kasiaromek Już czwatek!!! 27.01.05, 09:01 Witacie ! Ale zima!Pzez noc napadało chyba 1,5 metra sniegu. I jak tu isc na spacer kiedy sypie i sypie, a do tego ten wiat Wszystkim gratujemy zabków, a Oliwce w szczególnosci w końcu to ten pierwszy A chorym życzymy dużo zdróweczka. Romiszcze - Michaś spi od 23 do 5 (z przerwami) od 7-9 , 12-14 i 17-18 Pozdrawiam i życzę milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: Już czwatek!!! 27.01.05, 10:25 Witajcie!!! U nas nocki też o wiel lepsze, bartek śpi 07 19.00 do 6.30-7.00 rano. zwykle przebudzi się raz na podanie smoczka, ale trwa to zaledwie pare sekund, za to w dzień śpi tylko raz i to tylko 1 godzinke, wydaje mi się ze mało. U nas (wielkopolska) też trochę prószy śnieg, ale jest go bardzooo malutko. Tym co na nartach, zycze udanego szaleństwa na białym puchu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: Już czwatek!!! 27.01.05, 12:50 Kasiu (KJ74)! Spóźnione NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI URODZIN!!! STO LAT, STO LAT...!!! Aneta, bardzo współczuję Wam z powodu tej alergii. Majka też ma skazę na rączkach i nóżkach i zaczerwienione policzki, ale przy Waszych kłopotach to nic. Jola, trzymajcie się. My też przechodziłyśmy zapalenie uszu i rzeczywiście biegunka była przy tym straszna, a na pupie takie odparzenia, że aż krewka się sączyła. Brr, okropnie było. Często myj Hani pupę pod bieżącą ciepłą wodą z mydłem i smaruj tłustym kremem - u nas Tormentiol świetnie działał. Zresztą używamy do dziś profilaktycznie po każdej zmianie pieluchy, bo Maja ma b.wrażliwą skórę. Gosia, (gochagocha), współczuję Ci tej niemiłej atmosfery w pracy. Że też zawsze musi znaleźć się jakaś zakała, co nam czas tak uniemila Kali, gratuluję tak młodego wyglądu Takie dogadywanie czasem rzeczywiście denerwujące, ale pomyśl, że pewnie Ci zazdroszczą. Co do danonek słyszałam, że nie powinno dawać się ich niemowlętom. Lepsze sa serki przeznaczone specjalnie dla niemowląt, np.Nestle. Ale jak jest na prawdę? Maja też nauczyła się tego "ne" i jak się jej coś nie podoba to "ne,ne,ne". A mama gada już od 3 tygodni, non stop Wcześniej wogóle z ust jej nie chciało wyjść żadne mama, tylko tata i baba i tak wkółko. No ale doczekałam się i ja Piękną zimę mamy... Wychodzicie na spacerki w taki mróz? A jak długo spacerujecie? pozdrawiamy Ola i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaromek Spacery 27.01.05, 17:56 Czesc! Michałek chodził na spacery z babcią jak nie było takich mrozów.Ostatnio siedzą w domu.Ale..............nareszcie mamy sanki! Więc myslę że jutro wyjdą na chwilkę, oczywiście jak nie będzie bardzo wiało i sypało. A wy spacerujecie z wózkami, czy sankami. pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: Spacery 27.01.05, 21:41 hej my z wózkiem, bo Majulka jeszcze tak długo sama nie siedzi (przez rozwórkę, którą nosiła 5 miesięcy), ale ostatnie 2 dni siedzimy w domu jutro jednak chyba się skusimy i wyjdziemy się pozamrażać pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Spacery 27.01.05, 21:54 my nie mamy sanek!!!!!!!!!!! to jest pierwsze buuuuuuu a po drugie musiałabym tymi sankami po chodniku (ten odgłos wrrrrrrrrr) jeździć.... tyle na razie.. ide na gg, może na czata, oglądam jednym okiem łyżwiarstwo, a drugim licze i liczę.. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Jestem wreszcie 27.01.05, 22:26 Udało się dzisiaj szczęśliwie z reklamacją i instalacją Ale zaległości mam ogromniaste!Obiecuję wszystko nadrobić. Kasiu przyjmij od nas spóźnione ale gorące życzenia urodzinowe - żebyś zawsze czuła się kochana, piękna, atrakcyjna, miała dobry humorek, a zdrówko i szczęście niech się mocno trzyma całej Twojej rodziny, buziaki od Martyni. Jola przestań już z tymi choróbskami, choć wiem, że niestety organizm w taki właśnie sposób reaguje na stres, jesteś kolejnym tego przykładem, bardzo mocno Ciebie i Hanuśkę ściskamy. Dobrze pamiętam - Oliwka ma pierwszy ząbek? Gratulacje!!!! Gochagocha od takich koleżanek strzeż nas Panie. Nic gorszego w pracy. Z drugiej strony zawsze sobie tłumaczę, że jak ktoś walnięty to trudno, jego kłopot. Z przykrością stwierdzam, że takich ludzi traktuję jako potencalnych klientów do leczenia. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję, że myślałyście o nas. W poniedziałek byłam z Martyną u dermatologa, odwiedziłam też pediatrę i taki mam mętlik w głowie, że nie mogę sobie jeszcze wszystkiego poukładać. Tak naprawdę sama muszę sprawdzić na co mała jest uczulona, co niestety wymaga ode mnie dużo cierpliwości, skrupulatności i samozaparcia. Dostałam znowu maści, kremy i ponownie Clemastin, który moim zdaniem nie pomaga, a zdaniem pediatry nie jest wskazany do długiego stosowania. Pediatra przepisała Fenistil, no i teraz ja - matka mądrzejsza od lekarzy mam podjąć decyzję, co będzie najlepsze dla mojego dziecka.Wściekła jestem jak diabli!!!!! Odstawiłam seler, wróciłam do deserków typu jabłko albo jabłko z marchewką, a obiadki z kuchni alergika, zobaczymy. Dzisiaj pierwszy raz byłyśmy na spacerze od 26 grudnia, czyli od początku ospy. Pogoda w miarę dobra, ale śnieg nie zrobił na Martynce jakiegoś szczególnego wrażenia. Byłyśmy wózkiem, nie bardzo widzę ją na sankach, przypinacie czymś dzieciaczki? Martyna wylazłaby z nich na bank, jest teraz bardzo ruchliwa i nawet przez moment nie chce siedzieć w miejscu (je też na stojąco, w krzesełku - kabaret). Jutro mam ciężki dzień w pracy, napiszę jak już będzie po. Mam nadzieję, że jakoś przeżyjemy. Spokojnej nocki, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: Jestem wreszcie 28.01.05, 12:49 ja tak na szybko ankubek, a próbowałaś Elocom?, Majce pomaga i po jednym posmarowaniu już jest efekt ola Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: Spacery 27.01.05, 22:58 My na spacerki chodzimy codziennie. Jak baaardzo wieje to nie idziemy lub tylko tyle coby zakupy porobic czyli 15-20 min. Jeździmy wozeczkiem. Jestesmy z Warszawy a tu mikroklimat miejski pozwala spokojnie wozeczkiem sie przemieszczac. Pozyczylismy raz saneczki i Bartek byl troszeczke zdziwiony, ale i zadowolony. Zrobilam pare fotek, ale kiepsko wyszly, bo aparatem z telefonu. Ale zapraszam do obejrzenia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16959939&wv.x=2&a=19879853 Mysle nad kupnem sanek takich z oparciem, bo bez oparcia to mam swoje stare. A tak poza tym to u nas nic nowego. Bartek coraz lepiej radzi sobie w pozycji pionowej, ale chodzic to jeszcze nie chce. Nie mowi zadnego slowa tylko jakos dziwnie gwizdze. Ale jest najmlodszy z calej naszej grupki, wiec mam nadzieje ze nadrobi zaleglosci. Rączki i nozki ma troche chropowate i nie wiem czy to "wina" kaloryferow i malej wilgotnosci czy to moze jakas alergia. Na razie smarujemy kremikiem, a jak po tygodniu sie nie zmniejszy to wybierzemy sie do pani dermatolog. Ząbki nadal idą i jest to powod pobudek w nocy. Na szczescie tylko co drugą noc i tak ok.5.00. Czasami wystarczy polozyc go na boczek i zaraz zasypia a czasami konczy sie to (.) tyle na razie.. Aha, bylam dzisiaj na łyżwach!!! Bylo wspaniale tylko troche zimno. Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 jest piąty ząbek :) 28.01.05, 08:44 Po pierwsze to jak w temacie, górnaprawa dwójeczka mamusia_oliwki - gratulacje pierwszego zębolka!!!! romiszcze - Inga do ubiegłego tygodnia spała ok. 10-1,5 godziny i ok. 15 -1-2 godziny. Teraz jest koło 13 - 2 godziny. Zasypia za to około 20-21 a nie po 22 i śpi do 7 albo dłużej z przerwą koło 3 na wodę. Kaka73, majjolla, ankubek dzięki za życzenia Danonki Inga je od listopada i nigdy jej nie zaszkodziły. Nasza p. dr jak najbardziej je poleca, poradziła mi też wprowadzenie jogurtu. Daję więc małej jogurt naturalny np. z bananem i biszkoptem. Nasze dzieciaki w zasadzie (oczywiście te bez alergii) mogą już jeść prawie wszystko. A na Rawę jeździłam co roku za czasów starego Dżemu i miałam ich wszystkie płytki. My na spacerki staramy się chodzić, ale nie kupiliśmy sanek a sama nie daję rady wciągnąć wózka po podjeździe przed klatką, ześlizguję się, wózek mnie ciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 27.01.05, 22:06 Cześć Dziewczyny! Gosia, super miałaś z Matikiem w kinie Karina, cieszę się że Karola zaczeła spać. Trzymam kciuki, żeby to było już na stałę. Życzę w weekend wspaniałej zabawy na balu wyszalej się za wszystkie czasy. My też w sobotę idziemy na imprezkę urodzinową do baru, a do Olusi przyjeżdża specjalnie 100km moja Mama i wszyscy będą zadowoleni Ola(ola2004), też mi smutno z powodu Dżemu Czy Ty jesteś z Tychów? Bo ja tak. Na spacerki ostatnio z Olusią nie wychodzę, ale dlatego że miała katarek i w sumie teraz wszyscy jesteśmy podziębieni. Gdybym nie chodziła do pracy to pewnie bym wychodziła z Olą, ale wiem że mojej Niani ciężko by było wytargać się ze wszystkim z IVp, a poza tym czasami u nas strasznie wieje. Zazwyczaj wychodzimy na spacery w weekendy, wiem że to trochę mało, dlatego czekam z utęsknieniem na wiosnę. Ola (majjolla), przepraszam, że nie doczytałam jeżeli pisałaś o tym wcześniej, ale nie wiem jaką Maja miała rozwórkę? pozdrowionka, moc pozytywnej energii szczególnie dla chorych Dzieciaczków Magda i Olusia Nowe zdjęcia Olusi Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 wapń 28.01.05, 12:34 Hej, Gratuluje pierwszych zabkow! Oby nastepne pzryszly bezbolesnie! Ankubek - mam nadzieje, ze dzien w pracy nie taki straszny? Gochagocha - jak kolezanka sie wydziera na meza, to wiedz ze to nie o Ciebie chodiz tylko o nia, a jak zolza to juz takiej nie zmienisz Mam pytanie co do wapnia w diecie dziecka: jak wiecie mam uczuleniowca, najparwdopodobniej na krowie produkty. A karmie 1/dobe a i to wkrotce chce zakonczyc czy tez jeszcze ograniczyc (wierzcie lub nie, ale mimo, ze tak rzadko karmie nadal nie moge pzrytyc do 50kg chociaz! ciagle mam 48-49 kg no ja juz nie wiem co mam zrobic). I ze wzgledu na mniejsza ilosc mego mleka nie wiem czy maly ma dostateczna ilosc wapnia dostarczana. Podaje mi Bebilon pepti z kleikiem ryzowym lub kaszka ryzowo-bananowa, na razie 2 x po 210 ml, plus dostaje wapn z tego co je rowniez: zupki i danka (2) w ciagu doby plus czasem banan lub deserek (nie przepada za slodkim plus soczek (rozne smaki procz jagodowego ) Czy wystarczy ze zwieksze te ilosc do 3 x 210 ml? Co moge mu podawac cos jeszcze z wapniem? I czy powinnam wiecej? Moze cos koziego? Sojowego? Nadal ma szorstkie raczki - nie mam bladego pojecia od czego, ale rozwija sie swietnie (o, wlansie dotarl do nastepnej polki - jeeeeeej): zaczal sam schodizc z kanapy, pzresuwa sie wzdluz chodzac Tzn zaczal chodzic bokiem hahahha. A mzoe to jzu wystarczy? Kurcze, nie chcialabym zaglodzic wlasnego dziecka a on jeszcze nie mowi : daj mi jesc, mamo!!! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: wapń 28.01.05, 13:26 Ainer, ja te się zaczynam zastanawiać, czy mój Maksio nie ma za mało wapnia w diecie. Do tej pory się nie martwiłam, bo dokarmiałam piersią, ale od dwóch tygodni mały nie chcew dzień już ssać, karmię go tylko w nocy przez sen. W dzięń zjada tylko dwa razy po 150 ml kaszki na mleku NAN HA z kaszk ryżową, czasami jogurt z owocami, zupę i deserki z Sinlackiem. Strasznie mi stracił apetyt po ostatnim antybiotyku.Mam nadzieję, że to przejściowe i związane z chorobą... Dziś rano nareszcie po 3 miesicach oczekiwania kolejny zębol wymacałam ;gorną jedyneczkę! Tak się cieszę, bo dłuuugo czekaliśmy, ale nie przyszło to bez bólu i to dla obu stron. Zapłaciliśmy za niego wysoką ceny tygodnia nieprzespanych nocek i mnóstwa jęków i płaczów w dzień. Drugi ząbek też już jest widoczny, ale jeszcze pod skórką. Ola- spacerki nam na razie odpadają, bo Maksiu niedawno chorował i boję się , że choroba powróci. Wychodzić wychodzimy, ale tylko do samochodu i z powrotem. Ząbkującym i chorującym maluszkom dużo zdrówka a ich mamom cierpliwości. Maksik zbiera do buzi wszystko to, co znajdzie na podłodze. Ale już tak się nauczył,że od razu biegnie do mnie na czworaka i przynosi w otwartej ziapce znalezisko. Nawet nie musze mówić daj. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: wapń 28.01.05, 15:13 Renia widziałam, że też szukasz porad na "alergiach", z jednej strony prawdziwa skarbnica wiedzy na tym wątku a z drugiej można się nieźle nakręcić, o czym już wcześniej pisałyście. Niestety dzień w pracy z lekka koszmarny, kosztował mnie dzisiaj bardzo dużo zdrowia, ale jestem dumna z siebie. Teraz czuję się jak pęknięty balonik ale z poczuciem, że nie pozwolę sobie żeby jedna chora kobieta jeździła po mnie jak po łysej kobyle.Byłam tą osobą, która rozpoczęła całą "akcję", kilka osób świetnie podjęło temat(i o oto nam chodziło), ale okazało się, że nie na wszystkich można liczyć, bo ogonki podkuliły i cisza....Więcej nie przynudzam, jakaś super rozrywka by mi się dzisiaj przydała, ale się nie zanosi Martyni czoło wygląda o niebo lepiej, ale poliki czerwone, czego tak właściwie wcześniej nie było. Oj, ciężka droga przed nami. Elocom co prawda mam w domu, ale to dość silna maść, więc będę narazie stosować tą robioną, wolałabym bez konsultacji z lekarzem sama nie eksperymentować. Gratulacje dla nowych "zębaczy". Przepraszam Was, że dzisiaj tak ogólnikowo, ale nie mam siły na nic więcej.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj piątek poniedziałek 28.01.05, 19:03 witamy my na momencik. dzis bylismy z Igo u mojej i jego koleżanki-starszej od niego o 5 m-cy niedługo kilka fotek miec będę.. ale Ola go wymęczyła.. potem była moja kuzynka z córkami (7 i 9 lat chyba...)- nie powiem.. ale trochę jak do zabawki do niego podchodziły a teraz czekamy na moich rodziców-z Łodzi jadą.. co poza tym dziś zrobiła się w pewnym momencie piękna wiosna tej wiosennej zimy..ładniutko było. no a Wam Kochane Moje życze przespanych w ten weekend nocek, zdrówka chorującym, niebolących wychodzących ząbków, i tym co maja taką możliwość świetnej zabawy życzę.., w weekend nowych umiejętności i rodzinnej atmosfery. no ogólnie żeby fajnie Wam było.. pod każdym względem!!! no i pogody na spacerki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Wapń i inne sprawy 28.01.05, 19:57 Cześć! Renia, co do wapnia, to gdzieś (niestety nie pamiętam gdzie) wyczytałam, że maluchy w wieku naszych powinny wypijać na dobę ok. 0,5 l mleka (cyc albo modyfikowane-bo odpowiednio zbilansowane) i to pokrywa zapotrzebowanie na wapń (choć najlepiej to jeszcze potwierdzić może u pediatry). Kuba wypija też 2 razy po 210ml (bebiko sojowe) ale pierś 3 razy na dobę (choć od lutego chcę zmniejszyć o jedno karmienie). Gratulujemy wszystkim maluszkom nowych osiągnięć gimnastycznych, nowych zębolków, nowych słów itp.! Kj74- baaaardzo spóźnione życzenia urodzinowe- uśmiechu, miłości, szczęścia w rodzinie, zadowolenia z siebie i pociechy z Ingusi!!! Spacerki- na razie nie chodziliśmy- bo choróbsko, ale Kuba już oficjalnie zdrowy, więc może w weekend wystartujemy na króciutki spacerek- sanki czekają! W niedzielę wpadnie do nas koleżanka z 8 miesiecznym Mikołajkiem- ciekawe co też maluchy wykombinują.... Może uda mi się z mężusiem w końcu porobić porządki w zdjęciach, na stronce z Kubą to podam Wam znowu link do zdjęć...Zmotywujcie mnie jakoś, bo leniwiec jestem straszny! Zimowe pozdrowienia! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac rasowa wiedźma :) 29.01.05, 13:47 Strasznie dużo do czytania miałam, ale przeczytałam. Anetko (ankubek) – życzę wytrwałości w poszukiwaniu alergenu i szybkich efektów w wyeliminowaniu jego skutków! A to jedzenie na stojąco mnie ubawiło Magda (magdawe) – no to chrzest bojowy tatuś z Jagodą przeszli a ty się odstresowałaś i poczułaś, że żyjesz. Ale to super uczucie nieprawdaż? Oliwię Ani (mamy_oliwki) mocno ściskamy i żegnamy ze szczepu bezzębnych. Gratulacje! A Zazulka z kim jeszcze została...? Renia (ainer) ty kobieta-wulkan i dzięki ci za posty, bo innym na pewno też tej energii udzielasz i to sporo! I pomyśleć, że to taka mała (czytaj: lekka) kobietka Z tego co piszesz, to myślę, że Piotruś nie dostaje za dużo wapnia. Jolka – to jest do zaliczenia, więc głowa i uszy do góry, Hani i tobie zdrowia, żebyście wygrzebały się z tych choler.... chorób Kasiu (kj) mega spóźnione życzenia urodzinowe wytrwania w postanowieniach, jak największych i najmilszych niespodzianek (szczególnie ze strony Ingi) i ziszczenia planów i marzeń! A ja wam powiem, że wczoraj to nikt ze mną by nie pogadał, bo mówiłam .... szeptem Tak załatwiłam gardło, że straciłam głos. Dziś już lepiej jest, skrzeczę jak jakaś wiedźma rasowa, ale już mnie słychać. Wczoraj jeden kolega męża dzwonił i jak mnie usłyszał, to zapytał po chwili czy się do państwa kopców dodzwonił, a potem jak potwierdziłam to zapytał z kim rozmawia Ubawiłam się z chłopa do łez. A on mnie później przepraszał, że nie poznał, hihi Próbowałam płukać wodą z solą, ale po połowie szklanki nie dałam już rady. Odruchy wymiotne miałam i wywaliłam. Anetko ja nie wiem jak ty przez to przebrnęłaś. Moje panny też już prawie zdrowe. Sara dostała jeszcze „kawałek” antybiotyku, ale myślę, że to koniec i oskrzela będą w końcu czyste. Szkoda tylko, że nie pójdzie na bal, chyba że ją puszczę (3.02) na ten dzień do przedszkola. Nie wiem co z tym zrobić. Zazula już chodzi jak mały motorek raczkując po całym domu, też jest żywym odkurzaczem, potrafi czasem postawić się na nogi, ale na chwilkę, potem jest siup na pupę albo na bok (wtedy to jest trochę ryku), poza tym non stop mówi „tatata” a jak jej źle to „mamma”. Nadal jest bez zębów, ale z jedzeniem sobie radzi (przynajmniej jak ja jej daję, bo mąż to coś nie potrafi jej nakarmić i twierdzi, że ona nie chce). Dzięki Asiu (asiadeb) za przypomnienie - Tormentiol zakupiłam i powoli zaczyna być lepiej. Aha. Muszę wam powiedzieć coś a propos możliwości naszych mężów. Otóż wczoraj nie mogłam znaleźć jednego bucika Zuzki. Zszukałam się i nic. Mąż mówi, że też szukał i nie wie gdzie jest. No przecież nie rozpłynął się w powietrzu! Wzięłam na ręce małego wyjca i ... czuję, że jakaś straszna niespodzianka w pampku jest. Macam i nie pasuje mi, bo za twarde. Rozbieram Zuzkę, a tu .. bucik Dobrze, że nie był w pampersie, bo by dopiero było Właśnie gotuję rosół, będą jeszcze piersi kurzęce i upiekę mojego „wiecznego murzynka”. I obiad z głowy Jak ktoś chce podrzucę śniegu , bo u mnie nadal puchato i aniołki co chwila dosypują śniegu Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_oliwki Jest następny!!! 29.01.05, 17:36 Witam!!!Dziękuje wszystkim za miłe słowa. Na drugi dzień wyszedł drugi ząbolek znów bez płaczu, marudzenia i nieprzespanych nocek. Poprostu bezobjawowo. I kupek jest mniej. Myslę że teraz pójdzie z górki. Wczoraj Oliwia się troszkę przeziębiła ma katarek.Jak ja nienawidzę kataru buuuu. U nas dużo śniegu i jeździmy na saneczkach uwielbiamy to. Dużo zdrówka dla chorych jak i zdrowych maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Przesyłanie buziaków:) 29.01.05, 19:30 ...to nowa umiejętność Haneczkii jeszcze nauczyła się mówić am am na jedzonko i jak jest głodna, i jak tylko widzi pieska to woła hau hau))I umie pokazywać jedną część swojego małego ciałka, a mianowicie pępek:0 baszaj - motywuję Cię - dawno nie widziałam Kubusia, a na pewno już bardzo urósł od naszego spotkania kabr4 - fajnie ze nocki u Was też lepsze, ale w dzień to rzeczywiście mało, tylko godzinka, zawsze coś za coś, pewnie wieczorem jesteś padnięta! romiszcze - jak tam imprezka, i jak Olunia z Babcią? Ja jestem z Katowic, więc całkiem niedalekoMój mąż pracuje w Tychach. kali-jj- ja mam to samo z moim wyglądem - jak już w dżinsach, traperach i czapce - to małolat, żeby piwo kupić - dowód, czasem jest to irytujące, jak np. obcy ludzie mówia mi per ty(ale na to mam sposoby, bo nie lubię! Ostatnio w autobusie kontroler chciał legitymację!A ja cały skasowałam))Ale ma to swoje dobre strony - do ZOO, na basen itp. wchodzę na ulgowy, a na basenie ulgowy do 16 lat!!!)a ja mam 10 więcejale wystarczą płaszcz, obcasy i makijaż...i koniec ulg mamamisiaczka -gratuluję ząbka!a katarek sio! cloud-ac-ja to wody z sola w ogóle nie mogłam!brr...a bucik mnie ubawił, ha ha ankubek - zyczę Ci cierpliwości w tropieniu alergenu Inooshka - gratuluję ząbka asiadeb - dzieki za listę jedzeniową kaka73, u nas tez nadal od paru mmies. tylko 2 ząbki... kj74 - ile razy dajesz Kasiu mleczko z butli Indze? i jak zasypia- przy butli? no i czy już nie domaga się w ogóle (.)? Wypytuję, bo jak wiesz też się przymierzam, jakoś się nie moge zebrać... Ale się rozpisałam... u nas też biało Pa trzymajcie się Babeczki Olga usłyszałam i za mną chodzi: szczęście to ta chwila co trwa szczęście to piórko na dłoni co zjawia się gdy samo chce i gdy się za nim nie goni... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Cloud-ac na gardlo 29.01.05, 20:03 polecam sol emska - rozpusc w cieplej pzregotowanej wodzie i wypij, jak boli to tantum verde (do ssania) lub do psikania, a jak juz bardzo zle to meisjcowo dzialajacy antybiotyk - bioparox. Mnie ostro bolalo w niedizele i poniedzialek, we wtorek przepisala mi lekarka wlasnie antybiotyk, ale sie zaparlam (1000 wit C + zestaw witamin) i... od czwartku nic nie boli i zdrowko A co do glosu: jak zaczelam pracowac w klimatyzowanych pomieszczeniach to co meisiac mialam zapalenie gardla, okropne. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Do Agatki (Cloud-ac) 29.01.05, 21:04 Agatko! Ja często miałam problemy z gardłem, od zapalenia krtani, tchawicy do bezgłosu włącznie. Nachodziłam się sporo po laryngologach, więc Ci polecę fajne lekarstwo. W każdym razie nie płukaj solą, wielu internistów to poleca, ale laryngolodzy twierdzą, że to nie pomaga, a wręcz szkodzi. Jak nie wydobywałam z siebie głosu pomógł mi zalecony przez laryngologa syrop Mucosolvan - rewelacja, po kilku dniach gadałam znowu, a gadać to ja mogę... dużo i długo )) Dobre jest też Tantum Verde ale w sprayu. No i super rzecz - sól Pieniążka - robiony na zamówienie proszek, którego płaską łyżeczkę rozpuszcza się w szklance gorącej wody + po dwie kropelki olejku sosnowego i eukaliptusowego i robi się z tego inhalację - wdycha ustami, wydycha nosem. Rewelka. Dobrze mieć receptę na te sole, bo są wtedy o wiele tańsze. Zdrówka życzę. Oliwce gratulujemy ząbków. U nas idzie drugi, tym razem z atrakcjami nocnymi i kupkowymi, ale już atrakcje przechodzą, czekamy aż będzie widać winowajcę. Pozdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga P.S. 29.01.05, 21:06 P.S. Dodałam kilka nowych zdjęć na Zobaczcie, jakby ktoś miał ochotę zlookać. )) Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Gochagocha 29.01.05, 21:08 P.S.2 Gosia, pusto tu bez Twoich elaboratów!!!! Ja wiem, że praca, ale pojawiaj się tu często i pisz dużo! Pozdrówka dla Ciebie, Andrzeja, Agatki i Mateo! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Gochagocha 30.01.05, 09:51 Inga Wszystkiego sie spodziewałam ale nie tego, że komus się bedzie przykrzyło bez mojej pisaniny hihi Czasu faktycznie malo. Ale czytam wszystko na biezaco tylko czasem juz nie starcza czasu na odpisanie. Dzis korzystam z okazji, ze Andrzej pojechal z Mateo na narty na Dolomity ("Slazaczki" wiedza o czym pisze) a Agatka spi. Mam chwile i pisze do Was. Najpierw Wam napisze o czyms czego jeszcze na naszym forum nie bylo - w piatek bylismy z Agata na przeswietleniu (rentgen). Zachodzilo uzasadnione podejrzenie, ze polknela spinacz biurowy z ktorego glupia matka - czyli ja - zrobila sobie haczyk i powiesila na nim lalke prawie nad lozeczkiem Agatki. Spinacz w postaci haczyka to dwie ostre krawedzie, ktore same wiecie co mogly Jej zrobic gdyby faktycznie go polknela. Na przeswietleniu okazalo sie na szczescie, ze to byl falszywy alarm. Ale fakt faktem , ze spinacz sie nadal nie odnalazl choc mieszkanie wyglada jak po generalnym remoncie - takie wysprzatane. I wiem, ze rentgen jest czynnikiem fizycznym rakotworczym a mimo to zgodzilam sie na to ch ... e przeswietlenie bo myslalam ze oszaleje z niepokoju o mala. Dziewczyny pisze to, zeby Was uczulic, zebyscie na moim przykladzie uswiadomily sobie ile niebezpiecznych rzeczy czycha na nasze maluszki w domu - guziki, agrafki, monety, koraliki, ziarna grochu, fasoli - polkniecie takich przedmiotow moze miec skutki katastrofalne, wierzcie mi wiem cos o tym. Noc z czwartku na piatek byla dla mnie najgorsza noca od momentu narodzin Agatki, siedzialam w necie, czytalam, ryczalam ... I jeszcze cos, gdyby ktorys malec cos polknal trzeba NATYCHMIAST jechac na ostry dyzur laryngologiczny - nie czekac !!! Zlekcewazenie moze sie skonczyc zle. Dobra, koniec z tym. Teraz chcialam podziekowac edytce7, magdawe, kali_jj, balbinie16, romiszcze, kasiromek, ankubek, aagnieszce12 i kj74 za wpisy dla mojej Agatki na zobaczcie. Dziekuje Wam tutaj dlatego, ze ja nie ogladam zdjec do czego sie przyznaje bo po prostu brak mi czasu a Wy znalazlyscie czas aby mimo to spojrzec na moja Agatke. Dziekuje. Kali-jj - powodzenia w nauce samodzielnego zasypiania Igo. Wytrwałosci !!! Romiszcze- Magda - Agata spi bardzo duzo. W nocy 10 godzin, w dzien okolo 6 godzin. No i obudzila sie moja Kobieta, musze konczyc. Dopisze reszte wieczorem albo jutro z pracy. Milej niedzieli paaaaaaaaaa PS. Inga - jeszcze raz dzieki, to bylo bardzo mile. Od razu mnie zmobilizowalas do napisania jak widzisz hehe Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj byli i już pojachali.. :((( 30.01.05, 16:56 ja na chwilke jak ogarne wszsytko to może coś napiszę a i będę wklejać nowe fotki Igo. Moi rodzice byli, mieli zostać do poniedziałku ale pojachali dziś koło południa. Niesety Moja Babcia (mama mamy) w nocy z piątku na sobotę miała zawał i od wczoraj jest w szpitalu. Dlatego pojechali dziś, żeby jeszcze do niej dziś zajrzeć. Wszsytko spadło na głowę mojej siostrze.. ale poradziła sobie, choc po drodzę dostała od Babci porządną burę za wezwanie karetki (nasza babcia nie uznaje lekarzy.. nigdy nie chorowała.. za wyjątkiem dwóch złamanych dwa lata pod rząd rąk..) ale z babcią juz lepiej ) marudzi, że chce do domu i że papaieroska jej się chce. dodam że babcia moja ma prawie 81 lat, pali paczkę dziennie, bawiła się na całego na naszym weselu, i dla zdrowotności popija koniaczek.. dobra, lecę bawic się z Igo - znów coś kiepskie noce chyba dalsze zębole idą.. buziackzi. do wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: byli i już pojachali.. :((( 30.01.05, 18:25 są juz prawie wszystkie nowo wklejone zdjęcia Igo!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:05 No to kontynuuje mojego posta (Agatka szaleje z Mateo i tatusiem) kali_jj - cieszę się, że babci lepiej Olu (majollu) - na spacery wychodzimy do -10. Oczywiście gdy nie ma zamieci i wichury. Spacerujemy 2 godziny i zwykle Agatka cały czas śpi. Kasia (kasiaromek) - spacerujemy z wózkiem. Koła mamy duże baaardzo więc wózek dobrze sobie radzi ze śniegiem. Agatka lubi spać na spacerze dlatego sanki z tego również względu odpadają. Anetko (ankubek) - mama narzeczonego Agatki (miesiąc starszy od naszych dzieci chłopczyk)używa już długo fenistilu. Chwali sobie ten lek. Tyle mogę Ci pomóc. Z własnego doświadczenia wiem, że clemastyna to bardzo silny lek - jest usypiająca. U Mateo stosowałam go w razie konieczności. Reniu - co do wapnia mnie lekarka powiedziała, ze dzieci w naszym wieku maja spożywać 3 mleczne posiłki. Agatka zjada 3 mleczne posiłki ale na pewno nie daje to pół litra mleka dziennie jak ktoś tutaj napisał, że powinno być. Może około 400 ml. Basiu - ja koniecznie chcę zobaczyć Kubusia !!! Jolu - czemu nic nie piszesz ? Tylko dzieki Twojemu info na gg wiadomo mniej więcej co się dzieje. Jesteście już zdrowe ?? Miłego niedzielnego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:54 Nie mam czasu was czytac, bo strasznie zmeczona jestem.Chcialam napisac ze jestem w Szczyrku na nartach i jest bosko!!!!Takiej zimy nie bylo 10 lat chyba.Snieg po pachy a ja jezdzę jeżdzę..... .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.&midd ot;´¯`·.¸.·´ ¯`·...¸><(((º > MOJA ZUZANKA Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 19:59 Niestety nadal chore Mi sie rzucilo na oskrzela - tak jak przewidywalam, choc jeszcze nie gwizdze, ale juz sie dusze - moja ukochana astma wrocila. Kurde cala ciaze mialam spokoj az do teraz chlip. Hania... kaszel ma straszliwy jutro ide z nia do pediatry, bo bactrim podaje juz tydzien... katar ma, juz nie goraczkuje, ale kaszle nawet przez sen. Co do kupek... Dzis w nocy miala 2 prawie normalne, 3cia zolta i rzadka, pozniej u rodzicow znow wodnista. Z apetytem u niej cienko... tylko cycus, pol do 2/3 kanapeczki z maselkiem i poledwica - czyzby uczulenie na krowe zniknelo? no i cos do picia... ale herbatki wszelakie be, dzis kupilam malinowa z roza taka granulowana zobaczymy, moze bedzie smakowala. Coz moge wiecej napisac? Czeka mnie zboj 14. lutego i jesli zdam to 16. egzamin. Jestem wsciekla ze nie zdalam cypiska... ale nie skomentuje bardziej, bo jak zwykle babka puscila "mase" jutro maja wyniki z egzaminu - ciekawam czy chociaz 10 osob zdalo. Pozdrawiam i lece za chwile spac, a o 22 znow Hani bactrim czy baktrim musze aplikowac... 3 ml Dzis znow jestem blada jak sciana, dobrze, ze Hania ma jakies kolorki... Padam juz normalnie padam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Marzec 2004 część IV 30.01.05, 22:41 Gosia, Jagodka miala RTG, jak miala 3 tygodnie, a kolezanka - lekarz, specjalista od RTG mowi, zeby sie nie matwic, ze nie takie bardzo ch...we to badanie. Nie martw sie. Dobrze, ze spinacza w Agatce nie ma. Kali - zdrowka dla Twojej Babci. Trzymam kciuki, zeby szybko z tego wyszla i koniaczku sie napila i papieroska zakurzyla. Igo - jak zwykle superowy na zdjeciach!! Jolka - az przykro czytac te Twoje posty. Bardzo mysle o Was i sle moc pozytywnych, zdrowotnych fluidow, zebyscie wreszcie obie zdrowe byly. Trzymajcie sie dziewczyny!! Przez weekend byla moja "the best", bylo swietnie. Jagodka cudna jak zwykle, bez problemowa. Boje sie tylko, ze Ja zarazilam, bo mnie gardlo boli, ale tylko gardlo i szkoda, ze nie przeczytalam Was wczesniej, bo na smierc zapomnialam o Bioparoxie, zaraz sobie zaaplikuje, a moglam przeciez wczesniej. W piatek mialam urlop, bylam u fryzjera - ale mi spieprzyla wlosy. Mam fatalna jajecznice na glowie i chyba mnie szlag trafi. Powinnam to znow przefarbowac, ale boje sie, ze mi wypadna ( A myfmyf dalej nie ma ( Buziaki dla wszystkich, zdrowka dla chorowitkow, calusy, Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedziałek 31.01.05, 10:14 witamy okropienstwo za oknem nie pozwala nam dziś wyjśc z domu- na szczęcie ostał mi się kawałek chlebka na jutro na śniadanie a resztę mam. no a tak.. znów zostałam sama a A.wraca w sobotę w nocy. dodałąm nowe fotki na zobaczcie. lece pobawic się ze smykiem mam nadzieje, że koło 11 pójdzie spać a ja trochę sobie znów popisze. Mam zamiar wysłać babie pracę w środę pozdrawiam i życze mimo pogody miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:25 Cześć! Na początku przesyłamy z Matikiem mooooc życzeń zdrowia dla Joli i Hani. Trzymajcie się Dziewczyny ciepło! A co do butków, to Matik ma 19 i są to jego pierwsze papucie. Kali_jj-fluidy z życzeniami zdrowia płyną również do Twojej Babci. A u nas bardzo udany weekend-w sobote Matik po raz pierwszy jeździł na sankach. I wyszło na to, że bardziej tą sanną podniecali się rodzice Matik okazał swoje zadowolenie dopiero przy zjeździe z górki... A wczoraj byliśmy u kuzyna mojego męża na rodzinnym spotkaniu- było trzech maluchów- 1,5-roczny Wiktor, Matik i 5-miesięczny Łukasz. Taki miniżłobek- bardzo sympatycznie Dziś w Gdańsku też paskudnie, choć teraz widzę, że coś na kształt słońca sie przebija i chyba uda nam się wyjść na spacerek, super! Bo na spacerki staramy się wychodzić codziennie (oprócz ulew, wichur i zamieci-choć tej oststnie to tej zimy nie widziałam) i zwykle używamy wózka, bo śniegu u nas jak na lekarstwo Dzis też już zielono (a raczej g******* na trawnikach). Tyle z bezśnieżnego Gdańska, miłego dnia wszystkim życzę, Gosia P.S.Renia, to jak ztym spotkaniem w piątek 04.02.? Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:30 U nas pogoda taka fajna, bajkowo-zimowa, śnieżek pada, a do wiosny coraz bliżej.Och, jakbym chciała na narty się wybrać,bardzo , bardzo zazdroszczę dla Aani79 tego śniegowego szaleństwa.Moze w przyszłym roku się uda... Maksio przez weekend wydoroślał bardzo. Nauczył się robić pa-pa i koci, koci, a także kiedy mu przypasuje to pokaże jaki jest duży. Coraz śmielej staje bez trzymanki i potafi tak postać przez dłuższą chwilę zanim się nie zorientuje, że stoi sam. Na górnym dziąśle wyrażnie bieleją dwie jedyneczki. Nareszcie dzieciątko będzie mogło sobie coś pogryżć ząbkami. Najbardziej moje dziecię nie lubi, kiedy mama siedzi przy komputerze, a na niego nie zwraca uwagi.Wtedy tak jak teraz buszuje mi pod nogami, stara się dotknąć klawiatury, wsadzić paluszek w stację dysków... wszystko, byle tylko zwrócić na siebie uwagę. Zazdrośnik jeden chciałby, żeby tylko jego obdarzać wyłączną i niepodzielną uwagą.. Cloud-ac- ha, ha..Twój mąż i mój mąż to chyba wspólnie jakieś szkolenie przechodzili odnośnie alternatywnych metod zakładania pieluszek. Kali- pozytywne fluidy dla babuni. Niech szybko zdrowieje .. Jolu.- wy także macie szybko do zdrowia wrócić...No co z wami jest? Gochagocha- ja te uczulona jestem na wszystkie drobinki poniewierające się po podłogach i kątach. Dzień zaczynam od odkurzenia i sprawdzenia, ale i tak mimo wszystko Maksio zawsze coś wynajdzie. To straszne, że musiałaś to przejść. Współczuję, bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj dla usmiechu 31.01.05, 12:40 >> Teksty z "babskiego forum". >> >> Jakie obleśne rzeczy robią faceci? >> Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa >> lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój maz >> potrafi: >> - Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie >> zdarzało a teraz bardzo często. >> - Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć >> na >> >> niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę >> >> dłubie znowu. >> - Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie). >> - Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia. >> - Nie myje zębów wieczorem tylko rano. >> - Rzadko sie kapie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywalo że >> tylko >> >> raz na tydzień). >> >> Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z >> czasem mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla >> otoczenia... >> >> ***** >> Mój mąż: >> 1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, >> fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie. 2. W nosie dłubie też i >> potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, >> aż >> >> raz mnie tak wku..ł że mu pokazałam jego suszki i kazałam je >> zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać). 3. Brudne >> skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wku..a od >> dłuższego czasu >> >> ***** >> Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie >> śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali >> śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na >> niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja >> reakcja i wachluje np. poduszą tak żeby do mnie doleciało >> >> ***** >> Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie >> grzał pod kołdrą. >> >> ***** >> Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w >> dużym >> >> supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie: Nagle zrywa się z >> wózkiem i szepce do mnie: >> - Zwiewamy stad, pierdnalem. >> >> ***** >> Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszedzie. >> Ostatnio wybralismy sie do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie >> wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega >> odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego >> chyba >> >> słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów. >> >> ***** >> A moje Kochanie ostatnio pierdnelo w ubikacji jak robilo siusiu. Ze >> zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na >> to: >> -Prawdziwy facet jak sika to pierdzi. >> >> ***** >> Mój mąż to już w ogóle niezły talent. >> - Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki. >> - Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj! >> - Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał >> >> przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na >> dodatek >> >> poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza. -Jak ściąga >> skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami. >> - Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy. >> - Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, czesto ma >> resztki jedzenia na zebach ten bialy nalot. >> - Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, >> chociaż on woli te z dziurami. >> - Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych >> i tamtych. Jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze. >> >> ***** >> Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili >> znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu >> ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam >> klapę. Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej >> zamknął >> >> piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał >> skarpetki >> >> za lóżko. >> >> ***** >> Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze pr zed ślubem mój mąż zaczął >> sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na >> szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je do >> aktówki i potem sie musi wstydzic; zaczelo dzialac bo coraz rzadziej >> je zostawia. Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć, >> tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart. A >> jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejsc do lózka i >> do niego sie przytulam. Jak on tego nie lubi!!! Zawsze wtedy wstaje >> i >> >> idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka. >> >> ***** >> E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi. >> A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo. I nikt > > nie > >> narzeka ani ja, ani żona ani pies. Wiec dajcie spokój. Swojski > > smrodek > >> nie zaszkodzi. A nie badzcie zbyt wymagajace, bo Enriqe Iglesias by >> nawet na was nie spojrzał. Wiec cieszcie się waszymi pierdziszami i >> módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze egzemplarze, bo > > zabiorą > >> ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów. >> >> ***** >> Mój niedoszly narzeczony poczestowal mnie herbata w sloiku po >> dżemie >> >> który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i wszystkie >> naczynia były brudne w zlewie. To mnie zmusiło do myślenia. A >> zaproponowałam że może fajniej by było jakby ja wlał do jednej z >> puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał. Po >> chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa... >> >> ***** >> Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej >> połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio >> rozciągnięte). Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego >> trzewi nie pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać >> siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta >> naklejki na środkach czystości. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 12:46 a mamy zębatych dzieciaczków czy Wasze pociechy też tak zębami zgrzytają??? i dziękuje wszystkim za życzenia dla mojej babci wielkie buziaczki dla was Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 15:54 Oj, zgrzytają, zgrzytają... A jeszcze do tego łóżeczko heblują... Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 17:13 Witam dziewczyny. Sorki ale jeszcze nie przeczytałam zaległości, chciałam tylko o sobie przypomnieć. Na początku zeszłego tygodnia miałam trudne dni, bo był mój "ulubieniec" czyli tesciu przyjechał na kilka dni. A teraz Olci idą zęby - już jedna jedyneczka górna się przebiła, ale chyba idzie coś jeszcze bo jest mega marudna. I przez to marudzenie chyba się nauczy zasypiać bujana w wózku . Ale to nic aby tylko się bidulka tak nie męczyła. Oj już marudka marudzi. Asia P.S. Jolu mam nadzieję, że już jesteście zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 13:10 U nas tez ochydnie na dworze. Niestety musialam wykoczyc po pieluchy i mleko, na szczescie mala moglam podrzucic do sasiadki. Tak w ogóle to w sklepie stalam i dumalam, bo juz naprawde nie wiem, jakie pieluchy kupowac. Na pampersy uczulenie wyszlo 2 miesiace temu, wiec jakis czas kupowalam bella happy i huggisy te zwykle. Niestety te pieluchy dobre sa na góra 3-4 godziny, w nocy katastrofa. Na dodatek od czasu uczulenia, które leczylam 3 tygodnie, Nicolek ma bardzo wrazliwa skóre i latwo sie odparza, wystarczy chwila z kupa w pieluszce. No i niestety musialam kupic huggisy super flex - sa strasznie drogie, ale dobre pod kazdym wzgledem. Nie moge oszczedzac na biednej pupci Nicolkowej. Pisalyscie niedawno o spaniu w dzien, a wiec u nas jest chyba najmniej. Nicole spi 2 lub coraz czesciej 1 raz. Jezeli wstajemy o 8 to potem pada ok. 12 (tak jak dzis) i jak sie uda to pospi 2 godziny, potem juz ja przetrzymuje do wieczora, tzn. zasypia ok. 20-21. A jak cos ja wybudzi po 0,5-1 godzinie to spi jeszcze raz tyle samo ok. 15-16, ale wtedy wieczór mam z glowy, bo zasypia po 22-giej. Od kilku dni udaje sie jednorazowe spanie, a przez to lepiej spi w nocy, praktycznie od 24 do 6-7 spi bez pobudek. Do uczenia systematycznosci zachecila mnie Renia swoimi sukcesami z Piterkiem. Czesto tez uda sie uspic mala w lózeczku, ale schodzi mi na to ok. godziny, stosuje podobna metode do Kali. Jak mam malo czasu, to usypiam na duzym lózku, lezac razem z nia, zajmuje nam to góra 15 minut. Acha, udalo mi sie utrzymac jedno karmienie piersia nad ranem, przez co mloda dosypia do 8-9 bez butelki. Jesczce jedna ciekawostka - u niani Nicole spi od 21 do 7 bez przerwy, jak to mozliwe??? Tormentiol rzeczywiscie jest szkodliwy, kiedy stosuje sie go przez dluzszy czas, jak jest duze odparzenie, wystarczy posmarowac 2-3 razy i wszystko pieknie sie goi. Nie stosujcie go zapobiegawczo. Mam pytanie, czy wasze dzieci daja sobie myc zabki, bo moja tego nienawidzi,a nie chce jej na sile pakowac szczoteczki do buzi, bo w ogóle ja zniechece. A mamy juz 6 zebolów i ida dolne dwójeczki. Zycze duzo zdrowia dla Joli i Hanusi - cos ciagle macie pod górke dziewczynki. Kiedy w koncu te choróbska sie od was odczepia. Kali duzo zdrowia dla babci. Moja ma 80 lat i jest juz bardzo kiepska, bo niedawno miala wylew, teraz straszne nadcisnienie i ciagle obrzeki pluc, non stop w szpitalu, bo moja mama nie daje juz rady. Sama jeszcze pracuje, a babcia potrafi nie spac cale noce. Strasznie mi jej zal, bo cale zycie ciagle kims musi sie opiekowac, a sama dla siebie nie ma 5 minut. Nawet jej pomóc nie moge, bo Nicole... Same smutki w tym moim poscie, chyba ta pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie. Wybaczcie. Nie dziwota, ze kazdy czeka na listy Gosi, Kali i in., bo sa takie optymistyczne- chcemy wiecej! Pozdrawiam wszystkie cud dzieciaczki (wiem, bo ogladalam wszystkie nowe zdjecia). Pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: paskudna paskuda za oknem w paskudny poniedzi 31.01.05, 14:31 moje posty optymistyczne?? nie wiedziałąm, dzięki. jak miło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 spanie, spotkanie, zęby, pieluskzi, włosy i... nar 31.01.05, 17:56 Hej! a ja dzis mam super humor wbrew pogodzie (a wychodzilam na dwor i zaraz znowu wyjde po dyplom ukonczneia kursu Balbina - chetnie sie spotkam, ale wlasnei sie dowiedzialam, ze mam chorego meza w domu do piatku wlacznie, wiec bede jeszcze potwierdzac, ale wtepnie tak, ja swoja komorke Ci wyslalam na gazetowy mail, prosze pdoaj swoja tez. Nicole - ciesze sie, ze moja systematycznosc komus sie przydala Troche pogubilam sie w tych godiznach spania u Ciebie, ale jesli spi w dzien 2x to pomiedzy powinny byc minimum 3h pzrerwy, a pzred nocnym spaniem minimum 4 h - moze tu za krotko pzretrzymujesz dziecine? Albo za pozno dajesz jesc pzred spaniem? Ja tez lubie Huggisy, ale osatnio Bella nam sluzy i nie narzekam a cena nizsza Mam tez kilka Huggisow do kapania sie i sa super: wklada sie jak majtki, zaluje tlyko, ze normalnych(czytaj tanszych) pieluszke takich nie robia bo Piotrus tak okropnie sie kreci jak go usiluje przewinac, ze konczy sie tym ze trzymam mu noge w powietrzu, albo tak zeby czesciowo zwisaly mu nozki z pzrewijaka bo inaczej to potrafi zrobic 10 pzrewrotek w cagu 30 sekund! Mycie zebów - włąsnie mialam o to zapytac; ja mam silikonowa szczoteczke nakladana na palec i nia jeezdze po szczece, ale zaczelam sie zastanawiac czy moze powinnam cos na nia klasc juz? Jak wiecie, mamy 8 pelnowymiarowych zebow Na razie zwiekszam ilosc posilkow z wapniem do 3 x 240 ml (bebiko z kaszka). Inooshka - co do zakaldania pieluszek to raz tlyko tesciowa zalozyla tyl na pzrod nie wiem jak jej sie to udalo Magdawe - ja bylam dzien po tobie farbowac wlosy, i hm... jakos sie dziwnie czuje - sa ciemniejsze, taki ciemny blond, wyglada to naturalnie ale nie wiem czy nie za szaro? A jak masz jajecznice to zmien koneicnzie! Ale nie sama tylko u fryzjera! Kiedys tez mialam na glowie wyleniala wewiorke i musialam podpisac oswiadczenie z enie pozwe do sadu zakladu fryzjerskiego jesli im sie nie uda odbarwic tej rdzy Oczywiscie - jak to ja- zaryzykowalam i na slicznym blondzie byly efektowne rozowe refleksy, bardzo odlotowo ale ladnie Ania79 - ale Ci zazdroszcze tych nart! Chyba 10 lat juz nie jezdzilam! Powiem tylko, ze obie z Ania bralymy slub w tym samym kosciele i wiem jaki Szczyrk ejst piekny! (mialam tam tez wesele) Gochagocha - nie amrtw sie rentgenem, ja z kolei za dlugo zwlekalam zeby go zrobic malemu, a tak juz wczensiej bym wiedziala co sie dzieje. Tylko dlatego, ze nadal pokutuje mit o tym co tez promienie robia z czlowiekiem Renia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 bebilon pepti 31.01.05, 18:01 oczywiscie podaje BEBILON PEPTI a nie bebiko Wlasnei ciagle sie zastanawiam czy nie za malo je? od dzis je taK: 1. piers 2. mleko + kaszka 3. zupka 190 g 4. mleko + kaszka 5. danko/obiadek lub deserek 6. mleko + kaszka w miedzy zcasie usiluje wypchnac (doslownie) soczek, herbatke itp Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 31.01.05, 21:35 Jolu - zdrowia dla Ciebie i Hani i zdanych egzaminów Magda - magdawe - dzięki za pocieszenie Inooshka - dzięki za zrozumienie Nicole369 - dziękuję Reniu - masz rację, rentgen nie szkodzi bardziej niż promienie ultrafioletowe czyli nasze kochane słoneczko hehe - tak przeczytałam w poradniku medycznym ... Dziś tylko tyle. Idę coś zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 31.01.05, 21:45 Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy pisać, bo chyba szkoda wieczorem powiewać pesymizmem. Dzisiaj dalszy ciąg afery z pracy, ciśnienie miałam zawałowo-wylewowe. Wiedziałam, że tak będzie, że skoro w piątek powiedziałam A to dzisiaj trzeba będzie powiedzieć B. Najlepiej byłoby robić coś "swojego" tak jak Iwona, ale nie chce nam zdradzić co to za biznes rozkręciła ech, chyba jednak nie mam nastroju na pisanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Marzec 2004 cz IV 31.01.05, 22:27 nie wiem czy nie za późno ale zjadam sałatkę owocową: jabłko, banan, dwa kiwi, mandarynka.. to znaczy częśc zjadłąm już w ramach deseru po obiedzie.. widzę że gg ma nas dziś..w poważaniu Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 09:23 Ja tez mam taka sylikonowa szczoteczke na palec. Podobno jest jakas pasta do zebolkow ponizej 2 latek, ale mysle ze na 100% po roczku. Nie wiem dokladnie, musze poszukac. Jagodka pokasluje, jak spi. Tak w ciagu dnia nie, tylko jak sie rozgrzeje w lozeczku. Nie ma katarku ani goraczki, ale ja mam gardlo bardzo bolace i ciagle sie boje, ze przejdzie na nia. Daje jej profilaktycznie Cebion i L52, ale moze jakis syropek? Doradzcie cos. Dziewczyny! Glowy do gory! Sio smuteczki! Juz nie dlugo.....wiosna) W kwietniu ma byc juz 20 stopni) Tak wiec ...juz za chwileczke, juz za momencik! A pamietacie o Kalince? Coreczce mojej przyjaciolki, ktora miala infekcje pluc zaraz po urodzeniu? Juz jest w domku, czuje sie dobrzei jest bardzo slodka i spokojna) Podzialao trzymanie przez Was kciukow) Milego wtorku! Pa, Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe jeszcze o wlosach, do Reni glownie, ale nie tylko 01.02.05, 10:03 Z tym blondem to u mnie zawsze byl problem, bo ja mam za duzo cholernego czerwonego pigmentu we wlosach i mi zawsze zle lapalo. Ale ta fryzjerka o tym wiedziala. Efekt mial byc zupelnie inny. Wrrrrr, grrrrr, hrrrrrr! W czwartek ma mi klasc jakis milchshake (cokolwiek we fryzjerstwie to znaczy). No coz, chyba gorzej byc nie moze. Chociaz moi koledzy sympatyczni w pracy mnie pocieszaja i mowia, ze jest OK )) Fajni oni sa )) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 10:18 Ja na chwilkę, bo czytam o tych pastach i myciu zębów. Jest taka pasta "nenedent" bez fluoru, bez cukru, smak pomarańczowy (kupiłam Sarze bo żre pastę) kosztowała ok.7 zł 50ml i jeszcze bez fluoru jest chyba Elmex, ale nie wiem na 100%, bo nie używam. Magda (magdawe) cieszy mnie, że mała Karolcia już w domu i dobrze z nią. Anetko (ankubek) - olej tego babsztyla i nie przejmuj się tak, bo zjesz na tym zdrowie. I niech ci humor wraca! Poczytaj kali post...jeszcze raz Marzena (nicole) - nie możesz oszczędzać na pupci Niki, zgadzam się z tobą, a Tormentiol stosuję tylko jak trzeba, poza tym tylko chusteczki Pampersa używam. Magda (romiszcze) - fajnie mieć taką babcię Karolina i Renia - dzięki za powiew optymizmu i humoru na forum! Dzięki Reniu i Ingo za podpowiedzi co na to gardzioło mam sobie zaaplikować. Ja już nawet mówię normalnie, ale gardło boli. Dostałam antybiotyk, jakieś inne cholerstwa i mam stan zapalny krtani, ale wyleźć mam z tego do następnego poniedziałku. Czyli mam chwilowe ferie Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: szczoteczka, kaszelek i ,,,,, 01.02.05, 13:04 hej u nas zima na całego - jesteśmy zasypani snieżkiem i cały czas sypie Hanuś dziś spał pięknie, i w ogóle coś grzeczna ostatnioi zrobiła się małym przytulaczkiem, przerywa zabawę i przytula się słodko, po czym dalej się bawi. kalijj - Karola zdrówka dla Babci, a z tymi mężami..moze śmiesznie się to czyta, ale jak można z Takimi zyć...!!??brrr... jollyg - kurczę ostatnio do Ciebie to tylko piszę życząc zdrowia - ech choróbska - Jola - zdrowiej kobitko i Haneczka też niech już nie choruje, bądźcie dzielne Dziewczyny, buziaki*** inoshka- gratulacje dla "weekendowych" postępów Maksia - zdolny chłopak! nicole369 - ja myję Haneczce silikonową szczoteczką na palec i Hanuta to uwieelbia - sama nadstawia swoje zebolki, nawet czasami jak dziąsełka swędzą to jej masuję ta szczoteczką ankubek - współczuję syt. nerwowej w pracy, ale z tego co napisałaś, to trzeba było podjąć jakieś kroki, bo robiło się nieznośnie? wytrwaj, choć pewnie nie łatwo byc tym pierwszym-odważnym...burza przejdzie i bedzie ok. - tego Ci zyczę! romiszcze - ja na spotkanie jak na lato - (byle było ciepło..., fajnie ze sie pobawiłaś - po takim oderwaniu, to nowe siły w czowieka wstępuję, nie? magdawe - dzięki za te słowa o kwietniu, wiośnie, 20 stopniach...nie mogę się doczekać...acha - i cieszę się że Kalinka już w domku i zdrowa)) acha - fakt - gdzie myfmyf ze swoją słodką trójeczką????i gdzie reszta mamuś naszych marcowych???czyżby biegając za naszymi dzieciaczkami nie miały czasu? jakiś mniejszy ruch na tym naszym forum ostatnio, zauważyłyście? a tak dla przypomnienia - wiecie że już pojutrze Tłusty Czwartek? pa Olga Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 31.01.05, 21:37 Cześć Dziewczyny! Aga, jak tam głosik? Twój mąż też widze, że ma extra pomysły Olga, to musimy się kiedyś umówić jak będę w Tychach na jakiś spacerek. Może w Chorzowie? Było by super. To witaj w klubie "małolat". Ja też korzystam z ulg ile się da A imprezka suuuuuuuuuper Bawiliśmy się do 3 rano. Olusia była z Babcią, więc miałam spokojną głowę, a szaleństwa szczególnie na parkiecie były dzikie Cała niedziela wprawdzie z głowy, bo trzeba było odespać, ale na szczęście Babcia była prawie do wieczora i spisała się extra Gosia, jestem pod wrażeniem ile Agatka śpi, normalnie szok. Bardzo mnie zasmuciła historia ze spinaczem. Mam nadzieję, że takie rzeczy nie będą nam się zdarzały, chociaż mnie ostatnio mąż skrzyczał, bo znalazł na dywanie agrafkę : ( - i miał rację, że krzyczał Kali, zdórka dla Babci, Prababci żeby żyła jeszcze kolejne 20lat i cieszyła się zdrowiem. A z tego babskiego forum uśmialiśmy się z mężem do łez. Ania, wspaniałych warunków narciarskich i udanego wypoczynku. Nicole369, u nas szczoteczka do zębów raczej służy jako zabawka niż do czyszczenia zębolków. uciekam, dziś muszę iść wcześniej spać, bo zawsze po weekendzie przeżywam szok wstawania i wchodzenia na wysokie obroty. pozdrowionka i całuski Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 14:15 Ja tak na chwilkę, bo ostatno wcale nie mam ochoty na włączanie kompa. U nas zima na całego, śniegu z pół metra. Jutro jedziemy do Szczyrku na nartki ) Chyba, że Romkowi coś w pracy wyskocy ważnego Reniu moja lekarka twierdzi, że dwa mleczne posiłki wystarczą dla malucha. Baszaj, cloud - dzięki za życzonka Ola2004, Inga dostaje mleko koło 7, koło 9 kaszkę na mleku i jeszcze jeden posiłek mleczny mleko koło 17 lub kaszkę koło 19. Oprócz tego danonki i jogurt naturalny. Nie zasypia przy butli, nie chcę jej tego uczyć ze względu na ząbki. Moja mała zasypia masowana po pleckach. Tzn naśladujemy badanie lekarza. Dział b. skutecznie )) kali - Inga zgrzytała jakiś czas temu, na szczęście już przestała nicole - mała lubi jak myjemy jej ząbki szczoteczką nakładaną na palec, póki co... Ale na pastę to chyba jeszcze za wcześnie (tak gdzieś obiło mi się o uszy) ankubek - nie przejmuj się, bo jeszcze na serio zawału dostaniesz A jutro idę zaszczepić się MMR - świnka, odra, różyczka. Na nic nie chorowałam, a ponieważ niedługo zaczynamy starania muszę być odporna, szczególnie na różyczkę. Inga zapomniała już o (.), dziś chciałam jej niby dać (żeby zobaczyć jak zareaguje) i wyobraźcie sobie, że nie wiedziała już jak to się obsługuje )) Piersi już są ok, mięciutkie, no i dostałam @ (w sumie to druga, pierwsza 1 list). Zdrówka wszystkim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 14:29 Cześć dziewczyny ! Nie było mnie parę dni bo miałam strasznie dużo pracy , a komputer mam tylko w pracy. Niestety nie robiłam notatek i zapomniałam o co się pytałyście , odpowiem na to co pamiętam . Mój Michałek też strasznie zgrzyta ząbkami , aż mi ciarki przechodzą jak to słyszę . Ja jeszcze mu ząbków nie myję , ale chyba zacznę bo ma ich już 7. Ale on ciągle je w nocy więc co ja mam zrobić ? Chodzenie wychodzi dla małego coraz lepiej , ale ciągle musi się trzymać rąk , bo inaczej od razu siada. Pamiętam że któraś pisała o tańczeniu , Michaś też uwielbia muzykę . Szczególnie upodobał sobie piosenkę z Kinder Bueno i może jej słuchać na okrągło. Czy wasze dzieci tez mają swoją ulubioną czy im wszystko jedno? Michałek tez zasypia masowany po pleckach ale musi leżeć na naszym łóżku , włóżeczku nawet nie ma na to szans. Czy wy też czasami bierzecie maluchy do siebie w nocy ?? Bo ja muszę się przyznać że tak , mam nadzieję że to się póżniej na mnie nie zemści . Ale on jest taki słodki jak śpi . Dzisiaj w nocy moja bratowa urodziła synka !! Zapraszam do oglądania zdjęć mojego szczęścia !!!! Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 15:17 No i muszę pisać bo takie jesteście super dziewczyny, że muszę Wam podziękować. Magdawe trafiłaś w 10 pisząc o wiośnie, zaraz mi się weselej zrobiło, Cloud dzięki, zawsze jak czytam coś od Ciebie skierowanego bezpośrednio do mnie to mam wrażenie, że jakaś siła płynie , czary czy co ? Wracaj szybko do zdrowia a mężowi powinnaś podziękować że takie fajne historie dzięki niemu możemy czytać - bucik w pieluszce - normalka, co? Kj może jakoś bez zawału mi się uda, a Ty wiesz, że po tych szczepieniach to trzeba odczekać? Powodzenia w staranich! Na natach super pogody i fajnej zabawy. Ola2004 ciekawe czy jesteś tzw."delikatną" dziewczyną, czy to co sobie wyobrażamy o sobie na podstawie swoich postów jest zgodne z prawdą? Tak Cię właśnie odbieram, jako bardzo subtelną i empatyczną osobę Dziękuję Ci za słowa otuchy. Mamamisiaczka ja też biorę Martynkę do naszego łóżka, choć wiem, że za jakiś czas będę z tym walczyć, ale co tam, damy radę!, a teraz najważniejsze jest żeby się trochę wyspać i żeby nasze dzieciaczki czuły się bezpiecznie. Gratulacje dla bratowej. Gochagocha znalazłaś spinacz? Ja ciągle łażę na czworaka po podłodze i sprawdzam czy coś nie leży, np.pantofelki od lalki barbi albo guziki, koraliki i inny sprzęt który jest niezbędny mojej Agacie i ciągle mam wrażenie, że coś przeoczę, zgroza! Martynia zaczęła mówić mama, znowu gorzej śpi - pewnie nowy ząb nam się pokaże, gorzej je, ale jest cudowna, wspaniale się rozwija i daje nam niesamowitą radość. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Nowe zdjęcia na Zobaczcie 01.02.05, 15:32 zapraszam kto ma ochotę i czas forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114570 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Nowe zdjęcia na Zobaczcie - jeszcze jedno 01.02.05, 15:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114470 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Nowe zdjęcia na Zobaczcie 01.02.05, 15:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=20114470 Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: Post pusty - przepraszam za podwójnego ! 01.02.05, 17:24 Czy wiecie, ze za równo 3 tygodnie nasza pierwsza "lutowa" marcóweczka Malgosia skonczy ROCZEK!!! Iwo, gdzie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Multibabykino, jutro, 12:00 - zapraszam ! 01.02.05, 18:46 OCEAN`S TWELVE: DOGRYWKA (Ocean`s Twelve) reżyseria: Steven Soderbergh scenariusz: George Nolfi produkcja: USA czas: 120 min dozwolony: od 15 lat Minęły trzy lata odkąd Danny Oceani jego ludzie dokonali jednego z najbardziej udanych i lukratywnych skoków w historii. Po podziale 160 milionów, każdy członek ekipy Oceana próbował wieść proste, legalne życie... Co, ku zmartwieniu żony Danny`ego, Tess, okazało się niezbyt proste. Nagle ktoś łamie Zasadę Numer Jeden i wydaje bandę Terry`emu Benedictowi. Kończy się ich spokojne życie. Benedict chce odzyskać swoje 160 milionów – plus odsetki – albo... Poza tym, o czym szybko przekona się ekipa Danny’ego, Benedict nie jest jedyną wpływową osobą na świecie, która szuka Jedenastki Oceana... Występują: George Clooney, Brad Pitt, Julia Roberts, Catherine Zeta-Jones, Andy Garcia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re:do kj74 i nie tylko 01.02.05, 19:46 Kasiu jedziesz jutro na narty do szczyrku? Proszę cie przeczytaj moj post i koniecznie się ze mna skontaktuj bo ja siedzę własnie w Szczyrku to moze sie spotkamy na jakimś spacerku czy jak.Nawet na stoku na chwilkę.Zima tu na całego ze hej! Zuzanna zaczęla dzis chodzic.Najpier jeden kroczek, pod koniec dnia opanowala do perfekcji kroków 3.Widac powietrze jej służy.Kto ma ochote i cierpliwość by zobaczyc jak pieknie jest w Szczyrku zapraszam do obejzenia zdjęc ale ostrzegam ze duzo i nudno czasem share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzGkA Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Re:do kj74 i nie tylko 01.02.05, 20:02 Aniu, Szczyrk pełen śniegu przepiekny, fotki są super Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: Marzec 2004 część IV 01.02.05, 21:19 Mamomisiaczka - gratulacje dla bratowej Magdawe - cieszę się, że Kalinka już w domku i czuje się dobrze Anetko - co Wy w tej pracy przerabiacie, że tyle stresów Cię to kosztuje ? Spinacza nie znaleźliśmy. Co do ząbków to Agatce myjemy szczoteczką nakładaną na palec, narazie bez pasty. Natomiast podajemy jej zymafluor. A u nas latanie po szpitalach w piątek "odbiło się czkawką" - wczoraj w południe Agatka dostała temperatury 37,8. Wieczorem i w nocy było już 38,8. To pierwsza taka gorączka w jej życiu. Dziś była już bardzo słabiutka i biedniutka, "leciała" przez ręce. Wyszło pożegnanie z cycusiem. Dokóki ją karmiłam nic jej nie ruszało. Pani doktor stwierdziła ropną anginę i przepisała antybiotyk niestety. Bierze zatem Agatka augmentin. Po pierwszej dawce od razu się jej poprawiło hehe Machanie "papa" paluszkami dłoni zastąpiła machaniem całą rączką ... Na dodatek moja kolezanka z pracy ma do mnie żal, że nie wzięłam L4 bo jej syn był cięzko chory i teraz musi go chronić przed wszelkimi infekcjami a ja jej zdaniem przynosze do pracy zarazki ... A ja nie mogę wziąc L4 bo dopiero co wróciłam do pracy ... Zresztą nie ma takiej potrzeby bo z Agatką będzie opiekunka. I tym optymistycznym akcentem kończę Aha, ja też zauwazyłam, że grono fanek naszego forum się zmniejsza, niektóre dziewczyny już wogóle nie piszą, inne bardzo mało. Przypuszczam, że to brak czasu spowodowany rosnącą ruchliwością naszych maluszków ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuziowa_mama Witajcie po długiej przerwie!!! 01.02.05, 19:56 Witajcie kochane, wieki temu ostatnio coś tu pisałam, ale po prostu nie wyrabiałam z czasem, nie ukrywam że zaglądałam na forum (nałóg to nałóg), ale żeby coś napisać to już naprawdę nie dawałam rady. Oczywiście żadnych notatek nie robiłam czytając Was "w biegu" (w biegu, ale dokładnie), więc wybaczcie że osobiście tak od siebie żadnej Wam nic nie odpisze (tylko tyle co zdołałam zapamiętać) - a działo się oj działo na naszym forum między czasie ). To brzmi nieprawdopodobnie ale niedługo zacznie się czas urodzinek naszych pociech )). Ale to szybko minęło nieprawdaż? Macie jakieś konkretne plany związane z wyprawianiem pierwszych urodzinek? Reniu, film brzmi nieźle, no ale ja narazie szans nie mamna jego obejrzenie . Anetko - Twoje dziewczyny przesłodkie!!!!! mamamisiaczka- gratuluję narodzin nowego członka rodziny!!! kj74 - baaardzo spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe, szczęścia i pociechy z małej Igusi oraz spełnienia marzeń!!!! Jolu - zdrówka dla Ciebie i Hani magdawe - bardzo sie ciesze że mała Kalinka ma się już dobrze )) I to by było tyle z moją pamięcią.... Zazdroszczę niektórym dziewczynom tego śniegu, u nas wogóle nie ma. Wypada więc czekać na ciepłą wiosnę . Teraz troszke co u mnie: jestem już przeprowadzona niezbędnymi rzeczami z biura do domu, w związku z tym miałam parę dni sprzątania, aby to wszystko jakoś pomieścić. Było też sporo załatwiania pomniejszych spraw, no ale już jest wszystko ok i teraz pracuję sobie w domu . Najczęściej jednak wieczorami, kiedy Zuzia już spi, bo w dzień zabardzo to niewychodzi - tylko niezbędne rzeczy robię. Pozatym Zuzia z każdym dniem wydaje mi się że coraz bardziej rozumie. Pokazuje gdzie ma nosek, ząbki, uszko, brzuszek itp. Kiwa palcem i kręci głową że nie wolno - po czym oczywiście to robi (to czego niewolno). Mówi mama, baba, ła ła (na pieski), aAAAaaaa kiedy idzie spać i MA - kiedy pokazuje coś czego nie ma np. pusty sloiczek po obiadku, rozkłada przy tym ręce . Jest naprawdę kochana . Co do jedzonka to wydaje mi się że ma dość spory apetyt, ostatnio zaczęłam kupować kaszki mleczno ryżowe Hippa (różne) i baaaardzo jej smakują. Acha, dziś 1 luty - zaczełam wkońcu dietę (to przez to upalne lato co idzie ). Trzymajcie kciuki żeby mnie nie kusiło nic niedozwolonego, no i za efekty! To na tyle, czas popracować....acha...moja sąsiadka z naprzeciwka urodziła w poniedziałek o 6-tej rano chłopczyka )) pozdrawiam wszystkich Ania Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 21:43 Kasia, ale Ci zazdroszę!!!!!!!!!!!! Od tygodnia o niczym innym nie marzę jak spakować się i wyjechać z rodzinką w śnieżne góry, ale niestety nic z tego w tym roku buuuuuuuuu(( pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac zdolna ;-) 01.02.05, 22:24 Muszę wam opowiedzieć coś żeby nie było, że tylko nasi mężowie są zdolni Otóż zrobiłam dziś pranie, wrzuciłam same czerwone rzeczy, wieszam (w czym oczywiście Sara mi ZAWSZE asystuje) i co? Kalesony męża ... były białe.... są teraz ... różowe A na marginesie - wrzucił to do pralki choć jest kosz na bieliznę no i w tej gmatwaninie nie zauważyłam. Nie był szczęśliwy jak mu powiedziałam Dzięki Jolu! Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 22:31 Cześć Dziewczyny! Magda, super że Kalinka już zdrowiutka i w domku. Jeżeli chodzi o syropki na gardełko, to nic nie doradzę, bo nie miałam takiej sytuacji. Aga, mam nadzieję że Twoje gardło szybko wróci do normy. Olga, ja pamiętam doskonale o tłustym czwartku bo uwielbiam pączki i wiem, że mi w biodra pójdą, ale niech tam.... Co do wybawienia się to rzeczywiście nabiera się nowych sił, chociaż całą niedzielę dochodziłam do siebie hihihihi Kasia, będę trzymała kciuki za starania Edyta, Olusia kiedyś zgrzytała ząbkami okrutnie, ale na szczęście już jej przeszło. Ma też swoją ulubioną melodie, na nieszczęście jest to taki wg mnie okropny teledysk jak panie ćwiczą areobik, no ale co mam zrobić, jej się podoba. A przenoszeniem do naszego łóżka za bardzo bym się nie przejmowała. Nam się to zdarza często i moim zdaniem Olusia jest jeszcze taka malutka, że potrzebuje ciepła i przytulania, a poza tym chyba nadrabia czas jaki spędzam w pracy. Gratulacje dla bratowej!!! Ania, całuski dla Zuzanki z okazji pierwszych kroczków ... a Oleńka nic. Czy jakieś dzieci jeszcze nie chodzą? Anetko, zdjęcia cudne Mam nadzieję, że w pracy już się toszkę wyjaśniło? Trzymam za to kciuki i nie denerwuj się, bo szkoda Twojego zdrowia. Ania, powodzenia z dietą, tylko nie przesadzaj Gratulacje dla sąsiadki. Dziewczyny które teraz mają do czynienia z noworodkami, powiedzcie jakie to uczucie zobaczyć takie maleństwo? Nasze to chyba "wielkoludy" w porównaniu z nimi? Gosiu, przykro mi, że Agatka chora. Mam nadzieję, że to paskudne choróbsko szybciutko sobie pójdzie. Koleżanką z pracy się nie przejmuj, najlepiej niech sama idzie na L4. pozdrowionka dla Wszystkich Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 22:34 Jola, mam nadzieję, że u Was troszeczkę lepiej? Przesyłam cieplutki życzonka zdrowia. Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Już jestem :-) 01.02.05, 22:59 Witajcie kochane mamusie Ja tylko na sekundę, melduję się już po przeprowadzce. Właśnie podłączyli nam neta i co pierwsza rzecz po sprawdzeniu poczty ja od razu na forum ale się stęskniłam za wami, jutro postaram się nadrobić zaległości postowe od soboty pewnie trochę ich jest!!!!!!!!!! Jutro napiszę woęcej a teraz pryszniczek i do łóżeczka, przynajmniej dziś położymy się bez sprzątania i układania Dobrej nocki i buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:05 Magda (romiszcze)! Odpowiadam na pytanie, jak to jest zobaczyć teraz noworodka. Pierwszego po urodzeniu Martusi zobaczylam, jak moja córeczka miała 9 miesięcy, drugiego jak miała 10. Obydwa noworodki urodziły się większe niż Martusia, a ja patrzyłam na nie, dotykałam, nosiłam na rękach (nie mogłam się odkleić od nich) z myślą: "Boże, ale malutki(a), Martusia chyba (hi hi) nigdy taka nie była!" Wydawało mi się to niewyobrażalne, że ona też była taka mikroskopijna. Maluszki teraz bardzo mnie rozczulają, a co śmieszne, wydaje mi się takie dziwne, że trzeba im główkę podtrzymywać, hi hi! Ale jak się ma na co dzień do czynienia z takim "samodzielnym" wielkoludem, to chyba tak już jest! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:29 więc tak dzionek minął całkiem sympatycznie a zaczęło się od tego, że rano jak spojrzałam na zegarek to myślałam, że śpię jeszcze.. 9 ta była!!! Igo wczoraj zasnął sam - zajęło nam to godzinkę..(ciekawe czy ten czas się będzie skracał??) trochę w nocy marudził o 1 (.) i do łóżka a potem nie wiem o której ale wzięłam do mojego. no i spało nam się do 9tej!!! dwie godzinki dłużej!!! dziś też sam zasnął 58 minut.. czy w takim tempie będzie sie skracał czas zasypiania? po dwie minuty? brrrrrrrrrrr dziś byłam z Igo u mojej przyjaciółki i dokończyłam to co miałam w tej mojej nieszczęsnej mgr napisać.zaraz wysyłam i czekam na opinię wielmożnej pani. i potem zakończenie i wsio. a w ogóle to wczoraj się dowiedziałam, że mgr z naszych studiów w UE jest uznawany za licencjat. I uczelnia da nam możliwość (wspaniałomyślnie) "dostudiowania" tych brakujących 30 pkt.. oczywiscie odpłatnie.. ja to pikuś- przed obroną jestem. a ci co mają już dyplom? ecch..jak zwykle coś nie tak. ciekawe skąd ja teraz wytrzasnę 1700?? bo nie sądzę, żeby mniej niż dotychczas wzięli... co poza tym? dziewczyny.. strasznie dużo tych dzieciaczków się nam dookoła rodzi- a mówią o niżu demograficznym.. wszystkim nowym mamutkom GRATULACJE!!! jak wcześniej pisałam.. biorę małego do łózia. tzn.jak jestem kojarząca (zwykle jeszcze koło 1-3) co sie dzieje, to staram sie odkłądać.. a potem.. nie zawsze.. a raczej rzadko..kojarzę, że jak się wzięło to trzeba na swoje miejsce malucha odłożyć. Adam wraca w sobotę.. wytrzymam achaś a jak dzs byłam u tej przyjaciółki - to ma takie urządzenie co się zwie thermomix (około 4 tys.kosztuje) i ono robi wszsytko: uciera, ropzdrabnia, miksuje, gotuje, wyrabia ciasto, roi soki, przeciery, zupy, co tam jeszce ...no wsio wsio.. kawę robi, mieli (tempo zabójcze!) i robiłysmy krupnik.. eeeeeeee dobre to.. szkoda tylko że taaaaaka cena achas i jeszce ..ona ma też psa- boksera.. ale Lola wymęczyła Igo, wychliptała, wytarmosiła, a on ją za fafle łapał, a potem znalazł na nią sposób- przeganiał ja pokrywkami od garnków-hałasem ja odstraszał.. uciekała.. hihi a no i razem jedli marchewke. najpierw każde swój kawałek a potem ona wyrwała igorowi, a on zbierął to co jej z między fafli wypadło (oczywiście udaremniałam próby przemytu do buźki..) no dobra koncze monolog. dobrej nocki wyszlifuje jeszce wypocinki skelcę maila do wielmożnej i ide lulu. papap spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 01:43 W Y S Ł A Ł A M ! ! ! Nudy na pudy ale wysłałam udaję się teraz na upragniony odpoczynek papa Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 08:30 Czesć U nas zima na całego.Jestem już po pierwszych baletach w Warszawie - bawilismy sie do 4 rano. Było super. Wczoraj byłam z Karolą u alergologa - pani sie przeraziła stanem jej skóry - przez ostatnie 3 dni wygląda nie za ciekawie - mam kilka maści do smarowania plus elidel oraz skierowanie na badania krwi - IGE specyficzne na razie na 10 alergenów - duzo krwi trzeba będzie małej pobrać. Ale nareszcie dostałam się do konkretnego lekarza. Ja mam odstawić mleko, sery, cytrusy. czekoladę itd. Kj- 74 ja przed ciążą Karoli chciałam się też zaszczepić - moja pani prof. powiedziała, że po tym szczepieniu trzeba odczekać 6 miesięcy i odłożyć starania na ten czas. Ja miałam w związku z tym robione badanie krwi na różyczkę i wyszło mi, że jestem odporna - a więc być może przeszłam ją kiedys bezobjawowo. I nie szczepiłam sie w związku z tym, a moja siostra zachorowała na różyczkę jak byłam w 7 m-cu ciąży - akurat na święta. Porozmawiaj z lekarzem - moja lekarka jest dobrym specjalista - i bez powodu by tego nie mówiła. Życzę białego szleństwa - ja juz byłam 2 razy na nartkach i też się chyba wybiore w przyszłym tygodniu, a w połowie lutego jedzxiemy na 4 dni na Chopok. Pa pa Karina Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:03 witam dzień doberek dla wszsytkich zaśnieżonych i niezaśnieżonych jak widac we wczesniejszym poście wysłałąm wieczorkeim zadzwonię czy odebrała.. no dzis pogoda chyba ok na spacerek, więcnajpewniej się wybierzemy, dziś synek przyjaciólki kończy dwa lata, a tak niewdawno byłam w szpitalu matki polki w łodzi i widziałam go jak miał dwie godzinki... czas leci a tak jak pisałyscie NASZE DZIECIACZKI ZA CHWILKE KOŃCZYC BĘDĄ ROCZEK!!!! ja na razie nic nie planuje.. pozyjemy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:21 Hej Dziewczyny! W sumie z nami lepiej. Wczoraj Hania nie dostala ani jednego lekarstwa (tylko 3 razy woda morska do noska). Zjadla 3/4 kanapki (bo bez skorki) z indykiem, calego banana, troche obiadku - czyzby wracal apetyt? tak jak kiedys cycus, tak teraz konkrety No i biegunka poszla precz (obym nie wypowiedziala tego w zla godzine). Wczoraj byla ciut rzadsza kupka, ale dzis juz normalna Dzis poki co spalysmy do 8, no i pozniej kolo 9 Hania zjadla znow cala kanapke z maselkiem i wedlina indycza Taki chlebek je juz od tygodnia i odpukac nie ma plamek na buzi, wiec alergia na maslo chyba tez poszla precz. Stwierdzilam, ze moze lepiej kaszle (odrywa sie wiecej, ale kaszel okropny, ale nie kaszle caly czas, tylko co jakies pare godzin, moze co godzine), ale nie dam jej antybiotyku, bo lekarka w poniedzialek powiedziala, ze jesli to wirus, to i tak antybiotyk nic nie da. W czwartek idziemy znow do kontroli, wiec po hugo w jeden dzien dac antybiotyk, zeby w czwartek powiedziala ze nie dawac? Ja tez mam kaszelek duszacy, ale biore swoje inhalatory i lepiej mi chyba niestety powrot astmy... czyli moj organizm juz w 98% zregenerowal sie po ciazy Jeszcze miesiaczke mam totalnie w kratke (tak jak to bylo na saaamiuskim poczatku hahahahaaaa). Teraz Haniula po cycusiu wypila 100 ml herbatki (granulowana owocowa bobovity) i pije teraz soczek - nie wiem ile wydulda - chyba chlebem sie zapchala. Wlasnie, tak sie zastanawiam czy kanapka dla takiego malucha to nie za duzo? Chodzi o to, ze na raz... w pol godziny zjadla. Gratulujemy pierwszych kroczkow, Hania sama dalej nie chodzi. Glupie kolezanki z pracy... bźdźągwy itp. precz... innym jak cos nie pasuje, ze dzieci choruja, niech same leca na L4 - rety co sie dzieje w tym kraju? Tak malo ludzi wyrozumialych zostalo? Kali_JJ gratuluje napisania pracy... glupio masz z tym tytulem w UE, na szczescie moj kierunek ma akredytacje (wiaze sie to z czestymi zmianami programow itp. straszne) i tytul jaki zdobede, bedzie uznawany na swiecie (choc pewnie mimo wszystko nie we wszystkich krajach). Fotki oblookalam wszystkie Dzieci "nasze" sa super, pogoda w gorach extra (ja chce na narty - choc jezdzilam daaawno i nieduzo). O Hanus wlasnie sie przekrecila na brzuszek... moze bedzie spac huraaaa bez bujania! Co do brania w nocy do siebie... tak czy siak bylam zmuszona, choc nie zawsze mi to odpowiada, ale Hania ostatnimi czasy (chyba przez katar kaszel i wczesniejsza goraczke) poprostu histeryzowala w nocy. Nie mogla ciagnac mleczka w spokoju, bo sie dusila i glutki zatykaly wszystko - masakra. Jeszcze moja "sasiadeczka" zza sciany nagadala mi, ze ja nic nie robie, ze Hania sie drze i ona spac nie moze w weekend, ani uczyc sie nie moze. No coz, nic nie poradze, ze dziecko o 8 jest mega wyspane i chce sie bawic, a jak znikne z pola widzenia (np. kibelek) to wyje jakby ze skory obdzierali. Nic tez nie poradze, ze jak spi, ja uciekam pod prysznic, a ona sie czasem przebudzi, zobaczy, ze mnie nie ma i ryyyyyk. Nie wylece spod prysznica jak perszing, bo sie zabije na kafelkach, albo na zakrecie tudziez golaske zobaczy facet tejze "sasiadki" ktory illegal nocuje u niej co weekend 3 noce, i jeszcze czasem w tygodniu. Jak zwykle sie wymarudzilam Hehehe a powiem cos jeszcze Krzysiek wczoraj przyjechal... mial byc o 9 ale byl po 10 chwile - niech bedzie ze wybaczam No ale udalo mi sie w spokoju umyc lazienke (wczoraj byla moja kolej). Ugotowalam tez zarelko dla Hani - zupka (tarte na duzych oczkach marchew, pietrucha, seler, pokrojone w kostke ziemniaki i kalafior (nie w kostke) + por, ktory po ugotowaniu wywalilam, bo Hania nie lubi!). {Zaraz spadam myc korytarzyk } Poszlismy tez na szybki spacerek polaczony z mini zakupami... Dzien wczesniej Krzyskowi powiedzialam, ze skoro przyjezdza zeby przywiozl ziemniaki, wloszczyzne i udka kuraka no i banany. To przywiozl 3kg ziemniarow, 2 meeeega chyba pastewne pietruchy i 4 marchewki hahahahaaaaaa. Tutaj wlasnie na spacerku kupilam... udka, plasterki wedliny dla Hani, chleb, maslo oselkowe, banany i jego wode i wydala 15 zl - oj jaki byl zszokowany, ze az tyle, bo mowilam ze 8 zl wydam, ale wtedy nie bylo opcji kupna masla i wedliny - co wlasnie spowodowalo nadmierne koszta. heheheheeeeee Niech wie, ze wszystko kosztuje, nikt nic nie da za darmo. A i jeszcze cos... sam robil sobie kawe i umyl po sobie szklanke! Jak sie chce to sie potrafi hihihi? Coz moge jesczze napisac? Aha, no przeciez! DZIEKUJE ZA ZYCZENIA ZDROWIA, KCIUKI I FLUIDY! Na pewno dzieki nim jest nam lepiej hihihi. Lece przykryc moje spiace Malenstwo (wcale nie takie male hihihihi jak sie patrzy na te nowo narodzone - gratulacje rodzinkom i nowym Mamusiom). Teraz juz chyba wsio - jak cos zapomnialam, to sorry. Przypomnijcie, a dopisze Pozdrawiam Jolka z lepszym humorem i Hania zdrowiejąca Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV 01.02.05, 23:11 Hejka Dziewczyny! Gochagocha, ola2004 - żeście mnie zmobilizowały do pisania )) więc cosik napiszę. Przede wszystkim zdrówka dla wszystkich maluchów i mamuś i babć (kalij) i w ogóle dla wszystkich... dużo, dużo słoneczka. U nas dziś tak ładnie zaświeciło, że aż mi zapachniało wiosną. nicole369 - też myjemy Kini zębalki małą szczoteczką i wodą, na razie chyba jeszcze za wcześnie na pastę. Czasem robi to nawet chętnie, ale czasem zaciska zęby i żadna siła nie pomoże. Aha i dajemy też Zymafluor. ainer1 - pytałaś dokąd chcemy wyjechać - do Anglii, a poza tym fajnie Wam z tym kinem, pozazdrościć; mamomisiaczka - Kinię dosyć często biorę do łóżeczka, a w zasadzie co noc, po pierwszej pobudce, bo i jej i mi smutno jest samej spać, ciekawe co na to tatuś jak wróci ); Kinia też jest "urodzoną tancerką" i ma parę swoich kawałków, a wtedy wszyscy zrywają boki; aha i gratulacje dla bratowej - Witaj Nowy Młody Człowieczku!! ankubek - dziewczyny superowe,a "nie czuję się z tym pewnie" słodziutka !!)), gratulacja dla Martyni tego najważniejszego słowa !! aania79 - gratulacje dla chodzącej Zuzi, super, my też się już nie możemy doczekać cloud-ac - różowe kalesony - rzeczywiście musiało to fajnie wyglądać, uważam że różowe są znacznie weselsze niż białe )) romiszcze - w zeszłym tyg. widziałam 2-miesieczną dziewczynkę, córeczkę mojej siostry ciotecznej, która urodziła się 4 tyg. przed term. i teraz ważyła troszkę ponad 4 kg; po prostu taki maluszek, nie mogłam sobie przypomnieć kiedy moja Kinia była taka mała, jak ten czas szybko leci. Dla wszystkich, o których nie wspomniałam też duża buźka od nas.)) A u nas... Kinia rozrabia i usmiecha się tak słodko, że mnie rozbraja. Co jakiś czas tak sobie na nią patrzę i mówię : "Boże dla takich chwil warto żyć", dzieci są cudne, a my od nich możemy się dużo nauczyć. W niedzielę byłysmy na sankach, drugi raz w tym roku, ale na razie budziły raczej zaciekawienie i zdziwienie niż euforię. No i jeszcze coś a propos ... rzeczy z podłogi. Pstrykałam zdjęcie Kini a ona w tym czasie coś z podłogi i do buzi, popędziłam do niej i .. zwaliłam cyfrówkę buuu, a ona tylko sobie paluszki wkładała. A cyfrówka padła i na razie w serwisie. Najgorsze że aparat nie był mój, tylko tata pożyczył go z pracy. No ale wiadomo dziecko wazniejsze. ba nawet najważniejsze!!! no i powoli oczka mi się kleją, więc życzę miłej nocki, a jutro miłego dzionka. 3majcie się cieplutko. papatki Asia A to nasze słoneczko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17274560 Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 10:23 Witam! Ja też dzisiaj trochę popisze , robie to coraz rzadziej ostatnio, niestety Bartek nie chodzi, choc robi juz pojedyncze samodzielne kroczki, ale chyba sie trochę boi tej "Wolności" wieć go do niczego nie zmuszam. Co do czyszczenia ząbków, wczoraj byłam u stomatologa i zapytałam sie przy okazji o czyszczenie ząbków u dzieci. Pani potwierdziła, ze powinno się od razu zacząć kiedy wyjda pierwsze, na początek wystarczy gaza na palec i czystą, przegotowaną wodą, przede wszystkim na noc. Oczywiscie mozna szczoteczkami na palec. Poleciła wprowadzić pastę do dzieci około 2 roku zycia i samodzielne mycie dziecięcą szczoteczką około 1,5 - 2 lat. Pasty dla dzieci sa bez fluoru przede wszystkim dlatego, ze dzieciaczki chętnie pastę zjadają ))i przez przypadek mogłyby za duzo tego fluoru wprowadzić do rganizmu. Jednak według niej przede wszystkim nie uczyć dzieci do słodyczy, słodkich napojów, a juz na pewno nie po wieczornym myciu zębów. to tyle porad stomatologicznych. A teraz z innej beczki, mam mega zły nastrój tzw. niehumor, powód...faceci. Dobrze ze wy jesteście. Ściskam mocno i mimo wszystko optymistycznie ))) Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 1 urodziny i nie tylko 02.02.05, 14:01 No to wracam na Forum. Przyjaciółka wyjechała, Małgoś niestety sie zaraziła i troszke chora (katar do pasa + troszke temperatury)... Niestety jeszcze nie przeczytałam zaległych posów więc pisze co u nas a później postaram się coś więcej. Ale ogólnie zyczymy wszystkim zdrówka bo cos tam mi się przewinęło o chorobach. Zacznę jeszcze jeden temat. Małgoś zacznie na naszym forum lawine 1 URODZIN!!!! Napiszcie co planujecie zrobic, w jakiej formie i ewentualnie co chcecie kupic tym naszym jubilatom. To w końcu niezła okazja!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: 1 urodziny i nie tylko 02.02.05, 14:43 Witam wszystkich ! Dzisiaj znowu powiększyła się liczba ludzi na świecie . Moja koleżanka urodziła dzisiaj synka . Jeszcze została tylko siostra cioteczna i to będą już wszyscy w ciązy . Mirela (siostra) ma termin na jutro więc kto wie może też dzisiaj ?? Do urodzin Michałka zostało jeszcze trochę czasu więc się zastanawiam co mu kupić i nie bardzo mam pomysł . Mam nadzieję że może wy mi pomożecie , bo wiele z was będzie to przerabiać przede mną . Niestey muszę kończyć bo mam dużo pracy . Pozdrawiam Edyta P.s. Zdjęcia ze Szczyrku suuuuuuuuuuuuper !!! Jak ja wam zazdroszczę !!!!!!! Sama na nartach nie jeżdżę ale bardzo chętnie w góry bym pojechała . Wszystkim chorowitkom dużo zdrówka . Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Marzec 2004 cz IV 02.02.05, 15:06 Martynia uśpiona, Agatki jeszcze nie ma z przedszkola, w domu sajgon... Aniu z wielką przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia ze Szczyrku, relaks był super! Zuiowa_mama trochę Ci zazdroszczę tej pracy w domu. Ja co prawda bardzo lubię kontakt z ludźmi i na tym polega moja praca, więc chyba byłoby mi trudno z tego zrezygnować, ale po ostatnich "atrakcjach" w mojej pracy tęsknię za takim spokojem "bez ludzi". Powodzenia w diecie! Cloud - raz na różowo.....ale ja też nie byłabym zachwycona bo to nie jest mój ulubiony kolor Romiszcze niestety w pracy się nie wyjaśniło i pewnie długo tak będzie. Mam pewien , niestety trochę dalekosiężny plan, który dałby mi dużo satysfakcji, ale to narazie tylko myśli nieuczesane, zobaczymy. Gochagocha na twoje pytanie "co wyy tam przerabiacie?" mam super odpowiedź:przerabiamy kurowniczkę, która niestety jest bardzo trudna do przeróbki, raczej nas wszystkie wykończy nerwowo. A ta Twoja koleżanka z pracy to też jakiś okaz. Jak się tak boi zarazków to dlaczego z domu wychodzi?, a autobusy, sklepu, windy, spotkania z ludźmi na ulicy, brrrr, wylęgarnia bakterii i zarazków.Niech siedzi biedna w domu. To jest właśnie przykład na zerową refleksyjność u ludzi. Agtce dużo siły do walki z choróbskiem! Aagnieszka12 wszystkiego naaaajjjjlepszego w nowym mieszkaniu, oby było jak najpiękniej! Karina napisz koniecznie jak wyszły te badania, bo z tego co poczytałam na forum nie zawsze wszystko jest takie oczywiste. Co dostałaś do smarowania pielęgnacyjnego? Masz jakąś diagnozę? U nas jest podejrzenie AZS, a do smarowania (oprócz tych robionych)bardzo dobrze sprawdza się Bioderma lub z Avene - Trixera. Efekty szczególnie na nóżkach są imponujące, tylko ceny tych kremów mniej mi się podobają.Do kąpieli Oilatum, u nas lepiej niż w Balneum. Kabr żeby niehumor szybko się ulotnił, a z facetami to wiesz...psychologicznie, tak żeby zawsze było "po naszemu" Asik6 refleks okazał się dobry, tylko szkoda tego sprzętu Bardzo dziękuję za wszystkie komplementy skierowane do moich dziewczynek. Ja też myślę, że są bardzo ok Zmęczona jestem jak diabli, ale tak to u mnie jest, że jak psychicznie nie czuję się zbyt dobrze, to ciało zaraz odmawia posłuszeństwa, oby się tylko nie rozchorować. Jola cieszę się, że już u Was lepiej. kanapeczki z wędlinką.....ja jeszcze nic takiego poważnego nie dawałam Martynce, ciekawe czy mogę? A jak ją znowu obsypie? Do "później". Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV do kabr4 i pierwszy całus 02.02.05, 16:02 Kasiu - 3maj się cieplutko i bez niehumorku, przecież masz faceta, który życ bez Ciebie nie może - Bartusia. Jutro będzie na pewno lepiej )) Dziewczyny dostałam pierwszego swiadomego całusa od Kini. Super!! Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 16:46 Cześć Dziewczyny! Mnie się także wydaje, że takie maleństwo strasznie by mnie rozczuliło Ale moja aktualna sytuacja związana z pracą i planami na przyszłość niestety nie pozwala mi nawet myśleć o drugim dzieciaczku. Asia, trzymam kciuki, żeby cyfrówka była cała bez wielkich kosztów. Kali, powodzenia z pracą magisterską. Karina, mam nadzieję, że jak teraz trafiłaś z Karolą do dobrego lekarza, to dacie radę alergii. Jola, bardzo się cieszę, że u Was lepiej. Mam nadzieje, że szybciutko całkiem wyzdrowiejecie. Kanapeczka dla Hani super sprawa, szczególnie jak nic jej po niej nie jest, to myślę że powinnaś dawać. Uważam, że sąsiadce możesz prosto w oczy powiedzieć gdzie ją masz i gdzie sobie może wsadzić swoje uwagi. Ja też mieszkałam w akademiku i wiem jakie są niektóre osoby. Dobrze, że zaczełaś trochę szkolić K. i uświadamiać mu koszty. Tak trzymaj! Iwona, pamiętamy że Małgosia jest pierwsza Przykro, że jednak się zaraziła, ale mam nadzieję, że szybiutko wróci zdrówko. Ja na I urodzinki planuję imprezkę rodzinną z dużym tortem Mamamisiaczka, całuski dla nowego Człowieczka! Kasia, nie przejmuj się facetami, oni są inni ... przekabacisz go na swoją stronę i tak, tylko trochę sprytu. Agnieszka szczęścia na nowym miejscu! Asik "zazdroszczę" Ci tego całuska. Moja Ola np. od kilku dni cały czas mówi tata tata tata, a dla mamy nic A dla Anety szczególne życzonka ukojenia nerwów popracowych. Dzisiaj areobik............znowu się namęczę. Pozdrowionka Magda i Olsuia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_bartusia Re: MARZEC 2004 część IV 02.02.05, 17:08 Cześć Mamy i Dzieciaki! Ja tylko się melduję, że wciąż jesteśmy. Nie odzwywam się, bo wróciłam do pracy, od lutego już tylko na pół etatu, to może będę mieć więcej czasu. W wielkim skrócie: u nas wszystko super. Bartuś właśnie skończył 10 miesięcy, raczkuje jak bardzo żwawy piesek preriowy, od niedawna próbuje wstawać, ślicznie pląsa w rytm muzyki, ma wszystkie jedynki i wciąż smakuje mu cycuś. A i zaczął wczoraj mówić mama Niestety, odkąd zaczęłam pracować, przestaliśmy przesypiać noce, widać dość było już tego leniuchowania Ja tylko trochę denerwuję się swoją tarczycą, ale ogólnie jest ok. Pozdrawiamy Was bardzo, bardzo gorąco. Zdrówka wszystkim chorującym!!! Teraz wracam do czytania Buziaki -- Agnieszka - mama Bartusia Bartuś 31.03.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 21:47 Hej, hej Na początku dziękuję romiszcze i ankubek za życzenia miłego mieszkania na nowym na razie jest super, porobię trochę fotek to wam pokazę Chyba jednak nie napiszę nic więcej, bo oczka pieką mnie od rana i nie mogę patzreć na monitor już Aaaaa i Jola co się dzieje z wami?? Jakaś epidemia wyleczcie się wreszcie, bo ciągle coś was z Hanią łapie Dużo zdrówka. Dobrej nocki i słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 22:30 w związku z tym, że Igi śpi (a własnie jak brałam prysznic się obuidził i gnałam do niego przez łąki i pola, cała namydlona opatulona szlafrokiem- się zdziwił jak wyczuł że mokra jestem) a ja wczoraj napisałam co miałam napisać- obejrzę jeszce pogodę i idę lulu.... Jutro znów nas nie ma idziemy znów do mojej przjaciólki. Na tłusty czwartek! Mniam mniam. Będą dwie ciężarne, jedna niemęzata i niedzieciata i jak z Igorem. No i Lola- bokserka przyjaciółki. będą babskie ploty.. i żarełko. a tak na marginesie to pączkami obżerać się będą same baletnice, hihi.. Wam i dzieciaczkom pysznego tłustego czwartku!!!!!!!!! Milion słodkich buziaczków ;**** Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: 36 MINUT!!!!! 02.02.05, 23:46 Hej! Karolcia- gratuluję zoraz krótszego zasypiania - oby tak dalej! - a dwie "baletnice w ciąży jedzące pączki"hmm... brzmi jak tytul obrazu))))...+ dziecko + Lola =na 100%fajny tłusty czwartek Anetko - dziekuję za miłe słowa - staram siębardzo się cieszę,że tak mnie odbieraszteż jestem ciekawa na ile mozna poznać drugiego człowieka przez jego posty - i czy ten wizerunek w naszej wyobraźni jest zgodny z tym prawdziwym...ja myslę, że w dużym stopniu, w koncu tu możemy być naprawdę szczerze pogadać sasiadkom, bratowym i innym świeżo upieczonym mamusiom (i tatusiom) gratuluję i życzę dziciaczków-megaspaczy Gocha-jejku - anginaoby Agatka dzielnie zniosła chorobę, i przede wszystko szybko!Ciepłe uściski dla Was*** Aagnieszka-oby Wam się mieszkało szczęśliwie - i dobrych sąsiadów zyczęA pamiętasz co Ci się śniło w pierwszą noc na nowym? podobno się sprawdza... a wiecie że jak mój mąż był mały - miał siedem lat to znalazł lalkę na podwórku, i teraz bawi się nią Haneczka (a przedtem Tomka siostra i chrześnica)? Ten to już dawno wiedział , że będzie miał córeczkę Lecę do moich Śpiochów acha - Hania na dobre rozpanoszyła się w naszym łóżu...śpi z mami i nie daje się przenieść, poza tym tak fajnie się do małego misia przytulić... Pozdrawiam Olga Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: 36 MINUT!!!!! 03.02.05, 08:24 Dzięki Ola Chyba nic mi się nie śniło pierwszej nocy, spałam jak zabita a Oliwka też bo do 6 rano Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 10:03 Aniu sorry, że nie napisałam, ale nie włączałam już komputera. Poza tym byliśmy na Cieńkowie w Wiśle. Było super choć śnieżyca trochę przeszkadzała. Ale i tak super się czułam, bardzo się stęskniłam za nartami. No i szkoda, że nie przeczytałam Twojego postu, bo na 100% byśmy się spotkali. Zuzi gratulujemy pierwszych kroczków. SUPER!!!! Kaka73 i Ankubek - wiem wiem, że trzeba odczekać, ale rozmawiałam z dwoma lekarzami i powiedzieli, że 3 m-ce wystarczy w zupełności a i tak pewnie zaczniemy koło czerwca. Zuziowa_mama - Dzięki Aniu za życzonka Cloud jak mężowi podobają się nowe kalesony Zymafluor - my nie podajemy i na razie nie mamy zamiru, bo u nas elektrownia emituje fluor do atmosfery, poza tym jest w wodzie. Romiszcze - dzięki za kciuki Kabr nie smuć się! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 12:07 hej! Nicole, co do mycia ząbków to my myjemy szczoteczką z pastą bez fluoru. To właściwie taka imitacja mycia, ale ważne że żeby Maja się przyzwyczajała... Mamomisiaczka, Maja generalnie zasypia i śpi w łóżeczku, ale w nocy często ją karmię w łóżku i nad ranem już z nami zostaje Aaniu79, gratuluję pierwszych kroczków Agata, jak tam różowe kalesony? Nosi?)) Romiszcze, pytałaś o rozpórkę, w której była Maja. No więc była to rozpórka Koszli. Mała nosiła ją przez 5 miesięcy, do 7 miesiąca życia. Nie mogła w niej siedzieć, leżeć na brzuszku - właściwie cały czas leżała na pleckach albo była noszona - z tym też był problem, bo niezbyt to wygodne... Ale, to już za nami i ważne, że bioderka są ok. Kali, powodzenia z pracą magisterską - nie dziękuj Dziewczyny z Wawy, tak sobie pomyślałam, że może roczek to dobra okazja żeby się spotkać i poznać maluchy... Oczywiście fajnie by było gdybyśmy mogły spotkać się wszystkie, ale to pewnie nie do zrobienia... Ale jeśli któraś nie z Wawy by mogła - to super! Majeczka zaczęła czołgać się do przodu parę dni temu i buja się na czworakach cały czas, więc pewnie lada moment wystartuje. Ale zanim zacznie chodzić jak inne dzidzie, to pewnie minie jeszcze sporo czasu Ważne że codziennie robi postępy Cały czas sajgon z tymi zębami, spuchnięte strasznie już chyba od miesiąca i nadal NIC nie widać! Kurczę, mogłyby już się przebić i dać jej spokój. Oho, zaczęli walić dzwonami w kościele obok, pewnie zaraz ją obudzą... Walą 3-4 razy dziennie codziennie w centrum miasta tak długo i głośno, że szok! Już nawet artykuł w gazecie się ukazał i nic ich nie rusza, kiecmanów jednych. A tyle ludzi podpisało się pod petycją, żeby tak nie dzwonili... Państwo w państwie. A najgorsze jest to, że ja jestem wierząca, a oni jeszcze bardziej swoją postawą zniechęcają mnie do instytucji Kościoła. Wydawało mi się, że kościół jest dla ludzi, a nie odwrotnie... No, juz nie smęcę więcej pozdrawiamy wszystkie e-mamy Ola i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: ReDo Ani79 i nie tylko... 03.02.05, 13:03 Witam wszystkie mamy dzisiaj w ten tłusty czwartek słodko, pączkowo, lukrowo, cukrowo i pudrowo...Ja co prawda jeszcze nic z tych słodkości nie spróbowałam, ale to wynika z mojego lenistwa, bo po prostu nie chce mi się wyjść z domu do sklepu.Ale mąz będzie wracal po południu, to na pewno coś słodkiego przytarga i dobrze, bo tłusty czwartek jest po to, by sobie zjeść, a post po to, by te kalorie później gubić... U nas chwilowa przerwa w ząbkowaniu. Na dole mamy dwie jedyneczki i na górze następne dwie świeżo wyklute. Jeszcze na dobre nie urosły, a juz Maksik tak okropnie dla zabawy nimi zgrzyta, aż strach. Mam nadzieję,że to tylko maniera , taka zabawa w wypróbowywanie ząbków, która szybko przeminie. Od dwóch dni Maksio jest innym dzieckiem, spokojnym, pogodnym i wyciszonym, sam się potrafi zabawić, aż miło takie dziecko mieć i na nie patrzeć,bo bez przerwy się śmieje, tanczy i nie płacze i nie marudzi. Ciagle ma jednak uczulenie na komputer, który chyba postrzega jako potwora odbierającego mu mamę i pewnie jest w tym takie ziarnko prawdy. Dlatego ja moge pisać wyłącznie jak on spi, albo jak ktoś jest w domu, inaczej płacze i krzyki sa wielkie, bo synek nagle zapomina, ze umie sie sam bawić. O przyszłych pierwszych urodzinach tak naprawdę jeszcze nie myslelismy...Pewnie tradycyjny torcik będzie i jakis niewielki spęd rodzinny... Zostało trochę czsu, to cosik się wymyśli, może wy podsuniecie jakiś ciekawy pomysł... Zobaczymy. cloud -ac- co do męskich niewymownych, to pociesz męża, że pd spodniami nic nie widać, a przy tym różowy to taki optymistyczny przecież kolorek. Jollyg, po twoim poście od razu widać, że masz sie lepiej, taki bardziej optymistyczny jest... tak trzymać!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 03.02.05, 14:25 Iwo - na Slasku robi sie "roczek" w Kosciele - taka specjalnie zamowiona msza w intencji dzieciaczka. Potem zwykle obiad dla rodziny. Jakies to takie uroczyste - fajnie. My jednak nie jestesmy tacy praktykujacy i pewnie w Kosciele nie bedziemy nic robic, ale przyjatko dla dziadkow i chrzestnych pewnie zrobimy. Poza tym nie wiem, czy w Warszawie sie takie roczki robi. A prezent? Marzy mi sie taki domek z Fisher Price, ale akurat nikt z USA do nas nie jedzie wiec musze wymyslec cos innego, albo zaryzykowac i zamowic na Allegro (realizacja 6 tygodni). Aneto- Twoja Martynka na tym zdjeciu "niepewnosc" jest taka slodka, ze do schrupania, a Agatka - sliczna jak zwykle. Obie sliczniutkie. Asik - zazdroszcze tego Londynu. Uuuuuuuwielbiam to miasto, czuje sie tam swietnie i moglabym tam mieszkac. Najwazniejsze, ze nareszcie bedziecie razem! Kali_jj - tak trzymac. U nas to trwalo 3 dni. Dacie rade. Trzymam kciuki. Agnieszka - szczescia w nowym mieszkanku. Koniecznie wklej zdjatka! Gocha - biedna Agatka! Co sie jej tak te chorobska czepiaja. Sio! Zdrowka, zdrowka, zdrowka!! Jolka ciesze sie, ze z Wami lepiej! Zjadlam dzisiaj.......4 paczki, ))))))))))))))))))) i chyba pekne! Ale dobre byly !! Jakims cudem Jagodka sie od nas nie zarazila, ale nie mowie hop, bo wlasnie mi mija przeziebienie, Ninusia tez juz wychodzi, ale jeszcze "niemaz" smarka. Trzymam Ja na L52 i Cebionie. Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Sprostowanko do magdawe 03.02.05, 16:31 Nie Londyn, a Manchester, ale to w sumie niedaleko ) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj tłusty czwartek 03.02.05, 21:50 na początku : 27 MINUT!!!! zobaczymy jak będzie dalej u mnie tłusty czwartek nie taki tłusty.Podsumowanie: pączków - 0 racuszków - 0 faworków - 8 inne słodkie - 0 ale mam silną wolę, hihi a Wy widze dziewczynki chyba dogorywacie.. a nam się pralka popsiuła, buuuuuu co to jeszcze? nie pamiętam - w związku z czym idę spać bo padnięta jestem dokumentnie.Zastanawiam się czy próbowac jeszce raz zmusić pralkę do prania czy ręcznie ciuchy płukać i wyciskać (brrr!!!) jutro piątek. tak więc miłej nocki i poranka. papapa hura!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 do magdawe 03.02.05, 22:33 magdawe u kogo mozna zamówic zabawki Fisher Price na allegro? Mamy juz domek a teraz choruję na takie extra pianino do tańczenia którego nie ma w Polsce. Proszę podaj namiary.Z góry dziękuję. Ja dalej w Szczyrku.Zuzanna dziś przeszła sama ze 2 metry.Strasznie się przy tym cieszyła.Nie wiedziałam ze nauka chodzenia trwa tak długo.Myslałam kiedys ze dziecko wstaje i chodzi -heheh Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Łazienki, jutro, 12:00 04.02.05, 00:08 wlasnei umowilysmy sie z Balbina na jutro na 12sta w Lazienkach, ja bede czekac pod Chopinem gdybys ktos chcial tez wpasc Renia Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe do aania79 04.02.05, 08:14 Aniu - tu masz link do zakonczonej aukcji i namiary na tego sprzedawce. www.allegro.pl/show_item.php?item=40007928Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe co na Walentynki 04.02.05, 08:19 Co na urodzinki dla maluszkow? A co na Walentynki dla ich tatusiow?? Co roku kupuje bokserki w serduszka, ale to juz nudne. Pomozcie. Ide dzisiaj na Wielki, Wypasiony, Brazylijski Bal, uuuuaaaaaaaaa, ale frajda!!! Calusy, Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe jeszcze do aania79 04.02.05, 08:20 Aniu - a co powiesz na to?? Ten sam sprzedawca..... www.allegro.pl/show_item.php?item=39765165 Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac jutro: 30 lat minęło, jak jeden dzień ... dłuuugie 04.02.05, 12:56 Różowe kalesony chwilowo czekają na swoją kolej Asiu (asik_6) jak aparat? Gratulacje buziaczka od Kingi! Nasze dzieci co chwila nas zaskakują Kalorina (kali) gratuluję wytrwałości w nauce Igo samodzielnego zasypiania! Postępy widoczne w opisach na gg Co z pracą? Przyjęła? Karina (kaka) czy już jesteście po testach Karolinki? Faktycznie coś wyszło? Trzymam kciuki żeby alergie nie było, a jeśli już to chwilowe Kasiu (kabr) niehumory won! Facetom trzeba zrobić musztrę A Bartek sam zacznie chodzić jak przyjdzie na niego czas i dobrze, że go nie zmuszasz i nie ”przyspieszasz”. Co do porad lekarki, to ja też tak chciałabym żeby po wieczornym myciu zębów nic nie jadły...tylko, że chyba za mało konsekwentna jestem, albo dzieci głodzę Edyta (mamamisiaczka) gratulacje dla siostry! Niech się chowa zdrowo i wesoło malutka Majeczka Anetko (ankubek) ja też nie lubię tego koloru Jak udał się „dalekosiężny plan”? Zadziałał? Ciekawa jestem co to za plan?...(chyba nie jak w PRLu 5-, 6-letni) Agnieszka (mama_bartusia) co z Twoją tarczycą? Leczysz się? A co do nieprzespanych nocek z powodu powrotu do pracy to ja w tym samym klubie Agnieszka (aaganieszka12) gdzie te foty nowego mieszkania? Bo widzę że aż tryskasz radością! Widać że naprawdę dobrze się tam czujesz Ola (majjola) no i Maja zacznie za Tobą chodzić krok w krok Niech te zębiska szybko i bezboleśnie wyjdą już! Dzwon – faktycznie masz przechlapane, a po co oni tak często dzwonią? Myślałam, że tylko na Anioł Pański, a w niedziele na sumę, u Ciebie widzę jakieś inne zwyczaje mają ... Reniu (ainer) gdybym mieszkała bliżej to bym przyszła Magda (magdawe) no to udanego balu i wybaw się do utraty tchu ja na walentynki nic nie kupię/zrobię, bo ... ja ostatnio dostałam na walentynki kartkę i misia w koszyczku w ... 2001 czyli jeszcze przed ślubem I nie mówcie mi, że to żadna wymówka. Iwonko (iwo) szybkiego wykaraskania się z choroby dla Małgosi – fluidy w ilości kosmicznej popędziły już , że też te choroby nie mogą takich maluszków zostawić w spokoju. A ja napiszę tyle od siebie, że: Zuzka od jakiegoś czasu robi kilka kroczków sama, ale tylko trzymając się czegoś (wersalka, łóżeczko, pufa (albo puf – nigdy nie wiem)) i wygląda jak nieźle podchmielona , raczkowanie w pełnym rozkwicie – łazi już wszędzie i coraz szybciej, wszystko co dorwie jest najpierw wyobracane na wszystkie strony a potem zbadane jęzorem , gada jak nakręcona katarynka „tatata”, dostaje amoku na widok Sary (nawet jak ta ją popycha, przydusza, ciągnie za ręce), w chodziku nie chodzi tylko skacze (też metoda na przemieszczanie), karmienie ( . ) jest jużtylko nocą, bo mimo głodu nie potrafi się skupić – ja ją przystawiam a ona chichra się, wierzga wszystkimi kończynami i cmoka tylko. Butlę żre normalnie Ja jutro jak mam 2 w 1 (im. i ur.) okrągłe urodzinki a w ogóle nie czuję tych lat (zachowanie też nie wskazuje na ustatkowanie). I muszę dziś jakieś placki zrobić (rafaello też), sałatkę, do fryzjera przydałoby się pójść – bańki miałam we wtorek, to chyba mogę już wyjść?... Jak dobrze pójdzie to na jutrzejsze ostatki gdzieś pójdziemy ze znajomymi. A jak wy kobitki jutrzejszy dzień planujecie? Choć podobno najlepsza zabawa gdy nic nie jest planowane... Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do tej linijki i specjalne buziaczki dla Was za cierpliwość U mnie też mnóstwo śniegu, aniołki spisują się bez zarzutu Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: jutro: 30 lat minęło, jak jeden dzień ... dłu 04.02.05, 14:10 Aga - zloze Ci zyczonka juz dzisiaj, bo po moim balu nie wiem, czy jutro nie zapomne A wiec zycze Ci samych szczesliwych chwil z Twoja Rodzinka, duzo milosci, uczciwych przyjaciol, zdrowka i.....pamietaj - zycie zaczyna sie po 30- tce )))) Wiem co mowie )))) Iwo,Aniu ja tez sie dolacze do zamowienia F.Price. Za 3 to juz powienien byc solidny upust. Iwonko - sle dla Malgosi duzo dobrej energii i trzymam kciuki, zeby szybciutko wyzdrowiala. Wymyslilam, ze zrobie mojemu chlopakowi na Walentynki jaka s koszulke z napisem...., ale jaki? Moze - "Mam wspaniala dziewczyne" Hi, hi - co Wy na to? Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 09:56 Dziekuje za pomysly na roczek. Jeszce nie wiem jak to zrobie ale podziele sie doswiadczeniami. Kalii gratuluje 27 minut!!! Napisz wicej, czy bardzo placze, czy ma swiatelko w pokolju i jak uspakajasz! Moze juz o tym pisalas to poszukam, ale mnie nie bylo przez 2 tygodnie to moze gdzies mi to umknelo!! Podziwim też twojs silną wolę tylko 8 faworków!!! A ja: 2 paczuchy i jeszcze dzisiaj poprawiłam 1 pączkiem. Mniam!!! Ale na wagę nie wchodzę! Magda napisz jutro jak bylo na balu. Ja jak na razie sie nie wybieram. Małgoś jest nieprzewidywalna jeśłi chodzi o spanie! Aniu jak znajdziesz namiar na to pianinko lub domek FP to daj znac, moze ja tez sie skusze a jak zamowimy 2 to moze bedzie taniej!!!!!!!!!! Malgos chora. Leje sie jej z noska i martwie sie czy nie przechodzi na uszko. Na szczescie mamy sasiadke laryngologa to wieczorem zajrzy w ucho! malgos jest taka biedna a ja wykonczona, bo nie chce sie odemnie odleić... Cycuś to lekarstow na wszystko Teraz zasnela i mam nadzieje ze troszke pośpi. Lece doprowadzic sie do stanu przypominajacego człowieka, bo wczoraj nawet na 5 minut ze mnie nie zeszła a noc była zdawkowo mówiąc ŚREDNIA. Poprosimy o pozytywne i zdrowe fluidy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 10:28 Witam! Niehumor chyba mija )) od razu swiat wydaje się piękniejszy. Ania pisała o chodzeniu Zuzanki, gratuluję! Bartek też chodzi od kilu dni po 2- 3 metry,ale ja bym tego chodzeniem jeszcze nie nazwała, a raczej pierwszymi próbami. Tym bardziej ze widze, że jak tylko orientuje się ze go nikt nie trzyma to zgina kolana i siada, mały cwaniak mi rośnie. Poza tym... wreszcie piąte!!! Weekend. Moze wybiorę się do siotry do Wrocławia ))) Pozdraiwam, zycze udanego spotkania w Warszawie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 nici z Łazienek:( 04.02.05, 10:45 niestety, musialabym sama spacerowac a po to to nie chce mi sie az tyle jechac a pewnie nikt sie nie wybiera? pisze, bo nei lubie wystawiac do wiatru kogos jak juz powiedzialam, z ebede no ale nie solo Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Gdzie jesteście :-( 04.02.05, 10:50 No właśnie coś jakoś pusto tu od paru dni, wiem teraz pewnie będziemy miały coraz mniej czasu na pisanie Przez tą przeprowadzkę to wszystkiego zapominam, przeczytałam niby zaległe posty, ale jakoś nic z nich nie pamiętam Gratuluję Zuziolce chodzenia i reszcie dzieciaczków naszych wspaniałych i ząbalków nowych U nas wyszły górne dwójki i idą od razu trójki no ale może później będzie spokój chwilkę. Z chodzeniem też coraz lepiej, Oliwka próbuje już cały czas sama chodzić i tylko patzry czy widzimy jej wyczyny, wtedy taka dumna jest i się tak słodziutko uśmiecha Co by tu jeszcze napisac?? Aaaaa zimę mamy teraz straszną, tyle śniegu jest, że jak któraś ma ochotę na sanki, narty, łyżwy, kulig.... to goraco zapraszam do rzeszowa i cały czas pada nowy i jak tu wyjść na spacerek??? a z wózkiem to prawdziwa gimnastuka, dobrze, że mamy duże koła przynajmniej Może wyślę wam zdjęcia dzisiejsze z okna, to nacieszycie oczka śniegiem, bo pewnie u was nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 do Iwo 04.02.05, 11:23 Iwo świetny pomysł z tym zamówieniem.Juz napisałam do dwóch osób z zapytaniem o ceny.Jak pisałam kiedys domek już mam i Zuzia niczym innym sie nie bawi.Tak naprawdę ta zabawka ma wszystko , sorter, muzyke, nauke liczenia itp itd swiatełka, piłeczki do wrzucania, zabawka jest przeznaczona dla dzieci do 3 roku życia- wiec wydatek sie opłaca- wiesz potem mozna zapraszac lalki do domku i wogóle zreszta zobacz sobie na demo: www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30446&index=0&pos=0&DemoID=C6327 Teraz chcę to pianino:koniecznie zobaczcie filmik( TV CLIP): www.fisher-price.com/us/infanttoys/product.asp?s=budance&id=30451 Dzieki za linka do pianina na allegro, ale ja chce to inne. Oszalec mozna z tymi zabawkami, sa takie ekstra.Wiem ze to głupie ale nie potrafie sie powstrzymać, nawet kosztem nowego ciucha dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 ale sukienka 04.02.05, 11:26 www.allegro.pl/show_item.php?item=40873413 co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: ale sukienka 08.02.05, 22:17 ahhhhhhhhhh chcialabym taka sukienusie ) ale nie za ta cene ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: do aania 79 04.02.05, 14:15 Aniu napisz ile może kosztować to pianinko . Może i ja sie skuszę ? Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: do aania 79 04.02.05, 16:58 No i mnie wywalilo z sieci i stracilam calego dluuugasnego posa. A wiec teraz pewnie krocej bo Małgoś chora to niecierpliwa!! Aaniu 79 - daj znac jak bedziesz cos wiedziala o cenach - ja raczej mysle o domku, bo pianinko innej firmy juz mamy. Jesli chodzi o sukienke to chyba sobie podaruję - raczej nie w moim stylu albo raczej nie do mojej figury!!!!!! Aga (Cloud-ac) wszystkiego naj z okazji 30tych urodzin i imienin!!!!!!!!!! Ja to juz mam za soba. Po trzydziestce sie nie umiera )) To nie jest choroba śmiertelna jak niektórzy uważają. Trzymaj się!!!! Agnieszka zdjecia z okna dostałam - ładnie i snieżnie. Czekamy jeszce na zdjęcia z nowego domku!!! Aga, Edyta dzieki za pozytywne fluidy, na katar nie pomogły ale na nastroj tak. Dzisiaj juz troche sie smiejemy i nawet odkleiliśmy się od mamy. Ufffffff Renia, wiosna za pasem to wtedy pewnie nie bedziemy wyjezdzalyz tych Łazienek. My jak na razie nie nadajemy sie na spacery, nawet bardzo krotkie. Kabr - ciesze sie ze niehumor juz poszedł. ja też wczoraj troche miałam po 2 nieprzespanych nocach i dniach - katar to fatalna choroba u małego dziecka. Ale juz dzisiaj lepiej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 12:02 Witam !! Dzisiaj w nocy urodziła mojaj siostra cioteczna ! Nareszcie mamy w rodzinie nową dziewczynkę a nie tylko samych chłopców. Mała najprawdopodobniej będzie miała na imię Maja. Agnieszko wszystkiego dobrego w nowym mieszkanku !! Zrób zdjęcia i pochwal się nam jakie ono jest . Magdo to pianinko które znalazłąś jest suuuuuper .Ale ta cena poprostu powala z nóg. Aniu - sukienka śliczna ale trzeba mieć odpowiednią figurę do niej . Ja jeszcze nie mogę sobie pozwolić na takie rzeczy . Iwonka duuuużo pozytywnych fluidów dla Gosi przesyłamy razem z Michałkiem . U nas wszystko po staremu . Michałaek jak jest głodny to mówi "am" a jak coś chce żeby mu dać to "an". I bądż tu mądry żeby się nie przesłyszeć i zrozumieć czego on chce. Nauczył się że jak chce kupę to stęka wcześniej żeby go posadzić na nocnik . Mój kochany zuch. To na razie tyle muszę kończyć . Jeśli o kimś zapomniałam to przepraszam . Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 16:49 Cześć Dziewczyny! Aga, czekamy na zdjęcia z mieszkanka Mam nadzieję, że Oliwce szybko wyjdą trójki, po podobno bardzo bolą. Ola, cieszę się że bioderka Mai są teraz ok, to jest najważniejsze. A z tymi dzwoniami, to naprawdę trzeba by było zrobić porządek - przegięcie na maksa. Inooshka, życzę żeby Maksio zawsze był taki grzeczny i spokojny. Magda, trzymam kciuku, żeby Jagódka była zdrowa. Kali, jak pralka? Dlaczego tak się katujesz w tłusty czwartek? Ja zjadłam 3 ogromne pączki, trochę faworków i wypiłam wonko grzane, mnnnnnnniaaaam Ania, całuski dla Zuzanki za samodzielne kroczki i dla Bartusia. Kasiu miłego weekendu u siostry. Iwonia, zdróweczka dla Małgosi, dużo pozytywnych fluidów i całusków. Pianinko super, sama bym takie chciała dla Olusi. Sukienka też, ale nie dla mnie ... Edyta, całuski dla siostry ciotecznej Super, że teraz rodzi się tyle wspaniałych maluszków. A Michałek jest bardzo mądry skoro daje znać kiedy chce jeść i kiedy chce kupolka. Aga, dlaczego kalesony czekają? Nie podobają się już mężowi? Gratulacje dla Zuzki za samodzielne kroczki, to już chyba tylko moja Olka Fasolka nie chodzi ... Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie dla Ciebie wspaniały. Ja ostatki miałam tydzień temu i teraz tylko wypoczywam. Jutro idę do koleżanki, która ma rodzić w kwietniu. Będę jej udzielała rad, przeglądała jej wyprawkę, a ona będzie przytulała Olusię Magda, odjazdowej zabawy na balu Z pomysłów na walentynki chętnie skorzystam, bo samam mam niewiele. Co właśnie robi moja Olusia? Dobiera się do swojego krzesełka i próbuje wykombinować w oparciu dziurkę. Już nawet kawałek nadgryzła. Podeszłam do niej i delikatnie odsunełam jej paluszek. Spojrzała na mnie, automatycznie usmieszek w dół, oczka załzawione, zrobiła się czerwona i płacz, ale dalej twardo wyciąga paluszek i patrzy na moją reakcję (wydaje mi się, że doskonale wie, że źle robi). Więc ja znowu odsuwam jej paluszek. I wtedy to już histeria i płacz na całego. Podchodzi do mnie na czworakach, biorę ją na kolanka, przytulam całuje, a Ola dalej płacze i się skarży (ciekawe na kogo?). Na razie dała spokój z krzesełkiem, ale nie sądzę, że na bardzo długo. Uciekam, bo jej się humorek już zupełnie zepsuł i teraz chcetylko na kolana. pozdrowionka Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 18:24 w koncu poszłam do tych Łazienek ale z kolegą we wtorek tez do Wilanowa z kolega - po probie namowienia z 5 kolezanek heheheh jak bedzie wiosna to ja bede w pracy do 19tej hahaha chyba ze znajde prace na pol etatu, ale to watpliwe żebyz należc cosw miare interesujacego na mniej niz 9-10 godizn w Warszawie. a co do kolegi to jest zachwycony, ze wzbudza zainteresowanie kobiet (mlodych i ladnych) jak pcha wozek musze jeszcze tlyko go ostatecznie pzrekonac, ze moze zabierac sam wozek z malym na 2h i podrywac laski na malucha - wszyscy beda z tego zadowoleni: i ja, i Piotrus i on oczywiscie Nie pisalam, bo nie ma sie czym chwalic, ale moja firma powiedziala, ze mnie zwolni jak wroce z urlopu wychowawczego Jestem wiec bardzo zajeta wymyslaniem planu A i planu B na te ewentualnosc. Zlikwidowali moje stanowisko, wiec w sadzie nie wygram. Serdecznie wiec odradzam prace we francuskich firmach Renia Odpowiedz Link Zgłoś
marzenawl Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 20:14 ostatnio jak byłam na forum to może było ze 200 postów, nie ma mowy żebym nadrobiła. przeczytałam wszystkie od 700; u nas nareszcie radośnie, wróciłysmy z Zuzią ze szpitala; nie są to przyjemne wspomnienia; trafiłysmy z zapaleniem uszu a że Zuzia nie przyjmowała antybiotyku (wymiotowała i miala biegunkę) skierowali nas do szpitala; biegunka okazała sie rotawirusowa, trzeba było małą nawodnić, w międzyczasie zaczęła kasłać i kaszel sie nasilał pomimo antybiotyku, ale zmian osłuchowych w oskrzelach nie było; rtg płuc na wszelki wypadek i okazało się ze ma zapalenie płuc... i uszy w ogóle się nie leczyły, po zmianie antybiotyku wszytko ustapiło-i kaszel i zaplenie uszu, biegunka wczesniej, spędziłyśmy tydzień w szpitalu i zperspektywy czasu cieszę się że tam trafiliśmy, naprawdę szybko reagują no i przebadali ja pod wszystkimi kątami, nie byłozastanawiania się dlaczego coś się dzieje siedzimy teraz w domku, szczęśliwi i zdrowi pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 21:38 Juz napisałam do 3 osób sprowadzajacych zabawki.Czekam na maile.Czyli było by tak: Iwo i magdawe :domek ja i mamamisiaczka: pianinko Znalazłam jeszcze dwe osoby na allegro, napisze i zapytam co na taka propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj PORAŻKA :((( 04.02.05, 21:52 Marzenko, witam serdecznie Cieszę się, że już wszystko lepiej z Zuzią - na pewno ciężko to przeżyłyście – jesteście bardzo dzielne!! Brawa dla Was!!!! Ja dziś z Igo byłam u mojej nowej koleżanki i jej synka Tymka, który ma 4,5 miesiąca. Igo potraktował go na początku- a takie tam sobie leży.. potem chciał głaskać – trochę zbyt intensywnie.. ale obroniłyśmy Tymka. Wrzuciłam fotki z dziś (około 15 ) na zobaczcie ale nie wiem czy juz je ktoś zaakceptował. co to ja jeszce chciałam.. acha no tak! Dziś PORAŻKA!!! Zasypiał 40 minut i w końcu skończyło się na tym, że chwilkę go musiałam pomasować po pleckach. A myślałam, że będzie jeszcze lepiej niż wczoraj.. cóż.. Iwonko – ślemy z Igusiem pozytywy ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ !!!!! Edytko ucałowania dla Majeczki i jej mamuśki! Agata ja też zawczasu życzonka wszystkiego naj naj naj !!! Tomiszcze – pralka na programie półgodzinnym prała godzinę po czym wypłukała i stanęła, więc przed jedenastą (aż tak długo siedziałam ) włączyłam samo odwirowanie.. jak tylko Adam wróci wzywamy fachurę. Howk!!! Co do usypiania – to Igo prawie nie płacze. Przed kąpielą daję mu kaszkę, potem kąpiel cycuś i wkładam go do łóźia. Zaczyna się wtedy zabawa, przekładanie pluszaków, ściąganie kocyka na którym śpi.. No cuda wianki. Jak zapłacze to kładę go na łóżku i mówię, ze idziemy spać. Acha no i cały czas siedzę w pokoju – jak wychodzę jest histeria. Więc siedzę, ale nie gadam do niego, tylko spoglądam, żeby wiedział, ze nie mam go w du..ie, hi hi !! Dobra to chyba na tyle. Nie wiem czy są te nowe fotki czy nie.. (chyba nie...) ale jak będą – zapraszamy do oglądania!!! Miłego wieczorku i spokojnej nocki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 04.02.05, 22:11 No i znalazłam: te przedmioty wystawili na allegro: Pianino: www.allegro.pl/show_item.php?item=41478527 i domek: www.allegro.pl/show_item.php?item=41443279 tak dla porownania pianino w stanach koszt.40 dolarow, a domek 60 $ chyba zdecyduje sie kupic to pianino Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:29 witam w sobotni poranek dziś morźno przynajmniej w porónainiu z dniami ostatnimi. no a dzis ostatki... obejrzę sobie filma w tv - o ile Igo będzie spał.. poza tym - nie mam pomysłu na urodzinki i nie mam tez pomysłu na Walentynki ech.. papa Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:35 mroźno w porównaniu zjadam literki.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 09:39 Witam z rana ! Cloud-ac wszystkiego najlepszego w dniu imienin i urodzin!!!!!!!!! Duuuuuuuuuuzo szczęścia i radości oraz spełnienia najskrytszych marzeń !!!! Aania79 - czy kupowałaś już coś na allegro ? Bo ja nie i szczerze mówiąc mam pewne obawy . Kali_jj Igo na pewno juz niedługo nauczy się sam szybciutko zasypiać ,zobaczysz wszystko będzie ok. Mój Michałek do 8 miesiąca zasypiał tylko na rękach , a teraz zasypia na łóżku , muszę mu tylko masować plecki. Oglądałam zdjęcia są super !!!!! Zaraz się dopiszę . Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 10:35 Cloud - w dniu imienin i urodziń (pięknych!)chciałabym Ci życzyć samych radosnych, wspaniałych chwil. Ciesz się z maleńkich cudów, z optymizmem patrz w przyszłość, a od patrzenia na dzieciaki niech Ci skrzydła rosną a uśmiech nie znika; Ślubnym kieruj "psychologicznie" żeby zawsze było po Twojemu Marzena współczuję, że musiałyście i Wy zaliczyć szpital, ale z tego co piszesz wszystko już jest ok. i ten pobyt okazał się bardzo skuteczny, co powiem szczerze napawa wiarą, że w razie czego (oby nie) lekarze dobrze traktują nasze dzieciaki.Teraz to już tylko duuuuuużo zdrowia dla całej twojej rodziny. Aniu sukienka to dla super laski ok., czyli ja jeszcze nie w tej kategorii, ale chyba też nie w moim stylu. A w czwartek to ja dwa pączki zjadłam i jeszcze kilka faworków (a w Krakowie to z tego co pamiętam nazywa się je chrustami). I nawet nie mam wyrzutów sumienia. Magda (Romiszcze)napisz w jakie dni i o której chodzisz na te "wygibasy", może też bym się wybrała. Co Ty z tym narzekaniem, że Ola nie chodzi! Chyba jeszcze sporo naszych dzieciaków nie umie Poczekaj, już niedługo będziemy ganiać za nimi jak szalone. Martynka pokazuje jaka jest duża, wystawia rączkę żeby robić jej "warzyła myszka kaszkę", przystawia różne przedmioty do ucha (pewnie ma to oznaczać dzwonienie), robi pięknego kaczorka dziubalkiem i jest fantastyczna. A wczoraj byłam w kinie na.....Kubuś i Hefalumpy, dobre i to Agatka przeszczęśliwa. Czekam na przyjaciółkę, będą pogaduchy i oglądanie naszych maleńkich ciuszków po Martyni bo ona ma rodzić w czerwcu, to może coś jej się przyda dla Elżbietki. Miłej soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 11:36 STO LAT, STO LAT NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM, STO LAT, STO LAT NIECH ZYJE, ŻYJE NAM, NIEEEEEECH ŻYYYYJEEEEEEEE NAAAAAAAAAAMMMMMMM!!! Agata - zdrówka, szczęścia uśmiechu losu i fortuny, pociechy z dziewczyn i Męża, spełnienia marzeń i tego co najwazniejsze w życiu - Miłości... Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Agatce Gosi i Agatce Anetki ... 05.02.05, 12:32 .. imieninowo składam życzenia uśmiechu jak naszerszego i najlepiej nigdy nie znikającego, zdrowo dziewczyny rośnijcie, zaskakujcie rodziców jak najsympatyczniej i pozytywnie i miejcie cudowne dzieciństwo! Nie czytałam nic, potem wpadnę i coś popiszę. Lecę Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Agatce Gosi i Agatce Anetki ... 05.02.05, 14:05 Jeszcze więcej mnowych fotek no i Wszystkiego naj naj Agatkom!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 15:55 Cześć! Na początku życzenia: Cloud- spełnienia marzeń, miłości, wielu radosnych chwil spedzonych w rodzinnym ciepełku!!! Agatki! Też wszystkiego NAJ!!!! Obiecywałam uaktualnioną stronkę z Kubą i cóż...ja swoją robotę odwaliłam tj. zdjęcia uporządkowałam, ale mężusiowi się nie śpieszy z odświeżeniem stronki : (((( - może znacie jakieś skuteczne sposoby na opornego chłopa????? Jak coś już będzie to oczywiście dam Wam znać. U nas nic ciekawego się nie dzieje: praca, dom, praca, dom. Cieszę sie że Kuba wyszedł z choróbsk. A aktualnym choruszkom duuuuużo zdrowia i przesyłamy cieplutkie magiczne lecznicze fluidy!!!! Co do roczku, to ja jeszcze nie mam pojęcia co i jak. Na pewno będzie zgodnie ze śląską tradycją msza z błogosławieństwem dzieci rocznych, a potem imprezka z obowiązkowym tortem. Prezent - myśle o jakimś jeździdełku- może kupimy go wcześniej. Dziewczyny dające maluszkom wędlinkę- jaką dajecie? Jakiej firmy? I czy normalną czy specjalną dla dzieci??? Uciekam do zabawy! Miłego weekendu! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 16:12 Aania79 napisalam do ciebie na gadu. Daj znac co o tym myslisz. Cena domku startuje od 400 i nie chciala bym duzo wiecej zaplacic.... Cloud_ac poniewaz zyczylam 100 lat wczoraj to jeszcze raz powtarzam najserdeczniejsze zyczonka!! Ainer, glowa do gory!! Napewnos ie wszystko ulozy!! Baszaj, sposobu na meza nie mam, sama czekam na pomalowanie kilku plamek na scianach od sierpnia!!!!! Lece bo mam mala marudkę a jeszcze chcialam cos napisac, echhhhhh.... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 18:42 dziewczyny.. jejku! dzis dzien był straszny.. Igo był straszny..szczerze mówiąc doprowadzał mnie dziś do szewskiej pasji.. wylał dwie zupki na dywan, nie chciał jeść - potem słyszałam jak mu w brzuszku burczało ale nadal nie chciał, nie chciał spać, był złośliwy, ciągle mu się coś nie podobało i z premedytacją (cholerka, jush w tym wieku????) robił mi na złość... dobrze że jush bliżej końca dnia niż dalej. Oby jeszcze usnął szybko... bo licze na dalsze postępy w usypianiu.. z tego wszsytkiego chyba dziś sobie wypiję karmi.. stoi już od grudnia i jakoś nie mam kiedy wypić.. dobrze kończe bo psuje imieninowo urodzinowo ostatkowy nastrój NIECH ŻYJĄ OSTATKI!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 05.02.05, 20:20 Wszystkim Agatkom Malym i Duzej! zyczymy z Hania usmiechu, milosci, 0 zlosci i wszystkiego pieknego Co do tlustego czwartku... zjadlam 6 paczkow i dobrze mi z tym W piatek zaczelam cwiczenia, z linku poleconego przez ktoras z Was (sorry nie pamietam). Czeka mnie wiec jeszcze 40 takich kombinacji Dzis pozarlam sie przez GG z K, bo ogolnie mial byc wczoraj (zapowiedzial jak byl w poniedzialek) no i kolo poludnia przeczytalam info, ze pomimo iz mowil, ze wiecej juz nie bedzie robil za kierowce, to jednak dzis (czyli w piatek) jeszcze bedzie kierowca i ze ma nadzieje - sie nie obraze i o kilka jeszcze innych spraw. Jednakze przyjechal i byl 16:12-20:00 chwilke pogadalismy jak Hania po kapieli zasnela, oczywiscie nic sobie nie wyjasnilismy... lekko on sie znow zaczal wkurzac, ogolnie chyba stanelo na tym, ze on juz nie widzi sensu swoich staran. Tak zeby nie zapeszac od pewnego czasu mam oko na pewnego kolesia... poki co jest fajnie, ale czas pokaze na czym stanie ta znajomosc. Hania dzis nauczyla sie schodzic z kanapy. Np. chce zmienic pieluszke, a ona chyc na brzuszek -> cofa sie do krawedzi lozka -> spuszcza nozki i juz stoi na podlodze i tak kilka ladnych razy nie moglam spokojnie zalozyc tej pieluchy, a pozniej innych itp. itd. Jakos nie mam nastroju na pisanie Co do wedlinki, Hani daje poledwice sopocka albo wedzona piers indyka. Hania, jak juz pisalam wczesniej, zjada codziennie kanapke z maslem i wedlinka tak kolo godz 10tej. No to milej nocki! Jolka ------- lilypie.com/baby1/050326/2/16/2/+1/.png Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Hello!! 05.02.05, 21:32 Witajcie dawno, oj dawno nie pisałam nic bo nie mogłam się zebrać do tego ) Dziś w ten mrożny wieczór skrobnę trochę.Na początku dużo zdrówka dla wszystkich i mam nadzieję,że nie będzie już więcej choróbsk !!!Aniu sukienka bardzo ładna chciałabym taką mieć tylko w rozmiarze 38 bo mój biust jest zdecydowanie większy niż 36 ))).Dzięki wszystkim za emaile z Waszymi bobasami i ich nowymi umiejętnościami to bardzo miłe patrzeć jak się szybko uczą i robią podobne rzeczy )Mój maluszek jest zdrowy i duży dziś dostał chodzik -pchacz i wariował po mieszkaniu,chyba za szybko kółka się kręcą i nóżki zostają w tyle nie wiem jak Zuzia tak się nauczyła powoli chodzić muszę Adriankowi pokazać film dla przykładu,he,he.Pozdrawiam ciepło i obiecuję poprawę w pisaniu choć jak wiadomo postów Ci u Nas dostatek,pozdrawiam!!!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj powrót 05.02.05, 22:42 wróci dopiero rano... ech utknął w katowicach a wszystko przez zimę, buu Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac i po "imprezie" ;) 05.02.05, 23:55 Dzięki dziewczyny za tyle miłych słów, a szczególnie magdawe, iwo, romiszcze, kali, mamamisiaczka, ankubek, ola2004, baszaj i jollyg. Magda (magdawe) – ja proponuję napis: Mam 3 wspaniałe dziewczyny I jak? Nogi bolą? (po balu oczywiście) Magda (romiszcze) widzę, że Ola na etapie próbowania na ile może sobie pozwolić i wymuszanie tego wrzaskiem (Zuzka też dostaje spazmów jak jej coś zabieram – małe rzeczy, szczególnie jakiś paproch z podłogi, który jest już w buzi) Reniu (ainer) no proszę, podryw na bobasa a ile korzyści Trzymam kciuki za pracę! Marzena (marzenawl) super, że jesteście w domu i Zuzia jest zdrowa, ale przejścia miałyście okropne, dobrze, że trafiłaś na konkretny i fachowy personel Karolina (kali) nie poddawaj się, początki są trudne i bolesne, ale jakie efekty! Ja nie mam tyle samozaparcia i naprawdę wszystkie Was podziwiam za tą konsekwencję, cierpliwość i na pewno niejedną chwilę ze ściśniętym sercem z żalu. Anetko (ankubek) ale film na pewno Ci się podobał A co do ciuszków – ależ tłum wspomnień Cię nawiedzi Basiu (baszaj) z tymi facetami to Ci nie pomogę – na swojego też często nie mogę znaleźć sposobu Ja wędlinkę dałam dziś po raz 1-szy Zuzi – polędwica sopocka (jak Jola Hani) i myślę, że nic się nie stanie. Zjadła 2 plasterki i otwierała buziaka aż miło Iwonko (iwo) jeszcze raz moc dobrych zdrowotnych myśli przesyłamy, bo coś nie działają. Choróbska won! Jola (jollyg) moje zdanie znasz na wiadomy temat, a ja mocno ściskam i trzymam kciuki za „pewnego kolesia” Monika (monjar) Adrianek na pewno jutro opanuje chodzik-pchacz, w końcu to nowe urządzenie i bez instrukcji obsługi w zrozumiałym języku dla 10-miesięcznego człowieka Tak, sernik na zimno schrzaniłam (nie ściął się), gości dziś było 2, jeden jak po ogień, drugi wręcz przeciwnie (i niezbyt mi odpowiadał, bo to raczej kolega męża, nie mój, no ale...), ale ogólnie to był dzień jak każdy inny. No, nie całkiem, bo dostałam różę od męża Niestety z wypadu ze znajomymi nic nie wyszło, ale nic straconego. Zobaczymy się niedługo i pośmiejemy jak zawsze. Co do roczku, to ja planuję w drugi dzień Świąt WielkiejNocy, będzie tort, czapeczki, serpentyny, baloniki (spodobało mi się parę dni temu jak oglądałam po filmie „M jak Miłość” w kulisach serialu ubrany pokój na przywitanie małej Natalki – balony z helem przywiązane do krzeseł, może skorzystam), mamy małe mieszkanie i nie wiem jak się wszyscy pomieszczą, ale jakoś to będzie, Menu jeszcze nie wymyśliłam, ale nic wyszukanego, bo ja fatalna kucharka (patrz wyżej: sernik na zimno). To popisałam sobie. Idę spać, bo padam na pysiu Dobrej nocki dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: i po "imprezie" ;) 06.02.05, 10:28 Dziendobry w niedzielę. Pogoda w Warszawie śliczna choć mroźna. W nocy było - 17... A raon (6:30) -14. Jak dla mnie to troszkę za zimno. Ale i tak na dwór się nie wybieramy bo chociaz Małgoś troszkę lepiej to nadal katar leci. Niesstery i Anka cos mi pokasłuje. Mam nadzieję ze się do piątku wyleczy bo z tata na ferie miałą pojechać.... Dzisiaj rano szlag mnie trafił. Małgioś jak chora to wiadaomo marudna, więc noc kiepska. Wstałyśmy o 6:30i do 7:30 Małgoś była juz ubrana nakarmiona i lekarstwa podane. Chciałąm żeby mój mąż się nią trochę zajął a ja bym odespała, a on mi na to że on poszedł spac o 3ciej i nie ma siły. A wiecie co robił???? Filmy sobie oglądał. Cholera mnie wzięła, wzięłam Małgos i mam go w nosie. Obiad sobie sam zrobi bo ja palcem dzisiaj nie ruszę!!! Chyba go trochę rozpuściłam. Od dzisiaj trenujemy meza... No to się "wypłakałam", to teraz bedzie mi łatwiej przetrwać dzionek. Czasami jak mi tak da popalić to przestaję lubić weekendy. W tygodniu to przynajmniej mam nianie na pare godzin dziennie i coś mogę zrobić, a w weekend czuję się bardziej samotna niż w tygodniu. Ale miałam już przestac marudzić. Od przyszłego piątku na 10 dni zostaję słomianą wdową, bo mój mężuś z Anką na nartki śmigają. Ja w tym roku z wiadomych względów sobie odpuściłam. Pojechac mogłam , ale co ja bym tam robiła z M. jak oni cały dzień na nartkach. Zostaję i pozałątwiam sobie swoje sprawy, może u rodziców troche posiedzę...zobaczymy. O wstało moje starsze dziecko. Ide zrobić śniadanko. Trzeba rozpocząć dzień. Muszę poprosić Małgosię, zeby wzięła przykład z Anki i spałą do 10:30 rano a nie do 6:30. Miłej niedzielki!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 iu nas tez po "imprezie" ;) 06.02.05, 15:08 czesc Iwo - dzis sie lacze (wyjatkowo ) z Toba w niewyspaniu: maluch poplakiwal od 4-6:30, a poszlam spac o 2giej bo byli goscie - bardzo fajni, pzryjechali z moich rodzinnych Katowic. Az zal, ze tak rzadko ich ostatnio widuje Ale neistety dzis mam gorszy humor bo maly o 5tej hmial 38,1 (zbilam temp apapem i nie wiem czy dobzre postapilam bo na pogotowiu FALCK radza zbijac dopeiro od 38,5 ale balam sie ze usne i nie bede kontrolowac jego stanu ) a dzis rano 37, teraz 37,8 i nie zbijam juz temp tylko czekam na lekarza. Najbardziej widac, ze jest chory bo je polowe tego co zwykle, jest markoty i nienaturalnie anemiczny Jak nie moje dziecko Zastanawiam sie nad pzryczyna: czy za dlugo bylam na spacerze w piatek? Czy sie zarazil od meza? Dziewczyny potrzebuje zapasowej niani na godziny bo chodze na spotkania a z malym nie moge oczywiscie. Dwie nainie jedna chora, druga chora i czasme pracuje Moje GG znacie Chyba, ze kolege przeszkole heheh. Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj niedzielka 06.02.05, 16:00 więc ja na chwilke póki mały ucina sobie drzemke.. wczoraj zasypiał 24 minuty.. czy dziś będzie lepiej?? Adam wrócił choc jeszcze nie rozmwialiśmy ze sobą. przyjechał o 4 ej rano bo do katowic nie dotarł pociąg jedący do Wrocławia (chyba tak to było- bo nie wiem czy dobrze nad ranem rozumiałam co do mnie mówił.. spałam..) i poszedł do szkoły- wstał co prawda o 10,30 i zanim sie naszykował, ogarnął i zjadł to prawie dwunasta była ale jakoś nie było jak pogadać... mam nadzieję,że niedziela Wam miło mija... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 06.02.05, 21:40 Cześć Dziewczyny! Renia pisała o podrywaniu lasek na wózek, a ja właśnie wysłałam dziś męża z Olą na spacer, bo sama jestem chora i nigdzie nie wychodzę. No, mam nadzieję, że podryw się nie udał. Marzena, cieszę się że już po chorobie i jesteście z Zuzanką w domku. Ja sama też nie mam nieprzyjemnych wspomnień związanych z szpitalami i super że Ty także trafiłaś na porządnych ludzi. Wiem, że szpital jest przytłaczający, ale czasami bardzo potrzebny. Najważniejsze, że już po wszytkim Aneta, wygibasy są w poniedzałki i w środy o 20.30, ale ja chodzę tylko w środy. Prowadzi bardzo fajna dziewczyna, która daje nam mocno czadu. A cały czas nawiązuję do niechodzenia Olusi, bo chyba bym już chciała, żeby sama chodziła, a tak wygląda na to, że skończy roczek, a jeszcze sama chodzić nie będzie. Węslinki Olusi raczej jeszcze nie daję, chociaż jak dostała parę razy na spróbowanie, to takiej jaką my jemy. Kali, wyspij sobie na spokojnie karmi, rozluźnij się i pomyśl, że muszą być czasami gorsze dni, żeby później mogły być te wspaniałe. Jola, trzymam kciuki za nową znajomość Aga, no to troszkę mnie pocieszyłaś, że nie tylko Ola już wymusza i próbuje rodziców. Nic się nie przejmuj sernikiem. Może wypróbuj inne ciasto. Moja koleżanka, która lubi różnego rodzaju eksperymenty mówi, że trening czyni mistrza Iwona, mam nadzieję że weekendowe smutki szybko miną, a jak bedziesz przez parę dni sama, to może odpoczniesz i zatęsknicie za sobą. Renia, mam nadzieję, że temperatura i Piotrusia już lepsza? pozdrowionka spokojnej nocki i miłego tygodnia Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 06.02.05, 21:45 na usprawieliwienie tych licznych literówek, mogę tylko powiedzieć, że Olusia zrzuciła mi klawiaturę i teraz chodzi jak ... a ja czekam aż mąż się tym zajmie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 08:58 Dostałam odpowiedz.Kto reflektuje na domek Fisher Price za 350 zł lub pianinko po 250 zł.Czekam na odpowiedz najlepiej na gg. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj szkoda gadać.. 07.02.05, 10:22 tyle Wam niestety dziś od samego rana w poniedziałek.. szkoda gadać.. nic nie wychodzi tak jak byc powinno.. może wieczorem jak bede mogła spokojnie wszsytko w słowa ując to napisze bo teraz to tylko byłoby : #^&%@&%$@**& **%#^$@@%^@ ale Wam jak najmilszego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: szkoda gadać.. 07.02.05, 11:11 Kali, z całego serca lepszego humorku ci życzę... Mnie też w niedzielę dopadła depresja, tak smutno mi było, zima za długa, wiosna za daleko i wszystko jakieś nie takie ... Maksik znów w nocy nie chciał spać, już sama nie wiem jakie metody mam stosować, bo żadna nie działa, a jak czytam, o tym, że niektóre dzieci tak pieknie sypiają, to płakać mi się chce. Zal mi tego mojego synka, bo mam wrażenie, ze on sam się tym niespaniem męczy, a ja razem z nim patrząc na to jeszcze bardziej. Cloud-ac, spóźnione buziaki z okazji imienino-urodzinek... Na dowód tego, że życie nie konczy sie po trzydziestce masz mnie, bo ...żyje jeszcze... Marzena, strzsznie współczuję i Tobie i Zuzi tego szpitala, coż czasem trzeba i tego doświadczyć. Super , ze już zdrowe w domku jesteście. Magda, straszne spryciule z tych naszych dzieciaczków. Mój Maksio też jest usposobieniem rozpaczy, jak mu czegoś stanowczo zabraniam lub cos odbieram i nie daje sie łatwo udobruchać. Ostatnio zrozumiał na czym rzecz polega i strasznie mnie płaczami terroryzuje, żeby wymusić swoje zachcianki. Względny spokój z zębami trwał raptem 4 dni, dziś rano ujrzałam nową dolną dwójeczkę, a dziecko tak mi nos pociera przez cały czas, że mylę, że i inne zęby wkrótce się pokażą. Jak nie było , to nie było a teraz wszystkie na raz się pakują.Wrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 10:40 Cześć Dziewczyny !!! Spóźnione życzenia urodzinowe dla Agnieszki !!! Życie po 30-tce dopiero jest piękne !!! Właściwie wtedy dopiero człowiek żyć zaczyna !!! Magda (romiszcze), Olu2004, Magda (magdawe) dziękuję za życzenia zdrowia dla mojej malutkiej. Pomogło bo jest już znacznie lepiej. Teraz za to Mateo coś zaczyna niedomagać - najpierw były wymioty, teraz katar i jakieś dziwne osłabienie. Nie wiadomo co się z tego rozwinie. Dziękuję też za życzenia imieninowe dla Agatki hihi Agnieszko (mamo_bartusia) - co z Twoją tarczycą ? Ja już byłam pod nożem jak Agatka miała 5 miesięcy, po biopsji, ze skierowaniem do szpitala w kieszeni na wycięcie guza 3,5 cm x 3,5 cm (nie pomyliłam się, takie coś miałam w tarczycy). Zmieniłam lekarza i ... nie było żadnej operacji a guz zmalał. Iwonko (iwo72) - zdrowia dla Gosi i więcej optymizmu !!! Marzenko (marzenawl) - cieszę się, że z Zuzią już wszystko dobrze i cieszę się, że jesteś zadowolona z naszej słuzby zdrowia. Basiu - Agatce podajemy wędlinę ekologiczną, bez konserwantów. Jest trochę droższa ale przynajmniej pozbawiona chemii. Uważam, że na początek w sam raz. Jolu - zaintrygowałas mnie. Co to za koleś ????? Reniu - zdrowia dla Piotrusia. Piszę z pracy. Dlatego dosyć szybciutko. Agatka odzyskała siły po chorobie. Zasuwa jak torpeda po mieszkaniu i uwielbia rzeczy niedozwolone !!! Ze spokojnego dziecka zmieniła się w żywioł ale nadal jest grzeczna, ładnie śpi, ładnie je i jest cały czas uśmiechnięta. Uwielbiamy ją ... żeby tylko była zdrowa ... Do stawania jej daleko ale jak powiedziała Pani doktor jest do tego przygotowana. Gdy zechce zacznie chodzić. Aha no i waży 8 kg hehe Czy któryś maluszek jest tutaj lżejszy hehe ? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 11:06 Witam! ja dzisiaj króciutko, bartek zrobił znaczne postępy w chodzeniu, jest juz w stanie samodzielnie przejść pokój czy korytarz, czyli jakieś 5 metrów, potem albo świadomie siada albo chyta sie sciany czy mebli. Myśle ze za tydzień może dwa bedzie zasuwał po całym mieszkaniu na dwóch nogach. Czy u was też tak zimno???? Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Romiszcze i o goraczce Piotrusia 07.02.05, 13:15 hej, nie martw sie o meza - podryw wg kolegi byl skuteczny gdy szedl obok mnie heheheh a nie jak szedl czy stal sam z wozkiem kochana, wyluzuj z tym stresowaniem corki! ona ma 11 miesiecy a Ty chcesz zeby chodizla? nie przesadzaj! Chyba nie chcesz zeby miala krzywe nogi albo kregoslup? pzreciez nie jest uposledzona? moj tez nie chodzi, ani sam nie stoi i wg rehabilitantki jest super Jego tatus poszedl jak mial 13 miesiecy, ja pewnie podobnie - wiec tym bardziej nie widze powodu zeby sie zadreczac A temp dzis 39,2 kreski, dalam apap, rano 38,5 dalam apap bo mam dawac pow 38,2. Teraz 37,5 - jak dzis nie pzrestanie goraczkowac to bedzie antybiotyk Zlapal wirusa od gosci Renia Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do Romiszcze i o goraczce Piotrusia 07.02.05, 13:55 Dużo zdrwia dla Piotrusia i innych chorowitek. Ja wrociłam wczoraj w nocy ze Szczyrku i siedzę już w Warszawie.Zrobiłyśmy mega zamówienie na allegro, najgorsze teraz bedzie czekanie na nasze zabawki.Mam nadzieje ze cierpliwość się opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p do Cloud 08.02.05, 22:37 Caluski caluski i jeszce raz caluski ) I jak widac po mnie dziewczyny po trzydziestce sa jak wino im starsze tym lepsze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 17:21 Cześć Dziewczyny! Gosia, cieszę się że Agatka już lepiej, teraz z całych sił trzymam kciuki za Mateuszka. Kasia, u nas też strasznie zimno aż trzeszczy! Może przynajmniej wszystkie zarazki i szkodniki zamarzną na zawsze. Całuski dla Bartusia za samodzielne chodzenie. Inooshka, wygoń szybciutko tą depresję! Mogę się założyć, że Maksio nie śpi przez zębolki i nie pomogą tu cudowne metody, tylko musisz przeczekać. Przytul go mocno, pocałuj i pomyśl, że to minie. Wysyłam Wam dużo cieplutkich życzonek, żeby jak najszybciej się unormowało. Renia, dzięki za słowa pocieszenia. Może rzeczywiście powinnam się trochę uzbroić w cierpliwość z tym chodzeniem. A byłaś z Piotrusiem u lekarza? dla mnie taka wysoka temperatura jest bardzo niepokojąca. Czekam na wiadomości od Was, mam nadzieję że będą dobre. Przesyłam gorącego buziaka. A teraz powiem Wam tak cichutko i żeby nie zapeszyć, że Ola zaczeła ładnie spać... Pozdrowionka Może się jeszcze później odezwe Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 18:09 hej, temperatura spadla, mam nadzieje, ze obejdzie sie bez antybiotyku (bo to wirus wiec antybiotyk mial tylko pzreciwdzialac ewentialnemu rozwojowi bakterii) - warunkiem byl spadek dzis temp ponizej 38. Ostatnio ok 15 byla ponizej 37. Oczywiscie - Magda - byl wcozraj u nas lekarz - nie czekalabym z taka wysoka goraczka. Nie martw sie o Olusie - bedzie biegac ze hoho Alez zamawiacie zabawek! jej! A ja sie ciesze, bo w sobote maly dostal wielkie pudlo kolorowcyh drewnianych klockow Bede je teraz miala wszedzie ale co tam- grunt to stymulowanie do rozwoju hihihi Powiem Wam szczerze, ze nienawidze siedzenia w domu, zwlaszcza jak nie moge nawet na chwile wyjsc z malym bo chory - szlag mnie trafia i naprawde pilnuje sie zeby byc nadal mila, ciepla i dobra mama... Plakac mi sie chce ze zlosci. Chetnie bym sie z kims zamienila - ja na harowe do rpacy a ktos niech sie "pobyczy" w domu. Podsumowywujac: jestem mega znuzona, nudiz mi sie, drazni mnie to siedzenie Pierwsza sooba mowiaca po polsku ktora zobacze bedzie moj maz (wlasnie dzwonil ze wyjezdza z pracy) czyli ok 19:15. I tak i jutro i pojutrze... A nie, pojutrze ide do gina - bedzie rozrywka hjahahah Ok - dzownie dowiedziec sie co moge zrobic z praca, bo dogadac sie w sprawie innego etatu czy pol etatu nie moge mimo prob usilnych. Wiedzialam, ze mnie beda chcieli zwolnic jak zachodizlam w ciaze, ale i tak uwazam ze to nie fair. Renia Mój Piotruś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=19604122 Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 19:03 Czesc dziewczyny. U nas szykuja sie duze zmiany. Ja od marca bede pracowac w systemie 8 - godzinnym, bo jest potrzebna zabiegowa od rana, we dwie nie dawalysmy sobie rady. No i ten zaszczyt spotkal wlasnie mnie. Gdyby nie to, ze jest Nicole, to w zyciu bym sie nie zgodzila, wole prace zmianowa. Ale przemyslalam i stwierdzilam, ze to jest calkiem rozsadne rozwiazanie w mojej sytuacji. Dzis mala zapisalam do zlobka, troche sie boje jak mala zareaguje na kolejna rewolucje, ale podobno ten zlobek ma swietna opinie. Pani dyrektor mówila mi, ze wszystkie dzieci ok. roczku zalatwiaja sie na nocnik, bardzo ladnie jedza i lezakuja, to mnie troche pociesza. Ale pewnie pierwsze dni beda ciezkie. Ale ja juz sie ciesze z wolnych weekendów i przespanych nocy (to akurat zalezy od Niki). No i mam dylemmat jak milo i sympatycznie pozegnac sie z niania, bo chcialabym utrzymywac z nia kontakt. Na pewno bedzie jej przykro... Nicole coraz lepiej utrzymuje równowage, ale nadal woli chodzic na czwrakach. NauczyBa sie mówic mniam mniam, ale nic innego nie chce. Mamy i taty chyba tak szybko sie nie doczekamy. Taka mala niemowa mi rosnie... U nas dzis bylo 8 stopni na minusie , jak szlam na spacer, mala troche przymarzla, bo zalatwialam ten zlobek i jeszcze z kumpela do zusu. Mam nadzieje, ze smarkanie sie nie nasili. Co do spania tez nie chce zapeszac, ale dzis mloda spala od 22 do 7.30 jednym ciagiem. W dzien spi juz jeden raz po 2-3!!!! godziny. Jest lepiej niz myslalam, przez to spanie popoludniowe jest teraz grzeczna i ladnie sie bawi do wieczora bez marudzenia. A wczoraj zasnela w lózeczku po poglaskaniu glówki i polozeniu na boczek w ciagu 5 minut!! Zycze ci Inooshko tego samego. Odpedzmy wszystkie depresje i niehumory, bo to chwilowe zmeczenie po zimie. Niedlugo wiosna. A wiecie, ze w kwietniu bedzie juz 25 stopni, a od maja upaly i w ogóle najgoretsze lato od 30 lat? Zycze tez duzo zdrówka Piterkowi, Malgosi i Agatce. Ciesze sie, ze Zuzia Marzeny tak szybko wyszla z zapalenia pluc. U nas na dzieciecym tez jest super atmosfera, cudowni ludzie tam pracuja. Cos jescze chcialam,a ale zapomnialam. Pa. Marzena i... Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 19:07 Basiu, wreszcie jest Kubus! Sliczny chlopczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 20:04 Niech wszystkie chorowitki zdrowieja!!! Marzena - Hania chodzi do zlobka i nie jest zle Dzis zjadla ladnie obiadek... ale znow sie wkurzylam, bo dali jej racucha z jablkiem. To ze jablko to mnie wali, ale ona ma dopiero 10 m-cy a oni smazone? Ochrzanilam, a w zamian uslyszalam "ale w tym wieku trzeba urozmaicac diete". Powiedzialam, ze urozmaicam, ale co to dalo, ze powiedzialam? Wczoraj Hania w dzien spala raz godzinke 15-16 a dzis pol godzinki w zlobku (byla tam od 10 do 14:30) i juz nie lubi spac w dzien. Nawet jak spacerkiem godzine wracalysmy do akademika, to nie spala! Nocka wczorajsza... Hani sie nie chcialo spac do 1. Wlasciwie spala 19-20 a pozniej tylko ryki wrzaski itp. Zobaczymy jak dzis bedzie. No i szok, w zlobku nie mowili, ze za malo mleka, bo zostala polowa tego co przynioslam czyli jakies 70 ml hahaha. Nie wiem co jeszcze chcialam, bo posty czytalam z doskoku, z Mala na kolanie, albo przy nauce itp. itd. Aha, o 18:10 dalam Hani kaszke mleczno-ruzowa z bananem BoboVity. Dostalam kiedys probke na 150 ml wody, ale zrobilam na polowie szklanki. Hania zjadla z tego 3/4 reszte juz ja zjadlam hihihi, bo tak bardzo nie chciala, ze obswinila krzeselko do karmienia gryzac/sliniac porecz. Wzielam ja, rowniez dzic za jedna reke, ona wstala i z korytarzyka przeszla do pokoju do swojego lozeczka => jakies 3-4 metry. Juz wiecej nie wiem co chcialam Pozdrawiam, no wlasnie Kuba fajny chlopaczek J&H Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 20:35 Basiu, no chłopak jak malowanie!!!!!!!!! super!!! gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 do Iwo 07.02.05, 20:48 Iwo napisałam do Ciebie na gg, napisz prosze czy dostała info. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:42 wymieklam przy czytaniu ide spac reszta jutro ) Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Stronka Kubusia!!! 07.02.05, 18:53 Ja tylko na chwilkę. Mężuś w końcu się sprężył i stronkę ze zdjęciami Kuby uskutecznił. 80.53.99.74/zdjecia/Kuba/ Zapraszam do oglądania. Dziewczynkom proszę pokazywać tylko najlepsze ujęcia )). Pozdrawiam! Basia PS. Jakby coś nie chodziło, to dajcie znać! Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 22:22 Renia, trzymam mocno za pracę, żeby się jakiś etat znalazł. Basia, obejrzałam wszystkie zdjęcia Kubusia. Te pierwsze mnie rozczuliły, te nastepne zachwyciły. Śliczny chłopczyk. Marzena, mam nadzieję że Niki bez problemów zaklimatyzuje się w żłobku a z Nianią uda Ci się ładnie pożegnać, chociaż wiem że to będzie trudne. Jola, widzę że u Was dużo lepiej. Jeszcze jak spanie się unormuje to już w ogóle będzie git. Gratulacje dla Hani za kroczki Nie napisałaś nic o nowym znajomym... Ja czuję się już na szczęście dużo lepiej. I nie to żebym tu jakąś reklamę uskuteczniała, ale mnie akurat pomógł FERVEX, więc w razie czego polecam. Cisza tutaj dzisiaj... Spokojnej nocki Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 07.02.05, 23:55 Ja tak szybciutko, jeszcze nic nie czytałam. Chwalę się 6-tym ząbkiem małej i tym,że potrafi już sama stać. Ząbek wyrósł niestandardowo, wygladałam dwójki górnej a tu dwójka dolna. Teraz po prawej stronie są 4 ząbki a po lewej 2 - dolna i górna jedyneczka. Ze staniem to jest tak jak chyba u większości maluszków na początku, że mała stoi dopóki się nie zorientuje co jest grane a potem bęc na tyłek No to biorę się za czytanie Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 00:31 Agatko (Cloud) spóźnione, ale z serca płynące życzonka wszystkiego co naj naj!!! Baszaj ja czasem daję małej filet z indyka, normalny taki jak dla siebie (nie znam firmy, bo kupuję na wagę). A Kubuś super, urósł bardzo od naszego spotkania. My roczek robimy w kościele 13-tego marca. Myślałam o świętach, ale zostanę chrzestną małego Denniska i na święta jedziemy do Niemiec. A z tym fluorem w wodzie to bzurę Wam napisałam, w Rybniku nie ma fluorowanej wody. Mea culpa! Kasia Moja słodka Ingunia 16.03.04 Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 09:23 Hej dziewczyny. Unas po staremu, mała przesypia w nocy 12 godzin bez wstawania (czasami się obudzi i troche pomarudzi, ale nie wstaję do niej). Cieszę się, że się zdecydowałam na ten krok. Rano jak wstaje to krzyczy mniam mniam i ładuje się do cyca. Moja mała uwielnbia jeść - jak tylko widzi, ze ktos je to krzyczy i cały czas mówi mniam mniam. Mój mąż jej nie pozwala - twierdzi, że musi jeśc o ustalonych porach, a poza tym to nie chce mieć grubej córci. Mój Szymek tyo totalny niejadek - więc to dla mnie nowość ten ogromny apetyt. Póki co to wiele małej nie daję do jedzenia - testy mamy w piątek w Warszawce - ciekawe co wyjdzie?. Po maściach przepisanych przez alergologa skóra wygląda pięknie - ciekawe tylko jak długo. Roczek też chyba robimy w marcu - w kopciele. Moja mała wstaje wszędzie gdzie sie da - ale raczkuje dalej na tyłku i tak chyba już zostanie. A poza tym jest super , ciągle uśmiechnięta. Dziewczyny czy waszym dzieciom też w takim oszałamiającym tempie rosną włosy - moja Karola już ma fajną czuprynkę. Pa, bo pisze z pracy. Karina Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 09:50 I juz po Balu. Wszystko udalo sie swietnie, nogi mnie faktycznie bolaly koszmarnie, myslam, ze o tej 4 rano nie dojde do taksowki ) Aaniu79 - zapomnialas o mnie Trudno, bede musiala sama negocjowac cene za domek lub pianinko (chyba jednak zdecyduje sie na to drugie) Iwo - moj niemaz robi dokladnie to samo, choc nie oglada fulmow, tylko gra w bilard w sieci.....Szlag mnie czasem trafia, bo jeszcze sie nie zdazylo w weekend, zeby wstal wczesniej, tak zebym ja sie mogla polozyc, ale.....znalazlam rozwiazanie - on chodzi do Jagodki w nocy (zanim sam sie polozy), wtedy ja spie, a rano w weekendy czasem uda mi sie namowic Nine, zeby zaopiekowala sie Mala. Pogadaj z Anka, poczuje sie pomocna i wazna. A w ogole to glowa do gory, tez sie tak czesto czuje w weekendy jak Ty, ale....juz ich nie zmienimy, trzeba sobie jakos fajnie zorganizowac czas ) Jolka - trzymam kciuki za...."kolesia". Renia - straszne chamstwo w tej Twojej firmie, slyszalam, ze francuzi tacy sa (ktos znajomy pracowal w Auchan), moi holendrzy chyba pod tym wzgledem troche lepsi. Nie zalamuj sie, teraz rynek pracy mocno sie ruszyl, na pewno cos znajdziesz! Jaka branza?? A co do Katowic - gdzie mieszkalas i do jakiego LO chodzilas? A uczelnie, ktora konczylas? Zdrowka zycze Piotrusiowi slicznemu!! Kubus mi sie nie otwiera Ale jeszcze nad tym popracuje. A myfmyf dalej nie ma......... Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 10:52 Małgoś śpi to troszkę napiszę. Magdawae zazdroszcze ci tego balu, ale ja chyba do 4tej bym nie wytrzymała... A Anka niestety do pomocy tez się nie garnie i śpi do 11tej więc pomoć średnia. Musze to jakoś zreformować bo zaczyna mi to przeszkadzać. Jolka, czekamy na informacje o kolesiu!!! Ciekawość mnie zzera od środka!!!! Renia, czekamy na info. Skontaktowałas się z moją nianią??? Nie wiem czy ci w tym tygodniu pomorze bo dzisiaj do mnie nie przyszłą bo się przeziębiłą ;-( Napisz co u Piotrusia. My tez czekamy an lekarza. Chce żeby osłuchał dziewczyny i dał coś mocniejszego Ance przeed wyjazdem. Zobaczymy co powie.Z osiągnięc Małgosi to wstawanie przy wszystkim co się da. Jak na razie do chodzenia jej nie ciągnie - ale kto by chciał nosic tyle kilogramów??? kaka73 - troszkę ci zazdroszcze tego spania i zasypiania. U mnie daleka droga do takiego stanu!!! Ale nie przestaje miec nadzieii. nicole369 - powodzenia w zlobku. Koniecznie pisz o postepach i o twoich wrazeniach !!!! inooshka - łącze się z toba w marudzeniu o nie śpiących dzieciach. Tak jak już pisałąm - mam nadzieję że kiedyś to się zmieni!!! gochagocha - fajnie że Agatka już zdrowa. Ja tez już sie nie mogę doczekac na uśmiechnięte i nie zasmarkane pysio mojej Małgosi. Kończe bo może coś mi się w domu jeszcze zrobić. Pappa Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Ostatki...!!! 08.02.05, 11:36 Nie bylo mnie dawno i jeszcze nie przeczytalam waszych postow. A powodem mojej nieobecnosci byl slub mojego brata. Pomagalam troche w przygotowaniach, a poza tym fryzjer, manicurzystka, kosmetyczka... same wiecie. Wesele bylo wspaniale. Wybawilam sie nieźle, a od tancow schudlam 2kg!!! Pewnie rownie szybko te kilogramy wrocą. Nie wiem czy bylyscie juz na weselu swojego rodzenstwa (o ile posiadacie)? To jest tak jakbyscie byly na wlasnym -tyle emocji i szczescia, a z drugiej stony nie ma tego stresu. Cos wspanialego! Dawno tak sie nie wybawilam. Bartek zostal z tesciowa, ktora czekala do 6.00 rano, zeby mu podac mleko, bo bala sie ze jak zasnie to sie nie obudzi. Troche mi jej szkoda, ze sie nie wyspala. Ale widac, ze sie przejmuje i chce dla malego jak najlepiej. Karmie (.) wieczorem i rano, ale ostatnnio Bartek zaczyne sie budzic coraz wczesniej. I nie pomaga smoczek czy woda. On po prostu chce jesc. Po butli spi do rana. Wiec chyba moje mleko juz nie jest wartosciowe i najwyzszy czas odstawic od piersi. Mysle, ze na poczatku wyeliminuje wieczornnego (.) a z porannym poczekam jeszcze miesiac. Bartus coraz bardziej protestuje, jak cos mu sie nie podoba. A ostatnio zaczal sie nawet rzucac!!! Najwieksze protesty sa jak nie moze dostac tego co chce: kable, telefon, postukac w telewizor, zajrzec do kosza na smieci lub wc itp. I oczywiscie gdy chce jesc. Przygotowanie kaszki tak dlugo dla niego trwa, ze wyczynia histerie przyczepiony do mojej nogi. Juz sobie wyobrazam jego lezacego na ziemi w sklepie i wykrzykującego, ze chce cukierka. Poradzcie, jak tego uniknąć??????????? Mam pewna teorie, ale w realizacji przeszkadzaja mi babcie, ktore daja wnusiowi co chce i najgorsze, ze to one zostaja jak ja ide do pracy. Co bedzie gdy zaczne pracowac na pelen etat?! Chcialabym wychowac syna, a nie tylko go rozpieszczac. Czy wasze dzieciaczki tez tak sie zachowują? i jak sobie radzicie? Troche sie rozpisalam. Ciekawe, ktora dotarla do konca? Dzis ostatki!!! Wybieracie sie gdzies? My wpadniemy do brata na poprawiny, bo dopiero dzis robi. Trzymajcie sie cieplo w te mrozne dni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 12:03 hej mamuśki! Cloud - spóźnione ale szczere życzenia SPEŁNIENIA MARZEŃ. Romiszcze - moja Majka też reaguje płaczem ostatnio jak jej coś zabieram albo mówię, że czegoś jej nie wolno - o, to jeszcze bardziej. Cwaniary małe Ale chyba nie możemy się za bardzo uginać, żeby nam terrorystki nie wyrosły. Marzenia - cieszę się, że u Was już ok, szpital to okropna sprawa - wiem coś o tym. Iwo, chyba trzeba tych facetów zagnać do roboty; niech obiad gotują, mieszkanie posprzątają, skoro dziećmi nie chcą się zajmować. Myślę, że szybciutko zmienią front... Kali, Basia - świetnych macie chłopaków, ja też muszę się zabrać i powklejać kilka fotek Majki. Ania, dzięki za pomoc z domkiem. Trochę się zagapiłam, ale jakoś dało radę Renia, toś mnie zasmuciła. Cholera, człowiek się stara, rodzi, wychowuje, zapewnia społeczeństwu ten przyrost naturalny - tyle się o tym teraz trąbi - a potem co go spotyka? Ja też pracowałam poprzednio u Francuzów (Alcatel) i tam tak samo się dzieje. Dobrze, że się wyniosłam jeszcze przed ciążą. Miejmy nadzieję, że sobie coś szybciutko znajdziesz. A my siedzimy w domu przez ten mróz. Majka znowu ma chrypę, więc nie chcę ryzykować. Tak jak Renia, ja też czasami dostaję już świra w domu. Ale jak pomyślę o tym, że miałabym zostawić Majkę z jakąś obcą osobą, to przestaje myśleć o powrocie do pracy. Zresztą, zima minie, będzie wiosna i lato i inne życie. Będzie można gdzieś pojechać, wyjechać dalej i wogóle będzie inaczej Właśnie rozmawiałam z szefową apropos przedłużenia urlopu wychowawczego do końca września. Zgodziła się i powiedziała, że z powrotem do pracy nie ma problemu! No, w końcu to firma dla kobiet, podobno No, ale zobaczymy jak to będzie w praktyce... Teraz siedzę i myślę, czy dobrze zrobiłam pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 12:23 Hania w zlobku, bylam juz na morfologii, a teraz jestem u rodzicow i mialam sie uczyc - slownie mialam... zrobilam kilka reakcji, moze kilkanascie i sobie utrwalam, ominelam kilka schematow (mam lepiej opracowane w akademiku - na sciagach) i dalej nie moge ruszyc z materialem... bo nie lubie miec luk. Zawsze sobie cos znajde zeby sie nie uczyc a pozniej bede narzekala, ze nie mialam kiedy sie uczyc hahaha. Hania tez jest terrorystka. Dokladnie jak piszecie przyklejona do nogi histeryzuje ze czegos nie chce jej dac, albo ze cos zabralam. Czasem jej to daje a czasem nie, zalezy od tego jak szybko uda mi sie ja zajac czyms innym i czy w ogole sie uda hehe. O "kolesiu" nie bede poki co pisala nie ma o czym Dobra zobacze czy juz wyslalo sie moje 26 MB (wysylam sobie materialy na egzamin, ktory mnie czeka za pol roku). Nie lubie jak to tak wolno idzie, ale co sie dziwic. Cholera cos sie zacielo chlip... Dobra teraz juz na serio uciekam papapa Jolka Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 13:03 Cześć dziewczyny Dawno mnie nie było - czytam Wasze posty ale już na pisanie często sił brak. iwo_72 - zdrówka dla Małgosi kaka73 jak ja Ci zazdroszczę tych przespanych nocek - jak to zrobiłaś jak nauczyłaś córcię tak ładnie spać napisz proszę. Agatko(cloud) spóźnione ale bardzo szczere życzenia - zdrowia i spełnienia wszystkich planów i marzeń. Jollyg - gratulacje dla Hani prób chodzenia - już niedługo sama będzie biegać a Ty nie będziesz mogła jej dogonić - tak jest u mnie. najjola- b. dobrze zrobiłaś z tym urlopem - aż Ci zazdroszczę - ja chciałabym mieć możliwość siedzieć z córcią w domu tyle ile bym chciała a przyznam że ostatnio bardzo mi tego brakuje. -ale u nas cienko z kasą -ja rekompensuję sobie to tak że raz na miesiąc staram się sobie brać na 2 dni urlopu np czw i pt i rozkoszuję się byciem z córcią. Gratulacje nowych ząbków i nowych osiągnięć i zdrówka dla chorujących skarbów. U nas dobrze - córcia jest zdrowa, ma trzy ząbki i już nie chodzi a biega - z dnia na dzień idzie jej to coraz lepiej tzn. zaczyna się wyrabiać na zakrętach i już coraz żadziej upada. Wygląda to czasmi jakby biegł manekin albo robokop ale dla mnie to jest cudne. Nie lubi być prowadzana za rączkę - ona chce sama i koniec - czasami jak chce mi coś pokazać albo chce żeby jej coś dać to łapie mnie za palec i prowadzi np. do drugiego pokoju - czasami nawet do końca nie wie gdzie chce iść ale w trakcie drogi umyśli sobie cel i pędzi do przodu. Moja córcia pięknie sama schodzi z łóżka- niestety opanowała to do perfekcji - dlaczego niestety ponieważ jak ją usypiam wieczorem to ona robi wszystko żeby zejść z łóżka i dalej chodzi biegać itd. - ma niespożyte pokłady energii - jak ja bym tak cały dzień biegała to bym codziennie ze 2 kg chudła - może warto zacząć. Ja ostatnio czuję się bardzo zmęczona fizycznie a jeszcze dopadły mnie korzonki - ból jak s....yn i nie mam siły wygłupiać się z córcią - już czekam na wiosnę z utęsknieniem. Na 1-sze urodziny córci planuję zorganizować kinder bal bo niestety moja rodzina jak jest w komplecie to rzuca się sobie do gardeł i oczywiści chciałabym pójść z córcią do kościoła - bo w naszym przypadku to dużo zawdzięczamy "Górze". Jest zdrowa a to najważniejsze. Buziaki Postaram się częściej pisać. Majka i Maryś (07.03.04) Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 13:05 czesc, Iwo - tak Fr sa wredni. a poza tym - masz racje zakladaj wlasny biznes - przynajmniej jak pracujesz to wiesz, ze kazda minute poswiecasz dla siebie. Majjola - co to za firma dla kobiet? chetnie sie zatrudnie Edytka- ja w zeslzym roku pzrezywalam wesele mojej "siostry" czyli szwagierki, z ktora jestem bardzo blisko. Czytalam jej na slubie fragment Biblii, nie bylam swiadkowa bo nei chcialam byc z racji malego niedyspozycyjna, ale ubieralam panne mloda, pzrebieralam itp A nerwy? Wieksze niz na moim chyba slubie Piotrus goraczkuje, ale pluca, oskrzela, uszy czyste, tylko gardelo lekko zaczerwienione - nie daje wiec antybiotyku, tylko wit C i syrop. Dostaje tez ponownie cyca. moj kolega sie smieje, ze bede go karmic do 12tego roku zycia Szczerze mowiac ja staram sie nie myslec za duzo o tym, ze maly bedzie z niania a nie ze mna. Teraz jak wychodze to ustawiam to tak, zeby mial wtedy drzemke i spi- czasem dluzej niz zwykle. Ale tez pocieszam sie, ze zupelnie nie boi sie obcych, a i mnie czasem brakuje sil na zabawe a widze ze innym nie Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: do magdawe 08.02.05, 14:26 Co do malych histeryków, to też takieog mam w domu. Tez chciałby zagladać do WC i kosza na śmeici, uwielbia piloty i komórki a jak mówię ze nie wolno i grożę palcem to się uśmiecha i mi odgraża. I co z tym małym cwaniakiem zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 14:45 Poczytałam i zapomniałam co miałam napisać... Po pierwsze o wedlinie - daje Małgosi sporadycznie, szynke chuda ekologiczna. Małgos je ale bez fajerwerkow wiec daje sporadycznie. Lubi buleczke z bialym serkiem. Po drugie o złościach. Małgoś szczególnie wieczorami jak jest zmeczona to daje popalić. Potrafi się wściekać jak nie dostanie tego co chce. Potrafi tez wyraznie zaznaczyc ze wiecej nie zje, albo ze nie bedzie wiecej siedziec i chce na raczki. Staram sie zawsze odwrocic jej uwage lub zabawic, chociaz nie zawsze to pomaga. Czasami pozwalam jej sie powsciekac a czasami biore na rece, nie mam jednej metody...Chetnie poslucham o waszych doswiadczeniach. Po trzecie, byl lekarz z Medicoveru. Bardzo mila Pani doctor. Obsluchala i obejrzala moje dziewczyny. Jest OK. Malgos coraz lepiej, anka dostała BIOPAROX ale tylko dlatego ze ma wyjechac w sobote i lepiej zeby byla zdorwa. To chyba wszystko co chcialam napisac... Pewnie zaraz cos sobie rprzypomne...acha oostatkach. Planow nie mam. Siedze z moja chora dwojeczką w domu a mąż pewnie śmignie na basen i po 21 wróci do domu. Ach my matki Polki.... Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 16:18 Cześć Dziewczyny! Gratulacje nowego ząbka dla Inguni! Karina, widzę że nie tylko Ola jest tak łapczywa na jedzenie. Mnie się wydaje, że to dobry znak. Dzieciaczki się rozwijają i rosną to i muszą jeść, więc na zdrowie Magda, super że się wytańczyłaś, a to że nogi bolały to prawidlowaoznaka wyśmienitej zabawy Iwona, dobrze że dziewczynki już zdrowe. Edyta cieszę się, że wesele brata się udało i gratuluję tych 2kg! Ja mam brata, ale pewnie na wesele będę musiała jeszcze poczekać. Może rzeczywiście powinnaś się zastanowić nad dokarmianiem Bartusia żebyście się mogli lepiej wyspać. Ja pisałam wcześniej o tym co moja Ola wyprawia jak jej czegoś zabraniam i widzę, że nie tylko ja mam ten problem, jeszcze teraz napisała Ola, że ma podobnie z Mają i Jola z Hanią i Kasia z Bartkiem i Iwona z Małgosią - proszę jaka się lista długa zrobiła. Może to taki wiek, że nas próbują na ile pozwolimy? Jednak na codzień nie mam Babci, więć nie ma Olusi kto psuć. Powinnaś chyba wytłumaczyć Babciom, że nie chcesz mieć rozpieszczonego dziecka. Ola, skoro szefowa powiedziała Ci, że nie ma problemu z powrotem do pracy we wrześniu, to pewnie tak będzie. Trzymam za to mocno kciuki. Myślę, że dobrze zrobiłaś, też bym została z dzieckiem gdybym miała taką możliwość. Jola, jak to nie ma o czym? a nas tu ciekawość ... Napisz jak wyniki z morfologii. A z nauką pamiętam jak było, tysiące innych spraw byle by się nie uczyć Mstrus1, no niezłą masz córeczkę skoro nie tylko już sama chodzi, ale też biega, rozpędziła się dziewczyna Buziaki Ainer1, mam nadzieję że Piotrusiowi gorączka szybko minie. Nie nastawiaj się źle na to że zostanie z Nianią, bedzie dobrze, zobaczysz. właśnie zbudziła się Olusia, więc uciekam pa Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj byłam u dentysty.... 08.02.05, 21:51 Witamy w ostatki. nudne mam te ostatki – jak zresztą ostatnie wieczory.. faktycznie widać, ze nasze Dzieciaczki dają nam nieźle popalić.. spada liczba postów. No ale taka chyba kolej rzeczy.. Co do złośników.. oj.. Igor też robi chyba specjalizację w tym kierunku. Na prawdę czasem przechodzi samego siebie i mnie zresztą też.. Czasem daję rade a czasem jestem tak bezsilna przy tej jego złości.. że muszę iść sobie do pokoju obok i krzyknąć... Co do zasypiania.. plan wziął w łeb.. Niestety! Wiecie zaczęło się od godziny i kilku minut doszliśmy do 27 minut potem znów 40 potem 24 a teraz znów ponad 40.. chyba nic z tego.. ale nie zaprzestanę jak już zaczęłam – trudno, ważne że sam zasypia – ja nie jestem mu do tego niezbędna. Mogę sobie w razie czegoś gdzieś wyjść.. tylko cholerka z kim??? Co tam jeszcze.. Co do urodzinek to myślałam, żeby przy okazji chrzciny zrobić.. (chyba jesteśmy z grupy nielicznej nie ochrzczonej??) ale muszę wiedzieć czy moja siostra do tej pory załatwi sobie bierzmowanie które wymagane jest od rodziców chrzestnych w naszej parafii.. A co do Walentynek.. chciałabym na koncert Rynkowskiego iść.. akurat w poniedziałek jest koncert we Wrocławiu. Ale chyba finansowo nic z tego. Niestety. Byłam dziś u dentysty – w planach było kanałowe leczenie zębolka który mi się w ciąży uchychnął.. (przy płukaniu buzi szałwią.. hihi nie przy gryzieniu..) I pani zabrała się do wiercenia w martwym rzekomo zębolka a tu niespodzianka – zabolało = ząbek żyw!!!! No i ominęła mnie przyjemność 5 wizyt w gabinecie i zapłacenia za wszystko 250 PLN. Kosztowało mnie to 100, w ramach tego że zaoszczędziliśmy 150 zapisałam Adama na usunięcie kamienia ( żebyście zobaczyły jego minę.. jak się dowiedział.. ) No a ja mam dzis pięknego prawie w całości nowego zębolka ( po uchychnięciu niewiele mi z niego zostało..) No dobra.. chyba zakończę smęcenie. Gratuluje wytrwałości w czytaniu. Gratuluję nowego ząbka Ingusia, zdrówka chorowitkom i rekonwalescentom wytrwałości!!! Spokojnej nocki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 11:38 Cześć dziewczynki!!!! Witam Anie z Amelką. Maju jestem pod wrazeniem wyczynnow Twojej Marysi. Bartek prawie miesiac mlodszy, wiec czekam cierpliwie na jego pierwsze kroczki. Reniu, ja pracowalam przewaznie u Francuzow i nie mialam przykrych doswiadczen. Są moze zadufani w sobie i w swoim kraju, ale ogolnie sa mili i zawsze mi pomagali. Pewnie zalezy na jaki "egzemplarz" trafisz. Dobrze, ze z Piotrusiem to nic powaznego. Goraczka szybko minie i bedzie po chorobie. Romiszcze juz mowilam babciom, ze chcialabym miec dobrze wychowanego synka a one na to: rodzice są od wychowywania, a babcie od rozpieszczania. Ach... Iwona dobrze, ze dziewczynki zdrowe. Nie lubie czytac postow, gdzie pojawiają sie nastepne choroby. Oby takich jak najmniej. Kali jezeli pamietasz to Bartus zasypia sam juz od dawna. No i niestety nie licz, ze Igo bedzie coraz szybciej usypial. Sama pewnie czasami szybko zasniesz, a czasami sie meczysz. Tak jest tez z naszymi dzieciaczkami. Chociaz je o wiele latwiej jest wymeczyc, tak ze padaja wieczorem. Ostatnio Bartek zasypia gdy tylko go wloze do lozeczka, ale ma dluga przerwe od popoludniowej drzemki ok.4.5 godziny. Jak jest krotsza, to potrafi ponad godzine zasypiac. Agnnieszko12 wspaniale miec nowe mieszkanko (nawet, gdy nie wlasne). Ja uwielbiam przeprowadzki i w ogole podroze. Teraz Bartek troche usidlil moją wszedobylską duszę... Edyto wytrwalosci w cwiczeniach. Mi zawsze jej brakowalo. Lece do pracki, wieczorkiem jedziemy na noc do znajomych, zajrze dopiero jutro. Papapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 21:44 Witam wszystkie mamy i ich marcowe dzieciaczki!!! Juz od dosyc dawna podczytuje ten watek bo sama mam "marcoweczke" ale jakos nigdy nie mialam odwagi napisac... Moja mala wlasnie ucina sobie popoludniowa (nie mieszkam w Polsce) drzemke wiec tak sobie pomyslalam ze moze dzisiaj cos skrobne. Amelka urodzila sie 20 marca po 18(!) godzinnym porodzie. Jest baaaaaardzo zywym dzieckiem, nie usiedzi w jednym miejscu nawet 1 minuty. Na brak apetytu tez nie narzeka, wlasciwie to bez przewy by cos jadla Pozdrawiam wszystkich. Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego sympatycznego grona. Anka z Amelka P.S. Przepraszam za brak polskich znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 21:52 Witaj Aniu i Amelko! I duże buziaczki dla wszystkim mam i ich Malutków, przeczytałam właśnie wszystko, ale wpadam tylko na chwilkę, bo góra prasowania czeka. (jak mi się nie chce!, no ale mus to mus). Miłej, przespanej nocki i wszystkiego dobrego. ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Witamy Nową Mamę z Amelką 08.02.05, 21:55 Witamy, witamy.. oczywiście, że przyjmiemy ale pod jednym warunkiem : aktywnego uczestnictwa!!! Napisz więcej o Amelce - jej umiejętnościach, wadze, ilosci ząbków.. No co tam będziesz miała w głowie!! I gdzie mieszkacie? że teraz u was dzionek jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: dobranoc.. 08.02.05, 22:35 Nareszcie zmusiłam się do napisania jakiegoś postu, ufff Gosia Oliwka bardzo mi pomagała w przeprowadzce, ja wkładałam do pudełek , a ona wyciągała z powrotem za to z rozpakowywanim była pomocna Wiecie jutro porobię trochę zdjęć i wam pokażę , bo tak czekacie na nowe mieszkanko, jeszcze nie dokońca poukładane, ale ............. Witam nową Anię i Amelkę śliczne imię. Gratuluję nowych ząbków, Inguni i nie pamiętam komu jeszcze, upss ale taka ostatnio jestem zaganiana, że czytam i czytam na bierząco ale tak jak w szkole nic mi w głowie nie zostaje ;-D Dla Agatki (cloud) serdeczne zyczenia , troszkę spóźnione, ale to też był jeden z powodów dlaczego wreszcie piszę posta Co do dobrego chumorku to macie rację, przeprowadzka dobrze nam zrobiła, jestem bliżej wszystkiego i wszystkich mieszkanko jest jasne, tamto miało wszędzie boazerię (dziwne upodobanie właściciela), a w sypialni nawet na suficie!! Więc było trochę ciemno i przytłaczająco. Teraz mam jeszcze na głowie obiadki dla Krzyśka i Oliweczki, bo wcześniej to teściowa nam robiła, mało zjadliwe a Oliwcia słoiczki tylko, więc też trochę mi to czasu pochłania. A mój ukochany nawet powiedział, że czuję się tak jakbyśmy dopiero teraz razemn zamieszkali Co do tych zabawek Fisher Pricea, to fajny macie pomysł, ale trochę drogi mój kolega jeździ często za granicę, pn. za 2 tygodnie do frankfurtu i tam mi zobaczy za tym pianinkiem i domkiem, mi się jeszcze podoba ta www.fisher-price.com/us/infanttoys/product.asp?s=bupeek&prodIndex=0§ion=infanttoys&id=30441&name= te ich zabawki są super, szkoda, że u nas ich nie ma, chociaż pewnie ceny byłyby koszmarne. Pamiętacie, że mamy tego pieska? www.fisher-price.com/us/infanttoys/demo.asp?s=bulnl&id=30407&DemoID=C6325 i jest bardzo fajny, chociaż juz trzeba było bawić się lutownicą, bo kabelki poszły sobie ale przynajmniej można naprawić to jest ważne Zauważyłam ,że Olcia bardzo go lubi, tuli i nauczyła się włączać wszystkie melodyjki Kończę, bo chyba się rozpisałąm I ściskam te z nie chumorkami, całą resztę też Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:01 Witaj Aniu a niby cemu nie miałaybysmy Cie tu przyjac co??? Ty to chyba gdzies w cieplych krajach mieszkasz cio??? )) No ja melduję, ze mimo podeszlego wieku i chorobska nadal zyje hahah Czytam po "lebkach" bo zaleglosci duuuuzzzzoooo ) Jolka tak trzymaj z pnem K. a mnie moj organiz tez omowil posluszenstwa i astmusia dala znac. Lekarzyca powiedziala, ze tak dluga choroba ( 4 tyg. czyli prawie urlop) to wyczerpanie oraganizmu i "zapłata" za przechodzenie ciąży bez ataków ) To jak w tej piosence Anny Jantar " za wszystko przyjdzie nam zapłacic" ). Gratuluje pierwszych caluskow - to jest słodkie ) Matti daje buziaczka tylko mi i mojej mamie ) Tesciowej jakoś nie ) no i raz dal tacie . Agnieszka gratuluje nowego mieszkanka. Czy córcia pomagała w przeprowadzce???) Bo moj syncio jak pakowałam ( przeprowadzalam mame) to mi wydatnie pomagal - wyciagajac wlozone wczesnirej scierki ) AAAA na roczek corci kolezanki kupilam malej torebke z firmy Mattel - taki piesek. Bardzo sie podabala zwłascza mamie ) Lalki te co mi sie podobaly to ahhhhhhhhh cena cena nawet w promocji ) ide czytac dalej Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 23:44 czesc Aniu z Amelka! 21 i popoludniowa drzemka czyli Stany czy Kanada? Chyba ze piekna Ameryka Poludniowa Tak czy inaczej- witamy Jesli USA - to bedziesz pewnie naszym informatorem cenowo-zabawkowym pewnie i nie tlyko Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 10:25 Witaj Aniu! Ja też urodziałm 20 marca i mój syn też nie może usiedzieć minuty w miejscu i wciąż mógłby jesć, coś chyba jest w tym 20-tym ) A tak dlugiego porodu to współczuje. Pisz często Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 11:19 Witaj Anka z Amelka! Mam nadzieje, ze sie u nas zadomowisz i bedziesz sie czula z nami, jak w gronie najlepszych kolezanek, bo tak sie wlasnie tu traktujemy ) Dopisuje Jagodke do zloszczacych sie Maluszkow. Potrafi kopac nozkami i wic sie jak rybka wyciagnieta z wody. Mnie to strasznie smieszy, ale to chyba nie jest dobrze. Tak sie tu wymadrzalam, zebyscie sie nie klocily z mezami, a sama sie wczoraj tak pozarlam z moim, ze do tej pory nie moge sie uspokoic i jest mi baaaardzo zle (( No to wycofuje sie stad, zeby nie zarazac dolami. Pa, Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 22:55 Witam nową Mamusię z córeczką Amelką. Napisz coś więcej o sobie, np. skąd jesteście. No to mamy kolejnego małego złośnika: Igo Ale i tak są kochane te nasze Dzieciaczki! Gosia, mam nadzieję że astma nie będzie Cię bardzo męczyć. Aga, cieszę się że nowe mieszkanko wprowadziło tak pozytywne klimaty w Wasze życie A zabawki są rzeczywiście świetne ... spokojnej nocki, uciekam spać pa Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 część IV 08.02.05, 23:24 Agnieszka12 - dzięki! Super, że tak wam się podoba w nowym mieszkaniu, na pewno będzie się tam ekstra mieszkało Witamy Anię i Amelkę!!!! A ja w Walentynki sama, tzn. z Ingusią tylko Tak piszecie o małych wymuszeniach przez maluchy, Inga jeszcze tego nie odkryła, tzn. czasem jak coś bardzo chce to stęka, ale najczęściej zapomina zaraz i bawi się czymś innym. Uwielbia za to gapić się przez okno (a może bardziej lizać szyby) No dobra, do jutra, śpijcie spokojnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 00:10 O! Dziś dopiero o tej porze mogę sobie poforumowaćAle już padam... Dziś sobie pobiegałam po sklepach z mamą, a Haneczka z tatusiem ha, ha 5 godzin, ale była grzeczniutkaOczywiscie najwiecej zakupów dla Hanutki, ale dla mnie też się cosik znalazło Hania coraz więcej mówi, mama, tata, mniam mniam, bach, da, hau hau, kotek, a jej ulubione słowo to...am! tak, tak jest głodomorkiem, a odkąd zakosztowała chlebka z wedlinką (szynka, polędwiczka itp)to jest jej ulubione danie!A co bedzie jadła kaszki niemowlęce..ona woli dorosłe jedzonko, spryciula:b Stoi sama coraz dłużej, a zębów wciąż 2 sztuki. Na roczek pewnie małe przyjęcie rodzinne z tortem, balonami i prezentami kabr4 Kasiu - gratulacje w postępach chodzeniowych Bartuśka! ainer - Reniu - mam nadzieję,że szybko znajdziesz nowe zajęcie, i bedziesz z niego zadowolona - może nowa praca będzie lepsza? Obyś szybko coś znalazła nicole369 - Marzena, mam nadzieję,że Nicole zaaklimatyzuje się w żłobku i będzie jej się podobało. kj74 - Kasia gratuluję 6 juz ząbka Ingusi, i zyczę bezbolesnego wyrównania asymetrii ząbkowej) edytka7 - Edyta - fajnie,że wybawiłaś się na weselu, mam młodszą siostrę, więc wszystko przede mną. ankopw - Witam Cię Aniu i małą Amelkę Lecę spać... Acha - Hania powoli rezygnuje sama z (.) - właściwie zostało tylko nocne, a właściwie wczesnoporanne karmienie, i z niego najtrudniej mi zrezygnować, bo tak to dostawała cycusia i spała dalej, a jak nie będzie, to zanim zrobię mliczko to się chyba wybudzi...a jak dajecie herbatkę/wodę to podgrzaną, czy w temp. pokojowej? Hania nie złości się za bardzo - jak coś chce zakazanego - to odwracam jej uwagę i po krzyku Od jutra - o od dziś już) mam POST-anowienie - zero słodyczy!do Wielkanocy oczywiście... (z dyspensą na tort roczkowy Ćwiczenie na wolę z korzyścią dla sylwetki (mam nadzieję)! Dobranoc Olga Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 08:49 Witam nową mamusię. Kj-74 wiesz jak u mnie z fotkami - nie dorobiłam się cyfrówki - może jak będę w Warszawie cos wyslę na maila. Oczywiście jej czuprynka to nic z tą Ingusi. Może kiedys się spotkamy, co - jak bedzie troche cieplej? Może w przyszłym tygodniu pojedziemy na Chopok na 3 dni z Palami - oczywiście jeżeli rodzice zostaną mi z dziecmi. Apropo zasypiania - któraś dziewczyna pytała - ja po prostu przestałam do Karoli wstawać - a budziła się 2, 3 razy w nocy - przez pierwsze dwie noce płakała, a na trzecią już spała i taj jest do teraz - od jakichś dwóch tygodni przesypia od 7 do 7 rano.Aha a śpimy w innych pokojach, bo jak spałysmy w jednym, to wystarczyło, że ktoś się bardziej poruszył to już się budziłą. Jest super.Nareszcie jestem wyspana. Karolinka też wszystko wymusza krzykiem, piskiem, nie pozwoli sobie nic zabrać, a jej ulubiona zabawka, której nie pozwoli nikomu odebrać to pilot z tv. Jest strasznie krzykliwa, piskliwa - ma to na zawołąnie. Szymek jej czasami nie chce wpuścic do pokoju, bo sie bawi, to tak długo piszczy aż osiągnie to co chce - i woła go jeszcze babuu (to Szymon). Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 09:03 Witam wszystkich z rana !! kj74 - gratuluję samodzielnego stania Ingi! ankopw i Amelka - witajcie serdecznie !! Odzywaj się jak najczęściej i opisz wszystkie umiejętności Amelki , co lubi a czego nie . agnieszka12- super prezent na roczek Oliwka na pewno będzie zachwycona ! A co ze zdjeciami nowego mieszkanka ??? Czekamy z niecierpliwością!!! nicole369- nie przejmuj się Nicola na pewno szybko polubi żłobek i nie będziesz musiała się o nią martwić ! ainer - na pewno znajdziesz nową dużo lepszą pracę gdzie będą inaczej podchodzić do ciebie jako matki . Zobaczysz wszystko będzie dobrze! kabr4- gratuluje postępów w chodzeniu Bartusia ! A teraz trochę o nas . Od wczoraj zaczęłam ćwiczenia na brzuch . Mam nadzieję że wytrwam te 42 dni i uda mi się zgubić zbędne kilogramy . W maju mam komunię chrześnicy i chciałabym wyglądać jak człowiek . Michałek też jest strasznym złośnikiem , jak czegoś mu zabraniam to zaraz w płacz . Na szczęście daje się szybko zabawić czymś innym . Uwielbia siedzieć na oknie i patrzeć na samochody i oczywiście lizać szybę !! Ostatnio próbuje sam chodzić (na razie w łóżeczku ale to zawsze coś ). Potrafi przejść całe łóżeczko dookoła , ale jeszcze musi się trzymać , chociaż czasami się puszcza i wtedy robi takie wielkie zdumione oczy . To na razie tyle . Trzymajcie kciuki za moje ćwiczenia Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 10:06 Witam serdecznie, Na początek witam nową mamusię Anie z Amelką. Oczywiście witamy i czekamy na więcej informacji na wasz tema - a może jaskieś zdjęcia??? Ktoś pisał o chrzcinach (przepraszam nie pamiętam kto) - my tez jeszce nie chrzczeni. Moze po Wielkanocy. Nie możemy się zebrać bo mamą chrzestną ma byc moja przyjaciółka a ona mieszka we Włoszech... Kalii - dobrze że ominęła cię kanałóka, nic przyjemnego!!! Ja troszkę pomarudzę. Miałam na ten tydzień ambitne plany firmowe (mojej własnej firmy) a tu klops bo niania sie rozchorowała i raczej w wym tygodniu się nie pojawi. A więc wszyscy wokół choruję (Małgoś, Anka i do tego niania)... Trochę mi to pokrzyzowało plany. Moze nadrobie w przyszlym tygodniu.. Zobaczymy lECĘ BO KTOŚ MNIE GRYZIE W NOGE I KRZYCZY!!! (DODAM ŻE NIE MAM PSA W DOMU) Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: 1% podatku 09.02.05, 10:29 Dziewczyny na jakoą organizację pożytku publicznego macie zamiar przekazać 1% swojego podatku? Na innym forum mama b. chorego Kacperka zbiera na operacje dla swojego 4 letniego synka. Napisałam do niej maila i jeżeli się przekaże podatek na fundacje Dzieciom zdażyć z pomocą z diopiskiem że to dla jej synka ona dostanie te pieniądze i już będzie bliżej do wyjazdu do USA. Strona Kacperka to www.kacperek.alpha.pl, strona fundacji www.dzieciom.pl. Dziewczyny jak możecie pomóżcie tej mamie, jest tam jeszcze wiele dzieci czekających na pomoc. Jak patrzę na tyle nieszczęścia to dziękuję Bogu za moje dzieci. Pa Karina Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: 1% podatku 09.02.05, 11:48 Czesć! Ja mam dziś 1 dzień urlopu ))). Kaka- ja bym chętnie przekazała ten 1%, ale napisz jak to technicznie wygląda- kiedy można przelać: jak będę mieć PIT wypełniony i wszystko wyliczone? Też serdecznie witam Nową Mamę z Amelką!!!! Agnieszka- życzę szczęśliwego mieszkania w nowym miejscu!!! Kuba dołącza do grona złośników- jak mu czegoś zabraniam i mówię "nie wolno" to jest wielki płacz, jak go za długo ubieram to się strasznie wścieka, preży i chce uciekać. Od kilku dni daję Kubie chlebek z odrobinką masełka (odrobinka bo miał skazę białkową i sprawdzam, czy aby już mu nie przeszła) i on to uwielbia, pewnie, jak mu dam z wędlinką to już w ogóle będzie pożerał. On też jest wielkim żarłokiem... Gochagocha- gdzie kupujesz te ekologiczne wędlinki dla Agatki? Aha, Kubuś i ja bardzo dziękujemy za miłe słowa na temat zdjęć!!! Idę obiadek gotować! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 12:02 Hej, hej! Na początek serdecznie witam nową mamusie z Amelką. Kabr, mstrus i innym mamom dzieciaczkow zaczynajacym chodzić i już chodzącym gratuluję postępów. Wszystkim mamom pięknie śpiących dzieci, też gratuluję i potwornie zazdroszczę. U nas pod tym względem dalej bardzo nieciekawie. Magdawe. Nie martw się, czasem trzeba się pokłócić, rozładować emocje. Na pewno wkrótce się z mężem pogodzicie i wszystko będzie dobrze jak dawniej. Mamo misiaczka. Ja też od dzisiaj rozpoczynam ćwiczenia, które pomogą mi (mam taką nadzieję!) przed wiosną zgubić oponkę na brzuchu, a do tego jeszcze przechodze na dietkę. Dosyć obżarstwa, jeśli to prawda, ze lato bedzie upalne, a wiosna cieplutka, to trzeba się juz śpieszyć. Tak naprawdę to ja już się tego ciepła nie mogę doczekać. Z tego co piszecie, to widzę, że niektóre z was, podobnie jak ja też mają dosyć zimowej monotonii, tego ciągłego siedzenia w domu, chorujących i zakatarzonych dzieci, ubierania na siebie tylu warstw opdzież przed wyjsciem... domowego , przymusowego aresztu. Zeby jak najszybciej juz była wiosna! U mego Maksia niezwykle postępy . Ja już nawet zaczynałam się martwić, że nic nie chce pokazać, ani powiedzieć, tylko ciagle tylko by chodził i chodzi, a tu taka niespodzianka. Od przedwczoraj mój mały na kotka mówi "ko", jak upuści zabawkę "ba", przykłada sobie za uchem komorkę i mówi coś do niej po japońsku, pilotem przełącza programy i gwałtownie domaga się by wszyscy dzielili się z nim zawartością swojego talerza i kubka. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 09.02.05, 13:07 Cześć dziewczynki No porobiłam dziś troszkę fotek i miałam jeszcze z kiedyś i moge nareszcie wam pokazać nasze nowe mieszkanko jeszcze trochę w nim roboty mamy, rolety na okna, półki u Oliwki w pokoiku, nowy blat na kompa, ale to dopiero jak kupimy nowy monitor LCD mąż powiedział, że musimy go kupić , bo jest zdrowszy na oczy dla mnie!!!! i mniejszy, hahahha no i w ogóle przedpokuj musimy doprowadzić jeszcze do lepszego stanu, ale jak na razie nie mamy czasu No i jeszcze muszę jakiś obraz namalować na ścianę, bo łysa Zapraszam do oglądania share.shutterfly.com/action/share/welcome?i=EeEMWjRk4cNmEc¬ag=1&x=1&sm=1&sl=1 Wiecie u nas też są wielkie złości jak coś się weźmie Oliwce, albo nie pozwala się czegoś już dużo rozumie, tak strasznie się złości, tatuś powiedział, że to po mnie Idę robić racuszki z jabłkami Idziecie z maluchami do kościoła??? Dziś popielec Jak mam iść z małą, przecież ona tam nie usiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka nowe mieszkanie Agnieszki 09.02.05, 13:13 Agnieszka suuuuper jest twoje mieszkanie! Zazdroszczę ci , fajnie urządzone i wogóle jest ekstra !!!!!!! Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: 1% podatku 09.02.05, 14:18 baszaj - jest to b. łatwe - zgodnie z ustawą możesz podarować 1% swojego podatku jakiejś wybranej organizacji pożytku publicznego, która widnieje w KRS. Wystarczy wpłacić pieniądze w terminie 01.01.-30.04 na wybraną przez Ciebie organizację - max 1% swojego podatku, ale przed oddaniem zeznania do U.Skarbowego - w PIT 37 w poz. chyba 111 i pomniejszyć podatek o tą kwotę, a US Ci ją zwróci. Nic na tym nie tracisz, a możesz komus pomóc - zamiast oddać państwu. Może to nie są oszałamiające puieniądze, ale jak dużo osób się zdecyduje to można już za to cos zrobić. Jest tyle dzieci chorych potrzebujących pomocy że myślę, że warto. Fundacja o której wcześniej pisałam widnieje w KRS sprawdzałam, więc można tam wpłącać pieniądze. Oglądałam mieszkanko - super - malutka również. Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: nowe mieszkanie Agnieszki 09.02.05, 14:46 Cześć kaka73 - jak wytrzymałaś ten płacz w nocy? kj74- gratulacje stania dla Ingusi ankopw- aniu z Amelką bardzo serdecznie witamy i cieszymy się że się przyłączyłaś. Też jestem ciekawa szczegółów odnośnie rozwoju Amelki. Odnośnie picia w nocy - ja daję herbatkę temp. pokojowej było tak że podgrzewałam przez kilka nocy ale ponieważ widzę że nie ma to znaczenia to juz zaprzestałam podgrzewania. Ja również mocne postanowienie poprawy i zero słodyczy od dziś - dyspensa na cukier do herbaty i kawy; i na 07.03.05 - 1sze urodziny córci. mamomisiaczka - mam prośbę wyślij mi te ćwiczenia na brzuch jeżeli masz je w formie elektronicznej (tj. jakiś opis lub coś w tym rodzaju) Maksio- super że mówisz "ko" i "ba" Aga mieszkanie fajowe a Oliwka to ładna i duża dziewczynka - moja raczej należy do niejadków także jej daleko do tego. Moja Maryś mówi ostatnio jejejeje lub jajajaja Ze złością naszej córci jest tak - staramy się jej nie dawać do ręki tego co nie dozwolone - jak robi próby żeby coś wziąć w łapki to mówimy zdecydowanie "be" i najczęściej to skutkuje - u nas jest tak że jak się jej coś da to już należy o tym zapomnieć żeby jej to odebrać; bo wszelkie próby odbioru kończą się wrzaskiem i łzami takimi jakby ją ogniem przypalali i największą krzywdę robili. Nasza córcia ma bardzo mocno rozwinięte poczucie własności - to co trzyma w rączkach to nie da za żadne skarby - chyba że małe przekupstwo uskutecznimy. Nocki dalej co 1h pobudka - nie opuszczamy grona nie spaczy. Ostatnio z zasypianiem ogromne problemy - chodzi chodzi i chodzi mimo że już pada na pysio to jeszcze chodzi chodzi - wczoraj mój mąż zasnął zanim ona zasnęła - ja musiałam pilnować panienkę ale żeby dziecko kładło spać rodziców nieżle się u nas zaczyna. Jesteśmy zdrowe i już nie mogę się doczekać powrotu do domu. Moja matka chce dzisiaj do nas przyjechać a ja tak nie lubię jak ona jest - nie mogę sobie znaleźć miejsca - zazwyczaj całą jej wizytę nic się nie odzywam - no cóż brak porozumienia na tej linni. Mam nadzieję że szybko pojedzie. Buziaki Maria i Maryś Odpowiedz Link Zgłoś
kabr4 Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 11:24 Agnieszko slicznie urządziłaś mieszkanie, sprawia wrażenie ciepłego i jasnego. na pewno będzie Wam tam bardzo dobrze ) I ten duży taras , juz widze jak wiosną i latem spędzacie tam długieeee godziny. Ściskamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 12:03 Witam serdecznie nowe Mamy: Iwonę z Filipkiem i Anię z Martynką Jestem pewna, ze bedzie sie Wam u nas podobalo. Agnieszko-mieszkanie rewelacja! A taras! No, no, pozazdroscic))) Mario - dobrze, ze sobie absolutnie zdajesz sprawe z tego co popsulo Wasze relacje z Mama. Uwazaj, zebys nie powielila jej bledowe w relacjach z Marysia. Jagodka spi coraz lepiej. Jeszcze raz polecam ksiazke "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac". Dostala jednak jakas wysypke na raczkach, nozkach i pleckach - co to do jasnej ciasnej jest?? Koncze, bo stukam z pracy, a moj dyrektor siedzi na przeciwko mnie Pozdrowki, Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 12:21 mstrus! Ja jestem bardzo zapobiegawcza jeśli chodzi o narzeczonych Martusi! ) Ma ich na razie czterech, ale mam nadzieję, że grono chętnych się powiększy! Wiadomo, jak ciężko o dobrego chłopa, niech ma duży wybór, w końcu więcej mamy kobiet niż mężczyzn! A Iguś po wczorajszym poście zrobił się zazdrosny i Kali chciała mnie zabić. Więc oficjalnie ogłaszam, że Iguś Kali też do grona naszych narzeczonych należy. Mamy trzech marcowych rówieśników oraz bardzo żywiołowego 4-latka jako kandydatów na męża. Ostatnio "cienko" u nas. Najpierw Martusia miała kontakt z moim bratankiem, który dwa dni później zachorował na ospę. Okres inkubacji trwa od 11 do 21 dni więc z drżeniem serca czekam... Najgorsze jest to, że są dwie opinie lekarzy. 1. Sczepionka przeciw grypie, podana 72 godziny po zetknięciu się z chorym na ospę miałaby sprawić, że Martusia nie zachorowałaby lub przeszłaby bardzo łagodnie. 2. Sczepionka tylko pogorszy sprawę i ospa będzie 3 razy gorsza. Niezłe, co? Uwielbiam naszych lekarzy.... Aha! A jeden konował stwierdził, że skoro ja karmię małą cyckiem, a miałam w dzieciństwie ospę, to Martucha dostaje ode mnie przeciwciała i na pewno nie zachoruje. Ciekawe tylko, dlaczego zachorowała Agatka Gosi i Martynka Anetki???? Wczoraj dostałyśmy katarek, dziś już kaszlemy, ale na szczęście gorączki nie ma. I jeszcze jeden powód do zgrzędzenia, dwa tygodnie temu małej zaczęła wychodzić wysypka alergiczna na pleckach, teraz całe zsypane, plus ręce w okolicach łokci. Najgorsze jest to, że Marta nie dostaje nic nowego do jedzenia, a ja też jem wszystko co dawniej, więc skąd ta wysypka? I na co może być uczulona? Anetko! Ty chyba pisałaś o maściach, które pomogły Martynce na takie zmiany alergiczne. Napiszesz mi, co to było? Lecę oglądać wirtualnie mieszkanko aagnieszki12, bo tak się nim zachwycacie, że ja też chcę zobaczyć, a szczególnie ten taras. )) Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 13:16 Och dziewczynki , ale mi miło. Nie spodziewałam się tkiego odzewu na nasze nowe, niestety wynajmowane mieszkanko. A może stety przecież kiedys będziemy mieli lepsze )) A taras macie rajcę super jest, 20m2 dobrze wykorzystamy na wakacjach Mamo misiaczka, rybka jest bardzo zdrowa i zaleca się ją dla dzieci 2 razy w tygodniu, ale może uczulać. Oliwka już je i nic jej nie jest, kiedyś nawet zwineła mi tuńczyka z puszki i bardzo jej smakował Ja w poniedziałek np. dałam jej z brokułami, ziemniaczkiem i porem, pycha była A kupuję mrożone filety, bo ze świezej nic jeszcze nie robiłam i jakoś się trochę obawiam. A dziś mam ochotę iść do fryzjera na kompletną zmianę jakieś dyrastyczne cięcie, może asymetryczna grzywka, dużo cieniowania, coś dziwnego i innnego muszę jeszcze zadzwonić i się umówić, zobaczymy Życzę wam miłego dzionka Aaaa i witam kolejne mamusie, zauważyłyście, że jak jedna nowa się "zgłasza" to zaraz za nią hurtem inne idą Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 17:03 Agnieszka, mieszkanie cudne!!!!! Jestem pod wrażeniem! Czy umeblowanie i ozdoby są Wasze czy osoby, które Wam wynajmuje? Jeśli te obrazy i dekoracje to Twoje dzieło to padam do stóp. )) Ja, beztalencie! )) A z ciekawości, napiszesz jakie są ceny za wynajem takiego fajnego mieszkanka w Rzeszowie (jeśli dobrze pamiętam), czy tajemnica? A swoją drogą to chciałabym mieć takie super mieszkanko z takim olbrzmim tarasem. BAJERA! Serdecznie gratuluję. P.S. Dziewczyny, co tu dziś tak pusto? Nawet Kali nic nie pisze???? )) Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 część IV 10.02.05, 17:10 W międzyczasie jak pisałam posta Anetka wysłała swojego, więc jeszcze raz Was ponudzę. Anetko, dzięki za info! A wrednej ślepej babie się nie daj, powiedz np. że przy okazji chcesz odwiedzić ciotkę, kóra mieszka w okolicy i wyjedziesz wcześniej. Do ciotki przecież się nie wprosi! )) Nie wiem, w jaki dzień tygodnia jedziecie, bo jeśli np. w poniedziałek, to możesz udawać, że do cioteczki jedziesz już w piątek wieczór z całą rodzinką! Jeśli pomysł Ci się nie spodobał, to daj znać, coś wymyślę. Albo np. że Agatka nigdy jeszcze nie jechała pociągiem, więc chcesz ją zabrać na wycieczkę. Albo że Ty dawno nie jeździłaś pociągami, więc chcesz pojechać. )) Odpowiedz Link Zgłoś