Sierpień 2004 nowy wątek.

    • pulcheria2 Monikak 07.05.05, 17:47
      Zajrzyj na gazetową, choć z tego co wiem robisz to i tak regularnie wink
    • monikak14 Deszczowa niedziela 08.05.05, 17:06
      Pada, pada, pada... niestety ze spaceru nici sad

      Ale dziś to chyba wszyscy śpią, bo na forum pustki, albo może tylko na Śląsku
      taka brzydka pogoda?

      Marek stoi. Jak przyszłam w piątek to Dorota z tatą już od progu wołali, że mają
      dla mnie niespodziankę. Marek jak na zawołanie wstał łożeczku (musi mieć czego
      się chwycić, żeby wstać). Nie sądziłam, że mu tak szybko pójdzie ze
      wstawaniem... Zaskoczył mnie. Oczywiście to miłe zaskoczenie. A dziś jadł po raz
      pierwszy jajecznicę na parze.

      Pozdrawiam serdecznie i gdyby jutro mnie nie było to proszę się nie martwić, bo
      to oznacza, że pracuję...
      Monika
      • mama.madzi Re: Deszczowa niedziela 08.05.05, 18:15
        Oj deszczowa, deszczowa...sad
        W Poznaniu też leje i na dodatek zimno, brrrr....

        Moniko-gratulacje dla Marka. Czy w takim razie Madzia jako jedyna z forumowych
        dzieciaczków nie umie jeszcze wstawać? A jak mu smakowała jajecznica?

        Kasia2511-jak tam komunia? Dobrze, ż e dzieciaczki mają sie lepiej.

        Pozdrawiam i uciekam do wrzeszczacego stwora.
        Maja
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 08:12
      Cześć dziewczyny!

      U mnie dzisiaj i dobre i złe wiadomości - jak już pisałam mamy pierwszego ząbka
      a w sobotę Piotruś nauczył się raczkować do przodusmile jeszcze mu to za dobrze
      nie wychodzi ale z godziny na godzinę coraz lepiejsmile A i nauczył się też sam
      siadaćsmile
      Ale niestety znowu chory - dzisiaj rano miał prawie 39 stopni - w sumie ma
      tylko trochę kataru i nie wiem czy ta gorączka to może być od zębów? Mąż z
      teściową mają na 9tą iść do lekarki więc dam znać co powiedziała - mam tylko
      nadzieję, że nie będzie musiał znowu brać antybiotyku!

      Biealka - jak tam po weekendzie? udało się z odstawieniem Julki od piersi?

      Mamamadzi - fajnie, że spacer mieliście spokojniejszy - a Madzia nie jest
      jedynym sierpniowym dzieciaczkiem, które nie wstaje - Piotruś też nie wstajesmile

      Kasia2511 - jak się udała komunia? Gratulacje dla stojącej w łóżeczku Oli! Co
      do sobotnich obowiązków - to witaj w klubiesmile

      Monikak - fajnie, że Marek sam wstaje! Nie przepracowywuj się za bardzo, mam
      nadzieję, że w ramach porannej kawy znajdziesz minutkę, żeby coś skrobnąć na
      forumsmile

      Megryan - co u Ciebie? coś długo się nie odzywasz?

      Pozdrawiam wszystkie mamy sierpniaczków - życzę miłego dnia i dużo slońca. U
      nas w pracy koszmarnie zimno, jak tak posiedzę osiem godzin to zdaje się też
      się rozłożęsad
      Ania
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 09:24
      Nie czytałam porannych postów, bo napisałam poniższy tekst o 7.20, ale nie
      mogłam wysłać... coś odrzucało

      ---
      Witam,

      Ogólnie dobrze. Niestety bardziej jestem skupiona na pracy niż życiu rodzinnym
      (Dzieci wczoraj głównie bawił tato, z czego byli wszyscy zadowoleni), miałam
      zaplanowany miły spacer, ale pogoda uznała, że trzeba sprzyjać pracoholikom.

      Mama.madzi Madzia na pewno nie jest jedynym niestojącym dzieciaczkiem. Zaraz
      pewnie napiszą o tym inne mamusie. Zupełnie się tym nie martw (ale myślę, że
      tego nie robisz). Wolałabym, aby Marek najpierw raczkował, a potem wstawał.
      Natomiast mogę jeszcze powiedzieć, że gdy Dorota była mała to rozwijała się
      "książkowo" i stała mając 10 miesięcy. Dodam dla ścisłości, że Marek stoi
      wyłącznie w łóżeczku, bo poza nim woli "zwiedzać świat". Jajecznica mu bardzo
      smakowała (to była jajecznica na parze z jaj przepiórczych). Natomiast coraz
      mniej smakuje mu moje mleko, a innego miałam nie wprowadzać sad. Wprowadziłam
      natomiast gluten w malutkich ilościach i jest OK.

      Biealka. Ja też lubię tą piosenkę w wykonaniu Magdy Umer! Zdjęcia super, aż się
      robi smutno, że takie weekendy są tak rzadko...

      To zaczynam kolejny pracowity tydzień.
      Pozdrawiam wiosennie z bardzo chłodnego Śląska
      Monika

      Mam nadzieję, że jak zajrzę kolejny raz to będzie mnóstwo postów, a w tym od
      Megryan (co z Wami), Burbuji (napisz chociaż, że u Was wszystko w porządku),
      Zelmerki (cały czas trzymam kciuki w sprawie Twojej pracy) i wszystkich mniej
      lub częściej zaglądających mamuś.
      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 10:18
        siedze sobie przy kompie i wcinam chipsy smile
        w sobotę byliśmy z mężem na zlocie tunningowym, to pierwsze tak długie
        rozstanie z usiaczkiem(nie było nas 6 godzin) i Sebuś był grzeczny smile
        już nauczylismy go prawie zasypiania bez wózka, ale co mnie niepokoi: usio
        chyba spowrotem planuje zasypiać z cycuchem sad
        nie wiem, co z tego wyjdzie, jak mnie nie ma, zasypia normalnie, a jak jestem,
        to domaga się cycucha
        i co ja mam robić?? dać mu cycucha, czy z nim walczyć??
        help
    • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 10:23
      Po wizycie u lekarza: gardło, oskrzela ok., katar praktycznie mu przeszedł,
      taki katar to nie katarsmile najprawdopodobniej trzydniówka lub od zębów ta
      gorączka, dała syrop na gorączkę i jakieś leki homeopatyczne na infekcje
      wirusowe, przepisała antybiotyk i jak do środy wieczorem nie przejdzie to mamy
      go dać. Waży 7250 - czyli nawet dość ładnie przybrałsmile Mam nadzieję, że to
      faktycznie trzydniówka - czyli wtedy powinna być na zakończenie wysypka, tak?

      Biealko - u nas rzeczywiście słoneczko od rana, ale dosyć chlodno, a w biurze
      to tak się wychłodziło przez weekend, że szoksad Wiem, że dajecie Julce
      próbować różne jedzonko (np. mandarynki) ale faktycznie żarełko Karmelki to
      byłaby przesadasmile)) ale na takie dzieci to trzeba uważać, dopiero teraz się
      przekonałam jak Piotruś zaczął raczkować, już teraz go nie można zostawić
      samego w pokoju, w sobotę pozabezpieczałam pokój (tak mi się przynajmniej
      wydawałosmile i położyłam Piotrka na środku na dywanie (a on na razie dość powoli
      się przemieszcza) i poszłam do kuchni umyć parę talerzy, wracam a Piotrulek w
      drugim kącie pokoju dorwał swojego zużytego pampersa i przymierzał się już do
      konsumpcji zawartoścismile)) a nie było mnie tylko parę minut

      A ostatnio w sobotę Piotruś zaliczył upadek z wersalki a właściwie to nie
      upadek tylko zszedł tyłem, stanął i potem klapnął na pupę - domyśliłam się, że
      tak było, bo zostawiłam go z mężem na łóżku, mąż zasnął a ja wracam z kuchni a
      Pioruś siedzi na podłodze i się bawi, nie płakal więc nic się nie stało, na
      szczęściesmile)) budzę męża i pytam go gdzie jest Piotruś, obudził się i rozgląda
      się, żebyście widziały jego minęsmile)) ale powiedział, ze ma nauczkęsmile))

      • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:10
        Hej dziewczęta!
        Tak Bielako mamy kolejny tydzień, a jutro moja Ola kończy już 9 m-cy. Ale ten
        czas leci! My cały wolny czas spędziliśmy w domku, nie licząc wypadu na basen
        9pomimo katarku) oraz 4 godz. spacerku. Ach bylismy jeszcze na rowerach,
        oczywiście bez OLi. Ola czyni w dalszym ciągu postępy i zaczyna stać już sama,
        narazie króciutko, ok. 10-15 sek. ale to zawsze już coś!
        Zacheceni eksperymentami żywieniowymi Biealki, zaczęliśmy dawać różne rzeczy do
        próbowania i tak:
        -lizała cebulę, chyba niezbyt jej smakowała bo się krzywiła i pluła(hihihihi)
        -małymi kawałeczkami dajemy chlebek, który obowiązkowo musi popchnąć paluszkiem
        -próbowała pasztetu z własnego królika
        -oraz pomarańczy
        - a tatuś dziecku, które ma podobno skazę białkową podał deserek jagodowy z
        jogurtem, na razie bez skutków ubocznych.
        -i jeszcze wcina biszkopciki.
        Wczoraj u nass było słonecznie, natomiast dziś od samego rana leje, właśnie tak
        nie pada a leje. Szkoda bo w planie miałyśmy spacer do fotografa. Musimy
        wyrobic Oli paszport, chcemy jechać na wakacjach do Wołkowyska-podobno śliczne
        miasteczko.

        Aniu_f dobrze, że to tylko niegroxna infekcja. Całuski dla Poitrusia. W
        porównaniu z Olą Twój synek to chudziulka -O. waży ok. 9800, chociaż dużo nie
        je: 1 deserek 1 zupka, z 300 ml rozrzedzonego soczku, 2x180ml mleka i na noc
        210 kaszki.

        Biealko, wiesz, koty to są bardzo mądre stworzenia. Otóż kotka u teściów nie
        pokazuję się w domku gdy są w nim chłopcy mojej szwagierki (13 i 9 lat).
        Natomiast gdy my jesteśmy i chociaż O. ją tarmosi zupełnie jej to nie
        przeszkadza. Ostatnio nawet spała z nami. Kocham koty!

        Pozdrawaim wszystkim słonecznie i życzę miłego dnia.
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 12:07
          Eluszko, koty to są mistrzowie świata w intuicji i inteligencji. Prawda, że
          przyjemnie sie z nimi spi?
          Myślę, że nasze dzieci są już duże i mało co może im zaszkodzić (mówię o
          jedzeniu). Jak pisałam - mam pozwolenie na mleko krowie, poza tym Julka jadła
          już zupę ogórkową i ziemniaczki z gulaszem na smażonym mięsie (bez tłuszczu),
          gotuję w Zepterze. Jest tylko jedna rzecz, do której leci jak zwariowana -
          butelka albo kufel z piwem w rękach tatusia.
          • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 13:03
            już po wizycie w Instytucie, podobno nie ma co panikować, bo takie zmiany
            często sie same cofają, ale tzreba obserwować i iść do neurologa. Termin
            dopiero na 1 czerwca i to prywatnie ale chcę iść do sprawdzonej lekarki.
            Mały znowu oparszywiał, chociaż nie dostałnic nowego do jedzenia, podejrzewam,
            że to płyn do prania Bebi, chyba wrócę do Loveli.
            Życzę zdrówka wszystkim przeziębionym, uściski dla Piotrusia.
            Lecę na zakupy, pa
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:18
        Aniu, no to super, że gardło czyste. Przy trzydniówce ciężko zbić gorączkę, to
        znaczy ibufen działa znacznie krócej, niż normalnie, zamiast 6-8 godzin
        najwyżej 3, tak było u nas. I z 40 stopni udawało nam się zbic do 37,5 na
        masksa. Goraczka zaczęła się w czwartek po południu, w niedzielne popołudnie
        jeszcze podawałam ibufen i gorączka już nie wróciła, a wysypka pojawiła się
        dopiero w poniedziałek wieczorem, we wtorek Julka była juz cała wysypana. Mógł
        to być więc równie dobrze ten rumień dnia piatego, o którym pisałam.

        W piatek byłam u naszej pediatrki, żeby obejrzała i osłuchała Julkę przy tym
        kaszlu, jest czysto, zresztą ona pokasłuje tylko rano, zaraz po przebudzeniu.
        Przy okazji ją zważyłam - ma 8800, czyli przez 2 miesiące przybrała 700 gram.
        Według książek za mało, według pani doktor jak najbardziej o.k.
        Pozwoliła mi dawać jej normalne krowie mleko w postaci kaszy manny prawdziwej
        ugotowanej na mleku właśnie i kakao. Po tym julka nie ma przynajmniej odruchów
        wymiotnych, ale żeby jadła z chęcią to nie powiem. Ostatnio jej hitem jest
        chałka z masłem.

        Wasza pani doktor wykazała się rozsądkiem, że nie kazała od razu dawać
        antybiotyku. Uściski dla Piotrusia, trzymajcie się.
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 11:48
          jak tylko Sebuś się obudzi, to ide z nim na spacer smile
          Daniel złożył już pracę licencjacką, broni się za tydzień, a mnie nerwy zjadają
          co do próbowania nowych smaków, to mój mąż jest za i daje Usiowi to, co sam je
          lub pije(i tak Usio dostał łyżeczkę Pepsi i tak mu smakuje, że jak widzi
          Daniela z butelką, to na niego krzyczy, żeby mu dał spróbować). Na szczęście
          nie ma po tym bólów brzuszka czy rzadkich kupek. Ciekawe, co jeszcze Daniel mu
          da(wczoraj Usio domagał się piwa od taty)
          Co dziwnego, ode mnie nie weźmie, bo mama to oszukuje i niedobre soczki daje smile
          • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 13:34
            Hej hej .
            Ależ zimny weekend był, strasznie zmarzliśmy wczoraj na komuni ale ogólnie było
            ok.Pyszności naszykowała mamusia solenizanta(komunia odbywała sie w domu)i dziś
            dalszy ciąg świetowania.
            No właśnie cały dom sie wybrał a ja z OLką zostałyśmy ponieważ mała dostała
            temperatury.Już wczoraj zwymiotowała dwa razy ,a w nocy 38 stopni
            miała.Wróciłyśmy niedawno od lekarza ale w gardełku nic niema i niewiadomo co
            to.Trzydniówke już miałyśmy,a panuje w naszej miejscowaści ospa wiec może w
            przychodni w zeszłym tygodniu złapała.
            lekarka niewie i ja terz,jutro badanie moczu na cito i kolejne nasze
            spotkanie.Może sie coś wyjaśni.
            Oh tak mi szkoda te ciasta i różniste pyszności...może cos Meteuszek dla mamusi
            przywiezie hihi.
            Ogólnie to sie matwie dopiero jej troszke lepiej bylo a tu znowu coś.
            Słabiutka jest i marudna,bardzo dużo śpi.No nic zobaczymy jutro.
            A wczoraj wbrew moim obawą dzieciaki były baaaaardzo grzeczne ,o dziwo.Dzień
            minoł nam bardzo przyjemnie.
            Uciekam nakarmic moje biedactwo(ciekawe czy sie na coś skusi)
            Pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie i cieplutko papa.
            • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 14:50
              Cześć Dziewuchy,

              Długo mnie nie było, fakt. Ale znowu wszystko było inaczej, niż to sobie
              zaplanowałam. Ja już chyba nigdy nie będę miała poukładanego życia, nie wiem,
              czy to ja prowokuję takie przypadki, czy po prostu znajduję się w
              nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Co chwilę muszę robić coś,
              czego nie planuję i co - co gorsza - jest bardzo czasochłonne.

              Otóż założyłam sobie, że długi weekend spędzę w górach, bezstresowo, na łonie
              natury i że wreszcie sobie odpocznę od pracy i od wszystkiego, co trudne i
              nieprzyjemne. No ale nic z tego nie wyszło, bo zamiast na weekend pojechałam na
              nieplanowaną i pierwszą od ponad roku delegację a zamiast w górach wylądowałam
              w Londynie.

              Ojejku, jakie to było stresujące. Po pierwsze dlatego, że jechałam z bardzo
              ważna misją, a po drugie dlatego, że zdecydowałam się zabrać ze sobą Oleńkę,
              więc dodatkowo było to jeszcze dość skomplikowane logistycznie. Na szczęście
              mam tam znajomych, którym mogłam ją podrzucić w czasie, kiedy załatwiałam
              sprawy, bo jakbym się pojawiła w firmie z Olą uwieszoną na ramieniu, to moja
              misja mogłaby spalić na panewce smile Wszystko się na szczęście udało i było nawet
              sympatycznie, ale nie mogę powiedzieć, że odpoczęłam.

              No i cieszę się bardziej niż kiedykolwiek, że już jestem w domu. Ola jest
              kochana, bardzo grzeczna i radosna, zniosła te wojaże znakomicie, czasem mam
              wrażenie, że ona jest bardziej dorosła niż w rzeczywistości i że rozumie, że
              czasem musi jeździć ze mną w różne dziwne miejsca i zachowywać się jak
              przystało na dobrze wychowaną panienkę. Bardzo wyrozumiałe dziecko. Żeby
              jeszcze chciała lepiej spać...

              No właśnie. Przez prawie tydzień spałyśmy razem w łóżku i chyba jej się
              spodobało, bo po powrocie do domu kategorycznie odmówiła spania w swoim
              łóżeczku. O odstawieniu od cyca też nie ma chyba na razie mowy, obawiam się, że
              ciężkie chwile przede mną. Przed nami smile

              Ja bardzo boję się wprowadzać różne nowości, Na razie jesteśmy przy zupkach i
              deserkach ze słoiczka i to takich max od 6 miesiąca. No, czasem dostaje "żywe"
              jabłko albo banana. Nie wiem, czy nie ma w tym jakiejś niekonsekwencji, bo ja z
              kolei jem wszystko bez wyjątku, popijam winem albo piwem (oczywiście w
              granicach przyzwoitości) i co gorsza nie mam z tego tytułu żadnych wyrzutów
              sumienia. Ale naprawdę nie sądzę, żeby miało to na Olę jakikolwiek wpływ.

              Ale fatalniasta pogoda. Jak przyjechałam wczoraj, to miałam wrażenie, że
              pomyliłam samoloty i zamiast do Krakowa wróciłam gdzieś, nie wiem, do Murmańska
              albo w jakieś inne deszczowe, mgliste i kleiste miejsce.

              Dziewczyny, czas wypędzić te choróbska, przesyłam Waszym dzieciaczkom trochę
              odporności od mojej Oleńki, która (odpukać) na razie zdrowa jak ryba. No ale
              przy moim trybie życia nie ma wyjścia, musi być zahartowana smile

              Postaram się teraz zaglądać do was trochę częściej, na razie żadnych nowych
              wojaży nie planuję.

              Pozdrawiam Was gorąco,
              Burbuja
              • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 18:02
                Witajcie!
                Tatuś wrócił z wojaży i mały zamęt mi wprowadza. On już chyba zapomniał, że jak
                Magda śpi to trzeba być trochę ciszej no i niestety jak mamusia Madziulkę uśpi
                to tatusiek musi za chwilę czegoś szukać i szeleścić jakimiś siatami albo
                krzyczeć coś do mnie jak wychodzę na przykład w kuchni. No i po chwili
                oczywiście słyszę marudzenie dochodzące z łóżeczka i na nowo ją usypiam. Ale,co
                ja wam będę pisała, same wiecie najlepiej jak to jest z tymi chłopami. W środę
                tatuś znowu wyjeżdża to może i Magdula zacznie znowu lepiej spać.

                Ania_f1-gratulacje dla raczkujacego i siadającego Piotrusia. Mam nadzieję, że
                Piotrusiowi szubko się polepszy i nie będzie musiał znowu brać antybiotyku. A z
                tą wersalką to niezła historia. Dziś mało brakowało, a Magdula też by tatusiowi
                spadła z kanapy. Na szczęście w ostatniej chwili spojrzałam na nich i
                krzyknęłam, więc się ocknął i ją szybko złapał.

                Biealka-rzeczywiście to nie jest najlepszy moment na odstawienie Julci, jeszcze
                chwilę poczekaj. Gratuluję wstawania. A zdjęcia są super, ten błękit
                nieba...ach.

                Monikak-myślisz, że Marek już postanowił zrezygnować z cycusia? Dobrze, że po
                glutenie nic mu nie było.

                Eluszka-gratuluję stania Oleńki. Zazdroszczę tak rozszerzonego menu. Nam do
                tego chyba jeszcze daleko.

                Seniorella-no widzisz, nie przejmuj się kochana. Wierzę, że u Was też te zmiany
                same się cofną, więc głowa do góry.


                Kasia2511-przykro mi z powodu Oleńki. Ale dobrze, że przynajmniej śpi, a nie
                marudzi cały czas. Życzę Wam duuuużo zdrówka.

                Kasiątko-ja mam podobny problem, bo MAdzia zasypia tylko przy cycuchu (z
                wyjątkiem spacerów, bo wtedy cycek nie jest potrzebny, ale i tak coraz rzadziej
                śpi na spacerku). Więc jeśli możesz to walcz, ja też muszę jakoś próbować to
                zmienić, bo przecież nie może tak być. Już sobie nawet wyobrażałam jak
                nastoletnia MAdzia wraca z imprezki i leci do mamy na cycka żeby móc zasnąć,
                hi,hi,hi...

                Burbuja-kobieto!!!!Podziwiam Cię. W sumie to trochę Ci tego Londynu
                zazdroszczę, ale jestem pod wrażeniem, bo z drugiej strony ja bym się chyba
                bała lecieć sama z Magdulą. Szkoda tylko, że tak wyszło, bo nie odpoczęłaś, a
                Tobie to akurat jest potrzebne.

                Megryan-zaczynamy się martwić.

                Zelmerka-a co z Tobą? Też Cię dawno nie było?

                Pozdrawiam Was Mamusie i Wasze Maluszki.
                Maja
                • vikingowa1 Mamo.madzi. 09.05.05, 18:55
                  Witaj w klubie cycowych usypiaczy. Też czasem myślę, że tak będziemy zasypiać do
                  18 - stki. A swoją drogą zawsze chciałam ci powiedzieć, że masz bardzo ładne
                  imię. smile)) Kiedyś się zastanawiałam, czy nie jest to imię dobre tylko dla
                  dziecka, a jakieś nie bardzo dla dorosłęj osoby, bo brakuje mu takich poważnych
                  odpowiedników jak na przykład Katarzyna. Dziś jednak wiem, że dobrze wybrałam,
                  bo imię Maj jest bardzo ciepło brzmiące i żadne inne nie pasuje do mojej córeczki.
                  Pozdrawiam jeszcze raz.
                  Gośka
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 18:46
      09.05.05r.

      Cześć dziewczyny!
      Zawsze sobie obiecuję, że będę pisać regularnie i częściej, ale się jednak nie
      udaje. Już nawet w weekendy nie mam tyle czasu co kiedyś.
      Maja dziś kończy 9 miesięcy. Jak ten czas leci. Chyba z tej okazji postanowiła
      zrobić mamusi prezent i zbudziła się o 1 w nocy z płaczem i nie mogła się
      uspokoić. Zasnęła jakoś po godzinie, ale spała bardzo niespokojnie. Nie wiem co
      jej jest, bo to już drugi raz w minionym tygodniu. Mam nadzieje, że to zęby. A
      może to te płacze egzystencjalne? Czy wasze maluszki też tak mają?
      Maja poczyniła też postępy. Od wczoraj wstaje sama w łóżeczku. Kilka dni temu
      natomiast teściowa nauczyła ją robić „taka duża jestem”, na co Majka podnosi
      ręce do góry. A jakiś czas temu martwiłam się, że się za wolno rozwija. Nadal
      jednak nie raczkuje. Poza tym Majka dzielnie znosi noszenie okularów. Co
      prawda, gdy dotknie do buzi i odkryje, że coś tam ma to od razu je zdejmuje i
      ... oczywiście wkłada do buzi.
      Mam pytanko do mam, które gotują same zupki: czy bierzecie warzywka i mięsko z
      jakiegoś pewnego źródła, czy po prostu z najbliższego sklepu?
      A ja umieściłam zdjęcia Majki na stronce zobaczcie. A to dzięki super kasiątku,
      bo mnie namówiła i nawet zmniejszyła mi zdjęcia, bo ja noga komputerowa nie umiem.
      Dzięki jeszcze raz Kasi. A ja zapraszam do oglądania.
      Udało mi się też wyjść na pogaduchy do knajpki. umówiłam się z mymi dwiema
      siostrami bez dzieci i pogadałyśmy sobie jak za dawnych czasów. Mam nadzieję, że
      uda się takie wyjść zaliczyć częściej.

      Monikok, przesyłam zaległe dane do terminarzyka: urodziny me są 5 lipca,
      imieniny 13 lipca, obchodzę jedne i drugie, wierzę w Mikołaja, króliczka i we
      wszystkie inne stworzenia przynoszące prezenty i miłe słowo. Chętnie też będę
      obchodzić święta, które dostrzegła Masmix. Ulubione kwiatki to konwalie, ale nie
      gardzę nawet mleczami przyniesionymi z serca. Widzę, że ty też eksperymentujesz
      jedzeniowo. Ta jajecznica. Gratulacje dla stojącego Marka. sama też bym wolała,
      żeby Majka najpierw raczkowała, ale co zrobić. każde dziecko po swojemu.
      Buruja, z jednej strony bardzo ci zazdroszczę tego Londynu. Mnie najdalej
      zawiało do Wilna i było to bardzo dawno temu. Dobrze, że się Ola spisała na
      medal. My też uważamy bardzo z dietą. Ja dodatkowo się boję o to, że się mała
      zakrztusi i zwymiotuje, a co a tym idzie bardzo się zniechęci do jedzenia innego
      niż cycol.

      Kasia2511, bardzo współczuję chorej Oli. A swoją drogą z tą grzecznością, to
      potrafią dzieci zaskoczyć swoich rodziców. My ostatnio byliśmy na grilu (czy to
      się pisze przez dwa „l” czy „r”wink i bałam się, że Majka nie zniesie tej wizyty za
      dobrze i będziemy szybko zmiatać do domu lub nosić ją i zabawiać całe
      popołudnie. A tu proszę, była najgrzeczniejsza ze wszystkich maluchów.

      Seniorella, dobrze, że to nic poważnego. Majka też miała usg główki, ale na
      szczęście nic nie wykryli.

      Biealko, ja podziwiam z tą dietą. sama to strasznie bojaźliwa jestem w tych
      sprawach i patrzę wilkiem na każdego, kto mi chce Majkę nakarmić bułką lub
      uraczyć ją jogurtem. Ale może faktycznie przesadzam, bo sama pochłaniam
      wszystko, a mleko to podstawa mojej diety i u małej żadnych objawów. Zdjęcia
      śliczne.

      Eluszko, czy dostałaś moje informacje o echu serca na gg? Jeśli nie daj znać, to
      napiszę wszystko tutaj.

      Aniu_f. zdrowia dla Piotrusia. A co do spadania z łóżka to dobrze, że nic złego
      się nie stało. Ja przeżyłam to samo co tato Piotrusia, tylko, że to ja smacznie
      spałam, gdy Majka leciała z łóżka z wielkim hukiem. Nic jej się nie stało, ale
      ja się trzęsłam przez dobre 10 min. Aż musiałam usiąść.

      Mam wrażenie, że coś miałam jeszcze napisać, ale zapomniałam co. Może przypomnę
      sobie do kolejnego postu.

      Pozdrowienia dziewczyny.
      Gośka
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 09.05.05, 23:22
      Cześć,
      Długo mnie nie było bo mi Internet w domu siada. Podpisywaliśmy nową umowę w
      Aster i teraz coś jest nie tak. Jak włączam komputer to chodzą ze 3-4 strony a
      później siada sad. Ile mi już wiadomości zjadłosad. Mam nadzieję, że tym razem
      się uda.

      W długi weekend byliśmy w Łowiczu i akurat podczas naszego pobytu urodziła się
      siostrzenica mojego męza. Jaka ona malutka. Szok. Michał przy niej to kawał
      chłopa.

      A tak poza tym to stało się: jestem na zwolnieniu, jak w końcu wybrałam się do
      lekarza to zabroniła mi chodzić do pracy i mam kurować się w domu. Dzieciaki
      zresztą też niewiele lepiej się mają. Bartek złapał jakiegoś wirusa grypy
      żołądkowej i tylko czekam jak Miachał załapie od niego. A paskudztwo to jest
      straszne. Brr! Jak dobrze, że mimo małego kryzysu nie przestałam go karmić
      (podobno tylko ten mój cyc może sprawić, że go "przyjemność" problemów
      żołądkowych ominie).

      Tak czytam sobie Wasze posty i nadziwić się nie mogę jak dzieciaczki w maju
      postanowiły oglądać świat z innej perspektywy/zwiedzać świat. Gratulacje dla
      wszsytkich mam a przede wszsytkim zdolnych dzieciaczków.

      Seniorella - u nas też lekarz powiedział, że starszy ma za dużą główkę, ale w
      CZD badania wyszły ok i okazało się, że to prawdopodobnie dziedzicznie (mój mąż
      też ma dosyć dużą głowę) i że taka juz jego uroda.

      Kończę bo mąż wygania mnie od komputera.
      Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
      Ewa
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 08:09
        Burbuja, gdzieś ty była! Nie ma takiego miasta Londyn! Jest Lądek, Lądek-
        Zdrój...
        Słońce ładniejsze dzisiaj, Julka okrutnie ryczała w samochodzie, bo jej
        świeciło w oczy. A jak tam na południu? Moja starsza córcia dzisiaj w
        Pszczynie, pada tam w okolicach czy słonecznie?
        Zamówiłam wczoraj w Avonie balsam do opalania, ale ciekawe gdzie ja się będę
        opalać, bo publicznie to mojego brzuszka w tym roku nie pokażę. Ale tak ładnie
        pachnie, że bardzo mi sie zachciało go mieć.

        Eg0s, kłopoty z komputerem to nieprzyjenmna rzecz, szczególnie jak się jest
        uzależnioną od forum, jak ja. Oszalałabym w domu ze świadomością, że nie mogę
        zajrzeć do was, chociaż i tak w domu prawie tego nie robię, bo nie mam czasu.
        Ale wiem, że w każdej chwili mogę! Kuruj sie teraz kochana i swoje dzieci też.
        Grypa żołądkowa to paskudztwo, współczuję i życzę szybkiego wyzdrowienia.

        Vikingowa, ja też w klubie. Bez cycka ani rusz. I pomysleć, że są dzieci, które
        same porzucają pierś dla normalnego jedzonka. Jula zdjadła wczoraj całkiem
        sporo spaghetti, ale popić cyckiem musiała bezwarunkowo, dopiero wtedy
        westchnęła głęboko i pognała za Karmelką. Blondunia urocza z twojej Majeczki.
        Na stronie internetowej www.paklanki.pl można ściągnąć tapetę i wygaszacz i
        zrzucić tam swoje zdjęcia. Zrobiłabym sobie taki wygaszacz z sierpniaczkami,
        jakbyście mi kobitki przysłały na gazetową po jednym chociaż zdjęciu swoich
        dzieciąt. Na razie mam tylko Julę, Marka i Olenię Burbujową. A fajne to jest
        naprawdę.

        Pewenie zaraz pojawi się Ania i Monika i cała reszta porannych postów.
        Mam nadzieję, że dzisiaj obędzie się bez nowych chorób, wyganiajmy stare.
        Pa.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 08:18
      Witam o poranku z mroźnego Śląska. Rano czyli o 5.30 miałam -2 st. C za oknem... sad

      Marek miał marudny poranek... niestety katarek ma nadal, niewielki, ale ma. Ale
      "pociągający" jakoś wokół wszyscy i każdy narzeka na pogodę.

      Aniu_f1. Trzymam kciuki za Piotrusia, żeby nie trzeba było podać antybiotyku. U
      mnie w pracy też zimno sad

      Biealka. Gratulacje dla Julci za nowe słowa. Kobiety są z natury bardziej
      gadatliwe sama to widzę u moich dzieci. Na Śląsku zimno, ale już wyszło
      słoneczko więc jeśli Ola ma polar/kurtkę to będzie OK.

      Super-Kasiatko. Jeśli możesz namówić kogoś (męża, teściową itp.) aby w zamian za
      Ciebie usypiał Sebusia (chyba ok. 2 tyg.) to chyba najłatwiejszy sposób na
      zasypianie nie przy piersi. Inaczej to może być nbardzo bardzo trudne. Jemu
      usypianie z mamą kojarzy się jednoznacznie.

      Eluszka. Jestem pod wrażeniem Twojej wytrwałości w chodzeniu na basen z Olą. Oj,
      przydałby mi się ktoś taki, dostałabym SMS-a o spotkaniu na basenie i pewnie
      jako obwiązkowa kobieta grzecznie bym chodziła, a tak zupełnie nie możemy się
      zmobilizować. I ciągle coś stoi na przeszkodzie...

      Seniorella. Skoro nie ma paniki to oczywiście warto jeszcze wszystko
      skonsultować u specjalisty, ale głownie ciesz się maluszkami (wszystko samo się
      wyrówna), bo z Twoich postów wynika, że są bardzo fajne.

      Kasia2511. Zdrówka i dużo sił!!! jak zrobi się cieplej od razu choroby sobie
      gdzieś pójdą.

      Burbuja. Grobtroter rośnie z tej Oleńki. A w Londynie na pewno podobało jej się
      bardzo, parki są super, a wiewiórki też, bo chyba były jakieś spacerki? A z tym
      w nieodpowiednim miejscu... to jest coś takiego jak "efekt motyla" - jeden
      drobny moment i cały misternie ułożony plan do niczego.

      Mama.madzi. U mnie też wszyscy szelszczą, hałasują, trzaskają... Wyśpijcie się z
      Madzią jak zostaniecie same na parę dni. Najwyraźniej u Marka jest problem
      nietolerancji laktozy (to miała Dorota, ale dopiero w wieku 18 miesięcy), stąd
      jajka i gluten nie powodują problemów. I bardzo nie to cieszy, bo mleko jakoś
      można wyeliminować (prawdopodobnie z jogurtami i serem nie będzie problemu -
      trzeba tylko będzie nie przesadzać z ilością).

      Vikingowa. Jak Maja i okularki? Przyzwyczaiła się? Marek też ma rózne dni...
      Maluszki by chciały spacerki i ciepłe dni, a tu powrót zimy - więc jakoś to
      odreagowują... Jesteście obie super, poglądałam Majeczkę i Ciebie z przyjemnością.

      Eg0s. Wyganiamy wirusa!!! Nie dajcie się choróbsku.

      Wyganiam wszelkie choroby i wirusy!!!

      "Nie ma Londynu jest Lądek Zdrój" Beata skąd ja to znam. Lądek też śliczy... ale
      byłam tam 8 lat temu...

      Czy Megryan dała komuś jakieś namiary? Jeśli tak to proszę spróbować się
      skontaktować i nam napisać. Może to tylko jakieś kłopoty z komputerem.

      Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia.
      Monika
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 09:05
        Witajcie,
        W wawie pieknie choc nie za cieplo ale wystarczajaco slonecznie zeby Polka sie
        darla non-stop przez cala droge do dziaka jak jej w oczy swiecilo.Ale,ze spala
        bardzo dobrze i dzis i wczoraj to jej te poranne krzyki jeszcze na sucho
        uchodza ale chyba ja lac zaczne niedlugo wink bo ulubiona zabawa ostatnio to
        wycieranie brudnego dupska w posciel na lozku i takie esyfloresy ze czasem sie
        poddaje i kaze mezowi ja ubrac bo nie ma sily albo oboje ja ubieramy bo
        zwiewa.Druga ulubiona zabawa to wziecie komorki czy pilota i stukanie a to o
        sciane a to o podloge badz patrzenie prosto w oczy wlascicielowi takowego
        sprzetu i upuszczenie go z pozycji stojacej.Na razie wszystko dziala wiec nie
        reaguje.Poza tym slodka jak rzadko kiedy-zeby suszy do kazdego,nauczyla sie
        klaskac tylko jedna raczke ma otwarta a druga w piastke zwinieta wiec tak
        naprawde wyglada to jak znak ostrzegawczy ,ze zaraz komus wpierniczy.Je jak
        smok wiec cala niedziele gotowalam i mrozilam zupki i przeciery i choc
        wolalabym pospac to nagroda bylo pochloniecie przez nia talerza zupy z
        pseudolanymi kluskami w ilosci ktorej ja bym sie nie powstydzila.Po podlodze
        zasuwa jak szalona a ze chata mala to po sekundzie juz jest w kuchni i wspina
        sie po moich spodniach albo jak w niedzielny dzien pidzamowy sciaga mi je do
        kostek ku radosci mego mezasmile
        Maz jakis odmieniony i urodzy od kilku dni.W czwartek juz mialam sie wydrzec
        zeby drzwiami nie trzaskal jak wraca z roboty ale pierwsze weszly roze to mi
        mowe odjelo i postanowilam przelozyc krzyczenie na dzien nastepny bo i tak
        bedzie trzaskal jak co dzien.25 stoi do dzis (chyba szczerze dane )tylko liczba
        mnie zaniepokoila bo jakby co to 29 mi sie nalezy ale moze promocja byla na
        25 smile.W piatek zapadla klamka nad projektem kuchni wiec tyle juz z glowy i
        nawet zgodnie ten projekt ustalilismy wiec na tym froncie spokoj i mila
        atmosfera.

        A dzis ide do frycka i obcinam wlosy!!!!I tak Polka rwie czy je zwiaze czy nie
        a taka ulizana fryzura na okraglo wkurza mnie strasznie.Takze wynalazlam sobie
        fryzurke w gazecie i tak ma byc i juz siedze na szpilkach do 17 zeby juz bylo
        po smile

        Pozdrawiam Was wszystkie i sciskam Maluchy i buziaki otwarta buzia od Polki
        sle!!!A...Pola ma dzis miniurodzinki - konczymy 9 miesiecy!!!Uffff teraz to jzu
        chyba z gorki????
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 09:19
          Oczywiscie urodzinki ma jutro tylko mama jest dzis nieprzytomna i bredzi smile
          Kalendarz dobra rzecz sprowadza na ziemie smile

          pa
          • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 10:30
            Cześć,
            u nas dzis znów za oknem szaro i deszczowo. Ola niestety w dalszym ciągu ma
            katarek i strasznie utrudnia jej zycie, ale dzielna jest i nie ma z tego powodu
            specjalnych rozpaczy.

            Vikingowa: niestety nie dostałam nic przez gg. Chciałabym wiedzieć, gdzie i za
            ile można zrobic u nas takie badanie. majeczka bardzo urosła odkąd widziałam ją
            poraz ostatni. Sliczna dziewczynka. A jakie ma długie włoski!
            Pytałaś o warzywa na zupki, no to ja mam z własnego "chowu", zaopatruje się u
            dziadków, również w indyka i królika. Ale teraz juz ostatki więc zacznę kupować
            w warzywniaku. Nic innego nie pozostaje.

            Burbuju gratulacje, że masz taką cudowną Oleńkę. Chociaż moja też w gościach
            raczej jest spokojna. FAjnie Ci, że byłaś w Londynie-my mieliśmy jechać na 2
            tyg na wakacje, ale z przyczyn finansowych odłożyliśmy to na lepsze czasy.

            Bialko mam pytanie: czy przed narodzinami kolejnych dzieci nie bałaś się, że
            zabraknie Ci miłości do nich? My stwierdziliśmy ostatnio, że nie wiemy czy
            starczy nam jej na kolejne dziecko - tak kochamy Olę. Wysłąłam Ci zdjęcia na
            gazetową. a i jeszcze gratulacje - znów Ci się udało i byłaś pierwsza.

            Massmix to jutro oblewamy razem!

            o kurcze, Ola chwilę stała sama, a potem centralnie na buziaka upadłą. Biedulka

            Moniczko ganiaj te wirusy, bo cholery te nie chcą się odczepić. Całuski dla
            Mareczka.

            Mamo.madzi czasem odnoszę wrażenie, że mąż Ci przeszkadza.HIhihi
            Ale sdąd ja to znam, gdy mój wyjeżdża to sprzątam raz na tydzień i jest
            czystko, a tak muszę co 2 dni, bo i naczej zaroślibyśmy brudem. Ech.

            no to drukuję dalej (teczkę dla węża hihihi)
          • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 10:50
            No tak Eluszka swietujemy!!!U nas swieta codziennie jak z pracy wracam to sie
            nacieszyc nie moge.A z ciekawostek - Polka ma taki garnuszek co sie klocki
            wrzuca i albo mowi figury albo liczby ale jest tez serduszko i jak sie je
            wcisnie to mowi :"kocham Cie".Mozna nie wrzucac klocka tylko palcem guzik
            nacisnac i Polka juz to wie i tak dlugo kreci garnuszkiem az znajdzie ten
            otworek na seruszko i do znudzenia wciska to Kocham Cie!I jak tu nie
            wierzyc ,ze one wszystko rozumieja?!
            Cos tylko nie tak z tym licznikiem urodzinkowym bo u Ciebie Eluszko jest 8
            miesiecy 4 tygodnie i 1 dzien a u mnie 8 miesiecy,3 tygodnie i 1 jeden dzien -
            to gdzie jeszcze jeden tydzien u nas??
            • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:07
              Czołem Dziewczyny,

              Właśnie się doczytałam, że nasza niezastąpiona Monika się zabiera za nowe
              statystyki. Bardzo to fajny pomysł. No więc podaję dane: urodziny 4 sierpnia,
              imieniny podobno 11 grudnia. Podobno, bo nie obchodzę. No właśnie. Bardzo
              ciekawa byłaby też statystyka na temat co kto obchodzi w jakich regionach
              kraju. Bo na Śląsku tradycyjnie obchodzi się wyłącznie urodziny, no może z
              wyjątkiem Barbórki, wiadomo. W Krakowie właściwie nie wiem, ale raczej ludzie
              obchodzą imieniny, a większość moich znajomych obchodzi i jedno i drugie. Nie
              ma chyba jakiejś szczególnej tradycji. A jak u Was? A co jak ktoś nie ma
              imienin?!

              Pozdrawiam,
              Burbuja
              • burbuja Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:12
                Biealko, Moniko, też uwielbiam cytaty z "Misia"
                Klient w krawacie jest mniej awanturujący się smile
                B.
        • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 11:50
          Gratuluję smile
          urodzinek, pamięci wink i męża - poprawioną wersję smile))
          • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:17
            Wlasnie wymyslilam,ze bede haftowac!!!Czy ktoras z Was robila kiedys obrazki
            takim haftem krzyzykowym?!Jak macie jakies rady to czekam.Moze jakies ksiazki
            do polecenia dla poczatkujacych??Niedlugo Polka bedzie miala swoj pokoik i
            trzeba by zeby bylo tam cos milego dla oka smile
            • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:29
              W pasmanteriach są gotowe obrazki z zestawem nici dobranych kolorystycznie do
              danego obrazu. Mam już kilka takich olbrzymów na ścianach, polakierowanych, w
              ramkach i wiesz co? wyglądają kapitalnie smile

              Miłego haftowania!
            • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:31
              Massmix, ja też kiedyś miałam taki pomysł, skończyło się na zakupieniu
              przybornika i obgadaniu sprawy z sąsiadką maniaczką haftowania. Nawet nie
              pamiętam dlaczego, bo to świetna sprawa. Pełno jest gazet z wzorami, są lepsze
              niż książki, bo można po nich mazać. Fajnie, że mi przypomniałaś, może znowu
              się napalę.
              • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 12:52
                Eluszko, serce rodzica to beczka bez dna, nigdy ci nie zbraknie miłości, nawet
                jak będziesz miała w domu drużynę piłkarską. Nie miałam takich obaw. Nawet
                wprost przeciwnie, przy większej liczbie dzieci ta miłość staje się bardziej
                rozsądna.
                • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:01
                  Popieram!!!
                  Inaczej obdzielam czasem i zaiteresowaniem Dorotę i Marka, bo mają inne
                  potrzeby, ale kocham tak samo. Może nie jestem tak "nadopiekuńcza" za drugim
                  razem. Chyba pozwalam Markowi na więcej swobody...
                  Ja jestem zwolenniczkom pewnej różnicy wieku, ale jak każdy wariant ma to swoje
                  wady i zalety.

                  Mogłam się też wtrącić do rozmowy jak sądzę?

                  I jeszcze dodam, że potrzebowałam czasu, aby dojrzeć do decyzji o drugim dziecku.
              • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:01
                Kolezanka z pracy w ramach dobroczynnosci szyje z innymi kobitkami z forum
                rekodzielo kolderki dla dzieci z domow dziecka.Jedne babki robia te wyszywanki
                a on zszywa to pachworkiem w kolderki.Dzis przyniosla dwie - prawdziwe
                cudenka.I gyby nie to ,ze cel szczytny to sama bym kupila choc akurat te
                dzieciaczki zasluzyly sobie na takie prezenty.Ale juz zlicytuje na allegro
                ksiazke o tym jak sie to robi a kolezanka ma program do przerabiania kazdego
                zdjecia na taki wzor rozpisany na kolory i ilosc tych krzyzykow i jedziemy.Tak
                chcialm sie na kurs szycia zapisac ale nie mam maszyny a jestem taka
                niecierpliwa,ze po 1,5 h kursu tygodniowo mialabym niedosyt.Ale juz mnie szlag
                trafia,ze w ciazy sie moglam nauczyc a nie mialam wtedy pomyslu na
                nude.Coz "tych dni/lat nie odda nikt..."I tak moje podniecenie fryzjerem
                zamienilo sie w cos tworczego...
                Tylko co z tego wyniknie...
    • monikak14 Prognoza pogody w internecie 10.05.05, 08:22
      meteo.icm.edu.pl/
      Beatko, według twego w Pszczynie będzie padać dopiero ok. 18

      To moja ulubiona strona z prognozą pogody. smile

    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 13:46
      Cześć kobity!
      Mam chwilę, piszę więc szybko.
      Dziękuję za miłe słowa pod adresem Majeczki i moim. widze, że jak sie
      dowartościować to wystarczy na forum zjarzeć, bo co do dziecka to przecież
      jasne, że dla mnie Majka najcudniejsza na świecie. była piękna nawet chwilę po
      urodzeniu, chociaż wiem, że takie maleństwa to obiektywnie do cudnych nie
      należą. Takie małe ufoki, jak powiada mój mąż. I Majka też takim małym ufokiem
      pewnie była. Teraz to co innego.

      Monikok, o okularach pisałam wczoraj. Jakoś znosi to dzielnie i chyba ten zez
      jest trochę mniejszy. Chciałam pójść do okulisty i się upewnić, czy to dobrze,
      że ona robi większego zeza w okularach, ale wizytę mamy dopiero na czerwiec,
      nieżle co? A póki co i tak lekarz kazał do tego czasu zakładać okulary.

      Eluszko, echo serca to takie usg, trwa kilkanaście minut, ale w DSK trzeba z
      tego powodu zostać na dobę w szpitalu. Maja miała więc robione prywatnie dwa
      razy. Kosztowało nas to 80 zł za każdym razem i robił je lekarz kardiolog z DSK
      właśnie. Jak chcesz to namiary wyślę ci na maila.

      Biealko, zdjęcie wyślę. Fajny pomysł z tym wygaszaczem. Pomyślałam, że można by
      zrobić stronkę na "Zobaczcie" wszystkich sierpniaków. Ciekawe co na to moderator?

      Massmix, uśmiałam sie z tą piżamą. Majka tez tak na początku klaskała. Teraz już
      klapie jak należy. Czekamy na zdjęcia z nową fryzura. Mam ten sam problem i też
      chyba niedługo zostanę, dzięki mej córce, bez owłosienia głownego. Może też sie
      skuszę na frycka, mimo protestów męża. Powodzenia z haftowaniem. Ja natomiast
      szyję, to znaczy szyłam. Teraz zostały tylko dobre chęci, bo jak tylko zasiadam
      za maszynę to dziecko głośno domaga się mojego towarzystwa.

      PYTANIE: ponawiam, bo jakoś przeszło bez odpowiedzi. Co z warzywami i mięsem do
      posiłków maluchów. Kupujecie w jakimś sprawdzonym miejscu, tak zwane
      ekologiczne, czy w najbliższym sklepie. Chcę sama gotować, ale boję się, że
      nakarmię dziecko sztucznymi nawozami.

      Ach, "Misia" uwielbiam, czy to tam była scena ze sklepu spożywczego "tych
      klijentów nie osługujemy"? Moja ulubiona.
      Pozdrawaiam.
      Gośka
      • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:12
        Witam,
        vikingowa1 - czy okularki Majki mają jakieś zabezpieczenie przed ściąganiem,
        moja Gusia może też będzie musiała nosić i muszę kupić przeciwsłoneczne dla
        Antka, Nawet w sklepie mu przymierzyłam, ale po sekundzie je sobie zdjął.
        Ta scena z klientami to z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", też uwielbiam

        Ja mam część warzyw z własnego chowu, a resztę i mięso kupuję w warzywniaku lub
        na bazarze (najlepiej z tzw. zaufanych budek, gdzie jest sie stałym klientem),
        można w ekologicznych, ale przecież do końca życia nie da się ustrzec małych
        przed środowiskiem. Mam jedną zasadę, nie kupuję warzyw i mięsa dla dzieci w
        Supermarketach.

        Co do terminarzyku to urodziny mam 2 czerwca, a imieniny 18 czerwca(tak mnie
        rodzice załatwili), a ukochane kwiaty to białe tulipany i kalie.
        pozdro.
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:25
          a ja znowu mam problem sad
          zrobiłam dziś sama deserek sebusiowi(składniki te same, co ze słoiczka), a on
          nim pluł na odległośc sad
          jak go przyzwyczaić do jedzenia czegos innego niz słoiczki(a na dodatek je
          tylko te starannie zmiksowane, od 6 miesiąca-jak mu dałam te od 7, z
          maluteńkimi kawałeczkami, to nie chciał jeść)
          co ja mam robić??Przecież nie będe mu dawać jedzonka dla półrocznych dzieci do
          końca 2 roku jego życia!!
          będę płakac
      • pieprz6 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:35
        Witajcie,
        Niestety z Waszych zdrowotnych zaklinań nic nie wyszło
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 14:57
          usio własnie płacze, a ja nie potrafię go uspic sad
          juz mi pomysłów brakuje, a babcia ciagle sie drze, zebym przyniosła wózek
          ja chce być konsekwentna, bo jak raz się ugnę, to bedzie po mnie sad
          HELP!!
    • monikak14 Imieniny, urodziny 10.05.05, 13:47
      Obecnie obchodzę głównie urodziny, co jest na Śląsku standardem. A w Krakowie i
      okolicach imieniny zwykle obchodzi się chętniej niż urodziny, ale obie
      uroczystości są mile widziane.

      Ja tam lubię celebrować i świętować.

      Massmix. Zaproponuj jakieś terminy dla wymyślonych przez Ciebie świąt. Bo
      poświętowałybyśmy może coś? Dzień matki dopiero 26 maja, imieniny Magdaleny 29
      to może coś jeszcze wcześniej...
      • massmix Re: Imieniny, urodziny 10.05.05, 14:17
        Tak dzien Matki Co Udaje Że Pracuje np.w piatek bo to optymistyczne swieto a
        kazdy piatek jest optymistyczny?!Ja mam taki system - od poniedzialku do piatku
        sie sprezam i pracuje uczciwie na pensje ale w czwartek nastepuje czesciowe
        rozluznienie a w piatek bimbam na calego...
      • bejoy Re: Imieniny, urodziny i "Zobaczcie" 11.05.05, 07:31
        18 maja jest Aleksandry, jedyne imieniny w roku smile to prawie jak Adam smile))
        A wątek dzieci lipcowo-sierpniowych na Zobaczcie już jest smile))
        Oto link:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14954940&wv.x=2&s_action=w_add
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 17:28
      zauważyłyście, że teraz w opakowaniu pampersów jest mniej pieluszek?? Ja kupuję
      jumbo pack rozmiar 4 i dotychczas było w nim 80 pieluszek, a teraz jest o 4
      mniej
      to jawny wyzysk!!!
      musze na stałe zatrudnić teściową do usypiania Sebusia, bo jak go nosi na
      rękach, to jej usypia(Danielowi też), a przy mnie nie da rady, bo czuje cycuchy
      zapomniałam dodać, że przebija się górna jedynka, niedługo mały zombie bedzie
      miał 3 zębole smile
      • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:10
        Witam serdecznie.

        A u nas prawdziwa choraba,mała w nocy 39,5 gorączki miała i prawie cała nocka
        nieprzespana.
        oczywiście za radą lekarki zrobiłam jej rani badanie moczu na cito,bo
        podejrzewala że wymioty i gorączka to z wina stanu zapalenego.Okazałao sie
        jednak że wyniki sa oki,i trzeba było szukac innej przyczyny,powedrowałysmy do
        laryngologa i okazało sie że ma zapalenie uszu i całe gardełko czewone orza
        migdałki z nalotami.Oj moja maleństwo znowu takie chore ale przynajmniej
        niejest to rotawirus,bo znając życie wszyscy bylibysmy chorzy.
        Dostała zastrzyki bidulka,a temperatura nadal około 39 na sie utrzymuje.
        Niechce jeśc tylko pije,dziś niewymiotowała na szczeście i nawet pół słoiczka
        zupki zjadła.UUUUF oby te choroby wkońcu nas opuściły.Szczerze mam juz dośc.
        mam doła giganta i prosze o wsparcie nawet takie wirtualne.

        Wszystkim mamusią i chorym dzieciaka zdrówka życzymy.
        papa kasia.
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:12
        Kochane moje! Mamy ząbka! Dziąsło przebite, widać górkę, będziemy dzisiaj
        oblewać. Niestety nie ja go zauważyłam, tylko Tomek, ale i tak się cieszę.
        Względnie bez dodatkowych atrakcji wyszedł, nawet ze snem jest ostatnio lepiej
        niż zwykle.

        Kasiątko, nie uginaj się. Walcz, trzeba konsekwencji, potem bedzie łatwiej.
        Co do pampersów, odkąd kupujemy czwórki, Julka ma wysypkę na podbrzuszu. One
        inaczej pachną, podejrzewam, że mają w składzie coś co ją uczula. Zmienilismy
        na bellę hapy, jestem mile zaskoczona ich jakością. Maja gumeczkę w pasie, więc
        są wygodniejsze, nie upinają w brzuszek. Wysypka zniknęła. No i cena niezła, za
        62 sztuki płacimy 31 zł w naszej hurtowni. a najlepsze jest to, że mają w
        komplecie toebki na brudne pieluszki.

        Bareja to był gość, na codzień posługujemy się jego językiem.
        Burbujo, jak Julka się za bardzo wydziera, natychmiast ktoś żąda, żeby zalożyć
        jej krawat.
        Mięsko i warzywa kupuję na osiedlu. Ale kury tylko w takim sklepiczku, gdzie
        mają wiejskie, oczywiście odpowiednio droższe.

        Julka zeżarła mi sygnaturkę, więc chyba teraz nie będzie.
        No i fajny ten pomysł z sierpniaczkami na Zobaczcie.

        i tatuś z Julką
      • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 18:17
        Witajcie babeczki!
        Magdula znowu dziś dała popis na spacerze, szkoda gadać...
        Poza tym nauczyła się robić kosi,kosi i bardzo ją to bawi. Jak tylko zaczynam
        śpiewać to ona klaszcze i sie śmieje na całego.
        A teraz coś o naszej wspaniałej służbie zdrowia. Wczoraj mąż miał problemy z
        jednym okiem. Miał wrażenie jakby mu coś wpadło, ale jak zaglądałam to nic nie
        widziałam. Przemyłam mu to oko solą fizjologiczną, ale nie pomogło.
        Stwierdziliśmy, że najlepiej będzie jak pójdzie do okulisty, bo jutro rano
        wyjeżdża i musi być sprawny (czeka go długa podróż, a on prowadzi samochód).
        Tak więc zadzwonił do naszej przychodni gdzie przyjmuje okulista, niestety pani
        w rejestracji powiedziała mu, że skoro nie był wcześniej zapisany to ma
        zapomnieć o wizycie i ma jechać do szpitala (podała 2 adresy gdzie przyjmują
        okuliści). No więc pojechał do jednego z nich. Przez kilka minut szukał
        lekarza. W końcu gdy już go znalazł to usłyszał "panie, my tu okulisty nie mamy
        od pięciu lat." No i skierowali go do innego szpitala, gdzie okulista na pewno
        przyjmuje. Pojechał, a na miejscu usłyszał od lekarza "panie, kto tu pana
        skierował? To nie jest pana rejon, więc ja na pewno pana nie przyjmę". Mąż
        zapytał czy, skoro już tu jest może go jednak zbadać, bo ma ten wyjazd itd. Na
        to usłyszał "na pewno pana nie zbadam, to już jest pański problem, że pan nie
        dba o swoje zdrowie". Mąż przyjechał do domu wściekły. Stwierdził, że
        pierdzieli to oko, bo nie ma siły jeździć po całym Poznaniu i czekać aż go
        gdzieś może łaskawie przyjmą. W tym kraju chyba długo jeszcze nic się nie
        zmieni, zgodzicie się ze mną?

        Vikingowa-gratulacje dla wstającej Majki. Imię Maja też mi się zawsze podobało
        i cieszę się, że rodzice takie mi dali. Aczkolwiek często spotykam ludzi,
        którzy myślą, że Maja to zdrobnienie i pytają mnie od jakiego to imienia :-0
        Jeśli chodzi o warzywka to ja kupuję w normalnym warzywniaku lub czasem daję
        mrożonki (np.brokuły lub fasolkę), a mięsko kupuję w mięsnym. Tak więc żadne
        ekologiczne sklepy. A wyjście do knajpki też by mi się przydało. Zazdroszczę. A
        zdjęcia są super.

        EgOs-życzę Wam zdrówka.

        Biealko-wybiorę jakieś zdjęcie Madzi i Ci prześlę na gazetową.

        Monikak-mam nadzieję, że lada dzień katarek Marka się skończy.

        Massmix-mam nadzieję, że po fruzjerze zrobisz sobie zdjęcie i nam się
        pochwalisz fryzurką.O haftowaniu nie mam zielonego pojęcia. A z Polki rośnie
        mała aparatka smile))

        Eluszka-ja już ostatnio nawet przestałam sprzątać jak mój mąż jest w domu, bo
        stwierdziłam, że to nie ma sensu. Ja posprzątam, a za 5 minut chata wygląda
        jakby tornado przeszło.

        Pieprz-życzę Irence duuuuużo zdrówka.

        Kasiątko-myślę, że z tym wózkiem to musisz być konsekwentna jeśli chcecie
        Sebusia odzwyczaić od zasypiania w nim. Gratulujemy trzeciego ząbka. Madzia
        dalej bezzębna.

        Pozdrawiam Was.
        Maja
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 10.05.05, 22:55
      Witam po długiej przerwie smile
      Mieliśmy przez parę dni problemy z siecią i usychałam już z tęsknoty za forum smile
      Nadrobiłam zaległości (a dużo tego było...), ale już nie dam rady odpisać wszystkim osobiście.

      Muszę się pochwalić bardzo ostrożnie (żeby nie zapeszyć), że intensywne poszukiwanie pracy przyniosło efekty smile Monika dzięki za trzymanie kciuków! Więcej na razie nie napiszę, bo na ostateczną rozmowę idę w środę.

      U nas ciężki czas: na głowie mam ząbkującego Jasia i chorego na zapalenie płuc męża. Zgadnijcie, który z nich jest bardziej marudny? wink
      Jaś nie śpi po nocach, ale ząbek już wystaje ponad dziąsło, chociaż go jeszcze nie przebił, więc myślę, że jeszcze chwilka.
      A przy okazji gratuluję ząbków Irence, Piotrusiowi i Julce i życzę zdrowia Oli jednej i drugiej, Piotrusiowi i wszystkim innym chorym dzieciom (dużo postów, przepraszam, ale już nie pamiętam które).

      W dzień Jasiek realizuje swoją nową pasję, czyli wstawanie-każdy sprzęt domowy jest dobry, żeby przy nim wstać, z różnym skutkiem zresztą, a guzów przybywa. Próbuje też się przesuwać przy meblach, ale na razie z bardzo marnym skutkiem (czytaj: kolejne guzy). Uwielbia też bawić się w berka-trzeba bardzo teatralnie przed nim uciekać, a on jak perszing zasuwa za uciekającym po całym domu smile Z dzikim chichotem zresztą wink

      Tym razem tylko tyle, bo muszę iść wesprzeć chorego lubego smile Jutro postaram się więcej.
      Aha, urodziny mam 30 października, imieniny 26 lipca. Obchodzę raczej urodziny. Lubię tulipany, a ostatnio dostałam od męża śliczny malutki bukiecik szafirków i stanowczo stwierdziłam, że tez je lubię smile
      W ogóle fajny pomysł z tym terminarzem. Aha, Monika, spóźnione życzenia imieninowe. Wszystkiego dobrego smile))

      Lecę, pa, pa!
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 08:24
        Witajcie,
        Nie mam wiele czasu dzisiaj, melduję się tylko z rana, bo audyt się zbliża i
        czas nam się filcuje. Zaraz ruszamy do galopu.
        Pulcherio, pochwalisz się po rozmowie, tak? Na razie wstrzymam się z
        gratulacjami żeby nie zapeszyc.
        Eluszko i Vikingowa, dzieki za świetne zdjęcia.
        U nas dzisiaj znowu zimno a moja Ola dzwoniła z Bielska-Białej, że pada śnieg,
        dobrze że wzięła kurtke na polarze.
        Trzymajcie się ciepło, zajrzeć, to na pewno jeszcze zajrzę, ale chyba nie dam
        rady nic napisać, dopiero w domu.
        Pa kobiełki.
        • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 08:47
          Cześć dziewczyny,

          Nie było mnie jeden dzień a tu proszę, tyle czytaniasmile))(tylko nie myślcie, że
          narzekamsmile) Wczoraj byłam u kardiologa na Ochojcu na kontroli – wszystko ok. U
          Piotrusia też chyba lepiej, żadne inne objawy się nie pojawiły, a gorączka
          chyba spada, bo jak dostał wczoraj o 13tej Ibufen to dzisiaj rano nie miał
          gorączki (nie mierzyłam, bo jak wychodziłam do pracy to jeszcze spał ale „tak
          na dotyk” to nie miał). A czy przy trzydniówce to musi się pojawić wysypka? A
          kiedy? Bo na razie nie ma….

          Eluszka – fajnie, że Ola zaczyna sama stać, a ja też kupiłam Piotrusiowi
          biszkopty ale jeszcze nie próbowaliśmy, bo stwierdziłam, że teraz przy tej
          gorączce nie będę mu dawać nowości

          Biealka – gratulujemy ząbka – no widzisz, niedawno rozmawiałyśmy o ząbku i
          martwiłaś się, że jeszcze nie ma – a tu proszę! A to mleko z manną to jakie
          będziesz dawała? Takie z kartonu czy z woreczka czy może prosto od krowy? A
          kiedy macie audit?

          Seniorella – no widzisz, nie ma się czym martwić, naprawdę takie zmiany u
          dzieci często się cofają, oczywiście trzeba to kontrolować ale nie martw się na
          zapas, ważne, że się dobrze rozwijają

          Kasia2511 – życzymy Oli dużo dużo zdrówka, żeby te paskudne choróbska w końcu
          dały jej spokój

          Burbuja – trzeba było od razu powiedzieć, że chodzi o Londyn – miasto w Anglii:-
          ). podziwiam Cię za ten wyjazd, ja bym się chyba nie odważyła. Bardzo mi się
          podobają takie osoby, które potrafią tak wszystko organizować, że praktycznie
          dziecko nie jest w ich planach żadną przeszkodą. My z mężem chyba trochę
          przesadzamy, musimy częściej Piotrusia ze sobą gdzieś zabierać, jak na przykład
          jedziemy do supermarketu na zakupy to go zostawiamy z dziadkami itp. Mój brat
          zabierał swojego syna wszędzie od malutkiego, jeździł z nimi za granicę,
          chodzili z nim po górach (w nosidełku). Teraz wyrósł na bardzo otwartego i
          lubiącego przygody młodego człowieka. My niby blisko Śląska (dawne
          Częstochowskie) ale u nas raczej obchodzi się imieniny, a ja obchodzę i
          urodziny i imieniny (bo zwyczaj obchodzenia urodzin przywiózł tata, który
          urodził się w Katowicach).

          Mamamadzi – przykro mi z powodu spacerków, a co do służby zdrowia to szkoda
          gadać i się wkurzać! Moja koleżanka miała ostatnio wypadek samochodowy,
          pogotowie zawiozło ją do szpitala a tam kazali jej z rozwaloną głową siedzieć i
          czekać, nikt jej nie zbadał, ona tylko ma to szczęście, że jest lekarzem w
          klinice w Bytomiu i poprosiła policje o przewiezienie jej do tej kliniki,
          dopiero tam się nią zajęłi. A co by miała zrobić inna osoba – siedzieć i czekać
          aż się wykrwawi albo zemdleje?

          Vikingowa – fajnie, że Maja polubiła okularki, gratulujemy nowych osiągnięć, a
          tym, że nie raczkuje to się wcale nie przejmuj, brat mojego męża wcale nie
          raczkował, pewnego dnia po prostu zaczął chodzić i tyle! Maja to urocza
          blondyneczka! A jeśli chodzi o warzywa do zupki to ja kupuję w osiedlowym
          warzywniaku a mięsko mam od teściowej (króliki hoduje) lub też ze sklepu.

          egOs – zdrowiejcie szybko!

          Monikak – mam nadzieję, że ten katarek szybko Markowi przejdzie! Ucałuj go
          mocno! U nas w pracy już cieplej, zaczęli grzaćsmile

          Massmix – wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! A komórka i pilot to
          ulubione zabawki Piotrusia, na szczęście jeszcze nie wpadł na to, że można
          mamie ściągnąć pizamę – a mąż też by się na pewno ucieszyłsmile.

          Kasiątko – u nas też jak dałam zupkę nie taką dokładnie zmiksowaną (ze słoiczka
          warzywa i indyk z pomidorami) to Piotruś nie chciał jeść a w ogóle to chyba mu
          te pomidory nie posmakowały bo aż go otrzepało jak spróbował…

          Pieprz – to macie taką samą sytuację jak my z Piotrusiem, u nas też podejrzenie
          o trzydniówkę lub zęby – trzymajcie się ciepło! Buziaki dla Irenki od Piotrka!

          Pulcheria – trzymamy kciuki, żeby rozmowa się udała i żebyś dostała pracę, daj
          znać jak poszło! Przekaż mężowi życzenia zdrowia!

          Idę sobie zjeść śniadanie, bo mi w brzuchu burczy. Jak wychodziłam do pracy to
          mały spał, dzwoniłam teraz to wstał o 7.30 a jak jest weekend to pieronek
          wstaje o 5tejsmile

          Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i maluchów! No właśnie, może Megryan dała
          komuś swój nr. telefonu – jakbyście coś wiedziały to dajcie znać czemu się nie
          odzywa.

          Miłego dnia!
          Ania
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 09:02
      Cześć i czołem,

      Postaram się dzisiaj znowu podganiać te okropniaste choroby, może pójdzie mi
      lepiej smile Dużo sił w zwalczaniu chorób dla malutkich i dużych!!!

      Marek miał marudną noc, co czasem mu się zdaża... Ale pogoda się odrobinę
      poprawia i dziś jest cieplej i nie pada. A o poranku świeciło słoneczko. Ale w
      górach to podobno śnieg.

      Massmix dobrze czyli w piątek świętujemy. Czyli mamy dłuższy weekend!!! To co z
      tej okazji robimy?
      Piątek 13 maja 2005 DZIEŃ MATKI CO UDAJE, ŻE PRACUJE.

      Julcia!!! Gratulacje dla ząbka, to teraz drugi do pary, siostra wróci z
      wycieczki i Cię nie pozna.

      Vikingowa. U nas słoiczki, a w żłobku gotują zupki na warzywach z podbliskiego
      zieleniaka i mięsie z mięsnego. Jak mam coś w ramach obiadu, co może zjeść
      Marek, to dostaje to do zjedzenia. Ja jakoś średnio wierzę w sklepową "zdrową
      żywność" w przeciwieństwie do produktów z własnej "hodowli" (takich jak pisała
      Eluszka "od babci"). Jakoś chyba niedokładnie czytam te posty (ale poprawie
      się). Majeczka ma okularki z takimi mocno zawiniętymi końcami? Dorota miała
      przez pewnien czas gumeczkę z tyłu, żeby jej inne dzieci nie ściągały.

      Super-Kasiatko. Jak wczorajsze usypianie?

      Mama.madzi. ... to wykropkowane to przekleństwa. Mój mąż jakiś czas temu musiał
      iść sam na rtg do innego budynku ze schodami, kiedy skręcił nogę w kostce (kiedy
      zgłosił się na ostry dyżur). Jak go zobaczyła kobieta, która robi zdjęcia rtg to
      była w szoku, że dał radę. Nasza służba zdrowia chyba uważa, że mogła by istnieć
      bez pacjentów. Jestem ciekawa, czy jest tu jakaś mama, która nie dopłacała do
      podstawowej opieki zdrowotnej dla swojego dziecka czyli nie szła prywatnie do
      specjalisty, nie płaciła za badania itd., itp. A przecież jesteśmy ubezpieczeni?

      Pozdrawiam, bo ciągle się odrywam od pisania.
      Monika
      • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 10:35
        monikak dopiero teraz zauwazylam,ze to 13 i na dodatek piateksmileJak to co
        robimy - pijemy!!!Ja herbate moze z wkladka bo mam tu w szufladzie takie
        malutkie butelczyny "na wszelki wypadek..."A poniewaz powaznie podeszlam do
        kwestii odchudzania to jeszcze dorzuce ciasteczko zeby uczcic ten dzien
        godnie.A moze o okreslonej godzinie zrobimy cos glupiego ?!Co do takich akcji
        to ostatnio jade z Polka kolo Tesco na Ursynowie i patrze idzie panienka
        ze ...smycza bez psa.Mowie tak do siebie i Polki:"zobacz corciu jaka biedna
        pani ,jest niewidoma i bedzie miala pieska to bedzie jej latwiej"Wrocilam na
        chate i mowie mezowi,ze takmi sie smutno zrobilo a on w smiech.Zglupialam bo
        jakos nic smiesznego w cudzym nieszczesciu nie widzialam.A on mi maila
        otwiera ,ze jest kiedys tam spotkanie pod kolumna Zygmunta spotkanie
        wlascicieli wirtualnych psow.Kazdy przychodzi ze smycza i udaje ,ze ma
        psa.Prowadzi Prowadzi kulturalna wymiane zdan o swoim pupilu z innym
        posiadaczem smyczy i po 15 min wszyscy rozchodza sie do domow.I opkazal mi
        jakis artykul ,ze teraz hitem jest nie posiadanie rasowego psa tylko smyczy
        samej.Wrod takiej glupoty nasze Swieto jest calkiem rozsadnesmile

        Fryzura nowa - raczej udana i tylko na aprobate meza czekalam ale wlasnie
        dzwonil i powiedzial,ze bardzo mu sie podoba tylko wczoraj nic nie mowil bo byl
        zmeczony.Ja tez jestem zadowolona jakas taka drapiezniejsza sie zrobilam i
        chyba dobrze sie z tym czuje.Zreszta u mojego fryzjera zawsze tak milo spedzam
        czas na gawedzeniu i ploteczkach,ze moglabym nie wychodzic.Zdjecia zamieszcze
        pewnie po weekendzie na stronce naszej bo bedzie duzy grill firmowy meza i
        jeszcze pijacka impreza w gronie znajomych.

        Polka 3 noc z rzedu przespala bez jedzenia i picia choc o 4:30 wstala i wzielam
        ja do lozka naszego i obudzila sie jak budzik zadzwonil 0 6:30.Jak spalismy
        wylazla spod koldry i na wysokosci kolan sie ulozyla glowa w strone naszych
        stop i tak ja znalezlismy rano.A ja pierwszy raz nic nie czulam jak lezie -
        dobrze,ze nie spadla.Jest grzeczna i zdrowa co wazne bo imprezy zaliczamy z nia
        ostatnio i sprawuje sie nienagannie.

        Generalnie - slonce jest,cieplo jest,dziecko grzeczne,w pracy spokoj...Jest
        pieknie!!!!

        Pa zdrowka dla Oli i Mateusza Kasiu bo nie masz lekko.Powodzenia
      • eluszka77 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 10:53
        Hej, Ola śpi a w domku panuje błoga cisza. Tylko ja i komp.
        Mój mąż leczy się u prywantego gastrologa - w państwowej służbie zdrowia
        kolejki 3 miesięczne. każda wizyta to 50 zł + leki. Właśnie wczoraj był, lekarz
        go nie zbadał nawet tylko powiedział jakie leki ma wy6kupić i jakie badanie
        powinien zrobić. wszytsko oczywiście płatne 100%. Jak nie pomoże to zaprasza na
        kolejną wizytę i badanie, które kosztuje, bagatela 130zł. A u nas 1 dekada m-ca
        i zostało 200 zł. Rozstrzelałabym całą słuzbę zdrowia.

        Massmix! Przesyłamy Polci wirtualny torcik z 9 mini świeczkami. I tysiąc
        całusków.

        MOniczko, czruj dziweczyno, czaruj!

        Bialko, no to i Wy opuszczacie grono bezzębnych - gratulacje. My też
        przeszliśmy na bella happy (z przyczyn finansowych)i są zdecydowanie lepsze niż
        różowe Huggisy. Na noc zakładamy jednak tradycyjnie pampery. Powodzenia podczas
        auditu.

        Happymamo, znowu zamilkłaś. Jak się czuje Kamilka?

        Vikingowa - poproszę o te namiary.

        Aniu_f ucałuj Piotrusia, jak ja lubię to imię.

        Pulcherio-jeszcze nie gratuluję, ale cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że
        wszystko będzie ok. jeszcze raz powodzenia i daj znać co i jak.

        Dziewczyny z Wa-wy czy u Was nie ma problemów z pracą?
        Już nawet myslimy, żeby gdzieś się wynieść w Polskę, bo w Białym taki marazm,
        że strach! jak przyjeżdżają trenerzy z innych miast i opowiadają jak to jest z
        finansowaniem klubów u nich to mój mąż tylko się kurczy w sobie. A jest wysoki.
        I tak np. w Białej Podlaskiej trener, który był w Finałe Mistrzostw Polski
        dostaje jednorazowo nagrodę rzędu 2 tys. a potem jeśli prowadzi treningi to ma
        600 zł/m-c z urzędu miasta. U nas przedstawia się to tak, że mój mąż nic nie
        dostał za 7 m-c w Polsce. A treningi opłaca szkoła z godzin nadliczbowych.
        koszmar. Władze w ogóle nie dbają o kulturę a o sporcie nie ma co mówić. Tylko
        na każdym osiedlu są po 3 kościoły, np. na moim, a szkoły żadnej. Gdzie moja
        Ola będzie się uczyła? Przezydent miasta nie skorzystał z dofinansowania z Unii
        na ochronę środowiska - bo "Białystok i tak jest pięknym i zielonym maistem."
        Nieźle co? Białystok i Szczecin są to 2 miasta, w których władze absolutnie nie
        są zainteresowane nowymi inwestycjami. I jak ja mam znaleźć tu pracę?
        Przepraszam, piszę tu o takich bzdurach, a w zasadzie i tak nie mam na to
        wpływu.
        Życzę wszystkim miłego dzionka. Ela
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 11:48
          Eluszko!No tak najpierw sie wyrywam zeby potem zapomniec wspomniec o
          miniurodzinkach sad I Oli wiele usmiechu i radosci i nowych osiagniec i
          wiele ,wiele dobrego.Tez za Olke dzis dmuchniemy swieczunke!

          Co do pracy w Wawie to chyba jak wszedzie uklady i ukladziki samemu bez plecow
          trudno i pod gore.Choc wsrod znajomych raczej wszyscy zadowoleni z tego ze
          wogole maja prace ale jak sie zapytac co jutro to nikt nie wie czy jutro
          jeszcze bedzie pracowal czy znajdzie sie nowy kozol ofiarny.Siostra mojego meza
          i jej maz sa nauczycielami WF (czy jak tam to sie teraz nazywa)i ciagle
          nazekaja na brak kasy - gdyby nie to ,ze rodzice wybudowali im dom to pewnie by
          sie gdzies teraz tulali z dziecmi a tak to przynajmniej warunki maja
          znosne.Wiem,ze dorabiaja jako kuratorzy srodowiskowi,ciagle jakies raporty
          pisza i jakis grosz z tego jest.Wawa zawsze wieksza niz Plock wiec i mozliwosci
          wiecej a tam to tylko w sklepie mozna pracowac lub w Orlenie.Nigdzie chyba nie
          jest kolorowo ale nie poddawaj sie choc wiara juz od dawna cudow nie
          czyni...Trzymam kciuki za poprawe sytuacji
          pa
          • ania_f1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 13:11
            Wzięłam sobie do serca to nowe święto 13 maja (Dzień Matki Udającej że Pracuje)
            i z tej okazji biorę sobie urlopsmile a żeby się jeszcze lepiej przygotować do
            świętowania to urlop mam też jutro. Tym samym usprawiedliwiam swą nieobecność
            na forum do poniedziałku (nie wiem jak ja to przeżyję!).

            Massmix - byłoby fajnie jakby Poli już tak zostało ze spaniem... U nas ostatnio
            Piotruś płakał co 15 minut, ale to chyba przez te zęby, mam nadzieję, że jak
            już wyjdą to wróci spanie z pobudką tylko ok. 4-tej ranosmile

            Eluszko - u nas z pracą też kiepsko. A ja się jeszcze dodatkowo wkurzam, że jak
            już ktoś chce założyć swoją firmę to to całe papierkowe zamieszanie i
            załatwianie może zniechęcić jak ktoś jest mało wytrwały (w tamtym roku mąż
            zakładał swoją więc znam to z doświadczeniasad

            W weekend mąż znowu będzie się rozbijał po stolicy a my z Piotrkiem sami w
            domusad żeby tylko ta gorączka nie wróciła, najbardziej się boję jak jestem
            sama w nocy w domu, że dostanie wysokiej gorączki i drgawek (bo czytałam, że to
            się może zdarzyć przy wysokiej gorączce). No ale jak dzwoniłam do domu to nie
            ma na razie gorączki a leków już nie bierze dobę, więc może już po wszystkim...

            No to do poniedziałku, mam nadzieję, że jak wrócę to nie będzie ani jednego
            chorego malucha! Miłego weekendu!
            pa
          • bejoy Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 13:17
            Wawa zawsze wieksza niz Plock wiec i mozliwosci
            >
            > wiecej a tam to tylko w sklepie mozna pracowac lub w Orlenie.

            EEEEEE, no aż tak źle to nie jest smile
            Mam paru znajomych, którzy od miesięcy ludzi dopracy szukają,ja również, tylko
            jakoś nic z tego nie wychodzi...
            • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 14:07
              hej,

              Antoś pozazdrościł siosrze gadania i mówi różne da, dzia, de itp, kilka razy
              udało mu się też ma ma, za to Gusia pozazdrościła bratu kosi kosi i trzepie
              łapkami jak opętana, innych sztuczek nie chcą się uczyć. leniwce jedne.

              biealka - wysłałam zdjecia do wygaszacza, ale nie mam pewności czy przeszły,
              moja poczta szwankuje, w wolnej chwili daj znac czy je dostałaś,

              pytanie - czy do strony zobaczcie, aby zmniejszyć zdjęcia potrzebny jest jakiś
              specjalny program? Małżonek twierdzi, że nie posiadamy Photoshopa i nie da rady
              tego zrobić, ale on się nie zna tylko się tak mądrzy.

              melka - jak tam chrzciny Leoncia, rozniósł kościółek, czy był aniołkiem, co z
              tym spacerkiem, może w piątek?

              a propos jedzonka mało rozdrobnionego, moje też plują, głównie dla tego, że nie
              lubią nowości, ale trzeba próbować, już udało mi się do paru rzeczy przekonać,
              ale trochę to trwało, w końcu zawsze zaskoczą

              pa
              • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 18:16
                Hej kobitki!
                Dzisiejszy spacerek już był na szczęście spokojniejszy. Za to nocka taka sobie,
                bo się Magdula budziła z wrzaskiem.

                Pulcheria-trzymam kciuki za pracę. Dużo zdrówka dla męża, a Jaśkowi życzę (i
                Tobie również) żeby te zęby jak najszybciej wyszły.

                Ania_f1-cieszę sie, że masz dobre wieści po wizycie u kardiologa. Życzę Ci żeby
                Piotruś już w pełni wyzdrowiał i żebyś mogła się cieszyć tym dłuuuugim
                weekendem.

                Monikak-widzę, że Marek też miał dziś gorszą noc. Te nasze maluchy chyba jakoś
                się zmówiły.

                Seniorella-gratuluję nowych osiągnięć Maluszków.

                Massmix i Eluszka-wszystkiego najlepszego dla Polki i Oleńki.

                Megryan-odezwij się wreszcie!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że masz po prostu
                jakieś problemy z komputerem i dlatego się nie odzywasz.

                Mamakura-a Ty gdzie się podziewasz, bo też Cię ostatnio nie widać.

                Pozdrawiam.
                Maja
                • mamakura Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 22:39
                  jestem jestem, tylko roboty oststnio dużo, na szczęście, a niania choruje na
                  nieszczeście, więc sobie jakoś muszę radzić. Nawet nie mogę przeczytać
                  zaległych postów, nad czym oczywiście boleję, tylko je przeleciałam jednym
                  okiem. Magdas bawiła się dzisiaj moimi gałkami ocznymi i śmiała się jak robiłam
                  zeza, poza tym żadnych kosi kosi, jedynie śladem jednej z mam nauczyłam ją
                  kręcić głową na nie i robi to ślicznie. TAK oczywiście nie chce.
                  Pozdrawiam i do nierychłego.
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 11.05.05, 23:37
      Cześć!

      Mi już trochę lepiej i niestety jutro już wracam do pracy. Mimo choroby fajnie
      było pobyć torchę z dzieciaczkami. Aż mi się nie chce myśleć o pracy. Bo
      niestety tydzień zwolnienia oznacza takie zaległości że ho ho.
      Michałka na szczęście ominęły problemy z żołądkiem, a Bartek już ma się
      lepiej. Tak więc powoli wychodzimy chyba z choroby.

      A wczoraj Bartek powiedział mi: "Mamusiu jesteś najładniejsza ze wszystkich mam
      na świecie" Ale mi się miło zrobilo smile. Dzisiaj za to chłopcy mieli wspaniałą
      zabawę: Bartek na czworaka biegał z jednego końca pokoju na drugi a Michał za
      nim. A ile śmiechu było przy tym. Wreszcie zaczynają się razem bawić, bo do
      tej pory to Bartek strasznie dokuczał Michałkowi. Pewnie to dlatego, że Michaś
      robi się z dnia na dzień coraz bardziej kontaktowy i mobilny. Cieszy mnie to bo
      chciałabym, żeby byli kumplami a nie rywalami zazdrosnymi o siebie.

      Jeśli zaś chodzi o świętowanie to obchodzę urodziny, ale powoli zastanawiam sie
      nad przejściem na obchodzenie imienin (bo latek wciąż przybywa i z czego tu się
      cieszyć wink). Ale z drugiej strony to jak tu obchodzić imieniny jak jedyny raz
      Ewy jest w Wigilię? A zatem urodziny to 23 czerwca a imieniny 24 grudnia.
      Ulubione kwiaty to konwalie (ślicznie pachną).

      Kasiu - dużo zdrówka dla Oleńki. Zapalenie uszy niestety jest związane z
      bardzo wysoką gorączką. I poprostu musicie to przetrzymać. No i oczywiście
      zbijać, zbijać i jeszcze raz zbijać (gorączkę oczywiście).

      Coś chorowicie ostatnio na forum. A słoneczko tak ładnie dzisiaj świeciło.

      Massmix - z tym świętem to fajny pomysł. Ja w ramach świętowania poszaleję
      sobie na Kulcie smile. Dziadek do opieki nad brzdącami zamówiony i tylko kciuki
      trzymam za pogodę, bo juz nie pamietam kiedy byłam na jakiejś większej imprezie.

      Pozdrawiam,
      Ewa
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 07:49
      Witam o poranku, mam szanse być dziś pierwsza. Taki ranny ptaszek znowu ze mnie.
      Woda na herbatkę postawiona, bo kawę wypijam ostatnio odrobinę później.

      Marek wczoraj stanął obok łóżka Doroty (gdzie ona poustawiała swoje kucyki, żeby
      były daleko od Marka buzi) i ściągnął najbliższego kucyka na podłogę. Czyli umie
      wstać nie tylko w łóżeczku, a zabawa nie przeznaczone dla niego muszą się
      znaleźć wyżej smile. A jeśli chodzi o zabawki to wczoraj kupiłam czerwcowy numer
      dziecka z pacynką:

      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54823,2697432.html
      Ponieważ nie mamy kąpielowej rękawicy ze świnkami będziemy mieć misia, który
      wczoraj dał pierwszy występ.

      Jutro w piątek 13 maja 2005 DZIEŃ MATKI CO UDAJE, ŻE PRACUJE

      Massmix. Fajnie, że od razu jesteś zadowolona z nowej fryzury. Mnie się podoba,
      że to 13 w piątek. Irenka (córka Pieprz) urodziła się 13 w piątek i taka fajna z
      niej dziewczynka, to może z tym pechem jakiś zabobon? A my jako kobiety
      nowoczesne z podwójnym życiem (wirtualnym i realnym), które czasem nam się
      przeplata odcinamy się od trzykrotnego plucia przez ramię na widok czarnego
      kota. Karmelka nie jest czarna, ale ktoś inny może ma czarnego.

      Eluszka. Rynek pracy wszędzie równie okropny - niestety. sad Dla pocieszenia jak
      to z władzami lokalnymi i ich troską o miasto jest to przypomnę, że autostrada
      od granicy do Krakowa przechodzi przez centrum Gliwic. Nie ma praktycznie
      żadnego sensownego sposobu na objazd miasta więc tiry stoją w wiecznym korku.
      Dzięki tamu, każdy może sobie zwiedzić miasto.

      Ania_f1. Wypoczywaj, baw się z Piotrusiem i wracaj do nas.

      Seniorella. To musi być urocze mieć dwójkę w tym samym wieku, ale tak dwie różne
      istoty, charaktery, osobowości.

      Mama.madzi. Marek spał grzecznie, mam nadzieje, że też umówili się z Madzią.
      Oczwiście co do pięknie przespanych nocy to wszystklie maluchy mogę się komunikować.

      Mamakura. Dobrze, że jesteś. Tak myślałam, że pracujesz. Życzę niani zdrowia,
      niech wraca opiekować się Madzią.

      Eg0s. Jakbym sama to napisała z tym powrotem do pracy... Ale szybko wrócisz w
      trybiki pracy i wszystko nadgonisz. Najważniejsze, że chłopcy zdrowi. Znam dwie
      Ewy, które urodziny mają przed świętami Bożego Narodzenia... i wszystkie
      prezenty dostają zwykle razem. To może zostań przy obchodzeniu urodzin, czerwiec
      to super pora. I witaj w gronie wielbicielek konwalii.

      Bewka!!! Czekam na nowe wiadomości!

      Happymama! Zajrzyj do nas czasem...

      Megryan. Martwię się już bardzo.

      Super-Kasiatko. Świętujecie?

      Życzenia dla wszystkich maluszków, które w ostatnich dniach skończyły, kończą
      dziś lub w najbliższych dnaich 9 miesięcy, żeby usmiach zawsze gościł na ich
      buziach.

      Przepraszam za moje ostatnie błędy (ortograficzne), ale nie piszę już postów w
      Wordzie, co sprawia, że nikt mnie nie poprawia i wszystkie błędy są moje.

      Pozdraiam wszystkich i staram się wysyłać kwanty dobrej energii we wszystkie strony.
      Monika
      • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 08:18
        Cześć babeczki,

        Dziekuję wam ogromnie za nadesłane na gazetową zdjęcia, wezmę sie za nie zaraz
        po audycie, czyli w środę. Zresztą weekend wolny przede mną.
        No nie wiem co z Megryan, nie mam żadnego kontaktu z nią, tylko przez gg, ale
        nie świeci się i nie odpowiada na moje wezwania.
        Albo wyjechała, albo zepsuty komp.
        Moniko, ranny ptaszku, byłas pierwsza dzisiaj.
        Julka miała koło północy atak płaczu okrutnego. Najpewniej brzuszek, chyba nowy
        eksperyment żywieniowy babci, jeszcze nie wiem co. Mamy niekarmiące piersią,
        jak się uspokaja bez cycka płaczące w nocy dziecko?
        Na szczęście potem juz spała ładnie do rana.
        Kupiłam w KDC "Język dwulatka" za 14,90, bardzo atrakcyjna cena, juz czytam, b
        dotyczy dzieci wyrastających z wieku niemowlęcego a nie konkretnie dwulatków.
        Sporo ciekawych rad jak to u Tracy Hogg, ale i sporo dziwnych teorii. Musze to
        przetrawic.
        No dobra, musze się brać za tworzenie dokumentacji zaległej. Pozdrowineia i
        całuski dla wszystkich mam i maluchów.
        Beata
        • massmix Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 10:13
          Witajcie!

          Od rana mecza mnie jakies koszmarne przeczucia a jeszcze wlasnie przeczytalam w
          wyborczej o kobiecie z w-wy ktora wyzucila wczoraj swoje nowonarodzone dziecko
          z 9 pietra.Az serce peka jak moznanie kochac takiego maluszka i posuwac sie do
          takich czynow...Polka spala dobrze a ja koszmarnie dzis w nocy bo wczoraj
          ogladalam film chyba na jedynce o chorym na padaczke chlopczyku.I choc maz
          mowi,ze tak bedzie znowu nie posluchalam i teraz mnie to dreczy.Odkad jest
          Polka nie moge ogladac filmow o tym jak cierpia dzieci,o tych wszystkich
          chorobach i nieszczesciach.Ciagle czuje w brzuchu taki strach,ze sa rzeczy
          przed ktorymi nie moge jej ustrzec i na ktore nie mozna nic poradzic.Moj maz
          mowi,ze ja sie lubie tak udreczac i wyszukiwac choroby i zyc w ciaglym strachu
          ale ja zupelnie nad tym nie panuje.Czy macie czasem cos podobnego??

          meczy mnie to od rana a nie mam czym sie dzis zajac i chyab zwariuje...

          pa
          • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 11:27
            posta mi zeżarło, gadulec mi kompa zawiesza sad
            teraz nie pamiętam, co miałam napisać sad
            sebuś zasypia ładnie, ale tylko, jak go babcia usypia, dlatego muszę ją
            zatrudnic na pełny etat smile
            SENIORELLA-przeslij mi na poczte (super-kasiatko@gazeta.pl) zdjęcia, to ja je
            zmniejsze i ci odeślę
            KASIA2511-twoje zdjęcia juz umieściłam, będą jak je moderator zaakceptuje

            pomóżcie-jakie buty kupić Usiowi, bo te "nie do chodzenia", niby są na 18
            miesięcy, ale juz za małe. Nie mam pojęcia, na co zwracać uwagę, jak będę w
            sklepie, bo Uś zaczyna juz chodzić i nie chce mu nadwyrężać stawów czy koślawić
            stópek

            nie wiem czy wszystko napisałam
            • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 13:18
              Witam,
              ale czarno i leje. Ja jużmam dość, miały być upały. Wyprowadzam się na Karaiby,
              zdecydowanie urodziłam się nie wtym klimacie co trzeba, jestem wyjątkowo
              ciepłolubna, uwielbiam zdychać z gorąca, marzy mi się wyjazd w naprawdę ciepłe
              kraje.
              super-kasiątko - dzięki za propozycję, zaraz coś wybiorę i prześlę, jeśli
              chodzi o buciki to polecam buty Gucio, ładne i zdrowe, mają stronę
              www.buciki.pl, ale chyba coś im nawaliło, bo przed chwilą sprawdzałam i nie
              można wyświetlić strony, tam masz adresy sklepów, w Warzsawie można je kupić na
              ul. Kasprzaka, w pawilonach na przeciwko Instytutu Matki i dziecka, polecam
              takie zamszaki za kostkę z dziurkami.
              pozdro.
              • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 17:35
                Witajcie!
                Dziś znowu miałyśmy koszmarny spacer. Stwierdziłam, że MAdzia tak co drugi
                dzień musi sobie powrzeszczeć na dworze. Tak więc jutro powinno być dobrze smile

                EgOs-dobrze, że choróbsko już sobie od Was idzie. Życzę Ci żeby udało Ci się
                szybko nadrobić wszystkie zaległości w pracy.

                Monikak-Magdula też dziś przespała całą noc, więc sie chyba jednak zmówiły
                nasze bąble.

                Massmix-ja też tak mam. Oglądam film o jakimś chorym dziecku, a potem dół
                murowany. No i też przeraża mnie to, że na pewne rzeczy po prostu nie mamy
                wpływu. Ale nasze dzieci są zdrowe i kochane i tak musi zostać!!!!
                Koniec,kropka!!!

                Seniorella-wyprowadzam się z Tobą na te Karaiby smile

                Pozdrawiam.
                Maja
                • kasia2511 Re: nowe fotki z mojówki 12.05.05, 17:54
                  Witam serdecznie
                  wszystkim mamusia zainteresowanym zdrowiem Olki wielkie dzieki za pamiec.
                  powiem wam że ten tydzień był koszmarny,mała cały czas miała wysoką gorączke
                  ponad 39,dostaje zastrzyki i dzś już troszke lepiej temperatura spadła do 37,5.
                  Jutro na kolejną kontrole sie wybieramy,ale juz nawet troszke wyjada wiec chyba
                  bedzie dobrze.
                  Musze poczytac zaległe posty,ale mimoże niewiem co u was to serdecznie
                  pozdrawiam.

                  Ps. zapraszam do pooglądania paru fotek z naszej ogrodowej majówki.
                  Kasia
                • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 19:21
                  To znowu ja,
                  biealko i superkasiątko - wysłałam maile ze zdjęciami bąbli ale poczta siadła
                  na dobre i wszystko do mnie wraca, muszę wezwać fachowców,jak tylko będzie ok
                  to wysyłam
                  pa
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 20:33
      Witajcie dziewczyny!
      Padam z nóg, ale nie mogę i musze coś napisać. chociaż kilka zdań.
      Majka dziś w nocy i w dzień zaszalała. Praktycznie budziła się co pół godziny
      po uprzednim odwróceniu się na brzuch i posadzeniu się na łóżku. Kiedy już
      przestała się budzić tak często, postanowiła, że będzie spać w okolicy moich
      kolan, na brzuchu. Nie chciałam jej budzić, bo usypianie zaczęło by się od nowa.
      Dlatego też jedną połowę nocy spędziłam na ciągłym układaniu na pleckach i
      wyciąganiu cycka, a drugą na czuwaniu, żeby mi dziecko nie spadło z łóżka. Dzień
      natomiast bez spania w ogóle, nie licząc drzemki półgodzinnej na moich rękach, a
      co za tym idzie cały spędzony na potwornym marudzeniu. Padam z nóg. Siedzę w
      szlafroku i zaraz idę spać. A z dobrych wiadomości, Majka zaczęła raczkować. Na
      razie robi tylko kilka kroczków i siada na pupie, ale mam nadzieję, że na tym
      nie zakończy. oczywiście kuszą ją najbardziej kable i nasze kapcie.

      Okularki: Majka nosi takie ze zwykłymi zausznikami jak dorośli. takie długie,
      zaokrąglone zauszniki są ponoć nie dobre, bo uciskają i ten zausznik, który jest
      ze specjalnej sprężynki wciąga się i okularki spadają nie ma gumki, bo jest jej
      niepotrzebna i wcale nie zdaje egzaminu. wisi jej tylko z tyłu głowy, więc wcale
      jej nie wkładamy. Majka, jak pisałam nie zdejmuje okularków za często, ale i tak
      nie nosi cały dzień, bo jest teraz bardzo ruchliwa i boję się, że jak się uderzy
      buzią to zrobi sobie w nich krzywdę. Ponoć dzieci nie zdejmują okularów
      korekcyjnych, bo w nich lepiej widzą i nie chcą się pozbywać czegoś, co jest dla
      nich dobre.

      Eluszko, namiary podam ci jutro, obiecuję. Nie martw się więc, że nie odpisuję.

      Super_kasiątko, ty się tak nie przejmuj wszystkim. Naprawdę jesteś bardzo
      dzielną, wspaniałą mamą. Bardzo cię podziwiam, że tak doskonale sobie radzisz. A
      wygadać się trzeba, to fakt, bo to bardzo pomaga. Ja często nic nie piszę na
      twoje prośby o pomoc, bo sama nie wiem co bym zrobiła w takich sytuacjach, ale
      jesteśmy z tobą.

      Biealko, gratuluję ząbka Juleczce.
      Mama.madzi, o służbie zdrowia nawet się gadać nie chce, bo nóż mi się w kieszeni
      otwiera. Koszmar jakiś przeżył twój mąż. Współczuję.

      Pulcheria, życzenia zdrówka dla męża. Chory facet w domu to gorzej niż dziecko.

      Dziewczyny, dokończę chyba jutro, bo już nie dam rady i musze dowlec się jeszcze
      do łóżka.

      Spokojnej i przespanej w całości sobie i wam życzę.

      Gośka
    • pulcheria2 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 22:57
      Witam smile

      I znowu tylko króciutko, ale padam z nóg... Wykończyło mnie bieganie od Jasia do chorego męża. A staram się ich trzymać na dwóch końcach domu (co nie jest łatwe, bo Jasiek ciągle ucieka do taty wink), bo strasznie się boję, że Jasiu coś złapie i też się rozłoży. Na razie odpukać nic mu nie jest. Za to mnie coś chyba zbiera, ale się nie dam.
      Jak już miałam chwilkę, żeby spokojnie zjeść kolację, zaczęły dzwonić telefony. Seria skończyła się dopiero przed chwilą, a mnie za ten czas żołądek z głodu przykleił się do kręgosłupa wink

      Dziewczyny, zdrówka dla wszystkich maluchów i mam. Niech się w końcu zrobi na dobre ciepło, to przestaniemy mieć w końcu podstawowy temat: choróbska i zaczniemy rozmawiać o przyjemniejszych rzeczach smile Oby, bądźmy dobrej myśli.

      Idę spać, bo moje wory pod oczami powiększają się w zastraszającym tempie. Mały dalej daje w kość w nocy, budzi się często z płaczem i trudno go uspokoić. Po czym o 6.00 już jest wyspany, nie wiem jakim cudem wink A ząbek nadal nie wyszedł, mam nadzieję, że ten stan nie będzie trwał przez najbliższy miesiąc. Biedulek.

      Pa, pa, do jutra. Ściskam Was wszystkie i Wasze maluchy też smile
    • eg0s Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 12.05.05, 23:24
      Witam!

      Michałek skończył dzisiaj 9 miesięcy, czyli jest z nami już 18-cie (drugie 9 w
      brzuszku) wink. Czy Wasze dzieciaczki też tak mają, że non stop przychodzą i
      łapią się kurczowo Waszych nóg. Dosłownie nic nie mogę zrobić bo maluch zawsze
      mnie znajdzie i człap, człap przychodzi do mnie i od razu płacz, żebym go
      wzięła na ręce.

      W pracy jest tak jak myślałam (tyle roboty, że nie wiem w co ręce włożyć). Ale
      pocieszam się tym, że za dwa tygodnie długi weekend smile. Oby tylko było
      cieplutko, bo jedziemy nad morze smile. Niech chłopaki powdychają trochę jodu.
      Może będą mniej chorować.

      A ja znowu na diecie (bynajmniej nie odchudzającej). Wykluczam różne produkty
      a afektów brak. Michałek taki biedny, że aż płakać mi się chce. Jak wróciłam
      z pracy położyłam go spać a on za pół godziny wstał bo policzki bolały i
      podrapał się do krwi. Aż się zastanawiam czy to na pewno alergia pokarmowa, bo
      nie widzę specjalnie związku między tym co jem a jego policzkami. Jedyny efekt
      mojej diety jest taki, że już dawno wróciłam do wagi sprzed ciąży (pierwszej) i
      wszystki spodnie na mnie wiszą. Zawsze jakiś plus.

      Massmix - ja mam dokładnie to samo. Kiedyś oglądałam film o Zydówce, którą
      wywieźli do obozu z dwójką dzieci i SSman kazał wybrać jej jedno z dzieci
      (miało trafić do obozu a drugie miało umrzeć). Później przez kilka dni
      cokolwiek robiłam ciągle kołotało mi się to po głowie. Jak to dobrze, że nie
      muszę dokonywać takich wyborów. Mąż też na mnie krzyczy, żebym nawet nie
      myślała o takich rzeczach ale jak coś takiego wejdzie do głowy to nie chce
      wyjść.

      Dużo zdrówka dla chorych maluszków a cierpliwości dla mam. Oby słoneczko jak
      najszybciej przepędziło wszystkie choróbska.

      Pozdrawiam wszystkich
      Pa
    • monikak14 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 08:12
      Witam o poranku, zimno ale słoneczko zaświeciło.

      To dziś świętujemy!!! Chyba zamiast obiadu zamówię pizzę.

      Chyba wreszcie mamy przełom i wszyscy mali i duzi zaczynają zdrowieć. Bardzo,
      bardzo się cieszę.

      Mama.madzi. Marek grzecznie spał. Tak pomyślałam o tych spacerach. Dorota też
      uwielbiała dawać koncerty na spacerach, dopiero jak była większa i dostawała
      bułkę było cicho i spokojnie. Dla Madzi to na bułkę za wcześnie, ale może
      chrupki kukurydziane, albo soczek? Wiem jak takie sytuacje zniechęcają do
      wychodzenia... Ale ty się nie poddasz i znajdziesz sposób, żeby Madzia znowu
      polubiła spacery.

      Biealka. Trzymaj się pracusiu.

      Vikingowa. To Maja jest super jeśli chodzi o noszenie okularków. Dorota miała
      zauszniki, a nawet przez pewnien czas gumkę. Ale to jest prawda, że gdy okulary
      pomagają to dziecko docenia, że lepiej widzi. I wyśpij się, może jakoś obie
      sobie pośpicie w dzień.

      Eg0s. A może te policzki to wynik alegrii kontaktowej? Proszek do prania,
      wypełnienie poduszki itd. ...

      Pozdrawiam wszystkie Mamy i maluszki życzę miłego dnia i weekendu
      Monika
      • super-kasiatko Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 08:45
        wczoraj jednak polegliśmy i Sebuś usnął przy cycuchu sad
        PORAŻKA sad
        ale dziś znów spróbujemy, chyba mu sie po prostu chciało pić
        skończył wczoraj 9 miesięcy i nagraliśmy go w dresie jak gra w piłke nożną smile
        jego film ma juz razem ze 3 godziny smile
        wy tez nagrywacię dzieci co miesiąc, czy tylko ja taka nadgorliwa jestem??
      • massmix Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 09:26
        Elooo!

        Nasze male Swieto dzis a u mnie urwanie glowy a mialo byc tak
        cudnie ...Musialam przyjechac wczesniej i pewnie nie wyjde pozniejsad A dzis
        pzreciez piatek i swieto i wogole juz wolne prawie Buuuuuuuuu

        Wczoraj trafila nam sie sesja Poleczki do gazetki tesco wiec zdjecia juz
        wrzucilam na zobaczcie - nowa fryzura jest troche przechodzona juz od wtorku i
        zwichrowana calodziennym ziewaniem wczoraj ale zawsze smilePolka jak
        profesjonalista zapozowala ladnie 5 minut i bylo po wszystkim i nawet to
        ubranko znosne bylo.

        zajrze jeszcze
        Buziaki for all smile

        pa
        • burbuja Re: 13 maja 2005 piątek 13.05.05, 09:41
          Cześć Mamy,

          Ja w ramach świętowania DNIA MATKI, KTÓRA UDAJE, ŻE PRACUJE przyszłam i dzisiaj
          godzinę później. I postanowiłam jeszcze napisać post na Forum, co mi się raczej
          w piątki nie zdarza. Ale na tym koniec szaleństw, eh.

          Po przeczytaniu ostatnich postów nasunęły mi się różne spostrzeżenia i tak
          sobie myślę, że wy wszystkie jesteście bardzo dzielne. No bo oprócz zajmowania
          się dziećmi, co jest oczywiste, macie jeszcze czas na:
          - grzebanie w Internecie (granie w Kurniku, wyszukiwanie różnych ciekawostek,
          wygaszaczy ekranu, chińskich (sic!) łamigłówek (Biealko!)
          - oglądanie reportaży o chorych dzieciach (Massmix, Mama.Madzi i pewnie inne
          Mamusie)
          - robienie statystyk (wszystkie wiemy kto smile
          - haftowanie (Massmix, o to Cię nie podejrzewałam, wyglądasz raczej na
          imprezową kobitkę a nie na amatorkę ręcznych robótek, no ale jedno pewnie nie
          wyklucza drugiego)
          - działalność charytatywną, (np. obrabianie zdjęć dla koleżanek z Forum –
          SuperKasiątko smile
          - chodzenie do fryzjera,
          - GOTOWANIE,
          - sobotnie porządki,
          - CODZIENNE pisanie na Forum,
          - i jeszcze wiele innych rzeczy, których ja po prostu NIE ROBIĘ i wiecie co?
          Dobrze mi z tym smile

          Mam nadzieję, że się nie gniewacie, że takie wypisuje głupoty, ale ja po prostu
          nie potrafię gadać cały czas tylko o dzieciach, więc o Oleńce będzie następnym
          razem.

          Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego świętowania,
          Burbuja
    • super-kasiatko seniorella 13.05.05, 08:49
      cudne te twoje dzieci, zaraz zmniejsze zdjęcia i ci odeślę
      • kasia2511 Re: seniorella 13.05.05, 11:00
        hej hej
        dziesiejsza noc to był koszmar mała wstawała co 15 minut z płaczem,już sama
        niewiem co jej było.
        Dziś kolejna kontrola i kolejne 5 zastrzyków na dokładke ,lekka poprawa ale
        niewielka.We wtorek do laryngologa uszka sprawdzić,poporostu tragedia.I jeszcze
        wogule apetytu niema i co ja mam z nia robic.
        przynajmniej temperatura spadła.echhhh nic mi sie niechce uciekam papa.
        Może sie na wieczór pojawie.
        Wszystkim dzieciom i tatusią rozchorowanym zdrówka.
        Sorki ale posty przeglądam na szybciora i niezapamnietałam dokładnie co która
        pisała ,wybaczcie,pozdrawiam gorąco.papa
        • eluszka77 Re: ach ten 12! 13.05.05, 11:32
          Hej, moje wirtualne przyjaciółki (mogę chyba Was tak określić?) tak naprawdę
          jest, bo odkąd urodziłam dziecko, a moja psiupsiułka znalazła faceta to tylko
          Wy mi zostajecie.
          Wczoraj był okropny dzień i wcale nie 13! Aż strach pomysleć co się dziś może
          zdarzyć. Ale od początku: Ola nie spałą nam w nocy od 2 do 5 potem 1,5 godzinki
          i znów na nogach. rano byliśmy oboje wykończeni(pocieszające, że oboje).Potem
          pojechaliśmy na Wyższą Uczelnię (wspominałam kiedyś,że może rozpocznę
          podyplomowe studia na w-f) i okazało się, że tego kierunku zapewne nie będzie
          tu na miejscu. Najbliższa uczelnia to AWF w Gdańsku, Poznaniu (ale tu są
          egzaminy wstępne -paranoja) i Katowicach. A ceny strach pomyśleć semestr w
          gdańsku kosztuje 1600 zł, a są 3. Do tego trzeba doliczyć dojazdy i
          zakwaterowanie. Suma sumarum nie stać nas. I znowu jestem udupiona. Bo człowiek
          chce się przekwalifikować, ale nie może - wyżej dupy nie podskoczysz-jak
          powiedział ktoś mądry.
          A gdy wróciliśmy do domu to mąż roztrzaskał naszego nowego canona.
          Więc wieczorem w celu podniesienia się wzajemnie na duchu wypiliśmy po piwie i
          drinku. Było całkiem miło.
          Dziś natomiast noc ok. Tylko 2 razy wsawałam. A teraz siedzę i przygotowuję się
          do rozmowy kwalifikacyjnej. Nie powiem co i jak żeby nie zapeszyć. Zobaczymy co
          będzie.
          A właśnie Pulcherio a co z twoją pracą? Powiodło się?

          Wszytskim mamom UDAJĄCYM, ŻE PRACUJĄ wysyłam bukiecik MAJOWYCH KONWALII z
          lasu - bo najładniej pachną.
          Życzę słonecznego i ciepłego weekendu - u nas leje jak z cebra.Ela
        • biealka Ranek bardzo długi. 13.05.05, 11:36
          Cześć Mamusie Co Udają Że Pracują,
          Łykam na prędce kawę i piszę do was, bo inaczej nie mogę zacząć dnia.
          U nas nie leje i słoneczko świeci piękne, ale temperatura w okolicach 10
          stopni. Chyba mój emerytalny plan zakupienia domu w Prowansji albo innej
          Toskanii trzeba będzie zrealizować wcześniej. A może wszystkie się tam
          przeniesiemy? Kupimy wielgachny dom i będziemy dzień w dzień zażerać się lekką
          kuchnią makaronową i grzać kości na słońcu, oraz ugniatać winogrona bosymi
          stopami podkasując kiecki.

          Mamo.madzi, w czasie weekendu na spacery z Julką chodzi tylko tatuś, bo ja nie
          jestem w stanie wytrzymać jej rozdzierającego wycia. Dlatego staramy się
          wyprowadzać ją w porze drzemki, inaczej nie ma mowy o spokojnym siedzeniu w
          wózku.

          Massmix, to chyba norma u matek. Ja mam skurcze w brzuchu jak tylko pomyślę
          sobie, że coś złego mogłoby spotkać moje dzieci. Filmów na ten temat staram się
          nie oglądać, bo to nie na moje nerwy. Ten „Wybór Zofii:”, o którym pisała Eg0s
          to koszmar. Jeden z nielicznych oglądanych przeze mnie to „Olej Lorenza”.
          Bardziej heroiczny niż dołujący. A tych wszystkich filmów z serii historie
          prawdziwe itp. to z założenia nie oglądam, mam i tak dużo stresu.

          Seniorella, ja dostałam twoje zdjęcia, więc z pocztą wszystko ok. O wynikach
          tworzenia albumu sierpniaczków doniosę w połowie przyszłego tygodnia.

          Vikingowa, Julka tez ma czasem takie noce, potem w pracy podpieram powieki
          zapałkami. Dzisiaj spała znośnie, ale rano dała taki koncert, że z ulgą
          zamknęłam za nią drzwi jak wyszli z Tomkiem. Nie cierpi ubierania, może w tej
          Toskanii będzie mogła chodzić na golaska.

          Pulcherio, niedługo nic z ciebie nie zostanie. Odżywiaj się przyzwoicie. A
          chory mąż w domu to gorzej niż pięcioro chorych dzieci. Twój Michałek też
          uatrakcyjnia ci noce, no i właśnie powiedz mi jak uspokajasz go bez cycka?
          Przyznam się wam, że moje doświadczenie z dwójką starszych dzieci nic mi nie
          daje, bo Julka jest zupełnie inna, a na dodatek wszystko zapomniałam.

          Eg0s, a gdzie ty nad to morze jedziesz? Do trójmiasta może? Mojej Juli
          zaogniają się policzki po mleku krowim, na szczęście nie mocno, po prostu robią
          się jej mocne rumieńce. Mam tu na myśli nie czyste mleko, ale też jogurty,
          serki itp.

          Monika, no my też świętujemy. Zaprosiłam koleżankę z prawie rocznym synkiem,
          będzie fajnie. Pracuję ochoczo, ale obraziłam się wczoraj na kolegę, który miał
          mi pomagać, a właściwie to ja mu pomagam, bo to on jest pełnomocnikiem ds.
          jakości, a tymczasem pojechał sobie w miasto załatwiać ważne sprawy i wrócił
          pachnąc kebabem, a ja ryrałam przy protokołach z audytów. Wrzuciłam więc na luz
          i pisze post pijąc kawę, niech teraz on trochę się powysila. Nie znoszę takiej
          spychologii. Nie mam już jednostek na karcie, więc nie moge odpowiedzieć na
          sms, dzisiaj się doładuje. Dziękuję za troskę.

          Burbujeczko kochana, pisz o czym chcesz, bylebyś pisała.

          Kasiatko, przestań się wreszcie tak stresować, Wszystko co robisz jest super,
          jak ty. Ja też nagrywam Jule bardzo często, Już druga kaseta czterogodzinna
          jest w trakcie, ciekawe kto to kiedy obejrzy.

          Kasia, trzymam kciuki za dzieci, szczególnie za Olę.

          Pa, lecę dalej pracować.
          Beata
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 11:50
      Biealka. Post wytarczy.

      "Burbujeczko kochana, pisz o czym chcesz, bylebyś pisała." ZGADZAM SIĘ!!!

      Eluszka. Dziękuje za konwalie. Uwielbiam!!!

      Kasiu! Trzymaj sie i szybko zdrowiejcie.

      Super-Kasiatko. U nas tylko zdjecia, zdjecia, zdjecia..

      Monika
      • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:32
        czy ja mam aż taką sklerozę??
        bieałko, o co chodzi z tymi zdjęciami sierpniaczków, bo nie mogę się doszukać
        tamtego posta, a juz zapomniałam, jak to miało być sad
        • biealka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:44
          Kasiątko, pomysł z albumem sierpniaczków jest w fazie rozwoju. Zaczęło sie od
          wygaszacza z www.paklanki.pl, który mam na swoim komputerze, a na nim coraz
          więcej zdjęć naszych forumowych maluchów, no i czemu by tego nie zrobić jeszcze
          jakos. Taki album w wersji elektronicznej byłby super, jesli wszystkie mamusie
          sie zgodzą. Nadmieniam, że wcale nie musimy go publikować na łamach Zobaczcie.
          Zgram go na płytki i każda z was dostanie. Na razie zbieram na gazetową zdjęcia
          sierpniaczków.
        • seniorella Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 16.05.05, 21:33
          Witam,
          weekend był w rozjazdach (sobota u mojego taty, niedziela u siostry męża),
          wiec nie było czasu, żeby zajrzec na forum. Wieczorem w sobotę udało się nam
          wyjść na imprezę,cieszyłam się że zobaczę koncert Kayah i Faithless, ale nie
          dane mi było, pierwszy przegapiłam, bo siedzieliśmy w jakimś odcietym od reszty
          chilloucie i jak wyszlismy na powierzchnię to Kayah powiedziała Do zobaczenia i
          tyle ją widzieli. A na Faithless się nie doczekałam, bo około północy byłam tak
          nie przytomna ze zmęczenia, że wymiękłam do domciu. Już się nie nadaję na
          imprezy, zostają tylko kinder bale. Nawet piwka się nie napiłam, tylko soczek
          pomidorowy sączyłam. Jak by mi ktoś o tym powiedział pare lat temu, to bym nie
          uwierzyła , że to ja.

          super-kasiatko - wieeeelkie dzieki za zmniejszenie zdjęć, trochę to potrwa
          zanim mój mężusio coś z tym zrobi, ale będę go męczyć, widziałam nowe zdjęcia
          usia - piekna grzyweczka!

          biealko - a u mnie na poczcie jak byk, że mail nie przeszedł, dziwne to

          ania_F1 - zdrowiej szybko, wstrętne te choróbska, uwzięły się chyba na nasze
          forumiaczki i ich dziecięcia

          melka - zwizytujesz mnie w tym tygodniu? może środa, bo w czwartek teściowie z
          wizytą zjeżdzają.

          pa
      • dbial Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:45
        witam!!!
        ponieważ jak zwykle mam mało czasu, a dużo chęci muszę donieść o tym co u nas w
        krótkich żołnierskich słowach.( a propos - kiedy Kajtula jest wyjątkowo
        niegrzeczny to go straszymy, że pójdzie do wojska, nie wiedzieć czemu nie
        skutkuje smile
        tak więc zaszczepiliśmy się na HIb, nawet płaczów wielkich nie było. W
        poczekalni natomiast Kajtula był ulubieńcem publiczności, zagadywał wszystkich,
        śmiał się i był ogólnie rozkoszny.
        ze względu na nową umiejętność siadania, bilans ostatniego tygodnia w postaci
        guzów, siniaków i stłuczeń wyraźnie zwiększył się. do tego synek ukochał sobie
        drzwi i nagminnie otwiera je sobie prosto w twarzsmile
        za Waszą namową rozpoczęłam również zaznajamianie dzidzi z różnymi pokarmami i
        smakami: i tak cebula - ble (płacz był taki, że ...), Danio i ogórek
        konserwowy - super dobry.
        mam pytanko: czy Wasze dzieci mają ulubioną piosenkę, muzykę? bo Kajtulka
        wyraźnie uspokaja się przy Pidżamie Porno i "Muzyce bobasa" - trochę duża
        rozbieżność w gustach, ale co tam, o gustach się nie dyskutuje.
        i na koniec dodam, że ja także często tworzę sobie Swięto do obchodzenia i
        zazwyczaj jest to Mój Dzień (cokolwiek to znaczy).

        pozdrawiam mocno, pa
        • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 12:53
          bieałko, juz rozumiem, dzięki
          jutro dam ci zdjęcie usia, bo muszę wybrać najładniejsze i nie mogę sie
          zdecydować
          jestem otwarta na sugestie
    • vikingowa1 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 13.05.05, 21:08
      Hej, hej, kobitki!
      Mamy weekend, to dla tych co pracują, bo mi i tak wszystko jedno. Dla mojego
      męża wciąż powtarzam, że on ma dobrze, bo pracuje od poniedziałku do piątku, a
      ja 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. No, ale wcale nie chciałam sie żalić na
      męża.
      Dziecina ma ma sie dziś lepiej i juz na szczęście śpi. Okazało się, że z takim
      bóle wyrzyna jej się górna dwójeczka. Co ciekawe, brak jedynek. Zauważyła pani
      doktor. Sama nie moge zajrzeć dziecku do pysia, bo bardzo sie przed tym broni.
      Biedactwo moje bardzo sie więc wczoraj męczyło. przy okazji zważyłam mojego
      pulpecika. Waży 9550 g. I nie daję jej kaszek. Ja też sie miewam względnie
      zważywszy na to, że wczoraj o 21 już smacznie spałam.

      Dbial, Majka ostatnio lubi "Jesteśmy na wczasach w tych góalskich lasach" i
      razem ze mną podśpiewuję, zwłaszcza, kiedy już śpiewam tadam dam, bo pamiętam
      tylko pierwszą zwrotkę. Repertuar zmieniam co jakiś czas, bo jak widzę po jakimś
      czasie jej się nudzi. Bardzo natomiast przepada za "Aaaa, były sobie kotki dwa"
      i za pisenką z serialu "M jak miłość". Wszystko jednak muszę wykonywać ja, bo
      takie odgrywane przez magnetofon lub telewizor wcale jej nie ruszają. Tak więc,
      muzyczka sobie leci z kasety lub płyty i jeszcze ja się razem produkuję.

      Biealka, ja z tobą chyba do tej Toskanii pojadę, bo już mam dosyc zimna.

      Eluszka, sprawdź pocztę. Wsłałam namiary. Planujemy spotkanie z mamusiami z
      Białegostoku, bez dzieci w niedzielę 22. 05. Przykro mi z powodu studiów.

      Kasia2511, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Obejrzałma zdjęcia. ALe mieliscie
      ciepło. U nas tak nie było. W najcieplejszy dzień chodziłam w bluzce z krótkim
      rękawem i w swetrze. Ten Białystok to zawsze jakiś poszkodowany. A Biealka
      narzeka, że zimno. Zapraszamy do Białego. Tu dopiero jest zimno.

      Burbuja, ja też się czasem łapię na tym, że mam juz dość tylko o dziecku i o
      dziecku. A ty pisz o czym chcesz. Może i ja zacznę.

      Massmix, ja też ogladałam ten film, ale tylko do połowy, bo jak się zaczęłam
      denerwować to wyłączyłam. Nie mogę, tak samo jak ty. Ja nie mogę nawet jak wiem,
      że to fikcja. A Pola to urodzona modelka. I fryzurę masz fajną. Zupełnie cie nie
      poznałam.

      No i płacz. Kończę.

      Pa.
    • monikak14 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.05.05, 20:43
      Sobota, a tu pusto, cicho ...

      Pozdrawiam seerdecznie i weekendowo.

      Marek lubi Emigmę i mnóstwo innych rzeczy.

      Vikingowa pisz o czym tylko masz ochotę. Ja zawsze chętnie czytam.

      Jeśli można się wypowiadać na temat albumu, to ja jestem za wersją "tylko dla
      mamuś, tatusiów, sióstr, braci itd.".

      Miłej niedzieli.
      Monika
      • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 14.05.05, 22:51
        Cześć dziewczyny!!

        Dawno mnie tu nie było ale wynika to z hronicznego braku czasu, gdyż troszkę
        się szkoliłam, przechodziliśmy trzydniówkę no i zaczynam troszkę pracowac a w
        międzyczasie kupiliśmy dzrzwi do łazienki i okazało się że trzeba równać framuę
        to przy okazji robi się mały remoncik i pewnie znowu zniknę bo bedę musiała na
        kilka dni wynieść z matim do mamy.
        Strasznie dużo naprodukowały ście postów wiec pewnie wszystkiego dziś nie
        przerobię ale troszkę sobie pohulaliśmy dzisiaj i moje chłopaki śpią a mi się
        jakoś nie chce więc poczytam i popiszę.
        Tak jak pisalam wyżej trzydniówka juz chyba za nami.Mały miął od niedzieli do
        wtorku gorączkę i nic po za tym zbijałam na szczęście skutecznie ibufenem a w
        środę wysypka na plecach i brzuszku w czwartek dołączyły rączki i nóżki a dziś
        juz jak ręką odjął.UFFF.
        to ja się dołączę do tego zimna i zapraszam do Suwałk u nas to dopiero wieje.
        Dbial-też lubię Pidżamę Porno ale Mati woli schnappy to chyba z vivy nagrała mi
        siostra w róznym wykonaniu super no i lubi serial "samo życie" przy którym
        często zasypia.
        Bialo - z albumem to świetny pomysł jak znajdę chwilkę to też wrzucę ci coś na
        gazetową apropos spacerów to u Mateusza też zaczął się okres buntu i już nie
        bardzo chce mu się siedzięć w wozku staram się nie ulegać ale weż jak zaczyna
        krzyczeć to starsznie mnie to irytuje i biore go na ręcę no cóż..
        A tak wogóle to moje dziecko nie było przyzwyczajone do rąk 9 miesięcy a
        ostatnio jak tatuś musiął z nim zostawać to nosił ciągle na rękach i teraz jest
        sajgon bo do moich rąk też zaczął się kleić i nic nie mogę bez niego
        przyczepionego na boku zrobić hihihi.Wredny ten ojciec co?Tak przyzwyczaić
        dzieciątko.
        Eluszko -u mnie ze studiami było to samo chciałam zrobić podyplomówkę z
        wczesnoszkolnej ale też musiałabym dojeżdzać no i ta kasa więc może to cię
        pocieszy ze nie jeste s sama.Trzymam kciuki za rozmowę daj znać jak już
        będziesz po.
        kasiu 2511-
        dużo zdrówka dla malutkiej jeśli mogę cię pocieszyć to u nas ostatnie noce też
        są koszmarne.zastanawiam się z czego to wynika bo wcześniej nie byłło problemu
        a od jakiegoś tygodnia mati budzu się z wrzaskiem mamamamam i nie daje się
        uspokoic tylko łzy jak grochy i tak jakis czas potem znowu zapada w sen aby
        następnie ponownie obudzić się z wrzaskiem.Wogóle nie wiem o co chodzi bo niby
        nic go nie boli, cyc uspokaja na 2 sekundy i w sumie to musze i tak tulac go
        czekac aż się wypłaczę serce się kraja a ja nie wiem co robić....
        burbuja ja myślę że wszystkie bez wyjątku jesteśmy dzielne i my i ty również,
        każda z nas na swój sposób.
        Masmix z Polki to napewno będzie modelka, zdjęcia świetne.
        Super kasiątko my też nagrywamy ciągle krótkie filmiki i nawet częściej niż co
        miesiąc zawsze jak coś się nowego wydaży albo mati posiądzie nową umiejętność
        ostatnio np. nauczył się rzucać piłeczkę do mamy, smiesznie to wygląda tym
        bardziej że najpierw przed karzdym rzutem musi ja polizać hihih.
        Mamo madzi -już nie będę powtażać że u nas spacerki ostatnio to też koszmar ale
        mam nadzieję że to minie.
        Monikak14 a chrupki przy tych spacerkach są naprawdę świetne tylko że strasznie
        brudzące ale zawsze to chwila spokoju.
        Vikongowa fajnie że majeczka lubi okularki tak trzymać.
        Egos u nas z tym lapaniem nog jest dokladnie tak samo a z tą alergią to to
        rzeczywiście bardziej wygląda na kontaktową niż pokarmową Mati przy pokarmowej
        miał policzki takie jakby polakierowane ale chyba go nie swędziały bo nie
        pamiętam żeby się drapał.
        Pulcherio zdrówka dla męża i nie daj się chorobie.

        ojej i chyba na tym skończe postarm się zaglądać regularnie co by nie mieć
        takich zaległośći jeśli kogoś ominęłam a napewno to gorąco pozdrawiam i
        przesyłam buziaczki ale nie dam rady już wszystkiego przerobić bo strasznie
        tego dużo a mnie się oczęta zamykają.
        Wszystkim mamom i dzieciaczkom zyczę spokojnej nocki i kolorowych snów.
        • kasia2511 Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 10:18
          Pustki pustki.....

          Moje chłopaki zapakowali sie do auta i z dziadkiem wyruszyli na giełde w
          poszukiwaniu nowego wozu hihi,pewnie znowu z niczym wrócą.
          Objadek wstawiony ,olka śpi i mam chwilke spokoju dla siebie.Swoją drogą to
          powiem wam, że juz powoli mam dośc ,od 3 tygodni dzieci chore jak nie jedno to
          drógie ,nigdZie niemożna wyjśc,wczoraj grilowanie ale Olka ma po zastrzykach
          mały uraz i absolutnie niechce z nikim zostac,jak mnie niema to ryczy
          wniebogłosy,żal mi jej.ogolnie to widac poprawe i chyba na wtorku zastrzyki sie
          skończą, oby bo ma już całą pupke siną.
          Nistety kolejna noc nieprzespana ,juz opadam z sił w dzień śpi dużo i niema
          problemu, a w nocy wstaje 4 razy w ciągu godziny z płaczem,pręży sie i wyrywa
          jakby jej coś dolegało ale jakoś niewiem co ,może koszmary ma ...
          Już nawet myslałam żeby w dzień ja przetrzymac no ale znowu padła i pewnie
          pośpi do objadku zje zupke, a puźniej znów lulu.

          Zelmerko oby remoncik sie szybko skończył i nieprzedłużał w
          nieskończonośc,trzydniówke terz mamy za sobą,wiec zdrówka życze.

          mamo madzi spacerki u nas terz z wrzaskiem choc ostatnio to wogule
          niewychodzimy.

          super kasiątko już niedziela wiec pożądki chyba sie skończyły ,odezwij sie.

          Pulcherio-jak sie trzyma twoj mąż oby szybciutko wyzdrowiał,jak mój chory to
          gorzej z nim jak z dziecmi, wiec życze sił i szybkiego zdrowienia.

          Żegnam i pozdrawiam papapapapa
          • mama.madzi Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 12:23
            Witajcie!
            Niestety dopadło mnie choróbsko. Zaczęło się w czwartek wieczorem. NAjpierw
            myślałam, że się czymś zatrułam, ale jak zadzwoniłam do lekarza to się
            dowiedziałam, że teraz panuje u nas jakiś okropny wirus (coś jakby grypa
            żołądkowa). Całą noc z czwartku na piątek spędziłam w łazience. O szczegółach
            pisać nie będę, ale uwierzcie mi-to był koszmar. Najgorsze było to, że byłam
            sama z MAdzią (mąż wrócił dopiero dziś). Modliłam się tylko żeby Magdula się
            nie obudziła, ale niestety ok. 4 nad ranem usłyszałam ryk. Na szczęście w miarę
            szybko udało mi się ją uśpić. W piątek było już lepiej, ale byłam potwornie
            osłabiona, aż się zataczałam i bałam się żeby MAgduli krzywdy nie zrobić, gdy
            ją brałam na ręce. Po południu przyszła moja mama z bratem żeby mi trochę
            pomóc. Wczoraj było jeszcze lepiej, ale dalej słaba jestem potwornie. Na
            szczęście dziś rano mąż już wrócił, więc jestem spokojniejsza.

            Ostatnio Madzia ma problemy ze skupieniem uwagi podczas jedzenia obiadu, tzn.
            wszystko dookoła ją tak niesamowicie intryguje, że w ogóle nie chce jeść.
            Wczoraj już mi się skończyła cierpliwość i wyniosłam ją z krzesełkiem na
            korytarz, gdzie nie ma nic ciekawego do oglądania. I wiecie co - zjadła zupę
            tak szybko jak chyba jeszcze nigdy. Tak więc już wiem, że pewnie w najbliższym
            czasie Magdul w porze obiadowej bedzie się posilać w przedpokoju.

            Pulcheria-mam nadzieję, że mąż już wyzdrowiał i że Ciebie nic nie wzięło.

            EgOs-ja też myślę, że ta alergia Michasia może być kontaktowa, np. na proszek
            lub kosmetyki. Spróbuj może zmienić coś z tych rzeczy i zobacz czy będzie
            poprawa.

            Monikak- chrupki na naszych spacerach sprawdzają sie, ale na krótko. Ona po
            prostu chyba musi sobie pokrzyczeć i tyle. Okropne jest to co robię, ale
            ostatnio postanowiłam nie reagować i przeczekuję ten wrzask, no i po jakimś
            czasie się uspokaja.

            Kasiątko-my też nagrywamy MAdzię, ale cześciej. Jak tylko robi coś fajnego albo
            nauczyła się czegoś nowego to chwytamy za kamerę i nagrywamy.

            Eluszka-oj coś wiem o kosmicznych cenach jeśli chodzi o studia. Ja skończyłam
            licencjackie na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Studiowałam w trybie
            dziennym, więc nie było problemu. Za to ci, którzy byli wolnymi słuchaczami
            płacili prawie 4000 za semestr. Po licencjacie poszłam na uzupełniające
            magisterskie (też na Ekonomicznej). Niestety nie było trybu dziennego tylko
            wieczorowy i zaoczny i za semestr trzeba było płacić ponad 2000 (a semestry
            były 4). Gdyby nie moi rodzice, którzy za wszystko zapłacili to bym sobie nie
            mogła na to pozwolić. Tak wiec rozumiem Cię doskonale.

            Biealko-rozmarzyłam się jak napisałaś o tej Prowansji...ach...byłoby cudownie.

            Dbial-ulubioną piosenką Madzi jest ta z "Klanu" - nic nie może jej pobić. Poza
            tym ja słucham przez większość dnia radia Eska Rock i Magdul uwielbia jak
            zaczynam śpiewać (choć fałszuję potwornie) i tańczyć.

            Zelmerka-no nareszcie się odezwałaś. Dobrze, że ta trzydniówka już za Wami.
            Piszesz, że zaczęłąś trochę pracować - zdradzisz jakieś szczegóły? No w każdym
            razie cieszę się z tego, bo wiem, że szukałaś pracy.

            Kasia2511-mam nadzieję, że po tych kilku tygodniach chorowania będzie wreszcie
            koniec. Musi tak być.

            Pozdrawiam Was i Wasze Maluszki.
            Maja
            • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 22:17
              Cześć dziewczyny!!!

              Kasiu ja równiez mam nadzięję że remont się szybko skończy ale znając mego męża
              troszkę leniucha to idzie mu to topornie a robimy we własnym zakresie bo zawsze
              to taniej.Co do Oli i zostawania tylko z mama to Mateusz też wszedł w taki etap
              że ciężko mu zostać z kimś innym ale jak mus to mus.Dużo zdrówka Oli i żeby te
              zastrzyki juz się skończyły.

              Mamo.madzi-Tobie również dużo zdrówka.jesteś bardzo dzielna że mimo zwalającej
              z nóg choroby poradziłaś sobie sama bo ja to jestem wygodnicka i pewnie
              wzywałabym odrazu posiłki.Dobry pomysł z tym przdpokojem u mnie również zaczął
              się etam latania z łyżeczką za małym bo już nie chce siedzieć grzecznie tak jak
              to było dotychczas.Jakie to były błogie czasy kiedy dzieciątko leżało tam gdzie
              się je zostawiło co?Hihihi
              Co do pracy to jest to się okaże jak mi to wyjdzie bo otrzymałam stanowisko
              koordynatora sprzedaży usług telekomunikacyjnych jestem już po szkoleniu i
              odebraniu biura a teraz tworzę zespół i szczerze mówiąc myślałam że będzie
              łatwiej...Porzera mi to mnustwo czasu bo musze dac ogłoszenia znależć chętnych
              przeszkolić itp. a umowa tylko o dzieło i zarobek narazie prowizyjny więc
              zobaczymy jak to wyjdzie dalej czy uda się coś zarobić czy kupa pracy pujdzie w
              błoto ale narazie się nie poddaję. Mam mały problem tylko ze sobą i z Matim bo
              wiecie co chyba jestem jakaś głupia ale normalnie boję się na dłużej niż 2
              godz. zostawić małego z tatą ale jak narazie spisuje się dzielnie więc będę
              musiała się przełamać.
              Pozdrawiam wszystkie mamuśki i maluszki. Jak dam radę to odezwę się w tygodniu
              a jak nie to pewnie w weekend dopiero. Buziaczki dla wszystkich.
              • zelmerka Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 22:22
                o jejku własnie przeczytałam swój post ale ze mnie analfabetka dziewczyny
                wybaczcie ale to przez pośpiech chyba nie wiem hihihi.
    • super-kasiatko Re: Sierpień 2004 nowy wątek. 15.05.05, 16:18
      gdzie jest happymama???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja