pulcheria2 Monikak 07.05.05, 17:47 Zajrzyj na gazetową, choć z tego co wiem robisz to i tak regularnie Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Deszczowa niedziela 08.05.05, 17:06 Pada, pada, pada... niestety ze spaceru nici Ale dziś to chyba wszyscy śpią, bo na forum pustki, albo może tylko na Śląsku taka brzydka pogoda? Marek stoi. Jak przyszłam w piątek to Dorota z tatą już od progu wołali, że mają dla mnie niespodziankę. Marek jak na zawołanie wstał łożeczku (musi mieć czego się chwycić, żeby wstać). Nie sądziłam, że mu tak szybko pójdzie ze wstawaniem... Zaskoczył mnie. Oczywiście to miłe zaskoczenie. A dziś jadł po raz pierwszy jajecznicę na parze. Pozdrawiam serdecznie i gdyby jutro mnie nie było to proszę się nie martwić, bo to oznacza, że pracuję... Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Deszczowa niedziela 08.05.05, 18:15 Oj deszczowa, deszczowa... W Poznaniu też leje i na dodatek zimno, brrrr.... Moniko-gratulacje dla Marka. Czy w takim razie Madzia jako jedyna z forumowych dzieciaczków nie umie jeszcze wstawać? A jak mu smakowała jajecznica? Kasia2511-jak tam komunia? Dobrze, ż e dzieciaczki mają sie lepiej. Pozdrawiam i uciekam do wrzeszczacego stwora. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 08:12 Cześć dziewczyny! U mnie dzisiaj i dobre i złe wiadomości - jak już pisałam mamy pierwszego ząbka a w sobotę Piotruś nauczył się raczkować do przodu jeszcze mu to za dobrze nie wychodzi ale z godziny na godzinę coraz lepiej A i nauczył się też sam siadać Ale niestety znowu chory - dzisiaj rano miał prawie 39 stopni - w sumie ma tylko trochę kataru i nie wiem czy ta gorączka to może być od zębów? Mąż z teściową mają na 9tą iść do lekarki więc dam znać co powiedziała - mam tylko nadzieję, że nie będzie musiał znowu brać antybiotyku! Biealka - jak tam po weekendzie? udało się z odstawieniem Julki od piersi? Mamamadzi - fajnie, że spacer mieliście spokojniejszy - a Madzia nie jest jedynym sierpniowym dzieciaczkiem, które nie wstaje - Piotruś też nie wstaje Kasia2511 - jak się udała komunia? Gratulacje dla stojącej w łóżeczku Oli! Co do sobotnich obowiązków - to witaj w klubie Monikak - fajnie, że Marek sam wstaje! Nie przepracowywuj się za bardzo, mam nadzieję, że w ramach porannej kawy znajdziesz minutkę, żeby coś skrobnąć na forum Megryan - co u Ciebie? coś długo się nie odzywasz? Pozdrawiam wszystkie mamy sierpniaczków - życzę miłego dnia i dużo slońca. U nas w pracy koszmarnie zimno, jak tak posiedzę osiem godzin to zdaje się też się rozłożę Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 09:24 Nie czytałam porannych postów, bo napisałam poniższy tekst o 7.20, ale nie mogłam wysłać... coś odrzucało --- Witam, Ogólnie dobrze. Niestety bardziej jestem skupiona na pracy niż życiu rodzinnym (Dzieci wczoraj głównie bawił tato, z czego byli wszyscy zadowoleni), miałam zaplanowany miły spacer, ale pogoda uznała, że trzeba sprzyjać pracoholikom. Mama.madzi Madzia na pewno nie jest jedynym niestojącym dzieciaczkiem. Zaraz pewnie napiszą o tym inne mamusie. Zupełnie się tym nie martw (ale myślę, że tego nie robisz). Wolałabym, aby Marek najpierw raczkował, a potem wstawał. Natomiast mogę jeszcze powiedzieć, że gdy Dorota była mała to rozwijała się "książkowo" i stała mając 10 miesięcy. Dodam dla ścisłości, że Marek stoi wyłącznie w łóżeczku, bo poza nim woli "zwiedzać świat". Jajecznica mu bardzo smakowała (to była jajecznica na parze z jaj przepiórczych). Natomiast coraz mniej smakuje mu moje mleko, a innego miałam nie wprowadzać . Wprowadziłam natomiast gluten w malutkich ilościach i jest OK. Biealka. Ja też lubię tą piosenkę w wykonaniu Magdy Umer! Zdjęcia super, aż się robi smutno, że takie weekendy są tak rzadko... To zaczynam kolejny pracowity tydzień. Pozdrawiam wiosennie z bardzo chłodnego Śląska Monika Mam nadzieję, że jak zajrzę kolejny raz to będzie mnóstwo postów, a w tym od Megryan (co z Wami), Burbuji (napisz chociaż, że u Was wszystko w porządku), Zelmerki (cały czas trzymam kciuki w sprawie Twojej pracy) i wszystkich mniej lub częściej zaglądających mamuś. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 10:18 siedze sobie przy kompie i wcinam chipsy w sobotę byliśmy z mężem na zlocie tunningowym, to pierwsze tak długie rozstanie z usiaczkiem(nie było nas 6 godzin) i Sebuś był grzeczny już nauczylismy go prawie zasypiania bez wózka, ale co mnie niepokoi: usio chyba spowrotem planuje zasypiać z cycuchem nie wiem, co z tego wyjdzie, jak mnie nie ma, zasypia normalnie, a jak jestem, to domaga się cycucha i co ja mam robić?? dać mu cycucha, czy z nim walczyć?? help Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 10:23 Po wizycie u lekarza: gardło, oskrzela ok., katar praktycznie mu przeszedł, taki katar to nie katar najprawdopodobniej trzydniówka lub od zębów ta gorączka, dała syrop na gorączkę i jakieś leki homeopatyczne na infekcje wirusowe, przepisała antybiotyk i jak do środy wieczorem nie przejdzie to mamy go dać. Waży 7250 - czyli nawet dość ładnie przybrał Mam nadzieję, że to faktycznie trzydniówka - czyli wtedy powinna być na zakończenie wysypka, tak? Biealko - u nas rzeczywiście słoneczko od rana, ale dosyć chlodno, a w biurze to tak się wychłodziło przez weekend, że szok Wiem, że dajecie Julce próbować różne jedzonko (np. mandarynki) ale faktycznie żarełko Karmelki to byłaby przesada)) ale na takie dzieci to trzeba uważać, dopiero teraz się przekonałam jak Piotruś zaczął raczkować, już teraz go nie można zostawić samego w pokoju, w sobotę pozabezpieczałam pokój (tak mi się przynajmniej wydawało i położyłam Piotrka na środku na dywanie (a on na razie dość powoli się przemieszcza) i poszłam do kuchni umyć parę talerzy, wracam a Piotrulek w drugim kącie pokoju dorwał swojego zużytego pampersa i przymierzał się już do konsumpcji zawartości)) a nie było mnie tylko parę minut A ostatnio w sobotę Piotruś zaliczył upadek z wersalki a właściwie to nie upadek tylko zszedł tyłem, stanął i potem klapnął na pupę - domyśliłam się, że tak było, bo zostawiłam go z mężem na łóżku, mąż zasnął a ja wracam z kuchni a Pioruś siedzi na podłodze i się bawi, nie płakal więc nic się nie stało, na szczęście)) budzę męża i pytam go gdzie jest Piotruś, obudził się i rozgląda się, żebyście widziały jego minę)) ale powiedział, ze ma nauczkę)) Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:10 Hej dziewczęta! Tak Bielako mamy kolejny tydzień, a jutro moja Ola kończy już 9 m-cy. Ale ten czas leci! My cały wolny czas spędziliśmy w domku, nie licząc wypadu na basen 9pomimo katarku) oraz 4 godz. spacerku. Ach bylismy jeszcze na rowerach, oczywiście bez OLi. Ola czyni w dalszym ciągu postępy i zaczyna stać już sama, narazie króciutko, ok. 10-15 sek. ale to zawsze już coś! Zacheceni eksperymentami żywieniowymi Biealki, zaczęliśmy dawać różne rzeczy do próbowania i tak: -lizała cebulę, chyba niezbyt jej smakowała bo się krzywiła i pluła(hihihihi) -małymi kawałeczkami dajemy chlebek, który obowiązkowo musi popchnąć paluszkiem -próbowała pasztetu z własnego królika -oraz pomarańczy - a tatuś dziecku, które ma podobno skazę białkową podał deserek jagodowy z jogurtem, na razie bez skutków ubocznych. -i jeszcze wcina biszkopciki. Wczoraj u nass było słonecznie, natomiast dziś od samego rana leje, właśnie tak nie pada a leje. Szkoda bo w planie miałyśmy spacer do fotografa. Musimy wyrobic Oli paszport, chcemy jechać na wakacjach do Wołkowyska-podobno śliczne miasteczko. Aniu_f dobrze, że to tylko niegroxna infekcja. Całuski dla Poitrusia. W porównaniu z Olą Twój synek to chudziulka -O. waży ok. 9800, chociaż dużo nie je: 1 deserek 1 zupka, z 300 ml rozrzedzonego soczku, 2x180ml mleka i na noc 210 kaszki. Biealko, wiesz, koty to są bardzo mądre stworzenia. Otóż kotka u teściów nie pokazuję się w domku gdy są w nim chłopcy mojej szwagierki (13 i 9 lat). Natomiast gdy my jesteśmy i chociaż O. ją tarmosi zupełnie jej to nie przeszkadza. Ostatnio nawet spała z nami. Kocham koty! Pozdrawaim wszystkim słonecznie i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 12:07 Eluszko, koty to są mistrzowie świata w intuicji i inteligencji. Prawda, że przyjemnie sie z nimi spi? Myślę, że nasze dzieci są już duże i mało co może im zaszkodzić (mówię o jedzeniu). Jak pisałam - mam pozwolenie na mleko krowie, poza tym Julka jadła już zupę ogórkową i ziemniaczki z gulaszem na smażonym mięsie (bez tłuszczu), gotuję w Zepterze. Jest tylko jedna rzecz, do której leci jak zwariowana - butelka albo kufel z piwem w rękach tatusia. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 13:03 już po wizycie w Instytucie, podobno nie ma co panikować, bo takie zmiany często sie same cofają, ale tzreba obserwować i iść do neurologa. Termin dopiero na 1 czerwca i to prywatnie ale chcę iść do sprawdzonej lekarki. Mały znowu oparszywiał, chociaż nie dostałnic nowego do jedzenia, podejrzewam, że to płyn do prania Bebi, chyba wrócę do Loveli. Życzę zdrówka wszystkim przeziębionym, uściski dla Piotrusia. Lecę na zakupy, pa Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:18 Aniu, no to super, że gardło czyste. Przy trzydniówce ciężko zbić gorączkę, to znaczy ibufen działa znacznie krócej, niż normalnie, zamiast 6-8 godzin najwyżej 3, tak było u nas. I z 40 stopni udawało nam się zbic do 37,5 na masksa. Goraczka zaczęła się w czwartek po południu, w niedzielne popołudnie jeszcze podawałam ibufen i gorączka już nie wróciła, a wysypka pojawiła się dopiero w poniedziałek wieczorem, we wtorek Julka była juz cała wysypana. Mógł to być więc równie dobrze ten rumień dnia piatego, o którym pisałam. W piatek byłam u naszej pediatrki, żeby obejrzała i osłuchała Julkę przy tym kaszlu, jest czysto, zresztą ona pokasłuje tylko rano, zaraz po przebudzeniu. Przy okazji ją zważyłam - ma 8800, czyli przez 2 miesiące przybrała 700 gram. Według książek za mało, według pani doktor jak najbardziej o.k. Pozwoliła mi dawać jej normalne krowie mleko w postaci kaszy manny prawdziwej ugotowanej na mleku właśnie i kakao. Po tym julka nie ma przynajmniej odruchów wymiotnych, ale żeby jadła z chęcią to nie powiem. Ostatnio jej hitem jest chałka z masłem. Wasza pani doktor wykazała się rozsądkiem, że nie kazała od razu dawać antybiotyku. Uściski dla Piotrusia, trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:48 jak tylko Sebuś się obudzi, to ide z nim na spacer Daniel złożył już pracę licencjacką, broni się za tydzień, a mnie nerwy zjadają co do próbowania nowych smaków, to mój mąż jest za i daje Usiowi to, co sam je lub pije(i tak Usio dostał łyżeczkę Pepsi i tak mu smakuje, że jak widzi Daniela z butelką, to na niego krzyczy, żeby mu dał spróbować). Na szczęście nie ma po tym bólów brzuszka czy rzadkich kupek. Ciekawe, co jeszcze Daniel mu da(wczoraj Usio domagał się piwa od taty) Co dziwnego, ode mnie nie weźmie, bo mama to oszukuje i niedobre soczki daje Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 13:34 Hej hej . Ależ zimny weekend był, strasznie zmarzliśmy wczoraj na komuni ale ogólnie było ok.Pyszności naszykowała mamusia solenizanta(komunia odbywała sie w domu)i dziś dalszy ciąg świetowania. No właśnie cały dom sie wybrał a ja z OLką zostałyśmy ponieważ mała dostała temperatury.Już wczoraj zwymiotowała dwa razy ,a w nocy 38 stopni miała.Wróciłyśmy niedawno od lekarza ale w gardełku nic niema i niewiadomo co to.Trzydniówke już miałyśmy,a panuje w naszej miejscowaści ospa wiec może w przychodni w zeszłym tygodniu złapała. lekarka niewie i ja terz,jutro badanie moczu na cito i kolejne nasze spotkanie.Może sie coś wyjaśni. Oh tak mi szkoda te ciasta i różniste pyszności...może cos Meteuszek dla mamusi przywiezie hihi. Ogólnie to sie matwie dopiero jej troszke lepiej bylo a tu znowu coś. Słabiutka jest i marudna,bardzo dużo śpi.No nic zobaczymy jutro. A wczoraj wbrew moim obawą dzieciaki były baaaaardzo grzeczne ,o dziwo.Dzień minoł nam bardzo przyjemnie. Uciekam nakarmic moje biedactwo(ciekawe czy sie na coś skusi) Pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie i cieplutko papa. Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 14:50 Cześć Dziewuchy, Długo mnie nie było, fakt. Ale znowu wszystko było inaczej, niż to sobie zaplanowałam. Ja już chyba nigdy nie będę miała poukładanego życia, nie wiem, czy to ja prowokuję takie przypadki, czy po prostu znajduję się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Co chwilę muszę robić coś, czego nie planuję i co - co gorsza - jest bardzo czasochłonne. Otóż założyłam sobie, że długi weekend spędzę w górach, bezstresowo, na łonie natury i że wreszcie sobie odpocznę od pracy i od wszystkiego, co trudne i nieprzyjemne. No ale nic z tego nie wyszło, bo zamiast na weekend pojechałam na nieplanowaną i pierwszą od ponad roku delegację a zamiast w górach wylądowałam w Londynie. Ojejku, jakie to było stresujące. Po pierwsze dlatego, że jechałam z bardzo ważna misją, a po drugie dlatego, że zdecydowałam się zabrać ze sobą Oleńkę, więc dodatkowo było to jeszcze dość skomplikowane logistycznie. Na szczęście mam tam znajomych, którym mogłam ją podrzucić w czasie, kiedy załatwiałam sprawy, bo jakbym się pojawiła w firmie z Olą uwieszoną na ramieniu, to moja misja mogłaby spalić na panewce Wszystko się na szczęście udało i było nawet sympatycznie, ale nie mogę powiedzieć, że odpoczęłam. No i cieszę się bardziej niż kiedykolwiek, że już jestem w domu. Ola jest kochana, bardzo grzeczna i radosna, zniosła te wojaże znakomicie, czasem mam wrażenie, że ona jest bardziej dorosła niż w rzeczywistości i że rozumie, że czasem musi jeździć ze mną w różne dziwne miejsca i zachowywać się jak przystało na dobrze wychowaną panienkę. Bardzo wyrozumiałe dziecko. Żeby jeszcze chciała lepiej spać... No właśnie. Przez prawie tydzień spałyśmy razem w łóżku i chyba jej się spodobało, bo po powrocie do domu kategorycznie odmówiła spania w swoim łóżeczku. O odstawieniu od cyca też nie ma chyba na razie mowy, obawiam się, że ciężkie chwile przede mną. Przed nami Ja bardzo boję się wprowadzać różne nowości, Na razie jesteśmy przy zupkach i deserkach ze słoiczka i to takich max od 6 miesiąca. No, czasem dostaje "żywe" jabłko albo banana. Nie wiem, czy nie ma w tym jakiejś niekonsekwencji, bo ja z kolei jem wszystko bez wyjątku, popijam winem albo piwem (oczywiście w granicach przyzwoitości) i co gorsza nie mam z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia. Ale naprawdę nie sądzę, żeby miało to na Olę jakikolwiek wpływ. Ale fatalniasta pogoda. Jak przyjechałam wczoraj, to miałam wrażenie, że pomyliłam samoloty i zamiast do Krakowa wróciłam gdzieś, nie wiem, do Murmańska albo w jakieś inne deszczowe, mgliste i kleiste miejsce. Dziewczyny, czas wypędzić te choróbska, przesyłam Waszym dzieciaczkom trochę odporności od mojej Oleńki, która (odpukać) na razie zdrowa jak ryba. No ale przy moim trybie życia nie ma wyjścia, musi być zahartowana Postaram się teraz zaglądać do was trochę częściej, na razie żadnych nowych wojaży nie planuję. Pozdrawiam Was gorąco, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 18:02 Witajcie! Tatuś wrócił z wojaży i mały zamęt mi wprowadza. On już chyba zapomniał, że jak Magda śpi to trzeba być trochę ciszej no i niestety jak mamusia Madziulkę uśpi to tatusiek musi za chwilę czegoś szukać i szeleścić jakimiś siatami albo krzyczeć coś do mnie jak wychodzę na przykład w kuchni. No i po chwili oczywiście słyszę marudzenie dochodzące z łóżeczka i na nowo ją usypiam. Ale,co ja wam będę pisała, same wiecie najlepiej jak to jest z tymi chłopami. W środę tatuś znowu wyjeżdża to może i Magdula zacznie znowu lepiej spać. Ania_f1-gratulacje dla raczkujacego i siadającego Piotrusia. Mam nadzieję, że Piotrusiowi szubko się polepszy i nie będzie musiał znowu brać antybiotyku. A z tą wersalką to niezła historia. Dziś mało brakowało, a Magdula też by tatusiowi spadła z kanapy. Na szczęście w ostatniej chwili spojrzałam na nich i krzyknęłam, więc się ocknął i ją szybko złapał. Biealka-rzeczywiście to nie jest najlepszy moment na odstawienie Julci, jeszcze chwilę poczekaj. Gratuluję wstawania. A zdjęcia są super, ten błękit nieba...ach. Monikak-myślisz, że Marek już postanowił zrezygnować z cycusia? Dobrze, że po glutenie nic mu nie było. Eluszka-gratuluję stania Oleńki. Zazdroszczę tak rozszerzonego menu. Nam do tego chyba jeszcze daleko. Seniorella-no widzisz, nie przejmuj się kochana. Wierzę, że u Was też te zmiany same się cofną, więc głowa do góry. Kasia2511-przykro mi z powodu Oleńki. Ale dobrze, że przynajmniej śpi, a nie marudzi cały czas. Życzę Wam duuuużo zdrówka. Kasiątko-ja mam podobny problem, bo MAdzia zasypia tylko przy cycuchu (z wyjątkiem spacerów, bo wtedy cycek nie jest potrzebny, ale i tak coraz rzadziej śpi na spacerku). Więc jeśli możesz to walcz, ja też muszę jakoś próbować to zmienić, bo przecież nie może tak być. Już sobie nawet wyobrażałam jak nastoletnia MAdzia wraca z imprezki i leci do mamy na cycka żeby móc zasnąć, hi,hi,hi... Burbuja-kobieto!!!!Podziwiam Cię. W sumie to trochę Ci tego Londynu zazdroszczę, ale jestem pod wrażeniem, bo z drugiej strony ja bym się chyba bała lecieć sama z Magdulą. Szkoda tylko, że tak wyszło, bo nie odpoczęłaś, a Tobie to akurat jest potrzebne. Megryan-zaczynamy się martwić. Zelmerka-a co z Tobą? Też Cię dawno nie było? Pozdrawiam Was Mamusie i Wasze Maluszki. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Mamo.madzi. 09.05.05, 18:55 Witaj w klubie cycowych usypiaczy. Też czasem myślę, że tak będziemy zasypiać do 18 - stki. A swoją drogą zawsze chciałam ci powiedzieć, że masz bardzo ładne imię. )) Kiedyś się zastanawiałam, czy nie jest to imię dobre tylko dla dziecka, a jakieś nie bardzo dla dorosłęj osoby, bo brakuje mu takich poważnych odpowiedników jak na przykład Katarzyna. Dziś jednak wiem, że dobrze wybrałam, bo imię Maj jest bardzo ciepło brzmiące i żadne inne nie pasuje do mojej córeczki. Pozdrawiam jeszcze raz. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 18:46 09.05.05r. Cześć dziewczyny! Zawsze sobie obiecuję, że będę pisać regularnie i częściej, ale się jednak nie udaje. Już nawet w weekendy nie mam tyle czasu co kiedyś. Maja dziś kończy 9 miesięcy. Jak ten czas leci. Chyba z tej okazji postanowiła zrobić mamusi prezent i zbudziła się o 1 w nocy z płaczem i nie mogła się uspokoić. Zasnęła jakoś po godzinie, ale spała bardzo niespokojnie. Nie wiem co jej jest, bo to już drugi raz w minionym tygodniu. Mam nadzieje, że to zęby. A może to te płacze egzystencjalne? Czy wasze maluszki też tak mają? Maja poczyniła też postępy. Od wczoraj wstaje sama w łóżeczku. Kilka dni temu natomiast teściowa nauczyła ją robić „taka duża jestem”, na co Majka podnosi ręce do góry. A jakiś czas temu martwiłam się, że się za wolno rozwija. Nadal jednak nie raczkuje. Poza tym Majka dzielnie znosi noszenie okularów. Co prawda, gdy dotknie do buzi i odkryje, że coś tam ma to od razu je zdejmuje i ... oczywiście wkłada do buzi. Mam pytanko do mam, które gotują same zupki: czy bierzecie warzywka i mięsko z jakiegoś pewnego źródła, czy po prostu z najbliższego sklepu? A ja umieściłam zdjęcia Majki na stronce zobaczcie. A to dzięki super kasiątku, bo mnie namówiła i nawet zmniejszyła mi zdjęcia, bo ja noga komputerowa nie umiem. Dzięki jeszcze raz Kasi. A ja zapraszam do oglądania. Udało mi się też wyjść na pogaduchy do knajpki. umówiłam się z mymi dwiema siostrami bez dzieci i pogadałyśmy sobie jak za dawnych czasów. Mam nadzieję, że uda się takie wyjść zaliczyć częściej. Monikok, przesyłam zaległe dane do terminarzyka: urodziny me są 5 lipca, imieniny 13 lipca, obchodzę jedne i drugie, wierzę w Mikołaja, króliczka i we wszystkie inne stworzenia przynoszące prezenty i miłe słowo. Chętnie też będę obchodzić święta, które dostrzegła Masmix. Ulubione kwiatki to konwalie, ale nie gardzę nawet mleczami przyniesionymi z serca. Widzę, że ty też eksperymentujesz jedzeniowo. Ta jajecznica. Gratulacje dla stojącego Marka. sama też bym wolała, żeby Majka najpierw raczkowała, ale co zrobić. każde dziecko po swojemu. Buruja, z jednej strony bardzo ci zazdroszczę tego Londynu. Mnie najdalej zawiało do Wilna i było to bardzo dawno temu. Dobrze, że się Ola spisała na medal. My też uważamy bardzo z dietą. Ja dodatkowo się boję o to, że się mała zakrztusi i zwymiotuje, a co a tym idzie bardzo się zniechęci do jedzenia innego niż cycol. Kasia2511, bardzo współczuję chorej Oli. A swoją drogą z tą grzecznością, to potrafią dzieci zaskoczyć swoich rodziców. My ostatnio byliśmy na grilu (czy to się pisze przez dwa „l” czy „r” i bałam się, że Majka nie zniesie tej wizyty za dobrze i będziemy szybko zmiatać do domu lub nosić ją i zabawiać całe popołudnie. A tu proszę, była najgrzeczniejsza ze wszystkich maluchów. Seniorella, dobrze, że to nic poważnego. Majka też miała usg główki, ale na szczęście nic nie wykryli. Biealko, ja podziwiam z tą dietą. sama to strasznie bojaźliwa jestem w tych sprawach i patrzę wilkiem na każdego, kto mi chce Majkę nakarmić bułką lub uraczyć ją jogurtem. Ale może faktycznie przesadzam, bo sama pochłaniam wszystko, a mleko to podstawa mojej diety i u małej żadnych objawów. Zdjęcia śliczne. Eluszko, czy dostałaś moje informacje o echu serca na gg? Jeśli nie daj znać, to napiszę wszystko tutaj. Aniu_f. zdrowia dla Piotrusia. A co do spadania z łóżka to dobrze, że nic złego się nie stało. Ja przeżyłam to samo co tato Piotrusia, tylko, że to ja smacznie spałam, gdy Majka leciała z łóżka z wielkim hukiem. Nic jej się nie stało, ale ja się trzęsłam przez dobre 10 min. Aż musiałam usiąść. Mam wrażenie, że coś miałam jeszcze napisać, ale zapomniałam co. Może przypomnę sobie do kolejnego postu. Pozdrowienia dziewczyny. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 23:22 Cześć, Długo mnie nie było bo mi Internet w domu siada. Podpisywaliśmy nową umowę w Aster i teraz coś jest nie tak. Jak włączam komputer to chodzą ze 3-4 strony a później siada . Ile mi już wiadomości zjadło. Mam nadzieję, że tym razem się uda. W długi weekend byliśmy w Łowiczu i akurat podczas naszego pobytu urodziła się siostrzenica mojego męza. Jaka ona malutka. Szok. Michał przy niej to kawał chłopa. A tak poza tym to stało się: jestem na zwolnieniu, jak w końcu wybrałam się do lekarza to zabroniła mi chodzić do pracy i mam kurować się w domu. Dzieciaki zresztą też niewiele lepiej się mają. Bartek złapał jakiegoś wirusa grypy żołądkowej i tylko czekam jak Miachał załapie od niego. A paskudztwo to jest straszne. Brr! Jak dobrze, że mimo małego kryzysu nie przestałam go karmić (podobno tylko ten mój cyc może sprawić, że go "przyjemność" problemów żołądkowych ominie). Tak czytam sobie Wasze posty i nadziwić się nie mogę jak dzieciaczki w maju postanowiły oglądać świat z innej perspektywy/zwiedzać świat. Gratulacje dla wszsytkich mam a przede wszsytkim zdolnych dzieciaczków. Seniorella - u nas też lekarz powiedział, że starszy ma za dużą główkę, ale w CZD badania wyszły ok i okazało się, że to prawdopodobnie dziedzicznie (mój mąż też ma dosyć dużą głowę) i że taka juz jego uroda. Kończę bo mąż wygania mnie od komputera. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 08:09 Burbuja, gdzieś ty była! Nie ma takiego miasta Londyn! Jest Lądek, Lądek- Zdrój... Słońce ładniejsze dzisiaj, Julka okrutnie ryczała w samochodzie, bo jej świeciło w oczy. A jak tam na południu? Moja starsza córcia dzisiaj w Pszczynie, pada tam w okolicach czy słonecznie? Zamówiłam wczoraj w Avonie balsam do opalania, ale ciekawe gdzie ja się będę opalać, bo publicznie to mojego brzuszka w tym roku nie pokażę. Ale tak ładnie pachnie, że bardzo mi sie zachciało go mieć. Eg0s, kłopoty z komputerem to nieprzyjenmna rzecz, szczególnie jak się jest uzależnioną od forum, jak ja. Oszalałabym w domu ze świadomością, że nie mogę zajrzeć do was, chociaż i tak w domu prawie tego nie robię, bo nie mam czasu. Ale wiem, że w każdej chwili mogę! Kuruj sie teraz kochana i swoje dzieci też. Grypa żołądkowa to paskudztwo, współczuję i życzę szybkiego wyzdrowienia. Vikingowa, ja też w klubie. Bez cycka ani rusz. I pomysleć, że są dzieci, które same porzucają pierś dla normalnego jedzonka. Jula zdjadła wczoraj całkiem sporo spaghetti, ale popić cyckiem musiała bezwarunkowo, dopiero wtedy westchnęła głęboko i pognała za Karmelką. Blondunia urocza z twojej Majeczki. Na stronie internetowej www.paklanki.pl można ściągnąć tapetę i wygaszacz i zrzucić tam swoje zdjęcia. Zrobiłabym sobie taki wygaszacz z sierpniaczkami, jakbyście mi kobitki przysłały na gazetową po jednym chociaż zdjęciu swoich dzieciąt. Na razie mam tylko Julę, Marka i Olenię Burbujową. A fajne to jest naprawdę. Pewenie zaraz pojawi się Ania i Monika i cała reszta porannych postów. Mam nadzieję, że dzisiaj obędzie się bez nowych chorób, wyganiajmy stare. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 08:18 Witam o poranku z mroźnego Śląska. Rano czyli o 5.30 miałam -2 st. C za oknem... Marek miał marudny poranek... niestety katarek ma nadal, niewielki, ale ma. Ale "pociągający" jakoś wokół wszyscy i każdy narzeka na pogodę. Aniu_f1. Trzymam kciuki za Piotrusia, żeby nie trzeba było podać antybiotyku. U mnie w pracy też zimno Biealka. Gratulacje dla Julci za nowe słowa. Kobiety są z natury bardziej gadatliwe sama to widzę u moich dzieci. Na Śląsku zimno, ale już wyszło słoneczko więc jeśli Ola ma polar/kurtkę to będzie OK. Super-Kasiatko. Jeśli możesz namówić kogoś (męża, teściową itp.) aby w zamian za Ciebie usypiał Sebusia (chyba ok. 2 tyg.) to chyba najłatwiejszy sposób na zasypianie nie przy piersi. Inaczej to może być nbardzo bardzo trudne. Jemu usypianie z mamą kojarzy się jednoznacznie. Eluszka. Jestem pod wrażeniem Twojej wytrwałości w chodzeniu na basen z Olą. Oj, przydałby mi się ktoś taki, dostałabym SMS-a o spotkaniu na basenie i pewnie jako obwiązkowa kobieta grzecznie bym chodziła, a tak zupełnie nie możemy się zmobilizować. I ciągle coś stoi na przeszkodzie... Seniorella. Skoro nie ma paniki to oczywiście warto jeszcze wszystko skonsultować u specjalisty, ale głownie ciesz się maluszkami (wszystko samo się wyrówna), bo z Twoich postów wynika, że są bardzo fajne. Kasia2511. Zdrówka i dużo sił!!! jak zrobi się cieplej od razu choroby sobie gdzieś pójdą. Burbuja. Grobtroter rośnie z tej Oleńki. A w Londynie na pewno podobało jej się bardzo, parki są super, a wiewiórki też, bo chyba były jakieś spacerki? A z tym w nieodpowiednim miejscu... to jest coś takiego jak "efekt motyla" - jeden drobny moment i cały misternie ułożony plan do niczego. Mama.madzi. U mnie też wszyscy szelszczą, hałasują, trzaskają... Wyśpijcie się z Madzią jak zostaniecie same na parę dni. Najwyraźniej u Marka jest problem nietolerancji laktozy (to miała Dorota, ale dopiero w wieku 18 miesięcy), stąd jajka i gluten nie powodują problemów. I bardzo nie to cieszy, bo mleko jakoś można wyeliminować (prawdopodobnie z jogurtami i serem nie będzie problemu - trzeba tylko będzie nie przesadzać z ilością). Vikingowa. Jak Maja i okularki? Przyzwyczaiła się? Marek też ma rózne dni... Maluszki by chciały spacerki i ciepłe dni, a tu powrót zimy - więc jakoś to odreagowują... Jesteście obie super, poglądałam Majeczkę i Ciebie z przyjemnością. Eg0s. Wyganiamy wirusa!!! Nie dajcie się choróbsku. Wyganiam wszelkie choroby i wirusy!!! "Nie ma Londynu jest Lądek Zdrój" Beata skąd ja to znam. Lądek też śliczy... ale byłam tam 8 lat temu... Czy Megryan dała komuś jakieś namiary? Jeśli tak to proszę spróbować się skontaktować i nam napisać. Może to tylko jakieś kłopoty z komputerem. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 09:05 Witajcie, W wawie pieknie choc nie za cieplo ale wystarczajaco slonecznie zeby Polka sie darla non-stop przez cala droge do dziaka jak jej w oczy swiecilo.Ale,ze spala bardzo dobrze i dzis i wczoraj to jej te poranne krzyki jeszcze na sucho uchodza ale chyba ja lac zaczne niedlugo bo ulubiona zabawa ostatnio to wycieranie brudnego dupska w posciel na lozku i takie esyfloresy ze czasem sie poddaje i kaze mezowi ja ubrac bo nie ma sily albo oboje ja ubieramy bo zwiewa.Druga ulubiona zabawa to wziecie komorki czy pilota i stukanie a to o sciane a to o podloge badz patrzenie prosto w oczy wlascicielowi takowego sprzetu i upuszczenie go z pozycji stojacej.Na razie wszystko dziala wiec nie reaguje.Poza tym slodka jak rzadko kiedy-zeby suszy do kazdego,nauczyla sie klaskac tylko jedna raczke ma otwarta a druga w piastke zwinieta wiec tak naprawde wyglada to jak znak ostrzegawczy ,ze zaraz komus wpierniczy.Je jak smok wiec cala niedziele gotowalam i mrozilam zupki i przeciery i choc wolalabym pospac to nagroda bylo pochloniecie przez nia talerza zupy z pseudolanymi kluskami w ilosci ktorej ja bym sie nie powstydzila.Po podlodze zasuwa jak szalona a ze chata mala to po sekundzie juz jest w kuchni i wspina sie po moich spodniach albo jak w niedzielny dzien pidzamowy sciaga mi je do kostek ku radosci mego meza Maz jakis odmieniony i urodzy od kilku dni.W czwartek juz mialam sie wydrzec zeby drzwiami nie trzaskal jak wraca z roboty ale pierwsze weszly roze to mi mowe odjelo i postanowilam przelozyc krzyczenie na dzien nastepny bo i tak bedzie trzaskal jak co dzien.25 stoi do dzis (chyba szczerze dane )tylko liczba mnie zaniepokoila bo jakby co to 29 mi sie nalezy ale moze promocja byla na 25 .W piatek zapadla klamka nad projektem kuchni wiec tyle juz z glowy i nawet zgodnie ten projekt ustalilismy wiec na tym froncie spokoj i mila atmosfera. A dzis ide do frycka i obcinam wlosy!!!!I tak Polka rwie czy je zwiaze czy nie a taka ulizana fryzura na okraglo wkurza mnie strasznie.Takze wynalazlam sobie fryzurke w gazecie i tak ma byc i juz siedze na szpilkach do 17 zeby juz bylo po Pozdrawiam Was wszystkie i sciskam Maluchy i buziaki otwarta buzia od Polki sle!!!A...Pola ma dzis miniurodzinki - konczymy 9 miesiecy!!!Uffff teraz to jzu chyba z gorki???? Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 09:19 Oczywiscie urodzinki ma jutro tylko mama jest dzis nieprzytomna i bredzi Kalendarz dobra rzecz sprowadza na ziemie pa Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 10:30 Cześć, u nas dzis znów za oknem szaro i deszczowo. Ola niestety w dalszym ciągu ma katarek i strasznie utrudnia jej zycie, ale dzielna jest i nie ma z tego powodu specjalnych rozpaczy. Vikingowa: niestety nie dostałam nic przez gg. Chciałabym wiedzieć, gdzie i za ile można zrobic u nas takie badanie. majeczka bardzo urosła odkąd widziałam ją poraz ostatni. Sliczna dziewczynka. A jakie ma długie włoski! Pytałaś o warzywa na zupki, no to ja mam z własnego "chowu", zaopatruje się u dziadków, również w indyka i królika. Ale teraz juz ostatki więc zacznę kupować w warzywniaku. Nic innego nie pozostaje. Burbuju gratulacje, że masz taką cudowną Oleńkę. Chociaż moja też w gościach raczej jest spokojna. FAjnie Ci, że byłaś w Londynie-my mieliśmy jechać na 2 tyg na wakacje, ale z przyczyn finansowych odłożyliśmy to na lepsze czasy. Bialko mam pytanie: czy przed narodzinami kolejnych dzieci nie bałaś się, że zabraknie Ci miłości do nich? My stwierdziliśmy ostatnio, że nie wiemy czy starczy nam jej na kolejne dziecko - tak kochamy Olę. Wysłąłam Ci zdjęcia na gazetową. a i jeszcze gratulacje - znów Ci się udało i byłaś pierwsza. Massmix to jutro oblewamy razem! o kurcze, Ola chwilę stała sama, a potem centralnie na buziaka upadłą. Biedulka Moniczko ganiaj te wirusy, bo cholery te nie chcą się odczepić. Całuski dla Mareczka. Mamo.madzi czasem odnoszę wrażenie, że mąż Ci przeszkadza.HIhihi Ale sdąd ja to znam, gdy mój wyjeżdża to sprzątam raz na tydzień i jest czystko, a tak muszę co 2 dni, bo i naczej zaroślibyśmy brudem. Ech. no to drukuję dalej (teczkę dla węża hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 10:50 No tak Eluszka swietujemy!!!U nas swieta codziennie jak z pracy wracam to sie nacieszyc nie moge.A z ciekawostek - Polka ma taki garnuszek co sie klocki wrzuca i albo mowi figury albo liczby ale jest tez serduszko i jak sie je wcisnie to mowi :"kocham Cie".Mozna nie wrzucac klocka tylko palcem guzik nacisnac i Polka juz to wie i tak dlugo kreci garnuszkiem az znajdzie ten otworek na seruszko i do znudzenia wciska to Kocham Cie!I jak tu nie wierzyc ,ze one wszystko rozumieja?! Cos tylko nie tak z tym licznikiem urodzinkowym bo u Ciebie Eluszko jest 8 miesiecy 4 tygodnie i 1 dzien a u mnie 8 miesiecy,3 tygodnie i 1 jeden dzien - to gdzie jeszcze jeden tydzien u nas?? Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:07 Czołem Dziewczyny, Właśnie się doczytałam, że nasza niezastąpiona Monika się zabiera za nowe statystyki. Bardzo to fajny pomysł. No więc podaję dane: urodziny 4 sierpnia, imieniny podobno 11 grudnia. Podobno, bo nie obchodzę. No właśnie. Bardzo ciekawa byłaby też statystyka na temat co kto obchodzi w jakich regionach kraju. Bo na Śląsku tradycyjnie obchodzi się wyłącznie urodziny, no może z wyjątkiem Barbórki, wiadomo. W Krakowie właściwie nie wiem, ale raczej ludzie obchodzą imieniny, a większość moich znajomych obchodzi i jedno i drugie. Nie ma chyba jakiejś szczególnej tradycji. A jak u Was? A co jak ktoś nie ma imienin?! Pozdrawiam, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:12 Biealko, Moniko, też uwielbiam cytaty z "Misia" Klient w krawacie jest mniej awanturujący się B. Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:50 Gratuluję urodzinek, pamięci i męża - poprawioną wersję )) Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:17 Wlasnie wymyslilam,ze bede haftowac!!!Czy ktoras z Was robila kiedys obrazki takim haftem krzyzykowym?!Jak macie jakies rady to czekam.Moze jakies ksiazki do polecenia dla poczatkujacych??Niedlugo Polka bedzie miala swoj pokoik i trzeba by zeby bylo tam cos milego dla oka Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:29 W pasmanteriach są gotowe obrazki z zestawem nici dobranych kolorystycznie do danego obrazu. Mam już kilka takich olbrzymów na ścianach, polakierowanych, w ramkach i wiesz co? wyglądają kapitalnie Miłego haftowania! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:31 Massmix, ja też kiedyś miałam taki pomysł, skończyło się na zakupieniu przybornika i obgadaniu sprawy z sąsiadką maniaczką haftowania. Nawet nie pamiętam dlaczego, bo to świetna sprawa. Pełno jest gazet z wzorami, są lepsze niż książki, bo można po nich mazać. Fajnie, że mi przypomniałaś, może znowu się napalę. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:52 Eluszko, serce rodzica to beczka bez dna, nigdy ci nie zbraknie miłości, nawet jak będziesz miała w domu drużynę piłkarską. Nie miałam takich obaw. Nawet wprost przeciwnie, przy większej liczbie dzieci ta miłość staje się bardziej rozsądna. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:01 Popieram!!! Inaczej obdzielam czasem i zaiteresowaniem Dorotę i Marka, bo mają inne potrzeby, ale kocham tak samo. Może nie jestem tak "nadopiekuńcza" za drugim razem. Chyba pozwalam Markowi na więcej swobody... Ja jestem zwolenniczkom pewnej różnicy wieku, ale jak każdy wariant ma to swoje wady i zalety. Mogłam się też wtrącić do rozmowy jak sądzę? I jeszcze dodam, że potrzebowałam czasu, aby dojrzeć do decyzji o drugim dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:01 Kolezanka z pracy w ramach dobroczynnosci szyje z innymi kobitkami z forum rekodzielo kolderki dla dzieci z domow dziecka.Jedne babki robia te wyszywanki a on zszywa to pachworkiem w kolderki.Dzis przyniosla dwie - prawdziwe cudenka.I gyby nie to ,ze cel szczytny to sama bym kupila choc akurat te dzieciaczki zasluzyly sobie na takie prezenty.Ale juz zlicytuje na allegro ksiazke o tym jak sie to robi a kolezanka ma program do przerabiania kazdego zdjecia na taki wzor rozpisany na kolory i ilosc tych krzyzykow i jedziemy.Tak chcialm sie na kurs szycia zapisac ale nie mam maszyny a jestem taka niecierpliwa,ze po 1,5 h kursu tygodniowo mialabym niedosyt.Ale juz mnie szlag trafia,ze w ciazy sie moglam nauczyc a nie mialam wtedy pomyslu na nude.Coz "tych dni/lat nie odda nikt..."I tak moje podniecenie fryzjerem zamienilo sie w cos tworczego... Tylko co z tego wyniknie... Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Prognoza pogody w internecie 10.05.05, 08:22 meteo.icm.edu.pl/ Beatko, według twego w Pszczynie będzie padać dopiero ok. 18 To moja ulubiona strona z prognozą pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:46 Cześć kobity! Mam chwilę, piszę więc szybko. Dziękuję za miłe słowa pod adresem Majeczki i moim. widze, że jak sie dowartościować to wystarczy na forum zjarzeć, bo co do dziecka to przecież jasne, że dla mnie Majka najcudniejsza na świecie. była piękna nawet chwilę po urodzeniu, chociaż wiem, że takie maleństwa to obiektywnie do cudnych nie należą. Takie małe ufoki, jak powiada mój mąż. I Majka też takim małym ufokiem pewnie była. Teraz to co innego. Monikok, o okularach pisałam wczoraj. Jakoś znosi to dzielnie i chyba ten zez jest trochę mniejszy. Chciałam pójść do okulisty i się upewnić, czy to dobrze, że ona robi większego zeza w okularach, ale wizytę mamy dopiero na czerwiec, nieżle co? A póki co i tak lekarz kazał do tego czasu zakładać okulary. Eluszko, echo serca to takie usg, trwa kilkanaście minut, ale w DSK trzeba z tego powodu zostać na dobę w szpitalu. Maja miała więc robione prywatnie dwa razy. Kosztowało nas to 80 zł za każdym razem i robił je lekarz kardiolog z DSK właśnie. Jak chcesz to namiary wyślę ci na maila. Biealko, zdjęcie wyślę. Fajny pomysł z tym wygaszaczem. Pomyślałam, że można by zrobić stronkę na "Zobaczcie" wszystkich sierpniaków. Ciekawe co na to moderator? Massmix, uśmiałam sie z tą piżamą. Majka tez tak na początku klaskała. Teraz już klapie jak należy. Czekamy na zdjęcia z nową fryzura. Mam ten sam problem i też chyba niedługo zostanę, dzięki mej córce, bez owłosienia głownego. Może też sie skuszę na frycka, mimo protestów męża. Powodzenia z haftowaniem. Ja natomiast szyję, to znaczy szyłam. Teraz zostały tylko dobre chęci, bo jak tylko zasiadam za maszynę to dziecko głośno domaga się mojego towarzystwa. PYTANIE: ponawiam, bo jakoś przeszło bez odpowiedzi. Co z warzywami i mięsem do posiłków maluchów. Kupujecie w jakimś sprawdzonym miejscu, tak zwane ekologiczne, czy w najbliższym sklepie. Chcę sama gotować, ale boję się, że nakarmię dziecko sztucznymi nawozami. Ach, "Misia" uwielbiam, czy to tam była scena ze sklepu spożywczego "tych klijentów nie osługujemy"? Moja ulubiona. Pozdrawaiam. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:12 Witam, vikingowa1 - czy okularki Majki mają jakieś zabezpieczenie przed ściąganiem, moja Gusia może też będzie musiała nosić i muszę kupić przeciwsłoneczne dla Antka, Nawet w sklepie mu przymierzyłam, ale po sekundzie je sobie zdjął. Ta scena z klientami to z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", też uwielbiam Ja mam część warzyw z własnego chowu, a resztę i mięso kupuję w warzywniaku lub na bazarze (najlepiej z tzw. zaufanych budek, gdzie jest sie stałym klientem), można w ekologicznych, ale przecież do końca życia nie da się ustrzec małych przed środowiskiem. Mam jedną zasadę, nie kupuję warzyw i mięsa dla dzieci w Supermarketach. Co do terminarzyku to urodziny mam 2 czerwca, a imieniny 18 czerwca(tak mnie rodzice załatwili), a ukochane kwiaty to białe tulipany i kalie. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:25 a ja znowu mam problem zrobiłam dziś sama deserek sebusiowi(składniki te same, co ze słoiczka), a on nim pluł na odległośc jak go przyzwyczaić do jedzenia czegos innego niz słoiczki(a na dodatek je tylko te starannie zmiksowane, od 6 miesiąca-jak mu dałam te od 7, z maluteńkimi kawałeczkami, to nie chciał jeść) co ja mam robić??Przecież nie będe mu dawać jedzonka dla półrocznych dzieci do końca 2 roku jego życia!! będę płakac Odpowiedz Link Zgłoś
pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:35 Witajcie, Niestety z Waszych zdrowotnych zaklinań nic nie wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:57 usio własnie płacze, a ja nie potrafię go uspic juz mi pomysłów brakuje, a babcia ciagle sie drze, zebym przyniosła wózek ja chce być konsekwentna, bo jak raz się ugnę, to bedzie po mnie HELP!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Imieniny, urodziny 10.05.05, 13:47 Obecnie obchodzę głównie urodziny, co jest na Śląsku standardem. A w Krakowie i okolicach imieniny zwykle obchodzi się chętniej niż urodziny, ale obie uroczystości są mile widziane. Ja tam lubię celebrować i świętować. Massmix. Zaproponuj jakieś terminy dla wymyślonych przez Ciebie świąt. Bo poświętowałybyśmy może coś? Dzień matki dopiero 26 maja, imieniny Magdaleny 29 to może coś jeszcze wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Imieniny, urodziny 10.05.05, 14:17 Tak dzien Matki Co Udaje Że Pracuje np.w piatek bo to optymistyczne swieto a kazdy piatek jest optymistyczny?!Ja mam taki system - od poniedzialku do piatku sie sprezam i pracuje uczciwie na pensje ale w czwartek nastepuje czesciowe rozluznienie a w piatek bimbam na calego... Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Imieniny, urodziny i "Zobaczcie" 11.05.05, 07:31 18 maja jest Aleksandry, jedyne imieniny w roku to prawie jak Adam )) A wątek dzieci lipcowo-sierpniowych na Zobaczcie już jest )) Oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&wv.x=2&s_action=w_add Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 17:28 zauważyłyście, że teraz w opakowaniu pampersów jest mniej pieluszek?? Ja kupuję jumbo pack rozmiar 4 i dotychczas było w nim 80 pieluszek, a teraz jest o 4 mniej to jawny wyzysk!!! musze na stałe zatrudnić teściową do usypiania Sebusia, bo jak go nosi na rękach, to jej usypia(Danielowi też), a przy mnie nie da rady, bo czuje cycuchy zapomniałam dodać, że przebija się górna jedynka, niedługo mały zombie bedzie miał 3 zębole Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:10 Witam serdecznie. A u nas prawdziwa choraba,mała w nocy 39,5 gorączki miała i prawie cała nocka nieprzespana. oczywiście za radą lekarki zrobiłam jej rani badanie moczu na cito,bo podejrzewala że wymioty i gorączka to z wina stanu zapalenego.Okazałao sie jednak że wyniki sa oki,i trzeba było szukac innej przyczyny,powedrowałysmy do laryngologa i okazało sie że ma zapalenie uszu i całe gardełko czewone orza migdałki z nalotami.Oj moja maleństwo znowu takie chore ale przynajmniej niejest to rotawirus,bo znając życie wszyscy bylibysmy chorzy. Dostała zastrzyki bidulka,a temperatura nadal około 39 na sie utrzymuje. Niechce jeśc tylko pije,dziś niewymiotowała na szczeście i nawet pół słoiczka zupki zjadła.UUUUF oby te choroby wkońcu nas opuściły.Szczerze mam juz dośc. mam doła giganta i prosze o wsparcie nawet takie wirtualne. Wszystkim mamusią i chorym dzieciaka zdrówka życzymy. papa kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:12 Kochane moje! Mamy ząbka! Dziąsło przebite, widać górkę, będziemy dzisiaj oblewać. Niestety nie ja go zauważyłam, tylko Tomek, ale i tak się cieszę. Względnie bez dodatkowych atrakcji wyszedł, nawet ze snem jest ostatnio lepiej niż zwykle. Kasiątko, nie uginaj się. Walcz, trzeba konsekwencji, potem bedzie łatwiej. Co do pampersów, odkąd kupujemy czwórki, Julka ma wysypkę na podbrzuszu. One inaczej pachną, podejrzewam, że mają w składzie coś co ją uczula. Zmienilismy na bellę hapy, jestem mile zaskoczona ich jakością. Maja gumeczkę w pasie, więc są wygodniejsze, nie upinają w brzuszek. Wysypka zniknęła. No i cena niezła, za 62 sztuki płacimy 31 zł w naszej hurtowni. a najlepsze jest to, że mają w komplecie toebki na brudne pieluszki. Bareja to był gość, na codzień posługujemy się jego językiem. Burbujo, jak Julka się za bardzo wydziera, natychmiast ktoś żąda, żeby zalożyć jej krawat. Mięsko i warzywa kupuję na osiedlu. Ale kury tylko w takim sklepiczku, gdzie mają wiejskie, oczywiście odpowiednio droższe. Julka zeżarła mi sygnaturkę, więc chyba teraz nie będzie. No i fajny ten pomysł z sierpniaczkami na Zobaczcie. i tatuś z Julką Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:17 Witajcie babeczki! Magdula znowu dziś dała popis na spacerze, szkoda gadać... Poza tym nauczyła się robić kosi,kosi i bardzo ją to bawi. Jak tylko zaczynam śpiewać to ona klaszcze i sie śmieje na całego. A teraz coś o naszej wspaniałej służbie zdrowia. Wczoraj mąż miał problemy z jednym okiem. Miał wrażenie jakby mu coś wpadło, ale jak zaglądałam to nic nie widziałam. Przemyłam mu to oko solą fizjologiczną, ale nie pomogło. Stwierdziliśmy, że najlepiej będzie jak pójdzie do okulisty, bo jutro rano wyjeżdża i musi być sprawny (czeka go długa podróż, a on prowadzi samochód). Tak więc zadzwonił do naszej przychodni gdzie przyjmuje okulista, niestety pani w rejestracji powiedziała mu, że skoro nie był wcześniej zapisany to ma zapomnieć o wizycie i ma jechać do szpitala (podała 2 adresy gdzie przyjmują okuliści). No więc pojechał do jednego z nich. Przez kilka minut szukał lekarza. W końcu gdy już go znalazł to usłyszał "panie, my tu okulisty nie mamy od pięciu lat." No i skierowali go do innego szpitala, gdzie okulista na pewno przyjmuje. Pojechał, a na miejscu usłyszał od lekarza "panie, kto tu pana skierował? To nie jest pana rejon, więc ja na pewno pana nie przyjmę". Mąż zapytał czy, skoro już tu jest może go jednak zbadać, bo ma ten wyjazd itd. Na to usłyszał "na pewno pana nie zbadam, to już jest pański problem, że pan nie dba o swoje zdrowie". Mąż przyjechał do domu wściekły. Stwierdził, że pierdzieli to oko, bo nie ma siły jeździć po całym Poznaniu i czekać aż go gdzieś może łaskawie przyjmą. W tym kraju chyba długo jeszcze nic się nie zmieni, zgodzicie się ze mną? Vikingowa-gratulacje dla wstającej Majki. Imię Maja też mi się zawsze podobało i cieszę się, że rodzice takie mi dali. Aczkolwiek często spotykam ludzi, którzy myślą, że Maja to zdrobnienie i pytają mnie od jakiego to imienia :-0 Jeśli chodzi o warzywka to ja kupuję w normalnym warzywniaku lub czasem daję mrożonki (np.brokuły lub fasolkę), a mięsko kupuję w mięsnym. Tak więc żadne ekologiczne sklepy. A wyjście do knajpki też by mi się przydało. Zazdroszczę. A zdjęcia są super. EgOs-życzę Wam zdrówka. Biealko-wybiorę jakieś zdjęcie Madzi i Ci prześlę na gazetową. Monikak-mam nadzieję, że lada dzień katarek Marka się skończy. Massmix-mam nadzieję, że po fruzjerze zrobisz sobie zdjęcie i nam się pochwalisz fryzurką.O haftowaniu nie mam zielonego pojęcia. A z Polki rośnie mała aparatka )) Eluszka-ja już ostatnio nawet przestałam sprzątać jak mój mąż jest w domu, bo stwierdziłam, że to nie ma sensu. Ja posprzątam, a za 5 minut chata wygląda jakby tornado przeszło. Pieprz-życzę Irence duuuuużo zdrówka. Kasiątko-myślę, że z tym wózkiem to musisz być konsekwentna jeśli chcecie Sebusia odzwyczaić od zasypiania w nim. Gratulujemy trzeciego ząbka. Madzia dalej bezzębna. Pozdrawiam Was. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 22:55 Witam po długiej przerwie Mieliśmy przez parę dni problemy z siecią i usychałam już z tęsknoty za forum Nadrobiłam zaległości (a dużo tego było...), ale już nie dam rady odpisać wszystkim osobiście. Muszę się pochwalić bardzo ostrożnie (żeby nie zapeszyć), że intensywne poszukiwanie pracy przyniosło efekty Monika dzięki za trzymanie kciuków! Więcej na razie nie napiszę, bo na ostateczną rozmowę idę w środę. U nas ciężki czas: na głowie mam ząbkującego Jasia i chorego na zapalenie płuc męża. Zgadnijcie, który z nich jest bardziej marudny? Jaś nie śpi po nocach, ale ząbek już wystaje ponad dziąsło, chociaż go jeszcze nie przebił, więc myślę, że jeszcze chwilka. A przy okazji gratuluję ząbków Irence, Piotrusiowi i Julce i życzę zdrowia Oli jednej i drugiej, Piotrusiowi i wszystkim innym chorym dzieciom (dużo postów, przepraszam, ale już nie pamiętam które). W dzień Jasiek realizuje swoją nową pasję, czyli wstawanie-każdy sprzęt domowy jest dobry, żeby przy nim wstać, z różnym skutkiem zresztą, a guzów przybywa. Próbuje też się przesuwać przy meblach, ale na razie z bardzo marnym skutkiem (czytaj: kolejne guzy). Uwielbia też bawić się w berka-trzeba bardzo teatralnie przed nim uciekać, a on jak perszing zasuwa za uciekającym po całym domu Z dzikim chichotem zresztą Tym razem tylko tyle, bo muszę iść wesprzeć chorego lubego Jutro postaram się więcej. Aha, urodziny mam 30 października, imieniny 26 lipca. Obchodzę raczej urodziny. Lubię tulipany, a ostatnio dostałam od męża śliczny malutki bukiecik szafirków i stanowczo stwierdziłam, że tez je lubię W ogóle fajny pomysł z tym terminarzem. Aha, Monika, spóźnione życzenia imieninowe. Wszystkiego dobrego )) Lecę, pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 08:24 Witajcie, Nie mam wiele czasu dzisiaj, melduję się tylko z rana, bo audyt się zbliża i czas nam się filcuje. Zaraz ruszamy do galopu. Pulcherio, pochwalisz się po rozmowie, tak? Na razie wstrzymam się z gratulacjami żeby nie zapeszyc. Eluszko i Vikingowa, dzieki za świetne zdjęcia. U nas dzisiaj znowu zimno a moja Ola dzwoniła z Bielska-Białej, że pada śnieg, dobrze że wzięła kurtke na polarze. Trzymajcie się ciepło, zajrzeć, to na pewno jeszcze zajrzę, ale chyba nie dam rady nic napisać, dopiero w domu. Pa kobiełki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 08:47 Cześć dziewczyny, Nie było mnie jeden dzień a tu proszę, tyle czytania))(tylko nie myślcie, że narzekam) Wczoraj byłam u kardiologa na Ochojcu na kontroli – wszystko ok. U Piotrusia też chyba lepiej, żadne inne objawy się nie pojawiły, a gorączka chyba spada, bo jak dostał wczoraj o 13tej Ibufen to dzisiaj rano nie miał gorączki (nie mierzyłam, bo jak wychodziłam do pracy to jeszcze spał ale „tak na dotyk” to nie miał). A czy przy trzydniówce to musi się pojawić wysypka? A kiedy? Bo na razie nie ma…. Eluszka – fajnie, że Ola zaczyna sama stać, a ja też kupiłam Piotrusiowi biszkopty ale jeszcze nie próbowaliśmy, bo stwierdziłam, że teraz przy tej gorączce nie będę mu dawać nowości Biealka – gratulujemy ząbka – no widzisz, niedawno rozmawiałyśmy o ząbku i martwiłaś się, że jeszcze nie ma – a tu proszę! A to mleko z manną to jakie będziesz dawała? Takie z kartonu czy z woreczka czy może prosto od krowy? A kiedy macie audit? Seniorella – no widzisz, nie ma się czym martwić, naprawdę takie zmiany u dzieci często się cofają, oczywiście trzeba to kontrolować ale nie martw się na zapas, ważne, że się dobrze rozwijają Kasia2511 – życzymy Oli dużo dużo zdrówka, żeby te paskudne choróbska w końcu dały jej spokój Burbuja – trzeba było od razu powiedzieć, że chodzi o Londyn – miasto w Anglii:- ). podziwiam Cię za ten wyjazd, ja bym się chyba nie odważyła. Bardzo mi się podobają takie osoby, które potrafią tak wszystko organizować, że praktycznie dziecko nie jest w ich planach żadną przeszkodą. My z mężem chyba trochę przesadzamy, musimy częściej Piotrusia ze sobą gdzieś zabierać, jak na przykład jedziemy do supermarketu na zakupy to go zostawiamy z dziadkami itp. Mój brat zabierał swojego syna wszędzie od malutkiego, jeździł z nimi za granicę, chodzili z nim po górach (w nosidełku). Teraz wyrósł na bardzo otwartego i lubiącego przygody młodego człowieka. My niby blisko Śląska (dawne Częstochowskie) ale u nas raczej obchodzi się imieniny, a ja obchodzę i urodziny i imieniny (bo zwyczaj obchodzenia urodzin przywiózł tata, który urodził się w Katowicach). Mamamadzi – przykro mi z powodu spacerków, a co do służby zdrowia to szkoda gadać i się wkurzać! Moja koleżanka miała ostatnio wypadek samochodowy, pogotowie zawiozło ją do szpitala a tam kazali jej z rozwaloną głową siedzieć i czekać, nikt jej nie zbadał, ona tylko ma to szczęście, że jest lekarzem w klinice w Bytomiu i poprosiła policje o przewiezienie jej do tej kliniki, dopiero tam się nią zajęłi. A co by miała zrobić inna osoba – siedzieć i czekać aż się wykrwawi albo zemdleje? Vikingowa – fajnie, że Maja polubiła okularki, gratulujemy nowych osiągnięć, a tym, że nie raczkuje to się wcale nie przejmuj, brat mojego męża wcale nie raczkował, pewnego dnia po prostu zaczął chodzić i tyle! Maja to urocza blondyneczka! A jeśli chodzi o warzywa do zupki to ja kupuję w osiedlowym warzywniaku a mięsko mam od teściowej (króliki hoduje) lub też ze sklepu. egOs – zdrowiejcie szybko! Monikak – mam nadzieję, że ten katarek szybko Markowi przejdzie! Ucałuj go mocno! U nas w pracy już cieplej, zaczęli grzać Massmix – wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! A komórka i pilot to ulubione zabawki Piotrusia, na szczęście jeszcze nie wpadł na to, że można mamie ściągnąć pizamę – a mąż też by się na pewno ucieszył. Kasiątko – u nas też jak dałam zupkę nie taką dokładnie zmiksowaną (ze słoiczka warzywa i indyk z pomidorami) to Piotruś nie chciał jeść a w ogóle to chyba mu te pomidory nie posmakowały bo aż go otrzepało jak spróbował… Pieprz – to macie taką samą sytuację jak my z Piotrusiem, u nas też podejrzenie o trzydniówkę lub zęby – trzymajcie się ciepło! Buziaki dla Irenki od Piotrka! Pulcheria – trzymamy kciuki, żeby rozmowa się udała i żebyś dostała pracę, daj znać jak poszło! Przekaż mężowi życzenia zdrowia! Idę sobie zjeść śniadanie, bo mi w brzuchu burczy. Jak wychodziłam do pracy to mały spał, dzwoniłam teraz to wstał o 7.30 a jak jest weekend to pieronek wstaje o 5tej Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i maluchów! No właśnie, może Megryan dała komuś swój nr. telefonu – jakbyście coś wiedziały to dajcie znać czemu się nie odzywa. Miłego dnia! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 09:02 Cześć i czołem, Postaram się dzisiaj znowu podganiać te okropniaste choroby, może pójdzie mi lepiej Dużo sił w zwalczaniu chorób dla malutkich i dużych!!! Marek miał marudną noc, co czasem mu się zdaża... Ale pogoda się odrobinę poprawia i dziś jest cieplej i nie pada. A o poranku świeciło słoneczko. Ale w górach to podobno śnieg. Massmix dobrze czyli w piątek świętujemy. Czyli mamy dłuższy weekend!!! To co z tej okazji robimy? Piątek 13 maja 2005 DZIEŃ MATKI CO UDAJE, ŻE PRACUJE. Julcia!!! Gratulacje dla ząbka, to teraz drugi do pary, siostra wróci z wycieczki i Cię nie pozna. Vikingowa. U nas słoiczki, a w żłobku gotują zupki na warzywach z podbliskiego zieleniaka i mięsie z mięsnego. Jak mam coś w ramach obiadu, co może zjeść Marek, to dostaje to do zjedzenia. Ja jakoś średnio wierzę w sklepową "zdrową żywność" w przeciwieństwie do produktów z własnej "hodowli" (takich jak pisała Eluszka "od babci"). Jakoś chyba niedokładnie czytam te posty (ale poprawie się). Majeczka ma okularki z takimi mocno zawiniętymi końcami? Dorota miała przez pewnien czas gumeczkę z tyłu, żeby jej inne dzieci nie ściągały. Super-Kasiatko. Jak wczorajsze usypianie? Mama.madzi. ... to wykropkowane to przekleństwa. Mój mąż jakiś czas temu musiał iść sam na rtg do innego budynku ze schodami, kiedy skręcił nogę w kostce (kiedy zgłosił się na ostry dyżur). Jak go zobaczyła kobieta, która robi zdjęcia rtg to była w szoku, że dał radę. Nasza służba zdrowia chyba uważa, że mogła by istnieć bez pacjentów. Jestem ciekawa, czy jest tu jakaś mama, która nie dopłacała do podstawowej opieki zdrowotnej dla swojego dziecka czyli nie szła prywatnie do specjalisty, nie płaciła za badania itd., itp. A przecież jesteśmy ubezpieczeni? Pozdrawiam, bo ciągle się odrywam od pisania. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 10:35 monikak dopiero teraz zauwazylam,ze to 13 i na dodatek piatekJak to co robimy - pijemy!!!Ja herbate moze z wkladka bo mam tu w szufladzie takie malutkie butelczyny "na wszelki wypadek..."A poniewaz powaznie podeszlam do kwestii odchudzania to jeszcze dorzuce ciasteczko zeby uczcic ten dzien godnie.A moze o okreslonej godzinie zrobimy cos glupiego ?!Co do takich akcji to ostatnio jade z Polka kolo Tesco na Ursynowie i patrze idzie panienka ze ...smycza bez psa.Mowie tak do siebie i Polki:"zobacz corciu jaka biedna pani ,jest niewidoma i bedzie miala pieska to bedzie jej latwiej"Wrocilam na chate i mowie mezowi,ze takmi sie smutno zrobilo a on w smiech.Zglupialam bo jakos nic smiesznego w cudzym nieszczesciu nie widzialam.A on mi maila otwiera ,ze jest kiedys tam spotkanie pod kolumna Zygmunta spotkanie wlascicieli wirtualnych psow.Kazdy przychodzi ze smycza i udaje ,ze ma psa.Prowadzi Prowadzi kulturalna wymiane zdan o swoim pupilu z innym posiadaczem smyczy i po 15 min wszyscy rozchodza sie do domow.I opkazal mi jakis artykul ,ze teraz hitem jest nie posiadanie rasowego psa tylko smyczy samej.Wrod takiej glupoty nasze Swieto jest calkiem rozsadne Fryzura nowa - raczej udana i tylko na aprobate meza czekalam ale wlasnie dzwonil i powiedzial,ze bardzo mu sie podoba tylko wczoraj nic nie mowil bo byl zmeczony.Ja tez jestem zadowolona jakas taka drapiezniejsza sie zrobilam i chyba dobrze sie z tym czuje.Zreszta u mojego fryzjera zawsze tak milo spedzam czas na gawedzeniu i ploteczkach,ze moglabym nie wychodzic.Zdjecia zamieszcze pewnie po weekendzie na stronce naszej bo bedzie duzy grill firmowy meza i jeszcze pijacka impreza w gronie znajomych. Polka 3 noc z rzedu przespala bez jedzenia i picia choc o 4:30 wstala i wzielam ja do lozka naszego i obudzila sie jak budzik zadzwonil 0 6:30.Jak spalismy wylazla spod koldry i na wysokosci kolan sie ulozyla glowa w strone naszych stop i tak ja znalezlismy rano.A ja pierwszy raz nic nie czulam jak lezie - dobrze,ze nie spadla.Jest grzeczna i zdrowa co wazne bo imprezy zaliczamy z nia ostatnio i sprawuje sie nienagannie. Generalnie - slonce jest,cieplo jest,dziecko grzeczne,w pracy spokoj...Jest pieknie!!!! Pa zdrowka dla Oli i Mateusza Kasiu bo nie masz lekko.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 10:53 Hej, Ola śpi a w domku panuje błoga cisza. Tylko ja i komp. Mój mąż leczy się u prywantego gastrologa - w państwowej służbie zdrowia kolejki 3 miesięczne. każda wizyta to 50 zł + leki. Właśnie wczoraj był, lekarz go nie zbadał nawet tylko powiedział jakie leki ma wy6kupić i jakie badanie powinien zrobić. wszytsko oczywiście płatne 100%. Jak nie pomoże to zaprasza na kolejną wizytę i badanie, które kosztuje, bagatela 130zł. A u nas 1 dekada m-ca i zostało 200 zł. Rozstrzelałabym całą słuzbę zdrowia. Massmix! Przesyłamy Polci wirtualny torcik z 9 mini świeczkami. I tysiąc całusków. MOniczko, czruj dziweczyno, czaruj! Bialko, no to i Wy opuszczacie grono bezzębnych - gratulacje. My też przeszliśmy na bella happy (z przyczyn finansowych)i są zdecydowanie lepsze niż różowe Huggisy. Na noc zakładamy jednak tradycyjnie pampery. Powodzenia podczas auditu. Happymamo, znowu zamilkłaś. Jak się czuje Kamilka? Vikingowa - poproszę o te namiary. Aniu_f ucałuj Piotrusia, jak ja lubię to imię. Pulcherio-jeszcze nie gratuluję, ale cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. jeszcze raz powodzenia i daj znać co i jak. Dziewczyny z Wa-wy czy u Was nie ma problemów z pracą? Już nawet myslimy, żeby gdzieś się wynieść w Polskę, bo w Białym taki marazm, że strach! jak przyjeżdżają trenerzy z innych miast i opowiadają jak to jest z finansowaniem klubów u nich to mój mąż tylko się kurczy w sobie. A jest wysoki. I tak np. w Białej Podlaskiej trener, który był w Finałe Mistrzostw Polski dostaje jednorazowo nagrodę rzędu 2 tys. a potem jeśli prowadzi treningi to ma 600 zł/m-c z urzędu miasta. U nas przedstawia się to tak, że mój mąż nic nie dostał za 7 m-c w Polsce. A treningi opłaca szkoła z godzin nadliczbowych. koszmar. Władze w ogóle nie dbają o kulturę a o sporcie nie ma co mówić. Tylko na każdym osiedlu są po 3 kościoły, np. na moim, a szkoły żadnej. Gdzie moja Ola będzie się uczyła? Przezydent miasta nie skorzystał z dofinansowania z Unii na ochronę środowiska - bo "Białystok i tak jest pięknym i zielonym maistem." Nieźle co? Białystok i Szczecin są to 2 miasta, w których władze absolutnie nie są zainteresowane nowymi inwestycjami. I jak ja mam znaleźć tu pracę? Przepraszam, piszę tu o takich bzdurach, a w zasadzie i tak nie mam na to wpływu. Życzę wszystkim miłego dzionka. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 11:48 Eluszko!No tak najpierw sie wyrywam zeby potem zapomniec wspomniec o miniurodzinkach I Oli wiele usmiechu i radosci i nowych osiagniec i wiele ,wiele dobrego.Tez za Olke dzis dmuchniemy swieczunke! Co do pracy w Wawie to chyba jak wszedzie uklady i ukladziki samemu bez plecow trudno i pod gore.Choc wsrod znajomych raczej wszyscy zadowoleni z tego ze wogole maja prace ale jak sie zapytac co jutro to nikt nie wie czy jutro jeszcze bedzie pracowal czy znajdzie sie nowy kozol ofiarny.Siostra mojego meza i jej maz sa nauczycielami WF (czy jak tam to sie teraz nazywa)i ciagle nazekaja na brak kasy - gdyby nie to ,ze rodzice wybudowali im dom to pewnie by sie gdzies teraz tulali z dziecmi a tak to przynajmniej warunki maja znosne.Wiem,ze dorabiaja jako kuratorzy srodowiskowi,ciagle jakies raporty pisza i jakis grosz z tego jest.Wawa zawsze wieksza niz Plock wiec i mozliwosci wiecej a tam to tylko w sklepie mozna pracowac lub w Orlenie.Nigdzie chyba nie jest kolorowo ale nie poddawaj sie choc wiara juz od dawna cudow nie czyni...Trzymam kciuki za poprawe sytuacji pa Odpowiedz Link Zgłoś
ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 13:11 Wzięłam sobie do serca to nowe święto 13 maja (Dzień Matki Udającej że Pracuje) i z tej okazji biorę sobie urlop a żeby się jeszcze lepiej przygotować do świętowania to urlop mam też jutro. Tym samym usprawiedliwiam swą nieobecność na forum do poniedziałku (nie wiem jak ja to przeżyję!). Massmix - byłoby fajnie jakby Poli już tak zostało ze spaniem... U nas ostatnio Piotruś płakał co 15 minut, ale to chyba przez te zęby, mam nadzieję, że jak już wyjdą to wróci spanie z pobudką tylko ok. 4-tej rano Eluszko - u nas z pracą też kiepsko. A ja się jeszcze dodatkowo wkurzam, że jak już ktoś chce założyć swoją firmę to to całe papierkowe zamieszanie i załatwianie może zniechęcić jak ktoś jest mało wytrwały (w tamtym roku mąż zakładał swoją więc znam to z doświadczenia W weekend mąż znowu będzie się rozbijał po stolicy a my z Piotrkiem sami w domu żeby tylko ta gorączka nie wróciła, najbardziej się boję jak jestem sama w nocy w domu, że dostanie wysokiej gorączki i drgawek (bo czytałam, że to się może zdarzyć przy wysokiej gorączce). No ale jak dzwoniłam do domu to nie ma na razie gorączki a leków już nie bierze dobę, więc może już po wszystkim... No to do poniedziałku, mam nadzieję, że jak wrócę to nie będzie ani jednego chorego malucha! Miłego weekendu! pa Odpowiedz Link Zgłoś
bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 13:17 Wawa zawsze wieksza niz Plock wiec i mozliwosci > > wiecej a tam to tylko w sklepie mozna pracowac lub w Orlenie. EEEEEE, no aż tak źle to nie jest Mam paru znajomych, którzy od miesięcy ludzi dopracy szukają,ja również, tylko jakoś nic z tego nie wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 14:07 hej, Antoś pozazdrościł siosrze gadania i mówi różne da, dzia, de itp, kilka razy udało mu się też ma ma, za to Gusia pozazdrościła bratu kosi kosi i trzepie łapkami jak opętana, innych sztuczek nie chcą się uczyć. leniwce jedne. biealka - wysłałam zdjecia do wygaszacza, ale nie mam pewności czy przeszły, moja poczta szwankuje, w wolnej chwili daj znac czy je dostałaś, pytanie - czy do strony zobaczcie, aby zmniejszyć zdjęcia potrzebny jest jakiś specjalny program? Małżonek twierdzi, że nie posiadamy Photoshopa i nie da rady tego zrobić, ale on się nie zna tylko się tak mądrzy. melka - jak tam chrzciny Leoncia, rozniósł kościółek, czy był aniołkiem, co z tym spacerkiem, może w piątek? a propos jedzonka mało rozdrobnionego, moje też plują, głównie dla tego, że nie lubią nowości, ale trzeba próbować, już udało mi się do paru rzeczy przekonać, ale trochę to trwało, w końcu zawsze zaskoczą pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 18:16 Hej kobitki! Dzisiejszy spacerek już był na szczęście spokojniejszy. Za to nocka taka sobie, bo się Magdula budziła z wrzaskiem. Pulcheria-trzymam kciuki za pracę. Dużo zdrówka dla męża, a Jaśkowi życzę (i Tobie również) żeby te zęby jak najszybciej wyszły. Ania_f1-cieszę sie, że masz dobre wieści po wizycie u kardiologa. Życzę Ci żeby Piotruś już w pełni wyzdrowiał i żebyś mogła się cieszyć tym dłuuuugim weekendem. Monikak-widzę, że Marek też miał dziś gorszą noc. Te nasze maluchy chyba jakoś się zmówiły. Seniorella-gratuluję nowych osiągnięć Maluszków. Massmix i Eluszka-wszystkiego najlepszego dla Polki i Oleńki. Megryan-odezwij się wreszcie!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że masz po prostu jakieś problemy z komputerem i dlatego się nie odzywasz. Mamakura-a Ty gdzie się podziewasz, bo też Cię ostatnio nie widać. Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 22:39 jestem jestem, tylko roboty oststnio dużo, na szczęście, a niania choruje na nieszczeście, więc sobie jakoś muszę radzić. Nawet nie mogę przeczytać zaległych postów, nad czym oczywiście boleję, tylko je przeleciałam jednym okiem. Magdas bawiła się dzisiaj moimi gałkami ocznymi i śmiała się jak robiłam zeza, poza tym żadnych kosi kosi, jedynie śladem jednej z mam nauczyłam ją kręcić głową na nie i robi to ślicznie. TAK oczywiście nie chce. Pozdrawiam i do nierychłego. Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 23:37 Cześć! Mi już trochę lepiej i niestety jutro już wracam do pracy. Mimo choroby fajnie było pobyć torchę z dzieciaczkami. Aż mi się nie chce myśleć o pracy. Bo niestety tydzień zwolnienia oznacza takie zaległości że ho ho. Michałka na szczęście ominęły problemy z żołądkiem, a Bartek już ma się lepiej. Tak więc powoli wychodzimy chyba z choroby. A wczoraj Bartek powiedział mi: "Mamusiu jesteś najładniejsza ze wszystkich mam na świecie" Ale mi się miło zrobilo . Dzisiaj za to chłopcy mieli wspaniałą zabawę: Bartek na czworaka biegał z jednego końca pokoju na drugi a Michał za nim. A ile śmiechu było przy tym. Wreszcie zaczynają się razem bawić, bo do tej pory to Bartek strasznie dokuczał Michałkowi. Pewnie to dlatego, że Michaś robi się z dnia na dzień coraz bardziej kontaktowy i mobilny. Cieszy mnie to bo chciałabym, żeby byli kumplami a nie rywalami zazdrosnymi o siebie. Jeśli zaś chodzi o świętowanie to obchodzę urodziny, ale powoli zastanawiam sie nad przejściem na obchodzenie imienin (bo latek wciąż przybywa i z czego tu się cieszyć ). Ale z drugiej strony to jak tu obchodzić imieniny jak jedyny raz Ewy jest w Wigilię? A zatem urodziny to 23 czerwca a imieniny 24 grudnia. Ulubione kwiaty to konwalie (ślicznie pachną). Kasiu - dużo zdrówka dla Oleńki. Zapalenie uszy niestety jest związane z bardzo wysoką gorączką. I poprostu musicie to przetrzymać. No i oczywiście zbijać, zbijać i jeszcze raz zbijać (gorączkę oczywiście). Coś chorowicie ostatnio na forum. A słoneczko tak ładnie dzisiaj świeciło. Massmix - z tym świętem to fajny pomysł. Ja w ramach świętowania poszaleję sobie na Kulcie . Dziadek do opieki nad brzdącami zamówiony i tylko kciuki trzymam za pogodę, bo juz nie pamietam kiedy byłam na jakiejś większej imprezie. Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 07:49 Witam o poranku, mam szanse być dziś pierwsza. Taki ranny ptaszek znowu ze mnie. Woda na herbatkę postawiona, bo kawę wypijam ostatnio odrobinę później. Marek wczoraj stanął obok łóżka Doroty (gdzie ona poustawiała swoje kucyki, żeby były daleko od Marka buzi) i ściągnął najbliższego kucyka na podłogę. Czyli umie wstać nie tylko w łóżeczku, a zabawa nie przeznaczone dla niego muszą się znaleźć wyżej . A jeśli chodzi o zabawki to wczoraj kupiłam czerwcowy numer dziecka z pacynką: kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54823,2697432.html Ponieważ nie mamy kąpielowej rękawicy ze świnkami będziemy mieć misia, który wczoraj dał pierwszy występ. Jutro w piątek 13 maja 2005 DZIEŃ MATKI CO UDAJE, ŻE PRACUJE Massmix. Fajnie, że od razu jesteś zadowolona z nowej fryzury. Mnie się podoba, że to 13 w piątek. Irenka (córka Pieprz) urodziła się 13 w piątek i taka fajna z niej dziewczynka, to może z tym pechem jakiś zabobon? A my jako kobiety nowoczesne z podwójnym życiem (wirtualnym i realnym), które czasem nam się przeplata odcinamy się od trzykrotnego plucia przez ramię na widok czarnego kota. Karmelka nie jest czarna, ale ktoś inny może ma czarnego. Eluszka. Rynek pracy wszędzie równie okropny - niestety. Dla pocieszenia jak to z władzami lokalnymi i ich troską o miasto jest to przypomnę, że autostrada od granicy do Krakowa przechodzi przez centrum Gliwic. Nie ma praktycznie żadnego sensownego sposobu na objazd miasta więc tiry stoją w wiecznym korku. Dzięki tamu, każdy może sobie zwiedzić miasto. Ania_f1. Wypoczywaj, baw się z Piotrusiem i wracaj do nas. Seniorella. To musi być urocze mieć dwójkę w tym samym wieku, ale tak dwie różne istoty, charaktery, osobowości. Mama.madzi. Marek spał grzecznie, mam nadzieje, że też umówili się z Madzią. Oczwiście co do pięknie przespanych nocy to wszystklie maluchy mogę się komunikować. Mamakura. Dobrze, że jesteś. Tak myślałam, że pracujesz. Życzę niani zdrowia, niech wraca opiekować się Madzią. Eg0s. Jakbym sama to napisała z tym powrotem do pracy... Ale szybko wrócisz w trybiki pracy i wszystko nadgonisz. Najważniejsze, że chłopcy zdrowi. Znam dwie Ewy, które urodziny mają przed świętami Bożego Narodzenia... i wszystkie prezenty dostają zwykle razem. To może zostań przy obchodzeniu urodzin, czerwiec to super pora. I witaj w gronie wielbicielek konwalii. Bewka!!! Czekam na nowe wiadomości! Happymama! Zajrzyj do nas czasem... Megryan. Martwię się już bardzo. Super-Kasiatko. Świętujecie? Życzenia dla wszystkich maluszków, które w ostatnich dniach skończyły, kończą dziś lub w najbliższych dnaich 9 miesięcy, żeby usmiach zawsze gościł na ich buziach. Przepraszam za moje ostatnie błędy (ortograficzne), ale nie piszę już postów w Wordzie, co sprawia, że nikt mnie nie poprawia i wszystkie błędy są moje. Pozdraiam wszystkich i staram się wysyłać kwanty dobrej energii we wszystkie strony. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 08:18 Cześć babeczki, Dziekuję wam ogromnie za nadesłane na gazetową zdjęcia, wezmę sie za nie zaraz po audycie, czyli w środę. Zresztą weekend wolny przede mną. No nie wiem co z Megryan, nie mam żadnego kontaktu z nią, tylko przez gg, ale nie świeci się i nie odpowiada na moje wezwania. Albo wyjechała, albo zepsuty komp. Moniko, ranny ptaszku, byłas pierwsza dzisiaj. Julka miała koło północy atak płaczu okrutnego. Najpewniej brzuszek, chyba nowy eksperyment żywieniowy babci, jeszcze nie wiem co. Mamy niekarmiące piersią, jak się uspokaja bez cycka płaczące w nocy dziecko? Na szczęście potem juz spała ładnie do rana. Kupiłam w KDC "Język dwulatka" za 14,90, bardzo atrakcyjna cena, juz czytam, b dotyczy dzieci wyrastających z wieku niemowlęcego a nie konkretnie dwulatków. Sporo ciekawych rad jak to u Tracy Hogg, ale i sporo dziwnych teorii. Musze to przetrawic. No dobra, musze się brać za tworzenie dokumentacji zaległej. Pozdrowineia i całuski dla wszystkich mam i maluchów. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 10:13 Witajcie! Od rana mecza mnie jakies koszmarne przeczucia a jeszcze wlasnie przeczytalam w wyborczej o kobiecie z w-wy ktora wyzucila wczoraj swoje nowonarodzone dziecko z 9 pietra.Az serce peka jak moznanie kochac takiego maluszka i posuwac sie do takich czynow...Polka spala dobrze a ja koszmarnie dzis w nocy bo wczoraj ogladalam film chyba na jedynce o chorym na padaczke chlopczyku.I choc maz mowi,ze tak bedzie znowu nie posluchalam i teraz mnie to dreczy.Odkad jest Polka nie moge ogladac filmow o tym jak cierpia dzieci,o tych wszystkich chorobach i nieszczesciach.Ciagle czuje w brzuchu taki strach,ze sa rzeczy przed ktorymi nie moge jej ustrzec i na ktore nie mozna nic poradzic.Moj maz mowi,ze ja sie lubie tak udreczac i wyszukiwac choroby i zyc w ciaglym strachu ale ja zupelnie nad tym nie panuje.Czy macie czasem cos podobnego?? meczy mnie to od rana a nie mam czym sie dzis zajac i chyab zwariuje... pa Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 11:27 posta mi zeżarło, gadulec mi kompa zawiesza teraz nie pamiętam, co miałam napisać sebuś zasypia ładnie, ale tylko, jak go babcia usypia, dlatego muszę ją zatrudnic na pełny etat SENIORELLA-przeslij mi na poczte (super-kasiatko@gazeta.pl) zdjęcia, to ja je zmniejsze i ci odeślę KASIA2511-twoje zdjęcia juz umieściłam, będą jak je moderator zaakceptuje pomóżcie-jakie buty kupić Usiowi, bo te "nie do chodzenia", niby są na 18 miesięcy, ale juz za małe. Nie mam pojęcia, na co zwracać uwagę, jak będę w sklepie, bo Uś zaczyna juz chodzić i nie chce mu nadwyrężać stawów czy koślawić stópek nie wiem czy wszystko napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 13:18 Witam, ale czarno i leje. Ja jużmam dość, miały być upały. Wyprowadzam się na Karaiby, zdecydowanie urodziłam się nie wtym klimacie co trzeba, jestem wyjątkowo ciepłolubna, uwielbiam zdychać z gorąca, marzy mi się wyjazd w naprawdę ciepłe kraje. super-kasiątko - dzięki za propozycję, zaraz coś wybiorę i prześlę, jeśli chodzi o buciki to polecam buty Gucio, ładne i zdrowe, mają stronę www.buciki.pl, ale chyba coś im nawaliło, bo przed chwilą sprawdzałam i nie można wyświetlić strony, tam masz adresy sklepów, w Warzsawie można je kupić na ul. Kasprzaka, w pawilonach na przeciwko Instytutu Matki i dziecka, polecam takie zamszaki za kostkę z dziurkami. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 17:35 Witajcie! Dziś znowu miałyśmy koszmarny spacer. Stwierdziłam, że MAdzia tak co drugi dzień musi sobie powrzeszczeć na dworze. Tak więc jutro powinno być dobrze EgOs-dobrze, że choróbsko już sobie od Was idzie. Życzę Ci żeby udało Ci się szybko nadrobić wszystkie zaległości w pracy. Monikak-Magdula też dziś przespała całą noc, więc sie chyba jednak zmówiły nasze bąble. Massmix-ja też tak mam. Oglądam film o jakimś chorym dziecku, a potem dół murowany. No i też przeraża mnie to, że na pewne rzeczy po prostu nie mamy wpływu. Ale nasze dzieci są zdrowe i kochane i tak musi zostać!!!! Koniec,kropka!!! Seniorella-wyprowadzam się z Tobą na te Karaiby Pozdrawiam. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: nowe fotki z mojówki 12.05.05, 17:54 Witam serdecznie wszystkim mamusia zainteresowanym zdrowiem Olki wielkie dzieki za pamiec. powiem wam że ten tydzień był koszmarny,mała cały czas miała wysoką gorączke ponad 39,dostaje zastrzyki i dzś już troszke lepiej temperatura spadła do 37,5. Jutro na kolejną kontrole sie wybieramy,ale juz nawet troszke wyjada wiec chyba bedzie dobrze. Musze poczytac zaległe posty,ale mimoże niewiem co u was to serdecznie pozdrawiam. Ps. zapraszam do pooglądania paru fotek z naszej ogrodowej majówki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 19:21 To znowu ja, biealko i superkasiątko - wysłałam maile ze zdjęciami bąbli ale poczta siadła na dobre i wszystko do mnie wraca, muszę wezwać fachowców,jak tylko będzie ok to wysyłam pa Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 20:33 Witajcie dziewczyny! Padam z nóg, ale nie mogę i musze coś napisać. chociaż kilka zdań. Majka dziś w nocy i w dzień zaszalała. Praktycznie budziła się co pół godziny po uprzednim odwróceniu się na brzuch i posadzeniu się na łóżku. Kiedy już przestała się budzić tak często, postanowiła, że będzie spać w okolicy moich kolan, na brzuchu. Nie chciałam jej budzić, bo usypianie zaczęło by się od nowa. Dlatego też jedną połowę nocy spędziłam na ciągłym układaniu na pleckach i wyciąganiu cycka, a drugą na czuwaniu, żeby mi dziecko nie spadło z łóżka. Dzień natomiast bez spania w ogóle, nie licząc drzemki półgodzinnej na moich rękach, a co za tym idzie cały spędzony na potwornym marudzeniu. Padam z nóg. Siedzę w szlafroku i zaraz idę spać. A z dobrych wiadomości, Majka zaczęła raczkować. Na razie robi tylko kilka kroczków i siada na pupie, ale mam nadzieję, że na tym nie zakończy. oczywiście kuszą ją najbardziej kable i nasze kapcie. Okularki: Majka nosi takie ze zwykłymi zausznikami jak dorośli. takie długie, zaokrąglone zauszniki są ponoć nie dobre, bo uciskają i ten zausznik, który jest ze specjalnej sprężynki wciąga się i okularki spadają nie ma gumki, bo jest jej niepotrzebna i wcale nie zdaje egzaminu. wisi jej tylko z tyłu głowy, więc wcale jej nie wkładamy. Majka, jak pisałam nie zdejmuje okularków za często, ale i tak nie nosi cały dzień, bo jest teraz bardzo ruchliwa i boję się, że jak się uderzy buzią to zrobi sobie w nich krzywdę. Ponoć dzieci nie zdejmują okularów korekcyjnych, bo w nich lepiej widzą i nie chcą się pozbywać czegoś, co jest dla nich dobre. Eluszko, namiary podam ci jutro, obiecuję. Nie martw się więc, że nie odpisuję. Super_kasiątko, ty się tak nie przejmuj wszystkim. Naprawdę jesteś bardzo dzielną, wspaniałą mamą. Bardzo cię podziwiam, że tak doskonale sobie radzisz. A wygadać się trzeba, to fakt, bo to bardzo pomaga. Ja często nic nie piszę na twoje prośby o pomoc, bo sama nie wiem co bym zrobiła w takich sytuacjach, ale jesteśmy z tobą. Biealko, gratuluję ząbka Juleczce. Mama.madzi, o służbie zdrowia nawet się gadać nie chce, bo nóż mi się w kieszeni otwiera. Koszmar jakiś przeżył twój mąż. Współczuję. Pulcheria, życzenia zdrówka dla męża. Chory facet w domu to gorzej niż dziecko. Dziewczyny, dokończę chyba jutro, bo już nie dam rady i musze dowlec się jeszcze do łóżka. Spokojnej i przespanej w całości sobie i wam życzę. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 22:57 Witam I znowu tylko króciutko, ale padam z nóg... Wykończyło mnie bieganie od Jasia do chorego męża. A staram się ich trzymać na dwóch końcach domu (co nie jest łatwe, bo Jasiek ciągle ucieka do taty ), bo strasznie się boję, że Jasiu coś złapie i też się rozłoży. Na razie odpukać nic mu nie jest. Za to mnie coś chyba zbiera, ale się nie dam. Jak już miałam chwilkę, żeby spokojnie zjeść kolację, zaczęły dzwonić telefony. Seria skończyła się dopiero przed chwilą, a mnie za ten czas żołądek z głodu przykleił się do kręgosłupa Dziewczyny, zdrówka dla wszystkich maluchów i mam. Niech się w końcu zrobi na dobre ciepło, to przestaniemy mieć w końcu podstawowy temat: choróbska i zaczniemy rozmawiać o przyjemniejszych rzeczach Oby, bądźmy dobrej myśli. Idę spać, bo moje wory pod oczami powiększają się w zastraszającym tempie. Mały dalej daje w kość w nocy, budzi się często z płaczem i trudno go uspokoić. Po czym o 6.00 już jest wyspany, nie wiem jakim cudem A ząbek nadal nie wyszedł, mam nadzieję, że ten stan nie będzie trwał przez najbliższy miesiąc. Biedulek. Pa, pa, do jutra. Ściskam Was wszystkie i Wasze maluchy też Odpowiedz Link Zgłoś
eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 23:24 Witam! Michałek skończył dzisiaj 9 miesięcy, czyli jest z nami już 18-cie (drugie 9 w brzuszku) . Czy Wasze dzieciaczki też tak mają, że non stop przychodzą i łapią się kurczowo Waszych nóg. Dosłownie nic nie mogę zrobić bo maluch zawsze mnie znajdzie i człap, człap przychodzi do mnie i od razu płacz, żebym go wzięła na ręce. W pracy jest tak jak myślałam (tyle roboty, że nie wiem w co ręce włożyć). Ale pocieszam się tym, że za dwa tygodnie długi weekend . Oby tylko było cieplutko, bo jedziemy nad morze . Niech chłopaki powdychają trochę jodu. Może będą mniej chorować. A ja znowu na diecie (bynajmniej nie odchudzającej). Wykluczam różne produkty a afektów brak. Michałek taki biedny, że aż płakać mi się chce. Jak wróciłam z pracy położyłam go spać a on za pół godziny wstał bo policzki bolały i podrapał się do krwi. Aż się zastanawiam czy to na pewno alergia pokarmowa, bo nie widzę specjalnie związku między tym co jem a jego policzkami. Jedyny efekt mojej diety jest taki, że już dawno wróciłam do wagi sprzed ciąży (pierwszej) i wszystki spodnie na mnie wiszą. Zawsze jakiś plus. Massmix - ja mam dokładnie to samo. Kiedyś oglądałam film o Zydówce, którą wywieźli do obozu z dwójką dzieci i SSman kazał wybrać jej jedno z dzieci (miało trafić do obozu a drugie miało umrzeć). Później przez kilka dni cokolwiek robiłam ciągle kołotało mi się to po głowie. Jak to dobrze, że nie muszę dokonywać takich wyborów. Mąż też na mnie krzyczy, żebym nawet nie myślała o takich rzeczach ale jak coś takiego wejdzie do głowy to nie chce wyjść. Dużo zdrówka dla chorych maluszków a cierpliwości dla mam. Oby słoneczko jak najszybciej przepędziło wszystkie choróbska. Pozdrawiam wszystkich Pa Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 08:12 Witam o poranku, zimno ale słoneczko zaświeciło. To dziś świętujemy!!! Chyba zamiast obiadu zamówię pizzę. Chyba wreszcie mamy przełom i wszyscy mali i duzi zaczynają zdrowieć. Bardzo, bardzo się cieszę. Mama.madzi. Marek grzecznie spał. Tak pomyślałam o tych spacerach. Dorota też uwielbiała dawać koncerty na spacerach, dopiero jak była większa i dostawała bułkę było cicho i spokojnie. Dla Madzi to na bułkę za wcześnie, ale może chrupki kukurydziane, albo soczek? Wiem jak takie sytuacje zniechęcają do wychodzenia... Ale ty się nie poddasz i znajdziesz sposób, żeby Madzia znowu polubiła spacery. Biealka. Trzymaj się pracusiu. Vikingowa. To Maja jest super jeśli chodzi o noszenie okularków. Dorota miała zauszniki, a nawet przez pewnien czas gumkę. Ale to jest prawda, że gdy okulary pomagają to dziecko docenia, że lepiej widzi. I wyśpij się, może jakoś obie sobie pośpicie w dzień. Eg0s. A może te policzki to wynik alegrii kontaktowej? Proszek do prania, wypełnienie poduszki itd. ... Pozdrawiam wszystkie Mamy i maluszki życzę miłego dnia i weekendu Monika Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 08:45 wczoraj jednak polegliśmy i Sebuś usnął przy cycuchu PORAŻKA ale dziś znów spróbujemy, chyba mu sie po prostu chciało pić skończył wczoraj 9 miesięcy i nagraliśmy go w dresie jak gra w piłke nożną jego film ma juz razem ze 3 godziny wy tez nagrywacię dzieci co miesiąc, czy tylko ja taka nadgorliwa jestem?? Odpowiedz Link Zgłoś
massmix Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 09:26 Elooo! Nasze male Swieto dzis a u mnie urwanie glowy a mialo byc tak cudnie ...Musialam przyjechac wczesniej i pewnie nie wyjde pozniej A dzis pzreciez piatek i swieto i wogole juz wolne prawie Buuuuuuuuu Wczoraj trafila nam sie sesja Poleczki do gazetki tesco wiec zdjecia juz wrzucilam na zobaczcie - nowa fryzura jest troche przechodzona juz od wtorku i zwichrowana calodziennym ziewaniem wczoraj ale zawsze Polka jak profesjonalista zapozowala ladnie 5 minut i bylo po wszystkim i nawet to ubranko znosne bylo. zajrze jeszcze Buziaki for all pa Odpowiedz Link Zgłoś
burbuja Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 09:41 Cześć Mamy, Ja w ramach świętowania DNIA MATKI, KTÓRA UDAJE, ŻE PRACUJE przyszłam i dzisiaj godzinę później. I postanowiłam jeszcze napisać post na Forum, co mi się raczej w piątki nie zdarza. Ale na tym koniec szaleństw, eh. Po przeczytaniu ostatnich postów nasunęły mi się różne spostrzeżenia i tak sobie myślę, że wy wszystkie jesteście bardzo dzielne. No bo oprócz zajmowania się dziećmi, co jest oczywiste, macie jeszcze czas na: - grzebanie w Internecie (granie w Kurniku, wyszukiwanie różnych ciekawostek, wygaszaczy ekranu, chińskich (sic!) łamigłówek (Biealko!) - oglądanie reportaży o chorych dzieciach (Massmix, Mama.Madzi i pewnie inne Mamusie) - robienie statystyk (wszystkie wiemy kto - haftowanie (Massmix, o to Cię nie podejrzewałam, wyglądasz raczej na imprezową kobitkę a nie na amatorkę ręcznych robótek, no ale jedno pewnie nie wyklucza drugiego) - działalność charytatywną, (np. obrabianie zdjęć dla koleżanek z Forum – SuperKasiątko - chodzenie do fryzjera, - GOTOWANIE, - sobotnie porządki, - CODZIENNE pisanie na Forum, - i jeszcze wiele innych rzeczy, których ja po prostu NIE ROBIĘ i wiecie co? Dobrze mi z tym Mam nadzieję, że się nie gniewacie, że takie wypisuje głupoty, ale ja po prostu nie potrafię gadać cały czas tylko o dzieciach, więc o Oleńce będzie następnym razem. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego świętowania, Burbuja Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko seniorella 13.05.05, 08:49 cudne te twoje dzieci, zaraz zmniejsze zdjęcia i ci odeślę Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: seniorella 13.05.05, 11:00 hej hej dziesiejsza noc to był koszmar mała wstawała co 15 minut z płaczem,już sama niewiem co jej było. Dziś kolejna kontrola i kolejne 5 zastrzyków na dokładke ,lekka poprawa ale niewielka.We wtorek do laryngologa uszka sprawdzić,poporostu tragedia.I jeszcze wogule apetytu niema i co ja mam z nia robic. przynajmniej temperatura spadła.echhhh nic mi sie niechce uciekam papa. Może sie na wieczór pojawie. Wszystkim dzieciom i tatusią rozchorowanym zdrówka. Sorki ale posty przeglądam na szybciora i niezapamnietałam dokładnie co która pisała ,wybaczcie,pozdrawiam gorąco.papa Odpowiedz Link Zgłoś
eluszka77 Re: ach ten 12! 13.05.05, 11:32 Hej, moje wirtualne przyjaciółki (mogę chyba Was tak określić?) tak naprawdę jest, bo odkąd urodziłam dziecko, a moja psiupsiułka znalazła faceta to tylko Wy mi zostajecie. Wczoraj był okropny dzień i wcale nie 13! Aż strach pomysleć co się dziś może zdarzyć. Ale od początku: Ola nie spałą nam w nocy od 2 do 5 potem 1,5 godzinki i znów na nogach. rano byliśmy oboje wykończeni(pocieszające, że oboje).Potem pojechaliśmy na Wyższą Uczelnię (wspominałam kiedyś,że może rozpocznę podyplomowe studia na w-f) i okazało się, że tego kierunku zapewne nie będzie tu na miejscu. Najbliższa uczelnia to AWF w Gdańsku, Poznaniu (ale tu są egzaminy wstępne -paranoja) i Katowicach. A ceny strach pomyśleć semestr w gdańsku kosztuje 1600 zł, a są 3. Do tego trzeba doliczyć dojazdy i zakwaterowanie. Suma sumarum nie stać nas. I znowu jestem udupiona. Bo człowiek chce się przekwalifikować, ale nie może - wyżej dupy nie podskoczysz-jak powiedział ktoś mądry. A gdy wróciliśmy do domu to mąż roztrzaskał naszego nowego canona. Więc wieczorem w celu podniesienia się wzajemnie na duchu wypiliśmy po piwie i drinku. Było całkiem miło. Dziś natomiast noc ok. Tylko 2 razy wsawałam. A teraz siedzę i przygotowuję się do rozmowy kwalifikacyjnej. Nie powiem co i jak żeby nie zapeszyć. Zobaczymy co będzie. A właśnie Pulcherio a co z twoją pracą? Powiodło się? Wszytskim mamom UDAJĄCYM, ŻE PRACUJĄ wysyłam bukiecik MAJOWYCH KONWALII z lasu - bo najładniej pachną. Życzę słonecznego i ciepłego weekendu - u nas leje jak z cebra.Ela Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Ranek bardzo długi. 13.05.05, 11:36 Cześć Mamusie Co Udają Że Pracują, Łykam na prędce kawę i piszę do was, bo inaczej nie mogę zacząć dnia. U nas nie leje i słoneczko świeci piękne, ale temperatura w okolicach 10 stopni. Chyba mój emerytalny plan zakupienia domu w Prowansji albo innej Toskanii trzeba będzie zrealizować wcześniej. A może wszystkie się tam przeniesiemy? Kupimy wielgachny dom i będziemy dzień w dzień zażerać się lekką kuchnią makaronową i grzać kości na słońcu, oraz ugniatać winogrona bosymi stopami podkasując kiecki. Mamo.madzi, w czasie weekendu na spacery z Julką chodzi tylko tatuś, bo ja nie jestem w stanie wytrzymać jej rozdzierającego wycia. Dlatego staramy się wyprowadzać ją w porze drzemki, inaczej nie ma mowy o spokojnym siedzeniu w wózku. Massmix, to chyba norma u matek. Ja mam skurcze w brzuchu jak tylko pomyślę sobie, że coś złego mogłoby spotkać moje dzieci. Filmów na ten temat staram się nie oglądać, bo to nie na moje nerwy. Ten „Wybór Zofii:”, o którym pisała Eg0s to koszmar. Jeden z nielicznych oglądanych przeze mnie to „Olej Lorenza”. Bardziej heroiczny niż dołujący. A tych wszystkich filmów z serii historie prawdziwe itp. to z założenia nie oglądam, mam i tak dużo stresu. Seniorella, ja dostałam twoje zdjęcia, więc z pocztą wszystko ok. O wynikach tworzenia albumu sierpniaczków doniosę w połowie przyszłego tygodnia. Vikingowa, Julka tez ma czasem takie noce, potem w pracy podpieram powieki zapałkami. Dzisiaj spała znośnie, ale rano dała taki koncert, że z ulgą zamknęłam za nią drzwi jak wyszli z Tomkiem. Nie cierpi ubierania, może w tej Toskanii będzie mogła chodzić na golaska. Pulcherio, niedługo nic z ciebie nie zostanie. Odżywiaj się przyzwoicie. A chory mąż w domu to gorzej niż pięcioro chorych dzieci. Twój Michałek też uatrakcyjnia ci noce, no i właśnie powiedz mi jak uspokajasz go bez cycka? Przyznam się wam, że moje doświadczenie z dwójką starszych dzieci nic mi nie daje, bo Julka jest zupełnie inna, a na dodatek wszystko zapomniałam. Eg0s, a gdzie ty nad to morze jedziesz? Do trójmiasta może? Mojej Juli zaogniają się policzki po mleku krowim, na szczęście nie mocno, po prostu robią się jej mocne rumieńce. Mam tu na myśli nie czyste mleko, ale też jogurty, serki itp. Monika, no my też świętujemy. Zaprosiłam koleżankę z prawie rocznym synkiem, będzie fajnie. Pracuję ochoczo, ale obraziłam się wczoraj na kolegę, który miał mi pomagać, a właściwie to ja mu pomagam, bo to on jest pełnomocnikiem ds. jakości, a tymczasem pojechał sobie w miasto załatwiać ważne sprawy i wrócił pachnąc kebabem, a ja ryrałam przy protokołach z audytów. Wrzuciłam więc na luz i pisze post pijąc kawę, niech teraz on trochę się powysila. Nie znoszę takiej spychologii. Nie mam już jednostek na karcie, więc nie moge odpowiedzieć na sms, dzisiaj się doładuje. Dziękuję za troskę. Burbujeczko kochana, pisz o czym chcesz, bylebyś pisała. Kasiatko, przestań się wreszcie tak stresować, Wszystko co robisz jest super, jak ty. Ja też nagrywam Jule bardzo często, Już druga kaseta czterogodzinna jest w trakcie, ciekawe kto to kiedy obejrzy. Kasia, trzymam kciuki za dzieci, szczególnie za Olę. Pa, lecę dalej pracować. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 11:50 Biealka. Post wytarczy. "Burbujeczko kochana, pisz o czym chcesz, bylebyś pisała." ZGADZAM SIĘ!!! Eluszka. Dziękuje za konwalie. Uwielbiam!!! Kasiu! Trzymaj sie i szybko zdrowiejcie. Super-Kasiatko. U nas tylko zdjecia, zdjecia, zdjecia.. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:32 czy ja mam aż taką sklerozę?? bieałko, o co chodzi z tymi zdjęciami sierpniaczków, bo nie mogę się doszukać tamtego posta, a juz zapomniałam, jak to miało być Odpowiedz Link Zgłoś
biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:44 Kasiątko, pomysł z albumem sierpniaczków jest w fazie rozwoju. Zaczęło sie od wygaszacza z www.paklanki.pl, który mam na swoim komputerze, a na nim coraz więcej zdjęć naszych forumowych maluchów, no i czemu by tego nie zrobić jeszcze jakos. Taki album w wersji elektronicznej byłby super, jesli wszystkie mamusie sie zgodzą. Nadmieniam, że wcale nie musimy go publikować na łamach Zobaczcie. Zgram go na płytki i każda z was dostanie. Na razie zbieram na gazetową zdjęcia sierpniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 21:33 Witam, weekend był w rozjazdach (sobota u mojego taty, niedziela u siostry męża), wiec nie było czasu, żeby zajrzec na forum. Wieczorem w sobotę udało się nam wyjść na imprezę,cieszyłam się że zobaczę koncert Kayah i Faithless, ale nie dane mi było, pierwszy przegapiłam, bo siedzieliśmy w jakimś odcietym od reszty chilloucie i jak wyszlismy na powierzchnię to Kayah powiedziała Do zobaczenia i tyle ją widzieli. A na Faithless się nie doczekałam, bo około północy byłam tak nie przytomna ze zmęczenia, że wymiękłam do domciu. Już się nie nadaję na imprezy, zostają tylko kinder bale. Nawet piwka się nie napiłam, tylko soczek pomidorowy sączyłam. Jak by mi ktoś o tym powiedział pare lat temu, to bym nie uwierzyła , że to ja. super-kasiatko - wieeeelkie dzieki za zmniejszenie zdjęć, trochę to potrwa zanim mój mężusio coś z tym zrobi, ale będę go męczyć, widziałam nowe zdjęcia usia - piekna grzyweczka! biealko - a u mnie na poczcie jak byk, że mail nie przeszedł, dziwne to ania_F1 - zdrowiej szybko, wstrętne te choróbska, uwzięły się chyba na nasze forumiaczki i ich dziecięcia melka - zwizytujesz mnie w tym tygodniu? może środa, bo w czwartek teściowie z wizytą zjeżdzają. pa Odpowiedz Link Zgłoś
dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:45 witam!!! ponieważ jak zwykle mam mało czasu, a dużo chęci muszę donieść o tym co u nas w krótkich żołnierskich słowach.( a propos - kiedy Kajtula jest wyjątkowo niegrzeczny to go straszymy, że pójdzie do wojska, nie wiedzieć czemu nie skutkuje tak więc zaszczepiliśmy się na HIb, nawet płaczów wielkich nie było. W poczekalni natomiast Kajtula był ulubieńcem publiczności, zagadywał wszystkich, śmiał się i był ogólnie rozkoszny. ze względu na nową umiejętność siadania, bilans ostatniego tygodnia w postaci guzów, siniaków i stłuczeń wyraźnie zwiększył się. do tego synek ukochał sobie drzwi i nagminnie otwiera je sobie prosto w twarz za Waszą namową rozpoczęłam również zaznajamianie dzidzi z różnymi pokarmami i smakami: i tak cebula - ble (płacz był taki, że ...), Danio i ogórek konserwowy - super dobry. mam pytanko: czy Wasze dzieci mają ulubioną piosenkę, muzykę? bo Kajtulka wyraźnie uspokaja się przy Pidżamie Porno i "Muzyce bobasa" - trochę duża rozbieżność w gustach, ale co tam, o gustach się nie dyskutuje. i na koniec dodam, że ja także często tworzę sobie Swięto do obchodzenia i zazwyczaj jest to Mój Dzień (cokolwiek to znaczy). pozdrawiam mocno, pa Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:53 bieałko, juz rozumiem, dzięki jutro dam ci zdjęcie usia, bo muszę wybrać najładniejsze i nie mogę sie zdecydować jestem otwarta na sugestie Odpowiedz Link Zgłoś
vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 21:08 Hej, hej, kobitki! Mamy weekend, to dla tych co pracują, bo mi i tak wszystko jedno. Dla mojego męża wciąż powtarzam, że on ma dobrze, bo pracuje od poniedziałku do piątku, a ja 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. No, ale wcale nie chciałam sie żalić na męża. Dziecina ma ma sie dziś lepiej i juz na szczęście śpi. Okazało się, że z takim bóle wyrzyna jej się górna dwójeczka. Co ciekawe, brak jedynek. Zauważyła pani doktor. Sama nie moge zajrzeć dziecku do pysia, bo bardzo sie przed tym broni. Biedactwo moje bardzo sie więc wczoraj męczyło. przy okazji zważyłam mojego pulpecika. Waży 9550 g. I nie daję jej kaszek. Ja też sie miewam względnie zważywszy na to, że wczoraj o 21 już smacznie spałam. Dbial, Majka ostatnio lubi "Jesteśmy na wczasach w tych góalskich lasach" i razem ze mną podśpiewuję, zwłaszcza, kiedy już śpiewam tadam dam, bo pamiętam tylko pierwszą zwrotkę. Repertuar zmieniam co jakiś czas, bo jak widzę po jakimś czasie jej się nudzi. Bardzo natomiast przepada za "Aaaa, były sobie kotki dwa" i za pisenką z serialu "M jak miłość". Wszystko jednak muszę wykonywać ja, bo takie odgrywane przez magnetofon lub telewizor wcale jej nie ruszają. Tak więc, muzyczka sobie leci z kasety lub płyty i jeszcze ja się razem produkuję. Biealka, ja z tobą chyba do tej Toskanii pojadę, bo już mam dosyc zimna. Eluszka, sprawdź pocztę. Wsłałam namiary. Planujemy spotkanie z mamusiami z Białegostoku, bez dzieci w niedzielę 22. 05. Przykro mi z powodu studiów. Kasia2511, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Obejrzałma zdjęcia. ALe mieliscie ciepło. U nas tak nie było. W najcieplejszy dzień chodziłam w bluzce z krótkim rękawem i w swetrze. Ten Białystok to zawsze jakiś poszkodowany. A Biealka narzeka, że zimno. Zapraszamy do Białego. Tu dopiero jest zimno. Burbuja, ja też się czasem łapię na tym, że mam juz dość tylko o dziecku i o dziecku. A ty pisz o czym chcesz. Może i ja zacznę. Massmix, ja też ogladałam ten film, ale tylko do połowy, bo jak się zaczęłam denerwować to wyłączyłam. Nie mogę, tak samo jak ty. Ja nie mogę nawet jak wiem, że to fikcja. A Pola to urodzona modelka. I fryzurę masz fajną. Zupełnie cie nie poznałam. No i płacz. Kończę. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.05.05, 20:43 Sobota, a tu pusto, cicho ... Pozdrawiam seerdecznie i weekendowo. Marek lubi Emigmę i mnóstwo innych rzeczy. Vikingowa pisz o czym tylko masz ochotę. Ja zawsze chętnie czytam. Jeśli można się wypowiadać na temat albumu, to ja jestem za wersją "tylko dla mamuś, tatusiów, sióstr, braci itd.". Miłej niedzieli. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.05.05, 22:51 Cześć dziewczyny!! Dawno mnie tu nie było ale wynika to z hronicznego braku czasu, gdyż troszkę się szkoliłam, przechodziliśmy trzydniówkę no i zaczynam troszkę pracowac a w międzyczasie kupiliśmy dzrzwi do łazienki i okazało się że trzeba równać framuę to przy okazji robi się mały remoncik i pewnie znowu zniknę bo bedę musiała na kilka dni wynieść z matim do mamy. Strasznie dużo naprodukowały ście postów wiec pewnie wszystkiego dziś nie przerobię ale troszkę sobie pohulaliśmy dzisiaj i moje chłopaki śpią a mi się jakoś nie chce więc poczytam i popiszę. Tak jak pisalam wyżej trzydniówka juz chyba za nami.Mały miął od niedzieli do wtorku gorączkę i nic po za tym zbijałam na szczęście skutecznie ibufenem a w środę wysypka na plecach i brzuszku w czwartek dołączyły rączki i nóżki a dziś juz jak ręką odjął.UFFF. to ja się dołączę do tego zimna i zapraszam do Suwałk u nas to dopiero wieje. Dbial-też lubię Pidżamę Porno ale Mati woli schnappy to chyba z vivy nagrała mi siostra w róznym wykonaniu super no i lubi serial "samo życie" przy którym często zasypia. Bialo - z albumem to świetny pomysł jak znajdę chwilkę to też wrzucę ci coś na gazetową apropos spacerów to u Mateusza też zaczął się okres buntu i już nie bardzo chce mu się siedzięć w wozku staram się nie ulegać ale weż jak zaczyna krzyczeć to starsznie mnie to irytuje i biore go na ręcę no cóż.. A tak wogóle to moje dziecko nie było przyzwyczajone do rąk 9 miesięcy a ostatnio jak tatuś musiął z nim zostawać to nosił ciągle na rękach i teraz jest sajgon bo do moich rąk też zaczął się kleić i nic nie mogę bez niego przyczepionego na boku zrobić hihihi.Wredny ten ojciec co?Tak przyzwyczaić dzieciątko. Eluszko -u mnie ze studiami było to samo chciałam zrobić podyplomówkę z wczesnoszkolnej ale też musiałabym dojeżdzać no i ta kasa więc może to cię pocieszy ze nie jeste s sama.Trzymam kciuki za rozmowę daj znać jak już będziesz po. kasiu 2511- dużo zdrówka dla malutkiej jeśli mogę cię pocieszyć to u nas ostatnie noce też są koszmarne.zastanawiam się z czego to wynika bo wcześniej nie byłło problemu a od jakiegoś tygodnia mati budzu się z wrzaskiem mamamamam i nie daje się uspokoic tylko łzy jak grochy i tak jakis czas potem znowu zapada w sen aby następnie ponownie obudzić się z wrzaskiem.Wogóle nie wiem o co chodzi bo niby nic go nie boli, cyc uspokaja na 2 sekundy i w sumie to musze i tak tulac go czekac aż się wypłaczę serce się kraja a ja nie wiem co robić.... burbuja ja myślę że wszystkie bez wyjątku jesteśmy dzielne i my i ty również, każda z nas na swój sposób. Masmix z Polki to napewno będzie modelka, zdjęcia świetne. Super kasiątko my też nagrywamy ciągle krótkie filmiki i nawet częściej niż co miesiąc zawsze jak coś się nowego wydaży albo mati posiądzie nową umiejętność ostatnio np. nauczył się rzucać piłeczkę do mamy, smiesznie to wygląda tym bardziej że najpierw przed karzdym rzutem musi ja polizać hihih. Mamo madzi -już nie będę powtażać że u nas spacerki ostatnio to też koszmar ale mam nadzieję że to minie. Monikak14 a chrupki przy tych spacerkach są naprawdę świetne tylko że strasznie brudzące ale zawsze to chwila spokoju. Vikongowa fajnie że majeczka lubi okularki tak trzymać. Egos u nas z tym lapaniem nog jest dokladnie tak samo a z tą alergią to to rzeczywiście bardziej wygląda na kontaktową niż pokarmową Mati przy pokarmowej miał policzki takie jakby polakierowane ale chyba go nie swędziały bo nie pamiętam żeby się drapał. Pulcherio zdrówka dla męża i nie daj się chorobie. ojej i chyba na tym skończe postarm się zaglądać regularnie co by nie mieć takich zaległośći jeśli kogoś ominęłam a napewno to gorąco pozdrawiam i przesyłam buziaczki ale nie dam rady już wszystkiego przerobić bo strasznie tego dużo a mnie się oczęta zamykają. Wszystkim mamom i dzieciaczkom zyczę spokojnej nocki i kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 10:18 Pustki pustki..... Moje chłopaki zapakowali sie do auta i z dziadkiem wyruszyli na giełde w poszukiwaniu nowego wozu hihi,pewnie znowu z niczym wrócą. Objadek wstawiony ,olka śpi i mam chwilke spokoju dla siebie.Swoją drogą to powiem wam, że juz powoli mam dośc ,od 3 tygodni dzieci chore jak nie jedno to drógie ,nigdZie niemożna wyjśc,wczoraj grilowanie ale Olka ma po zastrzykach mały uraz i absolutnie niechce z nikim zostac,jak mnie niema to ryczy wniebogłosy,żal mi jej.ogolnie to widac poprawe i chyba na wtorku zastrzyki sie skończą, oby bo ma już całą pupke siną. Nistety kolejna noc nieprzespana ,juz opadam z sił w dzień śpi dużo i niema problemu, a w nocy wstaje 4 razy w ciągu godziny z płaczem,pręży sie i wyrywa jakby jej coś dolegało ale jakoś niewiem co ,może koszmary ma ... Już nawet myslałam żeby w dzień ja przetrzymac no ale znowu padła i pewnie pośpi do objadku zje zupke, a puźniej znów lulu. Zelmerko oby remoncik sie szybko skończył i nieprzedłużał w nieskończonośc,trzydniówke terz mamy za sobą,wiec zdrówka życze. mamo madzi spacerki u nas terz z wrzaskiem choc ostatnio to wogule niewychodzimy. super kasiątko już niedziela wiec pożądki chyba sie skończyły ,odezwij sie. Pulcherio-jak sie trzyma twoj mąż oby szybciutko wyzdrowiał,jak mój chory to gorzej z nim jak z dziecmi, wiec życze sił i szybkiego zdrowienia. Żegnam i pozdrawiam papapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 12:23 Witajcie! Niestety dopadło mnie choróbsko. Zaczęło się w czwartek wieczorem. NAjpierw myślałam, że się czymś zatrułam, ale jak zadzwoniłam do lekarza to się dowiedziałam, że teraz panuje u nas jakiś okropny wirus (coś jakby grypa żołądkowa). Całą noc z czwartku na piątek spędziłam w łazience. O szczegółach pisać nie będę, ale uwierzcie mi-to był koszmar. Najgorsze było to, że byłam sama z MAdzią (mąż wrócił dopiero dziś). Modliłam się tylko żeby Magdula się nie obudziła, ale niestety ok. 4 nad ranem usłyszałam ryk. Na szczęście w miarę szybko udało mi się ją uśpić. W piątek było już lepiej, ale byłam potwornie osłabiona, aż się zataczałam i bałam się żeby MAgduli krzywdy nie zrobić, gdy ją brałam na ręce. Po południu przyszła moja mama z bratem żeby mi trochę pomóc. Wczoraj było jeszcze lepiej, ale dalej słaba jestem potwornie. Na szczęście dziś rano mąż już wrócił, więc jestem spokojniejsza. Ostatnio Madzia ma problemy ze skupieniem uwagi podczas jedzenia obiadu, tzn. wszystko dookoła ją tak niesamowicie intryguje, że w ogóle nie chce jeść. Wczoraj już mi się skończyła cierpliwość i wyniosłam ją z krzesełkiem na korytarz, gdzie nie ma nic ciekawego do oglądania. I wiecie co - zjadła zupę tak szybko jak chyba jeszcze nigdy. Tak więc już wiem, że pewnie w najbliższym czasie Magdul w porze obiadowej bedzie się posilać w przedpokoju. Pulcheria-mam nadzieję, że mąż już wyzdrowiał i że Ciebie nic nie wzięło. EgOs-ja też myślę, że ta alergia Michasia może być kontaktowa, np. na proszek lub kosmetyki. Spróbuj może zmienić coś z tych rzeczy i zobacz czy będzie poprawa. Monikak- chrupki na naszych spacerach sprawdzają sie, ale na krótko. Ona po prostu chyba musi sobie pokrzyczeć i tyle. Okropne jest to co robię, ale ostatnio postanowiłam nie reagować i przeczekuję ten wrzask, no i po jakimś czasie się uspokaja. Kasiątko-my też nagrywamy MAdzię, ale cześciej. Jak tylko robi coś fajnego albo nauczyła się czegoś nowego to chwytamy za kamerę i nagrywamy. Eluszka-oj coś wiem o kosmicznych cenach jeśli chodzi o studia. Ja skończyłam licencjackie na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Studiowałam w trybie dziennym, więc nie było problemu. Za to ci, którzy byli wolnymi słuchaczami płacili prawie 4000 za semestr. Po licencjacie poszłam na uzupełniające magisterskie (też na Ekonomicznej). Niestety nie było trybu dziennego tylko wieczorowy i zaoczny i za semestr trzeba było płacić ponad 2000 (a semestry były 4). Gdyby nie moi rodzice, którzy za wszystko zapłacili to bym sobie nie mogła na to pozwolić. Tak wiec rozumiem Cię doskonale. Biealko-rozmarzyłam się jak napisałaś o tej Prowansji...ach...byłoby cudownie. Dbial-ulubioną piosenką Madzi jest ta z "Klanu" - nic nie może jej pobić. Poza tym ja słucham przez większość dnia radia Eska Rock i Magdul uwielbia jak zaczynam śpiewać (choć fałszuję potwornie) i tańczyć. Zelmerka-no nareszcie się odezwałaś. Dobrze, że ta trzydniówka już za Wami. Piszesz, że zaczęłąś trochę pracować - zdradzisz jakieś szczegóły? No w każdym razie cieszę się z tego, bo wiem, że szukałaś pracy. Kasia2511-mam nadzieję, że po tych kilku tygodniach chorowania będzie wreszcie koniec. Musi tak być. Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki. Maja Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 22:17 Cześć dziewczyny!!! Kasiu ja równiez mam nadzięję że remont się szybko skończy ale znając mego męża troszkę leniucha to idzie mu to topornie a robimy we własnym zakresie bo zawsze to taniej.Co do Oli i zostawania tylko z mama to Mateusz też wszedł w taki etap że ciężko mu zostać z kimś innym ale jak mus to mus.Dużo zdrówka Oli i żeby te zastrzyki juz się skończyły. Mamo.madzi-Tobie również dużo zdrówka.jesteś bardzo dzielna że mimo zwalającej z nóg choroby poradziłaś sobie sama bo ja to jestem wygodnicka i pewnie wzywałabym odrazu posiłki.Dobry pomysł z tym przdpokojem u mnie również zaczął się etam latania z łyżeczką za małym bo już nie chce siedzieć grzecznie tak jak to było dotychczas.Jakie to były błogie czasy kiedy dzieciątko leżało tam gdzie się je zostawiło co?Hihihi Co do pracy to jest to się okaże jak mi to wyjdzie bo otrzymałam stanowisko koordynatora sprzedaży usług telekomunikacyjnych jestem już po szkoleniu i odebraniu biura a teraz tworzę zespół i szczerze mówiąc myślałam że będzie łatwiej...Porzera mi to mnustwo czasu bo musze dac ogłoszenia znależć chętnych przeszkolić itp. a umowa tylko o dzieło i zarobek narazie prowizyjny więc zobaczymy jak to wyjdzie dalej czy uda się coś zarobić czy kupa pracy pujdzie w błoto ale narazie się nie poddaję. Mam mały problem tylko ze sobą i z Matim bo wiecie co chyba jestem jakaś głupia ale normalnie boję się na dłużej niż 2 godz. zostawić małego z tatą ale jak narazie spisuje się dzielnie więc będę musiała się przełamać. Pozdrawiam wszystkie mamuśki i maluszki. Jak dam radę to odezwę się w tygodniu a jak nie to pewnie w weekend dopiero. Buziaczki dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 22:22 o jejku własnie przeczytałam swój post ale ze mnie analfabetka dziewczyny wybaczcie ale to przez pośpiech chyba nie wiem hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 16:18 gdzie jest happymama??? Odpowiedz Link Zgłoś