Kwiecien 2004, cd. 4 :)

    • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 08.03.05, 22:34
      Czesc Dziewczyny
      wszystkiego milego tym razem dla nas babeczek. A co tam jakie by Swieto nie
      bylo... zawsze swietosmilewiec mozna poswietowac.
      jej.. stara spiewka tyle chcialam napisac i wylecialo z glowy...
      Acha po kolei poki pamietam.
      Co do tego zblizajacego sie roczku naszych pociech, wiecie nie wiem co robic z
      opiekunka Mlodego, zaprosic ja? jakos mi nie zalezy, bo to jednak rodzinne
      swieto, ale ostatnio bylam u swojej chrzesniaczki i opiekunka byla... i teraz
      mam zagadke.
      Z prezentami to jeszcze tez nie wiem. Generalnie to u nas taka sama sytuacja jak
      u maliki, tzn my jestesmy raczje przeciwnikami markowych rzeczy, oczywiscie gdy
      wzsza cena oznacza tylko placenie za marke a nie za jakosc. Ale rodzinie sie
      tego wytlumaczyc nie da. podobnie jak tego ze ogolnie zabawki sa malo
      interesujace, najciekawsze zas wszystko co czego dotykac nie wolno. Hmm coraz
      wiecej szafek poblokowanychsmile
      Mysle ze drewniane klocki to na pewno, dla mam z 3city widzialam takowe w
      Akpolu, kolorowe, naturalne, w wozku, bez wozka, pelen wybor.

      Co dalej... Acha wazna sprawa tak sobie mysle od kilku dni, dizecko potrzebuje
      okreslonej ilosci wapnia, wapn jest w nabiale, skoro Mlody nie je nabialu to
      skad ma brac ten wapn???? i ile???? sa jakies preparaty? A moze sie nie
      przejmowac? Wiem ze najlatwiej byloby.... nie wcale nie najlatwiej, ale
      najlepiej zadzownic do lekarza, ale mam na niego alergie porzadna wiec najpierw
      pytam Was. Moze cos wiecie?

      Wyjazdy zagraniczne. Ja polecam goraco, my od poczatku z Mlodym jezdzimy, jak
      mial 6 tygodni wesismy na Sniezke (przespal wszystkosmile). Potem bylismy jeszcze
      kilka razy w gorach a zagranica dwa razy. Raz w lecie w Hiszpanii kilka tgodni
      temu na Majorce. Moze i troche sie balam jadac ten pierwszy raz, ale nie bylo
      powodow. Zabralam ze soba pelna apteczke, na szczescie nic nie bylo potrzebne,
      podejrzewam ze to jedyny tak udany pod tym wzgledem wyjazd potem to pewnie
      chociaz plaster i woda utlenionasmileW kazdym razie wszedzie sa lekarza, wiec nie
      ma sie czego obawiac. Teraz ostatnio na Majorce, Mlody chorowal, bylismy u
      lekarza dwa razy, koszty powinien zwrocic ubezpieczyciel, czekam na
      raziesmileTakze mysle ze pod tym wzgledem spoko... na lato mamy juz tez wyjazd
      zaklepany.

      No i co jeszcze... oczywiscie nie pamietam. To uciekam.. Acha jutro idziemy
      Mlodemu przystrzyc wlosysad Ale trzeba bo mu juz do oczu wpadaja, zobaczymy
      jakie wrazenia, chyba wezme aparat, hihihi
      pa pa
      dobranoc
      Maraska
      • inia25 wakacje 08.03.05, 22:48
        ja tak na szybko : do międzyzdrojów jedziemy w drugiej połowie lipca, na dwa
        tygodnie. Jesli nasze wyjazdy sie naloza, to chetnie sie spotkamy!

        uciekam bo mloda jeszcze nie spi, bo po basenie uciela sobie drzemke do 21.30
        (!).
        • lidszu Dzisiaj kończymy 11 miesięcy ! 09.03.05, 01:19
          Cześć dziewczyny,

          Na wstępie zaległe życzenia dla wszystkich solenizantów, którym nie składałam
          jeszcze życzeń.

          Życzenia również dla Nikodema, który również dzisiaj kończy 11 miesięcy.

          Dzisiaj moja Ingusia kończy 11 miesięcy. Słoneczko moje, najukochańsze bądź
          zawsze tak pogodna i uśmiechnięta.

          Teraz czas na podsumowania:
          - chodzimy przy meblach, ale jeszcze nie samodzielnie,
          - potrafimy już siadać z pozycji stojącej, a wygląda to tak, że Inga najpierw
          klęka na jednym kolanku, potem na drugim i dopiero wtedy siada,
          - potrafimy już nawet dużo powiedzieć: mama, tata, baba, niania, dziadzia, ta,
          da (co zazwyczaj oznacza daj), ke - ale do niektórych forumowych dzieci nam
          jeszcze daleko,
          - potrafimy już trochę gryźć i trenujemy tą umiejętność,
          - nie przesypiamy jeszcze całej nocki i budzimy się mniej więcej 1-2 razy na
          mleko - potanowiłam, że po powrocie z nart odzwyczajam moje dziecko jedzenia w
          nocy,
          - ssiemy smoczka (w nocy) - z tym też zaczynam walkę po świętach,
          - potrafimy wrzucać klocki (np. trójkąt, kwadrat) przez odpowiednie otwory do
          kubełka,
          - tańczymy przy każdej muzyce,
          - chodzimy spać ok. 22-23, wstajemy koło 10-11 rano i mamy tylko jedną drzemkę
          w ciągu dnia,
          - w ogóle Inga jest bardzo żywotnym dzieckiem i nie sposób wszystkiego opisać

          Jeśli chodzi o wakacje, to na razie wybiramy się w pierwszej połowie sierpnia
          na dwa tygodnie do Ostrowa (koło Jastrzębiej Góry). Jedziemy tam z moją
          przyjaciółką, która ma 7 letnią córkę i 2 letniego syna. Pewnie w tym roku
          skończy się tylko na wakacjach w Polsce, ponieważ oszczędzamy pieniądze na
          budowę domu, która (mam taką nadzieję) ruszy w przyszłym roku.

          Za to już za trochę ponad tydzień wyjeżdżamy na narty do Włoch i już się nie
          mogę doczekać. Wiąże się to jednak z rozstaniem z Ingą na ok. 10 dni i to już
          nie jest takie super.
          pozdrawiam i życzę wszsytkim miłego dnia
          • opolanka1 Re: Dzisiaj kończymy 11 miesięcy ! 09.03.05, 09:07
            Czesc dziewuszki!!!!

            Ja tak szybciochem bo kozystam z uprzejmosci kolezanki, cosik moj komputer padl
            chwilowo....

            wiec skladamy zyczonka naszym nastepnym solenizantom, rosnijcie maluszki
            zdrowe, usmiechajcie sie kazdego dnia,badzcie radosne.....

            u nas nocki nadal takie,ze mala sie budzi na przytulanie moze raz moze dwa ,
            a nad ranem cycus i spi...drzemka tylko jedna w ciagu dnia.

            ok musze uciekac...a tak wogole to tyle mam do czytanie a nie bylo mnie
            zaledwie dzien


            a ha a z okazji wczorajszego naszego swieta, spoznione ale jak anjbarziej
            szczere zyczenia, aby maciezynstwo dawalo Wam satyswakcje,spelnienie i wiele
            radosci...


            • kamymama Re: Dzisiaj kończymy 11 miesięcy ! 09.03.05, 09:39
              Wszystkiego najlepszego dla naszych solenizantów!!!

              Asik dzieki za fotki małego, niezły hippis z niego był, niejedna dziewczynka by
              mu mogła pozazdrościć włosów:o) Szkoda, że termin wyjazdu ci nie pasuje:o(
              Sprawdzałam, nie ma wcześniejszych:o( Może znajdę jeszcze coś innego.

              Kamcia przespała dzisiaj całą noc! Spała od 8:15 do 7:30, jak na nią to jest
              niezły wyczyn. Nie wiem po kim ona ma bezsenność, my lubimy sobie pospać.
              Obcięłam wczoraj małej grzywkę gdyż właziła jej do oczu. Wygląda teraz jak Uma
              Thurman z "Pulp Fiction" :o) Grzywka prosta jak cieta od gara.
              Zrobiłam wczoraj na obiad ziemniaczki z mieskiem w sosie koperkowym, Kama
              wcinała aż jej się uszy trzęsły.
              Tą zabawkę z drutów zamówiłam. Kamcia się wszystkim bawi pod warunkiem, że
              bawię się z nią. Będziemy razem pracować nad cierpliwością i zrecznością:o)
              Udanego dnia wszystkim!
              • mag-da Re: Dzisiaj kończymy 11 miesięcy ! 09.03.05, 11:35
                Hej, Buziaki dla Ingi i Nikusia
                Gluten - Mam pytanie do mam alergików. Czy już podajecie gluten? Ja zaczęłam
                dawać Henrysiowi i zaczęły się lużne kupki, wyczytałam że to może być objaw
                celiaki. Poza tym skóra czysta i raczej wszystko w porządku, nie boli go
                brzuch. Nie wiem co mam myśleć. Tak bardzo mi go szkoda tylu rzeczy muszę mu
                odmawiać a on naprawdę lubi jeść. Daje mu również ostatnnnio sporo owoców,
                brzoskwinie i winogrona. Rozwolnienie mogło byc jak najbardziej od winogron,
                teraz wstrzymałam się z owocami a gluten nadal daję zobaczymy co będzie.
                Wysypka - Henryś raz miał wysypkę dwa miesiące, byłam u dwóch lekarzy nic nie
                powiedzieli, kazali czekac.
                Smoczek- mały zasypia ze smoczkiem, potem go wypluwa. Obiecałam sobie że tak
                będzie do roku. Henrysiowi zostały tylko dwa miesiące ale ja jakoś tego nie
                widzę.
                Przestałam go karmic w nocy, potrawi budzic się ze 4 razy ale jestem twarda.
                Zyczcie mi powodzenia.
                Wczoraj widziałam zdjęcie mojego dzidzusia, wszystko z nim w porządku.
                Pozdrawiam
                • lenadm Re: Dzisiaj kończymy 11 miesięcy ! 09.03.05, 12:47
                  Najlepszego dla solenizantów!!!!
                  Nie pisałam jeszce o naszych nockach,bo na samą myśl robiło mi się słabo!!!
                  5 pobudek!Jak tylko moja głowa układa się na poduszce - płacz!!!Ja chcę cyca!!!
                  .........ale teraz chętnie o nich napiszę,bo odpukać nastąpiły jakieś
                  zmianysmilesmilesmilePo pierwsze postanowiłam nie dawać cyca przy każdym
                  wybudzeniu.Oczywiście mojemy synkowi nowe metody się nie spodobały.Płacz,płacz
                  i jeszcze raz płacz!Od kilku nacy jestem twardziel.Nie daję i już.Muszą mu
                  wystarczyć cycusie o 20.00 i 6.00.Są juz efekty.Przedwczoraj wstawałam 3 razy,
                  a wczoraj tylko 2(ten drugi to już cycus o 6.00!!!)Jeżeli to nie jest przypadek
                  to chyba oswoiłam Kacpra z nowymi zasadamismileRobie to dlatego,że chcę karmić do
                  roczku,a to już tuz tuż.
                  mag-da Kacper(11msc) jest alergikiem,ale odałam mu niedawno gluten(w
                  kaszce,bułce i kaszy jęczmiennej)i narazie nic specjalnego sie nie dzieje.Kupy
                  fajne tylko znowu poliki troszke szorstkie,ale myślę,że to bardziej po
                  bananie.Według mojego pediatry można podawać gluten po 10 msc,bo wtedy podobno
                  nie ma juz zagrozenia celiakią i dziecko wszystko ładnie strawi.Układ pokarmowy
                  jest już na tyle dobrze rozwinięty,że da sobie radę z glutenowatym jedzeniem.
                  A z tymi prezentami na roczek......głowa mnie juz boli !!!!Tyle rzeczy jest w
                  sklepach.Jedne będą sie podobały dziecku inne rodzicom.Ja chce kupić fotelik na
                  rower,ale nie jestem pewna czy Kacper będzie cieszył się z takiego
                  prezentu.Pewnie wolałby ciężarówę!!!!!
                  pozdrawiam
                  • inia25 narty 09.03.05, 13:31
                    lidszu i malilka tak wam zadroscilam tego wyjazdu na narty, a tu dzis sie
                    dowiaduje, ze w mojej firmie organizuja w kwietniu wyjazd na narty. Ha i firma
                    stawia! mam nadzieje ze to wypali i snieg tez bedziesmile


                    no i oczywiscie sto lat dla kolejnych 11 miesieczniakow!
                    • asik_w do Igosi okulista dzieciecy!!! 09.03.05, 15:09
                      Kochana!!! znalazlam 3 nazwiska polecanych okulistow w szczecinie!!
                      jedna z najbardziej polecanych jest dr Puchalska- Niedbal tel 4873966 jest
                      specjalistka od niemowlat!!
                      - dr Zydar-Przewoznik w przychodni na Slowackiego, nie znam numeru
                      - i dr Alicja Kaseja na Kadlubka
                      sprobuj jeszcz etam pozdrawiam
                      • lgosia1 Re: do Igosi okulista dzieciecy!!! 09.03.05, 15:17
                        ooo super
                        wielkie dzięki
                        cholera - już teraz nie wiem czy nie odmówić wizyty, bo umówiłam się na wtorek
                        do trzeciej pani Litwińskiej
                        • lgosia1 Re: do Igosi okulista dzieciecy!!! 09.03.05, 15:46
                          aaa i jeszcze tak w temacie nadmiernej ilości prezentów. Mogę wam
                          podpowiedzieć, jak w mojej rodzinie rozwiązuje się ten problem. Nie wiem, do
                          końca jak będzie z "prezentami" dla Mateusza ale ja byłam wychowana tak, że
                          często w prezencie dostawałam bilet do opery, karnet na sztuki w teatrze, kurs
                          żeglarski, opłata za obóz harcerski, prenumerata ulubionej gazety itp,. Nawet
                          teraz od męża w prezencie urodzinowym dostałam kurs nurkowania Advance
                          Swojemu chrześniakowi serwuję: bilety do Pleciugi, bilety np na imprezy
                          Mikołajkowe. Jest tyle możliwości. Dziecko doświadczające tylu różnych wrażeń,
                          a przede wszystkim mające kontakt z ludźmi - różnymi ludźmi, z różnych
                          środowisk raczej nie będzie miało problemów z markowością swoich rzeczowych
                          prezentów. Tak przynajmniej to sobie wyobrażam.smile
                          Asik -w jeszcze raz dzięki za namiary.
    • lgosia1 niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych:) 09.03.05, 16:06
      niemowlęce propozycje prezentów niemarkowychsmile na jubileusz pierwszego roczku
      1. karnet na basen
      2. karnet na zajęcia psycho-ruchowe
      3. karnet na rytmikę dla maluchów
      4. karnet na plac zabaw
      5. bilet do zoo
      6. spacer na wesołe miasteczko
      7. polisa ubezpieczeniowa
      8. konto bankowe pod tytułem "na studia"
      9. książka, książeczka lub wiele książeczek - książek nigdy za wiele. Dla mam
      bojących się markowości mogą być bez obrazków i jak najbardziej ubogie w
      formie - bez odstających i szeleszczących atrakcji.
      10. płyty muzyczne - też nigdy za wiele
      11. album - drzewo genealogiczne - zrobiony np przez jednych i drugich
      dziadków - ze zdjęciami, opisami itp. Jak dziadkowie muszą się "popisać"
      ilością wydanych pieniędzy na urodziny to niech kupią drooogi markowy albumsmile
      12. remont pokoiku dziecięcego w wydaniu dziadka "złotej rączki";

      oj mogłabym jeszcze długo - ale czekam na wasze propozycjesmile)))
      • kordula3 Re: niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych: 09.03.05, 17:39
        witajcie po dłuuugiej przerwie...
        z czytaniem to jestem raczej na bieżąco, gorzej już z napisaniem czegokolwiek,
        ale sesja już za mną, to była ostatnia sesja!!! Teraz tylko (!!!) pozostało mi
        się obronić. praca napisana, jutro ide na ostatnie konsultacje z promotorem
        (mam nadzieję, że ostatnie) i obrona 1 kwietnia, no chyba, że się coś zmieni,
        ale mam nadzieję, że nie. chciałam obronic się przed roczkiem kamila i chyba
        się uda!
        no ale dosc o szkole.
        może słówko o kamilu.
        jeśli chodzi o jedzienieto ok. posiłków mamy: rano mleko, potem śniadanko,
        obiadek, deserek lub jakieś owoce i mleczko na noc około 19.30-20.00 po czym
        zasypiamy i spimy do ok.6.30-7.00, a i zdarza sie do 8.00, niestety to
        rzadkość.
        leworęczność - hmmm, dobrze, że to poruszyłyście, bo mnie to trochę martwiło,
        gdyż kamil też większość zabawek i jedzonko chwyta do lewej rączki, chociaż nie
        mam broń boże zamiaru tego zmieniać, to cieszę się, że to nie znaczy, że będzie
        leworęczny.
        zęby - piękne 8 sztuk, o które bardzo staramy sie dbać. czytaj: myjemy
        1xdziennie, ale chyba trzeba będzie to zwiększyć smile prawa dolna czwórka już
        prześwituje, ale póki co się nie przebiła.
        inne - waga: 10400, chodzimy przy wszystkim co się da, broimy, podnosimy się do
        stania, umiemy siadać ze stania i potrafimy stać samodzielnie bez podpórki
        ok.15-20 sekund max.
        zabawki - jak u większości: piloty, telefony, łyżki itp są ok, a ostatnio ok
        jest też chodzik hipcio i nieprzerwalnie klocki sensoryczne. a i jszcze
        najzwyklejsza w świecie kolorowa gumowa piłka smile
        dziękujemy za zdjęcia, chociaz niewiele do nas dotarło sad właściwie w ostatnim
        czasie tylko malilkowy maciuś. i u eklon nie ma nowych zdjęć sad mam nadzieję,że
        dopiszecie mnie gdzieś tam i otrzymam te cudne dzieciaki smile ja też mam zamiar
        trocheuporządkowąć zdjęcia to roześlę, obiecuję, że jeszcze w tym tygodniu. ale
        pewnie w sobotę, bo teraz duuużo pracuję w domu (zaczął się okres zeznań
        rocznych i dla mnie jest to bardzo intensywny czas - tłumaczeń niestety nie
        robię bo u mnie angielski co prawda komunikatywny, ale fce niestety brak
        (zamierzam zacząć szkolić się jeszcze w tym roku), niemiecki słaby i na tym
        koniec. i nawet nie wiecie laski jak wam zazdroszcze tych języków, szczególnie
        tobie malilka. podziwiam cię! ja niegdy nie lubiałam uczyć się języków i teraz
        baaardzo tego żałuję!
        jeszcze chciałam się wypowiedzieć a propos markowości...
        u nas jest różnie. jeśli chodzi o kamila to w jego szafie są ciuszki wójcik (tu
        akurat jedne spodenki), h&m, peanuts, adidas, reebok, name, mothercare, ale są
        też 5.10.15, pepe, marcinkowski, spodenki dresowe z geanta - bez nazwy firmy. i
        masa ubranek starszych kuzynach. także istny misz-masz. i każda z tych rzeczy
        ma jakieś tam plusy. a jeśli chodzi o zabawki, to mamy tiny-love (dużo), fisher
        price, litte tikes, gerber, wader i inne plaskikowe tanie cuda. ale generalnie
        te tanie często sie psują i są niestety mało wytrzymałe sad czy ja jestem za
        kupowaniem markowych ubrań i zbawek, hmmm... sama tak do końca nie wiem, bo
        skoro kamil jest jeszcze mały to i tak nie rozumie czy ma na sobie spodnie za
        10 czy za 70zł, ale czy rzeczywiście jak będzie mieć np. 15lat, a mnie nie
        będzie stać wtedy na markowe ciuchy to czy to przyzwyczajenie do makowości
        będzie tak silne, że nie będzie chciał chodzic w bluzie za 40 czy 50zł? oj,
        ciężka droga wychowania nas czeka...
        no to sie rozpisałam...
        dziewczyny mam nadzieję, że was nie zanudziłam smile
        no to jeszcze małe pytanie, jak uczycie dzieci korzystać z nocnika? ja ostanio
        poczyniłam zakup, ale kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać.próbowałam
        posadzić kamila w ubraniu, ale siedzi na nim około 10sekund. chyba cięzko
        będzie...
        pozdrawiam serdecznie z zimowej gdyni smile
        oczywiście życzenia dla wszystkich jubilatów!!!
        • kordula3 Re: niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych: 09.03.05, 17:46
          a, jeśli chodzi natomiast o prezent na roczek od nas kamil dostanie swój pokój,
          to już postanowione od dawna. tylko pewnie nastąpi to gdzieś w połowie
          kwietnia, bo póki co zawalony jest on moimi papierami, no i trzeba będzie
          zmienić monitor, bo komputer zabieramy do sypialni.
          no i mały remoncik, mebelki są nowe - takie niskie komody, do tego parę
          drobiazgów z ikei, kolorowa wykładzina, fajne firanki i będzie. ale i tak
          znając życie, plac zabaw będzie w całym mieszkaniu smile
          • inia25 Re: niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych: 09.03.05, 19:53
            ja myslalam o:
            1. polisie
            2. koncie bankowym
            3. klockach drewnianych
            4. rowerku na 3 kolach

            ksiazeczek u nas z kazdym dniem jest wiecej i wecej bo tesciowa uwielbia bajki
            kupowac. moja mama ciuszki i taki podzial mamysmile


            ha i to tyle mojego wysilku umyslowego! kurcze jak cos wymodze to dam wam znacsmile


            a i mam do was pytanko: czy kupujecie ciuszki dzieciakom w second handach?
            • malilka Re: niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych: 09.03.05, 20:04
              U nas poranne pobudki trwają, zaparłam się i nie karmię przed 6.00, ale mój
              książe budzi się ciągle koło 5.15, więc wyspana nie jestem. Wczoraj i
              przedwczoraj po jedzonku zaczynał dzień, dzisiaj na szczęście pospał jeszcze do
              7.00, więc nie najgorzej.
              Na drugie śniadanie dostał dzisiaj kakao i bułkę, był zachwycony. Zrobiłam mu
              zwykłe, gorzkie kakao bo w końcu mleko modyfikowane jest bardzo słodkie, ale
              chyba mu kupię jakieś dziecięce słodkie kakao, w końcu raz się jest dzieckiem,
              a to co wyszło mnie osobiście nie smakowało.
              Z jedzeniem ostatnio dużo lepiej, od paru dni wchodzi obiad dwudaniowy! 125ml
              zupy i drugie, super.

              W niedzielę nabyłam nocnik i nie za bardzo wiem, co mam z nim zrobić. Maciek
              siedzi na nim 10 sekund i zwiewa. Sadzałam go w ubranku, oczami wyobraźni
              widząc smugę kupy ciągnącej się za uciekającym z nocnika dzieciem... Jeśli w
              ogóle zacząłby ją tam robić... Dla mnie nocnik to wyższa szkoła jazdy,
              przynajmniej póki dziecko nie mówi czego chce.

              Asik, Kamilek jest cudny, włoski miał chyba najdłuższe na forum smile

              Lidszu, widzę że wybieramy się na narty w tym samym terminie. A dlaczego nie
              będzie Was 10 dni? U nas pobyt i podróż to 8 dni, z jednej strony przeraża mnie
              rozstanie z moim ukochanym synkiem, a z drugiej aż mnie rozsadza z radości na
              myśl o "dorosłym" tygodniu i to jeszcze na nartach. Narty od świtu do nocy,
              przespane noce, seks do upadłego- oj rozmarzyłam się smile))) Chyba jestem wyrodną
              matką, ale trudno.
              Ucałowania dla Ingusi i Nikodema.

              Igosia, bardzo mi się podobają Twoje pomysły na prezenty i z chęcią dostałabym
              np karnet na basen, który kosztuje 250zł, ale z tym jest niestety problem-
              każdy chciałby kupić coś od siebie (a to trochę duży wydatek), żeby można było
              powiedzieć "a to od cioci X" i coś takiego, po czym zostanie ślad, karnet jest
              nienamacalny i go nie widać sad(( Dla mnie to chore, ale wiem, że tak jest. No
              nic, najwyżej wszystkich poproszę o książeczki, to jest zawsze super prezent. A
              tak przy okazji polecam moje ulubione wydawnictwo z książeczkami dla dzieci:
              www.muchomor.pl/ksiazki/
              • kamymama Re: niemowlęce propozycje prezentów niemarkowych: 09.03.05, 20:34
                Dzisiaj nabyłam nocnik i też nie mam zielonego pojęcia co dalej:o) Posadziłam
                Kamcię nagusią przed kąpielą i musiałam jej dać coś interesującego do łapki
                żeby nie zwiała. Malilka jak będziesz miała jakiś pomysł jak nauczyć bajtla
                załatwiać się do nocnika to proszę podziel się ze mną tym pomysłem!
                Faktycznie super są te książeczki, poszukam ich w księgarniach. Kamcia nie lubi
                jak jej czytam, ale przynajmniej poogląda i pokomentujemy obrazki:o)
                Mała zrobiła sobie dziś drzemkę od 10:00 do 11:30 i juz nie spała do wieczorka.
                O 20-stej padła jakby machała łopatą cały dzień:o)
                Dziewczyny ile zjadają mleka w ml Wasze dzieci??? Kamcia ostatnio zjada tylko
                150 ml, a zawsze jadła 210-230 ml. Martwię się, że teraz je za mało:o(
                • eklon Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 09:01
                  Cześć Dziewczyny,
                  wreszcie się odzywam. U nas niestety Mały chory, od wtorku dostaje zastrzyki,
                  bo zawiesina nie pomagała i miał potworną temperaturę! We wtorek rano obudził
                  się z temp. 39,8! Na szczęście wieczorem już po podaniu zastrzyku i 3 czopkach
                  temperatura spadła i Michał w miarę spokojnie przespał noc. Najbardziej
                  martwiło mnie to, że nie chciał nic pić. Wciskałam w niego dosłownie co się
                  dało ale nie chciał niczego nawet ulubione soczki były bee. Za to w nocy jak
                  antybiotyk zaczął działać, pił chyba dosłownie co 15 minut. Dziś jest już
                  znacząco lepiej ale mimo tego, że nie kaszle przez całą noc, flegma ścieka mu
                  gdzieś i później jak się obudzi, to niestety odkaszlując to co mu zalega
                  najczęściej odda razem z pierwszym pokarmem.
                  Poza tym dziąsła go bolą potwornie od tych wychodzących trójek, bo nie chce nic
                  gryźć. Nawet ukochane chrupki kukurydziane są bee!
                  I zmizerniał mi mój synek przez chorobę, bo waży "zaledwie" 12kg!

                  Asik_w Kamil w długich włosach faktycznie nadawałby się na jakiś zlot
                  hipisowski! A w krótkich włosach, tak jakby nie ten chłopiec! Ale czy mi się
                  tylko wydaje, czy jest raczej poważnym chłopcem, tylko na jednym zdjęciu się
                  uśmiecha!

                  Co do markowych zabawek! Czasami tak jak chyba większość z Was mam chwilę
                  zwątpienia, czy te zabawki w ogóle są potrzebne, bo moje dziecko najlepiej bawi
                  się rzeczami niedozwolonymi!

                  Ostatnio hitem jest u nas taki pompowany gumowy koń do skakania. Zabawka
                  zakupiona przez dziadka w Niemczech i w Polsce ich niestety akurat nie
                  widziałam. Jak zdążę dziś, to przerzucę parę zdjęć, żebyście wiedziały o co mi
                  chodzi.

                  Dzisiaj przyjeżdża, z jak to mówi Opolanka - Niemcowni, moja siostra! Nie
                  widziałam jej już chyba pół roku! Podejrzewam, że jak ją zobaczy dziś Michał,
                  będzie ryczał na potęgę!

                  Śmigam bo roboty fool!
                  • winia5 Piękna prawie wiosna i podły nastrój:( 10.03.05, 10:09
                    którego sprawcą jest oczywiście nikt inny, jak mój szanowny małżonek. Wczoraj
                    pokłóciliśmy sie straszliwie, jak nigdy dotąd, oczywiście niby przez
                    błachostkę, ale jednak. Ja cholernia pamiętliwa jestem i pewnych rzeczy i
                    wypowiedzianych wczoraj słów długo mu nie zapomnę. Ale nie o tym chciałam, nie
                    będę was zanudzała problemami z mężem, bo pewnie nie jedna z nas ma je od czasu
                    do czasu, zręszta czasami też o tym piszecie.

                    Nocnik - mamy od dawna i Szymek bez problemu na nim siada i codziennie rano
                    robi kupkę. Mamy taki najzwyklejszy nocniczek, czerwony, z kaczorkiem i
                    pozytywką. Od początku nie było pronlemu z sadzaniem małego, odrazu
                    zaakceptował nocniczek. Nie wiem, co mogę wam poradzić, jak nauczyć maluszka
                    siedzenia na nocniczku, może dać do rączki jakąś zabawkę, albo poprostu czymś
                    zając malucha.

                    Inia, ja byłam raz w "ciuchci", jak ja to nazywam, i udało mi sie wyhaczyć
                    kilka ładnych i prawie nowych rzeczy dla małego, firmowe bluzeczki, sztruksiki
                    ala bojówki, jeansiki. Poza tym mam jeden zaprzyjażniony komis i czasami tam
                    zaglądam, choć dawno nie byłam, naprawdę można kupic ładne markowe rzeczy, tym
                    bardziej, że maluchy w wieku naszych szkrabów tak szybko wyrastaja z rzeczy.
                    Dużo ciuszków mam od mojej siostry po synku, która z kolei dostała je od
                    znajomej z Niemiec, także też ładne i dobre gatunkowo rzeczy. Czy firmowe,
                    niektóre tak, ale dla mnie liczy się wygoda, a nie firma. Wiadomo rzeczy
                    firmowe są dość drogie i powiedzmy sobie szczerze nie każdego na nie stać,
                    przynajmniej na nowe rzeczy.

                    Asik dzięki za zdjęcia Kamilka, fryzura bomba, a w nowej wygląda o wiele
                    poważniej, chciałoby się powiedzieć "starzej".

                    A u nas hitem zabawkowym są ostatnio klamerki, mały rozsypuje je po całej
                    kuchni, a potem próbuje zbierać do wiaderka.

                    ale mam schizę, chyba musze iść na zakupy, się odstresować...
                  • mag-da Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 10:13
                    cześć dziweczyny!!!
                    Jakich kubków niekapków używaja wasze dzieciaczki? Chodzi mi o budowę ustnika
                    bo nazwy to mi nic nie powiedzą. Wczoraj kupiłam dwa śliczne zamykane kolorowe
                    kubeczki, można zrobic picie i wziąść ze sobą do torebki. I krótko mówiąc
                    dupa, Henryś nie umie z nich pić. One są prawdziwe niekapki mają gumę w środku
                    z nacięciem i trzeba naprawdę mocno pociągnąc żeby leciało. Stary kubeczek ma
                    plastikowy ustnik z jedną dziurką, z którego leci sporo i trzeba szybko
                    przełykać. Henryś poprostu nie umie porządnie zassać. Zła jestem strasznie na
                    te moje wczorajsze zakupy. Zamiast kupic jeden i sprawdzić, to ja od razu dwa,
                    jeden mniejszy do herbaty i duży do mleka. Henryś ma jeszcze jeden kubek z
                    trzema otworkami w plastikowym ustniku z tego to już naprawdę porządnie leci i
                    podejrzewam ze z niego szybciej zaczni pić niż z tych nowych.
                    Z nowości to jeszcze że dzisiaj mały obudził się tylko raz i pogłaskany zaraz
                    zasnął, nie był głodny. W dzień dostał jedno danie więcej, najpierw zupkę,
                    poszliśmy na spacer, a później drugie danie.
                    Sorry muszę lecieć
                    Pozdro
                    Buuuu A ja nie dostałam zdjęć małego hipiska
                    • winia5 do mag-dy 10.03.05, 10:29
                      mag-da my mamy kubek niekapek firmy Avent, to jest angielska firma wię chyba
                      nie powinnaś mieć problemu z ewentualnym zakupem takowego w Londynie. Chyba
                      większośc dzieciaczków tu ma takie kubki. Ustniki też są gumowe i maja w środku
                      taką gumową wkładkę, białe - od 3 miesiąca i zielone od 6, róznica wynika tylko
                      z twardości gumy ustnika

                      tu możesz sobie je obejrzeć:

                      www.avent.com/
                    • opolanka1 Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 10:43
                      Hej dziewczyny

                      Komputer juz chodzi zobaczymy jak długo...hihi

                      w temacie widnieje pikena wiosna, a u ans piękna mgła, szarosć na dworze i nic
                      poza...ale słoneczkow domciu przy takiej kochanej córuni.

                      chcialam sie ustosunkoac do markowych i nimarkowych rzeczy...Widze po sobie, z
                      inwestycja w to co markoweprzynosi okreslony rezultat w postaci tego, ze rzeczy
                      np. kupione w liceum mam do dziś, kurtka , buty. Oczywiście , ze moda idzie
                      sobia a ja sie ubieram w to co mi odpowiada i w czym sie najlepiej czuje. Wie,
                      ze do dzieciaczków nie ma to zastosowania, poniewaz maluszki rosna na .
                      potęgę....ale zabawki sa ok, oczywiście w granicach rozsądku. Mam pare nie
                      firmowych i szybcioche się rozleciały, co ne oznacza, ze wsyzstkei mniej znane
                      firmy robią badziewie...nie nie...Ja takze kupiłam małej parę pierdól. i to
                      wcale niemarkowychi i sie jakos tryzmaja...Co do ciuszkó to w Niemcowni duzy
                      jest wybór tanich a naprawdę dobrych...ale i tak body przywioząłm sobie z
                      Polski.Wiec markowe ok, niemarkowe tez, tylko aby tryzmaly sie kupy....


                      A prezenty na roczek, polise mała juz ma, kksiazeczki są super, karnety takze
                      tylko trudno z nich skożystać jesli sie jest za granica...Ale u mnei w rodzince
                      raczej babcie i dziadkowie sie pytają co kupić malej, wiec zawsze konsultacja
                      jest, nie zasypywani jesteśmy tysiacem pierdół i pierdółek, no chyab ze
                      przyjdzie ciocia jedna druga, ale najbliżsi się pytaja....wiec oobecnie
                      zastanawiam sie namiętanie co małej .....nie wpadłam na pomysł. jedynie klocki
                      drewniane to napewno

                      Cp do Zuzi, przespaął cała noc obudizłą sie o 5.20 zjadła cycyka i spała do
                      7.00 nadal jedna drzemka w nocy..je cztery posilki, piaty to ten cycyek nad
                      ranem....co do ilosci zjadanego pokarmu jest super, co do drzemek róznie to
                      bywa. Mała samam nie uśnie pozosyawiona w łóżeckzu, wiec to nastepny rzecz,
                      której bym chciaął ją nauczyć....


                      ok uciekam, bo amrudzi i musze sie z nią pobawic
                      miłego dnia
                      pozdówka z niemcowni
                      • kordula3 Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 11:14
                        a u nas zima... brrr...
                        mały spi, a ja przy porannej kawusi, no właściwie juz prawie południowej smile
                        dziesiejsze spotkanie z promotorem odwołane, więc mam dzień wolny!
                        co do niekapków, to my też mamy aventa i dwa ustniki, ale mały nie chce pić ani
                        z białego, ani z zielonego, a jak tak chciałabym go oduczyć picia ze smoczka do
                        roczku... a zostało mi tylko 3 tygodnie.
                        winia zazdroszczę ci, że tak gładko poszło z mocnikiem, ja podpisuję się pod
                        listą tych, co mają z tym problem.
                        inia - co do second handów,to ja osobiście ich nie odwiedzam, ale kamiś tez nie
                        ma wszystkich rzeczy nowych (dziedziczy po starszych kolegach i kuzynach),także
                        chyba na jedno wychodzi. ale można czasem cos fajnego upolować, bo moja siostra
                        ostatnio kupiła swojemu 3,5 letniemu synkowi super spodnie jeansowe h&m (jak
                        nowe, widziałam je) za 8zł smile
                        dobra uciekam.
                        paaa!
                      • kamymama Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 11:26
                        Na wiosnę czekam z utęsknieniem, całymi dniami będziemy z Kamcią siedzieć na
                        polu i się bawić:o) Cztery ściany już mnie przytłaczają.
                        Jeśli chodzi o komisy z ciuszkami to ja ostatnio kupiłam małej sliczną sukienkę
                        sztruksową na szelkach, jak nowa:o) Kupiłam jej też spodenki z dresu do
                        biegania po domu za 3 zł. Nie będę wydawać 30 zł. na gatki, które mają służyć
                        do chodzenia na czworaka i wycierania wszystkich kątów. Natomiast nie kupiłabym
                        nic co jest noszone na gołe ciałko. Wiem, że można wszystko wyprać, ale jak nie
                        wiem po kim to jest to wolę nie ryzykować. Kamcia też ma dużo ciuszków po moich
                        siostrzenicach, po koleżanki dzieciach - takie rzeczy jej mogę założyć, wiem
                        skąd one są.
                        Nocka u nas jak zawsze:o( Nie wiem kiedy ja się wyśpię, za 2 lata chcę już mieć
                        następne dzieciątko w brzuszku:o)
                        • kamymama Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 11:30
                          A w sprawie niekapków - to my mamy jeden, ale nie używamy go, bo Kamcia się
                          dławi jak go pije i po pierwszym łyczku wypluwa ustnik:o( Mała preferuje
                          butelkę z cumlem, może dlatego, że ja ją karmiłam tylko 2,5 miesiąca i teraz
                          jej brak ciumciania? Ze smoczka sama zrezygnowała jak miała 7 miesięcy.
                        • eklon Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 11:35
                          Hej,
                          Kamymama jak przeczytałam Twojego posta to od razu przypomniały mi się ferie
                          spędzane u rodzinki w Skoczowie, tam dzieci też bawią sią na polu! U nas na
                          polu to można co najwyżej ziemniaki (w zależności od regionu, pyry, kartofle)
                          zasadzić a dziecko bawi się na podwórku smile

                          My z tak zwanych "szmateksów" (też chyba lokalna nazwa) nie korzystamy ale
                          ciuszki po kuzynostwie, tudzież dzieciach znajomych są ok!

                          U nas teraz trochę się zachmurzyło ale i tak pogoda bardziej przypomina wiosnę
                          niż zimę!
                          • kamymama do eklon 10.03.05, 11:48
                            POLE to południowców zwrot:o)
                            Pochodzę z Bielska, a Sosnowiec jest zaledwie 60 km. od Bielska. W Pile jak
                            mówię "na pole" też mi się dziwią, tu się mówi "na dworzu".
                            Co rejon to inna gwara:o)
                            • kamymama Re: do eklon 10.03.05, 11:53
                              Pomylił mi się Sosnowiec ze Skoczowem:o) Też na "S". Do Skoczowa jest bliżej,
                              jakieś 15 km.
                              • inia25 Re: do eklon 10.03.05, 11:57
                                a w poznaniu mowia "wiara" na ludzismile
                      • lilda Re: Piękna prawie wiosna! 10.03.05, 11:26
                        Witajcie dziewczyny!!!!!!!

                        U nas za oknem piękna słoneczna pogoda i w miare ciepło.
                        Opowiem wam jaki wczoraj przeżyłam horror!!!

                        We wtorek poszłam z Kubą do przychodni zrobić mu badania. a wczoraj gdy
                        odebrałam wyniki to po prostu zcięło mnie z nóg.
                        U małego krwinki białe były 15-to krotnie przekroczone. Norma wynosi do 10
                        tysięcy a u Kuby było 127 tysięcy.Pani z labolatorium gdy zadzwoniłam
                        powiedziała mi, że telefonicznie nie udzieli mi żadnych informacji, więc
                        zadzwoniłam do mojej lekarki.Ta gdy usłyszała wyniki kazała mi wziąć rano
                        dziecko pod pache i zrobić mu nowe wyniki.
                        Wyobraźcie sobie co przeżywałam , zaczęłam studiować mądre książki i te wyniki
                        wskazywały na silną białaczke.
                        Rano jeszcze raz zadzwoniłam do tego labolatorium i tym razem poprosiłam panią
                        która podpisała się pod tymi wynikami, żeby porównała swoje wyniki z tymi które
                        ja dostałam i wiecie co pani sekretarka, która zajmuje się przepisywaniem
                        wyników dopisała sobie jedno zero. OT I CAŁA NASZA SŁÓŻBA ZDROWIA. mam nauczkę
                        więcej państwowo badań dzieciom nie zrobie. Rano i tak poszłam i dla pewności
                        zrobiłam dziecku wyniki prywatnie.
                        POZDRAWIAM LILKA I KUBUŚ
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 11:47
      ja tylko w sprawie ciuchlandów.... Poluję na promocje nowych rzeczy, a ponieważ
      w Szczecinie trochę "sieciowych" sklepów jest mały ma już całą garderobę na
      następny rok w cenach nie przekraczających 10 zł za sztukę. Pół szafy kupiłam
      mu przy okazji, gdy La Halle się likwidowało. Prześliczne ciuszki z 70%
      obniżek. 1/4 szafy z Cubusa kupowane w momencie, gdy łączą posezonową obniżkę z
      promocją "kup 2 a trzeci gratis", reszta z promocji 5-10-15 lub H&M. Jakość
      tych ciuszków świetna, a i wyszkoliłam się w kupowaniu ciuszków "rosnących". Do
      tej pory mały nosi niektóre ciuszki w rozmiarze 62 i wyglądają jak na niego
      szyte. W tym temacie polecam szczególnie Cubusa; np spodenki ogrodniczki mają
      takie "regulacje", że zawsze kupuję rozmiar większe i służą nam "przez trzy
      rozmiary".
      • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 12:45
        Znowu zaczęliśmy dzień o 5.30, rany jak to się nie skończy w miarę szybko to
        chyba coś sobie w końcu zrobię! Jak się budzę rano i widzę zegarek to mam
        ochotę wyć... Maciek nawet nie płacze czekając na jedzonko, tylko sobie siedzi
        w łóżeczku, śpiewa, mruczy, gada do siebie, no nie wygląda na zaspanego sad O
        6.00 zjadł i pobiegł do kuchni, a ja musiałam za nim sad((( Jutro rano karmię go
        ostatni raz piersią, na szczęście dużo bardziej przeżywałam odstawienie
        wieczorne, więc myślę że tym razem obejdzie się bez mojego histeryzowania.
        Mleko ledwo mi starcza na ten jeden posiłek, więc nie sądzę by były jakieś
        problemy z wygaszniem laktacji. Zaczynamy nowy etap wspólnego życia smile))

        Jeśli chodzi o kubki to Maciek pije teraz z kubka z twardym plastikowym
        dzióbkiem z trzema dziurkami i ze zwykłego kubka. Planuję mu kupić bidon ze
        słomką, jest podobno dużo zdrowszy dla zębów, bo picie (zwłaszcza słodkie soki)
        leci od razu do gardła omijając ząbki.

        U nas zima na całego, zaspy metrowe, non stop sypie śnieg, jest super. Chodzimy
        na 2-3 godzinne spacerki, po których wyglądam jak bałwan i jestem baaardzo
        szczęśliwa. Kocham zimę!
        • eklon Nowe życie! 10.03.05, 13:23
          Qrcze, coś się dzieje z moim logiem, bo mojego posta wyrzuciło mi jako nowy
          wątek! A pisałam go w odpowiedzi na posta Malilki!

          Malilka, chyba możesz ogłosić sukces, co u Ciebie nie jest niczym niezwykłym,
          bo jak widać jesteś uparta i to co sobie założysz osiągasz!
          Ja przedwczoraj i wczoraj też już myślałam o końcu karmienia ale z zupełnie
          innego powodu. Michał odmawiał pierśi chyba ze względu na wysoką temperaturę.
          Dziś rano wszystko było ok, tylko mojemu synkowi chyba trochę skurczył się
          żołądek, bo wypija teraz tylko z jednej piersi i po jakiejś pół godzinie
          przerwy z drugiej.

          Michał też pije z niekapka Aventu, różnie, czasami z zielonym, czasami białym
          ustnikiem, ale ostatnio nie chce z neigo pić, bo drażni mu dziąsła i
          najlepsze jest picie z łyżeczki albo ze zwykłego kubka!

          A propos regionalizmów, zagadka!
          Czy wiecie co to: ryćka, gzika, bana, tytka, karbinadle, żygadło? Mogłabym
          jeszcze wymieniać ale to chyba takie najbardziej popularne słówka z gwary
          wielkopolskiej i śląskiej!
        • eklon Życzenia! 10.03.05, 13:25
          Zapomniałam jeszcze o życzeniach dla Mateuszka Maraski.
          Rośnij zdrowo!

          Jutro pierwszy niemowlak z naszego wątku kończy rok!!!
          Po prostu jestem w szoku jak ten czas szybko przeleciał!
          • godiva Re: Życzenia! 10.03.05, 13:44
            Witajcie!

            Bebicka/Maraska - wszystkiego naj! dla Twojego maluszka.
            A tak, tak mój 'niemowlak' kończy jutro rok...ech. Jutro z tej okazji biorę
            urlop, chcę cały ten dzień spędzić z moją córeczkąsmile Może popracuję nad jakimś
            albumem wspomnieniowym dziś wieczorem...

            Trzymajcie się!
            • inia25 Re: Życzenia! 10.03.05, 15:12
              naj naj naj dla mateuszka
              • kamymama Re: Życzenia! 10.03.05, 15:28
                Kamcia przesyła buziaczki dla Mateuszka:o*
                • mamaaga1 Re: Życzenia! 10.03.05, 16:22
                  Buziaczki od Matyldzi dla Mateuszka smile
                  Troszke Was podczytuję ale na pisanie to juz mi sił nie starcza. Mała znowu
                  jest chora, wczoraj nagle dostała wysoką gorączkę...myslałam, że to ząbki ale
                  okazało sie , że niunia ma całe migdały w ropie sad. Dostała antybiotyk i
                  czopki na zbicie temperaatury...echhh nie będę opisywała jak od wczoraj
                  funkcjonuję sad. Po tej ch... ospie jest juz drugi raz chora w tym roku , może
                  wiecie czy można dać coś dziecku na udodpornienie???
                  Mam nadzieję, że lekarstwa wkrótce zaczną działaĆ i nocka będzie dzisiaj
                  spokojniesza (dzisiaj mała bredziła w gorączce , robiła w łóżeczku kosi kosi i
                  papa ale niby spała no i jęczała)

                  Dziekuje za zdjęcia-Kamilek faktycznie miał super włoski, niejedna dziewczynka
                  chciałaby mieć takie smile

                  A u nas zimno i wietrznie ale ja i tak nie moge wybrac sie z małana spacerek sad

                  U nas jednym z prezentów dla małej na roczek ma byc medalik i łańcuszek od
                  prababci, który w przyszłości mała będzie miała na Pierwszą Komunię.
                  Myslałam tez o jakiś ładnie wydanych bajkach a zabawka ewentualnie jedna ale
                  konkretna. Wim czego nie chcę dostac na 100 % -rowerku (znam gust niektórych
                  członków rodziny hehehe)
                  A co do firmowych zabawek to jestem jednak za ale w granicach rozsądku, mała
                  dostała kilka niefirmowych zabawek, które raz że są nietrwałe to jeszcze
                  niebezpieczne (niestety prezentów sie nie wybiera)

                  Jeny kiedy ja się wyśpię???

                  AGA
                  • lenadm Re: Życzenia! 10.03.05, 17:08
                    Razem z Kacperkiem życzymy Mateuszkowi zdrowia i uśmiechu na buzi!!!!!
                    Chcialabym zobaczyc jakieś zdjęcia waszych maluchów.Jeżeli możecie to poślijcie
                    kilka.Zrewanżuję się świeżymi zdjęciami Kacperka. lenadm@op.pl
        • lenadm Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 16:36
          czolem wszystkimsmile
          malilka mam pytanie.Jak chcesz zerwac z cycaniem?Ja wlasnie mam w planie ale
          nie wiem jak sie do tego zabrac.Na dzien dzisiejszy Kacper dostaje cyca na sen
          wieczorem no i ok 4-5 rano,czasem ok 8(oczywiscie jak wymusi to czesciej,ale
          staram sie nie ulegac)Faktycznie w tych cycach to pokarmu juz niezawiele wiec
          mysle ze to juz czas.Boje sie tylko,ze maly tak sie do niego przyzwyczail ,ze
          nie pojdzie nam tak latwo.Kacper jest alergikiem(bialko minn)a jakies mleko
          trzeba podac zamiast cycowego.Slyszalam ze mleka dla alergikow sa strasznie
          niesmaczne i podejzewam,ze beda klopotysadPoradz prosze....
          • asik_w Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 17:36
            Witajcie!!
            Eklon rany jaka ta Polska malasmile) ja w Biloxi mialam sasiadke, ktora wlasnie
            byla ze Skoczowa!mam nadzieje ze sie nie obrazi ze napisze jej nazwisko na
            forum, bardzo ja lubilam i bardzo mi pomagala w czasie ciazy i to tym jak
            urodzil sie Kamilek, ha byla nawet druga osoba po Jacku ktora dowiedziala sie
            ze jestem w ciazy! ma okolo 60 lat i na imie Narcyza Imiolczyk, zreszta z
            tamtych stron byl tez facet okolo 40 mial na imie Rysiek i byl w usa ze swoim
            21 letnim synem Michalem, kurcze nie pamietam nazwiska!moze znaszsmile)
            odebralam czesc wynikow, u mnie wszystko oki, Kamilek ma wysoki poziom wapnia:
            ( norma jest do 2,60a on ma 2.69 i dopisek wysoki! orientujecie sie w tym??
            fajnie, ze podoba sie Wam moj synek, kurcze jakas narzeczona by sie
            przydalasmile))
            kamis ogolnie jest smieszkiem, ale jak widzi aparat to zaraz powazna mina!
            nie mam pojecia skad to ma!
            pozdrawiam
            • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 19:43
              asik - czy możesz mi przesłać też zdjęcia kamilka? chętnie zobaczyłabym
              forumowego bliźniaka mojego kamilka w dodatku o tym samym imieniu smile
              pozdrawiam.
              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 20:46
                Cześć Kobitki!!!!


                Mateuszku, Zuzia śle Ci pozdrowienia, buziackzi i życzy samych radosnych chwil.

                Matylda, mam nadzieje, zę czujesz się juz lepiej i jakos ta choroba Ci mija.
                trzymaj się słoneczko.

                Godiva, jutro wielki dzięn dla ceibei i małej, wspaniałego świetowania juz
                dziiaj zycze, jestem ciekawa czy własnie ślęczysz przed albumemzezdjeciami, i
                szukasz w pamieci pokolei jak mała wyglądała meisiac po miesiacu.

                ,,,wlaśnei ja przyznam sie , ze mam obraz zuzi jak sie urodziła, pamietam jak
                wygladała w tym wózeczku szpitalnym, potem dlugo nic....dopiero jak patrze na
                zdjecia to mi się przypomina jej warz w nastpenych miesiacach...macie takie
                podobne uczucie???

                Eklon, temat Skoczowa,,,ja mam tu dwie koleżanki , które są siostrami i
                pochodza własnie z tej miejscowości....

                Malilka, jutro ten ostatni raz...wspaniale, ze tak bezstresowo Maciek odszeł od
                piersi...Ciesże sie, ze bedziesz swobodnie mogla poszalec na anrtach, ze mleko
                nie bedzie sciekało Ci po brzuszku, i z eMały nie bedzie palkał, bo piersi nie
                ma....Udao Ci sie to co zalożylas, wielkie gartulacje i ukłony podziwu.

                uciekam juz
                spokojnej nocki

                niewyspanym mamom, czyli takze i sobie, zycze długich godzin snu
                • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 21:47
                  Opolanka, jeszcze młodego nie odstawiłam, a Ty mi już gratulujesz smile Co innego
                  przetrzymać małego od 5.15 czy 5.30 do 6.00, a co innego do 7.00, oj pewnie nie
                  będzie lekko, no ale jakie mam wyjście... Lenadm, ja też długo karmiłam przed
                  snem i o 4-5 rano, no i najpierw wieczorna pierś poszła w odstawkę, a zamiast
                  niej mały dostał kaszkę na mleku (ale nie jest alergikiem i już wcześniej
                  polubił Humanę w kaszkach), potem poranne karmienie przesunęłam na 6.00 rano (6
                  dni temu), no a teraz będzie o 7.00 kaszka na mleku.

                  Rany, a co jeśli Maciek się przestawi i będzie wstawał o 5.30????????????? On
                  ma ostatnio tyle siły w ciągu dnia, że nie wiem skąd to bierze, śmiejemy się z
                  niemężem, że młody bierze narkotyki. Dzisiaj wstał o 5.30, w południe przespał
                  się godzinkę i do 19.30 szalał, a ja zasypiałam w trakcie naszych zabaw. Na
                  topie jest teraz chowanie przedmiotów, oddalenie się na chwileczkę w celu
                  zapomnienia, a potem ich szukanie. Chowa sobie różne rzeczy do zamykanego
                  bagażnika w jeździku, pod dywan, pod kołdrę, na wysoką półkę, pod kanapę, a jak
                  się cieszy jak te swoje rzeczy znajdzie!

                  A z dziwnych słów to w Łodzi chyba tylko migawka (bilet miesięczny), angielka
                  (bułka paryska) i ekspres (zamek błyskawiczny).

                  Gratulacje dla Mateuszka i uciekam spać.
                • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 21:52
                  O qrcze ale namieszałam!!! W Skoczowie znam tylko rodzinę mojej mamy! Sama
                  jeździłam tam na ferie zimowe jak byłam jeszczxe w podstawówce. Nikogo więcej
                  nie znam ;-(

                  Malilka u nas chyba cyckowanie po tej chorobie chyba wyjdzie samo z mody!
                  Miałam w planach karmić Michała do 2 lat, zalecenie alergologa, a tutaj mój syn
                  zaczyna powoli sam rezygnować z piersi i mam problem, bo innego mleka nie zna!

                  Przerzuciłam wreszcie do komputera parę zdjęc. Jutro wrzucę na stronę!

                  Śmigam spać!
                  • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 10.03.05, 22:24
                    Cześć, Lilka współczuję ci serdecznie. Pewnie mało nie umarłaś z nerwów.
                    Zapamiętam twoją historię i zawsze będę kazała powtarzać badania, jeżeli jakie
                    s będę robić.
                    Zyczę miłej nocy, żeby nam się dzieciaczki nie budziły.
    • bebicka Dziekujemy bardzo!:-) 10.03.05, 23:13
      Kochane
      Dziekuje Wam bardzo za pamiec i zyczonka dla mojego Synka. Sama tez oczywiscie
      zycze mu wszystkiego najcudowniejszego, jednoczesnie nie moge uwierzyc ze to juz
      11 miesiecy.Alez to szybko zlecialo...
      A skoro tak to moze maly bilans
      -mamy tak na oko z 86 cm i wagi 11 kg (domowym sposobem)
      -strasznie duzo chorujemysad od grudnia juz cztery razy, echchchch
      - cos nie lubimy obiadkow gotowanych przez mame, wolimy te ze sloiczka (buuuu)
      a mialo byc pozytywniesmile
      - ulubione danie to kanapka z wedlinka i do tego jajecznica, mniam
      - raczkujemy z szybkoscia malego pershinga, chodzic nam sie nie chce, chociaz
      przy embalch idzie juz calkiem niezle
      - coraz czesciej sie puszczamy
      - nie lubimy sie ubierac, oj strasznie
      - lubimy bardzo czytac ksiazeczki, najlepiej z tata, ulubione to "Chory kotek" i
      "Wesole Sloniatko"
      - jestesmy malym telemianiakiem, wykryjemy kazda probe wlaczenie tv momentalnie
      - uwielbiamy robic to czego nam nie wolno, czyli wlazci do nieogrzewanej
      sypialni i grzebac w szafkach, dobierac sie do wszelakich sprzetow typu tv czy
      video, wlazic do zmywarki (przy okazji podesle Wam zdjeciasmile)
      - ulubione zabawki to przede wszystkim telefony komrkowe, piloty niech no sie
      tylko ktory znajdzie w zasiegu rekismile, ostatnio odkrylismy tez zelazniaki, poza
      tym garnki, kasety magnetofonowe, pudeleczko tic-takow, zapinki do smoczka itp
      - co do smoczka to prawie go nie uzywamy, no chyba ze jest jakis straszny kryzys
      - mamy 6 zebow,
      - najchetniej caly dzien spedzilibysmy w wannie, bawic sie prysznicem,
      ewentulanie mzoemy pomoc przy odkurzaniu,
      -mowimy cos tam typu mama, baba, tata, daj, am, cesc, bee
      - umiemy robic kosi kosi, pokazac gdzie jest nos, jaki jestem duzy (jak mi sie
      chce oczywiscie)
      - no i najwazniejsz chyba wczoraj bylismy u fryzjera i mama teraz roni lzy ze ma
      juz w domu malego chlopakaa nie dzidziusiasmile malego lobuziaka doadajmy dla
      scisloscismile
      no chyba na tyle wystarczy, nie wiem pewnie o czyms zapomnialam... ale trudno.

      Co do nocniczka, mamy od jakiegos tygodnia, na razie sadzam Mlodego przy kazdje
      zmianie pieluszki. Siedzi dosc zadowlony... i tylesmile

      Ja tez bylabym bardzo szczesliwa za podanie sposobow na poprawe odpornosci, bo
      przeciez ile mozna chorowacsmile teraz kazdy kontakt z dziecmi napawa mnie
      paranoicznym starchem i wyobrazeiem wielkich wirusow atakujacyh moje biedne
      dziecko. Wiec jesli jakies sposoby znacie to prosze o nie bardzo.

      I jeszcze raz sie zwracam z pytaniem o ten wapn, skor Mlody nie jada nabialu, to
      czy mu nie brakuje wapnia? Jaka jest dzienna dawka, wiecie? pomozcie bo bede
      musial dzwonic do lekarza a ach jak nie chcesmile

      Tyle jeszcze chcialm napisac... coz trudno, zmykam spac, mam powazne obawy czy
      mnie dzisiaj nie przewialo, bo waraitka wybralam sie w krotkiej kurteczce i gole
      cialo mi chwilami przeswitywalo. Madra to ja jestem, nie ma co.

      jeszcze raz dzieki za pamiec
      buziaki
      Maraska
      • asik_w Re: Dziekujemy bardzo!:-) 10.03.05, 23:28
        Dziewczyny, napiszcie mi prosze do kogo nie dotarly zdjecia bo kilka adresow mi
        wrocilo, nie wiem dlaczego, aha Magda Ty jestes przez kreseczke na dole czy
        posrodku?? Igosia to jest male L czy duze ismile))zdjecia powysylam jutro,
        obiecujesmile))
        wszystkiego co najwspanialsze dla naszego nastepnego 11miesieczniakasmile)))
        Dziewczyny niedlugo Wazny dzien skonczony Roczek, macie jakis super przepis na
        fajny tort??
        a Kamil dalej nie chce jescsad(((
        uciekam spac buzka
        • monikaps ROCZEK EWY!!!!! 11.03.05, 00:13
          Najpierw najlepsze zyczenia dla roczniaka!!!! Ewuniu, niech swiat Ci sprzyja, smieje sie do Ciebie i oby Ci sie coraz bardziej podobal. Rosnij zdrowa i ciesz swoich rodzicow!
          Jeszcze zalegle zyczenia dla 11-miesieczniakow, duzo radosci, dobrej zabawy i slicznej pogody na spacerki (zmykaj, zimo!). Specjalne usciski dla Mateuszka - duzo zdrowka!
          Asik, ja Ci napisze, bo wiem (przynajmniej mam taka nadzieje...): mag-da kreseczka w srodku (znaczy minus bez Shift), lgosia - male L. My zdjecia dostalismy i bardzo nam sie podobaly. Kamilek cudo, taka dlugosc wlosow to chyba ewenement w tym wieku, ale nam sie zdecydowanie bardziej podoba w krotkich, i sadzac z jego miny sam chyba tez tak woli.
          Bylismy dzis z nasza Ewunia w przychodni na kontroli wagi - nadal 97 centyl: 11 450g i 76 cm wzrostu. Spodziewalismy sie, ze moze byc ciezsza. Bylo tez troche takich maluszkow po 2-3 miesiace. Ja juz nie pamietam jak Ewunia byla taka tycia. Przyszlismy do domu, wyciagnelam album i faktycznie, tez byla taka malenka. Robimy teraz czasem takie zdjecia porownawcze, na przyklad jak miala miesiac zrobilismy jej zdjecie w gondolce tak, zeby bylo widac jak malo miejsca w niej zajmuje. Jak przestawilismy sie na spacerowke, to na koniec zrobilismy jeszcze Ewie zdjecie jak sie juz w gondolce nie miesci, no po prostu z niej wylazi. Teraz w albumie te zdjecia sa obok, fajnie to wyglada. Nie tylko wielkosc dziecka, ale i wyraz twarzy, zachowanie, przytomnosc.
          Do pani doktor zaszlismy tez po rade na zabki, mam pytanie do mam, ktore podawaly Viburcol. Pamietam, ze to homeopatyczne i ze trzeba dluzej stosowac, zeby to cos dalo, ale po jakim czasie sa widoczne efekty? Dzis dalam pierwszy czopek i mam nadzieje, ze to troche poprawi nasze nocki. Chociaz moze to jednak nie zeby. Ewunia jakis czas temu zaczela pchac sobie raczki miedzy nozki jak jest bez pieluchy. Poczatkowo myslalam sobie, normalna rzecz, dzieciaczki tak maja, przejdzie jej. Ale mijaly miesiace i nie przechodzilo. Pani doktor ogladala ja dzisiaj i kazala przemywac nadmanganianem potasu, smarowac Clotrimazolem i za tydzien zrobic badanie moczu. Wiec moze to jej przeszkadza spac. Zobaczymy. Mocz mamy zebrac do pojemniczka, woreczkow nie polecala.
          Ewunia zaczyna nam juz chodzic za raczki, i znow jest jak ze staniem: wtedy plakala, zeby ja postawic, a teraz placze, zeby ja prowadzac. Mamy nadzieje,ze sama sie szybko nauczy.
          Co do zabawek, to Ewunia ma najrozniejsze, bo duzo dostaje prezentow. Troche Chicco, troche Fisher Price, sporo Tolo. Na 9 miesiecy kupilismy jej Centrum Fantazji Tolo, ale formalnie ta zabawka jest od 12 miesiecy. Generalnie polecam. Jak Ewunia umiala juz stac, ale chodzic przy meblach jeszcze nie, to zeby sie nie nudzila stawialismy jej to na tapczanie, a ona bawila sie na stojaco. Jest to plastikowa skrzynka ok. 25 cm dlugosci, z jednej strony ma elementy do manipulowania (liczydlo, kulke, walec do obracania, lusterko) a z drugiej strony sorter, do ktorego klocki sa grzechotkami. Ostatnio zaczela nawet wkladac te klocki w odpowiednie otwory. Kupilismy te zabawke w Merlinie, ale mam tez gdzies adres innego sklepu, gdzie chyba wychodzi jeszcze taniej. Generalnie zabawki Tolo sa fajne, kolorowe i trwale. Polecam tez laleczki - Ewunia ma Tole z daszkiem - maja obracane elementy, ktore klikaja, dla malego manipulatora to fajna zabawka. Ale najlepsza zabawa dla Ewy to ksiazeczki, czyta je na wszystkie strony. Ma chyba ze 40 tekturowych, fajne sa takie ze sprezyna w grzbiecie, wtedy latwo jest przekrecac strony, i te ksiazeczki maja wycinane otworki w kartkach. Ukochana jest Migotliwa Laka, ale tez materialowa ksiazeczka z Mothercare ze zwierzatkami, ktore maja rozne faktury i czesci do ciagniecia. A ostatnio najlepsza zabawa to zwalac te wszystkie ksiazeczki z polki po jednej, a czasem tez troche poczytac na glos. Z tym ze nikomu innemu nie wolno czytac Ewy ksiazeczek, od razu zabiera.
          Oj, troche za bardzo sie rozpisalam.
          Spokojnej nocki wszystkim zycze a Godivie i jej Ewuni wspanialego swietowania!
          Pozdrawiamy
          Monika i Ewa
          • inia25 Re: ROCZEK EWY!!!!! 11.03.05, 08:59
            Ewuniu, nasz pierwszy roczniaku, dziś chyba najwazniejszy dzień w Twoim życiu -
            pierwsze urodzinki. Razem z Olą życzymy Ci samej radości i uśmiechu na buzi.
            Oby ten wielki świat był Ci przyjazny i nigdy niczym Cię nie zaskoczył. Obyś
            obrała w swoim życiu taka drogę, którą będziesz podążać z radością i w pełnym
            szczęściu. Oby Twoi rodzice byli w życiu Twoim niezawodnym oparciem i żeby
            umieli tak pokierować Tobą w przyszłość, żeby każdy dzień sprawiał Ci radość a
            ich doprowadzał do ogromnej dumy! Bądź szczęśliwym i radosnym człowiekiem a
            wtedy wszystko inne się ułoży.
            • inia25 a teraz inne sprawy 11.03.05, 09:08

              • kamymama do bebicki 11.03.05, 09:24
                www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=forum&file=viewforum&forum=249&cat_title=Pediatria&cat=41
                Bebicka to jest super forum dla rodziców! Zadajesz pytanie, a lekarz Ci
                odpowiada. Wieczorkiem przed 18-stą zaczynają odpowiadać. Możesz się zapytać o
                wapń. Ja już kilka razy kożystałam z ich porad. Naprawdę polecam:o)

                Później zaglądnę na dłużej, muszę się zbierać, idę z Kamcią do okulisty.
                • opolanka1 Pierwsza Roczna Kruszynka 11.03.05, 09:46
                  Czesc dziewczyny

                  Dzisiaj numer jeden na naszym forum jest Ewunia....Witamy w swiecie kiedy
                  odlicza sie juz lata a nie miesiące...Zyczymy razem z Zuzia, aby świat
                  przedstawiaj Ci same najjaśniejsze kolory, abyś poznawała wspanialych ludzi,
                  wiele optymizmu w serduszku....

                  Sto lat
            • inia25 za szybko kliknełam:) 11.03.05, 09:48
              zabawki: u nas ola ma najróżniejsze zabawki i niestety ma ich sporo. Mamy
              rózne - firmowe i nie firmowe. Hitem ostatnio jest tandetny młotek, ktory
              piszczy jak sie nim udeza. Kosztowal 3 zeta, ale przypadl do gustu mojej
              dziewuszce - mam tylko nadzieje ze nie jest to oznaka jej braku gustusmile no a
              tak poza tym, to króluja zakretki od sloików, miski, pudełka. Na topie tez sa
              wciaz grzechotki. No i mega hicior to PACYNKA!

              tort: nam tort zrobi kolega cukiernik. Tort bedzie w kształcie lodówki, bo moje
              dziecko ma ksywe LODÓWA. Tatus wymyslil - ze ma niby taka twarda bycsmile

              nocnik: u nas proba posadzenia na nocniku skonczyla sie szybka ucieczka.
              Pozniej ola postanowila sie nocnikiem pobawic i przywalila sobie w nos tak, ze
              jej skora pekla i krew sie lala...

              odporność - są szczepionki na odporność, ale dziecko musi byc super zdrowe,
              zeby ja podac.

              mocz do badania: monikaps, zlapanie moczu do woreczka jest chyba bardziej
              proste niz do pojemniczka. Tak mi sie wydajesmile

              odezwe sie pozniejsmile
              • malilka Re: za szybko kliknełam:) 11.03.05, 10:07
                Przede wszystkim żegnamy Ewunię, która opuszcza grono niemowlaków i witamy małą
                dużą dziewczynkę. Bądź szczęśliwa i rośnij duża ku radości dumnych rodziców smile

                Moje słoneczko obudziło się dzisiaj o 6.00 i w sumie to po raz pierwszy Maciek
                spokojnie przespał całą noc, taaa-dam! O tej 6.00 obudził się zadowolony i
                uśmiechnięty, nie wyglądał na głodnego, więc stwierdziłam, że nie będę mu na
                siłę dawać piersi, pobawiliśmy się godzinkę i o 7.00 dostał kaszkę. Zatem to
                wczorajsze karmienie piersią było ostatnie i już nie karmię, koniec kropka. Ale
                fajnie było smile) Kurcze, jak mały się urodził, to mając za sobą 9 miesięcy
                abstynencji i kolejny rok w perspektywie obiecywałam sobie, że jak już skończę
                karmić to będę się codziennie upijać, butelka ginu z tonikiem co wieczór, a
                teraz okazało się, że chyba kompletnie odzwyczaiłam się od alkoholu, bo w ogóle
                mnie nie ciągnie do pysznego drineczka. Popijam regularnie czerwone wino, ale w
                takich ilościach, że mogłam to robić karmiąc, więc żadna mi różnica.
                • lilda Reroczek Ewuni 11.03.05, 11:43
                  Ewuniu! wszystkiego najlepszego, samych radosnych dni w życiu,
                  zawsze uśmiechu na ślicznej buzi.
                  Pamiętaj Ewuniu o tym wśród życia krętych dróg,
                  że każdy Twój postępek oceni kiedyś Bóg.
                  Sto całusków dla uroczej panienki od Kubusia i jego mamy!

                  Ja też nie dostałam zdjęć Kamilka!!!!!!!!!!!!!!!

                  Jeśli chodzi o tort to ja go robię samodzielnie jest tani i bardzo smaczny.

                  Kupuję gotowe spody tortowe , puszkę brzoskwiń lub ananasów.dwie śmietany
                  słodkie kremówki.Spody nasączam sokiem z ananasów z domieszką wódki i smaruję
                  kwaśnym dżemem. Smietane schładzam w lidówce dwie łyżki żelatyny rozpuszczam w
                  niewielkiej ilości gorącej wody. Śmietanę ubijam, dodaję lżkę cukru, a na konieć
                  po maleńku dodaję wystudzoną żelatynę, śmietaną przekładam spody, dekoruję
                  owocami,a brzegi obsypuję prażonymi wiórkami migdałowymi. można też przybrać
                  gotowymi figurkami z lukru, czekoladowymi kwiatami. pomysł dowolny. POZDRAWIAM
                  • opolanka1 Co u nas,,, 11.03.05, 12:20
                    czesc dziewuszki

                    Malilka, teraz to już ci moge pogratulowac na maksa, a swoja droga tak wyszło,
                    ze jednak wczoraj zakoncyzłas czyli moje gratulacje były jak najbardziej
                    trafione jeśliichodzi o dzień.

                    Moja mala dzisiaj takze nie dostałą cycka, ale raz go ma jak sie budzi o 5.20,
                    a jak nie obudzi sie to juz po 8.00 dostaje śniadanie, jak wstanie o 7.00 to
                    przez tą godzinke sie bawimy i wcale jakoś nie płacze,w ręcz przeciwnie. Więc
                    cycek jest chyab formą wyciszenia i zasniecia. .... Wiec moze moje wczorajsze
                    karmienie także było ostatnie, nie mam tylko siły jej usypiac o 5.20....wiec
                    wtedy cycka wyciagam i moge drzemac.

                    A Zuza dzisja w nocy obudizął sie o 3.00 nie mogła zansać płakała, wyginala sie
                    do tyłu,może ja cosik bolała, dałam virbukol, ale przypomniaąłm sobie, ze
                    jednorazowe podanie nic nie daje, tylko mi sie zawsze wydaje, ze na nia nawet
                    jeden działał, chyba, ze to złudzenie. W każdym razie płakała, potem sie
                    troszeckzę baiwła, ale ogólnie nie byław dobrym nastroju po półtorej godzieni
                    zasneła i obudizął sie 7.20....wiec kurcze nawet nie odespałą tej nocnej
                    eskapady. wyszłam z nia na dwór myslałam, ze zasnie gdzie tam, jest teraz po
                    12.00 myśle, ze o 13.00 powinna juz tulic sie do podusi....czyli jedna drzemka
                    niezależnie czy prześpi cała noc czy nie....Skąd te dzieic biorą siłe!!!!!

                    ok uciekam cosik podgrzać jej na obiadek
                    obecnie sie bawi....i nawet nie trze oka....hhmmmm

                    A co do alkoholu, ja sobie pozwalam takze często nalampkę wina ale najlepiej
                    słodkiego, takei bym mogła pić non stop...a jak jest z a gorzkie to czasem
                    potrafię dosłowdizc, wiec, że to profanacje, ale......I jeszcze jedno, mam
                    mocne postanowienie nie jedzenia czekolady, bo doszło do tego, ze wstawałam
                    rano i kawa plus tabliczka czekolady, ok ritter sport troche mniejsze, ale
                    popołudniu druga tabliczka.....Nakupowałam chyba z 10 aby zawiesc do Polski, bo
                    tutaj wychodza takie limitoane edycje w danym smaku i co po 5 dniach została mi
                    jedna jeszcze...ale powiedziałam, do chol... nie rusze jej, chocby miało mnie
                    skrecic@!!!! Ja jestem czekoladoholik!!!!!Ale przesadziałm ostatnimi dniami,
                    nawet zaczeło mnie cosik pobolewac i wiem, ze to od tej czekolady. Dzisiaj dla
                    oszukania kupiąłm sobie miśki,...Tylko nie pomyślcie ż e ja robie to aby sie
                    odchudzac, nie...ale na zdrowy rozum jesc czekoalde zamiast śniadania czy
                    obiaddu, to jest niepoważne....a jeszcze przeciez karmie lub karmiłam do
                    wczoraj. Meża gonie aby nie jadł, a sama po kryjomu wciagam cąła tabliczkę, oj
                    jakby sie dowiedziął...uuuuuuuuu

                    ok uciekam
                    mam kawe przy sobie ale ani grama czekolady, zobaczymy ile wytrzymam.
                    Zreszta ja wychodze z załozenia, ze wsyztskoz aczyna sie w głowie, jeśli jakaś
                    panna sie odchudza i słysze po zjedzeniu czegoś słodkiego ile tokalorii ona
                    wrzuciał w siebie i jakie ma wyrzuty, to od razu wiadomo , ze jej sie
                    odłozy...a jakby zjadła i bez wyrzutów to uwierzcie nie bedzie aż tak organizm
                    zatrzymywał. zdrowe podejscie do myslenia o słodyczach anprawdę czyni cuda. jem
                    bo amm ochotę, a nie jem i mam od razu wyrzuty, to po co sie jadło???jak za
                    chwilke i tak cżłowiek popada w depreche, koło sie zamyka i kilogrmay zamiast
                    spadac ida w góre
                    ok ale sie rozpisałam, kończe , sorki za moje dewagacje

                    miłego dnia

                    a ha, życzymy Ewusi aby udało jej sie zdmuchanć pierwsza swieczkę

    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 12:02
      asik-w jestem Lgosia a nie Igosiasmile L jak Leokadiasmile

      ja dziś przeżywam horrorsad((
      Postanowiłam małego oduczyć ssania paluszka, a on przeżywa traumę. Nie wiem już
      co lepiej czy krzywy zgryz czy skrzywiona psychikasmile))
      Smarujemy paluszek takim gorzkim świństwem, ale mały jest twardy i trzyma ten
      paluszek w buzi i ryczy wniebogłosy. Bo to świństwo jest naprawdę okropne - mi
      ten smak utrzymywał się co najmniej przez godzinę. O ile podczas zabawy nie ma
      problemu, bo mały nigdy nie ssie - o tyle przy zasypianiu tragedia. Nie dość,
      że moje dziecko zmęczone, to jeszcze mu strasznie nieprzyjemnie w buzi, no i
      nie może sobie pociumciaćsad Myślałam, że umrę z żalu. płakał mi chyba z 15 min.
      Zanim padł z wyczerpania oczywiście z paluszkiem w buzi, z okropnym grymasem
      wykrzywienia na twarzysad
      W takich chwilach przypominam sobie niedawny artykuł w którejś gazetce, że tak
      naprawdę nie powinno się dziecku zabraniać ssać paluszka, bo paluszek pełni
      funkcję pocieszyciela, psychologa itp, itd. Dziecko jak się przebudzi w nocy to
      samo zasypia, jest szczęśliwe itp, itd. Rany.... tyle, że tego artykułu nie
      konstultował raczej żaden stomatolog, a pisał go chyba psycholog dziecięcysad

      Nie wiem czy długo wytrzymam z tym oduczaniem. A wszystko pójdzie na marne
      przez babcie. Codziennie z wyjątkiem weekendów mały spędza czas z babciami, a
      one raczej nie pozwolą by mały płakał. To chyba będzie krecia robota do
      południa i w nocy przeżywać koszmar z gorzkim paluszkiem, by po południu sobie
      swobodnie ssaćsad Serce mi się kraje. Ale przecież jedynym sposobem jest
      konsekwencja. Czyżbym musiała wziąć urlop na ten paluszek?

      Najserdeczniejsze życzenia dla Ewuni, która jako piersza ma już za sobą
      pierwszy roczek życiasmile
      • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 12:23
        Ewuniu duze buziaczki od Mateuszka.
        Rosnij zdrowo, miej wspanialych przyjaciol na razie w piaskownicysmile. niech Cie
        zawsze otacza mnostwo milosci i dobrzy ludzie, a usmiech towarzyszy w kazdej
        minucie, kazdego dnia...
        Pozdrawiam
        maraska
        Czy mogloby wreszcie przestac padac???? Ja chce wiosny..echch
        pa
        • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 12:51
          Wszystkiego najlepszego Ewuniu! Dużo zdrówka, usmiechu, przyjaciół wokoło!

          Byłam dziś u okulistki z małą. Prawdopodobnie Kamcia ma zatkany częściowo
          kanalik łzowy. Przez tydzień mam jej masować oczko tyle razy dziennie ile razy
          ją dopadnę (nie wiem jak to zrobie, bo ona nie da sobie nic zrobic przy buzi).
          Po tygodniu kontrola, jeśli moje masaże pomogą (muszą pomóc!) to łzawienie
          powinno minąć, a jeśli nie pomogą to meldujemy się w szpitalu na zabiegu
          przetykania kanalika - straszne, Kamci podadzą narkozę na kilka minut i bedą
          jej wsadzać drut w oko:o( Jak to usłyszałam to omało się nie popłakałam! Mam
          nadzieje, że masaże pomogą, będę ja na siłę masować byle żeby nie iść na ten
          zabieg!
          Nocka była okropna, mała zasnęła o 20-stej, między 11 a 3 byłam u niej kilka
          razy, budziła się, siadała i płakała. O 3:20 miałam już dość chodzeenia i
          wzięłam ją do nas do wyrka. To nic nie pomogło, mała sie strasznie wierciła i
          marudziła. Już nie mam sił, ja chcę się wyspać choć jedną noc!!!
          Paskudna pogoda na zewnątrz, nawet na spacerek się nie nadaje, więc dziś
          siedzimy w domu.
          • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 13:45
            U nas pada śnieg, a babcia poszła na spacer z Maćkiem, moi rodzice podobnie jak
            ja to spacerowi twardziele smile

            Opolanka, no rzeczywiście powinnam była Cię wczoraj posłuchać smile To może mi
            jeszcze napisz, kiedy młody znowu zacznie spać do 7.00, żebym się tym już nie
            musiała stresować smile
            Z Ciebie jest prawdziwy czekoladoholik!!! Ja jadłam całą czekoladę dziennie
            przez kilka miesięcy po porodzie, musiało mi czegoś w organizmie brakować, ale
            potem wszystko wróciło do normy i teraz potrafię zjeść pół czekolady na raz,
            ale tak raz na miesiąc mi wystarczy. A wino tylko i wyłącznie wytrawne!

            Po ostatnich dniach spania 11h na dobę mały się dzisiaj poddał i padł o 9.20 i
            spał 2h. A kiedy ja odeśpię swoje zaległości?? Rozmawiałam wczoraj z koleżanką,
            która jest w 40tc i ona się żaliła, że bardzo chciałaby już urodzić, bo przez
            ciągłe bieganie siku i kopanie nie może w nocy spać i jest zmęczona.
            Hahahahhaha, tak jakby przy niemowlaku standardem była wyspana mamusia smile))))

            Igosia, zaklinaczka też pisała o dobroczynnym wpływie ssania paluszka przez
            niemowlaki na psychikę, samouspokajanie, zasypianie itd. Mnie to jednak nie
            przekonało, bo namiętne ssanie to jednak nałóg, no i paluszek ma potem taką
            okropną skórę. Trzymam kciuki za powodzenie, swoją drogą twardziel z Mateusza
            skoro nawet ohydny smak go nie zniechęcił. A babć nie można nawrócić dla dobra
            sprawy? Chociaż moja mama też nie potrafi pozwolić nawet na małą chwileczkę
            płaczu wnusia...

            Kamymama, masuj masuj masuj! Jak ja byłam z Maćkiem u okulisty, bo mu dość
            długo ropiało jedno oczko (do 3 m-ca) to lekarz powiedział, że ewentualne
            udrażnianie kanalika boli tylko przez sekundę jak ukłucie i jest przeprowadzane
            bez narkozy, ale może to też zależy od wieku dziecka.
    • bebicka nowe zdjecia 11.03.05, 13:46
      No nie wiem czy sie uda ,ale sprobujmy. musze zaczac wysylac poczta, jeszcze
      ostatni raz wklajam link
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23405&q=bebicka&k=2pozdrawiam
      Maraska
      • bebicka Re: nowe zdjecia 11.03.05, 13:51
        ojejej
        oczywiscie trzeba usunac pozdrawiam, alez z emnie oferma
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23405&q=bebicka&k=2
        tu juz powinno byc dobrze... dajcie znac czy sie w ogole otiwerasmile
        Maraska
        • opolanka1 Re: nowe zdjecia 11.03.05, 14:33
          Hej Maraska mnie sie otworzyło zarówno przy pierwszym jak i przy drugim poście.
          maly super, zdjecie z pierwszych obcinanych włosków, to dobry pomysł, do albumu
          wspomnień,,,,

          Malilka, kiedy Twój mały bedzie wstawał później, no cóż...trudne pytanie, ale
          zauważylam po małej jak ją położe blizej godzinki 20.00 lub nawet po, to ta
          pora wstawania badrdziej oscyluje około 7.00 niz 6.00. w ciagu dnia jeśli
          Maciek ma jedna drzemke, to może niechja bedzie ona troszeczke przesunieta na
          póxniej, tak aby póxniej chodizł spac.....niekiedy jest trudno przetrzymac
          dziecko, ale moja koleżanka pare dni sie pomęczyła i mały załapal nowy rytm
          spania, chodzi później w ciagu dnia, potem oczywiscie idzie później spac i
          wstaje później....moze cosik w tym jest

          ok uciekam prasoawać bo sterta rośnie i juz nie moge jej omijać niepostrzeżenie
          • malilka Re: nowe zdjecia 11.03.05, 16:13
            Maraska, super masz facecika smile

            Opolanko, Maciek zasypia koło 19.30-19.40 i póki o 4-5 dostawał pierś to bez
            problemu spał do 7.00. Podobno jak się odstawia dziecko to zwykle zaczyna
            wcześniej wstawać, bo wcześniej sobie zwykle dosypiało po porannym jedzonku, a
            teraz nie ma przy czym, ale z reguły po jakimś czasie maluch wraca do swojego
            zwykłego trybu, no tylko kiedy??? U nas drzemka dzienna zaczyna się zwykle koło
            południa i jak mały pośpi do 14, to potem bez problemu szaleje do 20.00. Na
            przetrzymywanie na razie się nie zdecyduję, bo jednak odstawienie od piersi to
            jest jakieś przeżycie dla dziecka, nawet jak tego nie okazuje, więc nie będę
            wprowadzać dwóch stresujących rzeczy na raz.
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 16:05
      no i jak na razie odzwyczajanie od paluszka musiało się zakończyć tylko na
      porannej drzemce...właśnie się dowiedziałam, że jutro czeka mnie długa podróż
      samochodem, a zważając na pogodę, powinniśmy być wypoczęci, także nockę
      chciałabym mieć przespaną. A bez palucha spać się nie da. No i cały dzień i pół
      nocy z małym będzie musiała zostać teściowa, więc nie da radysad
      Co się odwlecze to nie ucieczesmile sad.
      A swoją drogą malilka, dzięki za informację, co myśli na ten temat zaklinaczka.
      Mam jej książkę, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Szczerze mówiąc już mi się
      wydawało, że wszystko wiem, i poczytałam ją sobie po tytułach. Ale teraz na
      pewno zacznę szukać usprawiedliwienia na ten nasz grzeszek.
      Gdyby tu tylko o wygląd paluszka chodziło.... to niech sobie wygląda jak
      wygląda - ważne, żeby moje dziecko było szczęśliwe. Tylko ja się ciągle
      zastanawiam jak się ma do tego uzębienie i ten nieszczęsny przerażający krzywy
      zgryz? Właściwie się zastanawiam.... czyżby zaklinaczka o tym nie pomyślała?
      Czy może temat krzywego zgryzu przedemonizowany? Nie ukrywam, że gdyby tak
      jakiś autorytet przyzwolił nam na tego paluszka w buźce to byłabym baaardzo
      szczęśliwa
      • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 16:34
        Igosiu, niestety nie pamiętam, czy o tym ssaniu paluszków czytałam w książce
        zaklinaczki, czy w jej wywiadzie, czy na jej forum. Ale na pewno to bardzo
        propagowała, kilkutygodniowym dzieciom polecała smoczek (zamiast przyklejenia
        do piersi przez cały dzień), który trzeba zabrać jak dziecko odkryje swoje
        paluszki. Na jej forum laski wymieniały się radami jak nauczyć dziecko ssać
        paluszki. Nie zagłębiałam się w temat, ale wszystkie rozmowy dotyczyły małych
        niemowląt, głównie kilkumiesięcznych, no ale głównie takie matki tam pisały.
        A ile minut na dobę Mateusz ma tego kciuka w buzi? No bo jeśli go używa tylko
        przez 5min przed wieczornym zasypianiem to chyba nie ma co się tak bardzo
        martwić. Ale jeśli się tylko uda go odzwyczaić to na pewno warto, znam 3-latka
        który ciągle to robi i przeraża mnie to tak samo jak smoczek u 3-latka.
        • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 16:48
          no właśnie te 5 min.... Generalnie w ciągu dnia tak to się kończy. 2-3 minutki
          przed zaśnięciem. Ale w nocy, każdy hałas, który go obudzi powoduje ssanie
          paluszka. Jak za mało mu mleka z piersi, to kończy ssaniem paluszka. Jak matka
          nie wpadnie na to, że może chce mu się pić, to ssie paluszek zanim tego picia
          nie dostanie. No i nazbiera się podejrzewam w ciągu doby tak ponad godzinkę na
          pewnosad

          Dziewczyny właśnie leci jakiś chyba fajny program w telewizyjnej dwójce. O
          agresywności i nieposłuszności dzieci. Kończę - bo zamierzam oglądać. Jak się
          zawezmę i będę odstawiać tego paluszka, to pewnie to dzisiejsze oglądanie na
          coś mi się przydasmile
          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 18:36
            Malilka, rozumiem Cie calkowicie, wiadomo nie o to chodzi aby dziecku
            dostarczać stresu, ale aby pomóc. wiem, ze mój post odczytalaś jako chęc
            pomocy, anie wymądrzania sie.....rozumiem, ze nastepny etap jeśli oczywiście
            Maćkowi nie wróci spanie do normy, będzie przetrzymywanie...ale na razie póki
            co to narciochy.....

            a co do smoczka, i paluszkó to moja mała nigdy iie lubiła smoka, a paluszki
            pchaął tylko rpzez chwilke jak szly jej zabki. Teraz chyba takze jej ida bo sie
            obudizął po 40 minutach drzemki z wielkim płaczem i virbukol poszeł w
            ruch.teraz sie bawi...ale wstałą o 7.00 i spała tylko 40
            minut....kurcze...silna babka.

            ok uciekam, życzac spokojnej nocki i udanego weekendu
            • eklon Życzenia dla Pierwszej Roczniaczki na Forum!!! 11.03.05, 21:31
              Ewuniu!

              Ponieważ jesteś moją imienniczką, nie muszę życzyć Twoim rodzicom, żebyś była
              grzeczna, mądra, samodzielna i szanowała swoich rodziców, bo wiem, że wszystkie
              Ewy takie są smile)))
              Ale życzę Ci, żebyś rosła zdrowo i bez specjalnych urazów, szczególnie wtedy
              kiedy jednak coś przeskrobiesz, spadała zawsze na 4 łapki jak rasowy kot!
              Inteligentnie wykorzystywała swoją mądrość.
              Nie nadużywała swojej samodzielności w wieku dojrzewania i pamiętała, że
              rodziców i wszystkich życzliwych Tobie ludzi, nie wystarczy tylko szanować ale
              także kochać!
              • eklon Takie tam... 11.03.05, 21:42
                Chyba jako ostatni składaliśmy dziś życzenia dla Ewuni ale niestety dzień był
                ciężki i wcześniej nie zdążyłam włączyć komputera.
                Byliśmy dziś rano na kontroli u lekarza i niestety Michał ma zastrzyki aż do
                wtorku, czego oczywiście można się było spodziewać, no bo przecież po 3 dniach
                nie można tak po prostu zakończyć leczenia!

                Michał był bardzo marudny cały dzień i po powrocie od lekarza postanowiłam, że
                dziś jednak wezmę urlop. POza tym przyjechała wczoraj moja siostra z Niemiec i
                postanowiłam, że siądę sobie z nią w domu i spokojnie pogadamy! Przynajmniej
                sama trochę sobie odpoczęłam a jak Michał zasnął, zostawiłyśmy babcie na
                czatach i wyskoczyłyśmy do miasta, no i kupiłam klocki w wózku.
                Jeśli chcecie zdjęcia to dajcie znać. Kosztowały 73zeta, ale to wersja tzw.
                lux. MIanowicie są kolorowe, poza tym wózek jest zamykany, tzn. zasuwany takim
                kawałkiem sklejki! NIestety klocki są oznaczone, że nie nadają się dla dzieci
                od 0-3 lat?! NIe wiem szczerze mówiąc dlaczego, bo elementy są dość duże,
                ładnie oszlifowane, może to kwestia farby? Producentem jest jakaś firma z
                Jeleniej Góry. Są też inne wersje, tzn. naturalne, bez zamykania ceny zaczynają
                się od 50zł. Jak któreś z Was są zainteresowane, dajcie znać, to mogę je dla
                Was kupić.

                Poza tym my akurat nie narzekamy na pogodę, bo jak wiecie i tak nie wychodzimy
                na spacery, ale niestety przez tą pogodę nie pojadę chyba jutro na ślub cywilny
                mojej koleżanki ze studiów, bo drogi dziś u nas były tragiczne!

                Śmigam spać jutro może coś skrobnę, bo mąż wreszcie na miejscu, więc się może
                trochę zajmie juniorem!
              • kordula3 Re: Życzenia dla Pierwszej Roczniaczki na Forum!! 11.03.05, 21:43
                i ja dołączam się do serdecznych życzeń dla ewuni smile rośnij zdrowo i
                szczęśliwie, bądź radością dla najbliższych, niech zawsze w twoim życiu jest
                blask słońca, który rozpromieni twoją drogę.
                przesyłamy wirtualne buziaki kiss**********

                a ja mam na drugie ewa smile

                pozdrawiamy,
                dorota i kamilek

                ps. dziękuję za zdjęcia ewuni, śliczny przegląd całego roczku smile
                a kamilka asik_w wciąż nie mamy sad
            • jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 21:55
              Witam dziewczynki
              Nie zaglądałam tu chyba przez miesiąc i wiem na pewno że nie zdołam nadrobic.
              Tak więc przeczytałam ostatnie trzy dni, a i to było nie mało. Najgorsze jest
              to, że nie mogę obiecac poprawy. Ale o tym później.

              Dziś przede wszystkim mocno ściskam Ewunię i życzę przede wszystkim zdrowia.
              Godivo, zobacz jak to zleciało...

              Dziękujemy za życzenia dla Nikiego.

              Pozdrawiam chore maluszki, tych zawsze najbardziej mi żal. Pewnie dlatego,że z
              moim przeszłam za dużo.

              Malilko, gratuluję odstawienia Maciusia! Przykre, bo coś ważnego się kończy,
              ale taka jest kolej rzeczy. Będzie dobrze! Strasznie zazdroszczę Ci wyjazdu! A,
              i wielkie dzięki za namiar na książeczki, dokładnie tego szukałam i już
              złożyłam zamówienie.

              Lgosiu, ale ubawiłam się historią o paluszku. Przepraszam, wiem, że to bardzo
              dla Was poważny temat, ale u nas jest dokładnie tak samo. Z tą różnicą, że ja
              nie zaczęłam jeszcze odzwyczajania. Gorzki płyn do smarowania dopiero w
              planach. Zastanawialiśmy się kiedyś z mężem po kim on to ma? Przyznała się moja
              mama, też jako dziecko miała palucha w buzi. Dłonie i palce ma śliczne, a zgryz
              w granicy błędu wink

              Odpornośc - Niko dostał od pediatry Tymuline 9 ch, środek homeopatyczny.
              Podałam dopiero jedną dawkę więc o efektach trudno mówic. Podobno jeśli nie
              pomoże to na pewno nie zaszkodzi, a to już coś! Wejdźcie sobie na homeopatie,
              tam babeczki polecają różne dziwne rzeczy między innymi "niehomeopatyczny" miód.

              Nie przejrzałam jeszcze skrzynki więc nie widziałam zdjęc. Jedynie Mateuszka
              Maraski. Strasznie fajny facet, i jak dorośle bierze prysznic...

              Teraz trochę o nas. Jednak jedziemy do Portugalii. Tata już tam pomieszkuje i
              popracowuje. My dotrzemy w maju-czerwcu jak pozałatwiamy wszystko w Polsce i
              jak tata przygotuje dla nas miejsce do mieszkania. Teraz w każdą wolną chwilę,
              gdy Niko śpi lub zajmuje się sobą staram się uczyc tego trudnego jak dla mnie
              języka. Dlatego babeczki wybaczcie, narazie będę zaglądac okajonalnie. Tęsknię
              za Wami i myślę o Was i dzieciaczkach.
              Niko waży 11.400g w pieluszce trochę posiusianej i mierzy 77 cm. Ciemiączko
              prawie mu zanikło. Chodzi tylko przy meblach. Buzia mu się nie zamyka, ale to
              ma po mnie. Zadnych pa-pa, ani kosi-kosi sam nie robi, nie pokazuje noska ani
              oka itp. czasem się o to martwię, ale z drugiej strony moja intuicja podpowiada
              mi, że wszystko jest ok. Zaczął reagowac na dorosłe jedzenie, strasznie ode
              mnie sępi, a jak nie chcę mu dac ( bo np. jem kanapkę z niedozwolonym
              nabiałem), to potrafi wyrwac mi z ręki. Wczoraj próbowaliśmy przepiórcze
              żółtka. Narazie ok. Malilko, Twoje śniadanko z płatkami owsianymi jest
              rewelacyjne i dla Nikiego i dla mnie.
              Niki ostatnio jest bardziej drażliwy, marudny, kłóci się ze mną, a to za sprawą
              dwóch górnych czwórek, które lada momemnt będą na wierzchu.

              Dzisiaj kupiłam nocnik. Fajniejszy jest do gryzienia niż do siedzenia. Spróbuję
              jutro na spokojnie posadzic go na kupkę, bo wiadomo kiedy robi wink.

              Winiu, nie gniewaj się na męża, szkoda tracic czas na spory i obrażanie. To my
              kobiety musimy byc mądrzejsze. Przebacz gamoniowi, bo na pewno nie wiedział co
              czyni.

              Mag-da, strasznie się cieszę, że z Twoją dzidzią w brzuszku wszystko w porządku.

              I jeszcze jedno, babeczki, jak tam Wasze odchudzanie?

              Dobra kończę. Przepraszam za chaos. Miłego weekendu.

              No, to uciekam do portugalskiego, na forum nie da się zajrzec tylko na
              chwilkę...





              • eklon Nowe zdjęcia! 11.03.05, 22:26
                Jagna, faktycznie wieki Cię nie było!
                Ja forum homeopatia odkryłam już jakiś czas temu, ale na razie jakoś nie jestem
                do końca przekonana. Na razie testujemy granulki na bolesne ząbkowanie, jeśli
                pomogą, to może spróbujemy czegoś innego, czopki Viburcol były ok przez jakieś
                3 dni, później Michał zaczął się wyginać na wszystkie strony i zaaplikowanie go
                graniczyło z cudem!

                Aaa zajrzałam, bo wrzuciłam wreszcie trochę nowych zdjęć. Dla zainteresowanych
                proponuję kliknąć na link w sygnaturce!
              • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 22:31
                witaj jagnasmile kurcze udajesz sie do przepieknego kraju! szczyt moich marzen!
                mam tam zaprzyjaznionego kolege,mam do kogo tam jechac, ale to tak daleko! jego
                tato byl kiedys ambasadorem w warszawie. zawsze mialam ubaw, bo jak sie do nich
                dzwonilo i pytalam czy jest nuno, to sluzaca odpowiadala: panicza nuno nie ma.
                albo panicz nuno spi. niezle co? a facet nazywa sie nuno miguel tesheira susana
                de matossmile niezle co? i wezcie w polsce wypelnijcie pit z takim nazwiskiem,
                przeciez miejsca w rubrykach jest tak malo! moje dwa nazwiska ledwo sie
                mieszcza, a u niego jak by bylo? a wracajac do portugalii to zadanie masz
                ciezkie - ten jezyk! ale mimo wszystko zazdroszcze - piekny kraj!

                a moje odchudzanie? u mnie 6 kilo mniej na wadze. jeszcze 3 i bedzie waga z
                liceum! ha a co? macierzynstwo sluzy!

                eklon - pokaz fotki tego wozka z klockami. i jak bedziesz miala okazje to
                strzel fotke tych wozkow bez bajerow.

                spadam spac
                • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 22:45
                  Jagno, fajnie że do nas zajrzałaś i że u Was wszystko w porządku. To wspaniale,
                  że się przeprowadzacie do Portugalii, gdzie dokłanie będziecie mieszkać? Ach,
                  jaki piękny lipiec'03 tam spędziliśmy! Nie dość że zjechaliśmy kraj wzdłuż i
                  wszerz to jeszcze przywieźliśmy takie cudne nasionko, które sobie teraz
                  smacznie śpi w łóżeczku.

                  Eklon, dużo zdrówka dla Michałka i poproszę o zdjęcia klocków, a zwłaszcza
                  wózka.

                  Babeczki, ja blizna po cc? Moją ciągle widać na środku sad(((( Boki już prawie
                  niewidoczne.

                  Inia, chudzino, czy ja dobrze pamiętam, że pisałaś, że schudłaś w ciąży? Jak to
                  możliwe???
                  • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 11.03.05, 23:28
                    Cześć
                    Nie wiem czy uda mi się wszytko napisać ale spróbuje. Troszkę mnie nie było ale
                    czytam na bieżąco.

                    Przede wszystkim życzenia dla Ewuni rośnij zdrowo i bądź oczkiem w głowie
                    rodziców. A od Martynki dużo prezentów. Zdjęcia śliczne widać jak malutka się
                    zmieniała jak ten czas leci.

                    Najserdeczniejsze życzenia (zaległe) dla wszyskich 11-miesięczniaków, dużo
                    uśmiechu.

                    Choróbki wracajcie do zdrowia i nie martwcie już więcej rodziców.

                    Mateuszek i Michałek to niezłe przystojniaczki i jak potrafią broić ciekawe co
                    powie na ich zdjęcia jutro Martynka i ktorego kawalera wybierzesmile

                    Malilko gratulacje ja też już bym chciał odstawić tymczasem Martynka domaga się
                    cycusia nawet w dzień. Nic trudno poczekam aż jej wyjdą ząbki i też będe
                    próbowała

                    Winko też często popijam wieczorami i też wytrawne albo robie drinka z martini
                    tzn rozcieńczam wodą mineralną i wkrapiam trochę cytryny.

                    U nas z nowości to Martyna sama chodzi przy meblach a wczoraj się puściła i
                    zrobiła jeden (pierwszy) kroczek bo prababci.
                    Iniu my też jedziemy do Pobierowa w dwa ostatnie tygodnie lipca więc może
                    spotkanie wypali.

                    Mag-da cieszę się że z dzidziusiem wszystko w pożadku i możesz liczyć na taką
                    pomoc bo samej to moze być ciężko.

                    Jagna faktycznie wieki cię nie było ale faajnie że jesteście zdrowi a wyjazdu
                    zazdroszcze.

                    Opolanko ja też muszę mieć czekoladę do kawy ale postanowiłam się ograniczać bo
                    zyskałam ostatnio 2 kg a miałam 2 zrzucićsad

                    Maz na pifku z kolegami a co nalezy mu sie ja uciekam spac bo jutro do pracysad
                    Iza
                    • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:36
                      Ewuniu troszkę spóźnione ale płynące z samego serca życzonka smile. Niech kolejne
                      lata upłyną ci w zdrowiu, radości i miłości płynącej zewsząd. Niech usmiech
                      zawsze gości na Twojej buźce. STO LAT !!!!!
                      Matyldzia z mamusią i tatusiem
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 09:51
      Na wstępie wszystkiego naj, naj, najlpeszego dla Ewuni. Duzo uśmiechu, zdrówka
      i samych radosnyh chwil.I żebyś zawsze była taka śliczniutka( dziekujęmy za
      zdjęciasmile)

      Asik Kamilek przystojniak niesamowity i te włosy!!!

      Rany nie nadążąm za Wami , ilekroć zajrzę na forum to mam tyle do czytania że
      hej!! a czasu niestety niewiele, za jakieś 2tyg powinnam mieć skończoną pracę a
      tak naprawdę to jeszcze połowa roboty przede mną, kurcze czas
      zupełnie "przecieka" mi przez palce.

      Rośnie mi mały fanatyk czytania od trzech dni czytam i czytamy,juz mam dośćsmile
      Młody cały czas z książką w ręce tylko ja już dostaje kręćka jak poraz 20
      czytam KUkurykusmilejeszcze żeby chciał zmienić reperatuar ale gdzie tam siedzi
      przy koszyku z ksiązkami i z dwudziestu paru pozycji wybiera 2, inne owszem ale
      do obejrzenia , czytać tylko dwiesmile

      Co do prezentu to zastanawiałam się nad zabawami fundementalnymi, mam może
      ktoraś z Was??? nie wiem czy warto no i ile kosztują bo na allegro 59zł ale jak
      wiadomo często ceny na allegrosą wyższe niż gdzie indziej.

      No i jeszcze w sprawie wózka, musimy się na coś zdecydować. Ma byc lekki, w
      miarę mały , składany no i starczyć na długo. Niektóre zminiały już wózki na
      lżejsze spacerówki, będę wdzięzzna za opinie. Bo niestety im więcej oglądam tym
      gorzej mi się zdecydować juz miałam tyle wizjii ,że ho, ho a teraz już sama nie
      wiem a musimy zdecydować w miarę szybko.

      Zmykam bo Igor wstał po 30 minutach spania i czuję że pielucha pełnasmile
      • gosiak05 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:00
        Hej!!!!!

        Ewuś wszystkiego naj naj......lepszego. Badź zawsze tak wesołym i szczęśliwym
        dzieciaczkiem jak na tych zdjęciach. Rosnij zdrowo i badź promyczkiem szcześcia
        nieustannie dla swoich rodziców.

        A z tym czytaniem to juz tak jest. U nas po otwarciu oczu przez Julkę najpierw
        trzeba założyć butki potem spinke we włoski a później przeczytać Kubusia
        Puchatka jakieś 10 razy póżniej Pinokia jakieś 5 razy i mozna przejść do
        karmienia i zabawy.

        Dzsiaj musiałam przyjść do pracy, a moje najukochańsze dziecko poszło do
        koleżnki. Nie wiem jaki będzie ze mnie pożytak bo cały czas myślę o Julce.

        Pozdrawiam
        Gośka i Julka
      • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:10
        witam

        dzis buziaki i zyczonka dla michasia i jagodki. rosnijcie zdrowo i szczesliwie.


        malilko - dobrze pamietasz ze schudlam w ciazy - 4kg. no ale mialam z czego...
        jak urodzilam waga nieznacznie jeszcze spadla ale pozniej szla w gore, bo nie
        karmilam. teraz sie zawzielam no i postanowilam wrocic do wagi z liceum, no ni
        jestem na dobrej drodze. ale zaznaczam, ze chudsina teraz nie jestem. wygladam
        wedlug mnie spoko, bo nogi i rece szczupla, no ale kawalek biustu i tyleczka
        zostal. mi sie podoba - mezowi tez.

        za spotkaniem nad morzem jestm jak najbardziej! fajnie bedzie poznac kolejna
        mamusie z forum! nie ukrywam, ze chcialabym poznac nasze guru forumowe takze -
        malilko jak tylko bedziesz w wawie, to daj znac, to szybko zorganizujemy jakies
        spotkanko z babeczkami. z cala reszta tez z checia bym sie spotkala, ale
        niestety juz nie jezdze tak po polsce jak przed ciaza! teraz po awansiku mam
        bardziej stacjonarna prace!

        no i musze wam powiedziec ze u nas dzis byla pierwsza chyba w zyciu oli noc z
        serii tragedia! czyli budzenie co kilkanascie - kilkadziesiat minut z placzem.
        moze to zeby? sama nie wiem...

        u nas dzis sypie i wieje i chyba na spacer nie pojdziemy. buuuu ja chce wiosny.

        a o zabawach fundamentalnych tez myslalam. nwypowiedzcie sie znawczynie!

        wozek - my mamy baby dreams i polecamy serdecznie. ja mam model rider -
        skladany w parasolke. polecam tez peg perego pliko ale to juz droga imprezka.

        ksiazeczki - u nas tez ciagle na topi. ola nawet spac chodzi z ksiazeczkasmile

        dobra wpadne pozniej - milego weekendusmile
      • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:13
        Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych jubilatów!!!

        Nie wiem co się dzieje, ale Kamcia regularnie od kilku dni budzi sie po 12 w
        nocy z płaczem:o( Chyba ząbki idą, innego wytłumaczenia nie znajduję. Dziś
        wzięłam ją do siebie do wyrka, strasznie się wierciła, ale nie budziła się. Za
        to zafundowała mi pobudkę o 6:15 - ostatnio to jej pora wstawania:o(
        Dziewczyny, czy Wasze pociechy gryzą Was??? Kamcia wczoraj zaczęła marudzic pod
        wieczór, złościła się i chciała na rączki, wzięam ją, a ona przytulila się do
        mnie i ugryzła mnie w obojczyk (mam krwiaka tak mnie mocno tymi 6 zębami
        dziabła). Jak gryzła to była w niej złość! Jejku, mam nadzieje, że mały
        choleryk mi nie rośnie! Nie wiedziałam jak zareagować, nie dam klapsa, bo mała
        by nie wiedziała co to, nie krzykne na dziecko. Jak wy byscie zareagowały?
        Zaczyna się trudna szkoła wychowania.

        małe_co_nieco nie pomoge Ci w sprawie wózka, ja kupowałam dużą spacerówkę, a
        parasolkę obiecała babcia kupić na roczek:o) Pamietam, że któraś z mam
        dowiadywała sie o parasolki i kupiła.

        Portugalia - rewelacja! Mam nadzieje, że mój niemąż może kiedys podpisze
        kontrakt gdzieś za granicą, może Włochy, a może Grecja...uwielbiam Grecję,
        byłam tam kilka razy i jestem zakochana w tym kraju.

        Muszę się Wam czymś pochwalić:o) Jestem bardzo dumna i szczęśliwa z tego powodu
        i najchętniej wykrzyczała bym to całemu światu: mój niemąż został powołany do
        kadry PLS!!! (dla nie wtajemniczonych to jest Polska Liga Siatkówki) To było
        jego marzeniem:o)

        Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:23
          kamymama gratulacje dla niemeza! moze to oznacza ze gracja czy wlochy sa juz w
          zasiegu waszego wzroku! zycze tego z calego serca
          • gosiak05 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 10:41
            Kamymama - gratulacje dla niemęża i dla Ciebie też oczywiście bo to przeciez
            Twój niemąż.

            A duże buziaki dla Michasia i Jagódki z życzeniami samych radosnych chwil w
            życiu.
            • kamymama WAŻNE - SZCZEPIONKI !!! 12.03.05, 14:33
              Przeczytajcie poniższe artykuły !!!
              Szczepionki z powikłaniami
              Ostatnio głośno było o szczepionce Trimovax, która także uznana jest za
              bezpieczną przez Ministerstwo Zdrowia i Urząd Rejestracji. Zarejestrowano ją
              całkiem niedawno, w 1999 roku, mimo negatywnych opinii Zakładu Badania Surowic
              i Szczepionek Państwowego Zakładu Higieny. Trimovax to szczepionka na odrę,
              świnkę i różyczkę, którą szczepi się trzynastomiesięczne dzieci. Już w trakcie
              rejestracji było wiadomo, że Trimovax o wiele częściej niż inne tego typu
              specyfiki powoduje skutki uboczne. Podanie szczepionki może wywołać u dzieci (w
              okresie 72 godzin do 2 tygodni po szczepieniu) objawy zapalenia mózgu. Właśnie
              te negatywne skutki uboczne spowodowały, że francuski departament zdrowia
              zrezygnował z tego typu szczepionki już przed 9 laty. W tym samym roku zakazano
              stosowania szczepionki w Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech i Portugalii.
              Firma Aventis Pasteur nie umieszcza już Trimovaxu w rubryce "proponowane
              szczepionki" w promocyjnych biuletynach informacyjnych, chyba że są one
              przeznaczone dla takich krajów, jak Bangladesz, Kolumbia, czy Brazylia. Na
              stronach internetowych firmy - w rubryce "dostępne szczepionki" - przy
              Trimovaxie widnieje lakoniczna wiadomość, że specyfik ten został wycofany z
              obiegu w różnych krajach.
              W październiku 2003 roku ta szczepionka wygrała przetarg Ministerstwa Zdrowia.
              Miało nią być zaszczepionych 400 tys. trzynastomiesięcznych dzieci. Nasze
              ministerstwo wybrało szczepionkę, której nie stosuje się już nie tylko w
              krajach Unii, ale także w żadnym państwie postkomunistycznym, a przed jej
              użyciem przestrzega nawet Światowa Organizacja Zdrowia. Na szczęście po
              kampanii prasowej minister Sikorski postanowił o ponownym rozpisaniu przetargu.
              Tymczasem w Polsce, podobnie jak w Bangladeszu, Kolumbii i Brazylii,
              szczepionka Trimovax nadal jest zarejestrowana. Niestety, często się zdarza, że
              w Polsce zarejestrowane są leki dawno wycofane już z użytku w krajach
              wysokorozwiniętych, takich jak USA, czy państwach UE. Warunkiem głównym
              wygrania przetargu przez francuski specyfik (jak tłumaczył jeszcze w
              październiku resort zdrowia) było to, że jest on zarejestrowany w Polsce, więc -
              według naszych norm - jest bezpieczny.
              To nie pierwsza afera ze sprowadzanymi do Polski szczepionkami, w której
              pojawia się francuska firma Aventis Pasteur. Dwa lata temu media informowały o
              szczepionce przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, którą wprowadzono na
              polski rynek. Miało nią być zaszczepionych 400 tys. polskich dzieci. Przetarg
              wygrała wówczas produkowana w Korei Południowej szczepionka Euvax B, którą
              rozprowadzała w Polsce właśnie francuska firma Aventis Pasteur. Zdaniem
              specjalistów szczepionka ta nie była bezpieczna - nie stosowano jej ani nie
              przebadano w żadnym kraju europejskim. W przypadku opisanych wyżej szczepionek,
              jak się wydaje najważniejsze było to, że były to specyfiki najtańsze na rynku.
              Pytanie tylko, dlaczego Urząd Rejestracji uznaje za bezpieczne te leki i
              specyfiki, pomimo że zdanie instytucji opiniujących na ich temat jest
              zdecydowanie negatywne.
              Czy zatem rzeczywiście możemy czuć się bezpiecznie?

              Załóż prywatne forum Zasady Forum | Twoje Forum



              Szukaj: zaawansowane »




              Bardzo Wazna Informacja!!! Rodzice niemowlakow - prosze przeczytac!

              Bardzo Wazna Informacja!!! Rodzice niemowlakow - prosze przeczytac!
              Bez tej wiedzy nie powinien byc zaden rodzic noworodka.

              Szczepionki ratuja zycie, to niewatpliwe! Czasem jednak powoduja powazne i
              nieodwracalne skutki dla zdrowia zaszczepionego. Nie szczepionka jako taka, ale
              SRODKI KONSERWUJACE DO NIEJ DODANE, ktore zawieraja zwiazki RTECI!
              Niemowleta sa szczegolnie narazone,jako ze szczepione wielokrotnie w pierwszych
              miesiacach zycia. RODZICE - DOMAGAJCIE SIE SZCZEPIONEK NIE ZAWIERAJACYCH
              ZWIAZKOW RTECI!!!!!!!SPRAWDZAJCIE ETYKIETKI PRZED ZASZCZEPIENIEM! DOMAGAJCIE
              SIE SZCZEPIONEK Z OPAKOWAN JEDNORAZOWYCH!

              Zwiazki rteci byly latami stosowane do konserwowania szczepionek zapakowanych w
              duze opakowania z przeznaczeniem do wielokrotnego uzycia. Zwiazek stosowany do
              tego celu w US nazywal sie thimerosal (nazwa zwyczajowa), gdzie indziej nazwy
              te moga byc inne. W US konserwant ten zostal powiazany z bardzo powaznymi
              uszkodzeniami mozgu u dzieci prowadzacymi do ADHD, autyzmu, opoznien w
              mowieniu, chorob autoimmunologicznych, jak reumatyzm i innych, bardzo powaznych
              dolegliwosci.

              Zwiazki rteci gromadza sie w tkance mozgowej pieciokrotnie lepiej niz w innych
              tkankach organizmu. W kontakcie z neuronem powoduja calkowita jego
              dezintegracje (rozpuszczenie). Pozostaje tylko cos w rodzaju siatki,
              niefunkcyjnej i podobnej do "plaque" u chorych na Alzheimera.

              W kongresie US odbywaly sie niedawno przesluchanie dotyczace thimerosalu i
              wplywu na zdrowie, szczegolnie dzieci. Bardzo pouczajace prezentacje,
              przerazajace tez. Rezultatem naciskow, przemysl farmaceutyczny w US wycofal lub
              ograniczyl thimerosal w szczepionkach dla dzieci. Jest on jeszcze stosowany w
              malym stopniu w szczepieniu doroslych. Ale jak nie musisz, to tez nie bierz
              szczepionki przeciw grypie zawierajacej rtec! Domagaj sie takiej, ktora rteci
              nie ma. Dla ludzi, ktorzy chca wiecej wiedziec na ten temat zalecam odwiedzic
              strony kongresu US zawierajace informacje z przsluchan prowadzonych przez
              kongresmena Dan'a Burton'a mercurypoisoned.com/hearings/bur ton_statement
              i podobne. Dan Burton zainteresowal sie sprawa po tym, jak jego wnuk zostal
              zniszczony takim jednym zaszczepieniem. Zainteresowanie kongresu zdobyl na
              powaznie jak powiedzial kongresmenom, ze sa szczepieni (za darmo - przywilej
              kongresu) przeciw grypie szczepionka zawierajaca thimerosal. Skutek -
              ograniczono zawartosc rteci w szczepionkach a w tych dla dzieci i niemowlat
              prawie calkowicie ja wyeliminowano.
              Sa te informacje po angielsku, ale warto przeczytac, bo moga uratowac twoje
              dziecko przed kalectwem!!!
              vaccinesafety.edu/thi-table.htm zawiera liste szczepionek, producentow (US),
              zawartosc thimerosalu i inne dane.

              W Polsce - nie tak dawno byla afera z zakupem duzej ilosci szczepionek z Korei
              badz Taiwanu - nie pamietam dokladnie, ktore nie mialy atestu. Domyslam sie, ze
              w Polsce ze wzgledu na oszczednosci kupuje sie gdzie tanio, a moze nawet
              odkupuje szczepionki, ktore sa wycofywane w innych krajach. Nalezy SPRAWDZAC
              BARDZO DOKLADNIE CZYM DZIECKO BEDZIE SZCZEPIONE i pozwolic na szczepienie po
              upewnieniu sie, ze szczepionka nie zawiera rteci i pochodzi z renomowanego
              zrodla!!!

              Powiedz o tym rodzinie i znajomym z malymi dziecmi!!!

              Wiecej na ten i podobne tematy mozna sie dowiedziec z moich komentarzy do
              artykulu "Rtec w rybach nie taka szkodliwa" opublikowanego przez onet 1.9.2003.
              Chetnie odpowiem na dodatkowe pytania. W miare mozliwosci, naturalnie.

              I co o tym sądzicie??????????????







              • eklon takie tam 12.03.05, 16:40
                Cześć Dziewczyny!
                u nas dizsiaj odwilż na całego! Śnieg topnieje i wszystko dosłownie pływa!

                Na temat szczepionek też już kiedyś czytałam ale sama nie wiem co myśleć na ten
                temat, już mam totalny mętlik w głowie!

                Dziś od niepamiętnych czasów siedzimy w weekend w domu. Robiliśmy małe porządki
                a teraz siedzę i teoretycznie uczę się angielskiego, bo egzamin pisemny mam już
                16.czerwca. Hubert nadrabia zaległości i dziś prawie cały dzień bawi się z
                Michałem a ja mam taką małą labę od syna, ale w końcu cały tydzień zajmowałam
                się chorym dzieckiem, więc mam prawo odpocząć, poza tym chyba zaraziłam się od
                Michała, bo smaram się i kicham niesamowicie.

                Wieczorem przychodzą teściowie, więc za długo się pewnie nie pouczę, tym
                bardziej, że weny jakoś brak i coraz bardziej sceptycznie podchodzę do tego
                egzaminu a kasa już zapłacona...

                Podziwiam Ciebie Jagna, tak samo jak Opolankę, Mag-dę i Asik-w, że potraficie
                podjąć takie wyzwanie i wyjechać na stałe za granicę (albo przynajmniej
                teoretycznie na stałe). Ja studiowałam za granicą, później przez rok
                pracowałam, ale prawie każdy weekend spędzałam w Polsce, wsród znajomych i
                rodziny! Jestem strasznie do nich przywiązana i nie wyobrażam sobie tak jak np.
                Asik przez kilka lat nie widzieć rodziny, chyba bym uschnęła z tęsknoty!

                Śmigam się trochę pouczyć!
                Aha Inia i Malilka zdjęcia klocków przesłałam!
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 19:52
      Igor spi , zaraz siadam do pisania, ale wpadłam jeszcze na chwilkę smile

      Serdeczne życzenia dla dzisiejszych "jedynastomiesięczników"smile

      Kamymama gartulacje dla niemęża!!!

      Co do tortu. Lilda przepis wygląda ciekawie, pewnie wypróbuje ale nie na
      roczek. Jak znam moje szczęście to pewnie by mi się nie udał, jak mi bardzo
      zależy to przeważnie klapasad dlatego też zamówimy jakiś torcik a pewnie
      dodatkowo "wyprodukuje" jakieś ciasto własnoręczniesmile

      Inia, no właśnie rider długo prowadził w moim rankingusmile( teraz już mam mętlik
      i sama nie wiem)peg perego jak najbardziej , tylko ta cena , jednak szukamy
      czegoś tańszego.Rider bradzo mi się podoba i wygląda na taki w którym większe (
      mam na mysli starsze)dziecko też pojeździ więc nie bedziemy musieli za jakiś
      czas kupować trzeciego. Wprawdzie potem może się okazać, że wózek będzie zbędny
      bo maluch nie chce juz jezdzić wózkiem ale bywają sytuację ,że jest potzrebny.
      Chyba zafundujemy sobie wyprawę po sklepach i jeszcze raz pooglądamy. No ale
      prośba jak najbardziej aktualna - jeśli macie jakies typy piszcie może na
      jakiś wózek jeszcze nie wpadłam a warto go zobaczyć.

      Co do czytania - to widac taki urok jedynastego miesiącasmile

      Chyba idą kolejne zębole , Igi znó się ślini niemozliwie, kurcze w ciągu
      miesiąca przybyły nam już 4.
      Wczoraj opuściliśmy łóżeczko na najniższy poziom,Igor dzielnie pomagał tacie no
      a późńęj mia trochę frajdy z wchodzeniem przez dziurę po wyjętych
      szczebelkach. Ale czuję się dziwnie jak wkładam Igora wieczorem do łóżeczka a
      on siedzi i patrzy jak ja wkładam te szczebelki, wtedy ciśnie mi się na usta "
      masz prawo wykonać jeden telefon"smile

      Uciekam pisac.Życzę miłej nocki
      • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 20:28
        eklon dzieki za fotki skonsultuje zakup z mezam i mozliwe ze bede miala do
        ciebie prosbe, zebys je kupila dla nassmile

        no wlasnie - lozeczko - zastanawialam sie ostatnio nad wuyjeciem szczebli. jak
        igor sobie radzi z wchodzeniem i wychodzeniem ? podoba mu sie? nie laduje na
        glowe?

        ola dzis jets mega marudna, mega sie slini, ciagle ziewa - to oznaka tego, ze
        gorne jedynki juz sa prawie na wierzchu i chy6ba lada moment sie przebija.

        lece kapac mloda i ide spac, bo jutro imieniny tesciowej, to musze wstac
        wczesniej!
      • ania300 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 20:31
        Cześć i czołem,
        ale miałam zaległości w czytaniu...., jestem w miare na bieżąco ale na
        napisanie od siebie to juz mi sił brakowało.

        Zacznę od życzeń dla solenizantów, a w szególności dla Ewuni: Rozwijajcie się
        ksiązkowo, bądźcie mądrzy i dzielni i zdrowi i uśmiechnięci!

        U nas bez rewelacji, Kuba nocki czasem przesypia całe a czasem budzi sie kilka
        razy. Wcina trochę więcej niż miesiąc temu (do 300ml na posiłek), nie marnieje
        juz tak z powodu wychodzenia mojego do pracy, w łóżku wykonuje przeróżne
        akrobacje bo w zasadzie to jest jego poligon doświadczalny w którym spędza
        większość czasu. Przytwierdził mąż kółeczka do łóżeczka i przemieszczam to
        łóżko z Młodym po całym domu, a on stoi jak kapitan na dziobie statku, albo jak
        Dicaprio na Titanicu... Smieszny widoksmile Idą dolne piątki, dziąsła spuchnięte
        jak baniaki, z białymi punkcikami pod skórą. Podobno piątki najbardziej bolą,
        bo największe są...
        A ja jestem w kropce bo MUSZĘ lżejsza spacerówkę kupić i nie wiem na jaką mam
        się zdecydować...Jak ma pompowane kólka to wazy 10kilo, a jak lekka to ma
        plastikowe kóółeczka, których sobie nie wyobrażam na spacerze w lesie. Albo
        oparcie nie rozkłada się do leżenia albo ma maleńkie siedzisko, jak w
        Babydreamsach... Mam juz dość tej ciężkiej landary i małego grubasa w środku,
        bo nie da się normalnie tego wózka użytkować.

        Gratulacje dla niemęża Kamymamy i dla Szczuplaczków!
        ja mam ostatnio doła pt."stara i schorowana baba"...sadTu boli, tam chrupie,
        tyłek gruby, na brzuchu opona, rwa kulszowa, skóra zwiotczała...Ech ,szkoda
        słów...Nic tylko sie upić z żałości.
        Spadam, spokojnej nocki życzę, papa. Ania
        • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 21:15
          Hej,
          Inia jak już się zdecydujecie to daj znać.
          U nas dzisiaj trochę lepszy dzień. Michał chyba nadrabia zaległości w jedzeniu
          z choroby! Dzisiaj zjadł cały słoiczek zupkiz dodatkiem makaronu i jeszcze
          później doprawił deserkiem, nie mówiąc o tym, że popijał w międzyczasie
          herbatką! Chyba chce szybko rozepchać sobie ten skurczony żołądek.

          Kamymama gratualcje dla niemęża, mój jest fanem sportu, niemal w każdej postaci
          (no może z wyjątkiem brydża sportowego), więc na pewno będzie kibicował twemu
          mężowi!

          Życzonka dla naszych dzisiejszych 11-miesięczniaków, już za miesiąc z Jagódki
          będzie stara d.pa a z Mateusza stary facet!
          Oj jak ten czas leci!
          A nasz Michał chyba gdyby nie choroba sprobowałby już chyba samodzielnego
          chodzenia. Teraz jest bardzo osłabiony i nie ma siły na samodzielne próby ale
          jak się go trzyma chodzi bardzo pewnie! Tylko czekać jak zacznie śmigać!

          A teraz wieści z placu boju, czyli po wizytacji teściów! Michał koniecznie
          powinien już siadać na nocniku! I powinniśmy mu od czasu do czasu dać mu klapsa
          jak np. wigina się jak jest zły albo wyciąga kartę z tunera cyfry!
          Po prostu ręce opadają!

          Śmigam spać!
          Odezwę się jutro!
          • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 22:13
            Dzisiaj pobudka była o 6.20, może w końcu dobrniemy do 7.00. Chociaż nawet jak
            była pierś o 5.00 to zdarzały się pobudki o tej porze, więc w sumie nie
            najgorzej. Wczoraj mały poszedł spać o 21, dzisiaj o 20.30, no mógłby pospać
            odrobinę dłużej!

            Od klilku dni Maciek chodzi bokiem przy meblach, ale nadal nie potrafi sam stać
            bez trzymanki. Ale spoko, do wszystkiego powoli dojdzie smile W sumie to mógłby
            poczekać z pierwszym kroczkiem na nasz powrót z nart.

            Obejrzałam w piątek program polecany przez Igosię i omal nie padłam trupem! Nie
            wiedziałam, że małe dzieci potrafią się aż tak źle zachowywać, byłam przerażona
            bo sama nie wiedziałam co z taką niesforną 5-latką zrobić.

            Inia, sorry że drążę ten spadek wagi w ciąży, ale dla mnie to niezwykłe- czy Ty
            się w ciąży odchudzałaś??? Ja też mam jeszcze przez chwilę super figurę, bo
            jestem chuda (chudsza kilka kilogramów niż w liceum, choć zawsze byłam
            szczuplakiem) i mam fajowy biust, bo wciąż mleczny. Po 2,5 dobach od
            odstawienia czuję, że mleka jest sporo, ale nie ma żadnych zastojów, nie boli
            (choć na brzuchu nie pośpię), więc nic nie ruszam. No ale pewnie za chwilę
            wróci moje marne 70B, buuuuuuuu sad(((((

            Kamymama, mnie Maciek dwa razy ugryzł w czasie karmienia i chcąc nie chcąc
            krzyknęłam z bólu, mały się przestraszył, aż mi go było żal, ale tak bolało, że
            nie mogłam opanować krzyku. Ale już nigdy więcej mnie nie ugryzł.
            No i babeczki, skoro nie Trimowvax to co??? Żebym wiedziała co ewentualnie
            kupić, jeśli się okaże, że moja przychodnia oferuje tylko to.

            Podobnie jak Eklon podziwiam dziewczyny wyjeżdżające na dłużej za granicę.
            Kurcze, mieszkałam 4 lata w Warszawie i tęskniłam jak diabli, żadnego weekendu
            przez te lata nie spędziłam w Wawie, a już za granicą to sobie nie wyobrażam.
            Jeszcze póki byliśmy tylko we dwójkę to może, ale z dzieckiem... Moi rodzice
            nie mieli od urodzenia Maćka przerwy dłuższej niż 7 dni w odwiedzaniu go, chyba
            zapłakaliby się na śmierć, gdyby się dowiedzieli, że go wywożę gdzieć daleko.
            No już nie wspominam o tym, że nie wiem jak bym dała radę bez ich pomocy,
            czasem muszę coś załatwić jak niemęża nie ma w domu. I tez jestem ogromnie
            przywiązana do rodziny i przyjaciół, nie potrafię bez nich funkcjonować.

            Eklon, dzięki za zdjęcia, muszę się zastanowić. Moja teściowa, która mnie
            w....a strasznie, bo ma wnuka gdzieś i wystarcza jej zobaczenie go raz na
            miesiąc, a i wtedy po godzinie ucieka zapytała ostatnio czy Maciek robi już na
            nocnik, bo jej córka jak miała roczek to już nie korzystała z pieluch,
            wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr! Ale wnuczek pięknie jej odpłaca za brak
            zainteresowania, rodzice niemęża to jedyne osoby na widok których mały dostaje
            natychmiast ataku tak histerycznego płaczu, że nawet tatuś nie potrafi go
            utulić, tylko ja. Teściowie siedzą na kanapie, ja noszę dziecko na rękach
            przodem do okna i tyłem do nich, a co się odwrócę w ich stronę Maciek zaczyna
            się zanosić płaczem, fajnie jest mieć fajną babcię, nie ma co.
            • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 12.03.05, 22:58
              hahahah malilka witaj w klubie, ale powiem ze corka twojej tesciowej (czyli
              szwagierka twoja) byla lepsz niz moja o 2 miesiace. bo adama siostra miala rok
              i 2 miesiace jak wyszla z pieluch! nie ma jak superanckie szwagierkismile no jak
              slysze ta historie to zlosliwie zadaje pytanie a adam ile mial? to tesciowa sie
              oburza, bo wie ze z niej szydze. adam mial prawie 3 lata jak wyszedl z pieluch,
              ale to niestety dlatego ze mial potworne zakazenie ukladu moczowego i cos tam
              jeszcze. wyszedl z pieluch razem z siostra a jest od niej o rok i 8 miesiecy
              starszy.

              moja waga = absolutnie w ciazy sie nie odchudzalam - u mnie z waga w ciazy bylo
              tak, ze przez pierwsze 3 miesiace z.galam jak kot! jak jezdzilam w delegacje do
              swoich pracownikow rozsianych po polsce, to w pociagu bralam miejsce od
              korytarza (zawsze bralam od okna). w tych wlasnie miesiacach schudlam 5 kilo.
              pozniej do konca 9 miesiaca waga skoczyla az o 1 kilogram. Polozne sie dziwily,
              jak przychodzilam na wazenie to zawsze przed wejsciem na wage robily zaklady o
              ile waga ruszyla. hahah a waga stala w miejscu jak zakleta! po prostu dzidzius
              wyjadal zapasy ze srodka. schudly mi nogi, biodra, buzia. jak w 3 miesiacu
              kupilam sobie spodnie ciazowe, to do 9 nosilam ciagle na tej samej dziurce
              gumke! wszystko z ud, bioder poszlo w brzuszek, ktory i tak mialam bardzo
              malutki. wszyscy mowili ze urodze malenkie dziecko, ale ola urodzila sie 3300 i
              50cm, wiec jesli chodzi o wage to nienajgorzej. mialam malo wod plodowych. byly
              niemalze na dolnej granicy normy. aha i dodam ze w ciazy nie jadlam za dwoje.
              jadlam raczej mniej niz wiecej i tylko ze zdrowego rozsadku, bo najchetniej to
              nie jadlabym nic! no oprocz lodow smietankowych algidy na patyku, ktorych
              zjadalam dziennie 5-10. w zamrazarniku byl zawsze zapas okolo 20 sztuk. a w
              osiedlowym sklepie robili dostawy tylko dla mnie, bo w srodku zimy
              zapotrzebowanie na lody byloby marne, gdyby nie moje hurtowe zakupy. A no i
              pytalam lekarza czy to dobrze, ze ja wcale nie tyje, a on na to, ze jedne
              chudna a drugie tyja w ciazy. kazda kobieta jest inna. no i wtedy przestalam
              sie przejmowac.

              ania300 - jesli chcesz wozek z szerokim siedziskiem, to kup peg perego pliko -
              tylko niestety cena jest kosmiczna - chyba ze trafisz fajny uzywany na allegro
              lub na forum. w sumie babydreams nie ma tak malego siedziska, bo moja ola
              miesci sie w nim w spiworku i w kombinezonie, czasami dodatkowo w kocu.
              proponuje wycieczke do sklepu i przymierzanie! ktorys ci podpasuje. a male
              kolka - to rzeczywiscie horror do prowadzenia po zasniezonym lesie. latem jest
              ok, ale zima horror.

              eklon - mezowi sie te klocki podobaja i chyba sie na nie skusimy. dam ci znac
              na priv jak zdecyduje sie na 100% - bo wiecie teraz on sie z tym musi przespacsmile

              a i dzis wymyslilam jeszcze jeden prezent na roczek - zabawki do piasku -
              wiaderko,lopatka, grabki,sitko itp. u nas nad morzem beda niezbedne! i myslalam
              nad jakims pontonikiem lub cos w tym rodzaju.

              dobra lece spac, bo te imieniny tesciowej nade mna wisza....
              • monikaps Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 13.03.05, 01:01
                Czesc!
                Najlepsze zyczenia dla kolejnych malych jubilatow! Cieszcie sie nimowlectwem, bo juz za chwile sie skonczy...
                Kamymama, gratulacje dla niemeza! Co do udrazniania kanalikow u Kamci to nie ma sie czego bac. Ewunia miala to robione w grudniu, i szkoda, ze nie wczesniej, ale tesc mi naopowiadal, jak to mojemu mezowi drut do oka wsadzali w dziecinstwie no i panikowalam. Ewa nie miala zadnej narkozy, ale to moze zalezec od wieku i sily dziecka. Dziecko przeciez nie moze sie ruszyc. Ale narkoza tez nie ma sie co zbytnio przejmowac, ja mialam jak mnie szyli powtornie 2 tygodnie po porodzie, i nie mialam potem zadnych sesacji - na poczatku troche sie w glowie krecilo i tyle. Ewunia udrazniany kanalik miala 6.12. Nie bylismy przy zabiegu i tak jest chyba lepiej. Pielegniarka ja od nas wziela i po niecalych 10 minutach przyniosla z powrotem. Ewunia szybko sie uspokoila jak dalam jej cyca, a po wyjsciu z gabinetu juz glosno sie smiala. Dla dziecka to nie jest bardzo straszne przezycie, dla rodzicow gorsze. Po 11 dniach wrocilismy na poprawke, bo jeszcze troszke ropy sie pokazywalo. Przeplukano powtornie i od tej pory (odpukac) jest juz dobrze. Powtorka moze byla konieczna dlatego, ze kanalik byl mocno zapchany - zwykle przeplukuja tylko sola fizjologiczna a u Ewy to nie wystarczylo i musieli udrazniac narzedziem. Generalnie - nie ma sie czego bac i jesli trzeba to zrobic, to zrobic i juz. Ale zycze, zeby to nie bylo potrzebne, zeby masowanie wystarczylo.

                Jagna - fajny wyjazd. Strasznie daleko, ale moze dla Nikusia taka zmiana klimatu wlasnie bedzie dobra i wyjdzie z tego chorowania.

                Pozdrawiamy wszystkich i zyczymy slonecznej niedzieli.
                Monika i Ewa
                • pearl24 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 13.03.05, 02:03
                  Czytam was,podczytuje i wykańczam pracę mgr i siebiesmile)
                  Ale jeszcze parę dni

                  W związku z zamieszaniem jakie teraz u mnie panuje,a bedzie jeszcze większe bo
                  bronic sie bede chyba jeszcze przed świetami,nie mam na nic czasu.
                  Zawisł w prózni zakup bucików, tudziez kapcioszków dla Mai-a szczerze mówiąc
                  nie wiem jak sie za to zabrać.Nie wiem jak mierzyć,czy kupic wieksze i w ogóle.
                  Jakoś nie zastanawialismy sie nad prezentem na roczek choć myślimy o
                  samochodziku,klockach.No a wczesniej jeszcze zajączek.W ogóle większosc zabawek
                  stoi i czeka na zainteresowanie młodej-zdecydowanie wygrywa tu pilot,
                  komórka,metalowe miseczki w kuchni, małe pluszowe pacynki na palce,gazety...
                  Jak zorganizować ten dzień też jeszcze nie wiem.

                  czytanie ksiązeczek-nasze maluchy chyba weszły w taki etap,Maja zaczytuje sie
                  niesamowicie i gada przy tym jak najeta,dostaje ataku śmiechu jak czytam z
                  zacięciem aktorskim lokomotywę czy kłamczuchę

                  Maja nadal nie chodzi ale staje i jakos tam próbuje przebierac nóżkami.
                  Zrobiła sie ostatnio bardzo bojaźliwa-jak słyszy odgłosy za scianą,za drzwiami
                  (mieszkamy w bloku) to ma strach w oczach i w te pędy raczkuje, wspina sie po
                  nogach i chce koniecznie na rece-jak nie jest taki przestraszony płacz-jak ją
                  wezmę to pokazuje mi palcem co ją wystraszyło.Spotkałyście sie z czyms takim??

                  zabiegi dziecka-no i tu własnie musze napisac że ja jestem zwolennikiem bycia
                  przy dziecku podczas zabiegu.No nie wiem...byłysmy w szpitalu jak Maja miała
                  3mies i ani razu sama nie była brana do zabiegowego-az sie siosrty dziwiły
                  że"mama chce patrzeć jak dziecko płacze"Wiem że zależy to od podejscia rodzica
                  bo czasem wiecej przeszkadza niz pomaga i przez to lekarz sie tez denerwuje.Ja
                  po prostu nie chciałam żeby obca konieta trzymała mała podczas zabiegu,chciałam
                  ją od razu utulić,wiedziałam że niczego nie utrudnie lekarzom bo to dla dobra
                  małej.Ale ona wtedy była inna,może teraz nie zniosłabym tego zawodzącego "mamma
                  mamma" i wyciągniętych rączek.Wtedy po pierwszej wizycie w zabiegowym
                  poryczałam sie jak bóbr,potem juz byłam "twarda"
                  Mam nadzieję że zabieg nie bedzie potrzebny,że starcza masaże-trzymam za to
                  kciuki.

                  z nockami to u nas ostatnio dziwnie-cos sie Majce porobiło że niby przysypia
                  koło 21 przy piersi a potem tak jakby dostawała albo mega spida albo zaczyna
                  wyć jak próbuje wyciągnąc pierś.Stawiam na kolejne zęby ale jak tak jeszcze ze
                  2 wieczory to stracę do niej cierpliwość-non stop ciągnie pierś,zaczyna mnie to
                  irytować,przy tym głascze mnie po rękach, po twarzy-to jest ok przez kwadrans
                  ale po 45 min to aż sie gotuję.No generalnie jak juz zaśnie to spi ale zanim to
                  nastąpi to ja jestem padnięta maxymalnie.

                  Uciekam bo oczy mi sie kleją
                  pozdr
                  • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 13.03.05, 08:45
                    Hej dziewczyny!
                    Od 6 jestem na nogach:o( Nocka z serii tragicznych, mała ładnie śpi do 12, a
                    później zaczyna swój repertuar - budzi się z płaczem, wstaje w łóżeczku,
                    marudzi. Dziś też ją wzięłam do nas do wyrka, boję się, że mała się
                    przyzwyczaji i nie będzie chciała spać u siebie w łóżeczku. Kamcia się tak
                    wierciła, że się wogóle nie wyspałam, przycisnęła się do mnie, albo położyła
                    główkę na mojej ręce i nie mogłam się ruszyć. Cała byłam zcierpnięta i przez to
                    jej wiercenie nie zamknęłam oka. Jak Wy śpicie z dziećmi, nie przeszkadzają Wam
                    w łóżku? Ja się bałam ruszyc, że małą niechcąco klepnę, albo, że sie obudzi!

                    inia ja też sie w ciązu objadałam tymi samymi lodami:o) Coś one muszą miec w
                    sobie. Zajadałam jeszcze truskawki, pani w sklepie codziennie mi zostawiała
                    paczkę mrożonych.

                    monikaps ja po narkozie (zakładali mi szew na szyjke macicy) żygałam strasznie,
                    rano mnie szyli, a do wieczora salowa kilka razy zmieniała mi pościel.
                    Okulistka mi powiedziała, że w tym wieku dzieci się usypia na 5 minut do
                    zabiegu. Są już za silne i nie dałoby się utrzymać główki nieruchomo. Też
                    napewno będę płakać, zawsze płaczę, jak małą szczepili wyłam, jak mała płacze
                    to ja z nią.

                    • kamymama do malilki i do innych mam 13.03.05, 09:19
                      zamiast Trimowax można dziecko zaszczepić MMR II (MS) lub PRIORIX (GSK)
                      • jagna.04 Re: do malilki i do innych mam 13.03.05, 10:00
                        Witajcie mamusie.
                        Obejrzałam zdjęcia dzieci i nie będę oryginalna mówiąc, że są śliczne. Każde ma
                        w sobie coś niezwykłego. I wszystkie mają bardzo inteligentne buziaczki.
                        Pięknie dziękuję, że nie zapomniałyście o nas i wysłałyście swoje pociechy.

                        Czekolada - Opolanko, uwielbiam czekoladę, a szczególną słabośc mam do Ritter
                        Sport! Ale z tego co pamiętam to wcale one nie są wagowo lżejsze od tradycyjnej
                        tabliczki wink Teraz staram się jeśc minimum słodyczy, bo niestety po
                        odstawieniu Nika jakoś trudniej spalam. Co nie oznacza, że jestem grubaskiem!
                        Figurę mam sprzed ciąży, tylko pas już jakoś nie ten. Niby kwestia paru cm ale
                        już w moich obcisłych kreacjach nie mogę się pokazac.

                        Nocnik - narazie bez sukcesu, wpadł tam tylko mały bąk i na tym koniec. Ale nie
                        poddam się. Mam nadzieję, że nie zabierze nam to dwóch lat!

                        Malilko, mieszkac będziemy w Aveiro, to jest niedaleko Porto. A dziś mam jakiś
                        mały rozstaniowy kryzys. Nie dośc, że jesteśmy z Nikiem całkiem sami to jeszcze
                        wyjśc z domu nie można bo pogoda jest okropna. Mąż spaceruje nad oceanem w
                        krótkim rękawku, je egzotyczne potrawy i to mnie jakoś dodatkowo dołuje, choc
                        wiem że nie powinno. No nic, to chyba wina braku słońca.

                        Przed nami też zakup wózka. Wszystkie, które mi się podobają są oczywiście
                        bardzo drogie. Używanego z kolei boję się kupic. Też muszę zrobic objazdówkę po
                        sklepach.
                        Dziewczyny które mają Inglesinki Magnum, czy zastanawiałyście się już po ile
                        możnaby je sprzedac?

                        Blizna - na mnie chyba nie działają żadne maści, a buuu!

                        Taaa, miałam tu nie zaglądac...
                      • mag-da Re: do malilki i do innych mam 13.03.05, 10:22
                        cześć. A my wszyscy jesteśmy przeziębienie, Henryś Tomek i ja. Ja chyba
                        najgorzej.
                        • ania300 do mag-dy 13.03.05, 10:51
                          MAgda, nie daj się chorobie, ze względu na maluszka!
                          Mam nadzieje że to nic groźnego i szybko wydobrzejecie. Chciałam Ci napisac
                          jeszce o niekapku, jak można nauczyć Henrysia z niego pić, Kuba przynajmniej
                          tez się tak uczył. Najpierw podawałam picie w niekapku, ale z wyciagniętym tym
                          mechanizmem blokującym. Nie wiem czy w tych Twoich niekapkach można te gumki
                          zdemontowac? Pewnie tak, bo niby jak to umyć?smile Za jakis czas zamykałam tylko 1
                          gumkę, więc kubek kapał, ale żeby się z niego napić trzeba było troche bardziej
                          possać. I na koniec full wypas, mechanizm podłączony na maxa. Kiedy doszłam już
                          do tego etapu, Kuba w miękkim ustniku z 3 dziurek wygryzł 1 i przerzuciłam sie
                          na zwykły kubek z dzióbkiem
                          Zyczę powodzenia, pozdrawiam i ściskamsmile)
                          • eklon Re: do mag-dy 13.03.05, 11:08
                            Mag-da dbaj o siebie! Wiem, że trudno przy małym dziecku jak Henryś poleżeć w
                            łóżku, ale może chociaż w weekend jak Tomek jest w domu!

                            U nas niekapek był z różnymi ustnikami, tzn. i miękki biały i twardy zielony!
                            Przedwczoraj kupiłam jednak nowe zielone i białe poszły do kosza!

                            U nas dzisiaj napadało świeżego puchu ale co z tego skoro i tak od razu zaczął
                            topnieć. Pogoda taka sobie słoneczko wyjdzie od czasu do czasu ale na bardzo
                            krótko, więc nie dziwię Ci się Jagna, że zazdrościsz Twojemu mężowi tych
                            spacerów w krótkim rękawku!

                            U nas w tym tygodniu zapadnie chyba decyzja odnośnie zakupu wózka. Będzie to
                            chyba babydreams ale jeszcze nie wiem na 100%, który model.

                            Co do nocnika chyba w końcu w niego zainwestujemy, chociaż jak czytam o
                            osiągnięciach niektórych rówieśników, to poważnie zaczynam się zastanawiać!

                            Blizna u mnie taka sobie, ale szczerze mówiąc nie jestem zbyt systematyczna w
                            smarowaniu.

                            Michał śpi po zastrzyku, strasznie się przy nim wyrywa, więć uwierzcie mi
                            utrzymanie dziecka nieruchomo graniczy z cudem a już samej główki w przypadku
                            mojego dziecka jest po prostu niemożliwe, więc znieczulenie przy udrażnianiu
                            kanalików w tym wieku jest na pewno konieczne!

                            Nie pamiętam tak luzackiego weekendu! Właśnie siedzimy sobie z mężem i pijemy
                            kawkę a na dokładkę mąż i ja prawie przez cały tydzień jesteśmy na miejscu, po
                            prostu sielanka przedświąteczna, tylko jeszcze pogoda nie ta, no i niestety
                            porządki przeświąteczne przed nami.

                            Śmigam, bo mąż mnie pogania!
                            • inia25 czesc 13.03.05, 18:37
                              ja na szybko, bo nie moglam sie oprzec i napisac do kamymamy - ja tez wcinalam
                              truskawki w ciazy. co drugi dzien jadlam torbe mrozonych! nie pozwolilam im
                              nawet na rozmrozenie! ha cos w tym jest

                              wpadne pozniej bo imieniny tesciowej w toku!
                              • malilka Re: czesc 13.03.05, 20:34
                                Maćkowi coś zaszkodziło, cały dzień robi zielone, śluzowate, wściekle
                                śmierdzące kupy, a ja nie mam pojęcia co, bo nic nowego ostatnio nie dostawał.
                                W ogóle to temat kup stresuje mnie od jakichś 10 dni, mały robi tak luźne
                                kupki, że wydaje mi się, że to niepokojące i że coś jest nie tak. On co prawda
                                zawsze robił luźne, ale teraz to się bardzo nasiliło. Już nawet się
                                zastanawiam, czy to nie jest czasem objaw nietolerancji glutenu, no bo co
                                innego by to mogło być? Czy są jakieś badania, żeby to sprawdzić?

                                Aaaa- ja też w ciąży ciągle wcinałam lody i truskawki smile
                                • eklon do Malilki 13.03.05, 20:58
                                  Malilka wbierz się koniecznie do gastrologa, jeśli to nietolerancja glutenu,
                                  lekarz powinien zlecić badanie jelita. Lepiej zrobić szybko badanie i na 100%
                                  wykluczyć, że to nie jest nietolerancja!
                                  A może Maciek podjada sobie coś gdy Ty nie widzisz? Ja ostatnio przyłapałam
                                  Michała jak wcinał mydło. Może Twój bobas też wpadł na coś tak fascynującego!


                                  Wyobraźcie sobie, że mój mąż ogląda teraz jakąś głupkowatą komedię, bo gra w
                                  niej Zeta-Jones! I dziwi się, że nie chcę z nim oglądać, bo gra Clooney! Ach Ci
                                  faceci!

                                  Śmigam spać, bo choroba bierze mnie na całego a jutro muszę iść do pracy!
                                  • malilka Re: do Malilki 13.03.05, 21:10
                                    Eklon, w takim razie wybiorę się do lekarza zaraz na początku przyszłego
                                    tygodnia, choć mam nadzieję, że to nie jest nietolerancja glutenu, bo to
                                    przecież poważna choroba.

                                    Wczoraj byliśmy u znajomych i moja niedzieciata koleżanka z pasją zajmowała się
                                    Maćkiem, ale niestety jak oglądali kwiatki to małemu udało się zjeść dwa płatki
                                    tulipana, ale nie chce mi się wierzyć, że przez cały dzień byłyby zielone kupy
                                    od dwóch głupich płatków!
                                  • asik_w Re: do Malilki 13.03.05, 21:11
                                    Malilko moze podaj lakcid lub trilac i koniecznie do lekarza,
                                • opolanka1 Re: czesc 13.03.05, 21:07
                                  Czesc dziewczyny

                                  dobra zeleglosci nadrobiłam z dwóch dnia, ale tyle tego, ze połowe zapomnialam
                                  co mialam napisać i do czego sie ustosunkować,

                                  Malilka, moja mała robi takze luxne kupki, ale nie wypadaja z papersa,
                                  snmierdza tak jak kupa, ale nie sa zielone...tylko po twoim poście takze
                                  zaczealm sie zastanawiac...nietolerancja glutenu, kurcze jakie sa objawy ja nic
                                  nie wiem...

                                  A z ciekawostek, Malilka ja takze zakończyłam karmienie, ostatni raz 9 marca,
                                  wiec chyba tak jak TY......nie rpzeżyłam tego, poniewaz juz długo karmiłam raz,
                                  a mała to chyba dla usniecie bardziej nizeli z głodu, a moze z tesknoty za
                                  mama, tylko ostatnie razy nie byly juz dla mnie mile, to nie bolalo, ale
                                  uczucie nie bylo konfortowe....Mała wogóle nie przejela sie odejsciem, chyba
                                  nawet nie przypomina sobie, nie domaga sie..Weic totalny luz, bez stresu,
                                  bardzos ei ciesze, ze to tak naturalnie poszło

                                  Jagna, Portugalia super

                                  Gratulacje dla faceta , który jest w kadrze, łała moze to znany
                                  siatkarz...pochwałe sie ja mam fotke z Nowakiem i Papke

                                  Ok uciekam, bo jakoś mi sie oko zmayka, wcozraj pobalowałam w polskiej knajpie
                                  z okazji Dnia Kobiet, było 2 facetów ktorzy sie rozbierali, pierwszy raz byłam
                                  na takich show....Ale z kulturką i najważniejsze nie brali jakieś młódki tlyko
                                  czesto starsze panie, które ku memu zdumieniu miały wspaniale poczucie
                                  humoru....A jedna babcia, to jak kawaler podszeł do niej w majtkach i owinietym
                                  reczniku, to od razu sprawdziął jaki ma interss, zlapał i juz....ja az sie
                                  popłakałam z e śmiechu.Takie potrafia być staruszki

                                  Wielkie życzonka dla naszych solenizantów, to wasz ostatni miesiac, póxniej
                                  odliczane będą latka...uśmeichu i radosci

                                  spokojnej npcki, jutro znów poniedziałek
                                  • kamymama do malilki 13.03.05, 21:15
                                    Kamcia też raz robiła identyczne kupki z Twoim opisem, nie wiedziałam z czego
                                    to jest, okazało się, że to przez ząbki, tydzień robiła luźne śmierdziuchy,
                                    wyszły 2 zęby i się skończyło:o)
                                    Koleżanki syn robił takie kupki 3 tygodznie, wszystkie badania mu porobiła i
                                    nic nie wyszło - wyszły natomiast mu 4 zęby na raz!
                                    Prawdopodobnie to bedą zęby, ale lepiej dmuchać na zimne.
                                    • kamymama fotki 13.03.05, 21:28
                                      dzieki za zdjęcia Ewuni! Sliczna dziewczynka, bardzo podoba mi się fotka jak
                                      siedzi na ziemi i chyba krzyczy (albo ziewa):o)

                                      lenadm super jest Twoje maleństwo, taki malutki pulpecik:o) Kam przy nim to
                                      chudzinka.

                                      Dzisiaj wgrywam nowe zdjęcia Kamci, znajdę troszkę więcej czasu to prześlę
                                      kilka.
                                • bebicka Re: czesc 13.03.05, 21:20
                                  No wlasnie hejka
                                  ja tylko na moment bo juz maz nade mna wisi zeby mu juz zwolnic komputer. Ale
                                  nie moglam nie napisac ze tez zajadalam sie lodami, jak maz nie widzial, bo
                                  krzyczal ze sie rozchorujesmile a ja nic....

                                  A ze smutniejszych wiesci to Mlody jest po raz kolejny chory, wlasciwie to chyba
                                  nie wyleczyl sie z poprzedniej choroby chociaz teraz jest duzo gorzej, rany jak
                                  on paskudnie kaszle...
                                  Ja juz mam dosc, wlasciwie od miesiaca jest chory z kilkoma dniami przerwy a
                                  wczesniej tez co rusz katar, kaszel, zapalenie oskrzeli, echchch tragediasad
                                  pozdrowka
                                  Maraska
                                  • eklon Do Maraski 13.03.05, 21:24
                                    Maraska my właśnie na kaszel testujemy siemie lniane. W przypadku Michała
                                    akurat łagodzi kaszel, więc może i u Was się sprawdzi?!
                                    • winia5 Re: Do Maraski 13.03.05, 22:03
                                      my też jesteśmy "zasmarkani", Szymek już od piątku a mnie dzisiaj wzięło.
                                      Troszkę marudny ten mój maluch, katar daje mu się nieźle we znaki, w nocy
                                      często się budzi przez zapchany nosek.

                                      jutro napiszę więcej, nadrobię zaległości, bo przez weekend Maciej okupował
                                      komputer a teraz moi panowie śpią i nie chcę hałasować
                                      • inia25 Re: Do Maraski 13.03.05, 22:29
                                        a nam dla odmiany ida 4 zeby na raz! gorne jedynki i trojki. ola slini sie do
                                        kolan, i mega marudzi! ech tak narzekalam ze skapo u nas z uzebieniem, a teraz
                                        mam koncerty na calego.

                                        ja tez posegregowalam zdjecia. jutro powysyłam.

                                        ide spac. milej nocki
                                        • kamymama brzydki poniedziałek... 14.03.05, 10:23
                                          ...za oknem zacina deszczem - cały dzień w domku, buu.
                                          dziadek wczoraj przeszedł się z nami na spacerek, dumnie pchał wózek:o)

                                          Nocka jak zwykle nie przespana, nie chce mi się nawet pisać o tych naszych
                                          koszmarnych nocach:o( Powiem tylko tyle, że Kamcia wstała dziś o 5:30! Malilka
                                          jak Ty wytrzymujesz te godziny wstawania?! Dziewczyny nie wiem co mi jest, ale
                                          jestem strasznie słaba i kręci mi się w głowie całymi dniami - może to z
                                          niewyspania i zmeczenia?
                                        • kordula3 Re:poniedziałkowo 14.03.05, 10:26
                                          hej,hej,

                                          u nas też dziś mega katar, kurcze a wczoraj nic nie byłosad

                                          kamisiowi idą chyba czwórki, bo dziąsła są juz białe i twarde, mały ośliniony
                                          cały, ale jakoś wiekszego marudzenia póki co nie ma.

                                          a ja walczę z końcówką magisterki. postanowiłam też dziś zrobić małe
                                          przedwiosenne porządki, przegląd garderoby itp.

                                          a jeszcze a propos prezentów, czy u was kupuje się ciuszki na urodzinki? bo
                                          moja teściowa chce, abym jej powiedziała, co ma kamisiowi kupić do ubranka na
                                          roczek.

                                          u mnie moje odchudzanie skończyło się na tym, że jestem teraz chudsza niż przed
                                          ciążą, niż przed ślubem i przed obroną licencjatu i wszystkie spodnie na mnie
                                          wiszą, ale właściwie to jestem zadowolona tylko musze wybrać się na jakieś
                                          zakupy. a co do biustów, co to ostatnio sa tu na tapecie, to u mnie po samym
                                          odstawieniu było ok (75c, aż miło smile), no ale ostatnie diety sprawiły, że
                                          wróciłam do 75b, chociaż i te 75c też noszę, czyli jestem na pograniczu. no i
                                          jeszcze nad talią musiałabym popracować, robiłam 6 weidera, ale przerwałam. a
                                          wciąży to od samego początku tyłam i tyłam i tyłam i przytyłam 22kg!!! a lody
                                          też szły u nas w dużych ilościach smile

                                          dobra, uciekam, dzis jestem w domciu, więc pewnie się odezwę.

                                          dzięki asik za zdjęcia-rewelacja ten twój kamiś smile

                                          michaś eklon też czadowy. jejku będę mało oryginalna, ale wszystie nasze dzieci
                                          są bombowe smile

                                          miłego dnia,
                                          dorota
    • godiva Dziękujemy!!! 14.03.05, 10:26
      Kochane dziewczyny!!!

      Bardzo dziękujemy za wszystkie życzenia, bardzo to miłe dla Ewunie i mamusie
      teżsmile
      Jako, że mam urwanie łba - nie mogę teraz więcej napisać, ale jeszcze raz
      bardzo mocno dziękujemy!!! Takiej ilości życzeń ja nigdy nie dostałamsmile
      • inia25 Re: Dziękujemy!!! 14.03.05, 11:35
        godiva jak bedzies zmiala chwilke napisz jak przebiegala imprezka i co mala
        dostala!

        wydrukuj jej wszystkie zyczonka i zostaw na pamiatkesmile ja tak zrobie oli!
        • opolanka1 Re: Dziękujemy!!! 14.03.05, 11:52
          hej dziewczyny!!!!

          Inia dobry pomysl, z tymi wydrukowanymi życzeniami, ja tak własniezrobilam moze
          nie dokładnie, ale tresc wszytskich smsów po porodzie, które otrzymałam,
          wpisałam do ksiazki, a raczej albumu małej...wszytskie kartki zachowałam....
          bede zbierać jej do kuferka, różne pierwsze jej rzeczy, np mam juz skarpetki i
          buciczki, album robić bede do 18 roku, ze wszelkich ważnych wydarzeń w jej
          życiu.

          kama, jak sie słabo czujesz, to jets oznaka przemęczenia, a zawroty to raczej
          wycienczenia organizmu, nie ma co bagatelizowac, jak mozesz to daj mała na pare
          godzin gdizes i odpocznij pożadnie.

          U nas takze nocka zla, obudziła sie zuzia o 1.00 i nie spała, a raczej
          próbowala ale bez skutku do 3.30, rozpalona, ale winie a to zabki, tylko
          dlaczego mi sie wydaje, z eczytałam iż najpierw ida 4 a potem trójki....u malej
          napewno idize 4 na dole. Jest marudna, po tej stronie gdize przebija sie ząbek,
          jest cieplutka, ma ciągle stan podgorączkowy...nawet zaczeła ssac smoka, czeog
          do tej pory nigdy nie robiła, i pcha jezyk w tamto spulchcione miejsce...
          biedaczka

          a my z czwartku na pietek w przyszlym tygodniu jedziemy do Opola, ale sie
          ciesze, bedziemy tam dwa tygodnia, a że z karmieniem piersia jets u nas
          koniec, wiec bede mogła sobie poszalec na imprezkach i nie patrzęc na zegarek,
          ż eczas powrotu do domciu...a babcia jedna czy druga bedzie happy ż e moze
          popilnowac wnusi....

          Malilka , odkurzyłaś juz sprzęt narciarski???????

          z pozdrowieniami

          a ha, dizekujemy z a piekne zdjęcia, kurcze nasze dzieiciaczki są
          najsliczniejsze, najładniejsze, najbardziej fotogeniczne, wspaniałe poprostu
          naj, naj, naj
    • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 11:45
      właśnie, czekamy na relację z 1 urodzin i opis prezentów.

      Iniu, my mamy jeszcze trochę czasu do namysłu jeżeli chodzi o prezenty, przed
      naszymi maluchami tyle dzieciaczków będzie już po 1 urodzinkach, że pewnie
      będziemy mogły, brzydko mówiąc, zmałpować prezenty, o ile mamusie się nimi
      pochwalą, a nie wątpię, że niesmile.
      • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 11:47
        Kamymama, dziękuję za pocieszenie. Idziemy dzisiaj do lekarza po południu, ale
        po przeanalizowaniu wszystkiego doszłam do wniosku, że te kupy mogą być właśnie
        przez zęby- jedna czwórka jest już prawie na wierzchu i w sumie problem zaczął
        się odkąd zauważyłam, że ona wychodzi, więc mam nadzieję, że to o to chodzi.
        Chociaż wczoraj to spanikowałam i przestałam podawać gluten i teraz to już nie
        wiem co robić, przecież pediatra mi nie powie po pobieżnym obejrzeniu dziecka
        co mu jest.
        Dzisiaj pobudkę też miałam o 5.30, maluszka wybudziła chyba kupka, bo zrobił
        taką, że omal nie wytrysnęła z pampersa. Musiałam obudzić niemęża i poszliśmy
        umyć małego do łazienki i to wszystko go tak rozbudziło, że już nie zasnął,
        padł dopiero o 11.30. Ja też ledwo funkcjonuję przy tych pobudkach, chociaż
        dużo mi daje to, że w nocy nie ma żadnych pobudek, więc jak się położę
        wcześniej to nawet się wysypiam, tyle że zwykle nie mam czasu na wczesne
        chodzenie spać. Tak sobie właśnie pomyślałam, że zawsze jak jeździliśmy na
        narty to najtrudniejsze było wczesne wstawanie przez cały tydzień, zwykle o
        7.30 żeby wjechać na górę pierwszą kolejką (wszyscy znajomi też fanatycy). A
        teraz! Będę z radością budzić się DOPIERO o 7.30, hahaha smile))
        Aaaa, ja też momentami jestem bardzo słaba, mam zawroty głowy i robi mi się
        słabo, już nawet rozważałam zakup testu ciążowego, ale to chyba jednak
        przemęczenie i niewyspanie, no i u mnie jeszcze niedojadanie, jak zjem jeden
        obiad na tydzień to lux.
        • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 12:23
          wysłałam aktualne fotki Kamci :o)
          • ania300 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 12:53
            Hejka!
            Dzięki za wszystkie zdjecia, Kamil taki poważniak w tych krótkich włoskach, a
            jak spojrzałam na zdjęcia jescze te z długaśnymi włoskami, to przypomniały mi
            się czasy jak chodziło się na koncerty metalowe i zamiatało tymi piórami az
            furczałosmile To były czasy, ech, beztroskie....A Kama to rzeczywiście jak Uma ,
            wygląda super, tak doroślesmile)) Lenadm, nie dostaliśmy zdjęć od Ciebiesad(

            Na roczek chyba jednak szarpniemy sie na jakąś lepszą spacerówkę, peg-perego
            super, i cena niestety też "super", ale jak zrobimy zrzutę w rodzinie to nie
            będzie az takiej tragedii.Dziewczyny, co sie ustawia przed dzieciaczkiem do
            wyboru na roczek, jest milion wersji i się w końcu pogubiłam...Kieliszek,
            pieniążek i.....?

            Nocki u nas w miarę, ale ranne pobudki wykańczaja mnie.. Młody jak wstanie o
            6:30 to sukces! Zwykle to 5:45 albo 6:00, ale przynajmniej mam czas na
            zrobienie makijażu przed pracą, bo i tak nie ma szans żeby się położyć, bo jak
            leżę to młody marudzi, a jak coś robie to jest ok, gapi się i ma zajęciesmile)

            A co do kup, to ostatnio jakies wielkie są, że pampers wydaje się być za mały.
            Body wiecznie obsrakotane, czasem nawet spodnie, a ciało to od kolan do
            łopatek. W sumie luźne specjalnie nie są ale w dużych ilościach. Pewnie dlatego
            że Kuba więcej je. A waży tylko 9,990! Może obecny fotelik mu posłuży do
            roczku, hehesmile

            Spadam, może do potem, o ile mąż mnie nie wysiuda sprzed kompawink
            • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 13:04
              z tego co pamietam to u nas ustawia się kieliszek, pieniążki, książeczkę lub
              różaniec, długopis. Ale jak mówisz wersji może być wiele.

              a dziewczyny za poleceniem Inni zakupiłam pieluszki w Lidlu, sa naprawdę super,
              używam juz ponad tydzień i Szymek jak narazie rano nie obudził się jeszcze
              przemoczony, co zdarzało sie w Pampersach
              • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 13:36
                cześc u nas bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Katar i lekki kaszelek ale nie ma
                gorączki, na razie nie idzemy do lekarza.
                Malilka napisz koniecznie co ci lekarz powie na temat celiaki ja tez mam ten
                problem. Henryś robi żadkie kupy od kiedy zaczęłam podawać mu codziennie cos
                glutenowego. Nie wiem co myśleć, zęby oczywiście też podejrzewam idą mu
                jednocześnie górne dwóji i trójki. Co do tej choroby to bez okropnych badań
                jelit ciężko jest jednoznacznie powiedziec. Do typowych objawów należy
                rozwolnienie lub zatwardzenie (ale zadziej), ból brzucha, gazy. Kupka często
                jest tłusta i ciężko ja wytrzec z pupy. Mały przyrost wagi, duży brzuch chude
                nogi, opóżnione dojrzewanie itp. Nasze maluszki za krótko jedzą gluten by coś
                stwierdzic tak myślę ale z drugiej strony trzeba to jak najdzybciej wykryc, bo
                zaqniedbana celiaka może doprowadzic do raka układu pokarmowego.

                Pozdraiwam serdecznie u nas super wiosenna pogoda a my niestety siedzimy cały
                dzien w domu, buuu.
              • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 13:37
                godiva - właśnie czekamy na opis imprezki i listę prezentów smile

                kamymama - mała super!!! fajna laska, aż by się chciało ją zjeść.

                a co do pampersów to u nas od początku się sprawdzają i jeszcze nie kupiłam
                żadnej innej paczki, bo po co, skoro te są ok. ale dużo czytałam o wadliwych
                partiach itp. no ja nie trafiłam.

                no, a właściwie to zajrzałam aby napisać, że mamy na wierzchu dwie górne
                czwórki! dwie na raz! co prawda ledwo co przebite, ale już widać i słychać smile a
                ja myślałam, że idą dolne, ale ze mnie matka, co? no w każdym razie chyba
                zapowiadają się nam ciężkie nocki. obym sie myliła.
                • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 13:42
                  RZADKO a nie żadko sorry dziewczyny
              • lenadm Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 14:29
                Witam wszystkie Mamy!O wiele łatwiej jest Was czytać niż pisać samemusmilesmilesmile
                Czytajac właśnie bardzo załuję,że nie jestem z Wami od początku.Ale nic
                to.Widzę,że nasze dzieci bardzo podobnie się rozwijają(zresztą to oczywistesmile
                I ja mam straszny problem z gryzieniem.Kacper ma 8 zebów,a ja mnóstwo siniaków!
                Ostatnio nawet boję się go przytulić!!!Zaraz czuję ból gniecionej skóry.Mam
                nadzieję,ze to przejdzie,chociaż nie wiem jak sobie z tym radzić.Jak tylko mnie
                gryzie nie potrafię się powstrzymać i ryknę biednemu kolo ucha.Początkowo nawet
                sie wystraszył,ale teraz nie reaguje!Mało tego ...on się z tego ...cieszy!Raz
                ugryzł mnie tak mocno,że się poryczałam i zostawiłam go samego na łóżku w
                sypialni!!!Płakał,a jak wróciłam to nawet się przytulił.Na drugi dzień nie
                ugryzł mnie ani razu!!!.........na trzeci ....2 nowe sińce sadsadsad
                Cóż pozostaje mi liczyć na to ,że to przejściowe...

                Do Mam odstawiających alergików;cały czas zastanawiam się co mam podawać jak
                już odstawie cyca?U nas same kaszki nie wystarczą ,bo są tylko na wodzie.Co
                podajecie zamiast cyca i w jakiej ilości?

                Zdrówka dla wszystkich chorych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                My wstajemy zawsze ok 7.30 i w nocy ze dwa razy.Raz bo nam się chce pić
                (wody),a drugi na cyca (i tu ok 3\4 nie popuści!!!)
                Bardzo fajnie się Was czyta.Z wielu rzeczy skorzystałam.Pozdrawiam

                • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 16:12
                  Hej-chyba w końcu wychodzimy z choroby ale mała jest bardzo słaba , marudna i
                  boli ja brzuszek od antybiotyku, który musimy brac jeszcze do środy sad Dostaje
                  lakcid ale w nocy budzila sie co godzinę z płaczem, myślę, że to brzuszek bo
                  ząbi po żelu i nurofenie raczej jej nie doskwierały. Czy wiecie jak mogłabym
                  jej pomóc????

                  Mam dośc naszej służby zdrowia jak babcię kocham, pani w przychodni
                  stwierdziła, że mała ma ropę na migdłkach, ok , w domu jej zaglądałam ale nic
                  nie widziałam (może źle patrzyłam???) Przez kilka dni nic sie małej nie
                  poprawiał, w nocy miała nawet ponad 40 stopni więc koniec końców lekarz
                  prywatnie przyjechał ;-(, zmienił dawki leków na większe i stwierdził, że
                  żadnej ropy nie ma a czy była to mu trudno powiedzieć (uśmiech na twarzy).
                  Kurde może obeszłoby sie bez antybiotyku a tak ... juz którys raz się
                  przekonałam, że nie ma co patzrec na pieniądze ale ....ale na co ja płacę
                  składki ???

                  Malilka Matylda tez często robi takie kupki (zreszta poruszałam juz ten temat
                  na forum) i również podejżewałam gluten ale jak go ograniczyłam to nic sie nie
                  zmieniło-więc pewnie to zęby i kaszka bifidus. Acha przy okazji kupowego
                  tematu , ile kupek robia wasze dzieci bo to tez mnie niepokoi-mała 3 dziennie i
                  do tego rzadkie.

                  Dziewczyny napiszcie prosze czy wasze dzieci sie zloszcza i co wtedy robicie???
                  Ostatnio mała jak coś jest po nie jej mysli potrafi sie zanosić (pojawiaja sie
                  nawet łzy co jest u niej rzadkością), wygina, pręży i chce na rączki. Serce mi
                  się kraje ale nie może mi przeciez wejść na głowę, boje sie że popełnie jakieś
                  błędy wychowawcze sad. Zazwyczaj nie wytrzymuje jej płaczu i wspinania sie na
                  kolana i to ona wygrywa.

                  Jak macie zamiar wyprawiac roczek??? Kawka i kolacja??? Inia skarbnico
                  przepisów...poszukaj może cos ciekawego i łatwego w wykonaniu na ciepła kolację-
                  prooooszę. Nie jestem zbyt utalentowana kulinarnie a chcialabym zrobić wszystko
                  sama, w końcu to pierwsze urodzinki mojej córci...wiem, wiem jeszcze jest czas
                  ale zleci.

                  Zdjęć jeszcze nie oglądałam ale zaraz sprawdze pocztę smile

                  Kamymama - gratulacje dla niemęża smile)))

                  do "usłyszenia"

                  ciekawe czy szłoby zrobić fotomontaz i zebrać wszystkie nasze dzieciaczki na
                  jednym zdjęciu .... fajnie byłoby mieć taka pamiatke ...

                  chyba jeszcze nie wyzdrowiała bo dłużej niż zazwyczaj śpi...pewnie regeneruje
                  siły smile (Druga ponadgodzinna drzemka)
                  pa Aga
                  • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 14.03.05, 16:28
                    no inią to nie jestem ale mogę podać super przepis na ciasto rafaello, które
                    robi się w 10 minut. Oczywiście w wersji "normalnej" i w wersji dla alergików:

                    1/2 l mleka, (mleko sojowe w proszku - rozrobione w wodzie - wersja alergiczna);
                    2 czubate łyżki maki ziemniaczanej,
                    2 płaskie łyżki maki pszennej,
                    1 mały cukier waniliowy,
                    1 szklanka cukru, (moim zdaniem mniej cukru nawet pół szklanki)
                    paczka krakersów (normalnych słonych krakersów np lajkonika),
                    25 dag masła, (20 dag też może być)- w wersji dla alergików margaryna bez
                    serwatki
                    25 dag wiórek kokosowych

                    Mąkę rozmieszać w 1/2 szklanki mleka, wlać do gotującego się mleka z cukrami,
                    ugotować z tego budyń.
                    Wystudzić, utrzeć mikserem z masłem i 20 dag wiórek (masło i wystudzona masa
                    powinny mieć podobną temp. żeby nie zrobiły się gluty).
                    Wyłożyć blachę folią aluminiową, wyłożyć połowę krakersów, połowę masy, znów
                    krakersy i reszta masy.
                    Posypać resztą wiórek, wklepać je łyżką.
                    Zostawić w lodówce na conajmniej 7 godzin.

                    Ciasto pycha.

                    i jeszcze przepyszna szarlotka w wersji alergicznej (bez jajek i mleka)- (ale
                    glutenowej)
                    2kg jabłek - zetrzeć na grubej tarce
                    szklankę mąki
                    szklankę kaszy mannej
                    szklankę cukru
                    łyżeczkę proszku do pieczenia
                    proszki wymieszać - oczywiście bez żadnej wody i tłuszczu. Będzie to sobie
                    wymieszany "proszek mąkowo-cukrowo-kaszowy).
                    Do posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą tortownicy wsypać szklankę
                    wymieszanego proszku, na to jabłka na to znowu szklankę proszku na to znowu
                    jabłka i na koniec trzecią szklankę proszku. Na sam wierzch położyć pokrojony w
                    plasterki tłuszcz (masło lub margarynę). Piec w temp. 150 stopni ok 1 godzinę
                    (ja piekę godzinę i 20min.) do złotego koloru. Przepyszne!!!!!!
            • kobrzanka Uwielbiam do Was zaglądać 14.03.05, 14:25
              Czesc Dziewczyny
              Uwielbiam tu do Was zaglądać choć nie mam czasu z Wami pogadać. Przedstawiłam
              się kiedyś i to by było na tyle. Ale dziś mam chwilkę i po przeczytaniu
              kilkudziesięciu ostatnich Waszych postów postanowiłam napisać.

              Bardzo się cieszę, że mamy takie miejsce gdzie możemy się spotkać i podzielić
              swoimi radościami i koszmarkami, które są udziałem naszych pociech. I kiedy już
              jestem załamana nieprzespanymi nocami, krzykami mojej córci, tym, że obraziła
              się na jedzenie, natłokiem sprzecznych informacji o wychowaniu dziecka ....
              zaglądam tutaj. Zaglądam i zawsze "wychodzę" wzmocniona faktem, ze nie jestem z
              tym całym szaleństwem sama, że jest nas więcej.

              A więc drogie mamy - dziękuję za ten kącik, serdecznie pozdrawiam Was i
              dzieciątka.

              I cóż mogę jeszcze powiedzieć .... matki górą!!! smile

              jeszcze raz pozdrawiam
              Mama Matyldy

              • jagna.04 Re: Uwielbiam do Was zaglądać 14.03.05, 16:37
                Ja też uwielbiam, a jutro nie zaliczę testu z portugalskiego sad Tfu, tfu, tfu

                Kobrzanko, pisz częściej, to wciąga!

                Dziewczyny gratuluję sukcesów w odchudzaniu, jesteście twardzielkami. Ale co
                teraz po diecie? Powrót do normalnego jedzenia czy jakieś ograniczenia?

                Sprawa nocnikowa - Kupiłam w piątek. W sobotę wpadł tylko bączek, w niedzielę
                maleńka kupcia, a dziś przyzwoite poranne siusiu, południowa kupka i kto wie co
                jeszcze, bo przecież dzień się jeszcze nie skończył wink

                Późny wieczór tragiczny, takiego krzyku i płaczu jeszcze nigdy nie przeżyłam.
                Nawet sąsiedzi się dobijali. Niko był totalnie nieobecny ze swoim bólem. Od
                dziś jedziemy na ibufenie co 8 godz. i oczywiście żelu na dziąsełka.

                Ok babeczki uciekam do mojej marudki.
                W Krakowie dziś jest pięknie i zaliczyliśmy ponad dwugodzinny spacer.
                Samopoczucie też lepsze!
                Pozdrawiamy
                • opolanka1 Gorączka i ząbki???? 14.03.05, 17:14
                  Biedna moja kruszynka, cały dzien ma goraczkei nie schodiz poniżej 38,5
                  stopnia.Daąłm jej virbukol, na noc paracetamol zaaplikuje. Zwalam na poczet
                  dwolnej pierwszej czwórki, bo tam jest o wiele cieplejsza. smoczek namiętnie
                  ssie....zasneła własniemi na rękach...dzisiaj to juz jej 4 drzemka....

                  a moze to ta trzydnówka, bo kataru brak, kaszlu też nie wiem
                  ide ja ułożyc aby bylo jej wygodnie
                  • asik_w Re: Gorączka i ząbki???? 14.03.05, 18:06
                    buuu biedna Zuzia, zyczymy szybkiego powrotu do zdrowka, a jak to zabki to
                    niech szybko wychodza i bez bolu!!
                    Dziewczyny po cc, czym smarujecie blizne? wiem, ze kiedys padla nazwa masci
                    ale sierota nie zapisalam a szukac mi sie nie chcesmileno wlasnie a co z @@@, bo
                    ja jeszcze nie mam! dziwne, w usa mialam depro, tutaj nie biore zadnych
                    hormonow, Jacek zaraz wyjezdza wiec nie chce sie faszerowac, a jak cos to
                    gumka:0)rzadko bo rzadko, ale czasami trzeba!po pierwszej dawce depro mialam
                    krwawienie a teraz dlugo dlugo nic, chyba wybiore sie do gina, tylko do kogo?
                    tutaj w szczecinie nikogo nie znam, musze poszukac cos na forum, no i od 2 dni
                    mam schize ze moze jestem w ciazy juz dwa razy obudzialam sie rano i bylo mi
                    niedobrze, no i wiecej jem i chce mi sie soczku kubus!no ale ciagle zastanawiam
                    sie ze niby jak!
                    buuu Jacek wyjezdza w czwarteksad kurcze tak to sie klocimy, mam go dosc ale
                    jak pomysle, ze go nie bedzie to serce mnie bolisadzaraz po nim w sobote ja i
                    Kmaik jedziemy do domku, odpoczne troche od "nietesciowej"i chyba bede miet w
                    domku rodzicow, bo cos mi siostra wspominala, ze bedzie podlaczac, wiec bede na
                    biezacosmile)pozdrawiam
                    • malilka Re: Gorączka i ząbki???? 14.03.05, 20:05
                      Lekarka mnie bardzo uspokoiła. Celiakia to bardzo poważna choroba o wielu
                      objawach fizycznych i psychicznych, a Maciek wygląda jak okaz zdrowia.
                      Cuchnące, zielone kupy zrzuciła na jakąś infekcję jelitową, bo ponoć przy
                      ząbkowaniu kupki mogą być luźne, ale nie chuchnące (?). Mogła to być reakcja na
                      antybiotyk podany 3 tygodnie temu albo efekt zżerania brudów z podłogi.
                      Luźnymi kupkami mam się nie przejmować, nasze maluchy są ciągle na etapie
                      rozszerzania diety i przystosowywania do trawienia różnych rzeczy i tak może
                      być. Mały dostał enferol (chyba) na odbudowę flory bakteryjnej, nie zdążyłam go
                      kupić ale i tak jest duża poprawa, bo zielona kupa była tylko rano i wieczorem.
                      O objawach celiakii mówiła to co Magda- że dzieci z tą chorobą tracą na wadze,
                      są chude ale ze sterczącym brzuchem, robią tłuste i rzadkie kupy, są opóźnione
                      w rozwoju psychoruchowym, mają anemię, są osłabione i anemiczne, wiecznie
                      śpiące i zmęczone. Takie efekty mogą się pojawić już po kilku tygodniach
                      jedzenia glutenu.

                      I jeszcze Wam powiem, że Maciek waży równe 10kg i po raz pierwszy osiągnął 50
                      centyl !!! Hurra, już nie jest grubaskiem smile))))))

                      Muszę uciekać.
                      • eklon CHODZIMY!!! :-))))))) 14.03.05, 21:06
                        Dziewczyny! Michał zrobił dziś samodzielnie pierwsze kroki!!! Niestety tak jak
                        Zuzia Opolanki wyczyn był, gdy tata był jeszcze w pracy i niestety też nie
                        chciał go powtórzyć po powrocie taty! Ale pierwsze koty za płoty! Muszę jutro
                        koniecznie kupić nową kasetę do kamery, bo trzeba to koniecznie uwiecznić!

                        Aha na ząbkowanie gorąco polecam granulki homeopatyczne "bolesne ząbkowanie"
                        firmy Dagomed! U nas ból dziąseł przeszedł jak ręką odjął, faktem jest, że na
                        efekt czekaliśmy prawie dwa dni, ale na prawdę warto było. Teraz to nie to samo
                        dziecko a u nas oczywiście znowu anormalnie, nie idą czwórki tylko trójki! Aha
                        z rad praktycznych, granulki zostawiam po prostu w takiej małej miarce do
                        lekarstw z odrobiną wody i same się rozpuszczają, wcześniej próbowałam je
                        rozpuścić mieszając ale to czysta strata czasu, no i co ważne (wyczytałam na
                        forum homeopatia) a niestety nie piszą w ulotce, granulek nie wolno dotykać
                        rękoma! No i niestety trzeba być systematycznym, czyli podawać trzy razy
                        dziennie.

                        Poza tym w pracy mam straszny mętlik, nawet teraz powinnam czytać jeszcze
                        notatki ze spotkań, bo nie miałam na to czasu po południu, bo mąż jest na
                        jakimś ważnym spotkaniu z kolacją ale niestety uzależnienie od forum jest
                        silniejsze!

                        Malilka dobrze, że z Maćkiem wszystko w porządku! Kiedy dokładnie wyjeżdżacie?!

                        Inia jak tam decyzja odnośnie klocków? Chyba, że już coś napisałaś na priva, bo
                        jeszcze nie sprawdzałam.

                        Asik ja łykam cerazette, nie jest to żadna rewelacja, no i niestety hormony,
                        ale ja jakoś nie mam pewności do gumek, no a rana po cc jeszcze chyba się nie
                        nadaje na rozciąganie podczas drugiej ciąży. Ja smaruję contractubex (lub
                        podobnie) ale jak już pisałam nie jestem zbyt systematyczna, więc konkretnych
                        efektów brak.

                        Jagna, nie przejmuj się testami! Ja ostatnio jak się przygotowuję, to zawsze
                        wymyślam jakieś cuda, a jak idę nieprzygotowana i piszę po prostu jak czuję, to
                        zawsze jakimś cudem dobrze wypadam!

                        Jutro idziemy do kontroli ale myślę, że już wszystko ok.

                        Dobra śmigam, bo mam jeszcze mnóstwo czytania a nie wiadomo jaka nocka przed
                        nami!
                        • pearl24 do asik-ginekolog w Szczecinie 14.03.05, 22:56
                          POlecam ci gina do którego ja chodziłam od 18roku życia-i nadal chodze jak
                          przyjezdzam do domu.Mimo że mieszkam w Wawie to jak byłam w ciązy zawsze szłam
                          ze wszystkimi wynikami do niego-jakoś mam do niego zaufanie,poza tym jest
                          bardzo ciepłym i serdecznym człowiekiem.Odpowiada na wszystkie pytania.No dla
                          mnie bomba.
                          Przyjmuje w gabinecie na Odzieżowej,to doktor Kuligowski.Jeśli bedziesz chciała
                          to na priva podam ci namiary tel. do gabinetu

                          Pozdr
                          • lgosia1 Re: do asik-ginekolog w Szczecinie 14.03.05, 23:40
                            też chodziłam krótki czas do Kuligowskiegosmile)) Pan w białej koszuli, w rękawach
                            super drogie spinki do mankietówsmile))na stoliku notebook - oczywiście jeden z
                            droższych, obok obowiązkowo najnowszy model najdroższej komórkismile)) jednym
                            słowem pan rodzaju "skóra fura i komóra"smile))) Ale faktycznie i Usg ma w
                            gabinecie, i zapisuje sobie wszystko w komputerek. No widać, że się stara.
                            Przestałam chodzić, bo krępowała mnie trochę nieskazitelna biel jego koszuliwink
    • godiva Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 10:09
      Witajcie!

      Może dziś uda mi się coś skrobnąć. Czekacie na opis roczkowej imprezy...cóż,
      chyba Was rozczaruję...Impreza była wprawdzie, ale to dopiera jej pierwsza
      odsłona. Mieszkam na Sląsku, a u nas praktykuje się powszechnie okazałe
      obchody roczkowe z mszą w kościele! Ha! U mnie na razie kiepsko z wolnym czasem
      w czasie weekendówsad siłą rzeczy te okazałe rocznicowe obchody musieliśmy
      przełożyć na kwiecień. Wtedy będzie impreza part IIsmile Teraz jednak opowiem, o
      tym, co już mamy za sobą:
      - cały dzień spędziałm z moją córeczką - dla mnie prezentsmile
      - potem wieczorem była mała rodzinna imprezka, babcie, teściowie, chrzestni,
      czyli w sumie nie taka małasmile
      - jedzenie - zamówiłam tort, nie byle jaki, bo w kształcie misia, poza tym była
      ulubiona przez wszystkich członków rodziny zwykła babka! Na kolację dwie
      sałatki, zimna płyta, kiełbaski i koniec,
      - prezenty: od chrzestnego - stolik Playskool (fajne raczej dla mniejszych
      dzieci), od rodziców drewniane klocki - świetna zabawa, zwłaszcza rozwalanie
      tego, co mama lub tata zbudowalismile, od dziadków (moich teściów) kasa na wózek
      spacerowy (Graco Mirage Plus); szlafroczek, piżamka, ręcznik kąpielowy i
      papućki wszystko w kolorze dziewczęcym, czyt. różowym; poza tym pieniążki.
      - nie stawiałam przed małą przedmiotów do wyboru - to zostawiam na kwiecień - w
      tzw. części oficjalnej.

      I tyle. Wrzucam tu parę fotek - mam nadzieję, że skutecznie:
      Roczek Ewuni

      Jako, że zima trzyma i trzyma jest szaro i ponuro, mój nastrój też zniżkuje...i
      dlatego... nie będę pisać o osiągnięciach mojej rocznej pociechy lecz o
      porażkach moich jako matki, żony i kochanki:
      1. Karmienie - pierwsze tygodnie życia mojej córeczki zniszczyłam sobie sama
      nieudanym początkiem karmienia piersią, totalnym załamaniem z tego wynikającym,
      złością, depresją i czym tam jeszcze - terror laktacyjny zabił mi pierwsze
      radosne chwile życia mojego dziecka.
      2. Smoczek - po odstawieniu smoka w wieku 3 miesięcy niestety Ewuni zaczęła
      znowu ciamkać, gdy wróciłam do pracy. Stan taki trwa do dziś - tylko do
      zaśnięcia, ale jest.
      3. Spanie - niestety moje dziecko nie śpi w swoim łóżeczku od urodzenia,
      czasami się zdarzy, ale to naprawdę rzadkie sytuacje. Zaśnie w łóżeczku, ale po
      kilku godzinach następuje bunt i pretensja 'co, zapomnieliście o mnie?!!! Już,
      zabierać mnie stąd!!!"
      4. Nocnik - mała robiła świetnie do nocnika odkąd nauczyła się siadać - 6/7
      miesiąc. A teraz ktoś mi dziecko zaczrował i wysadzona na nocnik rzadko coś z
      siebie wyda, natomiast po założeniu suchej pieluchy od razu czuję ciepełko
      świeżych sikówsad Nie wiem, kto mi dziecko zamienił...
      5. Ciągle zastanawiam się, czy ja aby jestem dobrą matką? Kiedy mała miała 7
      miesięcy olśniło mnie i postanowiłam dokończyć studia (jakbym nie mogła
      wcześniej o tym pomyśleć). Do tego uczelnia jest na tyle daleko, że muszę co 2
      tydzień nocować poza domem. Praktycznie co 2 weekend nie widuję mojej córeczki.
      Ponadto pochłaniają te moje studia mnóstwo pieniędzy i tu zaczyna się porażka
      6. Kłótnie z mężem. Przykro o tym pisać, ale muszę, bo pęknę kiedyś od
      środka... zmniejszyły nam się drastycznie dochody. Mąż mniej pracuje, bo siedzi
      z małą, moje wyjazdy kosztują...dziecko też jak wiecie... i stała się rzecz
      okrutna - temat kasy w sposób okrutny wlażl w nasze (po)życie małżeńskie.
      Ech...czasami tak czuję jakby na uczucie wyciekało przez palce...
      Stąd i problem następny. Seks...ja nie potrafię po całym dniu pretensji i żałów
      wieczorem zamienić się w tygrysicę, zapomnieć o wszystkich złych słowach..., a
      mąż potrafi - i mamy kolejny problem.
      Ech...straszny smutas ze mnie, co? A powinnam być szczęśliwa...powinnam...

      Jedyny jasny promyczek to moja mała ukochana rozradowana od rana do wieczora
      buźka, dla niej chce mi się żyć, dla niej staram się odsuwać te czarne myśli,
      czasami to jedyny argument dla mnie, by podnieść się z łóżka i brnąć w kolejny
      trudny dzień... Ło matko, ale świr mnie jakiś łapie. Pomocy!!!

      Kolejny post będzie optymistyczny, obiecujęsmile
      • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 10:45
        U nas za oknem czuć wiosnę:o)

        Wiecie jak się boję przetykania kanalika u Kamci! Boję się narkozy, boję się
        bardzo! A jeżeli nie rozmasuję dokładnie kanalika? Kama będzie musiała iść na
        ten zabieg...

        Kamcia znów dziśiaj wstała przed 6-stą:o( Jak tylko robi się jasno to ona
        otwiera oczka. Muszę kupić żaluzję do jej pokoiku, może jak zasłonię i nie
        będzie wiedzieć kiedy robi sie jasno to pośpi troszke dłużej? Te wczesne
        godziny wstawania nas wykańczają:o(
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 11:16
          Hej dziewuszki....

          Kamymama, masuj ile wlezie i bądź dobrej myśli

          Eklon, wielkie gratulacje, witamy w klubie pierwsze kroki za płoty..haha. Moja
          mala juz bardzo dużó chodiz, potrafi przejśc z pokoju do pokoju, czasem sobie
          klapnie dla odpoczynku, lub poraczkuje....

          Godiva, mam andzieje, ze ten mało optymistyczny nastrój minie, wiecje kasy
          przybędzie, wiecej uśmiechu i ochoty na seks...
          Ja wiem, ale tylko z ksiazek, ze dla facetów nie ma problemu, 5 minut wczesniej
          kłótna, ale co to pprzeszkadza, aby mieć numerek....mójmąz dobrze, ze nie
          jest,przynajmniej na razie.....ale dopiero niecałe dwa lata po slubie,
          zoabczymy później. my najbardziej sie sprzeczamy o to co i jak z mała, bo ja
          troszeczke inaczej on inaczej, ale w końcu jakis kompromizm trzeba znaleśc aby
          sie nie pozabijac..hihi

          mamy piekne słonce, ale mała gorączkuje od zęba, jak myślicie moge isc z nia na
          spacer, jak ma około 38.0 38,5?????

      • inia25 godiva 15.03.05, 11:10
        strasznie smutno mi sie zrobiło po twoim poscie. ALE:

        > 1. Karmienie - pierwsze tygodnie życia mojej córeczki zniszczyłam sobie sama
        > nieudanym początkiem karmienia piersią, totalnym załamaniem z tego wynikającym
        > złością, depresją i czym tam jeszcze - terror laktacyjny zabił mi pierwsze
        > radosne chwile życia mojego dziecka.

        to fakt taka sytuacja może zdołować, ale ciesz się tym, że twoja córa rośnie
        ładna, zdrowa i szczesliwa (wiem z autopsji - ja nie karmilam piersia)

        2. Smoczek - po odstawieniu smoka w wieku 3 miesięcy niestety Ewuni zaczęła
        > znowu ciamkać, gdy wróciłam do pracy. Stan taki trwa do dziś - tylko do
        > zaśnięcia, ale jest.

        małe dziecko ma silną potrzebę ssania, jezeli nie ssie piersi, to potrzebny mu
        smoczek. I tak wielki sukces, ze ewa ssie tylko do spania. Moja ola nadal nawet
        w ciagu dnia ssie, ida jej zabkli, smok lagodzi bol - nie bede jej tego na
        razie odbierac.


        3. Spanie - niestety moje dziecko nie śpi w swoim łóżeczku od urodzenia,
        > czasami się zdarzy, ale to naprawdę rzadkie sytuacje. Zaśnie w łóżeczku, ale
        po kilku godzinach następuje bunt i pretensja 'co, zapomnieliście o mnie?!!!
        Już, zabierać mnie stąd!!!"

        widocznie ewa potrzebuje waszej bliskosci - nie odbieraj jej tego. Skoro budzi
        sie steskniona, to jeszcze nie pora na przzemeldowanie.

        4. Nocnik - mała robiła świetnie do nocnika odkąd nauczyła się siadać - 6/7
        > miesiąc. A teraz ktoś mi dziecko zaczrował i wysadzona na nocnik rzadko coś z
        > siebie wyda, natomiast po założeniu suchej pieluchy od razu czuję ciepełko
        > świeżych sikówsad Nie wiem, kto mi dziecko zamienił...

        no i co z tego ze nei robi na nocnik? ma prawo jeszcze tego nie robic. Nasze
        dzieci sa jeszcze malutkie, wiec nie raktuj tego nocnika jako porazki.
        przyjdzie pora, to znowu zacznie robic do nocnika. A tak nawiasem, moze
        nocniczek jest za zimny i nie chce do niego siusiac, bo jaj zimno w pupe?

        5. Ciągle zastanawiam się, czy ja aby jestem dobrą matką? Kiedy mała miała 7
        > miesięcy olśniło mnie i postanowiłam dokończyć studia (jakbym nie mogła
        > wcześniej o tym pomyśleć). Do tego uczelnia jest na tyle daleko, że muszę co
        2 tydzień nocować poza domem. Praktycznie co 2 weekend nie widuję mojej
        córeczki. Ponadto pochłaniają te moje studia mnóstwo pieniędzy i tu zaczyna się
        porażka

        masz prawo sie kształcić, przeciez robisz to tez i dla dziecka, a nie tylko dla
        siebie. w przyszlosci bedzie dumna z wyksztalconej mamy, a ty bedziesz dumna,
        ze dzieki temu ze masz ukonczone studia masz lepsza prace i zapewniasz dziecku
        lepszy byt!

        6. Kłótnie z mężem. Przykro o tym pisać, ale muszę, bo pęknę kiedyś od
        > środka... zmniejszyły nam się drastycznie dochody. Mąż mniej pracuje, bo
        siedzi
        >
        > z małą, moje wyjazdy kosztują...dziecko też jak wiecie... i stała się rzecz
        > okrutna - temat kasy w sposób okrutny wlażl w nasze (po)życie małżeńskie.
        > Ech...czasami tak czuję jakby na uczucie wyciekało przez palce...
        > Stąd i problem następny. Seks...ja nie potrafię po całym dniu pretensji i
        żałów wieczorem zamienić się w tygrysicę, zapomnieć o wszystkich złych
        słowach..., a
        > mąż potrafi - i mamy kolejny problem.

        rozumiem- jestem taka sama, ale wiesz co, chyba lepiej jednak "zapomnieć" na
        chwile, zycie sie wtedy lepiej uklada i nie bedziecie sie oddalac od siebie z
        mezem.


        Ech...straszny smutas ze mnie, co? A powinnam być szczęśliwa...powinnam...
        >
        > Jedyny jasny promyczek to moja mała ukochana rozradowana od rana do wieczora
        > buźka, dla niej chce mi się żyć, dla niej staram się odsuwać te czarne myśli,
        > czasami to jedyny argument dla mnie, by podnieść się z łóżka i brnąć w
        kolejny
        > trudny dzień... Ło matko, ale świr mnie jakiś łapie. Pomocy!!!


        jestes szczesliwa, skoro widzisz szczescie w swoim dziecku, ale pamietaj, ze
        aby byc szczesliwym, to trzeba temu szczesciu pomoc!

        Trzymam kciuki za lepszy czas!


        sorki ze sie troszke powymadrzalam, ale chyba tego Ci trzeba bylo.
        • kobrzanka Re: godiva 15.03.05, 11:57
          Cześć Dziewczyny

          Ale piękny dzień dzisiaj. Czuć wiosnę. Nareszcie.

          Moja Matyldka spałą dziś z tata a ja uciekłam spać do innego pokoju.
          Stwierdziłam, że czas się wyspać. Po czwartej obudził mnie koncert mojej córci,
          chciałam pomóc ale mąż mnie wygonił - sama nie wiem co mu się stało.

          Godiva - nie przejmuj się trudnościami. Moje małżeńs two też się poważnie
          zachwiało po urodzeniu dziecka. Ciągłe zmęczenie i brak czasu dla siebie dają o
          sobie znać. Niestety to dtara prawda, że facet po seksie zmienia się jak za
          dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ja podobnie jak Ty nie mogłam się w tym
          całym koszmarze kłotni przełamać i zrobić seks. Ale trafiły się dwa lepsze dni
          i stało się. Od tego momentu nastąpiła widoczna zmiana w podejściu mężusia a i
          mnie to dobrze zrobiło smile. Po drugim razie było już wogóle całkiem fajnie a
          teraz.... jak napisałam wcześniej chłop kazał mi iść do innego pokoju spać abym
          się wyspała. Mówię Ci to działa.

          Nie przejmuj się i oby do wiosny. A studia skończ. Czas szybko leci, trochę
          stresu i będziesz miała magistra w kieszeniu i ogromną satysfakcję.

          pozdrawiam wszystkie mamy i nasze pociechy
          • winia5 Re: godiva 15.03.05, 12:36
            u nas też słoneczko za oknem, ale co z tego jak jak burza w sercu i humor do
            bani.

            godiva z czystym sercem mogłam bym cię w kwestii męża zacytować, u nas jest
            dokładnie tak samo. Kłótnie zaczynają się głównie z powodu małego, Macieja
            drażni, a raczej denerwuje dlaczego mały płacze, wymyśla odrazu jakieś
            niestworzone historie, że może mały jest chory, trzeba mu porobić wyniki,
            testy, itp. a przez to jego marudzenie i wieczne wyrzuty ja myślę, że jestem
            złą matką, że wogóle nie nadaję się, że po co to wszystko...

            Wczoraj był właśnie taki wieczór, a raczej noc. Mały wybudził się po 23 i
            koncertował do 1, wydaje mi się, że to przez górne trójki, bo dziąsła strasznie
            ma opuchnięte i ślini sie jak mały bernardyn. Ale Maciej przecież wie
            najlepiej. Dziecko płacze, my sie kłócimy, sąsiedzi za ścianą mają niezłą
            atrakcję, Maciej wrzeszczy, że rano wcześnie musi wstać, że ma 500km do
            przejechania, że wogóle jeste zmęczony, a ja to niby nie jestem. I od kłótni o
            dziecko przechodzi jak zawsze na temat pracy, jaki to on nie jest zapracowany,
            jak jest mu ciężko, że sie tak stara, że chciałby, a by nam było lepiej, że
            pieniądze itd. Ale nie rozumie tego, że ja nie muszę miec kilku tysięcy
            miesięcznie, ja poprostu chcę mieć udaną i szczęśliwą rodzinę...

            a o drugim dziecku to aż strach pomysleć, jak ja wam zazdroszczę takich mężów
            jak kobrzanki, i pewnie nie tylko jej...
            • bebicka wiosna:-) 15.03.05, 13:26
              Wiosna, pieknieje wokol swiat. Wiosna, wiosna wkolo, zakwitly bzy.... no troche
              sie rozpedzilam, ale nie da sie ukryc ze od wczoraj u nas zima chyba popuscila
              i czuc wiosne w powietrzu. mam nadzieje ze to juz na dobre ze juz niedlugo
              zapomne o sniegusmile echchch
              I od razu humor lepszy.
              No poza tym Mlody po koszmarnej zakaszlanej niedzieli wczoraj kaszlnal w sumie
              ze trzy razy. nie wiem cud jakis ale jestem hiper szczesliwa z tego powodu.
              bylam u lekarza, anwet dwoch (tak chyba z rozpedusmile), oskrzela ma czyste. pzoa
              tym juz trzeci lekarz potwierdza ze to obajwy alergiczne, takz emusze poszukac
              alergologa. No i dowiedzialam sie tez ze skoro to z powodu alergii te chorobska
              to w ogole leczenie antybiotykami jest bez sensu i dlatego jemu ciagle te
              choroby wracaja i wracaj bo sie nie wyleczy w ten sposob a tylko organizm
              niszcza (antybiotyki). No chociaz wiem na czym stoje, bo to faktycznie tak
              wyglada. Choroba Mlody dostawal antybiotyk przez jakis czas bylo lepiej a potem
              sie znowu zaczynala nie wiadomo skad i tak w kolko. no to teraz wiadomosmile

              Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze chodzacych maluszkow... wiem wiem nie mam
              niby czego, moj tez w koncu zacznie dreptac i nie mam sie do czego spieszyc
              (tak mowia przynajmniej) ale napatrzylam sie juz na raczkowanie... tak chcialam
              zeby na roczek sam chodzil a chyba jednak nic z tego. no moge go wsadzic w
              chodzik, ale to mi wcale nie lezy... nic tylko czekacsmile

              A w ogole to znowu mam lekki okres desperacji bo nie wiem w co sie bawic z
              Mlodym, ksiazeczki to wiadomo sa swietne, ale poza tym to z jego strony
              kompletna destrukcja. Wszystko porozwalac, powyciagac z szafek... a wcale mi
              sie to nie podoba bo mam wrazenie ze on sie nudzi, powoliw yrasta z tluczenia
              garnkami itp. No i co dalej??? Zastanawiam sie nad ta ksiazka Zabawy
              Fundamentalne, ale nie ejstem przekonana, wiem ze temat byl juz poruszany, ale
              nie pamietam czy ktos sie juz wypowiadal? Dajcie znac jakie jest Wasze zdanie
              na temat tego "cuda"? A mzoe jakies inne ksiazeczki, strony www? bede
              wdzieczna. Zabawy z malymi dziecmi to zawsze byla moja pieta Achillesowa. Licze
              na pomocsmile

              Godiva ja wiem ze to latwo powiedziec, ale glowa do gory! ja tez co rusz kloce
              sie z mezem, seks... grrr zapomnij. Jak w ogole o tym myslec skoro przed chwila
              zgrzytalam zebami.... czesto andal zgrzytam. Z facetami po normalnemu sie chyba
              nie da:-0 I anstepny mi rosnie w domu, czasami juz sie boja jak sie zlosci
              hihihi. Ciezkie zadanie wychowawcze mnie czeka, oj.
              Ze studiujesz to bardzo dobrze. podpisuje sie pod tym co napisala inia. A
              pieniadze... no tak bez nich zle ale od nadmiaru glowa tez boli... podobno.Ja
              uwazam ze na pewno nie warto sie o nie klocic. oczywiscie moj maz ma inne
              zdanie i... no wlasnie.
              W kazdym razie nie zalamuj sie, ja wiem naprawde wiem ze to ciezko, bo sama
              czesto mam rozne doly, ale walcz o siebie i o swoje szczescie!!!
              pozdrawiam
              Maraska
              • winia5 do bebicka 15.03.05, 14:04
                Maraska, z tego co pamietam to swojego czasu Zosia (zofia78) pisała tu na
                forum, że chyba ona zajmuje się, bądź rozprowadza "Zabawy fundamentalne".
                Wprawdzie dawno tu nie zaglądała, ale spróbuj i napisz do niej na priv, może ci
                odpowie na twoje pytania, o ile odpisze.

                i zajrzyj na forum "Niemowlę" chyba albo "Książki dla dzieci", tam dziewczyny
                też wypowiadały się na ten temat

                winia
                • malilka Re: do bebicka 15.03.05, 14:18
                  Dzisiaj Maciek obudził się na kupkę o 4.50!!!!! Miałam ochotę walić głową w
                  podłogę. Na szczęście on sam był tak niewyspany i padnięty, że pobeczał sobie
                  godzinę (mimo noszenia na rękach i tulenia w naszym łóżku) i wreszcie o 6.15
                  padł i zasnął i spaliśmy do 8.00. Wreszcie czuję się wyspana. Tak patrząc z
                  perspektywy to najfajniej było jak Maciek budził się 1-2 razy w nocy na
                  jedzonko i spaliśmy do 8-9.00. Co z tego, że teraz przesypia całe noce, skoro
                  wstajemy o 6.00...

                  Godiva, doskonale Cię rozumiem, bo i u nas odkąd mamy dziecko jest dużo więcej
                  kłótni i napięć, no ale w końcu od tylu miesięcy się nie wysypiamy i jesteśmy
                  tak zmęczeni, że samo to by wystarczyło, a jest jeszcze tyle rzeczy. U nas
                  ostatnio najwięcej kłótni jest o bałagan, mój niemąż uważa, że skoro siedzę w
                  domu na urlopie wychowawczym, to jak sama nazwa wskazuje mam urlop i w związku
                  z tym cały dom powinien być na mojej głowie, sprzątanie, gotowanie i ewentualne
                  wstawanie w nocy, bo on pracuje. Ja się nie wyrabiam ze sprzątaniem, bo cały
                  dzień biegam za Maćkiem, a jak mały raz w dzień śpi to siadam z kawą przed
                  kompem, albo coś jem, no chcę wypocząć a nie sprzątać. Niemąż tego nie rozumie.
                  Poza tym wkurza go, że po całym domu mamy porozrzucane zabawki, według niego
                  powinnam za dzieckiem biegać i je składać, a mnie wystarcza jak je uprzątnę na
                  koniec dnia, bo tak to syzyfowa robota. No i generalnie w tym temacie ciągle
                  się żremy. Tyle że ja po sprzeczkach miałabym ochotę wieczorem o wszystkim
                  zapomnieć i po prostu pokochać, ale z kolei mój niemąż jest z tych długo
                  obrażonych sad No i odkąd nie karmię piersią to mam taką ochotę na seks, że
                  szok. Żegnaj paskudna prolaktyno!
                  • inia25 zabawy 15.03.05, 14:46
                    zabawy fundamentalne bede miala przeslane od kolezanki mailem , wiec wam tez
                    powysylam.

                    a mozna sie bawic tak: z jednego pojemniczka do drugiego przesypujemy roznymi
                    lyzkami kasza, albo ryz, albo groch. u nas ola taka zabawa moze byc zajeta
                    nawet godzine. skupia sie przy tym niesamowicie.
                    • ja_sylwia hej 15.03.05, 20:15
                      tja.....jako że Jędraczek-Pędraczek skończył dziś 11 misięcy i jako że nikt z
                      tego powodu mu zyczeń nie składawink), postanowiłam się odezwać, coby się
                      przypomnieć.

                      Wszystkie posty oczywiście czytam, ale niestety zapominam w jakim temacie mam
                      się udzielić.

                      Przede wszystkim gratulacje dla Ewuni Godivy, no i ślę pozytywne fluidy mamusi
                      (o ile jestem w stanie je wydzielić), żeby się tak nie zamartwiała...Nie wiem,
                      czy pocieszeniem będzie, że i moje małżeństwo jakoś tak na psy zeszło...

                      Dalej śpię sama, tzn. z synkiem i bardzo się do tego przyzwyczaiłam, zrobiło
                      się niebezpiecznie wygodnie.
                      Malilko, zżera mnie zazdrość, po pierwsze o tę ochotę na seks (no nie
                      skomentuję, bo się zapluję), a po drugie o te "marne" jak piszesz 70 B w
                      cyckach. U mnie cyckowa porażka.

                      No, ale wracam do mojego smroda. Już myślałam, że coś z nim nie tak, jest w
                      forumowym "ogonie", jeśli chodzi o rozwój ruchowy i wszystko właściwie. Nawet
                      zębów ma najmniej bo tylko dwa. Mój matołeczeksmile)))) Któraś mama kiedyś mnie
                      skrytykowała, że tak brzydko mówię o jędralku, ale zapewniam, że wszelkie
                      określenia typu smrodek, śmierdolek, matołek, baranek, osiołek, ćwoczek,
                      tłuczek i ćwolek, są wypowiadane z miłością i wkładam w nie wiele uczucia:smile))

                      Ale do rzeczy. Mój pacanek siada w końcu sam, wstaje i stoi na potęgę przy czym
                      się da i jest przeszczęśliwy w tym swoim staniu. Wstaje nawet przez sen, o ile
                      go matka nie zdąży capnąć do siebie. Niestety nie raczkuje i juz przyzwyczajm
                      się do myśli, że raczkowanie nie będzie. Nachodzą mnie tylko czarne myśli, że
                      faktycznie przez to matołkowaty będzie, jakiś dyslektyk, czy cóś, naczytałam
                      się w poradnikach...

                      Dalej nie robi papa, no uparł się, no!
                      Ale zna inne sztuczki, tylko troszkę mu się chrzani, tak więc na hasło:
                      -a jaki jędrus jest duży?-pokazuje ile ma kłopotów,
                      - ile ma kłopotów? - bije brawo
                      - brawo dla jędrusia! - robi tzw. okrzyk indiańca zakrywając i odkrywając buźkę,
                      a czasem mu się nagle przypomni jaki jest duży, najcześciej przy
                      jedzeniu...ehhh, mój baranek!

                      Dalej ma baaardzo ubogą dietę, ostatnio przez 2 tyg. nie dawałam mu marchewki,
                      dziś znów podałam i się zobaczy. Chociaż ostatnio zaczęłam myśleć, że to może
                      alergia kontaktowa, a ja go nie potrzebnie katuję..? No tak mi szkoda, że on
                      tak bidnie je. Ziemniaczek, buraczek, ryż, kaszka, jabłuszko i jeszcze parę
                      rzeczy...

                      Nocki - Malilko, mały chodzi spać między 19 a 20 (już śpi), a wstaje ostatnio
                      przed 5!!!! i co Ty na to??? Ponieważ ja wstaję o 6:15, to o 5 wrzucam go z
                      powrotem do łóżeczka i łudzę się, że może zaśnie jeszcze na godzinę...hłe, hłe,
                      naiwna. Od razu hyc na nogi i mnie zaczepia, eee, eeee, eee.

                      No dobra dziewczynki, uciekam już, bo zaczął się mój serial, czyli "K jak kupa"
                      (dla niewtajemniczonych m jak miłość - przpraszam za to określenie),pa
                      • eklon tylko na momencik 15.03.05, 20:32
                        Cześć Dziewczyny!
                        Po pierwsze najlepsze życzenia dla Jędruszki!
                        Dzisiaj jakieś strasznie minorowe nastroje na forum, więc dlatego pewnie
                        wszyscy biedaku o Tobie zapomnieli!!! Zdrówka i jeszcze raz zdrówka!!!


                        Godiva i reszta dziewczyn! Ja mam taką nadzieję, że to po prostu okres
                        przejściowy i w końcu wszystko wróci do normy a my się po prostu dotrzemy (mam
                        na myśli my i nasi mężowie, tudzież niemężowie!)

                        Chciałam wejść na dłużej ale dzisiejszy dzień miałam ciężki i dopiero tak
                        właściwie wróciłam z pracy!!!! A przypominam, że jestem jeszcze mamą karmiącą,
                        ale obiecuję sobie, że odbiję sobie to przy okazji ładnej pogody!

                        Teraz śmigam, bo trzeba Michała położyć spać!

                        Aha mamy jeszcze 2 dni antybiotyk w zawiesinie Duracef i w sobotę możemy wyjść
                        na spacer (ale pogoda ma być podobno wstrętna, więc nie wiem jak będzie!)
                        PAPA
                        • malilka Re: tylko na momencik 15.03.05, 20:57
                          Zapomniany Jędrusiu, wszystkiego najlepszego!
                          Sylwia, jaka zazdrość! Przez 11 miesięcy karmienia piersią seks mógł dla mnie
                          nie istnieć, czego tu zazdościć uncertain A codzienne pobudki przed 5.00- no cóż,
                          chylę czoła....
                          • inia25 Re: tylko na momencik 15.03.05, 21:42
                            tak mi wstyd, ze zapomnialam o osilku-jedrulkusmile kochany rośnij duży, zdrowy i
                            niealergiczny! buziaczek od olcismile

                            w temacie seksu sie nie wypowiadam, bo ostatnio jestem na nie do seksu... nie
                            wiem czemu - mam nadzieje ze miniesmile

                            eklon - jesli chodzi o klocki, to wciaz jestesmy niezdecydowani. dam ci znac po
                            niedzieli, bo w tym tygodniu to sie nie zdecydujemysmile

                            a tak w ogole to chce wytlumaczyc dlaczego zapomnialam o jedrulce - bo dzis na
                            wszystkich dokumentach pisalam zla date - 20 listopada 2005! slabo? ale lepsza
                            byla moja asystentka - na wszystkich pisala 2008 rok! to chyba przedawkowanie
                            slonca, bo dzis tak swiecilo, ze moglo sie na mozg rzucic!

                            przepisy - moge kilka napisac ale powiedzcie co wolicie cos na cieplo? czy
                            salatki? dajcie znac to znowu sie popiszesmile)

                            ola od wczoraj samodzielnie wstaje z siadu, nie podtrzymuje sie niczego. fajny
                            widok. no i raczkowanie to juz raczej nie istnieje. tylko nogi nogi i nogi! no
                            i musimy sie pospieszyc z zabezpieczeniem schodow, bo juz ola swoje kroki
                            kieruje wlasnie w to niebezpieczne miejsce. musimy szybciutko jakas bramke
                            zamontowac.

                            ola nadal gustuje w ksiazeczkach, ale mala zmiana - czyta sobie sama. siedzi
                            oglada, przewraca strony i wydaje dzwieki typu khy, papu, gaaa, daaa. moja mala
                            inteligencja! to chyba po mamusi taka oczytana! hihihi

                            zabawy: tak jak pisalam wczesniej, to przesypywanie jest the best, w sumie
                            bawimy sie tak od niedzieli, kiedy kolezanka mi taki pomysl podrzucila, ale
                            przypadl do gustu. jeszcze przekladamy rozne przedmioty z pudelka do pudelka.
                            bawimy sie roznymi kartkami i gnieciemy je rwiemy, mietolimy. tez zabawa super.

                            dobra dziewczyny lece spac, bo jest mi zimno i chce sie pod koldra wygrzacsmile
                      • mamaaga1 Re: hej 15.03.05, 21:37
                        Hej hej buziaczki dla Jędrusia smile))

                        Ale sie uhahahałam czytając twój post smile, fajnie piszesz o Jędrusiu, nawet nie
                        miałam wątpiwości , że te wszystkie ksywki są przesycone miłością smile.

                        Dzisiaj wyszłyśmy na dwór .... hura, słoneczko świeciło i jakoś mi weselej
                        mimo ,że brodziłam po wodzie (takie u nas roztopy).Matylka jest osłabiona po
                        chorobie, oczka ma podkrążone, źle śpi itp. ale mam nadzieję, że będzie lepiej.
                        Postanowiłam myśleć pozytywnie, wyławiać to co dobre bo mimo, że jestem
                        zmęczona i niewyspana to te chwile , które spędzam teraz z małą nigdy się nie
                        powtórzą i muszę się cieszyc chwilą (no nie żebym nigdy się nie cieszyła ale...)
                        i tym , że jest jeszcze malutka smile.

                        Godiva głowa do góry smile jutro będzie lepiej, najważniejsze, że sie kochacie,
                        jesteście razem i jesteście zdrowi smile.... idzie wiosna smile
                        będzie lepiej i cieplej.
                        W jednym siĘ z toba zgadzam, tak samo przeżywałam porażkę "cyckową" i chyba
                        nadal sie z tym nie pogodziłam sad ... czegoś mi brakowało i ta presja
                        otoczenia sad

                        Znikam ... serial "K-jak kupa" juz sie skończył, mała pewnie niedługo zacznie
                        koncertowac a ja znikam do łóżeczka zbierać siły na jutrzejszy dzień

                        aa musze sie jeszcze pochwalic, że mój mąż jest kochany i nie ma do mnie
                        żadnych pretensji, rozumie, że wychowywanie dziecka to ciężka praca, częściej
                        to ja mam do niego żal , że go nie ma, że my ciągle same...teraz wiesza pranie
                        a ja same wiecie ... hehe

                        papatki
                        • inia25 Re: hej 15.03.05, 21:52
                          lgosia nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze okularki was jak na razie omina. A to
                          badanie na lawie hmm musze tesciowa opierdzielicsmile hihihi zartuje oczywiscie -
                          moze to badanie fachowo jakos inaczejsie nazywa? nie wiem...

                          "k jak kupa" - fajna przemianka - u nas jest ogolnie znany jako "ł jak łzy" bo
                          ciagle w nim placzasmile

                          porazka cyckowa - nie odbierajcie tego w ten sposob, przeciez dajecie dziecim
                          to co najlepsze cieplo, milosc i wszystko inne co najlepsze na swiecie. a to ,
                          ze nie karmilysmy piersia - trudno tak wyszlo. ja sie z tym pogodzilam, bo
                          mialam ogromne wsparcie w mezu, ktory mi pomagal w najgorszych chwilach
                          zalamania!

                          no i ja tez sie pochwale - mam cudnego mezasmile czasami sie na niego zloszcze, no
                          ale takie uroki zycia!

                          teraz to juz na serio spadam spac!
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 21:37
      Jędrulku kochany - zwykle nie składam życzeń ani w życiu rzeczywistym ani
      forumowym. Tak dużo ludzi się cmoka i sobie różnych rzeczy życzy, że moje
      życzenia zwykle już na nic się zdają. Ale z racji tego, że faktycznie mało co o
      tobie zapomniano! i to przez twą mamuśkę co pewnie na alergiach siedzi - życzę
      ci wszystkiego naj naj naj.

      U nas szok. Dzień pełen pozytywnych wrażeń. Zaczęło się od tego, że przyszła
      przesyłka z Berchet. Samochodzik jak się patrzy mały cały uszczęśliwiony. Matka
      też bez schylania urządzamy sobie przejażdżki po całym mieszkaniu. Nawet do
      kuchni się mieścimy i wszędzie dajemy radę zawrócić.
      A teraz najlepsze! Byliśmy czwarty raz już na konsultacji u trzeciej z kolei
      okulistki i wcale nie musimy nosić okularków. Pani wytłumaczyła złudzenie zeza
      szeroką nasadą noska, pokazywała mi sposoby rozpoznawania zeza, czekała aż sama
      zobaczę wyniki jej badania, miała wiele cierpliwości i wszystko mi tłumaczyła -
      no wyglądało na to, że kompetencji jej nie brakuje i że nie pierwszy raz
      naprawia błędy innych okulistów. Te jej teorie pasowały do tego co czytałam na
      różnych forach no i oczywiście do tego co chciałam usłyszeć. Dla świętego
      spokoju kazała robić po 5 minut dziennie ćwiczenia "w patrzeniu" i to
      wszystko. Ubolewała też nad wiedzą lub niewiedzą swoich kolegów i koleżanek.
      Mam nadzieję, że to ona jednak ma rację i żaden zez nam się nie pogłębi. UFFF.
      A ja tyle nocy nie przespałam
      No a teraz teściowa powie: "i po co było jeździć do okulistów i wymyślać
      choroby z internetu" - bo ja siędzę na internecie i tylko małemu choroby
      wymyślamsmile
      Inia, ta pani nie miała pojęcia co to są badania na ławie.? Tak czy siak jakoś
      jej we wszystko uwierzyliśmy. A wiarę tę pogłębiła kolejka dzieciaczków w wieku
      od 3 tygodni do 10 lat w poczekalni.
      Co do seksu.... mi się nawet nie chce chcieć. Głównie z przemęczenia. Po
      dwunastu latach znajomości to trzeba by było jakoś podsycać żar uczuć chyba.
      Ale skąd na to czas i ochotę brać to ja nie wiem. Tak czy siak, prawdą jest, że
      panowie potrzebują seksu by kochać, a panie by być gotowymi na seks potrzebują
      tego kochania. Także, jeśli jakaś strona się nie poświęci to bywa kiepsko w
      relacjach. Tylko dlaczego muszą się zawsze poświęcać kobiety?
      • asik_w Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 22:51
        Igosiu, moglabys mi napisac na priv o jaka lekarke chodzilo?wydaje mi sie, mam
        nadzieje ze to zludne moje wydaje siesmileze malemu wlasnie leci oczko!
        a u nas grypowo! czuje sie fatalniesadboje sie o malego, dziewczyny co mu podac,
        zeby mial zwiekszona odpornosc? moze znacie cos homeopatycznego?
        caluski dla Jedrusiasmile)))
        uciekam bo czuje sie zlesad
        • malilka Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 23:00
          Igosiu, to super, że obejdzie się bez okularków! Swoją drogą znając bardzo
          powierzchownie z forum Twoją dociekliwą naturę jestem pełna uznanaia dla tej
          okulistki, że tak potrafiła Cię przekonać, cudotwórczyni jakaś smile)))))))

          Maraska, czy Ty nie przesadzasz z tą koncentracją na zabawach z Młodym? Po co
          chcesz mu na siłę wymyślać zabawy, skoro on się fantastycznie bawi wyciąganiem
          rzeczy z szafek? Skoro tak się bawi, to znaczy, że tak lubi, a nie że się
          nudzi. Maciek jest na nieustannym etapem fascynacji różnymi rzeczami w
          mieszkaniu i woli wszystko eksplorować sam, w sumie teraz mało się bawimy
          razem, raczej tylko przytulamy w przerwach. Oczywiście ja muszę być cały czas w
          pobliżu, bo za każdym razie jak małemu coś się uda, albo coś odkryje to patrzy
          na mnie z zachwycającym uśmiechem dumy na twarzy i szuka aprobaty. Ale mogę
          sobie leżeć na podłodze i uczyć się niemieckiego przy okazji smyrając Maćka po
          pleckach a on sobie siedzi obok z moim plecakiem i przez pół godziny jeździ
          suwakiem w lewo i prawo, zafascynowany. Oj fajnie teraz jest, mam dużo więcej
          czasu na książki, naukę i kawkę jak mały nie śpi. Z innych fascynacji to
          manipulowanie zapinkami przy bucikach (pół godziny jak nic), jeżdżenie szufladą
          spod łóżeczka, oczywiście wszelkie szflady i ich zawartość, dzwonienie kamionką
          widzącą na kaloryferze, oglądanie "Podróży" albo innej gazety na kredowym
          papierze (to wielka namiętność, a jeszcze jak dorwie nieprzeczytana gazetę to
          rozkosz totalna) no i wkładanie klucza do dziurki- mija minimum pół godziny
          zanim uda mu się trafić smile Albo mały siedzi przy pralce i wrzuca do niej
          różności słuchając jak dzwonią- zakrętki od słoiczków są the best. I podobnie
          jak w innych domach na topie jest zmywarka. Mały pała namiętnością do wszelkich
          zamknięć wszelkich butelek plastikowych i tubek- po szamponach, płynach itd.
          Wszystko przed wyrzuceniem trafia do rąk mojego małego eksploratora smile

          A kupy nadal zielone, choć w normalnych ilościach i raczej bez śluzu. Mały jest
          nadal na diecie bezglutenowej, lekarka kazała mi ją trzymać przez 2 tyg, bo
          gluten jest ciężkostrawny i jak coś się dzieje z jelitami to dziecko powinno
          mieć dietę lekkostrawną. No przekonuje mnie to, choć nie wiem czy wytrwam 2
          tyg, bo już mam problemy z wymyślaniem co dawać dziecku jeść w zamian.

          Opolanko, zapomniałam wcześniej napisać, że to super że tak bezproblemowo
          odstawiłaś Zuzię. Mnie tyle koleżanek straszyło opowieściami o nieprzespanych
          nocach, brodawkach smarowanych cytryną czy musztardą, owijaniem bandażem. że
          nastawiłam się na niezłe klocki, a tu na szczęście nic smile

          Uciekam spać.
          • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 15.03.05, 23:14
            Cześć
            Jędrulku wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i wyrośnij z tej alergii bo
            wiele smacznych rzeczy cię omija.

            Godiva głowa do góry wszystko zostało już wcześniej powiedziane więc nie będe
            się powtarzać. W każdym małżeństwie zdarzają się gorsze dni ale pamiętaj że
            później przychodzą lepsze.

            Co do seksu to u mnie różnie bywa. Ostatnio mąż mi bardzo pomaga w obowiązkach
            domowych i mam więcej czasu wieczorami więc jest w tej kwesti znaczna poprawasmile

            U nas nocki tragiczne. Stawiam na zęby ale już sama niczego nie jestem pewna.
            Jak tylko mała po płaczu zasnęła to po 15 minutach znów płakał i rzucał się
            przez sen a dziś wstała już o 6.30. Wcześniej spała do 7.00 Jutro mamy
            odwiedzinki mojej koleżanki z mieiąc starszą córeczką. Już dawno się nie
            widziałyśmy i bardzo się cieszę na to spotkanie.

            Malilko u nas tez hitem jest kamonka na kaloryferzesmile

            Igosiu ciesz sie ze okularki nie sa potrzebne.

            Gratulacje dla Opoloanki i Malilki za bezproblemowe odstawienie ja tez chce a
            mala mi na to niepozwala sad

            Uciekam ugotować obiadek najutro miłego wieczoru i spokojnej nocki
            Iza
            • godiva Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 07:44
              Głupio mi, głupio mi, głupio mi... przepraszam, że wprowadziłam wczoraj podły
              nastrój!!! Naprawdę walę się w piersiochy za to!
              Dziś jest lepiej, bo ćwierkają ptaki i śniegu coraz mniej...

              A przez to moje wczorajsze narzekanie też zapomniałam o Jędrulkusad Za to dziś
              składam mu najlepsze i pozbawione negatywnych emocji życzenia, rośnij zdrowo
              mamusi na pociechę.

              Dziś też mamy solenizantów, ale nie wiem, czy mamusie jeszcze do nas zaglądają.
              Nic to, najlepsze życzenia także dla Lidki i Julkismile.

              No i wychodzi słońce... Te zmienne nastroje da się jakoś wyleczyć??

              Izabela - o której Ty gotujesz obiad!? smile

              Dziękuję Wam wszystkim dziewczyny za słowa rozsądku, dzięuję.

              A my jesteśmy po szczepieniu! Mała nawet się nie skrzywiła, ale to ponoć urok
              tej szczepionki roczkowej, nic nie boli. W nagrodę mała dostała lizaka! z
              napisem 'dzielny pacjent' - lizaka zje tatasmile Poza tym zważona - w ubraniu
              10.600, bez pewnie z 10. Zmierzona 76 cm - króciutka jestsmile Lekarka na bilansie
              pytała:
              - czy mówi sylaby,
              - czy próbuje chodzić
              - czy wkłada małe przedmioty do większych, czy przekłada...
              - czy robi krechy kredkami (a ja głupia zabieram jej każdy długopis!) także
              dziewczyny dawajce swoim dzieciom kredki i niech rysująsmile
              - a i stwierdziła, że ma mało ząbków - 6! ale tylko 4 widocznesmile
              - ciemiączka brak, ale sierota nie spytałam co w takim razie z D3.
              Za 6 tygodni powtórka z rozrywki, bo mała nie ma blizny po 1 szczepieniusad

              I jeszcze pytanie z innej beczki: to w zasadzie nie ja powinnam o to pytać, ale
              jak mówiłam oficjalny roczek dopiero w kwietniu, zatem: w co będziecie ubierały
              swoje dzieci na ten wyjątkowy dzień, jeśli oczywiście będą wystawiane na widok
              publiczny? (jak moja w kościele...)

              Ok, to na razie tyle i jeszcze raz przepraszam za mój podły wczorajszy postsad
              • godiva Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 07:55
                No i znowu ciapa jedna przeoczyłam! jedyną 'czynną' mamę dzisiejszej
                solenizantki! Przepraszam bardzo i składam najlepsze życzenia także Kamie i jej
                mamiesmile Zdrówka.
                • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 08:52
                  buziaki dla kamy, julki i lidkismile dziewczynki rosnijcie zdrowe i duze - juz za
                  miesiac pozegnacie sie z niemowlectwem!

                  u nas na dworze pada, pada a nawet kurna leje!

                  dziecko ma chrypke i zostaje w domu!

                  ojojo juz mam dosc.

                  napisze cos pozniej
            • eklon Przepiękna wiosna a my siedzimy w domu... 16.03.05, 07:47
              Cześć Dziewczyny,
              tak jak w temacie u nas zapowiada się dziś przepiękna pogoda i nawet jak rano
              jechałam do pracy było już +4 a my do soboty mysimy siedzieć w domu a od soboty
              podobno właśnie ma się znowu ochłodzić. Ohhh takie nasze szczęście!

              Lgosia super, że jednak nie musicie nosić okularków, ale tak jak napisała
              Malilka, ta okulistka to chyba jakaś cudotwórczyni skoro Cię przekonała.

              U nas z seksem tak jak u Lgosi, nawet nie chce mi się chcieć a mąż podobnie jak
              Wasi! Czyli, że go nie kocham, bo nie chcę się nawet do niego przytulić, buuu a
              ja teraz marzę o tym, żeby po prostu zasnąć albo ewentualnie pogadać, bo nie
              mamy na to na codzień czasu...

              Dobra koniec użalania!

              Dziewczyny, Michał chyba się zraził do chodzenia, bo po pierwsze nie chce
              powtórzyć wyczynu a wręcz jak się go stawia na nogach od razu myk na kolanka!

              Po drugie! Chyba skazie białkowej mówimy definitywne papa!!!smile)))
              Michał od kilku dni nie ma żadnej wysypki a ostatnio jego najlepszym daniem
              jest masło! Tzn. jak tyllko posmaruję mu chleb, albo bułkę, to rozkłada sobie
              obie połóweczki i wyjada zgrabnie masełko a jak ślicznie przy tym wygląda!

              Poza tym wszystko w porządku, kaszelek zanika i też chyba będziemy szukać
              czegoś homeopatycznego na podniesienie odporności. Wiem, że koleżanka podaje
              coś córce, muszę ją podpytać!
              • eklon Re: Przepiękna wiosna a my siedzimy w domu... 16.03.05, 07:48
                Aha jeszcze życzenia dla naszych Pań! Kamy, Lidki i Julki!
                Lidka i Julka mogłyby mamy trochę pogonić, żeby w końcu do nas zajrzały!
    • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 08:49
      Serdeczne życzonka dla Kamy, Lidki i Julki. Dziewczynki rośnijcie na pociechę
      rodzicom, bądźcie zawsze uśmiechnięte i tryskajcie zdrowiem.
      Kamymama wiosna juz chyba nadchodzi więc może w końcu sie spotkamy????

      U nas nocka koszmarna i od 6 jesteśmy na nogach , skąd ona bierze siły...nie
      mam pojęcia.

      Dziewczyny szukam dla małej lalki szacianej, milutkiej i mięciutkiej
      przytulanki, widziałyście gdzieś może???

      Eklon czy możesz napisać jakiej firmy sa te granulki na ząbkowanie??? i po jak
      długim podawaniu zaczeły działać???

      Czy wasze dzieci jedza juz duzo same??? a jesli tak to jak zabezpieczacie
      otoczenie hihihi???...wiem wiem ,że jak nie posmieca to sie nie nauczą ale jak
      mała je chleb czy jabłko to juz jest pobojowisko a co dopiero mówic o obiadku.

      Lgosia super ,że udało się uniknąc okularków smile.
      Dzieki za przepisy na słodkości - prosimy o więcej

      Narazie znikam cos porobić
      papatki
      • inia25 mamaaga 16.03.05, 08:55
        miekka lalke szmaciana kupila oli w smyku za 30zł.

        aaaaaaaaaa godiva - moja ola tez jest krotka - ma zaledwie 73cmsmile
        • mamaaga1 do ini25 16.03.05, 09:24
          Inia ja prosiłabyn o przepisy na jedno i na drugie, naprawde chciałabym żeby ta
          kolacyjka była super, tymbardziej , że w rodzinie mam kucharzy (no ich to
          pewnie niczym nie zaskoczę)....a sałateczki..też jestem zainteresowana.

          U nas jeszcze nie pada ale się chmurzy sad
        • kamymama Re: mamaaga 16.03.05, 09:27
          Hej dziewczyny!!!
          Dziękuję za życzenia dla mojej córci! Wszystkiego najlepszego dla Jedruli,
          Lidki i Julki!

          Kolejna nocka nie przespana:o( a do tego Kama postanowiła chyba coraz wcześniej
          wstawać, dziś pobudka była o 5:40! Koszmar.

          mamaaga co do spotkania to ja jestem ZA, szepnijcie tylko kiedy to przyjadę:o)

          Sex - u nas to jest tak: zawsze i wszędzie;o)
          kłutnie - nie wiem co to jest, ale to zasługa niemęża. Jeszcze nigdy się nie
          pokłuciliśmy!

          Kamcia bardzo lubi bawic się szufladą - otwiera ją i wyciąga całą zawartość.
          Upatrzyła sobie także pralkę, otwiera i zamyka drzwiczki, przysłuchuje się jaki
          wydają odgłos. Zresztą łazienka jest the best, jak tam wlezie to potrafiłaby
          siedzieć pół dnia:o)

      • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 10:22
        cześć dziewczyny, buziaczki dla naszych milusińskich dziewczynek i dla
        Jędrusia.
        Widze że znów faceci i seks na tapecie. U nas jest w normie ciągle kócimy się o
        to że on póżno wraca i że dziecko nie zna ojca. Na to Tomek, tak jak Maciej
        Wini, że on to robi dla nas, że ciężko pracuje, że chce żebyśmy mieli wszystko.
        A ja że nie chcę pieniędzy że chce mieć normalną rodzinę. Ten dialog powtarzamy
        tak średnio co trzy dni, i jak widać bez skutecznie.
        Po skończeniu karmienia obudził sie we mnie demon seksu niestety na krótko,
        teraz jestem w ciąży i głównie chce mi się spać. Nawet czasami postanawiam
        poczekać aż się Tomek położy ale zazwyczaj po dwóch minutach śpię jak zabita.
        Więc z seksu nici.
        Dla pocieszenia informuję że Henryś też wstaje koło 6 rano.
        Mam pytanie kulinarne, czy któraś z was dawała fasolę albo gotowaną kapustę
        (słodką). Po tych rzeczach może boleć brzuszek i ja się wstrzymuję ale może nie
        koniecznie. Wiem że każde dziecko jest inne. Czekam na informacjie.
        My powoli zdrowiejemy.
        Pozdrawiam
        • kamymama do mag-dy 16.03.05, 10:30
          Madziu ja daję Kamci kapustę. Od czasu do czasu wrzucam do zupy liść kapuchy i
          jak się ugotuję to drobie z innymi warzywami i Kamcia wcina. Nie zauważyłam u
          niej reakcji nieporządanych po kapuście. A fasoli jeszcze nie dawałam.
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 09:37
      asik_w - napisałam na priva
      • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 10:42
        Witam
        Dzisiaj w pracy na razie jest spokój no i mam wolny komputersmile

        Życzonka dużo zdrowi uśmiechu i fury zabawek dla dzisiejszych solenizantek
        Kamy, Lidki i Julci

        Sylwio zapomniała wczoraj jescze napisać że Jędrulka nie jest osamotniony bo
        Martynka też ma tylko 2 zabki iczekamy z niecierpliwością na następne.

        Martynka też raczej krótka jest bo domowym sposobem wychodzi nam ok. 75 cm.

        Godiva my też będziemy mieć uroczysty roczek w kościele i małym przyjęciem na
        30 osób (najbliższa rodzina) nielicząc małych brzdąców. Zjadą się do nas
        kuzynka z 9 miesięcznym Szymonem, druga kuzynaka z 9 miesięcznym Aleksanderm i
        kuzyn z 5 miesiecznym Dawidkiem, a więc szykuje się dodatkowo kinderbal. Dodam
        że dzieciaczki nie widziały się od urodzenia bo są pororzucane po kraju
        (Włocławek i 2x Łódż). Na tę okazję zakupiłam Martynce śliczną sukienkę w
        różowym kolorze ze sweterkiem i torebką w komplecie. Mam jescze biały kapelusik
        i pozosatje mi kupno białych bucików.

        Muszę się pochwalić ze moja córcia woła na nocnik wczoraj zużyłam tylko 3
        pampersy a raz nie zdążyłam z nocnikiem. Kupka też obowiązkowo na nocnik raz
        dziennie a zdarza się że co drugi dzień.
        W sprawie samodzielnego jedzenia to mała wcina tylko biszkopty i chrupki sama
        bo raczej jest wygodnicka i czeka aż mama jej poda do buźki.
        Z odstawieniem będe miałą kłopoty bo mała domaga się piersi nawet w dzień nie
        koniecznie po przyjściu z pracy ale przed wieczorną kolacyjką też musi być. na
        razie udało mi się tylko raz przetrzymać i wtedy miałam 10 godzinną przerwę w
        karmieniu. A planowałam karmić do roku możecie mi cos w tej kwesti poradzić?

        Co do gotowania obiadu to zazwyczaj gotuję dzień wcześniej i jak z mężem
        jesteśmy o 15.00 to wtedy tylko odgrzewamy a czas na to mam tylko wieczorem.
        Dodam że Martyna wczoraj zasnęła o 22.15 wcześniej nie sposób było ją położyć.
        Dobra uciekam popracować bo oprócz zajęć ze studentami to muszę się zabrać za
        pisanie artykułów na konferencję bo niedługo się o nie upomną a ja jestem w
        polusad

        Miłego dnia
        Iza
    • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 11:56
      a u nas dzisiaj piekna wiosna i 11 stopni za oknemsmile

      i tak wiosennie wszystkiego najlepszego dla kolejnych jubilatów Jędrka, Kamci,
      Julki i Lidki

      jak teraz ubieracie maluszki, bo ja mam z tym probloem, wczoraj mały był cały
      spocony i mokry po spacerze..
      • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 12:09
        ubiory: u nas na razie zimowo-pluchowo-deszczowo i jeszcze mamy kombinezon, ale
        taki lzejszy. mam tez dwie kurtki - jeden taki polaro-misiek ocieplany a druga
        ortalionowa ocieplana. idealne na taka pogode.
        na roczek jeszcze stroju nie kupilam, bo nie wiem jaka bedzie pogoda, ale moze
        juz polaze po sklepach? pomysle
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 16.03.05, 12:59
          Cześc dziewczyny!!!!

          Na początek wielkie buziaczki i mocne uściski dla następnych
          jedenastomiesieczniaków.. Julka, Kama, Lidka, Jedrek..usmiechu, słoneczka an
          spacerkach, zadnych dolegliwosci....

          No cóz, druga nocka z gorączką wiec wybrałam sie do lekarza i mamy ząbki, ktore
          idą masowo, dwie 4ki napewno , lekarka mówila, ze u góry takze, ale ja jakos
          nei widzę, a do tego infekacja....mamy czerwone gardło.Dobrze, ze nic poza ani
          kataru, kaszlu. Pdobno czesto sie zdaża, zę przy zabkach następuja
          infekcje...oby sie skoncyzlo przed wyjazdem do Polski, a to juz za
          tydzien...mała pześpi nawet od 1. do 7.00 ale dzisiaj przed 00.30 obudizął sie
          i to był jeden wielki wrzask, pisk....tak ja bolało, aż przeszywało na
          wskroś...i nic nie da sie zorbić bo vczopek podany, zel wmasowany, raczki nie
          pomagaja, na chwilke mozna ja czyms zainteresowac a po chwili znów placz...w
          końcu zasneła i obudizal sie rano...jest jak taka snieta rybka

          a co do pogody, u ans na maksa wiosna, jest powyżej 15 stopni, ubieram wtedy
          malej body i bluze z długim rekawem, a na to bezrękawnik, cieńka czapeczka, i
          rajtopki, oraz spodenki, ale z tych cieńszych i skarpety, bo butu kupimy w
          Polsce...i sobie chodzimy, jak zawieje to mam w razie czego kocyk

          uciekam, bo jest ł, jak łzy...hihihi

          miłej srody juz połowa tygodnia za nami

          inia, ja takzę jestem maniaczka sałatek ....uwielbiam je robić, tworzyc nowe i
          jeśc...pycha


          • inia25 PRZEPISY 16.03.05, 14:07
            Sałatka z bambusa:

            1 słoik bambusa
            1 puszka groszku
            2 jajka
            3 ogórki konserwowe
            szynka drobiowa (taka w kiełbasce najlepiej)
            ser żółty (nie duży kawałek)
            bambus, ser, szynkę kroimy w paseczki, jajo w kostkę, ogórki też. Wszystko
            mieszmy, solimy, pieprzymy, dodajemy majonezu. Można wzmocnić smak odrobiną
            czosnku


            Sałatka z selera

            1 słoik selera marynowanego
            1 puszka kukurydzy
            ½ puszki ananasa
            szynka drobiowa w kiełbasce
            ananasa i szynkę drobno kroimy, mieszamy z kukurydzą i selerem. Doprawiamy
            solą, pieprzem i odrobiną czosnku. Mieszamy z majonezem.


            Fajnie wyglądają też malutkie kanapeczki, które robimy z ciemnego chleba
            (najlepiej pumpernikiel) kładziemy na nie różne rzeczy i później przekrajamy po
            przekątnych (tak w x) żeby powstały trójkąciki. W kanapeczki wbijamy
            wykałaczki, żeby było łatwiej wcinać Im bardziej będą kolorowe tym lepiej.
            Można kłaść ser żółty z przyprawami – taki kolorowy, wszystkie wedliny, ogorki,
            jajka itp. Itd.

            Małe kanapeczki kolorowe można robić na krakersach – urozmaicenie. Na
            krakersach też super wyglądają rózne pasty kolorowe (do kupienia w sklepach
            jajeczna, kawiorowi, łososiowa).

            Kolejna przekąska to kalafior i pomidorki koktajlowe w różowym sosie. Na
            talerzu czy tacy rozkładamy różyczki kalafiora na zmianę z pomidorkami
            koktajlowymi przekrojonymi na pół. Wcześniej tacę czy ten talerz wylewamy
            różowym sosem, który robimy tak: majonez mieszamy z ketchupem, dodajemy sól
            pieprz i odrobinę soku z cytryny (dla polepszenia smaku można dodać odrobinkę
            koniaku). I w tym zrobionym sosie układamy nasze warzywka (aha kalafior ma być
            surowy). Pysznie się to chrupie. A i w pomidorki wbijamy wykałaczki, żeby można
            było łatwo złapać.

            Kolejna przekąska to paluszki krabowe podziobane wzdłuż włókien polane ww sosem
            różowym. Też pychota


            To na razie tyle. Później napiszę kilka przepisów na dania gorące. Np. żeberka
            w miodzie albo w białym winie. Mniam mniam

            Przepisów na ciasta wam nie dam, bo nie umiem robić. Znam tylko przepis na
            sernik na zimno:

            4 serki homogenizowane waniliowe. 2 galaretki w różnych kolorach. Galaretki
            rozpuszczamy w wodzie według przepisu. Studzimy. Mieszamy każdą z dwoma
            serkami. Pierwszy kolor wlewamy do naczynia i wstawiamy do lodówki. Jak troszkę
            stężeje to wlewamy powolutku drugi kolor, żeby powstały dwie warstwy. I
            wstawiamy do lodówki, żeby stężało do końca. Jak już stężeje to przyozdabiamy
            bita śmietaną i owocami. Pycha!
            • ania300 Re: PRZEPISY 16.03.05, 15:50
              Czesc,
              Inia, jak czytam Twoje przepisy, to z łakomstwa język bym sobie połknęłasmile
              Pyszności te sałatki, muszę jakąś w sobotę przećwiczyćsmile)

              U nas niby wiosna, a niby nie, boję się Młodego rozletnić, więc standardowo,
              lekki kombinezon z cienkiego polaru i lekki kombinezon wierzchni, a pod spodem
              ciuchy domowe: body, rajstopy i cienka bluza. Acha, szalik i czapa obowiązkowo.

              Co do męza i seksu, no cóż.... Mąż jest w domu kiedy akurat mam dni w cyklu o
              najmniejszej chęci do seksu, a jak mam te dni z największą ochotą, to go nie
              ma. Więc trochę rozbieżni jesteśmy. Do tego on chodzi do pracy na 9, więc śpi
              SAM do 8:30, a ja do 6:00 więc o 20 jestem padlina i myślę tylko o spaniu. Ale
              czasem odświeżający prysznic i lampka wina czynią cudasmile Przetestowanesmile!

              Najlepsze życzenia zaległe dla Jędrulki, zdrówka, życzę, Jędruś alergie do
              lamusa wyślij!

              A dla dziewczynek też najsereczniejsze życzenia, Kubus Przesyła całuski dla
              Julki, Kamy i Lidkismile

              Mamaaga, Kuba też jest potwornym złośnikiem i maruderem, ale ja to ignoruję.
              Może jestem wyrodną matką, ale mam czasem takiego zachowania dośc i
              stwierdzam "skoro Ty mnie wkurzasz, to sam sie powkurzaj też, zobacz jak to
              miło". Zaczął też mnie gryźć, mocno że aż czerwone ślady zostają na skórze
              przez kilka dni. No to go raz uszczypnęłam, na tyle mocno , że się zdziwił i
              rozbeczał. Przykro mi było, ale niech wie że ja też odczuwam ból i nie można
              bezkarnie kogoś gryźć i szczypać. A tak w nawiasie,Mamaaga, to bydgoskie forum
              zionie nudą i pustką, niefajnie...sad
              Pozdrawiam i idę jeść, bo mi soki zaraz żołądek strawią, a to przez Inię, takie
              pyszności opisuje, mmmmmm......


              • mamaaga1 Re: PRZEPISY 16.03.05, 17:30
                Inia dzieki za przepisy...daj więcej hehehe bedę testowała przed godziną zero.

                Ania 300 forum bydgoskie to faktycznie flaki z olejem i nawet nie chce mi sie
                tam zaglądać ... a myślałam, że to dobry pomysł. Chyba skupie sie na jednym smile
                naszym kwietniowym.

                Kamymama dziekuje za zdjęcia, niunia śliczna, obcinalaś jej grzywkę???
                Moja nie zawsze da sobie przypiąć spinke a włoski wchodzą juz jej w oczka i
                wygląda na ciągle rozczochraną.

                Dziewczyny ponawiam pytanie o ilość kupek w ciągu dnia, wydaje mi sie , że jest
                to bardzo indywidualne ale jakis niepokój we mnie siedzi, że mała robi ich zbyt
                wiele i za rzadkie sad

                Nie wiem co wstąpiło w mała po chorobie, nigdy tak się nie zachowywała i nie
                wiem czy cos jej jest czy robi sie taka cwana. Jak tylko znikam jej z oczu
                zaczyna wyć i ciągnik ciagnie w moja stronę , wspina sie po moich nogach i chce
                na ręce. Nie jestem jej w stanie nosić cały dzień i ulegać wszystkim jej
                fanaberiom, bawie się z nią ale noszenie po mieszkaniu bo woła daj daj to tamto
                to juz lekka przesada....Ciągle wisi mi na nogach.
                Dzisiaj taka krzyczącą połozyłam na macie i wziełam na przeczekanie, uspokoiła
                sie i w końcu zaczeła bawić od czasu do czasu nawoływała kiedy ja byłam w
                łazience ale kiedy wychodziłam na spacer zaczepiła nas nasza nowa sąsiadka i "O
                to jest to maleństwo, które tak strasznie płakało..." Poczułam sie jak wyrodna
                matka, która daje krzyczec swojemu dziecku. sad.Może źle postąpiłam ale ja
                chwilami juz nie mam siły....
                obudziła się
                pa
                • eklon granulki na ząbkowanie 16.03.05, 17:59
                  zapomniałam wcześniej napisać:
                  nazywają sie Chamomilla lub po prostu "bolesne ząbkowanie" firmy dagomed. U nas
                  podziałały po dwóch dniach a praktycznie po podaniu 5 dawek (daje się 3 razy
                  dziennie po 5 granulek).

                  zajrzę jeszcze później!
                  • inia25 kupy 16.03.05, 18:49
                    ola robi 4 dziennie. byly zadkie ale od kiedy ola pije duzo marchewki, kupy sa
                    gestesmile
                    • inia25 zabawy 16.03.05, 18:55
                      wysyłam wam mailem propozycje zabaw, zebrane przez dziewczyny na ezabawysmile
                      • inia25 Re: zabawy 16.03.05, 18:58
                        kto nie dostał - zgłaszać proszę reklamacje
                        • ja_sylwia zgłaszam reklamację;) do inii 16.03.05, 19:57
                          nie dostałam
                          Czy Wasze dzieci tez preferują żarcie śmietnikowe, eee...słoiczkowe?? No
                          skandal, mój śmierdziel nie chce jeść moich mega-pysznych obiadków, słoiki
                          wciąga jedną dziurką kinola. I po co ja się tak męczę, spieszę po pracy, skoro
                          i tak kończy się na otwarciu słoika...
                          • eklon Jedzonko 16.03.05, 20:30
                            Michał je prawie wszystko, tzn. to co dozwolone i powoli już podaję mu rzeczy
                            dotychczas zabronione. Jutro chcę np. spróbować podać mu "kaszkę na dobranoc"
                            (gotowca Gerbera), w której jest mleko. Dla niego generalnie nie ma różnicy,
                            czy jedzonko jest ze słoiczka, czy ugotuje babcia albo mama, ale skubaniec wie
                            już dokładnie w którym garnuszku gotujemy dla niego i jak tylko stoi na
                            kuchence już mlaska (dosłownie) albo wyrywa się, żeby zobaczyć co jest w środku!

                            Nurtuje mnie jedem problem. Czy Wasze dzieci po przejściu pierwszych kroków też
                            nie dały się namówić na ponowne przez kilka następnych dni? Michał ani wczoraj
                            ani dziś nie próbował samodzielnego chodzenia. Jak tylko chcę go np. postawić
                            na dwóch nogach zaraz je podkurcza jak do klękania albo raczkowania. Za to
                            namiętnie staje bez podparcia, nawet na łóżku, co wydaje mi się trudne, no bo
                            materac jest w końcu miękki.

                            Za moment sprawdzę, czy dostałam propozycje zabaw, najwyżej zareklamuję/

                            Teraz śmigam, bo jutro mam kolejny ciężki dzień w pracy.
                            • bebicka Re: Jedzonko 16.03.05, 22:42
                              Czescsmile
                              Sluchajcie jak ja sie ciesz widzac jak za oknem ubywa sniegu. W tempie
                              blyskawicznym nawet teraz termometr pokazuje +8 stopni! Oby tak dalej!
                              Kinga dostalam zabawy dziekuje bardzo, zaraz jutro wydrukuje... i bedzie sie
                              dzialo, no bedzie sie dzialosmile
                              A a propos zabawa, malika ja fkatycznie mam chyba jakies schizy na tym punkcie,
                              ale piszecie ze Wasze maluchy potrafia sie bawic przesypujac rozne rzeczy,
                              wrzucajac do pralki. Mlody nie. On sie zaraz wszystkim nudzi, przerzuca te swoje
                              zabawki i wyraznie widze ze jest znudzony, nic go nie interesuje. A ja mam
                              gdzies tam jeszcze zakodowane ze nie mozna go zostawic tak samopas bo zabawy
                              pomagaja mu sie rozwijac i ze bede miala synka matolka bo sie z nim nie potrafie
                              bawicsmile
                              No moze dzieki kindze troche mi ulzy...
                              Zmeczona jestem troche bo wczoraj do pozna siedzielismy z mezem na kompie
                              wyszukujac krzeselek, wozka... bo tak krzeselko mamy pozyczone i musimy niedlugo
                              oddac, a nie da sie ukryc ze jest super, skladane, w miare malo miejsca zajmuje
                              i ejszcze bardzo ladne stylistycznie.... i okazuje sie wlasnie ze nie do
                              dostania w Polscesad A dokladnie to jest z mothercare, takie jak maja w KFC.
                              Bardzo nam sie podoba, zaraz bede walczyc i sie dowiadywac czy mozna je sciagnac
                              z Anglii, ech zalamka.
                              A wozke... coz wozek podobnie. Chyba mnie cos szajabnelo i napalilam sie na
                              spacerowke Maclarena... kurcze tez nie do dostania w Polsce. I chciej tu teraz
                              cos kupicsad

                              Acha co do przepisow, faktycznie Kinga smaku narobila. Ale tez cos dodam.
                              tak na szybko to wlasnie wczoraj po dluzszej przerwie robilam pyszna slatke.

                              kukurydza z puszki
                              salata pekinska - kroimy
                              (mozna pokoric swiezego ogorka, ja nie daje)
                              cebula - kroimy w kosteczke
                              i do tego piers z kurczaka/indyka pokrojona w kawalki, przyprawiona i podsmazona
                              zalewamy to sosem zrobionym z majonezu, ketchupu z lyzeczka musztardy i
                              wycisnietym zabkiem czosnku (znow opcjonalnie chociaz czosnek to taka kropka nad
                              i w tej salatce).
                              Rewelacja!
                              Mozna na zimno, ale ja robie to na obiad (tzn kurczak siwezo podsmazony, cieply
                              ) i dodaje do tego chlebki pita

                              Jutro moze cos dopisze ale dzisiaj mi sie same oczy zamykajasmile
                              dobranoc
                              Maraska
                          • inia25 Re: zgłaszam reklamację;) do inii 16.03.05, 22:19
                            wysłałam jeszcze raz

                            ola tez dosyc dlugo nie jadała moich obiadków, tylko sloiczkowe. Po jakims
                            czasie jej przeszlo, ale chyba to bylo wtedy jak zrobilam jej cos kwasnego do
                            jedzenia - chyba ogorkowa. wciagała az furczało! teraz podobnie jak michas, jak
                            tylko widzi swoj garnuszek na kuchence - to nie ma zmiluj! pisk w nieboglosy -
                            trzeba w tajemnicy gotowac.

                            eklon - ola po pierwszych kroczkach taz miala kilka dni przerwy. chyba ja nowy
                            stan zaskoczyl i musiala sie z nim oswoic. teraz ola smiga na calego. nawet
                            czasem wyjdziemy na chwilke na spacer bez wozka! a od mojej mamy od bloku do
                            samochodu to dumnie kroczy sama! pozniej od samochodu do furtki do nas tez
                            idzie sama, ale to juz krotki dystans. No i teraz uczymy sie chodzic po
                            schodach. jakos to nam idzie, ola wie ze raz jedna nozka na stopien, raz druga
                            i tak powoli powoli dochodzimy na gore.

                            malilko mam pytanie - czy ty znasz włoski? mam ogromna ochote nauczyc sie
                            nowego jezyka i postanowilam sie zapisac na wloski. ciekawa jestem czy jezyk
                            trudny czy prosty?

                            pozdrawiam was i zycze milej nockismile
                            • lidszu Re: zgłaszam reklamację;) do inii 17.03.05, 00:26
                              Cześć dziewczyny,

                              Spóźnione, ale najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich solenizantów.

                              Jakoś ostatnio się nie składało, aby tu zajrzeć. Inga chodzi bardzo późno spać -
                              zaczyna mnie to już denerwować, a później to ja również padam. Zresztą miałam
                              kilka cichych dni z mężem i dostęp do kompa i jego komórki (przez którą się
                              łączę) był utrudniony. Ostatnio mamy trochę gorszy okres. Mąż twierdzi, że
                              powinnam już wrócić do pracy, to może wtedy trchę odżyję. Łatwo powiedzieć,
                              najpierw tę pracę trzeba sobie znaleźć. Jak już wrócę do pracy, to Inga zacznie
                              chodzić wcześniej spać, abym miała chwilkę dla siebie. Teraz nie wyobrażam
                              sobie, abym miała wtawać o godz. 6-7 nad ranem.

                              Inga jak na razie ma tylko 4 zęby i jakoś nie wiedać, aby cokolwiek chciało się
                              wykluć. Może jeszcze trochę poczekać, bo nie chciałabym, aby moja mama musiała
                              cierpieć podczas wyrzynania się zębów.

                              Inga nadal nie chodzi samodzielnie, a tylko przy meblach. Szczerze mówiąc to
                              mam nadzieję, że poczeka z pierwszymi krokami na nasz powrót z nart z Włoch.

                              Jestem strasznie rozbita, ponieważ z jednej strony cieszę się, że wyjeżdżamy, a
                              z drugiej strony wiem, że będę bardzo tęsknić za moją córcią.
                              Malilka - a jak ty sobie radzisz ? Pytałaś się dlaczego nie będę widzieć Ingi
                              przez 10 dni. Otóż zostawiam ją u moich rodziców już jutro wieczorem. W piątek
                              wyjeżdżamy i wracamy do W-wy dopiero 27 marca w niedzielę. Odbierzemy młodą od
                              moich rodziców dopiero w niedzielę wieczorem. Jednocześnie w niedzielę
                              będziemy oprócz świąt świętować moje imieniny.

                              Wczoraj byłam na mierzeniu i warzeniu małej i jest to: waga 10,250, a wzrost 74
                              (chociaż w domu zawsze wychodzi mi o 1-1,5 cm więcej). Tak więc moje dziecko w
                              zastraszającym tępie tyje (przez miesiąc przytyła 650 gram), ja za to chudnę i
                              mam już na minusie 7 kg. Po ciąży zostało mi prawie wszystko, to co w niej
                              przytyłam, więc na plusie miałam 10 kg i teraz muszę to zrzucić. Chiciałabym
                              jeszcze trochę schudnąć oprócz tych wspomnianych wyżej, tak więc jeszcze 5 kg i
                              będzie OK.

                              Wpadnę jeszcze przed wyjazdem,
                              pozdrawiam
                              • mamaaga1 Re: zgłaszam reklamację;) do inii 17.03.05, 08:18
                                Do mnie tez zabawy nie dotarły sad
                                pojawie się jeszcze później
                                Eklon dzięki za nazwę granulek, chyba spróbuje bo już sama nie wiem, które zęby
                                wychodza Matyldzie, i góra i dół są zapuchnięte.
                                • inia25 życzonka 17.03.05, 08:35
                                  wielkie buziaki dla michałka - uracz wkońcu i tatusia swoimi kroczkamismile
                                  zyczymy zdrowkasmile


                                  mamaaga i bebicka - wyslalam wam zabawy, mam nadzieje ze doszly.
                                  • mamaaga1 Re: życzonka 17.03.05, 08:42
                                    Oj jestem nieprzytomna przez te pobudki o 6 rano sad.
                                    Misiu wielka buźka od Matyldy smile))) .... niedługo pewnie będziesz biegał a nie
                                    chodził hihihi ... a wszyscy tak czekaja na twoje kroczki.

                                    Ale u nas ponuro za oknem buuuu
                                    • eklon Re: życzonka 17.03.05, 09:38
                                      Dzięki dziewczyny za życzonka dla mojego Michasia!
                                      Oj faktycznie czekamy na te kolejne kroczki z utęsknieniem, szczególnie tata,
                                      który dziś wyjechał na spotkanie do Warszawy, mam nadzieję, że dziś się Michał
                                      nie odblokuje i nie zacznie chodzić, bo przecież tata by się załamał!

                                      Dziewczyny aż mi się wierzyć nie chce, że za miesiąc nasz syn skończy rok!!!
                                      Straszne jak to przeleciało!!!!!!!!!!
                                      Buuuu ja chcę się cofnąć do czasu jak był taki mały słodziutki i przede
                                      wszystkim lekki! Michał waży ponad 12kg i domowym pomiarem ma jakieś 78-9cm
                                      wzrostu, no bo już samodzielnie stoi, więc mogę już mówić o wzroście a nie o
                                      długości!

                                      Dziś świetujemy też urodziny mojego nie-szwagra, więc pewnie zamiast ubyć,
                                      przybędzie mi kilka kg!

                                      Aha u nas dziś śliczna pogoda. Słoneczko i teraz już pewnie jakieś 10 stopni na
                                      plusie!

                                      Śmigam, zajrzę później!
                                      • kamymama Re: życzonka 17.03.05, 10:01
                                        Wszystkiego najlepszego dla dzisiejszego solenizanta Michałka!!!

                                        Zabawy dostałam, wielkie dzieki, na pewno się przydadzą:o)
                                        Mam książkę kucharską w wersji elektronicznej, dzisiaj siądę i Wam powysyłam.

                                        mamaaga - włoski Kamci obcięłam tzn. samą grzywkę, bo jej do oczek wpadała.

                                        odchudzanie - ja jeszcze niedawno wyglądałam jak pszczułka Maja: chude rączki i
                                        nóżki, a brzyszek okrągły! W 4 miesiące to zrzuciłam, nie wiem ile w
                                        kilogramach, bo nie mam wagi, ale w centymetrach w pasie ubyło mi ich aż 11!
                                        Już prawie wyglądam jak przed ciążą, jeszcze zostały mi boczki do zrzucenia.

                                        Kamcia zrobiła nam prezent i obudziła się o 7. W nocy byłam tylko 2 razy u
                                        niej, bo się przemieszciła w łóżeczku i spała w poprzek z otkrytą pupcią.
                                        Masuję jej to oczko i masuję, a ropka dalej leci:o( Prawdopodobnie bez zabiegu
                                        się nie obędzie, jutro mamy kontrolę u okulistki.

                                        Wczoraj wypróbowałam sałatkę z bambusem autorstwa Ini - jak przeczytałam jej
                                        skład to od razu wysłałam niemęża do sklepu. Rewelacja, bardzo nam smakowała!
                                        • kamymama Re: życzonka 17.03.05, 10:08
                                          zapomniałam dopisać, że ta książka kucharska jest z przepisami dla dzieci:o)
                                          • inia25 kamymama 17.03.05, 10:15
                                            jesli to e-book to mamy ta ksiazke. juz ja sobie rozsyłałyśmy.
                                            dziękismile

                                            fajnie, ze sałatka smakowałasmile zamiast groszku można dac kukurydzęsmile
    • inia25 malilka 17.03.05, 10:22
      malilko pisałaś ostatnio że zamierzasz kupić bidon ze słomką dla Maćka. I co?
      Kupiłaś? Mały pije? Ja Olę próbowałam uczyć jakiś czas temu, ale okazało się,
      że słomka to doskonały gryzak i drapacz dziąseł. Jak masz jakiś patent, to daj
      znać, chętnie skorzystam.
      • malilka Re: malilka 17.03.05, 12:25
        Witajcie,
        Serdeczne życzenia dla zaległych i aktualnych jubilatów, w związku z wyjazdem
        już nie nadążam smile

        Lidszu, u mnie jest bardzo podobnie. Z jednej strony cieszę się jak wariatka,
        że jedziemy, zwłaszcza że w Alpy zawitała wiosna, słońce świeci cały dzień i
        jak sobie wyobrażam te skrzące się lodowce to mam ochotę krzyczeć z radości.
        Ale jak patrzę na małego, którego nie będę widziała tyle dni to robi mi się
        smutno i nie potrafię sobie tego na razie wyobrazić. Całe dnie za nim biegam i
        go całuję i przytulam, żeby się nim nacieszyć na zapas, ale przecież tak się
        nie da. Ale mam nadzieję, że jak już wyjedziemy to uda mi się wyłączyć i po
        prostu nie myśleć o nim, w końcu to byłoby bez sensu wyjechać po to, żeby
        siedzieć, smucić się i popłakiwać. Mam zamiar cieszyć się każdym dniem, radować
        nartami, odpoczynkiem od codzienności i myślę, że bardzo mi się to przyda, bo
        jednak co innego jak się pracuje i zajmuje dzieckiem, a co innego dziecko 24h
        na dobę- momentami zaczynam trochę świrować od tej monotonii i niemąż też mnie
        wysyła do pracy smile Lidszu, głowa do góry, będzie super! Ja zawożę Maćka dzisiaj
        wieczorem do moich rodziców, położę go tam spać, w nocy się spakuję (wszystkie
        rzeczy są w naszej mega szafie w sypialni, więc przy śpiącym dziecku się nie
        da, a przy nieśpiącym tym bardziej), rano zrobię ostatnie zakupy i pojadę do
        małego, spędzę z nim dzień, położę go spać i w nocy z piątku na sobotę
        wyjeżdżamy. Wracamy bardzo późno w sobotę i w niedzielę rano będzie świąteczne
        śniadanie u moich rodziców, więc od razu zobaczę moją kruszynkę.

        Inia, no co Ty, nie jestem poliglotką i niestety nie znam włoskiego. Uczę się
        hiszpańskiego i na razie mi wystarczy, ale zawsze sobie postanawiam, że jak
        kiedyś jeszcze będę miała więcej czasu, to się nauczę francuskiego, który brzmi
        dla mnie jak muzyka, no ale ten to jest trudnysad A bidonu w końcu nie kupiłam,
        bo u mnie w Tesco nie było żadnego fajnego, a inne sklepy to większa wyprawa i
        odłożyłam to na po świętach.

        Dzisiaj przebiła się dolna czwórka i były dwie normalne kupy, więc to chyba
        była sprawa zębów. Co do ilości kup to u nas zawsze było ich dużo, teraz
        średnio 3-4, ale zdarza się 5-6 dziennie. Jedna to praktycznie zatwardzenie smile)
        • inia25 Re: malilka 17.03.05, 13:13
          francuski nie jest wcale trudny! dla mnie jest latwiejszy od angielskiego!
          szybko wchodzi do glowy, jest bardzo dzwieczny i melodyjny. uwielbiam ten
          jezyk, niestety troszke go zaniedbalam, bo mam z nim malo stycznosci. w pracy
          raczej poslugjue sie angielskim. czasem tylko jak spotykam sie z belgami u nas
          albo jak jestesmy w belgii to poswiruje troszke po francukusmile musze odkurzyc
          ksiazki i odswiezyc pamiec...
          a wloski mi sie marzy od jakiegos czasu. pojde na kurs. a co? czemu nie!

          a dla mnie to jestes poliglotka! angielski, niemiecki, hiszpanski... ja nigdy
          nie mialam zaciecia do jezykow, a teraz zaluje tego jak cholera!

          pozdrawiam
          lece na spotkanie. wpadne do was wieczorkiem

          zazdroszcze wam tych alp!
          • opolanka1 Re: malilka 17.03.05, 16:28
            Czesć dziewczyny!!!!

            Malilka, i Lidka, mam andzieje, ze urlop bedzie wspanialy, a dzieciaczki takze
            sobie pofolguja bez mam....hihi. Tylko pakujcie sie z głową, a nie biegajcie za
            maluszkami, bo takim sposobem, to można, połowy rzeczy zostawić....


            a u nas wiosna i brat mój przyjechł, i odliczam powoli dni do wyjazdu do
            Polski to juz za tydzien we czwartek

            ale narazie mała ma jeszcze złenocki zabki ja męcza, dzisiejszy dzięn jest o
            wiele lepszy, nie marudzi. Dostaąłm taki lek jakby paracetamol nie pomóg, jest
            rewelacyjny, podaąlm małej jak widziałam, ze goraczka wrzasta, około 20.00 i do
            rana już nie miała nastepnego skoku temperatury, byla chłodna, jedynie obudizł
            ją ból zebów, ja wiem, ze dwie czwórki napewno ida....a gorne nie mam pojęcia.
            No i do tego doszla infekcja gardła, ale sobie powolutku radzimy. Mała odsypia
            nocne wstawanie bedac na dworze, potrafi przekimac 2 godzinki, a ż ejest ciepło
            wiec sie nie martiwe o to, ze moze sie przeziebić....jest tak zielono....i
            swieżo!!!!

            pzodrówka i miłeog dnia, wracam do brata i małej
            • opolanka1 Re: malilka 17.03.05, 16:32
              a co do językow, to jestem totalna noga, teraz poszlam na podstawy
              niemieckiego, narazie jest ok bo łatwe...a angielski pozostawia wiellleeee do
              życzenia, jakoś sie dogaduje łamiac wsyztskei możliwe zasady gramatyki.....
              nie był to nigdy mój konik, co innego sport, ale jezyki....a teraz
              szkoda...tylko nie mam co sie użalać, a wziaśc sie należy do roboty,,,wiec
              narazie chodze raz w tygodniu , a po wakacjach chce bardziej intensywnie, amął
              juz takze bedzie wieksza
              • inia25 wysłałam zdjęcia 17.03.05, 17:24
                dziewczyny na prosbę Korduli wysłałam wam fotki Kamilka. Jeśli do kogos nie
                doszlo, prosze o reklamacjesmile

                zaraz powysyłam wam też forki oli
                • kamymama Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 20:54
                  Dzieki za fotki!
                  Kordula - mały przystojniak z Kamilka, a co on dorwał w łazience, że ma taką
                  umorusaną buźkę :o)
                  Kinga - Olcia jest niesamowita, a jak ładnie myje ząbki, Kama mogłaby się od
                  niej nauczyć:o)

                  Wysłałam Wam książkę kucharską dla dzieci, którą już macie:o( Ups...

                  Jesli chodzi o języki to ja jestem w tej kwesti matoł:o( Angielskiego uczyłam
                  się 5 lat i nic nie pamietam! Ale za to umiem namalować wszystko, namaluję
                  postacie z kreskówek, namaluję pejzaz, martwą naturę a moim hobby są konie.
                  Jeżeli któraś z Was będzie chciała kolorowankę dla dzieci autorstwa cioci Magdy
                  to z miłą chęcia coś stworzę:o)
                  • bebicka Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 21:01
                    Czesc Kinga
                    to tym razme zglaszam reklamacje, bo nie dostalam zdjec Kamilkasad buuu
                    wczesniej zabawy doszly dzieki bardzo.
                    A w ogole to nic wiecej nie napisze bo ejstem zalamana, wypilam moze z poltora
                    kieliszka wina i mnie tak scielo ze ledwo na oczy patrze. Zawsze po winie
                    chcialo mi sie spac, ale po ciazy to juz tragedia!! grrr
                    dobranoc uciekam bo ledwo otwieram oczy
                    Maraska
                    • kordula3 Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 21:59
                      inia - WIELKIE DZIĘKI raz jeszcze! kochana jesteś!
                      u nas w zasedzie nic nowego, no poza tym, że mamy kolejną czwórkę na wierzchu,
                      to juz trzecia smile
                      coraz dłużej możemy samodzielnie postać, ale pierwszego kroku jeszcze nie
                      zrobiliśmy.
                      a na zdjęciu w łazience, to kamiś jest po akcji z pudrem smile
                      no i muszę juz spadać, bo trzeba troche jeszcze nad pracą posiedzieć.
                      bebicka - głowa do góry smile a ja teraz też bardzo szybko odpadam po alkoholu i
                      często drugiej lampki wina już nie dopijam...
                      • kordula3 Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 22:02
                        zapomniałam o dwóch rzeczach:
                        1. najserdeczniejsze i najcudowniejsze zyczenia dla jubilatów!!! duuuzo zdrówka!
                        2. mamom wyjeżdżającym na urlop zyczymy przyjemnego odpoczynku i samych radości!
                        • malilka Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 22:18
                          Jestem załamana, Maciek ma prawdopodobnie próchnicę sad((((((((((((((( Jakiś
                          czas temu zauważyłam dziwny, beżowy nalot na ząbkach, ale nikt poza mną tego
                          nie widział, ani niemąż, ani moja mama. Tydzień temu niemąż już zobaczył.
                          Przewertowałam całe forum i dowiedziałam się, że tak właśnie wyglądają początki
                          próchnicy, dzisiaj byłam u dentystki (sama) i ona też nie pozostawiła mi
                          złudzeń, powiedziała że to na 95% próchnica. Idę do niej z małym po świętach,
                          ale już teraz wiem, że niewiele da się zrobić, bo to trzeba by zaleczyć, co u
                          tak małego dziecka jest niemożliwe, można lapisować, co daje piękny czarny
                          kolor ząbków (!!!) ale to złazi i jest mało skuteczne w hamowaniu próchnicy. Oj
                          bardzo chciałabym zamienić się na okularki, gdyby można było, to przynajmniej
                          nie boli... Dobrze, że przynajmniej mam poczucie, że zrobiłam wszystko co
                          mogłam w ramach profilaktyki, szorowałam ząbki odkąd się pojawiły, mały nigdy
                          nie jadł ani nie pił słodzonych rzeczy itd, nawet dentystka była pod wrażeniem,
                          no ale geny robią swoje. Pierwsze o co zapytała to czy nie dostaje butelki ze
                          sztucznym mlekiem w nocy, bo próchnica butelkowa rozwija się ponoć
                          błyskawicznie i wystarczy 6 miesięcy żeby całkowicie zeżreć zęba. Chociaż jak
                          widać po naszym przykładzie przy dbaniu też tak może być sad((((
                          • inia25 Re: wysłałam zdjęcia 17.03.05, 22:52
                            nie no malilko zalamalas mnie! u was prochnica? tak dbasz o zabki malego,
                            szczotkujesz i te slodzone rzeczy omijacie! nie no kurcze! moze to jakies
                            przebarwienia, nie prochnica. miejmy nadzieje ze bedzie dobrze!

                            Kordula nie ma sprawysmile

                            udanej nocki
                            • asik_w jestesmy chorzy:(( 17.03.05, 23:15
                              jak w temaciesad Kamilek ma ospe!!chociaz moi zdaniem to na ospe mi nie wyglada
                              ma 3 czerwone punkciki na buzce do tego kaszle, katarek i ma temperature? czy
                              tak wyglada ospa?jezeli dobrze pamietam to Martynka miala ospe, prawda? jak to
                              przebiegalo u niej??
                              a ja mam zapalenie gardlasada moze Maly ma to samo co ja a krostki wyskoczyly od
                              czegos innego??! sama nie wiem!
                              Malilko, prochnica??!!rany boskiesadu nas ostatnio problem z czyszczeniem
                              zabkow, Kamik uwielbia to robic tylko chche sam i mi nie pozwala a zajrzec do
                              buzki to juz za nic w swiecie, musze obejrzec te jego 8 zeboli!
                              Dorotko, Kamilek super chlopaksmile)
                              uciekam spac mialej nockismile)
                              • mamaaga1 Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 08:35
                                Martynka i Kubuś dzisiaj kończą 11 miesięcy smile ... dużsa buźka Słoneczka,
                                jeszcze miesiąc i pożegnanie z gronem niemowlaków.

                                Asik_w to Matylda miała ospę i na początku miała dziwne 3 pryszcze, po 2 dniach
                                była cała obsypana a pryszcze się zmieniły. Kto stwierdził ospę??? Jak
                                wyglądają pryszczyki??? Acha lepiej żebyś go nie kąpała, daj znać co i jak to
                                odpowiem na wszystkie twoje pytania....mam nadzieję, że ktoś się pomylił i
                                dzisiaj małemu jest już lepiej.

                                Dziękujemy za zabawy i zdjęcia Oli i Kamilka .... naprawde nasze dzeciaczki sa
                                najpiekniejsze smile... nie ma równie ślicznych hehe.

                                Malilka bardzo mi przykro, naprawde ta próchnica u Maćka musi byc uwarunkowana
                                genetycznie...Ja mam sobie duzo do zarzucenia w kwestii dbania o ząbki małej
                                ale Ty zrobiłas wszystko. Czy Maciek miał podawane żelazo??? Chyba nie o ile
                                pamiętam.

                                Dziewczyny odpoczywajcie na urlopikach, pozdrówcie góry od ludzi z nizin smile ,
                                zdystansujcie się i cieszcie wolnością.

                                Ja mam mały dylemat, teściowa zaproponowała, że zajmie sie małą całą sobotę
                                żebym odpoczeła i zrobiła sobie to i owo. Niby juz prawie się zgodziłam ale
                                teraz pojawia mi się coraz więcej wątpliwości sad. Mała nigdy nie była cały
                                dzień beze mnie, ostatnio ma dziwne napady histerii, niespokojnie śpi, nie chce
                                żeby była ciągle noszona na rączkach bo sobie z nia nie poradzę. Jeśli cos
                                będzie nie tak będę miała problem żeby do nich dojechać, mieszkaj 30 km od
                                nas...no i teściowa to nie moja mama. Z drugiej strony chęć wyspania się jest
                                silna i jestem w kropce ....sad chyba nie jestem na to gotowa...

                                miłego dnia
                                Aga
                                • godiva Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 09:02
                                  Po pierwsze życzenia dla dzisiejszych solenizantów: Martynki Izabeli i dla
                                  Kubusia Ani300smile Jeszcze miesiąc i będziecie miały takie stare dzieci jak jasmile
                                  No i zaległe dla Michałka Eklonsmile Wczoraj mnie nie było na forum i siłą rzeczy
                                  nie mogłam pogratulować solenizantowismile A Michałek to już nawet wcześniej
                                  będzie taki stary jak moja Ewasmile

                                  Malilka - jestem w szoku!!! Jak to? Twój Maciek i próchnica???!!!
                                  Boszzzzzzzzzzz to u mojej córci, która niechętnie otwiera buzię na szczoteczkę,
                                  pije mleko z butelki, pije herbatki Hipp'a i czasem zje słodki biszkopt to
                                  będzie już chyba cały tabun próchnicowych robali, brrrrr. Niesamowite...
                                  Wniosek - natury nie przechytrzyszsad

                                  Mamaaga - no coś Ty - nie miej rozterek - to same plusy - odpoczniesz,
                                  zrelaksujesz się (albo będziesz miała wreszcie czas na spokoje
                                  porządkowamniesmile, stęsknisz się, a dzień tak szybko zleci, że się nie
                                  obejrzysz, a będzie już niedziela.
                                  Ja wiem, że teściowa to nie mamasmile A co ja mam powiedzieć - od połowy kwietnia
                                  będziemy nasze słoneczko wozić do teściowej właśnie. Mąż będzie ją zawoził
                                  jadąc do pracy, a ja wracając z pracy będę ją zabierać do domu - i tak
                                  codziennie od poniedziałku do piątku... Mam jednak świadomość, że tak musi być
                                  i kropka. (mniejsze zło???) Ona też kocha swoją wnuczkę, ja boję się za to, że
                                  Ewunia bardziej pokocha teściową ode mnie, skoro będzie z nią tak często....sad
                                  chlip, chlip.

                                  Co robicie z za małymi ubrankami swoich dzieci? Pytam, bo mam ostatnio taki
                                  temat na tapecie: zalega mi pół szafy ubranek i miałam zamiar posprzedawać
                                  część na allegro...Tak się składa, że bardzo wiele z nich dostaliśmy od kogoś z
                                  rodziny 'w prezencie'. Dowiedziałam się między wierszami, że mam te wszystkie
                                  ubranka trzymać dla ew. dziecka brata męża (szwagra znaczy się). Trafiła mnie
                                  cholera. To co, to jest prezent dla mojego dziecka, czy dobro wspólne rodziny?
                                  Pomijam fakt, że gdyby szwagrowi urodziło się dziecko i tak dałabym mu to, co
                                  zostanie, bo sama wiem, jaka to duża pomoc... Dziwnie się z tym czuję.
                                  Myślałam, że skoro kupione było to dla mojej małej, specjalnie dla niej wybrane
                                  to mamy prawo dysponować tymi rzeczami, a okazuje się, że to 'puchar
                                  przechodni'...
                                  Pozdrawiam
                                  • inia25 ubranka 18.03.05, 09:30
                                    ja wszystko raczej trzymam dla rodzinnych dzieciaków - ale to moja wola, nikt
                                    mi niczego nie narzucal. A tak w ogole to trzymam dla drugiego szkraba, bo mamy
                                    zamiar miec jeszcze jedno dziecko.
                                • inia25 Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 09:18
                                  mamaaga zgodź się koniecznie! czas najwyższy żeby Matylda nauczyła się że
                                  mamusia nie zawsze jest tuż tuż. Ja bym zaryzykowała. Pamiętasz jak Malilka
                                  miała podobny dylemat? i co dała małego rodzicom, a on nawet nie zakwilił przez
                                  cały dzień, nie mówiąc o pięknie przespanych nocach. Jeśli ci teściowa
                                  proponuje to skorzystaj, bo jak odmowisz, to moze sie taka sytuacja nie
                                  przytrafic ponownie!

                                  Malilka Lidszu - szusujcie na max, bawcie sie szalejci i przywiezcie nam
                                  troszke alpejskiego slonca!



                                  Martynka I kubuś buziaki od cioci Kingi i od Oli. Rośnijcie zdrowi!
                                  • malilka Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 09:38
                                    Wczoraj do 3.00 nie mogłam zasnąć, bo mi się po głowie kołatały wizje mojego
                                    synka płaczącego na fotelu dentystycznym, do tego teraz nie znalazłam mleka w
                                    kuchni do kawy, za oknem ponuro i deszczowo, mam podły humor. Dzisiaj już nie
                                    ma lidszu, to się Wam przyznam, że dopadł mnie potężny kryzys w związku z
                                    wyjazd że się zastanawiam, czy by nie zostać. Ale pewnie pojadę, w końcu już
                                    wszystko załatwione i ustalone.

                                    O tej próchnicy muszę przestać na razie myśleć, bo i tak nic z tym nie zrobię
                                    na razie, a tylko się zamartwiam na śmierć. No jak widać niestety geny są
                                    najsilniejsze, choć pewnie mogłoby być dużo gorzej gdyby jeszcze doszło mleko w
                                    nocy. Na razie Maciuś ma na pewno stadium początkowe (jeśli w ogóle, ale wolę
                                    nie karmić się złudzeniami), biorąc pod uwagę kolor- najpierw próchnica jest
                                    jaśniutka, jakby w kolorze kości słoniowej, potem przechodzi przez coraz
                                    ciemniejsze odcienie żółtego do brązowego. Mamaaga Maciek nie brał nigdy
                                    żelaza, więc to nie to. Przebarwienia może też powodować długotrwałe
                                    przyjmowanie antybiotyków, ale mały brał tylko przez tydzień, no i branie
                                    antybiotyków (tetreacyklin) po 26tc, ale ja nic w ciąży nie łykałam. W pewnym
                                    momencie nawet uczepiłam się myśli, że to może być hipoplazja szkliwa, czyli
                                    przebarwienie w obrębie szkliwa, no ale to bardzo rzadko dotyka zębów
                                    mlecznych, no i ząb od razu wyrasta "kolorowy", a Maćkowi wyrosły piękne,
                                    bialutkie ząbki.

                                    Mamaaga, zwieź Matyldę do teściowej, nawet się nie zastanawiaj. Przecież to
                                    tylko jeden dzień, warto małą przyzwyczaić, bo może kiedyś będziesz
                                    potrzebowała ją zostawić, żeby coś załatwić. Ja wiem, że teściowa to nie mama,
                                    ale w końcu babcia i na pewno będzie koło małej skakać i tańczyć. I przez jeden
                                    dzień jej nie rozpuści, bez obaw. Maciek w domu zachowuje się zupełnie inaczej
                                    niż u dziadków, jak mu w domu czegoś zabronię to często krzyczy i płacze i wali
                                    piętami albo czołem w podłogę (złośnik jeden), u babci jeszcze nigdy się tak
                                    nie zachował.

                                    Godiva, ja składuję ubranka i czekają na moje drugie dziecko, choć jeśli w
                                    międzyczasie urodzi moja siostra lub przyjaciółka to pojadą do nich. Ale nie
                                    widzę problemu ze sprzedawaniem i na szczęście rodzina (i to z dwóch stron) też
                                    nie. Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i już. No patrzcie jak te zęby
                                    mnie prześladują....

                                    Dorotko, Kamilek super, na ulicy dałabym mu z 2 latka smile)) A zdjęć Oli nie
                                    dostałam sad
                                    • kamymama Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 10:17
                                      Zyczonka dla naszych jubilatów, rośnijcie zdrowi i mądrzy, dużo uśmiechu na
                                      buzi!!!

                                      Malilka, a może Maciuś coś zjadł i mu ząbki pofarbowało? Kamcia ostatnio wcięła
                                      róg książeczki i dwa dni miała na zębach farbę! Nawet szczotkowanie nic nie
                                      pomogło. Mam nadzieje, że to jakieś niegroźne przebarwienie, a nie pruchnica.

                                      Ubranka ja zostawiam na następne dziecko:o) Jeśli ktoś by mi powiedział, że nie
                                      mogę sprzedać lub oddać to nie brałabym tego pod uwagę - to jest moje zdanie.

                                      Byłysmy dziś u okulisty. Oczko czyste!!! Mam dalej masować i za 2 tygodnie do
                                      kontroli. Mam zakrapiać solą fizjologiczną nos, bo te łzawienie
                                      najprawdopodobniej jest z powodu obrzmiałej sluzowki nosa. Ulrzyło mi...narkoza
                                      i zabieg nas ominęły!!!

                                      Mam 2 przepisy na jedzonko dla dzieci:
                                      - na śniadanko: chlebek moczymy w jajku i smażymy na patelni bez tłuszczu -
                                      Kama wsuwała jakby tydzień nie jadła,
                                      - na obiadek: (wielkopolski przepis) pyry z gzikiem tj. ziemniaczki z
                                      twarożkiem, do twarożku dodaje się szczypiorek posiekany - sprawdzone, Kamci
                                      smakowało.

                                      Dziewczyny miłego wypoczynku na nartach, szalejcie ile macie siły. Strasznie
                                      Wam zazdroszczę, tęsknię za górami. Ale już za miesiąc będę w domku:o)
                                      • mag-da Re: jestesmy chorzy:(( 18.03.05, 11:22
                                        cześć
                                        Asik jeżeli to ospa to współczuję siedzenia w domu ale z drugiej strony to
                                        dobrze, będziesz miała już z głowy. Ja zachorowałam na ospę dopiero w liceum i
                                        wspominam to jako koszmar.
                                        Próchnica? Henryś ma przebarwwione jedynki może to też próchnica? wydaje mi się
                                        że jemu już takie wyrosły, ale nie jestem pewna.
                                        Swięta czekają mnie nie najciekawsze, musimy się przeprowadzić. Na szczęście
                                        tylko parę ulic dalej. Mieszkanie jest ładne,kompletnie umeblowane, dwa pokoje
                                        ale niestety 4 piętro i bez balkonu. Cały ten blok jest bardzo stary i wygląda
                                        jak bunkier nigdzie nie ma balkonów. W wielki piątek dostaniemy klucze, szef
                                        pożyczy Tomkowi samochoód i bedziemy jeździć. Mam nadzieję że gdzieś w biegu
                                        zdążymy zjeść jakieś jajka.
                                        W Londynie lato - 20 stopni. Henryś nadal ma katar i lekki kaszelek ale nie mam
                                        serca trzymać go w domu.
                                        Pozdrawiam i idę sprawdzić skrzynkę
                                        • inia25 malilka 18.03.05, 12:45
                                          wysłałam fotki jeszcze raz!

                                          malilko nie mysl teraz o tesknocie za maćkiem - myśl o relaksie i alpach!
    • godiva Święta!!! 18.03.05, 11:14
      Dziewczyny my tu gadu gadu, a za tydzień przecież Święta!
      Macie jakieś specjalne pomysły, jak je spędzić ze szczególnym uwzględnieniem
      maluszków - przecież rok temu większości z nich jeszcze nie było na świecie,
      albo były tak malutkie jak świąteczne kurczaczkismile
      Moja dostanie koszyczek i pojdzie ze święconkąsmile U nas na Śląsku przychodzi
      zajączek i zostawia prezenty w norkach, pod drzewkami, gdziekolwiek w plenerze.
      Mam nadzieję, że pogoda dopisze i moja mała będzie mogła pobiegać i poszukaćsmile
      Na pewno dostanie książeczki i kredki - zamówienie u teściowejsmile
      Jakie to niesamowite. Rok temu w czasie Świąt byłam prawie pewna, że następnych
      nie dożyje...smile A teraz, ech, same wiecie.
      No to co, macie jakieś plany. O, albo potrawy, raczej chrzanu małej nie dam, no
      to co dac?
      Pozdrawiam
      • pearl24 Re: Święta!!! 18.03.05, 13:38
        Witam was serdecznie

        malilko-aż wierzyć mi sie nie chce-próchnica,coś niesamowitego.Zaczynam iglądać
        Mai zęby bo te jedyneczki górne co wychodzą to jakieś takie niejednolite
        kolorystycznie są.

        kordula-jak tam twoja praca-ja oddałam 3 dni temu,oststnią noc przed pddaniem
        zaliczyłam do 6 rano,teraz zaczynam być niezadowolona z efektu,echh...No i
        wczoraj dowiedziałam sie że mam obronę w poniedziałek-i czego ja sie zdąże
        nauczyć???

        mamaaga-Maja ma identyczne objawy histerii jak twoja córcia-dochodzi do tego że
        w kuchni musze stawać okrakiem żeby nie wstawała przy nogach jak nalewam wode
        na herbate lub cos robie,jak próbuje ją posadzić jest wrzask,w łózeczku zawodzi
        jakby jej nikt nie kochał,nawet jak siedzimy na podłodze to chce siedzieć na
        mnie a nie na ziemi,ja mam wrazenie jakby sie bała że ją zostawię,sama nie
        wiem...ciągle krokodyle łzy i mamamamamama
        A co do oddania małej teściowej-ja sie broniłam przed tym jak lwica-zostawiałam
        juz małą nawet na 2-3dni z moimi rodzicami i wcale nie tęskniłam az tak bardzo-
        taka wyrodna jestemsmileale do teściowej to nawet na pól dnia małej nie dałam.Aż
        dwa tyg temu jak wstawialiśmy drzwi mąż ją zawiózł i zostawił.I przeżyłasmile))
        I nawet jeśli bedą ja cały dzień nosić to na pewno sie do tego nie przyzwyczai
        a ty odpoczniesz.Moja rada-sprzedaj małą na jeden dzieńsmile

        Asik-współczuje z powodu ospy,Maja przesyła uśmieszki dla chorego kolegi,
        napisz czy ciągle jesteście w Szczecinie??

        U nas wczoraj pierwsze próby samodzielnego jedzenia kaszki-rozłożyłam
        gazety,posadziłam dziecko,dałam miskę i łyżeczkę-jak bede miała chwilkę to
        dołącze zdjęcia jak to wyglądało.Meksyk,od czybka głowy po pięty które też
        wylądowały w misce.Nie wiem czy sie najadła ale był bardzo uszczesliwiona i
        chyba bedziemy tak robić wieczorami.Niech sie uczy łobuzica.

        Uciekam
        pa
        • monikaps Re: Święta!!! 18.03.05, 14:31
          Witam!
          Bylysmy dzis z Ewunia szukac wiosny. Tylko godzinke, bo inaczej kurtka by mi calkiem przemokla. Od rana leje. Ewa spala a ja znalazlam troche przebisniegow i widac, ze inne roslinki tez juz zaczynaja kielkowac. Nareszcie!
          Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich jubilatow z ostatnich dni, a dzis szczegolne buziaki dla Martynki i dla Kuby! Duzo usmiechow i radosci!
          Bardzo dziekujemy za sliczne zdjecia. Dzieciaczki cudowne! Widze, ze duza popularnoscia cieszy sie lozeczko z wycietymi gwiazdkami i ksiezycem. Ewunia tez takie ma ale nie w domu lecz u pradziadka, gdzie w tym roku tez pojedziemy pewnie na cale wakacje. Kinga, czy Ola jest kapana w nadmanganianie potasu czy to cos innego takie czerwone? Ewa czesto pije wode z wanny, nie wiem jak jej to wyperswadowac - woda z mydlem to pol biedy, ale innych srodkow troche sie boje. Dzieki za propozycje zabaw.
          Malilka - nie stresuj sie juz zadna prochnica (moze to faktycznie cos z czegos, co Macius zjadl) tylko mysl o wyjezdzie. Baw sie dobrze! A Macius tez bedzie mial wakacje - alez bedziecie stesknieni siebie jak wrocisz!
          Magda - ty uwazaj z ta przeprowadzka. Ostroznie tam i nie dzwigaj za wiele! Dbaj o siebie!
          Pearl, super pomysl z tym, zeby Maja sama jadla, tez niedlugo sprobujemy. Gratulacje zlozenia pracy. Tez bym tak chciala, ale mnie czeka jeszcze dluga droga, nim dokoncze swoj doktorat. Nie mam sil nad nim pracowac, moze jak Ewie wyjda wreszcie zabki i bedzie lepiej spac. Na razie jest koszmarnie. Dzis juz wyraznie czuc ostatnia lewa 1-ke. A pol prawej gornej, ktore na razie wylazlo tez jest jakies dziwne, jakby w biale plamki, bede musiala zapytac lekarke.
          Kamymama - super, ze plukanie niepotrzebne. Bardzo sie ciesze.
          Lgosia, fajnie, ze Mateuszek nie musi jednak nosiec okularkow. Nie wyobrazam sobie tego u takiego malucha. Moj brat mial przepisane okulary jak mial 6 lat. Mial je na nosie raz, jak wrocil od optyka. Od tamtej pory zadnych okularow nie nosil, a ma 37 lat.
          Godiva, my w zwiazku ze Swietami wysialismy rzezuche dla baranka, w niedziele pojdziemy razem swiecic palme, a w sobote ze swieconka z farbowanymi w cebuli jajkami. Ewa pewnie pojedzie, bo chodzi na razie tylko za raczki a w wozku to caly czas spi. No i uroczyste sniadanie, dziadkowie przyjada na obiad. Prezentow raczej nie bedziemy przygotowywac, bo u nas nie ma takiej tradycji. Pewnie Ewa dostanie do zjedzenia troche zoltka, wedlinke, moze pasztetu (babcia upiecze), buleczke, pomysle moze jeszcze nad czyms specjalnym.
          A ja dzis lapalam mocz Ewy do badania i mi sie udalo za pierwszym razem. Napisze jak, moze komus sie przyda. Rano zabralam Ewe do lazienki, rozebralam do rosolu, zdjelam pieluche i umylam pupe przegotowana woda. Potem zwinelam dywanik, posadzilam ja sobie na kolanach - bylam w dosc krotkiej koszuli, i odkrecilam wode w umywalce. Bawilysmy sie chwile w "frajer podaje" i po paru minutach Ewa zaczela sikac. Podstawilam pojemniczek i ok. Potem trzeba bylo oczywiscie umyc podloge i wziac prysznic. A pani w aptece z przekasem mowila, ze do pojemniczka to bedzie trudno zlapac. Lekarka odradzila nam woreczek.
          Dziewczyny, mam problem. Ewa co prawda nie rzuca sie na podloge ze zlosci ani nie wygina ale czasem mnie bije lub kopie jak lezy na przewijaku. Doradzcie, jak ja oduczyc? No nie mam juz pomyslow. Jak byla mniejsza, to kladlam ja na przewijaku dalej, zeby nie siegala do mnie nogami, ale juz tak sie nie da. A jak odbije sie ode mnie to wali glowa w sciane i potem placze.

          Pozdrawiamy wiosennie
          Monika i Ewa
          • opolanka1 Pogubiłam sie 18.03.05, 16:03
            Cześc dziewczyny!!!!


            Mój brat przyjechał do nas, wspaniale, bawi sie z mała...

            a ja siedze i myśle, bo nie wiem juz, pogubilam sie, amła miała gorączke przez
            trzy dni, zbijałam ją czopkami, widze dziasła podpuchniete 4ki ida, malą
            płakala w nocy, lekarka ponad to stwierdziła infekcje gardła....a dizisja
            przyszła wysypka...Ja nie wiem, czy to było ta trzydniówka, czy mała wysypało
            po zupie pomidorowej, czy wogóle jest to np, rózyczka....Nie Wiem, Nie Wiem...i
            szlak mnie trafia....

            Malilka, mam nadzieje, z e z ta próchnica to pójdiz eszybko i schludnie, tak
            szybko wykryta, wiadomo napewno nie rpzyczyniłaś sie do jej powstania, jeśłi to
            w genach, to tylko opóźniłaś jej pojawienie....a teraz napewno powalczysz
            konsekwentnie i wróci wszytsko do normy

            Kamymama, ale fajnei, ze potrafisz rysowac, mozesz porobić kolorowanki na każdą
            okazje, nawet jako prezenty dla kolegów i kolezanek Kamy

            Nie wiem co ejszcze sie działo, bo weszłam i przeczytaąłm pare postów,
            odpisuje...i wróce do czytania

            A ha no i nasiz dzisiejsi solenizanci, życzymy Wam z Zuzią, uśmeichu, słoneczka
            w sercach i z a oknem, wspaniałych doznań przy poznawaniu nowych smaków,
            rzeczy, ludzi...

            uciekam do czytania i oglądania zdjec maluszków
            • malilka Re: Pogubiłam sie 18.03.05, 16:43
              Chyba ostatni raz piszę przed wyjazdem, więc od razu składam sereczne życzenia
              dzisiejszym i wszystkim jubilatom.

              Kamymama, super że ominął Cię zabieg, zwłaszcza że tak bardzo się bałaś,
              zresztą wcale się nie dziwię.

              Mag-da, z tego co pamiętam Henryś ma przebarwienia kredowobiałe, więc to na
              pewno nie próchnica, nie musisz się martwić. No ale IVp bez windy w ciąży i z
              malutkim dzieckiem to jakieś żarty!

              Pearl, po Twoim opisie ja też chyba dam małemu okazję, żeby sam się nakarmił
              kaszką, no że będzie Meksyk to wiadomo, ale nauczyć się i tak musi.

              Opolanko, dziękuję za pocieszenie, ale jeśli to próchnica to już nie wyjdzie
              się niestety na prostą, zwłaszcza że ząbków wyleczyć się na razie nie da a
              potem może już nie być nic do leczenia. Dzisiaj doczytałam że jak próchnica
              przeżre jedynki i dwójki to one po prostu się kruszą i wypadają i jak tylko
              dziecko skończy 3 lata to trzeba mu założyć protezę, taką z podniebieniem
              wyjmowaną na noc do szklanki, bo inaczej może seplenić, może mu się zawijać
              warga, itd. Uwierzcie że im więcej czytam o próchnicy i metodach leczenia, tym
              większa ogarnia mnie przerażenie, ale od jutro o tym na tydzień zapominam i
              koniec.

              Opolanko, Twój opis pasuje do trzydniówki, u nas tak wyglądała (choć bez zmian
              w gardle), jeśli Zuzia wcześniej jadła pomidory i nic jej nie było to raczej
              stawiałabym na trzydniówkę.

              Trzymajcie sie cieplutko i do usłyszenia smile
              • opolanka1 Re: Pogubiłam sie 18.03.05, 17:14
                Malilka, mała zareagowała na pomidory, ale takeij wysypki to nigdy u niej nie
                widziałam, jest jej dużo i wsżedzie szczególnie na plecach i brzuszku

                A jesli jeszcze zdazysz przeczytać, to życze Tobie
                wspaniałych widoków
                niezapomniany wrazen
                wielu kilometrów w nartach
                słonca na twarzy
                dorego humoru
                wyborowego towarzystwa
                lenistwa na stoku
                przegadanych wieczorów
                brak tęsknoty, tęsknot, tęsknocików

                WSPANIALEJ ZABAWY

                i wracaj do nas, wypoczeta...
                • mag-da Re: Pogubiłam sie 18.03.05, 19:08
                  Malilka, winda jest tylko nie ma balkonu. Zyczę miłego weekendu dużo zdrowia
                  dla Zuzki.
                  • kordula3 Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 09:52
                    witajcie sobotnio smile
                    no i jak przystało na nasze forum w weekend jest milcząco...

                    u nas ok. kamis coraz częściej i dłużej sam stoi, ale kroczku jeszcze
                    samodzielnie nie dał, musi mnieć chociaż mamy paluszek smile do roczku zostało
                    nam 2 tygodnie, czy uda się go "przejść", zobaczymy.

                    a co do roczku, to nas nie ma takiej tradycji, że w kościele, ale mamy to
                    stawianie przed dzieckiem: pieniędzy, kieliszka i różańca. impreza będzie iście
                    rodzinna na 20 osób - w sobotę, a w niedzielę będę "poprawiny smile"na które
                    chcemy zaprosić naszych znajomych z dzieciakami i tych, którzy są jeszcze bez
                    maluchów.

                    co do świąt - to u nas zajączek przynosił zawsze jakieś słodkości i mały
                    drobiazg, więc i pewnie kamiś coś dostanie; myślałam o takich duzych puzlach
                    piankowych,ale jeszcze nie wiem. a co do jedzonka świątecznego, hmmm, narazie
                    jakiś szczególnych pomysłów brak!

                    strasznie współczuję malilce i maćkowi tej próchnicy, wczoraj dokładnie
                    zajrzałam małmeu do dzioba, ale póki co u nas ok. nie mniej jednak mobilizuje
                    mnie to do jeszcze większego dbania o te nasze 11 już zębów, tylko czy to coś
                    da. w przypadku maćka, to jego mama zrobiła naprawdę wszystko.

                    a moja praca mgr... - musi zostać złożona do 25 marca, czyli został niecały
                    tydzień. napisana jest w całości, poprawiam ją tylko pod
                    względem "kosmetycznym": akapity, wypunktowania, marginesy itp. i też im więcej
                    ją czytam i przeglądam, tym mniej mi się ona podoba sad więc to chyba normalne.
                    musze jeszcze zrobić zdjęcia do dyplomu, pouzupełniać indeks, karta obiegowa i
                    to wszystko złożyć w dziekanacie. pearl - to ty masz obronę 21.03??? w pierwszy
                    dzień wiosny! napewo bęzie to owocny, radosny i udany dzień! juz trzymamy za
                    ciebie kciuki!!!

                    wszystkim chorującym życzymy dużo zdrówka, szczególnie naszemu forumowemu
                    bliźniakowi kamilkowi asik.

                    a wszystim jubilatom uśmiechu, słoneczka i bezbolesnego pokonywania przeszkód.

                    wszystkim udanego weekendu, a jutro radosnego święcenia palm smile

                    pozdrawiamy serdecznie!
                    -------
                    Nasz Kamilek ma dziś...
                    • mamaaga1 Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 10:13
                      Jak zwykle w sobotę pusto.

                      Jednak nie oddałam małej, myslałam i myślałam i stwierdziłam, że nie jestem na
                      to gotowa .... wiem wiem , że pewnie źle zrobiłam ale nie mogłam.

                      Asik jak mały???? Jesli to ospa to pewnie teraz masz ciężkie dni i
                      nocki....współczuję i wirtualnie jestem z tobą. Jakie dostał lekarstwa???

                      Opolanka jak nic to wygląda na trzydniówkę, niczym nie smaruj wysypki, zniknie
                      beż śladu jak się pojawiła.

                      Co do zębów to mała chyba sobie gdzies lekko wyszczerbiła górną dwójeczkę sad.
                      Ona z takim zapałem wszystko gryzie , szarpie ... najbardziej się boje jak
                      podchodzi do wanyy i nagle uderza zębami w jej brzeg, mnie aż t boli.

                      Z myciem u nas róznie i teraz wpadam pomalu w jakąś paranoję sad

                      Pozdrawiamy i życzymy miłego weekendu
                      Aga i Matylka
                      • kamymama Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 10:32
                        Hej dziewczyny!
                        Mam do was pytanie (trochę głupie) jak mam zapakować paczkę do wysłania?
                        Nigdy tego nie robiłam, człowiek się uczy całe życie:o)
                        Mam pudło zawinąć w papier i owinąć sznurkiem? Czy taśma klejąca wystarczy?
                        Wiem, że poczta ma jakieś wytyczne co do przyjmowanych paczek.

                        Udanego weekendu mamusią i ich pociechą!!!
                        • mamaaga1 Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 10:37
                          Kamymama ostatnio dostałam paczkę i zawartość była w szarym kartonie obklejonym
                          zwykłą taśma pakową (taką brązową)...myslę , że dobrze chciałas zapakować, byle
                          zabezpieczyc zawartość smile
                          pa
                          • kamymama Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 10:47
                            mamaaga dzięki, ja z paczki bym zrobiła dzieło sztuki - papier, sznurek:o)
                            Wysyłam paczkę do takiej dziewczyny z trójką dzieci, nie ma co do gara włożyć,
                            a dla najmłodszego (w wieku naszych dzieci) nie ma nawet pieluch. Bieda, aż
                            piszczy! Wyślę jej trochę kaszek, pieluch, mleko, słodyczy dla starszaków i
                            jakiegoś baranka, żeby miała choć odrobine nastroju swiąt. Taka ze mnie dobra
                            dusza jest...
                            • gosiak05 Re: Pogubiłam sie 19.03.05, 12:12
                              kamymama dobrze, że są na świecie tacy ludzie jak Ty.....

                              Dzięki za zabawy dla dzieci i za książkę kucharską i chyba powtórzę sie juz
                              kolejny raz, że takich dzieci jak naszę forumowe to nigdzie nie ma, piękne,
                              mądre (niektóre juz nawet nosek umieją przypudrować)i najkochańsze na świecie.
                              Zdjęcia super, postaramy sie z Julką też coć powysyłać, ale dopiero w
                              poniedziałek.

                              Chyba jeszcze nie pisałam, że złożyłam wniosek o przyjęcie mojego Maleństwa do
                              żłobka i czekamy. Jeśli ją przyjmą to od września Julka pójdzie w "świat", a mi
                              chyba serce pęknie.

                              Chorowitki szybko zdrowiejcie bo idzie wiosna i spacery będą coraz piękniejsze.

                              Trzymajcie się cieplutko i udanego weekendu życzymy
                              Gosia i Julka
                              • asik_w takie tam... 19.03.05, 16:27
                                u nas sajgon, 3 wojna itd..
                                maly jest okropny tylko na rece na rece, a ja ledwie zyje, chyba jestem gorzej
                                chora niz on, ciagle mam temperature, kaszle, na dodoatek dostalam pierwszy raz
                                od porodu okresu!
                                Mamaaga, Kmail do tej pory nie ma wysypki na ciele, tylko na buzce jakby kilka
                                potowek i kilka czerwonych plamek takich mini, do tego kaszle, ma wieczorem
                                temperature, katarek, dostal wapno i mam podawac paracetamol gdy bedzie wysoka
                                temperatura!to wszystko, wg mnie to nie wyglada na ospe, no ale tak powiedziala
                                nasza lekarka, wiec nie wiem co robic, aha i nie drapie sie!spi goryej niz
                                zle,z jedzeniem tak sobie, a mnie do zawalu doprowadza jeszcze tesciowa, Jacka
                                juz nie ma, tesc w Planicya jej nie podobalo sie ze maly wczoraj przy kolacji
                                nakruszyl chleba na slole, dzisiaj wylaczla ogrzewanie bo trzeba oszczedzac!
                                dobrze ze nie moge mowic!rany jak najszbciej zdrowiec i do domu
                                Pearl daj mi namiary na tego lekarza!
                                Malilko odpoczywaj sobie, a co do prochnicy to moze jednak minimalna dawka
                                fluoru, w usa to standard, obowiazek rodzicow i tam prochnica nie istnieje!
                                pozdrawiam
                                • mamaaga1 Re: takie tam... 19.03.05, 17:10
                                  Asik no to mi to na ospe też nie wygląda, owszem może mieć kilka pryszczy ale
                                  tylko na buźce, a nie są to takie wodne bąbelki??? Z tego co piszesz to nie ...
                                  Matylda tez sie nie drapała, swędzi dopiero jak zasycha, mała się pokładała
                                  i "przytulała" do wszystkiego żeby sie otrzeć.
                                  Może to jednak przeziębienie a na buzi jakies uczulenie albo faktycznie
                                  potówki...i oby.
                                  Trzymaj się i nie daj sie tej babie...jeny zakręcic ogrzewanie choremu
                                  wnukowi...no szczyt.
                                  A spada mu gorączka po tym paracetamolu??? Na nasza małą dobrze działa
                                  nurofen..ale każdy dzieciaczek jest inny. A wapno to chyba na uczulenia sie
                                  podaje...jesli czegos nie pokręciłam.
                                  Pa
                                  zaraz bedę miała gości ..hura...samotna sobota nie bedzie samotna

                                  ACHA nie żałuję, że mała została ze mną, była taka grzeczmna jakby czuła, że
                                  chciałam się jej "pozbyć" hihi
                                  • eklon nie zdążyłam 19.03.05, 21:51
                                    życzyć dziewczynom udanego urlopu! Mam nadzieję, że Malilka nie będzie się cały
                                    urlop zamiartwiać próchnicą Maćka!

                                    Ja miałam ostanie dni w pracy strasznie męczące, ale mam na szczęście wolny i
                                    luźny weekend!
                                    Dziś byliśmy wstępnie oglądać meble do Michała pokoju, bo doszliśmy do wniosku,
                                    że musimy coś zmienić w naszym domu,bo się po prostu już nie mieścimy w szafach.
                                    Poza tym trochę się przeraziłam tą próchnicą u Maćka, bo my dbamy o zęby
                                    Michałka tylko od czasu do czasu a Malilka raczej tego pilnowała! Qrcze od
                                    jutra rano zaczynamy chyba myć zęby już pastą, bo dotychczas myliśmy tylko wodą!

                                    Śmigam, bo jest u nas mój kuzyn i już zaczynają się z moim mężem nabijać z
                                    mojego nałogu!
                                    • eklon piękna wiosna! 20.03.05, 09:38
                                      Hej Dziewczyny!
                                      Faktycznie w weekend pustki na forum!
                                      My dziś walczymy już od 6.15, no bo przecież jak mama mogłaby trochę pospać, to
                                      mój syn postanawia szybko zacząć dzień. Nie dziwię mu się, bo przecież nie
                                      zawsze ma oboje rodziców do dyspozycji i trzeba chwytać każdą chwilę z
                                      rodzicami.
                                      Teraz znowu smacznie sobie śpi z tatą, bo on biedny niedospany a ja szykuje
                                      obiadek i oczywiście zaglądam na forum!

                                      Wszystkim zaległym jubilatom i Ewie wszystkiego naj.
                                      Przede wszystkim zdrówka, bezbolesnego wychodzenia ząbków i mnóstwa zabaw z
                                      rodzicami!

                                      Śmigam, bo mięsko mi się przypali.
                                      Zajrzę jeszcze później!
                                      • inia25 Re: piękna wiosna! 20.03.05, 10:44
                                        hej

                                        dzis buziaki dla matyldy naj naj naj. Radosnego dziecintwasmile buziak od oli.

                                        ewie bedziemy skladac jutrosmile

                                        a mojedziecko jest kochane i dalo mamie pospac. Wstalysmy o 10! Ja bylam
                                        wczoraj na imprezce i wrocila bardzo pozno i ten sen byl mi potrzebny. meza nie
                                        ma bo baluje w krakowie na wieczorze kawlerskim.

                                        wpadne pozniej
                                        • izabela_p25 Re: piękna wiosna! 20.03.05, 22:59
                                          Cześć

                                          Dziękujemy za pamięć i życzenia. Znowu nie zrobiłam bilansusad
                                          Dzisaj nadrobiłam zaległości mała była wyjątkowo grzeczna a i obiadku nie
                                          musiałąm gotować bo byliśmy u teściów. Poza tym jak to zwykle bywa przed
                                          świętami trochę sprzątania jeszcze mam pare rzezcy do porobienia. Muszę się
                                          jednak pochwalić że w piątek jak przyszłąm z parcy czekała mnie miła
                                          niespodzianka pomyte okna i ugotoway obiad. Mąż spiasał się na medal.

                                          Też nie zdążyłam życzyć dziewczyną udanego wypoczynku sad

                                          Asik szczerze współczuje takiej nieteściowej szkoda gadać. Mam nadzieję że z
                                          Kamilkiem już lepiej.

                                          Serdeczne życzonka dla kolejnej jubilatki Matyldy dużo zdrówka.

                                          U nas też słoneczko świeciło choć był mały mrozik ale spacerek był udany. Mała
                                          tak słodko spała i znowu przypomiałam sobie jak to miło pchać wózek.
                                          Uciekam spać odezwe się jutro.
                                          Iza
                                          • eklon Re: piękna wiosna! 21.03.05, 07:55
                                            Hej!
                                            U nas nadal piękna wiosna!

                                            Wczoraj się pośpieszyłam z życzeniami dla Ewy, ale to wszystko przez mojego
                                            brata. Byliśmy wczoraj na imprezie urodzinowej u niego, a że brat urodził się
                                            21.marca, byłam przekonana, że to już 21!

                                            Ale co tam jeszcze raz wszystkiego naj dla Ewci!

                                            Jak czytam, że u Was już pomyte okne zakończone porządki przedświąteczne, to
                                            mam ogromne wyrzuty sumienia! Dostaję już kartki świąteczne od koleżanek,
                                            którym nie zdążyłam jeszcze odpowiedzieć na listy bożonarodzeniowe, buuu!
                                            Muszę się wziąć do roboty! Dziś wychodzę wcześniej z pracy i może chociaż
                                            zacznę coś robić, bo jutro będę musiała posiedzieć dłużej i podejrzewam, że już
                                            raczej nic nie zrobię!

                                            A teraz muszę się wziąć do roboty w pracy!
                                            Śmigam, zajrzę później!

                                            Aha Inia zazdroszczę Ci, że Ola potrafi tak pospać! Michał wczoraj obudził się
                                            po 6-tej a dziś ponieważ mama i tak idzie rano do pracy dopiero przed 7-mą/
                                            • kamymama Re: piękna wiosna! 21.03.05, 08:30
                                              Wszystkiego co najlepsze dla Ewuni !!!

                                              Nocka jak zwykle nieprzespana. Kamcia obudziła się z płaczem o 1:26, ululałam
                                              ją i zasnęła. O 1:35 (zawsze sprawdzam godzine jak wstaję do niej:o)) następna
                                              pobudka! Nie mogła zasnąć więc wzięłam ją do łóżka i tak meczylysmy się obie do
                                              3:15. Rano też nie dała pospać, 6:30 otworzyła oczy i zaczęła po mnie skakać!
                                              Skąd te dzieci tyle siły mają?

                                              Za oknem niebieściutkie niebo, ani jednej chmurki nie ma:o) Całkiem inaczej sie
                                              wstaje jak słońce świeci, więcej optymizmu jest w człowieku:o)
                                              • opolanka1 Re: piękna wiosna! 21.03.05, 09:30
                                                Czesc Dziewczyny!!!!

                                                no i tak wszysto się wyjaśniło, mała miala trzydniówkę, ale ja musiaąłm pójsc
                                                do lekarza, aby sie upewnić, ze ta mega wysypka to nic powaznego. Pierwszy raz
                                                moje dziecko było aż tak wysypane...to był dla mnie szok...ale mamy juz za
                                                sobą. Lekarka mówiła, zę takei coś dziecko ma tylko raz w życiu...mała bardzo
                                                plakała w nocy, ale mysle, ze to takze od zabków, które nadal sobie gdiześ tam
                                                ida, a ie tylko od tej gorączki.

                                                Za oknem mamy piekne slonće i bezchmurne niebo...wczoraj bylismy z Zoo prawie
                                                trzy godzinki i mała ani razu nie zaplakała....podobało jej sie, patryzła z
                                                zainteresowaniem, szczególnie na zieleń, której było tam mnóstwo, co do
                                                zwierzaków, nie każde ja interesowało.

                                                Mam nadzieje, ze dziewuszki dobrze sie bawia....i odpoczywaja, a dzieciaczki
                                                super sie sprawuja pod opieką inna niż mamusina reka

                                                Zyczenia spóxnione i na czasie dla wszystkich Jubilatów naszych kochanych
                                                szkrabków...moja mała za 7 dni skońcyz roczek, kurcze ale ten czas pomyka.

                                                A ha nie karmie jej od 9 marca, ale teraz ona namiętnie ssie smoka, wczęnsiej
                                                nigdy ie lubiała, nigdy nie miała dłuzej w buzi niz kilka sekund....pluła nimi
                                                an odległośc, a teraz zakochana...nie wiem, czy to ma związek z odstawieniem od
                                                piersi, chociaz karmiłam ja nad razne i to kilka minut, czy poprostu pomaga
                                                jej to w tym zabkowaniu. No i ak ssie smoka to o wiele mniej sie slin, bo tak
                                                to zawsz ema po kilka sliniaczkó dziennie mokrych, tak produkuje jej buzia

                                                uciekam, bo brat jest z nami i che jak najwiecej nacieszyc sie mym rodzeństwem
                                                miłego poniedziałku
                                                • opolanka1 Re: piękna wiosna! 21.03.05, 09:34
                                                  a ha a co do pobudek, to nie wypowiadam sie wcale....moja Zuzia nie pośpi
                                                  dłuzej niz 6.30......uuuuuuuuuuuuuu

                                                  ale zauważyłam, zę anwet jak mąz, nia sie rano zajmuje, to ja nie potrafie tak
                                                  długo spac jak kiedyś, po 8.00 juz elże i jakoś trudno mi zasnac....chyba
                                                  organizm przyzwyczaił sie do mniejszej ilosci snu, ajka kiedyś na siłe,
                                                  zasnełam na dłuzej, to potem tylko głowa mnie bolała, czy takze tak macie?????
                                                  • eklon Re: piękna wiosna! 21.03.05, 09:46
                                                    Opolanka u mnie to samo!
                                                    Mąż na mnie ryczy, że mam leżeć w łóżku, bo jak Michał leży to ja też mam
                                                    leżeć, ale ja mam ciągle wyrzuty sumienia, że robota odłogiem leży, a jak już
                                                    zasnę, to ból głowy obowiązkowy!
                                                  • mamaaga1 Re: piękna wiosna! 21.03.05, 10:50
                                                    Dziekujemy za pamięć i życzenia.
                                                    Jeny to tylko miesiąc i bedzie rok jak Matyldzia jest z nami. Wczoraj byliśmy u
                                                    znajomych, którzy maja dwutygodniową dzidzię, taka maleńka w porównaniu z
                                                    Matylką....tuliłam ja i tuliłam a ona spała mi na piersi ...aż sie
                                                    rozczuliłam ...
                                                    Jeszcze inna koleżanka oznajmiła nam w weekend , że zostanie mamą i ... chcę
                                                    chyba żeby moja miała rodzeństwo smile))

                                                    Mój jedenastomiesięczniak zmienia sie z dnia na dzień, coraz więcej rozumie i
                                                    śmiesznie nawija po swojemu, wstaje i chodzi przy wszystkim ale sama nie ...
                                                    nie puszcza palca, musi czuć , że się czegos trzyma, inaczej odrazu ugina nózki
                                                    i ucieka na czworaka ... duzo by pisać... w każdym razie dla mnie jest
                                                    najwspanialsza, njsliczniejsz i najzdolniejsza hihihihi... jak to dla mamy.

                                                    Eklon czy te granulki sa bezpieczne??? Mała lepiej po nich śpi w ciągu dnia i
                                                    przez to ma tez lepszy humorek, jest radosniejsza itp. Jak długo je podawać i
                                                    czy mozna tak bez konsultacji z lekarzem. Jak Michaś reaguje na nie bo ma je
                                                    przeciez podawane dłużej niż Matyldziak.

                                                    Miłego dnia...ale dzisiaj będzie spacerek ...az chce się żyć smile

                                                    Buziaczki dla EWUNI !!!!!
                                                  • kordula3 Re: piękna wiosna! 21.03.05, 12:01
                                                    witajcie wiosennie smile jak miło to naipisać: mamy wiosnę - w kalendarzu, na
                                                    dworze i w sercu!
                                                    ja dziś krótko, bo każdą wolną chwilę spędzam nad pracą mgr sad a przy okazji
                                                    pearl daj znać co u ciebie, bo my od rana trzymamy kciuki!
                                                    składamy najsrdeczniejsze życzenia kolejnym 11 miesięcznym jubilatom, no a
                                                    niedługo juz kolejne "roczki" smile
                                                    no i jeszcze wiadomość dnia! bynajmiej dla mnie smile kamiś zrobił dziś
                                                    samodzielnie dwa kroczki!!! no cóż, może niewiele, ale ile radości mi tym
                                                    sprawił smile ciekawe tylko ile trzeba będzie poczekać na ciąg dalszy smile
                                                    dużo ciepła i słoneczka dla chorujących, a radosne uściski dla wszystkich.
                                                    słonecznie pozdrawiamy!
                                                  • eklon Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 12:40
                                                    Kordula jak w temacie! Ja czekam na powtórkę już tydzień czasu a Michał mała
                                                    zołza teraz nawet nie chce chodzić za jedną rękę, tylko od razu przysiada!
                                                    Jestem ciekawa jak długo to jeszcze potrwa, bo tatuś też chciałby zobaczyć już
                                                    biegającego syna!

                                                    Mamaaga, granulki są jak najbardziej bezpieczne, bo homeopatyczne, więc nie ma
                                                    problemu, że podajesz je bez konsultacji z lekarzem. My podajemy je już ok. 3
                                                    tygodnii, jak tylko pojawiły się zgrubienia w miejscu trójek! U nas sprawdzają
                                                    się rewelacyjnie i po nastroju Michała widać, że służą mu dobrze. Jedyny
                                                    mankament, że trzeba ciągle pamiętać o ich podawaniu! Zastanawiam, się też
                                                    dlaczego nikt jeszcze nie wpadł, żeby zamiast 5 granulek zrobić po prostu 1
                                                    większą! U nas czasami odmierzenie 5 graniczy z cudem!
                                                  • opolanka1 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 14:27
                                                    Tak jak i Eklon, tak ja spieszę z gratulacjami dla Kimila, życzac mało upadków
                                                    i wiele radosci z poznawania świata, na dwóch nózkach

                                                    u nas piekna wiosna, w cieniu mam termometr , który wskazuje obecnie 16
                                                    stopniu, fiu, fiu

                                                    wiec uciekam na dwór
                                                    do później
                                                  • anitkashe Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 20:06
                                                    hej dziewczyny, właśnie udało mi się założyć neostradę i chciałam dołączyć z
                                                    Natalką do was. wcześniej i koszty netu i szybkość modemu nie bardzo mi na to
                                                    pozwalały. trochę o nas : natalka urodziła się w CZMP w łodzi 04.04.04r.
                                                    mieszkamy we trójkę w pabianicach pod łodzią. razem z radkiem - moim mężem
                                                    prowadzimy firmę - kursy angielskiego.natalka jest super dziewuszką, bardzo
                                                    radosną i ruchliwą. właśnie zaczyna stawiać pierwsze kroczki. 3 kwietnia będzie
                                                    chrzczona i połączyliśmy to z pierwszymi urodzinami. mamy dwa pieski w
                                                    ogrodzie, które natka uwielbia obserwować (ał-to pierwsze "rozumne" słówko). ja
                                                    strasznie lubię gadać i siedzenie w domu mnie czasem dobija - radek ma zajęcia
                                                    od rana do nocy, tylko cała niedziela wolna i pół piątku. fajnie, że będę mogła
                                                    z wami pogadać
                                                    anita i natalka
                                                  • kamymama Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 20:32
                                                    Chcialam się dołączyć do gratulacji dla Kamilka!
                                                    Witam nową mamusię z Natalką:o)
                                                    Jestem ciekawa jaka będzie nocka? Czy Kamcia mi znów zafunduje nocną zabawę?
                                                    Miłego wieczorka.
                                                  • male_co_nieco Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 21:07
                                                    Uff , nadrobiłam zaległoścismile

                                                    Podobnie ja Pearl i Dorota siedzę nad pracą , miała ostatni tydzień „wyjęty z
                                                    życiorysu” A już końcówka tygodnia była pracowita, że hej. Jak wstałam rano w
                                                    czwartek to położyłam się spać dopiero w sobotę ok. 22, no ale tak to jest jak
                                                    się odkłada pewne sprawy na ostatnią chwilę . Pearl daj znać jak poszło ,choć z
                                                    pewnością dobrzesmile

                                                    Co do chodzenia. Gratulacje dla Kamilkasmileno i nie przejmujcie się Dziewczyny
                                                    Igor też tak miał najpierw kilka kroczków, potem parę dni nic a teraz zasuwa
                                                    jak mały samochodzik smile w domu jak się rozkręci to wręcz biega( zwłaszcza jak
                                                    mu się powie uciekaj to piszczy z radości i w nogi) na spacerku zwalnia tempo
                                                    ale to dla tego ,że wszystko trzeba obejrzeć, a to ptaszek przeleci a to auto
                                                    przejedzie no i tyle listków i patyczków leży i trzeba się przyjrzeć smile

                                                    Trochę późno ale odpowiadam, Inia Igi radzi sobie z wchodzeniem i wychodzeniem
                                                    do łóżeczka całkiem dobrze, choc przy wychodzeniu zdarza mu się zapomnieć i
                                                    próbuje wychodzić głową na przód ale zazwyczaj kombinuje tak żeby się odwrócić
                                                    i spuścić nogi na dół , zresztą jak są wyjęte szczebelki to samego go tam nie
                                                    zostawiamy. Generalnie to był dobry pomysł, jak Igor jest zmęczony to włazi to
                                                    łóżeczka i” przytula się do poduchy” no i odnoszę wrażenie , że podoba mu się
                                                    to, że może w pewnym sensie sam decydować kiedy tam wejdzie a kiedy wyjdzie ,
                                                    bo teraz jakoś chętnie tam siedzi smileNo a kilka pierwszych dni hiciorem było
                                                    wrzucanie kołderki góra i wyciąganie przez otwór.

                                                    W czwartek byliśmy na szczepieniu. Igor waży 11,300 nie wiem ile dokąłdnie
                                                    mierzy bo u nas w przychodni dzieci w tym wieku jeszcze nie mierzą ale domowym
                                                    sposobem będzie jakieś 78.

                                                    Ostatnio Igor strasznie zakumplował się tatą , jak jest w domu mnie może nie
                                                    być smile tylko tata. dzisiaj nawet jak mąż wychodziła do pracy młody nie chciał
                                                    go wypuścić cały czas pakował mu siew objęciasmile no a jak zamknęliśmy za nim
                                                    drzwi zaczął popłakiwać.

                                                    Dziekujemy za zdjęciasmile Kamcia i Kamilek super szkrabysmile

                                                    Inia dzięki za zababwy.

                                                    Dobra zmiatam.

                                                    Zyczę dużo zdrówka wszystkim chorym maluszkom.

                                                    I najlepsze zyczonka dla wszystkich maluszków, kóre miały swoje święto a którym
                                                    z racji naszej niebytności na forum nie składaliśmy życzeń


                                                    No i witamy Nową mamusię z córcią, no to urodzinki 4 kwietnia będą obchodzić
                                                    dwa forumowe dzieciaczkismile
                                                  • opolanka1 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 21:16
                                                    Hej mausie!!!!

                                                    Dzisiaj taki piekny dzien, ze sobie spacerowałysmy z Zuzią i mom bratem a jej
                                                    wujaszkiem....dwa razy w ciagu dnia, podziwialiśmy ptaszki, zielone krzewy,
                                                    tutaj w niemcowni, przebiśniegi dawno juz przekwitły, a krokusów jest mnóstwo


                                                    Witam nową mamusie i natalke, bardzo sie takze ciesze, że nasze grono sie
                                                    powieksza.....pisz czesto!!!!!


                                                    a tak z obserwacji, jak guru forumowe pojechało, to jakos mały zastój sie
                                                    zrobił i dziewczyny opusciły loty i malo pisza, Eklon my trzymamy jeszcze
                                                    formę..hihi

                                                    Spokojnej nocki
                                                    Buziaczki
                                                  • mamaaga1 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 21:47
                                                    Opolanka ja tez próbuje trzymac formę, zaglądałam tu już dzisiaj dwa razy
                                                    hihihi. Pomyslałam sobie, ze może dziewczyny boja się, że przekroczymy kolejny
                                                    tysiączek po nieobecnośc Malilki ....

                                                    Te granulki na ząbkowanie sa rewelacyjne!!!!! (chyba to one)
                                                    MATYLDA POBIŁA DZISIAJ SWÓJ REKORD... drzemka trwała 3 godziny, dziecko
                                                    wyspane, wypoczęte do wieczora miało taki humor , że nie mogłam wyjść z
                                                    podziwu, nie widze innej możliwości...to musi byc to cudo...oby magia forum nie
                                                    zadziałała...

                                                    papapa do jutra

                                                    Ponawiam prośbe o przepisy na cieplutka kolacyjke roczkową.
                                                  • inia25 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 22:01
                                                    hej hej

                                                    buziale dla ewy

                                                    gratulacje dla kamilka

                                                    witamy nowa mame - piekna data urodzeniasmile no i malilka bedzie miala kogos ze
                                                    swoich okolicsmile

                                                    ja dzis caly czas zagladam, ale wciaz mi sie nie udaje napisac. wprowadzamy w
                                                    firmie ISO i wciaz mamy nowe szkolenia. Poza tym zmiana kadry sie szykuje u
                                                    mnie w dziale, i wszyscy jacys nerwowi sie stali. Taka dretwa atmosfera sie
                                                    zrobila!

                                                    co do tysiaczka - to powiem wam, ze mam obawy, ze niestety przekroczymy go pod
                                                    nieobecnosc malilki... ale chyba poczekamy z nowym watkiem!

                                                    Chyba tez zdecyduje sie na wyjecie szczebelkow z łóżeczka. Moze ola jeszcze
                                                    bardziej pokocha swoje lozeczko.

                                                    Eklon chyba sie zdecydujemy na te klocki. Powiedz mi ile i na jakie konto mam
                                                    ci przeslac kaski. Nie bedzie to dla ciebie problem, zeby kupic te klocki dla
                                                    nas?

                                                    Musze kupic te cudne granulki, bo moje dzieciatko cos mega marudne. jednyki
                                                    gorna na wierzchu a teraz sie pchaja trojki. O boze kiedy to sie skonczy!
                                                    Dobrze ze chociaz nocki mamy przespane.

                                                    dobra spadam spac, bo dzis jakies paskudne cisnienie, glowa mnie potwornie
                                                    boli. oczy mi sie zamykaja.

                                                    aha pytanko: topilyscie marzanne ze swoimi dziecmi? bo my szmatke do oczka w
                                                    ogrodku wrzucilysmysmile
                                                  • opolanka1 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 21:36
                                                    Czesc dziewuszki!!!!


                                                    Witamy nową mamusie, i jej córeczke pisz do Nas czesto i dużó....


                                                    jakos z obserwacji wychodzi mi, ze jak nasze guru forumowe wyjechało, to
                                                    dziewczyny obniżyły ilośc pisanych postów, my z Eklon trzymamy jeszcze jakis
                                                    rytm....hihia dzien ogólnie byl dla nas wspaniały, słonce, zielono dookoła, w
                                                    Niemcowni krokusy sa wszedzie, pieknie kwitną drzewa, maja takie młode
                                                    listeczki, malej sie bardoz podoba, bo jeździ w wózku i podziwia i anwet nie
                                                    protestuje jak siediz sobie tak ponad godiznke.....


                                                    ok uciekam spac, bo wciaz mam tyły

                                                  • winia5 Re: Gratulacje dla Kamilka! 21.03.05, 23:31
                                                    witamy,
                                                    ja znowu nie jestem na bieżąco choć nadrobiłam czytanie zaległych postów.

                                                    Na początek życzenia dla wszystkich milusińskich jubilatów.

                                                    udanego wypoczynku dla Malilki i Lidszu.

                                                    a ja mam w domu Chińczyka, dosłownie i w przenośni. Od kilku dni Szymek ma
                                                    katarek, nocki bywaja różne, raz śpi spokojnie, raz koncertuje po 2 godzinki. A
                                                    dzisiaj w nocy obudził sie ok 3 a potem ok 5 z opuchniętymi oczkami. Rano moje
                                                    małe biedactwo nie mogło wogóle otworzyć ślepek. Pojechaliśmy z Maciejem do
                                                    pediatry i w sumie w przeciągu 1,5 godziny zaliczyliśmy trzech lekarzy:
                                                    pediatrę, okulistkę i laryngologa.
                                                    Pediatra zaleciła konsultację z okulistą, bo podejrzewała zatkany kanalik
                                                    łzowy, ale dlaczego opuchnięte są dwa oczka, a nie jedno z zatkanym kanalikiem?
                                                    natomiast okulistka nie mogła wogóle zajrzec małemu w oczka, bo bardzo mocno
                                                    zaciskał powieki, powiedziala tylko, że rogowka jest przejrzysta i że to
                                                    dobrze. Na zapalenie spojówek też mi to nie wygląda, bo mały wogóle oczek nie
                                                    trze . Pediatara poleciła udać sie do laryngologa, bo podejrzewała, że może
                                                    mały od kataru ma zatkane zatoki sitowe i że warto to sprawdzić. Na szczęście z
                                                    zatokwami wszystko ok, mamy przyjść do kontroli w środę.
                                                    Także po tych trzech wizytach mamy antybiotyk Augmentin na gardełko, krople do
                                                    oczu, zakrapiam co godzinę i maść z antybiotykiem na powieki, żeby zmniejszyc
                                                    obrzęk i opuchliznę. A na katar standardowo sól fijologiczna, Sterimar,
                                                    Nasivin, inhalacje z solą i maść majerankowa. Trochę to wszystko haotycznie
                                                    opisałam, ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie.
                                                    Pediatra napomniała jeszcze coś o nerkach, pytała, czy mały nie ma problemu z
                                                    nerkami, czy sika normalnie, jak często itp. tylko zastanawiam się, że skoro
                                                    miała jakieś wątpliwości, to czemu nie zleciała jakichś dotatkowych badań?
                                                    Zmartwiła mnie tymi podejrzeniami.
                                                    może wy się orienujecie, co może być przyczyną opuchlizny oczek, co mogę
                                                    jeszcze zrobić, bo po dzisiejszych wizytach u trzech lekarzy i różnych
                                                    podejrzeniach i diagnozach sama już jestem głupia.

                                                    inia może mogłabyś zapytać teściową o ile dobrze pamietam też jest okulistką,
                                                    ja nie neguje absolutnie wiedzy i kompetencji okulistki, u której dzisiaj
                                                    byliśmy, ale czasami warto coś skonsultować, jeżeli ma się jakieś wątpliwości,
                                                    chociażby wirtualniesmile.

                                                    Dziewczyny dzięki za zdjęcia dzieciaczków: Oli, Kamilka i Martynki. Mamy kilka
                                                    nowych zdjęc Szymka więc jutro wam porozsyłam

                                                    to chyba na razie na tyle, Święta za pasem a ja jak żadnego roku jeszcze jestem
                                                    w lesie z porządkami...
                                                  • monikaps juz jest wiosna... 22.03.05, 01:17
                                                    Ewunia bardzo dziekuje za wszystkie zyczenia!
                                                    W zeszlym miesiacu nie robilam podsumowania osiagniec, to teraz sie poprawie:
                                                    waga - 11,5 kg, wzrost - 76 cm
                                                    oczy niebieskie, wlosy krotkie od urodzenia
                                                    zeby 4, ostatnie wyklula sie ostatnia jedynka
                                                    Ewa staje przy wszystkim, coraz lepiej chodzi za raczki
                                                    mowi mama, tata chyba ze zrozumieniem, jeszcze baba, lala, nana itp, i coraz to nowe slowa po swojemu
                                                    robi brawo, papa, kiziamizia, ostatnio jak jej pokazuje gdzie sroczka kaszke warzyla to tez zaczyna liczyc paluszki
                                                    umie schodzic z lozka
                                                    pasjami zdejmuje sobie skarpetki (nawet na stojaco), rekawiczki (zebami), rozpina pampersa, sciaga ze stolu (stol 75cm) co sie da
                                                    najlepsza zabawa to po scianie stanac na tapczanie i zlapac sie 80cm wyzej polki a potem klapnac na pupe
                                                    zasypia skandalicznie pozno (dzis 23.40) ale potrafi spac do 9.30, nie wiem co to bedzie jak przesuna czas
                                                    je na razie glownie sloiczki, ale tez buleczki, czasem biszkopty, banana, jablka, dostaje gotowane mieso w kawalkach, ale to raczej rozrzuca po podlodze niz je
                                                    Jak widzi jablko to dostaje szalu i uspokaja sie dopiero jak je dostanie do jedzenia
                                                    z niekapka pije, ale jeszcze czesciej wsysa wode a potem ja wypuszcza, no i trzeba zmieniac ubranko
                                                    no i ma cudowny usmiech i jest strasznie kochana
                                                    zaraz powysylam zdjecia smile

                                                    Gratulacje dla chodzacego Kamilka!
                                                    Winia, jak Ewa miala zatkany kanalik, to oczka jej nie puchly tylko czesto ropialy, a glowny objaw to ciagle lezki w oczku i lzawienie. Chyba moze tez sie zdarzyc, ze z obu. A moze to jakies uczulenie? Cos jak katar sienny?

                                                    Witamy nowa mamusie!
                                                    Izie dziekujemy za zdjecia Martynki i Natalki. Obie cudne!

                                                    Pozdrawiamy wiosennie
                                                    Monika i Ewa
                                                    (oj, jeszcze musze skonczyc sprzatac lazienke...)
                                                  • eklon Re: juz jest wiosna... 22.03.05, 07:38
                                                    Opolanka tak mnie wczoraj chwaliła a ja po południu zabrałam się za porządki i
                                                    już do Was nie zajrzałam! Ale cóż nadal okna niepomyte, jedyny efekt
                                                    wczorajszego popołudnia to wyprany dywan, który musiał już być odświeżony, no
                                                    bo Michał buszuje na nim non stop! Ale co tam jeszcze mam kilka dni!

                                                    Zaczynam świrować w pracy, bo zaczynają mnie denerwować jakieś sztuczne
                                                    sytuacje! Ludzie wymyślają sami sobie problemy!

                                                    Wczoraj byliśmy z Michałem na dość długim spacerze jak na jego możliwości, no
                                                    bo przecież przez ostatnie 1,5 tygodnia siedzieliśmy w domu! Teraz mam nadzieję
                                                    nadrabiać zaległości, tym bardziej, że Michał bardzo chętnie spraceruje po
                                                    chodniku. Zachwyca go dosłownie wszystko, aż chce się żyć widząc jego
                                                    uśmiechniętą twarzyczkę!
                                                    POza tym Michał wczoraj opanował technikę schodzenia z łóżka! Wcześniej nie
                                                    wpadłam na pomysł, żeby go tego uczyć ale wczoraj dość długo brykaliśmy na
                                                    łóżku i wyszło to jakoś samoistnie! Oczywiście zdarza mu się jeszcze zapominać
                                                    i patrzy wtedy swoimi zdziwionymi oczami na podłogę, ale wie już, że musi się
                                                    obrucić najlepiej czegoś chwycić i myk już go nie ma!

                                                    Śmigam, zajrzę później!

                                                    Aha oczywiście najlepsze życzenia dla Julki!
                                                    No i oczywiście gorąco witamy nową mamę z Natalką!
                                                  • kamymama Re: juz jest wiosna... 22.03.05, 08:05
                                                    Hej mamuśki!!!
                                                    Pogoda nastraja mnie optymizmem:o)
                                                    dzięki za fotki Ewuni - mała jest śliczna, a jaki pulpecik z niej jest, chyba
                                                    że tak na zdjęciach wychodzi:o) Z tymi 3 ząbkami wygląda slodko!
                                                    Kama dzisiaj w nocy zrobiła mi powtórkę z rozrywki, obudziła się o 1:29 (znów
                                                    spojrzałam na zegarek) wzielam ją do siebie, pogadała sobie godzinkę,
                                                    powiercila się pół i zasnęła o 3:25!!! Dziewczyny ja już nie wytrzymam
                                                    fizycznie i psychicznie tych jej wstawań nocnych. Jestem zmęczona! Co to może
                                                    być, że ona tak się budzi? Od dnia jej urodzenia do teraz przespała tylko 4
                                                    noce! Już nie wiem co mam zrobić, Melisal na nią nie działa, Viburcol też nie.
                                                    Chyba zacznę ją przestawiać na 1 drzemkę dziennie. Teraz ma dwie, zasypia
                                                    ok.9:30 na półtorej godzinki, a drugi raz ok.15:30 gdzieś na godzinkę. Dzisiaj
                                                    spróbuję ją przetrzymać do południa, o 12 zje, a potem pójdziemy na spacer,
                                                    może się prześpi. dziewczyny pomóżcie, co ja mam zrobić, żeby przesypiała
                                                    nocki???
                                                  • inia25 Re: juz jest wiosna... 22.03.05, 08:23
                                                    witam

                                                    słońce w warszawie takie, że nie mogłam normalnie prowadzić samochodu, jechałam
                                                    jak pierdoła. A woda w Wiśle taka wysoka, jak podczas pamiętnych powodzi pare
                                                    lat temu. Po praskiej stronie Wisły dochodzi juz pod wały. Nie podoba mi sie to!

                                                    Kamymama - może sprobuj tych cudownych granulek, które poleca Eklon? U
                                                    dziewczyn się sprawdziły, to może warto sprobować. Albo przestaw łóżeczko w jej
                                                    pokoju w inną stronę, może to pomoże? Głupie, ale czasem działa.

                                                    Winia - moja teściowa jest optykiem a nie okulistka, ale zapytam sie czy cos
                                                    wiesmile

                                                    uciekam do pracy, bo ISO łazi za mną jak cień hhihihi.
                                                  • inia25 dzięki za zdjęcia 22.03.05, 08:30
                                                    Martynka jak zwykle zabiła mnie swoimi rzęsami! Rozmiar ulubionej lali też
                                                    niczego sobie. A i mam pytanko - jak Natalka? Potrzebna jakaś pomoc? Jeśli tak,
                                                    to wiesz że masz nam napisacsmile

                                                    Ewunia - trzy zęby pięknie wyglądają w uśmiechniętym pysiu. Monika widzę, że
                                                    zdecydowaliście się na krzesełko z IKEI. Ja się spisuje? Nie jest małe? Ja tez
                                                    muszę coś kupic do mojej mamy i zastanawiam sie nad tym krzeselkiem, albo nad
                                                    stolikiem i krzesełkiem oddzielnie - tak już "po dorosłemu"
                                                  • eklon Re: dzięki za zdjęcia 22.03.05, 08:46
                                                    Tak się zachwycałyście zdjęciami, że też od razu zajrzałam! I faktycznie
                                                    rewelacja!
                                                    Mi najbardziej podoba się wersja Martynki w kapelusiku!
                                                    No i oczywiście Ewa z trzema ząbkami!
                                                  • opolanka1 Już wtorek....odliczanie trwa 22.03.05, 09:05
                                                    Cześc dziewczyny!!!!

                                                    Tak jak wtytule, odliczam dni, juz z czwartku na piątek bede z kazdym
                                                    kilometrem blizej Opola i bardzo sie z tego cieszę....

                                                    Zyczenia teraz dla naszej forumowej Julci, to ostatnia Twa miesiecznica wiec
                                                    dużo usmiechu i radosci.

                                                    Eklon, nie wiem gdzie szukac nazwy tych granulek, ale prosze anpisz jeszcze raz
                                                    o nich, bardzo Cie prosze.

                                                    Kamymama, moja Zuzia takze wstaje w noc, zasypianie trwa czasem 20 minut, albo
                                                    i dłużej. jak odstawiłam małą od cycka, to teraz zaczeła namiętnie ssać smoka,
                                                    chyab tęskni za ssaniem, bo nie wiem skad nagle taka miłosc do smoka....
                                                    jak jej daje na zaśniecie tos zybko zasypia, ale wiem, ze to źle i staram sie
                                                    tego unikac....Podobno to rodzicw wina, ze przyzwyczajają dziecko do zasypiania
                                                    z nimi, tzw głaskania i czekania aż dziecko zaśnie wtedy wychodzą z pokoju. In
                                                    dziecko wieksze tym trudnie oduczyc go tego, ze rodziców nie ma, kiedy jest
                                                    pora spania....i jak sie budiz w nocy takei dziecko to samo nie zaśnie. Na
                                                    tomiast dzieci, któe potrafia same zasypiac, nawet jak sie obudzą noca to same
                                                    zasypiaja takze, wiec rodzice nei musżą wstawc z łózka...mozę to własnie jest
                                                    powodem tego wstawania małej, a raczje niemożności jej zaśniecia....

                                                    Tego mozna oduczyć dizecka anwet w tydizęn i bedziesz odkładać ją do łóżeczka i
                                                    bedzie zasypiaął sama a noca sama jak sie obudiz to takze ponownie samam
                                                    zasnie...A to wszsytkopolega na tym, ze kąłdziesz dziecko gładzisz i po minucie
                                                    wychodzisz z pokoju, jak płacze wchodizsz po 3 minutach i znowu jesteś minutke
                                                    ale uspokajasz, nie bierzesz an ręce....potwem wychodisz i wchodizsz po 7
                                                    minutach, a potem po 9, i na dziewieciu koniec, czasu juz nie wydłużasza, tylko
                                                    co 9 minut ....dziecko moze sie drzec jak samo zostanie, i taki rytuał w
                                                    ekstremalnych warunkach trwa 2 godiznki....ale po kilku dnia męczarni, naprawde
                                                    dziecko odłożone do łózka szasypia samo a w nocy przebudzone zasypia takze samo.
                                                    moja koleżanka tak zrobiła i ma teraz swiety spokuj,,,,i wane jest to, aby
                                                    osoba która bedzie z dzieckiem, była do tego przekonana, bo ajk nie to dziecko
                                                    wyczuje i bedzie o wiele trudniej
                                                    był podany przykład ze jeden chłopczyk zasypiał przy rodzicach przez 2
                                                    godiznki, bo jakoś mu sie wydawało, z ejak zaśnie to rodziców juz nie bedzie,
                                                    mama meczyła sie ponad póltora tygodnia, ale w koncu dziecko umie samo
                                                    zasypiac.....wiec moze wartko spróbowac. ja bede probowac, jak pojade do
                                                    Polski...

                                                    ok uciekam,

                                                    mam nadzieje Inia, ze cien ISO jest mniejszy....



                                                  • anitkashe Re: dzięki za zdjęcia 22.03.05, 09:18
                                                    dziękuję za ciepłe powitanie.
                                                    Natalka siedzi w kojcu i bawi się sama to troszkę o niej napiszę. jak już
                                                    pisałam urodziła się w matce-polce w łodzi, ważyła 3500 a mierzyła 54 cm. teraz
                                                    ma 74,5 cm i waży 8,7 kg. idzie równo 50 centylem - wzrost i 25 - waga. nasza
                                                    p. doktor mówi, że taka waga bo jest b. ruchliwa - to prawda.

                                                    na czworakach biega b. szybko, wędruje na nóżkach prowadzona za jedną rączkę.
                                                    chodzić zaczęła w zeszłym tygodniu, przy wcześniejszych próbach nie chciała
                                                    wolała raczkować.

                                                    od początku je ładnie. z piersi już zrezygnowała, woli kaszki (na nutramigenie
                                                    bo ma skazę białkową). na razie jest na słoiczkach, ale chcę już wprowadzać
                                                    powoli zwykłe jedzenie-dajemy jej chlebek z masłem, wędlinę, ser żółty, nawet
                                                    twarożek - z obserwacji wynika,że już nie reaguje szorstką skórką.

                                                    noce przesypiała od początku wszystkie, ale teraz budzi się z płaczem, może idą
                                                    dalsze ząbki? na razie ma 8, 4 na dole i 4 na górze.

                                                    nie wiem jak się wkleja zdjęcia- jak się nauczę zaprezentuję natalkę w całej
                                                    okazałości.

                                                    cieszę się na kontakt z wami bo czasem mam jakieś wątpliwości, problemy... a
                                                    może ja w czymś będę mogła doradzić...

                                                    ps . na pewno będę dużo pisać bo jestem gadułą wink, a i czas mam bo siedzę w
                                                    domu. czasem tylko tak się nałoży pracy w naszej firmie i w szkole(pracuję na
                                                    pół etatu u mamy radka, ma szkołę prywatną-ale pracuję w domu przy necie), że
                                                    nie wiem jak się nazywam.

                                                    pozdrawiamy z już wiosennych pabianic - anita i natalka
                                                  • kamymama Re: dzięki za zdjęcia 22.03.05, 08:55
                                                    Łóżeczko przestawiłam:o) Mam nadzieje, że to pomoże! Zresztą zrobie wszystko,
                                                    żeby pomogło!

                                                    Wszystkiego najlepszego dla Julki. Dużo zdrówka i usmiechu!
                                                  • mag-da Re: kwiecien 22.03.05, 10:42
                                                    cześć wszystkim a szczególnie witam Anitę i Natalkę,
                                                    Opolanko ja też odliczam dni do wyjazdu do Polski, już sie nie moge doczekać
                                                    żeby pochwalić się Henrysiem ostatnio jak byłam to on miał tylko 4 miesiące i
                                                    nie dało się z nim za wiele zrobic.
                                                    Kamymamo Henryś też czasami się budzi i nie może zasnąć między 1 a 3 może coś
                                                    jest specjalnego w tym czasie. Nie dzieje się to co noc, tak że raczej się nie
                                                    martwię. I nie wyobrażam sobie żeby on miał tylko jedną drzemkę. Dopadł mnie
                                                    śpik ciążowy i śpię dwa razy dziennie razem z nim.
                                                    Do Polski jedziemy dopiero za miesiąc a z Tomkiem już się kłócimy. Problem jest
                                                    gdzie jechać najpierw i skąd samochód. Samochód się znajdzie ale jak się
                                                    zorganizować. Ja pochodzę z Siedlec a Tomek spod Giżycka a do tego jeszcze
                                                    musimy koniecznie zajechać chociaż na dwa dni do Łodzi. Czuję jednak że ta
                                                    Łódź znowu nam nie wypali. Samolot powrotny mamy o 6 rano i znowu nie wiemy czy
                                                    spać gdzieś po rodzinie w W-wie czy rano jechać z Siedlec.
                                                    A jeszcze zapomniałabym o najważniejszym, Henryczek mi bardzo słabo chodzi. Mam
                                                    na mysli prowadzanie za rączki.o samodzielnym chodzeniu jeszcze nie myślę bo on
                                                    może dopiero ze dwa razy sam stał przez parę sekund. Jak go prowadzę to stawia
                                                    takie wielkie kroki i po dwóch metrach wyrywa się i chce raczkować. Dziwne, bo
                                                    dzieci raczej w jego wieku uwielbiają być prowadzane za rączki. MUszę być
                                                    cierpliwa on siedzieć mi zaczął dopiero w 8 miesiącu, raczkowac w połowie 10
                                                    chodzić to mi chyba zacznie jak bedzie miał ze dwa lata, może.
                                                    Pozdrawiam serdecznie (W Londynie znowu pada)
                                                  • asik_w Re: kwiecien 22.03.05, 12:17
                                                    Witajcie!ja szybciutko, b zaraz pedze do apteki, bylismy z Kamisiem u lekarza,
                                                    na szczescie to zwykle przeziebienie, oskrzela i plucka oki, tylko katarek i
                                                    czerwone gardlo, mamy syropek, ale dostalismy tez antybiotyk na wszelki
                                                    wypadek, jakby sie pogorszylo po podrozy, nasza pani doktor pozwolila nam
                                                    jechac do domu!!!w czwartek jedziemy bo mam powyzej uszu nietesciowej!!!
                                                    Jacek siedzi w Irlandii i juz pracje, a ja z anim okrutnie tesknie!!!
                                                    witam nowa mamusie i Natalke!!
                                                    dzikeuje za zdjecia! slodkie szkrabikismile)
                                                    Kamymamo, ja od dluzszego czasu parze zwykla melise i daje to popijac Kamilkowi
                                                    tak od 16 zamiast soczkow czy herbatki i wiesz ze troche jest lepiej, moze nie
                                                    rewelacja ale znacznie lepiej z tym spaniem! uciekam poki Maly spi! pa
                                                  • izabela_p25 Re: kwiecien 22.03.05, 13:18
                                                    Buziaki i życzonka dla Ewiuni i dzisiejszej solenizantki Julki.

                                                    Gratulacje dla Kamilka

                                                    Witam cieplutko nową mamusię z Natalką.

                                                    Inia na razie nic mi nie wiadomo. Wiem tylko tyle że Natalka czuje się dużo
                                                    lepiej, strasznie szybko wydobrzała po operacji że nawet lekarka w przychodni
                                                    była zaskoczona. Jest pogodną i uśmiechniętą dziewczynką a za miesiąc
                                                    rozpoczyna rehabilitacje więc mam nadzieję że szybciutko nadrobi zaległości.
                                                    Sami rodzice są już spokojniejsi zwłaszcza że kontrolne wizyty wypadają
                                                    pomyslnie. Nareszcie!!!!!!!!!!!

                                                    Wieczorkiem rozesłałam zdjęcia Martynki zamiast wieszać zasłonysmile
                                                    Ja też jestem w polu z porządkami domowymi ale jutro ostatni dzień do pracy i
                                                    tydzień wolnego.
                                                    Marzanny nie topiliśmy ale Martynka była na dwóch spacerkach. Rano z babcią i
                                                    po południu z mamusią. Jak się cieszę ze jest cieplej i słoneczko ładnie
                                                    świeci. Dobra uciekam do pracy bo mam jej mnóstwo.
                                                    A też tak sobie myślałm że z nowym wątkiem zaczekamy na malilke.
                                                    Iza
                                                  • kamymama Re: kwiecien 22.03.05, 20:00
                                                    Hello!
                                                    Dzięki za fotki Marlenki - cudo dziewczynka, a te rzęsy oh oh!
                                                    Szymuś już nie wygląda na niemowlaka, a jakie ma włoski:o)

                                                    Plan "przespana noc" wykonany:
                                                    -przestawiłam łóżeczko,
                                                    -zapodałam granulki,
                                                    -i przetrzymałam Kamcię jak miała kryzys senny, dziś była tylko 1 drzemka!
                                                    Zobaczymy co będzie w nocy?

                                                    Miłej i przespanej nocki życzę (sobie też ;O)
                                                  • kamymama Re: kwiecien 22.03.05, 20:04
                                                    Martynki, a nie Marlenki. Wybacz Iza ta pomyłkę, zmeczenie daje mi się we
                                                    znaki:o(
                                                  • ania300 Re: kwiecien 22.03.05, 21:10
                                                    Czesc Dziewczynki!
                                                    Jestem UMORDOWANA. Nawet mi się nie śniło że robota i dzidzik w domu mogą aż
                                                    tak człowieka stłamsić. Młody wstaje o 5,6, ja do roboty na 8, wracam to go
                                                    usypiam, potem obiad, potem spacer, potem korepetycje, potem kąpiel i cycanie i
                                                    padam na pysksad((

                                                    Dla kochanych solenizantów życzenia zdrówka i radości składam , przy okazji
                                                    dzięki za pamięć o Kubełkusmile

                                                    Zdjęcia dostałam, dzieciaczki super, buźki takie uśmiechnięte, oczka
                                                    błyszczące. Acha , dzięki tez za propozycje zabaw. Nie mam pojęcia kiedy z
                                                    Młodym to przećwiczę ale mam nadzieję, że jeszcze nadejdzie taki czas że bedzie
                                                    chwilka na jakieś sensowne zabawy.

                                                    Oprócz umordowania jestem załamana Swiętami: mąż będzie w delegacji, wróci
                                                    dopiero w lany poniedziałek około południa, mama z siostra jadą do babci do
                                                    wrocławia, a mnie pozostaje Kubek i teściowie. Złego słowa nie mogę o nich
                                                    powiedzieć, ale jest mi strasznie przykro że to nie z moja rodziną przyjdzie
                                                    spędzać mi świętasad((

                                                    Kończę, kochane, spokojnej nocki życzę, szczególnie Tobie Kamymama, oby Kamilka
                                                    nie dokazywała w nocysmile
                                                    P.S. Witam i pozdrawiam nową mamę z Kamilkąsmile
                                                  • ania300 Re: kwiecien 22.03.05, 21:12
                                                    Przepraszam Natalkę, juz bzdury plotę ze zmęczeniasmile
                                                  • kordula3 Re: kwiecien 22.03.05, 21:39
                                                    ja też szybciochem, bo dzis padam i mam zamiar przed 22 położyć się do łóżka
                                                    (wczoraj spałam od 3-6.30)
                                                    najpierw życzonka! sto lat, sto lat... dużo zdrówka i radości!
                                                    wielkie dziękuski za gratulacje; dziś była powtórka, ale też tylko dwa
                                                    kroczki smile oczywiście tatuś się nie załapał na ten widoczek, ale widać taka
                                                    rola zapracowanych tatusiów smile
                                                    marzanny też nie topiliśmy, ale za to wiosnę powitalismy spacerkiem; pogoda
                                                    dziś też była cudowna i byliśmy na dworze baaardzo długo.
                                                    kamymama - podoba mi sie plan "przespana noc" smile trzymam mocno kcuki, aby się
                                                    powiódł.
                                                    czekam z niecierpiwościa na info od pearl. kobitko, odezwij się! ja cała w
                                                    stresie żyję!
                                                    no i oczywiście bardzo serdecznie witamy nową mamusię smile
                                                    dziekujemy też za wszystkie zdjęcia.
                                                    a z nowym wątkiem to bym też zaczekała na malilkę, no chyba, że jak
                                                    błyskawicznie dojdziemy do 1000, to może wtedy inia by nas poprowadziła, tak w
                                                    zastępstwie? myślę, że malilka nie miała by nic przeciwko temu.
                                                    pozdrawiam serdecznie!
                                                  • eklon Re: kwiecien 22.03.05, 21:45
                                                    Oj dziewczyny, chyba zakochane na wiosnę, bo ciągle imiona przekręcają! A tak
                                                    na poważnie, to:
                                                    Mag-da ja w Twoim stanie bym raczej optowała za spaniem u rodzinki w Warszawie
                                                    w drodze powrotnej, bo taka zarwana noc na pewno za dobrze na Ciebie nie
                                                    wpłynie. Chodzeniem Henrysia to się nie przejmuj, bo Michał tez na początku
                                                    stawiał takie kroki jakby mu ktoś buty siedmiomilowe założył!

                                                    Kamymama mam nadzieję, że wszystkie te zmiany przyczynią się do Twego a
                                                    właściwie Waszego lepszego spania!

                                                    Opolanka te granulki nazywają się po prostu "bolesne ząbkowanie"
                                                    lub "chamomilla" producentem jest firma Dagomed. U mnie w aptece kosztują coś
                                                    koło 9zł, na pewno dostaniesz je w Opolu.

                                                    U mnie porządki też w powijakach, dziś miałam wyjść wcześniej z pracy a
                                                    wróciłam już o 17.40! I jak tu coś planować.
                                                    Mąż oczywiście na piwku, no bo przecież jemu się należy odpoczynek. Dziś Michał
                                                    zrobił kolejny kroczki, oczywiście jak tata był w łazience. I jak zwykle po tym
                                                    cisza i spokój. A chodzenie ćwiczy na ostro chodząc za hipciem.

                                                    Śmigam spać, bo jutro mam ciężki dzień w pracy a planuję po południu umyć
                                                    jeszcze okna!
                                                  • mamaaga1 Re: kwiecien 22.03.05, 22:04
                                                    Hej dziewczyny,
                                                    DUUUUŻA BUŹKA DLA JULECZKI smile))

                                                    My równiez witamy nowa mamusię i jej córeczkę, zaglądajcie do nas często.

                                                    Kamymama trzymam kciuki, granulki u nas działaja ale tylko w ciagu dnia , w
                                                    nocy mala i tak sie budzi, popłakuje i ... je sad(( Łóżeczka jeszcze nie
                                                    przestawiałam, zobaczę jak u ciebie i może spróbuję. Wiem, że to żadne
                                                    pocieszenie ale Matylda nie przespała ani jednej nocki, jeszcze miesiąc i
                                                    bedzie rok jak śpię tak jak śpie...kiedy to sie zmieni??? Dzisiaj poszłam spac
                                                    w trakcie jej drzemki bo codzienne wstawanie ok. 6 jest ponad moje siły.

                                                    Ale miałysmy dzisiaj wspaniały spacerek smile)) . Mam nadzieje, że wiosna już
                                                    zostanie na dobre.

                                                    Dzieki za zdjęcia, dziewczynki super smile)) Bardzo lubię ogladac nasze maluszki.

                                                    Spadam do łóżeczka
                                                    spokojnej nocki sobie i wam życze
                                                    Aga

                                                    Laski nie denerwujcie sie tak tymi obronami....to tylko formalnośc i wyższe w
                                                    kieszeni smile))
                                                  • mamaaga1 Szymek 22.03.05, 22:08
                                                    Własnie sprawdziłam pocztę...a tu fotki takiego przystojniaczka smile. Winia
                                                    synuś przesliczny, taki ... słodki, te włoski i oczka... jutro pokaże go
                                                    Matyldzie zobaczymy co powie hehehe.

                                                    teraz to juz naprawde z znikam
                                                  • mamaaga1 Szymek 22.03.05, 22:09
                                                    Hej dziewczyny,
                                                    DUUUUŻA BUŹKA DLA JULECZKI smile))

                                                    My równiez witamy nowa mamusię i jej córeczkę, zaglądajcie do nas często.

                                                    Kamymama trzymam kciuki, granulki u nas działaja ale tylko w ciagu dnia , w
                                                    nocy mala i tak sie budzi, popłakuje i ... je sad(( Łóżeczka jeszcze nie
                                                    przestawiałam, zobaczę jak u ciebie i może spróbuję. Wiem, że to żadne
                                                    pocieszenie ale Matylda nie przespała ani jednej nocki, jeszcze miesiąc i
                                                    bedzie rok jak śpię tak jak śpie...kiedy to sie zmieni??? Dzisiaj poszłam spac
                                                    w trakcie jej drzemki bo codzienne wstawanie ok. 6 jest ponad moje siły.

                                                    Ale miałysmy dzisiaj wspaniały spacerek smile)) . Mam nadzieje, że wiosna już
                                                    zostanie na dobre.

                                                    Dzieki za zdjęcia, dziewczynki super smile)) Bardzo lubię ogladac nasze maluszki.

                                                    Spadam do łóżeczka
                                                    spokojnej nocki sobie i wam życze
                                                    Aga

                                                    Laski nie denerwujcie sie tak tymi obronami....to tylko formalnośc i wyższe w
                                                    kieszeni smile))
                                                  • inia25 tak wieczorkiem 22.03.05, 22:25
                                                    w telegraficznym skrócie:

                                                    zmieniłyśmy porę pływania - dziś byłyśmy na 17.30 ze starszymi dziecmi od 1 do
                                                    1,5 roku. Zajecia o wiele fajniejsze. Chyba na nich pozostaniemy

                                                    mag-da - ola pierwsze kroki robiła dłuższe niż jej wzrostsmile jakby cały dom
                                                    jednym krokiem chciala pokonac. to chyba normalne

                                                    plan "przespana noc" brzmi conajmniej jak akcja policji "znicz" czy "bezpieczny
                                                    powrót do domu". hihih usmiałam się z tego niezle.

                                                    pearl to chyba drugi dzien pije, ze sie nam jeszcze nie pochwaliła, ze Pania
                                                    magister została.

                                                    święta - u mnie wszystko w lesie, musze w zwiazku z tym zdezerterowac z pracy w
                                                    piatek....

                                                    praca - ISO wisi nad naszymi glowami - to jakis koszmar. wszyscy pogłupieli
                                                    jakby nie wiem co sie mialo stac, a to przeciez TYLKO ISO!

                                                    Ola - zaczela namietnie rozmawiac ze mna przez telefon - tzn krzyczy, zebym
                                                    wracala do domu z pracy (hihihi).

                                                    nocnik nadal jest naszym wrogiem nr1. Wiec z czystym sumieniem odstawiam w kąt.

                                                    nie mam zielonego pojecia jak mam ubierac ole rano do mojej mamy. podobno jutro
                                                    ma byc do 15 stopni! kurcze jakos jeszcze jestem w lesie z wiosennymi ciuchami.
                                                    I dla oli i dla siebie - jak schudlam to nie mam co na tylek wlozyc, bo
                                                    wszystko na mnie wisi. ojojojo zakupki mnie czekaja! a ja tak nie umiem robic
                                                    zakupow!

                                                    dobra smigam spac.

                                                    PS dziewczyny jak slucham o nieprzespanych nocach, to az boje sie drugiego
                                                    dziecka! widmo wstawania 6 razy albo wiecej mnie powala!
                                                  • inia25 Szymek 22.03.05, 22:28
                                                    no i widzę ze rosnie narzeczony dla mojej Oli! fajnie - przynajmniej urodzinki
                                                    beda jednego dnia robic - oszczednie. hihihihi - przystojniacha! jutro oli
                                                    pokarze, bo teraz juz spi - o dziwo!
                                                  • inia25 Re: tak wieczorkiem 22.03.05, 22:30
                                                    no i zapomnialam dodac

                                                    LIDKA I MALILKA ZAZDROŚĆ MNIE ZJADA OD STÓP PO CZUBEK GŁOWY, ŻE WY SOBIE W TYCH
                                                    PIĘKNYCH, SŁONECZNYCH, OŚNIEŻONYCH ALPACH MA DESKACH ŚMIGACIE! Bawcie sie
                                                    dziewczyny dobrze!
                                                  • monikaps Re: tak wieczorkiem 22.03.05, 23:15
                                                    Dziekujemy za zdjecia Szymka, Ewuni bardzo sie kolega podobal.
                                                    Kinga - faktycznie, kupilismy krzeselko w Ikei, ale dopiero w ostatnia sobote, wiec jeszcze bardzo nie przetestowane. Ewunia miesci sie bez problemow i jest jej wygodnie, a Ola przeciez jest mniejsza, wiec na pewno nie bedzie z tym klopotu. Ewie chyba to krzeselko bardzo przypadlo do gustu, chetnie w nim siedzi i niechetnie wychodzi. Dostaje do lapki buleczke albo chrupki, rzuca tymi chrupkami, albo klockami, albo czym ma pod reka i patrzy gdzie spadlo - podloga pod krzeselkiem usiana roznosciami. Dzis stala pod krzeselkiem i marudzila - uspokoila sie dopiero jak ja w nim posadzilam. Tak wiec zadowoleni jestesmy z zakupu. Wazne dla nas tez jest to, ze latwo sie rozklada i przewozi, bo chcemy je latem zabrac na wies.
                                                    Dziewczyny, jaka muzyczke lubia wasze dzieciaczki? (Oczywiscie oproc "L jak lzy") Ewunia ma Najwieksze przeboje Misia i Margolci, Muzyke Bobasa 2 i Klasyke Bobasa. Ta ostatnia nie wzbudza jej entuzjazmu (mojego zreszta tez), ale pozostale owszem - od pierwszych taktow tanczy i przyspiewuje. Mamy tez kasete z kolysankami, ktorej sluchamy podczas usypiania. Nie zawsze dziala, ale chyba troche pomaga. Jeszcze mamy kolysanki Umer i Turnaua z Dziecka. Procz tego moj maz raczy Ewe min. Kazikiem i Kukizem, ale tego ostatniego zabronilam, nie chce, zeby moja coreczka uzywala takich slow wink Poleccie, prosze, jakies sprawdzone nagrania.
                                                    Magda, Ewa jeszcze nie umie sama stac, a jest starsza od Henrysia. Daj mu czas i nie naklaniaj do chodzenia za raczke jesli nie chce. On sam bedzie wiedzial jak bedzie gotowy. Moze on z tych co to pozno zaczynaja chodzic, ale wiecej raczkuja, co podobno sprzyja rozwojowi intelektualnemu dziecka. Bedzie dobrze!
                                                    Ja tez jestem za tym, zeby z nowym watkiem poczekac na Malilke, no chyba, ze bardzo szybko trzeba bedzie o tym myslec - to faktycznie Kinga chyba najlepiej nada sie na zastepstwo.
                                                    Dobrej nocki i przespanej (czego i sobie zycze)
                                                    Monika i Ewa
                                                  • pearl24 No jestem:-)) 23.03.05, 00:18
                                                    W końcu sie wyspałamsmile)
                                                    Wczoraj wieczorem jak zaczęłam małą karmić po kapieli tak już sie nie
                                                    podniosłam.
                                                    No juz jestem po...dziękuję za trzymanie kciukówsmile
                                                    Było naprawdę bardzo sympatycznie i miło.
                                                    kordula-nie ma sie czym denerwowować,naprawdę.
                                                    Recenzenta pierwszy raz na oczy widziałam, broniłam sie tylko ja, byłam mega
                                                    niewyspana bo nerwy chyba mała wyssała w mleku i pół nocy płakała co zdarzyło
                                                    jej sie pierwszy raz,wiec spać poszłam koło 6 rano,a co.
                                                    Ale tak naprawde to jakoś sie nie denerwowałam tym że mnie obleją tylko że mogę
                                                    sie skompromitować bo ja z braku czasu nie przeczytałąm na spokojnie swojej
                                                    pracy,nauczyłąm sie tylko tematów do obrony,nawet nie powtórzyłam
                                                    podst.wiadomości.No mógł być wstyd.w sumie to w czasie swobodnej rozmowy na
                                                    temat jaki pisałam spytali o kilka rzeczy i po 10minutach było po wszytskim.

                                                    Jeszcze tylko dyplom zrobić z logopedii i ma Maja mamuśkę pełną parą,moze pęd
                                                    do wiedzy też wyciągnie z mlekiem,bo jakby mogła to by sie od piersi nie
                                                    odrywała,chyba lekko z odstawieniem nie bedzie.

                                                    A dziś byłyśmy 4godz na dworze i tez nie wiem jak mała ubierać.
                                                    Poradzcie mi dziewczyny-jeśli Maja nosi domowe kapciochy 21 to jaki rozmiar
                                                    kupić mutki na dwór, 23?Tak żeby skarpetka weszła i jeszcze troche posłużyły-
                                                    mała jeszcze nie chodzi.

                                                    magda-nie przejmuj sie tym chodzeniem,maja też nie chodzi,ja jej zresztą nie
                                                    nakłaniam podtrzymując,pójdzie sama jak uzna że czassmilena razie staje przy czym
                                                    może i robi kroczki,ale jest bardzo ostrożna.

                                                    inia-nie mogę znaleźć tego postu gdzie podawałaś przepisy na sałatki,poratuj
                                                    mnie,bo z chęcią coś przygotuję a poprzednie potrawy były super.

                                                    I jeszcze-wiosna przyszła i zrobiłam sie rozkojarzona,wyszłąm dziś z małą na
                                                    dwór i nie wyłączyłam zupkisad(przypomniało mi sie po półtorej godz.Jak
                                                    wychodziłam z windy to czułam swąd spalenizny.4 godz wietrzyłam mieszkanie a i
                                                    tak czujemy sie jak w wędzarni:-0 Całą kuchnię musze wymyć i bedę ją wietrzyć
                                                    ze 3 dni.Szkoda gadać...

                                                    Do usłyszenia
                                                  • male_co_nieco Gratulacje:) 23.03.05, 07:28
                                                    Pearl gratulacje!!! Fajnie,że poszło bezprolblemowo.

                                                    Dzięki za zdjęcia , dziewczynki super .Iza dziękuję za fotkę Natalki
                                                    naprawdę śliczna i wygląda na strasznie radosną i pogodną dziewcznkę , mimio
                                                    wszytskiego co przeszła.No i starsznie się cieszę,że tak szybciutko wraca do
                                                    siebie. Zdjęć Szymka nie wiedziąłam, zaraz wejdę na pocztę mama nadzieję ,że
                                                    dostałamsmile

                                                    U nas tez wiosna, Igor wczoraj zaliczył 3 spacerki , no i przesiedział dzień
                                                    na balkonie, wrzucał i wyrzucał sobie klamerki z koszyka, wchodził i
                                                    wychodził z balkonu( to niezwykle fascynujące bo trzeba pokonać wysoki ,
                                                    szeroki prógsmile)


                                                    Konczę , może wpadnę wieczorkiem.

                                                    Zyczę zdrówka wszytskim chorującym, ulgi ząbkującym, i odpoczynku
                                                    zapracowanym mamom.
                                                  • eklon Re: Gratulacje:) 23.03.05, 08:14
                                                    Gratulacje dla Pearl!
                                                    Ależ nam średnia wykształcenia na forum wzrośnie! Dziewczyny hurtowo będą się
                                                    chciały bronić po opisie obrony wykonanym prze Gosięsmile

                                                    Właśnie a propos granulek! Ja myślałam, że tylko u mnie one nie działają w
                                                    nocy, ale widzę, że nie jesteśmy wyjątkami! Muszę poczytać na homeopatii, czy
                                                    to normalne. Może po prostu lek jest źle dobrany!

                                                    Dziewczyny, właśnie jak ubieracie Wasze maluszki? Ja mam totalny mętlik w
                                                    głowie! Z jednej strony niby jest ciepło ale wiatr jeszcze dość chłodny! A Igor
                                                    to na ten balkon wychodził ubrany tak jak w domu? NO CZARNA MAGIA! A ja
                                                    jeszcze w zeszłym roku myślałam, że najgorsze będzie ubieranie na zimę!

                                                    Co do butów. Michał nosi w domu kapcie 19. W domu ma założone najczęściej
                                                    rajstoki i na nie bezpośrednio kapcie. Na dwór zakładamy mu adidaski, które
                                                    dostał od dziadka a że są jeszcze dość duże bo 22 zakładamy mu na rajstopki
                                                    grube skarpety. Jest to rozwiązanie doraźne, bo w piątek mamy zamiar kupić mu
                                                    jakieś normalne buty. Na szczęście piątek mam w firmie wolny!

                                                    Inia jakie macie to ISO? Bo szczerze mówiąc z ISO jest tak samo jak z obroną!
                                                    Człowiek boi się pierwszego auditu jak ognia a to wszystko to tak na prawdę,
                                                    tylko sformalizowany (nie wiem, czy nie zformalizowany) zapis tego co się robi
                                                    na codzień!

                                                    Nasz Michał wyrasta nam na niezłego łobuziaka. Już kiedyś pisałam, że uwielbia
                                                    wyciągać kartę z cyfry a teraz dodatkowo reguluje sobie głośność w wieży! No i
                                                    jak to wygląda w praktyce. Stoję przy nim i jak próbuje wyciągnąć kartę -
                                                    przytrzymuję ją, więc on sięga do wieży (obie stoją na jednej szafce), żeby
                                                    zrobić głośniej. Jak blokuję mu dostęp do wieży, to od razu luka, czy karta
                                                    jest wolna i sięga po kartę! Potrafimy się tak przekomażać dobre 10 min. zanim
                                                    mu się to nie znudzi! No i mam problem, bo nie mam zamiaru wydzielać mu za to
                                                    klapsów, ale jak mam go przekonać, że ma tego nie robić. Jak mówię mu "nie
                                                    wolno" wyciąga kartę z rozbrajającym uśmiechem na ustach i bez oporu oddaje ją
                                                    mi! No nie nadaję się na matkę!!

                                                    Śmigam, bo robota czeka,
                                                    zajrzę później!
                                                  • inia25 PEARL i inni:) 23.03.05, 08:39
                                                    No moja droga gratulacje! Jak czytam wasze posty o tytułach mgr, to az mnie w
                                                    tylek zaczyna szcypac, ze ja wciaz w lesie! Chyba dzis zadzwonie na uczelnie i
                                                    umowie sie z profesorami na egzaminy.

                                                    tu masz przepisy
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=20345901&wv.x=2&a=21733921


                                                    Eklon - wprowadzamy ISO 9001, ja wiem że to tylko formalizacja, ale czasami mam
                                                    wrazenie, ze ludzie u nas w firmie sa zacofani (i to ci na dyrektorskich
                                                    stolkach). Robia z tego wielkie Halo. Tym bardziej ze u nas cos na wzor ISO juz
                                                    dziala od jakiegos czasu, tylko nie bylo nazwane, tzn, mamy mnostwo zarzadzen i
                                                    procedur i wedlug nich pracujemy od lat!

                                                    miło mi dziewczeta, ze uważacie mnie za godnego zastępcę Malilki. Dziękuję
                                                    bardzosmile

                                                    Kamymama jak plan "przespana noc"? Mam nadzieje ze zadziałał.
                                                  • kamymama plan "przespana noc" 23.03.05, 09:44
                                                    Hej dziewczyny!!!

                                                    Z pamietnika kamymamy.
                                                    Pierwsza noc:
                                                    Kamcia zasnęła wczoraj o 19-stej gdyż zrobiłam jej tylko jedną drzemkę w dzień.
                                                    Pełna optymizmu kładłam się spać. Córcia nie zawiodła mnie w nocy, nie obudziła
                                                    się, nie koncertowała półtorej godzinki:o) Tylko marudziła 2 razy, wstawałam,
                                                    szłam do niej, przykryłam i spała dalej:o) Ale takie wstawanie jest do
                                                    wytrzymania w porównaniu z nocną zabawą. Za to rano postawiła nas na nogi o
                                                    5:10! Już dawno stwierdziam, ze moja córcia potrzebuje tylko 10h.snu. Jak ją
                                                    kładę o 20-stej to wstaje o 6 rano, ale jak ją położę o 21 lub 22 to też wstaje
                                                    o 6 ewentyalnie o 6:30. Bądź tu mądry i pisz wiersze:o)
                                                    Chciałam ją dziś też przetrzymać i położyć na drzemkę o 12-stej, ale mała o 9
                                                    już tarła oczka i się pokładała, nie dziwię się jak wstała po 5. Teraz smacznie
                                                    śpi.

                                                    mamaaga jeśli to Cię troszkę pocieszy to Kamcia przespała tylko 4 nocki! Za to
                                                    ja nie spałam, bo się martwiłam czy wszystko dobrze i chodziam do niej
                                                    sprawdzać czy oddycha - taka mała schiza!

                                                    inia ja ISO mam już za sobą:o) To nie jest takie straszne, trzeba tylko
                                                    pamiętać, że więcej papierków jest do wypełnienia;o)

                                                    Wiecie co, ja zamówiłam krzesełko na forum sprzedam. Dziewczyna się pozbywała
                                                    drewnianego krzesełka, kupiła 2 dla bliźniaków i jeszcze 2 dostała w prezencie.
                                                    Sprzedała mi go za 55 zł.+ koszt przesyłki. Właśnie czekam na paczkę.

                                                    Ubieranie wiosenne - Kamcia wczoraj na spacerku była jeszcze w kombinezonie,
                                                    ale dziś ubiorę jej body z długim rękawkiem, rajtuzki, buciki, a na górę bluzę
                                                    i polarka z kapturem. No i czapkę jeszcze zimową, bo troszke wieje. Jak by bylo
                                                    zimno to przykryję ją kocem. Mam nadzieję, że nie przeziębię własnego dziecka.

                                                    Jeśli chodzi o sprzęt to ja czasami siedzę pół dnia z pilotem od wieży w ręce.
                                                    Kamcia bawi się wieżą, włancza wszystkie przyciski, a ja wyłanczam pilotem, bo
                                                    jak podejdę do sprzętu to jest focha i wrzask:o) Mała spryciula nauczyła się
                                                    włanczać telewizor.

                                                  • kamymama Re: plan "przespana noc" 23.03.05, 09:48
                                                    zapomniałam napisać, ze założę jeszcze malej spodnie! Dziwnie by wyglądała w
                                                    samych rajtkach:o)
                                                  • kamymama Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 09:45
                                                    Gratulacje dla Pani Mgr !!!
                                                  • lilda Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 10:51
                                                    Witam po dłuższej nieobecności!!!!!!!!!
                                                    Serdeczne życzenia dla zaległych małych jubilatów.
                                                    .Pearl- serdecznie gratuluje obrony.
                                                    Dzięki za zdjęcia Martynki i Szymusia. Martynka jest czarującą młodą damą, a w
                                                    tym kapelusiku to po prostu cudeńko.
                                                    Z Szymka niezły przystojniaczek, po prostu super chłopak.
                                                    U nas znowu choróbsko Kubuś ma angine i musimy siedzieć w domku, a za oknem
                                                    piękna wiosna.Mały gorączkuje i nic nie mogę przy nim zrobić, a święta już tuż, tuż.

                                                    Muszę się Wam pochwalić, że mójKubuś też już chodzi. Potrafi przejść cały pokój,
                                                    a gdy czuję, że jest asekurowany tzn wystarczy,że trzymam mu palec na karku to
                                                    czuje się bardzo pewnie i potrafi przemaszerować po całym mieszkaniu./
                                                    Nocki też jeszcze nie przespał nigdy całej, chociaż już budzi się rzadziej bo
                                                    3-4 razy w nocy, a bywało, że i 8 razy się budził.
                                                    Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, szczegulnie nową mamę i Natalie.
                                                    Postaramy się wpadać częściej LILKA i KUBUŚ
                                                  • kordula3 Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 10:54
                                                    ja też baaardzo gratuluję!!! ale masz fajnie! u mnie zostało 9 dni do obrony. i
                                                    odobnie nie boję się oblania, bo wiem, że to niemożliwe (mam już za sobą obronę
                                                    licencjatu - niecałe 2 lata temu), ale boję się, że palnę jakąś bzdurę i będzie
                                                    wstyd.
                                                    a dziś właśnie poprawiłam ostatnie pierdoły w pracy, drukarka zaraz sie rozleci
                                                    od ilości drukowanych stron, hihih... i popołudniu jadę złożyć moje wypociny smile
                                                    a kamiś ostatnio budzi się też bardzo wcześnie, bo między 5, a 6 rano. ale bawi
                                                    się do 7, potem mleko i zasypia w dzień ok. 10 lub 11. teraz własnie śpi,a
                                                    dzięki temu ja mogę popracować smile
                                                    miłego dnia.
                                                    a, i jeszcze zajrzę na skrzynkę, mam nadzieję, że ktoś tam cos wysłał...
                                                  • kordula3 buuuu... nie ma zdjęć 23.03.05, 10:57
                                                    no niestety nie dostaliśmy zdjęć sad((((
                                                    bardzo prosimy wysłanie, lubimy oglądać nasze cudne dzieciaczki smile
                                                  • pearl24 Re: buuuu... nie ma zdjęć 23.03.05, 11:55
                                                    Zapomniałam napisac że dostałysmy zdjęcia dzieciaczków Szymka,Ewy Martynki-mam
                                                    nadzieję ze nie pominęłysmy nikogo.Odkrywcza tez nie bede jak powiem że są
                                                    najpiękniejszymi dzieciaczkamismileA jaki sliczny kapelusik ma Martynka,my tez
                                                    chcemy takismile

                                                    No i dziewczyny nie zazdroszcze tego wstawania jak nic.Ja sie martwię że mała
                                                    mi sie wybudza do połnocy jak ja położę koło 21,że cycka sobie ze 3razy,albo że
                                                    nie chce spać do 22-23.
                                                    No ale śpi do 9.30,niezaleznie czy zaśnie o 20 czy 22.
                                                    A wczoraj przebiła sama siebie i jak przyszła pani opiekunka o 10 to Maja nawet
                                                    okiem nie ruszyła-wstała o 10.45.

                                                    Dziekuję serdecznie za gratulacje.
                                                    czekam na kolejne magisterki.

                                                    No i jaka piękna wiosna-i problem z tym ubieraniem na spacer.

                                                    papa
                                                  • opolanka1 Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 10:59
                                                    Czesc dziewczyny!!!!


                                                    Pearl, gratulacje , mam nadzieję, ze pożądnie opijałaś te trzy literki przed
                                                    nazwiskiem....

                                                    Kamymama, wspaniale, ze tak Tobie poszło nocne usypianie, kurcze mnie tak łatwo
                                                    nie posżło, oby nie było to jednorazowe ....

                                                    Inia, chyba niezły masz ubaw ze swoich pracowników, którzy na Iso patrzą jak
                                                    na kosmitów i oczeta maja jak pięc złotych

                                                    Eklon, dziękuje z a nazwę granulek


                                                    A u nas wiosna i powoli sie pakuje, bo juz jutro w nocy jedizemy do
                                                    kraju...hura...na urodiznki małej kupiłam balony, serwetki i napis wszystko z
                                                    serii kubuś puchatek....Tatus che małej zrobić torcik marchwiowy aby mogła
                                                    wpałaszowac ile chce, a dla staruszków tort z czekolady , migdałó, bez mai..ale
                                                    to wyczyn moejj teścióweczki-mamusieczki...i ejst pycha.....co ejszcz enie
                                                    wiem. Dzisiaj bee robić zaproszenia dla rodzinki....
                                                    I najlepsze nie mamy jeszcze prezentu z męzem dla Zuzi, mamy zamiar cosik
                                                    znalesc w Opolu, w wielki piatek.....a co do pożądków świątecznych, u mnie
                                                    brak, normalnie posprzątam chałupkę rpzed wyjazdem bo fajnie jak sie wrcaa do
                                                    takeigo wyczyszczonego mieszkanka, ale jak sie rozpakujemy to znó bedzie trzeba
                                                    walczyc z odkurzaczem....

                                                    ok uciekam do dalszego pakowania.....
                                                    brat bawi sie z mala a ja teraz na zakupy
                                                    miłego dnia


                                                    no i najwazniejsze Buziackzi dla naszej solenizantki, słoneczka i
                                                    usmiechuzdjecia na poczcie oglądne później, ale i tak wiem, ze nasze
                                                    dzieciaczki sa naj, pod każdym wzgledem

                                                  • opolanka1 Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 11:00
                                                    Czesc dziewczyny!!!!


                                                    Pearl, gratulacje , mam nadzieję, ze pożądnie opijałaś te trzy literki przed
                                                    nazwiskiem....

                                                    Kamymama, wspaniale, ze tak Tobie poszło nocne usypianie, kurcze mnie tak łatwo
                                                    nie posżło, oby nie było to jednorazowe ....

                                                    Inia, chyba niezły masz ubaw ze swoich pracowników, którzy na Iso patrzą jak
                                                    na kosmitów i oczeta maja jak pięc złotych

                                                    Eklon, dziękuje z a nazwę granulek


                                                    A u nas wiosna i powoli sie pakuje, bo juz jutro w nocy jedizemy do
                                                    kraju...hura...na urodiznki małej kupiłam balony, serwetki i napis wszystko z
                                                    serii kubuś puchatek....Tatus che małej zrobić torcik marchwiowy aby mogła
                                                    wpałaszowac ile chce, a dla staruszków tort z czekolady , migdałów, bez
                                                    maki..ale to wyczyn moejj teścióweczki-mamusieczki...i jest pycha.....co ejszcz
                                                    enie wiem. Dzisiaj bee robić zaproszenia dla rodzinki....
                                                    I najlepsze nie mamy jeszcze prezentu z męzem dla Zuzi, mamy zamiar cosik
                                                    znalesc w Opolu, w wielki piatek.....a co do pożądków świątecznych, u mnie
                                                    brak, normalnie posprzątam chałupkę rpzed wyjazdem bo fajnie jak sie wrcaa do
                                                    takeigo wyczyszczonego mieszkanka, ale jak sie rozpakujemy to znó bedzie trzeba
                                                    walczyc z odkurzaczem....

                                                    ok uciekam do dalszego pakowania.....
                                                    brat bawi sie z mala a ja teraz na zakupy
                                                    miłego dnia


                                                    no i najwazniejsze Buziackzi dla naszej solenizantki, słoneczka i
                                                    usmiechuzdjecia na poczcie oglądne później, ale i tak wiem, ze nasze
                                                    dzieciaczki sa naj, pod każdym wzgledem

                                                  • winia5 Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 19:47
                                                    witam, mam nadzieję, że di wszystkich mam dotarły zdjęcia Szymka, jeżeli nie,
                                                    to dajcie znać, doślę.

                                                    Pearl gratulacje z okazji uzyskania tytułu magistra, jejku, odrazu przypomniało
                                                    mi się, jak to ja w listopadzie drżałam przed obroną, a tera już marzec i jakos
                                                    nie mam nawet czasu, żeby wybrać sie na uczelnie i dyplom odebrać.

                                                    Z oczkami u małego juz jest ok, po jednym dniu stosowania kropelek i smarowania
                                                    maścią opuchlizna z oczek zeszła. TAk sie długo zastanawiałamco mogłobyc tego
                                                    przyczyna i stawiam na kota znajomuych, u których bylismy w niedzielę z małym.
                                                    Przypuszczam, że mały ma alergie na sierśc kota

                                                    dokoncze pozniej...
                                                  • monikaps Re: PEARL i inni:) 23.03.05, 20:30
                                                    Pearl! Super, ze masz juz obrone za soba! Gratulacje pani magister!
                                                    Winia, to dobrze, ze z oczkami Szymka juz dobrze. Bardzo mozliwe, ze to alergia na siersc kota.
                                                    Alez sie zrobilo cieplo. Ciekawe, jaka temperatura bedzie jutro. Na razie Ewa wychodzi na spacer nadal w kombinezonie, tylko pod spod nie zakladamy zadnych sweterkow, tylko cienkie body. Ale jak zrobimy jutro to zobaczymy. W zadna strone nie mozna przeginac.
                                                    Pozdrawiamy wiosennie
                                                    Monika i Ewa
    • bebicka toja:-) 23.03.05, 21:43
      Sie odzywam. Po jakims czasie... oczywiscie juz nie zdazylam zyczyc dziewczynom
      udanego wyjazdu, ale na pewno bawia sie swietnie. Troche im zazdroszcze, z
      drguiej strony u nas nareszcie wiosna, dzisiaj chodzilam w samym sweterku i
      kurteczce, echch ciekawe czy to juz na dobre.
      I faktycznie tez sie troche gubie w co ubierac Mlodego, bo niby cieplo, ale jak
      zawieje... na razie jezdzil w kombinezonie, zobaczymy co dalej, juz slyszalam ze
      w niedziele ma byc 30 stopni!! Yhmmm...

      Pearl gratuluje tytulu, ech ja juz swojej obrony nie pamietam, zreszta u mnie to
      byla wlasciwie formalnosc wiec nawet nie mialam sie kiedy denerwowac. Ale tych
      nerwow nie zazdroszcze. Kordula trzymam kciuki, a tak a propos to gdzie sie
      bronisz? jezsli mozna spytacsmile A jeszcze tak a propos to mzoe w koncu uda nam
      sie spotkanko zorganizowac jak cieple dni nadejdasmile

      Dostalam zdjecia... ale tylko Martynki, sliczniocha z niej a zdjecie w
      kapelusiku jest bombowe. Winia i reszta zglaszam rekalmacjesmile
      I jeszcze raz podaje adres bebicka@o2.pl
      Ach jakzem mogla zapomniec przeciez jeszcze ogladalam zdjacie Ewuni. Moj maluch
      tez uwielbia takie buly, tylko potme ja sie nie wyrabiam ze sprzataniemsmile

      a w ogoel to musze sie Wam pwyzalic, bo juz sie zaczynaja tu ze mnie smiac. Moze
      tez juz pisalam, alewymarzylam sobie wozek, spacerowke Maclarena, taka co to mi
      sie az po nocach sni.... i tragediaaaa! W zaden sposob nie moge jej zdobyc. Do
      Polski nie sprowadzaja akurat tego modelu, w Wilekie Brytanii, nie moge znalezc
      zadnego sklepu on line a ze Stanow moge sobie sprowadzic, ale transport kosztuje
      prawie tyle co wozeksad buuuuu
      Mag_da jak ja Ci zazdroszcze, jak czytam te wszystkie adrtesy sklepow w
      Londynie, gdzie moglabym kupic moj ukochany, wymarzony wozek...sad chyba pojde
      dlaej o nim snic... a kupic bede musiala cos z naszego rynku.
      A do tego jutro czeka mnie z samego rana wizyta u dentysty i porzadkie
      przedswiateczne jeszcze daleko w polu... i ach oby tylko bylo sloncesmile

      Buziaczki i serdecznosci dla najblizszych solenizantow
      Acha wiem co chailam napisac. Wiecie nie wiem kiedy dokladnie ale jakos w
      ostatnich dniach zauwazylam ze moj synek sie zmienil, wydoroslal. nie wiem co
      jest tego rpzyczyna, ale inaczej wyglada, juz nie jak niemowlak, ale taki maly
      chlopczyck. inny wyraz twarzy, inne spojrzenie... troche mnie to zasmucilo,
      jerszcze niedawno taki maly szkrabik... zreszta pisze o tym co wszystkie wiecie
      i widzicie. kolej rzeczysmile
      Maraska
      • lgosia1 Re: toja:-) 23.03.05, 22:03
        bebicka daj jakiś link na tego maclarenasmile)) z chęcią pooglądam - bo ja z kolei
        jestem na etapie Techno Classic (sprzedaję allegro). Może mi przejdzie to
        techno jak zobaczę twój wymarzony wózeczek???
        • eklon czwartek :-)))) 24.03.05, 07:28
          Cześć Dziewczyny!
          a ja cieszę się, że dziś czwartek, bo jutro mam wolnesmile))) ale nie będzie to
          zwykły urlop bo cała firma (oczywiście poza produkcją) urlopuje za Nowy Rok i
          wiem, że przynajmniej nikt z pracy nie zadzwoni, bo o czymś zapomniałam!

          Wczoraj byliśmy po południu na spacerze a właściwie zwiedzaniu naszego
          blokowego placu zabaw. I zdecydowanie najfajniejsze są ławeczki wokół
          piaskownicy, a piasek po prostu rewelka! Nie wiem, czy moje dziecko przez
          przypadek nie zjadło jakiegoś kamyka, bo po prostu nie nadążałam wyjmować mu
          rąk z buzi! Poza tym po powrocie do domu miałam piaskownicę w domu smile Aż boję
          się pomyśleć co będzie jak on na dobre zacznie się bawić w piasku!

          Byliśmy wczoraj ubrani trochę bardziej wiosennie. Body z krótkimi rękawkami,
          bluza, i kurtka a na dole rajstopki i spodenki (raczej z grupy cieńkie), na
          rajstopki jeszcze skarpetki, bo jak pisałam nasze jedyne pełne buciki trochę
          jeszcze za duże. Na głowie jeszcze zimowa czapka ale Michał raczej nie zmarzł,
          chociaż od grzebania w piasku miał trochę chłodniejsze łapki.
          Co najważniejsze, tata w tym czasie mył okna a ja po powrocie dokończyłam tylko
          ostatnie i powiesiłam firanki, bo tego mój mąż za żadne skarby nie potrafi.

          Kamymama nasz Michał ma podobnie, jak zaśnie o 20 pobudka o 6, spanie od 21
          oznacza wstanie o 7! Niestety do 22 nie potrafi wytrzymać smile)) ale czasami
          pośpi troszkę dłużej.

          U nas dzisiaj nocka była trochę ciężka do 1-wszej i później odkryłam, że jest
          mu po rpostu za gorąco, bo jak rozpięłam mu śpiwór było już zdecydowanie
          lepiej. Nie dziwię mu się bo tata go sukcesywnie przykrywał jeszcze naszą
          kołdrą! Każdy by się upocił!

          Śmigam do pracy, bo u mnie na szczęście ISO już dawno jest (nawiasem mówiąc
          Inia nie chcę Cię martwić, ale my wprowadziliśmy już chyba 3-wersję, więc
          jeszcze dużo przed Tobą) ale czekamy na SAPa i jak się śmiejemy, wszyscy
          SAPiemy z przemęczenia!
          • eklon Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 07:33
            Winia, wiem że to trochę głupie ale żeby się upewnić, że to kot musiałabyś
            znowu odwiedzić znajomych! Czego osobiście nie polecam!
            • mag-da Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 08:51
              Hej.
              My też zaliczamy place zabaw. Najlepsza oczywiście jest huśtawka. Henryś może
              siedzieć i siedzieć i patrzeć się na dzieci jak mamie już się nie chce go bujać
              oczywiście. Czasami coś do nich pokrzykuje. Na zjeżdżalnię jest chyba jeszcze
              za mały. Bałam się go puścić normalnie, że mi nie daj Boże do tyłu poleci i
              trzymałam go jak zjeżdżał. Odbywało się to dosyć wolno, więc może dlatego się
              irytował.
              Bebicka poszukaj dobrze, tu prawie każdy sklep ma sprzedaż wysyłkową a te dla
              dzieci to już na pewno. Nie masz mi czego zazdrościć co z tego że tu są dla
              dzieci wręcz bajeczne rzeczy jak niestety w kieszeni pusto.
              Ja też w domu już dawno przestałam miec dzidzusia, mój mały chłopczyk chodzi w
              czapce z daszkiem, adidasach i bawi się samochodami.
              Ale we wrześniu znów będę miała niemowlaka i już nie mogę się doczekać. Czuję
              że to będzie dziewczynka, wybrałam imię Kalina co myślicie, może być?
              • mamaaga1 do bebickiej :-) 24.03.05, 09:27
                Czy angielskie sklepy on-line przesyłają rzeczy do Polski??? Z tego co kiedyś
                wyczytalam to nie ale może cos sie zmieniło??? Jak jest z płatnościami??? Czy
                mogłabyś mi podrzucić kilka linków z tymi sklepami??? Ja od jakiegos czasu też
                się czaje na niektóre ciuszki dla małej-upatrzyłam sobie wiosenną kurteczkę i
                nie wiem czy z zakupem poradze sobie sama czy będę musiała prosic o pomoc
                londyńskich znajomych (jak po przeliczałam to niektóre u nas też tylke kosztują
                a jakość....same wiecie).

                Jeszcze powrócę... smile
                pa
                • bebicka do mamaagi 24.03.05, 11:40
                  A moglabys podac jakies namiary na te skelpy co sobie upatrzylas??? Bo ja mam
                  takie samo zdanie jak Ty, ze ceny podobne ubranek kupowanych za granica(no
                  czasami nawet w promocji to mi sie uda naprawde okazyjnie cos dostac) a
                  jakosc... yhmmm bez porownania.
                  pozdrawiam
                  maraska
              • kamymama Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 09:37
                Hello!

                Z pamiętnika kamymamy.
                Noc druga: Kamcia zasnęła o 20:30, padła by wcześniej, ale prababcia była ją
                odwiedzić i nie pozwoliła jej iść spać. Muszę Wam powiedzieć, że Kama boi sie
                osób nieznanych jej lub których dawno nie widziała. Z sercem na ramieniu szłam
                spać i wiecie co? Kamcia przespała całą noc!!! Byłam raz u niej z wlasnej woli
                zobaczyć jak śpi, ponieważ lubi łazić przez sen, spała w poprzek łóżeczka z
                pupcią odkrytą, poprawiłam ją, przykryłam. Obudziła nas o 5:40. Może "bolesne
                ząbkowanie" i przestawienie łóżeczka coś dało? Mam nadzieję, że magia forumowa
                nie zadziała;o)
                Nadal ma dwie drzemki w ciągu dnia, jak wstaje po 5 to nie wytrzyma do
                południowej drzemki. Powoli ją będę przestawiać na jedną, ale to trochę czasu
                wymaga.

                Mag-da Kalina bardzo ładne imię, mi się podoba:o) Jeszcze nie spotkałam się z
                tym imieniem w Polsce, przynajmniej w otoczeniu, w którym przebywam.

                Miłego dzionka.
              • anitkashe Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 09:46
                hej,
                wiosna w pełni, chociaż u nas dziś słonka nie ma - ale jest bardzo ciepło.

                Monikaps-dzięki za zdjęcia Ewuni, musiałam Natalkę powstrzymywać od obejmowania
                monitora.

                ja szukam wózka parasolki, żeby się trochę dalej powyrywać - mam z pod domu
                busa do łodzi, mogłabym pobuszować po sklepach, odwiedzić siostrę, ona tez ma
                małą córeczkę (10 m-cy). chciałabym żeby to był lekki wózek z paskiem do
                noszenia - takie ma graco, nie wiecie czy jest coś tańszego niż 350 zł?

                Pearl- gratuluje mgr, ja robiłam z natalką w brzuszku, w styczniu, wszyscy się
                troskliwie dopytywli czy nie zacznę rodzić. było super. polecam ten patent
                wszystkim, tylko kumpel się ostatnio pytał jak sobie brzuch dorobić hehehe. to
                jest ten plus bycia kobietą.

                u nas chaos - 3 kwietnia chrzciny połączone z pierwszymi urodzinami. Radek już
                ma garnitur i jako jedyny jest ubrany od stóp do głów, my z Natalką jak to
                kobiety nie mamy co na siebie włożyć, a tu jeszcze święta po drodze. całe
                szczęście, że impreza w restauracji (40 osób będzie i to jest najbliższa
                rodzina i przyjaciele, początkowo miało być 48 ale niektórym coś wypadło, a
                moja przyjaciólka mieszka w Szwecji i od początku było wiadomo, że nie
                przyjedzie).

                Mag-da - Kalina to super imię, takie ciepłe bardzo.

                Fajnie tak was poznawać i wasze dzieciaczki.

                aha, dzisiaj idę do sklepu z ekologiczną zywnością, bo wczoraj się
                dowiedziałam, że zawsze w czwartki jest dostawa swieżych warzyw i pierwszy raz
                będę gotowała dla Natalki. Do tej pory tylko słoiczki były. Wczoraj pierwszy
                raz zamiast deserku zjadła danonka. i wszystko w porzo było.

                przeczytałam wasze posty o placach zabaw i chyba się w swieta wybierzemy, my
                obok mamy park z placem zabaw smile, a i ogródek mamy-trzeba by jakąś piaskownicę
                i huśtawkę kupić.

                pozdrawiamy was wszystkie wiosennie wink
                Anita i Natalka

                • mag-da Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 10:11
                  Jeżeli chodzi o zakupy w Londynie to chętnie służe pomocą. Mamaaga ja 28
                  kwietnia jadę do Polski, jak zdecydujesz się na tę kurteczkę a mi uda się kupić
                  to odejdą ci koszty przesyłki.
                  • mag-da Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 10:22
                    (Bebicka sorry że nie oferuję ci przywiezienia wózka. Ale rozumiesz Henryś, ja
                    w ciązy a Tomek ma tylko dwie ręcę. Za to mogę go tu kupic i wysłać ci pocztą.)
                    • bebicka Re: czwartek :-)))) 24.03.05, 11:38
                      Mag_da kochana jasne ze rozumiem, w ogole bym Cie nie prosila. Fakt ze
                      pomyslalam nad kupnem i przesylka pcozta, chociaz i z tym mialam opory, ale
                      chyba uda nam sie sciagnac przez internetowy sklep w Niemczech do znajomych i
                      nam wujek przywiezie. Fajnie by bylosmile
                      pozdrowka raz jeszcze
                      Maraska
            • winia5 do eklon 24.03.05, 15:05
              eklon też się nad tym zastanawialiśmy i może za jakiś czas odwiedzimy znajomych
              i ich kota Leonasmile, czytałam na alergiach, że testy u takich maluchów mogą
              wyjść nie miarodajne, więc pozostaje nam tylko kontakt ze zwierzakiem wrazie
              czego kropelki i maść są pod ręką
    • bebicka sklepy internetowe, maclaren itp 24.03.05, 10:16
      Hej
      to ja na szybciutko, bo mi Mlody "pomaga" pisacsmile
      Z tymi sklepami to jest makabra, w Stanach najwiecej tego... co z tego skoro
      zaden nie wysyla do Poslki... no przepraszam sa takowe ale jak wspominalam cena
      transportu ponad 60 USD, czyli polowa ceny wozkasad
      W Anglii na razie nie znalazlam sklepu internetowego, kiszka.
      strone Maclarena moge podac czemu nie
      www.maclarenbaby.com/
      nawet maja swojego agenta w Polsce, wozki Maclarena mozna dostac np na
      www.bobomarket.pl ale co z tego skoro nie taki jakbym chciala. A chcialabym
      Triumphasmile

      Jedyne co udalo mi sie znalezc to sklepy w Niemczech, chyba sprobuje
      dosc dlugi adressmile
      www.mytoys.de/is-bin/INTERSHOP.enfinity/eCS/Store/de/-/DEU/DisplayProductInformation-Start;sid=oxLpUiq1yVeDU2j1LHyKWiu_BDYKKP8U9Bc=?ProductSKU=de_DE-1456161&ziel=babynavi
      Na razie pozdrawiam i uciekam pa
      Maraska
      • mamaaga1 Moje sloneczko zasneło 24.03.05, 10:40
        Witam ponownie smile))
        Kamymama gratuluję !!!! Chyba też przestawie łóżeczko bo mi juz ręce opadają,
        chociaz wydaje mi sie , że mała ostatnio wybudza sie poprostu na jedzenie,
        drze sie tak, że az strach, ja jestem ta nieprzytomna (nie mówiąć juz o mężu),
        że ustepuję , robie mleczko i szybko myk do łóżeczka...wiem , że to nie metoda
        i tylko drastyczne nie zmieni tą sytuację...ale ja nie mam siły, naprawde
        jestem juz tym wszystkim wyczerpana...do tego co chwila coś a to choroba, a to
        zęby, a to brzuszek i tak wkoło Macieju jakaś wymówka na te jej pobudki.

        Dzwoniłam do naszego "prywatnego" pediatry w sprawie wyników małej i
        wspomniałam o tych granulkach na ząbkowanie, rozbawiłam pana doktora,
        stwierdził, że to lek placebo , i że czy dam czy nie to na jedno wychodzi, jak
        mi nie żal pieniędzy. Nie potrafił mi wytłumaczyć dlaczego Matylda zrobiła się
        spokojniejsza i ma dluższe drzemki w ciągu dnia...znaczy miała... sad. Jakby
        skubana słyszala ta rozmowę bo wczoraj wróciła do normalności i spała 2 razy
        po niespełna pół godzinki w domu i troche na spacerze...skutek jest taki, że
        jest wtedy niewyspana, rozdrazniona i ma podkrążone oczka....Zobaczymy jak
        bedzie dzisiaj..własnie zasneła.

        Magda bardzo dziękuję za ofertę pomocy, jeszcze przemyślę sprawę, porozmawiam z
        mężem i dam ci znac na priv, może skorzystamy smilebo niestety next nie wysyła
        poza granice GB. Tak czy siak napisze do ciebie popołudniu.

        KALINA smile fajne imię - takie niespotykane ale niebanalne i nieoklepane więc mi
        sie podoba smile)...A jak się czujesz poza tym śpikiem??? Nosisz małego na
        rękach??? Nie jest ci cięzko??? Ja coraz cześciej myślę o drugim dzidziusiu i
        troszke ci zazdroszcze, że los zadecydował za ciebie ... tak jest łatwiej...a
        myslałas juz jak zorganizujesz spacerki ze swoimi dwoma skarbami???

        Bardzo mi się podobał kapelusik Martynki -superancki.

        Inai nie dziekowałam za zabawy więc się poprawiam i dziekuję smile)

        Pearl gratulacje smile , masz to juz za soba , teraz to nie będziesz wiedziała co
        robic z wolnym czasem hehehe.

        U nas dzisiaj ciepło ale przekropnie więc jak nie będzie lało to zmykamy na
        spacerek, mała od rana powtarza dada dada i pokazuje na drzwi...ale w wózku nie
        chce siedzieć....

        znikam poprasować
        Aga
        • bebicka Re: Moje sloneczko zasneło 24.03.05, 11:41
          napislam do Ciebie ciut wczesniejsmile
          Maraska
          • mamaaga1 bebicka 24.03.05, 12:22
            Bebicka mnie naszło na nexta, wprawdzie żadnych promocji tam nie widzę ale np.
            sa opakowania "zbiorcze' po dwie, trzy bluzeczki itp. ...sama zobacz
            www.next.co.uk/ George tez ma taki sklep i M&S linki poszukam później bo
            mi się moje słoneczko uodporniło chyba na cud granulki i pokazuje jaka ma siłę
            głosu.
            A twój Maclaren fajny...ale dla mnie nieosiągalny hihihihi
            papa
            • asik_w Wesolych swiat!! 24.03.05, 12:54
              Kochani za 3 godzinki jade do domkusmile) tam bede miala dostep do netu tylko
              przez telefon wiec rzadziej bede wpadac, ale o was nie zapomne!!! Zycze Wam
              wszystkiego co najepsze, slonca, radosci, pogody ducha, smacznego jajeczka i
              mokrego dyngusa,zeby nasze dzieciaczki rosly zdrowo i spokojniesmile) wszystkiego
              co najepsze, trzymajcie sie cieplutko!!!
              • inia25 Re: Wesolych swiat!! 24.03.05, 13:21
                Asik wszystkiego naj naj naj. Wypocznij i nie zapomnij o nas


                dziewczyny a ja wczoraj zrobiłam zakupy na www.oldnavy.com
                super rzeczy tam majasmile
                • inia25 Re: Wesolych swiat!! 24.03.05, 13:26
                  oczywiście OLD NAVY to z USA
                  • inia25 Re: Wesolych swiat!! 24.03.05, 13:46
                    z usa jeszcze www.gap.com/asp/home_gap.html?wdid=0
      • winia5 do bebcika - sklepy internetowe, maclaren itp 24.03.05, 15:13
        Maraska wózki Maclarena mają też na stronie

        www.tanimarket.pl

        ale chyba tego modelu, na którym ci akurat zależy to nie mają w swojej ofercie.
        A może poprostu wyslij do nich emaila z zapytaniem.
      • winia5 bebicka - sklepy internetowe, maclaren itp 24.03.05, 15:22
        a czy Maclaren Volo nie przypomina troszkę Triumpha i jest dostepny w tanimarket
        • opolanka1 przed wyjazdem 24.03.05, 16:08
          Cześc dziewczyny!!!!

          Chciałam dzisiejszego dnia sie zameldować, latają z jednego pokoju do drugiego
          i szukając rzeczy, połowa spakowana, nawet wiecej i siediz w aucie...ale
          jeszcze jakieś duperele i z tym zawsze anawiecej kłopotu i wałówa na droge...

          Wiec miłego dalszego dnia
          Odezwę sie jak dojedziemy do Polski

          uciekam do walizek
          • eklon wieczorkiem 24.03.05, 21:58
            A my i tak uważamy, że granulki są the best! Michał jest po nich na pewno
            spokojniejszy. Ciekawe, że placebo działa na psychikę biorącego, więc niby co
            nasze dzieci już tak są podatne na sugestię, że tylko dlatego, że im coś
            podajemy są spokojniejsze?!

            Opolanka i Winia już pewnie tego nie przeczytacie, ale i tak życzę szerokiej
            drogi! ODezwijcie się koniecznie, szczególnie chcę wiedzieć jak Zuzia będzie
            świętować swoje urodziny!

            My jutro mamy wolne i planuję wyskoczyć sobie sama do miasta, bo niestety mój
            mąż mnie dzisiaj zdenerwował i pojechał sobie ze swoim bratem do Wrocławia a ja
            to oczywiście gips i nie muszę robić zakupów ani chodzić po sklepach!

            Jestem zła i tyle!

            Inia klocki kupiłam jutro, jak wyskoczę do miasta to wejdę na pocztę!

            Spokojnej nocy!
            • winia5 do eklon 24.03.05, 22:46
              Eklon, ale ja się nigdzie z domku nie wybieram, chyba mnie z kimś pomyliłaś.
              Sądzę, że chodzi ci o Mag-dę
              • inia25 Re: do eklon 24.03.05, 23:15
                hihihih i o asik, one tez do domku pojechałasmile wszystkie jesteśmy oszołomione
                świętamismile

                eklon wielkie dzięki, czekamy na przesyłeczkesmile

                chciałam dziś oli kupić buty - i mam problemy dwa: jaki rozmiar? i jakie -
                trzewiki czy bardziej sandałko-trzewiki? pogubiłam się, a mąż się ze mnie
                śmieje, że uczę córke babskiego niezdecydowania. Udusić go tylko!

                w sklepie BATA są piękne trzewiczki dla dziewczynek, Różowe w biedroneczkismile I
                nie drogie - 70 zł. Ale chyba jak na teraz to troszkę są za ciepłe, ale jakbym
                miała na jesień kupować to nie wiem jaki rozmiar. UUUUUUUUUUU nie wiem cop
                robićsad((

                Bebicka - jak na złość chyba widziałąm dziś dziecko w twoim wymarzonym wózku -
                ni taka byłam, że zapytałam babeczke gdzie kupiła, powiedziała że przez
                internet. Pytałam czy w USA czy UK a ona do mnie że na jakiejś Polskiej
                stronie, ale nie wie na jakiej, bo to mąż szukał. Tak więc masz szansesmile

                Dziś Ola na spacerek była ubrana tak: body z kr. rękawkiem, bluza (raczej
                cieńsza), na to kombinezon, ale taki "dresowy i bezrękawnik. Oczywiście
                rajstopki i buciki. No i cienka czapka. Rączki ciepłe, buzia ciepła, nosek
                ciepły. Myślę, że kombinezon zimowy możemy już uprać i schować dla braciszka....

                lece spac. milej nocki i do jutra
                • inia25 PRZEPISY 24.03.05, 23:29
                  no i jeszcze przepis na pycha kurczaka z warzywami
                  kilka udek kurczaka (lub same pałeczki), kilka marchewek, pietruszek
                  pokrojonych w paski, male rozyczki kalafiora i brokuł wkładamy do naczynia
                  zaroodpornego. wszystko przyprawiamy rozmarynem (to wazna przyprawa), czosnkiem
                  (wycisnietym), pieprzem, sola (jarzynką) i papryka. zlewamy to bulionem (kostka
                  rosołowa rozpuszczona we wrzatku w jednej szklance). wstawiamy do lodowki do
                  nastepnego dnia (idealem sa 24h w lodowce). pozniej wyjmujemy, dokrajamy do
                  tego ziemniaki w kostke. Taki mix wstawiamy do piekarnika i pieczemy (okolo
                  godzinki - tak jak kurczak bedzie mieciutki). Po upieczeniu wykladamy na
                  talerze i wsuwamy tak az nam sie uszy trzęsąsmile PYCHA

                  Żeberka w czerwonym / białym winie:

                  żeberka (pokrojone w porcje)przyprawione pieprzem, czosnkiem obsmażamy na
                  patelni. w garnku z wodą (nie za dużo nie za mało) gotujemy warzywa (marchew,
                  pietruszka, por) pokrojone w paseczki (mozna uzyc mrozonki hortexu). jak
                  obsmazymy zeberka wrzucamy je do warzywek. Co jakiś czas dolewamy po troszku
                  czerwonego wina (może być tez biale) Doprawiamy solą jak juz miesko zacznie
                  robic sie miekkie(jesli zrobimy to wczesniej, mieso bedzie twarde). Jak mięsko
                  i warzywka beda odpowiedni miekkie to podajemy do jedzonka. Najlepiej smakuje z
                  ziemniakami pieczonymi w piekarniku w folii aluminiowej : ziemniaki cale,
                  nieobrane ale umyte owijamy w folie i pieczemy. Do ziemniakow mozna podac sos
                  czosnkowy (przepis juz wam podawalam).


                  Smacznego
                  • inia25 Re: PRZEPISY 24.03.05, 23:30
                    a podawałam wam przepis na skrzydełka w sojowo-sezamowym sosie?
    • mamaaga1 Jeny ale cisza 24.03.05, 22:05
      Pewnie wszyscy zajmuja sie porządkami świątecznymi itp. więc ja tez tylko na
      chwilkę.

      Ma-gda napisałam na priv.

      Opolanka baw sie dobrze w Opolu...jestem pewna , że jeszcze to zajrzysz smile))

      Ania300 widziałam na "BYDGOSKICH MAMACH"{, że szukasz wózka a własciwie sklepów
      z wózkami w naszej metropolii hehehe. Dzisiaj byłam w Akpolu i jest tam troche
      nowego towaru (nawet maclareny były)-aż byłam zdziwiona bo kiedy ja szukałam
      wózka jak nasz skardziono to była tam bieda z nędzą. Polecam też Filmar w
      Toruniu bo w jednym miejscu jest przegląd dużej ilości wózeczków.

      Eklon, Kamymama jak granulki na bolesne ząbkowanie???? Matylda albo
      sie "uodporniła" albo zębole jej mocno dzisiaj dokuczały.

      Życzymy spokojnej nocki
      papa
      • eklon do Mamyagi 24.03.05, 22:19
        Właśnie zachwalałam w moim poprzednim poście granulki. Dziś u nas spokojnie i
        mam nadzieję, że tak będzie w nocy!

        Zapomniałam napisać poprzednio, że Michał uraczył dziś dziadków swoim
        samodzielnym chodzeniem, a tata nadal nie widział!!! Ale jak chciało mu się
        jeździć do Wrocławia...

        No ale pocieszające jest, że moje dziecko wreszcie się rozkręciło!
    • bebicka Zebrane do kupy:-) 25.03.05, 12:02
      Czesc
      Ja tak hurtowo, poki Mlody spi
      po pierwsze to sie pochwale, ze wczoraj i dzisiaj zrobil po kilka kroczkow
      samodzielniesmile!!!! nie powiem ze jzu chodzimy, bo to z tym roznie bywa, ale
      postepy widacsmile IWec sie chwale! o!
      Ide zaraz zajrzec do tych sklepow online, ale od razu Kinga ja nie moge otowrzyc
      stronki tego sklepu OLD NAVY, cos jest nie tak z adresem?

      Z maclarenem walczymy nadal, chyba sie zaparlam czy cussmile W kazdym razie tak
      wiem ze na bobomarket i innych sklepach on lina maja wozki tej firmy, ale
      faktycznie nie ten model o ktory mi chodzi. Volo, jest przede wszystkim z
      nieopuszczanym oparciem, co odpada a poza tym ma siedzisko z jakiejs takiej
      siateczki,eee zreszta to typowo wozek przewozowy, a ja chce z niego korzystac
      rowniez na codziensmile
      Jak na razie jestemy na etapie siagania go w Niemczech tez przez www, moze sie
      uda i znajomi nam przywioza. Fakt ze on kosztuje, ale w sumie nie odbiega jakos
      cenowo od Chicco, graco, nie mowiac juz o Iglesinie, czy bebe confort, wiec sie
      wyluzowalam. Po prostu wymarzyl mi sie ten wozeksmile

      Kinga raz jeszczesmile no wlasnie staram sie ta moja sznase wykorzystac,
      zobaczymy, na pewno sie pochwale gdy sie udasmile
      A co do butkow, ja tez wczoraj kupilam, chociaz Mlody dopiero zaczyna chodzic,
      ale i tak na dwor nie mialam mu co wlozyc na nozki. Wiec jak sie ocieplilo,
      pogonilma do sklepu, ale takiego z atestowanymi bucikami. Kupilam mu cos a'la
      tenisowki na teraz i do tego troche wieksze zabudowane skorzane sandaly. Tak mi
      tez doradzila sprzedawczyni. A oni w sklepie maja specjalne urzadzenia do
      mierzenia dlugosci stopy, rozne wkladki itp, takze rozmiar dalo sie latwo
      okreslic. I jakos cenowo mnie tez nie zzarly, za obie pary zaplacilam 100 zl.
      Mniam mniasmile co do przepisow
      A skrzydelek w sosie nie pamietam, wiec chyba nie podawalassmile
      No to chyba tyle podsumowania... wyslalam Wam zyczenia z fajnym zdjeciem, ale
      cos widze ze zdjecie nie przeszlo, buuu, bede probowac jeszcze raz.

      Acha i mam strrrrasznie wazne pytanie, sluchajcie jak zabezpieczacie szafki, bo
      my mamy te blokady z IKEI, ale one nie wszedzie nam pasujasad Wiem ze sa jeszcze
      takie jakby spinacze" ktorymi mozna zebrac (zlapac) dwa uchwyty sasiadujacych ze
      soba drzwiczek? Wiecie o co mi chodzi, amcie cos takiego? Gdzie to dostac???
      Pomocy bo mi Mlody wszystkie szafki otwierasad

      pozdrawiam maraska
      • inia25 old navy 25.03.05, 18:11
        www.oldnavy.com

        pozniej wpadne na dluzej, bo dzis dopiero przed sekunda na chwilke usiadlam i
        wracam do robotki
        • ania300 Re: old navy 25.03.05, 19:59
          Heloł!smile
          Gratulacje dla Pearl! Zyczenia dla Julci, spóźnione ale od sercasmile

          Co do wózków: upatrzyłam sobie w tym Akpolu u nas Bebe confort allegro plus,
          605zl + folia p/deszczowa 75zl. Nie jest to az taka tragedia, wózek waży 7
          kilo, ma skrętne kółka z blokadą, szerokie oponki , amortzacja na 4 kólka,
          pałąk, rozkłada się prawie do leżenia, kosz na zakupy duży, składa się jak
          parasolka. Czekam na pensję i wkwietniu lecę go kupićsmile I nawet troche podobny
          do tego maclarena ale ma bardziej bajerancka rączkęsmile

          A co do ciuszków już tak sobie kombinowałam z Next, że potrzebna by była osoba
          która mogłaby zamówić w internetowym sklepie next, a potem przekierowac paczkę
          do Polski, bo niestety do naszego pięknego kraju nie wysyłaja i chyba nawet nie
          współpracuja z tymi firmami pośredniczącymi w zakupach. A na 100% tak jest w
          Gap-ie.

          Od wczoraj leci mi 30 rok życia, w kolejnej pieciolatce mam w planach
          rodzeństwo dla Kubełka. Nie ma co, Kubełek to moje największe życiowe
          osiągnięcie, żadne tam dyplomy i awanse. A skoro jeden się taki fajny udał to
          może drugie tez smile?

          Mag-da, Kalina super, oryginalne, polskie, i jeszcze Kalina Jędrusik miała w
          sobie "to coś". Chyba fajnie miec taka imienniczkęsmile

          Do potem Kochane, podłogi jescze musze pomyćsad Nienawidzę tych dni z serii
          gospodarczych, a tak juz jest od wczorajsad(((((
          • mamaaga1 Wesołych Świąt 25.03.05, 20:30
            Z racji tego, że od jutra będziemy w rozjazdach chcieliśmy złożyć Wam życzenia:

            Kiedy Wielkanoc nastanie,
            Życzymy Wam na Zmartwychwstanie.
            Dużo szczęścia i radości,
            Które niechaj zawsze gości.
            W dobrym sercu w jasnej duszy.
            I niech wszystkie żale głuszy
            ... smacznego jajka, mokrego dyngusa i "bogatego" zajączka dla naszych
            milusińskich...
            Aga, Matylda i tatuś smile))

            Inia dzieki za przepisy smile))
            Ania 300 wszystkiego naj naj z okazji wczorajszych urodzin smile)) Oj posypia sie
            trzydziechy w tym roku....
            Spadam bo mam jeszcze troszkę do zrobienia a mała ma problemy z zaśnieciem sad(

            do usłyszenia
          • eklon Ależ piękny piątek 25.03.05, 20:36
            Dzisiaj wprawdzie wstaliśmy bardzo szybko, bo już o 6.30, ale Michał na
            szczęście jeszcze trochę poleżał i nie było tak źle!
            Trochę się pobawiliśmy i po 9.30 zawinęłam kitę zostawiając Michała z tatą i
            pojechałam sobie na tak zwane lofry! Odwiedziłam fryzjera, koleżankę i
            rodzinkę! Po prostu fool serwis. Na dokładkę po powrocie zastałam wyspanego
            zadowolonego syna z tatą na spacerze!
            Po południu pojechaliśmy jeszcze wszyscy razem do miasta i kupiliśmy młodemu
            buty. Jednak zdecydowaliśmy się na Bartki, bo mąż twierdził, że do nauki
            chodzenia buty powinny być porządne i że nie ma co żałować kasy. A trochę
            kosztowały, bo 108zł! Do kompletu kupiłam sobie wiosenny płaszcz i wróciłam
            zadowolona do domu.
            Teraz czekam, bo mąż poszedł do kościoła a Michał już śpi. Nie spał w ogóle po
            południu, a że był prawie cały dzień na dworze padł jak kawka!
            Zapomniałam napisać, że mąż rano ubrał Michała w zimową kurtkę i czapkę a sam
            wyszedł sobie w bluzie! Bo jak twierdził nie chciał żeby zmarzł!

            Rośnie nam niezły rozrabiaka. Michał dorwał się dziś z kojca do szafki z
            zastawą i zbił cukierniczkę. Później bawił się garnkami i zbił przykrywkę!
            Czekam tylko co będzie następne!

            Inia klocki wysłałam zwykłą paczką, mam nadzieję, że dojdą.

            Śmigam, bo zaczęłam oglądać tak kątem oka jakiś film i mnie wciągnął.

            Aha Maraska u mnie w tym dziecięcym od klocków są przeróżne zabezpieczenia do
            szafek, na przylepce, zapinki, ale ja osobiście mimo magicznych zapinek
            zaczęłam tego typu szafki wiązać wstążeczkami! Ile przy tym zabawy!
            • eklon Do Ania 300 25.03.05, 20:37
              Wszystkiego naj z okazji 30-stki! Żeby finisz kolejnej był tak cydowny jak ten!
              • ania300 Re: Do Ania 300 25.03.05, 20:43
                Dzięki, dziękismile
                Muszę się jeszcze młodym pochwalić- stał dzis sam bez trzymanki przez kilka
                sekundsmile))) Moze więc "podepcze roczek"?smile

                Spokojnej nocki zyczę, papasmile
                • mag-da Re: nic mi się nie chce 25.03.05, 21:44
                  Cześć wszystkim,
                  Zyczę wam Spokojnych i wesołych świąt w gronie rodzinnym, żeby nasze małe
                  zajączki dokazywały w najlepsze i żebyście dużo jadły i były takie grube jak
                  jasmile
                  Mamaaga niestety dziś jest Wielki Piątek i Angole mają wolne, oni już dziś
                  zaczynają obchodzić święta wielkanocne. Wszystkie sklepy pozamykane łącznie z
                  naszym Nextem. Przejdę się znowu dopiero pewnie we wtorek.

                  A ja jak w tytule nie chce mi się sprzątać i tak sie wyprowadzam więc
                  stwierdziłam że dwa razy to mi się nie opłaca jak zabiore swoje rzeczy to wtedy
                  posprzątam. Ograniczę się do odkurzenia i wytarcia kurzy. Gotowac też mi się
                  nie chce, zjemy pewnie tylko uroczyste śniadanie a potem się zobaczy. Brak mi
                  zacięcia kulinarnego jakie ma Kinia. Te święta zapowiadają się jakoś tak byle
                  jak, a szkoda. Wolę Wielkanoc od Bożego Narodzenia mają więcej metafizyki w
                  sobie. Uwielbiam obrzędowość Welkiego Tygodnia i pieśń "Swięty mocny". Może
                  chociaż jutro uda mi się pójść do kościoła.
                  Pozdrawiam jeszcze raz
                  Aniu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
                  • winia5 Re: nic mi się nie chce 25.03.05, 22:04
                    Aniu wszystkiego najlepszego z okazji 30-tych urodzin
                    Oj w tym roku to naprawdę będzie nas tu kilka ryczących trzydziestek smile bez
                    obrazy oczywiście

                    a życzenia wysłałam wam na adresy gazetowe, chyba nikogo nie pominęłam
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 25.03.05, 23:49
      ania 300 zastanów się jeszcze nad taką alternatywą: kup bebe confort allegro
      ale nie plus. Dokup do tego osobno budkę za 60zł i pałąk za 15 zł i masz
      allegro plus za 380 zł - budka ma doczepianą na zamek folię przeciwdeszczową.
      Jedyna różnica - to to, że allegro plus ma całą rączkę, a allegro ma dwie
      rączki. Ja tak zrobiłam. Akurat mi zależało na dwóch rączkach, by wieszać
      torebkę, siaty itp. Te wózeczki oprócz rączki niczym się nie różnią.
      Ja właśnie dziś sprzedałam swoje allegrosmile. Byłam z niego super zadowolona -
      prowadził się suuuuper - porównywałam z baby dreams i inglesiną swift -
      wszystkie przeszły test chodnikowy. Jednak przeszkadzał mi brak okienka w
      budce. Dlatego kupuję maclarena. Poczytaj jeszcze sobie na edziecko zakupy. Tam
      jest dużo o allegro.

      Chciałam wam złożyć życzenia wesołych świątsmile
      Kolorowych jajeczek,puszystych owieczek rozkicianych króliczków,pyszności w
      koszyczku,a przede wszystkim obfitego lania w dniu suchego ubraniasmile
      • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 26.03.05, 10:22
        i my składamy serdeczne życzenia na te radośne swięta. alleluja! życzymy dużo
        radości, słoneczka, miłości, pogody ducha, nadziei, a także kolorowych spotkań
        z budzącą się do życia przyrodą.

        aniu - tobie sto lat na te 30 lat.
        dziewczyny, ja to przy was to taka trochę małolata jestem, bo chyba należę do
        tej mniej licznej grupy (w czerwcu kończę 25wink)

        to chyba narazie tyle. pewnie w święta jakoś tu zajrzę złożyć kolejne życzenia
        naszym jubilatom. teraz uciekam przygotowac koszyk do święcenia, bo jak kamiś
        wstanie idziemy do kościoła.

        pozdrawiamy sredecznie! alleluja!!!
        • bebicka Do Igosi glownie 26.03.05, 12:02
        • bebicka Do Igosi glownie 26.03.05, 12:04
          no tak za szybko poszlosmile

          Przede wszystkim Aniu wszystkiego naj naj... i samych radosci z maluchasmile
          Mi tez niedlugo stuknie ta magiczna data, hmmm czas sie zegnac z 20-leciemsmile
          Ale jeszcze odrobinke...

          No i do igosi mam pytanko, gdzie i jakiego Maclarena kupujesz?????
          Bo ja tez jestem na etapie kupowania tegoz? Gdzies w Polsce czy sprowadzasz z..?
          No wlasniesmile
          pozdrawiam Maraska
          Jeszcze raz wesolych jajeczeksmile
          papa
          • male_co_nieco między ciastami:) 26.03.05, 12:30
            no własnie jedno z piekarnika wyszło , zaraz wchodzi drugie. Niestety już mi
            się wydaję,że sukces to nie będziesad

            Wpadałm na chwilkę ,ostatnio mieliśmy sporo bieganiny, nie tyle przed
            świątecznej co związanej z mieszkaniem. Zdecydowaliśmy się że zmieniamy na
            wiekszę teraz, z pewnych względów musimy to zrobić szybko, no więc przez
            ostatni tydzień było trochę bieganiny.Tak więc wszystko inne w lesie, zdołałam
            tylko okna umyć , no a dzisiaj "szaleje" z pieczeniem.

            No nic idę walczyć dalej, chcę Wam tylko złożyć życzenia - żeby śmiały się
            pisanki, uśmiechały się baranki a lany poniedziałełk był prawdziwie mokrysmile
            poza tym dużo radości, uśmiechu i ciepłej rodzinnej atmosfery.


            A no i Aniu wszytskiego naj, naj , najlepszegosmile

            A co do wieku Dorota - ja też z tych "małolatów" i tez z czerwcasmile

            Dobra znikam wsadzić serniksmile
    • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 26.03.05, 13:10
      zamówiłam maclarena techno classic w tanimmarkecie. W Niemieckich znanych mi
      sklepach nic nie znalazłam. Zresztą i tak większość nie wysyła do Polski. Ale z
      racji tego, że mam firmę kupuję ten wózek na fakturę jako wózek przewozowy -
      bądź transportowy do przewozu monitorwó npsmile. No nagięłam trochę prawo - żeby
      mieć ten wózek za połowę cenysmile. W końcu moi panowie zamiast dźwigać monitory
      mogą je przewozić maclarenem no nie? Ale wyrzuty sumienia trochę mamsmile. Gdyby
      ta opcja nie przeszła - to miałam jeszcze jedną, by zostać dealerem maclarena a
      cosmile Dealerem bercheta już jestemsmile
      • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 26.03.05, 14:11
        wszystkiego najpiękniejszego, zdrowych rodzinnych świąt, dużo wypoczynku i
        przede wszystkim spokoju i radości. A w poniedziałek mega LANIAsmile

        Aniu wszystkiego naj naj naj, mnie do 30 jeszcze 2,5 roku brakujesmile

        Buliśmy dziś ze święconym, ola miala swój koszyczek a wnim mini baranka, mini
        pisanki z jajek przepiorczych, mini solniczke, mini chlebek, mini ciasto i mega
        udko z kaczki wystajace za koszyczek. Sama koszyczek postawila do swiecenia,
        sama go odebrala i sama niosłasmile Super widok. Po świetach przesle wam fotki
        tego dzieła.

        Pozdrawiamy, moze jeszcze tu wpadne na chwilkesmile
        • ania300 Wesołych Świąt:)) 26.03.05, 20:31
          Cześć Dziewuszki!!
          Składam Wam i Waszym rodzinkom cieplutkie życzenia wielkanocne, odpoczywajcie i
          cieszcie sie rodzinną atmosferą w ten czas spokoju ale i radoścismile
          Jutro jadę do teściów więc raczej marne szanse na posiedzonko przed kompem,
          stąd te życzenia już dziśsmile

          My dziś też z koszyczkiem do kościoła podrałowaliśmy, Kuba wywalał z koszyczka
          serwetkę i skończyło się to szlaczkiem z opony wózka na serwecie, zjedzoną
          bułeczką ze święconki, okruchami w oku, płaczem w kościele iiii....
          samodzielnymi, pierwszymi 3 kroczkami!!!
          Po święceniu wybrałam się do kumpeli i u niej właśnie młody bieguśkiem ruszył
          do mnie, szybko, żeby sie po drodze nie przewrócicsmile)))))))) Gapiłyśmy się na
          niego jak wryte , z opadniętymi koparami, a potem myk, i powtórka z
          rozrywkismile)) Kolejne 3 kroczkismile

          Dzięki Kochane za te wszystkie sympatyczne życzenia urodzinowe, ale uwaga, małe
          nieporozumienie które wymaga sprostowaniasmile Tak naprawde to skończyłam 29 lat i
          od kilku dni odliczaja sie dni z mojego 30 roku życia, więc 30 urodziny będę
          obchodzic za niecały roksmile)))))))))))))))))))))) Sorki że nie wyprowadzałam Was
          z błędu wczoraj, ale dzis to już konieczniesmile))))))

          Lgosia, bebe confort allegro plus ma super okienko w budce, dość nisko, więc
          słońce nie razi, a rodzic wie co dzidzik porabia. Ale mimo wszystko poczytam na
          ezakupy.

          Dzięki równiez za życzenia świąteczne mailowe!

          Buziaczki wielkie i papa, do poświętach!
          • inia25 Re: Wesołych Świąt:)) 26.03.05, 22:18
            Cześć

            mam troszke luzu, wiec coś skrobnę.

            moje dziecko przestawiło sie dzisiaj na 1 drzemke. usnela tak okolo 14.30 na
            godzinke. Wieczorem padla o 20.30 - co do niej jest niepodobne! Ciekawe czy to
            tylko dzis, czy na stale?

            Ola słabo je, zjada sniadanko o 9.00 pozniej o 13 obiadeki, a pozniej kolacje o
            20. I tyle z jej jedzenia! Czemu? Może to zeby? Juz sama nie wiem, tak wszystko
            na karb zebow zrzucam!

            Dzis bylysmy na hustawkach - dziecko wniebowzietesmile zjezdzalnia raczej do gustu
            nie przypadla.

            oj juz nie wiem co pisac........

            nie mam weny

            zycze jeszcze raz wesolych swiat i uciekam spac!
          • inia25 przypomnialo mi sie 26.03.05, 22:19
            fajna stronka www.buciki.com.pl
            • malilka Weołych Świąt 27.03.05, 10:34
              Zmęczona i najeżdżona do upadłego narciarka melduje się życząc wszystkiego
              dobrego z okazji świąt. Wielkanoc to już zawsze będzie magiczny czas, bo rok
              temu wyszłam ze szpitala z malutkim tłumoczkiem właśnie w niedzielę wielkanocną.

              Odezwę się jak nadrobię Wasze miliony postów i odgruzuję w domu. W każdym razie
              było super!!! A Maciek nawet raz nie zapłakał i nie zamarudził w czasie naszej
              nieobecności.
              • opolanka1 Re: Weołych Świąt 27.03.05, 12:07
                Cześc Dziewczyny!!!!

                Już po śniadanku wielkanocnym, ale i tak życze dalszej częsci świat radosnych,
                rodzinnych, słonecznych

                Jechaliśmy do Polski najdłużej jak do tej pory 14 godizn, wypadki na drodze z
                Olszyny do Wrocławia, spowodowały wielkie opóxnienie ...małą i tak wspanaiel
                sie zachowywała, troszeczkę marudzia, ale na tyle godzin to wcale nie była
                niedobra...była kochana...no i oczywiście nadal jest!!!!

                Mała na śniadanko najadla sie chlebeczka z masełkiem, troszeczkę wedlinki, ale
                jakoś jajko na twardo nie było w jej guście, a jajecznice to pochłaia aż uszka
                jej sie trzesą



                A jutro ma urodzinki, babcia piecze ciacho, a tatus zrobi torcik dla
                córci...bedzie napis, serwetki i balony z motywem Kubusia Puchatka, ..juz sie
                nie moge doczekac, czy zdmuchnie świeczuszkę????
                Zdjecia bedą robione i prześle jak tylko przerobie

                wiadomo teraz w kraju, wiec bardzo się ciesze, i mala takze, a babcie i
                dziadkowie nic nie mówię w siódmym niebie!!!!Teraz własnie sa z wnusia an
                spacerku

                uciekam cieszyć sie rodzinkom....

                buziaczki
                • eklon Re: Wesołych Świąt 27.03.05, 20:53
                  Cześć Dziewczyny!
                  Chciałam Wam rano złożyć życzenia jak mąż poszedł na rezurekcję a mały jeszcze
                  spał, ale forum zrobiło mi psikusa i nie mogłam się zalogować, więc chociaż na
                  ten świąteczny wieczór i jutrzejszego Dyngusa, wszystkiego naj!!!

                  U nas święta przepiękne, bo Michał rozchodził się na całego, do tego stopnia,
                  że opanował technikę wchodzenia po schodach!
                  Sami byliśmy w szoku!
                  A w ogóle to rośnie nam straszny rozrabiaka, ale o tym przy okazji, bo mały
                  dobiera się do laptopa!
                  • izabela_p25 Re: Wesołych Świąt 27.03.05, 22:12
                    Dziewczyny z okazji świąt życzę dużo spokoju, radości, oraz dużo zajączków
                    baranków i kurczaczków dla najmłodszych.

                    Poza tym wiele zaległych rzeczy do napisania.

                    Maliko ciesze się że wjeżdżona i wypoczęta wróciłaś a Maciuś był dzielny i
                    zachował się jak mały męzczyzna.

                    Peral gratulacje !!!

                    Aniu najserdeczniejsze życzonka spełnienia marzeń i wszystkich życiowych
                    planów.
                    Ja też jestem z czerwca i do 30 zostały mi 3 lata.

                    Wniu z Szymka to niezły przystojniaczek Martynce bardzo się podobał

                    Kordula przy obranie niczym się nie przejmuj to naprawde tylko formalnośc a
                    jeżeli nawet będzie jakiaś wpadka to kilka minut wstydu a tytuł na całe życie.

                    Eklon moja mała jak broi i mówię jej że nie wolno to też rozbraja mnie swoim
                    uśmiecham i sprawdza czy dalej może psocić. Taki już urok naszych brzdąców.

                    Martynka uwielbia słuchać Arki Noego na okrągło jak tylko wchodzi do pokoju to
                    pokazuje aby jej puścić. Czasmi bierze pilota i podgłaśnia sobie.

                    W czwartek zakupiłam małej buciki na dwór takie sznurowane z melani. Są dobrej
                    jakości stópka wyprofilowana, usztywniane za kostkę . Udało nam się tarfić na
                    obniżkę i z 60 zł kosztowały 40 A kupiłam troszkę wieksze aby przynajmniej na
                    2 miesiące starczyły bo w sandałkach-Bartkach mała chodziłi od stycznia były
                    jej 2 cm za duże a teraz są w sam raz i za niedługo będziemy musiały myśleć o
                    wymianie.

                    Uciekam spać bo ta zmiana czasu nas troche rozregulowala.
                    Iza
                    • inia25 życzenia:) 27.03.05, 22:45
                      ponieważ jutro mnie nie będzie w Warszawie i nie wiem, czy bede miala dostęp do
                      internetu, to juz w dniu dzisiejszym skladam zyczenia jutrzejszym jubilatom:

                      małym mężczyznom Szymkowi, Mateuszkowi i Kubie życzę wszystkiego naj naj,
                      zdróweczka, radości, dużo dużo zabawek i radosnego dzieciństwa.

                      Mojej małej oleńce życzę także wszystkiego naj nja, zdrówka, radości i zawsze
                      uśmiechniętej amusi (z tym czasami ciężko).

                      Aż mi się wierzyć nie chce, ze to juz 11 miesiecy!
                    • inia25 życzenia dla ZUZI 27.03.05, 22:58
                      Ponieważ Zuzia obchodzi jutro swoje pierwsze urodziny, napiszę dla niej
                      życzenia w oddzielnym poście:

                      Tak więc Zuziu rośnij duża, zdrowa i rumiana. Niech każdy Twój krok prowadzi
                      Cię w szczęśliwe dzieciństwo. Niech w Twoim życiu na drodze stają tylko dobrzy
                      i uczciwi ludzie. Niech wszyscy Cię kochają i pozwolą Ci na to, żeby Twoja
                      przyszłość rysowała się w najjaśniejszych kolorach. Niech zawsze Twoje marzenia
                      się spełniają. Życzę Ci także żeby Twoi rodzice pomogli Ci wybrać najwłaściwszą
                      drogę, którą będziesz stąpać w przyszłość z radością. Niech ból i cierpienie
                      Cię omijają z daleka a szczęście niech wpada na Ciebie na każdym kroku...
                      • monikaps Re: życzenia dla ZUZI 27.03.05, 23:56
                        Zuziu! Na Twoje jutrzejsze urodziny zycze Ci pieknej pogody i pieknych chwil z rodzicami, dziadkami i pewnie tez dalsza rodzina. A na dalsze lata, aby byly co najmniej tak szczesliwe jak ten pierwszy rok, abys zachwycala sie swiatem a swiat zachwycal sie Toba, zeby zawsze oczka Ci sie smialy i zeby Twoje zycie bylo satysfakcjonujace, ciekawe (ale bez przesady, troche spokoju tez sie czasem przyda) i piekne. Zeby Ci bylo dobrze z ludzmi i innym zeby bylo dobrze z Toba. Duzo szczescia!
                        Usciski od Ewuni z mama
                        • monikaps Re: życzenia dla pozostalych jubilatow 28.03.05, 00:16
                          Oczywiscie wszystkiego najlepszego tez dla 11-miesieczniakow: Oli, Szymka, Mateusza i Kuby. Wygodnych butkow, prostych sciezek, niezwijajacych sie dywanow i duzo miejsca do biegania.
                          Malilka, witamy znowu! Fajnie, ze dobrze spedzilas czas. Jakos z nowym watkiem samo sie na Ciebie poczekalo.
                          Kinga, alez usmialam sie ze swieconki Olenki, super.
                          Mag-da, przylaczam sie do opiniii, ze Kalina do ladne imie. Sama o nim myslalam, bo chcielismy cos slowianskiego, ale maz stwierdzil, ze do nazwiska nie pasuje, bo i jedno i drugie ma tez inne znaczenie poza imieniem.
                          Eklon - gratuluje spacerowicza. Ewa nadal za raczki, ale dzis udalo jej sie na chwile samej wstac. Widac, ze kombinuje. Ale tak jak z siadaniem - nigdy nie siadala z podciagania sie, tylko siadala z pozycji do raczkowania, tak teraz nie puszcza sie mebli, tylko staje na srodku pokoju na czworaka i kombinuje jak by tu sie wyprostowac.
                          Dzis mielismy okropny poranek. Ewunia generalnie chodzi spac pozno, wczoraj chyba o 23-ej, a dzis rano wstala o 5ej (juz nowego czasu). Sniadanie mialo byc u nas i to na 9-a, bo tesc i szwagierka jechali na wesele pod Kalisz. Ewunia lobuzowala rano a o 8ej sie pospala, no i po godzinie musialam ja obudzic. Wiec sama spalam w efekcie niewiele, no bo trzeba bylo troche przygotowac.
                          Jednak sniadanie udalo nam sie bardzo. Wystroilam Ewunie w sukieneczke od cioci, posadzilismy ja w krzeselku przy stole i jadla razem z nami.
                          Mam jeszcze pytanko ogolne w temacie swiatecznym. Jak u Was wyglada swiecenie jajek? Moj maz jest z Bialegostoku i byl bardzo zdziwiony jak zobaczyl, ze w Warszawie koszyczki ustawia sie do swiecenia na stolach w specjalnej kaplicy. W Bialymstoku po prostu przychodzi sie do kosciola, stawia sie przed soba koszyczek na podlodze a ksiadz swieci przechodzac srodkiem kosciola. A jak jest u Was - bo jestesmy tu z roznych stron Polski. Ciekawe, czy sa jeszcze jakies inne zwyczaje.
                          No dobra, smigam spac troche odespac ranek.
                          Fantastycznego Dyngusa Wam zycze
                          (oby pogoda dopisala, dzis w Warszawie zrobilo sie okropnie, zimno i wiatr)
                          Wszystkiego dobrego
                          Monika i Ewa
                          • winia5 Re: życzenia dla pozostalych jubilatow 28.03.05, 10:20
                            W ten Świąteczny Poniedziałek chciałabym naszym jubilatom Oli, Mateuszkowi,
                            Kubusiowi i mojemu kochanemu synkowi Szymonowi życzyć wszystkiego najlepszego
                            na te 11 miesięcy, dużo zdrówka, uśmiechów na buźkach, wspaniałych zabawek,
                            cierpliwych rodziców i wszystkiego naj, naj, naj...
                          • winia5 1 roczek Zuzi :) 28.03.05, 10:23
                            Zuziu w dniu twojego święta, ukończenia 1 roku życia życzę Ci dużo zdrówka,
                            pogodnej buźki, samej radości, miłości twoich rodziców, wspaniałych i
                            kolorowych zabawek, jak najmniej przeszkód na drodze do samodzielności

                            Ania i Szymek
                          • winia5 do monikaps 28.03.05, 10:26
                            Pochodzę z małej miejscowości, i u nas jest taka tradycja, że koszyczki do
                            święcenia ustawia sie naokoło ołtarza.

                            A w Gorzowie zwyczajnie stoi sie z koszyczkiem w ławce i ksiądz przechodzi
                            środkiem i święci pokarmy
                            • lilda Re: życzenia 28.03.05, 12:05
                              Cześć dziewczyny!
                              Przepraszam,że nie pisałam ostatnio,ale zwyczajnie brakowało mi czasu.
                              Chore dziecko,świąteczne porządki i jeszcze szykowanie potraw świątecznych,
                              bowczoraj miałam gości imieninowych, ale teraz to już będę częściej pisać.

                              Chociaż święta mają się ku końcowi to my z Kubusiem składamy Wam
                              najserdeczniejsze życzenia.

                              Dla naszych ukochanych małych jubilatówsurprisedleńce, Mateuszkowii Szymusiowi, oraz
                              Zuzance, która kończy dzisiaj roczek życzymy : zdrówka, nie kończących się
                              zabaw, radości i uśmiechu na co dzień od Kubusia który też skończył dziś 11
                              miesięcy i od LILKI

                              Mag-da szwagra córka ma na imię Kalina- wyrosła na śliczną i mądrą ddiewczynę.
                              To piękne i magiczne imię.
                              • kamymama jestem :o) 28.03.05, 16:46
                                Hej dziewczyny!!!
                                Ja tylko na chwilkę, jestem u znajomej i korzystam z jej kompa. Mój komp się
                                nawalił, zćiągnęłam jakiegoś wirusa i padł:o(
                                Składam wszystkim maluchom zaległe i na przód zyczenia, aby rosły zdrowo i nie
                                brakowało im powodów do uśmiechu!

                                Kamcia dalej nie chodzi, ale robi powolutku postępy, zaczęła sama stać! Jestem
                                z niej dumna:o)
                                Mamaaga Kamcia po granulkach super śpi! Nie budzi się, czasami tylko marudzi to
                                do niej idę pogłaskać po główce. Mam nadzieję, że się nie uodporni.
                                Po Świętach mam chyba z 3 kilo do przodu. Jedzenie i jedzenie, juz się na to
                                jedzenie nie moge patrzyć:o)
                                Dziś oddaje kompa do naprawy, za kilka dzni powinnam mieć juz kontakt ze
                                światem.
                                Pozdrawiam i skaładam zaległe życzenia świąteczne!
                                • malilka Re: jestem :o) 28.03.05, 20:41
                                  Chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe cudnej narzeczonej
                                  mojego synka. Bądź Zuziu szczęśliwa i niech każde następne urodziny odmierzają
                                  lata pełne miłości i radości smile***********
                                  Pozostałym, 11-miesięcznym jubilatom również wszystkiego dobrego!

                                  Wyjazd był cudowny. Przepłakałam piątkowy wieczór przed wyjazdem, ale potem się
                                  przełamałam i naprawdę cieszyłam się każdą chwilą. Warunki były doskonałe,
                                  słońce świeciło przez cały pobyt, tam gdzie mieszkaliśmy (na 1.400m) było 18-20
                                  stopni, więc naładowałam akumulatory wiosenno-narciarsko. Jak dla mnie to wręcz
                                  było trochę za ciepło, bo do wysokości 2.700m śnieg nadawał się do jeżdżenia
                                  tylko do 11.00 a potem robiła się mokra zupa, ale na szczęście w Sölden są dwa
                                  lodowce, więc było gdzie jeździć później. Wyjeździłam się na maksa, bo
                                  wjeżdżałam na górę pierwszą kolejką o 8.00 a zjeżdżałam na sam dół na nartach o
                                  17-18.00, więc wieczorem miałam siłę tylko na prysznic i kolację i padałam ze
                                  zmęczenia jak mucha koło 21.00. Towarzysko się niespecjalnie udzielałam,
                                  właściwie tylko na stoku, bo wieczorami nie miałam siły siedzieć ze znajomymi,
                                  ale się wyspałam i wyjeździłam i wróciłam szczęśliwa i stęskniona za Maciusiem.
                                  Maciek bawił się u dziadków znakomicie, w ogóle nie było widać, żeby tęsknił,
                                  bo całe dnie był uśmiechnięty i radosny, przesypiał całe noce (no ale to mamy w
                                  standardzie od odstawienia) i ani razu nie płakał. Jak pojechaliśmy po niego w
                                  niedzielę rano to nie wyglądał na specjalnie przejętego naszym powrotem,
                                  przywitał nas i zajął się swoimi sprawami, omal się nie popłakałam, tak mi było
                                  przykro, choć przecież powinnam się cieszyć, że tak mu było dobrze u dziadków.
                                  Ale wieczorem najwyraźniej dotarło do niego, że mama jest najfajniesza, bo od
                                  tego czasu nie oddala się ode mnie na krok, nawet tata jest beeee, nawet w
                                  dzień nie chciał zasnąć inaczej niż na moim ramieniu, więc już się czuję dobrze
                                  jako mama, bo naprawdę miałam chwilę załamania smile

                                  Przeczytałam rano wszystkie posty, ale tyle ich było, że zapomniałam co
                                  chciałam napisać, ale gratulacje nowej pani magister składam! Aaa i imię Kalina
                                  bardzo mi się podoba, znam co prawda dwie Kalinki, ale to rzadkie i piękne imię.

                                  Aaaa, na nartach musiałam jednak walczyć z mlekiem w piersiach. Byłam trochę w
                                  szoku, bo odstawiłam Maćka 11.03 i przez tydzień był święty spokój, no a jak
                                  tylko wyjechałam to zaczęłam produkować tyle mleka, że robiły mi się bolesne
                                  zgrubienia, musiałam rano i wieczorem odrobinkę odciągać, czasem budziłam się
                                  rano z zalaną koszulką, to chyba było na tle psychicznym, z powodu myślenia i
                                  wspominania, bo innego powodu nie widzę. Na szczęście pod koniec wyjazdu się
                                  uspokoiło i już wygląda na ostateczny koniec.
                                  W czasie mojej nieobecności mały wrócił do dwóch drzemek dziennie, ale mnie to
                                  nie przeszkadza. Myślałam, że po zmianie czasu pośpimy dłużej, ale gdzie tam-
                                  dzisiaj pobudka była o 6.30. No i dzisiaj misiek mi się zbuntował i odmówił
                                  zjedzenia swoich zupek (próbowałam trzy różne), za to z mojego talerza wciągnął
                                  pół wielkiego gołąbka i kilka ziemniaków. Cóż, za chwilę kończy roczek, więc
                                  chyba przejdziemy już do lekko przyprawionej kuchni.
                                  I jeszcze Wam powiem, że przez 8 dni Maciek tak się zmienił, że omal go nie
                                  poznałam, to po prostu niesamowite, będąc codziennie z dziećmi nie widzimy
                                  tego, ale to naprawdę ogromne zmiany. Maciek urósł, wydoroślał, zmienił się na
                                  buzi, no zupełnie inne dziecko. Nadal nie chodzi i raczej nie ma szans, żeby
                                  zaczął przed roczkiem, ale za to biega bokiem przy meblach i bardzo rozwinął
                                  się manualnie przez ten tydzień.
                                  I cieszę się jak nie wiem co, że znowu mam go przy sobie smile))
                                  • malilka Re: jestem :o) 28.03.05, 20:44
                                    I jeszcze jedno- Maciek robił i kupkę i siusiu do nocnika u babci, kurde ja to
                                    jestem jakaś ciemna w tym temacie, bo dla mnie to nadal czarna magia jak to
                                    zrobić!
                                    • inia25 Re: jestem :o) 28.03.05, 21:38
                                      czesc juz jestemsmile

                                      jeszcze raz buziaki dla jubilatów. Opolanko napisz jak wam minal roczek?

                                      Malilko - super ze wrocilasd wypoczeta i wyjezdzona. No i ze Maciek tak
                                      doskonale zniosl rozstanie. AAAAAAAA i zapytaj mame - JAK ONA TO ZROBIŁA Z TYM
                                      NOCNIKIEM!

                                      jutro napisze wiecej, bo dzis padam ze zmeczenia
                                • bebicka Zyczenia 28.03.05, 20:43
                                  Przede wszystkim dla Zuzi. Niech wszystkie sciezki w zyciu prowadza do celu,
                                  rosnij zdrowo, ciesz sie kazda drobnostka, badz szczesliwa i kochana przez
                                  wszystkich dookola.
                                  Acha takie powazne zyczenia, ale i okazja powaznasmile
                                  A co jeszcze? Wspanialych zabaw i zabawek, zeby odkrywanie i poznawanie swiata
                                  bylo wspaniala przygoda, zeby zabki nie dokuczaly i chorobska sie nie imaly.

                                  A oczywiscie dla Olenki, Mateuszka, Szymonka i Kuby same serdecznosci i moc
                                  usciskow. Za miesiac to sie tu beda grzaly laczasmile

                                  Uciekam z mezowskiego kompa
                                  papa
                                  Maraska
                                  • eklon Re: Zyczenia 28.03.05, 21:52
                                    Ja też z szybciutkimi życzeniami dla naszej kolejnej forumowej roczniaczki!
                                    Zuziu rośnij duża i zdrowa! Bądź zawsze uśmiechnięta i sprawiaj rodzicom same
                                    radości a nie kłopoty! I w ogóle wszystkiego naj!


                                    Dla pozostałych łobuziaków 11-miesięczniaków również wszystkiego naj!

                                    Jutro napiszę coś więcej, bo tak jak Inia padam z nóg.
                                    Nawiasem mówiąc ja też mam chyba 3kg na plusie (jak nie więcej)!
                                    Malilka zazdroszczę Ci jak nie wiem tego wyjeżdżenia! Ale szczerze mówiąc
                                    zaskoczyłaś mnie tym, że miałaś jeszcze problemy z mlekiem. Faktycznie to chyba
                                    ze względu na psychikę!

                                    Dobra śmigam, do jutra!
                                    • izabela_p25 Re: Zyczenia 28.03.05, 22:18
                                      Najserdeczniejsze życzenia dużo zdrówka, uśmiechu na twarzy dużo radości z
                                      poznawania świata i samych fajnych zabawek dla dzisiejszej rocznej solenizantki
                                      Zuzi.

                                      Również dla całej pozostałych jubilatów Oli, Kubusia, Szymka i Mateusza
                                      wszyskiego naj i duża buźka.

                                      Inia składam reklamacje nie dostałam zdjęć Oli.

                                      Święta, święta i już po świetach dobrze ze mam 2 dni urlopu to może troszeczkę
                                      odpocznę.
                                      Ja żałuję że tylko 3 jajeczka udało mi się wyskrobać a i tak zajęło mi to 2
                                      godzinki bo po 24.00 nie miałam już siły i pomysłów na nowe wzory. Co roku
                                      gotuję jajka w upinkach od cebuli aby przybrały taki brązawy kolorek a potem
                                      wyskrobuje na nich różne wzorki bardzo lubię to robić niestety nie miałąm na
                                      to w tym roku zbyt dużo czasu. A jak wy przygotowujecie pisanki? Acha u nas
                                      koszyczek ustawia się pod ołtarzem.
                                      Zapomialabym mamy 3 zabek.
                                      Sopkojnej nocy
                                      Iza
                                      • mamaaga1 Re: Zyczenia 28.03.05, 22:46
                                        DUŻA BUŹKA I NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA DLA OLKI, SZYMKA, KUBUSIA I MATEUSZKA,
                                        Jeszcze miesiąc i stuknie Wam roczek...duzo zdówka.

                                        A dla nieco starszej koleżanki Zuzanki specjalne zyczonka, dużo szczęścia,
                                        uśmiechu, samych radosnych chwil, życzliwych ludzi wokół ... niech Bozia czuwa
                                        nad Tobą i Twoimi bliskimi przez następne lata Twojego życia, oby były one tak
                                        beztroskie jak ten pierwszy roczek.
                                        Musisz byc wyjątkową osóbką, mój ukochany dziadziuś urodził sie tego samego
                                        dnia ....

                                        Malilka fajnie widzieć (czytać) Cie po powrocie ... super , że wypoczełaś i że
                                        Maciek był szcześliwy u dziadków.

                                        Do zobaczenia jutro
                                        papatki
                                        • inia25 Re: Zyczenia 29.03.05, 09:36
                                          iza wysłałam fotki
                                          • eklon wtorek 29.03.05, 09:53
                                            Dziś wtorek poświąteczny a ja się czuję, jakby tych świąt w ogóle nie było!
                                            Od samego rana na wysokich obrotach, bo chcę się wcześniej wyrwać z pracy na
                                            lofry do Wrocławia. Przyjechała moja koleżanka, która od jakiegoś czasu mieszka
                                            w Niemczech i musimy nadrobić zaległości w plotkach.
                                            Poczty nie sprawdzałam ale zaraz zajrzę.
                                            Śmigam, odezwę się wieczorkiem z domu!
    • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd. 4 :) 29.03.05, 11:51
      Witamy po świętach smile

      U nas bez wiekszych rewelacji, poza tym, że mała została rozbestwiona przez
      święta przez dziadków i dzisiaj zaczeło sie "ostre prostowanie" dziecka hihihi.
      Obie jesteśmy szczęśliwe bo tatuś będzie z nami jeszcze dwa dni...także to dla
      nas święto (nawet w soboty pracuje).
      Ja łapie sie na tym, że zwalam na niego obowiązki-ale mąziu nie protestuje więc
      jest ok ... mimo, że wyspana nadal nie jestem. Granulki niestety przestały
      chyba dzialać a mała wszystko pcha do buzi i ślini sie na potęgę sad
      aaaa i Matylka ma mega guzioła na środku czoła, wywrócila sie na próg balkonu i
      uderzyła centralnie głową .... teraz będzie zmieniała kolory sad. Przekonalam
      sie kolejny raz, że jestem panikarą ale niestety to silniejsze ode mnie,
      zrobiło mi się aż słabo ze strachu, że cos się jej stało ...
      Kończę narazie ... papa
      Opolanka - jak roczek i mała jubilatka?????
      • malilka Zapraszam na nowy wątek 29.03.05, 12:39
        *****KONIEC****
Inne wątki na temat:
Pełna wersja