ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 08:14 Cześć dziewczyny, Melduję, że żyję - miałam zapalenie oskrzeli, wróciłam dziś do pracy i tylko na chwilkę zajrzałam cobyście się nie marwiły Nie mam czasu przeczytać postów (przejrzałam je tylko szybciutko) - bo jak mnie nie było to się ich cała masa nazbierała a pracy też mam za przeproszeniem kupę Dzięki wszystkim za życzenia zdrowia! Dół też już minął - to chyba było przez to, że koszmarnie się czułam. Piotruś na szczęście się nie zaraził, jest ostatnio w dobrym humorze (nawet w sobotę na spacerze nie płakał w wózku). Dzisiaj pierwszy raz zawieźliśmy go do teściowej - ładna pogoda, po co mały ma siedzieć w bloku, u nich to będzie cały dzień na dworze. Wczoraj też z nim byliśmy cały dzień żeby się zaznajomił z nowym otoczeniem (bo już z miesiąc tam nie był a dzieci jednak szybko zapominają). Wczoraj byliśmy też u prababci Piotrusia, która widziała go dopiero pierwszy raz, była zachwycona (tym bardziej, że zrobiliśmy jej niespodziankę). Miał tyle wrażeń, że wieczorem po kąpaniu zasnął od razu, trzeba tak częściej A rano musieliśmy go obudzić, żeby go zawieźć - a wczoraj jak mogliśmy wszyscy pospać to wstał o piątej Widzę, że pojawiły się nowe mamusie! Witam! Miłego dnia dla wszystkich! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 23.05.05, 23:39 Witam, Ale ten tydzień zleciał i oby nie było wiecej takich . Bylismy u alergologa i przynajmniej już wiem co mam jeść a czego nie (tego drugiego jest niestety znacznie więcej). Niestety na drugi dzień okazało się, że Michaś ma zapalenie oskrzeli. Nawet przez moment była obawa, czy to nie zapalenie płuc ale na szczęście okazało się, że nie. Skończyło się na antybiotyku, wziewach i oklepywaniu. Przy wziewach strasznie wyrywa się i płacze ale jestem twarda. Myślę wtedy, że trzeba zrobić wszystko byle uniknąć zapalenia płuc i szpitala. Jutro mamy kontrolę ciekawe co pani dr powie. Tak więc nasz wyjazd nad morze odpływa hen hen daleko . Szkoda bo pogoda jak na zamówienie. W pracy lepiej nie mówić (tyle do roboty). Zostaję dłużej niż te 7 godzin a i tak ciągle nie mogę się wyrobić (inni siedzą często po 11-12 godzin dziennie) więc zaległości rosną. A z drugiej strony mam wyrzuty sumienia, że dzieci są malutkie i powinnam im poświęcić jak najwięcej czasu. Wydaje mi się, że nie jestem w stanie tego pogodzić, tzn. być dobrym pracownikiem i dobrą mamą. Mimo najlepszych chęci zawalam i jedno i drugie . Ale mi dzisiaj pesymistycznie wyszło. Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 07:41 Witam, Może będę dziś pierwsza, spieszę się, żeby chociaż parę słów napisać bo zaraz mam spotkanie, potem audit wewn a oprócz tego masę innej roboty. Po kontroli u lekarza - jeszcze mam furczenia w oskrzelach (cytuję, mam skierowanie do laryngologa i na spirometrię, dostałam jakieś leki do wziewów i tabletki na uodpornienie. Wczoraj Piotruś spędził prawie cały dzień u teściów, był bardzo zadowolony, a jak wróciłam z nim do domu to się rozejrzał i rozpłakał nie wiem czy nie poznał czy po prostu wolał nowość czyli być u babci...? Dookoła buzi zrobiło mu się takie czerwone, nie jest to wysypka tylko ma całe czerwone, wygląda to tak jakby odgniótł sobie od smoczka (ale on nie ssie smoka), nie mam pojęcia od czego to może być, może wziął coś brudnego do buzi? (ale w buzi żadnych aft nie ma) No bo gdyby coś co zjadł to chyba byłaby wysypka też gdzie idziej (np. na policzkach czy szyi)? Może macie jakieś pomysły od czego by to mogło być? Na pewno było to coś u babci - tylko co???? Jak byłam chora to przeczytałam "Anioły i demony" Dana Browna, bardzo wciągające, jeśli Kod Leonarda jest też taki wciągający to już się nie mogę doczekać - kolega ma mi pożyczyć, ale na razie książkę wzięła jego znajoma i trzyma już z miesiąc! Przeczytałam też Sowy "Cierpkość wiśni" - fajna, taka lekka, no i przypomniały mi się wszystkie fajne chwile z akademika, ach to były czasy.... Dzięki tej chorobie trochę odpoczęłam, odespałam i nadrobiłam zaległości czytelnicze - miałam ten luksus, że przez 2 pierwsze dni przychodziła teściowa więc mogłam się pobyczyć... potem byliśmy sami z Piotrkiem ale ten jakby wyczuł, że mama słabiutka i byl jak aniołek Massmix - podziwiam zapał do haftowania - ja nigdy nie miałam cierpliwości do takich rzeczy, zawsze próbowałam ale nigdy nie kończyłam, mam pełno pozaczynanych swetrów, szalików, serwetek, raz tylko udało mi się zrobić mały gobelin Eluszka - gratuluję tej klasy sędziowskiej, no i mam nadzieję, że niedługo będziesz sędziować te najważniejsze mecze a ja będę się mogła pochwalić, że Cię znam (wirtualnie, ale jednak)) no i że zarobisz dużo pieniążków przy okazji:- ))) Mamakura - mam nadzieję, że dziś już lepiej! Ściskam bardzo mocno! Mamamadzi - fajnie, że udało Ci się schudnąć!Ja też tak chcę!!!! Biealka - ja też ostatnio zajrzalam do szafy - pełna szafa ciuchów a ja w nic się nie mieszczę no i tym sposobem nie mam kompletnie w czym chodzić a tu kasy na zakupy nie ma Kasia2511 - dużo zdrowia dla maluszków! żeby te choróbska dały wreszcie spokój! egOs - współczuję tego zapalenia oskrzeli - Piotruś też sie wyrywał i płakał przy wziewach, ale dobrze robisz, że nie odpuszczasz bo to dla dobra Michasia, a nasza lekarka powiedziała, że jak krzyczy to przynajmniej bierze głębsze wdechy a to lepiej. A jak robisz te wziewy? Masz jakiś inhalator - my mieliśmy Aeroscopic a potem kupiliśmy Babyhaler i byliśmy z niego dużo bardziej zadowoleni. Mam nadzieję, że unikniecie szpitala i że wszystko będzie dobrze! Rozumiem Cię doskonale, że ciężko jest pogodzić pracę zawodową i bycie mamą ale na pewno nie jest tak źle, na pewno jesteś świetną mamą (w końcu nie liczy się ilość razem spędzonego z dzieckim czasu tylko jakość). Ja też często się denerwuję, że nie mogę być z Piotrusiem tyle czasu ile bym chciała, no ale co zrobić... a że nie siedzisz w pracy po 12 godzin - firma z tego powodu się nie zawali , a niech się inni wykazują Trzymaj się! Trzymajcie się ciepło, miłego dnia! Uściski dla tych, których nie wymieniłam z osobna, ale grono nam się powiększa a czasu kurczę coraz mniej Ania Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:00 Ależ leje dzisiaj! Straszny szok po wczorajszej pięknej pogodzie. Mimo wszystko gorące dzień dobry dla wszystkich, bo kawa pyszna, konfitura z wiśni na talerzyku i robótka miła czyli skanowanie, które namiętnie uwielbiam - takie zboczenie. Ego0s, wziewajcie skutecznie, na pewno uda się uniknąć zapalenia płuc. Mam inhalator elektryczny, przy inhalacjach tak miło szumi a ja do tego śpiewam Julce, więc zawsze jakoś leci. Aniu, często robicie audity wewnętrzne? Zastanawiam się czy kiedyś polubię te bezsensowne papierki. Odkąd mamy ISO mam znacznie mniej czasu na naprawdę ważne rzeczy (jak np. pisanie na forum - cha cha cha), ciągle muszę wymyslać co by tu jeszcze wytknąć do ulepszenia, potem działania korygujące i zapobiegawcze i karty itp. Naprawdę nie sądzę, żeby nam to wszystko poprawiło jakość usług. Ale cóż... Trzeba polubić, bo inaczej zwariuję. Wysypka na buzi może być od ślinienia się. Może nowe zęby idą? U nas też, bo pół nocy Jula się kręciła i siadała co chwila. Mamokuro, jakie komiksy rysujesz? pokażesz nam coś? Mój syn jest wielbicielem komiksów, czy jest jakaś szansa, że natknie się na twoje dzieło? Dzisiaj z Wyborczą "Zbrodnia i kara", to jest jedna z dwóch książek, które mam w kilkunastu wydaniach, połowa w oryginale i które kocham trzymać w rękach. Ta druga to "Mistrz i Małgorzata". Naprawdę magiczne. I bardzo chciałabym je mieć jeszcze jako audiobooki i żeby czytał je ktoś tak super, żeby mi włosy stały dęba na głowie. Oczywiście zakupiłam wyborczą. Monika, w niedzielę w parku odnalazłam kępę bzu w takim miejscu, że nie prowadzi tam żadna ścieżka i uchowała się przed ścinaczami. Rozkwita dopiero. Za parę dni robimy tam z moja siostrą sesję zdjęciową. Kasiu, na takich małych dzieciach na szczęście ospa goi sie szybko. A ty już chorowałaś? Kasiatko, ja muszę w domu zrobić przeinstalowanie komputera, nie mam czasu zupełnie na to. Wymieniamy system w firmie, więc może skorzystam z nowego windowsa, nie znoszę tego XP, który mam w domu, jest za bardzo ozdobny, zdecydowanie wolę ascetyczne 2000. Massmix, nie moge się doprosić, żeby mi ktoś przywiózł gazetkę z Tesco, mi tam nie po drodze, a bardzo chciałabym zobaczyć Poleczkę. Ruszam do skanera. Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:39 Witajcie! Wczoraj odpisalam ale szef sie zakradl i go nie slyszalam i juz byl nosem w moim komputerze wiec nieopatrznie sie skasowalo a juzjednanoga bylam poza biurem wiec dzis uzupelniam. Biealko - jakim Polka jest skarbem to docenilam na grillu niedzielnym gdzie byli znajomi z Majka ktora urodzila sie 10 marca.Caly czas krzyczala a jej mama powiedziala,ze to jeszcze nic bo juz mijaja kolki,zaparcia i inne dranstwa wiec ona tylko tak poplakuje sobie.Na moje ucho to ona sie darla bo takiego placzu to nawet jak sie uderzy to nigdy nie bylo. Ale donosze tez ze mamy pierwszy raz za soba co oczywiscie moja wina jest w 100% - wczoraj jak po nia przyjechalam to spala a zasnela w sypialni rodzicow na wielkim lozku.Sprawdzalam co chwile po czym wracalam do krzyzykow.Po kolejnym sprawdzenie czy wszystko git wrocilam do pokoju i ledwie wzielam igle do reki a tu jeczenie slysze.Lece tam a ona siedzi na podlodze i placze.Obejrzalam ja ale nic sie nie stalo choc strachu co nie miara bo tak jak zawsze byla pogodna tak po tym dobre dwie godz byla jakas oszolomiona.Ale przy wieczornych wyglupach wszystko wrocilo do normy.Nie ma zadnych siniakow wiec moze poprostu sie zsunela. Wczoraj poniewaz maz wrocil z pracy dopiero o 23:45 a Polka juz zdawno spala udalo mi sie zrobic 1/3 tego miska co go wczoraj znalazlam.juz jest sliczniuchny Biealko gazetke moge Ci puscic poczta a moze nawet mailem bo oni to przeciez robia na kompach wiec zapytam meza czy moze mi taka strone przeslac z gazety.Sama bys jej pewnie nie poznala bo jak chlopak wyszla pzdr Choc slonka dzis malo pozdrawiam cieplo dziatwe cala. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: miejscówka na weekend 24.05.05, 10:19 Moje drogie! Glownie pytanie do tych z Was ktore zamieszkuja nadmorskie regiony moze macie jakas miejscowke do polecenia na weekend dlugi najblizszy??Jakies kotakty czy telefony mile widziane. Z gory dzieki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 10:21 Dzień dobry Mamy, Eg0s, ja tez miewam doły straszliwe związane z tym, że nie potrafię pogodzić bycia mamą z moja pracą zawodową. Bardzo mnie to męczy, ale jeżeli się chce robić i jedno i drugie, to nie ma chyba wyjścia i trzeba się z tym pogodzić. Moniko, oczywiście Zoo odwiedzamy często, bo bardzo lubimy, no i mieszkamy całkiem niedaleko, bo w Bronowicach. Niedaleko mamy też na Jurę, więc spacerki załatwiamy albo w Lasku Wolskim, albo w jakimś innym miłym miejscu na Jurze właśnie. Bardzo to przyjemna okolica, ale fakt jest faktem, że takiego parku jak w Chorzowie nie ma nigdzie indziej na świecie, a poza tym wiesz, jak to jest ze wspomnieniami z dzieciństwa. Te wspomnienia po prostu pachną inaczej... Na basenie nam idzie coraz lepiej, Ola pływa już momentami zupełnie sama (ale bardzo króciutkie to są momenty, bo mama to jednak trochę histeryczka). "Sama" oczywiście nie znaczy zupełnie sama, tylko na desce albo na takim makaronie. Albo w rękawkach. No i czasem tez nurkujemy, ale musze przyznać, że Olka za tym nie przepada. Choć i tak stwierdzam, że jest bardzo dzielna. Vikingowa, mnie tez neurolog odprawił z kwitkiem i z takim słowami, że wstyd cytować. W życiu nie spodziewałam się, że coś takiego usłyszę od lekarza. Ale jeżeli czujesz, że coś jest nie tak, to upieraj się, żeby dał ci skierowanie na tomografię albo jakieś inne badania. W tym karmienie raczej nie przeszkadza. Podziwiam Was, babeczki, za to odchudzanie. I trzymam kciuki. Również za inne Wasze postanowienia. Ja na razie nic sobie nie postanawiam, jeszcze mnie wiosna nie natchnęła. Ale jest OK. No, w każdym razie bez większych dołów. Słuchajcie: Ola w końcu powiedziała MAMA! Od tego powinnam była zacząć! Bardzo to wzruszające. A jak już raz jej się udało, to teraz klepie w kółko ma-ma-ma- ma. Ściskam Was mocno, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 08:43 Witam, choć za oknem deszczowo i wiele jeszcze takich różnych rzeczy co dołują dookoła, ale udaję, że nie istnieją. Skupiłam się na pilnych sprawach do załatwienia i lista dłuższa niż kartka A4... Więc najpierw przyjemności czyli forum: Mamakura. Przytulam Cię wirtualnie. Bardzo bardzo mocno. I proszę ode mnie, niestety tylko wirtualnie" herbatkę melisa z gruszką - ślicznie pachnie. Ania_f1. "Kod... " bardzo wciągający, na mnie czekają w weekend "Anioły...", więc własnego porównania nie mam, ale mojemu mężowi obie się podobały i pochłonął je bardzo szybko. Eg0s. Miewam takie same wątpliwości co do pracy i bycia mamą i pomimo, że to trwa od ponad 7 lat to jak mam dół to znowu mi wracają... Ale jak pisała Ania liczy się jakość i trzeba oddzielać pracę i dom, co jest (przynajmniej dla mnie) ogromnie trudne. Teraz jestem na spacerze i nie myślę o pracy, a teraz pracuję, a moje dzieci są szczęśliwe gdzie indziej. Dorota gdy poszła do przedszkola to tłumaczyła innym dzieciom, które płakały "Mamusia musi chodzić do pracy i jest jej smutno, że płaczesz, ona na pewno po Ciebie przyjdzie i wtedy będzi się cieszyła, że nie płakałeś, to chyba chcesz, żeby jej było przyjemnie. Moja mama też jest w pracy, a ja nie płaczę." Dzieci wiedzą czasem więcej niż nam się wydaje, nawet bardzo malutkie dzieci. Kasia2511. Zdrowia. Super.Kasiatko. Głowa do góry! Mama.madzi. SUPER!!! Biealka. Nie mam co nasiebie włożyć i nawet w sklepach nic mi się nie podoba... a rok temu nie miałam problemów. Eluszka. GRATULUJĘ!!! Massmix. Cieszę się, że adres się przydał. I podziwiam wytwałość. Burbuja. A w Krakowie też jest ZOO i wiele innych atrakcji... Gdzie bywacie z Olcią oprócz basenu? Dbial (może powinno być Dbialowie...). Ubierani chłopców jest znacznie trudniejsze niż dziewczynek. Bo dziewczynka w męskim stroju wygląda sportowo, a chloopiec w dziewczęcym ... śmiesznie. U nasz czapka poszła w kąt... zwykle jest na początku spaceru na głowie, a potem w ręce. A teraz rzeczywistość... czyli przechodzę do reala. Pozdrawiam i sciskam Was i maluszki mocno. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 09:09 witam, i przepraszam, ale niestety ostatnio mam urwanie głowy... za bardzo nawet nie wiem jak się nazywam.... Mój Maks dostała jakiejś dziwnej wysypki na buzi - tak jakby mu ktoś kaszę mannę rozsypał na buzi, głównie wokół ust i na policzkach, zastanawiam się czy jest to spowodowane: 1. słońcem 2. kremem z filtrem 3. odstawieniem wit. A 4. ślnieniem się 5. czy nie daj Boże jakąś alergią... Jutro idę do lekarza i może mi coś Pani doktor powie... Z odchudzaniam jak na razie nie ma źle -1 kg w ciągu tygodnia, trzeba zacząć bardziej intensywnie ćwiczyć Zyczę wszystkim dużo zdrówka, gratuluję awansów a wieczorem mam nadzieję napiszę coś dłuższego i odniosę się do Waszych wszystkich postów Pozdrawiam Olka Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 12:37 Witajcie Moje Drogie, dziś niebo zachmurzone i nieco chłodniej (szkoda). Ostatnio uczę I. schodzenia z łóżka (bo spadła nam jak spaliśmy) i dziś jej się udało Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 13:24 Massmix, pewnie że chcę gazetkę z tesco, jetseś kochana kobieta. Wsio rawno czy pocztą zwykłą czy mailem, bardzo sie ucieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 17:05 Witam w ten ponury i pochmurny dzionek,gdzie ta wczorajsza wspaniała pogoda pytam??? Byłam dziś z Olką u kontroli i co? ,no właśnie lekarka mnie nastraszyła że Olka może miec blizny na brodzie,a poniewarz ząbki jej wychodzą i strasznie sie ślini to krosteczki w tym miejscu gożej sie goją. I co ja poczne jak żeczywiście jakieś blizny zostaną,już i tak babcia rozpacza z powodu znamienia jakie olka ma na rączce ,choc to tylko przebarwienie pigmentowe ,a nie jakieś owłosione myszysko,a do tago blizny, jej jedyna wnusia miec będzie.ech szkoda gadac i tak wyjdzie na to, że to z mojego niedopilnowania... mam jednak nadzieje że sie ładnie jakoś wkońcu zagoi. Ogólnie to chyba lepiej bo ładnie na wadze przybrała i mamy teraz 8,100.przekroczyłyśmy magiczną granice 8 kilo prawdziwy sukces hihi, ale i noc już drógą ładnie spała wiec chyba wychodzimy na prostą. biealko -ja chyba ospe miałam ,a przynajmniej moja mama tak mówi,mam nadzieje że w raz z matim niedostaniemy bąbelków. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 18:20 dzięki dziewczyny za przytulenie i za herbatkę pyszną. o obudziło się, wrócę wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 19:53 ja tez byłam dziś na kontroli z Sebusiem(waży 10 kg i mierzy 78 cm) lekarka powiedziała, że jak nie zrobił dotąd żadkiej kupki, to moge mu dawać gluten. Ale jak przyszłam do domu, Sebuś zrobił kupkę(jeszcze zaległa wczorajszą, bo mu się wczoraj nie udało) i była ona w kolorze zgniłej zieleni. Dodam, że wczoraj mu dałam 2 danonki i przypuszczam, że to od tego(jak on płakał, żeby mu drugiego dać). Od glutenu to raczej nie jest, bo kaszke pszenną je juz trochę czasu.Zapomniałam dodać, że ta kupka była zdecydowanie twarda. Czy ktos się na tym zna???????? Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 24.05.05, 21:22 Kasiątko, zielona kupka moze być też od jedzonka z dużą zawartością żelaza. Nic się nie martw.Moja Jula też czasem robi zielone kupki. Nie ma wtym nic niepokojącego, chyba że są bardzo rzadkie i śluzowate wtedy świadczą o alegii. Tak mówi moja pediatra i tak piszą w serwisie dietetycznym niemowlaków. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 08:11 Cześć dziewczyny (i chłopaki też) Znowu mnie nie będzie przez 4 dni na forum – jak ja wytrzymam. A miałam już dzisiaj mieć podłączony internet ale kolega, który miał to zrobić jednak nie może dzisiaj i muszę jeszcze poczekać tydzień – ale wszystko jest już zaklepane więc niedługo już będę mogła forumować w domu Piotruś już tydzień spał ładnie i jadł dopiero rano (ok. 5 -6) a tu dzisiaj niespodzianka – obudził się głodny już o 2.30. A do której śpią wasze dzieci rano (oczywiście nie licząc pobudek na karmienie) – bo Piotruś to taki ranny ptaszek – zazwyczaj o piątej już jest wyspany, siedzi w łóżeczku i nas zaczepia, żeby się z nim bawić a jak śpi do 6.30 to już się zaczynamy martwić, że coś mu jest….. A zasypia z reguły ok. 20-tej ale nawet jak kiedyś go przetrzymaliśmy i poszedł spać o 21-szej to i tak wstał wcześnie rano. Ten typ chyba tak ma) Monikak – mnie oddzielanie pracy od życia „po pracy” udaje się dopiero odkąd mam Piotrusia – wcześniej często w domu myślałam o pracy, co mam zrobić następnego dnia, albo się czymś stresowałam, teraz jak wychodzę z pracy to przełączam guziczek na dom i kompletnie zapominam o pracy – w drugą stronę to nie działa ale i tak jest fajnie, że w domu nie myślę o pracy… Biealka – my mamy 20 auditów wewnętrznych w roku – ale to zależy od wielkości firmy, no i my jesteśmy firmą produkcyjną więc trudno porównywać z usługami – możemy pogadać o szczegółach na gg – po co zanudzać inne mamy… Massmix – jakby ta gazetka z Tesco była mailem to ja też poproszę, faktycznie z tego co piszesz to Pola to aniołek, zazdroszczę! Moja mama to mówi, że Piotruś to "aniołeczek z ciepłą dupką" (nie usiedzi spokojnie dwóch sekund Mama Maksa – 1 kg na tydzień to bardzo dużo, przynajmniej dla mnie wydaje się to nieosiągalne, mam bardzo słabą silną wolę właśnie poczytałam trochę wcześniejszych postów - Piotruś też urodził się 21-go (tak jak Maks i Ola Kasi 2511) Burbuja – a gdzie jeździcie na te spacery po Jurze? Może zaglądacie czasem do Olsztyna, Mirowa czy Podlesic? Czy raczej w „waszej” części Jury? Pieprz – no to życzę udanego wyjścia i żeby Irenka zasnęła bez problemu! Bawcie się dobrze! Kasia2511 – cieszę się, że Ola ładnie przybiera na wadze i mam nadzieję, że jednak nie zostaną jej blizny, małym dzieciom dość dobrze goja się takie rzeczy! Pulcheria – gratulujemy ząbka, w końcu opuściliście klub bezzębnych! A kto jeszcze został? Megryan – odezwij się!!! Bardzo się martwimy co się stało! Dzisiaj pogoda znowu ładna więc mam nadzieję, że humory też macie dobre – ściskam was wszystkie mocno, buziaki dla maluchów! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 09:27 Witajcie, Drze od rana z podniecenia gdyz: a) jutro jedziemy do Wladyslawowa,b)nie wiem czy wiezyc w prognozy pogody,c) spotkalam rano bylego nazeczonego,d) chce haftowac,haftowac,haftowac!!!Dopisalabym jeszcze e) bo jade kupic sobie dzis kostium kapielowy ale to chyba raczej na popsucie humoru mi zadziala niz na poprawe i chyba od razu zaczne od sklepu wedkarskiego moze maja jakies sieci na wieloryby - jak sie dobrze omotam to wyjdzie szykownie... Polka sama stoi krotko bo krotko ale zawsze i probuje co chwile ale boi sie ruszyc przed siebie moze 3 dniowe brykanie na plazy jej pomoze sie przemoc.Zobaczymy.Obawiam sie tez jak damy rade bo zabieramy obydwie i nie bedzie nikogo do pomocy.Zupelnie nie wiem jak nauczyc Polke zeby nie bala sie prysznica - zawsze kapie sie z ktoryms z nas od poczatku i teraz pierwszy dramat byl jak nocowalismy u rodzicow i kapalam sie z nia pod prysznicem i histeria byla ostra.Jak ja wsadzilam sam do wanny to nie chciala usiasc tylko wstawala i bardzo niebezpiecznie bylo wiec poddalam sie.Wszelkie pomysly mile widziane Misiek na ukonczeniu.Jeszcze mu klaczki dorobie zeby bardziej realistyczny byl i taka dumna jestem,ze chyba zamiast do Polki pokoju trafi do naszej sypialni. Pozdrawiam serdecznie,warszawsko-slonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:20 Witam, My dalej bezzębni, a już myslałam, że lada dzień os się pokaże. Antoś strasznie marudzi, trze buzię, popłakuje w nocy i ślini sie na potegę. Pani doktor w przychodni powiedziała, że ona zadnych zębów nie widzi i troche to jeszcze p [otrwa. biedne bąbelki, tak sie męczą. Powiedziała również, że moge zacząć dawać produkty mączne - bułeczke, kluseczki. Sama nie wiem, moje raczej maja ograniczony repertuar żywieniowy, wydawało mi sie że gluten to dopiero około roku. A czy wasze pociechy już jedza takie frykasy? massmix - co do kapieli pod prysznicem, polecam włożenie do brodzika malutkieg, dmuchanego basenika - kupiłam taki w Auchanie za 3 zeta. spełnia rolę wanienki, jest kolorowy i i Polka nie powinna sie bac. co do spania - moje padają między 7 a 8 wieczorem, przed snem wypijajaą gęsta kasze na mleku. Antek budzi się zazwyczaj o 6, ale ostatnio już o 5.15. W nocy nie jedza tylko trochę piją. Budza się głównie po to żeby wziąc je do łóżka. Jagusia lubi dłużej pospać (jak mamusia) tak do 7 - 7.30, po nocy jedzą dopiero ok. w pół do 8. W sumie to ok, ale ja nie umiem szybko zasypiać i jak któreś dziecię się budzi w nocy to pózniej trochę czasu minie zanim zasnę. tak w ogóle to wyrodna ze mnie matka, bo często się zdarza , że nic nie słyszę i mój biedny mężuś wszystko sam robi. Dobra z niego chłopina. pozdro. s. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:45 Magdula je smoka, świetny usypiacz, jak się obudzi to sobie go szuka, wkłada do dzioba i znowu usypia. Buciki ma miękkie, takie kapciuchy, dobre na plac zabaw, który ostatnio codziennie odwiedza. Mai rodzice uznali, że wiedzą lepiej i kupili jej twarde, prawdziwe, a te schowali, zrobiłam im awanturę, bo nie chcieli oddać, w końcu się ugięli. Paranoja. Ja nie mogę namówić R. na wyjazd do naszej ukochanej kuźnicy, bo dziad jeden w przyszłym tygodniu jedzie do lwowa i mu nie zależy, a ja chcę!!! Potrzebuję. On na to, że za daleko na 3 dni. Prosiak. Wczoraj znowu byłam na rozmowie...ech, ale to na cały etat, ale może mnie nie zechcą i nie będę miała dylematów. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 11:43 seniorella - dzieki to moze wypalic Oswoimy prysznic bona wyjezdzie moze byc krucho. A na sucho juz probowalismy - bez wody to tylko drepcze i wyszperuje wlosy z kazdego zakamarka. Pzdr Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 12:48 Cześc i czołem (kluski pod stołem Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 14:53 No dziewczyny, czas coś po ludzku napisać. Bo od rana latam jak szalona i już mnie podeszwy stóp bolą. Więc teraz kawa i chwila relaksu. Pieprz, super jest to lizanie butów! Julka tylko rozwiązuje sznurówki, a jak ma takie na zatrzask to po wielu próbach zdjęcia (bezskutecznych) też usiłuje wsadzić do buzi, ale jej się nie mieszczą. I uwielbiam jak ona robi te swoje szpagaty. A u nas sie mówiło: Cześć i czołem - kluski z rosołem. Eluszko, smok u nas tylko sporadycznie, w domu nigdy, u babci podobno w czasie zasypiania. Wozimy ze sobą zawsze, bo nigdy nie wiadomo kiedy mała zechce, czasem w samochodzie się przydaje ale do zabawy łańcuszkiem a nie do ssania. Buty mamy, bo Julka stoi i chodzi przy meblach i coraz więcej przy ścianach, bez butów się boi i płacze. Praca będzie fajna na pewno, po kilku dniach docenisz możliwość odpoczynku od spraw domowych. A twoja Ola to niezły pulpecik, moja tylko 8800. Massmix, jedziesz przez Gdańsk? Trzymam kciuki za ładną pogodę, oczywiście robótki zabierasz ze sobą? No, jak się ten błękit oczu Poleczki zetknie z błękitem morza, to nasz Bałtyk może poczuć się nieco zazdrosny. Seniorella, cudnie śpią te twoje maluchy. Ja nie mam tak dobrze ani z Julką ani z mężem. Jula je i bułki i chleb i makaronik i biszkopty i inne ciasteczka. Ilości są śladowe, bo ona w ogóle je mało, ale efektów niepożądanych nie ma. Pulcherio, mój samoopalacz jest z Amonu, jak się smarowałam pierwszy raz jakiś czas temu, to całą byłam w smugach, teraz najpierw zrobiłam porządny peeling. Kwestia wprawy podobno. Życzę sukcesów. Małe dzieci często kaszlą przy katarze, bo wydzielina spływa, oklepuj Jasia i nawilżaj solą fizjologiczną. Mamokuro, pamiętaj że zawsze możesz jakoś zemścić się na prosiaku. Jak daleko ta Kuźnica, że za daleko na trzy dni? Walka z babcią trwa u nas nie o buty a o resztę odzieży. Babcia fatalnie ubiera Julkę na czas pobytu u siebie. Zakupiła jakieś dziwne stroiki w Realu i zawsze dostaje zawału jak jadę po Julkę. Wole jak Tomek przyjeżdża z Jula po mnie, bo wtedy jest już w swoich ciuszkach domowych. A co się dzieje z Vikingową? O Asi – Megryan to już nawet nie wspomnę, bo straciłam nadzieje, że jeszcze się odezwie. Kasiu, a dlaczego koniecznie chcesz eliminować cos z diety Sebusia? Moim zdaniem wszystko jest ok. Zbieram się do domu. Jeszcze zakupy i świętowanie, mam nadzieję, że wieczorem Monika coś skrobnie. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 17:53 na Helu droga Pani, na Helu... Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 10:32 Ania_f1, czekamy Jaś też budzi się wcześnie rano, nawet jak go przetrzymujemy. Ostatnio 5.50. I ciągle jeszcze je w nocy, zjada tak ok. 150 ml, więc jest głodny. Biealka, lubię Twój poranny optymizm, zaraz mi się jakoś lepiej na duszy robi A jeszcze miałam zapytać, co to za samoopalacz miałaś? Bo ja chyba ze dwa razy w życiu próbowałam i wychodziły takie mazy, że dałam za wygraną. Massmix, ale Ci fajnie z tym Władysławowem. Polka pewnie będzie zachwycona, taka wielka piaskownica I jak mięciutko w razie upadków. A może spróbuj najpierw pobawić się z Polką "na sucho" pod tym prysznicem, zeby się oswoiła? A z drugiej strony, wcale się nie dziwię, że się boi, jak jej coś z góry na głowę leci Eluszka, tak czy owak życzę Ci fajnej pracy, która da Ci czas na pobycie z Olą (choć o to oczywiście jak zwykle trudno ). A co do pytań: Jaś nigdy nie ssał smoczka. Nad kupnem bucików właśnie się zastanawiam, bo na razie ma tylko takie "wózkowe", nie nadające się do stania, a strasznie się rwie do chodzenia za rączki i ostatnio na spacerze strasznie się upierał, żeby chociaż na chwilę wyjść z wózka i postać sobie koło niego, a w tych bucikach tylko nóżka mu się wykrzywiała. W domu chodzi na boso albo w skarpetkach z ABSem. Seniorella, ja też boję się wprowadzić gluten i chyba jeszcze poczekam. Jasiek kaszle jak stary gruźlik, niby to po katarze, ale zastanawiam się, czy jednak nie za bardzo. Może jednak skoczę z nim dzisiaj do lekarza. Mąż w końcu zwalczył zapalenie płuc, także wychodzimy na prostą. Pozdrawiam słonecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:09 cześć, teraz ja!(zabrzmiało prawie jak "teraz Polska") jestem właśnie w szkole na wywiadówce, muszę się potłumaczyć z kilku jedyneczek...no i tak postanowiłam trochę popisać i poczytać. ania_f1 i maks i mama - te krosteczki i zaczerwienienia to od ząbkowania, za dużo śliny się wydfziela i podrażnia skórkę( tak przynajmniej twierdzi nasza pani doktor). A jeśli chodzi o sen nocny to u Kajtuli trwa on od 20.00 do 5.30, potem mama bierze dziada do łóża małżeńskiego i tam dziecię śpi jeszcze godzinkę (ale nie zawsze, oczywiście) super_Kasiątko - my mamy inny problem, bo tych kupek jest chyba za dużo. po każdym posiłku Kajtula trzeska kupsztala do nocniczka, a czasem jeszcze i w pieluchę, więc trochę tego jest eluszka - my używamy Lirene 20. poleciła nam to pani w Aptece, mówiąc że specyfik jest chwalony przez wiele mam, poza tym ma UVA i UVB. Smok i u nas jest i nie wiem kiedy ta "pierwsza miłość" synkowi się znudzi. dobre chociaż to,że dopomina się go tylko na sen. jeśli chodzi o buty to owszem nakładamy, ale tylko ze względów... no właśnie jakich, skoro On i tak nie chodzi? jeszcze na koniec mam pytanko, jak przyrządzić dziecku rybę? pa, pa, no i oczywiście wszystkiego najlepszego z okazji PIERWSZEGO DNIA MAMY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:23 Jestem, jestem, ale tylko na sekundę dosłownie. Czytam was codziennie, ale czasu na napisanie już brak. Tak więc w telegraficznym skrócie: - składam teczkę na awans mężowi i pisze mu z tej okazji długaśne i żmudne sprawozdanie w każdej wolnej chwili - mąż stawia dach w naszej dobudówce, wiec mała cały dzień na mojej głowie - Majka przeżywa regres okularowy, ciągle je ściąga - nauczyła sie za to robić główką "nie" - raczkuje coraz śmielej, czas poważnie pomyśleć o bramce na schody - pogoda cudna, zero deszczu, więc od soboty pół dnia spędzamy na trawce w ogrodzie - Megryan widziałam na tlenie (to odpowiednik gadu), zagadałam, napisałam, że sie martwimy, ale jak dotęd zero odezwu, może działą na zamkniętym forum? O, matko misało być krókto. Ja chyba nierformowalna jestem. Zmykam pisać to sprawozdanie. moze coś skrobnę jutro. Eluszka, czemu nie byłaś na spotkaniu? czy wolisz nas wirtualne? Szkoda. Pozdrowionka. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 18:25 A jakie byki robię. Wybaczcie. Mam nadzieje, że mimo to moje wypociny są czytelne. Już naprawdę spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 20:41 Powinnam się pakować... albo robić mnóstwo innych rzeczy, a tymczasem e-mailuje i zaglądam na forum. Dopiero teraz, bo w pracy miałam problemy z serwerem. Dziękuje Beatko, że mnie usprawiedliwiłaś. A teraz nieobecność usprawiedliwiona czyli wyjazd na kolejny długi weekend do rodziców. Wracam w niedzielę, ale napiszę pewnie dopiero w poniedziałek. bawcie się beze mnie wesoło, a gdybyście razczej grillowały i spacerowały to proszę Mamokuro odpajęczaj!!! Smoczek mamy - głównie do usypiania. Buty mamy - głównie do ozdoby na spacerach (początkowo, aby było ciepló w stópki), a w domu czyli do wstawania i pełzania ABS-y. Mama.Madzi. Trzymam kciuki, aby weekend był udany i czaruj dalej swojego męża . Mamakura. Kuźnica obok Chałup (jeśli tak to wiem, gdzie to)??? Pływasz tam na desce? Vikingowa. Kryzys okularowy pewnie minie, może teraz kiedy jest ciepło, nosek się poci i uciskają? Zaskoczyła mnie wiadomość o Megryan . Na zamkniętym raczej nie działa, bo zjawiła się później niż ono powstało. Może jednak ma kłopoty, których nie chce upubliczniać, co chyba pozostaje nam tylko zaakceptować. Aż mi się nasuwa zakończeni "Antka" Prusa... coś w stylu "jeśli spotkacie go na swojej drodze to pomożcie mu ..." Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i ściskam mocno maluszki. A Dzień Matki zaczęłam wczoraj od spotkania w przedszkolu, a dziś dostałam w żłobku "laurkę od Mareczka"... ciekawe co dalej...? Ale jutro będę też obchodzić Dzień Matki jako córka, co jest równie przyjemne. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 21:21 Witam wieczorową porą, dostalismy dzisiaj od dziadków jeździk, mała lubi jak się ją pcha, a mały jeżdzi wyłącxznie na stojąco. W zasadzie jest to jedyna pozycja która go satysfakcjonuje. Staje w łóżeczku, kojcu, wdrapuje się po wszystkicm, nawet po swojej małej siostrze. Czy powinnam mu zakładać sztywne buty? Jutro mamy bliskie spotkanie w sporym gronie rodzinnym, rodzina dalsza, mało znana, ale dziadkowie chcą się pochwalić, więc sie wystroimy i ruszamy. smoczki - smoczuś to "narzeczony" Jagusi, bez niego ani rusz, nie tylko do usypiania, nie wiem jak uda mi sie ją odzwyczaić. Antek w zasadzie radzi sobie bez, czsem pomaga usnąć. kremy z filtrem - jeśli dziecko jest alergiczne lub ma wrażliwą skórkę to polecam La Roche Posay, my używamy faktora 40. dermatolog to zasugerowała. Kosmetyki tej firmy nie są tanie , ale ja na przykład jestem na większość kremów uczulona, nawet tych aptecznych i to są jedyne, których mogę używać. samopalacz - pojawiły się samoopalacze w piance, super się rozprowadzają, nie są tłuste i momentalnie sie wchłaniaja. polecam ryba - nie dawałam dzieciom, ale gdybym miała podać to upiekłabym w folii w piekarniku z oliwą z oliwek. Gdy robię dla "dorosłych" to tylko tak (oczywiscie z przyprawami). Ryba będzie lekkostrawna i nie straci wartości. pozdrawiam s. Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 22:46 To ja, nie zwykłą dla mnie porą, ale mecz w telewizji więc piszę. Chciałam tylko zyczyć Wszystkim Mamom cudownego Dnia matki. I spokojnego weekendu, ja zamierzam smazyć się na skwarkę. Na rozmowie było ok, wyniki do 31 maja. Odezwali się z salonu Suzuki, że zakwalifikowałam się dalej - olałam. Jeszcze na koniec pochwalę się moją dziewczyną; wczoraj Ola wzięła moją twarz w obie rąćżki przyciągnełąa do siebie i dała ślimaka. Cudownie. Pa, do "zobaczenia" w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 25.05.05, 22:56 Buuu, Jasiu jest chory Na szczęście nie oskrzela, tylko gardło. Dostał antybiotyk, za 6 dni do kontroli. Gardło ma podobno paskudne, ale przy tej pogodzie dostaliśmy pozwolenie na spacerki. Seniorella, ortopedzi twierdzą, ze w domu najlepiej na boso albo w skarpetkach z ABS-em. Udanej wizyty jutro Monika, pozdrów od nas Kraków Vikingowa, cierpliwości w pisaniu sprawozdania. A Majeczce pewnie okularki się spodobały i musi sobie pooglądać Jak się znudzi oglądanie, znowu będą na nosie Dbial, nie wiem co z rybą, nigdy nie przyrządzałam dla Jasia. Współczuję wywiadówki, znałam ten ból Biealka, wyobraziłam sobie Julę stojącą i płaczącą o buty i aż się uśmiechnęłam To u Ciebie chyba jutro największa impreza, potrójna mamo ? Pieprz, my mamy Nivea z filtrem. Rzeczywiście w pierszwj chwili jest taki biały, rozmaźgany, ale za chwilę się wchłania. Rozważam jednak zmianę z innego względu-ma filtr 30, a młodego i tak przy nim spiekło, chyba muszę kupić jakiś z wyższym filtrem, Jas jak na rudzielca przystało ma bardzo delikatną skórę. Mamakura, jak potzrebujesz, tupnij nóżką I jedźcie się wywczasować, żebyś mogła nabrać sił na kolejne rekrutacyjne boje. Wszystkie mamy! Byczcie się jutro, leżcie do góry brzuchem, obarczajcie mężczyzn opieką nad dziećmi, a dla siebie zbierajcie tylko śmietankę Wszystkiego dobrego z okazji pierwszego dnia matki!!! (choć ja osobiście obchodziłam już w zeszłym roku). Wszystkim wyjeżdżającym życzę pogody (a ma być) i przyjemnego wypoczynku. Pa, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 10:49 Kużnica koło chałup, a i owszem, cisza spokój pyszna rybka u emila, tatar z łososia. Deski to dopiero u nas obojga poczatki, mamay ambitny plan szkolić się w lecie. Idę do pająków i innych pluskiew się poprzytulać, bo oczywiście nie pojechaliśmy, przez leniwego prosiaka. W zamian zato jedziemy do jego starych czcić teściową z okazji, z której życzę Wam, żebyście były superszczęśliwymi superlaskami-mamami. A mój brat niez dał ustnej historii Też muszę samoopalaczyć, bo słońca się boję, a nogi mam bladożółte w brązowe siniaki, ohyda A magda wchodzi po schodach jak głupia no spadam buuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 16:53 ale mi się nudzi Daniel zaraz wybywa z domu i zostanę z Usiakiem, a myślałam, że dziś spędzimy razem cały dzień juz odkryłam, od czego Sebuś robił zielone kupki. A mianowicie kupiłam jakieś feralne danonki(data ważności niby do połowy czerwca, a one po prostu niedobre). Odkryłam to wczoraj, bo Usiak nie chciał ich jeśc, to sama zjadłam i o 3 rano obudził mnie potworny ból brzucha(mocny jak bóle porodowe-myślałam, ze zemdleję). Przestudiowałam dokładnie wszystko, co jadłam i tylko danonek mógł byc temu winny. Cos dodali do niego, bo Sebusiowi po morelowych nic nie było, kupki piękne, a jak tylko dałam mu te malinowe, od razu kupka zielona i bądź tu człowieku mądry i wybierz dobry produkt(dodam, że wcześniej nie próbowałam, bo uważałam, że musi byc dobry, a nie bede dziecku wyjadać, bo sie popłacze). A teraz stoi jeden samotny danonek w lodówce i czeka, aż go ktos wyrzuci Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 26.05.05, 22:10 witam wszystkie mamusie i życzę wszystkiego wszystkiego najlepszego z okazji dnia ich święta!!!!!!!! Mam nadzieję że Wy także miałyście dzisiejszy dzień tak wspaniały jak ja... Maksunio spał całą noc, obudził się o 6, tata wyciągnął go z łóżeczka i gdzieś zniknęli, jak się okazało poszli po prezent, dostałam cudowną zawieszkę z maleńkich rubinów no i bukiet konwalii (mąż je chyba w nocy rwał). Maksuś bawił się z nami do 9, nakarmiłam malucha i zasnęliśmy na UWAGA: 2 godziny, wyspałam się za wszystkie czasy!!! Potem był obiadek u mojej mamy, kawa u opiekunki od Maksa (dziś ma urodziny - 57) potem długi spacerek i ogólne lenistwo... sama radość i jeszcze ta wspaniała pogoda... I może najważniejsze dziś moja perełka zrobił sam kilka kroczków oczywiście na czworaka, ale sam się przesunął i jaki był z tego dumny, a ja się popłakałam... Naprawdę cieszę się że jestem mamą i to bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!! Massmix jak tylko się przeprowadzę i znajdę moje wzory krzyżykowe to je zeskanuję i Ci prześlę, mam tego trochę, ale niestety nie jestem w stanie powiedzieć w jakim pudle... Mam też pytanie: haftujesz na kawie tej z dziurkami czy też na kanwe o policzalnych (i równych) nitkach? Ja haftowałam na policzalnej a krzyżyki miały rozmiar 2x2 nitki A i chciałam powiedzieć że poznałam Twoją Polkę w tescowskiej gazetce. A co do prysznica, my rozpoczęlismy przygotowania dzięki zakupowi dziecięcej konewki, Maks uwielbia jak się go polewa wodą Eg0s ja też mam czasami doły związane z bycia pracującą mamą... niestety nie jestem w stanie w pracy nie myśleć o Maksie a w czasie gdy jestem z małym to bardzo często myślę co mam jeszcze zrobić w pracy... Ale po środzie chyba mi to przejdzie, dostałam porządnie w kość,1. opiernicz od szefa – nieuzasadniony, potem przyznał się do błędu ale nie mi tylko reszcie zespołu, 2. ciężko pracuję a nagrodę z okazji pracownika samorządowego dostał jakiś tam d...liz przepraszam, ale to naprawdę deprymujące, 3. przyjęli do pracy sąsiadkę szefa i laska na dzień dobry dostała 300 zł więcej no i jak się nie wściec? Kasiu 2511 Oleńka nie będzie miała blizn zobaczysz, mam nadzieję że uda nam się za niedługo spotlkać Aniaf1 bardzo się cieszę że Piotruś też 21 sierpnia się urodził, i jak czytam ma podobne upodobania jak Maks, wcześnie chodzi spać, ale też wcześnie wstaje Pulcheria2 – gratulacje z okazji ząbka, prezent owszem należy się ... ale maluchowi własnie od Ciebie, ale mam też inną informację słyszałam że ten kto znajdzie ząbek to takiej płci będzie kolejny dzidziuś, więc masz szansę na córeczkęZyczę Jasiowi dużo zdrówka!!!!! Eluszka 77 Maksiętko ma smoka, ale tylko do zasypiania potem sam go wypluwa, w ciągu dnia staram się go eliminować, a co do bucików, to owszem mamy i to ładne, tyle że Maks w nich nie chodzi bo on jeszcze nie chodzi a co do kremu z filtrem to ja też używam Nivea z filtrem 30, ale po ostatnich upałach wydaje mi się że Maks mimo wszystko troszkę się opalił Dbial dzięki za info, mam nadzieję że to rzeczywiscie ślina to teraz jest jej strasznie dużo...A co do ryby... Maks nie znosi zapachu ryby jak my jemy więc w najbliższym czasie mu jej nie podam Vikingowa Maks też uwielbia okulary, ściąga je z nosa mojej mamie i swojej chrzestnej, dlatego też kupiłam mu ostatnio okularki dla niego jest przeszczęśliwy!!! Jeszcze raz życzę wszystkiego naj pozdrawiam Olka Odpowiedz Link Zgłoś
happymama DZIEŃ MATKI 26.05.05, 22:34 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NAM WSZYSTKIM!!!!! Aż mi się łza w oku kręci jaksobie uzmysłowię, że jestem mamą.Dzień cudowny, niebo bezchmurne - miodzio. Jakby tego było mało, jestem z moimi rodzicami i oczywiście Kamilką na wsi za Rzeszowem. Dziura niesamowita, ale na ten czas akurat. Dziadkowie uwielbiają moje dziecię, ono uwielbia ich a ja się cały dzień byczyłam. Ramionka mam nieźle przyrumienione, po kościółku mój tata postawiłnam drinka z lodem - żyć nie umierać. Zostajemy do niedzieli. Tylko mój biedny mężczyzna musiał zostać w domu bo jutro pracuje. Ale ma dojechać na weekend więc będziemy w komplecie. Od kilku dni K. doskonali czworakowanie. Pędzi na łeb na szyję a ile ma przy tym zabawy!!!! Oczywiście czworaczkuje do czegoś, czego można sie schwycić i wstać, ale to zwykle kończy się upadkiem i płaczem. Wiem, że aby nauczyć się chodzić trzeba trochę poupadać, ale na ile pozwolić?? Ile ograniczać? Jak sądzicie? Super Kasiątko - wykorzystuj wolne.I nie zamartwiaj się tym Danonkiem. Co się stało to się nie odstanie. Ja też nie przywykłam do sprawdzania wszystkiego, co daję Kamili, a jednak - jak się okazuje trzeba.Na szczęście nie zaszkodziło zbytnio, a tego ostatniego to wyrzucie szybko. mamakura - zaciekawił mnie ten maxicosi. Po prawie 6 godzinnej podróży tu na wieś zaczęłam się zastanawiać kiedy kupić nast. fotelik i jaki. Macie jakieś propozycje? Naco zwracać uwagę? Chyba dam wąteg na 'otwartym" mama.madzi - jak zdrówko? Ach jak Ci zazdroszczę tego wyglądu. Mam nadzieję, że jak się opalę, to wyładnieję biealka - jakiego używasz samoopalacza? Ja jakos boję się, że wyjdę pomarańczowa. Dlatego wolę się spiec na słonku i być czekoladowa. Może wtedy ktoś powie, że Kamilka ma urodę po mamaie... TAKĄ CIEMNĄ KARNACJĘ Na razie to wszyscy mówią: Jaka ładna... Cały tatuś pulcheria2 - Gratulujemy ząbka i witamy w gronie zębatek. K. rosną dolne dwójki i mamy niezły ubaw. O historii z prezentem nie słyszałam - a szkoda. Może u drugiego dzidziusia wprowadzę zwyczaj...\ eluszka77 - ja też szukam czegoś z filtrem UV dla K. ale nic nie znalazłam. Wykupili wszystko, czy co. Jest tylko ten drogi o którym wspominała chyba Seniorella, ale nie wiem, czy się na niego rzycać bo ostatnio kiepsko z finansami. Co do SMOCZKA - jestem dumna, że nie uległam i K. nie używa' Nie mieła takiej potrzeby a ja na siłę nie pchałam. Bardzo mi zależy, aby karmić jak najdłużej, a podobno smoczek w tym przeszkadza. Nie wiem, na ile to prawda, ale nie chciałam ryzykować. A we wtorek kupiłam pierwsze buciki ze sztywną piętą. W CCC - 39.99zł. Lekkie, skórzane, fajne sandałki. rozmiar 19 - więc jeszcze troszkę za duże, ale na upartego mogą być (rzepy mozna mozniej ściągnąć). Na razie K. Chorzi w takich miękkich, ale to bardziej do wózka i czworakowania niż chodzenia. Nie chcę jednak, aby coś się stało, więc jestem przygotowana na poważne chodzenie... ;-0 Massmix - chętnie zobaczę Polkę w gazetce z Tesco. Możesz podesłać? Ania_f1 - Kamilka śpi różnie. Wstaje między 7.30 a 10. Ostatnio bliżej 10 Seniorella - wczoraj pytałam naszą pediatrę o gluten. Powiedziała, że można podawać jak dziecko skończy 9 m-cy. Kamilka kończy jutro!!! Będzie imprezka. Życzę Wam wspaniałej pogody i wypoczynku. Gorące buziaczki. a. Odpowiedz Link Zgłoś
happymama ale pustki... 28.05.05, 21:30 Tak się zastanawiam gdzie się wszyscy podziali... Co jakiś czas zaglądam i nikogo. Mam nadzieję, że jest to znak świetnej zabawy i wypoczynku, czego Wam wszystkim życzę. To fantastyczne, bo jest nas przecież chyba ponad setka, że nikt ( no, oprócz mnie - ale to dlatego, że Kamilka zasnęła wcześniej i mam wolne) nie marnuje czasu przed komputerem. Mam nadzieję, że po powrocie będziecie jak czekoladki od słoneczka. I humor wtedy lepszy i wygląd . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: ale pustki... 28.05.05, 22:46 ja jestem na chwilkę, ale już spadam odrbiać pańszczyznę, tzn. zapracować na zlikwidowanie debetu na koncie, który bardzo sięlubi robić. Maxi cosi priori kupiłam na allegro i bardzo jestem z niego zadowolona. Jest w bardzo dobrym stanie, świerzutki, ładniutki, ale trochę sie naczaiłam. Polecam ten sposób, bo można ocszczędzić, ale moim zdaniem: trzeba zwrócić uwagę, żeby był z oryginalną tapicerką, tzn. z logo na pasie i boczku, bo te obszywane, to nie wiadomo co za świństwo i w jakim stanie tak naprawdę. Tapicerka na bokach lubi płowieć, więc trzeba zwrócić uwagę na to. Foteliki mc priori takie w dobrym stanie, używane na allegro, tak ok. 300 zł mniej więcej, nowe na allegro 500, jeszcze są XP, to takie super ekstra pierwsza liga w krasztestach, fiu fiu, droższe oczywiście. Jestem zachwycona fotelikiem, bo superłatwy i superszybki w montażu, fajne 5 punktowe pasy, różne ustawienia, do leżącego, też superłatwo ustawić, no i piękny jest nieziemsko i z tapicerką licuje piękniutko i dałam 300 zł i nie wiem co jeszcze, ale polecam. Chyba już sobie pójdę. O matko, jeszcze mam dylematy, ale to może jutro sięnimi podzielę bo nic nie zzrobięjak tajk dalej pojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: ale pustki... 29.05.05, 14:26 Pojawiam sie i znikam. Rzeczywiście weekend bez komputera, staram się, żeby zawsze tak było. Teraz zagladam, bo Tomek pojechał po Ole do babci i chwilak przerwy pomiedzy spacerami. Opalona jetsem nierówno, bo zalezy w czym łażę po dworze, paski mam na karku i na ramionach. Co do kremów z filtrem dla maluszków, to nawet największy filtr nie chroni przed opalenizna a tylko przed szkodliwym działaniem, pigment wyłazi tak czy naczej, nie ma sie co stresować, że krem nieskuteczny jesli rączki troche złapia słoneczko. Jula opaliła sobie buziaka deliaktnie i nóżki i rączki, ale dzisiaj juz tak nie widać jak wczoraj. Szkoda że już dzisiaj koniec laby. Jedyna pociecha, że wszystkie powrócicie na forum. Do jutra zatem i cześc i czołem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: ale pustki... 29.05.05, 19:24 Hejka kobitki Rzeczywiście bardzo pusto tutaj przez ten weekend,mam nadzieję, że wypoczęłyście i macie mnóstwo nowych zapasów siły. Ja sobie również troszkę poplażowałam na ogródku i kolorek mojej cery uległ małej zmianie, naszczeście, bo byłam blada strasznie. Musze się wam pochwalić, że dziś spotkałam się z mamą Maksa. Po 9 miesiącach udało nam się spotkać w parku miejskim w Tarnowskich Górach, a to, dlatego iż był tam organizowany piknik z okazji dnia Dziecka i wybraliśmy się z Mateuszkiem no i z Olką oczywiście. Spotkanie, choć krótkie to bardzo udane i miłe strasznie wyrósł ten Maksio, od kiedy go ostatnio widziałam hihi. No a Olka znowu ma katar ospa wyleczona, choć jeszcze ma parę śladów, a tu znowu katarzysko się przyplątało zgroza kolejna wizyta w przychodni mnie czeka, bo również troszkę kaszle ciekawe, co mi powie pani doktor. N to tyle zmykam na grilla.Dziś już poraz ostatni kolejny dopiero za tydzień. Trzymajcie się cieplutko papa Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 07:31 Witam o poranku, Za oknem niestety znowu mam hałas... a tak mi się podobało podczas długiego weekendu, pobudka ze szczekającymi psami. Wróciliśmy zmęczeni nieco upałem (zwłaszcza Marek, choć starał się być dzielny), ale zadowoleni. Zaraz przeczytam Wasze posty, ale gdybym od tego zaczęła to pewnie szybko bym nic nie napisała. Z ciekawostek to stwierdzam, że mam dziecko "typ miejski" - otóż boi się trawy... Nie ucieknie z koca na trawę, a jak położy na niej nogę lub rękę to zaraz cofa z niesmakiem. Z nowości to donoszę, że Marek raczkuje i staje obok wszystkich napotkanych przedmiotów, a nawet próbuje wspinać się ... Na wsi uroczo, a Kraków śliczny jak zawsze, choć okazało się, że z moim wózkiem nie można dojść do Panieńskich Skał Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i przesyłam spóźnione buziaczki ode mnie i Marka dla małych Magdulek z okazji wczorajszych imienin !!! Chyba powinnam poszukać przepisu na chłodnik... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 08:41 Cześć babeczki Zmęczone upałem? Mnie bolą stopy od łażenia, tyle kilometrów zrobilismy przez te 4,5 dnia, bo zaczęliśmy juz w środę po południu. Jula w wyśmienitym humorze cały czas, uświadomiłam sobie, że to już nie jest niemowlę tylko małe dziecko, zupełnie znienacka się to stało. Fascynują ją wszelkie zwierzęta ogromnie i bardzo żałuję, że nie udało nam się zaliczyć ZOO, bo tam dopiero mogłaby się napiszczeć i nawzdychać do woli. Wydaje z siebie pierwsze świadome komunikaty, mianowicie nazywa kota takim dźwiękiem khhhhh i psa - łałałała. Czyli jednak nie "mama", nie "tata", tylko fauna górą. Było naprawdę super. Dzisiaj już rzeczywistość jakby bardziej szara i nawet słońca mniej. Przeczytałam "Anioły i demony", wciągająca okrutnie, ale ten koniec to wcale mi sie nie podobał. Życzę wam bezbolesnego powrotu do codziennych obowiązków. na razie Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:04 Hej cos sie spieprzyla klawiatura. Wrocilysmy i zyjemy Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:28 Cześć Dziewuchy, A my też byliśmy na weekendzie. To był wyjazd spontaniczny, nieplanowany i na dodatek zupełnie w ciemno, ale było fajnie. No, z wyjątkiem tego upału. Przegięcie. Olka non stop cała spocona, męczyła się chyba – biedaczka - trochę. A jak Wasze dzieci radzą sobie z upałem? Seniorella, kupiłam pomył z dmuchanym basenikiem, bardzo się dobrze sprawdził, no i przydał się do pluskania na dworze w ciągu dnia. Moniko, ja też ubolewam, że nie wszędzie udaje mi się dotrzeć z wózkiem, no ale co zrobić. Biealko, ja też uświadomiłam sobie, że Ola jest już całkiem dużym dzieckiem. Stanowczo za dużym na cyca! Ta komunikacja ze zwierzętami tez mnie fascynuje. Musicie koniecznie wybrać się do Zoo. Olka uwielbia! Ale z kocyka złazi natychmiast. Już nawet przestałam ją na kocyku sadzać, bo wiem, że i tak prędzej czy później wyląduje na trawie z jakimś suchym liściem albo patykiem w buzi. Albo jeszcze lepiej z mrówką Eluszko, smok leży w szufladzie zakurzony i nieużywany. Co do butów, mamy – owszem – buty prawdziwe do chodzenia po dworze, ale i tak po trawie chodzimy boso, w domu tez boso albo w skarpetkach z ABSem. Smarujemy się Nivea Baby, wydaje mi się, że jest w miarę skuteczny, ale fakt, najlepiej się nie rozsmarowuje. MamoMadzi, przeżyłaś jakoś – mam nadzieję – ten weekend Kto znowu chory? Jaś? Piotruś? Zdrowia wam i innym chorującym dzieciaczkom życzę Aniuf1, na spacerki na Jurę jeździmy raczej bliżej Krakowa, zresztą Las Wolski to właściwie już początek (no dobra, koniec Jury, ale zdarza nam się też zaglądać np. do Ojcowa. W Olsztynie, musze się przyznać, nigdy nie byłam. Ale do Mirowa lubiłam kiedyś zaglądać. Przyjemna zwłaszcza jest droga z Mirowa do Bobolic, no ale to zdecydowanie nie na wózek A w Podlesicach byłam raz. Na konferencji. Tam taki przyjemny hotel tam macie... Ktoś pytał ile nas zostało w klubie bezzębnych. No więc jesteśmy i tak szybko się chyba nie wypiszemy Glutenu też jeszcze nie jemy. Pulcheria, prosimy o więcej info z zakresu psychologii dziecięcej. To musi być fascynujące. Ciekawe jak sprawdza się teoria z praktyką. Pozdrawiam Was gorąco, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:39 Ach, i jeszcze jedno: ja jestem przerażona wynikiem referendum we Francji. Wy nie? B. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:46 No i my tez juz wrocilismy! Wladek znajduje calkiem sympatycznie a miejsce biwakowania wyjatkowo urokliwe- na skarpie z widokiem na plaze wcale nie tloczna pomomo ladnej pogody.Sporo osob dojechalo wiec znowu naszla mnie tesknota za lekkim ,niezobowiazujacym zyciem z dnia na dzien bez spieszenia sie,martwienia i chronicznego zmeczenia.O siedzeniu przy grillu do rana i paru nadprogramowych drinkach.A tak to zjadlam kawalek karkowiki w piatek i juz do wczoraj mialam jakies sensacje.Wynajelismy przyczepe kampingowa taka spokojnie na 5 osob i dalismy rade z dwojka dzieci i przenocowaniem dwojki znajomych.Dzieciaki w niebo wziete -szczegolnie starsza ktora szalala na plazy ,co chwile przychodzila z nowymi zdobyczami swisnietymi komus 5 recznikow dalej i stawiala przyslowiowego "klocka" we wszystkich mozliwych miejscach ale bez pampersa i obylo sie bez awarii.Mlodsza - stanaowczo miejska z pewnymi wiejskimi ciagotami.Dwa dni tylko koc czy na trawie czy na plazy a wczoraj przy pakowaniu jak wyciela kite z koca to ze strasznym placzem i zalami tam wracala jak ja zlapalam.Piasek jej sczegolnie nie bawil wszedzie go bylo pelno a w buzi najwiecej.Ulubiona plazowa zabawa - taplanie butelek z piwem w piachu kapslem na dol wiec bylo potem i wybuchowo i trzeszczaco.Ale usypianie dbydwoch dramat.Jak jedna przysypiala to druga piszczala i jak juz w koncu udalo sie je polozyc to wykonczeni tez padalismy jak muchy. o koncze bo szef idzie zajrze jeszcze pa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 08:29 Witajcie po długim weekendzie! Było bardzo miło, chociaż nigdzie nie wyjechaliśmy, to było dużo spacerów, słońca i ogólnie było wesoło. Wczoraj pojechaliśmy do mojej koleżanki za pracy - posiedzieliśmy sobie na dworku. Odkąd wozimy Piotrusia do teściowej to bardzo się zrobił rozrywkowy chłopak - nie chce siedzieć w domu, ciężko go czymś zabawić, wszystko mu się nudzi - u teściowej jest jeszcze teściu i Jarka brat - więcej osób do zabawiania i rozpieszczania. Praktycznie w ogóle nie zostaje ani na chwilę sam, a potem w domu jest problem jak jestem z nim sama bo jak tylko wyjdę na sekundę to zaraz w płacz i człapie za mną. A jak wracamy do domu to jak tylko przekroczymy próg to jest straszny płacz - nie chce do domu wracać, najchętniej to cały dzień by gdzieś jeździł, chodził w gości itp. Ostatnio niestety ma katar, nie da sobie oczywiście nosa dotknąc a co dopiero mówić o wytarciu, ale wczoraj już jakby lepiej, na szczęście nie kaszle ani nie ma gorączki, więc normalnie wychodzimy na dwór. Mam nadzieję, że do piątku mu całkiem przejdzie, bo chcemy iść na szczepienie. W piątek mam urlop bo teściowa chce mieś wolne - u Jarka brata są w niedzielę chrzciny i chce im pomóc w gotowaniu (kochana kobieta z niej - na nasze chrziny to prawie wszystko szykowała ona - ja zrobiłam jedną sałatkę i rosół). Tak że po weekendzie wróciłam pełna energii, jakaś taka radosna, tylko pracować mi się nie chce. A no i niestety jestem blada, ale ja tak już mam, nie mogę siedzieć na słońcu ze względu na serce a karnacja u mnie jak u córki młynarza, a nawet jak się opalę to wyglądam jak różowy prosiak a za parę dni skóra mi schodzi i jestem znów biała. Biealko - co to za samoopalacz? Ja jakoś nie mam przekonania do samoopalaczy po tym jak moja koleżanka była cała w ciapki i smugi to trochę się boję Monikak - u nas z trawą to samo, myślałam, że będę go musiała gonić, bo będzie uciekał z koca a on tylko wystawił łapkę, dotknął trawy i z obrzydzeniem się cofnął, no i potem nie próbował wychodzić poza koc. Massmix - jak tam się udał wyjazd do Władysławowa? Pola pewnie zachwycona piaskiem? A jak tam poszło z oswajaniem prysznica? Eluszka - Piotruś nie ssie smoka - kiedyś ssał (nauczyli go w szpitalu jak był na Oiomie a mi nie pozwolili z nim być no i żeby go jakoś uspokoić to dali mu smoka). Potem jakiś czas w domu też ssał a kiedyś (miał chyba 3 mies) z dnia na dzień stwierdził, że już jest za duży na takie rzeczy i wypluwał - teraz czasem z nim usypia ale tylko się nim bawi albo go gryzie. Buciki to mamy na razie takie do wózka, ale przy tych upałach to oczywiście leża na półce, a po domu śmiga w skarpetkach (tylko on na razie nie wstaje). Trzymam kciuki za pracę! Mamakura - mimo wszystko trzymam kciuki za pracę - dylematami będziesz się martwić póżniej Pulcheria - przykro mi, że Jasiek chory - ale mam nadzieję, że szybko mu przejdzie, przy takich upałach to choroby gardła niestety dość częste, dawaj mu dużo pić. Kasia2511 - ważne, że ospa już za wami a z katarem może nie będzie tak źle - buziaki od zasmarkanego Piotrusia dla pociągającej Oli Życzę wszystkim miłego dnia! Tym, które są w pracy tak jak ja, żeby nie było za dużo roboty a tym które są z dzieciaczkami, żeby były grzeczniutkie (dzieciaczki rzecz jasna) i udanych spacerów! Szczególne uściski dla tych mamuś, których nie wymieniłam z osobna! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 10:02 Jak miło wrócić Chociaż nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, to spacerowaliśmy i nadrabialiśmy zaległości towarzyskie. Było bardzo przyjemnie. Jaś już prawie nie kaszle, już po pierwszej dawce antybiotyku było lepiej. Jutro idziemy do kontroli, ale na moje oko, choróbsko mamy już praktycznie za sobą, ufff. Jaś, jak większosć chyba dzieci, upały znosi kiepsko, zwłaszcza ze spaniem ma kłopoty (u nas w domu jest strasznie gorąco i duszno niestety). W nocy śpi w samym body z krótkim rękawem i nie przykryty, a i tak cały on i całe prześcieradło po prostu spływają... W dodatku zaczął wstawać przez sen i noce znowu są z pobudkami. Biealka, wiesz, ta sama refleksja mnie naszła - o tym, że nasze maluchy to już dzieci, nie dzidziusie. I absolutnie nie mogę zrozumieć, kiedy to się stało A Jasiek tak samo mówi na kota, takie "khhh"-może próbują powiedzieć "kot"? Ania_f1, rośnie ci dusza towarzystwa Piotruś po prostu dba o to, żebyście wychodzili do ludzi, a nie gnuśnieli w domku Monika, gratulacje i uściski dla Mareczka A to ja jednak mam "dziecko wiejskie"-jak zobaczył trawę, to oszalał ze szczęścia i biegał po niej jak szalony, zrywając każde zdziebełko i oglądając je pieczołowicie Trudno było go opanować. Kasia2511 i Mamamaksia, fajnie, że udało Wam się spotkać. Dobrze, że Ola już bez kropeczek, fatalnie, ze ma katar. Oby szybciutko minął i za bardzo nie utrudniał życia. Mamakura, a widziałaś ten fotelik przed zakupem? Bo my się właśnie zastanawiamy, czy kupic niefirmowy nowy w sklepie, czy używany dobry na Allegro, ale jednak fotelik rzecz specyficzna i trochę się boję. A dylematami się podziel, pewnie sporej części z nas są nieobce, wesprzemy Happymamo, fajnie, że zagęściłaś wizyty na forum. Gartulacje dla raczkującej Kamilki. Wiesz, myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest "pozwalanie kontrolowane". Ja pozwalam, ale zawsze jestem obok i czuwam. Szkoda mi ograniczać ciekawość i pęd ku nowemu, bo to jednak cecha, którą warto rozwijać,a z drugiej strony się boję, więc jestem z tyłu, nawet kosztem bałaganu w domu Dla mnie najtrudniejsze jest pokonanie własnego lęku-tzn. spokojne patrzenie i reagowanie jeśli coś się dzieje i nie moge natłumaczyć się teściowej, żeby nie reagowała panicznymi okrzykami na każde Jasiowe potknięcie-bo dzieci szybko wyłapują komunikat "dorośli się boją, więc świat jest niebezpieczny". Maks_i_mama, miałaś cudowny dzień matki Superkasiątko, trudno żebyś sprawdzała wszystko, co podajesz Sebusiowi, wypadki się zdarzają i nie ma się co przejmować. Pewnie już wszystko dobrze? Chciałam jeszcze poczekać z wprowadzeniem glutenu, ale mój mąż kupił Jasiowi Miśkopty i jak już były, to postanowiliśmy spóbować. Zwłaszcza, ze dawno nie wyszły żadne problemy z alergią. Dzisiaj 3 dzień z glutenem i nic! Wygląda na to, że Jasiek moze wcinać. No i fajnie. Boże, jak się strasznie cieszę, ze sporą część problemów z alergią mamy chyba za sobą. Rozmawiałam z pediatrą i ona stwierdziła, że najwyraźniej była to silna nadwrażliwość układu pokarmowego, a nie klasyczna alergia i dlatego teraz to mija. Pozostało parę rzeczy na które nadal regauje wysypką, ale to jest parę rzeczy, bez których można życ, a nie reakcja alergiczna na prawie wszystko, jak było przedtem. Pozdrawiam słonecznie, póki jeszcze słońce mamy )) Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 11:32 Witajcie upalnie, my nigdzie nie byliśmy ale spędziliśmy ten czas rodzinnie (fajnie bo Ł. zazwyczaj zapracowany, bawił sie z I. całymi dniami i mogłam poleniuchować ). W sumie weekend udany, byłyby jeszcze milszy gdyby nie baba z bloku naprzeciwko. W ciągu ostatniego tygodnia Irena zrobiła sie niezsamowicie mobilna. Wstaje przy wszystkim i człapie na stojąco (trzymając się łóżka), a do tego śmiga na czworakach (właśnie kombinuje jakby tu wyjść na balkon). Do tego jak jest jej źle to mnie woła krzycząć "mamma" albo "mam"; regauje na "chodź do mnie" i przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 12:07 Witajcie! Wreszcie namówiłam mą drugą połówkę, by umieścił fotki naszego królewicza czyli następcy tronu czyli Kajtuli na forum. nie wiem dokładnie kiedy to uczyni, dlatego jak rozumiem z zapartym tchem będziecie na tę wiekopomną chwilę czekać My także weekend spędziliśmy sympatycznie i głównie na powietrzu - Kajtula opalony jak zdrowy chłop po sianokosach (tylko wokół ust ma białe, bo tam trzyma smoka, no i wygląda trochę idiotycznie) nie wiem jak Wy, ale my musieliśmy zmienić godziny spacerów, ponieważ do tej pory wychodziliśmy około 11 do 13, a teraz same wiecie...wolę nie ryzykować. dlatego od wczoraj spacerki są o 9 i potem o 16.A propos słońca to u nas tak samo jak i u Pulcherii 2 - czyli spanie w body na krótki rękawek, bez przykrycia, ale i tak budzi się co chwila mokrusieńki. teraz coś nie na temat: zwierzę Wam się, ąe odkryłam u siebie liczne siwe włosy, a ponieważ jestem brunetką widać je z daleka. do tej pory nie farbowałam łepetyny, ale widzę że czas zacząć - poradźcie czym? macie jakieś sprawdzone marki? I jeszcze jedno - na nasze weekendowe wojaże specjalnie i z premedytacją nie braliśmy nocniczka, myśląc:"niech wali w pieluchę". A tu surprise, synek przez cały dzień nie robił kupki ( a normalnie jest ich 3)dopóki nie wróciliśmy i nie wysadziliśmy na nocniczek.Przypadek to czy nie? pozdrawiam mocno i słonecznie Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.05.05, 18:00 Witajcie kochane! Ja dziś tylko na chwilę, bo jestem chora Tydzień temu pisałam Wam, że boli mnie gardło no i niestety okazało się, że mam zapalenie krtani. Dostałam antybiotyk i generalnie czuję się już lepiej, ale męczy mnie duszący kaszel i nie mogę mówić. Mam taki głos, że aż śmiać się chce. Rodzina i znajomi nie poznają mnie, gdy dzwonią do nas a ja odbieram telefon. Niektórzy nawet odkładają słuchawkę, bo myślą, że to pomyłka. No i teściowie nie przyjechali przez tą moją chorobę. Tomek zadzwonił do nich i poprosił żeby nie przyjeżdżali. Wiem, że było mu z tego powodu smutno, więc byłam w szoku, gdy to zrobił. Od soboty do dziś byłam sama z Magdulą, bo Tomek musiał wyjechać służbowo i nie ukrywam, że było mi ciężko przez ten mój głos. Jak już próbowałam coś do niej powiedzieć, gdy zaczynała krzyczeć to i tak mnie nie słyszała, więc darła się coraz głośniej i głośniej, a mi łeb rozsadzało. No ale dziś już wrócił, więc może trochę odpocznę. Magdula zaczęła ostatnio coraz częściej przybierać pozycję do czworakowania i tak śmiesznie się buja. A upały znosi fatalnie. Cały czas ma mokrą główkę i nosek. Ale od jutra ma być ponoć chłodniej to może i ona będzie się lepiej czuła. Przepraszam, że dziś tylko tyle i nie odpisałam na Wasze posty, ale mam nadzieję, że jutro już mi się to uda. Pozdrawiam Was. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: do mama.madzi;-))))) 30.05.05, 21:59 Maju, przykro mi z powodu choroby, musiałaś ładnie się namęczyć sama z Madzią:- ((((( Mam nadzieję, ze wkrótce będziesz zdrowa i wybierzemy się znów na spacerek!!!!! Emi znosi bardzo dobzre upały, gorzej ze mną;-(((Dobrze, ze teściowie nie przyjechali, bo miałabyś dopiero urwanie głowy! A Majunia pewnnie niedługo zacznie raczkować!!!!!! To dopiero będziesz umęczona! A Emi już sama chodzi, dystanse są na razie małe, a chód kaczy, ale jest!!!!!!!! Całuski i wyściskaj Madzię od ciotki Moniki!!! z Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 08:59 Wreszcie mój internet ruszył. Z przykrością przeczytałam o chorobie Mai, czy ty jeszcze karmisz, Maju? No a jesli chodzi o przyjazd teściów, to czy przypadkiem nie czarujesz jakoś? Bo ciągle coś się dzieje i ich przyjazd się odwleka. Zdrowiej w każdym razie i wracaj do nas. Julka spała dzisiaj z nami w łóżku całą noc a mimo to budziła się co chwila i miała zimny karczek. Nie mam pojęcia jak mogło jej być zimno. Może to jakiś objaw rosnięcia czy co? Wiecie coś na ten temat? Jednak wolałam upały, Jula chyba też, mogła spać prawie na golasa a ja nie stresowałam się, że skopie z siebie kołdrę i zmarznie. Tylko nasz kochany futrzak zadowolony, dzisiaj w nocy Karmela nie leżałą bez życia na kafelkach w łazience, tylko pełna wigoru turlała po parkiecie kasztany albo piłeczkę pingpongową. Musiałam co jakiś czas wstawać i jej zabierać, taki rumor robiła. Mój Kubuś pojechał na szkołę przetrwania, chyba przetrwa... Wczorajn zaliczyłam wreszcie wizytę u gina, wszystko o.k., załapałam się nawet na darmową cytologię z racji swojego podeszłego wieku Jego córeczka urodziła się dwa dni po Julce. Powiedział, że mój poród był jednym z tych, które będzie pamiętał do końca życia. Moje problemy sprawiły, że dwa dni później zrobił swojej żonie cesarkę, bo miała tak samo ułożone maleństwo i ba się, że może być tak samo. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadł i ja się tak wymęczyłam. Jutro dzień dziecka a ja zaczynam aerobik. zapisałam się na step i stretching, czyli moje ulubione zajęcia, potem, jak odzyskam kondycję dołączę jeszcze jakieś body biulding. No i od soboty na basen, bo mi wstyd, że moje dzieci pływaja jak rybki a ja jak kaleka. Myslę, że Megryan nas podczytuje, szkoda, że nie chce nas uspokoić, że wszystko o.k., ale cóż, to jej prawo... A myslałam Asiu, że pospacerujemy z Julkami w Orłowie. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 08:51 A Oto i zdjęcia moje i naszej pociechy! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Dbial 31.05.05, 09:04 Kajtuś Czarodziej... Czy to ty tam jesteś z nim na zdjęciu Sylwia? Chyba trupem padnę jak potwierdzisz, bo z wygladu to raczej starsza siostra Kajtulka. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 09:13 Upał, deszcz, ... skoki ciśnienia i mojemu maleńswtu wszystko się pomieszało. Wczoraj był dość marudny i miał problem z zaśnięciem, a potem budził się w nocy, ale trudno się dziwić. Mama.Madzi. Trzymaj się dzielnie i szybko zdrowiej. Stosuj się do zaleceń lekarza, co chyba w tym upale nie jest łatwe. A mąż pewnie Ci teraz pomoże i szybciej wrócisz do sił. Ale lody to chyba będą jeszcze musiały poczekać... Uściski dla Ciebie i Madziulki. Burbuja. ...niestety moje nie najlepsze zdanie o Francuzach potwierdziło się Teraz powinniśmy obserwować i wyciągać wnioski z zachowania innych krajów, następna chyba Holandia? Generalnie nie interesuje się "polityką", ale konstytucja europejska to co innego niż przepychanki lokalnych polityków. A dalej w temacie Unia Europejska to: jak się czułaś bez oficera imigracyjnego na lotnisku w Londynie? Ja jeszcze dobrze pamiętem jak wyglądały bramki w Dover... i chętnie znowu wybiorę się na drugą stonę kanały tylko po to, aby nikt mnie nie przepytywał po co i dlaczego??? Basen. Czy chodzicie na basen z wodą ozonowaną czy chlorowaną? Może wtreszcie wybiorę się z Mareczkiem i zastanawiam się który basen wybrać... Pulcheria. Uściski dla Jasia od Mareczka, mam nadzieje, że sprawdzasz od czasu do czasu pocztę? DZIEŃ DZIECKA... czekam na pomysły i wszelkie sugestie co do imprez, dodatków do gazet (czasem warto coś kupić dla jakiejś płyty jak to było 2-3 lata temu z Bombikiem do GW), itd., itp. Massmix - to święto dla nas i maluchów, a nawet mężowie mogą się załapać, co Ty na to? I u mnie też nastąpiło zdziwienie, że Marek nie jest niemowlaczkiem wiązałam to z jego postawią pionową, ale może to przypadek, że teraz to zauważyłam Biealka. Ale optymistycznie i wesoło... to chyba ten areobik, co? Dbial, Eluszka, Vikingowa, Seniorella, Pieprz, Massmix, Ania_f1, Kasia2511, Mama_i_maks, Mamkura, Happymama, Superkasiątko i wszystkie mamy i maluchy pozdrawiam serdecznie. Myślę o was często, ale nie zawsze mogę wtedy napisać, więc jeśli ktoś czuje się jakoś pominięty lub zapomniałam na coś odpowiedzieć proszę pisać na mój adres gazetowy i upominać się. Miniavx, a może by tak słówko dla wszystkich, bo część z nas podczytywała o małej Emi... pozdrawiam Was i inne osoby i maluchy z początków wątku sierpniowego, a teraz z zamkniętego forum. Bewka, Mamamata, Megryan, jeśli podczytyjecie to pozdrawiam. Miłego dnia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 10:10 Moniko - co do Dnia Dziecka to moj maz sie pewnie zalapie jako wspolbiesiadnik choc jego ostatnie zachowanie nie wskazuje na zainteresowanie tematem "dziecko i obowiazki" ale swietowanie to raczej przyjemnosc wiec pewnie jednak sie skusi. Ja pomimo usilnych staran nie dokonczylam wyszywanki dla Poleczki i do jutra napewno nie skoncze wiec kupie jej fotelik do samochodu poki jeszcze nie kuma ze to raczej mizerna rozrywka wsrod mozliwych prezentow. Zreszta pierwszy prezent bedzie miala juz od rana bo wlasnie jutro zakoczy sie opieka mojegoojca nad Polka i jutro laduje u Pani opiekunki.Cala jestem w starchu co to bedzie i czy wyjdzie jej to na dobre czy nie. Wczorajsza pogoda podzialala na moja corke tak ze az sie przestraszylam co z nia.Zasnela wczoraj przed 19-ta zostala na sile wybudzona o 21:15 na kapanie,wykapala sie ojciec zabral ja z wanny a jak ja wyszlam i zaczelam jej robic jesc to juz spala.Takze dziecko poszlo glodne spac i o dziwo! przespala cala noc do 6 a potem wzielam ja do lozka i do 6:45 spala z ojcem.A rano 250 ml wypila w 5 minut.Chyba zaczne wznosic modly o dalsze upaly choc dla mnie - alergika na wszystko co w powietrzu taki skwar to najgorsze co moze sie trafic. Pozdrawiam Was wszystkie cieplo i usciski od Polki sle dla maluchow Waszych. pa Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 11:16 Olka też zwariowała od tego upału, raz jest senna i leci przez ręce, raz marudzi jak jakiś stary zgred, to znowu wstępuje w nią jakieś diablę małe... Ale już z dwojga złego wolę jak jest za zimno niż za ciepło. Na Dzień Dziecka pomysłów żadnych nie mam, oczywiście prezencik przygotowany leży w szafie, ale poza tym to nie wiem, jak będzie. Mówicie, że należy się impreza? Hm, w zasadzie... czemu nie? Każda okazja jest dobra. Moniko, my chodzimy do Parku Wodnego, tam woda jest ozonowana. Wiem, że mój kolega chodzi ze swoją córeczką na basen gdzieś w Katowicach, podpytam go przy okazji, może będzie mógł ci coś polecić. Co do Francuzów, fakt, ich notowania spadają u mnie na łeb na szyję. To może jednak Toskania a nie Prowansja? Heh. Co do bramek na lotnisku, fakt, dziwne uczucie, jak w końcu można bez problemów, bez pokazywania paszportu i przede wszystkim bez tłumaczenia się przejść przez bramkę dla 'EU citizens'. Teraz już się przyzwyczaiłam, ale musze przyznać, że jak jechałam za granicę po raz pierwszy po wejściu Polski do Unii, to czułam się trochę nieswojo. Trochę tak, jakbym robiła coś, czego nie powinnam Dziewczyny, dojrzewa we mnie myśl o odstawieniu Olki, ale w związku z tym mam kilka pytań: co dajecie swoim dzieciom, jak się budzą w nocy? Herbatkę? Mleko? Jakie mleko? Ile? Ile razy? I z czego? Olka – jeżeli w ogóle coś pije – to pije wyłącznie z kubka niekapka, ale nie wiem, czy to zadziała w nocy. Pozdrawiam, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 12:19 Witam po długim weekendzie. Jak ja kocham taki upał, moje dzieci troche mniej ale w sumie podobało się im.Codziennie siedzielismy u dziadka w ogrodzie, w miłym cieniu. Było taplanie w baseniku, hustanie i trawa na zakąskę. Antoś zaczął sam siadać, stać i trochę raczkować, nie ma jak otwarta, miękka przestrzeń. Gusi to oczywiście nie skusiło i dalej strzela leniwca, dobrze siedzi ale nic poza tym, nawet zapomniała jak przekręcać się z brzucha na plecy i wyje, żeby jej pomóc. Za to gada i wydaje przesmieszne dzwięki i zaśpiewy. Upał poprzestawiał im porządek dnia, dłużej śpia rano ale i później chodzą spać. coś za coś. Dzień dziecka - ja nie wytrzymałam i prezeznt dostały już tydzień temu i teraz zastanawiam sie oczywiście czy nie kupić nastepnego. szczególnie że sklepy kuszą. melka - co z toba jeszcze chora czy już jedną nogą w Hiszpanii? pozdrawiam wszystkich niedomagajacych - chorobom mówimy zdecydowane nie! burbuja - moje piją w nocy soczki ale bardzo rozwodnione 1/3 soczku i reszta wody, czasem herbatkę jak bączki męczą. Z butli. Jeśli Ola miała cyca w nocy to może jej picie nie satysfakcjonować, a z robieniem mleka to już większy kłopot, trzeba podgrzać wodę, nasypać itd. oj przypomniały mi sie te nocki nad podgrzewaczem. pozdrawiam wszystkich s. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 13:09 Cześć kobitki, Jaka u was dzisiaj pogoda? U nas od rana leje ale jest ciepło i tak fajnie rześko po tych ostatnich upałach. Mam nadzieję, ze przestanie padać i będzie po prostu chłodniej niż ostatnio a na spacerek i tak będzie można wyjść. Wkurzyłam się ostatnio w sklepie dla dzieci – chciałam kupić zabawkę dla dziecka znajomych. Pani powiedziała, żebym sobie poszukała – takie różne maskotki były wrzucone do kojca – wybrałam sobie, zapłaciłam i zobaczyłam, że ręce mam czarne jakbym wracała z kopalni. No więc grzecznie zapytałam czy mogę sobie te ręce jakoś wytrzeć czy umyć – pani z miną cierpiącą poszła na zaplecze, za parę minut wróciła z chusteczkami (takimi zwykłymi higienicznymi) – ale tego kurzu nie dało się zetrzeć, więc jej o tym mówię a ona już wściekła i mówi, że nic innego nie ma (tonem „odwal się”. A ja uparta kobieta się pytam: a co robicie jak wam się chce sikać? No to pani mówi, że mają na zapleczu ubikację, no to jej mówię, że skoro mają to pewnie też jest umywalka? No jest, ale nie wpuści mnie, bo szef zabronił. Normalnie myślałam, że jej coś zrobię! No w końcu weszłam tam, umyłam ręce ale pani była obrażona, że co ja w ogóle wymyślam. Wyobrażacie sobie? A myślałam, że teraz w sklepach to dba się o klienta.... Biealka – Piotruś też bardzo lubi zwierzęta, dużego psa (mieszanka bernardyna z owczarkiem) u znajomych poklepywał jak starego, dobrego przyjaciela a bał się kurczaków. a Piotruś na wszystko, co go zainteresuje woła khhhh albo oooo, ja też stwierdziłam ostatnio, że strasznie szybko to zleciało, jeszcze niedawno był taki maleńki a teraz to już kawał chłopa i już bardzo fajnie można się z nim pobawić – ostatnio lubi, żeby go gonić – ucieka na czworakach, ogląda się a jak się go nie goni to woła i zaczepia Pulcheria – fajnie, że Jaś już zdrowieje, Piotruś też ostatnio jadł miśkopta aż mu się uszy trzęsły Burbuja – Piotruś tak jak jego mama też nie przepada za upałem (mam na myśli taki skwar jak ostatnio, co innego jak jest po prostu fajnie ciepło), jest marudny, nie chce za bardzo jeść, a co do Jury to niech będzie, że u was jest początek (w końcu to Jura Krakowsko-Częstochowska a nie odwrotnie)) Pieprz – Piotruś też przychodzi jak piesek jak go wołam, zresztą jak nie wołam to i tak przychodzi Dbial – no właśnie, czy na zdjęciu to Ty? Faktycznie, tak jak pisała Biealka – wyglądasz na starszą siostrę Mamamadzi – życzę dużo zdrówka i żeby Madzia dała Ci trochę odpocząć, a jak się Madzia buja w pozycji do raczkowania to faktycznie już niedługo zacznie raczkować, u nas tak było, dziewczyny pisały, że niedługo i rzeczywiście – parę dni i zasuwał po mieszkaniu – teraz to Ci się dopiero zacznie Seniorella – jak Gusia zacznie raczkować to będziesz miała fajnie – nie wiadomo za którym z nich iść jak pójdą w różne strony – to może i lepiej, że na razie siedzi w miejscu Massmix – mam nadzieję, że z opiekunką wszystko będzie ok. – daj znać jak sobie radzą Monikak – moja mama kupuje w czwartki Dziennik Zachodni – są płyty z bajkami, ciekawe czy z okazji Dnia Dziecka będzie coś szczególnego w innych gazetach – jakbyście wiedziały to dajcie znać… Piszę ten post od rana, chyba najwyższy czas skończyć – uściski dla wszystkich mam, jak zwykle zwłaszcza dla tych, do których nie napisałam nic z osobna! A, teraz już nie pada i zrobiło się fajnie no i na szczęście trochę chłodniej. Trzymajcie się (czyli się nie puszczajcie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 14:47 Z dziennikiem Bałtyckim dają teraz płyty z bajkami, były już :Bajki z mchu i paproci", czyli Żwirek i Muchomorek a w tym tygodniu "Proszę słonia", czyli Pinio i Dominik. Pomysły mam takie, że Ola dostanie rolki na kauczukowych kółkach, Kuba nowe korki a Julka to nie wiem jeszcze, ale się rozglądam. Chcę jej kupić coś do jeżdżenia, bo energii ma nadmiar, takie jeździdełka są super, ale głównie męskie bardzo, bo autka, a ja bym chciała jakieś zwierzątko. Francuzi dali plamę, chyba jeszcze gorszą niż Polacy z Tymińskim przed laty. Słońce wychodzi, mam nadzieję, że mojemu synowi nie moknie tyłek na tej szkole przetrwania. Burbuja, cały dzień dzisiaj szukałam hotelu w Krakowie dla mojego szefa. Żeby spełniał jego wymagania, był w samym centrum i żeby nic nie kosztował. Oparło się na Wicie Stwoszu, tylko tam uchował się jeszcze wolny pokój. Mam nadzieje, że mu się spodoba, jak myslisz? A to oznacza, że wyjeżdża, hurra!!! Na całe półtora tygodnia! W spokoju nadrobię wszystkie zaległe sprawy bez zawracania mi głowy bzdetami. Wiecie co? Coraz większą i naprawdę prawdziwą przyjemność sprawia mi przebywanie z Julką. Niemowlaków nie bardzo rozumiem, małe dzieci to już zupełnie co innego. Cieszę się, że będzie coraz lepiej) Wracając do sprawy samoopalacza, to w ofercie Avonu pojawił się również w postaci pianki, któraś z was pisała, że jest lepszy do rozsmarowania. Jest też ulepszony spalacz tłuszczu, ten stary i tak lubiłam, nowy już zamówiłam i spalam się.... jak Kazik. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 17:14 Część kobitki Wierzcie mi lub nie, ale już piąty raz zabieram się za pisanie i jakoś nie mogę zacząć, bo co chwilkę ktoś coś ode mnie chce No, ale troszkę przerwy mam wiec pisze. Olka ma katar i podobno to alergia sama już nie wiem wiecznie jakieś choroby ma całe oczka czerwone i straszne katarzysko.Dostaje fenistil i w czwartek do kontroli się wybieramy Ciekawe, co znowu wymyśli nasza lekarka. Dbial- Kajtek jest superancki, fotki są naprawdę niezłe. Mamo madzi –życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Burbuja- ja w nocy daje herbatkę Olce, a rano około 5,6 mleczko 150 ml. Super kasiątko –gdzie się podziewasz, odezwij się na gg. Pozdrawiam Kasia. Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 18:14 Cześć kobiety! Dziś czuję się już znacznie lepiej, prawie nie kaszlę i głos wraca do normy. Jeśli chodzi o Dzień Dziecka to wstyd się przyznać, ale jeszcze nic dla Magduli nie mam. No ale do jutra jest jeszcze chwila,więc coś wymyślę. Dbial-zdjęcia są świetne i zgadzam się z dziewczynami, że baaaaardzo młodo wyglądasz, jak taka dziewczyneczka Biealko-rzeczywiście z tymi teściami to głupio wyszło jak nie wiem i wygląda trochę podejrzanie, no ale do trzech razy sztuka,więc pewnie następnym razem już dojadą, bo mi się "nie uda" hi,hi,hi... Ja dalej karmię piersią i dostałam antybiotyk, który można brać w czasie laktacji. Chyba że z jakiegoś innego powodu pytasz o to karmienie? Jeśli chodzi o ten zimny karczek Julki to nie mam pojęcia czemu tak mogło być? Fajnie, że zapisałaś się na ten aerobik. Monika-Madziorek przez tą pogodę też trochę już wczoraj wariowała i kilka razy zdarzyło jej się płakać rozpaczliwie przez sen, ale wystarczyło pogłaskać ją po główce i się uspokajała. A może śniło jej sie coś złego, nie wiem sama...A jeśli chodzi o lody to i tak poczekają, bo ja jestem na diecie bezmlecznej, no chyba że jakiś sorbet sobie kupię. Massmix-trzymam kciuki za jutrzejszy dzień, nie przejmuj się, mam nadzieję, że opiekunka i Polka polubią się i będzie super. Ania_f1-no takiej przygody w sklepie to już dawno nie miałam. A myślałam, że czasy się już zmieniły, ale widać, że chyba niestety nie. Współczuję. Kasia2511-biedna ta Olka, mam nadzieję, że fenistil pomoże. Madzia bierze zyrtec na swoją alergię i pomaga. Miniaxv-no koniecznie musimy się zobaczyć. Troszkę jeszcze poczekam, bo nie chce Was zarazić, ale jak już wydobrzeję to ruszamy. Pozdrawiam Was. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.05.05, 22:39 Byliśmy dziś na kontroli, Jaś gardło ma już wyleczone, ale lekarka dosłuchała się jakiś szmerów w sercu W poniedziałek idziemy na morfologię, bo może to wynik przebytej infekcji lub spadku poziomu hemoglobiny. Nie wiem, czy jedno z drugim się wiąże. Jeśli wyniki będą w porządku, to mamy się udać do kardiologa. Oby to było tylko coś niewinnego ( Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 07:50 Witam o poranku Dziś dzień dziecka.Wszystkim maluchom wszystkiego najlepszego. A Olka zaczęła sama siadać, to chyba prezent dla mamusi hihi. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:20 Dołączam się do życzeń dla wszystkich dzieciaczków! Biealka - fajnie masz, że szefa nie będzie tak długo - będziesz mogła spokojnie poforumować mojego nie będzie 3 dni w przyszłym tygodniu - dobre i to... Kasia2511 - Piotrek też cały czas pociągający - może u niego to też alergia? na razie nie byliśmy u lekarza, mam nadzieję, że samo mu przejdzie, gorączki nie ma, a chcialam iść w piątek na szczepienie - ale pewnie go nie zaszczepią przez ten katar? Fajny prezent Ci zrobiła Ola na Dzień Dziecka z tym siadaniem Mamomadzi - fajnie, że już się lepiej czujesz Pulcheria - mam nadzieję, że ten szmer to nic poważnego ale może idź to skonsultuj z kardiologiem niezależnie od wyników morfologii, może zróbcie echo serduszka - lepiej się upewnić Burbuja - ja daję Piotrusiowi mleko (ale ostatnio to wypada nie w nocy tylko nad ranem), pije NAN 2 HA z butelki, a kiedyś jak się budził w nocy to żeby mu nie dawać mleka to dawałam mu zwykłą przegotowaną wodę (bo mleka wypijał tak malo, że doszłam do wniosku, że nie był głodny) - wypił parę łyków i zasypiał znowu a potem dzięki temu przestał się budzić w nocy (tak myślę, że dzięki temu A ja wczoraj bylam u laryngologa i powiedział, że powinnam usunąć migdałki i najlepiej jak najszybciej. Ale strasznie się boję - wiecie może jak to wygląda i czy potem bardzo boli? Trzymajcie się wszystkie ciepło! Miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:52 hejka no i kolejny prezent, właśnie wystukałam Oli kolejny ząbek górna prawa jedynka. Wreszcie sie doczekałyśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:38 No, takie święto dzisiaj! W związku z tym, zrobiłam prezent sobie i postanowiłam nie rezygnować z porannych pączków do kawy, naprawdę nie mogę inaczej zacząć dnia. W końcu i tak będę spalać kalorie a jakieś przyjemności trzeba w zyciu mieć. Tak więc mój poranny rytuał pozostaje w stanie niezmienionym. W nowym Neewsweeku jets fajny artykuł o wychowywaniu dzieci: "dzieciństwo czy kariera". Może troche na wyrost dla wiekszości z nas, bo maluchy jeszcze nie biegają na zajęcia, ale warto przeczytać i nie dać się zwariować. Pulcherio, nie martw się serduszkiem Jasia, na pewno to nic groźnego, gdyby coś się działo, to byłoby o tym wiadomo wcześniej. Wady nie czekają z ujawnieniem się 10 miesięcy. Kasiątko, gdzie się podziewasz? Kolejna znikająca mamusia? Mam nadzieję, że to tylko kolejny format dysku. Wszystkie mamy są proszone o huczne obchody dzisiejszego swięta. Ja pewnei będę piekła ciasta po południu. Rano robiłam sałatke grecką dla mojego Kuby, który wieczorem wraca z wycieczki i bardzo prosił o swoje ulubione danie. W sobotniej wyborczej były przepisy kuchni argentyńskiej, bardzo fajne niektóre, zamierzam wypróbować w najbliższy weekend. Buziaczki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 08:55 Biealko, jakbyś mnie zapytała o jakiś przyzwoity hotel w centrum Krakowa, to też bym Ci poleciła Wita Stwosza. Jest rzeczywiście dwa kroki od Rynku, przyjemne wnętrza, miła obsługa, a przy tym ceny w miarę przyzwoite. My też często lokujemy tam naszych gości i nikt się jeszcze nie skarżył, więc sądzę, że i Twojemu szefowi się spodoba. Moniko, zajrzyj sobie na www.swimmer.pl to podobno najlepsza szkoła pływania dla niemowląt w Katowicach. Na tej stronie znajdziesz namiary, na lekcje można się umówić telefonicznie. Mój kolega chodzi tam co niedzielę ze swoją córeczką i jest bardzo zadowolony. Ponoć jeszcze organizują takie zajęcia w Aquaparku w Tarnowskich Górach, ale jak tam to wygląda to nie wiem. Może Mama Maksa albo Kasia2511 będą mogły pomóc. Olka dzisiaj rano odstawiła wielki koncert, nie chciała nawet spojrzeć na nianię ani na nikogo innego. No i teraz mam ciągle w pamięci taką małą, smutną, zapłakaną kuleczkę, która rozpaczliwie wyciąga w moim kierunku rączki, a ja muszę wychodzić. Nie wiem, czy ona jest już duża... w takich momentach wydaje mi się, że jest jeszcze bardzo ale to bardzo malutka... Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamusie i Dzieciaczki, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 09:09 Burbuja, dzięki za informację o hotelu, zapiszę go sobie na stałe w pamięci. Aż mi się serce ścisnęło jak napisałaś o Oli, Julka jeszcze nie płacze za mną, ale zdaję sobie sprawę, że kiedyś ten moment nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 10:32 sesja, sesja, jak ja tego nie lubie nie mam czasu wpadać na forum, dziś i w piątek mam egzaminy(a póżniej 7, 14, 15, 21 i to jeszcze nie wszystko) dziś idę na 14, kułam się długo, a już czuję, że nic nie pamiętam trzymajcie za mnie kciuki, bo to mi pomaga po egzaminie ide kupić usiowi prezent(nie wiem jeszcze co-myślę o hustawce), a później znowu muszę kuć może się odezwę niedługo, jak tylko wygospodasruję troche czasu między nauką a karmieniem moich chłopów kasia2511-nidługo zajrzę na gg(najprawdopodobniej w piątek wieczorem) Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 12:49 Witajcie! Wszystkim naszym dzieciaczkom z okazji ich swięta życzę samych radosnych chwil i duuuuuużo uśmiechów każdego dnia, no i przede wszystkim zdrówka. Wysłałam właśnie Tomaszka po prezent dla Madzi. Ciekawe co kupi? Wczoraj znowu dostał opierdziel, bo wyszłam na chwilę z pokoju, w którym siedział, a jak wróciłam to zobaczyłam jego brudne skarpety na ...uwaga,uwaga...stole. Boże, daj mi cierpliwość dla tego faceta!!!! Pulcheria-mam nadzieję, że te szmery to rzeczywiście tylko efekt tej infekcji. Głowa do góry. Trzymam kciuki żeby sprawa szybko się wyjaśniła i żeby wszystko było ok. KAsia2511-Gratulacje dla siadającej Olki, no i ząbek-super! Ania_f1-moja przyjaciółka miała niedawno wycinane migdałki. Samego zabiegu nie pamięta, bo dostała "głupiego Jasia", ale potem przez jakiś czas bardzo ją bolało. No ale ma już to z głowy i bardzo się cieszy z tego faktu. Biealko- nie przejmuj się tymi pączusiami, przecież spalisz to na aerobiku Burbuja-pewnie ciężko Ci usiedzieć spokojnie w pracy, bo myślisz o Oleńce? Bidulka. Kasiątko-trzymam kciuki, baaaaardzo mocno. Napisz jak Ci dziś poszło. Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Dzień Dziecka!!!. 01.06.05, 13:57 hej, z okazji dnia dziecka robię moim dzieciom wątpliwy prezent, a mianowicie wizyta u neurologa. no ale to był jedyny wolny termin. Troche się martwię co powie o wynikach usg główki. Zobaczymy. Prezenty były wczesniej - jeździk od dziadków i grajacy słonik z klockami od rodziców, więc dokupiłam im wczoraj kolorowy wiatraczek. tani a dzieciaki się bardzo zainteresowały, najpierw go obmacały a potem chciały oczywiscie pożreć. Tak na prawdę to kupowanie ciekawych zabawek na razie w moim przyp[adku jest bez sensu. Co by to nie było zabawa polega głownie na wysysaniu, lizaniu i gryzieniu. A czytanie książeczek w ogóle nie wchodzi w grę natychmiast wyrywaja i z rozkoszą ładują do pyska. Gdzie te zęby?????!!!!!! pulcherio - moje bąbelki bardzo długo miały szmery, to z powodu anemii która ciągnęła się barzdo długo. Koniecznie zrób morfologię, może się wyjaśni. kasia2511- gratulacje za ząbek i siadanie. Przygotuj się na siadanie w kazdej sytuacji, a szczególnie przy zasypianiu. kiedy usypiam Antka on cały czas siada (jesli ma przy czym to wstaje), ja go kładę, on siada i tak w kółko. W zwiaku z tym zasypianie trwa trochę dłużej niż przed tem. biealko - mniam, mniam. Właśnie zamierzam ukroić sobie pysznego truskawkowego tortu. Póżniej się będę martwić moja oponką. A co tam. miłego pączkowania, hi,hi,hi. superkasiatko - trzymam kciuki kujonku. Zdasz na pewno, w telewizji tak mówili. pozdro. s. Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Dzień Dziecka!!!. 02.06.05, 00:14 No i po Dniu Dziecka... Spóźnione życzenia dla wszystkich bobasków. Piszę tak późno, bo Kamila dziś miała tragiczne zasypianie. Od jakiegoś czasu staram się ją uśpić i zostawić w łóżeczku. Przesypia tak do 2, 4.30 a potem biorę ją do nas. Dziś niestety bidulka kilka razy uderzyła się w głowę przy obracaniu z boku na bok i wściekła na twarde łóżeczko zmiłowałam się i wzięłam ją do nas. Teraz Aniołek śpi smacznie i czeka na mnie. Dziś byłam w nowym Smyku w K-cach z zamiarem kupienia jakiejś fajnej zabawki z wiadomej okazji. Ale moja K. jakoś nie była niczym zainteresowana (no, może za wyj. półek z kubkami i talerzami, które chciała strącić na podłagę). Dostała więc nocnik i łyżkę z widelcem, z czego jestem dumna, bo sama zbieram maskotki i z trudem oparłam się kupieniu sobie prezentu Od kilku dni moje dziecko ma taką siłę i zaciętość do raczkowania i wstawania, że z dnia na dzień widzę postępy (nie wiem, po kim jest taka zacięta, bo ja z mężem należymy do tych 'leniwych' osobników). W każdym razie mała wstaje przy meblacz bez problemu i teraz ćwiczy siadanie i kucanie, co też wychodzi nieźle. Jedyny kłopot pojawia się przy przewijaniu jej (odwraca się na brzuch i ucieka na czworaka w zastraszającym tempie) i p[rzy usypianiu (jak wyżej ) Moniko, też zastanawiam się nad lekcjami pływania w Katowicach. Ale za 2 tyg. wyjeżdżamy na wakacje i nie wiem kiedy wrócimy, więc pozostanie chyba gumowy basenik, który w upalnu weekend sprawdził się rewelacyjnie. Życzę zdrowia wszystkich chorującym. Kasiu, powodzenia podczas sesji! Miłego czwartku wszystkim. a. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 DZIEŃ DZIECKA!!! 01.06.05, 07:47 Witam o poranku Dziś dzień dziecka.Wszystkim maluchom wszystkiego najlepszego. A Olka zaczęła sama siadać, to chyba prezent dla mamusi hihi. Pozdrawiam Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.06.05, 08:35 DZIEŃ DZIECKA czytam Was i dochodzę do wniosku, że jestem skąpą mamą... no cóż i takie muszą być. Jak mówi moja mama u mnie granica między oszczędnością, a skąpstwem się zatarła Otóż prezenty na Dzień Dziecka są symboliczne, bo Dorota dostała pudełeczko z naklejkami z Diddla, a Marek nowy większy-niekapek. Każde z nich dostał też coś od dziadków już w weekend. Najchętniej to bym się z nimi wybrała na basen w ramach świętowania, a sobie zaserwowała saunę (ale nie mogę, bo karmię...), ale niestety nic z tego, bo w dzień powszedni takie ekstrawagancje nie wchodzą w grę. Pulcheria. Może ten pediatra coś źle osłuchał Jasia??? Trzymam kciuki, żeby to było coś niewinnego!!! Mama.madzi. U nas też zdarzają się takie płacze... chyba maluchy zaczynają więcej rozumieć i potem to odreagowują we śnie. Dużo zdrówka!!! Kasia2511. Marek ma Zyrtec. Poprzednio było dwa razy zapalenie oskrzeli, a odkąd daję włąsnie te kropelki dla alergików spokój. Nie wiem czy to alergia (bo do końca nie jestem przekonana) i dlatego czy przypadkowa zbieżność. Wypytaj dobrze pediatrę, a jeśli masz możliwośc to skonsultuj sprawę z jakimś innym. Po co ma się Oleńka niepotrzebnie męczyć. Biealka. "Proszę słonia" jest do słuchania? Dorota bardzo lubiła tą bajkę. Aniu_f sprawdzę co w DZ, może coś fajnego.Przydają się potem takie bajeczki, zwłaszcza do słuchania. Niestety "migdałki" i ich usuwanie to nic przyjemnego, moja koleżanka z pracy miała usunięte w zeszłym roku, ale efekt niesamowity i uważa, że warto. Będzie dobrze!!! Seniorella. U Was to wieczne wakacje... ale fajnie tak... Burbuja. Toskania OK!!! Ja też zaczynam myśleć od odstawieniu Marka od piersi czyli zredukuję dwa karmienia do jednego, ale te zmiany pogody mi trochę pokrzyżowały plany... Massmix. Trzymam kciuki. Na pewno wybrałaś dobrze opiekunkę i nic złego się nie stania, ale Polcia już dużo rozumie, to będzie tęsknić (pewnie najbardziej za dziadkiem, który z nia w tym czasie przebywał). I najlepsze życzenia z okazji Dnia Dziecka, żebyśmy się tak samo cieszyły jak nasze maluchy!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.06.05, 09:03 Monika, te płytki w Dzienniku Bałtyckim są do oglądania. I wcale nie jesteś skąpą mamą, moje prezenty dzieńdzieckowe to rzeczy, które i tak powinnam kupić, bo Kuba musi w czymś grać w piłkę a Ola kompletnie starła stare rolki. Ale to dopiero w sobotę, dzisiaj dostaną ciasto. Moje dzieci są w o tyle świetnej sytuacji, że ze strony mojego męża są jedynymi dziećmi w rodzinie. Są przez to trochę rozpieszczane, ale pilnujemy żeby to było w granicach przyzwoitości. Jeśli w okolicach 1 czerwca nie pojawiają się pilne zakupowe potrzeby, to w ramach prezentu idą do kina, aquaparku itp. Oszczędna niestety nie jestem, choć powinnam, jestem w stanie wydać każdą ilość pieniędzy zarówno na siebie jak i na dzieci. Mamo.madzi, Jula tez popłakuje przez sen, od dwóch nocy bardziej i przytula się wtedy tak mocno, że nie mam serca jej odkładać do łóżeczka. O karmienie pytałam właśnie przez antybiotyk. Dużo zdrowia dla ciebie i dla Madzi. Burbuja, jak będziesz w fajnej okolicy następnym razem, to weź jakieś namiary na pośredników nieruchomości. Czas rozglądać się za tym wielkim domiszczem, żebyśmy potem miały jak znalazł. Moja Jula je w nocy cycka i mam ten sam dylemat jak ty, nie mam pojęcia jak w ogóle będę ją uspokajać w nocy bez piersi. Aniu, mój szef wyjątkowo dużo w tym roku urlopuje, nic dziwnego, że nie wypłacił nam premii.: - ( Ale niech tam jedzie, będzie miał lepszy humor potem. Kasia, brawo dla Oli. Teraz ani się obejrzysz jak zacznie chodzić. Trochę na raty dzisiaj piszę, bo mi zżera kawałki postów. Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 00:18 Witam, przez ostatni tydzień byłam "słomianą wdową". Piotrek ze starszakiem pojechali do dziadków a ja zostałam z Michałkiem w Wawie. Planów co ja to nie zrobię miałam całą masę a skończyło się na kupieniu pelargonii i posadzeniu na balkonie. Mam nadzieję, że przetrwają tak zmienną pogodę. Chłopaków rozdzieliliśmy, bo tak to jeszcze długo jeden drugiego mógłby zarażać. Nie napiszę, że się udało coby nie zapeszyć . Michałek znów tylko mamę widzi. Jak rano zniknęłam mu w łazience to tragedia była straszna. Cokolwiek robię zaraz jest koło mnie, wspina się czepiając się nóg i gryzie. Kolejne zębole chyba idą. Aniu-f, Biealka my na początku lipca będziemy mieli audit certyfikacyjne (jeśli tak to się pisze). Trochę się boje, bo już nam grozili, że jeśli nie dadzą nam certyfikatu to firma wyciągnie konsekwencje wobec nieznających procedur itd. A mi to do głowy nie chce wejść Są na to jakies sposoby czy trzeba po prostu wkuć? Massmix - ja tez poproszę o gazetkę mail'em - prosiłam męża o przyniesienie jej z Tesco ale "zapomniało mu się" Smok - już dawno odrzucony (w końcu mama jest lepszym smokiem), butów brak - na dworze nie chodzi a w domu skarpetki albo rajstopki z ABS'em. Mamo Maksa - chyba po prostu wychodząc z pracy musimy się nauczyć przełączać guziczek na dom - jak to napisała Ania-f. Nagrody to ja daaawno nie dostałam. I właśnie wymyśliłam, że szukam pracy. Nawet kupiłam sobie poniedziałkową wyborczą i wycięłam ze 3 ogłoszenia. Teraz tylko musze się zmusić do wysłania cv. A jedno ogłoszenie jest fajne oj fajne. Idę spać, bo jutro w pracy znowu oczy będą na zapłakach. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 00:23 Jeszcze jedno, Burbuja w nocy dawaj tylko wodę, a jak się nie da to przynajmniej na koniec karmienia daj do przepicia wodę, bo inaczej to próchnica butelkowa gotowa. Niestety nie wiedziałam tego przy pierwszym dziecku i niestety ma próchnicę pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 08:38 Cześć, Ależ leniwa jestem dzisiaj, ledwie wstałam z łóżka. W pracy najpierw panika, bo w nocy nie było prądu i wszysko siadło. Jak na szpilkach czekałam na jakiegoś specjalistę od włączania korków, bo już chciałam do was. No i jestem. Eg0s, nikt nas na audicie z teorii nie odpytywał, to chyba chore by było, a certfikuje nas BVQI, jedna z najwiekszych firm tego typu. Biorą za to kasę, więc są mili, nie przejmuj się. Chodzi głównie o to, żeby wszystko w praktyce grało zgodnie z normą ISO i waszymi procedurami. Jeśli firma przedtem działała sprawnie to audit niewiele zmienia, dokłada tylko papierów do pilnowania. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Happymamo, no więc znikniesz nam na dłuższy czas? Dokąd się wybieracie? Czy Kamilka lubi jeździć samochodem? Bo jazda z Julą to jest koszmar. Seniorella, jak tam wyniki badań u neurologa, mam nadzieje, że odezwiesz się zaraz. Dzień dziecka minął miło. Zakup rolek odłożyliśmy na weekend a wczoraj zaszalelismy w Reserved, który miał 20% zniżki na dziecięce ciuchy. Jak to z nimi jest, że w każdym sklepie mają co innego? Jula dostała od cioci żabę, która po naciśnięciu guzika na brzuchu robi rech rech i jest zachwycona. Wlecze mi się ten tydzień. Myślałam, że to już czwartek, a to środa dopiero. Na razie. Idę na pączka. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:06 Biealko - budzimy sie!~!!!!!! U mnie na kalendarzu czwartek z ktorej strony nie spojrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:57 O Matko! rzeczywiście! Dzięki Aniu, troche lepiej mi się zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 10:36 mam 15 minut zanim znów idę się uczyć, więc coś wydziergam wczorajszy egzamin nie wiem, jak mi poszedł, ale dał facet ściągać, więc chyba nie będzie tak źle dzieki, że trzymałyście kciuki, będą też mi jutro potrzebne(egzamin o 8- ciekawe, jak ja wstanę) Sebuś na dzień dziecka skosił tyle prezentów, że sam nie wie, czym sie bawić(my mu kupiliśmy samochód-wywrotkę, w którym może sobie jeździć, piłkę i komórkę- zabawkę, bo moja już zdążył rozebrać) ale najlepsze jest to, że i mnie i daniela tez za dzieci uważają i też dostaliśmy prezenty kasia2511-nie mam podobno gg(daniel twierdzi, że się popsuło), ale zmobilizuje męża, żeby go naprawił. Wypatruj mnie w piątek seniorella-na jakim programie mówili, że zdam, może powiedzą, jakie pytania dostanę jutro? lecę się uczyć programowania komputerowego Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 10:45 Cześć No tak to jeszcze nie było, żebym dopiero teraz mogła zajrzeć na forum, no ale trochę się odrobiłam i jestem - dyrektor na zarządzie, mój kolega - szpieg z krainy deszczowców wybył więc mogę spokojnie pisać... U nas Dzień Dziecka minął na gryzieniu wszystkiego i strasznym marudzeniu - wygląda na to, że lada dzień będzie kolejny ząbek. Piotruś dostał bąka (takiego co się kręci i buczy) - jest zachwycony, klocki (na razie zabawa polega na tym, że ja buduję a on to przewraca) i taki pluszowy kolorowy młotek z dzwoneczkiem (to od mamy - bo on wszystkimi zabawkami tak wali o podłogę i kiedyś pomyślałam, że przydałby mu się młotek a i dostał jeszcze ubranka (ale to bardziej się mama ucieszyła niż on). Wczoraj o mało nie dostalam zawału jak się zakrztusił - jadł miśkopta i dość duży kawałek odgryzł, na szczęście jak go wzięłam głową w dół i klepałam po plecach to odkrztusił - tylko potem płakał bo się bidulek wystraszył Seniorella - ja również dołączam się do życzeń urodzinowych!!! Co powiedział neurolog? jak wyszły badania? A Piotruś też przy zasypianiu bez przerwy siada i potem płacze, jak go próbuję położyć to płacze jeszcze bardziej, więc muszę go najpierw wziąć na ręce, trochę poprzytulać i dopiero położyć - i tak co najmniej 10 razy... Monikak - jesteś nieoceniona, że pamiętasz o urodzinach, jak Ty to robisz? sprawdzasz codziennie czy też może zapisałaś sobie daty w kalendarzu? A co do skąpstwa przy kupowaniu prezentów - to ten młotek to kosztował w sumie grosze... stwierdziłam, że i tak dostanie dużo zabawek od dziadków a ja czasem bez okazji jak mnie napadnie to kupuję mu dużo rzeczy Burbuja - to musi być przykre jak Ola tak płacze jak wychodzisz z domu, ja obawiam się, że u nas też to niedlugo nastąpi, już teraz jak jestem w domu i tylko straci mnie z oczu to jest płacz i zaraz człapie za mną Superkasiątko - Kciuki trzymamy, będzie dobrze! A jak poszło wczoraj? Happymama - ucieczka przy przewijaniu - dobrze to znam, czasem udaje mi się go zająć książeczką i poleży spokojnie albo daję mu poduszkę i on się za nią chowa i robi a ku ku i wtedy też jakoś mu tego pampersa założę, a czasem robię to w biegu EgOs - a kto was będzie certyfikował? u nas też tak jak u Biealki nie trzeba znać na pamięć procedur, trzeba ich po prostu przestrzegać, może po prostu tak was straszą żeby każdy się przyłożył Mamomaksa - co tam u was? coś ostatnio się nie odzywasz... Massmix - i jak tam sprawuje się opiekunka? Pola ją polubiła? Kończę już, bo robota czeka. A, jutro mam urlop więc życzę wszystkim miłego weekendu i do przeczytania w poniedziałek Ania Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 12:01 Witam starsza o rok, Już po wizycie u neurologa, w sumie to mnie trochę nasza doktorka uspokoiła. Spojrzała na mnie i zapytała - a czy u pani w rodzinie wszyscy mają duże głowy?. No tak, zawsze czapeczki były za małe... Do Antka, oprócz rozmiarów główki(co może być po prostu dziedziczne), nie ma żadnych zastrzeżeń. Jagusia niestety jest lekko opóźniona odruchowo, ale prawdopodobnie to przez rozwórkę. Gusia jest dzieckiem które idzie własnym torem rozwoju, do tego jest leniwa i chyba jest tzw. dzieckiem lękowym. Ale powiedziała że nie ma się czym martwić tylko trochę zintensyfikować rehabilitację. No i oczywiści u obojga tzrba powtórzyć usg. To tyle. monikak14, aniaf1 - dzięki za życzenia, zawsze chciałam byc młodą mamą, a tu proszę, dopiero teraz się udało. No ale jestem młoda duchem i na pewno będę się kumplować z moimi dziećmi. superkasiatko - mówili oczywiście w głownym wydaniun wiadomości, a co do pytań to mają byc banalne (informacja z dobrze poinformowanych źródeł) Happymamo - tez mam problem z przewijaniem, działa podanie przedmiotu normalnie zakazanego do zabawy - np. krem, pilot, długopis. i wtedy szybko i sprawnie trzeba zrobic co trzeba zanim Antoś odpełznie w siną dal. pozdro. s. Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 13:48 halo, halo Aniu_f1 żyjemy, tylko mam taki nawał pracy że nie wiem w co ręce włożyć a wieczorem po prostu padam jak usypiam Maksa. Pragnę Wam donieść że mój synuś wczoraj był na szczepieniu (WZW) i dowiedzieliśmy się ile waży mierzy i w ogóle a więc troszkę liczb: waga: 9,8 kg wzrost: 75 cm obwód główki 47 cm klatki piersiowej: 47 cm ząbków: 2 górna i dolna lewa jedynka – może mały zatrudnić się jako kasownik w autobusach obwód bicepsa: 19 cm ten obwód mierzył tata wieczorem Dzień dziecka też u nas przyniósł nowe wrażenia… Maksiu dostał jeździk od rodziców chrzestnych, taki z dodatkowymi płozami że z jeździła robi się bujaczek, a żeby dziecko nie wypadło to ma nakładkę… śliczny, zamieszczę dziś nowe zdjęcia Maksia No i jeszcze dostał telefon komórkowy – od babci i nocniczek – też od babci w którym dziś wylądowała 1 kupka!!!! od nas dostał kurteczkę, więc mały jest wypasiony: Fura Skóra i Komóra!!!! ale laski będą szaleć!!!! Kochane obiecuję że dziś wieczorem odpiszę każdej z Was pozdrawiam Olka Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 23:02 witam, dawno nie pisałam bo z czasem marnie - cała moja uwaga poświęcona jest Leonowi od rana do rana L łazi trzymany za łapki, potrafi też wejść na stolik kawowy, który musiałam schować za kanapę (na kanapę jeszcze na szczęscie nie potrafi). Regularnie odwiedzamy też plac zabaw na którym do wyboru mamy siedzenie w piachu albo bujanie sie w żelaznych gaciach czyli bujawce dla niemowląt. Upały też dały mu popalić: ze spaniem było marnie oj marnie się umordowaliśmy (zassypiał po ciężkich bojach postawiony niemal w oknie, ubrany w samo body). Dziewczyny ratujcie - chodziłam na super ćwiczenia do mojej szkoły rodzenia - normalny areobik typu tbc, fatburnning itp. - dwa razy w tygodniu na godzinkę a w pokoju obok dwie panie zajmowały się maluszkami bo zajęcia były specjalnie dla mam z małymi dziecmi - ale nam rozwiązali grupę bo się babki wykruszyły i zostałyśmy tylko we dwie z koleżanką - może któraś z was warszawianek chciałaby dołączyć: zajęcia są w pon i śr oo 14.30 koło pływalni Warszawianka - wejście jednorazowe kosztuje 25pln a w karnecie 20pln. Panie zajmujące się dziećmi są świetne, Leon nigdy tam nie płakał - wymyślają zabawy i widać że uwielbiają dzieci - chodziłam tam od pół roku i bywało, że miały do opieki i 6 maluchów a radziły sobie zawsze. Jak któraś będzie zainteresowana to podam tel do prowadzącej. Myślę, że jak będą ze 2-3 chętne to aktywują naszą grupę a jak nie to chyba mi znowu oponka urośnie bo na normalne fitnessy nie mam kiedy chodzić bo co z L? Seniorella siedzę sobie i myślę, że twój pomysł corazz bardziej mi sie podoba! To dla nas wspaniałe rozwiązanie i myślę, że ma szansę wypalić! Trzeba to bardziej szczególówo obgadać. Zmiana pieluchy - u nas tak samo koszmar, teść to potrafi mu zmienic tylko na takie pieluchomajty ale one drogie strasznie, a przy normalnej pieluszce to ja spocona jestem, nawiewa strasznie, można mu zakładać tylko na stojąco - trzeba na kanapie porozkładać dużo interesujących przedmiotów, ustawić przy kanapie i szybciorem zmieniać a i tak z reguły wysmarowaną dupą usiadzie mi na udzie , nasika na kanapę, albo zwieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.06.05, 12:52 Witajcie! Mieszkanko posprzątane, MAgdula uśpiona, mąż na drugim końcu Polski,więc mam chwilę żeby coś skrobnąć do Was. Wczoraj, po dłuższej przerwie znowu zaczęły się wrzaski na spacerze. Uspokoiła się jak się zatrzymałyśmy i usiadłam na ławce, a ona się na mnie patrzyła i była szcześliwa. Tylko komary żarły, więc to był minus całej sytuacji. Jak już ruszyłyśmy to znowu się zaczęły krzyki. No ale postanowiłam nie zwracać uwagi i po kilku minutach się uspokoiła. U nas z przewijaniem też jest teraz ciężko. Muszę się mocno nagimnastykować. Pomagają tylko dwie rzeczy: 1.muszę jej dać do zabawy, jak to któraś z Was już pisała tzw.zakazane przedmioty czyli krem lub szczotkę do włosów. Ostatnio powodzeniem cieszy się pudełko od Vigantolu. 2.muszę szczekać, bo wtedy ma ubaw po pachy i zapomina, że ma się wiercić i zwiewać. Ach...zapomniałabym napisać, że ostatnio byłyśmy na kontroli u pediatry z tą nieszczęsną alergią. Ponieważ wysypka już prawie zeszła, pan doktor pozwolił mi wprowadzić nabiał do mojej diety, tzn.maksymalnie 1 jogurt dziennie lub 2-3 plasterki sera.No i mam obserwować, bo jak tylko coś zacznie się znowu dziać to mam nabiał odstawić. Oczywiście pierwsze co zrobiłam po wyjściu z przychodni to poleciałam do najbliższego sklepu i kupiłam sobie moje ukochane jogurty. Przy okazji wizyty w przychodni zważyli Madziora i waży 8600. Maks_i mama-jak Madzia się obudzi to sprawdzę jak duże jest to ciemiączko i napiszę Ci następnym razem. Biealka-byłam na stronie merlina i rzeczywiście mają tam mnóstwo fajnych książek. Muszę pogadać ze sponsorem (czyt.Tomaszkiem), jak wróci. Massmix-same dobre wieści,super! Cieszę się, że opiekunka Wam odpowiada. A z mieszkaniem,tak jak napisałaś,wyrobicie się czy nie, ważne, że już na własnym. Eluszka-z tą Ustką też bym się wściekła. Uśmiałam się jak czytałam o tej żabie, niezła jest ta Twoja Olka. Odpocznijcie sobie w weekend na wsi. Kasia2511-bardzo dobrze zrobiłaś z tym fryzjerem Jakieś przyjemności też nam się od życia należą. A zdjęcia są fajne. Też mnie rozbrajają śpiące maluszki. Są wtedy tak słodkie jak aniołeczki. Smiesznie wygląda Oleńka w ciapki,bidula. Mamakura-ja chyba też muszę zacząć wreszcie wysadzać Madziorka na nocnik. Ciekawa jestem reakcji. Trzymam kciuki za biznes. Vikingowa-współczuję tych ciężkich nocy. U nas jeszcze nie ma ŻADNEGO zęba, więc pewnie wszystko przed nami, chyba że zdarzy się jakiś cud i MAdzia przejdzie to bezboleśnie. Może Majka w końcu przywyknie to tych okularków. Życzę Wam żeby tak było, bo nie mam pojęcia co doradzić w tej kwestii. Melka-gratuluję postępów Leosia. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkim udanego weekendu.Pa! Maja Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 09:48 Napisałam, ale był problem z siecią, więc jak tylko się skończył to już szybciutko wysyłam. Witam o poranku, Jako szczęśliwa posiadaczka terminarzyka zawiadamiam, że dziś świętuje urodziny Seniorella. Dużo radości z podwójnego szczęścia i przesyłam wirtualne białe tulipany!!! Skończyło się u nas grzeczne zasypianie wieczorem... historia lubi się powtarzać, bo Dorota też do śpiochów nigdy nie należała Redukuję karmienie piersią do wczesnoporannego, bo Marek wieczorem więcej się bawi, gryzie itp. niż ssie. Może jak będzie miał pełny brzuszek to ładnie zaśnie? Biealka. Świętowaliśmy wesoło Dzień Dziecka, Marek dostał w żłobku balon, który bardzo ucieszył jego siostrę, natomiast Dorota przyniosła z przedszkola breloczek z maskotką słonia, co zafascynowało Marka, bo można sobie powiesić na palcu i obserwować jak się huśta... Może powinni się zamienić? Kasia2511. Oleńka bardzo ładnie się zachowała, mądra dziewczynka z niej rośnie. Burbuja. Dziękuje za namiary. Słyszałam o tym basenie, a skoro potwierdziłaś to najpierw tam się wybiorę może 11 czerwca, bo najbliższy weekend mam już zaplanowany. Super.Kasiątko. Kciuki trzymam!!! Zaglądaj na forum w przerwach na orzeszki (jedz obowiązkowo, bo dobrze wpływają na pamięć i koncentrację) i mrożoną kawę (na nic dobrze nie wpływa, ale odrobina przyjemności każdemu się należy), żebyśmy się nie martwiły o Ciebie. A Usiem niech zajmuje się tato i dziadkowie. Mama.madzi. "Boże, daj mi cierpliwość dla tego faceta!!!!" - do mnie i mojego meża stosuje się to samo... Czemu u mnie w domu nie nmieszkają krasnoludki do sprzątania??? Seniorella. Jak wizyta u neurologa? Prezent bardzo praktyczny Happymama. Już wyjeżdżacie na wakacje? Też bym chciała. Bawcie się dobrze i zaglądajcie czasem na forum, a Kamilce życzę, aby się miło pluskała w baseniku. Eg0s Dobrze, że nastąpił przełom i chłopcy zdrowi. A pelargonie niech pięknie kwitną. Massmix. Co tam? Cały czas sprawdzasz, co robią Polcia i opiekunka? Pozdrawiam wesoło i przesyłam zapach porannej kawy... i uśmiecham sie do Was. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 14:09 Witajcie, Przesyłam spóźnione życzenia, uściski i całusy dla maluchów i Wszystkiego Naj, Naj dla Seniorelli U nas dzień dziecka w sumie symboliczny, I. dostała od nas konewkę i nie może się nadziwić, że woda z leci Mama. Madzi - I. też czaasem płacze przez sen. Wydaje mi się że śni ją bolą dziąsła przez sen. Pulcheria Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:07 Cześć Mamuśki! Wysłałam Tomaszka na spacer z Madzią,więc mam chwilę spokoju. Jutro rano niestety tatuś wyjeżdża, więc znowu kolejny samotny weekend mnie czeka. Na Dzień Dziecka Madziorek dostał mnóstwo prezentów (zabawki, ubranka), a od nas książeczki, bo ostatnio zauważyłam, że uwielbia jak jej się pokazuje obrazki i opowiada. Jest wtedy tak podekscytowana, że aż się trzęsie z radości (boję się czasem czy to nie zaszkodzi jej małemu sercu,hi,hi,hi..) Seniorella-wszystkiego najlepszego,kochana.Dużo zdrówka, radości i pociechy z maluchów. Cieszę się, że nie było tak źle u neurologa. Madzia to też mały leniwiec, więc się nie przejmuj. EgOs-mam nadzieję, że choróbska już będą Was omijały szerokim łukiem. HAppymama-gdzie się wybieracie na te wakacje?Zazdroszczę ogromnie. Kasiątko-będę jutro trzymać kciuki o 8. Maks_i_mama-niezły chłop z tego Maksia, no i ten biceps. Z ciekawości zmierzyłam swój i mam 23 cm, ale to chyba przez moją dietę. Kasia2511-byliście u lekarza na kontroli? Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 14:46 Hello znowu nie mam czasu, więc szybciutko... Biealka, Ania_f1, Kasia 2511, mama.madzi - dzięki za komplement!!! tak, to ja na zdjęciu...a niedługo 30 mi stuknie...ale rzeczywiście wyglądam tak, że początki mojej pracy w szkole wyglądały nieciekawie: uczniowie pytali z której jestem klasy, a nauczyciele mylili z uczniami i nie chcieli wpuszczać do pokoju nauczycielskiego... Super_ Kasiątko - trzymam kciuki, ale jestem spokojna o te egzaminy, bo w radio też mówili że zaliczysz Seniorella - wszystkiego najlepszego z okazji kolejnej osiemnastki!bo jak rozumiem tylko takie urodziny nas dotyczą pytanko - czy Wasze dzieciaczki też tak jak Kajtulka "walą" się do tyłu nie patrząc co za nimi? nasz synek ma ostatnio taką manię, gdziekolwiek nie siądzie od razu odchyla się do tyłu i uderza łepetyną. Tym sposobem ma coraz więcej guzów a ja bliska jestem zawału. Jak go tego oduczyć? nowinki kulinarne - morlinki, danonki, jogurciki, chlebek z masełkiem - TAK, warzywka - NIE. Do jutra P.S. co ja zrobię bez Was jak będą wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:09 Helooo No jakże piękny dziś dzionek mamy jestem pełna zachwytu. Byłyśmy z Olka na kontroli katarzysko nadal siedzi w nosku, ale podobno ma by lepiej wiec czekamy. Na spacerki naszczęście znowu wolna nam wychodzi wiec koniec naszej kolejnej kwarantanny domowej hihi. Mateusz ospy na razie niema,pytałam czy możliwe, że nie dostanie, bo 2 tyg. Już minęły, ale na pocieszenie usłyszałam, że ma jeszcze tydzień na wyklucie. Nieciekawie, bo już się cieszyłam. Dzień dziecka minął nam bardzo miło byliśmy, z Mateuszkiem na urodzinach mojej babci 89.Niezły wiek, co?? Prezenciki też jakieś były dzieciaki zachwycone. Mamo maksa Olka dostała piękne spineczki do włosków wiec na randkę możemy umówi nasze pociechy. Super kasiątko,oj smutno bez ciebie mam nadzieję ze w piątek się odezwiesz,ja wyczekuje hihi Aha no i mam pytanko czy wasze dzieciaki też strasznie płaczą przed zasypianiem, Olka odkąd zaczęła siada strasznie ryczy zanim padnie,a wcześniej nie było problemu kładłam ją i sama sobie zasypiała. Doradźcie. Zapraszam do obejrzenie nowych fotek moich dzieci. Papa Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 15:22 Nie mam czasu Was czytać, bo wpierniczyłam się w durną fuchę bez sensu, muszę się zacząć bardziej szaniować. Ale w ramach sanowania nie poszłąm do roboty, co mnie w niej chcieli, bo stwierdziłam, że za dobra dla nich jestem, a to u nmnie jakaś nowość. No i siedzę u mojego prosiaka i stukam w klawisze i ganiam za mebelkami po mieście i się dowartościowuję, bo wszyscy- cztyt. handlowcy tacy mili. IO mi niedobrze, mam nadzieję, że to nie lud kolejny, bo mam ochotę na śłub bez brucha, matko, przecież uważam! Magda mówi mynia, hezia, dzija, dzieć i takie tam pierdółki, robi z ust kaczorka i jeżdzi po nich paluszkami jak indianin-tzn. dzwi ęk taki i jest super piękniakiem najsłodszym w śiecie, choć też glebi do tyłu, bo kuca, zamiast siedzieć, ładnie prawiepływa na basenie, chlor straszny, ale co tam, śpi u siebie w łóżku-hura...W ogóle to obiektywnie jest dobrze pracowienka póki co żre, brat zdał polaka, ja czytam orłelka, czeka Masło w kolejce, jaram wieczorami tajnie ze współlokatorem, a teraz idę ciąć chojaka, bo sięchyli, a prosiak mój miał go podwiązać już dwa lata temu. No i mam nie mówić do niego chamie i prosiaku przy dziecku, też coś. Przepraszam żę tak o minie, ale jak się wdrożę, nbędzie o was, a puki co spadam Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 21:28 jeszcze raz dziękuje wszystkim za zyczenia. zrobię sobie prezent i idę spać. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.06.05, 23:21 Witam, zgodnie z obietnicą troszkę popiszę Przepraszam że ostatnio troszkę mnie nie ma, ale albo w pracy mam jakąś delegację z zagranicy, albo mam na cito ściagać jakąś kasę... koszmar jedyny pozytyw w ciągu ostatnich dni to „wyciągnęli” mój referat z wydziału, no i jesteśmy samodzielnym wydziałem teraz czekam czy mnie ściągną z kierowniczego stołka, bo przecież wybory się zbliżają.... Muszę się Wam pochwalić że mój Maksiu robi nową sztuczkę, łapie się za głowę jak ja mówię do niego „Maks pokaż ile masz problemów?” świetnie to wygląda... Wiecie ja też wczoraj doszłam do wniosku że Maks to kawał chłopa. Na szczepienia przyszła mama z 6 tygodniowym maluchem i on się wydawał taki pyci przy moim synku... jak ten czas leci.... Pulcheria2 – wszystko będzie dobrze szmery na sercu do roku czasu bywają bardzo często, nie przejmuj się tylko wybierz na badania krwi Monikak14 zapraszam do Aqua Parku w Tarnowskich Górach, sama myślę o tym żeby w końcu zabrać tam Maksa, tylko się troszkę boję jak maluszek zareaguje na tyle wody... U nas są specjalne lekcje dla takich maluchów, tylko nie wiem dokładnie kiedy, ale obiecuję że się dowiem Burbuja szkoda że Olka tak reaguje na nianię, mój Maks jak słyszy rano swoją ”ciocię” to aż się wyrywa, tak do niej chce, aż czasami jestem zazdrosna, ale dzięki temu nie mam problemów z wyjściem do pracy, mały staje w oknie i robi mi papa jak schodzę po schodach, i w pracy jestem dużo spokojniejsza. Nasza „ciocia” to teściowa mojego brata i ona zajmuje się Maksem, ale ostatnio okazało się że moja bratowa jest w ciąży no i „ciocia” powiedziała że będzie zajmować się dwójką dzieci...zobaczymy co z tego wyjdzie Mamo Madzi Maks ostatnio też marudzi przez sen, ale wydaje mi się że to z powodu ząbków, ale nie są to na tyle mocne marudzenia żebym go wyciągała z łóżeczka i kładła do nas do łóżka Biealka, ja też mogłabym wydać każde pieniądze, chyba jak większość kobiet, a szczególnie teraz kiedy kończymy dom... to puszka bez dna A co do jazdy samochodem, Maks uwielbia jeździć i co najważniejsze jest grzeczny chociaż w cale dużo nie śpi podczas jazdy Super-kasiatko trzymam kciuki za sesję, zdasz i jeszcze dostaniesz stypendium naukowe Seniorella wszystkiego naj naj naj dużo zdrówka dla Ciebie i bobasów!!!!!!! my z Maksem ciągle bywamy u neurologa co najmniej raz na 2 miesiące, to dlatego że ma problemy z rozwojem ruchowym, ale lekarka stwierdziła że taki jego urok, leniwiec z niego jest i tyle a co do USG miał je robione 2 razy pierwszy raz jak miał 3 tygodnie i wylądowaliśmy w szpitalu, drugi raz jak w marcu „wybiło” mu ciemię, lekarka zastanawiała się czym to jest spowodowane, miała nadzieję że tylko temperaturą, co okazało się dobrą diagnozą, ale strachu najedliśmy się bardzo... A mam pytanie, czy Wasze maluchy mają jeszcze duże ciemię?? Happymama wyjeżdżasz już na wakacje... Tobie to dobrze ja mam urlop dopiero we wrześniu a co do przewijania, Maks nie ucieka ale za to robi mostki i też nie mogę go przewinąć Eg0s ja też szukam pracy, niestety w Tarnowskich Górach nie jest to takie łatwe, ostatnio nawet moja koleżanka z Wawy zadzwoniła do mnie że ma dla mnie pracę w Wawie za 4 tys wiec całkiem niezłe pieniadze, ale mój mąż powiedział mi że mam się puknąć w głowę, bo on nie po to buduje dom żebym ja teraz do Warszawy się wyprowadzała... cóż szukam więc pracy w Katowicach i okolicach... Massmix mam pytanie: do jakiej agencji reklamowej należycie, koleżanka ma śliczną córeczkę i też chciałaby żeby mała miała szansę się gdzieś pokazać, więc jeżeli mogę prosić o namiary, będę wdzięczna Kasia2511 pewnie że możemy umówić nasze maluchy ale będzie randka..., widzę że Olka robi wyraźne postępy a Maks chyba jej nigdy nie dogoni Dbial zobaczyłam zdjęcia, niech komentarzem będą słowa mojego męża : „a ta laska to starsza siostra???” wyglądasz bardzo młodziutko!!!! A co do walenia główką, Maksuś też tak robił, ale od jakiegoś czasu zauważył, że można też położyć delikatnie głowę i wtedy nie boli, tak więc u nas skończyły się czerwone placki na głowie, nie wiem na jak długo, ale na razie kładzie głowę delikatnie, poraziły mnie nowinku kulinarne Twojego Kajtuli mój mały jeszcze nic z tego nie je, muszę chyba zmniejszyć ilość mleka na rzecz innych smakołyków ale się rozpisałam, życzę wszystkim dobrej nocy \ Pozdrawiam Olka PS zdjęcia dam jutro dziś jestem padnięta.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 08:23 Jestem, ale niestety zamiast sobie z Wami posiedzieć i wypić wirtualną kawę znikam do codziennych obowiązków, bo nazbierało mi się pracy. Jak zwykle to robi Biealka pewnie weekend spędzę bez forum, żeby nadrobić rodzinne zaległości. Ale w poniedziałek pojawię się na poranne ploteczki. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy tego potrzebują! I wysyłam Wam ESD oraz uśmiecham się do Was Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 08:50 Hmmm, zapytam ostrożnie, czy dzisiaj jest piątek? Massmix, jak tam u ciebie w kalendarzu? Mamuśki kochane, coraz więcej z was pisze, że dzieciaczki mają problem z wieczornym zasypianiem. Ja usypiam Julę kołysaniem w ramionach a potem w następnej fazie przytulaniem w łóżku, więc nie znam radości płynącej z samodzielnego zasypiania malucha, ale wczoraj to robiłam tyle podejść do tego usypiania, że nawet nie zliczę. Za każdym razem, kiedy już myślałam, że Jula śpi, ta nagle otwierała oczy i z rozkosznym uśmiechem na buźce łapała mnie za nos. Energii miała tyle, że brykała u nas na łóżku jeszcze wtedy, gdy my już leżeliśmy bez czucia. Zasnęła dopiero grubo po jedenastej a o 5:30 już wołała ze swojego łóżeczka. Mamokuro, a to twoje „niedobrze” to możliwy ludek, czy tak tylko się z nami droczysz? A swoją drogą ciekawe kiedy któraś z nas (i która) zostanie mamą po raz kolejny. Myślę, że nie ja. Którego orłelka czytasz? Ja wczoraj wygrzebałam z półki Aasimova, zapomniałam już co tam u niego było, tyle lat od ostatniego czytania, teraz mogę z przyjemnością poczytać znowu. Ania_f1, Wituś urzekł i mnie, mam nadzieję, że ziarnko do ziarnka… i zbierze się ta suma. Dziewczyny, zajrzyjcie na otwarte do wątku Ani. Monika, mi wyjątkowo smakuje kawa w moim biurze, już w samochodzie rano myślę, o tym jak się będę nią delektować. Na basen z Julą wybieram się jutro. W zaszłą sobotę obejrzałam go dokładnie, jest super, więc nie będę czekać na kolejny turnus szkółki tylko popluskam się z moją córcią na płytkiej wodzie. Seniorella, nie mogłam już wczoraj wejść na forum, ale dzisiaj jeszcze ciepłe buziaczki dla ciebie ode mnie i Julci. Ja również bije kilka razy dziennie rekord świata w szybkości przewijania mojej Bromby. O dziwo, najlepiej zająć jej uwagę kremem do pupy. Maksiowa mamo, towarzystwo drugiej maleńkiej istotki może być dla Maksa naprawdę super. Myślę, że fajnie się składa, że twoja bratowa urodzi maluszka i dzieci będą się razem wychowywać. Pieprz, po moim powrocie na aerobik po prawie dwóch latach zdębiałam na widok ciuchów treningowych. Moje są już strasznie niemodne! Mój mąż jednakże odmówił zainwestowania w nowe koszulki i spodnie, pozwolił tylko na buty, bo go postraszyłam, że zostanę kaleką jak nie zadbam o swoje stopy. Dbial, u nas nowinki kulinarne to kasza gryczana, herbatka rumiankowa i drożdżówki z serem. Nic nie mówię nasze lekarce, bo by mnie pogoniła. Mamo.madzi, Jula też lubi książeczki, co prawda bardziej jeść niż oglądać, ale uczę ją cierpliwie do czego służą. Wczoraj zamówiłam w merlinie kilka sztuk amberków, bo nasz Miś Olo jest hitem od kilku dni. Urocze niedrogie książeczki, polecam. Kasiątko, moja siostra przed każdym egzaminem jęczy że takie trudne a potem dostaje piątkę, nie wiem jak ona to robi przy dwójce dzieci i całym domu na głowie. Może kobiety – matki mają dodatkowe siły i możliwości? Dasz radę i już. Kasia, smaruj Olę po noskiem maścią majerankową, może trochę złagodzi te nieprzyjemne doznania. Mateusz może znacznie lepiej przejść ospę, zresztą chyba i Oli nie było tak źle? Spadam już do roboty. pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 09:47 Czesc i czolem!!! Za pamieci mamo maxa - nie naleze z Polka do zadnej agencji.Moj maz jest grafikiem w firmie ktora robi gazetki dla tesko - potrzebowali malego ludka i jak zobaczyli Polke stwierdzili ta albo zadna i tak wyszlo,ze jak potrzebuja to dzwonia i ja jade.Moze sie trafi wiecej fuch bo moja siostra zaczela teraz pracowac z agencji reklamowej ktora robi Leclerca.Nie mam wiec zadnego kontaktu jak cos uslysze dam znac. co do opiekunki to chyba super sprawa i wlasciwie zamiast liczyc na ojca powinnam od poczatku zrobic tak zeby Polke do tej pani wozic.Jest sympatyczna i nie nerwowa i widac ze jej to radosc sprawia.Stosuje sie do wszystkich moich prosb i Polka tez wyglada na zadowolona.balam sie pierwszego dnia ale Polka ladnie zrobila papa i nie bylo zadnych placzy czy histerii.Cay dzien ganiala za Edkiem (kot tej pani) ktory dzis tj.3 dnia znajomosci z moja corka podszedl i obwachal ja w koncu bo spala jak przyjechalysmy i moze da sie poglaskac w koncu bo tak siedzi na szafie caly dzien a Polka pod szafa na niego czycha.Na razie kot sprytniejszy wiec wszystko ok. Szykuje mi sie tez zmiana pracy na lepsza oczywiscie ale to dopiero gdzies we wrzesniu.A no i najwazniejsze,ze jest perspektywa wczesniejszego oddania maieszkania naszego nowego czym i ciesze sie i martwie bo mozemy nie zdarzyc zorganizowac wszystkich rzeczy na kafelko dolazieki trzeba czekac conajmiej dwa tyg,z podloga to samo,budowa jest czynna codzienie od 7 do 16-tej wiec nijak nie mozemy sie zebrac zeby tam podjechac i ustalic wszystko,itp itd a z drugiej strony moge i do pustego byle wlasnego a przede wszystkim wiekszego.No zobaczymy ale mysli jestem dobrej. A jutro weekendowo balujemy na calodziennym grillu firmowym meza jak pogoda dopisze wiec pewnie pozniejszy kac nie pozwoli mi odezwac sie w weekend. Biealko informuje (dane z rzetelnego zrodla ze za ok 6 godzin zaczyna sie weekend!!!!!!!!!!!!!! P.S. Mam juz prawie skonczone dwa miski na sciane dla Polki.Na razie nie wisza tylko obnosze po znajomych jaka to zdolna jestem buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 10:31 hej, to ja niewierna. Odzywam się dopiero dziś, bo dół minął już prawie, a wcześniej nie chciałam Was zanudzać. Z pracą bez zmian (tyle w temacie). Do ustki nie jedziemy (ja i Ola, mąż-tak) - bez komentarza! Poza tym nic nie jest w porządku, chociaż z mężulkiem ok. Ola ma drugi ząbek, jak nie było to nie było teraz 2 jedyneczki się śmieją. Weeken dminął jak z bicza trzasł: i tak trawa jest fajna ale szczypie w nóżki.Oli udało się złapać żabę i zadusić. Chyba nie będzie w Zielonych. Kotek został też wycałowany a Ola najadła się sierści. Bylismy u moich dziadków, gdzie dziadek jest niewidomy i siedział sobie na ganeczku wsuwał parówki z chlebkiem a tu coś (czyt. Ola) zabiera mu chleb z ręki, a potem kiełbaskę.Śmiechu było co nie miara. Ola cudownie chodzi trzymana za rączki i ciągle się tego domaga, a gdy ją sadzamy to jest płacz. Zaczęła troszkę lepiej spać i przesypia do 6 chociaż zdarza się nam obejrzeć wschód słońca. Ogólnie z organizacją wszystkiego to u mnie kiepsko - ze wszystkim nie zdąrzam i jestem zmęczona. Ale lato przed nami a weekend na wsi.Wszystkim życzę udanego weekendu. papa Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 15:19 Eluszko, no nareszcie! A ja myślałam, ze ty w dalszym ciągu smazysz się na skwarkę. Jakos umknął mi twój lakoniczny post sprzed kilku dni. Z tym nadążaniem to każda a nas ma tak samo, nie stresuj się. ja już układam w mysli plan dzisiejszego sprzątania weekendowego, bo chcę jutro mieć wolne i zajmować się samymi miłymi rzeczami. Ola jest boska. Kasiątko, nastrój widzę niezły, a to znaczy, że egzamin do przodu. sebuś coraz ładniejszy a i ty cho cho, taka wiosenna jesteś. Żeby nie powiedzieć letnia. No to mamy weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 11:35 już po egzaminie facet-zgrywus stanął na parapecie, żeby nas lepiej widzieć (oczywiście to był tylko żart i zzaraz zszedł, ale i tak nas wystraszył) nie mam pojęcia, jak mi poszło(ogólnie niezadowolona jestem jak zawsze), wyniki będę miała we wtorek to się okarze(facet obiecał, że wywiesi nam też adres cmentarza) mam tylko cichą nadzieję, że zalicze, bo ustnie nie umiem odpowiadać kasia2511-napisz, w jakich godzinach jesteś na gg, bo cię wyglądam i nie widzę, a jak jesteś to mnie znowu nie ma mamo maksa-stypendium naukowego to napewno nie dostanę(artykuł 1 ustawy 3 o stypendiach na polibudzie: "Kasiątkom stypendia nie przysługują") zresztą mnie przewalili na stypendium socjale(koleżanki nie powiedziały mi,że zbierają podania, bo myślały, że miliony w banku posiadam(a zarobki moje+męża to 0zł) musze poszukać jakiegoś banku, może mi uwierzą, że mam 100mln na koncie i wypłacą(nawet bym chciała bez odsetek) Odpowiedz Link Zgłoś