Sierpień 2004 nowy wątek.

    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 11:54
      właśnie wkleiłam nowe zdjęcia na zobaczcie, pewnie niedługo się pojawią
      tymczasem idę sprzątać, bo przez to moje kucie w domu jest ogólny bałagan
      (jeszcze trochę i trzeba by się było lopatą przekopywą do kuchni)
      • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 15:15
        a oto całkiem nowe zdjęcia kajka.
    • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 19:44
      Witam

      Ach cóż za szalony dzień, cały czas gonitwa.

      Na naszej budowie coś się zaczęło dziać i pracujący panowie na śniadanko i
      obiadek przychodzą, więc koniecznie obsługa potrzebna.
      Na 16 miałam wizytę u stomatologa więc pojechałam sobie pół godzinki wcześniej
      i o fryzjera zahaczyłam, a co nie można?
      Można i od razu humor mi się poprawił.

      Olka nadal katarzy,a mati ospy ani widu.
      No cóż widać taki chorobowy nasz los hihi.

      Nic więcej nie pisze, bo i tak nikogo przez weekend nie będzie. Odezwę się w
      poniedziałek.

      Wypoczywajcie i korzystajcie ze słoneczka.
      Pozdrawiam cieplutko Kasia.

      Ps. no i jak wam się podobają nowe fotki moich pociech???
      acha super kasiątko -ja na gg jestem na 100% od 17 do 22.Nadal czekam.
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 21:48
        Kasia2511 - śliczna ta Twoja śpiąca Ola, wzruszają mnie trasznie śpiące
        dzieciaczki. Ja pewnie w weekend będę, bo trzeba popracować troszki.
        Biealka - rok 84, właśnie skończyłam oczywiście świetne i oczywiście zdeka
        dołujące.
        A dziś było siku do nocnika. Kupiłam normalny, bo do grajacego Prosiak
        powiedział, że sam będzie lał, a łeb foki między nogami wydał mi się pomysłem
        dosyć perwersyjnym.
        Eluszka trzymaj się tam mocno.
        A ja zrobię własny biznes, mam pomysł i wspólniczkę, no ale nie będe zapeszać,
        czy wypali, okaże się na jesieni, to się będę w razie czego chwalić. No cóóz,
        ciągle mi się zmienia, ale szukam sobie miejsca sensownego i pomysłu na życie.

        Sciskam Was bardzo serdecznie i idę rysować Papieża.
        Biealka-prześlę ci komiksowe moje wypociny w wolnej chwili jak wskanuję-to
        chyba Ty pytałaś...Jak nie Ty, to nie prześlęsmile
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.06.05, 22:08
      Witam, witam!
      Spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia z okazji dnia mamy (żebyśmy miały same
      cudne dni) , dnia dziecka (żeby miały dużo uśmiechu i rodziców pod dostatkiem
      kochających) i dnia Seniorelii (a swoją drogą masz męża idealnego, jak takiego
      skombinować?).

      Dziecko me śpi, wiec postaram się cos szybo napisać. Strasznie zabiegana jestem,
      że już mi nawet czasu nie starcza na czytania was. Mam w tej kwestii straszne
      tyły. Teczka mężowska już prawie złożona. Zostały tylko poprawki kosmetyczne.
      Uff. Tak sobie czytam, co też wasze maluszki dostały na dzień dziecka i trochę
      mi smutno, bo nasza Majucha nie dostała wiele. Nikt nas nie odwiedził, a my
      bardzo oszczędzamy na wszystkim, bo naprawdę strasznie krucho z kasą. Dziadkowie
      szarpnęli się na bramkę zabezpieczającą schody i mój wąż przez cały dzień (nie
      przesadzam) ją montował, ja pisałam papiery do teczki, dziecko marudziło na
      podłodze i tak nam minął dzień. Kiedy to się zmieni z tą kasą? już zaczynam
      myśleć o jakimś szyciu na zamówienie. jakiś zamek do wstawienia, spodnie do
      podłożenia.
      Ostatnie dni były ciężkie przez upały i ząbkowanie. Majka jest dumną posiadaczką
      dwójki prawej górnej, dwójki prawej dolnej, no i oczywiście dwóch dolnych
      jedynek. W drodze jest jeszcze jedna dolna dwójka. Bardzo jestem zadziwiona taką
      dziwną kolejnością i zastanawiam się kiedy będą jedynki na górze? Nowe ząbki
      zostały okupione nieprzespanymi nocami i marudnymi dniami. Na zły nastrój
      złożył się również upał, ja osobiście uwielbiam, ale Majka chyba nie. nie mogła
      spać, ani normalnie funkcjonować. Z jednej strony się cieszę, że już nie jest
      tak gorąco. Może teraz będzie trochę lepiej. poza tym moje dziecko dużo czasu
      spędzało pod opieką innych osób, babcie, tatuś, bo ja tą teczkę pisałam. no i
      tragedia jakaś, jak mi mamicóreczka rośnie, tylko mama i mama. Najgorzej jak
      mnie usłyszała, a ja jej nie zabierałam, to wycie było niesamowite. „Jak to,
      mama jest obok i mnie nie bierze?” teraz nie chce się ode mnie odkleić, noś ją i
      zabawiaj tylko. Widzę, że praca w domu nie wchodzi w grę.
      Okulary: koszmar, Majka nie chce ich nosić nadal. Nie wiem co to będzie. Będzie
      chyba zezowata do końca swych dni.

      Przewijanie: bez zabawki nie ma szans, bo od razu jest siadanie na przewijaku.

      Spanie: to chyba taki czas u naszych maluchów, że trudno im zasnąć, Maja też ma
      kłopoty i wtedy najczęściej mnie gryzie w cyckę.

      Eluszka, jak echo serca Oli?

      No i już nie mam siły czytać i pisać. Coś się dzieje z moimi oczami chyba, bo
      chwila dłużej przed komputerem i strasznie mnie pieką i się kleją. Nie
      gniewajcie się więc, że nie odpisuje każdej z osobna. Jak znów wpadnę w obieg,
      to będę pisać częściej.
      Pozdrowienia.
      Gośka
    • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.06.05, 20:18
      Witam

      no tak jak myślałam pustki....
      No, cóż ja jestem i nigdzie sie niewybieram,chętne mamy na pogaduchy zapraszam.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 07:30
      Wieczorem nadrobię zaległości w czytaniu i odpisywaniu, a teraz życzę Wam miłego
      dnia, który będzie zwiastował superprzyjemny tydzień. I znikam w mojej pracy,
      nawet uszy mi nie będą wyglądać.

      Uściski, macham do wszystkich i się uśmiecham smile smile)))

      Monika
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 10:26
        Jak pusto dzisiaj, co to? Nie powracałyscie jeszcze z weekendu?
        W Trójmieście padało i mimo ogromu festynów i koncertów w okolicy nie chciało
        nam się ruszać z domu.
        Julka zapałała taką miłością do spacerków, że zapiera się rękami i nogami przed
        powrotem do domu a ja naprawdę czasem chcę się powylegiwać na kanapie.
        Fascynują ją głównie gołębie, psy, koty, a w sobotę trafiłyśmy na przygotowania
        do slubu w sąsiedniej klatce i facet pakował do samochodu trzy wiąchy
        nadmuchanych balonów. Moje dziecię tak piszczało, że aż strach.
        No i trzeba było siedzieć na ławce dopóki facet nie odjechał z tymi balonami.
        Dzisiaj u babci wariuje podobno na widok nowego akwarium.
        Jadła w niedzielę nalesniki (bardzo smakowało) i klopsiki z ryżem (średnio
        smakowało). Nadal numerem jeden są morlinki paróweczki.
        Mamokuro, zdaje się, że hasło o twoich komiksach rzuciał pierwsza Monika, ale
        było przeze mnie natychmiast podchwycone, bo mam w domu komiksożercę. Z
        rozkoszą więc obejrzymy twoje dzieło. 1984 czytałam jeszcze na studiach no i
        niewiele pamietam, ale stoi u mnie na półce, więc natchniona sięgnę po niego
        jeszcze dzisiaj.
        Zaraz poczytam sobie wszystkie posty od piątku.
        No to lecę.
    • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 10:31
      Witajcie!

      elka - ja z checia bym sie przylaczyla do tego aerobikiku ale nie ma jakis
      wieczornych godzin??Ja do 16:30 pracuje potem Polke odbieram wiec jakas 18-ta
      by wchodzila w gre.

      Newsy!W naszym mieszkaniu sa juz sciany wiec zosataly kafelki,kuchnia i podlogi
      i...mozemy mieszkacsmile

      Hafty na poziomie sprzed weekendu (w sobote dlugie balety - wczoraj ostry kac)
      ale juz wyciagnelam i pod biurkiem dziubie smile

      Sa nowe zdjecia na naszej stronce z dlugiego weekendu.

      pa
      • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 12:41
        Witam po weekendzie,

        Bardzo męczący ale też i sympatyczny to był weekend – w sobotę odwiedził nas
        kolega męża ze studiów zza Białegostoku (od nas kawał drogi – nie widzieliśmy
        się z nim ponad 2 lata). Ja się troszkę wynudziłam bo większość czasu gadali o
        kolegach ze studiów no ale cóż. No a wczoraj byliśmy na chrzcinach Nataszy –
        córeczki brata mojego męża. Piotruś był zachwycony – dużo ludzi, dużo nowych
        zabawek i dzieci (w sumie było 7 dzieci). Wróciliśmy wieczorem do domu a tu
        krzyk, ostatnio w ogóle jest krzyk jak wracamy do domu ze spaceru. A jak widzi,
        ze ktoś wychodzi to potem płacze bo myśli, że on też pójdzie. A i zmieniło mu
        się na spacerach już nie krzyczy, siedzi w wózku i nawet potrafi usnąć (kiedyś
        wrzeszczał przed zaśnięciem) – tfu, żeby tylko nie zapeszyć…
        A wieczorem zebrało nam się z mężem na gadanie - fajnie było, jak za starych
        dobrych czasów (bo ostatnio to nie mieliśmy czasu nawet paru zdań zamienić -
        nawet takich co kupic czy załatwić nie mówiąc o innych tematach - śmiałam się
        nawet, że mąż musi mi ustalić jakieś godziny konsultacji i ustalił 8.00 - 9.00
        na GGsmile

        A z nowych umiejętności to w sobotę wstał sam pierwszy raz i zrobił kilka
        kroków trzymając się kanapy. No i teraz jest problem bo trzeba go pilnować jak
        zasypia – bo jak tylko się go położy to siada (co robił już wcześniej) a potem
        bierze się za wstawanie, a że idzie mu to jeszcze niepewnie to się za chwilę
        przewraca i obija o łóżeczko i potem wyjesad

        Zmieniłam mu mleko przez weekend z NAN 2 HA na zwykłe NAN 2 – bo stwierdziłam,
        że kiedyś trzeba spróbować, przecież nie będzie do końca życia pił mleka HA. No
        i na razie nic mu nie jest, wysypki nie ma, kupy też ok.

        Seniorella – dobrze, że wyniki usg wyszły w porządku

        Mamo Maksa – Piotruś i Maks są z tego samego dnia ale mój przy Maksie to
        kruszynka, waży 7,5 kg (a ile mierzy to dokładnie nie wiem ale ciuszki na 74 są
        dobre więc coś koło tego), Piotruś też pokazywał ile ma kłopotów – ale ostatnio
        jakoś zapomniał (teraz pokazuje jak się robi halo – czyli bierze swoją komórę i
        przystawia do ucha i mówi ble ble blesmile)

        Dbial – Piotrusiowi też się czasem zdarza przewrócić do tyłu, chociaż już coraz
        rzadziej

        Mamakura – a może byś się wzięła za pisanie książek? Jak czytam Twoje posty to
        zawsze się uśmieję do łez, masz taki fajny sposób pisaniasmile

        Kasia2511 – mam nadzieję, że katar w końcu Oli przejdzie a Mateusz jednak nie
        złapie ospy i w końcu te choróbska wstrętne się od was odczepią!

        Biealko – cieszę się, że dołączyłaś się do pomocy Witkowi – mam nadzieję, że
        jego rodzicom uda się zebrać pieniądze i operacja się uda!

        Massmix – to super, że opiekunka się sprawdziła, przynajmniej nie denerwujesz
        się siedząc w pracy i możesz się skupić na naprawdę ważnych sprawach – czyli na
        formowaniu i haftowaniu pod biurkiemsmile. Zdjęcia z wyjazdu świetne – ale wam
        zazdroszczę! My w tym roku nigdzie nie pojedziemy – mąż zmienia pracę i jest
        trochę zamieszaniasad

        Eluszka - Ola to niebezpieczna dziewczyna – z tą żabą to niezłesmile

        Dobra, biorę się za pracę, szefa nie ma ale jak wróci, to przecież muszę
        pokazać, że coś zrobiłam...

        Ania
        • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 12:51
          Witam - ja dziś tak szybciutko, bo terminy gonią. Jak to pod koniec roku
          szkollnego smile Wczoraj dowiedziałam się, że dyrektorka ma wizytację i muszę
          dziś donieść mój autorski program, który zaczęłam przed ciążą i nie zajżałam do
          niego przez te 18 m-cy. Jak się więc domyślacie - pełna nerwówka, bo w prawdzie
          program mam w komputerze, to literaturę i dokumentację na strychu u brata,
          głęboko spakowaną. Tak więc muszę improwizować i modlić się, aby Pani wizytator
          nie okazała się ekspertem w dziedzinie programów autorskich.

          Poza tym - jeszcze jedna rzecz spędza mi sen z powiek, dlatego też liczę tu na
          Waszą POMOC!!! Moja dzidzia zaczęła 2 tyg. czworakować. Robi to coraz szybciej
          i z coraz większym rozmachem. ALE ... oczywiście co jakiś czas - szczególnie
          przy próbacz wstawania przy meblach - ląduje na ziemi zwykle waląc głową o
          podłogę. Czy Wasze dzieci też zaliczały tyle razy podłogę? Boję się o tę biedną
          głowę, bo mimo mojej uwagi, często nie zdążam i średnio 1-2 razy głową wali
          (gł. tyłem) i ryczy. Nie wiem, czy kupić kask czy się nie przejmować. Przecież
          nie zabronie... Jestem w kropce. POMÓŻCIE!

          Buziaki dla wszystkich
          ala
          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 14:56
            Witam

            U nas weekend minął nawet przyjemnie.
            Olka robi postępy wstaje w łóżeczku sama siada i nawet parę kroczków robi z
            trzymaniem się poręczy.
            Wczorajszy dzień z tatusiem w pozycji lezącej spędziła, bo tatuś był słaby po
            sobotnich baletach się prawie cały dzień po łóżku kulała tak wiec nawet troszkę
            zaczęła pełzać i się turlać.
            Katarek już prawie z głowy, i apetyt na m wrócił.

            Matik za to teraz katarzy, ale to chyba wszystko na tle alergicznym wiec
            dostaliśmy syropek na alergie i czekamy na efekty.

            Ania f1- Olka też pije nan ha,i zastanawiałam się, kiedy jej odstawić. Może też
            spróbuje.
            W zasadzie dostaje serki i teraz jej kaszkę z mlekiem kupiłam to chyba mleczko
            też można zmienić.
            No nic zmykam papa Kasia
            • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 16:17
              Massmix - nie wiem, czy już wybrałaś płytki, ale jak nie to koniecznie zajrzyj
              do salonu marazzi, nazywa się on hydrostrefa i mieści się ma wiertniczej 59, to
              jest niedaleko wilanowa, przedłużenie czerniakowskiej i powsińskiej. Salon
              kiepsko oznaczony, ale wyróżnia się dobrą nowoczesną architekturą, genialne
              płytki i ceny przyjemne.

              Ania - ja się do pisania nie nadaję, bo nie ogarniam większej ilości tekstu,
              mogłabym najwyżej napisać haiku, nawet moja praca magisterska nie miała
              odpowiedniej konstrukcji, tzn. teza blabla i podsumowanie, tylko była takim
              strumieniem świadomości...na temat dworców kolejowych-czyli beze sensu a do
              tego nudne.Ale dziękismile

              Magda ciągle ląduje na głowie, chociaż jest non stop pilnowana, też myślałam o
              kasku, nie umiem jej okiełznać!
              • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.06.05, 18:22
                Hej!
                Wczoraj byłyśmy z Magdulą u znajomych moich rodziców. Znajomi ci mają 3 psy-2
                sznaucery i grzywacza chińskiego (chyba tak to cudo się nazywa). Jak tata
                prześle mi zdjęcia to Wam pokażę. Byłam ciekawa jak Madzia zareaguje na stwory,
                bo na jamnika, który mieszkał z nami miesiąc temu przez kilka dni nie zwracała
                zbytnio uwagi. No więc wczoraj sznaucerami też sobie raczej głowy nie
                zaprzątała natomiast grzywacz zrobił na niej spore wrażenie. NAjpierw bawiła
                się jego długą grzywą, a następnie przystąpiła do szczypania łysego uda. I w
                tym momencie grzywacz zaczął powarkiwać, więc zabrałam Magdę. Ogólnie śmiechu
                było mnóstwo.

                A w sobotę mało brakowało, a Magdula zaliczyłaby upadek z wysokości. Bawiłyśmy
                się na kanapie, MAdzia była w tej swojej pozycji do raczkowania i się bujała i
                nagle tak wystrzeliła do przodu, tzn. skoczyła, że złapałam ją w ostatniej
                chwili. Najadłam się strachu, ale na szczęście refleks mam jeszcze całkiem,
                całkiem.

                Ania_f1-gratulacje dla Piotrusia.

                Maks_i_mama-sprawdziłam ciemiączko i MAdzia ma mniej więcej 1x1, takie ma od
                urodzenia i mam wrażenie, że ono się nie zmniejsza.

                Kasia2511-Gratluję postępów Olki.

                Happymama-trzymam kciuki.

                Pozdrawiam Was.
                Maja
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 08:04
      Witam,

      U nas sennie i deszczowo. Marek ze stoickim spokojem przyjął, że ssanie mamy
      odbywa się wyłącznie rano (o ile 4-5 to rano?). Ponieważ i tak nie zasypiał przy
      piersi więc nie było problemu. Coraz ładniej raczkuje i pięknie stoi, a nawet
      próbuje poruszać się wzdłuż mebla. Zaczyna się wstydzić obcych i chowa głowę. I
      oczywiście uwielbia jeść... Jego główny zachwyt został skierowany w stronę
      chleba. Z rzeczy nie przeznaczonych dla niego odkrył puste "mydełko w kulce",
      które ma Dorota i bardzo mu się owa zabawka kapielowa spodobała. wink

      Mama.madzi. Gratuluję refleksu, choć na szczęście dzieci zwykle jak koty spadają
      na 4 łapy.

      Mamakura. Może być haiku, ale z rysunkiem. Nie znam ani jednego haiku o
      kurach... smile

      Kasia2511. Przyjemnie czytać, że chorubska wygoniliście.

      Happymama. Możesz spróbować nauczyć Kamilkę "klapnąć na pupę", dla własnego
      dobrego samopoczucia, bo padanie do tyłu zaliczają chyba wszystkie maluchy zanim
      zorientują się co i jak.

      Ania_f1. Trzymam kciuki za nowe mleko! I uściski dla Piotrusia za jego nowe
      umiejętności.

      Massmix. Trzymam kciuki za szybki i miły remont.

      Biealka. Julka rośnie na smakosza, może będzie miała jak dorośnie swój program w
      TV? smile

      Dbial. Skoro nie chcesz zniknąć na całe wakacje to może wymień się z kimś na
      numer komórki lub inny kontakt i będziesz miała informacje, co na forum, a my
      czasem dowiemy się co u Was?

      Eluszka. Co z echem serca Oleńki?

      ...(proszę wpisać odpowiedni nick) Bardzo serdecznie pozdrawiam. I myślę o Was
      ciepło kobietki.

      Miłego dnia!!!
      Monika

      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 08:21
        ja tylko na chwilę, by prosić was o kciuki na 10(mam kolosa z rachunku
        prawdopodobieństwa)

        jak trzymacie kciuki, to cudem zawsze mi sie udaje prześliznąć smile
        • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 08:37
          Oczywiście Kasiu, że kciuki będę trzymać!
          • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 09:00

            Cześć dziewczyny,
            Słyszałam plotkę, że lato tego roku będzie chłodne. Nie rozumiem o co chodzi,
            bo wcześniej wszyscy gadali, że będzie upalne.
            Nie kupiła dzisiaj Paczków bo zaspałam i teraz czuję, że ten dzień nie będzie
            dobry, poranny rytuał – rzecz święta.

            Kasiątko, kciuki już zacisnęłam. Zdasz jak zwykle.

            Monika, Marek jest prawdziwym mężczyzną, ze stoickim spokojem przyjmuje co mu
            los niesie. Nie to co moja Jula, która od razu robi dziką awanturę.

            Mamakura, a w Trójmieście nie znasz jakiegoś fajnego sklepu z kafelkami, bo
            mnie ciągle poraża albo cena albo brzydota płytek. Haiku jest super, ja i moje
            koleżaneczki mamy „wybitne” osiągnięcia w pisaniu wierszy futurystycznych dla
            odmiany. Nasz wykładowca z poetyki przechowuje je do tej pory a minęło już
            ponad 10 lat. Tak nas sprowokował swego czasu na zajęciach, że machnęłyśmy od
            niechcenia parę sztuk, udowadniając mu (albo raczej próbując udowodnić), że
            futuryści nie musieli mieć wielkiego talentu. Ach, miało się kiedyś fantazję!

            Jula ląduje ostatnio na twarzy, bo próbując stać samodzielne pochyla się do
            przodu. Wczoraj upadła na pudło z pluszakami i ma dzisiaj siniaczka na
            policzku. Nie unikniemy tego jednakże, więc nie martwmy się zbytnio.

            Happymamo, kask to świetny pomysł, chyba też go zastosuję.

            Massmix, masz już jakiś konkretny pomysł na mieszkanie? co cię inspiruje?
            Opowiedz jakie wybrałaś barwy, jaki styl, to jets dla mnie teraz temnat na
            czasie.

            Vikingowa, czekamy na więcej twoich postów.
            Eluszko, nie masz chyba doła? Odezwij się.
            Dbial, jak już zakończysz rok szkolny to nie znikaj zupełnie. Posłuchaj rady
            Moniki i nie daj nam się stresować.

            Mam dziś bajerancką robótkę. Poprawiam tłumaczenie katalogu z portugalskiego na
            polski, robili to tłumaczenie Portugalczycy, więc są takie kwiatki, że boki
            zrywać. Przyjemne z pożytecznym.
            No to do roboty.
            • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 09:26
              Biealko!

              Niestey rzeczywistosc pogrzebala moje marzenia i plany.Jak kupowalismy to
              mieszkanie sadzilam ze dla nas dwojga i dziecka 60 metrow to na poczatek
              wystarczy.Juz kiedy wczoraj zobaczylam niewykonczone aczkolwiek ze scianami
              wewnetrznymi nawet baram sie pisnac mezowi,ze tam na nic nie bedzie miejsca i
              ja juz sie tam odnalezc nie moglam a jak wstawimy kilka mebli bedzie dramat.
              Co do inspiracji -sama nie jestem jednostka tworcza za bardzo ale na
              nieszczescie bardzo odtworcza.Kupuje stosy gazet o urzedzaniu chaty i wybralam
              popraostu kilka cudzych pomyslow.Co do moich to architekt powiedzial :"wie pani
              Verne tez pisal ksiazki fantastyczne a widzi pani dzis juz mozna zwidzac dno
              oceanu wiec moze i za kilkanascie lat technologie pozwola na realizacje pani
              pomyslow a poki co zrobmy to co sie da" crying
              Kluczowa chyba sprawa jest kolor bo z niczym innym tam poszalec nie mozna(z
              braku miejsca rzecz jasna ).Mama moja juz olaboga,jezusicku itd co ja zamierzam
              tam zrobic ale postawie na swoim i nikogo nie slucham-nawet moj maz sie poddal
              i pozolil zrobic co chce.Wiec w salon(iku) bedzie jedna gieta sciana z
              asymetrycznymi otworami podswietlonymi i w srodku pomalowanymi na czerwono i
              czerwony bedzie kolorem wiodacym ,sypialnie jakos cieplo na zolto czy
              pomaranczowo w lazience nowoczesne kafelki mazgajowo - kwiatowe a jedna sciane
              najdalej od wanny zostawie bez glazury i co jakis czas ku polepszeniu humoru
              bede zmieniac kolor.Beda dwie ogrone szafy wnekowe w sypialni i pokoju Polki
              wiec wszystko zamierzam tam upchnac no i duza szafa na przedpokoju na futra winki
              to tyle a i balkon gdzie o zgrozo! (moj mezu jesli czytaszsmilezamierzam suszyc
              swoje "za przeproszeniem" gacie bo teraz smutno dyndaja na od dawna nieczynnym
              grzejniku.W salon(iku) tylko skorzana kanapa i sprzed grajacy,lawa i stol w
              czesci jadalnianej.Tyle nie bede nudzic - jedyne wytyczne meza to nowoczesnie i
              funkcjonalnie.Wszelkie Wasze pomysly mile widziane smile

              pzrd
              • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 10:37
                Witam, w końcu udało mi się zabrać za pisanie, niby szefa nie ma ale od rana
                zamieszanie, najpierw szpieg (ale na szczęście pojechał), potem mi głowe
                zawracali różni w różnych sprawach, no ale jestem...

                Piotruś ma znowu katar - a właściwie to nie katar tylko taki zatkany nos (sapie
                jak oddycha i jest problem z jedzeniem z butli bo nie ma jak wziąć oddechu) - a
                mieliśmy jutro jechać na szczepienie. Tak się zastanawiam czy to nie jest
                alergiczne - jak był w domu od piątku do niedzieli to było ok, wczoraj był u
                teściów i dzisiaj już katar, ale dostaje zyrtec więc niby nie powinno być
                kataru na tle alergicznym, nie? A może się mylę? Może nie na wszystkich działa
                Zyrtec?

                Monikak - a Markowi po Zyrtecu przeszedł katar? Dobrze pamiętam, ze dostaje
                Zyrtec? Fajnie, że Marek dobrze przyjął zmiany w karmieniu!

                Burbuja - jak tam poranne wychodzenie z domu? dalej płacz czy już lepiej?

                Happymama - u nas też Piotruś zalicza podłogę często a oprócz tego jak raczkuje
                to nie patrzy przed siebie i wali głową w ścianę czy szafkę. Czasem jestem
                zaraz przy nim a i tak go nie zdążę złapać, myślę, że tak jak powiedziała
                Biealka musimy się z tym pogodzić i ewewntualnie starać się tylko to jakoś
                ograniczyć - kask to chyba dobry pomysłsmile

                Kasiątko - kciuki oczywiście trzymamy więc prawdopodobieństwo zdania jest
                wysokie (ale dokładnie jakie to sobie już policzysz?smile))

                Massmix - my mamy 54 metry (2 pokoje) i jak było pusto to wydawało się, że tyle
                miejsca ,potem doszły meble i już nie było tak luźno a odkąd pojawił się
                Piotruś to zrobiło nam się ciasno (łóżeczko, wózek, huśtawka, jeździk i
                wszędzie porozrzucane zabawki). A na parterze mieszkała rodzina z trójką
                dzieci - nie wyobrażam sobie jak się tam mieścili (no ale widać jakoś można). A
                jak już będziesz miała urządzone to pokażesz zdjecia? Zwłaszcza ciekawa jestem
                tej giętej ścianysmile A tą gazetkę z Tesco wysyłałaś może mailem? Bo ja też
                prosiłam i nieśmiało się przypominamsmile

                Seniorella, EgOs, Mamamaksa, Pieprz, Pulcheria i Eluszka - a Wy jeszcze z
                weekendu nie wróciłyście?

                Zelmerka - co tam u Was? Jak Mati? No i jak tam nowa praca?

                Dorota3plus2 - pojawiłaś się kiedyś na chwilę, co tam u Twojej piątki?

                popracować też trzeba więc kończę już, miłego dnia dla wszystkich!

                Ania



                • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 10:54
                  Aniu,

                  gazetki nie przesle bo ta poprzednia juz byla a ta z fotelikiem chybajeszcze
                  nie a oni nie chcieli mi tego mailem udostepnic bo to wielka tajemnica handlowa
                  jest podobno...Jest strona Tesco gdzie sa gazetki ale tylko aktualne nie ma
                  archiwum wiec przy nastepnym zdjeciu dam znac kiedy i na stronie obejrzycie smile
                  My teraz wyjmujemy 32 m na ursynowie i powiem Ci,ze jest ciasno ale z jedym
                  dzieckiem dajemy rade choc Polka nudzi sie juz po pol h na takim metrazu wiec
                  tam troche poszaleje smile


                  Buziaki dla Piotrusia z katarkiem od Poleczki - duzo zdrowka!
                  • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 11:56
                    Witam o poranku
                    Kawa wypita w miłym towarzystwie, dziecię śpi, więc może uda mi się coś napisać.
                    Ostatnio staram się lepiej organizować czas. Moja bratowa jest tu nieocenioną
                    pomocą. Ja sama należe do orób zorganizowanych inaczej, tzn. wszystko musi być
                    zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, ale jeśli chodzi o postanowienia i
                    systematyczne działanie, to leże na łopatkach i kwiczę. Moja bratowa natomiast
                    jest moim przeciwieństwem. żłożyłam więc mój los w jej ręce. Chodzimy 2 razy w
                    tyg. na basen, nie jemy po 18 i ogólnie się wspieramy. I co? No, kilka razy
                    byłam na solarium, mam 2 kg mniej i o wiele lepszy nastrój odnośnie lata. Czuję
                    się piękniejsza, zwinniejsza i chce mi się gonić za tym moim czworaczkującym
                    potworkiem. Tak sobie myślę, że moja bidulka tyle razy pada na podłogę, bo mamy
                    lekki przechył podłogi. Tak, tak. Dla kogoś, kto nie zna Śląska może się to
                    wydać dziwne, ale tu w Rudzie Śl. są straszne szkody górnicze i cały nasz
                    budynek poszedł po przekątnej o pół metra na dół. Przechył jest odczuwalny
                    fizycznie - przynajmniej dla takich ludzi jak ja i mąż, którzy mają duży zmysł
                    pionów i poziomów i wszystko musi byś wykończone co do 'kancika' smile Może więc
                    i Kamila to czuje i ją zarzuca? U mojej mamy tak często nie ląduję gębulą na
                    ziemi sad
                    Nie wiem co zrobić, może rzeczywiście sprawdzę kaski na allegro???

                    Super Kasiątko - kciuki ściskam i jestem optymistką co do wyników. Wielokrotnie
                    udowodniłaś, że jesteś the best, a nauka z wychowywaniem dziecka to nie
                    przelewki... Podziwiam wszystkie studiujące mamy.

                    Massmix - Polka jest cudna - powtórzę to jeszcze raz. Bardzo fotogeniczne
                    dziecię smile A i zdjęcia nieźle zrobione. Widać rękę artystywink Powodzenia przy
                    remoncie. Ja uwielbiam planować i remontować, choć z dzieckiem jest to na pewno
                    trudne. Twoje pomysły są super. Odważna jesteś z tym czerwonym, ale w salonie
                    będzie wyklądać ciekawie. Mam nadzieję, że podeślesz od czasu do czasu jakąś
                    fotkę z postępem prac smile Trzymam kciuki, żeby wszystko pszło jak najlepiej.

                    Pozdrawiam wszystkie i wszystkich. Pytałyście co z moimi wakacjami. otóż
                    niewątpliwie jest to plus pracy w przedszkolu. Wyjeżdżamy po 17 czerwca,
                    najprawdopodobniej na miesiąc, a jak wszystko będzie ok, to i na dłużej smile.
                    Gdzie? Na wieś zabitą dechami, za Rzeszów, za Leżajsk i Łańcyt, hen hen - gdzie
                    normalnie ni ma co robić i diabeł mówi dobranoc. Ale z małym dzieckiem jest
                    ok - trawka przed domkiem, basenik, sypialnia, owoce, warzywa ekologiczne. No i
                    nie ma przechyłu domu. Może Kamila tam nauczy się chodzić. Ja tata będzie nas
                    odwiedzać z laptopem, to dam znać co i jak.

                    Jeszcze raz duża buźka i MIŁEGO DNIA (mimo, że pogoda pod psem).
                    a.
                    • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 13:16
                      Massmix,
                      Ja też raczej odtwórczo, tak samo stosy gazet itp. Ja jestem trochę zmęczona
                      kolorem po moim aktualnym mieszkaniu i marzy mi się delikatny styl Etno. Mamy
                      mieć 100 metrów, ale nas jest pięcioro plus kotka, więc i tak przestrzeni nie
                      będzie za wiele. Na plus jest garderoba dość obszerna, więc chyba obejdzie się
                      bez szaf również u dzieci, ale o sypialni osobnej i tak nie mamy co marzyć.
                      Chyba że jak się starszaki wyprowadzą.
                      Trzymaj się. Rozumiem, że już szaleństwo urządzania się zaczęło? U nas dopiero
                      za kilka miesięcy (listopad, chociaż ostatnio nas poinformowano, że chiba
                      wcześniej).
                      Acha, no i powiem ci, że puste mieszkanie w stanie surowym zawsze wydaje się
                      duuuuużo mniejsze niż w rzeczywistości. Jak zobaczyłam moje wymarzone 100
                      metrów to z ekstazy przeszłam do rozpaczy i nawet zarzuciłam mężowi, że się
                      pomylił, bo gdzie jest do cholery ten metraż??? To nie nasze mieszkanie!
                      A jednak... A najgorzej mam w łazience, która jest dwa razy większa od naszej
                      obecnej a wydaje mi sie, że tam nawet wanna nie wlezie.
                      A co myslisz o luksferach?
                      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 13:44
                        Biealka,

                        Luksfery bardzo mnie fascynowaly od dawna.Bylam kiedys u znajomych i weszlam do
                        przedpokoju w piekny sloneczny dzien i bylo jak w bajce....Zamiast sciany z
                        sypialnia niemi dymione luksfery z niesymetrycznie powstawianymi kolorowymi -
                        wygladalo super choc na dluzsza mete jak dla mnie pstrokato z deka.Ale
                        generalnie to fajny ozdobnik ,bardzo dekoracyjny tak samo zreszta jak
                        witraze.Tylko nie jakies maryjno-religijne ale odjechane i nowoczesne.Ze
                        wzgledu na metraz musialam zrezygnowac z luksferow ( zreszta juz tabun
                        znajomych zapowiada odwiedziny z nocowaniem wiec na dluzsza mete uwazam ,ze
                        luksfery to troche krepujace dla obu stron smile a moj maz zapowiedzial,ze "na
                        nowym mieszkaniu to juz chyba mnie glowa bolec nie bedzie wiecznie" wiec w
                        trosce o brak traumatycznych przezyc Polki tudziez innych pomieszkujacych -
                        luksferow brak.Ale jade w witraze i juz mam kogos kto mi takie zrobi jak bede
                        chciala a cala dekoracja salon(iku) ma byc ta sciana gdzie planuje zrobic takie
                        oswietlenie zeby te witraze tam umiejscowic - wyjdzie jak ciekawszy luksfer a
                        nikt podgladac mnie nie bedzie smileJa tez jak zobaczylam wanne balam sie ze nie
                        wejdzie ale to juz ich problem jak ja wcisna a sciana obok wanny graniczy z
                        korytarzem wiec najwyzej gola wypadne na wycieraczke sasiada.Oj juz musze sie
                        za siebie wziac wink bo i towarzystwo zapowiada sie mlode i mocno imprezowe.My
                        niestey o 100 metrach jak bedzie tak jak jest teraz pomyslimy za jakies 5 lat
                        pewnie juz z dwojka dzieci smile
                        Pa
                        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 14:03
                          No ale ty zabawna dziewczyneczka jesteś!
                          Goła na wycieraczkę! Każdy by chciał mieć taką sąsiadkę!
                          5 lat to nie tak duzo. My na swoich 60 metrach mieszkalismy 11 lat i dopiero
                          Julka nas pogoniła. Napisałam mieszkalismy, a przeciez jeszcze mieszkamy.
                          Własnie luksfery mnie nęcą okrutnie, ale nie wiem gdzie moge sobie na nie
                          pozwolić. Na pewno między kuchnią a "salonem" i między kuchnią a przedpokojem,
                          tym bardziej że jest tam południowe światło. to znaczy słońce.
                          mamakura poprzestawiała mi sciany, ale dalej to już ja sama muszę. Ale stres!
                          • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 14:36
                            cześć babeczki,
                            oj zazdroszcze tego urządzania, ja jestem maniaczką dekorowania i stylizacji
                            chałupy. Najchętniej zmieniałabym wszystko co pół roku. Ale jak patrzę na te
                            stosy zabawek, dwa leżaczki, dwa foteliki do karmienia, dwa łóżeczka i wszystko
                            razy dwa to już mi mija. I tak nie bedzie widać. Ale potem sobie poszaleję.
                            Ja wolę wystrój tradycyjny - uwielbiam styl angielski, i taki na domek babci.
                            Ale zawsze marzyłam o pięknym domu w stylu kolonialnym z dużymi oknami nad
                            brzegiem oceanu. Najlepiej cały w bieli i kremie i duzo szlachetnego drewna i
                            kamienia. I kedyś taki będę miała, to już postanowionesmile

                            U nas weekend pod znakiem nocnego płaczu Antka. Wydaje mi sie że to utęsknione
                            zęby, ale dzisiaj rano pomyslała, że może jest głodny. Od dawna nie już w nocy,
                            ale słyszałam że dzieci maja okresy silnego wzrostu i wtedy chcą żreć częściej.
                            dzisiaj spróbuję z butlą.

                            Walenie głową o podłogę i inne przeszkody to też nasz problem. Antek obala się
                            przy wstawaniu, a Gusia robi fik do tyłu kiedy siedzi. Słyszałam że są takie
                            piankowe kaski-ochraniacze na głowę Bebe confort ale nie widziałam takiego cuda
                            nigdzie, poszperam na allegro.

                            ania_f1 - moze to taki przewlekły nieżyt, Antosiowi zatyka się nos już od paru
                            miesięcy, na początku dostawał fenistil w kroplach i euphorbium do nosa, a
                            teraz profilaktycznie wpuszczam mu sól fizjologiczą no noska, troche pomaga,
                            można kupić w sprayu albo w żelu, na pewno nie zaszkodzi , możesz spróbować,
                            Piotrusiowi będzie łatwiej oczyscic sobie nosek.

                            ostatnie osiągnięcia moich pociech - Gusia chce wyłącznie stać, ale sama nie
                            umie, więc domaga sie pomocy, a jak juz stoi jest przeszczęśliwa i tak
                            śmiesznie sie kiwa na szeroko rozstawionych nóżkach. Antoś nauczył sie
                            pokazywać ja robi świnka, marszcy nose, robi ryjek i fuka. komiczne te
                            dzieciaki.

                            superkasiatko - tzrymamamy kciuki - wszytkie sześć!

                            no to pa.
                            s.
                            • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 14:55
                              Usio ostatnio z zamiłowaniem lubi sobie robić kuku. Rozwala sobie cały czas tą
                              rankę w buzi i leci mu krew sad
                              dzisiejszy egzamin to była współpraca z koleżanka, więc chyba zaliczę
                              a z piątkowego dostałam 4,5 smile
                              niestety, w czwartek znowu mam egzamin. Trzymajcie kciuki, to naprawdę pomaga :-
                              )
                              a tymaczasem idę się uczyć całek podwójnych sad
                            • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 19:40
                              Witam
                              Weekend minął a ja jestem niewyspana zakatarzona i boli mnie gardło...
                              A wszystko zaczęło się w niedzielę rano jak Maksowi zaczeło lecieć z noska,
                              wieczorem doszedł do tego kaszel – paskudny, noc straszna płakał bo spać nie
                              umiał na dodatek genialna matka dała trochę kalafiorka no i jeszcze maluch
                              dostał koliki – 1,5 godziny płaczu i noszenia na rękach – dopiero jak się
                              zmęczył to zasnął. W poniedziałek byliśmy u lekarza na całe szczęście to tylko
                              przeziębienie, wieczorem smaruję małego gesim tłuszczem bo nie chcę żeby dostał
                              zapalenia oskrzeli. Ale maluch sprzedał mi katar i teraz ja jestem smarkata i
                              pciagająca...
                              A co najgorsze to dziś dowiedziałam się ze moje stanowisko ulega
                              likwidacji.......
                              Jutro w pracy dowiem się co będzie ze mną.........

                              Monikak14 gratulację dla Mareczka,a 4-5 to rano szczególnie dla małych ssaków

                              Ania f1 Maks tylko ma wzrost 75 ale jeżeli chodzi o ubranka to rozmiar 80-86.
                              Pytałam lekarki czy on nie jest za gruby, ale pani doktor mnie uspokoiła i
                              powiedziała że jak mały zacznie się poruszać to zbędne deka same spadną

                              Mama madzi mój synek niestety ma ciemię dużo większe, ale uspakajam się że ono
                              ma się zasklepić do 16 miesiąca a to jeszcze pół roku, a co do piesków my na
                              podwórku mamy psy pierwszy to- mieszaniec olbrzymi – wygląda jak czarny
                              owczarek kaukaski a drugi to taki mały piskuś też kundelek i Maks nie lubi
                              tego małego – chyba się go boi, natomiast Pumę (tak się wabi ten olbrzym)
                              uwielbia

                              Super kasiatko ostatnio wczytałam w Rzeczpospolitej że super kasiatko świetnie
                              zaliczy sesje i że stypendium prawie murowanewink!!!

                              Massmiks ja jestem też na etapie dobierania kolorów, mebli itp... tylko na to
                              potrzeba tyle kasy że hej bo domek też duży 260 m2. Mój mąż też dał mi wolną
                              rękę co do kolorów, ja za to pozwoliłam mu wybrać wszystkie baterie, brodziki i
                              inne rurki. Co do kolorów to chcę mieć kolorowo bo teraz mam szare meble i
                              białe ściany bleeeee ale tak kiedyś było modnie niestety. Wiesz architekci
                              niestety nie są doskonali. My mamy prosty dom i uwierz trudno nam było znaleźć
                              takiego architekta który własnie taki prosty dom nam zaprojektuje... Teraz za
                              to szukam kompletu wypoczynkowego, dużego, ładnego i funkcjonalnego. Może
                              poradzicie mi z jakiego materiału wybrać wypoczynek? Dziękuję bardzo za info w
                              sprawie agencji reklamowej, przekazałam koleżance no i dziś widziałam Polkę w
                              nowej gazetce Tesco ślicznasmile

                              Biealka – zimne lato – to straszne nie chcę wierzyć tej plotce!!! A co do
                              kwiatków z tłumaczeń to ostatnio mieliusmy delegację Miemców i jak tłumaczył
                              ich tłumacz to my – Polacy płakaliśmy ze śmiechu

                              Heppymama Kamilka śliczna a co do kasków oglądałam na Allegro i niczego
                              takiego nie znalazłam, wakacji na wsi zabitej dechami zazdroszczę a co do
                              pochyłów w Tarnowskich Górach ich nie mamy ale koleżanka w Bytomiu ma
                              mieszkanie takie w którym w jednym pokoju nie mogła postawić szafki bo jej
                              odjeżdżała... A co do systematycznego działania – POŻYCZ MI BRATOWEJ –
                              potrzebuję takiego kogoś!!!!

                              Seniorella dom nad brzegiem oceanu... marzenie tylko chciałam donieść że w
                              Polsce raczej nie da się go spełnić... Może zdradzisz do jakich ciepłych krajów
                              się przeniesiesz? Antoś i Gusia jak widzę robią postępy a o do walenia główką
                              malutkiej to chciałam donieść że Maks też tak miał ale po jakimś czasie
                              zaczął „zwalniać” i już nie ma siniaków

                              Pozdrawiam Was
                              I proszę trzymajcie za mnie kciuki żeby mnie nie wywalili
                              Olka

                              -
                              Maksymilian
                              • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 08:55
                                Witajcie,

                                Maks i Mama pewnie jaks mama ucieszy sie z komplementu odnosnie dziecka ale tym
                                razem to nie jestem ja smile w gazetce od 2.06 do 8.06 jest faktycznie jakies
                                sliczne dziecie ale nie moje - przypominam ,ze Polka jest prawie lysa.Teraz
                                pewnie bedzie zdjecie w niebieskim foteliku samochodowym a moze juz bylo - sama
                                nie wiem kase zaplacili juz jakis czas temu wiec i zdjecie pewnie juz bylo
                                przed aktualna gazetka.
                                Co do urzadzania to ja uwielbiam i choruje od zawsze na skorzane meble i takie
                                bede miala w salon(iku)-juz upatrzone,proste w stylu lat 60-tych.No i zawsze mi
                                sie podobalo jak jest duzo mebli ratanowych takie pseudo zludzenie lekkosci i
                                srodziemnomorskiego klimatu.Upatrzylam nawet takie na allegro do odnowienia-
                                rattanowe ze skorzanymi poduchami ale maz zarzucil mi upodobanie do kiczu i "on
                                staroci w chacie nie chce"wiec wynalazlam nowe skorzane dodam ,ze tylko 10 razy
                                drozsze i maz ujal sie honorem i ma mi je kupic.Zobaczymy.Ale metrazu
                                zazdroszcze smile ile przestrzeni,ile mozliwosci ,ach...Czasem sie ciesze,ze moj
                                maly matraz mnie ogranicza.
                                Trzymaj sie ,wierze,ze sie uda.Ja juz kila razy przeszlam redukcje etatu i nic
                                przyjemnego i zazwyczaj jak grom z jasnego nieba spada.Ale jako weterance wierz
                                mi- nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo!

                                Melka vel Paulina podtrzymuje chec uczestniczenia w wygibasach tylko nic nie
                                napisalas odnosnie tego czy zaproponowana przeze mnie godzina moze byc brana
                                pod uwage.Mam jeszcze jedna kolezanke ktora niedawno urodzila i moze ona tez by
                                chciala wiec zapytam.Czyli mieszkasz gdzies w rejonach warszawianki??Ja na
                                ursynowie wiec dojazd mam w miare ok.

                                Po czym poznaje sie zapalenie ucha?poza oczywiscie dotykaniem go przez dziecko-
                                czy jakas wydzielina sie pojawia,czy jest czerwone??

                                A no i musze...pochwalic meza swego (bo zapomnialam,ups...)przedwczoraj
                                przyniosl mi bez okazji bukiet roz i zakupy zrobil.Choc dzis juz rano bylo
                                jakies spiecie to popatrzylam na ciagle swieze roze i dalam sobie na
                                wstrzymanie.W sumie to ona fajny chlop jest smile smile smile

                                paaaaaaaaaaaaa
                                • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 10:16
                                  Daniel właśnie wyszedł na rozmowę w sprawie pracy, a ja siedzę z Usiem i się
                                  denerwujemy sad jak tylko przyjdzie zabieram się do nauki, bo kolokwium jutro,
                                  a ja jeszcze nic nie umiem sad
                                  Sebuś znów zaczął budzić się w nocy po 20 razy sad

                                  melka12-ja też jeszcze karmię i też mam już dosyć. Planowałam karmić rok, ale
                                  już nie chcę i zresztą wszyscy mówią, żebym odstawiła, ale mam problem, bo Usio
                                  nie lubi mleka modyfikowanego. Ale chyba ściągnę z ciebie pomysł na usypianie,
                                  bo już mam dosyć

                                  massmix-zapalenie ucha poznaje się podobno, że dziecko wręcz się rzuca, jak
                                  musi spać na boku i nie chce jeść piersi

                                  kasia2511-chyba nie dane nam jest spotkać się na gg sad
                                • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 10:20
                                  Hej Kobietki!
                                  Wróciłyśmy z weekendu, ale czas nagli więc przy kompie siedzę i ostatnie mega
                                  poprawki nanoszę do teczki męża.
                                  Z depresji się podniosłam, ale humor nijaki - bo ukochany dziadek choruje. A
                                  że wiek sędziwy, więc nic dobrego z tego wyniknąc nie może.
                                  Massmix mieszkanko rewelacja, pamiętam półtora roku temu też przechodziliśmy
                                  podobne jazdy (mnóstwo zdjęć: a to okna już są, a to rury połozyli itp.),
                                  bieganina po sklepach za glazurą (oj ciężko było) a potem kolorki i mebelki. Do
                                  dziś mieszkanie nasze urządzone do końca nie jest, ąle podstawowe rzeczy są. My
                                  mamy 65m i naprawdę wierzę ci, że nie ma co gdzie wstawić. U nas świetnym
                                  rozwiązaniem okazało się wstawienie do garderoby pralki. Łazienka zyskała na
                                  wielkości a w garderobie jest zabudowana i nikomu nie zawadza.
                                  Mieszkanie jest niby duże, ale mamy 2 pokoje, bo mi się zamarzyła jadalnia z
                                  kuchnią (rezygnacja z jednego pokoju) no i tak jest z tym, że musimy do jadalni
                                  jeszcze wstawić kanapę i stolik okolicznościowy. Największy pokój tzw. salon
                                  przeznaczyliśmy dla siebie: jest to zarówno sypialnia i miejsce do pracy.
                                  oczywiście większy okres czasu spędzamy właśnie w tym pomieszczeniu. Mogę się
                                  jedynie pochwalić, że kuchnię wymysliłam sama. Tzn kolory, dodatki, a favhowiec
                                  przelał to na papier stosując wszelkie udogodnienia praktyczne. I jestem z
                                  siebie dumna! Bo wielu z moich znajomych mówi, ale fajna kuchnia. Powiedziałam
                                  mężowi, że to moja kuchnia, to ja mam się w niejczuć dobrze i to ja zdecyduję o
                                  tym jaka będzie. Dyskusji nie było.
                                  Polka jest cud dziewczynką!
                                  Biealko żyję kochna, ale Ola daje nam ostro popalić. Nie wiem tylko czym jest
                                  to spowodowane: spi całe noce (uff), tylko troszkę gorzej je no i strasznie
                                  marudzi, okropnie. wczoraj wyprowadziła nas oboje z równowagi. A to już coś.
                                  mam nadziję, że dziś będzie tylko lepiej.
                                  Pogoda do kitu deszcz przelotny pada, więc na dłuższy spacer wyjśc nie można i
                                  zimno niesamowicie.
                                  W piątek poimprazowałam troszkę ze znajomymi, też mają Olę tylko 1 m-c młodszą.
                                  Było miło.
                                  No to tyle, znów zabieram się za pisanie teczki. Pozdrawiam WAS MOCNO I
                                  CIEPLUTKO.
                                  • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 11:52
                                    Babeczki kochane,
                                    Od rana informatyk męczył mój komputer, ale już koniec. No i co najpierw robi
                                    pilna pracownica? Zagląda na forum i pisze post.
                                    Eluszko, cieszę się, że się odezwałaś. Współczuję choroby dziadka i NAPRAWDĘ
                                    wierzę, że macie urwanie głowy z Olą. Ja uwielbiam moje dziecię, ale czasem bym
                                    ją wyłączyła pilotem, gdyby się tylko dało. No i moja Jula w przeciwieństwie do
                                    twojej Oli nie przesypia mi wciąż nocy.
                                    Massmix, jakie podłogi dajesz? Strasznie podobają mi się podłogi w kolorze
                                    merbau, ale podobno są absolutnie beznadziejne do utrzymania w czystości a ja
                                    zboczona jestem na tym punkcie. Nienawidzę jak mi widać fruwający kurz i ślady
                                    wszystkiego na podłodze, tym bardziej, że wszyscy chodzimy bosymi stopami i
                                    wszystko będzie na tej podłodze się odbijać.
                                    Mamo maksa, no no ten metraż, to rzeczywiście jest pole do popisu. I nie daj
                                    się zredukować.
                                    Kasiątko, aj też wciąż karmię piersią i Julka tak jak twój Buś nie znosi
                                    sztucznego mleka. Daję jej zwykłe i kakałko. Kciuki trzymam dalej.
                                    Seniorella, swoje marzenia o domu na pewno kiedyś zrealizujesz, poza tym
                                    pamiętaj, że mamy w planach jeszcze to domisko w Toskanii.
                                    Melka, ja też bym się pisała na tę gimnastykę, ale cóż… O wile lepiej jest
                                    chodzić na ćwiczenia w grupie, zawsze łatwiej się zmobilizować.
                                    I dlatego, Happymamo, zazdroszczę ci tej bratowej pod ręką.
                                    Czy wiecie, że wyłazi słońce? A ja wczoraj w Orsayu kupiłam sobie dwie śliczne
                                    spódniczki. I naprawdę nie mogę doczekać się porządnego ciepła i chwili kiedy
                                    je założę.
                                    Papapa.
                                    Beata
                                    • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 16:44
                                      Witajcie,
                                      długo mnie nie było a Wy napisayście mnóstwo postów (przyznam szczerze, że nie zdołałam nadrobić zaległości
                                      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 17:45
                                        Część!!!!!!!


                                        Ale pogoda się zrobiła, no strach z domu nos wyścibiać. Zimno mokro i wieje,ech
                                        gdzie to lato.

                                        Dzieciaki oki się mają wiec chyba najgorsze za nami, nie licząc tego, że mój
                                        synek przechodzi bunt ogromny i już po prostu z sił opadam, bo nie mogę sobie z
                                        nim dać rady jest nieznośny i się zupełnie nie słucha, ale takie doświadczenia
                                        to dopiero przed większością mam z tego forum.

                                        Super kasiątko no rzeczywiście trudno cię trafić na gg. Mam nadzieję, że po
                                        tych wszystkich kuciach na blachę znajdziesz czas, na pogaduchy.

                                        Masmix – chyba jednak to twoje dziecię jest w nowej gazetce tesco. Siedzi sobie
                                        dziewuszka w niebieskim pajacyku na ładnym niebieskim pudełeczku. Sprawdź
                                        koniecznie.

                                        A jak Olka miała zapalenie uszka to rzeczywiście się troszkę za nie ciągła
                                        miała temperaturę, nic nie jadła i lekkie wymioty ją dręczyły. Podobno dzieci w
                                        ogóle nie chcą ssać i strasznie płaczą.
                                • bejoy Massmix :))) 08.06.05, 10:21
                                  Wklejam link do strony, którą dłubałam smile to wszystko budowlanka, może coś Ci
                                  się przyda smile
                                  www.langeparkiety.com.pl
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 08:42
          Hello!

          mamokuro - dzieki za rade udalam sie niezwlocznie do tego sklepu ktory
          polecilas i faktycznie jest w czym wybierac.Upatrzylam kafelki na podloge do
          kuchni a te na ktore sie zdecydowalam w lazience prawdopodobnie sprowadza mi
          tansze o 15pln na metrze wiec limit kasowy przeniose na rzecz oblewania
          chatki smile

          Polka u opiekunki sprawuje sie rewelacyjnie i niezmiennie wariuje jak tylko
          kota zobaczy i choc ja osobiscie nie lubie tych stworzen to chyba pomysle o
          zakupie kociaka bo Polka widac go uwielbia - na ana odleglosc bo on zwiewa jak
          ona jest blizej niz 1 kroczek.Co do postepow to sti samodzielnie ale zawsze ma
          upatrzone miejsce na klapniecie i te sukcesy trwaja jakies 5 sekund ale
          obserwuje bacznie i z niecierpliwoscia czekajac na samodzielny kroczek bez
          asekuracji.

          Napalilam sie na gimnastyke a tu cisza...Melka daj znac bo juz meza ustawiam do
          nowego harmonogramu dnia smile

          pzdr i usciski dla Was wszystkich



          Polka nasza córeczka
          www
          • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 08:48
            Acha...no i Kasiatko ja tez trzymam kciuki - prawdopodobienstwo do przejscia co
            mnie zawsze smieszylo w pamieci policzy sie szybciej niz perzez przeprowadzanie
            tych zbednych wywodow myslowych.I czaruj faceta - matematycy bardzo lasi na
            wdzieki kobiece!A kobieca bezradnosc rozwala ich na lopatki smile

            A i wczoraj nowe zdjecia wkleil maz na zobaczcie.Zobaczcie!!!

            Papa
            • melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.06.05, 22:33
              witam, myslałam, że nikt nie był zainteresowany ćwiczeniami ale widzę, że
              massmix pokwikuje więc podaję namiary na panią od ćwiczeń Magda tel: 501 110
              411dzwoń i się zapisuj możesz się na mnie powołać -na Paulinę nie na Melkę bo
              nie będzie wiedzała o kogo chodzismile może reaktywują - ja i jeszcze jedna moja
              koleżanka jesteśmy na bank chetne i ona to wie więc mam nadzieje, że trzy jej
              wystarczą ale może któraś jeszcze ??? please.... wprawdzie ratuję się ostatnio
              basenem ale jakoś nie przepadam szczególnie jak jest zimno brrr... a poza tym
              Leośko miał tam koleżanki i kolegów a on uwielbia towarzystwo dzieciaków i
              szkoda mi że teraz będzie miał ich mniej...

              właśnie stosuję w tej chwili polityke przetrzymania - okrutne to wiem i jakby
              mi kiedys ktoś powiedział że to zrobię to zabiłaby ale juz nie mogłam - Leon od
              kilku dni nie chce zasnąć tylko drze się jak opętany a my go nosimy lulamy albo
              wynosimy z sypialni i się z nim bawimy a potem od nowa, można zwariować....
              najchętniej leżałby na mnie czy raczej siedział nad gołym cyckiem i od czasu do
              czasu sobie pocmokał a przy okazji co drugi raz ugryzł taka zabawa...
              a ja mam leżeć i koniec więc się zbuntowałam i właśnie zostawiłam w sypialni
              awanturującego się - krzyczał 22 minuty a teraz cisza idę zajrzeć ale wygląda
              na to że spi. Mam nadzieję, że nie będę tak musiała robić codziennie i wreszcie
              nauczy się zasypiać. ... Byłam w sypialni - śpi! Przykryłam i zobaczymy jak ta
              noc będzie dalej wyglądała. Chyba się przymierzę do odstawienia od cyca bo po
              trochu mam dość. I tak chyba jestem jedną z najdłużej karmiących mam na forum.
              • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 08:12
                Cześć dziewczynki smile))
                Witam poranną kawką smile
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 08.06.05, 16:20
      Proszę się nie dziwić, że będę się zjawiać o różnych porach, ale niestety nie
      zawsze mogę w pracy cos napisać, podobnie w domu... Jakoś tak to już bywa, że
      jak na człowieka spada praca to na wszystkich frontach sad

      Cos tu miałam napisać, ale tak sobie posiedzę z soczkiem, bo ile można nawet
      ulubionej kawy wypić dziennie... poczytam i odpocznę.

      Pozdrawiam z deszczowego Śląska
      Monika
    • kasia2511 Re: masmix 08.06.05, 19:40
      gazetka tesco od 09.06 do 15.06.
      pozdrawiam.
      • mamakura domydomkidomeczki 08.06.05, 19:55
        Jako fachowiec czuję sie w obowiązku wypowiedzenia na temat. Z tymi
        mieszkaniami to naprawdę jjest tak, że w stanie surowym wydają się mikre,
        dopiero jak przychodzą podłogi i tynki/płytki/tapety/farbki robi się
        przestronnie(j)
        Co do kolorów, fajnie Massmix, że rzeźbisz, ja mam jakąś ostatnio
        nieprawdopodabną jazdę na kolory, w przeciwieństwie do mojego nieślubnego, on
        to tak po skandynawsku...
        Biealka, jakby co to wal do mnie. Biealki zawsze mogą się zgłaszać do mnie po
        pomoc, dożywotnio-taka promocja.
        A co do podłogi, to zdecydowanie drewno niż panele, te tanie badziewne, te
        ładne drogie, prawie jak drewno, a i tak stukają i na krótko. Z taniego drewna
        polecam podłogi techniczne, takie z małych deszczułek, mają charakter,
        występują w różnych gatunkach, no i są prawdziwe. Tylko nie za świetne do
        dużych pomieszczeń.
        No i kącik kura radzi się spłodził, idę lepiej sobie...
        • mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 08.06.05, 21:49
          Hej kobitki!
          Chyba jednak nie będę mogła jeść moich ukochanych jogurcików, bo Magduli znowu
          jakieś olamy na skórze powyłaziły. Ale w sumie to nie wiem czy to ten nabiał,
          bo jednocześnie pediatra kazał też odstawić Zyrtec, więc to może też jest nie
          bez znaczenia. W poniedziałek idziemy wreszcie do alergologa, więc zobaczymy.

          Dziś nieco się wkurzyłam. A mianowicie byliśmy z Tomkiem i z Madzią w centrum
          handlowym i weszliśmy sobie do sklepu ze zdrową żywnością i kupiliśmy sobie
          soczek jabłkowo-korzenny na spróbowanie. Za 250ml zapłaciliśmy 2,70. Następnie
          weszliśmy do Piotra i Pawła (to taki market, nie wiem czy w innych miastach też
          jest ta sieć), który jest tuż obok tego sklepu i identyczny soczek kosztował
          1,59!!!!!!!!!!!!!!!Przegięcie.

          Maks_i_mama-przykro mi z powodu choroby. Mam nadzieję, że szybko staniecie na
          nogi. A co z pracą?Mam nadzieję, że wszystko w porządku.

          Melka-mam nadzieję, że kłopoty Leona z zasypianiem skończą się, bo widzę, że
          póki co, to masz niezłą jazdę.

          Massmix-zazdroszczę kwiatów od męża.

          Eluszka-przykro mi z powodu Twojego dziadka. Wiem jakie to jest okropne i
          przygnębiające. Ja przechodziłam przez to w ciąży. Jak byłam w drugim miesiącu
          dziadek trafił do szpitala i leżał tam ponad miesiąc. Jego ostatnie dni były
          dla mnie koszmarnym przeżyciem. Całymi dniami ryczałam i potwornie bałam się,
          że przez ten stres coś się stanie z dzidzią. Ciężko było, ale tłumaczyłam
          sobie, że tam dziadkowi będzie lepiej i nie będzie już cierpiał. Trzymaj się
          dzielnie. Myślę o Tobie.

          Pieprz-mam nadzieję, że jak Irenie wyjdą te zęby to skończą się kłopoty ze
          spaniem, marudzenie itp. W końcu dźwigać ciągle 10 kg to lekka przesada,no nie?
          Przykro mi z powodu telefonu. Trzymam kciuki za egzaminy.

          Kasia2511-cieszę się, że dzieci zdrowe.Mam nadzieję, że lada dzień pogoda się
          poprawi.

          Kasiątko-trzymam mocno kciuki.

          Miniaxv-nie jestem w ciąży!!!!!!!!!!!!

          Pozdrawiam Was!
          MAja
          • melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 08.06.05, 23:37
            halo! dzisiaj byłam z L i lekarza i się okazało że przez 5 tyg przybrał na
            wadze tylko 150g - MAŁO! A wcześniej tył jak szalony. Wprawdzie nie waży mało
            bo przy 74cm całe 9850 ale się zmartwiłam i mnie nastraszyła trochę ta
            doktorka - Leoś przez ostatnie dwa tygodnie miał zaczerwienionego siurka co
            poczatkowo brałam za odparzenie a jak nie przeszło to pokazałam lekarzowi i
            wyleczyliśmy to jakąś maścią na recceptę - a od tygodnia chyba strasznie dużo
            sika bo zaczął przesikiwac pieluchy co zdarzało mu się tylko jak był
            noworodkiem a teraz muszę go dwa razy dziennie przebierać bo pampery nie
            wytrzymują - lekarka złożyła do kupy małe przybranie na wadze, czerwonego
            siurka i sikanie i kazała zrobic badanie moczu więc jutro `lapiemy siki do
            woreczka i lecimy na badanie - podejrzewa infekcję układu moczowego tfu tfu....
            a my za tydzień mamy lecieć do Hiszpanii. Mam nadzieję jednak że to pomyłka i
            bawół zdrowy.... Poza tym martwię się bo za uszkiem znalazłam u niego taki
            dziwny guzek, zgrubienie dość miękkie a zapomniałam pokazac to dziś lekarce.
            Mój mąż pokazał miże ma takie samo więc może to jakiś dziedziczny defekt
            kosmetyczny ale cholera wie.... martwie się teraz i jutro znowu muszę lecieć do
            przychodni..
            co do wczorajszej awantury z zasypianiem - noc póżniej była niezła obudził sie
            tylko raz i wzięty do lóżka na cyca spał prawie do 8. za to dzisiaj jak nigdy
            nie chciał spać w ciągu dnia i drzemał wszystkiego 20 min za to wieczorem da`l
            sie położyć bez oporów o 9 i pięknie teraz śpi, więc może mu się poprawiłosmile

            napiszcie czego boją się waasze dzieci? Leoś boi się drzwi od garażu bo
            skrzypią i wypchanej kury którą mój mąż dostał na urodziny od jakiegoś
            dowcipnisia. Kura stoi za szafą, Leon nie chce jej dotykać a za szafę zagląda
            kładąc się na ziemi i tak śmiesznie zerka z daleka. Jak go zapytam "gdzie kura"
            to on buch na brzuszek pod szafe i zagląda można się skichać smile
            pozdrawiam
            • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek 09.06.05, 00:58
              Cześć Mamusie,
              Ja też tylko na chwilę, ale dawno już nie zaglądałam, więc się przypomnę.
              Przede wszystkim dzięki za rady odnośnie karmienia/pojenia w nocy. Problem
              polega na tym, że Olka w nocy w ogóle nie chce pić z butelki. Nawet
              odciągniętego mleka. A co dopiero wody czy soczku. No cóż, będziemy ćwiczyć.
              Chciałabym mieć takie samozaparcie jak Monika, ot proszę, zdecydowała, że
              Mareczek będzie dostawał cyca tylko raz dziennie i szast prast szybko i
              sprawnie wprowadziła to w życie. To się nazywa zorganizowanie. Ja nie mam siły,
              i czarne wizje nachodzą mnie czasami, że będę Olkę karmić piersią do końca
              życia.
              Mamokuro, ja tez uważam, że powinnaś pisać książki. Taki cudowny strumień
              świadomości jak surrealiści francuscy w latach 60 (Appolinaire na przykład) +
              język blokersów, to by było coś, taka lepsza Masłowska (mam nadzieję że się nie
              obrazisz za ten język blokersów smile
              Olka dostała na Dzień Dziecka fotelik na rower i kask malutki. Trochę się
              obawiałam, że jest jeszcze za mała na takie eskapady i będzie protestować, ale
              prędko okazało się, że jest taką formą podróżowania zachwycona. No więc jak
              tylko pogoda pozwala (choć ostatnio raczej nie pozwala), to sobie zwiedzamy
              okolicę. Jest git, polecam (to też w ramach dbania o figurę).
              Boi się jak pies głośno zaszczeka i ogólnie takich gwałtownych głośnych
              dźwięków. A poza tym chyba nie jest strachliwa, choć histerię co rano odstawia,
              jak wychodzę, no ale to raczej nie ze strachu, taka kapryśna pannica.
              Massmix, taki jest film francuski Les Brodeuses, co znaczy dosłownie hafciarki,
              ale polski tytuł brzmi Jedwabna Opowieść czy jakoś tak. W każdym razie haftują
              tam i haftują, coś dla Ciebie smile
              Pozdrawiam
    • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 07:54
      Witam, witam i dobrą kawkę pytam....

      Część kobitki dziś z mężulkiem obchodzimy 4 rocznice ślubu.
      Z tej okazji obudził mnie o 6.
      Tak wiec ja już mam wszystko posprzątane podłogi umyte i właśnie sobie z wanny
      wyszłam. Czysty relaks z samego rana hehe.

      Teraz zabieram się za śniadanko, bo Olka wstała i woła jeeeeeeeśc.
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 09:08
        Hello all!

        Rzeczywiscie to Polka w gazetce przekonalam sie jak znalalzam pod drzwiami
        wczoraj na szczescie jestescie czujne bardziej niz glowna zainteresowana czyli
        jasmile
        Z nowosci to Polka stoi sama i zaczyna chodzic za jedna raczke.Wczoraj stala
        przy balkonie jak maz wracal i jak go zobaczyla to w pisk i klapnela na tylek i
        wyciaga rece i jeczy i dyszy wiec podchodze bo myslalam ,ze sie cos stalo a ona
        zlapala mnie za reke i kite do drzwi wyciela.Za jedna raczke duzo latwiej niz
        za dwie i plecy tak nie bola.Polka boi sie zamka w drzwiach wejsciowych ktorego
        nie da sie otworzyc bezglosnie,boi sie prysznica jak leci z niego woda (bez
        wody caluje wylot),boi sie grajacej myszy (jak nie gra to ja tuli).
        mamokuro - czekam na inne cenne rady bo jakos to nasze spotkanie do skutku
        dojsc nie moze sad Ty juz kupilas fotelik i nasz tez dzis juz bedzie i kolejny
        pretekst do spotkanie dopadl.Co do podlog to ja jednak wybralam panele - drewno
        sie rozsycha i szpary sa a panele stukaja tylko,ze ja zapobiegliwie mam
        mieszaknie na drugim ostatnim pietrze i w koncu to nie mnie beda
        stukac.Dorzucili nam kolejny gratis-podgrzewana podloge w lazience-ciekawe
        tylko ile to pradu ciagnie?!A no i wczoraj udalo mi sie wynegocjowac zamiane
        pseudo kominka na dodatkowe 3 tysie na kuchnie takze jakos optymistycznie teraz
        wyglada kwota do doplaty smile
        maz- no coz przyslowia sa madroscia narodow a "nie chwal dnia przed zachodem
        slonca"zostanie chyba mottem przewodnim naszego zwiazku.Roze jeszcze nie
        zwiedly a wczoraj nastapila szybka wymiana zdan odnosnie tago jak to nie mozemy
        sie dogadac i jak nas meczy takie zycie.Efekt - chyba z POleczka wrocimy do
        dziadkow przynajmniej na troche az tatus obrosnie brudkiem i schudnie z 10
        kilo.Moze cos doceni,moze cos zrozumie a moze 60 m bedzie dla nas dwoch...

        Malo optymistycznie koncze .lacze sie w bolach z niewyspanymi,permanentnie
        zmeczonymi i pracujacymi sirpniowkami (z niepracujacymi tez smile

        pa
        • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 12:19
          Cześć Babeczki (mniam, ale pysznie zabrzmiało, to chyba przez to moje
          odchudzanie - obsesja???) smile
          Wczoraj Młoda Para przyniosła ciasto weselne (idę w sobotę). Świeżutkie,
          pachnące, 3 rodzaje, ale jako że po 18 obiecałam sobie nie jeść, więc już nie
          mogę się doczekać kawki z Bratową.
          Byłam wczoraj w sklepie i oglądałam kask specjalny dla dzieci zaczynających
          czworakować i chodzić. 137 zł, firmy BabyOK. Niby fajny, przewiewny,
          antybakteryjny, tylko cena wysoka, a i Kamilka w nim jakoś tak źle wyklądała.
          Taki troche toporny, więc stwierdziłam, że chyba popilnuję szkraba bardziej,
          zwłaszcza że z każdym dniem radzi sobie lepiej i rzadziej się przewraca. A tak
          się cieszy jak przespaceruje dłuższy kawałek, że aż miło patrzeć.

          Za to obudziła się dziś przed 8, więc zawiozłam ją jak co czwartek do mojej
          mamy i mam spokój - będę nadrabiać zaległości porządkowo-praniowo - zawodowe. W
          sobotę wspomniane wesele, a w niedziele mamy coroczną konferencję, tym razem w
          Częstochowie, to się trzeba przygotować.
          No, ale zacząć musiałam od przywitania z Wami, bo i tak cały czas bym myślała
          (takie chyba uzależnienie).

          melka12 - ja też jestem długo karmiącą mamą, więc nie jesteś sama!!! Trzymaj
          się. jeszcze ze 2 niesiące! Podobno najgorzej rezygnować z karmieniem piersią w
          lecie (wg mojej lekarki). Po wakacjach - dlaczego nie. Ja też sobie założyłam
          rok i bardzo chcę wytrzymać, a latem mogą wystąpić biegunki, więc lepiej się
          przemęczyć.
          Co do trudnego okresu Leona - tu też nie jesteś odosobniona. Gdzieś kiedyś
          słyszałam, że okres 8-10 miesiąca to okres przemian w psychice dziecka, stąd te
          zmiany humorów, inne pory spania, zburzenie rytmu dnia i nocy itp. Tak ponoć
          zwykle bywa i tym się pocieszam.
          Jeśli chodzi o lęki, to nie zauważyłam, aby Kamila się czegoś bała. Owszem -
          nagłych nowych dźwięków, ale jeśli się zwróci przedtem na nie uwagę i
          przygotuje - tzn. jeśli jej nie zaskoczą, to jest ok i się śmieje. Ogólnie jest
          radosna i ma ogromną wolę i samozaparcie do odkrywania nowych rzeczy. Nie boi
          się tylko przygląda, nasłuchuje, potem ew. dotyka. Zwierzęta uwielbia, aż
          piszczy z radości...

          Massmix - myślę, że brak pralki w łazience to duży atut. My w naszym byłym
          mieszkaniu zabudowaliśmy ją w kuchni (wsadziliśmy pod blat, który wcześniej mąż
          obkleił od dołu folią izolacyjną), a potem wkręcił drzwiczki. Wyszło o wiele
          taniej nić specjalna pralka pod zabudowę, a egzamin zdała świetnie.
          Luksfery też mieliśmy. Mąż chciał mnieć w domu "bajer" więc wybił dziurę w
          ścianie między sypialnią a przedpokojem i postawił 2 rzędy kafli (mój mąż dodam
          jest po ekonomii i pracuje w banku smile ). Było super - mogę podesłać fotki, a
          luksfery na tyle są grube i zniekształcają, że nie było mowy o tym, że ktoś
          mógł nas podglądać wink Tak więc polecam, choć witraże też mi się podobają. Może
          w tym planowanym domku coś wykombinujemy... Jutro mamy kolejne spotkanie z
          architektem i już nie mogę się doczekać.

          Kasia2511 - Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. To już 4 lata? Ależ ten
          czas leci. My będziemy mieć 4 rocznicę w grudniu... Oby tak dalej!

          Pulcheria2 - dobrze, że choróbsko mija. mam nadzieję, że to już koniec i teraz
          Twoja Rodzina będzie zdrowa jak rydze smile

          Miłego dnia. Biorę się do roboty.
          ala
          • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 12:27
            Ale ze mnie ślimak. Teraz zobaczyłam, że posta poprzedniego pisałam od 9.00 do
            blisko 12.30 (w międzyczasie zawsze coś wypadało!!!). Witamy Mamo Szymka. Ach,
            jak tak czytam to mnie trochę strach oblatuje mając na uwadze wagę Kamilki tzn.
            7 kg. A lekarka uparcie twierdzi, że wszystko ok, taka budowa i super. Więc nos
            do góry. Wystarczy, że pogoda nietęga. Śląska strona mam-forumowiczek się
            powiększa. Może jakiś zlot w wakacje zrobimy?

            Buziaki
            a.
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 12:49
              Massmix, no jest Poleczka! Śliczna! Jestem taka dumna jakby to było moje
              dziecko. Wszystkim w pracy sie pochwaliłam.
              Witaj Mamo Szymka, sliczne imie ma twój synuś. Moja Jula byłaby Szymkiem, gdyby
              była chłopcem.
              Happymamo, podeslij te zdjęcia luksferów. Albo na zobaczcie, albo na moją
              gazetową. Może jeszcze jakieś ciekawe rozwiazania mieszkaniowe? Kto wie? Może
              nie tylko imie dla kotka mi podpowiesz?
              • happymama Biealka 09.06.05, 13:50
                Biealko -zdjęcia wysłane na gazetową.
                • massmix Re: Biealka 09.06.05, 14:27
                  happymama - ja tez poprosze o zdjecia chatki
                  dzieki
                  • biealka Re: Biealka 09.06.05, 15:18
                    Odebrałam, obejrzałam, dzięki bardzo.
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35
                    to jest link do forum wnetrzarskiego, w większości nic specjalnie
                    rewelacyjnego, ale kilka watków jest naprawdę inspirujących, polecam wątki
                    kathtea i greglis, szczególnie łazienkowe. Watki Joli Patrzałek za to -
                    prawdziwa beczka smiechu, naprawdę mozna sie ubawić, dziewczyna ma prawdziwy
                    talent do robienia ludzi w balona.
                    Acha, Ala co to za podłoga w twojej byłej sypialni?
                    • mama.madzi Sierpień 2004-nowy wątek 09.06.05, 17:57
                      Witajcie!
                      U nas bez zmian. Cieszy mnie bardzo słońce za oknem, które świeci od samego
                      rana. Może wreszcie przyjdzie to lato.

                      Melka-mam nadzieję, że Leon jest zdrowy jak rydz i spokojnie pojedziecie do
                      Hiszpanii. Madzia boi się włączonej suszarki i różnych niespodziewanych
                      głośnych dźwięków. Poza tym boi się też takiego pluszowego kaczora, który gra
                      jakieś melodyjki i rusza skrzydłami. Kiedyś bała się szelestu siatek.

                      Burbuja-ostatnio właśnie zaczęłam rozważać zakup fotelika na rower, bo mam
                      ogromną chęć pojeździć sobie, a Ty mnie jeszcze bardziej zachęciłaś, więc jak
                      tylko będę miała trochę kasy to ten fotelik i w drogę...

                      Kasia2511-gratulacje z okazji czwartej rocznicy ślubu.

                      Pulcheria-współczuję tych chorób. Życzę duuuuuuuuuużo zdrówka.

                      Massmix-ja też mam czasami dość mojego męża. W ogóle teraz przechodzimy chyba
                      jakiś kryzys wszechczasów. Czasem jest super, a czasami mam ochotę sie
                      powiesić, bo nie widzę żadnego sensu w tym naszym związku. Mam nadzieję, że to
                      minie. Widziałam Polkę w gazetce. Jest super.

                      Biealko i Aniu_f1-z tą ciążą to nie tak. Ja wiem na 100%, że nie jestem. Ale
                      wczoraj jak byliśmy w tym centrum handlowym, to weszłam sobie do sklepu
                      ciążowego. Zrobiłam to z czystej ciekawości, bo jak chodziłam z brzuchem to
                      miałam ogromny problem żeby sobie kupić jakieś fajne ciuchy ciążowe, bo był
                      mały wybór i koszmarne ceny. A ten sklep jest nowy, więc weszłam żeby po prostu
                      zerknąć no i Miniaxv, która akurat tamtędy przechodziła zobaczyła mnie. No i
                      same wiecie jakie było pierwsze skojarzenie-że jestem w ciąży.

                      Kasiątko-nie przejmuj się, zdasz następnym razem. Dla mnie i tak jesteś wielka,
                      że godzisz studia i Usia. A "koleżanki" kolejny raz podpadły, oj,oj,oj....

                      Mama-Szymka - witaj i pisz dużo.Szymuś jest słodziutki.

                      Uciekam, bo Madzior dorwał jakieś kable.Pozdrawiam.
                      Maja
                      • seniorella Re: Sierpień 2004-nowy wątek 09.06.05, 21:27
                        czołem,

                        cały czas czekamy na ząbki i nic. Antoś marudny, robi "brzydkie kupki" i widać,
                        że biedak cierpi. Ale ten moment chyba wreszcie nastapi, mam przynajmniej taka
                        nadzieję. Guśka chyba spiewa, gdy słyszy muzykę albo ja coś nucę to wydaje z
                        siebie takie śpiewne dźwięki. Artystka mi rosnie.

                        vikingowa - ja też jestem z wykształcenia polonistką ale nigdy nie pracowałam w
                        zawodzie, zresztą tak planowałam, nawet nie robiłam specjalzacji
                        nauczycielskiej tylko animację kultury. Tak zdecydowałam, kiedy zaczęłam
                        udzielać korepetycji i okazało się że mam ochotę wymordować wszystkich leniwych
                        i tępych. Nie ma nic gorszego niż nauczyciel bez powołania.

                        mamo maksa i szymka - moja Gusia (34 tydzień c.) tez jest rehabilitowana, ale w
                        porównaniu z waszymi facetami jest raczej w tyle, cieszymy się, że zaczęła się
                        przewracaxc na brzuszek i chce stać (chociaż nie umie wstawac). Do tej pory
                        chodziłyśmy raz na miesiąc, w piatek idziemy do nowego rehabilitanta i mamy
                        odwiedzać go co 2 tyg.

                        co do mężusia - człowiek kryształ, czasem mi głupio że taka zołza jak ja
                        trafiła na takiego człowieka.

                        superkasiatko - głowa do góry, a te koleżaneczki to bym pogoniła

                        pozdro.
                        • mamakura Re: Sierpień 2004-nowy wątek 09.06.05, 21:54
                          ha ha
                          a ja zamiast robić na forum się opierniczam.
                          Biealka-podłoga techniczna to niewielkie deseczki cięte na sztorc, czyli w
                          poprzek słojów, więc bardzo odporna na ścieranie jest, kosztuje toto ok. 60 zł
                          za metr, no i oczywiście koszt położenia niebagatelny jest. Z garderobą pomogę
                          oczywiście, tylko napisz, jakie masz specjalne co do niej wymagania, tzn. co do
                          zawartości, czy np. macie tysiąc par butów, albo czy kolekcjonujesz kapelusze i
                          takie tam.
                          Massmix-jestem do Twojej dyspozycji! Ogrzewanie podłogowe to cudowny wynalazek,
                          dużo nie żre, a jak miło!
                          W sobotę jadę do płocka
                          a w niedzielę do pułtuska.
                          teściowa dostaje palpitacji, bo nie mam garsonkismile
                          A o dzieciach to mi się nie chce....
                          ale pozdrawiam wszystkie
                          • mamakura Re: Sierpień 2004-nowy wątek 09.06.05, 23:42
                            halo, czy już wszystkie śpicie? Chciałam się poprzyjaźnić...
                          • bejoy Mamakura!!! 10.06.05, 10:26
                            Proszę się odmeldować w czasie wizyty w Płocku smile))))
                            Na priva podam Ci telefon smile
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 09:28
        No i czwartek, mam nadzieję...
        Monika, kawki nigdy za wiele, uwielbiam!!! czarną i mocną i z pączusiem.
        Burbuja ma racje, Marek absolutnie genialnie z tobą współpracuje, nasze
        kobietki odmawiają jakiegokolwiek zrozumienia dla naszych marzeń, dążeń i
        potrzeb. Burbujo, mam dokłądnie to samo. ALE! Wczoraj moja teściowa zosatła na
        noc i tuż po dziwiątej uspiła Julkę konkursowo, bez cycka, a po godzinie kiedy
        moje dziecię obudziło sie z kwękaniem, zakołysała nią, wsadziła w paszczę
        smoczka i spokój. To mnie nastraja pozytywnie na nastepny weekend, może uda się
        odstawienie bez wiekszego bólu. ALe naprawdę nie wiem co wtedy z mlekiem, bo
        Jula nie pije sztucznego. W grę wchodzi tylko zwykłe krowie.
        Burbuja, miło cię poczytać. Wycieczki rowerowe super! Że też na to nie wpadłam!
        Spróbuję, fotelik mam po sąsiedzku, na razie więc pozyczę na próbę.
        Melka, Leonek ma z czego chudnąć, nie przejmuj sie, pakuj walizki do Hiszpanii.
        Ole! Julka boi się gitary, która stoi w kącie za szafą u Kuby. tej gitary bała
        się też panicznie nasza poprzednia kotka i w ramach bohaterskiej walki ze swoją
        słabością pozrywała wszystkie struny, potem diabeł nie był juz taki straszny,
        bo nie brzękał. I tak nikt na niej nie grał na powaznie.
        Noce u nas rózne, raz lepiej raz gorzej, może jak babcia zaczaruje na dobre to
        będzie już w ogóle super i wtedy zwariuję ze szczęścia.
        Kasia, my w poniedziałek - okrągła trzynasta rocznica, aż nie mogę w to
        uwierzyć. Moc życzeń, obyście dotrwali do 40 co najmniej.
        Mamo.madzi, ach, te strachy! Ja mam obsesje ciążowe średnio trzy razy do roku,
        a moja siostra na przykład co miesiąc. Mimo zabezpieczeń. U ciebie to jeszcze
        nie byłoby tragedii, ale u m,nie!!!
        Sklepom ze zdrową żywnością mówimy NIE!
        Pieprz, ja mam takiego pecha do komórek, że już z rezygnacją przyjmuję wszelkie
        wydarzenia z nimi związane. W mojej aktualnej wylata bateria i mam ją
        przyklejoną taśmą bezbarwną. Bardzo elegancko! Nowy telefon dostanę dopiero pod
        koniec roku.
        mamokuro, jesteś kurą genialną. Chyab ustanowię nowe świeto: Świętokurze, albo
        Dzień Wielkiej Kury. Twoje rady na temat podłóg wezmę sobie do serca. Moje
        doświadczenia są takie: w pokojach i przedpokoju parkiet, znakomicie położone i
        w ogóle przepiekne, ale przez 11 lat przezyłam trzy cyklinowania, nie licząc
        pierwszego, bo wszelkie rysy i wydeptane ścieżki raziły moje oczy.
        W kuchni - szwedzkie panele drewniane, okrutnie drogie, więc odpadają na
        wiekszej powierzchni, chociaż sprwadziły się genialnie.
        Co to takiego ta podłoga techniczna? I z jakiego rzędu ceną należy się liczyć?
        Nie będę kryć, że najbardziej boje się projektowania garderoby, kompletne
        beztalencie jestem w tej materii, ogromnie dziekuję za zaoferowaną pomoc,
        pewnie skorzystam. Jesteś kochana.

        Właśnie zobaczyłam, że mam na spodniach kawałek parówki ze śniadania mojej
        Julki. dzisiaj jest z babcią na swoich smieciach i w związku z tym prawie
        spóźniłam się do pracy. Mój mąż pojechał baletować do stolicy, nie lubię go.
        Pa.
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 09:02
      Witam po długiej przerwie smile

      Doszłam już do siebie na tyle, że coś skrobnę. Dopadło i mnie choróbsko, Jasio mi sprzedał zapalenie gardła, ale już wersję zmutowaną-przez kilka dni miałam taką gorączkę, że nie bardzo wiedziałam, czy to urocze niemowlę, przemykające mi przed oczyma to żywa istota, czy może jakies halucynacje wink A tak poważnie, dobrze, że najgorszy kryzys był w weekend, kiedy był mąż, bo chyba zrobiłabym Jaśkowi niechcący krzywdę. Teraz jest już lepiej, za to Jarek znowu na antybiotyku i znowu kaszle, na szczęście tym razem to nie zapalenie płuc. No cóż, teraz na naszą rodzinę padła kolej na wychorowanie się za wszystkie czasy...

      Jaś nie robi żadnych tam sztuczek typu kosi-kosi, taki jestem duży i ile mam kłopotów, ale za to potrafi zrobić sobie sam "warzyła sroczka", co ostatnio odkryłam z duzym zaskoczeniem wink Czasami myli mu się sekwencja ruchów, ale ogólnie wychodzi i wygląda przekomicznie wink Przy meblach pomyka już z zatrważającą prędkością i w końcu przestał się przewracać. Zaczyna przerzucać się na wstawanie i chodzenie przy ścianach. Idą mu następne zęby. I jak większość forumowych maluchów przeżywa straszliwy kryzys zasypiania. Są straszne ryki i zasypianie trwające nawet 1,5 h. A już było tak fajnie... A poza tym ma "okres buntu". Na wszystko, co mu się mówi jest "nie", przeważnie wykrzyczane. Uwielbia się droczyć, my "tak", a on "nie". Strach pomyśleć, co to będzie jak zrozumie co to w rzeczywistości oznacza i zrozumie potęgę słowa "nie" wink

      Nie przeczytałam jeszcze wszystkich postów, jesteście dziewczyny uroczo nadproduktywne wink A ja już zaczynam się martwić jak będzie wyglądało forum w czasie wakacji...

      Melka, taki guzek za uchem ma też mój Jaś, to jest powiększony węzeł chłonny, podobno bardzo częste u dzieci. Pediatra kazał tylko obserwować, czy się nie powiększa. Na wszelki wypadek zrobiliśmy też morfologię, wyszła w porządku, więc generalnie mamy się nie przejmować. Pewnie i u Leosia tak jest.

      Pozdrawiam i ściskam wszystkie mamy i maluchy, mam nadzieję, że teraz już regularniej będę smile
    • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 10:15

      zaiterasowane informuje,ze gazetka z Polka jest na stronie www.tesco.pl -
      gdzies miedzy majtkami a klapkami plazowymi smile
      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 10:24
        MEGA DÓŁ sad
        mam 2 przedmioty w plecy, a żeby było śmieszniej, to się dziś okazało, że
        moje "koleżanki" nie odbiły mi wszystkiego do kolokwium i jak się okazało, było
        tylko to, czego nie umiałam, tak więc idę się powiesić
      • mama_szymka Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 10:33
        Drogie Mamy sierpniaków,
        chciałabym się do Was przyłączyć. Szymonek urodził się 2 sierpnia, ważyl 3070g
        i mierzył 51cm.
        Teraz waży ok 9kg, a ubranka nosi rozm.80cm.
        Szymcio właśnie uczy się raczkować i jest to dla nas ogromny sukces, bo
        jedździmy z nim na rehabilitację. Niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi
        wskazuję, że Nasz Skarb przed roczkiem chodzić nie zacznie, ale wszystko w
        swoim czasie.
        Czytałam niektóre Wasz posty dot.jedzenia...hmm skąd ja to znam. Najlepsza
        kaszka i cycuś, zupka bee.
        Mam nadzieję, ze przyjmiecie mnie do swojego grona, mimo, że pojawiam się
        dopiero teraz.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • bejoy Oczywiście, że można :))) 09.06.05, 10:45
          Witamy smile
        • maks_i_mama Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 10:56
          witaj mamo szymka,
          jak czytam mamy podobne problemy z naszymi pociechami
          Mój Maks(21.08)też cały czas jest rehabilitowany, urodził sie 4 tygodnie
          wcześniej i też nie raczkuje, ale spokojnie nasze maluchy dogonią całą resztę
          dzieciaków.
          Pozdrawiam
          Olka
          • mama_szymka Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 11:09
            dzięki za przyjęcie smile)
            maks_i_mama, napewno będzie dobrze, a razem raźniej.
            Mój Szymek urodził się "czasowo", ale miał bardzo silną zółtaczkę.
            Jednak martwię się, bo jak ostatnio byłam na kontroli u dr reh. to powiedział,
            ze nie ma już potzreby tak często się spotykać (do tej pory 2 razy w tyg.), bo
            Szymon sam sobie to wyrówna (?) i wystarczy raz na dwa tygodnie(!). Obawiam
            się, ze to trochę za mało, chociaż raz w tyg. wolałabym.
            Co sądzisz????
            • maks_i_mama Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 11:27
              mamo_szymka, my spotykaliśmy się z rehabilitantem raz w tygodniu przez 3
              pierwsze miesiące teraz raz na 10-14 dni a do lekarza koordynatora (spec od
              rozwoju psycho-ruchowego, neurolog i pediatra w jednym)jeździmy raz na 6 tygodni
              Maks też miał długą żółtaczkę 4 tygodnie bo w szpitalu "podarowano" mu gronkowca
              A zauważyłam że jak Maks sam coś bardzo chce - zabawka, chrupka to umie się sam
              do tego doczołgać, a nasz rehabilitant powiedział że to najlepsza forma ćwiczeń
              A mam pytanie skąd jesteście?
              Olka
              • mama_szymka Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 11:52
                My jesteśmy z Myłowić (koło Katowic). A Wy?
                Szymon "pełza" bardzo dobrze we wszystkich kierunkach. A na rehabilitację
                zaczęliśmy jeździć dopiero jak miał 6mies. i tylko leżał na pleckach, bo
                wcześniej neurolog nie widział potrzeby, wiec postęp przez 4 mies. jest bardzo
                duży. Z tego co piszesz to moze rzeczywiście wystarczą ćwiczenia raz na dwa
                tyg., a reszta w domu. Ćwiczysz z Maksem w domu??
                • maks_i_mama Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 12:17
                  a my jesteśmy z Tarnowskich Gór, więc bardzo bliskosmile
                  na forum (link poniżej)wpisujemy swoje dane może Ty też coś dodasz(gg, mail)
                  A w domu ćwiczenia to zabawa, Maks to bardzo lubi
                  Pozdrawiam

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27245
                • maks_i_mama Re: Mogę się przyłączyć ?? 09.06.05, 12:21
                  kurcze odpowiedziałam i gdzieś zniknęła moja odpowiedź
                  Jesteśmy z Tarnowskich Gór więc blisko
                  w domu ćwiczenia-zabawa, maks to lubi
                  a mam jeszcze jednoi info na stronie
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27245
                  wpisujemy swoje dane (gg, mail itp.) może też się przyłączyż
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 12:22
      Cześć mamuśki!

      Od rana w pracy młyn, dopiero teraz udało mi się zajrzeć na forum – no, ale
      dobrze, że się udało!
      Wczoraj miałam urlop – byliśmy z Piotrusiem na szczepieniu, przy okazji jest
      zważony i zmierzony no i cóż – jest chyba najmniejszym sierpniakiem – waży 7950
      a ma 68 cm (chociaż jak ja mierzyłam to wyszło mi 70cm a jak mierzyła
      pielęgniarka to mały się strasznie wiercił więc może się pomyliła... Pediatra
      powiedziała, że przybiera dobrze (wychodzi tak 400-500 g na miesiąc) ale mało
      urósł – jeśli to 68 jest faktycznie to wyszło 2 cm w ciągu 4 miesięcy. No ale
      kazała się na razie nie martwić, on się urodził malutki więc ma jeszcze czas
      nadrobić a w rodzinie męża wszyscy niezbyt wysocy więc może taki jego urok….
      (mam nadzieję, ze taksmile
      Z nowości – to we wtorek przebiły się dwa kolejne ząbki (jedynka górna i
      dolna) – czyli są już dwie jedynki na dole i jedna na górze. No to mamy
      wytłumaczenie tego ostatniego marudzenia (chociaż jak na dwa zęby to i tak nie
      było tak źle)

      Seniorella – ten katar przeszedł odkąd daliśmy Zyrtec, teraz lekarka kazała
      odstawić i zobaczyć czy znowu będzie, ja też często przepłukuję mu solą
      fizjologiczną nosek

      Kasiątko – gratulacje zdanego egzaminu, a tamtymi się nie przejmuj – jakoś
      poprawisz – nadal trzymamy kciuki! – a te „koleżanki” to rzeczywiście milutkie!

      Mama Maksa – zdrowiej szybko! Jak tam praca? Trzymamy kciuki żeby wszystko było
      dobrze! Piotruś też się urodził 4 tygodnie wcześniej – a ile ważył Maks jak się
      urodził?

      Melka – ja bym chętnie poćwiczyła z wami ale kurczę kiepski mam dojazdsmile)) ,
      mam nadzieję, że Leon nauczy się ładnie zasypiać – nie martw się tym
      przetrzymywaniem, ja też tak kiedyś zrobiłam, najgorsza była pierwsza noc,
      potem było coraz lepiej, tylko, że ja go nie zostawiałam samego tylko jak
      płakał to go brałam na ręce i odkładałam z powrotem, teraz z zasypianiem jest
      różnie – ale to chyba przez zęby. No i trzymam kciuki, żeby się okazało, że
      Leon jednak zdrowy i że pojedziecie spokojnie do Hiszpanii!

      Eluszka – przykro mi z powodu choroby Twojego dziadka, pamiętam jak ja
      przeżywałam chorobę babcisad To i tak dobrze, że Ola przesypia noc, w dzień
      jakoś łatwiej się znosi marudzenie (ja przynajmniej tak mam), mam nadzieję, ze
      marudzenie się niedługo skończy!

      Biealka – ja też czasem chciałabym móc wyłączyć Piotrusia pilotem… my się
      zawsze śmiejemy, że szkoda, że do Piotrusia nie było dołączonej instrukcji
      obsługi z informacją jak wyjąć bateriesmile) mój mąż w przyszły weekend jedzie do
      stolicy – oczywiście nie na żadne balety tylko do szkoły... wink

      Monikak – nie przepracowywuj się tak kobieto!

      Pieprz – łączymy się z Tobą w cierpieniu (jeśli chodzi o marudzenie i problemy
      z zasypianiem) - wychodzi na to, że dobrze, że Piotruś waży tylko 8 kg – może
      zanim dobije do 10 to skończą się problemy z zasypianiem?

      Kasia2511 – najlepsze życzenia z okazji rocznicy ślubu – my mamy 17 sierpnia
      (Piotruś był prezentem na rocznicę)

      Pulcheria – wychorujcie się już i wygońcie te paskudne choróbska!

      Massmix – zaraz sobie obejrzę gazetkę i Polę. Piotruś też boi się grającej
      myszy, lubi na nią patrzeć ale tylko z daleka i za nic w świeci jej nie
      dotknie, i boi się kurczaków u babci (a dużego bernardyna u koleżanki nie)

      Biealka i mamamadzi – ja właśnie czekam na @ i zaczynam się już z lekka
      niepokoić...

      Witaj Mamo Szymka! Widzę, że jeszcze jedna osoba ze Śląska – ja nie ze Śląska
      ale blisko – z Myszkowa (koło Częstochowy) a studiowałam w Katowicach.

      Czy ktoś wie co się dzieje z Zelmerką?

      Kończę już bo czas wracać do pracy, trzymajcie się wszystkie ciepło!
      Ania
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 13:21
      Hej,

      Czytam i się czerwienię, bo częściowe odstawianie Marka od piersi nie jest
      żadnym sukcesem. To jakoś tak samo wyszło. On prawie wcale nie ma obecnie mleka,
      bo zostało tylko jedno karmienie. Odkąd bierze Zyrtec katar minął, nie wiem czy
      to była alergia czy to zbieg okoliczności, ale taki jest fakt. Marek boi się
      trawy i hałasu, takiego głośnego, nagłego ... i płaczem reaguje na niektóre osoby.

      Lubię mieć różne rzeczy poukładane i niestety nie nauczyłam się dzielić pracą z
      innymi, nie mówiąc o zrzucaniu na innych. Przecież ja to zrobię najlepiej, a
      zanim wytłumaczę co i jak zrobić to zrobię to sama i nie będę musiała
      sprawdzać!!! I pewnie część z Was to doskonale zna. I niektórych rzeczy nie
      lubię odpuszczać... a nawet jak odpuszczę (jak ostatnio mycie okien) to gdzieś
      to we mnie siedzi i mnie męczy, że tak jest. Więc jak łatwo sie domyślić lubię
      zaczynać dzień kawką na forum, odpowiadać każdej osobiście, a tu nic z tego...

      Pozdrawiam serdecznie stałe bywalczynie, co regularnie dzień po dniu piszą oraz
      tych co nie zawsze naj czas i możliwości oraz witam mamę Szymka i Szymka.
      Poszukaj listy w poprzednich postach i podaj co napisać odnośnie Was to zrobię
      uaktualnienie.
      Monika

    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.06.05, 17:55
      Cześć dziewczyny!
      Jeszcze godzinę temu miałam wszystkie posty przeczytane. a tu znów nowe. Bardzo
      jesteście płodne w tej kwestii.
      Pojawiam się na posterunku. Dzięki Biealko, za pamięć.
      Nie mam tak wiele czasu w domu na pisanie i czytanie, bo mi się zaraz Majka
      gramoli na kolana i chce też sobie popisać. Najbardziej natomiast lubi ostatnio
      oglądanie dzieci na zdjęciach, więc już dokładnie sobie wszystkie forumowe
      dzieciaczki obejrzałyśmy. Mała marszczy przy oglądaniu nosek i piszczy z
      radości. No i jak wtedy odmówić dziecku?
      Co u nas? Maja dziś kończy 10 miesięcy. Nastał czas spokoju. Na razie wyrzynanie
      ząbków stanęło. Maja doskonali sztukę siadania z pozycji stojącej, tak więc
      uniknęła wielu siniaków o których piszecie. Wstajemy też później, bo o 8 i nie
      budzimy się co chwila. Och jak jest cudnie z tego powodu. No i Majka w końcu
      pożera zupy mojej produkcji, na razie bez entuzjazmu. Może jak się wprawię to
      będą smaczniejsze.
      A ja aktywnie szukam pracy, ale jako polonista nic już chyba nie znajdę. Szukam
      wiec innej. Trudno jednak bez znajomości, bo jako polonista właśnie niewiele
      umiem. Wiem, że wszystkiego można się nauczyć, bo pracowałam już w biurze, ale w
      dzisiejszych czasach nikt nie chce cię przyjąć bez papierka, stosu kursów,
      szkoleń, studiów itp. Błędne koło.

      Czy ty Biealko nie jesteś przypadkiem też polonistką z wykształcenia?

      Melka, ja też jeszcze karmię i nawet nie wiem czy moje dziecko lubi mleko
      modyfikowane, bo nigdy nie piła. Noszę się jednak z zamiarem podania, bo
      karmienie już mi doskwiera. Muszę to wszystko jednak jakoś zorganizować, żeby
      nie było za dużo rozpaczy, bo przy okazji bym chciała, żeby mała w końcu spała w
      swoim łóżeczku, w którym kolejny raz zmieniłam pościel, tylko po co?
      No i przy okazji mam pytanko, jak wiec usypiacie swoje dzieciaczki, jeśli nie
      siedzą przy cycolu i czy się udaje to zrobić w łóżeczku ,czy je przekładacie?
      Pomóżcie, bo ja nie wiem jak tego dokonać, skoro nie będzie cycki.
      Nie łap siśków do woreczka, bo mogą wyjść złe wyniki. U nas tak było, najlepiej
      od razu do pojemniczka. Polecam stawianie w wannie po kostki z ciepłą wodą i
      odkręcenie kurka, żeby było słychać plusk wody lub nawet włożenie rączki pod
      płynącą wodę. wtedy na pewno złapiesz szybko mocz do badania. Niezły numer z tą
      kurą. Majka na pytanie, gdzie mama, tata lub cokolwiek innego rozkłada rączki
      nawet jak to ma pod nosem.
      M. boi się wanny i odkręconej wody. Kiedyś ją włożyłam do wanny, żeby umyć jej
      pupę. Było wrzasku co nie miara. No i jeszcze piszczy, kiedy włączę odkurzacz.
      Jest spokój, gdy siedzi od niego z dala i ktoś jest przy niej. Nie mam więc jak
      odkurzać codziennie.

      Monikok, och ja też lubię wszystko sama, a potem nachodzi mnie, że nikt mi nie
      pomaga i strasznie mi się psuje humor.

      Happymamo, podziwiam samozaparcia przy odchudzaniu. Ileż to razy już zaczynałam.

      Maks_i _mama, w ostatnim poście wszystko mi się pokićkało i gdy pytałam
      Seniorellę o super męża, miałam na myśli twojego.

      Seniorella, ty na pewno też masz super mężusia, ale mało coś o nim piszesz, a
      Mama maksa to chwali się co raz, bo i czym. Ech. ciebie natomiast nieustannie
      podziwiam za opiekę nad dwójką dzieci na raz. To dopiero jest wyczyn.

      Mama_szymka, fajnie, że do nas dołączyłaś.

      Super_kasiatko, nie martw się, zobaczysz, nadrobisz wszystkie egzaminy. Nie
      wieszaj się. Będzie dobrze.

      Massmix, Pola to urodzona modelka. Co do luxferów, u rodziny widziałam ciekawy
      pomysł. Wstawili kilka rzędów w ścianie pomiędzy pokojami dzieci, tak gdzieś od
      pasa w górę. Są matowe i naprawdę nic nie widać. Efekt jednak ciekawy i ładnie
      odbijają światło słoneczne, które wędruje z pokoju do pokoju.

      Pulcheria, my też mieliśmy ryki majkowe, gdy wychodziły jej ząbki. teraz cisza i
      spokój, szybkie zasypianko. szkoda, że tylko przy cycce jednak. Ale może w końcu
      to zmienię.

      Kasiu2511 wszystkiego naj z okazji rocznicy. Nasz w lipcu. A swoja droga
      podziwiam, że ty tak rano już tyle zrobiłaś. ja bym nie umiała.

      Burbujo, ja też bardzo chciałam wozić Maję na rowerze, ale mnie koleżanka
      nastraszyła, że to bardzo niezdrowe dla kręgosłupa dziecka. Ponoć trzeba
      poczekać do 2 latek. A co wy o tym myślicie dziewczyny? Wozić, czy nie? Ja na
      razie nie wożę, ale bardzo żałuję, bo uwielbiam rower, a nie jeździłam na nim od
      dwóch lat i chyba w tym roku nie będę, bo nie ma za bardzo z kim małej zostawić
      na czas przejażdżki.

      Mamomadzi, współczuję tych jogurtów, ja bez nabiału życia sobie nie wyobrażam.

      Pieprz, współczuję rozbitego telefonu. Jak pech to pech.

      Eluszko, przykro mi z powodu dziadka. Może nasze pocieszenia forumowe jakoś
      dodadzą ci otuchy. A jak tam poszukiwania pracy?

      No i o kim jeszcze zapomniałam? wybaczcie pominięte mamy.
      Pisze ten post od rana i już czas najwyższy zakończyć, zwłaszcza że mi dziecina
      stoi i płacze.
      Pozdrowienia.
      Gośka
      • maks_i_mama vikingowa1 09.06.05, 18:18
        a i owszem chcwalę się bo mam kimsmile
        moja mam powiedział mi że trafiłam w dziesiątkę z tym moim chłopem, nie dość że
        dobry dla mnie to i wspaniały ojciec dla Maksa. Zresztą ja mam szczęście do
        facetów, dlatego też myślę że mój Maksuś też będzie porządnym chłopem, no i mam
        zamiar tak go wychować aby przyszła synowa nie klneła na mnie pod nosem jak
        tylko drzw zamknę...
        Wszystkiego dobrego dla Mai z okazji 10 miesiecy. Jak czytam bardzo rezolutna
        dziewczynka z niej rośnie.
        A co do polonistyki, może spróbujesz uderzyć do starostwa z papierami, bardzo
        często poszukują ludzi do wydzaiłu edukacji albo do samych szkół, jak chcesz to
        mogę po lini starostwa popytać czy gdzieś nie potrzebują, tylko powiedz mi
        gdzie mam pytać?

        Massmix miałam rację z Polką to ona w gazecie, ja to mam nosawink
        Pozdrawiam Was serdecznie - znikam na zakupy
        Olka
        • mama_szymka uzupełnienie listy 09.06.05, 18:45
          czesć,
          oto nasze dane do nowej listy smile
          Kasia z Mysłowic, l.24
          syn Szymon ur.02.08.2004r. godz.14:45

          Pozdrawiamy Wszystkie Mamy i Sierpniowe Dzieciaczki
        • vikingowa1 Maks_ i _mama 09.06.05, 20:39
          Bardzo dziękuję za życzonka. Co do pracy, podanai złożone w każdej szkole w
          mieście i w okolicznych miejscowościach, nawet w społecznych i prywatnych.
          Namiary zostawione w kuratorium i w wydziale oswiaty. O starostwie nie
          wiedziałam. Jeśli to nie kłopot, to będę wdzięczna za popytanie. A pytać trzeba
          o Białystok. Jescze raz bardzo dziękuję.
          Gośka
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 07:25
      Hej,
      Od rana leje, ja wstałam obiema lewymi nogami, zdążyłam się rano pokłócić z
      mężem (chociaż miałam tylko 15 minut na wyjście do pracy), Piotruś pół nocy
      przepłakał - praktycznie płakał przez sen - chyba ząbki.
      A z rzeczy bardziej optymistycznych - wczoraj najadłam się truskawek z bitą
      śmietaną - uwielbiam! (trochę tylko przesadziłam z ilością niestetysad

      A i strasznie się cieszę i już się nie mogę doczekać bo 25go w sobotę jedziemy
      na mecz siatkówki (w Spodku - liga światowa - Polska / Serbia i Czarnogóra)!!!
      Nigdy nie byłam na takim meczu i jestem strasznie podjarana, że jedziemy.
      Piotrek zostaje z babcią, która stwierdziła, że coś nam się od życia należy
      (tym bardziej, że od urodzenia Piotrusia nie byliśmy razem na żadnej imprezie,
      ani w kinie nawet).

      Wczoraj dałam Piotrusiowi truskawkę taką z własnego ogródka (teściowej
      własnego) - ciekawe czy jakiejś wysypki nie dostanie. A wy dawałyście już?

      Massmix - wczoraj pod drzwiami czekała na mnie gazetka z Tesco i sobie
      obejrzalam Polę, Piotruś byl zachwycony tylko chciał ją ugryźć od razusmile
      śliczna modelka!

      Monikak - ja też tak mam, że wszystko chcę zrobić samodzielnie, bo w końcu sama
      to zrobię najlepiej, męczące to strasznie. A dodatkowo tak jak Vikingowa potem
      czasem mam pretensje, że muszę wszystko robić sama....

      Vikingowa - najlepsze życzenia dla Mai! A może jeszcze poszukasz pracy w
      jakichś wydawnictwach albo prasie lokalnej? Życzę powodzenia!

      Seniorella - no to rośnie Ci potencjalna kandydatka do Idolasmile To chyba teraz
      taka pora na marudzenie naszych dzieci przez te ząbki. Kolega z pracy, który ma
      starszą córeczkę mnie pocieszył, że jazda to u nich była dopiero jak szły zęby
      trzonowesmile

      Tzymajcie się ciepło wszystkie! Jakbym już się dzisiaj nie odezwała to miłego
      weekendu!
      Ania
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 09:10
        siemka,

        mamakura - no to szkoda,ze wczesniej znac nie dalas ze jedziesz do plocka bo
        skoro warszawa nam nie sluzy to moze tam w koncu bysmy sie spotkaly.A tak to
        klamka zapadla i kategorycznie odmowilam wyjazdu choc niezle sie naglowilam nad
        argumetami na nie.Dziadkow cisnienie duze zeby Polke zobaczyc a i za mna
        podobno sie stesknili wiec cos mi tu smierdzi...Choc moze to pozytywny smrodek -
        moze chca sie nam do chaty dorzucic czy cos.

        Biealko - pocztalam Jole i puscilam ja dalej po kablu i kazdy boki zrywal i
        nawet jest to czyjs glupi zart to trafiony w dyche.Ubawialm sie setnie i chyba
        tak jak jola w ekstazie walne sobie sete winkale tak z tego co tam poczytalam
        powiem Ci ze jednak co prawda to prawda ale co czlowiek to gust inny.Zadne z
        zamieszczonych zdjec wystroju mi sie chyba nie podobalo poza kilkoma
        lazienkami.My kupilismy mieszkanie nowe ale wyposazone czyli mam
        szafy,urzadzona kuchnia,lazienke,podlogi.Ale ten satdard przy blizszym
        zapoznaniu sie to takie prawde mowiac minimum wiec teraz dokladamy do
        wszystkiego ale mielismy kupic urzadzone na rynku wtornym i tez zadne mi sie
        nie podobalo.A tu mam nowe i zawsze po mojemu.Zastanawiam sie tylko co Polce w
        pokoju (poza miskami oczywiscie-dwa skonczone,trzeci w drodze)
        wymyslic/wymyslec.Bo ze nie bedzie na bialo to pewne ale czy jakies malunki to
        nie festyn?!Czy potem to zamaluje?A moze cos w stylu graffitii?hmmmm...

        Polka wniebowzieta!Wstala rano pokrzyczala i nagle...zobaczyla go.Byl
        duzy ,kolorowy i stal na samym srodku pokoju.Wydala ostateczny pisk ktory mnie
        postawial na rowne nogi.I juz za chwile na nim siedziala...Jest fajny i
        kolorystycznie nawet do przyjecia,podroz odbyla sie bez zadnych kwekan czy
        jekow wiec chyba o to jej chodzilo zeby byc wyzej i wygladac przez
        okna.Pojawila sie fajna sprawa na rynku - takie jakby sylikonowe folie na
        szybe ,fotochromowe i o tyle fajne,ze mozna opuszczac szybe bez zdejmowania
        tego.Na rzie mam takie oslonki ale przy automatycznych szybach ciagle zapominam
        odczepic i powyrywaly sie te przyssawki.Widzialyscie to gdzies?
        Takze poranek radosny a i maz sie wczoraj naprawil troche i dzis do pracy mnie
        odwiozl-pewnie ma jakies niecne plany weekendowo-plockowe a ja tu z Polka jak
        zwykle nigdzie sie nie wyrwe crying ale coz...
        Polka tez tanczy najchetniej przy:melodii z M jak Milosc,i jak ojciec nas
        katuje jakimis murzynskimi rytmami z MTV.Klaszcze przy tym i zapluwa sie
        regularnie.A najlepsza zabawe mamy boona ciagle gada po swojemi i jak wydaje
        jakis dluzszy ciag dzwiekow to my dorabiamy do tego slowa tzn.te dzwieki lacza
        sie w jakas taka zbitke slow takich ludzkich ,doroslych ze smieszny misz-masz z
        tego wychodzi smile

        koncze bo znowu wpadalam w ciag

        pozdrowka
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 10:31
          chyba mam depresję studencką sad
          dziś kolejne wyniki z egzaminów sad
          w sobote podobno ma być poprawka, a w przyszłym tygodniu aż 3 razy zaliczenia i
          egzaminy sad
          nie wiem, jak ja sobie z tym poradzę, jestem wykończona psychicznie, już nie
          mam siły sad
          do tego Sebusiowi wychodzi nowy ząbek i prawie wogóle nie śpię sad
          płakać mi się chce sad
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 10:31
          Dostałam już z merlina przesyłkę z książeczkami Amberka dla Julci. Są po prostu
          przesliczne! A nad "Mamusią dla Koko" już zdążyłam się spłakać.
      • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 11:41
        Hej!
        Witam w poniedziałek.
        Aniu_F jak ja ci zazdroszczę! Oczywiście wypadu na Ligę- my mieliśmy jechać do
        Rzeszowa, ale mąż był na turnieju w Wawie. No, ale pojedziemy na eliminacje do
        MŚ., jakoś w lipcu. U nas Ola też jeździ z nami na takie wypady i nigdy jeszcze
        nie płakała, więc chyba podoba jej się. Daliśmy też prawdziwą truskawkę i nic.
        Hurrra!

        Tłumaczę się z nieobecności: dopinamy teczkę i masa pracy z tym. mam nadzieję,
        że wybaczycie?
        W weekend bylismy na wsi, sobota beznadziejnie deszczowa, ale niedzielka
        cudowna. Świeże zdrowe powietrze działa na Olę jak usypiacz. Zrobiłam wianuszek
        i była sesja zdjęciowa, wkrótce pokaże znów moje dziecię. Zaczęliśmy ją
        przezywać dziamgotka bo buzia jej się nie zamyka czasem trudno cokolwiek
        obejrzeć. Niestety teściowie również mi podpadli, otóż oni miszkają na wsi w
        bloku, a my jadąc do nich wpadamy po nich i jedziemy na głęboką wieś. Rodziców
        zabieramy w zasadzie po to by pilnowali O. Tak też było wczoraj, zabraliśmy ze
        sobą dziadka, w nadziei że pohula z Olką po podwórku, zajechaliśmy a on za
        reklamówkę i myk do lasu na grzyby. Wkurzyłam się nie miłosiernie. Ol a jest
        dobra jak jest w domku, poza tym to wasze dziecko i wy się zajmujcie. Chyba
        szykuje się mała burza.
        A ja zjadłam obrzydliwie pyszne i okropnie cudownie tłuste Laysy. Pycha.

        Jak sądzicie czy koniec tygodnia zastanie nas w nowym wątku?

        Biealko jak patrzę to ty też szybko zrezygnowałaś z rosyjskiego. Ja też jestem
        już po podyplomówce z rachunkowości.

        KOCHANA BIEALKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        CUDOWNA KOBIETKO I PRZYJACIÓŁKO!
        Spóźnione ale z głębi serca płynące najpiękniejsze życzenia urodzinowe.
        Samych cudownych chwil i życzliwych ludzi na Twej ścieżce życia życzę.

        MOniczko14 dziekuję za terminarzyk - chociaż nazwa to kojarzy mi się z czym
        innym.....

        Mamokuro moja Ola też bardzo lubi kury.

        Wiecie co, doszłam do wniosku, że będę w słoikach przywozić wiejskie powietrze,
        i przed snem aplikować Olce. Dziś spała snem kamiennym do 8.00. Rewelacja!!!!

        Dziewczęta.... czy planujecie podarować coś waszym tatusiom z okazji ich dnia?
        jakie macie pomysły z tej okazji?

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        Ach Massmix czy pisałam, że Polka jest rewelacyjna? No to jest.
        Pa
        • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 12:11
          Massmix, jak wymyślisz, co byś tam chciała na scianie, to ci mogę maznąc, a jak
          się spodoba to i na ścianę przeniosę. Ja też mam właśnie urządzanie Magdowego
          pokoju nA głowie i wymyśliłam, że zrobię jej szlaczek ze zwierzątek, pewnie
          psiny tam będą, a może żaby, Magda chyba nie zdecyduje, jak go wyprodukuję mogę
          ci podesłać, chyba że chcesz coś większego.

          Co do kur, to ja lepiej poczekam na reakcje pierwszych odbiorców, co się będę
          ośmieszaćsmile)
          • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 12:46
            Mamo kuro - skromnosc Twoja namiare talentu jak mniemam smile ale do kosza z nia i
            slij co masz!!!Wiesz jako mieszkanka przysluzewieckich rejonow jestem
            niezmiennie zafascynowana grafitti na murach słuzewca - jest wiele fajnych ale
            wpadlo mi w oko takie cos jak scena z jakiejs bajki japonskiej chyba (oni tam
            robia takie oczka specyficzne postaciom jak 5 zl)kolorowa,dynamiczna.Myslalam o
            calej scianie mam jedna pusta do zagospodarowania smilezaby tez mile widziane jak
            wyprodukujesz
            na kury czekam nadal...

            pa
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 13:04
              Ja też chcę KURY!!!
            • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 13:08
              cześć nie wiem o co chodzi ale kaska mi kazała napisać jakies pierdoły siedzi
              teraz obok mnie i trzyma usia pod skrzydełka on sie wyrywa bo dopiero wstał JOŁ
              a oto co mówi kaśka :
              Bieałko - spuźnione życzenia wszystkiego naj naj naj od ekipy usiowników
              jutro mam następny egzamin (chyba mnie to zabije -tu kaśka dramatyzuje i
              przeżywa- )byłam dziś u gina (wreszcie go zmieniłam -a ja czekałem na dole w
              samochodzie, radio eska rulez-) a ona (bo to kobita - trudno sie domyśleć-)od
              razu wykryła u mnie nadrzerke (-a mówiłem że je za duzo-) a teraz mam tydzień
              celibatu (-a ja niesmile-)na szczęście inne sprawy są w porządku (-a ja myślałem
              że będzie usia-)

              Przy okazji pani doktor powiedziała mi że nie powinno się odstawiać dziecka od
              pierwsi latem bo to grozi biegunkami ostrymi biegunkami (-no i sobie k....
              pojechałem na wakacje, może pojade sam-)

              I zamiaściłam nowe zdjęcia usia na zobaczcie (-a mówi że wytrzyma miesiąc bez
              cyfrówki-)

              JOł to co w (- -)przypisy własne słonka smile
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 13:14
              Monika, uściski dla Marka. Strasznie mi przykro. Musimy, baby, emelem bemelem
              kręcić na odczynienie tych paskudnych chorób.
              "Daliśmy też prawdziwą truskawkę i nic." - Eluszka, jesteś boska.
              Massmix, ja mam wielki dylemat z podłogą. Muszę brać pod uwagę że dzieciaki mi
              zniszczą drogaśną ale badziewia też nie chcę. Rozgladam się póki co.
              O! szef wraca, wysyłam więc.
              • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 13:35
                Kasiątko, dopusciłaś Usiowego ojca widzę. Poczucie humoru rzecz deficytowa,
                dobrze że wam go nie brak. Dziekuję mocno mocno za życzenia, aż do połamania
                żeber.
                Kto jeszcze nie przysłał mi foto na gazetową to nic straconego - czekam nadal.
                JUli idzie czwarty ząbek, mało dzisiaj spałysmy, ale nic to. Ważne że słońce
                znowu świeci.
        • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.06.05, 13:09
          Witajcie Dziewuszki!
          Już jesteśmy po wizycie u alergologa.W sumie to,tak jak się
          spodziewalam,niczego nowego się nie dowiedziałam.ZNowu było ble,ble,ble...na
          temat diety mojej i Madzi. Mam pozwolenie na żółty ser i czasami jogurt, ale
          oczywiście mam obserwować i ble,ble,ble...Acha, no i mam przestać dawać Madzi
          jabłka, więc tu jest problem, bo one są chyba we wszystkich sokach i deserkach
          owocowych. Widziałam tylko gruszkowe Hippa bez jabłek, no ale przecież nie
          będzie jadła samych gruszek, a na razie naszych owoców sezonowych za bardzo
          jeszcze nie ma (poza truskawami, których nam oczywiście nie wolno). No i znowu
          mamy jej dawać 6 kropli Zyrtecu i smarować te plamy jakąś tam maścią.Kontrola
          wrzesień/październik.

          Przez weekend Madzia nauczyła się pokazywać "taka jestem duża"-czyli jak to
          mówię to wyciąga rączki w górę. Poza tym w sobotę odwiedzili mnie moi rodzice i
          w którymś momencie tata kaszlnął. Madzia popatrzyła na niego z wielkim
          zainteresowaniem i identycznie kaszlnęła. Więc tata znowu kaszlnął, a Madzia za
          nim i tak w kółko. Sikaliśmy ze śmiechu.

          Mama_Szymka-ja oczywiście (jak już napisała Burbuja)na to spotkanie w bramie z
          Twoją teściową chętnie się piszę.Trzymam kciki żeby udało sie jakoś tę sprawę
          załatwić. No i za jogurt.Daj znać jak Szymek już będzie po premierze.A jeśli
          chodzi o przesypianie nocy to Madzia śpi ok.10 godzin odkąd skończyła 2
          miesiące. Czasami zdarzy jej się powariować, ale rzadko. Tak więc tutaj to mam
          ogromne szczęście, bo ja na przykład ponoć w ogóle nie spałam. Rodzice ciągle
          mi o tym przypominają smile

          Melka-super, że Leoś zdrowy. Bawcie się dobrze i wypoczywajcie w tej Hiszpanii.

          Ania_f1-spacer trwał 20 minut????No to pięknie. Madzia trochę dłużej wyrabia
          zanim uruchomi syrenę, a potem uzbrajam się w cierpliwość i idę ze stworem
          wrzeszczącym w wózku, bo nie mam siły nosić jej ciągle na rękach. W końcu się
          uspokaja i spacerujemy dalej w spokuju. Wczoraj znów poszłyśmy ptactwo oglądać,
          więc była kochana. Nawet jakiś chłopiec ciut starszy od niej zaczął ją
          zaczepiać, chwytać za rączkę, za bucik i Madzia była zachwycona. A mama tego
          chłopca była bardzo podobna do Biealki. W zasadzie wyglądała jak siostra
          bliźniaczka.

          Mamakura-ja też jestem za tym żebyś napisała książkę!!!!!!!!!!I też poproszę o
          kury.

          Biealka-no niezła historia z tym cyckiem koleżanki.Chryste...

          Monikak-mieliście SSSSSSSSSSSUUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPPPEEEEEEEEEEEEERRRRRRRR 10
          rocznicę ślubu.Pozazdrościć.

          Eluszko-nieobecność zostaje Ci wybaczona. A jeśli chodzi o prezent dla tatusia
          to ja nic nie szykuję, bo na Dzień Matki dostalam tylko życzenia, więc co się
          będę wysilać.

          Pozdrawiam Was wszystkie.

          Maja
    • monikak14 Lista - uaktualnienie 10.06.2005 10.06.05, 07:25
      ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
      syn Kuba, ur. 22.07.2004
      (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
      ***Stynka2 z Warszawy
      corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
      (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
      ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
      corka Milenka, ur. 26.07.2004
      (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
      ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
      corka Natalia, ur. 28.07.2004
      (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
      ***Bejoy - Magda, 25 lat
      corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
      ***Cenia5
      corka Jagodka, ur. 1.08.2004
      ***Anja3333
      corka Agatka ur. 1.08.2004
      (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
      ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
      corka Amelka ur. 02.08.2004
      ***Monis.4
      corka ur. 2.08.2004
      ***Libra.Alicja
      corka Helena ur. 2.08.2004
      (corka Basia 8 lat)
      ***Mama-szymka - Kasia z Mysłowic, l.24
      syn Szymon ur.02.08.2004r. godz.14:45
      ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
      syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
      ***Pszczolka10 - Ania
      syn Oliwier, ur. 03.08.2004
      ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
      corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
      ***Szemesz3 z Gdynia
      syn Adrianek ur. 3.08.2004
      (corka 8 lat)
      ***Anmala - Ania z Piaseczna
      syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
      ur. 04.08.2004, godz. 12:10
      (corka Ola 21, ur.04.2001)
      ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
      corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
      ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
      syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
      ***Jutakg – Justyna z Łodzi
      syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
      ***Smedron – Ewa z Monachium
      corka Inga ur. 4.08.2004
      ***Seniorella – Ela mama blizniakow
      syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
      corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
      ***Monia_81 z Lublina
      syn Kacperek ur. 4.08.2004
      ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
      syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
      ***Megryan25 - Asia, Gdynia
      corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
      ***Ika27
      syn Szymon, ur. 5.08.2004
      ***Kashunda
      corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
      ***Gapio1 - Gosia
      corka Maja ur. 5.08.2004
      syn Kuba lat 2,5
      ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
      syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
      (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
      ***Zelmerka - Ania z Suwalk
      syn Mateuszek ur.06.08.2004
      ***Lila1974
      corka Kornelka, ur. 6.08.2004
      ***Agula.74 – Agnieszka
      corka Julia ur. 6.08.2004
      (syn Kacperek 18.09.200)
      ***Surinam - Dominika z Chorzowa
      corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
      ***Burbuja - Julia z Krakowa
      corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
      ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
      corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
      (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
      ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
      syn Mateusz ur. 08.08.04
      ***Magdalenki1
      corka Maja ur. 08.08.2004
      ***Matolinip - Marta
      syn Kacperek ur.8.08.2004
      ***1234ewcik
      corka Klaudyna ur.08.08.2004
      ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
      corka Maja ur. 09.08.2004
      ***Gabibu – Gabi
      córka Marta 9.08.2004
      ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
      corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
      (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
      ***Antuanet1
      syn Oliwier, ur. 10.08.2004
      *** Marteczka271
      syn Oskarek ur. 10.08.2004
      ***Gosia251
      syn Jakub ur. 10.08.2004
      (corka Zuzia 3 lata)
      ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
      corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
      ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
      corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
      ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
      corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
      ***Asialub1
      syn Damian, ur. 11.08.2004
      ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
      syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
      (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
      ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
      synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
      ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
      syn Leonek ur. 12.08.2004
      ***Lmamaet
      corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8.45
      ***Eg0s - Ewa z Warszawy,
      syn Michalek ur 12.08.2004 o godz. 9:10
      (syn Bartek 3.12.2001)
      ***Dorota3plus2 – Dorota, lat 33
      Corka Dominika ur 12.08.2004
      (synowie Darek,Damian,Dawid i corka Danusia)
      ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
      corka Irenka ur. 13.08.2004
      ***Ryza.malpa1
      corka Franciszka ur. 13.08.2004
      ***Ookuba
      syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
      ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
      coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
      ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
      corka Oliwia, ur. 14.08.2004
      (corka Julia, ur 11.07.2000)
      ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 26
      corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
      ***Anjaa13 -Ania
      Grzes ur. 14.008.2004
      Wiktoria, ur. 14.08.2004
      ***Maciaga
      corka 16.08.2004
      ***Anulaf - Ania z Warszawy
      syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
      (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
      ***Atena29, Aneta
      corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
      ***Ivonne2
      syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
      ***Kmianka
      syn Hubert ur. 17.08.2004
      (syn Igor 1.07.2003)
      ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
      corka Zuzia, ur. 18.08.2004
      ***Jokka, Justyna
      corka Julka, ur. 18.08.2004
      ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
      corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
      (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
      ***Jolenkam - Jola
      corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
      ***Aiwa51
      corka Gabrysia ur. 18.08.2004
      ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
      Hania - Aniolek – 19.08.2004
      (corka Maja, ur. 27.04.2002)
      ***Aniutek75 z Bydgoszczy
      syn Kubus, ur.19.08.2004
      (corka Ola 96r.)
      ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
      syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
      ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
      synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
      (syn Tomek ur. 31.03.1999)
      ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
      syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
      ***Monikak14 - Monika z Zabrza
      syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
      (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
      ***Kaszajas
      corka Paulinka, ur. 20.08.2004
      ***Shiraze
      corka Maja, ur. 20.08.2004
      ***Arleta.Kamilek
      syn Kamilek ur. 20.08.2004
      ***Dbial, Sylwia
      syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
      ***Agathea
      corka Alicja ur. 20.08.2004
      ***Ania-f1 - Ania
      syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
      ***Olaalo
      syn Hilbert ur. 21.08.2004
      ***Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25
      corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30
      (syn Mateuszek ur. 6 11.2001)
      ***Maks_i_mama – Ola z Tarnowski Gor
      syn Maksymilian ur. 21.08.04 godz. 11.35
      ***Tess74 - Malgosia z Poznania
      syn Kubus, ur.22.08.2004
      ***Aggula
      corka Misia ur. 23.08.2004
      ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
      corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
      ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
      corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
      ***Antola- Irena z Poznania
      corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
      ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
      corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
      (syn Maciek)
      ***Agata.l1
      syn Kubus ur. 23.08.2004
      ***Kropisia
      corka Karina ur. 24.08.2004
      ***Isa2
      syn, ur. 24.08.2004
      ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
      corka Marysia, ur. 24.08.2004
      ***Galeonia
      syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
      ***Gosia8888 - Gosia
      syn Jas ur. 2.08.2004
      ***Adrianna23 - Ada
      syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
      ***Dagaaa82, l.23
      coreczka Majka ur. 25.08.2004
      (Oliwia – 2.04.2002)
      ***Balbina
      syn Kubus ur. 25.08.2004
      ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
      syn Jas, ur. 26.08.2004
      *** Zojja
      syn Jas ur. 26.08.2004
      ***Martamila1 z Sosnowca
      syn Piotrus ur. 26.08.2004
      ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
      corka Kamilka, ur. 27.08.2004
      ***Ewadagmara - Ewa
      maluszek, 27.08.2004
      ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
      obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
      syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
      ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
      corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
      ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
      corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
      ***Moniazjulkiem
      syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
      (syn Julek 5 lat)
      ***Ramota - Asia z Opola
      corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
      ***Agii_75
      syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
      ***Marjotka
      syn Kubus ur. 29.08.2004
      ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
      corka Maja, ur. 30.08.2004
      (syn Mat - 13 lat)
      ***Aska112 - Beata z Siedlec
      syn Jozio ur.30.08.2004
      ***Katarina171
      corka Weronika ur. 30.08.2004
      ***1012ja
      corka Anastazja ur.31.08.
      • biealka Wreszcie piątek 10.06.05, 08:40
        Piątek!!!
        Na dworze piękne słońce, aż się gęba sama śmieje.
        No i tak samo się śmieje jak czytam wasze posty.

        Mamokuro, a na cóż ci garsonka? Na wizytę do teściowej, czy to może jakaś
        specjalna okazja? Ja mam awersję do garsonek, na szczęście mój szef nie wymaga
        aż takiego umundurowania a poza tym jest tyle fajnych ciuszków, które z
        powodzeniem wystarczą na specjalne okazje bez potrzeby zakuwania się w
        sztywniory.
        Poprzyjaźnić się chciałaś o 23:40? o tej porze to ja nie wiem jak się nazywam.
        Dzięki za cynk o podłodze, rozważam taką opcję, czy te deseczki są różnych
        wielkości, czy takie małe jak parkiet i czy można je kupić w normalnych
        sklepach, czy też na przykład w tartakuwink
        Acha, i przy okazji tej garsonki przypomniało mi się, że miałaś dylemat z
        prezentem dla koleżanki po specjalizacji. Co jej w końcu kupiłaś? Bardzo jestem
        ciekawa.
        Kapeluszy nie kolekcjonuję, butów mam niezbędną ilość, wszelkie moje sugestie
        podeślę ci na maila. KOCHAM KURY!

        Vikingowa, ja mam jeszcze lepiej, jestem z wykształcenia rusycystką. Po
        studiach byłam zmuszona przekwalifikować się szybko i tak też zrobiłam.
        Liznęłam księgowości, bankowości itp., ale to zupełnie nie dla mnie, ja
        najbardziej lubię opiekować się innymi i to też czynię poniekąd.

        Monika, ja już po kawce. Zazdroszczę wam dziewczyny, bo jesteście pogrupowane i
        dla wielu z was ta kawka nie musi być wirtualna, a ja???? Nawet megryan mi
        uciekła, co jest z tymi mamusiami z trójmiasta?!? Ja też tak mam z robieniem
        wszystkiego. Natyram się a potem krzyczę na resztę rodziny. Dzisiaj rano tuż po
        szóstej biegałam po osiedlu i karmiłam koty
        Aniu, Julka tez już jadła truskawki i to ze śmietaną. Wszystko się przyjęło.
        Wczoraj dałam jej winogrona i brzoskwinię.
        Mamo.madzi, a wiesz że ja tez zaglądałam ostatnio do sklepu ciążowego? Bardzo
        byłam szczęśliwa, że nie muszę tam niczego kupować.
        Mojego męża to ja najbardziej kocham jak jest daleko, w domu mnie mocno
        denerwuje. Jak wróci z tej Warszawy to będziemy prawie jak po ślubie, tak się
        za nim już stęskniłam.
        No to tyle na razie.
        • biealka Re: Wreszcie piątek 10.06.05, 08:49
          Zeżarło mi kawałek posta o kotach.
          Otóż koty karmiłam, bo zwykle robi to moja siostra a ona wyjechała, więc
          musiałam ja zastapic, potem w domu, skłądanie jednego prania, nastawianie
          drugiego, zakupy dla rodzinki i na odchodnym jeszcze cycek dla Julki a tam na
          parkingu już kolega z pracy warczy silnikiem. No i pobiegłam i w samochodzie
          okazało się że zapomniałam się umalować. Dobrze że wojenną kosmetyczkę mam
          zawsze przy sobie. I dobrez że w samochodzie jest lusterko.
          I tyle.
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 08:58
      Witam i o zdrowie pytam!
      znacie mój powściągliwy styl pisania i ogólny brak czasu, wczoraj więc
      postanowiłam nadrobić zaległości w pisaniu i czytaniu. zabrałam się ostro do
      roboty: w pokoju nauczycielskim działałam na dwa komputery i nikomu nie ich nie
      dałam przez 1,5 godziny bo tyle czasu mi to zajęło. wypociłam długaśny list,
      prawie do każdej z osobna i ...DUPA.zjadło wszystko, głupi kompeter
      napisał: "twój czas logowania minął" - ja nie wiedziałam że działam na czas.
      jak nie, to nie. teraz muszę napisać w skrócie
      przewijanie - otóż i u nas istnieje ten problem. Kajetan za każdym razem
      próbyje wszystkich sztuczek by nam się nie udało. Poza tym od jakiegoś czasu
      odkrył że najfajniejsza za wszystkich zabawek na całym świecie jest pewna rzecz
      między nóżkami. I kiedy tylko poczuje że jest golaskiem, nie ma spokoju; nawet
      wysadzanie na nocniczek stanowi problem. najlepiej przewijanie wychodzi
      wieczorem, po kąpieli: ponieważ tatuś wymyślił bajkę o "pani Oliwie" i tym
      zajmuje synka. A propos - kiedy już nie trzeba dzidzi namaszczać?
      Zaobserwowałam też u Kajtusia postawę asertywną - o co tylko się go nie zapyta,
      na wszystko jest jedna odpowiedź :NIE!!! no, ale każda z nas ma małego Lewka
      lub Lwicę, więc znacie ten ból.
      za podpowiedzią znajomych zakupiliśmy małemu płytkę "Arki Noego": rzeczywiście
      rewelacja: Kajtula zasłuchany, Pidżama Porno poszła w kąt. nawet wczoraj zaczął
      robić "tany, tany" czyli kołysać się w tą i nazad na pupci lub kolankach
      (wygląda to trochę jak taniec godowy albo choroba sieroca)

      Mama Szymka - i ja witam serdecznie, wiesz że nasze dzieci przy urodzeniu
      ważyły tyle samo?

      pa, pa, może uda mi się wysłać to co napisałam?
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 10:59
      Witam o poranku,

      Deszczowo wprawdzie i ponuro, ale piątek, co bardzo mnie cieszy. To taka różna
      optyka mam pracujących w domu i poza nim.

      Mamakura ja o 23.42 to zwykle śpię, w innych porach natomist chętnie się
      poprzyjaźnię. Tak czekam i czekam ... i naciągam Ci na jakiś komiks, albo
      rysunek z życia kur, a tu nic... Kura w garsonce, nie to zupełnie nie pasuje?

      Seniorella, Vikingowa ... prosze patrzyć łaskawie i z wyrozumiałością na moje
      błędy. W Wordzie już nie piszę więc nie ma na kogo zwalićwink

      Mama-szymka lista uaktualniona.

      ROWER. Z tym kiedy malucha można wozić, a kiedy za wcześnie to opinie są różne.
      Głównie chodzi o to by nie narażać kręgosłupa na niepotrzebne duże obciążenia
      dynamiczne. Najważniejszy jest odpowiednio mocowany fotelik. Burbuja pewnie wie
      o co mi chodzi i napisze na co zwracać uwagę. My na razie nie planujemy
      rodzinnych wycieczek, bo na rowerze jeździ tylko Dorota z tatą.

      Dbial i inne mamy, którym połyka posty. Ja piszę w Notatniku lub innym prostym
      edytorze (na Word jestem obrażona!!!), a po ukończeniu kopiuję. Jeśli nawet
      wyskoczy błąd to mam kopię i mogę wysłać ponownie. Nie lubię Syzyfowej pracy...

      Biealka. A ja myślałam, że Ty w tych garsonkach na codzień... ooo!!!

      Mama.madzi. Magdusia mogłaby spokojnie zaprzyjaźnić się z Markiem... u nas kable
      muszą być obowiązkowo zabezpieczone (obstawione, zasłonięte). Ale ostatnio super
      jest szuflada Doroty. Wszystko co zakazane jest intrygujęce, i super!!!

      Pulcheria. Wracajcie do zdrowia, zaczarujcie pogodę i znowu umawiany się na
      spacerek, co?

      Ania_f1, Vikingowa, Biealka, ... wiedziałam, że mnie zrozumiecie, ale skąd się w
      nas to bierze, że musimy same wszystko robić? Ja czasem myślę, że u mnie to w
      genach siedzi, w końcu jestem 3 babskim pokoleniem w mojej rodzinie, co pracuje
      i zajmuje się domem. I ciągle łapię się na tym, że nawet do pięt nie dorastam
      mojej mamie w prowadzeniu domu.

      Happymama. Czy ja też mogę dostać zdjęcia, żeby sobie pomarzyć?

      Eluszka. Trzymaj się dzielnie. Tu tylko czas pomaga...

      Zelmerka, Bewka, co z wami???

      Maks_i_mama. Trzeba stawiać na optymizm i cieszyć się kiedy są powody. Zarażaj
      nas tym ciągle.

      Super_kasiatko. Z koleżankami zrób porządek. Postaw na jakość, a nie ilość.
      Znajdź jedną, ale taką, co będzie myślała nie tylko o zbliżających się
      wakacjach... Kciuki będziemy trzymać, a semestr kończy się we wrześniu, więc
      wszystko nadrobisz. Głowa do góry!!!

      Kasia2511. Spóźnione, ale serdeczne życzenia z okazji 4 rocznicy ślubu!!!

      Massmix, Biealka, Happymama i inne - też bym momentami chciała coś zmieniać,
      urządzać... ehhh...

      Melka. Zdrowia!!!

      Pieprz. Trzymam kciuki. O czym ta praca magisterska?

      Burbuja. Ja też poproszę o znalezienie dla mnie jakiejś lektury, albo filmu...
      zaproponujesz mi coś?

      Mam nadzieje, że nikogo nie opuściłam. Dla pewności wszystkich serdecznie
      pozdrawiam i miłego weekendu!!!
      Monika

      PS.
      Biealka! proszę dalej nie czytać!

      Zgodnie z terminarzem w niedzielę świętujemy urodziny Biealki, kto zajrzy niech
      składa życzenia. To gdybym nie ja była pierwsza w tym dniu, bo mamakura, albo
      happymama nie może spać wink
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 11:18
      Było witam o poranku, bo o poranku zaczęłam...

      Truskawki. Marek zjadł najpierw pierwsze dnia 2 sztuki, następnego dnia 4 i
      kolejnego znów. Odrobinę się krzywił, ale połykał. Ale nic nie jest w stanie
      przebić chleba. To jego ulubione jedzonko ostatnio!!!

      To chyba tyle uzupełnienia.
      • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 11:31
        Monikak - podziwiam, że pamiętasz o urodzinach i imieninach forumowych mam! A
        Ty podałaś daty swoich urodzin i imienin już? Bo nie mogę znaleźć w starych
        postach - to podaj jeszcze raz a ja uroczyście się zobowiązuję pamiętać i w
        odpowiednim momencie przypomnieć pozostałym forumowiczkomsmile))
        • monikak14 Terminarzyk 10.06.05, 11:31
    • monikak14 Terminarzyk 10.06.05, 11:33
      Wyślę Wam wszystkim, tylko chciałam nadać temu ładną formę (mam nawet pomysł),
      ale niestety czeka jeszcze na realizacje...

      Na początek mogę posłać plik txt z danymi.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 11:40
      Ania_f1, Bejoy, Biealka, Burbuja, Dbial, Eg0s, Eluszka77, Happymama, Kasia2511,
      Mama.madzi, Mamakura, Massmix, Pieprz6, Pulcheria2, Seniorella, Super-kasiatko,
      Vikingowa1 bardzo proszę sprawdzcie skrzynki pocztowe "gazetowe".
      • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 11:44
        Sprawdzona smile))
        • ania_f1 Re: Terminarzyk 10.06.05, 12:28
          Dziękismile
          • dbial Re: Terminarzyk 10.06.05, 12:57
            ja też dziękuję na forum i prywatnie
            • seniorella Re: Terminarzyk 10.06.05, 15:03
              juz mam, wielkie dzięki
              s.
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 12:51
        Kochane nie nadążam czytać! Chyba nadrobie w weekend (o ile w ogóle!)

        Mam ostatnio rzeźniczy humor
      • happymama Terminarz - dzięki 15.06.05, 13:01
        Odebrałam, dzięki.
        • ania_f1 Re: Terminarz - dzięki 15.06.05, 13:21

          Hej,

          Wczoraj mieliśmy ciężki wieczór, Piotruś płakał prawie przez godzinę, ale
          płakał to mało powiedziane – krzyczał strasznie i to praktycznie spał a co
          chwilę przez sen krzyczał (aż się zanosił) – nie mam pojęcia czy to mogło być
          przez ząbki? Nie chciał jeść ani pić, w końcu go rozebrałam dałam paracetamol w
          czopku i gdzieś za pół godziny się uspokoił. Ale to było straszne bo do tej
          pory jakoś byłam w stanie go uspokoić a tu nawet mimo, że go nosiłam, tuliłam,
          klepałam po pleckach to on wył coraz gorzej! Potem jak przestał to już w nocy
          spał dobrze, tylko raz się obudził na jedzenie.

          A z dobrych wiadomości to może jednak pojedziemy na tą siatkówkę – ale na razie
          się nie nastawiam, żeby nie zapeszyć...smile

          Bejoy – strasznie mi przykro z powodu Oli – mam nadzieje, że wszystko będzie
          dobrze! Trzymajcie się!!!! Dobrze Cię rozumiem bo pamiętam co czułam jak
          Piotruś przestał oddychać jak miał 3 tygodnie, moja mama robiła mu usta-usta a
          ja dzwoniłam po pogotowie. Koszmar – chyba najgorsza rzecz do tej pory w moim
          życiu!

          Monikak – nadal trzymamy kciuki żeby Marek na weekend był już zdrowy!

          Pulcheria – jak się udał tort? A jak Jasiek spał w nocy? Lepiej trochę?

          Eluszka – i jak tam atmosfera w domu po tych ostatnich poszukiwaniach?

          Seniorella – my też dajemy Viburcol, to są takie czopki homeopatyczne, nie
          tylko na ząbkowanie, lekarka kazała nam też to dawać jak był malutki i miał
          kolki. Zazdrościmy wakacji nad morzem – my w tym roku siedzimy w domu, bo mąż
          zmienia pracę no i się nie wyrwie

          Burbuja – a o tłumaczeniu to chyba ostatnio ja pisałam, ale filologiem ani
          nauczycielką nie jestem – tylko ekonomistą…. Ale faktycznie na forum
          nauczycielki obrodziły....smile))

          Mama Szymka – nie martw się tak bardzo rozwojem Szymka, najważniejsze jest że
          robi postępy, jak już inne mamy pisały każde dziecko jest inne i trudno to
          porównywać – Piotruś sam siada, raczkuje a teraz próbuje wstawać (ale raczkować
          to zaczął gdzieś dopiero 2 tygodnie temu). A mojego męża brat jak był mały w
          ogóle nie raczkował, zaczął siadać i chodzić późno (tylko wtedy rehabilitacja
          nie była popularna) a wyrósł na zdrowego faceta (no i już sam siada i chodzi:-
          )))))) Nawet nie zauważysz jak Szymek zacznie sam śmigać po domu…. Fajnie, że
          po jogurcie nic mu nie jest – my też chyba spróbujemy

          Vigingowa – a jaki deserek Danio dałaś Mai? Masz na myśli Danonki?

          Kasia2511 – u nas po zmianie mleka na NAN2 wszystko w porządku, a wy już
          próbowaliście? A to mleko ma też jeszcze jedną zaletę – jest dużo tańsze niż
          NAN 2HA (a skoro jest w porządku to po co niepotrzebnie wydawać pieniądze)
          Fajnie, że udała Wam się kolacja rocznicowa!

          Zelmerka – czytasz nas czasem? Czemu się nie odzywasz?

          Pozdrowienia dla wszystkich!
          Ania
    • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 12:28
      hej,
      u mnie w poczcie nic nie ma
    • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 12:40
      dotarlo,dzieki smile
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.06.05, 13:15
      Nie nadążam...
      Wszystkie w/w osoby powinny otrzymać terminarzyk (plik terminarz.txt jako
      załącznik), ponieważ mogę jednorazowo wysłać 10 e-mail to podzieliłam to na dwie
      części. Do Seniorelli i Pieprz wysłałam już drugi raz.
      Jeśli ktoś nie otrzymał to proszę o e-mail na pocztę gazetową i wyślę ponownie
      wieczorem lub jutro.
      Jak znajdę czas i przygotuję ładniejszą wersję to znowu roześlę... ale to
      dopiero za jakiś czas.
      Chciałam też wyszukać i zarchiwizować przepisy ze słynnymi ufoludkami włącznie,
      ale jakoś doba za krótka na realizację moich pomysłów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja