monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 07:52 Witam, Dla mnie dzisiejszy poranek jakiś senny... Może herbatka pomoże mi się obudzić? Kawa będzie troszke później, choć chyba powinnam wrócić starego zwyczaju porannej kawy. Marek zaczyna mieć problemy z wieczornym zasypianiem Historia lubi się powtarzać... Dorota też nigdy nie była dzieckiem, które kładzie się wieczorem i zasypia. W sobotę zasnął o 22.30, a wczoraj o 22. Na szczęście śpi prawie do 5 rano. Weekend chyba głównie spędzałyście na spacerach... bo pusto było na forum. Mama.madzi. Grypa żołądkowa to okropność, dobrze, że to już za Tobą. Kasia. Życzę Wam, aby wreszcie dzieci wyzdrowiały i pozwoliły Ci się wyspać. Zelmerka. Trzymam kciuki za Twoją nową pracę!!! Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie i życzę miłego dnia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 08:13 Cześć, Melduje się po wspaniałym weekendzie, Julka cudnie spi teraz w dzień a i pogoda była absolutnie boska. Musze niestety zaprząc się do pługa. Odezwę się wieczorem z domu. Niepokoi mnie że nadal nie ma Megryan. Już jakieś koszmarne sny mam z jej udziałem. Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 08:45 Cześć dziewczyny, Od paru dni mam doła giganta, jestem chora (4 dni nie wychodziłam z domu, brałam antybiotyk a dzisiaj gorzej niż było - ja to się chyba tylko na odstrzał nadaję). Nawet pisać mi się nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 09:58 Cześć dziewczyny! Faktycznie poranek senny. Kawa już dawno za mną, Majka sobie smacznie śpi, a ja stukam w klawiaturę. Zaczynam poważnie myśleć, że jednak nie będę nauczycielem od września. We czwartek byłam w kolejnym miejscu i nic nie udało mi się załatwić. A tak w ogóle mam jakiś niesmak od wczoraj. Pisałam wam jakiś czas temu, że mamy wesele w rodzinie, ale nie pójdziemy z braku kasy, przede wszystkim. Chciałam być szlachetna i w sobotę poinformowałam o naszej nieobecności przyszłą pannę młodą, tłumacząc, że nie mamy z kim zostawić Majki. Pomyślałam, że watro poinformować, bo przynajmniej na nas oszczędzą, a wiadomo, że koszt jednej osoby w restauracji nie jest mały. Głupio było mi mówić, że nie mamy kasy na prezent, taksówkę itp. Właściwie mocno nie skłamałam, bo mała dziecko cyckowe i budzi się średnio 10 razy, zanim się z nią nie położę i jedyne czego wtedy chce to cycka. Tak więc musielibyśmy latać co raz do domu lub zawinąć się do niego najpóźniej o 21. Natomiast, gdybyśmy poszli z nią to wiadomo, jak byśmy się bawili z dzieckiem na rękach, które trzeba uspokajać, bo głośna muzyka, dużo obcych ludzi itp. No i dostało mi się za moje próby szlachetności. Wysłuchałam godzinnej tyrady przez telefon od mojego wujka, ojca panny młodej, jaki on jest zły, że nie przyjdziemy, że nie umiemy tego wszystkiego jakoś zorganizować, że po co przyzwyczaiłam dziecko do cycki, jak mu będzie i pannie młodej przykro itp. Na nic moje tłumaczenia, że dziecko małe i nie zniesie takiego zamieszania. W niedzielę zadzwoniła ciocia pytać, czy na pewno nie przyjdziemy i nie prowadziła ze mną rozmowę tak, że od razu wyczułam jaka jest obrażona. Jest mi łyso i głupio i pomyślałam, że nie warto być szczerym. Trzeba był mówić, że przyjdziemy, a w dzień wesela powiedzieć, że Maja chora i musimy biec do domu. A tak wiadomo, jak w rodzinie, obrażają się wszyscy na długie miesiące. A my naprawdę chcieliśmy iść i też nam jest przykro, że nie możemy. No, to się wyżaliłam. A ja, chyba z powodu Massmix (bo mnie natchęła) zaczęłam szycie. Na razie małe poprawki, rzeczy, któe leżą juz od dawna ieczekaja na wstawienie zamka, podłożenie itp, ale to już coś. I o dziwo zawsze mi sie chce coś robić tylk ow niedzielę, bo potem w tygodniu tracę zapał. Zelmerko, cieszę się, że się udało z pracą. Na pewno sobie poradzisz. Trzymam kciuki. Kasiu2511, ty to się biedaku masz z tymi nocami. Pomyślałam, że może to ząbki idą twojej Oli. U nas też tak było i zaczęłam jej dawać czopki przeciwbólowe, (takie homeopatyczne, vibrukol chyba, nie pamiętam dokładnej nazwy) na noc. Teraz jest spokój. Mamo.madzi, bardzo ci współczuję. Ja się boję takich sensacji żołądkowych jak ognia. Też bym wzywała kogoś na pomoc. Dzielna jesteś więc kobitka. Monikok, to chyba taki wiek u naszych dzieci, bo Majka też najchętniej szaleje po łóżku wieczorami i za nic nie daje jej się uśpić. A ja zaczynam już tracić cierpliwość. nie wspomnę nawet o siadaniu przez sen po kilka razy na godzinę. Aniuf, przesyłam ci dobrą energię. Nos do góry. Nie jesteś sama. Biealko, pracuj, pracuj, a potem pisz, pisz. A swoją droga też zaczynam się martwic o Megryan. Mam nadzieje, że powód jej nieobecności jej prozaiczny. A i happymama, gdzieś zniknęła, co zauważyła Kasia. Pozdrawiam. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 11:06 Witajcie, Co tydzien jak weekend sie konczy coraz bardziej zastanawiam sie nad zlozeniem wniosku dosejmu o przeglosowanie 3-dniowego weekndu - ile tys podpisow potrzeba?? Weekend pod znakiem meczaco-relkasacyjnym.Meczacym bo z dwoma dziewczynami na glowie ale od wczorajszego popoludnia relaksacyjny bo maz starsza do domu odwiozl Polcia nocowala u moich rodzicow a ja...zrobilam polowe robotki haftowanej.Ale to wciaga!!!Bylam zla,ze kupilam tylko 4 kolory na poczatek bo myslam,ze bede to dluzej robic a tu wczoraj po 21 juz zrobilam ta czesc wzoru na tych kolorach i zabraklo mi a haftowala bym pewnie do upadlego wczoraj i dzis bym sie nie zwlekla ale maz w koncu zawiozl samochod do serwisu zeby drzwi wymienili (od wlamania wsiadalam przez drzwi pasazera)i musialam dzis autobusem jechac.Jak tak raz na jakis czas sie jezdzi to calkiem fajna przygoda-cala gazete przeczytalam,muzyczka w ucho grala ,cieplo jest wiec nawet mnie szlag nie trafil przez te poltorej godziny.Teraz w pracy tutki pale bo szefa brak dzis i tak sobie scedowalam robote na jutro zeby bylo widac wszem i wobec jaka niezbedna jestem firmie Zaistniala tez potrzeba zakupu nocnika bo strasza siostra Polki juz na kibelek sie zalatwia i mala jak mnie asystuje i jak Agate podgladala przezd dwa dni wydaje sie kumac,ze to o sikanie chodzi bo za pieluche w kroku lapie jak ktos na kiblu siedzi. vikingowa - piosenka z "M jak Miłosc" to najlepsza kolysanka dla mojego bobasa zastyga wtedy w bezruchu i cos tam brzeczy pod nosem i buja sie w tyl i przod.Sama slodycz!A dzis znowu sesja nas czeka wiec jak wyplaca kase moze w koncu zmotywuje sie do wybrania sie po fotelik samochodowy-mamakura,co z Toba?? Czy juz kupilas??Wogole gdzie sie podziewasz??? pzdr Mamuski i Maluszki i piszcie wiecej bo sie zanudze dzis pa Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 12:07 Cześć przychodzę do szkoły, odpalam komputer, a tu cisza, nic się nie dzieje... a wszystko przez pogodę - po prostu nic się nie chce. Kajtula robi postępy w zatrważającym tempie - dopiero co usiadł, a już raczkuje jak stary. Można zatem podejrzewać że za tydzień będzie chodził, a za dwa jeździł na rowerku Mama.madzi - nasz Kajtek też kręci się przy jedzeniu. Za każdym razem wykonuje te same element: otwiera szafkę i głaszcze kaloryfer. Dobrze że jeszcze go nie całuje, ale to kwestia dni - uwierzcie. ostatnio bowiem tylko czaeka na zachętę z naszej strony i całuje ze zdwojoną siłą. Wczoraj tatuś czytał synkowi bajki, a synek obdarowywał siarczastymi buziaki każdą wskazaną przez tatę postać. jak można się domyślać książka była raczej mokra niż sucha. na koniec dodam, że Kajetan reaguje spazmatycznie na dźwięk jakielkowiek pozytywki. kiedy tylko usłyszy jej tony, robi "podkówkę" i zanosi się od płaczu. musieliśmy nawet wymontować pozytywkę z nocnika - i jak tu dogodziś dziecku? pozdrawiam słonecznie i ciepło (może choć w ten sposób uda się zakląć pogodę) pa, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 13:27 dziś Daniel obronił swoją prace licencjacką na 4 nazywam go zaklinaczem Usia, bo usypia mu na rękach dosłownie w 5 minut wogóle radosny dziś dzień Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 13:43 Kurdebele, dziewczyny, co z Wami? Jak nie dzieci chorują to Wasi mężowie, jak nie mężowie, to Wy... No przecież lato się zbliża wielkimi krokami! Już nie wiem, co mam napisać, tyle chyba tylko, że ogromnie Wam współczuję i ściskam kciuki, żeby Was te choróbska w końcu opuściły. Mamo.Madzi, ja tez jestem taka Zosia-Samosia i choćby się waliło i paliło, choćbym miała zęby zagryzać, mdleć i płakać, to się nie przyznam i posiłków żadnych nie wezwę. Inna sprawa, że obcy w domu (ktokolwiek by to nie był) wpłynąłby pewnie negatywnie na moje zdrowie no i na ogólne stosunki, bo człowiek chory – wiadomo – zmierzły i nieprzyjemny być potrafi. Heh. Jak tak czytam Twoje posty, w których opisujesz swoje odczucia związane np. z przyjazdem teściów, to tak jakbym sama siebie czytała. Nienawidzę, jak ktoś wtrąca się w moje sprawy a już nie daj Boże jak ktoś rości sobie jakiekolwiek prawa w stosunku do Oleńki. Czasem może przesadzam, wiem, ale nic na to nie poradzę, co więcej - nie próbuję nawet tego zmienić. Biealko, ja też wolałabym nie umieszczać zdjęć Oleńki na Zobaczcie. Przepraszam. Kasiątko, gratulacje dla Daniela. To dzisiaj impreza, co? No w końcu jest co oblewać A co u nas? Weekend minął nam bardzo milo i leniwie. Nareszcie odpoczęłam trochę (!). Basen, spacerek, piknik na polance w parku... Ola - na chwilę spuszczona z oka - najadła się oczywiście trawy i patyków, nie pogardziła nawet mrówką czas chyba rozszerzyć jej dietę Nauczyła się też robić "papa" i od paru dni jest to jej ulubiona zabawa. Pozdrawiam Was słonecznie, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 16:14 Co do imprezy, to musimy najpierw jechac po zakupy Apropos, to ile piwa może wypić matka-polka??? Dziś ugotowałam pierwsza zupkę dla Sebusia(marchew, ziemniak, pietruszka, por, jabłko, ryż, indyk i sok z winogron) i ku mojemu ździwieniu zjadł ja ze smakiem, a nawet sie oglądał, czy jeszcze nie ma więcej. Dotychczas dawałam mu zupki ze słoiczków, ale teraz zadecydowałam, że będę mu sama robić. Gdyby ktoś mi zechciał tylko podrzucić inne przepisy, to ęde wdzięczna, bo zupkę ugotowałam pierwszy raz w swoim życiu Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 16:20 zapomniałam dodac, ze mam nowe zdjecia zaby żabodil Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 16:43 Dziewoje moje, Oczywiście album jest robiony dla nas, a nie dla oglądaczy na Zobaczcie, więc zgodnie z waszymi życzeniami bedzie na płytkach. Każda z was dostanie takąż.I nie ma za co przepraszać Burbujeczko. Twoje dziecko, twoje życzenie. Obrobiłam się z robotą, czekam na Tomka i pewnie jeszcze poczekam, bo dopiero z Gdyni wyjeżdża. Tak czytam sobie o tym, co potrafia wasze maluchy i wpadam w kompleksy, bo moja Jula ani papa, ani "jaka duża urosłam", ani całowania (no chyba że kota), ani innych atrakcji. Tylko gada dużo i z wyraźną pretensją przeważnie. Wczoraj znakomicie się bawiła z moją 5-letnią chrześniaczką. Zasypia późno, jak wiele z waszych dzieciaczków, może to taki okres w ich młodym zyciu? Ja też daję na noc Viburcol w czopkach, wyrzyna się dwójka dolna, więc trochę bólu jest. Vikingowa, i tak to się z rodziną wychodzi. Znaczy kłamać trzeba. Monika, weź no tę wiosnę jakoś zaczaruj, nawet moje bzy jeszcze nie rozkwitły. No, zbieram się, bo mój luby nadjeżdża. Pa. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 18:23 Witajcie Mamuśki! Dziś Magdula ma cięęęęęęężki dzień. W ogóle nie chciała dziś spać w dzień. Jak już ją uśpiłam (cyckiem oczywiście) to za 5 minut budziła się z wrzaskiem. W końcu na spacerku udało się i przysnęła na prawie godzinę. To i tak mało, no ale zawsze coś. Dziś udało się i zjadła obiad w pokoju, ale może to dlatego, że Tomek ją karmił, a ponieważ rzadko ją ostatnio widuje to ma do niej więcej cierpliwości. Zelmerka-trzymam kciuki za pracę. Wierzę, że Ci się uda i wszystko się pięknie rozkręci. Ania_f1-teraz Ciebie dopadło, biedaku ( Zdrowiej szybko. Dbial-gratulacje dla raczkującego Kajtusia. Mam nadzieję, że rowerek masz już dla niego przygotowany, hi,hi,hi...Uśmiałam się z tym całowaniem wszystkiego, fajnie to musi wyglądać. Vikingowa-współczuję tej historii ze ślubem. Ja już się nauczyłam i czekam ze wszystkim do ostatniej chwili żeby takich sytuacji nie było. Wkurzają mnie niektórzy ludzie, nic nie rozumieją tylko gadają i się obrażają. Kasiątko-cieszę się, że zupka się udała i smakowała Usiowi. Ja robię zawsze z głowy. Ziemniak, pietruszka i por to zwykle podstawa, a potem daję co mam czyli kurczak lub indyk, brokuły, fasolka, buraczek. Jutro spróbuję dodać szparagi. Dziewczyny!Ja też się coraz bardziej martwię Megryan. Codziennie włączam komputer z nadzieją, że wreszcie zobaczę jakiś post od niej, a tu nic Pozdrawiam. Maja Moja rodzinka Nowe zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 22:34 Witam wszystkie sierpniowe mamy, Nazywam się Olka i jestem nowa na tym forum, od kilku dni bywam na sierpień 2004 - otwarte. Mam nadzieję że mnie przyjmiecie do swojej wirtualnej rodzinki. Opowiem krótko o naszej rodzince. Wstąpienie do tego forum umożliwił mi mój synuś - Maksymilian - urodził się po 6 latach po ślubie - 21 sierpnia o 11.35 w Tarnowskich Górach, a o samym forum poinformowała mnie Kasia2511 z którą leżałam zaraz po porodzie na jednej sali. Nasze dzieciaczki spędziły pierwszą noc razem w jednym łóżku - wcześnie zaczęły nie ma co Do naszej rodzinki należy jeszcze mój kochany mąż -Heniek. Mieszkamy jak na razie w małym 50 m domku, ale jak Bozia pozwoli to w czerwcu przeprowadzamy się do nowego i większego domku, gdzie znajdzie się miejsce na wszystkie zabawki malucha. Ja pracuję w Starostwie i ściągam kasę z Unii a mój mąż jest księgowym, jakby co to służymy radą w kwestiach zawodowych. Historia naszego dzidziusia niestety nie jest usłana różami. w ciąży miałam problemy, Maks urodził się o 4 tygodnie za wcześnie ale wypuścili nas do domu normalnie gdyż mały w inkubatorze był tylko 4 godzinki i to dlatego że było mu zimno. Niestety po 3 tygodniach powróciliśmy do szpitala, bo okazało się że ma nadal żółtaczkę, która była skutkiem pięknego prezentu jaki maluch dostał na porodówce - GRONKOWCA brrr. Miał go w oczku. Przy ponownym pobycie w szpitalu dowiedziałam się że maluch ma żabi brzuch, wzmożone napięcie mięśniowe, za duże ciemię i że jest niesymetryczny... od listopada cały czas maluch jeździ na rehabilitację i jak porównuje opisy co już Wasze szkraby potrafią, to przekonuje się że Maks rzeczywiście jest miesiąc do tyłu... Po szpitalu trafiliśmy do okulisty, który najpierw wykonał przebicie kanalika łzowego a potem nas postraszył, że mały ma jaskrę dziecięcą... Na całe szczęście po pobycie w klinice okulistyki okazało się że jaskry nie ma ale musi być pod kontrolą okulisty. Na całe szczęście mamy to za sobą, Maksymilian bardzo dzielnie znosił wszystkie wizyty u lekarzy, pięknie się śmieje i wszystkich czaruje swoimi dużymi oczami, jest po prostu kochany i nie wyobrażam sobie życia bez tej małej istotki. Jak każda mama debiutantka mam wiele pytań i problemów, mam jednak to szczęście że moje znajome mają małe dzieci i mam się kogo zapytać o radę, choć czasami wydaje mi się że patrzą na mnie jak na wariatkę, chyba za bardzo się przejmuję. Od lutego wróciłam do pracy, nadal karmię małego piersią, niania (jest to teściowa mojego brata) uwielbia Maksika i karmi go domową zupką i odciągniętym mlekiem. Niestety od tygodnia musi mu podawać też Bebiko bo mleka jest za małoL. Maluszek je wszystko, a jak widzi że my jemy to jest koszmar.... mam tylko problem, bo jak dostaje biszkopt czy chrupki to się krztusi i boję się o niego. To byłoby na tyle - jako wstęp oczywiście, mam nadzieję że Was nie zanudziłam. Kasiu2511 dzięki za odesłanie mnie do tych dwóch forów - skarbnic wiedzy!!!! Pozdrawiam Olka i Maks PS Nowe zdjęcia Maluszka pojawią się na „Zobaczcie” jak tylko zmienię system w komputerze Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 23:23 Cześć, Ja jak zwykle wieczorową porą . Święto mamy co udaje, że pracuje u mnie nie udało się, bo tak dużo pracy nie miałam, juz dawno. Część zostawiłam na dzisiaj a efekt (wyszłam z pracy o 19- tej . Biealka - do Władysławowa. Ale najpierw musimy z wygonić choroby, bo inaczej z wyjazdu nici. A nabiał to już nie pamiętam jak smakuje (nie jem odkąd Michał skończył 2 miesiące). Aż czasem mi marzy, żeby zjeść naleśniki z serem i truskawkami i do tego szklanka mleka. Mamo Madzi - nas też dopadło to samo. Straszne paskudztwo. Dokładnie tydzień po tym jak Bartek to świństwo załapał Michał zachorował. Od soboty prawie non stop ma gorączkę ok. 38-39 stopni. Dzisiaj w połowę nocy siedziałam i robiłam mu chłodne okłady na czółko, bo gorączka nawet po syropkach przeciwgorączkowych wracała . Podziwiam, że dałaś sobie radę. Bartek pojechał na wakacje do dziadków. Już zapomniałam, że w domu może być tak spokojnie (mimo choroby Michała) a z drugiej strony może przynajmniej nie załapie tej grypy spowrotem od Michała. Jeśli chodzi o alergię Michałka, to okazało się że maść która miała łagodzić podrażnienia jeszcze bardziej podrażniała. Że też wcześniej na to nie wpadłam. Tyle Michałek musiał się nacierpieć. Wyrzuciliśmy ją i przeszliśmy na inną i jest dokładnie to samo co u Ciebie Zelmerko (glazurowane policzki ale chyba nie swędzą). Jaka ulga. Wiem, że to nie jest jeszcze zadowalające ale już przynajmniej maluszek tak nie cierpi. Proszek też zmieniłam na płyn Lovela, dywany usunęłam (przynajmniej tam gdzie Michaś najczęćiej się bawi) itd. W środę idziemy do alergologa z niecierpliwością czekam na tą wizytę - zobaczymy co powie. Może jakieś testy zaleci? Kasiu, o tych chorobach jakbym to ja pisała, u nas też jak jeden zacznie chorować to na bank drugi od niego załapie i tak dalej. Trzymaj się i powrotu do zdrówka dla całej rodzinki. W końcu te choróbska muszą sobie pójść - drugą połowę maja już mamy. Vikingowa - z rodziną się nie przejmuj. Niestety ludzie muszą zrozumieć, że jak są dzieci małe to nie wszystko się układa tak jak by się chciało. A jesli chodzi o dziecko na weselu to my kiedyś wzięliśmy rocznego Bartka na poprawiny i to była pomyłka bo po godzinie musieliśmy uciekać do domu, bo za głośno dla nie go było. Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
dorota3plus2 Jestem mamą piąteczki; córka #5 ur. 12.08.04,,, 17.05.05, 00:30 Witajcie! Wybaczcie, ze tak późno dołączam... Mam na imię Dorota, 33 lata, jestem mamą 3 chłopców i 2 dziewczynek, w wieku od 9 lat do 9 miesięcy. Nasza najmłodsza córeczka urodziła się w sierpniu zeszłego roku jako 34 tygodniowy wcześniak. Mimo trudnych początków rozwija się świetnie i już niemal wyrównała zaległości... (ufam iż wkład w tę szybką rehabilitację ma też ciągła obecność starszego rodzeństwa). Chętnie nawiążę kontakt z rówieśnikami Dominiki (i ich mamami Bardzo gorące pozdrowienia~! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Jestem mamą piąteczki; córka #5 ur. 12.08.04, 17.05.05, 08:02 Witajcie wszystkie, a szczególnie Maks_i_mama oraz Dorota3plus2. Dobrze że do nas trafiłyście. Ruszam do galopu, myslę, że w ciągu dnia znajdę chwilkę, żeby tu zajrzeć. Trzymajcie kciuki za powodzenie tej cholernej kontroli. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 08:34 Witam o poranku, Wczorajsze piękne popołudnie spędziłam na spacerze... Odpuściłam sobie sprzątanie, prasowanie itd., itp. Żebym się jednak nie przyzwycziła do takich sytuacji - dzisiaj pada... Kasztan różowy kwitnie. Eluszka jak u Ciebie? Bez rośnie przed żłobkiem i też kwitnie. Wokół jest naprawdę ładnie. Staram się odganiać wszystkie choróbska i inne problemy, może nastąpi jakiś przełom. Vikingowa. Mam za sobą kilka podobnych doświadczeń. I zupełnie mnie nie zraziło to do mówienia prawdy, ale z czasem całkowicie się uodporniłam na obrażanie. Kiedyś próbowano mnie zmuszać do zapraszania różnych osób na różne uroczystości, bo rodzina, bo wypada, bo... Niestety ja zwykle potem nie potrafię ukrywać faktu, że nie wynika taki gość z przymusu. Ale do grzecznych dziewczynek nie należę... Ja z natury bardzo nie lubię, kiedy ktoś próbuje wywierać na mnie presję. Tak jak Burbuja lub Mama.madzi i Mamakura zawsze uważam, że potrafię zrobić wszystko sama i pomomo wszystko dam sobie radę. Ma to plusy o których lubię mówić i wiele minusów o których staram się nie pamiętać. Mamakura, gdzie jesteś? Serdecznie witam nowe mamusie i ich maluszki. Piszcie często. Biealka. Trzymam kciuki! Ania_f1. Zdrowiej szybko i wracaj na forum. Eg0s i Kasia Proszę kurować siebie i rodzinki. Trzymajcie się dzielnie! Przesyłam wiosenne pozdrowienia i kawę z mleczkiem... a jutro może będziemy obchodzić imieniny Aleksandry, żeby znowu świętować, co? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 09:22 Witajcie mamuśki Dorota3plus2 i Maks_i_mama - witajcie, piszcie, dobrze, że nasze grona się powiększa Biealka - trzymam kciuki za kontrolę, oby szybko sobie poszli i nic nie znaleźli Monikak14 - mam nadzieję, że szybkoprzestanie u Ciebie padać i będziesz mogła znowu urwać się w teren Imieniny Aleksandry - świętujemy, jak najbardziej )) Jutro z rana stawiam wirtualny tort w imieniu córki oraz zapraszam na kawkę )) My dalej chodzimy. Teraz widać, że Ola naprawdę trenuje, bo kiedy może (a raczej chce), stara się samodzielnie stać lub iść parę kroczków do przodu. Dziś rano zafundowała mi kilkukrotne przebieranie: najpierw siusiu wyleciało z pieluszki, potem wypluła całą kaszkę z buzi, potem kichnęła z pełnymi ustami a na koniec wsadziła nogę do miski z moczącymi się spodniami (oczywiście po jej popisach żywieniowych z dnia poprzedniego). Tak więc dziecko zapewnia mi rozrywkę non-stop Do tego wyłazi ostatnia jedynka na górze, więc maruderka wstaje o 1 w nocy z regularnością zegarka, żeby trochę się pobawić. Czy Wasze maluchy chcą w nocy pić? Bo Ola wypija za jednym podejściem nocą około 250 ml. Nie wiem, gdzie ona to mieści, ale nawet kaszy tyle nie zjada,a w nocy jak smok pije. Żeby chociaż było gorąco... ale nie jest. Nie wiem, co jej jest? Zapomina w dzień o piciu, czy jak? Miłego dzionka życzę, wracam do dłubania baz danych Pozdrawiam bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 11:04 Hej dziewczyny, wczoraj było pięknie, a dziś /żeby nie było za dobrze/ znowu pada, a wręcz leje. Ze spacerku nici. Ola śpi - wnocy budziła się z 8 razy, SUPER! Na dolnym dziąsełku zrobił jej się twardy guzek, więc mniemam, że lada dzień opuści grono bezzębnych. posiadła także nową umijętność - gryzienie w nos. Monikok - niestety u nas jest dużo chłodniej kasztany jeszcze w ogóle nie kwaitną, a co dopiero bez. Ech. Biealko - ja mocniuto ściskam kciuki za kontrolę. Zobaczysz wszytsko będzie ok. i jutro już o niej zapomnisz. zresztą Twój urok osobisty oczaruje każdego kontrolera. Vikingowa zajrzyj na pocztę. Burbuju cieszę się, że się odezwałaś. Aniu-F zdrówka Ci życzymy Massmix bardzo ładna fryzurka Niestety z pracy raczej nici. Nie chcę tam pracować. Była to praca w salonie samochodowym suzuki. Salon 2x2, mini. Praca po 10 godz. czasem soboty i niedziele. ja tak nie chcę! Czy mogę w końcu pracować jak normalny człowiek po 8 godz i w normalnej firmie? Ok nie pamiętam co miałam dodać. Ach Super Kasiątko; przepis na pomidorówę dla Sebusia: marchewki ze 2 kawałek pietruchy, ryż, koncentrat pudliszki odrobina soku jabłokowego.Ja to jeszcze lekko zmiksowałam (ola bezzębna). Bardzo jej smakowało, nie nadążałam podawać do buziaka. Całuski papa Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 12:46 Hej, dziewczyny! Mam przerwę, auditor poszedł z serwisantami do magazynu. Na razie idzie dobrze. Okazało się że kiedyś mieszkaliśmy razem na osiedlu, więc było o czym pogadać na wstepie, żeby przełamać lody. Ale najlepiej przełamane lody były podczas zeszłorocznej kontroli celnej i jakiejś tam. Facet był jak sie okazało wielbicielem książek M. Musierowicz (rzadka sprawa wśród mężczyzn) i na widok czegoś niedozwolonego w moim kompie zakrzyknął: Cha! Co widzę!? Serwis Nowakowskiego! To było boskie. To jest cytat z "Szóstej klepki" (dla nie znających) i są to słowa 5-letniego Bobka, późniejszego Baltony, na widok serwisu pozyczonego od sąsiadów dla wywołania lepszego wrażenia na przyszłych teściach. Najpierw więc przeegzaminowaliśmy sie ze znajomosci Jeżycjady, potem dopiero własciwa kontrola, zakończona zresztą pełnym sukcesem. No ale dzisiaj nie było (nie jest) aż tak zabawnie. Leje deszcz jak nie wiem co. A rano zapowiadał się taki piekny dzień. Na zrazie, musze uporządkować swoje zawalane od rana papierami biurko. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 17:36 Witam serdecznie. Dziś mam same dobre wiadomości jeśli chodzi o zdrowie Olki,byłysmy u kontroli i okazalo sie że już prawie jest zdrowa ,dostała jeszcze antybiotyk z tej samej serii co zastrzyki doustnie na dwa dni ponieważ ma lekko gardło czerwone i jedno uszko jeszcze sie niedokonca wyleczyło,no ale juz prawie po chorobie. Właściwie tu sie ciesze ale Olka jest bardzo niespokojna w nocy nieśpi i ogólnie jest marudna ,sama niewiem czy to uraz po zastrzykach czy zeby.Podobno 4 naraz wychodzą.Musimy przeczeka mam nadzieje że jej minie ,bo od 5 nocy prawie niespałam. Egos-dzieki za słowa otuchy wam również zdrówka życze.Okropne ty choróbska. Aniaf1 zdrowiej szybciutko. Vikingowa ,no przykra sprawa z tym weselem ale mysle że wszystko sie jakoś ułoży. Eluszka-znam ten ból maja Olka również ostatnio w nocy niesypia,może nasze OLki sie namówiły co, z tym spaniem hihi. mamusiu maksa dzieki za podziekowanie ,właściwie niama zaco, miło mi że bedziesz pisac o Was,ja dziekuje za wczorajszą pomoc. papa kasia. ps.zapraszam do obejrzenia nowego foto olki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 17:44 Hej kobitki! Dziś u nas też pogoda do niczego, zimno i pada. Ale mimo to poszliśmy z Madzią na spacer, bo znowu miała problemy ze spaniem w ciągu dnia. Jak wyszliśmy to zasnęła na szczęście. No i niestety stało się to czego się potwornie bałam, czyli telefon od teściów. Wybierają się do nas w przyszłą środę na długi weekend. Buuuuuuuuuuuuu........Umrę chyba. Maks_i_mama-witaj w naszym gronie.Współczuję tych szpitali. A Maksik jest słodziutki. Dorota3plus2-witaj również. Gratuluję takiej gromadki. Wszyscy macie imię na D- to przypadek czy celowo? Zdjęcia bardzo mi się podobają. EgOs-przykro mi z powodu chorego Michałka. Mam jednak nadzieję, że lada dzień wszystkie choróbska pójdą w siną dal i wszyscy na forum będą tryskać zdrowiem. Biealka-jak kontrola? ELuszka-współczuję ciężkiej nocy. Oby dziś było lepiej. Pieprz-Ciebie też coś ostatnio nie widać?Czyżby znowu jakiś zlew się zepsuł i jesteś pochłonięta naprawą, bo mąż ma ważniejsze sprawy na głowie? Pozdrawiam i ściskam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 21:45 Witajcie Moje Drogie, szczególnie witam Maks_i_mamę i Dorotę3plus2. CZekam na Ł. i Irena już śpi (ostatnio bardzo wcześnie zasypia Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 23:32 Witajcie kochane MAMY. ZDOŁAŁAM przeczytać Wasze posty z 2 dni wstecz, z czego jestem ogromnie dumna patrząc na moją nieudolność w organizacji czasu, skutkiem czego tak Was zaniedbywałam przez ostatni czas. Nie jest to jednak żadna niechęć ani lekceważący stosunek - o nie, wręcz przeciwnie, nie chcę odpisywać NIE CZYTAJĄC wcześniejszych Waszych postów. Niestety wszystkich nie dałam rady nadrobić, więc wybaczcie, jeśli będę się powtarzać.Jeszcze raz dziękuję za troskę i pozdrawiam. Co u nas? Kamilka rusza się ja nakręcona.Siedzi już ładnie, od tygodnia sama siada, zaczyna czworakować do przodu i wspina się jak mału taternik. Bardzo chce chodzić, ale jeszcze duuużo pracy przed nią. Wyszły też 2 górne zęby. Ma między nimi szparę i trochę wygląda jak hipopotam. Ciekawe, czy szpara zostanie? Biealka - Gratuluję udanej kontroli. O co chodzi z tym albumem? Pewnie wcześniej o tym pisałaś. Przepraszam, ale nie mam siły szukać w tych dziesiątkach postów... Ania_f1 - zdrowia życzę Vikingowa1 - denerwuje mnie ludzka obłuda. Ludzie aż się proszą, żeby im byle kit wcisnąć. Mało jest takich, co cenią szczerość. A w ogóle to niesprawiedliwe, że musicie rezygnować z wesela z powodów finansowych. Przecież to rodzina? Nie to jest najważniejsze. Dziwny ten świat. Massmix - zazdroszczę Ci czasu na szycie i haftowanie. Ja bardzo lubię malować a ostatnim razem wyżywałam się na Boże Narodzenie 2003!!! Ach, ale mi tego brakuje... dbial - czy masz również wrażenie, że od kiedy dziecko próbuje raczkować, to brakuje Ci rąk i oczu wokół głowy? Ja czasem już nie mogę i mam ochotę przywiązać... Super-kasiątko - gratulacje dla Daniela. Buś jest coraz fajniejszy - czekamy na nast. zdjątka Maks_i_Mama - Witamy. Fajnie się 'gada'. Dobrze jest powitać kolejną osobę zza miedzy.Pomysł z postem o ciastach - super. Moje przepisy niestety się chyba nie sprawdzają. Już 2 osobom zepsuły humor, za co barzdo przepraszam Dorota3plus2 - Witam.Zazdroszczę tej wesołej gromadki, szczególnie tak uśmiechniętej, jak na zdjęciach. Ach, chciałoby się mieć większą rodzinkę... Monika14 - dzięki za smsa. Ja też tęskniłam. Dobrze znów tu być.Moje urodziny: 29 stycznia '76, imieniny - chyba 21 czerwca. - ostatni dzień wiosny. Bejoy - Kamilka w nocy nie pije. Karmię ją cycuchem przed spaniem i ok. 5. Nie dopajam również niczym. Może moje mleko jest jakieś wodniste??? Kasia 2511 - super zdjęcia. Jestem zakochana w niebieskich oczętach... Mama.madzi - powodzenia z Teściami. Moja teściowa przyjechała po 4 miesiącach nieobecności i teraz intensywnie nadrabiamy. Mamakura i inne Mamuśki szukalące pracy - POWODZENIA. Wiem, jakie to stresujące i mam nadzieję, że wkrótce coś fajnego znajdziecie. Pozdrawiam Was wszystkie. Życzę super pogody i czasu wytchnienia. Buziaki Ala i Kamilka Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 18:45 Drogie e-mamy, Bardzo dziękuję za miłe przyjęcie mnie w swoim gronie, cieszę się bardzo że będę mogła się wymieniać spostrzeżeniami z innymi mamami. Dziś na Śląsku była paskudna pogoda, w pewnym momencie wiało strasznie i leciał grad brrr... jeszcze przez to nie będzie truskawek, a ja je tak lubię.... Rozmawiałam dziś na gg z bejoy, hapyymamą eg0s i demiką i postanowiłam, że na sierpień 2004-otwarte założę nowy wątek z przepisami na wspaniałe ciasta, zapraszam zaglądajcie tam, jak będziecie miały jakieś problemy czy pytania odnoście pieczenia to bardzo chętnie służę radą. Jutro zapraszam na wirtualną kawę i ciasto – w końcu są moje imieniny: ) Mój Maks miał w miarę spokojną noc, ale dzisiejsza nie zapowiada się najlepiej... zaczął mu wychodzić drugi ząbek i mały jest bardzo, ale to bardzo zmierzły, na całe szczęście przyszła dziś moja mama i to ona rozpieszcza wnuka, a ja mam czas żeby posiedzieć na necie. Jutro idziemy na kolejną rehabilitację no i jeszcze mamy zaplanowane szczepienie... ciekawa jestem czy lekarka pozwoli go zaszczepić z powodu tych ząbków Mama.madzi współczuję... wizyta teściów brrr... Kasia2511 cieszę się że Oleńka już prawie zdrowa Biealka mnie niestety też w najbliższym czasie nawiedzi auditor i to zewnętrzny... aż się boję co on wymyśli (chodzi o stypendia unijne dla dzieciaków i studentów) Vikingowa – nie przejmuj się sama przechodziłam podobną sytuację, uwierz mi jeżeli nie jesteś najbliższą kuzynką panny młodej to ona nawet nie zauważy że Cię nie ma, tylko jej rodzice wydaje mi się że zapomnieli jak to jest mieć dziecko... cóż zapomniał wół jak cielęciem był... Massmix o ile wiem to musiałabyś zebrać 100 tys podpisów żeby bęcwały z wiejskiej w Warszawie chociaż spojrzały na Twój projekt, ale wydaje mi się ze nie powinnaś mieć problemów z tą stówką ; ) Życzę wszystkim mamom i ich pociechom dużo zdrówka Pozdrawiamy Olka i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.05.05, 21:28 jestem, chodzę na rozmowy o pracę, ale pewnie nic z tego n iebędzie, bo jak mówi mój stary nie mam zdolności interpersonalnych (świnia). Zmęczona jestem i w ustach mi zasycha....ale na forum też pustawo Witam Mamy nowe i ich pociechy, o starych pamiętam i myślę czule MassmiX jak chcesz dziergać ( ale serio???) to najlepszy super sklep dla takich hafciarek est na śniadeckich, bliżej placu konstytucji, raj po prostu, ja krzyżykami w podstawówce haftowałam, ale miejsce to odwiedzam często straszne skarby tam mają, np. piękne boa, gadżety do robienia biżu i takie tam polecam. Ależ życie jest męczące. A moja mama została z bebe i udało nam się wyrwać do kina, ale pomyliliśmy kina, no i nici z oglądania, ale poszliśmy się alkoholizować i też było git. Następna taka okazja...fiu fiu...Muszę popracować nad językiem, bo robi się zdeczka blokerski. A i muszę się pochwalić, że braciak zdał maturę pisemną Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 07:48 Witam serdecznie o poranku, jest prawie super, bo widzę, że większość zaginionych się odezwała. na resztę nadal czekamy. Chciałam złożyć serdeczne życzenia małym Oleńkom, żeby mamusie miały dla nich dużo czasu. A dużej Oli uśmiechu i radości z maluszka. Przesyłam wirtualne uściski. I jeszcze bajeczka (z pokazywaniem) dla wszystkich, a szczególnie dla maleńkich Aleksander: "Pan Kciuk poszedł na wiosenny spacer, szedł, biegł, zmęczył się (kciuk do góry pozostałe palce zwinięte razem i maszeruje sobie) ... wrócił do domu i zasnął (kciuk chowamy w pozostałych palcach). - Puk, puk czy jest tam pan Kciuk? (stukamy w zamkniętą dłoń) - Ciii! Pan Kciuk śpi. - Puk, puk czy jest tam pan Kciuk? (głośniej niż poprzednio) - Ciii! Pan Kciuk śpi. - Puk, puk czy jest tam pan Kciuk? (jeszcze głośniej niż poprzednio) - Ciii! Pan Kciuk śpi. - Puk, puk czy jest tam pan Kciuk? (prawie krzycząc) Pan Kciuk spał, a już wstał i otworzył dzwi (otwieramy palce, kciuk wyskakuje do góry)" Marek bardzo lubi. Podobno jest więcej tych opowieści, ale my nie oglądamy Jedyneczki Tą dorota nauczyła się jak była chora. I niestety zabieram się do pracy... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 08:41 Cześć babeczki, Pan Auditor na razie w terenie, w związku z czym mam co nieco czasu. Dziś w południe cały cyrk się kończy i życie wróci do normalności. Happymamo i Pieprz, album powstaje. Zdjęcia poproszę na moją gazetową, potem zgram na płytki i powysyłam. Też podejrzewam Julkę o ukrywanie się z umiejętnościami, bo większości z rzeczy, o których opowiada babcia nie widziałam na oczy. Monika, zabawa z kciukiem jest świetna, pokażę ją Juli dziś wieczorem, może coś oprócz kota wreszcie ją zainteresuje. Mamokuro, ja pomyliłam kiedyś datę koncertu Voo Voo, poszliśmy ze znajomymi dzień później, a bilety miałam skitrane w swojej osobistej kieszeni, więc wiadomo było czyja to wina. Cud, że żyję jeszcze. Każdy film wart obejrzenia obecnie w kinie bardzo proszę polecać na forum. Wszystkim Oleńkom sto lat i jeszcze raz. Mama Maksa to sobie pewnie poszaleje przy tej okazji skoro ma taka fajną wyrękę w teściowej. A ząbki to raczej nie przeszkadzają w szczepieniu. Julka spała dzisiaj okropnie. Pobudka dosłownie co chwila, nie wiem czy to zęby kolejne, czy zjadła coś niefajnego i brzuszek ja męczył. Chyba już wszystkie powracały na nasze łono oprócz Megryan. Nie mam żadnego pomysłu jak ją odnaleźć. Megryan, daj jakiś znak, bo mając w pamięci twoje perypetie z Juleczką sprzed miesięcy denerwujemy się, że dzieje się coś złego. Daj chociaż znak na gg, albo na pocztę, jeśli nie masz chwilowo ochoty na forumowanie. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 08:59 Hi Mamusie, No dobra, wirtualnie możemy obchodzić nawet imieniny. A zatem dziękujemy Moniko i Bielako za życzenia, a po południu wpraszamy się do Bejoy na ten wirtualny tort. Mam nadzieję, że będzie to tort z truskawkami Bo dobrą kawę to wypiję tak czy inaczej. Prawdziwą i pachnącą. I to zaraz. Wszystkiego "naj" życzymy również wszystkim pozostałym Oleńkom i Olom. Co to, jakiś najazd audytorów? Czas pomyśleć, czy się nie przekwalifikować, bo to fajna robota jest. I jak się wszyscy boją, nadskakują, uważają... jakieś Mamo Maksa, ci, którzy sprawdzają wykorzystanie środków unijnych są wyjątkowo wredni. Tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń. I tylko Biealka jest - jak widzę - tak wyluzowana, że w czasie audytu przegląda sobie w kompie jakieś rzeczy nie związane z tematem i pewnie niezbyt też związane z pracą Mamo Piąteczki – super blondasy. To medal się należy za taką gromadkę. Mamo Madzi, nie wykrakałam chyba tych Twoich teściów, co? No, w każdym razie nie chciałam. Trzymaj się jakoś. I nie myśl na razie o tym, to jeszcze cały tydzień. Dziewczyny, szukam pomysłu na jakiś czadowy prezent dla kuzynki, która właśnie zrobiła specjalizację z neurochirurgii. To musi być coś super, bo to duża sprawa. No i fajnie by było, jakby to było cos oryginalnego. Macie jakiś pomysł? A może jest coś, co Wy chciałybyście dostać? Tylko żadne "kurzołapy", please. Pozdrawiam cieplutko, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 09:16 Witajcie Mateczki! Dzien zaczal sie milo,pogoda w miare i generalnie jakis optymistyczny nastroj u mnie.Jakos tak jak jade do pracy (przez Powsin wiec pieknie jest...)to tak mi dobrze,papieroska popalam i slonko przez listki przeswieca i taka jakas szczesliwa jestem czy co... Poleczka zaliczyla wczoraj kolejna sesje z fotelikiem do 13 kg tylko juz na miejscu okazalo sie ze troche duza do takiego fotelika choc oczywiscie tyle nie wazy ale jaks dluga jest.Zdjec jeszcze nie mam.Jak tak czytam o Waszych dzieciaczkach to dziekuje Bogu,ze za wszystkie grzechy przyszle i przeszle obdarzyl mnie takim spokojnym dzieckiem.Od dawna przesypia noce a ostatnio to spi od 21:30 do 7 rano z mala podudka na wyjeczenie przeniesienia jej do naszego lozka i tam sie troche wije i steka i kokosi ale zaraz zaypia i musze ja budziec na sile zeby zdarzyc do pracy.genelanie jest grzeczna i rozrabia tylko czasami.Wczoraj zobaczylam ze przeszla pierwszy samodzielny kroczek - malutki ale zawsze.Puscila porecz fotela i zlapala za regal-maly kroczek dla Polki czlowieczka duzy dla mamusi Takze mam conajmniej dwa powody do dumy bo drugi to to ,ze jestem w 2/3 robotki mojej hafciarskiej!Idzie mi coraz lepiej i tak mnie wciagnelo,ze nawet w pracy pod biurkiem troche haftuje jak nikogo nie maaz mnie nie przylapia.Takze mamakura i pieprz6 polecam - odstersowuje i relaksuje i jak juzPoleczka spi a ja dziergam to nawet bardziej wypoczeta jestem rano jak tylko spojrze ile zrobilam.I juz sie doczekac nie moge az do Polkowego pokoju bede robic naszego ukochanego Prosiaczka. Wszystkim malym i duzym Oleńkom zycze wiele radosci i slonca nacodzien i spelnienia marzen tych malych i duzych - dla Was diete zlamalam i paczek zniknal raz,dwa...ale coz sa rzeczy wazne i wazniejsze poza tym usciski dla wszystkich Was i maluchow pa Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 09:38 Dziękujemy wszystkim mamusiom za życzenia. Julia, jasne, że będzie truskawkowy. Ostatnio obie zajadamy się tym owocem )) tyle że ja normalnym, a Oleńka kaszką smakową. Moje maleństwo trochę się zlitowało i spała do 5 rano całą noc, a że u nas znowu wizytacja (teściowa), to się nią zajęła i mama przymkinęła oko aż do 6.15 A swoją drogą, to nie dziwi mnie, że Ola tam mało przybiera na wadze - jakbym tak latała cały dzień, jak ona, to pewnie też by mnie prawie nie było widać Dobrze, że uważa na druty wysokiego napięcia, hihihi Pozdrawiam bejoy PS Dziś trochę nieprzytomna, bo do 23 byłam w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 11:27 Wtajcie, dołączam sie do życzeń imieninowych: Wszystkiego naj, naj wszystkim Olom! Właśnie wróciłam od lekarza i się okazało, że Irena zdrowa jest. Bardzo się cieszę, bo antybiotyk (którego z resztą nie podałam) z pólki powędrował do szafki. Ech wściekła jestem jak sobie pomyślę, że gdyby nie moja mama to faszerowałabym ZDROWE dziecko antybiotykiem. A co by było gdyby pomyliły (panie laborantki) sie w drugą stronę i choremu dziecku dałyby świetne wyniki? Z jednej strony rozumiem że błądzić jest rzeczą ludzką, ale to ponoć nie pierwszy raz. Wychodzi na to, że teraz wszystkie badania prywatnie mamy robić. Monikak Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 13:09 halo, halo witam wszystkie mamy, ja również przyłączam do życzeń dla wszystkich "Oleniek" i tych duzych i tych małych i dziękuję za zyczenia Dziś mam urwanie głowy w pracy, ale wiczorem napiszę co z moim Maksem Życzę dużo zdrówka Olka PS zobaczcie nowe zdjęcia Maksia Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 18:11 Witajcie! Na początku składamy z Madzią najserdeczniejsze życzenia imieninowe wszystkim małym i dużym Olom - zdrówka, radości i samych słodkich chwil w życiu. Mąż w nocy wyjechał i do niedzieli jesteśmy znów same. Dziś w dzień udało mi się uśpić Magdulę bez problemu, co mnie oczywiście bardzo ucieszyło, bo mialam wreszcie chwile dla siebie. Poczytałam chwilę gazetkę, a potem udałam się do kuchni żeby w spokoju ugotować sobie obiad. I co się stało? Ktoś zadzwonił do drzwi. Dodam tylko, że nasz dzwonek jest tak przeraźliwie głośny, że postawiłby na nogi umarłego. No i dzwoni tak długo jak długo się trzyma palec na przycisku. No a debil, który zadzwonił trzymał ten swój paluch przez kilka dobrych sekund. Tak więc wiedziałam już, że to oznacza koniec spania. Na dodatek jak otworzyłam drzwi to się okazało, że to jest dziad, który roznosi rachunki za prąd i gaz, wiec tym większe było moje wnerwienie, bo znowu trzeba kasy się pozbyć. Myślałam,że mu jaja urwę. Magda oczywiście się obudziła i spędziła ze mną godzinę w kuchni. Na szczęście zasnęła potem na spacerze, więc to jest jedyny plus, bo nie musiałam słuchać wrzasków dobiegających z wózka. Kasia2511-Boże!Tak bardzo Ci współczuję. Ale musisz być dzielna. To musi się wreszcie skończyć. Mamakura-trzymam kciuki za Twoje rozmowy, a chłopa nie słuchaj. Gratulacje dla brata, no i dla Ciebie przede wszystkim, bo to Twoja zasługa. Trzymam kciuki za ustne. Happymama-cieszę się ogromnie, że wreszcie się odezwałaś. Pisz proszę jak najczęściej. Gratulacje dla Kamilki za jej postępy. Burbuja-nie,nie. Nie wykrakałaś z tymi teściami. Oni to już UKNULI z moim mężulem chyba w poprzedni długi weekend, gdy chcieli przyjechać, ale okazało się, że bierzemy pod nasz dach moją koleżankę z problemami. Ale i tak umieram na samą myśl o tym. A jeśli chodzi o prezent to musiałabym pomyśleć, bo okazja rzeczywiście jest szczególna i taki też powinien być prezent. Ja bym się cieszyła z jakiejś grafiki (bo bardzo lubię), ale to chyba nie jest nic wyszukanego, no i kurz łapie... Monikak-bajeczka jest super, muszę spróbować i zobaczymy czy Magduli też się spodoba. Pieprz-brak mi słów-to wszystko co mogę napisać o tych nieszczęsnych badaniach. Szlag człowieka trafia!!!!!!!!!!!!!! Maks_i_mama-zdjątka są super Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 18.05.05, 21:52 My raz poszliśmy na ślub znajomej dzień wcześniej, w samochodzie wystrojeni w garniaki sprawdziliśmy i okazało się, że pomyłka. Postanowiliśmy więć oddać dywan do pralni, w naszych strojach i z dywanem przemazaliśmy się przez zaprzyjaźniony lokal, wzbudzając rado ść. A następnego dnia nie poszliśmy, bo nam się już nie chciało i była obraza. A a propos prezentów, to jak nie wiedziałam, co kupić tacie na imieniny, koleżanka mi doradziła-kup mu coś związaanego z pracą. Mój tata jest lekarzem sądowym..... Z haftowaniem- rozumiem jego zbawienną moc, na uczelni miałam kaligrafię i uwielbiałam to jako jedyna chyba, można się było cudownie oderwać, teraz trzaskam rysuneczki-komiksiki, też frajda. A w ogóle to niedługo odpalamy stronkę naszą zawodową, hurra. Wieć tak działam na dwa fronty, trochę szukam pracy, trochę pracuję w domu, jednak miło jest opuszczać dom na pare godzin dziennie dla zdrowia psychicznego, no nie wiem. Do jednej roboty mnie chcą, ale nie wiem czy ja ich chcę, mam się zastanowić. To się zastanawiam. Wszystkim Oleńkom szczęścia wiele, a ty Kasiu nie martw się ospą (łatwo powiedzieć!) chociaż nie będzie pamiętała, ja pamiętam moją, brrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 19.05.05, 08:46 Ochocho, może będę pierwsza dzisiaj... Cześć mamunie, Audit zakończony, wszytsko poszło super, dzieki za trzyamnie kciuków. Dzień piekny za onkem, ale chłodny nieco, własnie przebiegłam się po gazetkę do naszej skrzyneczki, ale pusta. Ukradli, czy co? Wczoraj mój mąż zrobił na kolacje nowy sos do spaghetti. Nie wiem jeszcze co tam dał, ale niezłe było, jak mi zdradzi swoja wielką tajemnicę to wam powiem. Jula śpi kiepsko ostatnio i namietnie wydziera sie w domu. Chyba woli być u babci. Mamokuro, czyli trzy etaty? Wliczając oczywiście matczyno-domowy. My kobiety to musimy mieć zdrowie. Jak mój Tomek ma zły dzień to MUSI odpocząć przy piwku z kolegami, albo przy komputerze. Ja nie mogę sobie pozwolic na taki luksus, ale odbije sobie jak odstawię Julę. Co do prezentu, to ja najbardziej lubie dostawać książki, na taką szczególną okazję na pewno znajdzie się coś pięknego w księgarni, niekoniecznie związanego z zawodem Moja koleżanka po zrobieniu specjalizacji dostała kilkanaście piór do pisania, bardzo eleganckich, teraz ma jak znalazł na prezenty dla innych. Chyba się zmówili wszyscy. Ja wtedy kupiłam jej obrazek ręcznie malowany, a na nim trzy kurki znoszące jajka. Niedługo potem zaszła w ciążę i urodziła bliźniaki, twierdzi że to moja wina. Poczuwałabym się, gdyby urodziła trojaczki, ale tak?... Kasiu, będziesz miała przynajmniej ospę z głowy. Ja się tak pocieszałam cierpiąc razem z Julą przy trzydniówce. Kasiątko, czy obrona Daniela już oblana? Jakie perspektywy na pracę teraz? Może macie zamiar zmienić miasto, na przykład na jakieś na wybrzeżu??? Jula ucieszyłaby się z takiego przystojnego kolegi. Happymamo, dobrze, że nie stresujesz nas tak jak Megryan, odzywasz sie niezbyt często ale w miare regularnie. Pisz co u was i jak tam wymarzony domeczek? Daleko jeszcze czy na wyciągnięcie ręki? Pieprz, u mojej Oli 10 lat temu znienacka wykryto salmonellę w piatej próbce i jeszcze opierdziel dostałam w sanepidzie, że dziecko takie chore a ja z nim jeżdżę po mieście. Dziecko czuło sie wyśmienicie i tak jest do tej pory. Nie pamietam dlaczego w ogóle to badanie było robione, ale cos mi się majaczy że to był komplet badań przed planowanym zabiegiem zamykania ubytku w serduszku, do którego w końcu nie doszło, bo ubytek sam się zamknął. A tak apropos lekarzy, to dostałam właśnie zawiadomienie z mojej przychodni jakobym wypisała z niej Julkę i zapisała do innej, co wynika z zestawień NFZ. Jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiego faktu. Od narodzin Julki byłysmy tylko raz w szpitalu i raz u neurologa ze skierowaniem od mojej pediatrzycy. Pozostałe badania robilismy prywatnie. Musiałam pójść i napisać oświadczenie, że że nie zgłosiłam się w innej przychodni i jestem nieprzerwanie pacjentką (oraz moje dzieci) Baltimedu. Ależ mają bałagan w papierach! Ciekawe czy mają jakiś certfikat jakości) Mamo Maksa, dołożę jakis przepis do twojego wątku i sama chętnie skorzystam, chociaż się odchudzam i wolę się tzrymac z daleka od słodkosci. Monika, pewnei wstrzelisz się przede mną ze swoim postem, bo ja się strasznie zawsze grzebię przy pisaniu. Mam nadzieję, że u ciebie już nie pada, rzuć jakieś optymistyczne hasło na zbliżający się weekend. Mamo.madzi, UKNULI powiadasz? Współczuję, ale może jednak znajdziesz w tym jakieś dobre strony? Może przywiozą piękne prezenty, może będą za ciebie gotować obiady, może zabiorą Magdulę na spacer i będziesz miała dużo czasu dla siebie? Mówią, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pozdrowionka z rana i soczyste buziaki. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Hafciarka forumowa 19.05.05, 08:52 No własnie, Massmix, pominęłam cię bezczelnie, a myślałam o tobie rano, bo znalazłam swoje stare wzory do krzyżykowania. Niewykorzystane oczywiscie. Chyba sie skuszę, bo tak zachwalasz. Tryskasz takim optymizmem, że aż ci zazdroszczę. Muszę wybrać się do tesco po gazetkę z Poleczką. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Hafciarka forumowa 19.05.05, 10:28 Ach Biealko!Moj optymizm nic nie oslabl choc kregoslup mnie boli i poszlo kilka baboli bo okazalo sie,ze mam problemy z liczeniem ale uratowalam sytuacje wlasna radosna tworczoscia wiec obrazek wyszedl ladnie-wczoraj znowu zabraklo mi muliny a poniewaz dzis szczepilam Polke na HiB i żółtaczke i zapowiedzialm,ze sie spoznie to juz mialam mysl coby rano po nie podjechac zeby nie ustawac w wysilkach zakonczenia dzis tego haftowania ale szybko sie rozmyslilam bo bymnic nie robila caly dzien tylko pod biurkiem dziobala.Ale nawet mnie moj maz wczoraj pochwalil,ze chyba pierwsza rzecz w jaka sie tak mocno zaangazowalam i dociagnelam do konca Ja poszukuje takich wzorow z Bubusiem Puchatkiem i ukochanym Prosiaczkiem albo z takimi miskami co maja latki ponaszywane jak macie cos to prosze na gazetowa o schematy. Gazetka z Polka powinna byc w jakies 3 tyg od zdjecia-jak bede wiedziala dokladnie dam znac Polka dzis na szczepieniu byla bardzo grzeczna a pani jak zwykle powiedziala ze takiego pogodnego dziecka od dawna nie spotkala.Wazy 7880 i jest na dole 25 centyla ale nie jest zle i podobno wszystko w normie.A jak powiedzialam ile je to pani doktor uwierzyc nie chciala bo juz dawno powinna miec nadwage.Uczulenie tez w normie bez sterydow.Takze wszystko pieknie a i pogoda cudna i juz weekendu wygladam bo grillowania ciag dalszy Sciskam z sil calych moich rak duzych i Polki raczek malych Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: 18 maja 2005 imieniny Aleksandry 19.05.05, 11:58 wczoraj o mału nie dostałabym zawału: jadłam obiad, Sebuś bawił się w łózeczku i nagle wielki krzyk. Biegnę do niego i myślę sobie-pewnie znowu walnął się główką o szczebelki, biorę go na ręcę i... KREW MU SIĘ WYLEWA Z UST!!!!!! spanikowałam i mało nie zemdlałam, Daniel zabrał mi dziecko, żebym go nie upuściła, a ja w płaczu biegnę za nimi i wycieram mokrąpieluchą krew z buźki Usia. Patrzę na nich-juz obaj zalani krwią-śpiochy, bluza Daniela, pielucha- wszystko czerwone. Po zatamowaniu krwawienia okazało się, że Sebuś, chodząc po łóżeczku, przeciął sobie ten pasek skóry pomiędzy dziąsłem a ustami. Ale się strachu najadłam, od porodu nie widziałam tyle krwi brrrr. Na szczęscie nic złego się nie stało, a Sebuś przestał płakac wcześniej ode mnie, ale jak o tym pomyślę, to mi ciarki po plecach przechodzą(człowiekowi wtedy naprawdę głupie myśli do głowy przychodzą). Sebuś na szczęście po 2 minutach przestał płakać i zaczął się bawic jak gdyby nigdy nic. A ja nadal jestem roztrzęsiona bieałka-prace oblewmy dziś na grillu, na razie Daniel wstąpił w zaszczytne grono bezrobotnych, ale chyba będzie dalej studiować i poszerzać swa wiedzę co do mieszkania na wybrzeżu to bardzo chętnie, Daniel uwielbia te okolice i gdybym nie musiała kończyć radomskiej polibudy, pewnie osto zastanawialibyśmy się nad przeprowadzką tak więc poczekaj jeszcze rok, jak ja będę miała licencjat kasia2511-naprawdę ci współczuję, jak Ola wyzdrowiała z jednej choroby, to następna ją dopada, biedne dziecko wszystkim Olom naj naj... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.05.05, 11:50 Kochane kobitki Normalnie odechciewa mi sie wszystkiego ,wczoraj radość bo olka ma sie lepiej a dziś niespodzianka ,ospa jej sie wysypała.Kolejne 3 tygodnie w domu siedzimy.Mam już dosyć wszelkich chorób,czy to wszystko za kare..... Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.05.05, 11:56 Ojej Kaisu, wspólczuję Ci strasznie! Nie martw się małe dzieci przechodzą ospę dość łagodnie, więc może maluch nie będzie bardzo absorbujący. Pocieszę Cię, że ja miałam 16 lat jak chorowałam na ospę i moje mama nie spała po nocach, bo bylam gorzej niż małe dziecko (temperatura 39 + krostu dosłownie wszędzie) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.05.05, 17:47 hejka. Poczytałam sobie wasze dzisiejsze posty i z Okazjii imienien wszystkim Olką i dużym Olą wszystkiego co najlepsze i spełnienia mażeń życze. Ola sobie śpi,i chyba na azie chosteczki jej niepszeszkadzaja zato ja mam obsesje i wszystko mnie swedzi,jakis tik chyba mam hihi. Dziekuję za wsparcie witualne nawet i mam nadzieje że wkońcu sie wychorujemy na dobre. mamo maksa chyba spotkamy sie przy kawce na 18 naszych pociech. Pieprz6-dzieki za pocieszenie może żeczywiście lepiej że teraz nas dopadło podobno im starsze dziecko tym gorzej przechodzi.teraz czakam aż matik dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 08:51 Co jest najprzyjemniejszą rzeczą/ami o poranku? Obudzić się bez budzika (obojętnie czy jest to zegarek, czy Marek), zobaczyć piękny poranek i mieć ochotę wstać... Tak mi się wydaje. Może dlatego, że zdarza się to tak rzadko. Budzi mnie Marek o 4.45 od początku tygodnia dokładnie jak w zegarku. I zaczyna się codzienny pośpiech, bo ja pomimo wszystkich wcześniejszych przygotowań (przygotowane ubrania, spakowana torebka, itd. itp.) nie umiem inaczej. Chciałabym spokojnie, leniwie zaczynać dzień, ale nie umiem. To może tak kiedyś będzie w tej Toskanii jak się już wybierzemy. Dziś zamierzam ugotować botwinkę (porady mile widziane). Będzie wreszcie wiosennie na talerzu. Życzę wszystkim miłego dnia! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 12:01 witajcie! męczy mnie jedna rzecz, więc postanowiłam ją wyjaśnić. czy nigdy żadnej z Was nie zastanowiło to, że w początkach naszej "znajomości" miałam inny styl pisania, inne spostrzeżenia, że w ogóle byłam inna? (jeśli nie pzmiętacie to zajrzyjcie) Otóż wyjaśniam: to mój mąż pisał do Was podając się za mnie, gdyż było mu wstyd, że jest jedynym na forum tatusiem. Ja dowiedziałam się przez przypadek, a potem mąż sam się przyznał. A ponieważ w domu nie mamy internetu, więc ja jajko ja pisać nie mogłam. Dopiero kiedy poszłam do pracy, zapowiedziałam mężowi żeby przestał pisać, bo ja przejmuję to po nim i będę wereszcie pisała sama za siebie. myślę że dobrze robię pisząc Wam o tym, ponieważ znam mego ślubnego, wiem jaki jest zadzirny, no i ... czytałam jego wypociny. Cóż, jego sposób myślenia i opinie nie zawsze zgadzały się z Waszymi... (ale pomyślcie, proszę, jak to wyglądałoby gdyby któryś z Waszych mężów wyciął taki numer) I jeszcze jedno : Massmix - sorry za NIEGO!!! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 12:11 dbiał, mam propozycję, niech twój mąz wymyśli sobie nowy nick i tez pisze, przecież to nie forum "mamusie 08.2004", tylko sierpień 2004, czyli płeć rodzica nie ma znaczenia a chłop jakiś też czasem na forum potrzebny, obiektywnie by popatrzył, bo matki to wiesz, jakie są Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 12:19 Daj facetowi też się wykazać Niech pisze pod innym nickiem, juz swoim Mój niestety nie ma czasu na pisanie, ale kilka dziewczyn wpadło na niego na GG, więc skoro przeżyły, to chyba nie jest z tymi facetami tak źle,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 12:38 Już widzę w wyobraźni, jak wszystkie wędrują na początek wątku, żeby sobie przypomnieć o czym to też ta Dbial kiedyś pisała Bejoy, to był najlepszy wirtualny tort truskawkowy, jaki kiedykolwiek jadłam Chyba zaczniemy obchodzić imieniny Pozdrawiam, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 13:40 Sylwia! No ja tez bylam zdziwiona,ze po tym nieciekawym poczatku Twoje nastepne posty byly sympatyczne i jakby niesiadome wymiany uszczypliwych uwag jakie wymienilam okazuje sie z Twoim mezem a ze doszlam do wniosku,ze nie warto "ubijac gowna na piane"(jedno z moich ulubionych powiedzen to z radoscia pozostalam przy milej konwersacji.Sama bylam tu wtedy nowa i nie znalam zasad i stylu w jakim sie tu porozumiewalyscie wiec tez moze zle zaczelam za co i ja teraz przepraszam. W kazdym razie jak widac nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo i nie wracajmy do tego A co do facetow - coz ja chyba tez juz wspominalam ,ze i moj tu czesto zaglada.A zorientowalam sie kiedy w domowych konwesacjach zaczal nazywac sie "chlopem" tak jak ja zwyklam tu o nim pisac kiedy mnie wkurza czy wypowiadac zdania czy opinie w takiej konstrukcji i takimi slowami jakimi jam zwykla to robic.Cos mi nie pasilo bo zawsze smial sie ze mnie ,ze ja jakas straopolszczyzna mowie (na co faktycznie kilka juz osob zwrocilo mi uwage,ze stosuje skladnie z zamierzchlej przeszlosci ...hmmm...ciekawe?!)i nagle zaczal sam tak gadac.I w koncu sie przyznal.Oczywiscie od razu dostal zakaz pisania tu o czymkolwiek.Nie dlatego,ze niema nic do powiedzenia ale balam sie ze nasze forum przeistoczyloby sie w jakas nasza prywatna potyczke o duperele i popsulo nasza mila atmosfere a tak towiem,ze czasem czyta ale ustalilismy,ze jak ma jakies ale do tego co pisze tu to moze sobie je w buty wlozyc bo to moja prywatnosc a jak chce z butami w nia wchodzic to jego problem.Takze teraz nie dziwi mnie,ze czasem wie cos o czym wcale Mu nie mowilam inie ma problemu.Choc nie szczedzi mi wrednych komentarzy w stylu:"co tam u Twoich przyjacioleczek slychac?","mezus zly ale kolezaneczki Cie pociesza na pewno?!","wez sie wyzal na forum a mnie daj spokoj..."itd ,itp.A ja sie mszcze ,ze Wam o wszystkim opowidam i widze jego wsieklosc kiedy sobie uswiadamia ,ze pol Polski o czyms tam wie (choc nie wie ktojest kto,skad,po co i na co).A moj kochany zlosci sie cudownie wiec warto Pozdrawiam Cie Kochanie i Przyjacioleczki TEZ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 17:48 Witajcie! Nareszcie wyszło u nas słonko, więc poleciałyśmy z Madzią na długi spacer. O dziwo w dzień spała dziś ponad dwie godziny(żaden dziad nie przyniósł nowego rachunku) i na spacerku też przysnęła, więc było SUPER! Za to teraz trochę jęczy no ale muszę to jakoś wytrzymać. Monika-życzę Ci że by przyszedł taki dzień, kiedy obudzisz się sama, za oknem będzie świeciło słońce a przy Tobie będzie siedział mąż z kawką i pysznym śniadankiem, no i oczywiście z bukietem konwalii. Biealka-cieszę się, że audit masz już za sobą i to z takim skutkiem. A jeśli chodzi o moich teściów to dziękuję za te wszystkie pocieszenia, ale i tak wizycie tej będzie towarzyszył ogromny stres (mój of course). A o robieniu obiadów przez teściów nie ma mowy. W moim domu gotuję i sprzątam ja i mąż. Niecierpię jak ktoś mi wchodzi wtedy w drogę. Może jestem psychiczna, ale nie zmienię tego. Kasiątko-też bym się przeraziła jakbym była na Twoim miejscu. Dobrze że to nic poważnego. A na koniec pozdrawiam wszystkie mamusie, maluchy no i okazuje się, że tatusiów też muszę pozdrowić. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 21:31 Witam i o zdrowie pytam, wszystkim zafaflunionym i zaospowanym życzę zdrówka i szybkiego nadejścia lata. Witam nowe mamy, dorota2plus3 - moje blizniaki też są z 34 tygodnia, nadal troszkę w tyle ale szybko nadrabiają. Dzisiaj Antoś po raz pierwszy sam wstał i stał jakiś czas w kojcu, a jego leniwa siostra przygladała sie tylko z obrzydzeniem i zastanawiała sie na pewno po co sie tak męczyć. przecież można sobie poleżec, w najgorszym wypadku posiedzieć, przecież jak sie wystarczająco długo popiszczy to wszystko podadza, przeniosa itp. Moje dzieci maja bardzo różne temperamenty - Antek to żywe srebro, nie przebywa w jednym miejscu dłużej niż 3 sekundy - Jagoda nie widzi takiej potrzeby, nawet pani rehabilitantka zauważyła, że to mały uparty leniuszek. Byłam na zakupach z zamiarem kupienia sobie letniej spódnicy, a wróciłam do domu z: kolorowym plastikowym i jeżdżącym telefonem, smoczkami do butelek, miseczkami z Kubusiem Puchatkiem, spodenkami w rozmiarze 74 i małymi szczoteczkami do zębów, których moje pociechy zresztą jescze nie posiadają. Dodam, że to nie pierwszy raz, czy tak już będzie zawsze? Udało mi się w końcu zamieścić zdjęcia na Zobaczcie, super-kasiatko jeszce raz dzięki za pomoc. pozdrawiam s. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 22:07 Witajcie drogie mamusie (tudzież tatusiowie)! Jak miło tu znowu zajrzeć. I jak miło mieć chwilkę spokoju, żeby móc spokojnie zajrzeć U nas o spokój trudno-mamy w domu mały lazaret Mąż nadal chory, nic mu się nie poprawia, chociaż leczy się już drugi tydzień. Przeżył już źle dobrany antybiotyk i związaną z tym utratę świadomości, rozwalenie żyły przy wkłuwaniu wenflonu i w ogóle jest nieciekawie... Mam nadzieję, że będzie lepiej. My z Jasiem jesteśmy przeziębieni, Jaś bardziej niż ja. Ma potworny katar i chore gardło. Sapie jak lokomotywa, nie może spać, nie chce jeść. W dodatku ząb nadal nie wyszedł, chociaż dziąsło jest jak bania i czerwone jak malina. Noce łatwo sobie wyobrazić Przy okazji wizyty u lekarza, zważyłam Jasia-ma już 8 kilo. Zważywszy, że waga wypisowa ze szpitala to było 2700, wynik niezły Poza tym trenuje chodzenie przy meblach, bo stanie opanował już na tyle, że potrafi stać trzymając się jedną reką, a dziś nawet się zapomniał i na chwilę puścił całkiem. Zreflektował się biedaczek już na pupie Ale są i wieści pozytywne. Ja mam w końcu pracę. Także od wrzesnia dołączam do grona matek pracujących. Okazało się, że z pracą w moim zawodzie jest fajnie, co mnie bardzo cieszy (poprzednią pracę też znalazłam bez problemu). Dostałam aż trzy oferty pracy i musiałam wybierać. Tego się naprawdę nie spodziewałam. Postanowiłam opuścić oświatę-nie wiem, czy na stałe, czy chwilowo, ale nie opuszczam budżetówki Przerzucam się na służbę zdrowia. Monika, będzie nas łączyło nie tylko miejsce zamieszkania, ale i pracy-ja też Gliwice Jaś jest już zapisany do żłobka, ale jak sądzę, nie będzie kolegą Marka? Jaś do integracyjnego na Wyciska-mamy go najbliżej. Mama.madzi-teściowie może i nie ugotują, ale na pewno zajmą się Madzią i będziesz miała chwilkę dla siebie. Tego się trzymaj, a na resztę przymknij oko. W końcu się przecież wyniosą... No i dogadaj się z mężem, żeby w razie czego stał za Tobą murem - w końcu jest mężem Massmix-Twój optymizm jest zaraźliwy, aż nabrałam ochoty na jakieś robótki ręczne, a nie zajmowałam się tym od wieków! Czy gazetka z Polką będzie dostępna w całej Polsce? Bejoy-tort pycha, uściski dla solenizantki! SuperKasiątko-dobrze, że wszystko dobrze się skończyło. W pełni rozumiem Twoją panikę, nam tez się kiedyś coś takiego przydarzyło-Jaśkowi krew lała się ciurkiem z ucha, które okazało się po prostu podrapane-a my już chcieliśmy jechać na pogotowie. Dbial, a wiesz, że chodziło to za mną? Dobrze, że się wyjaśniło. Gratulacje dla Kajtulka za postępy. Biealka, fajnie że audit za Tobą. Bardzo mi się podobał pan, znający Musierowicz-jeszcze takiego nie spotkałam! Pozdrowienia dla ząbkującej Julki od kolegi w tej samej sytuacji życiowej Monika, wierszyk jest super. Poza tym natchnęłaś mnie z tą botwinką, też coś upichcę. A Marek chyba się porozumiał z Jasiem z tą 4.45 Mamakura. Jak nie chcesz do tej pracy, a nie musisz, to nie idź. Będziesz się męczyć, a o zdrowie psychiczne dbać trzeba Kasia2511, kobieto, jesteś dzielna i nie daj się! Przesyłamy wirtualne uściski i życzenia zdrówka dla Oleńki. Kiedyś musi się to skończyć, a wtedy na długo będziecie mieć spokój, bo limit chorób wyczerpiecie teraz. Jesteśmy z Tobą. Maks_i_mama i dorota_3_plus_2, witamy )) Dorota, jestem pełna podziwu. A mój mąż uśmiechnął się szeroko, jak Was zobaczył na zdjęciu-jemu też marzy się taka gromadka Pieprz, służba zdrowia jak zwykle się nie popisała, mówiąc eufemistycznie. Najważniejsze, że Irenka jest zdrowa. Seniorella, obawiam się, że z tymi zakupami tak już będzie... A na Antka uważaj, teraz będzie wstawał namiętnie przy każdym meblu. A Jagusia jest po prostu rozumną dziewczynką Burbuja, mam nadzieję, że już bardziej dbasz o siebie. I dla Twojej Oleńki-małej-globtroterki uściski i życzenia Happymamo-aż tak mi humoru Twój przepis nie zepsuł Dobrze, że się odzywasz. Pozdrowienia dla raczkującej Kamilki. Eluszko, i dla Twojej Oli najlepsze życzenia. I dla wszystkich innych małych i dużych Oleniek (nie wiadomo, ile nas podczytuje, a się nie udziela?). Vikingowa, nie daj się z tą pracą. Pukaj, pukaj i jeszcze raz pukaj. Najlepiej osobiście, bo wtedy najłatwiej coś znaleźć. I nie przejmuj się rodziną, zawsze się znajdą jacyś obrażalscy. Zelmerka, gratuluję pracy i powodzenia. Ania_f1. Zdrowiej, bo od Was się też choróbska nie chcą odczepić. Eg0s, miałam podobne doświadczenia z alergią Jasia i dietą (łącznie z tym chudnięciem...). Jaśkowi zeszło dopiero, kiedy jadłam dosłownie kilka rzeczy (łącznie z samodzielnie pieczonym przeze mnie chlebem). Ale dziś większość problemów minęła-okazało się, że była to bardziej niedojrzałość układu pokarmowego, niz alergia, może i u Was będzie podobnie. Megryan, czy Ty kiedyś się pojawisz??? Mam nadzieję, że po prostu Ci się znudziło, a nie, że coś się dzieje... Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich. Rozpisałam się niemożebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 22:13 Hejka A my nadal w ciapki ,i co gorsza zaczynają swedziec,oj cieżka noc przed nami. seniorella-dzieciaki supeeeeer. No nic zmyka spac dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 22:35 Witam I znow pewnie mój wpis będzie ostatnim. A tak pięknie się zapowiadało, kiedy to rano zabierałam się za czytanie podczas gdy moje boskie dzieko jeszcze spało... No cóż telefony powinno się powyrzucać, to wtedy pewnie dzidzia pospałaby dłużej. Well, może teraz się uda. Mała zasnęła jakiś czas temu, co nie jest niczym nadzwyczajnym, bo raczej kłopotów ze spaniem nie ma. Tyle tylko, że zdołałam ją przenieść do jej łóżeczka (właściwie od urodzenia spała z nami i powoli zaczyna nam być niewygodnie) i nadal tam śpi. Ciekawe kiedy się obudzi. Pozdrawiam Was wszystkie.Może jutro uda mi się napisać coś więcej. Trzymajcie się kobitki, ponoć lato idzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.05.05, 22:53 Drogie sierpniówki, Miałam wcześniej napisać i nic z tego nie wyszło, wczoraj ze zmęczenia zasnęłam z Maksem o 22 i nawet nie pamiętam że o 23 mój mąż dał mu butelkę... źle ze mną, ale to po prostu przemęczenie. Maksuś wczoraj na rehabiltacji toczył się na piłce, on nie znosi rehabilitacji, a wczoraj o dziwo nie było źle, ale jak go Patryk -rehabilitant zaczął wyginac na stole tortur, to mały tak się zdenerwował, że ponoć go uderzył piąstką po nosie zadziorny chłopak Szkoda że tego nie widziałam, niestety mamy tak kretyńskie godziny rehabilitacji że tylko mój mąż jeździ z małym, zresztą skoro dziś była mowa o tatusiach to muszę się pochwalić, a co będę bo mam kim. Mój mąż co wieczór kąpie małego, czasami specjalnie wraca wcześniej z budowy, albo z pracy, tylko po to by być z synkiem, sam myje i wyparza rzeczy od małego, pierze – a może wrzuca do automatu i nie pomiesza kolorów naprawdę!!! I czasami powiesi nawet na suszarkę, niestety nie prasuje a co do gotowania, to mam to szczęście że on skończył gastronomik i sam potrafi sobie obiad ugotować, nigdy nie narzeka jak nie ma obiadu. Ostatnio też na budowie wyszły jego kolejne talenty, umie układać kafelki, parkiet i panele a nawet świetny podwieszany sufit zrobił, i... kocha mnie, a ja taka czasami zołza jestem jakich mało ale mi się trafiło prawda??? Biealka ja też się odchudzam, a raczej dziś to postanowiłam zacząć gdyż rano do pracy próbowałam wejść w garsonkę... to było straszne, ale to wszystko przez to że zajadałam stresy związane z Maksem, teraz mam efekt 8 kilo więcej niż po porodzie... więc proszę podtrzymujcie mnie na duchu, bo muszę schudnąć żeby mój mąż nie zaczął się oglądać za jakimiś 18-tkami Kasiu2511 spotkamy się na 100% przed osiemnastką naszych dzieci, muszę zainteresowanych poinformować, że rodziłyśmy z Kasią tego samego dnia, w tym samym szpitalu i leżałyśmy razem na sali, ja nawet słyszałam jak się Oleńka urodziła i popłakałam się jak bób Kasiątko gratulacje dla męża, a co do pracy trzeba być dobrej myśli że coś znajdzie. A co do wypadku z Sebusiem bardzo Ci współczuję, ja też pewnie płakałabym jak głupia. Na całe szczęście nic złego się nie stało. Pieprz miałam taki sam przypadek z Maksem, na całe szczęście mam super lekarkę, która jak zobaczyła wyniki to nic nie przepisywała, tylko kazała zrobić mocz na cito i sama dzwoniła do laboratorium co z wynikami, a potem zadzwoniła do nas do domu żeby mnie uspokoić, dodam że to lekarka z przychodni a nie prywatna Monikak mam podobne marzenia... ale czasami mąż i syn dają mi się wyspać w niedzielę, więc nie mogę narzekać Massmix podziwiam Cię że znajdujesz czas na krzyżyki, ja też kiedyś haftowałam, ale teraz nie ma na to czasu i oczy chyba nie te... ale jak dalej będziesz je tak zachwalać to może też powrócę do dawnej pasji?? Teraz tylko robię witrażyki z tych fajnych farbek, bo na to nie potrzeba aż tyle wolnego czasu. Polka jest śliczna, mała modelka Ci rośnie. Seniorella śliczne maluchy, ja też chciałam mieć bliźniaki, ale po porodziedzienkowałam Bogu że Maks jest jeden A co do zakupów, to muszę Ci powiedzieć że nie jesteś osamotniona, ja już od tygodnia chciałam kupić sobie buty, a co wyszłam do miasta po buty to wracałam z czymś dla Maksa, dziś np. była to kolejna czapeczka... ach my mamy Pulcheria2 życzę dużo zdrówka całej rodzince i cieszę się że udało się znaleźć Ci pracę, a jeszcze chciałam powiedzieć że Gliwice są bardzo blisko Tarnowskich Gór Hapyymama nie będziesz dziś ostatnia i chciałam Ci powiedzieć że jak Maks widzi Twoją małą na monitorze, to chce monitor całować, a jakie przy tym odgłosy wydaje.... Chyba syn mi się zakochał... wcześnie zaczyna nie ma co, ale umiem go zrozumieć taka laska nie często się trafia Ale się rozpisałam, pozdrawiam Olka PS zamieściłam nowe zdjęcia Maksika Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 07:58 Jupi, dziś jestem pierwsza )) Witam się tylko cieplutko i pędzę do roboty. Jestemuziemiona do 18 w firmie, więc pewnie coś jeszcze skrobnę później Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 08:50 No, Bejoy, udało ci się tym razem, ale to tylko dlatego, że jadłam pączka i oglądałam gazetki poranne. Na czytanie jeszcze nie czas, to nastapi podczas śniadanka o 11:00. Przede wszystkim musze wyrazić swój zachwyt nad nowymi zdjęciami Kamilki, bo to chyba nasza miss forumowa. Bliźniaki Seniorelli są słodkie jak ten mój poranny pączuś, też bym schrupała, chowaj je przede mną Seniorella, bo ja nad wyraz lubię słodkości. Maksiowi należą się brawa za postępy, a szczególnie za fangę w nos dla pana rehabilitanta, buźka urocza, zwłaszcza z tym smokiem-przyjacielem. Tak sobie myślałam dziś rano o marzeniu Moniki. Ja też bym tak chciała i jestem przekonana, że za rok w nowym mieszkaniu tak będzie. Otworzę okno na park a nie na chodnik z przystankiem autobusowym, będę słyszeć jak ptaki spiewają, Julka będzie już duża i będę mogła się wyspać, przez okno bedzie wpadać słońce a z kuchni dobiegnie mnie odgłos ekspresu do kawy. Takie wizje wyciskają mi łzy z oczu (ja strasznie sentymentalna jestem) i nawet widzę siebie na balkonie jak haftuję krzyzykami Maks_i_mama, no to odchudzamy się razem! Koniec z pączkami. Ja wchodzę w swoje ciuchy, ale wygląd mojego brzucha to jest nie powiem co. W sobotę przymierzałam biustonosz w sklepie i mało się nie poryczałam jak zobaczyłam jak wyglądam. Hantelki leżą na wierzchu, ale jakos nie mogą trafić do moich rąk. Kochane babeczki, podobno weekend będzie ciepły, obysmy mogły się nim nacieszyć w towarzystwie swoich grzecznych jak aniołki dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista - uaktualnienie 20.05.05, 08:42 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Monia_81 z Lublina syn Kacperek ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8.45 ***Eg0s - Ewa z Warszawy, syn Michalek ur 12.08.2004 o godz. 9:10 (syn Bartek 3.12.2001) ***Dorota3plus2 – Dorota, lat 33 Corka Dominika ur 12.08.2004 (synowie Darek,Damian,Dawid i corka Danusia) ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 corka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 26 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ***Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25 corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30 (syn Mateuszek ur. 6 11.2001) ***Maks_i_mama – Ola z Tarnowski Gor syn Maksymilian ur. 21.08.04 godz. 11.35 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Martamila1 z Sosnowca syn Piotrus ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 09:08 Jak dziś jest? Po pierwsze słonecznie, po drugie cicho, po trzecie piątek!!! Marek jak widać zaprzyjaźnił się z innymi forumowymi sierpniaczkami i przekazuje im informacje. Albo umawia się z Madzią, albo z Jasiem, albo ... Tak się zastanawiam jak on to robi? Maks_i_mama mnie natchnęła, aby wrócić do mojego wiosennego postu. Może pamiętacie, że jak niektóre z Was też postanowiłam zacząć po raz kolejny różne zmiany w swoim życiu, domu i wyglądzie. I co z tego wynikło? Otóż joga-gimnastyka i inne ćwiczenia fizyczne chwilowo odpadają z powodów zdrowotnych (mam problem z kolanem, ortopeda już był, ale nie będę szczegółami zanudzać), po wizycie u fryzjera już nie ma śladu (trzeba się umówić znowu), balsamy i kremy różnie (ale kurz na nich nie osiada, więc nie najgorzej), okna wymagają umycia, miałam sobie kupić jakiś nowy ciuch, ale nic mi się nie podobało, albo na mnie nie pasowało. Jakoś nieciekawie w sumie to wyszło... TO ZACZYNAM JESZCZE RAZ! Chciałabym coś napisać do każdej z Was osobiście, ale moja praca na mnie czeka... Postaram się zajrzeć w weekend i to zrobić. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a zwłaszcza nasze słodkie maluchy (Bewka i Dbial - nasze maluszki kończą dziś 9 miesięcy). Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 09:13 witam w ten cudnej urody dzień! dzięki wszystkim za tak fajne podejście do tematu mego dziada (czyli męża). dobrze że nie wykluczyłyście mnie ze swego grona, bo mogłabym tego nie przepykać proszę o radę: otóż od tygodnia Kajtula ma biały nalot na wargach, ale nia są to pleśniawki, bo dają się ścierać i pojawiają się tylko po mleku. cóż to za cholerstwo? może wiecie? Pulcheria - dzień zaczął mi się dobrze jak przeczytałam że rozpisałaś się niemożebnie. NIEMOŻEBNIE!!! super - będzie to moje ulubione słowo. mama.madzi - co do całusów Kajtka to rzeczywiście są super, gorzej z efektem końcowym: malinki bowiem nosi się wszędzie tam, gdzie tylko szybkie jak błyskawica ustka mego dziecięcia, dotrą. dzwonek zabrzmiał, tak więc lecę nieść kaganek oświaty. pa Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 09:53 Hej, witam wiosennie o poranku! Słoneczko cudownie świeci za oknem , tylko nieco zimnawo jeszcze. ola zwiędła mi pół godz. temu, więc nadrabiam zaległości: przede mna leży kartka i długopis, notuję o czym i do kogo mam napisąć. Tak to jest ze slerozą. Dbial, rzeczywiście wcześniej "byłaś" nieco uszczypliwa. Ale co tam. Biealko, widzisz, mówiłam, że oczarujesz audytora. Gratulacje, przed Tobą w nagrodę wiosenny cieplutki weekend. Seniorello- dzieciaczki są cudowne i wcale nie wyglądają na wcześniaki. Pulcherio-współczuję szpitala w domku i życzę Wam zdrówka z całego serca. Gratulacje z powodu pracy, u nas bez zmian. Happymamo Kamilka jest urocza, podejrzewam, że gdyby Ola była Olkiem to też by się zakochała. Kasiu2511 - Wam też całą walizkę zdrówka wysyłam. Mam nadzieję, że to już ostatnie choróbsko i potem będziecie miały spokój. Wszystkim w imieniu Oli dziękuję za życzenia. Co do odchudzania to niestety idzie w odwrotną stronę. Przed świętami ostro dietowałam, ale teraz mięsko robi swoje. więc znów zaczynam od początku. Kawa, i 3 kanapki dziennie. Zero słodyczy, a każde ominięcie cukierni to maleńki sukces. w ogóle to brakuje mi energii i itp. mam mega lenia i tylko bym spała.ZMĘCZENIE MATERIAŁU? Ale dziś idziemy na dłuuuuugi spacer. Do biblioteki na moje stare śmieci - osiedle. Przed nami weekend tym razem w domku, piszemy jeszcze teczkę, a ja mam szkolenie na sędziego p.s plażowej. Więc od przyszłego tyg. będę waletować na piachu z Olą w wózku. Mam pytanie do "mam wielokrotnych" jak Wasze dzieci reagowały na pojawienie się rodzeństwa? Wszystkich gorąco pozdrawiam i całuję Ela Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 11:12 Moje dzieci bardzo pozytywnie reagowały na siebie kolejno. Kuba miał rok i miesiąc kiedy urodziła się Ola. Od początku namiętnie ją całował (teraz mu to przeszło, pewnie bezpowrotnie), o Julkę oboje molestowali mnie długie lata, aż w końcu spełniło się ich marzenie. Dużo mi pomagają przy Juli a ona wariuje za nimi. Wczoraj koło siódmej zorientowalismy się, że nie ma w domu Karmelki. Kuba powiedział, że tuż po czwartej otworzył okno na całą szerokość na kilkanaście minut. W domu rozpacz. Od trzech godzin Karmela poza domem, na pewno ktoś ją ukradł, bo taka piękna. Mój mąż obraził się na dzieci, że nie pilnują kota, musiałam go zdrowo opieprzyć za podejście do sprawy. Akcja poszukiwawcza dała szybkie rezultaty, Karmelka siedziała pod balkonem w trawie i tam ją znalazła Oleńka. Na szczęście, bo chyba byśmy się zapłakali. Ona chyba też była przestraszona, bo przytulała się jak nigdy. Dbial, "twoje" wczesniejsze posty rzeczywiście były bardzo męskie - krótkie i konkretne. Nie domyslałam się jednakże niczego, tylko zwróciłam uwagę jak "pisałaś" ODSTAWILIŚMY Kajtka od piersi. Cóż za poczucie wspólnoty z mężem - opowiadałam o tym mojemu Tomkowi, a tymczasem to nie do końca tak. Ciekawe, czy tu więcej facetów się podszywa. Fajnie to wyszło. Eluszko, plaża i słońce to miła perspektywa. Oli też na pewno się spodoba. Na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 17:01 Cześc mamuśki witam serdecznie w ten wspaniały i cieplutki dzień,jakoś sie zaraz człowiekowi na duszy robi lepiej jak słoneczko za oknem świeci. Olenka coraz gorzej znosi ciapki na swoim ciele,chyba zaczyna ją na poważnie swędziec,biedne dziecko tyle musi ścierpiec.Oby jak najszybciej jej mineło ,już nawet kupiłam jej wapno żeby jej ulżyc,sama sie dziwie że lekarka niedała nic doustnie przeciwko swedzeniu no ale co zrobic. Mateusz nistety niema ani jednego objawu ospy wiec pewnie bedzie miec za 2 tygodnie i znowu w domu siedzimy(((((((( no ale cóz trzeba to ścierpiec i mam nadzieje, że to już koniec chorowania i puźniej bedziemy sie cieszyc pełnią lata. biealko- miło sie czyta o twojej rodzince sama myśle czy jeszcze kiedyś jak nasza dwójka podrośnie niebędziemy chcieli kolejnej pociechy,zawsze tak mi sie mażyło,no ale czas pokaże,przygoda z kotkiem na szczeście skończyła sie sukcesem poszukiwań,cieszy mnie to. pulcherio-gratulacje z powodu pracy,i powrotu do zdrowia wam życze. heppymamo -Olka rzeczywiście jest super,zrób rezerwacje dla mojego mateuszka hihi... mamo maksa- ty to masz pamiec ,niesamowite jakie ty szczegóły pamietasz z naszego wspólnego biwakowania w szpitalu,mam nadzieje, że moment narodzin Olki niezapadł ci w pamieci z powodu moich "okrzyków radości" hihi.zdjecia maksa są superanckie, ale przystojniak rośnie i jaki niesamowicie do ciebie podobny. eluszka77-mój mateusz przez połowe ciąży był "uświadamiany" o tym, iż pojawi sie na świecie jego siostrzyczka,tak do końca chyba nierozumiał choc wiedział co to dzidzius bo koleżanki z małymi bobaskami odwiedzaliśmy.Ogólnie był zachwycony jak wrócilismy ze szpitala,a wspominałam że bedzie musiał mi pogac przy dzidziusiu,to wyjmowal swojego cycorka żeby ją nakarmic bo miał mleczko,pełno śmiechu.Do tej pory wspomina, że olka była w moim brzuszku bo nieściemnialismy, że dzieci bocian przynosi.Miedzy nimi jest niecałe 3 lata róznicy. wydaje mi sie, że to dobra przerwa miedzy klejnymi dzieciakami.jak bys chciała sie jeszcze czegos dowiec to pytaj. OLKA dziekuje za imieninowe życzenia. Jeśli chodzi o odchudzanie to ja sie terz głodziłam,i nic z tego niewyszło waga tylko troszke spadła.Dajcie pomysła jak zwalczyc swoje kulinarne zachcianki. No nic koncze papa kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 18:19 Witajcie! Dziś na spacerku byłyśmy z Miniaxv i Emilką. Madzia była tak zainteresowana koleżanką, że zapomniała o krzyczeniu Poza tym mam wrażenie, że Magduli idzie wreszcie pierwszy ząb, bo dziś rano na górnym dziąsełku odkryłam malutki biały punkcik (na pewno nie jest to pleśniawka). Seniorella-gratulacje dla wstającego Antosia. A o zakupach to też coś wiem. Muszę kupić sobie mnóstwo rzeczy, ale zamiast tego Magdula coś dostaje. Zdjęcia są świetne. Masz śliczne dzieciaczki. Pulcheria-współczuję choroby i życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia. Podziwiam, że dajesz sobie radę z dwoma chorymi facetami. Gratuluję pracy. Happymamo-zdjęcia Kamilki są cudne. Ona jest prześliczna. Maks_i_mama-czy mogę wypożyczyć sobie Twojego męża na jakiś czas? Dbial-nie mam pojęcia co to może być za nalot, ale skoro to tylko po karmieniu to pewnie nic groźnego. Eluszka-czy chcesz nam o czymś powiedzieć? Czy Olka będzie miała niedługo braciszka albo siostrzyczkę? Pozdrawiam wszystkich i lecę do drącej się istoty. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 18:21 Szybko przesyłam spóźnione życzenia dla Olek, małych i dużych. Bardzo też wam dziękuję za pocieszenia z powodu wesela. bardzo mi to pomogło spojrzeć bez wyrzutów sumienia na sprawę. Trudno, wszystkich się nie zadowoli. Mamy dziś piękną pogodę (nareszcie), więc większą część dnia spędziłyśmy z Mają w ogrodzie na trawce. Oczywiście uciekała mi z posłanka, które dla niej skonstruowałam z karimaty, starej kołderki i koca. Doceniam bardzo posiadanie ogrodu, mimo że za płotem mamy dość ruchliwą ulicę, po której jeżdżą ciężarówki i hałas jest okropny. A pomyśleć, że gdy wprowadzali się tu teściowie jakieś 20 lat temu, to były obrzeża Białegostoku i było bardzo spokojnie. Pewnie kiedy Majka dorośnie będzie to okolica w pobliżu centrum. Dziś również urządziliśmy z mężem małe przemeblowanie i schowaliśmy magnetofon i video, bo stały nisko, a Majka ukochała sobie opieranie się o nie przy wstawaniu i sprawdzanie do czego służą te wszystkie otworki i guziczki. Poza tym Pulpecja nauczyła się pokazywać nie ma i trenuje teraz rozkładanie rączek, czy trzeba czy nie trzeba. A ja w końcu dotarłam do neurologa z moimi zawrotami głowy i co się dowiedziałam? Że póki nie odstawię Majki, to nie zaczną mnie leczyć. Można bowiem poprawić mój stan jakimiś pigułami. Zastanawiam się tylko, dlaczego nie zlecono mi żadnych badań. Myślałam o jakiejś tomografii głowy, czy co. A tu nic, może to z oszczędności w NFZ ? Kasiu2511 bardzo ci współczuję tych chorób. No, co one nie chcą się od was odczepić? Trzymaj się dzielnie, jak dotychczas. To na pewno już ostatki. Biealko, dobrze, że się Karmleka znalazła. Ja mam takie same marzenia jak ty. Pewnie nie tylko ja, ale wszystkie matki sierpniaczków. No może nie licząc mamy maxa. Ta to ma dobrze. Eluszko, w niedzielę planujemy spotkanko z mamusiami z Białegostoku. piszesz się? Zajrzyj na tamto forum. Dzięki też za info. odnośnie basenu. Nie wiem tylko, czy to dobry pomysł jednak. Zaczęłam się zastanawiać, gdy kiedyś wsadziłam Majkę do wanny, żeby jej umyć pupę i spotkałam się ze strasznym płaczem ze strachu. Nie wiem więc, jak mała zniesie taki ogrom wody w basenie. A co do teczki na awans. Witaj w klubie, ja siedzę nad teczka mojego męża na razie na mianowanego, więc pracy o wiele mniej. Przy okazji dowiedziałam się również, że mój zaczęty awans trafił szlak. Rok pracy można włożyć do kosza. Jeśli przyjdzie mi pracować w szkole będę od nowa zaczynać. No i jak tu się nie dołować. Dbial, ja jakaś niedomyślna jestem. Przez myśl mi nie przeszło, że to twój ślubny pisze. A co do nalotu, nie mam pojęcia co to jest. Monikok, trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniach. Max i mama, gratuluję męża. Mój też nie najgorszy, ale aż takim aniołem nie jest. Max natomiast to bojowy chłopak rośnie. majka buntuje się typowo po babsku. Jak jej coś nie pasuje, to drapie po buzi. Powodzenia w odchudzaniu. Trzymam kciuki. Happymamo, Kamilka cudna. jak ty to zrobiłaś z tym spaniem w łóżeczku? Może i ja w końcu spróbuję. Pulcheria, zdrowia dla rodziny i gratulacje. Pukam, pukam, ale nic z tego nie wynika. Po rozmowach z dyrektorami czuję się jeszcze bardziej przygnębiona. Poza tym tracę przy tym dużo czasu. Ostatnio czekałam pół godziny, aż pan zakończy rozmowę telefoniczną, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że pracy brak. Seniorella, dzieciaczki super. A Jagódka zachowuje się jak moja Majka. od tygodnia umie czworakować, ale ciągle robi kilka kroczków. Ciekawe, ze nie nudzi jej siedzenie na rękach. A co tam z oczkami małej? Super kasiatko, ale miałaś makabryczne przeżycia. Dobrze, że to nie było nic poważnego. Massmix, jak tylko sobie wyobrażę ciebie schowaną pod biurkiem z robótką w ręku, mimowolnie się uśmiecham. podziwiam twój zapał. Ja póki co nie mogę się oderwać tylko od gierki w kulki, którą kiedyś znalazła Biealka. A gdzie się teraz podziała Ania_f? Ostatnio coś pisała o dole. Aniu, wracaj do nas. Ojoj, znowu naklepałam. to chyba jakieś zboczenie zawodowe. Kończę, momo ze mogłabym jeszcze napisać drugie tyle. Pozdrowionka. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.05.05, 22:04 Pogoda zrobiła się bardzo ładna, popołudnie było ciepłe i słonecze. Zamierzam nadrobić spacerowe zaległości w sobotę i niedzielę. Marek bardzo lubi spacerki, więc będzie zachwycony. Biealka. Proszę pilnować Karmelki . Napisałaś własnie to o co mi chodziło... szkoda, ze nie zmieniam mieszkania... Mama.madzi. Rośnie z tej Madzi typowa kobietka. Z przyjaciółką zawsze na spacerze raźniej i poplotkować można. Vikingowa. Ale macie fajnie z tym ogrodem... ale ja wybieram sie na długi weekend do rodziców, więc też posiedzimy w ogrodzie. Seniorella. Bliźniaki śliczne! Happymama. Kamilka super. Szkoda, że nie udało nam się spotkać, ale znowu robi się ciepło to może wybierzemy się znowu do Chorzowa. Dbial, czy ja zwerbowałam tu Ciebie czy Twojego męża? Kajtuś ma fajnych rodziców. Kasia2511, współczuje Ci biedaczko... zdrowiejcie szybko i cieszcie się pięknym ogrodem. Trzymaj się dzielnie! Ania_f1. Zdrowiej szybko i wracaj w poniedziałek. Burbuja. Lubię Twoje posty!!! Jak postępy Oleńki na basenie? Eluszka. Mam gratulować? U mnie różnica wieku między Dorotą, a Markiem jest ponad 6 lat. Ona ogromnie chciała mieć rodzeństwo i wiedziała jak to jest z tymi dziećmi, że najpierw trzeba długo czekać, a potem niemowlak to śpi i trzeba mu poświęcać dużo czasu (moja siostra ma 2,5 letniego synka i Dorota obserwowała ją podczas ciąży oraz Jacusia po urodzeniu). Dorota z Markiem bardzo się lubią, ona bardzo lubi występować, a Marek stanowi superwidownię. Marek piszczy na jej widok. Przy dużej różnicy wieku dość łatwo znaleźć czas dla każdego dziecko i zorganizować dzień tak, aby każde było zadowolone. Przy małej dzieci świetnie się bawią i rozumieją. Super-Kasiatko. Gratulacje dla Daniela i dla Ciebie, gdybyś go nie wspierała to byłoby mu trudniej. Trzymam kciuki za pracę, choć na pewno warto zrobić studia magisterskie. Bejoy. Byłaś pierwsza. Fajnie, że takie małe rzeczy potrafią cieszyć. Maks_i_mama. To mąż na medal. Jak Maks też taki będzie to zaraz tutaj ustawi się kolejka chętnych... A skoro tutaj proponowałaś porady kulinarne to ja poproszę o szparagi (o ile można), bo próbowałam gotować i jakoś wyszło mi nie to co jadłam. A teraz sezon się chyba rozpoczął? Pulcheria. Gratuluje!!! Massmix. "Co tam u Twoich psiapsiółek słychać" - to z kolei słowa mojego męża i odnoszą się do wszystkich moich koleżanek w świecie rzeczywistym i wirtualnym. A jak coś opowiadam to chyba nie słucha, bo potem się dziwi, że nie wiedział. A z haftowaniem to dzielna jesteś. jest forum haft krzyżykowy - specjalnie szukałam dla Ciebie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20039 Mamakura. Ja bym chciała taki komiks... i proszę zaglądać nawet jak nie trzeba odpajęczać. I szykuj już tort dla Madzi. Pieprz. "Żeby się leczyć trzeba mieć zdrowie" i jak tu nie wierzyć w taki przysłowia??? Uściski dla Irenki. Zelmerka. Rób przerwy w pracy na zglądanie do nas. Bewka. Co u Was? Megryan. W każdej chwili możesz przyjść i powiedzieć: to robimy ufoludki!!! Eg0s. Już wszystko w porządku u Was? A Władysławowo to fajne miejsce na wakacje, byłam dwa razy i raz w Chałupach. Melka. Coś się rzadko pojawiasz? Sheenaz. Czy Ty już tylko bywasz na zamkniętym? Pozdrawiam wesoło o nietypowej dla mnie porze, może to kolejna z moich przemian. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.05.05, 08:04 Zwerbowałaś mnie mężą Sylwii. Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.05.05, 12:28 Hej, dziewczyny spokojnie! ja tylko z ciekawości pytałam. Wczoraj było ciepełko więc poszłysmy na 3-godzinny spacer. Efekt taki, że buzię mam spieczoną na raka. Nos piecze czoło również. Ale pocierpię i bedzie ok. Biealko-pilnujcie tego cudownego kociska. Pozdrawiam wszystkich serdelecznie Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.05.05, 15:18 Witam Dziś pięka i słoneczna sobota a ja nabawiłam się kolejnych kompleksów. Moje odchudzxanie nawaliło na całej linii a tu trzebaby się rozebrać. Dziś mamy wielką imprezę całonocną (10 lat po maturze), więc przeszłam wszystkie sklepy i kiszka. Wchodzę jedynie w jakieś wory. Oj źle i niedobrze. Może któraś z Was zarazi mnie siłą woli, bo do mnie się czekolada uśmiecha a potem mąż nazywa mnie Klopsem . Wybrałam więc super byty i gorset, no i mam nadzieję, że się zmieszczę w spódnice w wesela mojego brata. trzymajcoe kciuki... Mokika - chętnie się spotkam, tylko, że jutro mnie nie ma (jadę za Tarnowskie Góry a za tydzień dłuuugi weekend i jedziemy na wieś za Rzeszów. Ale potem ... mam nadzieję, że się uda. Vikingowa - Kamilka przesypia w łóżeczku do ok. 1. Potem się budzi i nie da uśpić, więc przenoszę ją do nas. Ale postęp jest. Karmię ją , ona usypia na rękach i wtedy kładę do łóżeczka. Raz nawet próbowałam ją dokarmić w jej łóżeczku - gdybyście to widziały!!! Efekt był, bo zasnęła, ale było ciasno jak diabli... Buziaki dla wszystkich dużych i małych. Ala Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 09:43 Moniko! Wielka zes mi poczynila radosc w domu moim wyszukaniem tej strony!Wielkie dzieki!Niniejszym obwieszczam,ze w weekend zakonczylam obrazek jeszcze pranie i prasowanie a potem juz tylko wieszanie EgOs - cos ktos wspomnial o Wladyslawowie w zwiazku z Toba - czyzbys miala jakas fajna miejscowke sprawdzona?? Pa zajrze pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 09:58 Moniko, ja już dawno nie byłam pierwsza, opuściłam się trochę. Ach, widzę, że weekend minął Wam wszystkim bardzo przyjemnie. I pomyśleć, ze wystarczy trochę słońca... A zatem, jak już będziemy się przeprowadzać do tego domku na południu Europy, to ja - jeżeli można – jestem raczej za Prowansją niż za Toskanią, bo po pierwsze język ładniejszy a po drugie kuchnia bardziej smakowita no i ludzie chyba bardziej gościnni. Ale oczywiście dostosuję się Pulcherio i Moniko, dobrze, że nie wybrałyście się w ten weekend do Zoo. Przyjemniaczki z tych misiów, nie ma co. A tak swoją drogą, to jak widziałam, jak niektórzy rodzice stawiają na tych nieszczęsnych murkach swoje dzieci, to aż mnie czasem ciarki przechodziły. Jeszcze à propos misiów z chorzowskiego Zoo: ja najbardziej lubiłam tego białego, polarnego, którego widać też było z "Elki", ale ponoć go już nie ma Mamo Madzi, niech tam Madzia szepnie Emilce na ucho, żeby przekazała swojej Mamie, żeby do nas czasem zajrzała i napisała, co tam u małego Ruska słychać (choć teraz w takich temperaturach to już pewnie nie Rusek, tylko mały Murzynek). Napiszcie, jak się udało pierwsze wielkie spotkanie "Starych Sierpniowych Mamuś", bo plany były śmiałe No dobra, koniec dygresji, bo nie wszystkie Mamy tak daleko sięgają pamięcią, mało też jest prawdopodobne, że któraś z Mam spoza Śląska trafi kiedyś do Zoo w Chorzowie, choć jakbyście były w pobliżu, to serdecznie polecam (warto zajrzeć również do parku). Ja też dawno już tam nie byłam... Happymamo, mi też się zdarzało wisieć jak pająk nad łóżeczkiem i karmić małą. Myślę, że inne mamusie tez mają podobne doświadczenia. Choć teraz, jak łóżeczko obniżone, to jest to dużo bardziej skomplikowane Na razie tyle, musze uciekać, ale być może jeszcze zajrzę. Pozdrawiam was wszystkie gorąco (tak jak na dworze). Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 10:11 Hej, Kochane. 1500 postów juz za nami. Weekend minął jak z bata trzasł. Było milusio, chociaż wczorajszy film (Kate i Leopold) uswiadomił mi jak moje słoneczko się zmieniło. Nie wymagam ciągłych deklaracji miłości z jego strony, ale miło by było dostać chociaż bukiet mleczy. A kiedyś były karteczki w portfelu, cukierki podrzucone do kieszeni czy torebki. Trzeba chyba nad tym popracować. No to Oleńka opuszcza powoli grono bezzębnych, przy którejś z kolei salwie śmiechu zauważyłam małą białą kropkę na dolnym dziąsełku. Więc to chyba to? Poza tym wszystko ok, w sobotę był basenik i Ola nurkowała, a w niedzielę została z dziadkami a my pojechaliśmy na rowery. Fajne są takie wypady, tylko przeszkadza mi ta ciągła presja, że zaraz będzie telefon i trzeba będzie wracać. Przeszłam wczoraj szkolenie na sędziego piłki siatkowej plażowej, więc troszkę kasy wpadnie. I muszę się jeszcze pochwalić, że uzyskałam II klasę sędziowską. W praktyce oznacza to, że mogę już sędziować całkiem poważne mecze za całkiem przyzwoitą kasę. Jeszcze tylko I klasa i mogę startować na szczebel - czyli jeździć po Polsce i zaliczać mecze ligowe. No, dosyć chwalenia się. Pulcherio, oczywiście, że brązowieję już wyglądam cudnie- tylko buzia. Niestety nigdy nie opałam się na czekoladkę. Nawet po Grecji tak nie wyglądałam. Biealko, gdzie jesteś? Aniu_f dobrze, że do nas wróciłaś. Pozdrawiam i życzę szybkiego pracującego tygodnia. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 11:45 krótko ale treściwie: byliśmy w ikea po takie narogi meblowe - wycofali magda rozcięła sobie czoło kopnął ją prąd z faxu - tylko 12v.... kupiliśmy maxicosi na allegro - miodzio chodzę na rozmowy ciągle stuetapowe rekrutacje udaję, że robię konkurs, ale nie mam pomysłu więc forumuję mam @.... niech mnie ktoś przytuli.... ale pogoda piękna faktycznie idę myśleć-pewnie jeszcze zajrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 12:37 Hej kobitki! Magdula chyba nie będzie jeszcze miała zęba. Ten biały punkcik, o którym Wam ostatnio pisałam po prostu zniknął. Nie wiem co to było, ale naprawdę wyglądało tak jakby ząbek zaczynał się przebijać. No cóż, poczekamy jeszcze... Mnie znowu jakieś cholerstwo chyba bierze, bo od wczoraj boli mnie gardło. W nocy w ogóle nie mogłam połykać śliny. Tomek kupił mi jakieś tabletki homeopatyczne na takie sprawy, no ale zobaczymy czy to pomoże. Teraz muszę się trochę pochwalić. Wczoraj szliśmy do mojego taty na imieniny. Ponieważ po ostatnim rodzinnym zlocie byłam załamana (po wysłuchaniu opinii na temat mojego fatalnego wyglądu), więc wczoraj postanowiłam zadziałać i się "odstrzeliłam". Ładnie się ubrałam, buciki na obcasie, makijaż i te sprawy. Jak mnie Tomek zobaczył to zaniemówił z wrażenia. Jak już szok minął to powiedział, że już dawno tak ładnie nie wyglądałam. Rodzina też mnie wychwalała. Jedna ciocia powiedziała nawet, że wyglądam jak nastolatka. A gdy już wracaliśmy do domu (pieszo, bo rodzice mieszkają na sąsiednim osiedlu) w którymś momencie Tomek z Madzią zostali w tyle, a ja szłam sama. Gdy już mnie dogonili to mój mąż z dumą w głosie oznajmił, że wszyscy faceci, których mijałam sie za mną oglądali. No muszę powiedzieć, że baaaaardzo mnie to podbudowało. Stwierdziłam, że może jednak moja okropna dieta z powodu alergii Madzi i zmuszanie się do regularnego ćwiczenia coś dają. No to się pochwaliłam. Pulcheria i Monikak - super, że wreszcie udalo się Wam spotkać i że miło spędziłyście czas. Pulcherio-współczuję tylko tych sąsiadów. Makabra. Seniorella-rzeczywiście przestrzeganie zaleceń odnośnie oczek Jagusi nie będze należało do najłatwiejszych, ale trzymam kciuki żeby się udało. Melka-gratuluję postępów Leona. Dbial-niestety nie oglądałam tego programu o ciąży, bo nie mam Discovery nad czym bardzo boleję, bo często puszczają tam ciekawe programy Ania_f1-dobrze, że już wróciłaś do zdrowia i że Piotruś się nie zaraził. Burbuja-zlot "starych" sierpniówek już tuż,tuż. Mam nadzieję, że będą się dobrze bawić. Niestety Miniaxv nie jedzie (nie wiem czy mogę o tym pisać, jeśli nie to przepraszam Moniko-więcej nie będę). Eluszka-gratuluję uzyskania II klasy sędziowskiej. Mamakura-no to Magdula miała trochę przeżyć z tym czołem i prądem. Ach te nasze dzieci...Współczuję @. Przytulam Cię wirtualnie, ale za to bardzo mocno. Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 12:52 dzięki, od razu lepiej Ja też czasem się sprężam i robię na bóstwo, częściej jednak jestem domowo- niewyjściowa, chociaż taka pogoda dobrze mi robi w tym względzie i nawet mi się chce, chciaż nie wróciłam jeszcze do starej siebie sprzed ciąży. Gratuluję w kazdym razie Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 13:42 Dziewczyneczki moje, Jak to miło czasem tak namieszać facetom w głowach, prawda Mamo.madzi? I pomysleć, że tak nieiwele trzeba, makijaż i obacasy... Mamokuro, przesyłam uściski mocne takie, aż do połamania żeber prawie. Eluszko, gratuluję licencji sedziowskiej, czy jak to tam się nazywa. Czy bedzie można zobaczyć cię czasem w TV? Nasłuchałam sie ostatnio o szkodliwości opalania, więc zamiast na solarium, jak planowałam, udałam się do łazienki, zrobiłam solidny peeling i zastosowałam samoopalacz. Wiecie, że nawet fajnie to wyszło? Nie ma nierówności, ani smug, kolorek fajniusi i nie brudzi sie bielizna. Zapach na poczatku był taki sobie, ale jak sie potem wyprysznicowałam i nasmarowałam pachnidłem to już nie ma się do czego przyczepic. Polecam więc. Weekend był super, duzo spacerów, duzo wina, dużo usmiechów mojej małej córci i druga jedyneczka dolna. W sobote Julka namietnie jedła gołabki z młodej kapustki. Oczywiście nadzienie tylko, ale i tak przezornie aplikowałam jej na noc esputicon. Bardzo jej smakowało miesko z ryżem, z mojej ręki jeszcze nigdy nie zjadła niczego w takiej dużej ilości. Wczoraj oglądałam "Rekruta" z Alem Pacino i Colinem Farellem. Troche się rozczarowałam, bo usilnie czekałam na drugie dno, ale dosyć przyjemnie się ogladało. Happymamo, dostałam zdjęcia Kamilki i jestem dogłębnie przywalona jej urodą, szczególnie wkomponowaną w tę łąkę i kwiatuszki. Cudo po prostu. Wiecie co? Nie mam zupełnie sie w co ubrać przy takiej pogodzie. Gapie się w szafę i nic nie mogę wymyslić, czas na zakupy, nie macie jakiejś kasy na zbyciu? Bo u mnie pusto. No to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 15:09 Massmix, wedle wszystkich znaków na niebie i ziemi trafił ci się typowy aniołek. Szczęściara. A już myślałam, że Tracy Hogg zmysla i takich dzieci nie ma. Zazdroszczę ci tej pasji krzyżykowania, dojrzewa we mnie mysl o pójściu w twoje ślady. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 17:54 jestem po kolejnym formacie ale za to internet mi szybko chodzi nie mam chwilowo gadulca Sebuś nie chce jeśc moich zupek chyba się załamię Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 20:11 hwjka nie pisze co u nas bo od paru dni to samo ,czyli ciapki,wspomne tylko że ładnie sie goja i jutro do kontroli sie wybieramy,mati nadal nic ani jednej kosteczki buuu. Pochwale sie że moja Ola zaczeła świedomie minie wołac ,mama,jak mnie poczebuje i jest jej źle to wyciąga rączki i woła mama,pisze bo maeusz w tym wieku ani myślał mnie wołac ale pono dziewczynka łatwiej mowa idzie ,ile w tym prawdy kto to zgadnie. Weekend minol spokojie i griilowo ach cóz za pyszności wcinalismy ,szkoda że nastempny weekend dopiero za tydzień. melka 12 zdrowia dal całej rodziny.nas terz sie wieczne choroby trzymaja. Aniaf1-oj groźne chorubsko cie dopadło,dobrzye że już zdrowa. super kasiątko, oj jakoś sie niemożemy trafi gg milczy icóż ma ci radzi głowa do góry i niezamartwiej sie. A tak wogule to zauważyłam że jakos w tym pieknym wiosennym czasie bardzo dużo rodzinek choruje ,co sie dzieje z nami?? Pozdrawiam ciepło i gorąco prawie letnie Kasia. ps.nowe fotki wklejone,zapraszam do oglądania. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 13:35 Monia!Jeszcze raz dzieki juz jestem podniecona jaknie wiem co zeby wyjsc z pracy i jechac po muliny i juz dzis ,juz teraz cos wyhaftowac - jakis obled mnie naszedl...Szperam na tamtym forum od rana i znlazlam conajmniej 20 tych miskow co szukalam wiec mam zajecie na jakies 2 miechy Co prawda opisy po rusku ale nie po to w podstawowce sie uczylam zeby teraz nie skumac (jakby co sa slowniki) Wczoraj na wspanialym grillu ze znajomymi Polka byla jak szalona (chyba ma to po matce...)jak tylko sie ja z oka spuscilo dojadaja z talerzy zeberka i karkowki a rece wycierala o siebie tochyba cos z atawistycznych odruchow pierwotnych po przodkach niewiadomego pochodzenia ale generalnie byla do rany przyloz - jak zwykle zreszta.A jak Marcin wzial ja na barana to piszczala z radosci a poniewaz on ma krotkie wlosy to nie mogla ciagnac tylko go glaskala u mnie niestety wszystkie wystajace czesci owlosine czy nie sa jedynie targane i ciagnione ale nic to.Spi pieknie od jakichs 2 tyg czego tu wiecej chciac...moze braciszka... Juz moj maz cos przebakuje ze czas bo odkad sie zaangazowalam w haftowanie to mu zle bo ja ciagle w myslach licze i planuje wzory i ich ulepszenia i taka polswiadoma jestem rzeczywistosci to moze wymyslil,ze przy dwojce dzieci nie bede miala juz czasu na nic poza obowiazkami.Wiec sie nie dam az nie wyhaftuje tych wzorow ktore dzieki naszej niezastapionej Monice mam juz u siebie w kompie. Pozdrawia Was z upalna stolica i sle buziaki w wasze blade lica Pa Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Mamy ząbka! 24.05.05, 22:54 Jest, stuka i czuć pod palcami Po tym, jak po dwóch koszmarnych nocach, dzisiaj Jaś spał normalnie w dzień, nabrałam podejrzeń i z łyżeczką w garści zajrzałam mu do paszczy. Znacie taki zwyczaj-kto pierwszy wystuka, temu należy się prezent? Podobałby mi się taki A coś takiego słyszałam. Wiecie co? Napisałam całego długaśnego posta, odpisując każdej z Was po kolei i osobiście i... niechcący mi się skasował ((( Czy któraś z douczonych informatycznie mam wie, czy takie rzeczy są do odzyskania? (zamknęło mi się okno z odpowiedzią, którą pisałam). Wybaczcie, ale nie mam siły pisac jeszcze raz. Zapewniam, że o każdej z Was myślę ciepło. Mimo mojej nieuważności (patrz wyżej) muszę sama sobie przyznać medal w kategorii "Co dziś zrobiłam dla siebie?" za swój niedzielny wypad rowerowy. Wysłałam dziadków z Jasiem na spacer i wskoczyłam na rower, po raz pierwszy od ho, ho... Zafundowałm sobie godzinna przejażdkę z postojem na łąkach, ech... Tego mi było trzeba. Polecam, jeśli tylko macie taką możliwość Kurczę, ale jestem zła na siebie za to skasowanie. No nic, następnym razem. Dobranoc, mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Mamy ząbka! 25.05.05, 08:11 Gratulacje dla Jasia! Z tym prezentem to prawda. U nas też jest taki zwyczaj. Monika dała mi znać, że ma problemy z serwerem w pracy i na forum odezwie się z domu wieczorem. Dzień piękny, wygrzebałam z szafy przedciążowy popielaty kostium i lepiej mi dzisiaj, bo się w niego zmieściłam, trochę wiosenniej sie czuję. Jutro pierwszy dzień matki dla wielu z nas, jak się czujecie mamusie? Czy tatusiowie staną na wysokości zadania i zorganizują w imieniu naszych dziewięciomiesięczniaków to święto? Na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko bieałka 25.05.05, 09:19 uspokoiłaś mnie trochę, bo kupka usia jest twarda i do rzadkiej jej brakuje duuuużo niestety, dziś znów kupka niezbyt ładna, ale nadal twarda muszę po kolei eliminować ostatnie nowości, bo nie dojdę, co to Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: sierpień 25.05.05, 09:50 Hej Kobietki, u nas za oknem cudowne słoneczko, planuję w "wolne dni" troszkę się poopalać, nie weim na ile mi się to uda. A propos: Smarujecie czymś swoje dzieciaczki od słońca? Byłysmy wczoraj u lekarza bo O. troszkę pokasłuje: waga 9650 i oficjalnie dwie jedynki dolne wychodzą. Ktoś kiedyś wspomniał, że jak nie ma to nie ma, a potem hurtem. Poza tym muszę zaprzestać eksperymentów żywieniowych bo są problemy z kupami: śmierdżace niesamowicie, zielone i zdarzają się rzadkie. Gluten precz! Przede mną kolejna rozmowa tym razem powiem co i jak: na asystentkę zarządu w firmie zajmującej się dystrybucją sprzętu medycznego. Juz sama nie iwem czy chcę teraz do pracy czy nie. Wczoraj doszłam do wniosku, że pomimo mego wieku (28) mam sentyment do wakacji - chyba dlatego, że mąż ma zawsze wakacje. Więc znów dylemat co będzie jak praca będzie? No i tak w kółko Macieju. Mam do Was jeszcze kilka pytań: - czy wasze bobasy ssą smoka? - czy chodzą w bucikach? Życzę miłego dnia, a jutro hulaj dusza! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.05.05, 15:51 niech mi ktoś powie, jak się robi zdjęcie w sygnaturce, żeby pojawiało się od razu w poście, bo mi nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.05.05, 22:36 W domu posprzątane, ciasto wyjęte z piekarnika, można chwilkę odsapnąć Byliśmy dzisiaj z Jasiem na fantastycznym spacerku w Ogrodzie Botanicznym i to w doborowym towarzystwie Moniki i Marka )) Tym, którzy znają Monikę z postów jako osobę wyjątkową, spieszę donieść, że na żywo jest jeszcze bardziej wyjątkowa A Marek jest przekochany i wyraźnie przypadli sobie z Jasiem do gustu. Pogoda była cudna, jedyne czego żałuję, to tego że mało przyrody widziałam, bo cały czas gadałyśmy Słyszałam dzisiaj w radiowej Trójce fajny dowcip: Przychodzi Romuś z przedszkola strasznie podrapany. Mama się pyta: -Co Ty tam robiłeś w tym przedszkolu, że jesteś taki podrapany? -Aaaa, tańczyliśmy dookoła choinki, ale dzieci było mało, a jodełka spora... Mamy nowych sąsiadów. Z poprzednimi przez dwa lata naszego mieszkania był spokój, ci w ciągu dwóch tygodni podpadli nam już kilkakrotnie. Na przykład nieco zawiany pan sąsiad nawiedził nas w niedzielę o godzinie 6.15 rano, żeby zapytać się, czy nie mamy fajek... Wczoraj, nadal w stanie permanentnego upojenia alkoholowego (a może to już zmieniona osobowość?), przyszedł się zapytać, czy może przejść przez nasz balkon na swój, bo nie ma klucza... Dodam, że mieszkamy na 7 piętrze, a balkony nie są ze sobą połączone... A jak zrobiło się ciepło i okna są otwarte, słyszymy raczej mało ciekawe wymiany zdań... Jaś ma się lepiej, katarek powoli ustępuje, niestety teraz męczy go pokatarowy kaszel. Ale przynajmniej łatwiej mu się oddycha. Mąż też już nie ma kłopotów z oddychaniem, także wychodzimy na prostą Happymamo, mam nadzieję, że impreza będzie udana! Idzie lato, będzie łatwiej zrezygnować ze słodyczy-upał, jeść się nie chce, więc moze i Twoje postanowienia uda się zrealizować. A lato na szcęście nie trwa tydzień Eluszka, może okłady z kefirku? Podobno pomagają. A Tobie zostaje takie czerwone, czy za chwilę będziesz piękną czekoladką? Witamy męża Dbial! A ten nalot nie jest czasem po prostu osadem z mleka? Vikingowa, może trzeba zmienić neurologa, żeby się uspokoić? Mam nadzieję, że to nic poważnego i nie trzeba będzie robic żadnych dodatkowych badań. Mama.madzi, oby ząbek Madzi wyszedł bez dodatkowych atrakcji. Kasia2511, biedna Ola. Życzę Wam, żeby szybciutko wszystko zeszło. Bielka, kot moich rodziców zginął kiedyś na trzy tygodnie. Okazało się, że wrócił do domu, ale pomylił klatki, zamiast do pierwszej, poszedł do ostatniej i tam siedział w piwnicy, przez trzy tygodnie! Jak wrócił, mruczał przez tydzień bez przerwy. Maks i mama, Twój mąż to skarb Ale ja na mojego też nie narzekam Jesteśmy z Zabrza, to chyba jeszcze bliżej Tarnowskich Gór Tak w ogóle to stwierdziłam, że Śląsk jest w zdecydowanej przewadze wśród forumowiczek. Seniorella, maluchy są świetne! Pozdrawiam wszystkie mamy i sierpniaczki. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 22.05.05, 17:50 Hejak ,to niesamowite jak tu przez weekend pusto... Wczoraj olka miała 9 miesiecy,a ja sie dopieo dziś na datach połapałam no ale trudno hihi. Pogoda wprost wspaniała w cieniu 26 stopni,Ilka nadal w ciapki ale była dziś na troszke w ogrodzie ,oczywiście w cieniu,mam tylko nadzieję że nic jej niebędzie. Wczoraj mój T.pojechał do kina na Gwiezdne ,a ja sobie pogriilowałam z teściami,nistety Olka sie przebudziła i końcówke impezki w domu spedziła,dziadziś zarwał nam bukiet bzu i mateusz mi go węczył z pieknym uśmiechem i słowami dla kochanej mamusi leśne kwiaty zerwałem.Bardzo mi było miło. No nic uciekam bo dziś kolejne griilowanie,mniam taki pyszny karczek, i piersi z kurczaczka ummmm pycha... pozdawiam wszystkie wypoczywające mamusie .Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 22.05.05, 17:52 włąśnie przyczytałam te moje wypociny ,i sorki za literówki i błędy, ach ja gapa niesprawdziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 22.05.05, 22:47 Halo, parę słów tylko bo lecę spać ciągle niedospana jestem, chociaż Leon się bardzo poprawił ostatnio i śpi ciągiem od 21 do 4-5 rano a potem po cycu jeszcze dosypia do 6-7 więc troche mi lepiej niz wstawać co 3 godziny. Ostatni tydzień upłynął pod znakiem choroby - najpierw niezniszczalny L podłapał kaszelek i gile które to męczyły go od soboty do soboty, potem ja we wtorek podłapałam od niego a na koniec przedwczoraj mój mąż buuu zafaflunieni wszyscy - dlatego senirella sie nie odzywałam bo nie będę Ci się zwalać z zarazkami - ale po kolejnym długim weekendzie sie pojawimy i nabałaganimy troszeczkę, dobrze? Leoś ma już całkiem wyrżnięte jedynki u góry - wyglądaja smiesznie takie łopaty bo te na dole to raczej kołeczki Zaczął też chodzić trzymany za łapki albo sam bokiem przy kanapie. No i przestał się juz przewracać ze stania więc mam go trochę z głowy bo tak to trwałam w wiecznym przysiadzie łapiąc niedołegę. Ha za to ma piękne limo pod okiem bo się walnął łyżką cedzakową która okazała się wspaniałą ale niebezpieczną zabawką nie polecam pozdrowienia dla wszystkich - nie wiem jak wy znajdujecie czas na pisanie i zaglądanie tu codziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 08:08 Khem, khem, dziś pierwsza )) Śpicie jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 22.05.05, 19:49 Ania mnie uprzedziła i już napisała, że pierwszy wspólny spacer Jasia i Marka był wczoraj. Było super i teraz planujemy kolejne. Chłopcy wyraźnie przypadli sobie do gustu, bo obserwowali się uważnie i uśmiechali. My natomiast mogłybyśmy rozmawiać i rozmawiać... Jaś ślicznie robi "papa", niestety Marek nie zdążył się od Niego nauczyć, ale może następnym razem. I jeszcze Wam napiszę, że całkowicie słusznie Ania ma taki właśnie nick, bo Jej mąż był całkowicie obiektywny, że Pulcheria to piękna. A dziś również dzień upłynął pod znakiem spacerku. Powtórzyłam Ogród Botaniczny, ale cały czas brakowało mi Ani i Jasia. Kasiu, ale mi zrobiłaś smak na karczek z grilla... I życzenia dla Oleńki!!! Pozdrawiam weekendowo i leniwie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 22.05.05, 20:59 Na reszcie lato, bylismy dzis na spacerze w Łazienkach, tłum dziki ale i tak było przyjemnie. Mnóstwo ludzi z wózkami i babeczek w ciąży. A mówią że przyrost ujemny. Nie wiem dlaczego ale gdy jest ciepło i ładna pogoda moje dzieci nie chca za nic spać na spacerkach. Marudzą, każą się nosić na rączkach, zmęczone i niezbyt przytomne ale nie usną i już. Mam nadzieję, że im tak nie zostanie. Ja też postanowiłam się odchudzać, przede wszystkim zero słodyczy, nie licząc tego pysznego gofra dzisiaj, i dużo wody. Niestety wyznaję zasadę "sport to twój wróg" więc może być ciężko. Nawet ortopeda, który kazał mi robić ćwiczenia izometryczne (nuda), jeździć na rowerze (nie posiadam), i pływać (basenu tez nie posiadam a publicznych sie brzydzę) mnie nie przekonał. Zdaję obie sprawę, że ta oponka sama nie zniknie więc codziennie wieczorem mam postanowienie : 100 brzuszków z rana. Postanowienie całkowicie wystarczy. Co do oczków mojej Jagusi - lekarka kazała nam przyjś po wakacjach, nie pozwalać jej oglądać przedmiotów z bliska centralnie, co nie jest łatwe do wykonania. Bidulka przecież poznaje świat i musi wszystko dokładnie oblukać. pozdrawiam wszystkich zdrowych i chorych s. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 08:09 Burbuja, przepraszam jeśli będę przed Tobą, ale obawiam się, że potem mogę mieć problem z napisaniem czegoś na forum... Świat wygląda o wiele ładniej, gdy jest ciepło... i ta cudowna perspektywa, że tydzień ma 3 dni. Mam nadzieje, że spędzilyście weekend równie miło jak ja. Nawet marudzący dziś w nocy Marek nie popsuł tego. Obawiam się, że musi przyzwyczaić się do wyższej temperatury w nocy niż panowała poprzednio. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 08:14 witam w poniedziałek! kiedy tylko do Was zaglądam, zawsze jestem cała zdziwiona, że tak dużo piszecie. ja tak nie umiem, nawet moja praca maturalna z polskiego miała tylko 3 strony, więc... nadal nie wiem co to za nalot na usteczkach mej żaby, bowiem pojawia się i znika, tak więc chyba to nic groźnego. niedługo mam wizytę u lekarza więc zapytam u źródła. pogoda przecudnej urody, a ja nie wiem jak me dziecię ubierać. niektórzy krzyczą: "po co mu czapka", a niektórzy "gdzie on ma czapkę", tak więc cała jestem głupia. a już myślałam że po tych 9 miesiącach coś wiem. ostatecznie postawiłam na chusteczkę, ale mój, znany już Wam,mąż stwierdziłam że Kajetan wygląda : A) jak baba B) jak gej i nigdzie z nim w "tym" nie pójdzie.i tyle na ten temat. Biealka - on tak o wszystkim, aż znajomi mieli ubaw: razem odstawialiśmy od cyca, razem rodziliśmy, razem nas zszywano,... oglądałyście wczoraj o 21 program o ciąży na "Discovery". super zdjęcia! pozdrawiam mocno, Sylwia (żebyście nie miały wątpliwości) Odpowiedz Link Zgłoś