opieniek1 kino 29.03.05, 15:38 no własnie, kto idzie? Ja sie wybieram, aczkolwiek na 10-11 zapowiedziała sie do nas pielegniarka srodowiskowa, wiec nie wiem, czy zdaze. Nie wiem, jak długo kobiecina będzie nas oglądać. Była już u Was kiedyś z taką wizytą? Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: kino 29.03.05, 18:13 U nas była. ale jak Kacperek miał kilka dni, może ze dwa tygodnie. Szybko, około 20 minut, może mniej. A ja sie do kina wybieram ) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Morfologia 29.03.05, 18:04 Wyczytalam wlasnie na forum pediatrycznym (link od Marzek- dzieki), ze 3- miesiecnym niemowletom naley wykonac morfologie (celem wykluczenia niedokrwistosci) i badanie moczu. Zaden pediatra, do ktorego chodzilismy pred szcepieniami nie wspominal o koniecznosci takich badan. Teraz Antek skonczyl 4 miesiace, a nastepne szczepienie mamy w polowie kwietnia. Nie wiem czy wybrac sie wczesniej do pediatry, czy poczekac te 2 tygodnie na skierowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Morfologia 29.03.05, 18:26 chyba troche przedwczesnie dymu narobilam Ta wypowiedz pediatry dotyczaca morfologii i badania moczu byla skierowana do matki blizniakow, ktore slabo przybieraja na wadze... Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Do Vievioory w sprawie łóżeczka 29.03.05, 19:46 Aguś, Dzięki bardzo za Gabowe życzenia. Niestety, mój telefon chwilowo ma mój mąż więc odczytałam późno, późno... poza tym, sam aparat się popsuł i jest w naprawie. W zamian dosaliśmy starą Motorolę, któej ni w ząb obsłużyć nie potrafię... więc... zwrotnej wiadomości też wysłać nie mogłam. Taaa.... trochę techniki i się gubię. Mam pytanko: jak się sprawuje to łóżeczko turystyczne. Na następny wypad do rodziców juz zamierzam jechać z łóżeczkiem lub chociaż załatwić jakies do domku, bo we trójkę się nie wysypiamy. Acha... Po wizycie u rodziców: spanie z dzieckiem w łóżku (brak łóżeczka) zupełnie zrujnowało moje dwutygodniowe trudy w przyzwyczajaniu maluszka do samodzielnego zasypiania... moja mama nie mogła słuchać jak Młody sobie popłakuje... (( I teraz zasypiamy razem w łóżku, z cycem lub bez. Przynajmniej nie muszę Maluszka nosić. Ale, może jeszcze raz wystartuje z usypieniowym programem za jakiś czas.. Kto wie? A po świętach? Hmmmm.... brzuch jakby większy... buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: nowe fotki 29.03.05, 20:36 U babci i prababci: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069&a=22169532 Mamy juz 3 miesiące - stuknęły 27 marca: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069&a=22169608 Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Do Vievioory w sprawie łóżeczka 29.03.05, 21:56 nic nie szkodzi w święta byłam tak zaganiania, że nawet nie zdążyłam wejść na forum i pożyczyć wszystkim Forumkom Łóżeczko jest super. Najbardziej mnie cieszy, że nie pokusiłam się na wersję bez podwieszanego dna - nie miałabym już kręgosłupa Jest dosyć ciężkie, ale bardzo stabilne. Materacyk jest też stabilny, dosyć twardy, nie szeleści (podobno wniektórych modelach Haucka jest to problem). Ponieważ dno jest podwieszane pozwala na lekkie bujanie. Łóżeczko ma na jednym z boku odpinane wyjście, na drugim dwie kieszenie. Gabie na początku się średnio podobało, ale teraz już zasypia w nim w miarę bez problemu. Choć problemy z zasypianiem powinnam chyba raczej przypisać ogólnej "zmianie klimatu". Spędza w nim najczęściej niecałą noc, nad ranem, po karmieniu, trafia do nas do łóżka, więc wysypiam się tylko do tego momentu Wydaje mi się że za tą cenę jest to dobry zakup. Po prostu łóżeczko, bez żadnych wodotrysków. Kupując je dostałam kartę zniżkową (5%) niedużo, ale zawsze, więc jeśli będziesz się decydować na zakup w tej sieci sklepów, chętnie się nią podzielę Właśnie skończyłam namawianie Gaby do spania, udało mi się dzięki temu zejść na dół na kolację i padam na nos... Dobranoc, kolorowych snów wszytkim Maluchom i dzielnym Mamom.... PS Rozmawiałam z szefem, podobno wizja części etatu da sie na niedługi okres przepchnąć))) Może nie będzie tak źle? __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Do Vievioory w sprawie łóżeczka 30.03.05, 11:04 Dzieki. Chyba się skuszę na to łóżeczko. Jadę dzis do pracy zlozyc wniosek urlopowy i przy okazji wstąpie do swiata dziecka... trzy kroki od naszego biura. Ponoc z kartą Citibanku znizka wynosi 10 per cent... jezeil nie, to kartę też mam. Dzięki za propozycje. Gratuluje umiejętności negocjacji. Ja nawet nie zaczepiam tematu połowy etatu... Chociaż jezeli wroce w sierpniu (a nie w listopadzie jak to bylo przewidywane) to moze choc na te trzy miesiące uda mi sie cos wynegocjować. Całuski, M. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Do Alcantry - baza linków 29.03.05, 21:49 Madziu, nie wiem, czy przeczytałaś moją przedświateczną odpowiedź w sprawie linków? Jeśli nadal masz czas i ochotę, to do przeszukania są posty 901-1200 (wg najstarszego) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Alcantry - baza linków 30.03.05, 20:18 Isiu, przepraszam ale zarobiona byłam... Dopiero dziś mam chwilę, tyle że znowu Mała usnąć nie chce... Ech... A linki mam, jak najbardziej: - Link do opisu masażu brzuszka (kolkowego) - jak klikniecie na po prawej stronie w ramce masaż brzuszka pokażą się zdjęcia kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html - Wózki www.tutek.pl - Rehabilitacja 1. www.nzoz.rehabilitacja.prv.pl 2. www.wsdz.waw.pl/oddzial_rehabilitacji.htm 3. www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/onas.html dr Szymańska lub dr Gołębiewska Warszawski Szpital dla Dzieci - Mazowieckie Centrum Epileptologii i Neurologii Dziecięcej ul. Kopernika 43, tel. 826-89-52 - Inne akcesoria 1. chusta do noszenia www.zefir.biz.pl/chusta.html 2. www.avent.com a tu można zamówić woreczki do laktatora Isis: www.aventbaby.com/uk/products/catalogue/disposable/disposable_bottle.html - Inne a) opieka i pielęgnacja dziecka 1. www.szczepienia.pl 2. poradnik opieki i pielęgnacji maluszków wydany przez IMiD oraz Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT-SI: www.wczesniak.pl/publikacje/Poradnik- srodek.pdf b) pomoc dla ośrodka przedadopcyjnego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=20157430 c) ćwiczenia www.fitnesspark.pl/klub-aktywnej-mamy można również z Maluchami Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: Do Iwoku - baza linków 30.03.05, 21:26 Nie wiem tylko, dlaczego te linki są nieaktywne Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Do Alcantry - baza linków 31.03.05, 09:42 Wiekie dzięki! Jak zawsze można na Tobie polegać! Posklejam kawałki, które nadal otrzymuję od różnych Mam i za kilka dni puszczę w całości na forum Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista cz.I - Nowe linki 29.03.05, 21:56 1* MAJKAGRA- Kasia, 33 l, spod ?odzi, syn Kuba 1997, 5.11.2004 cc córka Maja 2950/50 2* IWOKU- I?ka, 32l, Kraków, córka Ma?gosia 2000, 15.11.2004 cc bli?niaki Ja? 2700/49, Emilka 2400/50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19186800 3* LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., 18.11.2004 cc syn Kubu? 2610/49 4* MATUSZKA2- Gra?yna, 36 l, Kraków, córka Julia 7 l , 20.11.2004 syn Piotru? 3280/53 5* NIUNIA071 - 30 l, Warszawa, 22.11.2004 cc syn Mateuszek 2800/48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18455655 6* AGUSZAK -Agnieszka, 29l, Warszawa, 24.11.2004 syn Mateuszek 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18685390 7* ZABECZKA73 - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko 2002, 24.11.2004 syn Henryczek 8* RYBKA002- Beata, 40 l, Warszawa, córka 1989, syn 1995, 25.11.2004 cc- syn Piotru? 3310/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791 9* ASKA34-Joasia, 28.11.2004 syn Kubu? 3560/54 10* MATCZUKEWA- Ewa, 26 l, Warszawa, 29.11.2004 syn Anto? 3900/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21028463&a=21028463 11* MAMA_NATI- 30.11.2004 cc córka Natalka 4140/59 12* MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki Zuzia 2000 i Dominika 2002, 1.12.2004 cc syn Samuel 3040/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944 13* ROXI_HART - Ania, 29 l, Olsztyn, 1.12.2004 cc córka Lena 3600/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338 14* DELMISIA-1.12.2004 syn Kamilek 15* CHRENATA- 38l, Mi?sk Mazowiecki, córka Sara 12 l, 1.12.2004 syn Rayan 3600/54 16* FRANULA - Danusia, 27 l, Warszawa, 2.12.2004 córka Kasia - 3400/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21003881&a=21003881 17* OLENIEK- Ola, 29 l, ?ód?, syn Marek 2003, 3.12.2004 syn Mateuszek 3500/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11157821 18* ENIUNIA- 24 l, 4.12.2004 syn Mateusz 3520/58 19* UGG- Ula, 27 l, Warszawa, córka Gabrysia 2003, 4.12.2004 syn Grze? 2990/56 20* SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, 6.12.2004 cc syn Julek 2450/51 21* EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Mateuszek 3400/54 22* M.W.- 26 l, Warszawa, 6.12.2004 syn Daniel 3600/56 23* PLANER- Kasia, 7.12.2004 bli?niaki Natalka 2560/52, Ole?ka 2520/50 24* ELCIAMIKI-Ela, 24l, syn Miko?aj 2001, 7.12.2004 syn Kajtu? 4400/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15493176&a=18466179 25* MATANIA- Warszawa, 7.12.2004 córka Zuza 3650/55 bobasy.pl/?u=matania&s=1cbda7ccd2467eb42d76b360b8351d99 26* AURELIA70- Aurelia, 34 l, Warszawa, 7.12.2004 cc córka Tosia 3390/55 27* ALCANTRA - Magda, 30 l, Warszawa, 8.12.2004 córka Maja Konstancja 2950/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18704641 28* ANMABA - Ania, Trójmiasto, 8.12.2004 córka Zuzia 3980/56 www.niebieskiemigdaly.com.pl/ 29* TRUDY77- 9.12.2004 syn Szymek 4650/59 30* SOBEATYFUL - Ania, 25 l, Gda?sk, 9.12.2004 córka Zuzanna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18539437&a=18539437 31* KULKA28- A?ka, Kraków, 9.12.2004 cc syn Alek 3040/54 32* KAMAJKA 1- 28 l, 9.12.2004 córka Maja 3100/52 33* ZOLMA1 - Monika, Warszawa, 27 l, 10.12.2004 syn Mateuszek 2900/51 34* YVONA79 - Iwona, Warszawa, 10.12.2004 córka Nina forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18573730 35* KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l, 10.12.2004 cc córka Milena 3810/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19177649 36* MISS 2- Bogusia, Kraków, 10.12.2004 córka Karolinka 3660/57 37* ALICJA0- Alicja, 33 l , 10.12.2004 cc córka Kasia 3850/55 38* ZUZKA26- Marzena, 31 l, Warszawa, syn Jakub 2001, 10.12.2004 cc córka Patrycja 3500/58 39* TAKASOBIEMAMA- Iwona, 30l, 1-sze dziecko-? Rok, 11.12.2004 córka Oliwia 40* EWT80 - Emilka, 24 l, Bia?ystok, syn Tymek 2001, 12.12.2004 córka Laura 2850/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19314380 41* MZN1- Magda, 24 l, okolice Gniezna, córka Nadia 3l, 12.12.2004 syn Artur 4260/57 bobasy.pl/?u=mzna&s=4c43ea38493156b21daf2b2cec0b8b00 42* DELFINLEX-Karina, 28 l, Warszawa, 14.12.2004 syn Kacperek 3200/53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20927534 43* JOASIA20- 14.12.2004 cc córka Ola 3100/51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20874857 44* MAKOLT- Gosia, 28 l, USA, 14.12.2004 córka Kasia 3100/51 bobasy.pl/?a=&u=385&s=08e847dccc0086b8f81cdf02149f99c2& 45* OLKA75- Ola, 28 l, Warszawa, syn 2002, 14.12.2004 cc córka Alicja 3410/58 46* KUCZYNSKA78 -Agnieszka, 27 l, Szczecin,córka Oliwka 2001, 15.12.2004 cc córka Hania 4550/60 pkuczynski.hypode.net/hania/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Lista cz. II- nowe linki 29.03.05, 21:58 47* LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. Poznania, 16.12.2004 syn Wojtu? - 3650/58 48* KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, 16.12.2004 syn Tadzio 3170/53 49* ANUSIAMAMUSIA -Ania, 28 l, Warszawa,córka 1999,syn 2002, 17.12.2004 córka Kasia 3600/54 50* ELLA01-Ela, Warszawa, 17.12.2004 syn Pawe?ek 51* MARTYNABE-27 l, Bia?ystok, 19.12.2004 cc córka Natalka 3150 52* HETEROTILAPIA-Karolina, 25 l, Warszawa, 20.12.2004 córka Liwia 3340/54 53* X109887 - Iza, 32 l, I-sze dziecko ?, 20.12.2004 cc córka Hania 3600/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18935072 54* DORKA1976- Dorota,29 l, Zielona Góra, 20.12.2004 córka Amelia 3520/55 55* GANDZIA13- syn Dawid 2001, 20.12.2004 syn Nikodem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21383216 56* FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, 21.12.2004 córka Lidia 2900/54 57* HELL1-Olka, 27l, okolice Szczecina, 21.12.2004 cc córka Pola 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21530836 58* OPIENIEK 1 - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000, 22.12.2004 cc córka ?ucja- 3140/56 59* MONIKA_WROCLAW - Monika, Wroc?aw, syn Alek 1998, córka Maja 2002, 22.12.2004 córka Nina 4100/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18952639&a=18952639 60* G0SIA_K - Ma?gorzata, 34 l, Pozna?, syn Tomek ur. 2001, 23.12.2004 córka Agatka 3600/59 61* AGNES-24L- Agnieszka, Szczecin, syn Mateusz 7 lat, 23.12.2004 syn Ja? 3600/55 bobasy.pl/?u=378&s=3a7b69da71c9ab9b18c8ff733ee955a4&tt=1& 62* KAKMI- 23.12.2004, syn Krzy? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21095201 63* MAGISOK- Magda, 23.12.2004 córka Marysia 64* ANLIPA - Ania, 26 l, Gda?sk, 25.12.2004 córka Basia 3880/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19210764 65* GUSINKA - Agnieszka, 28 l, Gda?sk, 25.12.2004 syn Tomcio 3000/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19345330 66* KUAN- Ania, 29 l, Finlandia, 25.12.2004 syn Tymek 2785/47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21510881 67* NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, 26.12.2004 córka Klaudia 3100/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 68* INESSA7- Iza, 32l, 26.12.2004 cc syn Filipek 2895/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20352809&v=2&s=0 69* MARTOLINA77 - Marta, 27 l, Warszawa, 27.12.2004 syn Micha?ek 3450/52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21256069 70* OLLG - ?l?sk, córka 2003, 27.12.2004 córka Rozalia 3300/51 71* MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, 27.12.2004 syn Iwo 2870/54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20944224&a=20944224 72* MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, 28.12.2004 córka Emilka 4000/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&a=20303994 73* MIEDZYMORZE- 31l, Warszawa, 28.12.2004 cc syn Krzyś 3000/53 bobasy.pl/?u=380&s=171ddf6caf4ec72527e8679c804473b7&tt=1& 74* KASIA9948- 28.12.2004 syn Kordian 75* BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, 29.12.2004 syn Bartosz 3670/57 bobasy.pl/?u=bogdanka04&s=e8e0c271ea661b71c4bec43f3ef52a97, Http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19331633 76* HANYSZKA - Ania, 30 l, Gda?sk, 29.12.2004 syn Jacek 3825/57 bobasy.pl/?u=hanyszka&s=97b19b37704a667379de7a69765fb8a2, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21296553 77* DOROTKAF1 - Dorota, 29 l, Bygdoszcz, 29.12.2004 syn Kubu? 4060/59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20859951 78* DORELLA1- 31 l, Warszawa, 30.12.2004, syn Antek 2720 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808 79* VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, Warszawa, 31.12.2004 córka Gabrysia 3020/53 www.vievioora.com/ 80* ASUMPTA_77- Kraków (?), córka Ola 2001, 31.12.2004 córka Dobrawa 3550/54 81* TITIMALUNIO-31.12.2004 syn Hubert 3240/54 82* MONICA2004-Bia?ystok, 31.12.2004 córka Zuzanka 3550/55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21425461 83* DOLORESS2- Dorota, 30 l, ?ód?, 31.12.2005 syn Bartu? 84* TUFINKA -Kasia, 25 l, k.Cambridge, 4.01.2005 syn Kacperek 3240 republika.pl/kacp_steczen/ 85* SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Pozna?, syn Micha? 2001, 4.01.05 córka Helenka 3760/56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20771632&a=20798328 86* KACHNA10- Kasia, 27 l, Pozna?, 6.01.2005 cc córka Hania 3230/58 87* JOA8- Joanna, 28 l., Warszawa,12.01.2005 cc syn Anto? 3700/57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722&a=21928722 Nasza historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&s=0, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 , forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763&s=0 Nasze aktualne w?tki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19318747 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Poddaję się 29.03.05, 22:31 Witam wszystkie mamusie, Obżarstwa świątecznego u mnie nie było, jadłam bowiem tylko kanapki z ciemnego chleba i piersi z indyka Poddaję się i zamierzam przejść na karmienie mieszanką, bo mój pokarm bez względu na restrykcyjną dietę dziecku nie służy. Gdyby tylko mała chciała jeść z butli, ech... Jeśli uda mi się przejść zupełnie na bebilon pepti, to pani alergolog chyba mnie zabije wzrokiem, no bo POWINNAM karmić piersią bez względu na okoliczności. Pozdrawiam ciepło Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
sobeautyfull Re: Poddaję się 29.03.05, 23:03 Ywonko! Rozumiem co czujesz. Jedynym skutkiem mojej diety było to ,że zaczęły wypadać mi włosy, psuć się zęby i nie miałam siły na nic.Metodą prób i błędów odkryłam idealny dla Zuzi sposób karmienia.Wprowadziłam stałe pory posiłków (wcześniej było na życzenie). Przed karmieniem odciągam trochę pokarmu początkowego (zawiera najwięcej laktozy) następnie przystawiam Zuzię ,a na koniec dokarmaiam butelką. Trochę to skomplikowane i kłopotliwe, ale u nas się sprawdza. Wreszcie widzę córeczkę uśmiechniętą i skorą do zabawy i powoli zapominam o koszmarze kolek. A jak wścibskie sąsiadki , albo ciotki pytają jak karmię Zuzię odpowiadam ,że najlepiej jak potrafię i na tym temat się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Poddaję się 30.03.05, 08:36 Iwonko, nie przejmuj się tym co powie alergolog... pomyśl, ja nie karmiłam wcale piersią, nie miałam pokarmu, więc czym miałam karmić? miałam zagłodzić dziecko? nie ważne jest dlaczego karmimy butelką, czy z powodu alergii, czy nie mamy pokarmu z przyczyn zdrowotnych czy ma to podłoże psychiczne, najważniejsze powinno być to czy dziecko zdrowo rośnie i czy przybiera na wadze! Dlatego zupełnie nie rozumiem dlaczego każdy lekarz winni matkę za to, że karmi dziecko butelką. ja też chciałam kamić, ale po pierwsze przeżyłam duży stres przy porodzie i po porodzie, po drugie nie potrafiłam karmić piersią , dziecko krzyczało ja się denerwowałam i pokarm się nie pojawił i czy w związku z tym miałam trzymać dziecko głodne?? Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Poddaję się 30.03.05, 09:31 Iwonko, olej lakarkę i karm, tak jak jest najlepiej dla Twojej Córeczki. Ja karmię piersią i nie mam z tym problemu (ale mam wrażenie, nie do końca to moja zasługa, ot tak mam), ale uważam, że istnieje coś takiego jak terror karmienia piersią (w pismach, u lekarzy, w szkołach rodzenia) - i kobiety, które karmią butelką czują się winne i gorsze. Zupełnie niepotrzebnie. Jakiś absurd. I to niedyskutowalne czasem przekonanie, że każda Mama może wykarmić piersią swoje dziecko. A przecież doświadczenie wielu kobiet mówi zupełnie co innego i trzeba się z tym liczyć. A nie uparcie twierdzić, że jest inaczej. Ja tam szanuje wszystkie Mamy i nie patrzę, jak karmią. Najważniejsze, że Maluch jest zdrowy, najedzony i szczęśliwy. A Mama spokojna o jego brzuszek. Ja, gdyby mój Antek się nie najadał, nie zastanawiałbym się ani chwili. Zreszta w szpitalu był dokarmiany, bo nie miałam mleka i nie miałam nic przewciwko. Instynktowownie czułam, że zrobię wszytsko, żeby moje dziecko nie było głodne. A nie będę wierna jakiemuś poglądowi kosztem synka. Uff, ulżyłam sobie, ale ostatnio dużo o tym myślała (na forum "niemowlę" tez toczy się taka dyskusja)i poczułam, jak byłoby mi trudno, gdybym z jakiś powodów nie karmiła piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Byliśmy u okulisty.... 29.03.05, 23:25 i mamy mieszane uczucia. W czwartek odwiedzilismy panią doktor, która pracuje w CZD. Stwierdziła, że Klaudia ma wadę wzroku +4 dioptrie i musi nosić okularki. Zanim to stwierdziła, zakropliła jej 3 razy krople Tropiki (czy coś takiego, lżejsza postać atropiny) i potem kazała nam córcię przystawić do aparatury przed którą sadza się dorosłych (trzeba patrzec prosto i nieruchomo w okular tego przyrządu [taaa, bardzo łatwe zadanie]). Najpierw nie widziała jej oka, a potem, krzyczała: "o, mam oko, jest wada, jak dobrze, że postanowiłam to sprawdzić". Przepisała okularki na +2. Stwierdziła, że prawdopodobnie do 25 roku życia będzie nosić okulary. Nie muszę chyba mówić, jak zdołowana od niej wyszłam. Ponieważ pani nie spodobała nam się od razu jak ją zobaczyliśmy, postanowiliśmy zasięgnąć porady innego okulisty. Tu diagnoza diametralnie inna. Pan doktor stwierdził, że nie ma żadnych nieprawidłowości i nie ma żadnych wskazań do noszenia okularów. W tym wieku dzieci mają prawo zezować i nie koordynować ruchu gałek ocznych (niepokojącym objawem może być zjeżdzające na bok oko, podczas gdy drugie pozostaje nieruchome). Wzroku tak małych dzieci sie nie bada, a już tym bardziej nie zakrapla się nic do oczu. Był zdziwiony diagnozą poprzedniego okulisty, z którym nota bene pracuje i uważa za dobrego lekarza. Zaprosił nas na kolejną wizytę za 3 m-ce, mamy córcię obserwować i jeśli nas cos zaniepokoi, przyjśc do niego. A tak, to mamy dać dziecku spokój. I tak też mamy zamiar zrobić. Co prawda, po pierwszej wizycie stwierdziliśmy, że jak drugi lekarz powie co innego, to odwiedzimy trzeciego okulistę, ale nie będziemy już nigdzie jeżdzić. I zaufaj tu lekarzowi.... A pieniądze za wizyty prywatne uciekają z portfela, oj uciekają.... Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Byliśmy u okulisty.... 30.03.05, 12:15 Anetko a czemu jeśli mozna wiedzieć wybraliscie się do okulisty?? Czy z powodu zezowania? Mój Mateusz tez zezuje,ale wydaje mi się że jeszcze mam czas żeby zacząć się denerwować,mam taką nadzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Byliśmy u okulisty....-do Zolmy 30.03.05, 21:51 Zaniepokoiło nas to (i naszą fizjoterapeutkę), że czasem jak Klaudia patrzy prosto, to jedno oko tak bardzo jej opada, że widać powyżej niego białko. Okazało się, że to tylko złudzenie. Klaudia po prostu bardziej podnosi do góry lewą powiekę, poza tym pod tym samym oczkiem ma bardziej podniesioną fałdkę skóry, nachodzącą na oko, co daje rezultat chowania się tego oka bardziej niz prawego. Podobno to mija samo z czasem. Martwiło nas również to, że czasem zezuje, ale wg okulisty na razie ma prawo tak być. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953&a=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Byliśmy u okulisty....-do Zolmy 31.03.05, 12:26 Dzięki za odpowiedź,uspokoiłam się Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 11:22 ....wczoraj wieczorem zmarła Mama mojego Męża.... Co jeszcze spotka nas w tym roku?........ ((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 11:37 Karino, bardzo Wam współczuję. Serdeczności dla Twojego Męża, bo pewnie jest mu bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 11:38 Bardzo mi przykro... Jestem z Toba i Twoja rodzina w tej trudnej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
doloress2 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 11:42 Delfinex, bardzo to przykre. Wspolczuje Wam serdecznie. Wspierajcie sie wzajemnie w takich smutnych chwilach, a na pewno bedzie Wam lzej. Macie przeciez dla kogo sie usmiechac mimo wszystko. Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 12:13 Bardzo mi przykro,trzymaj się i wyrazy głębokiego współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 12:33 Karinko, wyrazy głębokiego współczucia, szczególnie dla Twojego Męża. Dużo hartu ducha w tym trudnym czasie. Mocno sciskam i pomodlę sie za Was Danka Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 12:31 Współczuję, trzymajcie się dzielnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 przykro mi....... 30.03.05, 12:33 trzymajcie sie, wiem, ze to trudne, moje dzieci maja tylko jednego Dziadka. Wspieraj meza, badz przy nim. Po prostu badz. Całuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 12:34 Przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia. Trzymajcie się cieplutko. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
marzek2 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 13:55 Bardzo mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 14:44 Przykro mi, jestem z Wami... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 14:49 Trzymajcie się w tych trudnych chwilach... Jesteśmy z Wami... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 15:01 Przykro mi Karino... Trzymajcie się mocno. Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
majkagra Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 14:47 Mnie także jest bardzo przykro... Trzymajcie się.. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 15:03 Dziewczyny Kochane, bardzo Wam dziękuję za wszystkie, tak cenne dla nas w tej chwili, słowa otuchy. Jesteście niezastąpione... Karina Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 16:43 Karinko, jestem z Wami. Mogę się jedynie domyślać co czujecie, zwłaszcza Twój mąż. Uściski dla Was obojga. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nati Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 15:18 I nam jest bardzo przykro...Trzymajcie się... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 A u nas... 30.03.05, 15:19 Wpadam tylko na chwilę, bo w tym tygodniu mój mąż okupuje komputer. Ale następny tydzień znowu spędzam sama z Julkiem, więc na pewno bede bywać tutaj bardziej aktywnie. Z nowości u nas: bylismy wczoraj na basenie na Kasprzaka. Franulu liczyłam troche że i was potkamy? Julek był po tej przygodzie tak dramatycznie zmeczony ze spał od 6 wieczorem do 6 rano (z przerwami na jedzenie, ale zabawa nawet nie wchodziła w grę). Zabawa w wodzie była przednia tylko nurkowanie to nie dla mnie. Dziecko wrzeszczy, ja się boję, ech. Gdyby nie mój mąż chyba byśmy w ogóle nie nurkowali. Byłam dziś w pracy, na spotkaniu w sprawie projektu, który ma szanse wypalić po wakacjach (tj. po moim powrocie), zatem chcę mieć rękę na pulsie. Jeśli się powiedzie i dostaniemy ten kontrakt bedzie super i powrót do pracy bedzie sporą frajdą. A w ogóle to znowu przebrana w mój biznesowy 'mundurek' oraz na obcasach poczułam sie super i zaczeło mi się chcieć wracać do pracy. Sama tymm jestem zdumiona. Hm... W niedzielę chrzcimy Julka. Z przygotowaniami jestem w lesie, a mój mąż nie może mi wiele pomoc, bo sam w popłochu przygotowuje się do przyszłotygodniowego wyjazdu, więc zaczynam panikować. O reakcji na ciemnobrązowe spodnie Julka nad chrzcielnica napiszę po weekendzie. Na razie pokazałam stój teściowej (zeby ja przygotowac na zaskoczenie) - mało nie padła. Do tego Julek będzie miał do chrztu moją własną świecę chrzcielną, wiec znowu zaskoczenie i zły znak bo bedzie przeciez ... "przypalona" ))!?? Na spacer pisze się konicznie. Kino mi nie wyszlo, ale za tydzien chetnie. Gimnastyka - tez w tym tygodniu nie dam rady bo jutro dokładnie o 12 spisujemy akt chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 17:18 Kondolencje.... Trzymajcie się... Jesteśmy z Wami... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 30.03.05, 23:24 Karino, Wyrazy współczucia. Trzymajcie się. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 31.03.05, 18:58 Karinko, Wspolczuje. Trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 02.04.05, 11:14 Przykro mi- ale nic juz Was nie spotka!. Prawie dwa miesiace temu zmarla mama mojego meza - wiem jak sie czujecie. Mysl o tym ze teraz beda juz same dobre wiadomosci. Musi tak byc! Trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię....... 02.04.05, 12:14 Dopiero teraz weszłam na nasz wątek Tak mi przykro trzymajcie się cieplutko Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 02.04.05, 20:07 O Mamo dziewczyny piszcie. Tak mi smutno... smutne wiesci z Watykanu, Męża nie ma, córka maruda, mialam nadzieję że cos będzie od Was! Gratuluje ząbkowiczom! Tufinko - z tego co pamietam pocenie sie oznacza wlasnie niedobor wit.D3. Dlatego teraz nie zaniedbaj podawania bo konsekwencje braku to (chyba?) krzywica. Jak Kasia miala 3 msc ważyła 5700. A musze sie pochwalic że w czasie ciąży i dotychczasowego karmienia nie poleciał mi ani jeden ząb czego się okropnie bałam, bo zęby mialam zawsze słabe. Z nowosci Kasi rwie się do siadania ale nie podciagana za rączki (wtedy główa jeszce zupełnie bezwładnie) tylko jak leży na plecach np. na mnie to głową ciągnie w przód Buziaki, piszcie proszę Franula Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: 02.04.05, 21:04 no to ja napiszę, chociaż nic pozytywnego się nie dzieje. Trochę mi się życie chrzani, siedzę sobie i ... e tam, co Wam będę głowę zawracać. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: 02.04.05, 21:07 jak chcesz pozawracac prywatnie tzn potrzebujesz anonimowego (no prawie) ucha to napisz franula@gazeta.pl albo gg 2936324 Danka Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: 02.04.05, 21:21 dzięki, poradzę sobie. Znikam. Wróce jak się uspokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Problem ze spacerkiem... Co robić??? 30.03.05, 17:26 Od soboty nęka nas mały duży problem. Natalka będąc na spacerku wydziera się w niebogłosy i ja nie wiam co sie stało. Wcześniej marudziła kiedy wkładałam ją do wóżka, a potem było ok. Teraz jest po prostu płacz i krzyk. Nie wiem co robic. Ona tak wrzeszczy, że aż ludzie na ulicy się za nami oglądają. Nie mam pojęcia co jej się stało. Czy to nie jest podejrzane? Co mam robić. Może macie jakies wskazówki i rady... Prosze o pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
musztarda_ziolowa Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 30.03.05, 17:52 Nic ci nie poradze. U nas to samo od dluzszego czasu. Akurat dzis bylo ok, ale wczoraj skrocilam spacer do 15 minut. Tak robie zawsze. Zreszta spacery u nas maksymalnie trwaja godzine. Tez nie wiem co sie dzieje... A szkoda, bo brakuje mi slonca i powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
kakmi Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 30.03.05, 18:13 A czy przypadkiem nie jest im troche za gorąco, zrobiło się w końcu ciut cieplej. Ubieracie dzieci troszkę chłodniej? Słyszałam że właśnie jak jest dziecku za gorąco to może sie tak drzeć na spacerze. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 30.03.05, 18:43 A może razi dziecko słońce?? Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Kacperek ma już tylko jedną Babcię... 30.03.05, 18:58 przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia moja kochana Mamusia umarła jak byłam w 6 m-cu ciąży..Kubuś nigdy jej nie zobaczył... trzymajcie sie dzielnie doorta Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 09:38 Tak rzeczywiście bywa- moja Gosia budziła się momentalnie,jak padał na nią choćby jeden skromny promyczek Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 14:12 ... i dodatkowo dochodzi jeszcze sprawa skrępowania rączek i nóżek. Może dzieciuchy nasze już nie chcą być tak okutane, tylko chcą móc swobodnie poruszać kończynami )) Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 08:07 Właśnie o to chodzi, że nie ubieram jej za ciepło. Ona po prostu jest od kilku dni jak zakleta. Nie wiem, czy mam brac ja na ręce jak tak płacze... Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 10:02 U nas w momencie przebudzenia i zorientowania się co się dzieje, zaczyna się płacz. W takich sytuacjach wyciągam z kieszonki wózka smoka i dziecko jest spokojne. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 19:03 Moze zakupic parasolke? Sama sie nad tym zastanawiam, bo budka nie chroni przed promieniami slonecznymi. Moj Antos tez sie krzywi i macha ze zlosci raczkami, gdy slonko zbyt natarczywie zaglada do jego budki. Az w koncu zrezygnowany zasypia. Ale zauwazylam, ze wyjscie z domu na spacer jest juz z reguly bezproblemowe i nawet bez smoczka sie obywa - to z pewnoscia na skutek lekkiego ubranka, ktore nie krepuje ruchow jak kombinezon. Pozdrawiam, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 09:36 U mnie Emilka przesypia grzecznie spacery, Jasiek zaś często denerwuje się na początku, czasem też w trakcie. Na razie pomaga intensywne bujanie wózkiem, bezruch jest naszym wrogiem. Przypuszczam,ze mojemu synkowi po prostu się nudzi i ma ochotę rozejrzeć sie po świecie...Więc gdy dni sa bezwietrzne, spuszczam budkę wózka, żeby mógł przynajmniej popatrzyć na niebo. Już tęsknię do spacerowego wózka, ale u nas to jeszcze przynajmniej ze 2 mies...W cieplejsze dni przeskakujemy w ubranka, którego nie krępują ruchów Jaśka, bo zauważyłam,że takie kombinezony- worki go drażnią. Moze Natalka skoro nie śpi już w wózku- boi sie być w nim sama, potrzebuje przytulenia, bliskości mamy. Pomysł z wzięciem na ręce wydaje mi sie byc dobry. A może spróbujecie spacer w nosidełku? Już więcej nie wymyślę... Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 10:03 Dzięki za wsparcie. Mimo iż każde wyjście na spacer ostatnio mnie paraliżuje, dziś znowu spróbuje wyjść z Natalką na powietrze. Najwyżej będziemy spacerować z nosidełkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 10:11 może spróbuj założyć jakąś zabawkę do wózka, my mamy takie grzechotki na gumce przyczepiane do budy i dopóki Ola nie zaśnie to bardzo się nimi interesuje i wtedy nie płacze Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 10:26 U mojej starszej córeczki takie grzechotki rzeczywiście zdawały egzamin. Teraz nawet o tym nie pomyślałam,bo poszukiwania takich, które pasowałyby do szerokiego wózka bliźniaczego jakiś czas temu zakończyły się bez fiaskiem. Zwróciłyscie może uwagę na coś takiego przypadkowo? Nie wiem, czy to w ogóle jest produkowane... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Problem ze spacerkiem... Co robić??? 31.03.05, 10:29 A czy Natalka ma już jakiś rytm sen- czuwanie? Jeśli tak, to pewnie najlepiej byłoby wychodzić, gdy zbliza sie pora spania (ale nie gdy juz jest bardzo zmęczona, bo pewnie wtedy jest w kiepskim nastroju i może mieć kłopoty z zaśnięciem) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Problem ze spacerkiem... do Iwoku 31.03.05, 11:47 Nie widziałam grzechotek do wózków bliźniaczych, ale są takie zabawki, które się wiesza przy jednym boku budy-taka pojedyńcza grzechotka lub maskotka. Możesz kupić dwie i zawiesić z jedne i z drugiej strony, wtedy jedno i drugie dziecko ma się czym zainteresować. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Sprzedam tanio Cerazette 30.03.05, 19:23 Dziewczyny, Mam w domu 2 opakowania cerazette, które czekają od porodu Nie zaczęłam jednak ich brać i już raczej nie zacznę. Pozbędę się ich bardzo chętnie za jakąś symboliczną cenę. Pozdrowionka Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Sprzedam tanio Cerazette 30.03.05, 21:54 Iwonko, jesli je jeszcze masz, to ja chętnie skorzystam. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953&a=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Sprzedam tanio Cerazette 30.03.05, 23:12 Anetko, Jak najbardziej mam. Daj mi tylko znać jak możesz je ode mnie odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Sprzedam tanio Cerazette 30.03.05, 23:32 Napisałam na priva. Pozdr, A, Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 Ząbkowanie! 30.03.05, 21:35 Cześć dziewczyny, Jak rozpoznać u dziecka ząbkowanie. Moja malutka od kilku dni daje mi popalić jest niespokojna, ślini sie przeokrutnie, wszystko co złapie wkłada do buzi, ciągle wystawia języczek i i robi "piankę z śliny i do tego ciągle chce cyca. Myślicie ,że to może być początek ząbkowania a może dzieci tak maja na tym etapie rozwoju. Proszę o opinie bo już nie wiem co w moją córcię wstąpiło. Pozdrawiam. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Ząbkowanie! 30.03.05, 22:17 No własnie, moja córcia ma te same objawy, czyli ślinienie, gryzienie paluszków, ubranek, pieluch tetrowych i domaganie sie piersi prawie co chwila. Do tej pory była spokojna, ale dziś przeszła samą siebie. Od rana była płaczliwa. Po pewnym czasie ignorowania jej płaczu przechodziła w histerię. Po wzięciu na ręce jak nożem uciął, grzeczne dziecko. W momencie odłożenia do łózeczka czy wózka ta sama historia. A o 17:00 już nawet wzięcie na ręce nie pomogło. Dopiero po kąpieli sie uspokoiła i padła. Nie wiem, czy to po prostu gorszy dzień, czy może coś jej dolegało Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953&a=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Ząbkowanie! 30.03.05, 22:52 U mnie podobnie - juz kiedys pisalam. Od jakiegos miesiaca Antek coraz czesciej ma takie dni, ze jest niemozliwy. Ale najczesciej jest tak, ze caly dzien jest grzeczny, a wieczorem diabel w niego wstepuje. Najczesciej pomaga noszenie na rekach, a czasem i to nie. Wtedy przykrywam mu glowke pieluszka, smoka do buzi i do fotelika w pokoju z przytlumionym swiatlem - wtedy usypia zmeczony. A na codzien tez non stop ssie piastki, pieluche, zabawki. Slini sie non stop. Musimy jakos przetrwac Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Co u mnie 30.03.05, 23:44 Dawno się nie odzywałam, ale parę dni nie miałam dostępu do netu, potem byłam chora, potem święta i wyjazd. I na szczęście tym razem nie ma tak dużo jak zwykle postów do nadrabiania W czwartek przed świętami byłam u rehabilitantki z Helenką i starszym synkiem i niestety nie jest dobrze - z obojgiem. Innym razem napiszę więcej, w każdym razie z córeczką zaczęłam już ćwiczenia i za parę dni mam wizytę u neurologa. Gosia z Poznania - fajnie, że się odezwałaś, pozdrawiam. Muszę kończyć, mąż mnie wygania z komputera (( Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Rok temu... 31.03.05, 00:21 DZiewczyny - rok temu (cholercia nie wyrobiłam sie przed północą czyli rok i dzień temu) Iwoku napisała: "Witajcie! Zaczynam oczekiwanie na drugi w moim życiu cud... Czas otworzyć wątek grudniowy... Trzymam kciuki, za Wszystkich, którzy się starają o Krasnoludka! Powodzenia!!!" Z tej okazji zyczę WAm wszytskim jak najdluższego trzymania się naszego watku! I jak na rocznicę przystalo mam prezent. Zgrałam nasze ciążowe rozważania na kompa w formacie kilku wordowych dokumentów. Z powdu koszmarnej ilosci hiperłączy (nie umiem ich usunąć hurtem) pliki sa bardzo duże - nawet po zzipowaniu maja 3 mega. Kto ma ochotę i komu przejdzie tyle przez skrzynkę - prosze o sygnal (ew. moge podzilic i przesłać w porcjach) na maila franula@gazeta.pl. Za - powiedzmy- 15 lat pokażemy ten "pamiętnik" naszym grudniowym maluszkom! Ściskam Frnula Ps Bogdanko jak rehabilitacja? Kasia nie lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Rok temu... 31.03.05, 08:42 Franulko, aż mi się łezka w oku zakręciła jak to przeczytałam... Dołączam sie do Twoich życzeń Matka Założycielka Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Rok temu...i rehabilitacja 31.03.05, 11:04 Bartosz tez nie lubi-a mnie ciary przechodzą przed ćwiczeniami...Przez antybiotyk mieliśmy przerwę-ale teraz znowu od początku. Przejęła nas nowa rehabilitantka-zresztą moja znajoma-bo Hania za 3 miesiace rodzi Pani doktor która kieruje na Vojte powiedziała że to są niewielkie zmiany i jeśli systematycznie poćwiczymy wszystko będzie ok. Tylko ile czasu? Każdy dzien mi się dłuży. A we wtorek szczepienie i znowu 4 dni przerwy - wiedziałaś o tym? Wczoraj na wizycie był ze mną mąż - Adam no i ogólnie popiera, tylko czemu to ja muszę słuchac płaczu dziecka i mnie boli serce że mu to robię - pomimo, ze rozumiem ze to dla jego dobra. kurcze !!! A na jakim etapie jesteście z Kasią? Bo ja dopiero przytrzymuję główkę i wchodzę w strefę między żebrami-następne ćwiczenie w weekend bo mały nie jest gotowy - będzie leżał na brzuszku i czołem trzeba będzie dotykac podłoża - czy jakoś tak. brrrrrr poza tym dziękuję za pracę nad postami - moze skorzystam-ale narazie sama mam mało miejsca na dysku - moze zgram na płytki - zobaczę. Pozdrawiam gorąco-w sumie minął rok - ja cie krece! A my mozemy juz mieć drugiego dzieciaczka...prawda kobietki? Oj lepiej nie tak szybko )) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Rok temu...i rehabilitacja 31.03.05, 11:46 Czesc Bogdanko ja zupelnie inaczej bo ja metoda Bobath - ona jest podobno mneij przykra dla dziecka ale Kasia i tak nie lubi. Choc rehabilitankta i tak ja chyba zaklina. My mamy ćwizcenia na asymetrię główkę - jakies takie rozciąganie barków i na okolice bioder. Pozdrawiam Franula Odpowiedz Link Zgłoś
franula do Sushi 31.03.05, 11:47 my we wtorki na 17 to nie mozemy (moj Maz o tj porze kończy pracę (jak dobrze pójdzie)- dlatego w niedziele na basen! Buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Rok temu...i rehabilitacja 31.03.05, 14:32 Cześć Kochana Skorzystałaś z poradni na Kopernika? Tak z ciekawości pytam Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Antykoncepcja-polecam! 31.03.05, 11:53 Dziewczyny to propozycja dla tych, które po pierwsze nie są wrogiem hormonów, ponadto albo już nie karmią albo myślą o braniu tabletek jak już przestaną karmić. Mówię o tabletkach antykoncepcyjnych Jeanine - są rewelacyjne, absolutnie żadnych objawów nietolerancji ani żadnych skutków ubocznych, biorę je ja i kilka moich koleżanek i wszystkie jesteśmy bardzo zadowolone. Mój lekarz mówi, że to najnowsza generacja hormonów. To tak na wszelki wypadek, żebyśmy zaraz nie zakładały wątku na Oczekiwani... ) pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 Re: Grudzień 2004 - epizod II :)) 31.03.05, 09:46 O rany, dziewczyny, przez jakiś czas nie miałam dostępu do kompa i jak zobaczyłam te ogromne ilości tekstu to aż mi dech zaparło.. ale przebrnęłam i to z jaką przyjemnością! Franula, jak dobrze że przypomniałaś tamten moment, pamiętam jak zobaczyłam post Iwoku i zaraz się "wpisałam". Ale ten czas szybko leci. Dobrze móc tutaj zaglądać i czytać co u was słychać (często na dopisanie brakuje mi czasu). Iwoku, chciałam odpowiedzieć na Twój apel łączenia się krakowianek. Jest co zazdrościć dziewczynom z Warszawy! mi się marzy basen z Tadziulkiem, znalazłam taką stronkę www.ciociarybka.w.pl, zajęcia w soboty są chyba w szpitalu rydygiera, a wśrody w budynku Herbewa przy kleparzu (tam chodziłąm na basen jak byłam w ciąży, bardzo przyjemny, mało uczęszczany niewielki basenik). Słyszałam też że są zajęcia w szpitalu siemiradzkiego, ale jeszcze tego nie zbadałam Ja mieszkam na Krowodrzy, więc z tego co się zorientowałam to jesteśmy dość rozsypane po całym mieście. Ząbkowanie.. u nas też się zaczęło tydzień temu. Tzn, ślinienie i wkłądanie rączek do buzi jest już dość długo, ale do tego dołączył teraz płacz (pomaga masowanie dziąsełek, i smarowanie żelem - ja mam dentinox - bardzo małemu smakuje), szorowanie dziąseł paluszkami (bo to nie jest samo wkładanie i ssanie), częste domaganie się piersi w nocy - nawet tylko do potrzymania, kupki są co 2 dni (przedtem były ze dwie na dzień, to podobno też jest objaw) no i rozpulchnione dziąsła i wyczuwalalne ząbki pod palcem. Mam nadzieję, że mały nie będzie się długo męczył. Poza tym na tą niedziele zaplanowaliśmy chrzciny i teraz obawiam się jak to będzie. (do tej pory mały był uśmiechnięty i spokojniutki a teraz bidulek się męczy). Spacery.. u nas też ostatnio spacery nie cieszą sie dużą popluarnością. Tzn. nie trwają już tyle co przedtem (z 1,5 godz skracamy do 40 min - wtedy Tadzio się budzi i płacze). Na pewno nie jest mu gorąco, po prostu nie chce mu się spać, a leżeć też nie. Mam dostać nosidełko zobaczymy czy będzie małemu odpowiadać. pozdrawiam z słonecznego krakowa. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Poradźcie coś - pls!!!!!!!!! 31.03.05, 11:56 Może macie jakieś pomysły na zachęcenie mojego dziecka do jedzenia mieszanki z butli? Ja już wymiękam, nie wiem co robić. Próbowałam wszystkich możliwych pozycji i nic. Pszczółka jest głodna, podaję jej butlę i zaczyna się wrzask i zanoszenie. Walczę z nią godzinę, podgrzewam, przygotowuję nową butlę i zero efektu. Czasem jest już zmęczona tą walką i zjada mieszankę, a czasem ja się łamię i podaję jej pierś (choć tam już niewiele jest). Zmieniłam już smoczek, więc nie chodzi o szybkość przepływu. Nie można niczego zaplanować, nie można nigdzie z nią pojechać, bo zgłodnieje, a mimo to nie zje i będzie się darła. O co chodzi? Co mam robić? W takiej sytuacji nie da się przejść na mieszankę. Mam jeszcze pytanie: jeśli uda mi się jakimś cudem namówić dziecko do jedzenia bebilonu, to co zrobić, żeby moje piersi przestały produkować pokarm? Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Poradźcie coś - pls!!!!!!!!! 31.03.05, 12:10 Mam taki sam problem - Kacperek odmówił kilka dni temu używania butelki - próbowałam już trzech rodzai (Avent - z trzema różnymi smoczkami, Cannpol, Dyduś)i nic. W naszej obecnej sytuacji staje się to naprawdę problemem - w świetle pogrzebu w przyszłym tygodniu. To napewno trochę potrwa i nawet jak nakarmię Go tuż przed wyjściem, to w czasie mojej nieobecności ktoś Go musi dokarmić. A przeciez nie wezmę Go ze sobą ... Błagam, poradźcie coś, bo nie wiem co robić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 do yvony79 i nie tylko 02.04.05, 00:09 hej dziewczyny, melduje sie po swietach u tesciow. antek nauczyl sie, ze zabawia go tysiac osob i teraz troche nie daje sobie z nim rady. Zatem nie mam kiedy siadac do netu. dodatkowo w dzien pogoda jak drut spacerowa, a wieczorkeim trzeba troche pobyc z mezem. ale jestesmy, zyjemy. antek non stop z piacha w buzi, az dostaje odruchu wymiotnego. no i z powodu papieza smutno... yvonka, przyszedl mi do glowy jeden pomysl, zeby karmic mala w ostatecznosci systemem zwanym sns. wlasciwie sluzy on do... rozbudzania laktacji, ale moze nada sie w ostatecznosci, gdyby mala naprawde nie chciala jesc. do piersi mocuje sie zestaw rurkowo - butelkowy. dziecko ssie piers, ale jednoczesnie Ty jej odkrecasz kurek z mieszanka. moze jak polubi smak sztucznego, to zaskoczy. no i moze sprobuj z oslonkami aventu na piers, zeby dziecko przyzwyczaic do gumowego smoczka. jak zaskoczy, to bedziesz konczyc laktacje. sprobuj moze jeszcze poradzic sie w jakiejs poradni laktacyjnej. moze powinny byc tez poradnie antylaktacyjne...? sorry, ze bez wielkich liter i polskich znakow, ale laktator przy obu piersiach jak zawsze... pozdrawiam i modle sie za papieza dorella Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: Nowe zdjęcia Kacperka - również z chrzcin! 31.03.05, 12:23 Karinko, Super facet z Twojego Kacperka, fantastyczny! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Choroba. 31.03.05, 12:55 A my się rozchorowaliśmy po chrzcinach tz. ja i mąż , Hubert jest jak na razie twardy i jestem dobrej myśli. Jakiś wirus, tragedia, męczę się z gorączką już 3 dzień a zaplanowaliśmy szczepienie, neurologa, usg bioderek i basen na kolejne 3 dni. Obym tym wyjściem z domu się nie dorobiła dokumentnie Pozdrawiamy A+H Kacperek w roli Kaczuchy Świątecznej rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 kardiolog dzieciecy 31.03.05, 13:00 dziewczyny, pisałam juz na forum zdrowie, ale napisze i tu, bo tam odzew zerowy. Potrzebuje kardiologa, a w CZD sa terminy na sierpień! wiec jesli cos Wam sie obije o uszy, dajcie znac. Chodzi oczywiscie o kardiologa dzieciecego, dla Lusi. Cena nie gra roli. Dziekuje z góry, Ania Mamy juz... Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: kardiolog dzieciecy 31.03.05, 14:42 Jeżeli cena nie gra roli, to ja polecam Ci kardiologa z Luxmedu: tel. 0801-80-08-08 Lokalizacja ul. Racławicka - Warszawa Konsultacja kardiolog dziecięcy dr hab. n. med. Bożena Werner porada lekarska poniedziałek 15.00 19.00 150zł Lokalizacja ul. Puławska - Warszawa Konsultacja kardiolog dziecięcy dr hab. n. med. Bożena Werner porada lekarska wtorek 15.00 18.00 150zł My byliśmy z Matim z powodu szmerów nad sercem - echo serca na miejscu w cenie. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: kardiolog dzieciecy 31.03.05, 15:09 Polecam, my byliśmy tam z Olą i nic nie płaciliśmy! wizyta była z dnia na dzień! MEDSERVICE S.C. PRYWATNA PRZYCHODNIA KARDIOLOGICZNA UL. ŚWIĘTOKRZYSKA 18 WARSZAWA TEL. 829-92-56 (57/58) . Jeśli masz skierowanie od pediatry to wizyta jest na NFZ - bezpłatna. Tylko skierowanie musi być czytelne, chodzi tu o pieczątki! pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: kardiolog dzieciecy 31.03.05, 15:16 no właśnie znalazłam w necie, jeśli ze skierowaniem za darmo, zaraz dzwonię Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: kardiolog dzieciecy 31.03.05, 15:24 ze skierowaniem dopiero na maj- ale się zapisałam Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: kardiolog dzieciecy- Opieńku 31.03.05, 15:29 hmm, widocznie my mieliśmy wtedy wielkie szczęście, pewnie ktoś odwołał wizytę i wpadliśmy na jego miejsce? a co się dzieje czemu musicie iść do kardiologa. Nasza Ola ma niedomkniętą komorę serca to się objawia szmerem po sercem. To zupełnie niegroźne, znika samoistnie w ciągu pierszych dwóch lat życia. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: kardiolog dzieciecy- Opieńku 31.03.05, 15:39 z powodu szmerów nad sercem, wiem, że to jest normalne i znika po jakimś czasie, ale pediatra kazała sprawdzić, bo oboje z mężem mamy niewielkie wady serca. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: kardiolog dzieciecy- Opieńku 31.03.05, 15:50 napewno okaże się,że jest wszystko ok. pozdrawiam i zabieram się za drukowanie następnej partii cv mojego męża ( może ktoś zna skuteczny sposób na szukanie pracy??? jesteśmy zdruzgotani.... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: kardiolog dzieciecy 31.03.05, 16:25 Opieńku zadzwoń na informację medyczną: 827-89-62. Każdy lekarz, który prowadzi działalność na terenie W-wy jest tam zgłoszony. Mówisz, że szukasz kardiologa dziecięcego, podajesz dzielnicę i ona Ci wyszukuje. Powodzenia. Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Antos skonczyl 4 miesiace!! 31.03.05, 18:41 Zamiescilam nowe zdjecia - zapraszam do obejrzenia M.in. przygody z marchewka - brr! Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Ciąży nade mną jakies fatum.... 31.03.05, 22:52 Przedwczoraj wstawiłam do mikrofalówki sterylizator i laktator. Na minutę przed końcem sterylizacji (czyli po 12 min) mąż poczuł zapach spalenizny. Początkowo sądził, że to izolacja kabla zaczęła się topić. Wolałabym, aby tak było. Niestety zapomniałam wlać wody do sterylizatora Pół laktatora zmieniło swój kształt nie do poznania, łącząc się w dodatku ze sterylizatorem i butelką. Kawałek dołu sterylizatora "zespawał" się z talerzem mikrofalówki (na szczęście dało się talerz uratować), podczas ich rozdzielania zrobiła się dziura w sterylizatorze przez którą przepłynął! smoczek Do tej pory trzymamy to dzieło sztuki. Mąż chwali się, jaką to ma zdolną żonę Na szczęście nie gniewał się na mnie, bo widział złość, rozpacz i bezsilność jakie malowały się na mojej twarzy. W końcu poszedł z dymem laktator za 200 zl i pożyczony sterylizator. Jeszcze tego samego dnia kupilismy obie rzeczy. A dziś znowu ZONK. Gdy weszłam po południu do łazienki, zauważyłam trochę wody na podłodze pod szafeczką, na której umocowana jest umywalka. Przez ułamek sekundy przeszło mi przez myśl, że może woda wycieka spod kranu, ale ponieważ remontowaliśmy łazienkę rok temu i wszystko mamy w niej nowe, stwierdziłam, że to niemożliwe i że mąż po prostu nachlapał na podłogę. Wyszlismy z domu na 1,5 godz. Po powrocie zastaliśmy trochę mokrą podłogę i przemoczoną szafkę, która wessała w siebie tak dużo wody, że spuchła. Czyli kolejne 500 zl do tylu. Ciekawa jestem co mnie jeszcze czeka w tym tygodniu. Zaczynam się bać.... Dobrej nocki, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Re: Ciąży nade mną jakies fatum.... 01.04.05, 02:40 Neti, Głowa do góry!Nie jesteś jedyna... Ok. 1,5 tygodnia temu w mojej obecności od kuchennej ściany nagle oderwała sie suszarka wypełniona po brzegi szklanymi naczyniami... Wisiała tam szczęśliwie 3 lata i ... w końcu się jej znudziło. Cieszyłam się, że nic mi się nie stało... A dziś tak bez ostrzeżenia od kuchennych mebli nagle odleciała maskownica, za którą kryją się światełka, spadając na blat z rozmaitymi kuchennymi akcesoriami. Znów miałam szczęście być bezpośrednim świadkiem zdarzeń. Ofiar w ludziach nie było. W świetle tych zdarzeń o niedawnej awarii pralki tylko napomknę.Awaria o tyle malownicza, bo wiążąca się z kilkakrotnym zalewaniem łazienki (a potencjalnie i sąsiadów). Strach blady padł na mnie, bo teraz gdy jest nas piątka pralka pracuje kilka razy dziennie. Panowie naprawiacze wyglądali jakby uciekli z progarmu Usterka. Chciałabym dostawać tyle za godzinę co oni. Ale podejrzewam,że w Polsce zarobki są odwrotnie proporcjonalne do czasu nauki... Grunt,że naprawili. W świetle powyższego myślę,że zły chochlik rozpanoszył się nie tylko w Twoim domu. Tylko mam wątpliwości, czy Ciebie to pociesza... Odpowiedz Link Zgłoś
neti912 Re: Ciąży nade mną jakies fatum.... 01.04.05, 13:42 Iwoku, po tym, co przeczytałam, stwierdzam, że jednak u mnie nie jest tak źle Zastanawiającym jest jednak fakt, że właściwie wszysko dzieje się na Twoich oczach Może masz zdolności, o które byś siebie nie posądzała? Oby jak najmniej takich zdarzeń było w Twoim i moim domu. Pozdrawiam, Aneta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18961953 Odpowiedz Link Zgłoś
franula cisza? 01.04.05, 17:49 Dziewczyny czy wszystkim tak smutno że tak tu cicho od rana? I zniknęło kilka dziewczyn- Rybka, Chrenata, Roxi i inne. A miałam nadzieję że ktoś cos optymistycznego napisze... Moja kochana Kasia rozmarudziła się od paru dni potężnie - juz sama nie wiem czy to nie zęby? Ogólnie to szalenie pogodne dziecko a jak juz cos się działo jesli już nic nie pomagało to dudelek ZAWSZE. A dzis pluje. No i podobny etap jak Wasze czyli zaczęła marudzic na spacerach - śpi ok 1 h ale jak się już obudzi to biegiem do domu bo sie rozdziera - a głosik ma coraz lepszy... jak dotad moje macierzynstwio przebiegało bezproblemowo - widocznie nie ma tak żeby zawze bylo dobrze. Właśnie się drze potężnie, wróci mąz będzie zmęczony i pewnie tyle z niego będzie pociechy że pójdzie spać... Ech.......... Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: cisza? 01.04.05, 18:18 ja czytam, ale komp za czesto u nas okupowany przez meza wiec nie moge sie za bardzo dopisywac. Poza tym dopinamy niedzielna impreze - chrzciny Julka. Bylismy dzis w Galerii Mokotow, bardzo chcialam miec nowe buty na chrzciny, ale jakos nie mialam nastroju zakupowego i nic nie kupilam. Jakos trudno dzis nie myslec o papiezu. W doniesieniach przeczytałam ze papiez powiedzial ze "jest spokojny i gotowy do drogi". Wieczny pielgrzym... Nawet teraz. Franulko, dzieki za rocznicowy prezent!!! Bardzo bym chciala kopie, ale musze zapytac meza w jakiej formie najlepiej, bo jesli komp padnie z mojego powodu to bedzie bardzo zle. Sushi Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Pierwszy ząbek 01.04.05, 18:22 Nasza Olka też marudzi i w domu i na spacerze tylko, że u niej to napewno ząbki bo już jej jeden przebił się przez dziąsło, narazie w jednym punkcie, ale wyraźnie już się bieli i widać, że wychodzi z dziąsła. Polecam Panadol baby i żel calgel. Na spacerze też mi Ola śpi max. godzinę a potem się rozgląda, narazie nie płacze... Dziś ma dokładnie 3,5 miesiąca i pięknie trzyma grzechotki i gryzak, jak leży na płasko to dźwiga głowę razem z klatką piersiową jakby chciała usiąść, leżąc na brzuszku też się ładnie podnosi. Nie łapie się jeszcze za stópki, a ja tak bym chciała żeby już tak robiła, czy wasze dzieciaczki tak robią?? pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Pierwszy ząbek 01.04.05, 18:32 A, jakby ktoras chciała to ponawiam propozycje - na Kasprzaka w tę niedziele lekacj próbna na basenie! co dos pacerów to doam tylkoz e nie jest to spowodowane slońcem bo ma taką bude że jej nie świeci no ale wtedy mało co widzi Joasiu, Kasia ma 4 msc i nie łapie sie jescze za stópki - na arzie za kolanka i to głównie na przewijaku jak ma gołe poza tym przed chwila odkryłam, że ma łaskotki na dziąsłach tzn jak przejechalam gryzakiem w poziomie bo dziąsłach to mimo ogólnego rozmarudzeni zaczęła się śmiac jak szalona no a marudzenie bylo na spanie - niech spi bo mam już dosyć. Dzisiejsza Próba usmażenia naleśników skończyła się tym, że jeden naleśnik był dobry, dwa przypalone a jeden w koszu (bo wylądował na ziemii tak mi sie ręce trzęsły). reszta ciasta czeka na męża... buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 Re: Pierwszy ząbek 01.04.05, 19:52 Asia, Tadziulkowi, też pierwszy ząbek się nieśmiało przebija, tak jak u Ciebie w jednym punkcie. tylko, że u nas nietypowo, bo jest do górna jedyneczka (podobno prawie zawsze najpierw pojawia się dół). Ale na tym jednym nie koniec, czuję że pchają się kolejne. Oby jak najszybciej. Tadzio na razie łapie się tylko za kolanka. stópki czasami ogląda z zaciekawieniem ale do nich nie dosięga pozdr. k. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Ciąży nade mną jakies fatum.... 02.04.05, 10:00 Mnie tez sie zdarzylo wstawic butelki do sterylizatora bez wody (w mojej mikrofali na 5 minut), ale o dziwo nic sie nie stalo Moze jakies resztki wody z poprzedniego sterylizowania uratowaly caly sprzet - nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Ciąży nade mną jakies fatum.... 04.04.05, 13:26 Ech! Przebiłaś po stokroć fioletowe pieluszki i śpichy Matiego, który musi to wszystko nosić i znosić, bo mama miała fantazję włożyć do jego prania nowy fioletowy ręcznik!!! Pozdrowionka i uszy do góry a nowe dzieło sztuki zawsze się w domu przyda )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoku Papież w ciężkim stanie.... 01.04.05, 02:51 Dzis w nocy wstałam bynajmniej nie dla forum.... Chciałam usłyszeć w TVN 24 najswieższe informacje o stanie zdrowia papieża. Wysoko gorączkuje, trawi go kolejna infekcja,spada cisnienie (to symptom narastającej niewydolnosci krążenia) Nic nowego w stosuku do 23 nie podają, ale to lepiej...Bo w nocy mozna by sie spodziewać tylko złych wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: śmieszny sen 01.04.05, 08:21 Dzisiaj śniło mi się, że jak wstałam rano i włączyłam komputer i weszłam na nasze forum to zobaczyłam: "GRUDZIEŃ 2004 - EPIZOD III" Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Papież w ciężkim stanie.... 01.04.05, 09:38 Ja nie jestem ani praktykująca, ani wierząca, ale bardzo porusza mnie stan Papieża. TYm bardziej, że moj Dziadek jest w takiej samej sytuacji, choruje na parkisona, ma problemy z sercem - z wielką godnością i niestety z wielkim cierpieniem przeżywa swoje ostatnie dni. I jest podobny fizycznie do papieża, więc porusza mnie to podwójnie. Dziadek i Papież - dwóch mężczyzn zmagających się z chorobą. Dobra śmierć - godna, spokojna, w domu, a nie w zimnym szpitalu, jest chyba tak samo ważna jak dobre narodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Papież w ciężkim stanie.... 01.04.05, 10:14 Ja tez sledze. Przed chwila bylo Paiez w cięzkim stanie - teraz już w bardzo ciężkim - miał zawał w nocy. Czuję się jakby to dotykało kogos w mojje najbliższej rodzinie, zupelnie jestem na to nieprzygotowana. Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Papież w ciężkim stanie.... 01.04.05, 11:02 Boje się wyjść na spacer,że wróce i wszystko będzie inne.... Modlę się za Ojca Świętego. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia20 Re: Papież w ciężkim stanie.... 01.04.05, 18:27 ja też to przeżywam, choć po swojemu, czyli raczej wszystko sie kłębi we mnie w środku nie potrafię za bardzo takich emocji uwidaczniać, strasznie się boję, że wszystko się zmieni...że wydarzy się coś złego, boję się w tym i tak bardzo trudnym dla mojej rodziny okresie... ( Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 podjęłam dziś ważną decyzję 01.04.05, 09:02 mieliśmy jechać w czerwcu na 3 tygodnie do Norwegii, jak zawsze. W tym roku postanowiłam nie jechać i zostać sama na 3 tygodnie z 2 dzieci. Bez samochodu, z przedszkolem w centrum. Trochę mnie to przeraża, zwłaszcza zawożenie i przywożenie z przedszkola. Ale dam radę, miałam taką samą sytuację we wrześniu, tylko wtedy jedno dziecko było w brzuchu (I przypłaciłam to skurczami i fenoterol poszedł w ruch.) Mam nadzieję, że przez te 3 tygodnie nie zwariuję, Ania Mamy juz... Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: podjęłam dziś ważną decyzję 01.04.05, 09:31 Opieńku, a może jakoś Mama albo Siostra Ci pomogą, np: z zawożeniem Małego do przedszkola? trzymam kciuki za niezwariowanie zresztą będę Cię wyciągac na spacery, aby tak sie nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: podjęłam dziś ważną decyzję 01.04.05, 09:37 Moja kochana rodzinka bardzo zapracowana, więc może raz w tygodniu się uda. Cieszę się, że zostanę sama, takie wyjazdy w pojedynkę dobrze nam robią tylko wolałabym zostać z samochodem. Jeszcze pomęczę męża, może się uda. A na spacery oczywiście się piszę, zresztą zaraz lecę. Ania Mamy juz... Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 do Aguszak 01.04.05, 17:48 Jeśli chodzi o rehabilitację Bartka to wszystko zaczęło sie od netu-poczytałam i doszłam do wniosku że warto sprawdzić. Pojechałam do Ameryki bo tam pracują dwie znajome, a dodatkowo p.Hania, która ma certyfikat na Vojtę-jedyna na nasze województwo. No i się zaczęło...a na instruktaż skierowała mnie dr Aga Wyrobińska, przyjmuje na Dworcowej a pracuje w Ameryce. Teraz mały ma wpisany pobyt dzienny i nie muszę za każdym razem latać po skierow.na instruktaż. Tylko że te kilometry mnie przerażają-jeżdżę z Bartoszem sama-a benzyna kosztuje...Dzisiaj mieliśmy szczepienie-więc 4 dni przerwy. a tak poza tematem to...znamy razem tę samą osobę-atlantis 75-mówi Ci to coś? Pochodzimy z tej samej miejscowości-w sumie kilka domów od siebie a jej mama uczyła mnie w podstawówce. Jaki ten świat mały-oglądam sobie fotki na Zobaczcie a tam Magda!!! Dobrze że zamieściła swoje zdjęcia bo Kubusia jeszcze nie znam- ale to tylko kwestia czasu-umówimy sie na spacer. Pozdrawiam gorąco Ania i synio Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 jeszcze jedno-KARDIOLOG 01.04.05, 18:05 na ćwiczeniach wyszło że Bartosz szybko sinieje-na początku wokół ust a potem cały marmurkowy, a tyłek jak śliwka. podobno w porównaniu z innymi dzieciaczkami-warto sie zainteresować. dzis osluchal go pediatra i dal skierowanie do kardiologa-w sumie uspokoil bo szmery ktore sie slyszy sa normalne ale lepiej zrobic echo.bede dzwonic w pon. do szpitala dzieciecego wiec sie umowie. moze znasz w olsztynie dobrego specjaliste? pozdrawiam raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Witam po świętach 02.04.05, 09:36 No i jestśmy już w domku. Trochę smutno, że tak szybko to wszystko minęło. I my rodzinka czuje niedosyt. Wnusio oczywiście zrobił furore wśród dziadków Jesteśmy już po chrzcinach Kacperek był grzeczny w kościółku i nie płakał nawet przy polewaniu główki wodą. Podróż samolotem też dobrze zniósł, a tak się bałam. No i już zaplanowaliśmy kolejny lot, bo córeczka mojej siostry będzie chrzczona w maju, a mąż będzie jej chrzestnym. Poszliśmy na wizytę do pediatry w Polsce, bo tak jak kiedyś pisałam nie mam do końca zaufania do tutejszych lekarzy (tym bardziej po tym jak na kontroli Kacperka zobaczyłam lekarza, ktory 2 dni wcześmniej kontrolował mnie po porodzie:/) Tak więc dopiero od tygodnia Kacperek przyjmuje witaminę D3. Pediatra pytała czy poci mu się główka przy jedzeniu i tak niestety jest. Ale co to właściwie znaczy? Czy to tylko niedobór tej witaminy? Czy może jakiś inny znak? Powiedziałą też że mam naciągać siusiaczka przy kąpaniu, bo może być stulejka, no ale wy pisałyście, że lekarze waszych maluszków nie kazali, więc mam opory. Powiedziała, że skoro Kacperek tak szybko rośnie to ja również mam brać witaminy, żeby mu ich nie zabrakło w pokarmie (mały waży już około 6,5kg czyli już podwoił swoją wagę a dopiero za 2 dni kończy 3 miesiące - ile ważyły wasze maluchy w 3 miesiącu?). Długo go osłuchiwała, bo stwierdziła, że dzieci które szybko rosną mogą mieć problemy z serduszkiem. Tak więc ta wizyta była troche dla mnie stresująca. Do tego doszły jeszcze moje wizyty u lekarza, bo niestety "różności" któe miały zniknąć podczas ciąży nie zniknęły. Tak więc byłam na 2 zabiegach i widmo jeszcze jednego wisi nade mną. Poza tym Kacperek tak jak wasze maluszki nie śpi już na spacerkach tak jak wcześniej, w związku z tym po jego przebudzeniu pędzimy do domu. Na ząbki jeszcze za wcześnie, ale też już zaczął się ślinić i wciskać piąstki i paluszki do buziaka. Karinko przykro mi, że twój Kacperek nie ma już babci. Trzymajcie się dzielnie. Obejrzałam nowe zdjęcia - są śliczne No i smutno mi z powodu stanu zdrowia papieża Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Witam po świętach - waga 02.04.05, 10:26 Moj Antos te bardzo przybiera na wadze (urodzeniowa 3900 gr, 59 cm). Martwie sie wiec jak bedie mu szlo siadanie, raczkowanie ze spora masa - gdy skonczyl 3 miesiace wazyl 7 kg (90 centyl). Ma aktualnie 68-69 cm (97 centyl) wiec niezly z niego wielkolud Na razie ladnie podnosi tulow i glowke lezac na brzusku, potem kladzie glowe i podciaga kolanka pod pupe (wyglada to troche jak u gasienicy). Jakis miesiac temu pare razy przekrecil sie na bok z brzuska, ale tera niestety przestal to robic. Za nozki nie probuje sie lapac. Kiedy polozy mu sie na brzuszku pieluszke lub zabawke, to ciagnie ja do buzi, ale sam nie wyciaga raczek po przedmioty (np. na macie). Czy sa jeszcze inne mamusie na forum, ktore maj takie duze dzieciaczki? pozdrawiam Ewa Mnie tez przykro, ze gasnie wielki czlowiek jakim byl Papiez Odpowiedz Link Zgłoś
bogdanka04 Re: Witam po świętach - waga 04.04.05, 08:35 Bartosz gdy skończył 3 m-ce (29.03) ważył 7 kg - waga wyjściowa 3670 - po szpitalu 3510. Więc chłop jak dąb )) A ja nadal nie mogę zgubić moich kilogramów + 10 (w ciąży +18) i co Wy na to? Załamka... Odpowiedz Link Zgłoś
zolma1 Re: Witam po świętach - waga 04.04.05, 19:16 Niezły Gigancik Twój Bartosz My dziś byliśmy na szczepionce Mati ma 64 cm i waży 7500 i za tydzień stuknie mu 4 miesiąc.Waga wyjściowa 2900,więc całkiem nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.w4 Re: Witam po świętach 02.04.05, 21:28 hej, pocenie się przy jedzeniu może oznaczać początki krzywicy, która jest powodowana przez niedobór wit. d3. Podawaj Kacperkowi witaminę w dawce w jakiej zalecił lekarz i chodź regularnie na kontrolę. Obserwuj też czy małemu nie zaczęły odznaczać się/wystawać żebra - to też jest objaw krzywicy. Mój synek ma 3 i pół miesiąca i ma nadal duże ciemiączko, mam mu podawać 4 kropelki wit, żeby właśnie się ustrzec krzywicy, waży teraz dokładnie tyle co Twój - 6,5 kg (przy urodzeniu 3170gr). Na ostatniej wizycie też usłyszałam, że mam naciągać siusiaczka. Może w tym wieku trzeba to zacząć robić? pozdrawiam. k. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: do 04.04.05, 13:38 No pewnie, że znam Atlantis, ale niestety tylko z netu. Ale aż korci mnie, żeby przejechać się do Olsztyna. Przez 2 lata mieszkał tam nasz przyjaciel i kilkakrotnie byliśmy u niego. Prawdę mówiąc rozmiłowaliśmy się w tym mieście jezior i lasów )) Zazdroszczę Wam takiego otoczenia na codzień. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: do Bogdanki 04.04.05, 13:42 No pewnie, że znam Atlantis, ale niestety tylko z netu. Ale aż korci mnie, żeby przejechać się do Olsztyna. Przez 2 lata mieszkał tam nasz przyjaciel i kilkakrotnie byliśmy u niego. Prawdę mówiąc rozmiłowaliśmy się w tym mieście jezior i lasów )) Zazdroszczę Wam takiego otoczenia na codzień. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
martynabe Teraz problemy z zasypianiem... 02.04.05, 09:21 Czy doświadczone mamy, które uczyły swoje dzieci samodzielnego zasypiania w łóżeczku, mogą się podzielić swoimi doświadczeniami... Moja Natalka nadal zasypia z cycą w buzi, zupełnie też nie toleruje smoka, więc ja jestem jej uspokajaczem. Ale chyba nadszedł juz czas oduczyć ją tego, zwłaszcza, że to staje sie dla mnie uciążliwe. Czy znacie jakies dobre metody, a co najważneisze metody sprawdzone i skuteczne...? Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re:jestem, jestem:) 02.04.05, 09:50 Witajcie nei zawsze sie udzielam ale czesto Was czytam Wczoraj Lenka skonczyla 4 m-ce Tez mamy problem z zasypianiem-juz tak dlugo bylo dobrze, Mala zasypiala sama w lozeczku a on jakiegos czasu potrzebuje cyca do zasniecia, Pocmokta troche i spi. Od jakiegos czasu zaczely sie placze na spacerach-pomaga wyjecie z wozka i wziecie na rece, po chwili odkladam ja i jest ok. Wlasciwie to nie wiem jak mam ja ubierac i czym przykrywac zeby nie przegrzac. Oj chce mi sie lata! Jestem teraz na urlopie wypoczynkowym a pozniej zamierzam isc na wychowaczy na jakies 4 m-ce. Biore sie za sprzatanie. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 ćwiczenia z dzieckiem- link 02.04.05, 09:59 w dzisiejszych "Wysokich obcasach" kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2626773.html Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Antos skonczyl 4 miesiace! :) 02.04.05, 10:47 Zapraszam do obejrzenia zdjec Odpowiedz Link Zgłoś