Dodaj do ulubionych

Sierpień 2004 nowy wątek.

    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 18:54
      Cześć babeczki!
      Och, jak dawno mnie nie było, a powód jest prozaiczny. Im większe dziecko, tym
      więcej czasu chce spędzać tylko z mamusią. Mam zawsze ambitny plan, usiądę,
      nadrobię zaległości w czytaniu i cos sama napisze. Ledwie zdążę przeczytać, ale
      napisać już niestety nie. Może dziś się uda.
      Czuję, że już po moim dole, ale nie mam pewności, że nie wróci. Zauważyłam, że
      czarne chmury rozpędza możliwość spędzenia kilku godzin bez Majki, ale nie wtedy
      kiedy muszę załatwiać sprawy, tylko tak zupełnie relaksacyjnie. Bardzo mi to
      pomaga. I chociaż mąż mój ma kłopoty w pracy, co oczywiście dotyczy również mnie
      i Majki, nie poddaję się.
      A u nas, Maja poczyniła postępy. Jeszcze się nie przemieszcza na duże odległości
      i coś mi się wydaje, że w ogóle raczkować nie będzie. Potrafi natomiast
      samodzielnie usiąść w bardzo przedziwny sposób. Otóż przewraca się na brzuch,
      zgina nóżki w kolankach, jak do raczkowania, odpycha się rączkami i już po
      chwili siedzi. Robi to nawet przez sen i budzi się przy tym bardzo zdziwiona.
      Ulubiona pozycja od niedawna to tylko stojąca. Problem jest z posadzeniem, bo
      nogi sztywne. Inne nowości to piękne klaskanie na hasło brawo i robienie papa,
      gdy chce się wyjść już z danego miejsca, na powitanie i pożegnanie, a także do
      tej fajnej dziewczynki w lusterku. Jestem bardzo dumną mamusią.
      Na pocieszenie, dla mam karmiących, ja też karmię. Ostatnio nawet z
      przyjemnością, bo Maja po szpitalu zaczęła śmiać się na widok cycki. No i jak tu
      przestać, kiedy dziecko się cieszy. Nie znaczy to jednak, ze nie jestem czasem
      dla zabawy gryziona.
      Myślę o samodzielnym gotowaniu zupek, bo może taniej będzie. Dziś natomiast
      próbowałam nakarmić małą bananem. Wydawało mi się, że któraś z was pisała, że
      wkłada go do mikrofalówki. Tak też zrobiłam i wyszedł okropny. Jak jakiś
      zjełczały, słodki ziemniak. Czy ja zrobiłam wszystko dobrze? Majka musiała się
      zadowolić startym jabłkiem, które nawiasem mówiąc, bardzo lubi. A ja jej
      chciałam urozmaicić. Zostanę chyba przy deserach ze słoiczków.

      Też szczepiliśmy przeciwko Hib płatną szczepionką. Ja w rodzinie miałam
      przypadek posocznicy. Skończyło się tragicznie. Hib wywołuje tą chorobę, więc
      chociaż drogo, to się nawet nie zastanawiałam, bo bardzo się boję tej choroby.
      No i jest dobra ta szczepionka dla dzieci, które chodzą do żłobka.

      Danio, nie widziałam takich smaków u siebie w sklepie, a za jogurtami przepadam.
      Czas na wielkie poszukiwania gdzieś indziej i zrobienie zapasów.

      Biealko, przesyłamy razem z Majeczką tobie i rodzince całe mnóstwo dobrej
      energii. Swojego chłopa też nie cierpię gdy mi chucha alkoholem w nos. Problem
      mam z głowy teraz, bo śpi w drugim pokoju na niewygodnej kanapie. Hehehe.

      Aniu-f, straszna ze mnie małpa, bo zapomniałam ci podziękować za rymowanki. Są
      świetne. Czy wiesz, ze ta o pięciu świnkach jest mojego autorstwa? Ale ze mnie
      chwalipięta.

      Masmix, trzymaj się z tym żłobkiem. W końcu coś się znajdzie i zdrowia życzę.

      Mamakura, będziemy chyba zmiatać i odpajęczać razem, bo ja też nigdzie nie jadę
      i nawet nie wiem czy pójdziemy na wspólny spacer z mężem, bo on nie lubi się
      pętać po miejskim parku. przecież już tam tyle razy był i nic sie nie zmieniło.
      Pewnie będzie chciał leżeć i robić nic.

      Oj, znów post gigant. Będę kończyć, Dziewczyny, miłego wyjeżdżania i siedzenia w
      domu, dla tych co nie jadą, zdrowia dla bąbli i dla was też i całe miliony
      dobrej energii dla tych zdołowanych. Mam nadzieje, że nikogo nie pominęłam, a
      jeśli tak to wybaczcie. Strasznie to trudno wszystko ogarnąć.

      Gośka
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 20:05
        Mamo.madzi współczuję teściów, jak pomyślę o moich to mi się nóż w kieszeni
        otwiera, a przecież w sumie nic mi nie zrobili, my mamy w niedzielę jakiś spęd,
        zmęczona jestem byciem rodzinną, żaden to odpoczynek. Z mężem to chyba dobrze,
        że wyjeżdża, jakby siedział cały czas w domu to by Ci żyć przecież nie dał.
        Trzymaj się w każdym razie, mam nadzieję, że jednak trochę sobie odpoczniesz.

        Jakoś nie idzie mi pocieszanie, dzisiaj też dosyć kiepsko u mnie , najpierw
        zniszczył mnie pan staruszek na poczcie, a potem ja wzięłam odwet na mojej
        matce, bez sensu to wszystko. Z opiekunką to mamy szczeście, bo jest wspaniała,
        ale może tylko na pół etatu i nie zawsze. Jedyne zastrzeżenie, że rzadko
        zmienia pieluchę Magdzie. Z tym szkłem zgroza, nie wiem co doeradzić, bo jak
        wywalić to skąd wziąć nową i jaka gwarancja, że będzie lepsza...

        pieprz A w scrabble grasz? Bo ze mną nikt nie chce...

        Magda też zaczęła kiwać główką na nie –dzisiaj

        Vikingowa – no to do mioteł!

        Miałam na koniec dla odmiany coś z sensem dodać, ale zapomniałam

        A dla Massmix, więcej znaków szczególnych-zupka deserek i kaszka na spodniach,
        odgryziona końcówka nosa, podrapane poliki oi oko, wszystko co ma poniżej 2 cm
        skitrane w kieszeni spodni-bulwa. A kwiatki...chciałabym dostać od
        chuopa....eh...

        --
        bujanie Luda
      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 28.04.05, 22:03
        Witam wieczorową porą.
        Widze że pustki wieczorem na forum.Choc niektóre mamusie to chyba na bezsennośc
        cierpią.
        -Nadal synek jest chory ale jakoś to znosi tylko rozpacza bo na dwór niemoże
        wyjśc.Dzis padało wiec jakos sie wykreciłam ze spacerku i miałam dla niego
        odpowiednią wymówke.Olka jeszcze sie niezaraziła,może niebendzie chora.
        Wiosenne przesilenie nadal krązy nademną,chumorki mam straszne i do tego mam
        chormonalnie rozlegulowaną tarczyce,straszne nerwy mną miotają.

        Biealko ja również przesyła pozytywną energie dla twojej rodzinki.

        Massmix czymaj sie cieplutko i wracaj do zdrowia.

        Kasiątko dzieki za pomoc ze zdjęciami.Jeszcze troszke pracy przed nami to sie
        odezwe z prośbą o pomoc.

        Wszystkim mamom i chorującym pociechom dużo dużo zdrówka życze.
        Papa Kasia.
        • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 00:10
          Witajcie,
          Moj zlew działa!!! big_grinDDD Ł. się postarał i kupił uszczelkę i zreperował! A i jeszcze kwiatki kupił wink bo wczoraj awantura była o zlew i mój zły humor wink ach dumna jestem (ale za głośno o tym nie można, bo jeszcze mu się zmieni...) wink
          Irka dziś siedząc i zalewając się łzami na podłodze powiedziała mama, mama i wyciągnęła ręcę, żeby ją wziąć. To mama, to raczej tak jej wyszło ale i tak uczucie super. po tych babach, tatach i dadach przyszla i na mnie kolej...

          humor mi się poprawił, więć i ja przesyłam Wam dobrą enrgię wink

          Mamakura -- W scrabble'a nie gram bo nie posiadamy. Ostatnim razem to u teściów ze dwa lata temu...

          Dbial -- też szczepiliśmy tą płatną z Hibem. A co do żółtaczki, Biealko, to ponoć jest ona boląca strasznie i maluchy mają prawo rozpaczać.

          Na konieć dołączam się do odpajęczania -- nigdzie nie jedziemy, choc do dziś sie łudziłam... A szkoda bo chętnie bym odpoczeła -- u teściów mi sie mechanizm lenistwa włącza (nie muszę gotować i życie towarzyskie kwitnie).

          Dobrej nocki
          --
          "I meant," said Iplsore bitterly, "what is there in this world that makes living worthwhile?"
          Death thought about it. "CATS," he said eventually, "CATS ARE NICE."
          (Terry Pratchett, Sourcery)
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 00:10
      Cześć!

      W ramach poprawiania humoru poszłam dzisiaj do fryzjera i od razu lepiej smile.
      To miała być krótka wiosenna fryzurka, a tu pogoda takiego psikusa mi zrobiła.

      Z opiekunką P. dzisiaj rozmawiał i stwierdziliśmy, że jeszcze raz damy jej
      szansę. Muszę przyznać, że P. wcale nie jest lepszy. Kiedyś coś mu się
      stłukło i niby zamiótł ale następnego dnia opiekunce też szkło w nogę weszło.
      Z jednej strony myślę czasem, że jestem za miękka. A z drugiej ona chyba
      dobrze zajmuje się Michałkiem (no poza tymi dwoma wpadkami), czyta mu
      książeczki, dużo chodzi na spacery, zawsze jak przychodzę Michałek jest czysty,
      przewinięty. Ale jak będzie kolejna wpadka i będę chciała dawać opiekunce
      następną szansę to skrzyczcie mnie.

      Massmix - to my naprawdę leżałyśmy na jednej sali. Też pamiętam ta dziewczynę
      i sytuację z salową. Moja opinia na temat szpitala drastycznie zmieniła się
      jak ostatniej nocy jak Was wypisano mnie przenieśli na górę. Tak była zupełnie
      inna bajka. A sytuacja na dole nie była dla mnie szokiem bo mniej więcej tak
      pamietam mój pobyt w szpitalu po pierwszym porodzie (Madalińskiego).

      Pieprz - bo podobno Polacy chodzą do lekarza dopiero jak już wykorzystają cały
      zestaw leków bez recepty i do lekarza chodzą właśnie po antybiotyk.

      Dużo zdrowka dla wszystkich mam i dzieciaczków oraz super weekendu

      Pa pa
    • monikak14 Przed długim weekendem 29.04.05, 07:57
      Witam o poranku,

      Mam nadzieje, że za chwilę posypią się posty z dobrymi wiadomościami. Wszystkim
      chorym maluszkom życzę zdrowia.

      Mamakura. Ty to jesteś super z tymi stwiedzeniami. "Będę odpajęczać" - super!!!
      I to w niezłym towarzystwie smile

      Vikingowa. Mój podziw dla talentu!!!

      Mama.madzi. Teściowie będą zachwyceni. Oni pewnie zupełnie nie zauważą, że coś i
      ktoś poza Madzią jest. Wnuczka to będzie najważniejsza rzecz na świecie. A tremę
      ma w takich wypadkach każdy.


      SZCZEPIENIA. U nas był Hib, wiadomo planowałam żłobek.

      WODA. Filtrujemy krnówę (Britą).

      HRABIA FREDRO. Też należę do wielbicielek, ale filmu nie lubię ze względu na
      jedną wyblakłą aktorkę... Za to super jest stary teatr telewizji z Wojciechem
      Pokorą w roli Papkina (chyba nie pomyliłam znowu??? - Biealka, Pieprz, i inne?).
      A kiedy jest teraz Teatr Telewizji, bo ja ostatnio nic nie oglądałam i mi się
      zgubił?

      Byliśmy wczoraj u pediatry (chciałam odstawić Sinlac). U Marka jednak pozostaje
      dieta bezmleczna... ale zaczniemy wprowadzać gluten czyli bułeczkę. Poza tym
      mamy ograniczać karotem czyli marchewkę (jeśli jest w obiadku, to soczek bez
      marchewki). I zaczynamy Zytec... Czy ktoś też daje to swojemu dziecku?
      I pani stwierdziła, że mały jest bardzo pogodny, wesoły i dobrze się rozwija.
      Skrzydła mi urosły jak to usłyszałam!!!

      Życzę Wam dziewczyny dużo uśmiechu i nie dajcie się przygnębieniu. Myślenie o
      problemach zostawiamy jak Scarlett na następny dzień... Trzymajcie się.
      Jeśli będę mogła to zajrzę wieczorem, a jeśli nie to do "przeczytania" w środę!
      Monika
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:08
      czołem Dziołchy
      cóż się dzieje? czytam i nie wierzę, czyżby Wasze chłopy się naprawiły?
      kwiatki, przeprosiny, wycieczki i te sprawy...zazdroszczę. Mój dziś dostanie
      ripostę, bo ja też chcę kwiatka - a nawet dwa!!!
      dzięki Wam za informacje dotyczące szczepionki, skoro twierdzicie że to takie
      ważne, to Kajtulę też pokłujemy.
      a propos Kajtulki, to wrócił ze Szczytna cały i zdrowy, może trochę
      podziębiony, ale cóż i ja i mąż zaczynamy chorować więc czego innego oczekiwać.
      Super - Kasiątko - nie martw się egzaminem za bardzo, będzie dobrze:są
      poprawki,itp,itd.A może zdałaś?kto to wie?
      Vikingowa - cóż za nadzwyczajne postępy dzidzia poczyniła! nawet nie wiesz jaką
      dumę i radość czuć z Twych słów!super się to czytało.
      na razie, cześć
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:36
        Dziewczyny!!!
        Dzięki wam bardzo za pozytywna energię. Julka nie ma gorączki od wczorajszego
        południa, wygląda na to, że to sprawka uszu, ale radzi sobie z tym bez
        antybiotyku. Zakrapiam jej tylko otinum. Tak, że jedziemy na wieś! Rany, jak te
        nasze sygnały dobra (I wcale nie eksperymentalne) działają!
        A tutaj to wcale pajęczyn nie będzie, tyle was zostaje! Wrócę, a tu błysk na
        forum! I mam nadzieję, że będzie co poczytać.
        Mamakura ma rzeczywiście błyskotliwe sformułowania, aż się gęba sama uśmiecha.
        A co ci ten staruszek z rana na poczcie zrobił? Zazdrosny o twoja młodość i
        urodę? Kwiatki to ja najczęściej dostaje od brata mojego Tomka - Huberta, który
        jest również mężem mojej siostry. Ma miły zwyczaj kupowania częstego kwiatów do
        wazonu, szczególnie tulipanów, które jego żona a moja siostra uwielbia i zawsze
        kupuje też dla mnie. Mój mąż jakoś nie może się tego nauczyć.

        Monika, czy ta blada aktoreczka to Agatka? Mi nawet ona nie popsuła
        przyjemności. Tam są takie pyszne drugie plany! Na przykład w scenie, gdy
        Czesnik dyktuje Dyndalskiemu list ze słynnym mocium panie, to w tle Papkin
        pisze swój testament, przekonany że Rejent go otruł, i jest po prostu genialny!

        Pieprz i Mamkura – scrabble u mnie zarosły pajęczyną, bardzo proszę przyjechać
        i opajęczyć a potem sobie zagramy partyjkę. Muszę je też odnowić trochę, bo mam
        wersje Ravel i strasznie się te literki na kostkach pościerały (a zapłaciłam
        majątek), teraz cienkopiskiem foliowym trzeba poprawić.

        Vikingowa, dobrze że doły za tobą, nie daj się więcej. Poukładaj jeszcze jakieś
        rymowanki. A w ogóle to jakie wierszyki najbardziej lubia wasze dzieci? Moja
        Julka uśmiecha się jak zaczynam Lokomotywę. Ale trochę to za długie dla niej na
        razie, więc tuz po połowie traci zainteresowanie i zaczyna pić wodę z pianą –
        no bo wierszyki to najlepiej smakują podczas kąpieli. No i Maja rewelacja!
        Szczerze gratuluje!

        Co do opiekunek, to się nie wypowiem, bo nie używam, babcia za to sprawdza się
        rewelacyjnie, naprawdę nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze.

        Kasia, czekamy na twoje zdjęcia. I twoich dzieci oczywiście.

        Eg0s, faktycznie musisz zdecydować co jest najważniejsze u opiekunki. Jeżeli
        jesteś zadowolona z opieki nad Michałkiem, to super. Myślę, że jakieś „ale”
        zawsze się znajdzie, a najważniejsze żeby dziecko było zadbane i szczęśliwe.
        Ja też mam porównanie z poprzednimi porodami tylko moje były dawniej niż twoje,
        ale jest teraz o niebo lepiej, więc ja nawet nie doszukiwałam się minusów
        rodząc Julkę, tylko widziałam same plusy.

        Pieprz, pewnie masz rację z tą żółtaczką. Ale ciekawe, czy jeśli byłaby
        możliwość kupienia lepszej szczepionki na WZW to czy nie byłaby ona mniejsza
        objętościowo i tak skomponowana, że nie do odczucia? Tylko że raczej nie ma
        doskonalszego zamiennika póki co. Moja Jula nie mówi jeszcze mama, chociaż
        bardzo się stara, próbuje i próbuje ale ciągle wychodzi jej baba. Gratulacje z
        powodu zlewu. Pewnie mąż domaga się wystawienia mu pomnika z tej okazji?

        Mamomadzi, uśmiech na twarz! A może teściowie zajmą się Madzią a wy sobie
        gdzieś wyjdziecie?

        Dbial, częściej wyprawiaj Kajtusia na wycieczki, ja bym się nie wahała, tylko
        że mojego potwora nikt zabrac nie chcewink)

        Kasiatko, cudna z ciebie blondynka, a na zdjęciu wyszłaś ślicznie, tylko
        poważniej niż na poprzednich, widać jesteś kobietą o wielu twarzach. A egzamin
        i tak będzie ok.

        Massmix, buziaczki dla Poleczki, mam nadzieję, że już po waszych problemach
        zdrowotnych.

        Buziaczki dla wszystkich, zajrzę jeszcze później.


        --
        mama-blondynka
        i tatuś z Julką
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:37
      Cześć kobitki!
      Oj, będzie pusto od jutra na forum. pisze dziś, żeby znów nie było postu gigantu.
      Maja nosi okulary i nawet ich nie zdejmuje. Martwię się tylko, bo robi w nich
      zeza. A bez nich już prawie nie robiła.
      Monikok, to chyba twoja Dorotka nosiła okulary, czy też tak u niej było? Może M.
      musi się przyzwyczaić? Nie zrozumiałam, o co chodzi z tym talentem? Czy masz na
      myśli moje wypociny?
      A może wiecie, jak zmniejszyć zdjęcia? Nosze się bowiem z zamiarem umieszczenia
      Majeczki na forum, ale odrzuca mi zdjęcia, bo za wielkie są.

      Mamokuro, Kasia2511, przekazuję dobrą energię. Nie wiem skąd, ale się nazbierało
      i jest jej tyle, że mogę się podzielić. Rozumiem was, bo mnie zły humor dopada
      zupełnie z nienacka i nie chce się odczepić. i zdrowia dla maluchów Kasi.

      Superkasiatko, wyglądasz bardzo ładnie z jasnymi włosami, tak samo ładnie jak z
      ciemnymi. Ładnemu we wszystkim ładnie. A Sebuś jest śliczniuchny.

      Eg0s, dobrze, że się z opiekunką wyjaśniło. nie jesteś za miękka. Szukanie
      kolejnej opiekunki, to ogromny stres nie tylko dla matki, ale i dla dziecka. w
      końcu wszyscy musicie się przyzwyczajać do nowej osoby.

      Pieprz, dobrze że w końcu masz czynny zlew, no i te kwiatki. Jak niewiele nam do
      szczęścia potrzeba: działających sprzętów i trochę zieleniny w wazonie. Czy nie
      można tego mieć bez awantur?
      Dbial, dzięki za uznanie.

      Życzę miłego weekendu i może jeszcze tu zajrzę i trochę poodkurzam.
      Gośka
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 09:55
      Czy tylko u mnie dziś nie działa poczta gazetowa?

      Vikingowa. Z talentem to chodzi o rymowankę. Mnie się ona podoba. Dorota
      potrzebowała czasu na przyzwyczajenie się do okularków. I zezowała i w nich i
      bez nich na początku, różnicę było widać chyba dopiero po miesiącu jak okulary
      przestały być ciałem obcym (choć nie miała tendencji do zdejmowania ich).

      Biealka. Jakby nie moja wyładowana komórka to już bym Ci wysłała SMS-a, bo caly
      czas myślałam o Julci. A w Zemscie to oczywiście zgadłaś.

      SuperKasiatko. Portret rodzinny w blondzie super! A egzamin zdasz za drugim
      podejsciem. Za to dla Twojego męża za błyskotliwą odpowiedź należała się 5!!!


      I jeszcze chciałam donieść, że ten post jest 1251 czyli jesteśmy za połową tego
      wątku.

      Monika
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 11:48
        Hej kobitki!
        Wreszcie mogę coś napisać. Wczoraj wieczorem, jak wreszcie usiadłam do kompa to
        rozdzwoniły się telefony. Jak tylko kończyłam z kimś gadać to od razu ktoś inny
        dzwonił. Czasem było nawet tak, że gadałam z kimś przez stacjonarny, a ktoś
        inny "dobijał" mi się na komórkę. Myślałam, że zwariuję. No i w końcu jak się
        uspokoiło to ja już padłam na pysk i nici z forum. Ale dziś nadrabiam
        zaległości. Wczoraj znowu się wściekałam z byle powodu. Na przykład na spacerku
        zaczeło mi piszczeć jedno kółko w wózku, no ale co miałam zrobić? A tu jakiś
        dziadek przejechał obok mnie na rowerze, odwrócił się i krzyknął "naoliwić
        trzeba!" Oj, jakbym miała pistolet w kieszeni to by chyba sam wystrzelił.
        No a teraz milsze sprawy. Ostatnio byłam w przedszkolu u mojej mamy. Mama ma
        grupę sześciolatków i te dzieciaki są niemożliwe. Madzia wzbudzała oczywiście
        wielkie zainteresowanie. Jeden chłopiec zappytał mnie "proszę panią, a to pani
        urodziła tego dzidziusia?", ja mu na to, że tak, a on powiedział "a pani jest
        bardzo ładna" i potem co chwilę dawał mi zrobione własnoręcznie statki z
        papieru. No muszę powiedzieć, że trochę mnie to podbudowało, szczególnie po tym
        co usłyszałam w niedzielę na temat mojego wyglądu od rodziny. Przynajmniej
        jakiemuś przedszkolakowi się podobam. Z kolei inny chłopiec usiadł koło mnie i
        powiedział "proszę panią, a ja pania już widziałem". Pytam go więc gdzie mnie
        widział, a on na to "była tu pani kiedyś w przedszkolu, ale wtedy miała pani
        jeszcze dzidziusia w talii". No i powiedzcie, czy takie dzieciaczki nie są
        rozbrajające? Przynajmniej mi się humor poprawił.

        Kasia2511-życzę synkowi dużo zdrówka. A humorki i nerwy to też ostatnio miewam
        non stop.

        Pieprz-cieszę się, że zlew już czynny. No i zazdroszcze kwiatków.

        Kasiatko-zdjęcia są super. Bardzo ładnie wyglądasz, a Buś jest z dnia na dzień
        coraz przystojniejszy. Egzaminem się nie przejmuj.

        Monikak-Madzia też bierze Zyrtec. A jeśli chodzi o teściów to ich nie znasz.
        Zawsze jak już wyjeżdżają to oddycham z ulgą. Ich przyjazdy są dla mnie
        naprawdę stresujące, bo mieszkanie musi być czyściutkie na błysk. Ostatnio nie
        było, bo sie nie wyrobiłam ze wszystkim, a mąż zamiast mi pomóc to miał
        oczywiście lepsze rzeczy do roboty. Przyjechali w sobotę pod wieczór, a w
        niedzielę o godzinie 6:30 obudził mnie halas. Okazało się, że teściowa lata po
        chacie i sprząta. Boże, jak ja sie wtedy czułam. A męża o północy wysyłają,
        żeby poszedł śmieci wyrzucić. No i te "świetne" rady odnośnie np. pielęgnacji
        Madzi. Oj długo by można pisać. Niestety tak się nie da odpocząć.

        Biealko-wyjście też nie jest raczej możliwe, bo Madzia jest na etapie ryku, gdy
        mnie nie widzi. Cieszę się, że Julka ma się już dobrze.

        Dobra, lecę szykować nam obiad. Moze jeszcze uda mi się zajrzeć wieczorem, ale
        wtedy wielu z Was już nie będzie, dlatego życzę Wam, kochane Mamusie, cudownego
        i słonecznego długiego weekendu. Wypocznijcie i cieszcie się każdym dniem.
        Będzie mi Was bardzo brakowało. Całuski!
        Maja
        --
        Moja rodzinka
        Nowe zdjęcia
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 12:56
      to ja jeszcze raz.
      tyle piszecie o chrzcinach, planach na spędzenie wolnych dni, że zdecydowałam
      się podać miłośniczkom sałatek przepisu. jest to sałatka warstwowa więc dobrze
      mieć miskę przezroczystą, żeby był efekt (oprócz walorów smakowych).
      5 jajek ugotować na twardo, oddzielić białka i zetrzeć na dużych oczkach tarki.
      posolić, popierzyć, posmarować majonezem.
      II warstwa: 2 tuńczyki w oleju rozłożyć na pierwszej warstwie, posolić,
      popierzyć, posmarować majonezem.
      III warstwa - 2 lub 3 cebule drobno pokroić, ułożyć na poprzedniej warstwie, a
      na cebuli kukurydzę z puszki, posolić, popierzyć, posmarować majonezem
      IV warstwa - ser w kawałku potarkować na grubych oczkach, położyć na kukurydzy,
      posolić, popierzyć, posmarować majonezem
      V warstwa - żółtka z tych 5 jaj potarkować na małych oczkach tarki
      i to koniec, smacznego
      Sylwia
        • kasia2511 Re: kasia2511!!!!!!!! 29.04.05, 16:03
          Tak właśnie udało mi sie zrobic sygnaturke z ogromną pomocą Super kasiątka.
          Jak to ciężko byc kamputerowym głuptasem.No ale sie udało wiec moge sie
          pochwalic moimi dzieciakami zdjecia niesa najnowsz bo z lutego ale lepszy rydz
          niż nic, co nie.

          Moja Olka chora nistety zaraziła sie od brata.Teraz mam dwoje chorych
          dzieciaków i tylko czekac kiedy mnie dopadniesad
          Teraz poczytam zaległe posty i może odezwe sie wieczoram .papa.
          --
          mojedzieciaczki
          • mamakura Re: kasia2511!!!!!!!! 29.04.05, 17:08
            Obejrzałam sobie właśnie critersa-superaśna słodzinka!!!

            Mam dziś pod górkę ze sobą z powodu braków w umundurowaniu. Na jedyne sensiowne
            spodnie wylała mi się kawa, po rajstopy nie mam kiedy skoczyć, tylko zimówki
            leżą w szufladzie, więc jak mi dzisiaj R. powiedział, że wychodzimy na
            spotkanie, to ja w bek i nie poszłam. No i mogę poklepać w klawiaturę, a
            spodnie w pralce sobie już siedzą.

            Monikak- a propos pajęczynki, to mam jedną taką kumpelę, co ma pajęczynkę, ale
            za to realizuje się zawodowo i to w duecie z moją przyjaciółką, z którą ja
            wcześniej pracowałam, no i jutro idę z nimi na piwo, mam nadzieję, że mnie nie
            zdołują nadto. Muszę pamiętać, że to taki etap w życiu i może kiedyś...to było
            nie na temat oczywiście, ale tak mi się nasunęło.

            coś się mi obudziło, ale udam, że4 nie widzę.

            To młotek marudny, chyba będę musiała dokończyć wieczorem

            --
            bujanie Luda
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 29.04.05, 22:47
      Drogie mamusie,
      Ja tylko króciutko. Tym, które wyjeżdżają, dużo słońca, wypoczynku i nabrania sił. A z tymi, które zostają jeszcze sobie pogadam, bo wyjeżdżam dopiero w poniedziałek. I mam nadzieję, że w końcu będę miała czas na forum smile
      Pozdrawiam bardzo serdecznie i wysyłam ESD oczywiście. Pa, pa.

      --
      Ania i Jaś
      Wiosenne dreptanki
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.04.05, 00:12
        No i jestem, właśnie obejrzałam sobie wesele- takie nowe, muzykę robiły
        kurysmile, ciarki mi chodziły po plecach bo własne wesele mnie czeka...

        A w ogóle to hura hura! Wygrałam projekt, co to już myślałam, że nic z tego, a
        dużo pracy i serca włożyłam, a tu proszę. Moim CV nikt co prawda do tej pory
        sięnie zachwyciła, ale jestem dziś bardzo rada, dowartościowałam się.

        Biealka, o tym staryuszku to szkoda gadać, z gatunku takich betonów co to
        szkoda gadać, bo i tak się go nie naprostuje, ale potem miałam żal do siebie,
        że mu nie wygarnęłam, chociaż bym sobie ulżyła. Wydawało się chłopu, że ja
        potwierdzenie wypisuję przy okienku, z ryczącym, wierzgającym i wyrywającym mi
        długopis Ludem na biodrze z czystej złośliwości i stało się to powodem jego
        dziesięciominutowej oracji, skierowanej oczywiście do wszystkich, tylko nie do
        mnie. Ech...

        Dziewczyny kochane jesteście, szkoda, że takie wirualne.

        Vikingowa-dzięki za energię, dostałam, ze zdjęciami chyba nie mogę pomóc, ja
        zmniejszam w photoshopie, jak chcesz to prześlij-Ci zmniejszę.

        Eg0s- przypomniałam sobie- niania na początku zepsuła pozytywkę i kotka i
        hamulec w wózku i się nie przyznała wcale i przez pierwszy miesiąc trzeba było
        codziennie ją gonić do furtki z pytaniem czy przyjdzie jutro, bo inaczej nie
        przychodziła, ale się wdrożyła i teraz jest cudownie sielankowo.

        mama.madzi na rodzinę zawsze można liczyć, dzieki mojej wiem, że brzydko
        wyglądam i powinnam przytyć, lub: że mam chyba anemię, bo fatallnie wyglądam, a
        dzieciaczki faktycznie są super, nie mam do czynienia z takimi osobiście, ale
        jestem wielką fanką „dzieci wiedzą lepiej” w Trójce, super sprawa.

        dbial-mniam, zrobię w niedzielę

        superkasiątko-superblondi-mniam

        --
        bujanie Luda
        • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 30.04.05, 12:33
          Cóż za pustki dzisiaj,wszystkie mamy świetują już chyba i wypoczywaja.
          no cóz ja zostałam w domku i do tego dwoje pociech chorych jest co robic
          prawdziwy zawrót głowy.U nas na Śląskupiekne słoneczne niebo i temperatura
          wspaniał tylko na spaceek by sie chciało iśc.Mateuszka troche wypuściłam na
          dwór już mu troszke lepiej cho katarzysko i kaszel nadal ma.
          Mam nadzieje że odezwą sie mamusie które w domkach pozostału.

          Bejoy,mamo madzi dziekuje za wczorajsze pogaduchu do poduchy.

          Super kasiątko znowy cie niebyło ale jak zauważyłas udało mi sie zrobic te
          sygnaturke.

          I wszystkim mama które nam zdrówka życzyły WEIELKIE DZIĘKI.Naprawde nam sie
          przyda.
          Uciekam papa.Kasia.
          ps.Olka nadal w opłakanym stanie,biedactwo sad
          --
          mojedzieciaczki
          • happymama Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 01.05.05, 17:36
            Witam. Nie spodziewałam się, że będę pierwsza, choć pewnie mnie się tu akurat
            nie spodziewałyście... Wiem, to dlatego, że ostatnio tu nie zaglądam. Chlip.
            Ale uwierzcie, to nie ze złej woli. Oooo wiele bym dała żeby mieć choć chwilkę
            ale jakoś czasu brak do kwadratu. I żal za serce ściska, bo tu kolejna setka
            postów mija, a mnie nie ma i nie ma. Jestem jednak duchowo i wspieram Was
            wszystkie. Kasia 2511 - Mam nadzieję, że Ola szybko wróci do zdrowia. Na dworze
            tak pięknie - może słonko pomoże.
            Buziaki dla wszystkich i - weekendujcie wesoło.

            papa
            ala
            --
            Oto moj kuzyn Feliks
            Pół roczku
              • bejoy Forumowy spacerek z Massmix :))) 02.05.05, 08:08
                A my się wczoraj spotkałyśmy w ZOO smile))
                Dzieciaczki będziecie mogły obejrzeć na zdjątkach smile))
                Było fajniutko smile)) Dzieciaki wsuwały razem chrupki, próbowały też troszkę
                nakarmić siebie nazwajem lub je sobie zabrać. Polcia padła ofiarą mojej Oli,
                która ostatnio stara się złapać każde pobliskie oko, więc... prawie jej się
                udało. Panie nawet przeszły łeb w łeb kilka kroczków ale szybciutko im się to
                znudziło smile)) Przeciez jak wożą, to zawsze lepiej, prawda? smile
                Niestety musiałyśmy bardzo szybko pędzić dalej, bo miałyśmy wczoraj bierzmowanie
                chrześniaczki męża, ale..

                Może dziś uda się jeszcze raz? Zobaczymy smile))

                Pozdrawiam mamuśki i dzieciaczki
                bejoy
                --
                Olenia
                Forum sierpniowe
        • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 11:32
          Witajcie,
          Ech wszyscy wyjechali, ja latam karmić kury (czyt. kanarki wink) i podlewać kwiatki do moich rodziców, a mój Ł., skasował mi całą pocztę wraz z telefonami do Was Biealko i Monikak, a ja ich nie przepisałam do komórki sad

          Mamakura -- Gratulacje z wygranego projektu! Cieszę się, że Cię docenili.
          a jak mi sie budzi to też udaję, że nie widzę wink ale tylko czasem się udaje.
          Wesele -- u mnie czeka na obejrzenie. Mam nadzieję ,ze to nastąpi wkrótce.
          Tez lubie "dzieci wiedzą lepiej" w trójce -- te ich poważne tony wink

          Dbial -- taką salatke robi moja mama; jest pyszna, zawsze biorę też na wynos (jak to mówi Ł. "Bar mleczny Mamotron").

          Kasia2511 -- Dużo zdrowia dla Oli.

          Mamamadzi -- takie dzieciaki to fajne są. Ostanio jak szłam na spacer z Irką, taki jeden mały (ok. 4 lat), zajrzał do wózka i swojemu mniejszemu koledze, z miną znawcy, zreferował, że Irka to jeszcze małe dzieckowink
          Co do rodziny to wytykają żem za gruba ale jak Ł. nie ma w pobliżu, bo im focha strzela

          Biealko -- masz świetne "koligacje" rodzinne. Jak byłam mała to układ "moja siostra żoną brata mego męza" uważałam za super romantyczny wink Nawet bardzo tak chciałam i z koleżanką się zastanawialyśmy jak to zrobić... U mnie problem rozwiązał sie sam -- siostry brakwink

          Vikingowa -- rymowanka świetna! Bardzo mi się podoba.
          Rymowanki-wierszyki -- Irka uweilbia "kiziamizia" i piosenkę o wołkach -- numer popisowy mojej mamy.

          Ksiątko -- ostatnio przy okazji zdjęć (bodajże) Bejoy, pytalaś czy to ta sama osoba -- miałam to samo wrażenie oglądając Twoje foty wink Na każdym inaczej, ale ładnie!

          No to odkurzyłam, teraz Irka pod pachę i do kur.
          Trzymajcie się ciepło
          --
          "I meant," said Iplsore bitterly, "what is there in this world that makes living worthwhile?"
          Death thought about it. "CATS," he said eventually, "CATS ARE NICE."
          (Terry Pratchett, Sourcery)
          • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 17:13
            Cześć kobitki!
            Zabieram sie za odkurzanie.
            Szleńcze mieliśmy te dwa ostatnie dni. Połowę dnia spędzaliśmy (rzaem z mężem, o
            dziwo) na spacerze, a połowę u znajomych lub rodziny. Dziecko wykończone było i
            rodzice też. Dziś już troche spokojniej, bo zaliczyłyśmy z Majką spacer, a teraz
            sobie siedzimy w domu.
            Męża wywiało do kolegi - sąsiada i pewnie przyjdzie za 3 godziny, mimo że
            obiecał, że tylko na godzinę.
            Dzięki za uznanie rymowankowe. To my z siostrą moją jesteśmy takie szalone
            kobity i wymyślamy na poczekaniu takie rymowanki. Maja dostała kiedyś taką
            rękawicę do kąpieli ze świnką na każdym palcu z Avonu i trzeba było urozmaicić
            zabawę.
            Lecę, bo mi się Maja zbudziła.
            Gośka
            • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 18:12
              Witajcie!
              Teściowie nie przyjechali, bo nastąpiła nagła zmiana planów. A mianowicie moja
              serdeczna koleżanka ma teraz trochę problemów, prawdę mówiąc to świat jej się
              zawalił i jest kompletnie załamana, a na ten długi weekend musiała na dodatek
              zostać zupełnie sama. Tak więc stwierdziliśmy z mężem, że nie możemy jej tak
              zostawić i zamieszkała u nas. Męża i tak nie było w domu, więc miałyśmy czas
              żeby sobie spokojnie porozmawiać. Mam nadzieję, że choć trochę jej pomogłam. A
              teściowie pewnie nie są zachwyceni i mnie nie lubią, ale co tam, ja po prostu
              nie mogłam inaczej postąpić.

              Mamokuro-gratuluję projektu. A "dzieci wiedzą lepiej" uwielbiam, ale ostatnio
              nie słucham, bo zwykle w tym czasie jestem w trakcie usypiania Magdy, więc moje
              nagłe wybuchy śmiechu nie byłyby wskazane.

              Kasia2511-ja też dziękuję za pogaduchy. Jak Olka i Mati? Mam nadzieję, że czują
              sie lepiej, no i że Ciebie nie dopadło.

              Lecę do mojego maruda. Pozdrawiam i życzę Wam dużo słonka.
              Maja
              --
              Moja rodzinka
              Nowe zdjęcia
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 11:00
      No tak, napisałam, że będę miała czas na forum, a tu goście się zwalili i czasu nie było... A zaraz wyjeżdżamy i wracamy jutro, więc znowu nic nie napiszę.

      Kasia2511, trzymam kciuki za zdrówko Twoich uroczych pociech smile

      Happymamo, zrobiłam Twoje ciasto z bananami wg przepisu z forum otwatrego i tez mi nie wyszło, podobnie jak Vikingowej. Co zrobiłyśmy nie tak? Buuu, a taką miałam ochotę na to ciasto... sad

      Bejoy i Massmix, czekamy na zdjęcia smile

      Superkasiątko-pogoda taka, że pewnie szkoda czasu na siedzenie w domu, to i na forum nikogo nie ma. A zdjęcie blond super smile Bardzo Ci ładnie.

      Pozdrawiam wszystkie mamusie smile

      P.S. Zapomniałam napisać, że Jaś zaczął wstawać przy wszystkim, co się da. Złapany za rączki też natychmiast wstaje i próbuje chodzić. No, no, ale nam te dzieci błyskawicznie się usamodzielniają... wink

      --
      Ania i Jaś
      Wiosenne dreptanki
      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 19:56
        Witam cieplutko.
        Moje dzieciaki na moje nieszczęscie nadal chore.Olka to jest taka biedniutka,
        katarek to jej nawet oczkami wychodzi.Dzis u nas było wyjątkowo ciepło więc
        wziełam ich na dwór ,mamy ogród i sobie "plażowalismy".Byłam z nimi u kontroli
        ale nasza lekarka od tygodnia ma urlop, a ta co nas przyjeła to nawet dzieci
        pożądnie niezbadała.Wkurzyła mnie i tyle ,a do tego sama była chora.Olka ma od
        paru dni powiekszony jeden "cycuszek" i niewiem co to może byc,stwierdziła że
        mam obserwowac i powiedziec o tym swojej lekarce,a ja sie martwie może jakieś
        zabużenia hormonalne.Je przedewszystkim mięso z kurczaków ,takich ogólnie
        dostempnych, a one podobno hormonami faszerowane może od tego,sama niewiem.
        Tak czy inaczej dzieci nadal chore i w środe czeka mnie klejna wyprawa do
        lekarza ,tym razem nasza pani doktor już będzie.Ja jakoś sie trzymam troszke
        mnie gardełko bolało ale już mi przeszło,dziś sie troszke na słoneczko
        wystawiłam bo bladziutka jestem ,a w niedziele na komunie sie wybieramy więc
        musze jakoś wyglondac.

        Dzienkuje wszystkim Wam za wsparcie w chorobie,nawet takie wirtualne,dobrze sie
        wygadac.Lece,papa Kasia
        --
        mojedzieciaczki
        • melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 22:36
          Witam z wielkiej majówki!

          Na wstępie podaję przepis z użyciem szpinaku świeżego: reklamówka szpinaku,
          makaron do lasanii, puszka pomidorów krojonych i feta. Szpinak umyty osączony
          porewać na kawałki i smażyć na oliwie z oliwek z 2 ząbkami czosnku aż się zrobi
          miękki i będzie go mało, pomidory podgrzac w garnku razem z 1 zabkiem czosnku i
          suszona bazylią, potem na dno brytfanki ułożyć pomidory na to makaron na to
          szpinak na szpinak fete w plastrach, na to makaron i pomidory z feta na wierzch
          zapk\iekać około 15 min - pycha!

          któras z was podała rymowanke : mam fartuszek z muchomorkiem do przedszkola
          chodze z workiem - a ja znam dlasza czesc dla dorosłychsmile " ja pi.... to
          przedszkole, misia lalę też pi.... tylko jeża nie pi.... bo jeż strasznie w
          d... kole. hi

          chciałabym się poradzić tych mam które już ochrzciły bąble - co się dzieje
          podczas chrztu, tzn. kto trzyma dziecko, świece, kto zapala kto co mówi itp i
          ile to trwa i generalnie jak wygląda bo nigdy na chrzcie nie byłam a my się
          chrzcimy już w tą sobotę więc nie chce palnąć gafy

          myszka moja dzisiaj cały piękny dzięń na trawie raczkował, prónbował jeść
          kamienie i trawę, ganiał ma czworaka za psami, śmiał się i piszczał, dzień
          cudny, bez jednego nerwa, zmęczenia jak nigdy/

          bo my na cieciówce jesteśmy u moich rodziców którzy wyjechali wieć zajmujemy si
          domem, psamu, kotami ogrodem i jest wspaniale.... jutro niestety trzeba bedzie
          wracac do wawy co zrobic

          ja tez jestem w klubie mam karmiacych - z jednmej strony marze o tym zeby
          przespac ciurkiem przynajmniej 5 godzin i wiem ze przy karmiueniu to
          nieosiagalne szczescie, z drugiej strony szkoda mi go jeszcze odstawic bo widze
          jak sie ciesszy na widok cyca i jak uwielbia sie przyssac - w dzien cyca jakies
          2-4 razy za to w nocy doslownie co chwila, co 3-4 godz, buuuu

          pozdrawiam wszystkie mamuski i pociechy, seniorella co z toba wracaj z tej wsi
          i sie odezwij bo ciekawa jestem jak bable wygladaja i leos teskni za jagódka
        • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 02.05.05, 23:02
          pieprz- cieszy mnie bardzo, że dokarmiasz kury, bardzo to szlachetnie. Ja się
          nasłuchałam znowu od rodziny:że anemia, brzydko wyglądam, muszę przytyć, że nie
          jadamy w ogóle obiadów, że trzeba przestawić wózek(żeby mieć z dzieckiem
          kontakt wzrokowy), że powinnam karmić. Najgorzej,że nasze matki się zdzwaniają
          i potem drążą temat obie na raz+teść...że złą woda, że pić jej się chce, spać,
          leżeć, zimno....Nienawidzę, zaczęłam trochę pyskować i już mnie tak nie lubią
          hihi.

          Dzisiaj byliśmy w ZOO- magda kompletnie niezainteresowana, zwierzęta zipały w
          najdalszych zakątkach wybiegów, tylko strusie były w dechę i zwiedzający-niezła
          galeria postaci.

          sposób na mojego R. jest niestety jeden, muszę mówić do niego często i
          stanowczo i zawsze kończyć polecenie słowem TERAZ: weź Magdę na ręce, TERAZ. I
          działa i nie słyszę ZARAZsmile Pieprz, jak nie scrabble, to może bierki, rosyjska
          ruletka, albo kawa?

          Vikingowa. Mamy taką rękawicę! Ja chcę rymowankę!

          A mój brat jak się okazało nie przeczytał żadnej lektury z XX wieku, a za
          tydzień matura, ratunku! A mojaq matka jeszcze mu kupiła 2 Stefany Kingi i on
          to teraz przyswaja, zamiast ferdydurków.

          dzieciaczkom kasi życzę zdrówka, a jej wytrwałości

          Od kurze też trochę

          --
          Magdula
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 19:44
      wreszcie jestem pierwsza(hahaha), o dziwo o 20
      muszę się pochwalić, że Sebuś ostatnio wręcz kocha stawać w łóżeczku i próbuje
      to robic bez trzymanki(a dziś jak raczkował, na chwilę odwróciłam głowę, a on
      stanął przy drzwiach i się odepchnął, żeby stać bez trzymanki-i stałby, gdybym
      nie zaczęła krzyczeć ze strachu, że mi się przewróci,więc się podtrzymał)
      niestety, jest bardzo rozdrażniony(ząbki), więc noce mamy nieprzespane sad

      --
      usiowa stronka-zdjęcia
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 20:44
        Witajcie Moje Drogie,
        Irena ma zęba! Właściwie to go mało co widać, ale dzwoni i kłuje smile
        Do tego zaczęła wczoraj pić z niekapka pozbawionego niekapkowej usczelki.
        Sukcesy mojej córki rozbroiły babcię i nawet ususzony kwiatek nie zepsuł jej dobrego nastroju wink

        Mamokuro -- kawa - bardzo chętnie i bierki też, ale bez ruletki - bo pecha mam wink Napisałam na priva.
        Mam wrażenie, że wszystkie matki muszą coś wytknąć, ja gdy robi się gorąco zaczynam chamsko oglądać reklamy w TV (i jeszcze mówię, że nadrabiam zaległości bo nie mamy TV...wink)

        Kasiątko -- gratuluje Sebusiowi! A co do zębow -- to próbowałaś herbatki uspokajającej hippa przed snem? U nas działa.

        Rękawica -- my tez taką mamy -- nawet dwie, pełnią rolę kukiełek - ale tym się trudni tatuś.

        Kasiu -- zdrówka, zdrówka!

        Pozdrawiam wieczorowo,
        Karolina
        --
        "I meant," said Iplsore bitterly, "what is there in this world that makes living worthwhile?"
        Death thought about it. "CATS," he said eventually, "CATS ARE NICE."
        (Terry Pratchett, Sourcery)
        • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 03.05.05, 22:20
          o pająk!

          ech, muszę jeszcze wysmażyć motywacyjny, a tu spać się chce, dzień spotkań
          towarzyskich, wyjmowania ściółki z pućków, piwka na słoneczku...
          A jutro- na basen nie mogę, bo mamy spotkanie zawodowe, a magduli nie ma komu
          wlepićsad
          --
          Magdula
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 08:01
      Hej, hej o poranku,

      Pada, pada, zupełnie jakby płakało, że długi weekend się skończył.
      Jak się domyślalam po przeczytaniu postów bawiłyście się tutaj i na gadugadu
      wesoło smile

      Marek siedzi sam... Z tego kołysania się na czworakach siadł na nogach, a potem
      klęknął. Potrafi więc klęczeć, nawet próbuje się samodzielnie podciągać do góry.
      A jak mu się znudzi to przekłada nogi do przodu i siedzi. Nowy fotelik
      samochodowy bardzo polubił. Pogoda była super więc spacery i werandowanie w
      ogrodzie stanowiły najlepsze atrakcje.

      Obie Kasie - ale Wam szybko poszło z tą sygnaturką. Sympatyczna jest Wasza
      rodzinka, a Mateusz bardzo wesoły.

      Mamakura. Ale ja lubię czytać Twoje posty "Mam dziś pod górkę z powodu braków w
      umumdurowaniu" SUPER!!! Przyjaciółka z pajęczynką wink) Gratuluje wygranej. Ty
      masz ogromne talenty.

      Happymama. Nikt Cię tu nie zapomina. Uściski dla Kamilki z bujną fryzurą i kucykami.

      Pieprz. Smok zionie ogniem, Wawal stoi, gołebie... Następnym razem umówimy się
      na wysłuchnie hejnału wink A w Oceanarium są trzy papugi, które bardziej podobały
      się Markowi od ryb.

      Vikingowa. Jak Majka i okularki? POmysłowo z tą rękawicą...

      Mama.madzi. Ale Twoja koleżanka ma z Tobą dobrze. Czy to ta sama co bawi czasem
      Madzię?

      Melka12. Podoba mi się przepis z wielkiej majówki, a ja myślałam, że wszyscy
      grillują...

      Kasia. Zdrówka dla Ciebie i dzieciaków!!! Lekarz na zastępstwie to koszmar też
      się o tym przekonałam kiedyś sad

      Pulcheria. Zaraz napiszę na pocztę gazetową.

      Ciekawe czy będę przed Anią i Beatą???

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie i czekam na poweekendowe posty. Uściski dla
      maluszków
      Monika
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 09:05
        Cześć moje babeczki!

        Przeczytałam zaległości, wcale nie było tu tak pusto! Mamakura nie miała aż tak
        wiele roboty z odpajęczaniem.
        Cieszę się, że jestem już w domu, wiecie? Ten weekend był bardzo męczący, Juli
        niespecjalnie podobała się podróż i pobyt w innym domu, niż jej i tak mi dała
        popalić, że w poniedziałek wieczorem popłakałam się ze zmęczenia i nerwów.
        W domu ze szczęścia przeraczkowała całe popołudnie (albowiem wróciliśmy przed
        korkami) i przespała prawie całą noc dzisiaj.
        Trochę pokasłuje, ale myślę, że eurespalem rozgonimy ten kaszelek. Pogoda była
        boska, wygrilowalismy się po pachy, wyspacerowalismy też, i żeby nie te fochy
        mojego dziecięcia to byłoby idealnie. Następnym razem wypuszczam się w taką
        podróż za trzy lata.

        Monika, czy ty dzisiaj świętujesz imieniny? Życzę ci, żeby Marek robił
        błyskawiczne postępy, żeby już nigdy nie chorował (ani Dorota) i żeby zawsze
        twój dobry nastrój był w stanie pokonać każdy problem. Cmok, cmok, cmok.
        Oczywiście w Krakowie nie wylądowałam, ale to tylko dlatego, że Jula zaczęła mi
        brzydko kasłać w niedzielę i myślałam że będziemy wracać do Gdańska. Potem się
        polepszyło jednak. Zazdroszczę spacerku po Wawelu. Kurczę, dlaczego to tak
        daleko ode mnie!

        Happymamo, miło cię znowu poczytać, nie to żebym się gniewała za rzadkie
        zaglądanie, ale wolałabym cię tu częściej oglądać. Uściski dla Kamilki.

        Massmix, kiedy zdjęcia z ZOO?

        Pieprz, rzeczywiście te moje koligacje rodzinne są super. Bardzo to wygodny
        układ. I bardzo się przyjaźnimy we czwórkę. Wyślę ci esemeska z moim numerem.

        Mamokuro, jesteś super jak widać nie tylko w pisaniu postów, gratuluję sukcesu
        zawodowego, pochwal się dokładniej co to za projekt. Braciszek oporny w
        czytaniu lektur, co? I co robisz? Streszczasz mu? A TERAZ to jest podstawowe
        słowo w moich kontaktach z Tomkiem i starszymi dziećmi, inaczej nic by nie
        zrobili. A pająków boję się strasznie! Dobrze że kur nie.

        Kasia, zaraz pooglądam sobie resztę twoich zdjęć. Trzymam kciuki za maluchy. No
        patrzcie co za paskudna ta wiosna! Tak nam się dzieci trzymały całą zimę zdrowe
        a teraz jedno po drugim się rozkłada.

        Melka, szczęściaro! Dla ciebie cyc co 3-4 godziny w nocy to jest co chwila!?
        Julka domaga się cyca co pół godziny. Dzisiaj był wyjątek, ale nie nastawiam
        się, że to dłużej potrwa. Sałatkę zrobię dzisiaj, chociaż zamierzałam się już
        odchudzać.

        Chudziny szczęściary – nie słuchajcie swoich rodzin. Szkoda jednakże, że nie
        można schudnąć na brzuszku i pupie nie tracąc przy tym biustu i dołeczków w
        policzkach. Zawsze muszę wybierać – albo zmarszczki albo oponka na brzuszku.

        No to pa.



        --
        mama-blondynka
        i tatuś z Julką
    • monikak14 Imieniny Moniki 04.05.05, 09:25
      Generalnie obchodzę urodziny (we wrześniu - jestem zodiakalną Panną), ale
      przyjmuję życzenia imieninowe i konwalie zawsze chętnie i z ogromną
      przyjemnością. Dlatego bardzo dziękuje! I wirtualna kawa + kruche ciasteczka z
      cukrem dla wszystkich. Zdjęcia konwalii prześlę zainteresowanym na adres
      gazetowy. Dorota ogołociła z tych kwiatów ogródek mojej mamy. Miło mi Beatko, że
      o mnie myślisz.
    • monikak14 Terminarzyk... chyba tak się to nazywa? 04.05.05, 09:29
      Beatka mnie nadchnęła.
      Może sobie zrobimy "terminarzyk" taki z urodzinami, imieninami, co kto lubi? I
      jeszcze ulubione kwiaty, co? Mam małą kolekcje zdjęć to będę rozsyłać zamiast
      kartek smile
      A ja sobie zrobię statystkę spod jakiego znaku zodiaku są mamy sierpniowych Lwów
      i Panien...
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 11:12
      Witam po długim i pracowitym weekendzie!

      Najpierw o chrzcinach – wszystko poszło świetnie! Niepotrzebnie tak się
      denerowałam. Monikak ma prawie rację – Piotruś coprawda nie przespał mszy ale
      wszystko go tak interesowało, że był spokojny, trochę tylko popłakał przy
      polewaniu wodą ale potem uspokoiła go zapalona świeczka (od małego lubi
      światełka, żyrandole itp.). Potem w domu też było fajnie, śmiał się do
      wszystkich, robił kosi kosi i nawet zasypiał bez problemu chociaż w domu było
      trochę hałasu. To moje małe lwiątko chyba lubi goścismile Wcześniej trochę się
      napracowałam ale nawet nie byłam taka zmęczona a w dniu chrztu to babcie bardzo
      pomagały, bez nich było by ciężko! A wczoraj też mieliśmy gości, znajomi
      przyszli z rocznym Dawidem, Piotruś bardzo go polubił, cały czas się śmiał a w
      ramach bliższego zaprzyjaźniania się ugryzł go w nossmileI ten miły weekend
      skończył się wczoraj kłótnią z mężemsad

      Monikak – udało Ci się być przede mnąsmile a to tylko dlatego, że trochę mi
      zajęło przeczytanie wszystkich postów – jednak było tego trochę… a to dzięki
      naszym forumowym odpajęczarkom…. Fajnie, że Marek sam siada, Piotrusiowi też
      się raz udało, ale z podparciem się o moją nogę, na razie dalej się buja i
      udaje mu się przemieszczać tylko w przeciwnym kierunku niż by chciał…. A Zyrtec
      przepisała Piotrusiowi lekarka ale na razie nie dajemy, nie ma żadnych objawów
      alergii na razie.

      Kasia2511 – dużo zdrówka dla dzieci! Fajnie, że udały się zakupy, ja też chcę
      taką wyszczuplającą spódnicęsmile

      Kasiątko – fajnie wyglądasz z nowym kolorkiem włosów! No i gratulacje dla
      stojącego Busia! A egzaminem się nie przejmuj, może jakoś się uda i zdasz (cuda
      się zdarzają) a w razie czego to zawsze jest drugi termin przecież

      Mamakura – gratuluję wygranego projektu! Życzę, żeby Magda polubiła basen –
      fajna rzecz. Zazdroszczę mamom, które mogą iść z dzieckiem na basen, ja
      niestety nie mam gdzie – mamy basen ale dla takich maluchów to się nie nadaje.

      Mamamadzi – fajnie, że jednak udało Ci się i nie miałaś wizytacji teściów – a
      przy okazji zrobiłaś dobry uczynek dla przyjaciółki (czyli dwa w jednym…wink.
      Niezłe są takie przedszkolaki, coś czuję, że będziemy miały na forum niezły
      ubaw jak za parę lat będziemy pisać co powiedziały nasze dziecismile

      egOs – jak tam zdrówko? Jeśli chodzi o opiekunkę, to faktycznie trudna sprawa i
      ciężko coś poradzić, wiadomo, że trzeba mieć do niej zaufanie, ale z drugiej
      strony jak już któraś z dziewczyn pisała to nie wiadomo czy nowa będzie lepsza
      no i też niełatwo ją znaleźć, a dziecko też się musi przyzwyczaić.

      Massmix – mam nadzieję, że dół już za Tobą i że jakoś się to wszystko
      poukładało! Trzymaj się ciepło!

      Pieprz – jak ja Ci zazdroszczę tych kwiatów od męża…. Ja nawet na urodziny nie
      dostałam kwiatów, w ogóle to już nie pamiętam kiedy dostałam jakiegoś badyla.
      Gratulujemy ząbka! No i dobrze, że z tym zlewem już ok.

      Biealka – dobrze, że ta gorączka Julce spadła i że wyjazd na wieś jednak
      wypalił i chociaż Julka trochę Cię umęczyła to przynajmniej wyrwałaś się trochę
      z domu.

      Vikingowa – no to Maja ma już całkiem niezły repertuar popisowy (papa, brawo),
      gratulujemy też siadania samodzielnego!

      Megryan – w końcu nie zrobiłam ufoludków – nie zdążyłam wcześniej wypróbować no
      i skończyło się na zwykłych jajkach z majonezem, szkodasad ale obiecałam sobie,
      że teraz wypróbuję żeby na następną okazję móc zrobić. A Julka wcale nie
      wygląda na zagłodzoną i wychudzonąsmile śliczna dziewczynka! niedługo idziemy z
      Piotrusiem na szczepienie i pewnie okaże się, że nie waży nawet 8kg ale ja się
      też tym nie przejmuję, u nas z jedzeniem to zależy od dnia, czasem zje wszystko
      (oczywiście trzeba go przy tym zabawiać bo zaraz mu się nudzi – ostatnio daję
      mu drugą łyżeczkę i on sobie nią stuka o blat albo z upodobaniem zrzuca na
      podłogę a ja muszę podnosić) a czasem też 2 łyżeczki a resztę wyrzucam.

      Dbial – właśnie taką sałatkę zrobiłam na chrzciny, ja tylko trochę mam
      zmienioną kolejność ale skład ten sam, uwielbiam ją no i robi się ją
      błyskawicznie.

      Melka – no my właśnie jesteśmy na bieżąco po chrzcinach, przebieg chrzcin to
      chyba zależy od kościoła, bo rozmawiałam z koleżanką i u nich było trochę
      inaczej, u nas na początku mszy ksiądz zapytał jakie imię wybraliśmy dla
      dziecka, my odpowiedzieliśmy, że Piotr a potem spytał o co prosimy dla naszego
      dziecka i my powiedzieliśmy, że o chrzest. Potem była normalnie msza a pod
      koniec chrzest, dziecko trzymał do chrztu tata (ale nie wiem czy tak musi być i
      czy to ma znaczenie), najpierw była modlitwa, ksiądz coś mówił a my
      odpowiadaliśmy (3 razy wierzymy i 3 razy wyrzekamy się), potem ksiądz polał
      główkę Piotrusia wodą, potem ojciec chrzestny zapalił świecę a matka chrzestna
      założyła białą szatkę (bo ksiądz powiedział żeby nałożyć). No tyle pamiętam….U
      nas w ogóle przed chrztem było takie spotkanie, na którym ksiądz powiedział co
      i jak, co trzeba będzie robić i mówić a potem w trakcie też mówił po kolei co
      robić. Może wy też pogadajcie wcześniej z księdzem? Na pewno wszystko pójdzie
      dobrze!

      Piszę ten post od rana i coś nie mogę skończyć – co chwila muszę robić coś
      innego (no ale w końcu jestem w pracy, więc jednak trochę popracować trzebasmile.

      Terminarzyk - fajny pomysł! urodziny mam 16 grudnia (strzelec) a imieniny 26
      lipca.

      Trzymajcie się dziewczyny! Życzę zdrówka dla wszystkich chorujących i uśmiechu
      dla zdołowanych! Pa
      Ania

          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 14:10
            Cześc.

            Oj jakos rozpocząc niemoge,leje za oknem i strasznie ponuro.Normalnie niec sie
            niechce robic.
            Moje chłopaki własnie trą kartofelki na placki a ja mam chwilke.
            Byłam u lekarza i dzieciaki powoli wracaja do zdrowia ale jeszcze jeszcze katar
            ich meczy.Dziejkuje za życzenia powrotu do zdrowia.lece placki piec.
            Kasia.


            Urodziny 26 listopad.
            imieniny25 listopad.Obchodzę urodzinki.

            --
            mojedzieciaczki
              • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 19:12
                Hej kobietki,
                i my wróciłyśmy z wojaży. Święta odbyły się i nadrabiam zaległości forumowe.
                Wcale nie było tak pusto, skoro przeszło 2 godz. zeszło mi na czytaniu.
                Ola pokazała dziadkom "prawdziwą twarz" - gdzy ją zawieźliśmy to sami bez małej
                pojechaliśmy na naszą posesję, obadać czy domek stoi itp. (ok. 6 km dalej). No
                i nie zdążyliśmy nic zobaczyć a tu dzwoni babcia,ż e Ola płacze i już ona nie
                da rady. Ach, zapomniałam wspomnieć, ż e kochany tatuś córeczką kołysał za nogi
                chwilę wcześniej. Więc babcia - kobieta starej daty ubzdurała sobie, ż e pewnie
                coś się dzieje i karetkę trzeba wzywać. Gdy weszliśmy do domu to syrena Oli
                wyła na całego, babci ręce się trzęsły a dziadek był cały zlany potem. Skutek
                taki, że dziadkowie sami z Olą nie chcą zostawać. Poza tym,że zauważyłam u mego
                dziecięcia objawy lęku przed obcymi, to Ola zachowywała się cudownie, tatała,
                mamała, nienieniała,wstawała i siadała, ogólnie rzecz biorąc była pocieszna.
                natomiast, ja która cały rok nie chorowałam wczoraj się rozłożyłam na cztery
                łopatki. Obudziłam się z ostrym bólem gardła, a wieczoram to kręciło mi się w
                głowie, katar, temperatura-koszmar. Całą noc nie spałam, dobrze, że moje
                kochane słoneczko wstawało do Oli, to przynajmniej się wygrzałam. Dziś troszkę
                lepiej , ale noc pewnie znowu nie będzie należała do najlepszych, poza tym O.
                chyba też łapie ode mnie choróbsko.
                odkryłam jeszcze ostre stadium uzależnienia dziecka od mamy BUUUUUUUUUUUUUU.
                Pozdrawaim i lecę bujać córeczkę bo żyć mi nie daje.
                Ach jeszcze terminarzyk: ur. 18 październik im. 19 listopad


                --
                Olka-fasolka
                Olamajuż
      • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 20:37
        Biealka- jak ugryzę R. to zawsze się drze: przecież kury nie mają zębów!!! A
        właśnie mają i należy się ich bać. Oczywiście nie gryzę go w ramach jakiś
        miłosnych uniesień, ale w ramach kary w czubek nosa, albo w sadło. Chwalić się
        uwielbiam: projekt jest to sali konferencyjnej dosyć pojechanej, wyglądającej
        jak supermarket ( jeszcze raz hurrra!) Z lektur niewiele pamiętam niestety. Mam
        nadzieję, że Julka szybciutko wróci do zdrowia, a Ty równie szybko odpoczniesz
        po długim weekendzie. A biust mi zniknął zupełniesad Już się tak przyzwyczaiłam,
        a tu proszę, nigdy nie miałam dorodnego, ale teraz to katastrofa.

        Wszystkiego najlepszego z okazji imienin Monikok! wirtualne ciasteczka pycha, a
        konwalie uwielbiam i jeszcze szafirki i goździki, urodziny moje 7 marzec,
        imieniny 9 sierpień, urodzin nie obchodzę, a imieniny różnie, zależy gdzie i z
        kim jestem.

        Ania-fajnie, że ochrzciliście Piotrusia, my jesteśmy zupełnie niezorganizowani
        i Magdzie przyjdzie jeszcze pewnie długo czekać. Na sam akt urosdzenia czekała
        pare miesięcy. A co do kwiatów, to moja teściowa dostaje je od R. znacznie
        częściej niż ja-psychopata jeden, a na urodziny dostałam kluczyk od furtki o
        który prosiłam od roku bo jako jedyna nie miałam-miał R. , nasz współlokator i
        moja mama, która całe szczeście z nami n9ie mieszka, nie jesteś więc sama.

        Eluszka- to ty masz 4 łopatkismile)))))
        Kasiątko-obejrzałam soobie świeże stohjące Usie-sprytne i do mamy podobne

        --
        Magdula
        • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 04.05.05, 22:14
          Cześć kobitki!
          Wreszcie mam czas żeby spokojnie poczytać Wasze posty i coś napisać. Cały dzień
          miałam jakiś zawalony. Byłyśmy dziś na kontroli w przychodni odnośnie wysypki
          Madzi. Od kilku dni jest znacznie lepiej. W zasadzie poprawa nastąpiła, gdy
          odstawiłyśmy marchewkę. Niestety mimo to ja nadal muszę być na diecie, tak więc
          żegnajcie jogurciki, serki, lodziki, rybki, cytrusiki, truskaweczki itd.
          Wczoraj mieliśmy spotkanie rodzinne i oczywiście znowu zostałam podbudowana.
          Tym razem mój brat spojrzał na mój brzuch, uśmiechnął się i zapytał czy ja
          znowu jestem w ciąży sad((((( W sumie to ja jestem szczupła, tylko ten brzuchol
          nie chce zniknąćsad((((((((((
          Magdula nauczyła się wreszcie siedzieć sama bez podparcia. Potrafi tak
          usiedzieć już kilka minut. Niestety sama usiąść nadal nie potrafi.

          Pieprz-gratulujemy ząbka.

          Kasiątko-gratulujemy nowych sukcesów Sebusia. Zdjęcia są super.

          Monikak-Mareczkowi również gratulujemy nowych osiągnięć. Jeśli chodzi o moją
          koleżankę to tym razem to nie była ta, co bawiła Madzię. Ale też było fajnie.
          Magdula ją bardzo lubi. Koleżanka na dodatek przyjechała z psem. Byłam ciekawa
          jej reakcji na zwierza, ale nie było żadnej. Zwierz też nie zwracał zbytnio
          uwagi na mojego małego człowieka. A ten terminarzyk to super sprawa. Ja mam
          urodziny 6 kwietnia (zodiakalny baran), a imieniny 9 kwietnia. Rodzice tak to
          sobie sprytnie wykombinowali żeby była jedna impreza, no i jeden prezent sad
          A ulubione kwiaty to róże i tulipany.

          Biealka-przykro mi, że Julka tak Ci dała popalić w czasie tego wyjazdu. Ach te
          nasze dzieciaczki...wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Ja z tego właśnie
          powodu boję się jechać do teściów, bo to 7-8 godzin drogi (a przecież każdy
          powód jest dobry jak się nie chce gdzieś jechać, prawda wink)

          Ania_f1-super, że masz już chrzciny za sobą, no i że Piotruś był taki grzeczny.
          Szkoda tylko, że z mężem się pokłóciłaś. My na razie jakoś sie trzymamy.

          Kasia2511-dobrze, że dzieci mają się lepiej. Życzę Ci żeby jak najszybciej
          wróciły w pełni do zdrowia. Jak sieudały placki?

          Eluszka-kuruj się, kochana. Również życzę zdrówka.

          Pozdrawiam Was i Wasze Maluchy.
          Maja


          --
          Moja rodzinka
          Nowe zdjęcia
          • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 07:36
            Witajcie emamusie,
            Wczoraj zapomniałam napisać, że od rana czekała na mnie w pracy koszmarna
            niespodzianka, przenieśli do mojego pokoju (który wcześniej miałam tylko dla
            siebie) faceta, na widok którego boli mnie brzuch i dostaję wysypki. Starszy
            facet, ma mało roboty więc lubi sobie pogadać (a jego pogadywanie polega na
            wypytywaniu a pogadać też lubi potem z prezesem - szpieg taki)sad(((( I jak tu
            się nie załamać? Nie będę miała nawet możliwości spokojnie poczytać forum czy
            coś odpisać bo będzie mi kłapał za uszamisad Dobrze chociaż że siedząc przy
            swoim biurku nie widzi mojego monitora! Teraz go nie ma bo mu jeszcze nie
            podłączyli komputerasmile

            A z dobrych rzeczy to zapomniałam napisać, że w poniedziałek kupiliśmy w końcu
            nowy komputer i lada dzień kolega podłączy nam kabelek do swojego komputera i
            tym sposobem będę miała w domu internet, więc zaległości spowodowane szpiegiem
            z krainy deszczowców w pracy będę mogła nadrobić w domu. Zastanawiamy się co
            zrobić z tym starym. chcieliśmy go dać Jarka chrześnicy - ma 4 latka, na pewno
            by się ucieszyła. On w sumie nie jest taki zły (ma 5 lat i dla dziecka w tym
            wieku w zupełności wystarczy). Tylko boję się, że szwagierka to potem
            skomentuje, że wielcy państwo kupili sobie nowy sprzęt a nam dają jakieś
            ochłapy, przecież jak mają kasę to niech kupią chrześnicy nowy (tak powiedziała
            jak jej siostra dała jej używaną chyba 3-letnią pralkę automatyczną bo wygrała
            w jakiejś promocji nową - Aśka woli prać dalej we frani bo ochłapów to ona nie
            chce). Sprzedawać go to się nie opłaci, bo grosze za niego wezmę. I co tu
            zrobić????

            U nas noce coraz lepsze. Już kilka razy pod rząd Piotruś budzi się tylko raz na
            mleczko i to około 4.30 - 5 rano więc udaje mi się wysypiać. W przyszłym
            tyogdniu będę miała 3 dni urlopu bo dyrektor mnie wygania (mam jeszcze 7 dni
            urlopu z tamtego roku). A akurat mi się przyda bo muszę jechać do kardiologa do
            Katowic Ochojca.

            Eluszka - kuruj się dziewczyno! A z tymi czterema łopatkami to fajnie ci wyszło!

            Mamakura - z tymi chrzcinami u nas to też nie za szybko poszło, no ale cieszę
            się, że w końcu mamy to za sobą. A jeśli chodzi o kluczyk, który dostałaś po
            roku, to skądś to znam - od dwóch lat nie mogę się doprosić o przyklejenie
            listwy przy panelach, którą nasz kolega odewał, jak ciągnął nam kabel do
            telewizora a od paru miesięcy urwała nam się suszarka na pranie nad wanną i
            można wieszać tylko na trzech sznurkach - i też pewnie potrwa parę lat zanim
            mąż ją naprawi!

            Mamomadzi - z tym brzuchem to u mnie to samo, ostatnio spotkałam nauczycielkę z
            liceum i mówi "o, Aniu gratuluję, widzę, że jesteś w ciąży, to chyba piąty
            miesiąc już?" a ja na to "dziękuję za gratulacje, urodziłam pół roku temu...."
            głupio jej się zrobiło że o sobie nie wspomnę...

            Seniorella - a gdzie ty się słońce podziewasz? Bliźniaki pod pachę i proszę się
            odezwać! bo to już jest nieobecność nieusprawiedliwionasmile))

            Życzę miłego dnia! Busziaki dla wszystkich sierpniowych maluszków!

            Monikak - ciekawe czy dziś będę wcześniej niż Ty?smile))
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 08:57
              Hej babeczki,
              Ania dzisiaj rozpoczęła maraton, Monika jeszcze śpi? Może będę więc druga.
              Aniu, nasze sprzęty, meble itp., które nie są nam potrzebne oddajemy znajomym
              albo rodzinie, na zasadzie „niech bierze kto chce”. Jeszcze się nie zdarzyło,
              żeby nie było chętnych. Pewna kanapa to nawet obeszła już kilka domów i się
              zastanawiam czy jej nie przejąć znowu jak będzie na zbyciu, bo mi nasza
              ikeowska strasznie obrzydła – tak skrzypi!
              Swojemu współpracownikowi mów co rano „Carramba”, może da mu to do myślenia.
              Piotruś widzę dba o ciebie. Julia też lepiej śpi odkąd wróciliśmy do domu, a na
              ten weekend planujemy wielką rewolucję, ale to wolę nie zapeszać i napiszę w
              poniedziałek czy coś z tego wyszło.
              Brzuszek u mnie nie jest wielki, ale jak dla mnie zbyt sterczący i fałdek na
              nim za dużo. Zaraz po odstawieniu potwora od cyca wracam na aerobik. Wczoraj
              byłam na zwiadach, moja ulubiona instruktorka jest, duże zmiany w stylu
              ćwiczeń, wszystko wygląda super, więcej tanecznych wygibasów niż pakowania w
              mięśnie, więc jestem mocno podekscytowana, teraz tylko jeszcze będę musiała
              odstawić pączusie. Ale i tak na figurkę do bikini tego lata szanse prawie żadne.

              Mamo.madzi, rozumiem, że weekend był miły, wbrew temu, jak się zapowiadał. Brat
              jak to brat, bywa złośliwy, przygotuj sobie parę kąśliwych uwag pod jego
              adresem.

              Mamokuro, Julka jest zdrowa, kaszel przeszedł po eurespalu bardzo szybko. Może
              zrobicie chrzciny razem z weselem?
              Moi znajomi chrzcili synka, kiedy miał ponad dwa lata, dużo już gadał i nawet
              rrrrr mówił pięknie, więc kiedy ksiądz w kościele zapytał: jakie imię
              wybraliście dla swojego dziecka, to Kuba dostał mikrofon pod nos, bo chcieli
              żeby było tak fajnie i żeby on sam powiedział, a Kuba do tego mikrofonu:
              Drrrrań! Baaardzo było wesoło w kościele.
              Mój tato na wsi ma dwie kury, bardzo się Juli podobały, cmokała na nie, nie
              wiem co to miało znaczyć. Zębów nie mają, ale dzioby ostre. Strasznie
              rozpieszczone obydwie i jeśli uda im się przedostać ze swojego podwóreczka na
              domowe to pchają dzioby do talerzy.
              Klucza do mieszkania swojego nie mam. Jestem skazana na łaskę męża i dzieci.
              Już raz mi przyszło czekać u sąsiadów aż ktoś wróci do domu. A jeśli chodzi o
              niedoróbki w domu, to cały wątek bym zapchała wymienianiem. Teraz, kiedy do
              wyprowadzki zostało nam pół roku, to Tomek w ogóle palcem nie kiwa, ale
              namawiam go jeszcze na pomalowanie pokoju Kuby, bo strasznie traumatyczny, poza
              tym jak będzie ładniej wyglądał to lepsze wrażenie zrobi na potencjalnych
              nabywcach.

              Eluszko, moja teściowa twierdzi, że Julka śpi czasem z otwartymi oczami i to
              przez to, że Tomek ją podrzuca do góry. Że niby przestraszona. Kiedyś powodem
              jej stresów był rzekomo kot, teraz tata.
              Dbaj kochanie o swoje łopatki, będziesz miała na święta na pieczeń jak znalazł.
              Ze też ja na to nie wpadłam! Nie ma to jak mięsko z własnego chowu!

              Kasia, antybiotyk był, czy dzieciaczki dały radę choróbsku bez niego?

              Kasiątko, Sebuś wygląda świetnie, a ty to już w ogóle! Przyzwyczaiłaś się do
              blondu? Bo ja już tak i chyba przy nim zostanę.

              Gdzie znowu Burbuja się podziewa! Seniorella też się zakopała na wsi i
              zapomniała o nas.

              Ruszam do pracy.
              Pa.

              --
              mama-blondynka
              i tatuś z Julką
            • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 09:09
              Witajcie Dziefffffczynki!

              No juz teraz sie zasadzilam tak ,ze musze cos napisac bo jak szefcio sie zjawi
              to znowu mnie zawali papierzyskami "bo przeciez nadrobic wolne trzeba".Choc z
              drugiej strony jak i tak mam tu siedziec 8 godz to lepiej robic cos niz robic
              nic.

              Weekend dobrze ,ze juz po ufffffffff.Choc pogoda piekna byla w Plocku i
              naprawde jak w lato.Polka calymi dniami na dworze i tylko na przewijanie do
              domu,spala na dworze i po 2,5 h co nie czesto jej sie zdarza i znowu babcia
              miala powod do tyrrady,ze "pamietaj Aniu codziennie dlugi spacer to i apetycik
              bedzie i zdrowa bedzie ,itp itd..."Udalo mi sie nawet wyskoczyc na zakupy i
              kupic pare "namiotow"co by przyodziac sie z deka ale dobrze nie jest sad Coz
              musze sie zmobilizowac ale to takie trudne jest sad

              Polka zdrowa i chyba chorobsko poszlo w sina dal choc mnie ciagle cos w gardle
              siedzi i zatyka jak mowie ku przeogromnej radosci mojego meza.
              A tak to nuda i stagnacja i nawet nie ma o czym pisac.No moze z pocieszajacych
              historii to to,ze juz kabelki ciagna u nas w mieszkaniu i robia podlacza no i
              okna sa (zdjecia chatki na stronce smilewiec impreze urodzinowa juz tam
              zrobie.Terminarzyk:ur.8 październik,im.26 lipiec - obchodze i to i to i jeszcze
              kila innych swiat wymyslonych przez mnie sama np.Dzien Udreczonej Matki,Dzien
              Matki Harujacej Ponad Sily itd i osobiscie uwazam,ze wszystkie te dni uchwala
              Sejmu RP winny byc wolne!!!!!!

              pzdr Was i Dzieciaczki
              Anka
              --
              Polka nasza córeczka
              Polka ma teraz...
              www
                • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:38
                  No to chyba ja...Bo na jednym jest kolezanka ale na reszcie ja.Zmasakrowalam
                  sie tak sama na dzien przed wyjazdem bo fryzjer nie mial juz miejsc a mnie az
                  roznosilo zeby cos zrobic i ...kupilam farbe.Mial byc orzechowy braz wyszedl
                  wyplowialy lis.Ale juz znowu mam ciemne i ide obciac w tygodniu.
                  Stronke dopiero robimy wiec wrzuce nowe na dniach (juz z nowa fryzura smile
                  --
                  Polka nasza córeczka
                  Polka ma teraz...
                  www
                  • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:46
                    no wreszcie jest co czytać smile
                    dziś w nocy obudził mnie ból brzucha(był jak bóle porodowe, nawet brzuch mi
                    twardniał), więc całą noc miałam nieprzespaną(co już usnęłam, to sebuś był
                    głodny)
                    bieałka-ja też się już przyzwyczaiłam do blondu, chcę tylko jakoś je ładnie
                    obciąć, ale nie mam pomysłu
                    massmix-nie wiem, dlaczego, ale mi się nie chce otworzyć cała strona www i każe
                    mi ściągnąc jakiś program, tak więc obejrzałam tylko część zdjęć sad
                    --
                    usiowa stronka-zdjęcia
              • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 11:32
                Ania, ja nie wiem, Ty w namioty chcesz się owijać, czy jak?Bo generalnie to
                nadmiarem wagi, kobieto, nie grzeszysz smile))
                Nadal żałuję, że na te zakupy razemnie wypadłyśmy, ale ...może nastepnym razem?

                Zdjęcia chaty - super! Zapowiada się pięknie!
                Acha, podaj mi daty tych świąt, musze pomyśleć nad ich wprowadzeniem w życie smile))

                Kochane te babcie :0 jak wie lepiej, to sprzedaj Polę na parę godzin, zobaczymy
                cowtedy powie wink
                A szef niech pomaga,we dwójkę zawsze raźniej smile

                Pozdrawiam
                bejoy
                --
                Olenia

                Galeria rodzinna
                Forum sierpniowe
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 12:01
      Tym razem w południe dopiero... i na króciutko. Melduje, że żyję i wszystko OK.
      Marek nie dał mi wprawdzie pospać w nocy, a w pracy to najlepiej gdybym
      zamieszkała sad, ale generalnie życie jest piękne!!!
      Terminarzyk będzie wkrótce, dopisujcie ulubione kwiaty, to postaram się o pewną
      miłą niespodziankę smile

      Uściski dla wszystkich
      Monika
      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 12:41
        Witam witam,
        ale sie znowu rospisałyście jest co czytac.
        Dzieciaki nadal zakatarzone ,chyba nigdy im nieprzejdzie,własnie mateusz
        edukował olke,czytał jej książke tatusia dotycząca murowania na budowie,olka z
        tego zachwytu podarła jedna strone,ciekawe co tatuś na to powie???
        na dworze ponuro i deszczyk pada więc w domu siedzimy,tak sie zastanawiam czy
        to tylko moja olka jest tak do tyłu i jeszcze nieraczkuje???
        Wprqawdzie pokazałam jej jak ma wstawac w łożeczku i troche kombinuje ale
        jeszcze ma problemy,juz powoli zaczynam sie martwic.
        Mała gapa zniej hihi.

        Biealko antybiotyk nistety oboje brali,a Olka nadal łyka,Poprawa niewielka,ale
        mamnadzieję że im wkońcu przejdzie.

        mamo madzi placki pyyyycha.to mój tomek napisał taki opis.mamy wspólny numergg.

        massmix ja również mam problem z otwarciem twojej stronki ,może komputer
        zasłaby???

        kasiątko takie bóle mi terz sie czasem przydażaja łykam wtedy 2 espumisany i
        przechodzi,oraz nospe.Polecam i zdrówka zycze.

        Pozdrawiam kasia
        --
        mojedzieciaczki
        • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 13:18
          Zaraz uciekam z pracy (zwolniłam się wcześniej bo idę do lekarza po
          skierowanie - tak na marginesie to już trzeci raz, bo biorę skierowanie, potem
          jakoś mi tak schodzi że nie jadę do tego lekarza a potem okazuje się, że
          skierowanie już nieważne.... jak mu powiem, że chcę znowu skierowanie to chyba
          padnie...)

          Biealka - ta rewolucja w weekend to odstawienie Julki od piersi (pisałaś chyba
          coś o tym na forum otwartym)? powodzenia! z aerobikiem to fajny pomysł!

          Massmix - no właśnie, kiedy te święta? może będziemy obchodzić w naszym
          forumowym gronie? może jakiś projekt ustawy zrobimy o dniach wolnychsmile))
          Fajnie, że Pola już zdrowa!

          Monikak - tylko się nie przepracowywuj!

          Kasia2511 - Piotruś też nie raczkuje, próbuje ale jakoś mu to na razie nie
          wychodzi, a stawać też nie umie sam (znaczy trzymając się łóżeczka)

          Mamomadzi - a co to za placki, o których pisze Kasia2511?

          no to lecę po to skierowanie, do jutra!
          A.

          • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 14:30
            Cześć babeczki,
            melduję posłusznie, że jestem. Łopatki mają się już troszkę lepiej dziękuję
            wszystkim za wsparcie. Byłysmy dziś u kardiologa z Oli szmerami i niestety
            dalej są. Lekarka co prawda powiedziała, że nie ma czym się martwić ale
            wiadomo! Chyba zrobimy echo serca - może któraś robiła z Was takie badanie?

            Aniu_F dojdź w końcu kochana do tego lekarza!

            Monikok ŚLĘ ŻYCZENIA PRZEOGROMNE Z GŁĘBI SERCA PŁYNĄCE WSZYSTKIEGO CUDOWNEGO NA
            TWE RĘCĘ SKŁADAM. Troszkę spóźnione ale szczere.

            Biealka i Massmix dziewczyny radzę Wam po dobroci nie układajcie w domu podłogi
            z deski barlineckiej. Fajnie wygląda i mało przy tym pracy, ale w użytkowaniu
            totalna klapa. Wgniecenie na wgnieceniu i wgnieceniem pogania. czekamy na
            drugiego dzidziusia i zmieniamy podłogę.

            Superkasiątko mnie także Twoja fryzura się spodobuje a Sebuś to chłop na schwał.

            U nas dzisiaj deszcz siąpi od samego rana więc tak szaro i ponuro dookoła. Ja
            natomiast pozdrawiam Was sloneczie i cieplutko.
            --
            Olka-fasolka
            Olamajuż
          • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 15:10
            Witam po bardzo długiej przerwie, zjechaliśmy do domku i dobiła nas pogoda.
            bąble już zaliczyły zabawę na trawie w półnegliżu, a tu znowu jesień, ohyda.
            Chyba nigd nie uda mi się przeczytać wszystkich postów, które wyprodukowałyście
            przez te trzy tygodnie, nawet chciałam sie czasem przyłączyć, ale przy
            zawrotnej prękości 9kb/s nie dałam rady.
            Dzieciaki już siedzą, mały się wspina, a Gusia mówi mama i baba. Antek
            wszystkich zaczepia wydając z siebie głośne e! Kupiliśmy tez nowy wózek i
            nareszcie spacer odbywa się bez wyrywania sobie włosów, smoczków, okładania
            grzechotkami i wydłubywania oczków. Teraz każde ma swoją "kabinkę" i trudniej
            sie dobrać do brata lub siostry.
            Mam pytanie ile wsze pociechy wypijaja dziennie soczków, herbatek itp. czyli
            wszystkiego co nie jest mlekiem, chodzi mi o te bobasy nie na cycu. Mała wypija
            takie ilości, że sie zaczynam martwić, że coś jest nie tak.
            pozdro.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 21:16
      Postaram się już nie zaniedbywać Was o poranku.

      Pogoda nie najlepiej wpływa na Marka, ale mam nadzieje, że deszcze szybko się
      skończą, katarek pójdzie sobie, a dzisiejszą noc prześpimy smacznie.

      Wszystkim Wam też tego życzę.

      Nie wiem z jakiej okazji, ale do życzeń składanych przez Mamękurę dla Irenki się
      przyłaczam.

      Dobranoc kobieto, dobranoc mężczyzno... to z... piosenki (i tu zagadka)

      Monika
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 21:53
        Witajcie!
        Dziś Magdula zrobiła mi pobudkę o 5 rano!!! i to na dobre, bo nie w głowie było
        jej dalsze spanie tylko zabawa. Spacer też dziś do ciekawych nie należał, bo
        non stop się darła, aż ludzie się za nami oglądali. No i poza tym mam podrapaną
        brodę, bo mój stwór ma ostre pazurki (chyba niedługo zacznę jej codziennie
        obcinać). No w każdym razie wyglądam jakbym się zacięła przy goleniu. Wstyd. A
        mój brat dziś odpokutował niedzielne wyśmiewanie się z mojego brzucha. A
        mianowicie wieczorem wyładowały mi się baterie w pilocie od TV, a nie miałam w
        domu zapasowych, mąż wyjechał, więc zadzwoniłam po braciszka. Braciszek musiał
        się zwlec z domku, polecieć do Tesco po nowe baterie i przynieść mi je. Jak się
        domyślacie - był zachwycony.

        Ania_f1-współczuję tego dziada, z którym będziesz dzielić biuro. Ale cieszę sie
        ogromnie, że będziesz miała internet w domu. A te placki, o których pisała
        Kasia to placki ziemniaczane-wczoraj je robiła.

        Biealko-zgadza się, długi weekend minął mi całkiem sympatycznie. Co prawda
        wolałam spędzić więcej czasu z mężem i poukładać sobie pewne sprawy, ale w
        sumie to dobrze zrobiła mi ta wizyta koleżanki. Za to teraz z drżeniem rąk
        odbieram telefony, bo się boję, że to teściowie dzwonią żeby oznajmić, że już
        do nas jadą.

        Kasiątko-biedna jesteś z tym bolącym brzuchem. Mam nadzieję, że dziś w nocy
        będziesz lepiej spała.

        Kasia2511-moja Madzia też jeszcze nie raczkuje. Wielu rzeczy jeszcze nie robi,
        ale na razie jakoś mnie to nie martwi. Nawet pediatra Magduli powiedział, że
        wszystko jest o.k. i nie mamy się tym przejmować.

        Eluszka-przykro mi, że Olka dalej ma te szmery, ale nie przejmuj się, jestem
        pewna, że wkrótce wszystko będzie już zupełnie dobrze.

        Seniorella-no nareszcie jesteś. Gratuluję nowych osiągnięć Twoich dzieciaczków.

        Monikak-życzę Ci żeby ta dzisiejsza noc była dużo, dużo lepsza.

        A wszystkim Wam życzę dużo słonka.Pa,pa!
        Maja
        --
        Moja rodzinka
        Nowe zdjęcia
        • melka12 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 22:11
          cześć, dzięki za informacje o chrzcie - to już pojutrze. Dzisiaj dzień cudowny -
          Leon sprzedany na 5 godzin teściowi który niańką jest doskonałą, aż żałuję że
          ma pracę bo tak to bym go zatrudniła kiedy wrócę do roboty. A ja zapisałam się
          na angielski i byłam na pierwszej lekcji - metodą callana - gadają z szybkością
          karabinu maszynowego i bardzo mi sie podobało a przerwe miałam ogromną bo całe
          10 miesięcy lenienia się językowego. Potem korzystając z wolności basenik a
          jeszcze wczesniej kawka w kawiarni. Odpoczęłam jak nie wiem.
          Seniorella miło że wróciłaś - w przyszłym tygodniu zdzwońmy się i spotkanko,
          prawda? Pragnieniem Jagody się nie przejmuj - Leon mimo że na cycku to pije jak
          smok (soki) a jak jest cieplej to od razu więcej (od 1 do 3 bobofrutów
          dziennie) plus kaszka wieczorem około 220ml. Jagoda więcej?
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 05.05.05, 22:37
        Witajcie,
        Bestia śpi smile
        Mamokuro i Monikak dziękujemy za życzenia -- co prawda Irka obchodzi je bodajże w październiku (wstyd nie pamiętam kiedy moje dziecko ma imieniny! Ale powiem Wam, że nigdy nie pamiętam, bo mi sie po prostu myli kto kiedy itd. Zresztą o swoich też nie pamiętam wink Ale żeby się zrehablitować zawsze pamiętam o urodzinach!)

        Monikak -- Wszystkiego naj, naj -- to nic że to nie teraz, każda okazja do przyjmowania życzeń i świętowania jest dobra!
        Massmix -- co do świętowania, to ja sie przyłączam do projektu nowej ustawy.

        Biealka -- trochę Ci zazdroszczę tego odstawienia. Koniecznie daj znać jak Ci poszło. Powoli też dojrzewam do tego.

        Ania-f -- Współpracownika wspołczuję, ale może nie będzie tak źle...
        Fajnie, że spokojnie przebiegly chrzciny Piotrusia. Nas rodzina naciska, byśmy się pospieszyli, ale mamy problem z matką -- chcemy, żeby to była osoba, która lubi nasze dziecko i nie będzie ciocią ze zdjęcia, która robi łaskę, że przyjedzie na komunię. Niestety 99% kandydatek niebierzmowana wink

        Monikak -- do Krakowa przybędziemy pod koniec maja (dam znać kiedy, jak już coś będe bliżej wiedziała). Myślę, że do tego czasu smok jeszcze będzie ział wink

        Mamomadzi -- ech też mam brzuchaty problem i nawet moja ciotka jakiś czas temu sie spytala, czy znów jestem w ciąży sad Ponoć 50 brzuszków dziennie rozwiązuje problem, tylko trzeba jeszcze je robić...

        Niedawno Ł. przyniósł mi namiar na fajną grę. Miałam sie z Wami nią podzielić, ale o niej zapomniałam. Oto ona: www.popcap.com/launchpage.php?theGame=zuma&src=big8 Żaba pluje kulkami w różnych kolorach i trzeba zbijać kulki w wężu (znika min. 3 kulki). Można sobie ściągnąć demo gry (niestety można grać tylko 60 min.) -- ale można też grać online (co prawda wersja okrojona, ale i tak fajna). Acha działa pod internet explorerem (Niestety pod moją ulubioną Operą nie bardzo chce sie otworzyć...)

        Pozdrawiam Was Wszystkie i Maluchy,
        Karola

        Moje urodziny są 28 marca, a imieniny 5 lipca (ale ich z reguły nie obchodzę, chyba że ktoś mi przypomni).
        --
        "I meant," said Iplsore bitterly, "what is there in this world that makes living worthwhile?"
        Death thought about it. "CATS," he said eventually, "CATS ARE NICE."
        (Terry Pratchett, Sourcery)
        • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 07:35
          Witam,
          Szpiega w pokoju dzisiaj też nie ma, komputera mu jeszcze nie podłączyli
          (kolega informatyk na moją nieśmiałą sugestię opóźnia jak może...smile

          Monikak - kwiaty lubię prawie wszystkie, najbardziej chyba margaretki, irysy i
          róże herbaciane. Jak minęła noc?

          Eluszka - ja też robiłam Piotrusiowi echo serca (ja sama jestem po dwóch
          operacjach serca - wady wrodzone i było ryzyko, że Piotruś też je będzie miał) -
          okazało się, że wszystko w porządku, myślę, że lepiej je zrobić i być
          spokojniejszym a to badanie nic a nic nie boli (to takie usg). Mam nadzieję, że
          będzie wszystko w porządku - takie szmery u małych dzieci często się zdarzają,
          czasem przyczyną może być minimalny ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej
          lub międzykomorowej, który sam się zrasta w miarę jak dziecko rośnie. Znam
          wiele takich przypadków, ale badanie lepiej zróbcie.

          Seniorella - Fajnie, że już jesteś! Piotruś też dość dużo pije (oprócz mleka i
          kaszki na noc wypija do 300 ml) a ile wypija Twoja mała?

          Mamamadzi - u nas na spacerze za każdym razem jest okropny krzyk, parę minut
          siedzi spokojnie w wózku a potem musze go nieść na rękach, nie mam pojęcia jak
          to zmienić, a u was tak zawsze czy to było tylko tak wyjątkowo?

          Pieprz - my też mieliśmy problem z wyborem chrzestnej, ja mam 3 kuzynki ale
          chrzestną jest moja przyjaciółka ze studiów, która mieszka koło Strzelec
          Opolskich. Z kuzynkami jakoś nie bardzo mi po drodze, jedna z nich mieszka 2
          bloki dalej a widzę się z nią rzadziej niż z tą przyjaciółką, moja mama trochę
          kręciła nosem na ten wybór ale w końcu to nasza decyzja.

          Melka - życzymy, żeby Leon był podczas chrztu spokojny i żeby wszystko poszło
          dobrze!

          Miłego dnia życzę wszystkim! U nas za oknem już słoneczko wychodzi, czego Wam
          też życzę!
          Ania
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 08:31
      Jestem o poranku!!!

      Marek przespał noc, więc i ja mam miły początek dnia. Ponieważ na nadmiar
      spacerów nie narzeka, więc bardzo lubi jeździć w wózku (może to rekompensata za
      Dorotę, która wyła wszędzie, na spacerze również).

      Ania_f1 współczuję ogromnie. Dzieliłam pokój z różnymi ludźmi, a co za tym idzie
      mam sporo miłych i niemiłych doświadczeń. A na dodatek mam coś takiego, że
      czasem raz na kogoś popatrzę i wiem, że go nie lubię. I choć bywam gadatliwa to
      nie zawsze mam ochotę słuchać jakiegoś paplania, bo na nudzenie się w pracy to
      chyba nikt nie narzeka. Chętnie w ramach przerwy i relaksu wypiję kawę z
      koleżanką (ostatnio wypracowałyśmy taki kawdrans kawowy i robimy sobie kawę w
      ekspresie, koleżanka jest nowa, bo zaczęła pracować jak byłam na macierzyńskim),
      pozostałe osoby w mojej okolicy nie piją kawy i zupełnie nie rozumieją mojego
      zachwytu nad tym napojem.

      Eluszka. Echo serca dla pewności zrób. Trzymam kciuki za małą, żeby wszystko w
      serduszku pozrastało się samo.

      Biealka. Przed żłobkiem jest bez, jeszcze na razie tylko nieśmiałe pąki.

      Mama.madzi. Może Madziulka tak jak Marek miała wczoraj zły dzień. Może to
      meteoropaci?

      Melka, Pieprz. Chrzest Marka dawno za mną. Ja wybrałam chrzestnych z najbliższej
      rodziny czyli siostrę i brata mojego męża. W/W szwagier jest również ojcem
      chrzestnym Doroty (z moją siostrą). A ponieważ spotykamy się w miarę regularnie
      to naprawdę bycie rodzicem chrzestnym to tylko miły dodatek. A generalnie to ma
      być miło i symapatycznie, bo to uroczystość z gatunku radosnych.

      Kasia2511. Zdrowia dla dzieciaczków!!!

      NAPOJE. Marek pije w żłobku kompocik, a po południu soczek ok. 150 -180 ml. Ale
      gdy zrobiło się cieplej to podwoił porcje.

      Jak tam po długim weekendzie, coś nie wszyscy wrócili???

      Pozdrawiam serdecznie
      Monika
    • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 08:55
      Ave puellae! (jakby powiedział tata Borejko)
      przede wszystkim muszę koniecznie donieść,że stało się - USIADŁ!!! SAM!!!
      SAMIUSIEŃKI!!! I od tej pory nasz święty spokój diabli wzięli, gdyż (jak same
      dobrze wiecie)dziecię okrasza nowo zdobytą umiejętność licznymi upadkami,
      guzami, łzami.
      brzuch - i ja go posiadam w nadmiarze, nie mogę się doczekać żeby było go mniej
      (tak jak kiedyś nie mogłam się doczekać aż będzie dużysmile)
      Terminarzyk - urodziny: 22.08, imieniny:03.11. A kwiatki to ja lubię wszelakie,
      jakoś nie przypominam sobie bym na widok jakiegokolwiek rodzaju dostawała
      spazmów i ryczała z rozpaczy. Im bardziej dziwne i niespotykane tym fajniejsze.
      Dodam jeszcze że jestem Lwem, tak jak mój mąż i synek - ciekawe kiedy się
      pozabijamy?

      Bejoy, Massmix - fajnie Wam z tymi spacerkami, trochę zazdroszczęsmile
      Mama.madzi - gratuluję samodzielnego siedzenia!!! jak pisałam wyżej wiem, że to
      super uczucie, tym bardziej że większość sierpniaczków już stoi, chodzi
      ( "jeździ na rowerze") a u naszych dzieci trochę to trwało, ale warto było
      poczekać
      Melka 12 - jeśli chodzi o chrzest to mogę powiedzieć tylko to jak było u nas:
      - dziewczynkę trzyma chrzestna, chłopca chrzestny
      - świecę trzyma ojciec dziecka
      - uroczystość trwa tyle ile msza
      - to co macie mówić, powie Wam wcześniej ksiądz (my mieliśmy specjalne
      szkolenie na ten temat)
      - chrzestna kupuje ubranka do chrztu dla dzidzi, a chrzestny płaci za chrzest w
      kościele

      na koniec mam pytanko: czy macie taki specjalny pamiętniczek dla dzieci? ja
      przyznam się, że bardzo lubię uzupełniać kolejne strony i bardzo się przy tym
      rozczulam
      pozdrowionka
      Sylwia
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 10:12
        Kochane mamusie,

        Mój zapał do dostawienia Julki do cycka trochę osłabł, a to dlatego, że po
        pierwsze Jula trochę kaszle, a po drugie – pięknie mi śpi od trzech nocy (tfu
        tfu tfu). Nocy nie przesypia, ale wstaję do niej tylko dwa razy, a to jest
        sukces jak nie wiem co. Kupiłam enfamil, ale pluje nim równo, potem nieufnie
        ogląda pod światło każdą buteleczkę podaną jej do rąk, czy to aby nie znowu to
        białe świństwo! Zasięgnę dzisiaj porady lekarza, jeśli mi odradzi jeszcze
        drastyczne odstawienie to wstrzymam się jakiś czas – może ze dwa miesiące.

        Monika, na wsi mam bzu pod dostatkiem, ale w Gdańsku tylko działkowy w wazonie,
        a że opory przed ścinaniem mam ogromne, wiec jak nie kupię na mieście to nawet
        w wazonie nie mam. Nie rozumiem jak można nie lubić kawy, w moim otoczeniu
        tylko prezes nie pije oraz jego syn, ale to czysty snobizm w ich przypadkach,
        bo stylizują się na angielskich gentlemanów. Niektórzy nie mogą pić, jak mój
        tata, i cierpią okrutnie.

        Eluszka, echo serca robiłam Oli, miała ubytek międzyprzedsionkowy, który
        zamknął się dopiero około roku, czyli dość późno, już była szykowana nawet do
        zabiegu. Zrób i nic się nie martw.

        Aniu, Tajemniczy Don Pedro jeszcze dzisiaj nie siedzi ci na karku? Trzymasz
        sztamę z informatykami i to się, jak widać, opłacawink Z chrzestnymi u nas też
        był problem. Siostra mojego Tomka w zasadzie była do wzięcia, ale nie
        chcieliśmy jej, bo wierzę w to, że dzieci wiele przejmują po chrzestnych
        rodzicach. Chciałam, żeby to byli ludzie z poczuciem humoru, z pasjami,
        żywiołowi, realizujący swoje marzenia. Wybraliśmy więc spośród przyjaciół,
        potem okazało się, że matka chrzestna nam odpada, bo nie ma ślubu kościelnego.
        Strasznie mnie to wkurzyło, powiedziałam księdzu co myślę na ten temat, ale
        cóż… Jest inna mama chrzestna, również pierwsza klasa, a ponieważ ta niedoszła
        też się poczuwa, więc Jula ma dwie.

        Pieprz, gierkę zaraz zobaczę, a ja wam zaniedługo podeślę link do takiej fajnej
        łamigłówki.

        Melka, ale ci dobrze! Ja w ten weekend pójdę twoim śladem. Leonek pije sporo,
        moja Jula to może z 50 wypije dziennie, ale głównie u babci jak cycka nie ma
        pod ręką.

        Mamo.madzi, spacery nasze z Julą to koszmar, chyba że śpi. Staram się wychodzić
        w porze jej drzemki, żeby zaraz zasnęła, bo inaczej to drze się jak stare
        kalesony. Jak już musze z nią wyjść o innej porze niż drzemkowa, to biorę ją w
        nosidełko takie na ramiona.

        Seniorella, jeszcze o tym piciu – jeżeli rzeczywiście uważasz, że Jagódka pije
        za dużo, to powiedz lekarzowi, takie nadmierne pragnienie może być oznaką
        cukrzycy. Czy ty miałaś cukrzycę w czasie ciąży?

        Co się dzieje z Megryan - naszą ukochaną dziewczyną z sąsiedztwa?

        Teraz troszkę popracuję.
        Beata




        --
        mama-blondynka
        i tatuś z Julką
          • monikak14 Sebuś 06.05.05, 10:33
            Ale Kasiu ile razy pije mleczko? Bo dzieci, które są na piersi to podobmo
            dopajania nie potrzebują. Może Sebuś na płynu pod dostatkiem.
            A na marginesie to bardzo się cieszę, że robi takie postępy, niepotrzebnie się
            stresowałaś, ale tak to jest z nami mausiami. Teraz zostawił część sierpniaczków
            (w tym Marka) w tyle, bo niewiele maluchów tak ładnie stoi. Zuch chłopak!
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 10:33
          Oczywiście miałam na myśli odstawienie a nie dostawienie, mój word zaszalał.
          freeweb.siol.net/danej/riverIQGame.swf
          to jest link do łamigłówki, zasady są takie: wszyscy muszą się przedostac na
          drugi brzeg, tratwa zabiera tylko dwie osoby, kierować tratwą umieją tylko
          dorośli (matka, ojciec, policjant), na jednym brzegu nie może zostać córka z
          ojcem jeśli nie ma matki, syn z matką jeśli nie ma ojca, więzień bez policjanta.
          Miłej zabawy.
          Acha, kupiłam w merlinie tą antologię dzicięcej literatury, o której kiedyś
          pisałam jest naprawdę super. I dostałam wreszcie płytę z kołysankami utulankami.
          --
          mama-blondynka
          i tatuś z Julką
          • monikak14 Antologia i inne 06.05.05, 10:51
            Beatko, wrzuć jeszcze raz link do tej antologii, proszę.

            Dziś "Anioł w Krakowie" (TVP 2, godz. 22.45) POLECAM.
            tvp.pl/2,20050428200191.strona
            Z programu TV na nadchodzący tydzień:
            "W księżycową jasną nocy" na podstawie książki W.Wharton
            program.tvp.pl/1,3372789757,000000.html
            "Szeregowiec Ryan", chyba w tvn
            szeregowiec.ryan.filmweb.pl/
            Oba niestety o prawdziwym obliczu wojny

            Tak mi się przypomniało...
            I za waszą namową czytam "Nigdy w życiu" - bardzo trafne uwagi, jeszcze
            wypożyczę film jak skończę książkę i zabiorę się za kolejny tom...
          • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 12:14
            Witam,
            na pewno powiem o tym piciu lekarzowi, mała wypija w nocy ok.250 ml
            rozwodnionego soczku i w ciagu dnia drugie tyle albo i wiecej jak jest gorąco,
            często i małymi porcjami. ja nie miałam cukrzycy, ale krzywa cukru wyszła
            troche ponad normę. W ogóle to mam straszną paranaję bo usg główek wyszło nie
            za dobrze, oboje mają poszerzone przestrzenie w mózgu (podpajęcza i między
            bruzdami), Antek nawet więcej od Jagody. lekarka zwróciła uwagę, że mały ma
            dużą głowę, ale nasza pediatra z Instytutu Matki i Dz. mówi, że ok. Sama już
            nie wiem. Na szczęście mają jeszcze duże ciemiączka i zgromadzony płyn nie
            uciska na maksa. Nie mogłam nic znaleźć w internecie, może coś wiecie na ten
            temat?
            melka - zdzwońmy się koniecznie, mam nadzieję, że już będzie lato. Jagoda też
            tęskni i wydaje mi się, że przez sen mówiła "Leoś, Leoś"

            Gratuluję wszystkich wyklutych zębów, my ciągle szczerbaci
            pa
            • ania_f1 Seniorella 09.05.05, 08:18
              PRzykro mi z powodu wyników usg - ja niestety nic na ten temat nie wiem, ale
              jak pediatra z Instytutu Matki i Dziecka mówi, że jest ok i rozwijają się
              dobrze, to może nic takiego się nie dzieje? U nas Piotrusiowi na usg wyszły 2
              torbiele w główce, lekarz nas straszył, że dziecko może mieć padaczkę albo nie
              słyszeć itp, po 3 miesiącach na kontroli okazało się, że torbiele się wchłonęły
              i wszystko jest ok. Wam też tego życzę i trzymam kciuki żeby bylo dobrze! A o
              piciu to pogadaj z lekarzem, lepiej się upewnić.
              • biealka Poniedziałek 09.05.05, 08:57
                Hellou, i znowu mamy nowy tydzień.
                Julka wczoraj skończyła 9 miesięcy i z tej okazji znacznie zwiekszyła zakres
                wydawanych dźwieków. Mówi, dadada, tatata, mamama, nininini, jejejeje no i
                bababa po staremu.
                Odstawianie nie doszło do skutku, ponieważ babcię rozłożyła grypa a i Julka
                troche pokasłuje w dalszym ciągu i myślę, że nie powinnam jej do tego dokładać
                płaczów z tęsknoty za cycusiem. Ale chyba coś czuła, że mama chce podjąć
                drastyczne kroki bo przez ten weekend była tak słodka i kochana, że aż nie da
                się opisać.

                Mam w sąsiedztwie mojej siostry w rodzinnych stronach jeszcze jedną Julkę z 18
                sierpnia. Ostatnio gorączkowała ostro, siostra na bieżąco przez telefon
                informowała mnie o rozwoju wypadków i obie byłysmy przekonane, że to
                trzydniówka. Pani doktor oczywiście zapodała antybiotyk, który oczywiście nie
                skutkował, więc stwierdziła, że nie działa i zmieniła na inny. Niunia wzięła 7
                zastrzyków a w sobotę ją wysypało. Pani doktor na informację mamy Julki, że to
                jednak trzydniówka zawołała: No popatrz, i kto by się spodziewał?
                Rzeczywiście - kto by się spodziewał trzydniówki u ośmiomiesięcznego dziecka!!!
                Moja pani doktor w piatek powiedziała mi też, że bardzo dużo jest ostatnio
                przypadków takiej choroby wirusowej co się nazywa rumień dnia piątego. Tak jak
                przy trzydniówce jest gorączka tylko że dłużej i ciężko ją zbić a na piąty
                dzień plamy na nogach i tułowiu. Lekarze mylą ją z trzydniówką, ale to nic bo i
                tak sie jej nie leczy, tylko objawowo.
                Njaważniejsze, żeby nie spanikować przy tak wysokiej gorączce (no i żeby lekarz
                zachował się mądrze) i nie dawać niepotrzebnie antybiotyku.

                Aniu, rano pewien słuchacz w trójce powiedział, że w Myszkowie cudna pogoda i
                niebo bez jednej chmurki, czy to prawda?
                Może ten katar u Piotrusia to tylko lekka infekcja, temperatura zaraz spadnie i
                będzie dobrze. Marek Moniki miał tak w zeszłym tygodniu.
                U nas też ładnie, ale wczoraj mimo słońca było chłodno. Julka ze spaceru
                wróciła z lodowatymi raczkami i od razu się przytuliła do piersi, żeby się
                zagrzać, bo głodna nie była wcale.
                Mamy z niej niezły ubaw, bo pała teraz taką miłością do Karmelki, że normalnie
                szok. Wszędzie za nią chodzi, coraz delikatniej głaszcze, bo z początku to
                wyrywała jej futro. Musimy też stawiać wysoko miski Karmelki, bo Julka dobiera
                się do jej żarcia.

                Seniorella, nie martw się tym usg, niemowleta mają często różne zmiany w swoim
                organizmie, które z czasem sie wyrównują. Oczywiście trzeba je kontrolować, ale
                nie warto się tym stresować.

                Monika, a tak mnie kusiło, żeby wczoraj zajrzeć na forum, byśmy trochę
                poplotkowały, ale szykowałam do wyjazdu Olę, pojechała w nocy na tydzień w
                okolice Pszczyny, Wadowic i Bielska-Białej. Strasznie jej zazdroszczę.

                Gdzie ta Megryan!

                Dziewczyny, buziaki dla was wszystkich. Ruszam do roboty.

                --
                mama-blondynka
                i tatuś z Julką
                • biealka Re: Poniedziałek 09.05.05, 09:05
                  Julka tez zaczęła wstawać w ten weekend, trochę jej nóżki dygoczą, ale uparcie
                  łapie się czego się da i hop - do góry!
                  Wkleiłam trochę nowych zdjęć, ale chyba przegięłam ze zmniejszeniem i jakieś
                  takie małe wyszły, nie wioem czy jeszcze moge to zmienić. Zaraz zapytam
                  moderatora na forum Zobaczcie. A jak chcecie to pooglądajcie sobie nas głównie
                  na tle nieba.

                  na nieba tle
                  --
                  mama-blondynka
                  i tatuś z Julką
    • ania_f1 Mamy ząbek 06.05.05, 11:17
      Właśnie teściowa zadzwonila do pracy, że Piotruś ma pierwszy ząbek, lewą
      jedynkę na dole! Cieszę się bardzo ale trochę mi przykro, że to nie ja
      zauważyłam (chyba wolałabym żeby nie dzwoniła i pozwoliła mi samej to zauważyć
      w domu). Czy przez tą pracę tak już będzie, że będę się dowiadywała przez
      telefon, że właśnie zaczął chodzić czy robić inne rzeczy?sad
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 06.05.05, 22:17
        Hej!
        Dzisiejsza noc była już lepsza i pospałam trochę dłużej. Dziś w Poznaniu była
        okropna pogoda. Szaro, ponuro i z nieba sie lało. Mimo to na spacer obowiązkowo
        poszłyśmy, bo jestem chora jak mam siedzieć cały dzień w domu. Oczywiście jak
        już wróciłyśmy to się wypogodziło i wyszło nawet słońce!!!! Na spacerku też był
        dziś spokój, bo MAdzia cały czas spała.

        Melka-fajnie,że sobie tak odpoczęłaś. Zazdroszczę. Trzymam kciuki w niedzielę.

        Ania_f1-no proszę jak się opłaca mieć dobre stosunki z informatykami smile. A
        MAdzia spacerki zawsze bardzo lubiła i spała jak suseł, a od pewnego czasu coś
        się zmieniło. Tak źle jak wczoraj to jeszcze chyba nie było i mam nadzieję, że
        nie będzie. A z tym zębem to babcia mogła się już powstrzymać. Ja bym się
        wkurzyła.

        Monikak-widzę, że Marek też dziś lepiej spał, więc może rzeczywiście coś
        wczoraj było.

        Dbial-gratulujemy siadania. MAdzia sama jeszcze nie potrafi usiąść, choć
        próbuje, ale już sukcesem jest dla mnie to, że chociaż siedzi przez kilka minut
        sama.

        Życzę wszystkim miłego i słonecznego weekendu.
        Maja


        --
        Moja rodzinka
        Nowe zdjęcia
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.05.05, 12:04
          zaczynam odzwyczajanie Usiaczka od zasypiania w wózku, bo juz się w nim nie
          mieści
          wczoraj w nocy po półgodzinnej walce usnął ze mną w łóżku(od usypiania z
          cycuchem już się na szczęście odzwyczaił)
          a dziś-jestem pełna podziwu dla mojego męża-Usio usnął mu na rękach po 10
          minutach noszenia!!! smile
          chyba go zatrudnię na stałe, bo wcześniej walczyłam z Usiaczkiem dobre pół
          godziny i nie mógł usnąć
          --
          usiowa stronka-zdjęcia
          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 07.05.05, 17:22
            No jak zwykle pustki ,
            wiec ja tradycyjnie jakies wypociny wklejam.
            Jutro na komunie jedziemy nistety pogode niezbyt zapowiadaja wiec pewnie
            zmarzniemy.Oby dzieciom to niezaszkodziło bo już prawie są zdrowi(odpukac w
            niemalowaną klawiature),jeszcze troszke katerzą ale wszystko ma sie ku końcowi.
            No i po przerwiem t. mnie woła abym auto umyła w środku.
            Czy ja już wspominałam o mojej niecheci do sobotnich obowiązków???,chyba tak.
            Musze sie pochwalic, że moja Olka wstaje w łożeczku,narazie sie bardzo chwieje,
            ale umie ukleknąc i wstac samusieńka.Może wkońcu zrobi jakies postępy, i
            raczkowa zacznie choc sie niezanosi.Kiedy siedzi obok mnie to sie wspina po
            mnie jak mały pajączek.Urocze.
            No nic lece myc to auto bo jutro bende musiała piechotką leciec.
            Miłego weekendu.kasia.
            --
            mojedzieciaczki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka