ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 14:37 Jak zwylke krótki pościk przed pójściem do domu Biealko - to jakaś plaga chyba z tymi naszymi mężami, ostatnio prawie wszystkie dziewczyny narzekaja Mam nadzieję, że jakoś uda wam się to zorganizować bez niepotrzebnych nerwów, trzymaj się! Monikak - a co to za książki z Muchomorem? Massmix - dobrze, że już z Polką w porządku! Dzięki za radę w sprawie Zyrtecu - a przepisała mu to lekarka ze wzgledu na to świszczenie przy oddychaniu, podejrzewa jakąś alergię wziewną (może roztocza czy jakieś pyłki - czyli tak jak ja) bo jak teraz mu robimy cały czas inhalacje (raz dziennie) takim lekiem na astmę to jest dobrze. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i przespanej nocy! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 14:53 No, jakos się zorganizowalismy. Bank przeniesiony na poniedziałek, spółdzielnię powiadomiłam, że trochę później dostanie pierwsza transzę i nawet nie krzyczeli na mnie - naród w żałobie jest zdecydowanie bardziej przyjazny, dzis wieczorem przyjeżdża do Julki siostra Tomka i zostanie do jutra, tylko muszę jej na popołudnie transport do pracy zorganizować, bo ma zajęcia o 17 w szkole wieczorowej - nauczycielka. Mój mąż po moim porannym wybuchu sprężył się ze swoją robotą i już po mnie jedzie i nawet Julkę zdążył odebrać, tak więc zaraz zabierzemy z kolejki moją Monikę-fryzjerkę i jeszcze dzisiaj będę miała wiosenną fryzurę. Mój szef już pojechał więc na pewno wyjdę o czasie. Muchomor to wydawnictwo dla dzieci, bardzo ładne książki mają. www.muchomor.pl/ksiazki/ polecam, kupuję z rozkoszą, czekają na Julkę i cudnie wygladaja na półce i w moich rękach. No to pa. Acha, Mamokuro, to co będziesz przez tę butlę Lelusiowi podawać? Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 14:53 Muchomor to wydawnictwo.Mają spory wybór różnych książeczek m.in. z twardymi kartkami. Dla Marka to może troszkę na wyrost, choć on słucha czytania od zawsze, bo kiedy karmiłam Marka częściej to zwykle równocześnie czytałam coś Dorotce. Zerknij sobie na www: www.muchomor.pl Można obejrzeć przykładowe strony z książek. Nie w każdej księgarni są te książki więc pewnie nie wszyscy na nie zwrócili uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: 06.04.05, 14:57 Beatko, popatrz poszło równocześnie . Cieszę się, że wszystko udało ci się zorganizować. Lelek! Pokaż, że potrafisz. Zrób mamusi przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: 06.04.05, 15:12 Ach, co za synchronizacja! A przy okazji zarknęłam co nowego mają w muchomorze i pewnie bym coś zamówiła, gdyby nie ta fryzjerka. Monika, jaka szkoda, że jesteś tak daleko! Zorganizowałybysmy sobie fajne zbiorowe poczytanki! Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 15:57 Książeczki z wydawnictwa Muchomor są świetne Zakupiłam ostatnio 5 z serii "Muchomor śpiewa" ("Jedzie pociąg z daleka...", "Jadą, jadą misie" i inne) i jestem zachwycona. A jak przeglądam katalog, to najchętniej bym sobie wszystkie kupiła ) Więc na pewno nie była to nasza ostatnia przygoda z tym wydawnictwem. Podoba mi się zwłaszcza "Jedzie pociąg z daleka"-ma cudne patchworkowe ilustracje. Czytam Jaśkowi (bo to ledwie kilka stron) i bardzo lubi oglądać obrazki (po czym nie gardzi konsumpcją, na szczęście kartki twarde). Tak naprawdę na razie sprawiam większą przyjemność sobie, bo podobnie jak Monika, nie wyrosłam jeszcze z książek dla dzieci Dzięki za odzew w sprawie karmienia. Z kaszką już próbowaliśmy, ona leci tak wolno (mimo smoczka "kaszkowego"), że Jaś szybko się denerwuje i rezygnuje w ogóle. Ale spróbuję Aniowego sposobu z wodą. Dzięki jeszcze raz! Mamokuro, jeśli Magdulka pije z butli cokolwiek, to myślę, że cierpliwością się ją w końcu przekona. Oby! Biealka, dobrze, że wszystko poukładane. Massmix, dobrze, że z Polą lepiej. Monika, czy Twoi "zapaleńcy oskrzelowi" nie mają szans wyzdrowieć do soboty? Megryan, ach jak Ci zazdroszczę tego ogródka. Moi teściowie szukają właśnie działki do kupienia, coby Jasiu miał chociaż kawałek zielonej trawki, ale niestety o tej porze nikt nie chce sprzedać Kasiątko, fajnie, że udało Ci się kupić fotelik. My na razie pozostajemy przy tym do 13 kg, Jasiek jest jednak malutki jak na swój wiek. Ania_f1. Ja po Zyrtecu z kolei nie miałam efektów ubocznych, więc może to zależy. Może Piotruś będzie dobrze znosił lek. Nie mam niestety żadnego sposobu na podawanie leków. Aż się boję pisać, żeby nie zapeszyć, ale Jaś nigdy nie był chory. Coś jeszcze miałam napisać, ale zapomniałam... Ech, może następnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:32 A propos książek dla dzieci-Monika, czytujesz dzieciom naszego hmmm, jak by to powiedzieć-od kraju jest "krajanina", od miasta "mieszczanina"? -Janoscha? Czytałam tylko jego "dorosłą" książkę, a te dla dzieci są podobno rewelacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:32 Super-kasiatko ja bym chciała już kupić większy fotelik ale Jula nadal za mało waży. Wiem też, że w Szwecji dzieci do 3-go roku życia jeżdżą tyłem do kierunku jazdy a wszystkie nowe auta marki Volvo mają gratis specjalny dla nich fotelik, który się tak montuje zamiast jednego miejsca dla pasażera na tylniej kanapie. No ale nie żyjemy w skandynawii ani nie mamy Volvo Myślę, że Julę tak męczy już jazda w tym naszym foteliku, że przed latem bez względu na wagę kupimy ten kolejny I. Jula ma stosunkowo do swojego ciała od urodzenia długie nogi i już siedzi w foteliku koślawo jakoś w bok je układa i po dłuższej jeździe się wkurza, a my jesteśmy ludzie drogi i auto to nasz drugi dom a przy tym wakacje przed nami. Dzisiaj wypatrzyłyśmy w ogródku, że wychodzą już hiacynty - są już zalążki kwiatów. Ach jak ja lubię kwiaty. Zioła jak już pisałam muszę przemyśleć jak zorganizować bo nie ma to jak tymianek czy rozmaryn wrzucony ususzona gałązka do pieczeni na święta Bożego Narodzenia... Książeczki... tak to też moja słabość - Julka ma kilka z tego wydawnictwa ale mamy też już kupione 2 książki z obrazkami Disney'a różnych baśni - oczywiście kupiliśmy pół roku temu, ale leżą w szafie aż Jula podrośnie, bo bajki czytamy codziennie ale dodatkow służą jako niezniszczalne gryzaki dla mojego gryzonia. Dzisiaj wszystkie obiadki jakie otwierałam były beee i jedynie 120 ml kaszki tej gotowej Nestle dało sie wcisnąć. Najgorsze jest to, że Jula przybiera na wadze ostatnio w miarę dobrze, a pod koniec dnia jak w głowie podliczę to te 500 ml różnych kaszek wypije a może i ciut zupki i jeszcze deserku, ale kosztuje mnie to tyle zdrowia, że dzisiaj nawet moja mama dała za wygraną i stwierdziła, że ona się już namęczyła przy karmieniu - ale mojej siostry więc mam ja teraz ćwiczyć cierpliwość, bo to moje maleństwo. Kochane ale żeby jadła szybciej i bez problemów. Widać, że taka jej uroda, ale mnie na razie drugie dzieciątko się śni i na razie lepiej niech tylko śni bo wpierw wrócę do pracy, Jula podrośnie i będziemy kombinować zamianę szuflandii i kolejnego maluszka. Oby Bóg tylko dał tak nam zrealizować nasze plany. pozdr. i życzymy spokojnego popołudnia Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:50 Doskonale rozumiem, ja po karmieniu czymkolwiek jestem wykończona, bo muszę stawać na głowie, żeby dziecinę zabawić. Czy Wasze dzieci też się tak strasznie nudza podczas jedzenia? Lubi tylko kaszkę (hipp) i zupki home made, gęste i ze wszystkim, ale to jak ma humor.Oczywiście zawsze pyszne są chrupy, nigdy nie odmówiła. Słoiczki-bojkot. Przyłapałam się na tym, że jak jej podaję łyżeczkę, to sama rozdziawiam gębę na całą szerokość Przez smoka daję lelowi NAN 2 z kaszką ryżową lub bez, dawałam wcześniej Bebiko, a potem Nan 2 hypoalergiczne, ale to świństwo niemożebne, gorzkie jakieś i teraz na normalnymm mleku daję. Muszę zajrzeć na muchomora, uwielbiam takie lektury! Mój mąż (obibok oczywiście) mówi, że jest taki ptaszek -Lelek kozodój Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 18:10 Witam – podziwiam jak wy wszystkie pamietacie która co napisała, ja mam taką sklerozę, że nic z tego. Własnie jak brnęłam przez wszystkie posty dołączyłam do grona wyrodnych matek (byłam w nim już wczesniej bo Leoś spadł z łóżka w zeszłym tygodniu jak już pisałam). Tym razem stanął przy kanapie i natychmiast rymsnął na ziemię uderzając głową najpierw w nogę od stolika a potem w podłogę i rozpłakał się rozpaczliwie. Na szczęście utulenie i pośpiewanie w uszko szybko pomogło. Teraz cały czas asystuje siedząc pod moimi nogami – bawi się szpulką od filmu, wózkiem i kablem od komputera (odłączonym oczywiście) gadając po swojemu i jestem w szoku bo trwa to już dosyc długo i nie marudzi pfuu żeby nie zapeszyc. Gada baba ba ba, i robi brrrrrr usteczkami plując przy tym okropnie (tak jakby dmuchał) czasem sobie popiskuje. b Podziwiam tez, że tak odważnie poczyniacie sobie w kuchni waszych dzieci – rybki, morlinki, pomidory? Ja jestem ciągle ostrożna, chociaż Leon nie alergiczny. Daję tylko deserki w słoiczkach albo jabłko surowe utarte, kaszki mleczno-ryżowe, brokuły, dynię, ryż, zupki (na mięsku), dzisiaj mieliśmy drugie podejście z żółtkiem zamiast mięsa (przy pierwszym trzy tyg temu na brodzie zawitał liszaj). A w kuchni stoi i czeka na mój lepszy dzień słoik z indykiem w pomidorach. Muszę zacząć poczynać sobie odważniej bo w czerwcu jedziemy do Hiszpanii a tam ponoć w słoikach papryka, pomidor, pomarańcze, ryba itp. A gotować na wakacjach to mi się nie będzie chciało. U nas schemat żywienia wygląda tak: rano cyc, potem owoc i / lub kaszka mleczna 100ml gęsta (łyzką), na obiad zupka ok. 150 ml, potem cyc, na kolację deserek owocowy albo marchewka, brokuł itp., po 20.00 200 ml kaszki na mleku modyfikowanym, albo mleczno ryzowej butlą ale w miarę gęstą. Kasza nie pomaga niestety na spanie i Leon budzi się między 24 a 2 na pierś, potem od 1-3 razy do 7 rano mu się zdarza w tzw miedzy czasie pojada glutki kukurydziane z rączki i wypija od jednego do dwóch bobofrutów. ...miałam 20 min przerwy na usypianie.... czy wasze maluchy tez maja taki problem z usypianiem, niech mnie któraś pocieszy tylko błagam nie piszcie mi o tych co same zasypiają jak aniołki kiedy się zmęczą bo popadnę w depresję Leoś wieczorem po kapieli dostaje cycka i odkładam go do łóżeczka gdzie sam zasypia w oka mgnieniu (śpi w pajacu, śpiworku i otulony rożkiem w ramionkach) natomiast w ciągu dnia jest zabawa: budzi się koło 7 (oczywiści do tego kilka razy w nocy na cycka) na dobre, po śniadaniu koło 9 robi się senny (objawy są różne: najczęściej ziewanie, tarcie ucha, nadmierne pobudzenie itp.) siadam z nim w sypialni i daję pierś (ale ostatnio tylko mnie złośnik gryzie i się śmieje zęby ma dwa na dole, więc czasem butle z bobofrutem) oczka ma już prawie zamknięte, odkładam do łóżeczka i zaczyna wrzeszczeć, wyjmuję go kilka razy, lulam w ramionach, robi szyszyszy.... i po 20 min daje się położyc i śpi ale to takie męczące że nie wiem tym bardziej, że Leonek od urodzenia ma głos jak dzwon (jak słyszę płacz innych dzieci – znajomych, albo w parku to przy nim jak miałczenie kotka). Na spacerze też przed zaśnięciem drze się koło 10min jak opetanyy a na mnie wszyscy się gapią jak na wyrodną matkę, ale wiem że jak go wyjmę z wózka to się rozbudzi i będzie marudził na dobre ....ufff cieęzkie życie, a drzemek w ciągu dnia ma 3 do 4. Co z tym zrobić? Próbowałam już wszystkiego. Oczywiście najlepiej jest położyc się razem z nim i dać pierś ale ja też chce trochę pożyć a od niego z łózka nie da się zwiać bo od razu zwącha i się budzi mops jeden.... i tak już na szczęście jest lepiej bo jak był mniejszy to spał tylko z cycem w buzi a smoka nie chcial za nic.... więc siedziałam na kanapie i służyłam za smoka...podczas jego drzemek... Właśnie udało mi się sprzedać na allegro nosidło baby bjorn które ściagnęłam rękami kolegi z Anglii jakiś czas temu i moje olbrzymisko już wyrosło! Bardzo jestem happy bo kasa prawie mi się zwróciła a jednak trochę się Leon ponosił Teraz używam takiej chusty dla niemowląt, jak był maleńki to jakoś mi z nią nie szło a teraz rewelacja, siedzi w niej jak kangurek okrakiem na moim biodrze, mnie nie boli kręgosłup i można daleko chodzić bez problemu jak nie mogę zabrać wózka. Co do fotelika – nie wiem jak udało się uchodzić taki za 520 Maxi priori? Nie widziałam taniej niż 650. W koncu zdecydowaliśmy się na Chicco 9-18 za 450 i jestem zadowolona, Leon też. W przyszłym tygodniu idziemy na kontrolę to się dopytam naszej pediatry co z tym leonowym zezowaniem. I ciekawa jestem ile klocek waży. Podzielić się wieściami nie omieszkam! Ale się rozpisałam, rzadko się odzywam ale jak już się dorwę to proszę elaborat.... Pozdrawiam serdecznie, wszystkim zębatym gratuluję, nie zebatym też, chorych pocieszam i życzę zdrowia a na maluchy mobilne radzę uważać bo będą guzy (powiedziała wyrodna). Pieprz6 ciesze się, że zdałaś egzamin (jak to dobrze, że ja już dawno mam to za sobą) Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 21:39 Cześć Kobitki! Dziś Magdulka poczyniła postęp i zaczęła mówić "dzija" - cokolwiek to ma znaczyć Widzę, że nie tylko ja mam ochotę wysłać męża na księżyc. Myślałam, że dziś nam się choć trochę poprawi, bo mam urodziny, dostałam nawet kwiatki, życzenia, buziaczek (och,ach...jakże słodko sie zrobiło) ale zaraz potem koniec i cisza przerywana okrzykami Madzi. Przez przypadek dowiedziałam się, że w przyszłym tygodniu mąż idzie gdzieś na następną rozmowę kwalifikacyjną. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Teraz czeka jeszcze na ewentualną odpowiedź z firmy, w której był tydzień temu, a póki co będzie pomagał w firmie znajomego. Nie będzie to niestety praca na stałe i będzie się wiązała z ciągłymi wyjazdami, ale przynajmniej jakaś kasa wreszcie będzie. Happymamo-nie przejmuj się w ogóle tą walniętą lekarką. Podpisuję się pod tym co już dziewczyny Ci napisały. Najważniejsze, że Kamilka jest zdrowa i radosna. Mnie kiedyś też mądra pani pediatra przestraszyła twierdząc, że Madzia za mało przybrała w którymśtam miesiącu. Wyjęła nawet jakąś super hiper tabelę, z której obliczyła, że Magda powinna ważyć dużo więcej. NAsłuchałam się wtedy, że przecież memu dziecku żebra sterczą i ma brzuszek zapadnięty itd.itp. Postanowiłam to skonsultować z inną lekarką (prywatnie) i ze znajomą położną i obie mnie uspokoiły i kazały się tym nie przejmować. Powiedziały, że najważniejsze jest to, że w ogóle są jakieś przyrosty wagi, a ponieważ Magda jest bardzo pogodna i wesoła, więc wszystko jest w porządku. Ania_f1- dziś udało mi się przeżyć dzień bez słodyczy. Huraaa!!!W dalszym ciągu trzymam za Ciebie kciuki. Burbuja-jak przeczytałam o tych gorących źródłach to się rozmarzyłam. Och...zazdroszczę Ci. Biealka-cieszę się, że udało Ci się wszystko zorganizować. Zazdroszczę fryzjera. Mi też by się przydał.I kosmetyczka. Massmix-super, że Polcia ma się lepiej. Ucałuj ją ode mnie i Magdusi. Melka-o rety,biedna jesteś z tym usypianiem Leona. Co prawda Magdzie też sie czasem zdarza krzyczeć przed zaśnięciem (zwłaszcza na spacerze), ale nie jest to chyba aż tak głośne, no i zdarza się naprawdę sporadycznie. Tak więc przykro mi, ale nie wiem co Ci doradzić. Monikak i Biealka-fajnie się dziś zgrałyście A gdzie jest Zelmerka i Mamamata, bo ich dawno już nie było? A jeśli chodzi o książeczki to ja czytam Madzi co sie nawinie-Kubusia Puchatka, baśnie Andersena, Muchomora też sobie czytamy. Mam do Was jeszcze jedno pytanie.Czy Wasi mężowie/niemężowie też lubią oglądać bajki, bo mój dziś włączył sobie Colargola :-0 Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Dzieciaczki.Pa,pa! Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 21:57 Mamo.madzi, wszystkiego dobrego! Życzę znalezienia pracy przez męża, bo i Tobie będzie lżej, żeby Magdulka rosła zdrowo i żebyś miała czas na bycie kobietą A co do mężów i oglądania bajek: mój prawie w każdą niedzielę zasiada przed telewizorem i ogląda Wieczorynkę A no właśnie, zapomniałam napisać, że ogromnie zazdroszczę Burbui. Ech, kiedy ja ostatni raz byłam na nartach... Fajnie, że wypoczęliście. Jaś przypomniał sobie dzisiaj, jak się mówi "mama" (oczywiście to gaworzenie, ale jak się wkurzył, to też wrzasnął "mama") A raz nawet wyrwało mu się "tata". Poza tym po raz kolejny mnie dzisiaj zaskoczył. Jest ostatnio na etapie naśladowania różnych dźwięków z otoczenia, szczególnie tych, które wchodzą w jego repertuar. Więc dzisiaj, usłyszawszy za oknem syrenę strażacką, zaczął piszczeć po swojemu "iiiiiiii", łącznie z intonacją Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 22:24 Drogie mamusie sierpbniowe. nie było mnie przez parę dni poniewarz komputer sie nam popsu.ł, a brakowało mi was strasznie. zajżałam na chwilke bo pużna pora ale nie mogłam sie oprzec. Uzależnienie chyba. w skrucie co u nas ,otuż Oleńka siedzi ładnie i stabilnie ,we wtorek bylyśmy na szczepieniu,i pani doktor nas bardzo chwaliła, z wagą również nam sie polepszyło i juz prawie mamy 50 centyl, niewiarygodne. Przesiadłtyśmy sie na spacerówke iOlka bardzo jest zadowolona kiedy może obserwowac jak braciszek jeżdzi na rowerze obok wózka. uciekam spac. Pozdrawiam . Serdeczne życzenia urodzinowe dla mamy Madzi.Najlepszego. Kasia. ps.Jeszcze musze poczytac wszystkie zaległe posty ,a dużo tego. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Momo.madzi 07.04.05, 10:24 Sto lat! i w końcu kresu wszystkich problemów! Żyj nam długo i bądź radosna a każdy Twój dzień będzie jak wiosna!! Buziaki Asia z Julką Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 07.04.05, 00:19 Witajcie! Dziś krótko, bo jestem padnięta. Irena daje mi popalić jak nigdy, a do tego siedzę z nią całymi dniami sama (mąż kończy jakiś tam projekt i wszyscy w biurze siedzą po 12h). Czasem mam ochotę ją ugryść jak po raz kolejny krzyczy na mnie, że chce coś innego niż moge jej zaoferować Melka Irka też śpi ok. 3 razy dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 uzupełnienie 07.04.05, 00:24 Zapomnialam dodać, że nie daję jej kaszek. Wydaje mi sie że nie musi ich jeść, bo to taki zapychać, a ona i tak dobrze wygląda. I jeszcze o spacerach. I. raczej nie płacze na sapacerach, ale jak się zlości to musze jej śpiewać. Wtedy ludzie patrzą jak chora psychicznie matka wyśpiewuje (fałszując przy tym niemiłosiernie) pieśni wlasnego autorstwa biednemu dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Jestem blondynką!!! 07.04.05, 09:24 No i stało się. Moja Moniczka fryzjerka zrobiła ze mnie blndynkę. Właściwie to jestem blondynką od urodzenia ale jak zaczęłam farbować włosy na rudości to nie chciałam już do blondu wracać. Aż tu nagle wczoraj okazało się, że znowu mam jasne włosy. Kolor jest sliczny, ale mi nie jest w nim za dobrze. Monika twierdzi, że się przyzwyczaje, że to tylko szok. A ja co chwila latam do lustra i płakać mi się chce. Poproszę dzisiaj moją siostrę, żeby mi zrobiła zdjęcie, to wam pokażę. Pieprz6, ja tez śpiewam Juli piosenki własnego autorstwa, te chyba lubi najbardziej. Na początku się wstydziłam śpiewać na dworze, ale terqz już nie. A te książeczki, o których piszesz to chybas książeczki poduszeczki, co? Są po 20 zł, chyba dwie różne, widziałam wczoraj na ich stronie, chyba że jeszcze coś innego masz na mysli. Melka, Julka też czasem krzyczy jak Leoś przed zaśnięciem w wózku, ale to chyba dlatego, że chce cyca. W końcu jednak zasypia. Dzisiaj Julka została z ciocią, trochę się martwię jak dadzą sobie radę, ale postaram się o tym nie mysleć w ciągu dnia. Pulcheria, własnie przymmierzam się do Jadą jadą misie z Muchomora. czy te książeczki również grają? Jakoś nie mogę ich sobie wyobrazić. a w księgarniach prawie muchomora nie ma, żebym mogła ją zobaczyć na własne oczy. Jetseś kolejną mamą zakochaną w książkach dla dzieci, ja też należę do tego klubu. Dużo kupuję na allegro takich starych zapomnianych, które aż się proszą o wznowienie, ale nasza polityka wydawnicza jaka dziwna jest. Megryan, ja mam te same problemy z karmieniem Juli, już czasem mi ręce opadają. wszystko na nie, tylko cycek zawsze i wszędzie tak. Ogródek super sprawa, moja teściowa ma działkę w Brzeźnie ale mi trochę za daleko, a poza tym, wstyd sie pzryznać,leń ze mnie i bezczelnie korzystam z dobrodziejstw tego małego kawałka ziemi ni wkładając tam ani kropli swojego potu. Jakos nie lubie grzebać w ziemi, chociaż myslę, że mój czas na to jeszcze nadejdzie. Za to balkon jak najbardziej, chyba nawet wolę go niz kwiaty w domu. Acha, przypomniało mi się jeszcze, że wydawnictwo amber ma taką serię amberek i to są książki dla dzieci. Naprawdę urocze, moja siostra kupiła Juli taką o misiu ze względu na dedykację: dla Juleczki i ogromnie mi sie podoba. Julak tez by ją już chciała zjeść, ale jej nie daję. Mamokuro - jest lelek kozodój, też mi się to od razu skojarzyło. Julka gardzi słoikami, je tylko zupki, które ugotuje babcia. Flipsy jak najbardziej, rozsypuje je przy tym gdzie popadnie i świetnie wygląda jak ma ze trzy naraz w buzi takie sterczące na zewnątrz i po kilka jeszcze w garstkach. Lubi banany, morlinki i deserki mleczne, ale to wszystko w małych ilościach, nigdy nie zjadła na raz więcej niż 70 ml czegokolwiek. I też spiewam, tańczę przy karmieniu itp, itd. Nie jestes sama w swoich cierpieniach. Moja mama była mistrzynią w karmieniu Zuzki - córki mojej siostry - strasznego niejadka. Chodziła z nią po całej wsi z kubkiem zupy w ręce, bujała na bramie, pokazywała pociągi, potem jak jej zabrakło i Zuza musiała po prostu jeść, bo moja siostra nie miała czasu ani cierpliwości na takie rytuały, to Zuzia najbardziej płakała za babcią z tgo własnie powodu. Patrzyła w niebo i mówiła: Babciu, wyjrzyj na chwilkę, chcę ci powiedzieć, zebyś przyszła mnie nakarmić. A my płakałysmy i smiałysmy się jednoczesnie. Mamo.madzi, ja wczoraj też bez słodyczy bo czasu nie miałam żeby łasuchować. Ja nieraz tak po prostu z nudów się nawtrąbiam a potem żałuję. Trzymaj się jakoś z tym swoim facetem, będzie lepiej. No i wszysytkiego wymarzonego na urodzinki! Monikak, to cudownie, że jeszcze tyle wspaniałych dziecięcych lektur przed nami! I masz rację, że oderwanie się , chociaż na chwilę od problemów domowych bardzo poprawia nastrój. Marzę o wyjsciu z siostrą i moleżankami na babski film do kina, ale ciągle jakoś nam to nie wychodzi. Julka też wędruje po całym domu, jak Marek, ostatnio zaczęła odrywać listwy w przedpokoju. Nie ma mowy o wyzanczeniu jej specjalnego terenu, bo moje dziecię nie uznaje żadnych granic. Happymamo, widziałąm sinlac w hipermarkecie, ale nie zwróciłam uwagi na cenę. Może w aptece jest zniżka na receptę. Monika pewnie wie, bo Marek też je sinlac. Ania_f1 - ja takim bujaniem usypiałam mojego pierworodnego Kubusia. Teraz w ogóle nie uzywam wózka w domu, ale Julke usypiam głównie na rękach przy cycku. Sama sobie takiego kłopotu narobiłam, chociaż jak byłam w ciąży to obiecywałam sobie, że tym razem będę bardzo poukładaną matką i nauczę moje dziecko być samodzielną i niekłopotliwą. Ale sie rozpisałam. I gdzie Zelmerka oraz Vikingowa? Pa pa. Zdrówka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Jestem blondynką!!! 07.04.05, 09:54 ja zostałam blondynką w święta i do tej pory się nie przyzwyczaiłam(miały być lekkie pasemka, a jestem blondyna jak króliczek playboya, może nie taka jasna, ale czuję, że niedługo się farbnę na brąz) Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Jestem blondynką!!! 07.04.05, 10:27 Biealka, koniecznie zrób zdjęcie i nam się pokaż A i SuperKasiątko masz w takim razie nieaktualne zdjęcie Co do książeczek, seria nazywa się "Muchomor śpiewa" ze względu na to, że w serii są same książeczki z de facto piosenkami ("Jadą, jadą misie", "Miała baba koguta", "Jedzie pociąg z daleka", "Ptaszek z Łobzowa", "Gdzieżeś ty bywał czarny baranie"-to akurat te, które ja mam)-więc można dzieciom i czytać i śpiewać... Żadnych bajerów nie mają oprócz cudnych ilustracji i bardzo twardych, tekturowych kartek, kóre przetrwają mam nadzieję więcej niż jedno dziecko Podrzucaj od czasu do czasu jakieś ciekawe tytuły. Ja jak mam troszkę luźnych pieniążków, staram się uzupełniać biblioteczkę Jasiową. W tym roku moja siostra wychodzi za mąż i wyprowadza się z domu. Będziemy toczyć bój o naszą dziecięco-panieńską, pokaźną bądź co bądź, bibliotekę, która pozostała u rodziców. Mam nadzieję, że uda się co nieco wyszarpać A jeszcze co do koloru włosów-pytałaś co genetyka na naszą wiewióreczkę? Z tego, co się orientuję, kolor włosów jest kodowany przez więcej niż jeden gen, także natura może uprawiać radosną twórczość, co miało miejsce w naszym przypadku Pieprz, ja właśnie przymierzałam się do tych książeczek z materiału. Jak wyskrobię trochę piniążków Z opisu mi się podobają, no i mają tą zaletę, że można je bez przeszkód konsumować... Dołączam do klubu tych, którzy śpiewają dzieciom wymyślone przez siebie piosenki. Ja szczególnie wtedy, kiedy mały marudzi-wymyślam na poczekaniu i zeby były z rymem. Ciekawe czemu Jaś często patrzy na mnie jak na wariatkę... U nas z karmieniem jest tak, ze właściwie Jaś się nie nudzi-wręcz przeciwnie-wymyśla sobie tysiąc i jedno zajęcie na minutę, a wszystkie szalenie utrudniają karmienie. Generalnie cały czas jest w ruchu, a ja latam za nim z łyżeczką albo butelką. Póki karmiłam go piersią wydawało mi się, że jest małym żarłokiem (bo jadł chyba często a mało). Teraz widzę, ze jednak mam troszkę niejadka, chyba że wcina akurat moją zupkę-tą w każdej ilości Co do zasypiania, do niedawna usypiałam Jasia bujając go na rękach. Niestety dziecina była strasznie rozpuszczona przez swoje wielomiesięczne, potworne kolki-gdzie pomagało tylko noszenie, no i się przyzwyczaił. Ale ostatnio wzięłam się za to, bo stwierdziłam, że zaczyna mnie boleć kręgosłup (może nie mam słoniątka, ale i ja jestem chuchro). I udało się! Teraz Jasiek zasypia tak, że trzeba leżeć koło niego, przytulając go i głaszcząc, tudzież szeptając do uszka. Po 15-20 min. zasypia, wieczorem nawet zdarza mu się po 5 min. A początki były bardzo ciężkie, bo kojarzyło mu się to z karmieniem piersią i płakał histerycznie kiedy tej piersi nie dostawał. Dziś w nocy po raz ostatni karmiłam Jasia. Trochę mi smutno, ale pocieszam się obżerając się słodyczami, które od wielu miesięcy były dla mnie absolutnie zakazane I cieszę się, że proces odstawiania mam już za sobą, bo było to chyba jedno z cięższych doświadczeń życiowych Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re:uzupełnienie listy 06.04.05, 22:36 jeśli można prosic o uzupełnienie na liście.mama kasia 25 lat Olka ur 21 08 04 o godz.6.30.Jesteśmy z Tarnowskich Gór. ps .sorki że jeszcze raz do tego wracam ale nie bylo mnie pare dni i jestem troszke do tyłu. Dziekuję za uzupełnienie. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Czwartek, 7.04.2005 07.04.05, 08:13 Witam, Marek ubrany bardzo ciepło porusza się po pokoju. Nie mam siły wkładania go na plac zabaw co chwilę... bo największa zabawa to uciekanie poza wyznaczony przez mamę teren. Więc postanowiłam obrać superciepło i wypuścić "na wolność". Marek bardzo się ucieszył. Mam nadzieję, że to oznacza poprawę jego samopoczucia i wreszcie będzie zdrowy. Wczoraj musiałam po południu wyjść i wróciła w lepszym nastroju. Zdałam sobie sprawę, że siedzenie z moimi chorymi marudami, ogólnie refleksyjno-smutny nastrój wokół bardzo mnie zdołowały... Pulcheria2. Mam nadzieje, że w sobotę będziemy mogli wybrać sie na spacerek. Niestety będę o tym wiedzieć jutro po wizycie u lekarza. Janosch jeszcze przed nami (i nie tylko on) niestety Megryan. Moja siostra i ja też byłyśmy niejadkami i moja mama nie może się nadziwić, że dzieci mogą tak lubić jeść jak Marek. Może u Ciebie też drugie będzie małym żarłoczkiem Mamokuro. Trzymam kciuki za Lelka. Melka12. Jeśli chodzi o usypianie (tylko 20 min. u Ciebie jak napisałaś) to masz super!!! Moją starszą córkę usypało się 2 godz., a potem spała 15 min. Dlatego spaniem Marka się nie przejmowałam zupełnie i zasypia różnie zwykle ktoś z nim leży zaslania mu oczka i go głaszcze (nawet pani w żłobku daje mu smoczek, zasłania kocykiem buzie i głaszcze przez chwilę, a jak zaśnie to odkrywa tem kocyk). Zwykle śpi w ciągu dni ok. 2 razy. Mama.madzi. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! 100 lat!!! Mój mąż ogląda bajki chętnie, a mój szwagier (nie posiadający własnej rodziny) wypoczycza filmy pod pozorem, że dla Doroty i razem oglądają. Ale widzę same plusy takiej sytuacji, bo dzieci czasem się boją oglądać same. Trzymam kciuki za pracę! Gratuluję tej wytrwałości ze słodyczami! Kasia2511. Lista zaraz pojawi się za chwilę. Uzupełniłam twoje dane. czy dobrze rozumiem, że Olenka to Twoje drugie dziecko? Dopisać jeszcze starsze do Twoich danych. Lista pojawia się, gdy tylko jest potrzebna i każdy moment na poprawki jest odpowiedni. Pieprz6. Nie pamiętam czy gratulowałam egzaminu. Lepiej dwa razy niż wcale więc gratuluje. A książeczki z materiały z Muchomora nie widziałam... poszukam. Ja też zauważyłam, że bardzo dawno nie zaglądała tu mamamata1, czy ktoś coś wie? Pozdrawiam wszystkich co prowadzą wirtualne życie regularnie (mój mąż wczoraj powiedział, że ma nowego kolegę, więc zapytałam czy on jest prawdziwy czy wirtualny i ... zadumał się, bo kolega jest prawdziwy, ale on zna go tylko wirtualnie, bo pracuje w innej filii ich biura i nie spotkali się dotychczas) i tych co wolą realne życie. )) Monika I chciałam zauważyć, że drobnymi kroczkami zbliżamy się do 1000 postu... Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 08:14 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Monia_81 z Lublina syn Kacperek ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25 corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30 ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Martamila1 z Sosnowca syn Piotrus ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 19:06 A i owszem Oleńka to moje drógie dzieciątko.jako pierwszy pojawił sie na świecie nasz synuś 6 11.2001. Na imie ma Mateuszek.Jeśli to nie problem to prosze o dopisanie go do listy.(nie wiedziałam że można wpisac starsze dziecko). Dziękuję i pozdrawiam. Kasia. monikak14 napisała: > ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 > syn Kuba, ur. 22.07.2004 > (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) > ***Stynka2 z Warszawy > corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 > (corka Justyna, ur. 12.04.2002) > ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy > corka Milenka, ur. 26.07.2004 > (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) > ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 > corka Natalia, ur. 28.07.2004 > (syn Szymek, ur. 31.01.2001) > ***Bejoy - Magda, 25 lat > corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 > ***Cenia5 > corka Jagodka, ur. 1.08.2004 > ***Anja3333 > corka Agatka ur. 1.08.2004 > (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) > ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina > corka Amelka ur. 02.08.2004 > ***Monis.4 > corka ur. 2.08.2004 > ***Libra.Alicja > corka Helena ur. 2.08.2004 > (corka Basia 8 lat) > ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia > syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 > ***Pszczolka10 - Ania > syn Oliwier, ur. 03.08.2004 > ***Marie7 - Bozena z Wroclawia > corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 > ***Szemesz3 z Gdynia > syn Adrianek ur. 3.08.2004 > (corka 8 lat) > ***Anmala - Ania z Piaseczna > syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , > ur. 04.08.2004, godz. 12:10 > (corka Ola 21, ur.04.2001) > ***Juropka - Agnieszka z Lodzi > corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 > ***Anioleks4- Gosia z Lodzi > syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 > ***Jutakg – Justyna z Łodzi > syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 > ***Smedron – Ewa z Monachium > corka Inga ur. 4.08.2004 > ***Seniorella – Ela mama blizniakow > syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 > corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 > ***Monia_81 z Lublina > syn Kacperek ur. 4.08.2004 > ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 > syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 > ***Megryan25 - Asia, Gdynia > corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 > ***Ika27 > syn Szymon, ur. 5.08.2004 > ***Kashunda > corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 > ***Gapio1 - Gosia > corka Maja ur. 5.08.2004 > syn Kuba lat 2,5 > ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, > syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 > (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) > ***Zelmerka - Ania z Suwalk > syn Mateuszek ur.06.08.2004 > ***Lila1974 > corka Kornelka, ur. 6.08.2004 > ***Agula.74 – Agnieszka > corka Julia ur. 6.08.2004 > (syn Kacperek 18.09.200) > ***Surinam - Dominika z Chorzowa > corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 > ***Burbuja - Julia z Krakowa > corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 > ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat > corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 > (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) > ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 > syn Mateusz ur. 08.08.04 > ***Magdalenki1 > corka Maja ur. 08.08.2004 > ***Matolinip - Marta > syn Kacperek ur.8.08.2004 > ***1234ewcik > corka Klaudyna ur.08.08.2004 > ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku > corka Maja ur. 09.08.2004 > ***Gabibu – Gabi > córka Marta 9.08.2004 > ***Krysias70 - Krysia z Elblaga > corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 > (synek Mateusz, ur.09.07.1997) > ***Antuanet1 > syn Oliwier, ur. 10.08.2004 > *** Marteczka271 > syn Oskarek ur. 10.08.2004 > ***Gosia251 > syn Jakub ur. 10.08.2004 > (corka Zuzia 3 lata) > ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) > corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 > ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 > corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 > ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 > corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 > ***Asialub1 > syn Damian, ur. 11.08.2004 > ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju > syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 > (corcia Emilka ur.13.10.1998r) > ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia > synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 > ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 > syn Leonek ur. 12.08.2004 > ***Lmamaet > corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 > ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 > corka Irenka ur. 13.08.2004 > ***Ryza.malpa1 > coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 > ***Ookuba > syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 > ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 > coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 > ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi > corka Oliwia, ur. 14.08.2004 > (corka Julia, ur 11.07.2000) > ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25 > corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, > ***Anjaa13 -Ania > Grzes ur. 14.008.2004 > Wiktoria, ur. 14.08.2004 > ***Maciaga > corka 16.08.2004 > ***Anulaf - Ania z Warszawy > syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 > (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) > ***Atena29, Aneta > corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 > ***Ivonne2 > syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie > ***Kmianka > syn Hubert ur. 17.08.2004 > (syn Igor 1.07.2003) > ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 > corka Zuzia, ur. 18.08.2004 > ***Jokka, Justyna > corka Julka, ur. 18.08.2004 > ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 > corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 > (syn Wiktor, ur 18.11.2001) > ***Jolenkam - Jola > corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 > ***Aiwa51 > corka Gabrysia ur. 18.08.2004 > ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 > Hania - Aniolek – 19.08.2004 > (corka Maja, ur. 27.04.2002) > ***Aniutek75 z Bydgoszczy > syn Kubus, ur.19.08.2004 > (corka Ola 96r.) > ***Bewka7 - Ewa z Lodzi > syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 > ***Betisch- Beata z Bydgoszczy > synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 > (syn Tomek ur. 31.03.1999) > ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska > syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 > ***Monikak14 - Monika z Zabrza > syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 > (corka Dorota, ur. 26.01.1998) > ***Kaszajas > corka Paulinka, ur. 20.08.2004 > ***Shiraze > corka Maja, ur. 20.08.2004 > ***Arleta.Kamilek > syn Kamilek ur. 20.08.2004 > ***Dbial, Sylwia > syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 > ***Agathea > corka Alicja ur. 20.08.2004 > ***Ania-f1 - Ania > syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 > ***Olaalo > syn Hilbert ur. 21.08.2004 > ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25 > corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30 > ***Tess74 - Malgosia z Poznania > syn Kubus, ur.22.08.2004 > ***Aggula > corka Misia ur. 23.08.2004 > ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 > corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 > ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 > corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 > ***Antola- Irena z Poznania > corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 > ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy > corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa > (syn Maciek) > ***Agata.l1 > syn Kubus ur. 23.08.2004 > ***Kropisia > corka Karina ur. 24.08.2004 > ***Isa2 > syn, ur. 24.08.2004 > ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina > corka Marysia, ur. 24.08.2004 > ***Galeonia > syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 > ***Gosia8888 - Gosia > syn Jas ur. 2.08.2004 > ***Adrianna23 - Ada Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 21:49 a ja mam lat 26...przepraszam, trochę zawracanie głowy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 08:20 Witajcie, Noc u nas była niezła (pobudki tylko dwie o 3 i 5tej). Wczoraj przyszła przesyłka dla Piotusia bo zamówiłam mu chodzik-jeździk (nie taki tradycyjy chodzik tylko takie autko na kółkach, z uchwytem z tyłu, za który może się trzymać i chodzić, dodatkowo ma zabezpieczenia z boku (tak ze nie wypadnie - no chyba że się postara to na pewno mu się uda i jest jeszcze taka podkładka, którą się montuje na kółkach i teraz służy do bujania. Był zachwycony, z przodu na "pulpicie" ma różne zabawki, nie wiedział, w którą njpierw walić łapką.. Z nowych umiejętności to wczoraj udało mu się przyjąć pozycję "na czworaka" - podniósł się wysoko na rękach, pupę do góry i klęczał na kolankach, był tym bardzo zdziwiony i wczoraj pierwszy raz zasnął na brzuchu, zawsze jak się odwrócił na brzuch to krzyczał i trzeba było go odwracać Biealka - dobrze, że udało wam się to wszystko zorganizować, dobra organizacja to jednak podstawa (no i przede wszystkim dobre chęci Monikak i Biealka - synchronizacja godna pozazdroszczenia dzięki za info o Muchomorze Kasiątko - fajnie, że kupiłaś fotelik, my tak jak Pulcheria zostaniemy przy tym co mamy bo na razie Piotruś jest malutki i mu wystarczy Mamakura - Piotrek też się nudzi przeokropnie przy jedzeniu, praktycznie to przez pierwsze pięć minut trzeba mu podać jak najwięcej zanim zacznie cudować, bo potem to bywa różnie, a my dajemy NAN 2 HA, faktycznie jest gorzkie ale mały to pije - może dlatego że od początku pił więc się przyzwyczaił Melka12 - u nas też z zasypianiem nie najlepiej, wieczorem jest w miarę ok. ale w dzień trzeba go wozić w wózku przez próg pokoju (żeby głowa podskakiwała), ma 4 drzemki (z czego 3 po pół godziny - można zegarek wg niego ustawić, a jedna dłuższa ale trzeba siedzieć przy nim jak się zbliża pół godziny żeby go znowu pobujać bo inaczej się obudzi a potem będzie marudził), nigdy nie zaśnie sam jak się zmęczy, przeciwnie, będzie wył strasznie, a głos też ma mocny (sąsiedzi to kiedyś pewnie zadzwonią na policję że maltretujemy dziecko Mamamadzi - Wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzin! Gratuluję dnia bez słodyczy, a u mnie wczoraj silna wola osłabła i zjadłam pół tubki takiego mleka zagęszczonego słodzonego Pieprz - a po 16tej Irena już nie je nic? czy cycka? a w nocy je? Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieci, szczególnie te, których tym razem nie wymieniłam z imienia (ale tyle nas jest, że nie sposób). Zelmerko, gdzie się podziewasz? Miłego dnia! Ania PS. Wczoraj " wpadłam" - miałam otwarte okienko z GG, szef wszedł, chciałam je zrzucić na dół i komp się zawiesił i to okienko było cały czas na pulpicie nic nie powiedział ale muszę uważać.... dlatego teraz też siedzę jak zając pod miedzą i boję się żeby nie wszedł i nie zobaczył że to co piszę to nie praca... Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 08:39 Witam Wszystkich Wielkie dzięki za słowa otuchy. Trochę emocje opadły i rzeczywiście macie rację. Teraz staram sie karmić Kamilę nie 'na żądanie', ale częściej. Mała je tak czy inaczej, bo lubi, no i zobaczymy. Choć mam wrażenie, że im więcej je, tym jest bardziej ruchliwa (wczoraj robiła tę swoją 'gimnastykę' 1,5 h przed spaniem. Co ona wyczynia!!!! Mostki, wyrzuty nóg, obroty, brzuszki - non stop. Nawet nasza kotka się zmęczyła, mimo że wieczorem jest zwykle aktywna. No, ale to chyba dobrze... Kupiłam ostatnio SINLAK. Dziewczyny, ile on u Was kosztuje, bo z tego co wiem, można go było niby kupić tylko w aptece (tak pisze na ulotce), więc kupiłam za 25 zł A wczoraj w TESCO - widziałam za 17!!!!!!!! Taka różnica!!!!!!!!!!! W głowie się nie mieści. Czy podajecie go jako papkę, czy robicie jakieś dania z jego dodatkiem? U nas zasypianie dalej przy cycuchu, ale staram sie przenosić małą do łóżeczka przynajmniej na pół nocy. Po karmieniu położyć już sie nie da i płacze spryciula. Ale ogólnie, to jej się wszystko samo uregulowało - zasypia w przeciągu 5 min. ok. 20-21.30 (co jest sukcesem, bo jak zapewne pamiętacie, zasypiała o 1!). Wstaje rano ok. 8. Teraz jeszcze śpi - to pewnie po tej gimnastyce Bejoy - bardzo żałuję, że się wcześniej nie zgadałyśmy z Tym spacerkiem w Katowicach... Weekend był rewelacyjny a park super. Może następnym razem... Pozdrawiam Was serdecznie. Ala Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 10:54 Ania_f1. Uważaj z tym szefem. Ja piszę zwykle posty poza forum (bo chyba ze dwa razy mi nie wysłało) i można pisać po kawałku w notatniku lub tym podobnym. Gadugadu nie używam... Happymama. Sinlac nie jest na receptę i zniżki nie ma. Ja kupuję w Realu i kosztuje ok. 18 zł (czyli pewnie tak jak w Tesco), a w aptece rzeczywiście ok. 25-28 zł. Robię papkę i daje samą albo dodaję pół słoiczka owoców. Ale przepisów na lepsze dania jest sporo. Biealka. Znam te postanowienia. Ja z kolei postanowiłam, że nie będę starała się utrudniać sobie życia i uczyć spać w łóżeczku itp. A Marek postanowił mi zrobić niespodziankę i najczęściej śpi w swoim łóżku, a jak ląduje u nas to ze stoickim spokojem myślę, kiedyś z tego wyrośnie... Megryan25. Co dziś tak cicho? Super-Kasiatko. Jak Sebuś zareagował na nowy fotelik? Pulcheria. Zrobiłaś to co najlepsze dla Ciebie i Jasia, jest wiele mam, które chciały by karmić tak długo jak Ty. Idę dziś po południu do przychodni (bo jutro zamknięta) i napiszę co ze spacerkiem. Zelmerka, co tam u Was? Mateusz wczoraj skończył 8 miesięcy, zaskoczył czymś mamusię? Vikingowa. Z Mają wszystko w porządku? I jakoś ostatnio nic nie słychać o rówieśnikach mojego Mareczka: Szymku (Bewka7), Marcinku (Betisch), Kajtusiu (Dbial) i innych. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 12:12 sebuś uwielbia swój nowy fotelik, wreszcie czuje się jak posiadacz własnego mebla do siedzenia(narazie siedzi w nim w domu) mam problem: 1.sebuś odmawia jedzenia innego niż cycuchy, a ja nie chcę być tak długo chodzącą mleczarnią 2.i jeszcze jedno, chcę załączyć nowe zdjęcia na zobaczcie i mi nie chce zatrybić(waga i wielkość są dobre) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Super Kasiatko 07.04.05, 12:31 No to witam w klubie. W naszej walce na razie MAgda górą, chociaż dzisiaj sukces, przez sen zjadła 2 pełne butle, ale już rano dostała histerii i zarządała cyca. Puki co więc będę ją oszukiwac i dawać butlę w nocy, dobre i to. Chociaż się przekonałam, że nie o smak tu chodzi, przebiegła bestia. Ja też nie chcę juz dawać mleka, przestał mi się podobać. teraz podobno źle odstawiać, ze względu na etap rozwoju, potem znowu nie wolno, bo przed latem...Powodzenia w boju! A może będę jej zawiązywać oczy Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:06 butelki to wogóle nie chce a teraz to i deserka i kaszki też odmawia jedynie zupkę toleruje(jeszcze) Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:12 widać taki okres bo Jula też totalnie wszystkim pluje jedynie jogurt naturalny Danone jest tolerowany więc jej miksuję go z gotowaną gruszką i jabłkiem co by jakieś witaminki wpadły do żołądka Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:37 ja to się zastanawiam, czy odstawienie busia od piersi jest wogóle realne chyba będę najdłużej karmiącą mamusią na forum Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 12:48 Biealko – jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić Ciebie jako blondynkę, czekam z niecierpliwością na zdjęcie…. A o kogo bardziej się martwisz o Julkę czy o jej ciocię?) Bo ja jak Piotruś został z moją mamą to chyba bardziej się martwiłam o nią, że da jej popalić… Happymamo – a do jakiego parku w Katowicach chodzisz na spacerki? W której części Katowic mieszkasz? Ja studiowałam na AE i mieszkałam w akademiku na Ligocie. Pulcheria – fajnie, że udało się odstawić Jasia od piersi i że jakoś to oboje znieśliście, a zazdroszczę Ci, że możesz jeść słodycze (piszesz, że jesteś chucherko – jak ja bym chciała tak o sobie powiedzieć….), no ale cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma! Martamila – jak się ma imiennik mojego łobuziaka? Monikak – już dawno miałam Ci napisać czemu wybraliśmy takie imię dla Piotrusia i zawsze jakoś o tym zapominałam. U nas powody były dość zwyczajne, mamy proste nazwisko i od razu stwierdziliśmy, że odpadają oryginalne imiona (bo brzmiało to dziwnie), no a potem to braliśmy pod uwagę, żeby można było ładnie zdrobnić. No i też musiało nam się dobrze kojarzyć, bo czasem było tak, że samo imię mi się podobało ale znałam kogoś o tym imieniu kto mi się źle kojarzył i nie chciałam tak dać dziecku na imię właśnie przez to. No a że akurat znam kilku Piotrków i wszyscy są ok. (i mąż też nie miał złych skojarzeń) no i zostało Piotruś. A tak w ogóle to miała być dziewczynka: Zuzia i tak mówiliśmy już Zuzia, Zuzia a na jednym usg lekarz mówi: jest problem bo Zuzia ma siusiaka)) Mamokuro i Kasiątko - życzę powodzenia w odstawianiu od cyca! ja akurat nie znam tego problemu ale kiedyś miałam odwrotny - żeby nauczyś Piotrka ssać pierś no ale się nie udało ale wam się na pewno kiedyś uda, bo przecież nie będą wiecznie jeść cyca. Jutro nie pracujemy (na szczęście), więc dostęp do komputera będę miała dopiero w poniedziałek. Życzę więc wszystkim udanego weekendu, pogody, spacerów i uśmiechów, chociaż pewnie jutrzejszy dzień będzie smutny. Trzymajcie się sierpniowe dzieciaczki (a te chore zdrowiejcie szybciutko)! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:10 Biealko - niesamowite, ja też ostatnio nie mogłam się pozbierać po fryzjerce, bo mi zrobiła ciemny blond z jakimiś brązami i w ogóle pod spodem włosy czarne prawie, a od urodzenia blond tylko też mieszałam z tymi kolorami i oryginalny jest teraz dziwnie mysi i nadal sobie kolory daję na głowę. Mnie również zrobiła za długie włosy i czekam aż będzie maj i znowu pójdę do fryzjera i sobie zetnę i trochę rozjaśnię. Nie mogę się przyzwyczaić do dzisiaj. Ja od rana śledzę TVN24 i oczekuję testamentu Jana Pawła II. Wiem, że i tak będzie to testament duchowy ale właśnie na niego oczekuję. Jula śpi a za parę minut będziemy mieli gości. W końcu ktoś mnie odwiedzi w ciągu dnia, bo koleżanka przyjedzie z dzieciątkiem tyle, że starszym od Julki o półtora roku. Muszę coś szybko przygotować, a skoro mam w lodówce kiwi i danio to pewnie błysnę deserem kiwi by Pascal Brodnicki. Życzę spokojnego dnia, u nas na Wybrzeżu pogoda umiarkowana bez słońca, ale ponad 10 stopni się utrzymuje temperatura. A zaczytuję się ostatnio w książeczce o domowych ogródkach ziołowych, bo chyba rabata w ogródku będzie z kwiatami a na balkonie błysnę 8 skrzynkami ziół. Posadzę nasturcję, to będzie trochę kwieciście. papa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:47 Witam wszystkie mamy mamo.madzi - wszyyyyystkiego najlepszego! pieprz6 - te materiałowe książeczki to właśnie książeczki poduszeczki, można je nawet prać w pralce i są na stronie Muchomora kosztują 20 zł Happymama - rzeczywiście różnica w cenie Sinlacu może być nawet 10 zł, najtaniej jest chyba w Tesco ok. 18 zł. Ja podawałam zarówno jako papkę np. z dodatkiem owoców, a nawet na rzadko z butli na noc. Dołączam do śpiewających mam, nie jestem Marią Callas ale śpiewać kocham, mam nadzieję, że nie zepsuję gustu muzycznego moich dzieci. Mam tylko jesden problem, nie znam wielu piosenek dla dzieci i zazwyczaj zmyślam jakieś absurdalne teksty. Szukam jakiejś płyty, najlepiej z takimi przedszkolnymi hitami dla maluchów. Może coś wiecie na ten teamat. Co do karmienia to mam dwa warianty - Antek je wszystko i w każdej ilości, nie odmawia nawet lekarstw, jak widzi smoka albo łyżeczkę to się aż trzęsie. Niestety czuję to w rękach, on z tych co uwielbia rączki, inaczej nie zaśnie. Jagusia rzuca się tylko na 3 pierwsze łyki, albo 3 pierwsze łyżeczki, a potem to już jest zabawianie, telewizor, leci samolocik itp, najlepiej jak ktoś odwala teatrzyk, a ja ją karmię, uwielbia pluć, robi to nawet jak nie ma jedzonka w buzi, to jest jej sposób okazywania niezadowolenia. ściskam wszystkie sierpniowe bobasy i ich mamy Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:55 Moniczko, jak to miło że nas jeszcze pamiętasz! Jesteśmy, jesteśmy, ale raczej na tym forum otwartym. a poza tym mam dostęp do internetu tylko w pracy, pracuję tylko w poniedziałki, czwartki i piątki, więc sama widzisz...Teraz też już muszę iść bo właśnie był dzwonek i dzieciaki już czekają na pracę klasową pozdrawiamy wszystkich mocno Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 O nas w "Polityce" 07.04.05, 14:33 Na forum otwartym Dbial założyła wątek: o nas w "polityce" "czytałyście ostatnią "Politykę" ?, jestem bardzo ciekawa Waszej opinii o tym artykule dotyczącym forum edziecko." - Dbial - mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, że Cię zacytowalam (to dla tych dziewczyn, które nie zaglądają na otwarte z braku czasu) JA nie czytałam jeszcze artykułu w gazecie (kupują ją moi rodzice i jak przeczytają to wtedy trafia do nas) ale podaję link do fragmentów: polityka.onet.pl/162,1222770,1,0,artykul.html i też jestem ciekawa co o tym sądzicie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: O nas w "Polityce" 07.04.05, 15:39 Właśnie dzisiaj przeczytałam artykuł w "Polityce". Trochę nas potraktowali jak ciemnogród, sądząc, że forum zastępuje nam lekarza i jest dla nas ostateczną wyrocznią. A przecież my po prostu wzajemnie się wspieramy, mamy wspólne tematy i wymieniamy się opiniami na tematy dotyczące dzieci (i nie tylko). To chyba normalne.Naturalne zainteresowanie rodziców zdrowiem i rozwojem dziecka odczytano jako nadopiekuńczość, a wymienianie się opiniami na forum jako ignorancję. Nie jestesmy "zagubionymi rodzicami". Wiem jak działają szczepionki i antybiotyki, co się robi w razie gorączki, kolki itp. To nie znaczy, że leczę swoje dziecko sama, konsultując sie wyłącznie z rodzicami z forum. A swoją drogą dobrych pediatrów nie jest wielu, sama trafiłam na niedouczonych, (np.nie śledzących najnowszych wyników badań nad lekami). Swoją drogą to zastanawiam się czy autor posiada potomstwo, bo o trosce rodzicielskiej wypowiada sie raczej kpiąco.np: "ufność - z jaką rodzice zadają pytania w internecie, zamiast skierować je do lekarza - bywa zastanawiająca" albo "wystarczy wrzucona do sieci mimochodem plotka, by wzbudzić nie lada trwoge." Nie jesteśmy ciemnymi Matkami Polkami, które odkryły, że internet to nowy sposób na plotkowanie i szerzenie zabobonu ("jak dziecko ma długie rzęsy to może mieć alergię") pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: O nas w "Polityce" 07.04.05, 17:07 Ten artykuł to chyba zainspirowany przez lekarzy. Bo nagle okazuje się, że rodzice zaczynają od nich wymagać więcej niż dotychczas. Jedna mama na forum ma jakiś problem, którym podzieli się i wiele innych chce znać opinię swojego lekarza na ten temat... i nagle okazuje się, że wielu z nich nie bardzo wie jak sobie poradzić. A może Polityka szuka nowych czytelników, bo wiele osób kupi gazetę, aby przeczytać cały artykuł. Zwłaszcza jeśli wiele w nim kontrowesji. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 15:29 Wpadlam na chwilke zeby sie pochwalic ,ze Polcia jest na pierwszej stronie gazetki Tesco przy pampersach a tu sie okazalo,ze...gazetka byla od 30.03 do 6.04.Buuuuuuuuuuuuuu Slawa tak krotko trwa pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 17:13 Marek nadal zaflegmiony... nadal antybiotyk (spodziewałam się tego słysząc jego świszczący oddech), ale mamy pozwolenie na spacerki!!! Możemy spacerować, bo widać wyraźną poprawę, a skoro pogoda taka ładna to szkoda dziecko trzymać w domu. Pulcheria. Przemyśl sobie naszą sytuacje. Może skoro Jaś jeszcze nie był chory, a właśnie skończyłaś karmić piersią będzie bezpieczniej spotkać się jak Marek całkowicie wyzdrowieje? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 18:20 Witajcie! Dziękuję wszystkim za życzenia. Dziś byliśmy z Madzią na kontroli u dermatologa. Mamy dalej ją smarować kremem z wit.A i z cynkiem + fenistil w kropelkach żeby złagodzić ewentualne swędzenie. Oprócz tego dostaliśmy skierowanie na badanie krwi żeby oznaczyć wskaźnik IgE, bo dzieki temu będziemy wiedzić, czy te plamy są rzeczywiście na tle alergicznym. Monikak-szkoda, że Marek jeszcze w pełni nie wyzdrowiał, ale cieszę się, że jest już poprawa i że możecie chodzić na spacerki. A jak Dorotka? Ania_f1-gratujacje dla Piotrusia za przyjęcie pozycji "na czworaka", a mleczkiem z tubki się nie przejmuj. Ja w poniedziałek i wtorek jadłam tak długo dopóki nie zrobiło mi się niedobrze. Głupia jakaś jestem chyba. Biealko-również czekam na blond zdjęcie Wzruszyłam się, gdy przeczytałam o Zuzi mówiącej do nieba. Dzieci są niesamowite i kochane. Pulcheria-zazdroszczę Ci trochę,że już możesz wszystko jeść. Massmix-gratulacje dla Polki modelki. Pozdrawiam Was Mamusie i ściskam mocno wszystki sierpniowe maluszki. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko nowe zdjęcia usiaczka-robaczka :-) 07.04.05, 18:43 najświeższe fotki mojego faceta Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re:sierpien 2004 07.04.05, 22:45 Cześć dziewczyny!! Jak się kilka dni tu nie zaglądnie to potem trzeba długo, długo czytać,ale to też ma swoje uroki tylko musiałam to czytanie rozłożyc w czasie i już teraz nie pamiętam która o czym pisała. Ale dzięki za dopytywanie się o nas. Nie zaglądałam kilka dni bo jakoś tak strasznie smutno, a jutro już pogrzeb Jana Pawła II. Dużo czasu spędzam przed Tv oglądając co się dzieje w Watykanie i nie tylko i muszę przyznać że z każdym dniem jest coraz ciężej na serduchu bo w koncu dogania ta świadomośc że zabraknie DUCHOWEGO MISTRZA. Drugi powód niezagladania na forum to to iż strasznie mnie dołuje brak pracy i zaczelismy sie z mezem zastanawiac coraz powazniej nad otworzeniem wlasnego malego interesiku ale narazie szukam lokalu a przede wszystkim pomyslu coby to moglo byc w dzisiejszych czasach kiedy i tak wszystkiego jest pelno, szukam jakiejs dziury w naszym lokalnym rynku ale jakos nie moge znalezc moae wy macie jakis pomysl. Myslalam o kwiaciarence ale tego tak duzo na kazdym rogu... a co do Mateuszka to na swoje urodzinki 8ms. zrobil prezent dla babci i mowi baba, bo wczesniej bylo bubu. Poza tym to juz wstaje przy wszystkim czego mozna sie dotknać, ściana, szyba balkonowa a nawet moje nogi np. jak stoje w kuchni i zmywam.Chociaż nie raczkuje tylko pełza to jednak potrafi już z pozycji do raczkowania samodzielnie usiąść i bardzo to lubi, a tak wogole to terz oczy trzeba miec w kolo glowy ale to przeciez u wszystkich norma. Co do spania i usypiania to mati śpi w bawelnianej piżamce i też często gęsto poci się tak że poducha pod nim mokra. Na spanie nocne zasypia jak leżę obok i śpiewam mu kolysanki ale w dzień śpi na spacerze ok 2h a jak nie idę na spacer to bujam go w leżaczku ale wtegy śpi 2x po 30min. góra 45min. Zdrówka dla tych co jeszcze choruja i dla tych zdrowych aby nie dali się choróbskom. Pozdrawiam cieplutko i słonecznie wszystkich i życzę dziś już kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re:sierpien 2004 09.04.05, 09:26 Cześć dziewczyny, smutny ten weekend, ale trzeba żyć dalej. Jakoś nie mogę się sprężyć odkąd nstały cieplejsze dni; wolę spacerki niż prasowanie, sprzątanie i do WAs zaglądam rzadziej (ale tego najbardziej mi brakuje). Pascal właśnie robi ciasto czekoladowe z cukinią a mi ślinka spływa po szlafroku. Och kiedy to się skończy!? Wczoraj słodyczy nie zjadłam za wpyliłam całą paczkę curly orzechowych MNIAM. No a potem dopadły mnie wyrzuty sumienia. My zostałyśmy znowu wed wie, mężulek pojechał na turniej. A przed nami wyprawa na basen, dobrze że babcia z nami pojedzie. Ola poczyniła kolejne postępy: - przycięła sobie poluszki szufladą (nie muszę mówić, że cały blok słyszał) - staje przy wszytskim co się da, podobnie jak Mati Zelmerki, nawet nogach - pięknie siada z klęku - i tu pytanie do "ZĘBATYCH MAM" czy wasze dzieciaczki też się zepsuły gdy szły im ząbki. chodzi o to, że Ola bez problemu przesypiła całe noce, a teraz budzi się z płaczem o różnych porach i trudno ją uspokoić. Efekt jest taki, że wyglądamy jak zombi, wory pod oczami na pół lica. I nie wiem czy to ząbki czy poprostu tak coś. Mamo. madzi chyba życzyłam Ci sto lat ale dorzucę bukiecik nizapominajek. Pulcherio ja tak z innej beczki; też myslałąm, że jesteś pulchniutka i okrąglutka, a tu śliczna chudzinka, w dodatku szczęsliwa bo je masy słodyczy. Monikok życzę masę zdrówka Mareczkowi, niech szybko zdrowieje i hopla na spacerki. Burbujo my kąpaliśmy się w Besenovej, ale to było latem i ludź na ludziu. no to lecę się ubrać, w końcu. A potem basenik i kawusia i kumpeli. Co tam poraądki! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re:sierpien 2004 09.04.05, 10:45 Witajcie, Wypłakałam się już chyba, ale ciągle ciska mneie w gardle. Taka jestem wzruszona i taka się czuję maleńka, że postanowiłam zmienić coś w swoim życiu na lepsze, muszę się zastanowić co, żebym była w stanie dotzrymać obietnicy i żeby to nie byl słomiany ogień. Julka gorączkuje mi od czwartku. mam nadzieję, że to ta piekielna trzydniówka, bo widocznych przyczyn tej gorączki brak. Przychodnia oczywiście u nas zamknieta, ale w sumie to na razie nie potzrebuję porady lekarskiej, poczekam do poniedziałku w razie nieustapienia gorączki. Zankomicie działa na nią ibufen, nie tylko zbija goraczkę ale i poprawia nastrój więc pięknie się bawi, ale to starcza tylko na 4 godziny, potem daję efferlagan w czopku ale on nie jest już taki rewelacyjny. na kolejną dawkę ibufemu musze poczekać kolejne 4 godziny. Lecę do kuchni, bo gotuje juli zupke, chociaż apetytu nie ma wcale tylko cycka ciągle chce. Zdjęcia będą jutro, ale na nich jestem nieco ciemniejsza niż w rzeczywistości. pa pa , trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Lista (09.04.2005) 09.04.05, 15:07 ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27 syn Kuba, ur. 22.07.2004 (corka Zuzia, ur. 04.01.2002) ***Stynka2 z Warszawy corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50 (corka Justyna, ur. 12.04.2002) ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy corka Milenka, ur. 26.07.2004 (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000) ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26 corka Natalia, ur. 28.07.2004 (syn Szymek, ur. 31.01.2001) ***Bejoy - Magda, 25 lat corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55 ***Cenia5 corka Jagodka, ur. 1.08.2004 ***Anja3333 corka Agatka ur. 1.08.2004 (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata) ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina corka Amelka ur. 02.08.2004 ***Monis.4 corka ur. 2.08.2004 ***Libra.Alicja corka Helena ur. 2.08.2004 (corka Basia 8 lat) ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15 ***Pszczolka10 - Ania syn Oliwier, ur. 03.08.2004 ***Marie7 - Bozena z Wroclawia corka Wiktoria, ur. 04.08.2004 ***Szemesz3 z Gdynia syn Adrianek ur. 3.08.2004 (corka 8 lat) ***Anmala - Ania z Piaseczna syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem , ur. 04.08.2004, godz. 12:10 (corka Ola 21, ur.04.2001) ***Juropka - Agnieszka z Lodzi corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45 ***Anioleks4- Gosia z Lodzi syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20 ***Jutakg – Justyna z Łodzi syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15 ***Smedron – Ewa z Monachium corka Inga ur. 4.08.2004 ***Seniorella – Ela mama blizniakow syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40 corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42 ***Monia_81 z Lublina syn Kacperek ur. 4.08.2004 ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28 syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00 ***Megryan25 - Asia, Gdynia corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20 ***Ika27 syn Szymon, ur. 5.08.2004 ***Kashunda corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48 ***Gapio1 - Gosia corka Maja ur. 5.08.2004 syn Kuba lat 2,5 ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25, syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004 (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001) ***Zelmerka - Ania z Suwalk syn Mateuszek ur.06.08.2004 ***Lila1974 corka Kornelka, ur. 6.08.2004 ***Agula.74 – Agnieszka corka Julia ur. 6.08.2004 (syn Kacperek 18.09.200) ***Surinam - Dominika z Chorzowa corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35 ***Burbuja - Julia z Krakowa corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004 ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30 (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat) ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27 syn Mateusz ur. 08.08.04 ***Magdalenki1 corka Maja ur. 08.08.2004 ***Matolinip - Marta syn Kacperek ur.8.08.2004 ***1234ewcik corka Klaudyna ur.08.08.2004 ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku corka Maja ur. 09.08.2004 ***Gabibu – Gabi córka Marta 9.08.2004 ***Krysias70 - Krysia z Elblaga corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35 (synek Mateusz, ur.09.07.1997) ***Antuanet1 syn Oliwier, ur. 10.08.2004 *** Marteczka271 syn Oskarek ur. 10.08.2004 ***Gosia251 syn Jakub ur. 10.08.2004 (corka Zuzia 3 lata) ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l) corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20 ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29 corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10 ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27 corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45 ***Asialub1 syn Damian, ur. 11.08.2004 ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45 (corcia Emilka ur.13.10.1998r) ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30 ***Melka12 - z Warszawy, lat 28 syn Leonek ur. 12.08.2004 ***Lmamaet corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45 ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25 corka Irenka ur. 13.08.2004 ***Ryza.malpa1 coreczka Franciszka ur. 13.08.2004 ***Ookuba syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30 ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29 coreczka Emilka, ur. 14.08.2004 ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi corka Oliwia, ur. 14.08.2004 (corka Julia, ur 11.07.2000) ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 26 corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20, ***Anjaa13 -Ania Grzes ur. 14.008.2004 Wiktoria, ur. 14.08.2004 ***Maciaga corka 16.08.2004 ***Anulaf - Ania z Warszawy syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15 (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat) ***Atena29, Aneta corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35 ***Ivonne2 syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie ***Kmianka syn Hubert ur. 17.08.2004 (syn Igor 1.07.2003) ***Ha_nka-Ula z Opola l.30 corka Zuzia, ur. 18.08.2004 ***Jokka, Justyna corka Julka, ur. 18.08.2004 ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29 corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55 (syn Wiktor, ur 18.11.2001) ***Jolenkam - Jola corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22 ***Aiwa51 corka Gabrysia ur. 18.08.2004 ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30 Hania - Aniolek – 19.08.2004 (corka Maja, ur. 27.04.2002) ***Aniutek75 z Bydgoszczy syn Kubus, ur.19.08.2004 (corka Ola 96r.) ***Bewka7 - Ewa z Lodzi syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35 ***Betisch- Beata z Bydgoszczy synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50 (syn Tomek ur. 31.03.1999) ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20 ***Monikak14 - Monika z Zabrza syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08 (corka Dorota, ur. 26.01.1998) ***Kaszajas corka Paulinka, ur. 20.08.2004 ***Shiraze corka Maja, ur. 20.08.2004 ***Arleta.Kamilek syn Kamilek ur. 20.08.2004 ***Dbial, Sylwia syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20 ***Agathea corka Alicja ur. 20.08.2004 ***Ania-f1 - Ania syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004 ***Olaalo syn Hilbert ur. 21.08.2004 ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25 corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30 (syn Mateuszek ur. 6 11.2001) ***Tess74 - Malgosia z Poznania syn Kubus, ur.22.08.2004 ***Aggula corka Misia ur. 23.08.2004 ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24 corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10 ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26 corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30 ***Antola- Irena z Poznania corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54 ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa (syn Maciek) ***Agata.l1 syn Kubus ur. 23.08.2004 ***Kropisia corka Karina ur. 24.08.2004 ***Isa2 syn, ur. 24.08.2004 ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina corka Marysia, ur. 24.08.2004 ***Galeonia syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00 ***Gosia8888 - Gosia syn Jas ur. 2.08.2004 ***Adrianna23 - Ada syn Remek ur. 25 sierpnia 2004 ***Dagaaa82, l.23 coreczka Majka ur. 25.08.2004 (Oliwia – 2.04.2002) ***Balbina syn Kubus ur. 25.08.2004 ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza syn Jas, ur. 26.08.2004 *** Zojja syn Jas ur. 26.08.2004 ***Martamila1 z Sosnowca syn Piotrus ur. 26.08.2004 ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29 corka Kamilka, ur. 27.08.2004 ***Ewadagmara - Ewa maluszek, 27.08.2004 ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory, obecnie pomieszkujaca w Poznaniu syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44 ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25 corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38 ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55 ***Moniazjulkiem syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14 (syn Julek 5 lat) ***Ramota - Asia z Opola corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45 ***Agii_75 syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie ***Marjotka syn Kubus ur. 29.08.2004 ***Mija4 - Mija z Bialegostoku, corka Maja, ur. 30.08.2004 (syn Mat - 13 lat) ***Aska112 - Beata z Siedlec syn Jozio ur.30.08.2004 ***Katarina171 corka Weronika ur. 30.08.2004 ***1012ja corka Anastazja ur.31.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.04.05, 15:40 Hej, hej, U nas właśnie niebo płacze... Jeśli ktoś chciałby sobie jeszcze coś poczytać (mniej oficjalnego, a bardziej osobistego) o naszym papieżu to polecam ks. Mieczysława Malińskiego, który znał Karola Wojtyłę od 1940 roku: www.malinski.pl/ Jak przeczytałam artykuł Ostatnia pielgrzymka: www.malinski.pl/?inc=a_focus&id=1435&gazeta=dp to długo siedziałam w milczeniu ze łzami w oczach... A jakieś własne postanowienie to też mi przyszło do głowy... Wczoraj byliśmy na spacerku, oczywiście z zapaleniem świeczki, bo to taki był żałobny dzień. Dzisiejszy spacerek Marka i Jasia przełożony (pada, pada...), chyba jednak spotkamy się w Ogrodzie Botanicznym Ale ciekawe jak w Powsinie? Tam też jest chyba Ogród Botaniczny? Dbial. Jak mogę nie pamiętać? Kajtuś Czarodziej, pewnie, ze pamiętamy! O artykule wypowiedziałam się wcześniej. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, że za długo go nie było, a nikt go nie wspomniał to tylko dlatego, że najczęściej takie wspomnienia przychodzą do głowy kiedy nie ma klawiatury pod ręką. Kasia2511, Mamakura. Lista uzupełniona. Zelmerka. Trzymam kciuki! Wiem jak dołuje brak pracy, najpierw zaczynamy myśleć, że może to my jesteśmy gorsi, głupsi, a potem niestety zaczynamy w to wierzyć. I bardzo dużo czasu potrzeba, aby znowu wrócić do prawdziwych proporcji. Ale Ty jesteś świetna i to wyłącznie strata dla tych wszystkich, którzy nie chcą Cię zatrudnić. Eluszka. U nas przed pierwszymi ząbkami Marek nie spał w dnień wcale, a w nocy budził się bardzo często to trwało ok. tygodnia. Czasami na krótko pomagał Calgel (żel do smarowania). Drugie ząbki były mniej uciążliwe. Biealka. Albo trzydniówka, albo może ząbki, zerknij też do buzi czy nie ma aft. Trzymam kciuki, żeby Julci szybko przeszło. Dziękuje wszystkim, którzy o nas się martwią i myślą. Dorota już czuje się dobrze, a Marek jak wszystkie maluchy nie radzi sobie z katarem i marudzi. Ale ma też dobre momenty. I wtedy wyraźnie ćwiczy pozycje do raczkowania, bo pełzanie i turlanie się chyba już mu spowszedniało... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Zelmerka! 09.04.05, 16:09 Odezwij się i daj mi znać, czy dzwoniłaś do dyrektora? Jak posżły rozmowy? bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Bejoy! 09.04.05, 20:39 Bejoy! Napisalam Ci liścik na pocztę ale się nie odezwalaś więc napisze go tutaj może mi odpowiesz bo tak glupio dzwonić kiedy jestem calkiem "zielona" w tym temacie. Napisalam Ci tak: "Madziu Dzięki serdeczne za namiary ale mam jeszcze jedno pytanko jak moglabyś mi napisać czym się zajmujecie i trochę przybliżyć branżę bo jak będę dzwoniła to wypadałoby co nie co wiedzieć a wtej chwili jestem zielona bo nawet nie wiem na przedstawiciela czego... A tak wogóle to dopiero dzisiaj zajrzałam na tą pocztę bo mam inny adres z ktorego korzystam cześciej i jak byś mogla napisać na zelmerka@interia.pl to byłabym Ci bardzo wdzięczna. Ostatnio wysłałam Cv na przedstawiciela do coca-coli i czekam na odpowiedz ale z checią zadzwoniłabym również tutaj. Dzięki serdeczne za wszystko Pozdrawiam Ania." Monikak14 - dzięki za slowa otuchy gdzies bardzo gleboko wierze że znajde jakąś robutkę ale masz rację ta wiara z każdym dniem jest coraz -płytsza. Eluszko-Mati też marudził przy tych pierwszych ząbkach choć w nocy spał ładnie.A teraz od lutego mamy ząbkowy zastuj 2 dolne są reszta narazie nie ma zamiaru wychodzić. Bialko-dużo zdrówka dla Julci. Wiecie co doszlam ostatnio do wniosku że mój Mateusz chyba nie bedzie raczkował bo juz ponad dwa miesiące się szykuje tzn. staje na rękach i kolanach ale jak chce gdzieś dojść to i tak się rozplaszcza i wali czołgając się... Pytanko- Czy wasze robaczki jak siedza to mają zaokrąglone plecki bo moj mały ciągle ma takie trochę zgarbione ale tak przy dole nie wiem czy nie iść z tym do lekarza bo może trzebaby jakimiś ćwiczonkami wzmocnić ten kręgoslupik co myślicie???? Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura plecki 09.04.05, 23:06 to normalne, że dzieciaczkom wyłazi kręgosłupik w okolicach pupki, tzn, jest wypukły, a nie tak jak u doroślaków tam właśnie wklęsły i widać kręgi, ale trudno orzec korespondencyjnie, byłaś ostatnio u ortopedy? My byłyśmy jakiś miesiąc temu na drugiej wizycie, trzecia ma być jak mała będzie już pewnie chodzić, ortopeda powinien rozwiać twoje wątpliwości. Prześlę Ci na pocztę rysuneczek poglądowy Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: plecki 10.04.05, 13:36 U nas również plecki są lekko zaokrąglone.Olka odniedawna siedzi stabilnie wiec może tak ma byc.W zeszłym tygodniu bylyśmy na ostatnim szczepieniu i lekarka tylko pochwaliła,że ładnie siedzi o pleckach nic niewspominała.Najwidoczniej są ok.Mała strasznie maródna chyba górne ząbi będą wychodzic bo nawet apetyt jej sie pogorszył. Przy pierwszych to wogóle odmawiała jedzenia z łyżeczki,przeszła całkowicie na diete mleczną i to w bardzo małych ilościach.Mam nadzieje ,że jej sie niepogorszy. Zelmerka życze powodzenia w poszukiwaniu pracy.Oby sie udało. Monikak14 dziekuję za uzupełnienie listy. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie.kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Bejoy! 11.04.05, 08:12 Oj, chyba nie dostałam, ale zaraz odpiszę na priva )) Pozdrawiam bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.04.05, 13:39 10. 04. 05 Cześć dziewczyny! Miło, że pamiętacie o nas. Strasznie mi trudno dojść do komputera, bo Maja, gdy tylko wstanę z dywanu (nie mówiąc już o wyjściu do drugiego pokoju) strasznie rozpacza. Chyba zaczyna mieć to samo co wiele dzieci w jej wieku. Poza tym ostatnie dni były bardzo smutne i nie miałam zupełnie nastroju. A do tego Maja jeszcze trochę chora i zaraziła mnie. Teraz Majka ma katar, a ja ból gardła. Biegałam więc większość czasu po lekarzach, a jak miałam chwilę to zabierałam się za obiad dla 4 osób, bo teściowa też chora. Za ścianą mamy budowę nowego garażu, więc i teść zajęty pilnowaniem budowy i dowożeniem materiałów. Ledwo zdążę coś przeczytać, bo tak wiele piszecie, a już muszę biec do małej. Ze spaniem mamy ogromne problemy. Melko, chyba cię bardzo pocieszę. Maja nigdy nie była śpiochem, ale teraz przechodzi samą siebie. Choroba bardzo ją rozregulowała. Zazwyczaj w dzień mamy 3 drzemki. Każda trwa od 15 min. do 1,5 godz. Oczywiście te krótsze drzemki gwarantują marudzenie, ale położenie ponowne nie wchodzi w grę, bo mała i tak nie zaśnie. Wieczorem mała zasypia ok. 20 i zanim się z nią nie położę , tj. ok. 23 jest 5 –6 pobudek na cycucha i do tego 2 –3 pobudki w nocy. Wstajemy na dobre ok. 6 - 7. To jednak tylko mniej więcej, bo już dawno tak nie było. Jest bardzo różnie. Czasem są tylko dwie drzemki, czasem spanie na noc jest dopiero o 22 i już coraz mniej w tym jakiejś logiki. Wczoraj Maja wstała o 6 rano i poszła spać dopiero o 12. Kładłam ją wcześniej 4 razy. Nigdy też nie wiem, jak długo będzie spać. Maja śpi w moim łóżku w sypialni w zaciemnionym pokoju. Za każdym razem kładę się obok, wyjmuję cyckę i ona jedząc zasypia. Potem gramolę się z łóżka, które bardzo skrzypi i mam nadzieje, ze się nie zbudzi, bo musze ją wtedy usypiać od nowa. Zasypianie trwa różnie, od 5 min. do godziny, po której ja kapituluję i zabieram ją do dużego pokoju na zabawę. Ostatnio jest coraz trudniej, bo Majka odrywa się od cycka i próbuje usiąść, przewrócić się na brzuch, złapać nogę i tego typu inne wirtuozerie. po chwili zaczyna płakać i trzeba ją znów kłaść, wkładać cyckę i zaczynać od nowa. Teraz, kiedy jest chora praktycznie nie wypuszcza cycki z buzi. Jestem już tym bardzo zmęczona i marzę o jednej przespanej nocy. Nie marzę już nawet o tym, że kiedyś odzyskam swoje łóżko, a Maja będzie spała w nieużywanym łóżeczku, ani nawet o tym, że gdzieś wieczorem wyjdziemy, bo gdy tylko moje dziecko poczuje, że nie ja ją przyszłam uśpić ponownie i nie będzie cycka, to zaczyna się niezła histeria. Sama już nie wiem co z tym robić, ale jeszcze nie mam serca na zostawianie jej samej płaczącej, aż się nauczy, że i tak nikt nie przyjdzie. Acha, Pulpecja śpi w bawełnianym body i śpioszkach lub bawełniany pajacyku. Śpi w cienkim śpiworku. W dzień śpi w ubraniu, które nosi cały dzień pod kocykiem. Z tym wiąże się karmienie piersią. Ciągle to robię, bo postanowiłam karmić do roku. Na pewno jest to bardzo wygodne, cyk wyjmujesz i już. Poza tym mała nie jest uczuleniowa, wiec mogę jeść prawie wszystko. Na pewno też wytwarza się jakaś niepowtarzalna więź, bo gdy myślę o odstawieniu Majki robi mi się trochę smutno. Dlatego jeszcze karmię. Jest z tym jednak wiele problemów. Pulpecja bowiem traktuje cyckę jako usypiacz i nie daje mi w nocy spać. Ostatnio też ugryzła mnie w cyckę do krwi, więc teraz gdy ja karmię to czuję się jak dzień po porodzie. Jedzenie w nocy powoduje, że mam w domu niezłą kluskę. Waży już 8800g i mierzy 74 cm. Nie chce też za bardzo w dzień jeść. Nie daję jej też kaszek, bo i tak dobrze wygląda. Czuję się z tymi sprawami strasznie źle i chciałabym to zmienić, ale kończy się to u mnie na chceniu. Jakoś to siedzenie w domu przysporzyło mnie o marazm. Nic mi się chce, nawet myśleć o zmianach. Z tego też powodu nie przestałam też jeść słodyczy. Przytłacza mnie też brak kasy, jak wiele z was. W maju wychodzi za mąż moja siostra cioteczna. Organizują wesele, a my nie pójdziemy. Po prostu nas na to nie stać. Poza tym, kto wieczorem wyciągnie cyckę, gdy mnie nie będzie? A perspektywy na pracę w moim zawodzie żadne. Ostatnie wydarzenia związane z Papieżem zamiast mnie wzmocnić, jakoś mnie przygnębiły. A wczoraj Maja skończyła 8 miesięcy. Pozdrawiam Was serdecznie, życzę zdrowia wszystkim wszystkim maluszkom i mamo też. Musze chyba częściej coś pisać, bo potem robią się z tego długaśne monologi niestrawne do czytania, a i tak nie odpisałam wielu z Wam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re:mam prośbę!!! 10.04.05, 13:50 może któraś mama podpowie mi jak umieścic zdjęcie mojej pociechy by pojawiało sie pod każdym wątkiem na jaki odpisuję.Niewiem czy wogóle dobrze sie wyraziłam, bo szczerze to niemam pojęcia zadużego o komputerach i niewiem jak rozwiązac ten problem.Tylko prosze o dośc przejrzyste wytłumaczenie.No może mężulek mi pomoże bo z chęcią ja równiez pochwaliłabym sie moimi pociechami.Dziekuję bardzo za pomoc.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re:mam prośbę!!! 10.04.05, 18:16 wejdź na moje forum, potem w okienku sygnaturka napisz: <a href="TU WKOPIUJ ADRES STRONY NA KTÓREJ JEST ZDJĘCIE">OLENIA</a> Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.04.05, 23:18 kurde, muszę się uczyć rachunku prawdopodobieństwa o ja biedna nieszczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 01:37 Witajcie Moje Drogie, Mamomadzi Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 08:13 Cześć dziewczyny, Posmiałam się trochę przy waszych opowieściach o karmieniu, ale u mnie wygląda to bardzo podobnie, z tym, że Jula śpi w swoim łóżeczku a ja na każde zawołanie gramolę się z naszej skrzypiącej przeraźliwie (nowej - ikeowskiej - nie polecam!!) kanapy i krzywię plecy przez jakieś 10 minut, po czym mogę ją odłozyć. Nie zawsze je, czasem tylko podynda chwilkę, ale cycek musi być. No i oczywiście gimnastyka przy zasypianiu, bardzo to zabawne i nieraz się posmieję, chyba że jestem bardzo zmęczona i wtedy mi wcale nie do śmiechu. Julce goraczka spadła dopiero wczoraj około 17-tej. Przez te trzy doby wykończyłam się dokumentnie, wczoraj rano ryczałam jak bóbr z nerwów, zmęczenia i strachu, że to jednak nie trzydniówka, tylko coś innego a ja muszę do pracy. Pojechalismy więc na pogotowie, ale p. doktor po zajrzeniu do gardła i uszy orzekła, że nic nie widać i kazała zrobić badania moczu. Wrócilismy do domu, zaaplikowałam czopek i od tej pory cisza i spokój. Po 17-tej Julka dostała humoru wręcz imprezowego, śmiała się, gadała, śmigała za kotem i rozrzucała mi puste słoiki po przedpokoju. Wieczorem zabrałam ją do łóżka, chciałam ją sobie delikatnie uśpić przy "Rozważnej i Romantycznej" wykorzystując fakt, że Tomek gra na komputerze i nie będzie mi marudził przy babskim filmie, ale dzieciakio przyszły z jakimś quizem geograficznym i kotłasilismy się na mojej skrzypiacej kanapie do 22:00. Potem Jula zasnęła. W nocy bez gorączki, rano też, ale wysypki nie ma. Została z babcią, po południu pójdę z nią kontrolnie do naszej pediatry. Dziękujemy bardzo za słowa otuchy. Vikingowa, wiem co czujesz, ja też jestem niewolnikiem. Udało mi się parę razy wyjść do kina ale w porze południowej, bo żeby wieczorem mnie nie było to nie wchodzi w rachubę. Teraz marzę o aerobiku, ale jak mam to zrobić, skoro zajęcia są po 19-tej, a to już jest pora cycka. Zdjęcia postaram się wrzucić jutro, bo w domu padł mi komputer, idzie dzisiaj do przeinstalowania wreszcie, a ja musze przynieść aparat do pracy, dzisiaj zapomniałam. No i znowu przed nami pracowity tydzień. Życzę wam sukcesów w tej pracy dziewczyny. Żeby nam dzieciaki dużo spały, ładnie jadły i były zdrowe. I żeby pogoda dopisała na przyjemne spacerki. Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 08:47 Witam po weekendzie! Weekend był spokojny i refleksyjny, ale jakoś dzisiaj rano wstałam z energią i dobrym humorem. Piotruś od paru dni mówi mamamamama (kiedyś mówił tatatata ale zapomniał) no i dalej ćwiczy pozycję na czworakach, ale na razie się rozjeżdża i wali czołem w podłogę. Pełzać też nie potrafi leży na brzuchu i się złości, że nie może dojść do zabawki (straszny nerwus ten nasz mały. Ostatnio nas zaskoczyl i zasnął na brzuchu (nigdy wcześniej mu się to nie zdarzyło), w nocy też się obrócił i spał na brzuchu. Noc była niezła, obudził się po 2giej, mąż dał mu pić (wypił dwa łyki), położył do łóżeczka, trochę pomruczał i zasnął, jadł dopiero o 5tej. Zębów dalej brak, ślinimy się jak bokser i nic... Musimy kupić spacerówkę, taką parasolkę (tylko, że z możliwością położenia oparcia całkiem na płasko). Mamy spacerówkę w wózku wielofunkcyjnym ale on jest niestety tak ciężki, że nie da rady znieść go z drugiego piętra trzymając na drugiej ręce Piotrusia. I znowu trzeba kasę....a w tym miesiącu mamy jeszcze ubezpieczenie samochodu, w czerwcu chrzciny córeczki męża brata, a w tym roku zapowiadają nam się cztery wesela... niby fajnie tylko skąd brać na to wszystko kasę? 1 maja robimy chrzciny Piotrusia, tak się ułożyło, że Piotruś jeszcze nie miał chrzin. Najpierw był szpital i ten bezdech, potem wszystkie możliwe badania no i był listopad. Chcieliśmy go wtedy ochrzcić ale nasz ksiądz powiedział, że mały ma być na całej mszy, nie zgodził się żeby przyjść po mszy. A nasz kościół jest stary, grube mury i jest w nim strasznie zimno (nawet latem). Potem miały być chrzciny na Wielkanoc ale miał zapalenie oskrzeli, potem znowu grypę, potem ja byłam chora no i zrobił się kwiecień. Swoją drogą to nie chcę się denerwować na tego księdza, który tak się zachowuje i robi takie problemy To samo było ze ślubem, nie chciał mi wydać dokumentów, żebym wzięła ślub w innej parafii (chodziłam do niego chyba z 10 razy, bo jakoś tak mam, że nie potrafię z księdzem rozmawiać ostrzej, chociaż w innych przypadkach na pewno bym to zrobiła) Ciekawe czy jest jeszcze jakiś sierpniowy maluch nie ochrzczony? Monikak - i jak tam Marek? dalej ma katarek? Dobrze chociaż, że możecie już chodzić na spacerki! Massmix - no to masz w domu mała modelkę! A co to będzie jak dorośnie? Mamamadzi - ach te słodycze... A co to za testy igE - rozumiem, że na ich podstawie można stwierdzić alergię? Ale na jakąś konkretną rzecz? Bo gdzieś czytałam czy słyszałam, że takim małym dzieciom się nie robi testów na alergię? Kasiątko - duży chłopak z Twojego Busia, Piotruś przy nim to kruszyna.... Zelmerka - witaj po przerwie, trzymam kciuki, żebyś znalazła pracę! Nie załamuj się! Trzeba wierzyć w siebie, bo jak sama nie będziesz wierzyła w siebie to ktoś też nie uwierzy! Powtarzaj sobie, że jesteś dobra i że na pewno znajdziesz pracę! Chociaż wiem, że to nie zawsze takie łatwe, niestety. Piotruś też wygina plecki przy siedzeniu Biealka - jak tam Julka? ma gorączkę? mam nadzieję, że już wyzdrowiała! Vikingowa - trzymaj się dzielnie! życzę Ci żebyś znalazła pracę i żeby z kasą było lepiej! Pieprz - co do spania na brzuchu, to Piotruś właśnie od paru nocy tak śpi, pozwalamy mu na to tylko, że my mamy monitor oddechu, ale myślę, że takie duże dziecko to już potrafi sobie głowę odwrócić i instyktownie to zrobi nawet przez sen. Seniorella - jak tam nasze sierpniowe bliźniaki? Pozrawiam wszystkie mamy razem i każdą z osobna no i oczywiście ich maluchy! Życzę miłego dnia i miłego tygodnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:27 Witajcie, mamakura - pozdrawiam cieplo i zaluje,ze nie udalo nam sie spotklac w weekend ale co sie odwlecze to nie uciecze wiec wiosna i Powsin przed nami.Mialam straszne urwanie glowy i widze jak ciezko traktowac dziecko innej kobiety na rowni z wlasnym.Duzo to kosztuje a i kazda radykalniejsza reakcja jest jakos tak nie na miejscu bo absolutnie nie chce byc dla Agatki druga mama bo jedna ma i jej autorytet musi szanowac -tylko to taki galimatias wprowadza w zyciu i w glowie ania-f1 - nie martw sie nie tylko Piotrus jest jeszcze nie ochrzczony - Polka tez nie a i wstyd sie przyznac (choc to nie moj problem )Agatka tez nie.I chyba juz razem jej ochrzcimy i raczej dopiero w pazdzierniku bo wtedy do nowej chaty sie przeprowadzimy gdzie na osiedlu jest domek dla gosci i bedzie mozna zrobic jakis zlot rodzinny bez wiekszych kosztow. Co do modelki to zaczela jak miala 3 miesiace i byl problem bo dziecko musialo na zdjeciu siedziec a ona jeszcze nie siedziala ale technika czyni cuda i zrobili na stojaco a potem posadzili jakos.Nie to ,ze mam jakies chore ambicje wysterowania dziecka na miss przedszkolakow ale tak sie zlozylo ,ze maz robi te gazetki wiec jakos automatycznie ja wzieli.A i wpadlo troche grosza do skarbonki Teraz widze,ze nie mozna zapeszac mowiac ,ze "moje dziecko jeszcze nie chorowalo"bo mozna wilka z lasu wywolac.W sobote bylismy w przychodni bo prywatnie bylo zamkniete i lekarka po osluchaniu jej dala antybiotyk - ospen.Wkurzylam sie strasznie bo najpierw 2,5 h czekalismy zeby wejsc do gabinetu a potem 7 min i juz dzieciak przez 10 dni na antybiotyku.I pomimo usilnych pytan co jej dolega dostalam odpiowiedz,ze wlasciwie to przeziebiona a na pytanie czy antybiotyk konieczny uslyszalamL"zrobi pani co pani uwaza"ale zastosowalam sie tym razem bo jakis dziwny kaszel miala.Glownie podczas snu i ja budzil a tak w ciagu dni normalan,rozesmiana i zwawa bez oznak jakiejkolwiek choroby.I teraz siedzi w domku i spacerki pewnie dopiero w weekend. Co do spania to POlka uwielbia na brzuchu od dawna i czasem nie boje sie czy oddycha swobodnie tylko zastanawiam jak komus w takiej pozycji moze byc wygodnie-zazwyczaj lezy na brzuchu z lekim skretem tak,ze jedna reke ma pod glowa a druga ugniata wlasne ucho a ostatnio zaczela klekac podczas zasypiania i spi oparta na glowie z wypietym tylkiem.Smiesznie wyglada ale jak puszcza baki to ja az w poduszke wgniata biealka - a ta wysypka po 3-dnioce to obowiazkowa jest??Bo to co Pola miala w zeszlym tygodniu to na 95% trzydniowka ale zadnej wysypki nie zarejestrowalam.Czytalam,ze ta 3-dniowke wywoluje wirus takiej opryszczki/zimna co my dorosli mamy zazwyczaj na ustach wiec logicznym byloby ,ze jakies tam oznaki na skorze i u niej by sie pojawily - a tu nic? pzdr poniedzialkowo i inne mamusie ktorych z powiodu galopujacej sklerozy nie wymienilam pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:02 Hej, Marek jest wyraźnie zmęczony chorowaniem i chyba jego układ trawienny nie najlepiej znosi kolejny dzień antybiotyku w zawiesinie. Dziś w nocy obudził się po północy, a potem kilka razy jeszcze... Teraz "goni" pluszową piłkę po podłodze. Natmiast wczoraj po południu Marek zasnął z tatą i spali trzy godziny! To chyba jego rekord jeśli chodzi o spanie w dzień. Ale wczoraj za każdym razem, kiedy mały się budził, tata go głaskał po głowce i zasypiali znów. A ja spokojnie poczytałam Mała rzecz, a cieszy. A dziś spacerek do przychodni po L4 dla mnie, dobrze, że zapowiada się pogoda ładna. Miłego dnia! Monika PS. Myślałam, że dziś pierwszy post napisze Burbuja, bo ona bardzo lubi zaczynać tydzień od tego (chyba się to nie zmieniło), ale pewnie bardzo zapracowana. Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:35 Czołem Laski!!! (przyda się rano trochę dowartościowania) Szczególnie witam dziś wszystkie te mamusie, które tak jak ja budziły się w nocy (a może były budzone?)co 2 godziny.Kajtuś zafundował nam noc pełną wrażeń, a do tego wszystkiego ostatecznie obudził się o 5 z pięknym uśmiechem i głową pełną pomysłów na zabawę. Wszystko dobrze, ale o 5? Seniorella - co do artykułu w "Polityce" to wyjęłaś mi to z ust, jakbym czytała swe myśli... więc już nie będę się produkować Mamamadzi - my też niedawno przechodziliśmy testy na alergię, bo jak rozumiem chodzi o pobranie krwii i stwierdzenie czy dzidzia ma ją czy nie. dopiero bowiem po kilku latach można stwierdzić jakiego rodzaju to alergia. dobrze mówię? u nas okazało się że alergii nie ma, więc kamień z serca pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:54 ja też ostatnio marno sypiam(może niedługo ujrzę drugiego ząbka??) sebuś zaczyna stawać, łżeczko obniżyłam na najniższy poziom, bo lada dzień cały się podciągnie(na razie trochę wyżej niz na kolanach) zaczął też robić mostek, widać, że chce chodzić tak więc omineliśmy raczkowanie, busia o wiele bardziej pociąga chodzenie krew mnie zalewa, jak pomyślę, że jutro mam egzamin z rachunku prawdopodobieństwa, dla mnie to czarna magia, trzymajcie za mnie kciuki, tylko cud mnie uratuje(tamtym razem się udało dzięki wam, to może tak powtórka??) dobra, idę wkuwać papa ściskam i całuję kasiątko Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Kasiątko 11.04.05, 10:31 Trzymamy za Ciebie z Piotrusiem kciuki, z tym że on swojego trzyma w buzi Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 11:13 Kasiątko - my również trzymamy kciuki. gdybym to ja miała zdawać z rachunku to chyba tylko cud mógłby mi pomóc. Massmix - zainteresowałam się ostatnio imieniem Twej córci, dlaczego Pola? czy Gretkowska i jej książka miały z tym coś wspólnego? dodam że ja chciałam też tak nazwać swe dziecko, ale wyszedł Kajtulek Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 11:33 Tak pisalam o tym wczesniej.Chociaz wplyw to moze za duzo powiedziane-czytalam ksiazke i pomyslalam,ze fajnie dla corki ale ja liczylam na syna ale jak juz pisalam to rodzina z ulga odetchnela ,ze jest Pola bo mial byc Horacy I kiedy znowu pojawiaja sie spekulacje na temet dlaszego przedluzania gatunku to maz mowi:"no jak chcesz tylko o jedno blagam - nie HORACY!"A wlasnie,ze tak! Pzdr Kajtka co mial byc Polka - zawsze mozemy ich wyswatac A i najwazniejsze - Polka ma dzis mini urodziny ! Kasia my mamy trzymamy kciuki za egzamin!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:09 Massmix-sto lat dla Polki. Kasiu - my też życzymy zdanego egzaminu. Wszystkim mamom dzięki za slowa optymizmu i pocieszenia co do szukania pracy wiem że najważniejsze to nie przestawać wierzyć w swoje sily i narazie robie wszystko aby ta wiara nie upadla.E no przecież kiedyś musi być z górki jak teraz jest pod górkę tak więc trzymajmy się wszystkie które poszukuja pracy napewno ja znajdziemy. Mateusz ma dziś dzień obijania się o wszystko i wszystkich niedlugo jego glowka to bedzie jeden wielki guz.Naprawde przydalby sie kask.Hehehe. Zobaczymy czy uda mi sie wstawic zdjecia Mateuszka. Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:14 O CHYBA TERAZ BEDĄ A WIEC TAK WYGLADA MOJ NAJWIEKSZY SKARB NA ŚWIECIE Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka sierpien 11.04.05, 13:25 e ocś tu wogóle nakielbasilam, bejoy napisalam ci na priva Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: sierpien 11.04.05, 13:27 o jak myslałam że znowu coś żle to w końcu weszlo A WIEC TO JEST MOJ MATI. Tylko u was jakos inaczej sie wyświetla no ale co za różnica w sumie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22577217&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: sierpien 11.04.05, 14:08 Bardzo słodki synus Zelmerka - i oczy ma jak moja Polenta! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: sierpien 11.04.05, 18:22 no właśnie ja terz chciałam dołączyc fotki mojej pociechy,tylko niewiem z jakiej strony mam wysłac te zdjecia.swojej nie mamy,a niewiem czy przy logowaniu nie podawali jakiejś strony czy adresu.Nistety wszystkie notatki jakie wtedy zrobiłam uległy zniszczeniu i niewiem czy jest sposób by je odzyskac.Może cos poradzicie bo ja zupełnie nieznam sie na tym.mam nadzieje że nie weżmiecie mnie za bezmyślną kobitkę.Poprostu neta mamy od niedawna ,a szczerze powiedziawszy wczesniej do kompa nie miałam pociągu. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: sierpien 11.04.05, 18:37 Kasiu, jesli nie masz swojej strony to nic nie szkodzi, tylko najpierw musisz umieścić zdjęcia swojego maleństwa na forum ZOABCZCIE. Tam jest na to specjalny szablon. Musisz mieć je w wersji elektronicznej i ich rozmiar nie może być większy niż 64 kilo. Na pewno dasz sobie radę, to jest całkiem proste. Każda z nas robiła to jeszcze niedawno po raz pierwszy. Po wysłaniu na forum poczekaj chwilke, bo moderator musi je zaakceptować, wtedy pokażą się na stronie i będzie mozna je objerzec. I wtedy zrobisz sobie sygnaturkę. Tutaj któraś z nas cię poinstruuje. Ksiatko - trzymam kciuki az dasz znać, że już mogę przestać. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: sierpien 11.04.05, 21:15 Cześć kobitki! Dzięki wielkie za pocieszenia. Postanowiłam pisać codziennie, ale już nie tak dużo na raz. ciekawe co z tego wyjdzie. ; -) Dziś humor jakby lepszy. Mam tak od czasu do czasu. Czy to możliwe, żeby to była depresja poporodowa? Chyba jednak nie. A dziś oderwałam się od mojego pulpecika i poszłam po zasiłek. Przy okazji załatwiłam inne sprawy, a z Majką została babcia. Moja kropeczka robi się coraz bardziej ruchliwa. Nie raczkuje co prawda, jakoś jedna noga jej zostaje pod brzuchem i gdy już ja wyciągnie to ląduje na brzuchu i rozpacz gotowa. Wierci się za to na siedząco i oczywiście czasem straci równowagę i wali głową w podłogę. Kiedy pod jej się ręce od razu chce stawać na nóżki, ale sama jeszcze nie daje rady. chyba postawiła na rozwój mowy, bo ostatnio wyśpiewuje: jejeje i ijajaja. Zauważyłam też, że gdy jedziemy samochodem to Majka słucha pracy silnika i razem z nim odprawia śpiewy. Z tego wszystkiego nie złożyłam nawet mamiemadzi życzeń. Wybacz, ze spóźnione. Wszystkiego najwspanialszego, czego tylko sobie zamarzysz i oczywiście żeby mąż się w końcu spisywał jak należy. Pieprz6, Maja czasem śpi na brzuchu, ale najczęściej szybko się budzi sama i rozpacza, żeby ja przewrócić. Gdzieś czytałam, że takim dzieciom jak nasze można już na to pozwolić, bo poradzą sobie przecież z odwróceniem główki na bok. Biealko, co z Julką? Co powiedziała pediatra? Czekamy na zdjęcia. Aniu_f, Majka robi to samo co Piotruś, a już myślałam, że jest do tyłu, bo nie próbuje sama stawać, raczkowanie marne, a tu się okazuje, że wszystko w normie. Monikok, sił dla Mareczka. Ja natomiast po tych antybiotykach mam kłopoty z kupkami, strasznie się to rozregulowało i boję się, że odporność spadnie. czy ty coś podajesz Mareczkowi, żeby się wzmocnił? Masmix, ale się uśmiałam, jak czytałam o pozycji do spania Polki. co do kaszlu, to Maja też miała i nawet chodziłam z nią ponownie do lekarza. Nic tam nie miała w oskrzelach, a pediatra mi wytłumaczyła, że to zbiera się taka chorobowa wydzielina, a jak dziecko leży to ona stoi i dusi. Stąd kaszel. Wystarczył syrop i wysoka poduszka na której od paru dni razem śpimy. Rozumiem cię jednak, bo ja się bardzo martwiłam tym paskudnym kaszlem. Dbial, Kasiątko życzę przespanej dzisiejszej nocy. Kasiątko, chuchaj, bo od dziś trzymam kciuki. Podziwiam cię, rachunkowość, brrrrryyy. Mi do dziś się śni, że jest koniec semestru, a ja nie zaliczę roku, bo nie byłam na ani jednej matematyce i to są koszmary. Zelmerko, Mateusz jest prześliczny. Ja próbowałam założyć stronę, ale mam za duze zdjęcia i nie wiem póki co jak jej zmniejszyć. I znowu jest post gigant. To chyba jakieś zboczenie zawodowe. Nie umiem inaczej. Lecę, bo mąż się wkurza, że nie może pograć i twierdzi, że mam cały dzień na pisanie, bo mam tyle wolnego czasu. A kiedy on zostaje sam z Majką, to nie ma nawet chwili, żeby się ubrać. Do napisania. Gośka i zakatarzona jeszcze trochę Maja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 11.04.05, 22:06 Witajcie kochane! Strasznie szybko leci mi ostatnio czas. W piątek po południu mąż wyjechał i wraca dziś w nocy. Myślałam, że te kilka dni, kiedy będę sama z Magdą, będą się dłużyć, ale przeleciało błyskawicznie. Dzięki temu wyjazdowi będzie wreszcie jakiś zastrzyk gotówki, bo zaczęło się robić naprawdę kiepsko. Jeszcze przed wyjazdem męża pogodziliśmy się i od piątku dzwonił do mnie po kilka razy dziennie. Ciekawe jak będzie, gdy wróci. Niestety przez cały weekend (i dzisiaj też) Magdulka jakaś marudna była. W ogóle nic nie mogłam zrobić, bo ciągle musiałam ją zabawiać. Na domiar złego w sobotę potwornie się czułam. Zaczęło się od okropnego bólu brzucha, potem dołączyła głowa i mięśnie no i niestety gorączka. Przestraszyłam się, że złapała mnie jakaś grypa. Na szczęście w niedzielę było już lepiej, ale siedziałam cały dzień w domu, a na spacer Madzia poszła (pojechała) z moimi rodzicami. A dziś czuję się już zupełnie dobrze. Ostatnio dałam memu dziecięciu brokuła (odrobinę) i zwymiotowała. Następnego dnia dorzuciłam odrobinę do zupki i zjadła ze smakiem A podczas karmienia cyculkiem Magdula rówież wyczynia takie cuda, że głowa pęka. Niedługo zacznie chyba zakładać sobie nogi za głowę (niewiele jej już brakuje):-0 Pieprz,Eluszka i Vikingowa - dziekuję Wam ślicznie za życzenia. Ania_f1 - ten test IgE (z krwi) służy tylko do tego żeby stwierdzić czy dziecko jest alergikiem (czyli dokładnie to co napisała Dbial). Niestety u takich maluszków nie robi się jeszcze testów stwierdzających na co są uczulone. Massmix-wszystkiego najlepszego dla Polki z okazji ukończenia ośmiu miesięcy. Szybiego powrotu do zdrowia i mnóstwa radości każdego dnia. A z tymi lekarzami to po prostu ręce opadają. Kasiątko-my z Madzią też trzymamy bardzo mocno kciuki. Zelmerka-Mati jest super. Ma śliczne oczęta. Vikingowa-mój mąż dopóki pracował też myślał, że ja siedząc z Magdą cały dzień mam wakacje. Ale teraz już wie co to znaczy mieć dziecko,hi,hi,hi,hi... Wszystkim chorującym życzę zdrowia, a niewyspanym życzę przespanej nocy. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i wszystkie dzieciaczki.Pa,pa. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko pogrom :-) 12.04.05, 14:12 siedziałam na pierwszej ławce(przesadziły mnie z ostatniej) natrzepałam wszystkie zadania i okazało się ,że tylko 1/3 są dobrze ja to mam pecha, ale to na szczęście było tylko kolokwium,zawsze można się poprawić Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko ciekawostka 12.04.05, 14:16 sebus został dziś sam z babciami od 7:30 do 13:30 i mówi "ku.." przypadek??? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: pogrom :-) 12.04.05, 14:19 A ta 1/3 to wiesz już na pewno, bo ja miałam tak, że po egzaminie wydawało mi się, że wszystko źle a tu potem się okazywało, że tak źle to nie było. No ale jak można poprawić, to jeszcze nie jest tak źle (coś to słowo źle się do mnie przyczepiło... Megryan - a co Ty się tak ostatnio nie odzywasz? zawsze takie długie posty piszesz a tu nic... A czy możesz przypomnieć przepis na ufoludki? (albo najlepiej wpisać je na otwartym w wątku z przepisami dla tych dużych?) Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Mati 11.04.05, 14:11 Odpisałam na forum Zobaczcie, ale chyba mi nie weszło. Mati jest cudny. Ach, te dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Mati 11.04.05, 15:31 Strasznie dorosły facet. Kasiątko, trzymamy oczywiście kciuki, wierząc w Ciebie jak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:18 cos mi nie wchodza te zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:19 Massmix - Piotruś przesyła Polce całuski z okazji miniurodzinek! A ta lekarka, o której piszesz to faktycznie jakaś nie halo, wkurzają mnie lekarze, którzy ignorują pytania od rodziców i ogólnie pacjenci przeszkadzają im w pracy. Moja lekarka jest w porządku, jak przyjdzie do domu na wizytę to lepiej się z nią rozmawia, w przychodni z reguły nas szybko załatwia i nasze pytania czasem pozostają bez odpowiedzi. No w każdym razie ważne żeby Polka wyzdrowiała! Życzymy zdrówka! Co do artykułu w Polityce, to wczoraj właśnie przeczytałam całość, a zgadzam się dokładnie z opinią Seniorelli, dlatego nie będę się już powtarzać. Kasiątko - napisz jutro jak poszedł egzamin! Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 22:57 Witajcie, dziś Irena krzyczała "jaga baba" przez cały dzień i za nic nie chciała powiedziec tego na odwrót Poza tym znów chodziła do tyłu, chyba zapomniala jak wczoraj zasuwała do przodu W sobotę zepsuł nam się wozek, pękła sprżyna amortyzująca Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 23:23 Witajcie Laski (strasznie mi się spodobało to powitanie ) Jak to zwykle bywa, znów mogę odpisać co nieco w nocy. Cieszę się, że tak raźno idzie konwersacja i spróbuję troszkę dorzucić. Ania_f1 - Ja mieszkałam na 1000-leciu, ale teraz przeprowadziliśmy się tymczasowo do Rudy Śl. Na spacery jednak chodzimy do WPKiW, bo największy i najfajniejszy. Poza tym teściowie mieszkają obok Massmix - gratulacje dla Polki - modelki. Szkoda, że jej nie widziałam na tej reklamówce... Może zeskanujesz conieco? Poza tym - wszystkiego naj... Niech się zdrowo chowa. Zelmerka - Niestety nie mogę nic napisać o zaokrąglonych pleckach, bo moja mała jeszcze dobrze nie siedzi. Byłyśmy w piątek u neurologa na kontroli, a ona posadziła Kamilkę i ta siedziała sama przez chwilę To było duże zaskoczenie. Jeszcze się chwieje, ale może mam z nią jakoś ćwiczyć? Więcej ją sadzać??? Nie chciałam ingerować, ale jak tak sobie myślę, to Kamila nie ma zbyt wielu możliwości podciągania się, bo albo leży na kocu, albo w naszym łóżku, albo 'siedzi' w foteliku do jedzenia. W swoim łóżeczku daaawno nie była (bo płacze). Super-Kasiątko - nie martw się. Nie jesteś najdłużej karmiącą Matką na forum. Jestem z Tobą i zamierzam z tego rezygnować. To dla mnie duży plus, że Kamilka chce jeszcze mojego cycka. Czasem to męczące, ale warto... Poza tym - POWODZENIA jutro. Daj znać, jak Ci poszło. MonikaK, Bielaka, Vikingowa - i inne mamy chorujących pociech - ZDROWIA dla Was i dzieciaczków. Wiosna jest piękna, ale ma to do siebie, że niestety łapiemy różne świństwa. Oby jak najmniej... Mama.Madzi - ja ciągle nie wiem, czy zdecydować się na testy na alergię (krwi). Warto? (Mam zapisane testy panelowe).Przeprasszam, że nie doczytałam wcześniej, ale nie znalazłam Twojego postu, a mam deficyt czasu Życzę wszystkim miłej nocki (szczególnie tym, których dzieciaczki spać nie dają). Wszystkiego dobrego. ala Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 02:53 No dzisiaj to już raczej na pewno będę pierwsza Nie macie mi co zazdrościć tych nart, bo teraz siedzę po nocach i odrabiam zaległości, eh... Ale warto było, tak MamoKuro, byłam na Chopoku. Wyprażany syr i grilowany... no i obowiązkowo hranolki i tatarska omacka. Mniam. Ola od jakiegoś czasu ma bardzo mocno zaczerwienione dziąsła, Pani doktor powiedziała, że nie ma pojęcia, dlaczego, ale to na pewno nie zęby. Macie jakiś pomysł? Wygląda, jakby wysmarowała się jagodami. Oznaczałyście Waszym dzieciom grupę krwi? Myślałam, że robią to jeszcze w szpitalu, ale nie... a ja jestem bardzo ciekawa. Tylko nie myślcie, że mam jakieś wątpliwości, kto jest ojcem, nie nie, tu sprawa jest jasna A lampki? Palicie w nocy lampki? Ola śpi przy małym światełku, ale w sumie nie wiem, czy to potrzebne... Dziś z mojej strony seria pytań. I dużo wielokropków. Za to post w miarę krótki. Kasiątko, trzymam kciuki. Pozdrawiam Was wszystkie gorąco. Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 07:33 Cześć kobitki! Dzisiaj dużo pracy, więc tylko krótki pościk z rana... Byliśmy wczoraj na spacerze z babcią, przez 20 minut Piotrek siedział spokojnie w wózku, weszłam do sklepu a mama powoli szła dalej, jak wyszłam ze sklepu to już go słyszałam darł się jakby go obdzierali ze skóry a mama stała nad wózkiem i nie wiedziała co zrobić, bo nie umiała sobie poradzić z pasami, ludzie się patrzyli jakby conajmniej go porwała spod sklepu, niezła jazda chciało mu się pic tylko dałam mu pić, wsadziłam do wózka a ten dalej się darł, no i skończyło się na tym, że musiałam go do domu nieść na rękach (dobrze, że lekki na razie), nic nie działało, zabawki, śpiewanie wygłupy itp. może macie jakiś sposób na spacer w wózku bo przecież nie będę go za każdym razem nosić i pchać drugą ręką wózek (teraz bylo o tyle dobrze, że była mama)? Vikingowa - ja na uodpornienie daję Piotrusiowi takie kropelki homeopatyczne z echinaceą - Esberitox (daję 2 razy po 8 kropli na łyżkę picia) - przepisała je nasza pani pediatra (tylko podawanie kazała zacząć od jednej kropli i codziennie dawać o jedną więcej i tylko raz dziennie a potem po 2 tyogdniach dawać 2 razy dziennie - żeby go powoli przyzwyczaić) Mamamadzi - fajnie, że się pogodziliście z mężem, takie kłótnie i ciche dni są jednak męczące (przynajmniej ja się wtedy męcze) ale czasem dzięki temu udaje się oczyścić atmosferę i jest potem lepiej. Zelmerka - niezły przystojniak z Twojego Matiego! Burbuja - Piotrusiowi oznaczyli grupę krwi jeszcze w szpitalu ale tylko dlatego, że mieliśmy z mężem konflikt serologiczny. Lampkę mamy zaświeconą i też się właśnie zastanawiałam czy potrzebnie. A co do dziąseł to nie mam pojęcia, może jakiś stan zapalny? Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluchów! Dużo zdrówka dla tych chorych i cierpliwości dla ich mam! Miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 15:15 Witajcie Babeczki, I mnie robota dopadla i szef z delegacji wrocil wiec i czasu malo i dziobac nie moge jak zawsze ale bez slowa sie nie da pieprz6 - wlasnie syropu zadnego nie dala tylko antybiotyk ospen a ta u ktorej prywatnie bylismy wczesniej Eurespal i Nurofen na ta goraczke co mala miala.Bierze ten antybiotyk juz od rana w sobote i janie widze zadnej zmiany na lepsze - nadal ajk zasypia to kaszle i jak sie cieszy i ma buzke otwarta to potem jej rzezi w pluckach. mamy osiagniecie z miniurodzinek - "dada" i "ga" w roznych kombinacjach jak daga,gada - maz oczywiscie slyszal tata ale to raczej pobozne zyczenie - tak wymysla a przeciez najlatwiej zaczac od mama happymama - zdjec z sesji mam duzo bo byla z 5 razy ale na tym "zobaczcie" mozna tak malo wklejac - dlaczego???Myslimy o zalozeniu strony ale na to czasu trzeba a ani ja ani maz nie mamy go wogole. burbuja - ja tez nie wiem jaka Polka ma grupe krwi.Choc z tego co piszecie to jest mozliwe jej okreslenie ale jak zwykle to u nas bywa to trzeba miec konflikt serologiczny zeby zbadali ?!Mnie nawet nie pytali ani razu jaka stary moj ma grupe krwi czy wspolczynnik Rh a teraz widze,ze trzeba sie upominac o wszystko.Moja mama tez byla zdziwiona ze nie ma w ksiazeczce grupy krwi Polki bo mowila,ze i przy mnie i mojej siostrze od razu w ksiazeczke wpisywali.A co w razie wypadku?Tfu,tfu...To jak maja ratowac czy pomagac jak nie wiedza jaka krew.Pani pediatra na moje zadanie,ze chce okerslic grupe krwi dziecka odpowiedziala,ze "jak chce dziecko niepotrzebnie meczyc to moja sprawa.I ze taki ubytek krwi jaka jest wymagana do okreslenia grupy to za duzo jak na takie male dziecko"No to pytam - jak Waszym dzieciom ja zbadali? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 pieprz 12.04.05, 15:31 nie wiem czy odbierasz pocztę gazetową i dlatego piszę na forum za co wszystkich przepraszam czy twój deltim już jest na maxa spacerówką? chodzi mi o to, że ja Julce na spacer wkładam na spód kocyk i w sumie nie zapinam wtedy już tego po środku pasa na barierkę od spacerówki w sumie nie wiem czy już powinna jeździć w przerobionej na spacerówkę swojej karocy, bo u nas nadal ciepło ale wiatr od morza chłodny ja mam jeden tylko problem, że nie zawsze mi rączka zaskoczy po przełożeniu jej w takią pozycję, aby Julka jechała tyłem do kierunku jazdy, u ciebie też tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: pieprz 12.04.05, 20:01 Megryan właśnie myślałam o Tobie dzisiaj > nie wiem czy odbierasz pocztę gazetową i dlatego piszę na forum za co > wszystkich przepraszam Sprawdzam pocztę gazetową co najmniej raz dziennie, więc bez problemu można sie ze mną kontaktować w ten sposób. > czy twój deltim już jest na maxa spacerówką? chodzi mi o to, że ja Julce na > spacer wkładam na spód kocyk i w sumie nie zapinam wtedy już tego po środku > pasa na barierkę od spacerówki Ta spacerówka to taka na 80%. Wyjełam nosidło, więc bez problemu mona podnieść oparcie. Pod spód też wkładałam kocyk (polarowy), ale mała się na nim zsuwała i teraz jeździ bez kocyka. Nie zdjęłam tylko tego ochraniacza na nogi, więc nie mam przyczepionej barierki. Jak zapinam ją w szelki to ten pasek (co między nogami idzie) wkładam w takie uszko, co jest przy zapięciu od szelek. > w sumie nie wiem czy już powinna jeździć w przerobionej na spacerówkę swojej > karocy, bo u nas nadal ciepło ale wiatr od morza chłodny U nas różnie, ale celowo jeszcze nie demontowałam tego ochraniacza na nogi, co prawda po bokach są dziury, ale wydaje mi się, że tak jest jej cieplej. Z reguły nie używam tej osłony materiałowej na wózek tylko I. pod kocem siedzi. Gdy to zakładam to wydaje mi się że jej za ciepło, z kolei bez koca za zimno, bo już w kurtce tylko jeździ. > ja mam jeden tylko problem, że nie zawsze mi rączka zaskoczy po przełożeniu > jej w takią pozycję, aby Julka jechała tyłem do kierunku jazdy, u ciebie też > tak jest? Niestety obawiam się, że tak Wtedy ruszam góra-dół i z reguły zaskakuje. Zastanawiam się, czy tak nie psiknąć w ten plastik jakiegoś smaru. Pozdrawiam, Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Post 982, kto będzie 1000? 12.04.05, 07:44 Hej, Wczoraj nie było źle, zwłaszcza spacer podczas którego Marek zdejmował buta. Niestety w nocy budził się kilka razy... Ale to się kiedyś musi skończyć. Massmix i Dbial Jakiś wspóly spacer-randkę szykujecie dla Poli i Kajtusia? Zelmerka. Bardzo ładny chłopczyk z Mateuszka i kolejne dziecko sierpniowe z niebieskimi oczami... Super-Kasiatko. Kciuki trzymam nadal i czekam na dobre wieści. Ania_f1. Może następnym razem wyślij mężą do księdza. Ksiądz to powinien się cieszyć, że mu nowy katolik przybywa. Kasia 2511 - Biealka udziela tu już rad od jakiegoś czasu w sprawie zdjęć, sygnaturek więc sukces masz gwarantowany. Vikingowa - Podoba mi się Twoje postanowienie. Też staram się codziennie coś napisać. Z tą odpornością po antybiotyku mam te same wątpliwości, ale pediatra stwierdziła, że na początek trzeba dać szansę organizmowi i nie faszerować niczym dodatko. Mama.madzi. Trzymam kciuki. U nas brokuły też szły trochę trudniej niż inne jedzonko. Co do twoich kłopotów zdrowotnych to odkąd wróciłam do pracy i miałam "jakiś spadek odpornościowy" to też mam problemy i odzywają się różne dawne dolegliwości. I zauważyłam, że wiele dziewczyn się skarży na swoje zdrowie, samopoczucie. Chyba właśnie nasz organizm upomina się o swoje prawa i pora o siebie zadbać. Tylko sama nie wiem jak... Pieprz6. Irenka to indywidualista Ty jej chyba czytasz bajki o Jasiu i Małgosi Happymama. Spacerki w parku obok ZOO, miejsce super do spacerowania i na rolki chyba też. Jak tam podręcznik dla dzieci? Burbuja. Dobrze pamiętałam z tym początkiem tygodnia. Na Chopoku nie byłam, ale w okolicach Zuberca tez są hranolki, wyprazany syr... Mniam, mniam... Wyczytałam ostatnio o takim miejscu na Słowacji BOJNICE, jest tam ZOO, zamek itd. znasz może to miejsce? A może ktoś inny tam był? Jestem ciekawa czy warto jechać. DZIĄSŁA. A afty, zapalenia jamy ustnej? Zanim pojawią się ranki wygląda to jak oparzenie. Podobno często idzie w parze z ząbkowanie (tak było w przypadku Doroty). Tantum Verde pomaga, ale trzeba ostrożnie i nie za dużo (bo ja z nadgorliwości uczuliłam na niego Dorotę). GRUPA KRWI. U nas oznaczano w szpitalu, bo ja mam O Rh(-), a mąż 0 Rh(+). Dorota też ) Rh(+), więc w ciąży robiłam kilka razy badania dotyczące ewentualnego konfliktu serologicznego (tzw. odczyn Coombsa). Wszystko było ok. Jednak w takich przypadkach sprawdza się grupę krwi dziecka. Marek ma 0 Rh(+) czyli znowu jak tata i Dorota... LAMPKA. Nie palę. Paliłam jak jeszcze w nocy karmiłam dla własnej wygody, a potem przestałam. Biealka. Co z Julka? Seniorella. Jak bliźniaki? Megryan, nie ma Was, wszystko ok? Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Post 982, kto będzie 1000? 12.04.05, 09:15 Cześć babeczki, Wczoraj u Juli pojawiła się wysypka na pleckach, czyli jednak trzydniówka. Dobrze że już za nami, nie cierpie tej choroby! Zdjęć jeszcze nie mam. Sorry, poprawię się, jakoś tak doba mi się skurczyła ostatnio. Dziś w nocy Julka bardzo płakała i zrobiła śluzowatą kupkę, jeszcze ślady infekcji, dałam jej enterol, oby już dzisiaj było lepiej. To niesprawiedliwe, że dzieci chorują. Muszę się brać za robotę, zajrzę później, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Sierpień 2004-nowy wątek 12.04.05, 12:02 Cześć Dziewuszki! Magdula śpi, obiad się gotuje, a ja do komputera. Mąż miał wrócić w nocy, ale jeszcze go nie ma. Przysłał mi o drugiej sms-a, że zatrzymują się gdzieś na nocleg. A dziś o 11 miał iść na rozmowę kwalifikacyjną i jesetm ciekawa czy zdążył. Na razie się nie odzywa, więc ja też do niego nie dzwonię żeby ewentualnie nie przeszkodzić. Zresztą jeśli jest na tej rozmowie to i tak ma pewnie wyłączony telefon. Poczekam cierpliwie. Magda dziś rano była tak męcząca, że myślałam już nawet żeby zostawić ją ryczącą w łóżeczku i zamknąć się w drugim pokoju. Ale ze mnie okropna matka Happymama-ja myślę, że warto zrobić to badanie krwi stwierdzające ewentualną alergię. Bo po co (jeśli to nie alergia)mam niepotrzebnie Madzi eliminować z diety pewne składniki. No i ja też wielu rzeczy nie mogę jeść. A co to są te testy panelowe? Burbuja-nie mam pojęcia co może być z dziąsełkami Olki. Ale, tak jak napisała Monika, może to jakiś stan zapalny lub afty i warto wypróbować Tantum Verde. Jeśli chodzi o grupę krwi to Magdula nie ma oznaczonej, a szkoda bo jestem ciekawa. A lampkę paliliśmy na początku, przez kilka tygodni po urodzeniu, ale w sumie nie wiem po co. Ania_f1-o rety, przykro mi, że taki spacerek miałaś. Magda zwykle zaczyna krzyczeć tuż przed zaśnięciem, ale zdarza się to rzadko. Ale coś takiego jak Ty miałaś to jeszcze mi sie nie zdarzyło. Kasiu-myślę o Tobie i cały czas trzymam kciuki. Napisz jak już będzie po wszystkim. Biealko-nie wymigasz się z tymi zdjęciami, bo Cię będę męczyć w dzień i w nocy Zmykam zamieszać w garach. Pa! Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004-nowy wątek do mamy.madzi 12.04.05, 12:21 Trzymam kciuki. Takie kryzysy, zeby zostawić ryczące dziecko i pójść sobie ma każdy, albo prawie. Ja przy Dorocie to nawet nastawiałam timer na 5 min. i czekałam czy przestanie... ale niestety zawsze to ja się poddałam wcześniej Co tam mieszasz w garach, bo ja szukam nadchnienia... mam 40 dag. mięsa z indyka i szperam w internecie... Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004-nowy wątek do mamy.madzi 12.04.05, 12:41 Monika, zrób pyszny sosik do makaronu. Zapominam ciągle jak on sie fachowo nazywa, ale trzeba najpierw podsmażyć posiekane: czosnek, cebulę, seler naciowy, oraz starte na grubej tarce: marchewkę i pietruszkę, potem do tego ciut (10 dag) wędzonego boczku i mięsko zmielone, a potem jak sie podsmaży ładnie to jeszcze zabarwic to pomidorkami z puszki albo koncentratem. Do tego gruby makaronik i starty ser. Pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Kulinarnie 12.04.05, 13:02 Biealka. Wykorzystam, choć dopiero jak uzupełnię lodówkę, bo boczku i selera naciowego to nie mam niestety. Makaron mam! Nawet kilka rodzajów do wyboru. Będzie więc makaron z sosem, ale zrobię nieco uboższa wersja Twojego sosu. Znalazłam dwie puszki tuńczyka. Czy ktoś robi pizza z tuńczykiem? Coś innego niż sałatka, bo to znam. Mam dziś dzień kulinarny. Szukam u Pascala tej zapiekanki alzackiej i nie mogę znaleźć, gdzie to jest? A u mnie w domu przepisy z forum mają dobrą opinię. Ufoludki super! Sola w cieście francuskim wspaniała! Reszta czeka na wypróbowanie. Eluszka pisałaś coś o pierogach, co z nimi? Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Kulinarnie 12.04.05, 14:40 Monika, tochyba jest ta tarta: poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/iBroadCastId30/ ale jestem GŁODNA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Kulinarnie 12.04.05, 15:20 kulinarnie Beato to u nas o weekendu króluje nieprzerwanie PESTO. jakie to jest pyszne jednak nie dostałam parmezanu ale jakis inny włoski ser równie cholernie drogi, na szczęście wystarczył kawałek na 2 razy bo zapach i smak b. intensywny Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Mamamadzi 12.04.05, 12:55 Nie przejmuj się tym wcale, ile razy jak tak miałam, że już nie wiedziałam co robić a Piotruś dalej płakał (a właściwie krzyczał), raz na niego nakrzyczałam (potem miałam wyrzuty sumienia z tego powodu), parę razy też mi się zdarzyło, że go zostawiłam na chwilę w łóżeczku i poszłam się uspokoić bo czułam, że zaraz mnie coś trafi. Chyba większość z nas zna to uczucie, tak że nie martw się tym! Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Mamamadzi 12.04.05, 21:07 Witajcie, Irena miała określoną grupę krwii jeszcze w szpitalu, ale wydaje mi się, że zrobili to bo miała żółtaczkę (miała bardzo wysoki poziom bilirubiny). Ale co śmieszniejsze wpisali ją na krateczce opisującej przebieg choroby i dołączonej do książeczki, a nie w specjalnej rubryczce. Mamomadzi Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 12.04.05, 21:45 Witajcie ponownie! Dzięki za słowa pocieszenia odnośnie krzyczących dzieci. Już myślałam, że ze mną jest coś nie tak. Mąż wrócił. Na rozmowę kwalifikacyjną zdążył i był po niej raczej zadowolony, no ale to jeszcze o niczym nie świadczy, więc cierpliwie czekamy. W piątek rano znowu wyjeżdża i wraca dopiero w poniedziałek, więc znowu weekend spędzimy z Magdulą same. Moniko-teraz to już i tak za późno, ale ja mieszałam w garach kurczaka z warzywami. Ze względu na mój bolący ostanio brzuch jem raczej delikatne rzeczy. Ale marzy mi się na przykład jakaś pizza. Do jutra kobietki! Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek 12.04.05, 21:53 Ooooo!Jeśli dobrze widzę to właśnie mój post był 1000 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Mamamadzi 12.04.05, 21:54 Witam!!!!!!!!!! Oj pozazdroszcze spokojnych spacerków.Moja Olka odkąd przesiadla sie do spacerówki to wogule nie chce myśle o spaniu na powietrzu.Krzyczy strasznie. Jeśli chodzi o spokuj moich nerwów przy moich pociechach to czasami również mam go na ostatniej nitce.Czase lepiej wyś na chwilke policzyc do 10 i wróci ,kryzysy zdażaja sie chyba każdej mamie.Każd znas jest czasem bezsilna.No ale czymajmy sie zdrowo i wiosennie.Pozdrawiam Kasia. Biealko jakoś nie wyszło mi chyba to wysy lanie zdję.Może jeszcze raz sprobuję . pieprz6 napisała: > Witajcie, > Irena miała określoną grupę krwii jeszcze w szpitalu, ale wydaje mi się, że zro > bili to bo miała żółtaczkę (miała bardzo wysoki poziom bilirubiny). Ale co śmie > szniejsze wpisali ją na krateczce opisującej przebieg choroby i dołączonej do k > siążeczki, a nie w specjalnej rubryczce. > > Mamomadzi Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Mamamadzi 12.04.05, 22:05 grupę krwi, jeśli oznacza w szpitalu po porodzie, trzeba jeszcze raz oznaczyć, bo istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko ma jednak inną grupę, a ta pobrana do badania po porodzie to krew matki przed chwilą zjadłam telepizze(buś ma dziś mini-urodzinki) i zaraz chyba pęknę Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Buś 12.04.05, 22:09 Wszystkiego najlepszego dla Busia, widzę że nie tylko ja sobie dzisiaj dogadzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Buś 12.04.05, 22:40 Cześć dziewczyny. I znów pewnie zamknę dzisiejsze forum. Może jutro mi się uda napisać coś o bardziej przyzwoitej porze... Super-Kasiątko - Moc buziaków dla Busia z okazji 'urodzinek'.Zazdroszczę tej pizzy. Burbuja - Ja nie palę żadnej lampki. Usypiam przy wieczornym świetle (za oknem niedaleko stoi ogromniasta latarnia). Czasami monitor jest włączony. A potem, to karmię 'na ślepo', bo Kamila śpi z nami. Grupy krwi nie mamy oznaczonej. Ja mam AB Rh-, mąż A Rh-, więc jedynym pewnikiem jest RH- niestety. Co do grup, to może przy tym badaniu panelowym zrobią jej morfologię i grupy krwi. Zobaczymy. Ania_f1 - Kamilka też ostatnio dość często płacze i chce na rączki (szczególnie na spacerze). Myślę, że wtedy jest dużo nowych bodźców i na rączkach czuje się bezpieczniej. Poza tym wkroczyłyśmy w tzw. 8 miesiąc, czyli "MAMA, MAMA i TYLKO MAMA' Mama.Madzi - Testy panelowe to ponoć jakieś testy na kilkanaście alergenów naraz. Płaci sie 160 zł, ale są szczegółowe. Dokładnie się jeszcze dowiem. Pizza też mi się marzy, ale w związku ze skazą białkową Kamili nie mogę jeść sera. a pizza bez sera to jak baba bez ... (tu sobie dopiszcie co uważacie). Massmix - Też bym chciała założyć stronę www, ale nie mam pojęcia jak... Może ktoś pomoże. Zacznę wątek na OTWARTYM. Dzięki. Mama.Kura - Sztama z mężem to jest to. Mamy podobną sytuację, tylko, że to moja mama na niego naskakuje... Niestety zaczynam w niej widzieć typową TEŚCIOWĄ i to mnie martwi. Trochę mi żal, bo nie znam mojej mamy z tej strony, ale co zrobić? Życzę miłej nocki i do jutra wszystkim Mamuśkom i ich pociechom. Dobranoc. ala i Kamilka - suseł Oto moj kuzyn Feliks Pół roczku Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Po tysiączku 13.04.05, 09:12 Witajcie, przegapiłam ten tysiączek, ale trudno. Sprawy bieżące: SZTAMA Z MĘŻEM - mój mąż jest z natury dosyć porywczym człowiekiem i moja teściowa nieraz mówi, że ona wie, co ja mam z nim za krzyż pański. No cóż, nie jest tak źle... Pyskaty jest, owszem, i trochę aspołeczny, ale ogólnie to umiem sobie z nim radzić i dobrze nam razem. Rodzinę dalszą trzyma krótko, nie bawi się w konwenanse i zawsze jak trzeba czarną robotę wykonać i komuś się narazić, to mój Tomuś jest gotów do działania. Co nie znaczy, że nie mam czasem chęci odrąbać mu łba siekierą, najgorsze to jego lenistwo w pracach domowych! ŚWIATEŁKO W NOCY - nie palę lampek żadnych, świecą mi lampy sprzed domu i to wystarcza. W nocy wstaję często, bo Jula nawet jak nie je to chce się poprzytulać, a teraz jeszcze po tej trzydniówce troszkę boli ją brzuszek. Już widzę, że reaguje na infekcje tak jak moje starsze dzieci, powiększaniem się węzłów chłonnych w brzuszku. Mamakura - zazdroszczę ci naprawdę. Chciałabym już odstawić Julkę, w zasadzie to czekam do skończenia dziewiątego miesiąca i spróbuję z pomocą teściowej. Póki tego nie zrobię, będzie mi pluła każdym innym jedzeniem. ZDJĘCIA będą dziś koło południa, ale już wiem na pewno, że nie chcę tego koloru, źle się w nim czuję, nie mogę się przyzwyczaić i jest mi w nim wybitnie nie do twarzy. Megryan, pesto rzeczywiście jest rewelacyjne i muszę ci powiedzieć, że na początku jedlismy je prawie codziennie, teraz co najmniej raz na tydzień musi być, bo na sam widok słoiczka w lodówce leci mi ślinka. Mam nadzieję, że przed nami jeszcze wiele takich nieodkrytych smaków. Acha, wrzuć na forum swój przepis na sernik. Monikak, niech wróci twoja pogoda ducha, brak jej nam na forum. Zdrówko już tuż za progiem i na pewno zostanie na dłużej. Czy czujesz, że masz mniej cierpliwości dla Marka niż dla Doroty kilka lat temu? Ja obserwuję u siebie coś takiego. Kubę i Olę miałam rok po roku i dawałam sobie radę, teraz łatwiej mi wstawać w nocy i bardzo wcześnie rano, nie odczuwam tego jako jakąś niewygodę, ale bezradności we mnie więcej niż przed laty. Za stara jestem czy co? Dziewczyny, artykułu w Polityce komentować nie będę bo to jakaś żenada była. Trzymajcie się ciepło, zajrzę na otwarte, może też pomyslę o stronie internetowej> Beata Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 grupa krwi 13.04.05, 09:45 czytam czytam i chyba się jeszcze nie wypowiedziałam, ale Jula ma O RH- bo i ja i mąż mamy O RH- tak się złożyło, a my dodatkowo obydwoje barany a Jula lew więc powoli tworzymy zwierzyniec domowy noc była ciężka, bo późno kładłam się spać, przez to mężowe prasowanie a ponieważ tak nie lubię prasować jak nic na świecie, to wszystko niewyprasowane ale wyprane pieknie składam do szafy i prasuję tylko to co na tyłek trzeba włożyć a zagniecenia świadczą, że to TRZEBA wyprasować a już jak pomyślę, że moja mama prasowała nam majteczki to myślę, że chyba trochę przesadzała !! jestem leń do prasowania w nocy Jula jak zwykle marudziła no i przyłączam się do mam, które zaczynają fiksować teraz do końca tygodnia jak będziemy same postanowiłam choć jedną półgodzinnną drzemkę Julki wykorzystywać również na swój wypoczynek, bo inaczej to pewnie mąż mnie odwiedzi w sobotę po powrocie w Tworkach ;-(( Nerwy mi już puszczają i Piotrek mówi, że mam wracać do pracy, bo wtedy na wieczór będę taka stęskniona za nią, że nie będę popadać w depresję z powodu jej napadów płaczu no... właśnie miałam przerwę, bo się pannica przebudziła i zaspana pewnie próbowała szaleć po łóżeczku i się rąbnęła w główkę - ona staje przez sen często no i nie zawsze złapie równowagę - i pewnie stąd te napady histerycznego płaczu w ogóle mały rojber z niej rośnie marzy mi się wieczorami basen, ale zacisnęliśmy ostatnio pasa i nie chcę nadwyrężać domowego budżetu mam do końca tygodnia auto, bo mąż pojechał służbowym ale mam obawy czy sadzać samą Julę na tylniej kanapie, bo dotychczas zawsze ja siedziałam z nią z tyłu myślałam, że chociaż gdzieś blisko z nią pojadę np. do Orłowa, na bulwar ale do tego pogoda u nas nie za bardzo, słońce chyba pojechało za moim Piotrkiem na południe Polski... kończę bo lecę coś wszamać skoro Jula zasnęła w końcu na razie życzę żeby chociaż do Was dzisiaj zawitało słoneczko... a Beato wczoraj znów było PESTO... mniam mniam - mieszam bazyliowe z pomidorowym no i dodaję jeszcze więcej więcej bazylii i trochę tego włoskiego ostrego sera i kupiłam mozzarellę ale taką do zapiekanek a nie w kulce - PYCHOTA ponieważ w tym miesiącu kupiłam już 6 książek (w TESCO jest promocja na książki Sowy i kupiłam wszystkie 3 pozycje) to w przyszłym miesiącu kupię tego Olivera, no właśnie a co z Seniorellą czyżby ją Sycylijskie makarony porwały w tango?? pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Buś 13.04.05, 11:16 wreszcie mogę powiedzieć, że prawie nie wstawałam w nocy do usia(tylko 4 razy- sukces) nie wiem tylko, jak to się stało, ale wczoraj, jak go do wózka włożyłam, to usnął po 3 bujnięciach co do wózków: ja usypiam w nim usia, ale on już się w nim nie mieści i nie wiem, co zrobić (już mu nogi wystają),oczywiście jest juz dawno "wypatroszony", więc nie można go uczynić większym i podsuwam usia do samego końca, żeby mi się zmieścił ale to juz jest kres tego wózka, nie wiem, co zrobić, bo sebuś niedługo go rozwali(jego hobby to kopanie piętami krawędzi) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura tuńczyk i nie tylko 12.04.05, 22:08 Z tuńczykiem robimy spagetti olej z tuńczyka w oleju na patelnię, wrzucamy na to pokrojonego w plasterki cienkie dużego pora, sól, troczę wody i dusimy, jak uduszony dodajemy tuńczyka, pieprz, cytrynę, można ząbek czosnku, albo czarne oliwki, ale nie trzeba, potem śmietanę i pyszny sos gotowy. No i parmezan, my dorwaliśmy polski w miarę dobry, a o połowę tańszy od włoskiego. ot erzac. Z tym sosem z selerem muszę spróbować, zrobię jutro, bo my w sumie prawie sam makaron wciągamy, coś nowego bardzo się przyda ( coś nowego do makaronu) lampkę zapalam tylko na karmienie i uspokajanie, żeby trafić smokiem w dzioba. grupę krwi Magda ma A rh+, tak jak my oboje, zakładam apriorycznie, bo tak to działa, tak jak z oczami jej niebieskimi - też oboje mamy niebieskie, tylko znak zodiaku nie wyszedł, my dwie ryby biedne. Melduję poza tym, że odstawiłam Magdulkę na dobre. Uczciłam to dzisiaj zjedzeniem grejpfruta (pycha) i dżank zupki (gorzej). Oczywiście już z 50 razy usłyszałam, że trzeba karmić dłużej, ale co tam. Budzi sięna razie na butlę tak jak dawniej i zjada jakieś zastraszające ilości, aż jej zaczęłam racjonalizować, żeby się nie rozpukła, acha i nie chce jeść w innej pozycji niż leżąc na boczku. Cenię sobie zmianę, nawet pomimo kwitnięcia o różnych porach nocnych w kuchni. A w ogóle to jakoś bardzo ostatnio lubię tatęluda mojego. Natomiast w mojej rodzinie zawiązała się ostatnio okrutna opozycja przeciw niemu, oczywiście nie bez racji pewnej, ale stopień ich ingerencji w nasze życie przekroczył wszelkie normy przyzwoitości. Trochę się zdenerwowałam, bo nie jest to miłe jak ktoś przychodzi, wysiaduje godzinami i widać, że ma okrutnie za złe. Dwoma telefonami wysłałam ich wczoraj na drzewo i postanowiliśmy trzymać sztamę i się nie dawać. Ja oczywiście wiem, że oni chcą dobrze i chcieliby dla mnie księcia z bajki, ale to nie moja bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re:sierpien 2004 12.04.05, 22:26 Cześć dziewczyny!!! Dzięki serdeczne wszystkim za mile słowa pod adresem Matiego-moim zdaniem wszystkie male dzieciaczki są słodziutkie i każda mamusia jest dumna ze swojej dzidzi ale jak się tak poczyta tyle pozytywów to ta duma jeszcze wzrasta hahaha. Burbuja-u mojego Matiego też zauważyłam takie zafioletowione dzionsło ale tylko z jednej strony a wlaściwie to na kawałku dziąsła u góry, zastanawialam się czy on się niczym nie stuknął bo ciągle coś do buzi wklada.A jak to jest u Oli czy też fioletowe czy mocno czerwone i czy na calym dziaśle czy na kawalku?Ja się zastanawiam czy iść do lekarza ale poczekam jeszcze ze dwa dni i poobserwuję jak nie zacznie schodzić to przejde sie zapytacco to. Ale wiem że małego to nie boli a czy Olę boli? Co do lampki to ja nie palę ale że mam w pokoiku telewizorek i niestety komp też tu stoi to mały zasypia albo przy świetle z kompa albo z telewizora wiec nie wiem czy to nie tak samo jak lampka. A grupy krwi nie mamy oznaczonej bo u nas w szpitalu nie oznaczają więc narazie nie oznaczamy. Monikak 14 - Mati też lubi sobie zdejmować buciki szczególnie teraz gdy przesiadł się do spacerówki.Sprytne te nasze dzieciaczki co? Bialka - ale ci dobrze że macie już za sobą trzydniówkę. Mamo.madzi - my też mamy kryzysy i czasami muszę kilka razy glęboko odetchnąć albo policzyć aby nie dać się Matiemu wyprowadzić z równowagi.Fajnie że mężowi udala się rozmowa teraz trzymamy kciuki aby został przyjęty do pracy. Super-kasiątko-myślę że nie poszlo ci żle zawsze tak się nam wydaję a potem okazuje się ze jakoś cudem ale się zaliczyło, trzymam kciuki dalej do wyników. Massmix-gratulacje dla Polci za nowe słownictwo. Pieprz6 - Mati też miał żółtaczkę i przez nią dłużej leżeliśmy w szpitalu ale grupy krwi nam nie określili a szkoda. I na marudzenie też mamy sposób spacerowy działa jak lekarstwo. Megryan25-Mati też śmiga po calym mieszkanku i wyszukuje paprochów ale on ciągle czołga się na brzusiu, tak czekam na to raczkowanie ale chyba nic z tego nie będzie pewnie zacznie odrazu chodzić bo juz wspina się wszędzie gdzie się da. Pozdrawiam was wszystkie serdecznie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22577217&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Rymowanki - zabawianki 12.04.05, 14:40 Cytat z forum Zabawy: "Drogie emamy pokusiłam się o zebranie i opracowanie rymowanek - zabawianek na podstawie wątku "Rymowanki - zabawianki - jakie znacie?" i wątku "Wierszyki do pokazywania" oraz dodałam kilka własnych. Chętnie prześlę zainteresowanym. " Właśnie dostałam te rymowanki od Flurci, jakby któraś z was chciała to mogę przesłac. Odpowiedz Link Zgłoś
aicha31 Re: Rymowanki - zabawianki 02.10.05, 22:48 Poproszę te rymowanki-zabawianki. Właśnie zalogowałam się specjalnie i założyłam konto, by je otrzymać aicha31@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 15:16 no to muszę zdążyć bo tu Beata donosi, że już zbliżamy się do 1000 postu!! WOW!! Nieźle sobie dajemy radę... niedługo to i nie tylko Polityka zacznie o nas pisać U nas leci czas szybko. Słoneczko daje wiele radości, a moja Jula przechodzi okres marudzenia. Śmiga po mieszkaniu, już nic nie jest chyba jej obce. Każdy kąt został odnaleziony a każdy niezauważony paproszek przez mamusię został przez Julkę obejrzany z każdej strony. Ulubionym zajęciem Julki jest ostatnio smarowanie nosa przez szybę, a że mieszkamy na parterze, to wszyscy sąsiedzi co przechodzą się zatrzymuję i czarują moje dziecię, a właściwie to ona ich czaruje. Na razie kończę, bo muszę lecieć do prasowania mężowych ciuszków na delegację. Wieczorkiem postaram się nadgonić czytanie. pozdr. wszystkich wiosennie Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 11:39 Witam, Dzisiaj dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby poczytać nowe posty no i żeby coś naskrobać. Megryan – u nas Piotruś też marudził, co chwilę (co pół godziny, co godzinę) musiałam go brać na ręce i przytulić bo płakał, w sumie to zaraz szybko usypiał ale i tak się obudziłam (a mąż rano wstał i mówi, że on nic nie słyszał i się wyspał, też bym tak chciała… Pewnie łatwiej byłoby go wziąć do siebie do łóżka ale nie spał z nami od początku i nie chcę go teraz tego uczyć. Massmix – my też dawaliśmy syrop Eurespal ale zauważyliśmy, że po nim miał napady większego kaszlu, potem lekarka zmieniła na Drosetux (homeopatyczny) i syrop prawoślazowy i po tym było lepiej. Fajnie, że Polka się rozgadała i rozgęgała! Mamamadzi – my też mamy samotny weekend przed sobą, mąż jedzie do W-wy na studia, a tu jak na złość będę musiała w sobotę przyjść do pracy i teściowa znowu będzie musiała przyjść do małego. Fajnie, że rozmowa kwalifikacyjna poszła dobrze, trzymam kciuki żeby wybrali Twojego męża! Superkasiątko – wszystkiego naj dla Busia z okazji miniurodzinek! Mamakura – No widzisz, jednak się udało odstawienie od piersi, no to teraz sobie poszalejesz z jedzonkiem… Biealka – skąd ja znam to lenistwo męża w pracach domowych…. Dobrze, że u Julki już po trzydniówce. Piotruś kiedyś miał taką wysoką gorączkę przez kilka dni bez innych objawów, samo przeszło ale wysypki nie było, ciekawe czy to była trzydniówka. Wczoraj znowu się wkurzyłam na moją mamę, w ubiegłym tygodniu miała wziąć urlop (sama mówiła, że ją wyganiają bo ma zaległy z tamtego roku), teściowa coś tam sobie zaplanowała a moja mama w ostatniej chwili powiedziała, że nie weźmie. W tym tygodniu to samo, miał być piątek, bo teściowa chciała iść do lekarza i znowu wczoraj mówi, że nie weźmie. Ja teraz nie wezmę urlopu bo mam mnóstwo pracy przed auditem i znowu głupio wyszło. A tym bardziej, że jeszcze będę prosić teściową żeby przyszła w sobotę. Mama mówi, że weźmie w przyszłym tygodniu ale wtedy to już ja sobie będę mogła wziąć bo będziemy po audicie a też mam zaległy urlop. No to się wygadałam i trochę mi ulżyło… Pozdrawiam i życzę miłego dnia! Ania P.S. Seniorella, Atena, Gopio i Martamila – co u was słychać? Odpowiedz Link Zgłoś