_jj powrót 05.02.05, 22:42
                wróci dopiero rano...
                ech
                utknął w katowicach
                a wszystko przez zimę, buu
                • cloud-ac i po "imprezie" ;) 05.02.05, 23:55
                  Dzięki dziewczyny za tyle miłych słów, a szczególnie magdawe, iwo, romiszcze, kali, mamamisiaczka, ankubek, ola2004, baszaj i jollyg. kiss kiss kiss
                  Magda (magdawe) – ja proponuję napis: Mam 3 wspaniałe dziewczyny smile I jak? Nogi bolą? wink(po balu oczywiście)
                  Magda (romiszcze) widzę, że Ola na etapie próbowania na ile może sobie pozwolić i wymuszanie tego wrzaskiem (Zuzka też dostaje spazmów jak jej coś zabieram – małe rzeczy, szczególnie jakiś paproch z podłogi, który jest już w buzi)
                  Reniu (ainer) no proszę, podryw na bobasa smile a ile korzyści wink Trzymam kciuki za pracę!
                  Marzena (marzenawl) super, że jesteście w domu i Zuzia jest zdrowa, ale przejścia miałyście okropne, dobrze, że trafiłaś na konkretny i fachowy personel
                  Karolina (kali) nie poddawaj się, początki są trudne i bolesne, ale jakie efekty! Ja nie mam tyle samozaparcia i naprawdę wszystkie Was podziwiam za tą konsekwencję, cierpliwość i na pewno niejedną chwilę ze ściśniętym sercem z żalu.
                  Anetko (ankubek) ale film na pewno Ci się podobał smile A co do ciuszków – ależ tłum wspomnień Cię nawiedzi smile
                  Basiu (baszaj) z tymi facetami to Ci nie pomogę – na swojego też często nie mogę znaleźć sposobu uncertain Ja wędlinkę dałam dziś po raz 1-szy Zuzi – polędwica sopocka (jak Jola Hani) i myślę, że nic się nie stanie. Zjadła 2 plasterki i otwierała buziaka aż miło wink
                  Iwonko (iwo) jeszcze raz moc dobrych zdrowotnych myśli przesyłamy, bo coś nie działają. Choróbska won!
                  Jola (jollyg) moje zdanie znasz na wiadomy temat, a ja mocno ściskam i trzymam kciuki za „pewnego kolesia” wink
                  Monika (monjar) Adrianek na pewno jutro opanuje chodzik-pchacz, w końcu to nowe urządzenie i bez instrukcji obsługi w zrozumiałym języku dla 10-miesięcznego człowieka smile

                  Tak, sernik na zimno schrzaniłam (nie ściął się), gości dziś było 2, jeden jak po ogień, drugi wręcz przeciwnie (i niezbyt mi odpowiadał, bo to raczej kolega męża, nie mój, no ale...), ale ogólnie to był dzień jak każdy inny. No, nie całkiem, bo dostałam różę od męża smile Niestety z wypadu ze znajomymi nic nie wyszło, ale nic straconego. Zobaczymy się niedługo i pośmiejemy jak zawsze.
                  Co do roczku, to ja planuję w drugi dzień Świąt WielkiejNocy, będzie tort, czapeczki, serpentyny, baloniki (spodobało mi się parę dni temu jak oglądałam po filmie „M jak Miłość” w kulisach serialu ubrany pokój na przywitanie małej Natalki – balony z helem przywiązane do krzeseł, może skorzystam), mamy małe mieszkanie i nie wiem jak się wszyscy pomieszczą, ale jakoś to będzie, Menu jeszcze nie wymyśliłam, ale nic wyszukanego, bo ja fatalna kucharka (patrz wyżej: sernik na zimno).
                  To popisałam sobie. Idę spać, bo padam na pysiu smile Dobrej nocki dziewczyny.
                  • iwo_72 Re: i po "imprezie" ;) 06.02.05, 10:28
                    Dziendobry w niedzielę. Pogoda w Warszawie śliczna choć mroźna. W nocy było -
                    17... A raon (6:30) -14. Jak dla mnie to troszkę za zimno. Ale i tak na dwór
                    się nie wybieramy bo chociaz Małgoś troszkę lepiej to nadal katar leci.
                    Niesstery i Anka cos mi pokasłuje. Mam nadzieję ze się do piątku wyleczy bo z
                    tata na ferie miałą pojechać....

                    Dzisiaj rano szlag mnie trafił. Małgioś jak chora to wiadaomo marudna, więc noc
                    kiepska. Wstałyśmy o 6:30i do 7:30 Małgoś była juz ubrana nakarmiona i
                    lekarstwa podane. Chciałąm żeby mój mąż się nią trochę zajął a ja bym odespała,
                    a on mi na to że on poszedł spac o 3ciej i nie ma siły. A wiecie co robił????
                    Filmy sobie oglądał. Cholera mnie wzięła, wzięłam Małgos i mam go w nosie.
                    Obiad sobie sam zrobi bo ja palcem dzisiaj nie ruszę!!! Chyba go trochę
                    rozpuściłam. Od dzisiaj trenujemy meza...

                    No to się "wypłakałam", to teraz bedzie mi łatwiej przetrwać dzionek. Czasami
                    jak mi tak da popalić to przestaję lubić weekendy. W tygodniu to przynajmniej
                    mam nianie na pare godzin dziennie i coś mogę zrobić, a w weekend czuję się
                    bardziej samotna niż w tygodniu. Ale miałam już przestac marudzić.

                    Od przyszłego piątku na 10 dni zostaję słomianą wdową, bo mój mężuś z Anką na
                    nartki śmigają. Ja w tym roku z wiadomych względów sobie odpuściłam. Pojechac
                    mogłam , ale co ja bym tam robiła z M. jak oni cały dzień na nartkach. Zostaję
                    i pozałątwiam sobie swoje sprawy, może u rodziców troche posiedzę...zobaczymy.

                    O wstało moje starsze dziecko. Ide zrobić śniadanko. Trzeba rozpocząć dzień.
                    Muszę poprosić Małgosię, zeby wzięła przykład z Anki i spałą do 10:30 rano a
                    nie do 6:30.

                    Miłej niedzielki!!!!!!!!!!
                    • ainer1 iu nas tez po "imprezie" ;) 06.02.05, 15:08
                      czescsmile

                      Iwo - dzis sie lacze (wyjatkowo ) z Toba w niewyspaniu: maluch poplakiwal od
                      4-6:30, a poszlam spac o 2giej bo byli goscie - bardzo fajni, pzryjechali z
                      moich rodzinnych Katowic. Az zal, ze tak rzadko ich ostatnio widujesad

                      Ale neistety dzis mam gorszy humor bo maly o 5tej hmial 38,1 (zbilam temp apapem
                      i nie wiem czy dobzre postapilam bo na pogotowiu FALCK radza zbijac dopeiro od
                      38,5 ale balam sie ze usne i nie bede kontrolowac jego stanusad ) a dzis rano 37,
                      teraz 37,8 i nie zbijam juz temp tylko czekam na lekarza. Najbardziej widac, ze
                      jest chory bo je polowe tego co zwykle, jest markoty i nienaturalnie anemicznysad
                      Jak nie moje dziecko sad
                      Zastanawiam sie nad pzryczyna: czy za dlugo bylam na spacerze w piatek? Czy sie
                      zarazil od meza?
                      Dziewczyny potrzebuje zapasowej niani na godziny bo chodze na spotkania a z
                      malym nie moge oczywiscie. Dwie nainie jedna chora, druga chora i czasme pracuje
                      smile Moje GG znaciewink Chyba, ze kolege przeszkole heheh.

                      Renia
                      • kali_jj niedzielka 06.02.05, 16:00
                        więc ja na chwilke póki mały ucina sobie drzemke..
                        wczoraj zasypiał 24 minuty.. czy dziś będzie lepiej??
                        Adam wrócił choc jeszcze nie rozmwialiśmy ze sobą. przyjechał o 4 ej rano bo do
                        katowic nie dotarł pociąg jedący do Wrocławia (chyba tak to było- bo nie wiem
                        czy dobrze nad ranem rozumiałam co do mnie mówił.. spałam..) i poszedł do
                        szkoły- wstał co prawda o 10,30 i zanim sie naszykował, ogarnął i zjadł to
                        prawie dwunasta była ale jakoś nie było jak pogadać...

                        mam nadzieję,że niedziela Wam miło mija...
                        Pozdrawiam
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 06.02.05, 21:40
      Cześć Dziewczyny!
      Renia pisała o podrywaniu lasek na wózek, a ja właśnie wysłałam dziś męża z Olą
      na spacer, bo sama jestem chora i nigdzie nie wychodzę. No, mam nadzieję, że
      podryw się nie udał.

      Marzena, cieszę się że już po chorobie i jesteście z Zuzanką w domku. Ja sama
      też nie mam nieprzyjemnych wspomnień związanych z szpitalami i super że Ty
      także trafiłaś na porządnych ludzi. Wiem, że szpital jest przytłaczający, ale
      czasami bardzo potrzebny. Najważniejsze, że już po wszytkim smile

      Aneta, wygibasy są w poniedzałki i w środy o 20.30, ale ja chodzę tylko w
      środy. Prowadzi bardzo fajna dziewczyna, która daje nam mocno czadu. A cały
      czas nawiązuję do niechodzenia Olusi, bo chyba bym już chciała, żeby sama
      chodziła, a tak wygląda na to, że skończy roczek, a jeszcze sama chodzić nie
      będzie.

      Węslinki Olusi raczej jeszcze nie daję, chociaż jak dostała parę razy na
      spróbowanie, to takiej jaką my jemy.

      Kali, wyspij sobie na spokojnie karmi, rozluźnij się i pomyśl, że muszą być
      czasami gorsze dni, żeby później mogły być te wspaniałe.

      Jola, trzymam kciuki za nową znajomość smile

      Aga, no to troszkę mnie pocieszyłaś, że nie tylko Ola już wymusza i próbuje
      rodziców. Nic się nie przejmuj sernikiem. Może wypróbuj inne ciasto. Moja
      koleżanka, która lubi różnego rodzaju eksperymenty mówi, że trening czyni
      mistrza smile

      Iwona, mam nadzieję że weekendowe smutki szybko miną, a jak bedziesz przez parę
      dni sama, to może odpoczniesz i zatęsknicie za sobą.

      Renia, mam nadzieję, że temperatura i Piotrusia już lepsza?

      pozdrowionka
      spokojnej nocki i miłego tygodnia
      Magda i
      Olusia
      • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 06.02.05, 21:45
        na usprawieliwienie tych licznych literówek, mogę tylko powiedzieć, że Olusia
        zrzuciła mi klawiaturę i teraz chodzi jak ... a ja czekam aż mąż się tym zajmie
        Magda
        • aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 08:58
          Dostałam odpowiedz.Kto reflektuje na domek Fisher Price za 350 zł lub pianinko
          po 250 zł.Czekam na odpowiedz najlepiej na gg.
          • kali_jj szkoda gadać.. 07.02.05, 10:22
            tyle Wam niestety dziś od samego rana w poniedziałek..
            szkoda gadać..

            nic nie wychodzi tak jak byc powinno..
            może wieczorem jak bede mogła spokojnie wszsytko w słowa ując to napisze bo
            teraz to tylko byłoby :
            #^&%@&%$@**& **%#^$@@%^@

            ale Wam jak najmilszego poniedziałku
            • inooshka Re: szkoda gadać.. 07.02.05, 11:11
              Kali, z całego serca lepszego humorku ci życzę...
              Mnie też w niedzielę dopadła depresja, tak smutno mi było, zima za długa,
              wiosna za daleko i wszystko jakieś nie takie ... Maksik znów w nocy nie chciał
              spać, już sama nie wiem jakie metody mam stosować, bo żadna nie działa, a jak
              czytam, o tym, że niektóre dzieci tak pieknie sypiają, to płakać mi się chce.
              Zal mi tego mojego synka, bo mam wrażenie, ze on sam się tym niespaniem męczy,
              a ja razem z nim patrząc na to jeszcze bardziej.

              Cloud-ac, spóźnione buziaki z okazji imienino-urodzinek... Na dowód tego, że
              życie nie konczy sie po trzydziestce masz mnie, bo ...żyje jeszcze...

              Marzena, strzsznie współczuję i Tobie i Zuzi tego szpitala, coż czasem trzeba i
              tego doświadczyć. Super , ze już zdrowe w domku jesteście.

              Magda, straszne spryciule z tych naszych dzieciaczków. Mój Maksio też jest
              usposobieniem rozpaczy, jak mu czegoś stanowczo zabraniam lub cos odbieram i
              nie daje sie łatwo udobruchać. Ostatnio zrozumiał na czym rzecz polega i
              strasznie mnie płaczami terroryzuje, żeby wymusić swoje zachcianki.

              Względny spokój z zębami trwał raptem 4 dni, dziś rano ujrzałam nową dolną
              dwójeczkę, a dziecko tak mi nos pociera przez cały czas, że mylę, że i inne
              zęby wkrótce się pokażą. Jak nie było , to nie było a teraz wszystkie na raz
              się pakują.Wrrr.
          • gochagocha Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 10:40
            Cześć Dziewczyny !!!

            Spóźnione życzenia urodzinowe dla Agnieszki !!! Życie po 30-tce dopiero jest
            piękne !!! Właściwie wtedy dopiero człowiek żyć zaczyna !!!

            Magda (romiszcze), Olu2004, Magda (magdawe) dziękuję za życzenia zdrowia dla
            mojej malutkiej. Pomogło bo jest już znacznie lepiej. Teraz za to Mateo coś
            zaczyna niedomagać - najpierw były wymioty, teraz katar i jakieś dziwne
            osłabienie. Nie wiadomo co się z tego rozwinie.

            Dziękuję też za życzenia imieninowe dla Agatki hihi

            Agnieszko (mamo_bartusia) - co z Twoją tarczycą ? Ja już byłam pod nożem jak
            Agatka miała 5 miesięcy, po biopsji, ze skierowaniem do szpitala w kieszeni na
            wycięcie guza 3,5 cm x 3,5 cm (nie pomyliłam się, takie coś miałam w tarczycy).
            Zmieniłam lekarza i ... nie było żadnej operacji a guz zmalał.

            Iwonko (iwo72) - zdrowia dla Gosi i więcej optymizmu !!!

            Marzenko (marzenawl) - cieszę się, że z Zuzią już wszystko dobrze i cieszę się,
            że jesteś zadowolona z naszej słuzby zdrowia.

            Basiu - Agatce podajemy wędlinę ekologiczną, bez konserwantów. Jest trochę
            droższa ale przynajmniej pozbawiona chemii. Uważam, że na początek w sam raz.

            Jolu - zaintrygowałas mnie. Co to za koleś ?????

            Reniu - zdrowia dla Piotrusia.

            Piszę z pracy. Dlatego dosyć szybciutko. Agatka odzyskała siły po chorobie.
            Zasuwa jak torpeda po mieszkaniu i uwielbia rzeczy niedozwolone !!!
            Ze spokojnego dziecka zmieniła się w żywioł ale nadal jest grzeczna, ładnie
            śpi, ładnie je i jest cały czas uśmiechnięta.
            Uwielbiamy ją ... żeby tylko była zdrowa ...
            Do stawania jej daleko ale jak powiedziała Pani doktor jest do tego
            przygotowana. Gdy zechce zacznie chodzić. Aha no i waży 8 kg hehe
            Czy któryś maluszek jest tutaj lżejszy hehe ?

            Pozdrowionka
            • kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 11:06
              Witam! ja dzisiaj króciutko, bartek zrobił znaczne postępy w chodzeniu, jest
              juz w stanie samodzielnie przejść pokój czy korytarz, czyli jakieś 5 metrów,
              potem albo świadomie siada albo chyta sie sciany czy mebli. Myśle ze za tydzień
              może dwa bedzie zasuwał po całym mieszkaniu na dwóch nogach.
              Czy u was też tak zimno????
      • ainer1 do Romiszcze i o goraczce Piotrusia 07.02.05, 13:15
        hej,

        nie martw sie o meza - podryw wg kolegi byl skuteczny gdy szedl obok mnie heheheh
        a nie jak szedl czy stal sam z wozkiemwink

        kochana, wyluzuj z tym stresowaniem corki! ona ma 11 miesiecy a Ty chcesz zeby
        chodizla? nie przesadzaj! Chyba nie chcesz zeby miala krzywe nogi albo
        kregoslup? pzreciez nie jest uposledzona? moj tez nie chodzi, ani sam nie stoi i
        wg rehabilitantki jest superwink Jego tatus poszedl jak mial 13 miesiecy, ja
        pewnie podobnie - wiec tym bardziej nie widze powodu zeby sie zadreczac

        A temp dzis 39,2 kreski, dalam apap, rano 38,5 dalam apap bo mam dawac pow 38,2.
        Teraz 37,5 - jak dzis nie pzrestanie goraczkowac to bedzie antybiotyksmile
        Zlapal wirusa od goscisad

        Renia
        • aania79 Re: do Romiszcze i o goraczce Piotrusia 07.02.05, 13:55
          Dużo zdrwia dla Piotrusia i innych chorowitek.
          Ja wrociłam wczoraj w nocy ze Szczyrku i siedzę już w Warszawie.Zrobiłyśmy mega
          zamówienie na allegro, najgorsze teraz bedzie czekanie na nasze zabawki.Mam
          nadzieje ze cierpliwość się opłaci.
        • gosiaa_p do Cloud 08.02.05, 22:37
          Caluski caluski i jeszce raz caluski smile) I jak widac po mnie dziewczyny po
          trzydziestce sa jak wino im starsze tym lepsze smile)))
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 17:21
      Cześć Dziewczyny!
      Gosia, cieszę się że Agatka już lepiej, teraz z całych sił trzymam kciuki za
      Mateuszka.

      Kasia, u nas też strasznie zimno aż trzeszczy! Może przynajmniej wszystkie
      zarazki i szkodniki zamarzną na zawsze. Całuski dla Bartusia za samodzielne
      chodzenie.

      Inooshka, wygoń szybciutko tą depresję! Mogę się założyć, że Maksio nie śpi
      przez zębolki i nie pomogą tu cudowne metody, tylko musisz przeczekać. Przytul
      go mocno, pocałuj i pomyśl, że to minie. Wysyłam Wam dużo cieplutkich życzonek,
      żeby jak najszybciej się unormowało.

      Renia, dzięki za słowa pocieszenia. Może rzeczywiście powinnam się trochę
      uzbroić w cierpliwość z tym chodzeniem. A byłaś z Piotrusiem u lekarza? dla
      mnie taka wysoka temperatura jest bardzo niepokojąca. Czekam na wiadomości od
      Was, mam nadzieję że będą dobre. Przesyłam gorącego buziaka.

      A teraz powiem Wam tak cichutko i żeby nie zapeszyć, że Ola zaczeła ładnie
      spać...

      Pozdrowionka
      Może się jeszcze później odezwe
      Magda i
      Olusia

      • ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 18:09
        hej,

        temperatura spadla, mam nadzieje, ze obejdzie sie bez antybiotyku (bo to wirus
        wiec antybiotyk mial tylko pzreciwdzialac ewentialnemu rozwojowi bakterii) -
        warunkiem byl spadek dzis temp ponizej 38. Ostatnio ok 15 byla ponizej 37.
        Oczywiscie - Magda - byl wcozraj u nas lekarz - nie czekalabym z taka wysoka
        goraczka.
        Nie martw sie o Olusie - bedzie biegac ze hohosmile

        Alez zamawiacie zabawek! jej! A ja sie ciesze, bo w sobote maly dostal wielkie
        pudlo kolorowcyh drewnianych klockowsmile
        Bede je teraz miala wszedzie ale co tam- grunt to stymulowanie do rozwoju hihihi
        Powiem Wam szczerze, ze nienawidze siedzenia w domu, zwlaszcza jak nie moge
        nawet na chwile wyjsc z malym bo chory - szlag mnie trafia i naprawde pilnuje
        sie zeby byc nadal mila, ciepla i dobra mama...
        Plakac mi sie chce ze zlosci. Chetnie bym sie z kims zamienila - ja na harowe do
        rpacy a ktos niech sie "pobyczy" w domu. Podsumowywujac: jestem mega znuzona,
        nudiz mi sie, drazni mnie to siedzenie smile Pierwsza sooba mowiaca po polsku ktora
        zobacze bedzie moj maz (wlasnie dzwonil ze wyjezdza z pracy) czyli ok 19:15.
        I tak i jutro i pojutrze... A nie, pojutrze ide do gina - bedzie rozrywka hjahahah
        Ok - dzownie dowiedziec sie co moge zrobic z praca, bo dogadac sie w sprawie
        innego etatu czy pol etatu nie moge mimo prob usilnych.
        Wiedzialam, ze mnie beda chcieli zwolnic jak zachodizlam w ciaze, ale i tak
        uwazam ze to nie fair.

        Renia
        Mój Piotruś:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604122
        • nicole369 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 19:03
          Czesc dziewczyny.

          U nas szykuja sie duze zmiany. Ja od marca bede pracowac w systemie 8 -
          godzinnym, bo jest potrzebna zabiegowa od rana, we dwie nie dawalysmy sobie
          rady. No i ten zaszczyt spotkal wlasnie mnie. Gdyby nie to, ze jest Nicole, to
          w zyciu bym sie nie zgodzila, wole prace zmianowa. Ale przemyslalam i
          stwierdzilam, ze to jest calkiem rozsadne rozwiazanie w mojej sytuacji. Dzis
          mala zapisalam do zlobka, troche sie boje jak mala zareaguje na kolejna
          rewolucje, ale podobno ten zlobek ma swietna opinie. Pani dyrektor mówila mi,
          ze wszystkie dzieci ok. roczku zalatwiaja sie na nocnik, bardzo ladnie jedza i
          lezakuja, to mnie troche pociesza. Ale pewnie pierwsze dni beda ciezkie. Ale ja
          juz sie ciesze z wolnych weekendów i przespanych nocy (to akurat zalezy od
          Niki).
          No i mam dylemmat jak milo i sympatycznie pozegnac sie z niania, bo chcialabym
          utrzymywac z nia kontakt. Na pewno bedzie jej przykro...


          Nicole coraz lepiej utrzymuje równowage, ale nadal woli chodzic na czwrakach.
          NauczyBa sie mówic mniam mniam, ale nic innego nie chce. Mamy i taty chyba tak
          szybko sie nie doczekamy. Taka mala niemowa mi rosnie...

          U nas dzis bylo 8 stopni na minusie , jak szlam na spacer, mala troche
          przymarzla, bo zalatwialam ten zlobek i jeszcze z kumpela do zusu. Mam
          nadzieje, ze smarkanie sie nie nasili.

          Co do spania tez nie chce zapeszac, ale dzis mloda spala od 22 do 7.30 jednym
          ciagiem. W dzien spi juz jeden raz po 2-3!!!! godziny. Jest lepiej niz
          myslalam, przez to spanie popoludniowe jest teraz grzeczna i ladnie sie bawi do
          wieczora bez marudzenia. A wczoraj zasnela w lózeczku po poglaskaniu glówki i
          polozeniu na boczek w ciagu 5 minut!!

          Zycze ci Inooshko tego samego.

          Odpedzmy wszystkie depresje i niehumory, bo to chwilowe zmeczenie po zimie.
          Niedlugo wiosna. A wiecie, ze w kwietniu bedzie juz 25 stopni, a od maja upaly
          i w ogóle najgoretsze lato od 30 lat?

          Zycze tez duzo zdrówka Piterkowi, Malgosi i Agatce. Ciesze sie, ze Zuzia
          Marzeny tak szybko wyszla z zapalenia pluc. U nas na dzieciecym tez jest super
          atmosfera, cudowni ludzie tam pracuja.

          Cos jescze chcialam,a ale zapomnialam. Pa. Marzena i...
          • nicole369 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 19:07
            Basiu, wreszcie jest Kubus! Sliczny chlopczyk.
            • jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 20:04
              Niech wszystkie chorowitki zdrowieja!!! Marzena - Hania chodzi do zlobka i nie
              jest zle smile Dzis zjadla ladnie obiadek... ale znow sie wkurzylam, bo dali jej
              racucha z jablkiem. To ze jablko to mnie wali, ale ona ma dopiero 10 m-cy a oni
              smazone? Ochrzanilam, a w zamian uslyszalam "ale w tym wieku trzeba urozmaicac
              diete". Powiedzialam, ze urozmaicam, ale co to dalo, ze powiedzialam?
              Wczoraj Hania w dzien spala raz godzinke 15-16 a dzis pol godzinki w zlobku
              (byla tam od 10 do 14:30) i juz nie lubi spac w dzien. Nawet jak spacerkiem
              godzine wracalysmy do akademika, to nie spala! Nocka wczorajsza... Hani sie nie
              chcialo spac do 1. Wlasciwie spala 19-20 a pozniej tylko ryki wrzaski itp.
              Zobaczymy jak dzis bedzie. No i szok, w zlobku nie mowili, ze za malo mleka, bo
              zostala polowa tego co przynioslam czyli jakies 70 ml hahaha.
              Nie wiem co jeszcze chcialam, bo posty czytalam z doskoku, z Mala na kolanie,
              albo przy nauce itp. itd.
              Aha, o 18:10 dalam Hani kaszke mleczno-ruzowa z bananem BoboVity. Dostalam
              kiedys probke na 150 ml wody, ale zrobilam na polowie szklanki. Hania zjadla z
              tego 3/4 reszte juz ja zjadlam hihihi, bo tak bardzo nie chciala, ze obswinila
              krzeselko do karmienia gryzac/sliniac porecz.
              Wzielam ja, rowniez dzic za jedna reke, ona wstala i z korytarzyka przeszla do
              pokoju do swojego lozeczka => jakies 3-4 metry.

              Juz wiecej nie wiem co chcialam indifferent

              Pozdrawiam, no wlasnie Kuba smile fajny chlopaczek smile

              J&H
              • kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 20:35
                Basiu, no chłopak jak malowanie!!!!!!!!! super!!! gratulacje!!!
                • aania79 do Iwo 07.02.05, 20:48
                  Iwo napisałam do Ciebie na gg, napisz prosze czy dostała info.
                • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:42
                  wymieklam przy czytaniu ide spac reszta jutro smile)
                  Dobrej nocki
    • baszaj Stronka Kubusia!!! 07.02.05, 18:53
      Ja tylko na chwilkę. Mężuś w końcu się sprężył i stronkę ze zdjęciami Kuby
      uskutecznił.
      80.53.99.74/zdjecia/Kuba/
      Zapraszam do oglądania. Dziewczynkom proszę pokazywać tylko najlepsze
      ujęcia wink)).
      Pozdrawiam!
      Basia
      PS. Jakby coś nie chodziło, to dajcie znać!
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 22:22
      Renia, trzymam mocno za pracę, żeby się jakiś etat znalazł.

      Basia, obejrzałam wszystkie zdjęcia Kubusia. Te pierwsze mnie rozczuliły, te
      nastepne zachwyciły. Śliczny chłopczyk.

      Marzena, mam nadzieję że Niki bez problemów zaklimatyzuje się w żłobku a z
      Nianią uda Ci się ładnie pożegnać, chociaż wiem że to będzie trudne.

      Jola, widzę że u Was dużo lepiej. Jeszcze jak spanie się unormuje to już w
      ogóle będzie git. Gratulacje dla Hani za kroczki smile Nie napisałaś nic o nowym
      znajomym...

      Ja czuję się już na szczęście dużo lepiej. I nie to żebym tu jakąś reklamę
      uskuteczniała, ale mnie akurat pomógł FERVEX, więc w razie czego polecam.

      Cisza tutaj dzisiaj...
      Spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 23:55
      Ja tak szybciutko, jeszcze nic nie czytałam.
      Chwalę się 6-tym ząbkiem małej i tym,że potrafi już sama stać.
      Ząbek wyrósł niestandardowo, wygladałam dwójki górnej a tu dwójka dolna. Teraz
      po prawej stronie są 4 ząbki a po lewej 2 - dolna i górna jedyneczka.
      Ze staniem to jest tak jak chyba u większości maluszków na początku, że mała
      stoi dopóki się nie zorientuje co jest grane a potem bęc na tyłek smile
      No to biorę się za czytanie smile
      • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 00:31
        Agatko (Cloud) spóźnione, ale z serca płynące życzonka wszystkiego co naj
        naj!!!

        Baszaj ja czasem daję małej filet z indyka, normalny taki jak dla siebie (nie
        znam firmy, bo kupuję na wagę).
        A Kubuś super, urósł bardzo od naszego spotkania.

        My roczek robimy w kościele 13-tego marca. Myślałam o świętach, ale zostanę
        chrzestną małego Denniska i na święta jedziemy do Niemiec.

        A z tym fluorem w wodzie to bzurę Wam napisałam, w Rybniku nie ma fluorowanej
        wody. Mea culpa!

        Kasia
        Moja słodka Ingunia 16.03.04
        • kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 09:23
          Hej dziewczyny.

          Unas po staremu, mała przesypia w nocy 12 godzin bez wstawania (czasami się
          obudzi i troche pomarudzi, ale nie wstaję do niej). Cieszę się, że się
          zdecydowałam na ten krok.
          Rano jak wstaje to krzyczy mniam mniam i ładuje się do cyca.
          Moja mała uwielnbia jeść - jak tylko widzi, ze ktos je to krzyczy i cały czas
          mówi mniam mniam. Mój mąż jej nie pozwala - twierdzi, że musi jeśc o ustalonych
          porach, a poza tym to nie chce mieć grubej córci.
          Mój Szymek tyo totalny niejadek - więc to dla mnie nowość ten ogromny apetyt.
          Póki co to wiele małej nie daję do jedzenia - testy mamy w piątek w Warszawce -
          ciekawe co wyjdzie?. Po maściach przepisanych przez alergologa skóra wygląda
          pięknie - ciekawe tylko jak długo.
          Roczek też chyba robimy w marcu - w kopciele.
          Moja mała wstaje wszędzie gdzie sie da - ale raczkuje dalej na tyłku i tak
          chyba już zostanie.
          A poza tym jest super , ciągle uśmiechnięta. Dziewczyny czy waszym dzieciom też
          w takim oszałamiającym tempie rosną włosy - moja Karola już ma fajną czuprynkę.

          Pa, bo pisze z pracy.
          Karina
          • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 09:50
            I juz po Balu. Wszystko udalo sie swietnie, nogi mnie faktycznie bolaly
            koszmarnie, myslam, ze o tej 4 rano nie dojde do taksowki smile)

            Aaniu79 - zapomnialas o mniesad Trudno, bede musiala sama negocjowac cene za
            domek lub pianinko (chyba jednak zdecyduje sie na to drugie)

            Iwo - moj niemaz robi dokladnie to samo, choc nie oglada fulmow, tylko gra w
            bilard w sieci.....Szlag mnie czasem trafia, bo jeszcze sie nie zdazylo w
            weekend, zeby wstal wczesniej, tak zebym ja sie mogla polozyc,
            ale.....znalazlam rozwiazanie - on chodzi do Jagodki w nocy (zanim sam sie
            polozy), wtedy ja spie, a rano w weekendy czasem uda mi sie namowic Nine, zeby
            zaopiekowala sie Mala. Pogadaj z Anka, poczuje sie pomocna i wazna. A w ogole
            to glowa do gory, tez sie tak czesto czuje w weekendy jak Ty, ale....juz ich
            nie zmienimy, trzeba sobie jakos fajnie zorganizowac czas smile)

            Jolka - trzymam kciuki za...."kolesia".

            Renia - straszne chamstwo w tej Twojej firmie, slyszalam, ze francuzi tacy sa
            (ktos znajomy pracowal w Auchan), moi holendrzy chyba pod tym wzgledem troche
            lepsi. Nie zalamuj sie, teraz rynek pracy mocno sie ruszyl, na pewno cos
            znajdziesz! Jaka branza?? A co do Katowic - gdzie mieszkalas i do jakiego LO
            chodzilas? A uczelnie, ktora konczylas?
            Zdrowka zycze Piotrusiowi slicznemu!!

            Kubus mi sie nie otwierasad Ale jeszcze nad tym popracuje.

            A myfmyf dalej nie ma.........

            Buziaki,
            • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 10:52
              Małgoś śpi to troszkę napiszę.

              Magdawae zazdroszcze ci tego balu, ale ja chyba do 4tej bym nie wytrzymała... A
              Anka niestety do pomocy tez się nie garnie i śpi do 11tej więc pomoć średnia.
              Musze to jakoś zreformować bo zaczyna mi to przeszkadzać.

              Jolka, czekamy na informacje o kolesiu!!! Ciekawość mnie zzera od środka!!!!

              Renia, czekamy na info. Skontaktowałas się z moją nianią??? Nie wiem czy ci w
              tym tygodniu pomorze bo dzisiaj do mnie nie przyszłą bo się przeziębiłą ;-(
              Napisz co u Piotrusia.

              My tez czekamy an lekarza. Chce żeby osłuchał dziewczyny i dał coś mocniejszego
              Ance przeed wyjazdem. Zobaczymy co powie.Z osiągnięc Małgosi to wstawanie przy
              wszystkim co się da. Jak na razie do chodzenia jej nie ciągnie - ale kto by
              chciał nosic tyle kilogramów???

              kaka73 - troszkę ci zazdroszcze tego spania i zasypiania. U mnie daleka droga
              do takiego stanu!!! Ale nie przestaje miec nadzieii.

              nicole369 - powodzenia w zlobku. Koniecznie pisz o postepach i o twoich
              wrazeniach !!!!

              inooshka - łącze się z toba w marudzeniu o nie śpiących dzieciach. Tak jak już
              pisałąm - mam nadzieję że kiedyś to się zmieni!!!

              gochagocha - fajnie że Agatka już zdrowa. Ja tez już sie nie mogę doczekac na
              uśmiechnięte i nie zasmarkane pysio mojej Małgosi.

              Kończe bo może coś mi się w domu jeszcze zrobić.

              Pappa
              • edytka7 Ostatki...!!! 08.02.05, 11:36
                Nie bylo mnie dawno i jeszcze nie przeczytalam waszych postow. A powodem mojej
                nieobecnosci byl slub mojego brata. Pomagalam troche w przygotowaniach, a poza
                tym fryzjer, manicurzystka, kosmetyczka... same wiecie.
                Wesele bylo wspaniale. Wybawilam sie nieźle, a od tancow schudlam 2kg!!! Pewnie
                rownie szybko te kilogramy wrocą. Nie wiem czy bylyscie juz na weselu swojego
                rodzenstwa (o ile posiadacie)? To jest tak jakbyscie byly na wlasnym -tyle
                emocji i szczescia, a z drugiej stony nie ma tego stresu. Cos wspanialego!
                Dawno tak sie nie wybawilam.
                Bartek zostal z tesciowa, ktora czekala do 6.00 rano, zeby mu podac mleko, bo
                bala sie ze jak zasnie to sie nie obudzi. Troche mi jej szkoda, ze sie nie
                wyspala. Ale widac, ze sie przejmuje i chce dla malego jak najlepiej.
                Karmie (.) wieczorem i rano, ale ostatnnio Bartek zaczyne sie budzic coraz
                wczesniej. I nie pomaga smoczek czy woda. On po prostu chce jesc. Po butli spi
                do rana. Wiec chyba moje mleko juz nie jest wartosciowe i najwyzszy czas
                odstawic od piersi. Mysle, ze na poczatku wyeliminuje wieczornnego (.) a z
                porannym poczekam jeszcze miesiac.

                Bartus coraz bardziej protestuje, jak cos mu sie nie podoba. A ostatnio zaczal
                sie nawet rzucac!!! Najwieksze protesty sa jak nie moze dostac tego co chce:
                kable, telefon, postukac w telewizor, zajrzec do kosza na smieci lub wc itp. I
                oczywiscie gdy chce jesc. Przygotowanie kaszki tak dlugo dla niego trwa, ze
                wyczynia histerie przyczepiony do mojej nogi. Juz sobie wyobrazam jego lezacego
                na ziemi w sklepie i wykrzykującego, ze chce cukierka. Poradzcie, jak tego
                uniknąć??????????? Mam pewna teorie, ale w realizacji przeszkadzaja mi babcie,
                ktore daja wnusiowi co chce i najgorsze, ze to one zostaja jak ja ide do pracy.
                Co bedzie gdy zaczne pracowac na pelen etat?! Chcialabym wychowac syna, a nie
                tylko go rozpieszczac.
                Czy wasze dzieciaczki tez tak sie zachowują? i jak sobie radzicie?

                Troche sie rozpisalam. Ciekawe, ktora dotarla do konca? wink

                Dzis ostatki!!! Wybieracie sie gdzies? My wpadniemy do brata na poprawiny, bo
                dopiero dzis robi.

                Trzymajcie sie cieplo w te mrozne dni!!!
              • majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 12:03
                hej mamuśki!
                Cloud - spóźnione ale szczere życzenia SPEŁNIENIA MARZEŃ.
                Romiszcze - moja Majka też reaguje płaczem ostatnio jak jej coś zabieram albo
                mówię, że czegoś jej nie wolno - o, to jeszcze bardziej. Cwaniary małesmile Ale
                chyba nie możemy się za bardzo uginać, żeby nam terrorystki nie wyrosły.
                Marzenia - cieszę się, że u Was już ok, szpital to okropna sprawa - wiem coś o
                tym.
                Iwo, chyba trzeba tych facetów zagnać do roboty; niech obiad gotują, mieszkanie
                posprzątają, skoro dziećmi nie chcą się zajmować. Myślę, że szybciutko zmienią
                front...
                Kali, Basia - świetnych macie chłopaków, ja też muszę się zabrać i powklejać
                kilka fotek Majki.
                Ania, dzięki za pomoc z domkiem. Trochę się zagapiłam, ale jakoś dało radęsmile
                Renia, toś mnie zasmuciła. Cholera, człowiek się stara, rodzi, wychowuje,
                zapewnia społeczeństwu ten przyrost naturalny - tyle się o tym teraz trąbi - a
                potem co go spotyka? Ja też pracowałam poprzednio u Francuzów (Alcatel) i tam
                tak samo się dzieje. Dobrze, że się wyniosłam jeszcze przed ciążą.
                Miejmy nadzieję, że sobie coś szybciutko znajdziesz.

                A my siedzimy w domu przez ten mróz. Majka znowu ma chrypę, więc nie chcę
                ryzykować. Tak jak Renia, ja też czasami dostaję już świra w domu.
                Ale jak pomyślę o tym, że miałabym zostawić Majkę z jakąś obcą osobą, to
                przestaje myśleć o powrocie do pracy. Zresztą, zima minie, będzie wiosna i lato
                i inne życie. Będzie można gdzieś pojechać, wyjechać dalej i wogóle będzie
                inaczejsmile Właśnie rozmawiałam z szefową apropos przedłużenia urlopu
                wychowawczego do końca września. Zgodziła się i powiedziała, że z powrotem do
                pracy nie ma problemu! No, w końcu to firma dla kobiet, podobnosmile No, ale
                zobaczymy jak to będzie w praktyce... Teraz siedzę i myślę, czy dobrze
                zrobiłamsmile
                pozdrawiam
                ola
                • jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 12:23
                  Hania w zlobku, bylam juz na morfologii, a teraz jestem u rodzicow i mialam sie
                  uczyc - slownie mialam... zrobilam kilka reakcji, moze kilkanascie i sobie
                  utrwalam, ominelam kilka schematow (mam lepiej opracowane w akademiku - na
                  sciagach) i dalej nie moge ruszyc z materialem... bo nie lubie miec luk. Zawsze
                  sobie cos znajde zeby sie nie uczyc wink a pozniej bede narzekala, ze nie mialam
                  kiedy sie uczyc hahaha. Hania tez jest terrorystka. Dokladnie jak piszecie
                  przyklejona do nogi histeryzuje ze czegos nie chce jej dac, albo ze cos
                  zabralam. Czasem jej to daje a czasem nie, zalezy od tego jak szybko uda mi sie
                  ja zajac czyms innym i czy w ogole sie uda hehe.
                  O "kolesiu" nie bede poki co pisala tongue_out nie ma o czym wink
                  Dobra zobacze czy juz wyslalo sie moje 26 MB (wysylam sobie materialy na
                  egzamin, ktory mnie czeka za pol roku). Nie lubie jak to tak wolno idzie, ale
                  co sie dziwic. Cholera cos sie zacielo chlip...
                  Dobra teraz juz na serio uciekam papapa

                  Jolka
                  • mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 13:03
                    Cześć dziewczyny
                    Dawno mnie nie było - czytam Wasze posty ale już na pisanie często sił brak.
                    iwo_72 - zdrówka dla Małgosi
                    kaka73 jak ja Ci zazdroszczę tych przespanych nocek - jak to zrobiłaś jak
                    nauczyłaś córcię tak ładnie spać napisz proszę.
                    Agatko(cloud) spóźnione ale bardzo szczere życzenia - zdrowia i spełnienia
                    wszystkich planów i marzeń.
                    Jollyg - gratulacje dla Hani prób chodzenia - już niedługo sama będzie biegać a
                    Ty nie będziesz mogła jej dogonić - tak jest u mnie.
                    najjola- b. dobrze zrobiłaś z tym urlopem - aż Ci zazdroszczę - ja chciałabym
                    mieć możliwość siedzieć z córcią w domu tyle ile bym chciała a przyznam że
                    ostatnio bardzo mi tego brakuje. -ale u nas cienko z kasą -ja rekompensuję
                    sobie to tak że raz na miesiąc staram się sobie brać na 2 dni urlopu np czw i
                    pt i rozkoszuję się byciem z córcią.
                    Gratulacje nowych ząbków i nowych osiągnięć i zdrówka dla chorujących skarbów.

                    U nas dobrze - córcia jest zdrowa, ma trzy ząbki i już nie chodzi a biega - z
                    dnia na dzień idzie jej to coraz lepiej tzn. zaczyna się wyrabiać na zakrętach
                    i już coraz żadziej upada. Wygląda to czasmi jakby biegł manekin albo robokop
                    ale dla mnie to jest cudne. Nie lubi być prowadzana za rączkę - ona chce sama i
                    koniec - czasami jak chce mi coś pokazać albo chce żeby jej coś dać to łapie
                    mnie za palec i prowadzi np. do drugiego pokoju - czasami nawet do końca nie
                    wie gdzie chce iść ale w trakcie drogi umyśli sobie cel i pędzi do przodu.
                    Moja córcia pięknie sama schodzi z łóżka- niestety opanowała to do perfekcji -
                    dlaczego niestety ponieważ jak ją usypiam wieczorem to ona robi wszystko żeby
                    zejść z łóżka i dalej chodzi biegać itd. - ma niespożyte pokłady energii - jak
                    ja bym tak cały dzień biegała to bym codziennie ze 2 kg chudła - może warto
                    zacząć.
                    Ja ostatnio czuję się bardzo zmęczona fizycznie a jeszcze dopadły mnie
                    korzonki - ból jak s....yn i nie mam siły wygłupiać się z córcią - już czekam
                    na wiosnę z utęsknieniem.
                    Na 1-sze urodziny córci planuję zorganizować kinder bal bo niestety moja
                    rodzina jak jest w komplecie to rzuca się sobie do gardeł i oczywiści
                    chciałabym pójść z córcią do kościoła - bo w naszym przypadku to dużo
                    zawdzięczamy "Górze". Jest zdrowa a to najważniejsze.
                    Buziaki
                    Postaram się częściej pisać.
                    Majka i Maryś (07.03.04)


                  • ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 13:05
                    czesc,

                    Iwo - tak Fr sa wredni. a poza tym - masz racje zakladaj wlasny biznes -
                    przynajmniej jak pracujesz to wiesz, ze kazda minute poswiecasz dla siebie.
                    Majjola - co to za firma dla kobiet? chetnie sie zatrudniewink
                    Edytka- ja w zeslzym roku pzrezywalam wesele mojej "siostry" czyli szwagierki, z
                    ktora jestem bardzo blisko. Czytalam jej na slubie fragment Biblii, nie bylam
                    swiadkowa bo nei chcialam byc z racji malego niedyspozycyjna, ale ubieralam
                    panne mloda, pzrebieralam itpsmile A nerwy? Wieksze niz na moim chyba slubie smile

                    Piotrus goraczkuje, ale pluca, oskrzela, uszy czyste, tylko gardelo lekko
                    zaczerwienione - nie daje wiec antybiotyku, tylko wit C i syrop.
                    Dostaje tez ponownie cyca. moj kolega sie smieje, ze bede go karmic do 12tego
                    roku zycia wink

                    Szczerze mowiac ja staram sie nie myslec za duzo o tym, ze maly bedzie z niania
                    a nie ze mna. Teraz jak wychodze to ustawiam to tak, zeby mial wtedy drzemke i
                    spi- czasem dluzej niz zwykle. Ale tez pocieszam sie, ze zupelnie nie boi sie
                    obcych, a i mnie czasem brakuje sil na zabawe a widze ze innym niewink
                    • aania79 do magdawe 08.02.05, 13:59
                      Magdo odpisłam na gg, odezwij się szybko!
                      • kabr4 Re: do magdawe 08.02.05, 14:26
                        Co do malych histeryków, to też takieog mam w domu. Tez chciałby zagladać do WC
                        i kosza na śmeici, uwielbia piloty i komórki a jak mówię ze nie wolno i grożę
                        palcem to się uśmiecha i mi odgraża. I co z tym małym cwaniakiem zrobic?
                    • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 14:45
                      Poczytałam i zapomniałam co miałam napisać...

                      Po pierwsze o wedlinie - daje Małgosi sporadycznie, szynke chuda ekologiczna.
                      Małgos je ale bez fajerwerkow wiec daje sporadycznie. Lubi buleczke z bialym
                      serkiem.

                      Po drugie o złościach. Małgoś szczególnie wieczorami jak jest zmeczona to daje
                      popalić. Potrafi się wściekać jak nie dostanie tego co chce. Potrafi tez
                      wyraznie zaznaczyc ze wiecej nie zje, albo ze nie bedzie wiecej siedziec i chce
                      na raczki. Staram sie zawsze odwrocic jej uwage lub zabawic, chociaz nie zawsze
                      to pomaga. Czasami pozwalam jej sie powsciekac a czasami biore na rece, nie mam
                      jednej metody...Chetnie poslucham o waszych doswiadczeniach.

                      Po trzecie, byl lekarz z Medicoveru. Bardzo mila Pani doctor. Obsluchala i
                      obejrzala moje dziewczyny. Jest OK. Malgos coraz lepiej, anka dostała BIOPAROX
                      ale tylko dlatego ze ma wyjechac w sobote i lepiej zeby byla zdorwa.
                      To chyba wszystko co chcialam napisac... Pewnie zaraz cos sobie
                      rprzypomne...acha oostatkach. Planow nie mam. Siedze z moja chora dwojeczką w
                      domu a mąż pewnie śmignie na basen i po 21 wróci do domu.

                      Ach my matki Polki....
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 16:18
      Cześć Dziewczyny!
      Gratulacje nowego ząbka dla Inguni!

      Karina, widzę że nie tylko Ola jest tak łapczywa na jedzenie. Mnie się wydaje,
      że to dobry znak. Dzieciaczki się rozwijają i rosną to i muszą jeść, więc na
      zdrowie smile

      Magda, super że się wytańczyłaś, a to że nogi bolały to prawidlowaoznaka
      wyśmienitej zabawy smile

      Iwona, dobrze że dziewczynki już zdrowe.

      Edyta cieszę się, że wesele brata się udało i gratuluję tych 2kg! Ja mam brata,
      ale pewnie na wesele będę musiała jeszcze poczekać.
      Może rzeczywiście powinnaś się zastanowić nad dokarmianiem Bartusia żebyście
      się mogli lepiej wyspać.
      Ja pisałam wcześniej o tym co moja Ola wyprawia jak jej czegoś zabraniam i
      widzę, że nie tylko ja mam ten problem, jeszcze teraz napisała Ola, że ma
      podobnie z Mają i Jola z Hanią i Kasia z Bartkiem i Iwona z Małgosią - proszę
      jaka się lista długa zrobiła. Może to taki wiek, że nas próbują na ile
      pozwolimy? Jednak na codzień nie mam Babci, więć nie ma Olusi kto psuć.
      Powinnaś chyba wytłumaczyć Babciom, że nie chcesz mieć rozpieszczonego dziecka.

      Ola, skoro szefowa powiedziała Ci, że nie ma problemu z powrotem do pracy we
      wrześniu, to pewnie tak będzie. Trzymam za to mocno kciuki. Myślę, że dobrze
      zrobiłaś, też bym została z dzieckiem gdybym miała taką możliwość.

      Jola, jak to nie ma o czym? a nas tu ciekawość ...
      Napisz jak wyniki z morfologii. A z nauką pamiętam jak było, tysiące innych
      spraw byle by się nie uczyć smile

      Mstrus1, no niezłą masz córeczkę skoro nie tylko już sama chodzi, ale też
      biega, rozpędziła się dziewczyna smile Buziaki

      Ainer1, mam nadzieję że Piotrusiowi gorączka szybko minie. Nie nastawiaj się
      źle na to że zostanie z Nianią, bedzie dobrze, zobaczysz.

      właśnie zbudziła się Olusia, więc uciekam
      pa

      Magda i
      Olusia
      • kali_jj byłam u dentysty.... 08.02.05, 21:51
        Witamy w ostatki.


        nudne mam te ostatki – jak zresztą ostatnie wieczory..
        faktycznie widać, ze nasze Dzieciaczki dają nam nieźle popalić.. spada liczba
        postów. No ale taka chyba kolej rzeczy..
        Co do złośników.. oj.. Igor też robi chyba specjalizację w tym kierunku. Na
        prawdę czasem przechodzi samego siebie i mnie zresztą też.. Czasem daję rade a
        czasem jestem tak bezsilna przy tej jego złości.. że muszę iść sobie do pokoju
        obok i krzyknąć...

        Co do zasypiania.. plan wziął w łeb.. Niestety!  Wiecie zaczęło się od godziny
        i kilku minut doszliśmy do 27 minut potem znów 40 potem 24 a teraz znów ponad
        40.. chyba nic z tego.. ale nie zaprzestanę jak już zaczęłam – trudno, ważne że
        sam zasypia – ja nie jestem mu do tego niezbędna. Mogę sobie w razie czegoś
        gdzieś wyjść.. tylko cholerka z kim???

        Co tam jeszcze.. Co do urodzinek to myślałam, żeby przy okazji chrzciny
        zrobić.. (chyba jesteśmy z grupy nielicznej nie ochrzczonej??) ale muszę
        wiedzieć czy moja siostra do tej pory załatwi sobie bierzmowanie które
        wymagane jest od rodziców chrzestnych w naszej parafii..

        A co do Walentynek.. chciałabym na koncert Rynkowskiego iść.. akurat w
        poniedziałek jest koncert we Wrocławiu. Ale chyba finansowo nic z tego.
        Niestety.

        Byłam dziś u dentysty – w planach było kanałowe leczenie zębolka który mi się w
        ciąży uchychnął.. (przy płukaniu buzi szałwią.. hihi nie przy gryzieniu..) I
        pani zabrała się do wiercenia w martwym rzekomo zębolka a tu niespodzianka –
        zabolało = ząbek żyw!!!! No i ominęła mnie przyjemność 5 wizyt w gabinecie i
        zapłacenia za wszystko 250 PLN. Kosztowało mnie to 100, w ramach tego że
        zaoszczędziliśmy 150 zapisałam Adama na usunięcie kamienia ( żebyście zobaczyły
        jego minę.. jak się dowiedział..  ) No a ja mam dzis pięknego prawie w całości
        nowego zębolka ( po uchychnięciu niewiele mi z niego zostało..)

        No dobra.. chyba zakończę smęcenie. Gratuluje wytrwałości w czytaniu. Gratuluję
        nowego ząbka Ingusia, zdrówka chorowitkom i rekonwalescentom wytrwałości!!!

        Spokojnej nocki.
        Pa
      • edytka7 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 11:38
        Cześć dziewczynki!!!!

        Witam Anie z Amelką.

        Maju jestem pod wrazeniem wyczynnow Twojej Marysi. Bartek prawie miesiac
        mlodszy, wiec czekam cierpliwie na jego pierwsze kroczki.

        Reniu, ja pracowalam przewaznie u Francuzow i nie mialam przykrych
        doswiadczen. Są moze zadufani w sobie i w swoim kraju, ale ogolnie sa mili i
        zawsze mi pomagali. Pewnie zalezy na jaki "egzemplarz" trafisz.
        Dobrze, ze z Piotrusiem to nic powaznego. Goraczka szybko minie i bedzie po
        chorobie.

        Romiszcze juz mowilam babciom, ze chcialabym miec dobrze wychowanego synka a
        one na to: rodzice są od wychowywania, a babcie od rozpieszczania. Ach...

        Iwona dobrze, ze dziewczynki zdrowe. Nie lubie czytac postow, gdzie pojawiają
        sie nastepne choroby. Oby takich jak najmniej.

        Kali jezeli pamietasz to Bartus zasypia sam juz od dawna. No i niestety nie
        licz, ze Igo bedzie coraz szybciej usypial. Sama pewnie czasami szybko
        zasniesz, a czasami sie meczysz. Tak jest tez z naszymi dzieciaczkami. Chociaz
        je o wiele latwiej jest wymeczyc, tak ze padaja wieczorem. Ostatnio Bartek
        zasypia gdy tylko go wloze do lozeczka, ale ma dluga przerwe od popoludniowej
        drzemki ok.4.5 godziny. Jak jest krotsza, to potrafi ponad godzine zasypiac.

        Agnnieszko12 wspaniale miec nowe mieszkanko (nawet, gdy nie wlasne). Ja
        uwielbiam przeprowadzki i w ogole podroze. Teraz Bartek troche usidlil moją
        wszedobylską duszę...

        Edyto wytrwalosci w cwiczeniach. Mi zawsze jej brakowalo.

        Lece do pracki, wieczorkiem jedziemy na noc do znajomych, zajrze dopiero jutro.
        Papapapapa
    • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 21:22

      • ankopw Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 21:44
        Witam wszystkie mamy i ich marcowe dzieciaczki!!!
        Juz od dosyc dawna podczytuje ten watek bo sama mam "marcoweczke" ale jakos
        nigdy nie mialam odwagi napisac...
        Moja mala wlasnie ucina sobie popoludniowa (nie mieszkam w Polsce) drzemke wiec
        tak sobie pomyslalam ze moze dzisiaj cos skrobne.
        Amelka urodzila sie 20 marca po 18(!) godzinnym porodzie. Jest baaaaaardzo
        zywym dzieckiem, nie usiedzi w jednym miejscu nawet 1 minuty. Na brak apetytu
        tez nie narzeka, wlasciwie to bez przewy by cos jadla smile
        Pozdrawiam wszystkich. Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego
        sympatycznego grona.
        Anka z Amelka

        P.S. Przepraszam za brak polskich znakow.
        • asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 21:52
          Witaj Aniu i Amelko!
          I duże buziaczki dla wszystkim mam i ich Malutków, przeczytałam właśnie
          wszystko, ale wpadam tylko na chwilkę, bo góra prasowania czeka. (jak mi się
          nie chce!, no ale mus to mus). Miłej, przespanej nocki i wszystkiego dobrego.
          smile)))
        • kali_jj Witamy Nową Mamę z Amelką 08.02.05, 21:55
          Witamy, witamy..
          oczywiście, że przyjmiemy ale pod jednym warunkiem : aktywnego uczestnictwa!!!
          Napisz więcej o Amelce - jej umiejętnościach, wadze, ilosci ząbków.. No co tam
          będziesz miała w głowie!!
          I gdzie mieszkacie? że teraz u was dzionek jest??
          • kali_jj dobranoc.. 08.02.05, 22:02
            Na dziś
            DOBRANOC!!!!
            • aagnieszka12 Re: dobranoc.. 08.02.05, 22:35
              Nareszcie zmusiłam się do napisania jakiegoś postu, ufff smile

              Gosia Oliwka bardzo mi pomagała w przeprowadzce, ja wkładałam do pudełek , a
              ona wyciągała z powrotem smile za to z rozpakowywanim była pomocna smile
              Wiecie jutro porobię trochę zdjęć i wam pokażę , bo tak czekacie na nowe
              mieszkanko, jeszcze nie dokońca poukładane, ale .............

              Witam nową Anię i Amelkę smile śliczne imię.

              Gratuluję nowych ząbków, Inguni i nie pamiętam komu jeszcze, upss ale taka
              ostatnio jestem zaganiana, że czytam i czytam na bierząco ale tak jak w szkole
              nic mi w głowie nie zostaje ;-D

              Dla Agatki (cloud) serdeczne zyczenia , troszkę spóźnione, ale to też był jeden
              z powodów dlaczego wreszcie piszę posta smile

              Co do dobrego chumorku to macie rację, przeprowadzka dobrze nam zrobiła, jestem
              bliżej wszystkiego i wszystkich smile mieszkanko jest jasne, tamto miało wszędzie
              boazerię (dziwne upodobanie właściciela), a w sypialni nawet na suficie!! Więc
              było trochę ciemno i przytłaczająco. Teraz mam jeszcze na głowie obiadki dla
              Krzyśka i Oliweczki, bo wcześniej to teściowa nam robiła, mało zjadliwe smile a
              Oliwcia słoiczki tylko, więc też trochę mi to czasu pochłania.
              A mój ukochany nawet powiedział, że czuję się tak jakbyśmy dopiero teraz razemn
              zamieszkali smile

              Co do tych zabawek Fisher Pricea, to fajny macie pomysł, ale trochę drogi sad
              mój kolega jeździ często za granicę, pn. za 2 tygodnie do frankfurtu i tam mi
              zobaczy za tym pianinkiem i domkiem, mi się jeszcze podoba ta
              www.fisher-price.com/us/infanttoys/product.asp?s=bupeek&prodIndex=0§ion=infanttoys&id=30441&name=
              te ich zabawki są super, szkoda, że u nas ich nie ma, chociaż pewnie ceny
              byłyby koszmarne. Pamiętacie, że mamy tego pieska?
              www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325
              i jest bardzo fajny, chociaż juz trzeba było bawić się lutownicą, bo kabelki
              poszły sobie smile ale przynajmniej można naprawić to jest ważne smile Zauważyłam ,że
              Olcia bardzo go lubi, tuli i nauczyła się włączać wszystkie melodyjki smile

              Kończę, bo chyba się rozpisałąm smile I ściskam te z nie chumorkami, całą resztę
              też smile
        • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:01
          Witaj Aniu a niby cemu nie miałaybysmy Cie tu przyjac co??? Ty to chyba gdzies
          w cieplych krajach mieszkasz cio??? smile))
          No ja melduję, ze mimo podeszlego wieku i chorobska nadal zyje wink hahah
          Czytam po "lebkach" bo zaleglosci duuuuzzzzoooo smile)
          Jolka tak trzymaj z pnem K. a mnie moj organiz tez omowil posluszenstwa i
          astmusia dala znac. Lekarzyca powiedziala, ze tak dluga choroba ( 4 tyg. czyli
          prawie urlopwink) to wyczerpanie oraganizmu i "zapłata" za przechodzenie ciąży
          bez ataków smile) To jak w tej piosence Anny Jantar " za wszystko przyjdzie nam
          zapłacic" smile).

          Gratuluje pierwszych caluskow - to jest słodkie smile) Matti daje buziaczka tylko
          mi i mojej mamie smile) Tesciowej jakoś nie wink) no i raz dal tacie .

          Agnieszka gratuluje nowego mieszkanka. Czy córcia pomagała w
          przeprowadzce???smile) Bo moj syncio jak pakowałam ( przeprowadzalam mame) to mi
          wydatnie pomagal - wyciagajac wlozone wczesnirej scierki wink)

          AAAA na roczek corci kolezanki kupilam malej torebke z firmy Mattel - taki
          piesek. Bardzo sie podabala zwłascza mamie smile) Lalki te co mi sie podobaly to
          ahhhhhhhhh cena cena nawet w promocji wink)

          ide czytac dalej
        • ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 23:44
          czesc Aniu z Amelka!
          21 i popoludniowa drzemka czyli Stany czy Kanada? Chyba ze piekna Ameryka
          Poludniowasmile
          Tak czy inaczej- witamysmile
          Jesli USA - to bedziesz pewnie naszym informatorem cenowo-zabawkowym pewniewink i
          nie tlykosmile
          Renia
        • kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 10:25
          Witaj Aniu! Ja też urodziałm 20 marca i mój syn też nie może usiedzieć minuty w
          miejscu i wciąż mógłby jesć, coś chyba jest w tym 20-tym smile) A tak dlugiego
          porodu to współczuje. Pisz często smile
          • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 11:19
            Witaj Anka z Amelka! Mam nadzieje, ze sie u nas zadomowisz i bedziesz sie czula
            z nami, jak w gronie najlepszych kolezanek, bo tak sie wlasnie tu traktujemy smile)

            Dopisuje Jagodke do zloszczacych sie Maluszkow. Potrafi kopac nozkami i wic sie
            jak rybka wyciagnieta z wody. Mnie to strasznie smieszy, ale to chyba nie jest
            dobrze.

            Tak sie tu wymadrzalam, zebyscie sie nie klocily z mezami, a sama sie wczoraj
            tak pozarlam z moim, ze do tej pory nie moge sie uspokoic i jest mi baaaardzo
            zle sad((

            No to wycofuje sie stad, zeby nie zarazac dolami.

            Pa,
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:55
      Witam nową Mamusię z córeczką Amelką. Napisz coś więcej o sobie, np. skąd
      jesteście.

      No to mamy kolejnego małego złośnika: Igo smile Ale i tak są kochane te nasze
      Dzieciaczki!

      Gosia, mam nadzieję że astma nie będzie Cię bardzo męczyć.

      Aga, cieszę się że nowe mieszkanko wprowadziło tak pozytywne klimaty w Wasze
      życie smile
      A zabawki są rzeczywiście świetne ...

      spokojnej nocki, uciekam spać
      pa
      Magda i
      Olusia
      • kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 23:24
        Agnieszka12 - dzięki! Super, że tak wam się podoba w nowym mieszkaniu, na pewno
        będzie się tam ekstra mieszkało smile

        Witamy Anię i Amelkę!!!!

        A ja w Walentynki sama, tzn. z Ingusią tylko sad

        Tak piszecie o małych wymuszeniach przez maluchy, Inga jeszcze tego nie
        odkryła, tzn. czasem jak coś bardzo chce to stęka, ale najczęściej zapomina
        zaraz i bawi się czymś innym.
        Uwielbia za to gapić się przez okno (a może bardziej lizać szyby) smile
        No dobra, do jutra, śpijcie spokojnie!
        • ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 00:10
          O! Dziś dopiero o tej porze mogę sobie poforumowaćsmileAle już padam...
          Dziś sobie pobiegałam po sklepach z mamą, a Haneczka z tatusiem ha, ha 5
          godzin, ale była grzeczniutkasmileOczywiscie najwiecej zakupów dla Hanutki, ale
          dla mnie też się cosik znalazłowink
          Hania coraz więcej mówi, mama, tata, mniam mniam, bach, da, hau hau, kotek, a
          jej ulubione słowo to...am! tak, tak jest głodomorkiem, a odkąd zakosztowała
          chlebka z wedlinką (szynka, polędwiczka itp)to jest jej ulubione danie!A co
          bedzie jadła kaszki niemowlęce..ona woli dorosłe jedzonko, spryciula:b
          Stoi sama coraz dłużej, a zębów wciąż 2 sztuki.
          Na roczek pewnie małe przyjęcie rodzinne z tortem, balonami i prezentamismile
          kabr4 Kasiu - gratulacje w postępach chodzeniowych Bartuśka!
          ainer - Reniu - mam nadzieję,że szybko znajdziesz nowe zajęcie, i bedziesz z
          niego zadowolona - może nowa praca będzie lepsza? Obyś szybko coś znalazłasmile
          nicole369 - Marzena, mam nadzieję,że Nicole zaaklimatyzuje się w żłobku i
          będzie jej się podobało.
          kj74 - Kasia gratuluję 6 juz ząbka Ingusi, i zyczę bezbolesnego wyrównania
          asymetrii ząbkowejsmile)
          edytka7 - Edyta - fajnie,że wybawiłaś się na weselu, mam młodszą siostrę, więc
          wszystko przede mną.
          ankopw - Witam Cię Aniu i małą Amelkęsmile
          Lecę spać...
          Acha - Hania powoli rezygnuje sama z (.) - właściwie zostało tylko nocne, a
          właściwie wczesnoporanne karmienie, i z niego najtrudniej mi zrezygnować, bo
          tak to dostawała cycusia i spała dalej, a jak nie będzie, to zanim zrobię
          mliczko to się chyba wybudzi...a jak dajecie herbatkę/wodę to podgrzaną, czy w
          temp. pokojowej?
          Hania nie złości się za bardzo - jak coś chce zakazanego - to odwracam jej
          uwagę i po krzykusmile
          Od jutra - o od dziś jużsad) mam POST-anowienie - zero słodyczy!do Wielkanocy
          oczywiście... (z dyspensą na tort roczkowysmile Ćwiczenie na wolę z korzyścią dla
          sylwetki (mam nadzieję)!
          Dobranoc
          Olga
          • kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 08:49
            Witam nową mamusię.

            Kj-74 wiesz jak u mnie z fotkami - nie dorobiłam się cyfrówki - może jak będę w
            Warszawie cos wyslę na maila. Oczywiście jej czuprynka to nic z tą Ingusi.
            Może kiedys się spotkamy, co - jak bedzie troche cieplej?
            Może w przyszłym tygodniu pojedziemy na Chopok na 3 dni z Palami - oczywiście
            jeżeli rodzice zostaną mi z dziecmi.

            Apropo zasypiania - któraś dziewczyna pytała - ja po prostu przestałam do
            Karoli wstawać - a budziła się 2, 3 razy w nocy - przez pierwsze dwie noce
            płakała, a na trzecią już spała i taj jest do teraz - od jakichś dwóch tygodni
            przesypia od 7 do 7 rano.Aha a śpimy w innych pokojach, bo jak spałysmy w
            jednym, to wystarczyło, że ktoś się bardziej poruszył to już się budziłą. Jest
            super.Nareszcie jestem wyspana.

            Karolinka też wszystko wymusza krzykiem, piskiem, nie pozwoli sobie nic zabrać,
            a jej ulubiona zabawka, której nie pozwoli nikomu odebrać to pilot z tv.
            Jest strasznie krzykliwa, piskliwa - ma to na zawołąnie. Szymek jej czasami nie
            chce wpuścic do pokoju, bo sie bawi, to tak długo piszczy aż osiągnie to co
            chce - i woła go jeszcze babuu (to Szymon).

            Karina
          • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 09:03
            Witam wszystkich z rana !!
            kj74 - gratuluję samodzielnego stania Ingi!
            ankopw i Amelka - witajcie serdecznie !! Odzywaj się jak najczęściej i opisz
            wszystkie umiejętności Amelki , co lubi a czego nie .
            agnieszka12- super prezent na roczek Oliwka na pewno będzie zachwycona ! A co
            ze zdjeciami nowego mieszkanka ??? Czekamy z niecierpliwością!!!
            nicole369- nie przejmuj się Nicola na pewno szybko polubi żłobek i nie będziesz
            musiała się o nią martwić !
            ainer - na pewno znajdziesz nową dużo lepszą pracę gdzie będą inaczej
            podchodzić do ciebie jako matki . Zobaczysz wszystko będzie dobrze!
            kabr4- gratuluje postępów w chodzeniu Bartusia !

            A teraz trochę o nas . Od wczoraj zaczęłam ćwiczenia na brzuch . Mam nadzieję
            że wytrwam te 42 dni i uda mi się zgubić zbędne kilogramy . W maju mam komunię
            chrześnicy i chciałabym wyglądać jak człowiek .
            Michałek też jest strasznym złośnikiem , jak czegoś mu zabraniam to zaraz w
            płacz . Na szczęście daje się szybko zabawić czymś innym . Uwielbia siedzieć na
            oknie i patrzeć na samochody i oczywiście lizać szybę !! Ostatnio próbuje sam
            chodzić (na razie w łóżeczku ale to zawsze coś ). Potrafi przejść całe łóżeczko
            dookoła , ale jeszcze musi się trzymać , chociaż czasami się puszcza i wtedy
            robi takie wielkie zdumione oczy . To na razie tyle . Trzymajcie kciuki za moje
            ćwiczenia
            Pozdrawiam Edyta
            • iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 10:06
              Witam serdecznie,

              Na początek witam nową mamusię Anie z Amelką. Oczywiście witamy i czekamy na
              więcej informacji na wasz tema - a może jaskieś zdjęcia???

              Ktoś pisał o chrzcinach (przepraszam nie pamiętam kto) - my tez jeszce nie
              chrzczeni. Moze po Wielkanocy. Nie możemy się zebrać bo mamą chrzestną ma byc
              moja przyjaciółka a ona mieszka we Włoszech...

              Kalii - dobrze że ominęła cię kanałóka, nic przyjemnego!!!

              Ja troszkę pomarudzę. Miałam na ten tydzień ambitne plany firmowe (mojej
              własnej firmy) a tu klops bo niania sie rozchorowała i raczej w wym tygodniu
              się nie pojawi. A więc wszyscy wokół choruję (Małgoś, Anka i do tego niania)...
              Trochę mi to pokrzyzowało plany. Moze nadrobie w przyszlym tygodniu.. Zobaczymy

              lECĘ BO KTOŚ MNIE GRYZIE W NOGE I KRZYCZY!!! (DODAM ŻE NIE MAM PSA W DOMU)
              • kaka73 Re: 1% podatku 09.02.05, 10:29
                Dziewczyny na jakoą organizację pożytku publicznego macie zamiar przekazać 1%
                swojego podatku?
                Na innym forum mama b. chorego Kacperka zbiera na operacje dla swojego 4
                letniego synka. Napisałam do niej maila i jeżeli się przekaże podatek na
                fundacje Dzieciom zdażyć z pomocą z diopiskiem że to dla jej synka ona dostanie
                te pieniądze i już będzie bliżej do wyjazdu do USA. Strona Kacperka to
                www.kacperek.alpha.pl, strona fundacji www.dzieciom.pl.
                Dziewczyny jak możecie pomóżcie tej mamie, jest tam jeszcze wiele dzieci
                czekających na pomoc.
                Jak patrzę na tyle nieszczęścia to dziękuję Bogu za moje dzieci.
                Pa Karina
                • baszaj Re: 1% podatku 09.02.05, 11:48
                  Czesć!
                  Ja mam dziś 1 dzień urlopu smile))).

                  Kaka- ja bym chętnie przekazała ten 1%, ale napisz jak to technicznie wygląda-
                  kiedy można przelać: jak będę mieć PIT wypełniony i wszystko wyliczone?

                  Też serdecznie witam Nową Mamę z Amelką!!!!

                  Agnieszka- życzę szczęśliwego mieszkania w nowym miejscu!!!

                  Kuba dołącza do grona złośników- jak mu czegoś zabraniam i mówię "nie wolno" to
                  jest wielki płacz, jak go za długo ubieram to się strasznie wścieka, preży i
                  chce uciekać.

                  Od kilku dni daję Kubie chlebek z odrobinką masełka (odrobinka bo miał skazę
                  białkową i sprawdzam, czy aby już mu nie przeszła) i on to uwielbia, pewnie,
                  jak mu dam z wędlinką to już w ogóle będzie pożerał. On też jest wielkim
                  żarłokiem...
                  Gochagocha- gdzie kupujesz te ekologiczne wędlinki dla Agatki?

                  Aha, Kubuś i ja bardzo dziękujemy za miłe słowa na temat zdjęć!!!

                  Idę obiadek gotować! Pa!

                • baszaj Re: 1% podatku 09.02.05, 11:54
              • inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 12:02
                Hej, hej!

                Na początek serdecznie witam nową mamusie z Amelką.

                Kabr, mstrus i innym mamom dzieciaczkow zaczynajacym chodzić i już chodzącym
                gratuluję postępów.

                Wszystkim mamom pięknie śpiących dzieci, też gratuluję i potwornie zazdroszczę.
                U nas pod tym względem dalej bardzo nieciekawie.

                Magdawe. Nie martw się, czasem trzeba się pokłócić, rozładować emocje. Na pewno
                wkrótce się z mężem pogodzicie i wszystko będzie dobrze jak dawniej.

                Mamo misiaczka. Ja też od dzisiaj rozpoczynam ćwiczenia, które pomogą mi (mam
                taką nadzieję!) przed wiosną zgubić oponkę na brzuchu, a do tego jeszcze
                przechodze na dietkę. Dosyć obżarstwa, jeśli to prawda, ze lato bedzie upalne,
                a wiosna cieplutka, to trzeba się juz śpieszyć.

                Tak naprawdę to ja już się tego ciepła nie mogę doczekać. Z tego co piszecie,
                to widzę, że niektóre z was, podobnie jak ja też mają dosyć zimowej monotonii,
                tego ciągłego siedzenia w domu, chorujących i zakatarzonych dzieci, ubierania
                na siebie tylu warstw opdzież przed wyjsciem... domowego , przymusowego aresztu.
                Zeby jak najszybciej juz była wiosna!

                U mego Maksia niezwykle postępy . Ja już nawet zaczynałam się martwić, że nic
                nie chce pokazać, ani powiedzieć, tylko ciagle tylko by chodził i chodzi, a tu
                taka niespodzianka. Od przedwczoraj mój mały na kotka mówi "ko", jak upuści
                zabawkę "ba", przykłada sobie za uchem komorkę i mówi coś do niej po japońsku,
                pilotem przełącza programy i gwałtownie domaga się by wszyscy dzielili się z
                nim zawartością swojego talerza i kubka.
                • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 13:07
                  Cześć dziewczynki smile
                  No porobiłam dziś troszkę fotek i miałam jeszcze z kiedyś i moge nareszcie wam
                  pokazać nasze nowe mieszkanko smile jeszcze trochę w nim roboty mamy, rolety na
                  okna, półki u Oliwki w pokoiku, nowy blat na kompa, ale to dopiero jak kupimy
                  nowy monitor LCD smile mąż powiedział, że musimy go kupić , bo jest zdrowszy na
                  oczy dla mnie!!!! i mniejszy, hahahha no i w ogóle przedpokuj musimy
                  doprowadzić jeszcze do lepszego stanu, ale jak na razie nie mamy czasu sad No i
                  jeszcze muszę jakiś obraz namalować na ścianę, bo łysa smile
                  Zapraszam do oglądania
                  share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNmEc¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1

                  Wiecie u nas też są wielkie złości jak coś się weźmie Oliwce, albo nie pozwala
                  się czegoś smile już dużo rozumie, tak strasznie się złości, tatuś powiedział, że
                  to po mnie smile

                  Idę robić racuszki z jabłkami smile

                  Idziecie z maluchami do kościoła??? Dziś popielec smile Jak mam iść z małą,
                  przecież ona tam nie usiedzi smile
                  • mamamisiaczka nowe mieszkanie Agnieszki 09.02.05, 13:13
                    Agnieszka suuuuper jest twoje mieszkanie! Zazdroszczę ci , fajnie urządzone i
                    wogóle jest ekstra !!!!!!! Pozdrawiam Edyta
                    • kaka73 Re: 1% podatku 09.02.05, 14:18
                      baszaj - jest to b. łatwe - zgodnie z ustawą możesz podarować 1% swojego
                      podatku jakiejś wybranej organizacji pożytku publicznego, która widnieje w KRS.
                      Wystarczy wpłacić pieniądze w terminie 01.01.-30.04 na wybraną przez Ciebie
                      organizację - max 1% swojego podatku, ale przed oddaniem zeznania do
                      U.Skarbowego - w PIT 37 w poz. chyba 111 i pomniejszyć podatek o tą kwotę, a US
                      Ci ją zwróci. Nic na tym nie tracisz, a możesz komus pomóc - zamiast oddać
                      państwu. Może to nie są oszałamiające puieniądze, ale jak dużo osób się
                      zdecyduje to można już za to cos zrobić. Jest tyle dzieci chorych
                      potrzebujących pomocy że myślę, że warto.
                      Fundacja o której wcześniej pisałam widnieje w KRS sprawdzałam, więc można tam
                      wpłącać pieniądze.

                      Oglądałam mieszkanko - super - malutka również.

                      Karina
                    • mstrus1 Re: nowe mieszkanie Agnieszki 09.02.05, 14:46
                      Cześć
                      kaka73 - jak wytrzymałaś ten płacz w nocy?
                      kj74- gratulacje stania dla Ingusi
                      ankopw- aniu z Amelką bardzo serdecznie witamy i cieszymy się że się
                      przyłączyłaś. Też jestem ciekawa szczegółów odnośnie rozwoju Amelki.
                      Odnośnie picia w nocy - ja daję herbatkę temp. pokojowej było tak że
                      podgrzewałam przez kilka nocy ale ponieważ widzę że nie ma to znaczenia to juz
                      zaprzestałam podgrzewania.
                      Ja również mocne postanowienie poprawy i zero słodyczy od dziś - dyspensa na
                      cukier do herbaty i kawy; i na 07.03.05 - 1sze urodziny córci.
                      mamomisiaczka - mam prośbę wyślij mi te ćwiczenia na brzuch jeżeli masz je w
                      formie elektronicznej (tj. jakiś opis lub coś w tym rodzaju)
                      Maksio- super że mówisz "ko" i "ba"
                      Aga mieszkanie fajowe a Oliwka to ładna i duża dziewczynka - moja raczej należy
                      do niejadków także jej daleko do tego.

                      Moja Maryś mówi ostatnio jejejeje lub jajajaja
                      Ze złością naszej córci jest tak - staramy się jej nie dawać do ręki tego co
                      nie dozwolone - jak robi próby żeby coś wziąć w łapki to mówimy
                      zdecydowanie "be" i najczęściej to skutkuje - u nas jest tak że jak się jej coś
                      da to już należy o tym zapomnieć żeby jej to odebrać; bo wszelkie próby odbioru
                      kończą się wrzaskiem i łzami takimi jakby ją ogniem przypalali i największą
                      krzywdę robili.
                      Nasza córcia ma bardzo mocno rozwinięte poczucie własności - to co trzyma w
                      rączkach to nie da za żadne skarby - chyba że małe przekupstwo uskutecznimy.

                      Nocki dalej co 1h pobudka - nie opuszczamy grona nie spaczy.
                      Ostatnio z zasypianiem ogromne problemy - chodzi chodzi i chodzi mimo że już
                      pada na pysio to jeszcze chodzi chodzi - wczoraj mój mąż zasnął zanim ona
                      zasnęła - ja musiałam pilnować panienkę ale żeby dziecko kładło spać rodziców
                      nieżle się u nas zaczyna.
                      Jesteśmy zdrowe i już nie mogę się doczekać powrotu do domu.
                      Moja matka chce dzisiaj do nas przyjechać a ja tak nie lubię jak ona jest - nie
                      mogę sobie znaleźć miejsca - zazwyczaj całą jej wizytę nic się nie odzywam - no
                      cóż brak porozumienia na tej linni. Mam nadzieję że szybko pojedzie.
                      Buziaki
                      Maria i Maryś

                  • kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 11:24
                    Agnieszko slicznie urządziłaś mieszkanie, sprawia wrażenie ciepłego i jasnego.
                    na pewno będzie Wam tam bardzo dobrze smile) I ten duży taras , juz widze jak
                    wiosną i latem spędzacie tam długieeee godziny. Ściskamy cieplutkosmile
                    • magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 12:03
                      Witam serdecznie nowe Mamy: Iwonę z Filipkiem i Anię z Martynkąsmile Jestem
                      pewna, ze bedzie sie Wam u nas podobalo.

                      Agnieszko-mieszkanie rewelacja! A taras! No, no, pozazdroscicsmile)))

                      Mario - dobrze, ze sobie absolutnie zdajesz sprawe z tego co popsulo Wasze
                      relacje z Mama. Uwazaj, zebys nie powielila jej bledowe w relacjach z Marysia.

                      Jagodka spi coraz lepiej. Jeszcze raz polecam ksiazke "Kazde dziecko moze
                      nauczyc sie spac". Dostala jednak jakas wysypke na raczkach, nozkach i
                      pleckach - co to do jasnej ciasnej jest??

                      Koncze, bo stukam z pracy, a moj dyrektor siedzi na przeciwko mnie wink

                      Pozdrowki,
                      • ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 12:21
                        mstrus! Ja jestem bardzo zapobiegawcza jeśli chodzi o narzeczonych Martusi!
                        wink)
                        Ma ich na razie czterech, ale mam nadzieję, że grono chętnych się powiększy!
                        Wiadomo, jak ciężko o dobrego chłopa, niech ma duży wybór, w końcu więcej mamy
                        kobiet niż mężczyzn!
                        A Iguś po wczorajszym poście zrobił się zazdrosny i Kali chciała mnie zabić.
                        Więc oficjalnie ogłaszam, że Iguś Kali też do grona naszych narzeczonych należy.
                        Mamy trzech marcowych rówieśników oraz bardzo żywiołowego 4-latka jako
                        kandydatów na męża.

                        Ostatnio "cienko" u nas.
                        Najpierw Martusia miała kontakt z moim bratankiem, który dwa dni później
                        zachorował na ospę. Okres inkubacji trwa od 11 do 21 dni więc z drżeniem serca
                        czekam...
                        Najgorsze jest to, że są dwie opinie lekarzy.
                        1. Sczepionka przeciw grypie, podana 72 godziny po zetknięciu się z chorym na
                        ospę miałaby sprawić, że Martusia nie zachorowałaby lub przeszłaby bardzo
                        łagodnie.
                        2. Sczepionka tylko pogorszy sprawę i ospa będzie 3 razy gorsza.
                        Niezłe, co? Uwielbiam naszych lekarzy....

                        Aha! A jeden konował stwierdził, że skoro ja karmię małą cyckiem, a miałam w
                        dzieciństwie ospę, to Martucha dostaje ode mnie przeciwciała i na pewno nie
                        zachoruje.
                        Ciekawe tylko, dlaczego zachorowała Agatka Gosi i Martynka Anetki????

                        Wczoraj dostałyśmy katarek, dziś już kaszlemy, ale na szczęście gorączki nie ma.

                        I jeszcze jeden powód do zgrzędzenia, dwa tygodnie temu małej zaczęła wychodzić
                        wysypka alergiczna na pleckach, teraz całe zsypane, plus ręce w okolicach łokci.
                        Najgorsze jest to, że Marta nie dostaje nic nowego do jedzenia, a ja też jem
                        wszystko co dawniej, więc skąd ta wysypka? I na co może być uczulona?

                        Anetko! Ty chyba pisałaś o maściach, które pomogły Martynce na takie zmiany
                        alergiczne. Napiszesz mi, co to było?

                        Lecę oglądać wirtualnie mieszkanko aagnieszki12, bo tak się nim zachwycacie, że
                        ja też chcę zobaczyć, a szczególnie ten taras.
                        wink))
                        • aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 13:16
                          Och dziewczynki , ale mi miło. Nie spodziewałam się tkiego odzewu na nasze
                          nowe, niestety wynajmowane mieszkanko. A może stety przecież kiedys będziemy
                          mieli lepsze smile)) A taras macie rajcę super jest, 20m2 dobrze wykorzystamy na
                          wakacjach smile

                          Mamo misiaczka, rybka jest bardzo zdrowa i zaleca się ją dla dzieci 2 razy w
                          tygodniu, ale może uczulać. Oliwka już je i nic jej nie jest, kiedyś nawet
                          zwineła mi tuńczyka z puszki i bardzo jej smakował smile Ja w poniedziałek np.
                          dałam jej z brokułami, ziemniaczkiem i porem, pycha była smile A kupuję mrożone
                          filety, bo ze świezej nic jeszcze nie robiłam i jakoś się trochę obawiam.

                          A dziś mam ochotę iść do fryzjera na kompletną zmianę smile jakieś dyrastyczne
                          cięcie, może asymetryczna grzywka, dużo cieniowania, coś dziwnego i innnego smile
                          muszę jeszcze zadzwonić i się umówić, zobaczymy smile

                          Życzę wam miłego dzionka smile

                          Aaaa i witam kolejne mamusie, zauważyłyście, że jak jedna nowa się "zgłasza"
                          to zaraz za nią hurtem inne idą smile
                          • ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 17:03
                            Agnieszka, mieszkanie cudne!!!!! Jestem pod wrażeniem!
                            Czy umeblowanie i ozdoby są Wasze czy osoby, które Wam wynajmuje?
                            Jeśli te obrazy i dekoracje to Twoje dzieło to padam do stóp. wink)) Ja,
                            beztalencie! wink))
                            A z ciekawości, napiszesz jakie są ceny za wynajem takiego fajnego mieszkanka w
                            Rzeszowie (jeśli dobrze pamiętam), czy tajemnica?
                            A swoją drogą to chciałabym mieć takie super mieszkanko z takim olbrzmim
                            tarasem. BAJERA!
                            Serdecznie gratuluję.

                            P.S. Dziewczyny, co tu dziś tak pusto?
                            Nawet Kali nic nie pisze????
                            wink))
                            • ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 17:10
                              W międzyczasie jak pisałam posta Anetka wysłała swojego, więc jeszcze raz Was
                              ponudzę.
                              Anetko, dzięki za info!
                              A wrednej ślepej babie się nie daj, powiedz np. że przy okazji chcesz odwiedzić
                              ciotkę, kóra mieszka w okolicy i wyjedziesz wcześniej. Do ciotki przecież się
                              nie wprosi! wink)) Nie wiem, w jaki dzień tygodnia jedziecie, bo jeśli np. w
                              poniedziałek, to możesz udawać, że do cioteczki jedziesz już w piątek wieczór z
                              całą rodzinką!
                              Jeśli pomysł Ci się nie spodobał, to daj znać, coś wymyślę.
                              Albo np. że Agatka nigdy jeszcze nie jechała pociągiem, więc chcesz ją zabrać
                              na wycieczkę. Albo że Ty dawno nie jeździłaś pociągami, więc chcesz pojechać.
                              wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja