aguszak Uwaga! Jutro spotkanie spontaniczne. 14.04.05, 23:31 Wpadłam na ten pomysł dosyć późno, więc mi wybaczcie, że nie nosi on znamion profesjonalnej organizacji spotkań, ale... my jutro z Franulą jesteśmy umówione o 12.00 w Parku Skaryszewskim - wejście od Ronda Waszyngtona na Pradze Południe (koło Stadionu 10-lecia). Wszystkie mamy, które mogą się jutro spotkać w ten spontaniczny sposób - serdecznie zapraszam, a te które za późno powiadomiłam - przepraszam i kajam się bardzo, obiecując, że następnym razem pomysły będę Wam przedstawiała z większym wyprzedzeniem. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: Uwaga! Jutro spotkanie spontaniczne. 15.04.05, 08:33 buu po pierwsze troszkę daleko a po drugie właśnie dostałam pierwszy okres po porodzie i strasznie cierpie:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Do Rendziak 15.04.05, 09:48 fajnie, że jesteś ) znam Cię jeszcze z postów ciążowych ) spotkaj się z nami we wtorek, w Łazienkach, w samo południe, pod Szopenem. Odpowiedz Link Zgłoś
rendziak Re: Do Rendziak 15.04.05, 17:15 we wtorek jade do koleżanki::((( ale jesli bedziecie sie jeszcze spotykac kiedys to dajcie znac Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Uwaga! Jutro spotkanie spontaniczne. 15.04.05, 09:47 Ja postaram się być, bo to rzut beretm (no może dwoma od mojego domu. Muszę to tylko przedyskutować z mężem, bo on w soboty i niedziele strzeże nas zazdrośnie i nie pozwala na ekscesy towrzyskie bez niego No ale jutro przyjeżdża jego ojciec, więc może zajmą się czymś sami. Albo podrzucę im Antka i przybędę do Was sama, tralalal, ale by było śmiesznie. A w Misiance są faktycznie przepyszne ciasta - szralotka, taka czekalodawa tarta, biszkopty z owocami...hmm...pychotka. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do JOA 15.04.05, 10:02 Kochanie, my spotykamy się dzisiaj, czyli w piątek 15.04.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Do JOA 15.04.05, 10:14 o matko, to lecę, pędzę!!! tak to jest jak się nie patrzy na daty, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Uwaga! Jutro spotkanie spontaniczne. 15.04.05, 10:09 Joa!!!! Ale to dzis nie jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Uwaga! Jutro spotkanie spontaniczne. 15.04.05, 10:43 Danusia, mogłabyś podac mi swoją komórkę? moze trochę się spóźnię, więc mogłabym Was zlokalizować. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Sygnaturka 15.04.05, 01:19 Zmieniłam w Moim forum, ale nie zamknęłam wszystkich otwartch poprzednio okien. Teraz powinno być OK. Dzięki Franulko! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Winogrona 15.04.05, 01:27 Pytanie do mam karmiących: czy jecie winogrona? W mojej diecie jest juz sporo ekstrawagancji i do tej pory maluchy to nieźle tolerowały. Od niedawna piją też sok winogronowy- bez reperkusji. A dwa dni temu przeżylismy megapłacz w stereo, wywołany kolką. I winogrona są tu jedynym podejrzenym- jadłam je po raz pierwszy... Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: Winogrona 15.04.05, 08:08 Ja z owoców jem jabłka (od samego poczatku) potem wprowadziłam banany, ale to już póxniej a w świeta zjadłam winogrona i mały nie miał do mnie o to zalu tzn. nie płakał. Wiecej owoców nie jadam. Pozdrawiam Gra Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Winogrona 15.04.05, 09:08 My jemy winogrona i nic specjalnego się nie dzieje; a poza tym - naturalnie jabłka (które nie są w stanie mi się znudzić, choć już powinny...), no i banany. Rozmarzyłam się właśnie na temat owocowy i już nie mogę doczekać się śliwek, choć tak jeszcze do nich daleko. Ale może to i lepiej bo jak będą, to Nati będzie na tyle duża, że bezkarnie będę mogła je pochłaniać bez szkody dla córci Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Winogrona 15.04.05, 09:37 Winogrona jadłam raz, sensacji u Krzysia nie zaobserwowałam. Pojedynczo jadłam tez zabronione pomarańcze i mandarynki - tez bez problemów. Nie mogę się za to doczekać na owocową drobnicę - truskawki, maliny, jagody, porzeczki, agrest...ech...rozmarzyłam się ;D przy okazji -odradzam mamom z dużym biustem wkładki laktacyjne Canpola - małe toto, pałęta się po biustonoszu zamiast zbierać mleko. pozdrawiam, mi Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Winogrona 15.04.05, 10:49 u nas też obyło się bez przygód po winogronach Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Winogrona 15.04.05, 10:58 Joasiu jak masz kontakt z Opienkiem toz apytaj czy mzoemy jakos pomóc - wiem że my "obce ludzie" ale może coś mozna? zakupy? coś/kogos dowieźć gdzieś? brakuje mi pomysłów ale zapytaj czy czegoś nie potrzebuje choćby ubranek dla Małej. Buziaki Fr Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Opieniek 15.04.05, 11:13 już to zrobiłam, na razie Ania niczego nie potrzebuje, przekazałam Jej Wasze słowa otuchy Lusia jest podobno bardzo grzeczna i kochana, dobrze znosi pobyt w szpitalu, Ania mówi, że raczej będą tylko tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Opieniek 15.04.05, 13:13 Przekaż Ani i Lusi pozdrowienia również od nas asia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 basen - raz jeszcze 15.04.05, 09:54 Krótkie pytanko: Czy cena, którą podają baseny zawiera wejście malucha z rodzicem do wody i drugi rodzic może stać na brzegu i robić fotki, pomóc w przebieraniu itd.? Czy też druga osoba dorosła ma coś dopłacić za wejście? Wybieramy się w weekend, ale jeszcze nie wiem czy na Kasprzaka w niedzielę czy też na Ursynów w sobotę Pozdrowionka Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: basen - raz jeszcze 15.04.05, 10:04 Na Kasprzaka cena obejmuje Maluszka+rodzic w wodzie+rodzic na brzegu.Podczas jednych zajęć nie można się wymieniać,tzn.rodzic na z brzegu nie może wejść do wody i na odwrót.To w sumie logiczne bo niezłe zamieszanie bybyło) Jest tam bardzo fajnie,my chodzimy we wtorki na 17. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: basen - raz jeszcze 15.04.05, 10:07 Na KEN-ie osoba towarzysząca nic nie płaci ) Może zobaczymy się więc w sobotę o 12-tej na KEN-ie? ) Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: basen - raz jeszcze 15.04.05, 10:07 też chcieliśmy się zapisać, ale przy AZS'ie to chyba nie jest wskazane. Do tego swędząca wysypka ciągle. Ufffff... Już nie wiem co robic, żeby mu to zniknęło.pozdrawiam dorella Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: do Dorelli - basen 15.04.05, 10:30 my też mamy AZS, jeśli nie ma ran, to można iść na basen Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Do mam alergików! 15.04.05, 09:56 Dziś w centrum Expo zaczynają się targi dla alergików, dla zainteresowanych podaję link: www.alergia-expo.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Mamy Ząbek pierwszy :) 15.04.05, 13:37 Hej! Dawno mnie nie było, chodź staram się Was czytac regularnie. Ale w moim domu szykują się spore zmiany. Mąż od maja zaczyna pracę na swój rachunek, a jako, że jets informatykiem będę miała niestety utrudniony dostęp do kompa, dopóki nie zorganizujemy czegoś dla mnie. Przez to przenoszę Hanie już od nas(w naszym pokoju spimy, mamy kompa), do pokoju Oliwki, zeby mąż mógł spokojnie pracować. Oliwk mówi, że będzie spała całą noc u siebie, bo musi przecież siostry pilnować Zobaczymy jak będzie w rzeczywistosci. A poza tym donoszę, że mamy pierwszy ząb. Wyszedł wczoraj, mała goraczkowała, myślałam, że to poczatek przeziębienia, ale dotykam wieczorkiem dziąsła, a tu malutki kawałek zabka, przebił się. Bardzo szybko, Hania dziś dopiero skończyła 4 miesiące. Pozdrawiam prawie letnio. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Mamy Ząbek pierwszy :) 15.04.05, 13:53 ale mamy podobna sytuacje, mój maz tez jest informatykiem i od kilku dni jest juz na swoim rachunku... co z tego wyniknie to sie okaze, a zabek pierwszy tez juz sie Oli wyrzyna pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Mamy Ząbek pierwszy :) 15.04.05, 16:19 Czesc no chwilę mnie nie bylo a tu proszę: zęby wrociłam po wspólnym spacerze z Agnieszką i Joasią. NIe weidzialam że park Skaryszewski taki fajny i duzy. Ale ja nie o tym. Miałam zabawna przygode wracając (choć w tym momencie nie wydawał mi się ona zabawna. Wracałam tramwajem, z Pragi i była w tym tramwaju grupa kiesoznkowców. Tramwaj był pusty, więc nie przytstepowali do akcji, ja sie zaniepokoilam bo miałam na wierzchu aparat cyfrowy i portefel musiałam wyją żeby skasować bilet. Ale panowie bardzo uprzejmie i kulturalnie zrobili mi miejsce na wózek, zaczeli podziwać Kasię i w ogóle. Tyle ze Kasia jak spojrzała na jedna taka zakazaną gębę zaglądającą jej do wózka, to ryknęła takim nieutulonym szlochem że musiałam ją wziąć na ręce. Panowie z duża dozą samokrytycyzmu uznali że "widocznie sie jej moja morda nie sposobała" i sie od nas odpalantowali... ale przeżycie było zabawne... Dziewczyny dzieki za wspólny spacer - juz się nie moge doczekać Łazienek we wtorek! Dzięki Wam spaceruję 3-4 h a nie 2 jak sama. Buziaki Franula PS mail o zaginionych dwóch dziewcyznkach chodzi od roku i one sie juz na szczęście znalazły - nie należy tego kolportować dalej Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Spacerek.. 15.04.05, 16:28 ..nam się dzisiaj też udał - coprawda samotny, ale za to z książeczką - nadrabiam zaległości, bo palce mi już nie marzną na dworze )) Długaśny, z małym płaczem, który udało się opanować szybszą jazdą - trwał 2,5 godziny. I łaziłabym dalej, tylko deszcz zaczął kropić... Mam również nadzieję dotrzec do Łazienek we wtorek!! Pozdrawiam, Karina PS. Danusiu, a skąd Ty wiedziałaś, że to kieszonkowcy?? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Spacerek.. 15.04.05, 16:35 ich sie nie da pomylic. Geby zakazane, jeżdżą w kilku iza wsze mają torby (otwarte) przerzucone przez ramię. pod ich osłona okradaja. oj mam ja z nimi na pieńku bo wiele lat jeździłam ich trasami m.in Traktem Królewskim, parę incydentów było. Oni sa naprawde nie do pomylenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Spacerek.. 15.04.05, 16:53 Dobrze wiedzieć, bo ja tam nigdy na nic nie zwracam szczególnie uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Spacerek.. 19.04.05, 18:18 Nie bylo mnie w Łazienkach bo poszłam na szczeopienie - krótki spacer tylko na skwerku przed szpitalem w którym rodziłam brrrr. Zdajcie sprawę!!! W końcu nie padało, nie? ...no i moja klucha wazy 6720 nadal 50 centyl (4,5 msc czyli przytyła równy kilogram w 6 tygodni), zasczepilismy się, przy czym sie oczywiście popłakałam z nią. Ale juz jest ok, jakos te szczepienia znosi bezboleśnie. Tyle, że nauczyla się ostatnio tak piszczeć(zarówno z radości jak i ze złości) że bębenki pekają. Prawie jak Alicja Tusi ....a w poczekalni spotkałam babkę, z wielkim brzuszkiem, która zaszła ciążę gdy jej córcia miała 4 msc (różnica miedzy dziecmi bedzie rok i 1 msc). Samo zajście w ciążę było dla niej szokiem a wyobraźcie sobie co czuła jak sie okazało, że mają być bliźnieta! Joa, co u Opienka tzn co z Lusią? Karinko, czy nadal Cie męczy starszny głód? ja mam ewidentna zachciankę na nutelle kupiłam właśnie 4 słoik pod rząd i wyjadam łyżeczką Mąż złosliwie doradza zakupienie tesu ciążowego (notabene mawia on teraz, że w moja ciążę (tę z Kasią uwierzył jak wrócił skądś do domu o północy i zobaczył jak wpiżamie smażę kluski sląskie na głebokim tłuszczu - taka miałam fazę Buziaki dla Was wszytkich i Waszych dzieciaków też! Danka Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Spacerek..i postepy w jedzeniu 19.04.05, 22:17 Mysmy tez nie dotarli , bo maz potrzebowal pilnie samochodu, a na 1,5-godzinna jazde w jedna strone jakos nie mialam ochoty. Musze sie pochwalic, ze Antos robi coraz lepsze postepy w jedzeniu lyzeczka. Trenujemy kleik ryzowy po niepowodzeniach z zupka warzywna i soczkiem marchwiowym. Gdy Antek ma ochote na ten kleik, szeroko otwiera buzie, kiedy zblizam lyzeczke. Czasem potrafi zjesc nawet ponad 60 ml na raz. Probowalam tez kilka razy dac mu lyzeczka rozcienczony soczek jablkowy- krzywi sie i wywala jezyk, ale troszke zawsze polknie. Za jakis tydzien sprobuje dac mu brokuly. Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Spacerek w piatek 19.04.05, 22:20 Wybieramy sie z Beata w piatek na spacerek do Ogrodu Saskiego dla odmiany. Czy sa jeszcze inni chetni? Zapraszamy 12 tradycyjnie? Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Spacerek gdzies na polnocy W-wy 19.04.05, 22:22 Wiem, ze Zolma mieszka na Gorczewskiej, Tusia na Zoliborzu. Ja na Bemowie. To moze zorganizujemy tez jakis wspolny spacer gdzies w polnocnej czesci W-wy? Taki mam nastroj spacerowy, bo juz ciazy nade mna widmo rychlego powrotu do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Spacerek gdzies na polnocy W-wy 19.04.05, 23:22 Ewcia Ja, Joa i Tusia w piątek wybieramy się do parku Skaryszewskiego (przy rondzie Waszyngtona), co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Spacerek gdzies na polnocy W-wy 20.04.05, 23:03 Przykro mi, ale to dla mnie nieco za daleko. Poza tym juz umowilam sie z Beata. Chyba, ze pojade do niej samochodem i stamtad ruszymy do Skaryszewskiego komunikacja miejska. Dam znac jeszcze. POzdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Mamy Ząbek pierwszy :) 15.04.05, 16:30 No to gratulujemy!! U nas pani doktor we wtorek stwierdziła, że Kacperkowi jeszcze ząbki nie idą ) Chyba się cieszę, bo znając wrażliwość i histeryczne skłonności mojego Dziecka, będzie to dla nas kolejny ciężki okres ) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Tufinko 15.04.05, 16:38 Twoj Kacperek jest śliczny - napisze to tu bo nie chce się logować na Twoje stronie. I te zdjęcia jakoś takie inne są. Fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Tufinko 15.04.05, 20:51 Dzięki Franulko Dziś znowu napstrykałam zdjęć jak szalona, więc pewnie niebawem kolejne pojawią się na stronieZajrzałam dziś na wasze "basenowe" zdjęcia - super razem wyglądacie z Kaśką, dwie laski normalnie A my już za tydzień w sobotę idziemy na basen! Ale się cieszę, no i ciekawa jestem jak się spodoba Kacperkowi taka rozrywka. W zasadzie to już jutro zaczynają się zajęcia, ale jesteśmy zaproszeni na urodziny do znajomej więc niestety te pierwsze musimy opuścić Pozdrawiamy Kasia i już śpiący Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Do Sylwiadoo 15.04.05, 20:59 Tak z ciekawości spytam ile twoja Helenka waży? Bo Kacperek coś około 7kg (ważę go tylko na zwykłej wadze razem ze sobą) no i ubranka na 68. A poza tym to ta Twoja córcia strasznie do Ciebie podobna Mój synalek wdał się w męża, chociaż dziś siostra mi napisała, że coś w nim jest ze mnie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Do Tufinki 15.04.05, 23:52 Dzień przed skończeniem 3 miesięcy (3 marca) byłam w przychodni i ważyłam Helenkę i wyszło 6830 g, czyli też wcale niemało. Ubranka nosi głównie na 68, choć ostatnio kupione na Allegro bodziaki Early Days (polecone na forum) na 74 też są dobre. Mała wogóle jest taka dość kluseczkowata, no i pulaski też ma słuszne, stąd bywa też czasem nazywana "Kaliszanką" (od pewnego polityka oczywiście )). Więc chyba podobnych rozmiarów są te nasze maluszki. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 09:03 Dziewczyny, zamieściłam w końcu zdjęcia z naszego spaceru w Łazienkach. Z żalem tylko zobaczyłam, że nie miałam zdjęcia Mateuszka Aguszak. Aguszak wybacz. Dołączajcie swoje fotki ze spacerów i nie tylko. Jo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22796255&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 09:18 No super macie zdjęcia!!! Niezła wyprawa Prawdziwy zlot mausiek Normalnie chyba do was przylecę i zorganizujemy spacerek spod Etiudy, hehe. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 09:51 ja wrzuce zdjęcie Mateiego z wczorajszego spaceru Joasiu, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 10:14 już dołaczyłam a Ty masz zdjęcia na mailu buziaki idę wykopac z łóżka Męża coby się udał z nami na spacer hihi Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 19:10 jak zwykle jestes kochana i niezastapiona )) Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 11:02 ale super! Dzieki Joa za kawał dobrej roboty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 22:22 Swietnie zdjecia - Joa jestes wielka Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa ubranka 16.04.05, 22:38 W zwiazku z faktem, Ze Antos rosnie jak na drozdzach, musze sie udac na wieksze zakupy przed majowym wyjazdem na dwutygodniowe wakacje. Lozeczko turystyczne juz zakupilam na allegro i czekam na dostawe (Arti jak polecalyscie - ciekawe jak sie Antkowi spodoba). Nadal nie udalo mi sie kupic parasolki, wiec przykrywam Antka pielucha podczas spacerow (tez obeszlam cala Arkadie i znalazlam tylko ta rozowa z Mothercare). Czy moglybyscie mi podac namiary na jakis sklep, gdzie mozna kupic niedrogie ubranka? Wolalabym takie bardziej pajacykowato-spioszkowate, bo dosc juz mam spadajacych skarpet i pociagajacych sie spodenek pozdrawiam, Ewa z Antosiem cudownie zrelaksowanym muzyka powazna Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: ubranka 17.04.05, 09:18 W tym sklepie jest masa ubranek - głownie polskich firm, po bardzo konkurencyjnych cenach.No i jest tam kilkanaście kolorów parasolek (po 33 zł). Tam kupowaliśmy większość wyprawki, naprawdę polecam!! Karina www.bobasimy.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: ubranka 17.04.05, 21:01 Bylam kiedys w tym sklepie, kiedy szukalam miejsca na zakup wyprawki. Rzeczywiscie maja tam spory wybor. W koncu zdecydowalam sie na Tomi. Z chcecia wybralabym sie tam jeszcze raz, ale to swiat drogi ode mnie (mieszkam na Bemowie). Sprobuje wiec najpierw ruszyc do tych Babic. Dzieki za informacje Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa histeria 17.04.05, 21:14 Od jakiegos czasu Antos zrobil sie strasznym krzykunem. Zauwazylam, ze czasem lepiej zostawic go samego z zabawka, bo kiedy podejde ja lub maz i zagadujemy do niego, to on sie wtedy strasznie wkurza. A najgorsze cyrki wyprawia czasem przed jedzeniem. Gdy tylko poloze go poziomo od razu zaczyna sie przerazliwy wrzask. Musze go wtedy podniesc, uspokoic, dac smoczka, ktorego potem szybko wyjmuje i wtykam butle. Wtedy nawet nie ma co marzyc, zeby ssal z piersi. NIe wiem, czy to przez zabkowanie jest taki marudny, czy po prostu to bedzie taki "charakterny" chlopak Bo tak ogolnie to jest pogodny, smieje sie, gada sobie (ostatnio wcale nie guga, tylko piszczy lub tak jakby spiewa cieniutko ) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: histeria 18.04.05, 09:16 Tiaaaa, skąd ja to znam... Od kilku dni Kacperek nauczył się już nie popłakiwać, jak Mu coś nie pasuje, tylko drzeć się i wariować kompletnie.Krzyczy i pręzy się, aż robi prawie mostki z tej wściekłości...Mam cichą nadzieję, że jednak nie będzie jak jego mamusia krzyczał i tupał nogami, jak mu się czegoś nie kupi albo nie zrobi po jego myśli...Bo moja Mama do dzisiaj mi tego nie może zapomnieć...) A przy piersi tez mi się ostatnio rzuca i nie może się skupić.Myślę jednak, że wynika to z tego, że wogóle staje się z dnia na dzień jeszcze bardziej kumaty niż do tej pory.Wszystko Go interesuj i wszystko musi zobaczyć!!Dlatego przy karmieniu nie powinnam już wogóle się odzywac albo nie daj Boże z kimś rozmawiać, bo zaraz gapi się na mnie tymi swoimi wielkimi niebieskimi oczkami i nie zajada )) A tak poza tym, to jest Słodziak ))))Sprzedaje usmiechy na prawo i lewo i strasznie się cieszy, jak po przebudzeniu zobaczy koło siebie - albo pochyloną nad nim - znajomą twarz Mamy albo Taty ) Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: histeria 18.04.05, 10:47 JUz sie nauczylam: jesli nie mam wystarczajaco duzo sily, albo czasu, to nie biore Emilki na rece. Staram sie ja zostawiac na dluzej w foteliku: niech patrzy, co robie. Bo jak wezme na rece, to juz jej nie odloze na chwilke nawet!!! Nawet na przebieraku nie moge jej polozyc. Ona chce siedziec, albo byc na rekach caly czas!!! Starsznie ciekawska sie zrobila i chce wszystko widziec. A do tego jest przeslodka z tymi piskami i usmiechami. (Fajny mielismy weekend). Z jedzeniem, to sie zastanawialam, czy ona nie woli przypadkiem, jak ja karmie na lezaco? Bo jak trzymam na rekach, to krzyczy, co chwila. Taki to juz chyba okres... Staram sie dystansowac i hmmm... ciesze, ze nie tylko Emilka tak sie zachowuje. Caluje Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: histeria 18.04.05, 12:30 Musztardko, Julek ma dokładnie tak samo: jak jeść to tylko u boku leżącej mamusi a jak na siedząco to niezadowolony i wstaje. Normalnie wstaje do pionu!! A że to wstawanie nie jest dobre to się kładziemy oboje... Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: ubranka 17.04.05, 11:27 Fajny i duzy sklep jest w Babicach.Jak Ty wypbierasz to mąż moze usiąść napić sie czegoś(oczywiście za darmo),miła obsługa i bardzo duży wybór ubranek (chyba wszystkie firmy-Sofija,D&D,Witt,Ambro etc.),właśnie takie śpioszkowate ale tez są tzw. "dorosłe".Polecam sklep,ja mieszkam na poczatku Górczewskiej i jade tam ok 15 minut,cały czas prosto Górczewska i dalej też prosto.Sklep jest na Rynku. Polecany zreszta przez inne e-mamy Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: ubranka 17.04.05, 20:38 No włąsnie Krzyś też pomału wyrasta z 62 i wlaśnie sie zorientowałam że wląsniwie z 68 prawie niczego nie ma. Więc też czekają nas większe zakupy. Jeśli chodzi o poszukiwanie parasolki to narazie dałam sobie spokuj a młody dostał czapkę z daszkiem i jest cool!! Wygląda kapitalnie!!! Dziś prawie cały dzien spędziliśmy w Powsinie, super pogoda kiełbaski ipiwo (pokusiłam się na troszkę mam nadzieję ze nie zaszkodzi młodemu), dużo słońca, i kłopot z ubieraniem bo to za gorąco to za zimno!! Mam nadzieję ze się nie rozchoruje, bo chyba bym sie załamała. Ach taki piękny był dziś dzień ze aż się rozmażyłam.....a jak u was minął ten wspaniale słoneczny dzień?? P.Beata i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: ubranka 17.04.05, 20:43 Super, dzieki za info. Ja mieszkam na Bemowie, wiec tez mam dobry dojazd do Babic. Czy sklep jest gdzies przy trasie? Mozesz mi podac jakis punkt orientacyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: ubranka 17.04.05, 20:44 acha, na Rynku - nie doczytalam wczesniej. To jakos trafie Dzieki raz jeszcze POzdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: zdjęcia z Łazienek 16.04.05, 19:09 nic nie szkodzi Joa Nic straconego, tylko w przyszły wtorek o nas nie zapomnij pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa pocenie sie 15.04.05, 19:21 Juz nie wiem jak mam Antka ubierac na noc, bo on non stop jest spocony na plecach. Wietrze wieczorem, ubieram go tylko w koszulke i spioszki i przykrywam lekko cienkim kocykiem a on i tak ma mokre plecy A w dzien jest ok. Czy Wasze dzieci tez tak maja? Buziaki, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: pocenie sie 15.04.05, 19:57 Cześć Ewa! Krzyś też sie poci w nocy, ale sama wiesz jak u nas jest gorąco. Ale jemu szczególnie poci sie główka i kark. Ostatnio przykruwam go tylko tetrą. Tzn jedna na głowę druga ogólnie. Dziś Krzyś był bardzo grzecznym dziubaskiem i cąły czas spał ale jak sąsiadka go pochwakiła to się obudził i zaczał płakać (słynne bóle brzuszka) , kupa nie idzie i już. A bąki sadzi takie że ................ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: pocenie sie 15.04.05, 23:06 Emilka tez sie bardzo poci, ale glownie podczas jedzenia. Musze wycierac jej glowke, bo wystepuja jej kropelki potu za uszkami i na czole. Kark tez ma czasem mokry, wiec staram sie ubierac ja lekko. Do spania nakladam tylko lekkiego, bawelnianego pajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: pocenie sie 15.04.05, 23:14 musztardko, a dajesz Emilce witaminę D? Bo pocenie się podczas jedzenia może swiadczyc o jej niedoborze. Ale z tą witaminą D jest tak, że lepiej mniej niż więcej Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: pocenie sie 16.04.05, 09:16 No właśnie, to pocenie to chyba z braku tej witaminki D3. Kacperek przyjmuje ją dopiero od kiedy skończył 2,5 m-ca. Też mu się pociłą główka, w pewnym momencie nawet bardzo. Teraz tylko czasem jest lekko wilgotna. Lekarka kazała podawać po 3 kropelki na dzień. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: pocenie sie 16.04.05, 11:06 Juelk tez sie poci - główka, rączki i nóżki (skarpetki prawie cały czas mokre :- ( ). W poniedziałek bylismy w tej sprawie u lekarza i mamy brać wiecej vit D3, w dni parzyste 2 kropelki, a w nieparzyste - jedną. A jak będą gorące dni i Julek będzie chodził tylko w krótkich spodenkach nie brać w ogóle. No ale diagnozę dla was musi postawić wasz pediatra. Plecki tez mus ie pocą okropnie, a ubieram go cienko. Nie wiem czy to też może być z powodiu vit d3??? sushi Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: pocenie sie 16.04.05, 22:27 Antek dostaje 1 kropelke D3 co 2 dni (zgodnie z zaleceniem pediatry). On generalnie poci sie tylko w nocy, przy jedzeniu nie. Chyba dlatego, ze lezy na plecach i sie nie przekreca, wiec one sie poca bez dostepu powietrza. A u mnie w domu nad ranem robi sie goraco,gdy slonce zaglada do okien, nawet rolety nie pomagaja. Lecz od srody te problemy powinny sie skonczyc, bo maz dzis nabyl klime i w srode montuja Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak No i nici z dzisiejszego rodzinnego spaceru :((( 16.04.05, 12:57 Mieliśmy jechać do lasku Bielańskiego, a tutaj grzmi (( Tata Matiego jest niepocieszony, że nie może nadrobić naszych eskapad w ciągu tygodnia. Tak poza tym, to byliśmy na pobraniu krwi Mateusza dzisiaj rano no i w poniedziałek się okaże czy nadal ma taką dużą niedokrwistość. Mam nadzieję, że się wszystko wyrówna, bo niedobre żalezo i folik bierzemy od ok. 2 m-cy. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Na szybko 16.04.05, 16:05 Miałam zepsuty komp. Szkoda,że nie wiedziałam o spacerze, bo to blisko mnie. Zazdroszczę wam spacerów. Dzisiaj była kolejna próba wózka. Płakała przez 10 min. potem nie wytrzymaliśmy i mąż wziął ją na ręce. Zaraz usnęła i odłożył ją do wózka. Spała. Kiedy się obudziła nie płakała i nawet wróciłam z parku do domu. Tak jakby płakała, bo nie może usnąć w wózku. Pieluszka tetrowa nie pomaga. Na pewno stawimy się we wtorek tylko chyba z nosidełkiem. Teraz Alicja śpi od 14.45 Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Na szybko 16.04.05, 16:13 Cały czas trzymam kciuki, żeby Wam się udało "odczarować" Maleńką ... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: No i nici z dzisiejszego rodzinnego spaceru : 17.04.05, 08:26 A jednak... byliśmy na spacerze i aż się Matiemu oczka śmiały do obojga rodziców pochylonych nad wózkiem )) Dziś jedziemy na działkę do moich rodziców i mam nadzieję, że po takim dotlenieniu będzie tak samo fajnie i długo spał, jak zeszłej nocy. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Spacery :-( 16.04.05, 18:46 Nie martw się Tusia, u nas ze spacerami od niedawna podobnie jak u Ciebie, nic nie pomaga, no może z wyjątkiem wzięcia na ręce, więc wyciągnelismy nosideło, jak maly uśnie w nim , odkładamy do wózka, kiepsko tylko w tygodniu, bo bujanie się na spacer z małym w nosidelku i z wózkiem kiepska sprawa. Wychodzę z założenia , że to przejściowe jak wszystko w życiu Hubka, więc i pewnie ta niechęć do wózka minie . pozdrawiamy A+H Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Mama na słońcu, czapeczka dziecka :D 17.04.05, 21:39 Hej dziewczyny, Mam pytanie. Czy karmiąca mama może sie opalać? W sobotę idę na wesele i przydałoby się troszkę opalić. Chciałabym ze 2-3 razy pójśc na solarium. Abstrachując od tego, że solarium jest nie zdrowe dla mamy, czy jest również szkodliwe dla pokarmu i w konsekwencji dla dziecka? I drugie pytanie. Czy Wasze dzieci równiez nie znoszą czapeczek? Moja córka już od pierwszego m-ca życia płacze jak tylko zakładam jej czapkę. A od 3 tygodni zaraz po jej założeniu jest histeria i szybko znajduje sie na oczach i nosie. Lepiej jest, gdy zakładam jej bluzę z kapturem. Ale dziś było na nią za ciepło i w konsekwencji mała była na spacerze bez czapeczki. Było mi trochę głupio, bo byłam na Polach Mokotowskich i jak zaglądałam do wózków wszystkie maluchy miały czapeczki. Nie wiem, co mam robić Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: czapeczka dziecka i NOWE fotki mojego synka 17.04.05, 22:53 najpierw o czapeczce: u nas podobnie czapeczka wróg nr jeden!!!!!!!!!! ale zakładam na każde wyjście i myśle że raczej trzeba zakładac (groźba zapalenia uszka dzieciaczka!)a ze maluszek sie buntuje ...no cóż ja zatykam uszy i nakładam hihi zapraszam do obejrzenia nowych fotek mojego syneczka Mamy 3.5 m-ca pozdr dorota forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951&a=22843254 Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 duma matki :-) 18.04.05, 09:14 witajcie po weekendzie, u nas minął bardzo "pracowicie". Mieliśmy spotkanie z naszą grupą ze szkoły rodzenia. I znów opowiedziałam swoją historię porodową i znów sobie zdałam sprawę, jak wielka i niesamowita to była chwila (a raczej dwie doby w moim życiu. I po raz pierwszy w ten weekend poczułam się dumna - z siebie. A w niedzielę mieliśmy chrzest w rodzinie - chrzczony był 8-miesięczny synek siotry mojego męża. Mój mąż był chrzestnym. Zjechała się cała rodzinka i było zaskakująco miło i bezkonfliktowo A mój syn przeszedł samego siebie - przez cały dzień rozdawał urocze uśmiechy, obdarzał wszytskich zabawnymi minkami, marudzenie nie było mu w głowie, w kościele był zachwycony malowidłami na suficie. A kiedy w końcu (po różnych ciociach i babciach) wzięłam go na ręce, roześmiał się na głos!!! 3 miesiące i 5 dni a ten śmieje się na głos! Puchłam z dumy, a Antek zachwycony nową umiejetnością rechotał jeszcze z godzinę. Mój słodziak ukochany. Ech, jak fajnie jest mieć dziecko ))) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: duma matki :-) 18.04.05, 09:22 No to serdecznie Wam gratuluję!! Ja tez nigdy nie zapomnę pierwszego głośnego śmiechu Kacperka!! W takich chwilach nic innego się nie liczy, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Mama na słońcu, czapeczka dziecka :D 18.04.05, 09:25 Po pierwsze: co do opalania w solarium, to jest tak samo niezdrowe dla kobiet karmiących jak i nie karmiących ) a raczej ( Po drugie: Maluszki powienny nosić czapeczkę - chodzi głownie o uszka ( I nie przejmuj się, bo chyba mało które dzidzie lubią jak im się coś wkłada na główkę.Mój dopiero od kilku dni jakoś to znosi - niemalże z uśmiechem - poprostu kupiłam kilka luźniejszych, bawełnianych czapeczek i już się tak nie wścieka; nawet udaje nam się wychodzić z domu z uśmiechniętym dzieckiem, a nie - jak do niedawana - z rozwrzeszczanaym (chociaż i tak mieliśmy dobrze, bo uspokajał się właściwie zaraz po przejechani wózkiem za próg naszego mieszkania ) ). Pozrawaiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Mama na słońcu, czapeczka dziecka :D 18.04.05, 10:46 Solarium nie szkodzi dziecku, ale zwiększa wydzielanie melatoniny i dziecku może nie smakować mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Mama na słońcu, czapeczka dziecka :D 18.04.05, 18:02 Solarium ogólnie jest nie zdrowe,ale ja przed ciążą rzadko bo rzadko ale od wielkiego dzwonu korzystałam.I teraz wyczytałam,chyba na forum Karmię Piersią, że nie ma to wpływu na mleczko.Ja byłam już na solarium,zakryłam tylko piersi,nic Maluszkowi nie było. Swoją droga lubie słoneczko i mam zamiar w wakacje troszkę się opalić. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Mama na słońcu, czapeczka dziecka :D 18.04.05, 21:30 Ja też uwielbiam się opalać, nie znoszę być biała. Poszłam dziś na solarium na 6 min. Nie zauważyłam, aby Klaudia narzekała na mleko. Oczywiście dobrze sobie zdaję sprawę ze szkodliwości solarium, ale nie zamierzam tam chodzić na pól godziny przez kilka miesięcy. Zamierzam pójśc jeszcze w środę na 8 min i w piątek na 10 min i na tym poprzestać. Po prostu nie chcę przy białej kreacji na weselu znajomego wyglądać jak trup. A swoją drogą, nie mogę sobie wyobrazić jak Klaudia beze mnie i ja bez niej damy sobie radę przez tyle godzin. Do tej pory zostawała z moją mamą na 2-2,5 godz, czyli tyle ile trwa kurs tańca. A tu będzie ok. 8-10 godz. Chyba się obie zapłaczamy. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Trzydniowka :-(( i troche o nas 17.04.05, 22:46 Ach to bylo.... Maly zagoraczkowal strasznie - 40 stopni - nie wiedzialam co sie dzieje bo brak bylo innych objawow. Na szczescie okazalo sie ze to slynna trzydniowka i dzis - dzien czwarty pozbylismy sie goraczki i pojawila sie wysypka. Teraz juz chyba z gorki ). Niestety przez to wszystko troche zaniedbalam sobie piersi bo Arturek nie pil zbyt wiele i mam braki w mleczku - choc mam nadzieje ze nadgonie jednak i wroci wszystko do normy. A tak pozatym to dawno sie nie odzywalam - choc caly czas jestem wiec moze teraz hurtem: arturek rosnie jak na drozdzach - na 4 m-ce wazyl 8200. Je juz jabuszko, marchewke i zupki - warzywa z kurczakiem lub krolikiem. Zupki gotuje sama bo uwazam ze sa zdrowe. Warzywka i miesko mamy wlasne bo mieszkamy na wsi w koncu ). Zabki na razie jeszcze jeszcze daleko. Szczepienia maly przechgodzi bardzo dobrze tylko na raczce robia mu sie zgrubienia wiec musze rozmasowywac. A tak poza to siedzimy prawie cale dnie na ogrodku w koncu sloneczko swieci wiec grzech kisic sie w domku. Pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Do Franuli 18.04.05, 09:09 hej w sprawie mojego kręgosłupa (odp na pyt. z Zobaczcie)...no cóż..jest cięzko Kuba przybiera jak na drożdzach ale ja powoli wysiadam...nie wspomne już nawet o mękach jakie przeżywam wchodząć z gondolą i Kubusiem po 3 godzinnym spacerze na 3 piętro a twa córcia nadal taka zachwycjąca (widziałam fotki na spacerku.. śliczna panna ) pozdr d Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Wilczy głód... 18.04.05, 09:28 ..od piątku jestem ciągle głodna - stale coś podjadam...Mąż patrzy na mnie bardzo podejrzliwie - bo zwykle trzeba mnie namawiać do jedzeniea... O co chodzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Wilczy głód... 18.04.05, 09:33 oby nie o konieczność zakładania nowego wątku na Oczekiwaniu ) ŻARTOWAŁAM oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Wilczy głód... 18.04.05, 09:43 nie strasz... mi tez to przeszło przez myśl.... //// Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Łazienki. 18.04.05, 10:13 Kurczę, ale Wam zazdroszczę tych spacerków. Jutro mi się nie uda dotrzeć, bo mamy wizytę u pediatry, ale w przyszłym tygodniu zorganizuję sobie wszystko tak, aby jednak się z Wami spotkać. Fotki z ostatniego spacerku w Łazienkach są super Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Łazienki. 18.04.05, 10:14 Właśnie ja też się zastanawiam, czy dotrzemy jutro. Pogoda się coś kiepści i chyba będzie padać... Już nie wspomnę o zapowiadanych opadach śniegu w czwartek - to chyba jakiś głupi żarcik jest (( Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Łazienki. 18.04.05, 10:31 ja będę jutro, w samo południe pod Szopenem , no chyba, że bedzie lało. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Łazienki. 18.04.05, 11:18 ja bede w Lazienkach, chyba, zeby padalo. sorki za brak polskich znakow, ale mati dzisiaj wybitnie nareczny jest Odpowiedz Link Zgłoś
franula hej 18.04.05, 11:31 Sushi! Mniejsza o bluzeczkę, bedzie okazja to oddasz, nosidlo też Ci wtedy przyniosę zwlaszca jesli Karina nie reflektuje (jej obiecałam wcześniej Ide jutro na szczepienie, ciekawam ile waż to moje Szczęscie Niestety uświadomiło mi to że nici z Łazienek!. Próbowałam przełożyć godzinę ale się nie udalo. Gratuluje wypraw weekendowych –Aga, Beata, my w niedziele się chrzcilismy,. Ileż to bylo nerwów i ile wzruszenia. Fakt mieliśmy wyjątkowe warunki- znajomy ksiądz, oddzielna Msza dla nas więc sami znajomi w kościele, czytania, śpiew wszystko „obstawione” przez znajomych. Kasia kwikneła ze dwa razy u mnie na rękach – uspokoiła się na rekach u Adama - córeczka tatusia kurczę Dostała mase prezentów, az mi było głupio czulismy sie potem z Adamem jak po slubie rozpakowując te torby (w imieniu Kasi oczywiście). Najbardziej zszokowało mnei ze bez problemu zniosla impreze gdzie bylo ze 20 osób na 60 metrach i KAsia centralnie an honorowym miejscu w leżaczku zniosła wszystkie zagadaywania, śmainia etc. Za to zasnęła wczesnie (jak na nią) czyli o 10 i śpi do tej pory (z przerwami na jedzenie) czyli ponad 13 godzin już - marudziła tylko z godzine temu i nie mogłam jej uspokoic a się okazało ze się potwornie przesikała. Po przebraniu spi dalej. I dobrze bo mnei ten Chrzest tez jakoś wyczerpał psychicznie. Delektuję się za to myślą o tym, że mamz arezerwowane dw atygodnie nad morzem - bajka.... MZN – wspólczuje trzydniówki, ja bym się chyba nie umiała znaleźć jakby mi dziecko dostalo 40 stopni... Czy jestem jedyną mama która nie podaje jeszcze dziecku żadnych zupek i jabłuszek? Mam wrażenie ż wszystkie juz dokarmiacie swoje pociechy? A mnie owszem korci (żeby zobaczyć Kasi minęale nie widze potrzeby... Buziaki wszytskim Franula Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: hej 18.04.05, 11:55 Hej, hej!! 1.Bardzo przepraszam, że nie dotarliśmy na mszę chrzcinową Kasi, ale po spacerku w Wilanowie - na marginesie - polecam, duzo tam spokojniej niż w Łazienkach, mimo, że też trochę luda tam się kręci - Kacperek domagał się więcej atencji i przytulania, więc już Go nigdzie nie chcieliśmy targać )Ale cieszę się, że wszystko się udało, myślami byliśmy z Wami ) 2.Co do nosidełka - oczywiście "zrzekam się " swojego pierwszeństwa, bo - jak kiedyś pisałam - my i tak będziemy się przymierzać bliżej wakacji, więc może jeszcze zdążę od Ciebie pożyczyć na chwilkę ) 3.A gdzie się wybieracie nad morze?I kiedy?Może się spotkamy, bo my tez już odliczamy miesiące do wyjazdu!! 4. Ja też Kacperkowi nie podaję jeszcze nic oprócz maminego mleczka.I jeżeli się zdecyduję, to tylko ze względu na jesgo sciągłe problemy z kupkami ((Może jabłuszko Go "przegoni". Pozdrawiam, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: hej 18.04.05, 12:19 Karinko dzieki za chęci i dobre myśli! Wystarczą! co do wakacji to raczej sie nie spotkamy bo Wy do Białogóry a my w tym roku do Piasków - nigdy tam nie byliśmy! A tak w ogole to mam ambitny plan żeby parwie całe wakacje spedzić poza Warszawą! działka jedna, druga, a w sotateczności u siostry pod Warszawą Franula Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: hej 18.04.05, 12:38 a propos nosidełka od Franuli: o ofercie pamiętam i ja bardzo chetnie pożyczę na chwilę, ale ponieważ nasze spotkanie się jakoś nie składa w tym tygodniu, a dla mnie każdy dzień się teraz liczy, to byłam skłonna kupic i pozbyc się kłopotu od razu. Ale potem pojawiły się te wszystkie znaki zapytania w mojej głowie i już sama nie wiem. Chyba sie na razie przemęczę i będe czekać na pozyczone od Franuli. Dzieki Delfinlex za przepuszczenie nas w kolejce Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: hej 18.04.05, 12:48 Delfinlex, Sushi, Ewa, Aga, Beata -zajrzyjcie na maile, starałam się rozesłać zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: hej 18.04.05, 12:31 my tez tylko jesmy mamine mleczko i na razie nie mam zamiaru dokarmiać! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: hej 18.04.05, 13:27 Kochana, Gratuluje chrztu. My jakos nei mozemy sie zorganizowac, zwłaszcza, ze chcemy chrzest wyprawic u rodziców. Ciekawa jestem jak moj Mały krzykacz się będzie zachowywal. Co do dokarmiania: nie jestes sama. Mało tego, dziecko nie potrafi jesc z butli i w ubiegłym tygodniu torche sie przygłodziło gdy mama była na szkoleniach. Babcia próbowała wcisnąć mamine mleczko butlą, i nic, tylko nerwy. W końcu trochę łyżecza zjadł... a potem jak się dorwał do cycunia, to mało się nie zadławił ... )) Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: hej 18.04.05, 14:45 A ja bede wyjatkiem. Owszem, Emilka jest wylacznie na mleczku, ale ja bym juz ja chciala dokarmiac. Jest wielka, zjada mnostwo i mam wrazenie, ze jej to nie starcza. I chodzi tez o mnie. W sobote dentysta powiedziala mi, ze mam odwapnione zeby od karmienia piersia. Nie jem nabialu i czuje to w kosciach (i zebach) Chcialabym rowniez, zeby Emilka miala brzuszek zatkany w nocy i nie budzila mnie co 2 godziny. Nie wiem, czy jestem wyjatkiem, ale od porodu nie sypiam prawie wcale. Mala raz spala 4 godziny ciurkiem i raz 7 godzin. I to tyle. Ciagle budzi mnie co 2 godziny i juz wysiadam (fizycznie i psychicznie). Dlatego marze o tym, zeby jadla cos zatykajacego na noc i dala troche pospac. A piersia i tak przeciez bede ja karmic, tyle, ze rzadziej... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: hej 18.04.05, 14:45 A ja bede wyjatkiem. Owszem, Emilka jest wylacznie na mleczku, ale ja bym juz ja chciala dokarmiac. Jest wielka, zjada mnostwo i mam wrazenie, ze jej to nie starcza. I chodzi tez o mnie. W sobote dentysta powiedziala mi, ze mam odwapnione zeby od karmienia piersia. Nie jem nabialu i czuje to w kosciach (i zebach) Chcialabym rowniez, zeby Emilka miala brzuszek zatkany w nocy i nie budzila mnie co 2 godziny. Nie wiem, czy jestem wyjatkiem, ale od porodu nie sypiam prawie wcale. Mala raz spala 4 godziny ciurkiem i raz 7 godzin. I to tyle. Ciagle budzi mnie co 2 godziny i juz wysiadam (fizycznie i psychicznie). Dlatego marze o tym, zeby jadla cos zatykajacego na noc i dala troche pospac. A piersia i tak przeciez bede ja karmic, tyle, ze rzadziej... Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Ładny dzien dziś! 18.04.05, 15:15 Cześć Mamuśku! u nas też śpiący dzięn! Krzyś aż mnie zadziwił nieprzerwanym snem do prawie 9 rano!!! Później był wyjątkowo grzeczny bo zjadł zrobił kupę i tak sie zmęczył że zasnął na 1,5 h. Później wizyta u lekarza i kolejny szk mały sie skurczył!!! HAHA pani wyszło 60cm po namyśle wyszło 62 ale tak śmiesznie mieżone, według mnie ma wiecej bo śpioszki na 62 zaczynaja być zamałe. I wagowo też mniej bo 5550 ale coś mi sie zdaje ze ostatnim razem za dużo nam wpisali bo dwa tygodnie od początku choroby maluszek przyberał 250 gram dziwne!!!!! Było też szczepienie, Krzyś znósł je mężnie ale płakał ze wściekłości. Biedactwo.. No i mozemy na basen iść!!!! Czy wiecie moze czy już jest nowa grupa na niedzilę? Napewno sie wybieżemy.......... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: hej 18.04.05, 21:35 Hej Franulko, Moja córcia 26 kwietnia skończy 4 m-ce. Na razie jest na moim mleku i mam nadzieję, ze tak pozostanie do 6 m-ca. Później zacznę wprowadzac inne pokarmy. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Łazienki i nie tylko 18.04.05, 17:03 Chetnie bym przyszła, ale jutro mamy akurat lekarza... A tak w ogóle, to ostatnio jestesmy w Łazienkach prawie co dzień na spacerku. Dziś też byliśmy. Ślicznie wiosna się panoszy. Aha. Obejrzałam Wasze fotki ze spacerku i... zmartwiłam sie bardzo. To znaczy - zdjęcia eleganckie i super Mamy i dzieciaczki. Ale patrzę, że Wasze pociechy tak pięknie trzymają główki. A Antusiowi ciągle jeszcze trzeba podtrzymywać. Rehabilitujemy w domku zadane ćwiczenia (co prawda 4 razy dziennie to rzadko nam się udaje) ale... nie wiem, czy sa jakies postępy. Zmartwiłam się naprawdę. Póki co Antek wyraźnie zaczyna ćwiczyć odwracanie się na brzuszek. Dokarmianie. My wciaż na odciąganym mleku maminym i na Bebilonie Pepti. Na razie też nie podaję Antkowi nic ponad to. Pozdrowienia dorella Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Łazienki i nie tylko 18.04.05, 17:22 Dorelko, Moj Michałek też jeszcze kiwa głową (jak te tygryski samochodowe stojące na tylniej desce). Ma zaburzone napięcie i od szyi do dołu się napina (nie mocno) a do góry jest "mientki". Ćwiczymy i rehabilitujemy. Poza tym, chodzimy do logopedy bo seplenienie nam grozi. U męża w rodzinie co drugi członek sepleni więc chce ćwiczeniami pokonac geny rodzinne )). Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju więc ja się nie przejmuję. Całuje, M Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Łazienki i nie tylko 18.04.05, 20:26 Widzisz, coś za coś. Mój Mati robi niewielkie postępy, jeżeli chodzi o obrzcanie się na boczki, nie mówiąc już o obracaniu się na brzuszek, ale za to trzyma ładnie główkę- też rehabilitujemy. Nie ma się o co martwić - nawet się nie obejrzysz, jak nasze dzieciaczki nadrobią wszystkie zaległości )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Łazienki i nie tylko- zmiana terminu 18.04.05, 21:30 To moze przelozmy ten spacerek w Lazienkach na inny dzien skoro ma padac. Co Wy na to? Bo ja nie bede ryzykowac wyjazdu, poniewaz do Lazienek mam kawal drogi Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Łazienki i nie tylko 18.04.05, 23:11 My tez sie rehabilitujemy i teraz mamy bardzo fajna Pania od ćwiczeń.Mateuszek słabo ciągnał główkę i trzymał na brzuszku,rehabilitantka pokazła nam na to dosłownie dwa ćwiczenia (NTD-Bobath) i podwóch dniach ćwiczenia ciągnie jak "stary") i są to ćwiczenia przy których Mateo nie płacze!!!w końcu Wam tez na pewno sie nie długo poprawi. A na boczki tez nie ma jeszcze chęci Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 do yvony79 18.04.05, 16:55 Iwonka, odpisałam Ci na priva. Sorry, że dopiero dziś, ale ostatnio nie surfuje co dzień. Pozdrówki dorella Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa u nas 18.04.05, 10:41 Mniej sie pojawiam ostatanio na forum. Mala bardzo absorbuje i wymaga noszenia na rekach. Czytalam, ze to kryzys trzeciego miesiaca. Tego sie trzymam... Fajne foty ze spacerku. Dobrze zobaczyc Was wreszcie! Znamy sie juz od roku! Szkoda, ze tylko wirtualnie... Na spacery nie chodzimy prawie wcale, albo na nosidelku jedynie. Weekendy sa fajne, bo maz bierze Emilke na nosidle, ja ide z wozkiem i jak sie zmeczy (Emilka), to ja przekladamy i zasypia. Sama tego sie nie podejmuje. Moj maz umie uspic corke! Ja ciagle tylko z cycem... Dzis rano sprobowalam jego sposobu - pierwszy raz skutecznie! Nakrecam pozytywke, klade sie obok niej i udaje, ze zasypiam. Spod przymknietych powiek obserwuje ja! Jak zobaczy, ze ja spie, to i ona zasypia. Raz mi sie udalo, ale maz juz tak kielka razy ja uspil. Zaczne dokarmiac Emilke. Mysle o grysiku, albo soczku jablkowym. Probowalam jej to kiedys dac, ale wszystko wypluwala... Moze teraz pojdzie latwiej. Mala zaskoczyla nas nowa umiejetnoscia. Od dwoch dni cwiczy glos i piszczy przez caly dzien. Po takim pisku zazwyczaj smieje sie glosno i znow od nowa. Mamy ubaw. Na poczatku myslalam, ze to placz i przybiegalam sprawdzic co sie stalo. Zamiescilam kilka nowych fotek. Zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: u nas 18.04.05, 10:54 Alicja ciągle krzyczy i piszczy. Uwielbia piski. Co do spacerów to u nas dokładnie to samo. Pisałam o t6ym wcześniej. Tyle,że ja dzięki dziewczynom z forum zaczęłam wychodzić z małą. Wkładam w nosidło i ostatnio byłyśmy tak w kinie(z żoliborza na Kabaty) a potem 2 godz. na spacerze. Chodzę tak codziennie. Nie wiem co gorsze dla dziecka: nosidło, czy brak słońca? Spróbuj. Ja miałam już dość siedzenia w domu. Kręgosłup boli jak cholera, ale przynajmniej psychicznie mogę odpocząć. We wtorek tak jedziemy do Łazienek Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: u nas 18.04.05, 11:01 U nas nosidlo sprawdza sie na 20-30 minut. Potem znow niezadowolenie. Chyba musze pogodzic sie z tym, ze mala nie bardzo lubi spacery i "olac" jej humory... Masz racje, ze siedzenie w domu sprzyja depresjom i latwo wpasc w dolek. Na polu przeciez tak pieknie, a w domu slonca brak. A jak to jest, ze twoj maluszek wytrzymuje tak dlugo w nosidel? Zasypia w nim? Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: u nas 18.04.05, 11:11 ja noszę Antka do 3 godzin w nosidle. Połowę czasu patrzy się na świat, połowę przesypia, no ale moje dziecko generalnie lubi spacery. A w niedzielę posadziliśmy go przodem do kierunku jazdy (czyli buzią nie do mnie) i był zachwycony. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: u nas 18.04.05, 11:18 My tylko nosimy przodem do swiata, bo inaczej, to sie strasznie wygina na boki. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex SPAWKA :)) 18.04.05, 11:58 Czy Wasze Dzieciaczki też mają dzisiaj taką spawkę? Kacperek miał dzisiaj swoję przepisową drzemkę o 9 -tej nieco dłuższą niż zwykle, bo aż do 10.30. Potem cycuś i pogaduszki z Mamą i znowu spi - dopiero teraz zaczyna się przebudzać... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: SPAWKA :)) 18.04.05, 12:24 no wąłsnie - tylko aj przypisywałam to wczorajszym emocjom. Kasia przespała 14 (!!!) h obudziła się z rykiem więc przystawiłam ja do mleka - zjadla i znowu zasnęła.... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: SPAWKA :)) 18.04.05, 12:33 jak widać z mojej aktywności mimo choroby - Julek tez śpi!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Zaziębiona mama 18.04.05, 16:04 hej od rana jestem ostro zaziębiona, boje sie ze zaraże Igorka.Dałam mu podwójną dawkę Cebionu,nie przytulamy się (tylko przy karmieniu).Co jeszcze robić? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Zaziębiona mama 18.04.05, 16:15 W twoim mleczku są przeciwciała, więc dużo karm, a dzidzia się nie zarazi Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Zaziębiona mama 18.04.05, 17:11 Ja radze kupic w aptece specjalna maske na twarz i nakladac, gdy zblizasz sie do dzidzi. Albo zrob sobie takie cos z pieluchy (to mniej wygodne w uzyciu). Ja niestety, mimo wszystkich srodkow zaradczych zarazilam corcie... Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 kilka "słów" od Alicji 18.04.05, 16:23 yvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvswxwaNMMMN,.NP009JNNNNNNNJQ21QS23WQINNHHHHHHHHHHHHHHHHHH HHHHHHHHHHH YYYYYYYYYYG HHHHHHHHHH H GHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHVYV VYV VY YV Y GG Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Nietypowe - prośba o pomoc... 18.04.05, 16:31 Dziewczyny, mam do Was zaufanie i wielką prośbę... Wczoraj dowiedzieliśmy się, że siostrzenica męża, dziewczyna 17 lat, kończy pierwszą klasę liceum... jest w ciąży... Wiem, wiem, sama sobie winna itp, nie chcę rozstrząsać sytuacji. Rodzina już się otrząsnęła z szoku, ważne, że obie strony (rodzice) chcą pomóc, jest więc szansa, że jakoś sobie poradzą. Siostra męża mi zaimponowała, wzięła faceta (20 lat) na rozmowę i powiedziała mu, że jak się mają rozwieść za rok, to ona go do ślubu nie zmusza. Ale facet mimo młodego wieku wygląda na porządnego, chce ślubu, bardzo pracowity, zaradny, choć tylko po zawodówce - rodzina męża mieszka w małym miasteczku pod Krakowem, tym bardziej cieszę się, że rodziny nie powyrzucały ich z domu itp... Ze strony męża u siostry się nie przelewa, mają 4 dzieci, mieszkają w 3 pokojach z babcią męża, u chłopaka też cudów nie ma. Dziewczyny, jeśli któraś z Was nie planuje już więcej dzieci, albo po prostu chciałaby pomóc, proszę o kontakt na priv. Potrzebne są ubranka, może rożek, ja moje mam po synku siostry i mam zostawić dla następnego jej dziecka, które planuje. Trochę mi głupio, że napisałam, ale do Was mam zaufanie, jak ktoś będzie chciał pomoc, napiszcie na mój priv, z góry bardzo dziękuję. Marzek PS dzidziuś urodzi się pod koniec września. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 spacerówka 18.04.05, 17:28 Znalazłm bardzo fajną spacerówkę Chicco Pick Up Basic. Jest na prawdę szeroka i tania. Kosztuje 560 zł. Nie wiem, czy powinnam ją kupić, bo Alicja nienawidzi wózka. Łudzę się, że w nowym mogłoby być lepiej. Słyszałyście coś o tej spacerówce? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: spacerówka 18.04.05, 17:38 A może najpierw zrób tak - jak się spotkamy jutro (o ile pogoda pozwoli) to ja - a podejrzewam że także każda z innych dziewczyn również - chętnie Ci pozyczę na chwilkę swój wózek, wypróbujesz, czy w nim zaśnie. I może wtedy się przekonasz, czy to faktycznie kwestia wózka, czy raczej "ten typ tak ma" i już ? Hm? Co Ty na to?? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: spacerówka 18.04.05, 18:16 Zrobiłam z mojego wózka spacerówkę i nic to nie dało więc chyba "ten typ tek ma". W sklepie mam odłożony wózek i muszę się dzisiaj zdecydować. Chyba chcę go bardziej sobie kupić niż jej. Dziękuję za propozycję. Z ciekawości jutro chętnie sprawdzę. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: spacerówka 18.04.05, 20:48 Ja mam wozek, ktory jest 3 w jednym (gondola, spacerowka i nakladany fotelik) i Emilce nie pasuje ABSOLUTNIE ZADNA wersja wozka. Nosidelka mam 2 i tez wytrzymuje w jednym z nich okolo 30 minut. Dzis byl rekord - 40 minut. Mysle, ze wielce ryzykowne jest kupowanie wozka, gdy dziecko nie lubi wozka, ktory juz ma... Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Marzek 18.04.05, 21:30 ja mam sporo ładnych ciuszkow po swoim synku, moge tez odstapic posciel do lozeczka, moze jeszcze cos, pomysle. Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Marzek 19.04.05, 09:05 Hanyszko, dziękuję bardzo, napisałam na Twój priv. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 18.04.05, 21:52 Hmmm, bardzo chciałabym pomóc, ale planuję jeszcze drugiego maluszka i zbieram ubranka i inne akcesoria dla niego. Ale jak będę cos miała, to dam Ci znać. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 19.04.05, 07:39 ja podobnie. poza tym mojego meza bratowa rodzi we wrześniu więc zaniam ja zdecyduję się na drugi cud to wypożyczę ciuszki. ale przejżę co mam może się podzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 19.04.05, 10:05 Cześć Marzku, ja nie umiem pisać na priva, muszę mieć podany adres bo taka ze mnie słaba operatorka komputera. Na razie mogę dać rzeczy ciążowe tzn. jeśli dziewczyna jest dosyć wysoka min. 165 cm. to polecam spodnie ciążowe popielate i białą bluzkę. Mam tez ok. 20 tabletek duphastonu, który chętnie oddam. Z ciuszkami dla dziecka jest tak, że Piotrus jako chłopiec listopadowy oddaje je dziewczynce marcowej. Jak z nich wyrośnie dziewczynka marcowa oddajemy je do zaprzyjaźnionej rodziny spodziewającej się siódmego potomka w czerwcu. Gdybym te ciuszki odzyskała we wrzesniu to chetnie przekażę dalej. Aha! powinnam mieć jeszcze majtki siateczkowe na okres zaraz po "dostawie potomka". Gdybyś była zainteresowana ciuszkami ciążowymi to mogę je dostarczyć do miejsca pracy Twojej siostry. Pozdrawiam Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 19.04.05, 10:12 Grazynka, jak klikniesz w autora postu (w tym wypadku marzek), na gorze, przy temacie, to ci sie automatycznie otworzy list do marzek ) i pojdzie wlasnie na priva. Marzek, ja Ci juz napisalam na priva, napisz koniecznie, jak dostarczyc rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 19.04.05, 10:12 Matuszko, na priv to znaczy nick + @gazeta.pl czyli do Marzek: marzek2@gazeta.pl Marzek, ja też cos pozbieram, chociaz planuje kolejne. Tylko jak z Wraszawy do Krakowa przesłać? Moż emas ztu jakichs znajomych, którzy w ciągu tych kilku miesięcy mogliby cos przekazać? Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Nietypowe - prośba o pomoc... 19.04.05, 10:40 Ja też chętnie pomogę, póki co nie planuję następnego maluszka, więc mogę oddać przynajmniej część ubranek, a na czas ciąży chętnie oddam Żelazo - Hemofer, którego mi trochę zostało i w końcu musiałabym je wyrzucić a tak to może się przyda młodej przyszłej mamie. asia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: kilka "słów" od Alicji 18.04.05, 21:36 no, no ladnie, szkoda tylko ze ja ciemna nic nie rozumiem Antek przestal zupelnie gugac, za to piszczy jak najęty. Uwielbia też wydymać usta i robić "brrrr" (zdarza mu sie wtedy nieźle opluć). Muszę się pochwalić, że moje Dziecko mówi po angielsku . Kiedy jest wkurzony lub głodny, wydyma usta i pokrzykuje "angry" lub "hungry" w zależności od sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Krzyś nie w sosie po szczepieni! 18.04.05, 21:50 No i stało sie po szczepieniu Krzyś jest nie do zniesienia. Biedactwo troszkę gorączkuje i wyraźnie boli go rączka w która miał zastrzyk. W pewnym momencie po południu jak zaczął płakać to tylko noszenie na rękach mu pomagało nawet pierś nie działała, po jakiejś godzinie przystawiłam i udało sie!! Krzyś marudził ale cmokał i w końcu zasnął. Jak sie obudził to nawet był radosny ale mała gorączka 37,7. Później zrobił kupę (akurat oczywiście jak go przebrałam umyłam i nakarmiłam!!! A jakże!!!) Co do jutra to łazienki jak najbardziej ale jak nie będzie padać zabardzo! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 To i owo, czyli hurtem :) 18.04.05, 17:56 Piszecie o wrzaskach w czasie spacerów. U nas coś takiego nie ma miejsca, natomiast moje dziecko wierci się, jakby chciało wydostać się z wózka, pod wpływem słoneczka. Tragedia, czekam na zamówioną parasolkę. Mata w dalszym ciągu zdaje egzamin, Pszczółka uwielbia swoje odbicie w lustrze, tylko troszkę przegina z pomysłami. Gdy położę ją trochę dalej od zwierzaków, aby nie mogła zapychać sobie nimi buźki, ciągnie je tak mocno, aż wyrywa z pałąków i wtedy "oswobodzone" pakuje do buzi. Nie można stracić z oka nawet przez moment... Histeria: od czasu badania metodą Vojty u pani B. mała dostaje histerii od razu, gdy tylko zbliża się niej jakikolwiek lekarz. Mam nadzieję, że to minie, bo musimy za każdym razem uciekać w popłochu, wszyscy pacjenci w medicoverze patrzą się na nas dziwnie. Czapeczka: zakładam obowiązkowo. Na lato zakupiłam rewelacyjny biały kapelusik chroniący kark i buźkę przed nadmiernym opalaniem. Basen: byliśmy wczoraj na Kasprzaka. Niestety w drodze przez przebieralnię dziecku coś się nie spodobało i zaczął się wrzask. Nawet wejście do wody jej nie uspokoiło. Momentami śmiała się przez łzy, gdy tata się z nią bawił w basenie, widać, że jej to sprawiało przyjemność, ale płacz zwyciężył A miało być tak fajnie...Coż, spróbujemy ponownie. A tak w ogóle, to nie mogę się nadziwić jak szybko taki maluch się rozwija, te wszystkie piski, śmiechy, "gadania" itp...Ech, zresztą same wiecie ) Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Łazienki 19.04.2005 godz. 12.00 18.04.05, 21:06 Kto będzie, jeżeli pogoda dopisze? Karmimy wiewiórki...? Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Łazienki 19.04.2005 godz. 12.00 18.04.05, 21:45 O ile pogoda dopisze i nie zaśpię jak poprzednim razem, to się pojawię Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re:Łazienki 19.04.2005 godz.12.00 -chyba odwołamy 18.04.05, 23:10 Hmm, własnie sprawdziłam na weather.icm.edu.pl/ (super strona, prawie w 100% prognoza się sprawdza), że jutro o 12:00 będzie niebo zachmurzone, ale juz nie powinno padac i tylko ok. 9 stopni. Nie wiem, czy jest sens urządzać długi spacer w taką pogodę. Co Wy na to? Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re:Łazienki 19.04.2005 godz.12.00 -chyba odwołamy 19.04.05, 08:04 Zobaczymy, jak się sprawa rozstrzygnie do 11.00, bo to jest godz. o której będziemy wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re:Łazienki 19.04.2005 godz.12.00 -chyba odwołamy 19.04.05, 08:43 Dziewczyny, nie bądźmy słabej wiary u mnie na Grochowie piekne słońce, ja w każdym bądź razie idę, no chyba, że o 11 lunie. Jest faktycznie trochę zimno, no ale to będziemy szybko spacerować, hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re:Łazienki 19.04.2005 godz.12.00 -chyba odwołamy 19.04.05, 08:45 Ja też ciągle jeszcze czekam na rozwinięcie się sytuacji pogodowej. U nas też jest to cała wyprawa - zwłaszcza biorąc pod uwagę humorki Kacperka - ale zobaczymy. Karina PS. Czy któraś z Was mogłaby wziąć ze sobą dziadka do orzechów?? Mam orzechy, ale nie mam ich jak rozłupać )) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka A my dziś samotnie spacerujemy i ....brak kupy:( 19.04.05, 10:41 U nas ostatnio ładna, słoneczna pogoda. Wczoraj wypuściłam się z Kacperkiem aż do centrum miasta, więc szłam i szłam Ale umówiłam się z mężem, że jak już dojdę to zadzwonię do niego i do nas dojedzie Tak więc ztrobiliśmy zakupy i autkiem do domu Dziś chyba to powtórzę, bo znudziło mi się chodzenie po osiedlu. Kacperek na szczęście jeszcze lubi spacerki. Co prawda nie zasypia od razu, no ale to dlatego, że jest cieplej. Kiedyś to momentalnie po wyjsciu zasypiał jak tylko zimne powietrze uderzyło go w buźkę Teraz zdarza się, że chwilke popłacze ale później zasypia. No i mamy problem dziś już piąty dzień, a pieluszka pusta Tylko siuśki. I co robić? Jadłam już jabłka i nic. No nie mam pomysłu. Żadnych czopków też nie mam. Narazioe KAcperek wydaje się spokojny, znaczy brzuszek go nie boli. No ale dlaczego pieluszka wciąż pusta? Powoli zaczynam się martwić Życzę ładnej pogody na dzisiejszy spacerek Bawcie się dobrze! Czekamy na zdjecia z waszej kolejnej wyprawy Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: brak kupy 19.04.05, 11:16 Jest taki patent na brak kupy (ja nie próbowałam, bo jakoś nie bylo potrzeby), wystarczy troszkę podrażnic końcówką termometru pupcię zamiast pchać czopki. Efekt podobno murowany)) Powodzenia! Pozdrawiam, Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: brak kupy 19.04.05, 11:34 No to spróbujemy jak tylko Kacperek się obudzi. Narazie śpi słodko. Dam znać czy poskutkowało. Mam nadzieję, że się uda Dzięki! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: A my dziś samotnie spacerujemy i ....brak kup 19.04.05, 11:21 My walczymy z moim przeziębieniem, lece na twarz i tylko czekam jak mąż z pracy wróci i przejmie opiekę nad małym(na szczęście zdrowym). Jeśli chodzi o kupe to spróbuj śliwek suszonych zjeść, albo małemu włóz termometr do pupy(nie można robić tego często bo sie maluch oduczy robić sam, ale raz napewno nie zaszkodzi) IGOREK forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22638625 Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: A my dziś samotnie spacerujemy i ....brak kup 19.04.05, 11:37 Dopiero pierwszy raz tak się zdarzyło. Wcześniej kupki byly 2 razy na dzień, najrzadziej raz na 2 dni, no ale teraz to już rekord. Zdrowka życzę! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: A my dziś samotnie spacerujemy i ....brak kup 19.04.05, 12:01 Hej Tufinko! Moje pierwsze dziecko też robiło kupke raz na 5 dni. I to od urodzenia. Jeśli karmisz piersia to nie ma powodu do niepokoju. Natomiast Piotruś na poczatku robił bardzo czesto do 10 w ciągu dnia, smiałam się że Julka była bardziej ekonomiczna. Natomiast po 6 tygodniu życia kupki pojawiają się co 2-3 dni. Dlatego między innymi wprowadziłam mu jabłko. Nasza lekarka powiedziała mi, że mogę zastosować viburkol (to takie czopki homeopatyczne) jeśli widze, że wyraźnia mu przeszkasza pełny brzuszek i jest niespokojny. Ty natomiast możesz dużo pić, jeść suszone śliwki i oczywiście jabłka. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 łazienki 19.04.05, 12:39 Kurcze no i niedotarłam.........płakać mi się chce.!! Ale Krzyś cierpiący po szczepieniu i dziś znów koncert dał. Zrobiłam okład z sody oczyszczonej i teraz leży obwiazany a i tak przemokło wszystko zaraz go brzebiorę i pójde gdzies w okolice domu na spacer. Bo jak zacznie płakać to dopiero będe miała cyrk. Pozdrawiam wszystkie spacerowiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka No i jest wreszcie:D 19.04.05, 17:18 Ufff W końcu zrobił co miał zrobic Termometr pomogł. Kilka minut po akcji pieluszka się zapełniła Ale zakupiłam dziś suszone śliwki i wszamałam kilka W razie czego mam pod ręką Dzięki za rady, wiedziałam, że mogę na was liczyć A wogóle to jak mam jakieś wątpliwości to mój mąż zaraz mówi: a pytałaś dziewczyny na forum, co one na to? Więcej już chyba nie muszę dodawać Pozdrawiam Kasia z lżejszym Kacperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: No i jest wreszcie:D 19.04.05, 17:21 Bardzo się cieszymy, że się udało Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Takie tam 20.04.05, 01:01 Witam, No i mamy Papieża! Ze spraw bardziej przyziemnych: Helenka także spożywa jedynie mleko mamy i na razie nie planujemy wprowadzania niczego innego. Ale córeczka jest jednym z młodszych dzieciaczków na forum - ma 3,5 miesiąca. Odnośnie rehabilitacji - dziś mamy drugą wizytę u rehabilitantki i jestem bardzo ciekawa co powie. Ćwiczymy wytrwale 4xdziennie, czasem mam wrażenie że napięcie trochę ustępuje, ale czasem nie widać kompletnie postępów. Mała na szczęście nie płacze już tak bardzo przy ćwiczeniach. Kompletnie wykańczało mnie to psychicznie, choć tłumaczyłam sobie że to dla jej dobra. Pewnie będziemy miały nowe ćwiczenia i trochę się boję, jak Helenka je przyjmie. Trzymanie główki - Helenka trzymała sztywno od urodzenia i nie był to bynajmniej powód do radości Wakacje - mamy zarezerwowane 2 pierwsze tygodnie sierpnia w Mrzeżynie, nie mogę się już doczekać tego wyjazdu! Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati HABEMUS PAPAM!!! 19.04.05, 18:12 Nad Kaplicą Sykstyńską biały dym, a moja Natalia śpi słodko w tak historycznym momencie. Historia zatoczyła krąg... byłam niewiele od niej starsza gdy w 1978 padło: Habemus Papam! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: HABEMUS PAPAM!!! 20.04.05, 09:53 Ja też miałam ponad roczek gdy Karol W został papieżem. O tym samym pomyślałam wczoraj gdy pokazano światu Benedykta... Ale moje maleństwo oglądało wszystko w TV (z wieeelkimi oczami)... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: HABEMUS PAPAM!!! 20.04.05, 10:03 A nasz Igorek podczas tej wiekopomnej chwili wył jak głupek i nawet nie mogliśmy usłyszeć w TV jakie imię przybrał papież.Czyżby jakiś uraz do instytucji kościoła u naszego malucha???? Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: HABEMUS PAPAM!!! 20.04.05, 10:35 U nas jeszcze większy zbieg okoliczności: mąż miał 3,5 m-ca jak wybrali Jana Pawła II, a teraz Kacperek ma 3,5 m-ca i kolejnego papieża wybrano Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
marers nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 05:51 mamusie grudniowe z roku 2004 czy przyjmiecie mnie do swojego grona. Moj synus urodzil sie 29 grudnia 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 07:53 Witaj nowa mamo )) Napisz coś więcej o sobie i... czytaj i pisz )) Pozdrowionka dla Ciebie i Maluszka Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 09:51 Oczywiście, tylko prosimy o więcej informacji o Tobie: skąd jesteś, ile masz lat, imiona dzieciaczków (wcześniejszych i grudniowego) - wszystko do naszych statystyk (tzn. statystyk niezawodnej Iwoku). Czyżby Twoje dziecko też nad ranem spać nie mogło? Ja miałam dzisiaj pobudkę o 6 rano! Brrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 10:02 u nas dzisiaj o 5. 45!!!!!!!!!! Okropieństwo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 10:06 Witaj co to za zabujcza godzina na siedzenie przy kompie??? Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 20.04.05, 10:38 Witaj Marers A co do pobudki, to mój mały zaczął jeśc o 5.00 i od tego czasu nie śpi Kto da więcej? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 nowa mama + ranne wstawanie + zdjęcia 20.04.05, 10:48 witaj nowa mamo napisz parę słów o sobie i synku. ciekawam bardzo. mój mały codziennie punkt szósta ma szeroko otwarte oczka i hajda do zabawy. Na szczęście ranki należą do mojego męża, ja tylko karmię o tej szóstej, a potem śpię jeszcze z dwie godzinki. Gdzie te czasy kiedy wstawało się koło południa?? hihihi zamieściłam trzy fotki pięknych mam z wczorajszego łazienkowani forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22796255&a=22935358 Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 piękne mamy 20.04.05, 10:52 inne mamy też są piękne ) tylko mąż zabrał laptopa, a tam mam zdjęcia i nie mogę ich teraz wrzucić. A więc ciąg dalszy pięknych mam jutro. A tak poważnie, to naprawdę uważam, że jesteśmy piękne i promienne (mimo niewyspania) Macierzyństwo nam służy ) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 11:14 Jeśli pogoda dopisze, to postanowiłam się wybrać w przyszłym tygodniu na spotkanie w Łazienkach. Będę jechała 2 autobusami z mojej wioski. I pytanka: - czy ludziska pomagają w wejściu i wyjściu z autobusu? - potrzebny jest jakiś dodatkowy bilet na wózek? - czy byłaby możliwość ewentualnego podgrzania wody w samochodzie którejś z mam? (mam podgrzewacz samochodowy), nie wiem po prostu czy butla w termoopakowniu będzie trzymała ciepło tak długo Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 11:26 1. najlepiej sprawdz sobie czy masz jakiś niskopodłogowy (www.ztm.waw.pl), ale generalnie ludzie pomagają, ja zawsze proszę jakiegoś młodego chłopaka 2. na wózek z dzieckiem bilet nie jest potrzebny 3. samochodu niestety nie mam do zobaczenia za tydzień ) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 11:39 już sprawdzałam wcześniej (autobusy ode mnie jeżdzą 2 razy na godzinę, więc trzeba zawsze sprawdzać przed wyjściem), wybiorę się tylko niskopodłogowymi, bo dziecię w wózku to bagatela 25 kg dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 11:43 Jakby co, to zapraszam do mojego samochodu na podgrzanie butelki (mam nadzieję, że będę za tydzień). Tylko najpierw muszę się zorientować, jak się to robi Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 12:13 dzięki Madziu, potrzebna jest tylko zapalniczka samochodowa, ja mam podgrzewacz i taką specjalną wtyczkę Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Pytanko do pięknych mam "łazienkowych" :) 20.04.05, 12:33 A jeśli tak, to ok. Akurat to, gdzie jest zapalniczka to wiem Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Cześć Dziewczyny! 20.04.05, 11:56 Dawno nie pisałam... ostatnio mało siedzę w necie ale Was czytam na bieżąco))) Joa jesteś wielka. Zdjęcia bomba!!!Franulka jak masz jakieś zdjęcie dla mnie to wyślij Słodkie są te nasze maluszki. Ja niestety mam aparat "normalny" nie cyfrówkę Do Łazienek nie dotarłam wczoraj... nie wyrobilismy się czasowo. Muszę się z Wami podzielić wspaniałą dla mnie wiadomością. Zostaję z moim małym- dużym skarbem jeszcze rok!!! Idę na roczny urlop dla poratowania zdrowia. Mój lekarz zgodził się bez problemu- mam problemy z sercem( Mam do Was pytanie. Czy Wasze maluszki leżąc na plecaćh łapią swoje stópki jednocześnie? Piotruś niestety robi to "niesymetrycznie" lewą rączką łapie bez problemu, prawa jest leniwa... Kupiłam Piotrkowi wczoraj nadmuchiwanego helem balona. Andrzej z całej siły podciągał w dół balonika a mały aż piszczał z uciechy. Po raz pierwszy widziałam go tak rozbawionego. Delfinex jak Wasze zdrówko? Chyba dobrze skoro spacerujesz po Wilanowie. Piękny park. Może się umówimy kiedyś. Nareszcie odważyłam się złożyć mój wielgachny wózek do auta i jestem zmotoryzowana nareszcieWysłałam Ci pocztę na gazetowy. Ściskam wszystkie forumowiczki a najbardziej te nowe. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 do joa8 20.04.05, 17:41 Jesteś wspaniała. Zdjęcia super! Dzięki tobie cała praca mojej mamy podziwia nasze wypady. Nie wiem skąd czerpiesz siłe i optymizm. Ja ciągle łapie jakieś doły Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Zdjęcia z Łazienek-podziękowania 20.04.05, 19:13 Zdjęcia są kapitalne!!!! Joa8 super i do franuli dzięki za przesłanie mailem. Ach wspomnień czar!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: do joa8 + różności 21.04.05, 10:12 Tusia, dzięki Ty też jesteś cudna. I my wszystkie ))) Doły dołami, któż ich nie ma? Ja jak mam doła to się złoszczę i płaczę. Ryczę, aż wyryczę frustrację. Wczoraj tak właśnie było, po bardzo spokojnym i pogodnym dniu, wieczorem Antek tak dał czadu, że hej. Mąż go bujał, a ja w pokoju obok szlochałam z bezsilności i przerażenia - że moje życie się skończyło , że teraz tylko dziecko, że może źle się nim zajmuję, jak on tak ryczy, itp, itd... A w nocy wstawałam chyba 1286 razy, a mąż drugie tyle, hehehe. Ale sobie ciągle powtarzam, że to minie... BASEN: idziemy w tę niedzielę!!!! na 14:00 na Kasprzaka, ale jestem podekscytowana. Zakupiłam paczkę kąpieluszek, sobie depilator ;-, nie mogę się już doczekać. Będzie może któraś z Was? OPIENIEK I LUSIA: Lusia ma się dobrze, zdrowieje, jutro wychodzą ze szpitala. Mają fajna "wpółlokatorkę" w sali, Ania się dobrze dogadała z mamą tej dziewczynki, więc czas płynie szybciej. SPACERY: ale się zimno zrobiło, skandal!!! ale jutro wybieram się do Skaryszewskiego, tylko wezmę rękawiczki. ZDJĘCIA: postaram się dziś wieczorem porozsyłać Wam zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: do joa8 + różności 21.04.05, 11:29 Względem basenu. Niestety przespalam sprawę i na niedzielę na 14 nie ma już miejsc. Kurcze ale jestem wkurzona!!!!!!!!!!!!! Moja wina Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: do joa8 + różności 21.04.05, 11:42 Wczoraj miałam dokładnie to samo. Dzień był ok. Byłyśmy w kinie. Film super i do tego Alicja spała na mnie jakieś 1,5 godz. więc prawie nadążałam za akcją. Niestety wieczór tragiczny. Ja w jwdnym pokoju, Rafał z Alą w drugim. Straszni krzyczała, a ja strasznie płakałam. Myślałm sobie, że wcale nie jest takim dzieckiem jakie bym chciała, że ciągle płacze, nie lubi spacerów, przestała usypiać sama, Albo ona jest chora, albo ja jestem złą matką. Na szczęście w nocy budziła się tylko 2 razy, ale za każdym razem była kupa i trzeba było usypiać od nowa. Dziś już jest ok. Uważam , że mam najwspanialsze dziecko. Rano byliśmy na pobraniu krwi i w końcu się udało. Było to 2 podejście. Na Waryńskiego nie dali rady. Dziś za 2 razem sukces! Wieczrem będą wyniki. Oby wszystko było ok. Został nam tylko posiew moczu. Winą za te wszystkie rozterki obarczam okres! Niestety mimo karmienia piersią dostałam go w 2 mies. Przechodzę go okropnie. Strasznie krwawię i mam okropne humory. Mam nadzieję Joa, że czujesz się dzisiaj dobrze. Pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: do joa8 + różności- miesiaczka 21.04.05, 20:47 No wlasnie, a jak z miesiaczka? Bo ja, mimo iz tylko troche karmie piersia (teraz to wlasciwie sciagam laktatorem i daje z butli), nadal nie dostalam. Z jednej strony sie ciesze, bo nie tesknie za tym, ale z drugiej strony troche martwie, czy wszystko jest ok. Ginekolog kazal mi sie zglosic, jesli w ciagu 6 miesiecy po porodzie miesiaczka sie nie pojawi. Wiec czekam ... Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: do joa8 + różności- miesiaczka 21.04.05, 21:22 no własnie jak z miesiączką. U mnie narazie nic, ale wciaż karmie głównie piersią, choć pare razy miałam fałszywy alarm a parę dni temu minimalne plamienie. Aż sie przestraszyłam. Może to już...niechce/............... Dziś wypróbowałam nosidełko mothercare jest super, kapitalnie się noci i Krzyś był zadowolony, odrazu chciał spóbować (naszczęście niudało mu sie obślinić). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 różności 21.04.05, 21:51 Ja nie mogłam się powstrzymać i dałam raz dwie łyżeczki jabłuszka i Mati zjadł.Na tym skończyłam eksperymenty,chciałam tylko sprawdzić czy wrzie czego zje Do pracy wracam niestety już w czerwcu,aż nie chce mi sie o tym myśleć. Boje się o Mateiego że będzie płakał i tensknił( Nie myslmy o tym jeszcze(tak sobie ciągle powtarzam!!) Okresu ani widu ani słychu już zaponiałam jak to jest)))I wcale za nim nie tensknie! Mati ma bardzo podobny plan do Kasi Franuli,tylko troszke wcześniej wstaje tak około 9.Też mu nie przeszkadzają różne nasze zwariowane pomysły) W nocy do tej pory spał bardzo ładnie zasypiał ok. 21 ,pobudka na jedzonko 2- 3,potem 5-6, i od 9 ze mna w łóżku.ALe od przedwczoraj budzi się co 1,5 godziny -jak tak dalej będzie to zwarjuje,padam. Zaczełam się zastanawiać czy na noc nie dawać mu mojego mleczka z butelki czyms zagęszczonego,żeby troszke pospał.Może ktoś coś poradzi??? Chciałabym tez zacząć go uczyc dłuższego snu w nocy ale niewiem jakBoje się że nie dam rady przy takim jego wstawaniu chodzic do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Dzięki Joa :))) 20.04.05, 23:55 Dzięki za fotki. Nie wiadomo, jak to będzie z pogodą w piątek, ale na razie Skaryszewski mam w planach. Pozdrowionka )) P.S. Tę i inne fotki prześlij mi, proszę na skrzynkę gazetową Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: nowa mama zapukala tutaj : ) 21.04.05, 07:49 Witam-ja również urodziłam 29.12.2004.Synio rośnie zdrowo-super z niego chłopak i baaardzo radosny-pozdrawiamy z Olsztyna Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Latające skarpety :)) 20.04.05, 11:40 Ponieważ Igorek jest już dużym chłopcem i nawet niektóre ubranka na 74 są maławe coraz częściej ubieram go w spodenki (bo nie mamy dużych śpiochów).I tutaj mamy mały problem chłopak w ciagu minuty ściaga skarpety i już nie tylko męża skarpy leżą w całym domu....). Czy wasze dzieci też tak robia i moze cos wymyśliłyście jak temu zapobiec Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Latające skarpety :)) 20.04.05, 11:50 latajace skarpety, latające zabawki, latajace smoczki i wiele innych rzeczy... tak, u nas to samo ja zakładam dwie cienkie pary i razem jakoś dłużej sie trzymają stópek. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Latające skarpety :)) 20.04.05, 14:46 właśnie z tego powodu u nas górują śpiochy, ale mamy też kilka ładnych spodenek i jak już je zakładamy to na skarpetki zakładam takie niby kapcie z gumeczką w około kostki i wtedy się trzymają jak ta lala cały dzień! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 20.04.05, 13:32 Dziś po raz pierwszy zmobilizowałam się i trochę poćwiczyłam, w końcu!!Igor miał taką uciechę jak mnie zobaczył machająca nogami, że myślałam że wyskoczy z leżaczka , śmiał się w głos, może to na przyszłość mnie zmobilizuje i w końcu regularnie zacznę pracować nad swą nieidealną sylwetką. A właśnie jak u was z figurą , jak z kilogramami w porównaniu z przed ciąży? U mnie wciaż 4 do przodu, staram się ograniczyć jedzenie ale nie bardzo mi to przy karmieniu piersią wychodzi.I w ogóle nie podobam się sobie wcale a wcale, a w przyszły weekend idziemy na wesele a ciuchy opięte że wstyd!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Łazienki 20.04.05, 14:49 Ja też bym się chętnie wybrała, ale u nas z autobusem niskopodłogowym to bryndzowato w takich godzinach a samochód na moje nieszczęscie okupuje mąż, dziś pojechał do Torunia a ja muszę lecieć z małą na szczepienie na piechotkę z wózkiem. No ale są dwa powody do radości 1. mąż ma klienta 2. spacer dobrze mi zrobi na moje zbedne kilogramy ) pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 20.04.05, 23:10 Ja z kolei ide na wesele w polowie maja. Tez raz cwiczylam z Antkiem na brzuchu i on tez byl zadwowlony=, wiec musze czesciej tak trenowac Z korzyscia dla dziecka i figury, mam nadzieje . U mnie tez nadal 4 kilo do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Zostanę ciocią w grudniu :-))))))))))))))))))))))) 20.04.05, 14:56 Mojego męża brat będzie miał dzidziusia w grudniu, tak się podekscytowałam jakbym sama była w ciąży Poszli na usg jak dzidzia miala 6 tygodni, to zupełnie jak u nas. Drugi grudniowy dzieciaczek w rodzinie, już zaczęłam pakowanie małych ciuszków, super , że tak szybko się przydadzą i pójdą dalej. Oby wszystko było dobrze, na razie moja bratowa wymiotuje non stop. Ciekawe, czy Hubert będzie miał siostrzyczkę czy braciszka ciotecznego ? Fajnie jakby był chłopak nie ma co Już wiedzę te wspólne zabawy samochodzikami. Pozdrawiam podekscytowanie A+H Odpowiedz Link Zgłoś
esseana Re: Czy są e-mamy z Gdańska? 20.04.05, 18:21 Witam mamusie grudniowe! Mój synek miał być grudniowy termin na 10.12.2004. Tylko że chłopakowi się spieszyło to urodził się 24.11.2004. Waga 3400 długi na 54. Teraz ma niecale 5 miesięcy Od kilku dni je zupki, Jest strasznie energiczny. Pozdrawiamy. esseana i Mikołajek p.s-czy są mamy z Gdańska??? Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Re: Czy są e-mamy z Gdańska? 20.04.05, 19:30 Cześć esseana! Ja jestem z Gdańska. Mieszkam na Morenie. Witaj na forum mam grudniowych. Mój Pimpek jest niemal miesiąc młodszy od twojego synka bo urodził się 25 grudnia. Od trzech tygodni chodzimy na basen i jest tym super uszczęśliwiony. Mam nadzieję, że inne mamy z Gdańska też się uaktywnią. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 A u nas... 20.04.05, 22:48 ... totalne zaskoczenie dzisiaj. Byłam w pracy na 5 godzin, podczas których Julek odmówil przyjmowania jakichkolwiek pokarmów (tj. mleka mamy z buteleczki), ale poza tym był zadowolony i dwa razy dał się tacie uśpić w wozku. !!!!!!!????? A po powrocie nawet się za bardzo na mnie nie rzucił tylko jadł godnie, powoli aczkolwiek bardzo często. A wieczorem po kąpieli zjadł a następnie zasnął sam!!!!???? Normalnie nie wierzyłam że to możliwe u mojego dziecka! Zsunął sobie czapkę na oczy i zwalniał, zwalaniał, oczy mu uciekały wyżej, wyżej, aż sie skleiły i Julek śpi juz ponad godzinę. Oby nie zapeszyć.... pozdrawiam wszystkie mamy, szczególnie nowe sushi Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Czy są e-mamy z Gdańska? 22.04.05, 21:08 Hej! Ja też jestem z Moreny, pewnie często się mijamy spacerująć z wózkiem P.s. a gdzie chodzisz na spacer? ja mieszkam tu od niedawna i jak narazie jestem załamna tymi fatalnymi chodnikami, staram się uciekać z wózkiem w stronę Osiedli Myśliwskich P.S2. piszę się na wszystkie spotkania trójmiejsch mam Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Czy są e-mamy z Gdańska? 21.04.05, 00:08 To zupełnie tak, jak ja i Mati )) Termin na 16.XII, a naodziny 24.XI. Witam kolejną mamę z "niecierpliwcem" )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Może będę marynarzem??? 21.04.05, 09:29 cześć dziewczynki kupiliśmy sobie aparat cyfrowy i od kilku dni "biegam" za Kubusiem i próbuję utrwalić wszystko co możliwe.. poniżej sesja pt " może będę matynarzem????? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951&a=22989066pozdr d Odpowiedz Link Zgłoś
esseana Re: Czy są e-mamy z Gdańska? + co u mnie 20.04.05, 21:27 Dziękuje za przyjęcie!!! Troche wiecej o mnie i o Mikołajku Mikołąjek. Wporzo z niego chłopak. Mamy za sobą okres kolek, nie spania po 3,4 godziny w nocy, lub wogóle nie spania w nocy Okres zatwardzeń i marudenia też Chodź czasami jeszcze lubi sobie popłakać. Uwielbia kąpiele, od urodzenia. W momentach kryzysowych jak już jest fioletowy od płaczu i NIC co mama może mu zaoferować nie pomoga, skutkuje suszarka!!! Uwielbia się bawić, zabawki i czasami go niema nawet 2 godziny A wtedy sobie gada i się łobuziarsko uśmiecha. Niestety od urodzenia jest na sztucznym mleczku, ( NIENAWIDZI CYCKÓW MAMUSI) A to dlatego bo mieliśmy trudny start Misiek urodził się 3 tyg. wcześniej co wpłynęło na to że przez dwa tygodnie był na OIOMI-e Dziś już o tym nie pamiętamy Co lubi jeść- Uwielbia Przysmak na Dobranoc i owoce. Lubi jeść, jest długi bo już powoli wyrasta z 68 i przechodzimy na ubranka 74cm. za 4 dni skończy 5 miesięcy, kilka dni temu go ważyłam -6605gram Właśnie słodko sobie śpi Też chcemy z mężem chodzić z małym na basen od maja. Mieszkamy na Zaspie. Pozdrawiamy. P.S- mam nadzieje ze utworzy się ślina grupa z Trójmiasta i okolic Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Zgłasza sie gdańszczanka 20.04.05, 21:43 ciekawa jestem, gdzie chodzicie na basen z dziecmi? tez bym chetnie poplywala z moim maluchem. Co do wspolnych spacerow, hm, nardzo chetnie bym sie wybrala...ale juz 4 maja wracam normalnie na pelen etat do pracy. Tutaj jak widze wszystkie dziewczyny jeszcze w domu. Zazdroszcze (((( Odpowiedz Link Zgłoś
dadzim Czy przyjmiecie nową mamę 20.04.05, 23:24 Kochane mamy grudniowych maluszków!Czy przyjmiecie jeszcze jedną zagubioną mamę. Bardzo mi sie podoba to forum i mam wiele pytań. Jestem mamą Kai, która urodziła się 22 grudnia, chociaż termin miałam na 24, ale i tak spędziłyśmy święta w szpitalu. Mieszkamy w Poznaniu i właśnie zamierzam chodzić z mała na basen, ale nie wiem czy to nie za szybko. Prosze o porady te mamy, które już chodzą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Czy przyjmiecie nową mamę 21.04.05, 11:55 Ale dużo nowych mam się ujawniło - witajcie! Dadzim, ja też jako jedna z nielicznych na tym forum jestem z Poznania. Gdzie zamierzasz chodzić na basen - do Fregaty? Są tqm wolne miejsca? Pozdrawiam, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dadzim Re: Czy przyjmiecie nową mamę 21.04.05, 21:35 Witaj Sylwia. Już są rezerwacje na wrzesień we Fregacie. Ale jak pytałam się o wolne miejsca teraz, to można się dołączyć już do istniejącej grupy - dzisiaj miałam iść do takij grupy, ale stchórzyłam, bo było zimno.Pozdrawiam, Dagmara. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Zgłasza sie gdańszczanka 21.04.05, 00:14 Nie wszystkie mamy zostają w domu na dłużej. Choć plany były inne, to ja również wracam do pracy 4 maja. Smutno mi z tego powodu (( Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś