Grudzień 2004 - epizod II :))

    • mama_nati Musimy się pochwalić 21.03.05, 08:45
      Duma mnie rozpiera; moja córeczka była wczoraj na basenie! Była super dzielna,
      wytrzymała całe 30min i chyba jej się podobało, przynajmniej wyglądała na
      zadowolonąwink Rozczulił mnie widok męża z tą małą kruszyną w ramionach w
      wodzie... a już prawie się popłakałam kiedy leżąc na wodzie na pleckach
      (podtrzymywana za główkę przez mężą), Natalka jakgdyby-nigdy-nic jadła swoją
      piąstkę. Poza tym od kilku dni Nati zasypia sama w łóżeczku, najpierw troszkę
      marudzi, ale w końcu zasypia; no i nocne spanie zaczyna się już o 20, tak więc
      w końcu mamy z mężem czas tylko dla siebiewink)
      • alcantra Re: Musimy się pochwalić 21.03.05, 20:49
        No to gratulacje!!! Kolejna zawodniczka dołączyła do sporej już grupy
        grudniowych Pływaków wink Życzę Wam, aby postępy szły tak, jak to opisałaś smile

        Ja też się mogę pochwalić, że na ostatnich sobotnich zajęciach Maja zachowywała
        się w wodzie jak stary wyga vel weteranka. Nie tylko ssała paluszki, to jeszcze
        potrafiła zagadać do rocznego chłopczyka smile

        Zresztą cała nasza grudniowa trójka (Kacperek Delfinlex, Maja Kamajki i moja
        Maja) były bardzo dzielne. Żadne nie zakwiliło przy nurkowaniu! smile
        • mama_nati Re: Musimy się pochwalić 22.03.05, 08:19
          Wow, już nurkujeciewink)! Wasze maluchy są mocno zaawansowane!... No to chyba
          się minęliśmy, bo my byliśmy na basenie w niedzielę. No i niestety nie jesteśmy
          w stanie odbyć ciurkiem kursu więc zdecydowaliśmy, że będziemy płacić za
          jednorazowe wstępy, a z tego co zaobserwowałam, dzieciaczki są na różnych
          stopniach wtajemniczenia. Wybieramy się naturalnie ponownie,po świętach
          (niestety nie wiem czy w sobotę czy w niedzielę), może się na was natknę i być
          może poznam (ze zdjęć) no i zapoznamsmile))
          • alcantra Re: Musimy się pochwalić 22.03.05, 10:10
            Jeśli chodzicie na KEN 11 to chętnie się spotkamy! Delfinlex, Kamajka i ja
            chodzimy w soboty na 12:00. Wtedy jest najmniej zaawansowana grupa - można
            dołączyć w każdej chwili - tam też nie ma "zamkniętych" kursów.
    • roxi_hart Re: i jak tu sie nie denerwowac.... 21.03.05, 09:40
      Lenka rosnie jak na drozdzach, sama radosc. Jutro konczy mi sie macierzynski, pozniej zalegly urlop a potem wychowawczy-zdecydowalismy ze zostane z Mala jeszcze 4 m-ce. Jednak zeby nie bylo tak sielsko-anielsko ktos musial zamieszac.
      Po smierci tesciowej meza siostra oswiadczyla wczoraj( mieszkala razem z nami od grudnia 2004!) ze albo ja splacimy i ona sie wyniesie albo ona nas splaci i my sie wyniesiemy. Dodam ze ona nie ma rodziny, jest sama z chlopakiem (moim kuzynem-biedak nie wie w co sie wpakowal). Dobrze wie ze nie mozemy sobie teraz pozwolic na zadne kredyty i nie stac nas na to by zapalcic jej czesc za mieszkanie. Szkoda ze latem deklarowala ze nic od nas nie chce, ani grosza a teraz taka odmiana. Nie musze dodawac ze przez te 4 lata malzenstwa sporo juz zainwestowalismy w to mieszkanie, we wrzesniu zreobilismy generalny remont lazienki. I co teraz? Okazalo sie ze robilismy to dla niej a sami chyba pojdziemy mieszkac pod mostem. Jestem zalamana, glowa boli mnie od wczoraj i nie przestaje. Nie wiem co mamy robic w tej sytuacji. Madrze ktos kiedys powiedzial ze z rodzina najlepiej na zdjeciu.....
      Pozdrawiam
      • chrenata do Iwoku - baza linków 21.03.05, 10:36
        Oto jeszcze jedna fajna stronka dla dzieci:
        www.bajecznik.pl/
    • yvona79 Do Joasi20 21.03.05, 10:28
      Asiu,

      Ile razy na dobę karmisz swoją córeczkę i ile ml mieszanki zjada jednorazowo? Z
      tego, co piszą na opakowaniu, to nasze maluchy powinny zjadać porcje
      przygotowane ze 150 ml wody, to troszkę dużo.

      Pozdrowionka
      Iwona
      • joasia20 Re: Do Yvona79 21.03.05, 10:46
        Iwonko, nie sugeruj się tym co na opakowaniu. Na mleku, którym ja karmię Olę
        jest napisane, że dziecko w tym wieku powinno zjadać 210ml 6 razy na dobę. Ola
        zjada od 60 do 120ml co 2 - 2,5 godziny. Najczęściej zjada 90ml a tylko po
        dłuższej drzemce 120ml. W nocy często zjada mniej 40-60ml. Zazwyczaj
        przygotowuję 120ml i jak nie zjada to poprostu wylewam, chyba, że jest bardzo
        krótka przerwa to wtedy robię mniej. Coprawda Ola nie przybiera zbyt dużo, ale
        mieści się w normach. Ona jest poprostu niejadkiem. Na forum "karmienie
        butelką" wypowiadają się mamy, które piszą o tym jak to ich 3-miesięczne dzieci
        (tych mam nie ma na naszym grudniówkowym forum) zjadają po 250ml co 3 godziny.
        Piszą też o miesięcznych dzieciach, które jedzą po 120ml. Nasza lekarka mówi,
        że każde dzicko jest inne i dzieci same sobie ustalają ile jedzą i
        najważniejsze, żeby przybierało na wadze i mieściło się w normach, choćby na
        dolnej granicy tak jak nasza Ola.
        pozdrawiam
        asia
        • yvona79 Re: Do Yvona79 21.03.05, 11:22
          dzięki Asiu smile
    • g0sia_k Re: Przypominamy o sobie :) 21.03.05, 11:11
      Witam wszystkie Mamusie
      Odzywam się wreszcie po bardzo długiej przerwie - brak czasu i wieczny szpital
      w domu - nie będę się rozwodzić, ale dodam tylko, że na szczęście malutka jako
      jedyna ostała się w zdrowiu.
      To, że się nie pojawiałam nie znaczy, że nie czytałam - a jakże - lektura co 2-
      3 dni co najmniej na godzinę - ależ tempo macie zawrotne.
      Krótko o sobie - po AWF, nadal na AWF - dr nauk o kulturze fizycznej, pracuję
      tam, bo lubię, a poza tym mam kontakt ze sportem, choć obecnie mój udział
      ogranicza się do aktywności w organizacji imprez, a nie w
      osobistym "sportowaniu się".
      Mąż analogicznie jak ja, choć na szczęście pracujemy w innych Zakładach - tak
      więc razem, ale osobno. Pomaga w opiece, kiedy może i ile może (popołudniowe
      zajęcia), ale kąpiele są jego. Poza tym staramy się, by jak najwięcej czasu
      poświęcał Tomkowi - są więc dwa obozy: męski i żeński, które w weekendy rano
      spotykają się na terenie "wielkiego łoża".
      Starszy synek Tomcio - 3,5 lat, przedszkolaczek, po długiej przerwie (choroba)
      już czwarty tydzień chodzi do przedszkola (tfu, tfu). Jest cudowny, jeśli
      chodzi o młodszą siostrzyczkę - tzn. absolutnie zero zazdrości, a czasami bywa
      wręcz wylewny w okazywaniu uczuć - na szczęście jest bardzo delikatny - nie mam
      obaw, by zostawić go samego w pokoju z siostrą. Mam nadzieję, że to się nie
      zmieni.
      Córeczka Agatka - za 2 dni stukną jej 3 miesiące (aż trudno uwierzyć). Jest
      wspaniała i już całkiem spora - 6500 i ciuszki rozmiar 68-75. Cały czas na
      cycusiu - na razie wystarcza (choć niedawno przerabiałam zapalenie piersi - był
      mały kryzys, ale udało się). Ja na diecie, bo mamy skazę - obecnie wybrnęliśmy
      ze sporej wysypki (dzięki za przepisy na ciasta - korzystam, gdy jestem na
      słodyczowym głodzie - czyli często). Gada jak najeta, wspaniale się uśmiecha,
      uwielbia leżeć pod stojakiem z zabawkami, gadac do nich i w nie uderzać
      rączkami. Nie lubi leżeć na brzuszku, ale jak juz położymy ją w tej pozycji, to
      główkę ładnie trzyma uniesioną przez długi czas. Lubi kąpiele, ale po wyjęciu z
      wanny zaczyna się ryk - starszak też tak miał, nie pamiętam kiedy to mija - mam
      nadzieję, że niedługo. Spanie w ciągu dnia w rytmie - 2-3 dni prawie wcale
      (chyba, że na spacerku), potem 2-3 dni całkiem sporo (tzn. 1-2 dłuzsze, prawie
      2-godzinne drzemki). Spanie w nocy - przyzwoicie - zasypia 20-21 ,w nocy 2-3
      pobudki 15-20 min na karmienie, rano wstajemy 7-8. Zasypia przy cycusiu, ale
      nie zmieniam tego na siłę - u synka było to samo, a jak przyszło co do czego,
      to pieknie przestawił się na samodzielne zasypianie, więc nie dramatyzuję, tym
      bardziej, że córcia zasypia bardzo szybko, bez ceregieli typu noszenie, bujanie
      itp. Jesli chodzi o zakupy dla małej, to wszystko w spadku po braciszku - od
      wyposażenia, przez ciuszki do zabawek - kasa idzie tylko na to, co jednorazowe.
      To na razie chyba tyle - dodam, że podziwiam aktywność Mam na Forum i
      zazdroszczę aktywności również poza nim.
      Również niecierpliwie oczekuje przyjścia wiosny i ciepełka.
      Pozdrawiam (już przedświątecznie)
      Gośka z Tomkiem i Agatką
      • sobeautyfull Witam wiosennie! 21.03.05, 11:27

      • sobeautyfull Witam wiosennie! 21.03.05, 11:36
        W Gdańsku nareszcie zaświeciło upragnione słońce i stopniał śnieg więc nie będę
        musiała przebijać się przez zaspy śnieżne na spacerze. Wrzuciłam wczoraj nowe
        zdjęcia Zuzki tylko zupełnie nie przyszło mi do głowy ,że nie wolno umieszcać
        zdjęć golasków. Naszczęście moderator ślicznie ocenzurował fotkę motylkiem.
        No i muszę się pochwalić, mam nadzieję ,że nie przedwcześnie,ale Zuzia ostatnio
        spokojniejsza i zaczynam wierzyć,że kolki kiedyś się skończą..
        Pytanie do mam używających maty edukacyjnej, tej ze zwierzakami, czy zdarzyło
        się Wam już prać matę? Jeśli tak to czy nie straciła koloru? Moja i bez prania
        farbuje więc boję sie ,że po praniu będzie wyblakła.
        • yvona79 Re:Pranie maty 21.03.05, 11:45
          Prałam matę, bowiem zwierzaki zostały zalane siuśkami i resztkami mleka,
          wypływającego z buźki smile Wrzuciłam ją do pralki na 30 stopni, nic się nie
          stało, kolory jak wcześniej.
        • yvona79 Re: Witam wiosennie! 21.03.05, 11:48
          A Zuzia jest śliczna, fryzura wygląda jak wystylizowana smile
          • dorotkaf1 Re: Witam wiosennie i pytanko 21.03.05, 12:16
            dziewczyny mam pytanko!
            z rozpędu nie jem do dziś : majonezu, musztardy itp Kuba za tydzień kończy3 m-
            ce. czy moge zacząć to jeść??? święta tak blisko
            d
            • franula Re: Witam wiosennie i pytanko 21.03.05, 12:46
              jesli Kubus nie ma brzuszkowych problemów to spróbuj - majonez dziś musztardę
              (lepiej nieostrą) później. Nie za duzo naraz. Ogólna zasda jest żeby wprowadzac
              nowości pomału żeby wiedziec w razie czego co zaszkodzilo.
              Buziaki
              PS Iśka wysyłam linki na Twoj mail gazetowy
              • franula deklaracja 21.03.05, 13:15
                Dziewczyny nie chcę zniknąć na jakiś czas bez pożegnania. Ponieważ jednym z
                moich postanowień na Wielki Post było ograniczenie ilości internetu i niestety
                nie bardzo udało mi się to zrealizować, to postanowilam teraz na Wielki Tydzień
                darowac sobie internet całkiem - zatem wracam za tydzieńsmile zobaczymy czy
                wystapia objawy odwykowe. Nie bedzie to latwe bo prawie cały czas mam komputer
                włączony - tu mam tv i muzykę... może to też sobie darujęsmile

                Do kina w tym tygodniu nie - na gimnastyke być może pójdę. Sushi wyślij mi
                smsa czy sie wybierasz. Gdyby bylo cos pilnego kilka mam ma moja komorke i gg.
                Po powrocie moge się zabrać za kolejne posty pod kątem linków.

                Zatem moje drogie kochane mamy - dobrze że jesteście, lubię Was i zyczę
                rodzinnych, spokojnych, dobrze przeżytych Świąt. Grzecznych Maluszków!!!
                Buziaki

                Franula
                • franula do Martoliny 21.03.05, 13:35
                  Ostatnia rzeczsmile

                  Marto dzieki za dobre chęci ale widzę że Ty potrzebujesz tych woreczków a ja
                  cóż - mamm ZAMIAR zacząć odciągać i zamrażać- a laktator na razie stoi i się
                  kurzy. Kilka woreczków mam na pewno na arzie wystarczy!!! Więc proszę, użyj
                  tych od Chrentay i niech mleczko służy Michałkowi. Bez odbiorusmile
                  Buziaki
                  F
                • musztarda_ziolowa Re: deklaracja 21.03.05, 14:48

                  Bedzie tu Ciebie bardzo brakowac. Wracaj szybko.
                  Rowniez zycze spokojnych, rodzinnych Swiat.
                • makolt Re: deklaracja 21.03.05, 14:53
                  Ja dolacze do Franuli - tez zegnam sie na jakis czas z komputerem. U mnie okres
                  wielkiego pakowania - w srode wylatujemy do Polski, trzeba dobrze przygotowac
                  sie do tej eskapady... No a potem swieta i caly miesiac z Rodzinka i
                  Znajomymi... W miare mozliwosci postaram sie do Was zagladac, bo rowniez
                  obserwuje u siebie objawy uzaleznienia - na szczescie skutki uboczne raczej
                  pozytywne smile Pozdrawiam slonecznie i zycze cudownych, radosnych Swiat oraz
                  wiosennego optymizmu dla Was, Maluszkow i Rodzinek...
                  Gosia z Kasienka
                  ps uciekam upychac walizki i szyc pokrowiec na wozek...
    • joasia20 Re: halo halo - gdzie jestescie?? 21.03.05, 14:51
      wszystkie macie takie postanowienie jak Franula??
      czy jestescie pochłoniete szykowaniem swiat? Czy tylko ja przełożyłam mycie
      okien na czas kiedy będzie w końcu ciepło? na święta też nie szykuje nic ponad
      to co na każdy weekend, bo całe święta mamy tak rozplanowane, żę będziemy albo
      u moich rodziców albo u męża rodziców albo u mojej babci...Aż mi wstyd, że w
      okresie przedświątecznym mam czas na internet...
    • aguszak Życzenia na Święta Wielkanocne :))) 21.03.05, 15:14
      Kochane forumowe koleżanki,
      Ponieważ nie odzywałam się długo, a i teraz przed Świętami nie będę miała na to
      czasu (przygotowania do chrztu Mateusza), chcę jako pierwsza złożyć Wam
      najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
      Spokojnych i ciepłych chwil spędzonych z w rodzinnym gronie i samych łask
      bożych na cały rok dla Maluszków i ich rodziców.
      Ściskam serdecznie i... do "usłyszenia" po Świętach smile))
      • alcantra Re: Życzenia na Święta Wielkanocne :))) 21.03.05, 20:54
        Agnieszko,
        fajnie, że dałaś znak życia smile Zdrowych i dobrych Świąt dla Ciebie i Twoich
        Najbliższych.
        Serdeczności
        Magda
    • opieniek1 co u mnie 21.03.05, 16:52
      ja nie przygotowuję się do świąt i nie postanowiłam odciąć się od komputera.
      Jestem zasmarkana, znaczy... pociągająca i nie mam siły gapić się w ekran. Syn
      miał podwyższoną temperaturę i nie poszedł dzisiaj do przedszkola, więc
      siedzieliśmy sobie w domu.
      Lusia mi przez weekend urosła i musiałam zrobić rewizję w ubrankach, okazało
      się, że większość poszła do schowania i przyszła pora na kolejne rozmiary,
      ułożone w niższej szufladce i czekające na swoją kolej. To nasza pierwsza
      wymiana, bo dotąd nosiła rozmiar 50.
      Poza tym Maleństwo się rozgadało jak najęte. Lubi leżeć na brzuchu, podnosi
      klatkę piersiową i nawet długo tak wytrzymuje, konwersując przy tym ze mną albo
      ze zwierzętami z karuzeli.

      Iwoku! Ja chętnie przekopię parę setek w poszukiwaniu linków. Proszę o
      przydział!

      Fenka! Jeśli zaglądasz- wszystkiego naj dla Lideczki z okazji 3 miesięcy. Jak
      przeprowadzka?
      • musztarda_ziolowa swieta+zmiany charakteru u bobasa 21.03.05, 17:53
        Ja nie przygotowuje swiat, bo mamy az 3 rodziny do odwiedzenia, wiec bedziemy
        mieli tylko sniadanie wielkanocne, a obiadki u rodzinki. Nie sprzatam, bo ledwo
        daje sobie rade na biezaco troche to ogarnac. Na wielkie porzadki przyjedzie
        czas potem, czyli za kilka miesiacy, jak Mala bedzie duza. Tak sobie obiecuje...

        Rzucam temat, ale chyba niewiele z Was mi odpowie (swieta). W kazdym razie,
        powiedzcie, czy Wasze dzieciaczki tez sie zmieniaja z charakteru? Mialam
        wrazenie, ze Emilka jest spokojna, a tu prosze bardzo, taki maly terrorysta
        rosnie, ze az sie boje! Charakter jej sie zmienil przez tych kilka chorobowych
        dni...Nie umiem juz z nia wyjsc na spacer, bo robi straszne histerie o
        kombinezon, oprotestowala smoczka definitywnie i wypluwa go ciagle. Zasypia
        prawie tylko przy cycku... Co sie z nia dzieje, ciagle sie pytam. Czy Wy tez
        tak macie z dzieciaczkami?
        • chrenata woreczki Aventu i link 21.03.05, 18:58
          podaję adres bardzo bogatej strony ze wszystkim, dodatkowo mozna tam nabyć
          woreczki Aventu.

          www.gospodyni.akcjasos.pl/sklepy.html
          • joa8 w końcu moje zdjęcia 21.03.05, 19:59
            dziewczyny,
            w końcu i ja zamiesciłam zdjęcia mojego Antosia
            zapraszamy smile)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722
          • franula do warszawianek! 21.03.05, 20:04
            Już łamię swoje postanowieniesmile
            Ale w ważnej sprawie.Mianowcie napaliłam sie na basen, a że wiem że nie ja
            jedna to postanowiłam sie podzilić informacjami. Mianowicie z tego co pamiętam
            Alcantra podawała cene w Delfinku 270 zł za 10 zajęć. Dla mnei to trochę za
            dużo a przy tym daleko.

            Znalazlamz ajęcia na basenie na Kasprzaka (ode mnie na piechotę) dla dzieci 2-8
            msc - do 12 dzieci w grupie, maly cieply basen. Za 12 zajęć po 1/2 h płaci się
            230 zł. Obencie tworzone są grupy we wtorki o 17 i w niedzielę o 11.30
            Zachęcające jest to że mozna pójść na próbna lekcję (kosztuje 20 zł), w
            przypadku grupy niedzielnej to będzie albo 3 albo 10 kwietnia. Ja sie na tę
            lekcję próbną zdecydowalam, zapisałam się i pani ma do mnei dzwonić kiedy się
            ona odbedzie. Z odrabianiem zajęć jest tak że karnet (te 12 zaęć) jest na
            kwartal i do wygasnięcia tego karnetu) można odrobić zajęcia w innych grupach -
            w innych terminach.
            No i tak sobie pomyślałam, że możne znajdą się inne chętne mamy to będzie nam
            znajomosmile Podaję namiar na panią od zajęć
            Warszawa - od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00
            pod numerem telefonu (022) 424 71 40, (022) 498 34 90 lub pod numerem telefonu
            komórkowego - Julitta Korzeniewska tel. 0692 317 077 i link gdzie jest mało
            konkretnych informacji ale jest n regulamin (a także namiary na inne miejsca w
            Polsce!)


            www.mamatataija.pl/onas.php?menu=100&row=1
            Mamy które by się zdecydowały -dajcie znac na priva: franula@gazeta.pl będzie
            raźniej!

            Buziaki i spadam - mam nadzieję że bardziej skutecznie niż poprzednio!)
            Danka-Franula
        • matczukewa Re: swieta+zmiany charakteru u bobasa + zabkowanie 21.03.05, 22:22
          Tez juz kiedys pisalam o tym. Moj Antek od jakiegos czasu zaczal glosno
          wrzeszczec i wyginac sie w palak gdy cos mu nie tak. PEwnie im dziecko starsze
          tym glosniej potrafi artyukulowac swoje potrzeby, ale moim zdaniem to nie tylko
          to. Mysle, ze jemu zaczela sie zabkowanie, bo ostatnio przeprosil sie ze
          smoczkiem i wrecz naduzywa go, mimo ze kiedys prawie wcale z niego nie
          korzystal. Glownie wieczorami robi sie niespokojny. Przed chwila mialam taki
          koncert, ze ledwie mi sie udalo go uspokoic, bujajac go w foteliku ze smoczkiem
          i wreszcie spi.

          Macie moze jakis patent, jak w miare lekko przezyc zabkowanie? POdobno sa
          jakies masci chlodzace.
          • iwoku Re: swieta+zmiany charakteru u bobasa + zabkowani 22.03.05, 23:40
            Moze to ząbki, ale nawet jeśli to niestety może to potrwać jeszcze wiele
            tygodni...Zapytaj mamy i tesciowej, kiedy Wy ząbkowaliscie- to dość wiarygodna
            prognoza.
            Wieczorne niepokoje sa dość charakterystyczne dla wielu dzieci- także i dla
            moich- nakłada sie zmęczenie, moc wrażeń z całego dnia. Dzieci karmione piersia
            sa wtedy częściej głodne, bo poziomy hormonów u kobiety i produkcja mleka są
            niższe. I uwaga na rytuały-nie wierzyłam w to przy pierwszym dziecku, ale teraz
            wiem,że to prawda- dzieci powinny mieć niezmienny rytm dobowy czyli np. kąpiel
            powinna odbywać sie w miarę o podobnej porze
        • joasia20 Re: swieta+zmiany charakteru u bobasa 22.03.05, 06:30
          Ja Ci odpowiem, bo co do porządków podjęłam takąsamą decyzję jak i Ty a świąt
          też nie szykuję smile Moja Ola też od kilku dni jest małąterrorystką... a było
          już tak błogo. Podejrzewam, że może zaczynać się ząbkowanie i to jest przyczyna
          zmiany zachowania.
          pozdrawiam
          asia
          • musztarda_ziolowa Re: swieta+zmiany charakteru u bobasa 22.03.05, 08:42
            Dziewczyny, myslicie, ze TO moze byc zabkowanie? Juz? Emilka ma dopiero 3
            miesiace (za kilka dni)!
            Chyba jej sprawdze w buzi, czy nie widac jakis zmian? Tylko, jak to wyglada?
            Chyba takie czerwone dziaselka, nie?
            Ale bylyby jaja, jakby sie to juz zaczelo... No, ale mozliwe, bo mala jest
            wyjatkowo wyzarta i duza.
            Bedziemy obserwowac. Poki co musze uzbroic sie w cierpliwosc. Wczoraj nawet nie
            dala sie wykapac. Poszla spac o 17:30!
            Pozdrawiam
      • iwoku Opieńku! 21.03.05, 20:01
        Zdrowiej jak najszybciej! Nie godzi się chorować na wiosnę!
        Cieszę się, że masz ochotę dołączyć. Jeśli taka Twoja wola, przekop sie przez
        posty 601-900 (zgodnie z życzeniem Franuli wg.nastarszego)
        Buziaki!
    • martolina77 Do Delinlex - POMOC PRAWNA - PLISS 21.03.05, 22:20
      Karinko (i inne kobietki, ktore mogą miec w tej materii pojęcie),

      Moze moglybyście mi pomoc:

      otoz:

      Mój mąż założył z kumplami spółkę jawną. W KRS, NBP zarejestrował ją na nasz
      adres zamieszkania. Do US potrzebuje umowe najmu/urzyczenia lokalu.
      Wlascicielką mieszkania jest teściowa, a mąż jest tu tylko zameldowany. I
      teraz:
      Czy umowa urzyczenia lokalu jest przychodem dla użyczającego (czyli teścichy?).
      Dla świetego spokoju w umowie jest zapis, ze wszystkie koszty pokrywa
      użyczający. Tesciowa boi sie ze nawet takie urzyczenie lokalu jest dla niej
      przychodem, a ona nie moze takowego miec, bo jest na pomostówce. Co robic?

      Z drugiej strony, fakt, ze to ona pokrywa wszystkie koszty w imieniu spółki
      moze byc tez traktowane jako przychod dla tej spółki. Ale to juz jest inna para
      kaloszy, i tym bedziemy sie martwic my.

      Z gory przepraszam za kłopot. Jzeli to jest problem, to sie nie martw. Spróbuje
      jeszcze moze dowiedziec sie po prostu w us...tylko co urząd to obyczaj...

      Pozdrawiam,
      Martka
      • delfinlex Re: Do Delinlex - POMOC PRAWNA - PLISS 22.03.05, 09:28
        Martko, to niestety są kwestie bardziej księgowe , a ja się na tym akurat
        wogóle nie znam sad(( Przykro mi, ale nie mogę Ci pomóc.. sad(
        • martolina77 Re: Do Delinlex - POMOC PRAWNA - PLISS 22.03.05, 10:16
          Spoko, nie ma sprawy.
          Wlasnie sobie przypomnialam, ze moja kuzynka pracuje w urzedzie skarbowym, wiec
          moze ona udzieli mi informacji.

          Caluski,
          Martka
        • franula Wszytsko razem:) 29.03.05, 16:34
          Witajcie kochane po Świętach.
          Nadrobiłam lekturę z całego tygodnia.
          Uff wytrzymałam mój post internetowy i jestem z powrotem. JAk mi Was brakowało!
          Nigdy więcej takich postanowień. O tyle mi sie dobrze złożylo, że mó Mąz
          rozchorował sie i był w domu. No niedobrze że chorował i pierwsze dwa dni
          wiadomo - facet chory to jak drugie dziecko tylko marudził i spał. Ale potem mu
          się polepszylo i na spacer z nami chodzil i po prostu był z Kasią więcej i
          wszytskim nam się to bardzo podobało. Wiec Maz zamiast internetu!!!

          Święta... ok, fajnie Kasia zniosła wszytskie ciotki i pociotki dzielnie, tylko
          bylismy na chrzecie znajomej dziewcyznki w czasie którego się tak rozmarudziła
          że musiałam ja nakarmić - wchodzę do zakrystii (pomieszczenie tak gdzies 4 na 4
          metry a tam 4 księzy!!! - ale byli bardzo mili i pokazali mi jak dyskretnie
          moge ja nakarmicsmile Przy okazji zdecydowalismy ostatecznie że chrzcimy 17
          kwietnia i jestesmy w toku załatwiania. Chyba jako jedyna ne mam problemu z
          ubrankiem Mamy takie dyżurne - z sukni balowej mojej prababci!!! Chrzczona w
          tym była moja mama, moja siotra, ja, moje trzy siostrzenice wiec i Kasia...
          podobnie jak drugie imie będzie miała rodzinne - Maria. (notabene teraz dzieci
          maja dobrze - nie dosc ze Kasia ma komplet dziadkow to i trzy Prababcie -
          wszystkie Marie!)

          Kasia w sobote skonczy 4 miesiące. Jest coraz bardziej uśmiechnięta - zdarza
          jej się czasem zasmiać jak dorosłemu! Jest tez towarzyska, nie lubi sama leżeć
          nawet jesli ma zabawki, którymi się umie bawić - woli z kimś- wystARCZY PODEJŚĆ
          od razu się rozpogadza i czaruje tym bezębnym uśmiechem. Zęby... jak zobacze to
          uwierze - podobno to jest bardzo podobnie jak u rodzicow - musze zapytac mamy i
          tesciowej jak u nas było. Na razie zaprzyjaźniony chlopiec mający rok nie ma
          jeszcze ani jednego zeba więc sie nie mam zamiaru tym przejmować. Na razie
          Kasia odkryła że ma nogi (ręce juz jakiś zcas temu) - na razie lapie się za
          kolana, poza tym dostała takie skarpetki (ale do załozenia na ubranko) z
          przyczepionymi zwierzątkami, które szeleszczą i one spowodowały ze zaczeła się
          przyglądac swoim stopom (ale bez tych skarpetek nie zauważa ich zupełnie).
          łapie wiszace nad głowa zabawki jak mama się nachyli wystarczająco nisko to i
          Mame za włosy, za nos czy za ... zęby, zupełnie niecelowo jeszcze jak sądzę.
          Stara sie podnosic pupe (taki mostek na głowie), potrafi sie silnie odepchnac
          od podłoża piętamii pojechac do tyłu az musze uważać żeby nie walnęła głową w
          ścianę (jak lezy na przewijaku)Trzyma grzechotke w rączce czasem zupełnie przez
          przypadek złapie ją druga - ostatnio próbowała sama sobie wyrwać i tak sie
          siłowała, a jaka zła była że ten Ktos z drugiej strony nie puszczasmile no i pcha
          je namietnie do buzi.

          Acha, odkryła że mozna zrobić brrrrr i obryzgać tym samym osobe najbliżej
          stojącąsmile

          Dodatkowego jedzenia jeszce nie daję i nawet się nie przymierzam. Wcina z
          piersi, pięknie przybiera więc nie czuje potrzeby. Tylko babcia męża jest
          niepocieszona że nawet nie mogła polizac czgewoś ze światecznego stolu.
          Teściową mam kochaną ale babcia Męza jest przesądna i coraz to cos mi takiego
          mówi że nie wiem czy smaić sie czy płakać choćby że nie mozna komplemntów
          dziecku mówic bo się zauroczy (ciagle o tym zapomina i oczywiscei sama mówi).
          Wszystko byoby do zniesienia gdyby nie to że jest pewna że przyjedziemy (ja z
          Kasią nawet bez męża bo on przecież pracuje) na conajmniej 2-3 tygodnie na
          wieś gdzie ona spędza wakacje. Ona jako jedyne towarzystwo... nie wiem jak mam
          sie wyłgać!!!

          Lece na drugi spacerek (tzn dziecko w nosidło i do kancelarii Chrzest złatwiać)
          Odezwę się
          Franula
          Ps ja na spacer tez!!!
    • joasia20 Re: Kulinaria-szukam przepisu na łatwego mazurka.. 22.03.05, 07:17
      Dziewczyny ja macie przepis na nieskąplikowanego mazurka to proszę zdradźcie,
      bo coprawda nie muszę nic szykować, ale mazurka to bym zrobiła...
      • tufinka Ja też znikam się pakować;) 22.03.05, 07:49
        Jutro lecimy do rodzinkismile PAkowanie w zasadzie już kilka dni trwa, bo
        wszystkiego od razu nie dałbym rady upchnąć. Ale i tak sporo zostało dziś do
        zrobienia. May już od 3.30 urzęduje i nie daje spać. Ma katarek i może to go
        męczy? Ostatnio ciągle wkłąda paluszki do buzi i dużo gugasmile Ciekawe jak
        zniesie jutrzejszą podróż? Trochę się boję tej wyprawy ale wyjścia nie mawink
        Możliwe, że w czasie świąt będę do was zaglądała jeśli znajdę chwilkę.
        Nawszelki wypadek życzę Wam ciepłych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, smacznego
        jajka i żeby zajączek odwiedził wasze maluchysmile A w lany poniedziałek niech
        Wasi panowie dadzą wam popalićwink
        Pozdrawiam wiosennie, do usłyszeniasmile
        Kasia i Kacperek
        • joa8 pytanie wtorkowo-środowe 22.03.05, 08:00
          Dziewczyny,
          a jutrzejsze kino? idziecie? graja polski film "Trzeci", ja idę.

          ostatnio zauważyłam, że MUSZĘ po prostu gdzieś wychodzić, jeżdżę więc we
          wszytskie możliwe miejsca - do koleżanek, na dalekie spacery, itp.
          Na początku obawiałam się, czy nie za bardzo męczę Antosia, ale on to chyba
          bardzo lubi - towarzyski chłopak smile
      • alcantra Re: Kulinaria-szukam przepisu na łatwego mazurka. 22.03.05, 10:20
        Generalnie wszystkie mazurki są łatwe: kruchy spód a na wierzch polewa. Ja
        uwielbiam kajmakową (innego mazurka sobie nie wyobrażam), ale zrobienie kajmaku
        metodą tradycyjną jest dość uciążliwe; możesz też zrobić czekoladową i przybrać
        migdałami, skórką pomarańczową, suszonymi morelami, orzevchami włoskimi...

        Zdaje mi się, że kajmak łatwo zrobić podgrzewając zagęszczone mleko słodzone
        (takie z puszki). Jak rozgrzejesz takie mleko dość dobrze, dodaj karmel (cukier
        rozpuszczony na patelni), wymieszaj i podgrzewaj na małym ogniu aż do
        zgęstnienia, mieszając systematycznie, żeby nie przywarło. Niestety, tego
        sposobu osobiście nie wyprobowałam, ale polecał kolega.

        Pozdrowienia!
    • mama_nati Wiosna!!! 22.03.05, 08:44
      Ale mamy piękny poranek! Aż chce się wyjść z domu na to piękne słońce, tylko
      chyba jeszcze troszkę za wcześniewink) No i wszystko wydaje się piękniejsze, a
      jak dodać do tego jeszcze fakt, że dziecko nauczyło się samo zasypiać, to już
      wogóle...ech! Hm, pełnia szczęścia!
      Wiosenne pozdrowienia dla wiosennych forumowiczek;-D
      Kasia z drzemiącą Natalką.
      • musztarda_ziolowa Re: Wiosna!!! 22.03.05, 08:53
        A ja juz bylam na spacerze! Maz wstal wczesnie z nami (bo corka budzi sie o 6
        rano) i zajal sie Mala. Dzieki temu mialam czas, zeby wyjsc na pol godziny na
        spacer z psami. Bardzo mnie dziwi, ze ptaki juz spiewaja! To znak, ze
        rzeczywiscie jest wiosna.
        Mam nadzieje, ze Emilka da mi dzis wyjsc na spacer (czytaj: da sobie nalozyc
        kombinezon) i troche pooddycham swiezym powietrzem. Bardzo mi tego brakuje od
        czasu choroby.
        Pozdrawiam rowniez wiosennie, szczegolnie Natalke i jej mame.
    • mama_nati Avent VIA 22.03.05, 09:06
      Dziewczyny, mam pytanie, czy któraś z was ma już może doświadczenia z tym nowym
      systemem Aventu - VIA (pojemniki do przechowywania pokarmu) i czy można w tych
      pojemnikach zamrażać mleczko? Wydaje mi się, że taki był zamysł producenta, ale
      nie mam pewności. No bo w końcu wprowadzili te pojemniki w miejsce woreczków...
      • delfinlex Re: Avent VIA 22.03.05, 09:27
        Ja właśnie wczoraj zamówiłam te pojemniczki. A służą do przechowywania i do
        zamrażania pokarmów. I są lepsze od woreczków, bo można z nich korzystać do 4
        razy.A wyparza sie je jak zwykłe butelki Aventu.
        Przykrywki są wielorazowe, a dokupuje się jedynie kubeczki (opakowanie 10
        sztuk - czyli 40 zamrożeń - około 20 złotych). Mam nadzieję, że się sprawdzi smile)

        Pozdrawiam,
        Karina
        • alcantra Re: Avent VIA 22.03.05, 10:29
          Ja tam jestem zwolenniczką woreczków! smile Mniej miejsca zajmują.

          Natomiast co do VIA, to uważam, że producent przeliczył sobie, że więcej zarobi
          na pojemniczkach niż woreczkach, stąd taki radykalny krok. Moim zdaniem nie
          fair, bo jak się coś wycofuje z rynku, to cały system, a nie tylko część. A
          przecież jeszcze można kupić laktatory na woreczki - przyszłe mamy, które nie
          wiedzą o takim chwycie producenta dają się złapać w maliny. uncertain

          Ale to taka dygresja. Odnośnie samego zamrażania przytaczam chyba niezły
          patent, który na forum Niemowlę zdradziła jedna mama: ona do zamrażania mleczka
          używa słoiczków po deserkach, obiadkach np. Gerbera. Fakt, podziałki tam nie ma
          i mleczko należy przelać do wyparzonej butelki, ale moim skromnym zdaniem nie
          jest to najgorszy pomysł.

          Karinko - przy okazji zapytam: dlaczego jeden pojemniczek VIA można używać
          tylko 4 razy, a pokrywki bez ograniczeń?

          Serdeczności
          Magda
          • mama_nati Re: Avent VIA 22.03.05, 10:58
            Mam nadzieję, że te pojemniczki pasują chociaż do laktatora avent isis (inaczej
            chyba nie miałoby to sensu)? Z tymi szklanymi słoiczkami pomysł może i
            niegłupi, ale takie przelewanie pokarmu budzi we mnie troszkę oporów (wszak
            produkt iście sterylny)wink Z tego co zdążyłam się zorientować, faktycznie
            woreczki wychodzą taniej, ale to już produkt na wagę złota (sporo osób licytuje
            na allegro jak się pojawią)sad
          • yvona79 Re: Avent VIA 22.03.05, 11:22
            Jak najbardziej pojemniczki VIA pasują do laktatora. Miałam kupić laktator z
            nowym systemem jeszcze będąc w ciąży, ale kosztował chyba 70 zł więcej od tego
            z woreczkami. Zatem teraz można kupować same pojemniki. Można je sterylizować
            czterokrotnie, mrozić i przechowywać mleko, a także zupki.
          • delfinlex Re: Avent VIA 22.03.05, 15:00
            Szczerze powiedziawszy to nie mam zielongo pojęcia - jak dostanę już paczkę do
            domku to może doczytam...
            A może są z innego tworzywa???
          • delfinlex Re: Avent VIA 22.03.05, 15:36
            Ja teraz też trzymam kilka słoiczków, bo butelki też już mam zajęte. Jeszcze z
            nich coprawda nie rozmrazałam, ale mam nadzieje, ze bedzie ok.
            A zdecydowalam sie na tepojemniczki, bo też mi się wydaje to takie jakieś
            bardiej sterylne, jak odciągam pokarm prosto do pojemniczka, w którym go
            później zamrażam..
            • alcantra Re: Avent VIA 22.03.05, 19:11
              Strasznie mnie zastanawia ta sprawa z pokrywkami i pojemniczkami smile

              A tak na marginesie: na Swieta jade do Częstochowy, dowiem się, czy nie ma tam
              gdzieś samych woreczków. Jak będą, to kupię na zapas, podzielimy między sobą smile
    • fenka Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 22.03.05, 10:28
      Dzień Dobry wink
      Ach, jaki piękny poranek! O tym marzyłam od kilku tygodni. W kwestii
      meteorologicznej mam jeszcze jedno życzenie: aby można było uznać za pewnik -
      bez patrzenia na termometr, że jest tak minimum 10 stopni na plusie......

      W końcu mogę coś napisać od siebie, bo przez kilka dni mogłam jedynie
      podczytywać - a jak chciałam napisać, to nie miałam dostepu do strony
      zalogowania wrrr.
      U nas wszystko dobrze, jesteśmy zdrowi, Lidka rośnie - w czwartek na kontroli po
      12 t.ż. ważyła 6,6 kg, długości pielęgniarka nie mierzy - ale córa nogi ma
      długie po Tatusiu wink Coraz ładniej sie uśmiecha, zaczyna gadać, odkryła, że ma
      rączki - ale tak naprawdę, to robi dużo mniej rzeczy w porównaniu z opisami
      niektórych Mam. Póki co jakoś mnie to nie martwi - normy normami a w końcu każde
      dziecko jest inne. Tym bardziej, że w ciąży również odczuwałam wszystko z ok.
      1-2 tyg. opóźnieniem w stosunku do Mam tak samo zaawansowanych.

      Jedna z Mam napisała coś w rodzaju, że jest chyba jedyną Mamą, której dziecko
      nie korzysta z wizyt u rehabilitanta/neurologa. My również nie korzystamy,
      wydaje mi sie, że aktualnie panuje coś w rodzaju "promocji" na wykrywanie u
      dzieci wad czy nieprawidłowości, które w większości przypadków ulegają
      samoistnemu skorygowaniu. Oczywiście nie chce kwestionować przypadków, w których
      kontakt z lekarzem jest potrzebny czy wręcz niezbędny.

      A wracając do tego, co u nas - aktualnie "żyję" przeprowadzką - na razie
      "teoretycznie" czyli obmyślam gdzie i jaki mebel postawić. Na szczęście całość
      umeblujemy tym co mamy, nie cierpię oglądania, wybierania, zakupów itp. Jedynie
      łazienkę musimy urządzić od nowa, bo "starej" nie sposób przenieść wink Poza
      obmyślaniem rozrysowałam sobie plan przestrzenny i ustawiam mebelki z papieru w
      skali 1:100. Fajna zabawa, ale czasem czaszka dymi. A co będzie, jak już
      przystąpimy do działania - na razie wolę nie myśleć - choć to już za 2-3
      tygodnie. W związku ze zbliżającą się zmianą miejsca zamieszkania zarzuciłam
      grubsze sprzątanie, a pomysł sprzątania przed Świętami nawet nie przyszła mi do
      głowy wink

      Idziemy dzisiaj na 3 godzinny spacer do moich rodziców (idzie się godzinkę
      szybkim marszem, na miejscu obiad + godzina na moją regenerację i nacieszenie
      się wnusią).
      Opieńku - bardzo bym chciała tak jak Ty wsadzić Małą w nosidło, ale te 6,6kg to
      ciutkę za dużo... Pamiętam o naszym umówionym spotkaniu - drzwi od garażu
      odmarzły, ale im nie ufam, bo "lubią" spadać a poza tym muszę podładować
      akumulator, bo padł od nieużywania. Kuruj sie pięknie - niech Wasze zdrowotne
      problemu znikną wraz z ostatnimi podrygami zimy! I przytul Lusinkę ode mnie w 3
      urodziny miesięczne!
      • opieniek1 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 22.03.05, 11:04
        dzięki, Lusia też trochę podziębiona, ma 37,1 i katar. Jutro jesteśmy zapisane
        na szczeipenie, więc nie zrezygnowałam, przynajmniej lekarka ją zbada i zważy.
        Moje nosidło jest do 8 kilo, ale już zaczynam odczuwać bóle pleców, jak dłużej
        ją noszę. Potem mam taki bajer na stelarzu na plecy.
        Ładuj akaumlator a ja się kuruję (od jutra czosnek idzie w ruch) i do
        zobaczenia, mam nadzieję, w kwietniusmile
        • musztarda_ziolowa Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 22.03.05, 11:38
          Sorki, ze sie wtracam, ale piszecie o wychodzeniu na spacery w nosidelku? Jak
          sie to sprawdza w taka pogode? Kombinezon i do nosidla?
          • opieniek1 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 22.03.05, 12:18
            tak, ja chodziłam nawet w śniezycy- wózkiem bym nie przejechała. Trzeba tylko
            załozyc dziecku dodatkowe skarpetki, zeby stopy nie marzły.
            • iwoku Do Opieńka 22.03.05, 12:48
              Jesteś jak błyskawica!
              W takim razie teraz do wzięcia są posty 1201-1500...
              • opieniek1 Re: Do Opieńka 22.03.05, 13:06
                dobra,zaraz przejrzę. Jak uda mi sie położyć synka, właśnie ma 39,2.
    • titimalunio Skutki uboczne wiosny. 22.03.05, 14:28


      Nie wiem czy to chwilowo , ale skladam to na karb wiosny i się cieszę. Mój syn
      spal od 22 do 6 rano - to się zdziwilam jak się obudziłam , a za okenm jasno.
      Skutek jest taki, że ziewam od rana - pewnie od przespania, co za dużo to
      niezdrowo wink

      Po drugie, poszliśmy dziś bez awantury na spacer, Hubek jak Wasze dzieciaczki
      wściekał się jak zakładałam mu czapeczkę, kombinezon i wrzucałam do wozka, całe
      osiedle słyszało, dziś na ustach uśmiech od ucha do ucha smile)))))))))) włożyłam
      go do wózka, mial z 30 minut otwarte oczy i się rozglądał ( nie wiem co można
      ciekawego widzieć w białej budzie gondoli ?!), nie moglam się opanować i ciągle
      do niego zaglądałam.

      To są na pewno skutki uboczne, ale bardzo POZYTYWNE nadchodzącej wiosny, co za
      słońce, aż chce się żyć smilehmmm co nam zgotuje lato, nie mogę się doczekać.

      Do yvona79
      w związku z Waszymi super owadzimi przezwiskami przypomniał mi się wierszyk.

      W ogrodzie na gruszce oświadczał się Komar Muszce:
      -Muszko ja Cię kocham szalenie!
      Muszko ja się z Toba ożenię!
      - Co? Ja taka piękna Muszka miałabym wyjść za takiego pasibrzuszka!
      O nie! Nigdy na to nie pozwole!
      starą panną zostać wolę albo utopić się w rosole!!


      pozdrowionka
      A+H



      • yvona79 Re: Skutki uboczne wiosny. 22.03.05, 15:19
        Wierszyk fajowy smile)) Już przesyłam mężulkowi!
        • bogdanka04 a u nas choroba 22.03.05, 15:27
          pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkim szczesliwym mamą Wesołych Świąt oraz
          mokrego Dyngusa.
          jesteśmy z synkiem na antybiotykach-nie wiedziałaam że tak to się skończy...
          Ania i Bartosz
          • musztarda_ziolowa Re: a u nas choroba 22.03.05, 15:56
            Mam nadzieje, ze Cie pociesze, jak powiem, ze mysmy tez byly na antybiotykach.
            Nic przyjemnego, wiem, ale skoro trzeba. Zycze Wam duuuzo zdrowka, milych Swiat
            i suchego Dyngusa, zebyscie sie dodatkowo nie pochorowali!
          • martolina77 Re: a u nas choroba 22.03.05, 21:50
            Niech was wiosenne słoneczko ogrzeje i zdrówko przyniesie...

            Pozdróweczki

            Trzymajcie sie ciepluchno i nie dawajcie sie choróbskom!
      • alcantra Re: Skutki uboczne wiosny. 22.03.05, 19:16
        Hi hi! smile A moja Mała była dzisiaj dwie godziny na spacerze, z czego przespała
        25 min. Dlaczego nie znudziło Jej się patrzenie na niewiadomoco przez pozostałe
        półtorej godziny - pozostanie Jej tajemnicą... smile
    • delfinlex Kino 22.03.05, 17:16
      Kto jutro będzie??
      Ja się wybieram, widzimy się jak zawsze, po prawej stronie przy wejściu, tak?

      Pozdrawiam,
      Karina
      • joa8 Re: Kino 23.03.05, 10:25
        ja idę, ja idę, do zobaczenia po prawej stronie
        jo
    • delfinlex Uwaga - znowu się chwalę. 22.03.05, 17:20

    • delfinlex Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 17:23
      Dzisiaj mój Synek zaszczycił swoją mamusię trzema salwami.. GROMKIEGO ŚMIECHU!!
      Oczy miałam wielkie jak 5 złotych jak to słyszałam - On się poprostu śmiał!!
      Natychmiast zadzwoniłam do męża, ale już było za późno i nic nie usłyszał. I od
      tamtej pory już się to nie powtórzyło.

      Tylko cały dzień - oprócz chwil kiedy byliśmy na spacerku albo jadł - leży na
      macie i nawija do przeróżnych na niej postaci - w tym również własnego odbicia
      w lusterku.
      Jestem dziś zachwycona swoim Dzieckiem!!!

      Pozdrawiam baaardzo wiosennie,
      Karina
      • dorotkaf1 Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 17:34
        gratuluję!! u mnie natomaist maluszek w ciągu dnia uśmiech asie tak troszeczkę
        ale za to pod wieczór jak tylko tatus wraca to usmiech od ucha do
        ucha ...mamusi troszeczke smutno że to specjanie dla tatusia..ale cóz talie
        życie hihih
        w bydgoszczy dziś pięknie
        pozdrawiam słonecznie i kubulkowo
        d
      • niunia071 MATEUSZ MA JUŻ 4 MIESIĄCE !!! 22.03.05, 17:34
        To prawda! Nie mogę wprost się nadziwić, że mój synek jest już taki duży i jak
        ten czas szybko zleciał... Dokładnie dziś Mateuszek kończy 4 miesiące!!!
        Załączyłam już jego nowe zdjęcia, więc jak macie ochotę to zapraszam
        serdecznie : )

        Do DELFINEX - mój synek też już się śmieje w głos od 3 tygodni. Jest to coś
        niesamowitego!!! Udało nam się już nagrać mały filmik z jego śmiechem : )
        Najbardziej go bawi jak mama udaje Kaczora Donalda : ) Cóż nie wiedziałam, że
        jestem w tym taka dobra : )))

        Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki i mamusie!
        niunia i Mateo
      • yvona79 Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 17:44
        To jest rzeczywiście zachwycające, moje małe też śmieje się głośno od jakiegoś
        czasu, do tego piszczy z radości, a od trzech dni miauczy jak kotek smile
        • agnes-24l Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 19:42
          I mój Jasiu tak się chihocze że szok coraz częściej,dzisiaj to normalnie co
          chilkę chyba wiosna tak na niego wpływa,ta cudowna pogoda za oknem.Jak mówie do
          niego Ty mój mały gugusiu-tak zdrobniale to Jasiek duka tam swoje gugu i ciagle
          języczkiem merda i po brodzie i w lewo i w prawo,normalnie cudo.Teraz to juz
          nasze smyki z dnia na dzień będą zadziwiać nas czymś nowym także będziemy miały
          o czym pisać.Super!!!!!!!

          Ach ta wiosna..........

          Pozdrawiam
      • alcantra Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 19:19
        Proszę, Karinko - wiosna czyni cuda! smile
        Ja omal nie zemdlałam, jak dzisiaj Maja śmiejąc się do swojego odbicia w
        lustrze powiedziała: GU!
        Do tej pory wydawała z siebie miękkie dźwięki typu: ma, le, czasem abu, ale GU
        jeszcze nie było!
        • martolina77 Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 21:39
          Agu to u nas norma... a śmiech... hmmm... on raczej się tak uśmiecha, jakby
          chciał czarować. Czaruś mój Kochany!!!

          Słownictwo Michałka:
          Agu
          age
          keau
          geau
          brrrr (to rrrrrr to powietrze wypuszczane z zamknietymi wargami, ktore falują)
          gy

          na razie tyle potrafie sobie przypomniec

          Caluski
      • alcantra Re: Uwaga znowu się chwalę !!! 22.03.05, 19:19
        Ps. Odpiszę Ci jak się zbiorę, mam chwile tylko na sporadyczne wpadanie na
        forum... sad
      • matczukewa Re: Uwaga znowu się chwalę !!!- ja tez, ja tez!!! 22.03.05, 21:28
        W sobote kupilismy mate Tiny Love. Antek lezal i patrzyl z zainteresowanie, ale
        tez z wielka powaga. Natomiast w niedziele odkrylismy, ze slonika da sie
        pociagnac do dolu i on, wracajac do poycji wyjsciowej, tak smiesznie furkocze.
        Gdy Antek to zobaczyl uderzyl w gromki smiech!!! smile))) Pierwszy raz w zyciu tak
        glosno i wyraznie okaywal radosc i to ladnych kilka minut! Super!

        Szkoda ze dzis mata juz obrzydlasad
    • opieniek1 gorączka 22.03.05, 19:06
      dziewczyny! Moja Lusia ma 37,5. Co dajecie dzieciom na gorączkę? Napiszcie, bo
      już nie pamiętam. Jak się w nocy pogorszy, to pojadę do apteki i kupię. Na
      razie obserwuję.
      • yvona79 Re: gorączka 22.03.05, 19:12
        Aniu

        Ja wiem tylko o paracetamolu w czopkach dla niemowląt i tylko to mam w domu
        jako środek przeciwgorączkowy.
        Buziaki i dużo zdrówka!!
        • yvona79 Re: gorączka 22.03.05, 19:19
          Aha, jeszcze widziałam zawiesinę Nurofen dla dzieci od 3 m-cy, działa
          przeciwgorączkowo i przeciwbólowo.
      • musztarda_ziolowa Re: gorączka 22.03.05, 19:12
        Na goraczke nam pediatra kazala dawac paracetamol w czopkach. Rewelacja.

        Duzo zdrowia zycze!
      • alcantra Re: gorączka 22.03.05, 19:21
        Gdzieś wyczytałam, że 37,5 u maluszków to jeszcze nie powód do zmartwienia, że
        tak bywa, ale może lepiej niech Iwoku się wypowie...
      • martolina77 Re: gorączka 22.03.05, 21:42
        Jak Michałek miał 37,5 pod paszką nie dawałam nic a nic, tylko obserwowałam,
        czy zachowanie nie uległo zmianie. Jezeli Lusia wcina, jak wcinała i nie jest
        marudna, to wszystko w porządku. Ten stan moze tylko swiadczyc, ze Maluszka ma
        jakąś infekcję i z nią zacięcie walczy.

        Gdyby cos sie dzialo, w aptekach są ponoc jakies kropelki APAPu dla maluszkow.
        Dokladnie nie wiem.

        Uszy do góry. Będzie dobrze!
      • iwoku Re: gorączka 22.03.05, 23:15
        Wszystko, co napisały dziewczyny- to święta racja. 37,5 (po odjęciu 0,5 od
        wyniku pomiaru w pupie) to na razie powód do obserwacji, tym bardziej, ze
        wszyscy dookoła chorzy...Ja bym interweniowała powyżej 38, przy nizszej
        ewentualnie jeśli Lusia zrobi sie bardzo marudna.
        Najlepszy paracetamol w czopkach lub zawiesinie ( dla najmłodszych sprzedawana
        przez niektórych producentów z kroplomierzem- ale niezbyt dobrze wyskalowanym),
        oczywiscie może byc pod inną nazwą handlową np. Efferalgan czy Apap. Bezpieczna
        dawka to 15 mg/kg czyli wiekszosci z naszych dzieci mozna by dać czopki 80 mg
        /kg. Ja wole u takich maluszków dawac czopki, bo zawiesina jest gesta, ciężko ją
        podać- zostają resztki na łyżeczce. Aha- uwaga robocza- pamiętajcie o
        wstrząsaniu leków w formie zawiesin przed podaniem.
        Alternatywą dla paracetamolu jest ibuprofen czyli np. wspomniany Nurofen, Ibufen
        itp. 2 x2,5 ml. Ma obok działania przeciwgoraczkowego i przeciwbólowego także
        działanie przeciwzapalne.
        I jeszce coś- wspomagająco przy infekcjach mozna dac homeopatyczne czopki Viburcol N
        • opieniek1 Re: gorączka 23.03.05, 10:20
          dzięki, jest ok. Nie była dzisiaj szczepiona, obejrzała ją tylko pani dr i
          zważyła. 3 miesiące i 6230!
          Ja nie mierzę temperatury w pupie, nie potrafię się przemóc. Mierzę pod pachą w
          czasie karmienia. Więc nie odejmuję 5 kresek.
    • vievioora Pozdrowienia ze Szczecina :) 22.03.05, 20:51
      tylko na chwilę - nie wiem kiedy nadrobię taką ilość postówsmile
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
    • iwoku Do Yvony79 o homeopatii 22.03.05, 21:13
      Iwonko,
      pisałaś, ze stosowalas Ricinnus communis- były efekty?
      • yvona79 Re: Do Yvony79 o homeopatii 23.03.05, 10:22
        Isia,
        Trudno stwierdzić co pomaga, bo stosuję nadal Karmi, Fito - Mix i wspomniane
        granulki. Myślę jednak, że przy systematycznym braniu granulek 3 x dziennie po
        5 szt. można liczyć na efekty.
        Ja postanowiłam nie posłuchać do końca pediatry i jednak karmię połowicznie,
        trochę piersią, trochę mieszanką. Na opakowaniu Bebilonu Pepti we wskazaniach
        poza alergiami, skazą białkową i innymi, widnieje też częściowa nietolerancja
        laktozy. Może właśnie dlatego pediatra zaleciła tę mieszankę?

        Buziaki
        Iwona
      • opieniek1 Re: Do Yvony79 o homeopatii 23.03.05, 10:27
        Iwonko,
        na co brałaś Ricinnus? Na laktację? Bo Ricinnus podaje się też na kolkę i
        biegunkę. Tak wyczytałam w mojej Materia Medica. Ale Ty pewnie na laktację... i
        napisz w jakiej potencji... 5CH? Moja koleżanka właśnie urodziła i ma problemy
        z mlekiem, dlatego pytam.
        • yvona79 Re: Do Yvony79 o homeopatii 23.03.05, 11:01
          Aniu,
          Ricinus Communis 5 CH, 3 x dziennie po 5 granulek trzeba trzymać pod językiem
          do rozpuszczenia. Pół godziny przed i po zażyciu nie można jeść i pić.
          Całuski
    • mzn1 Polecam ksiazke Tracy Hogg- Zaklinaczki dzieci 22.03.05, 21:14
      Dziewczyny to naprawde fantastyczna ksiazka i napewno kazdej z Was sie przyda.
      Czy ktos z was juz moze ja czytal - chetnie poslucham opinii - ja jestem w
      trakcie lektory i naprawde uwazam, ze to doskonala ksiazka.
      • niunia071 Re: Polecam ksiazke Tracy Hogg- Zaklinaczki dziec 23.03.05, 09:13
        Ja też czytałam tą książkę. Bardzo nam pomogła, nauczyliśmy Mateuszka
        spać/zasypiać w swoim łóżeczku (wcześniej był wózek : (
        Ostatnio dostałam 2 część - Język dwulatka, to tak na przyszłość : )
        • mzn1 Re: Polecam ksiazke Tracy Hogg- Zaklinaczki dziec 23.03.05, 21:03
          A nie masz jej przypadkiem w komputerze bo ja pierwsza czesc otrzymalam droga
          elektroniczna od kolezanki i strasznie mazy mi sie czesc 2.
          A tak poza to pozdrowienia i zycze sukcesow wychowawczych takich jakie ma Tracy.
          • niunia071 Re: Polecam ksiazke Tracy Hogg- Zaklinaczki dziec 24.03.05, 08:42
            Pierwszą część też miałam "w komputerze". Drugą dostałam w prezencie, jest to
            normalna książka.
            Ja również życzę wielu sukcesów w wychowaniu dzieciątka : ) i Wesołych Świąt!
    • matczukewa Nowe pokarmy 22.03.05, 21:37
      a tydzien Antos skoncy 4 miesiace i bedzie mogl zaczac przygode z nowymi
      pokarmami. Jakim smoczkiem podaje sie bardziej gesty soczek, np. marchwiowy? A
      mleko z grysikiem, badz rzadka kaszke?
      • iwoku Re: Nowe pokarmy i nasz debiut 22.03.05, 23:59
        Tu nie pomogę wiele....
        Gosia (karmiona piersią) nie potrafiła pić przez butelkowe smoczki. Szybko
        nauczyła sie pić przez miekki ustnik Canpolu (taki dziubek)- w ten sposób piła
        wszystkie soczki, chyba takze marchewkowe.Właściwie byłam zadowolona z takiego
        obrotu sprawy.
        My nie rozcieńczaliśmy soków- wielu rodziców tak czyni. Gosia jest takim
        nietypowym dzieckiem: nie lubi pić...To duży problem, zwłaszcza kiedy przyjdzie
        biegunka ( u nas było to raz ale ponieważ nie piła i gorączkowała trafiła do
        szpitala). Na szczęcie teraz, po 4,5 roku zaczyna z tego wyrastać.
        Kaszek nie lubiła, jeśli juz to tylko gęste, dawane łyżeczką.
        Teraz w ramach przygotowań obok ustnika kupiłam taki wielofunkcyjny
        trójprzeplywowy smoczek do różnych pokarmów, zobaczymy jak sie
        sprawdzi.Widzialam wsród produktów Canpolu smoczek do kaszek, chyba to był nr 4
        ??Mam też w domu ustnik niekapek Aventu, ale wydaje mi sie,że to na później
        Moje dzieci ostatnio mają tendencję do zaparć, więc wczoraj eksperymentalnie
        dostały kilka ml soczku jabłkowego- za pomocą łyżeczki
        • mama_nati Dzień dobry!!! 23.03.05, 09:12
          No i znowu mamy piękny dzień, oby tak już zostałowink
          Wiecie co, to chyba wiosna tak wpływa na maluchy, bo moja Natalka też wczoraj
          podczas spaceru przysnęła tylko na kwadrans, a przez resztę czasu spokojnie
          leżała i wpatrywała się w sklepienie budki. Żal mi się zrobiło, że maleństwo
          nie może zobaczyć tego pięknego nieba i za namową męża opuściłam troszkę budkę
          (w takim bezwietrznym miejscu), ależ miała szerokie oczy, po raz pierwszy jadąc
          w wózku zobaczyła coś innego niż białą budkę.
          Odnośnie gugania i śmiechu, jestem pod wrażeniem umiejętności waszych
          maluszków. Mojej Natalce opornie troszkę idzie gadanie, ostatnio jakby się
          rozkręca, aczkolwiek czyni to nieśmiało. Uśmiechy póki co są nieme (wczoraj
          pojawił się delikatny odgłos, takie "grrrr", no ale nie uznaję tego za śmiech w
          głos), ale za to jekie urocze!!! Dałabym się pokroić za te jej uśmieszki,
          mniam...
          Siłaczka to ona jest, głowa całkiem sztywno i w pionie i na brzuchu, podnosi
          głowinę z leżenia, zabawki chwyta (głównie lewą rączką nad czym ubolewa mąż;-
          )), powoli zaczyna łapać się za kolanka i tak podnosi nóżki, że prawie łapie
          stópki.
          Pozdrawiam i życzę miłego, wiosennego dnia
          Kasia i drzemiąca (jak zwykle o tej porze) Natalka.
        • matuszka2 Re: Nowe pokarmy i nasz debiut 23.03.05, 09:32
          Iwoku!!! jak dobrze, że jesteś na forum, zawsze mozna zadac pytanie do
          eksperta!!!. Mój Piotruś w niedziele skonczył 4 miesiące i dostał w tym dniu po
          raz pierwszy "nieznany" pokarm tzn. jabłka. Zaczęlismy od 1 łyżeczki było
          wielkie zaskoczenie, tak bardzo wielkie, że nie chciał jeść. Nastepnego dnia
          chyba ochłonął i chętnie zjadł 3 łyżeczki, jeszcze następnego 5, a dzisiaj
          zjadł cały słoiczek. Te ilości są oczywiście przybliżone, bo część owocków
          zostaje na śliniaku). Nasz mały też nie robił kup codziennie najczęściej co 2
          albo 3 dni(rozleniwione jelitka?. Teraz z tym lepiej właśnie dzieki jabłkom(tak
          myślę). Mam zamiar przez najbliższy miesiąc dawać mu słoik jabłek codziennie,
          potem pomyslimy o innym owocku.
          I jeszcze chciałabym napisać o skórze Piotrusia. Jest bardzo sucha. Kąpiemy go
          na zmiane w siemieniu lnianym, macierzance i oilatum. Po kąpieli smarujemy
          kremem Nanobase, robimy to dopiero od 5 dni (zaczęliśmy po wizycie u lekarza)
          ale są efekty. W ciągu dnia mamy 3-4 razy smarować emulsją Topialyse. Ciałko
          jest teraz bardziej nawilżone. Nie możemy stosować oliwki, która wysusza skórę.
          Pozdrawiam wiosennie mamusie i zabieram sie za obiad.
          Grażyna
      • niunia071 Re: Nowe pokarmy 23.03.05, 09:08
        Do gęstych soczków dobry jest smoczek Aventu 3przepływowy.
        • mama_nati Re: Nowe pokarmy 23.03.05, 09:14
          Mam pytanie, czy smoczek Aventu 3+ oznacza to, że jest od trzeciego m-ca, czy
          może szybkość przepływu (a może jedno jest jednoznaczne z drugim)?
    • matczukewa zabkowanie? 22.03.05, 21:38
      Jakie sa sposoby by lagodzic dolegliwosci zabkowania?
      • iwoku Re: zabkowanie? 22.03.05, 23:32
        Gryzaki. Sa takie z woda w środku- mozna je mrozic w lodówce
        Masaż dziąsełek- jeśli maluch pozwoli... Ale uwaga na pleśniawki i inne świństwa
        Farmakologia: rozmaite żele np. Calgel (mój ulubiony), Lidodent, Bobodent itp.
        Uwaga- niektóre zawierają rumianek- zdarzaja sie uczulenia
        Melisa- np w herbartce uspokajającej Hippa
        Przy nasilonych dolegliwosciach: Paracetamol, Viburcol N
        • matczukewa Re: zabkowanie? 23.03.05, 22:38
          dzieki Iwoku. Jak zwykle jestes niezastapiona smile
    • matczukewa body Early Days 22.03.05, 21:57
      Czy ktoras Was ma ochote kupic ze mna na spolke body na 74 cm Early Days
      (nowe)? Sa w 7-pakach, a mnie wystarcza 4 szt w tym rozmiarze (meskie lub
      unisex). Aktualna cena 65zl lub 75 zl (w alenosci od modelu) + 5 zl koszty
      przesylki
      www.allegro.pl/show_item.php?item=45665791
      www.allegro.pl/show_item.php?item=45664144
      podrawiam, Ewa
      • alcantra Linkownica - do Iwoku 22.03.05, 22:34
        Hej, czy 901-1200 jest nadal moje? Bo dopiero przeczytałam, że mam przydział?
        Jak tak, to może uda mi się przegrzebać przez to w środę...

        Pod warunkiem, ze Maja będzie miała taką spawkę jak dzisiaj wink)))))))))
        • iwoku Re: Linkownica - do Alcantry 22.03.05, 22:54
          Tak, tak!
          Jeśli tylko masz czas...
          smile))))))
      • alcantra Re: body Early Days 22.03.05, 22:36
        Ja chętnie, tylko że ja mam Córeczkę...
        Więc wypada unisex. Chyba że któraś Mama chłopca będzie chciała...
        • matczukewa Re: body Early Days 23.03.05, 23:05
          Alcantro, to fajnie, bo mnie te bardziej podobaja sie te unisex smile
          Przy okazji przekaania sobie body, dam Ci tez rzeczy do osrodka
          preadopcyjnego smile
          Napisze na priva
          podr, Ewa
      • opieniek1 Re: body Early Days 23.03.05, 10:40
        ja chętnie, tylko że tą żółtą wersję, tam, gdzie są zwierzątka- krówki i
        owieczki. Daj znać, jakby co, to kupię całą paczkę. Bo fajne są.
        www.allegro.pl/show_item.php?item=45665791
        Ania
        lilypie.com/baby1/051222/3/16/1/+1
        • matczukewa Re: body Early Days 23.03.05, 23:17
          Opienku, zauwazylam posta Alcantry w pierwszej kolejnosci poniewaz byl
          wczesniejszy...
          Ale moze jeszcze ktos sie skusi i kupicie na spolke smile
          podrawiam, Ewa
          • opieniek1 Re: body Early Days 24.03.05, 08:56
            eeeee... kupię sama. Co to jest 7 sztuk body, przy takim tempie brudzenia.
    • musztarda_ziolowa Łapanie za nóżki 23.03.05, 10:42
      Wiem, że nie porównuje się dzieci i każde rozwija się inaczej, ale już kilka
      razy przeczytałam w Waszych postach, że dzieci łapią się rączkami za nóżki.
      Kurcze, moja Emilka nic takiego nie robi i zastanawiam się od kiedy dzieci tak
      robią...
      Ona tylko udarza w przedmioty, które ma przed sobą, a i to raczej należy do
      rzadkości.


      Marzek! Gdzie się podziewasz? Ja wiem, że cudna pogoda u nas, ale wpadnij tu
      choć na chwile. No chyba, że tak z ukrycia obserwujesz życie forumowe...

      Ależ miałam problemy z pokarmem! Chyba z przemęczenia... Od dwóch dni piję i
      piję i pokarm wraca, ale było ciężko. Mała ciągle płakała i co godzinę przy
      cycku (prawie pustym) wisiała.

      Jeju, to już niedługo będziemy wprowadzać jakieś soczki chyba. Nie mogę
      uwierzyć, że te trzy miesiące tak szybko minęły. Też macie takie odczucie?
      • yvona79 Re: Łapanie za nóżki 23.03.05, 11:27
        Musztardko,

        Chyba każda z nas miałaby powód do zmartwienia, gdybyśmy porównywały
        dzieciaczki i wymagały, aby rozwijały się podręcznikowo smile
        Moja Ninka np. od 2 tygodni łapie się za nóżki, ale nie ma żadnych wytycznych
        kiedy DOKŁADNIE dziecko powinno zacząć robić to czy cokolwiek innego.
        Zastanawiałam się natomiast dlaczego jeszcze nie chwyta świadomie zabawek na
        macie, tylko robi to przypadkowo. No i wystarczyło położyć ją na macie na
        głodniaka, od razu zaczęła chwytać smile Teraz pożera łapkę małpy i ogon papugi
        jednocześnie smile

        pozdrawiam,
        Iwona
        • dorotkaf1 Re: Łapanie za nóżki 23.03.05, 13:16
          dziewczyny!!! to ja sie powinnam dosłownie załamać ponieważ mój Kubuś jedyne co
          robi to wpycha do buziaka namiętnie łapki swe!!! o chwytaniu zabawek, nóżek czy
          czegoklowiek innego mowy nie ma!! ale się tym na razie nie martwię..Kubuś za
          tydzień kończy 3 m-ce..pożyjemy zobaczymy nie?
          pozdrówki wiosenne
          d
      • joasia20 Re: Nowe pokarmy 23.03.05, 17:30
        Dziewczyny, mam pytanie czy te nowe produkty - soczki, jabuszka itp.
        wprowadzacie same czy po uzgodnieniu z lekarzem pediatrą? Pytam bo nasza
        lekarka powiedziała, żeby nowe produkty wprowadzać dopiero jak dziecko skończy
        5 miesięcy a nawet 6 miesięcy. Ale szczerze mówiąc nie jest ona dla mnie
        wyrocznią, nie robi za dobrego wrażenia, dlatego pytam bo jeśli nie ma
        przeciwwskazań to ja też chętnie zaczęłabym podawaćmojej Oli Jabłuszko i jakiś
        soczek....
        • iwoku Re: Nowe pokarmy 23.03.05, 21:30
          Obowiazujące w Polsce zalecenia żywieniowe są takie,że przy karmieniu piersia
          mleko matki w pelni zabezpiecza potrzeby zywieniowe przez pierwszych sześć
          miesięcy i dopiero po tym okresie rozszerza sie dietę. Przy żywieniu sztucznym-
          po ukończeniu 4 mies.U alergika nowe pokarmy wprowadza sie póżniej niż u
          zdrowego rówieśnika. Tyle wytyczne, w praktyce pediatrzy nie trzymają sie tego
          tak sztywno. Zwłaszcza lekarze starej daty, którzy pamiętają, że w naszym
          pokoleniu soczki wprowadzano już po 3 tyg życia...
          Ja tym razem sama sobie jestem sterem, żeglarzem, okrętem- taka swobode daje mi
          mój zawód i moje poprzednie macierzyństwo
    • hanyszka Grzechotka 23.03.05, 14:41
      Moj syn odkrył nagle istnienie grzechotek! Tzryma obiema raczkami, przybliza do
      buzi i az zeza robi z wrazenia! Dzisiaj z taka sama pasja adorowal pieluche,
      mamlal ją, ogladał kaczuszki na niej i sapal wink
      Ale nozek nie chwyta, za to wlosy mamusi i owszem.
      • marzek2 Co Sam robi a czego nie robi :) 23.03.05, 15:11
        Jestem Musztardko, jestem smile podczytuję wprawdzie tylko, ale codziennie po parę
        razy, inaczej nie nadążę za Wami. Musisz pamiętać, że moja lista "Ulubione fora"
        jest dość długa smile)) Pogoda robi się śliczna, może po świętach jak Emilka wróci
        już zupełnie do formu umówiłyśmy sie na jakiś spacer po bulwarach nad Wisłą?
        Tylko jak tu zgrać pory jedzenia i spania naszych maluchów? Jakby co, to pisz na
        priv smile

        Hmmm jak czytam co robią Wasze maluchy to też staram się nie wpadać w
        kompleksy... Pocieszam się, że chłopcy to na ogół wolniej różne rzeczy robią...
        Sam też najbardziej lubi wpychać do buzi własne rączki, w ten sposób usypia, ale
        śmiesznie, bo nie ssie kciuka, tylko dwa paluszki naraz smile Czasem jak się
        obudzi, muszę mu na siłę piąstkę z buzi wypychać, żeby włożyć coś, z czego
        popłynie mleczkosmile
        Kolanek nie dotyka - nie zauważyłam. Parę razy udało mu się przesunąć z leżenia
        na plecach na boczek, ale może też trochę tak go ułożyłam i było mu łatwiej.
        Guga to pewne, czasem się śmieje, ale trzeba się postarać smile Woli być na
        pleckach niż na brzuszku.
        A - i zaczął chyba wcześniej niż jego siostry robić "mostki" w celu wydostania
        się z fotelika/leżaczka, chyba będę musiała go zacząć przypinać.
        O zgrozo smile złamałam się i kupiłam mu na spółkę z babcią łuk Tiny Love do
        fotelika - przyszedł wczoraj i mały był zainteresowany, wydaje mi się, że udało
        mu się chwycić jakąś zabaweczkę, ale może tylko mu się udało, nie było to
        świadome. Jako trzecie dziecko Sam na pewno będzie się rozwijał trochę "przy
        okazji" smile Ale moja druga córeczka najwięcej nauczyła się od swojej starszej
        siostry, niektóre rzeczy umiała dużo szybciej niż najstarsza w jej wieku, więc
        Sam też pewnie jakoś da sobie radę smile
        • miedzymorze Re: Co Sam robi a czego nie robi :) 24.03.05, 12:25
          Krzys tez głównie zajmuje sie studiowaniem piąstek, poza tym smieje się głośno (tylko czemu najchętniej o 5.00 ??? wink i gada i popiskuje.

          Czy czyścicie czymś buzie od środka ? tzn w sensie jamy ustnej ?

          jeszcze w sprawie gadżetów - czy są jakiejś przeciwskazania do mierzenia dziecku temperatury w uchu ? bardzo mi się w szpitalu taki termometr podobał, natomiast pytane położne mowiły, ze 'niemowlętom lepiej mierzyć zwykłym rtęciowym' ale bez żadnego uzasadnienia dlaczego. Mamy termometr w smoczku (też gadżet wink)) ale się nie sprawdza, bo krzyś nim pluje wink Mierzenie temperatury w pupce kojarzy mi się z kolei bardzo weterynaryjnie...

          pozdr i spadam dalej porządkować

          mi,


          ps. ja też mogę przejrzeć jakąś setkę w poszukiwaniu linków
Inne wątki na temat:
Pełna wersja