Grudzień 2004 - epizod II :))

    • aguszak Kochane moje Forumówki... 23.04.05, 23:19
      ... żegnam się, ale... tylko na tydzień, bo tak się składa, że zafundowaliśmy
      sobie z mężem, z okazji imienin podwójnych w tym miesiącu, wyprawę dla naszej
      trójki w góry. Jedziemy do miejscowości Kiczory, pod samą Babią Górę. To mój
      ostatni oddech przed powrotem do pracy. Powrót ten przeżywam stresowo i
      niekoniecznie się z tego powodu cieszę sad(( Ale mam nadzieję, że przy wsparciu
      rodziny, przyjaciół i Was Kochane, przeżyję to jakoś.
      Jest jeden duży plus powrotu do pracy - będę pisywała pewnie częściej niż do
      tej pory smile))
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i będę wysyłała z gór pozytywne fluidy do Was.
      Szczególne pozdrowionka dla Franuli, Joa i Tusi. One wiedzą za co smile))))))
      Trzymajcie się Wy i Wasze maluszki zdrowo i pogodnie.
      Papaty
      • tusia21 do aguszak 24.04.05, 09:35
        Dzięki za pozdrowionka. Życzymy ci i całej rodzince udanego wyjazdu. Przywieź w
        całości narzeczonego Alicji smile))))))
    • opieniek1 wróciłam!!!!!! 24.04.05, 14:30
      właśnie wróciłam do domu z Lusią. Napiszę później, dzięki za kciuki, Asia mi
      przekazała. Całuję Was i idę się kąpać. Szpital to horror.
      • joa8 Re: wróciłam!!!!!! 24.04.05, 22:46
        ale fajnie, że już jesteście w domu, a Ty tutaj smile)
      • tufinka Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 08:28
        Witaj Opienku! Dobrze ze juz w domku jestesciesmile Duzo zdrowka i niech chorobsko
        juz nie wraca! Buziaczki dla Luskismile
        Pozdrawiamy
        Kasia i Kacperek
      • delfinlex Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 08:46
        Fajnie, że już jesteście - zwłaszcza Maleńka smile)W pełnym zdrowiu, jak sądzę??
        smile))
      • franula Re: wróciłam!!!!!! 25.04.05, 12:16
        Gorace ucalowania dla Was, także dzieki Waszym przejściom altwiej docenić to co
        się wydaje takie zwyczajne tzn zdrowie dziecka.
        Trzymajcie sie ciepło i neigdy więcej szpitala!
        Fr
        • opieniek1 Re: wróciłam!!!!!! i prośba 25.04.05, 12:47
          dzięki dziewczyny. Trochę mi szpital dał do myślenia. Nie wszystkie mamy
          kochają swoje dzieci. W sali obok leżała mała Amelka, którą mama zostawiła i
          nie odwiedzała. A ściany w szpitalu są przeszklone, wszystko widać. Malutka
          ciągle płakała i nikt jej nie przytulał. Serce się krajało.
          Gdyby nie koleżanka z sali, mama małej Łucji (a jakże!), nie przeżyłabym tam.
          Po rozmowach z lekarzami i mamami zdecydowałam, że moje dziecko nie będzie
          chodziło na basen. Niestety, więcej mozna na tym stracić niż zyskać. Widzałam
          mnóstwo dzieci z zapaleniem dróg moczowych- większość po basenie! Leczenie nie
          należy do przyjemnych a ja juz nie wracam do szpitala. więc ograniczam na jakiś
          czas kontakty ze światem zewnętrznym, odpuszczam basen. Dla dobra mojego
          największego skarbu

          a jeszcze prośba do wszystkich- polećcie jakiegoś speca od usg
          przezciemiączkowego, ten na Niekłańskiej to beznadziejny mruk. A niestety
          badanie nie wyszło dobrze i trzeba będzie skontrolować za jakiś czas.
          • joa8 Re: wróciłam!!!!!! i prośba 25.04.05, 12:56
            no właśnie, to mnie też trochę niepokoi.
            z drugiej strony dzieciaczku moich koleżanek chodzą już rok na basen i nic im
            nie jest. hmm...sama nie wiem.
            a to taka dobra zabawa.
          • aguszak Do Opieńka - w sprawie USG 04.05.05, 12:02
            Napiszę Ci dzisiaj na priva kontakt do szpitala na Kopernika - do Przychodni
            Neurologicznej i nazwisko faceta, który robi śiwetnie USG i odpowiada na
            wszelkie pytania i jest przemiły (zna go bardzo dobrze dr Szymańska, polecana
            już na tym i innych forach, która pracuje w ośrodku NDT Bobath na Ursynowie).
            Pozdrowionka smile
            • opieniek1 Re: Do Opieńka - w sprawie USG 04.05.05, 13:09
              dzięki, raczej pójde do profesora Marcińskiego na Waryńskiego. On jest
              najlepszym specjalistą w tej dziedzinie. smile
      • aguszak Re: wróciłam!!!!!! 04.05.05, 11:54
        Cieszę się razem z Wami z powrotu. Trzymaliśmy kciuki z Matim smile))
        Pozdrowionka i nigdy więcej szpitala!!!
        • franula Re: wróciłam!!!!!! 04.05.05, 12:03
          Aga jak w pracy?
          • aguszak Re: wróciłam!!!!!! - do Franuli 04.05.05, 12:10
            Napiszę więcej na końcu, jak nadrobię zaległości w czytaniu.
            Na razie siedzę i nic nie robię innego, jak tylko myślę o moim szkrabku...
            Ciężko mi sad((
    • opieniek1 to ja 24.04.05, 17:08

    • opieniek1 to ja 24.04.05, 17:25
      no więc wróciłyśmy do domu. Lusia nie bardzo kuma, gdzie jest, trochę się
      wystraszyła po przebudzeniu. Jest już prawie zdrowa, za tydzień kontrola. W
      ramach profilaktyki zabieram na razie synka z przedszkola i jedziemy na trochę
      na Mazury. Nie będzie mnie przez jakiś czas.
      A szpital... coż. Prawdziwy survival. Spanie na pożyczonej od rodziców
      trzeszczącej polówce. Jeden śmierdzący kibel na cały oddział. W dodatku jakaś
      troskliwa mamusia paliła w nim papierosy. W sali obok porzucona mała Amelka,
      której nikt nie odwiedzał. Napatrzyłam się na nieszczęścia.
      Plusem jest opieka lekarzy i pielęgniarek. Naprawdę fajni ludzie, życzliwi i
      fachowi. Chociaż Lusia jest innego zdania- kłuli ją parę razy dziennie, co 2
      dni zmieniali wenflon, bo stary się zatykał. Bidulka się nacierpiała i boi się
      teraz obcych, zwłaszcza ubranych na biało.
      W czwartek przeżyłam depresję, bo okazało się, że nie wyjdziemy do domu.
      Miałyśmy zostać do jutra, ale udało się wyjść dzisiaj. Nie chciałabym już
      wracać do szpitala, okropność. Mam nadzieję, że wyczerpałyśmy już limit smile
      Dziękuję Wam za ciepłe słowa.
      całuję, Ania
      Mamy juz...
      www.pajacyk.pl
      • martolina77 Re: to ja 24.04.05, 22:32
        Trzymajcie się Dziewczyny. nie dajcie się choróbskom! Trzymam kciuczki.
        Dobrze, że juz wyszłyście ze szpitala.
        • joa8 antoś na basenie 24.04.05, 22:52
          Moje Drogie,
          otóż dziś odbył sie debiut basenowy mojego syna!!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722&a=23140039
          było ekstra!!!
          Antek był bardzo zadowolony, radosny i stoicko spokojny. Był ulubieńcem pana
          instruktora i spokojnie dawał na sobie pokazywać ćwiczenia.
          Po basenie jadł z pół godziny (zazwyczaj zadowala się 10 minutami) a potem padł
          na pół dnia smile ja również, hihihi
          • tufinka Re: Atoś na basenie...i Kacperek tez byl:) 25.04.05, 08:26
            Hej Joa my tez bylismy wczoraj sie poluskac po raz pierwszysmile Na poczatku
            Kacperek troche byl niezadowolony, ze woda nie az tak ciepla jak w wanience,
            ale po 2min mu przeszlosmile No i doslownie przed samym wyjscem "powiedzial" nam
            ze ma juz doscwink Za tydzien znowu sie wybieramy. Tylko ze zdjec nie moglismy
            robicsad To jakis hotel i instruktorka powiedziala, ze raczej nie wolnosad Jak
            dla mnie to troche bez sensu troche. A Antos wyglada super w tych plywaczkachsmile
            Widac, ze zabawa mu sie podobalasmile
            Pozdrawiamy
            Kasia i Kacperek
          • franula Re: antoś na basenie 25.04.05, 12:32
            my na basenie wczoraj drugi arz - tym razem w wowdzie w Mąż. Bylz ałamany bo
            kaśka w ogóle na niego nie patrzyla. Ze stoickim spokojem patrzyła w
            przestrzeń -nie dała się rozbawic ale też nie płakala ani nie marudziła. I zmów
            zasnęal przy suszneiu wlosówsmile

            Wrzuce jedno niesamowite zdjęcie z basenu - wyraża totalne zdegustowanie Kasi
            na wszelkei próby rozsmieszenia jejsmile
      • sylwiado Re: to ja 25.04.05, 01:07
        Ania,
        Dobrze, że już jesteście w domu. Życzę duuuuuuuuuuuużo zdrówka!
        Sylwia
    • beata3211 Wyprawa do teatru!!!!! 24.04.05, 20:54
      Własnie wróciłam z teatru!! Było super, już dawno tak isę niubawiłam na
      przedstawieniu. Z Krzysiem został tatuś, a ja z koleżankami i jednym kolegą
      wyrwaliśmy sie z domu. Coprawda przez drugą połowę myślałam co tam porabia mój
      Dziubasek ale i tak było super.....Ach jak potrzebna mi była chwila
      oderwania!!! Odrazu mam wiecej mleka!!!!!!!!!!
    • delfinlex Nowinki :)) 25.04.05, 09:00
      Witam po weekendzie!!!
      Mam nadzieję, że był równie udany jak nasz!!!

      1. W sobotę po raz pierwszy na basenie Kacperek pływał z Tatą, a nie z
      Mamą.Chłopcom bardzo się podobało, a Kacperek - podobnie zresztą jak reszta
      Maluszków, czyli jeszcze dwie Maje - Alcantrowa i Kamajkowa smile) - pływał sam!!!
      Oczywiście w rękawkach, na pleckach, ale już bez podtrzymywania smile) Super!!

      2. Mieliśmy w sobotę i w niedzielę tour po znajomych i Kacperek za każdym razem
      był dzieckiem idealnym.Uśmiechy od ucha do ucha, żadnych płaczów i marudzenia,
      grzecznie sobie przysypiał i wogóle był cudny!! Chyba muszę zmienić tryb zycia
      i zacząć ciągle gdzieś zaglądać do znajomych, Kacperkowi to wyraźnie służy!! smile)

      3. W dalszym ciągu podaję jabłuszko (wczoraj zjadł już cały słoiczek 80g i
      zjadł by więcej gdybym Mu dała), i wreszcie wystartowały kupy!! Wczoraj
      wieczorem, dzisiaj rano - i to jakie piękne!! To dla mnie naprawdę ogromna
      radość i niesamowita odmiana, Mały spokojniejszy, nie stęka!! Super!!!

      4. Z nowych odłosów - ryczy jak DOROSŁY lew, niskim głosem, jakby miał
      chrypkę.Kapitalnie to brzmi smile))

      Pozdrawiam Was Mamuśki
      Miłego dnia - a nawet tygodnia!!!

      Karina

      PS. Za 4 dni zaczyna się długi weekend - HURRA!!!!!!!!!!!!!
      • esseana Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 10:20
        Super ta sprawa z basenemsmile
        My się wybieramy w maju z Mikołajkiem, mam nadzieje że będzie miał ubawsmile
        Mam pytanie czy używacie specjalnych pieluch na basenie?


        Jak taki wypad na basen wygląda i co warto z soba zabrać??

        Mikołajek skończył wczoraj 5 miesięcy.
        Jak ten czas szybko leci.

        I coraz to większe ubranka zakładamy.
        Ślini się okrutnie i marudzi ostatnio.



        Pozdrawiamy.
        • joa8 Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 10:36
          są specjalne pieluszki-kąpieluszki, ja kupiłam Huggis, 12 pieluch - 23 zł, w
          Geancie, to takie majteczki, co nie przepuszczają rózżnych "atrakcji".

          a zabrać trzeba standardowe rzeczy - pieluchy, tetrówke do położenia na
          przewijaku, krem, ubranka, ręczniki, aparat fotopgraficzny, no i męża smile)
          (opcjonalnie: mamę, przyjaciółkę, teściową...) - pstryka zdjęcia, a potem jak
          Ty się przebierasz i suszysz, on przebiera i suszy dziecko.

          lekcja trwa pół godziny, instruktor pokazuje różne zabawy i ćwiczenia. Polecam,
          to fajnie spędzony czas z maluchem.
          • delfinlex Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 11:03
            Do wyczerpującej listy Joa dodałabym jeszcze patyczki do wycierania uszu
            Maluszka smile)
          • alcantra Re: Nowinki :))+trojmiasto zglasza się 25.04.05, 17:08
            a ja dodam jeszcze: klapki i ręcznik dla Mamy wink Nawet jeśli z bobasem pływa
            tatuś smile
    • delfinlex Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 11:06
      wiem, wiem - wtedy niektóre z Was chodzą na gimnastykę, ale...
      Jutrzejszy dzień ma być jedynym w tym tygodniu naprawdę brzydkim i deszczowym
      dniem...
      Przemyślicie to??

      Buziale,
      Karina
      • tusia21 gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:26
        Dziewczyny jaki wpływ na wasze organizmy miały narodziny i wychowywanie
        maleństwa?
        Mój organizm jest strasznie wyniszczony:

        * schudłam 22kg (w ciąży przytyłam 18)

        * wypadają włosy i nic nie mogę na to poradzić

        * zęby mi się sypią - jeden już wyrwany

        * ciągle kręci mi się w głowie no i w końcu dziś zemdlałam. Na szczęście nie
        trzymałam Alicji na ręku i mąż był w domu (kolejną noc nie spałam)
        • opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:36
          a bierzesz jakies witaminy?
          Ja też chudnę. W szpitalu schudłam kolejne 3 kilo, niedługo zniknę smile włosy też
          mi trochę wypadają. Biorę falvit.
          W dodatku mam alergię na pylącą właśnie brzozę. Alergiczkom nie muszę mówić, co
          przeżywam. jedyny plus, że jutro ma padać. No i że nie mogę na razie wychodzić
          na spacer, więc pyłków nie wdycham. Siedzę w domu sama z 2 dzieci i jestem
          potwornie zmęczona.
          Polecam witaminki i trzymaj się.
          • tusia21 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:42
            Też biorę falvit
        • joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:39
          o matko, Tusia,, MUSISZ odpocząć!!!
          może zciagnij mleko i niech jedną noc mąż karmi Alicję? My tak robimy raz na
          jakiś czas i ja się wtedy wysypiam. Z tym że śpię w drugim pokoju i w
          stoperach wink, bo inaczej zrywałabym się razem z mężem. Na początku było
          trudno, bo Antek chciał w nocy tylko mnie, ale w końcu przywykł.
          Naprawdę trzeba się przemóc i wziąć czas dla siebie.

          Co do włosów, zebów i wagi- to pierwsze trzymają się dobrze, zęby gorzej - dwie
          całkiem nowiutkie dziury - muszę szybko iść do dentysty, waga niestety w
          miejscu, jakieś 3,4 kg do przodu. No ale jak jadam głównie chleb z masłem i
          szynką, to nie dziwne. W związku z waga oraz coraz wiekszym spadkiem energii
          postanowiłam jeść ciepłe posiłki - rozpisalismy z mężem grafik - proste zupy i
          dania jednogarnkowe, które można ugotować szybko wieczorem. Zobazczymy jak
          długo wytrwamy??
          • tusia21 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:47
            Masz świetnego męża! Mój pewnie powiedziałby, że on musia się wyspać, bo idzie
            do pracy. W soboę wieczorem wyszliśmy. Alicja została z babcią. Zrobiłam jej
            sztuczne mleko, bo jakoś nie szło mi ściąganie. Niestety nie chciała go zjeść i
            moja mama musiała ją nosić. Na szczęście szybko usnęła. Kiedy wróciliśmy o
            23.30 mama wciąż siedziała z Alą na ręku, bo bała się ją odłożyć do łóżeczka.
            Joa jaki masz laktator?
            • joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:04
              trzeba twardo negocjować smile)
              mój mąż jest faktycznie cudny, ale ja mu zawsze powtarzam, że ja też codziennie
              wstaje do ciężkiej, odpowiedzialnej, fizycznej, ale wymagającej maestrii oraz
              wyczucia, pracy. I nie mam przerwy na lancz wink I do tego nie śpię w nocy.

              Lakator mam medeli, ale nie przepadam za zciąganiem, bo potem piersi pracują mi
              ze zdwojoną siłą. Mam jeszcze trochę mrożonek, a ostatnio maż dał Antkowi
              sztuczne. Na szczęście moje dziecko je wszystko i ze wszytskiego.
              • joa8 Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:06
                Franula!!! pytam się po dobroci - gdzie jesteś???? smile)))
                • franula Re: Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:12
                  jestem a co?
                  smile
                  • joa8 Re: Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:18
                    a bo mi cię brakowało smile)
                    • franula Re: Franula gdzie jesteś? 25.04.05, 12:40
                      Joasiu to miło - ja jestem ale nie miałam nic do powiedzeniasmile

                      szczerz mowiac mam ochote powtarzac ze jestem szczesliwA, ZE UWIELBIAM kASIE I
                      BYCIE MAMA, ŻE KASIA SIE CIAGLE SMIEJE ROZWALAJĄC MNIE DO RESZTY.
                      obawiam sie ze szybko by sie Wam znudziłosmile
              • opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:35
                Łżesz jak z nutsmile)) a kto się, przepraszam, z dziećmi po knajpach rozbija???
                Całuski dla Antka.
                • joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:53
                  opieniek1 napisała:
                  > Łżesz jak z nutsmile)) a kto się, przepraszam, z dziećmi po knajpach rozbija

                  ciiiiichoo smile)
                  • opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:58
                    nie cicho, nie cicho, tylko mi powiedz, kiedy idziemy powtórzyć...
                    • joa8 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:04
                      kiedy masz ochotę? jutro? obok mnie jest fajna, włoska knajpka smile)
                      • opieniek1 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:12
                        na razie nie wychodzę, poza tym mam na głowie 2 dzieci. Więc dam znać.
                        moi starzy byli w tej knajpie, mówili, że pycha. Ale tam są zarazki, Lusia jest
                        osłabiona, na razie niesad
                        Jak wrócę z Mazur to się piszę.
              • franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:38
                zgadzam sie z Joasią - negocjuj! mojemu męzowi wystarczy zostawić Kasię na dwie
                godzinki żeby docenil, że będąc z nią całe dnie jeszce nie zwariowałamsmile
                mimo ze ją uwielbiasmile
            • franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:31
              to niech mąż sie poświęci w weekend....

              ja raczej nie ujrze mojego zmuszac do pomocy, ale moja kolezanka wybróbowął
              sposób na podbramkowe sytuacje - jak już nie mogła sklonic męża do pomocy przy
              dziekcu to oznajmila, ze drugiego dziecka nie urodzi i już, bo bez jego pomocy
              nie da sobie rady. Dziala to oczywiscie na facetó marzacych o stadkusmile i nie
              mozna tego nadużywać...

              JA miałam inny problem- i uzyłam innego argumnetu, jak mój mąz zaczaął coraz
              później wracać z pracy to oznajmilam, że jak się nie postara wracac wcześniej
              to ja wracam do pracy wczesniej niz bylo planowane (a jemu zależy zebym byla z
              dzieckiem bo się boi opiekunek jak ognia) bo wariuję w samotności i musze
              między ludzi. Trochę zadziałało...
              F
          • delfinlex Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 11:50
            No pięknie Tusia!!! Musisz jakoś sięprzemów i odpocząć.

            U nas nie jest źle,mimo dość ostrej diety jakoś się trzymam.Z zębami nic się
            nie dzieje (łykam Falvit i wapno), włosy faktycznie lecą na potęgę, ale to
            ponoć normalka, a z wagą to już wróciłam do tej sprzed ciąży (a było+15).
            • delfinlex Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:07
              się przemóc - miało być
        • franula Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:24
          o matko...
          Tuska, dziewcyzno, tak nie można. Wykończysz się. O ile pamietam nie ams
          zspecjalnej diety? To jedz normalnie i dużo. Pij mleko, jedz sery. Jak nei to
          musisz brac suplementy wapnia! Co do zebów: zawsze miałam słabe ale w ciązy i
          teraz nic mi się nie zepsuło i jestem niemal pewna ze to m.in dlatego że w nocy
          co kilka godzin (jak sie Kasia domaga jesc) popijam wode, to naprawde pomaga.
          A przede wszystkim musisz spać.
          Trzymnaj się - a tak wałaściwie to zcemu w ogóle nie spalaś?
          F
          • tusia21 Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 12:49
            Ala budziła się co chwila. Miała gazy, a że nie potrafi usnąć sama musiałam jej
            dawać cycka co chwila. Mój mąz nie chce mieć dzieci. On uważa, że przy dziecku
            jest łatwiej i chętnie by został z Alą a ja do pracy. Tyle, że nie znajdę
            dobrze płatnej pracy. Niestety muszę sobie radzić sama. On właśnie wstał. I to
            musiałam go prosić, bo twierdzi, że się nie wyspał. Prosiłam żeby przewinął
            Alę. Nie zrobił tego, bo musi się wyspać. Teraz się kąpie a ja z dzieckiem cały
            czas
        • mamamegi Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 25.04.05, 13:24
          Ja juz kiedys pisałam o moim problemie z włosami ale teraz dopiero widac ile
          ich brakuje.Mam zakola i została mi praktycznie tylko górna warstwa włosów.jak
          zwiąże włosy to wyglada jakbym miała irokeza!! Zęby cały czas leczę i dentysta
          cały czas znajduje nowe ubytki.. Zaczynam myśleć o karmieniu tylko przez pół
          roku.Bo problemy z włosami i zębami to widać a innych rzeczy nie które się
          dzieją w moim organiżmie. A przeciez trzeba być zdrową jak ma sie dzieci.
        • aguszak Re: gubię włosy,zęby i kilogramy 04.05.05, 12:37
          Mój bilans "strat":
          - okropne rozstępy (!!!)
          - nie wiem ile schudłam, chyba dużo (przytyłam w ciąży ok. 17 kg), biorąc pod
          uwagę, że mieszczę się we wszystkie przedciążowe rzeczy, ale brzucho mi smętnie
          zwisa sad((
          - włosy wypadają mi raczej normalnie jak zawsze na wiosnę,
          - o zębach jeszcze nic nie wiem, bo dopiero się zbieram do dentysty,
          - w ubraniach jeden rozmiar w górę, czyli teraz 42, bo szersze mam biodra i
          większy biust.

          ... to chyba tyle...

          ale jest jeden WIELKI ZYSK, który powetował mi wszelkie straty obecne i
          przyszłe, a na imię ma MATEUSZ smile))

          Pozdrowionka smile
      • tusia21 Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 11:40
        Jutro rzeczywiście ma padać. Mi czwartek odpowiada.
        • joa8 Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 12:04
          jak dla mnie ok
          • tusia21 Neurolog 25.04.05, 12:53
            Możecie polecić mi jakiegoś neurologa
            • joa8 Re: Neurolog 25.04.05, 12:59
              podobna świetna jest Wanda Potakiewicz, przyjmuje na Mokotowie w lecznicy mag,
              tel: 849 51 14
              nie naciaga, nie wymyśla zchorzeń, ma dobry kontakt z maluchami, współpracuje
              też z dobrą rehabilitantką.
              to wszystko opinie znajomych.
              Ania, może też zadzwoń do niej, bo a może robi usg?
              • tusia21 Odpoczywam 25.04.05, 13:29
                Wysłałam męża z dzieckiem na spacer. Idę spać
                • franula Jest zdjecie 25.04.05, 13:33
                  Pojawiło się zdjęcie na moim watku ktroe sobie chyba w ramki oprawięsmile

                  mały buldog.....
                  • rybka002 Re: Jest zdjecie 25.04.05, 16:25
                    Franulko niesamowita minasmile))
            • aguszak Re: Neurolog - do Tusi 04.05.05, 13:00
              Jak jeszcze potrzeba, to ja mogę Ci podać na priva.
              Pozdrowionka dla Ciebie i Calineczki.
          • alcantra Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 17:10
            Ja niestety odpadam sad Już trzecie ćwiczenia by mi przepadły. W ub. czwartek
            nie mogłam się wybrać, dzisiaj w trybie natychmiastowym wylądowałam u lekarza
            (dobrze, że Małą mogłam zostawić Babci), więc w czwartek muszę już iść.
            • franula Re: Łazienki-może w czwartek?? 25.04.05, 17:20
              ja tez w czawrtek raczej nie, ale to nie powod żebyście się nei spotkały. Tym
              bardziej jesli jutro bedzie brzydko...
              • franula rózne 25.04.05, 18:02
                uff wysłałam właśnie bardzo trudnego maila - do mojej szefowej - co dalej z
                pracą, a dokładnie co myśli na temat moejgo ewentualnego wzięcia pół etatu..
                teraz będe czekać an odpoweidz

                a w ogole to dzis dzien pechowy, poniewaz lodówka pustką świci postanowialms ie
                wybrac do zakupy do supermarketu. Wózkiem, autobusem no i sama rzecz jasna (Z
                kaśką oczywiiście). No i było cięzko, same przeszkody: brak odpowiedniego
                bieltu (autobus miał byc 13.55 wiec mialam pozaszytowe a on sie spoznil 6
                minut),kjerowca nie miał wydać więc wyssiadłam (może to smieszne ale ssie boje
                kanarów), jak doczekałam juz na nastepny niskopodlogowy to stanał jako trzeci
                an przystnaku i zanim do niego dobieglam to zamknal drzwi!!!
                do tego Kasia jak nigdy ryczała najpierw an pzrystanku a potem w autobusie w
                drodze powrotnj - w samym geancie na szzescie spała) i mialm niesczęsice
                natknąć się na komentujące starsze panie grrr

                ale cała złosc mi przeszła jak zbaczyłam dziecko z porazeniem mózgowym na
                wózku... czym ja sie w ogole martwie? ze mi autobus uciekl???
                • franula Re: rózne 25.04.05, 18:21
                  czy ktoras z Was stoi-stanie przed wyborem opiekunki? czy tez wszystkei
                  szczęściary macie mamy i teściowe? JA niby jescze pół roku w domu ale już się
                  martwię...
                  a pytam bo znalazłam zestaw pytań do opiekunki na romowie kwlaifikacyjnej i
                  moge podesłaćsmile
                  • franula Re: rózne 25.04.05, 18:41
                    cos po okresie milczenia mnie napadło na pisanie- chciałam wszystkim kupującym
                    w Geancie powiedziec, ze absurdy w tej sieci (i nie tylko tej pewnie) są
                    niezmierzone! nie opłaca się kupowac dużych opakowań!. 180 tor. herbaty teteley
                    jest droższe niz gdybym kupila 2 razy po 80 tor. to samo z Vizirem (3 i 6 kg)
                    i olejem. Pzredziwne,..
                    to samo widziąlm w Albercie przy kostakch rosołowych. Absurd goni absurd.
                    Chyba sie już na dzisiaj zamknę...
                    F
                    • delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:49
                      Franulko, nie pękaj!!Wygadaj się, dobrze Ci to zrobi smile))
                    • delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:54
                      Żyjemy w takim państwie i ustrojstwie, w którym już naprawdę niewiele jest mnie
                      w stanie zdziwić.
                      A odkąd pojawił się Kacperek, to staram się wogóle jak najmniej widzieć to, co
                      się dzieje na zewnatrz, a nie dotyczy w sposób conajmniej pośredni mojego
                      dziecka. Inaczej bym chyba zwariowała.

                      I wiesz co, jakoś mi lepiej jak się już nie denerwuję naszymi politykami i ich
                      fantazją na poziomie przedszkolaków, pokaranymi inteligencją jednokomórkowców
                      parlamentarzystami, ludźmi czekającymi jak tu komuś dopieprzyć, żeby mu lepiej
                      odemnie nie było, czy nawet potłuczoną ulubioną filiżanką.

                      Karina
                      Jakie to ma znaczenie przy naszych Skarbach???
                      • alcantra Re: rózne 25.04.05, 22:47
                        Hi hi, ja mam tak samo. Odkąd Maja była w drodze (tzn. jeszcze w brzuszku)
                        przestałam oglądać Wiadomości, ale jescze gazety (no bo w pracy) czytałam.
                        Teraz siedzę na forum albo na allegro, czasem przeczytam (jeszcze) Politykę,
                        albo jakąś książkę (jak sie uda), a TV mogłaby w ogóle dla mnie nie istnieć.
                        Efekt? Mniej się denerwuję. Serio! wink))
                  • sylwiado Re: rózne 26.04.05, 00:56
                    Franula,
                    Ja poproszę!
                    Wprawdzie raz już zatrudniałam opiekunkę z sukcesem, ale podszkolić się
                    dodatkowo nie zawadzi. Ale ciarki mnie przechodzą na myśl o szukaniu nowej
                    opiekunki. A będę jej szukać juz niedłgo, bo choć wracam do pracy niesety pod
                    koniec sierpnia, to muszę znaleźć z wyprzedzeniem ze względu na wakacyjne
                    wyjazdy.
                    Sylwia
                  • zolma1 Re: rózne 26.04.05, 09:53
                    Niestety do pracy wracam już od czerwca,czasem łapie strasznego doła gdy dłużej
                    o tym pomyślę(boje się że nie wytrzymama bez mojego Maluszkasad() ALe widocznie
                    tak musi być,staram się teraz wykorzystać każdą minutkę z Mateuszkiem jak
                    najlepiej.
                    Franulko ja się już rozglądam za opiekunką,Mam nadzieje że uda mi się i
                    pilonować Matiego będzie moja koleżanka ale jeszcze nic pewnego.Jak możesz
                    podeślij mi te pytanka mam nadzieje że się nie przydadzą ale nigdy nic
                    niewiadomo.
                    I mam starsznego stracha przed obcymi którzy mieliby opiekować się Matim-może
                    uda mi się tego uniknąć.
                  • mamamegi Re: rózne 26.04.05, 10:14
                    Hej Franula!!!
                    Ja też stanę pzred tym problebem wyboru opiekunki. i tak myślę że około
                    października a w grudniu napewno. Jak pomyślę o tym to zaraz jakiś nerwów
                    dostaje.Jak ja zostawie dziecko z obcą osobą sad(. Jeśli mogłabyś to prześlij mi
                    ten zestaw pytań.
                • delfinlex Re: rózne 25.04.05, 18:55
                  No to trzymam kciuki za przychylność przełożonej smile)
    • mzn1 Zapraszam na moje forum 25.04.05, 14:14
      Jesli macie ochote to zapraszam. Troszke sie nawet denerwuje czy uda mi sie
      rozkrecic to forum - pierwszy raz robie cos takiego i nawet nie wiem czy sobie
      poradze ( zawsze bylam troche na bakier z komputerem wink). Moze mi pomozecie??
    • delfinlex Chwalonko :)) 25.04.05, 15:29
      ..muszę się pochwalić, że od kilku godzin mój Synek samodzielnie przekręca się
      z plecków na boczek smile))Tylko na lewy smile)
      Ale i tak nas (Jego i mnie) to bawi.

      Tyle, bez odbioru smile)
      • opieniek1 Re: Chwalonko :)) 25.04.05, 15:49
        a moja Lusia się nauczyła przewracać z brzucha na plecki, z powrotem ma jeszcze
        problem. Dokładnie w dniu, gdy skonczyła 4 miesiące zaczęła sie przewracać smile
        poza tym kręci się wokół własnej osi. Jest przecudna.
      • yvona79 Re: Chwalonko :)) 25.04.05, 17:36
        To ja też się pochwalę, a co?!! smile
        Przekręcanie na boczki ma miejsce od paru tygodni, od jakiegoś czasu mała
        przekręca się też bezproblemowo z plecków na brzuszek. Z brzuszka na plecki
        chyba jest trudniej i najwyraźniej nie jest tym ćwiczeniem zachwycona. Obraca
        się wokół własnej osi, to jest śmieszne, zostawia się ją na chwilkę samą, a po
        chwili leży już z nóżkami w miejscu główki smile
        Piszczy z radości w wielu sytuacjach, ostatnio również na widok własnego
        odbicia w lustrze.
        Łapiąc się za paluszki u stóp próbowała dziś wsadzić sobie je do buzi, ale się
        nie udało. Musi jeszcze potrenować smile
        Dobra, koniec z tą próźnością.
        Fajne te nasze dzieciaczki. Wystarczy jeden uśmiech, a człowiek zapomina o
        wszystkich problemach..
    • rybka002 neurolog i usg 25.04.05, 15:30
      hej dziewczyny
      Wanda Potakiewicz jest super, chodzimy do niej z piotrusiem i naprawde jest bez
      zarzutu, ma swietny kontakt z maluszkiem, jest ciepła, cierpliwa i bardzo
      dokładna, ale usg nie robi. Ania polecam Ci rentegenologów tu jest link
      www.rentgen.pl/
      prof Marciński jest podobno najlepszy, tylko nie wiem czy robi usg
      przezciemiaczkowe. No i super że już jesteś w domku. Ściskam
      • yvona79 Re: neurolog i usg 25.04.05, 15:41
        Rybko, co za zbieg okoliczności. W tym samym czasie napisałyśmy o prof.
        Marcińskim smile)
        Wykonuje usg przez ciemiączko jak najbardziej, byliśmy u niego z Pszczółką.

        Pozdrawiam serdecznie
        Iwona
    • yvona79 Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 15:39
      Aniu,

      Najlepszy spec od usg przezciemiączkowego to prof. Andrzej Marciński, przemiły
      i kompetentny. Przyjmuje w Spółdzielni Pracy Specjalistów Rentgenologów na
      Waryńskiego. Jest on prekursorem takich badań w Polsce i szkoli młodych
      lekarzy. Wizyta kosztowała chyba 70 zł, nie pamiętam dokładnie. Tel. na
      Waryńskiego 621 23 49, 625 15 90.

      buziaki dla Ciebie i Lusi,
      Iwona
      • opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 15:44
        dzięki dziewczyny. Jak zawsze można na Was liczyć. Jestem załamana tym usg. W
        szpitalu robią usg rutynowo i niestety u nas wyszło niedobrze. Jestem załamana
        i mam nadzieję, że za jakiś czas kontrola wykaże poprawę. smutno mi strasznie i
        boję sie o moje dzieci. Jakaś się zrobiłam po tym szpitalu beksa,
        Ania
        Mamy juz...
        www.pajacyk.pl
        • rybka002 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 16:14
          Aniu kochana głowa do góry. Przeciwności są po to aby nas wzmocniłysmile Zobaczysz
          po tym trudnym okresie przyjdą słonecze dni takie jak dzisiajsmileDobre na poprawę
          nastroju są naturalne endorfiny: banany i czekolada. Trzymaj się kochana
          cieplutko.
          • opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 16:33
            tak, wiem, wiem. Ale kiedy nagle wszystko wali się człowiekowi na głowę,
            przestaje w to wierzyć. Wali się mój związek, dzieci chorują. No i nie mogę
            czekoladysad((
            Chociaż w głębi wiem, że zawsze sobie poradzę. Ale wiesz, jak to jest kiedy
            ukochane dziecko jest chore a ty nic nie możesz zrobić.
            • joasia20 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 17:57
              Aniu, jakys mogła powiedziec co wam wykazało to usg bo u nas tez jest jakos
              dziwnie, niby ok, ale kazali kontrolowac.
              asia
              • opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:08
                torbiele po wylewie. Właśnie dzwoniłam do koleżanki- psychiatry. To nic
                groźnego, jeśli dziecko rozwija się prawidłowo. a co u was?
                • franula Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:19
                  Aniu,
                  trzymaj sie
                  F
                • esseana Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 18:33
                  Słowa otuchy!!!

                  Wiem nie ma nic straszniejszego od tego jak dziecko choruje.
                  Z tego co słyszałam i wiem, bo synek miał, torbiele wchłaniają się.
                  Mój synek nadal ma jeszcze jedną dość sporą, ale nic ona mu nie robi, rozwija
                  się fantastycznie, i gdyby nie to że po urodzeniu zrobiono mu usg to dziś nikt
                  by się nie domyślił ze synek moze mieć jakąś torbiel w głowie.

                  My w czwartek jedziemy z synkiem na kontrole do Instytutu Matki Polki w Łodzi,
                  też mam już stracha ale muszę się opanowywać, bo po nie przespanych z stresów
                  nocach nie mam siły na igraszki z Mikołajkiemsmile
                  Co do kłótni z mężem skąd ja to znamsmile

                  Jak tylko Mikołajek ma jakieś ważne badanie lub inne problemy się pojawiją
                  wyciągamy noże i walka jest. To samo jakoś wychodzismile


                  Pozdrawiam.

                  Trzymajcie się.

                  e i m gdansk
                  • opieniek1 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 19:06
                    trzymam kciuki za was.
                    a z mezem to juz nie sa kłótnie.. no, niewazne. Najwazniejsze sa dzieci.
                    przynajmniej dla mnie.
                    • rybka002 Re: Opieńku 25.04.05, 19:56
                      Napisałam Ci na priva....
                      • iwoku Re: Opieńku 25.04.05, 22:08
                        Opieńku!
                        Głowa do góry! Badania są ważne, ale...
                        Stare mądre powiedzenie lekarskie mówi,ze nie leczy sie wyników- tylko pacjenta.
                        Jeśli Lusia rozwija się prawidłowo psychomotorycznie ( a tu normy są bardzo
                        szerokie, co widać z opisów dziewczyn o postępach maluszków), to nie ma powodu
                        do niepokoju!
                        Pozdrawiam cieplutko
                        Iśka
                • joasia20 Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 25.04.05, 21:37
                  u nas coś co lekarz nazwał "defektem kosmetycznym" norma płynu wokoło mózgu
                  jest wg tego kto robił usg 4mm a u Oli jest 5mm popdobno to zupełnie nic nie
                  znaczy, ale trzeba kontrolować. Nasza pediatra powiedziała , że wg niej norma
                  jest do 6 mm i że wszystko jes ok i ,że lekarz od usg robi z igły widły, a ja
                  nie wiem co otym myśleć...
                  asia
      • aguszak Re: Opieńku - usg przez ciemiączko!! 04.05.05, 13:21
        Opieńku, Jeżeli jeszcze jest potrzeba, to mogę podać Ci dziś wieczorem na priva
        namiary na neurologa i usg w szpitalu na Kopernika.
        Pozdrowionka smile
    • yvona79 Gronkowiec :(( 25.04.05, 17:08
      Upomniałam się tydzień temu o skierowanie na posiew kału, naczytałam się
      wcześniej na forum "Alergie dziecięce" o pasożytach i innych okropieństwach,
      które dają objawy podobne do alergii.
      Lekarka oczywiście twierdziła, że posiew nie jest konieczny. Uparłam się jednak.
      No i co prawda nie wyszło nic, co dawałoby takie objawy, jak zmiany skórne, ale
      okazało się, że jest gronkowiec!! Mam nadzieję, że nie jest to nic poważnego.
    • delfinlex Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 17:59
      Kacperek już drugi raz w dniu dzisiejszym nawija do jednej z suszących się
      koszul swojego Taty....A ta nie chce jemu odpowiedzieć głosem Taty....
      • franula Re: Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 18:18
        może trzeba nagrać tatę an magnetofon? i puszcac biednemu dzieckusmile
        • delfinlex Re: Stęsknione dziecko :))) 25.04.05, 18:56
          Padła taka propozycja, ale Tatuś stwierdził, że nie będziemy dziecka
          ogłupiać smile))
    • iwoku Franulko.... 25.04.05, 20:11
      To są jakieś czary...
      Znowu poruszasz tematy, o których nieustannie myślę i noszę się z zamiarem
      zapytania o daną rzecz na forum. To Ty rzuciłaś propozycję stworzenia listy -
      prawda? Potem pytanie o nasze zawody, mężów...Zapylanie...pomysł ze
      zarchiwizowaniem watku z oczekiwania...A teraz temat niani!
      Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale chyba działamy na podobnych falach.

      Tez mam jeszcze kilka miesięcy w domu, ale od maja chcę zacząć intensywne
      poszukiwania opiekunki- więc bardzo proszę o przesyłkę. Spójrz do linkownicy-
      tam też znajdziesz coś ciekawego na ten temat.
      Ściskam Cię serdeczniej niż zwykle wink)))
      Iśka

      P. S. spod jakiego jesteś znaku zodiaku?
      • beata3211 Niania 25.04.05, 20:40
        Ja jestem własnie po poszukiwaniu niani. Od jutra przychodzi na dwie trzy
        godziny a od 04/05/05 już na cały dzień. Jestem jeszcze w otyle dobrej sytuacji
        że mój mąz jest często w domu także będzie kontrolował nianię. A znalazłam ją z
        polecenia, także moge mieć zaufanie (oczywiście ograniczone), pozatym już
        bawiła dzieci więc nie jest świeżynką.
      • beata3211 Kontrola u lekarza 25.04.05, 20:46
        Wreszcie po wielu bojach i oczekiwaniach dostaliśmy siedo lekarza na kontrolę
        bioderek. No i zaczeło sie. Bo młody sie rozpłakał więc mu na głowie żyły tak
        nabrzmiały że pani doktor się zaniepokoiła że może mieć coś nie tak z
        cisnieniem wewnątrzczaszkowym. Ale jak go wziełam na ręce to sie uspokoił a
        żyły natychmiast powróciły do normy, więc pani doktor sie uspokoiła ale na
        wszelki wypadek poradziła kontrolę u neurologa, i zrobienie usg. Pozatym jak na
        złość Krzyś wyginał sie w rogalik i skracał lewą stronę, wie c pani doktor znów
        sie zaniepokoiła że może coś nie tak, faktycznie on ma tendencję do prawej ale
        czasem jak w łóżeczku wędruje to też w prawą stronę co pani doktor wydało sie
        dziwne skoro skraca lewą to powinien wędrować w llewą... No i bądz tyu
        człowieku mądry.....Co robić....Obserwować i kontrolować....BUuuuuuuuuuuuuu
      • beata3211 Łazienki!! 25.04.05, 20:51
        I co z Łazienkami jutro?? Spotykamy sie czy przenosimy na inny dzień??
        • tusia21 Re: Łazienki!! 25.04.05, 21:04
          My jutro idziemy do ortopedy. Czwartek jest ok.
        • joa8 Re: Łazienki!! 25.04.05, 22:02
          ja chętnie.
          ale może dla odmiany do Lasu Kabackiego?? Metrem jest wygodny dojazd.
          • franula Joa, Beata!!! 25.04.05, 22:15
            JA też. Do LAsu moze być!!! jesli tylko nei bedzie padac. To co 12 pzy wyjsciu
            z metra Kabaty???
          • sushi_1 Re: Łazienki!! 25.04.05, 23:48
            Oj poszłabym z Wami, poszła, ale Julek totalnie bojkotuje spacery sad(( Teraz
            ograniczam się do chodzenia po naszej ulicy albo wystawiania go na balkon. I to
            właśnie teraz, kiedy się taka cudna pogoda zrobiła. Liczę że wkrótce zmądrzeje.

            Mam nadzieję że dotrzemy w środę do kina. Franulu, będziesz? Mogłybyśmy dokonać
            wymiany bluzeczka-nosidło?

            Słuchajcie, w sobotę wybieramy się na ślub i wesele, jakieś 100 km od W-wy. Aż
            mi skóra cierpnie na myśl o podróży z Julkiem. W sobotę Julek ryczał w
            samochodzie całą drogę ze spotkania u znajomych czyli jakieś 40 min. No
            okropnośc po prostu. Co robić? Czy ktoś jeszcze tak ma???!

            A ze spraw wprawijących mnie w dobty humor: kupiłam dziś kreację na slub i
            jestem bardzo podekscytowana, Julek w domu jest aniołem, cudnie się uśmiecha i
            rechocze ze śmiechu, zaczepia nas przedziwnymi dzwiękami (dziś padło "how are
            you", "hello" i "hej, hej hej" smile)), nauczył sie pokrzykiwać i sprawia mu to
            wielką frajdę.
            Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie. Mniej pisze ostatnio bo na kompie
            wrze praca w wykonaniu mojegi męża dzień i noc.

            sushi
            • franula Re: Łazienki!! 25.04.05, 23:56
              dziewczyny, ide spać i nie wiem czy idziemy jutro o tych kabat czy nie. ZAjrze
              rano.

              Sushi- dam jutro znać czy bede w kinie
              Danka
              • franula Re: Łazienki!! 26.04.05, 06:50
                Wstałam tylko żeby napisac że nigdzie nie idę - przeziębiłam Kaske i siebie.
                Sylwio masz maila - a ja jestem z 29 maja
                Buziaki
                F
                • joa8 Re: Łazienki!! a nawet Kabaty 26.04.05, 08:40
                  jak tylko nie będzie padać, ja wybieram się do lasu kabackiego, potrzebuję
                  drzew i spokoju. Jeżeli macie ochotę, dołączajcie. Będę o 12:30 na stacji
                  Kabaty, na górze oczywiście.
                  • joa8 buuu nie mogę na spacer 26.04.05, 09:30
                    buuuu, jestem uziemiona w domu - mąż zabrał klucze od piwnicy, gdzie trzymamy
                    wózek, buuuu, a tak chce mi się wyjść.
                    niestety u mnie jest odwrotnie niż u Sushi - jak nie ma spaceru to Antoś jest
                    nieznośny.
                    • delfinlex Re: buuu nie mogę na spacer 26.04.05, 09:59
                      ..a ja dzisiaj chyba wogóle nigdzie nie pójdę - no, może tylko do perfumerii na
                      dole, bo krem mi się skończył, a wreszcie mam porządny sklep pod nosem (a
                      dokładnie 3 piętra niżej) i nie muszę się toczyć do większych galerii).

                      A pogoda tak beznadziejna... Zimno, buro i ponuro...Brrr, dzisiaj strajkuję!!!
                      • delfinlex Re: buuu nie mogę na spacer PS 26.04.05, 10:02
                        A poza tym od wczoraj wieczorem siedzę z kapustą w biustonoszu - bo zaczyna mi
                        się chyba zapalenie piersi..Ale dziś jest już dużo lepiej, mam nadzieję, że się
                        nie rozwinie.Mam taką dużą , gorącą, czerwoną pręgę i wczoraj miałam zgrubienia
                        i guzki, ale wieczorem rozmasowywyałam pod prysznicem a przed samym snem
                        odciągnęłam ile się dało.Dziś jest już duzo lepiej. Małego przystawiam tylko do
                        tej piersi, a z drugiej odciągam laktatorem.
                        A ta kapustka to niezły smrodek, fuj... smile)
                        • joa8 Re: buuu nie mogę na spacer PS 26.04.05, 10:17
                          oj, ja też miałam taki zastój, na początku. I też była kapusta, oraz ciepłe i
                          zimne okłady - na zmianę. Chłodziłam w zamrażarce tetrówkę i potem wkładałam w
                          stanik. Pomagało.
            • delfinlex Re: Łazienki!! 26.04.05, 10:19
              Sushi, a spróbujcie może z balonem helowym!!
              U nas od niedzieli już jest drugi taki balon ( z poprzedniego, po blisko
              miesiącu użytkowania poprostu uciekł juz hel smile) ). Kacperek nieustannie się
              nim fascynuje, także w podróży - ostatnio jak jechaliśmy na świeta do mojej
              Mamy (140 km).
              Polecam!!
              • beata3211 Dziesiejszy spacer 26.04.05, 10:43
                Dziś niestety odpadam ze wspólnego spaceru, ale w czwartek jak najbardziej.
                Dziś przychodzi do nas niania żeby Krzyś sie do niej przyzwyczaił. Ach ciezko,
                niewiem jak zniose powrot do pracy. Caly dzien bez dziubaska....
                • delfinlex Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 10:51
                  Boże, dziewczyny, aż mnie ciarki przechodzą jak czytam Wasze posty o powrocie
                  do pracy i szukaniu niań...
                  Ja jeszcze przed urodzeniem Kacperka postanowiłam, że posiedzę z nim w domku do
                  końca tego roku. Teraz już wiem, że najprawdopodobniej będzie to jednak nieco
                  dłużej.Mimo, że bardzo lubię swoją pracę, i czasami jest mi ciężko będąc cały
                  dzień tylko z Maluszkiem, bo jestem raczej aktywną osobą - to jednak nie
                  wyobrażam sobie dni bez niego. To by było ponad moje siły. Nie ma
                  konieczności, żebym wracała do pracy, nasz budżet domowy nie szczególnie z tego
                  powodu ucierpi.Tym bardziej, że chcę pójść na zwolnienie, więc jeszcze przez
                  kilka miesięcy będę miała te swoje dochody smile)
                  A mój szef jest bardzo pro-rodzinnym człowiekem i nie stawia mnie przed
                  koniecznością jakichkolwiek wyborów.Mogę wykorzystać cały wychowawczy jak tylko
                  będę chciała i wiem, że będę miała gdzie wrócić smile)

                  Naprawdę, strasznie Wam współczuję i będę trzymała kciuki za wszystkie Mamusie
                  Pracujące!!
                  • franula Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 11:19
                    Tusia,
                    jak dzisiaj? Lepsza nocka? Jak sie czujesz?
                    Franula
                    • tusia21 Re: Dziesiejszy spacer 26.04.05, 12:01
                      Dzisiaj zdecydowanie lepiej. Wstawałam w nocy 2 razy. O 5.45 pobudka, ale po
                      godz. zabawy usnęłyśmy jeszcze na 1,5. Teraz znowu Ala śpi. Zaraz musimy
                      szykować się do ortopedy. Tylko te wyniki żelaza mnie niepokoją.
            • zolma1 Do Sushi_1 26.04.05, 18:33
              Czemu nie było Was na basenie?Mam nadzieje że nic się nie stało.
              Było bardzo fajnie tym razem ja byłam w wodzie więc zaoszczędzilismy
              Matiemu "Tatusiowego-podtapiania" smile))Nurkowaliśmy pływalismy w rękawkach było
              super i Mati nic nie płakał.


              pozdrawiam
              monika

              lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0"
              • beata3211 Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 19:10
                Dziewczyny jestem załamana!!!!!!!!!!!!! Jestem wyrodną córka, zapomniałam na
                amen o urodzinach mamy, była u mnie dziś poprasowała mi rzeczy a jak wychodziła
                to zapytała sie tylko czy wiem jaki dziś dzień!!!!!I wtedy mnie wzięło!!Rany
                zapomniałam!!Teraz siedzę i rycze!!!!!!!!Jak ja jej to wynagrodzę!!!!!!!!Nie
                wiem!!!!
                • musztarda_ziolowa Re: Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 19:56
                  Powaznie az tak bardzo sie przejmujesz?
                  Kazdemu sie zdarza zapomniec...
                • joa8 Re: Wyrodna córka!!!!!!!! 26.04.05, 20:32
                  ja też tak kiedyś zrobiłam, rok temu. Było mi głupio strasznie, ale
                  zadzwoniłam, wybłagałam wybaczenie smile) i wysłałam jej 49 kartek (bo tyle lat
                  kończyła)
      • franula Re: Franulko.... 25.04.05, 22:14
        hihi czary mary!
        Jetsem bliżniakiem - energicznym, ciekawym świata, glosnym bliźniakiem (chociaz
        nie wierzę w znaki zodiaku to mój charakter się zgadza z opisami hihi)

        Moja szefowa właśsnie napisała, że jak dla niej moge wrócić na pól etatu (od
        stycznia!) Jej mail (mail bo wlasnie jest poza Polską) jest tak niezwykły że go
        zacytuję:
        "Tak, moj stosunek [do pół etatu]jest niestety pozytywny. Niestety, bo wynika
        on z przemyslanej strategii pomagania mlodym kobietom chcacym laczyc kariere z
        rodzina. Osobiwiscie wolalabym miec Pania na caly etat, lecz jestem przekonana,
        ze i na polowce bedzie Pani swietna. I na przyszlosc prosze o tym pamietac,
        kiedy Pani bedzie kierowala i Pani pracownice/cy beda potrzebowali tego typu
        elastycznych rozwiazan."
        Ok, babka ma swoje wady, nieraz sie ścierałyśmy ale jak widać ma tez niezwykle
        zalety!!!
        Jestem strasznie sczęsliwa z tego powodu.

        Danka
        • alcantra Re: Franulko.... 25.04.05, 22:43
          No proszę, a moi dwaj szefowie w zasadzie przyjęli do wiadomości, że wracam na
          pół etatu. wink)) Aczkolwiek ten bezpośredni powiedział (powiedziałabym, że ze
          łazami w oczach): Magda, wróć jak najszybciej!!! I wiecie co? Im częściej bywam
          w tej mojej pracy ostatnio, tym mniej mi się chce tam wracać...

          Na etapie szukania niani jestem cały czas. Jak na razie działa serwis
          niania.pl. Dzięki niemu znalazłam (fajną, mam nadzieję) dziewczynę na lato.
          Niestety na od września, kiedy wracam na cały etat, nie mam nikogo. Do żłobka
          wniosek złożyłam, ale Maja jest 57 na... 15 miejsc. Za rok będę warować pod
          żłobkiem 1 kwietnia o 6 rano, bo wtedy otwierają. Cholera, jeszcze toto
          Maleństwo siedzieć dobrze nie umie, a już zaczynają się hece w stylu: zapisy,
          dostała się/nie dostała się... Ach jo...
        • rybka002 Re: Franulko.... 25.04.05, 23:12
          Ogromnie się cieszę razem z Tobą. Każdy dzień z naszymi skarbami to ogromny
          prezent. Upajaj się Kochana pełną piersią tymi chwilami... wiem jak się
          cieszysz... ja też fruwałam jak się dowiedziałam o moim urlopie... Ściskam mocno
        • sylwiado Re: Franulko.... 26.04.05, 01:13
          Franula,
          Ale Ci dobrze - gratuluję! W mojej pracy pół etatu odpada niestety sad
          Ja też jestem bliźniakiem, urodziłam się 16 czerwca, a Ty?
          Sylwia
          • rybka002 egzamin 26.04.05, 07:26
            moja córka pisze dzisiaj i jutro egzamin gimnazjalny. pomyslcie o niej miedzy 9
            a 11. denerwuje sie strasznie ja mniej...
            • iwoku Re: egzamin 26.04.05, 08:57
              Trzymamy kciuki BARDZO MOCNO!
            • opieniek1 Re: egzamin 26.04.05, 09:14
              trzymamy kciuki smile))
              • tusia21 Re: egzamin 26.04.05, 10:00
                Myślimy o niej (nie wiem jak Alicja, ale ja na pewno). Trzymamy kciukismile
            • delfinlex Re: egzamin 26.04.05, 10:03
              Też jestem myślami przy Twojej córce!!
              Będzie dobrze!!
              • marzek2 Dołek :((( 26.04.05, 11:28
                Sam za mało przybiera na wadze ewidentnie sad W ostatnim miesiącu tylko 300 g sad
                Mocz ogólny w porządku, morfologia też niezła, ale mam w planie jeszcze mocz na
                posiew, kupkę na posiew i pasożyty, oczywiście wszytko prywatnie sad bo moja
                pediatra (jedyna w przychodni ale dobra) będzie dopiero po długim weekendzie a
                nie chcę czekać. Albo jakieś paskudztwo albo alergia sad
                Czy na forum są jeszcze prawie 5 miesięczniaki które się nie przewracają jeszcze
                z pleców na brzuszek? Moja Zuzia opanowała to jak miała 6 miesięcy prawie i się
                nie martwiłam, pewnie dlatego, że nie miałam porównania...
                A jak Wasze dzieci łapią grzechotki? Bo Samuel jest zainteresowany, bierze na
                chwilkę do łapki, trzyma troszeczkę ale zaraz wypuszcza. Czy to może etap
                przejściowy do dłuższego trzymania? Nie pamiętam już jak to było z dziewczynami...
                Matko jak pomyślę o tej diecie eliminacyjnej to mnie trafia sad ale schudnę
                przynajmniej... chyba że to "coś" w drogach moczowych albo kupce. Nic, trzeba
                wykluczać po kolei, oczywiście jest szansa, że ten typ tak ma, ale nie uspokoję
                się, dopóki nie wykluczę innych rzeczy.
                Pogoda kiepska dziś w Krakowie, mój nastrój też sad
                • franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:39
                  Marzenko,
                  KaAsia jest z 2 XII i sie jescze neie przwraca - i nie ona jedna - więc się
                  tym nie przejmuj zupelnie. Trzymam kciuki za wagę Sama,
                  Danka
                  PsKompletuję paczkę, rozumiem że to nie jest bardzo pilne - dokaldam ubranka z
                  których teraz wyrasta.
                • yvona79 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:40
                  Marzek,

                  Koniecznie zrób posiew kału. My zrobiliśmy i wyszedł wczoraj gronkowiec sad(
                  • delfinlex Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:47
                    Marzek, trzymaj się dzielnie, nic złego się nie dzieje, zobaczysz!!!

                    PS. A jak się robi posiew kału?
                    • marzek2 Posiew kału 26.04.05, 12:02
                      Posiew kału (i też badanie na pasożyty, to osobne badanie, trzeba w innej
                      "próbce") robi się tak: kupujesz w aptece jałowy pojemniczek na kupkę (musi być
                      jałowy bo są też niejałowe, to ważne!) i po znalezieniu kupki w pampersie
                      nabierasz troszkę kupki patyczkiem, który jest przy pojemniczku i gotowe,
                      zanosisz do laboratorium. MOżna trzymać w lodówce do następnego dnia, ale nie
                      dłużej. Pasożyty podobnie, moja siostra doradza, żeby pobrać parę "łopatek" z
                      różnych miejsc pampersa, żeby było wiarygodnie.
                      • delfinlex Re: Posiew kału 26.04.05, 12:08
                        Dziękuję za info smile
                        Kacperek też ciągle ma coś nie tak z brzuszkiem, ale jakoś nikt (z lekarzy) mi
                        nie podpowiedział żeby zrobić takie badanie sad( Zrobię je więc prywatnie, będę
                        spokojniejsza smile)
                  • marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:47
                    Iwonka, ja już nie kojarzę wszystkiego, ale kojarzę tego gronkowca - a dlaczego
                    robiłaś posiew? I czy Twoja dzidzia jest alergiczna, dobrze kojarzę? Czy możesz
                    mi napisać króciutko, czy były problemy z kupkami, przyrostem wagi, bo już nie
                    pamiętam?
                    • tusia21 Re: Dołek :((( Wyniki Badań 26.04.05, 11:58
                      My robiłyśmy posiew kału, bo mała ciągle płakała, ale wszystko wyszło ok. Na
                      wadze przybrała przez 6 tyg. 400 i pediatra twierdzi, że to ok.
                      Dziś odebrałam wyniki krwi i potrzebuję kogoś do pomocy w interpretacji.
                      Wszystko jest w normie oprócz PLT. Co to jest? Norma to 140-440 a Ala ma 551.
                      Oprócz tego badałyśmy żelazo, bo u dzieci po 3 mies. często występuje
                      fizjologiczna anemia. Wynik mnie bardzo niepokoii. Napiszę wam jak wygląda.
                      Jeżeli któraś wie, co on znaczy proszę dać znać.

                      Sample ID 26
                      Sample type Serum

                      Test Result Unit Note Refer. Min Max Dilut
                      ZELAZO 328 ug/dl (---)* 60 160


                      Dopisali ręcznie, że 2 razy sprawdzono i podkreślili wynik. Martwię się.
                      Teraz został nam tylko posiew moczu, bo mocz nie był najlepszy.
                      Dziś kontrola u ortopedy i wszystkie badania kontrolne będą z głowy
                  • marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:58
                    Iwonko, kojarzę tego gronkowca - powiedz mi tylko, dlaczego zrobiłaś badanie?
                    I czy Twoja dzidzia ma AZS? Czy inne objawy alergiczne, bo już nie pamiętam
                    dokładnie? Czy miała jakieś problemy z kupkami, przyrostem wagi?
                    • marzek2 Re: Dołek :((( 26.04.05, 11:59
                      Sorki, poszło dwa razy, nie zauważyłam, że jednak poszło ok. Ale przynajmniej
                      zauważysz Iwonku smile
                    • yvona79 Re: Dołek :((( 26.04.05, 12:07
                      Moja Pszczółka ma AZS. Odstawiłam ją od piersi prawie 3 tyg.temu po kilku
                      tygodniach ostrej diety eliminacyjnej. Teraz jest na Nutramigenie i poprawy nie
                      ma sad Kupy są już prawidłowe, ale na piersi były wodniste, pieniste, ze śluzem
                      i czasem z pasemkami krwi. Przyrost wagi teraz jest już ok, wcześniej było
                      beznadziejnie. Oczywiście nikt nie jest w stanie wyjaśnić co się dzieje i skąd
                      to dziadostwo się bierze. Zrobiłam posiew kału, bo chciałam się upewnić, że
                      wszystko jest w porządku (często objawy podobne do alergii dają jakieś syfki,
                      które siedzą w przewodzie pokarmowym itp.). No i okazało się, że jest
                      gronkowiec sad
                      Dla niewtajemniczonych: do specjalnej fiolki z taką niby galaretką wkłada się
                      odrobinę kupki i zawozi się do zbadania smile)
                      Marzek, zrób wszystkie badania na własną rękę, bo nie ma co liczyć na
                      domyślność pediatrów. Najprościej jest powiedzieć: to alergia pokarmowa...

                      buziaki
                      Iwona
                      • tufinka Re: Dołek :((( 26.04.05, 13:41
                        Ja to zaczynam sie zastanawiac, czy dobrze zrobilismy ze maly sie tu
                        wychowuje... Kurcze, tu juz nawet go nie waza! Nie wiem czy przybiera
                        prawidlwo, bo wiadomo zwykla waga nie jest dokladna (sama jak wchodze na nia 2
                        razy pod rzad to czasem jest roznica 1kg). Do tego zadnych badan typu pobranie
                        krwi i sprawdzenie czy nie ma anemii nie robia (prywatnie moze tak?). Chyba
                        przy najblizszej wizycie na przychodni zbombarduje jakiegos lekarza pytaniami.
                        No i pod koeniec maja bedziemy w Polsce i siostra ma nam zamowic prywatna
                        wizyte, z tym ze doladnych badan nie zrobimy, bo bedziemy tam w sobote pod
                        wieczor a wylot mamy juz w poniedzialek popoludniusad Mam tylko nadzieje, ze z
                        Kacperkiem wszystko ok, bo coz mi pozostaje.
                        Obudzil sie wlasnie i placze, lece do niego.
                        A za wasze maluszki trzymam kciuki. Oby wszystko bylo dobrze, a jak jest cos
                        nie tak, aby sie jak najszybciej poprawilo.
                        • franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 13:59
                          Tufinko
                          no wązyć powinnismile
                          Ale jesli waga jest ok, z kupami w porzadku, żadnych wysypek i innych
                          niepokojących symptomów to tu także żadnych badań krwi, posiewów etc nie robią.
                          przynajmniej u mnie.
                          Pozdrowienia
                          F
                          • tufinka Re: Dołek :((( 26.04.05, 14:52
                            Tak wazyli do 10 tyg chyba, tylko 2 razy. Ostatnio mial 5300, no a teraz juz
                            mysle ze z 7 na pewno. Taka pani przychodzila do domu, na przychodni wogole nie
                            waza. Jak byla ostatnim razem to powiedziala ze kolejne wazenie ok 8-9
                            miesiaca. A ja widze, ze wasze maluszki sa w miare systematycznie wazone. Ja
                            nie mam pojecia ile gram w ciagu miesiaca czy dwoch przybiera moj Kacperek. No
                            i jak bylismy na wizycie u pani doktor(w moim rodzinnym miescie) to dowiedzilam
                            sie, ze jest zagrozony anemia skoro tak szybko rosnie. Dlatego teraz zaczynam
                            sie nad tym wszystkim zastanawiac.
                            Moje kochane Słoneczko
                            • franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 15:07
                              Tufinko
                              Kasię ważą za każdą wizytą w przychodni czyli co 6 tygodni przy okazji
                              szcepienia i ze dwa razy okazjonalnie jak byłysmyz katarem.
                              Moze u Ciebie oceniają "na oko" czy dziecko rośnie i nie ważą zeby się mamy nei
                              denerwowaly?
                              Ale rozuiem, że Cię to niepokoi....
                              F
                            • franula pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:07
                              czy ktoras z was wybiera sie na Pl. Inwalidow do Wydawnictw Muchomor po
                              ksiażeczki?
                              F
                              • tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:34
                                Ja się wybieram, ale dopiero na początku maja, bo na razie nie mamy kasy
                                • franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:36
                                  Tusiu
                                  nie widze Cie na gg, jak sie pojawisz, napisze, ok?
                                  F
                                • delfinlex Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:37
                                  Ja chętnie bym się wybrała - tylko odemnie to jaoś strasznie daleko. Tak więc
                                  pewnie zamówię pocztą sad(

                                  Chyba, że Tusia mnie poratuje!!!
                                  • tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:49
                                    Pewnie delfinku. Mogę ci kupić,a raczej Kacperkowi. To dwa kroki ode mnie. Co
                                    do gg to mąż zmienił dysk i nie bardzo wiem o co teraz chodzi w tym komp. ale
                                    popróbuje
                                    • franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 15:59
                                      ja wlasnie tak jak Delfinlex chcialam Cie wykorzystac żeby cos nam kupic tylko
                                      chcialam wlasnie na gg sie porozumiec...
                                      • opieniek1 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:24
                                        czy w Muchomorze coś się zmieniło? Bo ja kupowałam w grudniu przez internet
                                        książeczkę poduszeczkę dla mojej Lusi pod choinkę i nic nie płaciłam za
                                        przesyłkę! Dziecie już się nawet zaczęło interesować książką smile
                                        • marzek2 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:29
                                          Zmieniło zmieniło niestety sad za przesyłkę o wartości do 50 zł płacisz 9 zł! Ja
                                          zrezygnowałam i kupiłam ich książeczki w Merlinie, troszkę drożej, ale tyle tam
                                          już kupiłam, że przesyłkę mam gratis więc mi się bardziej opłaciło.
                                          • tusia21 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:34
                                            Mogę kupić dla wszystkich albo może się razem wybierzemy nw początku maja. Jak
                                            chcecie żebym kupiła to zbieram zamówienia
                                            • joa8 Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 18:14
                                              ja kupiłam przez internet, ale za ponad 100 zł i wtedy się nie płaci za
                                              przesyłkę. Dziś mi przyszło awizo, jutro odbiorę na poczcie.
                                              No ale jak pisałam wcześniej - wypad do Muchomora dobrym pretekstem na wspólny
                                              spacer, szczególnie, że Stary Żoliborz jest piękny. Więc ja się chetnie piszę.

                                              Ja właśnie wróciłam ze spaceru. Mąż przywiózł klucze i wyszliśmy z aresztu
                                              domowego. To prawda, Franulko,że dzień bez spaceru jest jakiś dłuższy.

                                              A jutro idziemy do kinka? Bo ja tak!!
                                              • delfinlex Kino 26.04.05, 18:20
                                                Wszystko wskazuje na to, ze Kacperek tez sie pojawi - z Mama of course smile))
                                                • franula Re: muchomor 26.04.05, 18:31
                                                  a czy ktos tam był? bo któraś z Was pisał że sie trzeba umówic to jest jak
                                                  rozumiem z w prywtnymieskzaniu, nie sklep. I jak znam tamtejsza zabudowe to
                                                  mzoe byc tzrecie pietro bez windysmile dlatego sama sie nie podejmowalam tam
                                                  wybrać.
                                        • franula Re: pytanie do warszawianek 26.04.05, 17:30
                                          cytat:
                                          "do wyświetlonej sumy należy dodać koszty przesyłki
                                          koszt przesyłki przy zamówieniach do 50 zł : 9 zł
                                          koszt przesyłki przy zamówieniach od 50 do 100 zł : 11 zł
                                          (przy zamówieniach powyżej 100zł koszty przesyłki pokrywa wydawnictwo)"
                • mamamegi Re: Dołek :((( 26.04.05, 14:44
                  Mój Igorek urodził się 14 grudnia tez w ogóle nie rwie sie do jakiegokolwiek
                  przewracania ani z brzuszka , ani z plecków na boki.Może to dlatego ,ze często
                  go tzrymam w leżaczku i ma ograniczone pole działania. Łóżeczko go kole w
                  dupke..Dodam,że waży 8500 więc napewno mu trudniej niż szczupłym
                  dzieciakom.Myślicie ,że to nie powód do niepokoju.Jak czytam o wyczynach
                  waszych dzieciaków to wydaje mi sie że z Igora niezły leniuch.Mam też
                  wrażenie ,ze większość z was rehabilituje swoje maluchy a ja nawet niewiem czy
                  coś nie jest w porządku. A jak u was z siadaniem, Igorkowi jak sie da ręce to
                  łapie i się podciąga.Oczywiście nie robimy tego często,zeby nie obciążac
                  kręgosłupa. A tak w ogóle mozna tak podnosić malucha?
                  • franula Re: Dołek :((( 26.04.05, 15:05
                    Mamomegi
                    Kasia tez nie leży w łóżeczku w ciągu dnia, ale ma koc na podłodze rozlożony i
                    mate edukacyjną. Też długo mialam Kasię głównie w leżaczku ale tak się dziekco
                    przrwacać na boki na pewno nie nauczysmile
                    Buziaki
                    F
                • sushi_1 Re: Dołek :((( i inne 26.04.05, 21:29
                  Marzek, Julek też się nie przekręca z brzuszka (na którym leżeć nie lubi).
                  Tylko na boczki. Wiec się nie łam! Paczka poszła do Krakowa dziś wieczorem.
                  Dodałam jeszcze parę drobiazgów.

                  Zolmo, na basenie nie byliśmy, bo rano Julek miał szczepienie i wolelismy nie
                  narażać go na więcej atrakcji jednego dnia. A byłam nastawiona na kąpiel, nawet
                  kupiłam kostium. Następnym razem wchodze do wody na pewno.

                  Tusiu kochana, tego ortopede Twojego to tylko w ryjek strzelić!!!

                  Kino - ja też się jutro wybieram.

                  Delfinlex- balon helowy - jestes wielka!!!!!!Na pewno spróbujemy. Pomysł
                  bombowy!! Nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy z nim spacerować.

                  A z innych nowości u nas: w czerwcu wyjezdzamy za granicę a Julek nie ma
                  jeszcze paszportu sad Zagapilismy się trochę i mam stracha ze nie zdążymy
                  wyrobić. Więc dziś natychmiast poszłam zrobić Julkowi zdjęcie do poszportu i
                  wyobrażcie sobie że udało się go uchwycić w uśmiechu. W tym poszportowym
                  wymiarze taki malutki uśmiechniety buziaczek wygląda cudnie! smile))

                  pozdrawiam
                  sushi




            • aguszak Re: egzamin 04.05.05, 13:36
              niestety byłam w górach w tych dniach i nie wiedziałam, że trzeba trzymać
              kciuki- Jak poszło Twojej córce?
              Pozdrowionka smile))
    • delfinlex Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 12:24
      Kilkanaście minut temu położyłam Go do łóżeczka, nakręciłam Mu pozytywkę i
      zaczęłam się szykować, żebyśmy wyskoczyli po rzeczony krem, na pocztę i wrzucić
      kilka siatek z ciuchami do PCK (robię ostrą selekcję w szafie swojej i
      małżonka).
      Jak już się wyszykowałam i poszłam po dziecko, żeby Go ubrać - to okazało się,
      że zasnął!! Teraz muszę poczekać pewnie z godzinkę, bo jak się obudzi, to
      jedzonko, przebieranie, itp... Mam nadzieję, że w międzyczasie się nie rozpada -
      teraz akurat jakoś się przejaśnia i chciałam to wykorzystać...
      Ech, a czasem jak chcę, żeby zasnął, to nie zasypia...
      • tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 13:28
        Karinko widze ze dzis nasi synkowie podobnie nas zaskakujasmile Siedzielismy sobie
        wlasnie z mezem pijac herbatke i rozmawiajac, a maly w wozku bawil sie lukiem.
        Maz mial wlasnie gdzies wyjezdzac, poderwal sie i z rozpedu do wozka podchodzi,
        co by malemy dac buziaka przed wyjsciem, a tam.......spiacy Kacperek. Dobrze,
        ze maz zdazyl wyhamowacwink No i w zwiazku z tym spacer przelozony na pozniejsmile
        Pozdrawiam
        • tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:33
          Dla mnie piszecie o niesamowitych rzeczch. Alicja nigdy by nie usnęła bez mojej
          wiedzy, a poza tym nie mam chwili żeby usiąść z mężem i wypić herbatę chyba, że
          w nocy.
          • tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:41
            Tuska, to picie herbaty to bylo takie szybkie, zeby nie powiedziec w biegu przy
            okazji sniadaniasmile Maz zazwyczaj wraca o 6 nad ranem z pracy i spi do 14, ale
            dzis musial cos zalatwic i wyjezdzal, wiec wstal szybciej. Zazwyczaj wstaje na
            obiad i niedlugo potem juz go nie mauncertain Tak jak i wy niewiele mamy okazji do
            wspolnego spedzania czasu (bo kiedy Kacperek spi to maz w pracy), ale jakos
            dajemy radewink
            • tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 15:47
              Nie chodzi mi o koazję ale o to, że nam Alicja nie pozwoliłaby na to żeby się
              nią nie zajmować. Nią i tylko nią! Wózka nienawidzi, więc ie poleży a nawet nie
              posiedzi w nim nie mówiąc już o samotnym zasypianiu. Przed zasypianiem mama
              musi porzytulać, pośpiewać. Musi to być mama nikt inny. Mam przerąbane
              • franula Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 16:03
                Tusiu,
                czy to znaczy ze Alicja jest caly czas na rękach? czy lubi leżaczek, matę,
                kocyk, cokolwiek? Bo u nas wózek i łóżeczko tez jest be, ale do leżaczka jakos
                sie przywyczaiła, teraz do kocyka.
                Buziaki
                I nie przejmuj sie glupim palanetem!!!
                f

                PS Dzien bez spaceru jakos sie ciągnie w nieskończoność!!!!
                • musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 19:53
                  Dzien bez spaceru zdaje sie nie miec konca!!!
                  U nas leje non stop...
              • musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 19:52
                Tusia, moja coreczka jest rownie wymagajaca! Nie ma mozliwosci nie zajmowac sie
                nia. Jesli nie spi, to ja musze poswiecac jej 100% uwagi.
                Sytuacje, ktore opisuja dziewczyny, to jakas abstrakcja!
                A na dodatek mala nawet nie spojrzy na smoczka, czy na butelke.

                Ale wiesz co? Juz sie przyzwyczailam do tego. Mam w domu brud (na sprzatanie
                zostaje mi noc, a wtedy zazwyczaj padam na ryjek), jem byle co i jestem
                zaniedbana a na dodatek kazdy dzien to niespodzianka. Nie moge nawet zaplanowac
                spaceru, bo czasem malej cos strzela do glowy i nie chce sie ubrac, ani tym
                bardziej wyjsc. Ostatnio przerabiamy temat: "nienawidze nosidla i wozka".

                Tak wiec nie martw sie. Nie ty jedna masz taki "typ". Pocieszam sie, ze mala
                bardzo rzadko placze. Jedynie pokwekuje, albo krzyczy na mnie, ale histerii
                mamy malo.

                Ps. A w mieszkaniu mamy 2 jamniki. Cholernie wymagajace psy!
                Ps. Nie mam nikogo do pomocy. Nikt mi ani jednego obiadu nie ugotowal przez te
                wszystkie miesiace. Mama odwiedzila mnie 2 razy, glownie po to, by skrytykowac
                i pojsc. To samo z tesciowa. Wczoraj pojawila sie i urzadzila mi awanture!
                Szkoda gadac. Balam sie, ze z tych nerwow strace pokarm...

                To tyle gledzenia.

                Maz wraca jutro z delegacji.

                Pozdrawiam
                D


                Moja cudowna dziewczynka Emilka:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&v=2&s=0
                • tusia21 Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 21:09
                  kochana musztardko!
                  Dobrze wiedzieć, że ktoś oprócz mnie też ma podobne problemy, choć nikomu ich
                  nie życzę. Mi mama bardzo pomaga choć mieszka dleko od nas. Alicja strasznie
                  krzyczy. Do tego miała tragiczne kolki. Teraz znowu się budziła z krzykiem, bo
                  miała potworne gazy. Jeszcze pewnie wiele razy wstanę dzisiejszej nocy. A jak u
                  ciebie z nocami? możesz się przespać?
                  Ja wstaję o 11.30 od 30 min do godz. Karmienie i ustpianie. Potem o 2.30 i to
                  samo. Potem 5.30 i albo już wstaje albo śpi godz. i wstaje.
                  Tak wygląda nasza spokojna noc. Kiedy ma gazy jest dużo gorzej.
                  Marzę o ciągłych 4 godz. snu.
                  Dziś u lekarza była dziewczyna z 6 tyg. maleństwem i mówi, że dziś wstał o 5
                  rano, tzn. przespał całą noc. U nas tak jeszcze nie było, a Ala za kilka dni
                  skończy 5 miesięcy.
                  Padam!
                  Do tego z tymi biodrami jest chyba na prawdę źle. Okropnie się martwię.

                  Trzymam za ciebie kciuki żebyś odpoczęła.
                  Jesteśmy z tobą.
                  • musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 22:13
                    Tusiu, my wstajemy co 2 godziny. Wyglada na to, ze Emilka jest ciagle glodna,
                    bo gazow nie ma, albo bardzo rzadko. Kolek tez nie miala wcale. Tylko spac nie
                    moze dluzej jak 2 godziny. Jak pisalas wczoraj o kolosalnym zmeczeniu, to
                    rozumialam Cie doskonale, bo ja to przerabiam rowniez i wiem, co to znaczy miec
                    taka noc za soba.
                    Staram sie spac w dzien, razem z nia. To mi jakos pomaga. Mala JEDEN RAZ
                    przespala 7 godzin ciurkiem i JEDEN RAZ 4 godziny ciurkiem. A ma 4 miesiace
                    pojutrze... Wiec chyba nie dla mnie spanie. Marze o tym, zeby przespac kilka
                    godzin pod rzad. Maz mi nie pomaga, bo mala nie jada z butli wcale, wiec tylko
                    moja piers ja uspokaja.

                    Ja spie z Emilka w lozku, zeby bylo latwiej ja karmic. Wystawiam cyca
                    i...czesto zasypiam sama!

                    Wszystkiego dobrego zycze. Jak bede padac, to pomysle o tobie, ze i ty masz
                    podobnie - zawsze to latwiej.
                  • tufinka Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 26.04.05, 22:33
                    Tuska mam nadzieje, ze Alicji sie wkrotce pozmienia na lepsze i ze da ci choc
                    troszke odpoczac. A co do nocek to nasze tez nie sa jakas rewelacja. Kacperek
                    zasypia (przy piersi) ok 19, potem pobudka ok 22-23, kolejne w odstepach okolo
                    3 godzin, z tym ze po tym karmieniu okolo godziny 2 czy 3 potrafi juz nie
                    wytrzymac tych 3 godz i czesto domaga sie cycusia wczesniej. Tak wiec czasem je
                    o 2 potem o 4, potem godzina snu i pobudka. No i ssie tez strasznie dlugo - pol
                    godziny to minimumsad Staram sie z tym walczyc i ograniczac, no ale czasem
                    poprostu sie nie da. Tuska, a jak karmisz mala? Ja od jakiegos czasu opanowalam
                    karmienie na lezaco i przyznam ze dla mnie jest wygodniej - czasem drzemie,
                    czasem calkiem zasnesmile Ale na poczatku ni pioruna nie moglam tej metody
                    opanowac - piersi mnie jakos ciagnely i wogole nie moglam sie usadowic. Trzymam
                    kciuki za szybka poprawe w spaniu i samym usypianiu. Musztradko o Tobie tez
                    myslesmile Jeszcze troszke i nasze maluchy podrosna i wtedy na pewno bedziemy
                    mogly dluzej pospacsmile Przeciez kazde dziecko z czasem uczy sie przesypiac noc i
                    tego sie trzymajmy! Moze nie dzis, nie jutro i nie za miesiac, ale wkrotcesmile
                    Pozdrowienia dla wszystkich umeczonych i nie wyspanych mam!
                    Kasia
                    • musztarda_ziolowa Re: Kacperek mnie wykiwał :)) 27.04.05, 08:52
                      Tufinka, kochana jestes. Ja tez pocieszam sie mysla, ze kazde dziecko kiedys, w
                      koncu nauczy sie zasypiac. A przyznam, ze jak bedzie wolala biegac i skakac
                      zamiast sie do mnie przytulac, to pewno zatesknie do tych tych czasow, gdy
                      chciala tylko siedziec u mnie na rekach...
                    • musztarda_ziolowa Nowe fotki Emilki 27.04.05, 08:54
                      Wczoraj do wieczora zmniejszalam i umieszczalam zdjecia Emilki na Zobaczcie.
                      Zapraszam!
                      • delfinlex Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 09:24
                        Zdjęcia cudne!! Maleńka rośnie i pięknieje, i wcale nie widać, że taki łasuch smile

                        No a jaka piękna zwierzyna!!Taka sama jak u nas - tylko u nas oczywiście jakaś
                        większa smile) Ale u nas wszystko jakieś takie duże, nawet Syneczek rośnie jak
                        szalony smile))
                        • musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Delfinlex 27.04.05, 09:58
                          A Wasz jamniczek to miniatura, czy standard? Bo nasza Daczka wazy 4 kg, czyli
                          jest rowno o polowe lzejsza do Emilki...
                          • delfinlex Re: Nowe fotki Emilki-do Delfinlex 27.04.05, 10:23
                            Duży standard - około 9 kg - Kacperek Go goni wink)
                      • musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:00
                        Tufinko nie mam rodziny w Chojnicach. Ja mam po prostu taka twarz: ciagle
                        slysze, ze komus kogos przypominam smile)))
                        • tufinka Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:14
                          To juz nawet nie to, ze przypominaszsmile Jestescie prawie identycznesmile Ja
                          moglabym takie zdjecie podeslac komus z roku i napisac ze ta kumpela ma
                          dzieckosmile No i na 100% jestem pewna ze nikt by nawet nie pomyslal, ze to nie
                          onasmile No ale nie zamierzam oczywiscie takich numerow robicwink
                          • musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:25
                            Ale jaja! A nie masz przypadkiem zdjecia tamtej kolezanki? Z checia bym poznala
                            swoja sobowtorke!
                            Ale numer...
                            • tufinka Re: Nowe fotki Emilki-do Tufinki 27.04.05, 10:35
                              Niestety ma tylko kilka fotek, ale takich tradycyjnychwink nie mam skanera, no i
                              sa w Polsce. Ale z checia bym ci pokazalasmile
                      • martolina77 Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 18:07
                        Jesteście Słodziaki! Cała Trójka!

                        musztarda_ziolowa napisała:

                        > Wczoraj do wieczora zmniejszalam i umieszczalam zdjecia Emilki na Zobaczcie.
                        > Zapraszam!
                        • musztarda_ziolowa Re: Nowe fotki Emilki 27.04.05, 18:26
                          Dziekujemy za mile slowa. Sa tym cenniejsze, ze chyba nadszedl jakis bardzo
                          trudny dla mnie okres - Emilka staje sie skrajnie marudliwa. A ja trace
                          cierpliwosc i potem chce mi sie plakac.
                          Poszukam cos o depresji poporodowej na necie, bo wydaje mi sie, ze zaczyna sie
                          zle dziac...
    • opieniek1 oddaję dziecko 26.04.05, 14:41
      do rodziców. starsze oczywiście. separacja od przedszkola nie wystarczyła. i
      tak ma jakąś infekcję. temperatura 38, nos zatkany. Więc do konca tygodnia
      będzie siedział z dziadkiem, żeby mi Lusi nie zaraził.
      Ja też mam coś z gardłem. A jutro idę do pracy na trochę i będę musiała gadać sad
      mam nadzieję, że to juz koniec problemów ze zdrowiem, wychorujemy się i się
      skonczy. Trzymajcie kciuki. całuję was.
      Ania
      Mamy juz...
      www.pajacyk.pl
      • delfinlex Re: oddaję dziecko 26.04.05, 15:40
        Oczywiście trzymam kciuki!!!

        A tak wogóle, to chyba pora nauczyć się funkcjonować z dłońmi mającymi po 4
        palce - kciuki mam zarezerwowane na "trzymanie" smile))
        • tusia21 Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 15:55
          Właśnie wróciłam od ortopedy. Przez 2 miesiące stosowałam się do jego zaleceń.
          Teraz okazało się, że nie ma poprawy, a on na to, że zaniedbuję dziecko, że
          jestem ładna, ale głupia, że matki myślą sercem, a nie rozumem itp.
          Wróciłam do domu i się popłakałam.
          Nawet mu przez myśl nie przeszło, że jego zalecenia mogły nie być skuteczne!
          @ mies. temu kazał zdjąć dziecku rozwókę, którą nosiła przez mies. z zalecenia
          państwowego lekarza(do tego chodzę prywatnie). Teraz powiedział, że jak za 6
          tyg. nie będzie poprawy to trzwba dziecku założyć rozwórkę. Jestem załamana, bo
          wtedy nie było to takie groźne jak u 6 miesięcznego dziecka jest.
          Zapłaciłam 100zł. żeby usłyszeć jaką jestem zła matką!!!
          Czy wy potraficie lepiej inwestować pieniądze?! sad
          • franula Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 16:00
            facet który potrafi cos takiego powiedziec nadaje sie do odstrzału

            i w nic co powie juz bym nei uwierzyla.
            kto to i gfdzie przyjmuje?
            moge pojsc mu nastukac!!!


            czemu ci powiedział że zaniedbujesz dziecko? przeciez stosowals sie do
            zalecen? !!!!!
            moge Ci dac anmiar na dobrego ortopede ale tez kosztujesad
            • delfinlex Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 16:50
              No wiesz, za takie coś to tylko w ryj!!!
              Ja również mogę Ci polecić dobrego ortopedę smile)Niestety - również prywatnie sad(
              • tufinka Re: Wróciłam od lekarza. Ale Palant! 26.04.05, 19:04
                No cham poprostu!!! Ze tez sie tacy ludzie zawsze gdzies musza znalezc, wrrr...
                Jednym zdaniem: kompletny brak wychowania!
    • yvona79 Umieściłam nowe fotki Pszczółki. 26.04.05, 20:43
      Zamieściłam nowe fotki Ninki, zapraszam i pozdrawiam serdecznie!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730&a=23220416
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730&a=23220496
      • dorotkaf1 Re: koszmarki i prosba o zestaw pytań 26.04.05, 22:19
        oh koszmarki u nas ostanio..Kubus stał się strasznie marudny...cały dosłownie
        dzień nie spuszcza mnie z oczu i głośno domaga się mamy!!! kompa przez dwa dni
        nie włącząłam...buuuu
        u mnie tragedia z piersiami...mały traktuje je jako gryzaczki...nie iwem co
        robic ,,Bepanthen juz nie pomaga...chyba zaczyna się ząbkowanie...
        noce wyglądają coraz gorzej..wspomnienniem tylko są te przespane sad
        co tu robić?co tu robić?
        na dodatek tez juz myśle z kim zostawię mojego szkraba (mamusi nie mam już sad,
        teściowa odpada...zostaeje żłobek bądź opiekunka..
        Franula !!!1proszę bardzo o ten zestw pytań na : dorotkaf@poczta.onet.pl
        kiedyś musi byc lepiej
        pa
      • mamamegi Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:16
        Mój Igorek też zajmuje mi praktycznie kazdą chwilę.obecnie jesteśmy na etapie
        oduczania noszenia na rękach i nawet nam to wychodzi.Ale cały czas
        trzeba "wisieć" nad nim podawać grzechotki, bo straszny krzyk jak nie umie
        sięgnąć, no i gadać gaworzyć piszczeć ...Jeśli chodzi o noce to już nie
        pamiętam jak to jest spać kilka godzin ciągiem. Ostatnio w ciągu 3 tygodni
        Igorek spał od 22 do 3!!!Ale to by było na tele długiego spania.Bardzo
        chciałabym żeby wcześniej chodził spać wieczorem, ale nie da rady już
        próbowałam kłaść go o 20 ale nie spał całą noc.Więc kładziemy sie dopiero około
        22 czy 23.A tak bardzo chcialabym mieć trochę czasu dla męża...Ale co tam,takie
        życie z maluchem. W ten weekend idziemy na wesele, ciekawe czy będę cały czas
        myślała o małym...Pewnie tak, nawet jak idę do dentysty(a to jedyne moje
        samotne wyjścia)nie umię się wyluzować i myślę co tam u Igorka. Już zadawałam
        to pytanie ale jakoś bez odzewu.Więc sie powtarzam.Czy można podciągać dziecko
        do siedzenia za rączki...Dziadek przychodzi do Igorka i tak go podciaga z 4
        razy nie chcę się spierać ale jak to moze zaszkodzić to wyciągam pazury..
        • opieniek1 Re: Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:23
          nie powinno się podciągać za rączki do siadania. Dziecko siądzie, jak będzie
          gotowe.
        • delfinlex Re: Wymagające dzieciaki 27.04.05, 10:25
          Nie powinno sią podciągać dzieci w ten sposób - do niczego to nie prowadzi, bo
          Maluchy i tak siadają z innej pozycji smile) A takie podciąganie tylko nadwyręża
          kręgosłup.
        • aralkaa Re: Wymagające dzieciaki 28.04.05, 18:30
          Mój Jasiek ma ostatnio taki okres, ze jesli tylko złapiesz go za rączki, to on
          sam ciagnie do siadania. Pytalam lekarke, czy mozemy z nim w ten sposób ćwiczyć
          i jej zdaniem tak, ale uwaga- podnosimy za barki, a nie za raczki. Kurcze, dla
          mnie to troche głupie, bo jak on w ten sposob wyrobi sobie mięśnie rączek,
          jeśli to ja będę go podnosila? Dlatego teraz nie ulegam tak często jego
          zachciankom, ale tak dwa, trzy razy na dzien pozwalam mu się podciagnąć.
          Kochane mamusie, jesli dzieciaczki troche marudzą, to moze podziala moj sposob?
          Czasem nawet moj Jasiek ma gorszy dzień i wtedy kładę go na brzuszku a przed
          nim stawiam lusterko (oczywiście na tyle daleko, zeby go nie mogł dosiegnać).
          Malutki leży wtedy grzecznie, dźwiga główkę aż miło, coś tam sobie gada do
          swojego odbicia, siega po grzechotki przed nim rozłożone- no ogólnie dobrze sie
          bawismile Niestety na usypianie nic nie mogę doradzicsad Jasiek ma bardzo regularny
          rozklad dnia, po 19 kąpiel, jedzonko i kladziemy go do łóżeczka- dostaje
          smoczusia i ma spać. Oczywiście jeśli zaplakusia, to jesteśmy u niego,
          uspakajamy i tulimy, ale zasypiać nauczyl sie sam, i to nawet nie wiem kiedy.
        • aguszak Re: Wymagające dzieciaki 04.05.05, 17:54
          Chyba nic w nadmiarze nie zaszkodzi. Ja nie daję podciągać, bo... sama
          podciągam Matiego wink))
    • rybka002 egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 00:12
      Iwoku,Tusiu, Delfinku i Opieńku dzięki wielkie za kciuki. Było chyba nieźle,
      jutro matematyczna część, wyniki dopiero w czerwcu...
      Franulko do Muchomora ja dzwoniłam i rozmawiałam z panią, która zajmuje się
      sprzedażą książek... ona jest jedna i dlatego warto się umówić, bo może gdzieś
      np wyskoczyć... Joa, Tufinka z tym spacerem na Żoliborz to świetny pomysł, może
      jest tam jakiś sensowny park w pobliżu Muchomora? Chętnie się z Wami wybiorę na
      zakupy książkowe. Nie cierpię kupować ciuchów, chyba że dla dzieci ale książki
      to sama rozkosz...
      Franulko zdrowiej szybko żebyś mogła do nas dołączyćsmile)
      Dziewczyny, które wracają do pracy, bardzo Wam współczuję...juz kiedyś
      wspominałam, że mam nianię z której najprawdopodobniej w tym roku nie
      skorzystam. Jest to godna polecenia osoba, zapytam jutro, czy mogłaby komuś
      pomóc i zająć się którymś z Waszych maleństw.
      Marzek pytałaś o postępy 5 miesięczniaków, no więc krótko. Piotruś przekręca
      się na boczki, z raz lub dwa udało mu się przekręcić na plecki z brzuszka, ale
      tego nie praktykuje...wsadza stópki do buzi, podciąga się do siadania, czasami
      kręci się wokół własnej osi...śmieje się głośno, promiennie się uśmiecha i z
      ogromnym zaciekawieniem śledzi nowości w swoim otoczeniu...
      No to tyle, padam na nos idę spać. Ściskam Was mocno a najmocniej te zmęczone,
      chore i zdołowane pa
      • franula Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 00:37
        dziewczyny,
        co do kina przypominam ze w dziecku jest bilet!!! dziecko kosztje 6 zł a bilet
        10 smile Postaram sie dotrzec (Sushi postaram sie!!!), zobaczymy, Kasia dopiero
        teraz zasneła, zobaczymy jak noc no ostanio sie budzi co 2 h i i lece z nog.
        Wiec niew eim czy wstane kolo tej 10 zebys sie wyszykowac. Przeziębienie
        poranne na szcescie tfu tfu chyab sie rozwialo...

        Ciekawe czy ktoras z Was ma za soba takie przzycie jak ja: mianowicie:
        POSTRZYŻYNY!!! Mąż trzymał latające rączki i nózki oraz zakrywał oczy a ja
        cięłam. brrr oczywiscie krzywo ale nareszcie włosy nie wpadają jej do oczu.

        Buziaki dla wsyztskich MAluchów i ich Mamsmile
        Franula
        • tufinka Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 09:36
          Franulasmile)) Postrzyzyny??? Odleglosc miedzy wloskami a oczkami u Kacperka jest
          wieeelka, ja nie widze szans na bliskie spotkania i to jeszcze przez dlugi
          czassmile Do oczu to moga mu wpasc jedynie moje wlosysmile No ciekawe kto jeszcze
          oprocz Kasi musi byc poddawany takim zabiegom? Szybko ten pierwszy
          fryzjer....oj te kobietywink
          Pozdrawiam
      • tufinka Re: egzamin,muchomor,niania i postępy Piotrusia 27.04.05, 09:19
        Hi hi Rybkosmile Chyba mnie z kims pomylilas, ja naprawde chetnie na ten spacer z
        wami, ale ja w Anglii...wink Pomysle o was jak bede spacerowalabig_grin
        Pozdrawiam
    • iwoku Do Matuszki! 27.04.05, 04:15
      Napisałam dziś do Ciebie kilka razy na priv- ale mam jakieś problemy z pocztą,
      wiec wyślę to tutaj

      Grażynko,
      wrusza mnie zaangażowanie, z jakim starasz nam sie pomóc!Dziękuję,
      najserdeczniej jak potrafię!
      Kłopoty z adaptacja w nowym układzie rodzinnym są zapewne główna siłą napędową
      Gosinego buntu. Wiem to dobrze, a mimo tej swiadomosci jakos nie moge poradzic
      sobie z kolejnymi eksplozjami emocji...
      Staraliśmy sie ją przygotowywać do zmian od początku ciąży. Ale niestety na
      końcu przyszedł okres rozłaki, bo miałam zagrożenie porodem przedwczesnym.
      Bardzo to przeżyła i też miała wtedy spore kłopoty z bezposrednim wyrażaniem
      tych uczuć, które nią miotały. Po urodzinach i pierwszej radości przez kilka dni
      nie chciała widziec ani mnie, ani maluchów...
      O spotkaniu z psychologiem myślę już od jakiegoś czasu. Postać pana Izdebskiego
      jest mi dobrze znana jeszcze z okresu studiów- zarówno jego osoba, jak i metody
      budzą mój podziw i szacunek. Czy masz jakieś namiary na ten gabinet- adres,
      telefon, ewentualnie godziny przyjęć, ceny? Jak długo trwała i wyglądała terapia
      u koleżanki?
      Tę książkę Astrid Lindgren, o której pisałaś wyżej czytałam Gosi w czasie ciąży,
      ale chyba rzeczywiście warto byłoby to powtórzyć. Jeśli masz czas- to prześlij
      mi, proszę.
      Poza tym wspieramy się Franklinem. Mam też od Marzek dwa numery Misia ze
      wspaniałym pamiętnikiem Mysi, której urodziło się bliźniacze rodzeństwo.
      "Bajki terapeutyczne" widziałam kiedys u zaprzyjaźnionej pary
      psychologów,przegladałam,ale nie czytałam. Mam w poblizu księgarenkę, do ktorej
      szczęśliwie da się wjechać moim wózkiem gigantem. Spróbuję się tam wybrać w
      pogodny dzień.
      Grażynko, bardzo sobie cenię Twoje wsparcie!
      I polecam się ze swoją pomocą, jeśli będziesz jej potrzebowała na jakiejkolwiek
      płaszczyźnie.
      Sciskam Was serdecznie!
      I znikam już, bo znowu mnie Franula przeklnie, za nocną pisaninę smile)
      Iśka
      • franula Re: kino 27.04.05, 08:42
        jednak nie pojdziemy do kina,
        katar słychać w nosie coarz lepiej chociaz go jeszcze neiw idac
        noc do tylu bo sie budzila co godzine,
        wracam spac
        F
        • delfinlex Re: kino 27.04.05, 09:42
          Oj, to zdrówka życzymy!!
          A może przez te postrzyżyny!!Dziecku zabrakło izolatorka cieplnego w postaci
          włosków i przeziębienie gotowe!! big_grinDD
      • matuszka2 Re: Do Matuszki! 27.04.05, 19:01
        Iśka, dziękuję za przemiłe słowa. To dla mnie zastanawiajace: że istnieje taki
        stereotyp, że kobiety zawsze ze sobą walczą, że nie chcą sobie pomagać, (np. w
        urzędzie, w sklepie), że rywalizują ze sobą, obmawiają się, natomiast to
        mężczyźni potrafią trzymać się razem. Odkąd jestem na forum spotkałam się z
        taką sympatią i pomocą. Trzymamy kciuki w czasie egzaminów naszych dzieci
        (rybko-pozdrawiam), pocieszamy sie gdy nasi mężowie nie mają pracy, pomagamy
        sobie w problemach zdrowotnych. Żaden kłopot ale też i radość, którymi dzielimy
        się na forum nie pozostaje miezauważona. (nie wiem czy napisałam zrozumiale,
        napewno napisałam to wszystko szybko).
        Po wstępie przechodzę do części zasadniczej:
        Namiary na Ryszarda Izdebskiego - Centrum Psychoterapii, ul. Batorego
        tel. 633-76-08
        Wiem, że do niego chodzą całe rodziny. Tzn. dzieci + rodzice, ale też mogą
        dziadkowie, wujostwo. Wszyscy poddają sie terapii. Kosztów nie znam. Nie wiem
        ile czasu zajmuje, to jest pewnie uzaleznione od "danego przypadku". Moja
        koleżanka pracuje w szkole specjalnej(jest nauczycielką). Jest to szkoła
        w Krakowie gdzieś w okolicy Bieżanowa chyba. I wysłała do pana Izdebskiego
        wiele rodzin. Ona widzi efekty terapii. Natomiast nie zrozumiałam dokładnie jak
        rozmawiałysmy czy oni też tam byli czy nie. Wiem że też mieli problem "głupiej
        siostry, która kradnie mi mamę".
        Książkę "Ja też chcę mieć rodzeństwo" jak obiecałam wklepię do komputera i
        prześlę. Ofertę rozszerzam na całe nasze forum. Natomiast "Bajki terapeutyczne"
        mogę pożyczyć. Odbiór np. przez siostrę Marzek, dziś z Iwoną spotkałyśmy się w
        parku, wię możemy to powtórzyć. Lub ode mnie jeśli Wam są po drodze okolice
        Wrocławskiej (jeszcze przez dwa tygodnie tu mieszkamy). A później przeprowadzka
        (módl się za mnie do Św. Jacka) daleko, daleko aż za Ruczaj.


        P.S. Mam jeszcze jedną książkę "Bajki pomagaja dzieciom", ale dostepna będzie
        dopiero po przeprowadzce. Od dawna jest spakowana do pudła. A tych pudeł jest
        ze trzydzieści i sama nie wiem co sie w nich mieści.
        Usciski Grazyna

        • iwoku Re: Do Matuszki! 29.04.05, 03:06
          Grażynko,
          Właśnie dostałam książkę- dziękuję!!!
          I za te cenne namiary- też!
          Koszmar przeprowadzki ( a nawet dwóch) z malutkim dzieckiem jest mi bliski...
          Oby u Was poszło to jak najsprawniej!
          A swoją drogą, jeśli wędrujecie za Ruczaj, to może będzie nam blżej do siebie
          niz teraz? Mieszkamy na Woli Duchackiej Zachód, w poblizu Sanktuarium Bożego
          Miłosierdzia. A jeśli mnie pamięć nie myli z Ruczaju jest Musztardka.
          Pozdrawiamy cieplutko!
    • delfinlex Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:20
      Joasiu, jeżeli wybierasz się dziś do kina, to weź ze sobą parasolkę dla
      Kacperka, dobrze? Przyda się na długi weekend w Górach Świętokrzyskich!!!
      A Wy wybieracie się do domu? Może spacerek na Święty Krzyż???

      Buziaki, Karina smile))
      • joa8 Re: Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:31
        tak, tak, juz ją przygotowałam smile)
        my na weekend majowy niestety zostajemy w Wawce.
        • delfinlex Re: Kino-do Joa!!! 27.04.05, 09:34
          No to wielka szkoda! Może kiedy indziej smile)
    • delfinlex GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 09:35
      Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
      Wcięło Je w tym Szczecinie i chyba już nigdy do nas nie wrócą???!!!!
      • tufinka Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 09:41
        No wlasnie, one wyjechaly. I jeszcze nie wrocily??? Tez sie ostatnio
        zastanawialam, hmmm... Vievioora stawic sie do raportu!big_grin
      • iwoku Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? 27.04.05, 09:46
        A Fenka, Chrenata, Martolina? Roxi, Kuczyńska??Makolt???I wiele innych
        przemiłych Mam????
        • musztarda_ziolowa Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? 27.04.05, 10:24
          No wlasnie, tez o nich mysle.
          Dziewczyny, piszcie cos.
          • tufinka Nowe zdjecia Kacperka:) 27.04.05, 11:37
            Zapraszamsmile Franulo korzystajac z twojego pomyslu rozlozylam koc Kacperkowismile
            Te na kocu sa dzisiejszesmile Maly kreci sie wokol wlasnej osi i przewraca na
            boczki, a wczoraj udalo mu sie przekrecic z brzusza na pleckismile Juz niedlugo
            skonczy 4 miesiace - ale ten czas leci....
            Jeszcze jedno jesli macie ochote i czas to podaje link do strony coreczek mojej
            siostry (starsza to moja chrzesnica - niezla aparatka, a mlodsza juz wkrotce
            bedzie chrzesnica meza) zeus.polsl.pl/~stemar/
            • gusinka Do Franulki 27.04.05, 12:03
              Cześć. Bardzo proszę o ten zestaw pytań. Wracam do pracy 16 maja, a od września
              będzie mi potrzebna niania. A kompletnie nie wiem o co zapytać. Przyślij mi go
              proszę na adres gazety. Dzięki.
              • zolma1 Do Franulki - Dziękuje za pytanka:))) 27.04.05, 16:49

          • martolina77 Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA ? Ja sie melduje 27.04.05, 12:07
            Ja się melduję!

            Mój Maluszek jest coraz bardziej wymagający i znajduję czas na czytanie, a jak
            już przebrnę przez posty... jest ryk i pisać nie mam czasu (jak teraz).

            A wiec: dzis na rehabilitacji nie cwiczylismy ani minutki! Ryk, wrzask, spazmy,
            rozpacz, lament nie wiem jak jescze moge to opisac. Godzina 8:30 to czas
            zblizającej sie drzemki a nie czas na ćwiczenia wink))).

            Przedwczoraj przeżylismy pierwszą podróż autobusem - do Marek (na szczescie bez
            przesiadek). W tamtą stronę jakoś poszło, a z powrotem. O Mamo! Znów: ryk,
            wrzask... itp. I cóz... musiałam wyjąc cycola i karmic w autobusie. Nie znajdę
            słów aby opisac oburzenie starszych pań - pasażerek linii 126! Ale co tam.
            Olewka!

            Czytam też, ze jutro jest spacer w łazienkach. Niestety, jutro juz jedziemy do
            Włodawy, gdyz mamy wesele brata męża i komunię mojego siostrzeńca. Więc znowu:
            nic z tego! A poza tym: logopeda (sama nie wierzę, ze na takie zajęcia
            chodzimy).

            Kochane,
            Ale mamy problem, własciwie dwa:
            1. ropiejące i łzawiące oczko. Prawdopodobnie kanalik się zaciął. Dzwoniłam do
            przychodni aby sie umówic do okulisty: terminy na czerwiec! Moze któras z was
            moze mi polecic okuliste dzieciecego w warszawie? Bede wdzięczna.
            2. kupy. zielonkawe. z lekkim śluzem. wychodzące z wystrzałem. co robic?

            A dzis po raz pierwszy spróbujemy herbatki rumiankowej polecanej przez was.
            Moze jakos przeprosimy sie z butelką i trochę pociągniemy? No.. no.. zobaczymy.

            całuje i czytam

            Acha,
            Marzek, moge przekazac Tobie jeden pajacyk. Zakładany ze dwa razy. Mam dwa
            takie same, wiec jeden moge odstąpic. podaj mi swój adres na priva, to wyśle.

            Mój Skarbek

            A czas pędzi
            • martolina77 Acha.. dzisiaj mamy 4 miesiące !!! 27.04.05, 12:10
              Idę cykać comiesięczne fotki.
      • sylwiado Re: GDZIE JEST VIEVIOORKA??? 27.04.05, 22:11
        Też się ostatnio zastanawiałam gdzie się podziała...
    • musztarda_ziolowa Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja 27.04.05, 19:13
      Franulko, znalazlam na Zobaczcie cudnego kawalera dla twojej Kasi! Mam
      nadzieje, ze sie nie obrazisz, ze Ci dziecko swatam, ale jak zobaczylam te
      zdjecia, to od razu pomyslalam o Twojej dziewczynce:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19932413&v=2&s=0
      Maja cos wspolnego, nie?
      • franula Re: Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja 27.04.05, 19:51
        hihi - fakt
        ale przecie nie ilosc włosów wazna tylko dobra tesciowa i znajomosci, dlatego
        bede Kasie namawiac na naszych gruniowych kawalerów z ich, jakże sympatycznymi
        mamami- kilku poznała juz osobiście, niektórych jeszcze w szpitalusmile
        Buziaki
        F
        PS Musztardko, gdybys potrzebowala pogadac to pisz na priva albo na gg 2936324
        • tusia21 Jutrzejszy spacer 27.04.05, 20:26
          Jutro ma padać!!!!!!chyba musimy znowu przełożyć
          • joa8 Re: Jutrzejszy spacer 27.04.05, 21:48
            poczekajmy więc do jutra, może nie będzie padać.
            a co myślicie o Lesie Kabackim?? Łazienki mamy juz obcykane, może więc nowe
            miejsce?? Tam się nawet wygodniej jedzie niż autobusami do centrum.
            • franula Re: Jutrzejszy spacer 27.04.05, 22:48
              jas ie coprawda nie wybieram ale dzowniął do mnei Ewa pytajac zcy sie
              wybieracie (sądze że musi namówić Męża żeby jej auto zostawil) Więc jak na
              razie odpisuje jej że to zależy od pogody, tak?
        • beata3211 Re: Narzeczony Franulowej Kasi-moja propozycja-Łaz 27.04.05, 21:25
          No nie!!!! Krzyś jest narzyczonym....jak zobaczył konkurenta to aż pisnął na
          niego....No cóż w końcu pare randek z kasią zaliczyli!!HIHIHI! A jak z
          Łazienkami?? Idziemy?? Wiem że zapowiadają deszcz ale może tylko zapowiadają??
      • aralkaa Nowa:) 27.04.05, 20:33
        Czytam sobie szanowne mamusie o poczynaniach Waszych pociech i z wielką chęcią
        dołączyłabym do Was- jeśli jeszcze przyjmujecie, oczywisciesmile Mój synek- Jaś,
        urodzil się 14.12.2004 w Zamościu, obecnie mieszkamy w Lublinie (a skoro już o
        tym mowa- czy będę miała przyjemność poznać jakąś mamę z Lublina? Przez net
        jakoś łatwiej, tak na ulicy nie mam odwagi zaczepiacwink. Kilka słów o Jasieńku-
        to pogodny i niesamowicie grzeczny dzieciaczek. Od ponad dwóch miesiecy
        przesypia całe noce (od 20.00 do 6.00), nauczył się sam zasypiać (nieraz
        zaglądamy do niego wieczorkiem a on leży sobie w łóżeczku, obserwuje karuzelkę
        i powoli zapada w sen...) i jednym słowem nie sprawia nam żadnych problemów.
        Właśnie dzisiaj zauważyliśmy u niego pierwszy ząbek- tak niesmialo sie
        wychylasmile Jeżeli miałabym doszukiwac sie u niego jakiejś wady, to jest to bez
        wątpienia jego waga- 8 kg! (90 centyl wagi i 90 centyl wzrostu). To z wagą to
        jeszcze rozumiem- po mamusi, ale wzrost? I ja i maż to zaledwie średnia krajowa
        pod tym wzgledemwink uff, rozpisałam się trochę, ale musicie mi wybaczyc- nie ma
        do kogo ust otworzycsad Zadna z moich koleżanek nie jest jeszcze 'dzieciata', a
        rodzice mieszkają dalekosad Bardzo chciałabym dołączyć do was, dziewczyny.
        Przyjmiecie?
        • iwoku Re: Nowa:) 27.04.05, 20:59
          Przyjmiemy!!!!
          I to z szeroko otwartymi ramionami smile))
          Cieszymy sie z każdej nowej duszyczki!

          Iśka zwana też czasem Matką Założycielką
        • mamamegi Re: Nowa:) 27.04.05, 21:35

          Wprawdzie ja od niedawna wkroczyłam do grona mam grudniowych ale serdecznie Cie
          witam. Mój Igorek urodził sie też 14 grudnia, ale z charakteru jest zupełnie
          inny od twojego Jasia.
        • joa8 Re: Nowa:) 27.04.05, 21:49
          witaj nowa mamo smile) witaj Jaśku smile)
        • neti912 Re: Nowa:) 27.04.05, 22:29
          Witamy serdecznie i czekamy na porady, pytania i opisy postępów w rozwoju Twojego synka big_grin

          Pozdrawiam, Aneta

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
        • olka75 Re: Nowa:) 27.04.05, 22:57
          Hej!
          Własnie pierwszy raz od wielu wielu dni wpaśc na to forum(jestem juz
          zarejestrowana), mam dwójeczke chłopca Ernescika(3latka) i córeczke Alicje.
          Wprawdzie nie jestem z Lublina ale z Warszawy, za to moja księżniczka urodziła
          sie także 14 grudnia, nie wiem ile ma wzrostu ale napewno wazy juz 8 kilo...
          Różnica- napewno płećsmileale niestety przy tym nocny ''smok mlekopij'' ale co tam
          jakoś leci.
          Przy okazji pozdrawiam wszystkie grudnióweczki, nieczęto wchodze na forum ale
          zawsze jestem pełna podziwu -Grudzień 2004- zawsze na przodzie i bije kolejne
          rekordy ilosci postów. Staram się czytac chociaz ostatnie 100. Przyjemnie
          poogladac maluszki i pocieszyc się, ze nie tylko ja mam takie problemy....
          Trzymajcie sie i zeby nam ''dzieciaczki dobrze rosły i zdrowe były''(jak mówi
          mój Dziadek!
          OLa
          p.s.CZytałam cos o podciaganiu maluszka za raczki do siadu, ja za rada mojej
          teściowej(pediatry) wykonywałam te ćwiczenie z synkiem, a teraz z córeczką .
          Ernescikowi nie zaszkodziło, usiadł jak miał niespełna 6 miesiecy, ładnie
          raczkował , a potem szybko zaczał chodzić(kregosłup prostysmile), Ala tez to
          uwielbia. Poza tym Malutka miała ogromna przepuchline pepkową i w tem sposób
          wzmacnia mięsnie brzuszka(+ pokładanie na brzuchu). Przepuchlinka bardzo się
          zmniejszyła, jest juz malutkasmile.
          • mamamegi Re: Nowa:) 28.04.05, 13:53
            Hej mój synek też z 14 grudnia, to ja pisałam o podciąganiu za rączki i
            pytałam,czy wolno.Igorek tez miał przepuklinę pępkową, ale plastrujemy i jest
            lepiej, czyli podciąganie za rączki jest twoim zdaniem dozwolone??
        • mama_nati Re: Nowa:) 28.04.05, 09:38
          Witaj Aralkaa, my jesteśmy z Lublina, ale teraz niestety mieszkamy w Warszawie.
          Oboje z mężem urodziliśmy się w Lublinie, wychowaliśmy się tam i tam na świat
          przyszła nasza Natalia (przerażał mnie porod w Warszawie ze względu na
          oddalenie od rodziny). Lublin kochamy i jesteśmy tam przynajmnie dwa razy w
          miesiącu.
          Pozdrawiam sentymentalnie, Kasia z Natalką.
        • aralkaa Dziekuję! 28.04.05, 18:33
          Aż mi sie łezka w oku zakreciła- wielkie dzięki dziewczyny, jesteście
          wspaniałe!!! Obiecuje aktywnie uczestniczyc w forum, tylko na weekend majowy
          dajcie mi dyspensę, bo jedziemy z Jaskiem podbijać serca dziadkówwink
    • neti912 Klaudia skończyła wczoraj 4 m-ce :D 27.04.05, 21:59
      I zaskoczyła nas nowymi umiejętnościami. Dzień przed skończeniem 4 m-cy zaczęła łapać się za stópki i kłaść na boki oraz zmieniać swoją pozycję o 180 stopni leżąć na plecach.
      A wczoraj zauważyłam niesmiałe proby podciągnięcia stópek do buzi. Leżąc na brzuszku niedosyć, że chwyta różne rzeczy, to jeszcze czasem odrywa rączki od podłoża i lezy oparta na brzuszku.
      I nieźle się zarykuje, ale to tylko moja mama potrafi ją do takiego smiechu doprowadzić, ja tak nie umiem sad Aż z niedowierzaniem pobiegłam zobaczyć czy to moje dziecko tak się zaśmiewa. Moja mama mówi, że Klaudia tak od pewnego czasu często się zachowuje gdy zostają same.

      No to chyba tyle z nowych umiejętności mojego maleństwa.

      Pozdrawiam,
      Aneta
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      • neti912 Re: Klaudia skończyła wczoraj 4 m-ce -cd 27.04.05, 22:08
        Acha, właśnie przeczytałam, że Marzek pytała o zabawę grzechotkami. Klaudia od lanego poniedziałku bawi się grzechotkami, uderza w nie gdy są przyczepione do pałąków maty edukacyjnej, ale gdy dostanie grzechotkę do rączki potrafi ją długo utrzymać i oczywiście pakuje do buzi. Czaem jak jej upadnie przy buzi, czy na brzuszek, to bierze ją z powrotem do rączki. Interesuje się również książeczkami, z zainteresowaniem ogląda obrazki, czasem sama przewróci strony w nich i tez bierze je do buzi big_grin

        Pozdr, A.
      • sushi_1 Kilka pytań 27.04.05, 22:29
        Od pewnego czasu za mną chodzi żeby zapytać i zawsze zapominam, więc dziś
        korzystam z okazji i dostępu do kompa:

        1. Nadal myjecie dzieciaczkom buzie solą fizjologiczną? Jak długo się to robi?

        2. Myjecie dzieciczkom dziąselka? Kupiłam taki zestaw szczoteczek do dziąseł i
        pierwszych ząbkow i od 2 tygodni zaczęlismy probować. Julek to lubi (jak
        zresztą wszystko co związane z toaletą. Czasy płaczów w kąpieli na szczęście
        przeminęły!), ale nie jestem pewna czy to ma jakiś sens?

        3. Czytacie dzieciom? Jakiś miesiąc temu byli u nas znajomi i ze zgrozą
        zauważyli że nie czytamy Julkowi. Nam się to wydało trochę dziwne zeby czytać
        takiemu maluszkowi, ale przy drugiej wizycie dostaliśmy od tych znajomych
        książeczkę z przykazem czytania Julkowi. Sprobowałam ale Julek książeczkę
        zabral, wsadził sobie kant do oka i z płaczem oddał sad!! Jak to się u was
        odbywa?

        Przy okazji witam nową mamę i pozdrawiam wszystkich.

        Fajnie dziś było w kinie. Film nie jakiś bardzo ambitny, ale w koncu nie
        romantyczna komedia i Julek większość przespał, wiec podobało mi się. Niestety
        całą drogę powrotną płakał. Nawet huk pociągu go nie zagłuszył, więc jeszcze
        dotąd czuję ciężar spojrzeń ludzi w metrze...
        Delfinlex dzięki za parasolkę. Wykorzystaliśmy podczas popołudniowego spaceru.
        Taka piękna wiosna aż się żyć chce!!

        sushi

        • neti912 Re: Kilka pytań 27.04.05, 22:41
          Ja przestałam przemywac Klaudii buzię solą fizjologiczną jakies 2 tyg temu, kiedy zobaczyłam ze jeden policzek jest chropowaty. Zaczęłam używac wody termalnej w sprayu firmy La Roche-Posey i policzek się wygładził.

          Co do dziąsełek to raz jej przemywam raz nie, ale musze zacząc robić to systematycznie, tylko zastanawiam się, czy trzeba to robic po każdym posiłku, czy tez tylko np. rano i wieczorem?

          Co do książeczek, to czytam jej odkąd się urodziła, ale nie codziennie.

          Pozdr, A.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
        • franula Re: Kilka pytań 27.04.05, 23:01
          Sola fizjologiczną nie myłam buzi tylko oczy i bardzo krótko. Przez jakis
          miesiąc myłam pyszczek wodą przegtowaną, ale już od dawno buźke myjemy
          normalnie w kąpieli. No ale nie bylo żadnych problemów ze skóra małej. Skoro
          Julek znosi wode z basnu to myślę że i woda z kranu mu nie zaszkodzi.

          na pewno dobrze robisz z tymi dziąsłami, ja nie robię i mam wyrzuty sumeinia,
          ale zdemotywował mnie moja pediatra która stwierdziła ze to nie ma sensu
          (mówiła to jak kasia miala 1 msc, pewnie teraz juz powiedzialaby co innego)
          a dzieciakom powinno sie podobac bo skoro dziąsła swędzą to każde coś w rodzaju
          gryzaka czy sczoteczki jest fajne. no i właściwe przyzwyczajenie...


          natomiast co do czytania, no nie weim... będąc w ciązy nie potrafilam za barzdo
          gadać do brzucha, puszczac mu Mozarta etc (nie to ze tego nie pochwalam,
          przeciwnie zadzdrościłam umiejącym tak spersonifikowac swój brzuch) i tearz tez
          jakos tak - wolę gadać do Kaski i z nią, spiewać jej (ostatnio uwilebia i
          zaśmiewa się przy "Pasała wołki"i "yellow submarine" a wycisza sie przy","Tu w
          dolinach wstaje") niż czytać. Dodam że natomiast mój Maz z braku reperrtuaru
          śiewa piesni wilekopstne (odpowiedne tempo) i kolędysmile

          Acha przydaja się tzw, wierszyki do zabaw dotykowych typu "idzie rak" mam
          ksiażkę gdzie jest ich kilka moge się poświęcic i kiedys wpisać.


          Dodatkowo:
          Chcialabym polecic wam strone:
          www.laktacja.pl/leki.html
          gdzie sa leki które można i nie można barc przy karmieniu piersią.
          Wykorzystałam ja dzisiaj gdy zawahalam sie przy maści na opryszczkęsmile

          Pozdrawiam
          F
        • joa8 Re: Kilka pytań 27.04.05, 23:08
          Sushi
          1. ja to myłam Antkowi buzię solą może z dwa pierwsze tygodnie jego życia wink
          teraz przemywam wacikiem zwilżonym przegotowaną wodą, albo normalnie w kąpieli
          i już.

          2.o myciu ząbków jeszcze nie myślałam, ale może taki masaż jest fajny i pewnie
          jak będą ząbkować, to przynosi ulgę.

          3. Antoś uwielbia jak mu się czyta!! cokolwiek, ostatnio Mateusz poczytuje
          mu "Europę" Normana Davisa, a ja Politykę wink Lubi ten monotonny tembr głosu,
          choć oczywiście jest zainteresowany 10 minut. Ma też taką książęczkę do kąpieli
          z rysunkami różnych zwierzątek wodnych i ja mu wymyślam do tego niestworzone
          historyjki. Też lubi.
        • sylwiado Re: Kilka pytań 28.04.05, 01:03
          Oj, ja chyba jestem wyrodną matką bo:
          1. nigdy nie myłam buzi solą fizjologiczną, zwykle myję naparem z rumianku bo
          dobrze działa na skórę Helenki (na szczęście nie jest uczulona na rumianek) lub
          wodą z wanienki
          2. nie myję dziąsełek, mam zamiar się poprawić, szczególnie gdy wyjdzie
          pierwszy ząbek
          3. raczej nie czytałam małej, chyba że się załapie na czytanie starszemu bratu;
          staram się dużo do niej gadać, śpiewać - nie zawsze się jej podoba sad(( , mówić
          wierszyki i wyliczanki typu sroczka kaszkę , idzie rak, idzie kominiarz - z
          odpowiednimi gestami.
          Widzę, że dużo pracy przede mną..........
          Sylwia
        • mama_nati Re: Kilka pytań 28.04.05, 09:30
          1. nigdy nie myłam buzi solą fizjologiczną, przez jakiś czas tylko wodą
          przegotowaną, ale też krótko. A teraz myję buzię przy kąpieli tak po
          dorosłemu smile
          2. wstyd się przyznać, ale jakoś nie dbam o dziąsełka Natalii, choć powinnam
          (cóż, w tym przypadku córka szewca będzie chodziła bez butówwink). Ale jak
          najbardziej pochwalam i podziwiam zabiegi higieniczne w buziaku Julka.
          3. u nas próba czytania skończyła się w buzi Natalii i podobnie jak u was, kant
          książeczki zaatakowal oczko, póki co czytanie zostało odroczone.
          Pozdrawiamy
        • opieniek1 Re: Kilka pytań 28.04.05, 10:41
          1 nigdy nie myłam moim dzieciom buzi sola fizjologiczna. Myje normalna woda
          przy kapieli
          2 dziasel nie przemywam
          3 ale czytam! od urodzenia. Wieczorem ukladamy sie do snu, ja, Lusia i Starszy
          Brat i czytamy ksiazeczki. W sumie około 2 godzin. Czy to znaczy, ze moje
          dziecko bedzie geniuszem?
          Poza tym czytam jej gazety i ostatnio Marqueza smile ma ksiazeczke poduszeczke ze
          zwierzetami i "czytamy" ja przy przewijaniu i wietrzeniu pupy.

          no i jeszcze pochwale sie- bylam wczoraj w pracy, wracam a moje dziecko spi
          wykapane. spala jeszcze 3 godziny! Fajnie bylo w pracy ale ciesze sie, ze nie
          musze tam chodzic codziennie, nie dalabym rady.
          Ania
          Mamy juz...
          www.pajacyk.pl
          • sushi_1 Re: Kilka pytań cd 28.04.05, 11:37
            Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi.
            Skoro tak dobrze nam idzie to mam jeszcze jedno pytanko: od kiedy spacerówka?

            Wczoraj Tusia przywiozła Alicję w spacerówce i natychmiast mi się pomyślało że
            może w spacerówce Julek zmieniłby trochę stosunek do spacerów? Kilka razy w
            desperacji zabrałam go na dwór w foteliku samochodowym, ale przy bardziej
            wietrznej lub deszczowej pogodzie nie za bardzo się sprawdza.

            Do tego wyjezdzamy na cały czerwiec i zastanawiam się czy wtedy zabrac ze sobą
            jeszcze gondolę czy juz spacerówkę? Chyba to drugie, co?
            • tufinka Re: Kilka pytań cd 28.04.05, 11:50
              Ja juz 2 razy zabralam mojego szkraba na spacer w spacerowce (tzn nasz wozek ma
              tylko take wyjmowane nosidlo no i wczesniej najpierw pakowalam do nosidla i do
              wozka). A pod koniec maja jedziemy do mojej siostry i wogole nie zabieram
              wozka. Ona ma po starszej corce parasolke (mozna ja rozlozyc na plasko) no i
              przez 3 dni kacperek bedzie w niej jezdzilsmile
              Pozdrawiam
              Kasia
        • zolma1 Re: Kilka pytań 28.04.05, 11:07
          1.Od dawna juz nie myjemy buzi,czasem oczka przemyję ale naprawdę rzadko.
          2. Nie masuje dziasel,ale pewnie powinnam.Dziś zapytam pediatrysmile
          3. Niestety nie czytamsadMuszę szybko się zaopatrzec w jakies dzieciece
          ksiązeczki.Bardzo duzo gadamy,Mateusz najbardziej lubi jak sie z nim gada-nie
          ma tak fajnej zabawki jak Tata czy Mamasmile)
        • tufinka Re: Kilka pytań 28.04.05, 11:45
          Oj to ja tez chyba wyrodna matka, bo nic z tych rzeczy nie robiesad Chyba czas
          to zmienic, znaczy te 2 ostatnie punkty bynajmniej.
          Duzo rozmawiam maluszkiem, ale jeszcze nic mu nie czytalam. Ogladamy jedynie
          razem jego miekka ksiazeczke ze zwierzatkami i wtedy cos mu tam opowiadamsmile
          Kasia
          • tusia21 Re: Kilka pytań 28.04.05, 13:02
            1. Myjemy od czasu do czasu

            2. Nie masujemy. Dentystka powiedziała, że dopiero jak będą pojawiać się ząbki.
            U nas jeszcze chyba do tego daleko.

            3. Czytam od zawsze! Jak Ala była w brzuszku mąż kupił jej książeczkę "Alicję w
            krainie czarów" z dedykacją:

            "To jest mój pierwszy prezent dla ciebie. Jesteś jeszcze w brzuchu mamy i sama
            nie możesz czytać książki dlatego będę Ci ją czytał ja, twój kochający tata.
            Oby twój świat był pełen magii."

            Od tamtej pory czytamy różne książeczki. Jak byłam w ciąży to czytałm jej
            Stefka Burczymuchę i teraz to jej ulubiona książeczka.
        • aralkaa Re: Kilka pytań 28.04.05, 18:02
          Może i ja podzielę się swoimi doświadczeniami-
          - buzie przemywamy przegotowaną woda, bo o soli nigdy nie słyszałam (tzn. zero
          informacji na ten temat od położnej) Ale może rzeczywiscie cos w tym jest, bo
          Jaśkowi od czasu do czasu wyskakują małe, pojedyncze krostki na twarzy (chyba
          nie jest to uczulenie, bo nie eksperymantujemy z jedzonkiem)nie wiem, co to
          moze byc- smaruję kremem oilatum, ale nie pomagasad
          - nie myję, ale czasem delikatnie masuje mu je gryzaczkiem- bardzo to lubi, od
          kiedy wyzyna mu się jedynkasmile
          - czytałam Jasienkowi przez pierwszy miesiac po urodzeniu (w przededniu sesji,
          nie miałam innego wyjścia jak tylko czytać mu na głos prawo cywilnewink ale
          fajnie było jeszcze w szpitalu, gdy lezałam z powody słabiej wyczuwalnych
          ruchów maleństwa (z reszta ledwo wyszłam ze szpitala to juz po kilku godzinach
          wróciłam- tym razem, zeby urodzićsmile i aby sie nie nudzić, uczyłam się. Akurat
          podczas obchodu ordynator pyta mnie, co tam czytam, a ja akurat zakuwałam
          spadki i testamenty...
          Super, ze wspominasz o tej przygodzie z ksiażeczką- chciałam niedawno kupić
          Jaśkowi taką, ale chyba to jeszcze za wcześnie.
          • delfinlex Re: Kilka pytań 29.04.05, 14:33
            Ja równiez witam serdecznie nową Mamusię i Maleństwo!!
            Tym bardziej serdecznie, że:
            1. mój Kacperek też się urodził 14 grudnia smile)
            2. Koleżanka dokształca się ze znanych mi doskonale przedmiotów (tylko ja juz
            jakiś czas temu skończyłam edukację smile)

            Pozdrawiam!!
    • neti912 Zdjęcia z Łazienek z 19.04 27.04.05, 22:02
      Do dziewczyn, które były w łazienkach tydzień temu. Sorki, że Wam jeszcze nie wysłałam zdjęć. Nie mam kiedy usiąść i pozmniejsać ich rozmiarów, jesli tego nie zrobię, to Wam pozapycham skrzynki o ile wogóle do Was dostrą. I tu moje pytanie. Czy któraś z Was łączy się z netem poprzez modem telefoniczny, czy wszystkie macie stałe łącze?

      Pozdrawiam, A.
      • joa8 Re: Zdjęcia z Łazienek z 19.04 27.04.05, 23:00
        ja mam stałe łącze, więc możesz pchac smile
    • neti912 Kąpiel w wielkiej wannie :D 27.04.05, 22:46
      Mam pytanie. Jak kąpiecie teraz swoje maluszki? Klaudia wyrasta juz ze swojej małej wanienki i zastanawiam się, czy nie zacząć wsadzać jej do naszej wanny. Ale czy można kąpać się razem z nią? Czy może jest to nie wskazane ze względu na infekcje (zwłaszcza chodzi mi o te kobiece) jakie moze ewentualnie załapać podczas wspólnej kąpieli. A znowuz pochylania sie nad wanną i trzymania jej w tak niewygodnej pozycji nie chcę brać pod uwagę, bo i tak mam wystarczająco "zepsuty" kręgosłup.

      Z góry dzięki za rady.
      Aneta
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      • sylwiado Re: Kąpiel w wielkiej wannie :D 28.04.05, 01:11
        Helenka jest dość duża ale ze względu na własną wygodę i kręgosłup nadal kąpię
        ją w wanience na stelażu. Póki co nóżki i rączki jeszcze nie zwisają na
        zewnątrz wink A wspólna kąpiel mnie kusi, ale jakoś obawiam się ze względów
        higienicznych i organizacyjnych - zwykle sama kąpię małą, mąż zajmuje się
        synkiem w tym czasie, więc odstarsza mnie to suszenie się.
        Sylwia
      • sylwiado Kulinarny Atlas Świata 28.04.05, 01:33
        Może ktoś ma niepotrzebny z poprzedniego czwartku? Nie udało mi się kupić...
        Sylwia
        • dorotkaf1 Re:Kilka pytań 28.04.05, 09:29
          my buźkę myjemy wodą przegotowaną lub mineralną a sól fiz. używamy do noska
          dziąsełek na razie nieczyścicmy
          mąż namiętnie puszcza Kubusiowi wiersze dla dzieci (kupił ostanio płytę)..może
          dziś spróbuję mu coś poczytać???
          pozdr
          d
      • mama_nati Re: Kąpiel w wielkiej wannie :D 28.04.05, 09:22
        My przestaliśmy kąpać Natalię w malej wanience odkąd skończyła miesiąc. Powód
        dość prosty- przestała się w wanience mieścić i tak się odpychała od brzegu
        nóżkami, że mogło się to źle skończyć (mieliśmy malutką wanienkę z Ikea w
        spadku po znajomych). No więc zaczęliśmy ją kąpać w dużej wannie na foczce
        (plastikowy, wyprofilowany stelażyk na dzidziusia). I jest super! A jeśli
        chodzi o wspólne kąpiele to nie sądzę aby mogło to zaszkodzić maluchowi,
        proponuję tylko najpierw samemu wejść pod prysznicwink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja