MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V

    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 14.04.05, 21:17
      Cześć Dziewczyny!
      aniczek1, ja też już tęsknię za jakimś wypoczynkiem i wyjazdem, ale podejrzewam
      że w majowy weekend się nigdzie nie ruszyny, bo nie znoczę tłoku na urlopie i
      pewnie pojedziemy w nastepny ze znajomymi, ktorzy mają ciutke strasze dzieci.

      anna.kn, trzymam kciuki, żeby Martynka więcej nie chorowała. Ostatnio nie
      pisałam co je Olunia, bo i tak wyprodukowałam już długiego posta. Moja Olusia
      je:
      - jajeczko w formie jajeczniczki
      - jogurt naturalny lub kaszka z bananem albo jabłkiem
      - zupki: krupniczek, koperkowa, ogórkowa, rosołek, jarzynowa
      - rybka z warzywami
      - bardzo często różne rzeczy z naszego talerza
      - soczki.
      Dzięki za trzymanie kciuki za zębole i gratulacje za tuptanie smile

      aania79, to anioooo bardzo słodziutkie smile i alo Jagódki od magdawe też smile

      mamamisiaczka, moja Olusia z tym piciem to różnie. Czasami jak Michałek wypija
      250 ml na raz i tak kilka razy dziennie, a czasami te 250 ml starcza jej na
      cały dzień.

      inooshka, cieszę się że niehumorki już za Tobą i że wyjaśniłaś sobie wszystko z
      mężem. Gratuluję łagodnego ostawienia, a cyccuszki już pewnie do końca życia
      będzie uwielbiał, jak to facet smile

      balbina, super że Matik też dobrze zniósł odstawienie.

      Jola, gratuluję ujemnego wniku w Hani badaniach, extra!

      yasmin24, też uważam że nie ma sensu zeby nasze kochane dzieciaczki przy
      ząbkach cierpiały.

      coś chcialam jeszcze napisać, ale już nie pamiętam, może na chwilkę mi się
      przypomni.
      Pozdrowionka
      Magda i
      Olusia
      • iwo_72 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 14.04.05, 21:50
        Nie było mnie tu chwile i mam troszkę wink do nadrobienia. Ale zanim przeczytam
        co tam napłodziłyście to napiszę co u nas i mam kilka pytań:

        Małgoś potrafi zrobić juz kilka kroczków sama ale najlepiej chodzi jej sie za
        rączke. Mamy taki poranny rytułam. Obok domu mamy malutki sklepik (normalnie
        ide do niego 30 sekund) i co rabo idziemy tam po bułkę - spacer zajmuje nam w
        jedną stronę około 15 minut ale Małgoś jest przeszczęśliwa. Pani widząc nas
        wychodzi i podaje Małgosi kajzerkę i ta dumnie niesie ją do domu. Komedia!!!

        Ze spaniem nam sie nie poprawiło i chyba wkońcu odstawię tego ssaka, bo rano to
        poprostu wrzaskiem domaga się (.)!!! Szantarz!!! A ja w końcu będę miała (.)
        jak stara murzynka!!!
        Zarezerwowałam już wakacje w OW Kalwa w Pasymiu (9-30 lipca) może któras z was
        tez sie tam wybiera??

        A co do pytań. Planuje sie zabezpieczyć przed kolejnym szczęsciem w postaci
        dzidziusia! Powiedzcie jakie są za i przeciw wkładek zakładanych przes gina. Ja
        do tej pory uzywalam tabletki, ale karmę i narazie nie mogę.

        Nie miałam czasu jeszce poczytać zaległych posow!! Co ze spotkaniem w
        Warszawie??? Było czy dopiero będzie???? Proszę napiszcie!!!!

        Lecę posprzątać i idę spać!!

        Dobranocka wszystkim!!!
        • kali_jj Pisze do Was MGR, znaczy: MAGAZYNIER 14.04.05, 21:57
          Dziewczyny, Witajcie
          Na początku chciałam podziękować wszystkim za trzymanie kciuków i za serdeczne
          gratulacje. Jesteście PRZEKOCHANE!!!!
          Witam nową mamusię z Franką (fajne imię choć teraz chyba rzadko spotykane)
          Romiszcze poproszę fotki z Jasnej góry
          Gratuluje nowych ząbków pierwszych kroczków i każdej nowej umiejętności.

          U nas niestety jakiś kaszelek się przyplątał, daję małemu eurespal i zobaczę jak
          dziś i jutro rano będzie nadal to chyba po południu przejdę się do pani doktorki
          Idzie też siódmy ząbek- już go widać. To lewa dolna dwójka.
          Igor stawia sam kroczki od jakiegoś czasu- ale są to nadal bardzo nieśmiałe i
          jednorazowo nieliczne kroczki. Ale znak, że już niedługo „ruszy z kopyta”. Tatuś
          niestety nauczył go kolejnej „wspaniałej” rzeczy (po pluci jedzeniem) – na
          zjeżdżalni na placu zabaw Igor sam zjeżdża. Super nie? Że się nie boi i że sam
          zjeżdżać chce.. Problem jest taki że zjeżdża TYLKO w pozycji na kamikaze- głową
          w dół. Na pupie za żadne skarby nie chce.. więc mam czasem stracha.. ale może z
          czasem i w innych pozycjach się nauczy..
          Co do dnia naszego to pobudka ma miejsca różnie: 6,15 bądź 7,15 .Jeśli wstaje
          wcześniej to zawsze staram się go przetrzymać do siódmej z minutami ze
          śniadaniem. Czyli jedzenie to:
          7,20 – 7,30 kaszka ok.210-220 ml
          8 – 8,30 z nami coś podje, Np. dostanie parówkę na talerzu pokrojona i ja zjada
          przeważnie całą – SAM. Nabija na widelczyk i do buzi.. również jak mu się nie
          wceluje precyzyjnie to dopycha łapką
          Przed 10 wychodzimy na spacer (przedtem pije sobie trochę herbatki, w zależności
          od pragnienia czasem wcale a czasem całą butlę aventu 125ml.)
          Koło 11 na spacerze to co wezmę – mega danonek plus banan lub duży słoiczek owocków
          Koło 13 spanie
          Obiad po spaniu rożnie od 14 do 15 około 180 – 210 ml zupki
          Na spacerze koło 17 – 18 mega danonek plus banan lub duży słoiczek owocków (w
          zależności od tego co jadł rano)
          Godz.19.00 210-220 ml kaszki
          W międzyczasie dostaje chrupki kukurydziane bezglutenowe
          I pije herbatkę lub wodę

          Co to ja jeszcze chciałam dziś skrobnąć?

          Acha mam pytanie, bo sprawa ostatnio ucichła.. co z naszym ogólnoforumowym
          ogólnopolskim spotkaniem????

          Na prawdę nie wiem co miałam napisać. Wszystkich przepraszam którym nie
          odpowiedziałam na zadane pytania. Przepraszam Was kochane bardzo.

          A teraz dobrej , spokojnej nocki

          Chyba jutro pójdę z kaszlakiem (Igorem) do lekarza, bo kaszle coraz więcej. I
          chcę mieć weekend spokojny..
          • majjolla gdzie mój post??????????? 14.04.05, 23:12
            Dziewczyny, ja się popłaczę. Czytam i piszę od godziny i wszystko mi zniknęło!
            Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
            A mam takie zaległości, bo podobnie jak Romiszcze poprzednie tygodnie zwaliły
            mnie z nóg zupełnie.
            Bardzo Was przepraszam, ale nie mam siły na jeszcze raz. Idę się załamać... a
            potem może się umyję i położę spać.
            Ściskam Was wszystkie, pa.
            • ankubek Re: gdzie mój post??????????? 14.04.05, 23:57
              Hej
              Ale superaśne te nasze dzieciaki się robią! Telefonistki i telefoniści,
              rajdowcy na zjeżdżalniach, plujki.....
              Iwo gdzie się tak długo podziewałaś? A rytuał z bułeczką - rozkosznie to musi
              wyglądać!
              Romiszcze ale biedna Olusia z tymi zębolkami, oby szybko wyszły i dały spokój.
              Yasmin - co do gotowania to ja też "wyrodna matka" jestem, bo do tej pory
              jechałam na słoiczkach a teraz mała odmawia ich kategorycznie. Zrobiłam dzisiaj
              zakupy (mięsko imdycze, kurze i cielęcinę - sprawdzę czy nie ma uczulenia),
              brokuły i inne warzywka no i zaczynam eksperymenty na swoim dziecku. Na deser
              to jabłka prażone z ryżem, jakieś pieczywko z wędlinką, danonki też od czasu do
              czasu. A jak się robi tą dynię, o której pisałaś?
              Asiadeb - dziękuję i będę pamiętać!

              Renia - ja też chciałabym wiedzieć na co te nasze bidoczki są uczulone, chyba
              faktycznie tylko zdrowy rozsądek nam pozostał.Gratuluję tego zacięcia do
              sprzątania, teraz masz już fajnie, co?

              Majjolla - współczuję, ale przyznam się, że się pośmiałam, tak to fajnie
              napisałaś.
              Jollyg - miło się czyta o Twoim zakochaniu; dobrze, że te wyniki Hani są ok,
              cieszę się!

              Poprawiłam dyplomowaną zgrozę (dyrekcja nawet nie miała większych zastrzeżeń, o
              dziwo)i jutro oddaję, mam nadzieję, że się wyrobię z całą resztą do końca
              czerwca, gdyby mi się udało to od września wpadłby mi jakiś grosik do pensji.

              Martyna wybrała sobie miejsce w mieszkaniu, w którym robi kupsko - wchodzi za
              kanapę w pokoju i tam elegancko załatwia pachnącą potrzebę.Chyba postawię tam
              nocnik, jak myślicie? smile
              Idę spać.
              Magdawe - a Ciebie nie chcieli zabrać do Włoch? smile
              • iwo_72 Jestem i prosze o pomoc 15.04.05, 08:55
                Jeszcze nie naddrobiłam czytania ale jestem w trakcie!!! Nie było mnie chwilke
                bo: najpierw byłam w górach na świętach i zostałąm tydzień później był 02
                kwietnia i jakoś nie miałam nastroju i chęci na nic a później zaczęłąm walczyć
                z warszawskimi urzędami i też mi trochę zeszło.

                Ale jestem z powrotem!!!

                A jesli chodzi o moją prośbę o pomoc. to mam pytanie głównie do dziewczyn z
                Warszawy. W dalszej rodzinie mam przypadek, że 16to letnia dziewczyna urodziła
                maluszka/dziewczynkę (marzec 2005). Tak się ukrywała ze nawet jej mama
                dowiedziała sie o tym w dniu porodu. Sytuacja finansowa jest tam bardzo
                kiepska, szczegolnie ze nikt nic nie wiedził i teraz trzeba wszystko na
                złamanie karku kupować!!!!!!! Może macie jakieś ciuszki do przekazania lub
                tanie do sprzedania!!! Proszę o kontakt na yamaha@op.pl, Łóżeczko, fotelik i
                trochę zabawek już mamy, ale wszystko inne się przyda!!


                Lecę bo mała domaga się spacerku po bułeczkę do sklepu wink
              • aniczek1 Slonce i weekend 15.04.05, 08:58
                Slonce i weekend- niezla para, co? Powinna byc nierozlaczna

                Witam Was serdecznie!

                anna.kn - butelka z dozownikiem jest u nas teraz nr 1 jesli chodzi o picie,
                zabawe i rozlewanie wokol;
                a lod niech juz stopnieje w koncu- slonce juz jest to powinno przyjsc i
                ocieplenie- czego zycze z calego serca
                u nas duzo cieplej i rozmowniej sie zrobilo

                mamamisiaczka- z dobrego kontaktu z tata- tylko sie cieszyc! a przypuszczam ze
                nad morzem Michalek bedzie bardzo zadowolony! nie dosc ze tyle wody to jeszcze
                ogromna piaskownica!

                jollyg- szybkiego pozbycia sie potowek zyczymy; a jak na takie lekkie ubranko
                to skad sie one wlasciwie biora? moze to jakis skladnik materialu je powoduje
                albo farba?

                kali_jj- Z Igora rosnie prawdziwy kaskader! i ze sie no boi? no no...juz sam
                slizg jest nie lada wyczynem a tu jeszcze glowa na dol!

                Aneta (ankubek) - Martyna wybrala sobie miejsce ustronne i zaciszne- czyli
                wszystko gra smile

                Czy chodzicie moze z dzieciaczkami na basen? Bo tak sporadycznie ale jednak-
                zaczelismy jak Pati miala 4 miesiace (skonczone 3) i byla to dla niej duza
                frajda. Teraz znow sie wybieramy bo zima odpuscilismy sobie. Ciekawe jka
                zareaguje po tak dlugiej przerwie?

                Pytanie do mam-Slazaczek - czy jest jakas alternatywa jutrzejszego spotkania w
                razie deszczu? I czy jest parking obok zoo? Dzis bede wiedziec czy maz pracuje
                ale jesli nie pracuje to sie wybieram. Basiu- pozwole sobie zadzwonic w razie
                pytan smile

                Pozdrawiam
                Ania i Pati (22.03.2004)
                • gochagocha Re: marzec i spotkanie pod zyrafa 15.04.05, 09:33
                  Ale piszecie !!! Wreszcie te same "obroty" co kiedyś !!! Dobrze, że w pracy luz
                  to mam czas poczytać i odpisać bo w domu to czarno widzę !!!

                  Kali_jj - serdeczne gratulacje !!!

                  Inga - czy to znaczy, że w sobotę się zobaczymy ? Cieszę się przeogromnie !!!

                  cloud_ac - no wreszcie choć Ty mnie doceniłaś - dziękuję !!! Cieszę się, że się
                  pośmiałaś z instrukcji, po to ją też między innymi napisałam !!!

                  ankopw - dziękuję

                  asik_6 - hehe alem się ubawiła, ja po prostu piszę jak myślę i już !!! Ile lat
                  ma Twoja siostra, że jest taki problem z tym dogadaniem się ?

                  gosiaa_p - dziękuję za gratulacje, na pewno WAm też się uda !!!

                  yasmin24 - jestem pod wrażeniem tego co zjada Albercik !!! Dla mnie to są
                  niesamowite ilości !!! Agatka poza mleczkiem bebilon 3 z kaszkami i jogurtem
                  naturalnym zjada 180g zupki słoiczkowej, deser owocowy sloiczkowy i kolacje
                  (chlebek z maslem + jajecznica na parze albo parowka cieleca albo szyneczka
                  albo ryba smazona /koniecznie oceaniczna, polecam pange/). Soczku na dzień
                  wypija 120 ml.

                  Reniu - dzięki i jasne, że pamiętam

                  aniczek1 - deszczu nie będzie i kropka !!! Ma być 20 stopni i słoneczko
                • aania79 Re: do Iwo 15.04.05, 09:36
                  Spotaknie warszawianek w poniedziałąek 18.04 o godz 12 w łazienkach pod
                  Chopinem.
                • aania79 przepisy 15.04.05, 09:37
                  Mam przepisy z maluch.pl wklejone do worda gotowe do wydrukowania jak ktos chce
                  moge przesłac na maila.
                  Piszcie na aania79@wp.pl tak bedzie mi łatwiej od razu wam przesłać.
                  • ingga Re: przepisy 15.04.05, 10:34
                    Zamieściłam dziś zdjęcia, jak Martusia dobiera się do tatowej fasolki po
                    bretońsku, hi hi!

                    Joluś to badanie to pewnie IGE, na alergię. Pewnie całkowite, a my mamy robić
                    specyficzne na razie na 3 alergeny, każdy alergen kosztuje 40 zł.... Echh....

                    Mała zaraz jedzie na cały dzień do teściowej, ale będzie luzik i odpoczynek!

                    Hmm.... Gosia, do wczoraj myślałam, że będę, ale dziś to już nie jestem taka
                    pewna.... Ale jeśli nie jutro to na pewno innym razem!!!!!

                    Pozdrówka.

                    P.S. Iwo, fajnie, że się odnalazłaś!
      • gosiaa_p Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 22:20
        Kasiu (kj) Ta twoja Panienka to Ekstra Laseczka smile) Tak ubrana smile)
        ~~~~~~~~~~
        M$M
        • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 22:25
          Kasiu! Dzięki za zdjęcia Ingusi na Rynku.
          Ingusia jak zwykle cudna, sukienkę ma bombową i te włoski!!!! Achhhh....
          • ingga Spotkanie i zapomniałam ;-) 15.04.05, 22:47
            Dziewczyny "śląskie".
            Oświećcie mnie, laika wink
            Spotkanie jest o 14 pod "żyrafą" koło WPKiW w Chorzowie czy Katowicach?
            I na jakiej to ulicy, bo głupio będzie się pytać spotkanych ludzi, gdzie jest
            żyrafa, a łatwiej o nazwę ulicy.
            I wogóle będzie ktoś? (ja jeszcze nie wiem, czy dopełznę... a ew. powodów jest
            kilka...)

            Zapomniałam się pochwalić, że dziś odebrałam wyniki Martusiowej kupki i żadnych
            pasożytów nie ma. Ale po tym, jak mnie Marzenka nastraszyła to wolałam
            sprawdzić.
            Marzenko, ja pisałam, że Mała kaszle a żadnych zmian w płucach i osrzelach
            lekarz nie stwierdził, nie dlatego, że nie znalazł powodu kaszlu, tylko
            dlatego, że to tylko chore gardło i na szczęście nic więcej.
            Niemniej jednak jak poczytałam w necie o gliście to mi sie na mózg rzuciło i
            postanowiłam sprawdzić.
            Ja jestem chyba z tych, którzy jak przeczytają o chorobie i objawach to są na
            to "chorzy", he he!
            • baszaj Re: Spotkanie i zapomniałam ;-) 16.04.05, 09:56
              Cześć!
              Meldujemy, że pod żyrafą dziś będziemy!
              Ingga- pewnie już wyjechałaś, jak nie to dzwoń do mnie z pytaniami o dojazd!

              Aniczek- i co? Będziesz?

              Jak doczytam posty, to napiszę coś wiecej!

              Basia
              80.53.99.74/zdjecia/Kuba/
              • nicole369 Re: Spotkanie i zapomniałam ;-) 16.04.05, 10:19
                Inga, dobrze ze to nie glista. Ja tez tak mam, ze jak poczytam o jakiejs
                chorobie to juz jestem na to chora. Ale u mnie to zboczenie zawodowe.

                Iwonko, zapomnialam o wkladce. Umnie jeden duzy plus - luzik przez 5 lat, nie
                trzeba o niczym pamietac, bo lykanie pigulek przez 3 lata wykonczylo mnie
                psychicznie. Nie mozna bylo wieczorem wypic 2 drinków, bo natychmiast
                zapominalam o tabletce i srednio co 2 miesiace stres, czy nie wpadlam.
                Minusy - do tej pory nie uregulowane @@@, troche dlugo sie zaczynaja i koncza,
                no i sa obfitsze. No i przez 6 lat pracy spotkalam sie z 2-3 przypadkami ciaz
                na spiralce.

                Zycze Slazaczkom udanego spotkania! zazdroszcze!
                Pa.
    • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 10:45
      kali - gratulacje!!!!!!!!
      cloud - dalej nie wiem co to kurnik, strona mi nie wskakujesad

      Wczoraj byliśmy do szczepienia.Dzielnego mam facetasmile Jęknął tylko raz jak
      wbijali mu igłę, ale potem juz się śmiał.
      I po raz pierwszy od jakiegoś(dłuższego czasu) nie płakał jak zobaczył lekarkę
      i gdy go badała. Waży 11 kg. i ma 81 cm. wzrostu.

      I mamy CZWARTEGO ząbka!!!!! Jedynki w kompleciesmile

      Ale się rozpisałyście!!!Nie mogę doczytać.
      Muszę kończyć bo zaraz przyjdzie kolega do Michałka.A on śpi.
      dzisiaj mam urlopiksmile

      Pozdrawiam.Pa.
      • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 10:48
        Kasiu! Strona cloud Ci wskoczy jak napiszesz www.kurnik.pl, nie wiem czemu
        Agatka dała bez wwww.
        A Misia szczepili MMRII czy Priorixem?

        Ania! Dzięki za rewelacyjnie szybki i miły komentarzyk!
        • inooshka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 11:38
          Na początek to chciałam bardzo serdecznie pogratulować Kalii świeżego tutułu:
          moje uznanie pani magister...a Karince małej fasolinki, która rośnie sobie
          szczęśliwie w jej brzuszku...

          Jeśli chodzi o jedzenie, które podaję Maksiowi, to ostatnio zaczynam nabierać
          podejrzeń, że mój mały tak nie do końca dobrze toleruje gluten. Nie ma co
          prawda zadnych odczynów alergicznych na skórze, ale w dniach kiedy zjada
          produkty z zawarościa glutenu gorzej sypia, stęka i płacze przez sen, jakby go
          coś pobolewało, jest bardziej niespokojny w dzień i ma częstsze kupki. Nie
          wiem, czy tak się ta alergia na gluten objawia, po prostu przekonuję sie metodą
          obserwacji, że tak jest. Na razie odstawiliśmy wszystko co gluten zawiera i
          poobserwujemy..Chyba bedę musiala porozmawiać z moją pediatrą. A moze wy coś na
          ten temat wiecie?

          Jutro rano wyjeżdzam z Maksikiem na kilka dni do babci. Nareszcie bez
          ograniczeń będziemy prawdziwie oberwować wiosnę, słuchać ptaszków w lesie,
          wachać trawkę (oczywiscie ta prawdziwą, zieloną, Maksiu jest namiętnym
          wąchaczem), no i zrobimy sobie pierwszego w tym roku grilla pod jabłonką...
          Do zobaczenia za kilka dni.
          • magdawe Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 12:10
            Iwo - no dobrze, ze juz jestes. Przyjedz na spotkanko, ja nareszcie mam szanse
            uczestniczyc, chcialabym Cie poznac osobiscie (szczegolnie ze wzgledu na nasze
            podobienstwawink)) Co do ciuszkow i innych, to chetnie bym pomogla, ale mam w
            pracy taka kobitke, ktorej bratanica urodzila dziewczynke, a bida az piszczy,
            takze wszystko co mam to tam podrzucam, ale zobacze, moze cos mi jeszcze z
            malutkich zostalo to przyniose do Lazienek. Zastanawialam sie ostatnio wlasnie
            nad tym , jak tam z Malgosi spaniem, bo u nas ciagle bywa roznie.

            Kali - jestem pod wrazenie, ze Igo sam nabija parowe na widelec i zajada, no,
            no...smile

            Anetko - trzymam kciuki za dyplomowana! Z ta kupka to niezly czad, moze
            faktycznie postaw tam nocniczek....ciekawe, ze sobie takie miejsce upodobala.
            No, nie chceli mnie wziac, takie bestie, no!

            Inooshka - milego pobytu u babci. Oddychajcie wiosenka i wracajcie do nas
            szybko.

            Karinko - tylko Ty nam nie ucieknij na W oczekiwaniu! Pamietaj, ze my tu
            jestesmy z Toba i ze jestes przede wszystkim nasza marcoweczka!!

            A Kasi (kj74) zycze i trzymam kciuki, zeby poszla w slady Karinkismile)))

            Uciekam pracowac, buzka

            Ps. aaaaaale sie ciesze na poniedzialkowe spotkanko!!!!!!
          • anna.kn Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 12:15
            witam was kochane prawie w weekend!musze powiedziec ze ostatnio baaardzo milo
            czyta sie wasze posty- emanuje z nich radosc i energia (~wiosna czyni
            cuda).super!!

            inoshka!-gratulacje, myśle ze wszystkie powinnysmy brac z ciebie przyklad i
            zakonczyc wojny z tymi naszymi facetami.W kazdym badz razie ja biore i juz
            podjelam kroki "zakopania toporu wojennego". Pomysly Maksia wywoluja u mnie
            gesia skorke, dobrze ze moja dizewczyneczka zjezdza ze slizgawki "po
            ludzku".Acha i zycze soczystej pachnacej przepysznej grilowej kielbaskismile

            jollyg- faktycznie stan zakochania jest cudowny, super ze jestes taka
            szczesliwa.

            Iwo-hi hi, ale smiesznie z tym sklepikiem smilemysle ze Malgosia jest
            najwspanialszym i najwazniejszym klientem tegoz sklepikusmile

            kali-bardzo samodzielny jest twoj synek, sam wpyla paroweczke, jestem pod
            wrazeniem

            Anetko-alez sie usmialam1 koniecznie postaw nocnik za kanapą!przeciez
            dzieciaczki najlepiej wiedza co dla nich najlepsze!

            o nas nic nie pisze, bo w zasadzie nie ma sie czym chwalic- Martyna od trzech
            dnia cierpi na bezsennosc, tzn nie do konca bo jest 1 magiczny "lek"- cysio-
            wyglada to tak ze zucie cysia=sen niuni i mamy, zabranie cysia z buzi przez
            mame=wycie i lzy no i niespanie niuni i mamy, w rezultacie siedze dzis w pracy
            na rzesach z bolacymi wymemlanymi piersiami.

            pozdrawiam was wiosennie na weekend!
            Anka


          • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 12:24
            Cześć dziewczyny !! Na początek mam pytanie , czy któraś z was wie coś na temat
            tego wózka ? Podoba mi się i chyba chciałabym go kupić .
            www.allegro.pl/show_item.php?item=47775769
            Gosiu ( yaśmin ) twój wózek podoba mi się bardziej ale niestety mój mąż się nie
            zgadza sad . Jemu sie nie podoba .
            gosiaa_p - gratulacje dla Matiego takiego spacerku !! Na własnych nóżkach
            chodzi się super !!
            No i oczywiście witam serdecznie Małgosię z Franią ! Przepraszam że tak póżno !!
            asik-6 jak idzie odstawianie ? Mam nadzieję że "bezboleśnie "
            Gosiu (gochagocha) gratulacje dla Matkia jazdy na rowerze . Dla ciebie
            oczywiście też wyrazy uznania .
            kasiaromek - u nas jest odwrotnie . Michałek uwielbia kąpać się w łazience .
            Chyba nawet bardziej niż w wanience .
            ainer - Reniu super że u ciebie juz po remoncie . Mnie niestety to dopiero
            czeka , tylko ja nie moge sobie pozwolic na to żeby na ten czas wyjechać .
            Iwona (iwo_72) gratuluje dla Hani tych spacerków !! To musi super wyglądać !!!
            kali_jj - Karolinka ma nadzieje że u Igo to nic poważnego z tym kaszlem .
            Przesyłamy mase pozytywnych fluidów ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
            majjolla - nie załamuj się , napiszesz jeszcze nie jednego super długiego
            posta !!
            inooskha - zazdroszce ci tych paru dni odpoczynku . Ja też bym tak chciała .
            kasiu (kasiaromek ) - gratulacje dla Michałak czwartego ząbka ! Oby kolejne
            szły bezboleśnie .
            Romiszcze - i jak tam zebolki ? Wylazły w końcu czy jeszcze nie ?
            Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę nie płaczących dzieci na szczepieniu . Mój to
            tylko jak zobaczy lekarza lub pielęgniarkę to od razu krzyk jakby nie wiadomo
            co mu robili .
            To na razie na tyle . Pozdrawiam Edyta
            P.s. Bardzo proszę o odpowiedz na moje pytanie !!!!
            • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 14:01
              Edytko!

              Jeśli chodzi o wózki Graco to mam o nich bardzo złą opinię, popartą zdaniem
              koleżanek, które używały oraz opinią kilku sprzedawców.
              Też mi się podobały, jak oglądałam katalog, cena również, ale skoro nie są
              najlepsze, często się psują, podobno zero amortyzacji... ale wybór należy do
              Ciebie.
              Ja polowałam w czerwcu zeszłego roku (nie cierpiałam mojego wózka głębokiego)
              na używany Atlantico, bo używany jest w cenie nowego Graco, czyli nie najgorzej
              dla mojej kieszonki. Nie udało mi się niestety znaleźć, więc zbankrutowałam i
              kupiłam nowy. I jest to mój najlepszy w życiu zakup - baaardzo polecam.
              Poczytaj sobie opinie o nim na podforum "zakupy".
              Z tym że wtedy ja byłam ciemna masa i nie szalałam na Allegro, a tam jest
              zawsze kilka takich wózeczków - używanych w dobrej cenie. Nawet teraz kilka
              jest wystawionych.
              Wejdź sobie na kategorię wózki, wpisz w wyszukiwarkę nawet samo "peg" od Peg
              Perego i zobaczysz.

              Acha! Teraz wszyscy zaczynają zachwycać się Maclarenem Techno Light, podobno
              też super, ja nie widziałam go na żywca, ale w opinię uwierzyłam. wink

              Ciekawe, jak pogoda w innych rejonach Polski. U nas od rano upalnie i duszno,
              co przed chwilą skończyło się "pompą" (mnie też troszeczkę pokropiło) - i teraz
              jest takie fajne, wilgotne i rzeźkie powietrze. Precz z wiosną i latem!
              • balbina16 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 14:28
                Hej!
                U nas dziś słonecznie, ale powiewa czasem lekki rzeżki wiaterek, więc jest
                bardzo fajniesmile
                iwo_72-ja w sprawie ubranek niestety nie mogę Ci pomóc, bo oddałam moje
                wszystkie małe koleżance, która urodziła bobasa w lutym. A że bobas był bardzo
                mały (1860g), to teraz właśnie je używa. Mam jedynie dwie butelki i jak Cie to
                interesuje, to je wyślę jak najszybciej.
                A i napisz proszę jak tam się sprawuje Maclarensmile

                mamomisiaczka-ja też słyszałam i czytałam dużo niepochlebnych opinii o Graco,
                ale niedawno koleżanka kupiła sobie Graco Mirage Plus i jest bardzo zadowolona,
                a i u mnie w rodzinie mieli też Graco (niestety nie znam modelu, ale jakiś
                sprzed 3 lat) i też sobie go chwalili. Wygląda więc na to, że zależy chyba na
                jaki egzemplarz się trafi.
                No i tak jak ingga dużo zachwytów słuszałam na temat Maclarena, też go nie
                widziałam, ale mój mąż widział i twierdzi, że jest ok. Ciekawe co na to iwo, bo
                ona już go ma.

                U nas odstawianie nadal przebiega bezboleśnie zarówno dla mnie, jak i dla
                Matika. Nawet się tego nie spodziewałam. Poza tym Matik przestawił się już
                chyba tylko na jedną drzemkę w ciągu dnia, ale za to jaką! Trzygodzinną! No i
                najczęściej zasypia mi jak wracamy ze spaceru, tuż pod samym domem.

                Gosia
                • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 15:07
                  Gosiu - Balbinko!

                  Dlaczego nie mogę sobie pooglądać mojego zięcia? Wykasowałaś wątek
                  na "zobaczcie", buu..... Może chociaż jakieś zdjątka na maila puścisz?
                  inga100@wp.pl
                  Dziękujemy za kolejny wpis! Dobra z Ciebie teściówka!
                  Rozśmieszyłaś mnie smakiem na fasolkę po bretońsku! Ale pamiętaj, jakby Matik
                  się do niej dobrał, to całe ubranko do kosza. U nas nawet Vanish nie pomógł!
                  wink)))) hłe hłe hłe hłe

                  P.S. U nas wczoraj też była pierwsza 3-godzinna drzemka. Cud-miód! Oby więcej
                  takich dni!
    • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 16:10
      teraz już wiem co to kurniksmile Wolę się nie wciągaćsmile
      Szczepiliśmy się chyba priorixem. Pielęgniaka powiedziała że "droższą".Więc
      myślę że to o nią chodzismile
      Ubranka wszystkie podaję dalej. Więc nie pomogę.

      Dziewczyny! Zapychajcie mi skrzynkę zdjęciami,filmikami i przepisami!!!
      Jestem chętna.
      • majjolla Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 16:35
        Hej, hej
        Na wstępie witam Małgosię z Franią. Jeśli chodzi o picie, to obawiam się, że
        rzeczywiście pije za mało. Spróbuj wciskać w nią trochę kiedy się da i ile się
        da - podczas zabawy, spaceru itp.
        Ja tak robię z Mają, która także za piciem nie przepada. Rano jednak nasza
        pielucha waży pół kilo.
        Anna.kn, niezła ta Twoja martysia z tym stojeniem się. Fajne.
        Asik, trzymam kciuki za odcyckowanie Kini. Ja odkąd odstawiłam nareszcie się
        wysypiam.
        Edyś, spoko. Lepsze to niż niemożność odklejenia na chwilę dziecka od siebie. A
        kocha Cię na pewno tak samo jak tatę. A jeśli chodzi o wózek, to niestety nic o
        nim nie wiem.
        Inooshka, cieszę się, że z mężem doszliście do porozumienia i gratuluję sukcesu
        z odstawianiem.
        Balbinia, Tobie również.
        Jollyg, ujemne IGE, to znaczy że nie ma uczulenia. Super!
        Alergikom bardzo współczuję i mam nadzieję, że z tego wyrosną.
        Renia, fajnie że już jesteście i możecie się wykąpać w swojej nowej, cudnej
        łazience.
        Iwo, niestety nie znam wkładek, więc nie pomogęsad A co do ubranek i rzeczy, to
        pogrzebię. Wanienkę mam małą, potrzebna?
        Kali, gratulacje!!! Ale fajne uczucie, nie? Tak sobie bez wyrzutów sumienia
        usiąść i włączyć telewizor wieczorkiem zamiast zasypiać w książkach.
        Ankubek, Martynka jak chomiczek w kąciku, a Majka gdzie jej się akurat zachce
        tam sadzi. Z nocniczkiem dobry pomysł.
        Aniczek1, my nie chadzamy na basen, ale ciągle się zbieramy i nie możemy zebrać.
        Ingga, ale masz dobrze z tą teściową. Moja jeszcze ani razu sama z Mają nie
        została. Maja płacze jak ją widzi..
        Kasiaromek, gratulujemy kolejnego zęba.

        A my byłyśmy dzisiaj w Królikarni na wystawie poświęconej reklamie. Wystawa jak
        wystawa, nic specjalnego. Historia reklamy na plakatach.
        Ale zrobili jedną fajną rzecz; na podłodze w salach na piętrze wysypali
        plastikowe piłki wielkości tenisowych. No więc Majka w piłki, a ja spokojnie
        oglądałam zdjęciasmile
        W jednej sali była reklama społeczna, gdzie na plakatach widniały napisy w
        stylu "poświęć więcej uwagi swojemu dziecku", albo "ponad 70% ojców i 50%
        matek nie ma kontaktu ze swoim dzieckiem". No i jak ludzie zaczęli patrzeć z
        litością na biedną Majeczkę porzuconą w piłkach i na mnie z pogardą
        dla wyrodnej matki, zreflektowałam się i wzięłam Majeczkę na ręce. Majce nie
        za bardzo się to spodobało, ale w świetle grzmiących groźnie z plakatów tekstów
        postanowiłam wbrew jej woli poświęcić więcej uwagi swojemu dzieckusmile
        Ja też bardzo cieszę się na spotkanie. Mogę troszkę się spóźnić, bo Maja rano
        śpi do ok.12, ale znajdę Was. Renia, zgłoszę się do Ciebie po Twoją nową
        komórę, co by się zdzwonić na miejscu.
        • nicole369 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 17:24
          Edytko, a ja mam graco voyagera na pompowanych kolach i jestem bardzo
          zadowolona. Mysle, ze quatro jest jeszcze lepszy, nawet w wersji na pelnych
          kólkach. Co do amortyzacji, to ma tylko na przednich kolach, ale nieduza -
          rzeczywiscie jest dosc sztywny. Ale super sie prowadzi i nie trzesie nawet na
          naszych dziurawych chodnikach. Z tego co wiem, to Renia ma graco citi sport -
          typowa lekka spacerówke, nie narzekala na forum.

          A u nas rodzinnie, tatus przyjechal i wariuje z niunia.Pa.
          • gochagocha Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 21:39
            Mamomisiaczka - dziękuję. Co do wózka nie pomogę. Mam spacerówkę po Mateo i
            jakoś nie jestem na czasie.

            No a co tak cicho o jutrzejszym spotkaniu pod żyrafą ???
            • yasmin24 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 22:01
              Witam
              dzis jakis dla mneimega pechowy dzien, od rana same klopoty sad( Zapomnialam
              telefonu i babcia wydzwoaniala na komorke, ktora lezala w sypialni sad( W pracy
              zle mis ie umowa wydrukowala i sciagalam klientke z drugiogo konca Warszawy na
              poprawke sad( 2 krotnie uruchomilam alarm i patrol interwencyjny przyjechal (
              mam nadzieje, ze mnie nie obciaza), a na koniec musielismy otwierac jeszcdze
              raz odzdial, bo zostawilam dokumenty i pieniadze w zakiecie sad(( MASARKA, nigdy
              mi sie cos takiego nie przytrafilo.
              Ale na szczescie Albercik wesolutki, przywital pieknie mamusie, a teraz spi
              sobie slodziutko smile)


              Anetko, Martynia z ta kupka, to ma tak jak moj maz (robil za drzwi), ja za to
              siusialam za fotelem. Widac tak to juz jest , ale moze postaw ten nocniczek,
              jak sie stawia kotkom kuwetke, i sie wtedy ucza siusiac do kuwetki, hihihihi
              A co do dietki, to jak te jabluszka prazone z ryzem przyrzadzasz??? Dynie mam
              zapasteryzowana w sliczkach, dodaje troszke maki ziemniaczanej, mleka
              modyfikowanego, zagotowuje i jest budyn smile) A jutro wymyslilam, ze zrobie
              malemu pulpeciki z piersi kurczaczka i do tego kluseczki kladzione z maki
              kukurydzianej.

              Iwo, ja co do wkladki to Ci tez nie pomoge, bo sie nie znam, a ubranka oddalam
              doslownie 2 tygodnie temu, nic juz nie zostalo sad(

              Jolka, a moze Hanusia ma te potowki przez ten polarek ktory jej zakladzasz??
              Pamietaj, ze polar = 100% poliestru = sztuczny, nieoodychajacy material. Ja
              Albertowi zakladam tyko ubranka 100% bawelny, bo po polarku byl caly zapocony.

              Inooshka, u nas jak jzuz kiedys pisalam alergia to przede wszystkim klopoty ze
              spaniem, wzdecia brzuszka, gazy, dopiero po jakims czasie reaguje skora.
              Obserwuj co dajesz malemu jesc.

              Mamomisiaczka, nie znam graco osobiscie, ale ten model tez mi sie podobal, bo
              ma taki moja sasiadka ( swoja droga bardzo jest podobny do mojej inglesinki,
              nie wiem co mezowi sie nie podoba). Odradzam Ci tego graco, bo sasiadka jezdzi
              z kolkiem na drucie sad( Ten maclaren o ktorym dziewczyny pisza jest super,
              ogladalam w sklepie, albo cos z peg perego - to oczywsicie tylko moje typy smile

              Balbina moj Albert juz od dluzszego czasu przestawil sie na 1 drzemke, i tez
              potrafi pospac 3-4 godziny. Dla mnie to lepsze rozwiazanie niz kilka razy
              dziennie po 15 min.

              milego weekendu
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 21:47
      Cześć Dziewczyny!
      iwo_72, ten poranny rytuał super smile Ja właśnie dzisiaj bylam u Gina i dostałam
      tabletki, ale ja już nie karmię.

      kali_jj, trzymam kciuki, żeby kaszelek się dalej nie rozinął. Z tą zjeżdżalnią
      to rzeczywiście strach. Ale napewno tata Igorka bardzo pilnuje.

      majjolla, ja jak mam tak strasznie duże zaległości, to kopiuję sobie wszystkie
      posty do Worda, zapisuję w pliku i na spokojnie czytam i odpisuję, zapisując co
      jakiś czas zmiany. Robię tak od czasu jak kiedyś wysmarowałam big posta i mi
      Olusia wszystko wyłączyła. Nie obraź się, ale uśmiałam się z tego, że zabrałaś
      Majeczkę z tych superanckich piłek. Wyobraziłam sobie te plakaty i miny ludzi smile



      ankubek, myślę że postawienie nocniczka w tym miejscu to dobry pomysł. Życzę
      powodzenia. Super, że już oddałaś pracę.

      iwo_72, bardzo współczuję sytuacji z tą 16-latką. Ale czasami tak już jest. Na
      spokojnie się zastanowię, czy mogę jej coś oddać.

      kasiaromek, buziaki dla Michałka za kolejnego ząbka smile

      inooshka, miłego i spokojnego wypoczynku.

      anna.kn, trzymam kciuki za zakopywanie toporka, byle głęboko! smile

      mamamisiaczka, a zębolki nie wylazły sad skończyło się na dwóch nocach płaczu
      (odpukać, bo nie wiem jak będzie dzisiaj). Ale ogólnie nastawiam się, że z
      tymi, które teraz wychodzą będzie problem. Na temat tego wózka nic nie wiem,
      ale wyglada całkiem przyzwoicie.

      Uciekam bo oglądam film o Beethovenie,
      pozdrowionka
      i spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia
    • kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 15.04.05, 21:49
      Inga też dzwoni, uwielbia moją komórkę albo przenośną słuchawkę z telefonu.
      Przykłada ją do ucha (a raczej gdzieś za ucho) i woła ajo. Dzwoni również
      pilotem i innymi rzeczami.
      Dziś byłyśmy na rynku na spacerku. Jest tam pełno gołębi i co za tym idzie
      jakiś ziaren i chlebka, który ludzie rzucają. Zagapiłam się dosłownie na 3
      sekundy a ta mała franca wsadziła sobie do buzi, jakiś brudny kawałek chleba,
      fuj! Ktoś mógłby pomyśleć, że matka jeść nie daje smile

      Reniu i Magdawe dzięki za kciuki smile Już nawet zaczęłam na W oczekiwaniu pisać smile

      Aniu79 poproszę o przepisy na kir.

      aniczek - parking jest pod żyrafą samą, co prawda to nie za duży. Gdyby padało
      to baszaj mówiła, że niedaleko jest jakiś figloraj czy coś w tym stylu.

      mamamisiaczka - wózeczek fajny, ale w kilku sklepach powiedzieli mi, że Graco
      są słabe. Nie wiem jaka jest prawda, to pewnie zależy od modelu.

      IWO daj namiar na tą dziewczynę, mam kilka zbędnych ubranek!!!!!!!!!
    • kj74 spotkanie 15.04.05, 21:54
      my jutro jesteśmy na 100%!!!
    • magdawe do Kasi (kj74) 15.04.05, 23:04
      Poogladalam zalegle zdjecia i filmiki z Inga w roli glownej - jest obledna!!!
      Super w tej dlugiej kiecy i w czerwonych bucikach. A spiaca... niesamowite
      pozy przybierasmile
      Ide na Allegro poszukac takiej dlugiej sukienkismile))
      Calusy.
      • mamamisiaczka Re: do Kasi (kj74) 16.04.05, 08:46
        Cześć dziewczyny !! Dziękuję za wszystkie odpowiedzi .
        Gosiu (yaśmin) ja też nie wiem co mu się nie podoba . Ale cały czas staram się
        go przekonać , żeby jednak kupić inglesinę . Mam nadzieję że mi się uda . Bo on
        próbuje namówić mnie na baby dreamsa . Ale mi się kurcze on nie bardzo podoba .
        Ja chcę inglesinę !!! Gosiu mam jeszcze pytanie w tej sprawie . Czy twój wózek
        ma koła pompowane czy plastikowe ? no i oczywiście współczuję takiego pechowego
        dnia . Mam nadzieję że się już nie powtórzy .
        Kasiu(kj74) ja też poproszę zdjęcia Ingusi !!!
        Inga - to super że to jednak nie żadne pasożyty .
        Dziewczyny ja też poprosze o zdjęcia waszych pociach . Bardzo proszę o
        wysyłanie dla mnie też !!!
        A u nas wszystko po staremu . Michałek wczoraj nauczył się jak robi kura i cały
        czas chodzi i ko ko ko .
        To na tyle serdecznie pozdrawiam i do poniedziałku . PaPa
        • ainer1 wozek Graco Citisport 16.04.05, 10:16
          czesc,
          mam nadzieje, ze duzo slaskich mam juz jest pod zyrafa - to moje ulubione
          meijsce na spacerysmile
          Wozek - tak mam zamiast nosidla Graco Citisport i jestem zadowolona, bo wyszlam
          z zalozenia ze najwazniejsze dla mnei to
          1. waga - ok 5kg
          2. rozmiar
          3. latwosc skladania - naprawde 1 reka i ma pas zeby go zalozyc na ramie i wniesc
          Procz tego ma 5 punktowe pasy, daszek, regulowana wysokosc raczki,
          skretne/nieskretne kolka, rozkladane do powiedzmy 160 stopni siedzisko, kosz.
          Jest na tyle waski, ze w pociagu moge nim spokojnie jezdzic po wagonach, a w
          sklepie miedzy polkami. Dodam tylko,z emojedziecko jest szczuple i sie miesci w
          nim doskonale, ale siedzisko nie jest zbyt szerokie.

          Renia
      • myfmyf Re: do Kasi (kj74) 16.04.05, 10:47
        Kali - gartulacje, fajnie uczucie jak taka wielką rzecz się załatwi i
        satysfakcja że udało Ci się przygotować na dobrą sprawę z Igo na kolanach co ?

        Kasiu kj74 "zazdroszczę" starań, ja tez bym miała apetyt na maleństwo smile

        Gosiu ( balbina) zaraz przesle mój tel

        Gosiu ( yasmin) mój Tymcio tez na diecie i tez mam dylematy głównie co do
        śniadań i kolacji , bo nie chce kaszek .
        Z nabiału toleuje tylko troszkę białego sera w formie przetworzonej - gotownae
        leniwe pierożki albo sernik z piekarnika
        Robię mu ryz z jabłakmi , rózne kasze ( takie "dorosłe") z musami owocowymi ,
        jajeczniczkę , naleśniki ( bez mleka i bez tłuszczu ) , placuszki z jabłkami ,
        ziemniaki w róznej formie (uwielbia) , chlebek razowy, gotowane jarzynki
        ,kanapeczki, jajka przepiórcze , kisiel z malin , kluseczki kładzione, mięsko
        pieczone. Troszkę może dziwne dania na sniadanie ale nie chce zeby jadł
        codziennie kanapkę z szynką , a jak nie może mleka a nie chce kaszek
        bezmlecznych to coś musie jesc a apetyt mu dopisuje !

        Pije jak smok ,butle ma 300 ml i bez pełnej po brzegi nie podchodź do dziecka bo
        sie złosci smile Wypija ich ok 4 dziennie.

        No nie , jak tylko chce cos napisac , zaraz sie budzi wink
        do potem !
        Ola

        • kaka73 Re: cześć dziewczyny 16.04.05, 11:03
          Witam dziewxczyny.
          U mnie nastrój średni, akurat jestem w Warszawie - mąż stara się mnie
          podtrzymać na duchu i obiecał że zaczyna inetensywne poszukiwania pracy na
          Śląsku - a jeżeli do czasu porodu nic nie zanjdzie, to na pewno bęę musiała
          sobie załatwić kogoś do pomocy- nie dam rady z nimi - Szymek od września idzie
          do zerówki.Zaczynam się oswajać z istniejącą sytuacją - fatalnie się czuję, po
          przyjściu z pracy najlepiej to bym tylko spała, a tutaj si ę nie da - i czasami
          o godz. 20 padam i zasypiam.
          Kj-74 - powodzenia w staraniach.
          INGa- jeżeli dobrz pamiętam, to ty masz robić IGE specyficzne.
          Ja robiłam Karoli IGE specyficzne na 10 alergenów i wyszło jej, że wszystko
          jest ok - zero alergii a ona cała obsypana - moja alergolog stwierdziła, że u
          talkich małych dzieci rzadko kiedy testy wychodzą miarodajne - możesz wywalić
          kasę, a i tak się nie dowiesz czy małe jest uczulone. Ja nie płaciłam za te
          badania, więc było mi obojętmie - lecz żal mi było Karoli - b. dużo krwi jej
          pobierali. Na wynik badania czekałam 3 tygodnie.

          myfmyf - jak to jest z trójeczką - bo dla mnie to na razie niewyobrażalne -
          wiem, że nie nadaję się do siedzenia w domu z dziećmi i wrócę do pracy - ale
          jak sobie dam radę oto jest pytanie.

          Na forum w oczekiwaniu - na razie jakoś nie mam ochoty - po pierwsze jeszcze
          nie mam na 100% potwierdzone, ze wszystko jest ok - mam odklejającą się
          kosmówkę -, a po drugie to wchodziłam na grudzień 2005 - tam piszą dziewczyny
          w stanach euforycznych z reguły w pierwszej ciąży - jakoś chyba tam nie pasuję,
          może za jakiś czas się odezwę - jak całkowicie zaakcepytuję mój stan.
          Ja nawet nie wiem kiedy będę miałą termin czy na listopad, czy na grudzień -
          może wyjdzie z kolejnego usg.

          DZIEWCZYNY POKAŻCIE FOTKI Z ŚLĄSKIEGO SPOTKANIA
          kArina
          • magdawe Re: cześć dziewczyny 16.04.05, 11:23
            Karinko, glowa do gory!! No, wszystkie wiemy, ze hustawka nastrojow w
            pierwszych 3 miesiacach to stan normalny, wiec....nie ma co sie przejmowacsmile))
            Dasz rade!Patrz na myfmyf - ta to jest Gigantka!!! Ma 3 i zazdrosci Tobie ciazy
            a Kasi staran, ho ho!

            Fajnie Wam pod ta zyrafa??? Koniecznie wieczorem zdjecia zamisccie!!!!

            Lece, bo mnie ktos nawolujesmile))

            Pa,
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 16.04.05, 13:36
      Cześć Dziewczyny!
      yasmin24, współczuję tak pechowego dnia, napewno dzisiaj jest już super.

      ingga, super że martusia nie ma pasożytów smile

      Karina, jesteś taka smutna ... może mają też w tym udział hormony. Trzymam
      mocno za Ciebie kciuki.

      Własnie się zaraz wybieramy do znajomych na działkę, gdzie trochę odpoczniemy,
      zjemy pierwszego w tym roku grilla i w ogóle będzie super. Ale jak zwykle w
      takich sytuacjach Olusia śpi. Jak potrzebuję posprzątać, odpocząć, zrobić
      zakupy to nawet godzinkę nie może pospać, a jak chcemy gdzieś iść to już śpi
      1,5 h. Postanowiłam, że jak się nie zbudzi za 15 min to ją budzę. Zresztą czeka
      już na nią ugotowana zupka.
      Pozdrowionka
      miłego weekendu i spotkań smile
      Magda i
      Olusia
      • ankopw Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 16.04.05, 14:32
        Czesc dziewczyny,
        ale Wam zazdroszcze tego spotkanka smile
        Karina - nie smuc sie, wszystko sie ulozy a Ty bedziesz najszczesliwsza mamusia
        trojeczki na swiecie!!!
        Ingga - to swietnie, ze Martusia nie ma pasozytow i to nic powaznego!
        Yasmin - no rzeczywiscie dzien przepechowysad ale na pewno juz sie taki nie
        powtorzy
        Romiszcze - ja tez tak mam z Amelka jak gdzies trzeba wyjsc to spi i spi i
        nawet trzesienie ziemi nie jest w stanie jej obudzic; zycze udanego grillowania
        i odpoczywania smile
        Kasia (kj74) - powodzenia w staraniach!!! i przeslij mi prosze filmiki i
        zdjecia Ingusi na gazetowy adres (ankopw@gazeta.pl)

        U nas dzisiaj sliczna pogoda, sloneczko swieci i jest cieplutko wiec pewnie
        wiekszosc dnia spedzimy na podworku, postaram sie zamiescic nowe fotki na
        forum "marcoweczki" bo juz sie troche nagromadzilosmile
        ankubek - dyplomowany juz prawie w kieszeni???
        aagnieszka12 - gdzie znowu zniknelas??? odezwij sie

        Trzymajcie sie cieplo, zycze udanego weekendu i do poniedzialku
        • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 16.04.05, 19:04
          Smutno mi, bo na spotkanko śląskie nie dojechałam - mąż zawalił, a pociągiem to
          mi się z moim Łobuzem nie uśmiecha jechać. W każdym razie dołączam do grona
          toczącego "wojny domowe". Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wysżło,
          więc dziś w ramach rewanżu zrobiłam sobie dzień wolnego, ale mi było dobrze!!!!!
          Mój paskudny mąż zaś, który miał odpokutować swoje winy całym dniem od rana do
          nocy z naszym jęczusiem, świnia wykręcił się sianem, jak wróciłam, okazało się,
          że pojechał sobie do Mamusi, która się zajmuje dzieckiem, a on wypoczywa.
          Ach te paskudne chłopy! Ci się umieją zawsze wykręcić.... ;-( (pomijam
          aniołów - Andrzeja Gosi i Tomka Oli i tych, którzy są a o nich jeszcze nie wiem)

          Magdawe! Masz rację, Ola to Gigantka - trójka dzieci, a ma ochotę na następne.
          Myfmyf - gratuluję super formy! Jesteś nieziemska!!!!

          Edytko! Ko ko - extra, Michaś to pierwszy 'kogucik' na naszym forum! Gratuluję
          zdolniachy! Moja jest extra pojętna, wszystko pokazuje paluszkiem, rozumie i
          porozumiewa się z nami, ale nie chce zbytnio mówić... hi hi

          Karinka! Nasz super spec pediatro-alergolog powiedział, że IGE z krwi wychodzi
          miarodajne po 6 miesiącu życia, a skórne są do niczego. Gość jest naprawdę
          dobry, więc mu uwierzyłam. Na badania dopiero idziemy i na razie na 3 rzeczy,
          zobaczymy, co wyjdzie. A skoro Karolince robili na 10 alergenów i dalej jest
          obsypana mimo iż nic nie wyszło, to znaczy że muszą sprawdzić jeszcze inne.
          Przecież alergenów jest dużo dużo więcej...

          Magduś! Udanego grillka! (po cichu trochę zazdroszczę, ale w stanie obecnej
          wojny domowej to nawet jak byłoby gdzie to i tak nie pojechałabym z tym facetem
          zwanym moim mężem wink

          Chyba tyle.

          P.S. Czy ktoś wie, jak to jest z tymi podatkami na Allegro? Od głupich spodni
          czy bluzki za 10 zł trzeba płacić, czy co?
          • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 16.04.05, 19:06
            Zapomniałam!

            Widziałam dziś na żywo trzeciego narzeczonego mojej córki, nieziemsko
            przystojny! Pozostałych dwóch krakowskich już dawno znam.
            Muszę jeszcze kiedyś podjechać do Wrocka i Gdańska zobaczyć kolejnych
            supermenów! wink
            • ola2004 Po spotkaniu:))) 16.04.05, 21:08
              Witam!
              Na spotkaniu śląskim pod osławioną żyrafą było baaardzo miło! Pogoda
              rewelacyjna! Dzieciaczki się zapoznawały, pojadły, popiły, pograły w piłeczkę,
              na koniec zasnęłysmileMamusie sobie pogadały, a zjawiłyśmy się w składzie:
              gochagocha - Gosia z Agatką
              baszaj - Basia z Kubusiem
              i ja z Haneczką.
              A reszta dziewczyn? Kasi (kj) niestety wypadło coś w ostatniej chwilisad Kasiu
              pozdrawiamy cię!
              Mam nadzieję dziewczyny,że szybciutko znów się spotkamy, bo świetnie się z Wami
              gada!
              Resztę zobaczycie na zdjęciach, jak dziewczyny zamieszczą, bo ja miałam
              tylko "niecyfrówkę".
              kaka73 - trzymaj się Karina, ciężkie dni mam nadzieję ustąpią szybko radosnym i
              samopoczucie oby się polepszyło!!!
              yasmin24 - taki pechowy dzień to raz na 13 lat - pomyśl, masz spokój na
              następne 13smile
              iwo72 - rytuał z bułeczką świetny! U nas zawsze jak idziemy do mojego Taty to
              on juz w progu: Dziadziuś ma bułeczkę dla Hanusi!
              Witam Małgosię z Franciszką!
              kasiaromek - gratuluję 4 ząbka Michałka!
              Lecę na wieczorne rytuały myciowe!
              Może wpadnę jeszcze później!
              Pozdrawiam!
              Olga i Haneczka - moje szczęściesmile
              • gochagocha Re: Po spotkaniu:))) 16.04.05, 21:30
                Ja najpierw do dziewczyn bo zapomnę:

                - Inguś a co to u Was ? Szkoda, że nie dotarłaś !!!

                - Kasiu (kj74) mam nadzieję, że wszystko ok, ze juz jesteś spokojna. Jestem z
                Tobą i trzymam kciuki za Wasze starania !!! Może na następnym spotkaniu
                będziesz już z fasolką ?

                - Karinko - tak mi jakoś smutno jak czytam Twoje posty. Tu nie pasujesz, tu się
                martwisz ... Ja z całego serca życzę Ci, żeby Twoja kosmówka przestała się
                odklejać, żeby z fasolką było wszystko dobrze. Mamy dzieci w równym wieku,
                Mateo też teraz idzie do zerówki a Agatka tak jak Karola marcówka. Karinko,
                gdyby się okazało, że jestem w ciąży też bym się martwiła tak jak Ty ale nie
                mam wątpliwości, ze poradziłabym sobie, że za wszelką cenę chciałabym tę ciążę
                utrzymać !!! I trzymam kciuki za Ciebie mocno, żeby Ci się udało !!!

                Teraz o spotkaniu: było super, tak jak napisała Ola !!! Śliczna pogoda,
                cieplutko !!! Hanusia mnie zaskoczyła totalnie swoją ruchliwością (chodzi tak
                sprawnie jak dwulatek) i elokwencją a Kubuś interesował się każdym napotkanym
                pojazdem i machał każdej napotkanej pannie (no nie każdej hihi) !!! Dzieci
                interesowały się sobą nawzajem i zajadanymi przez siebie smakołykami.

                Zdjęcia już wysłałam ale linków nie podaję narazie gdyż większość zdjęć poszła
                do moderatora - do zmniejszenia !!! Poczekam aż wklei i wtedy podam linki.

                Już się cieszę na następne spotkanie !!!
                • ingga Re: Po spotkaniu:))) 16.04.05, 21:39
                  Gosiu!
                  Mój musiał akurat wczoraj opijać synka kolegi... wrócił o 2.... potem pół nocy
                  na kiblu itp... wstyd nawet o tym pisać... dziś wolałam z nim nie jechać tym
                  bardziej, że jechałaby z nami Martusia...
                  Echh... a wiedział, że ma mnie dziś zawieźć... jakby spotkanie było wieczorkiem
                  to może byśmy dotarli....
                  Echh...

                  Mam nadzieję, że następnym razem sie uda...
                  Chyba że się rozwiodę i już wogóle transport odpadnie, he he he wink
                  • gochagocha Do Inggi: 16.04.05, 21:48
                    No ja też bym się wkurzyła ale z drugiej strony wiesz jak to jest: wypij
                    jeszcze, za mojego synka nie wypijesz ? No i tak to potem się ciągnie a jak
                    ktoś nie przyzwyczajony to skutki jakie są każdy widzi ...

                    Inguś - On już swoje odcierpiał na tym kibelku (takie małe hihi tu wstawię)
                    więc już daj spokój z tym rozwodem Kobieto

                    A następnym razem na imprezkę nie wypuść przezornie i problem z głowy hihi
                    • cloud-ac jak zwykle długa pisanina - 1301 17.04.05, 01:02
                      u mnie jak u inggi (mąż po zapijaniu) - tyle, że dzisiaj (tj. wczoraj), ale jeszcze wc niezaliczone. Nie chce mi się nawet o tym pisać.
                      Anetko (ankubek) nie wiem czy to humorek czy raczej tumiwisizm wink Ściskam kciukasy za tę kasę od września wink Palec wycałowany? Ja kąpałam swoje dziewczyny razem tylko raz - po pierwsze łazienka dokumentnie zlana, po drugie Zuz bał się wody, po trzecie bolał mnie kręgosłup (bo u mnie jest prysznic, brak wanny - schylanie, kucanie nie na moją kondycję wink) A z kupą to pewnie też postawiłabym tam nocnik (w przypadku Sary nic to nie dało - robiła do majtek)
                      Asiu (asik) wierzę, że Twoi najbliżsi zmienią zdanie i pogodzą się, choć może to długo trwać.
                      Gosiu (gosiaa_p) mama to nie tylko rzeka mlekiem płynąca, na pewno Matik widzi więcej w Tobiesmile no i brawa dla samobiega! A co do słodkości, to ja się staram ograniczać, ale marne mam wyniki uncertain
                      Gosiu (mal78) no to Franeczka je sporo, Zuz tyle nie je, a z piciem też u niej kiepsko (Sara piła jak bąk, Zuz jak wielbłąd - raz na jakiś czas ale konkretnie)
                      Magda (romiszcze) oklaski dla Oli za samodzielne kroczki! A tego grilla zazdroszczę - u mnie prawie by był dzisiaj (oj, wczoraj wink),ale deszczyło i nie wyszło
                      Aniu (aniczek) oj, ja też czekam na te weekendzik majowy...
                      Aniu (anna.kn) ubawiło mnie coś - biedny tata-mąż smile Ciekawe co jeszcze Martynka odziedziczyła po Tobie wink A picie przez słomkę to mnie powaliło - moja Zazula to jakaś tradycjonalistka...
                      Reniu podziwiam za te porządki o 5 rano
                      Krolina (kali) jak zdrówka Igo? Przeszło mu? A ze zjeżdżaniem przeszło? wink
                      Olu (majjolla) ja mam podobny patent jak Magda (romiszcze)wink Super taka wystawa z miejscem dla dzieci. Ja bym tam zostawiła Maję, a co mnie ludzie obchodzą smile
                      Kasiu (kasiaromek) mi wskakiwało we wszystkich przeglądarkach jakie mam, łącznie z Internet Explorer (w sumie 4 wink) Wymiary Michałka imponujące (jak Twój kręgosłup?), gratulujemy tych kolejnych ząbków smile
                      Edytko (mamamisiaczka) z tym płaczem przy szczepieniu to był, ale tak krótki to 1-szy raz wink Ja mam wózek rodzimej produkcji i to z 2002r. więc nie wypowiem się na ten temat. A Michałek zdolniacha - gdzie podpatrzył te kurki?
                      Gosiu (balbina) fiu, fiu, 3h spania - też bym tak chciała smile
                      Kasiu (kj) takie brudne, wstrętne rzeczy są najsmaczniejsze i najciekawsze dla dziecka wink A Inga biegająca po rynku przebombowa smile
                      Gosiu (yasmin) dzień pechowy minął i się nie powtórzy smile Jeden Albert zachował się właściwie big_grin U niego taka drzemka też mnie powala.
                      Inga - nieważne jakie są powody robienia badań, dobrze, że zrobiłaś, czasem lepiej dmuchać na zimne, i super, że wyniki są ujemne!
                      Karina (kaka) wysypiaj się, odpoczywaj kiedy tylko możesz, powoli sprawy rodzinne się ułożą, choć wierzę, że nie masz teraz nastroju na czekanie i brak odpowiedzi, dużo zdrówka dla Ciebie i fasolki!!!

                      Ja też niecierpliwie czekam na te foty śląskiego spotkanka.
                      Co do kadrowej to dzięki dziewczyny za doping wink Nie dam się i staram się nie myśleć o tym.
                      Pochwalę się Sarą - od kilku dni wyraźnie wymawia literę "r". A nie jak do tej pory "l" czy "j". Jestem pod wrażeniem. Myślałam, że to nie nastąpi. Ale mam wspaniałe dziecko smile
                      Zapomniałam powiedzieć wcześniej, że Zuz dostaje 2 krople Vigantolu do sierpnia, bo jeszcze ciemiączko przednie nie zarosło. W sierpniu idziemy na ostatnie szczepienie + ActHib. Ależ będzie płacz...
                      Usłyszałam w piątek w radiowej Trójce o ciekawym przepisie Wykwintne ciasto czekoladowe , ale nie wiem jakiej wielkości wychodzi i nie zrobiłam. Może jutro?...
                      Chyba pójde spać. Złość mi na męża chyba przeszła...
                      • gochagocha Do cloud_ac i yasmin24 oraz foty ze spotkania 17.04.05, 08:23
                        Agata - gratulacje dla Sary !!!

                        Gosiu - własnie się zarejestrowałam na forum. Napisz proszę czy można tam
                        przerzucić wątek o moich dzieciach z Zobaczcie ?

                        A fot ze spotkania jak nie bylo tak nie ma. Wczoraj poslane i kamien w wode.
                        • kasiaromek Piękny dziś dzień! 17.04.05, 09:34
                          Cześc Mamuśki! Piękny mamy dzisiaj dzień.Trzeba to wykorzystać.Spacer przez
                          cały dzień!!!!!!!!

                          Wymiary Michałka może imponujące.Ale był w piątek u nas kolega o trzy dni
                          młodszy od Michaśka i o nim można napisać "kolos". 13 kg i 87cm. Jeszcze nie
                          chodzi a raczkowanie mu nie wychodzi. Przepraszam że tak piszę (może kogoś
                          uraziłam) ale jak widziałam ich razem to tak sobie pomyslałam.

                          Zdjęcia ze spotkania pod żyrafą są świetne. Wszyscy wyglądacie rewelacyjnie.
                          Mamuski wyglądają tak jakby były z młodszym rodzeństwemsmile

                          Pozdrawiam i życzę dużo zdróweczka.

                          ps.Mój mąż też jest cudowny.We wszyskim mi pomaga:posprząta,ugotuje.(jak ja nie
                          zdąże),świetnie rozumie się z synem.Uwielbia chodzić z nim na spacery.
                          Tylko ostatnio coś było nie tak. Ale to juz minęło.
                          Muszę wam napisać że po 7 latach małżeństwa (13 latach bycia razem) nadal go
                          bardzo mocno kocham.
                          I tym optymistycznym akcentem kończę.
                          Pa.
                      • cloud-ac do mal78, yasmin i dzięki za słowa o Sarze :) 17.04.05, 23:09
                        hmmm, kurnikiem nazwały dziewczyny (chyba dobrze myślęwink ) nasze forum na fotki www.kurnicka.com/kurnicka/forum - w linku widać dlaczego wink
                        a druga opcja to portal kurnik.pl wink
                        Gosiu (yasmin) nie karmię już piersią wink, wiem o witaminie w mleku, ale Zuzce widocznie wolniej zarasta (we wrześniu będzie mieć 18 m-cy - teoretycznie wtedy powinno być już zarośnięte ciemiączko) i pewnie stąd ten Vigantol.
                        Dziękuję za słowa uznania dla mojej Sary. Sama rosnę z dumy wink, ale...
                        Sara nie chce spać, ja zwariuję. Kiedy ona pójdzie spać???
                        • ola2004 Ale późno... 18.04.05, 01:43
                          ...ale w weekendy tak fajnie się siedzismile Jutro nie musimy wstawać wcześnie,
                          więc się zasiedzieliśmy:0
                          Narobiłam notatek,a moja panna mi porwała, nigdzie nie mogę znaleźć, więc z
                          tego co pamiętam: Kasia, Inga - nie martwcie się, już ciepło, więc wkrótce
                          pewnie znów się zmówimy na jakieś spotkaniesmile
                          Cloud- ac - poszła Twoja Łobuziara w końcu spać???

                          Umieściłam na naszym nowym forum "kurnickim" wątek ze zdjęciami Hani - jak ktoś
                          ma ochotę nas pooglądać, to zapraszamsmile

                          I znów poniedziałek...ale tydzień szybko zleci, a w sobotę idziemy na wesele do
                          koleżankismile))Zamierzam wybawić się za wszystkie czasy!
                          Pa!
                          Olga i Haneczka - śpi w dziwnej pozie.
                        • cloud-ac ciasto czekoladowe było... 19.04.05, 18:09
                          ...pyszne wink,choć nie wyrosło mi zbytnio czyli u mnie bez przymiotnika "wykwintne" wink, no i polewę miałam gotową. Wyliczyłam, że kosztuje ok.13zł smile
                          Olga (ola2004) - Sara poszła spać dosłownie sekundy po tym jak wysłałam ten post wink Wyhulaj się kobieto na weselisku fest!
                          Olu (myfmyf) - ta opowiastka o "r" przekomiczna! A komplementy należą Ci się i już wink No i na męża zasłużyłaś (w przeciwnym razie byś go nie miałasmile )
                          Aniu (aniczek) jak czytam to chyba mała następczyni Otylli rośnie z Pati smile
                          Karina (kaka) brawo dla Karolki za kroczki! A Zuz najchętniej na czworaka biega wink No i też wisi u mojej nogi - nic nie można zrobić...
                          Kasiu (kasiaromek) co do pasty to ja wyczytałam opinię stomatologa (w majowym "Mam dziecko"), że dzieciom do 2 r.ż. należy myć zęby wodą indifferent, a później dopiero pastą - ze względu na nieumiejętność płukania buzi.
                          Aniu (aania79) fryzura i kolor bardzo mi się podoba i bardzo Ci w niej do twarzy. A Zuzia widzę ma piękne królestwo smile

                          Właśnie usłyszałam, że mamy nowego 265 papieża!!!!!!! Bije dzwon. Za 40 min. poznamy jego nazwisko.
                          Później dokończę, lecę słuchać.
                          • cloud-ac no i jest! 20.04.05, 00:04
                            Oglądałam ze łzami w oczach, krzyczałam że mamy nowego papieża, a Sara za chwilę za mną wrzeszczała "mamy nowego papieza, mamy nowego papieza... a gdzie on jest?", jakoś jestem szczęśliwa smile
                            Anetko (ankubek) u mnie zakupiony został Kodak CX7430 za 800zł z dodatkami (torba podróżna + akumulator dodatkowy + ładowarka), fotki widać na kurnicku wink i nieskomplikowany
                            Aniu (mamusia_oliwki) ależ masz dzielną Oliwkę, sama też dzielna (ja chyba nie dałabym bez znieczulenia), brawo!
                            Gosiu (balbina) ja jogurtu z kaszką nie podaję
                            Marzenko (nicole) nie smuć się, babcia na pewno tego nie chciałaby, niech same dobre myśli będą z Wami
                            Jolka - ja już z Tobą gadałam wink
                            Kasiu (kj) niech smutki idą w kąt, na pewno nie jest to coś do pamiętania, dobrze, że tak to się skończyło
                            Inka (inooshka) z tym wężem nie zazdroszczę
                            Kasiu (kasiaromek) jak Michałek? to może być po szczepieniu i oby tak było, ja zbijałam paracetamolem w czopkach dla dzieci (szybciej zbija)
                            Asiu (asiadeb) jak prawdziwa mama, nawet jak jest dobrze to martwisz się smile - ale dążenie do ideału to rzecz chwalebna, myślę, że nikt z Twoich bliskich nie odczuwa, że go zaniedbujesz
                            Gosiu (yasmin) ciemiączko u Zuzki jest malutkie, ale wyczuwalne pod palcem (przy urodzeniu było 0,5cmx0,5cm)
                            Asiu (asik) KMT, podoba mi się wink Zuza to wisi mi przy nodze i wyje jak tylko wejdę do domu, pod łazienką wyje i wali łąpkami w okienka, ogólnie nie spuszcza mnie z pola widzenia, a co do PITowania, to ja nie wiem, bo rozliczyłam się z mężem a on dał do biura rachunkowego (prowadzi firmę)

                            Chciałam coś napisać, ale nie wiem co. Chyba jestem zmęczona wink Dobrej nocki
    • baszaj Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 10:01
      Cześć!
      Właśnie wysłałam zdjęcia ze Śląskiego Spotkania do moderatora
      naszego "Kurnika", tak więc teraz czekamy na pokaz. Nie wiem czy tak miałam
      zrobić- w Kurniku przygotowałam pusty na razie wątek o spotkaniu, tak aby
      moderator mógł tylko wkleić...
      Tak ,jak Gosia i Olga pisały, na spotkaniu było wesoło, pogoda świetna,
      dzieciaczki bardzo sobą zainteresowane, a dziewczynki wyglądały ślicznie.
      Następne spotkanie zorganizujemy na pewno szybciej!
      Aha, dla ciekawskich wink - zrobiłam zdjęcie osławionej tajemniczej żyrafysmile)).

      Ingga- walnij tego Twojego chłopa od nas za karę! wink A na następne spotkanie to
      już koniecznie przyjedź! Aniczek - Ty też!!!
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 13:43
        Hej

        Basiu, zdjecia juz umiescilam na forum, sa super, widac,ze dziaciaczkom humory
        dopisywaly. Czekam na zdjecia od Gosi, to wrzuce je razem. Basiu, mozesz sobie
        popodpisywac zdjecia w tym watku.

        Gosiu, aktywowalam juz Twoje konto, jest tam instrukcja umieszczania zdjec,
        zoloz watek w albumie, wyslij mi mailem zdjecia, ja je tam umieszcze, a potem
        dopiszesz opisy lub co tam sobie zechcesz smile))

        Edytko (mamomisiaczka) kolka w inglesinie sa plastikowe, bylo nam troszke
        ciezko przestawic sie z pompowanych, duzych kol jakie mial nasz roan. Dobrze
        sie jednak nim jedzi i dosc latwo podbija pod kraweznik. Wozeczek jest podobny
        technicznie do tego graco, co ma Renia. Tez wazy ok 5 kg, jest dosc waski,
        wszedzie z nim wjezdzam, skladam go 1 reka, i bez problemu wnosze na kazde
        pietro smile)

        Olu (myfmyf) dziekuje za pomysly na dania. Ja tez Albertowi robie nalesniczki,
        albo kladzione kluseczki na sniadanko/podwieczorek ( uwielbia je). Olu czy
        dajesz Tymusiowi maslo, czy jakas margaryne???

        Karinko, trzymaj sie dziewczynko!! To na pewno wina hormonow, jeszcze przyjdzie
        dobry humore i wielka radosc z fasolki smile) ( Echhh jak ja Ci zazdroszcze, dzis
        znow mnie naszlo na malenstwo).
        Karina ma racje, badanie IGE nie ma sensu u takich malych dzieci, raczej nic
        nie wykaze, tzreba pocekac az dziecko skonczy 2 lata - to opinia mojej pani
        alergolog. Podobno przy AZS tez takie badanie nawet szczegolowe nic moze nie
        wykazac sad(

        Kasiu( kasiaromek) moj Albert tez wazy ok 13 kg, i ma nawet mniej centymetrow,
        ale ani z raczkowanie, ani z chodzeniem nie ma zadnych problemow. Mysle, ze to
        nie kwestia wagi dziecka, tylko jego indywidulanego tempa rozwoju. Ale ja tez
        czasem jak patrze na mojego synka wsrod rowiesnikow, to wydaje mi sie, ze jest
        kolosem smile)) Mam jednak nadzieje, ze tak zle nie jest z moim malym smile)

        Cloud-ac czy Ty jeszcze karmisz piersia (sorki ale nie pamietam)?? Bo jak
        Albert zaczal pic mleko modyfikowane, to pediatra kazal odsatwic vigantol,
        mimo, ze ciemie jest jeszcze nie zrosniete. Poza tym w lato to wogole nie
        przyjmowal vigantolu.
        No i gratulacje dla Sary, litera R to juz nie byle co smile)
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 13:01
      Grillowanie super smile Olusia się wyszalała na działce. Już nawet nie zwracałam
      uwagi na to, że była ładnie ubrana, bo musiala spróbować jak się raczkuje na
      trawie, o co chodzi z ziemią i takie tam różne ciekawostki. Dzięki temu była
      strasznie umorusana, ale już dzisiaj wszystko czyściutkie i idziemy za chwilkę
      na spacerek, tym razem "kulturalnie" wózeczkiem na lody smile

      Inga, współczuję nieporozumień z mężem, ja bardzo nie lubię jak taka atmosfera
      jest w domu, ale niestety się to u nas zdarza.
      Pytałam mojego właśnie o te podatki, ale on nic nie wie na ten tamat, chcociaż
      czasami coś tam sprzedaje albo kupuje.
      No wcale się nie dziwię, że śliczna Martusia ma już trzech narzeczonych smile

      Bardzo się cieszę, że śląskie spotkanie się udało, troszkę Wam zazdroszczę.

      reszte doczytam później, bo już się Olusia wymaga wyjścia
      pozdrowionka
      Magda i Olusia
      • ainer1 piknik jutro 17.04.05, 15:15
        hej,

        pogoda tak wspaniala, ze jutro zabieram ze soba koc - zrobmy sobie piknik!

        Spotkanie slaskie - zazdroszcze, dobrze ze my jutro tez sie spotkamysmile
        Zdjecia bardzo ladne, tylko gdzie jest Gosia?

        pozdrawiam i biegne dalej spzratacsmile
        Renia
        • jollyg Re: piknik jutro 17.04.05, 17:44
          jestem zla, jestem wsciekla, wkurzona na maxa. Pojechalam do rodzicow jak co
          tydzien indifferent w niedziele. No i oczywiscie co? Najpierw Mama, ze Hania nie ma
          rajstop pod spodniami itp. itd. i ze w takiej atmosferze to ona nie moglaby
          mieszkac. Zeby bylo malo, to moj brat stwierdzil, ze Hania powinna jesc
          wszystko, ze wymyslilam sobie skaze bialkowa, ze jestem niekonsekwentna, bo
          zjadlam 2 kostki czekolady, a Hani nie pozwalam dawac chleba z maslem, a on
          uwaza, ze powinna jesc wszystko. Dodal tez, ze przez to, ze Hania nie je
          wszystkiego to bedzie pozniej alergikiem i ze to moja wina. A teraz uwaga...
          powiedzial, ze to on wychowuje Hanie!!! Wiecie jak sie wq******???????????
          zapakowalam Hanie i wrocilam do akademika. Mama spytala czy juz zadzwonilam po
          swoich kolegow, na co ja ze "mam dwie nogi", ale Tata zaproponowal i nas
          zawiozl do akademika. Jestem wsciekla, choc juz po spacerku z Hanusia. Takze
          wyszlo na to, ze wpadlam tam na obiad indifferent

          Juz wiecej nie marudze. Wciaz zakochana ide sie pouczyc.

          Pozdrawiam!

          Jolka
    • baszaj Tuptuś!!! 17.04.05, 19:43
      Ja na chwilkę!

      Chciałam się pochwalić, że dziś Kuba zrobił długo wyczekiwane pierwsze
      samodzielne kroczki - i to trzy naraz!!!

      Jolka- oj, ciężko bywa czasem z rodzinką...ale Ty jesteś twarda dziewczyna! Nie
      daj się! A brata spytaj, kiedy zrobił kurs pediatrii, że taki mądrala...Weź go
      parę razy do lekarza, jak idziesz z Haneczką...może zmądrzeje...

      Warszawianki! Udanego jutrzejszego spotkania! Mam nadzieję, że u Was frekwencja
      będzie lepsza!
      • jollyg Re: Tuptuś!!! 17.04.05, 19:52

        Jak powiedzialam bratu zeby pogadal z jakims pediatra albo innym lekarzem, to
        powiedzial, ze ja jestem hipohondryczka i latam po lekarzach i Hania tez taka
        bedzie. Wiadomo, ze skoro ja alergiczka, to Hania tez moze byc, a akurat skaza
        bialkowa zostala stwierdzona przez lekarza indifferent a ja potwierdzam, bo sprawdzalam
        i skoro wysypalo Hanie po kaszce mleczno-ryzowej, to tez potwierdzenie, ale
        dla brata i Mamy to chyba sie nie liczy indifferent

        Mam dosc, za tydzien nie ide do nich, moze zobacza nas za 2 tygodnie.
        • gochagocha Foty ze spotkania i do yasmin24 17.04.05, 20:59
          Gosiu - ja się trochę pospieszyłam i wkleiłam fotki ze spotkania do mojego
          watku na zobaczcie. Dziś właśnie moderatorka je zamieściła.

          Zawsze mogę podesłać aby wszystkie były na "kurniku" (skąd takie akurat
          pseudo?).

          Póki co podaję linki dla tych co chcą sobie poogladać:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22821872
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22821964
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22844827
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22845057
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22845165
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12781266&a=22845276
          Miłego oglądania
          • mal78 Re: Foty ze spotkania i do yasmin24 17.04.05, 21:35
            sliczne sa wasze dzieciaczki,jak malowane jak z obrazka.
            mamy tez oczywiscie sliczne.
        • mal78 Re: Tuptuś!!! 17.04.05, 21:21
          buu,
          wlasnie rozpisalam sie juz szalenie jak na moje umiejetnosci,piaslam godzinke
          dwadziescia i skasowalo sie
        • mal78 jollyg 17.04.05, 21:28
          pamietaj ze to ty wiesz najlepiej co dla twojego dziecka najlepsze
          to ty w koncu nie spisz po nocach jak cos hani dolega
          ja mieszkam z moja mama i nie raz uslyszalam ze jestem macocha ,wyrodna matka
          co glodzi wlasne dzziecko bo nie daje mleka smietany cytryny chlebka lub
          torcika.
          ale po mnie to splywa bo i tak wiem ze to ja mam racje.zycze zebys ty tez
          wrzucila na luz i nie dala sie wyprowadzac z rownowagi bratu ,ktory owszem
          pomaga wam ale to nie on bierze odpowiedzialnosc za to co sie z hania dzieje.
          pozdr.
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 21:07
      Cześć Dziewczyny!
      cloud-ac, gratulacje dla Sary za "r", jasne że masz wspaniałe dziecko, nawet
      powiem więcej, masz wspaniałe dzieci smile Daj znać jak zrobisz to ciasto
      czekoladowe, jestem ciekawa efektu.

      Jola, no rzeczywiście atmosfera w domu nieciekawa, z tego co piszesz, to
      wszyscy wsiedli na Ciebie na raz sad Nic się nie przejmuj i rób swoje, skoro
      Hania ma wysypki po różnych produktach, to nie uważam żebyś była
      przewrażliwiona. Pamiętaj jednak o tym, że choćby nie wiem jak Ci marudzili,
      napewno chcą dla Was jak najlepiej.

      U nas niedziela mineła spokojnie i leniwie. Wyspałam się jak nigdy dzięki
      mojemu mężowi bo do 11.30 ! smile Oczywiście z przerwami o 7,8 i 9. Ale o 10 Ola
      przyszła do mnie spać i spałyśmy już do końca razem smile
      Dzięki temu miałam dziś dużo energii, posprzątałam, poprałam, upiekłam ciasto,
      zrobiłam pyszny obiad, bylam na specerku i po ziemie dla kwiatów...ale się
      chwalę smile
      Miałam Was o coś zapytać, ale zawsze zapominam. Moja Ola kiedyś niczego się nie
      bała, a teraz po prostu nie pozwoli się na pleckach położyć do wody, jest
      straszny ryk. Muszę jej główkę myś gąbką, a jak jest u Was?
      życzę spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia

      • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 21:10
        Zdjęcia ze spotkania super! Dzieciaczki prześliczne smile
    • kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 21:17
      Moje śląskie mamy dzięki, że myślałyście o nas. To co przeżyłam w sobotę to coś
      do tej pory najgorszego chyba (szczególnie, że na początku miałam tylko
      szczątkowe informacje). Na szczęście wszystko ok, ale o tym przy okazji.
      Koniecznie musimy znów coś zorganizować!!!!!

      Gosia_p, Inga Cloud, Magdawe - dzięki kochaniutkie!

      Mamomisiaczka i ankopw zaraz coś wyślę na gazetowy.

      Inga - dobrze, że Martuś zdrowy!

      A Ty Jolka nie przejmuj się bratem, ciekawe co on wie o wychowywaniu dzieci!

      myfmyf podziwiam Cię! Ja mam zamiar poprzestać na parce smile ale nie mogę się już
      drugiego malucha doczekać smile

      Karinko- dzięki za życzonka smile

      Kasiaromek cóż za zbieg okoliczności, my i mężowie tak samo się nazywamy i też
      jesteśmy 7 lat po ślubie (i ja też b.kocham mojego męża smile

      Kubusiowi od Baszaj gratulujemy! Super! Pewnie rodzice szczęśliwi smile))

      A jeśli chodzi o drzemkę to u nas też przeważnie jedna, koło 12, ale za to 2-
      2,5 godziny.

      Mąż znów mi wyjechał, ale tym razem na krótko, w czwartek już będziemy razem.

      No to na tyle...
      Dobranoc
      • kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 21:22
        Zdjęcia ze spotkania super!!!!!!!!
        • mal78 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 17.04.05, 21:30
          dziewczyny a o co chodzzi z tym kurnikiem?
          • myfmyf Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 02:48
            Basia gratulacje dla Kubusia !!!
            My jeszcze czekamy na kroczki i jeszcze chyba trochę poczekamy , bo malutki jak
            sie pusci to się kiwa jak wańka- wstańka wink

            Karina nie załamuj sie ! Na pewno dasz sobie rade . Przycisnij meza w tych
            poszukiwaniach pracy ,moze sama cos spróbuj poszukac na miejscu i podsuniesz mu
            jakies telefony ?

            Ja dziekuje Wam za komplementy pod moim adresem , niestety nie zawsze zasluzone
            . Nie jestem super mama , taka jaka bym chciala byc . Staram sie ale jestem
            nerwus sad. Nie wyobrazam sobie natomiast wogóle jak funkcjonowalaby nasza
            piecioosobowa rodzina z mezem kilkaset kilometrów hen tak jak u Ciebie Karina.
            Mój Krzys wraca z pracy kolo 18 , niewiele wiec pomoze w powszedni dzien , ale
            ja czekam na niego bardzo . Zeby porozmawiac , tego pochwalic, na tamtego
            naskarzyc , razem usypiac dzieci . Wazne jest tez to ze moge choc na godzine
            wyjsc sama z domu , chocby pod dom - ja nie mam pomocy od zadnej rodziny , babc
            itd. Szczerze powiem ze nie wiem jak Ty funkcjonujesz sama z dwójka i podziwiam
            Cie . Przed Wami teraz wielkie zmiany - nowa praca , nowy dom ,kolejne dziecko
            , spójrz optymistycznie w przyszlosc - postaraj sie smile
            Wiesz , moja Marysia tez idzie od wrzesnia do zerówki tak jak Szymek i Mateo
            Gosi smile 6 latek bedzie jednak dopiero w listopadzie.
            Posylacie dzieci do szkoly czy do przedzszkola ? My sie zdecydowlismy na
            przedszkole .

            Jak piszecie o wojnach domowych z mezusiami to mysle ze chyba sobie nie
            zasluzylam na takiego dobrego meza jakiego ja mam. Jesli ktos sie tu awanturuje,
            to wylacznie ja pyskuje ale jego nie da rady sprowokowac smile
            My jesteśmy 8 lat po slubie wiec podobnie jak Kasie od Romków wink

            Małgosia (mal78) kopiuj sobie tersć posta w trakcie pisania albo pisz w pliku bo
            ten gazetowy system zawsze wylogowuje jak się dłużej ma otwarte okienko

            Gosiu ( yasmin) Tymus moze jeść masło , na szczęśćie .
            Ja się przeprowadzam do Ciebie ze zdjęciami, tylko muszę tylko zanleźć trochę
            czasu aby to zrobić

            Jolka , nie przejmuje się komentarzami , nie znają się i tyle wink

            no to lece spać
            Ola
            A ! Zdjecia ze spotkania bardzo fajne !
            • myfmyf Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 02:54
              jeszcze gRRRRatulacje dla Sary !
              U nas to było juz dawno ( Marysia) ,ale pamiętam do dziś jak sie usmialiśmy ,
              Stało sie to nagle , aż dziecko było samo zaskoczone . Myslałam wtedy, że peknę...
              Mała woła z łazienki " Mamusiu skończył się papierrrrrr ! A potem : " papierrr?
              papierrrr? Tak ! Papierrr! Papierr! I wyskoczyła bez majtek . Papierrr!
              Papierr!! smile)))))))
              • aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 08:29
                Witajcie!

                Spotkanko pod zyrafa udane, mamy usmiechniete, dzieci wiosenne i radosne!
                Niby mnie nie bylo a jednak bylam smile ...ale po kolei....Pati uciela sobie 2
                godzinna drzemke (co jej sie zdarza bardzo rzadko) i wstala po 14:00, no wiec
                ja szybko obiadek, ubieranie i pedze pod zyrafe. Dotaralam po 15 i co sie
                okazalo? Nie zabralam w tym pospiechu telefonu...krazylam po WPKiW w
                poszukiwaniu marcowek... na szczescie razem z mezem, ktory nas podwozil i tym
                sposobem spedzilismy mile rodzinne sobotnie popoludnie... ale Was nie znalazlam
                niestety...tereny parku sa ogromniaste a dzieci bylo takie mnostwo ze hoho!
                Mam nadzieje ze nastepnym razem pojdzie mi lepiej i sie spotkamy smile

                A wczoraj zainaugurowalismy sezon basenowy!!! Pati nie zapomniala co to "duza
                woda" - plywala pieskiem, zjezdzala na slizgawce i bawila deskami, pilkami i
                innymi cudenkami w wodzie. Na poczatku napila sie kilka razy wody ale potem juz
                wiedziala co robic i tylko sie smiala machajac rekami i robiac fale!

                Pozdrawiam
                Ania i Pati (22.03.2005)
              • kaka73 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 08:33
                Dziękuję wszytskim za słowa wsparcia.

                Zdjęcia ze spotkania super, dzieciaki śliczniutkie.

                Moja Karola właśnie w weekend zrobiła sama pierwsze kilka kroczków, ale kilka
                przejdzie i siada na pupę - straszny cykor z niej. Dalej chodzi na
                rehabi;litację, ale jak zacznie normalnie chodzić to skończymy.

                Inga - ja myślę, że jednak nie są miarodajde IGE specyficzne, ponieważ Karola
                miała robione wszytskie te alergeny z którymi miała kontakt. Wiem że na pewno
                jest uczulona na mleko, a test wyszedł negatywny, wię nie wiem czy tylko moje
                dziecko takie nieczułe na testy? Yasmin potwierdziła to co pisałam - moja
                alergolog też uważa, że w większości testy nie wychodzą u tak małych dzieci,
                ale widać co lekarz to inna opinia.

                Gratulacje dla rrr Sarrry.

                Karolina nie odchodzi ode mnie na krok - cały czas jest obwieszona wokół mojej
                nogi i płacze mama mama.Szymek był zupełnie inny, jemu mama była potrzebna aby
                go nakarmić i to mu wystarczyło. Czy wasze dzieci też tak?

                Karina
                • monjar6 UWAGA-WARSZAWIANKI -spotkanie chcę odwołać !!!!! 18.04.05, 08:50
                  Witajcie w związku z pogodą jaka ma dziś być (deszcze i burze)chciałam
                  poinformować,że na spotkanie nie przychodzę ja ani Ania79.Myślę że przełożymy
                  spotkanie na przyszły poniedziałek,ale nie mam kontaktu z resztą dziewczyn więc
                  nie wiem czy któraś nie będzie jednak w Łażienkach mam nadzieję ,że
                  przeczytacie i spotkamy się za tydzień w tym samym miejscu!!!!Spróbuję Was
                  łapać na gg jeszcze zaraz.Poza tym u nas wszystko ok!Cieszę się,że Wam się
                  udało spotkanko my niestety musimy przełożyć sad(Zdjęcia super,dzidzie już takie
                  duże smile)Pozdrawiam z pochmurnej Wawy.
                  • magdawe Re: UWAGA-WARSZAWIANKI -spotkanie chcę odwołać !! 18.04.05, 08:56
                    Strasznie szkoda, ale faktycznie mamy pecha!!!! Zaraz bedzie lalo sad((( Takie
                    sa prognozy.
                    Mam jednak nadzieje, ze uda mi sie Was namowic na spotkanie w ktorys weekend,
                    bo ja tylko dzisiaj mam urlop, a tak normalnie to w tygodniu pracuje.
                    Buziaki,

                    Spotkanie slaskie - super, Wam sie udalo. Dzieciaczki bajeczne - jedno
                    ladniejsze od drugiego, a i Mamuski super (tylko gdzie Goska?).
                    Pozdrowki,
                    M.
                    • ola2004 A u nas słonko !! 18.04.05, 09:43
                      Hej!
                      Wczoraj zapomniałam:
                      baszaj - gratuluję pierwszych kroczków Kubusia! i Karolince od Kariny! - teraz
                      się zaczniesmile))
                      aniczek - jejku, pewnie sie mijałysmy w tym parkusadSzkoda! Dobrze chociaż, że
                      miałaś towarzystwo mężasmile
                      A Hania dziś przespała calutką noc - bez mleka! Budzimy się - a Tomek: wiesz,że
                      Hanuś dziś nie pił mleka? A ja nieprzytomnasmile Oby tak dalej!
                      miłego dnia!
                      Olga i Haneczkasmile
                      • ola2004 Re: A u nas słonko !! 18.04.05, 09:44
                        Acha,
                        magdawe - gosia jest na fotkach Basi - na forum "kurnicka"
                        cloud-ac - RRR - to dopiero osiągnięcie!!!
                        Pa!
                        • ola2004 Re: A u nas słonko !! 18.04.05, 09:49
                          Gosia z dużej literkismileSorry!
              • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 08:45
                Witajcie! Mam pytanie. Czy wszystkie pasty bez fluoru nadają się dla naszych
                maluszków? Romek kupił w Kr. właśnie pastę bez fluoru od najmłodszych lat, ale
                o smaku coli. Nie wiem czy taka może być.
                Proszę wyraźcie swoją opinię.

                Pozdrowienia
                Gratuluje kroczków,ząbków i czywiśie literki "r".
                I życzę dużo cierpiwości. Nie dajmy się!!!!!!
                • anna.kn Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 10:18
                  Ależ Aktywny "postowa" weekend,czytam i czytam,
                  no i oczwiście bez notatek ani rusz...
                  Majjolla- komedia z tą wystawa, ale ale widzisz ze reklama czyni cudasmile

                  Jaśmin-dobrze ze w piatek nie byl 13, bo by dopiero sie dzialo, biedaku,dzis na
                  pewno pech jest tylko starym niemilym wspomnieniem , a w nagrode dzis bedziesz
                  miala megaszczesliwy dzien
                  acha, mysle ze twojemu mezowi przeszlo juz z tymi kupami za drzwiami (hi hismile

                  kj74-jesli "rozdajesz" zdjecia swojego anioleczka to ja baaaardzo plisssss. A
                  co sie strasznego stalo w sobote (jesli oczywiscie moge byc tak wscipska)???

                  Karina-nie smuc sie bo fasolce tez jest smutno...jestesmy z toba i bedziemy cie
                  wspierac....gratulacje i ogromne calusy dla tuptusia!

                  romiszcze- no, rozumiem ze grilit sie udal, a nasze malenstwa faktycznie
                  moglyby sie zaczac zachowywac jak damy a nie kotłowac w trawie i piachusmile

                  inga-ach te chlopy! znam znam iwspolczuje ci bardzo (czesto mowie ze mam dwoje
                  dzieci-roczna coreczke i ...trzydziestoletniego "synka"). ale widzisz ze
                  sprawiedliwosc jest na swiecie i swoje musial przecierpiec...tyle pociechy dla
                  nas,o

                  gosia-bardzo dobrze ze pomyslalas o kolezankach i szybko udostepnilas zdjecia,
                  dzieciaki bombowe!!!

                  cloud- ho ho, "r" to faktycznie nie lada osiagniecie, gratylacje dla Sary. Jak
                  zrobisz ciasto to pochwal sie, bo przepis brzmi smakowicie, ze mnie marna
                  kuchara, ale to ciasto chyba proste ,nie?

                  Kasiaromek- tak trzymać!!! badzcie zawsze tacy szczesliwi i kochajie sie mocno!

                  jolka-nie przejmuj sie gderaniem rodziny, to twoja corcia i ty najlepiej wiesz
                  co dla niej dobre!

                  Basia-gratulacje dla "chodzacego" Kubusia

                  a u nas weekend z powodu pogody wyjatkowo spacerkowy,wczoraj wiekszosc dnia
                  spedzilysmy na placu zabaw, a po poludniu Martyna poszla z tata, wróciła cala
                  oblepiana brudem i trawa. tatus stwierdził ze byli na "trawokosach"- a
                  wygladalo to tak:mala siedziała i wyskubywala trawsko (bardzo suche
                  i "czepiające "sie spodni i bluzki) w promieniu kilku metrów. w rezultacie
                  wyglądała jak dorodna choinka. grzeczne dziecko przynioslo mamusi z kilo
                  piaseczku... w bucikach. Ale przynajmniej po raz pierwszy wieczorne
                  kapanie "mialo sens"-woda była czarna!
                  oczywiscie po raz tysieczny nie wyszlo nam odstawianie od cysia.no coz, aby do
                  weekendu...
                  szkoda ze warszawskie mamusie odwolaly spotkanie, ale faktycznie w stolicy
                  pogoda nietaga. a słyszałyscie ze ma byc jeszcze w tym tygodniu ochlodzenie????
                  i nawet gdzieniegdzie ...snieg?!
                  • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 10:59
                    Cześć dziewczyny ! Ale jestem zła !!!! Napisałam posta a przy wysyłanie
                    wyskoczyła mi informacja że nie mozna znależć serwera i całe pisanie szlag
                    trafił uncertain.
                    Kasiu(kj74) wielkie dzięki za zdjęcia . Inga jest sliczna i była super ubrana .
                    Kasiu ( kasiaromek) - ja dla Michałak myje ząbki sama woda , więc co do pasty
                    ci nie pomoge .
                    A my wczoraj też byliśmy na grilu , u mojej siostry . Michałek jadł kiełbasę i
                    strasznie sie cieszył . Jutro wyślę zdg\jęcia do Gosi to je umieści
                    w "kurniku " .A swoja droga to kto wymyślił tą nazwę ?
                    Niestety ale nie mam nastroju pisać , bo jak mi znowu zeżre posta to się chyba
                    wściknę .
                    To na tyle , póżniej jak mi przejdzie to sie odezwę i odpiszę każdej .
                    Pozdrawiam Edyta
                    • kali_jj poniedziałkowe przedpołudnie 18.04.05, 11:44
                      Kochane mamusie- witajcie
                      Ostatnio ani nie mam ochoty, ani siły ani weny do czytania i pisania na forum.
                      W domu atmosfera nieciekawa, rozmawiamy, ale są to rozmowy na poziomie
                      podstawowym co na obiad i jakie zakupy trzeba zrobić.
                      Śpimy kilometr od siebie a o czymś „więcej” nie ma mowy.. nie wiem czy .. Adam
                      po prostu nie che rozmawiać o tym o co mi chodzi uważa że „truję dupę” i z
                      pewnością uważa i opowiada że jestem upierdliwa. Ostatnio usłyszałam jak do
                      sąsiada mówił, ze zapomniał czegoś kupić i na pewno „zaraz będzie wrzeszczeć że
                      nie kupiłem”.. przemilczę
                      W środę ma urodziny a ja nie mam pomysłu ani ochoty kupować mu czegokolwiek,
                      ale nie będę świnia i cos mu kupię

                      Poza tym..
                      Mal pisz sobie faktycznie np . w Wordzie a potem wklej..
                      Karinko trzymaj się. Ja nie wyobrażam sobie (przynajmniej w tej chwili) mieć
                      dwójkę dzieci nie mówiąc już o trójce ale przecież widzisz że wszystkie tu
                      trzymamy kciuki i jesteśmy z Tobą
                      Kasiuromek ja też nie pomogę w sprawie pasty- przykro mi.
                      Agatko- ogromne gratulacje za „rrrrrrrrrrr” ja mam wadę wymowy i do tej
                      pory „rrrr” nie potrafię wymówić...i współczuję „nieśpiącej” Sary
                      Jolka – to ty jesteś mamuśka i ty wiesz co masz i co należy robić. A gadaniem
                      brata się nie przejmuj.. poczekaj aż swoje będzie chować.. i dmuchać i chuchać.
                      Basiu – dla Kuby taaaaaaaaaaakie uściski za kroczki samodzielne
                      Ola – teraz już nocki powinny być coraz lepsze
                      Myfmyf – rozbawiłaś mnie tym „papierem” bez majteczek!!!!
                      Kasiu (kj74) mam nadzieje ze teraz już wszystko jest ok..
                      Romiszcze.. ale masz pomysłowego męża , mój nawet o czymś takim jak dać mi
                      pospać nie pomyśli. Choć dziś w nocy po prostu poszłam do pokoju Igora spać.
                      Kiedy Adam zamiast spróbować usypiać go w jego pokoju przyniósł małego do
                      naszego łóżka a ten wcale nie chciał spać
                      Acha dziewczyny, straaasznie zazdroszczę spotkania
                      I ponawiam zapytanie o spotkanie ogólnopolskie !!!!!!

                      A co u nas oprócz braku więzi z małżem?
                      Mistrzostwa świata w snookerze... (jeszcze nie mam faworyta tych mistrzostw ale
                      mam kilku ulubieńców)..To tak na marginesie!
                      Igo już prawie nie kaszle, szczególnie ważne dla mnie że w noc nie kaszle a w
                      dzień tylko sporadycznie. Co do zjeżdżania na zjeżdżalni .. sadzam małego tylko
                      na pupie i nie dopuszczam do przyjęcia pozycji „na śledzia’ i w ten sposób mam
                      zamiar wyeliminować ową pozycje zjeżdżania.. bo mało bezpieczna. Poza tym
                      gdzieś od dwóch tygodni Igo samodzielnie stawia kroczki. Tradycyjnie to były
                      dwa trzy a teraz potrafi przejść całe mieszkanie w tempie żółwia ale przejdzie
                      Ostatnio odmawia jedzenia zupki i wczoraj usmażyłam mu omlecika i też
                      wzgardził... więc sama go skonsumowałam...Na spacer poszedł głodny
                      Śpi w ciągu dnia raz: po porannym spacerze a wieczorem też ładnie zasypia.
                      Niestety budzi się w nocy koło pierwszej drugiej i nie chce spać. Tzn. skłonna
                      byłabym powiedzieć że to iż ma otwarte oczy nie znaczy, że nie śpi.. pokłada
                      się ale nie rozbudza do zabawy..
                      Ale nie śpi
                      Dziś walczyłam z nim prawie dwie godziny.. nie wiem o co chodzi. Jak się
                      przebudzi nie jest marudny, gody , pić też nie che. Ale nie chce się położyć.
                      Ani na rękach ani w łóżeczku a ni u nas w łóżku.. mnie wykańcza to, ze jak
                      wstanę to nie na pół godziny tylko na dwie.. i nie wiem co zrobić...
                      Kończę bo przejrzeć ogłoszenia mieszkaniowe musze i popracować nad strategią a
                      panowie na spacerze i pewnie już wracają..
                      Życzę Wam kochane moje miłego poniedziałku.
                      U nas zapowiadali deszcze a tu gorąco i słonko jak malowanie!!!!! Ciekawe co
                      wieczorem będzie.
                      Buziaczki ogromne
                • myfmyf Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 12:14
                  Karina - u mnie z kolei pierwsza córcia była taka " wisinoga" wink jak juz
                  skończyła być " wisicycy" Minęło jak poszła do przedszkola wink Tymciu z kolei
                  nie przejawia takich skłonności , nawet nie było oczekiwanego sprzeciwu wobec
                  definitywnego zakończenia karmienia 3 dni temu .
                  Miki zaczął być " obwiesiu" jak urodził się Tymulek , trzeba w końcu walczyć o
                  swoje wink

                  Kasiaromek , nasze świetna dentystka dziecięca mówi tak- dzieci które nie
                  przyjmują Zymafluoru mogą uzywać pasty z odrobina fluoru co drugi dzień, dzieci
                  które przymują fluor zupałnie bez . Pasty które poleca to : z fluorem- BOBINI
                  różowe ( od 12m do 3lat ) , a bez fluoru- NENEDENT, obie polskie i niedrogie My
                  kupujemy też lub ELMEX OD PIERWSZEGO ZĄBKA, ta jest trochę drozsza ale pasta
                  starczy Ci dla dzidzi na wieczność. Osobiście bałabym się dawać pastę o smaku
                  coli , bo na wypluwanie w tym wieku nie ma co liczyć . Smarować mozna tylko
                  malutko , ledwo musnąć szczoteczkę . Dzieci które już potrafia wypluć , mogą
                  uzywać tyle co pół ziarnka grochu .
                  A tak na marginesie to moje dzieci kochają Panią Dentystkę - chodzimy na
                  kontrole i lakierowanie fluorem od chyba 18 miesiąca albo 2 roku , nie pamiętam
                  .Tylko Tymek chyba w wieku 18 m nie będzie miał co Pani pokazać - na dziś mamy
                  dwie dolne jedynki , u góry jedyneczki jeszcze bardzo malutkie i to wszytko smile

                  Mikuś miał zakładaną w zeszłym tygodniu maleńką jak kropeczka plombę - miał taki
                  malutki odprysk szkliwa na dwójeczce. Bardzo mu się podobały wszytskie narzędzia
                  i zabawki w nagrodę od Pani i następnego dnia rano pytał czy dziś znowu możemy
                  iść do Pani DODENTYNSTYKI wink

                  Pisałaś że w Twojej miejscowości jest kłopot z pastami i szczoteczkami dla
                  niemowląt - jesli chcesz mogę bez kłopotu kupić pod domem , wrzucić w kopertę i
                  Ci przesłać. Dla mnie to nie problem .

                  pa
                  • ankubek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 13:18
                    He, hej
                    Mam chwilkę przed wyjściem do pracy, bo niania przyszła wcześniej i zabrała
                    Martynię na spacer smile

                    Cloud - uściskaj Sarę za rrrrrrr, pamiętam swoją radość gdy Agatce się udało!

                    Jola - doskonale rozumiem, że się wściekłaś, ja wiem, że z reguły nasi bliscy
                    chcą nam pomóc tylko dlaczego do diabła chcą się na dodatek wtrącać, przecież
                    jedno z drugim niekoniecznie musi iść w parze! A Ty sama doskonale wiesz co dla
                    Hani jest najlepsze, koniec i kropka.

                    Mamomisiaczka - ja mam baby dreams Walker i nie jestem z niego jakoś
                    szczególnie zadowolona, ma bardzo krótkie siedzisko, fatalnie jeździ tyłem,
                    kiepsa amortyzacja, jego podstawową zaletą jest niska cena, ale jeśli możesz
                    sobie pozwolić na coś droższego to namawiam na szukanie innego wózka.

                    Pasta do zębów polecana przez naszą dentystkę to Elmex, pisała już o niej
                    Myfmyf, a zębolki u nas dokładnie tak samo dolne jedynki i ledwo widoczne górne
                    jedynki.

                    Kasiu - oj coś złego się działo, ale mam nadzieję, że już wszystko jest ok?
                    Trzymam kciuki za starania - pamiętaj, że nie zawsze jest tak szybko jakby się
                    chciało, grunt to podejść do "działania" spokojnie.

                    Karina - myślę o Tobie bardzo ciepło, trzymaj się dzielnie, pewnie już niedługo
                    wszystko nabierze bardziej kolorowych barw, ale wcale się nie dziwię, że
                    narazie nie jest Ci za bardzo wesoło, ściskam Ciebie i Maluszka.

                    Iwo - wszystkie małe rzeczy oddałam swojej przyjaciółce, a swoją drogą to nie
                    zazdroszczę całej sytuacji tej dziewczynie, jak ona to zrobiła, że nikt się nie
                    połapał, że jest w ciąży?!

                    Romiszcze - no to miałaś małą odkrywczynię smile; a tego leniuchowania
                    niedzielnego to trochę zazdroszczę.

                    Olu (myfmyf) kiedy Ty śpisz? Piszesz o 2 w nocy, cały dzień jesteś sama z
                    dzieciaczkami, no "cyborg" smile jakiś jesteś, czy co? Myślałam, że masz kogoś do
                    pomocy, a tu proszę, sama sobie ze wszystkim radzisz. Jestem naprawdę pełna
                    podziwu dla Ciebie!A tej nerwowości, o której piszesz to zupełnie tutaj "nie
                    widać i nie czuć".

                    Byliśmy na bardzo udanej wycieczce w Krakowie, myślałam, że pokażę Wam zdjęcia
                    a tu...PECH zupełnie padł nam wysłużony Zenit. Dlatego jescze raz ponawiam
                    pytanie: Jaki aparat polecacie? Powiedzmy, że w granicach 1500zł, na allegro są
                    sporo niższe ceny niż w sklepach to może na coś bym się skusiła, prosę o
                    podpowiedź!!!!

                    Mała dygresja w kwestii posiadania pieniędzy, nie są najważniejsze, ale jeśli
                    można sobie dzięki nim sprawić trochę radości to naprawdę się przydają!

                    No i nie zdążyłam wszystkim napisać tego co zaplanowałam,,może w pracy mi się
                    uda, albo wieczorkiem? Pa, pa
                    • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 13:42
                      Wczoraj Martusia pierwszy raz była w górach.
                      Na Taty nogach wink
                      A Mama za to musiała nieść ogrooomny plecor. wink

                      Relacja zdjęciowa na "zobaczcie".
                    • aania79 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 13:57
                      Spotkanie odwolane a tu słońce świeci smile, no ale kto mógł przewidzieć.
                      My wczoraj bylismy na urodzinkach naszej sąsiadki.Chetnych zapraszam do
                      obejżenia zdjęc.Zobaczcie jak mamy fajnie na osiedlu smile.Acha ta w białej
                      sukience z brązowymi włosami to ja smile.Porzuciałam kolor blond i wróciłam prawie
                      do mojego naturalnego koloru.Oto foty:

                      share.shutterfly.com/action/share/view?i=EeAM3LNuycNWzHCA&open=1&sm=1&sl=0
                      • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 14:11
                        Właśnie wracam od Gosi z kurnika wink
                        Zdjęcia ze spotkanka extra, wreszcie jest Gosia!

                        Żyrafa bajerancka, hi hi hi! Teraz to bym na pewno trafiła. wink
                      • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 14:26
                        Aniu!
                        Zdjęcia świetne, a Wy obie z Zuzią śliczne i ślicznie ubrane.
                        Dobrze, że napisałaś, jak jesteś ubrana na zdjęciach, bo pewnie bym Cię nie
                        poznała. wink
                        Jak dla mnie poprzednia fryzura była lepsza - blond pasemka, ale teraz też
                        super.
                  • mal78 Re:myfmyf i inne mamy 18.04.05, 13:41
                    hmm. dzieki za podpowiedzi co robic z tym moim pisaniem , ale niestety sama i
                    tak nic nie zrobie(nie umiem ,nie znam sie , dopiero opanowuje podstawy
                    komputera) smieszne bo to na prawde trudne nie jest ,ale wczesniej nigdy nie
                    ciagnelo mnie do komputera i cyberprzestrzeni.nawet forum pokazal mi moj maz.
                    na poczatku to on w pracy wydrukowywal mi posty ,ktore wtedy mnie ciekawily(
                    dotyczace poziomu cukru w ciazy, niestety zaliczylam cukrzyce ciazowa) teraz
                    juz umiem wiele i szybko sie ucze co do programow ale ktos musi mi pierwszy raz
                    pomagac. ja z wyksztalcenia jestem malarka i jakos do glowy mi nie przyszlo ze
                    tak przez komputer mozna cos sie dowiedziec , ze to narzedzie moze mi sie
                    przydac ze moze slozyc do nawiazywani i podtrzymywania znajomosci smile))
                    pozdrawiam was i ciesze sie ze spotkanie warszawianek przekladacie moze i ja
                    zdolam dotrzec to sie osobiscie poznamy.
                    • anna.kn Re:poniedzialek popołudnie 18.04.05, 15:01

                      Kasiu-boze, ci nasi mezowie, ilez to siwych wlosow nam przysporza!dobrze ze
                      chociaz twoj kochany maly mezczyzna zdrow.

                      myfmyf- ta dentystka musi byc jakas "dziwna" , naprawde dzieci ja kochają?
                      fajnie, ze sa tacy lekarze. Ja tez przymierzam sie do wizyty z Martyną , no
                      moja panna ma zebolow pelna buzie- sztuk 7 calych i 3 "wychodzące kreseczki".

                      Aneta- ja niedawno kupilam cyfroweczkę- nikon coolpix 5900 , jestem bardzo
                      zadowolona, aparacik maluci leciutki, ma fajne opcje i robi fajne zdjecia.

                      Inga- rozumiem ze mimo morza potów rodzinna wycieczka sie udala, a zdjecia
                      oczywiscie obejrzę z mila checia

                      Ania-ale extra zdjecia, zarowno corcia jak mamusia- ho ho ...

                      ```
                      w w-wie faktycznie pogoda zrobila sie superasna, szkoda ze odowlalyscie
                      spotkanie
                      pozdrowienia
                      Anka i Martysia
                      • balbina16 Re:poniedzialek popołudnie 18.04.05, 15:51
                        Witam!
                        U nas dziś świeci słoneczko, ale chyba pogoda zacznie się zmieniać, bo zaczyna
                        wiaćsad
                        Czytałam wczoraj wieczorem wszystkie zaległe weekendowe posty, ale nie zrobiłam
                        notatek i jak to ze sklerozą bywa-nie pamiętałam co napisać i dziś rano
                        czytałam znowu wszystko...

                        ingga-super, że Martusia nie ma żadnych pasożytów. A zdjęcia Matika umieszczę w
                        "Kurniku" jak tylko się tam zarejestruję. Słowo harcerzasmile

                        majjola-to, że zabrałaś Majkę na tę wystawę świadczy o tym,że wbrew sloganom
                        reklamowym poświęcasz jej wiele czasu i do tego dbasz bardzo o jej rozwój
                        duchowysmile

                        kj74-Inga na zdjęciach jak zwykle powalająca! Trzymam kciuki za starania, bądź
                        co bądź miałyśmy zacząć w tym samym czasie, ale ja muszę z tym poczekać chyba
                        do następnej wiosny.
                        A co do jedzenia różnych śmieciuchów na spacerze, to my wczoraj zaliczyliśmy
                        stokrotki i jakieś nasionkasmile (coś w stylu brzozy)
                        Choć nie wiem co się wydarzyło w sobotę, to cieszę się, że już wszystko ok.

                        yasmin-no po takim pechu to już nic złego Cię nie może spotkać, limit
                        nieszczęść wyczerpany na co najmniej 100 lat! A Matik poprzednio sypiał mi 2xpo
                        1,5-2 godzin i to mi chyba bardziej pasowało niz jedna taka długa drzemka. Ale
                        (nie chcę na razie zapeszać) chyba wraca do swego poprzedniego cyklu dziennego,
                        bo dziś śpi jak dawniej.

                        mamomisiaczka-Matik już jakiś czas temu wołał na wszystkie napotkane ptaszki ko
                        ko, a teraz doszło jeszcze kwa kwa, gę gę i takie śmieszne warczenie udające
                        gruchające gołąbki. Taki więc michasiowe ko ko to dopiero pzygrywkasmile

                        myfmyf-spoglądałam przed momentem na Onet i jutro ma być całkiem znośnie, więc
                        może jutro spacerek w Parku Oliwskim. Tak 11-1:30, w tym miejscu co ostatnio.

                        kaka73-głowa do góry, wszystko się Wam ułoży. Teraz tylko musisz dbać o siebie
                        i fasolkę. No i oczywiście witamy Karolcię w gronie tuptusiówsmile

                        kasiaromek-Gratulujemy Michasiowi 4 ząbka, u nas nadal bez zmian-mamy całe 8. A
                        co do pasty to Ci niestety nie pomogę, bo sami używamy tylko wody, choć może to
                        już czas na jakąś pastę...

                        cloud-ac-grrrrrrrratulacje dla Sarrrrrysmile)

                        jollyg-wszyscy są dobrymi doradcami z oddali, ale to przeciaż Ty znasz Hanutę
                        naj;e[iej, więc nie przejmuj się gderaniem i rób swojesmile Nieustającej wiosny
                        życzęsmile

                        baszaj-gratuluję Kubusiowi pierwszych samodzielnych kroczków, super widok,
                        nie?smile

                        ola2004-wspaniałej zabawy w sobotęsmile

                        aania79-zdjęcia super, no ale w końcu jakie modelki, takie i fotkismile

                        kali_jj-trzymam kciuki, żeby kłopoty z A. były tylko przejściowe i żeby u Was
                        też zawitała wiosna.

                        A u nas weekend minął bardzo sympatycznie, no i oczywiście zdecydowanie za
                        szybko. W sobotę znowu (po kilkumiesięcznej przerwie) zaczęliśmy przygodę z
                        basenem. Matik był baaardzo zadowolony, chlapał się jak mała kaczuchasmile A
                        popołudniu mieliśmy mały kinderbal i Tak się Matikowi podobało, że nawet nie
                        protestował jak mu dzieci zabierały zabawki. Był cały przeszczęśliwy, że miał
                        takie towarzystwo do zabawysmile
                        Wczoraj byliśmy na spacerze ze znajomymi i znów Matik był w swoim żywiole,
                        dwoje kompanów do zabawysmile Niestety niedziela zakończyła się nam dość
                        nieprzyjemnie, bo wieczorem Matik przylutował policzkiem w kant ściany i dziś
                        chodzi z piękną filetową śliweczkąsad
                        No a dziś czekają nas chyba pierwsze postrzyżynysmile

                        Mam jeszcze pytanie ( na koniec tej dłuugaśnej epistoły, ciekawe która wytrwa
                        do końcasmile) do mam podających jogurt z kaszką. Jak go podajecie, czy mieszacie
                        suchą kaszkę w jogurcie, czy też najpierw kasza na wodzie, a potem do jogurtu?
                        Chciałabym dać coś takiego Matikowi, ale nie wiem jak do tego podejść.

                        Dobra kończę już,
                        Gosia

                        • nicole369 Re:poniedzialek popołudnie 18.04.05, 17:42
                          Myfmyf, my uzywamy wlasnie pasty z mala zawartoscia fluoru bobini o smaku
                          truskawkowym, ale tak co 2- 3 dni na przemian z woda. Mala ja lubi i w koncu
                          daje sobie umyc zabki, ale nie szczoteczka tylko gazikiem nawinietym na palec.

                          Gratuluje Kubusiowi i Karoli pierwszych kroczków!

                          Swietne zdjecia ze spotkania slaskiego - mamy i pociechy cudowne.

                          Kali, nie przejmuj sie, klopoty pewnie chwilowe, mezusiowi przejdzie, jak
                          dostanie jakis prezencik na urodziny. U nas tez czesto bywaja ciche dni, ale to
                          wynika z naszego uporu i obrazania sie na zawolanie, bo nie cierpimy sie
                          klócic. Jak sie na siebie wkurzymy to kazdy idzie do swoich zajec na dluzsza
                          chwile, nerwy w koncu mijaja i potem sie "godzimy" czule i romantycznie. A
                          potem rozmawiamy.

                          U nas smutno, wczoraj bylam u babci w szpitalu, jest w stanie bardzo ciezkim,
                          lekarze zrobili juz wszystko, nie daja wiekszych nadziei na poprawe. Czekamy...

                          A mala dzis w zlobku po tygodniowej przerwie i znowu cos nowego sie nauczyla, a
                          mianowicie slowa nieeee. Niezbyt mnie sie to podoba....

                          Pogoda u nas piekna, ale jakos mi ciezko na duszy. Pa. Marzena.
    • mamusia_oliwki Witam po przerwie! 18.04.05, 15:40
      Ale mnie długo nie było nie mogłam nic napisać bo nie miałam dostępu. Sporo się
      u nas wydarzyło przez ten czas. Oliwia jednak miała nacinane te węzły chłonne.
      Zrobiła sie w nich ropa i naciecie było konieczne. Przez przeszło dwa tygodnie
      jeździłam do kliniki na zmiany opatrunków i wyciskanie resztek ropy. Kilka dni
      temu odleciał jej strupek i rana się zagoiła. Lekarze mówili że ona to chyba
      zostanie kaskaderem bo to bardzo bolesny zabieg bez znieczulenia a ona prawie
      nie płakała. Lekarka powiedziała że dorosłego trzeba by uspać aby nic go nie
      bolało. Nie gorączkowała, zachowywała się zupełnie normalnie a może i stała się
      jeszcze większym łobuzkiemsmileTeraz już po wszystkim i myślę że nic takiego jej
      sie juz nie przytrafi. Nie życzę tego nikomu.

      A co do spotkanie na śląsku na którym bardzo chcieliśmy być - no cóż może innym
      razem. Nie chciałam jej ciągać jeszcze tak daleko. Bo jest to spory kawałek i
      musiałabym przyjechać autobusem. A więc same wiecie
    • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 18:11
      myfmyf - u nas też z ząbkami krucho.dolne jedynki są od pewnego czasu a górne
      ukazały sie niedawno. Twój Mikuś jest bardzo dzielny.Gratuluje!
      A co do pasty to spróbuję myć samą szczoteczką, a jak nauczę go wypluwaćsmile to
      chętnie skorzystam z Twojej propozycji.Dzięki wielkie.

      wysyłam tylko tyle żeby mi nie znikło
      • ingga Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 22:03
        Jest 22.03!!!
        Od 18.11 ani jednego postu!!!!!!!!!!
        ;-((((
        wrrrrr....
        • ainer1 następne spotkanie warszawianek 18.04.05, 22:12
          Czesc!

          Mal - ja tez mialam cukrzyce ciazowa, ile masz lat bo to ponoc skorelowane z
          wiekiem bywa?
          Spotkanie odlozone wiec pojechalam poplywac na basenie zostawiajac dziecko pod
          fachowa opieka kolezanki w szkole rodzenia, troszke trzeba pouprawiac inny sport
          niz podnoszenie i (w)noszenie ciezarow.

          Dzis spotkanie sie nie odbylo, ale nie znaczy ze mamy czekac na nastepne
          podejście miesiac, prawda?
          Proponuje nastepny wtorek, dnia 26 kwietnia, 12:00, Łazienki, pod Chopinem.
          O ile wiem, Yasmin wtedy nie bedzie pracowac.
          wpisuje wiec:
          1. Yasmin z Albercikiem
          2. Renia z Piotrusiem
          • jollyg ... 18.04.05, 22:34
            Padam na pysio, nie wysypiam sie, za duzo mysle i Hania za czesto sie budzi i w
            ogole hehehe. Dzieki za pocieszenia, juz mi lepiej kiss

            Hania dzis sterroryzowala zlobek. Pani powiedziala, ze glowa ja boli tak Hania
            krzyczy, ze wyjsc nie mozna, ze w ogole Hania przeczulona na punkcvie drzwi.
            Przeciez to jej praca i niech sie nie czepia, ze Hania krzyczy. Hania ma
            donosny glos i tyle i trudno, ze inne dzieci jesc nie chcialy, bo moja
            krzyczala uncertain mam czuc sie winna? bo nie wiem. Hania pierwszy dzien po miesiacu
            nie chodzenia chyba ma prawo do fochow indifferent no nie wiem. ide spac

            papapa

            Obejrzalam fotki smile superasne wszystko, dzieci, nowy kolor wlosow, spotkanie i
            w ogole
            no i Hania juz nie spi aaaaaaaaa pa
    • kj74 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 22:48
      Muszę się pochwalić, że i my dziś zaliczyłyśmy pierwszy spacer bez wózka smile
      Było super, poszłyśmy na zakupy na drugi koniec osiedla (jakieś 200-300 m w
      jedną stronę). Ależ Inga była dumna smile)
      Dzięki za trzymanie kciuków za starania, oj niedługo będzie się działo smile))

      A jeśli chodzi o sobotę to mój mąż miał czołówkę. Nasze auto (tzn. służbowe) na
      szczęście duży kombik rozwalony, ale do zrobienia. Po drugiej stronie był
      maluch - kasacja. To chyba cud, że nikomu nic poważnego się nie stało.
      Nie obraźcie się, ale nie będę już o tym pisała. Nic to przyjemnego dla mnie sad

      No a dziś jest 9 lat jak mnie Romek pierwszy raz złapał za rękę wink Taki dzień a
      on 1300 km od domu sad

      Gratulacje rrr (cloud) i kroczków (kaka nie zapomniałam jeszcze o kimś?)
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 23:02
      kj, co się stało w sobotę?

      Olga, udanej zabawy na weselu, wyszalej się porządnie. Mam nadzieję, że Hania
      już zawsze będzie przesypiała nocku, trzymam kciuki.

      myfmyf, dlaczego piszesz że nie jesteś super mamą? Napewno jesteś najlepszą
      mamą jaką mogą mieć twoje dzieci i napewno bardzo je kochasz a to najważnieszje.

      kaka73, gratulacje dla Karoli pierwszych kroczków, super teraz to już z górki smile

      kasiaromek, nie mam pojęcia czy taka pasta może być.

      anna.kn, chyba naszym córeczkom daleko jeszcze do dam smile

      kali_jj, cieszę się że Igo już nie kaszle, ale przykro czytać o Waszych
      problemach małżeńskich. A nie myślałaś, żeby pogodzić się właśnie w jego
      urodziny? Przygotuj coś extra, prezentem może być miła kolacja przy świecach,
      jakieś jedzonko, ładna bielizna na Tobie. Napewno go zaskoczysz, a może to
      będzie pierwszy krok do pogodzenia się i wyjaśnienia sobie pewnych rzeczy.
      Przecież macie Igiego i to dla niego musicie się starać, żeby dac mu szczęśliwe
      dzieciństo i pełną rodzinę, pomyśl o tym.

      ankubek my niedawno kupiliśmy FujiFilm S5500 (wybór mojego męża). Kosztował ok
      1300zł, to jest cyfrowa lustrzanka bez wymiennej optyki - jeżeli Ci to coś
      mówi, bo mnie nie za wiele wink

      Muszę kończyć, bo kruszynka się obudziła i płacze
      resztę doczytam później albo jutro
      Magda
    • romiszcze Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 18.04.05, 23:19
      mamusia_oliwki, bardzo współczuję przejść z węzłami chlonnymi, ale cieszę się
      że już jesteście po i że Oliwka była taka dzielna, duży buziak dla niej.

      balbina16, co do jogurtu to ja podaję sam z banankiem albo jabłuszkiem ze
      słoiczka, takiego miksu z kaszką nie próbowałam. Śliweczka napewno szybciuko
      się zagoi.

      nicole369, wpółczuję choroby babci, ja niestety już mojej kochanej dawno nie
      mam.

      Jola, ale oczywiście że masz się nie czuć winna, że Hania sobie pokrzyczała!
      Moja jak zaczenie piszczeć to aż w uszach dzwoni, a panie w żłobku powinny być
      przyzwyczajone.

      kj i doczytałam co było w sobotę, bardzo współczuję, ale dobrze że skończyło
      się tylko tak.

      doczytałam, a teraz uciekam, bo nie wiem jaka mnie noc dzisiaj czeka, czyżby
      znowu zęby?
      pozdrowionka i spokojnej nocki
      Magda i
      Olusia
      • aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 08:02
        Witam!

        Aga(ta) – brawa dla Sary za literrrrrke!

        Gosia (yasmin24) – probuje się zarejstrowac w „kurniku” ale nie wiem czy dobrze
        kliknelam...

        Jola- my już tez bez rajstopek chodzimy jak babcie nie widza wink a bratu się nie
        daj!

        Basia- brawo dla Kubusia! pewnie sobotni spacer tak na niego podzialal smile

        Karina (kaka73_ – dla Karoli tez gratulacje smile....i też mam taką małą „kulę u
        nogi”

        Magda (romiszcze) – mycie główki u nas z lekkim płaczem ale tylko wtedy jak za
        dużo wody naraz spływa...staram się jak mogę tego unikać i przykładam wykręconą
        myjkę do czoła przy płukaniu; a na basenie mojej małej jakoś woda w oczach nie
        przeszkadzała....

        Ola2004- bardzo możliwe ze mijałyśmy się! Myślałam że będzie Was więcej i
        wypatrywałam większego zagęszczenia wózków... na koniec wylądowaliśmy w
        piaskownicy dla takich całkiem maluczkich niedaleko Rosarium;
        teraz czekam na następne spotkanie! Jest już termin? smile

        mamusia_oliwki- dobrze ze już po i ze Oliwka tak dzielnie zniosła zabieg i
        szybko wróciła do zdrowia!

        kj74- mam nadzieję że mąż cały i zdrowy...

        Jak wygląda mycie ząbków pastą? Chodzi mi o wypluwanie. Na razie myjemy tylko
        przegotowaną wodą... Patrycja pewnie połknęłaby pastę bez zmrużenia oka,
        zresztą wodę też połyka...

        A u nas znowu poranne krzyki przy rozstaniu i ciężka noc...Serce się kraje a do
        pracy iść trzeba...

        Pozdrawiam
        Ania i Pati (22.03.2004)
        • ainer1 Wilanów dziś o 11:30 19.04.05, 10:13
          czesc, umowilysmy sie ad hoc a Majjolą dzis w Wilanowie o 11:30, moze ktos sie
          tez skusi to zapraszamy, pzred glownym wejsciem bedziemy a potem pod komorkami,
          ja wezme obie stara i nowawink

          Renia
        • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 10:53
          mamusiu-oliwki - gratulacje dla tak dzielnej panienki. Oby nic takiego już was
          i nas nie spotkało!
          aania79 - ale u was fajnie!Dużo miejsca i tak czyściutko! A z Ciebie laska że
          hoho!
          kj74 - wszystkiego naj... z okazji rocznicy.Trzymam kciuki za starania. A co do
          wypadku to dobrze że nic nikomu się nie stało.
          nicole - b.mi przykro z powodu babci.
          jollyg - niech Hania tak trzyma.Niech panie wiedzą kto jest najważniejszysmile

          Michałek dzisiaj od samego rana zgrzytał ząbami.Tylko otworzył oczy, uśmiechnął
          się i zaczęło się.
          Jak długo to potrwa? (Nienawidzę tego dzwięku)
          Zrobił się z niego szantażystasmile Gdy czegoś chce stoi i pokazuje to palcem. I
          czasami udaje mu się wymówić słowo "da".Stoi tak i krzyczy.Gdy nie reaguję
          podchodzi do mnie i wspina się aby wziąść go na ręce i kzyczy dalej! Np przy
          klamce w oknie potrafi się przebawić 30 min. a gdy ja mam dość i kłade go na
          ziemi kzyczy.Zajduje sobie zabawy przy których ja też muszę uczestniczyć.Tak
          więc gdy Michałek się bawi nic nie można w domu zrobić.

          Życzę miłego dzionka.
          I gatuluję wszystkich nowych umiejętości.A dla chorujących ślę fluidki.
          • inooshka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 11:39
            Witam po weekendzie. Wróciliśmy szczęśliwie zadowoleni i wypoczęci. Pierwsze
            wtym roku mięsko z grilla smakowało znakomicie , a pogoda była cieplutka jak na
            zamówienie. Oczywiście było to bardzo zdradliwe, bo moja Agniesia przez całą
            sobotę i niedziele latała w bluzeczce z krótkim rękawkiem i nie chciała do
            wieczora na siebie nic założyć i w efekcie od wczoraj leczy mega katar...

            W sobotę razem z mamą i Maksiem w wózeczku pojechaliśmy na spacerek do lasu.
            Dziecię oszołomione swieżym powietrzem zasnęło, a my zmeczone długim spacerem
            przysiadłyśmy sobie na chwilę. Ptaszki śpiewały , las cicho sobie szumiał, a
            nam sie tak błogo zrobiło, że zaniemówiłyśmy na dłuższy moment. Nagle
            usłyszałam lekki szelest... spojrzałam w bok i...zobaczylam jak dosłownie metr
            ode mnie sunie w moją strone metrowej długosci WĄŻ!!! Wrzasnęłam rozdzierająco,
            złapałam wózek i w jednej chwili bylam już dwa metry od zdziwionej mamy, która
            oczywiscie nic wcześniej nie widziała.Zdązyła tylko zobaczyć kawalek ogona
            znikajacego w krzakach.
            Jesuu, ale przeżycie... Jestem pewna, że to była żmija, bo miała takie srebrno-
            zielono zabarwienie i ciemny zygzak, chociaż mój mąż usiluje mi wmówić, ze to
            na pewno był zaskroniec, albo jaszczurka -miedzianka. Jaszczurka! Zresztą
            nieważne co to było, niewazne też, że chyba było bardziej przestraszone ode
            mnie, jedno jest pewne, że moja noga nigdy już w tym lesie nie postanie, bo
            niczego w życiu nie boję się bardziej od tego wijacego się plugastwa...

            • gochagocha Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 13:59
              balbina16 - agatce daję jogurt naturalny z kaszką nestle ryżowo-kukurydzianą
              (taka w pudełku kartonowym). Jogurt wyrzucam na miseczkę, stopniowo dodaję
              kaszki, mieszam i już - gotowe.

              mamusia_oliwki - wpółczuję przejść z węzłami chłonnymi i cieszę się, że Oliwka
              tak dzielnie to zniosła

              ingga - gratuluję wycieczki, u nas jak na razie nosidło wykorzystaliśmy raz -
              do spaceru po lesie, ale i na góry mam nadzieje przyjdzie pora

              kaka73 i baszaj - gratuluję pierwszych kroczków i zazdroszczę !!!
              • myfmyf Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 17:09
                Inooshka , historia mrożąca krew w żyłach !

                Mamusia_oliwki dobrze że już wszystko ok !
                A dlaczego robili to Oliwce bez znieczulenia sad ???

                Gosiu ( balbina ) dentyste mam w przyszły wtorek dopiero więc moglibyśmy przyjśc
                ,tyle że zapomniałam że chłopcy mają katarek , więc chyba nie będziemy ryzykować
                żeby się Matik - pływak nie zaraził , bo będzie miał basen z głowy !
                • ainer1 Wilanów, piękny dzień, jutro do kina zapraszam! 19.04.05, 18:31
                  Czesc!!!

                  balbina16 - ja niestety nie moge dawac zadnego jogurtusad chyba ze
                  poekserymentuje z koziego mleka. Moj lekarz mnie zapewnia ze dawka mleka ktora
                  podaje (Bebilon pepti2 - 3x 210-240 ml) wystarczy. Zazdroszcze Mamusiem
                  bez=alergicznych dzieci, ale mam maly sukces - Piotrus ma gladka buzie i
                  normalny kolor noska od kiedy gotuje.

                  mamusia_oliwki - wpółczuję problemów z węzłami chłonnymi.

                  Inooshka - to pewnie niewinny zaskroniec

                  ingga - gratuluję wycieczki, mamy tez takie turystzyczn enosidlo robione pzrez
                  firme ktora produkuje plecaki, mam andzieje ze sie psrawdzismile

                  kaka73 i baszaj - gratuluję Tuptusiów

                  aania79 - super ta chata na imprezy! A braz Ci bardzo sluzy, mnei sie tak
                  bardziej podobasz.

                  kj74 - wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Udalo mi sie nawet zobacvzyc
                  Wasze wspolne zdjecia i juz wiem do kogo Ingunia jest podobnawink Dobrze, ze nic
                  Wam sie nei stalo w sobote!

                  jollyg - oczywisice nikogo nei sluchaj i rob po swojemu!

                  A my dzis wybralysmy sie z Majjola i Majeczka na wycieczke do Wilanowa i
                  umiescilam pelno zjdec na zobaczcie. Mam nadzieje, ze tak sie Wam Wilanow
                  spodoba ze wreszcie Was namowie na piknik tamsmile

                  Musze powiedziec, ze jestem pod wielkim wrazeniem umiejetnosci Majki: potrafi
                  powiedziec swoje imie i nazwac drzewko! Naprawde duzo juz mowi!

                  A to piekny Wilanow:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925332
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925429
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925460
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925488
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925527
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925622
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925779
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12799889&a=22925829
                  • kasiaromek gorączka 19.04.05, 20:05
                    Cześc dziewczyny!
                    Dzisiaj po powrocie z pracy poczułam że Michaś ma gorące czoło.Po zmierzeniu
                    temp. okazało się że ma 38,9 st. Jeszcze nic mu nie dałam.Żadnego
                    lekarstwa.Zasnął i mam nadzieję że mu to przejdzie.
                    Gdy byliśmy w czwartek na szczepieniu, powiedziano nam że po 9-ciu, 10-ciu
                    dniach może być temp.,przyczerwienione gardełko itp. Minęło dopiero 6 dni! Czy
                    to mogą być juz te objawy?

                    Ps.To jest pierwsza gorączka Michałka. Jakie daje się lekarstwa na zbicie temp.?
                    • baszaj Re: gorączka 19.04.05, 20:31
                      Kasiaromek- ja dawałam jak Kuba był młodszy Panadol w czopkach a ostatnio
                      Nurofen w syropku. I jedno i drugie działa. Użyj co Ci wygodniej. I oby to
                      była "tylko" gorączka!

                      Doczytam Was do końca i coś skrobnę smile.
                      • iwo_72 Re: gorączka 19.04.05, 20:46
                        kasiamorek - Na gorączke tez dawałam panadol w czopkach.

                        ainer - a ja za późno się o tym Wilanowie dowiedziałam, chociaz i tak nic by z
                        tego nie wyszło, bo dzisaj starsza znowu u lekarza z wirusem wyladowałą i do
                        konca tygodnia w domu mam 2.....

                        Postanowłam odstawić Małgosięood (.) - poradźcie jak to zrobić albo gdzie się
                        poradzić!!! Nie mam siły wstawać w nocy po 5-6 razy!!

                        Postaram się dziś wkleić nowe fotki Małgosii i dam wam znać.
                        • ingga Re: gorączka 19.04.05, 21:18
                          Kasiu!
                          My dajemy czopki Efferalgan 80 mg, są super. Martusia ze 3 razy chorowała
                          (trzydniówka, gardło), jak jest chora to zawsze zaczyna się od wysokiej
                          gorączki. U dzieci podobno taka wysoka gorączka to normalne.
                          Czy gorączka Michasia związana jest ze szczepieniem czy z inną chorobą to chyba
                          tylko lekarz będzie wiedział.
                        • ainer1 Re: gorączka 19.04.05, 21:20
                          Kasiu,

                          ja daje apap w kroplach bo najlagodniejszy dla zoladka i na mnie tez dzialasmile
                          A mzoe to poczatek 3 dniowki?
                          Renia
                          • asiadeb Re: gorączka 19.04.05, 22:28
                            Kasiu ja daję efferalgan w czopkach.

                            Myfmyf my też jesteśmy 8 lat po ślubie. A wjakim miesiącu braliście ślub, bo my we wrześniu i to 13!

                            Kaka73 mojej Olci na szczęście po mału mija "tylko mama" pomógł mi dużo mąż, który intensywniej zajmował się małą, bym mogła trochę odetchnąć, bo faktycznie jest to bardzo męczące.

                            Marzenko nie wiem za bardzo jak Cię pocieszyć. Wszelkie słowa pocieszenia to pewnie dla Ciebie czcza gadanina. Myślami jestem z Tobą.

                            Kali może wszystko się ułoży, to pewnie przejściowy kryzysik.

                            Mamusia oliwki ale masz dzielną córeczkę. Mam nadzieję, ze na tym skończą się Wasze przygody ze szpitalem

                            Dziewczyny podziwiam Was, szczególnie te mamy pracujące. Dla mnie najlepsza by była doba 48 godzinna, może wtedy starczyłoby na wszystko czasu. Kładąc się wieczorem do lóżka mam wrażenie, że za mało czasu poświęcam Kamilkowi, że z mężem nie porozmawiałam o czymś, że miałam jeszcze coś tam posprzątać. Jak Wy się wyrabiacie? Aneta jeszcze ma dyplomowanego na głowie, dziewczyny magistra piszą... podziwiam.
                            Pozdrawiam Asia
                            • yasmin24 Re: gorączka 19.04.05, 22:49
                              Witam

                              Kasiu my dajemy czopki eferalgan, albo syrop panadol baby.

                              Gosia Gochagocha prześlij mi w wolnej chwili fotki ze spotkania to wkleję je do
                              wątku założonego przez Basie.

                              Jola, ja tez wg moich bliskich wymyśliłam sobie alergie u Alberta, jestem
                              wyrodna, bo nie pozwalam zjeść małemu czekoladki, ciasteczek i innych takich.
                              Niestety zdarza się, ze podczas mojej nieobecności Albert dostaje coś, czego mu
                              nie wolno, ale niestety nie dociera do nich, ze dziecko potem cierpi. Bądź
                              twarda i konsekwentna, bo to Twoje dziecko!!
                              A co do krzyków Haneczki to pewnie mogłaby stanąć w zawody z moim małym J) Ten
                              jak się wydrze, to bębenki mało nie pękają. A kobieta w żłobku niech się nie
                              czepia, tylko zajmie swoja robota.

                              Aga Cloud-ac a jakiej wielkości jest ciemiączko u Zuzki?? Bo może ja tez
                              powinnam jednak dawać ten vigantol, jutro się zresztą dopytam.

                              Anetko, mój maź poleca Ci w tej cenie aparat SONY W17, lub Nikon Coolpix 7900.
                              Poszukaj sobie na allegro, na pewno będzie taniej.

                              Mamo Oliweczki dobrze, ze już z Oliwka wszystko ok., naprawdę dzielna z niej
                              dziewczynka.

                              Kasiu kj74 jak dobrze, ze z wypadku mąż wyszedł cało. Czekam na wieści o
                              planowanym miesiącu urodzenia rodzeństwa Ingi J

                              Iwo, myślę, ze jak przestaniesz Małgoś karmić piersią to się trochę unormują
                              nocki, U nas to się w ciągu ok. 1 miesiąca uspokoiło, i minęły bezpowrotnie
                              pobudki, co 40 min. Może ogranicz Małgosi stopniowo karmienie w ciągu dnia do
                              zera, a po jakimś czasie spróbuj w nocy dąć jej mleko z butelki, po jakimś
                              czasie herbatkę, a potem sama wodę. U nas to pomogło i Albert teraz śpi cala
                              noc.

                              Asiudeb, ja, od kiedy wróciłam do pracy jakoś mam więcej czasu, wszystko
                              zrobione. No ale ja pracuje na pól etatu. Musze przyznać, ze jestem jakąś
                              ostatnio zmęczona, zwalam to na przesilenie wiosenne.

                              Jak ja żałuje, ze dziś nie byłam w Wilanowie, nie zaglądałam rano na forum,
                              cały dzien. spędziłam u rodziców. Echhh, ale we wtorek za tydzień sobie
                              odbijemy J
                              Fajnie wyszło z ta nazwa forum KURNIK J) mojego męża w szkole przezywali kura
                              kaskader, hihihihi.
                              AS jutro idziemy do lekarza. Bo Albertowi leje się ropa z oczu, oczka i powieki
                              ma spuchnięte i musza go swędzieć. Obawiam się, ze niestety to może być przez
                              pylenie topoli i brzozy... Zobaczymy
                              Lece jeszcze na nasz kurnik wstawic zdjecia Misiaczka, Edytko zaraz beda smile)
                              • asik_6 Re: gorączka 19.04.05, 23:32
                                Cze Kochane!!!

                                Kasiu, ja dawałam paracetamol w czopkach.
                                Asiadeb - a my 14 września ale 2002 r. smile
                                Balbina16 -gratuluję odstawienia i fajnie że Matik to dobrze znosi smile, o
                                naszych postępach napiszę na końcu.
                                Romiszcze - jak mogę też poproszę o fotki z Jasnej Góry, na gazetową. U nas
                                też krzyk przy myciu głowki (oj jak ja nie lubię tego robić). Mycie jak mycie,
                                ale spłukiwanie ojojoj!!!!!
                                Ankubek - kupka za kanapką smile, ale to chyba dobrze, ze szuka sobie ustronnego
                                miejsca, może niedługo będziesz mogła zaproponowac jej nocniczek.
                                Gochagocha - moja siostra ma 16 lat, masz rację - dla mnie też to jest
                                śmieszne, ale mnie wkurza ta sytuacja.
                                Inooshka - fajnie ze wypoczęliscie, a z tym ślizgonem obojętnie co to było, oj
                                to też bym pisku narobiła smile
                                Anna.kn - 3mam kciuki, żeby bezsenność szybko się skończyła
                                Mamomisiaczka - na wózkach jeszcze się nie znam, bo kupimy dopiero jak
                                wyjedziemy do tatusia.
                                Majjola - fajnie piszesz o tych piłeczkach, wystawie i ... wyrodnej matce hihihi
                                Yasmin24 - współczuję pecha, na pewno drugi taki już się nie powtórzy
                                Kj 74 - Kasiu, a może dla mnie wyślesz też jakiś filmik swojej gwiazdki smile))
                                Karinko - głowa do góry, na razie hormony skaczą, ale zobaczysz jak w końcu
                                będziesz się cieszyła ze swojego stanu. Gratulujemy dla Karoli kroczków. Brawo,
                                brawo, bijemy razem z Kinią. U nas też tylko mama mama, ale mam nadzieję, ze
                                jak tata będzie już niedługo z nami, to cosik się zmieni.
                                Cloud-ac - "r" ummmmm jak to dumnie brzmi, gratulacje
                                Jola - kłotnie rodzinne to chyba normalka, nie martw się TY jesteś wspaniałą
                                mamą, a rodzinka też pewnie chce dla Ciebie dobrze, tylko może jakoś - nie-tak -
                                to okazuje.
                                Aniczek1 - fajnie Wam z tym basenem. Ja też planowałam zapisac Kinię, ale
                                niestety dojazd stanowił problem, bo musiałabym, co tydzien prosic jednego z
                                dziadków. Więc na razie odpuściłysmy sobie.
                                Mamusia_oliwki - dobrze, ze juz po i ze wszystk oki. Muslimy cieplutko o Was.
                                Kali_jj - cholerka Ci faceci, sad((, szkoda ze nie mozecie się dogadac, ale moze
                                to chwilowy zły okres i przejdzie. 3mam kciuki. Buzka duża!!!!!
                                Kasiaromek - witaj w klubie małych terrorystów KMT - u nas najpierw było nawet
                                ładne "daj", a teraz jest "DAAAAAAAAAAAAAMMMMMMMMM" i wyciągnięta rączka i
                                krzyk aż do tej pory dopóki nie dostanie tego czego chce. A rzeczy zakazane są
                                najciekawsze.

                                A teraz do Iwo_72 i nie tylko o odstawianiu - dziś cały dzionek bez cycusia.
                                Ojej troszkę ciężko było, ale już nocka. W zeszłym tyg. wyeliminowałam
                                przedpołudniowe cmokanko, a od dziś popołudniowe. Zostało mi przedspaniowe i
                                nocne. Zobaczymy co będzie dalej. Najgorzej z zasypianiem, bo wcześniej było
                                przy cycusiu, a teraz trzeba nosić i śpiewać.

                                Na razie tyle, wysyłam, bo jak jeszcze troszkę poczekam, to jeszcze mi wetnie
                                post smile
                                Buziaczki Kochane!!!
                                • asik_6 Pytanko! 19.04.05, 23:39
                                  Moze troszkę nie na temat - dot. PITów. Czy zasiłek z ZUS-u (macierzyński)
                                  wypłacany przez ZUS, a nie zakład pracy wpisywałyście w pierwszej rubryce czy
                                  ostatniej (do mam które były zatrudnione do dnia porodu. No bo własnie chce
                                  zasiąść do "Pitowania" smile
                              • ola2004 Re: gorączka 19.04.05, 23:50
                                Witam!
                                To od dziś mamy nowego Papieża...dziwnie trochę...
                                Dzieki serdeczne Dziewczyny za wpisy na wątku Haneczki na naszym Kurniku! To
                                bardzo, ale to bardzo miłesmile))
                                iwo72 - powodzenia w odstawianiu, poszukaj informacji na forum "karmienie
                                piersią". Ja najpierw wyeliminowałam wieczorne karmienie, później wszystkie w
                                dzień, i w końcu nocne, poszło gładko, parę dni i nocki spokojne, a też było
                                cycowanie co pół godziny. Na noc butla, w nocy herbatka (później sama hania z
                                niej zrezygnowała), twardym trzeba być, i będzie oksmile A dla ciebie herbatka z
                                szałwii na zahamowanie laktacjismilePolecam ją tak, bo mi bardzo pomogła!
                                ingga - my tez czekamy, aż zrobi się ciepło i chcemy zrobić wypad w góry, a u
                                Was widzę fajowa wycieczka byłasmile
                                Jestem ciekawa, ile i co mówia Wasze dzieci?
                                Haneczka ostatnio się rozgadała - co chwila nowe słowo, co mnie bardzo cieszy.
                                A oto dotychczasowy słownik (z tłumaczeniem na ludzkie narzeczewink
                                mama - najcześciej używanesmile
                                tata
                                pa pa
                                am am - po mamie najczesciej w użyciusmile
                                to! - jak coś chce, płączone z pokazaniem żądanej rzeczy
                                pepe - pępek (też połączone z demonstracją)
                                tota - ciocia
                                baba - babcia
                                nie
                                ne ne ne- nu nu nu - jak nie wolno czegoś - potem i tak oczywiście bierze
                                kotek
                                hau hau - piesek jest w wykonaniu Hanki zawsze bardzo groźny
                                kaka - kaczka - na bluzce
                                koko - na wszelkie ptactwo
                                mpa - lampa
                                deb-deb - dziub dziub
                                ajo - halo
                                hej!
                                bach
                                be!
                                kem - krem
                                aaa - spanie
                                ćsii - z paluszkiem na buzi (moja szkołasmile))
                                ojojoj - z rączkami na głowie
                                si - na nocnik, ewentualnie na kałużę, jak lata bez pieluchy
                                To wszystko co pamiętamsmile Myślę,że dużo. Większość powtarza za mną, lub mówi
                                jak widzi jakąś rzecz, lub sama od siebie, np jak słyszy klucz w zamku, to
                                zawsze jest "tata". Jakoś nie moge jej nauczyć "nie ma" - rozkłada wtedy
                                rączki, na tak - kiwa główką, a na "Hania" = pokazuje na siebie, lub swoje
                                zdjęcie w ramcesmile
                                kali-jj - przykro czytać o Twoich małżeńskich kłopotach - to delikatny temat i
                                tylko Ty wiesz jakie postępowanie w tym przypadku będzie dobre, spokojnie, bez
                                nieprzemyslanych ruchów, pamiętając o tym, co jest najwazniejsze, mam
                                nadzieję,ze dojdziecie do porozumienia.
                                ainer1 i majjola - ale tam u Was pięknie! Zdjęcia super, dzieciaczki też,
                                mamusia też, tylko Reni nie widaćsmile
                                kj74- Kasiu, dobrze,że mąż nie ucierpiał, choć jestem w stanie sobie wyobrazić
                                ile nerwów Was to kosztowało.
                                Lecę trochę pogadać z Tomkiem, bo cały dzień w pracy siedział,
                                Pa!
                                Olga i Haneczka - moje szczęście śpiącesmile
                                • ola2004 Re: gorączka 19.04.05, 23:55
                                  Acha,
                                  na gorączkę jeszcze nic nie dawałam, ale mam w domu efferalgan w czopkach
                                  majjolla - Hania dawno odstawiona, ale nad ranem budzi się na butlę, i spi
                                  dalejsmile)
                                  Małe uzupełnienie słownika:
                                  AAAAAAAAAAAAAAAA - tzn. jak mniemam: Muszę to mieć, natychmiast!!! smile))
                                  Pa!
                                  • asik_6 Re: gorączka 20.04.05, 00:10
                                    Olga jestem pod wrażeniem tylu słówek. smile)))) Zdolniacha z Hani
                                    Dobra już uciekam spaćku, bo późno.
                                    papa
                                    • kaka73 Re: gorączka 20.04.05, 08:43
                                      Ja na gorączkę daję zawsze coś z ibuprofenem, ze względu , że ma dodatkowo
                                      właściwości przeciwzapalne - za radą kilku lekarzy.

                                      Iwo - ja byłam zmuszona zdecydowanie odstawic moją Karolę od piersi tydzien
                                      temu jak dowiedziałam sie, że jestem w ciązy. Wieczorem dostaje mleczko, rano
                                      również, czasami rozbiera mi bluzke i chce cyca, ale w sumie nie było tak
                                      bardzo źle z tym odstawieniem. Powodzenia.

                                      Moja Karola to tak bardzo znowu nie tuptusia - zrobie 5-10 kroczków i
                                      zdecydowanie bardziej lubi raczkować, no i to najbardziej na dworze - jest
                                      zawsze b. brudna.
                                      W poniedziałek wyjeżdzam na 4 dni na szkolenie - dzieci zostają u moich
                                      rodziców - może choc troche sobie odpoczne, chociaż jak widziałąm program
                                      wieczorny szkolenia - to nie wiem, czy będe miała czas.
                                      Na erazie mdłości mineły - tak wiec nie wiem czy rzeczywiście jestem w ciazy -
                                      zapominam o tym czasami. Za tydzień w piątek ide do mojej gin. to sie dowiem co
                                      z dzidzią.
                                      Pa
                                      Pa Karina
                                      • cloud-ac smarkacz ;) 21.04.05, 18:25
                                        tak możecie do mnie od dziś mówić, bom zasmarkana po uszy. Chyba nic więcej nie będzie, bo się szpikuję od wczoraj różnościami wink
                                        Jestem słomiana wdowa od poniedziałku i tak będzie do jutra, a kto wie czy nie do soboty...szczerze mówiąc nawet mi się tęskni indifferent
                                        Wczoraj widziałam na własne oczy jak moja Zazulka mała sama schodziła z wersalki!!! Ależ jej biłam brawo smile Inna sprawa, że przed chwilą zaliczyła podłogę głową w dół uncertain Ale może to samodzielne schodzenie wejdzie jej w nawyk smile Zębisk nadal sztuk 4, ale rosną systematycznie. Z jedzeniem nie jest rewelacyjnie - podobnie jak u Was, ma lepsze i gorsze dni. Żadnych nowych słów nie słyszałam, ale na pewno wszystko rozumie, choć nie słucha ani trochę (to pewnie szkoła Sarywink). A Sara z tą literką "r" to już normalnie kosmos. Ona nie mówi pojedynczej litery tylko to jest kilka "wstrrrrętne samochody"(to dziś usłyszałam), "trrrawa" itp., itd. i komicznie to brzmi. Jakby nadrabiała zaległości wink
                                        Dziś w pracy znowu mnie ten babsztyl wnerwił, ale powoli zaczynam stosować metodę mojej babci - jednym uchem wchodzi, drugim wychodzi wink
                                        No to pochwaliłam się, wyżaliłam teraz coś napiszę do Was.

                                        Karina (kaka) czekam na jutrzejsze wieści po wizycie. A szkolenie szybko minie smile
                                        Aniu (aniczek) zawsze musi ten pierwszy nocnikowy raz i za to gratulacje dla Patrycji! Oby tak dalej smile
                                        Gosia (gochagocha) jak Mateusz? Taki kolorowy katar to nie jest nic dobrego...
                                        Karolina (kali) uszy do góry! Jeden problem to nie problem smile A Igo tak sobie myślę odreagowywuje Wasze nastroje.
                                        Aniu (ankopw) ja podobnie jak dziewczyny poszłabym jeszcze raz do lekarza, bo na pewno już dość długo "obserwujesz" jak to określiła ta lekarka
                                        Inka (inooshka) z tym biciem to chyba taki okres w życiu, bo Zuz też ma podobnie mimo, że to dziewczynka wink i nie pomagają żadne tłumaczenia jak u mal78 wink
                                        Edytko (mamamisiaczka) o co chodzi z tym suwaczkiem? Wg moich obliczeń dobrze liczy smile A Michałek to super się rozwija - gratulacje! Nie wszystkie dzieci potrafią w tym wieku takie rzeczy wink
                                        Gosiu (yasmin) no to Albert ma przewalone z tymi alergiami. Oby wyrósł z tego. Nie daj się chorobie - razem nie dajmy się wink
                                        Gosiu (balbina) ale śmiesznie musisz to wszystko teraz widzieć (czarno-białe) wink
                                        A co do faceta to podałabym go na policję czy straży miejskiej i już. Niezły rym Ci wyszedł smile

                                        A u mnie dziś rano był śnieg, koło południa wiosna, po południu słoneczne lato, a teraz znowu zima wraca (w nocy u mnie ma być -5 stopni) - prawie 4 pory roku przez 12h smile
                                    • kasiaromek Re: gorączka 20.04.05, 08:43
                                      iwo - co do odstawienia od cycy to ja nosiłam Michaśka a rekach jak się
                                      obudził, albo dawałam herbatkę. Trwało to z tydzień. Potem Michałek zrozumiał
                                      że już nie ma mamusinego mleczka. Bądz cierpliwa i konekwentna a na pewno się
                                      uda. Powodzenia.
                                      romiszcze - też chcę zdjęcia!
                                      asik - zasiłek podobno wpisuje się w pozycję "inne"
                                      ola - gratuluję tak obszernego słownictwa Hanusi! Michaś tylko po swojemusad
                                      Odeszło mu nawet "mama". DAJ to jedyne słowo które rozumię!

                                      Dziękuję dziewczyny za odzew. Na razie dałam ibum(tylko to miałam w domu). A
                                      dzisiaj pójdziemy do lekarza.Mam nadzieję, że to nic poważego.
                                      Temp.wieczorem wzrosła do 39,4 , a dziś rano - 38,4. Po południu mam nadzieję
                                      coś wiedzieć.

                                      Pa. Miłego dnia.
                                      ps.Chciałam wziąść wolne, ale babci nic nie przeraża i została z wnukiem.
                                      • kasiaromek Re: gorączka 20.04.05, 09:00
                                        Zapomniałam napisać że rano moje Słoneczko (od godz 5 do 7)zrobiło 5 kup.Żeby
                                        tylko się nie odwodnił!!! Ale herbatki pije chętnie, więc będzie dobrze!
                                        Przy trzydniówce chyba nie ma biegunki?
    • majjolla Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 23:21
      Ola2004, nadal trzymam kciuki za odstawianie Hani.
      Kasiaromek, nie mam pojęcia czy wszystkie pasty się nadają, ale każdy smak
      otrzymywany jest chemicznie, więc wydaje mi się, że czy o smaku pomarańczy czy
      coli - nie ma znaczenia. A Majka też zgrzyta, na szczęście nie za często.
      Kasiaromek, my zbijamy w razie czego paracetamolem w czopkach (np.Efferalgan) -
      pierwsza dawka większa. Jak powraca temperatura to następny Ibuprofen (dla
      dzieci) np. Nurofen w syropie i tak na zmianę z Paracetamolem. Ale lekarz powie
      Ci co trzeba zrobić.
      Anna.kn, mam wrażenie że Ci nasi mężowie dla chwili świętego spokoju to na
      wszystko by pozwolili maluchom. Nasz tatuś np. daje Mai do darcia ręcznik
      papierowy, co Majeczka uwielbia i robi to bardzo długo i dokładnie. POtem cała
      podłoga w papierowej pierzynie i odkurzanie, bo zbierać się nie opłacasmile
      Mamamisiaczko, wiem co czujesz - wysyłanie postów w kosmos to moja specjalnośćsmile
      Myfmyf, ale dzielny ten Twój Mikuś, to dobrze że nie boi się dentysty
      Ankubek, ja mam Olympus C-750 i jestem zadowolona, ale jeśli dostałabyś na
      Allegro chyba C -760 to jest lepszy bo można kręcić filmiki z GŁOSEM, a u nas
      tylko wizjasad
      Ingga, brawo dla córci. Eh, kiedy to my wybierzemy się w góry.
      Aania79, fajnie na tym Waszym osiedlu, dzieciaki mają gdzie bezpiecznie szaleć.
      Mal, Łazienki wtorek, koniecznie.
      Gosiu, ja nie próbowałam kaszki z jogurtem, więc nie wiem.
      Nicole369, sztama - nie to ulubione słowo mojej córci, nawet jak tak to z
      przekory nie i śmieje się, bo wie o co chodzi cwaniara.
      Mamusiu_oliwki, bardzo współczuję i mam nadzieję, że już będzie ok. Nacierpiała
      się dziewuszkasad
      Do listy Łazienkowej się dopisuję:
      1. Yasmin z Albercikiem
      2. Renia z Piotrusiem
      3. Ola z Majunią
      Jollyg, Hania przyzwyczai się do żłoba na nowo, trochę czasu potrzebuje po
      prostu. Co się czepiają?
      Kj74, taka stłuczka nic przyjemnego - współczuję. A rocznicę sobie odbijecie
      jak mężulo wróci do domu - głowa do góry.
      Romiszcze, ach te zęby - u nas idzie druga górna jedynka (w sumie czwarty).
      Aniczek1, te pasty dla najmniejszych specjalnie są bez fluoru, żeby dzieci
      mogły spokojnie połykać - jeszcze za wcześnie na wypluwanie.
      inooshka, moja reakcja byłaby taka sama. Dwa lata temu w Gorcach mało że nie
      wlazłam na żmiję. Gbyby nie moja siostra - byłoby po mnie.
      Ainer1, zdjęcia super. Piter - super facio. Wilanów wiosną piękny.
      Yasmin, to pewnie rzeczywiście alergia. A od kiedy to ma? Bo moja Majka od
      tygodnia ma czerwone oczy i też myślę, że to alergia na coś pylącego.
      Pozostałe Warszawianki, żałujcie, że Was nie było dziś w Wilanowie - było
      pięknie: słońce, ciepło, pąki na drzewach, zielono, ptaki śpiewają. Super!
      Mam nadzieję, że we wtorek pogoda nam dopisze.
      dobrej nocy
      ola
    • majjolla Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 19.04.05, 23:24
      i post znowu w kosmos, ale założe się że okaże się jutro, że jednak jest i będą
      2 takie same, więc wybaczcie w razie czego - wklejam po raz drugi

      Ola2004, nadal trzymam kciuki za odstawianie Hani
      Kasiaromek, nie mam pojęcia czy wszystkie pasty się nadają, ale każdy smak
      otrzymywany jest chemicznie, więc wydaje mi się, że czy o smaku pomarańczy czy
      coli - nie ma znaczenia. A Majka też zgrzyta, na szczęście nie za często.
      Kasiaromek, my zbijamy w razie czego paracetamolem w czopkach (np.Efferalgan) -
      pierwsza dawka większa. Jak powraca temperatura to następny Ibuprofen (dla
      dzieci) np. Nurofen w syropie i tak na zmianę z Paracetamolem. Ale lekarz powie
      Ci co trzeba zrobić.
      Anna.kn, mam wrażenie że Ci nasi mężowie dla chwili świętego spokoju to na
      wszystko by pozwolili maluchom. Nasz tatuś np. daje Mai do darcia ręcznik
      papierowy, co Majeczka uwielbia i robi to bardzo długo i dokładnie. POtem cała
      podłoga w papierowej pierzynie i odkurzanie, bo zbierać się nie opłacasmile
      Mamamisiaczko, wiem co czujesz - wysyłanie postów w kosmos to moja specjalnośćsmile
      Myfmyf, ale dzielny ten Twój Mikuś, to dobrze że nie boi się dentysty
      Ankubek, ja mam Olympus C-750 i jestem zadowolona, ale jeśli dostałabyś na
      Allegro chyba C -760 to jest lepszy bo można kręcić filmiki z GŁOSEM, a u nas
      tylko wizjasad
      Ingga, brawo dla córci. Eh, kiedy to my wybierzemy się w góry.
      Aania79, fajnie na tym Waszym osiedlu, dzieciaki mają gdzie bezpiecznie szaleć.
      Mal, Łazienki wtorek, koniecznie.
      Gosiu, ja nie próbowałam kaszki z jogurtem, więc nie wiem.
      Nicole369, sztama - nie to ulubione słowo mojej córci, nawet jak tak to z
      przekory nie i śmieje się, bo wie o co chodzi cwaniara.
      Mamusiu_oliwki, bardzo współczuję i mam nadzieję, że już będzie ok. Nacierpiała
      się dziewuszkasad
      Do listy Łazienkowej się dopisuję:
      1. Yasmin z Albercikiem
      2. Renia z Piotrusiem
      3. Ola z Majunią
      Jollyg, Hania przyzwyczai się do żłoba na nowo, trochę czasu potrzebuje po
      prostu. Co się czepiają?
      Kj74, taka stłuczka nic przyjemnego - współczuję. A rocznicę sobie odbijecie
      jak mężulo wróci do domu - głowa do góry.
      Romiszcze, ach te zęby - u nas idzie druga górna jedynka (w sumie czwarty).
      Aniczek1, te pasty dla najmniejszych specjalnie są bez fluoru, żeby dzieci
      mogły spokojnie połykać - jeszcze za wcześnie na wypluwanie.
      inooshka, moja reakcja byłaby taka sama. Dwa lata temu w Gorcach mało że nie
      wlazłam na żmiję. Gbyby nie moja siostra - byłoby po mnie.
      Ainer1, zdjęcia super. Piter - super facio. Wilanów wiosną piękny.
      Yasmin, to pewnie rzeczywiście alergia. A od kiedy to ma? Bo moja Majka od
      tygodnia ma czerwone oczy i też myślę, że to alergia na coś pylącego.
      Pozostałe Warszawianki, żałujcie, że Was nie było dziś w Wilanowie - było
      pięknie: słońce, ciepło, pąki na drzewach, zielono, ptaki śpiewają. Super!
      Mam nadzieję, że we wtorek pogoda nam dopisze.
      pozdrawiam
      ola
      • aniczek1 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 20.04.05, 09:17
        Cześć Dziewczyny!

        W końcu też zaczęłam pisać w Wordzie i wklejać... tym bardziej że piszę z
        pracy i nie zawsze mam czas skończyć a system nieubłaganie potrafi wylogować w
        najmniej spodziewanym momencie...

        inooshka- współczuję przygody wężem-żmiją-jaszczurą, musiałaś nieźle najeść się
        strachu!

        ainer1- Wilanów piękny wiosną...szkoda że tak daleko....

        kasiaromek – my podajemy paracetamol w czopkach; a po jakim szczepieniu są
        takie objawy i po tak długim czasie???

        asiadeb- mogę jedynie napisać że się nie wyrabiam i zawsze mam zaległości- ale
        powoli się przyzwyczajam do takiego stanu rzeczy chociaż muszę przyznać że mąż
        pomaga kiedy tylko może – gotuje i robi zakupy, a czasem nawet posprząta smile ; w
        wczoraj byłam tak zmęczona że zmusiłam Patrycję do pójścia spać po 18....no i
        pospałyśmy sobie 3 godzinki a potem był problem bo mała się już wyspała...

        ola2004- taki zasób słownictwa....tylko Hani pogratulować! A Patrycja nadal
        tylko „o”, „ooo”, „aja” i „da”cryingdaj)...

        Ale musze się pochwalić- dziś Pati po raz pierwszy nasiusiała do
        nocnika!...udało się za trzecim podejściem i chociaż mam świadomość że to
        czysty przypadek to bardzo się cieszę!...zresztą nawet nie zauważyła że
        nasiusiała smile

        Jaką możecie polecić lekką (ale naprawdę lekką – na Allegro lekka oznacza
        czasem 10 kg!), niedużą spacerówkę?

        Pozdrawiam
        Ania i Pati (22.03.2004)

        • gochagocha Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 20.04.05, 10:25
          Asiadeb - nie ma co podziwiać. Gdyby nie pomoc Andrzeja leżałabym ... Gdy idę z
          Mateo na basen lub rower Andrzej jest z Agatą, nie sprzątam bo Andrzej sprząta,
          prasuję dorywczo, generalnych porządków (tzn. w szafkach itp.) nie robiłam już
          chyba ze 2 lata. Zamiast porządków wolę poczytać z Mateo książeczkę, pobawić
          sie z Agatką; odłożyłam swój pedantyzm na wysoką półkę ...

          Gosiu yasmin24 - spróbuję przesłać wieczorem. Dzięki.

          U nas Mateo ma mega zielony katar. Ciekawe co będzie dalej. Czy sie rozłoży,
          czy zarazi Agatę itp. itd. Poszedł do przedszkola. Jak się rozchoruje -
          pojedzie do babci. I jeszcze lepiej na tym wyjdzie bo u rodziców nowy piesek -
          6 miesięczny owczarek - więc nudził sie nie będzie ...
        • iwo_72 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 20.04.05, 10:29
          Dziekje dziewczyny za porady co do odstawienia małgosi od (.). Etap odstawienia
          w ciagu dnia mamy juz za sobą. Problemem są noce. Ostatnio Małgoś potrafi się
          budzic i 6 i wiecej razy i strasznie się złości jak nie dostaje piersi tylko
          butelkę. Musze byc bardziej konsekwentna ale czasami w nocy nie mam siły...


          Obiecałąm napisac opinie o mojej spacerówki. Kupiłam Maclaren Techno XT i
          jestem baaaaaaaardzo zadowolona. Spacerowka jest lekka (chyba troche ponad 7
          kg) rozklada si eprawie do lezenia, ma budke przeciwdeszczowa i dodatkowo
          pokrowiec, ma tez mozliwosc wyprostowania podnozka i Malgosi moze wygodni
          spac!!! Polecam wszystkim.

          Lece bo mam kolo siebie wrzaskuna!!
        • kasiaromek Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 20.04.05, 10:35
          aniczek - szczepionka Priorix (chyba tak się pisze), na ospe,odrę i różyczkę.
          Objawy po 9-10 dniach.
          U nas minęło dopiero 6 !!!! Ale o biegunce pielęgniarka nic nie mówila.

          Przepraszam za litery.Klawiatura w pracy mi nawala. Mam taką pracę że korzystam
          tylko z cyferek.Litery nie zawsze mi wskakują.
    • ainer1 potrzebuje pilnie niani na pt, sob, niedz, pon 20.04.05, 22:43
      albo przynajmniej czecs tych dni, ok 6 h dziennie, kwota do negocjacji

      Renia
      • mal78 Re: potrzebuje pilnie niani na pt, sob, niedz, po 20.04.05, 22:58
        w jakim miescie bo jesli w warszawie to moze niania mojej franki by sie zgodzila
        • ainer1 Re: potrzebuje pilnie niani na pt, sob, niedz, po 20.04.05, 23:04
          tak, w Warszawie, u mnie w domu
          • mal78 Re: potrzebuje pilnie niani na pt, sob, niedz, po 21.04.05, 00:04
            moja niania mieszka w chylicach jesli jest swietna jesli chcesz do niej namiar
            to napisz mi rano na gg 9354480
            • ankopw Poradzcie prosze!!! 21.04.05, 01:01
              czesc dziewczyny, sorki ze nie odpisze na posty ale nie mam sily i nastroju (i
              nie maz tu jest przyczynawink)
              moja mala od jakiegos tygodnia prawie codziennie wymiatuje w czasie jedzenia,
              czasem krotko po
              najpierw wyglada jakby sie dlawila a potem to juz wszystko z niej wylatujecrying
              nie wprowadzalam niczego nowego do jej diety wiec nie wiem co jest tego
              przyczyna; nie placze tez jakby ja cos bolalo, wrecz przeciwnie, nawet w chwile
              po wymiotowaniu jest zadowolona i usmiechnieta - nie wiem co o tym myslec
              najpierw myslalam, ze je zbyt lapczywie i po prostu dlawi sie za duzym
              kawalkiem np. chleba ale to nie to, dzisiaj nawet kasza sie zwrocilasad a wcale
              nie jadla specjalnie szybko...
              prosze podpowiedzcie co to moze byc bo ja juz nie mam pomyslow
              aha, jak zadzwonilam do mojej lekarki to powiedziala, zeby obserwowac czy jej
              cos nie boli i w razie czego przyjezdzac, ale sek w tym ze jej nic nie boli...
              poradzcie prosze!

              ucalowania dla wszystkich dzieciaczkow
              • kasiaromek po wizycie u lekarza 21.04.05, 07:11
                Byliśmy u lekarza.Te objawy to nie przez szczepionkę.Lekarka twierdzi że po tej
                nie powinno być żadnych dolegliwości.
                Temperatura jest od biegunki. Więc przepisała nam lakcid i nifuroksazyd. I dała
                skierowanie do szpitala gdyby nie pomogło.Ale po pierwszej dawce było o wiele
                lepiej. Do wieczora tylko 3 kupki, takie malutkie i nie rzadkie.Od razu temp.
                spadła. Michałkowi polepszył się humor i jest wszysko O.K..
                Pamiątka po tej chorobie to odparzona pupa. I may dietę: żadnych owoców i
                warzyw .
                Na temp. nie mogliśmy dać czopków(przez biegunkę), ale lekarka stwierdziła że
                ibum też jest dobry.

                Kali - gratulację za ząbki! Igorkowi na pewno przejdzie to zachowanie.Bądź
                silna!
                ankopw - niestety nie mam zielonego pojęcia. Michaś wymiotował raptem 2 razy.I
                to bardzo dawno temu.(przez głupie zabawy zaraz po jedzeniu)
                Pisz jak teraz wygląda sytuacja!!!

                Pozdrawiam
                • kali_jj Re: po wizycie u lekarza 21.04.05, 08:46
                  napisze tylko tyle:
                  wróćił o czwartej nad ranem
                  w stanie wskazującym. bez słowa wyjaśnienia.tylko o 22,30 dostałam smsa że
                  idzie z kolegami na piwo.. nie ważne ze naszykowałam kolację i chciałam zacząć
                  rozmowe o nas i sytuacji..
                  teraz myslę, że popełniłam ogromny błąd..wychodząc za mąż.
                  MAM DOŚĆ!!!
                  przykre
                  • aania79 mal78 21.04.05, 09:21
                    zapraszam zapraszam, ale od jutra dzis mam jeszzce mamę w domu i
                    chrzesniaka.Mam juz twoj nr gg.Iwo ciebie rowniez zapraszam na nasz plac
                    nasz plac wyglada tak (zdjecia z ur.kolezanki Zuzi)
                    share.shutterfly.com/osi.jsp?i=EeAM3LNuycNWzHCA
                    • aniczek1 Re: mal78 21.04.05, 10:36
                      Witam w sloneczny i zimny dzionek!
                      Postow malo i niewesole...cos ta wiosna sie opoznia w tym roku...

                      ankopw- niestety pojecia nie mam co moze byc przyczyna ale może Amelka za dużo
                      zjada jak na jeden raz? w kazdym razie zycze szybkiego wyjasnienia dziwnej
                      sytuacji i normalnego jedzonka, moze inne bardziej doswiadczone mamy cos
                      poradza?

                      kasiaromek- Michalkowi tez szybkiego powrotu do zdrowia zyczymy

                      kali_jj- oby sie to wiecej nie powtorzylo...sytuacja passowa ale moze w koncu
                      namowisz meza na powazna rozmowe i wyjasnicie sobie co i jak...poza tym jest
                      ktos kto Was baaaardzo laczy i ktorego obydwoje baaardzo kochacie- a to juz
                      duzo!

                      Dziewczyny! Co sadzicie o Graco City Sport? nic lzejszego nie znalazlam...moze
                      ktoras uzytkuje i moze sie podzielic uwagami? bardzo prosze- do weekendu juz
                      nieweie zostalo...

                      Pozdrawiam
                      Ania i Pati (22.03.2004)
                      • inooshka Re: mal78 21.04.05, 11:05
                        Kali, to przykre, że masz takie problemy ze swoim mężczyzną. Coż, mam nadzieję,
                        ze wkrótce wszystko sie miedzy Wami wyjasni. Potrzeba Wam długiej, powaznej
                        rozmowy, zanim nie zabrniecie za daleko. Trzymam kciuki!

                        Ankopw, naprawdę nie mam pojecia, co moze być twojej malutkiej. Jedyne, co
                        przychodzi mi do glowy, to to, ze moze podrażniła sobie czymś przełyk i stąd te
                        wymioty. Najlepiej poradź się lekarza . Daj znac, jak juz cos będziesz
                        wiedziała.

                        Iwo, powodzenia w odstawianiu. Ja nie miałam tego klopotu, bo Maksio po prostu
                        ktoregoś dnia sam sie odstawił... Od tej pory przesypia całe noce bez budzenia
                        się. Trochę sie kręci,jak wypadnie mu smoczek, ale później zasypia. Ja nic mu
                        już oprócz smoka nie podaję...

                        Gocha, gocha, zdrówka dla Mateuszka

                        Aniczek, gratulacje za nocnikowy wyczyn. am nadzieję, ze wkrótce pieluszki nie
                        bedą juz potrzebne.

                        Nie porobiłam notatek i zapomniałam co jeszcze miałam do Was napisać.
                        Straszne zimno, więc darowałam sobie spacery i siedzimy w domu.
                        Ze zdziwieniem przeczytałam, ze niektore z dzieci tyle juz mówią. Mój mały
                        leniwiec mówić zacznie chyba dopiero po skończeniu dwóch lat. Na razie dopiero
                        zaczął wymawiać mama, powie ba jak cos mu upadnie, czasem tata i baba i to
                        wszystko. Za to rozumie coraz wiecej poleceń, co nie znaczy, ze się chce do
                        nich zastosować. Pewnie na mowę jeszcze nie przyszedł czas. Na razie fascynuje
                        go chodzenie i... bicie wszystkiego co sie rusza. Potrafi przyładować znienacka
                        ciezkim przedmiotem w głowę. Pojęcia nie mam jak go tego oduczyć...Mowię, ze
                        nie wolno, krzycze czasami, nie zwracam uwagi, nic nie skutkuje. Jakiś
                        rozbójnik z niego wyrosnie?
                        • mal78 Re: mal78 21.04.05, 12:15
                          Ankopw ja bym jeszcze raz poszla do lekarza bo to nie jest cos normalnego ,ze
                          dziecko wymiotuje

                          inooshka moja franka tez wali czym popadnie ,ale teraz juz mniej. ja jej na to
                          nie pozwalam i jak mnie uderzy lub ugryzie to mowie jej ze nie wolno i ze to
                          boli ze jest mi przykro i smutno czasem placze zeby wiedziala ze to zle. ona
                          wtedy tez robi sie smutna i zauwazylam ze to bardziej skutkuje niz krzyk.

                          aania79 nie wiem co z ta pogoda czy bedzie ladnie czy sie rozpada. jesli cos
                          sie wyjasni to moze uda nam sie ten plac zabawsmile

                          • aania79 zmniejszanie zdjęc-krok po kroku 21.04.05, 13:11
                            Nie trzeba specjalnych programów.
                            Start->wszystkie programy->akcesoria->PAINT (każdy windows go ma)
                            jak juz jesteśmy w tym programie klikamy na górnej listwie PLIK-> otwórz (i
                            wybieramy zdjecie do zmniejszenia)
                            Następnie klikamy na górnej listwie "OBRAZ" a tam na "rozciągnij/pochyl" tam
                            wpisujemy w poziomie i w pionie jakieś 40 % (to powinno byc ok)
                            Potem juz tylko z "PLIK" -> "zapisza jako" i gotowe!!!!!
    • magdawe Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 21.04.05, 11:01
      ankopw - dziwna sprawa z tym wymiotowaniem Hanusi......, ja nie mam pomyslu co
      to moze byc. Jesli trwa to juz tydzien, to chyba lekarz powinien jednak cos
      zlecic.

      Iwo - Malgos swietna, piaskownica tezsmile Na ogol w programach dolaczonych do
      cyfrowek jest opcja zmniejszania zdjec, ale ja sobie sciagnelam taki programik
      z netu, tylko nie pamietam skad go mialam. Przeszukalam dla Ciebie cale forum
      Zobaczcie i nasze, bo wydawalo mi sie, ze to ktoras dziewczyna podawala, ale
      niestety nic nie znalazlam. Jak nie zapomnie, to Ci wieczorem wysle mailem ten
      program.

      Jagodka ma katarek sad

      Pa,
      • asik_6 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 21.04.05, 13:31
        Ankopw - dziwne te wymioty, tu chyba jednak lekarz musi coś wymysleć, ja nie
        mam pojęcia. U nas raz się tylko zdarzyło, bo Kinia włozyła sobie za głęboko
        paluszek.

        Inooshka - u nas też rośnie rozrabiaka smile, wali czym popadnie, a jak dorwie się
        do pilota, to uderza do czasu, aż nie wypadną baterie

        Kali - przykra ta sytuacja z mężem, mam nadzieję, ze się jednak wyjaśni. Na
        pocieszenie powiem Ci, że jak byłam w ciąży z malutką mój mąż poszedł na
        imprezę z pracy i obiecał, ze wróci o 24-ej (bo wcale - podobno - mu się nie
        chciało iść), wrócił o 3-ej podejrzewam w takim stanie jak Twój. Też nie
        chciałam go znać ani z nim rozmawiać - tyle się nadenerwowałam. A jednak w
        końcu sobie wyjaśniliśmy. W ogóle wnerwia mnie smile)) na każdym kroku, bo ma
        zupełnie inne podejście do życia i spieramy się z byle powodu. Ale się kochamy
        i mimo, że nie należymy do par, które "życie przejdą bez kłótni" to chcemy być
        razem. Więc może to chwilowy kryzys, spowodowany np. powiększeniem rodzinki.
        3maj się Kochana!!!

        Dziewczyny, u nas przed chwilą śnieg padał, zmarzłam na spacerze jak ch... i w
        ogóle jakoś wnerwiona jestem. Chyba przez tą pogodę i niemożność spacerowania,
        a jeszcze pani jedna w sklepie, do mnie powiedziała, zebym nie wyprowadzała
        wózka tyłeem do przodu (jakieś przesądy), no ale niby jak mam wciągac wózek po
        schodach jak nie ma podjazdu, tylko mi zepsuła humor. I tyle
        Buziaczki.

        A to nasze słoneczko smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17274560&a=17274560
    • magdawe zmniejszanie zdjec - do Iwo 21.04.05, 11:05
      Znalazlam:
      www.bebemania.com/viewtopic-1107.html
    • mamamisiaczka Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 21.04.05, 13:35
      Cześć dziewczyny ! Nie było mnie parę dni a wy napisałyście tyle postów że na
      pewno nie zapamietałam wszystkiego i nie odpowiem wszystkim . Ale na razie
      odpisuję :
      ankpow- te wymioty Amelki ja bym jednak sprawdziła u lekarza. Pisałaś że ona
      nie wymiotuje dlatego że je za szybko . To jest troche niepokojące . Dla
      własnego spokoju ja na twoim miejscu poszłabym do lekarza. Jak będziesz już
      wiedziała co jej jest to napisz.
      kasiaromek - Dużo zdrówka dla Michałka życzymy i ślemy pozytywne fluidy
      ***********. Co do tego piwa to on go nie pił bo to była pusta puszka smile.
      aania79- super masz mieszkanko i otoczenie wokół domu . Zazdroszcę ci tego że
      masz mieszkanie samodzielne i do tego takie ładne wink.
      kali_jj- ja jak mam zły dzień , albo się pokłócę z mężem to też się zastanawiam
      czy dobrze zrobiłam za niego wychodząc. Ale jak się uspokoję i wszystko
      przemyślę , to nie wygląda to tak żle . Także życze Ci tego samego ! Sprawa z
      mężem na pewno się wyjaśni , porozmawiacie i wszystko będzie ok. Zobaczysz !
      iwo_72- powodzenia w odstawieniu od (.)
      kj74- mam nadzieje że wasze staranie już niedługo przyniosą efekty . Życze Wam
      tego z całego serca. Ja chyba poczekam jeszcze rok .
      Gosiu - dużo zdrówka dla Mateuszka i oczywiście pozytywne fluidy *************
      To tyle z pamięci . Dzisiaj jedziemy z mężem kupić miśkowi spacerówkę . Jeszcze
      nie wiem co to będzie . Jutro napisze jakiego dokonaliśmy wyboru . Michałek już
      całkiem dobrze chodzi i coraz więcej umie . Potrafi pokazać jak robi krowa ,
      kura , pies i gęś. To i tak nie dużo w porównaniu z innym dziećmi , ale ja
      jestem zadowolona . Mam pytanie do dziewczyn które mają w sygnaturce licznik
      wieku . Jak to zrobiłyście że wasze liczniki liczą dobrze ? Bo mój to liczy za
      szybko sad . To na tyle . Pozdrawiam Edyta
      • aania79 Re: DO MAMAYMISACZKA 21.04.05, 14:04
        Nie mam osobnego domu smile To nasz klub osiedlowy smile
        • mamamisiaczka do aania79 21.04.05, 14:33
          Aniu chodziło mi o to że nie mieszkasz z żadnymi z rodziców , tylko sami . A
          osiedle jest super , czyściutko i spokojnie . Zazdroszczę smile)))))!!!!
          P.s. A te zdjęcia w mieszkaniu to są u sąsiadki tak ? Dobrze zrozumiałam czy
          znowu coś pokręciłam smile ?
      • yasmin24 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 21.04.05, 14:25
        Witam

        u nas dzis tez strasznie zimno, tylko 4 stopnie, ale nie zal, bo lekarz
        zabronil nam spacerkow. Albert ma zapalenie spojowek, niestety prawdopodobne
        jest, ze to przez pylenie topoli lub brzozy sad( Majjolu, ropka sie pojawila we
        wtorek i od razu zadzwonilam do lekarza, nie chcialam czekac, az sie zrobi cos
        gorszego. Dostalismy krople, zeby zlagodzic te objawy. Teraz sobie przypomniam,
        ze niestety rok temu o tej samej porze bylo podobnie z oczkami.

        mal78 co do rejestracji na kurniku to wybierz opcje rejestracja, potem zgadzam
        sie i mam powyzej 13 lat, pojawi sie formularz rejestarcyjny. Wpisz nick, e-
        mail, 2 krotnie haslo, a potem przepisz ten kod z szarego prostokata, i na dole
        kliknij na WYSLIJ. Potem musisz troszke poczekac, na aktywacje konta.

        hanka2004 budyn z dyni robie z przecierow zapasteryzowanych jesienia, ale mozna
        tez gerberka dynie ze sloiczka. Podgrzewam dynie z odrobina wody w garnuszku, w
        szklance rozpuszczam mleko modyfikowane w zimnej wodzie, dodaje 2 lyzeczki maki
        ziemniaczanej i potem wlewam to do zagotowanej dyni, i mieszam az zgestnieje.
        Tak samo robie malemu kisiel z sokow gerberka.

        Kali_jj wspolczuje Twojej sytuacji w domu z mezem.Nie wiem co
        powiedziec/napisac, bo my sie nie potrafimy z mezulkiem gniewac na siebie.

        Ankopw ja to bym poszla koniecznie do lekarza, bo to wyglada dla mnie dosc
        niepokojaco.


        Chyba bede chora, bo boli mnei gardlo i mam stan podgoraczkowy, a jutro czeka
        mnie 9 godzin ciezkiej pracy. Ide cos lyknac. Wrzucilam zalegle fotki na
        kurnik, powinny byc za chwilke, bo cos transfer spadl.
    • balbina16 Re: MARZEC 2004 - CZĘŚĆ V 21.04.05, 15:14
      Cześć!
      Po krótkiej przerwie technicznej jestem znowu. Szwagierka moja pisze licencjat
      (oby jak najszybciej skończyła) i pożyczyliśmy jej swój monitor, bo jej maleńki
      i do tego czarno-białysad Tak więc teraz ja się męczę z tym zabytkiem technikismile

      kj74-gratulacje z okazji rocznicy, czytając Twój post właśnie uświadomiłam
      sobie, że podobna rocznica była u nas w miniony poniedziałek (cóż za dziwny
      zbieg okoliczności, co?wink) Cieszę się, że Mężowi nic się nie stało i życzę Wam,
      aby Was takie przygody omijały szerokim łukiem.

      nicole- tak naprawdę nie wiem co Ci napisać...Myślę o Tobie ciepło...

      gochagocha-dzięki i niech ten Mateo się nie wygłupia z tym katarem! Wiosna za
      pasem, rower czeka, a on tu takie numery!smile

      myfmyf-wobec tego niech się chłopaki kurują i może w przyszłym tygodniu uda nam
      się pospacerować po Parku Oliwskim.

      mamusiuoliwki-gratuluję tak dzielnej córeczki, ale życzę Wam żebyście już nie
      musieli w ten sposób sprawdzać dzielności Oliwki.

      kasiaromek-ja też zgłaszam członkostwo Matika w KMT, u nas wisielec wisi na
      nodze i krzyczy:"dajdajdajdaj..."

      iwo-u nas odstawienie poszło b. gładko jakiś tydzień temu, więc nie mogę Ci za
      bardzo pomóc w tej materii. Polecam jedynie (jak już któraś z dziewczyn
      pisała)herbatkę z szałwii na zatrzymanie laktacji.
      Wiem, że jestem namolna z tym Maclarenem, ale cały czas się zastanawiam i
      chciałabym być pewna swego wyboru (a nie mogę przed zakupem tego wózka
      zobaczyćsad). Pisałaś, że masz w swoim Techno XT pokrowiec na nóżki, a ja w
      necie znalazłam tylko przy Techno Classic. Napisz proszę, czy kupowałaś go
      osobno i czy nie przeszkadza Małgosi brak pałąka.

      ankapow-nie mam pojęcia co może być Amelce, ale ja jak najszybciej
      skontaktowałabym się z lekarzem.

      aniczek1- tu masz info o tym wózeczku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=20975911&wv.x=2&a=22805726

      kali_jj-siły, wiary i nadziei życzę. Ciepło myślę o Tobie.

      A u nas też zimnica, wczoraj to nawet dwa razy śnieg padałsad Włoski w
      poniedziałek obcięliśmy (tzn. tata ciął, mama zabawiała), Matik jest jeszcze
      podobny do siebie i można go ludziom na ulicy pokazaćwink
      Próbowałam mu dziś dać jogurt, ale zrobił buzię w ciup i zażądał swojej
      ulubionej kaszki.Ot, i urozmaicaj takiemu dietę. No a do tego nie chce mi
      piorunek mały wcale jeść zup. Tylko samo mięso z warzyawmi, a zupę tylko
      wtedy, gdy jest tak gęsta, że łyżkę można w niej postawić.
      No i jeszcze Wam się pożalę. Stawiam dziś Matika na parapecie, żeby pożegnał
      tatę, patrzę przez okno i widzę nobliwego starszego pana wyprowadzającego swego
      pieska na kupkę centralnie na plac zabaw. Normalnie mną zatrzęsło, otworzyłam
      okno, wydarłam się na niego, a on jak gdyby nigdy nic wziął psisko i poszedł
      sobie. No i jeszcze najlepsze, poszedł w stronę domków jednorodzinnych, więc
      przypuszczam, że w jednym z nich mieszka. Normalnie ręce mi opadłysad Po prostu
      brak mi słów, swoje podwórko ma czyste, a dzieci niech się bawią na "placu
      zabawy, gdzie więcej g... jset niż trawy"... Smutne to dla mnie jest, że każdy
      widzi tylko czubek swojego nosa, a nie myśli o innych, zwłaszcza, że często
      właśnie widzę takich satrszych ludzi wyprowadzających swoich pupilów na place
      zabaw...
      Pa,
      Gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja