Sierpień 2004 nowy wątek.

    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 13:31
      Cześć Laski! (a propos - uczennica się na mnie obraziła że się tak do niej
      zwracam - czyli co? woli po nazwisku????)
      Wczoraj dobrałam się do kompa, by uraczyć Was kolejnymi informacjami o naszej
      rodzince (też wolałabym opowiadać w mniejszym i zamkniętym kręgu), a tu
      ewakuacja, alarm, podłożenie bomby i pożar w szkole. No i musiałam sobie
      odpuścić, gdyż pan policjant stał nada mną z dzidą i poganiał mnie. Jak co
      tydzień - jakiś problem mam. Żebyście się nie martwiły to powiem że to tylko
      ćwiczenia byłysmile
      U nas trochę nowości, Kajetanek stanął wczoraj w łóżeczku i to parę razy, więc
      dumni jesteśmy z niego przeogromnie. Oprócz tego ząb pierwszy jest już mocno
      widoczny,zatem można się go spodziewać lada dzień.
      dziewczyny aż tak źle ze mną nie jest, nie choruję na pracę. Po prostu trafiła
      się dobra szkoła i fajni uczniowie, mogę wyjść z domu, a nawet na tę
      okoliczność się pomalowaćsmile Ile to człowiekowi daje szczęścia!!!
      Mama Szymka - ja też martwiłam się o Kajtulę, bo wszystkie dzieci tyle już
      potrafiły , a u nas nic się nie działo. A potem raptem, jednego tygodnia
      nauczył się sidzieć, raczkować , no i teraz już wstaje. Tak więc Ty też się nie
      martw ( wiem, wiem, łatwo powiedzieć)

      Mam na koniec parę pytanek:
      1. Ciekawi mnie od kiedy piszecie na forum, jak to się zaczęło? No i która
      dialog zainicjowała? (mogę się tylko domyślaćsmile
      2. Jak sobie radzicie z obcinaniem paznokci? bo ja ostatnio mam z tym problam,
      dziecię wyrywa się i złości
      3. Czy Wasze pociechy mają takie napady, które wyglądają jak złość? Czyli całe
      napinają się, zaciskają dłonie i drżą? co to u diabła jest?

      I jeszcze jedno - Super Kasiątko - masz spoko męża - proszę pozdrowić i
      zaprosić do częstszego zaglądania na forum

      pozdrowienia
      Sylwia
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 13:41
      Super-Kasiatko. Kciuki trzymam. Czy te krostki to nie potówki? Może wyślinił
      łapki, zapocił i stąd te krosteczki. Oby tak było, bo wtedy to zupełnie
      niegroźne. Nie wiem czy Marek ma przerwę, ale wiem, że ma pewno nie należy się
      tym martwić. O prezentach już było, ale jako, że jesteś "zauczona" to powiem, że
      można odbić np. stópkę i rączkę na papierze + zdjęcie i skomponować obrazek
      oprawić i niech stoi w przyszłej pracy męża na biurku, albo zamówić kubek lub
      koszulkę ze zdjęciem Usia i stosownym napisem, nawet przez internet, ale na to
      chyba za późno... choć nie wiem? Pisała już o tym Pulcheria i Ania_f1 i chyba
      ktoś jeszcze...

      Biealka. Podpisuj się pod Twoimi słowami rękami i nogami!

      Bejoy. Bardzo się cieszę, że wyniki USG prawidłowe. Może to była niepotrzebne
      panika, ale taki już niestety urok bycia mamą, że zaraz się martwi o swoje dziecko.

      Dbial. Fajne te zdjęcia. Ale elegancka z Ciebie nauczycielka. Wyjaśnij mi czy Ty
      jak zaczniesz wakacje, to nie będziesz zaglądać na forum?

      Pieprz. A ta koleżanka, co robiła tort to może więcej by osób zaprosiła, bo mi
      ślinka leci, chyba sobie zrobię to ciasto z przepisu Mamy Maksa.

      Mama-Szymka Kulki zrobię jak nie będzie już truskawe, przepis skopiowałam. Dziękuje.

      Happymama. Ja też czekam na wakacje... A jak wyglądają kontakty Kamilki i
      Feliksa, intersuję ja malutki kuzyn? Tak z ciekawości pytam, bo mam siostrzenicę
      4 miesiące młodszą od Marka, ale on wyraźnie preferuje jej starszego brata.

      Mama_maksa. Dzięki za przepisy. Na początek zrobię truskawkowe ciasto.

      Mamakura. Tak myślałam, że mało śpisz... znam to, a raczej znałam, bo teraz mój
      organizm się zbuntował i nie daje sobą tak pomiatać. Po prostu padam, gdy za
      mało śpię. Gdybyśmy cokolwiek robiły to wszystko będziesz miała w e-mailu.
      Pracuj, baw Magdulka i znajdź chwilę dla siebie, choćby na te róże popatrz bez
      pośpiechu. I do nas zaglądaj.

      Eluszka, aż się czerwienię na te pochwały. Co to za książka do poduszki? Ja też
      niedługo zasiądę z lampką czerwonego wina, bo już zapomniałam jak smakuje, choć
      chyba tego się nie zapomina.

      Pulcheria. Życzymy Jasiowi, aby szybko wyszedł ząbek i żaden następny już nie
      bolał prz wychodzeniu na świat. My na wakacje wyjeżdżamy dopiero w połowie lipca
      więc spacer może się uda jak tylko Marek wyzdrowieje.

      Kasia 2511. Dieta truskawkowa, podoba mi się smile

      Mama.madzi. Przepis skopiowałam, zrobimy z Dorotą wkrótce, ona uwielbia wykrawać
      foremkami. Znalazłam jeszcze reklamę nowości w gazecie: nektar bananowy (Hipp).
      Jak Madzia po odstawieniu jabłek?

      Ania_f1. Miłego leniuchowania z Piotrusiem.

      Burbuja - pewnie ciężko pracujesz?

      Massmix - a Ty pewnie hafty zamiast forum..., co?

      Pozdrawiam wszystkich
      Monika



    • monikak14 Moje odpowiedzi dla Dbial 17.06.05, 14:01
      Cześć laski, - może być przypomina mi to jedną przesympatyczną Elę - lektorkę
      francuskiego.

      Odpowiedzi:

      1. 5 stycznia dziewczyny, które rozpoczynały wątek przeniosły się "na drugą
      stronę lustra" jak określiła mija4, potem pojawiły się kolejno: mamamata1 (która
      pisała dość regularnie na początku), lila1974, mika01, bewka7 (jakoś zamilkła,
      ale może nas czyta?), elcia26, zelmerka (14.01), super-kasiatko (18.01),
      agathea, szemesz3, mama.madzi (22.01), ja (24.01), eluszka77 tego samego dnia,
      co ja, goskapoz, martamila1, biealka (26.01), Burbuja (27.01) i napisała (cytat):
      " Ach ten głód podglądania. Jak już któraś z Was słusznie zauważyła, w dość
      nieoczekiwany sposób skończył się nasz ulubiony serial (to tak jakby odcięto
      nagle jakiś kanał w telewizji kablowej), więc trzeba chyba zacząć pisać nowy
      scenariusz...
      ...
      Jak na pierwszy odcinek to chyba wystarczy... ". I dla mnie to był początek.
      Ale z obecnych tutaj to zaczęła Zelmerka, a na kogo stawiałaś?

      2. Obcinam pozwalając małęmu gapić się w telewizor, najlepszy był Tabaluga, ale
      Smerfy też akceptuje.

      3. Jeszcze nie, ale to chyba przyjdzie... Dorota miała.

      Pozdrawiam
      Monika
      • biealka Re: Moje odpowiedzi dla Dbial 17.06.05, 14:22
        1.Forum sierpniowe podczytywałam w czasie ciąży a jak już nabrałam śmiałości i
        chciałam się przyłączyć to poszłam na urlop przed porodem a w domu mąż
        zarządził zmianę providera internetu i długo nie miałam dostepu. Dopiero po
        powrocie do pracy przypomniałam sobie o forum sierpniowym, napisałam jakiś
        post, ale potem zorientowałam się, że dziewczyny się ukryły. Tak się
        zdenerwowałam, że zajrzałam znowu dopiero po kilku tygodniach a tam już
        byłyście wy i Monika tworzyła listę, no więc sie wpisałam i wsiąkłam na dobre.

        2.Paznokcie kiedyś obcinałam Julce bez problemu, teraz już jej się to przestało
        podobać, więc na czas tego zajęcia Ola tańczy przed Julką albo trzyma jej przed
        buzią kota. Ciężko idzie.

        3.Aż tak się Julka jeszcze nie złości, ale krótkie stanowcze okrzyki wydawane
        ze zmarszczonymi brwiami to norma. A jak już widzi, że nie postawi na swoim to
        tak lamentuje ...

        Czy Burbuja znowu gdzieś wyjechała?
        A Massmix? Może już kafelki poleruje w nowym mieszkanku.
        Vikingowa, nie leń się!
        • massmix Re: jestem! 17.06.05, 15:02
          Witajcie Babeczki!

          Jestem caly czas i podczytuje oczywiscie a nie pisze bo kazdy szef w koncu
          wraca z delegacji i moj tez niestety juz jest od wczoraj wiec i czasu mniej i
          haftowanie przystopowalo ale nic to dzis mam wolny wieczor to nadrobiesmile

          Biealko - pomimo szczerych checi i pragnienia bycia szczesliwa posiadaczka
          wymarzonych kafelkow donosze,ze mam to wszystko gdzies!!!!Ta budowa i
          urzadzanie jest ponad moje sily i juz mi sie odechcialo tym zajmowac i poszlam
          na latwizne.Ale po kolei:jestem sklonna twierdzic ,ze XXI wiek ominal sklep z
          kafelkami na Pulawskiej w W-wie.Pojechalam z kasa w reku i mowie,ze wybralam
          takie to a takie i chce zamowic ale wiem,ze sie czeka 2 tyg a ja potrzebuje te
          z wystawki zeby kolory dobrac.A Pani,ze nie ma takiej mozliwosci ,a dlaczego ?
          Bo nie.Ja mowie :zaplace kupie te co Pani ma tu ,zdejmie sobie Pani z wystawki
          i wstawi cos innego.Nie bo nie.To ja :wiec Pani nie zalezy zeby sprzedac tylko
          zeby w salonie ladnie bylo?!i tu cytat:"zawsze moze Pani gdzie indziej
          kupic"Opie..lam niniejszym kierownika i chyba zadam sobie trud zeby napisac
          do fabryki w hiszpanii zeby ich zgnoic!!!Trzasnelam drzwiami i pojechalam do
          sklepu gdzie sa kafelki polskich firm z ktorych moge wybierac w ramach
          standardu i nic nie bede musiala dopalacac a tam chialam wydac pare tysiaczkow
          i nikt nie chcial zarobic-nadal mi sie to w glowie nie miesci!!!Juz wybralam
          Tubadzina i chyba tak zostanie bo Marcin jeszcze mojego projektu nie widzial
          ale raczej sie zgodzi wiec lazienka z glowy.Podlogi jedziemy wybrac jutro.I
          szlus.

          co do zamykania forum - coz...O -wlasnie szef sie pozegnal !hurra!!!pamietam
          jak zla bylam,ze sie spoznilam na to pierwsze i jak mnie trafialo,ze stracilam
          cos waznego choc nawet swiadomosci nie mialam co.Mysle,ze co identyfikacji nas
          to dla chcacego i tak nie bedzie to nic trudnego a ja osobiscie nie odczuwam
          jakiegos dyskomfortu tego,ze czyta ktos niepowolany albo nie moge napisac tego
          co chce bo sie krepuje.Tak naprawde jest mi to obojetne ale jesli wiekszosc z
          nas uwaza,ze to dobry pomysl to i ja nic nie mam przeciwko.Pojde za Wami gdzie
          oczy poniosa wink

          POlka jak mi slusznie donioslyscie jest w nowej gazetce a poza tym ma sie
          dobrze.Czasem nawet mi zal ,ze nic ciekawego sie nie dzieje bo co tu pisac o
          jedzeniu,kapaniu czy innych czynnosciach skoro kazdy dzien taki sam...Grzeczna
          jest i zdrowa to najwazniejsze.I tu pozdrawaiam i zdrowia zycze tym z Was i
          maluchom ,ktore nistety z chorubskami sie borykaja.Polka wszystkich sciska i
          mokre buziaki rozdaje.A jedna nowosc- przebila sie dolna 4 prawa lewa lada
          moment.I Polka tez ma urocza distemke ale to chyba normalne.

          Jakos tak pisze ale bez przekonania i jakos tak dygocze w srodku bo wlasnie
          odlozylam telefon od mojej przyjaciolki co swiadkowa bylam na jej
          slubie.Poznalam ich przez bylego narzeczonego mojego - jeszcze jako
          narzeczenstwo lat temu 10 i zawsze jak mi przez te 10 lat cos sie walilo w
          zyciu osobistym zawsze sobie mowilam:"przeciez sie da,Mali sie jakos
          spotkali ,pokochali wiec jednak mozna i wierzyc trzeba".Pomagalo.Pierwsza
          sprawa rozwodowa 25 lipca i ja juz w nic nie wierze...

          NIeslubny w porzadku-szykuja sie balety dzis i jutro to i humor mu dopisuje
          pewnie do niedzielnego poranka z podwoinym kacem.Echhhh

          szkoda gadac

          pa


          P.S. Odkrylam to juz wczesniej a teraz sie upewnilam - jak wam wygasnie sesja i
          macie powiedomienie ,ze system Was wylogowal trzeba wejsc w logowanie nad tym
          komunikatem,zalogowac sie a to co pisalyscie powinno sie pojawic jak sytem
          przyjmie login.
          • sheenaz cześć Dziewczynki!!!!!!! 17.06.05, 15:11
            Cześć Dziewczyny!
            Dawno do Was nie zaglądałam, ale sesja goni, non stop wyjazdy, już nie wiem jak
            się nazywam...
            Kret jest u moich nieteściów, dzisiaj do niego jadę! Nie widziałam go od
            niedzieli, strasznie już jestem stęskniona...

            Jasiek ropocząl maraton rozwojowy, w przeciągu jednego dnia zaczął raczkowanie
            i nauczył się sam siadać, po kilku kolejnych załapał chodzenie wokół mebli, a
            teraz nie daje nikomu spokoju i karze non stop się prowadzać za łapki. W
            niedzielę sam zrobił dwa kroczki po czym poleical na paszczę, hehehehe,
            uratowały go silne ramiona tatuśka.

            Poza tym umie robić kosi – kosi, papa, i co śmieszniejsze potrafi zrobić nunu
            paluszkiem!!! Wygląda to bosko szczególnie w sytuacjach kiedy chcę mu zmienić
            pieluchę (czego nienawidzi szczerze, ponieważ musi się położyć!) i kiedy chcemy
            go uśpić.


            Z zabawek uwielbia pianinko, na którym się wyżywa, uwielbia tak jak reszta
            dzieciaczków piloty, telefony komórkowe itp. Ale wszystkie zabawki przebija
            puszka od piwa, ostatnio dorwał taką w szufladzie u swojego 19-sto letniego
            kuzyna. Uśmiałam się strasznie jak najpierw wąchał puchę, a potem próbował
            wypić cokolwiek i był strasznie wkurzony, że pcha okazała się pusta.

            Kret nie przepada już za obiadkami przyszykowanymi specjalnie dla niego,
            odpadają zupki i obiadki ugotowane biorąc pod uwagę to, że jeszcze nie może
            jeść wszystkiego i niecierpi wręcz słoiczków... nienawidzi żadnych papek,
            natomiast największą miłością obdarzył krupniczek, zupkę ogórkową i kiwi
            (widziałam, że któraś z Was pisała właśnie o kiwi! Ja pierwszy raz dałam już!!
            w maju i Jaśkowi nic po nim nie było!) Ogólnie wyznaje zasadę, że je wszystko
            to co my. Rano zamiast butli mleka wciąga kromala z szyneczką i serkiem żółtym,
            za danonka da się pokroić.

            Mój nastrój jest ostatnio lepszy odrobinkę, ale jeszcze niedawno nie było
            dobrze... miałam problem z dogadaniem się z niemężem i zastanawialiśmy się nad
            rozstaniem... było mi bardzo smutno i źle... dogadaliśmy się jednak i daliśmy
            sobie ostatnią szansę, mam nadzieję, że kolejnej nie będzie potrzeba dawać...


            Monikak – Zdrówka życzę Mareczkowi! Bidulek, musi się męczyć z tym kaszlem! Mój
            Jasiek miał kaszelek jakieś dwa miesiące temu i strasznie mu przeszkadzał,
            szczególnie w nocy, wtedy budził się i marudził.

            Dbial – część Laseczko! Po takich ćwiczeniach jesteś przygotowana chyba na
            każdą ewentualność?
            Jaśkowi paznokcie obcinam albo na śpiąco, albo jak go ktoś zagaduje,
            rozśmiesza, wtedy zajmuje się czymś innym, inaczej sytuacja wygląda podobnie
            jak u Ciebie, Jasiek wyrywa łapki i grozi mi, hehehehehe
            Jeżeli chodzi o te napady to bardzo mi przykro, ale Jasiek Nigdy nie miał
            czegoś takiego, wiec nie jestem w stanie Ci pomóc.

            Mama_szymka - nie wydaje mi się, żeby z wagą było coś nie tak. Każde dziecko
            przybiera w swoim tempie. A powiedzieli Ci coś niepokojącego w przychodni?
            Pewnie gdyby coś nie grało zwróciliby Ci uwagę.

            Bejoy – Zdrówka dla Oli!!! Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.!!! Tego Wam
            życzę!!! Naprawdę!!!

            Superkasiatko – mój Jasiek tez ma przerwę pomiędzy zębami. Pewnie jak wyjdzie
            reszta to się zejdą.

            Biealka – zabawy udanej życzę! Wybaw się za wszystkie czasy!!!

            Pieprz – masz wielkiego buziaka ode mnie! U nas tez viburcol nie spełniał swej
            roli i Jasiek męczy się niezmiernie w dzień! Na noc lekarz przepisał mu syropek
            uspakajający, bo budził się co pól godziny i strasznie płakał.

            Pulcheria – no to mamy dwóch Jasiów ząbkujących! Witaj w klubie, u nas dzień
            wygląda tak samo!!!

            Eluszko – trzymaj się dzielnie! Namęczyłaś się przy tej pracy! Facet jest tego
            typu stworzeniem, ze pewnie nawet nie zauważył, że trzeba podziękować!
            Przykro mi także z powodu pracy, jak widzisz szef też jest facetem! Nie, nie,
            nie żebym była jakąś upierdliwą feministkom, ale tak ostatnio po wojnach z
            niemężem zaczynam zauważać wady płci przeciwnej.

            Mama i maks – prezent na dzień ojca bombowy!!! Świetny pomysł!!! Z pracą bardzo
            współczuję, a może jednak jeszcze wygrasz w trakcie konkursu???
            Życzę Ci tego!!!

            Seniorella – bardzo mi przykro z powodu rzeczy, które straciłaś! Jak widzisz,
            głupota ludzka nie zna granic!!!

            Majka – hej Babeczko!!! Szykuj się na spotkanko! Wpadam do Ciebie w przyszłym
            tygodniu, ale bez Kreta (będzie jeszcze u nieteściów, ja mam sesję jeszcze).
            Szykuj kawę, ja przyniosę jakieś dobre cicho! Może być od Gruchy?? Bo już się
            za Tobą stęskniłam i nie ma siły, żeby mnie ktoś powstrzyml przed spotkaniem z
            Tobą!!!

            Happymama – ja też uwielbiam bawić się z Jachem w ganianego, słodko wyglądają
            uciekające dzieciaczka, nie??

            Mamakura – widzę, że i Ty nie śpisz po nocach... ja czasem kładę się dopiero
            koło 3 w nocy, a i tak jeszcze z pół godziny szamotam się po łóżku aby zasnąć.

            Kasia 2511 – cieszy mnie, ze z Olą lepiej! A z zakupami tak jest, zawsze
            wychodzi, ze największa część przeznaczona jest na małego bąbla!

            Massmix - witaj, a już miałam pytać gdzie jesteś, bo zawsze jak zaglądam do
            Was to Twoje posty są. Bardzo mi przykro z powodu Twojej Przyjaciółki.
            Baw się dziś i jutro odlotowo!!!

            Kurczę, ale mi tego wyszło dużo!!! Ale przynajmniej mam czyste sumienie (mam
            nadzieję, ze żadnej z Was nie pominęłam! A jak tak to przepraszam!!!)

            buziaki
            • biealka Re: cześć Dziewczynki!!!!!!! 17.06.05, 15:23
              Sheenaz, napisałam na priva, czy jest szansa, że odpowiesz mi do końca weekendu?
              • sheenaz Biealka 17.06.05, 15:32
                nic nie mam na poczcie!!!!!!!!!!!!!
                dam radę Ci odpowiedzieć, tylko nie wiem na co??? smile))))
                ślij jescze raz!!!!
                • sheenaz Re: Biealka 17.06.05, 16:00
                  już Ci odpowiedzialam!!!
      • kasia2511 Re: Moje odpowiedzi dla Dbial 17.06.05, 14:26
        Witam serdecznie.

        Ja jestem z wami od paru miesięcy, i nie chciałabym Was strącić hihi.

        Mama nadzieje, że dacie instrukcje jak was znaleśc bo ja w kwestii
        internetowych jestem troszkę do tyłu.

        A u nas wszystko oki, truskaweczki nadal smakują.
        Lecę na dworek papa.
    • monikak14 Forum zamknięte 17.06.05, 14:32
      Myślę, że forum powinno powstać od zera. Najpierw ustalimy co i jak, a
      potem ono powstanie. Tym sposobem nie będzie falstartu, bo "co nagle to
      po diable".
      Założyciel ma chyba największe prawa i to musi być osoba, która nie
      budzi żadnych kontrowesji. Moderatorzy to pomocnicy z ogromnymi prawami.
      Warto, aby jednym z nich była osoba mogąca często (pewnie ok. 5 razy w
      tygodniu) zaglądać na forum. Mam nadzieję, że moderatorki nie będą miały
      wiele pracy, ale nie wiem jak to wygląda w praktyce. Liczę na to, że Biealka
      sprawdzi i nam wszystko powie.

      Pomysły nie zamykania drogi i polecania przez rezydentki uważam za
      bardzo dobry. I ładnie to Beatko napisałaś "polecone przez rezydentkę"
      to zupełnie jakbyśmy już w tej Toskanii były...

      Zajrzałam na otwarte, choć generalnie tego nie robię, ale chciałam ten przepis i
      znalazłam tam post Betisch, ze Marcinka czeka operacja na przepuklinę
      pachwinową. Życzę im wszystkiego najlepszego i trzymam kciuki. Pewnie wiele z
      Was też tam nie zagląda, ale zna i pamięta Betisch dlatego pozwalam sobie to
      napisać.

      Kasia2511 i inne mamy, instrukcje obiecuje wysyłać jeśli będzie potrzeba, ale
      myślę, że to jest proste, bo na zamkniete forum wchodzą osoby, których nicki są
      wpisane na listę uczestników, więc jeśli się zalogujesz to zero problemu. Jeśli
      jesteś nie zalogowana, lub zalogowana np. na męża, siostrę itd. to zobaczysz
      okienko, że forum jest zamknięte. Jeśli coś pomyliłam proszę sprostować.
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 14:49
      dzięki za odpowiedzi i ... czekam na jeszcze
      ponieważ wcześniej nie doczytałam, to może teraz odpowiem
      Eluszka - a może dobrze Wam zrobi impra bez siebie? nam to czasem pomaga. a
      jeśli chodzi o balangi (to ulubione słowo mojej mamy - nauczycielkismile
      nauczycielskie, to rzeczywiście tak jest, że są one bez osób towarzyszących -
      może dlatego że my zboczeni jesteśmy i ciągle tylko o pracy gadamy, więc
      zanudzamy innych. Mam nadzieję ,że Wy jeszcze macie ochotę to czytać, jak za
      dużo nawijam o pracy to powiedźcie, a skończę i wcale się nie obrażę.
      Mama Szymka - Kajtek też ja wszystko, brudy i wszelkie pozostawione przez nas
      rzeczy, ostatnio - nakrętka od kremu
      Bejoy - UFFF - dobrze że USG wyszło spoko, musiałaś odetchnąć z ulgą
      Monikak 14 - życzę zdrówka dzidzi, chore dziecko to koszmar dla wszystkich, ale
      dla niego najbardziej
      • pieprz6 Re: forum i truskawki 17.06.05, 16:25
        Kochane,
        mam mało czau, ale wpadam podzielić sie z Wami info o uczulającej odmianie truskawek. Wklejam link: serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2771497.html Przyznam, że się zaniepokoiłam. Póki co Irka zdrowa, choć szamała truskawki aż jej się uszy trzęsły.

        Forum
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 17:24
      Cześć dziewczyny!
      Nie zdołam wszystkiego teraz przeczytać, a wiec odpowiedzi będą wieczorem, jak
      położę spać mojego szczypaka (|bo mnie ostatnio srasznie szczypie). teraz szybko
      pisże, co u nas. Majka chyba jest uczulona na nabiał. na razie to zmiany na
      skórze bardzo niewielkie, ale kupy paskudne. Zielone i wodniste. O dziwo ja
      wcinam nabiału ilisci hurtowe i nic jej nie jest. Pewnosci nie mam, bo może to
      jednak truskawki. Wychodzą też trzy kolejne zęby i mam małą marudę w domu.
      Widzę, że szykuje sie zamknięte forum. Myślę tak, jak Happymama. stasznie mi
      było przykro gdy nie mogłam wejść do poprzednich sierpniówek i bardzo wesoło,
      gdy znalazłam nowe. Nie róbmy tego innym mamom. Z jednej strony jednak nie mam
      nic przeciwko temu, żeby nasze grono było zamknięte. Musimy to dobrze przemyśleć.
      Na razie lecę, bo mam tu syrenę strażacka koło nogi.
      Gośka
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 21:35
        Hej dziewuszki!
        Wreszcie mam czas żeby sobie spokojnie usiąść i napisać. Tomek wrócił wczoraj
        wieczorem ze szkolenia, a dziś rano znowu ruszył w Polskę i będzie jak zwykle w
        poniedziałek.Oczywiście, tak jak myślałam,imprezka na szkoleniu była i to
        bombowa.O północy towarzystwo zapragnęło popływać sobie po jeziorze jachtem.No
        więc znaleźli właściciela jachtu i sobie popływali.Wiecie co,wkurza mnie to
        wszystko coraz bardziej.On co chwilę jakieś imprezy ma,a ja ostatni raz bawiłam
        się rok temu na weselu u znajomych sad

        Eluszko-przykro mi z powodu tej teczki, no ale mam nadzieję, że sprawa jest już
        definitywnie zakończona i nie będziesz musiała do tego wracać.No i po co
        dziękować....Ach,szkoda słów.Podziwiam Cię, bo ja bym chyba się tak nie
        poświęcała.A jeśli chodzi o imprezę Twojego męża, to patrz wyżej i witaj w
        klubie.

        Mama_szymka-Madzia też wszystko do buzi ładuje.Czasem w ostatniej chwili
        wyciągam jej z pyszczka różne dziwaczne rzeczy.Ciekawe, że po Bakomie nic nie
        było Szymkowi, a po Danonie ma krostki.A może to coś innego? No i rzeczywiście
        nieźle przybrał na wadze,ale to chyba nie jest jakiś wielki problem?Tak mi się
        przynajmniej wydaje.A co na to powiedzieli w przychodni?

        Kasiątko-nadal trzymam kciuki.

        Biealko-życzę super imprezy.Wyszalej się za wszystkie czasy.

        Dbial-gratulacje dla wstającego Kajtusia.Jeśli chodzi o forum to ja zaczęłam
        trochę podczytywać dziewczyny pod koniec ciaży.Potem urodziłam i o forum na
        jakiś czas zapomniałam.Potem zaczęłam znowu czytać,ale nagle okazało się, że
        dziewczyny się przenoszą.Strasznie żałowałam, że nic nie napisałam.No i
        któregoś dnia postanowiłam sprawdzić czy może ktoś na forum zagląda i gdy
        okazało się, że jest kilka dziewczyn postanowiłam już nie zwlekać i zaczęłam
        pisywać.A teraz to już nie mogę bez forum żyć.Jeśli chodzi o pazurki to w tej
        kwestii specjalistą jest mój Tomek i to zwykle on obcina.Jak ja się za to
        zabieram to od razu tracę cierpliwość.A jeśli chodzi o te napady złości to u
        Madzi wygląda to tak, że się jakby pręży i marudzi/wrzeszczy.A o pracy za dużo
        nie gadasz, więc się nie przejmuj.

        Monikak-proszę powiedzieć Mareczkowi, że ma szybko wyzdrowieć i nie męczyć już
        biednej matuli.A jeśli chodzi o jabłka to na razie jeszcze tego nie
        wprowadziłam w życie, bo mam pół szafy w deserach i sokach z dodatkiem
        jabłka.Ale od 2 dni skórka wygląda lepiej.To pewnie przez to, że znowu daję jej
        Zyrtec. No i w tym momencie nie widzę sensu mojej i Madziowej diety, bo ten
        Zyrtec chyba wszyskie objawy zamaskuje, więc skąd mam wiedzieć co ją uczula????
        W przyszłym tygodniu mamy iść na kontrolę do pediatry, więc zapytam co on sądzi
        na ten temat.

        Massmix-aż mi się wierzyć nie chciało jak czytałam o Twoim incydencie w
        sklepie.To się w głowie nie mieści!!!!Brak mi słów.Życzę udanej imprezy.

        Pieprz-o tych truskawkach też słyszałam, bo się teraz coraz głośniej robi na
        ten temat.

        Mamusie kochane.Pozdrawiam Was wszystkie i ściskam serdecznie. Życzę Was miłego
        i słonecznego weekendu.
        Maja
        • mama.madzi Sheenaz 17.06.05, 21:37
          Daguś!Wpadaj kiedy tylko chcesz.Ciacho od Gruchy może być, ale może ja coś
          upiekę.Tylko daj mi wcześniej znać żebym zdążyła.Czekam z
          niecierpliwością.Trzymaj się.
      • mama_szymka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 22:03
        Cześć dziewczyny, ja tylko na chwilkę bo maż chce zająć komputer.
        Ale mam super nowinę i jestem taka szczęśliwa, ze wyrazić to trudno smile))))
        A dlatego, ze Szymonek dziś pierwszy raz sam usiadł, tak, tak...sama nie mogłam
        w to uwierzyć. Oczywiście nie było mnie przy tym, weszłam do pokoju, a on
        siedzi. W pierwszej chwili nie zaskoczyłam, bo myślałam że zostawiałam go
        siedzącego, ale nie.
        Jeśli chodzi o wagę Szymcia to w przychodni nic nie powiedzieli, bo byłam
        odebrać skierowanie dla mojego brata. I przy okazji poprosiłam o zważenie, ale
        nawet nie miałam przy sobie książeczki. A tak wogóle to ja chyba liczyc nie
        potrafię, bo jak w kwietniu miał 8650, a teraz ma 9700 to przez dwa miesiące
        przybrał 1 kilo, a nie dwa wink Może to też sporo, ale nie tragicznie.
        dbial - dzięki za pocieszenie, tak niby wiadomo że kazde dzicko rozwija się
        inaczej, ale...

        monikak14 - zamiast kulek można formować lekkspłaszczone z dziurką (takie jak
        kluski na obiad) i do dziurki włożyć odrobinę dżemu, mmm pychota.

        pytania dial:
        1. Ja tu chyba jestem najmłodsza wink dopiero od 9 czerwca. Wcześniej jakoś
        przegapiłam forum "Z życia rówieśników" i bardzo żałuję. Bywałam
        na "niemowlęciu" i na "emamie".
        2. U nas tez jest to coraz większy problem. Najczęściej ja obcinam, a tata
        zagaduje.
        3. Napady złości, owszem pojawiają się. Zwłaszcza w kuchni, gdy Szymek już w
        krzesełku głodny, a ja jeszcze kończę kaszkę. Jednak częściej kończy się na
        krzyczeniu na mamę, ech w tym wieku!

        A wogóle troszkę mi smutno. Przedwczoraj koleżanka poroniła, a dziś
        dowiedziałam się że syn najlepszego kumpla męża (urodzony 16.06 nad ranem) ma
        wadę serduszka i jutro wywożą go do Centrum Zdrowia Matki i Dziecka do Katowic.

        Muszę uciekać, bo małżowin dyszy mi nad głową
        P.S. nie wiem czy jutro będę, bo idziemy na grilla i znowu będą zaległości do
        czytania sad
    • mama_szymka do mamakura 17.06.05, 22:14
      Wróciłam jeszcze na chwilkę, bo sprawdziłam pocztę. bardzo dziękuję za kury, sa
      rewelacyjne smile))))))))))))))
      I prosze o jeszczewink
      • kasia2511 Re: truskawkowa noc 17.06.05, 22:35
        Oj mamuśki Wy sobie śpicie ,

        a ja kompociki truskawkowe na zime robię.Szał truskawkowy nadal trwa.....
        padam ale jeszcze musze je zagotowac.
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 22:33
      Cześć laseczki (po raz drugi)!

      No dziecina śpi, chociaż budzi się często. Zęby idą, jak złoto.
      Poczytałam i wszystko wiem.

      Pieprz, mam nadzieję że nie trafię na te truskawki. myślę o sobie, bo Majce
      jednak boję się dawać. Przynajmniej na razie, a pewnie jak już się zdecyduję to
      będzie po sezonie. Aż mi ślinka pociekła na myśl o tym cieście. u mnie w domu
      roznosi się zapach truskawek, bo teściówka robi dżemiki. Mniam.

      Sheenaz, witam po długiej przerwie, gratuluję nowych umiejętności Jaśkowych i
      cieszę się, że z niemężem wszystko się unormowało. No i trzymam kciuki za
      egzaminy. Jeśli chodzi o jedzenie, to jak pisałam wyżej, boję się takiej
      dorosłej diety. Przygodę z pieczywem dopiero zaczynamy i w ogóle zdaje mi się,
      że Majka je zupełnie jak 5 miesięczne niemowlę, 3 lub 4 razy dziennie cycka, a
      ja nie wiem jak to zmienić.

      Massmix, historia rodem z PRL – u. Może te polskie kafelki nie będą jednak takie
      złe.

      Monikak, dzięki za liścik na maila. Jesteście świetni, a Marek to naprawdę już
      chłopiec, a nie niemowlę. Jakoś wyobrażałam sobie, że jest brunetem, a Dorota
      blondynką? Cieszę się, że Marek wraca do zdrowia.

      Dbial, nie radzę sobie właśnie z paznokciami. Był moment, że udawało się bez
      problemu, teraz obcinam w czasie snu, kiedy Majka ma cyckę w buzi. Co do takich
      ataków, to nie ma ich u nas, więc nie poradzę. Majka zaczyna po prostu płakać i
      się wyrywać z objęć, jak na babkę przystało.

      Mama_szymka, chyba nie ma się czym martwić. Maja też tak któregoś razu dużo
      przytyła, a potem niewiele.

      Super-kasiątko, są przerwy między ząbkami. Kiedy wyjdą całe i dołączą do nich
      dwójki, przerwy powinny zniknąć. Tak było u nas. Jak zawsze trzymam kciuki za
      twoje egzaminy i jak zawsze podziwiam, że jeszcze masz siłę studiować i to taki
      kierunek.

      Bielako, życzę udanej imprezy. Ach, jak ci zazdroszczę.

      Bejoy, bardzo się cieszę, że USG wyszło dobre. To straszne, kiedy dziecku dzieją
      się takie rzeczy, a my nic nie możemy zrobić.

      Happymamo, skąd ja to znam, mam dziecko anioła, kiedy tylko siedze z nia non
      stop. nIe mogę w tym czasie oczywiście nic robić, gdy moja dziecina obok się
      zajmuje jakąś zabawką. Żadnego czytania, zbyt długiego patrzenie w telewizor, a
      już na pewno nie wstania z podłogi i zajęcia się jakąś pracą. Wtedy mój anioł
      zmienia się w mega marudę.

      Mamokuro, ty chyba odsypiasz nieprzespane noce. Śpi wiec dziewczyno, póki
      możesz, a jak się wyśpisz, to może można cię nieśmiało prosić o te cudne kury,
      które już legendą obrosły. Jak dobrze zrozumiałam to jakiś komiks, a ja
      niepoprawną fanką komiksów jestem, razem z mężem zresztą.

      Eluszko, współczuję z tą teczką. Ja też czekam na naniesienie poprawek,
      zobaczymy ile tego będzie. Mój ślubny to ma w poniedziałek dodatkowo noc w
      pracy, bo wymyłśili u niego w szkole noc filmową. Tak więc o 16 rada
      pedagogiczna, a potem dziciaki ogladaja filmy do rana, a mój wąż pilnuje.

      Pulcherio, solidaryzuję się w bólu. Co prawda nie ma u nas godzinnych płaczów,
      ale jest częste budzenie się i marudzenie. Wytrzymamy to chyba, co?

      Kasiu2511, ja też od kilku dni wojuję z Majką o spanie. trwa to czasem i dwie
      godziny, a do tego obowiązkowe gryzienie w cyckę.

      Mamo.madzi, och jak ja ci zazdroszczę tego długiego snu. Kiedy to ja się wyśpię?

      Aniu_f. , odpoczywaj na urlopie. Maja też kiedyś nie chciała jeść gęstych
      pokarmów i takich, które trzeba gryźć. Ktoś tu chyba napisał na forum, że siada
      przed dzieckiem i sam rusza buzią pokazując jak memłać. Przetestowałam. Jadłam
      cos tam sama i razem z małą memłałyśmy, a ja jej powtarzałam, że ma gryźć.
      Załapała. Może też spróbuj.

      A mi się przypomniało, ze udało mi się dostać skierowanie na eeg od neurologa.
      Będą mi badać głowę, bo zawroty mam ciągle.

      PYTANIE: chyba już was pytałam, ale nie było odpowiedzi. Jak usypiacie
      dzieciaczki, skoro nie przy cycolu. Chcę już odstawić, ale nie widzę żadnej
      alternatywy dla tego biednego cycka. Czy teraz będę musiała nosić na rękach,
      póki nie zaśnie? Mam nadzieję, że nie.

      Kończę, życzę udanego weekendu.

      Gośka
      • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 23:13
        Dobry wieczer,
        dopadły nas choróbska. A jeszcze pare dni temu rozmawiałam z teściową otym jak
        to fajnie, ze te nasze babelki, mimo, ze wczesniaki w ogóle nie chorują. Dwa
        dni temu Guśce przyplątał się katar, ale do końca nie wiadomo, czy to infekcja
        czy alergia. Po lekach jest już ok, ale dziś w nocy zaczęło się u Antka. Budził
        się z wrzaskiem i krztusił katarem który spływał do grdła. Dzisiaj dostał
        goraczki i zaczął kaszleć. Mam nadzieję, że nie przejdzie w nic gorszego. Tak
        naprawdę to liczę, że to w końcu zęby.

        bejoy - super, że Usg w porządku, kamień mi z serca spadł.

        właśnie usiłowałam sobie przypomnieć od keidy jestem na forum, chyba tak od 2
        miesięcy, muszę sprawdzić. W ciąży podczytywałam stare sierpniówki, choc miałam
        termin na wrzesień, ale przeczuwałam, że będę mamą sierpniową. Dopiero od
        niedawna mamy stałe łącze i zaczęłam szperać. Ale o forum przypomniała mi
        Melka12, weszłam, poczytałam i mnie wciągnęło. A przed założeniem inernetu
        broniłam się, mówiąc mężowi - ja cie znam, cały czas będziesz siedział przy
        komputerze. A teraz biedaczek dopchać sie nie może.

        co do zamknietego -w zasadzie nie mam nic przeciw, ale pamiętam, że kiedy
        zobaczyłam, że stare sierpniowe jest zamknięte to byłam zawiedziona.

        pozdrawiam,
        s.
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.06.05, 23:55
      Witam,
      teraz pora na nas na pochwalenie się umiejętnościami Michałka wink. Michaś
      siedzi, raczkuje, stoi przy meblach, scianie itd. (czasem nawet niechcący puści
      się na chwilkę), chodzi przy meblach. A ostatnio nauczył się iść jak go
      trzymam za rączki. A właściwie to staje przy czymś, np. przy krzesełku a
      starszy brat zazwyczaj chce mu to zabrać i biedny Michaś musi iść za tym
      krzesełkiem bo inaczej upadłby na noskek. Mówienie to zlepki mammamma
      (zazwyczaj jak wczepia się w moje spodnie) i tatatata, tetete itd. Uwielbia
      chrupki i jakbym mu pozwoliła to by zjadł całą paczkę na jedno posiedzenie.

      Jeśli chodzi o ukrycie forum to też jestem za. Mam w pamięci jakiś artykuł z
      Wyborczej chyba o szantazowanych homoseksualistach. Tam opisywali jak łatwo
      można dostać całe mnóstwo informacji na temat jakiejś osoby tylko na podstawie
      tego co pisze w necie. Aż dziw co z tych urywkowych info można by było sklecić
      o każdej z nas.

      Dieta Michałka - to cały słoiczki (niestety wciaz nieliczne) + chrupki
      kukurydziane. Poczatkowo chciałam gotować zupki ale w końcu zdecydowałam sie na
      słoiczki, bo przy bardzo restrykcyjnej mojej diecie nie chcę żeby jakieś
      pestycydy czy inne świństwo zniweczyły diete. Tak przy okazji miałam nadzieję,
      ze uda mi się umówić do p. alergolog przed chrzcinami i że mi coś doda do diety
      ale niestety najbliższy termin akurat dzień po chrzcinach. To się nazywa
      niefart.

      Mamo Szymka - a ciasteczka bez jajek też wyjdą?

      Bejoy - bardzo się cieszę, że USG jest ok.

      Super Kasiątko - niektóre dzieci mają przerwę pomiędzy jedynkami a jak wyrosną
      stałe to już nie, u innych przechodzi to na stałe. Moja rodzina jest akurat
      taka z furtkami wink.

      Dbial - u nas starszy zagaduje malucha i obcinanie paznokci jakoś idzie.

      Oj Michał płacze muszę konczyc.

      Pa
      • mama_szymka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 11:58
        Witam,
        Szymek drugi raz nie usiadł, chociaż czekam na to niecierpliwie, bo chcę
        zobaczyc jak to robi.
        Zraezygnowałam z kolejnego karmienia piersią, więc został tylko cycuś raz -
        wczesnym rankiem. Myślę, ze na roczek zrezygnujemy.

        vikingowa - ja usypiam w dzień na rękach, żeby było szybciej. Na nocne spanie
        jeśli Szymon nie uśnie przy butli to wkładamy go do łóżeczka, ja lub mąż
        siadamy obok. Szymon fika i kręci się aż zaśnie, najczęściej na brzuszku.

        seniorella - Przykro mi z powodu choroby. Życzę Gusi całkowitego wyzdrowienia,
        a Antkowi szybkiego powrotu do formy. No i oczywiscie ząbków (bez bolesnych) smile

        eg0s - nie piekłam nigdy bez jajek, ale obawiam się, ze mogą się nie udać.
        Jajka wiażą całą masę, a bez nich margaryna się wytopi i nie wiadomo co będzie.
        Konsultowałam się w tej sprawie z mamą (od niej mam przepis) i też uważa tak
        jak ja. Jeśli mimio to spróbujesz piec bez jajek to daj znać jak wyszło.
        Pozdrawiam
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 12:22
          Dziewczyny! Na imprezie było super! Najadłam się, napiłam dobrego wina i
          wytańczyłam jak nie wiem co. Zespół grający nazywał się Detko Band i był
          asolutnie czadowy - duzo bluesa, mnóstwo standardów i mozna było z nimi
          pospiewać. Jak doszłam do etapu, że byłam chętna (przy drugiej butelce wina) to
          trzeba było się zbierać do domu.
          Teraz znowu szara rzeczywistość, ale ula już się mocno stara, żeby nie była
          zbytnio szara. Dopiero łaskaiwe zasnęła a wcześniej wyczyniała takie cuda, że
          boki zrywałam ze smiechu. Zmienia się z dnia na dzień, normalnie w oczach obi
          się z niej coraz większe małe dziecko. Wy tez takie macie obserwacje?

          Vikingowa, w kwestii usypiania, to niewiele ci pomoge, ja tez usypiam przy
          cycku, teraz przynajmniej już rzadko się zdarza że musze ją dodatkowo bujać.
          Wczoraj bez cycka wieczornego darła sie babci jak opetana, potem kwiliła
          żałosnie aż w końcu zmeczona zasnęła. Obawiam sie, że nie ma mniej drastycznego
          sposobu na oduczenie malucha. Alesmy się urządziły!
          Moja pani doktor powiedziała wzruszając ramionami: A co sie pani stresuje?
          Wyrośnie w końcu. natura sama wszystko ładnie układa.
          Poniewaz pani doktor sama wychowała trzy córeczki, więc może by jej tak zaufać?
          Chyba wie co mówi, jej najmłodsza ma dopiero dwa lata.
          Ja też mam taką nadzieje, że jak Julka zacznie świadomie słuchać czytanych jej
          książeczek przytulona do mamusi, to problem zasypiania bez cycka rozwiąże się
          sam.
          Dagmara, dzieki za błyskawiczną reakcję. Dziewczyny, Dagmara napisała o
          sprawach technicznych związanych z założeniem i administrowaniem forum ukrytym.
          Wynika z jej maila, że sprawa nie jest mocno skomplikowana a czas poświecany na
          to zależy od stopnia zaangażowania i miłości do forum.
          To tyle na razie, acha jeszcze sprawdzę ten link o truskawkach.
          Pa.
          • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 14:46
            Cześć, ja tylko na chwileczkę, wieczorem postaram się zajrzeć na dłużej.
            Do dziewczyn usypiających przy piersi: jak odstawiałam Jasia od piersi, usypiałam go tak, że kładłam się obok niego na naszym łóżku, głaskałam go po główce, przytulałam i coś mu tam szeptałam. W tle "Kołysanki-utulanki", bo to rytuał odkąd był całkiem malutki. Początkowo były ryki, oczywiście. Wtedy, gdy już bardzo płakał, brałam go na ręce i jak się uspokoił, znowu odkładałam (to taki mały przypadkowy ukłon w stronę Tracy Hogg wink). Nie chciałam na rękach, bo już był dla mnie za ciężki po prostu (a niestety cztery miesiące paskudnych kolek przyzwyczaiły go do rąk....). Ale ku mojemu zdumieniu ryki skończyły się szybko i nauczył się w ten sposób ładnie zasypiać. Aż do momentu, kiedy zaczęły się zęby, ale to już zupełnie inna bajka... wink.
            A wiecie co, tak sobie myślę, że dopóki same nie jesteście 100 % przekonane do odstawienia, to myślę, że jeszcze nie nadszedł ten czas... Zwłaszcza na odstawianie drastyczne (no, na tym etapie każde jest nieco drastyczne wink). No ale Wasza intuicja jest tu zdecydowanie na pierwszym miejscu smile
            Pozdrawiam serdecznie, zaraz zmykamy na ognisko.
            Do wieczora, pa!
            • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 18:05
              Witajcie kobitki!
              Dziś mój mały bąbel doprowadza mnie do granic wytrzymałości.Na spacerze było
              super, ale tylko przez pierwsze 10 minut.Po tym czasie syrena została
              uruchomiona i musiałam się co chwilę zatrzymywać i do niej gadać, bo tylko
              wtedy się uspokaja.Na szczęście jutro jedziemy na działkę do mojej babci, więc
              może będzie lepiej w nowym otoczeniu,bo ostatni raz była tam gdy miała kilka
              tygodni.

              Mamo_szymka-gratulacje dla siadającego Szymka.Przykro mi z powodu koleżanki i
              tego maluszka z wadą serca.To jest takie smutne.

              Vikingowa-kiedy idziesz na to eeg?Mam nadzieję, że wszystko będzie o.k.

              Seniorella-zdrówka dla Maluszków.Mam jednak nadzieję, że te objawy to przez
              ząbkowanie, a nie przez jakieś wstrętne choróbsko.

              EgOs-gratuluję nowych osiągnięć Michałka.

              Biealko-cieszę się, że impreza się udała.Zazdroszczę Ci tych szaleństw.Ciekawe
              kiedy mi będzie dane się gdzieś wyrwać?Ja też,gdy patrzę na Madzię to widzę
              coraz większe małe dziecko.Szczególnie teraz gdy zaczęła robić takie postępy.

              Zmykam,bo marudzi...
              Pa!
              Maja
              • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 20:08
                o matko, ale się rozpisałyście (macie pozdrowienia od mojego męża)
                z poprawki dostałam 4 smile)))))))))))))))))
                teraz na wtorek mam się nauczyć jedynie 200 stron na pamięć sad
                dziś u Usia była lekarka, te krostki to efekt pogryzienia przez jakieś owady,
                reszta Usia w porządku smile mam mu dawać vibowit zamiast d3
                podobno można latem od piersi odstawiać, a biegunek nie będzie, jeśli będziemy
                się ostro przykładac do sterylizacji butelek

                ktoś się pytał o metody usypiania bez cycucha- ja ten ciężar zrzuciłam na
                domowników i powiem, że to była dobra decyzja(ja za miękka jestem i po minucie
                płaczu Uś by cycucha dostał). Tak więc Daniel usypia go w dzień(nosi na rękach
                aż padnie), a teściowa na noc(też go nosi).Czas noszenia coraz bardziej się
                skraca, więc niedługo pewnie będzie go trzeba tylko odkładać i od razy zaśnie
                (już mu się to nawet zdarzyło kilka razy)
                w nocy jak mi płacze to odwracam go na drugi boczek(a jak nadal płacze, to
                dostaje cycucha)
                pewnie niedługo będę go odstawiac całkowicie, ale nie wiem, czy mi się
                powiedzie, bo Uś nie lubi sztucznego mleka

                a co do mleka-doktorka powiedziała, że dziecku daje się mleko dopóki je chce, a
                ajk nie chce, to się go nie powinno zmuszać

                wkleiłam kilka nowych zdjęć

                jeszcze 2 egzaminy i wakacje...(+poprawka w sierpniu)

                idę się uczyć(a raczej sciągi robić, bo głupia nie jestem i 200 stron na pamięć
                nie wykuję-tym bardziej z moją sklerozą)
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 20:23
      sheenaz wyobraź sobie, że mój agent robi to samo(apropos filmu) smile tyle że ja
      nie staję na głowie
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 22:14
        Witajcie wieczorową porą smile

        Dziecię śpi, Ł. u kolegi, więc wskakuje do Was.

        Bejoy
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.06.05, 22:46
      Ech, miałam być wieczorem na dłużej, ale jestem tak zmęczona po ognisku, że zaraz idę spać...
      Udało się super, mały zachwycony, obserwował wszystko i wszystkich oczkami jak spodki wink A ludzi trochę było, bo prawie 80 osób... Zachowywał się jak aniołek smile
      Zjadłszy truskawki ze śmietaną, wypiwszy koktajl truskawkowy i upiekłszy ciasto z truskawkami, mogę iść zapaść w truskawkowe sny...
      Dobranoc smile))

      P.S. Seniorella, najlepsze życzenia imieninowe smile
      P.S.2. Monika, czy Marek dzisiaj obchodzi imieniny?
      • mama.madzi Seniorella 19.06.05, 10:18
        Ja dziś tylko na sekundę, bo wczoraj zapomniałam złożyć Seniorelli życzenia.Tak
        więc kochana wszystkiego najlepszego,dużo szczęścia,radości i pociechy z
        dzieci,niech rosną zdrowo.A poza tym życzę Ci żeby wszystko o czym pomyślisz i
        czego zapragniesz było Twoje.
        Maja
        • vikingowa1 Re: Seniorella 19.06.05, 10:48
          Seniorellko, a wiec teraz już nie przez pomyłkę, troszkę spóźnione, ale bardzo
          serdeczne życzenia sto lat albo i dłużej, a przede wszystkim pociechy z
          maluszków (niezmiennie twierdzę, że jesteś bohaterką, że dajesz radę dwójce na
          raz), zadowolenia z mężusia, fury pieniędzy i spełnienia wszystkich nawet
          najbrdziej nierealnych marzeń.
          Gośka
          • happymama Re: Seniorella 19.06.05, 12:51
            Ja również dołanczam się do życzeń smile

            Witam w niedzielę. Pogoda u nas w kratkę. Wiatr chłodny wieje, ale też ciepłe
            słonko przyświeca, więc jest ok. Wszyscy siedzą sobie w ogrodzie i popijają
            kawusię a ja tu - pilnuję śpiącej Kamilki i korzystam...z chwili spokoju.
            Popakowała wstępnie ubranka Kamili - trochę dużo tego, ale od kiedy
            czworaczkuje to wszystko jakoś szybciej sie brudzi. Jutro brat z bratową jadą
            na wieś, to wezmą kilka toreb, a my dojeżdżamy w środę. Czy ubieracie Wasze
            pociechy w śpiochy i pajacyki? Ja jakoś od kilku miesięcy preferuję
            ubranka 'mini-dorosłe' i nie mam co zrobić z tymi większymi pajacami. Jakby
            któraś reflektowała na pajacyk w rozmiarze 80 to dajcie znać na priva i
            napiszcie Wasz adres.

            Bejoy - cieszę się, że USG dobrze poszło. Miejmy nadzieję, że i dalsze wyniki
            będą ok i nie będzie więcej problemów.

            Super-Kasiątko - Kamilka też ma szparę między górnymi jedynkami. Nikt z nas
            takiej nie miał, więc mam nadzieję, że się zejdzie.

            dbial - fajne zdjątka smile
            1. na forum jestem chyba od stycznia
            2. paznokcie obcinam jak Kamilka siedzi mi na kolanach. Mocno trzymam nóżki lub
            rączki i coś jej próbuję opowiadać. Ona się trochę wyrywa, ale nie jest
            tragicznie i ogólnie sobie radzimy;
            3. Kamila rzadko się złości, ale jeśli to robi, to dokładnie tak, jak opisałaś.
            Cała się 'spina', zaciska usta i aż się trzęsie. Śmiesznie to wygląda.

            Monikak14 - Felek jest młodszy od kamilki prawie o 7 miesięcy. Kamilka na
            początku nie zwracała na niego uwagi, ale teraz go uwielbia. Czworakuje do
            niego, dotyka głowy (czasami 'uderza' więc jesteśmy w pogotowiu. Ale
            najbardziej lubi jego smoczka (sama nigdy go nie chciała i nie używa) ale jak
            widzi kuzyna ze smokiem, to podchodzi do niego, wyrywa smoczka z buzi, wsadza
            do swojej i uciega - taką ma zabawęsmile

            Mama.Madzi - imprezujący tata sam sobie bicz kręci. Mój brat kiedyś powiedział
            bardzo fajną rzecz. Na moje westchnienia, że faceci to się mają fajnie, bo mogą
            sobie 'dać więcej luzu', podczas gdy kobiety są zmuszona być z dzieckiem i je
            karmić odrzekł: 'Ty mi nawet takich rzeczy nie mów. Ile ja bym dał za to, żeby
            móc przeżyć ciążę jak kobieta i móc nakarmić swoje dziecko!!! Ja nigdy nie będę
            mieć takiego kontaktu z moim synem, jaki ma jego mama'. Myślę, że to otworzyło
            mi oczy i w momentach skrajnego zmęczenia i żalu, że mój mąż znów gdzieś hula a
            mnie Kamilka płacze i wkurza, przypominam sobie jego słowa i już mi nie jest
            smutno...

            Kasia2511 - Ach jak ja lubię truskawki i kompociki smileAle jakoś nie mam talentu
            do komfitur, zaprawiania itp... Moja mam jedynie kisiła ogórki, ale i to jest
            ode mnie dalekie. Może kiedyś...

            Życzę Wam miłej niedzieli i zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć (jak moderator
            pozwoli smile )

            Miłej niedzieli.
            ala
            • mama_szymka Re: Seniorella 19.06.05, 13:25
              Życzę Ci dużo słońca i usmiechu, wiele radości z dzieciaczków (oczywiscie
              podwójnej), spenienia najbardziej nierealnych marzeń oraz pięknego bukietu
              białych tulipanów.
      • mama_szymka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.06.05, 13:54
        Czesć DZiewczyny!
        My wczoraj z grilla wróciliśmy o 23. Tzn. ok. 19:30 grill przeniósł się do
        domu, bo zimno było. W drodze powrotnej SZymek zasnął w autobusie i nie obudził
        sie jak go rozbierałam i przeniosłam do łóżeczka. Obudził się o 2:30 dostał
        jeść i dalej luli i nawet rano dał mamie się wyspać smile
        Dziś próbował usiąść w łóżeczku, ale mu nie wyszło, chyba dlatego że chciał
        podnieść się za szczebelki jedną rączką, a drugą się nie podparł.
        Aha, jeszcze wczoraj przed wyjściem miałam mały wypadek. chciałam szybko wybiec
        z pokoju i uderzyłam z całej siły palcami stopy w rower treningowy, auuuu ale
        bolało. ledwie zaszłam na przystanek. Teraz już nie boli, ale palec granatowy i
        spuchnięty, a powyżej duży siniak. W japonkach wyglądałm jakbym miała brudną
        nogę wink

        super.kasiatko - gratuluję 4 , we wtorek będę trzymała kciuki żeby nie złapał
        Cie na ściaganiu. Mój mąż też kończy sesję, wczoraj ostatni egzamin, jeszcze
        tylko wyniki i wakacje smile)(albo poprawka za tydzień)sad

        Pozdrawiam

        P.S. Wkleiłam nowe zdjęcia Szymonka, zobaczcie smile
        • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.06.05, 15:59
          Seniorello ja również przesyłam spóźnione życzenia imieninowe,wszystkiego naj
          naj....

          Niedzielne leniwe popołudnie, ech jakoś nic nie chce się robić,
          Olka psi wiec zaglądam na chwilkę, chłopaki na dworze i chyba ja również z
          kawką na dworek się wybiorę. Pa
        • happymama Mamo Szymka!!!!!!!!!!!!!! 19.06.05, 18:40

          Najhlepsza na siniaki jest maść REPARIL. Bardzo skuteczna! Najlepiej posmarować
          zaraz po uderzeniu. Poleciła mi ją mama bliźniaczek, które uczę. Używa kilka
          lat. Jak się posmaruje, to siniaka nie ma, nie ma opuchlizny i tak nie boli. W
          aptece panie też chwaliły smile
          ZOBACZCIE nowe fotki
          • seniorella Re: Mamo Szymka!!!!!!!!!!!!!! 19.06.05, 20:23
            Witam,
            dziękuję wszystkim za życzenia imieninowe. Wieczorem nawet udało mi się
            śiwętować, wybraliśmy się do knajpki i na spacer. Centrum miasta bardzo się
            zmieniło. dawno tam nie byłam. Wszędzie knajpki i odnowione podwórka, bardzo
            europejsko.

            Dzieciaki już trochę lepiej ale Antoś cały czas kaszle i nos mu się przytyka.
            To chyba nie zęby, bo na razie nic widać.

            Czy lekarz wam mówił jak długo wasze dzieciny mają brać Zyrtec, bo nam kazał
            przez rok i trochę mnie to przeraża.

            jakaś nieprzytomna jestem, idę poodpoczywać...
            pa.
    • monikak14 spóźnione życzenia 19.06.05, 20:38
      Seniorella, Bardzo serdeczne życzenia imieninowe (jeśli czytałaś moje
      wcześniejsze posty to wiesz, że Elżbieta to jedno z moich ulubionych imion
      żeńskich) przede wszystkim, żeby macierzyństwo to była radość, a nie mnóstwo
      pracy i obowiązków, a na ustach Gusi i Antosia codziennie gościł uśmiech.
      Przepraszam, że spóźnione, ale w weekend chętnych do komputera u mnie w domu
      jest zwykle więcej.

      Monika
      • pieprz6 Re: spóźnione życzenia 19.06.05, 22:26
        Seniorella, ja również sie przyłączam do życzeń imieninowych! Wszystkiego najlepszego i spelnienia jednego marzenia (jednego
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.06.05, 22:21
      Witajcie niedzielnym wieczorkiem,

      Czy któraś z Was ma może fotelik Ramatti Venus Comfort? Coraz poważniej przymierzamy się do kupna fotelika, szukamy oczywiście bezpiecznego i w miarę taniego. Ten nam się rzucił w oczy.
      Jakby ktoś w ogóle miał jakieś ciekawe informacje na temat fotelików samochodowych, to ja chętnie smile

      I jeszcze odpowiedzi dla Dbial:
      1. Sprawdziłam, jestem na forum od 18 lutego, czyli mniej więcej od początku istnienia nowego wątku. Trafiłam tu przez chyba Monikę, która ściągnęła mnie z Niemowlęcia podczas WWS, czyli Wielkiego Ważenia Sierpniaczków wink. Ech, kiedyż to było... wink
      2. Paznokcie nadal obcinam tylko we śnie, inaczej nie potrafię, mały jest tak ruchliwy, że bałabym się zrobić mu krzywdę.
      3. O tak, Jasiek miewa takie napady złości, coraz częściej. Razem z tym jego "nie" na wszystko, indywidualista z niego wychodzi jak złoto wink

      A z nowości to jeszcze u nas tak: chodzimy do piasku od paru dni, Jaś zachwycony i nie chce wychodzić. Tylko potem piasek jest wszędzie, dobrze że go nie je.
      Jasinek stał się "tacisynkiem", jak tata jest w domu, łazi za nim jak piesiek i jęczy, żeby tata się z nim bawił. Mnie mogłoby nie być wink
      Ja mam kryzys i nic mi się nie chce, zwłaszcza że Jaś przechodzi sam siebie, jęczy i nie śpi po nocach. Mam nadzieję, że jak mój mąż stanie się trochę bardziej obecny duchem (po egzaminach) i zapewni więcej wsparcia, będzie lepiej.
      I chyba z tej okazji pójdę zaraz spać.

      Dobranoc, do jutra.
      • mama_szymka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.06.05, 23:38
        Weszłam tylko na chwilkę, bo zasypiam na siedząco.
        happymamo - bardzo dziękuję za radę, skorzystam. Narazie mama-farmacja
        przyniosła mi żel Hirudoid, podobno też skuteczny. Niestety tuż po uderzeniu
        nie posmarowałam i teraz efekt moze nie być zbyt dobry. Paluch wygląda
        potwornie, przy chodzeniu nie boli, ale umyć stopę jest problem sad nie wiem czy
        nie jest złamany, ale nie wygłupiam się z pójściem do lekarza, bo przecież
        jednego palca nie włożą mi do gipsu.

        seniorella - mnie peditra powiedziała, ze Zyrtec mam podawać do jsieni, wtedy
        odstawimy i zobaczymy co będzie się działo wiosną. Tzn. czy to napewno alergia.
        Ale mój brat - alergik bierze leki cały rok, a na sezon alergiczny dostaje
        dodatkowe, więc jeśli u nas potwierdzi się podejrzenie to chyba też tak będzie.

        pulcheria - u nas przeciwnie, Szymek mamisynkuje coraz bardziej. Czasem to mam
        problem wyjść do toalety, ech

        Idę spać, dobranoc
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 08:37
          Cześć babeczki,
          Na początek najważniejsze, czyli życzenia dla naszej Eli – Seniorelli.
          Życzę ci, żebyś nigdy nie straciła pogody ducha, cierpliwości, wyrozumiałości,
          ani jako matka, ani jako żona, ani jako kobieta. A bliźniaki żeby były źródłem
          nieustannej twojej radości.

          Mój komputer w domu padł na dobre w sobotę wieczorem, zdążyłam otworzyć pocztę,
          forum już nie. Dzisiaj muszę zaciągnąć za uszy naszego informatyka do siebie do
          domu, już zapytał czy mąż będziewink

          Pulcherio i Mamo Szymka – Julka też jęczy i nie chce spać. Cały dzień marudzi i
          ciągle czepia się moich nóg, jak wieczorem padła spać to ja też padłam na
          kanapę i zakazałam rodzinie odzywania się do mnie nawet jednym słowem.
          Potem przypomniało mi się, że rano przyniosłam filmy z wypożyczalni, więc
          obejrzeliśmy zamiast iść spać. Najpierw „Rrrrrrrr” francuski, niestety dość
          nędzny i mało śmieszny z fatalnym dubbingiem. A chciałam z dziećmi pooglądać.
          Nawet im się nie podobało. Potem „Zapłata” – dobrze się oglądało i nawet Ben
          Affleck mnie nie denerwował, chociaż nigdy go nie lubiłam. Ale to nie te
          doznania, na które czekam. Taka nędza teraz w repertuarze, że aż strach. Może
          coś polecicie, bo zupełnie się pogubiłam… Pieprz, oglądałaś ostatnio coś
          fajnego?
          Zapowiadali na weekend upały, ale jakoś ich nie było. Na wczorajszym spacerku
          to nawet zmarzłyśmy z Julą.
          Sobotni wieczór miałam zaplanowany z moją Olą na oglądanie finału idola,
          tymczasem moja córka jak poszła na urodziny do koleżanki na 14:00 tak wróciła
          dopiero w niedzielę po 10 rano. Mama koleżanki bohatersko zgodziła się na
          nocowanki wszystkich gości. Podziwiam kobietę.

          O.K. teraz muszę napisać pilnego maila, a potem do was wrócę.

          Acha, jeszcze – Massmix, a oglądałaś kafelki z Opoczna? Te co widziałam są
          zachwycające, czekam na katalog od nich i mylę, że to będzie mój strzał w
          dziesiątkę. A na dodatek cena – 39 zł za metr – kocham Opoczno.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 08:37
      Witam,

      Marek chyba miewa się lepiej, ale niestety ja z niewiadomych powodów
      "zakatarzyłam się"... Mam nadzieje, że szybko to minie.

      Dbial. Na kogo stawiałaś z tym rozpoczęciem nowego wątku, po zamknieciu "starych
      sierpniówek"?

      Massmix. Przesyłam uśmiech. Mam nadzieję, że wypoczęłaś podczas weekendu i
      patrzysz optymistycznie na nowy tydzień. A co do trwałości związków, to niestety
      nic co jest raz związane nie można tak sobie zostawić, bo przecież skoro
      związane to się nie rozsupła. Potem trzeba ciągle lepić, łatać, poprawiać i to z
      obu stron. I jedna strona nie wystarczy, nawet ze zdwojoną siłą. A Ty zawsze
      możesz powtarzać sobie, komuś musi się udać i to będę JA!!! Wielokrotnie wmawiam
      sobie różne rzeczy i to samo radę wielu innym, bo niestety nikt nam nie pomoże
      jeśli sami nie będziemy sobie pomagać.

      Sheenaz. Uściski dla Ciebie i Jasia. I ESD na zamknięte dla Mam i maluszków.

      Pieprz. Obejrzałam dokładnie te moje truskawki, które kupuję i chyba na
      szczęscie to nie chińskie...

      Vikingowa. Współczuje z tym mlekiem... znam to dobrze, bo sama mogę podczas
      karmienia pić spokojnie, a zarówno Dorota jak i Marek mają problemy z
      "tolerancją laktozy". A Ty dbaj o siebie, dawno masz te zawroty głowy?

      Mama.madzi. Łączę się we frustracji. Mnie też ostatnio ominęła impreza, a mój
      mąż był na dwóch... sad Skomplikowane to wszystko - pewnie trzeba by jednak
      odstawić Zyrtec, aby wiedzieć, że to jabłka. Ale jeśli uczulają również inne owoce?

      Mama_szymka. Gratulacje dla Szymka za nowe umiejętności. I szybkiego powrotu do
      formy dla Ciebie. Współczuję z tym palcem.

      Kasia2511. Truskawkowe pozdrowienia!

      Seniorella. Zdrówka dla bliźniaków!

      Eg0s Gratulacje dla Michałka!

      Biealka. Też mam taką obserwacje i pewnie nie tylko ja, bo Happymama też pisała,
      że nie ubiera Kamili pajacyków - nasze maluszki wyrosły chyba z bycia
      niemowlakami i teraz przed nami etap MAŁE DZIECKO.

      Pulcheria. Trzymam kciuki za egzamin Twojego męża! Marek będzie chyba obchodził
      imieniny w kwietniu.

      Supe-kasiatko. Gratulacje za 4! Ale teraz czekam na 5 wink

      Happymama. Kamilka jest super!!! Takiej dużej dziewczynki to nie można w
      pajacykach pokazywać jak niemowlaczka. Bardzo ciekawe są relacje małych dzieci
      między sobą, a ze smokiem Kamila jest świetna smile

      Ania_f1 Miłego dnia po długim weekendzie.

      USYPIANIE - Marek niegdy nie zasypiał przy piersi, zwykle ktoś leży obok niego
      głaszcze go, czasem słuchamy Miracle Celine Dion, częśto wcześniej czytam coś
      dorocie, a Marek z nami leży. czasem zasypia w 15 min., a czasem po 2 godzinach.

      UBRANIA - body + ubrania dla dzieci czyli bluzy, spodnie, rajtopy, skarpetki.
      Pajacyk był do spania, gdy było zimno.

      ZYRTEC - właśnie odstawiliśmy, zeby zobaczyć co się dzieje. Zużyliśmy jedno
      opakowanie.

      FOTELIK SAMOCHODOWY - mamy Maxi Cosi Priori. Same plusy poza ceną. Ponieważ
      jednak sporo jeździmy, a jest to fotelik, który dość długo się używa to właśnie
      na niego zdecydowaliśmy się. Poprzednio mieliśmy też tej fimy i wózek również to
      powinnam chyba dostać od nich jakiś prezent...?

      DZIECKO MAMO- TATO- LUBNE. Marek jest zarówno mamlubny jak tatolubny oraz
      dorotolubny. Dobrze wie, że zostaje sam więc najpierw coś krzyczy, a potem
      raczkuje w stronę gdzie ktoś zniknął.

      Pozdrawiam o poranku przede mną kubek po kawie.
      Monika
      • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 09:25
        Witajcie po weekendzie,

        Od siódmej (z małymi przerwami – a jest 8.30) czytałam wasze posty – nazbierało
        się tego przez te 3 dni jak mnie nie było… Teraz będę odpisywać (pewnie też z
        małymi przerwami) i może do 15-tej uda mi się skończyć… Te małe przerwy
        wykorzystywać będę na pracęsmile

        Weekend samotny i w kiepskim nastroju – miałam strasznego doła! Piotruś
        ostatnio bardzo marudzi przez te ząbki a babcia, która się nim zajmuje jak ja
        jestem w pracy nauczyła go noszenia na rękach… i teraz co chwilę podchodzi i
        wspina się na kolana, żeby go wziąć.
        Trochę się na teściową ostatnio wkurzyłam (chociaż ogólnie to dobrze się z nią
        dogaduję). Chodzi o to noszenie – wczoraj byłam u nich a ona trzymając
        Piotrusia na rękach smażyła kotlety, ja jadłam w tym czasie zupę ale mówię jej,
        żeby mi go dała albo po prostu posadziła na podłodze. A ona na to (takim
        luzackim tonem), że ona tak bardzo często robi a potem pokazała mi jak
        trzymając go na ręce jedną ręką zapala gaz… A szwagierka jeszcze dołożyła
        swoje: „Ja jak Daria była mała to gotowałam obiad z nią na rękach” (a tak na
        marginesie to jak Daria była mała to szwagierka mieszkała ze swoją mamą i nigdy
        nie gotowała obiadów – sama się tym chwaliła). Nie odezwałam się nic bo nie
        chciałam się kłócić i psuć wszystkim niedzieli. JA rozumiem, że czasem jak się
        jest samemu w domu i trzeba coś koniecznie zrobić a mały strasznie marudzi to
        trzeba z nim na ręku coś zrobić ale jak w domu było tyle ludzi to przecież nie
        musiała. Ale najgorzej mnie wkurza, że teściowej można mówić, że chciałabym
        żeby coś robiła lub czegoś nie robiła jeśli chodzi o Piotrusia i ona przytakuje
        a jak nas nie ma to robi swoje (czasem się później dowiemy z rozmowy albo jak
        akurat przyjdziemy bez zapowiedzi to widzimy). Na przykład nie zapina pasów w
        wózku jak jedzie na spacer, a Piotruś bez przerwy próbuje wstawać i boję się,
        ze wypadnie. Może ja jestem przewrażliwiona? Powiedzcie mi co myślicie (ale
        szczerze).

        A wczoraj jeszcze się pokłóciłam z męzem - ale to z mojej winy i muszę go
        przeprosić dzisiaj, jak mam takiego doła to wszystkiego się czepiam i trudno to
        wytrzymać, jędza ze mnie czasem...

        No to się wygadałam! Trochę mi ulżyłosmile

        Nie mogę się doczekać soboty – na 99% pojedziemy w końcu na tą siatkówkę do
        Spodka! A mąż ma teraz 2 tygodnie urlopu ale i tak będzie zawoził Piotrusia do
        swojej mamy tylko później bo „ma do załatwienia dużo spraw a do pracy musi też
        parę razy zajrzeć”. Chociaż uczciwie mówiąc należy mu się trochę odpoczynku, bo
        ostatnio strasznie harował… Ostatnio ma coraz lepszy kontakt z Piotrusiem i
        bardzo mnie to cieszy. Jak przychodzi z pracy po 11 godzinach to pierwsze co
        robi to zajmuje się nim a ja wtedy nadrabiam zaległości w „prowadzeniu domu”

        Mamamadzi –fajnie, że Madzia przespała cała noc – dalej tak śpi? Czy to był
        jednorazowy „wybryk dla zmylenia przeciwnika”?, no szkoda, że tych samotnych
        weekendów nie możemy spędzać razem – u mnie na szczęście lipiec i sierpień
        takich weekendów nie będzie bo na studiach Jarek ma przerwę. Szkoda tylko, że
        dalej masz takie stresujące spacery, może jak Madzia zacznie już chodzić sama
        na spacery to będzie lepiej.

        Kasia2511 – my chyba po prostu później damy mleko junior a po NAN HA, które
        było gorzkie (ja bym tego w życiu nie piła) to NAN2 smakuje bo jest słodkie. Ja
        jakoś nie mam odwagi wziąć się za robienie przetworów bo mam jakieś dziwne
        przeczucie, że wszystkie się zepsują… a może to lenistwosmile

        Pulcheria – witaj w klubie cieżko przechodzących ząbkowanie maluchów! Ja
        czasami naprawdę mam dość (tak jak po tym weekendzie) i naprawdę cieszę się, że
        mogę się wyrwać do pracy.

        Eluszka – przykro mi, że mąż nie podziękował za składanie mu teczki – te chłopy
        to myślą, że im się wszystko należy i że to takie oczywiste jest, że coś się za
        nich czy dla nich zrobi! Może uda wam się gdzieś razem wybrać na jakąś imprezę?

        Mamaszymka – u nas to samo, pakuje do buzi wszystko co znajdzie, ostatnio zjadł
        kawałek gazety. U teściowej jest papuga i jedną z ulubionych zabaw Piotrusia
        jest walenie łapką po klatce i zaśmiewanie się jak papuga podskakuje (a że
        biedny ptak prawie zawału dostajesmile Gratulujemy siadania samodzielnego – a
        widzisz a jeszcze parę dni temu się martwiłaś a tu proszę, to samo będzie z
        raczkowaniem i wstawaniem! Fajne to zdjęcie Szymka przed dużym lustrem, my też
        takie mamy i Piotruś je uwielbia. Przykro mi z powodu koleżanki i choroby synka
        kolegi. Może polecisz mu forum "wrodzone wady serca" - na pewno znajdzie tam
        wspracie i dużo informacji.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24429
        I jeszcze taka strona o chorych serduszkach:
        www.sercedziecka.org.pl/
        Pieprz – a ten homeopatyczny lek na ząbkowanie to krople czy tabletki? Jak to
        dawać? Jestem w szoku po przeczytaniu linka o truskawkach (mam nadzieję, że nie
        trafię na takie)

        Biealka – fajnie, że impreza się udała! Należało Ci się! Mnie też czasem chce
        się wyć z nerwów i zmęczenia jak Piotruś marudzi i też się cieszę, że mogę iść
        do pracy. A jak mi ktoś obudzi dziecko to jestem nieobliczalna – ostanio na
        przykład sąsiedzi tak się kłócili o trzeciej w nocy trzaskali drzwiami i czym
        tam jeszcze, że Piotruś się obudził, potem oczywiście go uśpić ciężko było.
        Powstrzymałam się przed pójściem do nich i powiedzeniem co o tym myślę, bo ten
        facet jest trochę nieobliczalny i ma takich kolegów, że strach się baćsad

        Monikak – dobrze, że Mareczkowi już lepiej, mam nadzieję, że po następnej
        kontroli okaże się, że już wszystko dobrze!

        Dbial – ja na forum trafiłam w lutym tak jak Pulcheria i też dzięki Monice,
        która umieściła posta na forum niemowlę o Wielkim Ważeniu Sierpniaków i
        zaprosiła nas do tego wątku. Teraz sobie nie wyobrażam jak to było bez Was!
        Paznokcie obcinam jak Piotruś jest po spaniu (bo wtedy najgrzeczniejszy),
        trzymam mu łapki i zagaduję, z reguły się udaje, a jak się denerwuje to daję
        spokój i próbuję znowu innym razem. A takie napady złości Piotruś ma niestety
        często (dokładnie tak jak piszesz aż piąstki zaciska i cały drży) – nerwusek
        mały!

        Superkasiątko – gratuluję 4 i trzymam kciuki za jutrzejszą teorię (żeby się
        dało ściągać)!

        Massmix – ta historia ze sklepem z kafelkami mnie rozwaliła, a myślałam, że te
        czasy już minęły, no ale widać jeszcze nie wszystkim zależy na kliencie… A
        jeśli chodzi o forum, to myślę, że jak jesteś z dużego miasta to jesteś
        bardziej anonimowa – ze mną jest inaczej – ja nawet podając tylko zawód mojego
        męża i miejscowość to tak jakbym podała nazwiskosmile

        Vikingowa – ja w dzień usypiam w wózku a wieczorem na rękach ale staram się go
        odkładać do łóżeczka, wychodzę a jak płacze to przychodzę i najpierw „szyszam”
        i głaszczę po główce a jak nie pomaga to biorę na ręce i tak do skutku. Czasem
        jak jest zmęczony to zasypia na rękach od razu a czasem muszę go tak brać na
        ręce kilka lub kilkanaście razy. Mam nadzieję, że na tym EEG wszystko wyjdzie
        dobrze!

        Seniorella – dołączam się do życzeń imieninowych! Mam nadzieję, że dzieciaczki
        szybko wyzdrowieją!

        Bejoy – dobrze, że na USG główki wszystko w porządku. To na pewno dla Ciebie
        duża ulga, pamiętam jak się cieszyłam jak u nas wyszło wszystko ok.

        Jeśli chodzi o forum – to ja też myślę, że najlepiej założyć nowe ukryte a
        nowym mamom, które chciałyby się dołączyć dać szansę – czasem na innych forach
        widzę taki zapis, że jest ukryte ale jak chcesz do nas dołączyć to napisz coś o
        sobie itp.

        No to spadam już do pracy – dyrek
        • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 11:00
          hej,
          oj ciężka noc była. Antosia męczył kaszel, a Gusia wyła od północy prawie przez
          2 godziny. Nie mogłam sie zorientować o co chodzi, więc zaaplikowałam wszystko -
          żel na ząbki, czopek przeciwbólowy i espumisan. Utuliłam i poszła spać. Rano
          jak nowonarodzona.

          Prawie cały weekend spędziliśmy bez spacerków. U nas strasznie wiało, a Antoś
          ciągle spocony, chociaż gorączki nie ma. Wczoraj wyszliśmy, ale po pół godzinie
          zaczęło padać i po spacerku.

          ania_f1 - moim zdaniem tylko ty masz prawo decydować o twoim dziecku.
          Oczywiście chwała teściowej, że chce się zajmować, ale powinna się stosować do
          twoich zaleceń. To twoje dziecko i ty decydujesz, powiedz, że wolisz żeby nie
          nosiła Piotrusia, bo wam wszystkim będzie ciężko. Wydaje mi się, ze musisz być
          stanowcza, nieśmiałe upominanie nic tu nie da, a przypinanie w wózku to sprawa
          bezpieczeństwa Piotrusia. Szczerze mówiąc podziwiam cię za cierpliwość, dla nie
          taka sytuacja byłaby nie do przyjęcia. Może warto poprosić teściową na poważną
          rozmowę w cztery oczy, niech wie, że to dla ciebie ważne sprawy.

          p.s. wkleiłam nowe zdjęcia, mąż w końcu nauczył się zmniejszania i poszalałam,
          są 3 nowe posty..

          pozdrwiam
          s.
          • seniorella bejoy 20.06.05, 11:07
            ja pewnie też bym nie dała rady w niedzielę, bo moje zafaflunione i marudne,
            więc nic straconego.
            p.s. trzymam kciuki za twojego tatę.
            pozdrawiam
            s.
            • bejoy Re: bejoy 20.06.05, 11:23
              Obiecuję, że postaram się wyrwać w tygodniu smile))
              Zdrówka życzę
              bejoy
          • bejoy Massmix :))) 20.06.05, 11:24
            Zajrzyj na otwarte, wkleiłam tam trochę linków do producentów budowlanki smile))
            Może znajdziesz coś ciekawego?
            Pozdrawiam
            bejoy
          • bejoy Nowe zdjęcia :))) 20.06.05, 11:26
            Dziewczyny, na stronie domowej u nas są nowe zdjęcia Oli - robiła za reklamę
            auta w salonie samochodowym smile)) Wyszła prześmiesznie
            ZAPRASZAM !!!
          • maks_i_mama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 11:38
            Witajcie kobietki,
            Najpierw dla Seniorelli serdeczne życzenia, wszystkiego naj, naj naj. A te nowe
            zdjęcia – dzieciaki po prostu cudowne!!!!
            Przepraszam że dopiero dziś ale w weekend postanowiłam odpocząć od komputerka.
            Starałam się przeczytać Wasze posty ale jest ich tyle że hej, zaległości
            nadrobię w domku
            a teraz chcę Wam donieść że na moje stanowisko już kogoś mają i to facet który
            nie zna się na rzeczy, ale ma plecy…., czyli polityka przede wszystkim….
            wyć mi się chce, doła mam mimo iż słońce za oknem świeci
            Maks ma luźną kupkę bo dałam mu wczoraj deserem z twarożkiem i bułeczkę z
            nutellą, chyba przesadziłam. Co do truskawek, to nie daję mu, za to mały da się
            pociąć za morele.
            Pozdrawiam
            Olka
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 10:12
        Hej laseczki!

        Weekend pod znakiem baletow minal stanowczo za szybko.Teraz do czwartku czeka
        mnie codzienne towarzystwo szefa wiec pewnie bedzie mnie mniej u NAS (czyli tu)
        ale czytam zawsze regularnie i wszystko.

        Biealko - jak juz wspominalam u mnie jest taki uklad,ze kupilismy mieszkanie
        wyposazone tzn w jakiejs tam puli przeznaczonej na wyposazenie mozemy wybierac
        zeby nie doplacac.W przypadku lazienki sa tw wlasnie polskie firmy typu
        opoczno,tubadzin i jeszcze jakas tam wiec wybor jest spory.Faktycznie sa fajne
        ale tak mnie troche martwi brak fantazji polskich projektantow.Ja lubie
        kolorowo,zywo i przkornie z jakos tak optymistycznie a tu kumulacja motywow
        kwiatowych i mizernej kolorystyki mnie doluje.Caly czas bylabym smutna w takiej
        lazience.Poza tym sa dzieci niech maja cos tez dla oka ladnego i wesolego.Takze
        wybralam z Tubadzina - fajnie wyglada na zdjeciu w necie - ale chyba sie nie
        pochwale bo jakby mi ktoras powiedziala ,ze fatalne to bym zalamala rece i
        zostawila to w cholere.Pokaze dopiero efekt koncowy pewnie juz wkrotce.

        pulcheria - tez zastanawialam sie nad zakupem tego Ramatti ale na forum
        fotelikowym nie bylo opini czy bezpieczny i wygodny wiec za Wasza rada kupilam
        Maxi Cosi Priori.Jest super, zawsze jak wasdzam Polke mowie:"Kochanie mama
        posadzi Cie na tronie..."ona zadziera glowe do gory i laskawia pozwala sie
        zapiac jak jakas prawdziwa ksiezniczka czy Bog wie kto.Ale ogolnie skonczyly
        sie stekania i placze jedno co ja denerwuje ,ze mnie nie widzi tzn widzi plecy
        i profil pewnie ale jak ja cos szczegolnie zajmuje to sie drze tak dlugo az sie
        odwroce i zrobie jakas glupia mine.Zrob tak jak my - kupilismy uzywany na
        allegro za 250 pln (+ 16 pln wysylka)tylko pasy nadaja sie do prania ale to juz
        wieksza gimnastyka bo sa przytwierdzone tak ze nie mozna ich wyjac poza tym
        uwazamy,ze trafiony zakup bardzo.

        monika - masz racje i iwem,ze zawsze trzeba sobie powtarzac ze napewno to co
        zle mnie ominie i optymizm zyciowy to 70 % sukcesow w zyciu ale swiadomosc
        teorii to jedno a umiejetnosc jej zastosowania to dla mnie cos zupelnie
        innego.Dlugo mialam podly okres w zyciu gdzie i w domu (u rodzicow) ,w ukladach
        z bylym narzeczonym i z permanentnym brakiem pracy przestalam dawac sobie
        rade.Doszlo do tego ze bylam blisko pograzenia sie w nalogu alkoholowym smile...az
        tu nagle wszystko sie odmienilo i obecnie wiem,ze warto bylo czekac.Moze to i
        lepiej ,ze ten niunikniniony rozwod znajomych akurat teraz kiedy u mnie
        wszystko ok bo chyba cos w tym jest ,ze w przyrodzie jakas rownowaga
        jest.Latwiej mi sie teraz z tym pogodzic kiedy nie mam swoich problemow.

        Polka zachowuje sie dobrze choc tak jak i u Was jakis regres ze spaniem jest.W
        sobte bylismy na grilu i wymeczona przez wszystkic zasnela w wozku - pijane
        towarzystwio postanowilo pograc w pilke i o 23 obudzil ja alarm samochodu.Wiec
        zwinelysmy sie do domu a tam gimnastyka,grymaszenie - usypianie trwalo 2 h.Jemy
        juz danonki i inne serki i nie ma zadnych reakcji alergicznych wiec radosc
        ogolne bo bardzo jej smakuja nowosci.Z truskawakami tylko nie mialam smialosci
        ale na brzoskwinie jest istne szalenstwo.

        Sciskam Was mocno noi Seniorelli zycze (choc spoznione)duzo radosci i
        cierpliwoscismileJa Ela mam na drugie smile

        pa
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 10:32
          mamuśki, podpowiedzcie mi dobrą metodę na ściąganie(bo ja nie umiem ściągać)
          dodam, że mam 82 ściągi wielkości kartki zeszytu(aaaaaaaaaa)

          Sebuś chyba niedługo będzie miał nowe ząbki, ma spuchnięte dziąsła i źle sypia


          chcę go odstawić, kto mi powie, jak to zrobić??(dziś mnie ugryzł kilka razy dla
          zabawy i jeszcze się cieszył, że mnie bolało)
    • monikak14 8:37 20.06.05, 08:44
      Znowu jesteśmy w tej samej chwili... smile
      • bejoy Witam w poniedziałek 20.06.05, 09:34
        Cześć laseczki!

        Zacznę od odpowiedzi, pewnie i tak nie wszystko zapamiętałam, ale i tak
        pozdrawiam wszystkie mamusie smile))

        Seniorella - -od nas również życzenia wszystkiego naj naj naj... Niestety za
        bardzo pokręcono mi życie w niedzielę, dlatego nie mogłam nawet zadzwonić.
        Przepraszam.

        Super kasiątko - dziura między jedynkami jest, ja miałam długo, ale to chyba
        zarośnie, jak powiększą się ząbki; gratuluję 4; na następny egzamin rób ściągi i
        nie daj się złapać smile))

        Dbial - na forum trafiłam przypadkiem, na wątek sierpniowy również, byłam
        zaskoczona zaproszeniem na ukryte, bo przywitałam się kilka dni wcześniej i od
        razu sheenaz mnie zaprosiła;
        paznokcie obcinamy albo na śpiąco albo normalnie na kolanach, najczęściej Ola
        się przygląda co robię albo próbuje zabrać mi nożyczki, ale jakoś idzie;
        napady złości - Ola już coś takiego zaprezentowała, ale u nas, przy złym eeg
        jest podejrzenie padaczki

        Monikak14 - zdrówka dla Marcinka życzę

        Massmix- udanych baletów; a z tym rozwodem kolezanki to faktycznie przykra
        sprawa... pozdrów ją od nas, niech się trzyma jakoś dziewczyna

        Sheenaz - dzięki za życzenia, na pewno się przydadzą
        faceta przełóż przez kolano, może wbijesz mu coś do głowy? wink Jasiek powinien
        niedługo zacząć porządnie chodzić, to wtedy zobaczysz, co potrafi takie
        maleństwo ze schodami zrobić smile))

        Mamo.madzi - mi też brakuje imprez, ale mąż grzecznie siedzi ze mną w domu i ma
        przykazane, że jak coś, to przynajmniej ja z nim jadę bez możliwości negocjacji
        tej opcji smile)) Spróbuj też tak wynegocjować (hihihihi)

        Mamo.szymka- gratuluję z siedzenie, z każdym dniem będzie lepiej smile)); a z nogą
        to może zajrzyj do lekarza?

        Eg0s - gratuluję nowych umiejętności Michałkasmile))

        Vikingowa - u nas usypianie wygląda bardzo różnie: babcia usypia na rękach lub
        leżaczku; ja na rękach, na kolanach lub bezpośrednio w łóżeczku; mąż łóżeczko
        lub na rękach; a najlepsza metoda to zmęczenie - jak padnie, to nawet nie trzeba
        jej przytulać, bo się odpycha i sama chce do łóżeczka smile))

        U nas:
        W niedzielę byłam w Warszawie odwieźć ojca na koronarografię, czyli grzebanie w
        tętnicach, żeby obejrzeć ich przpustowość. Mało sympatyczny zabieg. Ola znów ma
        katar, więc niestety - za co przepraszam wszystkie zainteresowane - nie udało mi
        się wyrwać na żadno spotkanie w stolicy. Zresztą pogoda i tak była paskudna i z
        maluchem wyszliby chyba tylko samobójcy smile))
        Będę jechała teraz chyba w środę, więc wstępnie możemy się umówić.
        Ola dziś rano miała pobranie krwi z żyły. I jestem z siebie dumna. Byłam z nią w
        gabinecie, ja sama ją trzymałam, pielęgniarki tylko rączką się we dwie zajęły.
        Dlaczego dumna? Bo moja matka mnie zostawiła na szycia głowy i jak mnie
        wynieśli, to nie mieli mnie komu oddać. Ja nie zostawiłam jej nawet na chwilkę.
        I trochę dizwnie się na mnie popatrzyły te pielęgniarki, bo chyba większość
        rodziców im tam ostro panikuje, a ja podpowiadałam jak wkłuć smile)) żeby było
        szybciej. Więcej było płaczu z zacisku na łapce i przymusowego, bezruchowego
        leżenia na plecach niż samego pobrania. A wyła nieziemsko, tym bardziej, że była
        na głodniaka, a jeszcze nam odsyłali z punktu pobrań z jednego końca miasta na
        oddział dziecięcy do szpitala.

        Dzięki za wszystkie życzenia smile)) Niestety nie pojechałyśmy jeszcze do
        neurologa, jakoś tak omykamy i chyba najpierw powtórzymy eeg, bo coś za
        normalnie się Olcia zachowuje, jak na "chore" dziecko.

        Mama się trzęsie, dziś koro u taty, więc nerwowa atmosfera. Musiał podpisać
        zgodę na zabieg oraz na ewentualną operację przy zabiegu, więc strach w oczy
        kole i panika na maksa. Pewnie i tak nic się nie stanie, ale muszę siedzieć i ją
        uspokajać.

        Do poklikania
        bejoy
        • burbuja Re: Witam w poniedziałek 20.06.05, 09:52
          Cześć Dziewczyny,
          Ja znowu za Wami nie nadążam, ale ponieważ dziś poniedziałek, to coś skrobnę.
          Co do ukrycia forum - jestem za. Ja cały czas mam świadomość tego jak szerokie
          mamy audytorium i bardzo mnie to krępuje.
          Wiem, że innym mamom może być przykro, ale tak sobie myślę, że w momencie,
          kiedy powstawał nowy wątek, tj. kiedy ‘stare sierpniówki’ przeniosły się na
          forum ukryte, powoli i wcale nie bez trudu tworzyła się nowa grupa i każda
          podczytująca mama (i tata) miał(a) wtedy szansę się ujawnić. Ja wtedy
          zrozumiałam, że żeby brać trzeba też coś z siebie dać i dlatego zaczęłam pisać.
          Miałam nadzieję, że ‘stare mamusie’ z sentymentu będą do tego wątku zaglądać i
          od czasu do czasu napiszą, co tam u ich dzieciaczków słychać, ale mimo zachęty
          z naszej strony (mojej, Moniki i innych) nie chciały (nie mogły, nie miały
          czasu?) dzielić się z nami postępami swoich pociech. OK, czasem zajrzała
          Dagmara, czasem Minia.
          Więc skoro stworzyła się w miarę stała grupa dziewczyn udzielających się na tym
          forum i jeżeli większość z nas jest za tym, żeby je ukryć, to nie widzę powodu,
          dla którego miałybyśmy się zastanawiać nad tym, czy komuś innemu będzie
          przykro, czy nie.
          Poza tym, jest otwarte forum Bejoy, kto chce, może pisać, kto chce, może
          czytać, kto chce, może założyć sobie swoje własne prywatne forum, albo nowy
          wątek na Rówieśnikach. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju.
          No i właśnie, ja też uważam, że nasze forum powinno powstać od początku
          (Moniko, jesteś mistrzynią dyplomacji, jestem pod wrażeniem, już nie po raz
          pierwszy – to taka mała dygresja). I jeżeli można zgłaszać kandydatury na
          moderatora, to ja głosuję za Moniką, bo wydaje mi się, że bardziej
          systematycznej i zorganizowanej osoby na naszym Forum nie ma.
          Zajrzę do Was później, pozdrawiam wszystkie chore dzieciaczki i świętujące
          mamusie.
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 09:48
      Hej, hej!

      Dziś już w lepszym humorze, Jaśko spał nienajgorzej, teraz też śpi smile Bidulek, strasznie się męczy z tym ząbkowaniem, w dodatku strasznie długo to trwa (boli, a wygląda na to, że to potrwa jeszcze kilka dni).

      Aniu, z tym noszeniem i teściową to jest tak, że Piotruś może być taki "rączkowy" przez ząbki. Z tego co czytam to u większości ząbkujących maluchów jest ciągłe przychodzenie do rodziców i wspinanie się, żeby wziąć na rączki. I u nas tak jest, no i trochę trzeba ustąpić wink Ale gotować z maluchem to jednak przesada i tu myślę, że warto postawić na swoim. Podobnie z zapinaniem pasów w wózku, bałabym się zostawić tak ruchliwe dziecko (a na tym etapie przecież są) bez pasów, to może być moment.

      Moniko smarkata i pociągająca, życzę zdrówka wink No i ciągle trzymam kciuki za Marka, mam nadzieję, że on o tym wie i bardzo stara się wyzdrowieć smile No właśnie, my o fotelikach już rozmawiałyśmy, ale dla mnie cena MC Priori jest absolutnie zaporowa, a słyszałam że wspomniane Venus Comfort też są niezłe, a kosztują połowę mniej, dlatego szukam dalszych opinii. Ewentualnie używany MC na Allegro, ale troszkę się boję używanych.

      Biealko, widzę, że nasze wieczory wyglądają podobnie... Oczy na zapałkach, ale szkoda iść spać, jak w domu panuje taka błoga cisza i w końcu można spokojnie pogadać z mężem/poforumować/poczytać/pooglądać film itd. To mój odwieczny dylemat.

      Bejoy, trzymamy kciuki, w końcu musi słoneczko wyjść smile Dobrze, że piszesz, bo się martwimy.

      Mamo_szymka, może jednak warto odwiedzić lekarza?

      Oj, muszę przerwać. Wrócę jeszcze dzisiaj na pewno i będzie ciąg dlaszy. Pa.
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 11:50
      Witam towarzyszki doli i niedoli
      przede wszystkim błagam Seniorellę o przebaczenie, że składam dopiero teraz
      życzenia, ale mój dostęp do internetu jest bardzo ograniczony. Z tego samego
      powodu już dziś awansem składam najlepsze życzenia Happymamie - spełnienia
      marzeń.

      Jutro idę z Kajtulą do lekarza na szczepienie, ważenie i nne atrakcje. Już się
      boję co powie pani doktor, gdyż synek ostatnimi czasami trochę przytył, no ale
      wina jest zdecydowanie rodziców. Otóż durni MY dawaliśmy przez miesiąc dziecku
      codziennie paróweczkę (bo lubi), no i dziecko nam się upasło. Dorwałam nawet
      artykuł na ten temat, gdzie piszą żeby podawać dzieciom parówkę raz na tydzień,
      bo to same kalorie...
      Ostatnio zauważyłam, że Kajetan nie obdarza specjalną miłością żadnej rzeczy
      (oprócz smoczka oczywiście). Większość dzieci ma jakieś przytulanki, zabawki z
      którymi śpią, do których się tulą, a nasz dziad (czytaj: kochany synek) nie. Na
      razie to jeszcze chyba normalne???
      Już na pewno wychodzi ząbeksmile, tak więc wiem co to znaczy i łączę się w bólu z
      wszystkimi mamami dziecioząbkującymi.(ale słowo wymyśliłam - boska jestem).No i
      mam problem, bo przyznam się że do tej pory olewałam mycie tych biednych
      dziąsełek i teraz nie wiem jak się zabrać do szczotkowania tego jednego, który
      kiełkuje. Jaka szczoteczka jest najlepsza?I jak zmusić go do otwarcia paszczęki?
      To będzie jazda
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 12:07
      Przez przypadek wysłałam,ale już dopisuję
      Vikingowa 1 - ja nie usypiam Kajtka w ogóle. Odkąd się urodził spał sam, w
      swoim łożeczku, a od 4 miesięcy to nawet sam w swoim pokoiku, tak więc niestety
      nie pomogę( chyba że zastosujesz tą samą metodę co ja czyli książka "Uśnij,
      wreszcie")
      Ania f1 - Cóż ja Ci kobieto mogę powiedzieć... Oczywiście że masz rację. mnie
      też czasami dotyczy ten problem, ale ja kłócę się z siostrą. Chociaż czasami
      odpuszczam (bo jak tu znaleźć opiekunkę równie dobrą i tanią - dajemy jej na
      tydzień 10 zł,a ona i tak się kłóci, że nie chce w ogóle, bo Kajtusia kocha i
      jest jego mamą chrzestną, więc to jej obowiązek). Czasem odpuszczam, ale potem
      myślę: nie powiedziałam tego, a jak coś się stanie?
      Super Kasiątko - gdybyś była facetem, to wsadziłabyś ściągi pod krawat...
      Monikak 14 - stawiałam na Ciebie albo na Bielankę, bo wiecie o wszystkich
      najwięcej,do każdego zawsze coś napiszecie, o wszystkich pamiętacie. Dlatego
      też Wasze kandydatury proponuję na moderatora.
      Masz rację, bez szkoły pojawi się problem dostępu do Was, ale będę się usilnie
      starała by nie wypaść z obiegu. Zostanie Wam tylko pogawędka z mym mężem, no
      ale tego żadnej nie życzę smile Ewentualnie wyślę Wam na maila numer komórki

      pa, pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,pa,p
    • monikak14 Forum zamknięte/ukryte 20.06.05, 13:36
      Burbuja bardzo dziękuje za takie zaufanie i miłe słowa.
      Mogę i z przyjemnością to zrobię pomagać i moderować, ale niestety nie mogę
      założyć forum, bo mam nadzieję, jak co roku spędzę około 4 tygodni wakacji u
      moich rodziców, gdzie jestem odcięta od internetu. A jedynie założyciel może
      dodawać/wyrzucać osoby uczestniczące w forum. I byłoby dobrze, żeby on nie miał
      zbyt długich wakacji. I dlatego sądziłam, że Biealka może założyć forum -
      założyła nowy wątek i poszło dobrze to może ma dobrą rękę? Może jeszcze jakieś
      propozycje?
      Skoro właściwie większość jest za zamkniętym to teraz zastanówmy się kto go
      założy, a po przejściu na drugą stronę co zrobić z chętnymi, którzy się zjawią.
      Jeśli wolicie teraz jakąś półjawną formę wypowiedzi to możemy e-mailować, ale
      nie wiem czy jest taka potrzeba?
    • monikak14 Do Ani_f1 20.06.05, 13:39
      Ja bym pewnie nie zgodziła się na gotowanie z moim dzieckiem na rękach, nie
      zapinanie pasów itd., itp. Wszędzie tam gdzie chodzi o bezpieczeństwo. Niestety
      mnie jest łatwo wymądrzać się, bo Marek chodzi do żłobka... Ale ja o czym Wam
      pisałam cenię niezależność, co wiele kosztuje, ale daje ten konfort, że można
      wprowadzać w życie własne wytyczne. Dlatego kiedy oddaję wnuki do dziadków to
      zwykle chce, aby zajmowali się oni tylko nimi. Moja teściowa ma jednak nieco
      odmienne zdanie co powoduje, że zbyt często nie korzystam z pomocy. Dziecko,
      które konsekwentnie zapina się w pasy przyzwyczai się i będzie to dla niego
      naturalne. A ponieważ w samochodzie fotelik też ma pasy to dla takiegu malucha
      informacja, że może tuteż się uda bez pasów jeździć skoro w wózku udało się. Nie
      wyobrażam sobie, aby jechać (jako kierowca) z dzieckiem, które kombinuje przy
      pasach. Natomiast noszenie na rękach i tzw. "rozpuszczanie", bo dziecko marudzi,
      bo ząbkuje itd. jest według mnie akceptowale. Skoro babci to nie przeszkadza to
      proszę bardzo. Niedługo maluchy same będą wiedziały na ile kto im pozwala wink
      • ania_f1 Re: Do Ani_f1 20.06.05, 14:08
        Dzięki za Wasze opinie, to nie jest tak, że ja się z tym zgadzam i że się nie
        odzywam (akurat wczoraj nie chcialam po raz kolejny zaczynać dyskusji, tym
        bardziej przy szwagierce). Już rozmawiałam z teściową o tym, tłumaczyłam
        dlaczego to takie ważne i ona jak z nią rozmawiam to przytakuje, że tak, że się
        zgadza. A jak kiedyś wróciłam wcześniej z pracy i spotkałam ją na spacerze bez
        pasów to powiedziała, że zapomniała. Ale ja wiem, że po prostu nie zapina (to
        jest taki starszy wózek, który kupiliśmy żeby był na stałe u teściowej i w nim
        nie ma pasów, pasy trzeba dopiąć oddzielnie). Jarek też z nią rozmawiał.
        Najgorsze jest to, że jak postawimy sprawę na ostrzu noża to może powiedzieć,
        że nie musi się zajmować Piotrusiem.
        A u nas wcale nie ma żłobka a opiekunki lepszej to chyba nie znajdę, bo jednak
        co babcia to babcia. Ona bardzo dba o niego, kocha go no i nie muszę jej
        płacić. A opiekunka obca też nie wiadomo jak będzie się zajmowała (tu na
        przykład wiem, że jest zawsze przewinięty, najedzony, wyprzytulany, babcia nie
        pozwala mu się "wypłakiwać" itp). A to zachowanie bierze się z jej
        niefrasobliwości chyba - bo mówi, nie martw się, nie wypadnie, przecież cały
        czas na niego patrzę, pilnuję go. Ja jej tłumaczę, że to może być moment, że
        wózek może się zachwiać i wtedy niby przytakuje ale nie jest przekonana i
        dlatego robi to samo następnym razem.
        No i tak to niestety jest - no i co mam zrobić?
        • monikak14 Re: Do Ani_f1 20.06.05, 14:20
          Ania, a może zmień wózek na ten domowy, albo pomyśl jak zrobić, aby o pasach
          było trudno zapomnieć...może można je jednak na stałe umieścić w wózku? Tu jakiś
          fortel Zagłoby by się chyba przydał? W kuchni to ja sadzam Marka w wysokim
          stołeczku, żeby był ze mną i był bezpieczny - może u Twojej teściowej też tak
          można zrobić? "jej będzie wygodniej coś przygotować, a on będzie miał babcię na oku"

          Babcia jest na pewno najlepszą opiekunką. Ja swoją wspominam z łezką w oku, choć
          moja mama miał co do jej metod wychowawczych różne zastrzeżenia smile

          Trzymaj się! I głownie ciesz się, że Piotruś ma taką babcię, która chce zajmować
          się nim na codzień, bo to nie jest częste zjawisko.
          • kasia2511 Re: Do Ani_f1 20.06.05, 18:34
            Hejka

            Pogoda piękna, cały dzionek na słoneczku i spacerkach spędzony.
            Mam dylemat związany z pszeczkolem dla mojego synka.
            Ma w listopadzie 4 latka i chciałam go posłać od września. U nas są 3
            przedszkola i o każdym mamuśki mają swoja opinie ja się nasłuchałam i już sama
            nie wiem, do którego go zapisać może jeszcze rok odczekać..

            Pozdrawiam i lecę, bo mi dzieci żyć nie dają
          • eluszka77 Re: sierpień 20.06.05, 18:40
            Hej, kobietki!
            miałam odzywać się codziennie,ale rzeczywistośc płata różne figle.
            Piątek zleciał na rzomowie w sp. pracy - wyniki we środę. Módlcie się aby
            wypaliło! proszę!
            Byłam także z Olą na ważeniu i efekt taki 9840 dag. Od poprzedniego miesiąca
            przybrała 160 dag. Chyba czuje lato i dietę rozpoczyna? Kupilismy jej także
            buciki, takie jak należy (prawie bo bez noska). Ola świetnie w nich stoi i
            pewnie chodzi. Troszkę musi poćwczyć wstawanie bo to coś nowego w tych
            bucikach. Z nowych numerów to było:
            - siedząc w foteliku do karmienia uderzała rączką w stolik, więc tato pyta: Kto
            tu rządzi? A ola na to:JA. niezłe co?
            A na widok odkurzacza stojącego na drodze marszrutu wykrzyknęła OJ i rezolutnie
            minęła go. wsuwamy truskawki (z ogródka babci)z bananami i jest cisza. mam
            nadziję, że tak pozostanie.

            Happymama, radzę ci podobroci Kokardkę czerwoną zawiąż Kamilce. Jest cudowna i
            urocza. prawdziwa dama.

            Seniorella, zwykle rozmawiając z kimś (bez obrazu) wyobrażamy sobie rozmówcę.
            Ty zupełnie odbiegasz od mego wyobrażenia. Najlepsze życzenia imieninowe.
            Bliźniaki cudowne i bardzo do Ceibie podobne.

            Monikok pytałaś o ksiązkę do poduszki, otóż to Bridget Johns II część.
            przychylam się do Twojej sugestii w sprawie Założyciela- Biealki. Ale nic na
            siłę, sama zainteresowana musi się wypowiedzieć.

            Biealko my też jedziemy na opocznie. Rewelacja i ładne i tańsze.
            Pozdrawiam wszystkie
          • mama.madzi Sierpień 2004-nowy wątek 20.06.05, 18:58
            Witajcie po weekendzie!
            Wczoraj byłyśmy z Madzią na działce.Bardzo miło spędziłyśmy tam czas.Madzior
            był nadzwyczaj spokojny i pogodny.Niestety moje dziecię boi się
            trawy.Monika,jeśli dobrze pamiętam to Marek też chyba się jej boi,czy coś
            pokręciłam?Wieczorem padłyśmy jak zabite po dniu pełnym wrażeń.Szczególnie
            ja,bo ostatnio źle sypiam (bo Madzia się wierci w nocy w łóżeczku i muszę co
            chwilę wstawać i ją przykrywać,a potem jak już się kładę to leżę i nie mogę
            zasnąć).No i spałyśmy sobie smacznie do 7 rano.Pospałybysmy jeszcze dłużej,
            gdyby nie zadzwonił telefon.Zerwałam się z wyra i pędem ruszyłam żeby
            odebrać.Okazało się, że to był znajomy Tomka, który ma darmowe rozmowy do 8
            rano, więc chciał jeszcze się załapać i postanowił zadzwoić.żeby to jeszcze
            było coś ważnego,ale nie...on sobie dzwoni ot tak żeby o jakichś bzdetach
            pogadać.Myślałam że się wścieknę.Jak wróciłam do Madzi to już oczywiście nie
            spała.Przewinęłam ją, nakarmiłam i wtedy dopiero się zaczęło.Do godziny 14.00,z
            małymi przerwami, była HISTERIA.Nie wiem co jej było, ale cierpliwość mi się w
            którymś momencie skończyła i nawet na nią nakrzyczałam sad Na szczęście na
            spacerze zasnęła, więc była chwila ciszy.Po południu Tomek wreszcie wrócił do
            domu. Muszę Wam powiedzieć, że tak stęsknionego to go dawno nie widziałam.Ile
            miłych rzeczy dziś usłyszałam...A jak poszliśmy po zakupy to nawet w sklepie
            się zaczął do mnie dobierać :-0 Nie wiem co mu się stało, ale nie narzekam.

            Happymama-dzieki za otuchę z tymi imprezami.Zgadzam się z tym stwierdzeniem
            całkowicie.A Kamilka jest coraz słodsza.

            Mama_szymka-współczuję wypadku.Mam nadzieję,że z palcem wszystko będzie o.k.,
            ale może jednak pokażesz go jakiemuś lekarzowi?Zdjęcia są super.Fajna z Was
            rodzinka.

            Seniorella-cieszę się, że miło spędziłaś wieczór imieninowy.Jeśli chodzi o
            Zyrtec to my dawaliśmy Madzi przez jakiś miesiąc, potem mieliśmy odstawić żeby
            zobaczyć jak będzie, ale ponieważ alergia wróciła więc na razie dajemy
            dalej.Nie wiem jak długo.We wtorek lub środę wybieramy się do pediatry na
            kontrolę, wiec zapytam.Współczuję ciężkiej nocy.Mam nadzieję, że to tylko tak
            jednorazowo.A zdjęcia są rewelacyjne.

            Pulcheria-mam nadzieję, że te ząbki wyjdą szybko i będziesz miała lżej.A jeśli
            chodzi o foteliki to ja też jestem właśnie na etapie zbierania informacji, bo
            szykuję się do zakupu.

            Monikak-oj...nie choruj,nie choruj. A prezent za fotelik zdecydowanie się
            należy smile))

            Ania_f1-nie jesteś przewrażliwiona jeśli chodzi o teściową.Jakbym zobaczyła
            kogoś gotującego z Madzią na rękach to bym ostro zareagowała.Podobnie z tym
            wózkiem.Bezpieczeństwo Piotrusia jest najważniejsze!!Mam nadzieję, że teściowa
            wreszcie to zrozumie i zacznie się stosować do Twoich próśb. A jeśli chodzi o
            przesypianie nocy przez Madzię to jest o.k.Nawet lepiej.Zasypia ok.20.30 i
            budzi sie zwykle dopiero ok.6.No a kilka dni temu obudziła się o 7.30 i to był
            już dla mnie szok.Trzymam kciuki za Spodek.Mam nadzieję, że się uda.

            Massmix-super, że Polka nie zareagowała źle na danonki i serki.

            Maks_i_mama-przykro mi z powodu pracy.Nie ma na tym świecie żadnej
            sprawiedliwości.

            Dbial-Madzia też nie ma ulubionej przytulanki.Też mi się wydaje, że to chyba
            jeszcze za wcześnie.A z tym myciem zębów też zastanawiam się jak to będzie, bo
            Madzia protestuje, gdy próbuje się jej coś robić w buźce.

            Kasiątko-grztuluję 4 i trzymam kciuki.

            Zmykam, bo moje dziecię zabrało się za porządki...

            -
            Moja rodzinka
            Nowe zdjęcia
        • sbial bla bla 22.06.05, 10:20
          test
      • dbial Re: Do Ani_f1 14.08.05, 11:17
        lala
        • biealka Re: Do Ani_f1 19.08.05, 15:13
          Rozumiem Daniel, że podciagasz wątek, bo nic innego mi się z tą lalą nie
          kojarzywink
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 21:42
      Hej,

      Pulcheria. Zajrzyj na pocztę gazetową.

      Mama.madzi. Tak Marek boi się trawy!!! To masz wariant miejski dziecka tak jak
      ja. Marek boi się również szczoteczki do mycia, która leży w pojemniku na
      wannie, ale ponieważ obok jest opakowanie po mydełku w kulce to z obrzydzeniem
      patrzy na szczotkę i sięga po opakowanie, a potem radość ogromna. A w tym
      sklepie to znowu byłaś w mini i na szpilkach? smile

      Biealka. Wypowiedź się, czy zgodzisz się założyć forum. Napisz jaki fotelik
      chciałaś kupić/kupiłaś Julci, bo wiem, że był dużo tańszy od Maxi Cosi, ale
      fajny i bezpieczny. I mam nadzieję, że kolega naprawił co trzeba w Waszym
      domowym komputerze.

      Eluszka. Mąż niech się przyzwyczai szybko, że Ola rządzi, bo córeczki zawsze
      wyłażą ojcom na głowę smile Włączę Twoiją intencję do wieczornej modlitwy, a w
      stosownym czasie jeszcze potrzymam kciuki.

      Kasia2511. Ja jestem zwolenniczką przedszkola. Myślę, że obecnie nie ma złych
      placówek więc kieruj się raczej swoją wygodą w wyborze. Jeśli masz jakieś ogólne
      pytania lub szczegółowe to mogę Ci coś napisać, bo Dorota właśnie kończy
      przedszkole. Ale my mieszkamy w zabrzu, więc będzie o tym co u nas.

      Dbial. Zdecydować o formie wakacyjnych kontaktów z nami musisz sama. Może pisać
      Twój mąż lub wymień się numerem komórki z kim masz ochotę. Bo dwa mięsiące to
      długo ... i chętnie o Was w tym czasie usłyszymy.

      Maks_i_mama. Jeszcze będą żałować tej zmiany w pracy.

      Seniorella. Zdjęcia super!!!

      Pozdrawiam wieczorową porą i do jutra!
      Monika
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.06.05, 22:25
      Cześć i czołem mamusiom!

      Odkryłam dzisiaj, że do dotychczas raczej pustej listy lęków Jasia mogę dopisać malakser. Jak go włączyłam dzisiaj, Jaś uderzył w tak potworny płacz, że nie mogłam go uspokoić. Potem przez godzinę (!) nie chciał zejść z moich rąk a na każdy głośniejszy dźwięk lub gwałtowniejszy ruch reagował wzdrygnięciem i wybuchem płaczu. Makabra! Miałam straszne wyrzuty sumienia, śmiesznie bo przecież nie włączałam malaksera po raz pierwszy, widocznie wcześniej był na tyle zajęty, że nie zwrócił uwagi.

      Mamo_madzi, jakże Ci zazdroszczę tych przespanych nocy smile)) U nas ostatnio pobudki co pół godziny. Może Madzi jednak idą w końcu ząbki i stąd ten płacz? A może przy tych upałach było jej za ciepło? A może ten telefon tak Cię zdenerwował, że Madzia Twój nastrój nieświadomie przejęła? Tak czy owak mam nadzieję, że to jednorazowy problem.

      Eluszko, trzymam kciuki, mocno, mocno aż do bólu smile

      Kasia2511, a czy jest możliwość odwiedzenia tych przedszkoli z dzieckiem? (powinna być, często teraz organizuje się dni otwarte). Bo może w którymś Mateuszkowi się bardzo spodoba i sam wybierze?

      Monika, moje kandydatury to zdecydowanie Ty i Biealka. Tu więc czynię wielki ukłon w stronę Biealki (skoro Ty się wakacjujesz), czy byłaby skłonna? No to kiedy ruszamy? Jeśli chodzi o osoby chętne do dołączenia (bo jestem za tym, żeby dawać szansę nowym), to jest najprostsza, acz budząca nieprzyjemne skojarzenia metoda-poczytać posty osoby ubiegającej się na innych forach i wtedy decydować... Hmmmm, no nie wiem...

      Dbial, szczoteczki dla maluchów są takie silikonowe na palec. Spróbuj już teraz nabyć i wypróbować, bo Jaśkowi na przykład najbardziej chyba pomaga na ząbkowanie właśnie masaż taką szczoteczką. Dodatkowo nakładam na nią żel na ząbkowanie. Jaś to strasznie lubi i na widok szczoteczki sam szeroko rozdziawia buzię wink I jeszcze kręci główką, żebym na pewno dotarła wszędzie tam, gdzie go swędzi.

      Maks_i_mama, szukaj czegoś innego, oni są niewarci Twojej tam obecności po prostu!

      Bejoy, zdjęcia super.

      Seniorella, biedne te Twoje maluchy i Ty biedna z nimi. Ale jak dzielna!!! Zawsze będę Cię podziwiać smile Zdjęcia są super, cudowna rodzinka z Was!

      Superkasiątko, a ile razy jeszcze karmisz? Wiesz co, napisz mi może na priva, napiszę Ci, jak ja odstawiałam (bo chyba u mnie był podobny problem, pt. ogromna ilość karmień nadal). Trzymam kciuki nadal.

      Massmix, właśnie szperam po Allegro, ale teraz posucha jakaś wink

      Happymamo, Kamilka jest tak śliczna, że aż brak mi słów smile Oj, będziesz Ty miała kobieto zgryz, jak zacznie dorastać wink A co do ubierania, ja też ubieram w "mini-dorosłe" ciuszki, czyli przeważnie body, spodenki i skarpetki, bo wydaje mi się że na tym etapie są dla naszych ruchliwych dzieci po prostu najwygodniejsze. W pajacyku Jasio sypia tylko jak jest chłodniej.

      Mamokuro, czy jeszcze rozsyłasz kury? Bo do mnie nadal nic nie doszło, a tak nieśmiało prosiłam wink Czekam cierpliwie.


      Dziewczyny, właśnie sobie uświadomiłam, że za chwilę zacznie się czas "nieobecności usprawiedliwionych" i to takich dłuższych pewnie.
      Mam nadzieję, że jednak zawsze ktoś będzie odpajęczał wink

      Tymczasem idę spać, nie wiadomo jaka noc mnie czeka z ząbkującym dziecięcem, he, he..
      Pa!
      • kasia2511 Re:Ola ma dziś 10 miesiecy!!! 21.06.05, 08:22
        Witam o poranku cieplutka kawką


        Olka ma dziś 10 miesięcy z tej okazji stawiamy lody i ciasto truskawkowe...

        Mamo Maksa i Aniu f1 –całuski dla waszych pociech od Oli z okazji miesięcznicy.
        • ania_f1 Re:Ola ma dziś 10 miesiecy!!! 21.06.05, 08:31
          Kasiu i Mamo Maksa - buziaki dla Oli i Maksa!

          Kasiu dziękujemy za życzenia! A ja sobie o tym kompletnie zapomniałam...sad
        • maks_i_mama Re:Ola ma dziś 10 miesiecy!!! 21.06.05, 08:54
          witam,
          Kasiu dzięki za przypomnienie mi że dziś Maksuś kończy 10 miesięcy, ale ze mnie
          mamacrying ale mam wytłumaczenie za duzo problemów...
          Chciałam więc złozyć zyczenia Twojej Oleńce i Piotrusiowi od Ani_f1, niech
          maluchy rosną zdrowo!!!!
          Pozdrawiam Was wszystkie e-Mamy serdecznie
          Olka
          PS przepraszam że nie napisałam wczoraj, ale padłam jak kawka wieczorem
      • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.06.05, 08:28
        Witam w słoneczny poranek,

        Nie wiem skąd dzisiaj we mnie tyle energii i optymizmu, ale cieszę się, że tak
        jest i wysyłam każdej z was wirtualną dawkę energii!!!

        Moderowanie forum – popieram kandydaturę Moniki i Biealki do moderowania forum
        a co myślisz Biealko o byciu moderatorką i założycielką?

        Bejoy – jak tata po koronografiii? Powiedz Oli żeby nie katarzyła! Dzielne z
        was dziewczyny, że tak sobie poradziłyście z pobieraniem krwi. Ja bardzo
        przeżywam jak Piotrusiowi coś robią, nawet głupią szczepionkę. A jak sobie
        poradziliście z eeg żeby Ola spała? Bo my mieliśmy skierowanie na eeg,
        pojechaliśmy ale mały za nic się nie dał uśpić i kolejka nam przepadła. A drugi
        raz już nie pojechaliśmy. Z rozmowy z neurologiem okazało się, że u dzieci z
        tymi wynikami eeg to jest różnie i powiedział, że jeśli nawet na eeg wyjdzie,
        że Piotruś ma padaczkę to i tak nie podejmuje się żadnego leczenia dopóki nie
        wystąpi kolejny atak (bo pierwszy to niby miał być ten bezdech, chociaż Piotruś
        nie miał żadnych drgawek). Więc stwierdziliśmy, że nie pojedziemy i poczekamy.
        Na razie odpukać nic się nie dzieje. Ale może inny lekarz będzie miał inne
        zdanie dlatego może lepiej idźcie do tego neurologa.

        Monikak – jesteś dalej pociągająca? Mam nadzieję, że przesłana dawka energii
        pomoże odgonić choróbsko (a Tobie tą dawkę przesłałam podwójnąsmile))

        Superkasiątko – ja niestety nic nie poradzę Ci w temacie odstawiania od piersi
        a ściągać też nigdy nie umiałamsmile Mogę tylko trzymać kciuki za dzisiejszy
        egzamin!

        Mamakura – myślałam, że zaproponujesz swoją pomoc w „negocjacjach” z teściowąsmile

        Seniorella – śliczne te Twoje dzieciaczki! A mówiłam Ci już jak Cię podziwiam?
        Taka noc z dwójką płaczących maluchów to dla mnie rzecz trudna do wyobrażenia.
        Ja ledwo daję radę z jednym Piotrusiem, jesteś wielka!!! A jak minęła
        dzisiejsza noc? Mam nadzieję, że lepiej!

        Mama Maksa – bułka z nutellą to rzeczywiście dość odważny eksperymentsmile
        Przykro mi z powodu pracy, nie martw się – na pewno coś znajdziesz. Mam
        nadzieję, że tamten facet okaże się kompletnym leniem i nierobem i że na niczym
        się nie będzie znał i że niedługo pożałują takiego wyboru!

        Dbial – daj znać jak po szczepieniu, ważeniu i mierzeniu. A Piotruś też nie ma
        żadnej ulubionej maskotki czy innej zabawki, nawet smoczka nie używa (chyba że
        jako gryzaka, ale zbytnią sympatia to do niego nie pała)

        Eluszka – no to rośnie wam mała despotka…A Ola to duża dziewczynka i nie martw
        się, że sobie urządziła dietę bo nawet przy tej diecie waży 2 kg więcej od
        Piotrusiasmile

        Mamamadzi – bardzo Ci współczuję tej histerii Madzi, ja po godzinie takiego
        płaczu miałam dość – a nie byłam wtedy z nim sama więc na chwilę mogłam go
        przekazać Jarkowi i iść się uspokoić. Nie przejmuj się tym, że na nią
        nakrzyczałaś – każdej z nas to się zdarza! No i mam nadzieję, że to tylko taki
        jednorazowa historia przez te ząbki. Fajnie, że z mężem tak się dobrze układa!
        Może pomyślicie o rodzeństwie dla Madzi?

        Pulcheria – ja na ochotnika się zgłaszam do odpajęczania, na wakacje nie
        wyjeżdżam – a w pracy będę pewnie miała najwyżej po kilka dni urlopu co jakiś
        czas. A może w końcu wypali ten internet w domu. Ja też muszę spróbować ze
        szczoteczką do zębów tylko, że tak jak u Dbial będzie problem z otworzeniem
        paszczysmile A swoją drogą się zastanawiam, że jaki jest u nas sens mycia tych
        ząbków jak po kąpaniu je mleko z kaszką i potem jeszcze o 23-ciej i w nocy też
        mleko?

        Dziewczyny mam pytanie – jak często sprzątacie w domu – chodzi mi konkretnie o
        odkurzanie i mycie podłóg, po których małe raczki chodzą. Bo ja do tej pory
        robiłam to raz w tygodniu i zastanawiam się czy nie częściej – ostatnio
        wychodzi mi to 3 razy na 2 tygodnie. A jak jest u was?

        Kończę i biorę się za pracę. Chociaż dzisiaj trochę luzu bo szef w delegacji.
        Ściskam was wszystkie mocno i pozdrawiam!
        Ania
        • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.06.05, 09:59
          Dzięki, Aniu, za pamięć smile
          Tata dziś wraca do domu,niestety ja jestem uziemiona w firmie i do Warszawy za
          żadne skarby świata się nie wyrwę sad
          Za dwa miesiące ma się stawić na wstawienie by-pass'ów, więc nie wiem, czy to
          taka świetna wiadomość. Jeżeli się uda, to na pewno tak, bo będzie się
          zdecydowanie lepiej czuł. Innej opcji nie przewiduję smile))))))

          Na EEG pojechałyśmy wieczorem, jak Ola normalnie zasypia i uśpiłam ją tak jak
          zawsze w domu. Była tak wymęczona, że właściwie było jej wszystko jedno - byle
          spać smile

          Wakacje - może nie zawsze pisuję, ale nie będzie posuchy smile)) Ja jestem prawie
          codziennie, więc jakoś damy sobie radę, prawda laseczki?

          Na razie spadam do pracy, bo mnie gonią
          Całuski dla wszystkich
          bejoy
          • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 21.06.05, 10:11
            Witam słonecznie,
            Miały być upały! Wiem że się powtarzam, ale już mi się wydaje, że słucham
            wiadomości z innej planety! W Gdańsku wcale nie jest tak ciepło a moje starsze
            dzieci pojechały dziś na plażę i to z ręcznikami.

            Oleńka i Piotruś! Wszystkiego najlepszego, niech was nóżki niosą odważnie w
            świat.

            Happymamo, gorące imieninowe życzenia i sto całusków znad morza.

            Ania, ja odkurzam codziennie, przeważnie rękami mojego syna, ale czasem musze
            po nim poprawić, bo jak się bardzo spieszy do kolegów na dwór, to przy listwach
            zostają zwały piachu. Muszę być pedantyczna, bo Julka zżera wszystko, co
            podniesie z podłogi a u mnie jest jak w tramwaju i drzwi się prawie nie
            zamykają. Wiecie jakby wyglądało moje mieszkanie gdybym nie odkurzała non stop.
            To znaczy gdyby Kuba nie odkurzał.

            Sprawa założenia forum – o.k. niech tak będzie, założę, ale liczę na pomoc
            wielu moderatorek. W razie draki wybaczycie mi potknięcia, prawda? Kiedy chcemy
            zakładać forum ? już teraz, czy jak dobijemy do 2500 postów?

            Kasiątko, ja też marzyłam o odstawieniu Julki od piersi, ale nasza pani doktor
            mi na razie odradziła, zawstydziła mnie, że przedkładam swoją wygodę nad dobro
            dziecka.
            Pokarmię jeszcze do roku a potem będę się męczyć z odstawianiem. Pisz o swoich
            przeżyciach z tym związanych.

            Seniorella, nie mogę otworzyć twoich zdjęć, w ogóle nie otwiera mi się
            Zobaczcie, mam nadzieje, że to chwilowo, bo mnie szlag trafia, że nie mogę
            obejrzeć waszych nowych zdjęć.

            Dbial, pewnie, że zostaw jakiś namiar na siebie, zawsze będziesz mogła się
            dowiedzieć co u nas i powiedzieć co u ciebie.

            Eluszka, nie zwariuj do środy. Jeśli to praca twoich marzeń to na pewno ją
            dostaniesz. Kafelki z Opoczna są naprawdę śliczne, ja właśnie potrzebuję
            takiego ukojenia kolorami po feerii barw z obecnego mieszkania.

            Massmix, podejrzewam, że jesteś bardzo odważna w stylu urządzania mieszkania.
            Ja właśnie wprost przeciwnie, bo dość szybko nużą mnie kolory, meble itp.
            Postanowiłam więc dać w łazience minimalną ilość kafelków i to najlepiej jak
            najmniej agresywnych kolorystycznie, co da mi możliwość późniejszych zmian –
            przemalowywanie ścian, zmiany dodatków, i takie tam. To jest trzecie
            mieszkanie, które urządzam i wyglada na to, że ostatnie, musi mnie kręcić i
            równocześnie koić latami. Seria matta z Opoczna jest prawie że niemalże idealna
            dla mnie. Ale podziwiam odwagę, bo efekty przeważnie są rewelacyjne,
            najważniejsze, żeby dobrze czuć się w swoim domku, a czy to się komuś podoba
            czy nie, to jest zupełnie nieistotne. Pokaz więc swoje kafelki i nie marudź.

            Mamo.madzi, histerie i kwękanie to jest cos czego nie znoszę u Julki, nieraz
            łapię się na tym że brakuje mi cierpliwości. Kochana, uważaj na siebie w tych
            sklepach! Albo ubieraj się mnie seksownie. Telefon na noc wyłączam, bo też
            zdarzały się zbyt późne albo zbyt wczesne. Ostatnio lubi sobie podzwonić mój
            teść, który jest od miesiąca w Norwegii i bardzo wcześnie wstaje, bo tak już
            ma. Więc jest to dla niego najlepsza pora na telefon do dzieci, zanim zacznie
            pracę.

            Mamo Szymka, ten paluszek może cię jeszcze długo długo boleć, wiesz? Kiedyś
            kopnęłam mojego męża i naprawdę cierpiałam za karę chyba ze dwa tygodnie. Te
            nazwy maści sobie zapisałam, przydadzą się.

            Monika, mój komputer w domu nadal nieżywy, ale właśnie dogadałam się z Rafałem –
            naszym informatykiem, po południu mu dowiozę sprzęt i jutro będzie gotów. Ależ
            on milutki! Moje dzieci się ucieszą, bo dla nich życie bez komputera to tylko
            połowa przyjemności.

            Pulcheria, Julka też się boi warczących sprzętów, oprócz miksera, który ją
            fascynuje. Wczoraj robiłyśmy razem koktajl truskawkowy i potem jeszcze długo
            naśladowała jego dźwięk. Kiedys uwielbiała odkurzacz, teraz drze się jak
            opętana, jak go włączam.

            Babeczki, nie wiem czy wszystko spamiętałam, co napisałyście, ale musze już
            wysłac tego posta, czeka na mnie zwał papierów na biurku.
            Najwyżej dopiszę zaraz jeszcze.
            Pa
    • monikak14 życzenia 21.06.05, 08:39
      To siadam do tej kawy z ciasteczkiem (tu sie przyznam, że dwukrotnie kupiłam
      truskawki na ciasto z przepisu mamy Maksa oraz nawet Ramę Cream, ale truskawki
      zostały zjedzone z ubitą Ramą...), za lody dziękuje, bo choć katar mniej mi dziś
      dokucza to jeszcze całkiem dobrze nie jest.

      Ale, żeby było grzecznie to najpierw składam życzeni Oli z okazji ukończenia 10
      miesięcy!!! Wszystkiego najlepszego Oleńko!

      A teraz życzenia dla Alicji (Happymama): dużo radości z bycia mamą, wielkiego
      sukcesu twojego podręcznika do angielskiego oraz słonecznych wakacji!

      I dla małych mężczyzn Piotrusia i Maksa, szybkich samochodów, ślicznych
      koleżanek, wyrozumiałych rodziców!!!

      Wszystkich pozostałych również serdecznie pozdrawiam i zasiadam do kawy...

      Monika
    • ania_f1 Happymama 21.06.05, 08:48
      Dołączamy się do życzeń - dużo radości, spełnienia marzeń i pociechy z Kamilki
      życzą Ania i Piotruś
      • maks_i_mama Re: Happymama 21.06.05, 09:00
        Dla Ciebie Happymamo wszystkiego naj naj naj z okazji imienim, spełnienia
        marzeń, pociechy z Kamilki i męza, szybkiej realizacji zamierzonych planów i
        wspaniałego wakacyjnego wypoczynku
        Zyczy
        Mama Maksa
        • kasia2511 Re: Happymama 21.06.05, 09:24
          I my dołanczamy sie do życzeń.Wszystkiego naj naj...

          Oka zabrała sie za raczkowanie,narazie probuje ale juz jej nawet troszkę
          wychodzi.
          • pulcheria2 Re: Happymama 21.06.05, 09:41
            Happymamo, wszystkiego dobrego! Miej zawsze radość z całej otaczającej Cię rodzinki, szczególnie z Twojej uroczej Kamilki. W pracy też niech zdarzają się same przyjemne chwile. I żebyś miała czas pobyć kobietą, nie tylko matką smile
            Ściskamy i pozdrawiamy
          • bejoy Re: Happymama 21.06.05, 09:43
            Wszystkiego, czego chcesz, o czym tylko marzysz, dzisiaj życzę Ci smile))))))))
            bejoy
    • monikak14 Pytania i odpowiedzi 21.06.05, 09:38
      SPRZĄTANIE. W moim własnym przekonaniu zawsze zbyt mało i niezbyt często... A
      konkretnie to raz w tygodniu myję wszystkie podłogi, a odkurzam co drugi, trzeci
      dzień. Jeśli uznaję, że któraś podłoga jest "niemożebnie brudna" to niezależnie
      od dnia po prostu myję. W pokojach mam panele (i właściwie tylko tu Marek
      raczkuje), natomiast w przedpokoju i kuchni gumolit, a w łazience kafelki. Jak
      kurz zacznie się zbierać, to od razu widać. Nie jestem zwolenniczką jakiejś
      sterylności, ale lubie jak jest czysto.

      MASKOTKA/SMOCZEK. Smoczek posiadamy do usypiania głównie. A z maskotek to Marek
      bardzo lubi żabę taką myjkę do kąpieli z Avonu, głownie z powodu sznureczka do
      zawieszania. Ale jest ona raczej zabawką niż przytulanką do zasypiania.

      DŹWIĘKI/HAŁAS/TELEFON. Doniedawna ani telefon, ani dwonek do drzwi Marka nie
      budził, ale od paru dni niestety to się zmieniło sad. Malaksera nie sprawdzałam,
      ale kosiarka za oknem budzi niepokój...
      • pulcheria2 Re: Pytania i odpowiedzi 21.06.05, 09:56
        Sprzątanie: u nas tak jak u Moniki, porządne mycie raz w tygodniu, odkurzanie co drugi dzień, chyba że stwierdzam że jest wyjątkowo brudno, wtedy zagęszczam i odkurzanie i mycie.

        Przytulanka: Jaś nie ma żadnej wybranej, raczej ma "miłości okresowe", jakaś zabawka jest szczególnie ukochana przez tydzień, potem gust się zmienia. Do spania żadna, zresztą to jeszcze za wcześnie. A tak w ogóle to stosunkowo mało się bawi zabawkami, woli różne rzeczy, które znajduje na drodze swych wędrówek.

        Co do hałasów, stwierdzam że stanowczo powinno się z małym dzieckiem mieszkać w jakiejś głuszy. W bloku dostaję szału, jak z wielkim trudem Jasiu zasypia, a tu za chwilę jakiś akwizytor dzwoni do drzwi jakby chciał nieboszczyka obudzić. Albo ktoś zaczyna wiercić. Nie, bloki, zwłaszcza wielkie wieżowce (a w takim mieszkamy) są stanowczo nieprzyjazne małym dzieciom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja