kasiaromek do aniczek1 05.04.05, 13:23 My używamy kremu Nivea. Na słonce. Gratulujemy ząbka Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: do aniczek1 05.04.05, 13:44 hej my mamy sprawdzony z A - Derma, do kupienia w aptece, bez filtrów chemicznych, jedyną jego wadą jest cena, ale Martyna nawet przy swojej alergii dobrze go toleruje. co do zgrubienia po szczepionce nie poradzę, nie mam pojęcia. pa Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Smutno mi, bardzo smutno... 05.04.05, 15:24 no wlasnie, jakos o niczym innym nie moge myslec i na niczym innym sie skupic; tylko jedna mysl w glowie... dalej trudno mi uwierzyc, ze juz nasz ukochany Papiez nie zyje... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Smutno mi, bardzo smutno... 05.04.05, 15:49 Dzis o 17tej jest Msza Św na pl Pilsudskiego w Warszawie, zaluje, ze mnie nie ma w tym miescie, tym bardziej, ze na mszy bedzie spiewac z chorem moja Eliza. Obejrze ja w TV. Jesli bedzie miala szczescie to zaspiewa mu jeszcze w Rzymie w piatek, trzymam kciuki. Tesknie juz wogole za tym, zeby pomieszkac wreszcie we wlasnym domu - panowie obiecuja ze w tym tygodniu koncza remont lazienki i w niedziele wieczorem wracam. Bardzo mi dobzre u tesciow, ale nie ma to jak w domu, no i Was tu nie ma niestety Nawet pogoda tak teraz nie cieszy - chociaz piekna. Mam nadzieje, ze spotkamy sie w duzym gronie w Wilanowie w czwartek nastepny? U nas tez rosna zeby - czworki wyjda lada chwila, i to chyba 4 na raz. Cloud - dziekuje za saga marcowa - obrabiam ja teraz poczytujac poczatki nasze- jakie to wzruszajace ponownie przezywac kolejne narodziny naszych dzieci! Renia PS: proponuje poczatowac znowu na naszym forum paintballowym - dla chetnych podam adres, ale nie tu tylko mailem. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga ... 05.04.05, 17:01 Kasiaromek! Szkoda, że tak szybko musicie jechać tam i z powrotem. Na imprezy z miejscowymi nie chodziłam, hi hi! Bywałam tam ze znajomymi, więc cieszyliśmy się własnym towarzystwem, wyrwaniem z domku, tym, że możemy wreszcie sobie choć przez chwilkę razem pomieszkać. Hiciorem były zawsze mrożone truskawki, które kupowało się w sklepie na rogu, najbliżej "dżezów" i ze śmietanką pożerało na balkonie (w domu takiego cudu jak balkon nie posiadam). Ale jaja, korty na dżezie i konie! Ciekawe, co się jeszcze zmieniło odkąd tam byłam ostatni raz..... Mam wiele super wspomnień z Makowa i sentyment do miejscowości... Teraz z Martuchą raczej się nie wybieramy... Ale jak coś to będę pamiętać o moje forumowej Koleżance!!! A Ty będąc dłużej w Krakowie nie zapomnij o nas!!!!!! Dodałam fajne nowe zdjęcie mojej "karton wooman", może wkrótce moderatorka puści. Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg melduje się forumowy podlotek hahaha 05.04.05, 18:43 Zeby nie bylo tylko smutno, kazdy zal nosi w sercu, lecz trzeba zyc biegnaca chwila. Pamietacie jak szybko nasze dzieciaczki uczyly sie nowych rzeczy i dalej sie ucza. w ulamku sekundy robia cos, czego przed chwila nie umialy, nie mozemy stracic tych chwil! Papiez z gory na nas patrzy Wyklad poprowadze w gronie kolegow i kolezanek z roku (cos jak seminarka). No ale w maju czeka mnie ostra jazda bez trzymanki gdy na dniach nauki bede sie zajmowala badaniem polimerow, a konkretniej ich identyfikacja i kazdy bedzie mi patrzyl na rece... wykladowcy, uczniowie, ludzie z ulicy, to bedzie sie dzialo hihihihi. Lece jesc, poki Hania spi papapa Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 20:21 Witajcie! Własnie weszłam na forum po kilku dniach i widzę, że ktoś pokasował moje posty ostatnie. Ok, ze 4 to były próby, zresztą bez powodzenia wklejenia podpisu, ale jeden to było powitanie po powrocie z Niemiec. Jestem zła!!!! I zniechęcona powiem szczerze, ciekawe komu te posty przeszkadzały (a w szczególności ten jeden, który był ok). Może ktoś tak mnie tu nie lubi? Zabieram się za czytanie zaległości.... Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 20:25 Witam dziewczyny! Aagnieszka12- co do tej magii cyfr- dodam jeszcze jedną: 2.04.2005r.- 2+4+2+0+0+5=13! Dalej smutny nastrój panuje, mimo, ze powinniśmy się właściwie cieszyć, że Ojciec Święty przeszedł do życia wiecznego - co jest przecież sensem chrześcijaństwa...ale tak po ludzku...żal.... U nas karmienie już w fazie szczątkowej- z jednej piersi co rano...za parę dni kńczymy definitywnie, mam nadzieję, że problemu z piersiami nie będę miałą. Ząbki- u Kuby nadal 6 sztuk, ale przebija się prawa dolna dwójka, myjemy szczoteczką, ale tylko wodą. Jolly- powodzenia w roli wykładowcy! Aniczek! Ty chyba z Zabrza jesteś! Nic nie piszesz, czy wybierasz się na nasze śląskie spotkanie 16 kwietnia godz. 14.00 pod żyrafą w WPKiW? Zapraszamy! Kremik na słońce mamy Nivei, ale jeszcze nie był w użytku. Aha, tez mamy wolne w piątek.... Zmykam! Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 ABBA PATER 05.04.05, 20:37 Witajcie nie ma nastroju do pisania chciałam tylko wkleić link do śpiewanej przez Papieża pieśni wraz z pięknym teledyskiem do ściągnięcia ja oczywiście wyję gdy tylko to słyszę........ papiez.coolinc.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 20:51 Krem na słońce Nivea be foltrów chemicznych mamy jeszcze z ubiegłego lata. Inga - ja mleko daję w nocy niestety. Na początku była woda, ale mała w nocy głodna. Zęby myjemy tylko szczoteczką Oral-b.A co do (.) to ze dwa razy odciągnęłam ręcznie, ale symboliczną ilość, bardzo malutko. A potem było już ok. aagnieszka12 - super zdjątka Mała zasnęła o 18 na spacerze i jeszcze śpi, już pewnie do rana. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 21:26 My też mamy krem na słońce Nivea - baaardzo dobry, w zeszłym roku przetestowany na moim alergiku i AZS-owcu. Smarowny i bardzo wydajny, używany całe lato został na ten rok jeszcze. Kasiu, mi Twoje posty nie przeszkadzają, ja lubię czytać wszystkich i o wszystkim. Napisz jeszcze o Niemczech, pewnie było ciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 21:42 Witam! Wciaz mi smutno przeokropnie, nie moge juz ogladac tv, szczególnie scen, jak Papiez caluje i tuli te wszystkie dzieci... A w mojej szarej codziennosci tez nieciekawie - mala chora, goraczkuje od 2 dni, marudzi i nie spi, caly czas chce na raczki. Ja tez chora po raz tysieczny od paru miesiecy. Dzis i jutro wzielam opieke na dziecko i tak sie meczymy razem, czekamy na tatusia, który zjedzie chyba juz w czwartek, na szczescie. Co do nowosci - to mala na swieta zrobila pierwsze kroczki, z kazdym dniem robi je coraz lepiej, chociaz teraz przez chorobe odpuscila sobie cwiczenia. Ladnie tez mi sie zalatwiala na nocnik, szczególnie rano przed wyjsciem do zlobka, to tez zarzucila. Zeby czwórki to jakis koszmar, u nas wychodza dlugo i bolesnie, one sa trzonowe, wiec przebijaja sie po kolei 4 punkciki - okropnosc. Mysle ze od nich ta goraczka, jak górne wychodzily, to tez byla temperatura. Ja jak odstawilam od piersi, to nic nie bolalo, ale nadal po 2 miesiacach moge wycisnac pare kropelek, ciekawe jak dlugo tak bedzie. Mam pytanie do dziewczyn, które mialy lub maja zalozona spiralke, jak dlugo mialy wydluzone i obfitsze miesiaczki.Mój lekarz mówi, ze to sie ureguluje, ale ja po trzeciej 10 - dniowej @ mam dosc. Na szczescie nie bola. No to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 22:18 Witajcie Kochane!!! Ciągle smutno ((((((((( Mężuś pojechał, więc znowu mam chwilkę przy kompie dla siebie. Pytałyscie o ten dół sprzed paru dni. No tak niby wszystko powinno byc oki, a tu mój luby nie mogł sie dogadać z moją siostrą. A ja posrodku i chciałabym zeby wszystko się ułożyło, bo to przecież ludzie których kocham - no i stąd ten dół. Ale teraz to juz niewazne, moje dołki poszły w kąt. Dziś pojechał, ja juz tęsknie, ale m-c wytrzymam. potem bedziemy razem,a ja bede teskniła za resztą rodziny - oj cholerka ciężkie to życie. Poza tym nasza kochana Kiniusia zrobiła wczoraj pierwsze 4 kroczki - takie bardziej z boku na bok niż do przodu, ale kroczki!!! Wycałowałam ją ze szczęścia - mój Skarbeczek Kochany, a teraz jeszcze bardziej zaczęła lubic "tulimy, tulimy" i tak się fajnie przytula. Ale mam kłopocik z (.), co ja mówię kłopocik, to duży kłopot. Spryciula nie chce przestać "cycać", odmawia zupek, kaszki, danonków, skubnie trochę i koniec. Za to godzinami by wisiała przy cycu, normalnie jak noworodek. Juz nie wiem co mam robic. Myslałam ze moze na jakas sobote i niedzielke zostawię ją z babcią - jak myslicie czy to moze poskutkowac i czy 2 dni wystarczą???????? Ale boję sie ze w nocy bedzie straszny płacz, bo ona budzi się z 4 razy jak nie więcej na cycusia. Jak któras z Was miała podobne przejscia z odstawieniem, błagam ratujcie, bo nie wiem juz co robic. Zeby chociaz chciała normalnie jesc ..... boję się ze im dłuzej bede karmic, tym bedzie gorzej buziaczki Kochane i spokojnej nocki A to nasze słoneczko forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17274560 Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 05.04.05, 22:22 Żal tego Wielkiego Człowieka ehhh ((( Nic nie piszę bo dół u mnie przeogromny (((( Powiem tyle, że gdyby nie było Mattiego to juz bym składała papiery w sądzie ehhhhh co za życie ((((((((( ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 09:26 Kasia kj74, nie obrazaj sie! Wszyscy Cie tu lubia i mysle, ze to przypadek, ze ktos skasowal wlasnie tego posta!! nicole369 - ja mialam spiralki po kilka lat i to sie, niestety, nigdy nie unormowalo. Zawsze mialam dlugie, obfite, ale nie bolesne. gosiaa_p - pamietaj, ze po burzy zawsze w koncu wychodzi slonce i jest nastepny dzien i ze trzeba budowac, a nie burzyc i ze trzeba wkladac wysilek w zwiazek, i ze nie co dzien jest niedziela ........troche sie nasloganilam, ale nie wiem w czym rzecz, a ze jestem "kobieta po przejsciach", to wiem, ze czasem trzeba popatrzec z dystansem na pewne rzeczy. U nas po imprezach roczkowych. Bylo milutko, Jagodka dostala tyle prezentow, ze niektorych nawet nie rozpakowalam. Domek z FP - the best))) Kupilam buciki - Bartka - przesliczne, ale sie ciesze) I swietna kurteczke na Allegro Buziaki mocne, Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 10:34 Witam! Do internetu nie zaglądałam przez ponad tydzień! Święta, urodziny Bartka, papież... Pewnie nie nadrobie wszystkich zaległości, przeczytałam ostatnią dwudziestkę. Przede wszystkim dziękuję tym, co życzyli Bartusiowi wszystkiego najlepszego z okazji pierwszych urodzin. Urodziny się udały, prezentow dostał całą masę i wszystkie mi się podobają a Bartusiowi najbardziej buciki i koparka. Wszystkim jubilatom, ktorym nie zdążyłam złozyć życzeń, składam teraz trochę spóźnione: wszyyyyystkiego najlepszego, dużo sloneczka na co dzien, sukcesów w zdobywaniu nowych umiejętności i doskonalenia tych juz nabytych oraz przeogromnego zdrówka!!! Do życzeń dołącza się równiez Bartuś! NIcole369 - niestety ja tez mialam obfitsze @, ale trwały 6-7 dni. A po 1,5 roku spirala obsunęła się i po 9 miesiącach urodził się Bartek Lekarz powiedzial, ze zajście w ciąże z ta wkładką to jak wygranie szóstki w totolotka. A teraz moje "miliony" skończyły juz roczek i chodzą po pokoju chwiejnym krokiem Asik_6 - ja odstawiałam Batrka od (.) stopniowo. Najpierw wyeliminowałam jedno karmienie, po tygodniu następne. A teraz daję mu tylko jak sie obudzi rano o 6.30 -z lenistwa, bo nie chce mi sie wstac i przygotowac jedzenia. Ale wydaje mi sie, ze on budzi sie nie dlatego, ze jest głodny (bo pocmoka 30sek) ale z przyzwyczajenia. W tym tygodniu mam zamiar juz to zakonczyć, bo zapewne moje (.) są juz puste Ach... ale milo bylo karmić, tak się przytulić... Wiosnna piekna... Zrobilismy juz wypad na dzialke. Bartkowi bardzo sie podobalo, tylko trzeba pilnowac maluszka, bo wszystko co znajdzie to do buzi. Albo na kolanach po tej mokrej i zimnej ziemi. Wczoraj weszla mu drzazga w rączkę. Ile płaczu było, gdy mu ją wyciągałam Bardzo chętnie piszę się na spacerek do Wilanowa lub Łazienek (oby nie w poniedzialek i srodę) To na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 11:05 Witam w zachmurzony dzien! Jaki to krem ten NIVEA? Specjalny na slonce? Wprawdzie mam Nivee na kazda pogode ale tam tez factor 4... Anetko (ankubek) - A-Derma - niestety nazwa nic mi nie mowi...ile to cudo kosztuje? Basiu (baszaj) - o spotkaniu niewiele wiem ale przyznaje ze nie czytalam wczesniejszych postow po urlopie (kilka zaledwie); za zaproszenie dziekuje - jeszcze nie wiem co do soboty, ale jak tam dojechac srednicowka z Zabrza? kj24 - jak czytalam o Ingusi pod drzwiami to przypomnialo mi sie ze nie dalej jak przedwczoraj zamknelabym Patrycje w szafie! Wyciagalam stamtad rzeczy, potem cos wlozylam i zamykam....ale katem oka widze jakies nogi i kiecke, ktore nijak mi do zawartosci nie pasowaly; a ta mala lobuzica siedziala sobie cichutko jak myszka i ani mru mru Pozdrawiam Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 10:43 Mnie też ogromnie wzrusza widok Ojca Świętego przytulającego dzieci, nie potrafię łez wtedy powstrzymać Ingga - jeśli chodzi o Niemcy to było super, ale krótko. Już myślałam, że nie pojedziemy. Mała miała gorączkę. W sobotę nadal była, więc pojechaliśmy na pogotowie, tam nas lekarz wysłał na oddział. Lekarka ją osłuchała, zrobili badanie moczu (3h czekaliśmy, aż Inguś łaskawie się wysika ) Okazało się, że wszystko ok, temp. wieczorem minęła i w nocy wyruszyliśmy. Podróż prawie idealna (w stronę do N. była mgła jak mleko). Inga w obie strony spała. Chrzciny i pobyt fajny, ale jako święta to beznadziejnie. Jakoś tam nie przykładają się do Wielkanocy. Nawet nie byliśmy w kościele, bo Beata nie wiedziała czy jeszcze jest jakaś msza (przyjechaliśmy w niedzielę o 11, a o 12.30 przylecieli Beaty rodzice), nie było dzielenia jajkiem. Święta wolę u nas decydowanie i już nikt mnie nie namówi. Ale chrześniaka mam ślicznego asik - gratulacje dla tuptusia gosia_p no co Ty piszesz? To pewnie chwilowy kryzys, będzie ok! magdawe - ja się nie obrażam, ale to było chyba ze 4 posty. Inga nauczyła się wychodzić z łóżeczka (z turyst. już dawno potrafi). Wyjęłam jej 2 szczebelki i dziś mało nie zabiłam drzwiami, bo zaczęła popłakiwać, myślałam, że się obudziła i jest w łóżeczku a ona pod drzwiami (coś je przyblokowało i nie mogłaś ich otworzyć). Taka spryciula. Poza tym pomaga mi w sprzątaniu Dostaje szmatkę i myje stół albo swoje krzesełko No to na tyle, idę ogarnąć mieszkanko Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac na chwilkę 06.04.05, 11:56 tak mnie przybiła śmierć Papieża, że nie mogę o niczym innym mysleć, pisać, w ogóle pracowac sensownie. Natknęłam się na forum Moje wspomnienie o Papieżu ... U mnie też piątek wolny... Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: na chwilkę 06.04.05, 12:07 Ja tez jestem od 2 kwietnia w takim nastroju , ze prawie nie zaglądam na forum ... Moje dzieci zrobiły piękne serca które przykleiliśmy na okna wokół portretu Papieża - dla maluchów liczy się to co widzą , szczególnie Marysi zależy na zewnetrznych oznakch żałoby - flagach z czarnę wstążeczką , tasiemkach przy kurtce... Bardzo chciałam poleciec do Rzymu na piątek, jednak spózniłam się i nie zdobylismy już biletów . Drogą lądową to za długa podróż - nie mogę zostawić mamie dzieci na tyle dni, a przeciez ich nie wezmę ... Szkoda ... Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: na chwilkę 06.04.05, 12:36 Ja też na chwilkę. To odejście jest takie smutne ale z drugiej strony to co dzieje się po Jego śmierci jest niesamowite - wszędzie ponuje zrozumienie i miłość. Wszyscy się wyciszają i jednoczą razem. Mieliśmy jechać z mężem na pogrzeb Papieża (wyjazd organizowany od Grzesia z pracy), ale jak posłuchałam co się w Rzymie dzieje to odbiliśmy od pomysłu. Lepiej pojechać za jakiś czas i spokojnie pomodlić się nad jego grobem. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: na chwilkę 06.04.05, 13:18 Ania! (aniczek1) Krem Nivea na słońce to inny niż ten na każdą pogodę i cena też inna. Słoneczny kosztuje ok. 25 zł, ten zwykły 10. Gosia! Nic się nie martw, ja też często męża z domu wyrzucam, ale jest OK i bardzo go kocham. Bez burz byłoby nudno i nie doceniałoby się tych dobrych momentów. Magda! Wreszcie doczekałam się Twoich zdjęć! Ja ze dwa lub trzy razy wnioskowałam, żebyś się pokazała. Miałam rację, że dziewcyznki śliczne po Mamie. Z Ciebie jest extra laska! Asik! U nas z cyckowaniem było tak (a moja też niejadek jest straszny). Co 3 godziny w ciągu dnia wmuszam jej żarełko - kaszkę, zupkę, kromkę z szynką, jabłko, serek Bakuś. Częściej głodna nie jest, więc jak ją zapycham to się raczej cycusia nie domagała, a jak się zaczynała dobierać znaczyło, że jest głodna, więc ją karmiłam czymś innym. Choć nie powiem, że przy niejadku nie jest łatwiej dać cyca niz walczyć, żeby zjadła coś innego. Więc najłatwiej było wyeliminować cyckowanie dzienne (chociaż fakt jest taki, że chyba przeczuwała koniec cyckowania, bo jak ją miałam odstawić też się zrobiła jak Twoja - noworodkiem, który by wisiał na cycu Gorzej wieczorne, nocą i rankiem - bo nie było jej jak wmusić jedzonka, tak to się ją zabawia i wmusza łyżką, inaczej nie zje. Butlki nie chciała, modyfikowanego nie. Wyeliminowaliśmy wieczorne karmienie przed spaniem - robiłam modyfikowane do butelki, dodawałam trochę kaszki ryżowej, którą lubi, żeby miała trochę znany smak i podczas kąpieli pije z gwinta lub mój mąż jej wlewa do gardełka po kilka łyków. I mając zapchany brzuszek zaczęła uspiać z tatą, a nie domagać się mnie i cycka. Tak było ze 2 tygodnie. W nocy budziła się raz na cyca, a rano tak było wygodnie z cycem jak pisze też Edytka. Podczas obecnej choroby miała noc, gdy dawałam cycka a ona płakała i nie chciała, więc stwierdziłam, że to dobry moment na odstawienie. Dwa dni przy nocnej pobudce dostała wodę przegotowaną z niekapka i usnęła. Dziś w nocy przypomniał się jej cycuś i wyła przez 15 minut, ale w końcu przytulona, wypiła wodę i usnęła. Rano jest najgorzej, bo wstaje wcześniej, nie chce mdyfikowanego, a zanim zrobię coś na śniadanie to się już rozbudza. Z cycem było fajnie, bo jeszcze dosypiała. Teraz lecę głodna, niemyta do kuchni, dziecko nieprzebrane, nieprzewinięte a ja robię kaszkę lub kanapkę. Nie karmię od soboty, trochę problemów mam z cyckami, bolą, ale juz powoli przechodzi. Najważniejsze to robić odstawianie stopniowo i być konsekwentnym, chociaż łzy stają w oczach gdy dziecko się przytula i chce cycusia... I trochę dół, ale cóż... Im później tym gorzej odstawić... Ale mi epistoła wyszła. Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Wiosna.... 06.04.05, 15:44 w koncu !!! U nas taka sliczna pogoda, ze sie nie z chce w domu siedziec, 20 stopni! Codziennie spedzamy pare godzin w parku; Amelka daje mi niezly wycisk, juz niedlugo nie nadaze za nia biegac i wyciagac roznych smakolykow(kamyczkow, starych gum do zucia, lisci, kory......) z buzi Kasia - na pewno te posty zostaly skasowane przez przypadek, bo kto moglby Ciebie nie lubic Gosia - nie przejmuj sie, z mezami juz tak bywa; bedzie dobrze! Jolka - powodzenia w roli wykladowcy! Asik - u mnie odstawianie od piersi odbylo sie bezbolesnie dla malej ale za to ja prawie przez tydzien chodzilam z okladami z lisci kapusty, myslalam ze mi (.)(.) porozsadza a mleka mialam tyle ze moglabym wykarmic tuzin glodnych noworodkow! Teraz juz mi nie bola (minely ponad dwa tygodnie) ale dalej chodze z wkladkami laktacyjnymi bo przeciekam To tyle z tego co zapamietalam, lece na spacer... Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: na chwilkę 06.04.05, 23:21 Czytam Was dziewczęta, ale jakoś nie mam nastroju do pisania... Ta strata tak bardzo boli... Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Re: na chwilkę 07.04.05, 08:21 Oj dziewczynki, smutno, ale nie możemy tak dalej Ja zawsze jak pokazują papieża z dziećmi, albo jak robi coś śmiesznego to płacze Ale on już się nie męczy. Wczoraj byłam z Oliwcią na placu zabaw u moich rodziców share.shutterfly.com/action/share/view? i=EeEMWjRk4cNmFr&open=1&x=1&sm=1&sl=0 jak któraś ma ochotę to zapraszam do oglądania zdjęć Miną tydzień bez tatusia smutno czasem i to bardzo, jakoś muszę sobie z tym radzić, ale za to często dzwonimy do siebie i piszemy maile i sms-y i czasem wysyłam mu głupie zdjęcia mms-em Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszka12 Zjadło linka, buuuuu 07.04.05, 08:23 to jeszcze raz plac zabaw share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeEMWjRk4cNmFr&open=1&x=1&sm=1&sl=0 Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Nowe zdjecia z Jagodkowego roczku 06.04.05, 12:19 ....a zycie toczy sie dalej....... Polecam szczegolnie tym, ktore chcialy mnie zobaczyc)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&wv.x=1&a=22436389 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&wv.x=1&a=22436428 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14911682&wv.x=1&a=22436538 Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 20:15 Cześć! Ja króciutko: aniczek- Ty sobie termin zaklep- masz być i już ! Co do dojazdu: jadę autkiem z Rudy Śl. to możemy się spotkać w Rudzie Południowej przy Mc Donaldsie (takim przy skrzyżowaniu w drodze do Rudy Chebzie) np. o 13.40? Co Ty na to? Bo mi jakoś ciężko wytłumaczyć dojazd, no chyba że wiesz gdzie jest Wesołe Miasteczko- to wtedy mi będzie łatwiej wytłumaczyć. edytka- my odstawiamy dokładnie tak jak Ty- stopniowo- dziś pierwszy dzień bez cycania, Kuba sie nie upominał o to ostatnie poranne cycanie, piersi na razie OK. Zmykam! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 06.04.05, 21:51 Aha! W wolnej chwilce zajrzyjcie, jak macie ochotę, na stronkę Kubusia- są nowe fotki- Kuba 12 mcy- niestety bez zdjęć z roczku - fotki ze zwykłego aparatu nie wyszły za ciekawie, wiec nie było sensu skanować... Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 13:44 Dzięki Kochane za rady dotyczące odstawiania. Jestem jednak chyba za miękka i czekam tylko, kiedy babcia bedzie miała wolne, bo juz sama nie daję rady. dziś juz 3 razy cycuś, nie wiem co się dzieje, bo od połtora tygodnia po prostu jakbysmy się cofnęły o kilka miesięcy - tylko cycus i cycuś. Aż sił mi brakuje i do tego cały czas smutny nastrój. Dziś pójdziemy z Kinią na mszę przy pomniku Ojca Świetego. Szkoda, że ona będzie znała Naszego Papieża tylko z opowiadań. Buziaki Kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Baszaj 06.04.05, 22:17 Slicznego masz chlopczyka, Basiu, a jego mama ma bardzo ladne i oryginalne rysy Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kn witam! 07.04.05, 08:52 czesc dziewczyny, dawno do was nie zaglądałam mam wiec mnostwo zaleglosci w czytaniu, na razie nie wiem co sie u was dzieje, co sie zmienilo... u nas kwiecien rozpoczal sie fatalnie. od niedzieli do wtorku bylysmy w szpitalu- Martysia miala jakiegos wirusa (chyba, bo lekarze nie zdolali ustalic tego na pewno)Przezyłysmy horror!!!!!! Martynka bidulka spłakała sie jak jeszcze nigdy, teraz jest już prawie zdrowa (tylko jesc nic nie chce), tak mi biedactwo wychudło... mam nadzieje ze ani moja corcia ani wasze dzieciaczki nie beda musialy nigdy byc w szpitalu. co do personelu szpitalnego, to ... brak slow...TRAGEDIA! cala ta sytuacja i dodatkowo jeszcze smierc Ojca Swietego tak mnie zdolowala ze nie mam sily ani ochoty na nic ... koncze wiec zeby nie zarazac was moim pesymizmem Anka Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 Re: Baszaj 07.04.05, 09:08 Hi! Basiu (baszaj) - Fotki super a Kubus to juz prawdziwy man! Co do spotkania to wszystko zlezy od tego czy maz bedzie pracowal- wtedy zostaje bez auta. Natomiast wiem gdzie jest Wesole Miasteczko ale nie bylam tam juz bardzo bardzo dawno i nie wiem jak zjechac ze srednicowki. Pati dzis dala nam w kosc w nocy i odmowila spania o 1 w nocy, chciala sie bawic z psem, potem z nami itd. A rano dla odmiany glosno protestowala przy probach budzenia- zal mi jej bylo ze musi tak wczesnie wstawac no ale coz.. Pozdrawiam i znikam bo jutro wolne i trzeba co nieco nadrobic Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Baszaj 07.04.05, 10:27 Basiu - korporacyjna kolezanko Kubus jak zwykle swietny - taki prawdziwy facecik. No ale ma po kim byc urodziwy. Oboje rodzice modelowi Agnieszko - Oliwka jest obledna. Pozwolilam sobie na mala prezentacje w pracy wsrod kolezanek i same achy i ochy tu byly)) Ja bardzo dziekuje za wszystkie komplementy (rowniez dla babci tu i na Zobaczcie. Jest nam bardzo milo!! Dziewczyny z Warszawy - 18.04. (poniedzialek) mam urlop. Czy ktos jest chetny na spotkanko w Lazienkach??? Albo w Powsinie?? Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 mleko, pralka, Powsin itp 07.04.05, 12:54 czesc! zaczne nietypowo od pralki: ile kg wsadu wg Was jets optymalne? 5.5kg? czy lepiej juz kupic od razu 7 kg? N arazielicze na 3 osobowa rodizne, ale z tendencja do rozrastania w pzryszlosci wiec Mamusie dwudzieciaczkowe wypowiedzcie sie czy to ejst konieczne cyz mzona zostac pzry 5,5 kg? Mleko - do mam nie kamriacych piersia - ile dajecie mleka na dobe dziecku? ml/mg? Magdawe - ja wole Powsin Renia Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac Re: mleko, pralka, Powsin itp 07.04.05, 13:11 Ja mam wsad na 5kg i jak narazie wystarcza Piorę 2 razy czasem raz w tygodniu (w sumie jakieś 4-5 prań). A nie masz przecież 7kg takich samych rzeczy - takich, które możesz razem wyprać Zuz je Bebiko 3R: rano ok.8-9 - 150ml (w porywach) po obiadku MUSI zatkać się jeszcze - ok.100-120ml po południu przed spaniem 16-17 - 150ml na noc (w 2 podejściach, zanim zaśnie ok.21.30) - max.300ml w nocy (!tak, tak, w nocy) - 250ml idę pracować Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: mleko, pralka, Powsin itp 07.04.05, 13:14 Cześc dziewczyny ! Nie było mnie parę dni , ale miałam strasznie dużo pracy a pozatym nie miałam nastroju do pisania . Reniu wydaje mi się że lepsza będzie pralka z 7 kg wsadem . Zawsze mozesz przeciez włozyć mniej , dopóki rodzina sie nie powiększy. co do mleka to Michałek wypija ok. 0,5 litra mleka krowiego dziennie , i jak na razie nie ma zadnego uczulenia . Mleko daje mu od ok. 3 tygodni . A u nas Michałek znowu chory . Złapał ten nieszczęsny rotawirus . Mam nadzieję że się szybko wyleczy . Muszę kończyć . Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Ja tez wole Powsin:))) 07.04.05, 13:41 Kto jeszcze????!!!! 18.04. poniedzialek 12.30??? Jagoda pije 3 x bebillon (210, 150, 180 ml). Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: mleko, pralka, Powsin itp 07.04.05, 13:50 Reniu ja mam pralkę na 4 kg i wystarcza Możesz kupić na 7 kg, jeśli jest opcja połowy prania albo dobierania ilości wody itd. do ciężaru wsadu. Jeśli chodzi o mleko to mała wypija w sumie 300-500 ml na dobę. Też zamierzam zacząć podawać już krowie (zabieram się od tygodnia ), ale może dziś w końcu spróbuję. Mały bandziorek śpi, więc idę rozwiesić pranie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: mleko, pralka, Powsin itp 07.04.05, 14:01 Pralkę mam na 5 kg wystarcza dla naszej czwórki. Jak masz zamiar kupic pralkę z wagą (chyba większość już taka jest) to myslę, że lepiej 7kg. Co do mleka to ja wciąż karmię piersią i Nutramigenem. Dzieci mam niealergików - mój Szymek pił mieszankę typu NAN, Bebiko do 3 roku życia - lekarze odradzali mleko krowie przynajmniej do 2 roku życia - tak było przynajmniej kilka lat temu - ja raczej nie wprowadzałabym jeszcze mleka krowiego. U nas smutny nastrój, mój Szymek rozpłakał sie chchyba dwa razy - trudno go było uspokoić - przeżywa śmierć Papieża. Karina Odpowiedz Link Zgłoś
doklina Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 13:39 Witajcie. Ja tylko na chwilke. Nie wiem kiedy ostatni raz tu zaglądalam ale mam potworne braki w czytaniu. A wszystko przez to że od dwóch tygodni nie mamy kompa w domu bo jestesmy w trakcie jego zmiany, a w pracy jest tyle roboty, że nie mam czasu. Postaram sie jak najszybciej nadrobic zaleglości w czytaniu no ale to dopiero jak już będziemy mieli komp w domu a na razie jeszcze nie wiem kiedy ta chwila nastąpi. Chcialam wszystkim jubilatom, którym nie skladalam życzeń urodzinkowych, serdecznie życzyć wszystkiego co najlepsze, zdrówka i pogody ducha nawet w ciezkich chwilach, i pociechy dla rodzicow. Jutro ważny dzień. A w ogole smutne chwile nastaly. Jak juz bede miala kompa w domu poczytam wpisy, napisze wiecej co u nas nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 15:02 Dziewcyny nie wiecie gdzie można dostać pojemnik mocowany na wannę na zabawki do kąpieli? Na allegro znalazłam coś takiego www.allegro.pl/show_item.php?item=46487973 Moja koleżanka ma takiego kondora z siatki, super jest, ale nie wiem gdzie takie coś można u nas dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 17:35 Jestem pod wrażeniem, ile Wasze dzieci wypijają mleczka. Moja pije raz dziennie - na noc - Bebilon Pepti (obrzydlistwo) ok. 100-120 ml, w porywach 200 (ale bardzo rzadko). Wczoraj mój niejadek mnie zaskoczył, jadł co wpadło w łapki i w dużych ilościach. Nie na długo się cieszyłam, dziś znów strajk głodowy, a co gorsze pogorszenie w choróbsku. Już było dobrze, a powrócił kaszel, głównie w trakcie spania, co ją wybudza. Byłyśmy jeszcze raz u pediatry, ale wg niego osłuchowo OK, więc dalej syropek. Jakiś cud, bo przytyła ok. 0,5 kg za miesiąc i tydzień. Od września rekord miesięczny był 260 gr, a najmniej 50. Mamy więc całe 8650! Ale waga. Kto da mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 17:37 Acha! Kasiu! Na zabawki do kąpieli mamy zwykły plastikowy koszyk kupiony w markecie, tyle że wybraliśmy model z dziurkami, żeby zabawki szybko schły. Tata wywiercił dziurkę na ścianie, wbił kołek rozporowy i powiesił na jednej z koszykowych dziurek. Jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 18:12 Moje dziewcze pije rano 150ml humany albo kaszki ml. - ryzowej, w zlobku podobno wypija ok 180 tego samego, wieczorem robie krowiego mleczka180-210ml. z kasza manna, ona je uwielbia i nie ma zadnych sensacji. W ogóle bym sie wycofala z humany, ale rano jest szybciej i wygodniej zrobic takie mleczko. W zlobku powyzej roczku dzieci sa przestawiane na krowe, tzn. budynie, kaszki i kakao. Inga tak mi przyszlo na mysl, ze moze Martusia ma gliste ludzka, bo teraz czesto dzieci to maja, szczególnie te raczkujace i jedzace smieci. Objawy - kaszel w nocy bez zmian oslucjhowych, slaby apetyt i slabe przybieranie na wadze. Naczytalam sie na podforum zdrowie i teraz sie madrze...ech. Marzena i... Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 20:09 Cześć! Kubuś i jego rodzice dziękują za miłe słowa ! Renia- Kuba wypija * 240ml Bebika sojowego 2R, cycuś już odpadł. Aniczek- jakbyś nie miała autka, to mogę po Was podjechać- do Zabrza mam blisko, przed 16-tym jeszcze się zgadamy co do szczegółów, OK? Magdawe- no z Ciebie, Twojej Mamy i Twoich dziewczynek niezłe laski! A w najnowszej Baśce (to nasza gazetka wewnątrzbankowa) wyszłaś super! Oczywiście w wydziale musiałam się pochwalić, jaką to mam Koleżankę Uciekam! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 20:30 Miało być 2*240ml mleczka... Aha, magdawe- też biorę urlop 18 tego, ale na 13.00 jestem umówiona do fryzjera, a poza tym do W-wy daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 21:53 Marzenko! Ale mnie z tą glistą przeraziłaś. Ech... Brr.... Fe... Jak się to świństwo wykrywa? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 07.04.05, 23:46 ingga, chyba cie pobije z ta waga. Tosia wazy 8300 i tez niesty nic nie chce jesc.Caly dzien i noc wisi mi na piersi. Juz nie mam sil, bo od tej eksploatacji juz mnie bola.W nocy je co 15-20min. No i jestem juz nieco zmeczona takim karmieniem. Mleka modyfikowanego nie tyka, zupy zje 2 lyzki, kotlecika z rzadka 1 gryz, czasem cwiartke jabluszka. I koniec. Zaczelam sie powaznie zastanawiac nad ta glista, brrr.Jak ja wykryc? Mojej lekarce za kazdym razem sugeruje zeby sprawdzic skad taki slaby apetyt, moze zrobic jakies badania, ale ona mi zaleca tylko bioaron na poprawe apetytu.Ech.... nicola wyczytalam, ze chodzicie do zlobka. Ciezko sie bylo przyzwyczaic?, byl jakis okres adaptacyjny? jestes zadowolona?jak jedzenie? Ja od wrzesnia chce wyslac Tosie do zlobka i juz sie baaaaardzo boje. Najbardziej tego,ze bedzie duoz chorowala, ponoc tak jest w zlobkach? magdawe zdjecia przepiekne, a ty nie wygladasz jakbys urodzila dziecko. Mama tez sliczna jakby byla twoja rowiesniczka.Jestem pod ogromnym wrazeniem. annna.km-bardzo wspolczuje pobytu w szpitalu, sama to przechodzilam i wiem czym to pachnie.nikomu nie zycze. Teraz nabierajcie sil i ciesz sie z pobytu w domu. Slemy same dobre fluidy, zeby wszystko bylo ok. Co do wyprawy 18.04 to ja z checia sie pisze, tylko ja z kolei wolalabym nieco blizej: Lazienki, Wilanow, bo jechac z wrzeszczaca za uchem Toska przez cala Wawe to ponad moje nerwy i sily. Serdecznie dziekujemy za wszystkie zyczenia urodzinowe. Bylo mi bardzo milo i cieplo mi sie na sercu zrobilo, ze mimo mojej nieobecnosci pamietalyscie o mojej Tosi. Wydrukowalam wszystkie zyczenia i wkleje do pamietnika dzieki czemu bedziecie uwiecznione, a Tosi nie bedzie przykro,ze dostala tylko 2 kartki urodzinowe. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 08.04.05, 20:34 Baszaj i mamoweronki - az sie zaczerwienilam od tych kmplementow Dzieki. Z mojej Mamy to faktycznie jestem dumna cale zycie. Jest jak siostra Basiu - ale sie nawymadrzalam w tej BaSce, hihi. Fajnie, jak sie kogos zna i sie go znajduje w pisemku, nie? Inga - gliste sie wykrywa w kupce. Trzeba dac do badania kilka probek pod katem pasozytow. Ale radze uzbroic sie w cierpliwosc i pobadac porzadnie. Ja to przeszlam z Ninka. Wyszlo nam w 9 kupce!! Ale oplacalo sie. Po jednej kuracji glista zniknela, a dziecko przestalo kaszlec. Jeszcze jednym typowym objawem pasozytow jest zgrzytanie zebami w nocy (oczywiscie nie wszystkie zgrzytajace dzieci maja robaki!). Mamoweronki - to jest 2 do 1 (Renia i ja za Powsinem, Ty za Lazienkami) , czekam na reszte glosow na 18.04. Fajny pomysl z wydrukowaniem zyczen od forumowych kolezanek! Tez tak zrobie, jesli pozwolisz....w koncu to Twoj autorski pomysl Pozdrawiam, M. Ps. 21.37 gasimy swiatlo............ Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Oddaję głos ! 08.04.05, 21:54 Witajcie ja jestem za Łazienkami,na pewno do Powsina nie dojadę bo to za daleko,jeszcze może zaproponuję Ogród Saski,tu by było zdecydowanie najlepiej jak dla mnie no i w końcu to centrum więc z każdej strony tyle samo drogi ).Pozdrawiam i mam nadzieję,że Tosia zacznie jeść !! Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Marzec cz. V 08.04.05, 23:07 Cześc "dziewczynki" Aniczek ta seria A-Derma przeznaczona dla alergików, mają dosyć bogatą ofertę, ja miałam próbki od dermatologa i dlatego się zdecydowałam pomimo tej wysokiej ceny. To są kremy francuskie i tylko do kupienia w aptece, co do ceny to nie chcę skłamać, a zupełnie nie pamiętam, z wielkim przybliżeniem ok.40. Bardzo wydajny! Edytka7 - ale "super skuteczna" ta spirala Gosia - mam nadzieję, że w domu już lepiej! Może trzeba trochę więcej wysiłku włożyć w poukładanie, Magda ma rację, że trzeba budować a nie niszczyć, trzymam kciuki (u mnie też nie zawsze kolorowo, ale wiem, że to mała pociecha). Kasiu - ale Ci rośnie pomocnica! A z tym kasowaniem postów to ja nie rozumiem!? Kto miałby taki idiotyczny pomysł? Agnieszka - śliczne zdjęcia Oliwki, szczególnie podobają mi się te z lalusią. Baszaj - Wami też się pozachwycałam, spacerkowanie bardzo Wam służyło Aniu - współczuję, że musiałyście z Martynką przechodzić taki koszmar w szpitalu. Zawsze jak czytam o chorobach naszych maluszków to nie mogę się z tym pogodzić. Dużo zdrówka dla "zuch dziewczynek". Reniu - mnie wystarcza taka pralka na 5kg, może częściej piorę, ale z drugiej strony nie wiem gdzie miałabym upychać tyle brudnych ubrań? kosz na bieliznę nie jest aż taki pojemny. Ach Edytko, całusy dla Michałak, niech mu szybko wraca zdrówko. Dziewczyny dostaję już ciężkiej nerwicy z powodu tego mojego nieszczęsnego dyplomowanego, na dodatek mam w pracy tyle roboty, że już nie wiem za co się brać. Moje dzieciaczki mają mnie chyba dość, bo zrobiłam się zmierzłą mamą, która ciągle zrzędzi i chodzi półprzytomna. Ja chcę wakacje! Urlop! Wkleiłam dwa zdjęcia Martynki z urodzin, nie są dobrej jakości bo to ze zwykłego aparatu i niestety po zmniejszeniu kiepsko widać, ale pomyślałam, że może chcecie zobaczyć moją Mysię forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=22504755 Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Marzec cz. V 09.04.05, 09:32 Dzień dobry Mroczno i deszczowo u nas dzisiaj, a ja muszę jako kierowca posłużyć, bo Agatka idzie na imprezę, później ją odbiorę i po mężula do pracy. Martynia wreszcie nauczyła się pić tylko wodę w nocy, dzisiaj tylko 2 razy sobie popiła i całkiem ładnie spała do 6.30, jak na nas to wielki sukces. Z apetytem to u nas podobnie jak u Martusi i Tosi, wagi nie znam bo jeszcze nie byłam na bilansie, mam nadzieję, że dotrę w tym tygodniu. Czytałyście testament Papieża? Ten teks akurat bardzo przystępnie napisany, to i łatwo się go czyta, gorzej z innymi tekstami, ale chyba się nastawię na lekturę. kilka nowych zdjęć: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=22504755 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18356114&a=22521794 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaromek Re: Marzec cz. V 09.04.05, 11:34 Cześc mamuśki. U mnie kiepsko. Michaś kapryśny: nie chce jeść ani się kąpać. Przez to mąż wkurzony i zwala wszystko na mnie.Mówi że nie potrafię zająć się dzieckiem. Dziś i jutro on się synem zajmuje, zobaczymy czy się coś zmnieni. Pozdrawiam i życzę miłej soboty i niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 09.04.05, 11:20 Cześć dziewczyny !! ftp://ftpbi.gazeta.pl/im/5/2633/m2633925.mp3 Syćka se Wom zycom to i owo syćka se Wom zycom to i owo a my Wom zycymy a my Wom zycymy scyńścio zdrowio Zycymy Wom zdrowio nolepsego równego pstrągowi w Morskim Oku a do tego siły do koździćkiyj zyły w setnym roku. Coby Wom Pon Jezys Błogosławiył Coby Wom Pon Jezys Błogosławiył i na długie roki i na długie roki nom ostawił Cobyście nom Ojce długo zyli Cobyście nom Ojce długo zyli i do syćkik ludzi i do syćkik ludzi miyłość mieli. Coby te zycynia sie spełniyły Coby te zycynia sie spełniyły o to Pana Boga o to Pana Boga dziś prosimy Prosimy tys piyknie Matke Swiyntom Prosimy tys piyknie Matke Swiyntom niekze zawse o Wos niekze zawse o Wos tys pamiynto dostałam to dzisiaj na gg i się popłakałam , dla mnie ta piosenka jest śliczna i zawsze będzie przypominać Papieża. A Michałek na szczęście jest już zdrowy , przeszły wymioty i znowu rozrabia . U nas dzisiaj pogoda jest śliczna , cieplutko i nie wiatreku , chyba wyjdziemy na spacer. Dziękuję za życzenia zdrowia dla Michałka !! Kończę bo mi się zrobiło smutno . Pozdrawiam i życzę zdrówka wszystkim chorowitkom ^^^^^^^^^^^^^^^ . Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Powsin, Łazienki, Wilanów, pralka, smutki itp 09.04.05, 19:08 Czesc Na poczatek: Piotrus zaczal sam stawiac pierwsze niesmiale kroczki A raczej kroczek. Oczywiscie bardzo sie ciesze. Zaczal tez prowadzic monologi oraz dialogi w blizej nieznanym mi narzeczu Rozrozniam: mama, tata, dada, baba, nie ("ne ne ne") Co do spotkania to ja ze swojej Sadyby sie deklaruje ze dojade i do Lazienek i Wilanowa i Powsina 18tego. A w czwartek 14/04 i tak sie wybieram do Wilanowa (jak co tydzien). Remont mi sie pzredluzyl, wiec wroce w polowie przyszlego tygodnia do Warszawy - nie moge sie juz doczekac i baaardzo tesknie. Pralke chyba kupie 6 kg jednak - najbardziej mi sie podobaAriston 109 Telefon komorkowy - od dzis mam juz inny i numer i aparet, stary bedzie wylaczony a nowy numer przesle na adres mailowy jesli ktos bedzie chcial zapisac sobie Pogoda tak smutna, ze nie wspomne o dojmujacym smutku wokol - ale usmiecham sie i mysle, ze bedzie lepiej. Teraz juz nie ma co zamartwiac sie - tylko podjac w sercu co mozna naprawic w swoim zyciu no i naprawiac pozdrawiam slonecznie w ten deszczowy dzien! Renia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: Powsin, Łazienki, Wilanów, pralka, smutki itp 09.04.05, 21:45 Renia gratulujemy Piotrusiowi pierwszego kroczku! Zuch chlopak. Mam pytanie o ktorej to spotkanie i gdzie w koncu sie spotykamy? Ja juz jutro rano wyjezdzam i znow na jakis miesiac nie bedzie mnie w necie.Do kawiarenki w Wawie jakos nie mam czasu skoczyc, a w domu ciagle nie mamy W zwiazku z tym bardzo prosze babeczki ktore pisza sie na to spotkanie o przeslanie mi smska z wiadomoscia co i gdzie na nr 503984583. Z gory dzieki! I raz jeszcze prosze o nasza sage na adres gazetowy.Buziaczki, trzymajcie sie dziewczynki i nie zamartwiajcie sie za bardzo. Magda i Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Powsin, Łazienki, Wilanów, pralka, smutki itp 10.04.05, 09:19 Witam po przerwie!! Zebralo sie troche spraw, wiec Wam troche ponudze: Dopadl nas okropniasty wirus, cala nasza trojke, Albert stracil apetyt 2 tygodnie nic prawie nie jadl, za to od 2 dnia nadrabia i je non stop. Mamy juz prawie wszystkie zebiska, bez piatek, niektore co prawda w formie malutkiuch szpileczek, no ale sie przebily po wielkiej rozpaczy. Pijemy mleczko, bebilon pepti, tzn probujemy, mieszam mu pol na pol z HAN HA i nareczcie buzia mojego synka wyglada juz prawie idealnie. Mysle, ze przez to uczulenie, glownie na nozkach Albert nie chce sie kapac, a wczesniej uwielbial pluskanie. A co do ilosci mleka, to moj zarloczek wypija 3*260/280ml, czasem zdarza sie nawet i 4 razy mleko. Pierwszy tydzien w pracy mam za soba i jestem bardzo zadowolona. Przy okazji dziekuje Kasi za zyczenia ) W mojej firmie nastapily duze zmiany i sa one pozytywne. Bank odpuscil sobie przede wszystkim z kosmicznymi budzetami, odrazu ulzylo, poza tym zapowiadaja sie kolejne DUZE zmiany ) Na wyprawe 18 kwietnia tez bym chciala sie wybrac, o ile bede miala wolne ) Nie ukrywan, ze najlepiej byloby w Lazienkach, ale i dalej tez dojade. Dziewczyny czy wiecie jak duzo czasu musi uplynac od choroby( wirus) po ktorej mozna dziecko zaszczepic?? Bo mielismy sie zjawic na poczatku kwietnia, a jak bylam u lekarza to zapomnialam o to zapytac. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Powsin, Łazienki, Wilanów, pralka, smutki itp 10.04.05, 09:22 Jeszcze raz ja: Chialam Wam powiedziec, ze staramy sie z mezem zapamietac Papieza takiego jak byl w pelni sil, dowcipnego, z mocnym, donosnym glosem. I pamietajmy, ze dla chrzescijanina pobyt na ziemi jest tylko krotkim przestankiem, bo Ojczyzna nasza jest w Niebie )) Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Nasze nowe forum 10.04.05, 09:33 Kochane, jest juz obiecane forum, na ktorym mozemy umieszczac zdjecia naszych pociech. Jeszcze testujemy, ale mozna sie juz rejestrowac. www.kurnicka.com/kurnicka/forum ZAPRASZAM do ogladania, i zapoznania sie z zasadami uzytkownia Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Witam! 10.04.05, 12:01 Długo nie pisałam, ale czytałam na bieżąco - smutno było ostatnio, jakoś trudno mi było coś sensownego napisać. Po ludzku smutno, po chrześcijańsku trzeba się radować z przejścia Ojca Świętego do Wiecznośći. To tyle. U nas wszystko w porządku, Hania radosna jak zwykle, wszędzie jej pełno, chodzi (a czasem i biega), uwielbia się tulić, apetyt dopisuje)) Zawirowania senne związane ze zmianą czasu przeszły, uff wszystko wróciło do normy i znów się wysypiamy wprost nieprzyzwoicie yasmin - jesteś wielka - forum mam nadzieję ruszy wkrótce pełną parą, zaraz lecę się zarejestrować!!! anna.kn - mam nadzieję, że druga połowa kwietnia będzie dla Was dużo lepsza niż początek, życzę Wam tego! cloud-ac - ja też pięknie sie usmiecham o naszą sagę baszaj - Kubuś to mały przystojniak - już widzę co się będzie działo na spotkaniu, bo jak dobrze liczę to będą same dziewczyny i jeden rodzynek? A Hania jeździ na takim specjalnym rowerku, trójkołowym z barierką, podpórką na nóżki i sterowanym przez nas uchwytem, ma z tego tyle radochy, że hej! ainer1 - gratuluję pierwszych kroczków Piotrusia!!! Teraz to już się rozkręci! kasiaromek - i jak tam po weekendowo-tatusiowej opiece nad Michałkiem? Lepiej? mamamisiaczka - to dobrze,że Michaśko już zdrów, i tak trzymać! ankubek - urodzinowa Martynia słodziaszna! Uch, z tego co piszesz to urlop by ci się należał, oj należał! Wiem,że to teraz nierealne, ale choć parę godzin, TYLKO dla Ciebie, też by chyba dobrze zrobiło?(Ale to pewnie też trudne...) Trzymaj się!!! ingga i mamaweronki - nasze panny wszystkie trzy z podobną wagą, ostatnio Haneczka była ważona miesiąc temu i było niecałe 8 kg, z tym,że Hanutce apetyt dopisuje. aagnieszka12 - Oliwcia jak widać poznała uroki zabawy na placuHania też od niedawna szaleje na placu, czekamy jeszcze na cieplejsze dni, żeby wybrać się do piaskownicy. Co do krowiego mleka - ja jeszcze nie daję, ale mam zamiar próbować. Opinii jest mnóstwo i w sumie sama nie wiem co robić...jak dotąd alergii Hania nie miała na żaden pokarm. Do mam odstawiających - jeszcze raz polecam szałwię!U mnie po tej herbatce (kilka razy dziennie) laktacja szybko ustała. Kończę, bo mnie poganiają, idziemy do Kościoła, oby nie zaczęło padać, bo pochmurno dziś w Katowicach. Pa miłej niedzieli. Olga i Haneczka - moje szcęście Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: Nasze nowe forum 10.04.05, 12:08 Dziewczyny jestem przemęczona, ale pozytywnie. Wczoraj byliśmy na weselu u kolegi, dzieciaki zostały u mamy. Pierwszy raz od urodzenia Olci zostawiłam ją na tak długo. Ale było mi to potrzebne. Odżyłam, wybawiłam się i znów powrócił dawny humor. Kasiaromek takimi tekstami się nie przejmuj u mnie to norma. Że rozpuszczam dziecko, że nie potrafi zająć się sama sobą a wszystko się nasila właśnie jak mała jest marudna. Puszczam te uwagi mimo uszu choć czasami kończy się to nie mile. Gosiu (yasmin) dobrze,że już jesteście zdrowi i z pracą wszystko ok. Nie mam pojęcia jak długo trzeba odczekać po wirusie na szczepienie. Ainer gratulacje pierwsych nieśmiałych kroczków. Strasznie chce mi się pić, ciekawe czemu... Pozdrawiam niedzielnie. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: Nasze nowe forum 10.04.05, 12:38 ja tylko na chwileczkę Gosiu już się zarejestrowałam, ale to wszystko profesjonalne ;zdrowiejcie prędko; Ola - dziękuję, miło było mi poczytać Twoje życzliwe słowa Asia - super, że się wybawiłaś! Dziękuję za miłe wpisy ma Zobaczcie, ale ja to lubię! No i dlatego nie skasowałam wątku jakiś obiad czas zrobić, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Nasze nowe forum 10.04.05, 13:35 ja też się zarejestrowałam więcj napisze może wieczorkiem. teraz tylko tyle że wrzuciłam jeszcze kilka zdjęc Igora na zobaczciwe. Zapraszamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaromek Re: Nasze nowe forum 10.04.05, 23:11 Witajcie! Ja też się zarejestrowałam. U nas sytuacja troche lepsza (mąż się uspokoił). Jego zajmowanie się dzieckiem wyglądało tak: ja dawałam jeśc bo Michał od niego nie chciał. Ja zmnieniałam pieluchy, bo dziecko nie chciało leżeć spokojnie. Ja bawiłam się z synem bo on.... (i tutaj szereg wymówek). Ale już jest lepiej. Następna kąpiel Michaśka będzie się odbywała w małej wanience.W pokoju. Już nie wytrzymam jego zawodzenia następnym razem.Dzisiaj przyszła nawet moja teściowa zobaczyć jak to się malec zachowuje i była przerażona. Próbowała go uspokoić ale jej się to nie udało. I oczywiście potem opowieści jak to jej dzieci nigdy nie płakały. Ach te teściowe........ Ale gdyby nie ona to co ja bym zrobiła? Mleczka wypija 120 (bebiko3)-tylko rano. I myslę je zmnienić bo jest bardzo niedobre. Czasu jaki musi upłynąć od choroby do szczepienia nie znam. Yasmin - cieszę się że jesteś zadowolona z pracy, to dobrze wróży. Gratulujemy kroczków Piotrusiowi Pozdrawiamy wszystkich i życzymy dobrej nocy.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 08:13 MAMOMISIACZKA - NAWET NIE WIESZ JAK MNIE UCIESZYŁAŚ TYM LINKIEM!!!! A raczej Romka, uwielbiamy tą piosenkę! A Inga jak usłyszała oklaski to też zaczęła bić brawo Inga my mamy mniej! Jakieś 8400g. Idziemy równiutko 200g na miesiąc. Reniu poślij proszę nowy numer. Super, że Piotruś zaczyna sam stawiać kroczki, gratulacje!!! Co do mleka jeszcze. Ostatnio dolałam 100 ml krowiego do butelki i wymieszałam ze sztucznym. Nie było żadnych negatywnych reakcji. Znów spróbuję. Powolutku, zobaczymy. Ze sztuczności to daję małej Bebiko 3 i Nan 3, smakuje jej. Ostatnio pije też bananowe Bebiko i waniliowe Nestle. Coraz mniejszy ma apetyt. Teraz jest taka zajęta bieganiem, że nie ma czasu na jedzenie. No cóż. Na spacerze wcale nie chce siedzieć w wózku tylko chodzić. Muszę kończyć, bo ktoś chyba jednak chce jeść )) Chorowitkom zdrówka!!! Nie wiem kiedy po wirusie można szczepić. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 09:25 Witam chciałam coś napisać, ale skasowałam, bo to bez sensu....smutno mi i tyle....nic się tu nie poradzi, a i tak Wam nie będę opisywać bo to nie miejsce i temat, łatwo nie jest. U nas też już pierwsze kroczki ale bardzo nieśmiałe i ostrożne, wczoraj w przedpokoju do taty zrobiła 5. Martyna pije 3 razy NAN2, 2 razy po 210 i jeden raz 180, oczywiście to ulega czasami małym zmianom, ale tak jest najczęściej. Od dwóch dni dajemy jej dla odmiany kaszkę Nestle, ale też z butelki bo nie chce łyżeczką. A z obiadami zgroza, czasami nawet pół słoiczka nie chce, no i raz dziennie deserek. Odrobinkę chlebka i kilka razy dałam danonka, wiem, że za mało tego jedzenia, ale ona nie chce no i jeszcze ta alergia. Oj muszę kończyć, pa Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 11:03 Hej! Aneta - co Ty opowiadasz, jak to nie miejsce i temat! Znasz jakieś lepsze, niż nasze forum??? Jak ci smutno, to napisz, bo się martwimy! Buziaki! Olga Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 11:22 Cześć dziewczynki! Dawno mnie nie było, ale jakos ostatnio nie miałam weny na pisanie. Tak mi jakos smutno i nie mam na nic ochoty. Kilka splotów okolicznosci: smierć Papieża i pogmatwanie w życiu rodzinnym. Tak na potwierdzenie powiedzenia, ze nieszczęścia chodzą zwyle parami, a nawet trójkami... Nie bedę smecić... Pamiętam o was i napiszę jak będzie mi lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V do inooshka 11.04.05, 13:19 Inooshka, całkowicie moge się podpisać pod Twoim postem. U mnie to samo, ale wierzę ze przyjdą lepsze dni, staram się zrozumieć innych. Też na razie nie mam weny na pisanie, może jutro coś więcej skrobnę buziaki Kochane!!!! Dobrze że tu jesteście )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaromek Co nas czeka:) 11.04.05, 11:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=21341592&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 13:24 Cześć dziewczyny ! Hej co się z wami dzieje ? Aneta (ankubek) i inooshka piszcie co się dzieje !! Ja jak miałam doła i się "wygadałam" przed wami było mi dużo lżej . Może i wam by to pomogło !! Kasiaromek - u mnie było tak samo jak u ciebie . Też mówił że się nie potrafie zająć Michałkiem , ale jak powiedziałam żeby mi pokazał jak mam to robić to przestał nie martw się . Chłopy przeważnie dużo gadają , a i tak dziećmi zajmujemy się my . Co sie ostatnio dzieje , że tak mało postów piszemy ? Chyba przez to że na dworze ładna pogoda i wszystkie siedzicie na dworze . Prawda ? Michałek na całe szczęście jest już zdrowy , ale za to teraz przestał mnie "zauważać". Jak tylko mąż przychodzi do domu , to ja mogę znikać , wcale nie chce się ze mną bawić . Mam nadzieję że to tylko przejściowe. To na tyle . Dziewczyny wiosna coraz bliżej !!!!!Uśmiechnijcie się ))) Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 14:15 Witajcie w mrozny poniedzialek! U nas naprawde byl przymrozek rano brrrrr.... Basiu- baaardzo Ci dziekuje za propozycje podwiezienia; mam caly czas nadzieje ze jednak bede miala czym dojechac ale dowiem sie dopiero pod koniec tygodnia co i jak; jakos ciezko widze umieszczenie nas wszystkich z wozkami w jednym autku (chyba ze jest bardzo pojemne!); kasiaromek- mezczyzni w ogole nie zauwazaja takich "drobiazgow" jak opieka nad dzieckiem... Pati ma nawroty buntu roczniaka i daje w kosc marudzeniem i wymuszaniem na rodzicach. Wymuszanie dotyczy noszenia w kolko na rekach albo wiszenia na cycu. Raz jest slodka jak cukiereczek a za chwile wszystko jest "nenenene". Czy tylko my taki okres przechodzimy? Pozdrawiam Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 15:54 Cześć! No a my już w końcu w domku, po prawie miesięcznych wojażach wreszcie u siebie Matik już niemalże biega, wszędzie go pełno i na spacerze też najchętniej dreptałby na własnych nóżkach. Znak to, że czas już zmienić wózek na lżejszy (iwo_72-jak sprawuje się Maclaren, bo my chyba też się na niego zdecydujemy). Mimo przepięknej pogody humor u mnie jakiś taki nijaki, cały czas chodzą mi po głowie smutne wydarzenia z zeszłego tygodnia. No, ale życie płynie dalej i choć jest trudno, trzeba pamiętać o naszym Ojcu Świętym i żyć zgodnie z Jego nauką. Co do mleka, to Matik je ok. 250ml kaszki mleczno-ryżowej lub mleczno-pszennej (na gęsto) i do tego wieczorem przed spaniem (.), ale w tym tygodniu zaczynamy juz chyba pożegnanie z (.). No i jeszcze o buncie roczniaka (hehe, ale to brzmi, naszym mamom pewnie się nawet coś takiego nie śniło), u nas jako takiego buntu nie ma, ale są ogromne protesty (włącznie z ronieniem krokodylich łez) jak jest coś nie po mysli Matika. Najczęściej bieżemy go wtedy na przeczekanie, jak widzi, że jego płacz i krzyki nie odnoszą skutku, to dość szybko przestaje. Na razie tyle, lecę kończyć obiadek. Pa, Gosia P.S. inooshka, asik_6, ankubek-dziewczynki, głowy do góry! Już niedługo napewno i dla Was wyjdzie słońce Ciepło o Was myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 17:49 Gosiu (Yasmin)! Twój mąż jest wielki, że stworzył takie cudo jak forum, wygląda bardzo profesjonalnie. Mam nadzieję, że nie obrazisz się jednak, gdy zagłosuję, żeby posty pisać na naszym starym, gazetowym forum. Ja tam nie mam nic do ukrycia, jeśli coś piszę do Was to jakby nawet ktoś przeczytał, to co? Przyzwyczaiłam się już i fajnie się czyta jednym ciągiem. Na nowym forum rozpraszają mnie tabelki, kolory itp... Ale zobaczymy jakie będą wyniki głosowania. Sama jestem ciekawa, czy wybiorę się na spotkanie Mam Śląskich w sobotę, hi hi!!!! Dziewczyny zdołowane, uszy do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 20:36 Cześć! Aniczek! No jak tak się zastanowiłam, to rzeczywiście ze zmieszczeniem sie do mojego autka może by problem (Tico!),choć nasza spacerówka mieści sie w bagażniku, to w środku zmieścimy się my + dzieciaczki pod warunkiem że masz malutki wózek . W razie czego to przez Zabrze jeździ autobus nr 840 i w Katowicach staje dokładnie pod żyrafą (jedzie z Zabrza ok. pół godziny). Ale nie martwmy się na zapas, daj znać, jak tylko będziesz wiedziała czy masz autko. Albo na forum albo moja komórka: 502 759 998. Dziewczyny zdołowane: doły precz, jest ładna pogoda, dzieciaczki zdrowe, cieszcie się z małych rzeczy! Ja też lekkiego dołka mam (podobno po zakończeniu karmienia piersią się zdarza depresyjka), ale go odganiam, jak mogę... Ingga- mam nadzieję, że będziesz na Śląskim spotkaniu! Jeśli miałabyś pytania co do dotarcia na miejsce, to dzwoń (tel. powyżej!). Ja już sie nie mogę doczekać soboty! Mam nadzieję, że pogoda dopisze! Kubie już opowiadam ile to koleżanek spotka ). A my w niedzielę mieliśmy spóźnioną mszę z okazji roczku. Było OK, Kuba zasnął po Ewangelii i spał aż do końca . Zmykam! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 20:47 Aaaaa..oglądam pogodę w onecie na sobotę- wygląda nieźle... Dziewczyny, jak możecie, weźcie na Śląskie Spotkanie kocyki- zrobimy sobie piknik na trawce . Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 22:02 Basiu! Piknik brzmi nieźle A tak wogóle to chciałam Wam napisać, że Jaworscy mają nową pokojówkę )))) Hi hi hi! Szczegóły moich zagadek jak zwykle na Martusiowym "zobaczcie". Zdjęcia wysłałam przed chwilką, pewnie będą jutro. P.S. Jakbym dojechała "pod żyrafkę" to chętnie zabiorę kogoś z Krakowa na spotkanko. Iwonka? Aga (agagacek)? Jest ktoś chętny? Samochód kombi, wózków możemy troszkę zapakować. Tyle tylko, że muszę zabrać kierowcę, bo choć prawko mam od 10 lat to go nie używam... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 22:20 Gosia (yasmin) gratuluję tej roboty z nowym forum ) To nasze stare wydaje mi sie "wygodniejsze" ) ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 22:02 Witam ) No u nie juz w miarę poprawnie po prostu stwierdziłam, że nie warto przejmować się głupolami ) Miał za dobrze więc przestałam sie przejmować i zastosowałam prostą taktykę "minimum" tj. obiad w podstawowej wersji ( żadnych super dań, frykasów itp),ograniczenie obowiązków w domu do niezbędnego minimum ( hihi na pytanie gdzie moja koszula - moja odpowiedz leży na kupce do prasowania jak potrzebujesz to sobie wyprasuj) oczywiście niedotyczy do Mattiego, zamrażalka zaszroniona na maksa no to co zaraz będzie lato się moze samo odmrozi ) ( zrobie to tylko nie teraz ) i wiecie co mam nawet czas na poczytanie książki i jakoś jestem wyluzowana ))) Aha i nieprzejmuję się jak w lodówce "hula wiatr" Matti jeść co ma ) We czwartek chodził tak sobie po pare kroczków nieśmiało a w sobotę puścił się na maksa ) Jescze sie telebie i upada ale postępy są zadziwiające tj w niedzielę na spacerze - część oczywiście na nóżkach- "zaliczył glebę" na chodniku bo mu sie nozyska popłatały z pospiechu i nawet zbytnio nie beczał ) Hmmmm my też Gosia ( Balbina) mamy podobnie jak nie dam to płacz i wyzywanie w jego "wietnamskim języku " ) Mnie się słucha bardziej niż Taty ) Z jedzeniem to różnie bywa raz jemy dobrze a raz tak sobie a nawet dietę trzymamy. Idzie wiosna i mam nadziję, że jak mi sie poprawiło chociaż ciut z chłopem to i u was też sie polepszy )) Idę spać bom niedospana a łózko dzisiaj moje )) bo chłópek w Wawie no chyba,że to moje małe chopisko zechce spać w zastepstwie taty ze mną cobym za dobrze niemiała ) ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 22:02 Inga, absolutnie sie nie gniewam. Forum powstalo, aby chronic zdjecia naszych dzieciaczkow, a nie po to, aby robic konkurencje gazecie, hehehhehhe Czekam kochane na zdjecia Waszych slodziakow, tylko jedna Aga sie zmobilizowala. Niestety dzis sie dowiedzialam, ze 18 kwietnia muszr isc do pracy, wiec na spotkaniu sie nie zobaczymy, buuuuu. Na razie w pracy ok, ale glowe mam jak balon po 9 godzinach roboty. Jeszcze jutro a potem odpoczywamy ) Chcialam sie pochwalic, ze Albercik od czasu, gdy zostaje na caly dzien z babcia bardzo sie zmienil, jakos mi wydoroslal chlopczyk. Ale krokodyle lzy tez leca, jak nie chce mu na cos pozowlic. Szybko na szczescie zlosc mija. Dziewczyny, glowa do gory, u mnie dzis tez smuteczek sie pojawil, ale jestem dobrej mysli ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 11.04.05, 22:06 Basiu! Oglądnęłam właśnie Wasze zdjątka. Z Kubusia przystojniak, że ho ho! Ale patrząc na zdjęcia rodziców to nie ma się co dziwić. ;-D P.S. A w razie czego to nie martwcie się kierowcą, najwyżej wyślę męża do rodziny w Gliwicach w odwiedzinki, nie będzie nam przeszkadzał w spotkanku. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac moje dyrdymałki ;) 11.04.05, 23:06 Opuściłam się w pisaniu, ale jak większości brakuje mi weny, gdzieś to wszystko "umkło", jakoś więcej myślę o swoim postępowaniu, co MUSZĘ zmienić, choć powagi mi nie przybyło Jeśli chodzi o mleko krowie, to ja nie będę dawać wcześniej niż za rok. Sara ma uczulenie, to Zuzkę może ominie jak dam później (organizm dojrzeje do tego). Kasiu (kj) te skasowane posty to nie wiem jak to możliwe, kasują tylko te które naruszają netykietę... Z tym kąpaniem Kasiu (kasiaromek) to u Zazuli zaczyna się niechęć do mycia głowy. A ja myślałam, że Sara to złośnik... Pitulkowi bijemy mocno brawo za samodzielne kroczki! Gosiu (yasmin) praca jednak czasem jest potrzebna, a szczególnie dobrze jest jak Cię doceniają, wtedy to nawet się ją lubi Czego Ci z całego serducha życzę Ja póki co pisać wolę tu (jakoś w jednym wątku mi lepiej się połapać ), a fotki wklejam u Gosi Inga nie wiedziałam, że prawko robi się "do szuflady" Gosiu (gosiaa_p) trzymam kciuki za wytrwanie w metodzie "na chłopa", na mojego to niestety nie działa A Matikowi życzymy postępów w samodzielnym chodzeniu - bieganie już za chwilę A ja muszę coś opisać, bo jeszcze od zeszłego poniedziałku mi "leży na wątrobie". Mimo nauki papieża o miłosierdziu... Temat: art.187 kodeksu pracy W poniedziałek zaniosłam po urlopie zaświadczenie od PEDIATRY o karmieniu Zuzki. Kadrowa telefonicznie (jak byłam z tym to nie było jej w pokoju) poinformowała mnie (postaram się zacytować dokładnie): To zaświadczenie pani Agato tak nie będzie. (ja pytam dlaczego) Przede wszystkim to zaświadczenie ma być od GINEKOLOGA (?!?). Jest pani nie fair wobec innych, które karmiły. (tu przykład matki karmiącej nadal ponad 2-letnie dziecko a niekorzystającej z tego przywileju - ja rzekłam, że to tej pani sprawa... nie skońćzyłam, bo jak zawsze nie dała dojść do słowa) Nie będziemy teraz o tym dyskutować. Powinna pani mieć więcej taktu (?!?!!!!!!???!!) i trzasnęła słuchawką. Tak mnie wnerwiła, że się cała trzęsłam. Zadzwoniłąm do poradni K czy mogę przyjechać (bo u mnie to 2 m-ce czeka sie na wizytę), mogłam ale do 11.00. Poszłam zwolnić się, żeby pojechać po zaświadczenie. Szeptem - bo prezes siedział przy komputerze - paplała coś o tym takcie dalej, że inne szanują pracę a ja nie, jej nie podoba się ostatnio moje zachowanie, że powinnam się cieszyć że w ogóle pracuję, że powinnam inaczej podchodzić do pracy. itp. Taka byłam wściekła, że nic nie odzywałam się. Przyniosłam świstek (hehe, gin zamiast mi wypisać tylko zaświadczenie to mi jeszcze cytologię zaserwował ). Babsztyl cięty na mnie, ale ja nie dam się. Wyobraźcie sobie, że ja jestem chyba pierwszą od szeregu lat, która śmiała karmić dłużej niż rok. Innym tak nagadała, że nie korzystały z tego. Nie wiem od kiedy ten przepis obowiązuje, ale jednak jest. I jak sobie o tym teraz myślę, to jeszcze mi ciśnienie się podnosi. A ja na złośc babsztylowi będę "karmić" ile zechcę. Wygadałam się. Idę spać. Aha. Zuz ma już 4 zęba (górna jedynka) - dziś przyuważyłam Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: moje dyrdymałki ;) 12.04.05, 00:55 A ja jakos nie spie... ostatnio pozno chodze spac z roznych powodow. Albo gram na kurniku, albo gadam z Sebastianem, albo Hania placze. Krzysiek jaks ie dowiedzial o Sebastianie, to nagle mnie kocha i czego to on by nie zrobil, ale go nie stac - wiec po co tak gada "ze... chce, ale... nie moge". Zas ja jestem zakochana, choc nie moge powiedziec, ze kocham. Sytuacja mega zawinieta, ale sie wyprostuje - oby. Z Hania jutro idziemy do poradni specj. Mleka nie dostaje innego poza maminym. Gratuluje kroczkow i innych postepow (bieganie). Nie wiem co jeszcze chcialam napisac, ide sie prysznicowac i moze spac? Dobranoc/dzien dobry!! J&H Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 co za pogoda! 12.04.05, 09:02 Dzien dobry w zachmurzony zimny katowicki ranek...kiedy przyjdzie wiosna? taka sloneczna, zielona? czekam i czekam... Basiu - wszystko sie okaze mam nadzieje ze juz w czwartek! tym bardziej ze ma byc ladna pogoda ; autobus u mnie odpada bo moje lobuzerskie dziecko w jednym miejscu wytrzymuje gora 15 minut; dobry pomysl z tymi kocykami- przynajmniej dla mam dzieki za tel. Gosiaa_p- gratulacje dla Matiego w nauce chodzenia; teraz bedzie coraz szybciej i szybciej...; mezem sie nie przejmuj minie mu na 100%; swego czasu tez probowalam Twojej metody ale juz nie skutkuje - wszystko potrafi zrobic sobie sam; oczywiscie wykorzystuje to na codzien w domowych pracach Aga(ta) - ze zgroza przeczytalam Twoj post o kadrowej- przeciez ta kobieta nie ma pojecia o macierzynstwie! zaswiadczenie musi respektowac czy chce czy nie ale niestety moze przy tym narobic wiele szkody swoim gadaniem...nie daj sie! innych uczy taktu a sama nie ma kultury za grosz; Pozdrawiam Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: co za pogoda! 12.04.05, 10:20 Ja tylko na moment. kj74-przepraszam, że dopiero teraz odpisuję na Twoje pytanie, ale wcześniej zapomniałam Ja kiedys widziałam taki pojemnik z siatki na zabawki kąpielowe w Rossmannie, taki w kształcie pelikana. Idę dać Matikowi kaszkę i lecimy na spacer, bo pogoda "cud, miód i orzeszki" Miłego dnia, Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: co za pogoda! 12.04.05, 10:33 dziewczyny nic nie piszę ja równiez jestem w nie najlepszym nastroju, kłopoty z małżem.. (czy to jakaś epidemia???) no i stres przed jutrem. W ogóle nie wiem o co będzie chodzić? o co będą pytać???? lecę dziś przełużyc spodnie do krawcowej - okazało się że są za krótkie.. a potem do biblioteki ech.. mega dół i mega stres! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: co za pogoda! 12.04.05, 12:11 Kaluś!!!! Kochana! Trzymam z Twoją synową kciuki za jutrzejszą obronę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mstrus1 Re: co za pogoda! 12.04.05, 12:46 Cześć dziewczyny - bardzo długo mnie nie było - "świnka" dała mi się we znaki i dopiero od wczoraj jestem w pracy. Odnośnie mężów, chłopów i etc. mój mąż też działa na mnie ostatnio jak płachta na byka aż mnie trzęsie ze złości na samą myśl o nim a dlaczego sama do końca nie wiem - nazbierało się jak zwykle - a i oczywiście o wszystko sie czepiam - a mój mąż jest ostatnio bardzo okazjonalnie w domu. Dzisiaj byłam z córcią na kontrolnej wizycie - je mało ale przybiera prawidłowo na wadze - Pani dr aż nie chciała wieżyć że mało je ale jak jej powiedziałam dokładnie co do godziny i ilości zjadane przez córcię to przyznała mi że żeczywiście nie wiele je ale widocznie to taki ludek że dużo jej nie trzeba. U nas od nowa problemy ze spaniem córcia budzi się w nocy do 50 min a w dzień śpi tylko raz od 11 do 12. BUziaki i jak tylko będę mogła to postaram się cześciej coś pisać i czytać - obiecuję. Majka Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Powrót 12.04.05, 12:58 Jakoś długo mnie tu nie było. Nie czytałam nic tylko zaczęłam od pisania także proszę się nie obrażać jeśli komuś na coś nie odpowiem. Potem przeczytam to się poprawię. Przez ten ostatni tydzień żyło się w jakimś zawieszeniu także i forumową działalność postanowiłam zawiesić. Z nowości u nas: - nauczyłam Mateusza - JA SAMA - jeździć na rowerku !!! Jestem z tego strasznie dumna !!! W związku z tym, że się nauczył nasze marzenie o wyjeździe nad morze z rowerami staje się całkiem realne. Agatka przejmie jego fotelik rowerowy a Mateo będzie zasuwał na swoim rowerku. Już się cieszę !!! - od wczoraj chodzę z nim na basen: będzie się uczył pływać w Klubie Pływackim Delfinek. Klub nie byle jaki - jego wychowankowie mają różne osiągnięcia w dziedzinie pływania rzecz jasna - z uwagi na koszt basenu (zajęcia 2 x w tygodniu) podjęłam dodatkową pracę, nic wielkiego ale akurat na basen wystarczy - Agatka staje coraz częściej, wczoraj nawet próbowała pchać pchacza Fishera, sama załączała sobie muzyczkę i śmiała się pełną buzią, ale chodzić dalej nie chodzi; gdy tylko usłyszy dźwięk krajalnicy zasuwa na 4 do kuchni wołając "amamamam" - bardzo nas to śmieszy i cieszy !!! No i teraz jak już tak sobie poukładałam wszystko mało mam czasu na kompa: po powrocie z pracy jemy obiad i zasuwamy albo na rowery do lasu albo na basen a wieczorem jak dzieci pójdą spać to praca i tak sobie ten czas płynie ... Nic bym oczywiście nie zdziałała gdyby nie Andrzej bo to On gdy ja jestem z Mateo opiekuje sie Agatką - jeśli dla niej akurat jest za chłodno na wieczorny spacer czy jazdę na rowerze. To tyle chyba. Teraz się biore za zaległe posty. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: niespodzianka 12.04.05, 15:11 Dziewczyny ja mama dwojga dzieci, które przyszły na ten świat po wielkich trudnościach (mówię o zajściu w ciążę - każdorazowo na lekach i stymulacji) od kilku dni czułam się bardzo źle - miesiączkę mam co dwa miesiące, więc mi to nie podpadło - akurat wczoraj minęło właśnie 2 miesiące - zrobiłam sobie test i wyobraźcie sobie że wyszedł pozytywny.Jestem w ciąży. Dzisiaj rano byłam u mojej Pani prof. - ciążę widać na usg, trudno ustalić ile ma tygodni ok. 5-6 po rozmiarach pęcherzyka - serduszko bije. Ze względu na fakt, iż zawsze miałam niedobór progesteronu zaczęła się odklejać kosmówka - ale wszystko po lekach powinno się unormować - tak powiedział lekarka. Lekarka pytała sie mnie czy chcę ratowac ciażę - chyba przyszłam do niej w ostatnim momencie. Jestem w lekkim szoku - ja nie planowałam 3 dzidziusia, a jezeli to nie teraz, ale natura nam płata figle. Przypuszczalny termin porodu to listopad - początek grudnia. Mąż bardzo zadowolony - ja mam mieszane uczucia - mąż będzie musiał szybko szukać innej pracy na sląsku - ja sobie z 3 dzieci sama nie poradzę sama. We wrześniu przeprowadzamy się do swojego domu - przeraża mnie trójka dzieci, zaciągnięte kredyty na dokończenie budowy domu i jeszcze szybka zmiana pracy - jeżeli oczywiście mąż coś znajdzie, a nie powiem - jest wybredny. Mam równiez wiele dylematów, czy malutkie będzie zdrowe - nie brałam kwasu foliowego, nadal karmię - dzisiaj muszę zdecydowanie odstawić, przy tym nie mogę brać żadnych leków na zatrzymanie laktacji w moim stanie. Nie wiem czy sobie poradzimy w tych czasach z trójką - moja lekarka mówi na mnie matka polka. Pytała mnie, czy teraz z dwójką w samochodzie i trzecim w brzuchu będę dalej jeździła do Warszawy - a mam wyjście? Na razie nie. Baszaj - moja lekarka ma problemy zdrowotne i daje ciąże do prowadzenia innym lekarzom - czy znasz dr Cnotę i dr Gellner z Goduli - słyszałaś coś o nich? W Rudzie Sląskiej tworzy w końcu oddział kliniczny i pracuje tam oprócz tego wielu jej asystentów - chciałabym równiez tam urodzić. Kj-74 - Kasiu miałas byc pierwsza z drugim dzieciaczkiem - a tu taka niespodzianka i ja będę miała trójkę. Nie wyobrażam sobie tego - rocznikowo między dziećmi będzie tylko rok różnicy, w rzeczywistości prawie dwa. Trochę żal mi Karolinki. Praktycznie nie powiedziałam jeszcze nikomu o tym - póki nie będzie wiadomo, że jest wszystko ok. U mnie w pracy nie ma takiego przypadku aby ktoś miał trójkę dzieci - już przy drugim pytano mnie, czy to planowane - a trzecie - wstyd!!!!! Najlepiej poszłabym na zwolnienie, aby nie słyszeć głupich pytań, ale za bardzo nie mogę. To się nawyżalałam Karina Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: niespodzianka 12.04.05, 15:23 Karinko gratulacje !!! Nie martw się na zapas , wszystko się ułoży . W pracy będą się musilei przyzwyczaić że będziesz miała dziecko i tyle . Jeszcze raz strasznie mocno gratuluję i ściskam serdecznie . Pozdrawiam Edyta P.s. więcej nie piszę bo mam doła a wy i tak nie jesteście za bardzo zainteresowane co się u nas dzieje . Pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: niespodzianka 12.04.05, 22:01 Karina duże gratulacje )))) Mamomisiaczka wstydź się my nie zainteresowane?! ah ty dziewczynisko jedne ) Przecież my jestesmy "silna grupa wsparcia moralnego " ) ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Bogini 12.04.05, 22:44 Kciuki o 10 zawiązane na 10 supełków ))) Wiecie co myslę,że to ta wiosna "uderzyła" naszym panom do głów ) Chociaż fakt czasami bywamy "jędzowate" ja sie do tego przyznaje bez bicia )) Jolka oj ty nasz podlotku ) proszę meldować o postepach ) Hih tam wredna kadrowa a u mnie kurownik ) Ostatnio nawet nosiłam sie z zamiarem spytania go czy sam chce potwierdzić prawidłowość zaswiadczenia ) Chyba dzisiaj spać szybciej pójdę ) Gosia (balbina) a gdzie to jest to centrum ogrodnicze??? ~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: niespodzianka 12.04.05, 15:49 Karina!!! GRATULACJE)) Trzymam kciuki i zobaczysz zwszystko z maleństwem będzie dobrze, głowa do góry! A głupimi pytaniami się nie przejmuj. No, no rozrasta nam się nasza forumowa "rodzinka" Karola-głowa do góry, z małżem się wyprostuje, a i jutro będzie ok. O której zdajesz, co bym wiedziała kiedy figi ściskać. Gosiu-gratulacje dla Mateuszka! A my z Matikiem tez zaczynamy w sobotę basenować A my dziś byliśmy na spacerku w takim centrum ogrodniczym, jest tam plac zabaw i co najważniejsze kozy i różnej maści ptactwo domowe. Matik był wniebowzięty, nie dość, że masa dzieci (cały czas biegał ze śmiechem i okrzykiem "lala" na ustach), to jeszcze karmił flipsami kury i kozy Radocha na całego, aż miło było popatrzeć No i ze względu, że Matik tak pragnie kontaktu z dziećmi robimy mu jeszcze jedną imprezkę urodzinkową, w sobotę dla koleżanek i kolegów, a co- jak szleć, to szaleć Byliśmy dziś też u pani doktor, Matik waży 11.300 i ma 81 cm. Zaszczepili go Priorixem (bezpłatnie, a ostatnio pani doktor mówiła, że mają tylko MMRII), nawet nie pisnął, mój dzielny mały mężczyzna No i jeszcze pytanie o spacerówkę, co prawda my już prawie zdecydowaliśmy się na Maclarena, ale dziś koleżanka miala Graco Mirage Plus i bardzo sobie chwaliła ten wózek. Czy któraś z Was ma może taki model i co może o nim powiedzieć, bo na pierwszy rzut oka wygląda całkiem całkiem, a i cena jest atrakcyjna ( niecałe 400zł). Czekam na info. Jeszcze raz serdeczna gratulacje dla Kariny i lecę do kuchni. Gosia P.S. Ale u nas dziś piękny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 do Kariny 12.04.05, 16:13 Serdecznie gratuluje! Nie martw sie, czesto na samym poczatku ciazy nie kazdy pzrezywa euforie od pierwszych dni, tym bardziej, jak go ta "euforia" zaskoczyla. Na pewno wszystko sie dobzre ulozy - bedziesz teraz miala mnostwo motywacji i na pewno energi do dzialania A jesli maz taki zadowolony to wykorzystuj ile sie da do opieki nad obecna dwojka i do rozpieszczania Ciebie Dla nas oczywiscie juz jestes wyjatkowym rodzynkiem, ktorego bedziemy wspierac jak sie tylko da! pozdrawiam cieplutko Ciebie i fasolke, Renia Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: do Kariny 12.04.05, 16:31 Gratulacje!!! Trzecie dziecko w Polsce nie jest popularne, a na zachodzie rodzina zaczyna sie od trójki! Mów w pracy, że dostosowywujesz sie do standardów unijnych Powinnaś być dumna i jeszcze tym się chwalić!!! Wstyd, jak nie chce się zadnych dzieci (no chyba, ze nie moze). Jeszcze raz gratulujemy i życzymy zdrówka. Nie moge sie polapac w zamieszczaniu zdjec na nowym forum. Jeszcze pokombinuję... pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
nicole369 Re: do Kariny 12.04.05, 17:07 Karinko - gratuluje i troszke zazdroszcze tej wpadki. Moze gdybym dostala od losu taka niespodzianke, byloby mi latwiej decydowac sie na drugie... Mamomisiaczka, co sie dzieje. To nieprawda, ze sie nie interesujemy, po prostu czasem czyjes slowa nam umkna, ale nie znaczy, ze cie ignorujemy. Pozal sie, co cie trapi. Gratuluje nowym piechurom. Moja gwiazda potrafi przejsc juz pól pokoju, tez sie jeszcze kolebie i upada, ale ma straszna radoche jak sie uda dojsc tam gdzie chce. W ogóle nie chodzi juz na czterech, tylko jak musi przejsc dluzszy kawalek, a tak krazy po mieszkaniu na nogach, lapiac sie wszystkiego co sie da. Inga przepraszam ze cie nastrzszylam ta glista ludzka, ale jak juz wiesz to dosyc czeste i latwe do wytepienia. Mamoweronki, pytalas o zlobek, ale nie ma cie juz w necie, moze doczytasz gdzies w kawiarence. Nicole uwielbia zlobek, wychodzi najedzona, wyspana i usmiechnieta od ucha do ucha. Dziecko mi tam podmienili, zupelnie jej nie poznaje. Rozgadala sie ta moja niemowa, buzia jej sie nie zamyka. Jedyny minus - chorowanie, ale ja mam taka swoja teorie na to, ze jak przechoruje kilka wirusów, to sie w koncu uodporni i w przedszkolu bedzie juz spokój. Wlasnie jestesmy w domku na zwolnieniu, bo raz - ja chora, dwa - mala ma ospe! Ale jest bardzo lagodna, kilka krostek doslownie, poza 3 dniami goraczki w zeszlym tygodniu, o których pisalam. Mala zachowuje sie jak zdrowa niestety musimy siedziec w domku do konca tygodnia, bo zlobek nas nie chce. Lekarka niestety nie wyklucza kolejnej ospy, bo ta jest tzw. poronna, czyli niepelna. Kali, jezcze raz - trzymam kciuki. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac do Kariny i opierpapier dla mamymisiaczka ;) 12.04.05, 16:54 Karinko super! Będziesz super mamą trojga i na pewno poradzisz sobie ze wszystkim śpiewająco! Gratulacje i moc uścisków dla Ciebie z fasolką Edyta, Ty mnie nie wkurzaj tylko zaraz mi tu się spowiadać - skąd dół (i po co?), postępy Michałka i małżonka i nie czekać mi na zainteresowanie tylko PIIIIISAAAAAAĆ. Mnie tam nikt nie prosi, sama klepię Bo pisarska gaduła jestem (co widać po wielkości postów), choć ostatnio rzadko piszę A ja zakupiłam Dużą Blachę - ciasto jogurtowe, dodałam 4 jaja, 150ml jogurtu naturalnego, 175g margaryny stopionej i schłodzonej i 3 jabłka w plasterki na wierzch i teraz się piecze. Zobaczę czy to mi chociaż wyjdzie Nie wiem po co kupiłam (zawsze kupię coś co nie muszę ), podświadomość?? Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: do Kariny i opierpapier dla mamymisiaczka ;) 12.04.05, 17:14 To fakt, zgadzam się z Agatą! W kwestii opierpapier dla Edyty (mamy misiaczka)! Co to znaczy, że nikogo nie interesuje co się u Was dzieje!A ja to jestem nikt ?! Mnie interesuje i proszę mi tu pisać Karina - mocno Was ściskam i bardzo ciepło o tobie myślę, bądź dzielna i ciesz się, bo to przecież z nowu CUD. Wiem, że mętlik w głowie, ale wszystko się ułoży! Gratuluję i czekam na same dobre wieści! Kochane kobitki bardzo Wam dziękuję za słowa wsparcia i otuchy, już mi lepiej, wygadałam się do nalbliższej przyjaciółki, mąż też stanął na wysokości zadania, a ja cóż.....nic na te kłopoty nie poradzę, muszę się jakoś pogodzić i żyć swoim życiem, jeszcze raz Wam dziękuję. Gosiu (yasmin) cieszę się, że w pracy tak gładko poszło! A mały mężczyzna to chyba na zawołanie tak wydoroślał, bo musiał i już Kali - trzymam kciuki tak mocno, że aż się obawiam o stan moich paluchów! Powodzenia Pani (za chwilę ) magister! Może zajrzę później, pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: do Kariny i opierpapier dla mamymisiaczka ;) 12.04.05, 17:27 dziewczyny.. stracha mam coraz większego. ale dam radę.. dzięki Waszemu wsparciu.. z małżem nie wiem jak będzie bo przy ołtarzu obiecał mi uczciwość..i ma to w d..ie, a mnie szlag trafia i zaczynam mieć tego dość. nie wiem jak się to skończy. najłatwiej psioczyć na innych,wytykać błędy, ale to że on postępuje tak samo jak osoba na którą wcześniej najeżdżał to nie zauważa, a do przegięcia już ma niewiele. a co wtedy? nie wiem, ale u jego rodzicó miejsce się dla niego na czas jakiś znajdzie, trudno. jak teraz dam sobą tak pomiatać i tak się traktować to co będzie potem?????? ja sobie sama dam radę, ale nie znoszę dalszego kłąmstwa.. szczególnie patrząc mi prosto w oczy!!! musi się jakoś nauczyć że to nie przelewki tylk prawdziwe życie i prawdziwa rodzina! nie może mysleć , że to że inny faceci po wybrykach dostają po głowie to jemu się na pewno nie oberwie i przejdzie bokiem. MAM TEGO DOŚĆ!! no to tyle. mamomisiaczka- dziewczyny mają rację. trzeba się samemu "wypisać" bo czasem w pierwszym poscie się nie napisze o co chodzi i dziewczyny-ja zresztą też taktownie się przemilcza i czeka na pierwszy krok ze strony zdołowanej . koncze ide troche poczytac.. achaś juto o 10 zaczynamy. jestesmy cztery i razem mamy godzinę srecnio po 10 minut każda ps.A. własnie dzwonił ze spaceru że Igo sie przewrócił i z buzi leci krew.. podobno kurtka adamowa cała zakrwawiona, ale jeszce nie wracają bo Igo już zapomniał że ryczał.... ps.2. Jola????? zakochana???? pisz więcej pisz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: do Kariny i opierpapier dla mamymisiaczka ;) 12.04.05, 17:29 W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po porodzie? - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem. - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać? - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią.... - No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział, żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina. - No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć. - Mama? Ty wierzysz w mamę ? Kto to według Ciebie w ogóle jest ? - No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było. - Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma... - No jak to ? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później. ja dostąłam cos takiego od jednej naszej forumowej koleżanki i pozwolę sobie to tu umieścic... dla Karinki!!!! ps. cos mi się zrobiło z linkiem do Igorkowego zobaczcie, buuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 opowiastka Kali 12.04.05, 18:54 hej Kali, u mnie w kosciele z 2 miesiace temu to bylo na kazaniu Renia Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: opowiastka Kali 12.04.05, 20:36 Karinko, gratuluje, to prawdziwy CUD. Na pewno potzrebujesz czasu, na oswojenie sie z ta mysla ) Ja tez bym chciala trojeczke, ale nie wiem czy bede miala odwage swiadomie zdecydowac sie na taki krok. Cloud-ac ta kadrowa to wredne babsko, walcz kobieto, walcz!!!! W pracy jest na razie w porzadku, odpoczywam psychicznie, to w koncu cos innego niz ciagla opieka nad dzieckiem i prace domowe. No ale nie jest to praca mych marzen, i generalnie to nikt nie docenia takich szaraczkow, zero szans na awans, na rozwoj zawodowy. Ale na szczescie mam swietny zespol i naprawde dobra atmosfere i to jest najwazniejsze )) Co do forum, to Edytko, zdjecia juz umiescilam, bylam dzis caly dzien w pracy. Inooshka, czy dostalas maila z potwierdzeniem, aktywowalam dzis Ci konto,ale jakies dziwne info dostalam z serwera, jakby byl zly adres e-mail. Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Do kaka73 12.04.05, 20:59 Karinko - szczerze Ci gratuluję !!! Moja Agatka też jest takim darem od losu !!! Mateo począł się dzięki clostilbegytowi i ciężkiej comiesięcznej "pracy" a Agatka była dla nas niespodzianką - cudowną niespodzianką !!! Wiem, że z trzecim dzieciaczkiem jest inaczej niż z drugim ale potraktuj tę fasolkę jako dar - tak miało być i już !!! Trzymam za Ciebie kciuki, budujecie dom - będzie w nim dużo miejsca dla dzieci !!! Popatrz na to z tej strony !!! Widzisz Karinko gdyby nasza finansowa sytuacja była inna - już o tym tutaj pisałam - chciałabym miec jeszcze jedno dziecko tak więc w pozytywnym sensie nawet Ci zazdroszczę !!! Rozumiem Twoje rozterki Karinko ale trzymam kciuki za Twoje maleństwo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj do jutra 12.04.05, 21:09 dziewczyny spać ide do jutra... już za chwileczkę, już za momencik... Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: Do kaka73 12.04.05, 21:26 Karina!!! Gratulacje, wszystko bedzie OK, ja mam 2 rodzenstwa wiec jestem z 3 :- ) i Mama dala sobie rade To i Ty dasz. W ogole hehe wsrod nas jest myfmyf z wesola trojeczka jeeeee super!!! Fasolka badz grzeczna i ladnie rosnij Mamie Mamamisiaczka, co to za pisanie? Gadac i to juz co lezy na sercu/duszy. Dokladnie jak dziewczyny pisaly - trzeba samemu sie wyzalic POMAGA! Bylam z Hania dzis u tego gastroenterologa... Powiedzil, ze nie jest bezglutenowa - huray, poza tym zdziwily go lamblie "w tym wieku? tak szybko? to niemozliwe " - wiec troche mnie zatkalo. Coz jeszcze? Powiedzial, ze nie mam jednego wyniku (ktory mial byc juz dawno - x dni temu - a nadal nie ma (czekac sie mialo miesiac, a juz poltora? czekamy)) no i z tegoz wzgledu nie moze powiedziec co dalej robimy Zajoba mozna dostac. Hania wazy 8550 g. Lekarz powiedzial mi rowniez ze mam odstawiac Hanie od cyca (szok), powod jest taki: Hania malo przybiera na wadze, ma niedokrwistosc, a glownie domaga sie cyca przez co nie je tego co powinna, wiec lekarz wymyslil, ze moje mleko juz nie jest tak energetyczne jak bylo kiedys (tzn. nie zmienilo sie wraz z potrzebami Hani - to rozumiem) i dlatego Hania powinna jesc mleko tylko 2 x po 250 ml. Cos chyba haotycznie pisze ale wiadomo o co chodzi. Z jednej strony pomyslalam glupi lekarz - pierwszy co mowi, ze mam odstawiac, ale z drugiej strony ma racje, nie ebde jej cyckiem karmic do nie wiadomo kiedy hahaha, trzeba jesc normalne zarcie. Jednakze ciesze sie, ze gluten moze jesc - jak to duuuzo ulatwi i pewnie szybciej nabierze masy hehe. Co do mojego zakochania sie hehehe no zakochalam sie i juz, a czy cos z tego bedzie to sie okaze. Poki co on w Wiedniu ja tu. Hania strasznie go lubi z wzajemnoscia oczywiscie. Mala garnie sie do niego, raczki wyciaga i w ogole az milo popatrzec Choc jest strasznie zazdrosna jak Sebastian mnie przytula hahaha, Hania musi byc odrazu tez przytulana i najlepiej przez nas oboje na raz wesolo. Ehhh no i po co ja tu o tym pisze? pozniej bede miala zlamane serce a jak bede to czytac to bede wyla hahaha. Nie zakladam z gory, ze wszystko szlag trafi, no ale nie jest to sytuacja rozowa i klarowna. Poki co ma mnostwo zakretow i przeszkod, ale trzeba wierzyc w wyprostowanie toru Dobra rozpisalam sie... ide tesknic... hihihi Buziaki! J&H Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Inne 12.04.05, 21:33 Mamomisiaczka - Ty to zawsze coś łupniesz !!! Zaraz mi tu pisać co się dzieje !!! Kali_jj - trzymac kciuki będę mocno za Twoją jutrzejszą obronę. Mnie zawsze mówili, że to najłatwiejszy egzamin na studiach i ... rzeczywiście tak było !!! Bedzie dobrze Kobieto !!! A co do małża - tutaj trudno mi cos napisac bo nie znam sytuacji choć Twoje przesłanie wydaje mi się jasne ale tak jak piszą dziewczyny - najpierw egzamin a potem porządki w życiu !!! Ale zanim zaczniesz te porządki to może jakieś negocjacje, ultimata itp. ? Kali - moje małżeństwo sie rozpadło gdy Mateo miał 9 miesięcy - nie napiszę, że żałuję bo nie żałuję niczego co zrobiłam ze swoim zyciem ale chce Ci tylko przekazać, że dla kobiety a może i małżeństwa takie małe dziecko to cięzki okres - dużo obowiązków, nowe problemy dnia codziennego, może i pewne znużenie monotonią. Jeden to znosi lepiej, inny gorzej, jeden sobie radzi, inny nie ... ale najgorsze co mozna zrobić to zapatrzec sie w siebie, utonąć w tych swoich rozpamietywaniach i pretensjach, przestać zwracać uwagę na tę druga osobę. Łatwo wtedy się pogubić. Może jeszcze tylko napiszę, że stałe wkurzenie i "upierdliwość" nie służy trwałosci związku. Facetów ciągnie do domu gdzie jest usmiech i ciepło, tacy już oni są. Odpycha ich nasza "jędzowatość". Juz wyraźniej nie mogę. Balbina16 i Ola2004 - dziękuję !!! Olu to co napisałaś tzn. zacytowałaś - piękne Gosiu yasmin24 - ciesze się, ze w pracy ok; wiesz, że ja też myślę o trójeczce ale jak pisałam niżej do Karinki - finanse nam nie pozwalają, smutne to bardzo ale ... takie czasy Resztę notatek zostawiłam w pracy więc jutro dopiszę resztę Pamietam jeszcze o pralce: Renia - u nas 5 kg wystarcza przy czym zwykle i tak włączam funkcję 1/2 wsadu. Piorę dwa razy na tydzień - ciemne i jasne. Ważna w pralce jest płynna regulacja prędkości wirowania - to z praktyki. Nie przełącznik małe/ duże obroty ale np. 0, min, 200, 400, 500, 800, 1000 To się przydaje bardziej jak wielki bęben. Co do mleczka: Agata zjada rano (wszystko łyżeczką, nic z butli) 120 ml + kaszka ryzowa, o 10.00 kubek jogurtu naturalnego z kaszką ryżowo-kukurydzianą Nestle i na noc 150 ml mleka z kaszką 8 zbóz Nestle. Mleko to bebiko 3. Do 2 lat nie powinno sie podawać mleka krowiego tylko modyfikowane. Tak uważaja lekarze, których znam. Zrobiłam wydruk (w pracy oczywiście bo było mi szkoda naszej domowej atramentówki) wszystkich postów jakie napisałam w ciązy i tutaj na równiesnikach - bagatela 243 strony !!! Ide wycierac gary pomyte przez Andrzeja - Dobrej nocki Aha - co z tymi dołami ? Czy to warto ? Mamy ZDROWE dzieci, niektóre z nas mają po dwoje, troje ZDROWYCH dzieci !!! Ja uważam, że to najwieksze szczęście w zyciu urodzić ZDROWE dziecko. Pamietam do dziś jaka byłam szczęsliwa i wdzięczna losowi za zdrowe dzieci !!! Staram się zawsze o tym pamiętać !!! To bardzo pomaga !!! Basiu - a Kuba niech zdrowieje, nasz rodzynek kochany !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 wielkie gratulacje 12.04.05, 21:45 Wielkie gratulacje dla Kariny.To bardzo radosna wiadomość.Z pewnościa myslisz czy sobie poradzisz...Moja mama tez nas w trójke wychowała i pamiętam jak było wesoło.Tyle dzieciaków to naprawdę jest RODZINA!.Pomysl ile bedziesz miała wnuków.Jedno jest pewne najważniejsze że mąż się cieszy! To duzy skarb taki mąż! Ja póki co nie chcę mieć dziecka ale nawet jakbym chciała mąż nie byłby szczęsliwy...Na razie oczywiście. Konczę kurs prawa jazdy... Jak zdam to mam nadzieje dostane jakąs pracę.Planuję poki co zaczac jako przedstawiciel medyczny a bez prawka nie mam co marzyć. Z tamtą praca niestety nie wypaliło. Miłej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Spotkanie w Łazienkach w poniedziałek 18.04 12.04.05, 21:46 Prosze się wpisywać 1.Aania79 z Zuzią 2.Renia z Piotrusiem kto dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: Spotkanie w Łazienkach w poniedziałek 18.04 12.04.05, 21:50 godz 12.00 tam gdzie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: Spotkanie w Łazienkach w poniedziałek 18.04 12.04.05, 22:18 to jeszcze raz ja, panowie spia, babacia ogarnela mieszkanie, wiec mam luz... jak cudownie ) Jak juz pisalam mnie nie bedzie w poniedzialek i bardzo nad tym ubolewam Gochagocha, co do trojeczki to u mnie niestety odwagi brak tez ze wzgledow finansowych. Po za tym troche przeraza fakt, ze bylabym z dzieciaczkami od switu do nocy sama, poczekam moze az babcie przejda na emeryture. No nic zobaczymy, na razie mam jedno szczescie a na drugie (świadome) jeszcze nie czas. Co do mezow to nie mam takicg doswiadczen, ale moge powiedziec jedno, ze na pewno tzreba duzo wyrozumialosci i cierpliwosci, trzeba nauczyc sie isc na kompromisy. My jestemy oboje bardzo spokojnymi, ugodowymi ludzmi (kilka lat mieszkania razem i 1 klotnia), ale po pojawieniu sie Alberta i nowych obowiazkow bywa roznie. Basiu Baszaj Inglesinka jest po prostu super, oboje jestesmy bardzo zadowoleni z tego wozeczka, malutki, skretny, wszedzie sie zmiesci, leciutki, cudenko, i pieknie wyglada taki czerwoniutki ) Acha, dostalam dzis od kolegi z pracy znizke do salonu Jagi Hupalo, ale slyszalam, ze sa tam kosmiczne ceny za uslugi. Wiecie moze jak sie ksztaltuje cennik??? Cos nie moge sie doczekac na zdjecia na nasze nowe forum, nie podoba sie ta forma??? Jak tak to piszcie, cos pozmieniamy. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka7 Re: Spotkanie w Łazienkach w poniedziałek 18.04 12.04.05, 22:44 Oj dziewczynki, wy zawsze wymyslicie kiepski termin na spotkanie. W poniedzialki niestety pracuje. Moze nastepnym razem. A co powiecie na ZOO? Ja jeszcze nie bylam, ale juz widze jak Bartek piszczy na widok "kotka". My juz drugi dzien bez cyca. Bartek sie nie domaga, a mnie nic nie rozsadza. Znaczy sie -dobrze! Ide spac... dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: Spotkanie w Łazienkach w poniedziałek 18.04 12.04.05, 23:01 Karinka! Z całego serca gratuluję!!!! He, he, myślałam, że jednak ja pierwsza zaciążę... Ola! (myfmyf) U nas też miał być uczczony roczek tak jak u Ciebie, ale niestety nie wyszło... Edytka! (mamamisiaczka) Mam takie samo zdanie jak Kali. Wszystkie interesujemy się, co u kogo słychac i martwimy sie naszymi dołami. Ale gdy ktoś pisze tylko ogólnikiem, to nie dopytujemy się z poczucia taktu, żeby kogoś nie urazić, bo może nie chce o tym mówić.. Jeśli mi jest źle i chcę się tym z Wami podzielić to po prostu piszę. Zrób tak samo. Napisz proszę, co Cię trapi, będzie Ci lżej. Pisałaś na drugim forum o pijanym pracowniku. Może ten dół ma coś z tym wspólnego? I ciekawa jestem, jaką masz pracę, bo kiedyś pisałaś, że wykonujesz ją w domu, teraz ten pracownik... zaciekawiło mnie... ale jeśli to tajemnica to przemilcz moje pytanko. Gosia (Yasmin)! A kto się opiekuje Albercikiem, jak idziesz do pracy? Pisałaś, że babcie jeszcze nie na emeryturze. Masz jakąś fajną opiekunkę? Gosiulek! Ty wiesz, o kogo chodzi i o która Gosię! Gratulacje dla Mateo za naukę jazdy na rowerku! Agatko! Taki babsztyl to potrafi człowiekowi życie umilić, ale masz rację, nie daj się... Szkoda tylko, że baba psuje Ci atmosferę w pracy, "obrabia Ci tyłek za plecami"... ale cóż... czasami trafi się ktoś taki w pracy i trzeba go jakoś znosić. Dużo cierpliowści życzę! Muszę się pochwalić, że kupiłam wczoraj Martusi nowe sandałki Bartka za.... 75 zł! Mam taki mały sklepik w okolicy, gdzie zawsze na następny sezon jest wyprzedaż butków z zeszłorocznej kolekcji, które się nie zdążyły sprzedać - 20 lub 30% taniej. A dla mnie wszystko jedno z jakiej kolekcji, byle ładne i pasowały na nóżkę. Trzewiki na wiosnę też udało mi się w ten sposób zdobyć. Dla mnie straszna jest cena butków 120 zł, więc cieszę się, że udało się coś taniej kupić. Joluś! Wiesz, jak ja Cie bardzo lubię! Z całego serca trzymam kciuki, żeby się udało!!!! I cieszę się, że Hania może jeść chlebek i nie musi być na diecie bezglutenowej. Co do odstawienia to lekarz ma chyba rację, nasze dzieci są już duże i nie ma sensu karmić cycem. Jest już tyle dobrych rzeczy, które mogą jeść!!! Kaluś, Kochaniutka! Jeszcze raz wszystkiego naj na jutro! Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: do Kariny i opierpapier dla mamymisiaczka ;) 12.04.05, 17:23 Witam! Przede wszystkim oczywiście najważniejsze - Karinko! Ogromne gratulacje, w pierwszej chwili to pewnie zaskoczenie i niespodzianka, ale to prezent od losu! Życzę Ci zdrówka i spokoju! Ściskam Ciebie i Twoją trójeczkę)) inooshka i asik-6 - co u Was Dziewczyny???? ingga - jak to jesteś ciekawa czy przyjedziesz - ja to jestem ciekawa, czemu miałabyś nie przyjechać?))Oj, zeby ta pogoda była ładna! aniczek - mam nadzieję,że jakoś zorganizujesz przyjazd, im więcej mam i dzieciaków tym weselej! baszajku - piknik brzmi faaajnieee gosiaa-p - gratuluję Matika-Tuptuśka! cloud-ac - kadrowa-zołzanie przejmuj się babą, i tak trzymaj!Masz rację - to Twoja sprawa ile czasu będziesz karmić córcię! Buziaki dla Zuzi za ząbka, a ciacho wyszło? jollyg - życzę, żeby sprawy sercowe się wyklarowały kali-jj - jeszcze raz życzę powodzenia! gochagocha - gratuluję sukcesu dydaktycznego, to dopiero będziecie śmigać nad morzem! mamamisiaczka - hej, co jest? Pisz, pisz, myślałam,że wszystko ok., sądząc po Twoich ostatnich postach, głowa do góry, i daj znać! Tomek z Haneczką na spacerku, więc chwileczka relaksu I jeszcze coś (dostałam mailem i się wzruszyłam) dla Wszystkich Mamuś, ze szczególną dedykacją dla Karinki ze względów oczywistych: ******************************************************************************** "Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu"." ******************************************************************************** Olga i Haneczka - moje szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Gratulacje i inne ... 12.04.05, 20:42 Witajcie kochane,szczere gratulacje dla Kariny )Na pewno dasz radę będziemy Cię wspierać !!!!Najważniejsze teraz zadbać o siebie i "fasolkę" )).Co się dzieje ostatnio jakoś dużo dołów wszędzie! mam nadzieję,że szybko miną złe dni! Ja też mam czasem gorsze dni,ale staram się jak mogę,żeby było lepiej.Gosia świetna robota z tym forum,muszę wkleić tam fotki tylko zmniejszę .Cieszę się,że w pracy Ci się podoba to chyba ważne.Co do mojego słonka to chodzi już pięknie,ale na spacerkach nie za dużo- woli jeżdzić )Poza tym był problem z bucikami nie chciał żadnych a już za kostkę nie ma mowy-ostatecznie chodzi w adidasach na rzepy bo łatwo się wkładają i są lekkie no i nie wiem po co było kupować Bartki ??To tyle narazie,pozdrawiam i lecę na drugie forum,pa,pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 12.04.05, 20:39 Cześć! Karinka! Serdecznie gratuluję! życzę, żeby maleństwo rosło zdrowo! Reszta się ułoży, opiniami w pracy się nie przejmuj- pewnie większość Wam będzie zazdrościć- teraz niewiele osób ma tyle odwagi, by mieć trójeczke (ja się chyba też nie odważę ). Co do lekarzy o których pytałaś- dr Gellner nie znam, o dr Cnocie słyszałam, że jest b. dobrym specjalistą od USG, poza tym b. sympatyczny (pewnie Twoja ginka wie gdzie i kiedy przyjmuje). Ja akurat chodzę do ginki z Katowic, która mi Godulę poleciła, bo zna ordynatora. Ingga- dzięki za komplementy )) Yasmin- gratulacje "dorosłego" tuptającego Albercika! A jak się wózeczek sprawuje? Cloud-ac - olej kadrową....z jej strony to szczyt bezczelności... Jolka- faaajnie że Ci serducho mocniej bije Kali- połamania języka!!! A co postawisz nam po udanej obronie? Aha, małża odpuść do jutra, obrona najważniejsza, potem możesz mu wklupać (od nas wszystkich! Mamamisiaczka- wybaczam te ciężkie słowa tylko ze względu na Twojego doła ! Pisz dziewczyno, co i jak. Każda z nas pisze, choć nie zawsze jest odzew... Balbina - Matik gabarytowo zbliżony do Kuby . Moi znajomi mają Graco Mirage i twierdzą że jest OK. Podobno też Graco Ultima jest w miarę udanym modelem. Ola2004- aż mi sie łezka w oku zakręciła, jak przeczytałam ten tekst... Kuba ma od rana katarek (( Oby tylko na tym sie skończyło! Musimy być w sobotę w parku! Pozdrawiam! Miłego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: Gratulecje !!!! 12.04.05, 21:12 Nie zdążyłam jeszcze przeczytac wszystkich postów z wczoraj i dzisiaj ale spieszę z gratulacjami dla Kariny ! Karina ja też mam trójeczkę z małą róznicą wieku , dasz sobie radę !!! Chyba nawet będziesz miała taką samą różnicę wieku między młodszymi jak unas między moimi chłopcami - rok i 9 miesięcy ( zaszłam w ciążę w dzień imprezy roczkowej , tak planowaliśmy ) Ratować ciążę ? No jasne , za wszelką cenę , oby zdrowo rosło malenstwo Aż się łezka w oku kręci , ja chyba już sobie nigdy nie pozwole na ...czwarte , choć na myśl o tym małym serduszku migającym na ekranie USG i pierwszym przytuleniu mokrego dzidziusia szybciej bije serce matki polki to już chyba nałóg ))) myfmyf Odpowiedz Link Zgłoś
monjar6 Spotkanie 12.04.05, 22:02 Ja jeszcze na chwilkę,żeby dopisać się do listy spotkania w Łażienkach: Prosze się wpisywać 1.Aania79 z Zuzią 2.Renia z Piotrusiem 3.Monjar6 z Adriankiem kto jeszcze ?? PA !! Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla do Kariny i Łazienki 12.04.05, 22:06 Karinko, bardzo się cieszę. My też chcemy mieć w sumie trójkę (tzn. mój mąż chce) - mnie by wystarczyła dwójeczka) i zastanawiam się kiedy to zrobić żeby się wyrobić w czasie i jeszcze trochę popracować i się pouczyć. No i nadal do żadnego wniosku nie doszłam) A Tobie się udało! Do Łazienek się wybieramy. A jeśli chodzi o miejsce spotkania, to co znaczy "tam gdzie zawsze"?? Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Gratulacje dla Kariny !!! 12.04.05, 23:13 Karina, gratulacje, ale Ci zazdroszcze!!! My z mezem tez chcemy miec trojeczke Zobaczysz, dasz sobie rade i wszystko sie pomalu pouklada, musi byc dobrze, trzymamy kciuki za Ciebie i Fasolke Nie mam ostatnio zbytnio czasu na pisanie ale czytam w miare regularnie, wlasnie zarejestrowalam sie tez na nowym forum; Yasmin - dobra robota! Jolka, oby sie wszystko wyprostowalo i poukladalo, trzymamy kciuki! Odnosnie mleka krowiego to ja daje Amelce juz od 2 tygodni i wszystko jest w porzadku, zadnych reakcji tylko troche trwalo przyzwyczajenie sie do nowego smaku. Tutejsi lekarze wrecz zalecaja wprowadzenie mleka krowego (obowiazkowo pelnego) kiedy dziecko skonczy rok. A zalecana ilosc to 600 ml na dzien.Moja mala az tyle nie dostaje. Je dwa razy dziennie (rano i wieczorem) kaszke na mleku (2*220 ml mleka). Dodatkowo z produktow mlecznych dostaje jogurt, zolty i bialy ser oraz od jakiegos czasu maselko. A tak wogole to sie z niej juz taka dorosla panna robi, ze hej! Coraz wiecej rozumie i potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Re: Gratulacje dla Kariny !!! 12.04.05, 23:16 Kali, o 10 (u mnie to 4 rano) bede trzymac kciuki!!! Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg do ankopw 12.04.05, 23:45 Czy w razie co bede mogla miec do Ciebie biznes w sprawie kosmetykow? hihihi bo w Polsce ich nie ma Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw do jollyg 13.04.05, 00:05 Wal smialo Jolka, jak tylko bede mogla to chetnie pomoge. Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 marcowe mamusie 13.04.05, 00:35 cześć mam na imię Małgosia i jestem mamą Franki urodzonej oczywiscie w marcu. chciałabym podziękować Wam za tak fajne i obszerne relacje z rozwoju Waszych pociech. przyznam ,że czytam ten wątek od samego początku a wcześniej czytałam o Waszych ciążach. dzisiaj czuje sie jakbym przyznawala się do podglądania przez 12 miesiecy Waszego życia.ja sama na komputerze piszę " jednym palcem " zajmuje mi to dużo czasu i wstydze sie tej nieporadności komputerowej. mam nadzieję ,że uda mi sie też czasem coś napisać i zaprzyjaźnic sie z Wami. Dziewczyny- dodam jeszcze,że wszystkie jesteście wspaniałe i wyjątkowe, podziwiam Was więc doły precz!!! pozdrawiamy Malgosia z Franciszką Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: marcowe mamusie 13.04.05, 01:57 Tak późno to jeszcze nie pisałam, bo ja generalnie śpioch jestem Właśnie skończyłam pisać sprawozdanie mojego dyplomowanego, jutro oddaję dyrektorce, jeśli uzna, że jest ok. to do końca czerwca muszę jeszcze odwalić morderczą robotę udawadniania (pisemnego), że wszystko to co zrobiłam jest zgodne z prawdą i że jestem godna tego "zaszczytnego" tytułu - ble, ble. Witam Cię Małgosiu bardzo serdecznie! Ale miło przeczytać, że jesteśmy takie wyjątkowe, co "marcówki"? A tak na serio, to dokładnie to samo chciałam Wam dzisiaj napisać! Jesteście wyjątkowo cudowne kobiety, takiego forum jak nasze to chyba nie ma. Ile ja się przy czytaniu naśmieję, nawzruszam, namartwię! Bardzo Was lubię!!!!!! Joluś - łoj, łoj, oby dobrze było! Agata - ta kadrowa to jakisz kaszalot, fe. Yasmin - ja bardzo chętnie powstawiałabym zdjęcia na twoim/naszym forum ale nie mam cyfrówki Trochę się przymierzam do kupna, ale taki jak bym chciała to trochę na chwilę obecną za drogi, a taniego nie chcę bo jakość zdjęć kiepska. Te Twoje zdjęcia cudne, ale sprawdziłam ceny na allegro no i właśnie mam potwierdzenie, ze jakość idzie w parze z wysoką ceną. Dziewczyny pisałyście już kiedyś jaki aparat warto kupić za rozsądną cenę, ale nie pamiętam, proszę jeszcze raz o opinię!!!! Teraz muszę cierpliwie poczekać, bo narazie realizujemy inne marzenie - sprzęt do słuchania muzyczki i oglądania filmów, w związku z tym zakupem chyba pojedziemy na wycieczkę do Krakowa w sobotę. Dlatego ze spotkania śląskiego chyba nic mi nie wyjdzie Gosia - koniecznie złóż ogromne gratulacje Mateuszkowi za jazdę na rowerze! Moją Agatę uczymy już ze dwa sezony i nic z tego nie wychodzi. Jak tego dokonałaś? A o tych układach damsko-męskich bardzo dobrze napisałaś, podpisuję się pod tym grubymi literkami. My musimy być mądrzejsze od naszych mężczyzn i już. Kali - dziewczyny rozsądnie Ci wszystko napisały, oby się poukładało, a jutro trzymaj się!!!! Skleroza, już nie pamiętam co chciałam napisać, idę spać , bo jutro mam na badaniu chłopca, któremu mam zbadać IQ a do tego to ja muszę być chociaż trochę przytomna (nie lubię robić tego testu, bo zawsze się boję, że dziecko kiepsko wypadnie). Karinko cały dzień o Tobie myślę, wyzwoliłaś we mnie te uczucia, no wiecie jakie.... Odpowiedz Link Zgłoś
myfmyf Re: marcowe mamusie 13.04.05, 07:42 Moje dzieci dziś zaspały Hura , mam chwile dla siebie Spóznione gratulacje dla stawiających pierwsze kroczki Albercika i Piotrusia oraz dla Mateuszka za jazdę na rowerku Nasze rowerki jeszcze w piwnicy , odraczam moment kiedy będę musiała omijać je w przedpokoju , bo nie mam tu na nie miejsca , no ale chyba czas się z tym zmierzyć U nas też wydarzenie - Marysi wypdł pierwszy mleczak . Bardzo się cieszyła . Koleżanki w przedszkolu poinstruowały ją żeby włozyła zęba pod poduszkę to Zębowa Wróżka przyniesie jej w nocy prezent i zabierze ząbka więc musiałam wieczorem śmigać po prezent Kali trzymam o 10.00 kciuki u rąk i nóg WItam Małgosię z Franią , fajnie że się zdecydowałaś ujawnić , skąd jesteście ? Niech się ujawnią inne czytające stale mamy , zapraszamy ! Gosiu chodzisz może do Oliwy do Parku ? Bo my się dziś wybieramy O ! Wstała moja szczerbatka , pa Ola Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: marcowe mamusie 13.04.05, 09:58 KARINKO !!!! - przede wszystkim GRATULACJE dla Was!!!! Ech, chyba Ci troche zazdroszcze. Zobaczysz, wszystko sie ulozy, obys tylko zadbala o siebie i nie przyplacila tego wlasnym zdrowiem. Uwazaj na siebie!!! Caluje Cie. A co do zycia biurowego - to nie wstyd, ale powod do dumy!!! tak to prezentuj!!!! Mamomisiaczka - co sie u Was dzieje!? Ja jestem zainteresowana!!! Pisz, jak chcesz, to na priv!!! Gosiu - grtatulacje, ze nauczylas Matika jezdzic na rowerku. Bravo. Kali - trzymam mocno kciuki!!!! Z tego co piszesz trzeba A. rzeczywiscie ustawic do pionu, ale......pamietaj, ze kij ma 2 konce. Jak sie postawisz, to musisz liczyc sie z tym, ze on zachowa sie mega nieodpowiedzialnie i tez sie postawi. Pojdzie do rodzicow i tam zostanie. I co wtedy? Wez pod uwage kazdy scenariusz. Ja mam za soba jedno malzenstwo i pare zwiazkow, jak chcesz mozemy jeszcze o tym pogadac. Jestem od Ciebie poza tym sporo starsza i duzo juz widzialam, jesli moge pomoc, to tylko daj znac. Bardzo sie podpisuje rowniez pod postem Gosi. to miedzy innymi mialam na mysli. Chodzi moze o to, zeby A. sam doszedl do tego, co ewentualnie moze stracic i zeby wiedzial jakie to cenne. Ja tez mam pytanie o Graco. Bylam juz wprawdzie zdecydowana na PegPerego, ale to cholerstwo jest nieprzyzwoicie drogie. A z kolei Graco ma zle opinie. Czy ktoras z Was ma Graco? Jolka - jasny gwint, co to za smutki Ci sie wkradly do tego posta!!? Ciesz sie, ze spotkalas kogos takiego i nie zakladaj, ze cos bedzie nie tak! Nie pozwol sobie na to, zeby sie cos spieprzylo!! Trzymam kciuki! Az sie serce raduje, jak sobie Was wyobrazam w trojeczke)))) Ja sie dopisuje do Lazienek: 1.Aania79 z Zuzią 2.Renia z Piotrusiem 3.Monjar6 z Adriankiem 4.Magda z Jagodka Yasmin - obciecie i uczesanie u Jagi Hupalo - ok. 300 zl. Z farba 500 :-0 Witaj Malgosiu z Franciszka! Dobrze, ze sie ujawnilas, a im wiecej bedziesz pisac, tym bedzie Ci to lepiej szlo! Skad jestes? Myfmyf - u nas to Myszka Zebowa przynosi prezenciki. I choc Nina ma juz 11 lat, ciagle chowa zeby pod poduszke ))) Gratulacje dla Marysi - ho ho, to juz prawdziwy przedszkolako/szkolniaczek Jagodka nauczyla sie chodzik ze swoim chodzikiem - pchaczem i zasuwa po calym mieszkaniu. Strasznie to smieszne. Poza tym zrobila sie mala wscieklizna. O wszystko sie awanturuje, piszczy i probuje nas gryzc. Ja na to nie reaguje, albo sie z tego smieje, ale nie wiem czy to dobrze. Baaaardzo sie ciesze na poniedzialkowe spotkanie!!!! Nareszcie!!!!!! Czy tam gdzie zawsze - oznacza pod Chopinem? Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
gochagocha Z notatek 13.04.05, 10:51 Dziewczyny Mam gigantyczne notatki więc pewnie Was uśpię tym postem Ingga - co do pasty do zębów, u Agaty nie stosuje, według mojej wiedzy u dzieci nie stosuje się past - zwłaszcza zawierających fluor - dopóki nie potrafią wypluć pasty. Chodzi o to, żeby tej chemii nie łykały; dziękuję za gratulacje dla Mateuszka ale nie wiem czemu zapomniałaś o mnie, przecież to JA go nauczyłam haha Magda romiszcze - dziękuję !!! kj74 Kasiu - mnie Twoje posty na pewno nie przeszkadzają i nie wiem co za ... mógłby je skasować Nicole369 - zdrówka dla Was obydwu !!! Asik_6 - gratuluje Kiniusi pierwszych kroczków !!! Gosiaa_p - najpierw przeczytałam o papierach a potem, ze już opanowałaś sytuację; dodam tylko tyle, że u nas nie ma wojennej stopy ale ja NIE PRASUJE koszul. Andrzej codziennie wieczorem prasuje sobie sam na następny dzień. To dla niego żadna kara, po prostu obowiązek codzienny, ktory zreszta sam na siebie przyjął. Ogromne gratulacje dla Matiego z okazji pierwszych kroczków !!! A z drugiej strony to bardzo ciekawe, że gosie lubią dawać swoim synom na imię Mateusz Reniu - uściskaj Piotrusia i pogratuluj mu pierwszych kroczkó !!! Edytko - mamomisiczka - współczuję rotawirusa, mam nadzieję, że już jest ok Ankubek - Anetko - gratuluję serdecznie Martynce pierwszych kroczków a nawet zazdroszczę !!! Dyplomowanym się tak strasznie nie przejmuj, będzie dobrze !!! Co do Mateusza: próbowałam go nauczyć w zeszłym roku ale okupił to takim płaczem i stresem, że dałam sobie spokój (jeździł na 4) ale w tym sezonie postanowiłam, że bocznych kółek już nie zobaczy choćbym nie wiem co miała zrobić. Wyszłam z nim pierwszy raz - jechał po lesie a ja BIEGŁAM za nim trzymając w ręce kij. Tego pierwszego dnia wogóle nie trzymał równowagi (aha, ma koła 16 w rowerku i nogami dostaje ziemi bo to bardzo ważne aby dosięgał ziemi). Na drugi dzień wyszedł z nami Andrzej i podał pewne zasady czyli jak rower przechyla się na lewo to Mateo miał odbijać kierownicą w prawo i zaraz kierownicę prostować. Gdy rower przechyla się na prawo to kierownica skręca w lewo. I tak ćwiczyliśmy tego 2 dnia, oczywiście podstawa to prędkość - im szybciej tym lepiej - więc biegałam za nim. A 3 dnia gdy wyszłam to zaraz na początku tak naskoczyłam na asfalcie, że naderwałam sobie paznokiec przy stopie, bolało jak szlag ale się zawzięłam. Poszliśmy do lasu i tam ćwiczyliśmy trzymanie równowagi, starałam się popuszczać kij maksymalnie, trzymałam tylko na tyle żeby się nie przewrócił a potem zaczęłam popuszczać a Mateo się zaczął przewracać ale cały czas na prawo, na lewo już nie. No i się nauczył przy okazji jak nie upadać na ziemię tylko podpierać się nogą. W pewnym momencie puściłam ten kij i zamiast biec za nim zaczęłam biec obok niego i pokazałam mu swoje ręce, że już go nie trzymam - musiałabyś widzieć jego mine !!! Bylismy oboje tacy szczęśliwi, że aż się wyściskalismy. No a 4 dnia nauczył się ruszać samodzielnie i kij Andrzej zdemontował. I już - koniec historii. Teraz będzie się uczył pływać: na nartach umie, na rowerze umie, jeszcze pływanie zostało. Trudno to wytłumaczyć jak uczyć w takim poście ale mam nadzieję, że Ci pomogłam. Gosiu yasmin24 - mam nadzieję, że zdrówko już Wam dopisuje; co do szczepienia to wiem tylko, że po ospie trzeba odczekać dwa miesiące ale w tym przypadku chyba nie trzeba aż tak długo ale więcej nie pomogę Kasiuromek - Agata też pije a raczej zajada Bebiko 3 i nie narzeka Cloud_ac - takiego przepisu o karmieniu (że tylko do roku) NIE MA !!! Daję za to swoją głowę !!! myfmyf - dziękuję i gratulacje dla Marysi !!! U mateo jeszcze pełen garnitur Magda - magdawe - dziękuję w imieniu Mateo !!! mal28 - Małgosiu wiam Cię serdecznie. Ja piszę dwoma palcami haha, pisz często a zobaczysz jak szybko nabierzesz wprawy, z czasem włączysz drugi palec a to już wystarczy na skromne potrzeby forum !!! Pozdrowionka z pracy PS. Basiu - piknik mozliwy bo ma być 19 stopni !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: marcowe mamusie 13.04.05, 16:27 witam w sloneczny i cieplutki dzionek. jestesmy z warszawy ( wlasciwie z pod warszawy ) franka urodzila sie 23.03.wazyla 3380 i miala 56 cm. teraz wazy 8500 i mierzy 74 cm. nie jest za wielka. ma juz 7,5 zeba franka w zeszlym tygodniu pierwszy raz biegala po dywanie na nozkach ale niestety nastepnego dnia juz calkiem zapomniala o tej nowej umiejetnosci. generalnie jednego dnia ma chec na pogaduszki a drugiego milczy jak zakleta to samo jest z jedzeniem , wstydzeniem ,kapiela itp. jestesmy caly dzien same, wiec gdy tylko tata podjedzie pod dom franka koczuje pod drzwiami zeby go przywitac. bardzo go kocha i jak tatus jest w domku to ja nie jestem juz nr jeden. ostatnio cala incjatywe wieczornych zabaw ,kapieli i snu przejal tatus, gdyz zegnamy sie z karmieniem piersia. w koncu po roku mam wolne wieczory i przespane noce. jest mi jednak smutno kiedy przypomne sobie jakie to mile przytulac malenstwo do serduszka... Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: marcowe mamusie 13.04.05, 08:08 Dziewczyny dziekuję bardzo za wsparcie - bardzo mi to było potrzebne. U mnie to jest tak, że ja zawsze miałam wszystko zaplanowane a tutaj coś się wymknęło spod kontroli. Po tych dwóch historyjkach przytoczonych przez was aż się popłakałam - ja wiem że sobie poradzę bo muszę, na pewno nie zdecyduję się na urlop wychowawczy i wrócę do pracy - bo źle to na mnie wpłynęłoby psychicznie, no a poza tym przy trójce dzieci to ciężko jest się utrzymać. Mój mąż jak na razie to za wiele mi nie pomoże, bo pracuje w Warszawie - nie wiem kiedy coś znajdzie na Śląsku - mam nadzieję że szybko. No a w domu mamy akurat cztery sypialnie - więc dla całej trójki w sam raz. Nasz dom jest na totalnym zadupiu - same lasy i stawy no i czery domki- w tym jeden nasz, tak więc do pracy muszę dojechać stamtąd- fakt, ze tylko 3 km, ale trzeba mieć 2 samochody, dzieci wozić do przedszkola, szkoły. A wszystko na razie będzie na mojej głowie. Ja też jestem z trójki - mam brata i siostrę. Mąż jak mnie słyszy przez telefon to boi się, zebym nie wpadła w depresję, ale mam nadzieję że tak się nie stanie. Pa Karina Jeszcze raz dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 08:52 Cześć dziewczyny ! Na początek przepraszam bardzo za wczorajsze słowa ale byłam strasznie złą (oczywiście nie na was) i miałam strasznego doła. Dzięki za opiernicz , przydał się i postawił na nogi . Juz wczoraj kiedy zaszłam do domu miałam "kaca moralnego" za tamtego posta ale czasu nie da się cofnąć . Chodzi o to że jak pisałam to Michałek przestał mnie zauważać . Po prostu kiedy do domu przychodz mój mąż to aj moge przestać istnieć , on tylko cały czas tata tata i tata. Nawet jak się w nocy obudzi to tata . Po prostu oczekiwałam kilka słów pocieszenia . Ale nic sie nie stało , jak pisałam już mi przeszło , nadal jest mi troche smutno ale trudno przecież na siłę go do siebie nie przywiążę . Co do mojego pracownika . Może od początku. Razem z tatą i siostrą prowadzę zakład sprzedaży i montażu szyb samochodowych . W lutym na okres próbny na 3 m- ce przyjęliśmy pracownika . Co sie okazało , on po prostu pije w czasie pracy !!! Parę razy wydawało nam się ze czujemy od niego alkohol ale nie byliśmy pewni . Dwa razy wygoniliśmy go do domu bo przyszedł rano już pijany . Ale w poniedziałek przeszedł samego siebie. Pił w pracy i o godz. 16 miał 1,5 promila . Przecież to jest chore , mając żonę i dwójkę dzieci na utrzymaniu żeby pic w pracy . Żona oczywiście nie pracuje . To na tyle , przepraszam że chaotycznie , ale mam nadzieję że mnie zrozumiałyście. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam Edyta P.s. Kali trzeymam kciuki !!! Na pewno zdasz !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 11:10 Czesc dziewczyny! Na poczatku dla Kariny -GRATULACJE WIELKIE! To wspaniala nowina a ciazowe nastroje przeciez nie sa Ci obce byly, sa i beda ale na szczescie mijaja; zycze zdrowia przyszlej (i obecnej) mamusi i malej fasolce; Nie przejmuj sie opiniami innych - ktos juz napisal ze na zachodzie teraz moda na takie rodziny....we Francji szczegolnie No i masz miec dom wsrod lasow, pol i przyrody- przeciez to marzenie wiekszosci z nas (tak sobie mysle) a przynajmniej moje- dla dzieci to raj na ziemi; a ze dojazd? ja tez dojezdzam a nie mieszkam na peryferiach...czy pytalas o Wojtka Cnote moze? jest dobry w USG Witaj Malgosiu z Franciszka! - tez jestem tu od niedawna ale wczesniej "sledzilam" forumowe kolezanki a potem wpadlam w nalog...i pisze... Gosiaa_p - ciekawe jakby wygladalo potwierdzanie przez kierownika hehehe? pewnie by sie ucieszyl Gosia (balbina) - tym centrum ogrodniczym nasunelas mi pomysl poszukania jakiegos mini-zoo w okolicy; Patrycja lubi wszystkie zwierzatka- pieski, ptaszki, kotki i wola za nimi na spacerach; ptaszki szybko odlatuja wiec taka kura bylaby jak najbardziej pozadana kali_jj - piekna ta opowiastka- porozsylalam wszystkim znajomym jollyg- dobrze ze Hania z "glutenowcow" ale zastanowilo mnie to odstawienie mleka - szczerze mowiac wczoraj lekarka, ktora badala Pati powiedziala dokladnie to samo, wierzyc mi sie nie chcialo i myslalam ze kobita robi kontre swojej konkurencji...no ale teraz nie wiem co o tym myslec; we wszystkich gazetach, na forum itd. zaleca sie jak najdluzsze karmienie naturalne... Gosia (gochagocha) - swiete slowa (o malzenstwie); tez sie podpisuje a juz najbardziej moj maz ktory mi je co pewien czas powtarza ingga- gratuluje zakupu bucikow- u nas Bartki w cenach bezznizkowych a sandalki to trzymali od zeszlego roku do teraz w cenach oczywiscie zaporowych- nawet wczoraj bylam poogladac i bez zmian...ehhhh.. magdawe- mamy w domu male wsciekle kobitki - oby im tak nie zostalo! Ale ten swiat maly...wczoraj dostalam maila wyslanego kiedys tam przez kasiaromek ...dotarl nie bezposrednio ale po calym lancuszku znajomych... U mnie wichrowo wczoraj bylo- nie umialam sie dogadac z mezem zupelnie...takie chore dni nastaly Pozdrawiam Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
cloud-ac witamy, witamy :) 13.04.05, 19:32 Gosię z Franciszką szczególnie, bo moja Zuzia jest też z 23.03 - ciut prywaty, a co? Edytko (mamamisiaczka) no i widzisz, od razu lepiej. Wiemy o co chodzi. Ja nie wiem co bym zrobiła z takim pracownikiem - z jednej strony wywaliła za chlanie, a z drugiej strony te dzieci... Nie doradzę Ci. A mój mąż w tej samej branży + szyby do autokarów (znowu go dziś nie ma, wczoraj nie było, jutro nie będzie...). A Michałek tak jak Inga mówi - ze wszystkim poleci do Ciebie, a jak taty nie ma to tęskni, bo to normalne. I głowa do góry! Michaś kocha Was oboje tak samo Karolina (kali) wierzyłam w Ciebie! Nie ma to jak teraz odpoczywać o tej nauce..., ja tego też najbardziej wyczekiwałam Koniec nauki!!! Niech żyją wakacje!!! Gosia (yasmin) ja za 300 zł w życiu nie poszłabym obcinać włosów. Normalnie szok te ceny u was...A co do kluczy - tak po prostu w domu zostałaś? u mnie zaraz by było w pracy... Jak Albert po zjedzeniu jajka? Magda (magdawe) na złośnika nie ma rady czasem, wyzłości się, zobaczy, że nikogo to nie rusza i przechodzi mu, albo reakcja jest odwrotna... A z tym bieganiem za pchaczem to brawo Twoja odpowiedz dla Edyty ubawiłą mnie (szczególnie to wygrzebywanie glutków, hahaha) Gosiu (gochagocha) ja to dopiero piszę usypiacze Głośne brawa dla Ciebie instruktorki karty rowerowej i dla pilnego ucznia Mateuszka A tę istrukcję zachowam dla swoich Uśmiałam się. Wybacz, ale mam dziś wesoły dzionek - wszystko mnie śmieszy Z karmieniem moim to wiem, tylko widocznie moja kadrowa nie wie Ale zobaczymy jak jej synowa wóci do pracy jak to się będzie prezentować... Olu (myfmyf) opowiastka o prezentach szczerze mnie zadziwiła, szczególnie, że popędziłaś po niego, u mnie tego zwyczaju nie ma , choć rzuca się za siebie A Marysia dzielna dziewczyna Kasiu (kasiaromek) ja to mówię, że jestem w kurniku (czyli kurnik.pl) Z tym jedzeniem to nie wiem dokłądnie, bo mnie większośc dnia nie ma. A jak jestem: ok.8-9 bebiko 3R 120-150ml ok.11 deser (typu danonek, bakuś) ok.13 lub 15 (zależy jak sen wypadnie) 100-150ml zupy, 1/2 lub 1 gałka ziemniaków, troszkę mięsa potem jeszcze bebiko ok.100ml po jakiejś 0,5h ok.18 bebiko +/-150ml na noc bebiko 250-300ml w nocy 250ml w międzyczasie owoc (jabłko lub banan), jakieś ciastko ale sporadycznie Asiu (asiadeb) jak to pięknie napisałaś..., ale Ty męża na loterii wygrałaś, tj. on Ciebie Anetko (ankubek) jak tam walka z dyplomowanym? Byle do zwycięstwa A ja Z Zazulką byłam dziś do szczepienia. Była wspaniała. Tylko raz krzyknęła i spokój. Normalnie super dziecko Aha - waga 9kg, wzrost - 71cm. Taki bobasek malutki-kochaniutki U nas dziś było ślicznie, słonecznie, gorąco. W pracy co prawda gromy na mnie waliły, ale co chwila patrzyłam na zegarek - jeszcze 3,5h, jeszcze 2h, jeszcze 21 min. do domu Grunt to pozytywne myślenie w każdej sytuacji - czego i Wam życzę. Zabieram się za obiadek na jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 20:12 witamy mal78.Pamietaj ze 18.04 o godz 12 mamy spotkanie w łazienkach.A gdzie dokłądnie mieszkasz? Bo ja Józefosław Piaseczno. Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 21:50 czesc . wlasnie udalo mi sie napisac juz calkiem sporo i cos wcisnelam i wszysko polecialo... Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 22:39 z tego co czytam to wasze dzieci bardzo duzo jedza i pija. moja frania nie chce pic prawie wcale w ciagu calego dnia wypija 120 ml wszystkich plynow. martwie sie tym bo dzisiaj rano miala zupelnie sucha pieluche po calej nocy. to chyba nie jest normalne w tym wieku? z jedzeniem jest troszke lepiej ale dopiero od kiedy nie daje jej cyca. rano zjada 180-200 ml kaszki ryzowej z sinlakiem okolo 10 zjada kanapke z wedlina i lub banana i jogurcik mini bakus okolao 15-16 miesko z warzywami , ziemniakami lub ryzem albo zupke na miesku okolo 18 19 kanapka lub cos co jedza dorosli 20 kaszka kukurydziana lub ryzowa z owockami w miedzy czasie biszzkopty i chrupki od 5 dni staram sie jej dawac mleko nan2 ale miala uczulenie na twarzy dzis pobujemy bebiko2. zobacze co sie bedzie dzialo jutro. pozdrawiam was malgosia z franka Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 do aania79 13.04.05, 21:54 jestesmy sasiadkami zza miedzy. ja mieszkam w chyliczkach a z okien widze osiedle willa nova na julianowskiej. w poniedzialek chyba nie uda mi sie dotrzec do lazienek, bo daleko na wyprawe z wozkiem z franka autobusem. a z mezem do miasta musialabym jechac rano. moze uda nam sie spotkac na spacerku po okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ankopw Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 20:30 Ja tez witam nowa mamusie z Franciszka Pisz duzo a dojdziesz do wprawy gochagocha - gratulacje dla Mateo i dla Ciebie za wytrwalosc uczeniu jazdy na rowerze, podziwiam! mamamisiaczka - jak sie czlowiek wygada to od razu lepiej, no nie? a sytulacji z pijanym pracownikiem nie zazdroszcze........jakbys nie zrobila i tak zawsze ktos bedzie poszkodowany..........i powinnas sie cieszyc ze Michalek tak lgnie do taty, Ty w tym czasie mozesz sobie odpoczac kali - no to super, ocena sie nie liczy, wazne ze masz to juz za soba!!!!!!!!!!! yasmin - ja jak wyjezdzalam z Polski to za sciecie placilo sie 20 zl... Albertowi smakuja jajka? moja Amelka za skarby nie chce zjesc magdawe - brawo za bieganie za pchaczem! myfmyf - gratulacje dla Marysi, super musi wygladac taka "szczerbatka" cloud-ac - gratulacje dla dzielnego Zazulka! tyle z tego co pamietam, jak kogos pominelam to przeprasam, ale pisze szybko poki mala spi; aha pochwale sie ze mamy juz 5 zebow i wykluwa sie 6 (gorne dwojki); tak ze mamy marudzenie i krotkie drzemki w ciagu dnia, na szczescie (tfu, tfu) w nocy spi dobrze... Jesli chodzi o jedzenie to u nas wyglada to mniej wiecej tak: Amelka je wszystko lyzeczka- kiedy ja ja karmie lub lapkamikiedy sama sie karmi 6-8 (zalezy o ktorej wstanie) - 220 ml mleka (krowie, pelne, nieprzegotowane)+ kaszka owsiana lub jeczmienna na gesto 10 - do wyboru: kanapka z wedlina, bialym lub zoltym serem, maly gofer z przetartym jablkiem, bulka grahamka 12 - sloiczkowe albo ugotowane przeze mnie warzywa (ok 120 ml) 3 - sloiczek warzywno-miesny + cos z doroslego stolu (najczesciej ziemnaki, makaron, kasza)albo gotowane przeze mnie warzywa (ok 200ml) + 2,3 parowki dla dzieci(takie malutkie 4 cm) czasem dostaje pieczonego kurczaka, indyka albo rybe 5.30 - owoce sloiczkowe lub swieze (banany, jablka, winogrona, truskawki, brzoskwinie, pomarancze i co sie tam jeszcze trafi...)a raz na 3 dni jogurt dla dzieci 7-7.30 - tyle samo mleka co rano tylko kaszka ryzowa lub pszenno-ryzowa (probowalam manny i kukurydzianej - nie przeszly) W miedzyczaie chrupki lub herbatniki grahamowe i niewiele wody do picia (doslownie pare lyczkow) Ale sie rozpisalam, zmykam bo sie ktos budzi.............. Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 21:17 Cześć! ja na chwilkę, bo padnięta jakaś jestem... Kali-gratulujemy Pani Magister !!! Oblewać to masz z nami oczywiście! Co do jedzonka u Kuby (nabiału też nie mogę mu dawać- skaza białkowa() 7.00 - herbatka owocowa Bobovity (nasz hit ostatnio) ok. 200ml + skubnięcie chlebka lub bułeczki z naszego śniadanka 9.00- Bebiko sojowe 2R 260 ml 12.30- obiadek słoiczkowy (te największe 250 g) lub ugotowany przez babcię 17.00- kaszka 8 zbóż Nestle na wodzie + pół słoiczka deserku lub owoc (jabłko lub baban) 20.30- Bebiko sojowe 2R 260 ml W trakcie dnia wypije 3/4 buteleczki soczku ale mocno rozcieńczanego wodą (wiec wypija chyba z pół litra wymieszanego). Oprócz tego zje to, co upoluje od wszystkich z obiadu i innych posiłków (poluje szczególnie u mojej mamy razem z psem ) Idę spać... PS> Fajnie że w sobotę ma być ładnie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 22:14 Witaj nowa mamusiu ) Kolejna Małgośko w tej sadze )) Edyta hmmm z tym pracownikien to ciężko cobys niezrobiła to i tak Cię "obsobaczy". Ciesz się ,ze Misiu do taty idzie a nie jak mo Matti jak ja się pojawiam to widzi nie mamę tylko (.)(.) ))) Miałam na to dzisiaj dowód po powrocie od dentysty buuuuu połowa gęby znieczulona ale nie przeszkodziło mi to poleść na zakupy do Tesco no bo to po drodze a chlebka w domu brak ) Gosia (gochagocha) ja prasowałam koszule bo mężulo przez 7 lat naszego małżeństwa pracował z dala od domu ) na początku co prawda tylko 100 km od domu ( na noc wracał ) ale często wyjeżdzał w delegacje a potem w Wawie och to były czasy ) powrót na weekend do domu i wtedy szkoda było czasu na kłótnie i tego typu rzeczy ) Anniczek hmmmmm akurat to nie jest facio który mógłyby u mnie co kolwiek sprawdzić no z wyjątkiem wykonanej pracy Czasami "brzydko" pachnie uuuuuuuuuuuu tak jakby osczędzał na pralni ) PANI MAGISTER BOGINI to brzmi dumnie )) Gratulacje. Ja pisać protokół powinnan a nie czytać Was i odpisywać ) Jednak nałóg to straszna rzecz. Dziewczyny w majowym Twoim Stylu jest taki album ze zdjęciami z pontyfikatu Naszego Papieża. Polecam. Matti przeszedł dzisiaj na swoich nózkach oczywiście trzymany przez babcie (moja mamę) połowę naszego bulwaru ( dla tych co w temacie od parkingu do Rybek czyli wejscia na plażę) 8i tak się zmęczył, że nawet nie protestował jak został do porszawki wsadzony gdzie odrazu zasnął snem strudzonego ciężka pracą ) Obiadek zjadł tak ,że aż mu się uszyska trzęsły. Ile je to trudno mi powiedzieć bo są dni kiedy wsuwa i wsuwa a są też takie, że tylko (.)(.) i ciut ciut normalnego jedzonka. Ostanio jak robiłam taką potrawę to tak wybierał z miski pokrojone serdelki i pożerał - dopychając je w pysiu łapskiem - tak, że aż dosłownie mu się brzucho trząsł a jak chciałam go przystopować to była awanturka ) Oczywiście karmienie psa było a jak ) Wcześniej kupowałam mu cięlęce ale to mdłe i za bardzo jeść niechciał co było bardzo psu na łapę ) Jestem "przerażona" bo robiłam sie takim "słodyczożercą" , że aż strach ) Niczemu nieprzepuszczę jak jest koło mnie ) Chyba nadrabiam te lata niejedzenia słodkości. Jescze trochę a słodycze na mój widok będą z krzykiem uciekać cobym ich nieporżarła do końca ) Gosia gratuluję nauczenia Mateo jazdy na rowerku ) Skoro sie udało to mam nadzieję, że jak przyjdzie czas to ja też sukces osiągnę ) Idę sobie poodpoczywać bo wczorejszej nocy miałam "przerwę technologiczną" od 2.45 do 4.15 a jeszce do tego dołaczyło się sprawdzanie syreny okretowej ) OOOOOOO znowu nastąpiło właczenie syreny ) Lecę paaaaa ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: marzec 2004 13.04.05, 22:24 wlasnie mi sie przytrafilo to samo i pisze od poczatku ( Magdawe bardzo dziekuje za info o jajkach przepiorczych, jutro poszukam w sklepie i sprobujemy. Cloud-ac, do tego fryzjera sie nie wybieram, mam inne ciekawsze wydatki niz 300 zl za strzyzenie. U Alberta po jajku na razie nic nie widac, ale u nas to zwykle bomba z opoznionym zaplonem. Zwykle w nocy pojawia sie bol brzuszka ( Ostatnie 2 noce mielismy wlasnie takie, po biszkopcikach danych przez moja tesciowa ( A do pracy dzis nie szlam, tylko na spacer nie udalo sie wyjsc, Aga ja pracuje na pol etatu ) Aniu ankopw moj Albert uwielbia jajka gotowane na miekko, zreszta on generalnie wszystko uwielbia jest. Ale tez zazdroszcze Amelce takiej zroznicowanej dietki. Anetko, napisz mi co gotujesz Maryni, bo ja juz mam wyrzuty sumienia, ze jeste wyrodna jakas... w czym mnie utwierdzaja babcie ( "bo jak troszke zje jogurciuku to mu nic nie bedzie, samo przejdzie to cholerstwo" U nas z jedzeniem to jest tak: ok 8 260/280 ml mleka NAN HA + Bebilon Pepti ok 9/10 buleczka, czasem z wedlinka drobiowa, zdarza sie, ze maly zjada pol bulki paryskiej!!!! potem ok 150 mlo herbatki Hippa na spacerku wcina chlebek ryzowy z amarantusem, lub jakis rogalik/buleczke po spacerku jabluszko, lub budyn z dyni 13 mleczko 260/280 ml spi, po przebudzeniu ok 16 herbatka 16:30 jakies 300 ml zupki/obiadku, niestety codziennie to samo( min marchwi, pietruszka,seler, por, ziemniaczek, piers z kurczaczka, koperek, maselko, czasem zielony groszek, brukselka, ryz) 18 jabluszko, lub jogody ze sloiczka 19:30 duuuuuzo kaszki ryzowej z owocami 20/21 260/280 ml mleka przed snem Powiem tyle, czasem i to mu malo, ja nawet polowy tego nie jestem w stanie zjesc Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: marzec 2004 13.04.05, 22:41 Boże!!!! Gosia! Albercik serio tyle zjada???? Hmmmmmmmm........... To napisałam ja, mama niejadka. )))) P.S. A skoro mieszasz z Pepti Nan HA to chyba nie ma skazy białkowej, bo żadne HA dla skazowców nie jest dobre. Asik! Michaś - niekąpek! Bardzo mi się spodobało Twoje określenie! Anetko! Sentyment do Krakowa - baaardzo mi się to podoba. Ja też mam taki sentyment. Hi hi! Kaluś! Jeszcze raz gratulacje, tym razem forumowe! Bogini, jesteś wielka! Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: marzec 2004 13.04.05, 23:06 CHCIALAM WAM PODZIEKOWAC ZA BARDZO MILE POWITANIE. DOBREJ NOCY MALGOSIA Odpowiedz Link Zgłoś
hanka2004 Re: marzec 2004 20.04.05, 13:27 Mam pytanie do yasmin. Jak robisz budyń z dyni? To prawie jedyna rzecz jaką je mój mały. I gdzie kupujesz ten chleb ryżowy z amarantusem? Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: marzec 2004 20.04.05, 20:24 Wkleiłam najnowsze zdjęcia Małgosi. Nie wiem co ja żle robię ale sa strasznie zdygitalizowane Może mi ktoś powie co mam zrobić żeby były mniejsze rozmiarowo to wtery nie bedzie widac kwadracików!! A tak poza tym to dzisiaj udałąm się do kosmetyczki i ssię odprężałam...ale było super!!! Maseczki masaże tylko ten wosk nie za bardzo miły Lece bo mąż pilnuje Małgosi w wannie i zaraz spanko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: marzec 2004 20.04.05, 20:27 No i chyba mi pos wysadziło w powietrze. Chciałąm się pochwalic najnowszymi zdjęciami Małgosi i porosić ekpertów o pomoc co robię źle że mi takie kratkowane zdjęcia wychodzą... Lecę papa Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: marzec 2004 20.04.05, 21:19 Dziś mamy drugi dzień bez (.), posiłki dzienne praktycznie wyeliminowane, teraz tylko przedspaniowy posiłek został i nocne dziamganie . W porze snu sobie spacerujemy, szkoda tylko, że tak się zimno zrobiło. No i dziś miałam strajk kąpaniowy, po prostu nie chciała wejść do wanny, płacz i koniec, więc lekko pochlapałam i po myciu. Jutro spróbujemy ... A w ogóle to jestem zakochana na maxa w swojej córce - jest przekochana. Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: marzec 2004 20.04.05, 21:20 Iwo! Co do zdjęć to rewelacyjny jest Corel PhotoPaint. Zmniejszam do 20% wielkości i wysyłam na forum. Jakość rewelacyjna - obejrzyj! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: marzec 2004 20.04.05, 21:36 dziewczyny, jestem nieprzytomna. igor jest poprostu OKROPNY i nie daję rady dobija mnie tez sytuacja w domu, oczy mi sie zamykają wiec idę zasypiac przy snooker world champ.. nic wiecej nie pisze.. acha mamy kolejnego zeba w piątek była lewa a dziś prawa dolna dwójka... tak w ogóle to jesetm wyrodna matka i najchętniej komuś bym podrzcuiła Igora by mieć spokój! acha i do czwarktu nie jada obiadó- w żadnej postaci a dzis wieczorem nie zjadł kaszy.. nie mam zdrowia. podziwiam mamutki wielokrotne.. i te jednokrotne które dają sobie radę... Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: marzec 2004 20.04.05, 22:00 czesc dziewczyny po kolei odpisuje ainer1 ja mam 27 lat nie slyszalam , zeby to mialo wplyw na cukrzyce w ciazy? napisz mi cos o tym a czy badalas juz poziom cukru po porodzie? ankubek my kupilismy ostatnio maly ale bardzo fajny aparat hp photosmart R507 4.1MPIX optyka pentax 21xzoom cena 1000zl w promocji karta 1GB moja przyjaciolka fotograficzka twierdzi ze do uzytku domowego super yasmin24 nie moge sie zarejestrowac na stronoe kurnicka i nie wiem co robie nie tak? romiszcze u nas mycie głowki to straszne przezycie, nie wiem dlaczego aania79 to moze w koncu umowimy sie z dziecmi na plac zabaw ja przzez tory na skroty przez pole mam 15 min wychodze przy sklepiku spozywczym po drugiej stronie juianowskiej kaka73 moja franka tez lepi sie do mnie od kiedy nie karmie jej piersia Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: marzec 2004 20.04.05, 22:07 iwo72 u nas obowiazki na czas odstawienia dzidzi przejal maz. to on ja kapie ,karmi wieczorem ,usypia i pilnuje w nocy. ja sie wysypiam w drugim pokoju. jest super. frania na szczescie plakala tyko pierwszego wieczoru i troche w nocy ale juzz nastepne noce w koncu zaczela przesypiac cale . wczesniej budzila sie 3-4 razy ola2004 na goraczke daje nurofen lub ibufen na przemian z eferelganem w czopkach. pozdrawiam was serdecznie i wpisuje sie na wtorek do lazienek Odpowiedz Link Zgłoś
iwo_72 Re: marzec 2004 20.04.05, 22:10 kali proszę trzymaj się dzielnie i nie załamuj się. Wiem ze czasami dzieci potrafią wykończyć ale tak naprawde sa kochane!!! Ja sama przechodziłam przez trudne chwile i przejscia z meżem jak Ania miała 1,5 roczku.... mal78 a ty to gdze mieszkasz?? bo ja też nie tak daleko od aani79, może się do spotkania dołacze??? Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 Re: marzec 2004 20.04.05, 22:27 iwo72 mieszkam w chyliczkach na ul melanii a ty??? Odpowiedz Link Zgłoś
baszaj Re: marzec 2004 20.04.05, 21:35 Cześć! Wczoraj niestety nie zdążyłam napisać, zmęczenie zwyciężyło... Ola2004- ja już na naszym spotkaniu byłam w szoku, że Hania tak ładnie mówi!!! Kaka73- Kuba też na tym samym etapie tuptania co Karola i nadal woli raczkować, szczególnie jak się śpieszy, ale...do czasu....Udanego szkolenia! Pogłaskaj od nas brzusio! Kasiaromek- pisz co z Michałkiem! O rany, my jeszcze jesteśmy przed tym szczepieniem! Ingga- zazdroszczę górskiej wycieczki! Mamusia oliwki- współczuję trudnych chwil, mam nadzieję, że jest już całkiem OK. Kj74- cud, że nic się nikomu nie stało, jak słyszę o wypadkach to mnie ciarki przechodzą... Ainer- zdjęcia z Wilanowa sliczne- chcemy jeszcze! Aniczek- na pewno znasz hurtownię Bociek w Zabrzu - tam jest mnóstwo wózków- najlepiej tam pooglądaj na żywo i poprzymierzaj Pati. Niezłe są Graco City Sport, Inglesinki, Maclaren od Iwo oczywiście też Zależy jeszcze ile chcesz wydać maksymalnie... Gocha- mam nadzieję że u Mateo skończy się tylko na katarku... Kończę, zerknę tylko jeszcze do Kurnika Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaa_p Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 22:33 a zapomniałam napisać, że wstaję o 6.15 więc dzisiaj w robocie byłam "mega wyspana" ) aha Matti wypija 3-4 butelki herbatki Hippa i wody mineralnej niegazowanej. Soczki nadal sa beeeeeee. ~~~~~~~~~~ M$M Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Re: witamy, witamy :) 13.04.05, 22:10 Cze Kochane!!!!! Miałam sprzątac, ale w sumie do 24-ej jeszcze trochę, więc njapierw forumowanie Karinko - ogromne gratulacje, na pewno wszystko się ułoży i urodzisz cudownego synka albo córeczkę Małgosiu i Franciszko - witajcie; ja tez teraz jednym palcem, bo Kinia na rekach i klikam cichutko Mamomisiaczka - spróbuj znalezc pozytyw w tej sytuacji, to fajnie ze Michalek ma dobry kontakt z tatusiem, a Ty i tak jestes jedyna, ukochana MAMA. Ola2004- az sie wzruszyłam, tak sobie pomyslałam ze dobrze jest przeczytac cos takiego od czasu do czasu, bo czesto w tym zagonionym swiecie zapomina sie o najwazniejszych sprawach Kali-jeszcze raz gratulacje PANI MAGISTER.A co do malza to 3mam kciuki, zeby sie ulozylo, przeciez ma taka fajna kobitke. Jollyg - troche Ci nawet zazdroszcze zakochania )), bo u nas to juz po staremu - kupa lat ze soba; i niech wszystko sie wyprostuje tak jak tego chcesz Gochagocha - tak czytałam Twojego posta (dot. zwiazków) i Ty to mądra kobieta jestes Kasiaromek - no widzisz, w koncu znalezliscie sposob na Michałka - niekąpka. Ankubek - Ty to masz robotę z tymi papierzyskami, oj współczuję, ale dasz radę - bez wątpienia )) A teraz szybciutko co u nas, bo sprzatanie czeka. Najpierw o dołach, które juz przeszły, choc sie nie wyjasniły. A powód oto taki, ze mój małz nie moze sie dogadac z moją siostrą, przyjechal na tydzien i nie odzywali sie do siebie - tylko czesc - czesc. A mnie trafiał szlag, bo bym chciała,zeby wszyscy byli zadowoleni. I przez cały jego pobyt rozmowy toczyły się generalnie wokół tej sytuacji i dlatego byłam smuuuty. No i miałam nadzieje, ze jak wyjedziemy to siostra przyjedzie do nas na wakacje, a teraz to nie wiem - d... ale na razie odpuszczam sobie ten temat, bo ja sam chyba nic nie wskuram i tyle. Poza tym od soboty likwiduję karmienie ranne, oj cieżko mi to idzie, bo było zasypianie przy cycu, a teraz jest spiewanie, noszenie i tanczenie ok. 1/2 godz. Ale zawzięłam się, tym bardziej ze moj niejadek stanowczo odmawia jedzenia "normalnego" Nauczyła się 3mac w buzi i nie połykac, a z czasem to samo wypłynie. Więc ja stanowczo odmawiam rannego cycusiowania, a Kinia zaczęła się słodziutko tulic - wiec chyba az tak mocno go jej nie brakuje. Na razie uciekam, bo jutro moze goscie będą wiec czas choc troszki posprzatac. Buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re:do myfmyf 13.04.05, 10:22 Olu! Dziś niestety nie damy rady dotrzeć do Parku, ale w przyszłym tygodniu bardzo chętnie sie z Wami spotkamy Gosia P.S. Może podasz mi swój numer telefonu, to będzie nam się łatwiej zgadać. Jeśli możesz, to proszę na adres gazetowy. Ja Ci też swój prześlę. Odpowiedz Link Zgłoś
majjolla Łazienki - lista 13.04.05, 10:31 Zapomniałam się wczoraj dopisać: 1.Aania79 z Zuzią 2.Renia z Piotrusiem 3.Monjar6 z Adriankiem 4.Magda z Jagodka 5. Ola z Majunią Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re:do myfmyf 13.04.05, 11:15 Karinko serdecznie Ci gratuluję. Aż mi się łezka w oku zakręciła, ze wzruszenia. Dla mnie to cud, każda ciąża, każde dziecko... Balbina nie znam tego wózka, ale odnośnie spacerówki zwróć uwagę na:czy można oparcie dać na leżąco(gdy dziecko śpi), czy buda wystarczająco zakrywa wózek( w razie wiatru może zacinać), gdy dziecko zaśnie czy jest na nóżki podkładka (nie wiem czy mnie zrozumiesz, żeby miało wyprostowane nóżki) i u nas sprawdził się wózek z dużymi kołami(z haucka) bo można po wertepach spokojnie jeździć(np. w lesie). Witam Małgosię z Franciszką. Pisaniem się nie przejmuj, bo ja właśnie dzięki forum zaczęłam nieźle pisać Ach ci mężczyźni.. Wiecie my z mężem się tak różnimy, że nie wiem czy jest coś - oprócz dzieci-co mamy ze sobą wspólnego. Mamy odmienne temperamenty, on jest rannym ptaszkiem ja wieczorem się rozkręcam, różnie spedzamy czas wolny- on woli aktywnie, ja czytam książki, on obieżyśiat ja domator. W urządzaniu mieszkania też mieliśmy odmienne zdanie. W jedzeniu tak samo; co on lubi ja nie przepadam i odwrotnie. Ale gdy wieczorem zasypiamy przytuleni obydwoje czujemy, że jesteśmy bardzo szczęśliwi razem. Dużo dają wspólne rozmowy i kompromisy. Mamamisiaczka dobrze, że już lepiej z humorkiem. Sytuacja z pracownikiem faktycznie nie najciekawsza, a że synek do tatusia ciągnie... Z doświadczenia wiem, że jeszcze będzie z niego mamusi synalek. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re:marcówki 13.04.05, 11:20 Sprostowanie do poprzedniego mojego postu. Dzieci to nie jest coś. Karino dom na zadupiu to jest to o czym my z mężem marzymy. A jeszcze las i stawy...Właśnie zaczynamy budowę trochę lasu jest a z wodą odpuszczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Do Edyty 13.04.05, 11:54 Edytko, postaraj sie odwrocic ta sytuacje - to cudowne, ze Michalek tak jest zwiazany z Tatusiem. To zreszta wcale nie jest dziwne, tak sie czesto dzieje, bo przeciez to Tata jest od fruwania pod sufitem, od podrzucania, do hustania, do szalenczych gonitw "na barana" itd, a Mama - wydlubywanie z nosa glutkow, podawanie gorzkich syropkow, trzymanie do szczepienia, czyszczenie uszkow, oczek i inne "drastyczne" czynnosci. Ale do kogo Maluch biegnie jak sobie obedrze kolanko? Do kogo sie przytula jak go katarek przydusza? Za kim najbardziej teskni, jak go cos boli? Wiadomo, ze za Mama. Nie badz zazdrosna, nie przejmuj sie, dawaj Michalkowi jak najwiecej milosci i troski, a on zawsze bedzie Twoim ukochanym synkiem. Poza tym wlasnie czesto Tata sie czuje odrzucony, bo mama zwykle jest the best, tak wiec Twoj maz powinien sie czuc mocniej zwiazany z Michalkiem, przez szczesliwszy i bardziej rodzinny. Co do pijanego pracownika - to sytuacja rzeczywiscie nieprzyjemna. Nie wiem co sie robi w takich sytuacjach, ale pewnie nie mozecie go trzymac, bo jeszcze jakies nieszczescie bedzie. Biedna ta zona i dzieci....... Shit! Ale mi fajne wdzianko ucieklo na Allegro, wrrrrrrrr....... Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re:Marzec 2004 13.04.05, 11:42 Witam nowa mamusie Malgosie z Franciszka!!! Anetko (ankubek) co do aparatu foto to tez sie zgadzam z opinia, ze lepiej poczekac i kupic cos porzadnego niz byle jakie g... Ceny teraz bardzo spadaja, nasz aparat kupowany rok temu teraz kosztuje az o 1000 zl taniej. Napisz ile chcesz/mozesz wydac na aparat, a na pewno cos dziewczyny doradza. Mamomisiaczka, ta spacerowka, ktora mamy to inglesina espresso, pisalam o niej kilka postow nizej. Jestemy z niej zadowoleni, bo jest bardzo lekka, zwrotna, sklada sie w mala walizeczke i miesci w kazdym bagazniku. Jedyna wada wozka, jest brak regulowanego podnozka, ale Albert na spacerkach nie sypia. A co do Michalka milosci do tatusia, to rozumiem Cie, u nas jest na odwort i maz sie czuje nieszczesliwy, ze synek nie chce do tatusia. Chyba Inga pytala o opieke nad Alberecikiem. Nie mamy niani, bo musialabym jej oddac prawie wszytsko co zarobilam. Zorganizowalam to tak, ze cala rodzina jest zaangazowana w opieke. Wczesniej nie umialam prosic o pomoc, a teraz stwierdzilam, ze Albert ma 2 babcie, 2 dziadkow, wojka i ciocie. Rozpisuje im grafik ) Moja mama zabrala mi przez pomylke klucze i siedze w domu, mimo takiej pieknej pogody. Mam nadzieje, ze w koncu przyjedzie, bo jedziemy dzis na msze za mojego braciszka. Az trudno uwierzyc, ze to juz rok. Czesto mi sie brat w nocy sni, ale sa to takie realne sny, az czuje jego obecnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Do mam alergikow 13.04.05, 11:51 Albert przez wirusa ponad 2 tygodnie nic nei jadl, a teraz nadrabia od kilku dni i ciagle jest glodny. Nie wiem juz co mu dawac do jedzenia. Napiszcie co jedza alergicy, bo danonki, twarozki, jogurciki odpadaja. Biszkopty i ciasta tez uczulaja, kaszka tylko akceptowana jest na kolacje. Dzis zmieklam i oddalam Albertowi jajko na miekko, ktore sobie na sniadanko ugotowalam, choc wiem, ze moze byc nieciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: Do mam alergikow 13.04.05, 12:05 Moja Jagodka nie jest typowym alergikiem, ale tez nie daje jej nabialu, bo mialam objawy uczulenia po danonkach z jogurtem. Polecam chrupki kukurydziane, jesli nie jest bezglutenowcem to chlebek, wszelkie deserki, ale bez: malin, brzoskwin, truskawek, jogurtu, twarozku, owocow tropikalnych, jajka raczej przepiorcze, ....wiecej nie pamietam. M. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: Do mam alergikow 13.04.05, 13:33 Gosiu! To jeszcze raz gratulacje, tym razem dla CIEBIE! Jesteś wielka. Mój Tata w zeszłym roku też był dumny jak paw jak nauczył swojego wnuka, a mojego bratanka jeździć na rowerku. My wybraliśmy się z mężem i Małą wtedy na spacer, spotkaliśmy ich nad Wisłą i też widziałam ten cud. Jazda bez trzymanki to jest to! Edytko! Mamomisiaczka. Mam wrażenie, że nie wiedzieć czemu masz niskie poczucie własnej wartości i masę kompleksów, skoro się przejmujesz takimi drobiazgami i masz z tego powodu doła (czasami piszesz też smutna, że my Cię na forum nie zauważamy, że nie odpowiadamy na Twoje pytania, że jesteśmy zwartą grupą i nikogo tu nie wpuszczamy itp..) Masz wartość sama w sobie i jesteś na pewno wspaniałą mamą dla Misiaczka, super kobietą, a to że Mały tatę widzi rzadziej i chce się nacieszyć jego obecnością to normalne. Jesteś wspaniała, fajna, sympatyczna i wogóle extra, uśmiechaj się od ucha do ucha cały dzień, a wszystko wokół będzie też wspaniałe i extra. A co do Misia... Ja np mieszkam z mężem i rodzicami i gdy Mała nie chce się bawić ze mną tylko idzie do dziadków to uważam to za rzecz jak najbardziej normalną. Nudno tak w kółko z jedną osobą, z każdym bawi się inaczej i w co innego. I wcale nie jestem zazdrosna o ich zabawy. Wręcz się cieszę, bo mogę spokojnie ugotować i nikt nie wisi mi w tym czasie u nogi, chociaż przybiega co jakiś czas na kontrolę. Czasem zawożę też córcię do drugiej babci i zostawiam na pół dnia i jestem dumna jak paw z niej, że nie płacze jak wychodzę tylko cieszy się, że jest z babcią. A jak przychodzę to różnie - czasem nie chce mi zejść z rąk, że już jestem, a czasem ledwo zauważa, że przyszłam. I jest Ok, że nie jest cycem tylko odważną, dużą dziewczynką. Mam nadzieję, że nie gniewasz się za moją szczerość, ale długo siedziało mi to na wątrobie i wreszcie się wygadałam. Joluś! Zapomniałam wczoraj napisać, że bardzo się wzruszyłam jak opisałaś Wasze przytulanko w trójeczkę. Super!!!! Anetko! Trzymam kciuki za dyplomowanego. Dlaczego jedziesz do Krakowa akurat w sobotę jak ja jadę (?) na spotkanie śląskie??? Wybierz inny dzionek to się spotkamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj MAGISTER-ka 13.04.05, 14:09 dziewczyny, jestem, ufffffffffffff obrona na cztery. NIe wiem co z pracy, ale z racji słabszej średniej na dyplomie mieć będę trzy i pół. ale ważne że to już za mną teraz na poważnie moge zając się sprzedażą mieszknaia i bez wyrzutów sumienia oglądać filmy i czytać książki!!!!!! a WAM KOCHANE MOJE- bardzo ale to bardzo dzieki wielkie za trzymanie kciuków- ogromnie pomogły!! Co ja bym bez Was zrobiła?!?!?! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: MAGISTER-ka 13.04.05, 14:25 Ja na sekundkę! Witam w klubie nową Panią Magister!!!!Ogromne GRATULACJE!!!No to śwętuj dziś, wyluzuj się.....i kiedy oblewamy))??? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: MAGISTER-ka 13.04.05, 14:47 ja z chęcią bym oblała.. ale nie chce z A. i kropka. na pewno nie bedę z nim raczyła się alkoholem. a poza tym dzień jak co dzień. CHyba że jak w końcu dojdzie do naszego ogólnopolskiego forum to wtedy.. hih dwa dni będę dochodzic do siebie, hłe hłe Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 11:11 jollyg - co to znaczy: grać na kurniku? kaka - gratulacje !!!!!!! Poradzisz sobie! Ważne ze mąż się cieszy. mamamisiaczka - tak to jest z własnym interesem.Chcesz komuś pomóc, ale z jego zachowania wynika,że on tego nie chce. mal 78 - witaj! I napisz coś więcej (może być jedym palcem, ja też tak pisze). kali - trzymam kciuki i czekam na sprawozdanie. Pamiętacie nasze problemy z kąpaniem? Były krzyki. Ale wczoraj kąpaliśmy Michałka w dużym pokoju w wanience.Było super! Śmiał się i wychlapywał wodę. Doszłam do wniosku że łazienka mu się znudziła Piszecie że Wasze dzieci piją mleczko i to dużo. Proszę napiszcie co i ile jedzą nasze maluszki. Pisaliśmy już o tym, ale minęło już trochę czasu.A ja jestem bardzo ciekawa. Michałek zaczyna dzień od mleczka Bebiko3 120ml Potem ok 10 kaszka mleczno-ryżowa (cała szklanka) ok 11 pół deserku gerberka na spacerze chrupki,paluszki,delicje o 16 (albo późiej) zupka słoiczek lub naszą o 18 danonka(nie zawsze) o 21 kaszka meczno-ryżowa(szklanka) W ciągu dnia potrafi wypić pół litra herbatki (z kopru wł. od 1m-ca życia).Soczków nie lubi Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieciaczki.I życzę miłego dzionka. Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 21:16 Hej dziewuszki hi,hi Ale dzisiaj dużo fajnych postów, żeby mnie tylko skleroza z odpisywaniem nie dopadła Gochagocha wielkie dzięki za tą "instrukcję" nauki jazdy rowerowej, podbudowałaś mnie, może nam też się uda. Gratulacje Martynce przekazałam! Spryciul lepiej chodzi w butach niż w tych domowych chapciach, jest taka słodka! Ostatnio pięknie gada a my przerywamy wszelkie rozmowy żeby posłuchać jej prześmiesznego języka. Zapomniałam Wam się chyba pochwalić, że wreszcie nauczyła się schodzić z kanapy i foteli, dzielna dziewczynka. Z upodobaniem karmi nas zabawkowymi sztućcami no i oczywiście dzieli się swoim jedzonkiem. Yasmin - ja podobnie jak Ty mam duży problem z dietą Martynki, jajka uwielbia ale wygląda po nich katastroficznie. Muszę spróbować z tymi przepiórczymi, Magda dlaczego one są lepsze?Inny skład czy co? Dzisiaj to już nawet trochę panikowałam z tym jedzeniem, bo Mycha odmawia dań słoiczkowych, a naszej zupy zjadła tyle co kot napłakał. Nie mam pomysłów na jedzenie. A jak przeczytałam jadłospis Amelki to aż mi się żal zrobiło, że moje dziecko nie je takiego fajnego "ludzkiego" jedzenia. Wiesz Gosiu, że mnie też się mama śni tak bardzo realnie i ja uwielbiam te sny. Rok...niby dużo a przecież nadal tak boli.Ściskam Cię mocno! Edyta - z tym pracownikiem fatalnie, ale ja przyznam się szczerze nie mam litości dla pijaków (choć wiem, że to choroba), i raczej nie miałabym wątpliwości czy go zwolnić. Tyle, że ja jestem "naznaczona" to moje zdanie nie jest tu zbyt obiektywne. Co do kontaktów Michałka z tatą, to ja w pełni zgadzam się z dziewczynami, koniecznie spójrz na to z innej perspektywy. Pomyśl jak byłoby fatalnie gdyby nie mieli ze sobą dobrego kontaktu, to dopiero nieszczęście, ciesz się, że sprawy właśnie tak się mają. Asiadeb - pisz częściej co się u Was dzieje bo się za Tobą stęskniłam. Pięknie napisałaś o swoim małżeństwie. Dziewczyny bierzmy przykład z Asi! Agatko - czy Ty popijasz coś na poczucie humoru? Uwielbiam czytać Twoje wesołe posty, są szczere, prostolinijne i bardzo "trafiające" w konkretną osobę. A z dyplomowanym walczę, że ho ho. Wczoraj położyłam się przez niego o 3.15, a o 5.30 Martyś już się obudziła.Dobrze, że Jacek ma urlop w tym tygodniu, to troche odespałam dzisiaj, bo już było ze mną kiepsko. Koncentrację miałam taką, że własnoręcznie zatrzasnęłam sobie drzwi od samochodu na biednym paluszku, boli mnie jak ch..., spuchnięty i siny (możę ktoś mnie wieczorkiem pocieszy Myfmyf u mnie też zwyczaj z wróżką, ja przezornie trzymałam prezenty schowane na wypadek akcji ząb, i dobrze zrobiłam bo musiałabym tak jak Ty pędzić do sklepu. Inga do Krakowa jedziemy w sobotę bo mamy obydwoje wolne, szkoda że tak sie to złożyło. Uwielbiam Kraków i już się cieszę na tą wycieczkę, bo to miasto, w którym spędziłam wspaniałe 5 lat (sentymentalizm mi się włączył). Nicole - mam nadzieję, że wracacie już do zdrowia!Buziaki. No i co zapomniałam o kimś? Pewnie tak, bo nie robiłam notatek, ale bądżcie pewne, że czytam wszystko co piszecie z uwagą i przeżywam wszystko chyba aż za bardzo - jesteście mi bardzo bliskie. Spokojnej nocki (chyba, że dzisiaj ktoś chce "poszaleć", to niespokojnej). Aneta Martynka 17.03.2004 i Agatka(1998) Odpowiedz Link Zgłoś
ankubek Re: do Kasiaromek 13.04.05, 21:21 Dobrze, że z kąpaniem znalazłaś sposób, czasami trzeba faktycznie trochę pokombinować z naszymi maluchami żeby się oswoiły i polubiły różne rzeczy. Ja dzisiaj pierwszy raz kąpałam swoje dziewczyny razem, ale było śmiechu, chlapania i wesołej zabawy!Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 23:12 Ja tylko na chwilkę, bo spać mi się chce. nie było mnie parę dni i znów tyle postów, czytałam średnio dokładnie (nie bijcie proszę!!!) Przede wszystkim KARINA gratulacje z calego serca!!! Pamiętasz jak zakładałyśmy wątek marcowy na W oczekiwaniu? Wtedy Ty zaszłaś w ciążę ze 2 tyg. przede mną, może i teraz tak będzie )) Jeszcze raz gratulacje! Kali - no proszę proszę! Pani mgr (a wiesz co ten skrót znaczy?)! Gratulacje! Teraz sobie w końcu odpoczniesz. Małgosiu i Franciszko - witamy was w naszym skromnym gronie Balbinko - dzięki za info o pojemniku, kurcze szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, bo zamówiłam już na allegro ten, o którym pisałam. Kupiłam dziś małej też rowerek na allegro,tylko przyjdzie zaczynamy jazdę. Wszystkim dzieciaczkom, które stawiają pierwsze kroczki gratulujemy i życzymy cudownego poznawania świata na dwóch nóżkach! Idę, buziaczki Gosiu (yasmin) forum pierwsza klasa! A Ty cloud się nie denerwuj! Póki co to Ty jesteś górą a ta kadrowa niech się bodnie! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 13.04.05, 23:55 Cześć Dziewczyny! Nie było mnie tu dawno z różnych względów. Nałożyły się na to i wydarzenia poprzedniego tygodnia, które sprawiały że byłam smutna i przygaszona i ogólny brak czasu. Ten brak czasu wynikał głównie z dużej potrzeby bycia ze mną Olusi. Zrobiła się taki mamin-cycek ostatnio, a ja tak bardzo ją kocham, że sprawia mi to przyjemność, że się tak do mnie przykleja, chociaż nie mogę nic zrobić. Olunia ostatnie dwie noce, miała bardzo ciężkie i mam wrażenie na 99%, że chodzi o ząbki, dlatego też szczepienie znowu nam się przesunęło na późniejszy termin. Pierwszą noc się przemęczyłyśmy, ale wczoraj dałam jej Nurofen, bo inaczej nie wysiedziałabym dziś w pracy. Na szczęście pomogło i ulżyło. Olunia przechodzi już sama pół pokoju, ale dalej się kiwa jak pijany zając, śmieszny widok. Pewnie jeszcze z miesiąc i będzie sama biegała. W dzień pogrzebu Papieża byłam dwa razy na Jasnej Górze. Najpierw po południu z Olusią, a później wieczorem z koleżąnką. Jeżeli jesteście zainteresowane jak było w Częstochowie, to mogę przesłać zdjęcia. Ogólnie się u nas układa dobrze, stęskniłam się za Wami i myślałam o Was często, dlatego też zawzięłam się, żeby przeczytać wszystkie zaległe posty i starałam się odpisywać, dlatego tak długo dzisiaj. Cloud, dziękuję ślicznie za plik, w prawdzie nie miałam jeszcze czasu się nim zająć, ale na pewno kiedyś to zrobię. Gratuluję nowego zębolka i twardej postawy w pracy. Masz swoje prawa i powinnaś z nich korzystać, ja zrezygnowałam z przerwy i żałuję. kj74, naprawdę myślisz, że ktoś pokasował by Twoje posty? To by była straszna złośliwość. Ja też uważam, że nie ma jak nasze polskie święta. Ten pojemnik na wannę bardzo ciekawy, ale w sklepach się nie spotkałam. monjar6 ściągnełam sobie ten teledysk, rzeczywiście piękny. nicole369, mnie też bardzo wzrusza jaką miał Papież czułość i miłość do dzieci. Dobrze, że ta ospa taka łagodna i Nikolka się bardzo nie męczy. Gratuluję samodzielnego tuptania. asik_6, gratuluję również Wam samodzielnych pierwszych kroczków, z piersiami Ci niestety nic nie pomogę, bo nie miałam problemów. To rzeczywiście przykre, że Twoja siostra nie dogaduje się z Twoim mężem, ale tak to już chyba jest, że nie każdy z każdym się lubi. Trzymam kciuki, żeby było lepiej, może porozmawiasz z siostrą i wytłumaczysz jej, że robi Ci przykrość? gosiaa_p, mam nadzieję, że problemy z mężem szybko miną. Podoba mi się Twoje podejście, też uważam że trzeba się czasami wyluzować i znaleźć trochę czasu dla siebie. aniczek1 już sobie wyobrażam jak Pati musiała w tej szafie wyglądać. Nic się nie przejmuj tym buntem, u nas jest tak samo. Staramy się trochę łagodnie „temperować” Olusię, ale tak naprawdę nie wiem na ile powinniśmy jej pozwalać. ingga gratuluję odstawienia, miałaś dobre pomysły i byłaś konsekwentna, super że się udało. anna.kn bardzo współczuję wizyty w szpitalu, napisz koniecznie jak Martynka teraz, mam nadzieję że już wszystko za Wami. Renia, pralkę mam starą i na nowych się nie znam, ale ja bym chyba kupiła 5 kg. Moja Olusia je rano 180ml mleczka i wieczorem 210 ml. Gratulacje dla Piotrusia za pierwsze kroczki, super! mamamisiaczka buziaki dla Michałka, cieszę się że już zdrowy. ankubek, przesyłam dużo siły i cierpliwości dla dyplomowanego i dyplomu, będzie dobrze! Moja Ola też nauczyła się pić w nocy (jak już musi) wodę. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, bo przeraża mnie perspektywa zepsutych ząbków, szczególnie że jak ja byłam mała, to nie miałam za ciekawych. Fajnie, że Martynka nauczyła się bezpiecznie schodzić z kanapy i że się tak rozgdała. yasmin24, współczuję choroby, dobrze że już za Wami. Cieszę się, że w pracy się układa. Na pewno jak będę miała chwilkę czasu to sprawdzę forum, dzięki. Nie wiedziałam, że straciłaś brata, współczuję i mam nadzieję, że czas choć trochę zaleczył ranę. asiadeb, fajnie że się wybawiłaś na weselu, każdy czasami potrzebuje jakiejś odskoczni. jollyg, dobrze że patrzysz z przymrużeniem oka na K wyznania, bo pewnie nie do końca są prawdziwe, skoro się ujawniają w takiej sytuacji. Cieszę się, że jesteś zakochana, to dodaje skrzydeł, a na kochanie przyjdzie jeszcze czas. Nie zakładaj na zapas, że się rozpadnie, raczej musisz wierzyć i dokładać wszelkich starań, żeby było dobrze, jeżeli czujesz się szczęśliwa. Bardzo się cieszę, że Hania jest bezglutenowa. kali_jj, trzymałam mocno dzisiaj kciuki! Cieszę się, że już po i gratuluję. Ach Ci mężczyźni, następny sprawia jakieś kłopoty, a powinno być przeciwnie, powinni nam pomagać i nas wspierać, mam jednak nadzieję, że się jakoś u Was wyklaruje. Daje do myślenia to co napisałaś o bliźniakach w brzuszku mamy. gochagocha, ale jesteś zdolna, że nauczyłaś Michałka jeździć na rowerku, jestem pod wrażeniem. I do tego jeszcze basen, super. kaka73, gratulacje wielkie i buziaki. Nie dziwię, że masz mieszane uczucia, ale na pewno wszystko się ułoży i będziecie wspaniałą rodzinką, przecież dzieci dają tyle szczęścia. Życzę Ci dużo zdrówka. mamamisiaczka, dobrze, że sama doszłaś do wniosku, że jednak jesteśmy Tobą zainteresowane. Współczuję stresów, ale głowa do góry, na pewno będzie lepiej. A jeżeli chodzi o pracownika, to zwolnić i koniec tematu. Nie możesz pomóc całemu światu a na pewno są też biedne osoby, które bardziej zasłużą na tą pracę. balbina16, no to udanej imprezki życzę. myfmyf, gratulacje dla Marysi pozbycia się pierwszego mleczaka, bardzo ładna historia z tą wróżką. magdawe, super że Jagódka zasuwa przy chodziku, to dokładnie jak moja Ola. Witam nową Mamusię Małgosię z Franką. Na pewno będzie Ci u nas dobrze. uciekam, bo padam już dzisiaj pozdrowionka Magda i Olusia Odpowiedz Link Zgłoś
aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 14.04.05, 08:48 Witam kobietki! Gratulacje dla Pani magister!!! mal78- pielucha sucha rano- to niedobrze ale moze Frania sie jeszcze po prostu nie wysiusiala po nocy? baszaj - "polowanie na jedzenie" i to razem z psem! rosnie maly mysliwy hehehe....; moja mala tez poluje z psem ale pies odczuwa to jako zagrozenie i probuje ja odpedzac; gosiaa_p - u mnie podobnie z tymi slodkosciami! mam taka chcice ze ostatnio kupilam czekolade i prawie cala zezarlam (a tak na marginesie -czekolady nie lubie...albo raczej nie lubilam) U nas jajka przechodza najlepiej w postaci jajecznicy albo jako lane kluseczki do zupki, na twardo juz gorzej. Ostatnio zasmakowaly Pati parowki - jedna przyciagnela z poslania od psa - jak zwykle. W ogole u nas poslanie psa jest ulubionym miejscem mojej corki do wygrzebywaniea roznych roznosci. Nie wiem jak tam u Was ale mnie dopada przemeczenie wiosenne i marza mi sie wakacje...koncentracja zero, pamiec zero i ogolnie jakas wymeczona jestem i nic mi sie nie chce. Natomiast zz duza intensywnoscia mysle o dluuuugim majowym weekendzie i sloneczku i lasach i gorach..... Pozdrawiam Ania i Pati (22.03.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 do mal78 14.04.05, 09:13 Ja mieszkam na osiedlu Willa Nowa Julianowska.Skoro mnie widzisz z okna to na jakiej ul. mieszkacie? Moze wybierzecie sie na spacerek do mnie na osiedle? Jest piaskownica, fajny plac zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: do mal78 14.04.05, 09:21 Posiadasz gg? Ja do Łazienek rózwnież wybieram się autobusem.Rano z mężem to za wcześnie-nalegam-razem damy radę . Odpowiedz Link Zgłoś
mal78 aania79 14.04.05, 12:10 mieszkamy na melanii. za moim domem mam juz tylko sad i pola. nastepne zbudowania to te przy julianowskiej. chetnie sie wybiore na spacer do ciebie na plac zabaw.dziss to juz niestety za pozno a jutro jade na caly dzien do miasta.franka zostaje z niania( od czasu do czasu). a jakim autobusem jedziesz w poniedzialek. ja z julianowskiej jeszcze nie wyruszalam. najblizej mam 724 ale jezdzi co 2 godziny. pozdrawiam mamy wszystkie do wieczora bo musze do franki zejsc do ogrodka bo tam sama w wozku spi. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.kn różne takie... 14.04.05, 12:33 witam was kochane dziewczyny! przed czytaniem należy wypic kawke, bo dlugasne... bardzo dawno do was nie zaglądalam i przyznam sie ze doczytalam tylko od wczoraj... nie moge sie ciagle pozbierac po chorobie Martyny, a w dodatku od przedwczoraj zaczela potwornie kaszlec, wczoraj bylysmy u lekarza a dzis na szczescie jest juz lepiej. Fajnie ze piszecie co jedzą wasze dzieciątka, mozna sobie porównać...moja na przykład nie uznaje zadnego mleczka oprocz oczywiscie cycowego. Ale ostatnio dałam jej kakao (w kartonie "danonki kakao") i pila ze slomki!!!! a, i dalam jej tez ostatnio wode mineralną z butelki " z dozownikiem"-myslę ze wiecie o co mi chodzi. Tez jej sie strasznie spodobalo. Musze tak eksperymentowac żeby "przemycić" do jadlospisu cos oprocz cysia...a ze jest ciekawa (jak to baba...)to chlonie elegancko wszelkie nowości. w ogole musze stwierdzic ze martysia to typowa kobitka- jak tylko dorwie jakis swoj fatalaszek, to natychmiast musze jej zalozyc po czym ona biegnie do przedporoju do lusterka- oglada sie, smieje, poklepuje, no i oczywiscie caluje swoje odbicie, wskutek czego lustro jest zawsze potrornie wyswinione. ostatnio kupilismy jej nowe butki no i natychmiast musialy zostac zalozone a sciagniete dopiero jak zasnęła. Buty te musza byc teraz gleboko chowane bo jak tylko pojawia sie w zasiegu wzroku dziecie domaga sie obucia. Moj maz jest przerazony, bo juz na moje buty (tez je lubie) nie ma miejsca...a tu rośnie niechybnie nastepna amatorka butkowa ```````````````` Karina!!!!!!!!gratulacje!!!!!!ciaza to faktycznie magiczny stan i trzeba sie tylko cieszyć!!!!!! witam Małgosię i Franciszkę!pisz jak najwiecej, dla "wprawiania sie" Edyta- tez mysle ze z dobrego kontaktu Michałka z tata to powinnas sie cieszyc, to chyba dobze ze chlopak garnie sie do ojca.A z pracownikiem mysle ze nie mozesz mu pobłażac w nieskonczonosc, tym bardziej ze on sie nie bardzo przejmuje swoja sytuacja rodzinna. Ania- mam nadzieje ze dzis twoje kontakty z mezulem ocieplily sie (u mnie w owych kontaktach lodowisko).no a Pati, madra dziewuszka wie ze u pieska fajnie jest... Kali-gratulacje dla pani magister!!!!! Agata- buziaki dla dzielnej zaszczepionej Zuzi!!! Gosia-ale sie usmialam z twojego Matika! super ze tak sie "dogaduja" z psiskiem! Asia- trzymam kciuki za ranne odstawianie (.), chociaz sama ciagla nie moge sie zabrac za to, to wiem ze musisz byc konsekwentna. Romiszcze-niech te zebole juz wyjda i nie mecza biednej Olusi!i zycze dalszych postepów w chodzeniu! Warszawskie mamusie- zazdroszcze wam Łazienek w poniedzialek, bede z wami duchowo a fizycznie w niestety pracy (buuuu..) na pewno wiele waznych rzeczy ominelam , mam nadzieje ze nic nie pokrecilam , teraz jak juz wskoczylam to postaram sie byc na biezaco. pozdrawiam was wszystkie wiosennie (nareszcie!) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
asik_6 Wiosna, wiosna :))))) 14.04.05, 13:56 My już po spacerku, Kinia padła jak wracałyśmy, wniosłam ją cichutko i teraz śpi w łóżeczku. Dziś chcąc oszczędzić sobie noszenia i śpiewania przy zasypianiu wyszłyśmy z domku o 10-ej. Pobiegałyśmy po sklepach (ale frajdę miała Kinia!!!), nawet na rozmowie z dyrektorem z nią byłam (a co!), a potem nad jeziorko do kaczuszek, mew i łabądźków. I tak zamiast zasnąć ok. 10-11, zasnęła w pół do drugiej, wymęczona spacerkiem, więc znów udało mi się jej nie karmić ()().Taka superowa wiosna, że aż się chce żyć. Jak wstanie, to zjemy obiadzik i znowu na dwórek, teraz może pochodzimy sobie na placu zabaw. Mamy odstawiające - myslę, ze teraz to dobry czas, nasze maluchy chłoną świat, a my możemy powoli uciekać z cycusiem hihi, zobaczymy jak mi dalej pójdzie buziaki i miłego dnia wiosennego Odpowiedz Link Zgłoś
aania79 Re: różne takie... 14.04.05, 13:59 mOJA ZUZANNA ZJADA (niestety musze dla niej gotowac, poznala smak prawdziwych dan i słoki są be) 7 rano 250 ml mleka Nestle 10- kanapeczka z szyneczką, bądź sucha bułka, płatki śniadaniowe (najlepsze Kangusy) czasem jajecznica na spacerze czesto zje jeszcze jakies chrupki i inne drobiazgi ktore dzieciaki przynosza na plac zabaw 14 obiad-musze cos jej gotowac jak pisalam czasem zupka, czasem po prostu marchewka z ziemniakami, czasem makaron bez niczego- boże ona uwielbia makaron ma przy nim świetną zabawę wciąga kluski usteczkami bardzo się wtedy smieje z tego 17 mleko 250 ml Nestle potem znowu wychodzimy na spacerek i coś tam na tym spacerku podjada 20 kaszka i do spania Oczywiscie w medzy czasie pije wodę (najlepiej ze zwykłej plastykowej butelki- czuje sie wtedy taka dorosła) Zuzanna bardzo się ostatnio rozwinęla zaczeła mówić,jak cos upada mówi bach, chce się kapac mówi myju, najlepsze jest jak bierze telefon i woła "anio, anio" to znaczy HALO No i tak sie bawimy ja mówię :Halo tu mama co u Zuzi" ona wtedy przykłada jakiegoś klocka do ucha i mówi "Anio, anioooooo" Po prostu jest boska! Bardzo dobrze jej robi zabawa z rówieśnikami całe dnie spedzamy na podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiaczka Re: różne takie... 14.04.05, 14:19 Cześć dziewczyny ! Z moim pracownikeim rozstaję sie ostatniego kwietnia , bo mamy do tego dnia podpisaną umowę . Co do zachowania Michałka to ja się bardzo cieszę że tak dobrze mu z tatą , tylko chciałabym żeby do mnie szedł tak chętnie jak do taty. A to właśnie mnie widzi mniej niż jego . Ja wychodzę z domu codziennie o godz. 7,30 a wracam ok. 17 . Mąż ma taką prace że nie ma go tylko do południa . Tak więc większość dnia Michaś spędza z tatą . Michałek je tak : 8.30 kasza na mleku (ok. 200 ml) 11. danonki lub kanapka lub jajko 13.30 zupa 17 . deserek 19.30 kolacja ( zwykle kasza ) ok. 5 . wypija 200ml . bebiko w międzyczasie wypija litry picia . Naprawde ja nie żartuję , jak czytam ile piją wasze dzieci to jestem w szoku . On potrafi wypić butelkę 250 ml na raz . Tak po prostu . Cały czas ma 8 zębów i jak na razie nie widać więcej .Chodzi już całkiem nieżle . Po domu to już sam , ale jeszcze musze za nim chodzić , bo czasami jeszcze się przewraca . Moja mama mówi , że tyłek mu zalatuje jak u pijanego . Oczywiście ( chyba jak wszystkie dzieci) uwielbia telefon . Co ma tylko w rączce to od razu do ucha i "rozmawia " Świetnie to wygląda . Uwielbia się kąpać , jak go wyjmuje to jest płacz . On w wodzie mógłby siedziec cały dzień . Zastanawiam się co będzie jak on zobaczy morze . To na razie na tyle . Pozdrawiam serdecznie . P.s. Inga z tymi kompleksami to masz racje , mam ich strasznie dużo . Ale to temat na inny raz Odpowiedz Link Zgłoś
magdawe Re: różne takie... 14.04.05, 14:38 Kali - GRATULACJE PANI MAGISTER!!!!!!!! Chyba mam de javu...... - ja sie tez bronilam, jak Ninka miala z roczek i tez bylam poklocona z mezem. Pamietam, ze go nie bylo i jak wrocil, ostentacyjnie rzucil mi radiomagnetofon, jako prezent za obrone pracy........no i sie z nim ropzwiodlam)) Oby to nie byl scenariusz dla Ciebie!!!! Poczytaj moje i gochygochy posty i wez je sobie do serca. Aneta - nie wiem o co chodzi z tymi jajkami przepiorczymi, ale wiem, ze one np. miaja minimalna ilosc choresterolu (w przeciwienstwie do kurzych), wiec moze maja tez jakies inne wlasciwisci nieuczulajace. Nie wiem, ale lekarze polecaja dawac je alergikom. Asik_6 trzymam kciuki za odstawianie. Oby wszystko poszlo, tak jak u mnie. Czyli latwo, lekko i bezproblemowo aania79 - moja Jagodka tez mowi alo, alo, ale potem natychmiast mowi do sluchawki pa,pa )))) Edyto, to Ci tu zastosujemy psychoterapie i zaraz Ci sie poczucie wlasnej wartosci poprawi!!! Kompleksy precz!!! Jestes najlepsza!!! Mow sobie to do lusterka)) A ja strasznie tesknie za moja mala pyza, zlosnikiem jednym! Siedze w pracy obstawiona zdjeciami i nie moge sie doczekac powrotu do domu. Ciesze sie, ze juz taka wiosenka, bo my sobie wtedy na spacerek biegamy po poludniu)) Ninka wyjechala do Wloch z tatusiem. Iwo? Gdzie jestes? Buziaki, Odpowiedz Link Zgłoś
inooshka Re: różne takie... 14.04.05, 15:15 Witajcie kochane. Aleście się rozpisały... Takie długie i tresciwe posty, od razu widać, ze nastapilo wielkie optymistyczne ozywienie. Bardzo mnie to cieszy.Prawie poł godziny spedziłam na samym czytaniu i teraz nie wiem ile mi się uda napisac zanim mój malutki sie nie obudzi... Najpierw napiszę co u mnie... Na szczeście mój niehumorek powoli odpływa w siną dal.... Ostatnie spięcia małżeńskie nie nastrajały mnie optymistycznie, ale z tego co przeczytałam takze mężowie niektorych z Was dostali głupawki , tak tez było i u mnie. Na szczeście ja z moim mężem doszliśmy już do porozumienia i wyjaśnilismy sobie wiekszość spraw. Muszę przyznac, że inicjatywa musiała wyjść ode mnie, ale pomyslałam sobie, ze szkoda zycia i wiosny na takie różne klótnie , przemogłam się , porozmawialismy i nastąpiło swoiste khatarsis. Bardzo się z tego cieszę, bo ta ostatnia sytuacja bardzo mnie dobijała, nie pozwalając na cieszenie się z czegokolwiek. Pozostaje mi miec nadzieje, ze taka nieprzyjemna sytuacja nieprędko sie powtórzy, bo nie tylko doroslym jest z tym żle, dzieci to wyczuwają i cierpią również... Oprócz tego spieszę donieść, ze mój Maksio całkowicie i definitywnie odstawił się od cyca. Po prostu któregos dnia poprzestał na popatrzeniu ... i tyle. Po kilku kolejnych probach podania mu piersi zrezygnowałam... Musiałam tylko kilka razy odciagnąć pokarm i laktacja powoli zanikła. A szkoda, bo ja karmić bardzo lubiłam...Na szczeście Maksio nie odrzucił razem z piersią poczucia bliskości. Nadal lubi się przytulać, dotykać, grzebać mi przy dekoldzie. To takie śmieszne i słodkie.Kochany bobasek, wie co trzeba zrobić, aby mamusia nie czuła się odrzucona. To tyle... Słyszę, ze słoneczko się budzi, więc zmykam... Zjemy i lecimy na długi spacerek... Odpowiedz Link Zgłoś
balbina16 Re: różne takie... 14.04.05, 16:36 Witam w ten wiosenny słoneczny dzionek Aż się żyć chce, jak taka pogoda za oknem. Najchętniej siedziałabym cały czas na dworze, ale czasem trzeba wpaść do domku cosik przekąsić Przede wszystkim witam nową mamę z Franeczką (fajne imię). Zaglądaj do nas i pisz jak najczęściej. Gratuluję również Boskiej Pani Magister! A z A. wszystko się ułoży, grunt to pozytywne myślenie. Ściskam figi! Jollyg-no to widzę, że u Ciebie wiosna na całego To bardzo dobrze, a zobaczysz, będzie jeszcze lepiej! Wszystko się wyprostuje. Gosiaa_p- to centrum, to Okaz, na Wita Stwosza. Bardzo blisko mojego domu, więc bywamy tam praktycznie teraz codziennie. Cloud-ac- w do d... z taką kadrową! Wredne babsko i tyle! Ankubek- ja też słyszałam, że dla alergików dobre są jajeczka przepiórcze, ale niestety nie wiem dlaczego. Mamomisiaczka- u nas jest podobine, jak tylko tata się pojawia w domu po pracy ja schodzę na drugi ( a czsem nie wiem czy nawet nie na dalszy) plan, ale wcale się tym nie martwię. Bo jak mądrze (bardzo mądrze) napisała magdawe, maluchy zawsze do nas (mam) przybiegną aby je pocieszć w razie nieszczęścia. Pozostaje nam więc tylko oberwować te wspaniałe zabawy naszych mężczyzn i cieszyć się, że mają taki wspaniały kontakt. No i dobrze, że już podjęłaś decyzję w sprawie pracownika. Na jego miejsce pewnie znajdzie się wielu chętnych, którzy nie będą Ci takich numerów wywijać. A teraz jadłospis Matika: ok.7-7:30-kanpka (czasem dwie) z szynką (ser żółty niezbyt chętnie, a na biały to już zupełnie ma długie ząbki), danonek i ok. 200ml herbatki, ok.10(po drzemce)-250ml kaszki ryżowo-mlecznej lub pszenno-mlecznej, ok.14-obiadek- gotowany przez mamę-zupka lub jarzynki z mięsem lub jajkiem lub rybą,ok.180ml soku ok.16-17-owoce ze słoiczka lub "żywe", czasem (jak mi się chce ugotować domowy kisiel z jabłek), biszkopty lub chrupki, ok.180ml soku ok.20-zupa mleczna(Bebiko3+makaron lub płatki ryżowe lub kaszka kukurydziana) Ten ostatni posiłek to jak na razie był tylko jeden (mleko+makaron), bo dopiero wczoraj Matik został odstawiony od (.). Jak na razie obyło się bez bólu, zobaczymy co będzie dziś, mam nadzieję, że wszystko pójdzie nam gładko. A, jeszcze między posiłkami (na dworze) Matik pojada chrupki i wypija ok. 150ml soku lub wody. U nas też mania telefonowania, dzwonić można dosłownie ze wszystkiego Zauważyłam też, że po powrocie do domu Matik zupełnie inaczej bawi się swoimi zabawkiami ( których prawie mięsiąc nie widział), są to już takie bardziej "dorosłe" zabawy. Nie wiem jak Wam to wytłumaczyć, ale przez ten miesiąc nastąpiła jakaś odmiana jego w sposobie bawienia się. Muszę już kończyć, bo mój wielki odkrywca sie budzi. Miłego popołudnia, Gosia P.S. Nie pamiętam która z Was pisała (ot, sklerozja że hej, bez notatek ani rusz), że Jej maluch budzi się z suchą pieluchą po nocy. U Matika też często się to zdarza, ale rano po spaniu sadzamy go na nocnik i sprawa załatwiona (zresztą po każdym spaniu staramy się go wysadzać i prawie zawsze z sukcesem) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: różne takie... 14.04.05, 19:03 Witamy witamy Gosię z Franciszką U mnie owszem wiosna hehehe przemeczenie wiosenne tez - padam na pysio. Hania nabawila sie juz potowek (uwielbiam jak moja Mama lub brat przykrywaja ja zlozonym na 2 kocem hehehe). Jednakze nie ma co na nich narzekac, bo baaardzo mi pomogli, inaczej zawalilabym studia totalnie, a teraz jeszcze moze cos nadrobie Wczoraj bylam z Hania u lekarza, bo wolalam wykluczyc rozyczke Pogadalam sobie z pania dr i za tydzien mamy szczepienie. Dzwonilam tez do szpitala o ostatni wynik badania Hani IEG czy cos takiego? w kazdym badz razie ujemny huraaa! Mala wczoraj spala mi tylko raz w dzien a pol nocy mialam zawalone, bo musialam smyrac po pleckach (przez te pi**** potowki, ale w zeszlym roku wyleczylysmy, to i teraz sie uda). Hania juz teraz jest ubierana bardzo lekko czyli body z dlugim rekawem, rajstopki i na to cienki kombinezon, z takiego leciutkiego polarka. Wzglednie na rajstopki spodnie i kurteczka z grubszej bawelny Tak chodzimy na spacerki. Oczywiscie butki z Tombutu Oj lubie byc zakochana - no bo kto nie lubi? to fajny stan Fajnie tez czasem tesknic i wiedziec, ze ktos teskni. Mamomisiaczka, fajnie ze umowa sie konczy i bedzie spokoj, w ogole wiosna idzie i doly precz!!! Spojz na mnie hihihi Widzisz mnie? usmiecham sie hehe Odbija mi troszke, ale powdow jest wiele. Zakochanie, niewyspanie, stresy itp. itd. gora ciuszkow do schowania, w ogole 3/4 to za male hahaha. O wlasnie wymyslilam, ze poki Hania spi, to poukladam i zrobie segregacje, co wywiezc co zostawic Buziaki Aha! Aniu, wklejam link do tych moich ukochanych kosmetykow dzis postaram sie pogadac z Seba czy ma czas zeby poszukac w Wiedniu (ponoc mozna to kupic w USA, Francji i Austrii ). Jesli nie ebdzie mial czasu lub nie znajdzie, to napisze do Ciebie i bede sie ladnie usmiechac wtedy dogadamy sie co do platnosci itp. itd. To teraz lece ukladac Odpowiedz Link Zgłoś
jollyg Re: różne takie... 14.04.05, 19:04 no i co? zapomnialam o tym linku hahaha oto on: www.parfumsdecoeur.com/Products/ProductDescription.asp?ProductLineID=4&ScentID=70 Odpowiedz Link Zgłoś
yasmin24 Re: różne takie... 14.04.05, 19:09 Piekna w koncu pogoda, ach jak ja uwielbiam sloneczko. Ale chyba dopada mnie wiosenne przesilnie, i jeszcze troche zmarwien - musze sei wziasc w garsc!! Inga, co do mleczka i skazy bialkowej, to czy Albert takowa ma to nie wiem, ma podejrzenie o AZS... Po mleku NAN HA jego skora bardzo sie poprawila. To melko polecil nam nasz pediatra, i z tego co wiem, to jest ono tez hydrolizowane, ale w mniejszym stopniu niz B. Pepti. Nie posiada w swoim skladzie bialka kazeiny, moze to bialko szkodzi mojemu malemu. Albertowi tez pojawiaja sie suche luszczace plamy na policzkach, lydkach, ostatnio tez i na udach. Kazdy lekarz ma inna teorie, ale na szczescie trafiam na normalnych lekarzy, ktorzy mowia, aby zachowac zdrowy rozsadek. Czasem mozna dziecku dac troche jogurciku, albo ciastko z czekolada ) Reniu, to Ty kochana nie wiesz, ze dla atopowej skory najbardziej pomaga duuuzo sloneczka i mocno zasolona woda - pewnie dlatego Piotrus w Egipcie tak "wyladnial". Reniu czy to bylo do mnie o tym terminie spotkania??? Ja pracuje, a bardzo bym chciala sie spotkac z Wami. Jednak za krotko pracuje, zeby juz stawiac warunki co do mojego grafiku. Moze sie spotkamy w innym terminie )) Romiszcze, ja Albertowi daje paracetamol jak bidulka tak bola wychodzace zabki, zreszta tak nam pediatra polecil. Mysle, ze nie ma co dziecka i siebie tak meczyc. Przeciez zabki nie rosna non stop... Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: różne takie... 14.04.05, 19:59 Ja tylko na chwilkę bo małą trzeba kąpać. Dziewczyny przepisy dla maluszków są tutaj, może wyszukacie coś dla alergików.www.maluchy.pl/kuchnia_malucha/ Odpowiedz Link Zgłoś
asiadeb Re: różne takie... 14.04.05, 20:01 Nie chce się otworzyć więc wejdźcie na www.maluchy.pl i otwórzcie na górze "kuchnia malucha" jest tam trochę przepisów i można coś wybrać. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Kali, Kaka, Łazienki, dieta alergika, szczepienie 14.04.05, 16:11 czesc Gochagocha - gratuluje umiejetnosci pedagogicznych! Jazda na rowerze to piekna rzecz,a le ja mam zle wspomnienia z zeszlego lata - moja reka, pamietacie? Kali - serdecznie gratuluje! Teraz to dopiero bedziesz madra Kaka73 - trzymam kciuki zeby Ci sie nastroj poprawil! I trosszeczke Ci zazdroszcze - ja nie wiem kiedy sie na 100% zdecyduje na nastepne dziecko sama? Zawsze jest jakies ale. A co do planowania to doskonale rozumiem: Piotrus byl zaplanowany nawet na te pore roku w ktorej sie urodzil I mial byc pzred moja 30stka KJ74 - mam nadzieje, ze sytuacja spzred 2 lat sie powtorzy Nareszcie jestem w domu! Co prawda wczoraj szorowalam z pylu po remoncie kuchnie a w nocy pokoj Piotrusia i lazienke (bo maly plakal w nocy - ten pyl! - i potem nie mogl zasnac a ja nie moge zasnac poki on nie spi zeby go przykryc zeby nie zmarzl wiec o 5tej rano spzratalam Dlugo mnie nie bylo ale remont sie udal i milo popatrzec, a pralke juz mam nowa stoi sobie i pierze, jednak 6 kg a nie 7, ale jaka cichutka(Ania79 - ma opcje super silent, na tyle cicha, ze jak pierze slychac jak sie pzrewracaja ubrania ale tez Ariston), no i bardzo mi sie podoba hehe Dzis bylismy z maluchem na szczepieniu - odra, swinka, rozyczka, - zaplakal raz i spokoj, szczepienie w raczke. Mam nadzieje, ze dzieci nie sa po takich szczepieniach marudne? Nazwa na p, priorix moze? Piotrus nadal walczy z czworkami - ma juz na 100% jedna jeszcze tylko 3... Yasmin, Ankubek, Magdawe: Moj maly ma łuszczaca sie skore na lydkach - jako objaw uczulenia - wiec caly zcas tzrymam go tylko na bebilonie pepti 2 (zamiast mleka). Wedlug mego lekarza to wystarczy jesli chodzi o zapotrzebowanie na wapno, a na razie mam sie wstrzymac z danonkami, jogurtami i serkami. Zaczelam za to gotowac zupki, i buzia mniej pomaranczowa, skora dosc gladka - jak na Piotrusia oczywiscie. Ja szczerze mowiac staram sie nie popasc w paranoje z ta alergia - tez mialam i jakos zyje, od czasu do zcasu daje mu cos zakazanego i obserwuje. Najladniejsza skore mial jak byl karmiony piersia w Egipcie plus sloiczki z Polski (a ja jadlam tamtejsze jedzenie oczywiscie) oraz w szpitalu. I teraz prosze mi powiedziec na co jest uczulony? hahaha Widze, ze mizerna ta lista nasza łazienkowa-spacerowa, za to sa glosy krytyki ze zly termin - prosze bardzo - nastepny podaje ta co marudzi - czekamy Odpowiedz Link Zgłoś