megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 17:30 witajcie! właśnie zajadam samotnie swoje ciasto urodzinowe Julka śpi bo obudziła mnie już o 5-tej więc pół dnia odsypia swoje. Mąż obiecał wrócić szybciej z pracy no i właśnie jeszcze siedzi w niej a wyjechał przed 7-mą rano. Rodzinka i znajomi królika zwalą się w weekend. A moi przyjaciele co dziś mieli wpaść jako jedyni, utknęli w szpitalu, bo najprawdopodobniej nie utrzyma Ania ciąży ( a to sam początek). A tak się wszyscy cieszyliśmy i ich dopingowaliśmy. Wylądowali dzisiaj w nocy z powodu krwotoku i nadal lekarze się wahają. Mam nadzieję, że sie uda i może dzięki leżeniu tak jak ja dotrwa do tygodnia dla dziecka bezpiecznego. Ja trzymam za nich kciuki i modlę się, bo w takich sytuacjach ufam zawsze, że Bóg wie co robi, choć jak przez 2 miesiące pierwsze miałam skórcze i okropne bóle to lekarz mnie ostrzegł, że są niewielkie szanse na utrzymanie Julki to non stop ryczałam i miałam depresję taką, że hej. Potem bałam się cokolwiek mówić i nawet moja mama i siostra dowiedziały się dopiero w wigilię, że może w lipcu będzie dzidzia. A u Julki wszystko OK. Dzisiaj właśnie raniutko odkryłam, że przebiła się W KOŃCU druga jedynka, choć już się śmiejemy z mężem, że mamy zamiast dziecka pieska rasy bokser - tak się mała ślini. Na szczepieniu było ok. Julka waży niecałe 8 kg więc coś się ruszyło do przodu. Pani doktor za wiele jak zwykle jej nie oglądała, jedynie na piersi jej zwróciłam uwagę, bo mamy z mężem wrażenie, że przez ostatnie 2 m-ce jej się pojawiły takie małe cycuszki. Nie wiem czy to normalne, więc Pani doktor nas wysłała do dziecięcego endokrynologa no i badania krwi przedtem musimy zrobić. Kazała nam też odstawić drób. Julka wcale nie je dużo kurczaków, a podobno indyki jak zjedzą coś nieodpowiedniego, to zdychają i dlatego są lepsze niż kurczaki. W sumie tylko parę razy ugotowałam jej sama coś na polędwiczce od piersi a tak to wcina słoiczki, a przecież tam kurczaki chyba nie są pędzone sterydami, bo by taki koncenr sie przekręcił za taką przewałkę. Na razie z mężem nie lecimy na badania krwi, bo do dziś pamiętam rączki i główkę i stópki Julki po szpitalu. Pokłute jakby dopadł ją rój pszczół. Poradzimy się jeszcze prywatnie Pani doktor naszej no i zobaczymy. A może mamy dziewczynek mnie pocieszą, że ich pannice też tak nagle dojrzały? Co do wagi to na szczęście Pani doktor sie nie czepiała. Jedynie wyglądaliśmy na rodzinę patologiczną bo wizyta była o 9:30 a z rańca Jula walnęła takiego fikołka w łóżeczku i jechała z fifą na środku czółka. No cóż nie pierwsza i nie ostatnia. Motoryka u nas do przodu: powoli krzyczy i gramoli się i już staje w łózeczku, albo jak jej troszkę pomagamy to np. przy kanapie, ale i tak the best są sprężynki. Hit od 4 m-ca życia, tyle że teraz już nie w leżaczku A tak swoją drogą to kupiliśmy dość drogi leżaczek, a właściwie od miesiąca go już wcale nie używamy. Zęby + rozwój motoryczny = znów problemy z zasypianiem. Teraz jednak już nie wystarczy przekręcanie się na brzuch tylko gramolenie się przy akompaniamencie stęknięć i jęków do barierki aby stanąć bądź klęknąć choć na chwilę, no a potem walnąć się w dyńkę. Chyba po proszę aby babcia kupiła jej kask ochronny na tą głowę no i ubranie jak dla bramkarza hokeisty. Niestety mała gada a właściwie śpiewa nikt nie wie co, za to już nie gada mama, tata, baba. Bije wszystkim tylko brawo, nawet Pani doktor po zastrzyku na WZW jak wychodziła zamiast papa to brawo bije. A najlepiej klockami nawalać w sprzet tatusia. O!! To jest dopiero oddźwięk. Stanowczo aczkolwiek delikatnie jej tłumaczę, że to tatusia i liczę, że kiedyś zrozumie, bo niestety nie jestem w stanie na razie przemeblować inaczej szuflandii, jak będzie już raczkowała na całego to się pousuwa niebezpieczne rzeczy i tyle. Dziękuję za to, że ktoś zauważył moją nieobecność. TO miłe. Wpierw były święta, wtorek szczepienie i mąż w domu, więc pojechaliśmy sobie do Klifu na zakupy, a wczoraj całe 4 godziny spędziłam na zebraniu wspólnoty, dobrze, że to tylko 15 rodzin, bo aż strach pomyśleć co by było gdyby nas tu więcej mieszkało. Lecę do kuchni, bo narobiłam tyle jedzenia dla gości a chyba sama będę musiała to wszystko próbować no i lusterko postawię i lampeczkę wina sobie wypiję za te moje latka ) No i zabrałam się w końcu za czytanie. Wpadł mi ten zapomniany na półce Kod Leonardo da Vinci i dzisiaj kupiłam sobie Jestem nudziarą = Moniki Szwaji. To drugie to takie lekkie do czytania w ogródku, bo pewnie trzeba będzie się oglądać non stop za Julką. Muszę nadgonić czytanie bo chyba sobie tutaj jakieś elaboraty pisałyście ) no i zauważyłam nowe mamusie, więc witajcie i mam nadzieję, że się u nas zadomowicie i podzielicie swoimi troskami i kłopotami. Buziaczki Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 18:03 Cześć dziewczyny!!! Bialko nie martw się u nas też łóżeczko stoi na ścianie łazienkowej i jakoś to wcale Mateuszowi nie przeszkadza i ja na feng-shiu ani żyły wodne nie zwracam uwagi ale są ludzie których to pasjonuje ja jednak jakoś nie mam przekonania do takich detali. A co do katarku to mam nadzieję że szybko przejdzie a maść majrankowa jest naprawdę super.Dużo zdrówka Julci. Bejoy a co im daje te wysylanie maili? Super-kasiątko dla Busia też dużo zdrówka i spróbuj tę maść majrankową. Mamo.madzi - myślę że napewno możęsz brać jakieś leki bo przecież są też lekarstwa dla maluchów to i dla mamuś karmiących też muszą być. Eluszka - dużo zdrówka dla twojej sprytnej Olci. Vikingowa - my też trzymaliśmy kciuki i cieszymy się że już wszystko ok. Seniorella - pozdrowienia dla twoich pociech od Mateuszka. Aniaf - życzymy samych przespanych nocy. Bewka 7 - dla Szymcia też życzymy przespanych nocek no i dalszej poprawy zdrowia. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 21:22 cześć kurcze, jak czytam wasze posty o osiągnieciach dzieciaczków, to sobie myśle, ze moje jakies zacofane, co prawada wczesniaki, ale dopiero uczą sie siadać. Jagusia nie chce przewracac sie na brzuszek, chociaz robimy cwiczenia od rehabilitanta, chyba z niej straszny leniuch (to opinia nie tylko moja ale i fizykoterapeuty). Jak to będzie szło w takim tępie to kiedy one zaczną chodzić, fajnie by było, żeby już w wakacje. zelmerko -dziękujemy za pozdrowienia od Mateuszka, też go gorąco pozdrawiamy megryan - wszystkiego najlepszego! dziewczyny,co wy tak narzekacie, ze takie stare, dzieci odmładzają! pozdrowienia Ela i bliźniaki Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 22:07 Megrayan - ostatnio jak pisalam to niezdążyłam doczytać do końca a tu bach twoje święto a ja o tym ani słowa, więć się poprawiam i życzę dużo zdrówka, słonecznych dni, pogody ducha, uśmiechu i radości. Seniorella - nie martw się osiągnięciami każde dzieciątko rozwija się w swoim tępie widać to nawet w naszych postach, a twoje skoro wcześniaczki to tym bardziej napewno nadrobią zaległości i za jakiś czas między naszymi wszystkimi szkrabami nie będzie widać różnicy. dobrej nocy życzę wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 22:26 Witajcie! Dziś odwiedziła nas moja przyjaciółka, więc miałam luz, bo cały czas się bawiła z Madzią. Nawet jak poszłyśmy na spacer to ona cały czas prowadziła wózek i za nic w świecie nie chciała mi go oddać )) W związku z moją alergią zadzwoniłam dziś do poradni laktacyjnej IMiD z pytaniem jakie leki są bezpieczne dla karmiących (bo się dowiedziałam, że oni udzielają takich właśnie informacji) i już wiem co mogę brać, więc odetchnęłam z ulgą, bo już miałam wizję zużywania tysięcy chusteczek dziennie. Vikingowa-dobrze, że już po wszystkim. Życzę Wam żeby te okularki jak najszybciej pomogły i żeby oczka Majki wyzdrowiały. Biealka-mam nadzieję, że Julci nic nie będzie po tych mandarynkach. A na feng- shui również kompletnie się nie znam, ani na żyłach i ciekach wodnych. Super-Kasiątko- życzę zdrówka Sebusiowi. Bewka-dużo zdrówka dla Szymka. Magdusia nie miała i nie ma ciemieniuchy, więc nie wiem co z tym robić, ale ostatnio widziałam w jakiejś gazecie reklamę jakiegoś płynu, chyba Skarb Matki, właśnie na ciemieniuchę. Megryan-wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, niech Ci Julka zdrowo rośnie. Mam nadzieję, że Twojej przyjaciółce uda się jednak utrzymać tę ciążę. Monikak i Pulcheria-życzę udanego spacerku w sobotę. Happymama-gdzie się podziewasz? Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura babababababababa.... 31.03.05, 22:26 Tak dzisiaj mówiła Magdula i okrutnie mi się podobało! Już wiem, po co było to ble z wysuniętym jęzorem i bańkami śliny. Poza tym niania została babcią, więc zniknęła i dzisiaj były 3 spacerki w spacerówce, pełna fascynacja, nasłuchałam się, jaki ładny wesoły chłopiec. Jak miała superróżowy kokardkowo różyczkowy kombinezon, w kórym wyglądała jak piernik, nie było problemów z identyfikacją płci. Co do fengszuja, to robiłam kiedyś wystawki pani w sklepie, która radziła się specjalisty od tegoż tematu. Kazał jej zamórować otwór drzwiowy i wybić obok i odwrócić kasę o 180 stopni, tak, że siedziałaby tyłem do ludzi, za to szufladka z kasą byłaby przodem, nie mówiąc już o zawieszeniu fletu (fleta?). Myślę sobie, że może to wszystko ma głęboki sens, ale nie wyrwane z kontekstu i przeniesione w warunki kultury zachodu. Monikak, uczę codziennie, na przemian polski i historia, brat ten mój durny to ciekawy przypadek, ma on 23 lata prawie, z 5 razy był w 2 klasie, we wszystkich możwiwych szkołach, ciężki przypadek, problem jego polega na tym,że mu się nie chce, hedonista - woli inne zajęcia... Cieszę si, że Majeczka już po badaniach i mam nadzieje, że oczka uda się wyleczyć. Megryan sto lat sto lat!!! Idę zaraz pić Twoje zdrowie, mąż już nalewa A na cemieniuchę to my oliwkę Papa, przepraszam - baba ba Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: babababababababa.... 31.03.05, 22:53 O, Mamokuro gratulacje! A Jaś mówił "mamamama...." i "babababa..." i od wczoraj mu to "wcięło". A tak ślicznie brzmiało... Monika, zajrzyj na pocztę gazetową. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 18:03 No jesteś, Asiu, to dobrze i sto lat z okazji urodzin!!! Lubię ten dzień, chociaż liczba moich lat mnie czasem przeraża. Monika, no właśnie - mandarynki! Moja teściowa jest jeszcze bardziej luzaczka niż ja, jeśli chodzi o karmienie Juli. Zobaczymy co z tego wyniknie. A ja nie tknęłam cytrusów od początku ciąży żeby niuni nie zaszkodzić. Lecę do kuchni, spaghetti pesto dzisiaj na obiad. Mniam mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 18:33 dawaj Beata przepis na to spagetti - ja robię ostatnio carbonara non stop bo nam zasmakowało a dzisiaj jest baba gotowana, ciasto francuskie z jabłkami przepisu Betish i tarta alzacka a chińszczyzna zrobiona dla gości wylądowała w lodówce papa Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 18:42 Asieńko!!!!!!!!!!!! sto lat i mnóstwo całusów Ci zasyłamy z głębi serca. Ja pomimo wieku też lubię sobie uczcić " swój dzień" Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 20:12 100 lat Asiu!!! Wszystkiego najlepszego!!! Dobrze, że wróciłaś. Ufoludki stały się świątecznym przebojem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 20:45 Witam mamusie i dzieciaczki. Asiu dla Ciebie serdeczne urodzinkowe życzenia. Przejrzałam posty i widze ,że bardzo dużo dzieci choruje, chyba wiosenne przesilenie ,my na razie bez katarku choc Olka troszkę odmawia jedzenia, no niewiem czyżby choroba się zbliżała? oby nie bo we wtorek mamy ostatnie szczepienie ,troszkę spużnione. Uciekam bo dzidzia wzywa, życzę zdrówka wszystkim mamom i dzieciakom.Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 22:24 Asiu, wszystkiego dobrego!!! Skoro nie masz gości, to my wszystkie wirtualnie za nich będziemy robić I chóralnie śpiewamy sto lat. Szkoda tylko, że tych potraw wirtualnie nie da się skosztować... Vikingowa, dobrze że macie to już za sobą. Dobrze, że już teraz problem został wyłapany i zanim się obejrzycie będzie wszystko dobrze. Zdrowia dla wszystkich zakatarzonych i chorujących. U nas znowu problem z zasypianiem okropny-Jasiek nauczył się, że przed snem dostaje pierś, a teraz jak go odstawiam, to jest ryk. Oj ciężko, ciężko... Ale już jesteśmy bliżej niż dalej. Jaś bawi się ostatnio w małego naukowca, badającego zjawiska-dzisiaj znalazł sobie frapującą zabawę-rzucanie nakrętką w taki sposób, żeby zawirowała. Był zafascynowany. Strasznie ciężko się go ostatnio karmi, macha rączkami, próbuje mi wyrwać łyżeczkę, wierci się-efekt jest taki że w promieniu metra wszystko jest w jedzeniu Dzisiaj wyciągnął sobie stópkę na blat krzesełka i w tej nonszalanckiej pozie oczekiwał na karmienie Monika, zainteresowało mnie: w jaki sposób panie w żłobku usypiają dzieci? I jeszcze jedno pytanie do mam butelkowych: czy są jakieś wytyczne dotyczące przerw między karmieniami, bo coś takiego chodzi mi po głowie? Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 31.03.05, 22:55 Moje jedza tak jak piszą we wszystkich poradnikach, na etykietach mlek itp. czyli 5 posiłków dziennie, to wypada co trzy, cztery godziny (nie jedzą w nocy).Od rana do wczesnego popołudnia wytrzymują 4 godziny, a im później tym szybciej są głodne - słyszałam od koleżanek,że większość dzieci tak ma. Zależy też jak duże porcje dziecko zjada na raz. Dzieci cycowe są chyba przyzwyczajone do systemu częściej a mniej. Ale przy takich dużych dzieciach jak nasze nie ma wytyczonych odstępów, decyduje bobas. Mój Antek też przechodziłetap rozrabiania przy jedzeniu łyżeczką, teraz to samo zaczyna robić Jagusia, dawałam mu wtedy drygą łyżeczkę do łapki, problem jest wtedy gdy nie chce jej wyjąć z buzi. W końcu znalazłam sposób, choć pomógł tylko na jakiś czas, dawłam do przytrzymania miseczkę z jedzeniem (oczywiście tzreba trzymać miseczkę jedną ręką, a druga podawać łyżeczkę), dziecko trzyma wtedy za rant, ma co prawda zamoczone paluszki, ale nie przeszkadza. Nie wiem czy dobrze to opisałam. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 08:32 Witam w słoneczny, ale zimny poranek, Marek zupełnie nie chciał dziś w nocy spać sam, i Dorota również… efekt był taki, że od 1.00 mąż spał w łóżku Doroty, a ja z Markiem i Dorotą… Mam nadzieje, że to przejściowe, bo nawet poranna kawa mnie nie obudziła… Ale nie ma co narzekać, bo dziś po południu zaczyna się weekend. Seniorella z siedzeniem to chyba większość naszych maluchów ma kłopoty, Marka zupełnie to nie interesuje. A z Twojego opisu wynika, że bliźniaki wcale nie odstają od innych, a skoro są pod opieką specjalisty to tym bardziej. Opowiadałyśmy sobie dawniej dlaczego nasze dzieci mają takie, a nie inne imię, kto wybrał itd. itp. Może nam też opowiesz kiedyś? Oczywiście bardzo chętnie poczytamy takie opowieści od innych mam, które jeszcze o tym nie pisały. Pozdrowienia dla wszystkich hurtem, ale proszę je traktować bardzo osobiście. Życzę nam wszystkim, abyśmy mogły mieć w ten weekend troszkę czasu na własne przyjemności! A Happymama to pewnie opiekuje się noworodkiem i jego mamusią. Burbuja natomiast śmiga na tych nartach… chyba mi trochę zazdrość… Jak Megryan wrociła to jeszcze ktos zaginąl po świętach? …??? Kogo nie ma? Miłego dnia! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 09:51 Witam w piątkowy poranek! Dzisiaj noc była lepsza (czyli nie ma reguł, raz lepiej, raz gorzej). Przedwczoraj Piotruś skończył brac antybiotyk a wczoraj jak przyszłam z pracy miał 37,5 i znowu mu piszczy przy oddychaniu i zaczął od nowa pokasływać. Ja już nie mam pojęcia co z tym zrobić, czy tak już będzie bez przerwy chorował? Megryan - najlepsze życzenia z okazji urodzin!!! zdrówka i spełnienia marzeń! Megryan i Biealka - podziwiam was dziewczyny za gotowanie tych różnych potraw, że wam się chce i że jakoś znajdujecie na to czas, ja ostatnio strasznie się lenię w tym zakresie, od kilku dni jemy tylko zupę, za to w sobotę postanowiłam w końcu zrobić lasagne (okazało się, że przepis jest na makaronie)) Trzymajcie kciuki, żeby dało się to zjeść (bo kucharka ze mnie marna...) Bewka - u nas było trochę ciemieniuchy i smarowaliśmy oliwką, ale Piotruś ma bardzo malo włosków, więc było to łatwe, smarowaliśmy 2-3 godziny przed kąpielą, potem myliśmy głowę i wyczesywaliśmy lub ścieraliśmy gazikiem. Monikak i Pulcheria - życzę miłego spacerku. Może kiedyś ja też wybiorę się do Zabrza (choćby sama) - w końcu to nie tak daleko... Pozdrowienie dla Marka i Jasia! Biealka - i jak tam Julka po mandarynkach? Seniorella - z tego co piszesz to Twoje maluchy rozwijają się w swoim tempie, a przecież musisz brać poprawkę na to, że są wcześniakami (ja zawsze to biorę pod uwagę przy Piotrusiu), a ile wcześniej się urodziły? Piotruś miesiąc wcześniej. Pulcheria - nasz Piotruś też się strasznie wierci przy jedzeniu i coraz trudniej go nakarmić, ja mam zupkę w takiej dużej niebieskiej filiżance, na której są takie wypukłe kolorowe obrazki (domki, ludziki) i udaje mi się zająć go tymi obrazkami (nie wiem tylko jak długo się tak będzie udawało) Z tego co piszą w mądrych książkach to przy karmieniu butelką przerwy powinny być 3-4 godziny i u nas tak właśnie jest (chociaż jak był mniejszy to jadł co 2 godziny).Życzymy sukcesów w zasypianiu, pozdrowienia dla Jasia! Mamakura - fajnie z tą "babą" - u nas było tatatata ale ostatnio zapomniał i nie mówi (tata jest niepocieszony....) Massmix - jak tam Polka? lepiej z tymi plamami? Buziaki dla wszystkich dzieciaczków i ich mam! A co słychać u Pieprz, Joga7, Dbial i Happymamy? Bo ostatnio się nie odzywały. Bo Burbuja pewnie jeszcze szusuje na nartach, szczęściara! Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko po wizycie 31.03.05, 20:28 plamki:raczej nie od mleka(podobno skaza jest na caaałym ciele), więc to jednak chyba były truskawki, dostał 2 maści katarek:nasivin vigantol:na razie dawać tyle samo, za jakeś 2 miesące można dawać zamiast niego vibowit Odpowiedz Link Zgłoś
gopio1 Witam, czy mogę? 01.04.05, 09:12 Witam Mamy i wszystkich rówieśników mojej córeczki. Czy mogę się do Was dołączyć? Mam na imię Gosia i jestem mamą Kuby (2,5 roku) i Majeczki urodzonej 5 sierpnia 2004. Dzielnie wróciłam do pracy, zostawiając Maluchy trochę z babcią, trochę z nianią. Majeczka zaczyna powoli gadać. Ma 2 zęby, raczkuje, wstaje przy wszystkim przy czym się da i zaczyna chodzić przy meblach. Jeszcze cały czas jest na piersi, chociaż już 3 posiłki zamieniliśmy na dania bardziej stałe. Pozdrawiam serdecznie. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Możesz, możesz :))) 01.04.05, 09:39 Również witamy Do tematów podręcznych mamy dodatkowe forum, link poniżej )) Pozdrawiamy Magda i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 gopio1 WITAMY! 01.04.05, 10:42 Witaj - moja Jula też jest z 5 sierpnia W trójmieście był wtedy straszny upał, że noworodki leżały sobie w samych body i skarpetkach Odpowiedz Link Zgłoś
gopio1 Re: gopio1 WITAMY! 01.04.05, 11:03 Ojej, ale fajnie! Jak urodzilam pierwsze dziecko, to potem myslalam o tym, ze szkoda, ze sie nie wymienilam telefonami z mamami, ktore rodzily razem ze mna, w tym samym dniu, a potem lezaly na tej samej sali. I pomyslalam sobie, ze jak bede rodzila drugie, to juz o tym pomysle. Ale caly ten szok, szczescie, milosc, zmeczenie i cala reszta spowodowaly ze znow zapomnialam. Moze przy trzecim ) A tak powaznie, to fajnie, ze Cie spotykam na forum. A raczej Twoja Julcie. Ja nigdy nie spotkalam w zyciu kogos, kto by sie urodzil w tym samym dniu co ja, a mysle ze byloby fajnie. jakas taka niewidzialna wiez? Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 09:29 Witajcie Moje Drogie, Urwanie glowy w robocie bo odkad rabneli nam laptopy siedze z szefem na zmiane przy jednym i jakos pod czujnym jego okiem boje sie nawet otworzyc nasze forum i poczytac a co dopiero cos pisac.Ale dzis sie spoznia wiec jestem... magryan- wszystkiego naj,pociechy z pociechy , oglonej radosci i ogolnego optymizmu (spoznione ale szczere Ty to masz szczescie -tak pieknie teraz i slonecznie a ja w pazdzierniku-zwykle plucha i brud... vikingowa - dobrze ,ze sie wyjasnilo bo przeciez swiadomosc lepsza od nieswiadomosci...O Polke tez sie martwilam bo od poczatku chetniej otwierala prawe oczko a drugie miala wiecznie zmruzone.Przeszlo ok 3 miesiaca ale czy napewno?!-dzis jak w samochodzie jej slonce swiecilo w oczy to znowu to zaobserwowalam,ze prawe ma uchylone a lewe zamkniete.Czesm mi sie wydaje,ze troszke tym lewym zezuje ale maz mowi,ze mam jakis obled Od dwoch dni meczy mnie jakas niespodzianka co niby ma ja dla mnie ale pomimo grozby i proby nie chce nic powiedziec i tylko sie ze mnie smieje ,ze swieta sie skonczyly a ja jajko zniose i to na twardo od razu i ze dzis o 16:30 sie dowiem.A ja w blogiej nieswiadomosci zyla i od rana kombinuje co to jest i dzis mnie olsnilo...prima aprilis a tak mialam nadzieje,ze choc perfumy...no coz to mnie glowa dzis znowu bedzie bolala na pewno wieczorem Polka przechodzi sama siebie jesli chodzi o chodzenie-wstaje sama w lozku i lazi dookola wieszajac sie po drodze na karuzelce i drze sie przy tym w nieboglosy.Martwi mnie tylko,ze nic nie mowi tak konkretnie zadne baba,mama,tata,bla bla-nauczyla sie za to tak klikac jakby kon jechal i teraz namietnie testuje tym moja odpornosc i wytrzymalosc.Za to cieszy,ze jak urodzila sie radosna tak nadal taka jest i tylko sie cieszy calymi dniami i czaruje w sklepie wszystkich dookola.Stroic sie lubi bo ja sa rozrzucone ciuchy jej ciuchy np po praniu to sobie wybiera sama choc kompozycje to raczej szokujace kolorystyka i malo praktyczne ale dla ogolnego ubawu jej i naszego czasem ja tak zestrajam jak chce. mamakura - dzieki za odzew w mojej sprawie.Dzis poniewaz Polka zostaje u rodzicow na noc mam zamaiar w koncu wypocic maila o glownych zalozeniach i pomyslach moich co do mieszkania i puscic Ci plany.Jeszcze sie troche wstrzymuje bo dzis moj ojciec,moj maz i Polka jada atakowac architekta projektanta budynku co do poddasza a jak sie uda to to wiele zmieni w samym mieszkaniu wiec i moje zapatrywania beda musialy sie zweryfikowac.Takze wieczorem juz bede pewnie cos wiedziala i wtedy troche latwiej bedzie Tobie to opisac. bejoy - w sprawie propozycji odpisze na gazetowy jak tylko sie ogarne z tym co najpilniejsze czyli ze sprawa chaty i projektow bo to kurcze najwazniejsze jest Przytulam cieplo Was wszystkie i maluchow i siniorella (chyba dobrze napisalam bo z pamieci )gratuluje i zazdroszcze blizniakow!!Juz kiedys pisalam,ze zaluje ze los mnie podwojnym szczesciem nie obdazyl ale bede probowac papapa p.s przekopiowalam bo wkleilam sie ...sama nie wiem gdzie Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 09:32 Cześć kochane Kobietki! Własnie Monikok, słusznie zauważyłaś piękny słoneczny a zarazem bardzo mroźny poranek. Nie pamiętam czy Wam pisałam, ale zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy w Białym. I okazało się ku mej ogroooomnej radości, że przysługuje mi zasiłek dla bezrobotnych. Wcześniej nikt mi o tym nie mówił, gdyż miałam umowę tylko na 9 m- cy a tu się okazało, że okres zasiłku macierzyńskiego też wlicza się do okresu składkowego i w sumie wyszło 12 m-cy. Kasa to nie wielka ale na pampery starczy. I właśnie dziś szykuje się wielka wyprawa przed nami, bo jedziemy niestety autobusem. Nie mogłam wyrwać samochodu od męża, Olę planuję wsadzić w nosidełko i ciepło ubrać. Dobrze, że to będzie południe przynajmniej słoneczko będzie nas grzało. Po temperaturze ani śladu, na szczęście, i jutro wybieramy się na basen. Ola coraz lepiej sobie radzi i razem z tata baraszkują w wodzie na całego. Niestety kapiel nie męczy jej juz jak kiedyś i po 15 minutowej drzemce jest już gotowa do zabawy. Ach zazdroszczę dzieciakom, że tak szybko regenerują siły. Wczoraj zrobiłam pychotka sałatkę może któraś z Was się skusi: puszka kukurydzy, puszka ananasów, paczka paluszków krabowych, 25 dag sera żółtego (aldamer) i majonez. Paluszki, ser i ananasa kroimy w kostkę dodajemy kukurydzę i majonez i wsuwamy! Najlepsza po schłodzeniu. Mężulkowi bardzo smakowała. Jak już pisałam odstawiła się Ola od cyca i wiecie co, to jest jak z paleniem papaierosów (chociaż nigdy nie paliłam) zaczęłam tyć. Może to jest spowodowane tym, ze mogę juz wszystko zjeść? No i znów muszę dietować! A słodyczy to mi się chce aż skręca. każde wyjście ze sklepu bez czegoś słodkiego to mój malutki sukces. Kiedys nie miałam z tym problemu, nie to nie. Oj ciężko. No ale nic. Życzymy Wam pogodnego i ciepłego rodzinnego weekendu. Wiosenne całuski od Oleńki dla wszystkich dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 10:23 To znowu ja)) Eluszko - zapomniałam podziękować za informacje o tych kropelkach, może spróbujemy, boję się tylko czy można to łączyć z innymi lekami (bo bierze jeszcze homeopatyczne tabletki Engystol - na infekcje wirusowe i krople Esberitox - z echinaceą na uodpornienie) - żeby znowu nie przesadzić z tą ilością. Fajnie, że dostałaś ten zasiłek, każdy grosz się przyda. U mnie z dietą ten sam problem: gdy widze słodycze to kwicze)) pewnie jakbym karmiła piersią i wiedzialabym, że nie wolno to bym nie jadła (bo jak przez pierwsze 2 tygodnie ściągałam pokarm i dawałam swój to tak właśnie było) Bejoy - życzę zdrowia! Superkasiątko - Buś dalej zakatarzony? próbowałaś maści majerankowej? u nas też pomagało Gopio - Witamy Gosię z jej maluchami - Kubą i Majką! Monikak - chyba trzeba będzie znowu kiedyś zaktualizować listę sierpniaczków, bo nam się rozrasta..., jakbyś nie miała czasu to daj znać, może któraś z nas to zrobi No, to biorę się za pracę! Fajnie, że już weekend, a z drugiej strony to trochę mi szkoda, bo znowu nie będę miala dostępu do forum Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atena29 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 11:00 Witam po krotkiej przerwie! Dopiero początek dnia a ja już patrzę na zegarek i liczę godziny do wyjścia z pracy. Może uda mi się wymknąć trochę wcześniej, to pomknę z Alą na spacerek... Bewka - u nas na ciemieniuchę (lekarze twierdzą, że jest to jeden z objawów skazy białkowej) niezawodna okazała się maść cholesterolowa z wit. A. (maść robiona, na receptę). Stosowałam ją 2 dni. Zeszło i nie pojawiło się więcej. Megryan - ciut spóźnione, ale szere życzenia urodzinowe. Dziewczyny, jak ja zazdroszczę wam tego zacięcia kulinarnego. Ja jestem wyrodną gospodynią domową - gotowanie to dla mnie czarna magia. Kiedyś w przypływie weny twórczej postanowiłam upiec szarlotkę. Upiekłam, tyle że mężuś myślał że to pizza. Jej grubość (jakiś 1 cm) pozostawiała wieeeeeeeeeeeele do życzenia. Jak znacie sposób na zachęcenie mnie do gotowania, z miłą chęcią z niego skorzystam. Widzę, że nie jestem sama w klubie mamuś walczących z nieodpartą chęcią zjedzenia wszystkich słodyczy jakie pojawią sie w zasięgu ręki. Odkąd przestałam karmić czekolada śni mi się po nocach Trzeba przystopować, bo lato za chwilę a my wybieramy się nad morze więc nie mogę pojawić się tam w wersji hipopotama. Ups... Już po 11 a ja z pracą jestem w lesie ... Pozdrowionka! Udanego weekendu!!! P.S. Witam wszystkie nowe mamy i ich maleństwa !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bewka7 Megryan 01.04.05, 10:49 Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami z najlepszymi życzeniami. Spóźnione, ale najszczersze życzenia urodzinowe - Ewa&Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
bewka7 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 11:08 Witajcie w słoneczny i mroźny piątek! Bylismy dzisiaj z Szymkiem na kontroli u lekarza. Jest już znaczna poprawa. Przeszlismy z antybiotyku w zastrzykach na doustny. We wtorek lub środę kolejna kontrola. Nasze słonko waży 8900g. Plamki na skórze okazały się alergią na coś i chyba to jednak mięsko, mamy obserwować i smarować jakąś maścią. Możemy wychodzić już na spacerki) Zastanawiam się czy brać kolejne zwolnienie, bo jedno kończy mi się w poniedziałek i we wtorek mogę iść po kolejne. Tylko, że ja pracuję na zastępstwie za inną nauczycielkę, która jest w ciąży i istnieje możliwość przedłużenia umowy, ale moja nieobecność nie będzie chyba dobrze odebrana. Z drugiej strony najważniejszy jest dla mnie Szymek. Moniak jakiego szamponu używasz? U nas po Nivea baby z rumiankiem pojawiła się ciemieniucha. Od dzisiaj rozpoczynamy z nią walkę, na początek wracamy do ciekłej parafiny i oliwki. Ze względu na skłonności alergiczne Szymka, żółtko mamy wprowadzić dopiero po 10 miesiącu, podobnie zresztą jak nabiał i gluten. Witamy serdecznie nowe sierpnióweczki. Tylko uważajcie, bo forum uzależnia! Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich mamuś i ich pociech! Ewa&Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 11:28 dzisiejsza noc była okropna, prawie nic nie spałam. Sebuś cały czas płakał(a ściślejryczał jak nigdy), że prawie nie widze na oczy ze zmęczenia biedactwo tak się męczy z tym katarem(a raczej powodzią z noska) wszystkiego najlepszego dla solenizantki witam nowe forumowiczki Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Zajrzyj na forum!!! 01.04.05, 11:35 Wpisałam tam leki na katar, które u nas pomagały!!! Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 11:43 Mam to samo ze slodyczami-jakies dziwne to.W ciazy sie nie opychalam (przytylam tylko 10 kg) i nigdy poza przypadkami checi na cieple pachnace ciasto czy gumy do zucia i cukierki Ice nie jadlam slodyczy.Zaczelo tuz po porodzie.W 2 tyg schudlam 20 kg bo nic nie jadlam ,potem po kilku zapasciach i obawie utraty pokarmu zaczelam sie zmuszac do jedzenia i po malu doszlam do siebie.Ale teraz ciasto to glowny skladnik mojego odzywiania sie i juz nie wazne czy swieze czy jak zelowka-codzienna wycieczka do tesco po drodze i standardowo 2 babeczki z budyniem lub kawal ciasta ze sliwkami.Troche mi sie przystopowalo z Maltesersami (dla nie wtajemniczonych to kuleczki z chrupkami oblane czekolada,pychaaaaaaaaaaaaaa!)ale i teraz potrafie wstac w nocy i w kuchni po ciemku zjesc paczke.Zgroza 28 lat sie opieralam i w koncu nie mam tyle zaparcia juz na starosc... hahaha...ale napisalam -zaparcia to jeszcze pewnie bede miala a teraz smutne - pieknie swieci slonko,w koncu mi cieplo i radosnie a tu ciagle mnie z boku radio bombarduje informacjami o pogarszajacym sie stanie Papieza.I nagle juz nie jest tak pieknie tylko smutno i zle i zla jestem,ze pewne zeczy nie leza w naszej ludzkiej mocy...Podczas Jego ostatniej wizyty trudno mi bylo ogladac telewizje gdzie na kazdym programie byly relacje ale tak jakos wewnwtrznie czulam,ze On i do mnie przyjechal.Udzielala mi sie radosc innych ludzi choc wiem,ze akurat ja zbyt gorliwie sciezek do kosciola nie wydeptuje wiec pewnie mi sie nie nalezalo...Ale dzis trzymam za Niego kciuki z calej sily! A i wlasnie...dostalam prezent od mezulka (na szczescie to nie byl prima aprilis z Jego strony) - slicznego malego iPoda shuffle bede sobie sluchac zeby o smutnych sprawach nie myslec. pzdr Was Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 13:17 Cześć wszystkim, Ja dzisiaj, dzisiaj przeciwieństwie do Moniki, bardzo się wyspałam. Mimo, że Julka budziła się jak zwykle, to czuję się świetnie, chyba ta wiosna dobrze mi robi. Mamokuro, jesteś wspaniałą i bardzo cierpliwą nauczycielką, jak widać. Oby twoje starania dały efekt. Jula też mówi akurat babababa i papapapa, mama jakoś nie chce, zdarza jej się sporadycznie i pojedynczo, a tamte lecą hurtem. A co różowości to masz racje. Julka ma mało typowo dziewczęcych ciuszków, bo korzystamy z rzeczy, z których wyrósł synek Witamy Gosię-Gopio1, oczywiście, że możesz do nas dołączyć. Twoja Maja jest chyba najbardziej zaawansowana w rozwoju motorycznym, moja Julka co prawda też raczkuje, ale na nóżkach rzadko staje a zębów nie ma wcale. Ja też mam Kubę, wiesz? Tylko ze już 13-letniego. Seniorella, wcale nie są w tyle twoje dzieciaczki. Właśnie po to między innymi mamy to forum, żeby zobaczyć jak niewiele dzieci stosuje się do szablonów wytyczonych przez pediatrów i neurologów. Megryan prezentowała nawet jakieś statystyki milion postów temu. Jak ci się chce to poszukaj, tylko, że to może być na starym wątku jeszcze. Jeśli chcesz to odszukam go i podam ci link. Mamomadzi, na razie objawów ubocznych niepożądanych po mandarynkach brak. Czy mogłabyś mi pożyczyć swoją koleżankę na cały weekend? Monikak, chyba zabrałam ci dzisiaj energię – pobawiłam się w wampira, ale to dla mnie dobrze, bo mam tyle roboty, że ten post piszę już trzecią godzinę i nie mogę skończyć. W ten weekend masz fajny spacer z Pulcherią a ja może kino… Ania_f1, gotowanie to naprawdę duża przyjemność, jeśli ma kto to zjeść z apetytem i jeszcze pochwalić. Ja lubię i gotować i jeść. Tylko muszę mieć w kuchni czysto jak nie wiem co, inaczej nie zacznę nic robić. Przykro mi z powodu Piotrusia, mało odporny jest albo antybiotyk nie taki jak trzeba, postaraj się zrobić mu wymaz z gardła, wtedy lepiej się dobierze właściwy antybiotyk i może wreszcie ta infekcja się doleczy. Bewka, Julka też miała ciemieniuchę wtedy kiedy uwidoczniła jej się skaza mleczna, miała wtedy miesiąc i łatwo poradziłam sobie za pomocą oliwki i szamponu Ziaja, teraz jest już spokój. Fajnie, że Szymkowi lepiej, życzę miłego spacerku dzisiaj. Kasiu, co jest, teraz na ciebie kolej z nieprzesypianiem nocy? Współczuję bardzo, polecam inhalacje chociażby maścią majerankową. Trzymam kciuki za ciebie i Sebusia. Massmix, mi też jest smutno, aż boję się otwierać główną stronę gazety (radia w pracy nie mam). Ale cóż… kiedyś to musiało nastąpic. Ja się opycham czasem, głównie pączkami i ciastem własnej roboty, czekolady nie lubię i lodów też nie. Codziennie sobie obiecuję, że od jutra koniec i biorę się za siebie, już nawet hantle wyciągnęłam z szafy, takie śliczne, różowiutkie, czas zgubić te ciasteczka z ramion. Tęsknię za wszystkimi, których brakuje nam jeszcze po świętach, Happymamo, oderwij się od dzidziusia i napisz coś do nas. Dobra, wysyłam już ten post, bo w życiu go nie skończę, pisze tak od ósmej rano. Do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 13:23 Pożarło mi kawałek postu - uzupełniam. Mamokuro, jesteś wspaniałą i bardzo cierpliwą nauczycielką, jak widać. Oby > twoje starania dały efekt. Jula też mówi akurat babababa i papapapa, mama > jakoś nie chce, zdarza jej się sporadycznie i pojedynczo, a tamte lecą hurtem. > A co różowości to masz racje. Julka ma mało typowo dziewczęcych ciuszków, bo > korzystamy z rzeczy, z których wyrósł synek znajomych i przeważnie sa to ciuszki uniwersalne w kolorach neutralnych. Ale parę babskich też jej kupiłam, bo własnie często jets probnlem z rozróznianiem płci. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 13:36 co do rozróżniania płci to się zgadzam, przez pierwsze 3 miesiące wszyscy mówili "jaka ładna dziewczynka", co doprowadzało mnie do furii(juz na usg lekarz mówił, że mam dziewczynkę, a my się napaliliśmy na chłopaka jak szczerbaty na suchary) teraz to mi chyba nikt nie powie, że to dziewczynka (mam nadzieję) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 14:15 Ostatni pościk przed pójściem do domu (to już naprawdę uzależnienie)) Dzwoniłam do domu i Piotruś nie ma gorączki i nie kaszle, więc może jednak się obroni i nie będzie znowu chory. Atena29 - widzę, że mamy conajmniej 3 wspólne rzeczy: sierpniowego dzieciaczka, dwie lewe ręce do gotowania i pożeranie słodyczy w każdej ilości)) Bewka7 - fajnie, że Szymek już zdrowieje i może wychodzić na spacerki! Życzę jeszcze więcej zdrówka i dużo słońca na spacerkach! Ach te słodycze....)) SuperKasiątko - Trzymaj się! a Ty Sebusiu zdrowiej i daj się wyspać mamusi! Massmix - czyli jest nas więcej (jeśli chodzi o te słodycze0 - może założymy jakąś grupę wsparcia coby nie jeść tyle tych słodkości? Nieźle wyszło z tymi zaparciami)) Zrobiłam dzisiaj kawał koleżance z pracy mojego męża, zadzwoniłam do niej na komórkę o 6.30 (wiedziałam, że o tej porze już nie śpi) i zapytałam czy jest tam u niej może mój mąż. A ona w szoku i mówi, że nie ma. Ja powiedziałam, że o 5 rano ktoś zadzwonił i mąż powiedział, że idzie do niej bo pies się nagle rozchorował no i do tej pory go nie ma. Dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć, mówi: przysięgam, że nie było u mnie pani męża)) Potem w pracy powiedziała, że nie wiedziała co mówić, bo myślała, że Jarek poszedł na "lewiznę' i nie wiedziała czy ma go kryć.... A wy zrobiłyście dzisiaj komuś kawał? A może was ktoś nabrał? Życzę wszystkim miłego weekendu, dużo słońca, spacerów i uśmiechów! Pa! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.04.05, 13:30 dziś sebuś już dostaje leki na katar, więc może będzie lepiej(wcześniej mu pomagały), ale chyba spróbuję tej maści majerankowej, bo tak wszyscy ją zachwalają(nie wiem tylko, kiedy ją kupię, chyba, że jutro) GOPIO1-jak przeczytałam schemat karmienia twojej Mai(czy Majki??) to aż oniemiałam!! ja w nocy to karmię kilkanaście razy(a już było dobrze-budził się tylko kilka, a teraz znowu), a i w dzień musi minimum 10 razy zjeść cycucha (+kaszka, deserek, zupka i jeszcze raz kaszka na mleku), a wcale go nie przekarmiam(tak twierdzi lekarka i ja zresztą też) Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Smutno mi 01.04.05, 23:12 Mnie też jest smutno. Nie mogę sobie wyobrazić Świata i Polski bez Jana Pawła II. Od kiedy pamiętam - był zawsze, czuwał, modlił się. Szkoda, że dla Kamilki będzie tylko urywkiem historii... Odpowiedz Link Zgłoś
bewka7 Słodycze 01.04.05, 11:18 Przed ciążą słodycze dla mnie mogły nie istnieć. W ciąży na kilogramy jadłam lody i jagodzianki. Teraz słodycze to mój nałóg, mimo, że cały czas karmię piersią. Nie żałuję sobie niczego: batoniki, ciasteczka, czekoladki - a waga niestety rośnie. Muszę wziąć się za siebie, bo już niedługo lato a nie chcę kolejny rok robić za wieloryba. Odpowiedz Link Zgłoś
atena29 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 15:06 Widzę, że nie tylko mnie kuszą słodkości!!! Jest to jakaś pociecha, ale nie ma co - dziewczyny, stajemy do walki ze swoją słabością!!! Chociaż z drugiej strony nie ma co sobie żałować ... Aniu_f1: jest jeszcze jedna rzecz wspólna (wspólna nam wszystki!)- uzależnienie od forum!!! Jest 15 a ja jeszcze muszę siedzieć 2 godziny w pracy. Jak tylko wrócę do domu, pakuję Alę do wózka i ruszam na spacer. Pogoda wyśniona - ciepełko i słoneczko jak się patrzy! Całe szczęście, że jutro sobota! Pozdrawiam! Pewnie odezwę sie ponownie w poniedziałek. Niestety w domu mogę czytać wasze posty, ale za dziką cholerę nie mogę się zalogować żeby coś skrobnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 15:24 Dzień ładny, słoneczny i w końcu cieplejszy. Choć jak pokazuje mój termometr to im większy w nocy przymrozek tym cieplej w dzień. Niestety wczorajszy wieczór miałam niezbyt miły, bo mąż wrócił późno, przyjaciółka nie przetrzymała najgorszych chwil i już wieczorem wybudzali ją z narkozy po zabiegu no i późno w nocy ta wiadomość o Ojcu Świętym. No cóż takie chwile w życiu sprawiają, że warto przystanąć na chwilę w ciągłym biegu o lepsze jutro i zastanowić się co tak na prawdę w życiu jest dla nas ważne. Julka natomiast jest cała na nie! Nie chce jeść, ładnie zasypiać, ale za to zaskakuje przednio. Dzisiaj jak szykowałam się na spacer to zostawiłam ją na dywanie w pokoju z zabawkami wchodzę a ona sama stoi przy łóżku i śmieje do mnei michę! Dotychczas stawała w łóżeczku, albo jak się nas łapała. TYlko te upadki po tym staniu - och kask to u nas rzecz pierwszej potrzeby no i jakaś poducha na pupę bo od stania do siadania jest WIELKIE BAM! Jeśli chodzi o gotowanie, to ja uwielbiam gotować i czasami nawet to zjadać. Mój mąż jest mało wybredny, choć parę lat temu jak zamieszkaliśmy razem, to jadaliśmy późno po pracy głównie ryż z kurczakiem i warzywami i to w różnych wariacjach. Żałuję, że mam tak mało czasu na gotowanie, a do tego lubię gotować z różnych przepisów jedynie drożdżowe smakołyki mi nie wychodzą bo 1. mamy otwartą salono-kuchnię 2. trzeba umieć gotować i piec drożdżowe smakołyki ja jak upiekłam 2 lata temu drożdżówkę to była pewnie słodka i smaczna ale za to twarda jak kamień, bo dałam tam więcej CIUT curku no i 1 kg jagódek co by była jeszcze lepsza, przez to tak stłamsiłam drożdże, że nie miała jak wyrosnąć Uwielbiam kuchnię śródziemnomorską. Jak ostatnio byłam w Chorwacji z przyjaciółmi, to zarzekaliśmy się, że do naszej restaruacyjki chodzimy co drugi dzień, bo nas po prostu nie stać na jadanie wieczorem co dzień w nadmorskiej restauracyjce, ale jak przychodził wieczór to i tak się tam wybieraliśmy. Lubię smak ostu winnego, oliwek, serów kozich, ziół prowansalskich, no i kalmarów i rybek. Jedynie małże nie są mi bliskie oprócz tych po prowansalsku. Za to kalmary wcinałam co dzień, bo to tam tańsze od kurczaków szkoda, że w Polsce to co najzdrowsze czyt. z morza jest najdroższe. A kiedyś śledzie czy dorsz to był dla robotników na pomorzu. A teraz halibuty to w cenie chyba mięsa rekiniego! Ale się rozmarzyłam kulinarnie. Ja często korzystam z przepisów Pascala Brodnickiego. Ostatnio zrobiłam w 5 minut dla przyjaciół przepyszny deser z kiwi. Polecam jego przepisy bo są w większości proste. Życzę sobie i wam aby nadchodzący weekend przyniósł lepsze wieści i piękną pogodę aby uświetnić rodzinne spacerki. Asia i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 20:56 Asiu, ja też korzystam z przepisów Pascala, jutro przymierzam się do tarty alzackiej, takiego smaku mi narobiłaś swoim urodziowym przyjęciem. Zakupilismy dzisiaj nowy monitor i nową kalwiaturę i własnie ją wypróbowuję, jest boska. W pracy straszny zapieprz, bo jsteśmy w trakcie podpisywania nowej umowy i trzeba wszystko dopinac na ostatni guzik. Ale na szczęście udało mi się wyjść o czasie, inaczej Jula byłany niepocieszona. Podam wam przepis na pesto, bo jest bardzo proste, bardzo szybkie i bardzo smaczne. Przede wszystkim nalezy zakupic koncentrat pesto w słoiczku, w każdym supermarkecie powinien być w róznych wersjach. Ceny wahają się makabrycznie, ten sam słoiczek może kosztować 7 albo 13 zł i to w tym samym sklepie, tyle że w różne dni, nie mam pojęcia od czego to zależy. Na jedną paczkę makaronu spaghetti otrzeba pół słoiczka (ok. 80 g) tego koncentratu. Pakujemy te 80 g do miksera, dolewamy ćwierć szklanki oliwy z oliwek, dosypujemy gaść ziaren słonecznika, trzy ząbki czosnku (albo i więcej jak ktoś bardzo lubi), i pół drzewka świeżej bazylii (albo ze cztery łodyżki jak ktoś ma w ogródku - masz Asiu?). To wszytsko razem miksujemy aż się słonecznik zetrze na proszek. Makaron gotujemy, odcedzamy, wrzucamy spowrotem do garnka, wykładamy tam sos i mieszamy, on pięknie oblepi makaron. Do tego starty ser (najlepiej parmezan) czarne oliwki (cudnie sie komponują) i czerwone wino. Naprawdę pyszne. Zielone. We Francji żrą to jak Polacy jajecznicę. Mam nadzieję, że przez weekend wszystkie nasze forumowe dzieciaczki wyzdrowieją. Miłego piatkowego wieczorku wam zyczę kochane mamuśki, ale może jeszcze zajrzę jak Juleczkę uśpię. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 21:35 Witam, wiosna idzie, a ja jakaś osłabiona, tylko lezec i spac. Antek chce cały czas "sprężynować" na nóżkach i ręce już mi padają ze zmęczenia. On oczywiście nigdy się nie męczy. Jagusia naśladuje brata i bardzo chce robic kosiłapci, ale jej nie wychodzi i na oslep wywija łapkami, boki zrywac. aniaF1 - urodziłam w 34 tyg, ale wazyly calkiem sporo Antek 2520, a Jagoda 2240 massmix - w głębi duszy myślałam ze ten moment nigdy nie nadejdzie, szkoda ze nasze dzieci nie będą "miały" takiego Ojca Świętego. biealka - dzieki za info o linku, poszukam w wolnej chwili megryan25 - jesli lubusz kuchnie śródziemnomorska to polecam przepisy Jamiego Olivera - super koles, proste i pyszne, wyszla u nas jego ksiazka kulinarna (kupilam w epiku), mial tez program na BBC prime, ale dawno nie oglądałam, wiec nie wiem czyjeszcze jest. Moja siostra mieszka w Palermo i jest super kucharka, wiec znam pare fajnych przepisów, głównie tych malo skomplikowanych, polecam makaron z wędzonym łososiem, na oliwce trzeba zeszklić posiekaną cebulkę, dolać białego wytrawnego wina (sporo) jak odparuje dodać pokrojonego łososia, znowu wina i niech odparuje, na koniec ddac smietane 18, pycha! najlepsze z makaronem taglaitelle. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 21:41 to znowu ja, zapomniałam napisac o imionach dzieci, szczerze mówiąc po prostu takie się nam podobały i chyba to jedya przyczyna takiego wyboru, choć do końca wahaliśmy się, czy ma być Iwo, czy Antek, ale nie żałuje decyzji. Braliśmy pod uwagę również to czy imiona da sie zdrabniać na wiele sposobów i czy pasują do nazwiska. Jak patrze teraz na bąble to wydaje mi się, że imiona są dopasowane, innych sobie nie wyobrazam seniorella Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 22:53 czesc! nastepnym razem prosze o tego łososia, dobrze? widzę, że łobuziaki poszły grzecznie do lóżek a ty wykorzystujesz swoje stałe łącze ja dzisiaj jestem samotna matka (mąż na piwie) więc też zajrzałam. Witam również pozostałe mamuśki. Gdzie jest Pieprz6 - zaglądasz tu jeszcze? Pojawiłam sie tu dawno i tylko kilka razy więc się przypominam: mama Leonka z 12 sierpnia. Leoś właśnie rozpocząl wyprawę w świat - staje przy wszystkim i próbuje robić kroczki po czym pada na pupe i głową w ziemię (kask przydałby się to fakt). Seniorella już słyszała więc i wam się wygadam, że moje dziecko dało dyla z naszego łóżka na podłogę wykorzystując mocny poranny sen mamusi. brzdęk był głośny ale na szczęście nic mu się nie stało, czy komus też sie przydarzyła taka przygoda? Straszne prawda, cały dzień go ogladałam. A on nawet nie płakał tylko śmiał sie bo go porwałam zaraz na ręce i zaczełam oglądać. Patologiczna rodzina! a ja resocjalizacje kończyłam - teraz mam jak znalazł Martwię się trochę tym co pisałyscie o zezie - nabijałam się wprawdzie z Ciebie Seniorella że po lekarzach latasz i wyszukujesz ale po tym co tu dziewczyny piszą mam zagwozdkę - Leoś też jednym oczkiem do środka zezuje, byłam przekonanana, że niemowlaki tak mają i do roku im sie to samo naprawia ale może nie mam racji chyba popędzę do okulisty i tfu tfu na psa urok dołączymy do grona okullarników. My jesteśmy zębaci jakby kto pytał - dwie jedynki na dole sa juz jakis czas, dalszych postępów ni ma... Na pocieszenie innym niespiacym mamom - mój synek nauczony metoda zaklinaczki i tracy hoog (nie wiem czy to nie jedna i ta sama) spi grzecznie od 9 polożony do łózeczka ale .... tylko do 24 max do 2, potem cyc i z reguły daje się odłożyć na 2 godz, potem cyc i już zostaje z nami bo nie mam siły i mam wrażenie że ssie mnie cały czas do rana a przynajmniej co godzinę buuu.... budzę się padnięta o 6.40 max 7 i trzeba już dokazywać z synkiem (na szczęscie jeszcze nie wracam do pracy ... hurra!) niech no mi któraś doradzi co z tym okiem - koniecznie z tym zezem do lekarza czy ma szanse samo minąć? Pascal jest super - tez korzystam i z Olivera także - mam jego książkę - polecam szczególnie faszerowaną kure. dzisiaj miałam dobry dzień - pogoda piękna prawie cały czas byliśmy na dworzu, spacerowałam po lesie kabackim z poznana przygodnie mamusią łucjii. udało mi sie nabyc na allegro za 150 pln trójkołowy wózek bardzo fajny właśnie dzisij go odebrałam i testowaliśmy - taki sportowy do biegania bajer... a jaka cena, nic a nic nie zniszczony tylko z kołem musialam podjechac do serwisu rowerowago bo kapeć był poleccam zakupy ta drogą... jak pomyslę jaka głupia byłam kupując nowy trzyczęściowy bebe confort co sie gó.. (sorka) rozleciało po 6 m, to ufff... mnie trafia. znaczy się spacerówka poleciała, gondola była ok. pozdrawiam wszystkie mamusie i mam nadzieję, że od czasu do czasu dacie coś napisać Melka z Leośkiem całuski dla dzieciaków a szczególnie dla narzeczonej mojego syna Jagody Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 23:28 Melko Właśnie zajrzałam Cieszę się, że ty też zaglądasz )) Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko melka12!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.04.05, 10:02 mój sebus też jest z 12 sierpnia a już myślałam, że nie ma rówieśnika witam cię gorąco!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 21:41 Cześć Mamusie! Gopio1-witaj w naszym gronie. Monikak-współczuję ciężkiej nocy, mam nadzieję, że dziś już będzie dobrze. Eluszka-cieszę się, że Olcia już nie ma temperatury. No i fajnie, że udało Ci się załapać na ten zasiłek. Marne pieniądze, ale lepsze to niż nic. Czy skórka Oli już ładnie wygląda, bo u Madzi jest coraz gorzej Ania_f1-biedny ten Twój Piotruś. Jedno choróbsko się kończy a następne zaczyna. A może on jest alergikiem, bo tak to się niestety moze zaczynać-nawracającymi nieustannie infekcjami. Wiem z własnego doświadczenia. Mimo wszystko życzę Wam dużoooooooooooo zdrówka. Napisz jak Ci wyszła lasagne. Biealko-ale mi narobiłaś apetytu na to pesto, muszę koniecznie zrobić. A przyjaciółkę zapytam czy się może przypadkiem nie wybiera kiedyś w Twoje strony. Jest duża szansa, bo ona uwielbia morze. Dzieci też uwielbia, więc pewnie chętnie się zajmie Julcią )))) Kasiątko-przykro mi z powodu Sebusia, mam nadzieję, że nadejdzie wkrótce taka noc, że się wreszcie spokojnie wyśpisz i tego z całego serca Ci życzę. A u nas dziś znowu był piękny wiosenny dzień, tyle że smutny z powodu Papieża. Mimo wszystko życzę Wam, kochane Mamusie, miłego i pogodnego weekendu. Pozdrawiam. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 22:07 Cześć dziewczyny! Megryan, wszystkiego naj, naj, najlepszego. troszkę spóźnione, ale najszczersze życzenia. Ja jestem uzależniona od forum na 150%, ale gdy tylko siadam do komputera, to Maja urządza dzikie koncerty, więc mimo dobrych chęci nie mogę siedzieć i pisać tyle ile chcę. Dziś dzień był bardzo spokojny, spacerek zaliczony, nawet obiadem się zajęłam (mrożone ruskie pierogi : -)), bo teściowa trochę chora, a na co dzień to ona gotuje i chwała jej za to. Zanim pojawiła się Majka gotowaliśmy z mężem sami, częściej ja, ale teraz musiałoby się to odbywać przy wtórze majkowych płaczów lub w nocy. Na szczęście mam świetną teściówkę, która mnie wyręcza. Magryan, ja mam antytalent do ciast, ostatnio zepsułam nawet superproste ciasto z bananami od Happymamy, nie mówiąc o bułeczkach drożdżowych, którymi można było rzucać i przy okazji zrobić komuś krzywdę, takie były twarde. Za to jeść uwielbiam i dołączam do klubu słodyczowych łasuchów. Całą ciążę objadałam się lodami, a i teraz dzień bez czegoś słodkiego, w ilościach hurtowych, to dzień stracony. Czas z tym skończyć, bo przyjdzie mi chodzić w ciążowych ubraniach latem. Piszecie, że nie jecie słodyczy ze względu na karmienie. Ja karmię przede wszystkim piersią i jem bardzo dużo, również czekolady. Czy to może tak bardzo źle wpłynąć na małą, oprócz alergii? Maja dopiero zaczyna próby stawania, tylko wtedy gdy się opiera o nas. Nie raczkuje wcale. Posuwa się wszędzie na pupie, gdy siedzi. Coś tam niby kombinuje, jedna noga z tyłu, druga z przodu pod brzuchem, ale nie bardzo jej to idzie. Kiedy się znajdzie na brzuchu przypadkiem, nogi jej odjeżdżają i się od razu prostują. nie lubi tej pozycji i zaraz zaczyna kwękać, żeby ją posadzić. Siedzi za to bez oparcia bardzo długo. A przed wszystkim gada: mama, tata, baba, papa, mata, a dziś jeje i różne kombinacje. Ostatnio natomiast wszystko wkłada sobie na głowę, najlepiej do tego pasują oczywiście gazety i podkładki pod talerze, ale równie dobra jest grzechotka, ładowarka do komórki, pilot do telewizora. Hitem natomiast są buty, ale te niestety od razu jej odbieramy. Dziś zainaugurowałam sezon chrupek kukurydzianych. Chyba nie będą hitem. Maja nie wiedziała co z tym robić, przylepiał się jej do ręki, buzi i strasznie się męczyła, żeby się tego pozbyć. Mieliśmy niezły ubaw. Jeść nie bardzo to chciała. no cóż, mówi się trudno. Całą paczkę pożarłam ja. Jedyną korzyścią z pobytu w szpitalu, było to, ze Maja nauczyła się pić z niekapka. Wcześniej był ogromny problem, bo żaden smoczek jej nie pasował, a kubki z dziubkiem służyły za gryzaki. Najlepiej jej szło ze zwykłego ceramicznego, ale tu natomiast połowa płynu zostawała na ubraniu. Z wodą to nie ma problemów, ale co z sokami marchewkowymi. Popatrzyłam też na wasze schematy żywienia. Moje dziecko jest wiec okropnym niejadkiem. Kaszek nie je wcale, jest tylko pół słoiczka zupki i pól słoiczka deseru. Do tego rumianek lub koperek lub woda albo po prostu cycuś. No i kilka razy dziennie cycol, również w nocy. Może to za mało? Super_kasiątko, zdrówka dla Sebusia. Ania_f., proponuję wizytę u alergologa. To mi wygląda na alergię. Dwójka dzieci moich znajomych, też tak miała i okazało się to być alergią. Może warto skorzystać z porad dobrego homeopaty. jednemu z tych maluchów to pomogło. Dla Piotrusia również życzymy zdrówka. Bewka, cieszę się, że Szymuś już dochodzi do siebie. Jeśli cię to zainteresuję, ja używam szamponu Skarb Matki. Ciemieniuch był przez chwilę, ale już się nie pojawia. Smarowaliśmy jakieś 2 godz. przed kąpielą obficie oliwką, a potem wyczesywałam ją grzebieniem. Szczotka nie dawała rady. Część zdrapałam delikatnie paznokciem, a potem umyłam włoski. Nie wiem czy to od szamponu. polecam go jednak, bo jest bardzo wydajny, włoski są po nim puszyste i bardzo ładnie pachnie. A co do pracy, to faktycznie masz kłopot. Myślę, ze wszystko jednak zależy od dyrektora. Ja też stawałam na głowie, chodziłam do pracy, mimo że się źle czułam, robiłam projekty, łaziłam z dzieciakami do kina po swoich godzinach pracy a i tak nie pomogło. Wygrała koleżanka pani dyrektor. Massmix, chyba nie masz co się martwić, ale z drugiej strony może warto zapytać pediatrę. Ja osobiście nie zauważyłam oczopląsu u Majki. Odkryła to pani rehabilitantka, a ja myślałam, ze tak ma być, że może takie maluszkom mogą tak oczki biegać. Jak się okazuje, nie powinny. Gopio1, ja też mam na imię Gośka i mam córkę Maję. I mam też swoja siostrę astrologiczna. Bardzo się lubimy, ale nie widujemy się często i jakoś nas chyba do siebie nie ciągnie. Seniorella, podziwiam. Dla mnie jedno dziecko na raz to i tak dużo. A dwójka? to dwa razy więcej pracy ale i radości dwa razy więcej. U nas badanie na żywca by chyba nie wyszło, bo trzeba było zrobić jakieś jeszcze inne badania. A może chodziło o to, że jej tak oczka biegają i musiała być spokojniejsza. Sama nie wiem, ale się cieszę, że już jest po wszystkim. Nikomu nie życzę, tym bardziej, że personel okropnie obojętny. Bdybym sam nie chodziła i nie pytała po 50 razy to bym nic nie wiedziała, a moze i bym siedziała do dziś w tym szpitalu. Co sie dzieje z tymi lekarzami i pielęgniarkami, że brakuje im ochoty na życzliwe podejście do pacjenta? Ale sie rozpisałam. Ja to chyba nie umiem inaczej. Osobiście jestem straszna gadułą. No dobra, na tym kniec. Życzę wszystkim miłego weekendu. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 22:54 Witam Was kochane Mamuśki, Miło mi, że się o mnie tak dopominacie. Dobrze jest wiedzieć, że gdzieś za tobą tęsknią. Ja ostatnio mam trochę na głowie. Oprócz wszystkich spraw budowlano- mieszkaniowo-przeprowadzkowych trzeba jeszcze trochę popracować i porozpieszczać własne dziecię. Dzięki za gratulacje w imieniu mojego brata i bratowej. Mały po tygodniu walki z żółtaczką wrócił do domu i jest przesłodki. Teraz borykamy się z problemami trawienno-brzuszkowymi. Jak to dobrze, że dla Kamilki te czasy juz minęły. Przypomniały mi się wszystkie nasze wieczory, które spędzaliśmy na masowaniu jej brzuszka, hektolitry herbatek z kopru i kminku wypite przeze mnie oraz ciepłe woreczki żelowe... Wydaje się toć takie odległe... Jak patrzę na zdjęcia, to nie wierzę, że minęło już 7 miesięcy. Teraz Kamilka robi się coraz bardziej zaborcza. Nie wiem na czym polega ten syndrom 8-go miesiąca, ale dziś moja córcia po raz pierwszy wyciągnęła do mnie rączki. To było bardzo wzruszające... Poza tym nie wiem, czy to zmana miejsca, czy cały ten przeprowadzkowy szum, ale moje dziecko nie chce się ode mnie odkleić. Dziś płakała tak gorzko u prabaci (ja byłam w pracy), że uspokoiła się dopiero, jak mnie zobaczyła. Zaczęła się wtulać i nie można jej było odczepić. ćóż, chyba wdała się w tatusia, który podobno nie puszczał się spódnicy mamy. Ja to byłam natomiast cygańskie dziecko. Płakałam, jak miałam iść do domu z rodzicami. Pozdrawiam Was bardzo gorąco i obiecuję odpisać więcej jak się wczytam w zaległe posty. Miłego słonecznego weekendu. Ala i Kamilka Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 01.04.05, 23:25 Witajcie Wszystkie Mamy (Nowe też )! oj długo mnie nie bylo. Przygotowania do świąt mnie pochłonęły, potem bylo szczepienie małej i mój zaległy egzamin (który zadłam! A tak strasznie sie go bałam, z resztą wykladowca miał calkiem niezły humor). Wchodzę na nasze forum a tam pustki, dopiero po dobrej chwili wpadłam na pomysł by tu zajrzeć i dobrze zrobilam Teraz nadrabiam zaległości w czytaniu i przyznam, że przeczytałam tylko troszkę, więc jak skończę to wracam dalej do lektury... Biealko, bardzo mi miło, że dostrzegłaś moją nieobecność Megryan, Wszystkiego najlepszego Ci życzę Też jestem baranem i nieskromnie uważam, że to fajny znak zodiaku Vikingowa Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Sprostowanie 01.04.05, 23:39 Właśnie się dopatrzyłam, że nie tylko Biealce brakowało mojej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 2 kwietnia 2005 02.04.05, 07:57 Witam, Trochę z drżeniem włączyłam dziś rano komputer i serwis informacyjny, bo ja z tych, którzy kilkakrotnie patrzyli na Niego na krakowskich błoniach i nie tylko. Był wtedy radosnych, pełen energii i mam nadzieje, że tylko taki obraz zostanie mi. I jeszcze "Przed sklepem jubilera"... A potem na forum, jak na uzależnioną przystało. Listę uzupełnię. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie lub chciałby, aby jakieś informacje o nim uzupełnić to bardzo proszę o e-mail na adres gazety. Ciemieniucha. U nas szampon Johnson, ale myślę, że marka nie ma znaczenia. Powód marudzenia Marka to katar... Przy tej pogodzie i zakatarzonej Dorocie to niestety można było przewidzieć. Biegnę przygotowywać Markowi sniadanko i sobie poranną kawę (mąż w pracy, bo inaczej mogłabym sobie klikać w komputer dalej, albo i nie, bo pilibyśmy kawę razem) postaram się zajrzeć wieczorem. Cieszę się z wszystkich powrotów, pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko mamy ząbka :-) :-) :-) 02.04.05, 10:07 a nic na to nie wskazywało nawet doktorka przedwczoraj nic nie zauważyła(dziąsełka nie spuchły nawet troszeczkę) a tu dziś surprise!!!! ciekawa jestem tylko, kiedy wyjdzie cały, bo narazie to ma może ze 2 milimetry a co do przeziębienia, to jest coraz gorzej jest bardzo zachrypnięty maść majerankową już kupiłam, katarek trochę mniejszy, ale gardełko... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: mamy ząbka :-) :-) :-) 02.04.05, 12:21 Własnie ak się zalogowałam to zaczęły bić dzwony i serce mi zamarło, bo myślałam, że to dlatgo że odszedł... Ale spojrzałam na zegar i widzę że po prostu południe. Jak to napisały Happymama i Seniorella - szkoda, że nasze dzieci nie będą miały szansy poznania Go i posłuchania na żywo. My miałysmy szczęście. Kasiu, pa pa, żegna cię grono bezzębnych. Może niedługo do ciebie dołączymy, kiedys w końcu musi sie to stać. Współczuję zaziębienia Sebusia, ale może poradzi sobie z tym bez antybiotku. Pieprz, jak mogłybysmy o tobie zapomnieć, tym bardziej, że kiedyś pójdziemy razem do kina, pamiętasz? Gratuluję zdanego egzaminu, mamusie sierpniowe są nie do zdarcia. Hapymamo, dobrze że się odezwałaś, Kamilce przejdzie ten etap przyklejania się do ciebie, jeszcze kiedyś za tym zatęsknisz. Pamiętam jak moje starsze dzieci były małe, to nieraz na siłe zosatwialiśmy je u babci na noc i był straszny ryk, a potem na odwrót, nie można ich było wołami do domu zaciągnąć. Monika, mam nadzeję, że odezwiesz się jeszcze po kawce, albo przy kawce. Ja własnie wypiłam swoją zagryzając ją danonową fantazją z jagodami. Julka śpi jeszcze zmęczona porannym spacerkiem, zakupy zrobione, rosół się gotuje, na kolacje będzie tarta alzacka. A dziś jeszcze zakupię łososia wędzonego, bo aż się obsliniłam jak czytalam przepis Seniorelli. Robiłam już tagliatele z łososiem, ale właśnie z przepisu Pascala, i nie był wędzony, tylko smażony świeży z papryką, cebulą i dużą ilością bazylii. Też pycha. A tego Olivera muszę kupić natychmiast. Ania_f1, mama.madzi ma racje, to może być alergia, trezba ci dobrego pediatry teraz i alergologa. Mam nadzieję, że już będzie lepiej. Na koniec powiem wam, że Juli kompletnie nic nie jest po tych eksperymentach zywieniowych, wczoraj jadła też czarne oliwki. Dzisiaj gotujem,y rybkę z marchewką. O, obudziła się, pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: mamy ząbka :-) :-) :-) 02.04.05, 13:23 tu jest link do cholernie wciagającej gierki, mam nadzieję, że mnie za to nie zabijecie www.gamextazy.com/online-games/play-15.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 12:57 happymama, MAgdula tez nie chce się ode mnie odkleić, jak zostaje na chwilkę z niemamą, to choćby to była ukochana babcia albo nawet własny tata, to daje taki koncert jakby się świat kończył, chyba taki czas, tylko nie wiem ile to może potrwać, czy któraś może wie???? Nie wiem, czy Wam pisałam, ale mój mąż dojrzał do posiadania drugiego dziecka) Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 13:28 Mamokuro, to znaczy że szykujecie się do posiadania kolejnego kurczaczka)? No to super. a odnosnie tych ryków i spazmów naszych pociech, to całe święta przygotowywałam z Julką na rękach bo za nic nie dała się z nich zabrać a jak zwijałam makowce i zabrakło mi drugiej pary rąk, to bitą godzinę darła się na rękach u taty, chociaż ze skóry wyłaził, żeby ją zabawić. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 16:13 Oj, Majka też nie lubi samotności. Jeszcze sie czasem udaje zostawić ją w towarzystwie kogoś innego niż mama, ale sama to uż byc nie chce. Boję się, ze niedługo nawet do wc będę chodzić z małą na rękach. Melka, ja na twoim miejscu poszłabym do okulisty. Ostatnio mówi sie jednak, że zez powinien sam zniknąć do 6 miesiaca życia, a więc już. lepiej dmuchać na zimne. Biealka, mam w komputerze podobną gierkę i swojego czasu ciagle w nią grałam. Jest taka mała, że jesli chcesz to ci ja prześlę mailem. Ta internetowa też wciągająca. My się jeszcze nie szykujemy do powiększenia rodziny. Czasem myślę, że już mam czworaczki, a po ostatnich kłopotach ze zdrowiem Majki, to sie nawet trochę boję. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 16:29 witam, ale pogoda, długo łaziliśmy po okolicy, wyjmując z wózka na przemian dzieci, nie ma to jak zmiana perspektywy. Ja też chce, żeby moje dzieci sie tak do mnie przylepiały, moim jest chyba obojętne kto je nosi, przewija i tarmosi. Na pewno jestem złą matką - to moje ulubione powiedzonko, ale na szczęście nie na zupełnie poważnie. Cześ Melka, widzisz, słuchaj starszej koleżanki, choć jeśli Leoś ma być facetem dla Jagody to może fajnie będzie razem dwóm zezulcom. ha, ha. Dzisiaj byłam na spacerze w całkiem fajnym parku w okolicy, zapraszam w tygodniu, to sobie połazimy. Mam pytanko jak zakłada się taki link ze swoimi zdjęciami, proszę o instrukcję dla komputerowego ignoranta. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 17:34 Już wiem jak zrobić ze zdjęciami, ale gapa ze mnie... z innej beczki, czy dajecie już swoim dziatkom zupki z pomidorkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 18:42 co do zupek, to ja daje na razie te od 6 miesiąca, bez jakichś tam kawłków, bo uś toleruje tylko te dokładnie zmielone(a nawiasem mówiąc, to ciekawe, kiedy mu przejdzie)- a wy, co juz dajecie dzieciom?? Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 18:55 jesli sama robie zupe to jest to - marchew, pietruszka, ziemniak, burak, oliwka z oliwek i mięsko, indyk, czasem królik, dzisiaj bede robic z kurczakiem, czasem dodaje kalafiora ale osobno ugotownego, wtedy zupka nie ma tego charakterystycznego zapachu. z kupnych jest maly wybor dla dzieci alergicznych, wiec głownie zupka jarzynowa z królikiem Gerbera, albo do zupki krem z dyni dodje swoje miesko, ote pomidory pytam sie bo dostalam caly kartonik dania Hippa, w którym jest właśnie pomidor, ale reszta ok. Staram sie zeby nie byly tak zupelnie zmiksowane, na poczatku bylo plucie ale juz sie przyzwyczaiły, no moze Jagusia troche mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 19:10 a ja dodaje do zupki czasem troszke przecieru pomidorowego a Pudliszek .Małej smakuje. Czesam daje jej słoiczek z jagnieciną lub królikiem,ale zazwyczaj sama gotuje.Raz dodam kartofelek raz ryż i oczywiście marchew ,pietruszka, selera troszke. Wcina aż jej sie uszy trzesą .Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
atena29 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 20:22 Eureka! Po wielu próbach w końcu udało mi się zalogować! U nas sobota minęła jak z bicza trzasnął. Pogoda dopisała, ale co z tego jak moje niereformowalne dziecię nie chce chodzić na spracery. Ryczy jakby ją kto ze skóry obdzierał. Nie ma na nią żadnego spodobu, a próbowałam już praktycznie wszystkiego - przesiadłyśmy się w spacerówkę, założyłyśmy wiosenną kurteczkę, nawet ją posadziłam. Nie pomogło! Owszem, jak się zmęczy i jakimś cudem uśnie, możemy pospacerować, ale zazwczaj nasze spacery kończą się dzikim galopem do domu. Sąsiedzi to muszą mieć ubaw! Jak znacie jakieś tajemnicze sposoby na zachęcenie maleństwa do wojaży w wózku, chętnie skorzystam. Dziecię właśnie mi usnęło!!! Biegnę szykować na noc butlę! Miłej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.04.05, 21:41 No tak, nie dokończyłam wczoraj myśli. Mąż dojrzał, ale ja zupełnie nie, bo podejście i podział obowiązków są raczej nierówne i jakby sytuacja powtórzyła się przy kolejnym dzieciątku, toby mnie szlag trafił i bym się niechybnie z nim rozwiodła, a szkoda by było oj szkoda. Na pewno chcę jeszcze jedną dzidzię, ale czy teraz? Ale z kolei czy za pare lat będzie inaczej...Oto i cała myśl wczorajsza A dzisiaj HIPHIPHURRRA!!!! Kupiłam Magdulowi mleczko sztuczne i na wieczór podałam, pewna klęski tylko 90ml, bo byłam pewna, że i tak sie zmarnuje, a ona się przyssała, a za chwilę zaczęła się bawić smokiem i go oglądać. Pomyślałam sobie, że przegrałam i dziecina pogardziła, ale okazało się, że butla pusta!!! Jutro zrobię całe wiadro mleczka, mam nadzieję, że nie pogardzi. Bardzo jestem usatysfakcjonowana. Co do gierki, to nawet się boję tam zaglądać, choć kusi.... Co do zupek: głównie robię:ziemniak, marchew, pietruszka, por, seler, oliwa, mięsko, czasem burak, kalafior, brokuł, koperek, pietruszka -natka, ze słoiczków lubi "dorosłe", grubomielone, rosołki, indyka w pomidorkach też ostatnio pięknie wciągnęła bez skutków ubocznych. Tylko ciągle zapominam o jajku.... i o witamince......zła matka Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.04.05, 11:52 Dzień dziś smutny. A do tego Majka jest znów chora. Ma bardzo wysoką temperaturę i dostała na pogotowiu antybiotyk w zastrzykach. strasznie ja męczy katar i kaszel. Cała zimę się uchowała i byłąm z niej dumna, że nie choruje. Teraz natomiast dwa antybiotyki w ciagu jednego tygodnia, szpital i uczulenia na aropinę. strasznie tego dużo jak na jednego maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.04.05, 14:24 Niestety dzień dziś smutny... I u nas choroba się rozwinęłą, Marek wczoraj miał wieczorem gorączkę, dziś już jej nie ma ale jest katar i kaszel... Tak nam się pogmatwało. Trzymajmy się wszyscy dzielnie! Wiosna przyszła i wszystkie choroby muszą wreszcie ustąpić. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.04.05, 15:37 a u nas to samo, tyle, że sebuś sprzedał mi swój katar niestety, jest jeszce zachypnięty ale maść majerankowa na katar jest naprawdę dobra, dzięki, w nocy na sobie spróbuję, może na mnie też zadziała Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 17:19 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa corka Iga ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia corka Olenka ur. 21.08.04 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow corka Jagusia i syn Antos Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 17:31 Dopisałam: Gapcio1, Kasia2511, Seniorella, Aiwa51, Smedron. Czy to wszyscy? Lista była jednak dość dawno... więc było sporo postów do przejrzenia. Seniorella, nie mogłam znaleźć daty urodzenia Jagusi i Antosia (może przegapiłam), czy możesz podać jeszcze raz to wpiszę Was we właściwym miejscu (lista jest ułożona według daty urodzin sierpniaczków), ale Wy obecnie jesteście na końcu. Jeśli kogoś opuściłam to bardzo przepraszam i proszę o informacje. Mogę oczywiście uzupełnić jeśli ktoś coś chce np. skąd jest lub jak ma na imię, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 21:13 Antoś ur. 4.04.2004 g.18.40 Jagódka ur. 4.04.2004 g.18.42 pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 21:17 Pusto tu dzisiaj, i smutno. Minęły 24 godziny i mam nadzieję, że uporałam się już ze swoim smutkiem. U nas w domu tylko Julka sie dzisiaj smieje. Pozdrawiam wszystkie mamusie i zdrowe oraz chore maluszki, nie dajmy się smutkom, wirusom, lękom i zmęczeniu. Do jutra. Acha, jutro w pracy podobno nie będę miała prądu aż do 13tej (nie wiem po o tam idę), więc mogę późno pojawić się na forum, mam nadzieję, że będę miała dużo do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 22:11 matko, z rozpędu pomyliłam date urodzin własnych dzieci, oczywiście 4.08.2004, a nie 4.04. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
smedron Re: Lista - stan na 3.04.2005 03.04.05, 22:09 Hej,dzieki za dopisanie,corka ma na imie INGA (nie Iga),mieszkamy w Monachium. Widze,ze wszystkie tu jestescie zaprzyjaznione i od dawna sie wymieniacie inf. o dzieciach.Nie znalam tego forum wczesniej. Moja Inga nadal bezzebna,gada jak opetana,pije sama mleko z butelki,siedzi sama posadzona,proby raczkowania podejmuje od dawna,chetnie bawi sie na brzuchu. Odkad wiosna przyszla spedzamy duzo czasu w ogrodku,wczoraj zobaczyla po raz pierwszy w zyciu kota;normalnie ja sparalizowalo,kot tez sie jej przygladal) bacznie. Pozdrawiam was wszystkie z mojej nowej ojczyzny,decyzja,ze tu zostajemy zapadla.E Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 08:38 Witam wszystkich po weekendzie, bardzo smutnym, niestety. Ja do tej pory nie mogę uwierzyć w to co się stało, nie dociera to do mnie. Praktycznie odkąd pamiętam to papieżem był Jan Paweł II i nie wyobrażałam sobie nigdy, że może być inaczej. Ja również żałuję, że dla Piotrusia będzie to tylko historia... Jakoś głupio mi teraz pisać o innych, zwykłych rzeczach, ale cóż.... życie toczy się dalej.... Mamamadzi - lasagne nawet się udała, najedliśmy się jak bąki... ale i tak w porównaniu z tym, co gotują Megryan i Biealka to nie ma się czym chwalić. Naprawdę was podziwiam dziewczyny!!! Vikingowa1 - jak tam Majka? mam nadzieję, że te zastrzyki pomogły? życzę, żeby szybko wyzdrowiała! Ja też myślę, że u Piotrusia to może być wszystko na tle alergicznym i mamy zamiar wybrać się do alergologa. A jak nauczyć pić z niekapka? Bo Piotruś traktuje niekapek jak gryzak i nawet nie wie, że można z niego pić, a dopóki nie pociągnie to nic nie leci przecież... Happymama - fajnie, że się odezwałaś! Fatycznie to męczące jak Kamilka nie chce Cię na chwilę zostawić czy zostać z kim innym (ale jak napisała Biealka, to minie i pewnie kiedyś za tym zatęsknisz). A u mnie jest na odwrót, czasem jest mi przykro, bo Piotruś nawet nie zauważa, że wychodzę. Jak wracam z pracy to się cieszy, ale ogólnie to jest taki mały cyganek, do każdego idzie na ręce, nawet jak mnie nie ma. Z jednej strony to dobrze, bo nie przeżywa tego że idę do pracy a z drugiej.... Pieprz - Gratuluję zdanego egzaminu! i mam nadzieję, że teraz już nie będzie dochodziło do takich zaniedbań jeśli chodzi o forum ))) Fajnie, że się odezwałaś! Superkasiątko - no to Sebuś opuścił grono bezzębnych dzieciaczków (do którego Piotruś jeszcze się zalicza - chyba jeszcze tylko z Julką Biealki?) Gratulujemy!!! No i życzymy zdrowia Sebusiowi i Tobie! Mamakura - u nas jak tylko wspominam o drugim dziecku to mąż protestuje. Mam nadzieję, że mu to przejdzie, bo ja bym chciała drugiego malucha, no może jeszcze nie teraz, ale tak za 2 lata. Muszę nad nim popracować )) Monikak - życzymy zdrówka Mareczkowi - niech szybko wyzdrowieje!!! Ja zupki gotuję sama: zawsze jest: ziemniak, marchewka i pietruszka a oprócz tego daję na zmianę dynię, buraka, kalafiora, brokuły. Gotuję na mięsku (indyk, kurczak lub królik) a raz na jakiś czas daję pół żółtka. Byliśmy wczoraj cały dzień u teściów, Piotruś był zachwycony, cały czas go ktoś zabawiał, byliśmy na spacerku w lesie (krótko, bo dawno nie wychodził - praktycznie to ze 2 miesiące nie był wcale na dworze - nie licząc dojścia do samochodu), najbardziej był zafascynowany królikami, psem i kotem. W ogóle to oczka mu tak chodziły, że nie wiedział na co się patrzeć, tyle interesujących rzeczy)) pierwszy raz pogłaskał psa, ale miał przy tym świetną minę )) Dzisiejsza noc też była bardzo dobra, obudził się tylko raz o 3.30 na mleko a rano wstał wesolutki. Nauczył się robić kosi-kosi i bardzo to lubi, jak się mu powie kosi-kosi to klaszcze i piszczy z radości. Przez jakiś czas mówił tata a teraz chyba zapomniał, mało mówi - tylko baba, aga i różne kombinacje, za to często pokrzykuje - tak, że chyba potem go boli gardło - czy wasze dzieci też tak robią? Zabieram się do pracy, życzę miłego dnia a wszystkim chorym maluchom i mamusiom zdrówka! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 10:03 Cześć dziewczyny! Smutno jest, ale musimy się pozbierać. Nasz sąsiad zmarł w piatek w nocy po długiej chorobie, więc tym bardziej te dni ostatnie były bardzo przygnębiające. Właśnie wróciłam od swojego pediatry (tzn. od majkowego). Okazuje się, że Maja nie miała zapalenia oskrzeli i antybiotyk był niepotrzebny. Ponoć u takich maluchów katar spływa barszo daleko i stąd to rzężenie w oskrzelach. No, ale trudno jak sie zaczęło terapię, to trzeba skończyć. Wczoraj było z małą bardzo źle. Co jej zbiłam tempraturę, to za pół godziny znów rosła. Nie chciała spać i cały dzień praktycznie spędziła na moich rękach ciągle popłakując. Nie chiciała być u nikogo na rękach. Z nosa lało się jak z kranu. Noc jednak już była lepsza. Dziś chyba tez jest lepiej. Teraz Maja śpi. Najgorsze jest to, że tu taka piękna pogoda za oknem, a my nie możemy wyjść na spacer. A my mamy okropne hałasy za ścianą, bo burzą nam garaż, który stał przylepiony do domu, wiec w sumie się dziwie, ze małej to nie przeszkadza. Ania_f., Maja nauczyła sie pić z niekapka w szpitalu, po 10 godzinach bez picia i jedzenia. Musiała być na czczo do badania, więc chyba to pragnienie ją skłoniło do picia i teraz nie ma wiekszych z tym problemów. Jednak, jak nie jest bardzo spragniona to też dziubek słuzy za gryzak. Ja jej nie daję dużo do picia. wolę jej dać cyckę, bo i tak zaczynam mieć problemy z nadmiarem mleka i w sobotę musiałam juz rozganiać guza. Przyponiałam sobie nawał mleczny ze szpitala. Maja też pokrzykuje i wyczynia najróżniejsze rzeczy z biuzią. Na przykład nabiera powietrze i robi tak, jakby się czemuś dziwiła. Super_kasiątko, zdrówka dla ciebie i Sebusia. Monikok, zdrówka dla Mareczka. Pieprz, gratuluję zdanego egzaminu. Wcześniej to jakoś przeoczyłam. Nawet jak to piszę, to nastrój mam podły z powodu papieża. Ja również nie wyobrażam sobie, że ktos go może zastąpić. Zawsze będzie nim tylko Karol Wojtyła Myślę jednak, że trzeba się jakos pozbierać, bo nie da się tak żyć. Poza tym, religia chreścijańska zakłada lepsze życie po drugiej stronie, więc my chyba bardziej płaczemy nad sobą, że zostaliśmy sami. Mimo wszystko, miłego dnia, dziewczyny. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 10:40 Witajcie! Julka właśnie jest po drzemce, a ja oczywiście aby zabrać się za porządek w szuflandii to zabrałam się za czytanie forum, ale oczywiście nie zdążyłam a Diabełek Tasmański już krzyczał z łóżeczka - znów siedziała jak więzień za kratami i gryzła szczebelki. Niestety i stety Jula śmiga już raczkując też po parkiecie, więc dom stał się niebezpieczny i boję się na chwilę ją spuścić z oka. Guzów pewnie nie ominiemy, ale warto ich ilość zminimalizować. Oczywiście nie odzywałam się przez weekend, bo tak jak wy byłam pochłonięta wydarzeniami z Watykanu. Choć czasami wydawało mi się, że informacje już nie są takie złe i choć na co dzień raczej pesymistycznie podchodzę i z rezerwą do różnych rzeczy tak w piątek i sobotę brak złych wiadomości odebrałam jako wyjątkowo dobry omen. Choć kto jak kto, ale Ojciec Święty zasłużył na bezbolesną śmierć i dokładnie rozumiem lekarzy, którzy nie ratowali go za wszelką cenę, utrzymując go przy życiu przez kilka kolejnych dni a przy tym pozwalając by dalej cierpiał. Życie tak się potoczyło, że Papież rozpoczął pontyfikat jak miałam 7 m-cy a zakończył jak miała Julka 7 m-cy. Ale takich przypadków jest przecież wiele. Zamach na Papieża był w dniu objawień fatimskich itp. Wiem, że na nas teraz spoczywa olbrzymi obowiązek przekazania naszym małym szkrabom kim był Jan Paweł II i jak wiele dobra uczynił na ziemii, nie tylko wśród katolików. Wiadomo, że zmienił obraz Watykanu i papiestwa na długi czas. Zawsze uważałam, że posiada wielki dar od Boga, gdzie potrafił znaleźć dobro nawet w trudnej sytuacji a także jego umiejętności lingwistyczne, znał tyle języków świata. Ponadto tyle pielgrzymek w wieku już niemłodym świadczy, że był obdarzony niezwykłą siłą ducha a jego ciało przez wiele lat nie poddawało się dręczącym go chorobom. U nas choć jako dorośli ludzie zdajemy sobie sprawę, że taka jest kolej rzeczy, to nadal trudno nam się z tym pogodzić. Piękne są jednak słowa, które usłyszeliśmy w sobotę, że tak na prawdę to każdy dzień naszego życia przybliża nas do śmierci. Więc rodząc się na tym świecie i żyjąc musimy wiedzieć, że każdy dzień jest dla nas tym, który przybliża nas do nieba. Warto chyba przystanąć na chwilę w tym biegu po lepsze jutro i zadumać się. Niech wydarzenia ostatnich dni sprawią wielką przemianę w naszych sercach i skłonią nas do przemyśleń dających wszystkim lepsze jutro. dzisiaj chyba nie będę w stanie niestety więcej pisać wieczorkiem poczytam wasze posty dziękuję za przepis na pesto no i za polecenie książki o kuchni śródziemnomorskiej - mąż po pracy pogna po nią do EMPIKu. A swoją drogą miłośnikom ziół prowansalskich polecam sok śródziemnomorski Tymbarku - sprzedawany pod nazwą FIT 8 warzyw. jeszcze raz życzę wam dużo spokoju w tych trudnych dniach nie tylko dla katolików, ale również tych którzy nie wyznają żadnej wiary, przecież kto jak kto, ale Jan Paweł II potrafił zjednać młodzież i ludzi z całego świata i nie miało znaczenia czy ktoś wierzy czy nie, czy ma boga, czy nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 10:44 witam, dzsiaj moje bąble kończą 8 miesięcy. my tez wciaz bezzębni. Ale nie tracimy nadzei, sczegónie, że symptomy są, nie nadążam z wymianą śliniaków. Maluchy śpią, chwila dla mnie więc zalądam. Smutno, smutno, smutno... Zapeszyłam, Antoś się obudził. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 10:29 Witam wszystkie mamy po weekendzie! Czas jest i smutny i wbrew pozorom radosny (On już nie cierpi tylko odbiera swoją nagrodę, On wrócił tam, gdzie przez całe swoje życie pielgrzymował). I wcale dla naszych dzieci nie musi być TYLKO kawałkiem historii. To zależy od nas-jeśli będziemy dalej nieść jego dzieło i opowiadać naszym dzieciom o jego życiu, może zostanie On żywą postacią, autorytetem godnym naśladowania nawet wiele lat po śmierci. A życie oczywiście toczy się dalej... Ania_f1. Z tego co pamiętam więcej maluszków jest jeszcze bezzębnych. Między innymi mój Jasiek. Jest wiosna, idzie lato, myślę że będzie kres Piotrusiowych choróbsk. Jak tylko się da, wychodźcie na dwór, to świetnie uodparnia. Wszystkim innym chorującym biedulkom: Markowi, Sebusiowi, Majce (mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam) życzymy jak najszybszego wyzdrowienia! Pieprz, gratuluję zdanego egzaminu! Nie wybrałyśmy się w ten weekend z Moniką na spacer, bo ja miałam inne wcześniej umówione rzeczy, ale umówiłyśmy się na następny weekend. Do mam wszystkich "przylepialskich" dzieci: juz to kiedys pisałam-nasze dzieci są w tej chwili w okresie odkrywania, że sa odrębnymi od mamy istotami i trochę je to przeraża, a jeszcze niekoniecznie wykształciły sobie poczucie stałości przedmiotu (nie do końca wiedzą, że jak ktoś lub coś znika, to nie na zawsze) i są przerażone, że mama zniknie na zawsze. To także jest czas, kiedy zaczynają różnicować "swój-obcy" i obcy sa troche przerażający (bo nie wiadomo, czego się po nich spodziewać). Ogólnie najbezpieczniej jest więc u mamy, stąd ciągłe "przyklejenie" do niej. Ogólnie trudny to psychologicznie dla naszych maluszków czas Fajną zabawą na ten czas, uczącą przy okazji stałości przedmiotu (a więc pozwalającą pokonać lęk) jest zabawa w akuku i to we wszystkich odmianach (szczególnie chowanie i odkrywanie zabawki przez mamę, a potem pozwalanie, żeby to maluch ściągnął pieluszkę czy coś tam innego, czym przykryta jest zabawka-bo w końcu wpadnie na to, że jak ją sciągnie, to zobaczy zabawkę). W mniejszym lub większym stopniu przechodzą to wszystkie maluchy (u niektórych może to być tylko lekki wstyd przed obcymi, a u innych silny lęk i płacz przy rozstaniu z mamą), a stopień nasilenia wcale nie musi zależeć od częstotliwości kontaktów z mamą (od razu piszę, żeby mamy pracujące nie czyniły sobie wyrzutów czasami ). No, wystarczy wykładu Aha, no i jeszcze jedno-tak naprawdę to jest też nienajlepszy czas na odstawianie od piersi z powyższych powodów, o czym niestety mam okazję się przekonać, bo właśnie w tym czasie musiałam zacząć odstawianie A jeśli nie da się inaczej, to przytulać, przytulać..., choć płacz i tak niestety będzie A Jasiek był w sobotę pierwszy raz w życiu na ślubie i od razu zakłócił nieco uroczystość Zorientował się dość szybko, że w kościele jest świetna akustyka i słychać go znacznie głośniej niż zwykle. Zaczął więc gadać, pokrzykiwać entuzjastycznie (szczególnie w trakcie przysięgi), piszczeć (wymiana obrączek) i śmiać się głośno (w trakcie kazania). Tak się rozbrykał, że z rozpędu walnął głową w ławkę i uderzył w ryk, czym oczywiście znowu niemal zagłuszył księdza. Na szczęście nikt nie miał mu tych wybryków za złe Dziewczyny, czy macie jakiś super-deserek, który wasze dzieci wcinają ze szczególnym apetytem? Moje dziecię za nic w świecie nie może się przekonać do jedzenia deserków ani tez owoców surowych. Nawet jak dodaję do kaszki, to zawsze zje jej mniej. Już nie wiem jak go przekonać, a chciałabym jednak mu trochę owoców przemycić. Najchętniej wcinał morele, ale szybko się okazało, że jest na nie uczulony Aha, zapomniałam napisać jeszcze jedno, co za mną chodzi: Seniorella, Ty się absolutnie nie martw tym, że Twoje dzieci nie siedzą. Przecież jak są wcześniaczkami, to zawsze trzeba im dodać ten czas, który straciły. Poza tym, nawet gdyby nie były, nadal mają jeszcze trochę czasu. Wcale nie jest powiedziane, że dzieci w tym wieku muszą już siedzieć, to tylko niektórzy szaleni lekarze straszą biedne mamy Pisze ten post już chyba trzecią godzinę (a to Jasiek mi przerwał, a to dzwonek do drzwi, a to coś jeszcze), więc czas skonczyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 10:46 z tego wszystkiego zapomniałam dodać, że dołączam do wszystkich zasmarkanych - u mnie ni to alergia, ni to ludzka głupota i zbyt szybkie przywitanie wiosny, ale również jestem za pan brat z maścią majerankową Jula ma suche placki na policzkach i brodzie więc ją coś uczula, jadła ostatnio bułeczkę z masełkiem więc poczekam z szukaniem innych winnych ze 2 tyg, no i dałam jej nowy krem Nivea z faktorem 30 więc może i on coś dorzucił do reakcji. Jestem wielce daleka od wyszukiwania innych alergenów więc na razie wcina wszystko jak leci. A waży niecałe 8 kg - chyba jeśli dobrze pamiętam 7730 g, więc mój wielkolud wcale nie poczuł się źle i od wtorkowego szczepienia po tym jak przebiła się druga dolna jedynka wcale prawie nie je! A co! Odchudza się na wiosnę ok to spadamy na spacer bo szkoda pogody Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 11:24 No jestem jednak, a to dlatego, że uciekłam z bura do domu. Chłopaki nastraszyli mnie, że w związku z brakiem prądu, automatyka pieca nie działa i będzie zimno. Do 10 było 17 stopni, więc się spakowałam, zadzwoniłam do prezesa że spadam i jestem w słonecznym cieplutkim moim pokoiku. Na początek powiem wam, że ciągle mam straszną depresję, ryczeć mi się chce z byle powodu albo i bez i cieszę się, że Jula jest u babci, bo mogę sobie trochę odpocząć. Seniorella, w sobotę, zanim się zdołowałam przy wiadomościach, zrobiłam tagliatele z łososiem, jest naprawdę super. Zeżarlismy wszystko z garnka, a było tego z dwóch paczek makaronu. Do mamusiek, którym się wydaje, że te przepisy to jakieś bardzo skomplikwoane rzeczy apeluję o spróbowanie. To są bardzo proste rzeczy i bardzo szybkie w przygotowaniu, tylko ich nazwy brzmią tak egzotycznie, że sprawaiają wrażenie trudnych. Naprawdę wielką sztuką jest zrobić dobry bigos, pyszne gołąbki i takie kotlety mielone, jakie robiła moja Mama. Przepisy kuchni francuskiej i włoskiej to taka prościzna, że trudno coś zepsuć. Od miesięcy powtarzam to mojej siostrze, która uparcie wystaje przy garach godzinami rzeźbiąc jakieś pracochłonne potrawy, a one i tak jej rodzinie wydają się standardowo nijakie. Czy ktoś w waszych doamch cieszy sie, że na obiad będzie pierś panierowana z ziemniaczkami i surówką, bo u mnie nikt, za to każdy makaron z sosem wywołuje usmiech na gębach a czas przygotowania jest co najmniej o połowę krótszy. Co nie znaczy, że nie gotuję bigosu, gołabków i mielonych, owszem tak, ale w wolne dni. U nas powoli takie właśnie potrawy stają się egzotyczne. W ubieglym tygodniu dwa razy wylała mi pralka, a ściślej mówiąc wąż, który po prostu za sprawą Karmelki wyleciał ze swojej rury do odpływu. Za każdym razem nie było nikogo w domu, więc wyobraźcie sobie jak wyglada teraz mój parkiet w przedpokoju. na szczęście się nie odkleił ani nie wybrzuszył, tylko jest taki napeczniały i nierówny, że ciągle mi sę wydaje brudny. No i drzwi sie ocierają o niego. Ciekawe, czy wyschnie i wróci do poprzedniego stanu. Mieszkanie chcemy sprzedać, więc chciałabym żeby wygladał przyzwoicie. Tak o niego dbałam przez te 11 lat a teraz taka wtopa, jak na złość. Jula też ma katar, ale taki nieduzy, lejke jej się z noska troszkę. Na noc posmarowałam maścią majerankową i pomogło doraźnie, zobaczymy co dalej z tego wyniknie. Wczoraj prawie cały dzień spędziłysmy na dworze, było cudownie ciepło. Która to z was pisała, że daje swojemu maleństwu parówkę? Zapomniałam, ale sama też spróbowałam dać i Jula zjadła ze smakiem. Kupiłam morlinkę dla dzieci. Wcina też deserki mleczne Zotta, a owoce tylko w postaci skrobanej świeżynki na łyżeczce albo prosto do buzi z kawałka banana na przykład. Musu nie tknie. Teściowa śmieje się że Jula wybitnie wrodziła się z tym do taty. Megryan, no to obie Trójmiejskie Juleczki raczkują! No i twoja nie jest wcale taka chuda, waży tylko z pół kilo mniej od mojej. Zastanawiam się ile moja zdoła przybrać przez kolejny miesiąc, bo tyle się teraz rusza, że co zje, to spali. Vikingowa, tak chcę tę gierkę na maila. Bardzo dziekuję. W duże gry komputerowe nie mam teraz czasu grać, a czasem lubię tak poklikać bez sensu wielkiego. Wszytskim zdrówka zyczę i duzo słońca. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 11:38 nie wie ktoś przypadkiem, ile może kosztowć fotelik samochodowy 9-36 kg??? chcę kupić i nie wiem, czy mi pieniędzy wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
sheenaz Kasiątko 04.04.05, 11:59 oba te, o których powiem są od 9-18 kg ja kupiłam Maxi-Cosi Priori, jest super, ale jego cena też jest super... ja miałam to szczęście, że fotelik zasponsorował mój tata. www.tanimarket.pl/_produkt.php?manufacturers_id=13&products_id=3502 ale dużo dziewczyn kupuje ten fotelik, podobno jest także super, no i cena duzo fajniejsza: www.tanimarket.pl/_produkt.php?manufacturers_id=63&products_id=3130 tutaj masz foteliki od 9-36 kg: www.tanimarket.pl/index.php?cPath=1_8_37 będąc w sklepie sprzedawca bardzo mi polecał Małego podróżnika oraz Concord'a. zdecydowałam się jednak na przedział wagowy 9-18 kg, ponieważ taki sam fotelik ma moja koleżanka. wozi w nim swoją 4-letnią córeczkę, mała jest w miarę wysoka, a fotelik nadal spełnia swoją rolę. a potem mam zamiar kupić samą podstawę podwyższającą: www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_8_38&products_id=3426 sądzę, że jakbym kupiła fotelik od 9-36 kg to Jasiek by mi utonął w nim. poszperaj jeszcze po necie, zajrzyj na edziecko zakupy, wrzuć w wyszukiwarkę, na stówę coś znajdziesz. pozdrawiam daga oba mają takie same funkcje i nie różnią się zbytnio od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Kasiątko 04.04.05, 15:34 dzięki za wyczerpującą wypowiedź mam przygotowane 500 zł na zakupy, więc jednak mi starczy(jak wrzuciłam w wyszukiwarkę to mi za ponad 1500 zł poznajdowało) ta podstawa to od ilu kg, może i ja kupię mniejszy?? jadę dzis albo jutro do sklepu i obadam sprawę Odpowiedz Link Zgłoś
sheenaz Re: Kasiątko 04.04.05, 15:44 podstawy są przeważnie od 25 kg. ale sądzę, że i lżejsze dziecko może w nim jeździć. wszytko powiedzą Ci w sklepie. udanych zakupów życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura bęc 04.04.05, 16:07 chorym dzieciaczkom zdrowia życzymy! No i stało się...obudziłam się w środku nocy, a Magduli nie było koło mnie, chociaż powinna i nic nie słychać! Patrzę na podłogę, a ona sobie siedzi i bawi się sandałami taty. Nie wiem jak spadła, że nie przygrzmociła łebkiem i nie wiem jak siadła, bo nie siada, choć siedzi. Kolejna przyczyna do odstawienia, jak ją karmię w nocy to odpadam kompletnie i dziecina po nieodpowiedniej stronie łóżka zostaje. Smutno, smutno, tylko Magdula wesolutka- błoga nieświadomość Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko sheenaz 06.04.05, 10:11 kupiłam wczoraj fotelik i to chyba taki sam, jak ty miałaś rację, w tym 9-36 to by się dziecko utopiło(ponoć one tak naprawdę są od 12kg). Dałam za niego 521 zł(miałam naszykowane 500-myślałam, że starczy) jaki masz kolor?? bo jak sprawdziłam, to model ten sam(maxi cosi priori) ja kupiłam taki szaro-czerwony Odpowiedz Link Zgłoś
sheenaz Kasiątko 10.04.05, 14:21 no to mamy taki sam fotelik!!! pozdrawiam i piona od Jacha dla Busia! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Kasiątko 10.04.05, 18:17 widać mamy ten sam gust przypuszczałam, że mam taki sam Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 12:33 Pora na małą przerwę pracy... ach ten nałóg... Seniorella i Pulcheria - witamy w klubie bezzębnych dzieciaczków Biealko - wiesz, chyba mnie przekonałaś z tym gotowaniem. U mnie głównym problemem jest zdobycie składników, w sklepach ciężko jest niektóre rzeczy kupić, a do supermarketu to muszę jechać do Częstochowy no i nie zawsze jest na to czas. Może masz jakiś fajny przepis dla kucharki niezbyt zdolnej no i ze składnikami, które można kupić w każdym sklepie? Przykro mi z powodu tej pralki i zalanego parkietu, dwa razy pod rząd, to rzeczywiście pech... Bejoy - na forum otwartym przeczytałam, że Ola jest chora - życzymy zdrowia! Coś ostatnio nasze forumowe dzieciaczki chorują - życzymy wszystkim zdrowia! Dzisiaj w pracy trochę luzu, bo szef w delegacji (kota nie ma to myszy harcują ) ale te harce niezbyt długie niestety bo roboty mnóstwo a jutro jak wróci to trzeba przecież pokazać, że coś się zrobiło... Aha, może już niedługo będę miała internet w domu, ale nie chcę zapeszać... (jak nam się uda trochę podreperować nasz komputer to kolega informatyk podłączy mnie do siebie) (fajnie to zabrzmiało) a raczej mój komputer do jego komputera)) Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 12:38 Witam, Taka południowa ta moja kawa dzisiaj..., bo rano byłam z dziećmi w przychodni. Oboje mają zapalenie oskrzeli I znowu usłyszałam, że są prawdopodobnie alergikami (tym razem byłam u lekarki, która ma w naszej przychodni opinię najlepszej). Więc zamiast na spacerki siedzimy w domu... w piątek idziemy na kontrolę, i okaże się, czy w sobotę będziemy mogli pójść z Jasiem na spacerek. Zaraz wrzucę poprawioną listę. Smedron przepraszam za pomyłkę. Czy możesz nam coś napisać o zaleceniach niemieckich lekarzy dotyczących żywienia niemowląt, bo z tego co wiem, to wprowadza się tam wcześniej nowe produkty? Pulcherio. Wykład mi się podobał. Proszę częściej. Część z nas na pewno poczuła się lepiej. Czy w takim razie kończenie karmienia około roku (kiedy część dzieci robi to sama) to wynik pewnego etapu rozwoju? Lekarka-pediatra do której chodziłam z Dorotą uważała, że mniej więcej roczne dziecko samo często rezygnuje z piersi i jeśli uda się "wyłapać" ten moment to odbywa się to bezboleśnie dla mamy i dziecka. Posiedzę sobie tak..., bo jakoś dziś mi nic nie idzie. A jeśli chodzi o Naszego Papieża to mamy tyle miejsc, które będzie można pokazać naszym maluchom, tyle wspomnień. Dziękuje Wam, bardzo mi się Wasze wspacie teraz przydaje. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 12:54 ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia corka Olenka ur. 21.08.04 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 13:10 Jeszcze nas brakuje na liscie: massmix - Anka z Warszawy (29 l) córka Pola (ur.11.08.2004)o godz.00:20 pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 do Massmix 04.04.05, 13:31 Wydawało mi się, że jesteście z Polą tutaj od zawsze... Nie wiem jak to się stało, że nie było Was na liście. Poprawiam niedopatrzenie. PRZEPRASZAM! I pozdrawiam oczywiście Polcię i Jej mamę. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: do Massmix 04.04.05, 13:57 nie - my w obliczu Waszej tu bytnosci to nowe jestesmy dzieki za dopisanie. cztam Was dzis od rana ale jakos tak weny brak na pisanie.Zreszta jakas wymeczona jestem tym weekendem i ta medialna przepychanka ,kto pierwszy poda ta najwazniejsza wiadomosc i pewnie skoczy w rankingu ogladalnosci.Bylismy wczoraj na warszawskiej starowce z Polka i chcielismy isc na msze na placu Pilsudskiego ale jak sobie potem wyobrazialam ,ze pokaza moja rozmazana gebe w tv to sie rozmyslilam.Uwazam,ze dziennikarze to sepy i ten ich zal taki wyrachowany - prywatnie jako ludzie pewnie tez cierpia ale zawodowo to by sobie oczy wydziobali zeby lepsze zdjecie zrobic.To dopiero skandal!Ale kazdy ma swoje sumienie i wolna wole i podlog tego sadzony bedzie... Chwalilam sie wczoraj kolezance ,ktora tez planuje malego bajbuska ,ze Polka taka zdrowa i przez 8 miesiecy tylko katarek raz i...wykrakalam Dzis rano 37,5 C i nie spada.Po pracy dolekarza idziemy bo juz sam nie wiem co to.Zadnego kataru,kichania czy innych objawow przeziebienia tylko ta temperatura.Moze zeby trzonowe ale te 6 co mamy przeszlo bezobjawowo i zupelnie bez echa w postaci placzow,goraczek czy zlego samopoczucia i troche dziwne,ze teraz na koniec mialo by sie zaczac.Ale z zebami to moze jak z rodzeniem dzieci - te wieksze daja bardziej popalic- wiec mamy klopot. Z pozytywow mamy dwa razy powiedziane :"mama" w weekend ale jakiekolwiek proby przymuszenia Jej zeby zrobila to swiadomie i chciala powtorzyc nie przyniosly rezultatu. Plam na plecach na razie nie ma - mam wrazenie,ze to mleko co w tych kaszkach jest.Jak teraz kupilam sama ryzowa i robie na mleku Bebilon pepti na pol ze zwyklym to chetnie zjada i nic sie nie dzieje poki co.Probowalysmy tez rybki wczoraj i radosc byla przeogronma i nastapilo pierwszy raz bezwiedne uzycie zebow do tego do czego je natura stworzyla.Gryzla i miny robila komiczne ale nie bylo ksztuszenia ani grymasow. A...no i pierwszy raz odkad wyrosla z pampersow newborn zrobila kupke w nocy - wiec moze to jednak ta pyszna rybka jej zaszkodzila.Dzis ja czuje sie jak wyrodna matka jednak niezmiennie pozdrawiam Was cieplo i slonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 13:40 Witajcie, dzięki za gratulacje (ten exam spędzał mi sen z powiek). smutno, smutno... Mamy jednak szczęście, że przyszło nam żyć w czasach tak Wspaniałego Człowieka. Pulcherio, wykład świetny. Czasem ciężko mi z przyklejaniem się Ireny do mnie i mam nadzieję, że szybko minie. A co do odstawienia od piersi to powiem szczerze, mam chwilami dość i cieszę się, że sierpień już nie dlugo. Z jednej strony to wielki ułatwienie (nic się nie kupuje, nie wyparza, nie przygotowuje w pędzie), ale męczy już to cyckanie, zwłaszcza w nocy (marzę o przespaniu 8 godzin bez pobudek). Biealko, masz rację z tym gotowaniem. Ja nie mam cierpliwości i umiejętności do robienia specjałów takich jak np. gołąbki, w związku z tym różne sosy z makaronem to u nas dzień powszedni (ku przerażeniu mojej mamy) + pieczona w piekarniku rybka na kilka sposobów. Ostatnio coś mnie nachodzi na lassagne, może ktoś ma jakiś ciekawy przepis? Biealko jesteś niesamowita z tymi eksperymentami żywieniowymi Julki Bardzo mi sie to podoba. Póki co Irena z rzeczy "dziwnych" ma za sobą ssanie pieczonego schabu (pogryźć nie dalo rady Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista stan na 4.04.2005 04.04.05, 13:27 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia corka Olenka ur. 21.08.04 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 14:35 I jeszcze mały pościk przed pójściem do domu... Pieprz6 - ja właśnie w sobotę robiłam lassagne, wyszło ok. ale przepisu z głowy to niestety nie jestem w stanie Ci podać, to był przepis z opakowania makaronu lasagne z Lubelli (z sosem bolońskim, sosem beszamelowym i szynką). Witamy w klubie bezzębnych A Piotruś wcale się nie przemieszcza, jak leży na brzuchu to podnosi pupę do góry i zaraz pada na buzię i krzyczy żeby go odwrócić (od małego nie lubi leżeć na brzuchu). Massmix - to dobrze, że te plamy u Poli znikają, szkoda tylko, że dostała gorączki, ale może to faktycznie przez ząbki? trzymam kciuki, żeby tak było i żeby była zdrowa! Od dzisiaj mam mocne postanowienie - nic słodkiego (no może poza jogurtem za parę dni dam wam znać jak mi idzie, trzymajcie kciuki... Miłego popołudnia dla wszystkich i dużo zdrowia dla wszystkich chorych maluchów! Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
martamila1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 20:51 Hej! jestem tu nowa W zasadzie zaprosila mnie tu Ania_f1 (dzieki Aniu). Jestem z Sosnowca. Moj synek Piotrus urodzil sie 26 sierpnia. Wielki łobuz z niego. Juz teraz musze miec oczy dookola glowy, a boje sie co bedzie jak sie nauczy chodzic. Narazie umie tylko zrobic kilka niezdarnych kroczkow przy meblach. Ale jak widzi na horyzoncie jakis interesujacy przedmiot (pilot, telefon itp) to na brzuchu pruje jak perszing Wstaje sam, ale sam nie siada - dziwak mój No i dwa zeby na dole ma! No to moze tyle o nas. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i lece spac, bo ten moj mały diabelek chyba na nowe zeby czeka i budzi sie co chwile. Marta z Piotrusiem Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 21:51 Witam wieczornie, Megryan i pieprz6 - byłam z Antosiem u dermatologa z takimi suchymi czerwonymi plamkami, ma je na rączkach i szyi, ale chyba wchodzą na buzie. byłam pewna że to alergia, ale lekarka powiedziala ze to jest skora lojotokowa i o tej porze roku pojawia sie cos takiego u wielu dzieci w tym wieku. Dala nam robioną masc cholesterolową z cynkiem. Do tej pory bladło, ale dziś po kąpieli znowu bardziej czerwone. smedron - twoja Inga jest urodzona tego samego dnia co moje bąble! superkasiątko - też polecam Maxi Cosi Priori XP, my jestesmy b. zadowoleni, dzieciakom też sie podoba uwaga nowy przepis na makaron prosto z Sycylii i do tego ze składników łatwo dostępnych boczek w kostkę, trochę wytopić, drobno posiekana cebulka, 1 ząbek czosnku, suszone grzyby wcześniej namoczone i podgotowane plus pieczarki, śmietana, troszkę wina, sól, pieprz, natka, jeszcze nnie robiłam, ale brzmi pysznie martamila - witam Cię gorąco, ja też jestem tu od niedawna, ale już się zadomowiłam, to bardzo wciąga. Dużo zdrówka dla wszystkich zasmarkańców od bezzębnych 8-miesięczniaków Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 seniorella 05.04.05, 09:13 Dzięki serdeczne za przepis na mniam mniam coś co mnie już dzisiaj kusi, ale mama robi śledzika w jarzynach i śmietanie więc dzisiaj czeka mnie inne obżarstwo typowo kaszubskie Jeśli chodzi o skórę, to Jula po urodzeniu miała taką wysypkę jakby mały trądzik i akurat była wtedy miesiąc w szpitalu więc jej tam dawali różne specyfiki ale ja odstawiłam je (kilka razy przemyłam tonikiem firmy SVR) i zeszło bez żadnych dermacidów i innych g... . A teraz to jakby w drugą stronę jest, bo skóra właśnie okropnie wysuszona a ponieważ smarowałam kremem NIVEA z filtrem w zeszłym tygodniu więc z poworotem wróciłam do tego "na każdą pogodę" i chyba jest lepiej, no i nie daję już bułeczki z masełkiem. Poczekamy zobaczymy ja po pobycie Julki w szpitalu jak miała 2 tygodnie jestem daleka od chodzenia po lekarzach, bo zwiedziłyśmy cały szpital z małą w ciągu miesięcznego pobytu, jedynie OIOM i porodówka się chyba ostały, bo i laryngolog i kardiolog,,, dosłownie wszyscy święci, nawet okulista ją oglądał. POczekamy, jeszcze odnowię jej kąpiele w Oilatum i zobaczymy czy pomoże. A swoją drogą info do innych mam kąpiących w Oilatum. Pewnie nie jest tanie, ale my kąpiemy (jak pamiętamy) raz w tygodniu i ważne jest to aby niczym innym wówczas nie myć tego dnia dziecka, bo się tą całą ciekłą parafinę zmywa. Po kąpieli też nie powinno się smarować już niczym tylko pozwolić aby skóra wchłonęła parafinę. A swoją drogą to taka buteleczka starcza na baaarddzzzooo długo i chyba warto zainwestować te dwadzieścia parę złotych. No cóż poczekamy zobaczymy jak plamki się rozwiną albo jak znikną. Na razie skóra się bardzo łuszczy więc ją natłuszczam czym się da parę razy dziennie. pozdr. Asia ps. wczoraj w EMPIKu niestety nie było książki Olivera ale widziałam już ją w internecie - chodziło ci o "Oliver w kuchni" tak? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 21:53 Witajcie! Smutno mi potwornie i jakąś taką pustkę czuję. Odszedł wspaniały, niezwykle mądry i dobry człowiek. Nigdy się nawet nie zastanawiałam jak to będzie, gdy Go zabraknie, a teraz stało się... Ale życie musi toczyć się dalej. Magdulka przez weekend nie zrobiła żadnych większych postępów. Plamy na ciałku ma nadal, a dziś nawet zaczęła je drapać, więc chyba nie jest dobrze. Ale na szczęście w czwartek idziemy do lekarza, więc zobaczymy co dalej. Wczoraj usłyszałam od męża, że to wszystko przeze mnie, bo ja jestem alergiczką i Magda na pewno po mnie odziedziczyła i stąd te problemy z jej skórą. Zrobiło mi się potwornie przykro i poryczałam się. W ogóle ostatnio dużo ryczę, bo muszę Wam powiedzieć, że życie z facetem, który od prawie dwóch miesięcy nie ma pracy jest naprawdę ciężkie. Nawet nie myślałam, że może być aż tak źle. Aniu_f1-Madzia też jest nadal bezzębna. Cieszę się, że lasagne wyszła. Trzymam kciuki żeby udało się z tym internetem i żebyś mogła do nas klikać o każdej porze dnia i nocy. Trzymam również kciuki za słodycze. Ja też się staram ograniczyć, bo muszę wreszcie jakoś wcisnąć się w ulubione spodnie sprzed ciąży, ale dziś, chwilę po śniadaniu, zjadłam tyle ciasta, że aż mi się niedobrze zrobiło. Czułam już nawet, że mam dość, ale żarłam dalej. Jak świnka. Ale to przez te wszystkie smutki. Vikingowa-Magdulka też niedawno robiła coś takiego, że nabierała powietrze i jakby się dziwiła. Komicznie to wyglądało. Mamakura-gratulcje dla małej akrobatki. Ja już też jak biorę Magdę do łóżka na karmienie to muszę sobie wkładać zapałki w oczy żeby nie zasnąć. No i masz rację, że jest to kolejny pretekst do odstawienia dziecięcia od cycka. Pieprz6-ja również gratuluję Ci zdanego egzaminu. Dobrze, że już do nas dotarłaś. Monikak-oj,oj..widzę, że Ci się szpital robi w domu Zdrówka życzę dzieciaczkom. Massmix-mam nadzieję, że ta podwyższona temperatura to nic groźnego. Może rzeczywiście idą dalsze ząbki. Martamila1-witamy nową Mamę i nowego Maluszka. Piotruś jest słodziutki. Na koniec życzę wszystkim chorym Maluszkom i Mamom szybkiego powrotu do zdrowia, a tym zdrowym żeby nic ich nie dopadło. Pozdrawiam.Pa,pa! Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Kasiatko 05.04.05, 10:32 na zakupy jadę dopiero dziś, wczoraj mi się nie udało Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 13:02 Martamila1, fajnie, że jesteś. A Piotrus jest super. Kolejna mama ze Śląska, tylko pozazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 16:24 Czesc, Megryan - tak chodzi o "Olivera w Kuchni", ale jesli widziałas inną to tez warto 1. mąż ma ciemnobrązowe, a ja niebieskie, oba bąble mają oczy po mnie 2. na noc zakładam samego bawełnianego pajacyka, cienką kołderkę i kocyk ażurowy z bawełny(trudniej się rozkopać) w pokoju jest max. 21 stopni. tak ładnie się zrobiło, że dzieciaki poczuły wiosnę, nie chcą już spać na spacerkach, zdrzemną się troszkę i potem marudzą w domu.Wysłałam je na dwór drugi raz, może tym razem się uda pospać. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 16:39 Massmix, ja mam rzut beretem do Powsina i chętnie bym się wybrała, szczególnie, że cud aura. Ja sobie mieszkam na Sadybie, może w ogóle mamy niedaleko? Magdula oczy ma niebieskie, my też oboje, więc pewnie tak zostanie. Śpi w bodziaku i pajacyku, pod kołdrą, u nas ziąb w domu niemożebny, wspólpracownik Radka łazi w kapciach z kozicy, takich kupionych w górach, klientki się śmieją trochę Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 18:57 cześć dziewczyny, ale z Was producentki dopiero teraz udało mi się wszytsko przeczytać. pogoda słodziutka i korzystamy z niej na maksa. Niestety humorek sie psuje jak wracamy do domu (ciche dni przechodzimy z mężem). Chodzi oczywiście o chroniczny brak kasy. Strasznie dołujące,zwłaszcza gdy się człowiek zaharowuje na śmierć; dlatego też doskonale rozumiem mamę.madzi (teraz też zdarza mi się coraz częściej ciągać nosem bez kataru). a pogoda taka cudowna. Przechodzilismy z Olą kolejny kryzys, dziecię me robiło zielone i coraz rzadsze kupki. No i stawaliśmy na uszach by nie do puścić do poprzedniego stanu (wylądowałyśmy w szpitalu), ale marchewka zadziałala i pomógł lakcid. Krótko rzecz ujmując sytuacja opanowana. Ola śmiga po domu aż miło, krzyczy ej, hej , aj itp, ale zapomniała o babie i mamie. Zębów nadal nie ma i ciągniemy na papkach. Pytanka Kasi:1) Ola jest nebieskooką blondi, może po dziadku? 2)śpi w pajacyku frotte pod kołderką - bardzo lubi ciepełko i dlatego dziś nie wiedziałam jaką pidżamę jej kupić- nie kupiłam żadnej. Kasiu czy byłaś u gina z @? Teraz ja mam podobny problem i nie wiem czy to normalne po odstawiemniu malucha od cyca? czy coś się dzieje? Kolacyjkę jakąś czas przyrządzić. Pozdraiwamy absolutnie wszystkich, och Burbuja jak fajnie ci było! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko eluszka77 06.04.05, 10:00 nie byłam u gina, bo krwawienia przeszły Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 22:41 O matko, co za sezon chorobowy... Wszystkim przeziębionym i chorym życzymy zdrowia. Pocieszmy się, że lato przed nami i sezon na choróbska się skończy. Mmmm, jak tak piszecie o przepisach na różne smakowite dania, to aż mi rośnie motywacja do odstawiania od piersi Skończę dietę, to wezmę się za wypróbowywanie Waszych przepisów. Jaś miał dzisiaj Dzień Porażki w Raczkowaniu Postanowił w końcu ruszyć do przodu. Wymyślił na to dwa sposoby, niestety oba okazały się nader bolesne w zderzeniu z rzeczywistością: 1. rozhustanie się na kolankach i wypad do przodu-jak łatwo się domyślić kończyło się to walnięciem się czołem lub brodą w podłoże i wywoływało ryk 2. prawidłowy sposób raczkowania-pierwszy wykrok kończył się rozjechaniem wszystkich kończyń i padnięciem plackiem, co oczywiście także owocowało rykiem. Do tego próbował usiąść samodzielnie z pozycji do raczkowania i też poplątały mu się wszystkie kończyny i w efekcie padł. Jednym słowem dzisiaj cały dzień utulałam, całowałam i chuchałam Obiad niestety na tym stracił No cóż, wchodzimy w epokę guzów i siniaków Oprócz tego Jasiek przemieszcza się pełzając do tyłu i wokół własnej osi. Przesuwa się więc dość sprawnie na spore odległości, niestety nigdy nie dociera tam, gdzie akurat sobie upatrzył... Byliśmy sobie dzisiaj na długaśnym, cudnym spacerku. Po godzinie Jaś ukołysany ciepełkiem, mrucząc jak kotek, zasnął sobie smacznie, a ja nabierałam wiosennego ciepła i radości, łażąc dalej. Tylko zgroza mnie ogarniała, jak mijałam 90% wózków: na dworze prawie 20 stopni, a tych biednych dzieciaczków często gęsto nie było w ogóle widać: buda postawiona, plandeka naciągnięta, a spod niej wystaje jeszcze gruby koc. Pewnie maluchy tez odpowiednio grubo ubrane.... Jak te dzieci mają nabierać odporności? Aha, co do pytania o odstawianie od piersi: tak, odstawianie się dzieci w okresie około roku ma związek z fizycznym odchodzeniem od mamy, za którym idzie psychiczna separacja-oczywiście tylko w jakimś tam stopniu (większość dzieci zaczyna wtedy chodzić-"chodzę, jestem sprawcą swoich działań i mama nie jest mi już tak potrzebna"). Mamokuro, dołączyłaś do grona mam, którym dzieci spadły z łóżek (coraz nas więcej chyba...). O, my wyrodne... Odpowiedz Link Zgłoś
monia_81 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 23:08 Witam! Od kilku dni dopiero śledze to forum ale bardzo mi sie podoba i chciałabym dołączyć sie do waszych pogaduszek Mam prawie 9cio miesięcznego synka Kacpra, urodził się 4 sierpnia 2004 roku w Lublinie. Jest słodki i kochany. Musze się przyznać ze mi Kacperek również spadł z łóżka ale był wowczas bardzo malutki i przestraszyłam sie nie na żarty. pozdrawiam monia_81 Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.04.05, 23:53 Witajcie Kochane Mamusie, Stęskniłam się trochę za Wami. Na nartkach było cudownie, choć ostatnie dni były naznaczone wielkim smutkiem, więc tak do końca nie potrafiliśmy się cieszyć z tych wakacji. Nawet teraz wydaje mi się nie na miejscu opisywanie, jak fajnie bawiliśmy się na początku naszego pobytu, więc powiem tylko, że śniegu i słońca mieliśmy pod dostatkiem (momentami aż w nadmiarze), ludzi niewiele, bo to po sezonie, przytulny pensjonacik, czego więcej trzeba... Oleńka była cudowna, grzeczna i kochana i po raz kolejny uświadomiłam sobie, jak wiele tracę, że nie mogę spędzać z nią więcej czasu, no ale co zrobić. Niemniej, wydaje mi się, że przez ten tydzień poczyniła ogromne postępy, i choć może nie przejawia się to jakimiś szczególnymi nowymi umiejętnościami, to wydaje mi się, że jest o wiele bardziej aktywna, ruchliwa i w ogóle jakaś taka wyluzowana i radosna. Rozgadała się nam panna i w końcu - oprócz tych wszystkich krzyków i nieartykułowanych dźwięków, którymi raczyła nasze biedne uszy do tej pory - zaczęła nareszcie wymawiać jakieś ludzkie sylaby. Co prawda na razie jest to tylko ba-ba, pa-pa, ta-ta, da-da i ich przeróżne przedziwne kombinacje. "Mama", niestety, w dalszym ciągu nie przechodzi jej przez gardło. Z nowych rzeczy – ćwiczymy klęk podparty, czasem udaje nam się zrobić w ten sposób kilka kroków, ale najczęściej plączą nam się nogi z rękami, ręce z nogami (zupełnie jak tej stonodze spod Białej z wiersza Brzechwy), więc do raczkowania to chyba jeszcze daleko. Ząbków nadal nie widać, siadamy tylko jak jest się za co złapać, jak się nas postawi, to, owszem, stoimy, ale do samodzielnego stawania też jeszcze daleko. Dziewczyny, przez ten czas, kiedy mnie nie było, naprodukowałyście tyle postów, że nawet nie próbuję ich czytać. Rzuciłam tylko okiem, żeby wiedzieć, o czym mniej więcej pisałyście. Widziałam nowe nicki, witam więc wszystkie nowe Mamusie i oczywiście ich pociechy. Wszystkim chorym dzieciaczkom życzę dużo zdrówka, wiosna przyszła, pora wypędzić choróbska. Teraz będę zaglądać do Was trochę rzadziej, bo oprócz stosu korespondencji na biurku, mam kilka ważnych projektów, z którymi muszę się w miarę szybko uporać, więc powzięłam wielkie postanowienie, że w ciągu dnia na Forum nie zaglądam, bo wtedy strasznie, ale to strasznie szybko ucieka czas... Pozdrawiam cieplutko, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Monia 81 05.04.05, 12:57 Miło, że do nas dołaczyłaś, jesteś z Lublina? Studiowałam na UMCSie)) Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista stan na poranek 5.08.2005 05.04.05, 07:18 ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Monia_81 z Lublina syn Kacperek ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia corka Olenka ur. 21.08.04 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Martamila1 z Sosnowca syn Piotrus ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Khem, khem, a my??? 05.04.05, 08:44 Zgubiłyśmy się z Olą ))) To jedna z najstarszych sierpniówek, bo 1 sierpień Prosimy o dopisanie do listy urodzinowej )) Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 07:24 Witam, Dziękuje za miłe słowa. Marek spał dzisiaj lepiej, ale męczy go zwłaszcza katarek, choć kaszle też nieładnie.Lekarka twierdziła, że zapalenie oskrzeli leczy się około 10 dni. Najbardziej mi żal tego słoneczka... Zamiast spacerować siedzimy w domu. Uzupełniłam listę o nowe mamy i ich maluszki. Marek chyba stwierdził, że pora wstać. Wszystkich serdecznie pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 07:44 Witam, Wszystkim chorym maluszkom życzymy zdrowia! Mamakura - dobrze, że Madzi nic się nie stało, z karmieniem butelką jest o tyle lepiej, że trudno przy tym zasnąć (chociaż raz też mi się zdarzyło...), ja w nocy z reguły śpię czujnie ale czasem zdarza mi się, że nie słyszę w ogóle jak mały płacze, a ściśle mówiąc wyje... A ja ostatnio o mały włos bym nie rozbiła Piotrusiowi głowy o futrynę, wchodziłam do kuchni trzymając go na rękach i jakoś tak mi się przeszło blisko futryny, że dosłownie centymetr a przywaliłabym jego główką... aż mnie ciarki przeszły jak sobie to uświadomiłam.... na szczęście nic się nie stało.... o my wyrodne....)) Seniorella - przepis faktycznie brzmi prosto i faktycznie składniki łatwo kupić, muszę go sobie wziąć do domu i wypróbować Martamila - no witaj! To już teraz będzie dwóch Piotrusiów... Mamamadzi - oj widzę, że faktycznie nie jesteś w najlepszym nastroju. Wyobrażam sobie, że facet, który nie ma pracy może być męczący w codziennym życiu (delikatnie mówiąc) - musisz się chyba uzbroić w cierpliwość, jemu na pewno też jest ciężko (tylko jak to facet nie chce tego pokazać po sobie i gryzie się z tym i pewnie dlatego nie jest zbyt miło w codziennym życiu). Trzymam kciuki, żeby znalazł pracę! A ten sposób walki ze złym nastrojem - czyli jedzenie słodyczy - znam to bardzo dobrze. Ja zawsze jak się czymś stresuję to pochłaniam góry słodyczy - jak Piotruś był na OIOMie to przytyłam ładnych parę kilo (( Trzymaj się dzielnie! Pulcheria - fajnie musi wyglądać te próby raczkowania Jasia - Piotruś na razie tylko podnosi pupe, rozjeżdża się jak żabka i buzią wali w podłogę (ale jest dzielny bo nie płacze przy tym, krzyczy tylko ze złością) Monia_81 - Witamy Ciebie i Kacperka! Burbuja - no, w końcu wróciłaś! Chyba wszystkie Ci zazdrościmy tego wyjazdu (no dobra, powiem tylko za siebie - ja Ci zazdroszczę )) No i witamy w klubie bezzębnych! U nas dzisiejsza noc też była w porządku. Tylko nad ranem troche marudził, to przez te ząbki, które pewnie kiedyś w końcu wyjdą, biedny strasznie się ślini i wszystko gryzie. Wczoraj dałam mu chrupki kukurydziane, ale mu posmakowało! Życzę miłego dnia! Ania i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 09:28 Witajcie, No to sie dorobilysmy...Caly wieczor wczoraj i noc bylo stale 39-39,5 C ale jakas dziwna ta choroba.Zadnych nowych objawow nie ma tylko ta goraczka no i pani doktor powiedziala ,ze gardlo lekko zaczerwienione.No i pani zapytala czy oblizuje czasem smoczek-wiem,ze tak sie nie robi ale w wyjatkowych sytuacjach wole obizac niz dac z ziemmi -mniejsze zlo chyba.I ja czuje sie dobrze choc jakis kaszel mnie troche meczy od wczoraj ale dopiero teraz wychodzi jakie te zarazy podstepne sa.Na razie bez antybiotyku a jutro kontrola.Ale nawet pani byla zdziwiona,ze dziecko takie radosne zatanczylo cancana na stole i odspiewalo o solemio w wersji 8-miesieczniakow przy goraczce prawie 40 stopni.Tylko tak sie lasila i cala noc musialam ja to klasc to brac na rece i tak z zamknietymi oczkami pelzala tam gdzie chlodniejsza poduszka byla i nogi o chlodne szczebelki zapierala.To pierwsza jej choroba wiec tymbardziej przerazona bylam bo nagle sie okazalo ,ze nie wiem co robic.W nocy ksiazki czytalam -w jednych ,ze chlodna kapiel,w innych,ze nie i w koncu nie kapalam tylko ubralam lzej do spania zeby sie nie zapocila.Rano juz bylo lepiej ale czas pokaze. W sobote o ile Polka dojdzie do siebie nam umowione spotkanie z dzieciatymi kolezankami z liceum w powsinie.Jak ktoras z Was ma ochote to zapraszam.Jak nie bede z Pola to pojde sama i tak.No chyba,ze pogoda bedzie byle jaka. Tyle na razie bo padam na twarz mama.madzi - dzieki za otuche martamila1 i monia-81- witamy Was i dzieciaczki Wasze burbuja - witaj po urlopie wogole...fajnie,ze jestescie...WSZYSTKIE Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 10:22 Massmix, u nas Ibufen, mało ciuchów do spania, w dzień łazi w pampersie, koszulce i skarpetkach, bo śpiochy - za ciepło i wyje cały czas. Ola dostała jakiegoś homeopata za prawie 30 zł, ale działa. Jak będziesz chciała, to sprawdzę nazwę i Ci podam - jest bez recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko 2 krótkie pytanka 05.04.05, 10:42 1. jaki kolor oczu mają juz sierpniaczki??(buś ma jeszcze jakby niebieskie, a ja i mąż zielone) 2. w co ubieracie do spania maluchy, bo sebuś się strasznie poci, aśpi pod cieniutką kołderką w body i śpiochach(a poduszka jest cała mokra) Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 11:03 1. Jaś ma niebieskie, a ja i mąż brązowe. I takie już mu chyba zostaną (widocznie my z Jarkiem mamy po jednym genie recesywnym). U Sebusia też mogą zostać niebieskie. 2. Jak zrobiło się tak ciepło, wkładam Jasiowi samo body (zwłaszcza że u nas w domu jest bardzo ciepło) albo cieniutką bawełniana piżamkę. Zdarza mu się rozkopać, śpi odkryty i jest mu ciepło (sprawdzam na karczku). Aha, śpi pod cieniutkim kocykiem bawełnianym lub polarkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 11:04 1. Marek ma brązowe oczy (od początku) i pewnie to się nie zmieni, bo taki kolor ma mój mąż i Dorota. Ale dorocie kolor oczu zmienił się chyba ok. 9 miesiąca. 2. W nocy: cienki bawełniany pajacyk + śpiworek + cienka kołderka (zwykle skopana...), i śpi bez poduszki. W dzień: body + kołdra normalna (śpi w Doroty łóżku) Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Massmix 05.04.05, 11:31 Massmix, a nie było sugestii, że to trzydniówka? To jest właśnie wiek na tę choróbkę i własnie nie ma przy niej żadnych innych objawów oprócz gorączki, która trwa trzy doby a na czwartą pojawia się wysypka i to jest koniec chorowania. Czerwone gardło to nasze dzieciaki maja teraz prawo mieć od tych dźwięków wydawanych niepohamowanie. Jeżeli Pola nie kaszle, to ja bym na Twoim miejscu poczekała z leczeniem, tym bardziej, że jak piszesz rewelacyjnie to znosi. A trzydniówki się nie leczy. Teraz pytanka Kasi: 1. Julka ma ciemnoniebiesko-szare. Ja mam zielone, Tomek brązowe, nasze starsze dzieci mają zielone po mnie, tylko ładniejsze, i są jasnowłosi jak ja pod moją farbą. A Julka ma ciemne włoski po tacie i dosyć ciemną karnację. 2. U nas też jest ciepło, ale Julka jest zmarzluch od urodzenia, śpi w body i śpioszakch bawełnianych, pod kołderką, ale zdarza się, że pzrykrywam ją w nocy jeszcze kocykiem. Śpiworka nie znosi, próbowałam ale to była męczarnia dla niej i dla mnie. Jak ląduje u nas w łóżku, to spi pieknie, zdecydowanie lubi ciepełko. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 21:05 1, niebieskie - po mamie i tacie więc chyba się jej nie zmienią 2, śpi w body + cienka piżamka i śpiworek a nóżki w śpiworku bez skarpetek bo i tak je zdejmowała trąc nóżką o nóżkę więc tak do kolanek jest przykryta kołderką, a w dzień w czasie drzemki ma body i rajstopki i wówczas tylko kołderka bo w dzień teraz pomimo zasłoniętych okien daje czadu słońce tak, że jest ukrop w sypialni Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 11:21 1. Piotruś ma niebieskie 2. w nocy body z krótkim rękawkiem i cienki bawełniany pajacyk, śpi pod kocykiem z polaru, w domu jest ciepło i nawet jak się wykopie to mu ciepło (też sprawdzam na karku) a w dzień samo body cienkie bawełniane i kocyk Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 21:06 ach zapomniałam dodać, że podobno chłopcy inaczej utrzymują ciepłotę ciała, a dziewczynki bardziej marzną niż chłopaki także trzeba patrzeć nawet nie na rączki czy nóżki ale na karczek aby nie był spocony, jedynie ciepły Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 21:22 A co do ciekawostek genetycznych jeszcze: ja mam włosy ciemnobrązowe, mąż czarne, a nasze dziecię jest... rude jak wiewióreczka Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: 2 krótkie pytanka 05.04.05, 22:17 O masz ci los napisałam, ale chyba nie wysłałam. Pisalam,że jak rodzice mają niebieskie oczęta, to dziecię też na pewno niebieskie, a jak rodzice mają oboje np. piwne to już niekoniecznie. I jeszcze,że przegrywam bój butelkowy i chyba się poddam i jeszcze coś, ale nie pamiętam, co... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 05.04.05, 23:10 Witajcie Mamusie! Dziękuję wszystkim za miłe słowa i za trzymanie kciuków za pracę męża. Cieszę się, że jesteście. Dziś wybrałyśmy się z Magdulką na długaśny spacerek. Poznała nową koleżankę - dwuletnią Anię. Jak tylko Ania znikała MAgduli z pola widzenia to zaczynało się marudzenie (Magduli oczywiście), a jak się pojawiała to od razu wyciągała do niej rączki, ale Ania bała się dotknąć mego dziecięcia :-0 Jednym słowem - było śmiesznie. A potem odwiedził nas mój brat, którego Madzia często widzi i zawsze była radosna widząc go, a dziś podkówka i ryk za każdym razem jak tylko na niego spoglądała. Dopiero po jakimś czasie ochłonęła i było już lepiej. Massmix-Biealka rzeczywiście może mieć rację z tą trzydniówką. Życzę Ci żeby to było właśnie to, bo to ponoć nic groźnego. Fajnie, że mimo gorączki Polka była taka radosna Pulcheria-ja też wczoraj widziałam dzieciaczki(starsze od Madzi) grubo ubrane, w czapeczkach i jeszcze kapturach no i grube koce obowiązkowo. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy Magda ubrana w dresik i cieniutką czapeczkę, bez kocyka nie zamarznie Nie zamarzła, żyje do dziś i ma się dobrze, więc chyba jej szkody nie wyrządziłam. Bewka-cieszę sie, że Szymuś wyzdrowiał. A teraz pytania Kasi: 1.Magdusia ma na razie oczka ciemnoniebieskie. Ja mam niebieskie, mąż zielono- szare. 2.Madzi śpi w cieniutkim pajacyku lub koszulce i śpioszkach. Przykrywamy ją cienką kołderką, ale od pewnego czasu się rozkopuje i zdarza się, że śpi zupełnie odkryta. Acha, dziś rano zrobiłam sobie powtórkę z dnia wczorajszego i znowy nażarłam się ciasta. A lato tuż,tuż... Pozdrawiam Was i życzę wszystkim dużo zdrówka. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 07:34 Cześć dziewczyny, U nas kolejna noc była w porządku, tylko, że od jakiegoś czasu dajemy Viburcol - i tak się zastanawiam czy to aby na pewno nie szkodzi i czy można tak długo podawać? Zamierzam w czwartek wieczorem, piątek i sobotę nie dawać (dlatego wtedy, że następnego dnia jesteśmy w domu i nawet jak się nie wyśpimy to jakoś to będzie - a jak idziemy do pracy to trochę się boję, że bez viburcolu będzie tak jak w święta (czyli płacz co pół godziny i gryzienie łapek). Jak myślicie? Eluszka- wiem, że brak kasy jest dołujący ale pomyśl sobie, że jest wiosna, masz wspaniałą córkę, zdrową - masz się z czego cieszyć! A z kasą jak to z kasą - raz jest raz jej nie ma! Życzę wam oczywiście, żeby się poprawiło, trzymaj się! Dobrze, że udało się opanować sytuację "kupkową" u Oli! Bewka7 - my też się cieszyliśmy jak skończył się antybiotyk w syropku bo mieliśmy ten sam problem z jego podawaniem, czyli nie doradzę Ci jakiegoś sposobu bo sama chciałabym go znać. Dołączam się więc do pytania: może inne mamy coś doradzą? Dobrze, że Szymek już lepiej się czuje! My też musimy kupić parasolkę bo Piotrek też się strasznie wkurza jak słonko mu świeci po oczkach Happymama - ta pani alergolog to faktycznie jakaś nieprzyjemna osoba, a byłyście prywatnie? (bo dość późna pora, dlatego pytam) - jeśli prywatnie to tym bardziej mnie dziwi takie zachowanie. Jeżeli chodzi o testy na alergię to ja bym zrobiła a z tą wagą to bym się zbytnio nie przejmowała, tym bardziej jeśli pediatra nie widzi w tym nic złego, mój Piotruś waży ok. 7kg (dawno nie byliśmy w przychodni więc nie wiem dokładnie) ma ok.70cm i jest raczej chudy, dość dużo je ale bez przerwy się rusza i po prostu to spala. A teść i brat męża są bardzo chudzi więc to chyba rodzinne. Ja bym odradzała tak częste karmienie, przecież może ją roboleć brzuszek, żołądek też musi mieć trochę odpoczynku, no ale to oczywiście moje zdanie. Pulcheria - ja też się dziwię mamom, które tak grubo ubierają dzieci na spacer, Piotruś od dwóch miesięcy nie był na dworze (bo nie liczę paru razy do samochodu i paru razy na balkonie) a na spacer ubraliśmy go w rajtuzki i spodnie, bluzę i cienką kurteczkę, siedział sobie bez żadnego przykrycia i było mu cieplutko. Massmix - jak tam Pola? ciekawe czy to faktycznie okaże się, że trzydniówka? Monikak - a jak Marek? lepiej już? Superkasiątko - mam nadzieję, że Sebuś już zdrowy? Bejoy - a co u was? Przepraszam jeśli o kimś zapomniałam, ale forum nam się rozrasta a z pamięcią u mnie nie najlepiej) Życzę zdrówka wszystkim chorym maluszkom!!! Mamamadzi - a ja od dwóch dni nie jem nic słodkiego (postanowiłam sobie, że kompletnie nic, bo jak raz zjem trochę to następnego dnia więcej a na trzeci dzień to będzie już np. cała czekolada czy ogromny kawał ciasta) - to dopiero dwa dni ale dobre i to, ciekawe jak długo wytrzymam... Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 08:33 Cześć dziewczyny, Kiepski mam dzisiaj nastrój, zdenerwowałam się z rana przez mojego męża (a co to sie z nimi dzieje - tymi naszymi facetami!), znienacka mi powiedział o róznych komplikacjach organizacyjnychj na dzisiaj i jutro i zażądał wymyslenia czegoś. On musi jutro wyjechać na Mazury, moja teściowa chce jechać do Zamościa a ja nie mogę wziąć urlopu i ciekawe kto jutro zajmie się Julką. Na dodatek mamy jutro podpisywać umowę kredytową w banku a nie mamy kasy na prowizję, bo nie spłynęły nam jeszcze przelewy Tomka, a zresztą jak jutro podpiszemy, skoro on będzie w Szczytnie? No to może dzisiaj bank da radę, ale ja jetsem dzisiaj umówiona z moją fryzjerką, na którą czekam od dwóch tygodni, bo taka rozrywana. I takie sranie w banie. Wszystkiego dowiaduję się tak nagle, bo wczesniej nie można mi powiedzieć, bo po co? I teraz weź kobieto coś wymyśl. Ukatrupię go chyba. Ale nic to! Trzeba się usmiechnąć, bo to za parę dni będzie rzeczywiscie śmieszna jak już się rozplącze. Eluszko, ze swoich finansowych dołów też się teraz śmiejemy. Różnie u nas bywało, raz jedlismy obiad w dobrej knajpce, a raz szukalismy klepaków po wszystkich kieszeniach w domu, żeby uskładać na zeszyt na Kuby. Teraz też nieraz po zapłaceniu kredytów i rachunków widać, że tylko jajka sadzone i racuchy w tym miesiącu Najważniejsze, żeby sie nie kłócić wtedy, tylko wspierać, jakoś się zawsze wszystko układa. A skąd te rzadkie kupki u Oli? Bo zielone to jeszcze nie problem, zwykle świadczą o dużej ilości żelaza w jedzonku, ale w połaczeniu z rzadkimi to niedobrota. Fajnie, że udało wam się to opanować. Mamokuro, jak to poddasz się w butelkowym boju? Rezygnujesz z butelki na rzecz łyzeczki, czy kontynuujesz pierś? Moje dziecię pluje bebikiem, ale moje mleko z butelki pije, oczywiscie jak mnie nie ma. Bewka i inne mamy, podawanmie lekarstw dziecku to koszmar. Próbowałam wczesniej strzykawką, ale często powodowało to krztuszenie, boje się, że mi się mała zachłysnie. W szpitalu nauczyłam sie podawać leki z kieliszka, nie jest to przyjmowane z radością przez Julke, ale najmniej kłopotliwe, bo nie wylewa się, jak z łyżeczki i można podac po troszku w szeroko otwartą buzię. Oczywiscie Jula protestuje, ale przytulam ją do lewego boku a prawą ręką chlup do dzioba. Happymama, ale cię przyjemność spotkała! Denerwuje mnie jak lekarze nie zwracają uwagi na uwarunkowania genetyczne dzieci, tylko pakują je w ramki i wydają wyroki. Moja siostra miała taki problem. Jej córeczka bardzo mało przybierała i oczywiście cały czas stresowała sie, że z dzieckiem jest coś nie tak, nawet u neurologa była na badaniach. Dzisiaj Zuzia ma 6 lat, jest drobna (waży 16 kilo), ale rozwija się świetnie, jest super bystra, pogodna, urocza i naprawdę bardzo dużo je, chociaż nie bardzo to lubi. Taka jej uroda. Moją sąsiadke też lekarz wysłał na mierzenie kości bodajże ręki u synka, bo jego zdaniem jest za niski, ale oboje rodzice tez są niscy, to skąd mają mieć duze dziecko? Nic się nie przejmuj, zrób badania uczuleniowe i zaufaj swojej intuicji. Pulcheria, a co na to genetyka? Mówię o twojej wiewióreczce. Czy spodziwałas się takiej kombinacji genów twoich i męża? Mamo.madzi, ja też chcę trochę schudnąć, ale ciasto mnie nęci niemożebnie. Wczoraj znowu zjadłam dwa paczki. Ania_f1 - my tez lekko ubieramu Julke, ale kocyk mam zawsze ze sobą, bo wydaje mi sie, że jak zaśnie to będzie jej zimno tak leżeć bez przykrycia. Massmix - odezwij sie co z Polą. Megryan - błekitnooka rodzinka, jak miło. A co tak mało piszezsz ostatnio? Burbuja, ale fajny urlop! Teraz wir pracy i znowu nas zaniedbasz! Monikak, teraz, kiedy dzieci mają się lepiej możesz znaleźć dobre strony zwolnienia lekarskiego. Poczytacie coś fajnego i pobedziecie razem. Marek i Dorota na pewno szybko wyzdrowieją i znowu będą spacerki. Mam nadzieję, że nie marudzą już za bardzo? Ciepłe buziaczki dla wszystkich. Musze się wziąć za robotę. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 09:13 plamy, plamy i już po plamach teraz włączę krem NIvea na słońce z faktorem i potem bułeczkę z masełkiem. Zobaczymy czy to coś z tych rzeczy. Skórę Julka ma nadal jakbyśmy wcale jej nie pielęgnowali szorstką na maxa, ale smaruję jeszcze kremem Nivea na każdą pogodę a on jest tłusty. Zobaczymy co uczula, a może przypadek i coś zupełnie innego. No i kupiliśmy ostatnio naszemu niejadkowi te kaszki Nestle do pici i bananową z czymś tam i tą od 7-mego m-ca z gruszkami, ale oczywiście uważamy, że dla niejadków to powinny być mniejsze porcje, bo to dla Julki te 250 ml to na pół dnia spokojnie wystarcza. Podziwiam dzieciaki, które trąbią całe butle w 5 minut, ale u nas od początku był problem z jedzeniem, bo Julka nie ssała efektywnie i jadała co 5 minut, a jak w 4 m-cu definintywnie musieliśmy przejść na butlę to wypijała po 20-40 ml na 1 raz. Zapominam cały czas napisać, że u nas też była kiedyś ciemieniuszka. Pojawiła się o dziwo jak już któraś z mam pisała, po myciu szamponem rumiankowym Nivea. Zwalczyliśmy ją szybciutko preparatem Xerial Capillare frimy SVR (firma ma swoją stronkę w internecie). Potem żałowałam, że kupiłam drogi środek, a może to dzięki niemu to zniknęło po 2 razach i jeszcze raz potem trzeba było powtórzyć po jakimś czasie zabieg bo znowu skóra była na główce w jednym miejscu zmieniona. Smarowaliśmy tym dokładnie całą głowę przed kąpielą na parę godzin, a głowę od tego czasu myjemy już nie tak często i tylko szapmonem Oilatum, który jeszcze mamy a kupiliśmy go prawie pół roku temu, bo niestety moja Julka nie jest tak obdarzona czupryną jak niektóre sierpniaczki. Wczoraj byłyśmy z Julką prawie 3 godzinki na spacerze. Podziwiałyśmy w ogródku przebiśniegi i krokusy. Przez te szybkie roztopy i dość gwałotwną zmianę temperatury przebiśniegi nie przedarły się przez śnieg tylko teraz przez warstwę suchych liści i martwej trawy, ale tulipany, hiacynty i żonkile przetrwały pod śniegiem i dalej rosną, choć od tej strony pewnie zakwitną nie szybciej niż za miesiąc. Zioła chyba nie przetrwały zimy i będę musiała się zastanowić nad posadzeniem nowych sadzonek, ale się zastanawiam czy nie zrobić w doniczkach na balkonie ogródka ziół, bo zazwyczaj miałam 8 skrzynek surfini i petuni, ale teraz pewnie Jula będzie śmigać po balkonie i wolę uniknąć os i pszczół, które nas nawiedzały co roku. Mam nadzieję, że dziś będzie równie piękny dzień jak wczoraj. Ja Julkę ubieram średnio ciepło, ale kocyk mam zawsze ze sobą, mieszkamy na ogromnym wzgórzu i wiatry od morza często nas nawiedzają więc trzeba nauczyć się z tym żyć. pozdr. i życzymy wam rozwiązania wszystkich problemów Asia ps. Beato my też mamy ciężki okres finansowy, nadal się zastanawiamy jak zmienić mieszkanie - kiedy i na jakiej - a swoją drogą polubiliśmy ostatnio racuszki Pascala z cukinii - tanie i smaczne Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 09:36 Hodowanie ziół na balkonie to jest dobry pomysł. Mój balkon jest zabudowany, bo mieszkam na parterze (póki co), więc jedynymi kwiatami, które dawały radę przetrwać palące przez szyby słońce dopóki nie wrócimy z pracy i nie otworzymy tych wielgasnych okien to były pelargonie. Na szczęście mam do nich dziwną słabość, a wiem, że niektórzy ich nie znoszą. Zioła próbowałam hohować w domu w doniczkach, ale rosły takie maleńkie i drobne, nie na długo starczały. Za to z ogródka od mojego taty przywoziłam takie łodygi bazylii, że aż serce rosło. Uwielbiam jak bazylia pachnie! Na moim nowym balkonie będzie miejsce na zioła i będę mogła wąchać do woli. Bardzo lubię cukinię, Asiu, ale ten przepis pascala jakoś mi umknął. Poszperam na jego stronach. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Seniorella to robię często - jest pycha 06.04.05, 09:53 a i jest podobne do twojego przepisu - skopiowałam ze strony Pascala Bucatini alla carbonara - Bucatini to długie rurki makaronowe, bardzo cienkie, podobne do spaghetti, tylko z dziurką w środku. Na wstępie lojalnie uprzedzam, że przy tym daniu dieta zaczyna się dopiero od jutra. Ale jest takie proste i oczywiste, że nie sposób sobie odmówić. Dla 4 osób Czas przygotowania: 25 min. Jak to zrobić: 1. Ugotuj bucatini w dużej ilości wody z solą morską i łyżką oliwy. 2. Pokrój boczek w paseczki. 3. Oddziel żółtka od białek. Ubij żółtka ze śmietaną i 2,5 łyżkami tartego parmezanu. Dodaj sól i pieprz do smaku. 4. Podsmaż boczek na patelni na złoto. 5. Zahartuj makaron pod zimną wodą, dodaj trochę oliwy, żeby się nie sklejał. 6. Wymieszaj boczek z makaronem i wlej sos. Szybko podgrzej całość na małym ogniu (jaja nie mogą się całkowicie ściąć). 7. Podawaj od razu z siekaną natką i parmezanem. Bon appetit! Produkty potrzebne do przepisu 500 g makaronu bucatini (oczywiście możecie spokojowo użyć spaghetti) 1 łyżka oliwy z oliwek 200 g chudego bekonu 4 jajka 300 ml śmietanki Rama Cremefine do gotowania 50 g parmezanu tartego sól morska 1 pęczek natki pietruszki Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Seniorella to robię często - jest pycha 06.04.05, 10:18 Mniam, mniam, uwielbim carbonarkę, tylko ułatwiam sobie trochę i nie ubijam, tylko wrzucam na gorący makaron i mieszam, tyz dobre i dla lenia kulinarnego w sam raz uwielbiam tez róznego rodzaju sałatki na bazie sałaty, jak masz coś ciekawego to podrzuć przepisik, ja polecam szczególnie sałatę (obojętnie jaka, choć ja najbardziej lubię rucolę) z buraczkami - takie ze słoika w kulkach marynowane, feta, winegret z dużą ilością czosnku i posypane wszystko płatkami migdałowymi (najlepiej uprażonymi na patelni), szybkie i pyszne pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Seniorella to robię często - jest pycha 06.04.05, 10:26 Jeśli chodzi o podawanie leków to my chyba wypróbowaliśmy wszystko. wszystkie płynne leki dawałam ze specjalnych, małych buteleczek do lekarstw ze smoczkiem, można kupić w sklepach dziecięcych np. firmy BabyOno. Bardzo małe ilości leku podawałam małymi strzykawkami 2ml, bąble zawsze ciągnęły strzykawę jak smoczek, więc się nie zachłystywały. Happymama - nie przejmuj się tą wagą, córka mojej przyjaciółki jest dokładnie taka sama jak mój Antek, a jest starsza o pół roku. A ma bardzo doświadczonego i znanego lekarza (pewnie słyszałaś Dr Albrecht, udziela porad w "Dziecku"), widziałam twoją Kamilkę na zdjęciu, jest prześliczna i na pewno nie wygląda na niedożywioną. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 10:06 dziękuje za wszystkie odpowiedzi juz nie martwię się, że sebuś jeszcze nie ma zielonych oczek i dowiedziałam się, że chyba przegrzewam dziecko i dlatego poduszka jest zawsze mokra. dziś spróbuje go ubrać lżej i zobaczę, jak będzie spał. Co do temperatury w domu, to wczoraj było 22,5 stopnia, piec juz wyłączony i nie wiem, jak ją obniżyć Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 11:45 bejoy - jasne jak mozesz to zobacz jak to sie nazywa.Jak homeopatyczne to nie zaszkodzi choc mi jeszcze nic homeopatycznego nie pomoglo ale zazwyczaj jest slodkie wiec i mozna sobie wmowic,ze dziala bo przyjemniej sie bierze. biealka - ja tez sadzilam,ze 3-dniowka ale jednak dopatrzyla sie zaczerwienionego gardla choc to moglo byc od tego,ze ubierana w pospiechu oczywiscie zrobila na zlosc i zwymiotowala troche zupki.Wlasnie z ojcem gadalam i jest lepiej i tylko stan podgoraczkowy.Wiec chyba wraca do zdrowia.chyba ma takjak ja u mnie angina trwala 24 h i wtedy prawie umieralam (a chorowalam glownie latem i w wakacje)a nastepnego dnia kapalam sie w morzu (dodam polskim i bylo zawsze bez skutkow ubocznych. A co to niby za wysypka ma byc jak temperatura minie?Na calym ciele?czym smarowac? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 12:54 Massmix, wysypka po trzydniówce jest głównie na torsie, ale może być na całym ciele, nie trzeba jej niczym smarować. Zaraz sama zniknie. Skoro Pola zwymiotowała, to czerwone gardło nie dziwota. Mojego najstarszego syna 12 lat temu lekarka uparcie leczyła na anginę własnie przy trzydniówce, bo miał czerwone gardło, jak miał nie mieć, skoro wymiotował po antybiotyku. Na czwarty dzień zobaczyła wysypkę i zawołała z ulgą: O! tzrydniówka! niepotrzebnie ten antybiotyk dałyśmy. Cha cha, zauważ: powiedziała - dałyśmy! A ja byłam jeszcze wtedy niedoświadczoną mamą i nie miałam pojęcia że coś takiego jak trzydniówka w ogóle istnieje, nawet poradników tyle nie było dla matek te 12 lat temu. Przy Oli już nie leciałam do lekarza jak dostała goraczki bez innych objawów i miałam rację. U Julki tez miałam ten myk kilka tygodni temu, ale okazało się, że temperatura od ucha, po dobie znikła a iucho wyleczyło się samo, bez antybiotyku. Tak że trzydniówka u Juli jeszcze przede mną, chyba że się jakoś uchowa, podobno nie wszystkie dzieci na to chorują. Życzę wam obu, żeby to była tylko taka lekka niedyspozycja. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista - raz jeszcze 05.04.05, 08:57 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Monia_81 z Lublina syn Kacperek ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia corka Olenka ur. 21.08.04 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Martamila1 z Sosnowca syn Piotrus ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
bewka7 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 19:05 Witajcie! Na początku pozdrawiamy wszystkie "nowe" i "stare" mamusie i sierpniowe dzieciaczki. Byliśmy dzisiaj na kontroli u lekarza i po chorobie ani śladu. Wieczorem mamy po raz ostatni podać antybiotyk. Hurrrra!!! Bo trzeba było nieźle się nagimnastykować, żeby dać Szymkowi lekarstwa. Próbowalismy wielu sposobów, ale zawsze kończyło się mocno zaciśniętymi usteczkami i płaczem. Może macie jakieś sekretne sposoby i podzielicie się ze mną. My także należymy do grona szczerbatych, ale już chyba niedługo, bo widać, że lada dzień przebiją się dwie dolne jedyneczki. Co do koloru oczów - Szymcio odziedziczył po nas kolor niebieski. Na noc zakładam mu body z krótkim rękawkiem i pajacyk, śpi pod lekką kołderką, ale i tak zawsze się odkopuje. Nawet jak śpi między nami, my jesteśmy przykryci a On w środku odkryty i denerwuje się, jak próbuję go przykryć. Kupiliśmy mu dzisiaj parasolkę do spacerówki, bo bardzo się denerwuje, jak świeci mu słonko w oczy. A co do smoczków, to ja mam zawsze zapasowy w wózku, na wypadek, gdyby jeden upadł. Idę szykować kąpiel małemu. Miłego wieczoru. Ewa&Szymek Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.04.05, 22:49 Witam Wszystkich, Dobija mnie to, że nie mogę Wam p[oświęcić tyle czasu, ile bym chciała i nie nadążam z czytaniem wszystkich postów. Ciągle jeszcze mam nadzieję, że nadążę. Kamilka jest coraz cudowniejsza - jest pogodna i daje mi coraz więcej czasu wolnego, co oznacza, że przyzwyczaja się do nowego miejsca. Feliks też nie rozrabia i ogólnie czujemy się jak jedna, wielka rodzina. Wczoraj jednak tę moją sielankę zaburzyła pani alergolog, do której poszłam po poradę, bo zauwarzyłam lekką wysypkę na brzuszku u małej (nie pierwszą i nie ostatnią, ale mam dość błądzenia i na wyczucie domyślania się, które tak na prawdę elementy mojej diety uczulają Kamilę). Pani doktor przyjęła nas z godzinnym opóźnieniem, czyli o 20.40. Cały wywiad polegał na traktowaniu mnie jak wyrodnej matki i kretynki w jednej osobie. Ton pani doktor wyraźnie dezaprobował wszystko, co mówiłam i o co pytałam (dając do zrozumienia, że już dawno TO powinnam wiedzieć, TAMTEGO unikać i NA TO zwracać uwagę). Cóż, skierowała mnie na testy panelowe krwi i doczepiła się, do wagi Kamilki. Mała ma 70 cm wzrostu i 6500g. Od początku mało przybiera, ale jest przewesoła, przeruchliwa i do tej pory rozwija się ok. Moja pediatra się nie czepia i mówi, że jest super (mała jeszcze nie chorowała). A tu kobita mnie straszy, że Kamilka ma 1300 niedowagi i że jest nadpobudliwa. Że jak nie przybieże w najbliższym czasie, to ją do kliniki weźmie na szczegółowe badania. Że może to tarczyca, a może jeszcze coś innego... Nie wiem, co robić Olać babę, czy jak... Co sądzicie? Na razie zamiast 'na żądanie' karmię ją co pół- lubo co godzinę. Mała je, bo lubi, ale nie wiem, czy jej to na zdrowie wyjdzie, jak ją tak przymusowo będę przytuczać wbrew naturze (mąż jest też chydy i ma taką przemianę materii). Może któraś z Was się nie przerazi rozmiarami tego listu i coś logicznego podpowie... Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Happymamo! 06.04.05, 08:38 Happymamo aby martwić się i robić badania dobrze rozwijającemu się dziecku to dopiero trzeba być wyrodnym ale LEKARZEM!! Moją Julkę tuczymy bardzo i teraz jak siedzi to pojawiły jej się fałdki na brzuszku i przy podobnym wzroście Kamilki waży niecałe 7800 g. Ale to przez to, że jest karmiona nawet przez sen. Przez przytycie urosły jej jakby piersi i my natomiast mamy sierowanie do dziecięcego endokrynologa. Na razie oczywiście nie lecimy na badania krwi bo jeszcze musimy się skonsultować. Łatwo dziecko pokłuć igłami i stwierdzić, że jednak jest wszystko w porządku... tak to już jest. Przecież Kamilka przybiera mało ale przybiera i zawsze tak powtarzałam swojej pediatrze. Do tego Julka też skacze po tych niby centylach i jak była poniżej ostatniego to wcale się nie przejmowałam niedowagą. Inne mamy na pewno też poradzą ci to samo, a na pocieszenie moi znajomi mają wcześniaka, który mając 2 lata ważył 9 kg, a moja siostra tyle ważyła jak miała półtora roku choć nie była wcześniakiem. Zawsze możesz się upierać przy genetyce, przecież Kamilka nie jest sąsiadów i odziedziczyła geny po was. Ja dla świętego spokoju jak Julka mało przybierała na wadze, to sprawdziłam swoje osiągnięcia (za radą domowej pediatry) i się okazało, że ja w jej wieku byłam wyższa ale ważyłam tyle samo, więc taka uroda. A pani dermatolog niech się zajmie leczeniem egzemy i wysypki, a nie radami. Jak ja nie cierpię takich lekarzy. Miałam do czynienia z wieloma specjalistami, jak Jula lerzała przez miesiąc w szpitalu i o niektórych na prawdę nie ma dobrej opinii. Lekarz jeden dobry inny nie, a pani doktor niech się weźmie lepiej za lepszą organizację pracy, co by 8-mio miesięcznych dzieciaczków nie przyjmować prawie o 9-tej wieczorem. Moją Julkę chyba by badała przez sen. Dobrze chociaż z tego co pamiętam z Kamilki jest "nocny Marek". Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 10:21 Happymamo, lekarze rzadko potrafią zachować umiar i ja nauczyłam się, że należy bardziej ufać własnej intuicji (no chyba, że masz rewelacyjnego lekarza, któremu ufasz ). A może przed Kamilką było dziecko z naprawdę poważnymi problemami i pani doktor nagle postanowiła się poprawić? U nas tak kiedys było. Przed nami było dziecko z anemią, lekarka jak zobaczyła Jaśka, stwierdziła, że "to dziecko jest strasznie blade, na pewno ma anemię, trzeba koniecznie zrobić badania to potwierdzające. Co Pani je?". Ja oczywiście wpadłam w dół wyrzutów sumienia, ze zaniedbałam dziecko itp., a wyniki wyszły idealne. Jak pokazałam je lekarce to stwierdziła tylko "o, to może on po prostu ma taką jasną cerę?". Ręce opadają.... A jeśli chodzi o wagę, Jaś ma około 70 cm wzrostu i waży około 7300-7400 (tak szacuję, bo na ważeniu byliśmy ostatnio miesiąc temu), także niewiele więcej niż Kamilka. Najważniejsze, że ma apetyt i jest pogodna. Nic nie piszesz tez, żeby miała jakieś problemy z regularnym przybieraniem, więc myślę, że lekarka grubo przesadziła. Co do ciemieniuchy: Jasiek tez miał jak był mniejszy, ale u nas była na tle alergicznym (podobno to się często zdarza) i jak wyeliminowalismy alergeny i smarowaliśmy oliwką i Elocomem (to na wysypkę, ale stwierdziłam, że jak na tle alergicznym to warto spróbować), zeszła sama i nigdy więcej nie wróciła. Mamy butelkowe, znowu będę Was zamęczać pytaniami Ale widzę, że teoria nijak ma się do praktyki... Jak to u Was jest z karmieniem w nocy? Jaś zjada wieczorem (około 20.00) mniej więcej 180 ml mleka, po czym śpi do pierwszej, zjada jakieś 100 ml, śpi tak do 4-5.00 i znowu wypija, tym razem pierś (zostało ostatnie karmienie, chcę je dziś lub jutro wyeliminować na rzecz butelki) i śpi do około 7. O 8.00 zjada max. 100 ml, częściej mniej. Coś mi się widzi, że to można by lepiej rozegrać (żeby np zjadł raz, a więcej), ale nie mam pojęcia, jak to zrobić (no przecież go nie zmuszę do jedzenia?). Poza tym, czy dziecko, które ma ponad 7 miechów powinno jeść tak często w nocy (fakt, że to tez siła przyzwyczajenia, z piersi jadł nawet 5-6 razy...). Dodam jeszcze, że oprócz wymienionych karmień je mleko jeszcze tylko w kaszce (100 ml). Doradźcie coś, bo trochę jestem ogłupiała. Z góry dzięki. Jak tam chorujące maluchy? Mam nadzieję, ze już lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 10:32 moje przestały się budzić w nocy na żarcie jak zaczęły dostawać na noc (tez ok. 20) kaszę na mleku z butli, robię taką dosyć gęstą więc się bardzo najadają, uwielbiają kaszę ryżową Nestle na Bebilonie. Budzą się o 6 - 6.30, ale dostają pierwszy posiłek dopiero o po 7. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 11:32 Witajcie, ania_f1 - co do zyrtecu to raczej dziecku nie zaszkodzi.Jak bylam w ciazy i byly targi dla rodzicow to byla tam jaks super -hiper specjalistka z instytutu Matki i Dziecka,ktora powiedziala,ze zyrtec nie szkodzi dziecku ani jak ja go bede przyjmowac (jestem uczulona na pylki) ani jak bde musiala brac go w okresie karmienia.Slyszalam,ze nie jest on przez wszystkich dobrze tolerowany i przez pierwszy rok brania go (a bylo to jakies 5 lat temu)ja tez czulam sie bardziej senna i jaks taka wymeczona ale w nastepnym roku juz mi przeszlo i lykalam bez skutkow ubocznych.Ta kobieta mowila tez ,ze takim maluchom jak nasze nie robi sie testow jeszcze.Dopiero od 3 roku zycia takie testy maja jakis sens a teraz to tylko meczenie bo dziecko jeszcze z tyloma produktami i substancjami sie nie zetknelo,ze moze byc uczulone na sladowe czasteczki czegos tam w czyms tam i nijak tego nikt nie bedzie w stanie stwierdzic.A na co niby ten zyrtec mialby pomoc-na zmiany skorne??To sa przeciez powierzchniowo dzialajace kremy ktore pomoga a wziewna alergie to nie sposob podobno stwierdzic u takich malych dzieci.Ale jak juz wiemy-co lekarz to opinia. Polka ma sie juz znacznie lepiej i dzis idzie na kontrole -jak na moje oko od poczatku czulam,ze to 3-dniowka ale to lekarka uczonajest w tej dziedzinie to co bede sie spierac - nie bylo antybiotyku to i spokojniejsza jestem,ze nie poczynily te leki duzego spustoszenia.Dzieki za wszystkie slowa pociechy i otuchy-przekazywalam i pewnie to jej bardziej pomoglo niz szamanskie mikstury lekarki.Teraz mamy sie dobrze i sciskamy inne bobasy Polka jest wogole ewenemntem zywieniowym jak widze-ja do 7 miesiacy karmilam piersia ale jak juz wspomnialam to w nocy dawalam glownie maleko sciagniete w butelce od poczatku prawie.Czasem przy krancowym wykonczeniu tylko bralam ja do lozka i karmilam przez sen (moj oczywiscie).Wiele lekarek mowilo zeby nie dopajac ale ja dawalam jej plantex tak profilaktycznie wlasnie w nocy.Nie bylo zadnych kolek,zaparc czy innych dolegliwosci i szybko nauczyla sie ze piciem sie nie najje i wie kiedy pic a kiedy jesc.Kiedys zjdala mniej ok 130ml przed snem wieczorem ale budzila sie w nocy.Teraz robie ok 180ml i jak nie zje do konca to daje jak juz spi a jak sie skonczy to butle z piciem do rana.Takze w nocy ona prawie nie jje wogole-kladziemy ja ok 21-szej choc odkad nauczyla sie chodzic po lozeczku to strasznie sie buntuje i ja ja klade a ona wstaje i lazi.I ryk jak ja klade z uporem maniaka.W nocy budzi sie raz i daje jej pic ale wstaje wczesnie bo po 6.Potem o k 8 dostaje butle 180 ml (bebilon pepti na pol z bebilonem 2),po drzemce (coraz krotszej niestety)130 ml kaszy,potem jablko czy banana,potem zazwyczaj troche spi i zupka ok 14-tej,potem znowu owoce i ok 16-mleko.No a o 21 po kapieli butle 180ml i od poczatku... Pije herbatki granulowane (rumiankowa i z owocow lesnych) z odrobina soku malinowego z lipa.Bardzo lubi a teraz jak miala taka wyskoka goraczke to 130 ml wypijala w nocy. mamakura - spacer bardzo chetnie i sadze ,ze do weekendu to juz bedziemy wychodzic wiec powsin wchodzi w gre.Ja mam wolny piatek a pomimo smutku i checi na Msze nie ide bo chce troche z mala pobyc a ciagnac ja w ten tlum (ojciec pracuje )i samej wszystko taszczyc nie mam sily.Wiec mozemy sie zdzwonic 504 550 279.A bedzie tez u nas na weekend corka mojego meza z pierwszego zwiazku - ma 2,5 roku wiec brygada na wypad sie uzbiera.Pogadamy tez o tym o czym nie mialam czasu do dzis dnia napisac -o naszym mieszkanku. pzdr wszystkie Was a najmocniej biealka,ania_f1,mama.madzi wraz z maluchami i reszte mamus z trzymanie kciukow w przepedzaniu chorobska Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 11:41 Cześć Mamusie, Dziś tylko jedna pobudka w nocy. Ale to pewnie przypadek... Pozwólcie, że wtrącę swoje trzy grosze nt. koloru oczu, godzin posiłków i ubierania. No więc oczy Ola ma błękitne jak niezapominajki, a my mamy oboje zielone. Ale ja w pierwszym paszporcie też miałam niebieskie a w dowodzie mam szare, więc jak widać, kolor się zmienia i to nie tylko w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia. W nocy Ola śpi w bawełnianych śpioszkach przykryta kołderką, a w dzień jak popadnie - najczęściej w body i rajstopkach ale czasem zdarza jej się spać w polarku albo w jakimś dresiku. Na spacerek ubieramy się raczej lekko, ale – podobnie jak u Biealki – kocyk jest zawsze w pogotowiu, na wypadek, jakby zasnęła. Schemat jedzenia wygląda u nas mniej więcej tak: 7.30 cycuchy, 11.00 mleko odciągnięte (ok. 80-100 ml.), 13.00 zupka ze słoiczka z mięskiem albo z połówką żółtka (130 ml.), 15.00 soczek (ok. 60 ml.) 16.00 cycuchy, 18.00 deserek (pół słoiczka, czasem cały), 20.00 cycuchy. Do tego między 16.00 a 7.00 rano cycuchy na każde żądanie (w nocy najczęściej dwa-trzy razy, ale to chyba nie z głodu, tylko żeby ukoić smutki). Żadnych soczków, herbatek ani wody dodatkowo nie podaję. W porównaniu z waszymi dziećmi Ola nie je za dużo, waży też niewiele, bo 7 kilo, ale ja się tym nie przejmuję. Nie wiem, co powiedziałby na to lekarz, bo jak na razie przychodnię odwiedzałyśmy tylko z okazji szczepienia, a to ostatnie było ponad dwa miesiące temu. Być może jestem nieodpowiedzialna, ale moja intuicja mówi mi że wszystko gra. Na Słowacji kąpałyśmy się nawet w gorących źródłach. Woda owszem, cieplutka, ale to jednak odkryty basen. W marcu! Babciom nawet nie mówię, bo by mnie wyklęły, a Oleńce podobało się bardzo i nie ma nawet najmniejszego kataru. Hartujemy się Ziółka na balkonie też hoduję, i jeszcze w kuchni na parapecie. Ach, bazylia... Muszę zmykać. Pozdrawiam Was gorąco. Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 12:45 odczuwam znaczny dyskomfort, z powodu mianowicie tego, ze czytam Was jednym okiem, a odpisuję nerwowo myśląc o rzeczach, których właśnie nie robię, a powinnam. Chyba mi organizacja czasu szwankuje, muszę nad tym popracować. Chciałabym się zagłębić bw lekturę, bo to b. przyjemne. Nie wiem jak to zrobić.... Burbuja, byłaś ty na chopoku? Zazdroszczę i jeszcze wyprażanego serka... No i papa. a...Biealka, poddaję się z butelką ze sztucznizną, chociaż zrobię jeszcze jedno podejście z inną butelką i innym smokiem dziś wieczorem i dopiero potem wywieszę białą flagę. Odciąganie zawsze szło mi mizernie, nawet jak miałam pełno mleka, co dopiero teraz. Z łyżeczki to una nie chce nic co płynne, nawet5 jak zupka jest za rzadka gardzi, więc zostaje butla. Massmix dzięki za odzew i kurujcie się tam ładnie, zadzwonię. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Pulcheria2 06.04.05, 10:46 mój Piotruś zjada przed kąpaniem o 18.30 130-170 mleka a potem daję mu przez sen (czasem się sam obudzi o tej porze) ok.23ciej kaszkę (z malinami, jabłkami itp z boboviy) na mleku zjada z reguły 200 i potem śpi do 3.30 - 4.30 i zjada 150-170 mleka, budzi się rano ok.6.00 ale je dopiero ok. 8.00. Spróbuj może na noc dać kaszkę, może wtedy dłużej pośpi, jak Piotruś budził się ok. 1.30 (przez tydzień tak było) to nie dawałam mu jeść tylko wodę do picia, wypił trochę i potem zasypiał i budził się właśnie ok. 3-4tej a teraz się już nie budzi o 1szej - zrobiłam tak bo przez jakiś czas zaobserwowałam, że o 1-szej zjada mało ok.50ml więc doszłam do wniosku, że nie jest głodny. No, tak jest u nas, ale każde dziecko jest inne więc musisz popróbować różnych rozwiązań, ale wydaje mi się, że jak wieczorem potrafi zjeść ok.180 a potem rano 100 lub nawet mniej to znaczy, że nie jest za bardzo głodny. Życzę powodzenia i pozdrawiam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 pytanie - Zyrtec 06.04.05, 10:55 Mam pytanie: pisałam wcześniej o chorobach Piotrusia, część z Was pisała, że może to być alergia, ja też tak przypuszczam. Nasza pani pediatra po skończeniu antybiotyków kazała przez miesiąc podawać Piotrusiowi Zyrtec w kropelkach, ale ja się zastanawiam czy mu dawać. No bo skoro ta alergia nie jest na razie w żaden sposób potwierdzona, na razie nie piszczy przy oddychaniu, skórę ma ładną to czy jest sens? Trochę mnie zdziwiło to podanie Zyrtecu bez badań (nie bylo mnie wtedy jak była lekarka, niestety bo bym jej zasugerowała badania). Może lepiej najpierw to sprawdzić i wtedy dopiero dawać takie leki? Bo ja np. po Zyrtecu czułam się strasznie, bolała mnie głowa i bylam bardzo senna. Nie chcę go niepotrzebnie meczyć. No i nie wiem co zrobić - poradźcie! A i jeszcze jedno - czy do alergologa muszę mieć skierowanie? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 11:07 Witam, Marek obudził się przed piątą ... i dopiero zasnął teraz, więc jak łatwo się domyślić był od około 8.30 marudny. Pogoda pochmurna... ale on jakoś nie mógł zasnąć... Biealka. Czytamy oczywiście z dzieciakami, ale to mamy (w mniejszej ilości) na codzień, a spacery ... jak już kilkakrotnie pisałam to coś co moim dzieciom brakuje. Tym razem czytamy "Marcelino chleb i wino" Jose Maria Sanchez-Silva (Dorota dostała od zajączka). Obrazki podobają się nie tylko mnie i Dorocie, ale również Markowi który próbował wydrapać pracujących w ogrodzie franciszkanów Ogladnęłam książki z Muchomora i przy najbliższej okazji kupię Markowi (a może sobie pod pretekstem, że dla Marka). Bo ja jeszcze nie wyrosłam z książek dla dzieci. Happymama. Chyba ta kobieta przesadziła. Już sporo napisały inne mamy, więc nie będę się powtarzać. Super-Kasiatko. Chce kupić taki sam fotelik, ale od ponad dwóch tygodni nie mam czasu. Bardzo Wam dziękuje za troskę o nas i przepraszam, że nie mogę tak choć słowko osobiste dla każdego, ale pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna. I chciałam jeszcze powiedzieć, że z tymi mężami to zaraźliwe chyba... ja wczoraj oświadczyłam, że czuję się wykorzystywana przez wszystkich i wszędzie i o ile w pracy to obcy ludzie to w domu to już przesada, że wszystko spada na mnie! Co chyba nie do końca było prawdą, ale tak mi się zebrało... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy LEKI - massmix 06.04.05, 11:25 Wpisałam na forum, wątek o katarze !!! Przeczytaj też o lekach dla alergików !!! Odpowiedz Link Zgłoś