monikak14 Wiosenne porządki. 13.04.05, 11:41 Zaczynam porządki wiosenne od siebie! Lepiej późno niż wcale, a przynajmniej mam taką nadzieje. Megryan słusznie zauważyła, że zaczynamy fiksować, a przynajmniej niektóre z nas... I chyba jest to niezależne od tego, czy się pracuje czy nie, bo ja głównie pracuję, a dopadło mnie totalnie. Chyba doszłyśmy do takiego momentu, że sama radość z malucha to za mało. U mnie jest jeszcze problem typu "nie cierpię korzystać z pomocy osób, którym muszę potem okazywać wdzięczność, więc ze wszystkim poradzę sobie sama". Nie podoba mi się moja fryzura, mój strój, brak czasu i długa lista wiecznie niezałatwionych spraw. Małe przyjemności czyli kawa i ciasteczko oraz książka przestały mi poprawiać humor. I co teraz??? Pamiętacie, że planowałyśmy wspierać się w odchudzaniu, smarowaniu balsamami i robieniu z siebie kobiety pięknej. U mnie klapa ... Przydałby mi się jakiś fitness (najchętniej joga)... ale to zupełnie nierealne obecnie. Balsam po kąpieli był przez 3 pierwsze dni. Krem na noc równie krótko. To zaczynam znowu od początku. Zaraz opracuję sobie plan strategiczny. PRASOWANIE. Prasuję, kiedy muszę czyli wieczorem na następny dzień. A moja babcia prasowała mi i mojej siostrze majteczki... wspominam z łezką w oku. STARSZE DZIECKO-MŁODSZE DZIECKO. Dorota dała mi tak w kość, że Marek wydaje mi się aniołem... I mam dla niego dużo więcej cierpliwości i czasu niestety... A to niestety bo u mnie najczęściej jest "Dorotko poźniej, Dorotko później..." lub "Jesteś dużą dziewczynką, POMYŚL". Aniu_f1 proszę o rymowanki. To co robimy jak Vikingowa czyli pościk codziennie??? A w takim razie co z wczorajszym dniem Małgosiu? Pozdrawiam Anię-f1, Bewkę, Biealkę, Burbuję (mam nadzieję, że chociaż zerkasz pracusiu do nas), Dbial, Eluszkę, Happymamę, Kasię2511, Mamękurę, Mamę.Madzi, Massmix, Megryan (czekamy na przepisy), Pieprz, Pulcherię (która wkrótce wróci z wakacji), Seniorellę, Super-Kasiątko (ale ten Subuś rośnie, a jak pięknie siedzi), Zelmerkę i inne mamy i ich pociechy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 11:54 Witajcie, super-kasiatko - usciskaj urodzinkowo Buśka od kumpelki Polki z w-wy! Wielka buzka! happymama - my juz raz mielismy strone ale glowny problem polega na tym,ze zeby ja miec to trzeba miec miejsce na jakims serwerze i sa takie gdzie mozna miec np.na miesiac a potem trzeba zabulic.Tam gdzie mielisnmy bylo super i wszystko zorganizowane juz tak ze tylko zdjecia wklejic i opisy i juz gotowe.Maz mowi,ze nawet filmy mozna tam zamieszczac.I przez miesiac czy dwa dzialalo i kazdy mogl wejsc i mozna bylo jako sygnaturke tu adres do strony zamiescic.Potem mnie pytal czy chce juz na zawsze ta strone (co kosztowalo 100$)a ja tak dlugo myslalam,ze w koncu wygasla.A teraz zaluje.I chyba jeszcze raz tam zalozymy.Jak juz to zrobie to bede udzielac Wam wskazowek Polka ma sie juz lepiej i szaleje z tym ga i da calymi dniami.Smieszne to bo roznie intonuje :jak cos chce to rozkazujaco a czasem jakby pytala o cos a czasem paple tak ,ze jej ojciec juz nie watpi ze jest nasza i ze jej w szpitalu nie podmienili a te Wasze przepisy to jakos w jednym miejscu sa bo ja kocham makarony i jak czytam co gotujecie to az mi slinka cieknie.Nasz ulubiny to carbonara ale chetnie cos innego upichce.Na pytanie :"co bys zjadl Kochanie?"odpowiedz niezmiennie jest :"obojetnie - co zrobisz to zjem" i chyba naprawde mu wszystko jedno bo nie ma reklamacji ale mnie juz inwencji tworczej brak co robic szybko,dobrze i smacznie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 11:54 Monikak i Biealka - rymowanki wysłane Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 12:19 Dzieki Aniu, zaraz zajrzę na pocztę. A Monika mnie zmobilizowała do zadbania o siebie! I jeszcze wam powiem, że ogromnie podnosi mnie na duchu to, że nie tylko mi zdarza się zaszlochać histerycznie z powodu bezradności i bezsilności. Ale przecioeż w końcu musi być lepiej! Pozdrawiam serdecznie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 13:14 Cześć dziewczyny, nawey nie czytam aszych postów więc będzie krótko. Pogoda piękna a mnie trafia szlag, dlaczego? Nie wiem, poprostu. Mężulek dobija i w ogóle. Ale nie będę Wam psuła humoru. Ola zaskakuje nas z dnia na dzień, stuknęło jej osiem miesięcy i akurat w przedzień zaczęła czworakować. Śmiesznie wygląda zwłaszcza gdy lezie po drewnianej podłodze. Nóżki jej się rozjeżdżają, ale już ma patent i z tym też sobie radzi: jedną nóżką klęczy i a drugą wyprostowaną się odpycha. Buzia jej się nie zamyka, nawet w nocy jak się budzi to odrazu jest mamama. Pobudki są troszkę żadsze, ale są budzi się z płaczem a gdy zachodzimy to ona albo siedzi albo klęczy w łóżeczku. Podejrzewam, że robi to przez sen bo oczy ma zamknięte, ale chyba potem się orientuje i wystraszona płacze. Spóbowała też kilku nowych potraw: rybki, jajka, soku z cytryny. Na razie zero reakcji alergicznych. Na szczęście. Dni są dłuższe i w związku z tym mam troszkę wolnego czasu na czytanie, połknęłam już Macochę- Nataszy Sochy (taka sobie), rewelacyjna natomiast była Lęk Wysokości - Izy Szolc. Szczerze polecam; lekka łatwa i przyjemna. Przygotowałam też pięciominutową sałatkę PYcha: po puszce tuńczyka, kukurydzy, fasoli, i ananasa (pokrioć w kostkę). 2 ząbki czosnku pokroić w drobniutką kosteczkę i dodać majonez. My się zajadamy co drugi dzień. To tyle w telegraficznym skrócie. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i gorąco ściskamy. Ela i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 18:20 Cześć Dziewuszki! Dziś byliśmy z Madzią u lekarza. Nie pamiętam czy Wam pisałam, ale zmieniliśmy pediatrę, bo miałam już dość tamtej lekarki. A dziś poszliśmy, bo miałam kilka pytań (między innymi o to, że MAgdula potwornie ulewa ostatnio, a słyszałam, że to też może świadczyć o alergii). Teraz chodzimy do bardzo przystojnego pana doktora (mąż się nawet trochę zaniepokoił, gdy oznajmiłam, że teraz do przychodni będę częściej zaglądać,hi,hi,hi...). Dostaliśmy skierowanie do alergologa i na razie nie mamy robić tego badania IgE, o którym Wam pisałam. Do alergologa już się zapisaliśmy, ale termin mamy na -uwaga,uwaga-18 lipca!!!!!!!!!Oprócz tego mamy dawać Madzi jakieś dwa syropki na alergię, no i oczywiście moja dieta została jeszcze bardziej ograniczona Za tydzień idziemy na kontrolę. Monikak i reszta Dziewczyn - smarujemy się, ćwiczymy itd. bo musimy być piękne. Ja codziennie wieczorem jak wchodzę do łazienki to przepadam prawie na godzinę. Postanowiłam sobie, że to jest czas tylko i wyłącznie dla mnie i trzeba o siebie zadbać (kremiki, balsamiki itp.). Nadal staram się też codziennie ćwiczyć, mimo iż czasami naprawdę mi się już nie chce, ale wtedy przypominam sobie o moich spodniach sprzed ciaży i o tym, że nie mam kasy na nowe i od razu zabieram się do roboty. Eluszko-gratulacje dla czworakującej Olki. Ania_f1-czy mogę też prosić o te rymowanki? Pozdrawiam i uciekam, bo stwór zaczął ryczeć, a mąż pojechał po zakupy. Pa,pa! Maja&MAdzia Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 19:38 Hej, jeszcze raz! Jak nie było to nie było a teraz 2 razy jestem. Poczytałam sobie Wasze posty i już jestem na bierząco. Biedne te nasze dzieicaczki piękna pogoda, ptaszki ćwierkają a one chorują. Chociaż muszę przyznać, że Ola od lutego (zaczęłyśmy chodzić na basen) nie choruje, alergii tu nie wliczam. TFU tfu żeby nie zapeszyć. Mamomadzi my idziemy do alergolga w poniedziałek , jestem bardzo ciekawa co nam powie. Mam przynajmniej nadzieję, ż epotwierdzi wstepną diagnoże naszej doktor i bebilon pepti dostaniemy na 50% zniżki. Bo Kosztuje nie mało a starcza zaledwie na tydzień. Aniu_f ja również poproszę rymowanki. Ja co drugi dzień postanawiam, że wezmę się za siebie i nakłądam nawet krem pod oczy. Balsamuję się również ale wolę jak robi to mój mąż, ale on ostatnio bardzo zmęczony. Widoków na pracę nie ma żadnych wysłałam ok. 10 podań i żadnego odzewu. Więc siedzę i składam mężulkowi tezkę na dyplomowanego nauczyciela. Może któraś z Was już to robiła? Dziś u nas pobojowisko, po całym pokoju Ola porozciągała zabawki, obecnie hitem nr 1 jest butelka po jogurcie do picia. ola ją łapie a butelka się wyślizguje i toczy się dalej więc Ola goni za nią. Fajnie to wygląda. Wiecie, że dziś 13? mam nadzieję, że dla nikogo nie okaże się pechowy. No to tyle, aha ja pytałam o przepis na ciasto pierogowe ale nikt mi nie odpowiedział. Jeszcze raz całuski zasyłam iżyczę spokojnej nocy. Olka-fasolka Olamajuż Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 21:32 Cześć laski, megryan i ania_f1 - dzieki za pamięć Ale dużo postów, nie dałam rady wszystkich przeczytać. Od soboty jestem na wsi, u mojej mamy. Rzadko zagl;ądam, mama nie ma stałego łącza więc nie chcę jej naciągać, bedziemy tu aż do 3 maja. Pogoda super, dzieciaki dzisiaj pół dnia były na dworze, tak je interesuje przyroda i wszystko dookoła, że wcale nie śpią, za to o siódmej wieczorem padają na amen. Ale nie ma się co cieszyć bo będzie bardzo wczesna pobudka, dzisiaj walczyłam z nimi od 4 rano. Apropos balsamowania, wiem że tak tzreba, ale szczerze tego nie znoszę. Biednego Antońka tak obsypało liszajem, że skończyło sie na sterydowej maści Cutivate, ale już po 2 dniach jest widoczna poprawa. No i znowu zaczynamy od samych jabłuszek, żeby znależć wredny alergen. Ania_f1 - baaardzo proszę o te rymowanki Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki i ich mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 21:34 Witam!!! U nas na Śląsku dziś było pieknie i słonecznie,cały dzień z dzieciakami na spacerkach spędzony.Wiecie jakoś sie lepiej człowiek czuje kiedy może troszkę wyjśc do ludzi,odkąd na świecie pojawiła sie Olka to nasze wyjścia do koleżanek na kawke, przerodziły sie w całą eskapade.Zimno ,tona ubrań jedzenie, picie i tym podobne graty,koszmar ,a teraz cieplutko mamuśki na ogródkach przesiadują dzieci terz jakoś bardziej znośne,mają całe mnóstwo zajęc na dworze(mowa o tych starszych pociechach ).No niewiem ale ogólnie słoneczna pogoda jakoś optymistycznie na nas wpływa.Nawet Olka dziś w wózku zasneła bez histerii, o dziwo.Jeśli chodzi o wiosenne dbanie o siebie to ja już przed świetami zaserwowałam sobie wizyte u fryzjera i mam różne kolorki na włosach, pare pasemek ale efekt widac. zawsze jakaś odmiana. Jeśli chodzi o przepis na ciasto pierogowe to ja zazwyczaj robie z 1/2 kg.mąki 1 jajka i odrobiny mleka i sole z 1/2 łyżeczki wyrabiam, a jeśli wydaje mi sie zbyt zbite lub wręcz przeciwnie to dodaje po troszku mleka lub mąki.No niewiem czy ci wyjdą zaznaczam że dośc dużo ich wychodzi(muj mąz uwielbie pierogi z mięskiem). no to tyle. pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 21:56 myślałam, że w końcu zobaczę zdjęcie mojej trójmiejskiej koleżanki w kolorze blond, ale widzę, że się coś obija i zdjęcia jeszcze nie ma a swoją drogą to muszę znaleźć chwilkę i wrzucić parę nowych fotek dzień był nawet przyjemny, bo Julka marudziła głównie tylko jak miała spać ale to na pewno przez ząbki, nie widać co prawda nowych ale gryzie nawet kołderkę czy łóżeczko samotnie spędzam wieczór, bo mąż jest w delegacji, ale oczywiście nie mam czasu na nic, bo dopiero skończyłam sprzątać całodzienny bałagan ale na pewno znajdę chwilkę na dokończenie Kodu Leonardo... bo mnie bardzo wciągnął w swoje sieci i nie spocznę nim nie poczytam na dobranoc no to dobranoc wszystkim i do usłyszenia Asia Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 09:30 Cześć babeczki, Megryan, nie denerwuj się, foto będzie, czekam na maila od mojego szwagra, bo foto na jego aparacie jest. Jak tylko dostanę, to wrzucam na forum. Już go zarzuciłam postulatem. Ja tak samo jak ty, prasuję tylko to co muszę mieć na zaraz, bo nie mam czasu na wszystko. Tomek i dzieci prasują sobie sami, ja tylko swoje i Julki. Wczoraj naprawdę był fajny dzień, Jula miała doskonały humor, ładnie mi zasnęła wieczorem i ładnie spała w nocy. Jutro kontrolujemy wysypkę potrzydniówkową i chcę też poradzić się naszej pani doktor w sprawie uszu. Dziewczyny, no właśnie, jak czyścicie uszy swoim maluchom? Przy starszych dzieciach nie miałam problemu, ale Julce zbiera się bardzo dużo woskowiny, wyraźnie ją swędzi a boję się czyścić jej patyczkami, takie małe uszka! Podobno są jakieś kropelki, które tą woskowinę rozpuszczają. Wiecie coś o tym? Eluszka, nie mam pojęcia o tych nauczycielskich formalnościach, czasem drukuję coś dla mojej szwagierki, która też coś tam robi takiego, jak twój mąż, ale jak patrzę na te tabele i scenariusze to cieszę się ogromnie, że to nie moje. Ciasto pierogowe robię tylko z mąki i wody ciepłej, wtedy jest takie fajne elastyczne, czasem dodaję troszkę oleju. Jajko można dorzucic, ale bez niego jest chyba mniej twarde. Vikingowa, "Mistrz i Małgorzata" to jest moja ukochana książka, znam ją prawie na pamięć, dla mnie - nikt nie napisał czegoś równie doskonałego. A czemuz to Maja miałaby być albinosem, skąd ten pomysł? Moja dieta dzisiaj wygląda tak: z rana dwa pączki do kawy, a na drugie śniadanie chałka z ogromną ilością kruszonki i Danio z limetką. Kremów używam regularnie jak pasty do zębów, ale balsam to juz dla mnie zbyt męcząca sprawa, używam żelów nawilżających ale woda w kranach i tak jest paskudna, więc łydki mnie np. swędzą. Balsam mam koło łózka i tak się smaruję jakbym na galerach była, z miną cierpiętnicy. Baaaardzo fajny jest peeling avonowski z serii Skarby Indii, tak fajnie nawilża, że balsam niepotrzebny i ładnie pachnie. Akurat w promocji po 14,90. Zakupiłam dwa na zapas. Seniorella, mój najstarszy Kubuś tak sypiał - od siódnej do czartej rano, dopiero jak byłam w ciąży z Olą i spałam jak kamień, to mąż go przestawił na bardziej ludzkie tory. Julka śpi od 20 do 6 rano, czasem pospałaby dłużej, ale musimy ją wieźć do babci, więc pobudka przymusowa. Oczywiście w weekend, kiedy pospać może, to budzi się jak skowroneczek rannym słonkiem i koniec spania. Cutivate też używałam dla Julci ale dawno, szybko działa i daje doskonałe efekty. Kasia, nie ma to jak fryzjer, co? Ja lubiłam jeszcze bardzo kładzenie akrylu na paznokciach, ale jestem teraz w trakcie regeneracji i mam kilka miesięcy przerwy. A to takie miłe było.... Mój mąż jada tylko pierogi ruskie. Ja nie lubię, ale robię. Ania, dziękuję za rymowanki, prawdziwa skarbnica. Wydrukowałam sobie i złożyłam w książeczkę. Jest coś takiego w formie książkowej, ale ciągle niedostępne w księgarniach, oto link: www.gandalf.com.pl/b/antologia-literatury-dla- najmlodszych/ Massmix, te przepisy nasze strasznie porozrzucane są faktycznie, może któraś z nas się pokusi o zebranie ich w jeden kawałek, tak jak te rymowanki? Kto się zgłasza? W każdym razie trochę jest w wątku tym a trochę na forum otwartym. A stronkę internetową też bym chciała, popracuję nad tym. Z polki rosnie prawdziwa stanowcza kobieta. To prawdziwa sztuka umieć się wypowiedzieć, kiedy nie umie się mówić jeszcze! Grupę krwi chyba Julka ma taką jak ja i Tomek, czyli A+, czy tak? Która z was zna się na genetyce? Czekam na post Moniki, hej, jak tam twoje wiosenne porządki? Dzisiaj kontrolujesz Marka u pediatry? Mam nadzieję, że już dobrze. Teraz tylko brzuszek niech się unormuje po antybiotyku. A Pieprz, Burbuja, Happymama i Mama.madzi zajęte? Buziaczki dla wszystkich Beata Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Kasiątko 14.04.05, 09:38 Obejrzałam twojego Busia i ciebie. Bardzo mi się podobacie oboje. A egzamin na pewno do przodu, przecież wszystkie trzymałysmy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 09:42 Jeszcze raz link, bo źle wszedł: www.gandalf.com.pl/b/antologia-literatury-dla-najmlodszych/ Odpowiedz Link Zgłoś
sheenaz Majka!!!! mama.madzi 14.04.05, 11:08 Stara Ruro!!!!! wyślij mi na gg albo na pocztę swój numer kom lub domowy, bo mam sformatowany komp, a nie zapisalam nigdzie Twojego numeru (( lekarza pewnie zmienilaś na tego co Minia Ci mówila??? hihih buziaki dla Madziaka i dla Ciebie p.s. wyslalam Ci swój numer na gazetową. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.04.05, 21:18 Cześć babeczki! No miałam pisać codziennie, ale chyba za nic mi nie wyjdzie. Praktycznie dwa ostatnie dni jeździliśmy po lekarzach. Wczoraj zaliczyliśmy genetyka, żeby dowiedzieć się, że Majka nie jest albinosem tylko zupełnie normalną dziewczynką, co wiedziałam już od dawna. A dzis byliśmy na kontroli u nerologa i rehabilitanta. też jest wszystko w porządku. A na koniec pojechaliśmy wybrać małej okularki i dowiedzieliśmy się, że czeka nas niezły wydatek, czyli ok. 150 zł na pół roku, o ile nie zostaną połamne wcześniej. Korzystam też z pięknej pogody i chodzę na długie spacery. W końcu! Lampka, pali się tyko do momentu, gdy sama sie nie położę. Bardziej potrzebna jest dla mnie, bo ja przy tym ciągłym usypianiu czytam książki. teraz na topie "M|strz i Małgorzata". polecam dla wszystkich, któzy nie przeczytali w liceum. Późniejsze wyciąganie cycki opanowałam do perfekcji po ciemku i praktycznie prawie przez sen. A ja zupełnie zapomniałam wam napisać, że Maja wreszcie obrac sie z brzuszka na plecki, a do tego z pozycji półleżącej lub gdy ma sie czego chwycić samodzielnie siada. A dla Sebusia samych słonecznych dni i mamusi obok pod dostatkiem. Biedne wy jesteście dziewczyny z tymi dietami. Majka na szczęście nieuczuleniowa i mogę jeść wszystko oprócz duzej ilości cytrusów. Ostatnio co prawda miała wysypkę na plecach, a podałam jej deserek z brzoskiwnką. Okazało się jednak, że to potówki. Ależ ja ciemna jestem w tych sprawach, że nawet potówek nie rozpoznałam. A odchudzać nie chce mi się paskudnie, a ćwiczyć to już bardzo nie. Ale trzyma za was kciuki. Pewnie i ja zacznę śpiewać inaczej, gdy zmierzę letnie ubrania. No frunę, bo mąż karze mi kwiatki podlać, chociaż to jego działka, ale dziś go plecy bolą tego mojego kochanego emeryta Trzymajcie się kobitki. dobrze, że jesteście. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 08:53 Cześć dziewczyny Monikak – podpisuje się obiema rękami pod tym co napisałaś o wiosennych porządkach, jakbym to ja sama pisała. A ja nie piję kawy ani nie jem ciasteczek (próbuję się odchudzić) a na książkę też z reguły nie znajduję czasu (jestem tak zmęczona wieczorem, że już mi się nie chce czytać) –nawet tych drobnych przyjemności nie mam. Ale postanowiłam sobie, że muszę pomyśleć trochę o sobie bo inaczej naprawdę zwariuję! Eluszka – ach ci mężowie, ja też ostatnio z moim nie bardzo się dogaduję, ale może też nie będę was zanudzać, fajnie, że Ola już raczkuje! Ja ostatnio sobie kupiłam krem pod oczy i nawet go już stosuję ze 2 dni, balsamów pełna szafka i jakoś zawsze zapominam… Mamamadzi – ja postanowiłam ćwiczyć ale z reguły o tym zapominam i wychodzi na to, że ćwiczę tak raz w tygodniu, taka moja silna wola…. Vikingowa – Gratulacje dla samodzielnie siadającej Majki! Seniorella – zazdroszczę Ci tego pobytu na wsi, cisza, spokój i przede wszystkim można posiedzieć na dworze, ja mieszkam w bloku, w okolicy żadnego parku (co ja mówię w okolicy, w mieście nie ma w ogóle parku, nie licząc małego skwerku ale daleko ode mnie), samochody poustawiane na chodnikach, nawet nie ma jak przejść z wózkiem, kompletnie nie ma gdzie iść na spacer! Kasia2511 – fryzjer to dobry pomysł, chyba zacznę od tego Biealka – a propos fryzjera – też czekam na zdjęcie! Mamamadzi, Eluszka i Seniorella - rymowanki wysłałam To nam się ostatnio prawie wszystkim porobił jakiś smętny nastrój. Może odezwie się jakaś mama, która tryska optymizmem i nas trochę zarazi (tym optymizmem oczywiście)? Tymczasem biorę się za pracę i życzę wszystkim miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 09:58 Hej, Marek przespał całą noc może to oznacza, że udało mu się pokonać to zapalenie oskrzeli. Chciałabym, aby pediatra to potwierdziła. Dziś przyjmuje po południu, więc napiszę Wam wieczorem czy Marek wreszcie zdrowy. Optymistycznie! Od paru dni, bo jestem w domu obserwuje kasztan za moimi oknami (zakwitnie na różowo jak co roku) i z małych paków zrobiły się większe, a dziś pełno liści. Jeśli ktoś wie co to za odmiana z tymi różowymi kwiatami to będę wdzięczna za informacje mnie te kwiaty intrygują odkąd tu mieszkam czyli około 10 lat. Samo postanowienie zmian wyzwoliło we mnie trochę energii. Poczytałam Wasze posty i bardzo się cieszę się, że mogę się z Wami dzielić tym wszystkim. Massmix. Mój mąż twierdzi "człowiek nie żyje, aby jeść, ale je aby żyć..." co jest miłe, gdy coś w kuchni nie wyjdzie i denerwujące gdy się bardzo staram. Oczywiście potrafi też pochwalić, ale chyba dużo rzadziej... KOBIETY/MĘŻCZYŹNI. Parę lat temu była modna książka "Płeć mózgu" Anne Moir, David Jessel. Moja koleżanka z pracy kupiła ją więc przeczytałyśmy obie z zainteresowaniem podczas służbowego wyjazdu. Siadłyśmy pewnego dnia do śniadania z sympatyczną panią (żoną, matką, babcią) i rozmowa zeszła na temat tej książki... jej konkluzja była taka "gdybym to przeczytała dwadzieścia lat temu to może nie starałabym się tak zmienić mojego męża, chociaż teraz nawet jak wiem, że dla niego porozrzucane gazety są bez znaczenia to wcale mnie to mniej nie wkurza..." Ze mną jest to samo Biealka. Rozumiem, że można nie akceptować fryzury. Ja będę robić trzecie podejście... najpierw zapomniałam, że chcę grzywkę, potem fryzura niby była taka jak zawsze (która mi zwykle odpowiadała) ale cos jest nie tak... O kropelkach do czyszczenia uszów słyszłam, ale muszę poszperać, bo nie pamiętam nazwy. Jak nikt inny nie poda jej to poszukam w weekend. Mama.madzi. Ćwiczę od czasu do czasu... a powinnam wziąść przykład z Ciebie. Godzinka w łazience codziennie to by mi się przydało... albo taki domowy salon kosmetyczny. Z moją siostrą sobie czasem robiłyśmy. Eluszka. Basen na pewno hartuje. Postaram się napisać któregoś dnia o pierogach. Vikingowa. To czekamy na pościki po spacerku. Jak wygląda wiosna w Białymstoku? "Mistrz i Małgorzata" to też jedna zmoich ulubionych książek, nawet chciałam obejrzeć spektakl, ale 8 godzinne siedzenie w teatrze mnie odstraszyło Seniorella. Korzystaj w wakacji i ładnej pogody, a po 3 maja czekamy na relacje "maluchy na wsi" i nowy przepis. Kasia2511. To prawda z tym słoneczkiem, jak zaświeci to od razu cieplej na duszy też. Megryan. Też przeczytałam ostatnio "Kod..". Było ciekawie, szybko, szybciej... i zupełnie nie można się oderwać, zeby nie przeczytać do końca. A kiedy czytałam zupełnie byłam daleko, daleko od kaszlącego Mareczka i innych problemów. To teraz będziemy czekać na film, żeby sobie powybrzydzać. Ania_f1. A ja myślałam, że Myszków to Jura Krakowsko-Częstochowska i macie bardzo miło i zielono... To wyciągaj basamy itd. i zrób sobie porządek, jak ja wczoraj. Nawet znalazłam lakier do paznokci, może sobie pomaluje na weekend??? Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dalej próbuje dodzwonić się do przychodni... ale ciągle jak zwykle zajęte. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 10:49 Cześć, miał padać deszcz a za oknami piekne słońce, grzechem byłoby nie skorzystać ze spacerku, ale to później. Ola śpi więc piszę do moich kochanych współmam. MOnikok ten różowy kasztan: nie wiem czy to jakaś specjalna odmiana, my gdy kupowaliśmy poprostu poprosiliśmy o kasztana który kwitnie na różowo. I mamy: rośnie w zastraszającym tempie, ale to tylko nas cieszy. Aniu_f dziękuję za rymowanki, poczty jeszcze nie sprawdzałam ale jak tylko skończę tu to zajrzę. Nie wiedziałam,że jesteś z Myszkowa. Macie niedaleko sliczne górki i zamek. Kilka lat temu byłam na turnieju w Myszkowie i mieliśmy wycieczkę krajoznawczą. Możecie fajne wycieczki sobie urządzać z Piotrusiem (nie wiem czy ci mówiłam , ale mam sentyment do tego imienia: bardzo bliski przyjaciel). Ola wczoraj poszła spać o 23.30, koszmar ja padałam już na nos, a ona tylko by się bawiła. I potem też się budziła. Ale noc już za nami a Ola teraz odsypia, a ja? Czasem marzymy sobie z mężulkiem, by komuś Olę podrzucić choćby na jedną noc. Ale nie mamy serca by tak zrobić. OKi lecę przygotować kaszkę, aha, Kasiu25.... dziękuję za przepis zobaczymy co wyjdzie z tych pierogów. Ja jak robię naleśniki to upływa mi na tym pół dnia, więc sądzę że tu będzie podobnie. A naleśniki robię z prawdziwego wiejskiego twarogu (od babci), z dodatkiem cynamonu (jeden wariant), brzoskwiń (drugi wariant). I obdzielam całą rodzinę. Pozdrawiam wszystkie dziwczęta. Burbuju co z Tobą? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 11:24 Mam tyle roboty ale dzisiaj nic mi nie idzie, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce…. Biealko – jesteś okrutna ….. piszesz o takich pysznościach (dwa pączki, chałka z kruszonką – mniam… a ja biedna próbuję się odchudzić – a po przeczytaniu Twojego postu myślę tylko – co by tu dobrego zjeść…. Nie mam pojęcia o kropelkach do czyszczenia uszków ale też by mi się przydały. Monikak – dobrze, że Marek już poradził sobie z tym zapaleniem oskrzeli – trzymam kciuki, żeby pani doktor dzisiaj to potwierdziła. No i żeby z brzuszkiem było ok. – u nas po antybiotyku (a brał 2 pod rząd w syropkach – w sumie z 15 dni) dość szybko się unormowało – mam nadzieję, że u was też tak będzie! Porządki w kosmetykach ostatnio zrobiłam, połowę wyrzuciłam bo przeterminowane (a niektóre rzeczy prawie nietknięte), resztę poukładałam, postanowiłam używać, 2 razy zrobiłam sobie nawet peeling i na tym się skończyło…. Myszków to faktycznie Jura i rzeczywiście okolicę mamy śliczną – ale jednak trzeba tam dojechać (bo w samym Myszkowie nie ma gdzie wyjść). A jak wracam z pracy w tygodniu to już nie ma na to czasu, zostają weekendy – a tu jak na złość albo pada deszcz (jak ostatnio) a to znowu mąż wyjeżdża na cały weekend a ja sama nie pojadę. Właśnie, mam prawo jazdy i nie jeżdżę, co jakiś czas postanawiam to zmienić i zacząć w końcu (bo to jednak utrudnia życie) i jakoś mi to nie wychodzi…. Niestety…. Eluszka – cieszę się, że podobały Ci się okolice Myszkowa, a na jakim turnieju byłaś? (bo chyba nie na rycerskim w Ogrodzieńcu?) A Ty jesteś z Białegostoku? Byłam tam raz i bardzo mi się podobało (od nas to cała wyprawa – byliśmy u kolegi męża ze studiów – dokładnie w Tykocinie – chyba mi się nie pomyliły nazwy….) Ja też nie mam pojęcia o tych formalnościach nauczycielskich ale jakbyś miała jakieś problemy to napisz na prix – zapytam mamy – jest emerytowanym dyrektorem szkoły a teraz pracuje w edukacji i między innymi uczestniczy w komisjach oceniających takie dokumenty. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 11:49 Chello Mamuski, eluszka77 - a jednak...13 jest pechowy prawie dokladnie miesiac temu wywalili nam szybe w aucie i chciali radio ukrasc a wczoraj w nocy wydlubali zamek od kierowcy i ukradli jedno pioro wycieraczki.Drugie zostawili...Szlag mnie trafil bo juz nie wiem czy to my mamy pecha czy ten samochod jakis felerny w kazdym razie pol dnia zeszlo na formalnosci.I obecnie wsiadam przez drzwi pasazera Lekarz- bylismy wczoraj u pediatry - wiec antybiotyk do pon choc juz zdrowa ale jeszcze trzeba a co do alergii to usilnie probowala mnie namowic zebym przeszla zupelnie na bebilon pepti.Tylko tym razem sie nie zastosuje bo jak pisalam wczesniej Polka miala duze zmiany ,rany wrecz na pleckach ale po cutivate zeszly.Tego pepti nie lubi ,pluje i nie chce jesc.Ale zauwazylam (wg Waszych wskazowek zreszta ) ,ze ona chyba nie tolerowala tego mleka w proszku ktore daja do tych kaszek ryzowych.Jak teraz robie jej kaszki na bebilonie to jest spokoj.Plecki normalne i zadnych innych oznak alergi.Wczoraj wpadlam do domu a tam Polke pasli truskaweczka.Ciekawe jak to sie skonczy ale po raz kolejny wyszlo jaka jest cwana - nagle okazalo sie ze sie nie dlawi i umie sobie pogryzc ale tylko to co jej smakuje.I ma od wczoraj kolejnego 7 zeba -lewa dolna dwojeczke. Lece zajarac bo nerwy mnie roznosza. pa Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 12:12 komputer mi się psuje udało mi się tu dostać dopiero po 6 resecie aż boję się wyłączać dziś strony, żeby później znów mieć przygody co do genetyki, to ja się bardzo tym interesuję (chciałam iść nawet na takie studia, ale mam za niską samoocenę, żeby startować) hihi kasiątko-genetyk co do grup krwi: jeśli oboje rodzice mają A, to dziecko może mieć A lub 0 co do rh + i - to trzeba by się zagłębić w grupy krwi dziadków(jest prawdopodobieństwo, że może mieć -, ale baaaaardzo niewielkie) Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko massmix 14.04.05, 12:15 ty palisz?? o jak ci zazdroszczę, aż mi się zachciało papierosa ja rzuciłam przed zajściem w ciążę(o której nie wiedziałam), ale głód nikotynowy siedzi we mnie do dziś mąż chyba by mi łapciątka powyrywał, jakby mnie z papierosem spotkał(to dzięki niemy nie palę) Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: massmix 14.04.05, 12:34 7 zębów macie?? w jaki sposób?? my narazie tylko jednego(w dodatku ma tylko milimetr) co do kaszek z mlekiem: oni tam dodają mleko w proszku, ale NIE modyfikowane!! lepiej nie podawj na razie deserków z jogurtem, bo skutek może być ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: massmix 14.04.05, 13:12 Mamy i juz chyba trzonowe ida!Pierwszego mamy od 3 miesiaca ale o tym juz pisalam.Porzyczylismy kamere na jakis czas to moze uda sie ta klawiature zaprezentowac na forum bo z cyfrowki jak pstrykamy to zawsze zanim cyknie to ta juz zdarzy paszczke zamknac.Zeby fajna sprawa ale i jaki problem - juz sie martwie bo myc sobie nie daje choc mamy dwa rozne silikonowe sprzety do mycia zakladane na palec i szczoteczki specjalne ale wszystko jest najpierw slinione potem rzucane w kat a zeby brudne.Martwi mnie to strasznie ale co robic - probuje usilnie oswiecic moje dziecie do czego to sluzy.Poza tym wszystkie zabawki maja juz cos odgryzione a jak sie odgryzc nie da to zeskrobuje co namalowane - zebami. A palic to palilam i niestety pale i choc mi klepali,ze jak karmie nie powinnam to tez popalalam - oczywiscie nigdy przy malej.A teraz jak jzu nie karmie to przynajmniej sumienie mniej gryzie pzdr Kasiu i dzieki za podpowiedz odnosnie zdjec Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: massmix 14.04.05, 21:29 zęby - a czym myjecie - jakaś pasta? w gazecie widziałam reklamę nenedent-baby właśnie dla niemowląt, ale niestety usilnie szukam specyfiku w trójmieście, ale bez owocnie my mamy to ustrojstwo na palec gumowe Canpola oraz szczoteczkę (w opakowaniu 2 sztuki) taką malutką maciupeńką Mothercare ale ma normalne włoski inne szczoteczki są od 2 roku życia, a nam lekarka kazała już pielęgnować 2 ząbki naszego małego kasownika, tylko nie wspomniała czym pozdr. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek.-Ania-_f 14.04.05, 19:54 Hej, Aneczko Byłam naturnieju piłki siatkowej. Jeśli mogłabyś spytać swoją mamę wg. jakich zasad mam układać teczkę. Chodzi o to, że zmieniły się troszkę przepisy, ale nie wiem czy dotyczą też strony praktycznej. No tek Olka zjadła kawałek kartki. Rymowanki są fantastyczne, jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 12:13 Witam wszystkie mamy! Ja tylko króciutko. Jestem na wyjeździe u rodziców, jeszcze do niedzieli. Tutaj tyle chętnych do kompa, że trudno się przebić Spacerujemy sobie dużo, bo tu blisko do "za miastem", pogoda super. Jasiek pięknie się wyregulował, jeśli chodzi o ilość jedzenia i sen. Oby tak dalej... Raczkowanie dalej nie wychodzi, chociaż ostatnio zaczął wyczyniać dziwne sztuczki pt prostowanie jednej nogi w pozycji na czworakach. Nie mam pojęcia, czemu ma to służyć? Przed chwilą wyczytałam u Eluszki, że jej Ola tez coś takiego robi. Może jednak Jaś rusza do przodu? Bo pełzanie do tyłu i wokół własnej osi opanowane do perfekcji-więc generalnie jest mobilny, tylko nigdy nie dociera tam gdzie chce. Przepraszam, że tym razem tak hurtowo: pozdrawiam wszystkie mamusie i ich maluchy )) Życzę słońca, pięknych spacerów, zdrowia i prawdziwie wiosennego samopoczucia. Następnym razem pewnie odezwę się dopiero z domu. Pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko jak teraz ubierac dziecko na spacer?? 14.04.05, 12:31 na termometrze dziś było prawie 30 stopni, zero wiatru, a ja sie prawie ugotowałam z gorąca ale jak mam ubierać usia?? miał body(krótki rękaw), pajacyka, sweterek, skarpetki i czapkę-uszatkę(a jak mnie nie było, to go babcie kocem przykryły) mi się wydaje, że mu za gorąco(próbował się nawet rozebrać) jak mam go ubrać?? myślę o zakupie cieniutkiej czapeczki(takiej tylko od słońca i wiaterku)_ aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa pomocy!! Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 12:42 wasze dzieci tez "pozują do zdjęć"?? sebuś jak widzi aparat to od razu się uśmiecha i patrzy w obiektyw a ostatnio chciałam sobie zrobić z nim zdjęcie, to mnie odepchnął i zasłonił, bo to on jest fotomodel, mamusia nie musi być na zdjęciach Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 14:16 Hura!!! Marek i Dorota zdrowi, zmian osłuchowych brak. Z antybiotykiem koniec (bo wzięliśmy 10 dni) więc pewnie i brzuszek Mareczka się poprawi. Ale się czuję lekka, chyba mi skrzydła urosły. Pozdrawiam i mam nadzieję, że Was wszystkie uda mi się zarazić tą radością. Od wczorajszego postanowienia jakoś mi lepiej idzie. Ania_f1 Co to za turniej rycerski? Jakaś lokalna atrakcja? MOże jeśli podasz wcześniej dane to wybiorę się. Oglądałam coś podobnego w Sandomierzu 2 lata temu i było dość zabawnie. Super-Kasiatko. Proszę nie brać przykładu z Massmix!!! Oczywiście to dotyczy tylko papierosów. Jak już masz to za sobą, to chyba nie warto wracać? Może statystyka antynikotynowa? Ja nie palę. Może zaczniemy namawiać Massmix? Bardzo negatywnie wspominam moją mamę z papierosem... Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 14:35 Alez droga Moniko ja nikogo nie namawiam i nigdy nie smiala bym - ja poprostu wyszlam z zalozenia ,ze nie moge sobie wszystkiego odmawiac bo tak jest lepiej i zdrowiej.To oczywiste ale zyje sie raz i na cos umrzec trzeba a obie moje babcie umarly na raka choc zyly zdrowo i beznalogowo.Co ma byc to bedzie i nie mam na to wplywu - dodam,ze nie jaram paczki dziennie tylko 4 fajki wiec to chyba jeszcze nie tragedia.Cale zycie robi sie rzeczy nierozsadne i probuje robic te rozsadne ale efekty zazwyczaj odwrotne od zamierzonych.Zreszta gdybym tak dalej kalkulowala i obliczala wszystko na zyski i straty to dzis...nie mialabym Polci.A mam i jestem szczesliwa.A chyba o to chodzi... pzdr popalajace i te ktore definitywnie zakonczyly ten etap zycia smierdzacym caluskiem Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 14:52 Massmix, może Cię kiedyś Polcia namówi? Małe dziewczynki mają ogromną siłę przekonywania. Może zamienisz kiedyś papierosy na inne przyjemności... Ja tak namawiam z sympatii do Ciebie i Poli oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 19:56 Takie różowe kasztany rosną przy mojej podstawówce. Mam nadzieję że szrotówek ich nie wszamie. Mój tata który jest lekarzem, co prawda medycyny sądowej, a nie genetykiem twierdzi, że jak z dwóch + wychodzi -, to zapewne po ojcu dzieckalistonosz??? Może jednak nie jest to takie proste i należałoby się wgłebić samodzielnie, a nie słuchać starego ojca Magda absolutnie nie da sobie zrobić zdjecia z zaskoczenia, zawsze pozuje, zrobienie jej zdjęcia z profilu jest niewykonalne niestety, polujemy dalej. Póki co wszystkie zdjęcia ma pozowane. Uwielbiam Mistrza i małgorzatę, behemota co latał z prymusem, wszystkie sarkomy płuc, patriarsze prudy, anuszki i cały ten cudowny język. Patycfzków do uszu używam standardowych, takich jak dla dorosłych, ufając w moją precyzję i sprawność manualną, na razie się nie przeliczyłam. Jeśli chodzi o kaszkę to my jesteśmy za kaszką HIPP w pudełku, ona jest na mleczku modyfikowanym następnym, od 4 miesiąca, bardzo smaczna, lubi ją nawet mój mąż. Jest droższa od innych, ale jak się do kaszki ryżowej np. nestle doliczy mleko wychodzi chyba podobnie, a łatwiej. Polecam. Papierosy rzuciłam jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży, strasznie cierpiałam, bo naprawdę to lubiłam, śniły mi sięprzez większość ciąży. Teraz jest lepiej, ale jak jest milutki cieplutki wieczór mam ochotę wyleźć na taras i strzelić w płucko...zobaczymy Kończę bo mi coś kwili (a jest z ojcem swym) CZy wy też macie motorek w tyłku i oczy wokół głowy? Ja się tak czuję non stop Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.04.05, 14:48 czołem Kobitki jeśli miałoby być optymistycznie, to nie będzie A powodów do pesymizmu trochę mam: - wczoraj miałam od 12 do 18 radę pedagogiczną - Kajtuś był w tym czasie z tatusiem, który musiał specjalnie na ten dzień wziąć urlop i opowiadał o tym dzień cały (jaki jest biedny i nieszczęśliwy), a ja beznadziejna bo wymyśliłam sobie głupią radę - jest coraz cieplej, niedługo trzeba będzie ubrać się po ludzku , a tu ... kilogramy do zrzucenia - ugotowałam według mego ślubnego beznadziejny obiad i "on go jadł nie będzie" - Kajtuś nie chce jeszcze siedzieć i wszyscy wokół straszą mnie, że już powinien (najbardziej moja mama) - chce mi się palić!!! ale nie mogę, bo chyba mąż by mnie wyrzucił z domu (on oczywiście pali) to chyba większość powodów mego skrajnego pesymizmu, czego Wam nie życzę absolutnie pozdrowienia i sorry, ale musiałam się wyżalić eluszka - o co chodzi z tymi nauczycielskimi papierami? może ja mogę pomóc? pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. do Dbial 14.04.05, 15:02 Marek nie siedzi!!! I zupełnie się nie przejmuje. Wczoraj dostałam koleją reklamę z Gerbera gdzie jest: "Niektóre dzieci potrafią wcześniej stawać niż siadać. Jedne w tym wieku już raczkują, inne przemieszczają sie pełzając. Większość z nich kojarzy dźwięki z ich znaczeniem, dlatego przedmioty i sytuacje nazywaj poprawnie i nie zniekształcaj słów" (dotyczyło 9 miesiąca) Było akurat aktualnie i mądrze. Jak chcesz to Ci wyślę tą reklamę ) Zaglądaj do nas bo my od wczoraj przestajemy być zdołowane i będziemy Cię bardzo wspierać!!! Kajtuś i Marek witocznie z tej "paczki", ktra nie siedzi, taki ich urok. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. do Dbial 14.04.05, 15:27 No to są, tylko się nie smiejcie. Ale nie wiem dlaczego takie posrebrzane wyszły, jakby mnie szron osypał. Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. do Biealka 14.04.05, 20:08 Zdjęcia rewelacja.!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. do Biealka 14.04.05, 21:51 Dobry wieczór wszystkim zdrowym mamom i maluszkom i tym, których słoneczko niedługo całkowicie wyleczy. Kode Leonardo... zaliczony i to z wielkim entuzjazmem, co prawda nie zmieni to moich uczuć religijnych, ale jako sensacja na pewno ciekawa wartka akcja i polecam wszystkim, który jeszcze nie pochłonęli tego bestselleru. Przez niego co prawda chodzę ostatnich parę dni jak śnięta ryba bo czytam po nocach a ranne pobudki nie są łatwe. Teraz będę połykać trzy książeczki Sowy, bo mąż mi ostatnio kupił, ale za to po Kodzie to literatura lekka i na pewno da się czytać z przerwami, bo takich pozycji jak Kod... to NIE MOŻNA PRZERYWAĆ. No ale wracając do tematu maluchów, to z powodu nieobecności mojej drugiej połowy wczoraj przy kąpieli Julki towarzyszyła mi mama a dzisiaj musiałam sobie dać radę sama więc o kąpieli na wysokościach nie było mowy - po nocnym czytaniu dzisiaj oczu wokół głowy niestety nie miałam. Julka więc po raz drugi była kąpana w brodziku (na szczęście przy projekcie łazienki wzięliśmy pod uwagę zmęczone stopy, lub zrobienie małego prania) i brodzik jest głęboki. Jedynie Jula mnie zaskoczyła bo jak wyszłam po ręcznik to już stała w brodziku i było znów niebezpiecznie. Ja już parę razy dziennie słyszę jej buczenie. Oj szczęśliwe wy, których dzieci jeszcze nie raczkują i nei stają. Jula staje w łóżeczku przez sen i buczy i muszę wstawać i ją położyć. Nie zawsze jednak zaśnie od razu. Jeśli chodzi o kaszki to my do Bebilonu dodajemy kaszkę bananową Bobovity ale ryżową a ostatnio ponieważ moje dziecię je tylko słoiczki od 10 m-ca to jej włączyłam kaszkę Owoce południowe-jogurt Hippa i jest to już kaszka pszenna. Obiadki z cyferkami poniżej 10 m-ca są odrzucane podobnie jak deserki. Więc wcina sobie już obiadki z kluseczkami, deserki z biszkoptami a dziś na śniadanie wciągnęła pół słoiczka owsianki Gerbera. Polecam urozmaicanie diety niejadkom. Jula nie zjada dużo - zazwyczaj po pół słoiczka ale zawsze coś tam do brzuszka wpadnie. Beata - włosy nie są oczywiście złe, ale wiem, że to się tak mówi. Mnie również obecna fryzura nie pasi, bo musiałabym codziennie kręcić lokówką taką solidną aby je ułożyć a przy Julce dobrze jak rano mam czas zjeść i rozładować zmywarkę. Na lato na razie wiążę włosy ale jak będę wracać do pracy trzeba będzie o czymś pomyśleć. Czy na świecie są w ogóle dobrzy fryzjerzy, którzy wymodelują tak fryzurę jak się do nich mówi?? Niestety na pierogach się nie znam bo robię zazwyczaj raz na pół roku z moją mamą i mrożę. Robię wtedy ruskie, z kapustą i grzybami, z jagodami (w sezonie), z ziemniakami, z mięskiem i potem tylko wrzucam na wrzątek. Ale u nas nadal króluje pesto i dzisiaj jak Piotrka nie ma też sobie zrobiłam porcyjkę. Przepis na sernik zaraz wklepię i lecę czytać coś dalej bo mam wenę A chciałabym mieć czas i poczytać Sienkiewicza, bo lubię jego styl i czasy, które opisuje. Nie rozumiem natomiast fanatyków Lalki, Nad Niemnem i paru innych pozycji, które jako uczennica klasy humanistycznej wałkowałam na prawo i na lewo, ale jak to się mówi potocznie "każda potwora, znajdzie swojego amatora". życzę wszystkim spokojnej nocy, ja wyczekuję powrotu męża i oddania mu na weekend naszego Diabełka tasmańskiego. papa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek 14.04.05, 22:00 Cześć Kobitki! Miałam dziś baaaardzo ciężką noc. Prawie w ogóle nie spałam. Po pierwsze Magdula mi się budziła (nie wiem czemu, bo zwykle śpi jak zabita), a po drugie, jak już w końcu usnęła i położyłam się do łóżka, to nie mogłam zasnąć rozmyślając o wszystkim co mnie trapi. No i tak sobie rozmyślałam, że aż się w jakiegoś doła wpędziłam, więc już kompletnie odechciało mi się spać. A potem cały dzień łaziłam nieprzytomna. Poza tym mamy problem, bo Madzia nie chce w ogóle przyjmować tych syropków, które nam wczoraj przepisał lekarz. Jeden jest na alergię (truskawkowy smak), a drugi na ulewanie(pomarańczowy). Jak jej to daję to zaciska buzię, odwraca głowę i zaczyna ryczeć. Jak już uda mi się coś tam jej wcisnąć to od razu to wypluwa. Vikingowa-współczuję tego latania po lekarzach. Gratuluję postępów jakie Majka poczyniła. Ania_f1-dziękuję za rymowanki. Massmix-o rety! Rzeczywiście macie pecha z tym samochodem, przykro mi, że Cię coś takiego spotkało. Miejmy nadzieję, że to już ostatni raz. Gratuluję kolejnego zęba. Monikak-cieszę sie ogromnie, że Marek i Dorotka są już zdrowi. Zazdroszczę pięknego widoku na różowy kasztan(niestety nie wiem jak on się nazywa). Ja za to mogę podglądać sąsiadów (niestety oni mnie też), bo na naszym osiedlu jest blok na bloku. Dbial-oj, rzeczywiście miałaś ciężki dzień. Nie przejmuj się tym, że Kajtek nie siedzi. Magdula tej sztuki również jeszcze nie opanowała. Bardzo pocieszające jest to, co napisała Monikak. Poza tym ja zaczęłam siadać jak miałam 9 miesięcy, więc się nie martwię MAgdą. Mamakura-jak tam brat? Matura już za kilka dni, prawda? A motorek w tyłku i oczy dookoła głowy to ja też mam. Biealka-no nareszcie się doczekałyśmy zdjęć. Mi, szczerze mówiąc, podobają się Twoje włoski. Wydajesz się weselsza. No ale najważniejsze żebyś Ty sie dobrze czuła, więc jeśli Ci nie odpowiada kolor to zmień, ale ja bym zostawiła. A jeśli chodzi o uszka Julki, to też gdzieś kiedyś czytałam o takich kropelkach na woskowinę, ale kompletnie nie wiem gdzie to było, ani tym bardziej nie pamiętam ich nazwy. Pozdrawiam Was Mamusie i Wasze Dzieciaczki. Duża buźka dla wszystkich. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek.Dbial 14.04.05, 20:05 Jeszcze raz składam teczkę mężowi na dyplomowanego i nie bardzo wiem jak to zrobić. Nie wiem czy po zmianie ustawy coś się zmieniło czy układ jest bez zmian a zmianie uległy same wymogi konieczne. Wiesz coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
grajek.p Re: Sierpień 2004 nowy wątek.Dbial 14.04.05, 23:17 Cześć, dzisiaj byliśmy na kontroli i mój Leoś waży 9700! Matko Boska od dzisiaj przestaję dawać kaszkę na śniadanie bo jak nic na tej kaszce tak przybrał. Lekarka mówi, że waży ok bo cały czas trzyma 75 centyl - od urodzenia. Ale kaszka i tak won. Poza tym zdrów jak ryba i piękne osiągnięcia ma: raczkuje jak trzeba, siedzi, stoi przy meblach no i ma dwie jedynki na dole a od dwóch dni górne idą co pani dr potwierdziła macając. Megrayan25 - zęby myję mu przegotowaną wodą właśnie tym kondomem Canpolu z gumową tareczka, początkowo przecierałam gazą ale gumką wygodniej. Dzisiaj przepisała nam też zymafluor, na który namawiała mnie też moja dentystka więc będę podawała. L bardzo grzecznie siedzi sam z tyłu w swoim foteliku w aucie, siedzi po przekątnej od kierowcy więc mnie widzi i zaczepia. Bardzo dużo z nim jeżdzę, prawie codziennie bo odwiedzamy koleżanki (moje oczywiście) zaliczamy spacery w innej scenerii niż nasze pola mokotowskie, odwiedzamy babcie itp Jak był mniejszy i siedział tylem w małym foteliku to zawsze darł się w niebogłosy jak się nie jechało czyli np.musiałam ignorowac pomarańczowe światło Super-Kasiątko - ja też ciągle karmię i mam zamiar do półtora roku - tak sobie założyłam i mam nadzieję że L sam nie zrezygnuje wcześniej. Z dietą juz nie mam problemów, nawet zaczęłam jeść pomarańcze, banany i nic mu nie jest (dzisiaj dałam też banana do łapki i pożarł ze smakiem i mam nadzieję bez konsekwencji żadnych), to bardzo fajne karmic cyckiem i nie zraża mnie to że L mnie bardzo molestuje bo silny i niedelikatny chłop jest (drapie sciska szczypie gryzie itp) cycki straciły mocno na wyglądzie no i nocne pobudki są AniaF1- L ma tak prawie codziennie - drze się na spacerze przed zaśnięciem jak opętany, ostatnie 4 dni jednak idzie ku lepszemu bo zaczął zasyppiać na siedząco marudząc sobie tylko pod nosem, a zaczęlo się od tego że dałam mu flipsa do łapki i sobie go jadł jadł aż zasnął z takim cygarem w buzi więc może spróbuj zatkać flipsami. Ale jeszcze mi się słabo robi jak sobie przypomne kiedy byl młodszy ile razy ja wracałam ze spaceru z tobołkiem w ramionach pchając wózek biodrem... mamamadzi i inne babki- kochane jak sie siedzi cały dzień z dzieckiem to przecież mamy prawo mieć czasem powyżej uszu, tak? szczególnie jak sie ma dziecko wydzieraj`ace się ja w takich chwilach kładę go do lóżeczka i wychodzę na minutę żeby się uspokoić, zdarzyło mi się raz krzyknąć i bardzo żałowałam bo się jeszcze bardziej rozdarł tak się przestraszył i nigdy więcej nie krzyczałam Biealka - jak opisujesz swojego męża to tak jakbym mojego widziała (może coś mamy wspólnego) czasem mnie tak wkurza że łeb urwany - ale ja go znam więc wiem, że niektóre jego zachowania to taki charakterek a nie zła wola, ale jak ktoś go mało zna to normalnie gbur Zelmerka - rehabilitantka mówila mi, że dziecko jak usiądzie juz to powinno plecki trzymać prosto i żeby tak się stało to nie wolno za wcześnie sadzać czyli np obkładać poduchami i takie tam, samo powinno usiąść wtedy plecki powinny być wyprostowane. L trzyma się prosto ale za to wystają mu kręgi w okolicy lędźwiowej kręgosłupa co ponoć jest u maluchów normalne więc może to własnie o to Ci chodziło. 8-9 miesiąc jest cudowny, L wyciąga do mnie łapki, wtula sie w szyję i szuka u mnie pocieszenia jak się walnie albo czegos lub kogos przestraszy, od paru dni zaczął też płakać kiedy jego tata wychodzi do pracy rano- robi podkówkę zaraz jak zamkną się za nim drzwi. A parę dni temu robiłam porządki w szafie i zamknęłam się na pól godz w sypialni a L bawił się z tata na dywanie w pokoju - jak wyszłam to sie rozpłakał i wyciągał do mnie łapki a potem wtulił sie w szyję - takie to kochane, zjadłabym... wczoraj dzwonili z pracy czy przypadkiem nie mam ochoty już wrócic bo akurat są dla mnie dobre propozycje - ale gdzie tam, kazałam spadać bo założyłam sobie ze będę z leosiem rok i nie chcę nic z tego czasu stracić, a we wrześniu też się coś dla mnie znajdzie mam nadzieje. o rany mój mąż znowu się wydarł z kanapy, jakie te chlopy nie myślące - Leon śpi jak zając i wieczorem musi być cicho a ten sie drze coś o fajnym filmie. Wczoraj kazałam mu pogonić kota który hałasował zabawką to tak potuptał po podłodze że Leona w sypialni obudził i za karę musiał go kołysać na rękach pół godziny i co odkładał to ten płakał - skonczyło się oczywiście cyckiem i się nie mogłam zrelaksować w wannie - chłopy.... chłopy.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 07:35 Hej, hej, Beatko, fajnie jest wiosennie. Ale znam to uczucie, że "niby OK, al coś nie tak..." Marek z babcią, a ja w pracy więc nie będę dziś aktywna. I nie będę namawiać palaczek do rzucania OPTYMISTYCZNIE Przed moją pracą magnolia ma piękne pąki... i kwitną forsycje. A ja tak lubię magnolię, choć najbardziej konwalie i oczywiście ten kasztan (cieszę się, że jest ich więcej). Dla pocieszenia powiem, że z drugiej strony okno mojego mieszkania wychodzi na kolejny budynek, gdzie "wiszą" znudzone kobietki w oknach ) Wczoraj spędziłam część wieczoru w łazience i stwierdziłam, że mój balsam pachnie (myślałam, że jest bezzapachowy). Dziś będzie maseczka, ale się mąż uśmieje... To jakie spacerki lub inne atrakcje planujemy na weekend??? Mój mąż coś wspomniał o ZOO... Jak tam basenowe maluchy? Tylko Oleńki pływają (mała Burbuja i mała Eluszka)? Bo ja chcę teraz odczekać i też spróbować iść z Markiem na basen. Pozdrawiam wszystkich BARDZO ciepło i wiosennie i wysyłam ESD (fanki M.Musierowicz rozszyfrują w razie potrzeby jakby były wątpliwości co to takiego ESD) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 09:04 Witajcie w piątek, Bardzo lubię ten dzień, szczególnie jak jest taki piękny jak dziś. Dziekuję wam bardzo za miłe komentarze, ale wiem na pewno, że muszę w te moje blondy włozyć więcej ciemnych pasemek. Megryan, moja fryzjerka jest super, przyjeżdża do mnie aż z Rumii, potem ją w nocy odwozimy, ale warto, bo żadna inna nigdy nie ścięła mnie tak dobrze jak ona. Po każdej wizycie u fryzjera zawsze wkładałam od razu łeb pod kran i układałam włosy po swojemu, po jej cięciu i czeasniu chciałabym, żeby ta fryzura została mi na wieki. Jak chcesz to dam ci jej numer telefonu i polecę cię. Ona pracuje w KLIFie. Mamokuro, chyba wszystkie mamy motorki w dupach i oczy dookoła głowy. Jak wieczorem Julka już śpi a ja wreszcie mogę usiąść, to aż nie wiem co robić, taka się czuję WOLNA. Oczywiście ciągle uciszam rodzinkę, bo oni nawet światło gaszą tak głosno, że szlag mnie trafia, nie mówiąc juz o spuszczaniu wodu w łazience czy rzucaniu kotu łomoczących zabawek. A Karmela też nie lepsza. Strasznie duża się zrobiła (ma prawie pół roku i rosnie w oczach) i pcha mi sie uparcie do pokoju, w którym usypiam Julkę. Otwiera sobie drzwi - niestety umie - i zbliża się do mnie posuwistym krokiem mrucząc zajadle w oczekiwaniu na pieszczoty, których jej dac nie mogę, bo ręce mam zajęte. No więc pcha się na mnie, na Julkę, no bo w koncu kto tu jest najważniejszy? Oczywiście kudłate kocisko. Muszę ją wyrzucac z pokoju, a czas leci i na TVN7 czeka kolejny odcinek "Przyjaciół". Wczoraj zrobiłam peeling twarzy. Jakoś lepiej mi się dzisiaj podkład rozprowadził. Chodzę już bez kurtki, więc mi lekko jak nie wiem co, teraz mnie dołuje za to brak garderoby wiosenno-letniej. Monika, zazdroszczę ci widoków z jednego okna, ja z jeden strony mieszkania mam co prawda piękny trawnik ale i chodnik z przystankiem autobusowym a z drugiej brzydki trawnik i całkiem ładny plac zabaw oraz sad owocowy, który jest największą atrakcją mojego osiedla. Ten sad jest czyjąś prywatną własnością i nasza spółdzielnia nie może go kupić, chociaż stara się od lat, bo marzy o tym, żeby go wyciąć i postawic tam ze trzy bloki jeszcze. Na szczęście właściciel odmawia, a jest to jakiś żur, co siedzi w więzieniu i tak naprawdę ma ten sad głeboko gdzieś, tylko taki złośliwy jest. Ale dzięki temu wszyscy korzystamy z owocujących cudnie drzew, niedługo zakwitną, potem będą czeresnie i jabłka i gruszki i w ogóle jest milutko, tyle tylko, że paru pijaczków znalazło tam schronienie i smiecą. Monika, super, że dzieci zdrowe. Ja wczoraj nie zdążyłam z Julką do lekarza, ani ze sobą też nie. Następny wolny termin do mojego gina to 30 maja. Chyba będę musiała się wybrać na prywatną wizytę. Wczoraj mój Tomcio zabawił w pracy bardzo długo i sama musiałam odebrać Julę od babci. Ale nic to, niech pracuje i zarabia pieniążki, bo ja na przykład nie dostałam premii w tym roku z uwagi na moją długą (sic!) nieobecność w pracy w zeszłym roku. Zostałam ukarana za urodzenie dziecka i urlop macierzyński, z którego zresztą na prośbę szefa wróciłam wcześniej do pracy. No i fajnie! Ale czułam to w kościach! No ale się rozpisałam, musze się brać za robotę, bo jeszcze inne kary mię spotkają) Miłego dnia dla wszystkich i dużo usmiechów, no i oczywiście ESD ode mnie również. I wyslę też ESD dzisiaj swojemu szefowi, niech ma! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 13:41 Wiatjcie, Irka śpi, więc wskakuje do Was na chwilkę. Aż dziwne że zrobiła sobie drzemke w domu. W ogóle ostatnio jej te drzemki w domu nie wychodzą. Śpi tylko na spacerach, w związku z tym spacerujemy nawet i 3 razy dziennie (przy okazji mamusia ma wrażenie że sie odchudza ) Biealka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 19:52 Witam!!!!!!!!!!!!! Oj drogie mamusie tyle piszecie że nienadążam z czytaniem.Pojawiam sie tylko na chwilkę wiec dużo nienapisze. Od paru dni mam problem ze starszym synkiem.Niewiem czy powinnam tutaj sie żalic bo może troszke nie na temat ale co zrobic komus trzeba. Mianowicie od dwuch tygodni męczył go kaszele,teraz sie okazuje że byc może odziedziczył pomnie skłonnośc do astmy.NIstete od parud ni jego stan sie pogorszył i po kolejnej wizycie u lekarki(ostatnio prawie codzeń tam jestem) przepisała mu budezonit,a to nistety sterydy.ja równiez go biore ale ja jestem dorosła a jaki wpływ mogą one mniec na dziecko.Niewiem może wy coś wiecie.Bardzo sie martwie o niego . Olka na razie zdrowa i nadal czekamy na ząbki.Odmawia jedzenia wiec może zaniedługo sie pokaża. Wiosna w pełni choc od paru dni ponoc miało padac i grzmiec,dobrze że prognozy sie niesprawdzają.Dobra uciekam bo jeszcze kapiel synka mnie czeka.Muszę nadrobic czytanie tyle tego. pozdrawiam.papa Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 22:08 Witajcie Mamuśki! Dziś w Poznaniu była przepiękna pogoda-gorąco i słonecznie, więc spacerek był długi. Rano mąż wyjechał i wraca w poniedziałek. Mam nadzieję, że tym razem Magdulka nie będzie tak marudna jak ostatnio i moja cierpliwość nie ulegnie wyczerpaniu. Niestety po południu skręciłam sobie nogę w kolanie i trochę boli. Czy to musiało się stać akurat teraz jak jestem sama????????!!!!!!!!!Popsuło mi to humor, ale na krótko, bo potem dowiedziałam się, że moja serdeczna koleżanka jest w ciąży. Cieszę sie ogromnie, bo niewiele moich znajomych ma dzieciątka. Reszta albo robi karierę, albo nie ma z kim mieć tych dzieci (mimo iż by chciały). Smutne tylko jest to, że ona mieszka w USA, a szanse na nasze spotkanie są marne, bo ona tam siedzi na czarno, więc do Polski się nie wybiera. No trudno. Poza tym MAgdula dalej odmawia przyjmowania syropów. Wieczorem dosłownie wlałam jej to do buźki, gdy krzyczała, ale to jest chyba jedyna metoda. Aż mi się płakać chciało jak to robiłam. Z powodu bólu w kolanie dziś ćwiczyć nie będę (hi,hi,hi...). Pozdrawiam Was, kochane Mamusie.Pa,pa! Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 23:22 Witam I znow noc, w weekend pewnie wiele z Was sie nie odezwie, ale taka dola... Biealka - mnie sie fryzyra podoba - i mowię to obiektywnie, bo nie pamiętam poprzedniej. Super-Kasiątko - Kamila też pozuje. A jest taka cwana, że nie można jej zaskoczyć... Ania_f1 - Poproszę o rymowanki MamaKura - Motorek - a i owszem. I rolki by się przydały, bo nie nadążam. MonikaK - Ja też nie palę. Jedynie teść smrodzi. Można się starać nie wiem jak bardzo, ale zawsze się wyczuje kogoś, kto pali. Polecam zerwać z nałogiem zwłaszcza ze względu na dzieci. Czy chodzi o ZOO w Chorzowie. Daj znać jak będziesz, to może dam radę podjechać. Wysyłam nr kom. na gazetową. Mama.Madzi - przykro mi z powodu nogi. Uważaj na siebie i oszczędzaj ją (w miarę możliwości) żeby nie pogorszyć stanu... A teraz coś o nas, bo trochę się działo. Od tygodnia Kamilka sama siedzi. Troche się chwieje na boki, ale codziennie lepiej. Nie wiem jednak czy ją tak sadzać. Lekarka mówi, że powinna sama siadać, ale ona nie ma możliwości się po niczym podciągnąć, no i nie wiem, co zrobić. Dzis była ze mną w przedszkolu. Dzieciaki z jednej grupy robiły przedstawienie a ja nie miałam jej z kim zostawić, bo moja mama pojechała na wieś. Więc ją wzięłam. Ale była zachwycona, aż piszczała z radości. Od wczoraj mała płacze, jak mąż idzie do pracy lub wraca i nie bierze jej na rączki. To ciekawe przeżycie. Cieszę się, że tak się zachowuje, bo mężowi było przykro, że tyko mama i mama, to teraz ma. Chyba mu miło. Pozdrawienia dla Was wszystkich. Niestety nie nadążam w dalszym ciągu z odpisywaniem na wszystko. Dajcie mi trochę czasu. ściskam ala Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.04.05, 08:43 Cześć mamuśki! Dzisiaj wyjątkowo w sobotę piszę bo jestem w pracy – sporo mam dziś do zrobienia (w poniedziałek i wtorek audit) ale oczywiście nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności Noc była niezła ale i tak jestem niewyspana, mąż wstawał o 4-tej no i obudził Piotrka, musiałam go nosić żeby znowu zasnął (Piotrek rzecz jasna a nie mąż. A w ogóle to lada dzień powinnam dostać @ i jestem przez to strasznie drażliwa, sama się wkurzam na siebie za to a czekolada to mi się śni po nocach. Wczoraj tak mi się chciało czegoś słodkiego, przeszukałam wszystkie szafki a tu pustki (specjalnie ostatnio nic nie kupuję bo wiem, że jak to będzie w domu to prędzej czy później to zjem) – ale przypomniało mi się, że są lody w zamrażarce no i objadłam się jak bąk lodami Pieprz – ja też zawsze męża uciszam i on mówi, że się stara być cicho a im bardziej się stara tym bardziej się wszystkim tłucze….. a sąsiadów to prędzej czy później zamorduję za trzaskanie drzwiami (tłuką się niemiłosiernie i to o każdej porze, trzecia w nocy też jest dla nich dobra na tłuczenie drzwiami) Vikingowa – Piotruś też bez przerwy marudzi i najlepiej to chciałby żeby cały czas go nosić, wygląda to tak że go noszę jakiś czas, potem sadzam na chwilę i lecę szybko coś zrobić, za parę minut znowu go muszę brać i tak cały czas, czasem noszę go w nosidełku (przynajmniej ręce nie bolą) – też często robię coś w kuchni z nim na rękach, a do ubikacji też chodzimy razem. Kasia2511 – Piotruś brał przez dłuższy czas Budesonid – to jest steryd ale mąż wyczytał na ulotce, że w bardzo niewielkim stopniu się wchłania czyli w niewielkim stopniu szkodzi, chociaż pewnie nie jest całkiem obojętny, Piotruś brał zawsze przed Budesonidem Ventolin – na rozszerzenie oskrzelików. Mamamadzi – trzy wspólne rzeczy: koleżanka w ciąży (strasznie się z tego cieszę, bo dość długo się starali i im się udało), mąż wyjechał na weekend no i Piotrusiowi też muszę wlewać syrop siłą i też jest przy tym dużo krzyku (na szczęście teraz nie pije syropów). Kuruj tą nogę, nie nadwyrężaj jej za bardzo – chociaż jak jesteś sama w domu z Madzią to będzie pewnie trudne. Biealka – tak to już u nas jest, że tylko się mówi o tym, że rodzi się mało dzieci a podejście pracodawców jest takie jakie jest, niestety. Przykro mi z powodu tej premii – znam to niestety ze swojego doświadczenia. W ubiegłym roku jak mieliśmy audit to byłam w ciąży, ale wszystko przygotowałam, nawet jak na początku byłam trochę na zwolnieniu to brałam pracę do domu, a potem siedziałam po godzinach, mimo że nie czułam się najlepiej. Szef obiecał premię ale dopiero jak będzie oficjalny wynik auditu – ale wynik był jak już byłam na zwolnieniu, no i dawali premię różnym ludziom za audit a o mnie jakoś zapomnieli Pozdrawiam was wszystkie gorąco! Buziaki dla dzieciaczków! Ania P.S. Pieprz, Vikingowa i Happymama - rymowanki wysłane Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.04.05, 09:30 Hej, witam w sobotni poranek, MOje dziecko mnie codziennie czymś nowym zaskakuje. Wczoraj przeszła ok. pół metra trzymając się barierki łóżka. Wabikiem był pilot: Nawet nie wiem jak to zrobiła, bo czytałam gazetę a ona kwękała, patrzę a w paszczy pilot. Wczoraj również nie mogłam usiąść do kompa, bo gdy tylko zobaczyła no to: mama i sunie po klapki. Skończyło się na tym, że bosa siedzę przy kompie a klapy leżą na biurku. Olasia również zaczęła sama zwiedzać domek, nie wystarcza jej przestrzeni w pokoju ok. 20m i cały czas wychodzi dalej do jadalni. A tak w ogóle to dzień rozpoczynam od wywiezienia wózka na klatkę bo Ola go demontuje: lezie do wózka i próbuje zdjąć koła. Mam tylko nadzieję, że wózek nie zniknie tak jak mamie madzi. Dziś kolejny basenik a potem wyprawa na wieś do dziadków (znowu biedne dziecko nie będzie miało czasu się pobawić). Z mężem jakby lepiej. wczoraj byłam u gina i na moje dolegliwości przypisał mi lin coś tam, ogólnie rzecz biorąc progesteron. Oczywiście ochrzanił mnie ostro, że tak długo czekałam. Dostałam też skierowanie na badania: GOT, GPO i birubinę. Czy któraś wie co to za badania, bo sierota-nie spytałam. Cieszę się, że Wasze maluchy zdrowieją i przesyłam całuski. Ola mnie napastuje. lecę pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.04.05, 13:20 Hejka!!! Szczerze to niezabardzo lubie soboty ba tyle sprzątania.No ale cóż zrobic pożądek jest, Olka nakarmiona ,ciasto w piekarniku wiec zajżałam do Was na chwilkę. Deszczu nadal niewidac choc wczoraj troszke postraszyło.śłoneczko śiwci wiec po objadku pewnie na spacerek pujdziemy. happymamo-z tym siadaniem to sama niewiem moja Olka terz odniedawna siedzi ,ale tylko posiedzona gdzie tam jej do samodzielnego siadania.Na ostatnim szczepieniu lekarka ją chwaliła i powiedziała,że dzieci rozwijaja sie w rożnym tępie a moja kruszyna widocznie osiągnie rózne umiejętności odrobinkę puźniej niż niektórzy jej rówieśnicy.Z tego co tutaj czytam to niektóre dzieci sierpniowe to juz chodzic zaczynają a Olka dopiero soedzi stabilnie. myśleże niemasz sie czym martwi i spokojnie możesz sadzac dziecko,żeby troszke pocwiczyło. Aniu f1- dzieki za słowa otuchy a ciekawa jestem dlaczego Piortuś musial zażywac te leki i czy po jakimś czasie mu je odstawiono. eluszko77-na picieszenie napiszę ci że my z moim ślubnym każdej wiosny przechodzimy mały kryzys malżeński niewiem może to wiosenne przesilenie tak na nas dzieła w tym roku jekby nawet troszke gożej było i nadal zdażają nam sie ciche dni.tak sobie uświadomiłam że od urodzenia Olki nigdzie razem niebyliśmy.Może trzeba pomuślec o tym i sprzedac dzieciaki rodzince na pare godzinek i wyskoczyc sobie na pizze lub do kina.No niewiem co wy nato. Na razie kończe.Zajże jeszcze wieczorem.Papa kasia Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 17.04.05, 11:59 No, ale pustki, tylko Kasia podciągnęła wątek po południu. Teraz kolej na mnie. Julka spała dzisiaj do 8:15, aż nie mogłam uwierzyć jak spojrzałam na zegarek. Teraz znowu mała drzemka a za godzinkę jedziemy do Sopotu, bo mój mężuś ma uroczyste zakończenie ligi biznesu, może dadzą jakieś dobre winko. A jak nie, to miły spacerek będzie, bo pogoda prima sort. Wczoraj pobiłam rekord świata w jedzeniu ciasta i paczków, aż mi w nocy niedobrze było. O 10 wieczorem wypiłam pół szklanki piwa i zasnęłam na kanapie przy gościach. Po prostu szkoda gadać, forma imprezowa = 0. Miłej niedzieli kobietki, ESD dla wszyskich. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 09:13 Cześć dziewczyny! Dzisiaj nastrój mam trochę lepszy ale optymizmem to bym tego nie nazwała…. Wczorajszy spacer – jeszcze gorzej, darł się już po pięciu minutach, znowu musiałam go nieść na rękach, na rękach – aniołek Biealka - a mnie się podoba kolor Twoich włosów! Ale tak jak pisała Monikak - to przede wszystkim Ty musisz się z nimi dobrze czuć. Będziesz miała przynajmniej pretekst do kolejnej wizyty u fryzjera Massmix – z tym krztuszeniem się przy tym co jej nie smakuje a nie krztuszeniem się przy tym co smakuje to niezły numer))). Polka znowu udowodniła, że to babka z charakterkiem Kasiątko – Piotruś też pozuje do zdjęć, tylko na większości zaciska oczy (jak widzi błysk), ja też mam zawsze problem z tym jak go ubrać na spacer, teściowa mówi, że tak jak siebie tylko odrobinę cieplej bo ja się ruszam na spacerze a dziecko siedzi w wózku i najlepiej na cebulkę, żeby w razie czego móc coś rozpiąć czy zdjąć. Monikak – ten turniej rycerski to był 2 lata temu (latem – ale nie pamiętam dokładnie kiedy) na zamku w Ogrodzieńcu, ja nie byłam ale podobno było fajnie, ale nie wiem czy to była taka jednorazowa impreza czy w tamtym roku też była bo ubiegłe lato spędziłam akurat w Zabrzu w szpitalu)). Jakbym coś wiedziała o tym roku to dam Ci znać. Dbial – faktycznie miałaś kiepski dzień, ale mam nadzieję, że dzisiaj będzie już lepiej! Dobrze, że się wyżaliłaś, może chociaż trochę pomogło. Tak jak dziewczyny pisały – nie przejmuj się, że Kajtek nie siedzi, każde dziecko rozwija się w swoim tempie – a Kajtek może pewnego dnia po prostu wstanie i pójdzie a potem klapnie na pupę i będzie siedział. Co do kilogramów to rozumiem – mam ten sam problem, w nic się nie mieszczę, na nowe ciuchy za bardzo kasy nie mam – nie wiem w czym będę chodzić jak się zrobi naprawdę ciepło! Życzę dużo silnej woli w walce z kilogramami i optymizmu! Eluszka – o teczkę zapytam mamę ale odpiszę Ci dopiero po weekendzie, bo nie mam dostępu do kompa (tzn. jutro będę w pracy i mogłabym odpisać ale z kolei nie będę się widziała z mamą). Jakby to było za późno, to daj znać, podam Ci nr tel na priva i się zdzwonimy. Mamakura – motorek w tyłku i oczy wkoło głowy – też tak mam Pozdrawiam wszystkie emamy i ich pociechy! Miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 09:18 Witajcie, Prosze niech ktos przesle i mnie te rymowanki.W wannie zaczynamy od:"byla sobie zabka mala ,re re kum kum..."a potem jest juz tylko kum kum bo nie wiem co dalej Spiewam wszystjko co znam ale "peczek rzodkiewek "gawedy z lat mojego dziecinstwa konczy sie po dwoch wersach.Sciagnelam fasolki i nawet mozna sie powyglupiac-Polka zawsze jak spiewaja dzieciece glosiki to sie wsluchuje i sprerzynuje(cholera,jakie rz???)na maksa. Pola jest juz na chodzie wiec Mamokuro czekam na znak odnosnie spaceru.Choc dzis ma juz padac taka to zlosliwosc losu. magryan - wiec ja jej tylko woda myje.Faktycznie ja tez szukalam po aptekach tego specyfiku-pasty co reklamuja w gazetach o dzieciach i nigdzie nie znalazlam.Ktos mi powiedzial,ze najpierw idzie reklama a potem produkcja i za jakis czas powinno sie pojawic. Wczopraj moja mama wciskala Polce bialy twarog bo twierdzi,ze jej te zabalki szybko wyleca jak bedzie malo wapnia.A jak to jest z tymi modyfikowanymi mlekami - czy one maja to wszystko co to prawdziwe w sensie pierwiastkow i minaralnych skladnikow??Bo jak nie to moze jakies dodatkowe specyfiki trzeba podawac np z wapnem i fluorem??(Choc ja tyle skorupek zjadlam w ciazy ,ze pewnie Polka ma duze zapasy ) Znikam bo od calonocnego czuwania przy Polce i dogladania smochodu przez okno peka mi leb. pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Żabka mała... dla Massmix i Polci 15.04.05, 09:38 Link do wątku w którym znajdziesz pełne słowa piosenki "Była sobie żabka mała...": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=22660967&a=22713022 Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 09:45 W nocy Julka znów się budziła, ale wypełnia mnie optymizm, bo mąż już w drodze z W-wy i wybawienie blisko!! Ja właśnie zamierzam kupić Julce taki fotelik - mąż coś wspominał o Kiddy Life Plus - na razie jeździ w Grilo Deltima bo waży przecież 7800 g, ale co tam jest już dłuuggga i jak tylko zmienimy to już Piotrek pewnie codziennie autka nie dostanie Massmix - Julka też udaje czasami kaszel, no a jak jej coś nie smakuje to robi się czerwona i udaje dławienie się - teraz to już wiem o co chodzi - ale za pierwszym razem miałam pełne galoty strachu. Ja jej po prostu już nie wciskam czegoś co jak widzę jej nie smakuje. A dzisiaj próbujemu twarożek - u nas sprzedają taki w granulkach ze śmietaną firmy Piątnica, ale wiem, że niektóre produkty nie są sprzedawane w całej Polsce. ESD coś mi świta w głowie, bo Musierowicz coś kiedyś czytałam i świta mi to w taki sposób, że konspiracyjnie ja wam też przesyłam ESD czyli taki sygnał dobra, aby po dzisiejszym dniu nikt nie mógł napisać nic negatywnego na forum. A Piotrek dzwonił, że na południu upały a u nas wczoraj zaledwie 15 stopni w cieniu a dzisiaj jest 14,4 więc pomimo silnego słońca pewnie upału też nie będzie. Rymowanki - poproszę na gazetową pocztę, przydadzą się. Stronkę internetową to już przygotowuję półtora roku, bo mąż na pierwszą rocznicę ślubu zrobił mi prezent i kupił mi domenę internetową, ale czasu nie mam aby coś tam zacząć projektować oczywiście przy pomocy bardzo prostego narzędzia. No i postanowiłam, że koniecznie umieszczam nowe zdjęcia. Dam cynk jak już obietnicę spełnię. Miłego dzionka i rozsyłajmy ESD. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 13:39 o rany, mój mąż nenawidzi żabka mala, a ja cały czas to śpiewam, bo MAgdula uwielbia, nienawidzi też wędrowali szewcy...co za facet, nie pozwala też rwać gazety, a myślałam, że jak wydam się za artyste, to będę miała luzik Massmix, na spacer chętnie się wybiorę, ale mogę tylko w niedzielę, zresztą naświetli łam Ci na gazetową. jeszcze coś miałam napisać, ale co...? Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 09:05 Dzięki Wam dobre kobiety za te słowa! muszę powiedzieć, że Wielka Smuta minęła: dziś Kajko przespał calą noc i nawet nie chciał butli!!! czyżby cuda się zdarzały? poza tym muszę usprawiedliwić mego lubego, gdyż zakupił mi na zgodę książkę - ekstra super. A i jeszcze jedno, pomimo tego że nasz dzisdziuś nie siedzi, wczoraj posadziliśmy go po raz pierwszy w huśtawce: uśmiechom nie było końca. Biealka - fryz jest ok.wyglądasz młodziej, chyba że nie taki efekt chciałaś osiągnąć. Monikak - wierzę Ci na słowo z tą reklamą, a za ESD dzięki wielkie - pomogło Eluszka - dokładnie nie wiem, bo ja jestem na etapie mianowanego, ale ponieważ dziś jestem w szkole to spróbuję czegoś się dowiedzieć. może to jednak potrwać, bo mamy zakończenie klas maturalnych i nie wiem czy kogoś dorwę - ale postaram się pozdrawiam wszystkie Wasze rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Rymowanki 15.04.05, 13:34 Massmix i Megryan - Wysłałam rymowanki Może ktoś jeszcze chce? Odpowiedz Link Zgłoś
biealka grajek.p 15.04.05, 13:40 Czy to Melka? Bo jakos innego masz nicka teraz czy co? Czy inna mama z Leonkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Rymowanki 15.04.05, 13:43 Aniu, ja poproszę o te rymowanki (na gazetowy). Napisałam we wcześniejszym poście, ale kleiło mi go jakoś wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Rymowanki 15.04.05, 13:52 a juz wiem, ale teraz trudniej bo z m. na kollanach. matura 9, 10 maj, bo to sskoła wieczorowa, wiec stara matura i jeszcze troche czasu iest. moja mama co tydzien mi obiecuje, ze wezmie urlop i posiedzi z m. zebym mogla brata spokojnie edukowac, ale na razie nic z tego nie wynika...puki co siedzi z nia niania, ale taka inwestycja nam sie nie usmiecha. postanowilam za wszelka cene byc konsekwentna, bo to jest cecha ktorej brakuje mojej mamie i zawszev mnie to dobijało. ale pewnie odpuszcze sobie pod innymi wzgledami, nie ma lekko. magdulenka na sztucznym podwoiła swoja kubature; calusy Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko XIII.2004 15.04.05, 14:24 wszystkie kabelki mi powypadały z mojego komputerka(na szczęście już je jakoś powsadzałam) dziś miałam na rękach córeczkę koleżanki, która jest równo miesiąc starsza od usia i ręce mi same do góry leciały(jaka ona mała kruszynka)-widać jednak moja żaba jest big biealka-super fryzurka, może i ja się skuszę na zamieszczenie moich nowych blond zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Rymowanki 15.04.05, 13:49 (Coś mi się nie wklejają posty, jeśli pojawią się dwa to przepraszam!) Aniu, jeszcze ja poproszę o te rymowanki (napisałam w długim poście, ale wkleił się jakoś wysoko). Prześlij na gazetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 18:04 Witajcie babeczki! Ledwo nadążam czytać to, co napiszecie. Dziś robiłam to na raty i dopiero teraz mogę coś napisać. Białystok dziś pod chmurami. przymierzałam się do spaceru, a tu zaczęło padać, wiec zostałyśmy w domu. Od dwóch dni nie mogę niczego zrobić, bo Maja zaczyna burczeć. doszło do tego, ze dziś przewracałam rybę na patelni z nią na rękach. Jak wy to dziewczyny robicie? gotowanie obiadu, wszystkie te domowe sprawy, spacery itp. Ja nawet jak chcę już coś zrobić (to po waszych mobilizacyjnych postach) to dziecko w ryk. Większość czasu muszę więc spędzać na dywanie i zabawiać Majkę. To co zostaje spędzam na zwiedzaniu mieszkania i oglądaniu tego co jest za oknem, oczywiście z małym gadającym obciążeniem na rękach. Biealko, Majka miała być albinosem, bo ma bardzo jasne włoski i dość jasną karnację. Przy badaniu okulistycznym lekarz wypatrzył mało wybarwioną tęczówkę i skierował nas do genetyka. Oczywiście nic mnie nie uspokoił, ze nawet jeśli Maja jest albinosem to nic groźnego i ja byłam cała w strachu. Sama się musiałam wyedukować i na wizytę poszłam już tylko dla formalności. A tak wyglądamy. Co prawda już kiedyś się ujawniałam, ale to przy okazji tych włosków. Na pierwszym zdjęciu jest Eluszka ze swoja Olą, a my na drugim. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18772840&a=21353221 A co do balsamów mam to samo. Lubię mieć gładką skórę, ale nie cierpię się smarować. Kremy do buzi i pod oczy to co innego, o tym nie zapominam, a i tak ciągle mam problemy z cerą. Pryszcze jak u nastolatki. A z nową fryzurą wyglądasz naprawdę świetnie. Monikak, wiosna w Białymstoku przychodzi bardzo powoli, dopiero teraz zaczynają się pojawiać pączki i zaczyna się zielenić trawka, są dni bardzo ciepłe, takie jak wczoraj 20 st., ale są i takie z dużym wiatrem i deszczem, wiec jak piszecie, że chodzicie bez kurtek, to ja tak mam dopiero od dwóch dni. Nie licząc dnia dzisiejszego. Cieszę się, że dzieciaczki już masz zdrowe. Super_kasiatko, Majka strasznie pozuje. Rzuca wszystko, jak widzi aparat. dlatego też do dzis nie udało mi się zrobić jej zdjęcia z nogą w buzi. Megryan, wstyd się przyznać, ale ja nie myję ząbków, bo Maja nie daje sobie nic do buzi włożyć. Trzeba jednak to zmienić, ale słyszałąm że te szczoteczki na palec nie miszczą się dziecio w buzi. Mama.madzi, współczuję z tymi syropami. Ja też miałam ten problem i z jednej strony to się dzieciom nie dziwię, one są strasznie, ale to strasznie słodkie. Mi się udawało po troszeczku wstrzykiwać strzykawką i oczywiście nic na siłę, bo było albo krztuszenie albo plucie. Aniu_f, bardzo proszę o rymowanki. Może być na adres gazetowy. No ja tu piszę, a Majka na podłodze robi YYYY, żeby ją wziąć na ręce. Kangurzycą jakąś zostanę czy co, tylko gdzie moja torba na brzuchu? Pozdrawiam was i kończę, bo marudzenie się nasila. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.04.05, 19:07 Dziewczyny, jesteście super, wszystkie cztery. Same blondynki! A ty taka pszeniczna Vikingowa. Naprawdę miło was zobaczyc. Mają marudzącą się nie przejmuj, to taki okres, ja mam to samo. Własnie skończyłam odkurzanie mieszkania i całe szczęście, że odkurzacz zagłuszał mi kwękanie Juli. Teraz mam chwilkę spokoju, bo starsze dzieci wróciły z basenu i Julka biega za nimi. Zaraz kąpiel i spanko. I wtedy mamusia sobie naprawdę odpocznie przy książce. Widzę, że troche pusto, ale nie dziwię się, skoro taka piękna pogoda. Do jutra, miłej i spokojnej nocy. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 to Melka 17.04.05, 23:03 grajek.p to ja Melka12 mama Leonkowa. sie zapedziłam bo najpierw byłam w swojej poczcie na gazecie a potem od razu na forum i jakoś mnie zalogowało gazetowo - dziwne. Leoś grzeczny dzis jak nie wiem, cały dzien w uśmiechach ale pewnie dlatego, że dzisiaj pół dnia zajmowała się nim moja siostra ze swoim chłopakiem a my do kina tak go umordowali, ze spac poszedl o 19 ale obudzilam na kasze i kapanie bo obawiałam się pobudki o 5 rano np. co do hałasowania to juz pisałam jak mój małzonek potrafi np pogonoić "cicho" kota, ale najgorsze jest jego chrychanie, bo jako nałogowy palacz niestety ciągle kaszle i zawsze w nieodpowiednim momencie tzn budzac Leonka. Dziś za to wyeliminowałam inny hałas - skrzypiące łózko, zdjęłam materac i pod stelaż napchałam książek i dzięki temu główna deska przestała skrzypieć - będzie można się dziś położyć jak człowiek bez budzenia dziecka (do tej pory na łóżko trzeba było sfrunąć a najlepiej lewitować ) donoszę uprzejmie, że my też chodzimy na basen raz wtygodniu na specjalne zajęcia dla niemowląt. chodzimy od niedawna, przez pierwsze trzy zajęcia Leoś się bał - trzymał kurczowo mnie albo moją siostrę za szyję (co było miłe bo nigdy aż tak się nie przytula) i bzynczał pod noskiem, ale się przełamał i nawet uśmiecha się i popiskuje tylko nurkowania nie lubi bo zawsze po wyjęciu glówki z wody ma niezadowoloną minę ale się nie krztusi, nauczył się tez nie połykac wody tylko ją fontanna wypluwa - fajnie to wygląda. I śmieszne bo jak pływa na pleckach w rekawkach to prawie zasypia tak to dziwnie na niego działa. No własnie malzonek chrychnął aż podskoczyłam, lecę się kąopać bo dziecko zacznie marudzićh i ttrzeba bedzie lecieć z cyckiem Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Sierpień 2004 - nowy wątek 18.04.05, 01:09 Nie mogę zawieść Moniki i nie być dzisiaj pierwsza Choć obiecałam sobie, że skończę już te nocne nasiadówki. Faktycznie mam ostatnio bardzo dużo pracy i już nie mam siły nawet pisać na Forum. Ale jak już jestem bardzo, bardzo zmęczona wszystkim dookoła, to do Was zaglądam. To taki miły odstresowujący przerywnik. W zeszłym tygodniu moje nocne przygody skończyły się dwoma omdleniami i ogólnie fatalnym samopoczuciem. Najgorsze, że Ola też na tym ucierpiała, bo po raz kolejny zaliczyła upadek z łóżka, tym razem centralnie na głowę. Bawiłam się z nią leżąc na łóżku i w pewnym momencie sobie przysnęłam, a tu nagle bęc i wielki ryk. I wtedy postanowiłam sobie, że już więcej nie doprowadzę się do takiego stanu. Co prawda łatwiej to powiedzieć, niż zrealizować, ale staram się Wprowadziłam różne małe modyfikacje: gaszę lampkę, bo faktycznie nie ma ona większego sensu. No i postanowiłam nie odciągać już tego cholernego mleka. Nie mam już siły. Trudno. Zamiast mleczka o 10.00 będzie deserek albo jakiś owoc, nie zrobi jej to chyba różnicy. Próbowałam też wprowadzić kaszkę, ale Ola kategorycznie odmówiła współpracy. Spróbowałam dać jej Sinlac – cała kuchnia w kropki. No dobrze, więc na razie nie będzie kaszki. Poza tym standard: basen, spacerki, dziś było nawet zoo... Eluszko, próbowałam Twojej sałatki, pycha. Co prawda tuńczyk był w sosie pomidorowym (z serii: wyślij chłopa na zakupy , ale i tak była dobra. Biealko, nabyłam też dwie paczki ciasta francuskiego i na razie oswajam się z myślą, że będę eksperymentować. Kucharka ze mnie od siedmiu boleści, więc pewnie trochę poleży w zamrażalniku, zanim się zdecyduję coś z nim zrobić, ale termin ważności upływa w marcu 2006, więc do tego czasu może mi się uda coś wyczarować. Pierwszy krok w końcu już zrobiłam. Biealko, mi się podoba, ale Ty wiesz najlepiej... Ja chodzę do fryzjera co dwa lata. Ścinam włosy na krótko, a potem żałuję i znowu pozwalam im rosnąć. A potem znowu przychodzi moment, kiedy mam już dość długich i tak w kółko. Teraz mam długie ale ich dni są chyba policzone Ściskam Was mocno. Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 07:26 Witam wszystkie Mamusie co słychać po weekendzie? jak spędziłyście "wolne" dni? (tu następuje ton sarkastyczny, gdyż jak mniemam, o wolnym to my tylko możemy sobie pomarzyć) u Kajtuli nadal brak postępów - czyli jesteśmy nie siedzący i bezzębni. moja znajoma twierdzi, że coś z nim jest nie tak, bo sąsiada dziecko jest w tym samym wieku i jeździ już na rowerku. ponieważ nie uważam jej za osobę pełną rozumu to i nie dałam się zdołować tym faktem. Eluszka - ciężko dowiedzieć się czegoś konkretnego o tych stażach. powiedziano mi ,że zmieniły się wymogi konieczne, które zresztą zmieniają się co chwila i że najlepiej będzie jeśli na bieżąco będziesz zaglądała na strony MENiS - tam wszystko jest aktualizowane. Układ natomiast jest bez zmian - zgodnie z planem rozwoju pozdrowionka p.s. Czy Wasze dzidzie tak samo jak Kajtula, trwają w niemym zachwycie na widok pilota czy komórki? nie mówiąc już o TV, bo gdyby nie mądrzy rodzicie, wgapiałby się bez ustanku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 07:50 Weekend pomimo małych zawirowań (mąż musiał nagle pojechać do pracy...) był bardzo udany. Chyba bardzo dobrze podziałała na mnie ta wiosenna mobilizacja, słoneczko i spacerki. Bylismy w niedielę w ZOO, nie udalo nam się spotkać z Happymamą, ale moja rodzinka stwierdziła, że park jest super na rolki więc wybierzemy się znowu wkrótce. Ponadto wyczytali o wystawie Dinozaury, więc może nawet powtórzymy wyprawę w kolejną niedzielę. Marek pospał w wózku, bo interesowały go raczej barszo wybrane zwierzęta (głownie papugi). I zapiszczał na widok lwa! Ale było tak ciepło i przyjemnie, że zapmniałam o wszystkich domowych zaległościach, pracy itp., itd. W nocy budził się kilka razy, ale ponieważ jestem pozytywnie nastawiona do życia to mnie to nie dołuje, choć jestem niewyspana, a czeka mnie męczący dzień... Wszystkich Wam życzę miłego dnia i wysyłam mój optymizm i ESD. Trzymajcie się!!! Mama.madzi co z kolanem? Martwię się... Dbial. Opowieści w stylu synek sądziadki doprowadzają mnie do szału... Kajtuś na pewno rozwija się prawidłowo, tak wynika z tego co nam opisujesz. Jeśli mogę Ci coś poradzić to zapytaj swojego pediatry czy on widzi powody do niepokoju. Pewnie powie, że oczywiście nie i potraktuje Cię jako przewrażliwioną mamę. A Ty spokojnie każdemu powiesz potem "Lekarz powiedział, że on rozwija się prawidłowo, a on w końcu jest specjalistą". I zupełnie nie przejmuj się takimi komentarzami. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, jeśli jakieś pytania zgubuiłam to odpowiem wieczorem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 08:30 Witajcie! Weekend upłynął trochę pod hasłem zakupów. Na moje szczęście mąż w ekstazie wydatków dał się zapędzić do IKEI, bo podobnie jak Tomek Beaty nie za bardzo lubi zatapiać się w labiryncie, którego nie widać końca. Na razie ochłonęliśmy i liczymy, czy przypadkiem nie przekroczyliśmy debetu VISY A jeśli chodzi o wyjazdy do pracy, to mój Piotrek też w sobotę dwa razy leciał na skrzydełkach - co nam komplikowało jeżdżenie sobotnie po sklepach, ale co tam, nie ma rady, w końcu utrzymuje nas więc trzeba pracy pilnować. Nie wiem już sama co pisałam a co nie bo jak byłam z Julką sama to mi trochę nerwy dawały się we znaki. W weekend przez tą gonitwę nie miałam też czasu odpocząć, ale za to wczoraj wieczorem przerwałam prasowanie i padłam jak długa już o 23-ciej. A w piątek nasze dziecko zasnęło u przyjaciół jak to mówię w bambetlach - baliśmy się, że spadnie z ich łoża małżeńskiego i położyliśmy ją w salonie na podłodze na ich wielkiej puchowej kołderce - Jula sobie smacznie spała a my w końcu odpoczęliśmy. W sobotę oczywiście było znów PESTO ) i przyjaciele u nas się nim zajadali. A Beato kupiłam w BOMI pastę z suszonych mielonych pomidorów zalaną oliwką i dodałam do pesto - pychotka. No to nie wiem czy wam się już pochwaliłam, ale Jula robi na nocnik o 4 dni nie miałam rozgnieconego kupsztolka w pampersie. Siku zrobi zawsze jak ją wysadzę, a kupkę tak do 2 razy dziennie z rana po drzemce i po południu. Wczoraj jednak była dziwna ta kupka taka bardzo nienaturalnie jasna i miała jasno zielone cętki - teraz czekam na kolejną, bo w nocy nie dawało mi to spokoju. Obawiam się jakiejś bakterii zwłaszcza, że ona teraz zwiedza wszystko nawet klatkę naszej świnki penetruje - ostatnio robiła Bilbiemu przejażdżki w klatce i usiadła przy nim i ciągnęła w różne strony jego klatkę - chyba nie przypadło mu to do gustu. Ja nie szaleję ze sterylnością, bo pewnie Jula w lato wpadnie do piaskownicy i na plaży też nie ma czystego piaseczku. A i kupiłam jej dół od stroju w H&M - cały strój był za 30 zł taki piekny jednoczęściowy, ale u nas już była VISA empty więc wystarczyło mi na same majteczki sprzedawane, bo pewnie kojarzą, że takie maluchy i tak muszą mieć jakiś T-shirt założony na ramionka i kapelusik. Ale już się nie mogę doczekać lata! i wypadów nad morze i nad jezioro. OK. kończę, bo czas ucieka a ja jak usiadłam o 7-mej to jeszcze nic w domu nie ruszyłam, a mąż może weźmie pół dnia wolnego, bo niedługo mija autku roczek i pojedziemy na przegląd - rodzinką może, bo mamy u dealera całą paczkę znajomych więc może dzień będzie ciekawy. A zapomniałam dodać, że widzieliśmy ten NAJBEZPIECZNIEJSZY fotelik wg testów ADAC - Kiddy Life plus i jesteśmy załamani - może i bezpieczny, ale nasze dziecko posadzone w nim by nie mogło nawet wziąć zabawki do rączki - gorzej niż fartuch bezpieczeństwa, a może jeszcze w lato będzie wypad do rodzinki za granicę więc fotelik musi być wydogny i bezpieczny. Więc podobnie jak dziewczyny przyłączamy się najprawdopodobniej do klubu Maxi- Cosi - Priori ale chbya kupimy XP bo jest niewiele droższy od samego Priori. Zaraz zajrzę na gazetową - dzięki Aniu. Trzymam kciuki za audit - to trochę moja branża - napisz kto was certyfikuje. Znając jednak ten świat od podszewki i walkę o klienta nie martwcie się bo auditor wiodący będzie ostry a akredytację do certyfikacji dostaniecie, a może to tylko audit sprawdzający? NIe wiem bo nie doczytałam chyba. Mamo.madzi uważaj na siebie i oszczędzaj kolanko, to szybciej wrócisz do formy i ćwiczeń. A swoją drogą to łączę się w bólu z mami będącymi obecnie same - i życzę im dużo cierpliwości i wytrwałości. Julka też ma czasami dzień na nie i przyłazi do mojej nogi i wstaje i mnie szarpie np. wtedy gdy smażę kotlety mielone i to jest super moment na noszenie mojego dzieciątka na rękach. Z resztą doskonale mnie rozumiecie. A nasz nocnik niestety gra "Dla Elizy" - siostra kupiła moja Julce na wielkanoc foczkę nocnik i nie wiedziała jaka tam jest melodia. papa i dużo słoneczka Asia Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 08:52 I znowu poniedziałek, niestety. Ale z drugiej strony, znowu piszemy na forum. Przez weekend życie rodzinne kwitnie jak widać. Chyba wszystkie spedziłysmy fajnie ostatnie dwa dni. Wczoraj mój Tomcio i jego kamanda przegrali finał o włos, ale i tak była okazja do świętowania, więc zrobiło nam się bardzo miłe popołudnie. Julka miała wysmienity humor, na meczu aż podskakiwała z emocji i machała rękami. Potem sie wyspała i do wieczora super się bawiła bez zbytniego angażowania mamy w swoje sprawy. Z radą Megryan kupiłam słoiczkową zupkę od 10 miesiąca i kilka łyżek zjadła, ale chyba muszę jej to przyprawić po ludzku, bo ona nie znosi jak coś nie ma smaku. Konkretna konsystencja jest - mięso, ryż, warzywka, ale soli ewidentnie brak. Trudno, przestałam się już przejmować. Kubę i Olę wychowałam na bebiku i normalnym jedzeniu ze wspólnego gara. Kuba miał 8 miesięcy jak bylismy u dziadzia mojego męża na wsi pod Zamościem i on tam rąbał kartofle z bigosem z młodej kapusty. A nastepnie tak zwana porkę, albo parkę, czyli ziemniaczki ugniatane z mąką, i tą własnie potrawą skutecznie się zakleił. A babcie i ciocie przyglądały się z zachwytem "jak to dziecko pieknie je", gdy tymczasem dziecko prawie się udusiło. Było bardzo wesoło. Julka odmawia wszelkich miksów, pluje po całej kuchni, toleruje bułke z masłem, parówki, rybę i konkretne zupy o konkretnym smaku. Lubi też biszkopty i flipsy. Melka, no to dobrze zgadłam, że to ty, Leosiów nie ma zbyt wiele. Nam się znowu nie udało dostać na basen na zajęcia dla niemowlaków, ale pójdziemy z Julką tak po prostu sie pochlapać, bo ona jak Nutria Borejko uwielbia kapiele. Nasza kanapa też skrzypi, ale nie da się pod staelaż napchać książek, bo jak ją wtedy złożę? Może nasamrować czymś to cholerne żelastwo? Burbujo, hiszpańska kropelko, uważaj na siebie, przystopuj troszkę z tą robotą, bo będzie bieda. ja mleko nadal odciągam, bo mam go sporo. Powzięłam postanowienie, że odstawię julkę od piersi, kiedy zacznie jeść przyzwoite ilości normalnego żarcia. czekamy nadal na zęby, zaczęła mocniej się ślinić a dziąsła są białe, coś się dzieje, tylko że bardzo powoli. Ciasto francuskie to znakomity zakup, jest to jedna z tych rzeczy, których nigdy nie powinno zabraknąć w zamrażarce, podobnie jak szpinaku. Spróbuj poszaleć kulinarnie a przekonasz się ajkie to przyjemne. Moim zdaniem niechęc ludzi do gotowania i przekonanie, że nie potrafią tego robic wynika tylko z tego, że zaczynają od zbyt skomplikowanych rzeczy, a tymczasem jest tyle potraw szalenie prostych a przy tym tak atrakcyjnych, ze aż nie do wiary. I nagle okazuje się, że "jestem świetna w gotowaniu!" Co do włosów, to ja mam krótkie od lat, w długich wyglądam fatalnie. Przyzwyczaiłam się już do tego koloru, ale przy następnym farbowaniu dam więcej ciemnych pasemek. Dbial, z tego, co piszą mamy, to każde dziecko woli pilota i telefon od najfajniejszej zabawki, tyle że u nas zachwyt nie jest niemy - nastepuje bieg na czworakach, wspinanie się, sieganie i miamlanie w paszczy z ewntualnym wyjeciem baterii, przełaczaniem kanałów i rzutem pod stół. Nie wiem jak długo nasz pilot jeszcze pozyje. Na dokładkę moja Julka wczoraj namiętnie ssała klucze i otwieracz do piwa. Zębów nie mamy również, jak Kajtuś, a na siedzenie macie jeszcze czas, "dzieci sasiadów" zawsze są "lepsze". Monika, spodobał mi się pomysł z ZOO, wybierzemy się w przyszły weekend. W ramach mobilizacji natarłam się rano specyfikiem antycellulitisowym, ciekawe na ile dni starczy mi zapału. Takie kosmetyki ujędrniające zbierałam przez całą ciążę, więc trochę ich mam, tylko żeby chęć stosowania też była wystarczająca. A tu lato blisko. Miłego dnia dla wszystkich mamuś i maluchów. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 11:54 Cześć dziewczyny, ja dziś ledwo patrzę na oczy więc wybaczcie mi ewentualne błędny ortograficzne, tudzież stylistyczne. Z Olą byłyśmy dziś w DSK w przychodni alergicznej niby z AZS, a lekarz prawie nas wysmiał, bo u niej taka śliczna skóra. Ale bebilon pepti nadal przez pół roku. Najlepsze jest to, że gdy powiedziałam mu co O. brała (leki) to się okz=azałao, że syropek trzeba brać przynajmniej miesiąć by był skuteczny (my piłyśmy 5 dni). No ale przynajmniej mamy zaświadczenie i mleko będzie o połowę tańsze. Przedwcozraj spróbowała O. pomarańczy, wiem, wiem, że to za wcześnie ale tak ślicznie prosiła, a zresztą nie jest powiedziane, że dostanie od tego uczulenia. Do tej pory nic. Poza tym zero nabiału, a za pół roku amay zacząć eksperymentować. Od kiedy można wprowadzać cutrusy? Na basenie byłyśmy tym razem z dziadkiem - był zachwycony, chyba nie wiedział, że ma tak fantastyczną wnuczkę. Weekend spędziłyśmy na wsi, wczoraj byłyśmy na naszym "ranczo" i po leśnym spacerze O. zasnęła snem kamiennym na 3 godziny. Pogoda była cudownac i debiutowałam w krótkim rękawku. Kochane mamy nie karmiące! czy wasz biust też tak strasznie się zmniejszył? Nigdy nie był rewelacyjny, standardowo 75b, ale teraz to koszmar! Nic tylko rodzić kolejne dziecko i zbierać na operację! A może znacie jakieś inne sposoby? Burbuju! oszczędzaj się dziecinko, nic z ciebie nie zostanie jak tak będziesz się zaharowywać. NIczemu to nie służy. Wiem, że nartki były fajowe i że trzeba nadgonić z pracą, ale są pewne granice. Dbaj o siebie! Dbial dzięki za info, dostałam parę adresów www i już prwie wszystko wiem, ale najgorsze przede mną- trzeba wziąć się za robotę. Mamo.madzi jak noga? Mam nadzieję, że nienadwyrężyłaś jej zbytnio będąc samą z córunią? MOniko, my miałyśmy ZOO na żywo: kurki, kotki itp, ptaszki. Na wsi jest tak cudownie. Aniu_f a ty co się obijasz? Pozdrawiam WAS wszystkie cieplutko i żu=yczę miłego dzionka. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 13:09 Witajcie! Moja noga ma się lepiej. Dziękuję Wam za troskę. W sobotę nałożyłam sobie na to nieszczęsne kolano taką specjalną opaskę i poszłyśmy na spacer. Szłam powolutku siadając czasem na ławce i odpoczywając. A wczoraj byłyśmy na spacerku z moimi rodzicami, wiec przynajmniej miałam mniej dźwigania. Dziadkowie koniecznie postanowili rozpieścić wnusię i zamiast ją wozić w wózku to ją nosili!!!! Mam nadzieję, że Magdula się nie przyzwyczai, bo ze mną tak dobrze nie będzie, oj nie!!!Poza tym Madziuś trochę stabilniej siedzi i nie podpiera się jak wcześniej. Ale sama usiąść jeszcze nie potrafi. Ogólnie weekend minął szybko i bez zbytniego marudzenia, więc jakoś dałam sobie radę. Dziś już mąż wrócił, więc może trochę odsapnę. A syropki zaczęłam mieszać z moim mlekiem albo z zupami i deserami i jakoś wchodzą. Burbuja-uważaj na siebie,kochana. Co Olka zrobi z mdlejącą ciągle mamą? Melka-fajnie, że Leon polubił basen. Zazdroszczę wszystkim Wam, które chodzicie na baseny. Może i ja się kiedyś wybiorę, jak będę miała wiecej kasy. Dbial-uśmiałam się z tym rowerkiem. A Magdula szaleje ze szczęścia jak widzi telefon. TV niestety też uwielbia oglądać. Ja zawsze wtedy staram się jakoś odwrócić jej uwagę od ekranu, ale jak jest z mężem to on wręcz ją usadza przed telewizorem w leżaczku żeby mieć święty spokój. Wkurza mnie to, no ale co zrobić. Dziady... Megryan-gratuluję nocniczka. Mnie mama też ponoć zaczęła wysadzać na nocnik jak mialam kilka miesięcy. A z czystością i sterylnościa rzeczywiście nie ma co przesadzać. Znam kobitkę, która tak dbała o czystość wszystkiego z czym jej córeczka się stykała i teraz mała (ma kilka lat) non stop jest chora. Nawet doszło do tego, że jak mała w piaskownicy wzięła piasek do buzi to ta matka szybko brała ją do domu żeby wyszorować jej język. Monika-chyba też wybiorę się wkrótce do zoo. Cieszę sie, że tak fajnie minął Wam weekend. Eluszka-fajnie, że macie już alergologa za sobą. My idziemy dopiero 13 czerwca. Najpierw mieliśmy termin na 18 lipca, ale znalazłam w innej przychodni ten czerwiec. Zazdroszczę Ci tych wyjazdów na wieś. Ale wkrótce może i my pojedziemy na działkę do mojej babci, więc też sobie odpoczniemy i poodychamy świeżym powietrzem. Idę jeść obiad, potem budzę Magdulę, daję jej jedzonko i lecimy na dwór. Pa,pa! MajaMadzia Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 21:10 Cześć dziewczyny!! U nas weekendzik miną szybko i sympatycznie. Już zaczęliśmy sezon grilowy, na który tak długo czekaliśmy.Mati uwielbia spędzać czas na powietrzu chociaż wcześniej to dużo spał na spacerkach a teraz chyba uważa że to strata czasu i już nie chce sypiać na podwórku. Szkoda że dziś była tak brzydka pogoda i ciągle padało nawte nosa nie wystawilam dzis z domu i jakos zle sie z tym czyję ale jutro nie dam sie pogodzie. Megrayan jak ty to robisz z tym nocniczkiem?Skąd wiesz kiedy ją posadzić?A tak wogóle to gratulacje. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 18.04.05, 22:47 Witam mamusie! Z góry przepraszam, ale nie jestem w stanie odpisać Wam osobno. Ogromnie produktywne jesteście (jesteśmy) Nadrobienie zaległości z tygodnia zajęło mi bardzo dużo czasu... U nas ruch do przodu: Jasinek przestał być "stacjonarny" i zaczął raczkować No i oczywiście oczy dookoła głowy trzeba mieć... Ale jaki jest szczęśliwy i dumny z siebie Szczególnie lubi raczkowac za balonikiem, który mu ucieka. Oprócz tego rozgadał się na dobre i nadaje "mamama", "tatata", "bababa", "dadada", "papapa" i inne kombinacje. Ostatnio wspiął się na wyżyny i do pa-pa, które ładnie robi już od jakiegoś czasu, dołączył dźwięk i tak ślicznie pożegnał dziadka Pokrzykuje sobie jeszcze głośniej, niż wcześniej (teraz chyba głównie jako objaw zadowolenia z siebie), no i nadal namiętnie naśladuje różne odgłosy z otoczenia Byliśmy sobie tydzień u dziadków, co prawda w mieście, ale na peryferiach, koło lasu, także chodziliśmy sobie na długaśne spacerki do lasu... Pogoda była rewelacyjna. Karmiliśmy też wiewiórki, które w ogromnej ilości mieszkają w parku koło dziadków. Jaś strasznie się śmiał, jak któraś podchodziła bliziutko (a podchodziły, bo są już oswojone). Próbował je też wołać, naśladując mnie-w jego wersji to było "babababa" No i jak zwykle próbował oswoić kota dziadków, niestety biedny kot dostawał palpitacji serca, kiedy Jasiek głośno wrzeszczał na niego "ej" albo szarpał go za sierść. Więc szybko nauczył się unikać małego Skoro byliśmy u dziadków, mamy nowe zdjęcia (my nadal się nie dorobiliśmy cyfrówki). Zdjęcia poniżej. Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich maluchy i od teraz będę czytać regularnie i odpisywać bardziej personalnie. P.S. Pozwolę sobie tylko na jeden malutki wtręt personalny Ania_f1, czy my też możemy prosic rymowanki? Z góry dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 13:09 Pulcherio! No właśnie! Wiedziałam, że cos mi umknęło! Chciałam ci powiedzieć, że oboje z Jasiem jesteście fantastyczni, ten twój mąż to ma farta! Miłych spacerków i kolejnych fajnych zdjęć wam życzymy. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 07:43 Cześć dziewczyny! Poczytałam rano trochę postów ale mam już mało czasu żeby coś więcej napisać, za pół godzinki ciąg dalszy auditu - wczoraj siedziałam do 19tej a dzisiaj ma się skończyć wcześniej a tu jak na złość o 15-tej mam tłumaczyć szkolenie, które Włosi będą prowadzić dla naszych pracownikówz nowej maszyny Nastrój u mnie kiepski, w weekend męczyłam się z Piotrusiem sama i był bardzo marudny, nie chciał spać, a był śpiący okropnie, bez przerwy popłakiwał Jeszcze mąż ma bardzo poważne problemy w pracy, nie będę was zanudzać szczegółami ale jest naprawdę źle Do tego jestem potwornie zmęczona pracą, ale pocieszam się, że w czwartek i piątek mam urlop to może trochę odpocznę - chociaż przy Piotrusiu to może być różnie Megryan - dzięki za maila! ten audit to jest już drugi audit sprawdzający, za rok będzie ponowna certyfikacja (tak że nie jest tak źle bo mamy już trochę doświadczenia, najgorszy był pierwszy raz). A audituje nas PCBC z W-wy. Pulcheria2 - wysłałam rymowanki! Odezwę się jutro, pewnie będę miała więcej czasu. Trzymajcie się wszystkie ciepło! A może mi ktoś wyjaśnić ESD (bo nie bardzo pamiętam E...... Sygnał Dobra) tylko co na początku? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 10:21 Cześć kobietki, Już drugi raz piszę, bo znienacka wyłączyli mi prąd. Miałam nadzieje, że odezwie się Kasiątko, ale nic.... Może komputer wysiadł jej na dobre, na gg też się nie świeci. Aniu, ten Sygnał Dobra jest Eksperymentalny, działa! Napisz jak przeżyłaś audit, i czy wasza firma jest duża. Nas czeka to 16 i 17 maja, pierwszy raz, bo iso mamy dopiero od września. Megryan, dzięki za przypomnienie o nocniczku, jeszcze dzisiaj kupię, jakoś zapomniałam że to juz czas a Oleńkę nauczylismy własnie w tym wieku mniej więcej. Zelmerko, ja jadę na wieś w długi majowy weekend, muszę pochwalić się Julką rodzinie i znajomym w moich rodzinnych stronach. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i że Juli się spodoba. Szkoda tylko, że mojej Mamy już nie ma, na pewno zakochałaby się w kolejnej wnusi na zabój i z wzajemnością. Pogoda się zepsuła, a tak się cieszyłam na słoneczko, bo jutro mam wolny dzień i chciałam pospacerować z Julą nad morzem. Megryan, co kupiłaś w IKEI? Dawno nie byłam, a mam chęć na takie przeroczyste miseczki żaroodporne. Ślicznie wygladają nich sałatki. Monika, czyli jednak wyjazd! Zazdroszczę ci Krakowa. Jeśli będzie ładna pogoda, to może też wyskoczymy, od mojego taty to tylko 1,5 godziny jazdy samochodem. Na razie, zajrzę jeszcze na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 13:20 Witajcie! Dzisiaj lekkie opóźnienie w czytaniu i pisaniu, ale co tam - Julka cały dzień marudzi - kupki takie sobie i puszcza bączki więc chyba coś z jedzeniem nie tak a u nas w weekend zazwyczaj latamy po znajomych, sklepach itp i jest głównie kaszka. No ale może jednak coś jej zaszkodziło. Z nocniczkiem to jest tak, że moja siostra wysadzała córeczkę jak miała pół roczku już bo Paulina bardzo ładnie już wtedy siedziała. Więc na zajączka kupiła Juleczce foczkę. No i tak pewnego dnia wysadziłam ją po dziennej drezmce no i jak foczka zagrała to Julka zaczęła ją klepać po głowie i potem sama sobie klaskać. Potem dla zajęcia jej jak szłam do toalety to zawsze ją sadzałam i zazwyczaj robi szybko siusiu chociaż ale czasami to chwilkę potrwa. Czasem nasika tak fest ale czasami tylko parę kropelek, ale najwyraźniej jej się to podoba no i kupkę chyba fajniej robić. Sadzam ją z rana potem przed snem, po śnie i po drugiej drzemce, albo jak wracamy ze spaceru no i przed kąpielą. Już sam fakt, że nie ma brudnego tyłka, z którym mi ucieka po mieszkaniu, albo co gorsza po naszym małżeńskim łóżku. Na pewno jeszcze potrwa wiele miesięcy zanim nauczy się wołać, że chce na nocnik, ale przynajmniej już go będzie lubiła a dla mnei jest taka zaleta, że nie ucieka mi z łazienki jak ja idę za potrzebą ) Zatem życzę wszystkim powodzenia w nocnikowaniu. My dzisiaj nie idziemy na spacer bo u nas pogoda bardzo zmienna, jest chłodno bo zaledwie 7stopni a do tego silny wiatr od morza. Wczoraj za to Jula siedziała ze mną u naszego dealera przez 3 godziny, bo oczywiscie Piotrek mnie oszukał że przegląd gwarancyjny trwa pół godziny - trwał ponad 2 a do tego w międzyczasie wzięliśmy auto do jazd próbnych i pojechaliśmy zamówić Julce fotelik, bo w obecnym siedzi już z nogami na bok przekoszonymi i strasznie kopie i zdejmuje sobie buty. A nie wiem czy wam pisałam ale moje dziecko mi załatwiło w sklepie w Kliffie Kapp Ahl 30% zniżki ) Wybrałam sobie 2 rzeczy i ekspedientka się pyta czy mam kupon z Glamour? Ja na to, że nie i o co chodzi. Więc były jakieś urodziny tej gazety i można było kupić, rzeczy ze zniżką - jedynie warunkiem było że nie mogły one już byc przecenione. Biedny Piotrek zatem latał po całym centrum za gazetą a ja zostałam w sklepie na takich fotelach. No i Julka piła herbatkę i zaczepiała taką młodą dziewczynę, która się przysiadła. W międzyczasie dzwoniłam do męża, czy już dostała gazetę, bo ciuchy tam są bardzo drogie i warto było tą zniżkę załatwić. No i po 15 minutach ta dziewczyna wstała - a cały czas o czymś tam gadałyśmy no i Julka ją oczywiście czarowała długimi rzęsami. No i nietrudno się domyśleć, że Julka dostała od Pani dla mamusi kupon rabatowy, bo ta Pani nic sobie w sklepie nie upodobała Mąż był zadowolony, że nie musiał pędzić w poszukiwaniu gazety. A wczoraj od naszego dealera wracała Julka obładowana jakimiś horągiewkami, no i tam też wszystkich czarowała. Beato - w IKEI niestety byłam ciąglę "szarpana" przez Piotrka, który podobnie jak Twój Tomek nie przepada za tym sklepem. No niestety nie pozwolił kupić mi pięknej ceramicznej wielkiej donicy w kolorze granatowym do naszej balkonowej lawendy, a marzy mi się ją właśnie wsadzić do donicy w kolorze blue. Kupiliśmy tam nowy malutki stolik bo mieliśmy super nowoczesny szkło+aluminium no i trochę drewna bukowego, ale niestety Julka go sobie upodobała do gryzienia. Więc stolik jest na przechowaniu a my mamy taki malutki zwykły z okleiny bukowej, bo nie chcemy wydawać na nowe rzeczy, bo nie wiadomo jak bedzie w nowym mieszkaniu, którego będziemy szukać jak tylko wrócę do pracy. No i musieliśmy kupić nową lampę nad barek w kuchni, bo tak ekpresyjnie opowiadałam przyjaciołom o zebraniu naszej wspólnoty, że podniosłam gwałtowanie wyporostowaną rękę w górę, celem ukazania jak ktoś głosował, że zbiłam wierzchem dłoni nasz szklany klosz !! No ręka trochę bolała, ale rana była bardzo powierzchowna. No i namówiłam na kolejną pościel męża, na parę świeczek, na pojemniki nowe na zabawki i jeszcze parę innych gadżetów. Więc jak zwykle parę stówek zostawiliśmy. A niedawno kupiliśmy nowe regały do kompletu jakie mamy w sypialni z systemu Billy bo wtedy w nowym mieszkaniu można połączyć to co mamy w sypialni z tym w salonie i już jest kawałek mebla. No i z jednego z regałów sobie zrobiłam witrynkę i wsadziłam tam serwis z Lubiany i drugi z Ćmielowa i nawet nieźle wygląda, a szpargały z komody, która przedtem stała posegregowałam w kartony kolorowe i też jakoś to współgra ze sobą. no i zakupiliśmy też dywan bo poprzedni żółto granatowy doprowadzał mnie do szewskiej pasji. Ale jak zwykle mam niedosyt IKEI i tylu rzeczy, które jeszcze czekają na mnie na półkach ) ale niestety debet VISY jest ograniczony i lepiej go nie przekraczać, bo odsetki będą ścigały nas do grobu. A i kupiliśmy różne zatyczki do gniazdek i takie tam ochraniacze bo Julka zwiedza mieszkanie i jest to dość neibezepieczne. Aniu trzymam kciuki za audit - ci z PCBC są uważam strasznymi formalistami, a średnia wieku odpowiada naszym rodzicom - chyba, że coś się zmieniło. Ale zależy im na klientach więc siupy żadnej nie będzie i audit przejdziecie pozytywnie. Życzę wszystkim dużo zdrowia. Mamie Madzi oby kolano już nie bolało, a tym co się zmagają jeszcze z katarkami i innymi choróbskami aby przeniosły sie bakterie na Antarktydę gdzie ich miejsce. Nie wiem co sie dzieje z Massmix, bo Seniorella mogła jeszcze nie wrócić od rodzinki. No i reszta mam gdzie się podziewa?????? Zazdroszczę wam wypadów majowych, my na razie będziemy spłacać długi, a nikt nas jakoś nie chce ze sobą zabrać do rodzinki gdzie taniej ) Julka ma tylko babcie więc jak gdzieś jedziemy to musimy zabrać i jedną i drugą a w aucie pomimo, że jest duże to we dwie osoby dorosłe i fotelik mnie zdecydowanie jest za ciasno! Więc nie robimy sobie już z babciami wypadów do Pucka lub na półwysep ) papa Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 13:48 Jestem jestem od rana i juz sie nawet wyzalic zdarzylam.Ja jestem zawsze tylko nie zawsze pisze.A wczoraj moje wkurzenie na starego bylo jeszcze w zenicie wiec wolalam sie nie odzywac zeby nie psuc innym humoru.Ale dzis wpisalam wszystkie numery gg ktore wpisalyscie na otwartym do swojej skrzynki i tylko czycham az sie jakas ujawni-to atakowac bede megryan - no wlasnie i ja sie zasadzilam na fotelik na allegro i sporo jest tych maxi cosi .Ale jak zajrzysz to zobaczysz,ze jest kilka ofert w umiarkowanej cenie bo po 300 z dopiskiem,ze uzywany,bezwypadkowy z nowym poszyciem.Wygladaja przyzwoicie tylko zastanawia mnie czy to zadna lipa nie jest tzn.zeby sie nie okazalo,ze wyglada jak na zdjeciu a na dole zlom.W Wawie na Namyslowskiej w sob i niedz jest gielda rzeczy dla dzieci i chyba jednak tam pojade-bo zawsze lepiej kupic co mozna pomacac Zazdroszcze Ci tego nocnika ja chyba kupie taki z pasami bo mi bedzie z dupskiem ufajdanym zwiewac po calej chacie.Dlatego ja nie jade po dywan z Ikei a panele planuje plastikowe zeby jej drzazgi nie weszly buzka Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 10:48 wITAJCIE bABECZKI! Polka chora caly czas.Wczoraj skonczylismy antybiotyk i byla na kontroli i niby wszystko ok a wieczorem temperatura znowu ponad 38C a rano dzis to i 39C.Ja juz sam nie wiem co z nia jest.Poza wiekszym niz zwykle marudzeniem to radosna jest i raczej rozbrykana i poza goracymi nozkami nie ma oznak choroby.Znowu brak kataru czy kaszlu.Ale spac nie dala i choc sie nieprzebudzala zupelnie to wrzeszczala przez sen i sapala z goraca.Biedna taka a mnie serce peka bo juz nie wiem czy pasc ja syropami przeciwgoraczkowymi.Czytalam w jakiejs "madrej" gazecie,ze 3-dniowka to choroba tylko jednorazowa jak swinka,rozyczka czy ospa.A mozliwe jest,ze ma drugi raz?? Uczulenie tez po 3 tyg spokoju wrocilo i ranki na pleckach sa znowu choc nic nowego nie wprowadzalismy. Chlop doprawadza mnie do szalu (oburzyl sie,ze go tak nazywam - ale ze zlosci tak wlasnie bede!!!!-czasem tu zaglada i czyta a potem wymowki mi robi)nigdy mi nie pomagal ale w niedziele to samego siebie przeszedl.Bylismy w Powsinie z duza grupa znajomych.Grill piwko itd.CHLOP pojechal na rowerze a ja autem z Pola ,wozkiem,garami ,jedzieniem i tysiacem roznych rzeczy.No bo niby co-nie dam rady?!I dalam tylko bardziej sie zmeczylam niz wypoczelam.A oczywiscie bylo kilka piwek za duzo wiec jak juz dotarl do domu na rowerze z dziurawa dentka ( przebil jeszcze na trzezwo...) to padl jak ta detka ("ę" czy "en"??????)i obudzil sie rano.Ze juz nie wspomne,ze polozyl sie w ubraniu i nawet paszczy nie umyl.Dramat!!!Tylko mnie nikt nie zapytal czy dam sobie rade z rozbrykana Pola,z karmieniem i ogarnieciem wszystkiego.Mam dosc!!!! ...I juz nawet zalic mi sie nie chce pa Odpowiedz Link Zgłoś
massmix fotelik Ramatti? 19.04.05, 11:00 Acha ...tylko pytanko - czy ktoras moze miala stycznosc z fotelikiem Ramatti Venus Comfort - jest ich duzo na allegro i nowe kosztuja pod 300 zl.Czy moze macie jakies opinie na ich temat?? z gory dzieki pa Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: fotelik Ramatti? 19.04.05, 14:18 No widzisz pisałam od rana i zanim wysłałam zdążyłaś się odezwać ) Mój mały criters zasnął - strzela takie minki - jak to mówi moja kumpela - Julka robi czaszki ) - , że z nazywania jej diabełkiem tasmańskim tym z kreskówki bo też tak się wierci i pędzi jak on, zaczęliśmy ją nazywać critersem tym z filmu dla dzieci - nie pamiętam jednak pisowni. Co do fotelików to ja oglądałam te Venuss - są ładnie wykonane, ale dopiero je produkują od roku. Mam 2 w Gdyni hurtownie i u nas są po ok. 260 zł. Obicia też ciekawe. Jednak w naszej zaprzyjaźnionej hurtowni facet, który się na tym zna powiedział, że do bezpieczeństwa jeszcze im daleko. Są na rynku niedługo i nadal doskonalą te foteliki, jednak jeszcze materiał, z którego je robią pozostawia wiele do życzenia. Porównaliśmy sobie te Venus (nazwa myli ale podobno jest to polski producent) z Maxi-Cossi i te Venus się chwieją jak nimi tak poruszasz, szarpiesz - ten plastiko-styropian jest dość miękki w porównaniu z Priori XP Maxi-Cossi. Jeszcze Vanus nie były testowane przez ADAC, ale podobno jak mówi ten znajomy z hurtowni, to kwestia parunastu miesięcy - poprawią jakość fotelików, pojadą do Niemiec na crash testy i mają rynek opanowany, bo wygrywają ceną. My w ogóle wybraliśmy Kiddy Life Plus - najlepszy w testach ale jak wsadziliśmy Julkę to ona nawet nie dała się dobrze zapiąć a już wyła i strzelała kończynami w każdą stronę, na co ten fotelik nei za bardzo jej pozwalał. Rozumiem, że jest on najbezpieczneijszy, ponadto cena ponad 800 zł ale Julka nie zajechała by w nim do domu bez wycia. Więc przypasowywaliśmy ją do kolejnych i wybraliśmy udoskonalony Priori - czyli Maxi-Cosi model Priori XP też w testach wypadł średnio i dobrze, a cena 660 chyba jeśli pamiętam po zniżce. Musisz sprawdzić ceny u Was, bo niby W-wa droga, a mój Piotrek jest oburzony, bo był w delegacji i wszędzie kebaby są po 8 zł, a u nas tyle że większy kebab kosztuje 13 zł!! Także nie wszystko co drogie to W-wa. Na pewno przebijacie nas cenami mieszkań. Choć my właśnie mamy cynk od developera, gdzie mieliśmy kupić mieszkanie na naszej dzielnicy przy Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, że dostał zgodę na budowę, zaprasza do biura, a cena mieszkań zaledwie od 3450 zł za metr !! Normalnie się załamaliśmy... A co do chłopów, to oni są z Marsa!! I trzeba się pogodzić, choć mnie też czasami krew zalewa, bo mój NIE MUSI sprzątać akwarium, NIE MUSI włożyć skarpetek do pojemnika z brudami tylko rzucić obok... itp... ale ja za to MUSZĘ wstać w nocy do Julki, MUSZĘ posprzątać bo jak przyjdzie teściowa to mnie się oberwie, MUSZĘ ugotować, MUSZĘ wyprasować i ja MUSZĘ wszystko przy Julce, a jego MUSZĘ PROSIĆ aby coś zrobił. Nawet zrobiłam podział obowiązków domowych, ale jakoś mi słabo wychodzi wyegzekwowanie od niego tych paru rzeczy i ostatnio ja rozładowuję zmywarkę, bo jak mają mi stać gary na widoku a mamy salono- kuchnię to wstaję i ładuję zmywarę z Julą na rękach, a zmęczony tatuś kima w fotelu. Ale ja wszystko MUSZĘ i dlatego kiedyś powiedziałam, że szkoda, że Julka nie urodziła się chłopcem, bo też będzie wszystko MUSIAŁA!! No i Massmix dużo zdrowia dla Polki. Może zrób badanie moczu i kału na posiew - nawet sama prywatnie - gorączka może być spowodowana bakterią właśnie tam zagnieżdżoną, a przecież kataru przy tym nie ma, a gorączka jest. Zobacz czy nie robi Pola innych kupek niż zwykle. Pozdr. i trzymaj się ciepło !! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 12:00 Massmix, strasznie mi przykro z powodu Poli, nie mam żadnego pomysłu co to może być, trzydniówka na pewno nie, nie powtarza się i nie trwa tak długo. Może w tych rankach zagnieździła się jakaś bakteria? Może ta goraczka jest na tle alergicznym własnie. Współczuję bardzo i tobie i jej, a twojemu chłopu wcale! Mój też sobie w niedzielę został na imprezce podczas gdy ja wróciłam kapać Julkę i kłaść ją spać, ściągałam go przez telefon o 22, no bo co w końcu? dlaczego tylko ja mam ponosić konsekwencje rodzicielstwa? Trzymaj się. Daj znać co z Polą. Fotelika nie znam niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 12:41 Witajcie Mamusie! O rety, widzę, że znowu naszym chłopom odbija. Ja wczoraj pół wieczoru przez mojego przepłakałam. Pisałam Wam, że pracuje na razie w firmie u znajomego. Ponieważ ta praca wiąże się z tym, że ciągle musi wyjeżdżać, wiec sam stwierdził, że to tylko będzie tymczasowe zajęcie dopóki nie znajdzie czegoś innego. A wczoraj oznajmił mi, że on już nie szuka innej roboty, bo ta mu odpowiada, a że prawie w ogóle go nie ma w domu to trudno. Jak powiedziałam,że ciężko mi jest samej, bo Madzia waży coraz więcej i jest coraz bardziej marudna i że jeszcze trochę a wyląduję w gumowych ścianach to usłyszałam, że to jest mój problem. Powiedział, że on już decyzję podjął i mam się od niego odwalić :- ( On po prostu nie ma pojęcia co to znaczy być z takim maluchem non stop 24h na dobę przez kilka dni w tygodniu. Ale to jest mój problem, nie jego. Ciekawa jestem jak długo tak pociągnę. Jemu jest to na rękę, bo jeździ sobie po całej Polsce i poznaje ciągle nowych ludzi i ma gdzieś całą resztę. Zelmerka-Magdulka też już niestety nie chce spać, gdy jesteśmy na dworze. Świat jest przecież taki ciekawy, że szkoda czasu na drzemkę. Pulcheria-gratulacje dla raczkującego Jasia. Zdjęcia są rewelacyjne Ania_f1-mam nadzieję, że dzisiejszy dzień w pracy mimo wszystko szybko Ci zleci. W czwartek i piątek sobie wreszcie odpoczniesz. Trzymam kciuki za Twojego męża żeby wszystko dobrze się skończyło. Massmix-zmartwiłam sie bardzo Polcią. Biedactwo. Nie mam pojęcia co to może być. Może Biealka ma rację, że to jest na tle alergicznym. Uściskaj ją ode mnie i od Magdulki. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrówka. Kasiątko-gdzie się podziewasz? Jak tam ten rachunek prawdopodobieństwa, znasz już wyniki? Odezwij się, czekamy. Pozdrawiam Was wszystkie, kochane Mamusie, i Wasze maluszki. Maja&Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Chłopy 19.04.05, 14:27 Piszę po przeczytaniu listu Mamy.Madzi i Massmix. Nie wiem co zrobić, aby nie mając kasy zostawiać tych chłopów na jeden dzień w tygodniu na 24h. Czy oni na prawdę nie rozumieją, że pomimo, że się kocha nasze szkraby to po tylu miesiącach można sfiskować? Dobrze, że tak jak Massmix niektóre macie własne COŚ w postaci pracy, ja już nawet podjęłam temat wcześniejszego powrotu, ale mój Piotrek stwiedził, że nie mam kombinować, tylko siedzieć do końca wakacji, bo szkoda iść na samo lato do roboty. Ale mnie też już nerw czasami bierze. Dzisiaj Julka wyła pół dnia i obojętnie czy była na rękach, w łóżeczku, czy na podłodze siedział to marudziła i jęczała. Nie wiem skąd wziełam tyle cierpliwości, ale dzisiaj jakoś byłam dziwnie przy niej opanowana, choć nie miałam pojęcia jak jej pomóc. Może któraś z Was ma pomysł. Zróbmy dzień bojkotu i zostawmy chłopów samych z maluchami na 24 h. Jak Julka była mała jeździłam sama na zakupy, a Piotrek siadał do kompa wtedy a Jula w leżaczku miała się sama zająć. Ja też czasami ją zostawiam samą aby sie pobawiła, ale teraz przecież ona jest starsza i potrafi się sama zająć jak mnie oczywiście z daleka widzi, ale część dnia czytamy bajki, bawimy się zabawkami. A potem zdziwienie, że Julka robi na nacnik, przegląda sama książeczki, bije brawo i mówi mama, tata... no przecież sama się tego wszystkiego nie nauczyła, ale moja zasługa w oczach męża to chyba jest żadna, przynajmniej tak się zachowuje. Trzymajmy się kobity i niedajmy zwariować! Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Chłopy 19.04.05, 14:51 megryan - no wlsanie tak myslalam o tych fotelikach - na zdjeciach wygladaj przyzwoicie ale w pewnym sensie cena w tym przypadku jest wykladnikiem jakosci i bezpieczenstwa.Znane nie pozwola sobie na fuszere a taki rok pobedzie i sie zwinie a ja sie bede bala z dzieckiem jezdzic.A swoja droga zawsze zastanawialo mnie,ze co zagraniczne to lepsze i ladniejsze niz nasze polskie.Co to za problem zrobic cos ladnego ,czy uszyc fajny ciuszek ale dziecka-w H&M dla doroslych chlam i badziew a dla dzieci sama slodycz.Jak dostalam przewijak - "dobry bo polski" z misiami to rece mi opadly bo one juz zalozenia wygladaly jak po ostrym zderzeniu z tirem co nie bylo bez znaczenia w ogolenj deformacji ich postaci.Zero proporcji!Przykazalam,ze nie zycze sobie zadnych rajstopek z pieskami,kotkami i calym tym zwierzyncem a jak widac firma Wola potrafi fajne rajstopki frote zrobic i sie da.Ale fotelika bym nie zaryzykowala takiego z tesco czy leclerca.Nie tylko dlatego,ze tam piesek wyglada jak smok ale z bezpieczenstwem to chyba nic wspolnego nie ma. Moze namowie mamekure na zakupy na Namyslowskiej-tez chcialas kupic fotelik??!!! Co do zostawienia Polki na 24h z jej ojcem to pewnie w rezultacie dalby rade a potem jeszcze wiecej gdakal,ze to nic trudnego i z checia by sie ze mna zamienil ale taki jednorazowy wyczyn nie jest zadnym wykladnikiem wobec monotonii dnia codziennego z dzieckiem - choc jak wspomnialas klochamy nasze dzieci najbardziej na swiecie!Ja poprostu wierze,ze moja praca i posiecenie to inwestycja w szczesliwosc mojego dziecka i ,ze warto.A chlop...coz...swoje juz zrobil sciskam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 12:36 Hej, Pewnie nie nadgonię wszystkich zaległości… ale przynajmniej postaram się część Burbuja. Bardzo się cieszę, że piszesz, ale martwi mnie, że Twoja kondycja wyraźnie pogorszyła się. Może jakiś spacerek po Lasku Wolskim w celu dotlenienia się przydałby się Tobie i Oleńce. Myślę o Tobie ciepło i trzymam kciuki, żebyś mogła wypocząć i cieszyć się kolejnymi osiągnięciami córeczki. Mama.madzi. Uważaj na kolano. Dbaj o siebie. Trzymaj się dzielnie! Super-Kasiatko. Jak wyniki z egzaminu? Massmix. Trzymam kciuki za Polcię, żeby szybko wyzdrowiała. Raczej to nie wygląda na trzydniówkę… Ja zamierzam kupić Maxi Cosi Priori więc nic nie poradzę w kwestii fotelika. Mam nadzieje, że znalazłaś „Żabki” i Polcia poznaje całą piosenkę, a niedługo sama zacznie śpiewać? Mamakura. U mnie i motorek i oczy… czyli normalka Biealka. To jak wszyscy wyjedziemy na długi weekend to nie będziemy mieć zaległości w czytaniu … Ania_f1. Trzymam kciuki za szybki i pomyślny koniec auditu. A przede wszystkim za Piotrusia, żeby nie popłakiwał. I żeby wszystko w pracy Twojego męża się wyprostowało. Pulcheria. Super są te nowe zdjęcia! Szczęściarz z Jasia, że miał takie wakacje. Zelmerka. Też lubię sezon grillowi… może zainauguruję w długi weekend? Eluszka. Dobrze, że możesz płacić zniżkową cenę za Babilon Pepti, choć te mleka powinny być tylko w takiej cenie. Nikt nie daje ich niemowlę, kiedy nie ma takiej potrzeby… Megryan. Super z nocniczkiem! Jestem pełna podziwu. Ja zacznę później pewnie w lipcu, sierpniu… ciekawe jak to pójdzie. Dbali, Melka, Vikingowi, Kasia2511, Seniorella, Bewka, Happymama, Pieprz ESD (Eksperymentalny Sygnał Dobra… o szczegółach chyba w Kłamczusze M.Musierowicz) dla Was Marek postanowił w nocy dawać w kość, ale ja nie daje się! Praca też postanowiła mi dołożyć… też się nie daje. Ogólnie trzymam się czego i Wam życzę. Ale dziś chyba zamiast spacerku nadrobię domowe zaległości… Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki sierpniowe. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 12:47 Ach...Moniko...Dziekuje bardzo!!!Jak mnie stary do wiatru wystawil w niedziele to jak wsciekla kapalam sie sama z Polcia w wannie to wylysmy "Zabke" na caly glos.Ja "kumkum" Pola "gaga" falszujac niemilosiernie.Jak wyszlam mial poduszke na glowie wiec jednak cos docieralo... Aniu-f - dziekuje za rymowanki!Stanowczo bardziej podoba mi sie ta druga czesc "drastyczno-makabryczna".Ale te wersje bede sobie przy goleniu nucic a Polke naucze tych wlasciwych super-kasiatko - i Tobie dziekuje ze pomoc ze zdjeciami.Udalo sie i jutro wklejam nowe (jak sie STARY przeprosi il askawie mi zmniejszy format) oj...jakis dzien dzienkczynny dzis pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 14:01 No, już po audicie, wszystko poszło dobrze i mamy certyfikat przez następny rok a za rok audit odnowienia! Jeszcze tylko dzisiaj to szkolenie a jutro to już będzie trochę więcej luzu no a potem 2 dniu urlopu! Kasia2511 - Piotruś brał te leki na zapalenie oskrzeli bo potem przez dłuższy czas mu piszczało przy oddychaniu i lekarka kazała je brać jeszcze przez 2 tygodnie tylko zmniejszyła dawkę, w sumie to brał to przez miesiąc. Pomysł z podrzuceniem dziecka dziadkom i wyskoczenia gdzieś (kino, pizza) jest świetny, tylko z realizacją jakoś nam nie wychodzi, od dłuższego czasu o tym myślimy, mam nadzieję, że wkrótce się gdzieś wybierzemy (ale najpierw muszą się wyjaśnić te problemy męża w pracy). Biealka - ja w weekend nie jadłam ciasta ani pączków ale za to nakupiłam batoników i zeżarłam, a gdzie moje postanowienie odchudzania? poszło w las... Audit mieliśmy już trzeci raz, więc wiedzieliśmy czego się spodziewać, ja właśnie tym się w pracy zajmuję to jakbyś miała jakieś pytania to daj znać na gg. A kto was będzie certyfikował? Dbial - ulubione zabawki Piotrusia to pilot i telefon, a w telewizor gapi się namiętnie, oczywiście krótko, bo mu na to nie pozwalamy. A porównywanie dzieci do "wspaniałych i cudownych" dzieci sąsiadów naprawdę nie ma sensu. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie i jeśli lekarz nie ma zastrzeżeń to olej takie komentarze! Monikak - zazdroszczę spaceru do ZOO, fajnie, że ostatnio tryskasz optymizmem, bo to jest jednak zaraźliwe i po przeczytaniu Twoich postów poprawił mi się trochę nastrój! Megryan - gratuluję nocniczka (a raczej umiejętności korzystania z niego Burbuja - dołączam się do innych dziewczyn - zwolnij tempo koniecznie, nie warto tak się zarzynać! Może przyjąć zasadę - co masz zrobić dziś zrób jutro? (zabawne, ale ja sama też nie potrafię jej stosować Mamamadzi - dobrze, że noga już lepiej,a z tymi mężami to szkoda gadać, ja też się często wkurzam na mojego męża - bo też tak często jest, że wygląda na to, że dziecko to mój obowiązek (ale nie chcę pisać o szczegółach bo mąż tak jak mąż Massmix też tu czasem zagląda i też zdarzają się potem wymówki....) Pulcheria - gratuluję, że Jaś już raczkuje i robi ładnie papa, a swoją drogą to trafił Ci się prawdziwy miłośnik zwierząt (fajna ta historia z kotem, chociaż kot pewnie by się ze mną nie zgodził)) Massmix - przykro mi, że Pola chora - życzymy zdrowia, może idź na konsultacje do innego lekarza? może to faktycznie na tle alergicznym, tak jak pisała Biealka? fotelika nie znam, ale gdzieś na forum czytałam bardzo pozytywne o nim opinie, tylko nie pamiętam gdzie, ale nawet sobie zapisałam nazwę (właśnie sprawdziłąm, że to ta). Co do chłopa - cóż - te typy chyba tak mają.... Kasiątko - jak tam egzamin? Pozdrowienia dla wszystkich mam i sierpniowych dzieciaczków! pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 19:44 Witajcie Moje Ulubione Sierpniowe Forumki! Jakoś wczoraj wieczorem strona gazety mi szwankowała i nie mogłam was nawet poczytać, a co dopiero o napisaniu czegoś (dziś nadrabiam!). Kochane musze się pochwalić; Bestia dziś stanęła podciągając się prętów łózeczka, a następnie zabrakło sił i opadła. Stala ok. 2 sekund, ale bardzo jej sie podobało i próbowała potem jeszce, ale dupka ciężka jest Dbial Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 22:39 Cześć dziewczyny!! Dziś pogoda równie okrutna jak wczoraj ale jak mówilam nie dalam się dziś wrobić i wyszlam z domu chociaż na godzinkę a mianowicie umówilam się z kumpelą na gorącą czekoladę i pogaduchy w pabie i dosłownie po godzince telefon od mężusia wracaj bo syn placze.I tak to z nimi jest - z tymi chlopami.... Ale ogólnie to dobra i godzinka relaksu-polecam. Burbuja - jak tam dziąsełka Oleńki, my dziś byliśmy u pediatry i wyslala nas z tym do stomatologa bo jak się okazało są to krwiaczki, które u niektórych dzieci powstają przy ząbkowaniu, narazie nie jest to groźne i nie mamy z tym nic robić, chybaże zacznie się zbierać ropka to wtedy po antybiotyk albo pomoc przy wychodzeniu ząbka czyli rozcinanie dziąsełka no ale mam nadzieję że ten ząbek sam da radę się przebić. U Oli może dzieje się coś podobnego. Daj znać. Jutro lecę po nocnik i też popróbuję sadzać Matiego. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 23:05 Czesc kobitki. Dzisiaj ostatni ciepły dzień przed zimną przerwą, jutro tylko 7 stobni brrr a tak pieknie było na spacerach, my to całymi dniami na dworze. Seniorella odurzyło Cię to wiejskie powietrze, że się nie odzywasz? Pulcheria mój Leosko też kociarz i psiarz wielki. Kota mamy w domu codziennie sie do niego L smieje i robi phiii marszczac nosek jak kotek A u babci dwa jamniory które Leonowi buźkę liżą, a on tylko oczy mruży jak do niego lecą. zazdroszcze pa pa bo L uczę już drugi tydzień i nic a nic nie załapał, ze dwa razy zdarzyło mu się machnąc i tyle, za to na czesc wyciaga pieknie raczke. Megrayan - dziadek Leonkowy sie upieral zeby juz nocnik wnukowi nabyc ale ja uwazalam ze to wczesnie - widze jednak ze moze warto próbowac. Tylko czytalam gdzies ze dzieci nie sa gotowe do panowania nad zwieraczami czasem az do 2 roku zycia i to ze zrobia w nocnik wynika tylko z przypadku ze akurat im sie chcialo jak posadzilas, wiec pytanie czy jest sens? Mnie i siostre wysadzali juz od 6m i tata twierdzi ze dzialalo sama nie wiem Dbial u nas pilot juz nie zyje i palcem trzeba w tv stukac, moja komórka tez nie zyje i musialam sie na nowa szarpnac bo calkiem padla po zapluciu ale widze ze leon traci juz nimi zainteresowanie (bo zabite) i przerzucil sie na pudlo z pieluchami i recznikami (wyjmowac po jednym i wyrzucac za siebie co za radosc), wozenie fotelika do karmienia, wózka, szuflad no i oczywiscie macanie guzików w tv i obgryzanie kabla od sluchawek do vt tv. Mamomadzi - ja tez sie czuje jak samotna matka której alimenty wplywaja regularnie na konto, mój mąż wraca codziennie koło 20 i pada, Leona widzi godzine co nie znaczy ze sie nim przez ta godzine zajmuje taaaki zmeczony, a co ja mam powiedziec? gdyby nie moja siostra która mi pomaga co kilka dni to tez bym zwariowala. w weekend tez czasem musi popracowac, juz o delegacjach dwudniowych 2-3 razy w miesiacu nie wspomne. Trudno sie wkurzac ze pracuje i to ciezko ale pewnie byłoby nam milej gdyby się bardziej przykładali kiedy już są w domu, prawda? no cóż, moje naiwne wyobrażenia o równouprawnieniu padły po urodzeniu dziecka ale biedni nawet nie wiedza co tracą.... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 19.04.05, 23:09 Witam, można się przyłączyć? Od jakiegoś czasu czytam co piszecie i wreszcie postanowiłam sama coś napisać. Jestem mamą dwójki. Starszy, Bartek, ma 3 latka, a młodszy- Michałek to właśnie sierpniowy maluch (12-08-2004). Od kilku dni kiedy tylko może to podciąga się do stania. Ulubiona miejscówka niestety jest koło stolika telewizyjnego zwłaszcza przy grającym tv. Na razie stanie szybko go męczy a jeszcze nie umie usiąść, więc od razu woła na pomoc. Najlepsze, że ledwo go posadzę to nie minie minuta a on znowu stoi. ponadto uwielbia spacery po całym domu (na czworaka oczywiście). Złości się tylko jak nie nadąża za mną. Często jest tak, że jest w pokoju a ja idę do kuchni to on za mną. Nie zdąży jeszcze doczłapać do kuchni a ja wracam do pokoju i cały trud na nic. Wtedy jest w tył zwrot i znów za mamą . Niestety męczy nas alergia. Właściwie ma ją non stop. Jak tylko buzia się trochę wygładza to następnego dnia znowu jest gorzej. Już sama nie wiem co go uczula . Aż się zaczęłam zastanawiać nad przejściem na butlę (przynajmniej łatwiej będzie kontrolować po czym jest gorzej. A tak chciałam karmić go conajmniej rok . No nic nie marudzę. Pozdrawiam wszystki mamusie i sierpniowe dzidziusie Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 07:56 Cześć kobitki, Ale tu u nas w pracy dzisiaj zimno, coś czuję, że wymarznę a potem pewnie będę chora. Muszę zaraz jak wrócę do domu łyknąć jakiś rutinoscorbin. Dzisiejsza noc była niezła, tylko 2 pobudki – jedna na jedzenie a druga na przytulanie. Piotrusiowi przypomniało się, że umie robić kosi – kosi ale za to zapomniało, że umie mówić mamama i tatatata, bez przerwy tylko piszczy i pokrzykuje. Zębów dalej nie ma, przy próbach raczkowania nadal się rozjeżdża i ląduje na buzi To jest niesprawiedliwe – mam dwa dniu urlopu a tu pogoda taka do d…, a tak się cieszyłam, że wyjdę z Piotrusiem na spacer. Mam nadzieję, że chociaż będzie miał dobry humorek i mnie nie umęczy. Wczoraj znowu spięcie z mężem, szkoda gadać. Pieprz – gratuluję nowego osiągnięcia Irenki – nawet tak krótkiego 2- sekundowego Zelmerka – godzina w pubie – zazdroszczę. Ja na jutro umówiłam się z koleżanką, miałyśmy iść razem na spacer z małym, no ale jak będzie tak zimno jak zapowiadają to pewnie posiedzimy w domu, może Piotrek pozwoli nam trochę pogadać. EgOs – pewnie, że możesz się przyłączyć! Witamy Bartka no i sierpniowego Michałka! Wygląda na to, że dzisiaj ja będę pierwsza – Burbuja – co się obijasz? Czy ktoś wie co z Kasiątkiem? Życzę miłego dnia wszystkim mamom i dzieciaczkom! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 08:47 Hej, Mogę w końcu wypić poranną kawę i poczytać forum. Jasiek robi mi porządki na półce z gazetami i z wrażenia zamilkł zupełnie To zresztą nie pierwsze jego porządki dzisaj. Przedtem rozbroił stojak na płyty-powywlekał te, które były na dostęnej mu wysokosci, po czym porozwlekał je w całym pokoju. A jedną sunął przed sobą, po czym za nią śmigał. Oj, musiałam zrobić przerwę na wyciąganie gazety z buzi... W ogóle Jaś uwielbia te przedmioty, które może przed sobą toczyć, po czym za nimi gonić Cóż, "nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go..." Ewa, oczywiście że możesz się przyłączyć do nas! Gratulujemy umiejętności Michałka, mój Jaś ani myśli jeszcze wstawać-na szczęście-na razie mam dość wrażeń z raczkowania Ania_f1, a jak by tak cieplutko ubrać Piotrusia? Może jednak spacerek by się udał? Tak czy owak, wypocznij. Wszystkie mamy wstających dzieci-gratuluję i życzę dużo cierpliwości My na razie z nocnikiem poczekamy. Ojej, muszę przerwać, wietrzę katastrofę. Na razie!! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 10:11 Witajcie babeczki, Dzisiaj piszę z domu, mam wolny dzień, bo babcia robi badania kontrolne, poleniuchuję troszkę. Julka śpi, mam chwilke przed spacerkiem. U nas też zimno, ale słońce świeci piękne, więc skuszę się na wyjście z Julką. Z moim Tomkiem nie mam ostatnio większych problemów, ale lepiej nie wywoływać wilka z lasu, on potrafi mi zaleźć za skórę. Ewa, witamy serdecznie, dopisz się do listy, jeśli chcesz. Pieprz, rzezczywiście, mam w planach Kraków podczas majówki, ale to zależy od tego jak Jula zniesie podróż (a raczej jak ja ją zniosę z Julką przy boku) i jaka będzie pogoda. Od mojego taty mam jakieś dwieście kilometrów, może i Monika pojawi się tam w okolicy... Wyslę ci numer mojej komórki na gazetową, jeśli wycieczka dojdzie do skutku, to może się zdzwonimy??? Pulcheria, mój gazetnik fruwa cały czas, dziś rano straciłam poradnik o projektowaniu kuchni kupiony za ciężkie 12,90. Próbuję jeszcze poskładać go do kupy. Ale faktem jest, że odkąd moja Bromba raczkuje, to mniej zachodu przy niej, bo fajnie się sama sobą zajmuje. Nie muszę jej tyle na rękach nosic. Kasiątko na pewno straciła sojego kompa, musimy cierpliwie poczekać aż naprawi, na pewno rozpacza z tego powodu i tęskni za nami... Aniu, uważaj na siebie, jak znowu się przeziębisz to co będzie z Piotrusiem? Ja też nie znoszę jak mi zimno, na szczęście mieszkanie mam ciepłe bardzo i to jest jego wielki plus (ale chyba jedyny, bo tak naprawdę to nigdy nie czułam, że to moje miejsce na całe życie). Monika, pomysl o tym ewentualnym spotkaniu w Krakowie, chociaż w końcu wyjdzie tak, że nakręcę to nakręce i sama nie przyjadę, ale naprawdę bardzo bym chciała. Zelmerko, ja w sobotę mam randkę z przyjaciółkami bez Juli, a za dwie godzinki też , ale z Julą. Będzie fajnie, jesli się wyspi, wtedy jest szansa, że będzie bardzo grzeczna. Dobra i ta godzina, co? Jeszcze odnosnie nocniczka, to jest to dobry moment, żeby dziecko poznało co to za srzęt i do czego słuz, potem łatwiej nauczyc świadomego korzystania. Pamiętam jak Oleńkę zaczęłam sadzać. Ona miała wtedy poł roku, robiła sisiu regularnie, sadzałam ją co dwie godziny na nocniczek i nie zakładałam jej pieluszki - było bardzo gorące lato a my byłysmy na wsi i nie stresowałam się zbytnio ewentualnym obsuiusianiem podłoża. Massmix, czekamy na wieści o Poli. Burbuja, śpisz jeszcze? No i Mamakura gdzie??? Mama.madzi, Eluszka, Vikingowa i wiele innych na pewno pojawią się zaraz. A Megryan pewnie właśnie pisze. Cholerny telefon obudził mi Julę! Kończę więc i miłego dnia wam życzę. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 10:26 Tęskniłyście za mną?? Znów miałam format (ze 4 razy, bo neostrada nie chciała się zainstalować) Egzamin ok, zaliczony(dzięki wam, może przestanę się uczyć, bo te kciuki dużo dają ) witam nową mamusię(Sebuś też jest z 12.08) nie mogę zobaczyć zdjęć na "zobaczcie" jak wkleję moje nowe blond zdjęcie, to się pochwalę, na razie muszę zainstalować cyfrówkę i duuuużo programów(już mi niedobrze) pozdrowienia dla wszystkich!! idę zainstalować gg i tlena Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Kasiątko 20.04.05, 10:48 No pewnie, że tęskniłyśmy! Gratuluję egzaminu - jednak nie było tak źle, jak pisalaś zaraz po egzaminie (z reguły tak jest. Zdolniacha jesteś i tyle - co to dla Ciebie rachunek prawodpodobieństwa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Kasiątko 20.04.05, 11:03 No nas terz pare dni niebyło.Wpadłam tylko na chwilke nawet niemam czasu poczytać zaległości może popołudniu. U nas wszystko oki zębów nadal niwidać ale chyba zabiedługo sie pojawią dziąsełka ma już strasznie napuchniete.Pogoda do kitu wiec siedzimy sobie w domku a dzieciaki sie wściekają.Mam nadzieję że słonko znowu sie pojawi.Kobiety co to zanagonka na swoich ślubnych??? Chyba nie tylko nam przesilenie wiosenne daje sie we znaki,mocnych nerwów rzycze jeśli o nich chodzi. Małemu nadal podaje budesonid i wydaje mi sie że jest troszke lepiej zobaczymy dalej jak będzie.Dobra zmykam do dzieci może popołudniun znów sie odezwe i nadrobiew zaległości.papa.kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 11:14 Witam, U nas Marek czyta głownie reklamy, bo gazety leżą za wysoko. Ostatnio dobrał się do Doroty książki ale w porę zauważyłyśmy. Ponadto obowiązkowo musimy kupić zatyczki do gniazdka, a kabel telefoniczny musi być przykryty kocem… czyli jak czytam standard. KRAKÓW. Możemy zrobić jakąś opcję typu, że to będzie ten, a ten dzień około południa i to miejsce (takie, aby nawet dla jednej rodzinki gdyby została sama mogło stanowić atrakcje). Komu się uda zjawić to fajnie. Poza forum czyli na poczcie gazetowej warto byłoby wymienić numery komórek i rozesłać SMS-y o ostatecznej decyzji... Pieprz proszę wybierz datę i miejsce, będę wdzięczna jeśli to nie będzie sobota. I zbieraj zgłoszenia. Gratulację dla wszystkich nowych wyczynów sierpniaczków, bo w każdym poście czytam coś nowego. Ewa (Eg0s) może podaj swoje dane (tylko to co chcesz), a ja uzupełnię listę. Dzięki temu nie mieszają się daty i imiona, można znaleźć kogoś na spacery. Eg0s – Ewa z …miejscowość). Lat: … Mama Michałka ur. 12-08-2004 o godz. (waga: …, wzrost:… Bartek (lat 3 lub data urodzenia) …. jeśli coś jeszcze chcesz podać to proszę również… Jeśli nie masz ochoty podawać jakichś danych nikt nie będzie Cię zbytnio nakłaniał. Bardzo się cieszymy, że postanowiłaś do nas dołączyć i pisz często. Pozdrawiam wszystkich, życzę zdrowia chorym maluszkom zwłaszcza Polci, bo ona chyba obecnie czuje się najgorzej, a dużo siły mamusiom, zwłaszcza Burbui i Mamie.madzi. Wszystkie Was mocno ściskam i wysyłam ESD (przepraszam, ale to z Kwiaty kalafiora, a nie Kłamczuchy… Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 12:16 Dzieki Monikak za zyczenia zdrowia dla Polci.Nie jest za dobrze i nadal nie wiem w czym tkwi problem ale dzis znowu do lekarza ja zapisalam wiec jutro moze juz cos bedzie wiadomo choc coraz mniej mam wiary,ze to co mowi pani doktor jest sluszne.Myslelismy,ze moze to zeby ale po wladowaniu paluchow i oglolnej macance glebi paszczy nie stwierdzilismy zeby cos sie mialo nowego pojawic na dniach.Zreszta kto to wie ale te pierwsze 8 zabkow wyszlo bez problemow i zadnej goraczki nie bylo-poprostu ciach! i sie pojawily.A tu w pon koniec antybiotyku a od wieczora goraczka i to raczej wysoka.Jak daje Ibufen przechodzi na jakies 8 h ale w nocy sie wije ,wyje i tylko na rece pomaga.Zaczelysmy spac jak na poczatku - ja leze na poduszce a ona na mnie ale to juz nie jest taka kruszynka i zawsze zapluje mnie dokumentnie.Zreszta ja i tak prawie nie spie tylko czuwam bo jest taka goraca,ze az czuje jak jej glowka paruje.Martwie sie bardzo co to bedzie bo chyba konca tygodnia nie doczekam Ze starym jakby jakies rokowania sie zaczely ale zle to widze.Do konca stycznie kiedy siedzialam w domu podzial obowiazkow byl jasny:ja siedze z dzieckiem i zajmuje sie domem a on na nas zarabia.I bylo git.A teraz zmienilo sie tak ,ze ja robie to co robilam i jeszcze pracuje i zadnej pomocy nie ma.Plakac mi sie chce ale jak juz wracam i sie odzywa to wrzeszcze jak nigdy.Dzis zapowiedzial konkretna rozmowe a ja ide do dentysty wiec sie znieczule calkowicie i damy rade sciskamy mamy Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 12:25 Czytałam kiedyś, że na gorączkę dobre są zomne okłady na górną część ud oraz na rączki od dłoni do łokcia. Spróbuj, może trochę pomoże? U nas było o tyle wygodnie, że Ola z gorączką, to Ola przytulaja i nawet nie chciało jej się wstawać, więc wystarczyło ją owinąć i położyć np. przy poduszce. Wtulała nosek i szła spać. Może też Ci się tak uda? Życzę zdrówka, pisz, co u Was Pozdrawiam bejoy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Massmix 20.04.05, 12:39 Pamiętaj, żeby nie ubierać Poli za grubo jak ma gorączkę no i dawać dużo pić, chłodna kąpiel (oczywiście nie zimna) też przynosi ulgę. Mam nadzieję, że Pola szybko wyzdrowieje no i może idź jednak do innego lekarza? A jaką diagnozę postawiła ta pani doktor? Aha, no i udanej rozmowy z mężem - nam też by się przydała taka rozmowa, mam dokładnie to samo, jak na macierzyńskim siedziałam to zajmowałam się Piotrusiem i domem i nawet już go nie chciałam obciążać innymi rzeczami bo pracuje po całych dniach i faktycznie jest zmęczony. Ale teraz ja też pracuję i niestety się nic nie zmieniło, jak coś próbuję rozmawiać to albo rozmowa pomaga na 1 dzień albo się dowiaduję, że się czepiam. Mam nadzieję, że się dogadacie i że to znieczulenie nie będzie przydatne Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Massmix 20.04.05, 15:49 Wiecie ja również martwie sie zdrowiem POlki.Cikawa jestem co jej jest.Nasza lekarka kiedy mała ma temperature to najpierw karze zrobic badanie moczu a potem szuka innych przyczyn.Czy robiłyście badanie i jaką diagnoze postawiła lekarka.Może rzeczywiście należałoby odać sie do innego lekarza. Poczytałam sobie pare zaległych postów,włąsnie mała polamała swoją karuzelke i starałam sie ja pokleic kropelka ezultat jest taki że mam całe palce z kleju i ciężko mi pisac bo mi sie palce ślizgają. Dzieciaki rozrabiają w łożeczku i pełno śmiechu .Lece .Papa.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
megryan25 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 20.04.05, 13:06 Zczytałam forum z rana ale Julka była małą marudą i nie dała mi niestety nic napisać. Jesteśmy już po spacerku. Zaliczyłyśmy upalne słońce, śnieg a tuż przy domu złapał nas grad! Niezła pogoda na tym naszym wybrzeżu. Ku zadowoleniu męża Julka znów gada tatata i dadada a miała przerwę prawie 2 m- ce, ale tak jak myślę, dziecko, które zaczyna rozwijać motorykę jakby zapomina o całej reszcie i o nowych zdobytych umiejętnościach. Mam nadzieję, że Pola ma najgorsze za sobą. Ja nie cierpię latania po lekarzach. Nawet teraz nie byliśmy jeszcze u tego endokrynologa dziecięcego. Pewnie i tak termin na jesieni dostaniemy. Ja jestem na etapie likwidowania wiklinowego gazetownika, bo: 1. wiklina jest gryzakiem 2. gazety i katalogi super przekąską Julka ostatnio jest mały leń i kiedyś omijała przeszkody, a teraz je taranuje niestety nie zawsze ze skutkiem pozytywnym i się czasami przeliczy no i jest płacz. Ja natomiast ostatnio mam dni jedzenia, a ponadto przytyłam prawie 3 kg na tej śródziemnomorskiej diecie ( a tu idą wakacje i .... no cóż trzeba się zabrać za siebie Mam nadzieję, że wkrótce pogoda się polepszy. Zapowiadano szybkie lato. Ja lubię tak jak jest powyżej 20 stopni ale nie ma upału. Słonko jest jak najbardziej do tego wskazane. Zaczęłam czytać Smak świeżych malin, ale kiepsko mi idzie, bo chodzę spać przed północą - dłużej nie mogę wytrzymać, co bardzo dziwi męża. Wczoraj gadał cały wieczór ale posprzątał to co nabałaganił w kuchni, ale rano już i tak było back to the past i bałagan został na biurku. No cóż chyba na prawdę jest z Marsa!! Kochany z niego facet, ale jeszcze mógłby czasami pomyśleć o takim ładzie jaki mi się marzy. WIem, że nie powinnam narzekać, bo jest wiele gorszych "egzepmlarzy" ) ale wiadomo każda z nas chce księcia z bajki. Kasiątko gratulacje egzaminu. Trzymajcie się kobietki. U mnie w ogródku pękły pierwsze hiacynty i żonkile. Tulipany nadal w pąkach. A za oknem kwitnie dzika śliwka mirabelka pięknymi białymi kwiatami, także wiosna blisko. Asia Odpowiedz Link Zgłoś