mama_nati A u nas... 28.04.05, 10:03 Mamy za soba wizytę u pediatry (udało nam się umówić na wizytę do dr Fedyny w Limie, dziewczyny, raz jeszcze dziękuję z namiary), na szczęście morfologia w porządku, mocz też ok. Mamy nakazane tuczyć nasze maleństwo jabłuszkiem, marcheweczką, następnie zupkami, a na dodatek mamy podawać sinlac. Doby mi chyba zabraknie na dokarmianie, a kiedy jeszcze atakować cycem??? Tym bardziej, że nie mam zmniejszać ilośći karmień piersią! Nie wiem kiedy Nati zje to wszystko... Poza tym turladełko moje przekręca się na brzuszek, tylko zostaje jej pod brzuszkiem rączka po stronie, na którą sie przekręciła i nie potrafi jej wyciągnąć więc się wkurza. Ostatecznie pożegnaliśmy się z gondolką, teraz spacerki w spacerówce lub foteliku, nareszcie moje dziecko coś widzi i nie ma mowy o spaniu na dworze. Przez to spacery są krótsze, bo po jakimś czasie oglądanie świata się nudzi, nie mówiąc już o leżeniu w jednej pozycji No, narazie to tyle, idę na drugie śniadanie korzystając z drzemki Natalii. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 moja Babcia 28.04.05, 10:27 właśnie zadzwoniła do mnie moja Mama, że jej Mama, a moja Babcia umiera. Jestem przerażona. Wiem, na rozum, że Babcia już długo chorowała i jej odejście jest spodziewane, ale nie mogę się pozbierać. To jedna z najważniejszych osób w moim życiu - razem z Dziadkiem wychowywali mnie przez pierwsze 4 lata mojego życia (moi rodzice mieli 21 lat i studiowali) Dali mi ogromną, bezwarunkową i mądrą miłość, poczucie totalnego bezpieczeństwa i dzieciństwo jak z bajki - radosne, ciepłe, ale z zasadami i granicami. I tak bardzo się cieszę, że w Wielkanoc byłam u Niej z Antosiem i ona mimo swojego ciężkiego stanu, tak bardzo się cieszyła swoim piewrszym prawnukiem i była taka dumna ze mnie. Babcia miała problemy z pamięcią, ale jak tylko mnie zobaczyła z małym zaczęła się mnie wypytywac, jak karmię, jak się nim opiekuję, itp. Zaraz się chyba pakuję i jade do Niej (do 60 km od Kielc), żeby się z nią pożegnać. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: moja Babcia 28.04.05, 10:34 Trzymaj się dzielnie! Dużo siły w tych trudnych chwilach i oby to był fałszywy alarm... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: moja Babcia 28.04.05, 10:41 Szczere wyrazy współczucia. Wiem, jak to boli... ten strach przed pustką. Niestety, przeżyłam to tydzien temu gdy umarł mój dziadek a wraz z nim wizja przyszłych rodzinnych świąt na wsi... i rodzi się pytanie, co teraz? Moja babcia jakoś się jeszcze trzyma, ale jest po wylewie, leży w szpitalu i na pogrzeb dziadka nie miała przepustki. Moja mama wyprosiła lekarzy aby choc do kaplicy przyszpitalnej ją puścili... po 60 latach małżeństwa trudno znieść brak swojej obecności na pogrzebie męża. Widziałam tylko, że bardzo się ucieszyła gdy przyszliśmy do kaplicy z Michałkiem. Chyba ją to podniosło na duchu, że cała rodzina jest z nią w tych trudnych chwilach. Ty też jedz do babci. To bardzo wazne aby jej pokazac ze jestes z nią, a wraz z Toba nowe zycie - Twój Antoś. Trzymam kciuki Pozdrawiam, M+M Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: moja Babcia 28.04.05, 10:49 jedz koniecznie. Ja mam jeszcze 2 babcie i 2 dziadkow, ale kazdego dnia boje sie, ze to moze byc Ten Dzien, kiedy ktoregos z nich zabraknie. Nie potrafie sobie tego wyobrazic. Bardzo współczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: moja Babcia 28.04.05, 10:50 Joasiu, możesz tylko być przy niej. Taka świadomość jest bardzo trudna, ale jesli ma odejśc niech odejdzie w gronei rodziny, otoczona miłością... To tez jest jakaś łaska, ze może zdążycie się pożegnać. Serce mnie boli, przytulam Cie mocno i Antosia też Danka Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: moja Babcia 28.04.05, 11:02 Joasiu!! Jedz!!! Twoja Babcia będzie szczęśliwa, a i ty będziesz się czuła spokojniejsza jeśli się z nią pożegnasz!! Ściskamy mocno Beata i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: moja Babcia 28.04.05, 11:21 dziewczyny, dziękuję za dobre słowa. Pakuję się i dziś jadę. jeszcze raz Wam dziękuję Jo Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: moja Babcia 28.04.05, 11:02 Nawet nie moge sobie wyobrazić co czujeszMam jedna Babcię i nigdy nie znałam innych,tez mnie wychowywała,mieszkalismy z nia przez 13 lat i jest mi strasznie bliska. Myslę że dzięki niej jestem jaka jestem. Bardzo Ci współczuje, trzymaj się -w tych trudnych chwilach-bliskość najbliższych jest niezastapiona monika lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0" Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: moja Babcia 28.04.05, 11:41 Przykro mi Jedz, niech twoja babcia wie, ze z nia jestescie. Takie sytuacje sa strasznie trudne, ale trzymaj sie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: moja Babcia 28.04.05, 12:30 powtarzam za dziewczynami: jedź pożegnaj się z Babcią!!!! mój skarb ma tylko jedną babcię (moja teścioawa), jej mamę czyli Kubusia prababcię i dwóch dziadków... mojej mamusi juz nigdy nie zobaczy... d Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: moja Babcia 28.04.05, 13:08 Jesteśmy z tobą. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: moja Babcia 28.04.05, 13:20 Jedź Asiu, ja nie zdążyłam się pożegnać ze swoimi obiema babciami. W dodatku jedna zmarła w moje imieniny, gdy przyszłam do niej w odwiedziny do szpitala zastałam puste łóżko. Nigdy tego nie zapomnę. Trzymaj sie, ściskam Cię mocno. Uważajcie na siebie podczas podrózy. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: moja Babcia 28.04.05, 13:40 Dobrze, że jedziesz... Ja "przez przypadek" zdążyłam się pożegnać z moją ukochaną babcią, choć nikt nie przypuszczał, że umrze następnego dnia po mojej wizycie... i bardzo jestem wdzięczna Bogu, że mogłam ją zobaczyć wtedy jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: moja Babcia 28.04.05, 23:53 Joa wiem jak Ci musi być ciężko, moi dziadkowie zmarli jak byłam dzieckiem, babci praktycznie nie znałam, ale żyje jeszcze mój dziadkowujek w Wiedniu z którym jestem bardzo związana, ma 90 lat, takie rozstania są bardzo przykre... Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: moja Babcia 29.04.05, 02:50 We mnie też odżyły wspomnienia...Dwa i pół roku temu towarzyszyłam w wypełnionym cierpieniu pożegnaniu mojej Babci Broni. Umarła na jeden z najokrutniejszych nowotworów. Myślę,że zawsze będę się cieszyć z tego,ze na kilka godzin przed śmiercią przemyciłam do szpitala Gosię, za którą Babcia przepadała- żeby jeszcze raz mogły się spotkać. A w tej najważniejszej godzinie były przy niej córki.I widziały jak umęczona przez ostatnie tygodnie matka w swoich ostatnich tutaj sekundach uśmiecha się... myślę,że do tego, do czego odchodzi... Joa, jeśli jeszcze coś jest do odwrócenia- tego Wam życzę Jesteśmy z Wami w tym trudnym momencie Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: moja Babcia 05.05.05, 08:47 Kochana Joasiu, Bardzo mi przykro, że w tych chwilach nie było mnie w Warszawie, żeby Cię wesprzeć ciepłym słowem (( Jestem z Tobą teraz myślami... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Ochraniacz na łóżeczko 28.04.05, 16:35 Dziewczyny, Czy macie założone ochraniacze na łóżeczkach? Ja próbowałam zainstalować ten wynalazek, ale okazuje się, że nie będę widziała maluszka w nocy (teraz wystarczy, że otworzę oczy i mogę obserwować czy wszystko jest ok). Poza tym jest dosyć wysoki i uniemożliwia położenie przewijaka i instalację karuzelki... Macie może jakiś pomysł na alternatywę dla ochraniacza?? Muszę coś wymyślić, bo małe ma teraz fazę na przekręcanie się na brzuszek i robi to non stop, nawet w łóżeczku. Wkładanie nóżek między szczebelki i walenie główką o boki łóżeczka to nie jest najlepszy pomysł... Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Ochraniacz na łóżeczko 28.04.05, 17:50 Ochraniacz mamy. Jest w sam raz gdy łózeczko jest opuszczone na srodkowy poziom. Rzeczywiście dziecka przez niego nie widać. Przewijakow nie przeszkadza bo jest położny na komodzie. Karuzelce też nie. Moze macie za wysoki ochraniacz???? Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Re: Ochraniacz na łóżeczko 28.04.05, 18:17 Hmm, to dziwne, bo my mamy łóżeczko zamontowane na najwyzszym poziomie a mimo to wystaje tylko część ochraniacza (na wezgłowiu łóżeczka tworzy sie jakby zagłówek). Karuzelce ciut przeszkadza, to fakt, ale wystarczyło go troszke odsunąć od szczebelków i spokojnie dało się ją zamontować. Może warto rozejrzeć sie po sklepach, czy nie ma innych ochraniaczy? My kupiliśmy taki najzwyklejszy i naprawdę pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Ochraniacz na łóżeczko 28.04.05, 18:36 ja mam ochraniacz zamontowany tak, ze zasłania część każdego boku i przód. Czyli tak jakby w literkę c. Jeśli zostawiam małą samą w łóżeczku, kładę ją właśnie z tego końca, gdzie jest ochraniacz, na reszcie wieszam kocyk, żeby w razie czego się nie uderzyła. Przewijak mam na komodzie, więc problem z głowy. A, w nocy się śpi, a nie gapi na dziecko ( może na noc zdejmuj ochraniacz, chyba Ninka aż tak się nie wierci?) calusy, Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Ochraniacz na łóżeczko 28.04.05, 20:12 Ja w nocy odsłaniam jeden boczek ochraniacza żeby widzieć Alicję. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Ochraniacz na łóżeczko 29.04.05, 09:40 Maja ma ochraniacz w łóżeczku (i całe szczescie, bo przytula się do niego przed zaśnięciem, a i ochrania Ją przed uderzeniami o szczebelki podczas Jej szalonych harców) i nie było problemu z instalacją karuzelki, czy położeniem przewijaka... Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Ochraniacz na łóżeczko 29.04.05, 10:20 Nasz ochraniacz jet najwidoczniej zbyt wysoki, będę go zakładała tylko na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Ochraniacz na łóżeczko 29.04.05, 10:28 będzie Ci się chciało tak wkładać i ściągać 2x razy dziennie? To mało praktyczne wyjście. Moze lepiej już obnizyć łóżeczko o jeden poziom i problem zniknie? Ja mam "zwinięte" ochraniacze z zewnętrznej ścianki, zalożone za jego pozostałą część- dzięki temu widzę maluchy. O szczebelki się na razie nie obijają, lubią sie nimi bawić, no i uwielbiaja odwiązywanie sznurków ochraniaczy i chowanie sie za nimi Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Ioku! 29.04.05, 10:41 Iwoku, a tak z ciekawosci to spod jakiego jestes znaku? I czy nasze znkai jakos się rymują? jade dzis do pracy zożyć wniosek o wychowawczy... pokłóciłam się z mężem, tzn. on tego za bardzo nie zawuazył (taki typ ze po dwóch minutach mu wszystko pzrchodzi i nawet nie pamieta że sie kłóciliśmy) a we mnei się aż gotuja złe emocje, z którymi nei umiem sobie da rady. Onw eiczorem zasnąła a rano psozedł do prayc a ja spac nie mogłam z nierozwiązanym sporem i teraz tez jestem nabuzowana. A on sie wieczorem zdziwi że w ogole pamietam że był jakiś problem.... No nic może mnie też przejdzie do wieczora Miłego dnia i weeekend tuż! F Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Ioku! 29.04.05, 11:10 Co do męża- to jakbym o swoim czytała... Co do znaku- z tego co wiem to Wagi z Bliźniakami lubią się bardzo Co do urlopu- parę dni temu pojęłam decyzję co do trochę poźniejszego powrotu do pracy- 19.09.2004 (Maluch zaczną 11-sty miesiąc). I wreszcie poczułam ulgę...Powoli wszystko w głowie zaczyna mi się układać, pojawia się wizja przyszłości. I jestem na tropie opiekunki, która ma doswiadczenie z bliźniakami w wieku 6-12 mies i mieszka niedaleko!Jakoś intuicja mi podpowiada,że to może być to. Sęk w tym,ze to całkowicie obca mi osoba...Z internetowego polecenia. Spotykam sie z nia w przyszłym tygodniu. Trzymajcie kciuki,żebym sie nie rozczarowała. Druga kandydatka to pani, która opiekowała sie maluchami z 1,5 roczną różnicą wieku. Z polecenia znajomej, ale jakos odpowiada mi mniej. Jak to nie wypali, szukam dalej. Franulko, dzięki za list! Iś Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Iwoku 29.04.05, 11:19 Iwonko, no to trzymam kciukiza nianię! JAk napisala Karina-Delfinlex musimy sie nauczyc funkcjonować z zacisnietymi kciukami. Dobra opiekunka to jest to... Ja skaldam o wychowawczy do grudnia. A potem jak juz pisąłam, moge wziąć pół etatu. Jeśli nadal by Kasia spala tak jak spi (tzn do 10-11 to oznaczałoby to tylko2-3 "trzeźwe" godziny beze mnie. Ale na to nie liczę. W każdym razie okolo 13 byłabym w domu, może nawet wczesniej. Na razie taka koncepcja funkcjonuje,, ale zobaczymy. Cóż moja na moja połówkową pensję można będzie spuścic zaslone milczenia, ale może w lipcu podeszłabym do egzaminu podnoszącego mój status zawodowy i podnoszący mi nieco tę pensje.... ech na razie to plany na kolanie.. na arzie zamiast się cieszyć ażda chwila z maluchem ja sięwkurzam na męża... bez sensu. Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Ioku! 29.04.05, 14:42 A wodnik (hmm, hmm) jest ich trzecim znakiem pokrewnym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Franulko!!! 29.04.05, 14:41 No, to chyba moje emocje przeszły na Ciebie!! Ja się potwornie pokłóciłam z mężem przedwczoaj, nie spałam całą noc.Wczoraj była poprawka i już poprosiłam Mamę, żeby po mnie i Kacpra przyjechała i naprawdę mocno wierzyłam w to, że tak powinno być. Późnym wieczorem jednak wiele sobie wyjaśniliśmy i jednak razem jedziemy na weekend ) Ale do tej pory boli mnie głowa z nerwów. No i chodzę po ulicy w ciemnych okularach - z powodu zapuchniętych od płaczu patrzałek!!! Buziaki, trzymaj się!!! Karina Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Franulko!!! 29.04.05, 16:59 O Mamo, Karinko-Wodniku to niezła jestes - ja jeszcze sie z domu nie wyprowadzałam (ale ja wiem ze to zupełnie nie jest śmieszne) U mnie jest ten problem, że czesto chodzi o tak nie mierzalne zjawiska jak uczucia - czasem sie czuję "nie dość kochana", niedopieszczona, niedoceniona, ale jak mu to wytlumaczyć? kochaj mnie mocniej? on patrzy na mnie i biedny umysł ścisły nic nie rozumie "przecież cię kocham". Albo: Ja mam ogólnego dola a on pyta rzeczowo co się stalo? Nic się cholera KONKRETNEGO nie stało tylko cały świat jest szary... O konkrety tez się kłócimy, ale tu latwiej dojśc do prozumienia. Deanerwuje mnie balagan, ok, sprzątnę albo ty sprzątniesz. I koniec nie ma tematu. NA jakiś czas przynajmniej... Bo tak ogólenie to jestesmy dobranym małżeństwem, tak mi sie zdaje. ja energiczna i niestbilna emocjonalnie on spokojny, opoka, ale i pod pantofel nie da się wziąc mimo mojego dominującego charakteru.. Poza tym że sie kochamy to się lubimy i to jest fajne. Przed slubem znałam go bardzo długo, ale i tak nie ustrzegłam sie niespodzianek A ostatnio cóz - on bardzo zmęczony po cięzkiej pracy, resztki czasu stara się poświęcac Kasi.. Ciekawe czy będzie ciag dalszy naszego sporu czy tez długi weekend przyniesie jakies odprężenie. Buziaki dla Ciebie serdeczne, życzę spokoju i harmoniii małżeńskiej. Danka Ps Moi rodzice się zawsze kłócili i właśni mam wrażenie że się nigdy nie lubili mimo że trwają i sa już 40 lat poslubie. Bardz bym nie chciała powielic tego schematu i zrobic tego moim dzieciom. POzdrawiam D Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Franulko!!! 29.04.05, 21:56 No popatrz, a ja się wyprowadzałam z domu na..., niech policzę, 5 dni przed porodem (oczywiście tym własciwym, o tydzień za wczesnym) Awantura była taka, że najpierw nie chciałam wyjść z pracy, w tym samym czasie przestałam odbierać telefony i odpisywać na e-maile, a potem wsiadłam w samochód i... natknęłam się na Męża, który po mnie przyjechał. Najnormalniej w świecie nie otworzyłam Mu drzwi, dodałam gazu i uciekłam. On popędził za mną, ale światła Go zatrzymały. A ja 5 min. później utknęłam przy próbie parkowana w dole po korzeniu drzewa (kawałek korzenia też był) i nie mogłam wyjechać, bo błocko się tam zrobiło i koło mi buksowało. Na szczęście było to pod pracą i koledzy przyszli mi z pomocą. Ale i tak wyciąganie trwało ok. godzinę. Zimno, deszcz, baba w 9 mies. ciąży... Hi hi. Wróciłam do domu przed jedenasta wieczorem nabuzowana. A tu dywan tulipanów na mnie czekał. Nie przełamałam się, dopóki nie doszliśmy z Mężem do porozumienia. A trwało to chyba jeszcze jeden dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Franulko!!! 30.04.05, 08:24 Tusiu, nie wiem co Tobą kieruje, że myślisz o takich rzeczach ( Mam nadzieję, że wszystko się ułoży (wiem, wiem - to tak banalnie brzmi).Głowa do góry i pierś do przodu!!! Pozdrawiam cieplutko, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: TUSIA!!! 01.05.05, 21:55 Tusia! Zlituj się. Nie pisz tak!!! Dopiero teraz przeczytałam Twój post i po tym, co napisała Bogdanka nie mogę się połapać, co sie dzieje?! Kurka. Niby wszystko miało być tak super, kiedy pojawia się maleńki człowieczek, który kocha Was od samego początku. On wymaga, bardzo wymaga i nie znam małżeństwa, w którym takie wyzwanie nie wywoływałoby spięć. Ale te kryzysy muszą przejść. Jeśli byliście ze sobą na dobre i na złe wcześniej, potem podczas ciąży, to chyba o czymś to świadczy. Dziecię pewnie też jest chciane przez Was obojga (choć może nie zawsze planowane). Wiem, że kiedy wszystko sie wali człowiek najbardziej chciałby uciec, ale to są emocje. A co będzie jak emocje opadną? Nadal te same myśli? Kochane, nie przekreślajcie wszystkiego już na samym starcie. Jeśli za wcześnie spalicie mosty, potem możecie bardzo żałować. Wierzę, że to tylko przejściowe załamania, bo nie mogę uwierzyć, że Maleństwo staje się przyczyną rozpadu związku. ((((((((( Trzymajcie się mocno, kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: TUSIA!!! 03.05.05, 20:05 Wczoraj przeprowadziłam poważną rozmowę z mężem. Obiecał, że zmieni swoje zachowanie. Zobaczymy. Mam nadzieję, że jakoś się nam ułoży Odpowiedz Link Zgłoś
franula Cisza.. 30.04.05, 20:29 Cisza... cóz chyba sie rzeczywiście dziewczyny rozjechałay. My jedziemy jutro, wracamy może w poniedzialek, może we wtorek. Tusiu mam nadzieje ze to tylko chwilowy kryzys... Joasiu! to wspaniale, aj też uważąm ze od odwaznychświat należy! Gratuluję i powodzenia! Dacie sobie radę i TY i Mąż Alcantro to jest miłe w znakach zodiaku że mozna w nie wierzyć albo nie JA nei wierze więc wierze że bysmy sie dogadały Rybko przepraszam ze nziknela z gg ale sie Kasia obudzila. U nas - dzis zakupiliscmy od znajomych spacerówkę, taką barzdiej rozbudowana parasolkę,twarde plecko. Bardzo udany zakup- chyba.... Z mężem lepiej, bez fajerwerków ale bliżje nam dos siebie niz ostatnie parę dni- oboje się staramy. Jutro wyjeżdżamy - Zolmo, nad Nurzec to niedaleko, nie? Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Ochraniacz na łóżeczko! Do Yvona 29.04.05, 21:43 A już wiem! Nasz też był wysoki, nawet teraz, po obniżeniu poziomu sięga górnego brzegu łóżeczka. Jak poziom Mała miała najwyższy to ochraniacz po prostu wcisnęłam między materac a szczebelki. Wtedy wystawał bardzo niewiele i dlatego tego nie zauważyłam Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 wszystko po trochu 28.04.05, 19:39 Witajcie! Już po egzaminach. Wygląda na to, że Kamila napisała niexle, wyniki dopiero w czerwcu, lepiej matma niż polski... nie myję buzi specjalnymi substancjami - zwykła woda nie masuję dziąsełek, chyba, że gryzaczkiem czytam i pokazuję Piotrusiowi książeczki. Codziennie godzinę wieczorem. W ciąży przeczytaliśmy z Andrzejkiem: Tomka Soyera, Hobbita, opowiesci z Narnii a teraz czytamy ksiazki Astrd Lingred, no i tylko Piotrusiowi wiersze Tuwima, Brzechwy. Iwoku mój Andrzejek ma silną nerwicę żołądka, na razie jesteśmy jeszcze na diagnostyce szpitalnej pod opieką tamtejszej zresztą bardzo kompetentnej Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Jutro Ładna pogoda!! Może wspólny spacer Warszawia 28.04.05, 20:20 Może umówimy sie na wspólny spacer na jutro?????? Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: wszystko po trochu 28.04.05, 23:49 coś mi urwało: psycholog klinicznej... Pozdrowienia dla Wszystkich a szczególnie dla Matuszki), Tufinki i Tusi - tu moja pomyłka ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 28.04.05, 23:39 Hej, wiem, co czujesz... Moja Babcia zmarła 4 października ubiegłego roku. Jeszcze w pod koniec sierpnia się z Nią widziałam, rozmawiałam, powiedziałam o Maleństwie. Obiecała, że wytrzyma do grudnia... Niestety, w niespełna 3 tygodnie Jej stan tak się pogorszył, że rozmowa nie była możliwa. Bardzo to przeżyłam, bo była to Osoba, z którą bardzo związałam się emocjonalnie... Mogę Ci tylko życzyć, abyś zdążyła się spotkać z Twoją Babcią i jeszcze porozmawiać. Ja pojechałam do mojej na dwa dni przed Jej odejściem. Ja ryczałam jak bóbr, Ona miała łzy w oczach, ale już nic nie mówiła... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Joa - Babcia 29.04.05, 09:38 Ten post wyżej miał być do Ciebie, w związku z Babcią... Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Długi weekend. 29.04.05, 12:35 Spokojnego, słonecznego i rodzinnego długiego weekendu Oby obfitował w dużą ilość fotek Pozdrawiamy wiosennie A+H Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa u nas 29.04.05, 13:04 Ufff...... Wreszcie zasnela. Przez pol godziny plakala i poplakiwala. Nie wiem nawet dlaczego, ale wydaje mi sie, ze poszlo o to, ze jej wyjelam z reki chrupke kukurydziana. Dalam jej potrzymac, a ona sru do buzi i chce ja jesc!!! Maz twierdzi, ze sie poklocilysmy o ostatnia paczke chrupek Czy Wy tez sie tak stresujecie, jak dziecko placze? Bo we mnie az gotuje, co zwazywszy na moj charakter, jest rzecza baaardzo dziwna. Zawsze bylam oaza spokoju, wyprowadzenie mnie z rownowagi udawalo sie niektorym i rzadko. A tu teraz sama nie poznaje siebie z tymi nerwami. Boje sie, ze dziecko to wyczuwa (bo pewnie wyczuwa) i dlatego placze. Bledne kolo. Dziewczyny powiedzcie, jak to jest u Was w domu? Czy plan dnia "dyktuje" dziecko? Bo ja nigdy nie wiem, czy danego dnia wyjdziemy na spacer, czy nie, ile bedzie trwal, czy w wozku, czy w nosidelku... Nie wiem, czy Wy tez tak robicie, czy to tylko u mnie rzadzi dziecko? Powiem szczerze: bardzo mi sie to nie podoba. Probowalam juz wprowadzic stale zasady a propos wychodzenia na spacer, ale nic nie pomaga. Jak nie jest po mysli Emilki, to ona po prostu tak strasznie placze, ze MUSZE jej ustapic. Nie wiem, czy mam ja "przetrzymywac" na sile? NIe mam serca i ponoc to baaardzo zle dla psychiki dziecka, wiec nie robie tak. Mysle o kapielach: tez jej sie nie podobalo na poczatku, a teraz uwielbia. Wygrala konsekwencja w tym wypadku. Sorki, ze przynudzam tymi dlugasnymi postami, ale ten tydzien byl wyjatkowo kiepski (klotnia z tesciowa, wyjazd meza, teraz on chce zmienic prace, a ja jestem przeciwna temu, mala nieznosna, jak cholera, a ja miewam symptomy depresji i powaznie zastanawiam sie nad jakas terapia, albo chocby wizyta w przychodni...) Caluje Dorota Ps. Franulko, dzieki za zainteresowanie. Czasem nie wiem o co mi chodzi... Co do wrazliwosci panow: moj maz tez jest gruboskory. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati co tu tak pusto??? 29.04.05, 13:16 Uuu, widzę że mamusie już się majowo weekendują! My zaczynamy od jutra, jedziemy do Lublina do rodziców jednych i drugich (już czuję klimat pt.: "a dlaczego u tamtych rodziców siedzieliście tak długo?"); jakoś to przeżyjemy, tyle że trudno będzie, bo ja z Natalią zostajemy w Lublinie na dwa tygodnie. Będę odcięta od netu i nawet nie będę miała jak podczytywać Pozdrowienia dla wszystkich e-mam i ich e-maluszków, miłego weekendu, Kasia z Natalką. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: u nas 29.04.05, 13:18 u mnie dziecko nie rzadzi. No, moze troche... plan jest zawsze taki sam. dzieci lubia powtarzalnosc i rutyne. Ja nie znosze, ale sie przyzwyczaiłam. Musisz byc konsekwentna, jesli teraz ustepujesz w kazdej glupocie, to dwulatek wejdzie ci na glowe. Plan dnia powinien byc mniej wiecej podobny- rano cos tam robicie, spicie, sprzatacie, potem spacer, potem obiad, potem zabawa (kolejnosc dowolna). Wazne jest to, ze dziecko czuje sie bezpieczne przy rutynowym planie dnia, wie co je czeka i sie nie zlosci. Potwierdza to moje doswiadczenie i opinie pediatrow, z ktorymi mialam przyjemnosc sie spotkac ostatnio. sprobuj przez jakis czas wprowadzac stale pory drzemki, spaceru, jedzenia. Na pewno sie uda i oszczedzisz sobie mnostwa nerwow. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: u nas 29.04.05, 13:33 To wszystko ładnie brzmi, ale każde dziecko jest inne. Są takie szczególne przypadki jak Ala i pewnie mała musztardki, które nie dają się przystosować. Myślę, że brak rutyny będzie mniej szkodliwy niż potworny krzyk kiedy próbujemy być konsekwentne. Myślę też, że każda matka wie, co dla jej dziecka jest najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: u nas 29.04.05, 16:33 Tusiu napisałaś do OPienka: "To wszystko ładnie brzmi, ale każde dziecko jest inne(...)Myślę też, że każda matka wie, co dla jej dziecka jest najlepsze" no ale Musztardka zapytała, prosi o rade wiec Opieiniek jej odpowiedziala, opsiujac sowje nazwijmy to "przekonania wychowawcze" to nie znaczy ze kazdy sie musi do nich stosować, nie? Buziaki serdeczne i milej zabawy na dyskotece! Zadroszcze!!!! Bardzo!!! Ja na razie mam zaplanowane pierwsze wyjscie bez Kasi (poza krotkimi wypadami, najdłużej u fryzjera) do tetatru- w przyszły weekend! Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: u nas 29.04.05, 13:29 Cześć musztardko! Sama nie wiem kto u nas rządzi. Pewnie, a raczej na pewno Alicja. Jakieś 1,5 mies. temu czytałam "język niemowląt". Mój mąż się bardzo uśmiał kiedy po przeczytaniu kilku stron dosadnym głosem powiedziałam do leżącej na kocyku Alicji: Od teraz nie będiesz mną rządziła!. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Próbowałam wprowadzać "łatwy plan" zaklinaczki, ale nic z tego nie wyszło. Kiedy przez kilka dni zapisywałam pory karmienia, spania, spacerów itp. nic to nie dało. Nie było w tym żadnego schematu, żednej rutyny. Ostatnio wszystko zaczyna się zmieniać. Choć noce mam nie przespane to Ala odkąd zaczęła się przekręcać na boki i rozłożłam jej większy koc zaczęła się zajmować sobą. Oczywiście ja muszę być i na pewno nie uśnie sama, ale coraz więcej czasu bawi się sama. Do twego okazała się, że ma stałe pory spania w dzień. Ok 12 a potem ok15 idzie spać. Odkąd kupiłam spacerówkę da się nawet wyjść z domu. I tek po jakimś czasie krzyczy, ale nawet udaje jej się usnąć w wózku! Dziś siedzę w domu, bo nie chciało mi się iść na spacer. Ala lubi być w domu. Ale się rozpisałam! Mam nadzieję, że u ciebie powoli też zacznie się normować. Trzymam kciuki. Trzymaj się. Ja jestem psychologiem, ale niewiele mi to daje. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Długi weekend. 29.04.05, 13:22 e... nie wyglupiajcie sie... łykent jak łykent. Nie zwalnia z obecnosci na forum mam nadzieje, ze nie bede pisala sama do siebie i ze ktos tu ze mna zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Długi weekend. 29.04.05, 13:34 Ja zostaję, bo maż itak musi pracować Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Długi weekend. 29.04.05, 19:57 Aniu, spokojnie. Ja śledzę co się tutaj dzieje! A piszę z Włodawy. Jutro mamy wesele brata mojego Slubnego (nie pobawie sie, bo tydzien temu dziadka pochowałam poza tym, mąż będzie rozwoził rozpijaczone towarzystwo po domach). W niedziele komunia mojego siostrzeńca. Troche rozrywek dla Maluszka. Łóżeczko turystyczne to piękna sprawa (i ochraniaczy nie potrzeba )))) A co do ochraniacza, to ja tez mam takie "ce" o którym pisal Opieniek. Zadnych problemów z karuzelką i przewijakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Długi weekend. 30.04.05, 21:12 Martolino, my w czwartek wyruszamy w okolice Włodawy. Podam Ci moj nr tel na priva, to moze uda nam sie jakos umowic nad Bialym. Ja tez mam wesele brata meza tyle ze 14.05 Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Długi weekend. 02.05.05, 09:43 Kochana Ewo, ja juz w Łorsoł. Miałam takie zamieszanie, ze przez dwa dni na neta nie wchodziłam. Ale... nic straconego, zawsze jeszcze jest szansa spotkac sie w Warszawie, lub pózniej nad jeziorkiem. My jedziem tam ponowanie za jakies 2-3 tygodnie, gdy przywędruje do nas zza oceanu elektroniczna niania )) W skrócie: na weselu byłam do 5 rano !!!! z przerwami na karmienie )). Wesele jak to wesele: kapela grała marsza na pięć, ale tym wszystkim po kielichu nie przeszkadzała a mnie udzielał się ich humor (wypiłam lampeczke winka) Potem w niedziele miałam komunie siostrzeńca. Opychałam sie żarciem bez rozumu... ale takie pychotki, mniam, mniam... (ulubione paszteciki z barszczykiem). Teraz nadrabiam forumki. Pozdrawiam gorąco, M. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Długi weekend. 02.05.05, 09:59 masz dziewczyno kondycje! Z wesela na komunie.. teraz pewnie bedziesz odsypiac? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Długi weekend. 02.05.05, 23:44 Jak Ty to zrobiłas Martko, ze balowałaś na weselu do rana? Bylismy też w tę sobotę ale tylko od 6 do 9 bo z Julkiem Dzięki jak zwykle pomysłowej Delfinlex znalazłam skuteczną alternatywę dla nosidła Baby Bjorn! Juz, juz prawie je w desperacji kupiłam po tym jak dwie osoby mnie zaczepiły na spacerze z komentarzem że dziecko nie może tak płakać na ulicy i mam cos z tym zrobić. Co było robić: wzięłam Julka na jedną rękę i zabrałam do domu pchając wózek drugą ręką. Umęczona już wysupłałam te 400 zł i prawie leciałam po nosidło, gdy natknęłam się na stragan z ... wiatrakami. Brzydkie toto, kolory krzykliwe ale jakie skuteczne! I tylko 4 zł!!!Już dwa dni krótkie spacery odbyły bez płaczu. Polecam! Wybieracie sie do kina w środe? Mnie niestety nie będzie. Joasiu, nie przywoź parasolki. Franulu, codziennie patrzę na wasz kaftanik i boję się że Kasia z niego zaraz wyrośnie... Współczuję i tzymam kciuki za wszyskie mamy zmagające się w relacjach z mężami. pozdrawiam sushi Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Dyskoteka! 29.04.05, 13:36 Dziś wybieramy się na dyskotekę! Nie mogę się doczekać! Dyskoteka to mój żywioł. Przed ciążą pracowałam jako barmanka i tancerka w dyskotekach. Strasznie mi tego brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Dyskoteka! 29.04.05, 13:53 A ja przed ciążą przez pół roku chodziłam z mężem na kurs tańca towarzyskiego. W czasie ciązy musieliśmy przerwać, ale od lutego znowu chodzimy i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Te lekcje trzymają mnie przy życiu, odrywam się 2 razy w tyg od życia codziennego. Te lekcje to taka namiastka dyskoteki Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 co u nas 29.04.05, 13:32 Dorotko głowa do góry, niektóre osobniki tak mają. Z tego co piszesz to Twoja mała ma silny charakterek, będzie jej łatwo w życiu... moja Kamila taka była jako niemowlę i do dzisiaj została jej upartość... ale ludzie uparci z reguły wiedzą o co im chodzi i dążą wytrwale do celu i najczęściej osiągają sukcesy... ale dla rodziców to niezłe wyzwanie... dasz radę. Przy małym szkrabie niestety nieregularność i brak planowania to częste zjawisko...Dzieci z reguły lubią jak dzień jest w miarę zaplanowany. Piotruś np śpi 3 razy dziennie o 10, 13-14, o 17 na krótkie drzemki, ze spacerami to u nas bywa różnie... nie traktuję tego jak obowiazek, raczej jak przyjemność, a ponieważ mam jeszcze dwójkę dzieciaków to staram się ze spacerem w dzień powszedni wyrobić do 13 góra 14, bo jeszcze obiad. Teraz to wogóle będzie ciężko, bo będę musiała przywozić Andrzejka ze szkoły, ale...na dołki dobra jest endorfina najlepiej naturalna w postaci bananów (ostatnio zażeram się kilogramami) i czekolada. Może Wedel... ostatnio byłam tam 2 razy z Kamilą na poważnej rozmowie i z Andrzejkiem w ramach jego relaksu. A wogóle to w Warszawie są takie 3 miejsca "magiczne" ... Wedel, Łazienki i ostatnio przeze mnie odkryty Pałac starej książki na Działdowskiej... super sprawa dla miłośników książek...Ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: co u nas 29.04.05, 16:06 Emilka ma bardzo reguralny rozklad dnia. Co 2 godziny je i spi. Sen trwa zawsze godzine. Czyli calosc, to cykl, ktory trwa 3 godziny. Bardzo to przewidywalne. Natomiast chodzilo mi o to, ze mala decyduje, czy isc na spacer, czy nie isc. Czasem mam po 2, 3 podejscia w ciagu dnia!!! I gdy za kazdym razem protestuje, to zostajemy w domu. Nawet w piekna pogode. Dzis, dzieki Bogu, udalo sie nam wyjsc. W nosidelku, niestety (moje plecy...), ale zawsze to cos. Podobnie jest z przebywaniem w konkretnym pomieszczeniu - jak nie chce byc w sypialni, to potrafi sie drzec, jak tylko sie zblizamy do tego pokoju... Tak sobie mysle, ze w sumie, to jest cos zabawnego w tym, ze 4 miesieczne dziecko tak steruje rodzicami... Jej prababcia powiedziala: "teraz ty jestes krolowa." Chyba miala racje... Co do bananow i czekolady: ostatnio zajadam sie nimi. Malej przeszly uczulenia i proboje nawet nabial. Wreszcie. HURRRRA! Dalam jej dzis 2 lyzeczki kaszki Bobovity bananowej. Nie wiem, czy jej smakowalo, ale kupe zrobila sliczna (za przeproszeniem). Tusiu, ja tez zaczelam ukladac mala na podlodze na kocyku. Bardzo jej sie podoba! Przez kilka minut potrafi nawet zajac sie sama soba, albo gapi sie na nasze psy. Nota bene uwielbia je i zawsze dostaje ataku smiechu, jak one sie bawia, albo tarmosza. A ja padam z zachwytu, jak widze jej rozesmiana od ucha do ucha buzinke. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku O rozwoju psychomotorycznym 29.04.05, 14:31 we wczorajszym Dzienniku Polskim w dodatku "Bądź zdrów" ukazał sie wart przeczytania i dyskusji artykuł "Nie przeszkadzać w rozwoju" Sprawdzałam na stronie gazety- ale jesli dobrze rozumiem jest dostępny za opłatą www.dziennik.krakow.pl/public/?Zdrowie/02/02.html Postaram sie w wolnej chwili (pewnie nocą, niekoniecznie dziś, bo mam tyły w spaniu) przepisać najciekawsze fragmenty Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 chciałabym napisać 29.04.05, 16:40 Witajcie, ja zawsze chciałabym napisać więcej, ale najcześciej brakuje czasu. Pewnie teraz też na krótko wpadam. Musztardko u nas jest plan dnia i to Piotruś musi się przystosować do niego, ale jak mówią moi znajomi "właściciele" czwórki dzieci "każdy musi znać swoje miejsce w szeregu" i te młodsze czasami muszą dłużej popłakać bo mama się zajmuje starszymi. Ja muszę odebrać Julkę ze szkoły więc czy Piotruś tego chce czy nie musi iść ze mną. Chociaż przyznaję, że zawsze chce. W południe zasypia miedzy 12.00 - 12.30 wtedy wychodzimy do parku. A park jest 50 metrów od szkoły, więc o 13.30 zawsze odbieram Julcię. Dwa razy miałam sytuację, która mnie zdenerwowała. Wygladało to tak: siedziałam sobie na ławce, Piotrek spał w wózku. No ale potem się obudził było ciepło więc przystawiłam go do cyca bo myslałam że uśnie dalej, jednak nie usnął. Trochę ponosiłam go na rękach, pokazałam trawkę, zieleniejące gałązki, dzieci na rowerkach i inne czary, w końcu wsadziłam do wózka i zaczęliśmy robić rundki po alejkach. Oczywiście był protest-song więc wyjęłam znowu nakarmiłam, wsadziłam do wózka i zaczęłam jeżdzieć. Jechałam a Piotruś płakał i co usłyszałam od dwóch pań siedzących na ławce: A cóż pani robi temu dziecku, biedne tak płacze. A ja robiłam wszystko co umiałam by nie płakał tylko usnął (bo powinien spać, nie wyczerpał limitu drzemki południowej). Wieczorem opowiedziałam mężowi tę sytuację i poradziła mi odpowiedz w stylu "A prądem go pieszczę" Miałam jeszcze jedną podobną sytuację i też starsza pani "litowała" się nad moim dzieckiem. Marzenko mój mały też nie obraca sie jeszcze z pleców na brzuszek. Budzi to mój niepokój zwłaszcza że przeczytałam kilka wypowiedzi dziewczyny o nicku Osmag, która jest rehabilitantką i ona pisała, że do końca szóstego miesiąca dziecko powinno przewrócić się z pleców na brzuszek. Z drugiej strony pytałam się mamy dwa miesiące starszego chłopaka niż nasz (to ta od wózka, pisałam Ci na priva) i ona mi mówiła, że w Niemczech gdzie urodziło się ich pierwsze dziecko i przez 1,5 roku wychowywało lekarze dawali czas na taki obrót do końca ósmego miesiąca. Przepraszam szybko muszę kończyć. Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: chciałabym napisać 29.04.05, 17:07 Matuszko, alez nie martw się - przecież do skoczenia miesiecy Piotrus ma jeszcze prawie miesiąc prawda? A glupie baby olej! Mnie też spotykało. Dziecko ryczy przy wkładaniu do wózka a babcia z naganą w głosie: "bo pewnie mama przywyczaiła nosic na rękach" grrrr. Do takich uwag to wszyscy sa pierwsi a jak na ulicy pijany facet z babką się niemal szarpali i wrzeszczeli na siebie (taka mala sprzeczka malżeńska) obok stal taki bioedniuski pieciolatek, ich syn i przyglądsł się temu to chętnych do interwencji nie było. A wczoraj widzialam jak gnojek z 10 lat bił (mocno) mlodszą ze 3 lata dziewczynkę i jescze szarpał pięciolatke to kurna gdzie ich rodzice byli! Sorry - trochę nie na temat ale te dwie sytuacje wczoraj i dzisa jakoś mi w pamięci utkęły. Złapalam gó..arza za kolnierz ale co moglam zrobić? Okazało się ze to było rodzeństwo, które sżło na jakies zajęcia (pod opieką najstraszego "odpowiedzialnego" brata. Nóz się w kieszeni otwiera. POzdrawiam,z amykam się i spadam robić obiad... F Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 o wszystkim:) 29.04.05, 20:59 Bylismy dziś na rehabilitacji-Mati radzi sobie dobrzePytałam rehabilitantki o postępy rozwojowe i wszytkie moje pytania czyli o obrót na brzuszek z plecków,łapanie za nóżki kolanka-dotyczyłyy 6-miesięcznych bobasów wg rozkładu i powiedziła coś o czym już wiele z nas wie ale pomimo tego sie przejmuje to NIE ROZKŁAD JAZDY Nasze grudniowe Maluszki maja jeszcze czas na te wszytkie wygibasy. Jestem spokojniejsza, narazie powinny próbować!!! obracać się na boczki,unosić wysoko nóżki,trzymac główke na brzuszku. Hmmm Mężuś.Kochany bardzo się stara wracać jak najwcześniej i przejmować zmianę nad Matim abym miała chwilkę dla siebie,ale wiadomo udaje się różnie Zauważyłam natomist zmianę u siebie po narodzinach Bąbla-wiele rzeczy przestało mnie wkurzac-irytować wydają się mało ważne,szybciej odpuszczam przy kłótniach nawet jak nie dochodzimy do porozumienia to jakoś się tym nie przejmuję tak jak kiedyś-Wiem że musi być dobrze) Plan dnia stały Na spacerach ostatnio tez się wydziera Myslę że to chęć obserwowania-mamy Peg Perego z gondola gdzie jest regulacja dna więc podnoszę (do pozycji pół siedzącej)i na ogół pomaga. Myslę że niedługo będzie trzeba przesiąść się na spacerówkę. Franulko mnie też takie sceny doprowadzaja do szewskiej pasij,podobnnie ja widok małolata tj około 10 lat z papierosem( Niestety na dlugi łykend wyjeżdżamy na działkę do Brańszczyka nad Bug(może ktoś też tam jeździ już tensknie za Wami(może mało piszę ale czytam nałogowo tj. parę razy dziennie i jestem naprawdę zawiedziona gdy jest mało napisane) pozdrawiam Was serdecznie) monika lilypie.com/baby1/051210/2/5/1/+0" Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 wieczorna chwila dla mnie 29.04.05, 21:16 Franulko dziękuję za słowa pocieszenia. Nie martwię się jeszcze bardzo bardzo, Piotruś jest drugi więc mam większy dystans. W przyszłym tygodniu mamy wizytę rahabilitanta, więc pewnie dostanę wskazówki jak pomóc mu w przewracaniu się na brzuszek. A starsze panie siedzące na ławkach i obserwujace oraz obgadujace otaczajacy swiat potrafią popsuć nastrój swoimi uwagami. Joasiu20 gratuluję i życzę sukcesów w pracy Twojej i w firmir Twojego mężą. No i oczywiście życzę samych prostych dróg, zawsze zielonego swiatła i pełnego baku. Przyznaję, że też myślimy o samochodzie dla mnie, bo gdy się przeprowadzimy moja córka będzie miała do szkoły około 25 km. I oczywiście żadnego transportu bezposrednio na miejsce. Wystawilismy nasze mieszkanie do sprzedaży około 2 mies. temu, było pare osób ale nikt sie nie zdecydował. Jedyny plus takich wizyt jest taki, że mieszkanie wczesniej jest super wysprzątane (bardzo sie staram). Ponieważ chcemy by wyglądało na takie duże i przestronne więc przed tymi wizytami robimy różne myki np. przewijak z łazienki ląduje w pokoju dzieci a to dlatego, że łazienka jest malutka i z przewijakiem wydaje się jeszcze mniejsza. Kosz na brudną bieliznę ląduje w innym miejscu, wózek najlepiej na klatce na tę chwilę. Podsumowując rzeczy wyglądaja najlepiej jeśli ich nie widać. I jeszcze mam jedną propozycje: jeśli macie starsze dziecko lub planujecie to chetnie przeslę książkę A.Lindgren "Ja też chcę mieć rodzeństwo". Proszę tylko o napisanie do mnie na adres: s_o@interia.pl Książka zrozumiała dla dzieci od lat trzech. Pozdrawiam wieczorową porą, oby nasze maluszki spały i spały i spały do na przykład 8 rano. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: chcę się podzielić moim szczęściem!!!! 29.04.05, 18:08 Dziewczyny, ostatnio nie bywałam tu zbyt często, ale tyle się u nas dzieje... mąż ma firmę i jak narazie nie jest źle, ja dziś podpisałam umowę w nowej pracy a w starej złożyłam wypowiedzenie ku ogólnemu zaskoczeniu, więc po długim weekendzie wracam do nowej bardzo odpowiedzialnej pracy, mam nadzeję że dam radę to dla mnie wielkie wyzwanie, kupiliśmy też dla mnie samochód, dziś odebraliśmy ), więc stary jest dla męża a ja mam nowy! Ola przekręca się z plecków na boczek ale na razie tylko na prawy... przez ostatnie dni była głównie w dzień z babcią bo ja ciągle coś załatwiałam tak że moja mama się wprawia bo już od 4 zostaje na całe dnie z Olą! Życzcie mi szczęścia bo rzuciliśmy się z mężem na głęboką wodę!!!!! pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 WITAM PO DLUGIEJ PRZERWIE 29.04.05, 20:50 Dzisiaj Bartosz konczy 4 miesiące-wazy 7900 ale nie oznacza to pulchnego chlopczyka-on po prostu jest wysoki.mam zamiar wprowadzić jedzonko-nawet już kupilamale chce odczekac dzien lub dwa az skonczy lacidofil-po antybiotyku.teraz ma troche dziwne kupki i nawet nie wiedzialabym czy jest to spowodowane lekiem czy nowym pokarmem. Na spacerach przewaznie synio śpi ale ostatnio jest bardziej niespokojny- pediatra powiedzial ze ida już ząbki-ma tez czesto stan podgorączkowy-przez to polubil herbatki.narazie pije NAN1 a jak skończy 5 m-cy mamy wprowadzic 2-ke. W koncu mam lezaczek-bujaczek Chicco-kupilam go na allegro-w sumie pierwszy raz no i moglam poszukac jeszcze innych ofert...Zamiast napisac stan bardzo dobry "wikiseka" mogl napisac dobry minus. Ogólnie jest sprawny tylko obicie takie sobie-klade go na pieluszke flanelową. Zaczynamy pampersy 4-ki bo maluch juz wyrósl...lekarz sie smial ze wyglada na 6- 7 m-cy.Ja tez uzywam nosidla-ale ono jest juz kilkuletnie i mogloby byc bardziej funkcjonalne.mimo to Bartek potrafi w nim usnąć. nadal śpi sam-z zasypianiem nie ma większych problemów. no i cala noc jest przespana. narazie to na tyle-wlasnie dzwonil mąż że wraca z pracy... pozdrawiam-kolorowych snów A to mój największy skarb-Bartosz ur.29.12.2004 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0 www.snugglepie.com/ezb/102476.png Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: o wszystkim 29.04.05, 21:46 a u nas: rozkłąd dnia: wstajemy ok 6 rano! (franulo..10 rano to dla mnie juz środek dnia..), jemy co 2 - 2,5 godziny, drzemki dwie średnio po 1 godz spacerki: od 3 do 4 godzin (Kubus śpi) ochraniacz na łózeczko: założony w odwróconą literę L a nie C (pozwala to widzieć buźkę dziecka mąż: wraca późno, zmęczony ale jak dotad od dnia porodu nie było ani jednej kłótni...to chyba brak czasu na nią pozdr miłego weekendu dorota Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: chcę się podzielić moim szczęściem!!!! 30.04.05, 16:44 Joasia moje najserdeczniejsze gratulacje!!!!! Bardzo się cieszę. Powodzenia kochana do odważnych świat należy Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: O rozwoju psychomotorycznym 29.04.05, 21:56 Oto obszerne fragmenty wspomnianego artykułu. Momentami zaskakujace- np. w części dotyczacej czytania...Oceńcie same Autor: Dr med Maria Drewniak, pediatra, Hrakowskiego Ośrodka Rehabilitacji Wieku Rozwojowego “Nie przeszkadzać w rozwoju” ...Rodzice, starając sie pomagać swemu dziecku w szybkim i sprawnym rozwoju popełniają, najczęściej nieświadomie , wiele błędów... BECIKI należy stosować od okresu noworodkowego do 3-4 miesiąca życia, gdyż jest to faza niestabilności ruchowej i dziecko czuje sie lepiej, gdy jest mocno przytulane i kołysane.... Do 6-8 tyg niemowlę układa sie asymetrycznie... Jest to okres fizjologiczny. Stabilną pozycję- utrzymywanie główki i tułowia w linii prostej, ze zgiętymi nóżkami i rączkami- dziecko osiąga dopiero w wieku 3-4 mies. Dlatego w tym okresie nie należy stosować np. LEŻACZKÓW, które uniemożliwiaja zmianę pozycji dziecka, utrudniają mu swobodne zginanie nóżek. Leżaczki utrwalają asymetryczną pozycję ciała . Swobodne podnoszenie nóżek ...to najlepsza profilaktyka przeciw ewentualnej dysplazji /stawu biodrowego/, która fizjologicznie trwa do 3 miesiaca życia... Stabilna pozycja dziecka na plecach...zapewnia optymalna komunikację ze światem: kontakt wzrokowy i emocjonalny z rodzicami, odpowiadanie uśmiechem i gaworzenie, jako pierwszą formę mowy, koncentrowanie sie na twarzach bliekich, na zabawkach oraz spontaniczne chwytanie. Są to podstawowe umiejętności decydujące o rozwoju intelektualnym dziecka. W optymalnym rozwoju i doskonaleniu tych funkcji przeszkadza np. kręcąca się, grająca nad głową dziecka zabawka-KARUZELA, która uniemożliwia koncentacje wzroku. Taki ruch powoduje rozkojarzenie dziecka. CZYTANIE BAJEK ... we wczesnym okresie rozwoju dziecka wyklucza kontakt wzrokowy z matką. Dziecko nie będzie odpowiadało w trakcie czytania ani uśmiechem ani gaworzeniem. Bajki można dzieciom czytać dopiero wówczas, gdy będą umiały słuchać ze zrozumieniem, wyobrażać sobie i analizować przekazywane treści. Dziecko powinno się także uczyć rozpoznawać tonację głosu matki, a nie tylko słuchać monotonnych dżwięków POZYTYWKI....Do dziecka należy mówić, patrzeć na niego i oczekiwać odpowiedzi... Nie należy także “pionizować” niemowlęcia w NOSIDLE co najmniej do 5-6 miesiąca zycia, gdyż jego kręgosłup nie jest jeszcze przygotowany do obciążania w takiej pozycji. Nie powinno się także SADZAĆ dziecka, bo może to doprowadzić w przyszłości do kifotycznej deformacji kręgosłupa.... Siadanie samodzielne....jest przewidywane między 8 a 10 miesiacem życia. Pojawia sie niemal równocześnie z umiejętnościa przyjmowania pozycji czworaczej, z obrotem wokół osi ciała i raczkowaniem... Faza skoordynowanego raczkowania to niezwykle ważny czas w życiu dziecka....Dysleksja... jest skutkiem braku (tego) okresu. Błędem jest pomaganie dziecku przy wstawaniu... SZYNY, ŁUSKI GIPSOWE, GORSETY, BUTY ORTOPEDYCZNE powodują ogromne deficyty ruchowe, przewyższające często zamierzone cele.... CHODZIKI wpływają również bardzo niekorzystnie na kształtowanie się wzorców ruchowych i uniemożliwiają doskonalenie funkcji własnych, powodując np. deformacje stóp, które są w okresie fizjologicznego płaskostopia ...(do 3-4 rż). Nie należy wtedy stosować butów z twardą podeszwą i napiętkiem, gdyż.... uniemożliwiają szybsze kształtowanie się jej podłużnego sklepienia. Dziecko powinno chodzić po domu boso, w skarpetkach antyposlizgowych lub w bardzo wygodnych butach. Natomiast ortopedyczne obuwie można nosić tylko w uzasadnionych sytuacjach, przez pewien czas, np. po zabiegach operacyjnych... Dziecko osiąga swoją dojrzałość ruchową i doskonalenie funcji zgodnie z własnym planem genetycznym. I trzeba to uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: O rozwoju psychomotorycznym 29.04.05, 22:22 Generalnie powtarzają się zalecenia, które już gdzieś słyszałam, o których czytałam... Natomiast dwie rzeczy mnie zastanawiają: 1) becik - no nie wyobrażam sobie, jak Mała miałaby być w beciku do 3-4 miesiąca, jak Ona po prostu się w nim nie mieściła! Można to było napisać inaczej: że dzieci do tego wieku nie kontrolują swoich ruchów (było w jednym z odcinków Zaklinaczki), w związku z czym podczas uspokajania albo usypiania najlepiej dziecko przytulić albo dobrze owinąc w kocyk, kołderkę, tak, aby jego gwałtowne ruchy nie stymulowały go do utrzymywania albo wzrostu stanu podniecenia. A mówiąc łopatologicznie: dzięki mojej Mamie (nazwałabym Ją Zaklinaczką 2) zorientowałam się, że Mała uspokaja się nawet podczas mocniejszego płaczu właśnie jak się Ją mocno przytuli (właśnie wczoraj to zastosowałam, kiedy nie chciała zasnąć i nakręcała sama siebie) i właściwie unieruchomi. Oczywiście w granicach rozsądku. Mama stosowała do tego taki rożko-kocyko-śpiworek: kładła Maję i podnosiła brzegi robiąc coś w rodzaju tulejkowatej kołyski. Maja kołysana w czymś takim po dość krótkim czasie się uspokajała. Ja natomiast wczoraj położyłam Ją obok siebie, mocno przytuliłam i - w miarę możliwości - drugą ręką lekko klepałam Ją po pleckach i głaskałam po główce. Zasnęła po ok. 10 min. b) dysleksja spowodowana brakiem okresu raczkowania??? No niby jak to możliwe? Dla mnie to dziwne. Iwoku, dziękuję wylewnie (to cytat ) za artykulik. Jutro mam wizytę potencjalnej opiekunki. Zestaw pytań mam również, dość dobry z jednej gazety. Zaraz przepiszę Buziaki, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: O rozwoju psychomotorycznym 30.04.05, 09:16 Rzeczywiście, momentami bardzo zaskakujące. Wychodzi na to, że trochę przeszkadzam w rozwoju Ninki, bo np. rożek - becik służył nam może 3-4 razy i to tylko w pierwszych tygodniach życia. Czytam jej i (czego pani dr nie przewidziała) mała ma z tego ogromny ubaw, "odpowiada mi", więc nie jest to bez znaczenia. Do tego nad łóżeczkiem wisi karuzela. Teraz co prawda dzieciątko zamiast się jej przyglądać z zainteresowaniem, jak kiedyś, łapie w czasie przewijania wiszące tam misio - pszczółki i usiłuje je wyciągnąć z karuzelki. Ale sprzęt przez te pare miesięcy służy Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: O rozwoju psychomotorycznym 30.04.05, 09:18 Becik do 4 msc zycia? To dla mnie jakas herezja. Jak patrze na moje wierzgającego 4miesiecznego syna, ze smiechem wywijajacego nożkami i raczkami, to w zyciu nie skrepowałabym go jakimis powijakami. Zreszta zawsze slyszalam, ze jest to niewlasciwe ze względu na stawy biodrowe. Karuzelke tez mu puszczam (choc szybko sie nia nudzi), a ostatnio tatus czytal mu bajke o brzydkim kaczatku - sluchal jak zaczarowany W ogole dosc ostroznie podchodzę do wszystkich takich rewelacji. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Matuszko.... 29.04.05, 22:17 Napisałam wyżej- nie wiem, czy zauważyłaś? Zaintrygowałas mnie jeszcze bardziej tym miejscem przeprowadzki... Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Do Iwoku i do wszystkich 30.04.05, 09:46 Iska, Twój post przeczytałam dopiero teraz. Nie mam niestety za duzo czasu i czytam najczęściej na bieżąco czyli ostatnie posty, ale wróciłam dziś do poprzedniej strony. Ja będę mieszkała zaraz za Ruczajem około 1 kilometra. A jakieś 3 km. będę miała do kościoła na górze borkowskiej. Dokładny adres przeslę na priva i oczywiście zapraszam. Przyznaje, że trochę zaszalelismy i w ubiegłym roku w lutym kupiliśmy szeregówkę. Oczywiście jesteśmy związani z pewnym bankiem przez najblizsze 25 lat. (teraz juz 24) ciągle ją wykańczamy, ale stan jest już taki, że można mieszkać. Nasze mieszkanie to obecne chcemy sprzedać, troche oddać do banku, kupić dla mnie samochód a na razie jesteśmy w zapaści finansowej. Przyznaję, że po raz pierwszy skasowalismy nasze stałe zlecenia w banku bo nie ma gotówki. Ale bądzmy dobrej mysli jak dostaniemy kasę za mieszkanie to jadę na tydzień do SPA (he, he), i idę na duże zakupy tak sobie żartuję do męża. No i mały sie budzi koniec porannej drzemki. W Krakowie dzis będzie bardzo ładny dzień. Grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Do Iwoku i do wszystkich 30.04.05, 20:43 Matuszko, ja tez mieszkam na Ruczaju. W blokach obok szergowki... Moze wiec obok Ciebie??? Przy Escadzie i Uczcie Polskiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: Do Iwoku i do wszystkich 01.05.05, 12:20 Musztardko, niestety to nie te szeregówki. Dalej Kobierzyńską do końca i w lewo. To tam. Ale będziemy troche dalszymi sasiadkami. Pozdrawiam, Grazyna, kobieta z dzieckim na ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Do Iwoku i do wszystkich 01.05.05, 14:45 Eee tam...to i tak blisko. Bardzo sie ciesze, ze mieszkamy obok siebie. Praktycznie - "rzut beretem" - jak to moj maz mawia. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Żegnam się z Wami na kilka dni - weekendowo!!! 30.04.05, 08:28 Biegnę nas pakować!! Życzę Wam cudnego i spokojnego wypoczynku!!! Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Re: Żegnam się z Wami na kilka dni - weekendowo!! 30.04.05, 16:42 Karinko sympatycznego wyjazdu)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Grudniowa baza linków- wyd. II cz. I 01.05.05, 00:34 Grudniowa baza linków CIUSZKI www.didpod.pl/1024/index.htm www.abrakadabra.sklep.pl/sklep_katchrzest.php?tak=tak www.niebieskiemigdaly.com.pl/ www.bellvit.com.pl/ www.tuptup.pl/ www.be.com.pl/ www.mininiebo.pl/index1.php www.endo.pl/ www.intermax.com.pl/ WSZYSTKO DLA DZIECKA www.bobomarket.pl/ www.bobasimy.pl/ www.tomi.pl/ www.littleangels.pl/sklep/index.php? carimex.home.pl/htm/main4.htm www.dzieckook.pl/sklepik/index.php3 www.tanimarket.pl/ www.swiatdziecka.pl/ www.hk-herkules.com.pl/ www.tufi.pl/asortyment.html www.dzieckook.pl/sklepik/index.php3 Artykuły higieniczne www.med-com.pl/ Firma Zefir (chusty kangurki, poduszki, worki sako) www.zefir.biz.pl/ Wózki www.tutek.pl/ Firma Avent www.avent.com/ Woreczki Avent www.avent.com/uk/products/catalogue/disposable/disposable_bottle.html Przewijak podróżny z Ikea www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=19&langId=-27&catalogId=10101&productId=53051 Pojemniki z Ikea www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=15821&langId=-27&parentCats=10106*13764 Elektroniczna niania cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15457&item=7304684339&rd=1, cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15457&item=7305433001&rd=1 KUCHNIA Forum Kuchnia forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=77 www.polskieradio.pl/trojka/kuchnia/default.asp?id=4857 Książka kucharska Alcantry forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719&a=21533098, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719&a=21551179, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719&a=21551450 Kuchnia wegetariańska www.wegekucharz.host.sk/ ZDROWIE Forum pediatryczne www.forumpediatryczne.pl/md.php?name=forum&file=viewforum&forum=249&cat_title=Pediatria&cat=4 Szczepienia www.szczepienia.pl/glowna/ Frida www.skandprojekt.pl/frida/index_frida.htm Alergie dziecięce forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21728156&a=21728156 Miedzynarodowe Targi Alergiczne www.alergia-expo.pl/ ForumKarmienie piersią forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=21880043&a=21880043 Laktacja www.laktacja.pl/ Leki a karmienie piersią www.laktacja.pl/leki.html Poradnik opieki i pielęgnacji małego dziecka wydany przez IMiD oraz Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT-SI www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik-srodek.pdf Forum Rehabilitacja dzieci forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939 Wątek na temat rehabilitacji dziecięcej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=10738751 Ośrodek rehabilitacji metodą Bobath Warszawa Ursynów www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/onas.html Ośrodek rehabilitacji Warszawa Tarchomin nzoz.rehabilitacja.webpark.pl/ Kolka kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2122481.html Masaż w przypadku kolki kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html Pielęgnacja i masaż dziecka www.nivea.pl/frameset.php Wysypki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=19047123&a=19091023 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=659&w=19061841&v=2&s=0 Dermesa-środek na suche pięty forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=12238607&v=2&s=0 Refluks żołądkowo- przełykowy www.borgis.pl/czytelnia/nm_gastro/02.php Safe T Sleep www.safetsleep.com/order-hospital.html Kosmetyki dziecięce forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=503 Sieć aptek Aptecus www.aptecus.pl/index.php Spółdzielnia Pracy Specjalistów Rentgenologów- Warszawa www.rentgen.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Grudniowa baza linków- wyd. II cz. II 01.05.05, 00:39 Grudniowa baza linków cz. II ROZRYWKA Piosenki dla dzieci www.ewa.bicom.pl/karaokedz/ Muzyka Bobasa www.muzykabobasa.pl/ Rymowanki i piosenki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=15190932 Baśniowa strona www.bajecznik.pl/ Wydawnictwo Muchomor www.muchomor.pl/ Forum Książki dla dzieci forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375 Zabawa i edukacja www.dziecionline.pl/maluch/maluch.htm Plakaty www.malwa.friko.pl/galeria.htm MultiBabykino multikino.pl/index.php/multibabykino Zabawki www.miki.com.pl/ Zabawki www.marko-zabawki.pl/ Zabawki www.fajnezabawki.pl/ WYPOCZYNEK panorama.nadmorze.pl/galeria5.shtml forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=610&w=20484886&a=20915490 www.suwalszczyzna.com.pl/baza/dane/futor.php Lato z niemowlakiem kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,1535993.html?as=2&ias=2 TĘŻYZNA FIZYCZNA Centrum Mama i Tata (basen W-wa) www.mamatataija.pl/onas.php?menu=100&row=1 Basen Warszawa Gocław www.wodnik.waw.pl/ Body Shape- Warszawa www.bodyshape.fr.pl/file/basen.htm Szkoła Pływania niemowląt Delfinek (Warszawa) www.delfinek-baby.prv.pl/ WaterFun www.waterfun.com.pl/ Basen Kraków Herbewo ciociarybka.webpark.pl/gdzie.html Klub Aktywnej Mamy www.fitnesspark.pl/klub-aktywnej-mamy Ćwiczenia na mięśnie brzucha www.sfd.pl/temat144665/ Cwiczenia z niemowlakiem kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2626773.html ROZMAITOŚCI Poszukiwanie opiekunki dla dziecka www.niania.pl/ , forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=5210809&a=5211583 Pomoc dla ośrodka przedadopcyjnego www.osrodekpreadopcyjny.prv.pl/ Prognozowanie pogody weather.icm.edu.pl/ Boża kobieta www.bozakobieta.dlajezusa.pl/ Galeria Doropolis www.doropolis.com/, Zdaniem teściowej... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=21083051 Podróż samolotem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=595&w=21165345 Różności o dzieciach www.dzieckook.pl/, www.maluchy.pl/ eDziecko od kuchni forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=596 Zmniejszanie zdjęć forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&a=20763400 Sygnaturki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719&a=22721605 Fundacja Rodzić po ludzku www.rodzicpoludzku.pl/ Skype www.skype.com/ Internetowy przewodnik gospodyni www.gospodyni.akcjasos.pl/sklepy.html Zakupy przez internet-hipermarket Piotr i Paweł Warszawa wawa.piotripawel.pl/e-zakupy/ Allegro aukcje.onet.pl/ Ikea www.ikea.com/ms/pl_PL/ Info Serwis www.infoserwiszm.republika.pl Becikowe w Warszawie miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2649667.html Galeria listów- łańcuszków www.chains.orb.pl/ Komuniakacja miejska Warszawa www.ztm.waw.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Autorzy Linkownicy 05.05.05, 02:33 Grudniowa Baza Linków powstała z udziałem Opieńka, Alcantry, Franuli, Kamajki 1, Matczukewy i moim w oparciu o informacje podawane przez wszystkie Mamy skupione na naszym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista cz. I 01.05.05, 00:59 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś 2700/49, Emilka 2400/50 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49 4* BEATA3211- Beata, Warszawa, 18.11.2004 syn Krzyś 3200/52 5* MATUSZKA2- Grażyna, 36 l, Kraków, córka Julia 7 l , 20.11.2004 syn Piotruś 3280/53 6* NIUNIA071 - 30 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 7* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 8* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 9* ESSEANA- Gdańsk, 24.11.2004 syn Mikołaj 3400/54 10* RYBKA002- Beata, 40 l, Warszawa, córka Kamila 1989, syn Andrzej 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś 3310/52 11* RENDZIAK- Agnieszka, 26 l, Warszawa, 25.11.2004 syn Kacperek 3740/54 12* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54 13* MATCZUKEWA- Ewa, 26 l, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59 14* MAMA_NATI- Kasia, 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 15* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 16* ROXI_HART - Ania, 29 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 17* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 18* CHRENATA- 38l, Mińsk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54 19* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 20* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 21* TUSIA21- Marta, Warszawa, 3.12.2004 córka Alicja 22* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 23* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56 24* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 25* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 26* M.W.- Gośka, 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 27* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50 28* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52 29* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 30* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 31* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 32* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 33* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 34* SOBEATYFUL - Ania, 25 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna 35* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 36* KAMAJKA 1- 28 l, 9.12.2004 córka Maja 3100/52 37* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 38* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina 39* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 40* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 41* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 42* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 43* DOROTANI5- Dorota, 10 letnia Adusia, 10.12.2004 syn Staś 2300 44* TAKASOBIEMAMA- Iwona, 30l, 1-sze dziecko-? Rok, 11.12.2004 córka Oliwia 45* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 46* MZN1- Magda, 24 l, okolice Gniezna, córka Nadia 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57 47* DELFINLEX-Karina, 28 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 48* JOASIA20- 14.12.2004 cc córka Ola 3100/51 49* MAKOLT- Gosia, 28 l, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 50* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 51* MAMAMEGI-26 l, Częstochowa, 14.12.2004 syn Igor 4100/60 52* ARALKAA- Ola, Lublin, 14.12.2004 syn Jaś 3500/56 53* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 27 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista cz.II 01.05.05, 01:02 54* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58 55* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 56* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 57* ELLA01-Ela, 31l, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek 4350/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22604099 58* MARTYNABE-27 l, Białystok, 19.12.2004 cc córka Natalka 3150 59* HETEROTILAPIA-Karolina, 25 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 60* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 61* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 62* GANDZIA13- syn Dawid 2001, 20.12.2004 syn Nikodem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21383216 63* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 64* HELL1-Olka, 27l, okolice Szczecina, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21530836 65* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka Łucja- 3140/56 66* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 67* DADZIM- Dagmara, Poznań, 22.12.2004 córka Kaja 68* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 69* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś 3600/55 bobasy.pl/?u=378&s=3a7b69da71c9ab9b18c8ff733ee955a4&tt=1& 70* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21095201 71* MAGISOK- Magda, 23.12.2004 córka Marysia 72* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 73* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 74* KUAN- Ania, 29 l, Finlandia, 25.12.2004 syn Tymek 2785/47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21510881 75* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 76* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 77* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069 78* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 79* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224 80* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 27 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 81* MIEDZYMORZE- 31l, Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53 bobasy.pl/?u=380&s=171ddf6caf4ec72527e8679c804473b7&tt=1& 82* KASIA9948- 28.12.2004 syn Kordian 83* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97, Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 84* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21296553 85* DOROTKAF1 - Dorota, 29 l, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 86* MARERS- 29.12.2004 syn 87* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 88* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 www.vievioora.com/ 89* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 90* TITIMALUNIO-31.12.2004 syn Hubert 3240/54 91* MONICA2004-Białystok, 31.12.2004 córka Zuzanka 3550/55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21425461 92* DOLORESS2- Dorota, 30 l, Łódź, 31.12.2005 syn Bartuś 93* TUFINKA -Kasia, 25 l, k. Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 94* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328 95* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 96* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722&a=21928722 Nasza historia: W oczekiwaniu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 , forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0 Z życia rówieśników: epizod I forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0 Nasze aktualne wątki: Z życia rówieśników: epizod II forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719 Zobaczcie: zestawienie linków forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Zobaczcie: fotoreportaż za spotkań grupy warszawskiej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22796255&a=22796255 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Trochę liczb 01.05.05, 01:04 Zestawienie imion: 6* Mateusz 4* Kasia 4* Zuzia 3* Antoś 3* Hania 3* Jaś 3* Kacperek 3* Krzyś 3* Kubuś 3* Maja 3* Natalka 2* Alicja 2* Bartosz 2* Emilka 2* Nina 2* Oleńka 2* Piotruś 1* Agatka, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Kaja, Karolinka, Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Marysia, Milena, Oliwia, Pola, Patrycja, Rozalia, Tosia 1* Alek, Artur, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Hubert, Igor, Iwo, Jacek, Julek, Kajtuś, Kamilek, Kordian, Michałek, Mikołaj, Nikodem, Pawełek, Rayan, Samuel, Staś, Szymek, Tadzio, Tomcio, Tymon, Wojtuś 46 kobietek 52 mężczyzn Najpopularniejsze dni urodzin: 10.12.2004- 7 maluszków 14.12.2004- 6 maluszków 7.12.2004- 5 maluszków 31.12.2004- 5 maluszków 1.12.2004- 4 maluszki 9.12.2004- 4 maluszki 20.12.2004- 4 maluszki 23.12.2004- 4 maluszki 29.12.2004- 4 maluszki Nadal nieobstawione grudniowe dni: 5.12.2004, 13.12.2004, 18.12.2004, 24.12.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 13:54 tak źle jeszcze nigdy nie było-usłyszałam że to jego mieszkanie i nie obchodzi go że nie mam gdzie wracać...mam tylko 43 zł rodzinnego i nic wiecej! tak to jest gdzy zbyt pochopnie wiąże sie z człowiekiem którego prawie wcale się nie zna-bo znajomość trwała bardzo krótko przed małzeństwem. a teraz za błedy mamy bedzie płaciło dziecko...byłam głupia podejmując tak szybko tak wazne decyzje! pozdrawiam serdecznie pomimo że samopoczucie mam koszmarne Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 14:50 Kochanie, co Ty piszesz? Matko, az podskoczylam na krzesle. Prosze Cie, nie obwiniaj sie i nie dobijaj (co to za pisanie, ze bylas glupia?!). Nie wiem, czy jest cos, co mozemy tutaj dla Ciebie zrobic? Bo to wszystko wyglada nieladnie i nawet nie batrdzo wiem, co napisac, zeby Cie jakos podniesc na duchu... Pozdrawiam i jesli moze to w czyms pomoc, to pisz do mnie na priva... Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 16:58 Ja mam ostatni coraz częściej wątpliwości, co do moego małżeństwa. Ąż szkoda gadać. Ja nie mam żadnych pieniędzy. Niestety Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 17:15 no to niezle sie porobiło... same kryzysy... Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 raczkowanie na plecach 01.05.05, 18:26 Od wczoraj Ala raczkuje na plecach! Robiąc mostek przesuwa się do tyłu! Nie mogę jej zostawić samej na kocyku bo po 5 sek. ląduje głową na ziemi! Czy wasze dzieci też tak robią? Bardzo mnie to niepokoi. Jej się to bardzo podoba. Nie mogę nawet pisać, bo w trakcie tego pisania już kilka razy wylądowła na ziemi! Pomóżcie. czy to normalne??!! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: raczkowanie na plecach 01.05.05, 19:53 Maja tak robi podczas przewijania. Mostek taki, że omal się nie przełamie, a ja ręce załamuję, bo mi Mała "wyjeżdża" spod pampersa i zakładanie trwa 10 razy dłużej! Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: raczkowanie na plecach 01.05.05, 20:17 U nas jest to samo. Przewijanie jest o tyle trudne, że Pszczółka nie tylko robi mostki i odbija się nóżkami od podłoża wędrując do tyłu, ale b. często usiłuje przekręcać się w takiej sytuacji na brzuszek (na szczęście podwyższone boki przewijaka stanowią barierę). To chyba normalna rzecz, nie ma się czym przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: raczkowanie na plecach + o basenie 01.05.05, 19:58 Tusiu, nie wiem... znalazla sobie panna sposob na przemiesczanie i tyle. Chyba te mostki to normalne, moj tez czasem robi mostek, al enie zauwazylam narazie zeby sie przesuwal. Za to osttanio jak klade go na prezwijaku to strasznie odgina glowke do tylu (moze interesuje go stojacy tam kolorowy pojemnik?). Mnie to by chyba szyja bolala od takiego wykrecania glowy do tylu. Poza tym: bylismy dzis na basenie, ale.... no wlasnie jak tylko weszlismy na teren basenu malemu pojawila sie podkowka i po chwili placz. Nawet nie weszlismy jeszcze do wody a on ju zbyl na nie. Sprobowalismy jednak, ale trezba bylo wyjac malucha bo nie bylo sensu go meczyc. Tydzien temu bylo ok, tzn tylko chwile marudzil. Nie wiem czy probowac za tydzien, czy go juz lepiej nie stresowac? Jak myslicie? Za to ja w tym tygodniu 2 razy bylam na aqua aerobiku i wrocilam strasznie zadowolona - to moje pierwsze samodzielne wyjscia po porodzie! Ale chyba nie szybko sie to powtorzy bo zajecia sa w czwartki(maz wyjatkowo mial wolne w czwartek, a teraz bedzie mial wolne poniedzialki) i soboty (maz zaczyna jakis kurs i przez 5 tyg go nie bedzie w godzinach zajec). Tak wiec nie mam z kim zostawic malego. Napalilam sie tylko na ten basen i na tym koniec jak narazie Iwoku - widze ze 1 maja zaczelas pracowicie jak na swieto pracy przystalo Wszystkie zestawienia, linki i liczby... A tak wogole jak tam twoja Gosia? Jeszcze "walczycie"? Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: raczkowanie na plecach + o basenie 01.05.05, 21:59 Tufinko, śpieszę Cię pocieszyć, że z maluszkami tak to chyba już jest, że raz basen im bardziej odpowiada, raz mniej. Przynajmniej na początku. Moja Maja generalnie nie marudzi na basenie, ale czasem niektóre "ćwiczenia" Ją irytują i doprowadzają w końcu do płaczu, czasem nie. Myślę, że jak nasze Kochaniątka będą systematycznie bywać na basenie i jak osiągną większą sprawność przypadającą na osiąganie kolejnych etapów wiekowych, to będzie tylko lepiej. Czego życzę i Waszym Maleństwom i swojemu Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 19:38 Strasznie mi przykro dziewczyny Moze jednak da sie to jakos odkrecic? Moze bedzie jednak lepiej? Nie wiem w czym tkwi problem, ale moze to zwiazane z waszym zmeczeniem (znaczy i meza i waszym). U nas tez czasem sa sprzeczki bo jedno wymaga cos od drugiego a temu drugiemu wydaje sie ze robi juz wszystko co mozliwe zeby bylo dobrze. Nie wiem co napisac Sciskam was mocno. Mam nadzieje ze znajda sie jakies pomyslne wyjscia z tych ciezkich sytuacji. Duzo sil wam zycze kochane. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 20:07 hmm, mój mąż wczoraj już prawie się pakował ( mam ten komfort, że to mój dom) tylko, że awantura tak naprawde wyniknęła nie w związku z tym co się dzieje między nami a dotyczyła jego rodziców, nie ważne o co chodziło, ale sprawa była/jest nieprzyjemna, w całą akcję wkroczyli moi rodzice i naprawde bałam się jak to się skończy... gdybym te prawie 8 lat temu wiedziała jak bardzo ważne jest to żeby między jedną a drugą rozina nie było takiej przepaści, że powinny być do siebie podobne pod i że to że różnią się nasze rodziny od siebie o cały wszechświat to nigdy bym się nie zdecydowała, nie dopuściłabym do tej miłości... najgorsze jest to ,że chrzciny naszej małej dopiero będą a nasi rodzice nie usiądą przy jednym stole..... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 20:17 joasia20 napisała: > ... gdybym te prawie 8 lat temu wiedziała jak bardzo ważne > jest to żeby między jedną a drugą rozina nie było takiej przepaści, że powinny > > być do siebie podobne pod i że to że różnią się nasze rodziny od siebie o cały > wszechświat to nigdy bym się nie zdecydowała, nie dopuściłabym do tej > miłości... najgorsze jest to ,że chrzciny naszej małej dopiero będą a nasi > rodzice nie usiądą przy jednym stole..... Joasiu, jakże dobrze rozumiem to co napisałaś!Bo ja właściwie mogłabym sie podpisć pod tymi slowami...I przed nami także chrzciny...Nawet nie mam ustalonego terminu- bo nie wyobrażam sobie tej uroczystosci... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: nie mam gdzie się podziać... 03.05.05, 15:35 Ja równiez sobie jej nie wyobrażam, z tego samego powodu. Z tego samego powodu wzięliśmy z mężem tylko ślub cywilny, nie mieliśmy dla kogo robić wesela. Chociaż bardzo chcielibyśmy wziąć kościelny razem z chrzcinami. I tak jest już lepiej niż było te 5 lat temu.... Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 19:55 Bogdanko, mam nadzieję, że to wszystko nieprawda, że było powiedziane w złości, że tak naprawdę nie jest... Kiedy się jest zmęczonym różne rzeczy się mówi, a potem tego żałuje. Uściski, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka Re: nie mam gdzie się podziać... 01.05.05, 20:31 Bogdanko, nie bylas glupia, podejmujac taka decyzje, ja tez taka podjelam, znalismy sie z mezem 4 miesiace przed zajsciem w ciaze i decyzja o slubie i jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Po prostu roznie bywa Nie moze mowic, ze jezt mu obojetny los Twoj czy Waszego dziecka. Nawet jezli nie ma takiej wewnetrznej potrzeby, by sie o Was troszczyc, to zobowiazuje go do tego prawo, czy ma ochote, czy nie. Miejmy jednak nadzieje, ze kryzys jest przejsciowy i da sie go zazegnac. Trzymam kciuki i sciskam cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: nie mam gdzie się podziać... 05.05.05, 10:45 To straszne o czym piszesz... może to jednak tylko chwilowe zapomnienie się Twojego partnera tak go totalnie zamroczyło. Dajcie sobie jeszcze szansę na bycie nadal razem. Trzymaj się, trzymam za Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Szantaż emocjonalny ;-))) 01.05.05, 20:03 Kochane, po prostu muszę się z Wami tym podzielić, bo to niesamowite, jakimi tekstami są w dzisiejszych czasach raczone małe dzieci przez swoich rodziców. ))) Byliśmy wczoraj z Małą i Mężem w Wilanowie na spacerze (od nas jest ok. 45 min na piechotę). Właśnie wychodziliśmy z parku, kiedy uwagę naszą przykuł następujący obrazek: dwójka dzieci (zdaje się byli to chłopcy, jeden na pewno, a drugiego raczej zauważyłam kątem oka) z mamą ok. 30-tki, może nieco więcej i tatą. Ktoś pchał wózek, zdaje się mama. Ja zapamiętałam tylko scenę, w której bohaterem był chłopiec, mniej więcej CZTERO-PIĘCIOLETNI. Chłopiec coś marudził, coś chciał, może loda, bo obok jest kawiarnia albo może gdzieś pójść. Cokolwiek, nieważne. Ważne co powiedziała mama: "Nie ma mowy! Nie będzie tu ŻADNEGO SZANTAŻU EMOCJONALNEGO!!!!" Myślałam, że padnę trupem na miejscu... ROTFL!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 01.05.05, 21:40 Kochane, szaleję z radości. Właśnie rozmawiałam z panią, która była u nas wczoraj jako kandydatka na Nianię dla Mai. Już w momencie pierwszej rozmowy przez telefon czułam, że to będzie TA OSOBA. Wczoraj tylko się w tym mniemaniu ugruntowałam Dzisiaj, świadoma, że ta Pani ma jutro kolejną rozmowę, zadzwoniłam i poprosiłam, aby wzięła Maję pod swoją opiekę. Okazało się, że Pani także intuicyjnie wyczuła, że to będzie dobre dla niej miejsce, od razu się zgodziła i powiedziała, że na tę jutrzejszą rozmowę nie pójdzie. Wiem, że ona będzie dla Mai jedną z najlepszych opiekunek jakie mogłabym znaleźć: pracowała w przedszkolu, przychodni dla dzieci, teraz kończy opiekę nad dziewczynką, która niebawem idzie do przedszkola. Pani świetnie nawiązująca kontakt z dzieckiem, kochająca czytać książki, znająca wierszyki i piosenki dla dzieci i - przede wszystkim może - bardzo kochająca dzieci, ale nie dająca sobie wejść na głowę żwawemu, a czasem kapryszącemu szkrabowi. No i fajnie się z nią już dogaduję Cieszę się bardzo, bo wiem, ze takiej Niani ze świecą szukać i nie mogę uwierzyć, że taka nam się trafiła. Pamiętam, że zarzekałam się, że żadnej obcej osobie nie powierzę Córeczki, że poślę dziecko do żłobka. Teraz jestem pewna, że choć będzie mnie to trochę kosztować (może nie tak bardzo, jak sobie życzą niektóre studentki), ale będzie to najlepsza na początek inwestycja dla Mai. A teraz - jeśli pozwoilicie - podam pytania dla mam na rozmowę z opiekunką, jakie znalazłam w jednej z gazet: A. PYTANIA OGÓLNE BARDZO POMOCNE: 1. Dlaczego chce pani być opiekunką? Co się pani w tej pracy podoba? 2. Jak pani myśli, jakie są pani mocne strony? 3. Czego oczekuje pani od rodziny, która panią zatrudni? 4. Jakie jest pani doświadczenie w opiece nad dziećmi? 5. Co pani lubi w kontakcie z dziećmi? Co pani lubi najmniej w tej pracy, co pani sprawia największą trudność? 6. Co najbardziej lubi pani robić razem z dzieckiem, jaki rodzaj aktywności najbardziej pani odpowiada (gry w domu, czytanie, spacery, bieganie, basen)? 7. Jak często w ostatnim roku pani chorowała? Czy ma pani jakieś chroniczne schorzenia, o których powinniśmy wiedzieć? 8. Czy pani pali? 9. Co najbardziej lubi pani gotować? B. Jeśli kandydatka ma już doświadczenie w tej pracy: 1. Co jest dla pani najmniej przyjemne w tej pracy, dlaczego? 2. Jakie są najbardziej niepokojące objawy u tak małego dziecka? Co powinno panią zaalarmować? 3. Jakie są pani sposoby na uśpienie rozkapryszonego dziecka? Co pani zrobi, jeśli dziecko upadnie, uderzy się lub poważnie zrani w głowę? 4. W jaki sposób zmierzy mu pani gorączkę? 5. Ci się robi, jeśli dziecko nagle się zakrztusi? 6. Z jakimi wypadkami miała pani do czynienia, jak sobie pani poradziła w takich sytuacjach? 7. Z jaką najtrudniejszą sytuacją z dzieckiem miała pani do tej pory do czynienia? Jak pani sobie poradziła? 8. Czy kiedykolwiek jakiś pracodawca poprosił panią o zrobienie czegoś, co przekraczało pani kompetencje? C. Moje doświadczenia 1. Ustrzegajcie się zadawania pytań z kartki, odhaczania jakichś "ptaszków" w rubryczkach, robienie czegoś, co Wam by się nie spodobało, gdybyście byly po tej drugiej stronie. Niania też człowiek i takie traktowanie jest uwłaczające godności. Moja przyszła Niania miała niedawno takie doświadczenie, kiedy to pewna prawniczka, przyszła matka (bo dziecko się jeszcze nie urodziło, a niani miało być oddane w wieku 3 TYGODNI) miała cały zestaw DRUKOWANYCH formularzy, na których odhaczała sobie odpowiedzi kandydatki. Potem jeszcze chciała zwiedzić jej mieszkanie. Ta pani (tj. opiekunka) była tak tym przejęta i zdegustowana, że nie mogła się powstrzymać od częstego przypominania nam tego "wywiadu" i wyrazów swojego świętego niemal oburzenia. Najlepiej, jeśli rozmowa z kandydatką będzie czymś w rodzaju zwykłej, życzliwej rozmowy. Gwarantuję, że kandydatka wtedy otworzy się i powie więcej, niż Wam się mogłoby zdawać. 2. Dostosowujcie pytania do osoby, z którą rozmawiacie: te przepisane przeze mnie wyżej to tylko wzór. Przeczytajcie sobie i zapamiętajcie, ale nie uczcie się ich na pamięć. Niektórych nie będziecie musiały zadawać, bo kandydatka sama powie pewne rzeczy, albo w ogóle nie będzie takiej potrzeby. 3. Oprócz pytań dotyczących zajmowania się dzieckiem, koniecznie zapytajcie kandydatkę o jej oczekiwania wobec Was jako pracodawców, czego chciałaby uniknąć, co jej się nie podoba. Z jednej strony pokażecie, że nie traktujecie jej przedmiotowo, a z drugiej pozwoli Wam to uniknąć różnych nieprzyjemnych sytuacji w przyszłości. 4. Zapytajcie o to, co opiekunka zamierza jeść w trakcie przebywania z dzieckiem (zwłaszcza jeśli jest to pełny etat), czy sama sobie będzie gotować, czy wolałaby żebyście Wy coś ugotowały. Jest to pytanie mające robić dobre wrażenie i przy okazji wysondować osobę: raczej mało która odpowie, że sobie nie ugotuje, ale przynajmniej będzie miała poczucie, że nie będzie traktowana przedmiotowo. 5. Pamiętajcie, że niania to też człowiek i nie będzie nigdy idealna. Zawsze będzie miała jakąś wadę w Waszych konkretnie oczach, która to wada jednak nie będzie miała wpływu na opiekę nad Waszym Skarbem. Niania, którą wybraliśmy dla Małej też ma coś takiego, ale przy całokształcie zalet, które będą miały mocne oddziaływanie na Maję uznaję, że tego nie ma. 6. Pozwólcie kandydatce MÓWIĆ. Starajcie się jej nie przerywać, bo jak się rozgada, to możecie sie wiele dowiedzieć. Acha. Gadatliwość kandydatki to jedna z głównych zalet opiekunki: w koncu im więcej się do dziecka mówi, tym szybciej ono mówić się nauczy. 7. Na koniec: moje pytanie HIT (świetnie pozwala zorientować się, czy niania da sobie wejść na głowę), które zadaję różnie w zależności od tego, z kim rozmawiam. Wczoraj padło ono w wersji: pani jest bardziej doświadczona, ja dopiero jestem początkujacą mamą, mam nadzieję, że pani mnie oświeci, bo nie mam zupełnie pomysłu "Co zrobić, jeśli na spacerze przechodzimy koło McDonalda, a dziecko (np. wojowniczy dwulatek) koniecznie chce frytki, których oczywiście nie może dostać, bo są niezdrowe, albo nie chcemy przyzwyczajać malucha do takiego jedzenia. Mówimy nie, a dziecko wpada w histerię, szarpie się, wrzeszczy, kładzie na ziemię, najlepiej do pobliskiej kałuży?" Czasem dodaję "pomocnicze" odpowiedzi: a) kupię frytki, b) nie kupię, dam klapsa, wezmę dziecko za rękę i pójdziemy, c) nie kupię, będę tłumaczyć, dlaczego, d) inna dowolna odpowiedź. Przyszła Niania Mai odpowiedziała rewelacyjnie (jak nikt dotąd): jak zobaczę, że do dziecka w ogóle dociera, co do niego mówię, to je posadzę, poczekam chwilę aż się trochę uspokoi i powiem, że frytek nie dostanie, ale za to może sobie dostać coś innego np. banana, pomarańczę, jabłko, rodzynki, orzeszki. Przypomniała mi się wtedy Zaklinaczka, która pomagała rozwiązać jednej mamie problem dziecka robiącego sceny w supermarkecie: jak zacznie robić scenę, to posadzić na podłodze. A Niania Mai Zaklinaczki nie oglądała, bo pytałam Kończę już ten przydługi elaborat. Rozpisałam się, bo jestem świeżo po przeżyciach, a przy okazji jeszcze co nieco pamiętam. Jak mi się jeszcze coś przypomni, co wydawało mi się istotne, to napiszę. Oczywiście jeśli to zniesiecie ))))))) Życzę Wam (tym, które muszą) owocnych poszukiwań Superniani Serdeczności, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 02.05.05, 09:40 gratuluję!!! jeszcze jedno mi się przypomniało- jak długo zamierza pani u nas pracować? Są supernianie, które robią to dorywczo, do skończenia studiów np. i co wtedy? Wydaje mi się ważne, żeby to była jej praca na stałe a nie na rok, dwa, aż znajdzie "Prawdziwą Pracę". ps.ja też mam nową supernianię! Właśnie kupiłam na allegro Fisher Price PP Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 02.05.05, 11:56 Oj, to dobre pytanie, jak się tego nie ustali od razu. Maja będzie miała dwie nianie: na okres wakacyjny i potem do skutku... Akurat ta pani, która będzie "do skutku" raczej powinna doprowadzić Maję do przedszkola. I jeszcze mi się przypomniało: trzeba ustalić kwestie płacowe na okres urlopu, wyjazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 04.05.05, 09:28 Madziu! Bardzo się cieszę, że udało Ci się znaleźć właściwą osobę! To bardzo ważne, że jak juz będziesz musiała zostawić maleńką, to w dobrych rękach, u osoby, która wzbudza w Tobie takie zaufanie! Bardzo się cieszę, naprawdę! Karina Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 05.05.05, 10:55 Cieszę się razem z Tobą. To musi być cholernie trudne zostawiać swoją Kruszynkę z obcą osobą. No, ale jeżeli złapało się taki kontakt już przy pierwszym spotkaniu, to myślę, że możesz być spokojna. Trzymam kciuki za powodzenie. Pozdrowionka dla Ciebie i Mai ode mnie i Mateusza )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 05.05.05, 11:01 A ja mam spotkanie z kandydatką na nianię w sobotę popołudniu. Tez mam mocno pozytywne przeczucia. Przesyłajcie dobre fluidy! Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: MAMY SUPERNIANIĘ!!! Hip hip!!! :-) + pytania 05.05.05, 12:18 Frrrrrrrr! Przesyłam dobre fluidy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Body Early Days na allegro 02.05.05, 10:42 Dziewczyny, Pamiętam, że któreś z Was kupowały body Early Days na Allegro. Chcę kupić 7 szt. i mam pytanko czy jesteście zadowolone z zakupu? Jaka jest ich jakość? Bo cena bardzo przystępna. Pozdrowionka Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Body Early Days na allegro 02.05.05, 11:53 Ja kupiłam dwa razy: jedną paczkę na spółkę z MatczukEwą na przyszłość, a drugi raz całą paczkę (wyszło ok. 8,5 zł z przesyłką) na teraz. Te body są świetne, z elastycznej, solidnej bawełny, po praniu nie zmieniają kształtu, przyjemne w dotyku. Tyle że białe z drobnymi aplikacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Mam chłopczyka :)) 02.05.05, 11:36 Byliśmy w sobotę m.in. w H&M i jakaś kobitka pochylając się nad Pszczółką stwierdziła, że mógłby to być narzeczony dla jej wnusi (!!). Powiedziałam: jeśli już, to narzeczona. A ona na to: no bo dziecko na niebiesko ubrane, to chłopczyk. Dodam, że mała miała na sobie jeansy, beżowy sweterek, białą czapeczkę i NIEBIESKĄ bandamkę na szyjce. Nie rozumiem kompletnie o co chodzi. Jeśli ktoś lubi róże, to niech ubiera w nie swoje dziecko, jestem za, a nawet przeciw Ale wqrza mnie takie podejście, że dziewczynka MUSI być ubrana na różowo, a chłopczyk MUSI być ubrany na niebiesko. Nie muszę chyba dodawać, że wszystkie dziewczynki jakie widziałam tego dnia, zarówno w Promenadzie, jak i w Ikei, te malutkie i te kilkuletnie były ubrane w barbiowe róże. No to mam chłopca )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Mam chłopczyka :)) 02.05.05, 12:06 Ja Małą generalnie ubieram w róże, beże i żółtości, bo niebieszczyzny mają typowo chłopięce wzory A szkoda, bo Maja ma śliczne niebieskie oczka i w niebieskim jej do twarzy. Natomiast ma taki jeden sweterek, dziergany jakby na grubszych drutach z melanżowoszarej włóczki, z delikatnymi wzorkami przy mankietach i na dole, jakby z wciągniętych nitek: różowej, niebieskiej i czerwonej. Guziczki są także w tych kolorach, w kształcie serduszek. Sweterek może wprowadzać w błąd, z daleka, ale pod warunkiem, że Mała go ma na sobie. No i byliśmy wczoraj w Ikei z Małą ubraną w różowe spodnie, biały kaftanik i ten sweterek i jeszcze różowe buciko-kapciuszki. Sweterek ZDJĘŁAM, bo było za ciepło. Nawet czapeczki nie miała. Aż tu nagle jedzie wózek z dzieckiem większym, ale także niespełna rocznym, a obok wózka prawdopodobnie babcia owego niemowlaka. I co słyszę? Tekst do wnusia: "O zobacz! Drugi kawaler taki jak ty, tylko trochę mniejszy". Było to wypowiedziane życzliwym tonem, ale uznanie Mai, ubranej na rózowo za kawalera było dla mnie szokujące. Oczywiście powiedziałam, że to dziewczynka, pani z niepewnym uśmiechem gęsto się tłumaczyła, a ja potem przyglądałam się Mai i zastanawiałam, czy ona naprawdę nie ma nic dziewczęcego w swojej buzi??? ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Mam chłopczyka :)) 02.05.05, 12:15 My kupujemy niebieskie ciuszki, ale te bez traktorów, samochodów i innych takich typowo chłopięcych wzorków. Osobiście akcpetuję delikatne róże, ale pod warunkiem, że jest to element stroju, a nie wszystko na różowo. Nawet kupiłam ostatnio w H&M koszulkę z pszczółką w różowe i białe paseczki (cóż, nie mogłam się powstrzymać . Madziu, Ikea była wczoraj czynna?? A my się tak spieszyliśmy w sobotę, chyba niepotrzebnie... Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Mam chłopczyka :)) 02.05.05, 13:03 skąd ja to znam. Mój 5- letni syn zawsze był brany za dziewczynkę. Ubrany był po chłopięcemu, tylko, że MIAŁ CHUSTKĘ NA GŁOWIE! No i blond loczki. Więc dziewczynka. Mimo, że był w bojówkach Teraz Lusia. Ja też mam uczulenie na róż, już tu o tym pisałam. No i Lusia ma zielone ubranko polarowe. już kilka razy słyszałam - "jaki piękny chłopczyk". Uodporniłam się przez te 5 lat i wcale nie zamierzam jej ubierać inaczej (dzisiaj ma różowe rajtki- jedyną różową rzecz w swojej garderobie, ale cicho sza...)Ja zawsze staram się kupować rzeczy bez wzorków, choc nie zawsze się da. W H&M widziałam teraz fajne ciuszki z Kubusiem, w dziale chłopięcym oczywiście, bo dla dziewczynek Barbie. A fuj! jest tez druga teoria, obowiazujaca na podlasiu, ze to chłopcy sa na rózowo a dziewczynki na niebiesko. I tego sie trzymajmy. chociaz szczerze mówiac zwisa mi to i powiewa. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Mam chłopczyka :)) + po szczepieniu 03.05.05, 12:38 Jasne ze nie ma sie co przejmowac gadaniem innych. Ja tam ubieram malego zawsze tak jak mi pasuje (kolory i fason wylacznie wg mojego gustu Juz taki urok tych wszystkich babek, ze wtykaja nosy do wozkow i klepia trzy po trzy. A my dzis bylismy klejny raz na szczepieniu - znowu pokluli obie nozki. Ja juz od rana sie stresowalam i bolal mnie brzuch, ale poszlo gladko Maly tylko zaplakal przy ukluciu i na tym koniec. Ciesze sie ze juz po! Swoja droga straaaaaaszna cisza na forum Chyba mamuski niezle wypoczywacie My niedlugo jedziemy na spacerek bo u nas tez pogoda dopisuje! Wczoraj urzadzilismy sobie otwarcie sezonu grilowego. Pozdrawiam majowo! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Mam chłopczyka :)) 03.05.05, 19:29 A ja nie przywiązuję tak dużej wagi do kolorów jak do samego wyglądu ubranka. Ma być ładne, wygodne dla dziecka. A czy będzie ono różowe, niebieskie, żólte czy zielone to nie ma to najmniejszego znaczenia. Co prawda jak do tej pory sama kupiłam jedną rzecz z garderoby córki w kolorze różowym, a mianowicie czapeczkę (i to jak byłam w ciąży). Resztę ubrań w tym kolorze mam od rodziny męża lub znajomych. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Mam chłopczyka :)) 04.05.05, 09:32 Mój Kacperek bardzo często chodzi ubrany na niebieseko - ale wynika to głównie z tego, że poprostu świetnie wygląda w tym kolorze!!Ma tak niebieściutkie oczka!! Ale ma też kilka ubranek różowych - i w nich również bardzo mi się podoba.Generalnie kompletnie nie zwracam uwagi na kolory ubranek (w sensie, czy "dziewczęce" czy "chłopięce") - jak tylko mi sie coś podoba, a Kacperek wygląda w tym ładnie, to nie mam żadnych oporów i ubieram Go w każde ubranko ) A i tak najczęściej ludzie mówią, że śliczna z niego dziewczynka! ) A przecież dziewczyny, które Go widziały wiedzą, że raczej nie zalicza się do kruszynek i widać, że kawał z Niego Chłopa )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Jutro pierwszy dzień w pracy... 03.05.05, 19:44 ... po macierzyńskim (( Nastrój mam grobowy... Chyba jestem z Was pierwsza... Od jutra będzie mnie trochę więcej na forum. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Odchowałam dziecko.kino 03.05.05, 20:13 U nas coraz lepiej! Alicja coraz więcej czasu potrafi zajmować się sobą, znów ładnie usypia. W domu praktycznie wogóle nie noszę jej na rękach. Z wózkiem też powoli się przeprasza. Powoli wychodzimy na prostą. Na dyskotece w końcu nie byłam, ale bylam na inprezie u mojego przyjaciela i było całkiem fajnie. Ala była z babcią i dzielnie to zniosła! Czuję, że najgorsze już za nami. Teraz mogą do mnie przychodzić znajomi, a ja mogę się skoncentrować na rozmowie, a nie na płaczu dziecka. Wszędzie mogę wychodzić. Przeważnie Ala ląduje na ręku, ale co ta. Ważne żeby nie siedzieć w domu. Czy któraś juto się wybiera do kina, bo my tak. Teraz mogę się cieszyć z bycia matką! Trzymam kciuki za te, które jeszcze są na zakręcie. Wierzę, że niedługo wyjdzicie na prostą jak my. W najbliższą niedzielę czeka nas chrzest! Dzisiaj kupiłam Ali sukienkę, kapelusik i buty w Mothercare(babcia płaciła, bo mnie nie stać) Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Odchowałam dziecko.kino 03.05.05, 20:53 witajcie dziewczyny, ja już z powrotem. Dziekuję Wam za wsparcie babcine. I jestem szcześliwa - bo Babcia ma się ... dobrze, no, w miarę. W każdym bądź razie kryzys minął, jest od trzech dni przytomna i dochodzi do siebie. Jutro wychodzi do domu. Oczywiście wygląda strasznie, wychudzona, blada, słaba, będzie potrzebowała stałej opieki, ale JEST i widziałam w niej wolę życia. Byłam u niej po kilka godzin dziennie - rozmawiałam, karmiłam (teraz oddaję co ona mi dała, jak byłam mała , myłam, czytałam, czuwałam. Ona jest taka bezbronna, nieporadna, delikatna. Była przez ten czas na granicy światów - widziała różne bliskie sobie osoby, które już nie żyją, rozmawiała z nimi, wracały jakieś koszmarne wspomnienia wojenne, a jednocześnie była przytomna tu. I czułam, że tam jest moje miejsce, właśnie przy niej. A dziś przemyciłam jej Antosia na chwilę i cała się rozpromieniła, gładziła go nieporadnie i to było piękne. Ech, mam nadzieję, że będzie dobrze. Jutro z wielką ochotą wybiorę się do kina. Tusia, gratuluję sukcesów wychowawczych )) Alicji i męża ))) Mój Mały, po pięciu dniach pobytu u Babć, jest totalnym królewiczem, usypiałam go dziś prawie godzinę, tak się rozbestwił. Aguszak, dziękuję za smsa z wakacji )), gdzieś zadziałam komórke i dopiero dziś znalazłam. Trzymam kciuki za jak najmniej bezstresowy powrót do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Odchowałam dziecko.kino 03.05.05, 21:15 Joa, zazdroszczę Ci. Kiedy ja byłam przy mojej Babci, Ona mnie tylko słuchała. A kiedy mogłam z Nią jeszcze rozmawiać, to jakoś nie potrafiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: Odchowałam dziecko.kino 03.05.05, 21:16 Cieszę się, że z babcią ok. Do zobaczenia jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Odchowałam dziecko.kino 04.05.05, 09:34 I tak trzymać!! Do zobaczenia w kinie! Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 03.05.05, 21:16 Powodzenia Aguszak! W końcu mnie też to czeka. Wprawdzie za parę miesięcy, ale wiadomo jak czas szybko leci. Ani się obejrzę i sama będę prasować bluzki do pracy. Myślę o tym z wielką niechęcią. Twój post obudził we mnie lawinę myśli. Pamiętam jak dowiedziałyśmy się na Forum że urodziłaś Mateusza. Byłam w szoku bo miałyśmy podobne terminy i myślałam że to jeszcze długo a zrozumiałam że to może byc już. A teraz wracasz do pracy. I na mnie przyjdzie wkrótce kolej. Myślę o Tobie cały czas. POWODZENIA sushi Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 05.05.05, 11:13 Dziekuję Ci, Kochana, za te słowa otuchy i... za przypomnienie mi, że myślałyście o mnie i moim synku w ciężkich dla mnie chwilach na początku życia Mateusza. Bardzo Ci dziękuję... Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 03.05.05, 21:17 Wszystkiego dobrego! Mnie to czeka za niecałe dwa miesiące. Buziaki, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 05.05.05, 11:15 Już dzisiaj wiem, że nie jest tak strasznie, ale... baaaardzo tęsknię za Mateuszem i za tymi słodziarskimi porankami z nim Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 03.05.05, 21:50 Aguszak, trzymam kciuki za szczęśliwy i w miarę bezstresowy powrót do pracy!! Ja wracam w czwartek!! Magiczna data 05/05/2005!! Dziwne!! Boję sie tego strasznie, jestem i zadowolona i przerażona, czuje sie jakbym zaczynała nową pracę i szla do zupełnie obcych ludzi. No ale w końcu nie było mnie tam siedem miesięcy...... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 05.05.05, 11:17 beata3211 napisała: > czuje sie jakbym zaczynała nową > pracę i szla do zupełnie obcych ludzi. Skąd ja to znam...?!? Ale jest dobrze, tylko czuję się, jakby mi ktoś zabrał coś wspaniałego - poranki z moim Mrówkiem Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Po długim........Znów w domciu 03.05.05, 21:56 No i skończyła sie laba...a było tak fantastycznie. Pojechalismy z rodzicami i znajomymi do Popowa na majówkę. Było super, pogoda, jedzenie, klimaty no i oczywiście mój mały Dziubasek był grzeczny spał na powietrzu cały czas. Dotlenił sie za wszystkie czasy, przy szumie lasu i spacerach nad rzeką. I jaki był szczęśliwy tyle nowych cioć się nim zachwycało. No poprostu sielanka. Jedyną ciemną kroplą była choroba męża. Biedaczek zerwał sobie więzadło w plecach i jest cierpiący. Pół dnia straciliśmy w przychodni no ale najważniejsze że to nic groźnego (choć bolało go niesamowicie - nawet pani w recepci u lekarza przestraszyła się że zaraz nam tam padnie)i nie mósieliśmy płacić za wizytę. W niedzielę odwiedziła nas Ewa z Antosiem i Krzyś miał kumpla, Ewa zamieść zdjęcie które robiła Gośka w zameczku na stole ....Zobaczycie dziewczyny jest kapitalne!!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Po długim........Znów w domciu 04.05.05, 09:40 Aaaach....No właśnie... U nas też te kilka dni pozwoliło mi naładować się pozytywną energią na następne kilka tygodni!! Kacperek był cudowny, a cała rodzinka jest nim coraz bardziej zachwycona!! Codziennie łaziliśmy po lesie, który w Skarzysku jest wyjątkowo piękny; Kacperek z zachwytem wpatrywał się w to nowe dla siebie otoczenie, wychwytywał wszystkie dźwięki i nowe kolory Wycieczka na Święty Krzyż też niezwykle udana!!I wogóle nie wiem, co pisać, bo wszystko było cudowne!! No i fakt, że mogłam już Kacperka ubierać tylko w jedną bluzeczkę i spodenki, cieniutką czapeczkę (a w gondolce, jak był osłonięty od wiatru - to nawe bez!)- to też nier pozostało bez znaczenia.(zgodnie z obowiązującą u nas regułą - m,niej ubierania - mniej krzyku ). Oby do następnego długiego weekendu!! Dla niezorientowanych - to już za 3 tygodnie!!! Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
aralkaa Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 04.05.05, 07:07 Serdecznie współczuje! U nas na szczęście taki problem nie zaistnieje w najbliższym czasie (studiuję) ale i tak mam wyrzuty sumienia, że nie bedę teraz mogła poswiecić Jaśkowi wiecej uwagi (zbliża sie sesja, trzeba kuć). Musi Ci być naprawde cieżko zostawiać maleństwo chociaż na te kilka godzin, ale powroty powinny wszystko Wam wynagrodzic Taką przynajmniej mam nadzieję. Jedno pytanko co do ubranek- czy zakładacie swoim dzieciom rajstopki? Ja owszem, bo są wygodniejsze i cieplejsze od śpiochów, ale mama usłyszala, że tak małym dzieciom nie powinno sie ich zakladać- bo to nie jest czysta bawelna itd. Póki co Jasiek nie narzeka- żadnych potówek, gumka go nie uciska w pasie, bo jest ze strechem, ale przyznam, ze mama zabiła mi klina. Co Wy o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 05.05.05, 11:19 Rajstopki stosujemy z powodzeniem pod spodenki, bo w samych skarpetkach jeszcze za chłodno. Jakoś nie lubie ubierać małego w śpiochy na spacer. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 04.05.05, 09:33 Jestem z Tobą myślami i trzymam kciuki, żebyś była dzielna! Smutno mi, że już się to zaczęło.Że teraz juz po kolei większość z nas zacznie się odmeldowywać do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 04.05.05, 09:39 witam po długim weekendzie a więc zaczęło się...wracamy do pracy....ja planuję koniec września ale wiem doskonale jak to zleci buuuuuu co do rajstopek....ja zakładam i bardzo lubie mojego szkraba w rajstopkach bo wygląda w nich jak mały rojber...no i są bardzo praktyczzne cvałuski d Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: zdjęcia Lenki:) 04.05.05, 09:55 Wszystkie w jednym miejscu-zapraszam, aktualizowane na biezaco: miklaszewicz.w.interia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Ma padać 04.05.05, 10:21 Dzisiaj i jutro cały dzień ma padać! Ja chyba zostaje w domu, bo potem będę miała dużo do przejścia od metra a nie mam folii przeciwdeszczowej Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Ma padać 04.05.05, 10:30 ja idę, najwyżej będę siedzieć w metrze, hehehe. będę w kinie kilka minut po 12, więc nie czekajcie na mnie, znajdę was na sali, o ile któraś będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Ma padać 04.05.05, 11:00 ja to spóźnię sporo, mój ukochany mąż-zapominalski wziął dziś ze soba klucze do piwnicy, gdzie trzymamy wózek. Jaki jest powód wożenia ze sobą kluczy do piwnicy, nie wie nikt??? a poza tym mam dziś urodziny, 29, tralalala ))) Antoś zrobił mi dziś prezent i spał dwie godziny rano. Ania, super że Lusiankowe ucho ma się dobrze. Bawcie się dobrze na Mazurach. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 100 lat!!!!!! 04.05.05, 11:24 no wszystkiego najlepszego, moja droga ) wyjeżdżam dopiero w piątek, jutro możemy się umowić na wódkę i opić urodziny. A ten twój mąż chyba nie po raz pierwszy z tymi kluczami, co? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: 100 lat!!!!!! 04.05.05, 12:26 Wszystkiego najjjjjjjjjlepszego!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 STO LAT!!! 04.05.05, 22:32 I jeszcze od mnie, spełnienia marzeń i wiele radości )))): Odpowiedz Link Zgłoś
franula melduje sie 04.05.05, 10:56 Witam i ja. Miała nadzieje, ze jak wróce to bedzie więcej do czytania, ale chyba wszytskie grzałyscie się na słoneczku. Nasz ywjazd był niezwykle udany. KAsia drogę samochodem (2,5h)w zasadzie przespała, jak nei spała to się grzecznie bawiał. W jedną strone była przerwa na karmienie, w druga nanwet nie. Na miejcu cóż dziecko spalo bardzo dużo zaczadzone ilością tlenu w powietrzu. Pogoda fajna, więc na kocyku fikala sobie w ogródku z gołymi nóżkami. Super. za to dziś w nocy niestety budzial się znowu co dwie godziny, Definitywnie oddaję moją landarę-gondolę, mam super spacerówkę rozkładaną na płask. Jedynu minus to male kóka, ale poza tm ekstra. Ze smutkiem czytam o kryzysach małżeńskich. Wiem, że wiele mażłeństw to przechodzi po urodzeniu dziecka ale pzrykre to gdy dotyka Was czyli soób jakoś tam juz mi bliskich... Trzymam mcno kciuki, powiem nawet że modle się za Was bo wierze w nierozerwalnośc małzeństwa. Dziewczyny trzymajcie się! Ze spraw innych: Aguszak, Beatko, Hanyszko - musicie być dzielne. Coprawda moje kolezanki teraz twierdzą ze więcej jest w tym strachu niz potem realnego prblemu (tzn dzieci na ogół znoszą rozstanie duzo lepiej niz mamy ale wyobrażam sobie jak trudne doświadczenie to jest. Alcantro - aż mi się snila ta Twoja niania, takie to na mnie zrobilo wrażenie. Czy możesz jesli to nie jest wscibstwao napisac mi na priva na jaka sumę się umowililyscie? Barzdo bylabym wdzięczna. Wyciągam te informację od wszystkich bo chcę wiedzieć jak jest... A co do Twoje opowiesci o szatażu emocjonalnym to juz niestety w szpitalu słyszaalm tekst skierowany do kilkudniowej kruszynki: "Nie płacz, już widzę że rośniesz na malego terrorystę..." Aralko - musze sie przyznać ze nienawidzę rajstopek, chyba uraz z zdieciństwa. Jak długo mogę zakładam spiochy i pajacyki - uważam ze dziecku w tym wygodniej, moze sobie fikać, w pasie nie uciska, materiał nie ma non stop kontaktu ze skórą) a jak juz muszę to spodenki (ewentualnei takie ze stópkami) i skarpetki. A założenie rajstop Kaśce przypomina ubieranie piskorza. Myslę jednka że nie ma obiektywnej wyższości jednego systemu and drugim więc smiało możesz rajstop żywać. Chrentao jesli ten mikser to telezakupy mango to byłabym BARZDO ostrozna z jakością!!! nie ma za dobrej opinii. Ja nie kupuję rzeczy za taką kwotę, których nie mogę obejrzeć. Opienku gdzie jedziesz? Na pewno zapomniała odpisac jeszce paru osobom - najwyżej uzupełnię. Buzikai Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: melduje sie 04.05.05, 11:01 już wiem o kim zapomniałam: Sushi - kaftanikiem sie nie przejmuj zupelnie, primo: wolimy body i kaftanikow raczej nie używamy, secundo dostalam trzy nowe siaty ciuchów, na póce się nie mieszczą - juz Kaśka ma więcej ubrań niz ja - mneis ię ostatnio podarly ostatanie dzinsy i nie mam w czym chodzić. nic sobie nie kupowalam od poczatku ciązy... Iwoku - niezmiennie będąc pod wrażeniem listy nieśmiało pisne że w pierwszej części listy zniknęły linki do stron ze zdjęciami... Ale jeśli to wymaga duzo pracy to już nie uzupełniaj Buziaki f Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: melduje sie 04.05.05, 13:52 jadę koło Szczytna, jeżdzimy tam od lat, bo to blisko. No i las, jeziorko pod domem, cudo. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: melduje sie 04.05.05, 15:45 A mogę podpytać gdzie dokładnie? Bo my tam mamy działkę!! ) W Dąbrowie, nad jeziorem Sasek wielki ) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: melduje sie 05.05.05, 13:08 Ja też parę lat temu spędzałam urlop kolo Szczytna, dokładnie w Lemanach. Wspominam to lato z wielkim rozrzewnieniem, momo, iż z mężem przechodziliśmy anginę. No i było zaćmienie Słońca )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: pierwszy dzień w pracy!!! 04.05.05, 15:55 Ja też dziś byłam pierwszy dzień w pracy!!! i to na dodatek nowej pracy! jak narazie było ok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ola też była dzielna i moja mama też świetnie dały sobie radę babcia z wnuczką! pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro pierwszy dzień w pracy... 05.05.05, 11:22 Dziękuję za kciuki i za ciepłe myśli - bardzo mi to teraz potrzebne. "Wyspacerkujcie" się i "wykinujcie" za mnie też. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka ja bede druga, Aguszak ;-( 04.05.05, 09:55 wracam do pracy 11 maja. Juz teraz mam grobowy nastroj. Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata pytanie o mikserek 04.05.05, 10:30 Ostatnio mam mało czasu, żeby być na forum, ale jak mam problem, to wracam do Was. W TW reklamowane są takie małe urządzenia do miksowania, rozdrabniania itp. takie kubeczki nakładane do góry dnem na mikser. Nie pamiętam nazwy, ale wygląda do sympatycznie i w reklamie ma duze zastosowanie. Kosztuje ok. 399PLN. Czy któraś z Was ma doświadczenie z tym urządzeniem? Przymierzam się do kupna tego cudaka, więc byłabym wdzięczna za inf. I jeszcze jedno. Któraś z Was pisała o swoich kłopotach małżeńskich, zaczyna myśleć o rozwodzie. Jako 13 letnia mężatka, mogę Was zapewnić, że nie mam małżeństwa, gdzie jest tylko słodko i miło. Ludzie muszą sie dotrzeć, czasem jest to bolesne, czasem któraś ze stron musi zrezygnować z czegoś, w imię rodziny. Najczęściej są to kobiety. Ale jeśli cel wydaje sie istotny i osiągalny, to warto zrezygnować z samorealizacji. Ja zapowiadałam się na kobietę, która podbije swiat, miałam pasje, marzenia i możliwosci. Ale dla dobra swojej rodziny stałam się zwykłą szarą żonką i mamuśką. Jasne, że czasem, szczególnie kiedy nie jest różowo, nachodzą mnie mysli, że moze to był błąd, ale tych chwil jest mniej, niz tych szczęśliwych, wiec bilans wychodzi na plus. Dlatego, porzuć myśli o rozwodzie, to zawsze mozna zrobić, spróbuj spojrzeć na swoje życie, jak na misję do spełnienia. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: pytanie o mikserek 04.05.05, 13:05 Chrentatko, podobnie jak napisała Franula - byłabym ostrożna z zakupami w tym sklepie. Jest w podziemiach k. Dworca Centralnego, tak jakby plecami do McDonalda albo w okolicy (mniej więcej pod wiaduktem) sklep, który kiedyś zwał się TV sklep, czy coś w tym rodzaju. Mają tam chyba wszystko, co jest reklamowane w sklepach. Może najlepiej wybierz się gdzieś, gdzie mają takie rzeczy i obejrzyj. Szkoda wyrzucać pieniądze na coś, czego nie można obejrzeć, może mieć wątpliwą jakość i pewnie kosztuje więcej w sklepie telewizyjnym, niż jakimś normalnym. Serdeczności Magda Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Bylismy na basenie-foty 04.05.05, 10:31 W weekend bylismy na basenie. Zobaczcie fotki! Niestety mala zaraz po przyjsciu do domu dostala kataru i chrypki!!! Juz wyleczone, ale troche mnie to zmartwilo... Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Skończyliśmy 4 m-ce! 04.05.05, 10:39 hej 29 kwietnia mó synus skończył czxtery m-ce jeżeli macie ochote zobacyzc fotki to zapraszam dorota forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Bylismy na basenie-foty 04.05.05, 14:41 Musztardko! Zdjęcia cudne! A ja poproszę o pełna szcegółów (także "lokalnych) relację z tego zdarzenia, bo przyznam,ze w skrytosci tez o pojsciu na basen marzymy...No, ale przy dwójce, a właściwie trójce szkrabów- to mało realne. No i ryzykowne, bo moje dzieci mają mniejsza odporność niz rówiesnicy. Jeszce sie waham... Gdzie chodzicie, czy są długie terminy oczekiwania,jakie ceny, czy to zorganizowana grupa? Tysiące pytań ciśnie mi się ...na klawiaturę! Pisz, proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Bylismy na basenie-foty 04.05.05, 15:05 Cześć! Wreszcie się zdecydowaliśmy, bo ja również trochę się bałam ze względu na zdrowie Emilki (już raz brała antybiotyk). I trochę się przestraszyłam, bo od razu po przyjściu do domu Córcia dostała chrypki i kataru! Całe szczęście przeszło samo (dałam nasivin raz lub dwa). Do rzeczy. Basen , na którym byliśmy jest na ulicy Szuwarowej w kompleksie Escada: www.escada.com.pl/ To za Tesco jadąc ulicą Kobierzyńską. Byliśmy na jacuzzi, bo w basenie jest, moim zdaniem za zimna woda (ma tylko 28 stopni). W jacuzzi lepiej, bo 31. Nie ma już miejsc w klubie wodnego bobasa (czy jakos tak?), więc chodzimy (byliśmy) sami. Co do rzeczy organizacyjnych: sama bym się nie wybrała! Niby mąż nie robił nic, bo byłam w osobnej szatni przecież, ale jak miałam się ubrać, czy wysuszyć, to "dostał" Emilkę i mogłam się chwilkę zająć zmianą stroju... W szatniach nie ma nic na dziecko: przewijałam na ławce i tylko cudem Emilka się nie rozpłakała! Myślę, żeby kupić przewijak dmuchany z IKEA... Pieluszki tam do kupienia za 4 zł. Drogo... Wejście dla dziecka gratis (nie wiem, jak z dwójką bobasków), a mama płaci 13 zł. za godzinę + 10 minut na przebranie. Potem dopłata w minutach. Moje ogólne wrażenia: fanie, trochę zimno, ale mi zawsze zimno na basenach. Sama chyba nie pójdę, bo trochę strach z moją córcią - rozrabiarą słodką. Ja mam bardzo blisko - na nogach 10 minut, więc dla mnie to duuuży plus. Ale ogólnie: polecam basenik, choć wiem, że z dwójką, to będzie trudniejsze. Pozdrawiam Dorota Ps. Ale paskudnie leje. My siedzimy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
matuszka2 Re: Bylismy na basenie-foty 04.05.05, 22:27 Musztardko zaglądnęłam na Wasza stronkę. Córeczka przepiękna. Gratuluję. Może utworzymy silną grupe krakowska i będziemy spotykać się na basenie. Moja Julcia uczy sie tam pływać juz 4 lata. Wyobraźcie sobie, że każde sobotnie przedpołudnie od 4 lat mamy zajete. W tym roku zauwazyłam ogromne postepy. O instruktorach dobrze swiadczy to , że moje dziecko zawsze prosi bym zapisała ją na nastepny rok na nauke pływania. Pani, która uczy bobasy pracuje tam przynajmniej 4 lata. Co też dobrze o niej swiadczy. Co do warunków w przebieralni to zgadzam sie z Twoim opisem. Gdy są 3 mamusie z bobasami to robi się ciasno. Przyznaję, że ja jeszcze w czasie ciąży podglądałam trochę te zajęcia i bardzo mi sie podobały. Więc może po wakacjach zapiszemy też Piotrusia. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Grażyna Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Bylismy na basenie-foty 05.05.05, 10:55 Namówiłabym też Iwoku i Marzek na basen. Niestety zorganizowana grupa to chyba wchodzi w grę dopiero po wakacjach. Teraz wszystkie miejsca zajęte! Ale my i tak będziemy chodzić się pluskać, na jacuzzi (to, gdzie są sauny. Tam chyba jest cieplejsze powietrze). W grupie łatwiej będzie się zorganizować, wybrać i na miejscu obłużyć dzieciaczki (jedna popatrzy, inna się wysuszy, ubierze...) Jestem za stwaorzeniem basenowej grupy wsparcia! Pozdrawiam serdecznie. My dzić chyba znów siedzimy w domu, bo leje i tak straaasznie zimno... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Bylismy na basenie-foty 05.05.05, 11:08 Na początek proponuję jednak stworzenie KPS- Krakowskiej Partii Spacerowej Rynek, Planty i Bulwary kuszą... Muszę się upewnić, czy da się jeździć moim wózkiem czołgiem w niskopodlogowym tramwaju. Jeśli nie- to niestety nie wymknę sie poza moje osiedle... No i to kino...Mąż musiałby się chyba urwać z pracy- bo sama sie nie odważę A pogoda rzeczywiście wstrętna Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Bylismy na basenie-foty 05.05.05, 11:21 Oj kusi to wszystko strasznie! Mi się marzy kawka na mieście, a do tego jakieś pyszne ciacho. Jak się pogoda poprawi, to jedziemy się wreszcie spotkać i poznać osobiście. Od nas nie jeżdżą tramwaje niskopodłogowe. Nie widziałam w każdym razie. To może wybierzcie się autobusem kiedyś...Ja jeszcze nie miałam premiery autobusowej. Ale zamierzam. Kino.............. Marzenie ściętej głowy. Mój mąż też musiałby się urwać, bo to daleko od nas. Ale miło, że oddzew jest. KPSówa Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 ucho ma sie dobrze- chwale sie ;) 04.05.05, 10:53 byłysmy dzisiaj na kontroli po szpitalu. Strasznie sie balam, ze cos okaze sie niedoleczone i ze nas znowu zostawia. Bo Lusia wczoraj sie darła i łapała za ucho (albo to ja jestem nienormalna i sobie wymysliłam). Ale nie- jest ok! Nie idealnie ale dobrze. Pani dr zaleciła zmiane klimatu, co niedługo uczynie- wybywam w piatek. Bardzo sie ciesze!!! Poza tym za godzine moj ukochany synek wraca z dlugiego weekendu. Ania Mamy juz... www.pajacyk.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: ucho ma sie dobrze- chwale sie ;) 04.05.05, 11:03 Aniu, super, że z Lusią jest już ok. Pozdrawiam i życzę udanego wyjazdu! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: ucho ma sie dobrze- chwale sie ;) 05.05.05, 08:12 Dokładnie! Dobrze, ze wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: ucho ma sie dobrze- chwale sie ;) 05.05.05, 13:42 Jak to dobrze, że po pochmurnych dniach wychodzi zawsze słoneczko )) Jak najwięcej tego drugiego Ci życzę )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Weekendowe wspominki 04.05.05, 11:03 W długi weekend byliśmy na weselu, było naprawde super w końcu sie wyluzowałam.Po ślubie wpadliśmy do domu nakarmic malucha i potem jadł tylko z butli.Została z nim babcia i tylko raz sie jej obudził pojadł i dalej spał.Moje piersi też o dziwo wytrzymały całą noc bez ściagania. Ale tragedia była na poprawinach.Musiałam trzy razy odciagać w ubikacji(okropność) i tak nie pomogło bo pod koniec przemoczyłam sukienke!!I jak tu się wyluzować (.Jak wrócilismy z poprawin to Igor był tak stęskniony za cycem, ze ssał praktycznie całą noc co godzinę się budził , jadł i zwracał, płakał chciał jeść , jadł i zwracał. Wczoraj byliśmy u lekarza waży już 8700!Który grudniowy malec przebije jego wagę? Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Po długim weekendzie 04.05.05, 11:12 My co prawda nie wyjeżdżaliśmy nigdzie w czasie długiego weekendu, ale też było super Wczoraj miała miejsce jazda próbna spacerówką i jeśli pogoda dopisze, to raczej gondolka trafi do piwnicy. Mała była wniebowzięta, w końcu mogła podziwiać widoki, bez konieczności robienia mostków. Poza tym udało mi się skompletować letnią garderobę dla młodej damy, z czego się cieszę niezmiernie, mam to z głowy. Uff! Chyba było zbyt fajnie i musiało się coś zepsuć, więc się rozchorowałam W tak piękną, letnią pogodę to rzeczywiście nie lada wyczyn. Cóż, jadę po południu do lekarza Najbardziej doskwiera mi to, że nie mogę się bawić i rozmawiać z Pszczółką tak, jak zwykle... Dobrze, że na forum się pisze, to dziś dla mnie jedyny sposób, aby się dogadać z ludźmi Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Telemania :) 04.05.05, 12:45 Dziewczyny, Mam w domu telemaniaka. Od klikunastu dni Pszczółka zajmuje się głównie przekręcaniem się na brzuszek. Ponieważ matę mamy rozłożoną na stałe w salonie, to małe przekręca się na niej na brzuszek, zadziera wysoko głowę i gapi się w telewizor. Męczy się po jakimś czasie, odpoczywa na pleckach kilka sekund i znowu ogląda tv Cieszę się, że polubiła w końcu leżenie na brzuchu. Nie domaga się przy tym uwagi z mojej strony, zajmuje się sama sobą, no po prostu super. A jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się kiedy dziecko będzie umiało się pobawić samo dłużej niż 15 minut... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Telemania :) 05.05.05, 08:17 no tak... jakbym swoje widziała... Tyle, ze Michalek jeszcze sie nie przekręca na brzuszek tylko na boczki i "luka" w tv z piąchą w buzi. Na szczęscie duzo telewizji nie oglądam, więc robi to sporadycznie . Najlepszą rozrywką dla mojego Szkraba jest mama spiewająca razem z radiem i całowanie brzuszka i szyjki... aż piszczy z radości! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Telemania :) 05.05.05, 13:45 Mati też jest telemaniakiem A jak komentuje to co widzi! Oczywiście, nie dajemu mu się gapić w telewizor, ale czasem jest to takie zabawne. Co on tam może widzieć?? Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Telemania :) 05.05.05, 14:05 hehe, Pszczółę fascynuje wszystko, nawet reklamy proszku do prania oczywiście ograniczam jej dostęp do tv, ale robi wtedy takie fajowe miny i uwielbiam patrzeć na jej zaangażowanie i powagę w tych chwilach Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Telemania :) 05.05.05, 14:13 aaa... reklamy sa nafjaniejsze! Mati się bardzo denerwuje, kiedy się kończą. Trzeba ten nawyk ukrócić, bo potem się nie opędzimy od ciągłych żądań nowych zakupów z reklam Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Telemania :) 05.05.05, 14:23 Z tymi reklamami to coś musi być nie tak... Moja obecnie już czteroletnia siostrzenica, jak była malutka, czyli tak jeszcze dwa lata temu, w czasie reklam zachowywała się jak zahipnotyzowana...Przerywała wszelkie czynności i gapiła się w telewizor całkiem nieruchomo.A jak się kończyły, to wracała do swoich "działań". HMMM... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Telemania :) 05.05.05, 14:29 ... czyżby jednak stosowali zakazane przekazy podprogowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Telemania :) 05.05.05, 23:08 Mój mąż, odkąd go znam, siedzi przed telewizorem zahipnotyzowany jak widzi reklamy Ale wynika to z tego, ze przygląda się każdej reklamie od strony jej wykonania, pomysłu na nią, itd. Co nie zmienia faktu, że doprowadza mnie do szału, gdy nie słucha co do niego mówię, podczas emisji reklam. Co do oglądania TV przez córkę, to staram sie to ograniczać, gdyż wg okulistów nie jest wskazane patrzenie w telewizor przez tak małe dzieci. Ale oczywiście te stale zmieniające się obrazy, odgłosy dobiegające z tego dziwnego pudła są dla Klaudii bardzo interesujące Pozdrawiam, Aneta Delfinex napisała: "Z tymi reklamami to coś musi być nie tak... Moja obecnie już czteroletnia siostrzenica, jak była malutka, czyli tak jeszcze dwa lata temu, w czasie reklam zachowywała się jak zahipnotyzowana...Przerywała wszelkie czynności i gapiła się w telewizor całkiem nieruchomo.A jak się kończyły, to wracała do swoich "działań". HMMM..." Odpowiedz Link Zgłoś