Sierpień 2004 nowy wątek.

    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 14:37
      Jak zwylke krótki pościk przed pójściem do domusmile

      Biealko - to jakaś plaga chyba z tymi naszymi mężami, ostatnio prawie wszystkie
      dziewczyny narzekajasad Mam nadzieję, że jakoś uda wam się to zorganizować bez
      niepotrzebnych nerwów, trzymaj się!

      Monikak - a co to za książki z Muchomorem?

      Massmix - dobrze, że już z Polką w porządku! Dzięki za radę w sprawie Zyrtecu -
      a przepisała mu to lekarka ze wzgledu na to świszczenie przy oddychaniu,
      podejrzewa jakąś alergię wziewną (może roztocza czy jakieś pyłki - czyli tak
      jak ja) bo jak teraz mu robimy cały czas inhalacje (raz dziennie) takim lekiem
      na astmę to jest dobrze.

      Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i przespanej nocy!
      Ania
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.04.05, 14:53
        No, jakos się zorganizowalismy. Bank przeniesiony na poniedziałek, spółdzielnię
        powiadomiłam, że trochę później dostanie pierwsza transzę i nawet nie krzyczeli
        na mnie - naród w żałobie jest zdecydowanie bardziej przyjazny, dzis wieczorem
        przyjeżdża do Julki siostra Tomka i zostanie do jutra, tylko muszę jej na
        popołudnie transport do pracy zorganizować, bo ma zajęcia o 17 w szkole
        wieczorowej - nauczycielka. Mój mąż po moim porannym wybuchu sprężył się ze
        swoją robotą i już po mnie jedzie i nawet Julkę zdążył odebrać, tak więc zaraz
        zabierzemy z kolejki moją Monikę-fryzjerkę i jeszcze dzisiaj będę miała
        wiosenną fryzurę. Mój szef już pojechał więc na pewno wyjdę o czasie.

        Muchomor to wydawnictwo dla dzieci, bardzo ładne książki mają.
        www.muchomor.pl/ksiazki/
        polecam, kupuję z rozkoszą, czekają na Julkę i cudnie wygladaja na półce i w
        moich rękach.
        No to pa.
        Acha, Mamokuro, to co będziesz przez tę butlę Lelusiowi podawać?
      • monikak14 o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 14:53
        Muchomor to wydawnictwo.Mają spory wybór różnych książeczek m.in. z twardymi
        kartkami. Dla Marka to może troszkę na wyrost, choć on słucha czytania od
        zawsze, bo kiedy karmiłam Marka częściej to zwykle równocześnie czytałam coś
        Dorotce.
        Zerknij sobie na www:
        www.muchomor.pl
        Można obejrzeć przykładowe strony z książek.
        Nie w każdej księgarni są te książki więc pewnie nie wszyscy na nie zwrócili uwagę.
        • monikak14 Re: 06.04.05, 14:57
          Beatko, popatrz poszło równocześnie smile.
          Cieszę się, że wszystko udało ci się zorganizować.

          Lelek! Pokaż, że potrafisz. Zrób mamusi przyjemność wink
          • biealka Re: 06.04.05, 15:12
            Ach, co za synchronizacja! A przy okazji zarknęłam co nowego mają w muchomorze
            i pewnie bym coś zamówiła, gdyby nie ta fryzjerka. Monika, jaka szkoda, że
            jesteś tak daleko! Zorganizowałybysmy sobie fajne zbiorowe poczytanki!
        • pulcheria2 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 15:57
          Książeczki z wydawnictwa Muchomor są świetne smile Zakupiłam ostatnio 5 z serii "Muchomor śpiewa" ("Jedzie pociąg z daleka...", "Jadą, jadą misie" i inne) i jestem zachwycona. A jak przeglądam katalog, to najchętniej bym sobie wszystkie kupiła wink) Więc na pewno nie była to nasza ostatnia przygoda z tym wydawnictwem. Podoba mi się zwłaszcza "Jedzie pociąg z daleka"-ma cudne patchworkowe ilustracje. Czytam Jaśkowi (bo to ledwie kilka stron) i bardzo lubi oglądać obrazki (po czym nie gardzi konsumpcją, na szczęście kartki twarde). Tak naprawdę na razie sprawiam większą przyjemność sobie, bo podobnie jak Monika, nie wyrosłam jeszcze z książek dla dzieci wink

          Dzięki za odzew w sprawie karmienia. Z kaszką już próbowaliśmy, ona leci tak wolno (mimo smoczka "kaszkowego"), że Jaś szybko się denerwuje i rezygnuje w ogóle. Ale spróbuję Aniowego sposobu z wodą. Dzięki jeszcze raz!

          Mamokuro, jeśli Magdulka pije z butli cokolwiek, to myślę, że cierpliwością się ją w końcu przekona. Oby!

          Biealka, dobrze, że wszystko poukładane.

          Massmix, dobrze, że z Polą lepiej.

          Monika, czy Twoi "zapaleńcy oskrzelowi" nie mają szans wyzdrowieć do soboty?

          Megryan, ach jak Ci zazdroszczę tego ogródka. Moi teściowie szukają właśnie działki do kupienia, coby Jasiu miał chociaż kawałek zielonej trawki, ale niestety o tej porze nikt nie chce sprzedać sad

          Kasiątko, fajnie, że udało Ci się kupić fotelik. My na razie pozostajemy przy tym do 13 kg, Jasiek jest jednak malutki jak na swój wiek.

          Ania_f1. Ja po Zyrtecu z kolei nie miałam efektów ubocznych, więc może to zależy. Może Piotruś będzie dobrze znosił lek.

          Nie mam niestety żadnego sposobu na podawanie leków. Aż się boję pisać, żeby nie zapeszyć, ale Jaś nigdy nie był chory.

          Coś jeszcze miałam napisać, ale zapomniałam... Ech, może następnym razem.
          • pulcheria2 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:32
            A propos książek dla dzieci-Monika, czytujesz dzieciom naszego hmmm, jak by to powiedzieć-od kraju jest "krajanina", od miasta "mieszczanina"? wink-Janoscha? Czytałam tylko jego "dorosłą" książkę, a te dla dzieci są podobno rewelacyjne.
          • megryan25 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:32
            Super-kasiatko ja bym chciała już kupić większy fotelik ale Jula nadal za mało
            waży. Wiem też, że w Szwecji dzieci do 3-go roku życia jeżdżą tyłem do kierunku
            jazdy a wszystkie nowe auta marki Volvo mają gratis specjalny dla nich fotelik,
            który się tak montuje zamiast jednego miejsca dla pasażera na tylniej kanapie.
            No ale nie żyjemy w skandynawii ani nie mamy Volvo sad

            Myślę, że Julę tak męczy już jazda w tym naszym foteliku, że przed latem bez
            względu na wagę kupimy ten kolejny I. Jula ma stosunkowo do swojego ciała od
            urodzenia długie nogi i już siedzi w foteliku koślawo jakoś w bok je układa i
            po dłuższej jeździe się wkurza, a my jesteśmy ludzie drogi i auto to nasz drugi
            dom a przy tym wakacje przed nami.

            Dzisiaj wypatrzyłyśmy w ogródku, że wychodzą już hiacynty - są już zalążki
            kwiatów. Ach jak ja lubię kwiaty. Zioła jak już pisałam muszę przemyśleć jak
            zorganizować bo nie ma to jak tymianek czy rozmaryn wrzucony ususzona gałązka
            do pieczeni na święta Bożego Narodzenia...

            Książeczki... tak to też moja słabość - Julka ma kilka z tego wydawnictwa ale
            mamy też już kupione 2 książki z obrazkami Disney'a różnych baśni - oczywiście
            kupiliśmy pół roku temu, ale leżą w szafie aż Jula podrośnie, bo bajki czytamy
            codziennie ale dodatkow służą jako niezniszczalne gryzaki dla mojego gryzonia.

            Dzisiaj wszystkie obiadki jakie otwierałam były beee i jedynie 120 ml kaszki
            tej gotowej Nestle dało sie wcisnąć. Najgorsze jest to, że Jula przybiera na
            wadze ostatnio w miarę dobrze, a pod koniec dnia jak w głowie podliczę to te
            500 ml różnych kaszek wypije a może i ciut zupki i jeszcze deserku, ale
            kosztuje mnie to tyle zdrowia, że dzisiaj nawet moja mama dała za wygraną i
            stwierdziła, że ona się już namęczyła przy karmieniu - ale mojej siostry smile
            więc mam ja teraz ćwiczyć cierpliwość, bo to moje maleństwo. Kochane ale żeby
            jadła szybciej i bez problemów. Widać, że taka jej uroda, ale mnie na razie
            drugie dzieciątko się śni i na razie lepiej niech tylko śni bo wpierw wrócę do
            pracy, Jula podrośnie i będziemy kombinować zamianę szuflandii i kolejnego
            maluszka. Oby Bóg tylko dał tak nam zrealizować nasze plany.

            pozdr. i życzymy spokojnego popołudnia

            Asia
            • mamakura Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 16:50
              Doskonale rozumiem, ja po karmieniu czymkolwiek jestem wykończona, bo muszę
              stawać na głowie, żeby dziecinę zabawić. Czy Wasze dzieci też się tak strasznie
              nudza podczas jedzenia? Lubi tylko kaszkę (hipp) i zupki home made, gęste i ze
              wszystkim, ale to jak ma humor.Oczywiście zawsze pyszne są chrupy, nigdy nie
              odmówiła. Słoiczki-bojkot. Przyłapałam się na tym, że jak jej podaję łyżeczkę,
              to sama rozdziawiam gębę na całą szerokośćsmile

              Przez smoka daję lelowi NAN 2 z kaszką ryżową lub bez, dawałam wcześniej
              Bebiko, a potem Nan 2 hypoalergiczne, ale to świństwo niemożebne, gorzkie
              jakieś i teraz na normalnymm mleku daję.

              Muszę zajrzeć na muchomora, uwielbiam takie lektury!

              Mój mąż (obibok oczywiście) mówi, że jest taki ptaszek -Lelek kozodój
              • melka12 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 06.04.05, 18:10
                Witam – podziwiam jak wy wszystkie pamietacie która co napisała, ja mam taką
                sklerozę, że nic z tego. Własnie jak brnęłam przez wszystkie posty dołączyłam
                do grona wyrodnych matek (byłam w nim już wczesniej bo Leoś spadł z łóżka w
                zeszłym tygodniu jak już pisałam). Tym razem stanął przy kanapie i natychmiast
                rymsnął na ziemię uderzając głową najpierw w nogę od stolika a potem w podłogę
                i rozpłakał się rozpaczliwie. Na szczęście utulenie i pośpiewanie w uszko
                szybko pomogło. Teraz cały czas asystuje siedząc pod moimi nogami – bawi się
                szpulką od filmu, wózkiem i kablem od komputera (odłączonym oczywiście) gadając
                po swojemu i jestem w szoku bo trwa to już dosyc długo i nie marudzi pfuu żeby
                nie zapeszyc. Gada baba ba ba, i robi brrrrrr usteczkami plując przy tym
                okropnie (tak jakby dmuchał) czasem sobie popiskuje.
                b
                Podziwiam tez, że tak odważnie poczyniacie sobie w kuchni waszych dzieci –
                rybki, morlinki, pomidory? Ja jestem ciągle ostrożna, chociaż Leon nie
                alergiczny. Daję tylko deserki w słoiczkach albo jabłko surowe utarte, kaszki
                mleczno-ryżowe, brokuły, dynię, ryż, zupki (na mięsku), dzisiaj mieliśmy drugie
                podejście z żółtkiem zamiast mięsa (przy pierwszym trzy tyg temu na brodzie
                zawitał liszaj). A w kuchni stoi i czeka na mój lepszy dzień słoik z indykiem w
                pomidorach. Muszę zacząć poczynać sobie odważniej bo w czerwcu jedziemy do
                Hiszpanii a tam ponoć w słoikach papryka, pomidor, pomarańcze, ryba itp. A
                gotować na wakacjach to mi się nie będzie chciało.

                U nas schemat żywienia wygląda tak: rano cyc, potem owoc i / lub kaszka mleczna
                100ml gęsta (łyzką), na obiad zupka ok. 150 ml, potem cyc, na kolację deserek
                owocowy albo marchewka, brokuł itp., po 20.00 200 ml kaszki na mleku
                modyfikowanym, albo mleczno ryzowej butlą ale w miarę gęstą. Kasza nie pomaga
                niestety na spanie i Leon budzi się między 24 a 2 na pierś, potem od 1-3 razy
                do 7 rano mu się zdarza  w tzw miedzy czasie pojada glutki kukurydziane z
                rączki i wypija od jednego do dwóch bobofrutów.
                ...miałam 20 min przerwy na usypianie....

                czy wasze maluchy tez maja taki problem z usypianiem, niech mnie któraś
                pocieszy tylko błagam nie piszcie mi o tych co same zasypiają jak aniołki kiedy
                się zmęczą bo popadnę w depresję 
                Leoś wieczorem po kapieli dostaje cycka i odkładam go do łóżeczka gdzie sam
                zasypia w oka mgnieniu (śpi w pajacu, śpiworku i otulony rożkiem w ramionkach)
                natomiast w ciągu dnia jest zabawa: budzi się koło 7 (oczywiści do tego kilka
                razy w nocy na cycka) na dobre, po śniadaniu koło 9 robi się senny (objawy są
                różne: najczęściej ziewanie, tarcie ucha, nadmierne pobudzenie itp.) siadam z
                nim w sypialni i daję pierś (ale ostatnio tylko mnie złośnik gryzie i się
                śmieje zęby ma dwa na dole, więc czasem butle z bobofrutem) oczka ma już prawie
                zamknięte, odkładam do łóżeczka i zaczyna wrzeszczeć, wyjmuję go kilka razy,
                lulam w ramionach, robi szyszyszy.... i po 20 min daje się położyc i śpi ale to
                takie męczące że nie wiem tym bardziej, że Leonek od urodzenia ma głos jak
                dzwon (jak słyszę płacz innych dzieci – znajomych, albo w parku to przy nim jak
                miałczenie kotka). Na spacerze też przed zaśnięciem drze się koło 10min jak
                opetanyy a na mnie wszyscy się gapią jak na wyrodną matkę, ale wiem że jak go
                wyjmę z wózka to się rozbudzi i będzie marudził na dobre ....ufff cieęzkie
                życie, a drzemek w ciągu dnia ma 3 do 4. Co z tym zrobić? Próbowałam już
                wszystkiego. Oczywiście najlepiej jest położyc się razem z nim i dać pierś ale
                ja też chce trochę pożyć a od niego z łózka nie da się zwiać bo od razu zwącha
                i się budzi mops jeden.... i tak już na szczęście jest lepiej bo jak był
                mniejszy to spał tylko z cycem w buzi a smoka nie chcial za nic.... więc
                siedziałam na kanapie i służyłam za smoka...podczas jego drzemek...

                Właśnie udało mi się sprzedać na allegro nosidło baby bjorn które ściagnęłam
                rękami kolegi z Anglii jakiś czas temu i moje olbrzymisko już wyrosło! Bardzo
                jestem happy bo kasa prawie mi się zwróciła a jednak trochę się Leon ponosił 
                Teraz używam takiej chusty dla niemowląt, jak był maleńki to jakoś mi z nią nie
                szło a teraz rewelacja, siedzi w niej jak kangurek okrakiem na moim biodrze,
                mnie nie boli kręgosłup i można daleko chodzić bez problemu jak nie mogę zabrać
                wózka.

                Co do fotelika – nie wiem jak udało się uchodzić taki za 520 Maxi priori? Nie
                widziałam taniej niż 650. W koncu zdecydowaliśmy się na Chicco 9-18 za 450 i
                jestem zadowolona, Leon też.

                W przyszłym tygodniu idziemy na kontrolę to się dopytam naszej pediatry co z
                tym leonowym zezowaniem. I ciekawa jestem ile klocek waży. Podzielić się
                wieściami nie omieszkam!
                Ale się rozpisałam, rzadko się odzywam ale jak już się dorwę to proszę
                elaborat....
                Pozdrawiam serdecznie, wszystkim zębatym gratuluję, nie zebatym też, chorych
                pocieszam i życzę zdrowia a na maluchy mobilne radzę uważać bo będą guzy
                (powiedziała wyrodna).

                Pieprz6 ciesze się, że zdałaś egzamin (jak to dobrze, że ja już dawno mam to za
                sobą)
                • mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 21:39
                  Cześć Kobitki!
                  Dziś Magdulka poczyniła postęp i zaczęła mówić "dzija" - cokolwiek to ma
                  znaczyć smile Widzę, że nie tylko ja mam ochotę wysłać męża na księżyc. Myślałam,
                  że dziś nam się choć trochę poprawi, bo mam urodziny, dostałam nawet kwiatki,
                  życzenia, buziaczek (och,ach...jakże słodko sie zrobiło) ale zaraz potem koniec
                  i cisza przerywana okrzykami Madzi. Przez przypadek dowiedziałam się, że w
                  przyszłym tygodniu mąż idzie gdzieś na następną rozmowę kwalifikacyjną.
                  Zobaczymy co z tego wyjdzie. Teraz czeka jeszcze na ewentualną odpowiedź z
                  firmy, w której był tydzień temu, a póki co będzie pomagał w firmie znajomego.
                  Nie będzie to niestety praca na stałe i będzie się wiązała z ciągłymi
                  wyjazdami, ale przynajmniej jakaś kasa wreszcie będzie.

                  Happymamo-nie przejmuj się w ogóle tą walniętą lekarką. Podpisuję się pod tym
                  co już dziewczyny Ci napisały. Najważniejsze, że Kamilka jest zdrowa i radosna.
                  Mnie kiedyś też mądra pani pediatra przestraszyła twierdząc, że Madzia za mało
                  przybrała w którymśtam miesiącu. Wyjęła nawet jakąś super hiper tabelę, z
                  której obliczyła, że Magda powinna ważyć dużo więcej. NAsłuchałam się wtedy, że
                  przecież memu dziecku żebra sterczą i ma brzuszek zapadnięty itd.itp.
                  Postanowiłam to skonsultować z inną lekarką (prywatnie) i ze znajomą położną i
                  obie mnie uspokoiły i kazały się tym nie przejmować. Powiedziały, że
                  najważniejsze jest to, że w ogóle są jakieś przyrosty wagi, a ponieważ Magda
                  jest bardzo pogodna i wesoła, więc wszystko jest w porządku.

                  Ania_f1- dziś udało mi się przeżyć dzień bez słodyczy. Huraaa!!!W dalszym ciągu
                  trzymam za Ciebie kciuki.

                  Burbuja-jak przeczytałam o tych gorących źródłach to się rozmarzyłam.
                  Och...zazdroszczę Ci.

                  Biealka-cieszę się, że udało Ci się wszystko zorganizować. Zazdroszczę
                  fryzjera. Mi też by się przydał.I kosmetyczka.

                  Massmix-super, że Polcia ma się lepiej. Ucałuj ją ode mnie i Magdusi.

                  Melka-o rety,biedna jesteś z tym usypianiem Leona. Co prawda Magdzie też sie
                  czasem zdarza krzyczeć przed zaśnięciem (zwłaszcza na spacerze), ale nie jest
                  to chyba aż tak głośne, no i zdarza się naprawdę sporadycznie. Tak więc przykro
                  mi, ale nie wiem co Ci doradzić.

                  Monikak i Biealka-fajnie się dziś zgrałyście smile

                  A gdzie jest Zelmerka i Mamamata, bo ich dawno już nie było?

                  A jeśli chodzi o książeczki to ja czytam Madzi co sie nawinie-Kubusia Puchatka,
                  baśnie Andersena, Muchomora też sobie czytamy.

                  Mam do Was jeszcze jedno pytanie.Czy Wasi mężowie/niemężowie też lubią oglądać
                  bajki, bo mój dziś włączył sobie Colargola :-0

                  Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Dzieciaczki.Pa,pa!
                  Maja&Madzia
                  • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 21:57
                    Mamo.madzi, wszystkiego dobrego! Życzę znalezienia pracy przez męża, bo i Tobie będzie lżej, żeby Magdulka rosła zdrowo i żebyś miała czas na bycie kobietą smile
                    A co do mężów i oglądania bajek: mój prawie w każdą niedzielę zasiada przed telewizorem i ogląda Wieczorynkę smile

                    A no właśnie, zapomniałam napisać, że ogromnie zazdroszczę Burbui. Ech, kiedy ja ostatni raz byłam na nartach... Fajnie, że wypoczęliście.

                    Jaś przypomniał sobie dzisiaj, jak się mówi "mama" (oczywiście to gaworzenie, ale jak się wkurzył, to też wrzasnął "mama") smile A raz nawet wyrwało mu się "tata".
                    Poza tym po raz kolejny mnie dzisiaj zaskoczył. Jest ostatnio na etapie naśladowania różnych dźwięków z otoczenia, szczególnie tych, które wchodzą w jego repertuar. Więc dzisiaj, usłyszawszy za oknem syrenę strażacką, zaczął piszczeć po swojemu "iiiiiiii", łącznie z intonacją wink

                    Pozdrowionka
                    • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek 06.04.05, 22:24
                      Drogie mamusie sierpbniowe.
                      nie było mnie przez parę dni poniewarz komputer sie nam popsu.ł, a brakowało mi
                      was strasznie.
                      zajżałam na chwilke bo pużna pora ale nie mogłam sie oprzec. Uzależnienie
                      chyba. w skrucie co u nas ,otuż Oleńka siedzi ładnie i stabilnie ,we wtorek
                      bylyśmy na szczepieniu,i pani doktor nas bardzo chwaliła, z wagą również nam
                      sie polepszyło i juz prawie mamy 50 centyl, niewiarygodne.
                      Przesiadłtyśmy sie na spacerówke iOlka bardzo jest zadowolona kiedy może
                      obserwowac jak braciszek jeżdzi na rowerze obok wózka. uciekam spac.
                      Pozdrawiam .

                      Serdeczne życzenia urodzinowe dla mamy Madzi.Najlepszego.
                      Kasia.
                      ps.Jeszcze musze poczytac wszystkie zaległe posty ,a dużo tego.
                  • megryan25 Momo.madzi 07.04.05, 10:24
                    Sto lat! i w końcu kresu wszystkich problemów!

                    Żyj nam długo i bądź radosna a każdy Twój dzień będzie jak wiosna!!

                    Buziaki
                    Asia z Julką
                • pieprz6 Re: o Muchomorze - nie tylko do Ani 07.04.05, 00:19
                  Witajcie!

                  Dziś krótko, bo jestem padnięta. Irena daje mi popalić jak nigdy, a do tego siedzę z nią całymi dniami sama (mąż kończy jakiś tam projekt i wszyscy w biurze siedzą po 12h). Czasem mam ochotę ją ugryść jak po raz kolejny krzyczy na mnie, że chce coś innego niż moge jej zaoferować wink

                  Melka Irka też śpi ok. 3 razy dziennie
                  • pieprz6 uzupełnienie 07.04.05, 00:24
                    Zapomnialam dodać, że nie daję jej kaszek. Wydaje mi sie że nie musi ich jeść, bo to taki zapychać, a ona i tak dobrze wygląda.

                    I jeszcze o spacerach. I. raczej nie płacze na sapacerach, ale jak się zlości to musze jej śpiewać. Wtedy ludzie patrzą jak chora psychicznie matka wyśpiewuje (fałszując przy tym niemiłosiernie) pieśni wlasnego autorstwa biednemu dziecku wink
                    • biealka Jestem blondynką!!! 07.04.05, 09:24
                      No i stało się. Moja Moniczka fryzjerka zrobiła ze mnie blndynkę. Właściwie to
                      jestem blondynką od urodzenia ale jak zaczęłam farbować włosy na rudości to nie
                      chciałam już do blondu wracać. Aż tu nagle wczoraj okazało się, że znowu mam
                      jasne włosy. Kolor jest sliczny, ale mi nie jest w nim za dobrze. Monika
                      twierdzi, że się przyzwyczaje, że to tylko szok. A ja co chwila latam do lustra
                      i płakać mi się chce. Poproszę dzisiaj moją siostrę, żeby mi zrobiła zdjęcie,
                      to wam pokażę.

                      Pieprz6, ja tez śpiewam Juli piosenki własnego autorstwa, te chyba lubi
                      najbardziej. Na początku się wstydziłam śpiewać na dworze, ale terqz już nie.
                      A te książeczki, o których piszesz to chybas książeczki poduszeczki, co? Są po
                      20 zł, chyba dwie różne, widziałam wczoraj na ich stronie, chyba że jeszcze coś
                      innego masz na mysli.

                      Melka, Julka też czasem krzyczy jak Leoś przed zaśnięciem w wózku, ale to chyba
                      dlatego, że chce cyca. W końcu jednak zasypia.

                      Dzisiaj Julka została z ciocią, trochę się martwię jak dadzą sobie radę, ale
                      postaram się o tym nie mysleć w ciągu dnia.

                      Pulcheria, własnie przymmierzam się do Jadą jadą misie z Muchomora. czy te
                      książeczki również grają? Jakoś nie mogę ich sobie wyobrazić. a w księgarniach
                      prawie muchomora nie ma, żebym mogła ją zobaczyć na własne oczy. Jetseś kolejną
                      mamą zakochaną w książkach dla dzieci, ja też należę do tego klubu. Dużo kupuję
                      na allegro takich starych zapomnianych, które aż się proszą o wznowienie, ale
                      nasza polityka wydawnicza jaka dziwna jest.

                      Megryan, ja mam te same problemy z karmieniem Juli, już czasem mi ręce opadają.
                      wszystko na nie, tylko cycek zawsze i wszędzie tak. Ogródek super sprawa, moja
                      teściowa ma działkę w Brzeźnie ale mi trochę za daleko, a poza tym, wstyd sie
                      pzryznać,leń ze mnie i bezczelnie korzystam z dobrodziejstw tego małego kawałka
                      ziemi ni wkładając tam ani kropli swojego potu. Jakos nie lubie grzebać w
                      ziemi, chociaż myslę, że mój czas na to jeszcze nadejdzie. Za to balkon jak
                      najbardziej, chyba nawet wolę go niz kwiaty w domu.
                      Acha, przypomniało mi się jeszcze, że wydawnictwo amber ma taką serię amberek i
                      to są książki dla dzieci. Naprawdę urocze, moja siostra kupiła Juli taką o
                      misiu ze względu na dedykację: dla Juleczki i ogromnie mi sie podoba. Julak tez
                      by ją już chciała zjeść, ale jej nie daję.

                      Mamokuro - jest lelek kozodój, też mi się to od razu skojarzyło. Julka gardzi
                      słoikami, je tylko zupki, które ugotuje babcia. Flipsy jak najbardziej,
                      rozsypuje je przy tym gdzie popadnie i świetnie wygląda jak ma ze trzy naraz w
                      buzi takie sterczące na zewnątrz i po kilka jeszcze w garstkach. Lubi banany,
                      morlinki i deserki mleczne, ale to wszystko w małych ilościach, nigdy nie
                      zjadła na raz więcej niż 70 ml czegokolwiek. I też spiewam, tańczę przy
                      karmieniu itp, itd. Nie jestes sama w swoich cierpieniach. Moja mama była
                      mistrzynią w karmieniu Zuzki - córki mojej siostry - strasznego niejadka.
                      Chodziła z nią po całej wsi z kubkiem zupy w ręce, bujała na bramie, pokazywała
                      pociągi, potem jak jej zabrakło i Zuza musiała po prostu jeść, bo moja siostra
                      nie miała czasu ani cierpliwości na takie rytuały, to Zuzia najbardziej płakała
                      za babcią z tgo własnie powodu. Patrzyła w niebo i mówiła: Babciu, wyjrzyj na
                      chwilkę, chcę ci powiedzieć, zebyś przyszła mnie nakarmić. A my płakałysmy i
                      smiałysmy się jednoczesnie.

                      Mamo.madzi, ja wczoraj też bez słodyczy bo czasu nie miałam żeby łasuchować. Ja
                      nieraz tak po prostu z nudów się nawtrąbiam a potem żałuję. Trzymaj się jakoś z
                      tym swoim facetem, będzie lepiej. No i wszysytkiego wymarzonego na urodzinki!

                      Monikak, to cudownie, że jeszcze tyle wspaniałych dziecięcych lektur przed
                      nami! I masz rację, że oderwanie się , chociaż na chwilę od problemów domowych
                      bardzo poprawia nastrój. Marzę o wyjsciu z siostrą i moleżankami na babski film
                      do kina, ale ciągle jakoś nam to nie wychodzi. Julka też wędruje po całym domu,
                      jak Marek, ostatnio zaczęła odrywać listwy w przedpokoju. Nie ma mowy o
                      wyzanczeniu jej specjalnego terenu, bo moje dziecię nie uznaje żadnych granic.

                      Happymamo, widziałąm sinlac w hipermarkecie, ale nie zwróciłam uwagi na cenę.
                      Może w aptece jest zniżka na receptę. Monika pewnie wie, bo Marek też je sinlac.

                      Ania_f1 - ja takim bujaniem usypiałam mojego pierworodnego Kubusia. Teraz w
                      ogóle nie uzywam wózka w domu, ale Julke usypiam głównie na rękach przy cycku.
                      Sama sobie takiego kłopotu narobiłam, chociaż jak byłam w ciąży to obiecywałam
                      sobie, że tym razem będę bardzo poukładaną matką i nauczę moje dziecko być
                      samodzielną i niekłopotliwą.

                      Ale sie rozpisałam. I gdzie Zelmerka oraz Vikingowa?
                      Pa pa.
                      Zdrówka dla wszystkich.
                      • super-kasiatko Re: Jestem blondynką!!! 07.04.05, 09:54
                        ja zostałam blondynką w święta i do tej pory się nie przyzwyczaiłam(miały być
                        lekkie pasemka, a jestem blondyna jak króliczek playboya, może nie taka jasna,
                        ale czuję, że niedługo się farbnę na brąz)
                      • pulcheria2 Re: Jestem blondynką!!! 07.04.05, 10:27
                        Biealka, koniecznie zrób zdjęcie i nam się pokaż smile A i SuperKasiątko masz w takim razie nieaktualne zdjęcie wink
                        Co do książeczek, seria nazywa się "Muchomor śpiewa" ze względu na to, że w serii są same książeczki z de facto piosenkami ("Jadą, jadą misie", "Miała baba koguta", "Jedzie pociąg z daleka", "Ptaszek z Łobzowa", "Gdzieżeś ty bywał czarny baranie"-to akurat te, które ja mam)-więc można dzieciom i czytać i śpiewać... Żadnych bajerów nie mają oprócz cudnych ilustracji i bardzo twardych, tekturowych kartek, kóre przetrwają mam nadzieję więcej niż jedno dziecko smile
                        Podrzucaj od czasu do czasu jakieś ciekawe tytuły. Ja jak mam troszkę luźnych pieniążków, staram się uzupełniać biblioteczkę Jasiową. W tym roku moja siostra wychodzi za mąż i wyprowadza się z domu. Będziemy toczyć bój o naszą dziecięco-panieńską, pokaźną bądź co bądź, bibliotekę, która pozostała u rodziców. Mam nadzieję, że uda się co nieco wyszarpać wink
                        A jeszcze co do koloru włosów-pytałaś co genetyka na naszą wiewióreczkę? Z tego, co się orientuję, kolor włosów jest kodowany przez więcej niż jeden gen, także natura może uprawiać radosną twórczość, co miało miejsce w naszym przypadku wink

                        Pieprz, ja właśnie przymierzałam się do tych książeczek z materiału. Jak wyskrobię trochę piniążków wink Z opisu mi się podobają, no i mają tą zaletę, że można je bez przeszkód konsumować... wink

                        Dołączam do klubu tych, którzy śpiewają dzieciom wymyślone przez siebie piosenki. Ja szczególnie wtedy, kiedy mały marudzi-wymyślam na poczekaniu i zeby były z rymem. Ciekawe czemu Jaś często patrzy na mnie jak na wariatkę... wink

                        U nas z karmieniem jest tak, ze właściwie Jaś się nie nudzi-wręcz przeciwnie-wymyśla sobie tysiąc i jedno zajęcie na minutę, a wszystkie szalenie utrudniają karmienie. Generalnie cały czas jest w ruchu, a ja latam za nim z łyżeczką albo butelką. Póki karmiłam go piersią wydawało mi się, że jest małym żarłokiem (bo jadł chyba często a mało). Teraz widzę, ze jednak mam troszkę niejadka, chyba że wcina akurat moją zupkę-tą w każdej ilości smile

                        Co do zasypiania, do niedawna usypiałam Jasia bujając go na rękach. Niestety dziecina była strasznie rozpuszczona przez swoje wielomiesięczne, potworne kolki-gdzie pomagało tylko noszenie, no i się przyzwyczaił. Ale ostatnio wzięłam się za to, bo stwierdziłam, że zaczyna mnie boleć kręgosłup (może nie mam słoniątka, ale i ja jestem chuchro). I udało się! Teraz Jasiek zasypia tak, że trzeba leżeć koło niego, przytulając go i głaszcząc, tudzież szeptając do uszka. Po 15-20 min. zasypia, wieczorem nawet zdarza mu się po 5 min. A początki były bardzo ciężkie, bo kojarzyło mu się to z karmieniem piersią i płakał histerycznie kiedy tej piersi nie dostawał.

                        Dziś w nocy po raz ostatni karmiłam Jasia. Trochę mi smutno, ale pocieszam się obżerając się słodyczami, które od wielu miesięcy były dla mnie absolutnie zakazane smile I cieszę się, że proces odstawiania mam już za sobą, bo było to chyba jedno z cięższych doświadczeń życiowych wink

                        Pozdrawiam serdecznie
    • kasia2511 Re:uzupełnienie listy 06.04.05, 22:36
      jeśli można prosic o uzupełnienie na liście.mama kasia 25 lat Olka ur 21 08 04
      o godz.6.30.Jesteśmy z Tarnowskich Gór.
      ps .sorki że jeszcze raz do tego wracam ale nie bylo mnie pare dni i jestem
      troszke do tyłu. Dziekuję za uzupełnienie. Kasia.
    • monikak14 Czwartek, 7.04.2005 07.04.05, 08:13
      Witam,

      Marek ubrany bardzo ciepło porusza się po pokoju. Nie mam siły wkładania go na
      plac zabaw co chwilę... bo największa zabawa to uciekanie poza wyznaczony przez
      mamę teren. Więc postanowiłam obrać superciepło i wypuścić "na wolność". Marek
      bardzo się ucieszył. Mam nadzieję, że to oznacza poprawę jego samopoczucia i
      wreszcie będzie zdrowy. Wczoraj musiałam po południu wyjść i wróciła w lepszym
      nastroju. Zdałam sobie sprawę, że siedzenie z moimi chorymi marudami, ogólnie
      refleksyjno-smutny nastrój wokół bardzo mnie zdołowały...

      Pulcheria2. Mam nadzieje, że w sobotę będziemy mogli wybrać sie na spacerek.
      Niestety będę o tym wiedzieć jutro po wizycie u lekarza. Janosch jeszcze przed
      nami (i nie tylko on) niestety sad

      Megryan. Moja siostra i ja też byłyśmy niejadkami i moja mama nie może się
      nadziwić, że dzieci mogą tak lubić jeść jak Marek. Może u Ciebie też drugie
      będzie małym żarłoczkiem smile

      Mamokuro. Trzymam kciuki za Lelka.

      Melka12. Jeśli chodzi o usypianie (tylko 20 min. u Ciebie jak napisałaś) to masz
      super!!! Moją starszą córkę usypało się 2 godz., a potem spała 15 min. Dlatego
      spaniem Marka się nie przejmowałam zupełnie i zasypia różnie zwykle ktoś z nim
      leży zaslania mu oczka i go głaszcze (nawet pani w żłobku daje mu smoczek,
      zasłania kocykiem buzie i głaszcze przez chwilę, a jak zaśnie to odkrywa tem
      kocyk). Zwykle śpi w ciągu dni ok. 2 razy.

      Mama.madzi. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! 100 lat!!!
      Mój mąż ogląda bajki chętnie, a mój szwagier (nie posiadający własnej rodziny)
      wypoczycza filmy pod pozorem, że dla Doroty i razem oglądają. Ale widzę same
      plusy takiej sytuacji, bo dzieci czasem się boją oglądać same. Trzymam kciuki za
      pracę! Gratuluję tej wytrwałości ze słodyczami!

      Kasia2511. Lista zaraz pojawi się za chwilę. Uzupełniłam twoje dane. czy dobrze
      rozumiem, że Olenka to Twoje drugie dziecko? Dopisać jeszcze starsze do Twoich
      danych. Lista pojawia się, gdy tylko jest potrzebna i każdy moment na poprawki
      jest odpowiedni.

      Pieprz6. Nie pamiętam czy gratulowałam egzaminu. Lepiej dwa razy niż wcale więc
      gratuluje. A książeczki z materiały z Muchomora nie widziałam... poszukam.

      Ja też zauważyłam, że bardzo dawno nie zaglądała tu mamamata1, czy ktoś coś wie?

      Pozdrawiam wszystkich co prowadzą wirtualne życie regularnie (mój mąż wczoraj
      powiedział, że ma nowego kolegę, więc zapytałam czy on jest prawdziwy czy
      wirtualny i ... zadumał się, bo kolega jest prawdziwy, ale on zna go tylko
      wirtualnie, bo pracuje w innej filii ich biura i nie spotkali się dotychczas) i
      tych co wolą realne życie. smile))
      Monika

      I chciałam zauważyć, że drobnymi kroczkami zbliżamy się do 1000 postu... wink
    • monikak14 Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 08:14
      ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
      syn Kuba, ur. 22.07.2004
      (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
      ***Stynka2 z Warszawy
      corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
      (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
      ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
      corka Milenka, ur. 26.07.2004
      (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
      ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
      corka Natalia, ur. 28.07.2004
      (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
      ***Bejoy - Magda, 25 lat
      corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
      ***Cenia5
      corka Jagodka, ur. 1.08.2004
      ***Anja3333
      corka Agatka ur. 1.08.2004
      (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
      ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
      corka Amelka ur. 02.08.2004
      ***Monis.4
      corka ur. 2.08.2004
      ***Libra.Alicja
      corka Helena ur. 2.08.2004
      (corka Basia 8 lat)
      ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
      syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
      ***Pszczolka10 - Ania
      syn Oliwier, ur. 03.08.2004
      ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
      corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
      ***Szemesz3 z Gdynia
      syn Adrianek ur. 3.08.2004
      (corka 8 lat)
      ***Anmala - Ania z Piaseczna
      syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
      ur. 04.08.2004, godz. 12:10
      (corka Ola 21, ur.04.2001)
      ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
      corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
      ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
      syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
      ***Jutakg – Justyna z Łodzi
      syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
      ***Smedron – Ewa z Monachium
      corka Inga ur. 4.08.2004
      ***Seniorella – Ela mama blizniakow
      syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
      corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
      ***Monia_81 z Lublina
      syn Kacperek ur. 4.08.2004
      ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
      syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
      ***Megryan25 - Asia, Gdynia
      corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
      ***Ika27
      syn Szymon, ur. 5.08.2004
      ***Kashunda
      corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
      ***Gapio1 - Gosia
      corka Maja ur. 5.08.2004
      syn Kuba lat 2,5
      ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
      syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
      (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
      ***Zelmerka - Ania z Suwalk
      syn Mateuszek ur.06.08.2004
      ***Lila1974
      corka Kornelka, ur. 6.08.2004
      ***Agula.74 – Agnieszka
      corka Julia ur. 6.08.2004
      (syn Kacperek 18.09.200)
      ***Surinam - Dominika z Chorzowa
      corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
      ***Burbuja - Julia z Krakowa
      corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
      ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
      corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
      (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
      ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
      syn Mateusz ur. 08.08.04
      ***Magdalenki1
      corka Maja ur. 08.08.2004
      ***Matolinip - Marta
      syn Kacperek ur.8.08.2004
      ***1234ewcik
      corka Klaudyna ur.08.08.2004
      ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
      corka Maja ur. 09.08.2004
      ***Gabibu – Gabi
      córka Marta 9.08.2004
      ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
      corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
      (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
      ***Antuanet1
      syn Oliwier, ur. 10.08.2004
      *** Marteczka271
      syn Oskarek ur. 10.08.2004
      ***Gosia251
      syn Jakub ur. 10.08.2004
      (corka Zuzia 3 lata)
      ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
      corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
      ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
      corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
      ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
      corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
      ***Asialub1
      syn Damian, ur. 11.08.2004
      ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
      syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
      (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
      ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
      synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
      ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
      syn Leonek ur. 12.08.2004
      ***Lmamaet
      corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
      ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
      corka Irenka ur. 13.08.2004
      ***Ryza.malpa1
      coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
      ***Ookuba
      syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
      ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
      coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
      ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
      corka Oliwia, ur. 14.08.2004
      (corka Julia, ur 11.07.2000)
      ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
      corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
      ***Anjaa13 -Ania
      Grzes ur. 14.008.2004
      Wiktoria, ur. 14.08.2004
      ***Maciaga
      corka 16.08.2004
      ***Anulaf - Ania z Warszawy
      syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
      (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
      ***Atena29, Aneta
      corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
      ***Ivonne2
      syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
      ***Kmianka
      syn Hubert ur. 17.08.2004
      (syn Igor 1.07.2003)
      ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
      corka Zuzia, ur. 18.08.2004
      ***Jokka, Justyna
      corka Julka, ur. 18.08.2004
      ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
      corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
      (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
      ***Jolenkam - Jola
      corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
      ***Aiwa51
      corka Gabrysia ur. 18.08.2004
      ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
      Hania - Aniolek – 19.08.2004
      (corka Maja, ur. 27.04.2002)
      ***Aniutek75 z Bydgoszczy
      syn Kubus, ur.19.08.2004
      (corka Ola 96r.)
      ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
      syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
      ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
      synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
      (syn Tomek ur. 31.03.1999)
      ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
      syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
      ***Monikak14 - Monika z Zabrza
      syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
      (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
      ***Kaszajas
      corka Paulinka, ur. 20.08.2004
      ***Shiraze
      corka Maja, ur. 20.08.2004
      ***Arleta.Kamilek
      syn Kamilek ur. 20.08.2004
      ***Dbial, Sylwia
      syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
      ***Agathea
      corka Alicja ur. 20.08.2004
      ***Ania-f1 - Ania
      syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
      ***Olaalo
      syn Hilbert ur. 21.08.2004
      ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25
      corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30
      ***Tess74 - Malgosia z Poznania
      syn Kubus, ur.22.08.2004
      ***Aggula
      corka Misia ur. 23.08.2004
      ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
      corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
      ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
      corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
      ***Antola- Irena z Poznania
      corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
      ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
      corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
      (syn Maciek)
      ***Agata.l1
      syn Kubus ur. 23.08.2004
      ***Kropisia
      corka Karina ur. 24.08.2004
      ***Isa2
      syn, ur. 24.08.2004
      ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
      corka Marysia, ur. 24.08.2004
      ***Galeonia
      syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
      ***Gosia8888 - Gosia
      syn Jas ur. 2.08.2004
      ***Adrianna23 - Ada
      syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
      ***Dagaaa82, l.23
      coreczka Majka ur. 25.08.2004
      (Oliwia – 2.04.2002)
      ***Balbina
      syn Kubus ur. 25.08.2004
      ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
      syn Jas, ur. 26.08.2004
      *** Zojja
      syn Jas ur. 26.08.2004
      ***Martamila1 z Sosnowca
      syn Piotrus ur. 26.08.2004
      ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
      corka Kamilka, ur. 27.08.2004
      ***Ewadagmara - Ewa
      maluszek, 27.08.2004
      ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
      obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
      syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
      ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
      corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
      ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
      corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
      ***Moniazjulkiem
      syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
      (syn Julek 5 lat)
      ***Ramota - Asia z Opola
      corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
      ***Agii_75
      syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
      ***Marjotka
      syn Kubus ur. 29.08.2004
      ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
      corka Maja, ur. 30.08.2004
      (syn Mat - 13 lat)
      ***Aska112 - Beata z Siedlec
      syn Jozio ur.30.08.2004
      ***Katarina171
      corka Weronika ur. 30.08.2004
      ***1012ja
      corka Anastazja ur.31.08.2004
      • kasia2511 Re: Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 19:06
        A i owszem Oleńka to moje drógie dzieciątko.jako pierwszy pojawił sie na
        świecie nasz synuś 6 11.2001. Na imie ma Mateuszek.Jeśli to nie problem to
        prosze o dopisanie go do listy.(nie wiedziałam że można wpisac starsze
        dziecko). Dziękuję i pozdrawiam. Kasia.
        monikak14 napisała:

        > ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
        > syn Kuba, ur. 22.07.2004
        > (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
        > ***Stynka2 z Warszawy
        > corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
        > (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
        > ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
        > corka Milenka, ur. 26.07.2004
        > (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
        > ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
        > corka Natalia, ur. 28.07.2004
        > (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
        > ***Bejoy - Magda, 25 lat
        > corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
        > ***Cenia5
        > corka Jagodka, ur. 1.08.2004
        > ***Anja3333
        > corka Agatka ur. 1.08.2004
        > (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
        > ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
        > corka Amelka ur. 02.08.2004
        > ***Monis.4
        > corka ur. 2.08.2004
        > ***Libra.Alicja
        > corka Helena ur. 2.08.2004
        > (corka Basia 8 lat)
        > ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
        > syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
        > ***Pszczolka10 - Ania
        > syn Oliwier, ur. 03.08.2004
        > ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
        > corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
        > ***Szemesz3 z Gdynia
        > syn Adrianek ur. 3.08.2004
        > (corka 8 lat)
        > ***Anmala - Ania z Piaseczna
        > syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
        > ur. 04.08.2004, godz. 12:10
        > (corka Ola 21, ur.04.2001)
        > ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
        > corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
        > ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
        > syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
        > ***Jutakg – Justyna z Łodzi
        > syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
        > ***Smedron – Ewa z Monachium
        > corka Inga ur. 4.08.2004
        > ***Seniorella – Ela mama blizniakow
        > syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
        > corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
        > ***Monia_81 z Lublina
        > syn Kacperek ur. 4.08.2004
        > ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
        > syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
        > ***Megryan25 - Asia, Gdynia
        > corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
        > ***Ika27
        > syn Szymon, ur. 5.08.2004
        > ***Kashunda
        > corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
        > ***Gapio1 - Gosia
        > corka Maja ur. 5.08.2004
        > syn Kuba lat 2,5
        > ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
        > syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
        > (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
        > ***Zelmerka - Ania z Suwalk
        > syn Mateuszek ur.06.08.2004
        > ***Lila1974
        > corka Kornelka, ur. 6.08.2004
        > ***Agula.74 – Agnieszka
        > corka Julia ur. 6.08.2004
        > (syn Kacperek 18.09.200)
        > ***Surinam - Dominika z Chorzowa
        > corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
        > ***Burbuja - Julia z Krakowa
        > corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
        > ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
        > corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
        > (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
        > ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
        > syn Mateusz ur. 08.08.04
        > ***Magdalenki1
        > corka Maja ur. 08.08.2004
        > ***Matolinip - Marta
        > syn Kacperek ur.8.08.2004
        > ***1234ewcik
        > corka Klaudyna ur.08.08.2004
        > ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
        > corka Maja ur. 09.08.2004
        > ***Gabibu – Gabi
        > córka Marta 9.08.2004
        > ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
        > corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
        > (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
        > ***Antuanet1
        > syn Oliwier, ur. 10.08.2004
        > *** Marteczka271
        > syn Oskarek ur. 10.08.2004
        > ***Gosia251
        > syn Jakub ur. 10.08.2004
        > (corka Zuzia 3 lata)
        > ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
        > corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
        > ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
        > corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
        > ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
        > corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
        > ***Asialub1
        > syn Damian, ur. 11.08.2004
        > ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
        > syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
        > (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
        > ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
        > synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
        > ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
        > syn Leonek ur. 12.08.2004
        > ***Lmamaet
        > corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
        > ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
        > corka Irenka ur. 13.08.2004
        > ***Ryza.malpa1
        > coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
        > ***Ookuba
        > syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
        > ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
        > coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
        > ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
        > corka Oliwia, ur. 14.08.2004
        > (corka Julia, ur 11.07.2000)
        > ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
        > corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
        > ***Anjaa13 -Ania
        > Grzes ur. 14.008.2004
        > Wiktoria, ur. 14.08.2004
        > ***Maciaga
        > corka 16.08.2004
        > ***Anulaf - Ania z Warszawy
        > syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
        > (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
        > ***Atena29, Aneta
        > corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
        > ***Ivonne2
        > syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
        > ***Kmianka
        > syn Hubert ur. 17.08.2004
        > (syn Igor 1.07.2003)
        > ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
        > corka Zuzia, ur. 18.08.2004
        > ***Jokka, Justyna
        > corka Julka, ur. 18.08.2004
        > ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
        > corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
        > (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
        > ***Jolenkam - Jola
        > corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
        > ***Aiwa51
        > corka Gabrysia ur. 18.08.2004
        > ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
        > Hania - Aniolek – 19.08.2004
        > (corka Maja, ur. 27.04.2002)
        > ***Aniutek75 z Bydgoszczy
        > syn Kubus, ur.19.08.2004
        > (corka Ola 96r.)
        > ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
        > syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
        > ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
        > synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
        > (syn Tomek ur. 31.03.1999)
        > ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
        > syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
        > ***Monikak14 - Monika z Zabrza
        > syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
        > (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
        > ***Kaszajas
        > corka Paulinka, ur. 20.08.2004
        > ***Shiraze
        > corka Maja, ur. 20.08.2004
        > ***Arleta.Kamilek
        > syn Kamilek ur. 20.08.2004
        > ***Dbial, Sylwia
        > syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
        > ***Agathea
        > corka Alicja ur. 20.08.2004
        > ***Ania-f1 - Ania
        > syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
        > ***Olaalo
        > syn Hilbert ur. 21.08.2004
        > ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25
        > corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30
        > ***Tess74 - Malgosia z Poznania
        > syn Kubus, ur.22.08.2004
        > ***Aggula
        > corka Misia ur. 23.08.2004
        > ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
        > corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
        > ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
        > corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
        > ***Antola- Irena z Poznania
        > corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
        > ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
        > corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
        > (syn Maciek)
        > ***Agata.l1
        > syn Kubus ur. 23.08.2004
        > ***Kropisia
        > corka Karina ur. 24.08.2004
        > ***Isa2
        > syn, ur. 24.08.2004
        > ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
        > corka Marysia, ur. 24.08.2004
        > ***Galeonia
        > syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
        > ***Gosia8888 - Gosia
        > syn Jas ur. 2.08.2004
        > ***Adrianna23 - Ada
        • mamakura Re: Lista - kolejne poprawki 07.04.05, 21:49
          a ja mam lat 26...przepraszam, trochę zawracanie głowysmile
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 08:20
      Witajcie,

      Noc u nas była niezła (pobudki tylko dwie o 3 i 5tej). Wczoraj przyszła
      przesyłka dla Piotusia bo zamówiłam mu chodzik-jeździk (nie taki tradycyjy
      chodzik tylko takie autko na kółkach, z uchwytem z tyłu, za który może się
      trzymać i chodzić, dodatkowo ma zabezpieczenia z boku (tak ze nie wypadnie - no
      chyba że się postara to na pewno mu się udasmile i jest jeszcze taka podkładka,
      którą się montuje na kółkach i teraz służy do bujania. Był zachwycony, z przodu
      na "pulpicie" ma różne zabawki, nie wiedział, w którą njpierw walić łapką..smile

      Z nowych umiejętności to wczoraj udało mu się przyjąć pozycję "na czworaka" -
      podniósł się wysoko na rękach, pupę do góry i klęczał na kolankach, był tym
      bardzo zdziwionysmile i wczoraj pierwszy raz zasnął na brzuchu, zawsze jak się
      odwrócił na brzuch to krzyczał i trzeba było go odwracaćsmile

      Biealka - dobrze, że udało wam się to wszystko zorganizować, dobra organizacja
      to jednak podstawa (no i przede wszystkim dobre chęcismile

      Monikak i Biealka - synchronizacja godna pozazdroszczeniasmile dzięki za info o
      Muchomorze

      Kasiątko - fajnie, że kupiłaś fotelik, my tak jak Pulcheria zostaniemy przy tym
      co mamy bo na razie Piotruś jest malutki i mu wystarczy

      Mamakura - Piotrek też się nudzi przeokropnie przy jedzeniu, praktycznie to
      przez pierwsze pięć minut trzeba mu podać jak najwięcej zanim zacznie cudować,
      bo potem to bywa różnie, a my dajemy NAN 2 HA, faktycznie jest gorzkie ale mały
      to pije - może dlatego że od początku pił więc się przyzwyczaił

      Melka12 - u nas też z zasypianiem nie najlepiej, wieczorem jest w miarę ok. ale
      w dzień trzeba go wozić w wózku przez próg pokoju (żeby głowa podskakiwała), ma
      4 drzemki (z czego 3 po pół godziny - można zegarek wg niego ustawić, a jedna
      dłuższa ale trzeba siedzieć przy nim jak się zbliża pół godziny żeby go znowu
      pobujać bo inaczej się obudzi a potem będzie marudził), nigdy nie zaśnie sam
      jak się zmęczy, przeciwnie, będzie wył strasznie, a głos też ma mocny (sąsiedzi
      to kiedyś pewnie zadzwonią na policję że maltretujemy dzieckosmile

      Mamamadzi - Wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzin! Gratuluję dnia bez
      słodyczy, a u mnie wczoraj silna wola osłabła i zjadłam pół tubki takiego mleka
      zagęszczonego słodzonego sad

      Pieprz - a po 16tej Irena już nie je nic? czy cycka? a w nocy je?

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieci, szczególnie te, których tym razem nie
      wymieniłam z imienia (ale tyle nas jest, że nie sposób).

      Zelmerko, gdzie się podziewasz?

      Miłego dnia!
      Ania

      PS. Wczoraj " wpadłam" - miałam otwarte okienko z GG, szef wszedł, chciałam je
      zrzucić na dół i komp się zawiesił i to okienko było cały czas na pulpiciesad
      nic nie powiedział ale muszę uważać.... dlatego teraz też siedzę jak zając pod
      miedzą i boję się żeby nie wszedł i nie zobaczył że to co piszę to nie praca...
      • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 08:39
        Witam Wszystkich

        Wielkie dzięki za słowa otuchy. Trochę emocje opadły i rzeczywiście macie
        rację. Teraz staram sie karmić Kamilę nie 'na żądanie', ale częściej. Mała je
        tak czy inaczej, bo lubi, no i zobaczymy. Choć mam wrażenie, że im więcej je,
        tym jest bardziej ruchliwa (wczoraj robiła tę swoją 'gimnastykę' 1,5 h przed
        spaniem. Co ona wyczynia!!!! Mostki, wyrzuty nóg, obroty, brzuszki - non stop.
        Nawet nasza kotka się zmęczyła, mimo że wieczorem jest zwykle aktywna. No, ale
        to chyba dobrze...

        Kupiłam ostatnio SINLAK. Dziewczyny, ile on u Was kosztuje, bo z tego co wiem,
        można go było niby kupić tylko w aptece (tak pisze na ulotce), więc kupiłam za
        25 zł sad A wczoraj w TESCO - widziałam za 17!!!!!!!! Taka różnica!!!!!!!!!!! W
        głowie się nie mieści.
        Czy podajecie go jako papkę, czy robicie jakieś dania z jego dodatkiem?

        U nas zasypianie dalej przy cycuchu, ale staram sie przenosić małą do łóżeczka
        przynajmniej na pół nocy. Po karmieniu położyć już sie nie da i płacze
        spryciula. Ale ogólnie, to jej się wszystko samo uregulowało - zasypia w
        przeciągu 5 min. ok. 20-21.30 (co jest sukcesem, bo jak zapewne pamiętacie,
        zasypiała o 1!). Wstaje rano ok. 8. Teraz jeszcze śpi - to pewnie po tej
        gimnastyce smile

        Bejoy - bardzo żałuję, że się wcześniej nie zgadałyśmy z Tym spacerkiem w
        Katowicach... Weekend był rewelacyjny a park super. Może następnym razem...

        Pozdrawiam Was serdecznie.

        Ala
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 10:54
      Ania_f1. Uważaj z tym szefem. Ja piszę zwykle posty poza forum (bo chyba ze dwa
      razy mi nie wysłało) i można pisać po kawałku w notatniku lub tym podobnym.
      Gadugadu nie używam...

      Happymama. Sinlac nie jest na receptę i zniżki nie ma. Ja kupuję w Realu i
      kosztuje ok. 18 zł (czyli pewnie tak jak w Tesco), a w aptece rzeczywiście ok.
      25-28 zł. Robię papkę i daje samą albo dodaję pół słoiczka owoców. Ale przepisów
      na lepsze dania jest sporo.

      Biealka. Znam te postanowienia. Ja z kolei postanowiłam, że nie będę starała się
      utrudniać sobie życia i uczyć spać w łóżeczku itp. A Marek postanowił mi zrobić
      niespodziankę i najczęściej śpi w swoim łóżku, a jak ląduje u nas to ze stoickim
      spokojem myślę, kiedyś z tego wyrośnie...

      Megryan25. Co dziś tak cicho?

      Super-Kasiatko. Jak Sebuś zareagował na nowy fotelik?

      Pulcheria. Zrobiłaś to co najlepsze dla Ciebie i Jasia, jest wiele mam, które
      chciały by karmić tak długo jak Ty. Idę dziś po południu do przychodni (bo jutro
      zamknięta) i napiszę co ze spacerkiem.

      Zelmerka, co tam u Was? Mateusz wczoraj skończył 8 miesięcy, zaskoczył czymś
      mamusię?

      Vikingowa. Z Mają wszystko w porządku?

      I jakoś ostatnio nic nie słychać o rówieśnikach mojego Mareczka: Szymku
      (Bewka7), Marcinku (Betisch), Kajtusiu (Dbial) i innych.

      Pozdrawiam
      Monika
      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 12:12
        sebuś uwielbia swój nowy fotelik, wreszcie czuje się jak posiadacz własnego
        mebla do siedzenia(narazie siedzi w nim w domu)

        mam problem:
        1.sebuś odmawia jedzenia innego niż cycuchy, a ja nie chcę być tak długo
        chodzącą mleczarnią sad

        2.i jeszcze jedno, chcę załączyć nowe zdjęcia na zobaczcie i mi nie chce
        zatrybić(waga i wielkość są dobre)
        • mamakura Super Kasiatko 07.04.05, 12:31
          No to witam w klubie. W naszej walce na razie MAgda górą, chociaż dzisiaj
          sukces, przez sen zjadła 2 pełne butle, ale już rano dostała histerii i
          zarządała cyca. Puki co więc będę ją oszukiwac i dawać butlę w nocy, dobre i
          to. Chociaż się przekonałam, że nie o smak tu chodzi, przebiegła bestia. Ja też
          nie chcę juz dawać mleka, przestał mi się podobać. teraz podobno źle odstawiać,
          ze względu na etap rozwoju, potem znowu nie wolno, bo przed latem...Powodzenia
          w boju!

          A może będę jej zawiązywać oczysmile
          • super-kasiatko Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:06
            butelki to wogóle nie chce
            a teraz to i deserka i kaszki też odmawia
            jedynie zupkę toleruje(jeszcze)
            • megryan25 Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:12
              widać taki okres bo Jula też totalnie wszystkim pluje jedynie jogurt naturalny
              Danone jest tolerowany więc jej miksuję go z gotowaną gruszką i jabłkiem co by
              jakieś witaminki wpadły do żołądka
              • super-kasiatko Re: Super Kasiatko 07.04.05, 13:37
                ja to się zastanawiam, czy odstawienie busia od piersi jest wogóle realne
                chyba będę najdłużej karmiącą mamusią na forum
        • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 12:48
          Biealko – jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić Ciebie jako blondynkę, czekam z
          niecierpliwością na zdjęcie…. A o kogo bardziej się martwisz o Julkę czy o jej
          ciocię?smile) Bo ja jak Piotruś został z moją mamą to chyba bardziej się
          martwiłam o nią, że da jej popalić…

          Happymamo – a do jakiego parku w Katowicach chodzisz na spacerki? W której
          części Katowic mieszkasz? Ja studiowałam na AE i mieszkałam w akademiku na
          Ligocie.

          Pulcheria – fajnie, że udało się odstawić Jasia od piersi i że jakoś to oboje
          znieśliście, a zazdroszczę Ci, że możesz jeść słodycze (piszesz, że jesteś
          chucherko – jak ja bym chciała tak o sobie powiedzieć….), no ale cóż jak się
          nie ma co się lubi to się lubi co się ma!

          Martamila – jak się ma imiennik mojego łobuziaka?

          Monikak – już dawno miałam Ci napisać czemu wybraliśmy takie imię dla Piotrusia
          i zawsze jakoś o tym zapominałam. U nas powody były dość zwyczajne, mamy proste
          nazwisko i od razu stwierdziliśmy, że odpadają oryginalne imiona (bo brzmiało
          to dziwnie), no a potem to braliśmy pod uwagę, żeby można było ładnie zdrobnić.
          No i też musiało nam się dobrze kojarzyć, bo czasem było tak, że samo imię mi
          się podobało ale znałam kogoś o tym imieniu kto mi się źle kojarzył i nie
          chciałam tak dać dziecku na imię właśnie przez to. No a że akurat znam kilku
          Piotrków i wszyscy są ok. (i mąż też nie miał złych skojarzeń) no i zostało
          Piotruś. A tak w ogóle to miała być dziewczynka: Zuzia i tak mówiliśmy już
          Zuzia, Zuzia a na jednym usg lekarz mówi: jest problem bo Zuzia ma siusiakasmile))

          Mamokuro i Kasiątko - życzę powodzenia w odstawianiu od cyca! ja akurat nie
          znam tego problemu ale kiedyś miałam odwrotny - żeby nauczyś Piotrka ssać pierś
          no ale się nie udałosad ale wam się na pewno kiedyś uda, bo przecież nie będą
          wiecznie jeść cyca.

          Jutro nie pracujemy (na szczęście), więc dostęp do komputera będę miała dopiero
          w poniedziałek. Życzę więc wszystkim udanego weekendu, pogody, spacerów i
          uśmiechów, chociaż pewnie jutrzejszy dzień będzie smutny.

          Trzymajcie się sierpniowe dzieciaczki (a te chore zdrowiejcie szybciutko)!

          Ania
          • megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:10
            Biealko - niesamowite, ja też ostatnio nie mogłam się pozbierać po fryzjerce,
            bo mi zrobiła ciemny blond z jakimiś brązami i w ogóle pod spodem włosy czarne
            prawie, a od urodzenia blond tylko też mieszałam z tymi kolorami i oryginalny
            jest teraz dziwnie mysi i nadal sobie kolory daję na głowę. Mnie również
            zrobiła za długie włosy i czekam aż będzie maj i znowu pójdę do fryzjera i
            sobie zetnę i trochę rozjaśnię. Nie mogę się przyzwyczaić do dzisiaj.

            Ja od rana śledzę TVN24 i oczekuję testamentu Jana Pawła II. Wiem, że i tak
            będzie to testament duchowy ale właśnie na niego oczekuję.

            Jula śpi a za parę minut będziemy mieli gości. W końcu ktoś mnie odwiedzi w
            ciągu dnia, bo koleżanka przyjedzie z dzieciątkiem tyle, że starszym od Julki o
            półtora roku. Muszę coś szybko przygotować, a skoro mam w lodówce kiwi i danio
            to pewnie błysnę deserem kiwi by Pascal Brodnicki.

            Życzę spokojnego dnia, u nas na Wybrzeżu pogoda umiarkowana bez słońca, ale
            ponad 10 stopni się utrzymuje temperatura.

            A zaczytuję się ostatnio w książeczce o domowych ogródkach ziołowych, bo chyba
            rabata w ogródku będzie z kwiatami a na balkonie błysnę 8 skrzynkami ziół.
            Posadzę nasturcję, to będzie trochę kwieciście.

            papa
            Asia
            • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:47
              Witam wszystkie mamy
              mamo.madzi - wszyyyyystkiego najlepszego!

              pieprz6 - te materiałowe książeczki to właśnie książeczki poduszeczki, można je
              nawet prać w pralce i są na stronie Muchomora kosztują 20 zł

              Happymama - rzeczywiście różnica w cenie Sinlacu może być nawet 10 zł,
              najtaniej jest chyba w Tesco ok. 18 zł. Ja podawałam zarówno jako papkę np. z
              dodatkiem owoców, a nawet na rzadko z butli na noc.

              Dołączam do śpiewających mam, nie jestem Marią Callas ale śpiewać kocham, mam
              nadzieję, że nie zepsuję gustu muzycznego moich dzieci. Mam tylko jesden
              problem, nie znam wielu piosenek dla dzieci i zazwyczaj zmyślam jakieś
              absurdalne teksty. Szukam jakiejś płyty, najlepiej z takimi przedszkolnymi
              hitami dla maluchów. Może coś wiecie na ten teamat.

              Co do karmienia to mam dwa warianty - Antek je wszystko i w każdej ilości, nie
              odmawia nawet lekarstw, jak widzi smoka albo łyżeczkę to się aż trzęsie.
              Niestety czuję to w rękach, on z tych co uwielbia rączki, inaczej nie zaśnie.
              Jagusia rzuca się tylko na 3 pierwsze łyki, albo 3 pierwsze łyżeczki, a potem
              to już jest zabawianie, telewizor, leci samolocik itp, najlepiej jak ktoś
              odwala teatrzyk, a ja ją karmię, uwielbia pluć, robi to nawet jak nie ma
              jedzonka w buzi, to jest jej sposób okazywania niezadowolenia.

              ściskam wszystkie sierpniowe bobasy i ich mamy
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 13:55
      Moniczko, jak to miło że nas jeszcze pamiętasz! Jesteśmy, jesteśmy, ale raczej
      na tym forum otwartym. a poza tym mam dostęp do internetu tylko w pracy,
      pracuję tylko w poniedziałki, czwartki i piątki, więc sama widzisz...Teraz też
      już muszę iść bo właśnie był dzwonek i dzieciaki już czekają na pracę klasową smile
      pozdrawiamy wszystkich mocno
      • ania_f1 O nas w "Polityce" 07.04.05, 14:33
        Na forum otwartym Dbial założyła wątek: o nas w "polityce"

        "czytałyście ostatnią "Politykę" ?, jestem bardzo ciekawa Waszej opinii o tym
        artykule dotyczącym forum edziecko." - Dbial - mam nadzieję, że nie będziesz mi
        miała za złe, że Cię zacytowalam (to dla tych dziewczyn, które nie zaglądają na
        otwarte z braku czasu)

        JA nie czytałam jeszcze artykułu w gazecie (kupują ją moi rodzice i jak
        przeczytają to wtedy trafia do nas) ale podaję link do fragmentów:


        polityka.onet.pl/162,1222770,1,0,artykul.html
        i też jestem ciekawa co o tym sądzicie.

        Ania
        • seniorella Re: O nas w "Polityce" 07.04.05, 15:39
          Właśnie dzisiaj przeczytałam artykuł w "Polityce". Trochę nas potraktowali jak
          ciemnogród, sądząc, że forum zastępuje nam lekarza i jest dla nas ostateczną
          wyrocznią. A przecież my po prostu wzajemnie się wspieramy, mamy wspólne tematy
          i wymieniamy się opiniami na tematy dotyczące dzieci (i nie tylko). To chyba
          normalne.Naturalne zainteresowanie rodziców zdrowiem i rozwojem dziecka
          odczytano jako nadopiekuńczość, a wymienianie się opiniami na forum jako
          ignorancję. Nie jestesmy "zagubionymi rodzicami". Wiem jak działają szczepionki
          i antybiotyki, co się robi w razie gorączki, kolki itp. To nie znaczy, że leczę
          swoje dziecko sama, konsultując sie wyłącznie z rodzicami z forum. A swoją
          drogą dobrych pediatrów nie jest wielu, sama trafiłam na niedouczonych,
          (np.nie śledzących najnowszych wyników badań nad lekami).
          Swoją drogą to zastanawiam się czy autor posiada potomstwo, bo o trosce
          rodzicielskiej wypowiada sie raczej kpiąco.np:
          "ufność - z jaką rodzice zadają pytania w internecie, zamiast skierować je do
          lekarza - bywa zastanawiająca" albo "wystarczy wrzucona do sieci mimochodem
          plotka, by wzbudzić nie lada trwoge."
          Nie jesteśmy ciemnymi Matkami Polkami, które odkryły, że internet to nowy
          sposób na plotkowanie i szerzenie zabobonu ("jak dziecko ma długie rzęsy to
          może mieć alergię")
          pozdro.
          • monikak14 Re: O nas w "Polityce" 07.04.05, 17:07
            Ten artykuł to chyba zainspirowany przez lekarzy. Bo nagle okazuje się, że
            rodzice zaczynają od nich wymagać więcej niż dotychczas. Jedna mama na forum ma
            jakiś problem, którym podzieli się i wiele innych chce znać opinię swojego
            lekarza na ten temat... i nagle okazuje się, że wielu z nich nie bardzo wie jak
            sobie poradzić.
            A może Polityka szuka nowych czytelników, bo wiele osób kupi gazetę, aby
            przeczytać cały artykuł. Zwłaszcza jeśli wiele w nim kontrowesji.
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 15:29
        Wpadlam na chwilke zeby sie pochwalic ,ze Polcia jest na pierwszej stronie
        gazetki Tesco przy pampersach a tu sie okazalo,ze...gazetka byla od 30.03 do
        6.04.Buuuuuuuuuuuuuu sad
        Slawa tak krotko trwa smile

        pzdr
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 17:13
      Marek nadal zaflegmiony... nadal antybiotyk (spodziewałam się tego słysząc jego
      świszczący oddech), ale mamy pozwolenie na spacerki!!! Możemy spacerować, bo
      widać wyraźną poprawę, a skoro pogoda taka ładna to szkoda dziecko trzymać w domu.

      Pulcheria. Przemyśl sobie naszą sytuacje. Może skoro Jaś jeszcze nie był chory,
      a właśnie skończyłaś karmić piersią będzie bezpieczniej spotkać się jak Marek
      całkowicie wyzdrowieje?
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.04.05, 18:20
        Witajcie!
        Dziękuję wszystkim za życzenia.
        Dziś byliśmy z Madzią na kontroli u dermatologa. Mamy dalej ją smarować kremem
        z wit.A i z cynkiem + fenistil w kropelkach żeby złagodzić ewentualne
        swędzenie. Oprócz tego dostaliśmy skierowanie na badanie krwi żeby oznaczyć
        wskaźnik IgE, bo dzieki temu będziemy wiedzić, czy te plamy są rzeczywiście na
        tle alergicznym.

        Monikak-szkoda, że Marek jeszcze w pełni nie wyzdrowiał, ale cieszę się, że
        jest już poprawa i że możecie chodzić na spacerki. A jak Dorotka?

        Ania_f1-gratujacje dla Piotrusia za przyjęcie pozycji "na czworaka", a
        mleczkiem z tubki się nie przejmuj. Ja w poniedziałek i wtorek jadłam tak długo
        dopóki nie zrobiło mi się niedobrze. Głupia jakaś jestem chyba.

        Biealko-również czekam na blond zdjęciesmile Wzruszyłam się, gdy przeczytałam o
        Zuzi mówiącej do nieba. Dzieci są niesamowite i kochane.

        Pulcheria-zazdroszczę Ci trochę,że już możesz wszystko jeść.

        Massmix-gratulacje dla Polki modelki.

        Pozdrawiam Was Mamusie i ściskam mocno wszystki sierpniowe maluszki.
        Maja&Madzia
    • super-kasiatko nowe zdjęcia usiaczka-robaczka :-) 07.04.05, 18:43
      najświeższe fotki mojego faceta smile
    • pulcheria2 Re: Monikak 07.04.05, 22:16
      Zajrzyj na gazetową
      • zelmerka Re:sierpien 2004 07.04.05, 22:45
        Cześć dziewczyny!!
        Jak się kilka dni tu nie zaglądnie to potem trzeba długo, długo czytać,ale to
        też ma swoje uroki tylko musiałam to czytanie rozłożyc w czasie i już teraz nie
        pamiętam która o czym pisała. Ale dzięki za dopytywanie się o nas. Nie
        zaglądałam kilka dni bo jakoś tak strasznie smutno, a jutro już pogrzeb Jana
        Pawła II. Dużo czasu spędzam przed Tv oglądając co się dzieje w Watykanie i nie
        tylko i muszę przyznać że z każdym dniem jest coraz ciężej na serduchu bo w
        koncu dogania ta świadomośc że zabraknie DUCHOWEGO MISTRZA.
        Drugi powód niezagladania na forum to to iż strasznie mnie dołuje brak pracy i
        zaczelismy sie z mezem zastanawiac coraz powazniej nad otworzeniem wlasnego
        malego interesiku ale narazie szukam lokalu a przede wszystkim pomyslu coby to
        moglo byc w dzisiejszych czasach kiedy i tak wszystkiego jest pelno, szukam
        jakiejs dziury w naszym lokalnym rynku ale jakos nie moge znalezc moae wy macie
        jakis pomysl. Myslalam o kwiaciarence ale tego tak duzo na kazdym rogu...
        a co do Mateuszka to na swoje urodzinki 8ms. zrobil prezent dla babci i mowi
        baba, bo wczesniej bylo bubu. Poza tym to juz wstaje przy wszystkim czego mozna
        sie dotknać, ściana, szyba balkonowa a nawet moje nogi np. jak stoje w kuchni i
        zmywam.Chociaż nie raczkuje tylko pełza to jednak potrafi już z pozycji do
        raczkowania samodzielnie usiąść i bardzo to lubi, a tak wogole to terz oczy
        trzeba miec w kolo glowy ale to przeciez u wszystkich norma.
        Co do spania i usypiania to mati śpi w bawelnianej piżamce i też często gęsto
        poci się tak że poducha pod nim mokra. Na spanie nocne zasypia jak leżę obok i
        śpiewam mu kolysanki ale w dzień śpi na spacerze ok 2h a jak nie idę na spacer
        to bujam go w leżaczku ale wtegy śpi 2x po 30min. góra 45min.
        Zdrówka dla tych co jeszcze choruja i dla tych zdrowych aby nie dali się
        choróbskom.
        Pozdrawiam cieplutko i słonecznie wszystkich i życzę dziś już kolorowych snów.
        • eluszka77 Re:sierpien 2004 09.04.05, 09:26
          Cześć dziewczyny,
          smutny ten weekend, ale trzeba żyć dalej.

          Jakoś nie mogę się sprężyć odkąd nstały cieplejsze dni; wolę spacerki niż
          prasowanie, sprzątanie i do WAs zaglądam rzadziej (ale tego najbardziej mi
          brakuje).
          Pascal właśnie robi ciasto czekoladowe z cukinią a mi ślinka spływa po
          szlafroku. Och kiedy to się skończy!?
          Wczoraj słodyczy nie zjadłam za wpyliłam całą paczkę curly orzechowych MNIAM.
          No a potem dopadły mnie wyrzuty sumienia.

          My zostałyśmy znowu wed wie, mężulek pojechał na turniej. A przed nami wyprawa
          na basen, dobrze że babcia z nami pojedzie.
          Ola poczyniła kolejne postępy:
          - przycięła sobie poluszki szufladą (nie muszę mówić, że cały blok słyszał)
          - staje przy wszytskim co się da, podobnie jak Mati Zelmerki, nawet nogach
          - pięknie siada z klęku
          - i tu pytanie do "ZĘBATYCH MAM" czy wasze dzieciaczki też się zepsuły gdy szły
          im ząbki. chodzi o to, że Ola bez problemu przesypiła całe noce, a teraz budzi
          się z płaczem o różnych porach i trudno ją uspokoić. Efekt jest taki, że
          wyglądamy jak zombi, wory pod oczami na pół lica. I nie wiem czy to ząbki czy
          poprostu tak coś.

          Mamo. madzi chyba życzyłam Ci sto lat ale dorzucę bukiecik nizapominajek.

          Pulcherio ja tak z innej beczki; też myslałąm, że jesteś pulchniutka i
          okrąglutka, a tu śliczna chudzinka, w dodatku szczęsliwa bo je masy słodyczy.

          Monikok życzę masę zdrówka Mareczkowi, niech szybko zdrowieje i hopla na
          spacerki.

          Burbujo my kąpaliśmy się w Besenovej, ale to było latem i ludź na ludziu.

          no to lecę się ubrać, w końcu.
          A potem basenik i kawusia i kumpeli. Co tam poraądki!
          • biealka Re:sierpien 2004 09.04.05, 10:45
            Witajcie,
            Wypłakałam się już chyba, ale ciągle ciska mneie w gardle. Taka jestem
            wzruszona i taka się czuję maleńka, że postanowiłam zmienić coś w swoim życiu
            na lepsze, muszę się zastanowić co, żebym była w stanie dotzrymać obietnicy i
            żeby to nie byl słomiany ogień.

            Julka gorączkuje mi od czwartku. mam nadzieję, że to ta piekielna trzydniówka,
            bo widocznych przyczyn tej gorączki brak. Przychodnia oczywiście u nas
            zamknieta, ale w sumie to na razie nie potzrebuję porady lekarskiej, poczekam
            do poniedziałku w razie nieustapienia gorączki.
            Zankomicie działa na nią ibufen, nie tylko zbija goraczkę ale i poprawia
            nastrój więc pięknie się bawi, ale to starcza tylko na 4 godziny, potem daję
            efferlagan w czopku ale on nie jest już taki rewelacyjny. na kolejną dawkę
            ibufemu musze poczekać kolejne 4 godziny. Lecę do kuchni, bo gotuje juli zupke,
            chociaż apetytu nie ma wcale tylko cycka ciągle chce.
            Zdjęcia będą jutro, ale na nich jestem nieco ciemniejsza niż w rzeczywistości.
            pa pa , trzymajcie się.
    • monikak14 Lista (09.04.2005) 09.04.05, 15:07
      ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
      syn Kuba, ur. 22.07.2004
      (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
      ***Stynka2 z Warszawy
      corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
      (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
      ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
      corka Milenka, ur. 26.07.2004
      (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
      ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
      corka Natalia, ur. 28.07.2004
      (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
      ***Bejoy - Magda, 25 lat
      corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
      ***Cenia5
      corka Jagodka, ur. 1.08.2004
      ***Anja3333
      corka Agatka ur. 1.08.2004
      (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
      ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
      corka Amelka ur. 02.08.2004
      ***Monis.4
      corka ur. 2.08.2004
      ***Libra.Alicja
      corka Helena ur. 2.08.2004
      (corka Basia 8 lat)
      ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
      syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
      ***Pszczolka10 - Ania
      syn Oliwier, ur. 03.08.2004
      ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
      corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
      ***Szemesz3 z Gdynia
      syn Adrianek ur. 3.08.2004
      (corka 8 lat)
      ***Anmala - Ania z Piaseczna
      syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
      ur. 04.08.2004, godz. 12:10
      (corka Ola 21, ur.04.2001)
      ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
      corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
      ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
      syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
      ***Jutakg – Justyna z Łodzi
      syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
      ***Smedron – Ewa z Monachium
      corka Inga ur. 4.08.2004
      ***Seniorella – Ela mama blizniakow
      syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
      corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
      ***Monia_81 z Lublina
      syn Kacperek ur. 4.08.2004
      ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
      syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
      ***Megryan25 - Asia, Gdynia
      corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
      ***Ika27
      syn Szymon, ur. 5.08.2004
      ***Kashunda
      corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
      ***Gapio1 - Gosia
      corka Maja ur. 5.08.2004
      syn Kuba lat 2,5
      ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
      syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
      (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
      ***Zelmerka - Ania z Suwalk
      syn Mateuszek ur.06.08.2004
      ***Lila1974
      corka Kornelka, ur. 6.08.2004
      ***Agula.74 – Agnieszka
      corka Julia ur. 6.08.2004
      (syn Kacperek 18.09.200)
      ***Surinam - Dominika z Chorzowa
      corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
      ***Burbuja - Julia z Krakowa
      corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
      ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
      corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
      (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
      ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
      syn Mateusz ur. 08.08.04
      ***Magdalenki1
      corka Maja ur. 08.08.2004
      ***Matolinip - Marta
      syn Kacperek ur.8.08.2004
      ***1234ewcik
      corka Klaudyna ur.08.08.2004
      ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
      corka Maja ur. 09.08.2004
      ***Gabibu – Gabi
      córka Marta 9.08.2004
      ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
      corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
      (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
      ***Antuanet1
      syn Oliwier, ur. 10.08.2004
      *** Marteczka271
      syn Oskarek ur. 10.08.2004
      ***Gosia251
      syn Jakub ur. 10.08.2004
      (corka Zuzia 3 lata)
      ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
      corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
      ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
      corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
      ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
      corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
      ***Asialub1
      syn Damian, ur. 11.08.2004
      ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
      syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
      (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
      ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
      synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
      ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
      syn Leonek ur. 12.08.2004
      ***Lmamaet
      corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
      ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
      corka Irenka ur. 13.08.2004
      ***Ryza.malpa1
      coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
      ***Ookuba
      syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
      ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
      coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
      ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
      corka Oliwia, ur. 14.08.2004
      (corka Julia, ur 11.07.2000)
      ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 26
      corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
      ***Anjaa13 -Ania
      Grzes ur. 14.008.2004
      Wiktoria, ur. 14.08.2004
      ***Maciaga
      corka 16.08.2004
      ***Anulaf - Ania z Warszawy
      syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
      (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
      ***Atena29, Aneta
      corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
      ***Ivonne2
      syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
      ***Kmianka
      syn Hubert ur. 17.08.2004
      (syn Igor 1.07.2003)
      ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
      corka Zuzia, ur. 18.08.2004
      ***Jokka, Justyna
      corka Julka, ur. 18.08.2004
      ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
      corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
      (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
      ***Jolenkam - Jola
      corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
      ***Aiwa51
      corka Gabrysia ur. 18.08.2004
      ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
      Hania - Aniolek – 19.08.2004
      (corka Maja, ur. 27.04.2002)
      ***Aniutek75 z Bydgoszczy
      syn Kubus, ur.19.08.2004
      (corka Ola 96r.)
      ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
      syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
      ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
      synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
      (syn Tomek ur. 31.03.1999)
      ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
      syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
      ***Monikak14 - Monika z Zabrza
      syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
      (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
      ***Kaszajas
      corka Paulinka, ur. 20.08.2004
      ***Shiraze
      corka Maja, ur. 20.08.2004
      ***Arleta.Kamilek
      syn Kamilek ur. 20.08.2004
      ***Dbial, Sylwia
      syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
      ***Agathea
      corka Alicja ur. 20.08.2004
      ***Ania-f1 - Ania
      syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
      ***Olaalo
      syn Hilbert ur. 21.08.2004
      ****Kasia2511 – Kasia z Tarnowski Gor, lat 25
      corka Olenka ur. 21.08.04 godz. 6.30
      (syn Mateuszek ur. 6 11.2001)
      ***Tess74 - Malgosia z Poznania
      syn Kubus, ur.22.08.2004
      ***Aggula
      corka Misia ur. 23.08.2004
      ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
      corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
      ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
      corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
      ***Antola- Irena z Poznania
      corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
      ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
      corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
      (syn Maciek)
      ***Agata.l1
      syn Kubus ur. 23.08.2004
      ***Kropisia
      corka Karina ur. 24.08.2004
      ***Isa2
      syn, ur. 24.08.2004
      ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
      corka Marysia, ur. 24.08.2004
      ***Galeonia
      syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
      ***Gosia8888 - Gosia
      syn Jas ur. 2.08.2004
      ***Adrianna23 - Ada
      syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
      ***Dagaaa82, l.23
      coreczka Majka ur. 25.08.2004
      (Oliwia – 2.04.2002)
      ***Balbina
      syn Kubus ur. 25.08.2004
      ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
      syn Jas, ur. 26.08.2004
      *** Zojja
      syn Jas ur. 26.08.2004
      ***Martamila1 z Sosnowca
      syn Piotrus ur. 26.08.2004
      ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
      corka Kamilka, ur. 27.08.2004
      ***Ewadagmara - Ewa
      maluszek, 27.08.2004
      ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
      obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
      syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
      ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
      corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
      ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
      corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
      ***Moniazjulkiem
      syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
      (syn Julek 5 lat)
      ***Ramota - Asia z Opola
      corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
      ***Agii_75
      syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
      ***Marjotka
      syn Kubus ur. 29.08.2004
      ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
      corka Maja, ur. 30.08.2004
      (syn Mat - 13 lat)
      ***Aska112 - Beata z Siedlec
      syn Jozio ur.30.08.2004
      ***Katarina171
      corka Weronika ur. 30.08.2004
      ***1012ja
      corka Anastazja ur.31.08.2004
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.04.05, 15:40
      Hej, hej,

      U nas właśnie niebo płacze... Jeśli ktoś chciałby sobie jeszcze coś poczytać
      (mniej oficjalnego, a bardziej osobistego) o naszym papieżu to polecam ks.
      Mieczysława Malińskiego, który znał Karola Wojtyłę od 1940 roku:
      www.malinski.pl/
      Jak przeczytałam artykuł Ostatnia pielgrzymka:
      www.malinski.pl/?inc=a_focus&id=1435&gazeta=dp
      to długo siedziałam w milczeniu ze łzami w oczach...

      A jakieś własne postanowienie to też mi przyszło do głowy...

      Wczoraj byliśmy na spacerku, oczywiście z zapaleniem świeczki, bo to taki był
      żałobny dzień.
      Dzisiejszy spacerek Marka i Jasia przełożony (pada, pada...), chyba jednak
      spotkamy się w Ogrodzie Botanicznym smile Ale ciekawe jak w Powsinie? Tam też jest
      chyba Ogród Botaniczny?

      Dbial. Jak mogę nie pamiętać? Kajtuś Czarodziej, pewnie, ze pamiętamy! O
      artykule wypowiedziałam się wcześniej.

      Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, że za długo go nie było, a nikt go nie
      wspomniał to tylko dlatego, że najczęściej takie wspomnienia przychodzą do głowy
      kiedy nie ma klawiatury pod ręką.

      Kasia2511, Mamakura. Lista uzupełniona.

      Zelmerka. Trzymam kciuki! Wiem jak dołuje brak pracy, najpierw zaczynamy myśleć,
      że może to my jesteśmy gorsi, głupsi, a potem niestety zaczynamy w to wierzyć. I
      bardzo dużo czasu potrzeba, aby znowu wrócić do prawdziwych proporcji. Ale Ty
      jesteś świetna i to wyłącznie strata dla tych wszystkich, którzy nie chcą Cię
      zatrudnić.

      Eluszka. U nas przed pierwszymi ząbkami Marek nie spał w dnień wcale, a w nocy
      budził się bardzo często to trwało ok. tygodnia. Czasami na krótko pomagał
      Calgel (żel do smarowania). Drugie ząbki były mniej uciążliwe.

      Biealka. Albo trzydniówka, albo może ząbki, zerknij też do buzi czy nie ma aft.
      Trzymam kciuki, żeby Julci szybko przeszło.

      Dziękuje wszystkim, którzy o nas się martwią i myślą. Dorota już czuje się
      dobrze, a Marek jak wszystkie maluchy nie radzi sobie z katarem i marudzi. Ale
      ma też dobre momenty. I wtedy wyraźnie ćwiczy pozycje do raczkowania, bo
      pełzanie i turlanie się chyba już mu spowszedniało...

      Monika
      • bejoy Zelmerka! 09.04.05, 16:09
        Odezwij się i daj mi znać, czy dzwoniłaś do dyrektora? Jak posżły rozmowy?
        bejoy
        • zelmerka Re: Bejoy! 09.04.05, 20:39
          Bejoy!
          Napisalam Ci liścik na pocztę ale się nie odezwalaś więc napisze go tutaj może
          mi odpowiesz bo tak glupio dzwonić kiedy jestem calkiem "zielona" w tym temacie.
          Napisalam Ci tak:
          "Madziu Dzięki serdeczne za namiary ale mam jeszcze jedno pytanko
          jak moglabyś mi napisać czym się zajmujecie i trochę przybliżyć
          branżę bo jak będę dzwoniła to wypadałoby co nie co wiedzieć a wtej
          chwili jestem zielona bo nawet nie wiem na przedstawiciela czego...
          A tak wogóle to dopiero dzisiaj zajrzałam na tą pocztę bo mam inny
          adres z ktorego korzystam cześciej i jak byś mogla napisać na
          zelmerka@interia.pl to byłabym Ci bardzo wdzięczna. Ostatnio
          wysłałam Cv na przedstawiciela do coca-coli i czekam na odpowiedz
          ale z checią zadzwoniłabym również tutaj.
          Dzięki serdeczne za wszystko
          Pozdrawiam Ania."

          Monikak14 - dzięki za slowa otuchy gdzies bardzo gleboko wierze że znajde jakąś
          robutkę ale masz rację ta wiara z każdym dniem jest coraz -płytsza.

          Eluszko-Mati też marudził przy tych pierwszych ząbkach choć w nocy spał
          ładnie.A teraz od lutego mamy ząbkowy zastuj 2 dolne są reszta narazie nie ma
          zamiaru wychodzić.

          Bialko-dużo zdrówka dla Julci.

          Wiecie co doszlam ostatnio do wniosku że mój Mateusz chyba nie bedzie raczkował
          bo juz ponad dwa miesiące się szykuje tzn. staje na rękach i kolanach ale jak
          chce gdzieś dojść to i tak się rozplaszcza i wali czołgając się...

          Pytanko- Czy wasze robaczki jak siedza to mają zaokrąglone plecki bo moj mały
          ciągle ma takie trochę zgarbione ale tak przy dole nie wiem czy nie iść z tym
          do lekarza bo może trzebaby jakimiś ćwiczonkami wzmocnić ten kręgoslupik co
          myślicie????

          Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
          • mamakura plecki 09.04.05, 23:06
            to normalne, że dzieciaczkom wyłazi kręgosłupik w okolicach pupki, tzn, jest
            wypukły, a nie tak jak u doroślaków tam właśnie wklęsły i widać kręgi, ale
            trudno orzec korespondencyjnie, byłaś ostatnio u ortopedy? My byłyśmy jakiś
            miesiąc temu na drugiej wizycie, trzecia ma być jak mała będzie już pewnie
            chodzić, ortopeda powinien rozwiać twoje wątpliwości.
            Prześlę Ci na pocztę rysuneczek poglądowywink
            • zelmerka Re: plecki 10.04.05, 09:22
              mamakura- odpisalam na priva-dzięki
              • kasia2511 Re: plecki 10.04.05, 13:36
                U nas również plecki są lekko zaokrąglone.Olka odniedawna siedzi stabilnie wiec
                może tak ma byc.W zeszłym tygodniu bylyśmy na ostatnim szczepieniu i lekarka
                tylko pochwaliła,że ładnie siedzi o pleckach nic niewspominała.Najwidoczniej są
                ok.Mała strasznie maródna chyba górne ząbi będą wychodzic bo nawet apetyt jej
                sie pogorszył. Przy pierwszych to wogóle odmawiała jedzenia z łyżeczki,przeszła
                całkowicie na diete mleczną i to w bardzo małych ilościach.Mam nadzieje ,że jej
                sie niepogorszy.

                Zelmerka życze powodzenia w poszukiwaniu pracy.Oby sie udało.

                Monikak14 dziekuję za uzupełnienie listy.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie.kasia.
          • bejoy Re: Bejoy! 11.04.05, 08:12
            Oj, chyba nie dostałam, ale zaraz odpiszę na priva smile))
            Pozdrawiam
            bejoy
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.04.05, 13:39
      10. 04. 05

      Cześć dziewczyny!
      Miło, że pamiętacie o nas. Strasznie mi trudno dojść do komputera, bo Maja, gdy
      tylko wstanę z dywanu (nie mówiąc już o wyjściu do drugiego pokoju) strasznie
      rozpacza. Chyba zaczyna mieć to samo co wiele dzieci w jej wieku. Poza tym
      ostatnie dni były bardzo smutne i nie miałam zupełnie nastroju. A do tego Maja
      jeszcze trochę chora i zaraziła mnie. Teraz Majka ma katar, a ja ból gardła.
      Biegałam więc większość czasu po lekarzach, a jak miałam chwilę to zabierałam
      się za obiad dla 4 osób, bo teściowa też chora. Za ścianą mamy budowę nowego
      garażu, więc i teść zajęty pilnowaniem budowy i dowożeniem materiałów. Ledwo
      zdążę coś przeczytać, bo tak wiele piszecie, a już muszę biec do małej.
      Ze spaniem mamy ogromne problemy. Melko, chyba cię bardzo pocieszę. Maja nigdy
      nie była śpiochem, ale teraz przechodzi samą siebie. Choroba bardzo ją
      rozregulowała. Zazwyczaj w dzień mamy 3 drzemki. Każda trwa od 15 min. do 1,5
      godz. Oczywiście te krótsze drzemki gwarantują marudzenie, ale położenie ponowne
      nie wchodzi w grę, bo mała i tak nie zaśnie. Wieczorem mała zasypia ok. 20 i
      zanim się z nią nie położę , tj. ok. 23 jest 5 –6 pobudek na cycucha i do tego 2
      –3 pobudki w nocy. Wstajemy na dobre ok. 6 - 7. To jednak tylko mniej więcej, bo
      już dawno tak nie było. Jest bardzo różnie. Czasem są tylko dwie drzemki, czasem
      spanie na noc jest dopiero o 22 i już coraz mniej w tym jakiejś logiki. Wczoraj
      Maja wstała o 6 rano i poszła spać dopiero o 12. Kładłam ją wcześniej 4 razy.
      Nigdy też nie wiem, jak długo będzie spać.
      Maja śpi w moim łóżku w sypialni w zaciemnionym pokoju. Za każdym razem kładę
      się obok, wyjmuję cyckę i ona jedząc zasypia. Potem gramolę się z łóżka, które
      bardzo skrzypi i mam nadzieje, ze się nie zbudzi, bo musze ją wtedy usypiać od
      nowa. Zasypianie trwa różnie, od 5 min. do godziny, po której ja kapituluję i
      zabieram ją do dużego pokoju na zabawę. Ostatnio jest coraz trudniej, bo Majka
      odrywa się od cycka i próbuje usiąść, przewrócić się na brzuch, złapać nogę i
      tego typu inne wirtuozerie. po chwili zaczyna płakać i trzeba ją znów kłaść,
      wkładać cyckę i zaczynać od nowa. Teraz, kiedy jest chora praktycznie nie
      wypuszcza cycki z buzi. Jestem już tym bardzo zmęczona i marzę o jednej
      przespanej nocy. Nie marzę już nawet o tym, że kiedyś odzyskam swoje łóżko, a
      Maja będzie spała w nieużywanym łóżeczku, ani nawet o tym, że gdzieś wieczorem
      wyjdziemy, bo gdy tylko moje dziecko poczuje, że nie ja ją przyszłam uśpić
      ponownie i nie będzie cycka, to zaczyna się niezła histeria. Sama już nie wiem
      co z tym robić, ale jeszcze nie mam serca na zostawianie jej samej płaczącej, aż
      się nauczy, że i tak nikt nie przyjdzie.

      Acha, Pulpecja śpi w bawełnianym body i śpioszkach lub bawełniany pajacyku. Śpi
      w cienkim śpiworku. W dzień śpi w ubraniu, które nosi cały dzień pod kocykiem.

      Z tym wiąże się karmienie piersią. Ciągle to robię, bo postanowiłam karmić do
      roku. Na pewno jest to bardzo wygodne, cyk wyjmujesz i już. Poza tym mała nie
      jest uczuleniowa, wiec mogę jeść prawie wszystko. Na pewno też wytwarza się
      jakaś niepowtarzalna więź, bo gdy myślę o odstawieniu Majki robi mi się trochę
      smutno. Dlatego jeszcze karmię. Jest z tym jednak wiele problemów. Pulpecja
      bowiem traktuje cyckę jako usypiacz i nie daje mi w nocy spać. Ostatnio też
      ugryzła mnie w cyckę do krwi, więc teraz gdy ja karmię to czuję się jak dzień po
      porodzie. Jedzenie w nocy powoduje, że mam w domu niezłą kluskę. Waży już 8800g
      i mierzy 74 cm. Nie chce też za bardzo w dzień jeść. Nie daję jej też kaszek, bo
      i tak dobrze wygląda.

      Czuję się z tymi sprawami strasznie źle i chciałabym to zmienić, ale kończy się
      to u mnie na chceniu. Jakoś to siedzenie w domu przysporzyło mnie o marazm. Nic
      mi się chce, nawet myśleć o zmianach. Z tego też powodu nie przestałam też jeść
      słodyczy.
      Przytłacza mnie też brak kasy, jak wiele z was. W maju wychodzi za mąż moja
      siostra cioteczna. Organizują wesele, a my nie pójdziemy. Po prostu nas na to
      nie stać. Poza tym, kto wieczorem wyciągnie cyckę, gdy mnie nie będzie? A
      perspektywy na pracę w moim zawodzie żadne. Ostatnie wydarzenia związane z
      Papieżem zamiast mnie wzmocnić, jakoś mnie przygnębiły.

      A wczoraj Maja skończyła 8 miesięcy.

      Pozdrawiam Was serdecznie, życzę zdrowia wszystkim wszystkim maluszkom i mamo
      też. Musze chyba częściej coś pisać, bo potem robią się z tego długaśne monologi
      niestrawne do czytania, a i tak nie odpisałam wielu z Wam.
    • kasia2511 Re:mam prośbę!!! 10.04.05, 13:50
      może któraś mama podpowie mi jak umieścic zdjęcie mojej pociechy by pojawiało
      sie pod każdym wątkiem na jaki odpisuję.Niewiem czy wogóle dobrze sie
      wyraziłam, bo szczerze to niemam pojęcia zadużego o komputerach i niewiem jak
      rozwiązac ten problem.Tylko prosze o dośc przejrzyste wytłumaczenie.No może
      mężulek mi pomoże bo z chęcią ja równiez pochwaliłabym sie moimi
      pociechami.Dziekuję bardzo za pomoc.Kasia
      • super-kasiatko Re:mam prośbę!!! 10.04.05, 18:16
        wejdź na moje forum, potem w okienku sygnaturka napisz:
        <a href="TU WKOPIUJ ADRES STRONY NA KTÓREJ JEST ZDJĘCIE">OLENIA</a>
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.04.05, 23:18
      kurde, muszę się uczyć rachunku prawdopodobieństwa
      o ja biedna nieszczęśliwa sad
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 01:37
        Witajcie Moje Drogie,

        Mamomadzi
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 08:13
          Cześć dziewczyny,
          Posmiałam się trochę przy waszych opowieściach o karmieniu, ale u mnie wygląda
          to bardzo podobnie, z tym, że Jula śpi w swoim łóżeczku a ja na każde zawołanie
          gramolę się z naszej skrzypiącej przeraźliwie (nowej - ikeowskiej - nie
          polecam!!) kanapy i krzywię plecy przez jakieś 10 minut, po czym mogę ją
          odłozyć. Nie zawsze je, czasem tylko podynda chwilkę, ale cycek musi być. No i
          oczywiście gimnastyka przy zasypianiu, bardzo to zabawne i nieraz się posmieję,
          chyba że jestem bardzo zmęczona i wtedy mi wcale nie do śmiechu.

          Julce goraczka spadła dopiero wczoraj około 17-tej. Przez te trzy doby
          wykończyłam się dokumentnie, wczoraj rano ryczałam jak bóbr z nerwów, zmęczenia
          i strachu, że to jednak nie trzydniówka, tylko coś innego a ja muszę do pracy.
          Pojechalismy więc na pogotowie, ale p. doktor po zajrzeniu do gardła i uszy
          orzekła, że nic nie widać i kazała zrobić badania moczu. Wrócilismy do domu,
          zaaplikowałam czopek i od tej pory cisza i spokój. Po 17-tej Julka dostała
          humoru wręcz imprezowego, śmiała się, gadała, śmigała za kotem i rozrzucała mi
          puste słoiki po przedpokoju. Wieczorem zabrałam ją do łóżka, chciałam ją sobie
          delikatnie uśpić przy "Rozważnej i Romantycznej" wykorzystując fakt, że Tomek
          gra na komputerze i nie będzie mi marudził przy babskim filmie, ale dzieciakio
          przyszły z jakimś quizem geograficznym i kotłasilismy się na mojej skrzypiacej
          kanapie do 22:00. Potem Jula zasnęła. W nocy bez gorączki, rano też, ale
          wysypki nie ma. Została z babcią, po południu pójdę z nią kontrolnie do naszej
          pediatry. Dziękujemy bardzo za słowa otuchy.

          Vikingowa, wiem co czujesz, ja też jestem niewolnikiem. Udało mi się parę razy
          wyjść do kina ale w porze południowej, bo żeby wieczorem mnie nie było to nie
          wchodzi w rachubę. Teraz marzę o aerobiku, ale jak mam to zrobić, skoro zajęcia
          są po 19-tej, a to już jest pora cycka.

          Zdjęcia postaram się wrzucić jutro, bo w domu padł mi komputer, idzie dzisiaj
          do przeinstalowania wreszcie, a ja musze przynieść aparat do pracy, dzisiaj
          zapomniałam.

          No i znowu przed nami pracowity tydzień. Życzę wam sukcesów w tej pracy
          dziewczyny. Żeby nam dzieciaki dużo spały, ładnie jadły i były zdrowe. I żeby
          pogoda dopisała na przyjemne spacerki.
          Buziaczki.
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 08:47
      Witam po weekendzie!

      Weekend był spokojny i refleksyjny, ale jakoś dzisiaj rano wstałam z energią i
      dobrym humorem. Piotruś od paru dni mówi mamamamama (kiedyś mówił tatatata ale
      zapomniał) no i dalej ćwiczy pozycję na czworakach, ale na razie się rozjeżdża
      i wali czołem w podłogę. Pełzać też nie potrafi leży na brzuchu i się złości,
      że nie może dojść do zabawki (straszny nerwus ten nasz małysmile. Ostatnio nas
      zaskoczyl i zasnął na brzuchu (nigdy wcześniej mu się to nie zdarzyło), w nocy
      też się obrócił i spał na brzuchu. Noc była niezła, obudził się po 2giej, mąż
      dał mu pić (wypił dwa łyki), położył do łóżeczka, trochę pomruczał i zasnął,
      jadł dopiero o 5tej. Zębów dalej brak, ślinimy się jak bokser i nic...
      Musimy kupić spacerówkę, taką parasolkę (tylko, że z możliwością położenia
      oparcia całkiem na płasko). Mamy spacerówkę w wózku wielofunkcyjnym ale on jest
      niestety tak ciężki, że nie da rady znieść go z drugiego piętra trzymając na
      drugiej ręce Piotrusia. I znowu trzeba kasę....a w tym miesiącu mamy jeszcze
      ubezpieczenie samochodu, w czerwcu chrzciny córeczki męża brata, a w tym roku
      zapowiadają nam się cztery wesela...sad niby fajnie tylko skąd brać na to
      wszystko kasę?
      1 maja robimy chrzciny Piotrusia, tak się ułożyło, że Piotruś jeszcze nie miał
      chrzin. Najpierw był szpital i ten bezdech, potem wszystkie możliwe badania no
      i był listopad. Chcieliśmy go wtedy ochrzcić ale nasz ksiądz powiedział, że
      mały ma być na całej mszy, nie zgodził się żeby przyjść po mszy. A nasz kościół
      jest stary, grube mury i jest w nim strasznie zimno (nawet latem). Potem miały
      być chrzciny na Wielkanoc ale miał zapalenie oskrzeli, potem znowu grypę, potem
      ja byłam chora no i zrobił się kwiecień. Swoją drogą to nie chcę się denerwować
      na tego księdza, który tak się zachowuje i robi takie problemy sad To samo było
      ze ślubem, nie chciał mi wydać dokumentów, żebym wzięła ślub w innej parafii
      (chodziłam do niego chyba z 10 razy, bo jakoś tak mam, że nie potrafię z
      księdzem rozmawiać ostrzej, chociaż w innych przypadkach na pewno bym to
      zrobiła) Ciekawe czy jest jeszcze jakiś sierpniowy maluch nie ochrzczony?

      Monikak - i jak tam Marek? dalej ma katarek? Dobrze chociaż, że możecie już
      chodzić na spacerki!

      Massmix - no to masz w domu mała modelkę! A co to będzie jak dorośnie? smile

      Mamamadzi - ach te słodycze... A co to za testy igE - rozumiem, że na ich
      podstawie można stwierdzić alergię? Ale na jakąś konkretną rzecz? Bo gdzieś
      czytałam czy słyszałam, że takim małym dzieciom się nie robi testów na alergię?

      Kasiątko - duży chłopak z Twojego Busia, Piotruś przy nim to kruszyna....

      Zelmerka - witaj po przerwie, trzymam kciuki, żebyś znalazła pracę! Nie załamuj
      się! Trzeba wierzyć w siebie, bo jak sama nie będziesz wierzyła w siebie to
      ktoś też nie uwierzy! Powtarzaj sobie, że jesteś dobra i że na pewno znajdziesz
      pracę! Chociaż wiem, że to nie zawsze takie łatwe, niestety. Piotruś też wygina
      plecki przy siedzeniu

      Biealka - jak tam Julka? ma gorączkę? mam nadzieję, że już wyzdrowiała!

      Vikingowa - trzymaj się dzielnie! życzę Ci żebyś znalazła pracę i żeby z kasą
      było lepiej!

      Pieprz - co do spania na brzuchu, to Piotruś właśnie od paru nocy tak śpi,
      pozwalamy mu na to tylko, że my mamy monitor oddechu, ale myślę, że takie duże
      dziecko to już potrafi sobie głowę odwrócić i instyktownie to zrobi nawet przez
      sen.

      Seniorella - jak tam nasze sierpniowe bliźniaki?

      Pozrawiam wszystkie mamy razem i każdą z osobna no i oczywiście ich maluchy!
      Życzę miłego dnia i miłego tygodnia!

      Ania
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:27
        Witajcie,

        mamakura - pozdrawiam cieplo i zaluje,ze nie udalo nam sie spotklac w weekend
        ale co sie odwlecze to nie uciecze wiec wiosna i Powsin przed nami.Mialam
        straszne urwanie glowy i widze jak ciezko traktowac dziecko innej kobiety na
        rowni z wlasnym.Duzo to kosztuje a i kazda radykalniejsza reakcja jest jakos
        tak nie na miejscu bo absolutnie nie chce byc dla Agatki druga mama bo jedna ma
        i jej autorytet musi szanowac -tylko to taki galimatias wprowadza w zyciu i w
        glowie sad

        ania-f1 - nie martw sie nie tylko Piotrus jest jeszcze nie ochrzczony - Polka
        tez nie a i wstyd sie przyznac (choc to nie moj problem )Agatka tez nie.I chyba
        juz razem jej ochrzcimy i raczej dopiero w pazdzierniku bo wtedy do nowej chaty
        sie przeprowadzimy gdzie na osiedlu jest domek dla gosci i bedzie mozna zrobic
        jakis zlot rodzinny bez wiekszych kosztow.
        Co do modelki to zaczela jak miala 3 miesiace i byl problem bo dziecko musialo
        na zdjeciu siedziec a ona jeszcze nie siedziala ale technika czyni cuda i
        zrobili na stojaco a potem posadzili jakos.Nie to ,ze mam jakies chore ambicje
        wysterowania dziecka na miss przedszkolakow ale tak sie zlozylo ,ze maz robi te
        gazetki wiec jakos automatycznie ja wzieli.A i wpadlo troche grosza do
        skarbonki smile

        Teraz widze,ze nie mozna zapeszac mowiac ,ze "moje dziecko jeszcze nie
        chorowalo"bo mozna wilka z lasu wywolac.W sobote bylismy w przychodni bo
        prywatnie bylo zamkniete i lekarka po osluchaniu jej dala antybiotyk -
        ospen.Wkurzylam sie strasznie bo najpierw 2,5 h czekalismy zeby wejsc do
        gabinetu a potem 7 min i juz dzieciak przez 10 dni na antybiotyku.I pomimo
        usilnych pytan co jej dolega dostalam odpiowiedz,ze wlasciwie to przeziebiona a
        na pytanie czy antybiotyk konieczny uslyszalamL"zrobi pani co pani uwaza"ale
        zastosowalam sie tym razem bo jakis dziwny kaszel miala.Glownie podczas snu i
        ja budzil a tak w ciagu dni normalan,rozesmiana i zwawa bez oznak jakiejkolwiek
        choroby.I teraz siedzi w domku i spacerki pewnie dopiero w weekend.
        Co do spania to POlka uwielbia na brzuchu od dawna i czasem nie boje sie czy
        oddycha swobodnie tylko zastanawiam jak komus w takiej pozycji moze byc
        wygodnie-zazwyczaj lezy na brzuchu z lekim skretem tak,ze jedna reke ma pod
        glowa a druga ugniata wlasne ucho a ostatnio zaczela klekac podczas zasypiania
        i spi oparta na glowie z wypietym tylkiem.Smiesznie wyglada ale jak puszcza
        baki to ja az w poduszke wgniata wink
        biealka - a ta wysypka po 3-dnioce to obowiazkowa jest??Bo to co Pola miala w
        zeszlym tygodniu to na 95% trzydniowka ale zadnej wysypki nie
        zarejestrowalam.Czytalam,ze ta 3-dniowke wywoluje wirus takiej opryszczki/zimna
        co my dorosli mamy zazwyczaj na ustach wiec logicznym byloby ,ze jakies tam
        oznaki na skorze i u niej by sie pojawily - a tu nic?

        pzdr poniedzialkowo i inne mamusie ktorych z powiodu galopujacej sklerozy nie
        wymienilam smile

        pa
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:02
      Hej,

      Marek jest wyraźnie zmęczony chorowaniem i chyba jego układ trawienny nie
      najlepiej znosi kolejny dzień antybiotyku w zawiesinie. Dziś w nocy obudził się
      po północy, a potem kilka razy jeszcze... sad Teraz "goni" pluszową piłkę po
      podłodze.

      Natmiast wczoraj po południu Marek zasnął z tatą i spali trzy godziny! To chyba
      jego rekord jeśli chodzi o spanie w dzień. Ale wczoraj za każdym razem, kiedy
      mały się budził, tata go głaskał po głowce i zasypiali znów. A ja spokojnie
      poczytałam smile Mała rzecz, a cieszy.

      A dziś spacerek do przychodni po L4 dla mnie, dobrze, że zapowiada się pogoda ładna.

      Miłego dnia!
      Monika

      PS.
      Myślałam, że dziś pierwszy post napisze Burbuja, bo ona bardzo lubi zaczynać
      tydzień od tego (chyba się to nie zmieniło), ale pewnie bardzo zapracowana.
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:35
      Czołem Laski!!! (przyda się rano trochę dowartościowania)
      Szczególnie witam dziś wszystkie te mamusie, które tak jak ja budziły się w
      nocy (a może były budzone?)co 2 godziny.Kajtuś zafundował nam noc pełną wrażeń,
      a do tego wszystkiego ostatecznie obudził się o 5 z pięknym uśmiechem i głową
      pełną pomysłów na zabawę. Wszystko dobrze, ale o 5?
      Seniorella - co do artykułu w "Polityce" to wyjęłaś mi to z ust, jakbym
      czytała swe myśli... więc już nie będę się produkować
      Mamamadzi - my też niedawno przechodziliśmy testy na alergię, bo jak rozumiem
      chodzi o pobranie krwii i stwierdzenie czy dzidzia ma ją czy nie. dopiero
      bowiem po kilku latach można stwierdzić jakiego rodzaju to alergia. dobrze
      mówię? u nas okazało się że alergii nie ma, więc kamień z serca
      pa,pa
      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 09:54
        ja też ostatnio marno sypiam(może niedługo ujrzę drugiego ząbka??)
        sebuś zaczyna stawać, łżeczko obniżyłam na najniższy poziom, bo lada dzień cały
        się podciągnie(na razie trochę wyżej niz na kolanach)
        zaczął też robić mostek, widać, że chce chodzić
        tak więc omineliśmy raczkowanie, busia o wiele bardziej pociąga chodzenie

        krew mnie zalewa, jak pomyślę, że jutro mam egzamin z rachunku
        prawdopodobieństwa, dla mnie to czarna magia, trzymajcie za mnie kciuki, tylko
        cud mnie uratuje(tamtym razem się udało dzięki wam, to może tak powtórka??)
        dobra, idę wkuwać
        papa ściskam i całuję
        kasiątko
    • ania_f1 Kasiątko 11.04.05, 10:31
      Trzymamy za Ciebie z Piotrusiem kciuki, z tym że on swojego trzyma w buzi smile
      Będzie dobrze!
      • monikak14 Re: Kasiątko 11.04.05, 10:57
        Trzymamy kciuki wszyscy!
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 11:13
      Kasiątko - my również trzymamy kciuki. gdybym to ja miała zdawać z rachunku to
      chyba tylko cud mógłby mi pomóc.
      Massmix - zainteresowałam się ostatnio imieniem Twej córci, dlaczego Pola? czy
      Gretkowska i jej książka miały z tym coś wspólnego? dodam że ja chciałam też
      tak nazwać swe dziecko, ale wyszedł Kajtulek
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 11:33
        Tak pisalam o tym wczesniej.Chociaz wplyw to moze za duzo powiedziane-czytalam
        ksiazke i pomyslalam,ze fajnie dla corki ale ja liczylam na syna ale jak juz
        pisalam to rodzina z ulga odetchnela ,ze jest Pola bo mial byc Horacy smileI kiedy
        znowu pojawiaja sie spekulacje na temet dlaszego przedluzania gatunku to maz
        mowi:"no jak chcesz tylko o jedno blagam - nie HORACY!"A wlasnie,ze tak!
        Pzdr Kajtka co mial byc Polka - zawsze mozemy ich wyswatac smile

        A i najwazniejsze - Polka ma dzis mini urodziny !

        Kasia my mamy trzymamy kciuki za egzamin!!!
        • bejoy Zajrzyjcie na forum 11.04.05, 12:55

          Forum sierpniowe

          bejoy
        • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:09
          Massmix-sto lat dla Polki.
          Kasiu - my też życzymy zdanego egzaminu.
          Wszystkim mamom dzięki za slowa optymizmu i pocieszenia co do szukania pracy
          wiem że najważniejsze to nie przestawać wierzyć w swoje sily i narazie robie
          wszystko aby ta wiara nie upadla.E no przecież kiedyś musi być z górki jak
          teraz jest pod górkę tak więc trzymajmy się wszystkie które poszukuja pracy
          napewno ja znajdziemy.

          Mateusz ma dziś dzień obijania się o wszystko i wszystkich niedlugo jego glowka
          to bedzie jeden wielki guz.Naprawde przydalby sie kask.Hehehe.

          Zobaczymy czy uda mi sie wstawic zdjecia Mateuszka.
          • bejoy Zelmerka, sprawdź pocztę!!! 11.04.05, 13:13

          • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:14
            O CHYBA TERAZ BEDĄ A WIEC TAK WYGLADA MOJ NAJWIEKSZY SKARB NA ŚWIECIE
            • zelmerka sierpien 11.04.05, 13:25
              e ocś tu wogóle nakielbasilam, bejoy napisalam ci na priva
              • zelmerka Re: sierpien 11.04.05, 13:27
                o jak myslałam że znowu coś żle to w końcu weszlo A WIEC TO JEST MOJ MATI.
                Tylko u was jakos inaczej sie wyświetla no ale co za różnica w sumie.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22577217&v=2&s=0
                • massmix Re: sierpien 11.04.05, 14:08
                  Bardzo słodki synus Zelmerka - i oczy ma jak moja Polenta!
                  pzdr
                  • kasia2511 Re: sierpien 11.04.05, 18:22
                    no właśnie ja terz chciałam dołączyc fotki mojej pociechy,tylko niewiem z
                    jakiej strony mam wysłac te zdjecia.swojej nie mamy,a niewiem czy przy
                    logowaniu nie podawali jakiejś strony czy adresu.Nistety wszystkie notatki
                    jakie wtedy zrobiłam uległy zniszczeniu i niewiem czy jest sposób by je
                    odzyskac.Może cos poradzicie bo ja zupełnie nieznam sie na tym.mam nadzieje że
                    nie weżmiecie mnie za bezmyślną kobitkę.Poprostu neta mamy od niedawna ,a
                    szczerze powiedziawszy wczesniej do kompa nie miałam pociągu.
                    • biealka Re: sierpien 11.04.05, 18:37
                      Kasiu, jesli nie masz swojej strony to nic nie szkodzi, tylko najpierw musisz
                      umieścić zdjęcia swojego maleństwa na forum ZOABCZCIE. Tam jest na to specjalny
                      szablon. Musisz mieć je w wersji elektronicznej i ich rozmiar nie może być
                      większy niż 64 kilo. Na pewno dasz sobie radę, to jest całkiem proste. Każda z
                      nas robiła to jeszcze niedawno po raz pierwszy. Po wysłaniu na forum poczekaj
                      chwilke, bo moderator musi je zaakceptować, wtedy pokażą się na stronie i
                      będzie mozna je objerzec. I wtedy zrobisz sobie sygnaturkę. Tutaj któraś z nas
                      cię poinstruuje.

                      Ksiatko - trzymam kciuki az dasz znać, że już mogę przestać.
                      • vikingowa1 Re: sierpien 11.04.05, 21:15
                        Cześć kobitki!
                        Dzięki wielkie za pocieszenia.
                        Postanowiłam pisać codziennie, ale już nie tak dużo na raz. ciekawe co z tego
                        wyjdzie. ; -)
                        Dziś humor jakby lepszy. Mam tak od czasu do czasu. Czy to możliwe, żeby to była
                        depresja poporodowa? Chyba jednak nie.
                        A dziś oderwałam się od mojego pulpecika i poszłam po zasiłek. Przy okazji
                        załatwiłam inne sprawy, a z Majką została babcia. Moja kropeczka robi się coraz
                        bardziej ruchliwa. Nie raczkuje co prawda, jakoś jedna noga jej zostaje pod
                        brzuchem i gdy już ja wyciągnie to ląduje na brzuchu i rozpacz gotowa. Wierci
                        się za to na siedząco i oczywiście czasem straci równowagę i wali głową w
                        podłogę. Kiedy pod jej się ręce od razu chce stawać na nóżki, ale sama jeszcze
                        nie daje rady. chyba postawiła na rozwój mowy, bo ostatnio wyśpiewuje: jejeje i
                        ijajaja. Zauważyłam też, że gdy jedziemy samochodem to Majka słucha pracy
                        silnika i razem z nim odprawia śpiewy.

                        Z tego wszystkiego nie złożyłam nawet mamiemadzi życzeń. Wybacz, ze spóźnione.
                        Wszystkiego najwspanialszego, czego tylko sobie zamarzysz i oczywiście żeby mąż
                        się w końcu spisywał jak należy.

                        Pieprz6, Maja czasem śpi na brzuchu, ale najczęściej szybko się budzi sama i
                        rozpacza, żeby ja przewrócić. Gdzieś czytałam, że takim dzieciom jak nasze można
                        już na to pozwolić, bo poradzą sobie przecież z odwróceniem główki na bok.

                        Biealko, co z Julką? Co powiedziała pediatra? Czekamy na zdjęcia.

                        Aniu_f, Majka robi to samo co Piotruś, a już myślałam, że jest do tyłu, bo nie
                        próbuje sama stawać, raczkowanie marne, a tu się okazuje, że wszystko w normie.

                        Monikok, sił dla Mareczka. Ja natomiast po tych antybiotykach mam kłopoty z
                        kupkami, strasznie się to rozregulowało i boję się, że odporność spadnie. czy ty
                        coś podajesz Mareczkowi, żeby się wzmocnił?

                        Masmix, ale się uśmiałam, jak czytałam o pozycji do spania Polki. co do kaszlu,
                        to Maja też miała i nawet chodziłam z nią ponownie do lekarza. Nic tam nie miała
                        w oskrzelach, a pediatra mi wytłumaczyła, że to zbiera się taka chorobowa
                        wydzielina, a jak dziecko leży to ona stoi i dusi. Stąd kaszel. Wystarczył syrop
                        i wysoka poduszka na której od paru dni razem śpimy. Rozumiem cię jednak, bo ja
                        się bardzo martwiłam tym paskudnym kaszlem.

                        Dbial, Kasiątko życzę przespanej dzisiejszej nocy.

                        Kasiątko, chuchaj, bo od dziś trzymam kciuki. Podziwiam cię, rachunkowość,
                        brrrrryyy. Mi do dziś się śni, że jest koniec semestru, a ja nie zaliczę roku,
                        bo nie byłam na ani jednej matematyce i to są koszmary.

                        Zelmerko, Mateusz jest prześliczny. Ja próbowałam założyć stronę, ale mam za
                        duze zdjęcia i nie wiem póki co jak jej zmniejszyć.

                        I znowu jest post gigant. To chyba jakieś zboczenie zawodowe. Nie umiem inaczej.
                        Lecę, bo mąż się wkurza, że nie może pograć i twierdzi, że mam cały dzień na
                        pisanie, bo mam tyle wolnego czasu. A kiedy on zostaje sam z Majką, to nie ma
                        nawet chwili, żeby się ubrać.

                        Do napisania.
                        Gośka i zakatarzona jeszcze trochę Maja.
                        • mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 11.04.05, 22:06
                          Witajcie kochane!
                          Strasznie szybko leci mi ostatnio czas. W piątek po południu mąż wyjechał i
                          wraca dziś w nocy. Myślałam, że te kilka dni, kiedy będę sama z Magdą, będą się
                          dłużyć, ale przeleciało błyskawicznie. Dzięki temu wyjazdowi będzie wreszcie
                          jakiś zastrzyk gotówki, bo zaczęło się robić naprawdę kiepsko. Jeszcze przed
                          wyjazdem męża pogodziliśmy się i od piątku dzwonił do mnie po kilka razy
                          dziennie. Ciekawe jak będzie, gdy wróci. Niestety przez cały weekend (i dzisiaj
                          też) Magdulka jakaś marudna była. W ogóle nic nie mogłam zrobić, bo ciągle
                          musiałam ją zabawiać. Na domiar złego w sobotę potwornie się czułam. Zaczęło
                          się od okropnego bólu brzucha, potem dołączyła głowa i mięśnie no i niestety
                          gorączka. Przestraszyłam się, że złapała mnie jakaś grypa. Na szczęście w
                          niedzielę było już lepiej, ale siedziałam cały dzień w domu, a na spacer Madzia
                          poszła (pojechała) z moimi rodzicami. A dziś czuję się już zupełnie dobrze.

                          Ostatnio dałam memu dziecięciu brokuła (odrobinę) i zwymiotowała. Następnego
                          dnia dorzuciłam odrobinę do zupki i zjadła ze smakiemsmile A podczas karmienia
                          cyculkiem Magdula rówież wyczynia takie cuda, że głowa pęka. Niedługo zacznie
                          chyba zakładać sobie nogi za głowę (niewiele jej już brakuje):-0

                          Pieprz,Eluszka i Vikingowa - dziekuję Wam ślicznie za życzenia.

                          Ania_f1 - ten test IgE (z krwi) służy tylko do tego żeby stwierdzić czy dziecko
                          jest alergikiem (czyli dokładnie to co napisała Dbial). Niestety u takich
                          maluszków nie robi się jeszcze testów stwierdzających na co są uczulone.

                          Massmix-wszystkiego najlepszego dla Polki z okazji ukończenia ośmiu miesięcy.
                          Szybiego powrotu do zdrowia i mnóstwa radości każdego dnia. A z tymi lekarzami
                          to po prostu ręce opadają.

                          Kasiątko-my z Madzią też trzymamy bardzo mocno kciuki.

                          Zelmerka-Mati jest super. Ma śliczne oczęta.

                          Vikingowa-mój mąż dopóki pracował też myślał, że ja siedząc z Magdą cały dzień
                          mam wakacje. Ale teraz już wie co to znaczy mieć dziecko,hi,hi,hi,hi...

                          Wszystkim chorującym życzę zdrowia, a niewyspanym życzę przespanej nocy.

                          Pozdrawiam wszystkie Mamusie i wszystkie dzieciaczki.Pa,pa.
                          Maja&Madzia
                        • super-kasiatko pogrom :-) 12.04.05, 14:12
                          siedziałam na pierwszej ławce(przesadziły mnie z ostatniej)
                          natrzepałam wszystkie zadania i okazało się ,że tylko 1/3 są dobrze
                          ja to mam pecha, ale to na szczęście było tylko kolokwium,zawsze można się
                          poprawić smile
                          • super-kasiatko ciekawostka 12.04.05, 14:16
                            sebus został dziś sam z babciami od 7:30 do 13:30 i mówi "ku.."
                            przypadek???
                          • ania_f1 Re: pogrom :-) 12.04.05, 14:19
                            A ta 1/3 to wiesz już na pewno, bo ja miałam tak, że po egzaminie wydawało mi
                            się, że wszystko źle a tu potem się okazywało, że tak źle to nie było. No ale
                            jak można poprawić, to jeszcze nie jest tak źle (coś to słowo źle się do mnie
                            przyczepiło...smile

                            Megryan - a co Ty się tak ostatnio nie odzywasz? zawsze takie długie posty
                            piszesz a tu nic... A czy możesz przypomnieć przepis na ufoludki? (albo
                            najlepiej wpisać je na otwartym w wątku z przepisami dla tych dużych?)
                • biealka Mati 11.04.05, 14:11
                  Odpisałam na forum Zobaczcie, ale chyba mi nie weszło. Mati jest cudny. Ach, te
                  dzieci.
                  • mamakura Re: Mati 11.04.05, 15:31
                    Strasznie dorosły facet.

                    Kasiątko, trzymamy oczywiście kciuki, wierząc w Ciebie jak zawsze.
          • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:18
            cos mi nie wchodza te zdjecia
          • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 13:19
            Massmix - Piotruś przesyła Polce całuski z okazji miniurodzinek! A ta lekarka,
            o której piszesz to faktycznie jakaś nie halo, wkurzają mnie lekarze, którzy
            ignorują pytania od rodziców i ogólnie pacjenci przeszkadzają im w pracy. Moja
            lekarka jest w porządku, jak przyjdzie do domu na wizytę to lepiej się z nią
            rozmawia, w przychodni z reguły nas szybko załatwia i nasze pytania czasem
            pozostają bez odpowiedzi. No w każdym razie ważne żeby Polka wyzdrowiała!
            Życzymy zdrówka!

            Co do artykułu w Polityce, to wczoraj właśnie przeczytałam całość, a zgadzam
            się dokładnie z opinią Seniorelli, dlatego nie będę się już powtarzać.

            Kasiątko - napisz jutro jak poszedł egzamin!
            • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 22:57
              Witajcie,
              dziś Irena krzyczała "jaga baba" przez cały dzień i za nic nie chciała powiedziec tego na odwrót wink
              Poza tym znów chodziła do tyłu, chyba zapomniala jak wczoraj zasuwała do przodu wink
              W sobotę zepsuł nam się wozek, pękła sprżyna amortyzująca
              • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.04.05, 23:23
                Witajcie Laski (strasznie mi się spodobało to powitanie smile )
                Jak to zwykle bywa, znów mogę odpisać co nieco w nocy. Cieszę się, że tak raźno
                idzie konwersacja i spróbuję troszkę dorzucić.

                Ania_f1 - Ja mieszkałam na 1000-leciu, ale teraz przeprowadziliśmy się
                tymczasowo do Rudy Śl. Na spacery jednak chodzimy do WPKiW, bo największy i
                najfajniejszy. Poza tym teściowie mieszkają obok smile

                Massmix - gratulacje dla Polki - modelki. Szkoda, że jej nie widziałam na tej
                reklamówce... sad Może zeskanujesz conieco? Poza tym - wszystkiego naj... Niech
                się zdrowo chowa.

                Zelmerka - Niestety nie mogę nic napisać o zaokrąglonych pleckach, bo moja mała
                jeszcze dobrze nie siedzi. Byłyśmy w piątek u neurologa na kontroli, a ona
                posadziła Kamilkę i ta siedziała sama przez chwilę To było duże zaskoczenie.
                Jeszcze się chwieje, ale może mam z nią jakoś ćwiczyć? Więcej ją sadzać??? Nie
                chciałam ingerować, ale jak tak sobie myślę, to Kamila nie ma zbyt wielu
                możliwości podciągania się, bo albo leży na kocu, albo w naszym łóżku,
                albo 'siedzi' w foteliku do jedzenia. W swoim łóżeczku daaawno nie była (bo
                płacze).

                Super-Kasiątko - nie martw się. Nie jesteś najdłużej karmiącą Matką na forum.
                Jestem z Tobą i zamierzam z tego rezygnować. To dla mnie duży plus, że Kamilka
                chce jeszcze mojego cycka. Czasem to męczące, ale warto... smile
                Poza tym - POWODZENIA jutro. Daj znać, jak Ci poszło.

                MonikaK, Bielaka, Vikingowa - i inne mamy chorujących pociech - ZDROWIA dla Was
                i dzieciaczków. Wiosna jest piękna, ale ma to do siebie, że niestety łapiemy
                różne świństwa. Oby jak najmniej...

                Mama.Madzi - ja ciągle nie wiem, czy zdecydować się na testy na alergię (krwi).
                Warto? (Mam zapisane testy panelowe).Przeprasszam, że nie doczytałam wcześniej,
                ale nie znalazłam Twojego postu, a mam deficyt czasu sad

                Życzę wszystkim miłej nocki (szczególnie tym, których dzieciaczki spać nie
                dają). Wszystkiego dobrego.

                ala
                • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 02:53
                  No dzisiaj to już raczej na pewno będę pierwsza smile Nie macie mi co zazdrościć
                  tych nart, bo teraz siedzę po nocach i odrabiam zaległości, eh... Ale warto
                  było, tak MamoKuro, byłam na Chopoku. Wyprażany syr i grilowany... no i
                  obowiązkowo hranolki i tatarska omacka. Mniam.

                  Ola od jakiegoś czasu ma bardzo mocno zaczerwienione dziąsła, Pani doktor
                  powiedziała, że nie ma pojęcia, dlaczego, ale to na pewno nie zęby. Macie jakiś
                  pomysł? Wygląda, jakby wysmarowała się jagodami.

                  Oznaczałyście Waszym dzieciom grupę krwi? Myślałam, że robią to jeszcze w
                  szpitalu, ale nie... a ja jestem bardzo ciekawa. Tylko nie myślcie, że mam
                  jakieś wątpliwości, kto jest ojcem, nie nie, tu sprawa jest jasna smile

                  A lampki? Palicie w nocy lampki? Ola śpi przy małym światełku, ale w sumie nie
                  wiem, czy to potrzebne...

                  Dziś z mojej strony seria pytań. I dużo wielokropków. Za to post w miarę krótki.

                  Kasiątko, trzymam kciuki.

                  Pozdrawiam Was wszystkie gorąco.
                  Burbuja
                  • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 07:33
                    Cześć kobitki!

                    Dzisiaj dużo pracy, więc tylko krótki pościk z rana...

                    Byliśmy wczoraj na spacerze z babcią, przez 20 minut Piotrek siedział spokojnie
                    w wózku, weszłam do sklepu a mama powoli szła dalej, jak wyszłam ze sklepu to
                    już go słyszałamsmile darł się jakby go obdzierali ze skóry a mama stała nad
                    wózkiem i nie wiedziała co zrobić, bo nie umiała sobie poradzić z pasami,
                    ludzie się patrzyli jakby conajmniej go porwała spod sklepu, niezła jazdasmile
                    chciało mu się pic tylkosmile dałam mu pić, wsadziłam do wózka a ten dalej się
                    darł, no i skończyło się na tym, że musiałam go do domu nieść na rękach
                    (dobrze, że lekki na razie), nic nie działało, zabawki, śpiewanie wygłupy itp.
                    może macie jakiś sposób na spacer w wózku bo przecież nie będę go za każdym
                    razem nosić i pchać drugą ręką wózek (teraz bylo o tyle dobrze, że była mama)?

                    Vikingowa - ja na uodpornienie daję Piotrusiowi takie kropelki homeopatyczne z
                    echinaceą - Esberitox (daję 2 razy po 8 kropli na łyżkę picia) - przepisała je
                    nasza pani pediatra (tylko podawanie kazała zacząć od jednej kropli i
                    codziennie dawać o jedną więcej i tylko raz dziennie a potem po 2 tyogdniach
                    dawać 2 razy dziennie - żeby go powoli przyzwyczaić)

                    Mamamadzi - fajnie, że się pogodziliście z mężem, takie kłótnie i ciche dni są
                    jednak męczące (przynajmniej ja się wtedy męcze) ale czasem dzięki temu udaje
                    się oczyścić atmosferę i jest potem lepiej.

                    Zelmerka - niezły przystojniak z Twojego Matiego!

                    Burbuja - Piotrusiowi oznaczyli grupę krwi jeszcze w szpitalu ale tylko
                    dlatego, że mieliśmy z mężem konflikt serologiczny. Lampkę mamy zaświeconą i
                    też się właśnie zastanawiałam czy potrzebnie. A co do dziąseł to nie mam
                    pojęcia, może jakiś stan zapalny?

                    Pozdrowienia dla wszystkich mam i maluchów! Dużo zdrówka dla tych chorych i
                    cierpliwości dla ich mam!
                    Miłego dnia!
                    Ania
                    • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 15:15
                      Witajcie Babeczki,

                      I mnie robota dopadla i szef z delegacji wrocil wiec i czasu malo i dziobac nie
                      moge jak zawsze ale bez slowa sie nie da smile

                      pieprz6 - wlasnie syropu zadnego nie dala tylko antybiotyk ospen a ta u ktorej
                      prywatnie bylismy wczesniej Eurespal i Nurofen na ta goraczke co mala
                      miala.Bierze ten antybiotyk juz od rana w sobote i janie widze zadnej zmiany na
                      lepsze - nadal ajk zasypia to kaszle i jak sie cieszy i ma buzke otwarta to
                      potem jej rzezi w pluckach.

                      mamy osiagniecie z miniurodzinek - "dada" i "ga" w roznych kombinacjach jak
                      daga,gada - maz oczywiscie slyszal tata ale to raczej pobozne zyczenie - tak
                      wymysla a przeciez najlatwiej zaczac od mama wink

                      happymama - zdjec z sesji mam duzo bo byla z 5 razy ale na tym "zobaczcie"
                      mozna tak malo wklejac - dlaczego???Myslimy o zalozeniu strony ale na to czasu
                      trzeba a ani ja ani maz nie mamy go wogole.

                      burbuja - ja tez nie wiem jaka Polka ma grupe krwi.Choc z tego co piszecie to
                      jest mozliwe jej okreslenie ale jak zwykle to u nas bywa to trzeba miec
                      konflikt serologiczny zeby zbadali ?!Mnie nawet nie pytali ani razu jaka stary
                      moj ma grupe krwi czy wspolczynnik Rh a teraz widze,ze trzeba sie upominac o
                      wszystko.Moja mama tez byla zdziwiona ze nie ma w ksiazeczce grupy krwi Polki
                      bo mowila,ze i przy mnie i mojej siostrze od razu w ksiazeczke wpisywali.A co w
                      razie wypadku?Tfu,tfu...To jak maja ratowac czy pomagac jak nie wiedza jaka
                      krew.Pani pediatra na moje zadanie,ze chce okerslic grupe krwi dziecka
                      odpowiedziala,ze "jak chce dziecko niepotrzebnie meczyc to moja sprawa.I ze
                      taki ubytek krwi jaka jest wymagana do okreslenia grupy to za duzo jak na takie
                      male dziecko"No to pytam - jak Waszym dzieciom ja zbadali?

                      pzdr
              • megryan25 pieprz 12.04.05, 15:31
                nie wiem czy odbierasz pocztę gazetową i dlatego piszę na forum za co
                wszystkich przepraszam

                czy twój deltim już jest na maxa spacerówką? chodzi mi o to, że ja Julce na
                spacer wkładam na spód kocyk i w sumie nie zapinam wtedy już tego po środku
                pasa na barierkę od spacerówki

                w sumie nie wiem czy już powinna jeździć w przerobionej na spacerówkę swojej
                karocy, bo u nas nadal ciepło ale wiatr od morza chłodny

                ja mam jeden tylko problem, że nie zawsze mi rączka zaskoczy po przełożeniu jej
                w takią pozycję, aby Julka jechała tyłem do kierunku jazdy, u ciebie też tak
                jest?
                • pieprz6 Re: pieprz 12.04.05, 20:01
                  Megryan właśnie myślałam o Tobie dzisiaj smile

                  > nie wiem czy odbierasz pocztę gazetową i dlatego piszę na forum za co
                  > wszystkich przepraszam

                  Sprawdzam pocztę gazetową co najmniej raz dziennie, więc bez problemu można sie ze mną kontaktować w ten sposób.

                  > czy twój deltim już jest na maxa spacerówką? chodzi mi o to, że ja Julce na
                  > spacer wkładam na spód kocyk i w sumie nie zapinam wtedy już tego po środku
                  > pasa na barierkę od spacerówki

                  Ta spacerówka to taka na 80%.
                  Wyjełam nosidło, więc bez problemu mona podnieść oparcie. Pod spód też wkładałam kocyk (polarowy), ale mała się na nim zsuwała i teraz jeździ bez kocyka.
                  Nie zdjęłam tylko tego ochraniacza na nogi, więc nie mam przyczepionej barierki. Jak zapinam ją w szelki to ten pasek (co między nogami idzie) wkładam w takie uszko, co jest przy zapięciu od szelek.

                  > w sumie nie wiem czy już powinna jeździć w przerobionej na spacerówkę swojej
                  > karocy, bo u nas nadal ciepło ale wiatr od morza chłodny

                  U nas różnie, ale celowo jeszcze nie demontowałam tego ochraniacza na nogi, co prawda po bokach są dziury, ale wydaje mi się, że tak jest jej cieplej.
                  Z reguły nie używam tej osłony materiałowej na wózek tylko I. pod kocem siedzi. Gdy to zakładam to wydaje mi się że jej za ciepło, z kolei bez koca za zimno, bo już w kurtce tylko jeździ.

                  > ja mam jeden tylko problem, że nie zawsze mi rączka zaskoczy po przełożeniu
                  > jej w takią pozycję, aby Julka jechała tyłem do kierunku jazdy, u ciebie też > tak jest?

                  Niestety obawiam się, że tak sad Wtedy ruszam góra-dół i z reguły zaskakuje. Zastanawiam się, czy tak nie psiknąć w ten plastik jakiegoś smaru.
                  Pozdrawiam,
                  Karolina
    • monikak14 Post 982, kto będzie 1000? 12.04.05, 07:44
      Hej,

      Wczoraj nie było źle, zwłaszcza spacer podczas którego Marek zdejmował buta.
      Niestety w nocy budził się kilka razy... Ale to się kiedyś musi skończyć.

      Massmix i Dbial Jakiś wspóly spacer-randkę szykujecie dla Poli i Kajtusia?

      Zelmerka. Bardzo ładny chłopczyk z Mateuszka i kolejne dziecko sierpniowe z
      niebieskimi oczami...

      Super-Kasiatko. Kciuki trzymam nadal i czekam na dobre wieści.

      Ania_f1. Może następnym razem wyślij mężą do księdza. Ksiądz to powinien się
      cieszyć, że mu nowy katolik przybywa.

      Kasia 2511 - Biealka udziela tu już rad od jakiegoś czasu w sprawie zdjęć,
      sygnaturek więc sukces masz gwarantowany.

      Vikingowa - Podoba mi się Twoje postanowienie. Też staram się codziennie coś
      napisać. Z tą odpornością po antybiotyku mam te same wątpliwości, ale pediatra
      stwierdziła, że na początek trzeba dać szansę organizmowi i nie faszerować
      niczym dodatko.

      Mama.madzi. Trzymam kciuki. U nas brokuły też szły trochę trudniej niż inne
      jedzonko. Co do twoich kłopotów zdrowotnych to odkąd wróciłam do pracy i miałam
      "jakiś spadek odpornościowy" to też mam problemy i odzywają się różne dawne
      dolegliwości. I zauważyłam, że wiele dziewczyn się skarży na swoje zdrowie,
      samopoczucie. Chyba właśnie nasz organizm upomina się o swoje prawa i pora o
      siebie zadbać. Tylko sama nie wiem jak...

      Pieprz6. Irenka to indywidualista smile Ty jej chyba czytasz bajki o Jasiu i
      Małgosi smile

      Happymama. Spacerki w parku obok ZOO, miejsce super do spacerowania i na rolki
      chyba też. Jak tam podręcznik dla dzieci?

      Burbuja. Dobrze pamiętałam z tym początkiem tygodnia. Na Chopoku nie byłam, ale
      w okolicach Zuberca tez są hranolki, wyprazany syr... Mniam, mniam... Wyczytałam
      ostatnio o takim miejscu na Słowacji BOJNICE, jest tam ZOO, zamek itd. znasz
      może to miejsce? A może ktoś inny tam był? Jestem ciekawa czy warto jechać.


      DZIĄSŁA. A afty, zapalenia jamy ustnej? Zanim pojawią się ranki wygląda to jak
      oparzenie. Podobno często idzie w parze z ząbkowanie (tak było w przypadku
      Doroty). Tantum Verde pomaga, ale trzeba ostrożnie i nie za dużo (bo ja z
      nadgorliwości uczuliłam na niego Dorotę).

      GRUPA KRWI. U nas oznaczano w szpitalu, bo ja mam O Rh(-), a mąż 0 Rh(+). Dorota
      też ) Rh(+), więc w ciąży robiłam kilka razy badania dotyczące ewentualnego
      konfliktu serologicznego (tzw. odczyn Coombsa). Wszystko było ok. Jednak w
      takich przypadkach sprawdza się grupę krwi dziecka. Marek ma 0 Rh(+) czyli znowu
      jak tata i Dorota...

      LAMPKA. Nie palę. Paliłam jak jeszcze w nocy karmiłam dla własnej wygody, a
      potem przestałam.

      Biealka. Co z Julka?

      Seniorella. Jak bliźniaki?

      Megryan, nie ma Was, wszystko ok?

      Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
      Monika






      • biealka Re: Post 982, kto będzie 1000? 12.04.05, 09:15
        Cześć babeczki,
        Wczoraj u Juli pojawiła się wysypka na pleckach, czyli jednak trzydniówka.
        Dobrze że już za nami, nie cierpie tej choroby!
        Zdjęć jeszcze nie mam. Sorry, poprawię się, jakoś tak doba mi się skurczyła
        ostatnio. Dziś w nocy Julka bardzo płakała i zrobiła śluzowatą kupkę, jeszcze
        ślady infekcji, dałam jej enterol, oby już dzisiaj było lepiej. To
        niesprawiedliwe, że dzieci chorują.
        Muszę się brać za robotę, zajrzę później, pa!
        • mama.madzi Sierpień 2004-nowy wątek 12.04.05, 12:02
          Cześć Dziewuszki!
          Magdula śpi, obiad się gotuje, a ja do komputera. Mąż miał wrócić w nocy, ale
          jeszcze go nie ma. Przysłał mi o drugiej sms-a, że zatrzymują się gdzieś na
          nocleg. A dziś o 11 miał iść na rozmowę kwalifikacyjną i jesetm ciekawa czy
          zdążył. Na razie się nie odzywa, więc ja też do niego nie dzwonię żeby
          ewentualnie nie przeszkodzić. Zresztą jeśli jest na tej rozmowie to i tak ma
          pewnie wyłączony telefon. Poczekam cierpliwie. Magda dziś rano była tak
          męcząca, że myślałam już nawet żeby zostawić ją ryczącą w łóżeczku i zamknąć
          się w drugim pokoju. Ale ze mnie okropna matkasad

          Happymama-ja myślę, że warto zrobić to badanie krwi stwierdzające ewentualną
          alergię. Bo po co (jeśli to nie alergia)mam niepotrzebnie Madzi eliminować z
          diety pewne składniki. No i ja też wielu rzeczy nie mogę jeść. A co to są te
          testy panelowe?

          Burbuja-nie mam pojęcia co może być z dziąsełkami Olki. Ale, tak jak napisała
          Monika, może to jakiś stan zapalny lub afty i warto wypróbować Tantum Verde.
          Jeśli chodzi o grupę krwi to Magdula nie ma oznaczonej, a szkoda bo jestem
          ciekawa. A lampkę paliliśmy na początku, przez kilka tygodni po urodzeniu, ale
          w sumie nie wiem po co.

          Ania_f1-o rety, przykro mi, że taki spacerek miałaś. Magda zwykle zaczyna
          krzyczeć tuż przed zaśnięciem, ale zdarza się to rzadko. Ale coś takiego jak Ty
          miałaś to jeszcze mi sie nie zdarzyło.

          Kasiu-myślę o Tobie i cały czas trzymam kciuki. Napisz jak już będzie po
          wszystkim.

          Biealko-nie wymigasz się z tymi zdjęciami, bo Cię będę męczyć w dzień i w
          nocy smile

          Zmykam zamieszać w garach. Pa!
          Maja&Madzia
          • monikak14 Re: Sierpień 2004-nowy wątek do mamy.madzi 12.04.05, 12:21
            Trzymam kciuki.

            Takie kryzysy, zeby zostawić ryczące dziecko i pójść sobie ma każdy, albo
            prawie. Ja przy Dorocie to nawet nastawiałam timer na 5 min. i czekałam czy
            przestanie... ale niestety zawsze to ja się poddałam wcześniej wink

            Co tam mieszasz w garach, bo ja szukam nadchnienia... mam 40 dag. mięsa z indyka
            i szperam w internecie...
            • biealka Re: Sierpień 2004-nowy wątek do mamy.madzi 12.04.05, 12:41
              Monika, zrób pyszny sosik do makaronu. Zapominam ciągle jak on sie fachowo
              nazywa, ale trzeba najpierw podsmażyć posiekane: czosnek, cebulę, seler
              naciowy, oraz starte na grubej tarce: marchewkę i pietruszkę, potem do tego
              ciut (10 dag) wędzonego boczku i mięsko zmielone, a potem jak sie podsmaży
              ładnie to jeszcze zabarwic to pomidorkami z puszki albo koncentratem. Do tego
              gruby makaronik i starty ser. Pycha.
              • monikak14 Kulinarnie 12.04.05, 13:02
                Biealka. Wykorzystam, choć dopiero jak uzupełnię lodówkę, bo boczku i selera
                naciowego to nie mam niestety. Makaron mam! Nawet kilka rodzajów do wyboru.
                Będzie więc makaron z sosem, ale zrobię nieco uboższa wersja Twojego sosu. sad

                Znalazłam dwie puszki tuńczyka. Czy ktoś robi pizza z tuńczykiem? Coś innego niż
                sałatka, bo to znam.

                Mam dziś dzień kulinarny. Szukam u Pascala tej zapiekanki alzackiej i nie mogę
                znaleźć, gdzie to jest?

                A u mnie w domu przepisy z forum mają dobrą opinię. Ufoludki super! Sola w
                cieście francuskim wspaniała! Reszta czeka na wypróbowanie.

                Eluszka pisałaś coś o pierogach, co z nimi?
                • biealka Re: Kulinarnie 12.04.05, 14:40
                  Monika, tochyba jest ta tarta:
                  poprostugotuj.onet.pl/kuchnia/ksiazka/iBroadCastId30/
                  ale jestem GŁODNA!!!
                  • megryan25 Re: Kulinarnie 12.04.05, 15:20
                    kulinarnie Beato to u nas o weekendu króluje nieprzerwanie PESTO. jakie to jest
                    pyszne jednak nie dostałam parmezanu ale jakis inny włoski ser równie cholernie
                    drogi, na szczęście wystarczył kawałek na 2 razy bo zapach i smak b. intensywny
    • ania_f1 Mamamadzi 12.04.05, 12:55
      Nie przejmuj się tym wcale, ile razy jak tak miałam, że już nie wiedziałam co
      robić a Piotruś dalej płakał (a właściwie krzyczał), raz na niego nakrzyczałam
      (potem miałam wyrzuty sumienia z tego powodu), parę razy też mi się zdarzyło,
      że go zostawiłam na chwilę w łóżeczku i poszłam się uspokoić bo czułam, że
      zaraz mnie coś trafi. Chyba większość z nas zna to uczucie, tak że nie martw
      się tym!
      • pieprz6 Re: Mamamadzi 12.04.05, 21:07
        Witajcie,
        Irena miała określoną grupę krwii jeszcze w szpitalu, ale wydaje mi się, że zrobili to bo miała żółtaczkę (miała bardzo wysoki poziom bilirubiny). Ale co śmieszniejsze wpisali ją na krateczce opisującej przebieg choroby i dołączonej do książeczki, a nie w specjalnej rubryczce.

        Mamomadzi
        • mama.madzi Sierpień 2004 nowy wątek 12.04.05, 21:45
          Witajcie ponownie!
          Dzięki za słowa pocieszenia odnośnie krzyczących dzieci. Już myślałam, że ze
          mną jest coś nie tak.
          Mąż wrócił. Na rozmowę kwalifikacyjną zdążył i był po niej raczej zadowolony,
          no ale to jeszcze o niczym nie świadczy, więc cierpliwie czekamy. W piątek rano
          znowu wyjeżdża i wraca dopiero w poniedziałek, więc znowu weekend spędzimy z
          Magdulą same.

          Moniko-teraz to już i tak za późno, ale ja mieszałam w garach kurczaka z
          warzywami. Ze względu na mój bolący ostanio brzuch jem raczej delikatne rzeczy.
          Ale marzy mi się na przykład jakaś pizza.

          Do jutra kobietki!
          Maja&Madzia
          • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek 12.04.05, 21:53
            Ooooo!Jeśli dobrze widzę to właśnie mój post był 1000 smile
        • kasia2511 Re: Mamamadzi 12.04.05, 21:54

          Witam!!!!!!!!!!

          Oj pozazdroszcze spokojnych spacerków.Moja Olka odkąd przesiadla sie do
          spacerówki to wogule nie chce myśle o spaniu na powietrzu.Krzyczy strasznie.
          Jeśli chodzi o spokuj moich nerwów przy moich pociechach to czasami również mam
          go na ostatniej nitce.Czase lepiej wyś na chwilke policzyc do 10 i
          wróci ,kryzysy zdażaja sie chyba każdej mamie.Każd znas jest czasem bezsilna.No
          ale czymajmy sie zdrowo i wiosennie.Pozdrawiam Kasia.

          Biealko jakoś nie wyszło mi chyba to wysy lanie zdję.Może jeszcze raz sprobuję .
          pieprz6 napisała:

          > Witajcie,
          > Irena miała określoną grupę krwii jeszcze w szpitalu, ale wydaje mi się, że
          zro
          > bili to bo miała żółtaczkę (miała bardzo wysoki poziom bilirubiny). Ale co
          śmie
          > szniejsze wpisali ją na krateczce opisującej przebieg choroby i dołączonej do
          k
          > siążeczki, a nie w specjalnej rubryczce.
          >
          > Mamomadzi
          • super-kasiatko Re: Mamamadzi 12.04.05, 22:05
            grupę krwi, jeśli oznacza w szpitalu po porodzie, trzeba jeszcze raz oznaczyć,
            bo istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko ma jednak inną grupę, a ta pobrana
            do badania po porodzie to krew matki
            przed chwilą zjadłam telepizze(buś ma dziś mini-urodzinki) i zaraz chyba pęknę
            • mamakura Buś 12.04.05, 22:09
              Wszystkiego najlepszego dla Busia, widzę że nie tylko ja sobie dzisiaj
              dogadzałam.
              • happymama Re: Buś 12.04.05, 22:40
                Cześć dziewczyny. I znów pewnie zamknę dzisiejsze forum. Może jutro mi się uda
                napisać coś o bardziej przyzwoitej porze...

                Super-Kasiątko - Moc buziaków dla Busia z okazji 'urodzinek'.Zazdroszczę tej
                pizzy.

                Burbuja - Ja nie palę żadnej lampki. Usypiam przy wieczornym świetle (za oknem
                niedaleko stoi ogromniasta latarnia). Czasami monitor jest włączony. A potem,
                to karmię 'na ślepo', bo Kamila śpi z nami.
                Grupy krwi nie mamy oznaczonej. Ja mam AB Rh-, mąż A Rh-, więc jedynym
                pewnikiem jest RH- niestety. Co do grup, to może przy tym badaniu panelowym
                zrobią jej morfologię i grupy krwi. Zobaczymy.

                Ania_f1 - Kamilka też ostatnio dość często płacze i chce na rączki (szczególnie
                na spacerze). Myślę, że wtedy jest dużo nowych bodźców i na rączkach czuje się
                bezpieczniej. Poza tym wkroczyłyśmy w tzw. 8 miesiąc, czyli "MAMA, MAMA i TYLKO
                MAMA'

                Mama.Madzi - Testy panelowe to ponoć jakieś testy na kilkanaście alergenów
                naraz. Płaci sie 160 zł, ale są szczegółowe. Dokładnie się jeszcze dowiem.
                Pizza też mi się marzy, ale w związku ze skazą białkową Kamili nie mogę jeść
                sera. a pizza bez sera to jak baba bez ... (tu sobie dopiszcie co uważacie).

                Massmix - Też bym chciała założyć stronę www, ale nie mam pojęcia jak... Może
                ktoś pomoże. Zacznę wątek na OTWARTYM. Dzięki.

                Mama.Kura - Sztama z mężem to jest to. Mamy podobną sytuację, tylko, że to moja
                mama na niego naskakuje... Niestety zaczynam w niej widzieć typową TEŚCIOWĄ i
                to mnie martwi. Trochę mi żal, bo nie znam mojej mamy z tej strony, ale co
                zrobić?

                Życzę miłej nocki i do jutra wszystkim Mamuśkom i ich pociechom. Dobranoc.
                ala i Kamilka - suseł smile
                Oto moj kuzyn Feliks
                Pół roczku
                • biealka Po tysiączku 13.04.05, 09:12
                  Witajcie,
                  przegapiłam ten tysiączek, ale trudno.
                  Sprawy bieżące:
                  SZTAMA Z MĘŻEM - mój mąż jest z natury dosyć porywczym człowiekiem i moja
                  teściowa nieraz mówi, że ona wie, co ja mam z nim za krzyż pański. No cóż, nie
                  jest tak źle... Pyskaty jest, owszem, i trochę aspołeczny, ale ogólnie to umiem
                  sobie z nim radzić i dobrze nam razem. Rodzinę dalszą trzyma krótko, nie bawi
                  się w konwenanse i zawsze jak trzeba czarną robotę wykonać i komuś się narazić,
                  to mój Tomuś jest gotów do działania. Co nie znaczy, że nie mam czasem chęci
                  odrąbać mu łba siekierą, najgorsze to jego lenistwo w pracach domowych!

                  ŚWIATEŁKO W NOCY - nie palę lampek żadnych, świecą mi lampy sprzed domu i to
                  wystarcza. W nocy wstaję często, bo Jula nawet jak nie je to chce się
                  poprzytulać, a teraz jeszcze po tej trzydniówce troszkę boli ją brzuszek. Już
                  widzę, że reaguje na infekcje tak jak moje starsze dzieci, powiększaniem się
                  węzłów chłonnych w brzuszku.

                  Mamakura - zazdroszczę ci naprawdę. Chciałabym już odstawić Julkę, w zasadzie
                  to czekam do skończenia dziewiątego miesiąca i spróbuję z pomocą teściowej.
                  Póki tego nie zrobię, będzie mi pluła każdym innym jedzeniem.

                  ZDJĘCIA będą dziś koło południa, ale już wiem na pewno, że nie chcę tego
                  koloru, źle się w nim czuję, nie mogę się przyzwyczaić i jest mi w nim wybitnie
                  nie do twarzy.

                  Megryan, pesto rzeczywiście jest rewelacyjne i muszę ci powiedzieć, że na
                  początku jedlismy je prawie codziennie, teraz co najmniej raz na tydzień musi
                  być, bo na sam widok słoiczka w lodówce leci mi ślinka. Mam nadzieję, że przed
                  nami jeszcze wiele takich nieodkrytych smaków.
                  Acha, wrzuć na forum swój przepis na sernik.

                  Monikak, niech wróci twoja pogoda ducha, brak jej nam na forum. Zdrówko już tuż
                  za progiem i na pewno zostanie na dłużej. Czy czujesz, że masz mniej
                  cierpliwości dla Marka niż dla Doroty kilka lat temu? Ja obserwuję u siebie coś
                  takiego. Kubę i Olę miałam rok po roku i dawałam sobie radę, teraz łatwiej mi
                  wstawać w nocy i bardzo wcześnie rano, nie odczuwam tego jako jakąś niewygodę,
                  ale bezradności we mnie więcej niż przed laty. Za stara jestem czy co?

                  Dziewczyny, artykułu w Polityce komentować nie będę bo to jakaś żenada była.
                  Trzymajcie się ciepło, zajrzę na otwarte, może też pomyslę o stronie
                  internetowejsuspicious>
                  Beata
                • megryan25 grupa krwi 13.04.05, 09:45
                  czytam czytam i chyba się jeszcze nie wypowiedziałam, ale Jula ma O RH- bo i ja
                  i mąż mamy O RH- tak się złożyło, a my dodatkowo obydwoje barany a Jula lew
                  więc powoli tworzymy zwierzyniec domowy

                  noc była ciężka, bo późno kładłam się spać, przez to mężowe prasowanie a
                  ponieważ tak nie lubię prasować jak nic na świecie, to wszystko niewyprasowane
                  ale wyprane pieknie składam do szafy i prasuję tylko to co na tyłek trzeba
                  włożyć a zagniecenia świadczą, że to TRZEBA wyprasować a już jak pomyślę, że
                  moja mama prasowała nam majteczki to myślę, że chyba trochę przesadzała !!

                  jestem leń do prasowania

                  w nocy Jula jak zwykle marudziła no i przyłączam się do mam, które zaczynają
                  fiksować

                  teraz do końca tygodnia jak będziemy same postanowiłam choć jedną półgodzinnną
                  drzemkę Julki wykorzystywać również na swój wypoczynek, bo inaczej to pewnie
                  mąż mnie odwiedzi w sobotę po powrocie w Tworkach ;-(( Nerwy mi już puszczają i
                  Piotrek mówi, że mam wracać do pracy, bo wtedy na wieczór będę taka stęskniona
                  za nią, że nie będę popadać w depresję z powodu jej napadów płaczu

                  no... właśnie miałam przerwę, bo się pannica przebudziła i zaspana pewnie
                  próbowała szaleć po łóżeczku i się rąbnęła w główkę - ona staje przez sen
                  często no i nie zawsze złapie równowagę - i pewnie stąd te napady histerycznego
                  płaczu

                  w ogóle mały rojber z niej rośnie

                  marzy mi się wieczorami basen, ale zacisnęliśmy ostatnio pasa i nie chcę
                  nadwyrężać domowego budżetu

                  mam do końca tygodnia auto, bo mąż pojechał służbowym ale mam obawy czy sadzać
                  samą Julę na tylniej kanapie, bo dotychczas zawsze ja siedziałam z nią z tyłu

                  myślałam, że chociaż gdzieś blisko z nią pojadę np. do Orłowa, na bulwar ale do
                  tego pogoda u nas nie za bardzo, słońce chyba pojechało za moim Piotrkiem na
                  południe Polski...

                  kończę bo lecę coś wszamać skoro Jula zasnęła w końcu

                  na razie

                  życzę żeby chociaż do Was dzisiaj zawitało słoneczko...

                  a Beato wczoraj znów było PESTO... mniam mniam - mieszam bazyliowe z
                  pomidorowym no i dodaję jeszcze więcej więcej bazylii i trochę tego włoskiego
                  ostrego sera i kupiłam mozzarellę ale taką do zapiekanek a nie w kulce - PYCHOTA

                  ponieważ w tym miesiącu kupiłam już 6 książek (w TESCO jest promocja na książki
                  Sowy i kupiłam wszystkie 3 pozycje) to w przyszłym miesiącu kupię tego Olivera,
                  no właśnie a co z Seniorellą czyżby ją Sycylijskie makarony porwały w tango??

                  pa
                  Asia
                • super-kasiatko Re: Buś 13.04.05, 11:16
                  wreszcie mogę powiedzieć, że prawie nie wstawałam w nocy do usia(tylko 4 razy-
                  sukces)
                  nie wiem tylko, jak to się stało, ale wczoraj, jak go do wózka włożyłam, to
                  usnął po 3 bujnięciach

                  co do wózków:
                  ja usypiam w nim usia, ale on już się w nim nie mieści i nie wiem, co zrobić
                  (już mu nogi wystają),oczywiście jest juz dawno "wypatroszony", więc nie można
                  go uczynić większym i podsuwam usia do samego końca, żeby mi się zmieścił
                  ale to juz jest kres tego wózka, nie wiem, co zrobić, bo sebuś niedługo go
                  rozwali(jego hobby to kopanie piętami krawędzi)
        • mamakura tuńczyk i nie tylko 12.04.05, 22:08
          Z tuńczykiem robimy spagetti
          olej z tuńczyka w oleju na patelnię, wrzucamy na to pokrojonego w plasterki
          cienkie dużego pora, sól, troczę wody i dusimy, jak uduszony dodajemy tuńczyka,
          pieprz, cytrynę, można ząbek czosnku, albo czarne oliwki, ale nie trzeba, potem
          śmietanę i pyszny sos gotowy. No i parmezan, my dorwaliśmy polskismile w miarę
          dobry, a o połowę tańszy od włoskiego. ot erzac.

          Z tym sosem z selerem muszę spróbować, zrobię jutro, bo my w sumie prawie sam
          makaron wciągamy, coś nowego bardzo się przyda ( coś nowego do makaronu)

          lampkę zapalam tylko na karmienie i uspokajanie, żeby trafić smokiem w dzioba.

          grupę krwi Magda ma A rh+, tak jak my oboje, zakładam apriorycznie, bo tak to
          działa, tak jak z oczami jej niebieskimi - też oboje mamy niebieskie, tylko
          znak zodiaku nie wyszedł, my dwie ryby biedne.

          Melduję poza tym, że odstawiłam Magdulkę na dobre. Uczciłam to dzisiaj
          zjedzeniem grejpfruta (pycha) i dżank zupki (gorzej). Oczywiście już z 50 razy
          usłyszałam, że trzeba karmić dłużej, ale co tam. Budzi sięna razie na butlę tak
          jak dawniej i zjada jakieś zastraszające ilości, aż jej zaczęłam
          racjonalizować, żeby się nie rozpukła, acha i nie chce jeść w innej pozycji niż
          leżąc na boczku. Cenię sobie zmianę, nawet pomimo kwitnięcia o różnych porach
          nocnych w kuchni.

          A w ogóle to jakoś bardzo ostatnio lubię tatęluda mojego. Natomiast w mojej
          rodzinie zawiązała się ostatnio okrutna opozycja przeciw niemu, oczywiście nie
          bez racji pewnej, ale stopień ich ingerencji w nasze życie przekroczył wszelkie
          normy przyzwoitości. Trochę się zdenerwowałam, bo nie jest to miłe jak ktoś
          przychodzi, wysiaduje godzinami i widać, że ma okrutnie za złe. Dwoma
          telefonami wysłałam ich wczoraj na drzewo i postanowiliśmy trzymać sztamę i się
          nie dawać. Ja oczywiście wiem, że oni chcą dobrze i chcieliby dla mnie księcia
          z bajki, ale to nie moja bajka.

        • zelmerka Re:sierpien 2004 12.04.05, 22:26
          Cześć dziewczyny!!!
          Dzięki serdeczne wszystkim za mile słowa pod adresem Matiego-moim zdaniem
          wszystkie male dzieciaczki są słodziutkie i każda mamusia jest dumna ze swojej
          dzidzi ale jak się tak poczyta tyle pozytywów to ta duma jeszcze wzrasta hahaha.

          Burbuja-u mojego Matiego też zauważyłam takie zafioletowione dzionsło ale tylko
          z jednej strony a wlaściwie to na kawałku dziąsła u góry, zastanawialam się czy
          on się niczym nie stuknął bo ciągle coś do buzi wklada.A jak to jest u Oli czy
          też fioletowe czy mocno czerwone i czy na calym dziaśle czy na kawalku?Ja się
          zastanawiam czy iść do lekarza ale poczekam jeszcze ze dwa dni i poobserwuję
          jak nie zacznie schodzić to przejde sie zapytacco to. Ale wiem że małego to nie
          boli a czy Olę boli?
          Co do lampki to ja nie palę ale że mam w pokoiku telewizorek i niestety komp
          też tu stoi to mały zasypia albo przy świetle z kompa albo z telewizora wiec
          nie wiem czy to nie tak samo jak lampka.
          A grupy krwi nie mamy oznaczonej bo u nas w szpitalu nie oznaczają więc narazie
          nie oznaczamy.

          Monikak 14 - Mati też lubi sobie zdejmować buciki szczególnie teraz gdy
          przesiadł się do spacerówki.Sprytne te nasze dzieciaczki co?


          Bialka - ale ci dobrze że macie już za sobą trzydniówkę.

          Mamo.madzi - my też mamy kryzysy i czasami muszę kilka razy glęboko odetchnąć
          albo policzyć aby nie dać się Matiemu wyprowadzić z równowagi.Fajnie że mężowi
          udala się rozmowa teraz trzymamy kciuki aby został przyjęty do pracy.

          Super-kasiątko-myślę że nie poszlo ci żle zawsze tak się nam wydaję a potem
          okazuje się ze jakoś cudem ale się zaliczyło, trzymam kciuki dalej do wyników.

          Massmix-gratulacje dla Polci za nowe słownictwo.

          Pieprz6 - Mati też miał żółtaczkę i przez nią dłużej leżeliśmy w szpitalu ale
          grupy krwi nam nie określili a szkoda. I na marudzenie też mamy sposób
          spacerowy działa jak lekarstwo.

          Megryan25-Mati też śmiga po calym mieszkanku i wyszukuje paprochów ale on
          ciągle czołga się na brzusiu, tak czekam na to raczkowanie ale chyba nic z tego
          nie będzie pewnie zacznie odrazu chodzić bo juz wspina się wszędzie gdzie się
          da.

          Pozdrawiam was wszystkie serdecznie.







          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22577217&v=2&s=0
    • ania_f1 Rymowanki - zabawianki 12.04.05, 14:40
      Cytat z forum Zabawy: "Drogie emamy pokusiłam się o zebranie i opracowanie
      rymowanek - zabawianek na podstawie wątku "Rymowanki - zabawianki - jakie
      znacie?" i wątku "Wierszyki do pokazywania" oraz dodałam kilka własnych.
      Chętnie prześlę zainteresowanym. "

      Właśnie dostałam te rymowanki od Flurci, jakby któraś z was chciała to mogę
      przesłac.
      • aicha31 Re: Rymowanki - zabawianki 02.10.05, 22:48
        Poproszę te rymowanki-zabawianki. Właśnie zalogowałam się specjalnie i
        założyłam konto, by je otrzymać aicha31@NOSPAM.gazeta.pl
    • megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.04.05, 15:16
      no to muszę zdążyć bo tu Beata donosi, że już zbliżamy się do 1000 postu!!
      WOW!!
      Nieźle sobie dajemy radę... niedługo to i nie tylko Polityka zacznie o nas
      pisać wink

      U nas leci czas szybko. Słoneczko daje wiele radości, a moja Jula przechodzi
      okres marudzenia. Śmiga po mieszkaniu, już nic nie jest chyba jej obce. Każdy
      kąt został odnaleziony a każdy niezauważony paproszek przez mamusię został
      przez Julkę obejrzany z każdej strony. Ulubionym zajęciem Julki jest ostatnio
      smarowanie nosa przez szybę, a że mieszkamy na parterze, to wszyscy sąsiedzi co
      przechodzą się zatrzymuję i czarują moje dziecię, a właściwie to ona ich
      czaruje.

      Na razie kończę, bo muszę lecieć do prasowania mężowych ciuszków na delegację.

      Wieczorkiem postaram się nadgonić czytanie.

      pozdr. wszystkich wiosennie

      Asia
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 11:39
      Witam,

      Dzisiaj dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby poczytać nowe posty no i żeby coś
      naskrobać.

      Megryan – u nas Piotruś też marudził, co chwilę (co pół godziny, co godzinę)
      musiałam go brać na ręce i przytulić bo płakał, w sumie to zaraz szybko usypiał
      ale i tak się obudziłam (a mąż rano wstał i mówi, że on nic nie słyszał i się
      wyspał, też bym tak chciała… Pewnie łatwiej byłoby go wziąć do siebie do łóżka
      ale nie spał z nami od początku i nie chcę go teraz tego uczyć.

      Massmix – my też dawaliśmy syrop Eurespal ale zauważyliśmy, że po nim miał
      napady większego kaszlu, potem lekarka zmieniła na Drosetux (homeopatyczny) i
      syrop prawoślazowy i po tym było lepiej. Fajnie, że Polka się rozgadała i
      rozgęgała!

      Mamamadzi – my też mamy samotny weekend przed sobą, mąż jedzie do W-wy na
      studia, a tu jak na złość będę musiała w sobotę przyjść do pracy i teściowa
      znowu będzie musiała przyjść do małego. Fajnie, że rozmowa kwalifikacyjna
      poszła dobrze, trzymam kciuki żeby wybrali Twojego męża!

      Superkasiątko – wszystkiego naj dla Busia z okazji miniurodzinek!

      Mamakura – No widzisz, jednak się udało odstawienie od piersi, no to teraz
      sobie poszalejesz z jedzonkiem…

      Biealka – skąd ja znam to lenistwo męża w pracach domowych…. Dobrze, że u Julki
      już po trzydniówce. Piotruś kiedyś miał taką wysoką gorączkę przez kilka dni
      bez innych objawów, samo przeszło ale wysypki nie było, ciekawe czy to była
      trzydniówka.

      Wczoraj znowu się wkurzyłam na moją mamę, w ubiegłym tygodniu miała wziąć urlop
      (sama mówiła, że ją wyganiają bo ma zaległy z tamtego roku), teściowa coś tam
      sobie zaplanowała a moja mama w ostatniej chwili powiedziała, że nie weźmie. W
      tym tygodniu to samo, miał być piątek, bo teściowa chciała iść do lekarza i
      znowu wczoraj mówi, że nie weźmie. Ja teraz nie wezmę urlopu bo mam mnóstwo
      pracy przed auditem i znowu głupio wyszło. A tym bardziej, że jeszcze będę
      prosić teściową żeby przyszła w sobotę. Mama mówi, że weźmie w przyszłym
      tygodniu ale wtedy to już ja sobie będę mogła wziąć bo będziemy po audicie a
      też mam zaległy urlop. No to się wygadałam i trochę mi ulżyło…

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

      Ania

      P.S. Seniorella, Atena, Gopio i Martamila – co u was słychać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja