aguszak Kochane moje Forumówki... 23.04.05, 23:19 ... żegnam się, ale... tylko na tydzień, bo tak się składa, że zafundowaliśmy sobie z mężem, z okazji imienin podwójnych w tym miesiącu, wyprawę dla naszej trójki w góry. Jedziemy do miejscowości Kiczory, pod samą Babią Górę. To mój ostatni oddech przed powrotem do pracy. Powrót ten przeżywam stresowo i niekoniecznie się z tego powodu cieszę (( Ale mam nadzieję, że przy wsparciu rodziny, przyjaciół i Was Kochane, przeżyję to jakoś. Jest jeden duży plus powrotu do pracy - będę pisywała pewnie częściej niż do tej pory )) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i będę wysyłała z gór pozytywne fluidy do Was. Szczególne pozdrowionka dla Franuli, Joa i Tusi. One wiedzą za co )))))) Trzymajcie się Wy i Wasze maluszki zdrowo i pogodnie. Papaty Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 do aguszak 24.04.05, 09:35 Dzięki za pozdrowionka. Życzymy ci i całej rodzince udanego wyjazdu. Przywieź w całości narzeczonego Alicji )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 wróciłam!!!!!! 24.04.05, 14:30 właśnie wróciłam do domu z Lusią. Napiszę później, dzięki za kciuki, Asia mi przekazała. Całuję Was i idę się kąpać. Szpital to horror. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: wróciłam!!!!!! 24.04.05, 22:46 ale fajnie, że już jesteście w domu, a Ty tutaj ) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 08:28 Witaj Opienku! Dobrze ze juz w domku jestescie Duzo zdrowka i niech chorobsko juz nie wraca! Buziaczki dla Luski Pozdrawiamy Kasia i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 08:46 Fajnie, że już jesteście - zwłaszcza Maleńka )W pełnym zdrowiu, jak sądzę?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 12:16 Gorace ucalowania dla Was, także dzieki Waszym przejściom altwiej docenić to co się wydaje takie zwyczajne tzn zdrowie dziecka. Trzymajcie sie ciepło i neigdy więcej szpitala! Fr Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: wróciłam!!!!!! i prośba 25.04.05, 12:47 dzięki dziewczyny. Trochę mi szpital dał do myślenia. Nie wszystkie mamy kochają swoje dzieci. W sali obok leżała mała Amelka, którą mama zostawiła i nie odwiedzała. A ściany w szpitalu są przeszklone, wszystko widać. Malutka ciągle płakała i nikt jej nie przytulał. Serce się krajało. Gdyby nie koleżanka z sali, mama małej Łucji (a jakże!), nie przeżyłabym tam. Po rozmowach z lekarzami i mamami zdecydowałam, że moje dziecko nie będzie chodziło na basen. Niestety, więcej mozna na tym stracić niż zyskać. Widzałam mnóstwo dzieci z zapaleniem dróg moczowych- większość po basenie! Leczenie nie należy do przyjemnych a ja juz nie wracam do szpitala. więc ograniczam na jakiś czas kontakty ze światem zewnętrznym, odpuszczam basen. Dla dobra mojego największego skarbu a jeszcze prośba do wszystkich- polećcie jakiegoś speca od usg przezciemiączkowego, ten na Niekłańskiej to beznadziejny mruk. A niestety badanie nie wyszło dobrze i trzeba będzie skontrolować za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: wróciłam!!!!!! i prośba 25.04.05, 12:56 no właśnie, to mnie też trochę niepokoi. z drugiej strony dzieciaczku moich koleżanek chodzą już rok na basen i nic im nie jest. hmm...sama nie wiem. a to taka dobra zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Opieńka - w sprawie USG 04.05.05, 12:02 Napiszę Ci dzisiaj na priva kontakt do szpitala na Kopernika - do Przychodni Neurologicznej i nazwisko faceta, który robi śiwetnie USG i odpowiada na wszelkie pytania i jest przemiły (zna go bardzo dobrze dr Szymańska, polecana już na tym i innych forach, która pracuje w ośrodku NDT Bobath na Ursynowie). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Do Opieńka - w sprawie USG 04.05.05, 13:09 dzięki, raczej pójde do profesora Marcińskiego na Waryńskiego. On jest najlepszym specjalistą w tej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: wróciłam!!!!!! 04.05.05, 11:54 Cieszę się razem z Wami z powrotu. Trzymaliśmy kciuki z Matim )) Pozdrowionka i nigdy więcej szpitala!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: wróciłam!!!!!! - do Franuli 04.05.05, 12:10 Napiszę więcej na końcu, jak nadrobię zaległości w czytaniu. Na razie siedzę i nic nie robię innego, jak tylko myślę o moim szkrabku... Ciężko mi (( Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 to ja 24.04.05, 17:25 no więc wróciłyśmy do domu. Lusia nie bardzo kuma, gdzie jest, trochę się wystraszyła po przebudzeniu. Jest już prawie zdrowa, za tydzień kontrola. W ramach profilaktyki zabieram na razie synka z przedszkola i jedziemy na trochę na Mazury. Nie będzie mnie przez jakiś czas. A szpital... coż. Prawdziwy survival. Spanie na pożyczonej od rodziców trzeszczącej polówce. Jeden śmierdzący kibel na cały oddział. W dodatku jakaś troskliwa mamusia paliła w nim papierosy. W sali obok porzucona mała Amelka, której nikt nie odwiedzał. Napatrzyłam się na nieszczęścia. Plusem jest opieka lekarzy i pielęgniarek. Naprawdę fajni ludzie, życzliwi i fachowi. Chociaż Lusia jest innego zdania- kłuli ją parę razy dziennie, co 2 dni zmieniali wenflon, bo stary się zatykał. Bidulka się nacierpiała i boi się teraz obcych, zwłaszcza ubranych na biało. W czwartek przeżyłam depresję, bo okazało się, że nie wyjdziemy do domu. Miałyśmy zostać do jutra, ale udało się wyjść dzisiaj. Nie chciałabym już wracać do szpitala, okropność. Mam nadzieję, że wyczerpałyśmy już limit Dziękuję Wam za ciepłe słowa. całuję, Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: to ja 24.04.05, 22:32 Trzymajcie się Dziewczyny. nie dajcie się choróbskom! Trzymam kciuczki. Dobrze, że juz wyszłyście ze szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 antoś na basenie 24.04.05, 22:52 Moje Drogie, otóż dziś odbył sie debiut basenowy mojego syna!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722&a=23140039 było ekstra!!! Antek był bardzo zadowolony, radosny i stoicko spokojny. Był ulubieńcem pana instruktora i spokojnie dawał na sobie pokazywać ćwiczenia. Po basenie jadł z pół godziny (zazwyczaj zadowala się 10 minutami) a potem padł na pół dnia ja również, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Atoś na basenie...i Kacperek tez byl:) 25.04.05, 08:26 Hej Joa my tez bylismy wczoraj sie poluskac po raz pierwszy Na poczatku Kacperek troche byl niezadowolony, ze woda nie az tak ciepla jak w wanience, ale po 2min mu przeszlo No i doslownie przed samym wyjscem "powiedzial" nam ze ma juz dosc Za tydzien znowu sie wybieramy. Tylko ze zdjec nie moglismy robic To jakis hotel i instruktorka powiedziala, ze raczej nie wolno Jak dla mnie to troche bez sensu troche. A Antos wyglada super w tych plywaczkach Widac, ze zabawa mu sie podobala Pozdrawiamy Kasia i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: antoś na basenie 25.04.05, 12:32 my na basenie wczoraj drugi arz - tym razem w wowdzie w Mąż. Bylz ałamany bo kaśka w ogóle na niego nie patrzyla. Ze stoickim spokojem patrzyła w przestrzeń -nie dała się rozbawic ale też nie płakala ani nie marudziła. I zmów zasnęal przy suszneiu wlosów Wrzuce jedno niesamowite zdjęcie z basenu - wyraża totalne zdegustowanie Kasi na wszelkei próby rozsmieszenia jej Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: to ja 25.04.05, 01:07 Ania, Dobrze, że już jesteście w domu. Życzę duuuuuuuuuuuużo zdrówka! Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Wyprawa do teatru!!!!! 24.04.05, 20:54 Własnie wróciłam z teatru!! Było super, już dawno tak isę niubawiłam na przedstawieniu. Z Krzysiem został tatuś, a ja z koleżankami i jednym kolegą wyrwaliśmy sie z domu. Coprawda przez drugą połowę myślałam co tam porabia mój Dziubasek ale i tak było super.....Ach jak potrzebna mi była chwila oderwania!!! Odrazu mam wiecej mleka!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Nowinki :)) 25.04.05, 09:00 Witam po weekendzie!!! Mam nadzieję, że był równie udany jak nasz!!! 1. W sobotę po raz pierwszy na basenie Kacperek pływał z Tatą, a nie z Mamą.Chłopcom bardzo się podobało, a Kacperek - podobnie zresztą jak reszta Maluszków, czyli jeszcze dwie Maje - Alcantrowa i Kamajkowa ) - pływał sam!!! Oczywiście w rękawkach, na pleckach, ale już bez podtrzymywania ) Super!! 2. Mieliśmy w sobotę i w niedzielę tour po znajomych i Kacperek za każdym razem był dzieckiem idealnym.Uśmiechy od ucha do ucha, żadnych płaczów i marudzenia, grzecznie sobie przysypiał i wogóle był cudny!! Chyba muszę zmienić tryb zycia i zacząć ciągle gdzieś zaglądać do znajomych, Kacperkowi to wyraźnie służy!! ) 3. W dalszym ciągu podaję jabłuszko (wczoraj zjadł już cały słoiczek 80g i zjadł by więcej gdybym Mu dała), i wreszcie wystartowały kupy!! Wczoraj wieczorem, dzisiaj rano - i to jakie piękne!! To dla mnie naprawdę ogromna radość i niesamowita odmiana, Mały spokojniejszy, nie stęka!! Super!!! 4. Z nowych odłosów - ryczy jak DOROSŁY lew, niskim głosem, jakby miał chrypkę.Kapitalnie to brzmi )) Pozdrawiam Was Mamuśki Miłego dnia - a nawet tygodnia!!! Karina PS. Za 4 dni zaczyna się długi weekend - HURRA!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
esseana Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 10:20 Super ta sprawa z basenem My się wybieramy w maju z Mikołajkiem, mam nadzieje że będzie miał ubaw Mam pytanie czy używacie specjalnych pieluch na basenie? Jak taki wypad na basen wygląda i co warto z soba zabrać?? Mikołajek skończył wczoraj 5 miesięcy. Jak ten czas szybko leci. I coraz to większe ubranka zakładamy. Ślini się okrutnie i marudzi ostatnio. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 10:36 są specjalne pieluszki-kąpieluszki, ja kupiłam Huggis, 12 pieluch - 23 zł, w Geancie, to takie majteczki, co nie przepuszczają rózżnych "atrakcji". a zabrać trzeba standardowe rzeczy - pieluchy, tetrówke do położenia na przewijaku, krem, ubranka, ręczniki, aparat fotopgraficzny, no i męża ) (opcjonalnie: mamę, przyjaciółkę, teściową...) - pstryka zdjęcia, a potem jak Ty się przebierasz i suszysz, on przebiera i suszy dziecko. lekcja trwa pół godziny, instruktor pokazuje różne zabawy i ćwiczenia. Polecam, to fajnie spędzony czas z maluchem. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 11:03 Do wyczerpującej listy Joa dodałabym jeszcze patyczki do wycierania uszu Maluszka ) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 17:08 a ja dodam jeszcze: klapki i ręcznik dla Mamy Nawet jeśli z bobasem pływa tatuś Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 11:06 wiem, wiem - wtedy niektóre z Was chodzą na gimnastykę, ale... Jutrzejszy dzień ma być jedynym w tym tygodniu naprawdę brzydkim i deszczowym dniem... Przemyślicie to?? Buziale, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:26 Dziewczyny jaki wpływ na wasze organizmy miały narodziny i wychowywanie maleństwa? Mój organizm jest strasznie wyniszczony: * schudłam 22kg (w ciąży przytyłam 18) * wypadają włosy i nic nie mogę na to poradzić * zęby mi się sypią - jeden już wyrwany * ciągle kręci mi się w głowie no i w końcu dziś zemdlałam. Na szczęście nie trzymałam Alicji na ręku i mąż był w domu (kolejną noc nie spałam) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:36 a bierzesz jakies witaminy? Ja też chudnę. W szpitalu schudłam kolejne 3 kilo, niedługo zniknę włosy też mi trochę wypadają. Biorę falvit. W dodatku mam alergię na pylącą właśnie brzozę. Alergiczkom nie muszę mówić, co przeżywam. jedyny plus, że jutro ma padać. No i że nie mogę na razie wychodzić na spacer, więc pyłków nie wdycham. Siedzę w domu sama z 2 dzieci i jestem potwornie zmęczona. Polecam witaminki i trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:39 o matko, Tusia,, MUSISZ odpocząć!!! może zciagnij mleko i niech jedną noc mąż karmi Alicję? My tak robimy raz na jakiś czas i ja się wtedy wysypiam. Z tym że śpię w drugim pokoju i w stoperach , bo inaczej zrywałabym się razem z mężem. Na początku było trudno, bo Antek chciał w nocy tylko mnie, ale w końcu przywykł. Naprawdę trzeba się przemóc i wziąć czas dla siebie. Co do włosów, zebów i wagi- to pierwsze trzymają się dobrze, zęby gorzej - dwie całkiem nowiutkie dziury - muszę szybko iść do dentysty, waga niestety w miejscu, jakieś 3,4 kg do przodu. No ale jak jadam głównie chleb z masłem i szynką, to nie dziwne. W związku z waga oraz coraz wiekszym spadkiem energii postanowiłam jeść ciepłe posiłki - rozpisalismy z mężem grafik - proste zupy i dania jednogarnkowe, które można ugotować szybko wieczorem. Zobazczymy jak długo wytrwamy?? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:47 Masz świetnego męża! Mój pewnie powiedziałby, że on musia się wyspać, bo idzie do pracy. W soboę wieczorem wyszliśmy. Alicja została z babcią. Zrobiłam jej sztuczne mleko, bo jakoś nie szło mi ściąganie. Niestety nie chciała go zjeść i moja mama musiała ją nosić. Na szczęście szybko usnęła. Kiedy wróciliśmy o 23.30 mama wciąż siedziała z Alą na ręku, bo bała się ją odłożyć do łóżeczka. Joa jaki masz laktator? Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:04 trzeba twardo negocjować ) mój mąż jest faktycznie cudny, ale ja mu zawsze powtarzam, że ja też codziennie wstaje do ciężkiej, odpowiedzialnej, fizycznej, ale wymagającej maestrii oraz wyczucia, pracy. I nie mam przerwy na lancz I do tego nie śpię w nocy. Lakator mam medeli, ale nie przepadam za zciąganiem, bo potem piersi pracują mi ze zdwojoną siłą. Mam jeszcze trochę mrożonek, a ostatnio maż dał Antkowi sztuczne. Na szczęście moje dziecko je wszystko i ze wszytskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:06 Franula!!! pytam się po dobroci - gdzie jesteś???? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:40 Joasiu to miło - ja jestem ale nie miałam nic do powiedzenia szczerz mowiac mam ochote powtarzac ze jestem szczesliwA, ZE UWIELBIAM kASIE I BYCIE MAMA, ŻE KASIA SIE CIAGLE SMIEJE ROZWALAJĄC MNIE DO RESZTY. obawiam sie ze szybko by sie Wam znudziło Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:35 Łżesz jak z nut)) a kto się, przepraszam, z dziećmi po knajpach rozbija??? Całuski dla Antka. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:53 opieniek1 napisała: > Łżesz jak z nut)) a kto się, przepraszam, z dziećmi po knajpach rozbija ciiiiichoo ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:58 nie cicho, nie cicho, tylko mi powiedz, kiedy idziemy powtórzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:04 kiedy masz ochotę? jutro? obok mnie jest fajna, włoska knajpka ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:12 na razie nie wychodzę, poza tym mam na głowie 2 dzieci. Więc dam znać. moi starzy byli w tej knajpie, mówili, że pycha. Ale tam są zarazki, Lusia jest osłabiona, na razie nie Jak wrócę z Mazur to się piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:38 zgadzam sie z Joasią - negocjuj! mojemu męzowi wystarczy zostawić Kasię na dwie godzinki żeby docenil, że będąc z nią całe dnie jeszce nie zwariowałam mimo ze ją uwielbia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:31 to niech mąż sie poświęci w weekend.... ja raczej nie ujrze mojego zmuszac do pomocy, ale moja kolezanka wybróbowął sposób na podbramkowe sytuacje - jak już nie mogła sklonic męża do pomocy przy dziekcu to oznajmila, ze drugiego dziecka nie urodzi i już, bo bez jego pomocy nie da sobie rady. Dziala to oczywiscie na facetó marzacych o stadku i nie mozna tego nadużywać... JA miałam inny problem- i uzyłam innego argumnetu, jak mój mąz zaczaął coraz później wracać z pracy to oznajmilam, że jak się nie postara wracac wcześniej to ja wracam do pracy wczesniej niz bylo planowane (a jemu zależy zebym byla z dzieckiem bo się boi opiekunek jak ognia) bo wariuję w samotności i musze między ludzi. Trochę zadziałało... F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:50 No pięknie Tusia!!! Musisz jakoś sięprzemów i odpocząć. U nas nie jest źle,mimo dość ostrej diety jakoś się trzymam.Z zębami nic się nie dzieje (łykam Falvit i wapno), włosy faktycznie lecą na potęgę, ale to ponoć normalka, a z wagą to już wróciłam do tej sprzed ciąży (a było+15). Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:07 się przemóc - miało być Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:24 o matko... Tuska, dziewcyzno, tak nie można. Wykończysz się. O ile pamietam nie ams zspecjalnej diety? To jedz normalnie i dużo. Pij mleko, jedz sery. Jak nei to musisz brac suplementy wapnia! Co do zebów: zawsze miałam słabe ale w ciązy i teraz nic mi się nie zepsuło i jestem niemal pewna ze to m.in dlatego że w nocy co kilka godzin (jak sie Kasia domaga jesc) popijam wode, to naprawde pomaga. A przede wszystkim musisz spać. Trzymnaj się - a tak wałaściwie to zcemu w ogóle nie spalaś? F Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:49 Ala budziła się co chwila. Miała gazy, a że nie potrafi usnąć sama musiałam jej dawać cycka co chwila. Mój mąz nie chce mieć dzieci. On uważa, że przy dziecku jest łatwiej i chętnie by został z Alą a ja do pracy. Tyle, że nie znajdę dobrze płatnej pracy. Niestety muszę sobie radzić sama. On właśnie wstał. I to musiałam go prosić, bo twierdzi, że się nie wyspał. Prosiłam żeby przewinął Alę. Nie zrobił tego, bo musi się wyspać. Teraz się kąpie a ja z dzieckiem cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:24 Ja juz kiedys pisałam o moim problemie z włosami ale teraz dopiero widac ile ich brakuje.Mam zakola i została mi praktycznie tylko górna warstwa włosów.jak zwiąże włosy to wyglada jakbym miała irokeza!! Zęby cały czas leczę i dentysta cały czas znajduje nowe ubytki.. Zaczynam myśleć o karmieniu tylko przez pół roku.Bo problemy z włosami i zębami to widać a innych rzeczy nie które się dzieją w moim organiżmie. A przeciez trzeba być zdrową jak ma sie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 04.05.05, 12:37 Mój bilans "strat": - okropne rozstępy (!!!) - nie wiem ile schudłam, chyba dużo (przytyłam w ciąży ok. 17 kg), biorąc pod uwagę, że mieszczę się we wszystkie przedciążowe rzeczy, ale brzucho mi smętnie zwisa (( - włosy wypadają mi raczej normalnie jak zawsze na wiosnę, - o zębach jeszcze nic nie wiem, bo dopiero się zbieram do dentysty, - w ubraniach jeden rozmiar w górę, czyli teraz 42, bo szersze mam biodra i większy biust. ... to chyba tyle... ale jest jeden WIELKI ZYSK, który powetował mi wszelkie straty obecne i przyszłe, a na imię ma MATEUSZ )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 11:40 Jutro rzeczywiście ma padać. Mi czwartek odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Neurolog 25.04.05, 12:59 podobna świetna jest Wanda Potakiewicz, przyjmuje na Mokotowie w lecznicy mag, tel: 849 51 14 nie naciaga, nie wymyśla zchorzeń, ma dobry kontakt z maluchami, współpracuje też z dobrą rehabilitantką. to wszystko opinie znajomych. Ania, może też zadzwoń do niej, bo a może robi usg? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Odpoczywam 25.04.05, 13:29 Wysłałam męża z dzieckiem na spacer. Idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
franula Jest zdjecie 25.04.05, 13:33 Pojawiło się zdjęcie na moim watku ktroe sobie chyba w ramki oprawię mały buldog..... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Neurolog - do Tusi 04.05.05, 13:00 Jak jeszcze potrzeba, to ja mogę Ci podać na priva. Pozdrowionka dla Ciebie i Calineczki. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 17:10 Ja niestety odpadam Już trzecie ćwiczenia by mi przepadły. W ub. czwartek nie mogłam się wybrać, dzisiaj w trybie natychmiastowym wylądowałam u lekarza (dobrze, że Małą mogłam zostawić Babci), więc w czwartek muszę już iść. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 17:20 ja tez w czawrtek raczej nie, ale to nie powod żebyście się nei spotkały. Tym bardziej jesli jutro bedzie brzydko... Odpowiedz Link Zgłoś
franula rózne 25.04.05, 18:02 uff wysłałam właśnie bardzo trudnego maila - do mojej szefowej - co dalej z pracą, a dokładnie co myśli na temat moejgo ewentualnego wzięcia pół etatu.. teraz będe czekać an odpoweidz a w ogole to dzis dzien pechowy, poniewaz lodówka pustką świci postanowialms ie wybrac do zakupy do supermarketu. Wózkiem, autobusem no i sama rzecz jasna (Z kaśką oczywiiście). No i było cięzko, same przeszkody: brak odpowiedniego bieltu (autobus miał byc 13.55 wiec mialam pozaszytowe a on sie spoznil 6 minut),kjerowca nie miał wydać więc wyssiadłam (może to smieszne ale ssie boje kanarów), jak doczekałam juz na nastepny niskopodlogowy to stanał jako trzeci an przystnaku i zanim do niego dobieglam to zamknal drzwi!!! do tego Kasia jak nigdy ryczała najpierw an pzrystanku a potem w autobusie w drodze powrotnj - w samym geancie na szzescie spała) i mialm niesczęsice natknąć się na komentujące starsze panie grrr ale cała złosc mi przeszła jak zbaczyłam dziecko z porazeniem mózgowym na wózku... czym ja sie w ogole martwie? ze mi autobus uciekl??? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: rózne 25.04.05, 18:21 czy ktoras z Was stoi-stanie przed wyborem opiekunki? czy tez wszystkei szczęściary macie mamy i teściowe? JA niby jescze pół roku w domu ale już się martwię... a pytam bo znalazłam zestaw pytań do opiekunki na romowie kwlaifikacyjnej i moge podesłać Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: rózne 25.04.05, 18:41 cos po okresie milczenia mnie napadło na pisanie- chciałam wszystkim kupującym w Geancie powiedziec, ze absurdy w tej sieci (i nie tylko tej pewnie) są niezmierzone! nie opłaca się kupowac dużych opakowań!. 180 tor. herbaty teteley jest droższe niz gdybym kupila 2 razy po 80 tor. to samo z Vizirem (3 i 6 kg) i olejem. Pzredziwne,.. to samo widziąlm w Albercie przy kostakch rosołowych. Absurd goni absurd. Chyba sie już na dzisiaj zamknę... F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:49 Franulko, nie pękaj!!Wygadaj się, dobrze Ci to zrobi )) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:54 Żyjemy w takim państwie i ustrojstwie, w którym już naprawdę niewiele jest mnie w stanie zdziwić. A odkąd pojawił się Kacperek, to staram się wogóle jak najmniej widzieć to, co się dzieje na zewnatrz, a nie dotyczy w sposób conajmniej pośredni mojego dziecka. Inaczej bym chyba zwariowała. I wiesz co, jakoś mi lepiej jak się już nie denerwuję naszymi politykami i ich fantazją na poziomie przedszkolaków, pokaranymi inteligencją jednokomórkowców parlamentarzystami, ludźmi czekającymi jak tu komuś dopieprzyć, żeby mu lepiej odemnie nie było, czy nawet potłuczoną ulubioną filiżanką. Karina Jakie to ma znaczenie przy naszych Skarbach??? Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: rózne 25.04.05, 22:47 Hi hi, ja mam tak samo. Odkąd Maja była w drodze (tzn. jeszcze w brzuszku) przestałam oglądać Wiadomości, ale jescze gazety (no bo w pracy) czytałam. Teraz siedzę na forum albo na allegro, czasem przeczytam (jeszcze) Politykę, albo jakąś książkę (jak sie uda), a TV mogłaby w ogóle dla mnie nie istnieć. Efekt? Mniej się denerwuję. Serio! )) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: rózne 26.04.05, 00:56 Franula, Ja poproszę! Wprawdzie raz już zatrudniałam opiekunkę z sukcesem, ale podszkolić się dodatkowo nie zawadzi. Ale ciarki mnie przechodzą na myśl o szukaniu nowej opiekunki. A będę jej szukać juz niedłgo, bo choć wracam do pracy niesety pod koniec sierpnia, to muszę znaleźć z wyprzedzeniem ze względu na wakacyjne wyjazdy. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: rózne 26.04.05, 09:53 Niestety do pracy wracam już od czerwca,czasem łapie strasznego doła gdy dłużej o tym pomyślę(boje się że nie wytrzymama bez mojego Maluszka() ALe widocznie tak musi być,staram się teraz wykorzystać każdą minutkę z Mateuszkiem jak najlepiej. Franulko ja się już rozglądam za opiekunką,Mam nadzieje że uda mi się i pilonować Matiego będzie moja koleżanka ale jeszcze nic pewnego.Jak możesz podeślij mi te pytanka mam nadzieje że się nie przydadzą ale nigdy nic niewiadomo. I mam starsznego stracha przed obcymi którzy mieliby opiekować się Matim-może uda mi się tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: rózne 26.04.05, 10:14 Hej Franula!!! Ja też stanę pzred tym problebem wyboru opiekunki. i tak myślę że około października a w grudniu napewno. Jak pomyślę o tym to zaraz jakiś nerwów dostaje.Jak ja zostawie dziecko z obcą osobą (. Jeśli mogłabyś to prześlij mi ten zestaw pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:55 No to trzymam kciuki za przychylność przełożonej ) Odpowiedz Link Zgłoś
mzn1 Zapraszam na moje forum 25.04.05, 14:14 Jesli macie ochote to zapraszam. Troszke sie nawet denerwuje czy uda mi sie rozkrecic to forum - pierwszy raz robie cos takiego i nawet nie wiem czy sobie poradze ( zawsze bylam troche na bakier z komputerem ). Moze mi pomozecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Chwalonko :)) 25.04.05, 15:29 ..muszę się pochwalić, że od kilku godzin mój Synek samodzielnie przekręca się z plecków na boczek ))Tylko na lewy ) Ale i tak nas (Jego i mnie) to bawi. Tyle, bez odbioru ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Chwalonko :)) 25.04.05, 15:49 a moja Lusia się nauczyła przewracać z brzucha na plecki, z powrotem ma jeszcze problem. Dokładnie w dniu, gdy skonczyła 4 miesiące zaczęła sie przewracać poza tym kręci się wokół własnej osi. Jest przecudna. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Chwalonko :)) 25.04.05, 17:36 To ja też się pochwalę, a co?!! Przekręcanie na boczki ma miejsce od paru tygodni, od jakiegoś czasu mała przekręca się też bezproblemowo z plecków na brzuszek. Z brzuszka na plecki chyba jest trudniej i najwyraźniej nie jest tym ćwiczeniem zachwycona. Obraca się wokół własnej osi, to jest śmieszne, zostawia się ją na chwilkę samą, a po chwili leży już z nóżkami w miejscu główki Piszczy z radości w wielu sytuacjach, ostatnio również na widok własnego odbicia w lustrze. Łapiąc się za paluszki u stóp próbowała dziś wsadzić sobie je do buzi, ale się nie udało. Musi jeszcze potrenować Dobra, koniec z tą próźnością. Fajne te nasze dzieciaczki. Wystarczy jeden uśmiech, a człowiek zapomina o wszystkich problemach.. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 neurolog i usg 25.04.05, 15:30 hej dziewczyny Wanda Potakiewicz jest super, chodzimy do niej z piotrusiem i naprawde jest bez zarzutu, ma swietny kontakt z maluszkiem, jest ciepła, cierpliwa i bardzo dokładna, ale usg nie robi. Ania polecam Ci rentegenologów tu jest link www.rentgen.pl/ prof Marciński jest podobno najlepszy, tylko nie wiem czy robi usg przezciemiaczkowe. No i super że już jesteś w domku. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: neurolog i usg 25.04.05, 15:41 Rybko, co za zbieg okoliczności. W tym samym czasie napisałyśmy o prof. Marcińskim ) Wykonuje usg przez ciemiączko jak najbardziej, byliśmy u niego z Pszczółką. Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 15:39 Aniu, Najlepszy spec od usg przezciemiączkowego to prof. Andrzej Marciński, przemiły i kompetentny. Przyjmuje w Spółdzielni Pracy Specjalistów Rentgenologów na Waryńskiego. Jest on prekursorem takich badań w Polsce i szkoli młodych lekarzy. Wizyta kosztowała chyba 70 zł, nie pamiętam dokładnie. Tel. na Waryńskiego 621 23 49, 625 15 90. buziaki dla Ciebie i Lusi, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 15:44 dzięki dziewczyny. Jak zawsze można na Was liczyć. Jestem załamana tym usg. W szpitalu robią usg rutynowo i niestety u nas wyszło niedobrze. Jestem załamana i mam nadzieję, że za jakiś czas kontrola wykaże poprawę. smutno mi strasznie i boję sie o moje dzieci. Jakaś się zrobiłam po tym szpitalu beksa, Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 16:14 Aniu kochana głowa do góry. Przeciwności są po to aby nas wzmocniły Zobaczysz po tym trudnym okresie przyjdą słonecze dni takie jak dzisiajDobre na poprawę nastroju są naturalne endorfiny: banany i czekolada. Trzymaj się kochana cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 16:33 tak, wiem, wiem. Ale kiedy nagle wszystko wali się człowiekowi na głowę, przestaje w to wierzyć. Wali się mój związek, dzieci chorują. No i nie mogę czekolady(( Chociaż w głębi wiem, że zawsze sobie poradzę. Ale wiesz, jak to jest kiedy ukochane dziecko jest chore a ty nic nie możesz zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 17:57 Aniu, jakys mogła powiedziec co wam wykazało to usg bo u nas tez jest jakos dziwnie, niby ok, ale kazali kontrolowac. asia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:08 torbiele po wylewie. Właśnie dzwoniłam do koleżanki- psychiatry. To nic groźnego, jeśli dziecko rozwija się prawidłowo. a co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:19 Aniu, trzymaj sie F Odpowiedz Link Zgłoś
esseana Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:33 Słowa otuchy!!! Wiem nie ma nic straszniejszego od tego jak dziecko choruje. Z tego co słyszałam i wiem, bo synek miał, torbiele wchłaniają się. Mój synek nadal ma jeszcze jedną dość sporą, ale nic ona mu nie robi, rozwija się fantastycznie, i gdyby nie to że po urodzeniu zrobiono mu usg to dziś nikt by się nie domyślił ze synek moze mieć jakąś torbiel w głowie. My w czwartek jedziemy z synkiem na kontrole do Instytutu Matki Polki w Łodzi, też mam już stracha ale muszę się opanowywać, bo po nie przespanych z stresów nocach nie mam siły na igraszki z Mikołajkiem Co do kłótni z mężem skąd ja to znam Jak tylko Mikołajek ma jakieś ważne badanie lub inne problemy się pojawiją wyciągamy noże i walka jest. To samo jakoś wychodzi Pozdrawiam. Trzymajcie się. e i m gdansk Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 19:06 trzymam kciuki za was. a z mezem to juz nie sa kłótnie.. no, niewazne. Najwazniejsze sa dzieci. przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Opieńku 25.04.05, 22:08 Opieńku! Głowa do góry! Badania są ważne, ale... Stare mądre powiedzenie lekarskie mówi,ze nie leczy sie wyników- tylko pacjenta. Jeśli Lusia rozwija się prawidłowo psychomotorycznie ( a tu normy są bardzo szerokie, co widać z opisów dziewczyn o postępach maluszków), to nie ma powodu do niepokoju! Pozdrawiam cieplutko Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 21:37 u nas coś co lekarz nazwał "defektem kosmetycznym" norma płynu wokoło mózgu jest wg tego kto robił usg 4mm a u Oli jest 5mm popdobno to zupełnie nic nie znaczy, ale trzeba kontrolować. Nasza pediatra powiedziała , że wg niej norma jest do 6 mm i że wszystko jes ok i ,że lekarz od usg robi z igły widły, a ja nie wiem co otym myśleć... asia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 04.05.05, 13:21 Opieńku, Jeżeli jeszcze jest potrzeba, to mogę podać Ci dziś wieczorem na priva namiary na neurologa i usg w szpitalu na Kopernika. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Gronkowiec :(( 25.04.05, 17:08 Upomniałam się tydzień temu o skierowanie na posiew kału, naczytałam się wcześniej na forum "Alergie dziecięce" o pasożytach i innych okropieństwach, które dają objawy podobne do alergii. Lekarka oczywiście twierdziła, że posiew nie jest konieczny. Uparłam się jednak. No i co prawda nie wyszło nic, co dawałoby takie objawy, jak zmiany skórne, ale okazało się, że jest gronkowiec!! Mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 17:59 Kacperek już drugi raz w dniu dzisiejszym nawija do jednej z suszących się koszul swojego Taty....A ta nie chce jemu odpowiedzieć głosem Taty.... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 18:18 może trzeba nagrać tatę an magnetofon? i puszcac biednemu dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 18:56 Padła taka propozycja, ale Tatuś stwierdził, że nie będziemy dziecka ogłupiać )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Franulko.... 25.04.05, 20:11 To są jakieś czary... Znowu poruszasz tematy, o których nieustannie myślę i noszę się z zamiarem zapytania o daną rzecz na forum. To Ty rzuciłaś propozycję stworzenia listy - prawda? Potem pytanie o nasze zawody, mężów...Zapylanie...pomysł ze zarchiwizowaniem watku z oczekiwania...A teraz temat niani! Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale chyba działamy na podobnych falach. Tez mam jeszcze kilka miesięcy w domu, ale od maja chcę zacząć intensywne poszukiwania opiekunki- więc bardzo proszę o przesyłkę. Spójrz do linkownicy- tam też znajdziesz coś ciekawego na ten temat. Ściskam Cię serdeczniej niż zwykle ))) Iśka P. S. spod jakiego jesteś znaku zodiaku? Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Niania 25.04.05, 20:40 Ja jestem własnie po poszukiwaniu niani. Od jutra przychodzi na dwie trzy godziny a od 04/05/05 już na cały dzień. Jestem jeszcze w otyle dobrej sytuacji że mój mąz jest często w domu także będzie kontrolował nianię. A znalazłam ją z polecenia, także moge mieć zaufanie (oczywiście ograniczone), pozatym już bawiła dzieci więc nie jest świeżynką. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Kontrola u lekarza 25.04.05, 20:46 Wreszcie po wielu bojach i oczekiwaniach dostaliśmy siedo lekarza na kontrolę bioderek. No i zaczeło sie. Bo młody sie rozpłakał więc mu na głowie żyły tak nabrzmiały że pani doktor się zaniepokoiła że może mieć coś nie tak z cisnieniem wewnątrzczaszkowym. Ale jak go wziełam na ręce to sie uspokoił a żyły natychmiast powróciły do normy, więc pani doktor sie uspokoiła ale na wszelki wypadek poradziła kontrolę u neurologa, i zrobienie usg. Pozatym jak na złość Krzyś wyginał sie w rogalik i skracał lewą stronę, wie c pani doktor znów sie zaniepokoiła że może coś nie tak, faktycznie on ma tendencję do prawej ale czasem jak w łóżeczku wędruje to też w prawą stronę co pani doktor wydało sie dziwne skoro skraca lewą to powinien wędrować w llewą... No i bądz tyu człowieku mądry.....Co robić....Obserwować i kontrolować....BUuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Łazienki!! 25.04.05, 20:51 I co z Łazienkami jutro?? Spotykamy sie czy przenosimy na inny dzień?? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Łazienki!! 25.04.05, 21:04 My jutro idziemy do ortopedy. Czwartek jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Łazienki!! 25.04.05, 22:02 ja chętnie. ale może dla odmiany do Lasu Kabackiego?? Metrem jest wygodny dojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Joa, Beata!!! 25.04.05, 22:15 JA też. Do LAsu moze być!!! jesli tylko nei bedzie padac. To co 12 pzy wyjsciu z metra Kabaty??? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Łazienki!! 25.04.05, 23:48 Oj poszłabym z Wami, poszła, ale Julek totalnie bojkotuje spacery (( Teraz ograniczam się do chodzenia po naszej ulicy albo wystawiania go na balkon. I to właśnie teraz, kiedy się taka cudna pogoda zrobiła. Liczę że wkrótce zmądrzeje. Mam nadzieję że dotrzemy w środę do kina. Franulu, będziesz? Mogłybyśmy dokonać wymiany bluzeczka-nosidło? Słuchajcie, w sobotę wybieramy się na ślub i wesele, jakieś 100 km od W-wy. Aż mi skóra cierpnie na myśl o podróży z Julkiem. W sobotę Julek ryczał w samochodzie całą drogę ze spotkania u znajomych czyli jakieś 40 min. No okropnośc po prostu. Co robić? Czy ktoś jeszcze tak ma???! A ze spraw wprawijących mnie w dobty humor: kupiłam dziś kreację na slub i jestem bardzo podekscytowana, Julek w domu jest aniołem, cudnie się uśmiecha i rechocze ze śmiechu, zaczepia nas przedziwnymi dzwiękami (dziś padło "how are you", "hello" i "hej, hej hej" )), nauczył sie pokrzykiwać i sprawia mu to wielką frajdę. Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie. Mniej pisze ostatnio bo na kompie wrze praca w wykonaniu mojegi męża dzień i noc. sushi Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Łazienki!! 25.04.05, 23:56 dziewczyny, ide spać i nie wiem czy idziemy jutro o tych kabat czy nie. ZAjrze rano. Sushi- dam jutro znać czy bede w kinie Danka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Łazienki!! 26.04.05, 06:50 Wstałam tylko żeby napisac że nigdzie nie idę - przeziębiłam Kaske i siebie. Sylwio masz maila - a ja jestem z 29 maja Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Łazienki!! a nawet Kabaty 26.04.05, 08:40 jak tylko nie będzie padać, ja wybieram się do lasu kabackiego, potrzebuję drzew i spokoju. Jeżeli macie ochotę, dołączajcie. Będę o 12:30 na stacji Kabaty, na górze oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 buuu nie mogę na spacer 26.04.05, 09:30 buuuu, jestem uziemiona w domu - mąż zabrał klucze od piwnicy, gdzie trzymamy wózek, buuuu, a tak chce mi się wyjść. niestety u mnie jest odwrotnie niż u Sushi - jak nie ma spaceru to Antoś jest nieznośny. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: buuu nie mogę na spacer 26.04.05, 09:59 ..a ja dzisiaj chyba wogóle nigdzie nie pójdę - no, może tylko do perfumerii na dole, bo krem mi się skończył, a wreszcie mam porządny sklep pod nosem (a dokładnie 3 piętra niżej) i nie muszę się toczyć do większych galerii). A pogoda tak beznadziejna... Zimno, buro i ponuro...Brrr, dzisiaj strajkuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: buuu nie mogę na spacer PS 26.04.05, 10:02 A poza tym od wczoraj wieczorem siedzę z kapustą w biustonoszu - bo zaczyna mi się chyba zapalenie piersi..Ale dziś jest już dużo lepiej, mam nadzieję, że się nie rozwinie.Mam taką dużą , gorącą, czerwoną pręgę i wczoraj miałam zgrubienia i guzki, ale wieczorem rozmasowywyałam pod prysznicem a przed samym snem odciągnęłam ile się dało.Dziś jest już duzo lepiej. Małego przystawiam tylko do tej piersi, a z drugiej odciągam laktatorem. A ta kapustka to niezły smrodek, fuj... ) Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: buuu nie mogę na spacer PS 26.04.05, 10:17 oj, ja też miałam taki zastój, na początku. I też była kapusta, oraz ciepłe i zimne okłady - na zmianę. Chłodziłam w zamrażarce tetrówkę i potem wkładałam w stanik. Pomagało. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Łazienki!! 26.04.05, 10:19 Sushi, a spróbujcie może z balonem helowym!! U nas od niedzieli już jest drugi taki balon ( z poprzedniego, po blisko miesiącu użytkowania poprostu uciekł juz hel ) ). Kacperek nieustannie się nim fascynuje, także w podróży - ostatnio jak jechaliśmy na świeta do mojej Mamy (140 km). Polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Dziesiejszy spacer 26.04.05, 10:43 Dziś niestety odpadam ze wspólnego spaceru, ale w czwartek jak najbardziej. Dziś przychodzi do nas niania żeby Krzyś sie do niej przyzwyczaił. Ach ciezko, niewiem jak zniose powrot do pracy. Caly dzien bez dziubaska.... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 10:51 Boże, dziewczyny, aż mnie ciarki przechodzą jak czytam Wasze posty o powrocie do pracy i szukaniu niań... Ja jeszcze przed urodzeniem Kacperka postanowiłam, że posiedzę z nim w domku do końca tego roku. Teraz już wiem, że najprawdopodobniej będzie to jednak nieco dłużej.Mimo, że bardzo lubię swoją pracę, i czasami jest mi ciężko będąc cały dzień tylko z Maluszkiem, bo jestem raczej aktywną osobą - to jednak nie wyobrażam sobie dni bez niego. To by było ponad moje siły. Nie ma konieczności, żebym wracała do pracy, nasz budżet domowy nie szczególnie z tego powodu ucierpi.Tym bardziej, że chcę pójść na zwolnienie, więc jeszcze przez kilka miesięcy będę miała te swoje dochody ) A mój szef jest bardzo pro-rodzinnym człowiekem i nie stawia mnie przed koniecznością jakichkolwiek wyborów.Mogę wykorzystać cały wychowawczy jak tylko będę chciała i wiem, że będę miała gdzie wrócić ) Naprawdę, strasznie Wam współczuję i będę trzymała kciuki za wszystkie Mamusie Pracujące!! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 11:19 Tusia, jak dzisiaj? Lepsza nocka? Jak sie czujesz? Franula Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 12:01 Dzisiaj zdecydowanie lepiej. Wstawałam w nocy 2 razy. O 5.45 pobudka, ale po godz. zabawy usnęłyśmy jeszcze na 1,5. Teraz znowu Ala śpi. Zaraz musimy szykować się do ortopedy. Tylko te wyniki żelaza mnie niepokoją. Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Do Sushi_1 26.04.05, 18:33 Czemu nie było Was na basenie?Mam nadzieje że nic się nie stało. Było bardzo fajnie tym razem ja byłam w wodzie więc zaoszczędzilismy Matiemu "Tatusiowego-podtapiania" ))Nurkowaliśmy pływalismy w rękawkach było super i Mati nic nie płakał. pozdrawiam monika lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0" Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 19:10 Dziewczyny jestem załamana!!!!!!!!!!!!! Jestem wyrodną córka, zapomniałam na amen o urodzinach mamy, była u mnie dziś poprasowała mi rzeczy a jak wychodziła to zapytała sie tylko czy wiem jaki dziś dzień!!!!!I wtedy mnie wzięło!!Rany zapomniałam!!Teraz siedzę i rycze!!!!!!!!Jak ja jej to wynagrodzę!!!!!!!!Nie wiem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 19:56 Powaznie az tak bardzo sie przejmujesz? Kazdemu sie zdarza zapomniec... Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 20:32 ja też tak kiedyś zrobiłam, rok temu. Było mi głupio strasznie, ale zadzwoniłam, wybłagałam wybaczenie ) i wysłałam jej 49 kartek (bo tyle lat kończyła) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Franulko.... 25.04.05, 22:14 hihi czary mary! Jetsem bliżniakiem - energicznym, ciekawym świata, glosnym bliźniakiem (chociaz nie wierzę w znaki zodiaku to mój charakter się zgadza z opisami hihi) Moja szefowa właśsnie napisała, że jak dla niej moge wrócić na pól etatu (od stycznia!) Jej mail (mail bo wlasnie jest poza Polską) jest tak niezwykły że go zacytuję: "Tak, moj stosunek [do pół etatu]jest niestety pozytywny. Niestety, bo wynika on z przemyslanej strategii pomagania mlodym kobietom chcacym laczyc kariere z rodzina. Osobiwiscie wolalabym miec Pania na caly etat, lecz jestem przekonana, ze i na polowce bedzie Pani swietna. I na przyszlosc prosze o tym pamietac, kiedy Pani bedzie kierowala i Pani pracownice/cy beda potrzebowali tego typu elastycznych rozwiazan." Ok, babka ma swoje wady, nieraz sie ścierałyśmy ale jak widać ma tez niezwykle zalety!!! Jestem strasznie sczęsliwa z tego powodu. Danka Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Franulko.... 25.04.05, 22:43 No proszę, a moi dwaj szefowie w zasadzie przyjęli do wiadomości, że wracam na pół etatu. )) Aczkolwiek ten bezpośredni powiedział (powiedziałabym, że ze łazami w oczach): Magda, wróć jak najszybciej!!! I wiecie co? Im częściej bywam w tej mojej pracy ostatnio, tym mniej mi się chce tam wracać... Na etapie szukania niani jestem cały czas. Jak na razie działa serwis niania.pl. Dzięki niemu znalazłam (fajną, mam nadzieję) dziewczynę na lato. Niestety na od września, kiedy wracam na cały etat, nie mam nikogo. Do żłobka wniosek złożyłam, ale Maja jest 57 na... 15 miejsc. Za rok będę warować pod żłobkiem 1 kwietnia o 6 rano, bo wtedy otwierają. Cholera, jeszcze toto Maleństwo siedzieć dobrze nie umie, a już zaczynają się hece w stylu: zapisy, dostała się/nie dostała się... Ach jo... Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Franulko.... 25.04.05, 23:12 Ogromnie się cieszę razem z Tobą. Każdy dzień z naszymi skarbami to ogromny prezent. Upajaj się Kochana pełną piersią tymi chwilami... wiem jak się cieszysz... ja też fruwałam jak się dowiedziałam o moim urlopie... Ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Franulko.... 26.04.05, 01:13 Franula, Ale Ci dobrze - gratuluję! W mojej pracy pół etatu odpada niestety Ja też jestem bliźniakiem, urodziłam się 16 czerwca, a Ty? Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 egzamin 26.04.05, 07:26 moja córka pisze dzisiaj i jutro egzamin gimnazjalny. pomyslcie o niej miedzy 9 a 11. denerwuje sie strasznie ja mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: egzamin 26.04.05, 10:00 Myślimy o niej (nie wiem jak Alicja, ale ja na pewno). Trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: egzamin 26.04.05, 10:03 Też jestem myślami przy Twojej córce!! Będzie dobrze!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Dołek :((( 26.04.05, 11:28 Sam za mało przybiera na wadze ewidentnie W ostatnim miesiącu tylko 300 g Mocz ogólny w porządku, morfologia też niezła, ale mam w planie jeszcze mocz na posiew, kupkę na posiew i pasożyty, oczywiście wszytko prywatnie bo moja pediatra (jedyna w przychodni ale dobra) będzie dopiero po długim weekendzie a nie chcę czekać. Albo jakieś paskudztwo albo alergia Czy na forum są jeszcze prawie 5 miesięczniaki które się nie przewracają jeszcze z pleców na brzuszek? Moja Zuzia opanowała to jak miała 6 miesięcy prawie i się nie martwiłam, pewnie dlatego, że nie miałam porównania... A jak Wasze dzieci łapią grzechotki? Bo Samuel jest zainteresowany, bierze na chwilkę do łapki, trzyma troszeczkę ale zaraz wypuszcza. Czy to może etap przejściowy do dłuższego trzymania? Nie pamiętam już jak to było z dziewczynami... Matko jak pomyślę o tej diecie eliminacyjnej to mnie trafia ale schudnę przynajmniej... chyba że to "coś" w drogach moczowych albo kupce. Nic, trzeba wykluczać po kolei, oczywiście jest szansa, że ten typ tak ma, ale nie uspokoję się, dopóki nie wykluczę innych rzeczy. Pogoda kiepska dziś w Krakowie, mój nastrój też Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:39 Marzenko, KaAsia jest z 2 XII i sie jescze neie przwraca - i nie ona jedna - więc się tym nie przejmuj zupelnie. Trzymam kciuki za wagę Sama, Danka PsKompletuję paczkę, rozumiem że to nie jest bardzo pilne - dokaldam ubranka z których teraz wyrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:40 Marzek, Koniecznie zrób posiew kału. My zrobiliśmy i wyszedł wczoraj gronkowiec ( Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:47 Marzek, trzymaj się dzielnie, nic złego się nie dzieje, zobaczysz!!! PS. A jak się robi posiew kału? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Posiew kału 26.04.05, 12:02 Posiew kału (i też badanie na pasożyty, to osobne badanie, trzeba w innej "próbce") robi się tak: kupujesz w aptece jałowy pojemniczek na kupkę (musi być jałowy bo są też niejałowe, to ważne!) i po znalezieniu kupki w pampersie nabierasz troszkę kupki patyczkiem, który jest przy pojemniczku i gotowe, zanosisz do laboratorium. MOżna trzymać w lodówce do następnego dnia, ale nie dłużej. Pasożyty podobnie, moja siostra doradza, żeby pobrać parę "łopatek" z różnych miejsc pampersa, żeby było wiarygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Posiew kału 26.04.05, 12:08 Dziękuję za info Kacperek też ciągle ma coś nie tak z brzuszkiem, ale jakoś nikt (z lekarzy) mi nie podpowiedział żeby zrobić takie badanie ( Zrobię je więc prywatnie, będę spokojniejsza ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:47 Iwonka, ja już nie kojarzę wszystkiego, ale kojarzę tego gronkowca - a dlaczego robiłaś posiew? I czy Twoja dzidzia jest alergiczna, dobrze kojarzę? Czy możesz mi napisać króciutko, czy były problemy z kupkami, przyrostem wagi, bo już nie pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Dołek :((( Wyniki Badań 26.04.05, 11:58 My robiłyśmy posiew kału, bo mała ciągle płakała, ale wszystko wyszło ok. Na wadze przybrała przez 6 tyg. 400 i pediatra twierdzi, że to ok. Dziś odebrałam wyniki krwi i potrzebuję kogoś do pomocy w interpretacji. Wszystko jest w normie oprócz PLT. Co to jest? Norma to 140-440 a Ala ma 551. Oprócz tego badałyśmy żelazo, bo u dzieci po 3 mies. często występuje fizjologiczna anemia. Wynik mnie bardzo niepokoii. Napiszę wam jak wygląda. Jeżeli któraś wie, co on znaczy proszę dać znać. Sample ID 26 Sample type Serum Test Result Unit Note Refer. Min Max Dilut ZELAZO 328 ug/dl (---)* 60 160 Dopisali ręcznie, że 2 razy sprawdzono i podkreślili wynik. Martwię się. Teraz został nam tylko posiew moczu, bo mocz nie był najlepszy. Dziś kontrola u ortopedy i wszystkie badania kontrolne będą z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:58 Iwonko, kojarzę tego gronkowca - powiedz mi tylko, dlaczego zrobiłaś badanie? I czy Twoja dzidzia ma AZS? Czy inne objawy alergiczne, bo już nie pamiętam dokładnie? Czy miała jakieś problemy z kupkami, przyrostem wagi? Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:59 Sorki, poszło dwa razy, nie zauważyłam, że jednak poszło ok. Ale przynajmniej zauważysz Iwonku Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Dołek :((( 26.04.05, 12:07 Moja Pszczółka ma AZS. Odstawiłam ją od piersi prawie 3 tyg.temu po kilku tygodniach ostrej diety eliminacyjnej. Teraz jest na Nutramigenie i poprawy nie ma Kupy są już prawidłowe, ale na piersi były wodniste, pieniste, ze śluzem i czasem z pasemkami krwi. Przyrost wagi teraz jest już ok, wcześniej było beznadziejnie. Oczywiście nikt nie jest w stanie wyjaśnić co się dzieje i skąd to dziadostwo się bierze. Zrobiłam posiew kału, bo chciałam się upewnić, że wszystko jest w porządku (często objawy podobne do alergii dają jakieś syfki, które siedzą w przewodzie pokarmowym itp.). No i okazało się, że jest gronkowiec Dla niewtajemniczonych: do specjalnej fiolki z taką niby galaretką wkłada się odrobinę kupki i zawozi się do zbadania ) Marzek, zrób wszystkie badania na własną rękę, bo nie ma co liczyć na domyślność pediatrów. Najprościej jest powiedzieć: to alergia pokarmowa... buziaki Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Dołek :((( 26.04.05, 13:41 Ja to zaczynam sie zastanawiac, czy dobrze zrobilismy ze maly sie tu wychowuje... Kurcze, tu juz nawet go nie waza! Nie wiem czy przybiera prawidlwo, bo wiadomo zwykla waga nie jest dokladna (sama jak wchodze na nia 2 razy pod rzad to czasem jest roznica 1kg). Do tego zadnych badan typu pobranie krwi i sprawdzenie czy nie ma anemii nie robia (prywatnie moze tak?). Chyba przy najblizszej wizycie na przychodni zbombarduje jakiegos lekarza pytaniami. No i pod koeniec maja bedziemy w Polsce i siostra ma nam zamowic prywatna wizyte, z tym ze doladnych badan nie zrobimy, bo bedziemy tam w sobote pod wieczor a wylot mamy juz w poniedzialek popoludniu Mam tylko nadzieje, ze z Kacperkiem wszystko ok, bo coz mi pozostaje. Obudzil sie wlasnie i placze, lece do niego. A za wasze maluszki trzymam kciuki. Oby wszystko bylo dobrze, a jak jest cos nie tak, aby sie jak najszybciej poprawilo. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 13:59 Tufinko no wązyć powinni Ale jesli waga jest ok, z kupami w porzadku, żadnych wysypek i innych niepokojących symptomów to tu także żadnych badań krwi, posiewów etc nie robią. przynajmniej u mnie. Pozdrowienia F Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Dołek :((( 26.04.05, 14:52 Tak wazyli do 10 tyg chyba, tylko 2 razy. Ostatnio mial 5300, no a teraz juz mysle ze z 7 na pewno. Taka pani przychodzila do domu, na przychodni wogole nie waza. Jak byla ostatnim razem to powiedziala ze kolejne wazenie ok 8-9 miesiaca. A ja widze, ze wasze maluszki sa w miare systematycznie wazone. Ja nie mam pojecia ile gram w ciagu miesiaca czy dwoch przybiera moj Kacperek. No i jak bylismy na wizycie u pani doktor(w moim rodzinnym miescie) to dowiedzilam sie, ze jest zagrozony anemia skoro tak szybko rosnie. Dlatego teraz zaczynam sie nad tym wszystkim zastanawiac. Moje kochane Słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 15:07 Tufinko Kasię ważą za każdą wizytą w przychodni czyli co 6 tygodni przy okazji szcepienia i ze dwa razy okazjonalnie jak byłysmyz katarem. Moze u Ciebie oceniają "na oko" czy dziecko rośnie i nie ważą zeby się mamy nei denerwowaly? Ale rozuiem, że Cię to niepokoi.... F Odpowiedz Link Zgłoś
franula pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:07 czy ktoras z was wybiera sie na Pl. Inwalidow do Wydawnictw Muchomor po ksiażeczki? F Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:34 Ja się wybieram, ale dopiero na początku maja, bo na razie nie mamy kasy Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:36 Tusiu nie widze Cie na gg, jak sie pojawisz, napisze, ok? F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:37 Ja chętnie bym się wybrała - tylko odemnie to jaoś strasznie daleko. Tak więc pewnie zamówię pocztą ( Chyba, że Tusia mnie poratuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:49 Pewnie delfinku. Mogę ci kupić,a raczej Kacperkowi. To dwa kroki ode mnie. Co do gg to mąż zmienił dysk i nie bardzo wiem o co teraz chodzi w tym komp. ale popróbuje Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:59 ja wlasnie tak jak Delfinlex chcialam Cie wykorzystac żeby cos nam kupic tylko chcialam wlasnie na gg sie porozumiec... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:24 czy w Muchomorze coś się zmieniło? Bo ja kupowałam w grudniu przez internet książeczkę poduszeczkę dla mojej Lusi pod choinkę i nic nie płaciłam za przesyłkę! Dziecie już się nawet zaczęło interesować książką Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:29 Zmieniło zmieniło niestety za przesyłkę o wartości do 50 zł płacisz 9 zł! Ja zrezygnowałam i kupiłam ich książeczki w Merlinie, troszkę drożej, ale tyle tam już kupiłam, że przesyłkę mam gratis więc mi się bardziej opłaciło. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:34 Mogę kupić dla wszystkich albo może się razem wybierzemy nw początku maja. Jak chcecie żebym kupiła to zbieram zamówienia Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 18:14 ja kupiłam przez internet, ale za ponad 100 zł i wtedy się nie płaci za przesyłkę. Dziś mi przyszło awizo, jutro odbiorę na poczcie. No ale jak pisałam wcześniej - wypad do Muchomora dobrym pretekstem na wspólny spacer, szczególnie, że Stary Żoliborz jest piękny. Więc ja się chetnie piszę. Ja właśnie wróciłam ze spaceru. Mąż przywiózł klucze i wyszliśmy z aresztu domowego. To prawda, Franulko,że dzień bez spaceru jest jakiś dłuższy. A jutro idziemy do kinka? Bo ja tak!! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Kino 26.04.05, 18:20 Wszystko wskazuje na to, ze Kacperek tez sie pojawi - z Mama of course )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: muchomor 26.04.05, 18:31 a czy ktos tam był? bo któraś z Was pisał że sie trzeba umówic to jest jak rozumiem z w prywtnymieskzaniu, nie sklep. I jak znam tamtejsza zabudowe to mzoe byc tzrecie pietro bez windy dlatego sama sie nie podejmowalam tam wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:30 cytat: "do wyświetlonej sumy należy dodać koszty przesyłki koszt przesyłki przy zamówieniach do 50 zł : 9 zł koszt przesyłki przy zamówieniach od 50 do 100 zł : 11 zł (przy zamówieniach powyżej 100zł koszty przesyłki pokrywa wydawnictwo)" Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: Dołek :((( 26.04.05, 14:44 Mój Igorek urodził się 14 grudnia tez w ogóle nie rwie sie do jakiegokolwiek przewracania ani z brzuszka , ani z plecków na boki.Może to dlatego ,ze często go tzrymam w leżaczku i ma ograniczone pole działania. Łóżeczko go kole w dupke..Dodam,że waży 8500 więc napewno mu trudniej niż szczupłym dzieciakom.Myślicie ,że to nie powód do niepokoju.Jak czytam o wyczynach waszych dzieciaków to wydaje mi sie że z Igora niezły leniuch.Mam też wrażenie ,ze większość z was rehabilituje swoje maluchy a ja nawet niewiem czy coś nie jest w porządku. A jak u was z siadaniem, Igorkowi jak sie da ręce to łapie i się podciąga.Oczywiście nie robimy tego często,zeby nie obciążac kręgosłupa. A tak w ogóle mozna tak podnosić malucha? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 15:05 Mamomegi Kasia tez nie leży w łóżeczku w ciągu dnia, ale ma koc na podłodze rozlożony i mate edukacyjną. Też długo mialam Kasię głównie w leżaczku ale tak się dziekco przrwacać na boki na pewno nie nauczy Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Dołek :((( i inne 26.04.05, 21:29 Marzek, Julek też się nie przekręca z brzuszka (na którym leżeć nie lubi). Tylko na boczki. Wiec się nie łam! Paczka poszła do Krakowa dziś wieczorem. Dodałam jeszcze parę drobiazgów. Zolmo, na basenie nie byliśmy, bo rano Julek miał szczepienie i wolelismy nie narażać go na więcej atrakcji jednego dnia. A byłam nastawiona na kąpiel, nawet kupiłam kostium. Następnym razem wchodze do wody na pewno. Tusiu kochana, tego ortopede Twojego to tylko w ryjek strzelić!!! Kino - ja też się jutro wybieram. Delfinlex- balon helowy - jestes wielka!!!!!!Na pewno spróbujemy. Pomysł bombowy!! Nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy z nim spacerować. A z innych nowości u nas: w czerwcu wyjezdzamy za granicę a Julek nie ma jeszcze paszportu Zagapilismy się trochę i mam stracha ze nie zdążymy wyrobić. Więc dziś natychmiast poszłam zrobić Julkowi zdjęcie do poszportu i wyobrażcie sobie że udało się go uchwycić w uśmiechu. W tym poszportowym wymiarze taki malutki uśmiechniety buziaczek wygląda cudnie! )) pozdrawiam sushi Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: egzamin 04.05.05, 13:36 niestety byłam w górach w tych dniach i nie wiedziałam, że trzeba trzymać kciuki- Jak poszło Twojej córce? Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 12:24 Kilkanaście minut temu położyłam Go do łóżeczka, nakręciłam Mu pozytywkę i zaczęłam się szykować, żebyśmy wyskoczyli po rzeczony krem, na pocztę i wrzucić kilka siatek z ciuchami do PCK (robię ostrą selekcję w szafie swojej i małżonka). Jak już się wyszykowałam i poszłam po dziecko, żeby Go ubrać - to okazało się, że zasnął!! Teraz muszę poczekać pewnie z godzinkę, bo jak się obudzi, to jedzonko, przebieranie, itp... Mam nadzieję, że w międzyczasie się nie rozpada - teraz akurat jakoś się przejaśnia i chciałam to wykorzystać... Ech, a czasem jak chcę, żeby zasnął, to nie zasypia... Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 13:28 Karinko widze ze dzis nasi synkowie podobnie nas zaskakuja Siedzielismy sobie wlasnie z mezem pijac herbatke i rozmawiajac, a maly w wozku bawil sie lukiem. Maz mial wlasnie gdzies wyjezdzac, poderwal sie i z rozpedu do wozka podchodzi, co by malemy dac buziaka przed wyjsciem, a tam.......spiacy Kacperek. Dobrze, ze maz zdazyl wyhamowac No i w zwiazku z tym spacer przelozony na pozniej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:33 Dla mnie piszecie o niesamowitych rzeczch. Alicja nigdy by nie usnęła bez mojej wiedzy, a poza tym nie mam chwili żeby usiąść z mężem i wypić herbatę chyba, że w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:41 Tuska, to picie herbaty to bylo takie szybkie, zeby nie powiedziec w biegu przy okazji sniadania Maz zazwyczaj wraca o 6 nad ranem z pracy i spi do 14, ale dzis musial cos zalatwic i wyjezdzal, wiec wstal szybciej. Zazwyczaj wstaje na obiad i niedlugo potem juz go nie ma Tak jak i wy niewiele mamy okazji do wspolnego spedzania czasu (bo kiedy Kacperek spi to maz w pracy), ale jakos dajemy rade Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:47 Nie chodzi mi o koazję ale o to, że nam Alicja nie pozwoliłaby na to żeby się nią nie zajmować. Nią i tylko nią! Wózka nienawidzi, więc ie poleży a nawet nie posiedzi w nim nie mówiąc już o samotnym zasypianiu. Przed zasypianiem mama musi porzytulać, pośpiewać. Musi to być mama nikt inny. Mam przerąbane Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 16:03 Tusiu, czy to znaczy ze Alicja jest caly czas na rękach? czy lubi leżaczek, matę, kocyk, cokolwiek? Bo u nas wózek i łóżeczko tez jest be, ale do leżaczka jakos sie przywyczaiła, teraz do kocyka. Buziaki I nie przejmuj sie glupim palanetem!!! f PS Dzien bez spaceru jakos sie ciągnie w nieskończoność!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 19:53 Dzien bez spaceru zdaje sie nie miec konca!!! U nas leje non stop... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 19:52 Tusia, moja coreczka jest rownie wymagajaca! Nie ma mozliwosci nie zajmowac sie nia. Jesli nie spi, to ja musze poswiecac jej 100% uwagi. Sytuacje, ktore opisuja dziewczyny, to jakas abstrakcja! A na dodatek mala nawet nie spojrzy na smoczka, czy na butelke. Ale wiesz co? Juz sie przyzwyczailam do tego. Mam w domu brud (na sprzatanie zostaje mi noc, a wtedy zazwyczaj padam na ryjek), jem byle co i jestem zaniedbana a na dodatek kazdy dzien to niespodzianka. Nie moge nawet zaplanowac spaceru, bo czasem malej cos strzela do glowy i nie chce sie ubrac, ani tym bardziej wyjsc. Ostatnio przerabiamy temat: "nienawidze nosidla i wozka". Tak wiec nie martw sie. Nie ty jedna masz taki "typ". Pocieszam sie, ze mala bardzo rzadko placze. Jedynie pokwekuje, albo krzyczy na mnie, ale histerii mamy malo. Ps. A w mieszkaniu mamy 2 jamniki. Cholernie wymagajace psy! Ps. Nie mam nikogo do pomocy. Nikt mi ani jednego obiadu nie ugotowal przez te wszystkie miesiace. Mama odwiedzila mnie 2 razy, glownie po to, by skrytykowac i pojsc. To samo z tesciowa. Wczoraj pojawila sie i urzadzila mi awanture! Szkoda gadac. Balam sie, ze z tych nerwow strace pokarm... To tyle gledzenia. Maz wraca jutro z delegacji. Pozdrawiam D Moja cudowna dziewczynka Emilka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 21:09 kochana musztardko! Dobrze wiedzieć, że ktoś oprócz mnie też ma podobne problemy, choć nikomu ich nie życzę. Mi mama bardzo pomaga choć mieszka dleko od nas. Alicja strasznie krzyczy. Do tego miała tragiczne kolki. Teraz znowu się budziła z krzykiem, bo miała potworne gazy. Jeszcze pewnie wiele razy wstanę dzisiejszej nocy. A jak u ciebie z nocami? możesz się przespać? Ja wstaję o 11.30 od 30 min do godz. Karmienie i ustpianie. Potem o 2.30 i to samo. Potem 5.30 i albo już wstaje albo śpi godz. i wstaje. Tak wygląda nasza spokojna noc. Kiedy ma gazy jest dużo gorzej. Marzę o ciągłych 4 godz. snu. Dziś u lekarza była dziewczyna z 6 tyg. maleństwem i mówi, że dziś wstał o 5 rano, tzn. przespał całą noc. U nas tak jeszcze nie było, a Ala za kilka dni skończy 5 miesięcy. Padam! Do tego z tymi biodrami jest chyba na prawdę źle. Okropnie się martwię. Trzymam za ciebie kciuki żebyś odpoczęła. Jesteśmy z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 22:13 Tusiu, my wstajemy co 2 godziny. Wyglada na to, ze Emilka jest ciagle glodna, bo gazow nie ma, albo bardzo rzadko. Kolek tez nie miala wcale. Tylko spac nie moze dluzej jak 2 godziny. Jak pisalas wczoraj o kolosalnym zmeczeniu, to rozumialam Cie doskonale, bo ja to przerabiam rowniez i wiem, co to znaczy miec taka noc za soba. Staram sie spac w dzien, razem z nia. To mi jakos pomaga. Mala JEDEN RAZ przespala 7 godzin ciurkiem i JEDEN RAZ 4 godziny ciurkiem. A ma 4 miesiace pojutrze... Wiec chyba nie dla mnie spanie. Marze o tym, zeby przespac kilka godzin pod rzad. Maz mi nie pomaga, bo mala nie jada z butli wcale, wiec tylko moja piers ja uspokaja. Ja spie z Emilka w lozku, zeby bylo latwiej ja karmic. Wystawiam cyca i...czesto zasypiam sama! Wszystkiego dobrego zycze. Jak bede padac, to pomysle o tobie, ze i ty masz podobnie - zawsze to latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 22:33 Tuska mam nadzieje, ze Alicji sie wkrotce pozmienia na lepsze i ze da ci choc troszke odpoczac. A co do nocek to nasze tez nie sa jakas rewelacja. Kacperek zasypia (przy piersi) ok 19, potem pobudka ok 22-23, kolejne w odstepach okolo 3 godzin, z tym ze po tym karmieniu okolo godziny 2 czy 3 potrafi juz nie wytrzymac tych 3 godz i czesto domaga sie cycusia wczesniej. Tak wiec czasem je o 2 potem o 4, potem godzina snu i pobudka. No i ssie tez strasznie dlugo - pol godziny to minimum Staram sie z tym walczyc i ograniczac, no ale czasem poprostu sie nie da. Tuska, a jak karmisz mala? Ja od jakiegos czasu opanowalam karmienie na lezaco i przyznam ze dla mnie jest wygodniej - czasem drzemie, czasem calkiem zasne Ale na poczatku ni pioruna nie moglam tej metody opanowac - piersi mnie jakos ciagnely i wogole nie moglam sie usadowic. Trzymam kciuki za szybka poprawe w spaniu i samym usypianiu. Musztradko o Tobie tez mysle Jeszcze troszke i nasze maluchy podrosna i wtedy na pewno bedziemy mogly dluzej pospac Przeciez kazde dziecko z czasem uczy sie przesypiac noc i tego sie trzymajmy! Moze nie dzis, nie jutro i nie za miesiac, ale wkrotce Pozdrowienia dla wszystkich umeczonych i nie wyspanych mam! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 27.04.05, 08:52 Tufinka, kochana jestes. Ja tez pocieszam sie mysla, ze kazde dziecko kiedys, w koncu nauczy sie zasypiac. A przyznam, ze jak bedzie wolala biegac i skakac zamiast sie do mnie przytulac, to pewno zatesknie do tych tych czasow, gdy chciala tylko siedziec u mnie na rekach... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Nowe fotki Emilki 27.04.05, 08:54 Wczoraj do wieczora zmniejszalam i umieszczalam zdjecia Emilki na Zobaczcie. Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 09:24 Zdjęcia cudne!! Maleńka rośnie i pięknieje, i wcale nie widać, że taki łasuch No a jaka piękna zwierzyna!!Taka sama jak u nas - tylko u nas oczywiście jakaś większa ) Ale u nas wszystko jakieś takie duże, nawet Syneczek rośnie jak szalony )) Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Delfinlex 27.04.05, 09:58 A Wasz jamniczek to miniatura, czy standard? Bo nasza Daczka wazy 4 kg, czyli jest rowno o polowe lzejsza do Emilki... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Nowe fotki Emilki-do Delfinlex 27.04.05, 10:23 Duży standard - około 9 kg - Kacperek Go goni ) Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:00 Tufinko nie mam rodziny w Chojnicach. Ja mam po prostu taka twarz: ciagle slysze, ze komus kogos przypominam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:14 To juz nawet nie to, ze przypominasz Jestescie prawie identyczne Ja moglabym takie zdjecie podeslac komus z roku i napisac ze ta kumpela ma dziecko No i na 100% jestem pewna ze nikt by nawet nie pomyslal, ze to nie ona No ale nie zamierzam oczywiscie takich numerow robic Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:25 Ale jaja! A nie masz przypadkiem zdjecia tamtej kolezanki? Z checia bym poznala swoja sobowtorke! Ale numer... Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:35 Niestety ma tylko kilka fotek, ale takich tradycyjnych nie mam skanera, no i sa w Polsce. Ale z checia bym ci pokazala Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 18:07 Jesteście Słodziaki! Cała Trójka! musztarda_ziolowa napisała: > Wczoraj do wieczora zmniejszalam i umieszczalam zdjecia Emilki na Zobaczcie. > Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 18:26 Dziekujemy za mile slowa. Sa tym cenniejsze, ze chyba nadszedl jakis bardzo trudny dla mnie okres - Emilka staje sie skrajnie marudliwa. A ja trace cierpliwosc i potem chce mi sie plakac. Poszukam cos o depresji poporodowej na necie, bo wydaje mi sie, ze zaczyna sie zle dziac... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 oddaję dziecko 26.04.05, 14:41 do rodziców. starsze oczywiście. separacja od przedszkola nie wystarczyła. i tak ma jakąś infekcję. temperatura 38, nos zatkany. Więc do konca tygodnia będzie siedział z dziadkiem, żeby mi Lusi nie zaraził. Ja też mam coś z gardłem. A jutro idę do pracy na trochę i będę musiała gadać mam nadzieję, że to juz koniec problemów ze zdrowiem, wychorujemy się i się skonczy. Trzymajcie kciuki. całuję was. Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: oddaję dziecko 26.04.05, 15:40 Oczywiście trzymam kciuki!!! A tak wogóle, to chyba pora nauczyć się funkcjonować z dłońmi mającymi po 4 palce - kciuki mam zarezerwowane na "trzymanie" )) Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 15:55 Właśnie wróciłam od ortopedy. Przez 2 miesiące stosowałam się do jego zaleceń. Teraz okazało się, że nie ma poprawy, a on na to, że zaniedbuję dziecko, że jestem ładna, ale głupia, że matki myślą sercem, a nie rozumem itp. Wróciłam do domu i się popłakałam. Nawet mu przez myśl nie przeszło, że jego zalecenia mogły nie być skuteczne! @ mies. temu kazał zdjąć dziecku rozwókę, którą nosiła przez mies. z zalecenia państwowego lekarza(do tego chodzę prywatnie). Teraz powiedział, że jak za 6 tyg. nie będzie poprawy to trzwba dziecku założyć rozwórkę. Jestem załamana, bo wtedy nie było to takie groźne jak u 6 miesięcznego dziecka jest. Zapłaciłam 100zł. żeby usłyszeć jaką jestem zła matką!!! Czy wy potraficie lepiej inwestować pieniądze?! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 16:00 facet który potrafi cos takiego powiedziec nadaje sie do odstrzału i w nic co powie juz bym nei uwierzyla. kto to i gfdzie przyjmuje? moge pojsc mu nastukac!!! czemu ci powiedział że zaniedbujesz dziecko? przeciez stosowals sie do zalecen? !!!!! moge Ci dac anmiar na dobrego ortopede ale tez kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 16:50 No wiesz, za takie coś to tylko w ryj!!! Ja również mogę Ci polecić dobrego ortopedę )Niestety - również prywatnie ( Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 19:04 No cham poprostu!!! Ze tez sie tacy ludzie zawsze gdzies musza znalezc, wrrr... Jednym zdaniem: kompletny brak wychowania! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Umieściłam nowe fotki Pszczółki. 26.04.05, 20:43 Zamieściłam nowe fotki Ninki, zapraszam i pozdrawiam serdecznie! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730&a=23220416 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730&a=23220496 Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: koszmarki i prosba o zestaw pytań 26.04.05, 22:19 oh koszmarki u nas ostanio..Kubus stał się strasznie marudny...cały dosłownie dzień nie spuszcza mnie z oczu i głośno domaga się mamy!!! kompa przez dwa dni nie włącząłam...buuuu u mnie tragedia z piersiami...mały traktuje je jako gryzaczki...nie iwem co robic ,,Bepanthen juz nie pomaga...chyba zaczyna się ząbkowanie... noce wyglądają coraz gorzej..wspomnienniem tylko są te przespane co tu robić?co tu robić? na dodatek tez juz myśle z kim zostawię mojego szkraba (mamusi nie mam już , teściowa odpada...zostaeje żłobek bądź opiekunka.. Franula !!!1proszę bardzo o ten zestw pytań na : dorotkaf@poczta.onet.pl kiedyś musi byc lepiej pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:16 Mój Igorek też zajmuje mi praktycznie kazdą chwilę.obecnie jesteśmy na etapie oduczania noszenia na rękach i nawet nam to wychodzi.Ale cały czas trzeba "wisieć" nad nim podawać grzechotki, bo straszny krzyk jak nie umie sięgnąć, no i gadać gaworzyć piszczeć ...Jeśli chodzi o noce to już nie pamiętam jak to jest spać kilka godzin ciągiem. Ostatnio w ciągu 3 tygodni Igorek spał od 22 do 3!!!Ale to by było na tele długiego spania.Bardzo chciałabym żeby wcześniej chodził spać wieczorem, ale nie da rady już próbowałam kłaść go o 20 ale nie spał całą noc.Więc kładziemy sie dopiero około 22 czy 23.A tak bardzo chcialabym mieć trochę czasu dla męża...Ale co tam,takie życie z maluchem. W ten weekend idziemy na wesele, ciekawe czy będę cały czas myślała o małym...Pewnie tak, nawet jak idę do dentysty(a to jedyne moje samotne wyjścia)nie umię się wyluzować i myślę co tam u Igorka. Już zadawałam to pytanie ale jakoś bez odzewu.Więc sie powtarzam.Czy można podciągać dziecko do siedzenia za rączki...Dziadek przychodzi do Igorka i tak go podciaga z 4 razy nie chcę się spierać ale jak to moze zaszkodzić to wyciągam pazury.. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:23 nie powinno się podciągać za rączki do siadania. Dziecko siądzie, jak będzie gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:25 Nie powinno sią podciągać dzieci w ten sposób - do niczego to nie prowadzi, bo Maluchy i tak siadają z innej pozycji ) A takie podciąganie tylko nadwyręża kręgosłup. Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Re: Wymagające dzieciaki 28.04.05, 18:30 Mój Jasiek ma ostatnio taki okres, ze jesli tylko złapiesz go za rączki, to on sam ciagnie do siadania. Pytalam lekarke, czy mozemy z nim w ten sposób ćwiczyć i jej zdaniem tak, ale uwaga- podnosimy za barki, a nie za raczki. Kurcze, dla mnie to troche głupie, bo jak on w ten sposob wyrobi sobie mięśnie rączek, jeśli to ja będę go podnosila? Dlatego teraz nie ulegam tak często jego zachciankom, ale tak dwa, trzy razy na dzien pozwalam mu się podciagnąć. Kochane mamusie, jesli dzieciaczki troche marudzą, to moze podziala moj sposob? Czasem nawet moj Jasiek ma gorszy dzień i wtedy kładę go na brzuszku a przed nim stawiam lusterko (oczywiście na tyle daleko, zeby go nie mogł dosiegnać). Malutki leży wtedy grzecznie, dźwiga główkę aż miło, coś tam sobie gada do swojego odbicia, siega po grzechotki przed nim rozłożone- no ogólnie dobrze sie bawi Niestety na usypianie nic nie mogę doradzic Jasiek ma bardzo regularny rozklad dnia, po 19 kąpiel, jedzonko i kladziemy go do łóżeczka- dostaje smoczusia i ma spać. Oczywiście jeśli zaplakusia, to jesteśmy u niego, uspakajamy i tulimy, ale zasypiać nauczyl sie sam, i to nawet nie wiem kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Wymagające dzieciaki 04.05.05, 17:54 Chyba nic w nadmiarze nie zaszkodzi. Ja nie daję podciągać, bo... sama podciągam Matiego )) Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 00:12 Iwoku,Tusiu, Delfinku i Opieńku dzięki wielkie za kciuki. Było chyba nieźle, jutro matematyczna część, wyniki dopiero w czerwcu... Franulko do Muchomora ja dzwoniłam i rozmawiałam z panią, która zajmuje się sprzedażą książek... ona jest jedna i dlatego warto się umówić, bo może gdzieś np wyskoczyć... Joa, Tufinka z tym spacerem na Żoliborz to świetny pomysł, może jest tam jakiś sensowny park w pobliżu Muchomora? Chętnie się z Wami wybiorę na zakupy książkowe. Nie cierpię kupować ciuchów, chyba że dla dzieci ale książki to sama rozkosz... Franulko zdrowiej szybko żebyś mogła do nas dołączyć) Dziewczyny, które wracają do pracy, bardzo Wam współczuję...juz kiedyś wspominałam, że mam nianię z której najprawdopodobniej w tym roku nie skorzystam. Jest to godna polecenia osoba, zapytam jutro, czy mogłaby komuś pomóc i zająć się którymś z Waszych maleństw. Marzek pytałaś o postępy 5 miesięczniaków, no więc krótko. Piotruś przekręca się na boczki, z raz lub dwa udało mu się przekręcić na plecki z brzuszka, ale tego nie praktykuje...wsadza stópki do buzi, podciąga się do siadania, czasami kręci się wokół własnej osi...śmieje się głośno, promiennie się uśmiecha i z ogromnym zaciekawieniem śledzi nowości w swoim otoczeniu... No to tyle, padam na nos idę spać. Ściskam Was mocno a najmocniej te zmęczone, chore i zdołowane pa Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 00:37 dziewczyny, co do kina przypominam ze w dziecku jest bilet!!! dziecko kosztje 6 zł a bilet 10 Postaram sie dotrzec (Sushi postaram sie!!!), zobaczymy, Kasia dopiero teraz zasneła, zobaczymy jak noc no ostanio sie budzi co 2 h i i lece z nog. Wiec niew eim czy wstane kolo tej 10 zebys sie wyszykowac. Przeziębienie poranne na szcescie tfu tfu chyab sie rozwialo... Ciekawe czy ktoras z Was ma za soba takie przzycie jak ja: mianowicie: POSTRZYŻYNY!!! Mąż trzymał latające rączki i nózki oraz zakrywał oczy a ja cięłam. brrr oczywiscie krzywo ale nareszcie włosy nie wpadają jej do oczu. Buziaki dla wsyztskich MAluchów i ich Mam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 09:36 Franula)) Postrzyzyny??? Odleglosc miedzy wloskami a oczkami u Kacperka jest wieeelka, ja nie widze szans na bliskie spotkania i to jeszcze przez dlugi czas Do oczu to moga mu wpasc jedynie moje wlosy No ciekawe kto jeszcze oprocz Kasi musi byc poddawany takim zabiegom? Szybko ten pierwszy fryzjer....oj te kobiety Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 09:19 Hi hi Rybko Chyba mnie z kims pomylilas, ja naprawde chetnie na ten spacer z wami, ale ja w Anglii... Pomysle o was jak bede spacerowala Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Matuszki! 27.04.05, 04:15 Napisałam dziś do Ciebie kilka razy na priv- ale mam jakieś problemy z pocztą, wiec wyślę to tutaj Grażynko, wrusza mnie zaangażowanie, z jakim starasz nam sie pomóc!Dziękuję, najserdeczniej jak potrafię! Kłopoty z adaptacja w nowym układzie rodzinnym są zapewne główna siłą napędową Gosinego buntu. Wiem to dobrze, a mimo tej swiadomosci jakos nie moge poradzic sobie z kolejnymi eksplozjami emocji... Staraliśmy sie ją przygotowywać do zmian od początku ciąży. Ale niestety na końcu przyszedł okres rozłaki, bo miałam zagrożenie porodem przedwczesnym. Bardzo to przeżyła i też miała wtedy spore kłopoty z bezposrednim wyrażaniem tych uczuć, które nią miotały. Po urodzinach i pierwszej radości przez kilka dni nie chciała widziec ani mnie, ani maluchów... O spotkaniu z psychologiem myślę już od jakiegoś czasu. Postać pana Izdebskiego jest mi dobrze znana jeszcze z okresu studiów- zarówno jego osoba, jak i metody budzą mój podziw i szacunek. Czy masz jakieś namiary na ten gabinet- adres, telefon, ewentualnie godziny przyjęć, ceny? Jak długo trwała i wyglądała terapia u koleżanki? Tę książkę Astrid Lindgren, o której pisałaś wyżej czytałam Gosi w czasie ciąży, ale chyba rzeczywiście warto byłoby to powtórzyć. Jeśli masz czas- to prześlij mi, proszę. Poza tym wspieramy się Franklinem. Mam też od Marzek dwa numery Misia ze wspaniałym pamiętnikiem Mysi, której urodziło się bliźniacze rodzeństwo. "Bajki terapeutyczne" widziałam kiedys u zaprzyjaźnionej pary psychologów,przegladałam,ale nie czytałam. Mam w poblizu księgarenkę, do ktorej szczęśliwie da się wjechać moim wózkiem gigantem. Spróbuję się tam wybrać w pogodny dzień. Grażynko, bardzo sobie cenię Twoje wsparcie! I polecam się ze swoją pomocą, jeśli będziesz jej potrzebowała na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Sciskam Was serdecznie! I znikam już, bo znowu mnie Franula przeklnie, za nocną pisaninę ) Iśka Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: kino 27.04.05, 08:42 jednak nie pojdziemy do kina, katar słychać w nosie coarz lepiej chociaz go jeszcze neiw idac noc do tylu bo sie budzila co godzine, wracam spac F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: kino 27.04.05, 09:42 Oj, to zdrówka życzymy!! A może przez te postrzyżyny!!Dziecku zabrakło izolatorka cieplnego w postaci włosków i przeziębienie gotowe!! DD Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: Do Matuszki! 27.04.05, 19:01 Iśka, dziękuję za przemiłe słowa. To dla mnie zastanawiajace: że istnieje taki stereotyp, że kobiety zawsze ze sobą walczą, że nie chcą sobie pomagać, (np. w urzędzie, w sklepie), że rywalizują ze sobą, obmawiają się, natomiast to mężczyźni potrafią trzymać się razem. Odkąd jestem na forum spotkałam się z taką sympatią i pomocą. Trzymamy kciuki w czasie egzaminów naszych dzieci (rybko-pozdrawiam), pocieszamy sie gdy nasi mężowie nie mają pracy, pomagamy sobie w problemach zdrowotnych. Żaden kłopot ale też i radość, którymi dzielimy się na forum nie pozostaje miezauważona. (nie wiem czy napisałam zrozumiale, napewno napisałam to wszystko szybko). Po wstępie przechodzę do części zasadniczej: Namiary na Ryszarda Izdebskiego - Centrum Psychoterapii, ul. Batorego tel. 633-76-08 Wiem, że do niego chodzą całe rodziny. Tzn. dzieci + rodzice, ale też mogą dziadkowie, wujostwo. Wszyscy poddają sie terapii. Kosztów nie znam. Nie wiem ile czasu zajmuje, to jest pewnie uzaleznione od "danego przypadku". Moja koleżanka pracuje w szkole specjalnej(jest nauczycielką). Jest to szkoła w Krakowie gdzieś w okolicy Bieżanowa chyba. I wysłała do pana Izdebskiego wiele rodzin. Ona widzi efekty terapii. Natomiast nie zrozumiałam dokładnie jak rozmawiałysmy czy oni też tam byli czy nie. Wiem że też mieli problem "głupiej siostry, która kradnie mi mamę". Książkę "Ja też chcę mieć rodzeństwo" jak obiecałam wklepię do komputera i prześlę. Ofertę rozszerzam na całe nasze forum. Natomiast "Bajki terapeutyczne" mogę pożyczyć. Odbiór np. przez siostrę Marzek, dziś z Iwoną spotkałyśmy się w parku, wię możemy to powtórzyć. Lub ode mnie jeśli Wam są po drodze okolice Wrocławskiej (jeszcze przez dwa tygodnie tu mieszkamy). A później przeprowadzka (módl się za mnie do Św. Jacka) daleko, daleko aż za Ruczaj. P.S. Mam jeszcze jedną książkę "Bajki pomagaja dzieciom", ale dostepna będzie dopiero po przeprowadzce. Od dawna jest spakowana do pudła. A tych pudeł jest ze trzydzieści i sama nie wiem co sie w nich mieści. Usciski Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do Matuszki! 29.04.05, 03:06 Grażynko, Właśnie dostałam książkę- dziękuję!!! I za te cenne namiary- też! Koszmar przeprowadzki ( a nawet dwóch) z malutkim dzieckiem jest mi bliski... Oby u Was poszło to jak najsprawniej! A swoją drogą, jeśli wędrujecie za Ruczaj, to może będzie nam blżej do siebie niz teraz? Mieszkamy na Woli Duchackiej Zachód, w poblizu Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. A jeśli mnie pamięć nie myli z Ruczaju jest Musztardka. Pozdrawiamy cieplutko! Iś Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:20 Joasiu, jeżeli wybierasz się dziś do kina, to weź ze sobą parasolkę dla Kacperka, dobrze? Przyda się na długi weekend w Górach Świętokrzyskich!!! A Wy wybieracie się do domu? Może spacerek na Święty Krzyż??? Buziaki, Karina )) Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:31 tak, tak, juz ją przygotowałam ) my na weekend majowy niestety zostajemy w Wawce. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:34 No to wielka szkoda! Może kiedy indziej ) Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 09:35 Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... Wcięło Je w tym Szczecinie i chyba już nigdy do nas nie wrócą???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 09:41 No wlasnie, one wyjechaly. I jeszcze nie wrocily??? Tez sie ostatnio zastanawialam, hmmm... Vievioora stawic sie do raportu! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? 27.04.05, 09:46 A Fenka, Chrenata, Martolina? Roxi, Kuczyńska??Makolt???I wiele innych przemiłych Mam???? Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? 27.04.05, 10:24 No wlasnie, tez o nich mysle. Dziewczyny, piszcie cos. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Nowe zdjecia Kacperka:) 27.04.05, 11:37 Zapraszam Franulo korzystajac z twojego pomyslu rozlozylam koc Kacperkowi Te na kocu sa dzisiejsze Maly kreci sie wokol wlasnej osi i przewraca na boczki, a wczoraj udalo mu sie przekrecic z brzusza na plecki Juz niedlugo skonczy 4 miesiace - ale ten czas leci.... Jeszcze jedno jesli macie ochote i czas to podaje link do strony coreczek mojej siostry (starsza to moja chrzesnica - niezla aparatka, a mlodsza juz wkrotce bedzie chrzesnica meza) zeus.polsl.pl/~stemar/ Odpowiedz Link Zgłoś
gusinka Do Franulki 27.04.05, 12:03 Cześć. Bardzo proszę o ten zestaw pytań. Wracam do pracy 16 maja, a od września będzie mi potrzebna niania. A kompletnie nie wiem o co zapytać. Przyślij mi go proszę na adres gazety. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? Ja sie melduje 27.04.05, 12:07 Ja się melduję! Mój Maluszek jest coraz bardziej wymagający i znajduję czas na czytanie, a jak już przebrnę przez posty... jest ryk i pisać nie mam czasu (jak teraz). A wiec: dzis na rehabilitacji nie cwiczylismy ani minutki! Ryk, wrzask, spazmy, rozpacz, lament nie wiem jak jescze moge to opisac. Godzina 8:30 to czas zblizającej sie drzemki a nie czas na ćwiczenia ))). Przedwczoraj przeżylismy pierwszą podróż autobusem - do Marek (na szczescie bez przesiadek). W tamtą stronę jakoś poszło, a z powrotem. O Mamo! Znów: ryk, wrzask... itp. I cóz... musiałam wyjąc cycola i karmic w autobusie. Nie znajdę słów aby opisac oburzenie starszych pań - pasażerek linii 126! Ale co tam. Olewka! Czytam też, ze jutro jest spacer w łazienkach. Niestety, jutro juz jedziemy do Włodawy, gdyz mamy wesele brata męża i komunię mojego siostrzeńca. Więc znowu: nic z tego! A poza tym: logopeda (sama nie wierzę, ze na takie zajęcia chodzimy). Kochane, Ale mamy problem, własciwie dwa: 1. ropiejące i łzawiące oczko. Prawdopodobnie kanalik się zaciął. Dzwoniłam do przychodni aby sie umówic do okulisty: terminy na czerwiec! Moze któras z was moze mi polecic okuliste dzieciecego w warszawie? Bede wdzięczna. 2. kupy. zielonkawe. z lekkim śluzem. wychodzące z wystrzałem. co robic? A dzis po raz pierwszy spróbujemy herbatki rumiankowej polecanej przez was. Moze jakos przeprosimy sie z butelką i trochę pociągniemy? No.. no.. zobaczymy. całuje i czytam Acha, Marzek, moge przekazac Tobie jeden pajacyk. Zakładany ze dwa razy. Mam dwa takie same, wiec jeden moge odstąpic. podaj mi swój adres na priva, to wyśle. Mój Skarbek A czas pędzi Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Acha.. dzisiaj mamy 4 miesiące !!! 27.04.05, 12:10 Idę cykać comiesięczne fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 22:11 Też się ostatnio zastanawiałam gdzie się podziała... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja 27.04.05, 19:13 Franulko, znalazlam na Zobaczcie cudnego kawalera dla twojej Kasi! Mam nadzieje, ze sie nie obrazisz, ze Ci dziecko swatam, ale jak zobaczylam te zdjecia, to od razu pomyslalam o Twojej dziewczynce: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19932413&v=2&s=0 Maja cos wspolnego, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja 27.04.05, 19:51 hihi - fakt ale przecie nie ilosc włosów wazna tylko dobra tesciowa i znajomosci, dlatego bede Kasie namawiac na naszych gruniowych kawalerów z ich, jakże sympatycznymi mamami- kilku poznała juz osobiście, niektórych jeszcze w szpitalu Buziaki F PS Musztardko, gdybys potrzebowala pogadac to pisz na priva albo na gg 2936324 Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Jutrzejszy spacer 27.04.05, 20:26 Jutro ma padać!!!!!!chyba musimy znowu przełożyć Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Jutrzejszy spacer 27.04.05, 21:48 poczekajmy więc do jutra, może nie będzie padać. a co myślicie o Lesie Kabackim?? Łazienki mamy juz obcykane, może więc nowe miejsce?? Tam się nawet wygodniej jedzie niż autobusami do centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Jutrzejszy spacer 27.04.05, 22:48 jas ie coprawda nie wybieram ale dzowniął do mnei Ewa pytajac zcy sie wybieracie (sądze że musi namówić Męża żeby jej auto zostawil) Więc jak na razie odpisuje jej że to zależy od pogody, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja-Łaz 27.04.05, 21:25 No nie!!!! Krzyś jest narzyczonym....jak zobaczył konkurenta to aż pisnął na niego....No cóż w końcu pare randek z kasią zaliczyli!!HIHIHI! A jak z Łazienkami?? Idziemy?? Wiem że zapowiadają deszcz ale może tylko zapowiadają?? Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Nowa:) 27.04.05, 20:33 Czytam sobie szanowne mamusie o poczynaniach Waszych pociech i z wielką chęcią dołączyłabym do Was- jeśli jeszcze przyjmujecie, oczywiscie Mój synek- Jaś, urodzil się 14.12.2004 w Zamościu, obecnie mieszkamy w Lublinie (a skoro już o tym mowa- czy będę miała przyjemność poznać jakąś mamę z Lublina? Przez net jakoś łatwiej, tak na ulicy nie mam odwagi zaczepiac. Kilka słów o Jasieńku- to pogodny i niesamowicie grzeczny dzieciaczek. Od ponad dwóch miesiecy przesypia całe noce (od 20.00 do 6.00), nauczył się sam zasypiać (nieraz zaglądamy do niego wieczorkiem a on leży sobie w łóżeczku, obserwuje karuzelkę i powoli zapada w sen...) i jednym słowem nie sprawia nam żadnych problemów. Właśnie dzisiaj zauważyliśmy u niego pierwszy ząbek- tak niesmialo sie wychyla Jeżeli miałabym doszukiwac sie u niego jakiejś wady, to jest to bez wątpienia jego waga- 8 kg! (90 centyl wagi i 90 centyl wzrostu). To z wagą to jeszcze rozumiem- po mamusi, ale wzrost? I ja i maż to zaledwie średnia krajowa pod tym wzgledem uff, rozpisałam się trochę, ale musicie mi wybaczyc- nie ma do kogo ust otworzyc Zadna z moich koleżanek nie jest jeszcze 'dzieciata', a rodzice mieszkają daleko Bardzo chciałabym dołączyć do was, dziewczyny. Przyjmiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Nowa:) 27.04.05, 20:59 Przyjmiemy!!!! I to z szeroko otwartymi ramionami )) Cieszymy sie z każdej nowej duszyczki! Iśka zwana też czasem Matką Założycielką Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: Nowa:) 27.04.05, 21:35 Wprawdzie ja od niedawna wkroczyłam do grona mam grudniowych ale serdecznie Cie witam. Mój Igorek urodził sie też 14 grudnia, ale z charakteru jest zupełnie inny od twojego Jasia. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Nowa:) 27.04.05, 22:29 Witamy serdecznie i czekamy na porady, pytania i opisy postępów w rozwoju Twojego synka Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
olka75 Re: Nowa:) 27.04.05, 22:57 Hej! Własnie pierwszy raz od wielu wielu dni wpaśc na to forum(jestem juz zarejestrowana), mam dwójeczke chłopca Ernescika(3latka) i córeczke Alicje. Wprawdzie nie jestem z Lublina ale z Warszawy, za to moja księżniczka urodziła sie także 14 grudnia, nie wiem ile ma wzrostu ale napewno wazy juz 8 kilo... Różnica- napewno płećale niestety przy tym nocny ''smok mlekopij'' ale co tam jakoś leci. Przy okazji pozdrawiam wszystkie grudnióweczki, nieczęto wchodze na forum ale zawsze jestem pełna podziwu -Grudzień 2004- zawsze na przodzie i bije kolejne rekordy ilosci postów. Staram się czytac chociaz ostatnie 100. Przyjemnie poogladac maluszki i pocieszyc się, ze nie tylko ja mam takie problemy.... Trzymajcie sie i zeby nam ''dzieciaczki dobrze rosły i zdrowe były''(jak mówi mój Dziadek! OLa p.s.CZytałam cos o podciaganiu maluszka za raczki do siadu, ja za rada mojej teściowej(pediatry) wykonywałam te ćwiczenie z synkiem, a teraz z córeczką . Ernescikowi nie zaszkodziło, usiadł jak miał niespełna 6 miesiecy, ładnie raczkował , a potem szybko zaczał chodzić(kregosłup prosty), Ala tez to uwielbia. Poza tym Malutka miała ogromna przepuchline pepkową i w tem sposób wzmacnia mięsnie brzuszka(+ pokładanie na brzuchu). Przepuchlinka bardzo się zmniejszyła, jest juz malutka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: Nowa:) 28.04.05, 13:53 Hej mój synek też z 14 grudnia, to ja pisałam o podciąganiu za rączki i pytałam,czy wolno.Igorek tez miał przepuklinę pępkową, ale plastrujemy i jest lepiej, czyli podciąganie za rączki jest twoim zdaniem dozwolone?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Nowa:) 28.04.05, 09:38 Witaj Aralkaa, my jesteśmy z Lublina, ale teraz niestety mieszkamy w Warszawie. Oboje z mężem urodziliśmy się w Lublinie, wychowaliśmy się tam i tam na świat przyszła nasza Natalia (przerażał mnie porod w Warszawie ze względu na oddalenie od rodziny). Lublin kochamy i jesteśmy tam przynajmnie dwa razy w miesiącu. Pozdrawiam sentymentalnie, Kasia z Natalką. Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Dziekuję! 28.04.05, 18:33 Aż mi sie łezka w oku zakreciła- wielkie dzięki dziewczyny, jesteście wspaniałe!!! Obiecuje aktywnie uczestniczyc w forum, tylko na weekend majowy dajcie mi dyspensę, bo jedziemy z Jaskiem podbijać serca dziadków Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Klaudia skończyła wczoraj 4 m-ce :D 27.04.05, 21:59 I zaskoczyła nas nowymi umiejętnościami. Dzień przed skończeniem 4 m-cy zaczęła łapać się za stópki i kłaść na boki oraz zmieniać swoją pozycję o 180 stopni leżąć na plecach. A wczoraj zauważyłam niesmiałe proby podciągnięcia stópek do buzi. Leżąc na brzuszku niedosyć, że chwyta różne rzeczy, to jeszcze czasem odrywa rączki od podłoża i lezy oparta na brzuszku. I nieźle się zarykuje, ale to tylko moja mama potrafi ją do takiego smiechu doprowadzić, ja tak nie umiem Aż z niedowierzaniem pobiegłam zobaczyć czy to moje dziecko tak się zaśmiewa. Moja mama mówi, że Klaudia tak od pewnego czasu często się zachowuje gdy zostają same. No to chyba tyle z nowych umiejętności mojego maleństwa. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Klaudia skończyła wczoraj 4 m-ce -cd 27.04.05, 22:08 Acha, właśnie przeczytałam, że Marzek pytała o zabawę grzechotkami. Klaudia od lanego poniedziałku bawi się grzechotkami, uderza w nie gdy są przyczepione do pałąków maty edukacyjnej, ale gdy dostanie grzechotkę do rączki potrafi ją długo utrzymać i oczywiście pakuje do buzi. Czaem jak jej upadnie przy buzi, czy na brzuszek, to bierze ją z powrotem do rączki. Interesuje się również książeczkami, z zainteresowaniem ogląda obrazki, czasem sama przewróci strony w nich i tez bierze je do buzi Pozdr, A. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Kilka pytań 27.04.05, 22:29 Od pewnego czasu za mną chodzi żeby zapytać i zawsze zapominam, więc dziś korzystam z okazji i dostępu do kompa: 1. Nadal myjecie dzieciaczkom buzie solą fizjologiczną? Jak długo się to robi? 2. Myjecie dzieciczkom dziąselka? Kupiłam taki zestaw szczoteczek do dziąseł i pierwszych ząbkow i od 2 tygodni zaczęlismy probować. Julek to lubi (jak zresztą wszystko co związane z toaletą. Czasy płaczów w kąpieli na szczęście przeminęły!), ale nie jestem pewna czy to ma jakiś sens? 3. Czytacie dzieciom? Jakiś miesiąc temu byli u nas znajomi i ze zgrozą zauważyli że nie czytamy Julkowi. Nam się to wydało trochę dziwne zeby czytać takiemu maluszkowi, ale przy drugiej wizycie dostaliśmy od tych znajomych książeczkę z przykazem czytania Julkowi. Sprobowałam ale Julek książeczkę zabral, wsadził sobie kant do oka i z płaczem oddał !! Jak to się u was odbywa? Przy okazji witam nową mamę i pozdrawiam wszystkich. Fajnie dziś było w kinie. Film nie jakiś bardzo ambitny, ale w koncu nie romantyczna komedia i Julek większość przespał, wiec podobało mi się. Niestety całą drogę powrotną płakał. Nawet huk pociągu go nie zagłuszył, więc jeszcze dotąd czuję ciężar spojrzeń ludzi w metrze... Delfinlex dzięki za parasolkę. Wykorzystaliśmy podczas popołudniowego spaceru. Taka piękna wiosna aż się żyć chce!! sushi Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Kilka pytań 27.04.05, 22:41 Ja przestałam przemywac Klaudii buzię solą fizjologiczną jakies 2 tyg temu, kiedy zobaczyłam ze jeden policzek jest chropowaty. Zaczęłam używac wody termalnej w sprayu firmy La Roche-Posey i policzek się wygładził. Co do dziąsełek to raz jej przemywam raz nie, ale musze zacząc robić to systematycznie, tylko zastanawiam się, czy trzeba to robic po każdym posiłku, czy tez tylko np. rano i wieczorem? Co do książeczek, to czytam jej odkąd się urodziła, ale nie codziennie. Pozdr, A. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Kilka pytań 27.04.05, 23:01 Sola fizjologiczną nie myłam buzi tylko oczy i bardzo krótko. Przez jakis miesiąc myłam pyszczek wodą przegtowaną, ale już od dawno buźke myjemy normalnie w kąpieli. No ale nie bylo żadnych problemów ze skóra małej. Skoro Julek znosi wode z basnu to myślę że i woda z kranu mu nie zaszkodzi. na pewno dobrze robisz z tymi dziąsłami, ja nie robię i mam wyrzuty sumeinia, ale zdemotywował mnie moja pediatra która stwierdziła ze to nie ma sensu (mówiła to jak kasia miala 1 msc, pewnie teraz juz powiedzialaby co innego) a dzieciakom powinno sie podobac bo skoro dziąsła swędzą to każde coś w rodzaju gryzaka czy sczoteczki jest fajne. no i właściwe przyzwyczajenie... natomiast co do czytania, no nie weim... będąc w ciązy nie potrafilam za barzdo gadać do brzucha, puszczac mu Mozarta etc (nie to ze tego nie pochwalam, przeciwnie zadzdrościłam umiejącym tak spersonifikowac swój brzuch) i tearz tez jakos tak - wolę gadać do Kaski i z nią, spiewać jej (ostatnio uwilebia i zaśmiewa się przy "Pasała wołki"i "yellow submarine" a wycisza sie przy","Tu w dolinach wstaje") niż czytać. Dodam że natomiast mój Maz z braku reperrtuaru śiewa piesni wilekopstne (odpowiedne tempo) i kolędy Acha przydaja się tzw, wierszyki do zabaw dotykowych typu "idzie rak" mam ksiażkę gdzie jest ich kilka moge się poświęcic i kiedys wpisać. Dodatkowo: Chcialabym polecic wam strone: www.laktacja.pl/leki.html gdzie sa leki które można i nie można barc przy karmieniu piersią. Wykorzystałam ja dzisiaj gdy zawahalam sie przy maści na opryszczkę Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Kilka pytań 27.04.05, 23:08 Sushi 1. ja to myłam Antkowi buzię solą może z dwa pierwsze tygodnie jego życia teraz przemywam wacikiem zwilżonym przegotowaną wodą, albo normalnie w kąpieli i już. 2.o myciu ząbków jeszcze nie myślałam, ale może taki masaż jest fajny i pewnie jak będą ząbkować, to przynosi ulgę. 3. Antoś uwielbia jak mu się czyta!! cokolwiek, ostatnio Mateusz poczytuje mu "Europę" Normana Davisa, a ja Politykę Lubi ten monotonny tembr głosu, choć oczywiście jest zainteresowany 10 minut. Ma też taką książęczkę do kąpieli z rysunkami różnych zwierzątek wodnych i ja mu wymyślam do tego niestworzone historyjki. Też lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Kilka pytań 28.04.05, 01:03 Oj, ja chyba jestem wyrodną matką bo: 1. nigdy nie myłam buzi solą fizjologiczną, zwykle myję naparem z rumianku bo dobrze działa na skórę Helenki (na szczęście nie jest uczulona na rumianek) lub wodą z wanienki 2. nie myję dziąsełek, mam zamiar się poprawić, szczególnie gdy wyjdzie pierwszy ząbek 3. raczej nie czytałam małej, chyba że się załapie na czytanie starszemu bratu; staram się dużo do niej gadać, śpiewać - nie zawsze się jej podoba (( , mówić wierszyki i wyliczanki typu sroczka kaszkę , idzie rak, idzie kominiarz - z odpowiednimi gestami. Widzę, że dużo pracy przede mną.......... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Kilka pytań 28.04.05, 09:30 1. nigdy nie myłam buzi solą fizjologiczną, przez jakiś czas tylko wodą przegotowaną, ale też krótko. A teraz myję buzię przy kąpieli tak po dorosłemu 2. wstyd się przyznać, ale jakoś nie dbam o dziąsełka Natalii, choć powinnam (cóż, w tym przypadku córka szewca będzie chodziła bez butów). Ale jak najbardziej pochwalam i podziwiam zabiegi higieniczne w buziaku Julka. 3. u nas próba czytania skończyła się w buzi Natalii i podobnie jak u was, kant książeczki zaatakowal oczko, póki co czytanie zostało odroczone. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Kilka pytań 28.04.05, 10:41 1 nigdy nie myłam moim dzieciom buzi sola fizjologiczna. Myje normalna woda przy kapieli 2 dziasel nie przemywam 3 ale czytam! od urodzenia. Wieczorem ukladamy sie do snu, ja, Lusia i Starszy Brat i czytamy ksiazeczki. W sumie około 2 godzin. Czy to znaczy, ze moje dziecko bedzie geniuszem? Poza tym czytam jej gazety i ostatnio Marqueza ma ksiazeczke poduszeczke ze zwierzetami i "czytamy" ja przy przewijaniu i wietrzeniu pupy. no i jeszcze pochwale sie- bylam wczoraj w pracy, wracam a moje dziecko spi wykapane. spala jeszcze 3 godziny! Fajnie bylo w pracy ale ciesze sie, ze nie musze tam chodzic codziennie, nie dalabym rady. Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Kilka pytań cd 28.04.05, 11:37 Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Skoro tak dobrze nam idzie to mam jeszcze jedno pytanko: od kiedy spacerówka? Wczoraj Tusia przywiozła Alicję w spacerówce i natychmiast mi się pomyślało że może w spacerówce Julek zmieniłby trochę stosunek do spacerów? Kilka razy w desperacji zabrałam go na dwór w foteliku samochodowym, ale przy bardziej wietrznej lub deszczowej pogodzie nie za bardzo się sprawdza. Do tego wyjezdzamy na cały czerwiec i zastanawiam się czy wtedy zabrac ze sobą jeszcze gondolę czy juz spacerówkę? Chyba to drugie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kilka pytań cd 28.04.05, 11:50 Ja juz 2 razy zabralam mojego szkraba na spacer w spacerowce (tzn nasz wozek ma tylko take wyjmowane nosidlo no i wczesniej najpierw pakowalam do nosidla i do wozka). A pod koniec maja jedziemy do mojej siostry i wogole nie zabieram wozka. Ona ma po starszej corce parasolke (mozna ja rozlozyc na plasko) no i przez 3 dni kacperek bedzie w niej jezdzil Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Kilka pytań 28.04.05, 11:07 1.Od dawna juz nie myjemy buzi,czasem oczka przemyję ale naprawdę rzadko. 2. Nie masuje dziasel,ale pewnie powinnam.Dziś zapytam pediatry 3. Niestety nie czytamMuszę szybko się zaopatrzec w jakies dzieciece ksiązeczki.Bardzo duzo gadamy,Mateusz najbardziej lubi jak sie z nim gada-nie ma tak fajnej zabawki jak Tata czy Mama) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Kilka pytań 28.04.05, 11:45 Oj to ja tez chyba wyrodna matka, bo nic z tych rzeczy nie robie Chyba czas to zmienic, znaczy te 2 ostatnie punkty bynajmniej. Duzo rozmawiam maluszkiem, ale jeszcze nic mu nie czytalam. Ogladamy jedynie razem jego miekka ksiazeczke ze zwierzatkami i wtedy cos mu tam opowiadam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Kilka pytań 28.04.05, 13:02 1. Myjemy od czasu do czasu 2. Nie masujemy. Dentystka powiedziała, że dopiero jak będą pojawiać się ząbki. U nas jeszcze chyba do tego daleko. 3. Czytam od zawsze! Jak Ala była w brzuszku mąż kupił jej książeczkę "Alicję w krainie czarów" z dedykacją: "To jest mój pierwszy prezent dla ciebie. Jesteś jeszcze w brzuchu mamy i sama nie możesz czytać książki dlatego będę Ci ją czytał ja, twój kochający tata. Oby twój świat był pełen magii." Od tamtej pory czytamy różne książeczki. Jak byłam w ciąży to czytałm jej Stefka Burczymuchę i teraz to jej ulubiona książeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Re: Kilka pytań 28.04.05, 18:02 Może i ja podzielę się swoimi doświadczeniami- - buzie przemywamy przegotowaną woda, bo o soli nigdy nie słyszałam (tzn. zero informacji na ten temat od położnej) Ale może rzeczywiscie cos w tym jest, bo Jaśkowi od czasu do czasu wyskakują małe, pojedyncze krostki na twarzy (chyba nie jest to uczulenie, bo nie eksperymantujemy z jedzonkiem)nie wiem, co to moze byc- smaruję kremem oilatum, ale nie pomaga - nie myję, ale czasem delikatnie masuje mu je gryzaczkiem- bardzo to lubi, od kiedy wyzyna mu się jedynka - czytałam Jasienkowi przez pierwszy miesiac po urodzeniu (w przededniu sesji, nie miałam innego wyjścia jak tylko czytać mu na głos prawo cywilne ale fajnie było jeszcze w szpitalu, gdy lezałam z powody słabiej wyczuwalnych ruchów maleństwa (z reszta ledwo wyszłam ze szpitala to juz po kilku godzinach wróciłam- tym razem, zeby urodzić i aby sie nie nudzić, uczyłam się. Akurat podczas obchodu ordynator pyta mnie, co tam czytam, a ja akurat zakuwałam spadki i testamenty... Super, ze wspominasz o tej przygodzie z ksiażeczką- chciałam niedawno kupić Jaśkowi taką, ale chyba to jeszcze za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Kilka pytań 29.04.05, 14:33 Ja równiez witam serdecznie nową Mamusię i Maleństwo!! Tym bardziej serdecznie, że: 1. mój Kacperek też się urodził 14 grudnia ) 2. Koleżanka dokształca się ze znanych mi doskonale przedmiotów (tylko ja juz jakiś czas temu skończyłam edukację ) Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Zdjęcia z Łazienek z 19.04 27.04.05, 22:02 Do dziewczyn, które były w łazienkach tydzień temu. Sorki, że Wam jeszcze nie wysłałam zdjęć. Nie mam kiedy usiąść i pozmniejsać ich rozmiarów, jesli tego nie zrobię, to Wam pozapycham skrzynki o ile wogóle do Was dostrą. I tu moje pytanie. Czy któraś z Was łączy się z netem poprzez modem telefoniczny, czy wszystkie macie stałe łącze? Pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Zdjęcia z Łazienek z 19.04 27.04.05, 23:00 ja mam stałe łącze, więc możesz pchac Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Kąpiel w wielkiej wannie :D 27.04.05, 22:46 Mam pytanie. Jak kąpiecie teraz swoje maluszki? Klaudia wyrasta juz ze swojej małej wanienki i zastanawiam się, czy nie zacząć wsadzać jej do naszej wanny. Ale czy można kąpać się razem z nią? Czy może jest to nie wskazane ze względu na infekcje (zwłaszcza chodzi mi o te kobiece) jakie moze ewentualnie załapać podczas wspólnej kąpieli. A znowuz pochylania sie nad wanną i trzymania jej w tak niewygodnej pozycji nie chcę brać pod uwagę, bo i tak mam wystarczająco "zepsuty" kręgosłup. Z góry dzięki za rady. Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Kąpiel w wielkiej wannie :D 28.04.05, 01:11 Helenka jest dość duża ale ze względu na własną wygodę i kręgosłup nadal kąpię ją w wanience na stelażu. Póki co nóżki i rączki jeszcze nie zwisają na zewnątrz A wspólna kąpiel mnie kusi, ale jakoś obawiam się ze względów higienicznych i organizacyjnych - zwykle sama kąpię małą, mąż zajmuje się synkiem w tym czasie, więc odstarsza mnie to suszenie się. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Kulinarny Atlas Świata 28.04.05, 01:33 Może ktoś ma niepotrzebny z poprzedniego czwartku? Nie udało mi się kupić... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re:Kilka pytań 28.04.05, 09:29 my buźkę myjemy wodą przegotowaną lub mineralną a sól fiz. używamy do noska dziąsełek na razie nieczyścicmy mąż namiętnie puszcza Kubusiowi wiersze dla dzieci (kupił ostanio płytę)..może dziś spróbuję mu coś poczytać??? pozdr d Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Kąpiel w wielkiej wannie :D 28.04.05, 09:22 My przestaliśmy kąpać Natalię w malej wanience odkąd skończyła miesiąc. Powód dość prosty- przestała się w wanience mieścić i tak się odpychała od brzegu nóżkami, że mogło się to źle skończyć (mieliśmy malutką wanienkę z Ikea w spadku po znajomych). No więc zaczęliśmy ją kąpać w dużej wannie na foczce (plastikowy, wyprofilowany stelażyk na dzidziusia). I jest super! A jeśli chodzi o wspólne kąpiele to nie sądzę aby mogło to zaszkodzić maluchowi, proponuję tylko najpierw samemu wejść pod prysznic)) Odpowiedz Link Zgłoś