Sierpień 2004 nowy wątek.

    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 08:14
      Cześć dziewczyny,

      Melduję, że żyję - miałam zapalenie oskrzeli, wróciłam dziś do pracy i tylko na
      chwilkę zajrzałam cobyście się nie marwiłysmile Nie mam czasu przeczytać postów
      (przejrzałam je tylko szybciutko) - bo jak mnie nie było to się ich cała masa
      nazbierała a pracy też mam za przeproszeniem kupęsmile Dzięki wszystkim za
      życzenia zdrowia! Dół też już minął - to chyba było przez to, że koszmarnie się
      czułam.
      Piotruś na szczęście się nie zaraził, jest ostatnio w dobrym humorze (nawet w
      sobotę na spacerze nie płakał w wózku). Dzisiaj pierwszy raz zawieźliśmy go do
      teściowej - ładna pogoda, po co mały ma siedzieć w bloku, u nich to będzie cały
      dzień na dworze. Wczoraj też z nim byliśmy cały dzień żeby się zaznajomił z
      nowym otoczeniem (bo już z miesiąc tam nie był a dzieci jednak szybko
      zapominają). Wczoraj byliśmy też u prababci Piotrusia, która widziała go
      dopiero pierwszy raz, była zachwycona (tym bardziej, że zrobiliśmy jej
      niespodziankę). Miał tyle wrażeń, że wieczorem po kąpaniu zasnął od razu,
      trzeba tak częściejsmile A rano musieliśmy go obudzić, żeby go zawieźć - a
      wczoraj jak mogliśmy wszyscy pospać to wstał o piątejsmile

      Widzę, że pojawiły się nowe mamusie! Witam!

      Miłego dnia dla wszystkich!
      Ania
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 23:39
      Witam,

      Ale ten tydzień zleciał i oby nie było wiecej takich sad.

      Bylismy u alergologa i przynajmniej już wiem co mam jeść a czego nie (tego
      drugiego jest niestety znacznie więcej). Niestety na drugi dzień okazało się,
      że Michaś ma zapalenie oskrzeli. Nawet przez moment była obawa, czy to nie
      zapalenie płuc ale na szczęście okazało się, że nie. Skończyło się na
      antybiotyku, wziewach i oklepywaniu. Przy wziewach strasznie wyrywa się i
      płacze ale jestem twarda. Myślę wtedy, że trzeba zrobić wszystko byle uniknąć
      zapalenia płuc i szpitala. Jutro mamy kontrolę ciekawe co pani dr powie.

      Tak więc nasz wyjazd nad morze odpływa hen hen daleko sad. Szkoda bo pogoda jak
      na zamówienie.

      W pracy lepiej nie mówić (tyle do roboty). Zostaję dłużej niż te 7 godzin a i
      tak ciągle nie mogę się wyrobić (inni siedzą często po 11-12 godzin dziennie)
      więc zaległości rosną. A z drugiej strony mam wyrzuty sumienia, że dzieci są
      malutkie i powinnam im poświęcić jak najwięcej czasu. Wydaje mi się, że nie
      jestem w stanie tego pogodzić, tzn. być dobrym pracownikiem i dobrą mamą. Mimo
      najlepszych chęci zawalam i jedno i drugie sad.

      Ale mi dzisiaj pesymistycznie wyszło.

      Pozdrawiam,
      Ewa
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 07:41
      Witam,

      Może będę dziś pierwsza, spieszę się, żeby chociaż parę słów napisać bo zaraz
      mam spotkanie, potem audit wewn a oprócz tego masę innej roboty.
      Po kontroli u lekarza - jeszcze mam furczenia w oskrzelach (cytujęsmile, mam
      skierowanie do laryngologa i na spirometrię, dostałam jakieś leki do wziewów i
      tabletki na uodpornienie.
      Wczoraj Piotruś spędził prawie cały dzień u teściów, był bardzo zadowolony, a
      jak wróciłam z nim do domu to się rozejrzał i rozpłakałsad nie wiem czy nie
      poznał czy po prostu wolał nowość czyli być u babci...? Dookoła buzi zrobiło mu
      się takie czerwone, nie jest to wysypka tylko ma całe czerwone, wygląda to tak
      jakby odgniótł sobie od smoczka (ale on nie ssie smoka), nie mam pojęcia od
      czego to może być, może wziął coś brudnego do buzi? (ale w buzi żadnych aft nie
      ma) No bo gdyby coś co zjadł to chyba byłaby wysypka też gdzie idziej (np. na
      policzkach czy szyi)? Może macie jakieś pomysły od czego by to mogło być? Na
      pewno było to coś u babci - tylko co????

      Jak byłam chora to przeczytałam "Anioły i demony" Dana Browna, bardzo
      wciągające, jeśli Kod Leonarda jest też taki wciągający to już się nie mogę
      doczekać - kolega ma mi pożyczyć, ale na razie książkę wzięła jego znajoma i
      trzyma już z miesiąc! Przeczytałam też Sowy "Cierpkość wiśni" - fajna, taka
      lekka, no i przypomniały mi się wszystkie fajne chwile z akademika, ach to były
      czasy.... Dzięki tej chorobie trochę odpoczęłam, odespałam i nadrobiłam
      zaległości czytelnicze - miałam ten luksus, że przez 2 pierwsze dni
      przychodziła teściowa więc mogłam się pobyczyć... potem byliśmy sami z
      Piotrkiem ale ten jakby wyczuł, że mama słabiutka i byl jak aniołeksmile

      Massmix - podziwiam zapał do haftowania - ja nigdy nie miałam cierpliwości do
      takich rzeczy, zawsze próbowałam ale nigdy nie kończyłam, mam pełno
      pozaczynanych swetrów, szalików, serwetek, raz tylko udało mi się zrobić mały
      gobelinsmile

      Eluszka - gratuluję tej klasy sędziowskiej, no i mam nadzieję, że niedługo
      będziesz sędziować te najważniejsze mecze a ja będę się mogła pochwalić, że Cię
      znam (wirtualnie, ale jednaksmile)) no i że zarobisz dużo pieniążków przy okazji:-
      )))

      Mamakura - mam nadzieję, że dziś już lepiej! Ściskam bardzo mocno!

      Mamamadzi - fajnie, że udało Ci się schudnąć!Ja też tak chcę!!!!

      Biealka - ja też ostatnio zajrzalam do szafy - pełna szafa ciuchów a ja w nic
      się nie mieszczę no i tym sposobem nie mam kompletnie w czym chodzić a tu kasy
      na zakupy nie masad

      Kasia2511 - dużo zdrowia dla maluszków! żeby te choróbska dały wreszcie spokój!

      egOs - współczuję tego zapalenia oskrzeli - Piotruś też sie wyrywał i płakał
      przy wziewach, ale dobrze robisz, że nie odpuszczasz bo to dla dobra Michasia,
      a nasza lekarka powiedziała, że jak krzyczy to przynajmniej bierze głębsze
      wdechy a to lepiej. A jak robisz te wziewy? Masz jakiś inhalator - my mieliśmy
      Aeroscopic a potem kupiliśmy Babyhaler i byliśmy z niego dużo bardziej
      zadowoleni. Mam nadzieję, że unikniecie szpitala i że wszystko będzie dobrze!
      Rozumiem Cię doskonale, że ciężko jest pogodzić pracę zawodową i bycie mamą ale
      na pewno nie jest tak źle, na pewno jesteś świetną mamą (w końcu nie liczy się
      ilość razem spędzonego z dzieckim czasu tylko jakość). Ja też często się
      denerwuję, że nie mogę być z Piotrusiem tyle czasu ile bym chciała, no ale co
      zrobić... a że nie siedzisz w pracy po 12 godzin - firma z tego powodu się nie
      zawali , a niech się inni wykazująsmile Trzymaj się!

      Trzymajcie się ciepło, miłego dnia! Uściski dla tych, których nie wymieniłam z
      osobna, ale grono nam się powiększa a czasu kurczę coraz mniejsmile
      Ania
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:00
        Ależ leje dzisiaj! Straszny szok po wczorajszej pięknej pogodzie. Mimo wszystko
        gorące dzień dobry dla wszystkich, bo kawa pyszna, konfitura z wiśni na
        talerzyku i robótka miła czyli skanowanie, które namiętnie uwielbiam - takie
        zboczenie.

        Ego0s, wziewajcie skutecznie, na pewno uda się uniknąć zapalenia płuc. Mam
        inhalator elektryczny, przy inhalacjach tak miło szumi a ja do tego śpiewam
        Julce, więc zawsze jakoś leci.

        Aniu, często robicie audity wewnętrzne? Zastanawiam się czy kiedyś polubię te
        bezsensowne papierki. Odkąd mamy ISO mam znacznie mniej czasu na naprawdę ważne
        rzeczy (jak np. pisanie na forum - cha cha cha), ciągle muszę wymyslać co by tu
        jeszcze wytknąć do ulepszenia, potem działania korygujące i zapobiegawcze i
        karty itp. Naprawdę nie sądzę, żeby nam to wszystko poprawiło jakość usług. Ale
        cóż... Trzeba polubić, bo inaczej zwariuję. Wysypka na buzi może być od
        ślinienia się. Może nowe zęby idą? U nas też, bo pół nocy Jula się kręciła i
        siadała co chwila.

        Mamokuro, jakie komiksy rysujesz? pokażesz nam coś? Mój syn jest wielbicielem
        komiksów, czy jest jakaś szansa, że natknie się na twoje dzieło?

        Dzisiaj z Wyborczą "Zbrodnia i kara", to jest jedna z dwóch książek, które mam
        w kilkunastu wydaniach, połowa w oryginale i które kocham trzymać w rękach. Ta
        druga to "Mistrz i Małgorzata". Naprawdę magiczne. I bardzo chciałabym je mieć
        jeszcze jako audiobooki i żeby czytał je ktoś tak super, żeby mi włosy stały
        dęba na głowie. Oczywiście zakupiłam wyborczą.

        Monika, w niedzielę w parku odnalazłam kępę bzu w takim miejscu, że nie
        prowadzi tam żadna ścieżka i uchowała się przed ścinaczami. Rozkwita dopiero.
        Za parę dni robimy tam z moja siostrą sesję zdjęciową.

        Kasiu, na takich małych dzieciach na szczęście ospa goi sie szybko. A ty już
        chorowałaś?

        Kasiatko, ja muszę w domu zrobić przeinstalowanie komputera, nie mam czasu
        zupełnie na to. Wymieniamy system w firmie, więc może skorzystam z nowego
        windowsa, nie znoszę tego XP, który mam w domu, jest za bardzo ozdobny,
        zdecydowanie wolę ascetyczne 2000.

        Massmix, nie moge się doprosić, żeby mi ktoś przywiózł gazetkę z Tesco, mi tam
        nie po drodze, a bardzo chciałabym zobaczyć Poleczkę.

        Ruszam do skanera.
        Pa pa.
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:39
          Witajcie!

          Wczoraj odpisalam ale szef sie zakradl i go nie slyszalam i juz byl nosem w
          moim komputerze wiec nieopatrznie sie skasowalo a juzjednanoga bylam poza
          biurem wiec dzis uzupelniam.
          Biealko - jakim Polka jest skarbem to docenilam na grillu niedzielnym gdzie
          byli znajomi z Majka ktora urodzila sie 10 marca.Caly czas krzyczala a jej mama
          powiedziala,ze to jeszcze nic bo juz mijaja kolki,zaparcia i inne dranstwa wiec
          ona tylko tak poplakuje sobie.Na moje ucho to ona sie darla bo takiego placzu
          to nawet jak sie uderzy to nigdy nie bylo.
          Ale donosze tez ze mamy pierwszy raz za soba co oczywiscie moja wina jest w
          100% - wczoraj jak po nia przyjechalam to spala a zasnela w sypialni rodzicow
          na wielkim lozku.Sprawdzalam co chwile po czym wracalam do krzyzykow.Po
          kolejnym sprawdzenie czy wszystko git wrocilam do pokoju i ledwie wzielam igle
          do reki a tu jeczenie slysze.Lece tam a ona siedzi na podlodze i
          placze.Obejrzalam ja ale nic sie nie stalo choc strachu co nie miara bo tak jak
          zawsze byla pogodna tak po tym dobre dwie godz byla jakas oszolomiona.Ale przy
          wieczornych wyglupach wszystko wrocilo do normy.Nie ma zadnych siniakow wiec
          moze poprostu sie zsunela.
          Wczoraj poniewaz maz wrocil z pracy dopiero o 23:45 a Polka juz zdawno spala
          udalo mi sie zrobic 1/3 tego miska co go wczoraj znalazlam.juz jest
          sliczniuchny smile
          Biealko gazetke moge Ci puscic poczta smile a moze nawet mailem bo oni to przeciez
          robia na kompach wiec zapytam meza czy moze mi taka strone przeslac z
          gazety.Sama bys jej pewnie nie poznala bo jak chlopak wyszla smile
          pzdr
          Choc slonka dzis malo pozdrawiam cieplo dziatwe cala.
          • massmix Re: miejscówka na weekend 24.05.05, 10:19
            Moje drogie!

            Glownie pytanie do tych z Was ktore zamieszkuja nadmorskie regiony moze macie
            jakas miejscowke do polecenia na weekend dlugi najblizszy??Jakies kotakty czy
            telefony mile widziane.

            Z gory dzieki
            Anka
          • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 10:21
            Dzień dobry Mamy,

            Eg0s, ja tez miewam doły straszliwe związane z tym, że nie potrafię pogodzić
            bycia mamą z moja pracą zawodową. Bardzo mnie to męczy, ale jeżeli się chce
            robić i jedno i drugie, to nie ma chyba wyjścia i trzeba się z tym pogodzić.

            Moniko, oczywiście Zoo odwiedzamy często, bo bardzo lubimy, no i mieszkamy
            całkiem niedaleko, bo w Bronowicach. Niedaleko mamy też na Jurę, więc spacerki
            załatwiamy albo w Lasku Wolskim, albo w jakimś innym miłym miejscu na Jurze
            właśnie. Bardzo to przyjemna okolica, ale fakt jest faktem, że takiego parku
            jak w Chorzowie nie ma nigdzie indziej na świecie, a poza tym wiesz, jak to
            jest ze wspomnieniami z dzieciństwa. Te wspomnienia po prostu pachną inaczej...
            Na basenie nam idzie coraz lepiej, Ola pływa już momentami zupełnie sama (ale
            bardzo króciutkie to są momenty, bo mama to jednak trochę histeryczka). "Sama"
            oczywiście nie znaczy zupełnie sama, tylko na desce albo na takim makaronie.
            Albo w rękawkach. No i czasem tez nurkujemy, ale musze przyznać, że Olka za tym
            nie przepada. Choć i tak stwierdzam, że jest bardzo dzielna.

            Vikingowa, mnie tez neurolog odprawił z kwitkiem i z takim słowami, że wstyd
            cytować. W życiu nie spodziewałam się, że coś takiego usłyszę od lekarza. Ale
            jeżeli czujesz, że coś jest nie tak, to upieraj się, żeby dał ci skierowanie na
            tomografię albo jakieś inne badania. W tym karmienie raczej nie przeszkadza.

            Podziwiam Was, babeczki, za to odchudzanie. I trzymam kciuki. Również za inne
            Wasze postanowienia. Ja na razie nic sobie nie postanawiam, jeszcze mnie wiosna
            nie natchnęła. Ale jest OK. No, w każdym razie bez większych dołów.

            Słuchajcie: Ola w końcu powiedziała MAMA! Od tego powinnam była zacząć! Bardzo
            to wzruszające. A jak już raz jej się udało, to teraz klepie w kółko ma-ma-ma-
            ma.

            Ściskam Was mocno,
            Burbuja
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 08:43
      Witam, choć za oknem deszczowo i wiele jeszcze takich różnych rzeczy co dołują
      dookoła, ale udaję, że nie istnieją. Skupiłam się na pilnych sprawach do
      załatwienia i lista dłuższa niż kartka A4...

      Więc najpierw przyjemności czyli forum:

      Mamakura. Przytulam Cię wirtualnie. Bardzo bardzo mocno. I proszę ode mnie,
      niestety tylko wirtualnie" herbatkę melisa z gruszką - ślicznie pachnie.

      Ania_f1. "Kod... " bardzo wciągający, na mnie czekają w weekend "Anioły...",
      więc własnego porównania nie mam, ale mojemu mężowi obie się podobały i
      pochłonął je bardzo szybko.

      Eg0s. Miewam takie same wątpliwości co do pracy i bycia mamą i pomimo, że to
      trwa od ponad 7 lat to jak mam dół to znowu mi wracają... Ale jak pisała Ania
      liczy się jakość i trzeba oddzielać pracę i dom, co jest (przynajmniej dla mnie)
      ogromnie trudne. Teraz jestem na spacerze i nie myślę o pracy, a teraz pracuję,
      a moje dzieci są szczęśliwe gdzie indziej. Dorota gdy poszła do przedszkola to
      tłumaczyła innym dzieciom, które płakały "Mamusia musi chodzić do pracy i jest
      jej smutno, że płaczesz, ona na pewno po Ciebie przyjdzie i wtedy będzi się
      cieszyła, że nie płakałeś, to chyba chcesz, żeby jej było przyjemnie. Moja mama
      też jest w pracy, a ja nie płaczę." Dzieci wiedzą czasem więcej niż nam się
      wydaje, nawet bardzo malutkie dzieci.

      Kasia2511. Zdrowia.

      Super.Kasiatko. Głowa do góry!

      Mama.madzi. SUPER!!!

      Biealka. Nie mam co nasiebie włożyć i nawet w sklepach nic mi się nie podoba...
      a rok temu nie miałam problemów.

      Eluszka. GRATULUJĘ!!!

      Massmix. Cieszę się, że adres się przydał. I podziwiam wytwałość.

      Burbuja. A w Krakowie też jest ZOO i wiele innych atrakcji... Gdzie bywacie z
      Olcią oprócz basenu?

      Dbial (może powinno być Dbialowie...). Ubierani chłopców jest znacznie
      trudniejsze niż dziewczynek. Bo dziewczynka w męskim stroju wygląda sportowo, a
      chloopiec w dziewczęcym ... śmiesznie. U nasz czapka poszła w kąt... zwykle jest
      na początku spaceru na głowie, a potem w ręce.


      A teraz rzeczywistość... czyli przechodzę do reala.

      Pozdrawiam i sciskam Was i maluszki mocno.
      Monika
      • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:09
        witam,
        i przepraszam, ale niestety ostatnio mam urwanie głowy... za bardzo nawet nie
        wiem jak się nazywam....
        Mój Maks dostała jakiejś dziwnej wysypki na buzi - tak jakby mu ktoś kaszę
        mannę rozsypał na buzi, głównie wokół ust i na policzkach, zastanawiam się czy
        jest to spowodowane:
        1. słońcem
        2. kremem z filtrem
        3. odstawieniem wit. A
        4. ślnieniem się
        5. czy nie daj Boże jakąś alergią...
        Jutro idę do lekarza i może mi coś Pani doktor powie...
        Z odchudzaniam jak na razie nie ma źle -1 kg w ciągu tygodnia, trzeba zacząć
        bardziej intensywnie ćwiczyć
        Zyczę wszystkim dużo zdrówka, gratuluję awansów a wieczorem mam nadzieję
        napiszę coś dłuższego i odniosę się do Waszych wszystkich postów
        Pozdrawiam
        Olka
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 12:37
        Witajcie Moje Drogie,
        dziś niebo zachmurzone i nieco chłodniej (szkoda). Ostatnio uczę I. schodzenia z łóżka (bo spadła nam jak spaliśmy) i dziś jej się udało
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 13:24
          Massmix, pewnie że chcę gazetkę z tesco, jetseś kochana kobieta. Wsio rawno czy
          pocztą zwykłą czy mailem, bardzo sie ucieszę.
          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 17:05
            Witam w ten ponury i pochmurny dzionek,gdzie ta wczorajsza wspaniała pogoda
            pytam???

            Byłam dziś z Olką u kontroli i co? ,no właśnie lekarka mnie nastraszyła że Olka
            może miec blizny na brodzie,a poniewarz ząbki jej wychodzą i strasznie sie
            ślini to krosteczki w tym miejscu gożej sie goją.
            I co ja poczne jak żeczywiście jakieś blizny zostaną,już i tak babcia rozpacza
            z powodu znamienia jakie olka ma na rączce ,choc to tylko przebarwienie
            pigmentowe ,a nie jakieś owłosione myszysko,a do tago blizny, jej jedyna wnusia
            miec będzie.ech szkoda gadac i tak wyjdzie na to, że to z mojego
            niedopilnowania...
            mam jednak nadzieje że sie ładnie jakoś wkońcu zagoi.
            Ogólnie to chyba lepiej bo ładnie na wadze przybrała i mamy teraz
            8,100.przekroczyłyśmy magiczną granice 8 kilo prawdziwy sukces hihi,
            ale i noc już drógą ładnie spała wiec chyba wychodzimy na prostą.

            biealko -ja chyba ospe miałam ,a przynajmniej moja mama tak mówi,mam nadzieje
            że w raz z matim niedostaniemy bąbelków.
            • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 18:20
              dzięki dziewczyny za przytulenie i za herbatkę pyszną.

              o obudziło się, wrócę wieczorem
            • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 19:53
              ja tez byłam dziś na kontroli z Sebusiem(waży 10 kg i mierzy 78 cm)
              lekarka powiedziała, że jak nie zrobił dotąd żadkiej kupki, to moge mu dawać
              gluten.
              Ale jak przyszłam do domu, Sebuś zrobił kupkę(jeszcze zaległa wczorajszą, bo mu
              się wczoraj nie udało) i była ona w kolorze zgniłej zieleni. Dodam, że wczoraj
              mu dałam 2 danonki i przypuszczam, że to od tego(jak on płakał, żeby mu
              drugiego dać). Od glutenu to raczej nie jest, bo kaszke pszenną je juz trochę
              czasu.Zapomniałam dodać, że ta kupka była zdecydowanie twarda. Czy ktos się na
              tym zna????????
              • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 21:22
                Kasiątko, zielona kupka moze być też od jedzonka z dużą zawartością żelaza. Nic
                się nie martw.Moja Jula też czasem robi zielone kupki. Nie ma wtym nic
                niepokojącego, chyba że są bardzo rzadkie i śluzowate wtedy świadczą o alegii.
                Tak mówi moja pediatra i tak piszą w serwisie dietetycznym niemowlaków.
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 08:11
      Cześć dziewczyny (i chłopaki teżsmile)

      Znowu mnie nie będzie przez 4 dni na forum – jak ja wytrzymamsmile. A miałam już
      dzisiaj mieć podłączony internet ale kolega, który miał to zrobić jednak nie
      może dzisiaj i muszę jeszcze poczekać tydzień – ale wszystko jest już zaklepane
      więc niedługo już będę mogła forumować w domu

      Piotruś już tydzień spał ładnie i jadł dopiero rano (ok. 5 -6) a tu dzisiaj
      niespodzianka – obudził się głodny już o 2.30. A do której śpią wasze dzieci
      rano (oczywiście nie licząc pobudek na karmienie) – bo Piotruś to taki ranny
      ptaszek – zazwyczaj o piątej już jest wyspany, siedzi w łóżeczku i nas
      zaczepia, żeby się z nim bawić a jak śpi do 6.30 to już się zaczynamy martwić,
      że coś mu jest….. A zasypia z reguły ok. 20-tej ale nawet jak kiedyś go
      przetrzymaliśmy i poszedł spać o 21-szej to i tak wstał wcześnie rano. Ten typ
      chyba tak masmile)

      Monikak – mnie oddzielanie pracy od życia „po pracy” udaje się dopiero odkąd
      mam Piotrusia – wcześniej często w domu myślałam o pracy, co mam zrobić
      następnego dnia, albo się czymś stresowałam, teraz jak wychodzę z pracy to
      przełączam guziczek na dom i kompletnie zapominam o pracy – w drugą stronę to
      nie działa ale i tak jest fajnie, że w domu nie myślę o pracy…

      Biealka – my mamy 20 auditów wewnętrznych w roku – ale to zależy od wielkości
      firmy, no i my jesteśmy firmą produkcyjną więc trudno porównywać z usługami –
      możemy pogadać o szczegółach na gg – po co zanudzać inne mamy…

      Massmix – jakby ta gazetka z Tesco była mailem to ja też poproszę, faktycznie z
      tego co piszesz to Pola to aniołek, zazdroszczę! Moja mama to mówi, że Piotruś
      to "aniołeczek z ciepłą dupką" (nie usiedzi spokojnie dwóch sekundsmile

      Mama Maksa – 1 kg na tydzień to bardzo dużo, przynajmniej dla mnie wydaje się
      to nieosiągalne, mam bardzo słabą silną wolęsmile właśnie poczytałam trochę
      wcześniejszych postów - Piotruś też urodził się 21-go (tak jak Maks i Ola Kasi
      2511)

      Burbuja – a gdzie jeździcie na te spacery po Jurze? Może zaglądacie czasem do
      Olsztyna, Mirowa czy Podlesic? Czy raczej w „waszej” części Jury?

      Pieprz – no to życzę udanego wyjścia i żeby Irenka zasnęła bez problemu! Bawcie
      się dobrze!

      Kasia2511 – cieszę się, że Ola ładnie przybiera na wadze i mam nadzieję, że
      jednak nie zostaną jej blizny, małym dzieciom dość dobrze goja się takie rzeczy!

      Pulcheria – gratulujemy ząbka, w końcu opuściliście klub bezzębnych! A kto
      jeszcze został?

      Megryan – odezwij się!!! Bardzo się martwimy co się stało!

      Dzisiaj pogoda znowu ładna więc mam nadzieję, że humory też macie dobre –
      ściskam was wszystkie mocno, buziaki dla maluchów!

      Ania
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 09:27
        Witajcie,

        Drze od rana z podniecenia gdyz: a) jutro jedziemy do Wladyslawowa,b)nie wiem
        czy wiezyc w prognozy pogody,c) spotkalam rano bylego nazeczonego,d) chce
        haftowac,haftowac,haftowac!!!Dopisalabym jeszcze e) bo jade kupic sobie dzis
        kostium kapielowy ale to chyba raczej na popsucie humoru mi zadziala niz na
        poprawe i chyba od razu zaczne od sklepu wedkarskiego moze maja jakies sieci na
        wieloryby - jak sie dobrze omotam to wyjdzie szykownie...
        Polka sama stoi krotko bo krotko ale zawsze i probuje co chwile ale boi sie
        ruszyc przed siebie moze 3 dniowe brykanie na plazy jej pomoze sie
        przemoc.Zobaczymy.Obawiam sie tez jak damy rade bo zabieramy obydwie i nie
        bedzie nikogo do pomocy.Zupelnie nie wiem jak nauczyc Polke zeby nie bala sie
        prysznica - zawsze kapie sie z ktoryms z nas od poczatku i teraz pierwszy
        dramat byl jak nocowalismy u rodzicow i kapalam sie z nia pod prysznicem i
        histeria byla ostra.Jak ja wsadzilam sam do wanny to nie chciala usiasc tylko
        wstawala i bardzo niebezpiecznie bylo wiec poddalam sie.Wszelkie pomysly mile
        widziane smile
        Misiek na ukonczeniu.Jeszcze mu klaczki dorobie zeby bardziej realistyczny byl
        i taka dumna jestem,ze chyba zamiast do Polki pokoju trafi do naszej sypialni.

        Pozdrawiam serdecznie,warszawsko-slonecznie
        • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:20
          Witam,
          My dalej bezzębni, a już myslałam, że lada dzień os się pokaże. Antoś strasznie
          marudzi, trze buzię, popłakuje w nocy i ślini sie na potegę. Pani doktor w
          przychodni powiedziała, że ona zadnych zębów nie widzi i troche to jeszcze p
          [otrwa. biedne bąbelki, tak sie męczą. Powiedziała również, że moge zacząć
          dawać produkty mączne - bułeczke, kluseczki. Sama nie wiem, moje raczej maja
          ograniczony repertuar żywieniowy, wydawało mi sie że gluten to dopiero około
          roku. A czy wasze pociechy już jedza takie frykasy?

          massmix - co do kapieli pod prysznicem, polecam włożenie do brodzika malutkieg,
          dmuchanego basenika - kupiłam taki w Auchanie za 3 zeta. spełnia rolę wanienki,
          jest kolorowy i i Polka nie powinna sie bac.

          co do spania - moje padają między 7 a 8 wieczorem, przed snem wypijajaą gęsta
          kasze na mleku. Antek budzi się zazwyczaj o 6, ale ostatnio już o 5.15. W nocy
          nie jedza tylko trochę piją. Budza się głównie po to żeby wziąc je do łóżka.
          Jagusia lubi dłużej pospać (jak mamusia) tak do 7 - 7.30, po nocy jedzą dopiero
          ok. w pół do 8. W sumie to ok, ale ja nie umiem szybko zasypiać i jak któreś
          dziecię się budzi w nocy to pózniej trochę czasu minie zanim zasnę. tak w ogóle
          to wyrodna ze mnie matka, bo często się zdarza , że nic nie słyszę i mój biedny
          mężuś wszystko sam robi. Dobra z niego chłopina.
          pozdro.
          s.
          • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:45
            Magdula je smoka, świetny usypiacz, jak się obudzi to sobie go szuka, wkłada do
            dzioba i znowu usypia.

            Buciki ma miękkie, takie kapciuchy, dobre na plac zabaw, który ostatnio
            codziennie odwiedza. Mai rodzice uznali, że wiedzą lepiej i kupili jej twarde,
            prawdziwe, a te schowali, zrobiłam im awanturę, bo nie chcieli oddać, w końcu
            się ugięli. Paranoja.

            Ja nie mogę namówić R. na wyjazd do naszej ukochanej kuźnicy, bo dziad jeden w
            przyszłym tygodniu jedzie do lwowa i mu nie zależy, a ja chcę!!! Potrzebuję. On
            na to, że za daleko na 3 dni. Prosiak.

            Wczoraj znowu byłam na rozmowie...ech, ale to na cały etat, ale może mnie nie
            zechcą i nie będę miała dylematów.
            • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 11:43
              seniorella - dzieki to moze wypalic smileOswoimy prysznic bona wyjezdzie moze byc
              krucho.
              A na sucho juz probowalismy - bez wody to tylko drepcze i wyszperuje wlosy z
              kazdego zakamarka.

              Pzdr
              Anka
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 12:48
        Cześc i czołem (kluski pod stołem
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 14:53
          No dziewczyny, czas coś po ludzku napisać. Bo od rana latam jak szalona i już
          mnie podeszwy stóp bolą. Więc teraz kawa i chwila relaksu.

          Pieprz, super jest to lizanie butów! Julka tylko rozwiązuje sznurówki, a jak ma
          takie na zatrzask to po wielu próbach zdjęcia (bezskutecznych) też usiłuje
          wsadzić do buzi, ale jej się nie mieszczą. I uwielbiam jak ona robi te swoje
          szpagaty. A u nas sie mówiło: Cześć i czołem - kluski z rosołem.

          Eluszko, smok u nas tylko sporadycznie, w domu nigdy, u babci podobno w czasie
          zasypiania. Wozimy ze sobą zawsze, bo nigdy nie wiadomo kiedy mała zechce,
          czasem w samochodzie się przydaje ale do zabawy łańcuszkiem a nie do ssania.
          Buty mamy, bo Julka stoi i chodzi przy meblach i coraz więcej przy ścianach,
          bez butów się boi i płacze. Praca będzie fajna na pewno, po kilku dniach
          docenisz możliwość odpoczynku od spraw domowych. A twoja Ola to niezły
          pulpecik, moja tylko 8800.

          Massmix, jedziesz przez Gdańsk?
          Trzymam kciuki za ładną pogodę, oczywiście robótki zabierasz ze sobą? No, jak
          się ten błękit oczu Poleczki zetknie z błękitem morza, to nasz Bałtyk może
          poczuć się nieco zazdrosny.

          Seniorella, cudnie śpią te twoje maluchy. Ja nie mam tak dobrze ani z Julką ani
          z mężem. Jula je i bułki i chleb i makaronik i biszkopty i inne ciasteczka.
          Ilości są śladowe, bo ona w ogóle je mało, ale efektów niepożądanych nie ma.

          Pulcherio, mój samoopalacz jest z Amonu, jak się smarowałam pierwszy raz jakiś
          czas temu, to całą byłam w smugach, teraz najpierw zrobiłam porządny peeling.
          Kwestia wprawy podobno. Życzę sukcesów. Małe dzieci często kaszlą przy katarze,
          bo wydzielina spływa, oklepuj Jasia i nawilżaj solą fizjologiczną.

          Mamokuro, pamiętaj że zawsze możesz jakoś zemścić się na prosiaku. Jak daleko
          ta Kuźnica, że za daleko na trzy dni? Walka z babcią trwa u nas nie o buty a o
          resztę odzieży. Babcia fatalnie ubiera Julkę na czas pobytu u siebie. Zakupiła
          jakieś dziwne stroiki w Realu i zawsze dostaje zawału jak jadę po Julkę. Wole
          jak Tomek przyjeżdża z Jula po mnie, bo wtedy jest już w swoich ciuszkach
          domowych.

          A co się dzieje z Vikingową? O Asi – Megryan to już nawet nie wspomnę, bo
          straciłam nadzieje, że jeszcze się odezwie.

          Kasiu, a dlaczego koniecznie chcesz eliminować cos z diety Sebusia? Moim
          zdaniem wszystko jest ok.

          Zbieram się do domu. Jeszcze zakupy i świętowanie, mam nadzieję, że wieczorem
          Monika coś skrobnie.
          Pa.
          • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 17:53
            na Helu droga Pani, na Helu...
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:32
      Ania_f1, czekamy smile Jaś też budzi się wcześnie rano, nawet jak go przetrzymujemy. Ostatnio 5.50. I ciągle jeszcze je w nocy, zjada tak ok. 150 ml, więc jest głodny.

      Biealka, lubię Twój poranny optymizm, zaraz mi się jakoś lepiej na duszy robi smile A jeszcze miałam zapytać, co to za samoopalacz miałaś? Bo ja chyba ze dwa razy w życiu próbowałam i wychodziły takie mazy, że dałam za wygraną.

      Massmix, ale Ci fajnie z tym Władysławowem. Polka pewnie będzie zachwycona, taka wielka piaskownica wink I jak mięciutko w razie upadków. A może spróbuj najpierw pobawić się z Polką "na sucho" pod tym prysznicem, zeby się oswoiła? A z drugiej strony, wcale się nie dziwię, że się boi, jak jej coś z góry na głowę leci wink

      Eluszka, tak czy owak życzę Ci fajnej pracy, która da Ci czas na pobycie z Olą (choć o to oczywiście jak zwykle trudno sad). A co do pytań: Jaś nigdy nie ssał smoczka. Nad kupnem bucików właśnie się zastanawiam, bo na razie ma tylko takie "wózkowe", nie nadające się do stania, a strasznie się rwie do chodzenia za rączki i ostatnio na spacerze strasznie się upierał, żeby chociaż na chwilę wyjść z wózka i postać sobie koło niego, a w tych bucikach tylko nóżka mu się wykrzywiała. W domu chodzi na boso albo w skarpetkach z ABSem.

      Seniorella, ja też boję się wprowadzić gluten i chyba jeszcze poczekam.

      Jasiek kaszle jak stary gruźlik, niby to po katarze, ale zastanawiam się, czy jednak nie za bardzo. Może jednak skoczę z nim dzisiaj do lekarza.
      Mąż w końcu zwalczył zapalenie płuc, także wychodzimy na prostą.

      Pozdrawiam słonecznie.
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:09
      cześć, teraz ja!(zabrzmiało prawie jak "teraz Polska")
      jestem właśnie w szkole na wywiadówce, muszę się potłumaczyć z kilku
      jedyneczek...no i tak postanowiłam trochę popisać i poczytać.
      ania_f1 i maks i mama - te krosteczki i zaczerwienienia to od ząbkowania, za
      dużo śliny się wydfziela i podrażnia skórkę( tak przynajmniej twierdzi nasza
      pani doktor). A jeśli chodzi o sen nocny to u Kajtuli trwa on od 20.00 do 5.30,
      potem mama bierze dziada do łóża małżeńskiego i tam dziecię śpi jeszcze
      godzinkę (ale nie zawsze, oczywiście)
      super_Kasiątko - my mamy inny problem, bo tych kupek jest chyba za dużo. po
      każdym posiłku Kajtula trzeska kupsztala do nocniczka, a czasem jeszcze i w
      pieluchę, więc trochę tego jest
      eluszka - my używamy Lirene 20. poleciła nam to pani w Aptece, mówiąc że
      specyfik jest chwalony przez wiele mam, poza tym ma UVA i UVB.
      Smok i u nas jest i nie wiem kiedy ta "pierwsza miłość" synkowi się znudzi.
      dobre chociaż to,że dopomina się go tylko na sen. jeśli chodzi o buty to owszem
      nakładamy, ale tylko ze względów... no właśnie jakich, skoro On i tak nie
      chodzi?

      jeszcze na koniec mam pytanko, jak przyrządzić dziecku rybę?
      pa, pa, no i oczywiście wszystkiego najlepszego z okazji PIERWSZEGO DNIA MAMY!!!

    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:23
      Jestem, jestem, ale tylko na sekundę dosłownie. Czytam was codziennie, ale czasu
      na napisanie już brak. Tak więc w telegraficznym skrócie:
      - składam teczkę na awans mężowi i pisze mu z tej okazji długaśne i żmudne
      sprawozdanie w każdej wolnej chwili
      - mąż stawia dach w naszej dobudówce, wiec mała cały dzień na mojej głowie
      - Majka przeżywa regres okularowy, ciągle je ściąga
      - nauczyła sie za to robić główką "nie"
      - raczkuje coraz śmielej, czas poważnie pomyśleć o bramce na schody
      - pogoda cudna, zero deszczu, więc od soboty pół dnia spędzamy na trawce w ogrodzie
      - Megryan widziałam na tlenie (to odpowiednik gadu), zagadałam, napisałam, że
      sie martwimy, ale jak dotęd zero odezwu, może działą na zamkniętym forum?
      O, matko misało być krókto. Ja chyba nierformowalna jestem. Zmykam pisać to
      sprawozdanie. moze coś skrobnę jutro.

      Eluszka, czemu nie byłaś na spotkaniu? czy wolisz nas wirtualne? Szkoda.

      Pozdrowionka.
      Gośka
      • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:25
        A jakie byki robię. Wybaczcie. Mam nadzieje, że mimo to moje wypociny są
        czytelne. Już naprawdę spadam.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 20:41
      Powinnam się pakować... albo robić mnóstwo innych rzeczy, a tymczasem e-mailuje
      i zaglądam na forum. Dopiero teraz, bo w pracy miałam problemy z serwerem.
      Dziękuje Beatko, że mnie usprawiedliwiłaś.

      A teraz nieobecność usprawiedliwiona czyli wyjazd na kolejny długi weekend do
      rodziców. Wracam w niedzielę, ale napiszę pewnie dopiero w poniedziałek. bawcie
      się beze mnie wesoło, a gdybyście razczej grillowały i spacerowały to proszę
      Mamokuro odpajęczaj!!!

      Smoczek mamy - głównie do usypiania. Buty mamy - głównie do ozdoby na spacerach
      (początkowo, aby było ciepló w stópki), a w domu czyli do wstawania i pełzania
      ABS-y.

      Mama.Madzi. Trzymam kciuki, aby weekend był udany i czaruj dalej swojego męża wink.

      Mamakura. Kuźnica obok Chałup (jeśli tak to wiem, gdzie to)??? Pływasz tam na desce?

      Vikingowa. Kryzys okularowy pewnie minie, może teraz kiedy jest ciepło, nosek
      się poci i uciskają? Zaskoczyła mnie wiadomość o Megryan sad. Na zamkniętym
      raczej nie działa, bo zjawiła się później niż ono powstało. Może jednak ma
      kłopoty, których nie chce upubliczniać, co chyba pozostaje nam tylko
      zaakceptować. Aż mi się nasuwa zakończeni "Antka" Prusa... coś w stylu "jeśli
      spotkacie go na swojej drodze to pomożcie mu ..."

      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i ściskam mocno maluszki. A Dzień Matki
      zaczęłam wczoraj od spotkania w przedszkolu, a dziś dostałam w żłobku "laurkę od
      Mareczka"... ciekawe co dalej...? Ale jutro będę też obchodzić Dzień Matki jako
      córka, co jest równie przyjemne.

      Monika
      • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 21:21
        Witam wieczorową porą,
        dostalismy dzisiaj od dziadków jeździk, mała lubi jak się ją pcha, a mały
        jeżdzi wyłącxznie na stojąco. W zasadzie jest to jedyna pozycja która go
        satysfakcjonuje. Staje w łóżeczku, kojcu, wdrapuje się po wszystkicm, nawet po
        swojej małej siostrze. Czy powinnam mu zakładać sztywne buty?
        Jutro mamy bliskie spotkanie w sporym gronie rodzinnym, rodzina dalsza, mało
        znana, ale dziadkowie chcą się pochwalić, więc sie wystroimy i ruszamy.

        smoczki - smoczuś to "narzeczony" Jagusi, bez niego ani rusz, nie tylko do
        usypiania, nie wiem jak uda mi sie ją odzwyczaić. Antek w zasadzie radzi sobie
        bez, czsem pomaga usnąć.

        kremy z filtrem - jeśli dziecko jest alergiczne lub ma wrażliwą skórkę to
        polecam La Roche Posay, my używamy faktora 40. dermatolog to zasugerowała.
        Kosmetyki tej firmy nie są tanie , ale ja na przykład jestem na większość
        kremów uczulona, nawet tych aptecznych i to są jedyne, których mogę używać.

        samopalacz - pojawiły się samoopalacze w piance, super się rozprowadzają, nie
        są tłuste i momentalnie sie wchłaniaja. polecam

        ryba - nie dawałam dzieciom, ale gdybym miała podać to upiekłabym w folii w
        piekarniku z oliwą z oliwek. Gdy robię dla "dorosłych" to tylko tak (oczywiscie
        z przyprawami). Ryba będzie lekkostrawna i nie straci wartości.

        pozdrawiam
        s.
        • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 22:46
          To ja, nie zwykłą dla mnie porą, ale mecz w telewizji więc piszę.
          Chciałam tylko zyczyć Wszystkim Mamom cudownego Dnia matki. I spokojnego
          weekendu, ja zamierzam smazyć się na skwarkę. Na rozmowie było ok, wyniki do 31
          maja. Odezwali się z salonu Suzuki, że zakwalifikowałam się dalej - olałam.
          Jeszcze na koniec pochwalę się moją dziewczyną; wczoraj Ola wzięła moją twarz w
          obie rąćżki przyciągnełąa do siebie i dała ślimaka. Cudownie.
          Pa, do "zobaczenia" w sobotę
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 22:56
      Buuu, Jasiu jest chory sad Na szczęście nie oskrzela, tylko gardło. Dostał antybiotyk, za 6 dni do kontroli. Gardło ma podobno paskudne, ale przy tej pogodzie dostaliśmy pozwolenie na spacerki.

      Seniorella, ortopedzi twierdzą, ze w domu najlepiej na boso albo w skarpetkach z ABS-em. Udanej wizyty jutro smile

      Monika, pozdrów od nas Kraków smile

      Vikingowa, cierpliwości w pisaniu sprawozdania. A Majeczce pewnie okularki się spodobały i musi sobie pooglądać wink Jak się znudzi oglądanie, znowu będą na nosie wink

      Dbial, nie wiem co z rybą, nigdy nie przyrządzałam dla Jasia. Współczuję wywiadówki, znałam ten ból wink

      Biealka, wyobraziłam sobie Julę stojącą i płaczącą o buty i aż się uśmiechnęłam wink To u Ciebie chyba jutro największa impreza, potrójna mamo wink?

      Pieprz, my mamy Nivea z filtrem. Rzeczywiście w pierszwj chwili jest taki biały, rozmaźgany, ale za chwilę się wchłania. Rozważam jednak zmianę z innego względu-ma filtr 30, a młodego i tak przy nim spiekło, chyba muszę kupić jakiś z wyższym filtrem, Jas jak na rudzielca przystało ma bardzo delikatną skórę.

      Mamakura, jak potzrebujesz, tupnij nóżką wink I jedźcie się wywczasować, żebyś mogła nabrać sił na kolejne rekrutacyjne boje.

      Wszystkie mamy! Byczcie się jutro, leżcie do góry brzuchem, obarczajcie mężczyzn opieką nad dziećmi, a dla siebie zbierajcie tylko śmietankę wink Wszystkiego dobrego z okazji pierwszego dnia matki!!! (choć ja osobiście obchodziłam już w zeszłym roku).

      Wszystkim wyjeżdżającym życzę pogody (a ma być) i przyjemnego wypoczynku. Pa, pa.
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 10:49
        Kużnica koło chałup, a i owszem, cisza spokój pyszna rybka u emila, tatar z
        łososia. Deski to dopiero u nas obojga poczatki, mamay ambitny plan szkolić się
        w lecie.
        Idę do pająków i innych pluskiew się poprzytulać, bo oczywiście nie
        pojechaliśmy, przez leniwego prosiaka. W zamian zato jedziemy do jego starych
        czcić teściową z okazji, z której życzę Wam, żebyście były superszczęśliwymi
        superlaskami-mamami.
        A mój brat niez dał ustnej historiisad
        Też muszę samoopalaczyć, bo słońca się boję, a nogi mam bladożółte w brązowe
        siniaki, ohyda
        A magda wchodzi po schodach jak głupia
        no spadam
        buuuuu...
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 16:53
      ale mi się nudzi sad
      Daniel zaraz wybywa z domu i zostanę z Usiakiem, a myślałam, że dziś spędzimy
      razem cały dzień sad
      juz odkryłam, od czego Sebuś robił zielone kupki. A mianowicie kupiłam jakieś
      feralne danonki(data ważności niby do połowy czerwca, a one po prostu
      niedobre). Odkryłam to wczoraj, bo Usiak nie chciał ich jeśc, to sama zjadłam i
      o 3 rano obudził mnie potworny ból brzucha(mocny jak bóle porodowe-myślałam, ze
      zemdleję). Przestudiowałam dokładnie wszystko, co jadłam i tylko danonek mógł
      byc temu winny. Cos dodali do niego, bo Sebusiowi po morelowych nic nie było,
      kupki piękne, a jak tylko dałam mu te malinowe, od razu kupka zielona sad
      i bądź tu człowieku mądry i wybierz dobry produkt(dodam, że wcześniej nie
      próbowałam, bo uważałam, że musi byc dobry, a nie bede dziecku wyjadać, bo sie
      popłacze). A teraz stoi jeden samotny danonek w lodówce i czeka, aż go ktos
      wyrzuci smile
      • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 22:10
        witam wszystkie mamusie
        i życzę wszystkiego wszystkiego najlepszego z okazji dnia ich święta!!!!!!!!
        Mam nadzieję że Wy także miałyście dzisiejszy dzień tak wspaniały jak ja...
        Maksunio spał całą noc, obudził się o 6, tata wyciągnął go z łóżeczka i gdzieś
        zniknęli, jak się okazało poszli po prezent, dostałam cudowną zawieszkę z
        maleńkich rubinów no i bukiet konwalii (mąż je chyba w nocy rwał). Maksuś bawił
        się z nami do 9, nakarmiłam malucha i zasnęliśmy na UWAGA: 2 godziny, wyspałam
        się za wszystkie czasy!!! Potem był obiadek u mojej mamy, kawa u opiekunki od
        Maksa (dziś ma urodziny - 57) potem długi spacerek i ogólne lenistwo... sama
        radość i jeszcze ta wspaniała pogoda... I może najważniejsze dziś moja perełka
        zrobił sam kilka kroczków oczywiście na czworaka, ale sam się przesunął i jaki
        był z tego dumny, a ja się popłakałam...
        Naprawdę cieszę się że jestem mamą i to bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Massmix jak tylko się przeprowadzę i znajdę moje wzory krzyżykowe to je
        zeskanuję i Ci prześlę, mam tego trochę, ale niestety nie jestem w stanie
        powiedzieć w jakim pudle...
        Mam też pytanie: haftujesz na kawie tej z dziurkami czy też na kanwe o
        policzalnych (i równych) nitkach? Ja haftowałam na policzalnej a krzyżyki miały
        rozmiar 2x2 nitki
        A i chciałam powiedzieć że poznałam Twoją Polkę w tescowskiej gazetce. A co do
        prysznica, my rozpoczęlismy przygotowania dzięki zakupowi dziecięcej konewki,
        Maks uwielbia jak się go polewa wodą

        Eg0s ja też mam czasami doły związane z bycia pracującą mamą... niestety nie
        jestem w stanie w pracy nie myśleć o Maksie a w czasie gdy jestem z małym to
        bardzo często myślę co mam jeszcze zrobić w pracy... Ale po środzie chyba mi to
        przejdzie, dostałam porządnie w kość,1. opiernicz od szefa – nieuzasadniony,
        potem przyznał się do błędu ale nie mi tylko reszcie zespołu, 2. ciężko pracuję
        a nagrodę z okazji pracownika samorządowego dostał jakiś tam d...liz
        przepraszam, ale to naprawdę deprymujące, 3. przyjęli do pracy sąsiadkę szefa i
        laska na dzień dobry dostała 300 zł więcej no i jak się nie wściec?

        Kasiu 2511 Oleńka nie będzie miała blizn zobaczysz, mam nadzieję że uda nam się
        za niedługo spotlkać

        Aniaf1 bardzo się cieszę że Piotruś też 21 sierpnia się urodził, i jak czytam
        ma podobne upodobania jak Maks, wcześnie chodzi spać, ale też wcześnie wstaje

        Pulcheria2 – gratulacje z okazji ząbka, prezent owszem należy się ... ale
        maluchowi własnie od Ciebie, ale mam też inną informację słyszałam że ten kto
        znajdzie ząbek to takiej płci będzie kolejny dzidziuś, więc masz szansę na
        córeczkęwinkZyczę Jasiowi dużo zdrówka!!!!!

        Eluszka 77 Maksiętko ma smoka, ale tylko do zasypiania potem sam go wypluwa, w
        ciągu dnia staram się go eliminować, a co do bucików, to owszem mamy i to
        ładne, tyle że Maks w nich nie chodzi bo on jeszcze nie chodzi a co do kremu z
        filtrem to ja też używam Nivea z filtrem 30, ale po ostatnich upałach wydaje mi
        się że Maks mimo wszystko troszkę się opalił

        Dbial dzięki za info, mam nadzieję że to rzeczywiscie ślina to teraz jest jej
        strasznie dużo...A co do ryby... Maks nie znosi zapachu ryby jak my jemy więc w
        najbliższym czasie mu jej nie podam

        Vikingowa Maks też uwielbia okulary, ściąga je z nosa mojej mamie i swojej
        chrzestnej, dlatego też kupiłam mu ostatnio okularki dla niego jest
        przeszczęśliwy!!!

        Jeszcze raz życzę wszystkiego naj
        pozdrawiam
        Olka
      • happymama DZIEŃ MATKI 26.05.05, 22:34
        WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NAM WSZYSTKIM!!!!! Aż mi się łza w oku kręci jaksobie
        uzmysłowię, że jestem mamą.Dzień cudowny, niebo bezchmurne - miodzio. Jakby
        tego było mało, jestem z moimi rodzicami i oczywiście Kamilką na wsi za
        Rzeszowem. Dziura niesamowita, ale na ten czas akurat. Dziadkowie uwielbiają
        moje dziecię, ono uwielbia ich a ja się cały dzień byczyłam. Ramionka mam
        nieźle przyrumienione, po kościółku mój tata postawiłnam drinka z lodem - żyć
        nie umierać. Zostajemy do niedzieli. Tylko mój biedny mężczyzna musiał zostać w
        domu bo jutro pracuje. Ale ma dojechać na weekend więc będziemy w komplecie.

        Od kilku dni K. doskonali czworakowanie. Pędzi na łeb na szyję a ile ma przy
        tym zabawy!!!! Oczywiście czworaczkuje do czegoś, czego można sie schwycić i
        wstać, ale to zwykle kończy się upadkiem i płaczem. Wiem, że aby nauczyć się
        chodzić trzeba trochę poupadać, ale na ile pozwolić?? Ile ograniczać? Jak
        sądzicie?

        Super Kasiątko - wykorzystuj wolne.I nie zamartwiaj się tym Danonkiem. Co się
        stało to się nie odstanie. Ja też nie przywykłam do sprawdzania wszystkiego, co
        daję Kamili, a jednak - jak się okazuje trzeba.Na szczęście nie zaszkodziło
        zbytnio, a tego ostatniego to wyrzucie szybko.

        mamakura - zaciekawił mnie ten maxicosi. Po prawie 6 godzinnej podróży tu na
        wieś zaczęłam się zastanawiać kiedy kupić nast. fotelik i jaki. Macie jakieś
        propozycje? Naco zwracać uwagę? Chyba dam wąteg na 'otwartym"

        mama.madzi - jak zdrówko? Ach jak Ci zazdroszczę tego wyglądu. Mam nadzieję, że
        jak się opalę, to wyładnieję smile

        biealka - jakiego używasz samoopalacza? Ja jakos boję się, że wyjdę
        pomarańczowa. Dlatego wolę się spiec na słonku i być czekoladowa. Może wtedy
        ktoś powie, że Kamilka ma urodę po mamaie... TAKĄ CIEMNĄ KARNACJĘ smile Na razie
        to wszyscy mówią: Jaka ładna... Cały tatuś sad

        pulcheria2 - Gratulujemy ząbka i witamy w gronie zębatek. K. rosną dolne dwójki
        i mamy niezły ubaw. O historii z prezentem nie słyszałam - a szkoda. Może u
        drugiego dzidziusia wprowadzę zwyczaj...\

        eluszka77 - ja też szukam czegoś z filtrem UV dla K. ale nic nie znalazłam.
        Wykupili wszystko, czy co. Jest tylko ten drogi o którym wspominała chyba
        Seniorella, ale nie wiem, czy się na niego rzycać bo ostatnio kiepsko z
        finansami.
        Co do SMOCZKA - jestem dumna, że nie uległam i K. nie używa' Nie mieła takiej
        potrzeby a ja na siłę nie pchałam. Bardzo mi zależy, aby karmić jak najdłużej,
        a podobno smoczek w tym przeszkadza. Nie wiem, na ile to prawda, ale nie
        chciałam ryzykować.

        A we wtorek kupiłam pierwsze buciki ze sztywną piętą. W CCC - 39.99zł. Lekkie,
        skórzane, fajne sandałki. rozmiar 19 - więc jeszcze troszkę za duże, ale na
        upartego mogą być (rzepy mozna mozniej ściągnąć). Na razie K. Chorzi w takich
        miękkich, ale to bardziej do wózka i czworakowania niż chodzenia. Nie chcę
        jednak, aby coś się stało, więc jestem przygotowana na poważne chodzenie... ;-0

        Massmix - chętnie zobaczę Polkę w gazetce z Tesco. Możesz podesłać?

        Ania_f1 - Kamilka śpi różnie. Wstaje między 7.30 a 10. Ostatnio bliżej 10 big_grin

        Seniorella - wczoraj pytałam naszą pediatrę o gluten. Powiedziała, że można
        podawać jak dziecko skończy 9 m-cy. Kamilka kończy jutro!!! Będzie imprezka.

        Życzę Wam wspaniałej pogody i wypoczynku.

        Gorące buziaczki.
        a.
        • happymama ale pustki... 28.05.05, 21:30
          Tak się zastanawiam gdzie się wszyscy podziali... Co jakiś czas zaglądam i
          nikogo. Mam nadzieję, że jest to znak świetnej zabawy i wypoczynku, czego Wam
          wszystkim życzę. To fantastyczne, bo jest nas przecież chyba ponad setka, że
          nikt ( no, oprócz mnie - ale to dlatego, że Kamilka zasnęła wcześniej i mam
          wolne) nie marnuje czasu przed komputerem. Mam nadzieję, że po powrocie
          będziecie jak czekoladki od słoneczka. I humor wtedy lepszy i wygląd .
          Pozdrawiam.
          • mamakura Re: ale pustki... 28.05.05, 22:46
            ja jestem na chwilkę, ale już spadam odrbiać pańszczyznę, tzn. zapracować na
            zlikwidowanie debetu na koncie, który bardzo sięlubi robić. Maxi cosi priori
            kupiłam na allegro i bardzo jestem z niego zadowolona. Jest w bardzo dobrym
            stanie, świerzutki, ładniutki, ale trochę sie naczaiłam. Polecam ten sposób, bo
            można ocszczędzić, ale moim zdaniem: trzeba zwrócić uwagę, żeby był z
            oryginalną tapicerką, tzn. z logo na pasie i boczku, bo te obszywane, to nie
            wiadomo co za świństwo i w jakim stanie tak naprawdę. Tapicerka na bokach lubi
            płowieć, więc trzeba zwrócić uwagę na to. Foteliki mc priori takie w dobrym
            stanie, używane na allegro, tak ok. 300 zł mniej więcej, nowe na allegro 500,
            jeszcze są XP, to takie super ekstra pierwsza liga w krasztestach, fiu fiu,
            droższe oczywiście. Jestem zachwycona fotelikiem, bo superłatwy i superszybki w
            montażu, fajne 5 punktowe pasy, różne ustawienia, do leżącego, też superłatwo
            ustawić, no i piękny jest nieziemsko i z tapicerką licuje piękniutko
            i dałam 300 zł i nie wiem co jeszcze, ale polecam. Chyba już sobie pójdę.
            O matko, jeszcze mam dylematy, ale to może jutro sięnimi podzielę bo nic nie
            zzrobięjak tajk dalej pojdzie
            • biealka Re: ale pustki... 29.05.05, 14:26
              Pojawiam sie i znikam. Rzeczywiście weekend bez komputera, staram się, żeby
              zawsze tak było. Teraz zagladam, bo Tomek pojechał po Ole do babci i chwilak
              przerwy pomiedzy spacerami. Opalona jetsem nierówno, bo zalezy w czym łażę po
              dworze, paski mam na karku i na ramionach.
              Co do kremów z filtrem dla maluszków, to nawet największy filtr nie chroni
              przed opalenizna a tylko przed szkodliwym działaniem, pigment wyłazi tak czy
              naczej, nie ma sie co stresować, że krem nieskuteczny jesli rączki troche
              złapia słoneczko.
              Jula opaliła sobie buziaka deliaktnie i nóżki i rączki, ale dzisiaj juz tak nie
              widać jak wczoraj.
              Szkoda że już dzisiaj koniec laby. Jedyna pociecha, że wszystkie powrócicie na
              forum.
              Do jutra zatem i cześc i czołem.
              • kasia2511 Re: ale pustki... 29.05.05, 19:24
                Hejka kobitki


                Rzeczywiście bardzo pusto tutaj przez ten weekend,mam nadzieję, że
                wypoczęłyście i macie mnóstwo nowych zapasów siły.

                Ja sobie również troszkę poplażowałam na ogródku i kolorek mojej cery uległ
                małej zmianie, naszczeście, bo byłam blada strasznie.

                Musze się wam pochwalić, że dziś spotkałam się z mamą Maksa. Po 9 miesiącach
                udało nam się spotkać w parku miejskim w Tarnowskich Górach, a to, dlatego iż
                był tam organizowany piknik z okazji dnia Dziecka i wybraliśmy się z
                Mateuszkiem no i z Olką oczywiście. Spotkanie, choć krótkie to bardzo udane i
                miłe strasznie wyrósł ten Maksio, od kiedy go ostatnio widziałam hihi.

                No a Olka znowu ma katar ospa wyleczona, choć jeszcze ma parę śladów, a tu
                znowu katarzysko się przyplątało zgroza kolejna wizyta w przychodni mnie czeka,
                bo również troszkę kaszle ciekawe, co mi powie pani doktor.

                N to tyle zmykam na grilla.Dziś już poraz ostatni kolejny dopiero za tydzień.
                Trzymajcie się cieplutko papa Kasia.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 07:31
      Witam o poranku,

      Za oknem niestety znowu mam hałas... a tak mi się podobało podczas długiego
      weekendu, pobudka ze szczekającymi psami. Wróciliśmy zmęczeni nieco upałem
      (zwłaszcza Marek, choć starał się być dzielny), ale zadowoleni. Zaraz przeczytam
      Wasze posty, ale gdybym od tego zaczęła to pewnie szybko bym nic nie napisała.
      Z ciekawostek to stwierdzam, że mam dziecko "typ miejski" - otóż boi się
      trawy... Nie ucieknie z koca na trawę, a jak położy na niej nogę lub rękę to
      zaraz cofa z niesmakiem. Z nowości to donoszę, że Marek raczkuje i staje obok
      wszystkich napotkanych przedmiotów, a nawet próbuje wspinać się ... Na wsi
      uroczo, a Kraków śliczny jak zawsze, choć okazało się, że z moim wózkiem nie
      można dojść do Panieńskich Skał sad

      Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przesyłam spóźnione buziaczki ode mnie i
      Marka dla małych Magdulek z okazji wczorajszych imienin !!!

      Chyba powinnam poszukać przepisu na chłodnik...
      Monika
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 08:41
        Cześć babeczki
        Zmęczone upałem? Mnie bolą stopy od łażenia, tyle kilometrów zrobilismy przez
        te 4,5 dnia, bo zaczęliśmy juz w środę po południu.
        Jula w wyśmienitym humorze cały czas, uświadomiłam sobie, że to już nie jest
        niemowlę tylko małe dziecko, zupełnie znienacka się to stało. Fascynują ją
        wszelkie zwierzęta ogromnie i bardzo żałuję, że nie udało nam się zaliczyć ZOO,
        bo tam dopiero mogłaby się napiszczeć i nawzdychać do woli. Wydaje z siebie
        pierwsze świadome komunikaty, mianowicie nazywa kota takim dźwiękiem khhhhh i
        psa - łałałała. Czyli jednak nie "mama", nie "tata", tylko fauna górą.
        Było naprawdę super.
        Dzisiaj już rzeczywistość jakby bardziej szara i nawet słońca mniej.
        Przeczytałam "Anioły i demony", wciągająca okrutnie, ale ten koniec to wcale mi
        sie nie podobał.
        Życzę wam bezbolesnego powrotu do codziennych obowiązków.
        na razie
        • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:04
          Hej cos sie spieprzyla klawiatura.
          Wrocilysmy i zyjemy
          • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:28
            Cześć Dziewuchy,

            A my też byliśmy na weekendzie. To był wyjazd spontaniczny, nieplanowany i na
            dodatek zupełnie w ciemno, ale było fajnie. No, z wyjątkiem tego upału.
            Przegięcie. Olka non stop cała spocona, męczyła się chyba – biedaczka - trochę.
            A jak Wasze dzieci radzą sobie z upałem?

            Seniorella, kupiłam pomył z dmuchanym basenikiem, bardzo się dobrze sprawdził,
            no i przydał się do pluskania na dworze w ciągu dnia.

            Moniko, ja też ubolewam, że nie wszędzie udaje mi się dotrzeć z wózkiem, no ale
            co zrobić.

            Biealko, ja też uświadomiłam sobie, że Ola jest już całkiem dużym dzieckiem.
            Stanowczo za dużym na cyca! Ta komunikacja ze zwierzętami tez mnie fascynuje.
            Musicie koniecznie wybrać się do Zoo. Olka uwielbia!
            Ale z kocyka złazi natychmiast. Już nawet przestałam ją na kocyku sadzać, bo
            wiem, że i tak prędzej czy później wyląduje na trawie z jakimś suchym liściem
            albo patykiem w buzi. Albo jeszcze lepiej z mrówką smile

            Eluszko, smok leży w szufladzie zakurzony i nieużywany. Co do butów, mamy –
            owszem – buty prawdziwe do chodzenia po dworze, ale i tak po trawie chodzimy
            boso, w domu tez boso albo w skarpetkach z ABSem. Smarujemy się Nivea Baby,
            wydaje mi się, że jest w miarę skuteczny, ale fakt, najlepiej się nie
            rozsmarowuje.

            MamoMadzi, przeżyłaś jakoś – mam nadzieję – ten weekend smile

            Kto znowu chory? Jaś? Piotruś? Zdrowia wam i innym chorującym dzieciaczkom
            życzę smile

            Aniuf1, na spacerki na Jurę jeździmy raczej bliżej Krakowa, zresztą Las Wolski
            to właściwie już początek (no dobra, koniec smile Jury, ale zdarza nam się też
            zaglądać np. do Ojcowa. W Olsztynie, musze się przyznać, nigdy nie byłam. Ale
            do Mirowa lubiłam kiedyś zaglądać. Przyjemna zwłaszcza jest droga z Mirowa do
            Bobolic, no ale to zdecydowanie nie na wózek smile A w Podlesicach byłam raz. Na
            konferencji. Tam taki przyjemny hotel tam macie...

            Ktoś pytał ile nas zostało w klubie bezzębnych. No więc jesteśmy i tak szybko
            się chyba nie wypiszemy smile Glutenu też jeszcze nie jemy.

            Pulcheria, prosimy o więcej info z zakresu psychologii dziecięcej. To musi być
            fascynujące. Ciekawe jak sprawdza się teoria z praktyką.

            Pozdrawiam Was gorąco,
            Burbuja
            • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:39
              Ach, i jeszcze jedno: ja jestem przerażona wynikiem referendum we Francji. Wy
              nie?
              B.
          • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:46
            No i my tez juz wrocilismy!
            Wladek znajduje calkiem sympatycznie a miejsce biwakowania wyjatkowo urokliwe-
            na skarpie z widokiem na plaze wcale nie tloczna pomomo ladnej pogody.Sporo
            osob dojechalo wiec znowu naszla mnie tesknota za lekkim ,niezobowiazujacym
            zyciem z dnia na dzien bez spieszenia sie,martwienia i chronicznego zmeczenia.O
            siedzeniu przy grillu do rana i paru nadprogramowych drinkach.A tak to zjadlam
            kawalek karkowiki w piatek i juz do wczoraj mialam jakies sensacje.Wynajelismy
            przyczepe kampingowa taka spokojnie na 5 osob i dalismy rade z dwojka dzieci i
            przenocowaniem dwojki znajomych.Dzieciaki w niebo wziete -szczegolnie starsza
            ktora szalala na plazy ,co chwile przychodzila z nowymi zdobyczami swisnietymi
            komus 5 recznikow dalej i stawiala przyslowiowego "klocka" we wszystkich
            mozliwych miejscach ale bez pampersa i obylo sie bez awarii.Mlodsza -
            stanaowczo miejska z pewnymi wiejskimi ciagotami.Dwa dni tylko koc czy na
            trawie czy na plazy a wczoraj przy pakowaniu jak wyciela kite z koca to ze
            strasznym placzem i zalami tam wracala jak ja zlapalam.Piasek jej sczegolnie
            nie bawil wszedzie go bylo pelno a w buzi najwiecej.Ulubiona plazowa zabawa -
            taplanie butelek z piwem w piachu kapslem na dol wiec bylo potem i wybuchowo i
            trzeszczaco.Ale usypianie dbydwoch dramat.Jak jedna przysypiala to druga
            piszczala i jak juz w koncu udalo sie je polozyc to wykonczeni tez padalismy
            jak muchy.

            o koncze bo szef idzie
            zajrze jeszcze
            pa
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 08:29
      Witajcie po długim weekendzie!

      Było bardzo miło, chociaż nigdzie nie wyjechaliśmy, to było dużo spacerów,
      słońca i ogólnie było wesoło. Wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki za pracy -
      posiedzieliśmy sobie na dworku. Odkąd wozimy Piotrusia do teściowej to bardzo
      się zrobił rozrywkowy chłopak - nie chce siedzieć w domu, ciężko go czymś
      zabawić, wszystko mu się nudzi - u teściowej jest jeszcze teściu i Jarka brat -
      więcej osób do zabawiania i rozpieszczania. Praktycznie w ogóle nie zostaje ani
      na chwilę sam, a potem w domu jest problem jak jestem z nim sama bo jak tylko
      wyjdę na sekundę to zaraz w płacz i człapie za mną. A jak wracamy do domu to
      jak tylko przekroczymy próg to jest straszny płacz - nie chce do domu wracać,
      najchętniej to cały dzień by gdzieś jeździł, chodził w gości itp. Ostatnio
      niestety ma katar, nie da sobie oczywiście nosa dotknąc a co dopiero mówić o
      wytarciu, ale wczoraj już jakby lepiej, na szczęście nie kaszle ani nie ma
      gorączki, więc normalnie wychodzimy na dwór. Mam nadzieję, że do piątku mu
      całkiem przejdzie, bo chcemy iść na szczepienie. W piątek mam urlop bo teściowa
      chce mieś wolne - u Jarka brata są w niedzielę chrzciny i chce im pomóc w
      gotowaniu (kochana kobieta z niej - na nasze chrziny to prawie wszystko
      szykowała ona - ja zrobiłam jedną sałatkę i rosół).

      Tak że po weekendzie wróciłam pełna energii, jakaś taka radosna, tylko pracować
      mi się nie chce. A no i niestety jestem blada, ale ja tak już mam, nie mogę
      siedzieć na słońcu ze względu na serce a karnacja u mnie jak u córki młynarza,
      a nawet jak się opalę to wyglądam jak różowy prosiak a za parę dni skóra mi
      schodzi i jestem znów biała.

      Biealko - co to za samoopalacz? Ja jakoś nie mam przekonania do samoopalaczy po
      tym jak moja koleżanka była cała w ciapki i smugi to trochę się boję

      Monikak - u nas z trawą to samo, myślałam, że będę go musiała gonić, bo będzie
      uciekał z koca a on tylko wystawił łapkę, dotknął trawy i z obrzydzeniem się
      cofnął, no i potem nie próbował wychodzić poza koc.

      Massmix - jak tam się udał wyjazd do Władysławowa? Pola pewnie zachwycona
      piaskiem? A jak tam poszło z oswajaniem prysznica?

      Eluszka - Piotruś nie ssie smoka - kiedyś ssał (nauczyli go w szpitalu jak był
      na Oiomie a mi nie pozwolili z nim być no i żeby go jakoś uspokoić to dali mu
      smoka). Potem jakiś czas w domu też ssał a kiedyś (miał chyba 3 mies) z dnia na
      dzień stwierdził, że już jest za duży na takie rzeczy i wypluwał - teraz czasem
      z nim usypia ale tylko się nim bawi albo go gryzie. Buciki to mamy na razie
      takie do wózka, ale przy tych upałach to oczywiście leża na półce, a po domu
      śmiga w skarpetkach (tylko on na razie nie wstaje). Trzymam kciuki za pracę!

      Mamakura - mimo wszystko trzymam kciuki za pracę - dylematami będziesz się
      martwić póżniejsmile

      Pulcheria - przykro mi, że Jasiek chory - ale mam nadzieję, że szybko mu
      przejdzie, przy takich upałach to choroby gardła niestety dość częste, dawaj mu
      dużo pić.

      Kasia2511 - ważne, że ospa już za wami a z katarem może nie będzie tak źle -
      buziaki od zasmarkanego Piotrusia dla pociągającej Olismile

      Życzę wszystkim miłego dnia! Tym, które są w pracy tak jak ja, żeby nie było za
      dużo roboty a tym które są z dzieciaczkami, żeby były grzeczniutkie
      (dzieciaczki rzecz jasna) i udanych spacerów! Szczególne uściski dla tych
      mamuś, których nie wymieniłam z osobna!
      Ania
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:02
      Jak miło wrócić smile
      Chociaż nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, to spacerowaliśmy i nadrabialiśmy zaległości towarzyskie. Było bardzo przyjemnie. Jaś już prawie nie kaszle, już po pierwszej dawce antybiotyku było lepiej. Jutro idziemy do kontroli, ale na moje oko, choróbsko mamy już praktycznie za sobą, ufff.
      Jaś, jak większosć chyba dzieci, upały znosi kiepsko, zwłaszcza ze spaniem ma kłopoty (u nas w domu jest strasznie gorąco i duszno niestety). W nocy śpi w samym body z krótkim rękawem i nie przykryty, a i tak cały on i całe prześcieradło po prostu spływają... W dodatku zaczął wstawać przez sen i noce znowu są z pobudkami.

      Biealka, wiesz, ta sama refleksja mnie naszła - o tym, że nasze maluchy to już dzieci, nie dzidziusie. I absolutnie nie mogę zrozumieć, kiedy to się stało wink A Jasiek tak samo mówi na kota, takie "khhh"-może próbują powiedzieć "kot"?

      Ania_f1, rośnie ci dusza towarzystwa wink Piotruś po prostu dba o to, żebyście wychodzili do ludzi, a nie gnuśnieli w domku wink

      Monika, gratulacje i uściski dla Mareczka smile A to ja jednak mam "dziecko wiejskie"-jak zobaczył trawę, to oszalał ze szczęścia i biegał po niej jak szalony, zrywając każde zdziebełko i oglądając je pieczołowicie winkTrudno było go opanować.

      Kasia2511 i Mamamaksia, fajnie, że udało Wam się spotkać. Dobrze, że Ola już bez kropeczek, fatalnie, ze ma katar. Oby szybciutko minął i za bardzo nie utrudniał życia.

      Mamakura, a widziałaś ten fotelik przed zakupem? Bo my się właśnie zastanawiamy, czy kupic niefirmowy nowy w sklepie, czy używany dobry na Allegro, ale jednak fotelik rzecz specyficzna i trochę się boję. A dylematami się podziel, pewnie sporej części z nas są nieobce, wesprzemy smile

      Happymamo, fajnie, że zagęściłaś wizyty na forum. Gartulacje dla raczkującej Kamilki. Wiesz, myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest "pozwalanie kontrolowane". Ja pozwalam, ale zawsze jestem obok i czuwam. Szkoda mi ograniczać ciekawość i pęd ku nowemu, bo to jednak cecha, którą warto rozwijać,a z drugiej strony się boję, więc jestem z tyłu, nawet kosztem bałaganu w domu wink Dla mnie najtrudniejsze jest pokonanie własnego lęku-tzn. spokojne patrzenie i reagowanie jeśli coś się dzieje i nie moge natłumaczyć się teściowej, żeby nie reagowała panicznymi okrzykami na każde Jasiowe potknięcie-bo dzieci szybko wyłapują komunikat "dorośli się boją, więc świat jest niebezpieczny".

      Maks_i_mama, miałaś cudowny dzień matki smile

      Superkasiątko, trudno żebyś sprawdzała wszystko, co podajesz Sebusiowi, wypadki się zdarzają i nie ma się co przejmować. Pewnie już wszystko dobrze?

      Chciałam jeszcze poczekać z wprowadzeniem glutenu, ale mój mąż kupił Jasiowi Miśkopty i jak już były, to postanowiliśmy spóbować. Zwłaszcza, ze dawno nie wyszły żadne problemy z alergią. Dzisiaj 3 dzień z glutenem i nic! Wygląda na to, że Jasiek moze wcinać. No i fajnie. Boże, jak się strasznie cieszę, ze sporą część problemów z alergią mamy chyba za sobą. Rozmawiałam z pediatrą i ona stwierdziła, że najwyraźniej była to silna nadwrażliwość układu pokarmowego, a nie klasyczna alergia i dlatego teraz to mija. Pozostało parę rzeczy na które nadal regauje wysypką, ale to jest parę rzeczy, bez których można życ, a nie reakcja alergiczna na prawie wszystko, jak było przedtem.

      Pozdrawiam słonecznie, póki jeszcze słońce mamy smile))
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 11:32
        Witajcie upalnie,
        my nigdzie nie byliśmy ale spędziliśmy ten czas rodzinnie (fajnie bo Ł. zazwyczaj zapracowany, bawił sie z I. całymi dniami i mogłam poleniuchować wink).
        W sumie weekend udany, byłyby jeszcze milszy gdyby nie baba z bloku naprzeciwko.

        W ciągu ostatniego tygodnia Irena zrobiła sie niezsamowicie mobilna. Wstaje przy wszystkim i człapie na stojąco (trzymając się łóżka), a do tego śmiga na czworakach (właśnie kombinuje jakby tu wyjść na balkon). Do tego jak jest jej źle to mnie woła krzycząć "mamma" albo "mam"; regauje na "chodź do mnie" i przychodzi
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 12:07
      Witajcie!
      Wreszcie namówiłam mą drugą połówkę, by umieścił fotki naszego królewicza czyli
      następcy tronu czyli Kajtuli na forum. nie wiem dokładnie kiedy to uczyni,
      dlatego jak rozumiem z zapartym tchem będziecie na tę wiekopomną chwilę czekaćsmile
      My także weekend spędziliśmy sympatycznie i głównie na powietrzu - Kajtula
      opalony jak zdrowy chłop po sianokosach (tylko wokół ust ma białe, bo tam
      trzyma smoka, no i wygląda trochę idiotycznie)
      nie wiem jak Wy, ale my musieliśmy zmienić godziny spacerów, ponieważ do tej
      pory wychodziliśmy około 11 do 13, a teraz same wiecie...wolę nie ryzykować.
      dlatego od wczoraj spacerki są o 9 i potem o 16.A propos słońca to u nas tak
      samo jak i u Pulcherii 2 - czyli spanie w body na krótki rękawek, bez
      przykrycia, ale i tak budzi się co chwila mokrusieńki.
      teraz coś nie na temat: zwierzę Wam się, ąe odkryłam u siebie liczne siwe
      włosy, a ponieważ jestem brunetką widać je z daleka. do tej pory nie farbowałam
      łepetyny, ale widzę że czas zacząć - poradźcie czym? macie jakieś sprawdzone
      marki?
      I jeszcze jedno - na nasze weekendowe wojaże specjalnie i z premedytacją nie
      braliśmy nocniczka, myśląc:"niech wali w pieluchę". A tu surprise, synek przez
      cały dzień nie robił kupki ( a normalnie jest ich 3)dopóki nie wróciliśmy i nie
      wysadziliśmy na nocniczek.Przypadek to czy nie?
      pozdrawiam mocno i słonecznie
      Sylwia
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 18:00
        Witajcie kochane!
        Ja dziś tylko na chwilę, bo jestem chora sad Tydzień temu pisałam Wam, że boli
        mnie gardło no i niestety okazało się, że mam zapalenie krtani. Dostałam
        antybiotyk i generalnie czuję się już lepiej, ale męczy mnie duszący kaszel i
        nie mogę mówić. Mam taki głos, że aż śmiać się chce. Rodzina i znajomi nie
        poznają mnie, gdy dzwonią do nas a ja odbieram telefon. Niektórzy nawet
        odkładają słuchawkę, bo myślą, że to pomyłka. No i teściowie nie przyjechali
        przez tą moją chorobę. Tomek zadzwonił do nich i poprosił żeby nie
        przyjeżdżali. Wiem, że było mu z tego powodu smutno, więc byłam w szoku, gdy to
        zrobił. Od soboty do dziś byłam sama z Magdulą, bo Tomek musiał wyjechać
        służbowo i nie ukrywam, że było mi ciężko przez ten mój głos. Jak już
        próbowałam coś do niej powiedzieć, gdy zaczynała krzyczeć to i tak mnie nie
        słyszała, więc darła się coraz głośniej i głośniej, a mi łeb rozsadzało. No ale
        dziś już wrócił, więc może trochę odpocznę.

        Magdula zaczęła ostatnio coraz częściej przybierać pozycję do czworakowania i
        tak śmiesznie się buja. A upały znosi fatalnie. Cały czas ma mokrą główkę i
        nosek. Ale od jutra ma być ponoć chłodniej to może i ona będzie się lepiej
        czuła.

        Przepraszam, że dziś tylko tyle i nie odpisałam na Wasze posty, ale mam
        nadzieję, że jutro już mi się to uda.

        Pozdrawiam Was.
        Maja
        • miniaxv Re: do mama.madzi;-))))) 30.05.05, 21:59
          Maju, przykro mi z powodu choroby, musiałaś ładnie się namęczyć sama z Madzią:-
          ((((( Mam nadzieję, ze wkrótce będziesz zdrowa i wybierzemy się znów na
          spacerek!!!!! Emi znosi bardzo dobzre upały, gorzej ze mną;-(((Dobrze, ze
          teściowie nie przyjechali, bo miałabyś dopiero urwanie głowy! A Majunia pewnnie
          niedługo zacznie raczkować!!!!!! To dopiero będziesz umęczona! A Emi już sama
          chodzi, dystanse są na razie małe, a chód kaczy, ale jest!!!!!!!! Całuski i
          wyściskaj Madzię od ciotki Moniki!!!
          z
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 08:59
          Wreszcie mój internet ruszył. Z przykrością przeczytałam o chorobie Mai, czy ty
          jeszcze karmisz, Maju? No a jesli chodzi o przyjazd teściów, to czy przypadkiem
          nie czarujesz jakoś? Bo ciągle coś się dzieje i ich przyjazd się odwleka.
          Zdrowiej w każdym razie i wracaj do nas.

          Julka spała dzisiaj z nami w łóżku całą noc a mimo to budziła się co chwila i
          miała zimny karczek. Nie mam pojęcia jak mogło jej być zimno. Może to jakiś
          objaw rosnięcia czy co? Wiecie coś na ten temat? Jednak wolałam upały, Jula
          chyba też, mogła spać prawie na golasa a ja nie stresowałam się, że skopie z
          siebie kołdrę i zmarznie. Tylko nasz kochany futrzak zadowolony, dzisiaj w nocy
          Karmela nie leżałą bez życia na kafelkach w łazience, tylko pełna wigoru
          turlała po parkiecie kasztany albo piłeczkę pingpongową. Musiałam co jakiś czas
          wstawać i jej zabierać, taki rumor robiła.
          Mój Kubuś pojechał na szkołę przetrwania, chyba przetrwa...
          Wczorajn zaliczyłam wreszcie wizytę u gina, wszystko o.k., załapałam się nawet
          na darmową cytologię z racji swojego podeszłego wiekuwink
          Jego córeczka urodziła się dwa dni po Julce. Powiedział, że mój poród był
          jednym z tych, które będzie pamiętał do końca życia. Moje problemy sprawiły, że
          dwa dni później zrobił swojej żonie cesarkę, bo miała tak samo ułożone
          maleństwo i ba się, że może być tak samo. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadł
          i ja się tak wymęczyłam.
          Jutro dzień dziecka a ja zaczynam aerobik. zapisałam się na step i stretching,
          czyli moje ulubione zajęcia, potem, jak odzyskam kondycję dołączę jeszcze
          jakieś body biulding.
          No i od soboty na basen, bo mi wstyd, że moje dzieci pływaja jak rybki a ja jak
          kaleka.
          Myslę, że Megryan nas podczytuje, szkoda, że nie chce nas uspokoić, że wszystko
          o.k., ale cóż, to jej prawo... A myslałam Asiu, że pospacerujemy z Julkami w
          Orłowie.
          Pa.
      • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 08:51
        A Oto i zdjęcia moje i naszej pociechy!
        • biealka Dbial 31.05.05, 09:04
          Kajtuś Czarodziej...
          Czy to ty tam jesteś z nim na zdjęciu Sylwia? Chyba trupem padnę jak
          potwierdzisz, bo z wygladu to raczej starsza siostra Kajtulka.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 09:13
      Upał, deszcz, ... skoki ciśnienia i mojemu maleńswtu wszystko się pomieszało.
      Wczoraj był dość marudny i miał problem z zaśnięciem, a potem budził się w nocy,
      ale trudno się dziwić.

      Mama.Madzi. Trzymaj się dzielnie i szybko zdrowiej. Stosuj się do zaleceń
      lekarza, co chyba w tym upale nie jest łatwe. A mąż pewnie Ci teraz pomoże i
      szybciej wrócisz do sił. Ale lody to chyba będą jeszcze musiały poczekać...
      Uściski dla Ciebie i Madziulki.

      Burbuja. ...niestety moje nie najlepsze zdanie o Francuzach potwierdziło się sad
      Teraz powinniśmy obserwować i wyciągać wnioski z zachowania innych krajów,
      następna chyba Holandia? Generalnie nie interesuje się "polityką", ale
      konstytucja europejska to co innego niż przepychanki lokalnych polityków. A
      dalej w temacie Unia Europejska to: jak się czułaś bez oficera imigracyjnego na
      lotnisku w Londynie? Ja jeszcze dobrze pamiętem jak wyglądały bramki w Dover...
      i chętnie znowu wybiorę się na drugą stonę kanały tylko po to, aby nikt mnie nie
      przepytywał po co i dlaczego???

      Basen. Czy chodzicie na basen z wodą ozonowaną czy chlorowaną? Może wtreszcie
      wybiorę się z Mareczkiem i zastanawiam się który basen wybrać...

      Pulcheria. Uściski dla Jasia od Mareczka, mam nadzieje, że sprawdzasz od czasu
      do czasu pocztę?

      DZIEŃ DZIECKA... czekam na pomysły i wszelkie sugestie co do imprez, dodatków do
      gazet (czasem warto coś kupić dla jakiejś płyty jak to było 2-3 lata temu z
      Bombikiem do GW), itd., itp. Massmix - to święto dla nas i maluchów, a nawet
      mężowie mogą się załapać, co Ty na to?

      I u mnie też nastąpiło zdziwienie, że Marek nie jest niemowlaczkiem wiązałam to
      z jego postawią pionową, ale może to przypadek, że teraz to zauważyłam

      Biealka. Ale optymistycznie i wesoło... to chyba ten areobik, co?

      Dbial, Eluszka, Vikingowa, Seniorella, Pieprz, Massmix, Ania_f1, Kasia2511,
      Mama_i_maks, Mamkura, Happymama, Superkasiątko i wszystkie mamy i maluchy
      pozdrawiam serdecznie. Myślę o was często, ale nie zawsze mogę wtedy napisać,
      więc jeśli ktoś czuje się jakoś pominięty lub zapomniałam na coś odpowiedzieć
      proszę pisać na mój adres gazetowy i upominać się.

      Miniavx, a może by tak słówko dla wszystkich, bo część z nas podczytywała o
      małej Emi... pozdrawiam Was i inne osoby i maluchy z początków wątku
      sierpniowego, a teraz z zamkniętego forum.

      Bewka, Mamamata, Megryan, jeśli podczytyjecie to pozdrawiam.

      Miłego dnia.
      Monika
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 10:10
        Moniko - co do Dnia Dziecka to moj maz sie pewnie zalapie jako wspolbiesiadnik
        choc jego ostatnie zachowanie nie wskazuje na zainteresowanie tematem "dziecko
        i obowiazki" ale swietowanie to raczej przyjemnosc wiec pewnie jednak sie skusi.
        Ja pomimo usilnych staran nie dokonczylam wyszywanki dla Poleczki i do jutra
        napewno nie skoncze wiec kupie jej fotelik do samochodu poki jeszcze nie kuma
        ze to raczej mizerna rozrywka wsrod mozliwych prezentow.
        Zreszta pierwszy prezent bedzie miala juz od rana bo wlasnie jutro zakoczy sie
        opieka mojegoojca nad Polka i jutro laduje u Pani opiekunki.Cala jestem w
        starchu co to bedzie i czy wyjdzie jej to na dobre czy nie.
        Wczorajsza pogoda podzialala na moja corke tak ze az sie przestraszylam co z
        nia.Zasnela wczoraj przed 19-ta zostala na sile wybudzona o 21:15 na
        kapanie,wykapala sie ojciec zabral ja z wanny a jak ja wyszlam i zaczelam jej
        robic jesc to juz spala.Takze dziecko poszlo glodne spac i o dziwo! przespala
        cala noc do 6 a potem wzielam ja do lozka i do 6:45 spala z ojcem.A rano 250 ml
        wypila w 5 minut.Chyba zaczne wznosic modly o dalsze upaly choc dla mnie -
        alergika na wszystko co w powietrzu taki skwar to najgorsze co moze sie trafic.


        Pozdrawiam Was wszystkie cieplo i usciski od Polki sle dla maluchow Waszych.
        pa
        • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 11:16
          Olka też zwariowała od tego upału, raz jest senna i leci przez ręce, raz
          marudzi jak jakiś stary zgred, to znowu wstępuje w nią jakieś diablę małe...
          Ale już z dwojga złego wolę jak jest za zimno niż za ciepło.

          Na Dzień Dziecka pomysłów żadnych nie mam, oczywiście prezencik przygotowany
          leży w szafie, ale poza tym to nie wiem, jak będzie. Mówicie, że należy się
          impreza? Hm, w zasadzie... czemu nie? Każda okazja jest dobra.

          Moniko, my chodzimy do Parku Wodnego, tam woda jest ozonowana. Wiem, że mój
          kolega chodzi ze swoją córeczką na basen gdzieś w Katowicach, podpytam go przy
          okazji, może będzie mógł ci coś polecić.

          Co do Francuzów, fakt, ich notowania spadają u mnie na łeb na szyję. To może
          jednak Toskania a nie Prowansja? Heh.

          Co do bramek na lotnisku, fakt, dziwne uczucie, jak w końcu można bez
          problemów, bez pokazywania paszportu i przede wszystkim bez tłumaczenia się
          przejść przez bramkę dla 'EU citizens'. Teraz już się przyzwyczaiłam, ale musze
          przyznać, że jak jechałam za granicę po raz pierwszy po wejściu Polski do Unii,
          to czułam się trochę nieswojo. Trochę tak, jakbym robiła coś, czego nie
          powinnam smile

          Dziewczyny, dojrzewa we mnie myśl o odstawieniu Olki, ale w związku z tym mam
          kilka pytań: co dajecie swoim dzieciom, jak się budzą w nocy? Herbatkę? Mleko?
          Jakie mleko? Ile? Ile razy? I z czego? Olka – jeżeli w ogóle coś pije – to pije
          wyłącznie z kubka niekapka, ale nie wiem, czy to zadziała w nocy.

          Pozdrawiam,
          Burbuja
          • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 12:19
            Witam po długim weekendzie.
            Jak ja kocham taki upał, moje dzieci troche mniej ale w sumie podobało się
            im.Codziennie siedzielismy u dziadka w ogrodzie, w miłym cieniu. Było taplanie
            w baseniku, hustanie i trawa na zakąskę. Antoś zaczął sam siadać, stać i trochę
            raczkować, nie ma jak otwarta, miękka przestrzeń. Gusi to oczywiście nie
            skusiło i dalej strzela leniwca, dobrze siedzi ale nic poza tym, nawet
            zapomniała jak przekręcać się z brzucha na plecy i wyje, żeby jej pomóc. Za to
            gada i wydaje przesmieszne dzwięki i zaśpiewy.
            Upał poprzestawiał im porządek dnia, dłużej śpia rano ale i później chodzą
            spać. coś za coś.
            Dzień dziecka - ja nie wytrzymałam i prezeznt dostały już tydzień temu i teraz
            zastanawiam sie oczywiście czy nie kupić nastepnego. szczególnie że sklepy
            kuszą.
            melka - co z toba jeszcze chora czy już jedną nogą w Hiszpanii?

            pozdrawiam wszystkich niedomagajacych - chorobom mówimy zdecydowane nie!

            burbuja - moje piją w nocy soczki ale bardzo rozwodnione 1/3 soczku i reszta
            wody, czasem herbatkę jak bączki męczą. Z butli. Jeśli Ola miała cyca w nocy to
            może jej picie nie satysfakcjonować, a z robieniem mleka to już większy kłopot,
            trzeba podgrzać wodę, nasypać itd. oj przypomniały mi sie te nocki nad
            podgrzewaczem.
            pozdrawiam wszystkich
            s.
      • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 13:09
        Cześć kobitki,

        Jaka u was dzisiaj pogoda? U nas od rana leje ale jest ciepło i tak fajnie
        rześko po tych ostatnich upałach. Mam nadzieję, ze przestanie padać i będzie po
        prostu chłodniej niż ostatnio a na spacerek i tak będzie można wyjść.

        Wkurzyłam się ostatnio w sklepie dla dzieci – chciałam kupić zabawkę dla
        dziecka znajomych. Pani powiedziała, żebym sobie poszukała – takie różne
        maskotki były wrzucone do kojca – wybrałam sobie, zapłaciłam i zobaczyłam, że
        ręce mam czarne jakbym wracała z kopalni. No więc grzecznie zapytałam czy mogę
        sobie te ręce jakoś wytrzeć czy umyć – pani z miną cierpiącą poszła na
        zaplecze, za parę minut wróciła z chusteczkami (takimi zwykłymi higienicznymi) –
        ale tego kurzu nie dało się zetrzeć, więc jej o tym mówię a ona już wściekła i
        mówi, że nic innego nie ma (tonem „odwal się”wink. A ja uparta kobieta się pytam:
        a co robicie jak wam się chce sikać? No to pani mówi, że mają na zapleczu
        ubikację, no to jej mówię, że skoro mają to pewnie też jest umywalka? No jest,
        ale nie wpuści mnie, bo szef zabronił. Normalnie myślałam, że jej coś zrobię!
        No w końcu weszłam tam, umyłam ręce ale pani była obrażona, że co ja w ogóle
        wymyślam. Wyobrażacie sobie? A myślałam, że teraz w sklepach to dba się o
        klienta....

        Biealka – Piotruś też bardzo lubi zwierzęta, dużego psa (mieszanka bernardyna z
        owczarkiem) u znajomych poklepywał jak starego, dobrego przyjaciela a bał się
        kurczakówsmile. a Piotruś na wszystko, co go zainteresuje woła khhhh albo oooo,
        ja też stwierdziłam ostatnio, że strasznie szybko to zleciało, jeszcze niedawno
        był taki maleńki a teraz to już kawał chłopa i już bardzo fajnie można się z
        nim pobawić – ostatnio lubi, żeby go gonić – ucieka na czworakach, ogląda się a
        jak się go nie goni to woła i zaczepiasmile

        Pulcheria – fajnie, że Jaś już zdrowieje, Piotruś też ostatnio jadł miśkopta aż
        mu się uszy trzęsłysmile

        Burbuja – Piotruś tak jak jego mama też nie przepada za upałem (mam na myśli
        taki skwar jak ostatnio, co innego jak jest po prostu fajnie ciepło), jest
        marudny, nie chce za bardzo jeść, a co do Jury to niech będzie, że u was jest
        początek (w końcu to Jura Krakowsko-Częstochowska a nie odwrotniesmile))

        Pieprz – Piotruś też przychodzi jak piesek jak go wołam, zresztą jak nie wołam
        to i tak przychodzismile

        Dbial – no właśnie, czy na zdjęciu to Ty? Faktycznie, tak jak pisała Biealka –
        wyglądasz na starszą siostrę

        Mamamadzi – życzę dużo zdrówka i żeby Madzia dała Ci trochę odpocząć, a jak się
        Madzia buja w pozycji do raczkowania to faktycznie już niedługo zacznie
        raczkować, u nas tak było, dziewczyny pisały, że niedługo i rzeczywiście – parę
        dni i zasuwał po mieszkaniu – teraz to Ci się dopiero zaczniesmile

        Seniorella – jak Gusia zacznie raczkować to będziesz miała fajnie – nie wiadomo
        za którym z nich iść jak pójdą w różne strony – to może i lepiej, że na razie
        siedzi w miejscusmile

        Massmix – mam nadzieję, że z opiekunką wszystko będzie ok. – daj znać jak sobie
        radzą

        Monikak – moja mama kupuje w czwartki Dziennik Zachodni – są płyty z bajkami,
        ciekawe czy z okazji Dnia Dziecka będzie coś szczególnego w innych gazetach –
        jakbyście wiedziały to dajcie znać…

        Piszę ten post od rana, chyba najwyższy czas skończyć – uściski dla wszystkich
        mam, jak zwykle zwłaszcza dla tych, do których nie napisałam nic z osobna! A,
        teraz już nie pada i zrobiło się fajnie no i na szczęście trochę chłodniej.
        Trzymajcie się (czyli się nie puszczajciesmile
        Ania
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 14:47
          Z dziennikiem Bałtyckim dają teraz płyty z bajkami, były już :Bajki z mchu i
          paproci", czyli Żwirek i Muchomorek a w tym tygodniu "Proszę słonia", czyli
          Pinio i Dominik. Pomysły mam takie, że Ola dostanie rolki na kauczukowych
          kółkach, Kuba nowe korki a Julka to nie wiem jeszcze, ale się rozglądam. Chcę
          jej kupić coś do jeżdżenia, bo energii ma nadmiar, takie jeździdełka są super,
          ale głównie męskie bardzo, bo autka, a ja bym chciała jakieś zwierzątko.

          Francuzi dali plamę, chyba jeszcze gorszą niż Polacy z Tymińskim przed laty.

          Słońce wychodzi, mam nadzieję, że mojemu synowi nie moknie tyłek na tej szkole
          przetrwania.

          Burbuja, cały dzień dzisiaj szukałam hotelu w Krakowie dla mojego szefa. Żeby
          spełniał jego wymagania, był w samym centrum i żeby nic nie kosztował. Oparło
          się na Wicie Stwoszu, tylko tam uchował się jeszcze wolny pokój. Mam nadzieje,
          że mu się spodoba, jak myslisz?
          A to oznacza, że wyjeżdża, hurra!!! Na całe półtora tygodnia! W spokoju
          nadrobię wszystkie zaległe sprawy bez zawracania mi głowy bzdetami.

          Wiecie co? Coraz większą i naprawdę prawdziwą przyjemność sprawia mi
          przebywanie z Julką. Niemowlaków nie bardzo rozumiem, małe dzieci to już
          zupełnie co innego. Cieszę się, że będzie coraz lepiejsmile)

          Wracając do sprawy samoopalacza, to w ofercie Avonu pojawił się również w
          postaci pianki, któraś z was pisała, że jest lepszy do rozsmarowania.
          Jest też ulepszony spalacz tłuszczu, ten stary i tak lubiłam, nowy już
          zamówiłam i spalam się.... jak Kazik.
          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 17:14

            Część kobitki

            Wierzcie mi lub nie, ale już piąty raz zabieram się za pisanie i jakoś nie mogę
            zacząć, bo co chwilkę ktoś coś ode mnie chce
            No, ale troszkę przerwy mam wiec pisze.
            Olka ma katar i podobno to alergia sama już nie wiem wiecznie jakieś choroby ma
            całe oczka czerwone i straszne katarzysko.Dostaje fenistil i w czwartek do
            kontroli się wybieramy
            Ciekawe, co znowu wymyśli nasza lekarka.

            Dbial- Kajtek jest superancki, fotki są naprawdę niezłe.

            Mamo madzi –życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

            Burbuja- ja w nocy daje herbatkę Olce, a rano około 5,6 mleczko 150 ml.

            Super kasiątko –gdzie się podziewasz, odezwij się na gg.
            Pozdrawiam Kasia.

            Oleńka
            • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 18:14
              Cześć kobiety!
              Dziś czuję się już znacznie lepiej, prawie nie kaszlę i głos wraca do normy.

              Jeśli chodzi o Dzień Dziecka to wstyd się przyznać, ale jeszcze nic dla Magduli
              nie mam. No ale do jutra jest jeszcze chwila,więc coś wymyślę.

              Dbial-zdjęcia są świetne i zgadzam się z dziewczynami, że baaaaardzo młodo
              wyglądasz, jak taka dziewczyneczka smile

              Biealko-rzeczywiście z tymi teściami to głupio wyszło jak nie wiem i wygląda
              trochę podejrzanie, no ale do trzech razy sztuka,więc pewnie następnym razem
              już dojadą, bo mi się "nie uda" hi,hi,hi... Ja dalej karmię piersią i dostałam
              antybiotyk, który można brać w czasie laktacji. Chyba że z jakiegoś innego
              powodu pytasz o to karmienie? Jeśli chodzi o ten zimny karczek Julki to nie mam
              pojęcia czemu tak mogło być? Fajnie, że zapisałaś się na ten aerobik.

              Monika-Madziorek przez tą pogodę też trochę już wczoraj wariowała i kilka razy
              zdarzyło jej się płakać rozpaczliwie przez sen, ale wystarczyło pogłaskać ją po
              główce i się uspokajała. A może śniło jej sie coś złego, nie wiem sama...A
              jeśli chodzi o lody to i tak poczekają, bo ja jestem na diecie bezmlecznej, no
              chyba że jakiś sorbet sobie kupię.

              Massmix-trzymam kciuki za jutrzejszy dzień, nie przejmuj się, mam nadzieję, że
              opiekunka i Polka polubią się i będzie super.

              Ania_f1-no takiej przygody w sklepie to już dawno nie miałam. A myślałam, że
              czasy się już zmieniły, ale widać, że chyba niestety nie. Współczuję.

              Kasia2511-biedna ta Olka, mam nadzieję, że fenistil pomoże. Madzia bierze
              zyrtec na swoją alergię i pomaga.

              Miniaxv-no koniecznie musimy się zobaczyć. Troszkę jeszcze poczekam, bo nie
              chce Was zarazić, ale jak już wydobrzeję to ruszamy.

              Pozdrawiam Was.
              Maja
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 22:39
      Byliśmy dziś na kontroli, Jaś gardło ma już wyleczone, ale lekarka dosłuchała się jakiś szmerów w sercu sad W poniedziałek idziemy na morfologię, bo może to wynik przebytej infekcji lub spadku poziomu hemoglobiny. Nie wiem, czy jedno z drugim się wiąże. Jeśli wyniki będą w porządku, to mamy się udać do kardiologa. Oby to było tylko coś niewinnego sad(
      • kasia2511 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 07:50
        Witam o poranku

        Dziś dzień dziecka.Wszystkim maluchom wszystkiego najlepszego.

        A Olka zaczęła sama siadać, to chyba prezent dla mamusi hihi.
        Pozdrawiam Kasia.
        • ania_f1 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:20
          Dołączam się do życzeń dla wszystkich dzieciaczków!

          Biealka - fajnie masz, że szefa nie będzie tak długo - będziesz mogła spokojnie
          poforumowaćsmile mojego nie będzie 3 dni w przyszłym tygodniu - dobre i to...

          Kasia2511 - Piotrek też cały czas pociągający - może u niego to też alergia? na
          razie nie byliśmy u lekarza, mam nadzieję, że samo mu przejdzie, gorączki nie
          ma, a chcialam iść w piątek na szczepienie - ale pewnie go nie zaszczepią przez
          ten katar? Fajny prezent Ci zrobiła Ola na Dzień Dziecka z tym siadaniemsmile

          Mamomadzi - fajnie, że już się lepiej czujesz

          Pulcheria - mam nadzieję, że ten szmer to nic poważnego ale może idź to
          skonsultuj z kardiologiem niezależnie od wyników morfologii, może zróbcie echo
          serduszka - lepiej się upewnić

          Burbuja - ja daję Piotrusiowi mleko (ale ostatnio to wypada nie w nocy tylko
          nad ranem), pije NAN 2 HA z butelki, a kiedyś jak się budził w nocy to żeby mu
          nie dawać mleka to dawałam mu zwykłą przegotowaną wodę (bo mleka wypijał tak
          malo, że doszłam do wniosku, że nie był głodny) - wypił parę łyków i zasypiał
          znowu a potem dzięki temu przestał się budzić w nocy (tak myślę, że dzięki
          temusmile

          A ja wczoraj bylam u laryngologa i powiedział, że powinnam usunąć migdałki i
          najlepiej jak najszybciej. Ale strasznie się boję - wiecie może jak to wygląda
          i czy potem bardzo boli?

          Trzymajcie się wszystkie ciepło! Miłego dnia!
          Ania
          • kasia2511 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:52
            hejka

            no i kolejny prezent,
            właśnie wystukałam Oli kolejny ząbek górna prawa jedynka.
            Wreszcie sie doczekałyśmy.
        • biealka Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:38
          No, takie święto dzisiaj!
          W związku z tym, zrobiłam prezent sobie i postanowiłam nie rezygnować z
          porannych pączków do kawy, naprawdę nie mogę inaczej zacząć dnia. W końcu i tak
          będę spalać kalorie a jakieś przyjemności trzeba w zyciu mieć. Tak więc mój
          poranny rytuał pozostaje w stanie niezmienionym.

          W nowym Neewsweeku jets fajny artykuł o wychowywaniu dzieci: "dzieciństwo czy
          kariera". Może troche na wyrost dla wiekszości z nas, bo maluchy jeszcze nie
          biegają na zajęcia, ale warto przeczytać i nie dać się zwariować.

          Pulcherio, nie martw się serduszkiem Jasia, na pewno to nic groźnego, gdyby coś
          się działo, to byłoby o tym wiadomo wcześniej. Wady nie czekają z ujawnieniem
          się 10 miesięcy.

          Kasiątko, gdzie się podziewasz? Kolejna znikająca mamusia? Mam nadzieję, że to
          tylko kolejny format dysku.

          Wszystkie mamy są proszone o huczne obchody dzisiejszego swięta. Ja pewnei będę
          piekła ciasta po południu. Rano robiłam sałatke grecką dla mojego Kuby, który
          wieczorem wraca z wycieczki i bardzo prosił o swoje ulubione danie.
          W sobotniej wyborczej były przepisy kuchni argentyńskiej, bardzo fajne
          niektóre, zamierzam wypróbować w najbliższy weekend.

          Buziaczki dla wszystkich.
          • burbuja Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:55
            Biealko, jakbyś mnie zapytała o jakiś przyzwoity hotel w centrum Krakowa, to
            też bym Ci poleciła Wita Stwosza. Jest rzeczywiście dwa kroki od Rynku,
            przyjemne wnętrza, miła obsługa, a przy tym ceny w miarę przyzwoite. My też
            często lokujemy tam naszych gości i nikt się jeszcze nie skarżył, więc sądzę,
            że i Twojemu szefowi się spodoba.

            Moniko, zajrzyj sobie na www.swimmer.pl to podobno najlepsza szkoła pływania
            dla niemowląt w Katowicach. Na tej stronie znajdziesz namiary, na lekcje można
            się umówić telefonicznie. Mój kolega chodzi tam co niedzielę ze swoją córeczką
            i jest bardzo zadowolony. Ponoć jeszcze organizują takie zajęcia w Aquaparku w
            Tarnowskich Górach, ale jak tam to wygląda to nie wiem. Może Mama Maksa albo
            Kasia2511 będą mogły pomóc.

            Olka dzisiaj rano odstawiła wielki koncert, nie chciała nawet spojrzeć na
            nianię ani na nikogo innego. No i teraz mam ciągle w pamięci taką małą, smutną,
            zapłakaną kuleczkę, która rozpaczliwie wyciąga w moim kierunku rączki, a ja
            muszę wychodzić. Nie wiem, czy ona jest już duża... w takich momentach wydaje
            mi się, że jest jeszcze bardzo ale to bardzo malutka...

            Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamusie i Dzieciaczki,
            Burbuja
            • biealka Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 09:09
              Burbuja, dzięki za informację o hotelu, zapiszę go sobie na stałe w pamięci.
              Aż mi się serce ścisnęło jak napisałaś o Oli, Julka jeszcze nie płacze za mną,
              ale zdaję sobie sprawę, że kiedyś ten moment nastąpi.
              • super-kasiatko Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 10:32
                sesja, sesja, jak ja tego nie lubie sad
                nie mam czasu wpadać na forum, dziś i w piątek mam egzaminy(a póżniej 7, 14,
                15, 21 i to jeszcze nie wszystko)
                dziś idę na 14, kułam się długo, a już czuję, że nic nie pamiętam
                trzymajcie za mnie kciuki, bo to mi pomaga smile
                po egzaminie ide kupić usiowi prezent(nie wiem jeszcze co-myślę o hustawce), a
                później znowu muszę kuć sad
                może się odezwę niedługo, jak tylko wygospodasruję troche czasu między nauką a
                karmieniem moich chłopów smile

                kasia2511-nidługo zajrzę na gg(najprawdopodobniej w piątek wieczorem)
                • mama.madzi Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 12:49
                  Witajcie!
                  Wszystkim naszym dzieciaczkom z okazji ich swięta życzę samych radosnych chwil
                  i duuuuuużo uśmiechów każdego dnia, no i przede wszystkim zdrówka.

                  Wysłałam właśnie Tomaszka po prezent dla Madzi. Ciekawe co kupi? Wczoraj znowu
                  dostał opierdziel, bo wyszłam na chwilę z pokoju, w którym siedział, a jak
                  wróciłam to zobaczyłam jego brudne skarpety na ...uwaga,uwaga...stole. Boże,
                  daj mi cierpliwość dla tego faceta!!!!

                  Pulcheria-mam nadzieję, że te szmery to rzeczywiście tylko efekt tej infekcji.
                  Głowa do góry. Trzymam kciuki żeby sprawa szybko się wyjaśniła i żeby wszystko
                  było ok.

                  KAsia2511-Gratulacje dla siadającej Olki, no i ząbek-super!

                  Ania_f1-moja przyjaciółka miała niedawno wycinane migdałki. Samego zabiegu nie
                  pamięta, bo dostała "głupiego Jasia", ale potem przez jakiś czas bardzo ją
                  bolało. No ale ma już to z głowy i bardzo się cieszy z tego faktu.

                  Biealko- nie przejmuj się tymi pączusiami, przecież spalisz to na aerobiku smile

                  Burbuja-pewnie ciężko Ci usiedzieć spokojnie w pracy, bo myślisz o Oleńce?
                  Bidulka.

                  Kasiątko-trzymam kciuki, baaaaardzo mocno. Napisz jak Ci dziś poszło.

                  Pozdrawiam.
                  Maja
                  • seniorella Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 13:57
                    hej,
                    z okazji dnia dziecka robię moim dzieciom wątpliwy prezent, a mianowicie wizyta
                    u neurologa. no ale to był jedyny wolny termin. Troche się martwię co powie o
                    wynikach usg główki. Zobaczymy.
                    Prezenty były wczesniej - jeździk od dziadków i grajacy słonik z klockami od
                    rodziców, więc dokupiłam im wczoraj kolorowy wiatraczek. tani a dzieciaki się
                    bardzo zainteresowały, najpierw go obmacały a potem chciały oczywiscie pożreć.
                    Tak na prawdę to kupowanie ciekawych zabawek na razie w moim przyp[adku jest
                    bez sensu. Co by to nie było zabawa polega głownie na wysysaniu, lizaniu i
                    gryzieniu. A czytanie książeczek w ogóle nie wchodzi w grę natychmiast wyrywaja
                    i z rozkoszą ładują do pyska. Gdzie te zęby?????!!!!!!

                    pulcherio - moje bąbelki bardzo długo miały szmery, to z powodu anemii która
                    ciągnęła się barzdo długo. Koniecznie zrób morfologię, może się wyjaśni.

                    kasia2511- gratulacje za ząbek i siadanie. Przygotuj się na siadanie w kazdej
                    sytuacji, a szczególnie przy zasypianiu. kiedy usypiam Antka on cały czas siada
                    (jesli ma przy czym to wstaje), ja go kładę, on siada i tak w kółko. W zwiaku z
                    tym zasypianie trwa trochę dłużej niż przed tem.

                    biealko - mniam, mniam. Właśnie zamierzam ukroić sobie pysznego truskawkowego
                    tortu. Póżniej się będę martwić moja oponką. A co tam. miłego pączkowania,
                    hi,hi,hi.

                    superkasiatko - trzymam kciuki kujonku. Zdasz na pewno, w telewizji tak mówili.

                    pozdro.
                    s.
                    • happymama Re: Dzień Dziecka!!!. 02.06.05, 00:14
                      No i po Dniu Dziecka... Spóźnione życzenia dla wszystkich bobasków. Piszę tak
                      późno, bo Kamila dziś miała tragiczne zasypianie. Od jakiegoś czasu staram się
                      ją uśpić i zostawić w łóżeczku. Przesypia tak do 2, 4.30 a potem biorę ją do
                      nas. Dziś niestety bidulka kilka razy uderzyła się w głowę przy obracaniu z
                      boku na bok i wściekła na twarde łóżeczko zmiłowałam się i wzięłam ją do nas.
                      Teraz Aniołek śpi smacznie i czeka na mnie.

                      Dziś byłam w nowym Smyku w K-cach z zamiarem kupienia jakiejś fajnej zabawki z
                      wiadomej okazji. Ale moja K. jakoś nie była niczym zainteresowana (no, może za
                      wyj. półek z kubkami i talerzami, które chciała strącić na podłagę). Dostała
                      więc nocnik i łyżkę z widelcem, z czego jestem dumna, bo sama zbieram maskotki
                      i z trudem oparłam się kupieniu sobie prezentu smile

                      Od kilku dni moje dziecko ma taką siłę i zaciętość do raczkowania i wstawania,
                      że z dnia na dzień widzę postępy (nie wiem, po kim jest taka zacięta, bo ja z
                      mężem należymy do tych 'leniwych' osobników). W każdym razie mała wstaje przy
                      meblacz bez problemu i teraz ćwiczy siadanie i kucanie, co też wychodzi nieźle.
                      Jedyny kłopot pojawia się przy przewijaniu jej (odwraca się na brzuch i ucieka
                      na czworaka w zastraszającym tempie) i p[rzy usypianiu (jak wyżej smile )

                      Moniko, też zastanawiam się nad lekcjami pływania w Katowicach. Ale za 2 tyg.
                      wyjeżdżamy na wakacje i nie wiem kiedy wrócimy, więc pozostanie chyba gumowy
                      basenik, który w upalnu weekend sprawdził się rewelacyjnie.

                      Życzę zdrowia wszystkich chorującym.

                      Kasiu, powodzenia podczas sesji!

                      Miłego czwartku wszystkim.
                      a.
    • kasia2511 DZIEŃ DZIECKA!!! 01.06.05, 07:47
      Witam o poranku

      Dziś dzień dziecka.Wszystkim maluchom wszystkiego najlepszego.

      A Olka zaczęła sama siadać, to chyba prezent dla mamusi hihi.
      Pozdrawiam Kasia.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.06.05, 08:35
      DZIEŃ DZIECKA czytam Was i dochodzę do wniosku, że jestem skąpą mamą... no cóż i
      takie muszą być. Jak mówi moja mama u mnie granica między oszczędnością, a
      skąpstwem się zatarła wink Otóż prezenty na Dzień Dziecka są symboliczne, bo
      Dorota dostała pudełeczko z naklejkami z Diddla, a Marek nowy większy-niekapek.
      Każde z nich dostał też coś od dziadków już w weekend. Najchętniej to bym się z
      nimi wybrała na basen w ramach świętowania, a sobie zaserwowała saunę (ale nie
      mogę, bo karmię...), ale niestety nic z tego, bo w dzień powszedni takie
      ekstrawagancje nie wchodzą w grę.

      Pulcheria. Może ten pediatra coś źle osłuchał Jasia??? Trzymam kciuki, żeby to
      było coś niewinnego!!!

      Mama.madzi. U nas też zdarzają się takie płacze... chyba maluchy zaczynają
      więcej rozumieć i potem to odreagowują we śnie. Dużo zdrówka!!!

      Kasia2511. Marek ma Zyrtec. Poprzednio było dwa razy zapalenie oskrzeli, a odkąd
      daję włąsnie te kropelki dla alergików spokój. Nie wiem czy to alergia (bo do
      końca nie jestem przekonana) i dlatego czy przypadkowa zbieżność. Wypytaj dobrze
      pediatrę, a jeśli masz możliwośc to skonsultuj sprawę z jakimś innym. Po co ma
      się Oleńka niepotrzebnie męczyć.

      Biealka. "Proszę słonia" jest do słuchania? Dorota bardzo lubiła tą bajkę.

      Aniu_f sprawdzę co w DZ, może coś fajnego.Przydają się potem takie bajeczki,
      zwłaszcza do słuchania. Niestety "migdałki" i ich usuwanie to nic przyjemnego,
      moja koleżanka z pracy miała usunięte w zeszłym roku, ale efekt niesamowity i
      uważa, że warto. Będzie dobrze!!!

      Seniorella. U Was to wieczne wakacje... ale fajnie tak...

      Burbuja. Toskania OK!!! Ja też zaczynam myśleć od odstawieniu Marka od piersi
      czyli zredukuję dwa karmienia do jednego, ale te zmiany pogody mi trochę
      pokrzyżowały plany...

      Massmix. Trzymam kciuki. Na pewno wybrałaś dobrze opiekunkę i nic złego się nie
      stania, ale Polcia już dużo rozumie, to będzie tęsknić (pewnie najbardziej za
      dziadkiem, który z nia w tym czasie przebywał).

      I najlepsze życzenia z okazji Dnia Dziecka, żebyśmy się tak samo cieszyły jak
      nasze maluchy!!!
      Monika







      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.06.05, 09:03
        Monika, te płytki w Dzienniku Bałtyckim są do oglądania. I wcale nie jesteś
        skąpą mamą, moje prezenty dzieńdzieckowe to rzeczy, które i tak powinnam kupić,
        bo Kuba musi w czymś grać w piłkę a Ola kompletnie starła stare rolki. Ale to
        dopiero w sobotę, dzisiaj dostaną ciasto. Moje dzieci są w o tyle świetnej
        sytuacji, że ze strony mojego męża są jedynymi dziećmi w rodzinie. Są przez to
        trochę rozpieszczane, ale pilnujemy żeby to było w granicach przyzwoitości.
        Jeśli w okolicach 1 czerwca nie pojawiają się pilne zakupowe potrzeby, to w
        ramach prezentu idą do kina, aquaparku itp. Oszczędna niestety nie jestem, choć
        powinnam, jestem w stanie wydać każdą ilość pieniędzy zarówno na siebie jak i
        na dzieci.

        Mamo.madzi, Jula tez popłakuje przez sen, od dwóch nocy bardziej i przytula się
        wtedy tak mocno, że nie mam serca jej odkładać do łóżeczka. O karmienie pytałam
        właśnie przez antybiotyk. Dużo zdrowia dla ciebie i dla Madzi.

        Burbuja, jak będziesz w fajnej okolicy następnym razem, to weź jakieś namiary
        na pośredników nieruchomości. Czas rozglądać się za tym wielkim domiszczem,
        żebyśmy potem miały jak znalazł. Moja Jula je w nocy cycka i mam ten sam
        dylemat jak ty, nie mam pojęcia jak w ogóle będę ją uspokajać w nocy bez piersi.

        Aniu, mój szef wyjątkowo dużo w tym roku urlopuje, nic dziwnego, że nie
        wypłacił nam premii.: - ( Ale niech tam jedzie, będzie miał lepszy humor potem.

        Kasia, brawo dla Oli. Teraz ani się obejrzysz jak zacznie chodzić.
        Trochę na raty dzisiaj piszę, bo mi zżera kawałki postów.
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 00:18
      Witam,

      przez ostatni tydzień byłam "słomianą wdową". Piotrek ze starszakiem pojechali
      do dziadków a ja zostałam z Michałkiem w Wawie. Planów co ja to nie zrobię
      miałam całą masę a skończyło się na kupieniu pelargonii i posadzeniu na
      balkonie. Mam nadzieję, że przetrwają tak zmienną pogodę.
      Chłopaków rozdzieliliśmy, bo tak to jeszcze długo jeden drugiego mógłby
      zarażać. Nie napiszę, że się udało coby nie zapeszyć wink.
      Michałek znów tylko mamę widzi. Jak rano zniknęłam mu w łazience to tragedia
      była straszna. Cokolwiek robię zaraz jest koło mnie, wspina się czepiając się
      nóg i gryzie. Kolejne zębole chyba idą.

      Aniu-f, Biealka my na początku lipca będziemy mieli audit certyfikacyjne (jeśli
      tak to się pisze). Trochę się boje, bo już nam grozili, że jeśli nie dadzą nam
      certyfikatu to firma wyciągnie konsekwencje wobec nieznających procedur itd. A
      mi to do głowy nie chce wejść sad Są na to jakies sposoby czy trzeba po prostu
      wkuć?

      Massmix - ja tez poproszę o gazetkę mail'em - prosiłam męża o przyniesienie jej
      z Tesco ale "zapomniało mu się"

      Smok - już dawno odrzucony (w końcu mama jest lepszym smokiem), butów brak - na
      dworze nie chodzi a w domu skarpetki albo rajstopki z ABS'em.

      Mamo Maksa - chyba po prostu wychodząc z pracy musimy się nauczyć przełączać
      guziczek na dom - jak to napisała Ania-f. Nagrody to ja daaawno nie dostałam.
      I właśnie wymyśliłam, że szukam pracy. Nawet kupiłam sobie poniedziałkową
      wyborczą i wycięłam ze 3 ogłoszenia. Teraz tylko musze się zmusić do wysłania
      cv. A jedno ogłoszenie jest fajne oj fajne.

      Idę spać, bo jutro w pracy znowu oczy będą na zapłakach.

      Papa
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 00:23
      Jeszcze jedno,
      Burbuja w nocy dawaj tylko wodę, a jak się nie da to przynajmniej na koniec
      karmienia daj do przepicia wodę, bo inaczej to próchnica butelkowa gotowa.
      Niestety nie wiedziałam tego przy pierwszym dziecku i niestety ma próchnicę sad
      pozdr
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 08:38
        Cześć,
        Ależ leniwa jestem dzisiaj, ledwie wstałam z łóżka. W pracy najpierw panika, bo
        w nocy nie było prądu i wszysko siadło. Jak na szpilkach czekałam na jakiegoś
        specjalistę od włączania korków, bo już chciałam do was. No i jestem.
        Eg0s, nikt nas na audicie z teorii nie odpytywał, to chyba chore by było, a
        certfikuje nas BVQI, jedna z najwiekszych firm tego typu. Biorą za to kasę,
        więc są mili, nie przejmuj się. Chodzi głównie o to, żeby wszystko w praktyce
        grało zgodnie z normą ISO i waszymi procedurami. Jeśli firma przedtem działała
        sprawnie to audit niewiele zmienia, dokłada tylko papierów do pilnowania. Nie
        taki diabeł straszny jak go malują.
        Happymamo, no więc znikniesz nam na dłuższy czas? Dokąd się wybieracie? Czy
        Kamilka lubi jeździć samochodem? Bo jazda z Julą to jest koszmar.
        Seniorella, jak tam wyniki badań u neurologa, mam nadzieje, że odezwiesz się
        zaraz.
        Dzień dziecka minął miło. Zakup rolek odłożyliśmy na weekend a wczoraj
        zaszalelismy w Reserved, który miał 20% zniżki na dziecięce ciuchy. Jak to z
        nimi jest, że w każdym sklepie mają co innego? Jula dostała od cioci żabę,
        która po naciśnięciu guzika na brzuchu robi rech rech i jest zachwycona.
        Wlecze mi się ten tydzień. Myślałam, że to już czwartek, a to środa dopiero.
        Na razie. Idę na pączka.
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:06
          Biealko - budzimy sie!~!!!!!! U mnie na kalendarzu czwartek z ktorej strony nie
          spojrze!!! smile
          • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:57
            O Matko! rzeczywiście! Dzięki Aniu, troche lepiej mi się zrobiło.
            • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 10:36
              mam 15 minut zanim znów idę się uczyć, więc coś wydziergam
              wczorajszy egzamin nie wiem, jak mi poszedł, ale dał facet ściągać, więc chyba
              nie będzie tak źle
              dzieki, że trzymałyście kciuki, będą też mi jutro potrzebne(egzamin o 8-
              ciekawe, jak ja wstanę)
              Sebuś na dzień dziecka skosił tyle prezentów, że sam nie wie, czym sie bawić(my
              mu kupiliśmy samochód-wywrotkę, w którym może sobie jeździć, piłkę i komórkę-
              zabawkę, bo moja już zdążył rozebrać)
              ale najlepsze jest to, że i mnie i daniela tez za dzieci uważają i też
              dostaliśmy prezenty smile

              kasia2511-nie mam podobno gg(daniel twierdzi, że się popsuło), ale zmobilizuje
              męża, żeby go naprawił. Wypatruj mnie w piątek smile

              seniorella-na jakim programie mówili, że zdam, może powiedzą, jakie pytania
              dostanę jutro? smile

              lecę się uczyć programowania komputerowego sad
            • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 10:45
              Cześć

              No tak to jeszcze nie było, żebym dopiero teraz mogła zajrzeć na forum, no ale
              trochę się odrobiłam i jestem - dyrektor na zarządzie, mój kolega - szpieg z
              krainy deszczowców wybył więc mogę spokojnie pisać...

              U nas Dzień Dziecka minął na gryzieniu wszystkiego i strasznym marudzeniu -
              wygląda na to, że lada dzień będzie kolejny ząbek. Piotruś dostał bąka (takiego
              co się kręci i buczy) - jest zachwycony, klocki (na razie zabawa polega na tym,
              że ja buduję a on to przewraca) i taki pluszowy kolorowy młotek z dzwoneczkiem
              (to od mamy - bo on wszystkimi zabawkami tak wali o podłogę i kiedyś
              pomyślałam, że przydałby mu się młoteksmile a i dostał jeszcze ubranka (ale to
              bardziej się mama ucieszyła niż on).
              Wczoraj o mało nie dostalam zawału jak się zakrztusił - jadł miśkopta i dość
              duży kawałek odgryzł, na szczęście jak go wzięłam głową w dół i klepałam po
              plecach to odkrztusił - tylko potem płakał bo się bidulek wystraszyłsad

              Seniorella - ja również dołączam się do życzeń urodzinowych!!! Co powiedział
              neurolog? jak wyszły badania? A Piotruś też przy zasypianiu bez przerwy siada i
              potem płacze, jak go próbuję położyć to płacze jeszcze bardziej, więc muszę go
              najpierw wziąć na ręce, trochę poprzytulać i dopiero położyć - i tak co
              najmniej 10 razy...

              Monikak - jesteś nieoceniona, że pamiętasz o urodzinach, jak Ty to robisz?
              sprawdzasz codziennie czy też może zapisałaś sobie daty w kalendarzu? A co do
              skąpstwa przy kupowaniu prezentów - to ten młotek to kosztował w sumie
              grosze... stwierdziłam, że i tak dostanie dużo zabawek od dziadków a ja czasem
              bez okazji jak mnie napadnie to kupuję mu dużo rzeczy

              Burbuja - to musi być przykre jak Ola tak płacze jak wychodzisz z domu, ja
              obawiam się, że u nas też to niedlugo nastąpi, już teraz jak jestem w domu i
              tylko straci mnie z oczu to jest płacz i zaraz człapie za mną

              Superkasiątko - Kciuki trzymamy, będzie dobrze! A jak poszło wczoraj?

              Happymama - ucieczka przy przewijaniu - dobrze to znam, czasem udaje mi się go
              zająć książeczką i poleży spokojnie albo daję mu poduszkę i on się za nią chowa
              i robi a ku ku i wtedy też jakoś mu tego pampersa założę, a czasem robię to w
              biegu

              EgOs - a kto was będzie certyfikował? u nas też tak jak u Biealki nie trzeba
              znać na pamięć procedur, trzeba ich po prostu przestrzegać, może po prostu tak
              was straszą żeby każdy się przyłożył

              Mamomaksa - co tam u was? coś ostatnio się nie odzywasz...

              Massmix - i jak tam sprawuje się opiekunka? Pola ją polubiła?

              Kończę już, bo robota czeka. A, jutro mam urlop więc życzę wszystkim miłego
              weekendu i do przeczytania w poniedziałek
              Ania
              • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 12:01
                Witam starsza o rok,

                Już po wizycie u neurologa, w sumie to mnie trochę nasza doktorka uspokoiła.
                Spojrzała na mnie i zapytała - a czy u pani w rodzinie wszyscy mają duże
                głowy?. No tak, zawsze czapeczki były za małe...
                Do Antka, oprócz rozmiarów główki(co może być po prostu dziedziczne), nie ma
                żadnych zastrzeżeń. Jagusia niestety jest lekko opóźniona odruchowo, ale
                prawdopodobnie to przez rozwórkę. Gusia jest dzieckiem które idzie własnym
                torem rozwoju, do tego jest leniwa i chyba jest tzw. dzieckiem lękowym. Ale
                powiedziała że nie ma się czym martwić tylko trochę zintensyfikować
                rehabilitację. No i oczywiści u obojga tzrba powtórzyć usg. To tyle.

                monikak14, aniaf1 - dzięki za życzenia, zawsze chciałam byc młodą mamą, a tu
                proszę, dopiero teraz się udało. No ale jestem młoda duchem i na pewno będę się
                kumplować z moimi dziećmi.

                superkasiatko - mówili oczywiście w głownym wydaniun wiadomości, a co do pytań
                to mają byc banalne (informacja z dobrze poinformowanych źródeł)

                Happymamo - tez mam problem z przewijaniem, działa podanie przedmiotu normalnie
                zakazanego do zabawy - np. krem, pilot, długopis. i wtedy szybko i sprawnie
                trzeba zrobic co trzeba zanim Antoś odpełznie w siną dal.

                pozdro.
                s.
              • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 13:48
                halo, halo
                Aniu_f1 żyjemy, tylko mam taki nawał pracy że nie wiem w co ręce włożyć a
                wieczorem po prostu padam jak usypiam Maksa. Pragnę Wam donieść że mój synuś
                wczoraj był na szczepieniu (WZW) i dowiedzieliśmy się ile waży mierzy i w ogóle
                a więc troszkę liczb:
                waga: 9,8 kg
                wzrost: 75 cm
                obwód główki 47 cm
                klatki piersiowej: 47 cm
                ząbków: 2 górna i dolna lewa jedynka – może mały zatrudnić się jako kasownik w
                autobusach
                obwód bicepsa: 19 cm ten obwód mierzył tata wieczoremwink
                Dzień dziecka też u nas przyniósł nowe wrażenia… Maksiu dostał jeździk od
                rodziców chrzestnych, taki z dodatkowymi płozami że z jeździła robi się
                bujaczek, a żeby dziecko nie wypadło to ma nakładkę… śliczny, zamieszczę dziś
                nowe zdjęcia Maksia
                No i jeszcze dostał telefon komórkowy – od babci
                i nocniczek – też od babci w którym dziś wylądowała 1 kupka!!!!
                od nas dostał kurteczkę, więc mały jest wypasiony: Fura Skóra i Komóra!!!! ale
                laski będą szaleć!!!!
                Kochane obiecuję że dziś wieczorem odpiszę każdej z Was
                pozdrawiam
                Olka
        • melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 23:02
          witam, dawno nie pisałam bo z czasem marnie - cała moja uwaga poświęcona jest
          Leonowi od rana do rana smile L łazi trzymany za łapki, potrafi też wejść na
          stolik kawowy, który musiałam schować za kanapę (na kanapę jeszcze na szczęscie
          nie potrafi). Regularnie odwiedzamy też plac zabaw na którym do wyboru mamy
          siedzenie w piachu albo bujanie sie w żelaznych gaciach czyli bujawce dla
          niemowląt. Upały też dały mu popalić: ze spaniem było marnie oj marnie się
          umordowaliśmy (zassypiał po ciężkich bojach postawiony niemal w oknie, ubrany w
          samo body).
          Dziewczyny ratujcie - chodziłam na super ćwiczenia do mojej szkoły rodzenia -
          normalny areobik typu tbc, fatburnning itp. - dwa razy w tygodniu na godzinkę a
          w pokoju obok dwie panie zajmowały się maluszkami bo zajęcia były specjalnie
          dla mam z małymi dziecmi - ale nam rozwiązali grupę bo się babki wykruszyły i
          zostałyśmy tylko we dwie z koleżanką - może któraś z was warszawianek chciałaby
          dołączyć: zajęcia są w pon i śr oo 14.30 koło pływalni Warszawianka - wejście
          jednorazowe kosztuje 25pln a w karnecie 20pln. Panie zajmujące się dziećmi są
          świetne, Leon nigdy tam nie płakał - wymyślają zabawy i widać że uwielbiają
          dzieci - chodziłam tam od pół roku i bywało, że miały do opieki i 6 maluchów a
          radziły sobie zawsze. Jak któraś będzie zainteresowana to podam tel do
          prowadzącej. Myślę, że jak będą ze 2-3 chętne to aktywują naszą grupę a jak nie
          to chyba mi znowu oponka urośnie bo na normalne fitnessy nie mam kiedy chodzić
          bo co z L?
          Seniorella siedzę sobie i myślę, że twój pomysł corazz bardziej mi sie podoba!
          To dla nas wspaniałe rozwiązanie i myślę, że ma szansę wypalić! Trzeba to
          bardziej szczególówo obgadać.
          Zmiana pieluchy - u nas tak samo koszmar, teść to potrafi mu zmienic tylko na
          takie pieluchomajty ale one drogie strasznie, a przy normalnej pieluszce to ja
          spocona jestem, nawiewa strasznie, można mu zakładać tylko na stojąco - trzeba
          na kanapie porozkładać dużo interesujących przedmiotów, ustawić przy kanapie i
          szybciorem zmieniać a i tak z reguły wysmarowaną dupą usiadzie mi na udzie sad,
          nasika na kanapę, albo zwieje.
          • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.06.05, 12:52
            Witajcie!
            Mieszkanko posprzątane, MAgdula uśpiona, mąż na drugim końcu Polski,więc mam
            chwilę żeby coś skrobnąć do Was. Wczoraj, po dłuższej przerwie znowu zaczęły
            się wrzaski na spacerze. Uspokoiła się jak się zatrzymałyśmy i usiadłam na
            ławce, a ona się na mnie patrzyła i była szcześliwa. Tylko komary żarły, więc
            to był minus całej sytuacji. Jak już ruszyłyśmy to znowu się zaczęły krzyki. No
            ale postanowiłam nie zwracać uwagi i po kilku minutach się uspokoiła.

            U nas z przewijaniem też jest teraz ciężko. Muszę się mocno nagimnastykować.
            Pomagają tylko dwie rzeczy:
            1.muszę jej dać do zabawy, jak to któraś z Was już pisała tzw.zakazane
            przedmioty czyli krem lub szczotkę do włosów. Ostatnio powodzeniem cieszy się
            pudełko od Vigantolu.
            2.muszę szczekać, bo wtedy ma ubaw po pachy i zapomina, że ma się wiercić i
            zwiewać.

            Ach...zapomniałabym napisać, że ostatnio byłyśmy na kontroli u pediatry z tą
            nieszczęsną alergią. Ponieważ wysypka już prawie zeszła, pan doktor pozwolił mi
            wprowadzić nabiał do mojej diety, tzn.maksymalnie 1 jogurt dziennie lub 2-3
            plasterki sera.No i mam obserwować, bo jak tylko coś zacznie się znowu dziać to
            mam nabiał odstawić. Oczywiście pierwsze co zrobiłam po wyjściu z przychodni to
            poleciałam do najbliższego sklepu i kupiłam sobie moje ukochane jogurty. Przy
            okazji wizyty w przychodni zważyli Madziora i waży 8600.

            Maks_i mama-jak Madzia się obudzi to sprawdzę jak duże jest to ciemiączko i
            napiszę Ci następnym razem.

            Biealka-byłam na stronie merlina i rzeczywiście mają tam mnóstwo fajnych
            książek. Muszę pogadać ze sponsorem (czyt.Tomaszkiem), jak wróci.

            Massmix-same dobre wieści,super! Cieszę się, że opiekunka Wam odpowiada. A z
            mieszkaniem,tak jak napisałaś,wyrobicie się czy nie, ważne, że już na własnym.

            Eluszka-z tą Ustką też bym się wściekła. Uśmiałam się jak czytałam o tej żabie,
            niezła jest ta Twoja Olka. Odpocznijcie sobie w weekend na wsi.

            Kasia2511-bardzo dobrze zrobiłaś z tym fryzjerem smile Jakieś przyjemności też
            nam się od życia należą. A zdjęcia są fajne. Też mnie rozbrajają śpiące
            maluszki. Są wtedy tak słodkie jak aniołeczki. Smiesznie wygląda Oleńka w
            ciapki,bidula.

            Mamakura-ja chyba też muszę zacząć wreszcie wysadzać Madziorka na nocnik.
            Ciekawa jestem reakcji. Trzymam kciuki za biznes.

            Vikingowa-współczuję tych ciężkich nocy. U nas jeszcze nie ma ŻADNEGO zęba,
            więc pewnie wszystko przed nami, chyba że zdarzy się jakiś cud i MAdzia
            przejdzie to bezboleśnie. Może Majka w końcu przywyknie to tych okularków.
            Życzę Wam żeby tak było, bo nie mam pojęcia co doradzić w tej kwestii.

            Melka-gratuluję postępów Leosia.

            Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkim udanego weekendu.Pa!

            Maja
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:48
      Napisałam, ale był problem z siecią, więc jak tylko się skończył to już
      szybciutko wysyłam.

      Witam o poranku,

      Jako szczęśliwa posiadaczka terminarzyka zawiadamiam, że dziś świętuje urodziny
      Seniorella.

      Dużo radości z podwójnego szczęścia i przesyłam wirtualne białe tulipany!!!

      Skończyło się u nas grzeczne zasypianie wieczorem... historia lubi się
      powtarzać, bo Dorota też do śpiochów nigdy nie należała sad Redukuję karmienie
      piersią do wczesnoporannego, bo Marek wieczorem więcej się bawi, gryzie itp. niż
      ssie. Może jak będzie miał pełny brzuszek to ładnie zaśnie?

      Biealka. Świętowaliśmy wesoło Dzień Dziecka, Marek dostał w żłobku balon, który
      bardzo ucieszył jego siostrę, natomiast Dorota przyniosła z przedszkola
      breloczek z maskotką słonia, co zafascynowało Marka, bo można sobie powiesić na
      palcu i obserwować jak się huśta... Może powinni się zamienić? wink

      Kasia2511. Oleńka bardzo ładnie się zachowała, mądra dziewczynka z niej rośnie.

      Burbuja. Dziękuje za namiary. Słyszałam o tym basenie, a skoro potwierdziłaś to
      najpierw tam się wybiorę może 11 czerwca, bo najbliższy weekend mam już zaplanowany.

      Super.Kasiątko. Kciuki trzymam!!! Zaglądaj na forum w przerwach na orzeszki
      (jedz obowiązkowo, bo dobrze wpływają na pamięć i koncentrację) i mrożoną kawę
      (na nic dobrze nie wpływa, ale odrobina przyjemności każdemu się należy),
      żebyśmy się nie martwiły o Ciebie. A Usiem niech zajmuje się tato i dziadkowie.

      Mama.madzi. "Boże, daj mi cierpliwość dla tego faceta!!!!" - do mnie i mojego
      meża stosuje się to samo... Czemu u mnie w domu nie nmieszkają krasnoludki do
      sprzątania???

      Seniorella. Jak wizyta u neurologa? Prezent bardzo praktyczny wink

      Happymama. Już wyjeżdżacie na wakacje? Też bym chciała. Bawcie się dobrze i
      zaglądajcie czasem na forum, a Kamilce życzę, aby się miło pluskała w baseniku.

      Eg0s Dobrze, że nastąpił przełom i chłopcy zdrowi. A pelargonie niech pięknie
      kwitną.

      Massmix. Co tam? Cały czas sprawdzasz, co robią Polcia i opiekunka?

      Pozdrawiam wesoło i przesyłam zapach porannej kawy... i uśmiecham sie do Was.
      Monika
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 14:09
        Witajcie,
        Przesyłam spóźnione życzenia, uściski i całusy dla maluchów i Wszystkiego Naj, Naj dla Seniorelli smile

        U nas dzień dziecka w sumie symboliczny, I. dostała od nas konewkę i nie może się nadziwić, że woda z leci wink

        Mama. Madzi - I. też czaasem płacze przez sen. Wydaje mi się że śni ją bolą dziąsła przez sen.

        Pulcheria
        • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:07
          Cześć Mamuśki!
          Wysłałam Tomaszka na spacer z Madzią,więc mam chwilę spokoju. Jutro rano
          niestety tatuś wyjeżdża, więc znowu kolejny samotny weekend mnie czeka.
          Na Dzień Dziecka Madziorek dostał mnóstwo prezentów (zabawki, ubranka), a od
          nas książeczki, bo ostatnio zauważyłam, że uwielbia jak jej się pokazuje
          obrazki i opowiada. Jest wtedy tak podekscytowana, że aż się trzęsie z radości
          (boję się czasem czy to nie zaszkodzi jej małemu sercu,hi,hi,hi..)

          Seniorella-wszystkiego najlepszego,kochana.Dużo zdrówka, radości i pociechy z
          maluchów. Cieszę się, że nie było tak źle u neurologa. Madzia to też mały
          leniwiec, więc się nie przejmuj.

          EgOs-mam nadzieję, że choróbska już będą Was omijały szerokim łukiem.

          HAppymama-gdzie się wybieracie na te wakacje?Zazdroszczę ogromnie.

          Kasiątko-będę jutro trzymać kciuki o 8.

          Maks_i_mama-niezły chłop z tego Maksia, no i ten biceps. Z ciekawości
          zmierzyłam swój i mam 23 cm, ale to chyba przez moją dietę.

          Kasia2511-byliście u lekarza na kontroli?

          Pozdrawiam.
          Maja
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 14:46
      Hello
      znowu nie mam czasu, więc szybciutko...
      Biealka, Ania_f1, Kasia 2511, mama.madzi - dzięki za komplement!!! tak, to ja
      na zdjęciu...a niedługo 30 mi stuknie...ale rzeczywiście wyglądam tak, że
      początki mojej pracy w szkole wyglądały nieciekawie: uczniowie pytali z której
      jestem klasy, a nauczyciele mylili z uczniami i nie chcieli wpuszczać do pokoju
      nauczycielskiego...
      Super_ Kasiątko - trzymam kciuki, ale jestem spokojna o te egzaminy, bo w radio
      też mówili że zaliczyszsmile
      Seniorella - wszystkiego najlepszego z okazji kolejnej osiemnastki!bo jak
      rozumiem tylko takie urodziny nas dotyczą

      pytanko - czy Wasze dzieciaczki też tak jak Kajtulka "walą" się do tyłu nie
      patrząc co za nimi? nasz synek ma ostatnio taką manię, gdziekolwiek nie siądzie
      od razu odchyla się do tyłu i uderza łepetyną. Tym sposobem ma coraz więcej
      guzów a ja bliska jestem zawału. Jak go tego oduczyć?
      nowinki kulinarne - morlinki, danonki, jogurciki, chlebek z masełkiem - TAK,
      warzywka - NIE.

      Do jutra
      P.S. co ja zrobię bez Was jak będą wakacje?
      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:09
        Helooo


        No jakże piękny dziś dzionek mamy jestem pełna zachwytu.

        Byłyśmy z Olka na kontroli katarzysko nadal siedzi w nosku, ale podobno ma by
        lepiej wiec czekamy. Na spacerki naszczęście znowu wolna nam wychodzi wiec
        koniec naszej kolejnej kwarantanny domowej hihi.
        Mateusz ospy na razie niema,pytałam czy możliwe, że nie dostanie, bo 2 tyg. Już
        minęły, ale na pocieszenie usłyszałam, że ma jeszcze tydzień na wyklucie.
        Nieciekawie, bo już się cieszyłam.

        Dzień dziecka minął nam bardzo miło byliśmy, z Mateuszkiem na urodzinach mojej
        babci 89.Niezły wiek, co??
        Prezenciki też jakieś były dzieciaki zachwycone.

        Mamo maksa Olka dostała piękne spineczki do włosków wiec na randkę możemy umówi
        nasze pociechy.

        Super kasiątko,oj smutno bez ciebie mam nadzieję ze w piątek się odezwiesz,ja
        wyczekuje hihi

        Aha no i mam pytanko czy wasze dzieciaki też strasznie płaczą przed
        zasypianiem, Olka odkąd zaczęła siada strasznie ryczy zanim padnie,a wcześniej
        nie było problemu kładłam ją i sama sobie zasypiała. Doradźcie.

        Zapraszam do obejrzenie nowych fotek moich dzieci.
        Papa Kasia.
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:22
        Nie mam czasu Was czytać, bo wpierniczyłam się w durną fuchę bez sensu, muszę
        się zacząć bardziej szaniować. Ale w ramach sanowania nie poszłąm do roboty, co
        mnie w niej chcieli, bo stwierdziłam, że za dobra dla nich jestem, a to u nmnie
        jakaś nowość. No i siedzę u mojego prosiaka i stukam w klawisze i ganiam za
        mebelkami po mieście i się dowartościowuję, bo wszyscy- cztyt. handlowcy tacy
        mili. IO mi niedobrze, mam nadzieję, że to nie lud kolejny, bo mam ochotę na
        śłub bez brucha, matko, przecież uważam! Magda mówi mynia, hezia, dzija, dzieć
        i takie tam pierdółki, robi z ust kaczorka i jeżdzi po nich paluszkami jak
        indianin-tzn. dzwi ęk taki i jest super piękniakiem najsłodszym w śiecie, choć
        też glebi do tyłu, bo kuca, zamiast siedzieć, ładnie prawiepływa na basenie,
        chlor straszny, ale co tam, śpi u siebie w łóżku-hura...W ogóle to obiektywnie
        jest dobrze pracowienka póki co żre, brat zdał polaka, ja czytam orłelka, czeka
        Masło w kolejce, jaram wieczorami tajnie ze współlokatorem, a teraz idę ciąć
        chojaka, bo sięchyli, a prosiak mój miał go podwiązać już dwa lata temu. No i
        mam nie mówić do niego chamie i prosiaku przy dziecku, też coś. Przepraszam żę
        tak o minie, ale jak się wdrożę, nbędzie o was, a puki co spadam
        • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 21:28
          jeszcze raz dziękuje wszystkim za zyczenia. zrobię sobie prezent i idę spać.
          dobranoc
          • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 23:21
            Witam, zgodnie z obietnicą troszkę popiszęwink
            Przepraszam że ostatnio troszkę mnie nie ma, ale albo w pracy mam jakąś
            delegację z zagranicy, albo mam na cito ściagać jakąś kasę... koszmar jedyny
            pozytyw w ciągu ostatnich dni to „wyciągnęli” mój referat z wydziału, no i
            jesteśmy samodzielnym wydziałem teraz czekam czy mnie ściągną z kierowniczego
            stołka, bo przecież wybory się zbliżają....
            Muszę się Wam pochwalić że mój Maksiu robi nową sztuczkę, łapie się za głowę
            jak ja mówię do niego „Maks pokaż ile masz problemów?” świetnie to wygląda...
            Wiecie ja też wczoraj doszłam do wniosku że Maks to kawał chłopa. Na
            szczepienia przyszła mama z 6 tygodniowym maluchem i on się wydawał taki pyci
            przy moim synku... jak ten czas leci....

            Pulcheria2 – wszystko będzie dobrze szmery na sercu do roku czasu bywają bardzo
            często, nie przejmuj się tylko wybierz na badania krwi

            Monikak14 zapraszam do Aqua Parku w Tarnowskich Górach, sama myślę o tym żeby w
            końcu zabrać tam Maksa, tylko się troszkę boję jak maluszek zareaguje na tyle
            wody... U nas są specjalne lekcje dla takich maluchów, tylko nie wiem dokładnie
            kiedy, ale obiecuję że się dowiem

            Burbuja szkoda że Olka tak reaguje na nianię, mój Maks jak słyszy rano
            swoją ”ciocię” to aż się wyrywa, tak do niej chcewink, aż czasami jestem
            zazdrosna, ale dzięki temu nie mam problemów z wyjściem do pracy, mały staje w
            oknie i robi mi papa jak schodzę po schodach, i w pracy jestem dużo
            spokojniejsza. Nasza „ciocia” to teściowa mojego brata i ona zajmuje się
            Maksem, ale ostatnio okazało się że moja bratowa jest w ciąży no i „ciocia”
            powiedziała że będzie zajmować się dwójką dzieci...zobaczymy co z tego wyjdzie

            Mamo Madzi Maks ostatnio też marudzi przez sen, ale wydaje mi się że to z
            powodu ząbków, ale nie są to na tyle mocne marudzenia żebym go wyciągała z
            łóżeczka i kładła do nas do łóżka

            Biealka, ja też mogłabym wydać każde pieniądze, chyba jak większość kobiet, a
            szczególnie teraz kiedy kończymy dom... to puszka bez dna A co do jazdy
            samochodem, Maks uwielbia jeździć i co najważniejsze jest grzeczny chociaż w
            cale dużo nie śpi podczas jazdy

            Super-kasiatko trzymam kciuki za sesję, zdasz i jeszcze dostaniesz stypendium
            naukowe

            Seniorella wszystkiego naj naj naj dużo zdrówka dla Ciebie i bobasów!!!!!!!
            my z Maksem ciągle bywamy u neurologa co najmniej raz na 2 miesiące, to dlatego
            że ma problemy z rozwojem ruchowym, ale lekarka stwierdziła że taki jego urok,
            leniwiec z niego jest i tylewink a co do USG miał je robione 2 razy pierwszy raz
            jak miał 3 tygodnie i wylądowaliśmy w szpitalu, drugi raz jak w marcu „wybiło”
            mu ciemię, lekarka zastanawiała się czym to jest spowodowane, miała nadzieję że
            tylko temperaturą, co okazało się dobrą diagnozą, ale strachu najedliśmy się
            bardzo...
            A mam pytanie, czy Wasze maluchy mają jeszcze duże ciemię??

            Happymama wyjeżdżasz już na wakacje... Tobie to dobrze ja mam urlop dopiero
            we wrześniu crying a co do przewijania, Maks nie ucieka ale za to robi mostki i
            też nie mogę go przewinąć

            Eg0s ja też szukam pracy, niestety w Tarnowskich Górach nie jest to takie
            łatwe, ostatnio nawet moja koleżanka z Wawy zadzwoniła do mnie że ma dla mnie
            pracę w Wawie za 4 tys wiec całkiem niezłe pieniadze, ale mój mąż powiedział mi
            że mam się puknąć w głowę, bo on nie po to buduje dom żebym ja teraz do
            Warszawy się wyprowadzała... cóż szukam więc pracy w Katowicach i okolicach...

            Massmix mam pytanie: do jakiej agencji reklamowej należycie, koleżanka ma
            śliczną córeczkę i też chciałaby żeby mała miała szansę się gdzieś pokazać,
            więc jeżeli mogę prosić o namiary, będę wdzięczna

            Kasia2511 pewnie że możemy umówić nasze maluchy ale będzie randka..., widzę że
            Olka robi wyraźne postępy a Maks chyba jej nigdy nie dogoni

            Dbial zobaczyłam zdjęcia, niech komentarzem będą słowa mojego męża : „a ta
            laska to starsza siostra???” wyglądasz bardzo młodziutko!!!! A co do walenia
            główką, Maksuś też tak robił, ale od jakiegoś czasu zauważył, że można też
            położyć delikatnie głowę i wtedy nie boli, tak więc u nas skończyły się
            czerwone placki na głowie, nie wiem na jak długo, ale na razie kładzie głowę
            delikatnie, poraziły mnie nowinku kulinarne Twojego Kajtuli mój mały jeszcze
            nic z tego nie je, muszę chyba zmniejszyć ilość mleka na rzecz innych smakołyków

            ale się rozpisałam, życzę wszystkim dobrej nocy \
            Pozdrawiam
            Olka
            PS zdjęcia dam jutro dziś jestem padnięta....
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 08:23
      Jestem, ale niestety zamiast sobie z Wami posiedzieć i wypić wirtualną kawę
      znikam do codziennych obowiązków, bo nazbierało mi się pracy.
      Jak zwykle to robi Biealka pewnie weekend spędzę bez forum, żeby nadrobić
      rodzinne zaległości. Ale w poniedziałek pojawię się na poranne ploteczki.
      Trzymam kciuki za wszystkich, którzy tego potrzebują! I wysyłam Wam ESD oraz
      uśmiecham się do Was smile

      Monika
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 08:50
        Hmmm, zapytam ostrożnie, czy dzisiaj jest piątek? Massmix, jak tam u ciebie w
        kalendarzu?

        Mamuśki kochane, coraz więcej z was pisze, że dzieciaczki mają problem z
        wieczornym zasypianiem. Ja usypiam Julę kołysaniem w ramionach a potem w
        następnej fazie przytulaniem w łóżku, więc nie znam radości płynącej z
        samodzielnego zasypiania malucha, ale wczoraj to robiłam tyle podejść do tego
        usypiania, że nawet nie zliczę. Za każdym razem, kiedy już myślałam, że Jula
        śpi, ta nagle otwierała oczy i z rozkosznym uśmiechem na buźce łapała mnie za
        nos. Energii miała tyle, że brykała u nas na łóżku jeszcze wtedy, gdy my już
        leżeliśmy bez czucia.
        Zasnęła dopiero grubo po jedenastej a o 5:30 już wołała ze swojego łóżeczka.

        Mamokuro, a to twoje „niedobrze” to możliwy ludek, czy tak tylko się z nami
        droczysz? A swoją drogą ciekawe kiedy któraś z nas (i która) zostanie mamą po
        raz kolejny. Myślę, że nie ja. Którego orłelka czytasz? Ja wczoraj wygrzebałam
        z półki Aasimova, zapomniałam już co tam u niego było, tyle lat od ostatniego
        czytania, teraz mogę z przyjemnością poczytać znowu.

        Ania_f1, Wituś urzekł i mnie, mam nadzieję, że ziarnko do ziarnka… i zbierze
        się ta suma. Dziewczyny, zajrzyjcie na otwarte do wątku Ani.

        Monika, mi wyjątkowo smakuje kawa w moim biurze, już w samochodzie rano myślę,
        o tym jak się będę nią delektować. Na basen z Julą wybieram się jutro. W zaszłą
        sobotę obejrzałam go dokładnie, jest super, więc nie będę czekać na kolejny
        turnus szkółki tylko popluskam się z moją córcią na płytkiej wodzie.

        Seniorella, nie mogłam już wczoraj wejść na forum, ale dzisiaj jeszcze ciepłe
        buziaczki dla ciebie ode mnie i Julci. Ja również bije kilka razy dziennie
        rekord świata w szybkości przewijania mojej Bromby. O dziwo, najlepiej zająć
        jej uwagę kremem do pupy.

        Maksiowa mamo, towarzystwo drugiej maleńkiej istotki może być dla Maksa
        naprawdę super. Myślę, że fajnie się składa, że twoja bratowa urodzi maluszka i
        dzieci będą się razem wychowywać.

        Pieprz, po moim powrocie na aerobik po prawie dwóch latach zdębiałam na widok
        ciuchów treningowych. Moje są już strasznie niemodne!wink Mój mąż jednakże
        odmówił zainwestowania w nowe koszulki i spodnie, pozwolił tylko na buty, bo go
        postraszyłam, że zostanę kaleką jak nie zadbam o swoje stopy.

        Dbial, u nas nowinki kulinarne to kasza gryczana, herbatka rumiankowa i
        drożdżówki z serem. Nic nie mówię nasze lekarce, bo by mnie pogoniła.

        Mamo.madzi, Jula też lubi książeczki, co prawda bardziej jeść niż oglądać, ale
        uczę ją cierpliwie do czego służą. Wczoraj zamówiłam w merlinie kilka sztuk
        amberków, bo nasz Miś Olo jest hitem od kilku dni. Urocze niedrogie książeczki,
        polecam.

        Kasiątko, moja siostra przed każdym egzaminem jęczy że takie trudne a potem
        dostaje piątkę, nie wiem jak ona to robi przy dwójce dzieci i całym domu na
        głowie. Może kobiety – matki mają dodatkowe siły i możliwości? Dasz radę i już.

        Kasia, smaruj Olę po noskiem maścią majerankową, może trochę złagodzi te
        nieprzyjemne doznania. Mateusz może znacznie lepiej przejść ospę, zresztą chyba
        i Oli nie było tak źle?

        Spadam już do roboty. pa pa.
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 09:47
          Czesc i czolem!!!

          Za pamieci

          mamo maxa - nie naleze z Polka do zadnej agencji.Moj maz jest grafikiem w
          firmie ktora robi gazetki dla tesko - potrzebowali malego ludka i jak zobaczyli
          Polke stwierdzili ta albo zadna smile i tak wyszlo,ze jak potrzebuja to dzwonia i
          ja jade.Moze sie trafi wiecej fuch bo moja siostra zaczela teraz pracowac z
          agencji reklamowej ktora robi Leclerca.Nie mam wiec zadnego kontaktu jak cos
          uslysze dam znac.

          co do opiekunki to chyba super sprawa i wlasciwie zamiast liczyc na ojca
          powinnam od poczatku zrobic tak zeby Polke do tej pani wozic.Jest sympatyczna i
          nie nerwowa i widac ze jej to radosc sprawia.Stosuje sie do wszystkich moich
          prosb i Polka tez wyglada na zadowolona.balam sie pierwszego dnia ale Polka
          ladnie zrobila papa i nie bylo zadnych placzy czy histerii.Cay dzien ganiala za
          Edkiem (kot tej pani) ktory dzis tj.3 dnia znajomosci z moja corka podszedl i
          obwachal ja w koncu bo spala jak przyjechalysmy i moze da sie poglaskac w koncu
          bo tak siedzi na szafie caly dzien a Polka pod szafa na niego czycha.Na razie
          kot sprytniejszy smilewiec wszystko ok.
          Szykuje mi sie tez zmiana pracy na lepsza oczywiscie ale to dopiero gdzies we
          wrzesniu.A no i najwazniejsze,ze jest perspektywa wczesniejszego oddania
          maieszkania naszego nowego czym i ciesze sie i martwie bo mozemy nie zdarzyc
          zorganizowac wszystkich rzeczy na kafelko dolazieki trzeba czekac conajmiej dwa
          tyg,z podloga to samo,budowa jest czynna codzienie od 7 do 16-tej wiec nijak
          nie mozemy sie zebrac zeby tam podjechac i ustalic wszystko,itp itd a z drugiej
          strony moge i do pustego byle wlasnego a przede wszystkim wiekszego.No
          zobaczymy ale mysli jestem dobrej.
          A jutro weekendowo balujemy na calodziennym grillu firmowym meza jak pogoda
          dopisze wiec pewnie pozniejszy kac nie pozwoli mi odezwac sie w weekend.

          Biealko informuje (dane z rzetelnego zrodla smile ze za ok 6 godzin zaczyna sie
          weekend!!!!!!!!!!!!!!

          P.S. Mam juz prawie skonczone dwa miski na sciane dla Polki.Na razie nie wisza
          tylko obnosze po znajomych jaka to zdolna jestem wink

          buziaki
          • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 10:31
            hej, to ja niewierna.
            Odzywam się dopiero dziś, bo dół minął już prawie, a wcześniej nie chciałam Was
            zanudzać. Z pracą bez zmian (tyle w temacie).
            Do ustki nie jedziemy (ja i Ola, mąż-tak) - bez komentarza!
            Poza tym nic nie jest w porządku, chociaż z mężulkiem ok.
            Ola ma drugi ząbek, jak nie było to nie było teraz 2 jedyneczki się śmieją.
            Weeken dminął jak z bicza trzasł: i tak trawa jest fajna ale szczypie w
            nóżki.Oli udało się złapać żabę i zadusić. Chyba nie będzie w Zielonych. Kotek
            został też wycałowany a Ola najadła się sierści. Bylismy u moich dziadków,
            gdzie dziadek jest niewidomy i siedział sobie na ganeczku wsuwał parówki z
            chlebkiem a tu coś (czyt. Ola) zabiera mu chleb z ręki, a potem
            kiełbaskę.Śmiechu było co nie miara. Ola cudownie chodzi trzymana za rączki i
            ciągle się tego domaga, a gdy ją sadzamy to jest płacz. Zaczęła troszkę lepiej
            spać i przesypia do 6 chociaż zdarza się nam obejrzeć wschód słońca.
            Ogólnie z organizacją wszystkiego to u mnie kiepsko - ze wszystkim nie zdąrzam
            i jestem zmęczona. Ale lato przed nami a weekend na wsi.Wszystkim życzę udanego
            weekendu. papa
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 15:19
              Eluszko, no nareszcie! A ja myślałam, ze ty w dalszym ciągu smazysz się na
              skwarkę. Jakos umknął mi twój lakoniczny post sprzed kilku dni.
              Z tym nadążaniem to każda a nas ma tak samo, nie stresuj się. ja już układam w
              mysli plan dzisiejszego sprzątania weekendowego, bo chcę jutro mieć wolne i
              zajmować się samymi miłymi rzeczami.
              Ola jest boska.

              Kasiątko, nastrój widzę niezły, a to znaczy, że egzamin do przodu. sebuś coraz
              ładniejszy a i ty cho cho, taka wiosenna jesteś. Żeby nie powiedzieć letnia.

              No to mamy weekend.
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 11:35
      już po egzaminie
      facet-zgrywus stanął na parapecie, żeby nas lepiej widzieć smile (oczywiście to
      był tylko żart i zzaraz zszedł, ale i tak nas wystraszył)
      nie mam pojęcia, jak mi poszło(ogólnie niezadowolona jestem jak zawsze), wyniki
      będę miała we wtorek to się okarze(facet obiecał, że wywiesi nam też adres
      cmentarza)
      mam tylko cichą nadzieję, że zalicze, bo ustnie nie umiem odpowiadać

      kasia2511-napisz, w jakich godzinach jesteś na gg, bo cię wyglądam i nie widzę,
      a jak jesteś to mnie znowu nie ma
      mamo maksa-stypendium naukowego to napewno nie dostanę(artykuł 1 ustawy 3 o
      stypendiach na polibudzie: "Kasiątkom stypendia nie przysługują")
      zresztą mnie przewalili na stypendium socjale(koleżanki nie powiedziały mi,że
      zbierają podania, bo myślały, że miliony w banku posiadam(a zarobki moje+męża
      to 0zł) musze poszukać jakiegoś banku, może mi uwierzą, że mam 100mln na koncie
      i wypłacą(nawet bym chciała bez odsetek)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja