Grudzień 2004 - epizod II :))

    • vievioora Ciuszki raz jeszcze:) 15.03.05, 12:31
      Dziewczyny polećcie mi dobrą markę ciuszków, takich w rozsądnych cenach. Gaba
      rośnie jak na drożdzach i nie nadążam, zreszta w HM i tak nic ładnego ostatnio
      nie widzialam.

      Miałam śpioszki i pajace Lafela i Sophii. Te drugie są super, ale mają teraz
      kosmiczne ceny (poprzednie kupiłam za 10-19 pln! nowe). Lafel jest śliczny, ale
      po kilku praniach wylądował w... koszu niestety. Nie potrafiłam sprać z niego
      plam i bardzo się skulał materiał, wstyd było to nawet komuś oddać.

      Jedne śpioszki miałam firmy Paffoni, ale to sprezentowane i nie wiem gdzie
      kupione - wwie nie widzialam tej firmy.

      Nadal polecam body i pajace MotherCare (te pakowane po 3 lub 7 sztuk), ale cała
      reszta asortymentu tego sklepu jest absolutnie potwornie droga.

      Aha, jeszcze jedno - w Smyku można wypełnić zgłoszenie do Klubu Malucha, albo
      jakoś tak. po 6 tyg otrzymuje się kartę uprawniającą do 15% zniżki przy
      zakupach. Ja na swoją właśnie czekam.
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • chrenata No to jeszcze raz polecam 15.03.05, 12:36
        znalazłam i przeglądam ostatnio jeszcze jadną dobrą stronę
        www.maluchy.pl/. Są tam porady, ogłoszenia i wiele ciekawych spraw.
      • delfinlex Re: Ciuszki raz jeszcze:) 15.03.05, 13:42
        Z uporem maniaka polecam firmę DiD, sklep jest na ciołka 15 i na Filtrowej 68.
        Ja je uwielbiam, mają super wzornictwo i przystępne ceny. A jakościowo sa
        super. Część ubranek tej firmy mamy po córeczce mojej siostry a wyglądają jak
        nowe smile) A tegoroczna kolekcja jest rewelaja.

        Tu masz link do ich strony, ale jest kiepska i są na niej tylko ubranka dla
        większych dzieci smile
        www.didpod.pl/1024/index.htm
        I jeszcze jedna firma - założyły ją w zeszłym roku młode dziewczyny, które same
        mają malutkie dzieci. Śledzę rozwój tej firmy od początku i jestem ich stałą
        klientką. Jeszcze w czasie ciąży smile) A z ciuszków jestem też bardzo zadowolona
        i ciągle dokupuję nowe, nie mogę się oprzeć.
        www.be.com.pl/
        Pozdrawiam i polecam,
        Karina
        • vievioora Re: Ciuszki raz jeszcze:) 15.03.05, 14:01
          dzięki smile musiałam gdzieś przeoczyć Twoją wcześniejszą wzmiankę o DiDsad
          be! znam, choć dawno tam nie zaglądałamsmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
      • kuczynska78 Re: Ciuszki raz jeszcze:) 15.03.05, 14:14
        hej! dziewczyny polecam firme tup-tup.ostatnio na ich stronie były fajne
        przeceny,ja juz kupilam kilka rzeczy, jetsem bardzo zadowolona. adres netowy to:
        www.tuptup.pl

        aga
      • kuczynska78 Re: Ciuszki raz jeszcze:) 15.03.05, 14:22
        Hej!

        Wlasnie weszłam na ich stronę, maja już fajne propozycje na wiosnę.
        Aga
        • kuczynska78 Re: Ciuszki raz jeszcze:) 16.03.05, 10:36
          Hej!
          Podaje Wam linka do jeszcze dwóch sklepów internetowych:
          www.bellvit.com.pl
          kupowalam, ubranka bardzo fajne, oraz
          www.niebieskiemigdaly.com.pl
          maja ubranka firmy coccodrillo, ja je kupuje normalnie w sklepie, ale na tej
          stronie sa tansze i sa swietne jakosciowo.polecam
          aga
          • delfinlex Re: Ciuszki raz jeszcze:) 16.03.05, 11:17
            Niedobra Ty!!!!
            Wlazłam na te strony i już nakupowałam.....
            Mąż mnie z rodziny wypisze... smile))
            • kuczynska78 Re: Ciuszki raz jeszcze:) 16.03.05, 11:29
              Ja w rzadko kupuje prze neta, ewntualnie jak wyszukuje jakis przecen. lae
              skrzętnie notuje rózne adresy stron internetowych i potem podsyłam znajomym smile

              A na co sie zdecydowalaś, jesli mozna wiedziec?

              Aga
              • delfinlex Re: Ciuszki raz jeszcze:) 16.03.05, 11:37
                Body z Coccordino i kąplecik z wielorybem, i z tup-tupa (ale to chyba nie od
                Ciebie adres) dwa pajace, body i skarpetki smile)
                • kuczynska78 Re: Ciuszki raz jeszcze:) 16.03.05, 11:46
                  Body z cocodrillo mam, dostalismy w prezencie, jest super. Adres z tuptupa tez
                  ode mnie smile
                  Hania od dziadków na gwiazdke dostała komplet sygnowany przez czasopismo "Mamo
                  to ja", jeszcze jest za duży i granatowa kurteczke na 86 cm, teraz jest przeceniona.
                  Aga
      • chrenata Re: Ciuszki raz jeszcze:) do vievióry 15.03.05, 17:23
        ja zrobiłam to w pażdzierniku. Dostałam katalo-ulotkę 21 grudnia z kuponem
        rabatowym na 15% do końca grudnia. Od tamtej pory cisza, a na ich adres
        internetowy wysłałam pytanie, co z tymi rabatami - to chyba niestety kolejna
        dobrowolna sprzedaż danych.
    • opieniek1 zamiast kina 15.03.05, 12:35
      proponuje jutro spacerek. Mam juz dość lawirowania w sniegu miedzy psimi
      g...ami. Wiec jutro jade na spacer do Łazienek. Jeśli ktos ma ochote-
      zapraszam! Wiosna nam sie robi, u mnie własnie lata najprawdziwsza mucha.
      • marzek2 Do Chrenaty 15.03.05, 12:49
        Czy dostałaś mojego maila wysłanego na Twój adres gazetowy? Jakiś czas temu
        próbowałam "wymądrzać się" do Ciebie na temat spraw damsko-męskich...
        • chrenata Re: Do Marzek 15.03.05, 17:17
          dostałam, dziękowałam za niego na forum i powoływałam się na niego odpowiadając
          na Twoje niedawne smuteczki.
          • franula Re: Do Marzek 15.03.05, 17:24
            Martolino
            to ja juz nie wiem to chyba zalezy od ustawienia w polu "sortuj"

            jak ustawie od najstarszego to tu jest a jak drzewko to nie ma. no to w sumie
            jasne ale to oznacza ze przy drzewku mozna łatwo coś przeoczyc
      • sobeautyfull Spóźniona 15.03.05, 12:57
        Witam!
        Miałam długą przerwę, mam nadzieję ,że mnie jeszcze pamiętacie. No więc hurtwo
        postaram się nadrobic zaległości:
        O MNIE W maju skończę 25 lat, z wykształcenia jestem fotografem. Nie miałam
        okazji jeszcze poważnie popracować w zawodzie gdyż dyplomu w Szkole Filmowej
        broniłam już z brzuszkiem.Z moim niemężem jesteśmy już 8 lat(o rany!) i tak
        naprawdę to typowe z nas małżeństwo chociaż bez papierów.Zuzia nie była
        misternie planowana, poprostu pozwoliliśmy losowi zadecydować kiedy dziecko się
        pojawi.
        MĄŻ ostatnio wogóle nie pomaga przy dziecku , bo leży w łóżku chory na grypę i
        czuję się jakbym miała dwa niemowlaki do opieki stąd moja nieobecność na forum.
        Czy Wasi mężczyźni też są tacy absorbujący iedy chorują? Co chwilę herbatka ,
        kanapeczka , po główce pogłaskać , pocieszyć , zmierzyć temperaturkę.Naprwadę
        jakbym miała w domu 34letniego dzieciaczka. Wieczorem dosłownie padam na twarz
        ze zmęczenia.
        ZUZIA jest dosyć absorbującym dzieckiem, kiedy tylko zobaczy ,że wychodzę z
        pokoju zaczyna się płacz.Walczymy cały czas z kolkami, ostatnio trochę jakby
        się poprawiło (zaczęłam podawać krople Galstena) ale w sumie boję się
        pochwalić , bo już bywały poprawy ,a potem zaczynało się od nowa.
        MATA dwa dni temu dostałam kupioną przez allegro Tiny love ZOO .Miałam dylemat
        czy kupować , bo dla mnie był to spory wydatek, ale teraz się cieszę , bo
        widzę ,że dziecko się interesuje , wyciąga rączki do zwierzątek, a gdybym nie
        kupiła męczyłoby mnie to że niunia nie ma odpowiedniej zabawki, taka już
        niestety jestem.
        Pozdrawiam
    • yvona79 Do Marzek i nie tylko :) 15.03.05, 12:53
      Marzenko,

      Jestem pełna podziwu dla Ciebie i innych mam, które radzą sobie z dziećmi, a
      nie z dzieckiem, jak np. ja. Przyznam szczerze, Twoja nieobecność na forum jest
      mocno odczuwalna, najbardziej brakuje mi dobrych rad doświadczonej mamy.
      Zarówno Ty, jak i Iwoku wnosicie wiele cennych sugestii, porad i nie wyobrażam
      sobie jakby wyglądał ten grudniowy wątek bez Was. Mam wrażenie, że gdy byłyśmy
      jeszcze na wątku "W oczekiwaniu", to nasze dyskusje bardzo się różniły od
      obecnych. Może dlatego, że mały człowiek dopiero miał się pojawić i siedząc w
      brzuchu niczego z rzeczy materialnych nie potrzebował wink
      Przyznam, że ja też ostatnio poczułam się troszkę "wyobcowana" na naszym wątku.
      To chyba dlatego, że dziewczyny zaczęły wyprawy do kina, na gimnastykę itd., a
      ja siedzę na wiosce i nie mam możliwości się ruszyć. Poza spacerami nigdzie z
      maluchem nie wychodzę. Zaczęłam czytać jak dziewczynom jest fajnie, że mogą
      wyjść z maluchami do ludzi. No i za bardzo się przejęłam swoim "uziemieniem",
      bo mój mąż po opowieściach w stylu: "a bo inne kobiety to chodzą na
      gimnastykę..." poczuł się tak, jakbym miała do niego pretensje, że np. nie
      możemy teraz pozwolić sobie na drugie auto sad
      Tak się złożyło, że narodziny malucha zbiegły się w czasie z kiepską sytuacją
      finansową, więc nie szalejemy. Ubranka kupujemy nowe, bo nie mamy od kogo
      pożyczyć, w rodzinie to jest pierwszy niemowlak od wielu lat. Wyznajemy z mężem
      zasadę, że nie ma sensu kupować małej drogich ubranek, bo przecież wyrasta z
      nich w zawrotnym tempie. Karuzelka to prezent od dziadków. Kupiliśmy sami matę
      na allegro i razem z karuzelką dziecko ma 2 zabawki, osobiście nie uważam, aby
      3-miesięczny maluch potrzebował większej ilości gadżetów. Moja Pszczółka jest
      radosnym, uśmiechniętym dzieckiem, nie sądzę, aby była bardziej szczęśliwa gdy
      obstawię ją górą zabawek, powiększając jednocześnie zadłużenie konta.
      Bądź zatem i wspieraj nas!!!
      Buziaki
      • opieniek1 Re: Do Marzek i nie tylko :) 15.03.05, 13:05
        Iwonka, napisałam do ciebie na priv.
        • marzek2 Do Kuczyńskiej 15.03.05, 13:46
          Napisałam do Ciebie krótkie pytanko na priv.
          • kuczynska78 Re: Do Kuczyńskiej-do marzek 15.03.05, 14:11
            hmm, nic nie dostałam, wyslij najlepiej na mail taki: akuczynska@hypode.net
            aga
          • kuczynska78 Re: Do Kuczyńskiej 15.03.05, 14:23
            Hej!
            Weszłam na skrzynke gazetową. Mail doszedł. Juz napisałam odpowiedź smile
            Aga
    • vievioora Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 15.03.05, 13:54
      Przeczytałam nasze ostatnie posty i zrobiło mi się przykro, więc postanowiłam
      napisać coś tak, ogólnie, zaznaczając, że nie odnosi się to do żadnej z nas
      konkretnie, ale:

      1) rzeczywiście ostatnio dużo informacji dotyczy zabawek, gadżetów, mat itd,
      ale zauważcie ile nas jest. Nie oznacza to, że wszyscy mają wszystko... a nawet
      jeśli mają to bardzo się cieszę, że mogli/chcieli sobie na to pozwolić i nie
      dociekam, czy to dlatego, że ktoś dostał prezent/premię/powiększył debet, ani
      czy jest to nowe czy używane. Ale bardzo mnie cieszy, że potrafi powiedzieć czy
      Maluchowi się to podoba, czy nie, czy warto czy nie. I dalej idąc to
      moja/każdej z nas decyzja, czy również się zdecydujemy, czy nie... Wiem, że jak
      byłam mała nie miałam żadnego z tych gadżetów, i nie jestem upośledzona. Tyle
      że teraz te gadżety zajmują moje dziecko, a ja mam czas klepać w klawiaturę.

      2)mam wrażenie, że zaczynamy patrzeć na siebie przez pryzmat pieniędzy i
      wartości materialnych. A przecież to że np ktoś posiada samochód, duże
      mieszkanie itd nie robi z niego lepszego człowieka. Dysponujemy różnymi
      środkami, znajdujemy się w różnych sytaucjach życiowych, rodzinnych, żyjemy w
      innych miastach, ale wszyscy dążymy do tego samego - do bycia szczęśliwym,
      zapewnienia tego szczęścia sobie i rodzinie, a w szczególności naszym Maluchom.

      Więc może nie tłumaczmy się z naszych decyzji, nie porównujmy się w tym
      negatywnym stylu... bo zniszczymy wszystko to co nam się udało zrobić w tym
      wątku.

      ufff, wyrzuciłam to z siebie...
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • delfinlex Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 15.03.05, 14:02
        Mądra z Ciebie Dziewczynka, Vievioorko.
        Zgadzam się z Tobą smile
        • joasia20 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 15.03.05, 14:11
          Podpisuję się pod tym co napisałaś!
      • miedzymorze Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 15.03.05, 16:19
        Vieviooro - brawo za trafność. Od siebie dorzucę tylko tyle, że nikt nie jest samotną wyspą, jesteśmy systemem naczyń połączonych. To, że ktoś może kupić gadżet/wózek/wyprawkę/cokolwiek za ileś tam złotych oznacza też że kto inny może go sprzedać, czyli zarobić. No i te używane rzeczy, które są w obiegu skądś się muszą brać wink

        CIUSZKI trochę dostałam używanych, trochę nowych - znajomi i rodzina się tak poczuli ciociami i wujkami, że byłam w szoku wink Trochę kupiłam - bo kupowanie malutkich ubranek jest STRASZNIE przyjemne i naprawdę trudno się im oprzeć. Tu uwaga - odradzam kupowanie ciuszków firmy SAXONI - były w promocji w TESCO i się skusiłam. Niestety pajacyk po jednym praniu się tak rozciągnął, że zmieściły by się tam dwa Krzysie i trzeci malutki ;>. Moja mama wyżywa się w szmateksach kupując ciuszki dla wnuka na wagę. Ja w sobotę wybieram się po ciuszki i nie tylko, może faktycznie zajrzę na Ciołka. Fajne body kupiłam niedawno w sklepie Tutek przy ostrobramskiej.

        SPACER - słonko przygrzało i mamy roztopy. W związku z tym przy najbliższej okazji nabędę kalosze ;D

        ZAJĘCIA - czy ktoś się wybiera do fundacji rodzić po ludzku na kurs masażu w kwietniu ? Przyznam, że jestem cichą fanką masaży i bardzo mnie ciekawi co też mają dla maluszków.

        pozdr,
        mi
      • alcantra Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 15.03.05, 19:12
        vievioora napisała:
        > Więc może nie tłumaczmy się z naszych decyzji, nie porównujmy się w tym
        > negatywnym stylu... bo zniszczymy wszystko to co nam się udało zrobić w tym
        > wątku.
        >
        > ufff, wyrzuciłam to z siebie...

        I bardzo dobrze Wiewiórko, i bardzo dobrze...
    • yvona79 No i mam nauczkę :(( 15.03.05, 14:34
      Zostawiłam dziecko na chwilkę na naszym łóżku i poszłam umyć zęby. Dziecko
      rozmawiało sobie z sufitem. Po chwili usłyszałam wrzask, wpadłam do sypialni, a
      Pszczóła leżała na podłodze. Spadła z łóżka buźką do podłogi. Najwidoczniej
      nauczyła się przekręcać i się sturlała. Wpadłam w popłoch, bo dziecko ryczało
      jak nigdy dotąd. Nie mogłam jej uspokoić. Mam nadzieję, że nic jej się nie
      stało...Tak to jest być matką bez wyobraźni sad W dodatku nie doceniłam
      umiejętności mojego malucha...
      • martynabe Re: No i mam nauczkę :(( 15.03.05, 14:48
        Mam nadzieję, że nic groźnego się nie stało, ja cały czas się tego boję, choć
        przyznam sie szczerze, że czasem tez zdarza mi sie zostawić Nutkę w miejscu,
        gdzie o wypadek nie łatwo...
        • joasia20 Re: No i mam nauczkę :(( 15.03.05, 15:01
          hmm... trochę mnie przestraszyłaś bo nasza Ola często w dzień śpi na naszym
          łóżku.
      • opieniek1 Re: No i mam nauczkę :(( 15.03.05, 15:01
        mam nadzieję, że skończyło się na strachu. Przynajmniej już wiesz, że Ninka
        umie się przekręcać.
        Mój synek spadł kiedyś z prawie pionowych schodów, miał siniaki na całym ciele.
        Myślałam, że już po dziecku, boże co ja przeżyłam. A jemu nic się nie stało.
        Dzieci jakies odporne są. Ale ja od tego czasu jestem bardzo ostrożna.
      • mzn1 Re: No i mam nauczkę :(( 16.03.05, 21:35
        Mam nadzieje, ze wszystko w porzadku!! Bidulo co musialas przezyc. Najlepiej na
        wszelki wypadek zastawic poduszka krawedz by dziecie sie nie przekulnelo.
        Obserwuj mala przez 24h jak by bylo cos nie tak to lec do lekarza.Trzymam
        kciuki napisz czy wszystko skonczylo sie dobrze. Pozdrawiam Magda
    • musztarda_ziolowa choroba i kapiel? 15.03.05, 14:57
      Nie kapałam Emilki od tygodnia!!! Jest nadal na antybiotyku, ale tak się
      zastanawiam (po sugestiach mojej mamy), czy nie powinnam jej wykąpać? Troche
      się napociła w czasie tej choroby i jest brudna (widać to po fałdkach, stópkach
      i włoskach).
      Czy można wykąpać dziecko, jak jest jeszcze chore? A może wcale nie ma
      przeciwwskazań, a tylko ja ją w brudzie trzymam?
      Co radzicie?
      • joasia20 Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 15:03
        Musztardko, przyznam szczerze, że mnie rozśmieszył Twój post. Ja się na tym
        zupełnie nie znam ale wydajem mi się, że jak dziecko już zdrowieje to jak je
        wykąpiesz to napewno poczuje się lepiej. Ja zauważyłam, że nasza Ola
        zdecydowanie lepiej śpi wykąpana, dlatego bez wzgledu na wszystko staram się ją
        kąpać codziennie.
      • opieniek1 Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 15:03
        ale dlaczego jej nie kąpałaś? Nie ma chyba przeciwwskazań, tym bardziej, że w
        czasie choroby się poci. Chyba, że ma chore uszy. Wtedy się kąpie, nie
        zamaczając ich.
        • franula Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 15:13
          no własnie mnie też się wydaje że sie kąpie - na początku myślałam że może
          gorączka jest przeciwskazaniem ale przeciez jednym ze sposobów zbicia
          temperatury jest chlodna kapiel. Mysle że smiało możesz ja umyć skoro zdrowieje.
          • niunia071 Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 15:33
            Spokojnie możesz wykąpać Maluszka!
            Mój Mateusz niedawno też chorowal i mialam podobny dylemat, ale nasz pediatra
            powiedzial zeby kapać bez obaw, dziecku to tylko poprawi samopoczucie a przy
            gorączce schlodzi dzidziusia : )
            • franula kino 15.03.05, 15:42
              Czy tylko ja i Ewa sie wybieramy?
              • opieniek1 Re: kino 15.03.05, 16:02
                ja nie idę, za dlugie... jadę do Łazienek, ale nikt się coś nie chce przyłączyć
            • musztarda_ziolowa Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 15:43
              Nie macie takich dylematów???
              No to chyba moi starzy byli jacyś dziwni, bo jak byłam mała, to potrafili mnie
              nie kąpać przez 2 tygodnie, bo ponoć to osłabia dziecko i można jeszcze
              pogorszyć sytuacje! Ale, jak już mówiłam, to chyba moi starzy byli dziwni...
              I męża rodzice również.
              Teraz ja kontynuuje tradycje "brudnego chorego dziecka"!

              Dobra, to wykąpie dzisiaj mała. I psss, nie mówcie dalej, że wierzyłam w takie
              mity...

              Dzięki za odpowiedź. Emilka też jest Wam wdzięczna, oświeciłyście jej mamę...
              • delfinlex Re: choroba i kapiel? 15.03.05, 16:04
                Z tego co wiem, to wręcz trzeba, bo u Dzieciaczków to jeden ze sposobów na
                zbicie temperaturki smile
                • miedzymorze Techniczne 15.03.05, 16:19
                  Dla chrenaty i nie tylko - poczytaj 'edziecko od kuchni'
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=596
                  bardzo dużo wyjaśnien i porad

                  pozdr,
                  mi
                • tufinka 38,1 u Kacperka :( 15.03.05, 16:20
                  Powoli zaczynam się martwić... Taki trochę ciepły mi się wydał i znowu
                  zmierzyłąm temperaturkę. Czasem sobie kichnie, ale ogólnie nie jest jakiś
                  marudny. No i zastanawiam się czy już coś powinnam mu podać? No ale odejmując
                  te pół stopnia to ma 37,6 (dopiero?) Kupa znowu taka czarna była - to pewnie od
                  tej tempki?
                  Musztardko to my dziś też obowiązkowo kąpiemy...
                  Kasia
                  • musztarda_ziolowa Re: 38,1 u Kacperka :( 15.03.05, 16:25
                    Nie wiem, czy podawać, czy nie, ale jeśli tak, to ja dawałam paracetamol w
                    czopkach. Pomaga na gorączkę i ból.
                    Ale mam nadzieje, że nie będzie trzeba!
                  • dorotkaf1 Ratunku !!!!:( 15.03.05, 16:32
                    hej
                    jestem załamana dosłownie ! myślałam że kolki poszły sobie w siną dal a tu od
                    dwóch dni istny hoorror i to w godzzinach przedpołudniowych w których zwylke na
                    spcerki wychodziliśmy...wczoraj jak znosiłam małego na spaceerto chyba całą
                    bydgoszcz słyszała... dziś postanowiłam wziąć to na spokó i 2 godziny pracowała
                    suszarka i postkutkowało mały śpi do teraz ale i tak jestem załamana, sama i
                    smutna...
                    co do gadżetów: to swoją drogą niezłą reklamę żesmy zrobiły pewnej macie
                    edukacyjnej nie ??? za darmo...
                    dorota
                    • yvona79 Re: Ratunku !!!!:( 15.03.05, 16:35
                      Dorotko,

                      Przełamałam emisję reklam maty pewnej firmy informacją, że mechanizm z muzyczką
                      i światełkami często się psuje smile

                      Iwona
                      • yvona79 Re: Ratunku !!!!:( 15.03.05, 16:36
                        tzn. przerwałam emisję smile
                    • tufinka Re: Ratunku !!!!:( 15.03.05, 16:38
                      Trzymaj się Dorotko! Oj dziś jakiś nieprzyjazny dzień, ehhhh...
                      Szkoda mi tych naszych maluszków, może jutro będzie lepiej - tego się trzymajmy.
                      Kasia
                      • dorotkaf1 Re: Ratunku !!!!:( 15.03.05, 16:42
                        cholerka psują sie nasze super maty??/ za taka kase? fajnie że mój męzuś jak
                        zwylke paragonik zgubił...
                        dzięi za słowa otuchy
                        czekam na wiosnę i jutro ubieram na spcer kaloszki smile
                        dorota
                        • opieniek1 Re: Ratunku !!!!:( 15.03.05, 17:03
                          ja dostałam od znajomych nowy łuk tej firmy. jedna zabawka ma pozytywkę, która
                          od początku nie działa. No, ale darowanemu koniowi...
                  • mzn1 Re: 38,1 u Kacperka :( 16.03.05, 21:43
                    ja slyszalam ze sie zbija jak przekroczy 38,5 - juz po odjeciu - bo organizm
                    sie broni i nie nalezy ingerowac zbyt szybko
            • joasia20 Re: MAŁYM KOSZTEM 15.03.05, 16:24
              Dziś wpadłam na jak się okazało świetny pomysł. Dwie maskotki, które leżały od
              kilku lat w domu, napewno dobrze Wam wszystkim znane serduszko z łapkami
              (mówiące I love you) i mała góralska owieczka, przyczepiłam te maskotki do
              półki nad przewijakiem. Moja mała jest zachwycona! leży na przewijaku jak
              zaczarowana i gada do tych zabawek i póki co nie ma płaczy przy rozbieraniu i
              ubieraniu smile)
    • opieniek1 powrót do pracy- jak sobie poradzić 15.03.05, 16:49
      to jest temat zajec w Fundacji 25.03 o godz. 10,30. Myśle, ze wiele z Was
      zainteresuje. Koszt- 15 zł.
      www.rodzicpoludzku.pl/poradnia/tematy.html
      Ania
      lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
      • franula jeszcze o jedzeniu 15.03.05, 16:55
        Włąsnie sie piecze schab z miodem i cynamonem ciekawa jestem bardzo efektów.
        rewanżuję się schabem po moskiewsku (uwaga przepis na 8 osób ja na ogół robien
        na 4 albo na 2)

        składniki
        schab - 8 cienkich plasterków tak 0,5-0,7 cm
        pieczarki - 70 dkg
        cebulka - 1-2 szt.
        kwaskowate jabłka - ze 3-4 szt.
        ser żółty - 20-30 dkg
        majonez -
        przyprawy
        sposób przygotowania
        No i te plasterki schabu na noc pozostawiam w przyprawach (jakich kto lubi,).
        Następnie układa się je na blaszce jeden przy drugim (ja robie po prostu w
        naczyniu żarododpornym bo na ogół mniejsza o połowe porcję) . Na to układamy
        warstewkę, pokrojonych a potem przesmażonych z cebulką pieczarek (posolone i
        popieprzone do smaku). Potem idzie warstwa startych jabłek (oczywiście bez
        skórki). Potem warstwa startego żółtego sera i na wierzch warstwa majonezu. No
        i na ok. 45 minut do piekarnika (na ok. 200 stopni), można najpierw ogrzewanie
        tylko od spodu, żeby wierzch za szybko sie nie spiekł i dopiero na koniec dać
        ogrzewanie od góry., ale ja tak nie robie też jest ok

        Buziaki
        F
        • martolina77 Re: jeszcze o jedzeniu 15.03.05, 16:58
          Franulko, wrzuciłam Twoj przepis w okolice KULINARIA gzies około 200-nego
          posta. Tak, zeby w kupie wszystko bylo.
          Caluski,
          M.
        • tufinka Do opieńka 15.03.05, 17:00
          Wysłałam Ci coś na mail gazetowywink
          A co do schabu to właśnie też zrobiłam, tylko z racji postu, który wysłałam
          siedze i odświeżam stronę, no i jabłka mi się zjarałysad(((((( Reszta zjadliwa
          Co za dzień...
          Kasia
          • opieniek1 Re: Do opieńka 15.03.05, 17:05
            Dzięki. Rozbroiło mnie. Jutro pędzę kupić sobie pęk tulipanówsmile
            • franula Re: Do opieńka 15.03.05, 17:07
              Martolinko
              chyba sie nie udalo bo jest pod moimsad To sie chyb atak nie da niestetysmile
              • martolina77 Do Franulki - na KULINARIACH tez jest ;-))) 15.03.05, 17:09

        • musztarda_ziolowa Re: jeszcze o jedzeniu 15.03.05, 17:11
          Jeju! Ale sobie dogadzacie z tym jedzeniem! W przyszłym miesiącu kupujemy
          piekarnik, więc będę się uczyć. Mmmm, już mi ślinka leci na samą myśl o tych
          schabikach i pieczeniach wszelkiej maści. Póki co - risotto!

          I pozdro
      • vievioora Re: powrót do pracy- jak sobie poradzić 15.03.05, 18:03
        qrczę, a mnie nie będzie w w-wie sad kto się wybiera i potem opowie?
        pls smile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
      • alcantra Re: powrót do pracy- jak sobie poradzić 15.03.05, 19:20
        Mam nadzieję, ze to nie będzie to samo, co na dniu otwartym. Szkoda czasu wtedy
        było. Naprawdę. sad
    • joasia20 Re: Kubuś Puchatek 15.03.05, 16:57
      Dziewczyny podaję link do strony, z której można sobie wydrukować ładne obrazki
      do oprawienia i do powieszenia w pokoju dziecinnym czy też rodzico/dziecinnym
      np. nad łóżeczkiem. Polecam: www.malwa.friko.pl/galeria.htm
      pozdrawiam
      asia
      • marzek2 MAŁYM KOSZTEM po mojemu :) 15.03.05, 17:10
        Super pomysł Joasia!

        U mnie nad łóżeczkiem Sama (za radą jednej znajomej mamy) wisi gumka
        rozciągnięta od pałąka z baldachimem do szafki obok. Na gumce wiszą - drewniane
        zabawki z Szwajcarii, taka karuzelka ale bez muzyczki smile, obok 3 małe balony
        związane razem oraz butelka po mineralnej wypełniona na dnie kolorowymi
        koralikami. Wszytko tak zawiązane, żeby dało się przesuwać i "stymulować" (jakże
        to sformułowanie modne ostatnio, nie macie takiego wrażenia smile Samuela.

        Moja średnia Mika uwielbiała w wieku ok 4 miesięcy bawić się szeleszczącą
        reklamówką ze spożywczego, walila w to nóżkami z całej siły i miała niezłą
        zabawę - oczywiście kontrolowałam, żeby się nie zaplątała...

        W wieku ok 6 miesięcy najlepszym gryzaczkiem było puste opakowanie po jakichś
        tam tabletkach musujących, taka tubka, obrabiała to Zuzia, potem nawet zostało
        na młodszą... ciekawe czy Samowi też się spodoba smile

        Podobno fajnie dzieci reagują też na te duże balony z helem, przywiązane do
        łóżeczka albo... nóżki czy rączki - ale na to trzeba będzie poczekać, bo jeszcze
        za zimno na sprzedaż tych balonów.
    • martolina77 W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 17:41
      Mąż śpi (zamiast pracowac) więc korzytam z kompa. Niestety ostatnimi czasy on
      głównie siedzi w sieci, więc ja tylko mam czas coś przeczytać i wrzucić
      zdawkowy komentarz. Ale to wszystko po to aby zaznaczyć, że jestem pełną gębą z
      Wami!

      Wczoraj malżonek zapytał, czy czasami nie jestem uzależniona od netu, bo w
      każdej wolnej chwili siadam i dłubie. Przypomniał mi, że całkiem niedawno byla
      taka historia w wiadomosciach jak to kobieta tak się uzalezniła od netu, ze
      dzieci zaniedbała... Coż to porównanie trochę mnie zabolało, gdyż młody zadbany
      i czyściutki i szczęsliwiutki, w domu czysto (nie błysk) i jeść jest co.

      Zaczęłam rozmyslac jak to jest i doszłam do następujących wniosków:
      1 nie mam przyjaciółek z dziecmi... z kim mam się dzielić swoimi
      wątpliwościami, sukcesami maleństwa jak nie z wami?
      2 małżonek ostatnio jest tak zajęty, że nei mamy czasu na rozmowę, więc z kim
      rozmawiać (odpowiedz jak pkt 1)
      3 siedzę tu sama na tym wygwizdowie Tarchominie (sąsiadki na "dzień dobry"
      tylko znam) i szusując po naszym forum czuję się bliżej Was wszystkich.
      4 żadne czasopismo i książka nie pomogły mi w rozwiązaniu dylematów wychowania,
      jak Wasze rady.

      I tak sobie myślę, że całym sukcesem naszego forum jest fakt, że każda z nas
      jest inna, ma lekko odmienne podejscie do wychowywania dzieciaczków i
      jednocześnie potrafimy o tym pisać. Dzielimy się naszymi sukcesami i rozterkami
      szukając zrozumienia u innych mam, i je znajdujemy. Jak pisałyście wcześniej,
      nie ważne co mamy z rzeczy materialnych, ważne jest to że kochamy nasze
      Maleństwa i chcemy o nich mówić i pisać i pragniemy wychować je jak najlepiej.
      I to nas łączy. Od samego początku ideą nie było porównywanie lecz dodawanie od
      siebie. Uczmy się dalej na naszych doświadczeniach.

      Trochę nieskładnie napisane, bo pod wpływem emocji.

      Póki co, całuję i śledzę dalej Wasze radości, smutki, choroby, temperaturki,
      ozdrowienia, perypetie ze starszakami, podróże, spacerki i wszystkie inne
      codzienne sprawy.
      M.

      ps. Yvonko - od czasu gdy Ninka wypadła z rąk Twojego męza, trzymam Michałka
      zawsze kurczowo na rękach i pilnuję męża. Teraz też nie położę Malucha z brzegu
      łóżka. Przykro, że uczymy się też i na takich doświadczeniach. Mam nadzieję, że
      z Ninką wszystko jest w porządku.
      • opieniek1 Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 17:51
        nie martw się, ja też jestem uzależniona. Oby do wiosny,wtedy będziemy więcej
        na powietrzu i nie będziemy tyle siedzieć w neciesmile chociaż może... ja nawet
        karmię cyckiem przy kompie. Powinnam się chyba leczyć
        • vievioora Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 18:22
          też karmiąc zerkam...
          mąż twierdzi, że powinnam się leczyć już od dawnasmile

          Martolino - hmmm moja najbliższa dzieciata przyjaciółka jest 600 km stąd (wiem
          że te 600 pojawia się u mnie często, ale niestety tak jest) =>wiszę na necie

          A'propos netowania - jeśli obie strony rozmowy mają stałe łącze, mikrofon i
          głośnik/słuchawki to polecam dzwonienie przez internet. Potrzebny jest darmowy
          program SKYPE www.skype.com/ i można.. dzwonić. W wolniejszych chwilach
          przegadujemy właśnie za znajomymi dzieciatymi (600 km) mnóstwo czasu. Każde z
          nas z Maluchem w okolicy, pijąc herbatkę, prawie jak przy jednym stoliku! Można
          wykorzystywać połączenie konferencyjne i rozmawiać z kilkoma "komputerami"
          jednocześnie. Oprócz tego działa też jako zwykły komunikator (jak Tlen, czy
          GaduGadu).

          Yvono - przestraszyłam się Twoim postem. Mam nadzieję, że wszystko w porządku?
          Daj znać...

          Bardzo dziękuję za odp w kwestii urlopu wychowawczego. Wiem że wg kodeksu mogę
          wrócić na część etatu i pracodawca nie może mi odmówić, ale nie chciałabym
          postawić na swoim za cenę zwolnienia po 3 m-cach.

          Wiecie co, dzisiejsze przedpołudnie było takie zdołowane... Może coś w
          powietrzu nie tak ?

          wrzuciłam parę zdjęć na stronkę:
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • opieniek1 Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 18:35
            mam skype'a od dawna, gadam z koleżanką, która siedzi w Kuwejciesmile
            • martolina77 Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 16.03.05, 19:57
              Niestety nie mamy sluchawek...a,ze teraz ciezko finansowo zakupu takowych nie
              planujemy. Coz...pozostaje forum wink))
          • delfinlex Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 19:14
            Vievioorko, uprzedziłaś mnie smile)))
            Właśnie zasiadłam do kompka aby zareklamowac Skype'a. Dodam jeszcze, że po
            zainstalowaniu Windows Messengera można jeszcze podłączyć kamerkę - w niedzielę
            miałam taka konferencję i widzieliśmy się z moim rozmówcą. Extra!!

            Strasznie fajne!!

            Dziewczyny, instalujcie Skypa i łączmy się również "telefonicznie"
            i "wizualnie" smile))

            Pozdrawiam,
            Karina
      • yvona79 Martolinko 15.03.05, 18:18
        Jakbym czytała o sobie smile Też siedzę na pipidówce i nikogo tu nie znam, a mąż
        od rana do wieczora zajęty. Rozumiem Cię doskonale. Internet jest jedynym
        kontaktem ze światem smile Co do "wypadków" z maluszkami, to jestem okropnie zła
        na siebie, na własną bezmyślność. Mam nadzieję, że mojej Nince nic nie będzie,
        a u pozostałych mam zwiększy się czujność.

        Pozdrowionka
        Iwona
        • tufinka Re: Martolinko 15.03.05, 18:49
          No ja też już jestem podejrzewana o uzależnienie od internetuwink Baaardzo często
          czytam i pisze kiedy karmię Kacperka. GG, skype i forum to podstawawink No ale
          cóż się dziwić, ja tez tu nikogo nie mam, a teraz czuję, że spotykam się z
          ludźmi - jest z kim pogadać, no i co najważniejsze poradzić sięsmile Strasznie się
          cieszę, że jesteście!
          Kacperek juz po kąpaniu, temperaturka nadal się utrzymuje. Jeszcze raz zmierzę
          przed spaniem i w razie czego podam mu czopek na noc. Tylko powiedzcie mi
          proszę kiedy mu podać? jak będzie 39? Nie chcę mu dawać niepotrzebnie.
          Lece zobaczyć co robi, bo zostawiłam go w łóżeczku. Może zasnął?wink
          Kasia
      • vievioora Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 18:50
        pomyślałam, że trudno dogodzić kobiecie - mój mąż często pracuje zamiast
        spać ...
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • vievioora Re: W KOŃCU MOGĘ COŚ NAPISAĆ 15.03.05, 18:52
          tzn miałam na myśli - tak źle i tak nie dobrzesmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
    • vievioora Sushi :) 15.03.05, 18:59
      pocieszę Cię - Gabie też się nie chce głowy podnosićsmile absolutnie wcale, i kto
      w ogóle wymyślił leżenie na brzuchu przez dłużej niż 5 sek? (5 sek do pozowania
      do zdjęcia jest OK)
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • marzek2 Re: Sushi :) 15.03.05, 19:54
        No właśnie, napisałaś w komentarzu do zdjęć Sama, że Twój Julek glowy nie chce
        podnosić... otóż pocieszę Cię, że Sam tez do tego bardzo skory nie jest, podnosi
        owszem, ale na parę sekund i potem robi "bum" i tak co chwilkę. Na razie chyba
        bardziej to go męczy niż bawi.
        • makolt Tufinko :) 15.03.05, 21:13
          • makolt Re: Tufinko :) 15.03.05, 21:21
            za szybko kliknelam, przepraszam...
            My tez za tydzien w srode lecimy do Polski; tez nie mozemy sie doczekac
            spotkania z Rodzinka - nie widzielismy sie ponad rok (oczywiscie na zywo, bo
            wirtualnie urzadzamy sobie konferencje - skype pracuje na pelnych obrotach)i
            rowniez w swieta odbedzie sie chrzest Malenstwa...
            Przygotowujesz sie jakos specjalnie na podroz samolotem? Czy zamierzasz
            korzystac z nosidelka? JA nie posiadam takowego, ale zastanawiam sie czy nie
            bylo by dobrym rozwiazaniem - na razie planujemy posilkowac sie wozkiem, bo
            czeka nas troche przesiadek i biegania po lotniskach ...
            pozdrawiam goraco i zycze zdrowka
            gosia z kasienka
            • rybka002 tak na szybko 16.03.05, 00:46
              Fajnie że jesteście...Dopiero teraz mogę wyskrobać parę słów, niedawno wróciłam
              ze szpitala... Byłam dzisiaj w pracy oczywiście achy i echy nad Piotrusiem....
              Rozmawiałam z moją dyrekcją w sprawie organizacji pracy w pszyszłym roku. Może
              się uda zrealizować moje plany... brak wychowawstwa i po 4 godz dziennie. Nic
              mi nie obiecała ale dała nadzieję...Poprawiło mi to znacznie humor.
              OPIEŃKU och tak bym chciała wybrać się z Tobą jutro-dzisiaj do Łazienek, ale u
              mnie musi się wszystko unormować... ostatnio mam straszne wyrzuty sumienia ze
              nie chodzę na spacery z Piotrusiem ale nie mam kiedy...a Łazienki teraz są
              takie śliczne, i te sikorki, kowaliki siadające na rękach i szukające
              słonecznika...
              Tufinka czy te czarne kupki Maleństwa to nie jest czasami powód jedzenia przez
              Ciebie preparatów żelaza? Super wyglądacie na wspólnych zdjęciach a uśmiech
              Twojego pierworodnego jest zabójczy!
              Vievioora wielkie brawa pod Twoim postem, podpisuje się też....
              Yvona jak Twoja córcia? Aż mnie dreszcze przeszły, u mnie Kamila jak była
              malutka miała niewiele ponad rok też zleciała z kanapy nic się nie stało ale
              strachu się najadłam.
              Joasia 20 mam już skierowanie na rehabilitację, czy masz może namiary
              telefoniczne do tej przychodni rehabilitacyjnej? Będę bardzo wdzięczna
              No to tyle na dzisiaj, padam, idę spać.
              • joasia20 Re:do Rybka002 16.03.05, 08:37
                Telefon do tej przychodni to 632-42-50 w rejestracji musisz powiedzieć, że masz
                skierowanie i będziesz pierwszy raz i że chcesz się zapisać do poradni
                rehabilitacyjnej (dr. Giermakowska). Wiem, że ćwiczenie prowadzą tam dwie
                osoby - pani do której my chodzimy (mgr Makowska) i jakiś facet.
                Mam nadzieję, żę będziesz zadowolona, my jesteśmy. Ola robi bardzo duże postępy
                i już kończymy rehabilitację i pozostanie nam profilaktyk. WNM prawie całkiem
                ustąpiło.
                Pozdrawiam Ciebie i Twoje dzieciaczki
                asia
              • opieniek1 Beatko 16.03.05, 08:47
                a jak Andrzejek? Rozkreca firme przez telefon? smile
                czy cos sie wyjasnia u niego? Cały czas o Was myśle, jak sie wykurujecie, to
                przybywam na spacer. Juz sie nie moge doczekac. A z Łazienek dzisiaj nicisad
                Pada deszcz.
              • sylwiado Re: tak na szybko 17.03.05, 01:51
                rybka002 napisała:

                ...a Łazienki teraz są
                > takie śliczne, i te sikorki, kowaliki siadające na rękach i szukające
                > słonecznika...

                Rybka,
                Naprawdę te "łazienkowskie" sikorki i kowaliki wydziobują słonecznik z ręki???
                U nas w Poznaniu same nieoswojone egzemplarze wink Na moim balkonie żywią się
                całe stada ptaszków, ale niech no tylko spróbuję zbliżyć się do szyby, to juz
                ich nie ma.
                Sylwia
                PS. Też jestem biologiem ale nie pracuję w zawodzie niestety...
                • opieniek1 Re: tak na szybko 17.03.05, 09:29
                  nie jestem rybką, ale odpiszę. Tak, w Łazienkach ptaki obsiadają człowieka i
                  jedzą z ręki. Mało tego- wiewiórki też. W zeszłą zimę poszliśmy do Łazienek w
                  bardzo mroźny dzień i wiewiórki właziły mi na ramiona i jadły z ręki. Mojemu
                  synkowi zawsze dają się głaskać. Może nas poznają? Jesteśmy tam prawie
                  codziennie, bo przedszkole tuż obok i przez Łazienki wracamy. W weekendy jest
                  gorzej, bo pełno ludzi i wiewiorki są przejedzone. Ale w ciągu tygodnia- bajka.
                  Strasznie lubię tam chodzić.
                  Zresztą w Łazienkach są 2 rodzaje wiewiórek- rude i brązowe. Te drugie są
                  bliżej Agrykoli i nieczęsto się je spotyka.
                  Ale się rozpisałam- chyba pojadę dzisiaj do wiewiórek!
    • rybka002 DO NETI 16.03.05, 07:27
      Anetko gdzie się podziewasz? Co u Ciebie? Daj znak jak Malutka?
      • joa8 Re: DO NETI 16.03.05, 09:48
        No właśnie Neti? Gdzie jesteś? Jak się miewa Twoja córeczka?
        Pamietasz, poznałyśmy się na Wigilii w Fundacji, jeszcze w ciąży smile
        Daj znać, co u Ciebie?
    • musztarda_ziolowa uzależnienie od forum itp 16.03.05, 10:48
      A ja to szczęście do ludzi mam. Wcześniej miałam fajną klasę w liceum, potem
      fajnych ludzi na studiach, a teraz fajne znajome na forum. U mnie również żadna
      koleżanka nie ma jeszcze dzieci, więc jestem "inna". Troche traktują mnie, jak
      atrakcje i wypytują o różne rzeczy dotyczące posiadania dziecka, ale po
      kilkunastu minutach tematy się kończą. Sąsiadki - na dzień dobry, zresztą nie
      są w moim wieku. Mąż w pracy do osiemnastej.
      Bardzo się cieszę z Was dziewczyny. Wiele razy uchroniłyście mnie przed
      depresją poporodową. Zresztą, jak byłam w ciąży, to też codziennie zaglądałam.
      Potem mniej pisałam, ale zawsze czytałam.

      UWAGA: wykąpałam wczoraj mojego brudaska! Ale jej fajnie było! Płacz zaczął się
      dopiero w trakcie ubierania. Nie wiem, co z nią jest! Ciuchy ma już takie
      luźne, że nie wierzę, żeby to o to chodziło, że jej coś nie pasuje w ubrankach.
      Ona chyba woli być goła.

      Jak u nas jest cudnie! Ponad 12 stopni! Siedzę w domu już drugi tydzień i lekko
      świruję. Dziś muszę także zostać w tej norze i oglądać świat przez szybę. Mała
      nadal bierze antybiotyk. Wczoraj pół dnia płakałam z tego powodu - trudno mi
      już wytrzymać na tych 48 metrach kwadratowych.
      Chyba się wezmę za gotowanie. Już się nie mogę doczekać tego piecyka. Ale będę
      piec pyszności...Szkoda tylko, że po świętach dopiero.
      Kończę narazie.

      pozdrawienia z Krakowa
      Dorotka
      • martynabe Re: a propos kąpieli... 16.03.05, 11:12
        Moja Nutka też wrzeszczy w niebogłosy kiedy tylko zaczynam ją ubierać. Na
        początku myślałam, że coś jest nie tak, ale ona chyba woli leżeć golutka niz w
        swoich pięknych ubrankach.
        Ten sam dramat przeżywam kiedy idziemy na spacer. Nutka nienawidzi zakładania
        kombinezonu. Czy Wasze dzieci tez tak mają???
        Codziennie wpatruję się w prognozę pogody i czekam na wiadomości o wiośnie.
        Wtedy będzie można lżej ubierać nasze Dzieciątka i one na pewno będą
        szczęśliwsze.
        Od netu chyba nie jestem uzależniona, ale nie wyobrażam sobie teraz życia bez
        naszego forum. Rzadko mam czas na pisanie, bo Natalka często marudzi,a jak nie
        marudzi, to zawsze znajdzie sie cos do roboty i przeważnie kończy się u mnie
        tylko na czytaniu, niekiedy cos napiszę.
        Pozdrawiamy

        Martyna i Natalia
        • delfinlex Re: a propos kąpieli... 16.03.05, 11:19
          U nas też prawie zawsze wrzask przy jakimkolwiek ubieraniu..
          Za to z gołą pupą - bieganie i machanie rączkami!!
        • opieniek1 Re: a propos kąpieli... 16.03.05, 11:31
          taaa... wczoraj pierwszy raz udało mi się tak zagadać Lusię, że wyszłyśmy na
          spacer i ona nawet nie pisnęła. Zwykle był ryk w okolicy zakładania czapki,
          potem przy kombinezonie. A wczoraj nic. Tylko uśmiechysmile))
      • marzek2 Ubieranie + coś na poprawę nastroju... 16.03.05, 11:22
        Musztardko, Sam nie znosi ubierania, za to uwielbia być goły smile Tata twierdzi,
        że jak go rozbiera od razu się ekscytuje i cieszy smile Za to po wykąpaniu,
        założeniu czystego pampersa jakby już przeczuwał, że będzie nieprzyjemna część
        czyli ubieranie... i niezależnie od tego, jak luźne są ubranka, po ubraniu body
        zazwyczaj zaczyna się płacz. Większość dzieci chyba nie znosi ubierania, dobrze,
        że robi się coraz cieplej więc tych warstw będzie mniej.
        Ja po tej zimie do "koszmarów macierzyństwa" stanowczo zaliczę wyjście z domu z
        trójką na spacer, kiedy to trzeba było karmić Sama, upominać dziewczynki żeby
        się ubierały, ubierać Sama, który tego nie znosił i pilnować, żeby panny
        ubierały się, zamiast latać po mieszkaniu z ubraniami, czy bawić się rajtkami w
        "przeciąganie liny"...

        Na poprawę nastroju - wczorajsze 2 sytuacje, przy których opadła mi szczena
        zupełnie:

        1) Robię kolację i pytam Mikusię - "Miku, co chcesz na kolację? Może być serek
        żółty?"
        Odpowiedź - "Tak! - Tylko wyjmij dziurki!"
        (bo Mika stanowczo twierdzi, że dziurek w serze żółtym nie lubi) smile))))))

        2) Zuzia mówi, że chce kupkę, podczas gdy łazienka (gdzie jest też WC) jest
        zajęta przez tatę. Mówimy jej, żeby wykupkała się na nocnik, który na wypadek
        takich sytuacji trzymamy w szafce w przedpokoju (choć dziewczyny już nie
        używają). Zuzia posłusznie siada na nocnik, a potem krzyczy to taty przez drzwi,
        że nie ma się czym podetrzeć. Tata przez szparę w drzwiach podsuwa jej papier do
        podtarcia się. Zuzia podciera się i..... wsuwa tacie zużyty papier z powrotem,
        żeby go wyrzucił....... Osłabłam smile)))))
        • delfinlex Re: Ubieranie + coś na poprawę nastroju... 16.03.05, 11:38
          smile))) DOBRE!!! smile))
        • kuczynska78 Re: Ubieranie + coś na poprawę nastroju... 16.03.05, 11:44
          Hej!

          bomba, podesłałam mężowi do pracy, ale się usmiał smile
          aga
        • ewt80 Re: Ubieranie + coś na poprawę nastroju... 16.03.05, 12:04
          smile))))Oplułam sie ze smiechu,brałam łuk herbatki czytam i smile))Dobre,dzięki za
          poprawienie humoru.
        • yvona79 Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 12:12
          U nas wkładanie czapki i wkładanie w kombinezon jest tragedią, ryk na całą
          klatkę, dlatego codziennie powtarzam sobie: byle do wiosny. No właśnie, a teraz
          powiedzcie mi proszę, w co się ubiera wiosną takie maluszki, jak nasze? Tzn. w
          jakiś lekki kombinezon (są takie?) czy w kurteczkę i spodnie? Jaką czapkę
          trzeba zakupić maluchowi? Rzućcie proszę jakieś pomysły, bo się ociepla i
          wydaje mi się, że puchowy kombinezon za chwilę będzie przesadą. Więc jak w
          końcu ruszę w miacho, to chciałabym coś zakupić dzidziusiowi smile

          Pozdrowionka
          Iwona
          • marzek2 Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 12:22
            Stawiam na coś polarowego, albo pajacyk, albo kombinezonik, albo kurteczka +
            spodnie. Moje dziewczyny mają katar, więc na spacer dziś nie idziemy, ale też
            się właśnie zastanawiałam... muszę dokonać przeglądu reklamówek z ciuszkami.
            Pamiętam, że z Miką chodziłam długo wiosną na spacery w takim polarkowym pajacu
            z kapturkiem i łapkami na rączki, dobrze się to sprawdzało.
            Czapka - może welurkowa + kapturek jak chłodniej? Albo zwykła bawełaniana i na
            to welurkowa?
            • joasia20 Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 12:37
              ja też stawiam na jakiś polarowy kombinezon. Tylko gdzie go kupić. Czy któraś z
              Was widziała tkie? Jeśli tak to dajcie znać gdzie można kupić.
              • marzek2 Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 13:02
                Polecam umieszczenie posta z chęcią kupna czegoś takiego na forum "Kupię". Ja
                kiedyś szukałam czegoś, w końcu nie kupiłam, ale było parę fajnych propozycji,
                ze zdjęciami, wymiarami itp.
                • delfinlex Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 13:12
                  O kurczę, to wygląda na to, że mój Kacperek będzie musiał chodzić chyba w
                  samych spioszkach smile)), bo do tej pory mial na spacerku na sobie polarowy
                  kombinezonik + rękaqiczki + czapka, ale opatulony w ciepły becik (puchowy albo
                  wełniany). Rozumiem, że wystarczy "pozbawić" go w cieplejsze dni beciku?? smile)
              • opieniek1 Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 13:49
                my dostalismy takie codo, ale bedzie raczej na jesien, bo na 74, ubranka.pl
              • vievioora Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 16:11
                Duży wybór takich cienszych kombinezoników był w komisie w
                Józefosławiu/Piasecznie. Tam kupiłam Gabusiowego "króliczka". Cena około 30-40
                PLN.
                __
                zrobiłam stronkę smile
                :: www.vievioora.com ::
          • kuczynska78 Re: Ubieranie wiosną - oświećcie mnie pls 16.03.05, 15:23
            Hej!
            Najlepszy bedzie taki cienki kombinezon polarkowy, pod spodem np. bluzeczka i
            rajstopki. ja na wiosne mysle juz o jednej bawełnianej czapce. Powinno
            wystarczyć Takie kombinezony mozna kupic w 5-10-15, ostatnio moja koleżanka
            kupowała. Jak kupicie kwietniowy numer "Rodzicow", to jets tam karta rabatowa na
            10% właśnie do 5-10-15, ważna do 15 kwietnia. mOże warto spróbować.
            Aga
        • vievioora Re: Ubieranie + coś na poprawę nastroju... 16.03.05, 16:15
          super!!!smile)))
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
    • titimalunio Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 12:18


      Pytanie stąd, że wszyscy się dziwią - jak to, wasz syn nie wie co to smoczek ?
      I ostatnio usłyszałam uwagę jakoby ssanie piąstek miało zly wpływ na zgryz, a
      smoczek pod tym względem nie szkodzi (mam zamiar o to zapytać pediatrę)
      .
      A jak potem Hubka nie odzwyczaję od piąstki ? pewnie od smoczka łatwiej...

      Kto ma dziecko , które nie ssie smoczka ?

      Nie wiem czy też na Was ale na mnie ta dzisiejsza pogoda wpływa usypiająco.

      • joasia20 Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 12:36
        Moja Ola ze smokiem spędza 90% swojego życia. Teraz są smoczki anatomiczne,
        które podobno nie mają złego wpływu na zgryz. Natomiast jeśli chodzi o piąstki
        to nasza lekarka powiedziała, że to zupełnie normalne, że taki maluszek ssie
        piąstki. Ola też ssie od jakiegoś czasu piąstki na zmianę ze smokiem smile)
      • malaika7 Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 12:38
        U nas też takie pytania padały. Moja mama stwierdzała ostentacyjnie, że "każde
        dziecko smoczek ssać musi" wink Iwo ssie smoczek, ale tylko do spania. To go
        bardzo usypia. Daliśmy mu go jak miał 3 tygodnie i okropne kolki. Ale mimo
        wszystko, gdybym miała decydować o smoczku jeszcze raz, zastanowiłabym się
        dłużej i starała się unikać.
        • chrenata Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 12:52
          Nie dajmy sie zwariować, dziewczyny, wszystko w nadmiarze szkodzi, a małe
          ilości daja przyjemnosć i poczucie wolności. Gdy mój synek chce ssać, to go
          częstuję, gdy mam twórczą wenę, to z nim gadam, szaleję. Potem chwila piastek,
          potem jedzonko, odbijany, chwila nucenia i smok - wtedy ssanie trwa 3-5 minut i
          mały śpi. A czy my nie byłyśmy na smoczkach chowane?
          • joasia20 Re: uzależnienie od netu+gotowanie 16.03.05, 13:01
            Mój mąż też wczoraj stwierdził, że zaczynam dzień przy kompie i kończę przy
            kompie. Na co ja mu odpowiedziałam, że nie powinno go to martwić dopóki dziecko
            jest zadbane i dopilnowane, więc przyznał mi rację i natychmiast mi wypomniał
            jakim byłam przeciwnikiem zakładania stałego łącza w domu... Cóż może nie
            jestem uzależniona ale lubię czarpać rady i dobry humor z naszego forum a i
            wtrącić coś od siebie teżlubię smile) Podobnie jak niektóre z Was też nie mam
            wśród otaczających mnie osób koleżanek w podobnej sytuacji, za to mam Was i
            bardzo się z tego cieszę!
            A co do gotowania to dopóki też jestem zwolennikiem szybkich dań. Robionych
            własnoręcznie, nie z gotowców ale szybkich i nie wymagających stania przy
            garach przez pół dnia. Dlatego przepis Chrenaty przypadł mi do gustu smile)
            pozdrawiam
            asia
          • delfinlex Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 13:14
            Mój Kacperek kategorycznie odmówił używania smoczka jak miał jekieś sześc
            tygodni - wcześniej używał tylko do zasypiania, ale nie zawsze smile)
            No i w ten sposób zostały nam tylko piąstki. Albo zabawki smile)
            • makolt Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 19:23
              My mielismy krotki romans ze smoczkiem - Kasia ssala go przez jakies trzy
              tygodnie - swietnie sprawdzal sie przy zasypianiu; jednak problemy ze ssaniem
              piersi spowodowaly, ze wszelkie smoki poszly w odstawke - nie uzywamy "gumisia"
              juz ponad miesiac i mamy sie calkiem dobrze - a ssanie piastek Kasia traktuje
              raczej rekreacyjnie - nie jest nalogowcem smile
      • chrenata obiad między kliknięciami... 16.03.05, 12:48
        Hej. Myslałam, że tylko ja jestem uzależniona od netu, ale Wasze posty rozwiały
        moje wątpliwości. To nie choroba, tylko koło ratunkowe. Spędzajac tyle czasu
        przy komputerze, mamy go mniej na różne domowe obowiązki. Sprzatanie mozna
        zrobić w kazdym momencie dnia, ale obiad wymaga raczej przedpołudnia. Ponieważ
        wole surfować niz gotować, wprawiam sie w blyskawicznym gotowaniu obiadów-
        chwilek. Jeśli Was zainteresuje to, podaję przepis na taki mig-obiadek :
        - pierś kurczaczą pokroić w drobną kostke -i na patelnię
        - marchewkę zetrzeć - i na patelnię
        - papryki kolorowe pokroić - i na patelnię
        - kapustę pekińską poszatkować - i na patelnię
        - opcjonalnie można dodać kukurydzę, cebulę, pieczatki, czyli posprzatać
        lodówkę. Dodajemy do podsmażonych składników wodę, kostkę rosołową, wg.uznania
        przyprawy - sos sojowy koniecznie. Gotujemy wielki gar makaronu wstażki lub
        świderki, dorzucamy mięso z warzywami, chwilę kojarzymy i serwujemy przez dwa
        dni!!
        I jeszcze kawałek przepisu mojego ulubionego autora:
        Wziąć to, czego nie ma
        Dodać wody i kminku
        I przyprawić tym, czego brak akurat na rynku
        Wszyscy u nas to jedzą,
        Dla każdego wystarczy.
        Na tym właśnie polega
        Polski cud gospodarczy.
        • chrenata Re: obiad między kliknięciami... 16.03.05, 12:55
          sorry, pieczątek raczej nie dawajcie, mogą zburzyć harmonię smakową. Chodziło
          mi, rzecz jasna o pieczarki!
          • chrenata Re: Spacerek? -dziękuję nie pływam! 16.03.05, 13:02
            My dziś, niestety, nie spacerujemy, mimo, że ciepło jest. Chodniki są pełne
            wody, bo pługi z ulic zbudowału skuteczne zapory dla topniejącego śniegu.
            Dobrze, że Rayan ma dziś "spany" dzień.
            Podaję adres stronki z piosenkami dla dzieci.
            www.ewa.bicom.pl/karaokedz/
          • joasia20 Re: CIASTO BUDYNIOWE PO MOJEMU 16.03.05, 13:04
            Upiekłam ciasto budyniowe (super), ale jak wspomniałam w poprzednim poście nie
            lubię za długo stać przy kuchni, więc zamiast odmiarzania wszystkich
            składników, ubijania wszystkiego oddzielnie. Kupiłam torebkę "babki
            cytrynowej", dodałam jaja, margarynę i mleko wymieszałam i ciasto już było -
            reszta wg przepisu - palce lizać!
      • martynabe Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 13:15
        Moja Natalka nienawidzi smoczków (zakupiłam chyba z 10 różnych, bo myślałam, że
        coś może jej odpowiada, każdy z innej parafii). Na początku byłam załamana, bo
        za smoczek służy jej cyca, ale już sie przyzwyczaiłam, że za każdym razem kiedy
        w nocy sie wybudzi muszę podać jej cycę. Nie ma dla nas na razie innej rady.
        A piąstki i inne gryzaki wcina jak najęta. Wyraźnie sprawia jej to ogromną
        przyjemność.
        Skoro nie chce smoka to już jej nie zmuszam. Jej wybór. A co do wad zgryzu, to
        moja siostra już musiała zamienic swemu Kubusiowi smoka na taskie cudo na
        poprawę zgryzu. Tak wygląda jak smoczek, ale na nakładke na zęby, które podobno
        miały być "niezniekształcone" od smoczka...
        Może to tylko taki ewenement u mojej Siostry...
        • tufinka O wszystkim po trochu 16.03.05, 14:27
          Bedzie bez polskich znakow, bo maly wlasnie pije i mam tylko jedna rekesmile
          Makolt - my nosidelka tez nie mamy, bedziemy jak wilblady, bo bierzemy wozek
          (ktory wcale nie jest maly - patrz strona Kacperka) i fotelik, bo lecimy do
          Gdanska, a rodzice mieszkaja pod Toruniem, wiec w samochodzie fotelik musi byc.
          Do tego jeszcze ze 2 torby dojda i jakis bagaz podreczny dla nas i oddzielny
          dla malego. Chyba powinnismy zamowic prywatny samolotwink Najbardziej obawiam
          sie, ze Kacperkowi zatkaja sie uszka. Planuje podac mu piers chociaz na chwile
          przy starcie i przy ladowaniu, ale nie wiem jak zareaguje na to obsluga
          samolotu. Moja siostra leciala z niespelna 3 letnia coreczka i zabronili jej
          wziac jej na kolana, a ona strasznie plakala bo sie balasad Ale chyba nie
          zabiora mi go z rak, maz ich przekonawink Jak bedzie jakas mloda babka, to na
          pewno sie uda, hehe. A powaznie to chyba wezme mu herbatke i moze uda mu sie
          przyssac, bo niestety nie ma w tym wprawy.

          Rybko - nie biore zadnych preparatow z zelazem, wogole nic nie biore. Mysle ze
          to jednak przez ta nasza chorobe te ciemne kupki. Na szczescie dzis maly juz
          nie mial goraczki i tylko kicha, wiec moze jutro kolor bedzie "normalniejszy".

          Smoczki - Kacperek od poczatku nie akceptuje tego typu wynalazkow, a czasem by
          sie przydalo go jakos uspokoic... no coz, nic na sile

          Marzek, ale mnie ubawilas tymi historiamibig_grin Podeslalam siostrze, a ona nie byla
          mi dluzna i napisala jak to moja 3 letnia chrzesnica zagadywala dzis swoja 3
          tygodniowa siostrzyczke: jak podrosniesz oddam ci jedna moja pare butow i
          bedziemy razem biegacsmile)))) Chyba juz nie moze doczekac sie aktywnego
          towarzystwa, hehe.
          Pozdrawiam
          Kasia


          republika.pl/kacp_steczen/
      • opieniek1 Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 13:54
        nie, nie mamy w domu ani jednego smoczka i dzieci maja sie dobrze.
        Ania
        lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
        • bezstress Stękanie 16.03.05, 14:33
          Czy wiecie co oznacza ciągłe stękanie u dziecka? Zuzia od paru dni postękuje,
          kupkę robi normalnie , a stęka nawet podczas zabawy. Czy to możliwe,żeby to był
          nowy sposób reagowania na kolkę? Do tej pory przy kolce płakała, a być może
          teraz próbuje sobie sama pomóc stękając? a może chodzi o coś zupełnie innego?
          P.S. Moja super mata farbuje!!! Wczoraj położyłam Zuzię w białych rajstopkach ,
          trochę pofikała nóżkami i po chwili cały spód był zielony.
        • tufinka Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 14:35
          Opienku, tulipany masz? wink
          • opieniek1 Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 15:01
            nie kupiłam, bo padało i pani z tulipanami się zmyła, kurka wodna. Pójdę jutro
            i ją zdybię.
        • musztarda_ziolowa Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 15:01
          Emilka uwielbia smoczki. Ja ich niecierpie. Wiec, krakowskim targiem, smoczek
          jest od czasu do czasu. Zazwyczaj, jak ona chce zasnac, a ja, zeby szybko
          zasnela. Daje jej smoka i usypia za kilka minut. Czasem ciumka przez sen.

          Co do ubierania: u nas kombinezony byly juz 3. Kazdy inny. Myslalam, ze to wina
          za ciasnych rekawkow, albo niewygodnego wyciecia przy szyjce... Czapek tez
          przerobilam kilka. Kazda zla! W koncu stwierdzialm, ze wychodzenie na spacer ma
          swoje uroki, do ktorych nalezy ryk malej i karcace spojrzenia sasiadow...
          Cale szczescie, po kilku krokach Emilka sie uspokaja. Wyjscia nie ma i ona
          chyba to wie.
          Ja tez czekam na wiosne i zrzucenie kombinezonow. A jak pomysle o lecie,
          to...az zyc sie chce!

          Kurde, lece cos ugotowac wreszcie. Ciagle cos mnie odrywa!
          A Emilka spi, wiec musze wykorzystac czas na cos pozytecznego wink
      • kuczynska78 Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 15:24
        hej!
        moje dziewczynki- ani Oliwka, ani Hania nie uzywały smoczków. nie miały tez
        pociagu do ssania palców, więć od tego tez nie musiałam odzwyczajać Oliwki.
        pozdrawiam aga
      • franula Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 17:14
        Titalmunio - ja Cie rozumieme tez to mam tzn pytania JAK TO? nie dajecie
        smoczka?. Chrenato ja rozumiem że smoczek to nic złego ale czy to jest cos
        dobrego? w tym sensie że jak dziecku nie daję bo jak dotąd nie było takiej
        potrzeby to robie mu jakąś krzywdę?

        Pomna rady Marzek z ooczekiwania (nawet jesli jesteś przeciwniczka smoczków
        miej jeden na wypadek gdybyś zmieniła zdanie o 3 w nocysmile nabyłam jeden, jeszce
        dwa dostalismy ale po0 prostu nie widze potrzeby dawania. A dzieci uzaleznione
        tez juz widziałam. Zakaldam że dam jeśli zacznie ssać kciuk. Ale na arzie
        piąstka i to nie jakos strasznie.


        Dziweeczyny -skormna reprezentacja grudniówek czyli ja i Ewa Matczuk wraz z
        jescze skromniejsza delegacja listopadówek (1)i pażdziernikówek (1) udałyśmy
        sie do kina na aviatora. Paździenrikowa mam w połowie wymiekła bo Mała nie
        chciala zasnąć i wyglądała na lekko ogłuszona od nadmiaru bodźców. Kasia, ancik
        i krzyś zachowali się wspaniali - troche spali, troche jedli troche matudzili,
        moja Ksai zgodnie ztradycja walnęła wielka kupe coprawda tylko jedna ale tak
        ŚMKIERDZĄCĄ że miałam wrażenie że oglądaja się mamy dwa rzędy dalejwink
        Film trwał trzy godziny i ledow wysiedziałysmy nawet nie tyle ze względu an
        dzieci co na film. owszem sympatyczny ale mógłby być tak o 1/3 krótszy bez
        szkody dla treści. Nie do konca rozumiem nominacje do oskara jako filmu.Za to
        Cate Blanchett -która dostała za tę rolę oskara - super!

        Pozdrowienia
        F
      • sylwiado Re: Czy Wasze dzieciaczki ssą smoczki ? 16.03.05, 23:06
        Moja Helenka też nie ssie smoczka. I nie dlatego, że jej nie dawałam - były
        próby z silikonowym Aventem (wielkie beeee) i ze zwykłym Nukiem (beeee, trochę
        mniejsze niż Avent). Nie lubi i już, pluje i ma odruch wymiotny, więc nie
        używamy.
        Sylwia
    • vievioora Nowe pampki 2? 16.03.05, 16:05
      Otworzyłam dzis nową jumbo-paczkę 2 pampek i się zdziwiłam - inny nadruk,
      bardziej miękkie. Już myślałam, że pomyliłam w sklepie rozmiar, ale nie. Wydaje
      mi się że trochę lepiej "zabezpieczają" kupki, ale to może tylko sugestia...

      Smoczek - smoczymy od czasu, gdy u Gaby włączył się zassyczacz pieluszek i
      kocyków oraz od czasu problemów z brzuszkiem (które już minęły). Smoczymy
      Aventem.

      Co do Skype - nie wiedziałam, że tyle osób już skypujesmile Używamy tego od dosyć
      dawna, ale niestety mamy problemy z kamerką - zawsze wizja siada po którejś
      stronie rozmowysad
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • kuczynska78 Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 17:01
        Hej!
        Ja dziś otwieram też nową paczkę z pampersami, ale rozmiar 4!!! Na moja Hanie 3
        sa już za krótkie-kupa wylatuje górą, nóżki obcisniete. Poza tym testuje
        pieluchy z Lidla- 5,79 zł za paczke 14 sztuk(rozmiar 8-18 kg, za sztuke wychodzi
        0,41 groszy), wg mnie rewelacja. Bedę stosowała na dzień, a noc zobaczymy czy
        zostanę przy pampersach. Dlaczego? bo kupiłam pileuchy z Biedronki- DADA
        komfort( 7-18 kg, 32 szt. za 19 zł) to jest rewelacja, nie spodziewalam się, że
        sa takie super. Wypróbowałam tez ich chusteczki- 5,20 zl za paczke i tez mi sie
        podobaja. Chyba przy nich zostanę.
        Przepraszam, ze tak szczegółowo opisuje, ale może komuś się przyda. Ja szukam
        oszczędności, a na tych Lidlowych pieluchach w miesiącu można sporo zyskać.
        Pozdrawiam Aga
        • delfinlex Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 17:33
          Ja natomiast w zeszłym tygodniu kupiłam fioletowe pieluszki z Tesco - po tym
          jak przeczytałam o nich same dobre opinie na formu Zakupy. Niestety -
          Kacperkowi kompletnie nie odpowiadają sad( Płakał jak tylko mu je zakładałam sad(

          I w ten sposób zostałam z ponad 50 pieluchami, których prawdopodobnie już nigdy
          nie użyjemy!! Może któraś z Was próbowała i jej dzidziuś polubił? Chętnie oddam!

          U nas jak narazie Pampers jest bezkonkurencyjny i mój mąż stwierdził, żebyśmy
          już nie eksperymentowali tylko zostali przy tym, co Mały faktycznie lubi (o ile
          wogóle można lubić pieluchę między nogami - mnie np. sama myśl o podpasce
          przyprawia o dreszcze smile) ).

          No i w dalszym ciągu jesteśmy w 3. Kupiliśmy ostatnio 2 jumbo-paczki, może na
          jakiś miesiąc wystarczy smile)

          Pozdrawiam,
          Karina
          • marzek2 Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 18:23
            Delfinlex - ja kończę właśnie paczkę "białych" pieluch z Tesco używanych w
            dzień, sprawdziły się, Sam nie narzekał. DOstałam też paczkę "fioletowych",
            która właśnie czeka na rozpoczęcie. Jak będą ok to byłabym chętne - pokryję
            koszty przesyłki, chyba że będzie chętna jakaś "nasza" mama z Warszawy, to wtedy
            jasne, że będzie prościej jej przekazać. Dam znać jakby co smile
            • delfinlex Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 18:35
              Ok!
              A jak byś wolała, to w święta będę widziała się z moją przyjaciółką (jest w
              trzecim miesiącu ciąży!! smile) - mieszka w Krakowie, może weźmie dla Ciebie, i
              odbierzesz od niej? Jak wolisz!

              Pozdrawiam, Karina
          • alcantra Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 19:06
            Jakby co, to ja chętnie zawiozę niechciane pieluszki do ośrodka
            przedadopcyjnego. smile
            • alcantra Re: Nowe pampki 2? 16.03.05, 19:13
              ups! nie zauważyłam, ze Marzek się już wpisała na pieluszki. To cofam smile
              • marzek2 Pampki idą do Alcantry! 16.03.05, 19:29
                Nie no, ja się zrzekam, skoro Alcantra chętna je tam zawieźć, bez dwóch zdań, te
                maluszki potrzebują pieluszek wiele bardziej niż Sam. On ma pampersy, skoro się
                nie zmarnują, niech idą do tych dzieciaczków koniecznie!
                • alcantra Re: Pampki idą do Alcantry! 16.03.05, 20:25
                  Marzek Kochana,

                  głupio mi, bo nie przeczytałam od razu, że potrzebujesz. Inaczej bym tego posta
                  nie popełniła...


                  Wstyd mi jak cholera...
                  • delfinlex Re: Pampki idą do Alcantry! 17.03.05, 10:34
                    Dziewczynki Kochane!!
                    To wszystko moja wina - przecież odrazu powinnam pomyśleć o Ośrodku, a ja
                    poprostu.. zapomniałam. Tak mi wstyd!!!
                    Marzek, bardzo Cię przepraszam, ale oczywiście przekażę te pieluszki Alcantrze.
                    Te Dzieciaczki nie mają Mamy ani Taty, którzy mogą im zapewnić to czego
                    potrzebują....

                    Tak mi wstyd, że o Nich zapomniałam...

                    Karina
            • matczukewa Re: Nowe 4 z Rossmana 17.03.05, 19:14
              ja mam 4 z Rossmana do oddania - zuzylam 2 szt
              • delfinlex Re: Nowe 4 z Rossmana 17.03.05, 19:39
                To do Alcantry, do Alcantry - i do Ośrodka smile)
        • dorotkaf1 Re: hurtem 16.03.05, 17:36
          hej
          smok - od jakiegoś czasu nasz przyjaciel smile
          ubranko na wiosne - właśnie przed sekundą wpadła do nas teściowa i przyniosła
          świeżo zakupiony w 5-10-15 polarkowy beżowy kombinezon smile zastanawiam sie kiedy
          go założy Kubulek bo na razie biegamy w okropnie grubym..
          ubieranie - czapeczka wróg numer jeden, gruby kombinezon wróg numer dwa... cała
          klatka słyszy że wychodzimy na spacerek...
          dziś byliśmy na usg kontrolnym bioderek - jest ok
          pozdr
          d
    • delfinlex Mogę się pochwalić - mogę, mogę?? Prooooszęęę..... 16.03.05, 17:40
      ...
      1. syneczkiem:
      Kacperek zaczyna dźwigać główkę - leżąc na pleckach - najbardziej z pozycji
      półleżącej i w foteliku smile) Sili się i sili i cały pręży i nachyla do przodu!
      Dzielny, silny facecik smile))

      2. mężem:
      przez ostatnie kilka dni - czyli od "sytuacji z kręgosłupem" - bardzo dzielnie
      zajmuje się syneczkiem, jestem taka dumna. Sam wszystko robił - dzisiaj
      niestety już poleciał do pracy i wróci pewnie normalnie, to jest dopiero za
      jakieś dwie godzinki. Ale - przebierał, karmił, zabawiał, usypiał, nosił i
      wstawał w nocy do Małego. A dzisiaj rano zabrał Go z sypialni jak zaczął
      marudzić, i ja sobie dalej spałam. A On jeszcze zrobił mi śniadanko smile)))
      Rety, żeby tak było codziennie!!
      Taka jestem szczęśliwa, bo po raz kolejny przekonałam się , że w sytuacji
      poważnego kryzysu, jaki właśnie miał miejsce, mój mąż jest jednak niezastąpiony
      i bardzo, bardzo dzielny i kochający smile))

      Musiałam się pochwalić i wywalić moje Wielkie Szczęście.
      Lecę, bo Synunio wzywa żałośnie z sypialni - właśnie się obudził smile)

      Pozdrawiam,
      Karina
      • alcantra Re: Mogę się pochwalić - to ja tez! :) 16.03.05, 19:12
        Karinko, gratulacje! Troszkę kolejnych radości nigdy za mało! smile

        Ja też się pochwalę: Maja od ok. tygodnia rwie się do siadania, aż mnie to
        troszkę przeraża, bo jeszcze dobrze na brzuszku lezec nie umie (główkę dźwiga
        wysoko, ale ma za słabe łapki). Ma bardzo silne mięśnie brzucha i wykorzystuje
        je do przewracania się na boczek: robie taki jakby zamach nóżkami (podciąga
        mocno do siebie...) i hop! już leży na brzuszku. Na lewy przekręca się
        swobodnie już od półtora tygodnia, a wczoraj zainaugurowała prawy!

        No i bierze SAMA do rączki jak Jej się podaje, np. miękką zabawkę. Dzisiaj
        zdumiała obie Babcie, które chciały przymierzyć jej polarkowy szaliczek:
        chciały ten szaliczek zbliżyć do szyjki, a Maja CAP i ma już szaliczek w
        łapkach i spróbuj Jej zabrać! smile Dopiero jak go wymiętosiła przez kilkanaście
        minut to można było przymierzać. wink))))
    • martolina77 Pozdrowienia z Włodawy 16.03.05, 19:54

    • alcantra Taka myśl... 16.03.05, 20:28
      Wiecie co, kochane Mamy? Tak sobie przypadkiem spojrzałam na fora prywatne i
      pewien szczegół zwrócił moją uwagę... Otóż np. forum Maj 2004 ma już ponad 15
      tys. postów! Czyli, gdybyśmy założyły sobie nasze forum na prywatnych, a nie w
      rówieśnikach, to nie musiałybyśmy co 2500 listów zakładać nowego wątku...

      Jedyny problem, jaki widzę, to przegrzebywać się przez kilkanaście tys. postów
      w poszukiwaniu jakieś starej a ważnej informacji, gdy tymczasem koniec wątku i
      konieczność założenia nowego dopinguje nas do podsumowań i zestawień smile
      • alcantra Re: Taka myśl... (errata) 16.03.05, 20:31
        to forum z 15 tys. postów to nie maj 2004 a maj 2005... Takie małe
        niedopatrzenie wink
        • bogdanka04 Trochę wieści o mnie i Bartoszu 16.03.05, 21:58
          bedzie hurtowo bo dawno mnie nie bylo.w sumie okazalo sie ze bartka czeka
          rehabilitacja-zaczelismy cwiczenia metoda vojty-i tu od razu pytanie do mam z
          takim problemem-jak sobie radzicie-nie mialyscie chwil zwatpienia? jakie byly
          poczatki-no i czy widac postepy? malucha czeka jeszcze wizyta u meurologa (w
          piatek) ale narazie stwierdzono asymetrie i okazalo sie ze ma slabiutkie
          miesnie - tzn. moj bąbel nie chce podnosic glowki jak lezy na brzuszku-ani
          robic podporu z raczek.dodatkowo podciagany za raczki nie trzyma glowki sztywno
          tylko nadal ma odchylona do tylu. a poza tym...to jestem dobrej mysli-chociaz
          tesciowa powedziala ze tylko mu zaszkodze a na dodatek zeby to tak zostawic i
          nie przyspieszac niczego bo samo dojdzie. mialam strasznego dola po jej
          telefonie...
          a tak w ogole to czytam was kiedy tylko moge i przyznam ze...nie nadarzam za
          postami smile)) same ciekawe i zyciowe sprawy - korzystam - i owszem ;0
          pisalyscie o sobie-to i ja zdradze co porabialam przed urodzeniem Bartoszka-
          wiec... studiowalam z bibliotekozn. i informacji naukowo-technicznej a potem na
          3 roku zaczelam politologie.ostatni dyplom bronilam w czerwcu 2004 - juz z
          synkiem pod sercem. no i czeka mnie szukanie pracy - robilam na studiach rozne
          rzeczy - nawet bylam barmanką ale tak naprawde to nie wiem w czym jestem
          dobra...moj maz obecnie jest specjalista ds sprzedazy - handluje japonskimi
          koparkami, ladowarkami itp. a przez to czesto wyjezdza i jestem sama z synkiem.
          co do spacerow -wychodze zazwyczaj na ok. 2 godz. cale szczescie mam
          towarzyszki - poznalam kolezanki na oddziale - ja juz mialam moj skarb ze soba
          a ich pociechy nie chcialy wyjsc...
          pochwale sie jeszcze ze Bartosz wczorajsza noc przespal CAŁĄ !!!! usnal pred 20
          a obudzil sie po 6 rano.jak sie obudzilam to probowalam sobie przypomniec o
          ktorej go budzilam - no i biala plama !!! a tu taka niespodzianka. tak w ogole
          to u niego normalne jest ze przesypia po 6 do 8 godzin - ale zawsze karmienie w
          nocy bylo. zobaczymy czy tak bedzie dzisiaj - chyba te cwiczenia tak na niego
          wplynely.
          no dobra -chyba nadrobilam zaleglosci-polecam moja mala galerie-synek wychodzi
          bosko na zdjeciach-Wasze pociechy tez sa przeurocze. no i podziwiam mamy z
          dwojka lub trojka dzieci-naprawde podziwiam. ja czasami czuje sie jakas taka
          wypompowana. a teraz dodatkowo te cwiczenie-maly nie za specjalnie lubi sie nim
          poddawac
          ide spac-dzieki za cierpliwosc i przeczytanie moich wypocin-napiszcie prosze o
          swoich odzczuciach podczas cwiczen
          pozdrawiam-ania i bartosz - 29.12.2004
          • agnes-24l Re: Wkońcu mi sie udało i tez moge pokazać Jasia.. 16.03.05, 23:00
            Kurcze nie mogłam albo nie umiałam wstawiać zdjęć bo były za duże,aż dzisiaj
            czytając post bogdanki04 znalazłam strone Bobasy.pl i udało mi się wim że
            ciesze się jak nawiedzona ale tez chciał pokazac mojego smyka.....

            Pozdrawiam Agnieszka

            ps.dziekuje bogdanko04

            bobasy.pl/?u=378&s=3a7b69da71c9ab9b18c8ff733ee955a4&tt=1&
            • mzn1 Re: Wkońcu mi sie udało i tez moge pokazać Jasia. 16.03.05, 23:08
              Hej a jak zrobilas ze twoj link jest podswietlony na czerwono bo kurcze nie
              wiem jak to zrobic
              • bogdanka04 podswietlony link 16.03.05, 23:13
                jak jestes na bobasach albo czymkolwiek to kopiujesz adres strony i potem go
                wklejasz w "moje forum" ktore jest na pasku powyzej-wchodzisz tam i wklejasz
                gdzie jest napisane "moja sygnaturka"
                pozdrawiam
              • agnes-24l Re: Wkońcu mi sie udało i tez moge pokazać Jasia. 16.03.05, 23:14
                hej...wytnij po prostu ta stronę z paska,chodzi mi o adres i wklej po swoim
                postem

                Pozdrawiam Agnieska
            • franula do Agnes24l i MZN 16.03.05, 23:18
              śliczne Wasze skarby, obejrzałam i podziwiałam!
              Franula
              • agnes-24l Re: do Agnes24l i MZN 16.03.05, 23:26
                franula napisała:

                > śliczne Wasze skarby, obejrzałam i podziwiałam!
                > Franula
                i Wasze i Nasze wszystkie sa śliczne,ja tylko ogladałam Wasze MALEŃSTWA i
                zazdrościłam że możecie je pokazac jakie są KOCHANE, a teraz będe mogła Wam od
                czasu do czasu coś pokazać....

                Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej nocy(mój Jasiek juz sobie smacznie śpi
                i ja ide do niego na ciepłe nóżki)

                Agnieszka
          • franula Do Bogdanki 16.03.05, 23:25
            czesc
            własnie mnie temat rehabilitacji dotknął. Jak pisałam pani doktor zdiagnozowała
            asymetrie w ODWROTNĄ stronę niż mneis ie wydawała więc z miesznaymy uczuciami
            poszłam dzisiaj do rehabilitantki. Bardzo miła, potwierdziła że asymetria jest
            w moja stronę. Ale rehabilitujemy metoa Bobath która jest przyjemniesz zdaje
            sie nz Vojta ale Kasi i tak zbytnio się nie podobalo więc mnei serce bolało.
            Mnie też rodzina mówi żeby dać Kasi spokój, że wszystko jest oka mnie to
            męczy...
            jestem dzis jakos przygnębiona, - najpierw dopadły mnei wyruty sumienia że
            zabrałam dziecko na trzygodzinny film i może robię mu tym krzywdę, potem ta
            rehabilitacja a do tego dzsiaj miała trzy śmierdzące śluzowate kupy i nie wiem
            czy nie powinnam się tym martwić. Do tego mnie też mąż zarzuca uzależnienie od
            netu...
            ech nie smęcę
            F
            • sylwiado Re: Do Bogdanki 16.03.05, 23:41
              Franula,
              Dobrze że zaczynasz rehabilitację, teraz trochę popracujecie i Kasia szybko z
              tego wyjdzie. I pewnie przyzwyczai się do ćwiczeń, podobno Bobath nie jest
              nieprzyjemny dla dzieci. Będzie dobrze smile)) I spróbuj nie przejmować się
              gadaniem że może ta rehabiliracja nie jest potrzebna.
              Sylwia
          • sushi_1 A u nas... 17.03.05, 00:01
            No i nie dotarłam do kina, chociaz tak sie szykowałam na 3 godz z L. do
            Caprio smile...

            Za to zakupiłysmy dziś z moją siostrą strój do chrztu dla Julka, wiec kamień z
            serca i problem z głowy. Teraz mogę się zająć kompletowaniem kreacji dla
            siebie smile

            Jak wasze dzieci znosza jazde samochodem? Julek przestał niestety ją lubić.
            Wścieka się straszliwie, nie tylko płacze, ale zanosi sie i charcze z
            wsciekłości!! Jesli dystans jest dłuższy w koncu z wscieklosci zasypia, ale
            jest to okropne i szkoda mi go STRASZNIE, wiec wybranie sie z Julkiem
            gdziekolwiek zaczyna byc sporym wyzwaniem sad Gdyby nie to ze zakup stroju do
            chrztu był koniecznością miałabym sporą chandrę za ten dzisiejszy wypad.

            Z tego powodu chcę mu oszczędzić atrakcji i dam spokój z gimnastyką jutro.
            Franulu szkoda się się nie spotkamy!

            W ogóle jestem w jakimś kiepskim nastroju mimo że Julek cudnie się smieje i
            piszczy z radości, strój do chrztu zakupiony, udało mi się zrzucić kolejny
            kilogram, wczoraj spędziłam uroczy wieczór - wpadła koleżanka z pracy z
            zestawem sushi i plotkowałyśmy do połnocy, mąż wraca już w niedzielę itd itd.
            Może to dlatego że było włamanie do domu moich rodzicow - niby nic poważnego
            się nie stało, ale bezradność wobec przemocy i hamstawa jakoś mnie tak
            zdołowała.

            • opieniek1 jazda samochodem 17.03.05, 09:36
              u nas było tak- starszak budził się, jak tylko jechaliśmy wolniej niż 100 km/h.
              Magiczna stówa i wrzask. A Lusia wrzeszczy, jak się zatrzymujemy na światłach.
              Ruszamy i spokój. Co ciekawe, nie zawsze śpi, czasami się rozgląda zdziwionym
              wzrokiem. Póki jedziemy, nie odzywa się, dopiero na tych nieszczęsnych
              światłachsmile Jak jechaliśmy z Mazur, całą trasę przespała, dopiero w Łomiankach
              się obudziła. Zgadnijcie dlaczego? Taaak! Zaczęły się światła!
              • martolina77 Re: jazda samochodem+inne 17.03.05, 10:04
                A nasz...jak tylko ładujemy go w kombinezonik i wsadzamy do fotelika juz prawie
                spi... i oczywiscie w czasie jazdy takze. Ale te światła ...wink)) Na swiatłach
                się budzi i zaczyna stękac.

                Wczoraj przejechalismy 250 km (ale godzine wyjezdzalismy z warszawy - korki)
                to byl względny spokoj. Ok 160-tego kilometra sie przebudzil, bo ladna droga
                byla i telepalo. Ale zaraz zjechalismy na taką drogę,co jak ser żółty wyglądała
                (dziura na dziurze) i juz był spokój.

                No i jestem znów u rodzicow. Jest milusinsko, ale: jako,ze wschod zostal
                dokladnie zasypany sniegiem, tutaj roztopy oznaczają wielkie jeziora między
                blokami i z wozkiem wyjsc sie nie da... z normalnym wyjsciem tez trudno. Ale co
                tam,spróbuje.

                Niestety, mój Mlody juz sobie ustawil zegar dobowy i o godzinie punkt 6:00
                zaczyna gadac i stekac i się wiercic, czyli koniec spania. A ja ledwie na oczy
                patrze. Dzis dzielnie przespal od 22.00 do 4.00 rano (zasikany po pachy). A to
                sie pospalam. I wiecie co, mimo wszystko, uwielbiam z nim spac. uwielbiam
                otworzyc w nocy oczy i zobaczyc mojego skarba spiacego spokojnie przy mnie.
                Kurcze... chyba większa część mojej milosci do męża przewędrowała na Młodego.
                Trochę sie martwię wink))

                No i..co najwazniejsze... niestety zostanie zaburzony sposob na samodzielne
                zasypianie, bo:
                1. nowe miejsce
                2. Mlody nie ma swojego łóżeczka, wiec spi ze mną smile))
                3. moja mama nie znosi płaczu dziecka...

                No i usypiamy razem - na leząco, ja obok Michalka. Grunt, ze oduczyl sie
                noszenia.

                Dobra uciekam,
                Buziaczki

                M.
                • martolina77 Re: jazda samochodem+inne 17.03.05, 10:05
                  o tej ladnej drodze chcialam napisac, ze NIE TELEPALO - dopiero później
                  zaczęło trzęść.GAPA
                • musztarda_ziolowa Re: jazda samochodem+inne 17.03.05, 12:16
                  O szóstej rano łączę się z Tobą Martolinko w bólu...
                  • martolina77 Re: jazda samochodem+inne do Musztardy 17.03.05, 12:53
                    Oj...
                    tez bede myslec o TObie ;-0))
              • joa8 Re: jazda samochodem 17.03.05, 10:06
                opieniek, mój syn też zasypia, jak tylko auto rusza i zaczyna wyć na kazdych
                światłach, oznajmia krzykiem "nie stać, jechać, ale już!"

                franulko, ściskam Cie czule i Kasię, na pewno wszytsko bedzie dobrze smile
                a co do uzależnienia od netu, to właśnie siedzę przed kompem, a noga bujam
                Antka i negocjuję z nim, żeby jeszcze trochę nie płakał, bo mamusia chce
                skończyc post.

                dziewczyny, martwię sie tylko jednym, Antoś nie podnosi główki, jak leży na
                brzuszku. Przekręca ją ze strony na stronę, ale podnieść jej nie umie. Jak jest
                na rękach, to ładnie się trzyma. Ma 9 tygodni. Jak to było u Was? Kiedy Wasz
                Maluch dźwignął główkę? Kiedy to się "powinno" stać?

                • martolina77 PODNOSZENIE GŁÓWKI 17.03.05, 13:06
                  Joa,
                  Moim zdaniem nie masz sie co martwic. Jezeli przewraca glowke z boku na bok to
                  juz jest dobrze! Podniesioną główkę zobaczyłam dopiero kilka dni temu, gdy
                  mielismy jakies 2,5mieciąca. Ale mój Michalek tez niechetnie lezy na brzuszku i
                  zaczełam go trochę więcej kłaść i jakoś zachęcac do patrzenia w górę. W domu na
                  znanej wszystkim macie kładę go przed lusterkiem aby na siebie się gapił, poza
                  tym oglada tez kolory ktore są pod nim.

                  Tutaj, u rodzicow, wziełam takie małe lustereczko i wtykam mu pod nos zeby
                  siebie zobaczyl i powoli przesuwam w bok... i tak wlasnie główka (niechętnie)
                  ale wędruje do góry.

                  Poza tym, zamiast karuzelki nad łóżeczkiem (ktorego tutaj nie ma) przyczepilam
                  nad lożem żółte pojemniczki po (uzależniającym) DaniuNaŚniadaniu. I Młody gapi
                  się w nie jak w rybki na karuzelce. I jeszcze jak sięporuszą i zaczną stukać
                  jedno o drugie to jest radocha! A skąd ten pomysl? Dzisiaj siedzialam nad nim i
                  raczyłam sie takowym posiłkiem a Młody tak się gapił na pudełko, że az dziwnie
                  się czułam wink)),jakby ktoś mi w michę zaglądał. Trzeba bylo zrobic z niego
                  pozytek (przy okazji "musiałam" zjesc jeszcze jedno, zeby takie samotne
                  pudeleczko nad nami nie dyndało).
                  Całuski
            • matczukewa Re: A u nas... 17.03.05, 19:22
              a mozesz zdradzic gdzie kupilas ten stroj do chrztu?
      • titimalunio Re: Taka myśl... 17.03.05, 09:59


        A ja na wątkach prywatnych znalazłam założony Grudzień 2004 - ale postow ma
        maluśko.
    • mzn1 Kolki- moje doswiadczenie 16.03.05, 21:51
      Bardzo czesto piszecie o problemie kolek i nie wiem jakie porady juz
      wymienialyscie wiec napisze jak ja sobie radzilam w przypadku mojej corki,
      ktora ma juz 3 latka ( maly na szczescie nie ma koleksmile).
      A wiec z metod naturalnych doskonaly jest termofor - szczegolnie teraz gdy jest
      chlodno nie ma problemu, ze przegrzejemy dziecko. Dla dzieci sa termofory
      powlekane pluszem.
      Druga sprawa to leki od pediatry - czesto zalecany jest esputikon a u mojej
      cory dzialal jak plachta na byka ( podobnie zreszta herbatka z kopru) -
      poprostu bylo jeszcze gorzej. Nam pediatra zapisal Debrigat i bardzo sobie
      chwalilam - problem kolek zniknal jak reka odjal i to trwale.

      mam nadzieje, ze komus pomoglam. Pozdrawiam Magda
    • mzn1 Nareszcie mam zdjecia mojego synka!!! 16.03.05, 22:50
      Nareszcie tez moge sie pochwalic moim maluszkiem!! Tyle naogladalam sie waszych
      wiec teraz przedstawiam wam z cuma moje serduszko.
      • bogdanka04 chłopaki są super!!! 16.03.05, 23:16

      • mzn1 Zdjecia sa tu!!! 16.03.05, 23:17
        Przepraszam ale dopiero sie ucze - zdjecia sa tu
        • mzn1 Re: Zdjecia sa tu!!! 16.03.05, 23:20
          dzieki za pomoc dziewczyny
      • bogdanka04 chłopaki są super!!! -raz jeszcze 16.03.05, 23:18
        ciesze sie ze wkleilyscie zdjecia-urocze szkraby. a moje nowe tez powinny juz
        byc - papatki
    • iwoku LISTA cz.1- nowe linki 17.03.05, 02:33
      1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod Łodzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja
      2950/50
      2* IWOKU- Iśka, 32l, Kraków, córka Małgosia 2000, 15.11.2004 cc bliźniaki Jaś
      2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800
      3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubuś 2610/49
      4* MATUSZKA2- Grażyna, 36 l, Kraków, córka Julia 7 l , 20.11.2004 syn Piotruś
      3280/53
      5* NIUNIA071 - 29 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655
      6* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390
      7* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek
      8* RYBKA002- Beata, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotruś
      3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      9* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubuś 3560/54
      10* MATCZUKEWA- Ewa, Warszawa, 29.11.2004 syn Antoś 3900/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463
      11* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59
      12* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004
      cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944
      13* ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338
      14* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek
      15* CHRENATA- Mińsk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54
      16* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881
      17* OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821
      18* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58
      19* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grześ 2990/56
      20* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51
      21* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54
      22* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56
      23* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bliźniaki Natalka 2560/52, Oleńka 2520/50
      24* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Mikołaj 2001, 7.12.2004 syn Kajtuś 4400/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179
      25* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55
      bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99
      26* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55
      27* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641
      28* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56
      29* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59
      30* SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk, 9.12.2004 córka Zuzanna
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437
      31* KULKA28- Aśka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54
      32* KAMAJKA 1- 9.12.2004 córka Maja 3100/52
      33* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51
      34* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730
      35* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena
      3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649
      36* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57
      37* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55
      38* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka
      Patrycja 3500/58
      39* TAKASOBIEMAMA- Iwona, 30l, 1-sze dziecko-? Rok, 11.12.2004 córka Oliwia
      40* EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura
      2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380
      41* MZN1- Magda, okolice Gniezna, córka 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57
      bobasy.pl/?u=mzna&s=4c43ea38493156b21daf2b2cec0b8b00
      42* DELFINLEX-Karina, 27 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534
      43* JOASIA20- 14.12.2004 cc córka Ola 3100/51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857
      44* MAKOLT- Gosia, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51
      45* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58
      46* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 26 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc
      córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/

    • iwoku Lista cz. 2- nowe linki, nowe Mamy 17.03.05, 02:36
      47* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtuś - 3650/58
      48* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53
      49* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka
      Kasia 3600/54
      50* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawełek
      51* MARTYNABE-27 l, Białystok, 19.12.2004 cc córka Natalka 3150
      52* HETEROTILAPIA-Karolina, 24 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54
      53* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072
      54* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55
      55* GANDZIA13- syn Dawid 2001, 20.12.2004 syn Nikodem
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21383216
      56* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54
      57* HELL1-Olka, 27l, okolice Szczecina, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21530836
      58* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka
      Łucja- 3140/56
      59* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004
      córka Nina 4100/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639
      60* G0SIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka
      Agatka 3600/59
      61* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Jaś
      3600/55 bobasy.pl/?u=378&s=3a7b69da71c9ab9b18c8ff733ee955a4&tt=1&
      62* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzyś
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21095201
      63* MAGISOK- Magda, 23.12.2004 córka Marysia
      64* ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764
      65* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gdańsk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330
      66* KUAN- Ania, 29 l, Finlandia, 25.12.2004 syn Tymek 2785/47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21510881
      67* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953
      68* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0
      69* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Michałek 3450/52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069
      70* OLLG - Śląsk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51
      71* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224
      72* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994
      73* MIEDZYMORZE- Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53
      74* KASIA9948- 28.12.2004 syn Kordian
      75* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57
      bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97,
      Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633
      76* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57
      bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21296553
      77* DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubuś 4060/59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951
      78* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808
      79* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53
      www.vievioora.com/
      80* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54
      81* TITIMALUNIO-31.12.2004 syn Hubert 3240/54
      82* MONICA2004-Białystok, 31.12.2004 córka Zuzanka 3550/55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21425461
      83* DOLORESS2- Dorota, 30 l, Łódź, 31.12.2005 syn Bartuś
      84* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240
      republika.pl/kacp_steczen/
      85* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn Michał 2001, 4.01.05 córka Helenka
      3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328
      86* KACHNA10- Kasia, 27 l, Poznań, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58
      87* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Antoś 3700/57



      Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0

      Nasze aktualne wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719,
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747

    • iwoku Niespodziewana przewaga mężczyzn... 17.03.05, 02:40
      Ale Mateusz nadal bezkonkurencyjny...

      Zestawienie imion:

      6* Mateusz
      4* Kasia
      4* Zuzia
      3* Antoś
      3* Hania
      3* Kubuś
      3* Maja
      3* Natalka
      2* Bartuś
      2* Emilka
      2* Jaś
      2* Kacperek
      2* Krzyś
      2* Nina
      2* Oleńka
      2* Piotruś

      1* Agatka, Alicja, Amelia, Basia, Dobrawa, Gabrysia, Helenka, Karolinka,
      Klaudia, Laura, Lidia, Liwia, Lena, Łucja, Marysia, Milena, Oliwia, Pola,
      Patrycja, Rozalia, Tosia
      1* Alek, Artur, Daniel, Henryk, Filipek, Grześ, Hubert, Iwo, Jacek, Julek,
      Kajtuś, Kamilek, Kordian, Michałek, Nikodem, Pawełek, Rayan, Samuel, Szymek,
      Tadzio, Tomcio, Tymon, Wojtuś

      44 kobietki
      45 mężczyzn

      Najpopularniejsze dni urodzin:
      10.12.2004- 6 maluszków
      7.12.2004- 5 maluszków
      31.12.2004- 5 maluszków
      1.12.2004- 4 maluszków
      9.12.2004- 4 maluszków
      14.12.2004- 4 maluszków
      20.12.2004- 4 maluszków
      23.12.2004- 4 maluszków



      Nadal nieobstawione grudniowe dni: 5.12.2004, 13.12.2004, 18.12.2004, 24.12.2004

    • iwoku List gończy 17.03.05, 02:47

      Oto lista mam, które towarzyszyły nam w oczekiwaniu na nasze maluchy, ale potem
      ślad po nich zaginął. Ciągle czekamy...

      1 AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
      2 MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
      3 SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
      4 ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
      5 SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
      6 MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
      7 ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
      8 PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
      9 ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
      10 LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin,debiut!!!
      11 CANNARY - Warszawa, debiut!!!
      12 GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
      13 EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
      14 JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      15 KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
      16 MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
      17 VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
      18 JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
      19 ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
      20 OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
      21 ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,

      Wy nie wiecie, a ja wiem...smile
      W ostatnich dniach odnalazła się Matuszka2, a tuz po niej Kuan!
      Mam nadzieję, że niebawem ujawnia sie i tu!

    • miedzymorze Też się pochwalę 17.03.05, 09:29
      Synek przekimał dzisiaj noc od 22 do 4. Przerwa między karmieniami była nawet dłuższa, bo od 21 - nie za bardzo chciał iść spać od razu.
      Łepek trzyma ładnie juz od jakiegoś czasu, poza tym leżąc na przewijaku albo na twardym materacu odpycha się piętami i 'jedzie w górę'.
      Mama Krzysia (to ja) przemogła lenia i wstawiła fotkę - link poniżej.

      pozdr,
      mi

      bobasy.pl/?u=380&s=171ddf6caf4ec72527e8679c804473b7&tt=1&
    • mama_nati Nie nadążam... 17.03.05, 09:31
      No tak, nie miałam dostępu do netu przez dwa tygodnie i zdębiałam jak
      zobaczyłam co się tu dzieje! Dziewczyny, jesteście niesamowite! Spłodziłyście
      setki postów i propostu nie sposób to nadrobićsad( No trudno, będę trochę do
      tyłu, ale postaram się chociaż śledzić bieżące sprawy.
      Tak właściwie to wpadam przelotem, bo na głowie mam przeprowadzkę, w domu syf,
      walające się kartony, obraz jak po bitwie. Niestety nie mam nikogo do pomocy
      (poza mężem), trudno mi radzić sobie z tym wszystkim i jednocześnie zajmować
      się maluszkiem. Jak na złość po pobycie u rodziców coś się Natalce
      poprzestawiało i jakby się uwsteczniła; nie chce zasypiać, nic nie skutkuje,
      ani noszenie, ani kołysanie, ani cyc, nie wspominając o pozostawieniu w
      łóżeczku. Bez problemów zasypia jedynie w samochodzie i na spacerze. Głosik ma
      tak donośny, że jak zaczyna wrzeszczeć to mnie pękają bębenki i boję się, że w
      końcu sąsiędzi powiadomią odpowiednie organa o znęcaniu się nad niemowlakiemwink
      No to popisałam, właśnie się obudziła i wzywa z sąsiedniego pokoju; dobrze że
      zdążyłam się umyć i zjeść śniadanie...Lecę, postaram się jeszcze dziś tu wpaść.
      Pozdrawiam, Kasia.
      • musztarda_ziolowa Dzien dobry! 17.03.05, 09:48
        To jestem jedna z pierwszych, które tu zaglądnęły dziś? Dzień doby, śpiochy!
        Ja od piętej rano nie śpię...Małej zupełnie odbija i zaczyna się bawić nad
        ranem. Zatkałam uszy, ale to i tak nie działało - do akcji wkroczył tata (o
        dziwo!) i na chwile się uspokoiła. Potem cyc. Teraz śpi, a ja, jako uzależniona
        od netu, siedzę tutaj, zamiast sprzątać, myć, gotować, prasować, wywieszać
        pranie... Aaaa gdzieś to mam. Wiosna idzie. Mam nadzieje, że minie mi deprecha
        jak dziś wyjdę na spacer z małą. Codziennie mam "rozmowy" z mężem.
        Stwierdziłam, że on kompletnie nie rozumie co to znaczy być zmęczonym.
        Proponuje mi na zmęczenie....uwaga... SIŁOWNIE!!! Ludzie, ja nie mam siły
        wieczorami wejsć pod prysznic, a on twierdzi, że siłownia doda mi sił.



        • martolina77 Re: Dzien dobry! 17.03.05, 10:08
          Nie bylas pierwsza! Szalona IWOKU po drugiej listy słała!

          a co do porannych pobudek - jak pisalam, Michal ostatnimi czasy wstaje punkt 6
          rano! O zgrozo!
          • dorotkaf1 Re: Dzien dobry! 17.03.05, 10:55
            heja
            mój mały zaczyna urzędować przeważnie od 7 rano
            noc wygląda tak:
            zasyipianko o 20, potem różnie budzenie na amu ok 1 -3 w nocy potem do rana
            samochód - tu różnie np wczoraj cała droge sie rozglądał ale oczywiście światła
            to wróg nr jeden hihi
            pozdr
            d
Inne wątki na temat:
Pełna wersja