Kwiecien 2004, cd. 5 :)

    • inia25 ja szybciochem 12.05.05, 10:19
      dziś będę mało aktywna, bo mamy audit ISO i łażą jakieś kobity ciągle.

      powiem Wam tylko, że Olka miała trzydniówkę - wczoraj ją wysypało

      Pearl - majka supersmile widzę że ma furę jak Mateusz. Jeszcze nie mam dla Ciebie
      tych telefonów, dziś powinnam mieć. Sorki, że to tak się ciągnie
      • kamymama Re: ja szybciochem 12.05.05, 11:04
        Hej! U nas również zagościło słońce:o) Kamcia teraz śpi, ale jak wstanie to zje
        obiadek i go go na spacerek.
        Zauważyłam, że jak biorę Kamę nad ranem do nas do wyrka to śpi dłużej, a jak
        budzi się u siebie to przeważnie po 6-stej. Więc nad ranem jak zaczyna marudzić
        przez sen będę ją brała i się wszyscy wyśpimy do ok. 7-8.

        mamaaga - siuśków Kamci nie brałam, bo lekarka mi powiedziała, że nie ma sensu
        teraz, po leczeniu mam oddać do analizy, czyli dopiero w środę. Jeśli chodzi o
        spotkanie to ja siedzę w Pile i z miłą chęcią Was odwiedzę, najbardziej
        pasowała by mi sobota:o)

        maraska - dzięki za stronkę, powiem Ci, że to nosidło mnie mile zaskoczyło
        ceną:o) Widziałam inne, bardziej toporne z wyglądu i trzeba było za nie dać
        ok.500 zł! To jest super. Maraska, czy Ty mieszkasz w Pucku?

        Zdjęcia Maji śliczne, zresztą nie może być inaczej jak taka ładna z niej
        dziewczyna:o)
        • bebicka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:08
          Czesc
          no u nas tez piekne sloneczko, cieplutko (gdyby jeszcze nie ten zimnawy wiatr
          znad morza... ale nie narzekajmy), takze mam nadzieje ze juz nic nie stanie na
          przeszkodzie naszego mikrospotkaniasmile
          tylko w domu mam szpital na calego, bo maz po zabiegu w poniedzielk i teraz
          potwornie go boli glowa. Mial znieczulenie w kregoslup i chyba za bardzo sie
          ruszal pozniej, stad te bole. Ech wspolczuje musad
          kamymama nie wiem czy to Ty sie juz raz pytalas czy mieszkam w Pucku. W kazdym
          razie nie, mieszkam w Gdansku a w Pucku w szpitalu rodzilam Mateusza.
          A nosidelko tez mnie pozyztywnie zaskoczylo cena i powiem Ci ze naprawde jest
          calkiem ladne.
          pozdrawiam
          Maraska
          • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:24
            Maja śliczna i wcale nie wygląda jak chłopak, gdzież tam!
            My dzisiaj idziemy na zaległe szczepienie z 13 miesiąca, brrrrrrrrrrrrrrr. Mam
            nadzieję, że nie będzie jakiejś mega histerii.
            Dajecie już dzieciaczkom coś smażonego na tłuszczu?

            Chciałam się pochwalić, że z chodzeniem coraz lepiej, od wczoraj wieczorem mały
            robi już po 6-7 samodzielnych kroczków, jestem z niego bardzo dumna smile
            • lgosia1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:35
              dziewczyny oświećcie mnie...
              ostatnio byłam z małym u lekarza na mierzeniu blizny po szczepionce, z którego
              to mierzenia wynikło, że nie musimy mieć doszczepiania. Ale ja zapomniałam się
              spytać, kiedy teraz mamy znowu obowiązkowo odwiedzić przychodnię? i po co?
              • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:47
                W 13 miesiącu jest szczepienie odra-różyczka-coś tam, była jakiś czas temu
                dyskusja o tych szczepionkach, nawet zapamiętałam, że ma być Priorix albo MMRII
                czy coś w tym stylu. U nas na szczęście dają Priorix.
                • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:50
                  odra-świnka-różyczka
                  Właśnie sprawdziłam, że w kalendarzu szczepień podają 13-14 miesiąc, więc nie
                  jesteśmy spóźnieni smile
                • opolanka1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:55
                  Malilka zapachniało mi niemcowna, a dlaczego???..poniewaz moja Zuzia takze była
                  szczepiona Priorixem....dwa razy....teraz bedzie miała jeszcze ostatnia
                  szczepionkę z serri 6 w jednym zamykająca cąły cykl 4rech szczepionek.
                  A co Wy sadzicie na temat szczepienia przeciwko zapaleniom opon mózgowych i
                  zapaleniu płuc????
                  Na szczepionkę przeciwko ospie nie przystałam, niechaj mała takze trochę
                  powalczy to będzie miała silniejszy organizm, przynajmniej tak to widze.

                  u nas nadal sloneczko

                  byłam z mała juz dwie godzinki na dworze, teraz wciagnełyśmy obiadek i moze
                  bedzie spanie, a potem znów zabawa na dworze

                  milego dnia

                  lece oglądnac zdjecia
                  • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 13:01
                    Opolanka, u Was to te szczepionki to są chyba zupełnie inne, bo Priorix w
                    Polsce to szczepionka skojarzona przeciw śwince-odrze-różyczce i nie można
                    zrezygnować z jakiegoś składnika.

                    U nas rano lało, a teraz jest słoneczko smile
                    Dzidziuś śpi a ja piję kolejną kawę...
                    • opolanka1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 13:47
                      Nie, nie Malilka, to ta samszczepionka, ja moze zagmatwanie napisałam, chodizło
                      mi o to, że trzy pierwsze szczepienia to były 6 w jednym, dwa nastepne to
                      własnie Priorix na odrę, świnkę i różyczkę, tylko, ze zostało nam jeszcze jedno
                      szczepienie z tej serii 6 w 1dnym...nie wiem czy w Polsce sa takie
                      szczepionki....a z tego co sie orientuje to chyba w polsce szczepi sie dziecko
                      po urodzeniu, a tutaj dopero bodajze w trzecim miesiacu...
                      Wiec priorix to lek UE...hihi

                      buziaczki
                      mala śpi, zrobiłas mi Malilka ochotę an kawusie, ale dziisja wypilam juz dwie,
                      wiec sobie zapodam czerwoną herbatke...a ha jestem z siebie dumna, w końcu
                      wczoraj ruszyłam an siłownie ..po takim długim czasie, mialo najpierw być około
                      10 miesiaca zycia małej, potem po zakonczeniu karmienia..ale wazne ze w końcu
                      wystartowałam i o dziwo nie mam dzis zakwasów....haha

                      • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 15:29
                        My już po szczepieniu, mały nawet nie pisnął, moje dzielne słoneczko...
                        Maciuś ma 13,5m, waży 10.500, mierzy 80cm.
                        Pediatrze nie podobał się jego odcień skóry i dostaliśmy skierowanie na
                        morfologię, żeby wykluczyć anemię. Mam nadzieję, że wyniki będą ok.
                        • lgosia1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 15:32
                          a na moje dziecko, kto nie popatrzy, to mówi, że on dużo marchewki je. A on
                          wcale tej marchewki za wiele nie je. Już nie wiem.... czy to karnacja, czy to
                          też jakieś poważniejsze problemy???? Nawet pediatra o tej marchewce spojrzała.
                          Tylko, że nikt nie chce wierzyć, że on tej marchewki naprawdę nie jesmile)) Zwalam
                          ten kolor na karnację
                          • malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 21:06
                            Jeszcze Wam powiem, że Maciuś okazał się miłośnikiem lekarzy, gabinetów
                            lekarskich itd. Jak chwilkę czekaliśmy przed szczepieniem w poczekalni to młody
                            śmiał się na cały gardło i walił łapkami w krzesło z radości, mimo że z
                            gabinetu dochodziła histeria i płacze szczepionych bliźniąt. Szczepienia nie
                            zauważył, tak go zafascynował wystrój, a jak już wyszliśmy i ubrałam go w
                            kurtkę to ciągnął mnie za rękę z powrotem, tak mu się podobało. Byłam w szoku,
                            no i oczywiście przeżywałam wszystko sto razy bardziej niż on.

                            Igosia, Maciek też był mocno marchewkowy, tylko że on marchewkę wsuwał w
                            wielkich ilościach, bo ją uwielbia i całą i w sokach, ale skórę to mu zabarwiły
                            jednak soki przecierowe z dodatkiem marchwi i odkąd poszły w odstawkę to tak po
                            2-3 miesiącach kolor skóry wrócił do normy i teraz te soki daję, ale ostrożnie.
                            Ale jeśli Mateusz nie pije takich soków to na pewno karnacja smile
    • bebicka i po spotkaniu 12.05.05, 22:52
      no niestety bylo minelo. Szkodasmile Ale pogoada dopisala nam cudownie, weic
      mialysmy super spacer nad morzem i jeszcvze najpierw troche zabawy u mnie w
      domku, bo Mateusz jak zasnala to spal ponad 2 godziny i przespal godzine
      spotkaniasmile
      Dzieciaki juz sie polubily, ja mysle ze my mamy tez, i tylko wiecej takich
      spotkan, wiecej...
      Zdjecia tez sie porobily, postaram sie podeslac pare.
      Ach i mialam jeszcze koniecznie rpzekazac pozdrowienia od korduli bo jej jakas
      awaria w kompie sie stalasad
      i od siebie tez pozdrawiam
      Acha stwierdzilysmy ze w lipcu pakujemy sie w samochod, wozki do bagaznika i
      zasuwamy Igosiu do Ciebie na party basenowesmile
      • eklon Ja też chcę!!!! 13.05.05, 07:53
        Się z kimś spotkać! Mam ogromniastego doła, bo u nas jak zwykle katar rozwinął
        się w świszczące oskrzela i Michał dostaje biodacynę i hydrocortison, na
        dokładkę eurespal i inhalacje z pulmicortu! Nie wiem, jak jego biedny tyłek i
        żołądek to wytrzymają. Na dokładkę mąż wyjechał wczoraj w delegację wróci
        dopiero w przyszłą sobotę ;-(
        Aha nasza pani pediatra kazała nam podawać równieć vibovit i mam zgryza, bo czy
        dziecko powinno go wypić jednym duszkiem, czy też może on sobie trochę postać w
        butelce?

        Poza tym wreszcie doprowadziłam dom do jako takiego porządku po ustawianiu
        nowych mebli. Nie wiem, czy one też nie doprawiły trochę Michała, wprawdzie
        pierwszą noc po zamontowaniu spał u babci, ale one nadal śmierdzą formaldehydem
        i być może to mu trochę zblokowało oskrzela!
        Mebelki udały nam się w 100% wpradzie pokój nie wygląda może na superdziecinny
        ale przynajmniej w szafkach mamy dużo miejsca na moje i Michała rzeczy i przede
        wszyskim ja jego zabawki. Przynajmniej można je schować tak żeby się na nie nie
        kurzyło!

        Poza tym siedzimy w domu mimo, że pogoda trochę lepsza! Choć do upałów jeszcze
        daleko... Poza tym ciśnienie leci chyba na łeb na szyję, bo od dwóch dni
        potwornie boli mnie głowa!

        Kinga mam nadzieję, że audyt się udał!

        Lgosia, nie chcę Cię martwić, ale u mojego kuzyna właśnie przez kolor skóry
        wykryto uszkodzenie wątroby. Na szczęście udało się ją trochę zaleczyć i teraz
        funkcjonuje w miarę normalnie, ale on o drinku, frytkach czy golonce może tylko
        pomarzyć!
        • inia25 Cześć 13.05.05, 08:58
          audyt się udał, wspaniała Pani audytorka miała nas audytować o 11.30 i łaskawie
          na nia pełni stresu czekaliśmy do 16.30 - dodam że o 16 powinnam wychodzić z
          pracy. A Pani nam tłumaczyła - bo je nie wiedziałam że jeszcze do Państwa mam
          przyjść..... Ech babsko! No ale nasz dział pracuje najlepiej z całej firmy
          (według audytorki), doskonale prowadzona dokumentacja, archiwizacja i
          korenspondencja z klientami. Chyba pójdę po premie do prezesa!

          Jeśli chodzi o party basenowe, to ja proponuję w drugiej połowie lipca, jak
          będę w międzyzdrojach, to dołączę do wassmile

          Eklon - jak następnym razem będę w sobótce, to nie daruję Ci spotkania, żebyś
          nie była poszkodowanasmile

          Generalnie muszę wam powiedziec, że mam dziś kiepski dzień, bo wczoraj byliśmy
          z mężem i znajomymi na night shopping i nic sobie nie kupiłam. A mój mąż
          owszem. Jestem zła, bo znowu mnie dopadł problem moich rozmiarów - tzn jak
          przymierzam np, garnitur, to spodnie są ok, a góra o 2 rozmiary za kusa!
          Cholera, chyba pojde na operacje plastyczna zmniejszenia piersi (moj mąz
          proponuje mi operację mózgu). Ech ale jestem zła.....

          Ale dzis piątek 13-go, więc życze wam wszystkiego naj i pozdrawiamsmile
        • malilka Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 09:03
          Dzisiaj rano byłam na pobraniu krwi i Maciuś znowu nawet nie pisnął, tylko
          śmiał się i gadał po swojemu. Twarde mam dziecko, ale to po mamusi- ja ponoć
          uwielbiałam chodzić na szczepienia i pobieranie krwi jako dziecko... No cóż,
          nic mi z tego nie zostało smile Sobie też zrobiłam morfologię, bo czuję, że prawie
          roczne karmienie spowodowało potężną anemię, no ale moż się mylę. W każdym
          razie czuję się słabo, miewam zawroty głowy, jak do tego dołożyć brak
          łaknienia, no to nie za wesoło...

          U nas dzisiaj po raz pierwszy od dawna ciężka noc- Maciuś jak się obudził o
          0.45 to zasnął dopiero o 2.15. Co chwilę popłakiwał, jęczał, marudził- no jak
          dla mnie ewidentnie zęby.
        • kamymama Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 09:04
          ...i ja też chcę się spotkać!
          mamaaga i ania300 trzeba wygospodarować troszkę czasu i się zgadać:o) Teraz
          taka ładna pogoda się robi.

          Dalej szukam jakiś wczasów, co mi sie oferta podoba to nie mogę się zdecydować.
          Z takim podejściem to mnie zima zastanie;o)

          Kurcze, przez tą chorą moją biedną tarczycę zaczynają mi oczy puchnąć i
          podobno, tak powiedział lekarz, zaczyna mi się robić wytrzeszcz! Narazie jest
          mały, bo 1 mm, ale to się lubi powiększać:o( Nawet ciemnych okularów nie założę
          żeby ukryć wytrzeszcz, bo będę gałkami skrobać po szybkach:o(

          Od dziś staram się przestawić Kamcię na 1 drzemkę w ciągu dnia. Mam nadzieję,
          że Kama wytrzyma gdzieś do 12-13, przeważnie pada o 10-tej. No zobaczymy co z
          tego wyjdzie.

          Słoneczko świeci, tatuś ma dziś wolny dzień więc spędzimy go cały na zabawie na
          dworze, jakieś huśtawki, piaskownica - Kamcia jeszcze nigdy w niej nie
          siedziała.

          Miłego dnia, a chorym dzieciaczką Kamcia przesyła buziaka, niech szybciutko
          wracają do zdrowia.
          • opolanka1 Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 10:05
            Hej Babeczki!!!

            Juz piątek, a przed nami długi weekend, poniewaz w Niemcowni poniediząłek jest
            wolny, ale prognoza pogody mówi, że będą deszcze i deszcze...i znów dom, cztery
            ściany, ale mam nadzieję, ze zabawa w rodzinke bedzie udana..hihi

            Co do spotkań, to Wam cholernie zazdroszczę...jak czytam, to serce mnie ściska,
            ze ja tak nie mogę...Wczoraj z mała bylam w piaskownicy, jakoś dziecię moje
            garnie sie do innych ale z welką tonacją, siedziała prawie dwie godizny koło
            grupki dzeciaczków, ale bawilasie sama....tamte szprechały a my sobie po polski
            rozmawiałyśmy, znaczy ja prowadziłam monolog, a zuzia od czasu do czasu cosik
            jekneła.....

            ok uciaam, co by pobyć na dworze dzisiaj ile sie da, przed oberwaniem chmury

            miłego dnia dziewuszki


            Kamymama, trzymamk kciuki, u nas przejscie an jedną drzemke przeszło samo,
            bezboleśnie, tylko, ze mala moja to raczej do śpiochów nie należy,najtrudniej
            jest przetrzymac parę dni, ale potem dizecko wpada w ten rytm ijest już dobrze.
            Koleżanka własnie jest to tym etapie, mały zasypia około 12.oo i śpi gdzieś
            dwie godiznki, a potem do 19.00 jest ok, tylko rpzyklei się do podusi i śpi do
            rana....

            Choruskom życzymy powrotu do zdrowia

            Maciusiu, ale dzielny facet jesteś...taki bohater...u już widze, ze moja
            córcia dorze trafiła....hihi

            no teraz to już koniec wypocinek

            papa
    • pearl24 my też po szczepieniu 13.05.05, 12:20
      My także byłyśmy wczoraj na szczepieni i też musze pochwalic moją odważną
      dziewczynke-nawet nie zauważyła że dostała szczepionkę.Zajęta była czytaniem
      ulotkismile
      Maja mierzy 80cm i waży 11,5kg więc kawał kobity z niej.

      Co do party basenowego to ja też bede w Szczecinie w lipcu-może rzeczywiście
      uda sie nam to spotkanie?
      No i jak pogoda sie poprawi to spotakjmy sie w wawie dziewczyny,na jakims
      spacerku.

      I jeszcze-rozmawiałam z lekarką na temat odstawienia od piersi-i dała mi radę
      że najlepiej oddać małą do dziadków na kilka dni.I chyba to bedzie
      rozwiązanie,bo Maja jest bardzo "cycusiowa".Chyba monikaps opisywała kiedyś jak
      jej Ewa szaleje jednocześnie wisząc na piesri i z Majką też tak jest-do cyrku
      by sie nadawała.
      A że śpimy nadal razem-z tym walczyc na razie nie zamierzam-to rano ma pole do
      popisu-podnosi bluzkę,zasłania,całuje mnie w szyje, w brzuch,a to przyssie sie
      do jedej a to do drugiej piersi,a to próbuje z piersią w buzi zrobić fikołka
      lub położyć nogi na ścianie-komedia mówie wam.Więc chyba ze mną w zasiegu
      wzroku nie da sie odstawić-jednak żal mi juz troche ale mam dosyć powoli.

      dobra uciekam uśpić małą.
      pozdr
      • lgosia1 Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 12:37
        no to czekamy z Mateuszem na lipiecsmile.

        eklon nie wiem teraz co zrobić z tym kolorkiem skóry u małego. I tak mnie
        wszyscy uważają za taką, co to tylko chorób szukasmile. Już sobie wyobrażam, co
        powie nasza pediatra jak ją o to zagadnęsmile Ale zagadnąć to zagadnęsmile
        • inia25 Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 13:11
          a my po audycie - ISO mamy już w kieszenismile

          ale co u nas:

          ola sika na nocnik na calego i rano po spaniu i wieczorem przed kapielą. Czasem
          i kupa wpadnie, jak w ciągu dnia ją wysadzę. Tak wiec z nocnikiem sie
          zaprzyjaznila i jest super.

          ola weszla w etap - "wezme was na przetrzymanie" jak jej czegos zabraniam, to
          drze sie w nieboglosy, tupie, wali raczkami. olewamy wtedy jej reakcje, ale
          patrzymy jej gleboko w oczy. ola wie juz ze z nami nie wygra, wiec szybko sie
          poddaje i wraca do swoich zajec. w tym jestesmy konsekwentni oboje i tak mamy
          zamiar trzymac.

          na szczepienie idziemy we wtorek - czy to szczepienie jest platne?

          no i nie wiem co jeszcze chcialam napisacsmile
          wpadne pozniej
          • malilka Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 13:27
            Inia, my dostaliśmy Priorix za darmo.

            Maciuś też lubi czasem potestować granice naszej wytrzymałości, ale ani ja ani
            niemąż nie mamy na razie problemu z byciem konsekwentnym, myślę że prawdziwe
            próby się zaczną jak nam się młodzież zacznie rzucać na podłogę w sklepie z
            ogłuszającym wyciem, albo coś w tym stylu smile

            Pearl, są różne szkoły na odstawianie, życzę Ci, żeby poszło bezboleśnie. Tylko
            pomyśl czy Maja zniesie dwa stresy na raz- odstawienie i brak domku i mamusi...
            Ja bym chyba wolała wspierać dziecko w tych trudnych dla niego chwilach, no ale
            musisz sama zdecydować. W każdym razie u nas nie było żadnej trudnej chwili,
            choć mały też był cycomaniakiem i mam nadzieję, że u Was będzie podobnie.

            Jak widzę nocnik, to mam ochotę go kopnąć! Ja temat odpuściłam, wiem i czuję,
            że moje dziecko jest na to za małe, ale nocnik tkwi jak wyrzut sumienia smile Ale
            nie chowam go bo ma stać w celu oswajania z tematem. Maciuś jest naprawdę w
            tyle z kontrolą potrzeb fizjologicznych, jak muszę mu zmienić pieluszkę pół
            godziny przed kąpielą to już nie nakładam pampersa, tylko wkładam mu samą
            tetrę, bo by mu pupcia trochę pooddychała. I wyobraźcie sobie, że muszę go
            pilnować, kiedy zrobi siusiu, bo on to by mógł pół godziny biegać mokry od pasa
            do kolan i nawet tego nie zauważy! No nic dziwnego, że ani w głowie mu wołanie
            na nocnik... Spróbuję za jakieś 2 m-ce, nie chcę go wysadzać póki nie zacznie
            wołać, bo nie mam do tego cierpliowści i już. Oj tam, najwyżej jako ostatni
            pożegnamy się z pieluchami, w końcu to żadna tragedia.

            A z śmiesznostek, to Maciuś potrafi pokazywać jak myje głowę i dzisiaj rano
            przyniósł z łazienki szampon, usiadł z nim i zaczął sobie myć głowę, myślałam
            że padnę ze śmiechu tak komicznie wyglądał. A swoją drogą to chyba czas kupić
            mu pierwszy szampon, dotychczas te mikre włoski myliśmy pianą z wanny...

            Zdrówka dla Michałka!
            • inia25 umarłam ze smiechu 13.05.05, 13:33
              jak poczytalam na emamie wątek pt "smieszne rozczarowania z dzieciństwa" polecam
            • ja_sylwia Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 15:49
              Malilka, nie przejmuj się nocnikiem, ja nawet jeszcze nie pomyślałam o tym,
              żeby go zakupić - uważam, że jeszcze jest za wcześnie i olałam temat. Znając
              mojego szkraba, to on będzie tym ostatnim, co siądzie z rozmysłem na nocniksad(
              • malilka Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 12:36
                Słoneczny weekend przyszedł i cisza na forum, że hohoho...

                Maciuś dzisiejszą noc już przespał normalnie, uff. Wczoraj rano jak się
                obudziłam, to byłam kompletnie nieprzytomna i nie mogłam się podnieść z łóżka,
                a musiałam, bo pediatra powiedziała, żebym zrobiła jednak morfologię dziecku na
                czczo. I tak sobie przypomniałam, że przez tyyyyle miesięcy prawie każda noc
                tak wyglądała, a ja jakoś żyłam i dawałam radę. Poród znacznie przesuwa granice
                wytrzymałości, wcześniej sobie nie wyobrażałam, że mogę parę miesięcy spać po
                kilka godzin na dobę, a jednak to możliwe... Matki niemowląt (zwłaszcza tych
                gwarantujących nocne przeboje) powinny w jakichś maratonach startować smile)))

                Maciuś ma dzisiaj imieniny, ale do mnie jakoś nie przemawia świętowanie imienin
                u tak małego dziecka. Jakoś imieniny kojarzą mi się z dorosłymi. Dostał co
                prawda drobny prezencik, ale chyba zarzucimy świętowanie imienin do czasów co
                najmniej nastoletnich.

                Postanowiłam, że już nie będę wracać do kaszek, wyrzuciłam wszystkie co miałam
                i koniec. W końcu skoro dziecko chce jeść dorosłe jedzenie to nie będę go
                namawiać do niemowlęcych papek. Staram się robić małemu codziennie ciepłą,
                raczej nabiałową kolację, napiszę Wam co już dawałam i jak macie jeszcze jakieś
                pomysły to piszcie pls, bo mnie już ciężko wymyślić coś jeszcze.

                *jajecznica na parze z pieczywem
                *omlet
                *placuszki z jabłkami smażone bez tłuszczu
                *ryż/makaron z jogurtem i truskawkami (Maciek nie lubi)
                *ryż z duszonym jabłkiem z cynamonem
                *pierogi z serem
                *kluseczki z serka homogenizowanego
                *naleśniki
                *placuszki z twarogu smażone bez tłuszczu

                A tak przy okazji- czy dajecie już coś smażonego na tłuszczu? Ja nadal nie, ale
                niektórych rzeczy nie da się przyrządzić bez smażenia sad
                • kamymama Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 13:37
                  Hejka! Malilka chyba dziś same będziey na forum;o)

                  Kamcia spała dziś do 8:10, no ale zasnęła wczoraj o 9:30. Przetrzymałam ją i
                  była tylko jedna drzemka od 11:30 do 13-stej. Potem na spacerek i siedziałyśmy
                  na polku do 18-stej. Zmieniam jej cały cykl spania, a co za tym idzie zmieniają
                  się też pory posiłków. Rezygnujemy z jednego mleka, teraz będzie dostawać: rano
                  mleko z kaszką, ok.10:30 drugie sniadanko, ok.14 obiadek, podwieczorek o 17-
                  stej jakies jabłuszko, serek wiejski, danonka lub inny jogurcik, no i o 20:30
                  na kolacyjkę mleczko z kaszką. Wczoraj już tak było i mała nie narzekała na
                  głód:o)

                  Malilka nie mam zielonego pojęcia co byś mogła jeszcze robić Maciusiowi, jak
                  dla mnie to on ma bardzo urozmaicone kolacyjki:o) Tak sobie myslę...próbowałaś
                  biały serek ze szczypiorkiem i pomidorkiem (Kama bardzo lubi), albo z miodem?
                  Zresztą ona wszystko zje co nie jest słodkie. Też myslałam o smażonych
                  potrawach, przyszły mi na myśl racuchy, tylko Kama ich nie zje, chyba, że bym
                  je zrobiła na slono:o) Wydaje mi się, że smażone może być, tylko pod warunkiem,
                  że sie tłuszczyk nie przypali.

                  • opolanka1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 14:35
                    Hej dziewuszki

                    ja do was takze dołaczam aten sobotni dzionek..własnie mała śpi. Ciesze sie ,
                    ze udało Ci się przetrzymac Kamcie...tak jak pisałam wczesniej, małej przysżło
                    to samoistnie...i po pewnym czasie przeszliśmy na 4 posiłki....w tym jeden w
                    postaci deserku z owoców...oczywiscie jak mała lata na dworze, to chapsnie
                    wafla ryżowego, albo chrupki kukurydziane, ale konkrety to śniadanie, obiad i
                    kolacja.

                    Malilka, Zuzi Także zaczyna próbowac coraz wiecej i najlepiej z naszego
                    talerza..ostatnio cacyki, z czosnkiem i nic nawet grama grymasu na twarzy, ale
                    kawałek pizzy domowej roboty, to nie przypadł jej do gustu.
                    Nie wiem, ale serek ziarnisty ze swierzym startym ogórkiem, sałatka pomidor ,
                    ogórek, trochę jogurtu...Zuzia ostatnio zajadała sie paluszkami, kiedy zrobiłam
                    dla nas szybko sałatkę z puszek, jak ją nazywam, daje wtedy groszek, kukurydzę,
                    oraz czerwoną fasole, wszytsko z puszek, do tego majonez, raz dwa mieszam i
                    gotowe...Pasta z jajka na twardo z odrobina jogurtu i majonezu, jak kto woli,
                    można takze dorzucic tuńczyka, czy ser żółty, i zmiksowac...Zuzi takze smakuje.
                    Mała takze uwielbia jak rpzygotuje jej kanapki z serem żółtym i ogórkiem,
                    pokroje w takie małe kostki, ze moze je sobie sama bez problemów wkladac
                    pojedynczo do buzi,

                    a teraz dla mam przepis....cała kostka fety i dwie czerwone papryki, miksujemy
                    do uzyskania pasty...pychota, zajadam sie tym własnie

                    miłej soboty
                    trzymajcie sie cieplutko
                    • mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 14:49
                      hej hej
                      Pozdrawiamy serdecznie ze słonecznej Bydgoszczy smile.
                      Ja dosłownie na momencik bo korzystajac z tego, ze mała jest u babci mam zamiar
                      gruntownie posprzatac mieszkanko, zeby na cąły tydzień starczyło hihi....

                      Malilka ja to przy Tobie dopiero jestem noga w kuchni... troszke urozmaiciłaś
                      Mackowi jedzonko ...jestem pełna podziwu.

                      Mała coraz cześciej rwie sie do "naszego jedzenia" i własnie zastanawiam się
                      czy przyprawione potrawy jej nie zaszkodza, Jak czytam posty Opolanki to myslę,
                      że nie ale jak przyjdzie co do czego małą je jałowiznę sad. A wiec jakich
                      przypraw uzywacie no i co z tym smażeniem????
                      Oj chyba musze sobie poczytac o tym jedzeniu.... mała uwielbia rzodkiewki wink))
                      Nie mam pomysłów na sniadanka sad(( .... dzisiaj dałam jej płatki kukutydziane
                      z mlekiem i nie chciała ...

                      Musze sie pochwalić ... moje dziecko nie je juz w nocy...udało mi się !!!!!
                      Dostaje butle miedzy 5 a 6.30 i jeszcze spi smile)). Dla mnie to sukces smile))

                      Malilka podawałas wage i wzrost Maciusia ...a to 13,5 czego sie tyczyło??? Jeny
                      ja chyba jestem jakaś niekumata ale 13,5 miesiąca to On przeciez nie ma.

                      Dziekujemy za wszystkie zdjęcia ...czekamy jeszcze na Ewunie bo w końcu zdjecia
                      do na nie dotarły.

                      aaaa ... Matylda chodzi coraz lepiej, chociaz narazie na 4 i tak jest jej
                      najwygodniej smile)) Wycieczki na nózkach są coraz częstsze i dłuższe smile))
                      Doczekałam sie w końcu.

                      papa
                      zabieram sie za odkurzanie
                      • opolanka1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 16:56
                        Mamaaga1, ja nieprzyyprawia rzeczy solą czy pieprzem, stosuje natomiast zioła,
                        jak gotuje zupę, dale lisc laurowy, majeranek, tymianek, do smaku kawałek
                        imbiru, a dzisiaj dałam cebule, co by zupa miala bardziej wyrazisty smak,
                        gotowałam ją z miesem, potem wyrzuciłam, dodalam marechwke, seler, por, i
                        ogórki kisozne, potem na koniec ryż i wyszła ogórkowa z ryżem, mala
                        wciagaa...te zupe zrobiłam tlyko z lisciem laurowym...ale jak np robie sos
                        pomidorowy to dodaje oregano, i cebule czosnek, potem to miksuje aby nie było
                        tych kawałkow czuć
                        a ostatnio robiłam fasolę po brytońsku, tylko dałam kawałek szynki bez
                        konserwantów, a tak t dusilam w osobnym garku paprykę czerwoną i marchewke do
                        tczasu aż były prawie miekkie, dorzuciąłam do sosu, a dla zagęszczenia skórki
                        chleba bum do garka......potem na koniec fasole, postało trochę na
                        ogniu...pychota. Zuzia nie miala zadnych przebojow brzuszkowch

                        ok uciekam na spacerek


                        a ha i gratulacje, że udało sie Matyldzie nie podac jedzenia w nocy ...tym
                        większy sukces, bo im większe dzieciątko tym trudniej....super!!!!!!opije to,
                        łykem herbaty zielonej....hihi
                        • mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:07
                          Opolanka dzieki za informacje kulinarne smile bede misiała spróbować bo
                          zauwazyłam, że Matylda tez lubi wyraziste smaki smile))
                          Podrzuć jeszcze jakies pomysły kulinarne...bede baaardzo wdzięczna bo pomalutku
                          próbuje wyelimunowac gotowe dania i przestawic małą na "normalne jedzenie".

                          Co do spotkań .... jesli tylko uda mi sie namówic męża lub rodziców na
                          odwiedziny u babci (Mieszka w Niemcowni koło Hanoveru) to może uda nam się
                          spotkac smile)). Tylko , że do Ciebie to niezły kawałek wink. Nic nie obiecuje ale
                          fajnie by było .

                          Moje sprzątanie dobiega końca...jeszcze tylko prasowanko ... ciekawe jak mała
                          sprawuje się u dziadków ....
                          • malilka Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:20
                            Mamaaga, gratulacje z powodu zaprzestania nocnego karmienia! Zwłaszcza że
                            Matyldzia to był trudny przypadek smile Super, że się udało. A Maciuś w dniu
                            szczepienia miał 13 miesięcy i 1 tydzień, mnie się trochę poplątało, no ale
                            przecież tylko o tydzień!

                            Kochane, nastrój mam nie najlepszy, bo jutro kończę trzydziechę, chlip chlip...
                            Już nie będę dwudziestoparolatką, buuuuuuuuuuuuuu sad(((( Dobrze, że
                            przynajmniej synka udało mi się urodzić przed 30tką smile
                            • mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:26
                              Ale szłam w dobrym kierunku ...z tymi miesiacami, nie wiem dlaczego ale
                              ubzdurałam sobie, że Maciek jest młodszy od Matyldy...

                              Malilka jutro tu pewnie nie zawitam, więc wszystkiego naj naj z okazji
                              trzydziechy smile))). Spełnienia marzeń, samych radosnych dni, duzo radości z
                              Maciusia i niemęża smile)).

                              Czy któras z was ma może wersje elektroniczną "Jezyka dwulatka"???? A może
                              któraś czytała i wie czy warto to cudo kupić...musze byc przygotowana bo moja
                              córcia to cięzki zawodnik a nie chcę scen typu wyjące, leżące w sklepie i
                              histeryzujace dziecko ... wink

                              pa
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 14.05.05, 18:44
      a my dzis na sportowo-weekendowo-wakacyjni. bylismy na dzalewem domaniowskim
      (pod radomiem) na kiteach.Tatus moczyl sie w wodzie a my na brzegu sie
      bawilysmy w piasku, super. zupe dla oli podgrzewalam w rozzazonych weglach na
      grilu - niezle. bylo bardzo bardzo fajnie.

      malilko - no tymi swoimi potrawami bardzo mnie zaskoczylas jako "kulinarna
      noga" (sama sie takk nazywasz). pomysly super. mozna njeszcze podawac ryz ze
      smietaną i cukrem, jajko sadzone, grzanki z jajkiem.
      Co do smazenia na tluszczu - juz od dawna smaze oli rozne rzeczy na oliwie z
      oliwek. a jesli chodzi o przyprawy to uzywam dla niej wszystkich przypraw bez
      wyjatku.

      jako ciekawostke -ola zjadla ostatnio pol cytryny bez skrzywienia siesmile

      uciekam, bo lece z tesciowa na koncert (szok w trampkach, ale zaprosila, wiec
      pojde)
    • inia25 malilka sprawdz poczte, bo chyba był listonosz 15.05.05, 00:11

      • kamymama Malilka :o) 15.05.05, 12:23
        Wszystkiego najlepszego życzę Ci w tym pięknym dniu, aby Twoje życie szło
        prostą drogą, a wszystkie wzniesienia były lekkie do pokonania. Dużo szczęścia,
        radości z Maciusia i niemęża, no i następnego dzidziusia:o) Buziaki od Kamci.
        • ania300 Re: Malilka :o) 15.05.05, 12:42
          Malilko, 100lat, 100lat w zdrowiu, szczęściu i pomyślności, odkrywania coraz to
          nowych uroków bycia mamą i spełnienia w związkusmile

          Ach, trochę mnie tu nie było, posty poczytałam po łebkach, tyle
          naprodukowałyście, że nie mam mocy wszystkich przeczytać uważniesad(

          U nas zaczęło się samodzielne chodzenie, Kuba do tej pory był strasznym
          tchórzem , bez maminej rączki nie chodził, a na hasło "ja tam nie idę",
          zatrzymywał sie i wracał posłusznie bliżej mnie. Niestety, to się skończyło, ja
          mu hasło, a on puszcza moja rękę i idzie samsmile

          Oprócz tego, szczepienie jeszce przed nami, dopiero pod koniec maja.

          W czwartek bylismy u znanej pani profesor, specjalistki od celiakii, żeby
          obejrzała młodego. Mamy go przez pół roku futrowac glutenem, a potem badanie
          krwi na obecność przeciwciał. Wtedy sie okaże czy odziedziczył po tatuśku tą
          chorobę czy nie. Winiu, a jak tam Twoje badania? Czy już coś wiadomo? Pani
          prof. mówiła że czasem choroba przebiega bezobjawowo, nawet nie ma we krwi
          antygenów, a potem po kilku latach wyłazi niespodziewanie.

          Zauważyłam też u młodego że mu oko dziwnie ucieka, do końca maja wybiorę sie do
          okulisty dziecięcego, ale bądź tu mądry i znajdź dobrego w Brzydgoszczy....sad
          Trudno, jeśli będzie musiał nosic okulary, to będzie nosić, nie on jeden, ważne
          żeby wzrok miał dobry.

          W temacie praca i opieka nad dzieckiem cały czas myslę o wychowawczym od
          września, może miałabym czas żeby wieczorowo zrobić koledż nauczycielski z
          francuskiego. Zawsze chciałam jescze troszkę postudiować ale nigdy jakos nie
          było na to czasu, może na wychowawczym sie da?

          Pozdrawiam was ciepło z deszczowej Bydgoszczy, ściskam wszystkie kwietniowe i
          majowe panny i kawalerów, papa

          • opolanka1 Re: Malilka :o) 15.05.05, 17:13
            Malilka, otwiera sie przed Toba nowa , kolejna dziesiateczka....z tej okazji
            życzę Ci aby bycie mamą, i partnerką niemęża, zawsze miało koloryt, pasję, aby
            Cię umacniało i przynosiło niewiarygodną radość, miłośc i spełnienie. Aby kazdę
            dziecko, któe bedziesz nosić w sobie, wymagało mniej poswiecenia i pracy, abyś
            mogła sie wyspać.....Zycze Ci odkrywania świata kulinarnego jeszcze mocniej i
            dogłębniej,
            ,,,,,a poza tym, życzę abys zawsze miałą dostęp do kompa, i była z nami!!!

            Duze buziaczki Kobitko!!!!

            Opolanka i Zuzia
            • bebicka Re: Malilka :o) 15.05.05, 22:50
              Maliko, jako doswiadczone 30-stka... hehe sprzed parenastu dnismile zycze Ci zeby
              swiat jawil Ci sie zawsze w kolorowych barwach, zeby otaczali Cie wspaniali
              ludzie i spelnialy sie marzenia. I pamietaj 1975 to najlepszy rocznik w XX
              wiekusmile! nie daj sie przekonac ze jest inaczej!
              Maraska '75
              • kordula3 Re: Malilka :o) 16.05.05, 08:04
                ja też życzę ci malilko samych wspaniałych chwil, radości, miłości i spełnienia
                wszystkich marzeń. bądź szczęśliwa!

                i tobie bebicka też oczywiście wszystkiego naj, naj! niech każdy dzień będzie
                przepełniony kolorowymi wrażeniami! a spacery nad morzem niech dodają ci sił!

                a u mnie już necik działa smile hurra! tylko pobieżnie przeczytałam posty, więc
                zaraz lecę poczytać doładnie i wtedy cosik napiszę; między innymi o naszym mini
                spotkaniu z bebicką. postaram się też wysłać jakieś foto.

                pozostało mi życzyć wam udanego i pogodnego dnia (u nas pochmurno sad )

                paaaa!
    • inia25 poniedziałek 16.05.05, 08:42
      wczoraj w nocy miałam niezłą przygodę z olą. Tzn: położyłam ja spać i usnęła
      tak około 20.30. Po 2 godzinach zaczęłą płakać przez sen, ale tak przeraźliwie,
      że nie mogłam wytrzymać. Utulenie nie pomogło, więc postanowiłam ją obudzić, bo
      pomyślałam, że coś złego jej się sni. Przez 10 minyt nie mogliśmy jej dobudzić.
      Jak już sie udało, to ola wciąż płakała i już az się od tego płączu zanosiła.
      chyba ze 20 minut ją uspokajałam. Dodatkowo obejżalam zęby no i wydaje mi się,
      że wychodzą jej górne 2. Dostała paracetamol, posmarowałam jej dziąsła żelem i
      po jakiś 15 minutach padła ze zmęczenie. Spała do rana, jak wychodziłąm do
      pracy to nawet oka nie otworzyłą. No i mam pytanie - dobrze zrobiłam że ją
      obudziłam?

      no i mam pytanie do dziewczyn z warszawy - nie pamiętam któa pisała o tym, że
      gdzieś na wołoskiej (chyba) kupowała baby orajel. Nasz już się skończył i
      poszukuję nowego. Napiszcie mi, gdzie jest ta cudowna apteka, w ktorej można
      kupic ten żel?

      pozdrawiam
      • kamymama Re: poniedziałek 16.05.05, 09:22
        Hejka!
        Przyzwyczajanie Kamci do jednej drzemki wczoraj poszło gładko:o)
        Przetrzymalismy ją do 12:20, padła w kilka minut. Spała 3 godzinki! Wieczorkiem
        zasnęła przed 21-wszą. Najgorzej było rano, w godzinie jej poprzednich drzemek
        marudziła, popłakiwała, oczka tarła, a my zabawialiśmy, robiliśmy samoloty.
        Tatuś składa ręcznik na kilka części, daje jej pod paszki i za końcówki
        ręcznika podnosi i wywija we wszystkie strony - jaka ona jest wtedy ucieszona:o)
        Z dnia jestem zadowolona, ale nocka to był koszmar! Kamcia popłakiwała przez
        sen co 20 min. Spała z nami, bo ja bym nie dała rady chodzić do niej, padła bym.
        Spuchnięte dziąsła ma od stycznia i nic nie wychodzi, bidulka się męczy. Moje
        oczy są spuchnięte, popękane zyłki, co już zaczynałam przysypiać to Kamcia
        zaczynała popłakiwać i tak do 5 rano.
        Lecę jej zrobić drugie śniadanko.

        • eklon Re: poniedziałek 16.05.05, 10:14
          My z zaległymi życzeniami dla Malilki!
          Sto lat zadowolenia z życia, Maciusia i oczywiśnie niemęża!
          A trzydziestka to na prawdę piękny wiek! Wiem, bo sama mam już 30,5! A moja
          koleżanka która właśnie 05.05 skończyła 31 powiedziała, że dopiero teraz czuje
          się stara!

          My nadal chorujemy. Dzisiaj byliśmy na kontroli. Zastrzyki odstawione i
          dostajemy teraz Klacid w zawiesinie i niestety nadal hydrocortison ale w
          tabletkach! Po prostu nie chce mi się już nawet pisać jak to u nas wygląda. Na
          środę umówiłam się na prywatną wizytę do chwalonej w całej okolicy pani
          alergolog! Zobaczymy co powie?! Bo u Michała kaszel nie jest chyba oskrzelowy
          tylko raczej astmatyczny!

          Wczoraj próbowałam przestawić Michała na jedną drzemkę! Wytrzymał do 11.15 i
          zasnął na ... 1 godzinkę. Obudził się i szalał do 18-tej i później zasnął na
          całego, tak, że musiałam go obudzić ok.19.30 jak przyszła pielęgniarka na
          zastrzyk! Chyba jedna drzemka nie jest jeszcze dla mojego dziecka.

          Michał przekonał się do wędlin i teraz nie chce chleba tylko samo mięsko. W
          ogóle stwierdziliśmy, że chyba nie będzie już dostawał jedzenia wcześniej niż
          my, bo jak zje swoją porcję i widzi, że my coś jemy to i tak się domaga
          jedzenia, mimo tego, że głodny na pewno już nie jest.!

          Śmigam, bo chcę dziś wcześniej wyjść, a robota czeka!
          • eklon Re: poniedziałek 16.05.05, 10:43
            zapomniałam napisać, że wrzuciłam parę zaległych fotek! Zapraszam do oglądania!
            Link w mojej sygnaturce!
            • malilka Re: poniedziałek 16.05.05, 13:16
              Dziękuję bardzo za życzenia, zwłaszcza Inii za karteczkę, cmok smile No nie jest
              łatwo zostać trzydziestolatką, ale cóż można poradzić...

              Kamcia i Michałek uroczy, Eklon- Michałek to chyba wyszczuplał, dobrze widzę?

              A my dzisiaj odebraliśmy wyniki krwi i ani Maciuś ani ja nie mamy anemii,
              wyniki są wręcz bardzo dobre, ufff. Może powinnam sobie zrobić test ciążowy,
              hihihihi... smile) Nie, to wcale nie jest śmieszne....
              • monikaps Re: poniedziałek 16.05.05, 14:12
                Najlepsze życzenia dla Malilki! Spełnienia marzeń i żeby zawsze wszystko szło jak najlepiej. Zdrówka i wielkiej pociechy z obu chłopaków: Maciusia i jego taty! Fajnie, że wyniki macie OK.
                Inia, to ja pisałam kiedyś o Baby Orajel, maż kupił go zimą w aptece na rogu Wołoskiej i Madalińskiego, ale teraz ta apteka od dłuższego czasu jest zamknięta. Jak gdzieś zobaczę ten żel, to dam znać. Zresztą nasza sąsiadka, która jest farmaceutą polecała raczej Dentinox-gel, bo Baby-Orajel jest zbyt silny dla takich maluchów jak nasze. Ja Ewuni też przez kilka nocy aplikowałam Apap, chyba jej już jakieś trzonowce próbują wyjść.
                Czytałyście na edziecko wątek "Zgubiłam dziecko!!!" ? Już niedługo nas to może czekać. My już przygotowaliśmy "smyczę". Nie, żartuję, mamy takie szelki Canpolu, że malucha można na nich prowadzać, ale dzięki temu też można panować, gdze idzie.
                Pozdrawiamy słonecznie (w Warszawie chyba wróciła ciepła wiosna, tylko radiowozów w mieście pełno przez ten szczyt Rady Europy - korki okropne!)
                Monika i Ewa
                • inia25 Re: poniedziałek 16.05.05, 14:46
                  monika koniecznie jak gdzies znajdziesz ten zel to daj mi znac! dziekuje!

                  my mamy tez szelkismile

                  warszawianki - macie ochote na spotkanie? moze sobota na polach mokotowskich?
                  • monikaps Re: poniedziałek 16.05.05, 17:14
                    Co do spotkania - my chetnie, o dowolnej porze a najlepiej około południa.
                    Zapomniałam wcześniej napisać (złapało mnie jakieś przeziębienie): Kinga, ja też bym obudziła dziecko płaczące przez sen - nawet mi się zdarzało. Eklon, jesteś pewna, że chcesz Michałka przestawiać z drzemkami? Ja to bym wolała, żeby Ewa spała dwa razy, tak by mi było wygodniej, ale cóż, sama przestawiła się na jedno spanie ponad miesiąc temu. My raczej nic jej nie narzucamy - śpi jak jest senna, mniej więcej o podobnej porze codziennie.
                    Jak tam stosunek waszych dzieci do lusterka? Ewa jak jej coś nowego założyć to natychmiast leci do lustra zobaczyć jak wygląda. A najlepsza zabawa ostatnio to zakładanie sobie na głowę lub zawijanie się w jakieś ubrania - może być taty koszula lub jej piżamka. Potrafi się tak bawić z kilkanaście minut.
                    Magda, dziękujemy za zdjęcia Kamci, ślicznie wygląda na tej łączce. Ja też coś roześlę za parę dni, teraz nie mam czasu przygotować zdjęć, przepraszam.
                    Próbowałam Ewę uczyć zdmuchiwać dmuchawce. Podobało jej się jak ja to robiłam, ale sama nie załapała.
                    Pozdrawiamy
                    Monika i Ewa

                    • izabela_p25 Re: poniedziałek 16.05.05, 21:10
                      I my spieszymy z życzeniami dla malilki wszystkiego najlepszego radości z
                      wychowywania synka i pociechy z niemęza, a poza tym wyspanych nocek, czerpania
                      z zycia co najlepsze, wspaniałych przyjaciół i niezapomnianych seansów
                      filmowych.
                      U nas odstawianie od piersi i niestety wielka porażka. ja już za miesiąc
                      wyjeżdżam na konferencję (referat na szczęście napisany mam tylko problem z
                      tłumaczeniem na jęz. angielski) na dwa dni a moja córcia jeszcze mnie doi
                      wieczorami i nad ranem. Jak chce ją uspać bez cycusia do jest wyginanie płacz i
                      histeria. Nie potrafie wytrzymać takiego stresu.
                      Czytając wasze kulinarne propozycje dochodze do wniosku że Martynka monotonnie
                      je. Nie mam pomysłów i czasu na takie urozmaicenia, czego bardzo żałuje.
                      Z niecierpliwością czekam na zdjęcia ze spotkania nad morzem ale wam
                      zazdroszczę ja tak kocham morze.
                      Iza
                    • kamymama przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:16
                      Jak w tytule dostalam od kumpeli super przepis, dzieci jej się tym zajadają:o)

                      Klopsiki lub kotlety z mielonego:
                      -miesko mielone wielkości piłki do tenisa (ja sama mielę wołowe i drobiowe,
                      przynajmniej wiem co Kamcia dostaje),
                      - 1 mała cebulka,
                      - 2 liście białej kapusty,
                      - 1/2 torebki ryżu,
                      - 1 jajko (nie jest konieczne),
                      - kostka rosołowa (nie jest konieczna).
                      Cebulkę i liście kapusty ugotować i drobno posiekać. Ugotować ryż. Wszystkie
                      skladniki zmieszać razem z mięskiem i jajkiem. Uformować w stylu kotletów
                      mielonych. Ugotować w wodzie z 1/2 kostki rosołowej lub upiec na patelni. Można
                      polać sosikiem pomidorowym lub roztopionym masełkiem. Można też podać z
                      ziemniakami, makaronem lub ryżem.

                      Jutro Kamcia dostanie te klopsiki, zobaczymy czy będzie jeść:o)
                      • kamymama zapomniałam... 16.05.05, 21:19
                        ...o najważniejszym:o)
                        Kamcia zaczyna sama chodzić! Przemierza już cały pokój chwiejnymi kroczkami,
                        jak się za mocno rozbuja to klęka, ale dzielnie wstaje i zasuwa dalej:o)
                      • malilka Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:26
                        Eklon, daj Michałkowi spać 2x skoro tak lubi. Ja to nawet chciałam, żeby Maciuś
                        jak najdłużej spał 2x dziennie, bo to w końcu więcej czasu dla mnie na kawkę i
                        odpoczynek, no ale maluch miał własną wizję i od dawna śpi tylko raz dziennie.
                        Zauważyłam, że najlepiej kłaść go codziennie tak mniej więcej koło 12.00-12.30,
                        wtedy śpi 1,5-2h i zdąży się do 21 zmęczyć. I teraz nawet nie czekam na oznaki
                        zmęczenia czy senności, tylko jak przychodzi południe to kładę spać i to mu
                        najwyraźniej potrzebne, bo zasypia w 5 minut. Ale mimo tego, że Maciuś
                        absolutnie nie potrzebuje drugiej drzemki, to jeździe w samochodzie nie potrafi
                        się oprzeć i jak zdarzy się, że po popłudniu gdzieś jedziemy, to zawsze młody
                        przyśnie w foteliku samochodowym. No i kiedyś to w ciągu dnia spał tak, że byle
                        szczekanie psa czy przejeżdżający samochód na spacerze potrafił go obudzić, a
                        teraz śpi jak zabity- jak zaśnie w samochodzie, to go wnoszę do domu, rozbieram
                        i czasem budzę przez kwadrans, a on nic, śpi. W dzień dzwonią telefony,
                        domofon, a Maciuś śpi.

                        Misiek znowu ma kulinarne napady niechęci, tym razem na mleko. Od bardzo dawna
                        pije rano i wieczorem po 230ml mleka, najpierw była kaszka na tym mleku, a
                        potem jak się na kaszki obraził to pił mleko saute. Od 2 dni nagle mu mleko nie
                        smakuje, wypija max 100ml. Przesypia całą noc bez zmian, no ale zaczynam się
                        martwić, że za mało wapnia. Już mu zrobiłam i kawę zbożową i kakao dla dzieci
                        (słodzone!) i tylko się po tym krzywił. Zresztą trzeba przyznać, że i jedno i
                        drugie na mleku modyfikowanym smakuje okropnie, bleeee. Z gustami dziecka to
                        naprawdę karuzela, ciągle coś się zmienia. Maciek zostaje u dziadków na noc
                        średnio raz na 3-4 tygodnie i za każdym razem muszę mamie pisać
                        nową "instrukcję", bo w przeciągu tego czasu zwykle wszystkie przyzwyczajenia
                        odnośnie jedzenia i spania się zmieniają...

                        Aaa, odnośnie lokomotywy- na chwilę o niej zamarzyłam, po czym Igosia wylała mi
                        kubeł zimnej wody na głowę- przecież ja już nie mam miejsca w domu sad(((

                        Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia, kochanie jesteście smile))

                        Kamymama, ja też robię podobne klopsiki, tylko żadnych kostek rosołowych
                        dziecku bym nie dawała, zresztą w ogóle nie używam kostek, veget itd, nawet jak
                        nam gotuję. W każdym razie klopsiki są pyszne. Wczoraj upiekłam kawałek schabu,
                        żeby mieć domową wędlinę dla małego, ale wyszedł mi suchawy sad
                        • inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:49
                          malilko żeby schab wyszedł soczysty, to piecz go pod przykryciem albo w
                          rekawie. a tak w ogóle najlepiej to upiecz karkówke. schab z zasady wychodzi
                          raczej suchy, no chyba ze robi go mega mistrz kuchni (czyli u nas adam lub jego
                          babcia)smile
                          • malilka Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:57
                            Inia, schab piekłam zawinięty w folię, ale spróbuję jeszcze inaczej.
                            Karkówka dla dziecka? Kurde, przecież to jest takie tłuste, że nawet ja się
                            brzydzę tego jeść! (tu informuję, że od dziecka mam wielką fobię względem
                            tłustych rzeczy i boczek, bekon, a nawet biały paseczek wzdłuż szynki
                            przerażają mnie nie na żarty! smile
                            • inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:08
                              malilko mozna wybrać piękną karkóweczkę z minimum tłuszczu, które później sie
                              odkrawasmile Uwierz mismile a tak jeśli chodzi o pieczenie schabu, to jak jest zbyt
                              długo w piekarniku to tez wysycha. zasada jest taka 1 kg schabu = 1 h w
                              piekarniku.

                              a ze spraw poza kulinarnych, to olka ma mega gile do pasa, jutro nie idziemy na
                              szczepienie. nie wiem czy to zeby? bo innych objawów typowo przeziebieniowych
                              nie ma.

                              a maliko jeszcze mam jedna propozycje sniadania: ugotowany makaron wrzucamy na
                              patelnie z maselkiem i do tego wbijamy jajko. Super, sama to bardzo lubie.
                              a i slyszalam, ze jajka przepiorcze nie podlegajom ograniczeniom ilosciowym.
                              moze zapytaj pediatre?
                            • kamymama Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:12
                              a ja zjadam wszystko co jest tłuste...mniami, mniami:o) Najlepsze są chrząstki
                              z rzeberek:o) Kamie to obojętne czy tłuste, czy nie. Powiem Wam, że już nie
                              zwracam tak uwagi na jej jedzonko, je praktycznie każdą wędlinkę, gotuję z
                              kostkami rosołowymi, tylko nie pieprzę i nie paprykuję na ostro.
                              • inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:36
                                ola tez jada raczej wszystko. ale kostek rosołowych nie używam, nawet dla nas.
                              • mamaaga1 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:46
                                hej , hej
                                Ja tez nie cierpie tłustego ... brrrr
                                Matylda nie chce jeść moich obiadków sad a jesli juz to nie robi tego z wielkim
                                zapałem ...cielencinka z warzywami hippa to jest to, może to jeśc codziennie
                                (wcale nie jest to jałowe)Przyprawim jej troszke obiadki ale staram sie nie
                                przesadzać, wędlinkę dostaje normalna (polędwiczka, schab itp. chude kiełbaski
                                ze sklepu), uwielbia parówki do których ja nie mam przekonania.

                                Ciągle wychodza jej zęby, nie chce otworzyc buźki więc smaruje dziąsełka
                                troszke na oślep sad. Dzisiaj była cały dzień rozdrażniona, senna, mardna i
                                miała 37,7 temp....zwalam to na zęby...mam nadzieje, że to nie powrót bakterii.

                                Jak czytam o drzemkach waszych dzieciaczków ... no cóż, mała potrafi spać pół
                                godziny przez cały dzień, wersja lepsza to 2 razy po pół godziny, czasami
                                któras drzemka wydłuza się do godzinki ...ale bardzo rzadko. Nawet jeśli zaśnie
                                na spacerze to po pół godzince juz siedzi wink.
                                Niby przyzwyczaiłam się do tego ale zastanawiam się czy to aby jest normalne...

                                Wieczorkiem prześlę troszke zdjęć małej ... jeśli czegoś nie namieszam
                                papa
                                Aga
                                • mamaaga1 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:51
                                  Chyba juz śpię, przeciez juz jest wieczór, co ja piszę .... to siadam do
                                  wysyłania.
                                  Mam nadzieję, że nikogo nie pominę, jak cos prosze interweniować.
                                  do jutra
                                  • eklon LEJE ;-((((( 17.05.05, 07:28
                                    I to jak?! U nas od samego rana a właściwie nocy leje jak z cebra. Na prawdę
                                    nie pamiętam kiedy tak ostatni raz padało, bo zazwyczaj przy takim mocnym
                                    deszczu jest też śilny wiatr a u nas dziś po prostu leje, wiatru prawie nie ma!
                                    Czuję się jak w klimacie tropikalnym smile

                                    Kamymama u nas takie mielone nazywają się "mielone a'la gołąbki". Jest to jedna
                                    z moich ulubionych potraw ale niestety strasznie pracochłonna!

                                    Z tymi drzemkami wyszło trochę dziwnie. Dlatego chciałam Michała przestawić na
                                    jedną drzemkę, bo zrozumiałam z Waszych postów, że jedna dłuższa drzemka dla
                                    naszych roczniaków jest bardziej wskazana niż kilka krótszych, ale skoro jest
                                    wsio rawno, zostawiamy tak jak jest!

                                    Malilka - Michał może trochę się wyciągnął ale waga u naszej pani doktor w
                                    czwartek nieubłaganie pokazała 13 kg! Więc znowu trochę przybrał. Mam nadzieję,
                                    że przez lato trochę schudnie bo więcej będzie warzyw i owoców.
                                    Mam pytanko właśnie odnośnie warzyw i owoców. Czy nasze dzieci mogą już jeść
                                    wszystkie krajowe owoce i warzywa?

                                    Idę pooglądać zdjęcia!
                                    • eklon Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 07:46
                                      Zapomniałam napisać, że przedwczoraj znalazłam winowajcę naszej choroby! Wyszła
                                      nam lewa górna czwórka a prawa jest tuż tuż!
                                      Inia Ola pewnie smara się też na zęby, oby tylko na tym się skończyło!
                                      • inia25 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 09:46
                                        u nas też lało pół nocy i nad ranem. Teraz póki ci przestało. No ale powiem
                                        Wam, że ja się cieszę na ten deszcz, bo już była taka beznadziejna pogoda i
                                        ciśnienie, że nie mogłam wytrzymać. Od jutra zamawiam znowu słońce.

                                        Mam nadzieję, że to zęby - tzn nawet jestem pewna, bo dwójki są już tuż tuż. Bo
                                        nie wiem, czy pamiętacie, że moje szczęście ma zaledwie 4 zęby. Mogłaby jej
                                        reszta już wyjść.

                                        Dziś miałyśmy być na szczepieniu, ale z takimi glutami, przecież nie można się
                                        szczepić. A i dodatkowo oli ropieją oczka. Znowu! Ale obstawiam nowy krem do
                                        buzi lub płyn do kąpieli. Muszę to sprawdzić.

                                        Lece do pracy.

                                        aaaaaaaaaaaaaaa zapomniałam, dziewczynki jak marzenie. Wszystkie te nasze
                                        kwietniaczki są słodkie co? A michałek to rzeczywiście się wyciągnął.
                                        • kamymama Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:00
                                          U nas też leje:o( Jak jest ładnie to chodzimy na huśtawkę i karmić łabędzie i
                                          kaczki do parku. Kamcia bardzo lubi wszelakiego rodzaju ptaszki. Dziś jesteśmy
                                          skazane na siedzenie w domku:o(

                                          Kamcia właśnie wcina "mielone a'la gołąbki" (podoba mi się ta nazwa), bardzo
                                          jej smakuje. Tatuś karmi:o)

                                          Dałam Kamie na noc eferalgan, bo tak mi marudziła w dzień, że nie wiedzialam co
                                          zrobić. Mam nadzieję, że to zęby, bo innego wytłumaczenia nie ma. Kamcia ma
                                          tylko 6 zęboli.

                                          Trzci dzień przetrzymywania Kamy do godzinki 12-stej, do drzemki odbywa się
                                          zadziwiająco łatwo:o) Ona nigdy nie potrzebowała dużo snu, już jako noworodek
                                          spała tylko po 14-16 godz.na dobę. Teraz jak ma jedną drzemkę usypianie jej
                                          trwa do 5 min. Zasypia błyskawicznie:o) No i nocki wyglądają ładniej. Dziś
                                          obudziła się o 7:15, ale sama bawiła się w łóżeczku prawie do 8-mej. Chyba
                                          dobrze zrobiłam decydując się na jedną drzemkę.

                                          Dzieciątka na zdjęciach super!
                                          • mamaaga1 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:15
                                            U nas tez ponuro, mała padła a ja przy kawce siedzę.... i zastanawiam sie
                                            wychodzic na spacer czy kisic sie w domu...
                                            Nam tez dokuczja te ch... zęby , mała ma stan podgorączkowy, slini sie jak
                                            buldog ...

                                            Eklon pisałaś, że Misiowi przebiła sie czwórka...cała??? czy tylko kawałek???
                                            Mała ma takie kawałeczki obu górnych czwórek (dolne napuchniete) a ja sie
                                            zastanawiam czy to jeszcze długo będzie trwało, a może tak staneły i czekaja???

                                            Acha Michas nigdy nie wydawał mi sie grubiutki, fajny mały mężczyzna...a
                                            zdjęcie z taczką bardzo mi się podobało, oswietlenie wyszło jakby wystepował z
                                            prezentami na scenie smile)) ... jak artysta.

                                            Wiecie co zastanawiałam sie ostatnio czy nie ma jakiejs zależności
                                            miedzy "liczbą zębów" a "chodzeniem". Czy aby te dzieciaczki, które maja mniej
                                            ząbków nie zaczeły szybciej chodzic??? Wiem , wiem kombinuję ale to cął ja,
                                            znalazłam sobie wytłumaczenie...hihihi

                                            Kamymama i Ania300 pomyslcie jaka sobota wam pasuje...spotkamy sie w końcu ???

                                            Widze, ze Kamcia tez uwielbia kwiatki i trawkę smile)) a jak grzywka jej odrosła.
                                            Śliczna dziewczynka, chyba bedzie wysoka...zazdroszcze , moja nie ma szans ;-(.

                                            Jak ja mam chwilke żeby pobyc na forum to cisza...
                                            pa
                                            • kamymama mamaaga1 17.05.05, 12:22
                                              Mi pasuje nawet najbliższa sobota:o) Jeszcze ania300 musi sobie wygospodarować
                                              jakąś sobotę.
                                              Tak, Kama lubi trawkę...ale wyrywać po jednym źdźble i wkładać go spowrotem do
                                              ziemi:o)
                                              Grzywkę znów jej muszę obciąć, bo włazi jej do oczek. A może kucyk na czubku
                                              głowy będę jej robić?
                                            • inia25 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:30
                                              mamaaga - moja Olka też będzie kurdupelkiem po rodzicach ja 168 cm a adam
                                              170cm. no ale co tam, najwyżej będzie obcasiki w przyszłości nosić.
                                              ja to miałam największy zgryz z butami do ślubu, bo marzyłam o pięknych butach
                                              na mega obcasie, ale przy moim kochanym kurdupelku nie było to możliwe (nie
                                              żałuję oczywiście). No ale w końcu znalazłam piękne buty w Poznaniu. Ale to
                                              jest jeszcze lepsza historia, bedac w delegacji w gdansku zobaczylam u laski na
                                              nogach pieken buty (przechodzila przez pasy przed naszym samochodem). Po 2
                                              miesiacach znalazłam takie w warszawie - kosztowały 400zł. Zastanawialam sie
                                              nad kupnem dosc dlugo, az pewnego razu bedac w Poznaniu w delegacji trafilam na
                                              takie buty za 230zł. od razu kupiłam.

                                              No dobra ale co ja wam o butach bede pierniczycsmile
                                              • inia25 warszawianki 17.05.05, 13:16
                                                www.rodzicpoludzku.pl/poradnia/festyn.html

                                                może się tam wybierzemy? co wy na to?
                                                • malilka Re: warszawianki 17.05.05, 13:23
                                                  U nas lało całą noc, a że my z niemężem uwielbiamy spać przy deszczu stukającym
                                                  w dach i parapet, to spało nam się super, gorzej ze wstawaniem. Maciuś
                                                  przebudził się o 6.20 ale na szczęście wtulił się we mnie i pospaliśmy do 8.00.
                                                  Teraz co chwilę pada albo na moment się przejaśnia, ale ogólnie jest szaro,
                                                  buro i ponuro, choć na spacer pewnie chociaż na godzinkę wyjdziemy, bo inaczej
                                                  mały będzie nie do zniesienia.

                                                  Wszelkie znaki mówią, że akurat Maciuś będzie wysoki, my z niemężem mamy 177 i
                                                  183cm, no i mały od paru miesięcy ma wagę w 50 centylu a wzrost w 97. Ale facet
                                                  to może być wysoki jak chce, trochę trudniej jak dziewczynka wyrośnie jak
                                                  żyrafa, no coś o tym wiem smile))

                                                  Aaa, w dniach 20-21.05 Luxmed (w Wawie, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu)
                                                  organizuje darmowe konsultacje dla dzieci w wieku 0-4 lat. Będą pediatrzy,
                                                  alergolodzy, ortopedzi, neurolodzy i dietetycy, trzeba się umawiać
                                                  telefonicznie. Zastanawiałam się czy by nie pójść do ortopedy, ale skoro Maciuś
                                                  nie pokonuje jeszcze samodzielnie większych odległości, 7 kroczków to max, to
                                                  chyba jeszcze za wcześnie na wizytę, nie?
                                                  • inia25 malilka 17.05.05, 13:44
                                                    do ortopedy trzeba iść dopiero jak dziecko dobrze chodzi, bo teraz to i tak nic
                                                    Ci nie powie. Musi zobaczyć jak stawia nóżki przy chodzeniu, czy chodzi równo
                                                    itd. Więc nie ma konieczności żebyś szła.
                                                  • eklon Chodzenie, ząbki i takie tam 17.05.05, 14:18
                                                    Michał ma w tej chwili 9 ząbków, a właściwie 8 i zaczątek 9-tego, bo wyszedł na
                                                    razie kawałek, a chodzi już od 11-tego miesiąca. Córeczka znajomych ma w tej
                                                    chwili 10 zębów i 2 kolejne w drodze, roczek skończy za tydzień, ale raczej nie
                                                    będzie na niego chodzić, więc ta teoria Mamyagi, trochę grubymi nićmi szyta!

                                                    Czy ta konsultacja u ortopedy jest konieczna? Jeśli tak to, jak pewnie dziecko
                                                    musi chodzić? Biegać? Wchodzić na schody?

                                                    Qrcze, kiedy ja znajdę na to czas...
                                                  • inia25 ortopeda 17.05.05, 14:45
                                                    konsultacja jest konieczna. a kiedy dziecko chodzi pewnie - kiedy juz nie
                                                    trzyma rączek w górze do łapania równowagi i chód przestaje być "kaczy". Ola
                                                    chodziła już ze 2 miesiące jak poszliśmy do ortopedy.
                                                  • inia25 opolanka1 17.05.05, 14:50
                                                    my mamy baby dreams rider. jest super. ale obawiam się, że nie znajdziesz moja
                                                    droga żadnej spacerówki w której nie beda zuzi nogi wisiały. spacerówki sa
                                                    ogolnie krotkie.


                                                    kurcze ale dzis postow napłodziłam......
                                                  • lgosia1 Re: opolanka1 17.05.05, 15:00
                                                    owszem - mam długą spacerówkę. W maclarenie techno classic wyciąga się takie
                                                    dwie prowadnice, które służą jako przedłużenie siedziska. Jak je wyciągnę, to
                                                    mały siedzi pod kątem prostym z całymi nóżkami na siedzisku i jeszcze do brzegu
                                                    jest kilka centymetrów. Jak rozłożę spacerówkę do leżenia to jest jeszcze
                                                    więcej miejsca, bo dochodzi duży zapas nad głową. Fajny ten patent. No ale
                                                    niemiłosiernie drogi ten wózek
                                                  • inia25 Igosia1 17.05.05, 15:03
                                                    no właśnie ta cena.................. ile dokładnie on kosztuje? zdradzisz?
                                                  • lgosia1 Re: Igosia1 17.05.05, 15:09
                                                    osiemset ileś w tanim markecie. Ja kupowałam na firmę jako wózek przewozowy -
                                                    magazynowysmile))) więc mam o połowę taniejsmile wiecie, Vat, podatek dochodowy...
                                                  • inia25 Re: Igosia1 17.05.05, 15:20
                                                    około 400 zł Cię wyszło? no coś Ty? Za tyle to i ja bym kupiła. Fajny jest. Bo
                                                    z tego co pamiętam to masz techno classic czy cos takiego tak? on w tanim
                                                    markecie kosztuje 949. Fajowy jest!
                                                    No ale ja mam plan ograniczac używanie wózka. teraz też juz chodzimy na
                                                    spacerki na nóżkach. tylko moja mama bierze wózek, ale i tak zawsze on stoi
                                                    przy piaskownicy nieuzywany a olka lata po calym podworku.
                                                  • lgosia1 Re: Igosia1 17.05.05, 15:31
                                                    a faktycznie, pomyliłam, nie osiemset a dziewięćset, no ale mnie koło 500zł
                                                    wyszłosmile. Tak to chodzi o techno classic. Fajowy jest naprawdę ... a jak mojej
                                                    mamie się podobasmile)) To ten sławetny młot pneumatyczny przecieżsmile))) Ale na
                                                    poważnie, ciągle się nim zachwycam. Jednak wczoraj do lasu wzięliśmy i tak
                                                    Quinny Fashion. Nawet przez strumyk przejeżdżaliśmysmile Bo Mateusz ma taką mądrą
                                                    matkę, że polazła kilka kilometrów w las, gdzie droga się kończy i trzeba
                                                    strumyk forsować. No i wszystkim się podobało i Mateuszowi i Borysowi - tylko
                                                    matka miała problem, co tu zrobić, gdy koła w strumyku zaczęły grzęznąćsad Tak
                                                    czy siak wyprawa była przednia i przypomniałam sobie jak to fajnie się po lesie
                                                    Quinny jeździ. A Maclarena mamy po to, żeby łatwo było jedną ręką prowadzić
                                                    pusty wózeczek w sytuacji gdy druga ręka czuwa nad ganiającym wolno Mateuszem.
                                                    To znaczy druga ręka trzyma smycz na której jest uwieszony i tu uwaga....
                                                    Mateusz - nie Borys. Borys drażni okolicznych przeciwników psów latając za
                                                    Mateuszem samopas. I w ogóle wyglądamy komicznie. Pusty wózek, dziecko na
                                                    smyczy i pies.
                                                    A jak chcecie zafundować sobie rozpaczliwy półgodzinny ryk dziecka.... to
                                                    polecam pokazać dzieciom jak to się chlapie kijkiem w strumyku. My tak
                                                    chlapaliśmy ze 40 minut i jak już było wszystko mokre, to trzeba było wracać.
                                                    To znaczy ja myślałam, że trzeba. Moje dziecko myślało w tym czasie co innegosad
                                                  • mamaaga1 Re: Chodzenie, ząbki i takie tam 17.05.05, 16:06
                                                    To absolutnie nie teoria ... tak się tylko zastanawiałam wink... obserwując
                                                    pociechy znajomych ...
                                                    Nastepnym razem będe bardziej uważała co pisze smile
                                                  • opolanka1 Re: malilka 17.05.05, 14:38
                                                    Hej dziewczyny!!!!


                                                    Moja mała zajadała sie wczoraj ryzem z cebulą, czosnkiem, oliwkami, tuńczykiem
                                                    i pomidorami...taka potrawa zrobiona przez tatusia..ogulnie ona lubi jeść..Co
                                                    do centymetrów to witaj w klubie ponownie Malilka, ja 176 mój maz 186....Zuzia
                                                    mam nadzieje, zę będize duża..ona teraz jest duza

                                                    Eklon, dla pocieszenia.....u nas takze pogoda do bani, pada, szaro, a teraz
                                                    małą śpi, a deszcz nie pada i założę sie, że jak sie obudzi to będzie lało i
                                                    witajcie cztery ściany pnownie..eeee

                                                    Co do odwiedzin, to chyab ty mamaaga pisaąłś, ze będizesz w hanowerze, trochę
                                                    to daleko, ale moze się uda, fajnie by było

                                                    A ha dziewczyny, poratujcie, ja nadal mam problemy z kompem, internet wolny jak
                                                    żółw, nie mam jak sprawdzić odnośnie wóżków spacerówek...chcę kupić w Polce bo
                                                    jest o niebo taniej, a mój deltim Vojager sprawdził sie super, tlyko jak mała w
                                                    nim śpi to nogi jej zwisają troszeczkę, ok buty...muszę ją pod sam koniec głową
                                                    kłaśc, aby było ok....Prosze dajcie namiary na jakieś fajne wózki, aby mogła
                                                    małą w nim spać, jeździć i aby był funkcjonalny!!!!! a spiszy mi sie, bo moze
                                                    sie okazać ze bede w Opolu jakieś 5 dni, liczac od soboty.....a jak nie to
                                                    dziadkowie chcą kupić, a ja nie mam pojęcia co.....wiec prosze napsizcie nazwy
                                                    swoich kupionych spacerówek..z góry dziękuje

                                                    uciekam do prasowania
                                                    miłeog dnia

                                                    a ha, Warszawianki, zazdroszczę Wam spotkania

                                                    dzięujemy za zdjecia komentarz do nich później, bo maął chyba sie budzi..spadam
                                                  • gosiak05 Re: malilka 17.05.05, 15:31
                                                    hej!!!

                                                    My też należymy do tych wyższych ja 176cm , Mariusz 181cm a Julka na razie
                                                    80cm.

                                                    Co do spotkania w sobotę to my jak najbardziej jestesmy za, jeśli pogoda
                                                    dopisze, bo dziś to strasznie pada, (a ja nie mam parasola).

                                                  • kamymama opolanka 17.05.05, 15:56
                                                    Ja też szukam wózka tylko, że typowej spacerówki, lekkiej, co po złożeniu mogę
                                                    ją zawiesić na ramię - chodzi mi o podróż samolotem i różne wypady, nie będę
                                                    brała wielkiego wózka jak Kama zaczyna łazić.
                                                    Znalazłam w sklepie ciekawe wózeczki, może Ci się spodobają :o) oto link:
                                                    www.bobasmarket.pl/pages/product.php?PHPSESSID=a99b6739f945ed18d4911252dfa014ac&product=spacerowe&page=5&item=0&menu=
                                                    main
                                                  • inia25 Re: opolanka 17.05.05, 16:19
                                                    kamymama - 11kg wózka to chyba na ramieniu sobie nie zawiesiszsmile jeśli chcesz
                                                    taki typowo przewozowy to na stronie www.babydreams.pl masz model ktury sie
                                                    nazywa byggy bodajże. to jest taki wózek "na ramię".
                                                  • kamymama Re: opolanka 17.05.05, 16:28
                                                    to nie dla mnie wózek, pomyślałam o opolance:o)

                                                    dzięki za stronkę, zaraz zajrzę
                                                  • inia25 Re: opolanka 17.05.05, 16:40
                                                    aaaaaaaaaa to co innego. bo mysłałam ze taki chcesz sobie na ramię wrzucaćsmile
                                                  • asik_w witamy!! 17.05.05, 18:29
                                                    Witajcie!!!po bardzo dlugiej nieobecnosci na naszym forum!co prawda czasami
                                                    udalo mi sie przeczytac kilka postow ale zeby cos skrobnac to juz ciezko bylo,
                                                    niestetysad
                                                    co u nas??!!chyba nic specjalnego, 2 czerwca jedziemy do Jacka do Irlandii,
                                                    chodzimy, biegamy, skaczemy, jemy tak sobie(moj misio nie cierpi jajek zadnych
                                                    kombinacji jejecznych, poradzcie cos)spimy w skali od 1 do 6 na 4, ostatnio
                                                    zapomnielismy o mowieniu mama, tata itd za to nie na porzadku dziennym, no i
                                                    moj synek zrobil sie straszny nerwus!!mam nadzieje ze wyrosnie
                                                    malilko co z ta prochnica u Maciusia?
                                                    Magda Inia co u Was i maluszkow w brzuszku?
                                                    igosiu bylas juz moze u jakiegos ortopedy w szczecinie?
                                                    Kamymamo jak u Was nocki?
                                                    prosze o cudowny sposob na zabki ktore wychodza i wyjsc nie moga za to
                                                    strasznie dokuczaja!!
                                                    pozdrawiam, rany stesknilam sie za Wami i dzieki za zdjecia dzieciaki sa
                                                    CUDOWNE!!!
                                                  • inia25 Re: witamy!! 17.05.05, 21:11
                                                    no asik nie rob wiecej takich przerw bo juz sie zaczelysmy martwic!

                                                    musze cie rozczarowac - ta ciaz to byl primaaprylisowy zarcik! kurcze juz nawet
                                                    o nim zapomnialamsmile (ale powiem wam, ze juz bym znowu brzdaca chciala....)
                                                  • lidszu Re: witamy!! 18.05.05, 00:37
                                                    Cześć,

                                                    Malika - spóźnione życzenia z okazji 30-tki. Mam nadzieję, że ta nowa
                                                    dziesiątka będzie jeszcze lepasza, niż poprzednie.

                                                    Asik - jak to fajnie, że wróciłaś. Już nie znikaj na tak długo.

                                                    Muszę się pochwalić, że nadal moje próby niekarmienia Ingi w nocy nawet jakoś
                                                    wychodzą. W nocy bywa różnie. Czasami w ogóle się nie budzi, a czasami daję jej
                                                    po prostu przegotowaną wodę. Udaje jej wytrzymać całą noc, jednak czasami
                                                    zaczyna marudzić koło 8-9, więc daję jej wtedy mleko i jeszcze sobie śpi
                                                    godzinkę.
                                                    Udało mi się również przyzwyczaić ją do zasypiania bez butelki. Tu jednak nie
                                                    jest tak różowo, ponieważ usypianie w łóżeczku trwa koło godziny. Jednak jestem
                                                    twarda i się nie daję. Mam tylko nadzieję, że już niedługo będzie lepiej i
                                                    szybciej.
                                                    Muszę się również pochwalić, że Inga coraz lepiej sobie radzi z samodzielnym
                                                    chodzeniem. Udaje jej się (jeśli tylko chce, bo leń z niej niesamowity-smile
                                                    przejść samodzielnie całe mieszkanie. Jednak nadal najchętniej chodzi za
                                                    rączkę. Przez to chodze nie i upadanie, ma strasznie posiniaczone kolana.

                                                    Jeśli chodzi o zęby, to właśnie wyszła nam druga górna dwójka, więc mamy 6.
                                                    Inga ząbkowanie przechodzi łagodnie. Jedynym objawem jest trochę wcześniejsze
                                                    budzenie się, tj. zamiast o 10 budzi się o 9.

                                                    Co do spotkania warszawianek, to jestem za. Możemy się umówić koło 12 w sobotę.

                                                    Pisałyście też o wzroście - Inga ma 78 cm i 10,5 kg. Zastanawiam się jak wysoka
                                                    będzie, bo ja mam 162 cm, a Marcin 180. Pewnie mnie przerośnie.
                                                    pozdrawiam,
                                                  • eklon Re: witamy!! 18.05.05, 08:10
                                                    Jak to dobrze, że Asik się odezwała! Już myślałam, że do nas nie zajrzysz!
                                                    Ja na bolesne ząbkowanie polecałam już granulki homeopatyczne firmy
                                                    dagomed "bolesne ząbkowanie" u nas się sprawdzały, a obecnie mamy już zębów 9!

                                                    Jeśli chodzi o wzrost to mam nadzieję, że Michał pójdzie w ślady ojca, bo ja
                                                    mam mizerne 160cm a Hubert 190! Szkoda, że się tego naszego wzrostu nie da
                                                    jakoś podzielić na nas dwoje!

                                                    U nas dzisiaj trochę lepsza pogoda ale bez rewelacji jak na razie!

                                                    Jeśli chodzi o wózek, to my mamy również babydreamsa ale sprintera. Już kiedyś
                                                    o nim pisałam! Jak dla mnie ok.

                                                    Aha Asik, jeśli Kamil nie lubi jajek, to sobie je po prostu odpuść i spróbuj po
                                                    jakimś czasie, może mu się smaki zmienią!
                                                  • eklon nowe fotki 18.05.05, 08:12
                                                    kilka nowych fotek w linku w sygnaturce!
                                                  • kamymama Re: nowe fotki 18.05.05, 09:03
                                                    Ślicznie słoneczko świeci więc dziś znów cały dzionek spędzimy na powietrzu:o)
                                                    Kamcia przespała całą noc! Co prawda wstaje o 7-mej, ale w nocy się nie
                                                    obudziła. Mam nadzieję, że magie forumowa nie zadziała i będzie tak dalej:o)

                                                    Lidszu jak ja Ci zazdroszczę, że dzieciek Ci się budzi o 8-10, dla mnie to jest
                                                    coś niesamowitego. Napiszę Wam jaki sen ma koleżanki dziecko, mały przykład:
                                                    Julka zasnęła im o 18-stej w samochodzie, przyjechali do domu, rozebrali śpiącą
                                                    Julkę, tata ją trzymał na rękach, a mama myła prysznicem. Julka się nie
                                                    obudziła i spała do rana! Marzę o takim śnie Kamy.
                                                    Lidszu nie poddawaj sie z karmieniem, ja się nie poddaję z 1-dną drzemką Kamci
                                                    i już mała kilka dni sypia tylko jeden raz w ciągu dnia.

                                                    inia tak sobie wczoraj wyobraziłam jak targam 11-sto kilogramowy wózek na
                                                    ramieniu:o))))
                                                  • kamymama do asik 18.05.05, 10:14
                                                    asik fajnie, że sie odezwałaś:o) U nas nocki w kratkę, raz dobrze, a raz
                                                    koszmarnie, nic po środku. Jestem ciekawa jak długo będę brała udział w tym
                                                    maratonie niewyspania?
                                                  • kamymama Re: nowe fotki 18.05.05, 10:18
                                                    eklon nie mogę wyjść z podziwu ja Twoje dziecię ładnie je widelcem:o) Kamcia
                                                    jak jaskiniowiec - paluchami!
                                                  • eklon Do Kamymamy 18.05.05, 11:09
                                                    Michał je widelcem jeżeli akurat uda mu się coś złowić w miseczce. Jeżeli
                                                    połowy są przez dłuższy okres bezowocne idą w ruch palce tak jak u Kamy smile
                                                  • winia5 Re: Do Kamymamy 18.05.05, 11:35
                                                    Kamymama byłam ostatnio w sklepie i oglądałam wóżeczek Baby dreams Buggy, o
                                                    którym wspominała Inia, naprawde fajny, wsadziłam Szymka do niego, super sie
                                                    prowadzi, waży tylko 4,5 kg, ma pasek do przewieszenia przez ramę, naprawde
                                                    fajny. Podobny do niego jest chyba Joker firmy Coneco, jak dla mnie to
                                                    bliźniacza firma Baby Dreamsa

                                                    www.babydreams.pl

                                                    www.coneco.pl
                                                  • mamaaga1 do bebickiej :-) i poszukujacych parasolki ;-) 18.05.05, 11:59
                                                    Bebicka pisałas kiedys o swoim wózeczku, że był niedostepny w Polsce itp....z
                                                    tego co wiem zdobyłas to swoje wymarzone cudo smile)). Opowiedziałam o tym kole
                                                    żance, która tez zbzikowała na punkcie maclarena smile)) i poprosiła mnie żebym
                                                    Cie zapytała gdzie udało ci się go kupic, za ile, jak się sparwuje wózeczek,
                                                    ile wazy itp.??? Jesli możesz prosze odpisz, tu lub na priv.
                                                    pozdrawiam Aga
                                                  • opolanka1 PODZIEKOWANIA 19.05.05, 09:30
                                                    Dziękuje dziewuszki za wszystkie linki, opisy, podpowiedzi...jestescie kochane,
                                                    napewno jak bede w Opolu, oby mi sie udał, to będe wiedzieć czego szukac....
                                                    Jeszcze raz wielkie dziekuje
    • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 18.05.05, 11:08
      witajcei znowu po przerwie,
      malilko wszystkiego najlepszego z okazji 30-tych urodzin, zadowolenia z
      Maciusia i niemęża, pomyślności, zdrówka, mnóstwo kasy i dobrej pracy w
      przyszłoścismile.

      Mój Maciej też obchodził 30tkę w poniedziałek, 16, tylko tak się złożyło, że
      sie strasznie pokłóciliśmy, w sumie ja zaczęłam, teraz mam trochę moralne
      wyrzuty, ale on też nie jest bez winy, i wiecie co, z tego wszystkiego to mu
      nawet życzeń nie złożyłam, o prezencie nie wspominając, teraz zastanwaim się,
      jak to nadrobić...

      w skrócie napiszę wam tylko tyle, że Szymek zaczyna chodzić, przemierza juz
      cały pokój, spaceruje sobie od mebla do mebla a ile ma przy tym uciechy. Cały
      czas go jeszcze asekuruje, bo strasznie sie chwije, albo stoi boczkiem, próbuje
      iść i potyka sie o własne stópki.

      Ostatnio mieliśmy kilka marudnych nocek, cały czas myślalam, że to górne
      trójki, a tu niespodziewanie pojwiły się dwie dolne dwójki.

      co do jedzenia, to mały chyba poróbował już wszystkiego, wczoraj dałam mu
      troszkę zupy szczawiowej, ale bałam sie, że może być dla niego za kwaśna, i że
      potem będziemy mieć koncert w nocy. Mleko mały nadal je bez problemu, muszę mu
      zwiększyc dawke i troszke bardziej zagęszcz.., bo 220-240 ml połyka w mgnieniu
      oka.

      kamymama, te olopsiki z ryżem o których piszesz, to u nas mówimy na nie kotlety
      ala gołąbki, sa pyszne, ale małemu jeszcze nie dawałam
      wogóle ostatnio jakaś taka kulinarnie leniwa jestem i mam doła...

    • veroni3 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) Prosze o "GŁOSY" 18.05.05, 12:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=24068252
      • kamymama do wini 18.05.05, 12:30
        Też mi się ten babydreams podoba, ja go tylko oglądałam na stronce od ini, a
        ten drugi widziałam w sklepie i nawet nim troszke pojeździłam też po sklepie.
        Tak się zastanawiam czy brać buggy z internetu czy ten drugi (nie pamietam
        nazwy teraz, ten co o nim napisałaś;o)) ze sklepu? Łatwiej będzie zareklamować
        w razie uszkodzeń wózek kupiony na miejscu niż wysyłać do sklepu internetowego.
        Skoro piszesz, że są "bliźniakami" to chyna zdecyduję się na zakup w sklepie na
        miejscu. No i ta cena mnie cieszy - niecałe 200 zł:o) To ma być wózek na
        wypady, do samolotu, więc chyba z 2 lata wytrzyma?
        • ja_sylwia Re: do wini 18.05.05, 15:01
          Dziewczynki, ja kupiłam Coneco Joker na allegro, widzę, że są coraz tańsze.
          Sprawuje się dobrze, tylko kółka zaczęły skrzypieć, trza nasmarować. Ale
          faktycznie to jest wózeczek tylko na krótkie wypady, mój mały lubi sobie
          podrzemywać, a wózeczek się nie rozkłada. Super leciutkismile))

          Kochane jak wy dajecie dzieciaczkom kanapeczki?? Bo ja na razie kroję na
          malutkie kosteczki i wpycham mu do dzioba, jakby miał sam ciamkać całą kromę,
          to bym padła przy nim.
          No i poradźcie jak dziecko ma zacząć jeść samo. Włosy mi dęba stają, jak
          pomyślę ile czasu przy tym zlezie i co się będzie w kuchni działo. Parę razy
          próbowałam, ale jędrek jest bardziej zainteresowany samą łyżeczką niż
          zawartością miski. To co na miseczce bierze do łapki, rozciapka, wywali na
          podłogę, resztę rozetrze po blacie, a okruszki łaskawie próbuje władować go
          dzioba z mizernym skutkiem. Nie mam cierpliwości. Może poczekam jeszcze trochę??
          • malilka Re: do wini 18.05.05, 15:46
            Mój maluszek przespał dziś w nocy prawie 12h (20.30-8.15), co jak dla niego
            jest nietypowe, bo bardzo długo sen nocny trwał 10h i dopiero od jakiegoś
            miesiąca śpi 11h. I tak się wyspał, że padł dopiero o 15.00, no i moją
            południową kawę piję dopiero teraz.

            Asik, mam nadzieję, że z Dublina będziesz częściej do nas pisać! A próchnicy
            Maciuś na szczęście nie ma, ufff.

            Sylwia, jeśli chodzi o kanapki to daję całą bułkę i kawałki sera czy wędliny na
            talerz, albo kroję kanapkę na kwadraciki i daję na talerzu, w każdym razie nie
            karmię go, tylko mały robi co chce. Teoretycznie potrafi jeść całą kanapkę, ale
            wtedy wszystko jest usmarowane dokoła, no i wolę sobie ułatwić życie. U nas
            jedzenie łyżeczką też idzie opornie, tzn mały dzielnie ją trzyma i próbuje
            nabierać, czasem trafia i coś zje, ale generalnie nie trafia i je po prostu
            rączkami. Mnie to nie przeszkadza, bo przynajmniej w tym czasie mogę sama coś
            zjeść, albo posprzątać kuchnię. Każdy posiłek trwa średnio pół godziny, więc
            niemało, no ale taka cena samoobsługi dziecięcej. Pomagam mu w jedzeniu tylko w
            czasie obiadu, bo Maciek sam z siebie mięsa by nie zjadł, więc daję mu łyżeczką
            kawałeczki pulpeta ukrytego w kaszy czy ryżu, ale już całą resztę je sam. Nie
            wiem jak dziecko nauczyć samodzielnego jedzenia, u nas to przyszło samo- młody
            zaczął się buntować w czasie karmienia i prawie nic nie jadł, ale jak mógł sam
            zjeść naleśnika, placuszki czy bułkę to był zachwycony i tak jest do dzisiaj.
            • malilka Re: do wini 18.05.05, 23:08
              Nie macie wrażenia, że nasze dzieciaczki rosną w oszałamiającym tempie? Mój
              maluch kiedyś musiał się wyciągać, żeby gdzieś sięgnąć, a teraz ma to coś na
              poziomie klatki piersiowej, cały czas mnie to tempo zadziwia. No i to, jakimi
              dzieci są obserwatorami- dzisiaj Maciuś dostał do zabawy moją kosmetyczkę i
              najpierw wyciągnął kredkę do brwi z grzebykiem z jednej strony, obejrzał
              dokładnie, po czym się nim uczesał, a potem znalazł pilniczek i wziął się za
              piłowanie paznokci! Kiedy on to podpatrzył... Poza tym zaczyna się już
              bawić "tematycznie", co mnie strasznie wzrusza. Do szczebelków łóżeczka, na
              zewnątrz, ma przymocowanego misia. Wczoraj poraczkował do niego po obiedzie, z
              dwoma kubeczkami i miarką od mleka. Najpierw nakarmił misia łyżką-miarką z
              jednego i drugiego kubeczka, potem dał mu się napić prosto z kubeczka, a za
              każdym razem jak dawał misiowi "jedzonko" to mlaskał z aprobatą, to było takie
              śmieszne... Dzieciaczki są takie rozczulające smile
        • winia5 do Kamymama 18.05.05, 23:51
          czytałam chyba na forum edziecko zakupy, że jeden ze współwłaścicieli baby
          dreamsa odszedł od nich i założył nową firmę właśnie Coneco, wózeczki są
          naprawdę podobne a i adres mają prawie taki sam, dlatego stwierdziłam, że są
          bliźniaczesmile czy jakoś tak
          pozdrawiam
      • veroni3 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) Prosze o "GŁOSY"- link 18.05.05, 15:47
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16712&w=24072354
        -tu jest adres strony
    • bebicka MacLaren 18.05.05, 23:44
      Ja na szybciutko odpowiadam. Z kupnem wozka walczylismy ze dwa miesiace juz
      naprwde sie chcialam poddac. W koncu wypatrzylismy w niemieckism sklepei
      internetowym
      www.foryourbaby.de/catalog/product_info.php?products_id=315
      znajomi, ktorzy mieszkaja w Nieczech nam scaigneli i przywiezli. kosztowal
      dokladnie 125 euro, Wazy nie wiem ponad 5 klio lekko, ale jest leciutki i na
      razie sprawuje sie super, ale krotko go mam wiec opinia malo mairodajne.
      Wiem ze inne drozsze modele so dostepne w Polsce.
      Dobra uciekam bo jutro wyjezdzam z samego rana,
      Inia i kordula gdybyscie planowaly spotkanie u nas podczas dlugiego weekendu, to
      ja ejszcze w piatek bym moze mogla ale nie wczensiej niz o 14.
      pozdrawiam
      dobranoc pa
      Maraska
      • eklon Piękny dzień! 19.05.05, 07:39
        U nas zapowiada się dziś piękny dzień! Nareszcie! Wczoraj lało całe popołudnie!

        Byliśmy wczoraj u pani alergolog. Skasowała nas 70zł, ale oczywiście wszystko
        co powiedziała wiedziałam już wcześniej przepisała kilka wziewek kazała kupić
        tubę do podawania inhalacji (inhalator jest dla takiego małego dziecka
        nieodpowiedni) i kazała zrobić wszystkie możliwe badania! No i po wizycie u
        niej utwierdziłam się w przekonaniu, że jednak wybierzemy się do pani alergolog
        do której jeździ ze swoimi dziećmi moja siostra. Przynajmniej zaoszczędzę na
        kosztach wizyt, bo tamta pani alergolog przyjmuje na NFZ a jak widzę po
        dzieciach mojej siostry leczenie jest ok!

        Jeśli chodzi o wzrastanie naszych dzieci, to faktycznie Michał sięga teraz do
        wielu miejsc, które wcześniej były dla niego nieosiągalne. Każdą rzecz, którą
        uda mu się wyłowić z rzeczy zabronionych ogląda z każdej strony, zaraz próbuje
        rozbroić na możliwie najmniejsze części. I ostatnio zaczyna również bawić się
        tematycznie ale myślałam, że to wpływ mojej siostrzenicy, która
        Michała "szkoli" ale jak widzę po opisie Malilki to po prostu taki okres!
        U nas hitem są teraz samochody i ludziki z duplo i playmobil! No i oczywiście
        stare "zabawki" czyli komórki, i telewizor ale w innej wersji. Nie jest to już
        gryzienie i uderzanie ale kombinowanie, co się da przycisnąć i jaki skutek to
        powoduje!
        Ostatnio ubawiłyśmy się z moją Mamą, bo jak Michał dorwał się do telefonu to
        chodził po całym domu i udawał, że z kimś rozmawia! Wyglądało to na prawdę
        komicznie, szczególnie, że ten jego monolog był prowadzony ze
        zmienianą "intonacją" głosu smile
        • kordula3 Re: Piękny dzień! 19.05.05, 08:53
          cześć,
          a ja mimo, iż za oknem dziś pięknie, mam kiepski humor. chyba wszystko zwaliło
          mi się naraz na głowę: porządki, pranie, zakupy, kłótnia z mężem, poranna
          pobudka kamisia... eh, szkoda gadać, ryczeć mi się tylko chce. jakoś mam
          wrażenie, że mojemu mężowi to się wydaję, że ja mam tak super i chyba cały
          dzień leżę do góry brzuchem... wrrrrr... ale nie będę was tu zanudzać.
          chyba wyskoczę dziś na jakieś małe zakupy dla poprawienia humoru, albo zrobię
          sobie jakąś pyszną sałatkę do zjedzenia...

          co do wózków - ja mam babydreamsa walkera ijestembardzo zadowolona, choć to
          siedzisko rzeczywiście nie za duże, ale mały jeszcze spokojnie się mieści smile
          ale ostatnio (po spotkaniu z bebicką) zakochałam się w maclarenie smile))) super
          wózeczek!!!

          a wracając do spotkania z bebicką - rzeczywiście było bardzo fajnie. beata jest
          naprawdę super kobitką i super mamą! co zresztą widac po jej mateuszku. mati
          jest takim małym terminatorem,oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu,
          np.idzie, idzie, biegnie, przewraca się, podnosi w błyskawicznym tempie i dalej
          biegnie. mówię wam niesamowite. u mojego kamisia wygląda to trochę inaczej, bo
          jest on powolniejszy smile) spotkanie w każdym razie było super, a oprócz beatki
          dało mi się poznać agnieszkę i jej córcię paulinkę - też kwietniową smile i z
          gdyni smile przy okazji pozdrawiam je serdecznie smile mam nadzieję, że teraz latem,
          to częściej będziemy się widywać.

          inia - jak już pisała bebicka, jej pasuje piątek po 14. mi natomiast też pasuje
          najbardziej piątek, mam w sobotę mam urodzinki chrześniaczki męża. jakby co daj
          znac jak tobie pasuje i mam wielką nadzieję, że uda nam sie spotkać.

          będę już kończyć, bo mały mi się uwiesił u nogi smile
          jeszcze w temacie zębów, to my chyba jesteśmy z tych przodujących, bo mamy
          komplet: 1,2,4 i już jedną trójkę. razem 13 zębów!!!
          a co do wzrostu, to ja zapisuję się do klubu wysokich: 175cm! mąż 186!

          a, a malilkę to sobie wyobrażałam jaką małą i drobną. zaskoczyłaś mnie, że
          jesteś taka wysoka. mam nadzieję, że się nie gniewasz za tę uwagę smile)

          lecę zrobić sobie kawę, może mi się humor poprawi...
        • mag-da Re: Piękny dzień! 19.05.05, 08:58
          cześć dziewczyny, melduję się po powrocie. W Polsce oczywiście było cudownie
          (nawet pogoda mi nie przeszkadzała) ale miło jest wrócić do swojego domku gdzie
          wszystko jest tak jak chce. Heniasek był bardzo dzielny, podróż zniósł lepiej
          niż ja. W Polsce moja pociecha nauczyła się chodzić, oczywiście zaliczamy
          jeszcze sporo upadków ale z każdym dniem jest lepiej.
          Wczorajsze USG potwierdziło moje przypuszczenia będę miała dziewczynkę. Huraaaa
          Biorę się teraz za czytanie, odezwę się jak skończe.
          • kordula3 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:03
            madzia! gratuluję! jak ci zazdroszczę! smile koniecznie musisz nam tu dać przepis
            na dziewczynkę smile
            ja w ogóle planuję jeszcze jedno dziecko i baaardzo bym chciała dziewczynkę,
            ale znając moje szczęście...
            jeszcze raz bardzo ci gratuluję! trzymaj się i koniecznie napisz coś więcej.
            buziaki dla chodzącego henrysia!
            • inia25 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:32
              no ja też gratuluję dziewczynkismile ja to bede polować na wojtka terazsmile hhihihi

              bebicka i kordula, nie wiem czy uda nam sie spotkac, bo plany nam sie troszkę
              komplikuja, ale dam wam jeszcze znac, co z moim wyjazdem

              malilko, ja tez sobie wyobrazallam raczej jako malutka i drobniutkasmile
              no ale np bebicką tez sobie wyobrazalam jaka malutka blondyneczkesmile a tu
              prosze, nie dosc ze nie blondynka to jeszcze do tego wysokasmile

              ja tez mam podly humor dzisiaj. jestem wkurzona na prace i albo ja zmienie albo
              pojde na wychowawczy. zobaczymysmile

              mimo wszystko pozdrawiam goraco
              • eklon Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:40
                Ja też przyłączam się do gratulacji!
                Ja też chciałabym mieć drugą dziewczynkę, bo drugiego takiego małego diabła jak
                Michał to chyba bym nie chciała!
              • opolanka1 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:43
                Gratulacje magda....super że bedzie dziewuszka, bo tak fajnie jak sie
                poprzytula, moja mała to taka wlasnie przylepa....
                Moj babcia zawsze mówi do mnie ciesz sie, ze masz córkę, bo dziewczynka to
                dziewczynka, chłopaki sa kochane ale pójdą swją drogą, natomiast córka jakos
                bliższa matce...moze mówi takze dlatego bo sama ma trzech synów i zawsze się
                cieszy, ze chociaz ma synowe!!!!

                Lidszu, gratulacje z odstawieniem małej karmienia nocnego, to duży wyczyn!!!!

                Asik witamy po przerwie

                Zazdrszczę Wam spotkań w kraju,...ja tez chcę Was zobaczyć

                Jeszcze raz wielkie dziekuję za rady i porady w sprawie wózka, jesteście
                skarbnicą....super!!!!wiem czego bedę szukać

                uciekam o maą cosik rozwala

                a co do wzrostu naszych dzieci, to moja mała takze jakoś mi sie w oczach
                powieksza...i o dziwo, stroniła od swojego kolegi a wczoraj sama podeszła d
                niego i go przytulila, słodki widok....

                mięgo czwartku, dzisiaj idę z moimi koleżankami,...które nazywam tutejsza
                polonia, na imprezę, babski wieczór i sie z tego powodu ciesze
                bo z a oknem nie pada ale narazie jest zimno kocze kawe i ide bawić sie z mała
                • gosiak05 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 10:41
                  Hej!!!

                  Gratuluję dziewczynki, będziesz miała już kompecik diewczynkę i chłopczyka,
                  super..., zdrówka życzę dla Ciebie i dzidzi i Henrysia naturalnie.

                  Oj Warszawianki!!! wygląda na to, że znów nie będzie mi dane Was poznać, bo
                  niestety jestem mamą pracującą i piątek odpada.
                  Mimo wszystko życzę Wam wielu przyjemnych wrażeń ze spotkania.

                  Julce idą czwórki, oj, jak to strasznie boli, najbardziej z rana, dziś nie
                  obyło się bez środka przeciwbólowego.

                  Pozdrawiam
                  • inia25 gosiak 19.05.05, 10:47
                    ale my w piatek sie nie spotykamysmile bebicka i kordula sa z 3 miasta i ja mialam
                    sie z nimi w dlugi weekend spotkac, bo mialam byc na helu. a warszawianki to
                    moze sie w ten weekend spotkaja? zobaczymysmile
                    • gosiak05 Re: gosiak 19.05.05, 11:03
                      dzięki za wyjaśnienie, ja ostatnio czytam tylko z doskoku (dużo pracy)i sie
                      trochę pogubiłam, obiecuję poprawę.
                      • kamymama Re: gosiak 19.05.05, 13:27
                        Hej dziewczyny!
                        Po tragicznej nocce stwierdzilam, że nie wysiedzę w domu z marudzącą Kamcią,
                        zostawiłam ją i poszłam do kosmetyczki na maseczki i masaż twarzy:o) Takie małe
                        SPA. Humor od razu lepszy. Jutro idę do fryzjera więc wogole będę się czuć na
                        weekend cudnie;o)
                        Kamcia całą noc popłakiwała, wierciła się, koszmar! No ale mamy następnego
                        ząbka:o) Czyli jest już 7 zęboli, jak jej będą wychodzić w takim tempie to mam
                        pewne, że do 5-tego roku życia nie pośpię:o(

                        Madziu gratulacje córeczki:o)))
                        • kamymama sprostowanie 19.05.05, 13:28
                          zostawilam Kamcie oczywiście z niemężem, a nie samą w domku:o)
                          • kamymama rymowanki :o) 19.05.05, 14:17
                            Dostałam od emamy rymowanki, zabawianki i piosenki. Jeżeli któraś z Was by
                            reflektowała to wyślę.
                            • opolanka1 Re: rymowanki :o) 19.05.05, 14:46
                              ja bym bardzo chciała i góry dziękuję...ale fajnie
                              • gosiak05 Re: rymowanki :o) 19.05.05, 14:58
                                i ja poproszę.

                                dzięki
                                • malilka Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:06
                                  Muszę się Wam pochwalić, że mój dzielny, mały synek zjadł dzisiaj z pół obiadu
                                  sam, łyżeczką. Ależ jestem z niego dumna smile Zawsze mu z łyżeczki prawie
                                  wszystko wylatywało po drodze i po chwili się zniechęcał i jadł łapkami, a
                                  dzisiaj złapał łyżkę i zaczął tak profesjonalnie jeść, jakby to robił od
                                  zawsze. Ale te dzieci się skowowo rozwijają...

                                  Mleko na szczęście znowu jest pyszne, rano i wieczorem mały pije po 230ml
                                  Humany, a w ciągu dnia jogurt, twaróg, ser żółty albo coś w tym stylu. Danonki
                                  i Bakusie zdecydowanie bojkotuję smile))
                                  Od 3 dni koło 17.30 mamy godzinny koncert marudzenia, to chyba trzy czwórki
                                  pchające się na świat. Kordula, 13 zębów to naprawdę niezły wynik! Rany, jak
                                  sobie pomyślę ile to mycia, to mi się lekko słabo robi...

                                  Magda wielkie gratulacje!!! Ja jak już Ci mówiłam, będę miała drugiego syna,
                                  czuję to. I chociaż Maciuś jest niesamowitą przytulankową przylepą (co mnie
                                  zaskoczyło), to jednak wydaje mi się, że dorosłe córki mają większą więź z
                                  matką niż synowie, tak po prostu jest i trzeba się z tym pogodzić.

                                  Wysyłam Wam kilka ostatnich fotek młodego.
                                • mag-da Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:27
                                  Cześć, wreszcie dotarłam do końca,dzięki za miłą lekturę. My jeszcze
                                  dochodzimy do siebie po wyjeżdzie. Mamy problem ze spaniem. Henryś chodzi spac
                                  różnie, zaczynam usypiać go o 8, wczoraj nam się zeszło do 9.30 a dziś 8.20 już
                                  śpi. Czas zasypiania nie ma dla niego większego znaczenia bo i tak budzi mi się
                                  o 5 rano. Jak wstanie o 5.30 to jestem wniebowzięta. Biorę go do siebie do
                                  łóżka, daję mleko w butelce, okna zasłonięte i wszystko na nic. Zje i jest
                                  gotowy do zabawy. Czas porannej aktywności jest dosyć krótki bo o 8 zasypia
                                  wręcz na siedząco i śpi do 10. Następną dwugodzinną drzemkę ma koło 14.
                                  Nie wiem co mam wymyślic na to jego wstawanie. Pozostaje mi chyba czekać aż mu
                                  samo przejdze.
                                  Co do usypiania to też mam problem. Obiecałam sobie że do września nauczę
                                  Henrysia samemu zasypiać. Jest to wręcz konieczne, wieczorne usypianie trwa
                                  średnio godzinę i co ja w tym czasie zrobię z moją niunią. |Do łóżka jej nie
                                  wezmę bo usypianie Henrysia polega na rzucaniu się po całym łóżku.
                                  Wczoraj po godzinie kotłowaniny wsadziłam go do łózeczka zatkałam smoczkiem i
                                  wyszłam. Moje dziecko dostało histerii, takich wrzasków to ja w życiu nie
                                  słyszałam. Wytrzymałam 20 min, oczywiście wchodziłam chyba z 6 razy go
                                  uspokajać. W końcu wzięłam go na ręcę, objął mnie z całej siły i od razu
                                  zasnął. Aż mi łzy do oczu napłynęły że jestem taka wyrodna matka. Załamałam się
                                  już na całego gdy go zobaczyłam rano, policzek i czolo całe w siniakach.
                                  Wczoraj z tej rozpaczy prawdopodobnie walił głową w łóżeczko.
                                  Do września jeszcze 4 miesiące, nie wiem czy to dużo czy mało.
                                  Pozdrawiam gorąco i nas też leje
                                  • malilka Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:33
                                    Magduś, 4 miesiące to dużo, nasze dzieciaczki zmieniają się z tygodnia na
                                    tydzień. Maciuś zaczął spać do 7.30-8.00 (wyobrażasz sobie?!) po tym, jak
                                    ewidentnie przestawił się na jedną drzemkę dziennie (plus nieocenione rolety),
                                    może i u Was tak będzie?
                                    A z tym zasypianiem niewesoło, ale spróbuj nauczyć go zasypiania w łóżeczku. U
                                    nas z zasypianiem wieczornym zawsze było super (za to w dzień bywało naprawdę
                                    źle), ale jak mały zasypiał na naszym łózku to trwało to 15-20min, a odkąd
                                    znowu go odkładam do łóżeczka (od jakichś 2 tyg) to odpływa w 3min. Dzisiaj go
                                    położyłam do łóżeczka i musiałam na sekundę wyjść do kuchni, wróciłam a on już
                                    spał.
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 22:17
      z każdym dniem Ola przybiera coraz to dziwniejsze pozycje do usypiania. Dziś np
      usnęla z podniesionymi do góry nogami, ktore musiaam jej w takiej pozycji
      trzymac, bo inaczej byl krzyk. Czasami zwija sie w embrionik i tak zwinieta
      usypia kolo mnie wcisnieta pod moja pache. slodkie to jest niesamowiciesmile

      kazdy dzien przynosi cos nowegosmile wiecie jaki jest ostatni fizyczny wyczyn
      mojego dziecka? wchodzi po schodach SAMA trzymajac sie tylko poreczy na
      klatcesmile czywiscie jestem w poblizu i ja asekuruje, ale mimo to uwazam to za
      mega wyczynsmile

      ostatnio ola także bawi sie tematycznie, tez karmi misie, nas. Moja mama ma
      tysiac pomysów na zabawy, np. ostatnio zrobia oli hustawke dla misiaczkow na
      poreczy krzesla (na sznurku powiesila pudeleczko) w ktorej ola hustala swoje
      misie. z pudelka od butow zrobila malej wozek dla misiow, bawia sie w
      przesypywanie roznych makaronikow z garnuszkow, bawia sie kawalkami roznych
      materialow... podziwiam moja mame, za te pomysly. ola oczywiscie jest
      zachwycona.

      dzis jak wrocilam wieczorkiem z ola ze spaceru, poszlysmy sie kapac. przed
      kąpielą posadziam ole na nocnik i zanim jej dalam szczotke z pasta do umycia
      zebow, juz wyladowalo w nocniczku siku. ale to nie koniec, usiadlam obok oli na
      stoleczku i mowie do niej: pokaz mamusi jak ola robi kupe, a ona w tym momencie
      sie naprezyla, steknela i co? i strzelila kupe do nocnika. no myslalam ze padne
      trupem ze smiechu. oczywiscie kupie w nocniku towarzyszyly owacje na stojacosmile
      no teraz tylko zeby zaczela woać, ze chce sikusmile ma jeszcze czas oczywiscie, no
      ale juz bym chciala.

      kupilam oli rowerek, jutro jade go odebracsmile mam nadzieje ze sie jej spodobasmile
      jak juz bedziemy nim na spacerku, to zrobimy kilka fotek i wam przesle to
      cudosmile hihihih chyba ze rowerek bedzie beznadziejnysmile

      dobra spadam spac, bo troszke jestem zmeczonasmile

      pozdrawiamy

      aha mag-da czy juz wiecie jak wasze slonce bedzie mialo na imie? jakies
      propozycje?

      a no i z mojego weekendowego wyjazdu nad morze niestety nicismile ale bede na
      mazurach, wiec pewnie w sobote wpadniemy nad morze, ale niestety wam ten termin
      wam nie odpowiada. a szkodasad(( ale nic straconego. jak sie zrobi cieplo, to
      pewnie bedziemy czesciej jezdzic na hel.

      teraz to juz spadam
      • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 22:59
        Malilka wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, u mnie 30 za rok, nie myślę o
        tym wcale jeszcze. Zdjęcia Maćka oczywiście super. Mój Heniasek nie bawi się
        jeszcze w ten sposób, on w ogóle nie uznaje pluszaków. Jeszcze ani razu nie
        widziałam żeby jakiegoś misia wziął do ręki. U niego ciągle na topie są piłki i
        samochody aczkolwiem lubi różne pudełka, chowa do nich rzeczy, przykrywa, potem
        odkrywa, wyjmuje itak w kółko.
        Inia co do imienia to jeszcze nie wiemy, chcemy żeby było międzynarodowe. Nasze
        dzieci i tak wiecznie będą miały problem z nazwiskiem to imiona chcemy żeby
        było łatwe. Przez jakiś czas miał być Kalina ale już mi sie odpodobała.
        może jakieś sugestie?
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 23:04
          a może Anna? Albo Hanna? podoba mi się także Karolinkasmile
          • eklon Michał miał być Karolinką! 20.05.05, 07:33
            Tzn. jak byłam w ciąży nie chcieliśmy wiedzieć, czy będzie to chłopiec czy
            dziewczynka i wybieraliśmy imię dla obu płci. Jakoś tak od razu ustaliliśmy, że
            dziewczynka będzie miała na imię Karolinka a dla chłopca nie mogliśmy dojść do
            porozumienia! Moja teściowa była święcie przekonana, że skoro nie możemy się
            zdecydować na imię dla chłopca, to pewnie wiemy, że będzie dziewczynka tylko
            nie chcemy im powiedzieć.

            Co do zasypiania, u nas nadal króluje cycuś i wydaje mi się, że jest coraz to
            gorzej, bo wczoraj poszłam się kąpać a w tym czasie Hubert (wrócił na jedną noc)
            walczył z Michałem. Chociaż z porą zasypania jest u nas podobnie jak u
            Henrysia! Czasami zasypia o 20-tej a wczoraj np. dopiero o 22! W ciągu dnia
            teraz też śpi różnie. Czasami są trzy krótkie drzemki a czasami dwie troszkę
            dłuższe.

            Inia jestem żywotnie zainteresowana rowerkiem. Też się zastanawialiśmy nad
            jakimś dla Michała, ale na razie nie znalazłam takiego, któryby nam odpowiadał.

            Dzisiaj u nas będzie piękny dzień, bo słońce ślicznie świeci, ale niestety na
            razie tylko 5 stopni.
            --
            Ewa
            Nasz Michał
            Nasz Michał ma dziś
            Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
            • eklon Do Malilki! 20.05.05, 07:43
              Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię otworzyć Twoich zdjęć! Pierwszy raz coś
              takiego mi się zdarzyło, pojawia mi się jakiś dziwny błąd! Możesz wysłać
              jeszcze raz do mnie!
              • kamymama Re: Do Malilki! 20.05.05, 09:30
                Dzięki malilka za zdjęcie, ale Maciuś wydoroślał, a jak się Kamci podobał:o)

                Kamcia dziś przespała całą noc!!! Jestem wyspana:o)

                Miałam Wam napisać o filtrach w kremach przeciwsłonecznych. Wczoraj kosmetyczka
                mnie uświadomiła jak to jest z tymi wysokimi filtrami: Krem z filtrem 50 chroni
                skórę w 90%, natomiast z filtrem 100 chroni w 95% (a kosztuje raz tyle co 50).
                W tym lub w przyszłym roku (nie pamiętam co mówiła, taką mam pamięć) mają to
                zmienić, wszystkie kremy z filtrami powyżej 50-tki będą oznaczone 50+. Nie
                będzie już 60, 80, 100, to niewielka różnica w ochronie.

                Madziu powodzenia w uczeniu Henrysia spania w łóżeczku. Kamcia też zasypia na
                naszym łóżku skacząc po nim, czasami trwa to 10 min, a czasami 1,5 godzinki:o)
                Mi się podobają imiona z brzmieniem rosyjskim typu Tamara, Masza. Niemąż chce,
                jak będzie następna dziewczynka, Bianke. Też mi się podoba to imię.
              • kordula3 Re: Do Malilki! 20.05.05, 09:32
                maciuś -rewelacja smile taki pogodny, radosny, super chłopak!!!

                a co naszych 13 zębów (14 idzie smile) - myjemy je przeważnie dwa razy dziennie, a
                jedno mycie zajmuje ok. 5 minut. na szczęście kamiś póki co uwielbia myć zęby i
                sam po obiedzie idzie do łazienki i się domaga szorowania. oby mu ten zapał nie
                minął!

                inia - a tobie gratuluję tego, że ola tak pięknie korzysta z nocnika. u nas
                choćmały sukces zakończył by sie owacjami na stojąco, a nawet jakimś tańcem w
                moim wykonaniu smile) ale jakoś u nas nocnik to wróg nr 1 i za żadne skarby świata
                nie wiem jak się mam do tego zabrać.

                słonecznego dnia!
                • kordula3 Re: a propos kremów z filtrami 20.05.05, 09:38
                  dziewczyny, napiszcie jakich kremów używacie (firma, jaki filtr i cena). ja
                  przymierzam się do zakupu, a jestem w tym temacie zielona. póki co używamy
                  nivea baby - resztka z zeszłego roku.
                  a co tych filtrów, to rozumiem kamymama, że dla naszych dzieci by taki 50
                  starczył?
                  • inia25 Re: a propos kremów z filtrami 20.05.05, 09:49
                    nivea baby sun filtr 35. Wiekszy bede używała nad morzem.
                • inia25 kordula 20.05.05, 09:48
                  u nas nocnik na początku był także wrogiem. Ale mimo wszystko sadzałam Olę, ona
                  uciekała, a ja ją znowu na nocnik i tak co drugi dzień. później zaczęłam
                  codziennie. No i jak Ola siedzi na nocniku to daję jej szczoteczkę i myje sobie
                  ząbki. Zazwyczaj jest tak, że już zrobi siku zanim ja jej szczotkę dam.
                  Dorota, po prostu wydaje mi się ,że trzeba być w tej kwestii wytrwałym. Opłaca
                  się, wiadomo nie jest to jeszcze to o czym marzę, czyli olka nie woła na
                  nocnik, ale już przynajmniej się z nim zaprzyjaźniła. To ważne.
                  Dziś rano jak ją wyjęłam z łóżeczka, na hasło "ola do łazienki" odwróciłą się i
                  poszła. ja za nią a ona nocnik w ręce, postawiła na srodku łazienki, przyszła
                  do mie, ja jej zdjelam pieluszke i ona poszła na nocnik usiasc. oczywiście
                  chciala odwrotnie, pozniej nogami wlazila do srodka. Wiec ja usadzilam i od
                  razu uslyszalam dudniace siki w dno nocnika. To chyba tez juz moge do malego
                  sukcesiku zaliczycsmile

                  Pozdrawiam
                  • kamymama Re: kordula 20.05.05, 09:57
                    Kordula wystarczy 50-tka:o) Trzeba co 2 godzinki smarować:o)

                    Inia jak ja Ci zazdroszczę, że Olcia siusia do nocnika! Jak ja wyciągam nocnik
                    z kąta w łazience to po małej nawet cień nie zostaje tak zwiewa. Jeszcze
                    poczekam i za tydzień lub dwa spróbuję znowu sadzać.
                    • gosiak05 Re: kordula 20.05.05, 11:47
                      hej!!!

                      U nas kolejna ciężka nocka, a ząbka nadal nie widać. A Julka w nocy szlochając
                      pokazuje na okno i przez łzy mówi: tu sieci, tam sieci,(tu świeci, tam świeci)
                      jakby chciała sie usprawiedliwić, że nie tylko ona śpi, że w innych oknach też
                      jest widno.

                      Za to w dzień wszystko przechodzi i jest radosna, właśnie poszła z babcią
                      pojeździć na rowerku.

                      To jak dziewczyny, będziecie na Polach Mokotowskich jutro? jeśli tak to o
                      której?
                      • inia25 warszawianki 20.05.05, 11:50
                        no własnie co z tym spotkaniem? umawiamy sie jutro? moze rzeczywiscie te pola
                        mokotowskie np o 12?
    • eklon Do Malilki 20.05.05, 11:35
      Maciuś jak zwykle bombowy! I nie powiem bardzo męsko wygląda z tą różową komórą!

      Co ciekawe znowu nie mogłam obejrzeć zdjęć z folderu tymczasowego, musiałam
      zapisać na twardzielu i dopiero obejrzeć ;-(
      • kordula3 Re: Inia 20.05.05, 11:40
        dzięki inia, chyba rzeczywiście powinnam być bardziej konsekwentna jeśli chodzi
        o ten nocnik. postanowiłam wziąć sie za to od poniedziałku!

        lece do porządków, bo "sprzedałam" małego sąsiadce i mam akurat chwilkę aby
        zmyć podłogi. no nie jest to może jakieś imponujące zajęcie, ale niestey ktoś
        to musi zrobić. ktoś - czyli ja smile
        • malilka filtry 20.05.05, 12:19
          Kamymama, z filtrami wcale nie jest tak, że 50-tka chroni prawie tak samo jak
          100-tka. O ile ochrona przed promieniowaniem UVA rzeczywiście powyżej SPF 60
          jest bardzo podobna, to w przypadku UVA różnica jest już ogromna, a to UVA jest
          najgroźniejsze dla skóry- UVB pwoduje tylko rumień/zaczerwienienie/opaleniznę
          (w zależności od warunków i rodzaju skóry), a UVA nieodwracalne zmiany w
          komórkach, starzenie, nowotwory itd. Krem z SPF 50 ma wskaźnik ochrony przed
          UVA 10-15 (trzeba czytać na opakowaniach), a krem z SPF 100 ma już filtr UVA w
          granicach 30-50. Krem Nivea Baby Sun z tego co pamiętam niestety ma żadnego
          filtra anty UVA.
          Filtry chroniące przed UVA to zwykle filtry chemiczne (większość) i niektóre
          maluszki mogą być na nie uczulone, dlatego w pierwszych 3 miesiącach życia
          lepiej ich nie używać, ale naszym pociechom spokojnie można kupić porządne
          filtry chemiczne.
          Sorry za wywód, ale to mój mały konik smile))

          Uciekam, dokończę później.
          • kamymama Re: filtry 20.05.05, 12:29
            Dzięki za "wywód", człowiek się dalej uczy:o) Wiem, że jest kolosalna różnica
            między UVA, a UVB. Zastanawiam się dlaczego mają zlikwidować numerację powyżej
            filtra 50-tki i stawiać "+"?
            • malilka filtry ps. 20.05.05, 12:35
              Najlepsze obecnie kremiki z wysoką ochroną to te:

              www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=23555&session=537baef0f23de1b8
              (UVB 100, UVA 40)
              www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=27298&session=12349cc669ce3889
              (ma UVA i UVB =50, bo jest na Tinosorbie, najlepszym obecnie filtrze na rynku)
              www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=26257&session=12349cc669ce3889
              (UVB 100, UVA 29)

              Aaa, Nivea Sun ma w składzie filtr fizyczny UVA, ale tak słaby, że nawet sam
              producent nie podaje w jakim stopniu chroni przed UVA. Ogólnie krem dla
              noworodków.

              Kamymama, w przypadku UVB informacja 50+ jest dla większości wystarczająca, ale
              dla osób o wrażliwej skórze już nie! Ja np jak jeżdże w marcu na lodowce to
              muszę mieć setkę, bo przy 60-tce się opalam, czego nienawidzę i unikam jak
              ognia. Więc czasem te 5% to duża różnica...
              • inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 12:44
                malilka zabiłaś mnie tym wywodem, nigdy az tak gleboko w to nie wnikalam.
                kurcze musze zmienic swoje podejscie i wglebic sie bardziej w ten temat. a tak
                anawiasem to zawsze malilka mnie zabijasz (pozytywnie) takimi wywodami, tyle
                rzeczy mi uswiadamiasz ze szok.
                dziekismile
                • malilka Re: filtry ps. 20.05.05, 12:58
                  Trzeci link mi się pomylił, chodziło mi o ten krem:
                  www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?session=12349cc669ce3889&p_pid=26258
                  Jest super, bo kosztuje 60zł za 100ml, więc nie powala swoją ceną.

                  Inia, jeśli chodzi o kremy i filtry to mam małego świra (w końcu można, nie?) i
                  niestety bliscy uważają mnie za stukniętą smile))) Moja mama opala się na krem
                  nivea bez żadnego filtra, bo tak robiła całe życie, a jak jej kupiłam dobry
                  krem to go ani razu nie użyła. Niemąż się zdumiał jak usłyszał, że dzieci do 3
                  r.ż nie wolno opalać, powiedział że mały to facet i żadnych filtrów używać nie
                  będzie- no akurat! Tak w ogóle to mnie się podoba opalone ciało, ale mnie
                  słońce wybitnie nie służy, przez to że łykam pigułki robią mi się przebarwienia
                  na twarzy i jakbym na długi spacer nie posmarowała się filtrami, to do zimy bym
                  się bujała z przebarwieniami. Jakbym miała kasy w bród to bym sobie chodziła na
                  to solarium natryskowe- szybko, bezpiecznie, szkoda że tylko na 10-14 dni smile
                • gosiak05 Re: filtry ps. 20.05.05, 12:59
                  Dobrze miec taką malilke, mozna się sporo dowiedzieć powiem więcej, ten wywód o
                  filtrach był bardziej profesjonalny jak pani w aptece, którą próbowałam
                  podpytać.

                  pozdrawiam
                  • inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:14
                    czuję się przywołana do porządku i obiecuję kupić jeden z tych kremówsmile na jak
                    długo taki 100 ml starcza?
                    • malilka Re: filtry ps. 20.05.05, 13:23
                      Inia, nie wiem, jak kupiłam w zeszłym roku na lato to był do grudnia, ale teraz
                      nasze pociechy będą się kąpać w basenach, wycierać w piachu, to trzeba będzie
                      więcej smarować.
                      Powiedzcie, ile minęło u Was czasu od pierwszych kroczków do regularnego
                      chodzenia? Dzisiaj rano mama spotkana w piaskownicy powiedziała, że u jej
                      córeczki to były aż 3 miesiące, co mnie załamało, bo chciałam wyjechać w lipcu
                      już z tuptusiem sad
                      Inia, zazdroszczę tego nocnikowania, ale już sobie obiecałam, że nie będę się
                      tym stresować i że do 3rż na pewno pożegnamy pampersiaki smile Dzisiaj przewijałam
                      młodego na naszym łóżku, zwiał mi z gołą pupą, potem sobie stanął przy stoliku
                      na środku dużego pokoju i zaczął siusiać. Przytomny tatuś skoczył, a że nie
                      miał żadnego materiału pod ręką to zrobił z dłoni łódeczkę i mały siusiał w
                      ten "pisuar". Na koniec dzidziuś odmaszerował, ja stałam obok i się śmiałam, a
                      niemąż trwając nieruchomo pytał "no zrobisz z tym coś wreszcie????" smile) Dobrze,
                      że te śiuśki są na razie bezwonne, bo jak czytam o posiusianych dywanach i
                      kanapach u dzieci odzwyczajanych od pieluch, to mi się lekko słabo robi....
                      • inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:44
                        hahhaahah ale sie w pracy uśmialiśmy z tego "pisuaru".
                        U nas od pierwszych kroczków do takiego bardzo bardzo pewnego chodzenia i
                        biegania - czytaj bez upadków - minęło 1,5 do 2 miesięcy. A do takiego
                        chwiejnego tuptania to tak około miesiąca. Nie stresuj sie malilka - do wakacji
                        na pewno bedzie smigał.

                        no to pewnie ten krem na cale wakacje starczy co?
                        • gosiak05 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:53
                          u nas też jakieś dwa miesiące minęło zanim Julka pewnie poruszała się po
                          nierównym terenie placu zabaw, a po 4 miesiącach biega i wchodzi po schodach i
                          schodzi z nich oczywiście trzymając się poręczy. Na balkon przez mały chodek
                          przechodzi bez trzymanki.

                          inia dziewczyny sie nie odzywają spotykamy się same czy przekładamy na inny
                          termin?
                          • inia25 gosiak 20.05.05, 14:23
                            zdzwońmy lub smsujmy sie wieczorem, wysle ci na priv moj nr telefonu a ty
                            przyslij mi swoj
                            • lgosia1 malilka 20.05.05, 14:38
                              malilka a jaki byś poleciła kremik dla mojego Mateusza z ciemną karnacją, żeby
                              się dobrze rozsmarowywałsmile i żeby nie zostawiał białej maski na twarzy...
                              Sorry, że wykorzystuję, ale to aż grzech nie skorzystać z okazji, że masz temat
                              w jednym paluszku...
                              • malilka Re: malilka 20.05.05, 17:56
                                Igosia, temat ochrony przed słońcem rasy innej niż biała jest mi nieznany smile)))
                                A na serio to biały nalot robią filtry fizyczne, ja mam to mleczko Biodermy i
                                nie ma ani białej maski ani nie jest tłusty, no jest lux.
                      • asik_w takie tam 20.05.05, 13:51
                        Malilko bedziemy mieszkac w miasteczku Galway!nad samym Atlantykiem, z tego co
                        opowiada Jacek to ciagle tam wieje, czesto pada a jak juz swieci slonce to
                        okropnie parzysad ja takiej pogody nie lubie, ale dla Kamika bedzie oki ze
                        wzgledu na jod!
                        wczoraj wyszla nam lewa dolna 4, mamy juz 9 zebolismilei infekcje gardlasadna noc
                        podalam viburcol w dzien wapno i cebion(wieksza dawke)mamy przepisany
                        antybiotyk, ale pani doktor kazala podac tylko wtedy gdyby dostal goraczki i to
                        powyzej 38, na szczescie temperatury nie ma, czasami marudzimy i malo jemy, ale
                        jest oki, a taka ladna pogoda buuu, no nic szkoda ale za to wieczorem jedziemy
                        do groty solnej, mamy pierwszy taki seans, prawdopodobnie jest tam super, dla
                        malego nie tylko ze wzgledu na niedoczynnosc ale i dla "staruszkow"jakies
                        swiatla, duzo mineralow itd, opisze wrazenia wieczorem.
                        Wiecie czasami jak czytam osiagniecia dzieciakow to boje sie, ze Kamik troszke
                        slabiej sie rozwija, wczoraj np mielismy taki test psychoruchowy, czy cos w tym
                        stylu i nasza pani doktor pytala czy maly rysuje!, a jego wogole nie ciagnie do
                        takich spraw, owszem kredki i dlugopisy sa fajne jak bola dziasla i do
                        malowania buzi, w kosi kosi nie chce sie juz bawic a chetnie to robil 2
                        miesiace temu tak samo i z mowieniem, jak mial 8-10 miesiecy to wiecej mowil
                        niz teraz, czasami sie bojesadze ta niedoczynnosc cos tam zle robi, a szanse na
                        to ze z tego wyjdzie calkowicie to tylko 50%, ale staram sie o tym nie myslec
                        bo chyba bym zwariowala, bedziemy co 2 miesiace przyjezdzali do Polski na
                        badania, mysle tez o jakijs wizycie w wawce w ktoryms instytucie na forum
                        warszawa juz zadalam pytanie odnosnie co, gdzie i kogo wybrac, moze ktos mi
                        doradzi!
                        Wazymy10.800 i mamy 82 cm, wlosy znowu byly obcinane bo rosna jak szalonesmile)
                        aha i mam maly problem z myciem zabkow, Kamik uwielbia ale sam, gryzie
                        szczoteczke z pasta i mnie nie bardzo pozwala dobrze umyc, chyba kupie druga
                        szczoteczke i bedziemy myc dwiema narazsmile)

                        dzieki za wszystkie zdjecia, pozdraiwamy
                        Magda ja uwielbiam imie Aleksandra a w stanach podobalo mi sie imie Sky dla
                        dziewczynkismile))
                        • opolanka1 Re: takie tam 20.05.05, 20:37
                          Hej dziewczyny!!!!

                          Chylę czoła za nocnik i mycie zębów, bo moja Zuzia ...nocnik nie, mycie zębów
                          katorga, poprostu robię to prawie na silę, bo mała nie chce, ale jak dam jej
                          sama szczoteczkę, to sie cieszy, ale nie jest to mycie, tym bardziej, ze
                          zauważyłam że ma na zęach, jakieś ciemne kropki....no i mamy problem.

                          Wywód o diltrach, jak najbardziej profesjonalny, super dziękuje Malilka, tylko
                          jakoś nie zauwazyłąm tutaj w aptekach kremu około 100 dla dzieci...jak są to
                          maksymalnie 60, te chemiczne, alergenne, ale wyższych nie ma...Wiec pytanie czy
                          mogą być to kremy dla dorosłych, czy zawsze dla dzieci...Teraz małą smaruje 25,
                          ale nie ma takiego słońca, pozostawia maskę, ale napewno jest to chemiczny
                          filtr.

                          Asik, opis miejsca nowego mieszkanka, zazdroszczę....atlantyk..fiu, fu

                          Co do zebowi Zuzia ma juz 12, ale dwie czwórki jeszcze nie do końca się
                          przebiły, dolne są całe i pieknie wygladaja,,,takei dorodne i duże.

                          Ok uciekam
                          mam nadzieję, zę awarii mego kompa będzie koniec

                          Milego weekednu i pogody
                          • opolanka1 Re: takie tam 20.05.05, 20:40
                            Malilka zdjecie, jak Twój mały meżczyzna karmi misia, powaliło mnie z
                            nóg...jest poprostu boskie!!!!
                            • monikaps Re: takie tam 21.05.05, 00:21
                              Mnie też to zdjęcie Maciusia bardzo sie podobało. Oglądałyśmy też zdjęcia Michałka eklon - no nie da się zdecydować, który chłopak przystojniejszy - po prostu obaj super!
                              Kinga i Gosia - mam nadzieję, że uda wam się spotkać i miło spędziecie czas. My niestety tym razem nie dołączymy. Poczekamy na następny raz. Ewunia ma cały czas katarek i szkoda by było, żeby się dziewczynki zaraziły. Wczoraj byliśmy u pediatry - waga 11,5 (przewidywaliśmy więcej), wzrost 80cm (no, wyciągnęła nam się ostatnio panienka, wyrosła spod biurka - już się nie mieści pod blatem, uderza w niego główką). Blizny po szczepieniu przeciw gruźlicy nie znaleziono, więc trzeba będzie powtórzyć, ale od razu tego nie zrobiono - właśnie przez ten katarek. No i w moczu wyszły jakieś bakterie, na razie antybiotyku nie dostaliśmy tylko powtórzyliśmy badanie.
                              Czy któreś dziecko miało powtarzane szczepienie przeciw gruźlicy? Czy to jest bardzo bolesne? Bo chyba coś takiego obiło mi się o uszy...
                              Asik, dobrze że wróciłaś. Myślę, że Kamilek rozwija się całkiem prawidłowo - po prostu po swojemu. Ewa chyba też teraz mniej mówi niż kiedyś, ale ja tłumaczę to tym, że nasze dzieciaczki już rozumieją, że nie mówi się tylko po to, żeby wydawać dźwięki (przynajmniej tak czyni większość ludzkości), a jak dziecko małe to właśnie ćwiczy dźwięki, które potrafi wyartykułować - teraz nasze maluszki już wiedzą, że mówi się, żeby przekazywać informacje, a że aż tak to jeszcze nie potrafią mówić, to nie mówią prawie wcale. Mówią raczej z sensem - tata, daj, o!
                              Magda, fajnie, że to będzie dziewczynka. Zawsze chciałam mieć starszego brata, a twoja córeczka będzie miała.
                              Pozdrawiamy i życzymy wszystkim fajnego weekendu
                              Monika i Ewa
                              • mag-da Re: takie tam 21.05.05, 09:28
                                Asik daj znać jak ci będzie szła rozmowa z Irlandczykami. Ja ostatnio
                                rozmawiałam z Amerykanką i śmiać mi się chciało bo połowy nie rozumiałam. A to
                                niby ten sam język. Napiszę więcej później bo Henias mi wisi u nogi.
                                Buźka
                                • male_co_nieco Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 19:59
                                  Hej, hej!!!

                                  Witam gorącą po przerwie. W końcu po przeprowadzce i wczoraj podłączyli nam
                                  net. Niestety nie jestem na bieżąco i zaległośći nie uda mi się nadrobic (za
                                  niecałe 2 tyg. obrona) przeczytałam tylko 4 ostatnie posty, więc nie mam
                                  pojęcia co na forum słychac sad Rzuciły mi sie w oczy gratulacje dla Magdy do ,
                                  których dołączam i gratuluję córeczkismile)
                                  Dobra uciekam , chciałam się tylko zameldować smileAaaa Monika Igor miał
                                  powtarzane szczepienie przeciw gruźlicy i z tego co pamiętam to chyba wogóle
                                  nie płakał a jesli nawet to nie wiećej niż po innych więć chyba nie jest
                                  boleśniejsze, dolegliwośći poszczepiennych też nie było.

                                  Dobra kończę , teraz już będę zaglądać na bieżąco
                                  • malilka Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 22:21
                                    Spędziliśmy dzisiaj cudowny dzień, bo cały na działce u moich rodziców. Było
                                    raczkowanie po trawie, pchanie jeździka po całej działce, zabawy z wiadrem wody
                                    (dziecko momentalnie było totalnie mokre, wszystkie ubranka do wykręcania),
                                    podlewanie działki (hicior!), drzemka na kocu pod jabłonką, no aż chce się żyć
                                    po takim dniu poza miastem i z dala od ludzi. Mały był zachwycony wszystkim,
                                    szkoda że mieszkamy w bloku, ale cóż...

                                    Nika, super że się odnalazłaś smile)

                                    Moja pociecha trzeci dzień z rzędu obudziła się parę minut po siódmej, a już
                                    było tak dobrze... No ale dzisiaj tak późno wróciliśmy, że mały poszedł spać
                                    dopiero o 21.20, więc może jutro pośpimy chwilę dłużej...
                                    • mag-da Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 22:54
                                      Cześć, Malilka u mnie ta zasada się nie sprawdza. Wczoraj mały zasnął o 10 a
                                      obudził się 4.30. Na szczęście dospał do 6 u nas w łóżku i to był już koniec
                                      jego spania. Postanowiłam dziś położyć go tylko raz spać w ciągu dnia. Spał od
                                      11 do 14. Myślałam że o 20 padnie ale niestety uciekał mi z łóżka bo właśnie
                                      musiał się pobawić samochodzikami. Czasami już mi brak cierpliwości.
                                      W Londynie jest strasznie duszno, niby pada ale nic się nie zmnienia. Nie
                                      pamiętam kiedy ostatnio się tak podle czułam. A Heniasek chce żebym siedziała
                                      koło niego na podłodze i patrzyła jak się bawi. Jak tylko stanę przy kuchni
                                      zaraz lezie za mną, gryzie mnie po nogach i jojczy. A jeszcze dziś zrobiłam mu
                                      kopytka których on nawet do ust nie wziął. Ktoś mi chyba w Polsce podmienił
                                      dziecko.
                                      Dzięki dziewczyny za gratulacje, cieszę się że będzie córa ale przerażają mnie
                                      troszkę koszty. Boże jak ja nienawidze różowego koloru.
                                      Dobra już nie smęcę dalej, mam nadzieję że jutro będę w lepszej kondycji
                                      fizycznej i psychicznej.
                                      Malilka jak ja ci zazdroszczę tej działki. Całuski dla Maciejki.
                                      A i jeszcze dziewczyny którym robiłam zakupy, pieniądze wszystkie doszły takze
                                      jesteśmy kwita.
                                      • kamymama Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 22.05.05, 09:41
                                        Witam!
                                        Wczoraj było tak ładnie, że przesiedziałyśmy pół dnia na polku. Po południu
                                        wpadł do nas przyjaciel niemęża, a mój krajan, siedzielliśmy i gadaliśmy, potem
                                        wieczorkiem wyskoczyliśmy na piwko:o) Do Kamci przyszła ciocia. Teraz niemąż
                                        śpi styrany piwkowaniem, hihihi. Kamcia też śpiunka, od kilku dni (malilka
                                        możemy sobie podać ręce) Kamcia wstaje ok. 6-stej, a już tak ładnie było jak
                                        spala do 7-8. Coś się jej poknociło. Dziś o 9 padła mi na rękach, nie miałam
                                        serca jak się na nią patrzyłam przetrzymywać jej do 12-stej.
                                        A za oknem ponuro:o( Dziś jesteśmy skazane na dom. Może na jakieś zakupy się
                                        wybierzemy.

                                        Dziewczyny dziś na "Nacionale Geografic" o 21:00 leci dokument "W łonie matki".
                                        Będzie pokazane dziecko jak się rozwija w ciągu ciąży oraz operacja na 26-cio
                                        tygodniowym płodzie aby uratować mu życie.

                                        Miłej i udanej niedzieli:o)
                                        • izabela_p25 Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 22.05.05, 10:11
                                          Czesć
                                          Mag-da gratulacje ja też chcę mieć dziewczynkę i chłopca. Poza tym ja też nie
                                          lubiłam różowego koloru i jak nie wiedziałam co się urodzi miałam ubranka we
                                          wszystkich kolorach poza różowym. Obecnie jest zupełnie inaczej większośc
                                          rzeczy jest w różnych odcieniach różu bo Martynka bardzo mi się w tym kolorze
                                          podoba. Więć może i u ciebie się zmieni.

                                          Opolanko my mamy baby dreams walker i jestem zadowolana waży ok. 7 kg a i małej
                                          się w nim dobrze jeździ. Co prawda to nie to sama jazda co deltimem voyagerem i
                                          jeszcze nie jestem przyzwyczajona do skrętnych przednich kół i wiuększośc czasu
                                          jeżdże na zablokowanych. Dodam ze dalam za niego 330 zl w sklepie a na stronie
                                          podaja duzo wyzsza cene.

                                          Inia rowerek też posiadamy i Martynka uwielbia w nim jeździć na spacery ale
                                          jedynie na krótkie trasy. Na dłuższą metę podejrzewam że jest jej po prostu nie
                                          wygodnie.

                                          Winia jeżeli dobrze pamiętam to ty podajesz małemu mleko z kartonika i tu mam
                                          pytanie czy je przegotowujesz?? Ja już ostatniej deski się chwytam bo każde
                                          mleko modyfikowane jest be mała się wstrząsa i minpluje, kaszek nie chce w
                                          ogóle a ja już zrezygnowałam z porannego karmienia i zostało jedynie
                                          pociumkanie na wieczor przed snem.

                                          W związku z tym że nie karmię rano to dziś była pobudzka o 5.10 nie wiem jak ja
                                          to znosę też należę do śpichów.

                                          Malilko dzięki za wykład na temat filtrów na pewno się w taki zaopatrzymy. Wiem
                                          jak jest fajnie cały dzień na łonie natury. ja byłam z Martynką u rodziców na
                                          wsi i było podobnie po prostu cudownie. Teraz też wyjeżdżamy i już się nie mogę
                                          doczekać.
                                          Na razie spędzamy również dużo czasu na dworze u nas w ogródku za domem i
                                          Martynka nieźle już poczyna sobie z chodzeniem choć upadki też się zdarzają.
                                          W sobotę mieliśmy mała imprezkę na ogódku i byli znajomi z córeczką 3 dni
                                          młodszą od naszej i dziewczynki się świetnie ze sobą bawiły dawały sobie
                                          zabawki wzajemnie karmiły chlebkiem, dawały buzi (słodki widok) i robiły moja
                                          moja. Na koniec miały wspólną kąpiel a ja potem potom w łazience.

                                          Na koniec mam jescze pytanie o paste do zębów dla dzieci bo my myliśmy do tej
                                          pory samą wodą. a właśnie prezebiła się górna dwójka i mamy 5 ząbków więc czas
                                          coś zmienić. Oglądałm pastę elmex ale w ulotce pisze że jest od 2 rż i z
                                          mimimalną dawką fluoru i mam dylemat. Innej nie znalazłam

                                          Życzę miłej niedzieli u nas cudowna pogoda i jak tylko mała wstanie uciekamy na
                                          spacerek

                                          Iza
                                          • inia25 Witam niedzielnie 22.05.05, 10:31
                                            u nas od dwóch dni przepiękna pogoda! wczoraj byli8śmy nad wodą, było super.
                                            przerazala mnie jedna rzecz, z bezmyslni rodzice pozwalali sie maluszkom kąpac:
                                            po pierwsze woda byla zina a p drugie strasznie smierdzaca i syfiasta. byłam w
                                            szoku.

                                            magda - nie rozumiem o co chodzi z kosztami, których sie boisz. Myslisz ze
                                            dziewczynka to wiekszy wydatek niz chlopa? wedlug mnie nie. A jesli chodzi o
                                            rozowy kolor, to jest mnostwo rzeczy w innych kolorach, np w fioletowym,
                                            zielonym itd. U mnie tez bylo jak u izabeli - nie mialam nic rozowego dla oli,
                                            a teraz.... w rozowym wyglada sliczniesmile

                                            Iza - jesli chodzi o paste do zebow, to wedlug mnie elmex jest jeszcze nie dla
                                            naszych szkrabow. kup nenedent lub dentice. Nenedent ja kupowalam w aptece, a
                                            denice na jakims bazarku.

                                            uciekam, bo musze dom ogarnac i zpanowac nad moim szatanemsmile

                                            milej niedzieli
                                            • ja_sylwia krótkie przemyślenia na temat pieluszek 22.05.05, 14:23
                                              Dziewczyny, chyba dawno ten temat nie był wałkowany, jakich pieluch używacie?
                                              Jak jędruś był malutki to jechaliśmy tylko na pampersach, ew. Huggiesach w
                                              przypływie gotówki, natomiast teraz testuję różne i odkryłam pieluszki DADA z
                                              Biedronki. WIecie co, jak dla mnie to one wyglądaja i zachowują się jak
                                              Pampersy! Dziś przeżyły długą noc i mega-kupę nad ranem, super. Cena też niezła
                                              chyba 18 zł z haczykiem za 32 szt. Testowaliśmy również Scandia (12 zł za 20
                                              szt.) też niezłe, ale koszmarnie wymiętolone, wnerwiało mnie to.

                                              Poza tym u nas znów alergiczniesad(....
                                              A co mnie jeszcze martwi...mój synuś jest przeciwieństwem "przylepki". Nie da
                                              się utulić, zasypia tylko sam i w ogóle nie mówi mama. Tata wrzeszczy już od
                                              długiego czasu. Strasznie to przykre...

                                              A w ogóle to mam doła, piję winko i piekę ciasto. Mąż wyjechany, deszcz pada,
                                              jędruś zasypia.

                                              Kupiłam gazete z filmem Między Słowami S. Coppoli. Widziałyście? Strasznie mi
                                              się spodobał, zapisuję go do swoich ulubionych. jakiś taki troche
                                              przygnębiający...ale bardzo mnie poruszył i, jak dotąd nie przepadałam za
                                              Scarlett Johanson, tak w tym filmie uważam zagrała po mistrzowsku. Eh...
                                              miłej niedzieli babuszki
                                              • ja_sylwia PS 22.05.05, 14:26
                                                acha, dziewczyny, bardzo dziękuję za podsyłane zdjęcia boskich dzieciaczków i
                                                przepraszam za brak komentarzy, ale zanim ja się do tego zabiorę....śłijcie
                                                dalej, bardzo lubię oglądać!
                                                • inia25 pieluszki 22.05.05, 20:21
                                                  jak ola byla mala uzywalam tylko pampersow i huggisow, jak tyrosske
                                                  podroslauzywalismy tesco fioletowych, nasze ostatnie odkrycie to pieluszki cien
                                                  z lidla. za opakowanie 14 szxt placimy 6.99 ( do niedawna kosztowaly 5.75). Sa
                                                  rewelacyjkne, identyczne jak te z tesco fioletowe, nawet naruki maja te same.
                                                  To chyba najtansze pieluszki jakie znalezlismy na rynku.

                                                  my dzis niedziele spedzilismy cudnie, w parku nad kanalkiem. Spanko na kocyku,
                                                  piwko z soczkiem z kufelka supersmile wylegiwala sie z nami chrzestna oli (adama
                                                  siostra) ktora w grudniu bedzie miala piotrusia (tzn nie wiemy czy piotrus, ale
                                                  tak obstawiamy). Fajnie bylo.

                                                  Postanowilam ole oduczac od pieluszek, i w dlugi weekend jak bedzie cieplo
                                                  toplanujemy nie nosic pieluch, tylko lac w gatki. zobaczymy co z tego nbedzie.

                                                  pozdrawiamy
                                                  • malilka Re: pieluszki 22.05.05, 21:44
                                                    U nas dzisiaj był upał, mały cały dzień biegał na działce boso i bez pampersa,
                                                    tylko w t-shircie i w swoich pierwszych "męskich" majteczkach smile Kupiłam mu
                                                    nawet kąpielówki, najmiejszy rozmiar, ale zleciały my z dupci smile Dostał wiadro
                                                    wody i bawił się nim chyba z godzinę. Jak to super, że wreszcie czuć lato!
                                                    A tak swoją drogą to zaczynam się martwić o nasz wyjazd nad morze. Przede
                                                    wszystkim jak to będzie z dojazdem- na działkę rodziców jadę 30min i to już
                                                    jest dla małego max, po 25min zaczyna marudzić i próbuje oswobodzić się z
                                                    fotelika, co tu mówić o drodze nad morze... Poza tym jak ja sobie dam radę sama
                                                    z dzieckiem, tak od rana do wieczora non stop, oj nie wiem jak to będzie...

                                                    Pieluchy- niestety (finansowo) tylko Pampersy. Nie wiem jak to się dzieje, ale
                                                    Tesco fioletowe czy Huggiesy są już po 2h tak napompowane jak Pampersy po 4h.
                                                    Dada się nie sprawdziły, ale te z Lidla to muszę spróbować, a nuż okażą się
                                                    dobre.

                                                    Rany Inia, oduczanie od pieluszek? Chyba nie będę dalej czytać, żeby się nie
                                                    załamać smile))
                                                  • izabela_p25 Re: pieluszki 22.05.05, 21:56
                                                    My dziś bylismy w zoo. Mała była zachwycona podobało jej się wszystko: ptaki,
                                                    kucyki, zebry, daniele i oczywiście słoń jak wymachiwał trąbą. a potem tak
                                                    zmęczona że padła o 19.20. Ciekawe o której jutro wstanie czy też 5.15.
                                                    Jedyny minus naszego dzisiejszego wypadu to ogrom ludzi i nie tylko w zoo ale w
                                                    parku w którym ono jest położone także. Mnóstwo rodzin z dziećmi również
                                                    młodszymi, kobiety w ciąży, całe rodziny na rolkach, rowerach itp. Oczywiście
                                                    piwko też było.
                                                    Sylwia skąd jesteś u nas dziś była piękna pogoda mała krótki ekawek sukienusia
                                                    i gołe nóżki było prawie 25 stopni w cieniu. Problem miałam z nakryciem głowy
                                                    bo wciąż ściągała chusteczkę a słoneczko nieźle przygrzewało.
                                                    My nadal używamy pampersów ale chętnie wypróbuje inne.
                                                    Inia ja mam taki sam plan na długi weekend tylko muszę zaopatrzyć się w jakieś
                                                    majteczki bo żadnych nie posiadamy a je będzie łatwiej mi przeprać niż body. A
                                                    pogoda jest zapowiadana znakomita i planuje też wypróbować basenik.
                                                    Inia dzięki za info o pascie muszę popytać u nas w aptece.
                                                    Miłego wieczoru
                                                    Iza
                                                  • lidszu Re: pieluszki 23.05.05, 00:15
                                                    Hej,

                                                    My dzisiaj byliśmy na komunii, ale całe szczęście przyjęcie odbywało się w
                                                    przepięknej zielonej okolicy. Inga miała krótki rękawek, sukienkę i gołe nóżki.
                                                    Szczerze podziwiałam dzisiaj pod kościołem dzieci poubierane w długi rękaw,
                                                    swetereki, itp.

                                                    Muszę się znowu pochwalić, że Ingusia zaczyna coraz odważniej chodzić. Śmiać mi
                                                    się chce, jak idzie do mnie i nie dość, że się śmieje, to jeszcze chrumka jak
                                                    świnka ze szczęścia. Po prostu cudo. Zauważyłam również, że na jej chodzenie
                                                    wpływa również przebywanie z już chodzącymi dziećmi.

                                                    Malilka - nie martw się, na pewno do wakacji Maciuś zacznie chodzić. Moja
                                                    córcia z dnia na dzień coraz lepiej sobie radzi i coraz chętniej wypyszcza się
                                                    na samotne spacerki. Nawet jak upadnie, to wstaje na nogi, a nie tak jak
                                                    tydzień temu zasuwała na czworakach. Oczywiście nadal najszybszą metodą jest
                                                    raczkowanie, ale staram się aby jak najwięcej chodziła. Zresztą za palec, to
                                                    już prawie biega.

                                                    Indze wyrzyna się pierwsza czwórka i zaczęła nam trochę marudzić w nocy. Jest
                                                    to dla mnie coś nowego, ponieważ do tej pory ząbkowanie było bezbolesne. Co
                                                    mogłybyście poradzić na te bóle ?

                                                    Jeśli chodzi o jej zasypianie bez butelki, to wydaje mi się, że idzie nam coraz
                                                    lepiej. Jak młoda jest bardzo śpiąca, to usypia w ciągu 10 min.Gorzej jeśli nie
                                                    jest super śpąca, to wtedy męczymy się pół godziny.
                                                    Udało mi się również wyeliminować jej nocne karmienie. W nocy jeśli się zaczyna
                                                    kręcić podaję jej przegotowaną wodę. Teraz przez tą czwórkę kręci się trochę
                                                    częściej, ale jestem twarda.

                                                    Jak tak czytam o wyczynach Oli Ini, to czuję, że moje dziecko jakieś zacofane
                                                    jest. Co prawda jeszcze jej nie kupiłam nocnika, więc nie wiem jak na niego
                                                    zareaguje, ale wydaje mi się że ona jeszcze nie jest na to gotowa.

                                                    Ma-gda - gratuluję córeczki.Zobaczysz jaka będzie fajna i na pewno będzie
                                                    przytulakiem. Jeśli chodzi o usypianie Henryczka musisz być konsekwentna.
                                                    Niestety trzeba się trochę namęczyć - wiem coś o tym.
                                                  • eklon Re: pieluszki 23.05.05, 07:43
                                                    No to mu chyba będziemy musieli spróbować innych pieluszek. Od samego początku
                                                    jedziemy na pampersach, ale jak czytam jak zachwalacie inne to muszę się
                                                    poważnie zastanowić! Jeszcze jedno pytanie, czy te tanie pieluszki mają też
                                                    wersję "majteczkową", to znaczy nie zapinane po bokach tylko zakładane jak
                                                    majteczki? bo u nas przewijanie Michała jest ostatnio istną katorgą!

                                                    U nas wczoraj była prześliczna pogoda. Michał szalał u teściów za domkiem. Na
                                                    szczęście w cieniu, bo jak poczytałam sobie wykład Malilki o nieodwracalnych
                                                    zmianach skórnych, to od razu stanęła mi przed oczyma odkryta skóra Michała.
                                                    Dziś idę popytać w aptece o kremy polecane przez Malilkę!

                                                    Nie wiem, czy pisałam, że nasza pani alergolog zleciła nam chyba wszystkie
                                                    możliwe badania, m.in. mocz na posiew! Nie wiem jak my go złowimy do tego
                                                    pojemniczka!
                                                  • kamymama Re: pieluszki 23.05.05, 08:47
                                                    U nas wczoraj cały czas było pochmurne niebo, ale ciepło.
                                                    Oglądałam wieczorem ten dokument, o którym pisałam. Jak na końcu pokazali poród
                                                    to płakałam ze wzruszenia, a niemąż siedział z otwartą buzią, podobał mu się
                                                    (przy naszym nie był).
                                                    Kupiłam Kamci bidon z Canpola, taki z malą gumką sterczącą z zakrętki, którą
                                                    można zamknąć takim przesuwanym denkiem. Rurka służy do gryzienia, a cały bidon
                                                    do rzucania:o( Nie ma mowy o piciu z niego! Tylko cumel. No cóż bęzie łazić po
                                                    dentystach w przyszłości i nosić aparat na zębolach:o(

                                                    Pieluszki - my używamy Bella, są OK. Chłonne, ładnie się zapinają na rzepy, nam
                                                    pasują.
                                                    Mam mega dół:o( Kamcia budzi się w nocy, marudzi, dziś byłam u niej 8 razy. Do
                                                    tego wstaje przed 6-stą! Chodzilam do niej w nocy i płakałam z bezsilności,
                                                    rano jak ją przyniosłam do nas to się poryczałam:o( Już nie wytrzymam tych
                                                    nocek! Do tego dochodzi jeszcze ta moja chora tarczyca, zrę leki po 3 razy
                                                    dziennie, a oczy zaczynają mi wychodzić, zaczną się zastrzyki i operacja na
                                                    wytrzeszcz! No i tęskni mi się za domem, rodzicami, siostrą i całą moją kochaną
                                                    rodziną. Siedzę w tej Pile w bloku, zaczyna się ładna pogoda, a tu nie ma nawet
                                                    gdzie iść, park zasrany kupami psów (ostatnio kamcia wlazła w takie rzadkie).
                                                    Wszystko na nie jest u mnie - to przez ten dół!!! Nawet pogoda mnie nie cieszy,
                                                    bo nie mam gdzie iść:o(
                                                    Sorki za moje żale, ale musiałam się komuś wygadać.
                                                  • opolanka1 Re: pieluszki 23.05.05, 09:10




                                                    hej dziewczyny!!!!

                                                    Piszę z opola, jestesmy tutaj od wczoraj, i tak pozostanie przsez
                                                    tydzien...powód mój tato w szpitalu...ale ciesze, sie, ze moge być tutaj i
                                                    teraz z rodzinką


                                                    Zuzia wczoraj kąpała sie w baseniku, bo było tak gorąco, ze szok...wannna
                                                    odpada w przedbiegach, zabawa poprostu była przednia. Co do pieluszek to ja
                                                    pampersy Activ Fit, w Niemcowni sa one troszeczkę inne, tzw zapięcie jest
                                                    mieciutkie i nie rysuje malej ani nie tnie jej nóżek jak było w przypadku
                                                    zwykłych pampersów...

                                                    Filtr narazie testujemy 60 tke z Vichi???Malilka prosze o sugestie w tej
                                                    kwestii. ..z góry dziękuje

                                                    ok uciekam do szpitala

                                                    mielgo dni dziewuszki, słoneczka i dobrej zabawy w piaskownicach
                                                  • male_co_nieco Re: pieluszki 23.05.05, 09:35
                                                    witam poniedziałkowo

                                                    U nas lato pełną parą smile Choc osobiście upałów nie znoszę, to jesli chodzi o
                                                    dzieciaki to rzeczywiście super - taplanie w wodzie , bieganie na boso itp.
                                                    Co do taplanie to wczoraj Igi szalał ze spryskiwaczemsmile

                                                    Co do pieluch to u nas pampersy, od czasu do czasu " skuszę się " na jakis inny
                                                    wynalazek , ale za każdym razem żałuję , biodronkowe Dada jak dla mnie klapasad
                                                    Pampersy najlepiej trzymają , poza tym nie lubię ceratowych pieluch, cąły czas
                                                    mi się wydaję że młodemu w tym niewygodnie.
                                                    Co do nocnika , to Igora chyba w pupe parzysmile nawet jak na nim posiedzi to do
                                                    siusiania z niego wstaje , staje obok i siusia wszędzie tylko nie do niego.

                                                    Po całej tej przeprowadzce mamy w łózku dzikeigo lokatora. Igor ładnie
                                                    przesypiał noc u siebie w łóżeczku a teraz śpi z nami, u siebie nie chce zsnąć:
                                                    ( muszę znó zaczać go przyzwyczaiać .


                                                    Nie wiem czy juz przerabiałyście ten tematsmile ale jak tam życie w piaskownicy,
                                                    chodzi mi głównie o to jak "znosicie" inne mamuski , babcie, itd. nie wiem czy
                                                    ja przesadzam ale czasami po takiej wizycie w piaskownicy, najchętniej już bym
                                                    więcej takowej nie odwiedziłasmile

                                                    Ostatnio Igor jest na etapie wspiana się na wszystko, odwraca zabawki np.
                                                    stolik edukacyjny, hipcia czy rower i kombinuje , przełazi, a im bardziej
                                                    niebezpiecznie tym jego zdaniem lepiej, co rusz stoi na jakimś krzesle ,
                                                    kanapie a ostatnio upodobał sobie stoły.

                                                    To tyle porannych rozmyślań.
                                                  • inia25 witam poniedziałkowo 23.05.05, 09:26
                                                    jeśli chodzi o latanie bez pieluszki, to nie licze na cud i na to, ze olka
                                                    zacznie po 4 dniach nauki wolac na nocnik, no ale juz chce ta nauke zaczac. Na
                                                    wakacje, to planuje caly dzien juz olke bez pieluszek trzymac. Dam wam znac,
                                                    jak nam po weekendzie poszlo. A jesli chodzi o majteczki, to mam ze 20 par
                                                    takich spodenek krotkich bawelnianych i w nich bedzie ola biegala.

                                                    Kamymama - umów się koniecznie z dziewczynami z Bydgoszczy na spotkanie, to
                                                    dołek Ci przejdzie! Albo po prostu spakuj sie i pedź do domu do rodzinkismile
                                                    Niemąż wytrzyma bez ciebie jakis tydzien. Tam sobie odpoczniesz, rodzice zajma
                                                    sie kamcia. Pomysl o tym koniecznie.

                                                    Malilka jesli chodzi o podróż samochodem, to proponuje wyjechac w nocy jak
                                                    maciek bedzie spal. U nas ten patent sprawdza sie zawsze. Wyjezdzamy np o 1 w
                                                    nocy i olka calą drogę przesypia. Myslę ze u Was tez sie sprawdzi.

                                                    LIDLOWE PIELUSZKI: ja mówie o pieluszkach w małych opakowaniach po 12/14/16 szt
                                                    w zależnośći o d rozmiaru. Ważne jest to, żeby na opakowaniu w gónym lewym rogu
                                                    był czerwony trójkącik z napisem NOWOŚĆ w kilku językach. Jeśli nie ma tego
                                                    trójkącika, o nie kupujcie, bo to są wtedy ceratowe pieluszki.

                                                    Aha i a tych tańszych nie spotkalam jeszcze pieluchomajtek.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • kordula3 Re: witam poniedziałkowo 23.05.05, 09:59
                                                    i ja witam poniedzialkowo,
                                                    przede wszystkim baaaardzo dziekuje za wyklad o filtrach. chyba zdecyduje sie
                                                    na bioderme.
                                                    co do pieluch to u nas tylko pampersy, ale chyba czas pomyslec o zmianie. moze
                                                    sprobuje tych z lidla.
                                                    iza my tez mielismy vojagera, a teraz mamy walkera i tez na poczatku jezdzilam
                                                    z zablokowanymi kołami. ale walker jest ok!
                                                    opolanka zdrowka dla taty.
                                                    mam popsuta klawiature y mam na z, z na y, polskie ynaki brak! koszmarnie sie
                                                    pisze wiec koncze.
                                                    pozdrawiam slonecznie.
                                                  • mag-da Re: witam poniedziałkowo 23.05.05, 10:48
                                                    czesc, zazdrosze wam pogody u nas jak jest słonce to nawet cieplo a jak
                                                    zachodzi to zimno Henrys w kurtce i w czapce z daszkiem ale ma byc ocieplenie.
                                                    My ciagle na pampersach a nocnika wstyd sie przyznac jeszcze nie kupłam. Przez
                                                    dwa dni zrobilam mu jedna drzemke plus jest taki ze ładnie chodzil spac o 20
                                                    ale pobudka jak zwykle o 6 rano. A dziis juz spi czyli chyba bedą dwie drzemki.
                                                    Nie miałam sily go trzymac bo znowu mamy wysypkę i nie spal w nocy bo go
                                                    swedziało. Podejrzewam 1 morlinki 2 pomidory 3 sok z pomaranczy ktory był w
                                                    składzie deserka a ja nie doczytałam. Najbardziej zsypaną ma szyje i klatke
                                                    piersiowa i cały czas sie drapie. Ide spac razem z nim
                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • ja_sylwia nocny horror.. 23.05.05, 11:06
                                                    Jędruś chory. Wczoraj rozkaszlał się okropnie, wieczorem miał stan
                                                    podgorączkowy. W nocy obudził się goracy jak piec, 41 stopni gorączki, więc
                                                    postanowiłam mu dać paracetamol w czopkach, mam takie dla niemowląt. Już
                                                    podczas aplikowania czopka coś mi się nie spodobało, ale dalej mu ładuję. Po
                                                    skończonej "robocie" doznałam olśnienia. Ja, tępa kobyła, wyrodna matka podałam
                                                    mu paracetamol dla dorosłych!! I to mega!!! Zamiast czopka 50 mg podałam mu 500
                                                    mg!!! Myślałm, że zejdę, oczywiście już się nie dało wydłubać, jędrkowi było
                                                    wszystko jedno, taki biedniutki, cichutki leżał.. Zadzwoniłąm na pogotowie i
                                                    lekarz mnie uspokoił, że dla 13 miesięcznego dziecka jednorazowa dawka to 125
                                                    mg, więc ja mu podałam zalecaną DOBOWĄ dawkę na raz. i że nic mu nie będzie,
                                                    ale przez 24 h nic mam nie podawać. No i teraz modlę się, żeby mu nie skoczyła
                                                    gorączka. Ma teraz ok 37 stopni. Byliśmy raniutko u lekarza,
                                                    dostaliśmy "odtrutkę" na paracetamol, niestety ze smakiem malinowym i z
                                                    konserwantami, ale i tak znów mu liszaje wylazły, ehhh (mag-da podajmy sobie
                                                    ręce...)
                                                    Dziewczyny myślałam, że zwariuję tej nocy. To jest dopiero drugie nasze
                                                    choróbsko a mi juz siwych włosów przybyło. Także teraz siedzę w domku, wzięłam
                                                    dwa dni urlopu, mam nadzieję, że nie będziemy musieli brać antybiotyku, jutro
                                                    się okaże. Trzymajcie kciuki,pa
                                                  • inia25 Re: nocny horror.. 23.05.05, 11:14
                                                    olka tez chora. gluty i kaszelsmile wieczorkiem idziemy do lekarza.
                                                  • eklon Re: nocny horror.. 23.05.05, 11:25
                                                    A my odpukać zdrowi! Ale ponieważ wiemy bardzo dobrze, co to znaczy choroba
                                                    życzymy wszystkim choróbkom megaszybkiego powrotu do zdrowia!
                                                    Sylwia z tym paracetamolem to faktycznie niezły numer wywynęłaś! Ja na Twoim
                                                    miejscu miałabym już na pewno zawał gotowy!

                                                    A klawiatura może nie popsuta tylko ustawiona na angielską, bo tak z opisu mi
                                                    pasuje...
                                                  • winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 11:53
                                                    Iza my też używamy pieluszek z Lidla, są naprawdę świetne, w papamersach mały
                                                    często budził się nad ranem przemoczony, a w lidlowych jeszcze się to nie
                                                    zdarzyło.

                                                    Jeżeli chodzi o mleko to daję małemu z kartonika 1,5 lub 2 % z tymże najpierw
                                                    je przegotowuję, potem dodaję kaszkę mannę błyskawiczną i gotuję jeszcze kilka
                                                    minut
                                                  • winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 12:28
                                                    szybkiego powrotu do zdrowia dla Jędrka i Oli, zdrowiejcie szybciutko i
                                                    nieprzyspażajcie tylu trosk swoim zestresowanym rodzicom wink.

                                                    Wiecie co, mój maluch rozchodził się na dobre, nawet progi nie są dla niego
                                                    żadnym problemem.

                                                    Opolanko skoro jesteś w kraju, to daj znać, na jaką spacerówkę się zdecydowałaś
                                                  • malilka Re: pieluszki 23.05.05, 12:42
                                                    Kamymama, trzymaj się dzielnie, oj jak ja znam te doły po koszmarnych
                                                    nockach... Może dobra kawka i ciacho na poprawienie humorku? Maciuś spał
                                                    dzisiaj do 8.00, mimo że wczoraj poszedł wcześniej spać wykończony świeżym
                                                    powietrzem, bo już o 20.20. No i była jedna pobudka o 6.00 na transport do
                                                    naszego łóżka, moja przytulanka kochaniutka smile
                                                    U nas dzisiaj upał, na pierwszy spacerek poszliśmy o 9.00 i o 10.30 było już 30
                                                    stopni i jak dla mnie nie do wytrzymania. Na działce temperatury znoszę super,
                                                    ale na spacerach po osiedlu to dla mnie koszmar. Mam nadzieję, że po południu
                                                    zrobi się trochę lepiej, na wszelki wypadek wyjdę dopiero o 16.00.

                                                    Lidka, dzielna z Ciebie mamusia, a z tym chodzeniem bardzo mnie pocieszyłaś smile
                                                    Tak sobie myślę, że może to jest tak, że ja dziecko stawia pierwsze kroczki
                                                    bardzo wcześnie (8-9 miesiąc) to potrzebuje więcej czasu na pełen rozpęd, a
                                                    taki 13-miesięczniak ma jednak już lepiej rozwinięte wszystkie mięśnie, więc
                                                    może idzie szybciej? Tak tylko sobie dywaguję...

                                                    Też kupiłam bidon ze słomką z Canpolu i chociaż mały z niego pije bez problemu,
                                                    to uważam, że jest do dupy, no bo jak dobrze wymyć słomkę w środku? To przecież
                                                    niemożliwe. Młody pije wszystko albo prosto z kubka, albo przez słomki, ale
                                                    zwykłe jednorazówki, które codziennie wyrzucam i problem z głowy.

                                                    Opolanko, zdrowia dla taty, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.
                                                    Wszystkie Vichy mają filtry UVA, 60-tka ma chyba UVA 15, więc nie najgorzej.

                                                    Magda, weź Ty Henrysiowi wytłumacz, że ciężarna mamusia musi więcej spać i
                                                    odpoczywać i niech na razie zapomni o tak wczesnych pobudkach! Będzie sobie
                                                    potem wstawał z siostrzyczką, hihihi smile))) Co do imienia, to my obstawialiśmy
                                                    Joannę, Paulinę i Sonię. Mnie się podobają rosyjskie imiona, Tania, Masza, ale
                                                    niemąż kategorycznie stwierdził, że nie ma mowy.

                                                    Zdrówka dla Jędrusia i smarkatej Oli smile
                                                  • lgosia1 Re: pieluszki 23.05.05, 12:40
                                                    winia, mam nadzieję, że nic nie pokręciłam.... ale jak kiedyś byłam
                                                    na "wycieczce" w mleczarni w ramach przedmiotu "towaroznawstwo" to tam mówili,
                                                    że mleka UHT nie można gotować. Oczywiście nie pamiętam czemu i wcale nie
                                                    jestem pewna czy czegoś nie pokręciłam, ale raczej trzeba by to było sprawdzić.
                                                    Może malilka coś będzie wiedziałasmile
                                                  • malilka Re: pieluszki 23.05.05, 13:02
                                                    Tak tak, mleka UHT nie można gotować, zresztą to nawet nie ma sensu, bo
                                                    uhatyzacja (jak sama nazwa mówi: Ultra High Temperature) przecież polega na
                                                    krótkotrwałym doprowadzeniu do b.wysokiej temperatury (chyba 150 stopni) i
                                                    natychmiastowym schłodzeniu, więc co ma zginąć to ginie na tym etapie. A
                                                    późniejsze zagotowanie niszczy większość witamin, kwas foliowy i coś tam
                                                    jeszcze. Nie myślcie, żem mlecznie wyedukowana, ostatnio się zastanawiałam czy
                                                    za jakiś czas lepiej dawać małemu mleko UHT, czy pasteryzowane i przy okazji
                                                    sobie trochę poszperałam w googlach. Od razu dodam, że nadal nie wiem- jak
                                                    zawsze zwolennicy i przeciwnicy rozkładają się po 50% sad
                                                  • kamymama Re: pieluszki 23.05.05, 13:12
                                                    Malilka mamy takie same gusta co do imion - rosyjskie brzmienie:o)

                                                    Dzięki dziewczyny za pocieszenie, czuję się troszkę lepiej niż rano:o) Za kilka
                                                    dni mam imieninki i wyciągne niemęża po jakąś ładną bieliznę, od razu mi się
                                                    humorek poprawi:o) Bardzo się cieszę, że jesteście, a ja razem z Wami! Do
                                                    domciu jadę końcem czerwca na ponad miesiąc więc odpocznę i zregeneruję nerwy:o)

                                                    Miłego dnia wszystkim, a chorótkie dzieciaczki niech szybciutko wracają do
                                                    zdrówka! Dla Taty opolanki dużo zdrowia!
                                                  • kordula3 Re: pieluszki 23.05.05, 15:16
                                                    rzeczywiście eklon z tą klawiaturą miałaś rację, mój kamiś mi ustawienia
                                                    poprzestawiał smile))

                                                    u nas też dziś upał, bylismy na jednym spaceru, a tak za pół godziny lecimy na
                                                    następny. tym razem na działeczki, super!!!

                                                    mamy kolejnego zęba, tzn.przebiła się oczekiwana druga górna trójka. stan
                                                    zębowy: 14!

                                                    co do imion, to mi podoba się paulinka, pewnie dlatego, że gdyby kamiś był
                                                    dziewczynką, to byłaby właśnie paulinka smile podobają mi się też rosyjskie
                                                    brzmienia, ale w tej kwesti mój mąż jest zdecydowanie na nie.

                                                    jędruszku i olu! zdrowiejcie szybciutko, bo pogoda śliczna i szkoda czasu na
                                                    chorowanie, a kilka wolnych dni się zbliża...

                                                    a co do mleka - w zeszłorocznym listopadowym numerze dziecka był fajny artykuł
                                                    o mleku. no alepewnie nie każdy tak jak ja ma magazyn dziecka w domu smile))

                                                    dziś po raz pierwszy zdecydowałam się zrobić naleśniki na uht (zresztą tych na
                                                    mleku modyfikowanym mały nie chciał tknąc). i co się okazało: mały wpałaszował
                                                    całego naleśnika z patelni o średnicy 28 cali smile) nieźle, co? teraz czekam na
                                                    jakąkolwiek reakcję.

                                                    kamymama - super, że już lepiej!
                                                  • winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 17:03
                                                    no to mnie zaskoczyłyście z tym mlekiem, to co, mam nie gotować, tylko
                                                    podgrzewać? Chyba przerzucę się na mleko w woreczkach, sama nie wiem...

                                                    a co do imion to od zawsze podobało mi się imię Sara smile
                                                  • malilka Re: pieluszki 23.05.05, 22:14
                                                    Winia, mleko UHT można pić prosto z kartonika, ewentualnie lekko podgrzać, no
                                                    ale jak zrobić mannę bez gotowania to nie wiem.

                                                    Rany, jak dzisiaj było gorąco! Jak wyszliśmy przed 16 to aż uderzyło nas gorące
                                                    i duszne powietrze. Oj trudne będzie lato biorąc pod uwagę zimnolubność
                                                    Maćka.... Dzisiaj po drzemce miał całą głowę i koszulkę mokrą, już nie wiem co
                                                    z tym robić. Mały nie nosi body tylko koszulkę, żeby mu nie było za gorąco,
                                                    spał tylko w pampersie i koszulce, przykryty tetrą, a i tak wszystko było
                                                    mokre. Na spacerki krótki rękawe, krótkie spodenki, plecy na wierzchu, a też
                                                    widzę, że mu gorąco. Ale i tak fajnie, że jest lato smile)

                                                    Dzisiaj popopłudnie przesiedzieliśmy w piaskownicy, poznaliśmy nową koleżankę.
                                                    Nika, szczerze powiedziawszy, to nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tym
                                                    życiem piaskownicy, albo po prostu dotąd nie trafiłam na upierdliwo-nieznośne
                                                    mamy i babcie. Ja to generalnie jestem spragniona kontaktu, w końcu już półtora
                                                    roku siedzę w domu, a niemąż nie wystarcza smile
                                                  • inia25 Re: pieluszki 23.05.05, 22:27
                                                    malilka poczekaj jeszcze troszke, to z lidka cie w koncu nawiedzimy w tej
                                                    łodzismile

                                                    ola ma czerwone gardziołko i dlatego kaszle. mamy podawac syropek ipowinno
                                                    przejsc. oczywiscie nie rezygnowac ze spacerow. boszeeeeee jak ja nie znosze
                                                    upałówsmile a w pracy mam kolezanke w pokoju, ktora klimie mowi zdecydowane nie i
                                                    tak sie kurna gotujemy....

                                                    rowerek jest suuuuuuuuuuuuuuper. oczywiscie fotek jeszcze nie zrobilam, bo nie
                                                    bylo kiedy, ale jutro wkleje link do allegro gdzie go kupiulam. pierwszego dnia
                                                    mielismy z nim male przygody, ale w sobote panowie z serwisu naprawili i jest
                                                    ok. rowerek ma raczke do prowadzenia skretną (dziecko nie musi kierowac
                                                    kierownica), wydaje dzwieki strazy i policji, ma podnozek dla maluszka i
                                                    barierke ochronna. a na dodatek jak sie chce, to mozna z niego zrobic bujaczek.
                                                    Polecam, jest na prawde bardzo fajny.

                                                    jejku ale duszno - umre chyba z goraca. musze wyjac wiatrak.

                                                    malilka moze kup wiatrak albo taki maly pokojowy klimatyzator dla macka?
                                                  • ja_sylwia INIA jaki syropek podajesz?? 24.05.05, 11:25
                                                    sorry, że tak się krótko wtrącam, ale u nas ciągle wysoka gorączka (rano, jak
                                                    idziemy do lekarza, zawsze gorączki niet, w domu z powrotem rośniesad()Jutro po
                                                    południu ostatecznie się rozstrzygnie czy będziemy brać antybiotyk, buu. Ja
                                                    małemu podaję tylko ACC, syrop dostaliśmy Pini, ale nie podaję, bo wyczytałam,
                                                    że Pini podaje się od 4 rż. Wkurza mnie ta nasza pediatra jak cholera. jędruś
                                                    ma kaszel mokry, odrywa mu sie tam w środku, ma czerwone gardło.

                                                    Dziewczyny, która przeszły trzydniówkę! Jakie objawy były?? wysypało na 3 czy 4
                                                    dzień??

                                                    Mam już dość!! z gorączką nie możemy chodzić na spacer, ja sama w domu, buuuu!!!
                                                  • inia25 Re: INIA jaki syropek podajesz?? 24.05.05, 13:26
                                                    prawoślazowy i eurespal
                                                  • winia5 Sylwia 24.05.05, 13:37
                                                    polecam syropek prawoślazowy z malinami Rubital
                                                  • mamaaga1 wieczorowa porą 23.05.05, 22:25
                                                    Hej dziewczyny ...
                                                    U nas sliczna letnia pogoda, weekend spedziłyśmy na wsi u dziadków smile)). Mała
                                                    miała raj na ziemi, zresztą same wiecie, cały dzień na powietrzu, piasek,
                                                    trawka ... a dzisiaj az biedaczke nosiło w tym bloku i pół dnia spedzilysmy na
                                                    dworze ... chcąć nie chcąc

                                                    Mała doskonali technikę chodzenia, zaczeła 5 maja i z dnia na dzień jest
                                                    lepiej. Malilka my jedziemy na wakacje za dwa tygodnie i mam nadzieję, że do
                                                    tego czasu chodzenie zostanie opanowane powiedzmy w stopniu dobrym ....A
                                                    właśnie Ty jedziesz do Jarosławca tak??? My tez wybieramy się w tamta okolicę,
                                                    nigdy tam nie byłam i mam nadzieję, że jest tam fajnie smile)) Juz nie mogre sie
                                                    doczekać

                                                    Po kilku sukcesach nocnikowych u nas tez klapa sad, mała prezy się i staje na
                                                    równe nogi, takze narazie dajemy sobie spokój z nocnikiem ... nie mam siły więc
                                                    jeszcze poczekamy.

                                                    Pieluszki ...długo używałismy pampersów (moim zdaniem total care były o niebo
                                                    lepsze od active baby ), póxniej huggisów (super flex) ale też
                                                    je "udoskonalili", skusiłam sie na belle i wychwalałam je pod niebiosa do czasu
                                                    aż odkryłam, że mała płacze w nocy bo ma mokro !!! no i przesikała sie kilka
                                                    razy, u nas w nocy sie nie sprawdzaja a w dzień sa ok...dziwne. Upolowałam
                                                    jeszcze pampers total care i nocki są spokojne ...przynajmniej pod pieluszkowym
                                                    względem.

                                                    Nadal mała nie je w nocy ... no powiedzmy ... butle dostaje ok 5, czasami
                                                    wczesniej, czasami póxniej, czy takie godziny sa juz dopuszczalne???? Jesli nie
                                                    dam jej jeść mam murowaną pobudkę sad a tak spi jeszcze i wstajemy ok.7.30-9 :-
                                                    ))). (dla pocieszenia ...mała nie spi prawie w ciągu dnia ...)

                                                    Życzymy zdrowia wszystkim chorym dzieciaczkom.

                                                    Mag-da ja tez nie cierpiałam rózowego koloru a teraz wręcz przeciwnie smile)).
                                                    Nigdy nie mów nigdy ...

                                                    Kamymama nie wiem jak Ania300 ale może uda nam sie spotkać, tylko że u mnie
                                                    róznie bywa z sobotami a niedługo wyjeżdżamy nad morze (napisz na priv nie
                                                    będziemy tutaj zasmiecac)

                                                    Dzieki za wszystkie zdjęcia ... a i przy okazji , gdzie widziałyście Malilkę???
                                                    Na moich zdjęciach jej chyba nie ma ...albo źlwe patrzę???

                                                    pozdrawiamy
                                                    Aga i Matyldzia
                                                  • opolanka1 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:53
                                                    Inia, z Twojego opisu wnioskuje, że Zuzia takze ma taki sam rowerek, że można
                                                    potem odłaczyć ta podstawkę i moze sama pedałoweć...jest to prezent trafiony w
                                                    dychę, mała od razu chciała na nim i tylko na nim....

                                                    Co do pocenia Malilka, nasze dzieci sa chłodnolbne, bo jak pamiętam, to mysmy
                                                    je wcale nie przegrzewały, a nawet oziębiały jak to niektórzy mówili, widząc
                                                    moje dziecko prawie nago w wózeczku...Zuzia narazie jest ok w słońcu, ale jak
                                                    jest gorąco, to dostaje różowych policzków, nawet w domciu...i takze sie poci
                                                    pod kolankami i na głóce,w eic śpi w cieniusieńkiej piząmce i pod cieńkim
                                                    kocykiem...a w wózeczku, takze krótkie spodenki i bluzeczka, albo samam
                                                    bluzeczka

                                                    Zdrówka dla naszych chorusków

                                                    a ja kozystam z tego, ze babcie sa pod nosem i trochę mam wiecej wolnego, bo
                                                    bacie andal pracują zawodowo, kożystamz pogody i siedzimy w paiskownicy i
                                                    rozumiem dzieci co chcą ode mnie..hihihi. ..bo w niemcowni to jest na zasasdzie
                                                    dosmysłu

                                                    Duze buziaczki i spokojnej nocki
                                                  • izabela_p25 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:57
                                                    Witam
                                                    Jestem dzisiaj w wspaniałym humorze a to dlatego że przełożyłam zajęcia ze
                                                    studentami ze środy na jutro i jutro wyjeżdżam na wieś i bedziemy tam do
                                                    niedzieli. co prawda musze jeszcze popracoiwać nad referatem sprawdzić całą
                                                    stertę sprawozdań na jutro i i jutro siedzę dłużej w pracy ale potem słodkie
                                                    leniuchowanie.
                                                    dziadek kupił Martynce basen i jest tak stęskniony że jak nie będę miała
                                                    dziecka.
                                                    Od trzech dni walczymy z porannym karmieniem i na razie się udaje. Co prawda
                                                    nie spie od godziny 3.15 ale się nie poddałam. Nosiłam, uspokajałam dawałam
                                                    wodę i troszkę porzemałam do 6.30. Potem do pracy oczy się kleiły ale
                                                    przygotowujemy konferencję i jest co robić więc się rozkręciłam. teraz jeszcze
                                                    pakowanie i jurto wyjazd chyba to mnie trzyma na duchu i dodaje energii. Mam
                                                    nadzieję że wszystko spakuję.

                                                    Ola i Jędrek szybciutko wracajcie do zdrowia za oknem taka śliczna pogoda.

                                                    Malilka już się zaopatrzyłam w biodermesmile

                                                    Trzymam kciuki za tate opolanki.

                                                    Z podawaniem mleka u nas totalna klapa. Ser biały i żółty też są be i co ja
                                                    biedna mam zrobić???

                                                    Inia mamy podobny rowerek i jestem zadowolona i niania też.

                                                    Po przyjeździe będe miała dużo postów do czytania więc nie piszcie zbyt wiele.
                                                    Tam niestety internet nie dotarł choć mój brat bardzo się starałsad
                                                  • opolanka1 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:59
                                                    przesłałąm zdjecia

                                                    a tato czuje sie psychicznie bardzo dobrze...wiec to połowa, jak nie wiecej
                                                    sukcesu
                                                  • inia25 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 23:11
                                                    opolanko zdjęcia zuzi supersmile niesamowicie sie zmienila, chyba bardzo sie
                                                    wyciagnela co?

                                                    pozdrowienia dla taty, niech szybciutko wraca do zdrowia

                                                    sluchajcie jest 23.10 a mi za oknem ptaszki cwierkaja, kurcze chyba sie im cos
                                                    poknocilo! no koncert na calego. ure ze smiechu

                                                    a co do zimnolubnych - moje dziecie tez dostaje wypiekow z goraca, poci sie. od
                                                    malenkosci jej nie przegrzewalam. zdarzalo sie ze jak ola miala 2-3 miesiace i
                                                    bylam z nia w parku a ona w samym pampersie i bluzeczce w ozku majtala nogami
                                                    to mi "zyczliwe" panie zwracaly uwage, ze chyba dziecko mi zachoruje. no i
                                                    jakos nie chorowala.

                                                    dobra lece spac
                                                  • eklon Poranek 24.05.05, 07:40
                                                    u nas dzisiaj chłodny, bo w nocy przeszła straszna burza. Grzmiało i błyskało
                                                    się przez dobrą godzinę a ja jeszcze nie przyzwyczaiłam się do dzwięków burzy w
                                                    mieście! Na wsi jednak grzmoty łatwiej się rozchodzą i nie są takie
                                                    przerażające.

                                                    Michał biegał wczoraj na dworze do 21! Jak wyszliśmy na dwór ok.17-tej biegał
                                                    jak najęty i za żadne skarby nie dał się zaprowadzić do domu. Ostatnio nie jada
                                                    kolacji bo wieczorem nie ma już czasu na jedzenie taki jest zmęczony, tylko
                                                    cycuś i spać.

                                                    Mam pytanko do mam dzieci, które chorowały już na ospę. Mojego siostrzeńca
                                                    wysypało w zeszłą środę, jak długo od kontaktu z zarażonym dzieckiem
                                                    czekałyście aż się choroba wylęgnie? Wiem, że może to być do 2 tygodni, ale
                                                    chciałabym wiedzieć jak to jest w praktyce?

                                                    Zdrówka dla Taty Opolanki!

                                                    A ja nie wiem o jakim rowerku mówicie i dlatego bardzo gorąco proszę o zdjęcia!

                                                    Malilka, w aptece pani miała tylko małe opakowanie ale mam pytać dzisiaj, bo ma
                                                    popytać w hurtowni. Czy ona ma bardziej konsystencję kremu czy balsamu?

                                                    Śmigam oglądać zdjęcia!
                                                  • inia25 eklon - rowerek 24.05.05, 08:26
                                                    cześć

                                                    eklon tu masz link - my mamy czerwonysmile
                                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=52093774
                                                    zazdroszczę Ci tej burzy, ja marze o burzy, bo jest tak duszno!
                                                  • malilka Re: eklon - rowerek 24.05.05, 08:28
                                                    U nas też w nocy padało, teraz słońca nie ma ale jest cieplutko, szkoda tylko
                                                    że mokra piaskownica odpada.
                                                    Eklon, mnie w aptece zawsze zamawiają Biodermę 100ml jak potrzebuję, na pewno
                                                    jest w hurtowniach. Ma konsystencję balsamu nie kremu.

                                                    Zuzia superowa, wydoroślała, ale i bez podpisu bym poznała, że to narzeczona
                                                    mojego syna smile)))
                                                  • eklon Dzięki za info 24.05.05, 09:41
                                                    Widać, że można na Was liczyć!
                                                    Inia mam jeszcze kilka pytań co do tego rowerka, bo znajomi mają podobny ale
                                                    odradzali. U nich regulacja wysokości uchwytu dla rodzica była plastikowa i
                                                    mimo, że cały uchwyt metalowy, ta regulacja szybko się wyłamała i uchwyt
                                                    pozostaje teraz na jednej wysokości.
                                                    Czy można w jakikolwiek sposób regulować położenie siodełka? Michał jak siedzi
                                                    na ich rowerku za chiny nie dosięgnie do pedałów ;-(
                                                    Czy jest on wykonany solidnie, bo zdjęcie jakoś nie zachęciło mnie do zakupu!

                                                    Zuzia śliczna jak zawsze. Mi osobiście podoba się zdjęcie z matą, siedzi na nim
                                                    jak gwiazda filmowa!
                                                  • mamaaga1 Eklon-ospa 24.05.05, 10:04
                                                    Ja narazie tylko szybciochem...Eklon u nas od mojej choroby do momentu kiedy
                                                    wysypało małą mineło ok 10 dni, niecałe chyba, ospa zaraża najbardziej 2-3 dni
                                                    przed wysypaniem i w momencie wysypu, kiedy pryszcze zasychaja ospa jest juz
                                                    niegroźna....
                                                    Trzymamy kciuki żeby Misiu nie zachorował ... nikomu nie życzę ...
                                                    Gdybys miała jakies pytania słuze radą smile))
                                                  • eklon Re: Eklon-ospa 24.05.05, 10:29
                                                    na razie czekamy z nadzieją, że jednak jakoś nas ominie!
                                                  • opolanka1 wtorek 24.05.05, 10:29
                                                    Hej dziewczyny!!!

                                                    Ciesze sie, ze zdjęcia dotarły, wprawdzie nie są one z maja, czyli minimalnie
                                                    przestarzałe, ale patrzę na małą, to sie mocno nie zmieniła rpzez te pare
                                                    tygodni...Ciesze sie, ż e przyszła forumowa teściowka, poznała swoja synową od
                                                    razu...i tu pytanie, czy ten krem 100 o którym pisałaś i który chce kupić
                                                    Eklon, nadaje sie dla dzieci naszych?????

                                                    a ten rowerek z alegro mamy wlasnie taki sam i jest super!!!!

                                                    u nas w nocy spadł deszcz i jest mokro

                                                    tato bez zmian, psychicznie super, ale zdrowie do bani, aby nie powiedziec
                                                    tragicznie...ale dziekuje za slowa pocieszenia, jesteście Kochane

                                                    Buziaczki i miłego dnia
                                                  • lgosia1 Re: wtorek 24.05.05, 11:06
                                                    malilka jak to jest z tymi kremami, bo posiedziałam trochę na forum kosmetyki i
                                                    tam ekspert odradza jakiekolwiek kremy niededykowane dla dzieci. A z tych
                                                    dedykowanych dla dzieci to jeśli jest napisane, że można używać dopiero powyżej
                                                    trzeciego roku to używać należy dopiero wtedy nie wcześniej. No i trochę nie
                                                    wiem co robić. Już miałam jeden z polecanych kremów w ręce i go odłożyłam, bo
                                                    nic o przeznaczeniu dla dzieci nie znalazłam...
                                                  • malilka Re: wtorek 24.05.05, 11:41
                                                    Co do kremów- filtry fizyczne są bezpieczne nawet dla noworodka, ale niestety
                                                    stosowane same są nie za skuteczne- nie pochłaniają całego promieniowania,
                                                    bardzo szybko się rozpadają, trzeba nałożyć bardzo grubą warstwę, żeby działała
                                                    godzinę, są nieodporne na pot- ogólnie nie za bardzo dla małego dziecka
                                                    zasuwającego w słońcu i (zapewne) nienawidzącego smarowania. Ale fakt, że są
                                                    bezpieczne i właściwie nigdy nie powodują uczuleń. Porządny krem z filtrem ma
                                                    filtry fizyczne i chemiczne- fizyczne odbijają słońce z powierzchni skóry, a to
                                                    co jednak wniknie do środka jest rozkładane przez filtry chemiczne (w dużym
                                                    skrócie). Teoretycznie filtry chemiczne nie są polecane poniżej 6 miesiąca
                                                    życia (nie wiem skąd ten 3 r.ż.) ze względu na ryzyko uczuleń, ale to trzeba po
                                                    prostu sprawdzić- ja Maćka smarowałam Biodermą już w czerwcu zeszłego roku, bo
                                                    całe dnie spędzaliśmy na kocu pod drzewem (on prawie nago) i dobra ochrona była
                                                    konieczna.
                                                    Nie ma specjalnych "dzieciowych" filtrów, więc nie trzeba szukać kremów
                                                    specjalnie dla dzieci. Mówię tu o kremach Biodermy, SVR, Avene, La Roche Posay,
                                                    Vichy itd, bo np marki marketowe (Loreal, Garnier) potrafią wrzucić do kremu do
                                                    opalania alkohol i olejki zapachowe i wtedy krem się oczywiście nie nadaje dla
                                                    dzieci. Ja zawsze czytam cały skład chemiczny i te kremy, które Wam polecałam,
                                                    na pewno nie mają żadnej "bomby". Nie da się wykluczyć przed zakupem, że
                                                    dziecka nie uczuli jakiś filtr chemiczny, ale to naprawdę rzadko się zdarza,
                                                    zwłaszcza że Mateusz ma chyba alergię pokarmową a nie kontaktową, nie?
                                                  • lgosia1 Re: wtorek 24.05.05, 12:02
                                                    uff no to trochę mnie uspokoiłaś, bo naprawdę nie miałam ochoty a przede
                                                    wszystkim czasu na studiowanie tematu kremówsmile A z alergią Mateusza.... ja już
                                                    sama nie wiem. Całkiem możliwe, że wszelkie podejrzenia co miałam do pokarmów
                                                    mogły być błędne, bo od czasu, gdy stosuję do prania tylko płatki mydlane
                                                    Mateusz jest właściwie "czysty". Chociaż dietkę nadal ma. Ach tematu alergii
                                                    nie chce mi się nadal studiować... Za to robię się specjalistką od budowania
                                                    aktualniesmile Porwaliśmy się na budowę domu. W końcu!
                                                  • eklon Re: wtorek 24.05.05, 12:11
                                                    Dostaliśmy zdjęcia Mateusza Bebicki, po prostu rewelka!
    • bebicka zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:13
      Czesc Dziewczyny
      pare dni sie nie odzywalam, chyba musialam troche dojsc do siebie. Strasznie sie
      mi pokielbasilo ostatnio. Ale moze nadrobie troche zaleglosci
      Kordula bardzo dziekuje za supe rmile slowa, az mi sie cieplo zrobilo. Ja nie
      musze tez dodawac, ze bardzo sie ciesze ze nasze forumowe spotkanie w koncu nam
      wyszlo, bo super bylo Cie poznac. No i Kamilka oczywiscie, sweitny maluch, i
      taki grzeczny nie to co moj rozbojnik. Niech nam takie znajomosci kwitna z
      pozytkiem i dla nas i przede wszystkim dla naszych dzieciakowsmile

      Kurcze powinnam byc teraz daleko, daleko poza domem a tkwie tutaj, jeszcze
      dzisiaj po wczorajszej mega burzy buro i sie bardzo ochlodzilosad Ale wiecie co
      cos takiego jak mialam w dzien wyjazdu to mi sie jeszcze nigdy nie wydarzylo. Po
      portu jakies przeczucie czy co, nie wiem ja po prostu nie moglam jechac, cala
      sie trzeslam, w koncu nawet poryczalam. no nie moglam fizycznie nie bytlam anwet
      w stanie. Cos niewytlumaczalnego dla mnie, chyba nigdy tego nie zrozumiem. W
      kazdym razie wyjazd zostal przelozony...
      Do tego Mlody mi sie rozchorowal, akurat tego dnia. Katar, kaszel... mam
      nadzieje ze powoli z tego wychodzimy.
      Przy okazji sie dowiedzialam, ze ta szczepionka potrojna odra swinak rozyczka to
      jest o tyle nieciekawa, ze odczyn poszczepienny to moze wystapic nawet tydzien
      po niej, dziecko przez caly ten czas jest oslabione odpornosciowo (pewnie
      dlatego Mlody cos zlapalsad) i jeszcze moze miec nawet goraczke do 40 stopni!
      Wiedzialyscie o tym? mi nikt w przychodni nie pwoeidzial, dopiero inny lekarz,
      echchchch

      Wyslalam Wam pare nowych zdjec, ciekawa jestem jak Wam sie spodoba moje dziecko
      ogolone (bo trudno to nazwac inaczej ) przez tate. Mi w sumie sredniosmile
      Zuzia faktycznie sie wyciagnela i tak "dorosla"smile Fajna babka... no ale coz juz
      zajeta.. Opolanko zyczenia zdrowia dla taty. Trzymaj sie cieplutko!!!

      Eklon co do ospy, kwarantanna trwa 21 dni!! a co do zarazania, podobno mowi sie
      ze doba przed wysypaniem, ale to chyba troche na wyrost, bo Mlody mial kontakt z
      takim dzieckiem i sie nie zarazil, wiec nie jestem pewna. W kazdym razie na
      pewno w okolicach wysypania. Ale zyczymy zebyscie nie zalapali. Chociaz z
      drugiej strony kiedys trzeba a podobno im szybciej tym lepiej... chcoiaz to tez
      nie zawsze sie sprawdza, ech juz sama nie wiem.

      Inia szkoda ze do nas nie dotrzesz w weekend. A skoro o spotkaniach, to
      dziewczyny na kiedy umawaimy sie na party basenowe u Igosii w koncu, co?smile)))

      Maraska
      Acha jeszcze nie napisalam, ze tez dostalismyz djecia Macka, tez sie
      usmiechnelam jak karmil misia, u nas to jeszcze chyba piesn dalekiej przyszlosci.

      i jeszcze jedno w sumie najwazniejsz, czy mam sie przejmowac z eMlody chory
      starsznie malo je????
      • malilka Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:34
        Bebicka, jak dla mnie to Młody powinien być koszykarzem, super zdjęcie smile))
        Szczepień boję się jak ognia, ale co zrobić... Gorączka i osłabienie to
        pryszcz, mnie potrafią katować wizje porażeń poszczepiennych, ale staram się po
        prostu o tym nie myśleć.
        Ospą chętnie bym małego zaraziła, wolałabym żeby ją przeszedł teraz, kiedy nie
        potrafi jeszcze drapać całego ciała. No może tylko lepiej byłoby siedzieć w
        domu w pochmurną jesień, niż w piękne lato.

        Igosia, budowa domu, fiu fiu... Jak zbudujesz to będziesz ekspertką, to
        jakbyśmy my dojrzeli to będzie jak znalazł smile)) Chociaż przyznam szczerze, że
        tak jak zawsze marzyłam o domu, to odkąd pomieszkałam w zeszłe wakacje w domu
        teściów (mieszkaliśmy tylko w trójkę) przez 3 miesiące to mi się trochę
        odechciało. Ja panią porządnicką nie jestem, sprzątać nienawidzę, na panią do
        sprzątania szkoda mi kasy, a w tym domu ciągle było coś do sprzątania, koszmar
        jakiś! We wrześniu w kuchni fruwały mi liście na podłodze, hehehe smile)) No i
        panicznie bałam się zostawać na noc sama w domu, a jak niemąż wyjechał na
        tydzień, to co wieczór miałam mało erotyczne wizje gwałtu na mojej biednej
        osobie i to że ja krzyczę, a nikt dokoła nie słyszy... Ech, ta moja wyobraźnia
        to mnie kiedyś zabije smile))

        Od 3 dni Maciuś miewa godziny marudzenia, najgorzej jest koło 18, oj momentami
        bywa ciężko. Stawiam na zęby, dzisiaj się przebił jeden koniuszek drugiej
        dolnej czwórki, ale zanim cała korona wyjdzie to trochę jeszcze potrwa. Ale
        grunt, że póki co noce przebiegają bez pobudek, to najważniejsze. W ogóle
        ostatnio więcej śpi, wczoraj zasnął już o 20.10, wstał o 7.10 i o 11.15 padł,
        chociaż normalnie drzemka jest koło 12.30-13.00. Mam nadzieję, że to nie
        rozwali mu całego dnia.
        Poza tym mały ma jakiś skok apetytu. Już nie ma mowy o 4 posiłkach dziennie, bo
        jest płacz z głodu, musi być 5 i to 4 konkretne, bo jak na podwieczorek
        dostanie same owoce, to od 18 już płacze z głodu. A rano wypija 270ml mleka (bo
        więcej mi się do butelki nie mieści) i do tego jeszcze je kanapeczkę, trochę
        wędliny, sera, no szok.

        Inia, my nawet mamy nawilżacz i wiatrak, ale ich buczenie doprowadza mnie do
        szału, chociaż niby to urządzenia super ciche. Leżakują w piwnicy.

        Sylwia, przy trzydniówce nie ma czerwonego gardła, tylko gorączka i nic więcej.
        Maćka wysypało trzeciego dnia wieczorem.

        Bebicka, komu w czasie choroby się chce jeść? Wyluzuj.
        • eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:51
          Qrcze, kwarantanna w przypadku choroby aż 21 dni? Bez przesady! To w razie
          ewentualnej choroby niby przez 3 tygodnie nie miałabym wychodzić z Michałem na
          dwór! Ło matko! TO JA NIE CHCĘ TEJ OSPY!!! Przecież moje dziecko już teraz
          odstawia takie sceny tragikomiczne jak go chcę zaprowadzić do domu, że nie
          wyobrażam sobie takiego długiego siedzenia w domu!

          Malilka jeśli chcesz zarazić Maćka ospą to zapraszamy do Wieruszowa i okolic smile
          Podobno jest epidemia! Byłam wczoraj na występach z okazji dnia matki w szkole
          moich siostrzeńców i w klasie Karola dzieci musiały mówić podwójne kwestie, bo
          niemal połowa klasy chora!

          My jesteśmy jeszcze przed szczepionką, bo musimy odczekać 2 tygodnie po
          chorobie ale już teraz mam pytanie, bo nie chce mi się szukać w starych
          postach, która to jest ta właściwa szczepionka!

          Znając zdolności poetyckie Lgosi, to pewnie nie raz uśmiejemy się jeszcze z jej
          zdolności inżynierskich itp. smile))))

          A ja znowu chętnie pomieszkałabym w domu zamiast w bloku, bo nadal się nie mogę
          do niego przyzwyczaić, ale niestety na razie nie za bardzo możemy cokolwiek
          planować w naszym obecnym miejscu pracy, więc budowa domu w tym miejscu i teraz
          byłaby lekko poronionym pomysłem, bo może za parę miesięcy przyjdzie mi
          mieszkać na Mazurach!
          • eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:51
            A niejedzeniem też bym się nie przejmowała! Ważne tylko, żeby pił tak żeby się
            nie odwodnił!
            • malilka Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:55
              Eklon, najlepiej zaszczep Priorixem, no ewentualnie MMRII, ale Priorix ponoć
              lepszy.
              • winia5 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 13:29
                właśnie obejrzałam zdjęcia Zuzki, śliczne i jaka z niej już duża dziewczynka.

                My ciągle jeszcze przed szczepieniem, jakoś nie mogę sie dowiedzieć, jaką
                szczepionką szczepią w naszej przychodni. Koleżanka była już z córeczka i miała
                mi sprawdzić wpis w książecce i pewnie zapomniała, musze ja pogonić.

                a my nie dostalismy zdjęć od bebicki, możemy prosić na winia5@o2.pl smile
                z góry dzięki i pozdr
                • inia25 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 13:43
                  Malilka jestes guru forumowym w kolejnej kwestii - filtry!
                  A jeśli chodzi o Twoja wyobraźnie, to możemy podać sobie ręce, bo mam to samo,
                  a nawet gorzej. Ja potrafie się panicznie bać gwałciciela-mordercy jak śpię w
                  domu pełnym ludzi a obok spi mój mążsmile hahahah, no ale niestety pewne przeżycia
                  sprzed kilku lat spowodowały u mnie mocną traume na tym punkcie...

                  Igosiu jak będziesz budować dom, to chętnie sprzedam Ci super grzejniki, za
                  dobrą cenę po "starej" znajomoścismile Poważnie mówię.

                  Jeśli chodzi o rowerek, to jest super, Ola jeszcze do pedałów nie dosięga ale
                  po prostu jest na niego za mała i dlatego jest ten podnóżek. Blokada w środku
                  jest metalowa i wszystko jest z nią ok. Jak na 3 dni użytkowania jestem mega
                  zadowolona.

                  A jeśli chodzi o dom i mieszkanie w bloku, to mieszkalam w bloku całe życie,
                  męża przyjęłam z domem. Dom jest wielki i go nienawidze. Mam to co malilka -
                  wkurza mnie ciągłe sprzątanie! Jedyny plus to duży taras i ogródek. A minus -
                  brak koleżanek przy piaskownicysmile na plotkowanie

                  a zapomniałam wam opowiedziec naszej dzisiejszej akcji: moje dziecko wypadło w
                  nocy z łóżeczka, teraz mam z tego ubaw, ale w nocy yłam przerażonasmile chyba
                  włoże znowu szczebelkismile
                  • eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 14:05
                    Inia u nas szczebelki są zakładane na noc, bo Michał tak buszuje w nocy, że
                    lądowanie zaliczyłby na pewno nie raz!

                    No i jak tu człowiekowi dogodzić! Ja bym chciała mieszkać w domu a duszę się w
                    bloku! Mi brakuje właśnie swobody domu! Jak zajeżdżam do mojej mamy upajam się
                    tą wolnością na zapas, bo nie ma to jak w piżamie wyjść sobie na ogródek i
                    zjeść tam (oczywiście nadal w tym stroju) śniadanie! Mam tam tylko jednego
                    sąsiada, którego już chyba nic nie jest w stanie zdziwić a już na pewno nie ja,
                    bo znamy się od urodzenia.
                    Niestety jego żona jest "nieco" nawiedzona i ich drugie dziecko, które urodziło
                    się dokładnie w roczek Michała (czyli 17.kwietnia) jeszcze ani razu (za
                    wyjątkiem wyjazdu do lekarza) nie był na dworze!!! Bo nie był jeszcze
                    chrzczony! A starszy syn też bardzo rzadko wychodzi na dwór nawet w ostatnie
                    dni jak było tak gorąco on chodził poubierany jak na trzaskający mróz! Szkoda
                    mi tych dzieci! Ale cóż są ludzie i ludziska. Na moje ciche uwagi w ogóle nie
                    reaguje a ja nie chcę sobie robić z niej wroga, bo w końcu z sąsiadem nie znamy
                    się od wczoraj a on niestety jest strasznie pod jej pantoflem i nie chce się
                    wtrącać w wychowanie dzieci...
                    • pearl24 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:27
                      U nas ostatni tydzień pod znakiem choróbsad(

                      bebicka-po tej szczepionce rzeczywiście może wystąpić i gorączka i wysypka taka
                      jak przy odrze-nas uprzedzono i dokłądnie tak sie stało.
                      z tym że przy okazji Maja przeszła drugi raz trzydniówkę-nawet nie chce już o
                      tym myśleć dwa dni po szczepieniu dostała gorączki 40,2,nie mogliśmy jej
                      zbić,miała dreszcze,w pewnym momencie nie reagowała na nasz głos,majaczyła-w
                      życiu sie tak nie bałam-po trzech dniach dostała wysypki.
                      Podobno jest kilka inych chorób wirusowych,objawiających sie kilkudniową
                      gorączką i wysy[ką-wrzuca sie je do jednego worka z Trzydniówką i dlatego nie
                      wiedomo co było nią własnie a co czyms innym.
                      Jednak to było zbyt szybko jak na odczyn poszczepienny.Zeszło i dokładnie od
                      wczoraj-11 dni po szczepieniu mam w domu czerwoną kulkę-Maja wygląda jakby
                      wpadła w pokrzywy całym ciałkiem łącznie z twarzą.Bidulka trze oczy,głowę i
                      drapie sie cała.dobrze że nie już słonca to przynajmniej zasłon nie musze
                      zasłaniać bo wtedy oczka są bardzo wrażliwe na światło.Ogólnie jest przy tym
                      marudna ale nie ma sie co dziwić,do tego wychodzi jej ząb.Nic tylko przyssać
                      sie do mamysmile)I jak ja mam ją teraz zacząć odstawiać??

                      inia-no nie udało nam sie spotkac,może kolejnym razem,ja miałam zjazd a i Maja
                      nie bardzo była towarzyska.
                      My też mamy taki sam rowerek i Maja już ponad miesiąc temu uwielbaiła na nim
                      jeżdzic u dziadków-największą frajdą była złapanie kierownicy,stanięcie na
                      nogach i bujanie sie całym ciałem na boki az prawie rower sie z nią przewracał:-
                      ))

                      malilka-dzięki za rady nt.kremów,przed wyjazdem nad morze jak znalazł.do tej
                      pory uzywaliśmy nivea ale tak jak pisałam nie uchronilo to Majki przed
                      opaleniem policzków i wierzchu dłoni.

                      magda-no i chyba jednak nie odwiedzimy cie w londynie,kolega do którego
                      mielismy jechac sprzedaje mieszkanie i nici z możliwości przenocowania,a tylko
                      do samego Manchesteru(nie wiem jak sie dokładnie pisze)raczej nie
                      pojedziemy,szkoda.

                      spanie-Maja nadal śpi ze mna ale w końcu ładnie zasypia,wcześniej wisiałam nad
                      nią ponad godzinę.Odkąd ma jedna drzemke w dzień to już koło 19.30 jest
                      marudna,kąpiemy ją i przed 21 śpi.Może to zasługa granulek kótre jej cały czas
                      od 10dni podaje.Jeszcze przebudza sie 2-3 razy w pierwszych trzech
                      godzinach,ale potem śpi super. No i jakoś nie udaje mi sie przemycić porządnej
                      kolacji-pewnie dlatego te pobudki na dociągnięcie piersi.Mleka nie chce,kaszek
                      tez nie.Mozę w końcu coś znajdziemy dla wybredenej pannysmile)

                      Dobra uciekam bo mała sie budzi
                    • lgosia1 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:37
                      kurczę, eklon, ta sąsiadka to chyba powinna porozmawiać z rzecznikiem praw
                      dziecka.... a co do twojej - Inia propozycji - to jak najbardziej skorzystam.
                      Z tymi domami to jest chyba tak, że jak ktoś w dzieciństwie mieszkał w domu
                      w "wiejskiej" okolicy - to i za domem tęskni. Jak ktoś wychowany w bloku - to
                      mu będzie brakować tłumów miejskichsmile Ja tam jakoś nie mogę się przekonać
                      do "miastowego" życia.... i jedyne czego mi będzie brakować to sklepu pod
                      nosemsmile No ale zmotoryzowaną mamuśką jestem... więc jakoś to będziesmile A tak
                      swoją drogą mam dylemat, czy budować na "darmowej" działce na wsi (15 km od
                      Polic, 30 km od metropolii Szczecin - blisko rodziców i terenów z dzieciństwa)
                      czy bulić za działkę w Policach - blisko firmy i smrodków miastowych (z całym
                      dobrodziejstwem tych smrodków włącznie czyli np autobusem czerwonym co 5 min.
                      do metropolii Szczecin, szkół teatrów itp. itd. - i o dziecku niezmotoryzowanym
                      tu myślęsmile. Ach.... w głowie już mi się miąchasad(( Na razie będziemy jutro
                      konfrontować w Poznaniu rzeczywistość z naszym wyobrażeniem o wymarzonym
                      projekcie - czyli oglądać domek gotowysmile
                      A co do mieszkania w bloku.... wszystko super, tylko gdzie mam postawić te
                      mateuszowe dwa baseny, gdzie swoją dupkę bez skrępowania wystawiać do słońca???
                      A tak posiedzieć przy kawce na tarasie z notebookiem na kolankach patrząc sobie
                      na zachód słońca we własnym ogródeczku i na synka ogałacającego wszystkie
                      grządki z kwiatkami z kwiatków - oczywiście i Boryska siurającego na
                      marcheweczkę np.... ach się rozmarzyłam - a to jeszcze taka długa droga...,
                      • lgosia1 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:43
                        ach dziewczyny!!!!! a o party basenowe się nie martwcie. Dwie wielkie puste
                        działki na wsi stoją i czekają na partysmile Tam te baseny się zmieszczą!
                      • lgosia1 do malilki zapewne 24.05.05, 15:44
                        może któraś z was wie, co można naszym maluchom na komary aplikować????
                        Najlepiej, żeby się psikało a nie smarowało. Zatrzęsienie tych diabłów u nas...
                        • inia25 Re: do malilki zapewne 24.05.05, 16:02
                          na komary - zapach waniliowy do ciasta. sprawdzony i najlepszy
                          • kamymama Re: do malilki zapewne 24.05.05, 16:26
                            Witam!
                            Ale się naczytałam, cosik dzisiaj dużo postów:o)
                            Niemąż się zlitował, kupił wczoraj wewnętrzne rolety i zamontował. Kamcia spała
                            w ciemności i obudziła się o 7-mej:o) W nocy tylko 4 razy u niej byłam więc nie
                            najgorzej.

                            Kupiłam Kamci mleczko do opalania Lirene dla dzieci SPF 69, wodoodporne, nie
                            zostawia białych smug na ciele. No i cena mnie nie zabiła, bo za 200 ml.
                            zapłaciłam 29 zł. Ale nic na nim nie pisze ile ma filtra UVA, a ile UVB.
                            Malilka jesteś nieoceniona w każdm temacie:o)

                            Kamcia w nocy śpi w body z krótkim rękawem i w skarpetkach, jak jest bardzo
                            gorąco to zakladam jej body na ramiączkach i nie daję skarpetek.

                            Jejku, domek na wsi...rozmarzyłam się! Wychowałam się w bloku, potem rodzice
                            przenieśli się na wieś, potem ja "uciekłam" od nich do bloku żeby pomieszkać
                            samemu:o) Zawsze będzie mi brakować wsi, wolnych przestrzeni, ciszy, szumu
                            drzew. Kocham takie życie. Rano wstać i wyjść na taras poprzeciągać się, spać
                            przy otwartym balkonie, firanki fruwają, koniki polne grają...bajka! Mi się
                            podobają domki parterowe w stylu zajazdu z czasów "Pana Tadeusza", taki domek
                            jest na reklamie bodajze Masmixu z tym brzydkim włochem w śmiesznych włoskach
                            (strasznie mi się ten pan nie podoba). Domek jak dla mnie cacy. Wielkie dęby
                            obok, wogóle pełno szumiących drzew. Właśnie popatrzyłam się na nasze wynajęte
                            mieszkanie, buuuu.

                            Dzięki za fotki, dzieciaczki są superowe, zaraz je Kamci pokażę:o)
                          • male_co_nieco Re: takie tam 24.05.05, 16:31
                            W końcu przejrzałam pocztę, dzięki za zdjęcia dzieciaki super, może też się
                            zbiorę i wyslę parę fotek Igiego.

                            Co do rowerka to fajny pomysł , mamy podobny(chyba jest na jakimś ze zdjęć w
                            sygnaturce) i jest naprawde fajny, do pedałó dziecko nie musi dostawać, bo tak
                            jak pisała Inia jest tam podstawka na której trzyma nóżki.

                            Malilka co do piaskownicy to oczywiście nie jest to tak ,że wszyscy mnie
                            wkurzają smile) oczywiśćie spotkać tam można wiele sympatycznych mamuś , babć ,
                            tatusiów czy dziadków, ale jak np. idę do piskownicy i z daleka widzę jak
                            opiekuniowie siedzą na piaskownicy i palą paierosy to trudno się nie wkurzyć.

                            Podoga u nas się popsuła , wczoraj upała nisamowity a dzisiaj pochmurno, i
                            deszczowo, obudziłam sie z bólem gardła i mega katarem , Igor też ma katar ,
                            mam nadzieję że na tym się skończy.

                            Zyczę zdrówka wszytskim chorującym i poprawy humoru wszystkim zdołowanym

                            • male_co_nieco Re: tym razem ja też chyba do Malilki:) 24.05.05, 17:13
                              No właśnie, bo pewna nie jestem ale chyba właśnie Ty podawałaś już jakiś czas
                              temu przepis na musli?? gdybyś mogła go przypomnieć, byłabym wdzięczna.
                              • kordula3 Re: tym razem ja też chyba do Malilki:) 24.05.05, 18:23
                                witajcie,
                                właśnie oglądam rozmowy w toku... szok! mowa o otyłości dzieci. dziewczynka -
                                9lat - 50kg! mamusia opwiada jak jej córcia w wieku 9 m-cy zjadła kiełbasę z
                                grilla!!! mowa o baciach dających lizaki itp.

                                ale wracając do naszego forum, ja też postanowiłam kupić biodermę - jutro lecę
                                na zakupy, zastanawiałam sie jeszcze nad kremem avonu, ale nigdzie nie
                                znalazłam info czy nadaje się dla roczniaka.

                                lgosia - no bomba z tym domem. super! przyznam, że ja też o tym marzę i nawet w
                                zeszłym roku oglądałam dwie działki, ale to nie były moje miejsca na ziemi,
                                zresztą skąd ja bym wzięła teraz kasę na budowę. muszę najpierw wrócić do pracy
                                i kto wie, może kiedyś... narazie moje 60m2 musi mi wystarczyć. no ale i tak
                                się rozmarzyłam...

                                bebicka - dzięki za zdjęcia! mati super!!! jako koszykarz bardzo mi się
                                spodobał smile)) i zdjęcie na plaży mi się podoba. a nowy fryz - mateusz
                                spoważniał i prawie bym go nie poznała, ale wygląda extra!

                                no dobra uciekam, bo zaraz małżonek wraca z pracy i trzeba cosik do zedzenia
                                przygotować...

                                paaaa!!!
                                • inia25 różności 24.05.05, 21:08
                                  no tak i głupia matka znalazła przyczyne kataru, sranka i marudzenia! jest
                                  kolejny ząb. ale powiem wam, ze nie znalazlam go wczesniej bo to czworka,
                                  dopiero dzis wpakowalam palucha do buziaka oli i go wyczulam. duzy jest kjuz,
                                  wiec pewnie wylazl jakis czas temu. zdziwilam sie niesamowicei bo ola ma tylko
                                  jedynki i nastepna to czworka, myslalam ze najpierw dwojki wyjdasmile

                                  kordula i bebicka bede nad morzem na 3 dni 1,2,3 lipca - sa jakies zawody
                                  kitesurfingowe i moj ma zabiera mnie (swoja kitebaby - tak powiada) na helsmile
                                  wiec szansa na spotkanlko sie kroismile


                                  pozdrawiam, uciekam bo ide udusic potworka
                                  • malilka Re: różności 24.05.05, 21:19
                                    Ech, jak piszecie o tych domach to się rozmarzyłam, prawie o liściach i nocnym
                                    gwałcicielu-mordercy zapomniałam smile) Ja to bym chciała mieć apartament w
                                    mieście i wiejską rezydencję letnią, pomarzyć dobra rzecz smile)
                                    Jako miejska dziewczyna komarów prawie nie spotykam, ale nad morzem mogą nas
                                    dopaść- Inia, czy mam małego wytarzać w tym zapachu waniliowym? A co
                                    zaaplikować bezpośrednio na skórę??

                                    Skarpetek mały już od dawna nie używa, mamy tylko dwie pary na spacer- po domu
                                    biega boso i nawet jak się godzinę bawi na zimnych kafelkach to stopy ma
                                    cieplutkie, oj będą dziewczyny miały z niego pociechę smile)) No i dzisiaj nie
                                    mogłam wyjść na spacer, bo nie mogłam znaleźć tych cholernych skarpetek-
                                    wiedziałam, że mały je schował, ale nie mogłam zgadnąć gdzie. Wreszcie po 45-
                                    minutowych poszukiwaniach znalazłam je w szufladzie z lekką chemią owinięte
                                    wokół pasty do zębów, spryciula...

                                    Nika, nie spotkałam jeszcze w piaskownicy palących opiekunów, ale na pewno bym
                                    się ewakuowała, koszmar! A muesli robiłam tak (robiłam, bo mały już nie chce na
                                    nie patrzeć)- 2 łyżki płatków owsianych, 2 suszone morele, śliwkę suszoną i pół
                                    figi zalewasz wrzątkiem na noc, rano miksujesz i albo dodajesz jabłko i banana
                                    albo jogurt naturalny, albo jedno i drugie. U nas wchodziło tylko z jogurtem.

                                    Wczoraj widziałam w piaskownicy dwulatka, który ważył chyba z 20-25kg i
                                    wyglądał jak monstrum. Matka co kwadrans proponowała mu coś do przegryzienia.
                                    Ale tak sobie myślę, że rodzice mogą nie widzieć tej otyłości- wczoraj nowo
                                    poznana mama pyta mnie czy Maciek chodzi, ja mówię, że praktycznie jeszcze nie,
                                    a ona mi na to, że pewnie dlatego, że jest taki grubiutki. Zapaliła mi się
                                    czerwona lampka, nie ukrywam.

                                    Nam nowa czwóreczka daje popalić, oj daje. Cały dzień był przemarudzony, ciągle
                                    tylko łełełe, myślałam że zwariuję, bo jak zawsze w trudnie dni niemąż pracował
                                    do 19.30. Dobrze, że chociaż drzemka trwała 2,5h, to przynajmniej odpoczęłam i
                                    zebrałam siły na kolejny atak jęczenia.
                                    • bebicka Re: różności 24.05.05, 21:29
                                      Kinga no mnie neistety nie ma na poczatku lipca, bo sie wczasujemy... hmmm
                                      przynajmniej mam taka nadzieje, coby mi sie taki numer nie pojawil jak teraz smile
                                      ale to mi maz nie da. On to nazywa humorami babskimi i tyle. no niech mu bedzie.

                                      dzisiaj przywiozlam obiad od mamy, jakas zupe rybe podobno, zjedlismy i teraz
                                      mamy z mezem taka rewolucje w brzuchu ze glowa boli... brzuch tez. buuuu mam
                                      tylko andzieje ze nie dopadl nas wirus grypy zoladkowej, ale to chyba bylby zbyt
                                      duzy zbieg okolicznosci.
                                      O wlasnie Kinga jeszcze sobie przypomnialam o tym zapachu waniliowym, ja to juz
                                      pamietam z zeszlego lata, ale teraz to co ja mam z nim zrobic, przeciez ani
                                      dzieciaka nie wysmaruje tym... wysypac to gdzies?
                                      Maraska
                                      • inia25 zapach waniliowy 24.05.05, 22:07
                                        można dziecko tym wysmarowac albo skropic, lub wytarzac ubranie. zapach dla nas
                                        w minimalnej ilosci nie jest tak bardzo wyczuwalny, ale dla komarow to
                                        paskudztwo ze hoho. proponuje probowac z tym zapachem i jego ilością.

                                        aaaaaaaaa zapomnialam:
                                        poszlam dzis do apteki za rada malilki zaopatrzyc sie we wspaniala bioderme
                                        filtr 100. szczesliwa, ze uratuje skore mojego dziecka przed przebarwieniami i
                                        czerniakami, poprosilam pania magister o taki krem. Pani magister spojzala na
                                        mnie jak na niedorozwinietą i powiedziala filtru (!!!) 100 to my nie mamy. Po
                                        sowie filtru zapal i radosc mi minely poszlam do domu.

                                        Malilka nasza czworka ktora sie przebila to tez powod łełania. Byłam pewna ze
                                        to jakies przeziebienie, a tu taka niespodzianka.

                                        Ale kaszel to chyba z choróbska bardziej mamysmile
                                        • malilka Re: zapach waniliowy 24.05.05, 22:10
                                          Inia, no ewentualnie możesz kupić Biodermę w sklepie internetowym Esentia.pl
                                          (kupowałam nie raz, wszystko ok), ale nie uwierzę, że apteka nie może tego dla
                                          Ciebie sprowadzić z hurtowni, w końcu mieszkasz w stolicy, a nie w Pipidówku,
                                          nie? smile))))
                                          • inia25 Re: zapach waniliowy 24.05.05, 22:23
                                            wiesz co, jak usłyszałam FILTRU to nawet nie poprosiłam o sprowadzenie. jutro
                                            pojde do innej apteki. na pewno znajde, tym bardziej ze na dlugi weekend chce
                                            juz go miec, bo sie w plener wybieramysmile
                                            • male_co_nieco Re:takie tam... 24.05.05, 23:15
                                              Malilka z tym paleniem to nie jakiś standard czy nagminne zachowanie rodziców,
                                              ale mieszkamy tu jakies 3 tygodnie a już dwa razy widizałam taką sytuacje, na
                                              szczęścei raz przez okno więc nie było nas w tej paiskownicy , drugi raz jak
                                              tam zmierzaliśmy, pani skończyła zanim doszliśmy( gołabki, listki trawkasmile) w
                                              przeciwnym razie nie wpuściłabym tam młodego.Wkurza mnie tylko to ,że trzeba
                                              ludziom zwracać uwagę na rzeczy jak dla mnie oczywiste, przy dzieciach się nie
                                              pali, jak już się nie moze wytrzymać to można odejść parę metrów dalej,
                                              wrrrr...
                                              A co do uwagi ,że Maciuś pulchniutki to pani chyba przesadziła , na zdjęciach
                                              wcale nie wygląda jakby miał ciałka za dużo, przesadziła kobitka smile

                                              No i jeszcze jedno pytanko, wiem że niektóre z Was orientowały sie już w
                                              temacie wakacjizagranicą.Właśnie, zdecydowaliśmy się że chyba jednak
                                              zafandujemy sobie jakieś fajne wyjazd, może poradzicie gdzie najlepiej wybrać
                                              sie z maluchem???

                                              Dorota mam nadzieję, że już lepiej się czujecie?
    • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 24.05.05, 23:17
      ale produkujecie tych postów, człowiek tylko na spacerek wyjdzie i potm
      nienadąża smile oczywiście żartuję.

      Inia chciałam tylko napisać, że Szymek stał się dzisiaj posiadaczem wózeczka
      Baby Dreams Rider. Mamy nadzieję, że dokonaliśmy dobrego wyboru, z drugiej
      strony nie mieliśmy zbyt dużego, mogliśmy wybierać pomiędzy Graco Mirage,
      Chicco "jakimś tam" no i BD. Dziadkowi w Graco podobały się tacki na butelkę,
      ale np oparcie sięgało małemu do karku, więc to już go eliminowało.
      Przetestowaliśmy BabyDreamsa, ja i dziadek, bo mały najczęściej jeździ ze mną i
      dziadkiem na spacerki i jednomyślnie wybralismy Ridera. Nie powiem, że nie
      sugerowałam się troszeczkę waszymi wcześniejszymi opiniami tutaj.

      właśnie pracuję nad zdjęciami, postaram się wysłać wam kilka nowszych fotek
      Szymka
      • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 25.05.05, 01:03
        Cześć,

        Jak mówicie o domach, to ja też się rozmarzyłam. Na całe szczęście, my jak
        lgosia również podjeliśmy decyzję o budowaniu domu i robota ruszy w przysłym
        roku pełną parą. Mam więc nadzieję, że już za dwa lata wyporowadzimy się z
        bloku. Dla mnie osobiście życie w bloku jest straszną udręką. Nad nami sąsiedzi
        mają panele i jak chodzą, to wydaje mi się, że są u nas w domu. Mamy strasznie
        akustyczne mieszkanie, gdzie właściwie wszystko słychać. KOSZMAR.
        Dlatego tęsknię do zamieszkania w domu, gdzie nikt mi nie będzie przeszkadzał i
        gdzie będę mogła sobie wyjść na ogródek. Moi rodzice mają dom i bardzo chętnie
        do nich jeżdżę, a już w szczególności teraz kiedy Inga może się bawić na trawie.

        Ingusia coraz lepiej sobie radzi z chodzeniem i coraz częściej sama wstaje i
        idzie. Oczywiście najlepiej jest kiedy jestem przy niej, abym ją w razie czego
        mogła złapać lub podać rękę. Z przerażeniem patrzę na jej posiniaczone kolana,
        ale wiem, że tak będzie dopóki nie nauczy się porządnie chodzić.

        Jutro idziemy na wizytę do alergologa, ponieważ Inga ma jednak uczulenie. Z
        tego co zauważyłam, to uczulona jest na pomidory, łososia i chyba mleko, ale
        tego jeszcze do końca nie wiem.

        Nocne marudzenie jakoś nam się na razie skończyło, chociaż dziąsło w okolicy
        czwórki jest spuchnięte. Może w teraz pójdzie już bezboleśnie ?

        postaram się w tym tygodniu wysłać parę fotek Ingi.
        • anitkashe dawno nie pisalam 25.05.05, 08:01
          hej, u nas w maju było mnóstwo roboty - matury. ja mialam na głowie
          sprawozdania ze starej matury i nowej. całe szczęście, że mogę pracować w
          domu smile a teraz już prawie spokój. Radek juz ma więcej wolnego czasu,
          maturzyści odeszli, cieszymy się bo angielski poszedł im dobrze więc są
          perspektywy, że poczta pantoflową się rozniesie i na przyszły rok szkolny
          będzie dużo chętnych...
          przesledziłam ostatnie wpisy...

          co do pieluszek - u nas pampersy first steps na zmianę z huggiesami
          convertibles 2w1 - wszystko w formie majteczek bo natalka innego sposobu
          zakładania pieluch nie uznaje.

          Natalka nam teraz choruje, wczoraj wezwałam nasza pania doktor i stwierdziła
          czerwone gardziołko, do tego katar i trochę biegunka. ale na razie bez
          antybiotyku ( tfu, tfu). długi weekend w domu. ale ja mam trochę w ogrodzie do
          porobienia więc może i dobrze.

          w zeszłym tygodniu byliśmy z Natalką w zoo. nie da się tego opisać...
          szaleństwo... wszystkie zwierzątka to ał, nawet ptaszki... tylko przy zyrafach
          ją zapowietrzyło ;o))))

          ja jestem szczęśliwa, bo moja przyjaciólka z synkiem (2latka) przyjechała na
          tydzień do Polski, super spędziłyśmy czas z dzieciaczkami... strasznie za nią
          tęskie na codzień.

          Lgosiu, jak byś chciała mamy na zbyciu projekt domu z muratora ("przestronny") -
          my mieliśmy się budować, ale jednak trafiła nam się okazja - i kupiliśmy już
          gotowy, w dobrym punkcie miasta a to było dla nas ważne ze względu na firmę.
          przeznaczyliśmy na nią odrębną część domu i to jest wielka wygoda smile))

          pozdrawiam was bardzo mocno, a Natalka przesyła całuski. Dziękujemy za zdjęcia -
          Natalka jest na etapie fascynacji innymi dziećmi- więc z oglądaniem jest
          szaleństwo - Anita
          • kamymama Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:24
            Hej! Anitkashe już myslałam, że nas opuściłaś.
            Kamcia właśnie wcina kiełbaski więc mam chwilkę. Nockę przespała całą, wstała o
            7:10. Od razu inaczej się podchodzi do wszystkiego po wyspanej nocce:o)

            Jeśli chodzi o wczasy to ja już znalazłam, ale...no właśnie to "ale". Niemąż
            prawdopodobnie będzie miał zgrupowanie kadry więc będę musiała jechać sama
            (tzn. może pojadę z jego siostrą, może z jakąś koleżanką, jeszcze nie wiem, ale
            pojadę na 100%). Co 2 dni przysyłają mi newslettera z 2 biur podróży, są
            rewelacyjne oferty np: 2 tygodnie all inclusive w hotelu ****+ w Grecji 1500
            zł. ale wylot jest z dnia na dzień. Mi to nie przeszkadza i tak siedzę w domu
            na wychowawczym więc mogę się spakować w kilka godzin:o)

            Kamcia nauczyła się pokazywać jak coś jej smakuje, zamiata językiem po całej
            buzi i mówi mniam-mniam. Wygląda słodko. No i rozchodziła się, jak jej się nie
            śpieszy lub ma zabawkę w ręce i nie chce jej upuścić to sobie powolutku drobi
            małymi kroczkami chwiejąc się przy tym na boki, ale jak gdzieś chce być
            szybciutko to jeszcze zasuwa na czworaka.

            Gosia Juleczka jest cudna, a te jej rzęsy mnie powaliły:o)
          • eklon ale piękna pogoda! 25.05.05, 09:27
            U nas dziś prześlicznie i to dobrze, bo nasza ekipa blokowa organizuje dziś
            grilla! Mi przypadły do przygotowania bułki z masłem czosnkowym i tak się teraz
            zastanawiam ile ich przygotować, bo ekipa spora a dzieciaczki sąsiadów też
            łasuchują ostro. Nie wiem, czy 50 sztuk wystarczy!

            Inia odnośnie wanilii na komary! Tzn. mam kupić olejek waniliowy taki do ciasta
            i wysmarować nim Michała? Jak popryskam tym ubranie to zostaną chyba plamy!

            Nie chce mi się wierzyć, że w Warszawie nie można dostać biodermy. Chyba ta
            apteka jakaś trefna, to nawet u mnie można dostać a miasto po byku, bo aż 8tys.
            mieszkańców i to jak na mój gust chyba razem z przyległymi wioskami!

            Lgosia ja to bym się budowała jednak poza miastem ale ja sama wychowałam się na
            wsi i mnie męczy nawet nasza "metropolia" a co dopiero większe miasto!

            Sami mamy dużą działkę pod Wieruszowem ale tak jak pisałam w naszej firmie dużo
            się dzieje i nie wiem, czy przypadkiem nie przeniosą nas do drugiego zakładu na
            Mazury, więc na razie wstrzymujemy się z budową!

            Kupiłam wczoraj na próbę pieluszki w biedronce (lidla u nas nie ma). Te w
            rozmiarze średnim wydawały mi się takie jakieś małe, więc kupiłam juniory no
            i... Michał mi się w nich topi, ale nie dziwi nic durna matka kupiła pieluszki
            od 15kg a syn ma niecałe 13kg!

            Malilka ciekawe co by powiedziała ta kobieta jakby zobaczyła mojego Michała!
            Maciuś jest przecież dużo lżejszy od Michała! Wg mnie waga ma tyle wspólnego z
            chodzeniem co zeszłoroczny śnieg!
          • kordula3 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:27
            anita - fajnie, że się odezwałaś. teraz pisz jak najczęściej!

            malilka - bardzo się zdziwiłam tym komentarzem: "grubiutki", kto??? maciuś???
            no chyba przesada. z tego co pisałaś ostatnio waży ok. 10kg. więc nawet mniej
            niż przeciętny roczniak. a poza tym ja jakoś tej jego"grubożci" na zdjęciach
            nie widzę smile) a co do chodzenia, to myślę,że pani nie miała racji. kamiś na
            roczek ważył 10,5kg (średniak) - teraz pewnie z 11kg ma smile)) a zaczął chodzić
            tydzień po roczku, a teraz to biega smile)) maciusia kolej na pewno też wkrótce
            nadejdzie.

            inia - filtru (!!!) rozśmieszyło mnie to do łez, chociaż to chyba raczej
            powinno się płakać nad tym, że mamy takich farmaceutów. rozumiem, że filologii
            polskiej nie kończyli, ale mimo wszystko.

            nika - u mnie lepiej. mieszkanie lśni, słońce za oknem, usmiech na twarzy - nie
            jest źle. ale jakoś ostatnio zauważyłam, że częściej łapię doły smile)

            uciekamy dzis na cały dzień z domu, bo pogoda wspaniała!!! życzymy udanego dnia
            dla wszystkich. trzymajcie się.
            • inia25 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:52
              wanilia - waniliowy zapach do ciasta, taki w takim malutkim flakoniku.
              posmarować odsłonięte części ciała, skropić ubranie (nie zauważyłam plam, chyba
              nie zostawiają)

              bioderma - na pewno można kupić w warszawie, byłam tylko w 1 aptece i tu mnie
              pani zabiła tekstem i zrezygnowałam z dalszych poszukiwań wczoraj.

              kamymama - a gdzie ty widziałaś zdjęcia julki? ja nie dostałąmsmile
              • kamymama inia 25.05.05, 10:02
                fotki Julci dostałam od Gosi i to 2 razy dzisiaj:o) Kurcze, chyba wszystkim
                wysłała, nie tylko mi;o)
              • gosiak05 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 10:06
                Hej!!!

                Wysłałam zdjęcia Julki, mam nadzieję, że doszły do wszystkich, jakby nie to
                proszę o reklamacje.

                Zapach waniliowy wypróbujemy, bo mieszkamy blisko lasku i komary są ogromne
                mutanty jakieś.

                Już chyba wczesniej pisałam, że Julka zrezygnowała ze smoczków i butelek, a jak
                jej pytałam czy chce smoka to mówiła neee i pokazywała, że ma roczek
                paluszkiem. Aż tu w sobotę idziemy sobie na spacerek z kolegą Jasiem,
                dzieciaczki spokojnie siedzą w wózkach, mamusie plotkują. Ale w pewnym momencie
                mama Jasia zaczyna szukać smoczka, w wózku nie ma , jasio nie ma w torbie nie
                ma.....zrezygnowana mówi cóż kupimy nowy i w tym momencie moje dziecko odwraca
                się z uśmiechem na buzi zza smoczka Jasia. A jednak pamięta jeszcze do czego on
                służy....

                Na spacerkach pijemy soczek z kartonika przez słomkę.

                Julka uwielbia samoloty, mogłaby godzinami patrzeć w niebo i pokaując palcem
                mówić ooolot ciiiii (samolot leci)

                Pozdrawiam
                Gosia i Julka

    • inia25 NIE DOSTAŁAM ZDJĘĆ JULKI 25.05.05, 10:37

      • gosiak05 Re: NIE DOSTAŁAM ZDJĘĆ JULKI 25.05.05, 11:03
        inia wysłałam z firmowego( dlatego po kilka jednorazowo, bo mamy ograniczoną
        skrzynkę), bo gazetowy cos u mnie szwankuje.
        • opolanka1 w Opolu słonecznie 25.05.05, 12:50
          Hej dziewuchy!!!

          Tak jak w tytule w opolu słonecznie, mała śpi ..wiec kilka słó skrobne.

          Malilka, teks o tym, że dziecko ciezkie zaczyna chodizć o wiele póxniej, dla
          mnie absurd totalny, moja Zuzia nie należy do tych małych i lekkich a smigała
          już przed ukończeniem roku....

          Co do palaczy, ja takze mówie zdecydownaie z dala od dziecka...nie wspomnę o
          paniach i panach, którzy wychodza ze swymi czworonoznymi przyjaciółmi, którzy
          to załątwiaja sie na placu zabaw...a jak sie zwróci im uwage, to mówią, ze to
          pies wybiera miejsce załatwienia i nie bedą po nich sprzatac...poprostu
          pustogłowi!!!!

          Krem dla dzieciaczka polece i jak cosik to zamówie takze.....

          Miłego dnia

          Lecę poprzebywac z tatuskiem moim

          • malilka u nas upał 25.05.05, 13:18
            Z tym chodzeniem i grubością- mnie głównie zastanowiło to, że inna mama uważa
            Maćka za grubego, czego ja nie widzę, a może powinnam. Teoria o związku wagi ze
            sprawnością raczej nie ma sensu, tu się zgadzam.

            Dzisiaj widziałam w aptece kolejny bardzo fajny krem dla naszych dzieciaczków:
            La Roche Posay, Anthelios Pediatrics (z info, że specjalnie dla dzieci) Spf 100
            (UVA 29), 100ml za 56zł. Na pewno go kupię na wakacje.

            Julka fajowa i jak dorośle wygląda... Ale nam rosną dzieci.

            Maćkowi na dzień dziecka muszę chyba kupić jakiś traktor. Na osiedlu jeździ
            taki mały traktorek z przyczepą i robi porządki z gałęziami itd., spotykamy go
            prawie codziennie i mały jak go widzi to dostaje amoku, często biegnę z wózkiem
            za tym traktorem, bo takie wielkie przeżycie, że hoho. Na wakacje powinniśmy
            pojechać na wieś, a nie do Jarosławca. A co do naszego wyjazdu nad morze, to
            jestem o krok od rezygnacji, bo się boję, że sobie nie poradzę sama sad Niemąż
            miał nas zawieźć, pobć weekend i potem przyjechać w piątek i być z nami do
            niedzieli, więc miałam być sama 4 dni, a teraz się okazuje, że mu coś wypadło i
            tylko nas może zawieźć i przywieźć, bez zostawania. Niby będzie tam moja
            koleżanka z dzieckiem (weteranka wyjazdów, bo co roku jeździ sama z córeczką,
            pierwszy raz była jak miała 9 miesięcy i ona do tego jeździ na 3 tygodnie), ale
            i tak jestem lekko przerażona. Kamymama, podeślij mi linka to tych biur podróży
            pls. Mam nadzieję, że uda nam się pojechać na tydzień do ciepłego kraju, ale to
            chyba dopiero we wrześniu, bo za chwilę będzie już za ciepło, a w ciągu
            najbliższych 3 tygodni niemąż nie wyrwie się z pracy. Dzisiaj zrobiliśmy
            Maćkowi zdjęcia do paszportu, więc zanim wyrobię mu paszport, to i tak będzie
            wrzesień smile
            • gosiak05 Re: u nas upał 25.05.05, 13:51
              Malilka, moja Julka miała 9 miesięcy i trzy dni jak zrobiła pierwsze kroczki, a
              mojąc 11 miesięcy chodziła już po dworku i do szczupłych to ona nie należy. Na
              roczek miała 10,9kg.
              A dzieci rozwijają się w swoim tempie, dla nich najlepszym. Jak Maciuś będzie
              gotowy, to wstanie i pójdzie. I nie ma sie czym martwić, chociaż wiem, że
              czasem takie komentarze wkurzają.

              • inia25 malilka 25.05.05, 14:06
                jedź jedź jedź. Ja byłam z Olą 2 tygodnie bez męża tylko z koleżanką i jej
                synkiem. Same jechałyśmy z dzieciakami, same wracałyśmy, same się nimi
                zajmowałyśmy. Czasami miałam dość bo Olka doprowadzała mnie do szału, ale
                powiem ci że i tak niesamowicie odpoczęłam. A wieczory były nasze przed 20
                dzieciaki już sały a my piwko na tarasie, jakiś filmik. Eh fajowo było.

                A jeśli chodzi o chodzenie (fajnie wyszło hihihih) to Ola zaczełą chodzić jak
                miała 9 miesięcy. Nie należała nigdy do drobniutkich. Teraz waży 10,5 kg a ma
                76 wzrostu. A Maciuś wcale nie wygląda na grubaska!
                • kamymama do malilki 25.05.05, 14:48
                  wysłałam Ci maila
                  • bebicka do kamymamy o i serduszku 25.05.05, 15:11
                    Kamymama pytalas o wakacje. Ja juz sie powtarzam i to nie tylko tutaj ale
                    zdecydowanie polecam Majorke. Piekne widoki, naprwde miejscami obledne, urokliwe
                    maisteczka (malo tak slicznych widzialam), stolica wyspy tez urocza, swietnie
                    sie robi zakupy, wszedzie blisko, bo wyspa dosc mala, ale z kolei nie za mala.
                    no i rewelaycjne plaze takze dla nszych maluchow, bo miejscami jest bardzo
                    daleko plyciutko, wiec spokojnie mozna sobie posiedziec na brzeszku. trudno tu
                    wszystko opisac, ale bylam w paru miejscach i ogolnie moge stweirdzci ze tam
                    jest wyjatkowo i ze wzglwdow praktycznych i tez widokowoych itp. Gdyby cos to pytaj.

                    A ja tez mam pytanie, wlasnie wrocilam od lekarza i mnie wystraszyl, bo jakoby
                    uslyszal jakies lekkie szmery nad sercem u Mlodego. Niby to na razie nic, mam
                    sie nie denerwowac, przyjsc za jakis czas to sie sprawdzi... ale ja juz
                    panikuje. Pamietam ze ktoras z Was tez miala cos takiego z maluchem, ale
                    zupelnie nie wiem kto;-(?????
                    Maraska
                    • bebicka Nie dostalam zdjec Julki! 25.05.05, 15:14
                      sad wiec zglaszam rekalmacje
                      maraska
                      • winia5 Re: Nie dostalam zdjec Julki! 25.05.05, 17:18
                        Dziewczyny chciałam się pożegnać przed długim weekendem, bo wyjżdżamy jutro do
                        rodzinki Macieja w okolice Wrocławia. Życzę wam wspaniałej pogody, udanego
                        wypoczynku,a chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia .

                        bebicka, o ile sie nie mylę to Dorotka (Kordula) chyba badała Kamilkowi
                        serduszko, a może sie mylę, tak coś mi sie pamieta

                        jeszcze raz miłego weekendu i przede wszystkim wspaniałej pogody
                        • inia25 a u nas zapalenie oskrzeli 25.05.05, 19:47
                          niestety. nie rozumiem dlaczego jak bylam u lekarza w poniedzialek wieczorem to
                          nie postawila diagnozy takiej? dzis adam byl u innego lekarza i ta pani
                          stwierdzila ze sa spore zmiany w oskrzelach. Nie wierze ze to sie zrobilo tak z
                          dnia na dzien!
                          mamy dwa antybiotyki jeden na oskrzela drugi do oczu.
                          podobno jakis wirus paskudny panuje.
                          no i na weekend zostajemy w domu niestety....
                          milego odpoczynku wyjezdzajacym zyczesmile
                          • ja_sylwia Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 20:49
                            Ja się kompletnie pogubiłam w tej chorobie małego, zła jestem,że nie poszliśmy
                            do innego lekarza, nie mam kompletnie zaufania do tej naszej @####^^>>WWWRRRR>>
                            niedouczonej baby. Jędrusiowi co prawda gorączka spadła, teraz ma gile do pasa
                            i się dusi smarkami, ale najgorsze, że straszliwie rzęzi. Lekarka też mówi, że
                            mu furczy (no to słychać na odległość), ale ponieważ gorączka spadła, to
                            jeszcze mam nie podawać antybiotyku. Przepisała go co prawda - Sumamed- czy
                            jakoś tak, mam podać jak temperatura wzrośnie i sie pogorszy. No już
                            zgłupiałam, bo z tego co inia pisze, to mój też ma zmiany w oskrzelach i to
                            wyraźnie słyszalne!! Nie wiem sama co z tym antybiotykiem, czy dać, czy
                            poczekać...Wystarczyłoby, żeby jędruś się porządnie wykaszlał i uwolnił od tego
                            co mu zalega, ale on bidulek nie potrafi. Oklepywanie nic nie daje. Już mam
                            dość.
                            Ale wam nudzę,paa
                            • inia25 Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 20:56
                              my mamy antybiotyk ZINNAT -2 razy dziennie
                              do tego wapno w płynie, nasivit na obkurczenie śluzówki w nosku, ambroksol -
                              syropek na kaszel (przy zmianach oskrzelowych), cebion 10 kropli i lakcid 2
                              razy 1 ampułka. Nam lekarz kazał natychmiast brać antybiotyk i jeśli do piątku
                              nie spadnie temperatura, to mamy znowu sie pokazac. A jesli spadnie to we
                              wtorek na osłuchanie mamy iść.
                              Wkurzona jestem na ten antybiotyk, no ale cóż jeśli rzeczywiście trzeba to
                              trzeba. Nie bede dziecka przeciez na siłe bez antybiotyku trzymac.
                              Sylwia ja na Twoim miejscu bym podala ten antybiotyk jednak. Albo na katarek
                              kup ten nasivin - on jest bez recepty, ale dzis bierzemy 2 dzień i jest o niebo
                              lepiej. przynajmniej gluty oli nie leca do pasa.
                              • ja_sylwia Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 21:11
                                Inia, zapraszam do siebia, zaaplikuj młodemu ten Nasivinsmile), jestem załamana,
                                jak tylko zbliżam się do niego z czymkolwiak w ręku (kieliszek z lekarstwem lub
                                strzykawska z lekarstwem lub łyżeczka lub gruszka do nosa lub maść majerankowa
                                lub krem na słońce na palcusmile)) to jest po prostu HISTERIA, rzuca się,
                                wymachuje grabiami i kopie gdzie popadnie. jak mi raz zasunął w brzuch, to się
                                zgięłam w pół i myślałam, że nie wstanę. Czy to normalne...??
                                A z antybiotykiem wstrzymam się do jutra, na razie mały spi, gorączki raczej
                                nie ma.
                                • inia25 Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 21:17
                                  to może kup tylko ten syropek co rozluźnia wszystko w oskrzelach.
                                  no ja niestety tez musze walczycsad
                          • male_co_nieco Re: a u nas zapalenie oskrzeli 25.05.05, 21:19
                            Inia, duzo zdrówka dla Olci. U nas bylo poodbnie tylko wizyty były w odstępie
                            tygodnia i Igor wylądowąl w szpitalu. Po pierwszej wizycie ( pokasływanie i
                            katar) dostaliśmy antybiotyk ale nic konkretnego mąż się nie dowiedział,
                            zalecenie by się zgłosić po tygodni, było coraz lepiej i dzień przed planowaną
                            wizytą gorączka, pani doktor stwierdziła że prawdopodobnie zajęte są płuca i
                            dała skierownie do szpital, na szczęście okazało się że to było zapalenie
                            oskrzeli właśnie. Podejrzewam ,że w naszym przypadku za pierwszym razem źle
                            dobrano antybiotyk i choróbsko się rozwijało.Najważniejsze ,że szybko
                            skonsultowaliście to z innym lekarzem Niech Olcia szybko wraca do zdrowia!!!

                            My w weekend też w domu, ale tyle fajnie że wszyscy, bo niesttey mało jest
                            takich weekendów które możemy spędzić we trójkę.

                            Co do wakacji to czekam na dalsze propozycje miejsc, gdzie możan fajnie spęzić
                            czas z dzieckiem, Bebicka Majorkę wciągam na listę smile

                            Co do teorii, że cięższe dziecko chodzi później to Igi przeczy tej teorii, od
                            zawsze był klocek , teraz waży prawie 12kg a śmiga już od dawna, zaczął chodzić
                            na przełomie 9 i 10 miesiąca. Teraz jest strasznie ruchliwy i wogóle sparwny
                            ruchowo. A pomijając kwestie chodzenia, to i tak nie wiem co kobitka chciała od
                            Maćka moim zdaniem nie jest pulchniutki.

                            Dobra zajrzę do skrzynki, może dostałam fotki Julkia
                            Dobra uciekam , maż na imprezce firomwej , cisza , spokój więc może trcohę sie
                            pouczę.
                            • male_co_nieco Re:Sylwia 25.05.05, 21:26
                              Sylwia my też mieliśmy właśnie Sumamed i on u nas nie poskutkował. Co do
                              aplikowania kropli do nosa to rzeczywiście bywa cięzko, nam szło lepiej jak
                              Igor pooglądał buteleczkę, potem pozwalałam mu " zakropić " mi te krople, może
                              spróbuj w ten sposób. Mam nadzieję , zę jutro będzie lepiej. Dużo zdrówka dla
                              Jędruszka i poprawy nastroju dla mamy.
                              • malilka Re:Sylwia 25.05.05, 21:49
                                Dużo zdrówka dla świszczącej Oleńki i Jędrusia! Kurcze, myślałam że jak
                                przyjdzie wreszcie ciepłe lato, to się skończy chorowanie naszych milusińskich,
                                zapalenie oskrzeli w upał??? My dla odmiany roznegliżowani hartowaliśmy się
                                dzisiaj lodami, bo ja z tych co wierzą w dobroczynny wpływ lodów na brak
                                infekcji gardła smile)))) Maćkowi smakowały, zwłaszcza że on bidulek praktycznie
                                niczego nie dostaje między posiłkami- żadnych chrupek, wafelków, miśkoptów itd.
                                Nie żebym była jakaś strasznie restrykcyjna (choć słodyczy to jeszcze długo nie
                                zobaczy), ale po prostu nie domaga się, więc nie dostaje. Jedyne co pogryza to
                                suchą grahamkę na spacerze, żeby mi nie marudził w wózku, bo mały nie chodzi,
                                ale jednocześnie wkurza się unieruchomiony w pozycji siedzącej, więc małe
                                przekupstwo jest niezbędne.

                                Ja tu się wymądrzam na temat filtrów, a dzisiaj wsadzam dziecko do wanny
                                (normalnie zawsze to robi niemąż, ale dzisiaj jeszcze pracuje) i widzę
                                wyraźnie, dokąd sięgały mu rękawy koszulki!!! Ręce nie są co prawda spalone na
                                brąz, ale mają inny odcień, znaczy młody się opalił. A ja go naprawdę
                                nieustannie smaruję, najrzadziej co 2h.... Nie wiem co to będzie w lipcu nad
                                morzem, pewnie plaża max do 10.30 i potem późnym popołudniem, bo inaczej mały
                                się poparzy jak nic!

                                Inia, trochę mnie pocieszyłaś z tym wyjazdem, ta moja koleżanka też mówi, że
                                mimo zasuwania za córcią od rana do wieczora też zawsze wspaniale wypoczywa,
                                więc może nie będzie tak źle?

                                Odkąd zrobiło się upalnie i gorąco środek dnia (11.30-15.00) spędzamy w domu.
                                Po południu chodzimy się brudzić do piaskownicy, w krótkich spodenkach, żeby
                                rasowo powycierać kolanka. Dzisiaj było dużo fajnych dzieci (w tym dwuletnie
                                bliźniaki-chłopcy w okresie buntu, respect dla mamy!!!), ale moje dziecko
                                chwilę pobawiło się łopatkami i foremkami innych dzieci (cudze zawsze
                                fajniejsze), po czym ruszyło na techniczny przegląd wózków zaparkowanych wokół
                                piaskownicy. Normalnie rośnie mi inżynier (po tatusiu zapewne)- mały musi
                                obejrzeć inne wózki, porównać i sprawdzić kółka, hamulce, zaczepy, śrubki, po
                                czym z pasją oddaje się studiowaniu szelek i pasów bezpieczeństwa. Jak dorwał
                                wózek bliźniaków, to stał przy nim godzinę, tak mu się podobał. Potrafi już
                                prawie zapiąć pasek idący wokół pasa, w krzesełku do karmienia też, tylko
                                czekam jak nauczy się odpinać, bo wtedy to się zrobi problem.
                                • mag-da Re:takie tam 25.05.05, 23:38
                                  Cześć, strasznie dużo postów, super. czytam wszystko ale samej jakoś weny brak.
                                  Martwię sie szczepionką, byłam w Polsce i jakos nie pomyślałam żeby małego
                                  zaszczepić tym na P (zapomniałam nazwy) W Anglii serwują MMR1 i po trzech
                                  miesiącach MMR2. Co jest takiego z tą szczepionką że wzbudza tyle duskusji?
                                  Wiem, mogę sama sobie poszukać ale jakby któraś z was wiedziała (Malilka) albo
                                  przyajmniej mogła podać link do jakiś wiarygodnych informacji... byłoby super.
                                  Mnie czeka lato w upalnym śmierdzącym Londynie, w bloku gdzie nawet nie ma
                                  balkonu. Chyba przestane was czytać bo mnie zazdrość żywcem zeżre.
                                  Ostatnio wybrałam się do piaskownicy z wózkiem pełnym Henrysiowego sprzętu,
                                  dodam że to wyprawa ponad dwa kilometry i co? w piaskownicy właśnie wymieniali
                                  piach, zakaz wstępu, myslałam że pęknę. Na szczęście jest to spory plac zabaw
                                  więc Heniasek się nie nudził. Teraz o tym myślę i cieszę się że widziałam że
                                  wymieniają. Nie będę tak przeżywać jak mały zacznie znowu jeść piach. Plac
                                  zabaw jest ogrodzony i chyba z 10 tablic informacyjnych że zakaz wprowadzania
                                  psów i innych zwierząt. Piaskownica jest daleko ale jest ogromna i na środku
                                  jest krokodyl i dzieciaki wspólnymi siłami próbują go zasypać, jak już się tam
                                  doczłapię to nigdy nie załuję. Obok też jest basen, taki płyciutki, mam
                                  nadzieję że go wymyją i napełnią czystą wodą i moje dziecko bedzie miał swoje
                                  małe morze.
                                  Ze spaniem u nas róznie, nie chce mi się już o tym pisać, raz jest jedna
                                  drzemka raz dwie. Mam nadzieję że złapiemy wreszcie jakiś rytm, bo i ja się
                                  męczę i on.
                                  pozdrawiam serdecznie i ide obejrzeć zdjęcia sorry że ja nic nie wysyłam ale....
                                • monikaps Re:Sylwia 25.05.05, 23:42
                                  Kinga i Sylwia, bardzo współczuję chorujących dzieciaczów. Życzymy bardzo szybkiego powrotu do zdrówka. U nas nasivin sprawdzał się dobrze, ale mamy w atomizerze - naciska się raz i już zaaplikowane. Ewunia wcale nie protestuje - polecam. A też potrafi kopnąć.
                                  I też majdruje przy pasach w krzesełku, tych to jeszcze jakiś czas nie rozepnie (chociaż zapinać pewnie będzie niedługo), ale bardziej boję się o pasy w foteliku samochodowym. Podobno dzieci dość szybko uczą się je rozpinać - trochę się bałam jechać z nią sama w niedzielę, ale nie było to długo i szybko mi się pospała. Kilka razy była już u moich rodziców na działce (trochę za duże słowo - to taki dawny "ogródek pracowniczy") na Targówku (dla niewarszawianek to peryferyjna dzielnica Warszawy) i śmieszna rzecz - czy z nią się jedzie na działke czy z działki to zawsze usypia w tym samym miejscu - w okolicy pomnika "czterech śpiących" (obok dworca W-wa Wileńska), skąd ona to wie, że to czterej śpiący?
                                  Malilka, Maciuś to szczuplaczek, zdecydowanie! A z otyłością to wszystko rzecz względna. Mój mąż ma starszą siostrę, jak miała roczek mama czekała z nią w przychodni w poczekalni. Aga była strasznym niejadkiem więc była bardzo szczuplutka. Ktoś skomentował: "Dziecko głodzi a sama jak się spasła!". Tylko że niecały miesiąc później urodził się mój mąż.
                                  Pozdrawiamy i życzymy wszystkim fantastycznego długiego weekendu
                                  żeby choraski zdrowiały a zdrowe dzieciaczki bawiły się jak najlepiej
                                  Monika i Ewa
                                  • kamymama słonecznie :o) 26.05.05, 09:50
                                    Szybkiego powrotu do zdrówka dla naszych chorowitek!

                                    Madziu - jesli chodzi o szczepionki: Daje się Priorix i MMR ponieważ one nie
                                    mają w sobie dużej ilości utrwalacza, który ma w sobie bodajrze rtęć i przez to
                                    jest bardzo szkodliwy i może mieć skutki uboczne. Tyle pamietam:o)

                                    Wczoraj zaczęłam macać Kamci dziąsła, nie podobało mi się ilość marudzenia do
                                    ilości nowych zębów. Coś za dużo było nieprzespanych nocek, a tylko jeden nowy
                                    ząbek. Dolną dwujkę można zobaczyć, ale tył wymacałam i znalazłam czwórkę! U
                                    nas też ząbki wychodzą "nie w kolejności" :o)

                                    Któraś z Was pisała, że kilka dni temu w "Rozmowach w toku" była babka co
                                    karmiła swoje 9-cio miesięczne dziecię kiełbaskami z grila! Wiecie co? Ona jest
                                    z Piły, to jest dziewczyna znajomego siatkarza, Sylwia. Apropos z wykształcenia
                                    jest pedagogiem! Ma ogromny biust, chodzi w dekoldach do pasa, spudnice ledwo
                                    jej przysłaniają poslady (32 lata ma), a jej biedna pulchna córa tylko się
                                    kompleksów nabawia patrząc na mamę - pani pedagog! Jak wchodzi na halę gdzie
                                    odbywa się mecz siatkówki to wszyscy na nią, a nie na boisko, bo jak siada to z
                                    tej mini spudniczki wychodzą jej pończochy. Ja nie mam nic do tego jak się kto
                                    ubiera, kwestia gustu, ale ja będę myśleć o dziecku co ono myśli. Ogółem to
                                    Sylwia jest bardzo sympatyczną i wesołą osóbką:o)

                                    Miłego dzionka wszystkim:o)
    • inia25 Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 10:55
      dziewuszki to już drugie nasze święto Matki! Z tej okazji życzę Wam wszystkiego
      co najlepsze, pociechy z dzieciaczków i samych sukcesów wychowawczych.
      Pozdrawiamy Kinga i Oleńka. Buziaki dla wszystkich mamusieksmile
      • malilka Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 14:09
        Dzisiaj nasze święto kochane mamusie, już drugie! Pogoda z tej okazji
        przecudowna, rano zawiozłam małego na działkę do rodziców, żeby pohasał na
        świeżym powietrzu na bosaka i bez gorącego pampersa, a sama niedawno wróciłam i
        relaksuję się w chłodnym mieszkaniu czekając na napływ energii do sprzątania,
        bo najwyższy czas odgruzować mieszkanie. Ale tak mi się nie chce, na razie
        zrobię sobie jeszcze jedną kawkę.
        A tak przy okazji, to jak nałożyłam małemu majtusie to posiusiał się dopiero po
        1h15min i zrobił wielką kałużę, na stojąco zresztą i stał, siusiał i patrzył
        zdumiony na lejącą się wodę smile)) A ja oczami wyobraźni widziałam go lejącego na
        kanapę, hahaha....
        • inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:21
          malilka dzisiejsze bieganie bez pampersa to pierwszy krok do odzwyczajania od
          pieluszki. w zlobku dzieci chodza bez pieluszek i co godzina sa wysadzane. no
          my niestety z racji choroby nie pobiegamy po dworze z golym tylkiemsmile ale
          wiecie co nie mialam sumienia oli dzis w domu trzymac i puscilam ja na taras na
          rowerek a pozniej do ogrodka do pisaku. mam nadzieje ze jej nie dorobilam, no
          ale kurcze dzis jest 28 stopni! a olka po ciezkiej nocy dzis czuje sie lepiej i
          demoluje mieszkaniesmile
          teraz wlasnie jest pora drzemki wiec ulozyla na kocyku na podlodze wszystkie
          misie i lalki, przykryla kolderka i zaspiewala aaaa. a sama nawet nie marzy o
          snie.
          chyba tez sobie kawke zrobie.
          pozdrawiam
          • inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:32
            zapomnialam dodac, ze przed snem ola wysadzila lalki na nocnik, a jedna lala,
            ktora jeszcze nie umie robic na nocnik zostaa ubrana w pieluszke (oczywiscie
            przeze mnie).
            • malilka Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:51
              Dobrze, że Oleńce już się poprawiło, a na zewnątrz ją spokojnie wypuszczaj,
              przecież 28 stopni to nawet w domu nie masz, a świeże powietrze dobrze jej
              zrobi.
              Jak zawsze jestem pod wielkim wrażeniem osiągnięć Oli, wysadzanie lalek na
              nocnik??? Myślałam, że to starsze dzieci się bawią w takie zabawy.

              Wczoraj po drzemce posadziłam małego na nocnik i nasiusiał do połowy. Ale u nas
              to ciągle kwestia mojego refleksu i łapania, jakoś świadomości dziecka
              uczestnictwa w doniosłym akcie siusiania nie widzę.
              • inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 16:06
                ola juz sie tak nauczyla, zy przy kazdym wysadzaniu na nocnik robi siku, a
                czasem ku mojemu zaskoczeniu kupe. teraz przed nami ostatni krok - wolanie ze
                chce siusiu albo kupe, tylko jeszcze do tego to chyba dal;eka droga
                • lgosia1 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 20:50
                  anitkashe dzięki za propozycje ale u nas będzie Sandra Archipelagusmile
                  • lidszu Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 23:38
                    Cześć dziewuszki,

                    Z okazji naszego święta, chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, aby
                    każdy nasz dzień z naszymi pociechami był piękny, zabawny i przynosił nam nowe
                    doświadczenia.

                    My również spędzamy weekend w W-wie. Niestety nie udało nam się nigdzie
                    wyjechać, ale za to jutro jedziemy do moich rodziców i Inga będzie cały dzień
                    biegać po ogródku.

                    Za to dzisiaj byliśmy w Łazienkach. Pogoda wymarzona na spacer. Było dość dużo
                    ludzi, ale bez przesady. Za to w niedzielę zamierzamy wybrać się do zoo.

                    Po Łazienkach pojechaliśmy do chińskiej restauracji. Jak wiecie moje dziecko
                    jest bardzo towarzyskie i bardzo jej się spodobała wycieczka chińczyków. Cały
                    czas do nich szła, łapała za ręce, wchodziła na kolana. W ogóle nie mogłam jej
                    od nich odciągnąć. Jak wychodzili to złapała za ręce dwie panie i dalej
                    wychodzi z nimi z restauracji. W ogóle się za nami nie obejrzała i nie
                    reagowała na nasze wołanie. Tak więc moje dziecko o mało co nie poleciałoby do
                    Honkongu. Jak ją zabierałam od tych pań, to dostała ataku płaczu, wyrywała mi
                    się i chciała za nimi iść. Koszmar. Coraz bardziej boję się, że ktoś mi ją
                    kiedyś ukradnie.

                    Malilka - jak Inga nie chodziła sama, to chciałam aby jak najszybciej zaczęła,
                    ale teraz chciałabym mieć dziecko siedzące. Ona nie usiedzi na miejscu i
                    wszędzie musi wejść. Stała się odważniejsza. A jeśli chodzi o chodzenie, to
                    Inga zaczęła chodzi w przeciągu dwóch tygodni, więc mam nadzieję, że Maciek też
                    tak szybko zacznie.

                    Kinga, Sylwia - współczuję, że Ola i Jędrek są chorzy. Niech szybko zdrowieją.
                    Choroba w taką pogodę musi być straszna, szczególnie jeśli dziecko nie może
                    wyjść na dwór.

                    pozdrawiam weekendowo,
                    • eklon A ja dziś w pracy 27.05.05, 08:24
                      ale za to wczoraj przesiedzieliśmy cały dzień na dworze! To znaczy prawie cały
                      bo drzemka była w domu.

                      Michał był z nami na procesji. Włodarze miasta pomyśleli i trasa procesji
                      została dość solidnie zlana wodą przed procesją, więc nie było kurzu. Msza była
                      na rynku, ale u nas rynek to park, więc było po prostu super! Michał biegał
                      pomiędzy drzewami, po trawce i chodnikach a przy okazji pomiędzy nogami ludzi.
                      Najbardziej spodobało mu się wspinanie na pomnik w centrum parku na którym
                      przysiadła gromadka dzieci. Msza skończyła się chwilę po 12 -tej i w drodze
                      powrotnej u nas też były lody i piwko! Ale Michał jak na razie załapał się
                      tylko na wafelka ale to raczej z tego względu, że próbuję go po ostatniej
                      chorobie trochę odchudzić, bo u nas w trakcie choroby idą niestety w ruch
                      sterydy (hydrocotryzon), bo Michał przy zapaleniu oskrzeli ma duszności.

                      Właśnie a propos zapalenia oskrzeli. Kinga mam dla Ciebie złą wiadomość. U
                      Michała zapalenie oskrzeli potrafi się rozwinąć w kilkanaście godzin. Co
                      najgorsze nasza lekarka po pierwszym zapaleniu oskrzeli stwierdziła, że jeżeli
                      choroba miała taki przebieg raz, to niestety tak już teraz będzie. U nas
                      wygląda to mniej więcej tak, przykładowo w poniedziałek rano Michał zaczyna się
                      smarać, wieczorem zakaszle jeden raz a we wtorek rano jak idę do lekarki już ma
                      zmiany w oskrzelach. Jeśli przeciągnę go trochę i nie dostanie od razu
                      antybiotyków, to mamy od razu pewne zastrzyki i świsty oskrzelowe z
                      dusznościami.
                      A z oskrzelami to jest tak, że najpierw są świsty. Oddech dziecka jest bardzo
                      płytki i słychać go tak jakby próbował gwizdać przez szparę między zębami,
                      wtedy na ogół sprawdzają się syropy uwalniające wydzielinę (eurespal, Pecto
                      drill, itp). Jak już jest poprawa, to wydzielina oskrzelowa zaczyna się
                      uwalniać i nie pozostaje nic innego jak ją rozrzedzić i odkaszlnąć. Wtedy
                      zazwyczaj się wydaje, że jest gorzej, bo dziecku strasznie rzęzi w oskrzelach
                      (bo ta wydzielina gdzieś tam sobie luźno wisi) ale po odkaszlnięciu oddycha
                      normalnie. Wtedy najlepiej podać syrop tymiankowy, który ładnie rozrzedza tą
                      wydzielinę i naszym szkrabom łatwiej jest ją odkaszlnąć.
                      Sylwia wbrew pozorom, oklepywanie jest zbawienne dla naszych dzieci. Tylko
                      trzeba pamiętać, że dziecko musi być przy nim położone do góry nogami jak na
                      równi pochyłej (zboczenie po mat-fizie smile a ręka do oklepywania ułożona tak
                      jakby w łódeczkę. Mnie oklepywać Michała uczyła pielęgniarka z oddziału
                      pediatrycznego i byłam na początku zdziwiona, że wali Michała na prawdę na
                      siłę, bo ja robiłam to raczej delikatnie!

                      Strasznie się rozpisałam ale o zapaleniu oskrzeli mogę powiedzieć bardzo dużo
                      bo Michał przechodził już kilka razy! Przynajmniej w jednej kwestii jestem
                      ekspertem, chociaż szczerze mówiąc wolałabym być w czym innym!

                      szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich chorowitek!
    • katna Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 08:40
      chcialbym sie i ja dolaczyc z moja natalka. data ur. 08.04.2004r. (termin byl na 04.04.2004r.) wzrost 56 cm i waga 3780. pozdrawiamsmile
      • eklon Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 08:52
        Katna skąd jesteście?
        • mamaaga1 niby dlugi weekend 27.05.05, 09:12
          ...ale postów w krótkim czasie natworzyłayście hihihi...
          Kinga, Sylwia trzymajcie się, oby dzieciaczki szybciutko wyzdrowiały ... a mamy
          odpoczeły.
          Eklon nie ty jedna dzisiaj "kwitniesz " w pracy, mój maz także, dzisiaj i jutro
          (jak co sobote) idzie do pracy a my siedzimy same w domu sad
          Na szczescie mała jest zdrowa, tyleże przez zęby bardzo marudna,
          chyba "magiczne kuleczki" pójdą znowu w ruch.
          Matylda zasneła, musze troszke posprzatać ale postaram sie dotrzymac ci
          towarzystwa ... jeszcze nie wiem kiedy wybrac sie na spacerek bo ten upał
          troszke mnie przeraża , wczoraj smarowałam małą a i tak ma rączki opalone sad
          do później
          Aga
        • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 09:12
          Eklon współczuje, tym bardziej że pogoda super.

          Mam nadzieję ,że Ola i Jędrek czują się lepiej.

          Katna witamysmile

          Po poście Liszu tak mi sie skojarzyło i muszę zapytać . Osttanio ( jakieś 4
          dni) Igor na każdy zakaz, odmowę itp. reaguje wrzaskiem , wchodzi na wysokie
          tony i wrzeszczy tak jakby ktoś mu wielką krzywdę robił. Nie wiem czy to próba
          sił - kto postawi na swoim , jakiś typowy objaw w tym okresie, czy poprostu
          dziecko mi się rozbestwiło?? Wierzę ,że macie jakieś teoriesmile))

          Jeszcze pytanko , jakie serki, jogurty dajecie ( jesli dajecie) dzieciakom.
          Ostatnio Igor pije mleko modyfikowane juz nie dla alergików i wszytsko ok,
          dostaje nabiał i nie mam reakcji alergicznych z czego się bardzo cieszę. A moze
          macie jakieś fajne przepisy, na potrawy z nabiału które dzieciaki chętnie
          wsuwają???
      • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 09:25
        hej dziewczyny,
        u nas długi weekend smarkaty, obyło się bez antybiotyku, tylko izoprinosina +
        nasivin + dieta (bo trochę biegunkowo było). Natalka w domu jest nie do
        wytrzymania, ale nie wiem czy z nią wyjść na spacer... temperatury nie ma od
        środy, tylko gęsty katar, zapuchnięte i łzawiące oczka i duuuuużo energii. Na
        zewnątrz jest nawet cieplej niż w domu. Poradźcie co robić??

        wczorajszy dzień matki super - Radek z Natalką usadzili mnie z gazetkami i
        lodami w ogrodzie, trochę się zdrzemnęłam, jestem rozpieszczona przez córeczke
        i męża... strasznie ich kocham!!

        teraz Natalka robi porządek w płytach CD, rany...

        malilka- chyba sie 1 czerwca spotkamy na wapiennej, cieszę się smile)))

        Katna - fajnie, że się przyłączyłaś, całuski dla imienniczki śle też Natalka

        Aha, mam pytanie : w tym roku "zachorowałam" na agroturystykę, macie może
        namiary na przyjazne dzieciom gospodarstwo?? chodzi o warunki, wyżywienie,
        zwierzatka... poradzcie cos, pliiiiiz.

        całuski od zasmarkanej Natalki dla chorych i zdrowych dzieciaczków i spóźnione
        o jeden dzień życzenia dla wszystkich mamuś!!! pozdrawiamy ze słonecznych
        (bardzo)Pabianic
        • eklon No to ja muszę pochwalić Malilkę... 27.05.05, 09:43
          a właściwie to jej porady, bo Michał wczoraj na procesję był posmarowany świeżo
          nabytym polecanym prze Malilkę mleczkiem do opalania Biodermy z filtrem 100 i
          wrócił do domu bialutki jak młynarz smile)) Fakt, że pilnowałam, żeby była raczej
          w cieniu, bo msza przeciągnęła się do po 12-tej i słońce zaczęło już dość mocno
          przygrzewać, ale wiadomo jak nasze biegające dzieci można utrzymać w jednym
          miejscu smile Po południu smarowałam już zwykłą niveą z filtrem 30, ale to
          dopiero tak o 17-tej.
          Także Aga śmigaj do apteki albo jakiejś dobrej drogerii i koniecznie kupuj bo
          warto!

          Anitkashe skoro Natalka nie ma gorączki, to nie męczyłabym jej niepotrzebnie
          siedzeniem w domu, tym bardziej, że tak jak napisałaś w domu zimniej niż na
          dworze. A świerze powietrze na pewno jej nie zaszkodzi, a może pomoże na
          zatkany nosek!
          • kamymama Re: No to ja muszę pochwalić Malilkę... 27.05.05, 10:02
            Kamcia pospała dziś do 7:30! Przespała całą nocke:o) Normalnie swieto dziś w
            domu z tego powodu. Po południu jak słoneczko troszkę zelrzało pojechaliśmy nad
            jeziorko, Kamcia była w 7-mym niebie, łaziła po trawce i oglądała wszystkie
            rowery, musiała każdy dokładnie dotknąć, polizać:o) Wracając już nam w
            samochodzie zasypiała i myślałam, że po butli padnie. Zjadła i zapomnij o
            spaniu, pochasała do 9:15, położyła się obok nas i zasnęła. Dziś też jedziemy
            nad jezioro, zrobimy grilla, Kamcia pohasa po trawce:o) Eklon wspułczuję
            siedzenia w pracy:o(

            Witam nową mamusię.

            Kurcze Kamci powyskakiwały jakieś chrostki na klatce piersiowej. Nie wiem z
            czego to jest, albo od mleczka do opalania, albo po eferalganie (na ulotce
            pisze, że moze wystąpić wysypka)? Smaryję jej to bepanthenem i dziś zauważyłam,
            że ropniaczki wyschnęły. Posmaruję młodą dziś też tym mleczkiem do opalania i
            zobaczymy reakcję. Dobrze, że ją to nie swędzi.

            Jak jutro będą zapowiadać ładną pogodę to może wybierzemy się nad morze. Dawno
            nie byłam nad polskim morzem, z miłą chcęcią pojadę:o)

            Miłego dnia.
            • eklon do Mag-dy, Opolanki i Asik_w 27.05.05, 10:05
              zajrzyjcie na ten link, powinno to być coś dla Was
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
            • kamymama dzieki za fotki 27.05.05, 10:08
              Małe_co_nieco dzięki za fotki Igorka. Podoba mi sie uśmiech jego, liczyłam
              ząbki na dole, fiu fiu ma ich trochę:o) Super chłopak:o)
              • eklon Re: dzieki za fotki 27.05.05, 10:33
                Ja już miałam zamiar reklamować, bo rano sprawdzałam pocztę i nic nie było a
                dostałam nawet dwukrotnie!
                Igor wygląda super szczególnie taki uśliniony po pachy smile Jakbym widziała
                mojego Michała! A zębów ma faktycznie multum!
                • anitkashe Re: dzieki za fotki 27.05.05, 11:28
                  małe_co_nieco - dzięki za zdjęcia "krokodylka", uzębienie rzeczywiscie
                  imponujące, u Natalki teraz też ślinotok, idzie coś tylko jeszcze nie widzę
                  co...

                  eklon - dzięki za poradę, idę do parku, katarek jakby mniejszy a pogoda jak
                  złoto, my dzis same w domu, bo Radek też pracuje - piątki z reguły ma wolne od
                  zajęć, ale dziś ma lekcje przełożone z wczoraj, jutro też cały dzień pracuje,
                  tylko jutro ma lekcje w domu a dziś na wyjeździe...

                  trzymajcie się - anita i natalka

                • mag-da Re: dzieki za fotki 27.05.05, 11:31
                  Czesc, Boże ale upał, wczoraj na wyspę dotarła fala gorąca. Najgorzej jest
                  wysiedziec w domu, ponad 30 stopni, nienawidze tego mieszkania. Z kaloryfera
                  wychodzi gorąca rura , idze przez kuchnie za szafkami i wychodzi w łazience.
                  Nie ma sposobu żeby ją zakręcić. Henias mokry, ja mokra koszmar. Na sufice mamy
                  wiatrak i siedzimy pod nim, to jest teraz najlepsza miejscówka w domu.
                  Wczoraj byliśmy w parku i było cudownie. Henrys latał na bosaka po piaskownicy
                  i rozwalał dzieciom babki, jak pisałam wcześniej obok jest basen i pełno
                  golutkich dzieci w środku. Ja się jeszcze nie odważyłam rozebrać małego,
                  pomoczyłam mu tylko nóżki. |Co oczywiście było błędem bo później sie nie dał
                  wyciągnąć.
                  Zobaczę czy coś mi wpadło do skrzynki, Zdjęć Zuski nie dostałam jeszcze.
                  Malilka co do chodzenia to naprawde nie ma reguły moj syn zaczął chodzić w
                  przeciągu dwóch tygodni. Czego oczywiście życzę tobie i Maciejce.
                  • malilka Re: dzieki za fotki 27.05.05, 13:02
                    U nas koszmarnie gorąco, Maciek śpi w zacienionej sypialni, na termometrze w
                    cieniu 30 stopni. Jak wyszliśmy na spacer o 8.30 to już był taki upał, że nie
                    dałam rady wysiedzieć w piaskownicy, myślałam że dostanę udaru słonecznego.
                    Dzisiaj jedziemy na 17 na urodziny prababci małego, impreza będzie na szczęście
                    w ogródku, a do tego czasu nie ruszam się z domu.

                    Nika, u nas od paru dni jest to samo z histeryzowaniem. Wczoraj w czasie
                    kąpieli mały tak namiętnie polewał się konewką, że jak po 40 minutach chciałam
                    go już zabrać z zimnej wody to dostał takiego ataku szału, że myślałam, że mi
                    kopiąc rozwali prysznic (kąpiemy go w wanience stojącej w kabinie
                    prysznicowej), o tym że cały pion w bloku mógł na pewno podziwiać jego wrzaski,
                    to już nie wspomnę. Ubieranie na spacer- wrzask, wyginanie, drapanie, kopanie,
                    zmiana pieluszki- histeryczny płacz i tak co jakiś czas. To chyba początki
                    kształtowania charakteru, tak sobie przynajmniej tłumaczę. Na razie mnie to
                    jeszcze nie wkurza, a wręcz śmieszy, taki mały rozhisteryzowany człowieczek z
                    kapiącymi oczkami i noskiem, bo mu ktoś nie pozwolił bawić się pilotem smile)))

                    A z nabiału to mały najchętniej je jogurt naturalny Campiny albo Milko (żaden
                    nie ma mleka w proszku w składzie), fetę, parmezan (na kluskach), ser żółty i
                    twaróg (ale tylko w postaci przetworzonej, czyli pierogi leniwe, pierogi z
                    serem, placuszki z twarogu). Inny nabiał mu na razie nie podchodzi.

                    Eklon, cieszę się, że w ten upalny dzień udało się uchować młynarskiego
                    Michałka smile

                    A uzębienie Igor ma powalające!
                    • ja_sylwia choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 15:26
                      mój smrodek mnie zaraził - teraz ja mam gile do pasa,kaszel, boli mnie głowa. A
                      tu taki upał..
                      Eklon - strasznie się przeraziłam twoim postem o oskrzelach - zaczynam się
                      teraz zamartwiać, czy dobrze zrobiłam nie podając małemu antybiotyku.. Ale od
                      wczoraj nie ma gorączki, katarek lżejszy, tyle, że mu charczy. Ale faktycznie,
                      jak kaszlnie to przechodzi, tyle że Jędruś za bardzo nie potrafi kaszlećsmile)
                      Złamałam sie i podałam mu ten cholerny syrop Pini, ale może kupię faktycznie
                      ten tymiankowy, o którym pisze Eklon? Robie mu taka miksturkę: ciut Pini + ciut
                      wapna+ 10 kropli Cebionu dwa x dziennie.

                      A z tymi kremami z filtrem, to juz sama nie wiem.. Najpierw przekonał mnie
                      wątek p. Kamińskiej z forum "kosmetyki..", że nie warto dziecka obciążać takimi
                      dużymi filtrami i wystarczy filtr 30, a po poście malilki znów mam wątpliwości.
                      Dziś pani w aptece zabiła mnie tekstem, że ona zupełnie nie wie o co mi chodzi
                      z tymi filtrami, i że nawet nie wiedziała, że są jakieś mineralne i chemiczne,
                      nie potrafiła mi nic polecić. Biodermy nie spotkałam, tylko La Roche Posay 60
                      dla dzieci, może to kupię?
                      • inia25 witam 27.05.05, 20:50
                        normalnie czlowieka nie ma jeden dzien na forum a tu tyyyyyyyyyyyyyyle postow
                        do przeczytania. Mialyscie dzis babeczki wenesmile

                        my niedawno wróciliśmy z działki. Tak tak jestem tak wyrodną matką, że chore
                        dziecko zabrałam na działke. Mała latała cały dzień bez pieluszki na golasa. No
                        niestety nie miałam sumienia jej trzymać w domu, jak na dworze było 32 stopnie
                        ciepła. Wziełam na działke cały zapas majtek, ale wcale nie były potrzebne, bo
                        ola z goła pupą biegała, a jak chciała siusiu to kucała w kąciku i robiła siku.
                        Słodko to wyglądałosmile Oczywiście po całym dniu na dworze dokładnie obejżałam
                        olkę, czy sie nie opalila i co? I sie nie opaliła!!! super. zakupilam dzis w
                        aptece krem LA ROCHE POSAY filtr 60. Jest super. Bardzo fajnie się rozsmarowuje
                        i do tego nie zostaje ten obleśny biały "parawan" po posmarowaniu. Bardzo
                        jestem zadowolona z tego zakupu. No i nie byl jakis koszmarnie drogi, bo za
                        100ml zaplacilam 59 zl.

                        A co do kielbasek z grilla - moje dziecko juz jadalo. Czy nie powinno? Czy
                        potrawy z grilla szkodzą? Ola jadła też piersi z kurczaka z grilla, chlebek,
                        bułeczki.... Myślałam, ze może. Nie to żeby jakieś mega ilości jadła, ale
                        troche i owszem.

                        A moje dziecko poza mlekiem modyfikowanym NIE TOLERUJE innego nabiału.Serki są
                        be, twarożek jest be, no jada tylko jeszcze ser żółty.

                        Zdjęcia igiego super, rzeczywiście uzębienie imponującesmile

                        Jutro mam ochotę napompowac basen i nalac wody i siedziec caaaaaaaaaaaaaaly
                        dzien w nim, no ale nie bede odjezdzac, przeciez ola ma zapalenie oskrzeli w
                        koncu.

                        A co do zapalenia, to ola ma sie o niebo lepiej, nie ma juz temperatury, nie ma
                        gili do pasa. Troszke jeszcze tylko kaszle, ale jest to taki kaszel odrywajacy
                        wszystko w srodku - to chyba dobrze. Co ty na to eklon?

                        Dobra pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                      • malilka Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 22:49
                        Sylwia, parę postów wyżej pisałam, że ten krem z La Roche Posay jest super,
                        kupuj i nie zastanawiaj się.

                        • malilka Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 22:52
                          A od 17 siedzieliśmy przy grillu świętując 81 urodziny prababci, było super,
                          choć dopiero koło 19 upał zelżał. Te temperatury to dla mnie jakiś koszmar,
                          długo czekałam na ciepełko, no ale nie aż takie.
                          Z godzinę temu dobiegł mnie straszliwy płacz z sypialni, pobiegłam, a Maciuś
                          spał i płakał i to tak przerażająco. Obudziłam go, utuliłam i zasnął spokojnie,
                          ciekawe z czego takie coś się bierze?
                          • monikaps Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 23:56
                            My dzisiaj mieliśmy dzień na wsi: zabraliśmy się i pojechaliśmy do mojej przyjaciółki za Grójec. Za tydzień wybieramy się do Białegostoku do teścia, a to jest 3 razy dalej, chcieliśmy sprawdzić, jak Ewunia zniesie podróż. No i było super, zasnęłam nam chyba jeszcze zanim wyjechaliśmy za granicę Warszawy, spała do końca, na miejscu chwilę popłakała ale jak dostała cyca i potem Ania, 10 letnia córka mojej przyjaciółki, zabrała ją do zabawy to już było świetnie. Podobały jej się kurki i kotek, a najbardziej chyba mój chrześniak - 13 latek. W ogóle to Ewunia na niezłą podrywaczkę mi rośnie - wczoraj na procesji też jakichś chłopców zaczepiała.
                            Moja przyjaciółka mówiła o znajomej prowadzącej gospodarstwo agroturystyczne - że jest tam fajnie, są huśtawki, piaskownica, różne zwierzątka: sarenki, kaczuszki, koziołek itp. Jakby ktoś chciał, to mogę przesłać szczegóły na priva.
                            Wróciliśmy wieczorem, bo nie chcieliśmy Ewuni za bardzo z domowego rytmu wybijać. Ale samochód z klimą w taką pogodę to jest to.
                            Nika: Ewa jada różne serki: Danonki, Bakusie ale i Danio czy zwykły homogenizowany. Dostaje raz na parę dni. A dziś też ser żółty wcinała.
                            Ślini się przeokrutnie - chyba trzonowce idą, tak mi się wydaje po zgrubieniach na dziąsłach. Chłodne serki chyba jej trochę pomagają. A wczoraj tacie lody wyjadała.
                            Kinga, dobrze, że z Olą lepiej. Prawdę mówiąc, czasem się trochę podłamuję po twoich postach, to o wysadzaniu lalek itp., Ewunia zdecydowanie tak się jeszcze nie bawi, ale myślę, że to Ola jest do przodu a nie Ewunia do tyłu. A sikanie w kąciku ogródka, super.
                            Dziewczyny, Ewunia coraz lepiej mi chodzi, wyrasta z obecnych butków i czas kupić jej porządne sandałki, CO POLECACIE? Pewnie mamy chodzących dzieci mają już jakieś spostrzeżenia. My chcieliśmy kupić ecco, ale nie mają osłoniętych nosków, a to chyba byłoby wskazane. No i nie podobały mi się. Fajne są Bartki z takimi szerokimi paseczkami na noskach ale wydają mi się bardzo sztywne. W internecie podobają mi się superfity, ale będę musiała to zobaczyć na żywo. Może ktoś coś wie o tych butkach, czy warto. W jakich sandałkach chodzą wasze dzieciaczki?
                            Sylwia, nie daj się chorobie!
                            Malilka - młoda ta prababcia Maciusia. Pradziadek Ewuni ma 93 lata. Jedziemy do niego na wieś na całe lato.
                            Pozdrawiamy słonecznie
                            Monika i Ewa
                            • inia25 dzien ddobry 28.05.05, 08:39
                              witam
                              je dzis wyjatkowo na nogach od 7 rano - sasiedzi zaczeli robic porzadki w
                              ogrodku i nas obudzili. mialam ochote ich udusic!!!!!!
                              monika - my mamy buciki BARTKA takie z gumowanym noskiem (sandałki) sa super.
                              Oli dobrze sie w nich chodzi ale wiesz olka chodzi juz kilka miesiecy wiec ma
                              wprawe. Te buciki superfit sa swietne, na miekkiej podeszwie i w ogole, no ale
                              ich cena to ponad 200 zl, jak dla mnie przesada. Polecam tez buciki BATA,
                              sandalki kosztuja tak okolo 59- zl ale sa nna prawde fajne. tu masz do nich
                              link www.bata.pl/catlist.php?catItem=13
                              Sylwia ja kupilam ten krem la roche posay, jest super. fajnie sie rozprowadza,
                              a skoro jeszcze malilka jako fachowiec w tej kwesti, go poleca, to dodam ze
                              musi byc swietny!
                              uciekamy na sniadanie.
                              milego dnia
                              • malilka Re: dzien ddobry 28.05.05, 08:56
                                Inia, wielkie dzięki za info o sandałkach, zupełnie nie pomyślałam o Bacie, a
                                wyglądają ok i cena w porządku. 200zł za sandałki dla malucha to dla mnie
                                trochę powalająca cena...
                                Na 15.00 jedziemy do moich rodziców na działkę i zostaniemy tam do jutra (ja z
                                małym), więc sobie jutro rano pośpię smile)) Teraz jest już 30 stopni i do 15.00
                                nawet nie wychodzę z domu. Odkąd zrobiło się tak upalnie mały prawie nic nie
                                je, pije tylko mleko (mniejsze ilości) i je suche pieczywo, plus pare kęsów na
                                obiad tego co zrobię. Żadnych wędlin, paróweczek, serów i moich kolacyjnych
                                naleśniczków, omletów i racuszków. No ale w sumie nie ma co się dziwić.
                                Inia, Twoja Ola musi już super panować nad siusianiem skoro kuca jak to robi.
                                Maciuś po prostu siusia nie przerywając tego co robi, my to jesteśmy jeszcze
                                daleko w polu....
                                • kamymama Re: dzien ddobry 28.05.05, 09:57
                                  Witam!
                                  Myśmy wczoraj z znajomymi byli nad jeziorkiem w lesie, robiliśmy grilla:o)
                                  Kamcia pochodziła po lesie, zrywała korę z drzew, wcinała szyszki. Starszy
                                  kolega Kamci (3 latka) podrywał ją, chodzili za rączkę:o) Uśmiałam się, bo
                                  powiedział do niej "jestes ładna, wiesz?" Słodkie to było. Dziś też koło
                                  16-stej jedziemy do lasku pogrillować.
                                  Buciki Bata są super, ja też zapomnialam, że taka firma istnieje, pewnie
                                  dlatego, że w Pile o niej zapewne nie słyszeli;o)
                                  Ja kupiłam sandałki z Nike, na rzepy, z odkrytymi paluszkami i piętką, tył ma
                                  szeroki pasek i mocno trzyma pietę. Szukam jeszcze jednych dla Kamci, takich do
                                  chodzenia, te z Nike to do wózeczka, do wody, nad rzeczkę.
                                  Udanego dnia wszystkim!
                                  • male_co_nieco Re: dzien ddobry 28.05.05, 10:52
                                    Cześć Dziewczynysmile

                                    Dzisiaj Igor wstał przed 9 szok poprostu, no ale wczoraj poszedł spać przed 21.
                                    Wprawdzei standardowo obudził się o 6,ale nabił guza i dał sie ululać i tym
                                    samym pospaaliśmy do prawie 9. Normalnie numer z ponownym uśpieniem nie wchodzi
                                    w gre, a disiaj tak się rozżalił po lądowaniu z łóżka ,że usnął znowu.
                                    Potem śniadanko i już dzisiaj zdążyliśmy zaliczyć piaskownice, przed chwilką
                                    wróciliśmy smile ale piskownica nie jest już takim obiektem pożadania, wczoraj
                                    babci wyszedł bez prostestów, dzisiaj pobawił się trochę i wolał pieszą wyprawę
                                    po osiedlu.

                                    Monika my mamy sandałki Bartka( nie te za 2 stówy), jak dla mnie bardzo
                                    fajne.Ale teraz i tak musimy chyba pomyśleć o czymś bardziej odsłoniętym, bo te
                                    są dosyć zabudowane. Zaraz zajrzę na stronke , którą wrzuciła Inia może będzie
                                    coś fajnego.

                                    Malilka to trochę mi ulżyło( nie gniewaj się smile)), już myslałam że to tylko
                                    mnie taki buntownik rośnie a to widać taki okres.Coż trzeba to przeżyc
                                    poprostusmile

                                    W imieniu Igora dziękuję za słowa uznaniasmile pochwalę się tylko jeszce , że
                                    wczoraj tata walcząc o założenie pieluchy dostrzegł 2 nowe zębole, tak więc
                                    została nam tylko jedna trójka i mamy kompletsmile


                                    "idę" pooglądać butki
                                    • mag-da Re: dzien ddobry 28.05.05, 11:23
                                      uff dzisiaj juz trochę chodniej. Henias po wczorajszym 32 stopniowym upale ma
                                      szyje całą w krostach. On nie jest ogólnie gruby ale buźkę ma pucułowatą,
                                      strasznie sie spocił a ja jeszcze nawaliłam mu tonę kremu do tego kurz i piach,
                                      który się wszedzie przylepiał. W nocy sie oczywiście drapał i dziś ma czerwone
                                      plamy. Biedne to moje szczęście.
                                      Zyczę miłego weekendu.
                                    • anitkashe hej, ale lato... 28.05.05, 12:10
                                      upał nie do wytrzymania - ale ja po zimie nie narzekam... siedzimy w ogrodzie,
                                      radek dziś tu prowadzi lekcję, natalka zbiera dmuchawce i każe je nam
                                      zdmuchiwać.
                                      eklon - tak jak radziłas wyszłam wczoraj na dwór i jest lepiej. duża buźka,
                                      samej trudno mi się było zdecydować. dziś katarku już nie ma smile))))

                                      malilka- natalka ma bardzo szorstką skórę, efekt rozszerzania diety, czy
                                      myślisz żeby poprzestać na nivejce czy jednak dać mocniejszy filtr chemiczny ?
                                      poradz cos pliiiiizz. ona ma dość ciemną karnację po radku ( w końcu jest w 25%
                                      afganeczką)i może ta 30 wystarczy - nie wiem.

                                      pozdrawiam z sielankowych pabianic

                                      aha idzie nam ząbek z tyłu i to powód humorku nieco :o/

                                      trzymajcie się - Anita i Natalka
                                      • inia25 Re: hej, ale lato... 28.05.05, 13:02
                                        umieram z uapału.... na tarasie rozłożyliśmy basen (jeszcze nie nalewamy wod,
                                        zeby oli nie kusilo pluskanie), ja sie troszke posmazylam i roztopilam sie w
                                        mig! kurcze dzis jest z 50 stopni! (hihihi).
                                        przed chwila tesciowa wysadzala ole na nocnik. mala chwilke posiedziala i
                                        mowi "ju". tesciowa ja podnosia a tam w nocniku siku! Kurcze ale bylam w szoku.
                                        Ciekawe czy to jednorazowy wyczyn z tym wolaniem :ju" czy bedzie tak czesciej.
                                        Jesli czesciej, to chyba czas zaczac odstawiac pieluszki! Ale by bylo fajnie!

                                        Dziewczyny te sandałki BATY są super, widzialam je w realu w sklepie. Niestety
                                        nie bylo naszego numeru a pilnie musialam kupic butki, wiec kupilismy bartki.
                                        Ale nastepne beda BATy.

                                        Dobra uciekam troskę poskwierczec na sloncu.
    • inia25 buciki 28.05.05, 15:57
      mielismy sandalki z tej firmy - suoper sa
      www.intermax.com.pl/szukaj.php?site=szukaj&query=&rodzaj=40
      • malilka lato 28.05.05, 21:52
        Ze mnie to jednak osoba niezdecydowana. Miałam spać na działce, a niemąż miał
        iść na imprezę do naszej dobrej koleżanki. Stwierdziłam, że jednak pójdę z nim,
        a małego zostawię na noc u dziadków na świeżym powietrzu. Wróciliśmy o 20.00 do
        Łodzi, ale tu z kolei stwierdziłam, że mam gdzieś imprezę, że nie mam siły i że
        jednak zostanę w domku i obejrzę sobie film przy lampce wina. I zostałam i
        zaraz to zrobię smile) A Maciuś na działce ma jak w niebie, jak wlazł do baseniku
        z wodą to siedział w nim chyba z godzinę, wychlapał z połowę wody i śmiał się
        cały czas w głos. Musiałam go w końcu wyjąć, bo basen postawiliśmy w cieniu i
        woda zrobiła się w końcu chłodna

        Nika, jak to komplet zębów??? To Igor ma już piątki? Chyba nie, bo na zdjęciach
        nie widać. W każdym razie komplet mleczaków to AŻ 20 zębów, brrrr.

        Anitka, nie mam pojęcia jak postępować w przypadku alergii sad(

        Wczoraj mieliśmy popołudnie pełne wrażeń. Maciuś bawił się drzwiami suwanymi od
        szafy (co od dawna robi namiętnie) i nagle słyszę płacz. Pomyślałam, że
        przytrzasnął sobie paluszki, bo chociaż jest super ostrożny jak się tak bawi,
        to tak raz na miesiąc paluszki zabolą. Pobiegłam do niego, przytuliłam,
        obejrzałam wszystkie paluszki, wszystkie wyglądały ok, ale wycałowałam
        wszystkie, wzięłam malucha na ręce, chwilę jeszcze pochlipał, ale za moment
        było ok. Trzymałam go na rękach i wyglądaliśmy przez okno, a tu patrzę a ja mam
        zakrwawione spodnie na udach. Okazało się, że Maciuś przyciął sobie dużego
        paluszka u stopy, a ja durna matka nie zauważyłam! Potrzymaliśmy go pod zimną
        wodą i przestała lecieć krew, ale rozcięcie jest naprawdę spore, no ale
        przecież nie mogę mu wszystkiego zabraniać.... Bez problemu bawi się wszystkimi
        drzwiami od szafek, bo widać że pamięta, że nie można wsadzać rączek między
        drzwi, to samo z szufladami, ale jak raz nie zaboli, to skąd dziecko ma o tym
        wiedzieć? Tak teraz piszę, ale wyrzuty sumienia miałam przeokrutne!
        • inia25 Re: lato 28.05.05, 22:40
          no malilka ty to rzeczywiscei jestes niezdecydowana! ale powiem ci ze w taki
          upal ja tez nie mialabym ochoty na imprezowanie!

          dzis moje dzicko w ciagu dnia zrobilo rzecz niesamowita: siedzimysobie w
          kuchni, patrzymy ola drepcze z nocnikiem. postawila go przed babcia, wiec
          tesciowa wysadzila mala, po minutce olka krzyczy "ju". podnosimyt ja a tam siku
          w nocnikusmile no po prostu duma mnie rozpiere do tej pory!
          a i jeszcze jedna "sikowa" przygoda: siedzielismy sobie na tarasie, tata
          pompowal basen a ola bawila sie rowerkiem, nagle slysze placze, patrze a olka w
          rozkroku i sika w majtki (bez pieluszki). jak sie zsikala szybko uciekla i sie
          schowala, bidulka tak sie zawstydzila. (bo dziadek stal obok i patrzyl na nia
          chyba). cz to moze byc oznaka "kontrolowania" swoich potrzeb? Bo z kupa to u
          nas jest tak, ze ola zawsze jak robi kupe, to sie gdzies chowa, albo za fotel,
          albo za kosz z zabawkami, albo za lozeczko.

          dobra spadam, bo maz mnie gonismile
          • monikaps Re: lato 29.05.05, 00:23
            Dzięki, Kinga, za odpowiedź w sprawie butów. Nie wiedziałam, że te superfity aż taką cenę mają, będziemy musieli to jeszcze przemyśleć. Pewnie skończy się na Bartkach, bo do Baty jakoś nie mamy przekonania - mąż kiedyś miał buty Baty i bardzo kiepskie były. Obok nas jest Bata na Grójeckiej i nawet zaglądaliśmy, ale jakieś brzydkie butki były, ale na stronce, którą podałaś to kilka mi się bardzo podoba. Oj, ciężki wybór. A czy te intermaxu można gdzieś zobaczyć na żywo, bo jakoś na stronie nie znalazłam adresów sklepów.
            Zazdrościmy Oli sukcesów nocnikowych i trzymamy kciuki za dalsze postępy. Jak już nocnik przynosi, to chyba faktycznie wie czego chce.
            Nika, my nie dostaliśmy zdjęć. Jeśli jeszcze można, to poprosimy na pszczola@fr.pl lub na gazetowy.
            Poszłam dziś z Ewą na Pola Mokotowskie posiedzieć nad wodą i przeliczyłam się - mało nas nie rozdeptano - tyle ludzi. Uciekłyśmy do spokojniejszego parku. Na polach jest jeziorko, w którym zwykle pieski i kaczki się taplają, ale dziś zamieniło się w dzielnicowe kąpielisko. No ja Ewie nie pozwolę się tam kąpać.
            Pozdrawiamy
            i życzymy pogody bardziej znośnej pogody
            Monika i Ewa
          • lidszu Re: lato 29.05.05, 00:25
            Hej,

            Ja tak na szybko. Moje dziecko postanowiło dzisiaj w ogóle nie spać w ciągu
            dnia. Wstała o 11, potem pojechaliśmy na basen, a po nim do moich rodziców.
            Zostawiliśmy młodą u nich i sami pojechaliśmy do kina na Gwiezdne Wojny. Film
            mnie rozczarował, ponieważ spodziewałam się czegoś lepszego. Zostawiając Ingę u
            rodziców, miałam nadzieję, że pójdzie spać. Kiedy wróciliśmy koło 20 okazało
            się, że w ogóle nie chciała usnąć i padła dopiero koło 22. Mam nadzieję, że nie
            jest to tylko zapowiedź rezygnacji z popołudniowych drzemek.

            Inia - jak ja ci zazdroszczę, że Ola już robi siku na nacnik i sam właściwie
            już pokazuje, że jej się chce.
            Wczoraj będąc również u moich rodziców rozebrałam Ingę z pampersa i nie minęło
            5 minut, jak moje dziecko zrobiło kupę na kocu, na którym siedziała. Dochodzę
            więc do wniosku, że jednak to jeszcze nie czas na uczenie korzystania z
            nocnika.

            Dziewczny, dzięki za pomysł z bucikami Baty (nawet nie wiedziałam, że mają
            również obuwie dla dzieci), są naprawdę bardzo fajne i niedrogie. Może uda nam
            się jakieś wybrać.
            pozdrawiam,
            • lidszu Re: lato 29.05.05, 00:34
              zapomniałam napisać, że w sygnaturce Ingusia zamieściłam najnowsze zdjęcia.
              Zachęcam do obejrzenia.
              • anitkashe Re: lato 29.05.05, 08:56
                hej dziewczyny, my dziś uciekamy do zoo. Natalka jest marudna przestraszliwie.
                na szczęście dziś Radek ma wolne. wczoraj ratowały nas tylko spacery. ostatni
                był od 19 do 21.

                u nas też wczoraj była pierwsza krew, robiłam kanapeczki dla małej a ona
                otworzyła szafkę z przyprawami i złapała buteleczkę w łapkę.poleciałam za nia
                a ona weszła już na pierwszy schodek i jak mnie zobczyła chciała się cofnąc i
                spadła z buteleczką ze schodów. buteleczka się rozbiła Natalka w to wpadła. Ma
                rozcięte (na szczęscie nie głęboko) paluszki i czółko. chryste, jak ją
                zobaczyłam jak wstaje zalana krwią, brrrrr....

                poszliśmy z nią na spacer z plasterkiem na czółku i tylko myślałam co ludzie o
                nas myślą, zwłaszcza jak poszliśmy do monopolowego - po lody (bo tylko taki był
                u nas otwarty)

                ale humorek był dobry, na szczęście natalka nie popada w histerię.

                jak już pisałam zęby ida i to wszystkie na raz chyba , ja wyczułam palcem na
                dole, Radek zauważył juz przebity na górze. ślina się leje, wczoraj dwa razy
                podałam jej panadol i widać było po pewnym czasie ulgę...

                buciki w bacie piękne, dziś może wracając z zoo podskoczymy zmierzyć. ja jestem
                też zadowolona z gufo w CCC (ok. 40 zł) i dużo dobrego słyszałam o melanii (też
                ccc).

                dzis też w jusku kupimy basenik dmuchany bo wam pozazdrościłam czytając
                posty :o)))))

                pozdrawiamy - Anita i Natalka
              • male_co_nieco Re: lato 29.05.05, 09:01
                Witam Drogie Paniesmile

                Panowie drzemią a ja piję sobie kawkę smile

                Kurcze, wczoraj był upał nie do zniesienia, wczoraj po po porannej wizycie w
                piaskownicy , wyszliśmy jeszce po 16 skwar nadal był nieziemski, nawet nie chce
                myśleć co było w południe. W domu zaduch nie gorszy.

                Inia fajnie macie ,że Ola przekonuje się do nocnika, moze faktycznie w
                niedalekiej przyszłośći czeka Was pożegnaie z pieluchą . U nas niestety pewnie
                nieprędko to nastapi. Igiego nocnik parzy w cztery litery a sika stojąc obok
                nocnika( no chyba żeo n już chce jak duży facetsmile)

                Malilka , jasne że nie 20, dobrze że zwróciłaś uwagę , faktycznie napisałam to
                tak że można pomysleć, że chodzi mi o komplet mleczaków, więc spieszę
                wyjaśnić.Te dwa nowe to trójki , więc jeszcze jedna , która jest tuż , tuż i
                będzimy mieli wszystkie ( komplet trójek) a zęboli ogólem 16.


                Dziewczyny , znacie jakieś adresy fajnych sklepów z ubrankami dla dzieci??
                gdybyś cie miały coś ciekawego i sparwdzonego , to wrzućcie proszę linka.

                Monika zaraz wślę zdjęcia.
                • male_co_nieco Re: lato 29.05.05, 09:07
                  A co do wypadków wczorajszych, to chyba jakiś dzień była taki bo Igor zaliczył
                  2 guzy. Już się zaczynam zastanawiać czy nie będzie na codzień w kasku
                  rowerowym chodziłsmile) Kupiliśmy takowy bo Igor zaczyna z tatą podróze na
                  rowerze, ale coraz częściej wydaję mi się, że powinien w nim cały czas śmigać.
                  • malilka Re: lato 29.05.05, 10:24
                    Dzisiaj znowu żar leje się z nieba, a moje słonko wstało u dziadków już o 6.40,
                    bo Maciuś nad ranem potrafi ponownie zasnąć tylko wtulony we mnie. No i od 7.00
                    bawi się na trawce, ja piję kawkę i zaraz do niego jadę.

                    Inia, jak czytam o Oli i nocniku, to wydaje mi się, że ona jest gotowa do
                    odpieluchowania- przynosi nocnik, chowa się na zrobienie kupy, znaczy wie co
                    jest grane. Maciek w te upały biega cały dzień bez pieluchy (w porze kupy ma
                    pampersa) i co godzinę mamy wielką kałużę, a jego świadomość ogranicza się na
                    razie do oglądania jak kałuża rośnie smile)) Poza tym nocnik uwielbia, jak
                    dostanie moją kosmetyczkę, to potrafi siedzieć na nocniku pół godziny, no ale
                    co z tego? smile Ale pochwalę go, że dla odmiany jest bardzo kumaty jeśli chodzi o
                    przeznaczenie przedmiotów- jak znajdzie szczotkę to się zaczyna czesać,
                    patyczek kosmetyczny wsadza do ucha, pędzlem pudruje sobie policzki,
                    pilniczkiem piłuje paznokcie itd., nawet nie wiem, kiedy on to wszystko
                    podpatrzył. W ogóle to mały ma takie lekko dziewczyńskie zamiłowania do zabawy-
                    lubi wziąć ścierkę albo szczoteczkę do rąk i szorować podłogę w łazience,
                    wywala wszystko z szuflad po czym skrupulatnie wszystko chowa z powrotem,
                    zamiata, uwielbia odkurzacz, taka mała porządnisia smile) No ale jeździ też po
                    podłodze samochodzikami robiąc "brum brum", więc spoko. Od razu dodam, że osoba
                    postronna nie domyśliłaby się, że to "brum brum", no ale ja to wiem smile) Bo mały
                    nadal mało mówi, w sumie niewiele więcej niż na początku, tyle że teraz ze
                    zrozumieniem.

                    Buciki Melania są super, mamy dwie pary, ale nie ma w ich ofercie typowych
                    letnich, no ale w sumie to ostatnio byłam tam miesiąc temu, może coś się
                    zmieniło.
                  • kamymama Re: lato 29.05.05, 10:25
                    Witam!
                    Inia Olcia niesamowicie brnie do przodu, Kamcia przy niej na matołka wygląda;o)
                    Lidszu mała cudna, ślicznie wygląda w tej czerwonej husteczce:o)

                    U nas też była pierwsza krew. Kamcia spadła z samochodzika twarzą, uderzyła
                    wargą w ząbki i ją rozcięła. Polała się krewka, jeden dzień była spuchnięta,
                    teraz nie ma śladu:o)

                    Wczoraj też grillowaliśmy. Kamcia zasuwała na bosaka cały czas po trawce,
                    oglądała jak starsze dzieci się bawią, dorwała czyjś rower i nie było mocnych
                    żeby ją od niego odciągnąć. Jak chcę mieć chwilkę wytchnienia, to wystarczy ją
                    obok roweru postawić:o) Niemąż wziął Kamę do jeziorka, zamoczył jej stupki przy
                    brzegu. Kamcia się wystraszyła na początku, pierwszy raz w życiu była w tak
                    dużej wodzie, ale po chwili załapała i chodziła przy brzegu.

                    Mój niemąż tylko buty z Baty kupuje, sprawują mu się bardzo dobrze. Bata robi
                    duże numery, a on ma 49 nogę, więc trudno dla niego kupić buty. Sportowe
                    sprowadzają mu na zamówienie:o) Podobają mi się jedne z Baty dla Kamci, ale do
                    Poznania za nimi nie będę jeździć, bo to 100 km. W Pile jest tylko Bartek dla
                    dzieci, nie ma wyboru:o(

                    Miłego dnia wszystkim.
                    • kamymama Re: lato 29.05.05, 10:28
                      Sorry za błędy:o)
                      • lidszu Re: lato 29.05.05, 13:13
                        Ale mam dzisiaj dzień. A miała to być taka fajna, spokojna niedziela. Po
                        wstaniu okazało się, że mamy w łazience inwazję mrówek. No myślałam, że mnie
                        szlag trafi na miejscu. Przez ponad dwie godziny staraliśmy się je wszystkie
                        powybijać i mam nadzieję, że nam się udało.

                        Teraz jedziemy nad wodę wypocząć. Może tam nie będzie mrówek !!!
                        • ja_sylwia Re: lato 29.05.05, 17:16
                          mam dosyć upału - jestem okropnie przeziębiona, nie pamiętam kiedy aż tak źle
                          było, chyba płuca wypluję... Ale najważniejsze, że z małym lepiej, chociaż
                          dalej kaszle i trochę gile się leją... Mag-da, jędruś też ma całą szyję w
                          drobnych krostkach, a także trochę brzuszek i nóżki. Gdyby nie to, że późno
                          wysypało, to bym pomyślała, że jednak trzydniówka. A tak, to albo słońce + krem
                          ochronny, albo wyłażą te syropy aromatyzowane i lekarstwa z konserwantami...
                          Malilka, la Roche facet w aptece mi odradzał dla 13 miesięczniaka, no sama nie
                          wiem, mmoże jednak zostanę tylk przy tych filtrach mineralnych..
                          • inia25 ja_sylwia, kamymama i inni 29.05.05, 19:44
                            sylwia a mi babeczka w aptece la roche bardzo polecała i kupiłam, jestem
                            zadowolona

                            kamymama, jesli masz chęć, to kupie ci w bacie buciki dla kamci, mozesz np
                            przyslac mi patyczek jako miarke i juz. jak chcesz, to pisz na priv, zebysmy tu
                            nie zasmiecaly.

                            ja nadal draze temat nocnika - sorki - powiedzcie mi jaki macie pomysl, zeby
                            ten temat pociagnac. tzn ola chowa sie jak robi kupke, przynosi nocnik itd. czy
                            teraz mam ja bez pieluszki puszczac i wysadzac co godzina? no nie wiem
                            zupellnie - poradzcie cos. w sumie byloby fajnie, gdyby do wakacji ola z
                            pieluch wyszla, ale czy to realne?

                            jak malilka pisalas o tej szczotce, patyczkach i pilniczku to tak jakbym moje
                            dziecko widzila. szczotka czesze sobie wlosy, patyczkami uszka wyciera, tylko
                            pilniczek nie wie do czego, bo ja nie uzywam.

                            a tak w ogóle to sie kolejny dzien roztapiam!
                            • malilka Re: ja_sylwia, kamymama i inni 29.05.05, 22:18
                              Ten upał to jakiś koszmar, odkąd wróciliśmy do domu o 19.00, mały męczył się
                              straszliwie, ale u nas w mieszkaniu jest prawie 29 stopni!!!! Nie mógł z tego
                              gorąca zasnąć mimo kąpieli w chłodnej wodzie, padł biedaczek dopiero o 22.00.

                              Inia, lektura wątków na edziecku sugeruje, by dziecko puścić bez pieluchy i
                              jeśli jest gotowe to po paru dniach kałuż załapie o co chodzi z nocnikiem i
                              będzie wołać. O jak najbardziej jest realne, żeby Ola wyszła już z pieluch,
                              jest bardzo kumatą dziewczynką, a większość z nas była odtetrowiana koło roku i
                              jakoś się dało. U nas sukcesem jest na razie to, że mały nie siusia w czasie
                              dziennej drzemki trwającej 1,5-2h, zawsze coś, przynajmniej może spać bez
                              pampka. Na działce zasiusiane majtusie to żaden problem, no ale w mieszkaniu to
                              nie odważyłabym się na razie puścić małego bez pieluszki.
                            • pearl24 Jaki upał!!! 29.05.05, 22:30
                              Normalnie nie wyrabiamy
                              nawet za dużo pisac nie bede bo nie mogę myśleć

                              krótko
                              buty-jakoś nie mogę sie zdecydowac na bartki choć pewnie i tak je kupię;na
                              razie mamy Deichmanna ale półbuty i są super,szukamy sandałków-teraz mała śmiga
                              na boso a jak chce pochodzić to zakładam jej Lemigo;oglądalismy Baty ale nie
                              było rozmiaru

                              krem-zakupiliśmy Biodermę,jest super,malilka dzięki-jak często trzeba malucha
                              dosmarowywać??

                              bidon z rurką-Maja używa go i chce was przestrzec,wiem że nie łatwo go wyczyścić
                              (sposobem są patyczi do uszu)ale gorsze jest to ze picie w nim szybko kwasnieje-
                              sprawdzacie czasami np po 2 godz??teraz mała dostaje w nim tylko wodę.

                              nie, spadam
                              jest 28stopni,zero wiatru
                              strasznie
                              przez te upały mała nie może spać wieczorem,meczy się
                              chłodu trochę

                              pozdr
                              • lidszu Re: Jaki upał!!! 29.05.05, 23:55
                                Takiego upału to już dawno nie było, ale pocieszam się, że we wtorek bedzie już
                                chłodniej.
                                Inga z tego wszystkiego nie mogła zanąć wieczorem. Za to ja uwielbiam taką
                                pogodę.

                                Byłam dzisiaj w Bacie i chciałam wybrać młodej jakieś buciki, ale jak je
                                włożyłam na nagę, to jakieś takie strasznie szerokie mi się wydawały i miałam
                                wrażenie, że nie będą dobrze trzymać stopy. Jeszcze się wstrzymam i zobaczę jak
                                wyglądają Bartki. Inga ma malutką nogę, ponieważ w tej chwili nosi 19 i
                                wszystkie są na nią za szerokie.

                                Zakupiłam dzisiaj nocnik i jutro zaczynam przyzwyczajać młodą do niego. Ciekawe
                                jak zareaguje. Dzisiaj był skarbnicą klocków i nawet nie wpadła na to, aby na
                                nim usiąść.
                                spadam na chłodną kąpiel,
                                • eklon Upału ciąg dalszy! 30.05.05, 07:54
                                  My przez weekend siedzieliśmy na działce u babci. Michał kąpał się co jakiś
                                  czas w basenie i wszyscy mu zazdrościli smile Chyba łącznie z 3-tygodniową
                                  kuzynką Emilką, która miała wczoraj problemy z zaśnięciem ale nie dziwię się,
                                  bo u babci w mieszkaniu było wczoraj 28 stopni! Na dworze 34 w cieniu. Nawet
                                  wieczorem o 20 było jeszcze 29 stopni!

                                  Zastanawiam się jak dziś wytrzymam w pracy, mamy klimatyzację w biurze ale jak
                                  ja patrzę na to piękne słońce na dworze, to wcale nie chce mi się siedzieć!

                                  Cieszę się, że Ola i Natalka mają się już lepiej. Oby przy tym zapowiadanym na
                                  jutro ochłodzeniu nasze maluszki się nie zakatarzyły!

                                  Powiem Wam, że jak piszę o naszych dzieciach maluszki, to sobie przypominam
                                  moją małą bratanicę, która waży teraz 3500! Wczoraj jak tak na nią popatrzyłam
                                  to dosłownie nie chciało mi się wierzyć, że Michał był kiedyś taki mały, tzn.
                                  taki mały to on nie był nigdy, bo ważył 4170 ale taki bezwładny i bezbronny!
                                  Czas na prawdę pędzi!

                                  A propos zabaw tematycznych. Michał w piątek dorwał od swojej starszej kuzynki
                                  dziecięcy serwis do kawy i biegał z filiżanką i łyżeczką. Mieszał (chyba
                                  cukier smile łyżeczką w filiżance i dawał do spróbowania wszyskim po kolei.
                                  Ponieważ opanował już do perfekcji klaskanie, po każdym razie bił sobie brawo.
                                  Ostatnio też uwielbia się bawić samochodami. Jeździ nimi po wszystkim po czym
                                  się da! A biega na dworze w samym majtkach. Raz zrobił kupę ale taką twardą, że
                                  zanim się zorientowałam zdążyła mu uciec bokiem smile Michał też ostatnio zaczyna
                                  się chować po kątach jak planuje zrobić w majty! Chyba zaczniemy go w takim
                                  razie oduczać, tylko nie wiem, czy wystarczy mi cierpliwości!
                                  • kamymama a u nas pochmurno... 30.05.05, 08:56
                                    ...szkoda, ja też lubie wysokie temperatury. Kamci one też nie przeszkadzają, w
                                    dzień ma pełno energii i non stop gdzieś pędzi, a nocki w te upały przesypiała
                                    nadzwyczaj dobrze. Zasypiała o 21:30-22:00, a wstawała o 7:30 z zegarkiem w
                                    ręku:o) Mi odpowiadają jej godziny snu. Przez te kilka dni siedziałyśmy cały
                                    czas na świerzutkim powietrzu, niemąż był z nami, miał wolne:o)

                                    nocnikowanie - posadziłam wczoraj młodą na nocnik i zwiała jak popazona! Nie
                                    będę jej zmuszać, bo jeszcze awersji dostanie do niego.

                                    Kamcia dalej nie chce pić soczków z niekapka lub bidonu. Kupiłam napój Jupik,
                                    on ma końcówkę jak bidon i Kamcia się do niego przyssała! Dziś soczek też w nim
                                    dostanie, zobaczymy czy jej się dalej będzie podobać.

                                    U nas też była wysypka i też nie wiedziałam czy to po opalaczu czy potówki? Do
                                    tego miała suchą skórę na szyji i na dekoldzie, wieczorkiem ją smarowałam
                                    bepanthenem i wszystko znikło.

                                    Kamcia narazie ma tylko 2 zabawy tematyczne. Myje mi i tatusiowi ząbki oraz
                                    miesza łyżeczką w kubeczku i mnie karmi z niej. Jak dobrze nie trafi
                                    szczoteczką i łyżeczką to trochę boli:o)

                                    Mam pytanie: czy Waszym dzieciaczkom łamią się w dużym paluszku u nogi
                                    paznokcie? Obcinam Kamci regularnie i jak tylko troszkę odrośnie to pędzę do
                                    niej z nożyczkami, a i tak mimo wszystko od czasu do czasu tak jej trzaśnie
                                    paznokieć, że trochę krewki jest:o( Już nie wiem przez co to, może krzywo
                                    chodzi, może przy raczkowaniu zachaczy o dywan i trach?
                                    • kamymama Re: a u nas pochmurno... 30.05.05, 09:14
                                      ale byki robię:o( Sorki, nie zwracajcie na nie uwagi.
                                      • kamymama do mag-dy 30.05.05, 09:24
                                        Madziu wszystkiego najlepszego z okazji imienin:o)
    • inia25 witam upalnie 30.05.05, 10:34
      cześć

      moje dziecko nie robi siku w nocy, więc chyba też przestanę jej zakładać
      pampersa na noc, bo się bidulka gotuje. Dziś spała nawet bez koszulki tylko w
      samym pampku, przykryta tetrą (na początku, bo później to i tetrę zrzuciła z
      siebie) a i tak obudziła się spocona. Moje małe biedaczysko..

      upały mnie zabiją, mózg mi wysiadł totalniesmile

      nie wiem co chciałam naopisać bo z upału zapomniałąm.
      • opolanka1 znów w Niemcowni 30.05.05, 10:41
        jesteśmy już w swoim mieszkaniu, melduje sie, ale nie pisże, bo Zuzia mega
        marudzi....odezwę sie jak pójdize spać
        • eklon Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:49
          Opolanka napisz jak Wy to robicie, że możecie z Zuzią tak jeździć samochodem.
          Przecież do Was z Opola jest co najmniej 800km. Michał po setce już wysiada!
          • inia25 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:52
            eklon Ola też doskonale znosi jazdę samochodem, ale to chyba dlatego, ze my od
            maleńkości dużo z nią podróżowaliśmy. Latem co weekend mazury albo morze. A jak
            jedziemy w dłuższą trasę - ponad 300-400 km to wyjeżdzamy po prostu w nocy, jak
            mała śpi.
            • bebicka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:00
              Czesc
              u nas juz niestety po upalach... chociaz z drugiej strony jak czytam listy
              Kingi czy Maliki, to sie ciesze ze mieszkam nad morzem i az tak bardzo nam nie
              dokuczalo slonce. Wrecz super bylo Mlody biegal w bluzeczce i spodenkach. A
              dzisiaj tylko czekam az zacznie padac, ech...
              zazdroszcze Wam tych sukcesow z nocnikiem, ja nawet jeszcze nie zaczynam,a el
              glownie dlatego ze wyjezdzamy za trzy tygodnie i nie ebde przeciez targac
              nocnika ze soba, takze mysle ze teraz zaczne tak na spokojnie oswajac Mlodego,
              a po powrocie juz na dobre sie za to wezme.
              Katar nam sie skonczyl, ale nie podoba mi sie kaszel , czy to normalne ze
              dziecko kaszle po chorobie? eklon w tym temacie to Ty jestes znawczynismile
              doradz...
              no i w ogole znowu tak buro na dworze ze nawet pisac mi sie nie chce... musz
              ejakos dotrwac do jutra, czeka mnie przykry obowiazek w pracy.. bleee wiec na
              razie pozdrawiam
              Maraska
          • opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:13
            Ekoln, to nie takie straszne, mamy do przejechania 1000 km...ale robimy to tak,
            tak jak kazdego dnia wieczorny rytuał, jedzonko, kapiel, chwila zabawy...mała
            zasypie około 21.30...kiedys czekaliśmy i aż będize spac i przenosilismy, bo
            byla taka mała, ze fotelik zabierało sie do domciu, teraz fotelik jest
            zamontowany w aucie, wiec jeszcze z otwartymi oczami biorę ją do samochodu,
            trochę sie bawimy, ale monotonna jazda powoduje, ze raczej juz o 22.oo mała
            śpi....w nocy ją się rozbudzi to daje smoczek i jest ok....chyba, ze jakieś
            ekstremum co mi sie zdażyło raz, z e jak sie obudizła o 3 to nie spałą do 8
            rano...a potem padła i odespała to, oczywiście razem z rodzicami...hihi
        • opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:58
          Ok, mała trochę marudzi, tak od rana, ale naprawde nie wiem co jest przyczyną,
          moze to , ze nie ma juz tak duzo ludzi wkoło niej i teskni z ababciami,
          dziadkami i dalsza rodzinka, w koncu przez te kilka dni, była w centrum, co
          bardzo jej się podobało.

          Pobyt w kraju, cudowny, Zuzia także zaliczyła kilka razy basenik i babci w
          ogródku, pogoda była poprostu iście letnia, wiec w największe upały szukałysmy
          nazimnejszego pomieszczenia w domciu....w zimnie Zuzia nawet potrafiła spać do
          2,5 godziny...dla mnie szok.

          wózka nie kupiłam, nie miałam do tego głowy, w krem sie zaopatrzyłam ten 60 w
          aptece, o którym takze pisąłyście, ze macie....

          Tato nadal w szpitalu

          Eklon,ja zaglądałam na te stronę dla mam ze świata i anwet dzięki temu poznałam
          tu jedną Polke, ale dziękuje, ze pomyślałas o nas.....

          Malilka, moja Zuzia takze zaliczyła juz skaleczenia i krew, ale na brodzie, bo
          jakos spadła z piaskownicy i zaryła wpiasek, miałam przy sobie gaziki Leko,
          które dzień wczesniej włożył mi mąż do torby, mówiac, jakby sie coś malej
          stało, to czym zdezynfekujesz...???No i wywołał wilka z lasu, następnego dnia
          miałyśmy próbę wytrzymałości na ten sieprytus, ale małą nawet nie poczuła,
          tylko sie wkurzala, że jej dmucham w brode.

          u nas to znaczy w Niemcowni, przeszła buda i temperatura trocę spadła, Bogu
          dzięnki bo powiem szczerze, ż enie ejstem odporna na upały i małą takze

          Musze kończyć bo marudzenie sie wzmaga...miłego poniedziałku

          A i najlepsze życzenia z okazji Dnia Matki,oczywiście spóźnione ale szczera,
          aby macierzyństwo było dla Was niezapomnianą przykoda, pełną wrażeń i emocji,
          • opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:15
            miaąłn napisac burza, a nie buda...hihi..mala mi zasneła, nie wiem ale jakos
            sie biedulka nie wyspaął w nocy i marudzenie było od rana, co jest poprostu
            dobijające...chwila spokoju nastała , i sie nią delektuje
            • eklon Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:20
              My z Michałem też jeździliśmy od małego i powiem Wam, że z łezką w oku
              wspominam te czasy, że Michała wkładało się do fotelika i spał całą drogę. Ale
              to już niestety pieśń przeszłości! Teraz możemy wyjechać co najwyżej do mojego
              brata (jakieś 100km) w jedną stronę jest rewelka. Jeśli się odpowiednio nie
              wybryka u nich to niestety z powrotem jest jęczenie!
              Właśnie się zastanawiamy nad wypadem nad morze i chyba zrobimy tak jak w
              zeszłym roku, tzn. wyjazd w nocy, bo inna wersja jakoś nie przychodzi mi do
              głowy!
              • malilka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 12:40
                Rany, niech już będzie chłodne jutro, bo zwariuję od tego upału!!!!!! Pogoda
                śródziemnomorska do krajów śródziemnomorskich precz!

                Maciek cierpi niepormiernie, tak mi szkoda mojego kurczaczka, no ale co ja mogę
                zrobić. Na działce upał w ogóle nie był odczuwany, ale w bloku można się
                ugotować. Mały w dzień i w nocy w samym pampersie, co pół godziny moczę mu
                głowę dla ochłody, a jemu wciąż gorąco. Nie dość, że poszedł spać o 22, to
                wstał o 6!!! A ja przez upał przewracałam się z boku na bok od 3 do 5 nie mogąc
                usnąć, więc dzisiaj nie wiem jak się nazywam sad(( No ale dzięki temu o 8
                zaliczyliśmy ocienioną piaskownicę i było chłodno i bardzo przyjemnie. Następny
                spacer po 18, jeśli w ogóle. Dobrze, że od 17 nie ma słońca na balkonie, to
                mały sobie na nim siedzi. Sam na balkon wychodzi i z niego wraca, chodzić nie
                potrafi to się nie potknie, hihihi smile
                • bebicka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 14:51
                  ojej malika, to mzoe bysmy sie podzielily ta temperatura, od Ciebie odjely a u
                  nas dodaly. My na termometrze 15 stopni! do tego co chwila deszcz... ech ale ja
                  tam jestem cieploluba uwielbiam slonce i goraco... chociaz faktycznie nie do
                  rpzesady. U nas morze zawsze troche chlodzismile inaczej mowiac zapraszam nad morzesmile
                  pozdrawiamy
                  wyzlopalam kawke ale dalej ledwo zyje, cisnienie u nas musi byc niziutkie oj
                  nizutkie
                  Maraska
                  • anitkashe ufff... gorąco.... 30.05.05, 19:24
                    nawet o tej porze, Natalka u dziadków za 1,5 h idę ją odebrać. dzisiaj były dwa
                    długie spacery... tylko wtedy nie marudzi... żeby już te zębole wyszły.
                    uwielbiam gorąco ale dzis to już przesada, niech się trochę ochłodzi (ale nie
                    zanadto). u nas w sypialni i u Natalki po 30 stopni - wietrzenie nic nie daje
                    bo powietrze stoi.

                    wczoraj w zoo było super, nie za gorąco i dużo atrakcji. weszliśmy z Natalką do
                    mini zoo, gdzie można pogłaskac owieczki, koziołki, króliczki. tam zresztą
                    zwierzątka ukradły małej flipsy i był placz...

                    a dziś spotkałyśmy się z łódzkimi mamusiami na placu zabaw i tak mi fajnie się
                    gadało, a dzieciaczki - kazdy sobie, Natalka rośnie na ekologba - wyzbierała
                    wszystkie śmieci z trawnika...

                    pozdrawiam gorąco z bardzo gorących Pabianic - Anita z Natalka
                    • monikaps Re: ufff... gorąco.... 30.05.05, 21:25
                      Ależ upał! Patelnia po prostu! Ale jest nadzieja, że jutro będzie lepiej.
                      Wybraliśmy się dziś Ewuni po buty, ale główny argument był taki, że na Ursynów więc metrem - w taką pogodę to jedno z niewielu miejsc w Warszawie gdzie da się wytrzymać. Szarpnęliśmy się jednak na Superfity, daliśmy 155zł (+ karta rabatowa na następne). Cena w porównaniu z Bartkami w sąsiednim sklepie nas już tak nie powaliła - Bartki kosztowały 115zł. Kupiliśmy w sklepie eccolo na KEN 97. Podobały nam się bardziej niż Bartki czy jakiekolwiek inne, wydały nam się jakieś miękksze i przyjemniejsze dla nóżek, a przede wszystkim Ewunia miała przymierzane kilka butków ale jak się zobaczyła w lustrze w tych to aż jej się gębuchna roześmiała. No sama sobie wybrała. Mam nadzieję, że będą warte swojej ceny. W pobliskim sklepie jeszcze kupiliśmy jej sukieneczkę.
                      Znajoma miała w zeszłym tygodniu straszną historię, właściwie o mało nie zabiła własnego dziecka. Mały ma 6 miesięcy i jest alergikiem. W jakiejś prywatnej klinice przekonali ją, że ich testy są absolutnie wiarygodne, zrobiła więc testy i wyszło, że jest uczulony tylko na karoten. No i dała mu zwykłe mleko modyfikowane. Po 10 minutach tak spuchł, że uratowało go to, że miała w domu jakieś lekarstwa odczulające. W szpitalu powiedzieli, że gdyby nie to lekarstwo to by się udusił. Jak ja się cieszę, żę Ewunia chyba nie jest alergikiem. W każdym razie na razie na to wygląda.
                      Co do zabaw tematycznych, to Ewunia lubi myć sobie stópki myjką, jak ma skarpetkę to kładzie ją na stópkę, no żeby założyła to jeszcze jednak za wcześnie. Jak ma jakąś szczotkę, to czesze siebie albo mnie. Dziś czyściłam jej butki szczotką to potem wzięła tę szczotkę i jeszcze po mnie poprawiała.
                      A tak w ogóle to przetłumaczyłam sobie jak się nie stresowac postępami Oli Kingi - Ola zaczęła chodzić dużo wcześniej więc teraz ma czas uczyć się następnych rzeczy (np. przynosić nocnik - brawo!!), a inne dzieci - w tym Ewunia - właśnie uczą się chodzić i skupiają się właśnie na tym, więc nie mają czasu na inne sprawy, jak układanie lalek do spania. Ot, tak sobie wymyśliłam, żeby się nie stresować. Ewa też kiedyś pewnie wyjdzie z pieluch. A na razie najchętniej w kółko biega po domu. Klapie na pupę, zaraz wstaje i znów pędzi dalej.
                      No, chyba w powietrzu już czuć deszcz.
                      Sylwia, jak to było u was z tym gradem wielkości piłek ping-pongowych? Mam nadzieję, że w Warszawie będzie spokojniej ze zmianą pogody.
                      Pozdrawiamy i życzymy spokojnej i chłodnej nocki
                      Monika i Ewa
                      • monikaps Nika... 30.05.05, 21:34
                        Nika, dzięki za zdjęcia Igorka! Fantastyczny!!!!
                        Mam nadzieję, że Ewuni też wreszcie wyjdą ząbki i da się wyspać...
                        Pozdrawiamy
                        Monika i Ewa
                        • inia25 Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 22:14
                          bo taki klimat to chyba najbardziej by mi odpowiadał. W każdym razie Afryka
                          odpada.
                          Dziewczyny ja nie chcę Was stresować tymi postępami Oli. Wydaje mi się że jest
                          dokładnie tak jak napisała monika - Ola zaczęła wcześnie chodzić więc teraz
                          czas na nowe umiejętności. Nie wiem, czy Wam kiedyś pisałam, że Ola miała 3
                          iesiące jak pierwszy raz sama usiadła - napięła się jak do robienia "brzuszka"
                          i tak bez pomocy nikogo podniosła się do siadu. Potem dłuuuuuuuuuuuuuuuuugo
                          tego nie powtórzyła i zaczęła siadać dość póżno, bo miała chyba 8 iesięcy (a 9
                          jak zaczęła chodzić). Pamiętam Wasze zdziwienei tym faktem. hiihihi. Tak więc
                          nie ma co się przejmować, bo każde dziecko rozwija się w swoim tempie i już. A
                          może być tak, że teraz to ona jest mega bystrzacha a w szkole matołkiem będzie?
                          hihihi

                          dzisiejsze upały były oczywiście nie do zniesienia. jak wróciłąm z małą do
                          domu, to natychmiast udałam się do naszego basenu. Mała się troszkę popluskała,
                          polatała z gołym tyłkiem. A niemiłosierny wieczorny zaduch utrudniał jej
                          zasypianie. Usnęła dopiero koło 21. Położyłam ją spać bez pieluchy.

                          Ostatnio tak myślałam, czy jagna to już jest w tej portugalii? Chyba tak co?
                          Ech ale jej zazdroszczę - piękny kraj - moje marzenie.

                          W piątek jedziemy na imprezkę i zistawiamy Olkę z teściami - mam nadzieję, że
                          obie strony dzielnie to zniosąsmile A 1-3 lipca jadę z mężem na zlot kite'owy.
                          Trzy dni bez Oli, to pierwsze w historii takie długie rozstanie. Jak na razie
                          jestem gotowa jechać, ale może mi się wszystko odmienić. No i muszę
                          ponegocjować z którąś babcią, czy zostanie na weekend z młodą.

                          Dziewczyny i co wymyśliłyście z dniem dziecka? Jakie prezenty? Ja chyba kupię
                          Oli jakiś samochodzik, bo one to ją fascynują niesamowicie. Mała bierze pudełka
                          i jeździ nimi po dywanie i wydaje odgłosy typu "brum bruuuum". I są one
                          zrozumiałe nie tylko dla mnie, ale dla osób postronnych.

                          Ostatnio zauważyłam, że Ola używa coraz to większej ilości słowo-określeń. Już
                          większość przedmiotów jest nazywanych zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli np.
                          piłka to jest "bam",jedzonko to jest "papa" (niemalże jak papu), picie to
                          jest "pi", jak ola chce powiedzieć, że czegoś nie ma, to rozkłąda rączki i
                          mówi "ma". Sama słodych.

                          Zastanawiałam się ostatnio, czy Wasze dzieciaki też wykonują polecenia? Bo u na
                          to jest tak, że mówię do Oli " wyrzuć pieluszkę do kosza" to dokłądnie to robi,
                          mówię idziemy do łazienki to ona tam się udaje. Mówię do niej podnieś papierek -
                          to go podnosi. I wiele innych przykładów mogłabym przytoczyć.

                          Monika muszę Ci powiedzieć, że dość tanio te superfity kupiliście. Ja się
                          spotykałam z takimi cenami tych butów jak i naturino - ponad 200 zł.

                          A w kwestii butów, zastanwiałam się, czy nie kupić Oli sandałków silikonowych.
                          Takie do chodzenia po morzu, czy jeziorze. Co Wy o tym myślićie? Widziałam dziś
                          takie w Mothercare, kosztowały 29 zł, czyli nie jakaś powalająca z nóg cena.
                          Ale czy takie sandałki nie odparzają stopki dziecka? Bo ja jak pamiętam ze
                          swojego dzieciństwa te przepiękne buty "plastiki" (widziałam takie ostatnio w
                          H&M brrrrrrr) to bąble miałąm non stop kolor. No ale teraz to chyba inny ten
                          plastik jest, bardziej silikon niż plastik co?

                          Dobra rozpisałam się że hej. Uciekam. Do jutra. Chłodnej nocki życzę wszystkim.
                          • kordula3 Re: Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 22:35
                            witajcie,
                            ale jesteście płodne smile)) nieźle, ledwie nadążam z czytaniem smile) chyba powinnam
                            zrobic kurs szybkiego czytania smile)

                            napisałam dłuuugaśnego posta, ale mi sie komp "wysypał", więc teraz krócej.

                            dzieki za zdjecia igorka - suuuper facet!!!

                            inia - twoja ola jest tu dzieckiem no.1 jak dla mnie! super kumata babka,
                            pozazdrościć. oj mój kamis przy niej..., az mi głupio smile) bo taki niekumaty
                            (szczególnie w kwestii nocniczka).

                            u nas w weekend pogoda była fantastyczna, ale teraz, jak juz pisała bebicka,
                            jest średnio, no ale to uroki mieszkania nad morzem. dzis pochmurmo, deszczowo
                            i brzydko sad(

                            oj, padam dzis z nóg. zyczę spokojnej nocki.

                            trzymajcie się!
                          • mamaaga1 no i mnie wylogowało ...wrrrr 30.05.05, 22:35
                            więc melduje tylko , że żyjemy, czytamy, oglądamy zdjęcia (Igorek do nas nie
                            dotarł)...i chodzimy coraz lepiej (musiałam sie pochwalić)
                            A taki długaśny post napisałam ... ja to mam dzisiaj dzień, spadam spać ...
                            u nas upał odszedł w zapomnienie ...
                            papa
                          • male_co_nieco Re: Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 23:08
                            Też chyba wolałabym AlaskęsmileObecnie mam w pokoju 27 stopni, a to już miły
                            chłodek w porównaniu z tym co było w ciągu dnia.

                            Co do przygód z nocnikiem. Wieczorkiem Igi wrócił do domciu( dziś dzień z
                            dziadkami , bo mam się uczy) zdjęłam mu pieluchę żeby przewietrzył cztery
                            literki i pierwsze co moje dziecko zrobiło to podeszło pod drzwi balkonu i
                            nasiusiało mi na firankę smileMyślę nic to, przytachałam nocnik, obgadaliśmy
                            sprawę, wygladąło na to że doszliśmy do porozumienia w kwestii załatwiania
                            potzreb na nocniku. Do czasu.... W ramach ochłody uwaliłam sie na podłodze,
                            Igorek przyszedł do mamusi , usiadł obok i pięknie ją podlał smile Oj czarno to
                            widzę smile


                            Inia co do poleceń to u nas jest tak samo. Proszę Igiego żeby coś podał ,
                            gdzieś poszedł to to robi ( jesli oczywiście jest to po jego myślismile) wie np.
                            gdzie sa jego soczki i jak mówię choć napijemy sie soczku, idzie do szafki
                            otwiera i wybiera ten który akurat mu pasuje( kiedys strasznie sie "kłócił " że
                            ma byc czerwonysmile)

                            Co do butków silikonowych , to ja raczej bym nie kupowała, bo tak jak piszesz
                            kojarzą mi sie z odparzeniam, ale nie wiem może teraz robią je z jakiś lepszych
                            materiałow, no i jesli mają być np. tylko do wody....

                            • male_co_nieco Re: Monika, Kordula.. 30.05.05, 23:14
                              Dziękujemy za komplementysmile

                              Mamaaga fotki wysłałam jeszcze raz.
                              • monikaps Kinga 30.05.05, 23:40
                                Nie wiem, czy podobało by ci się w Portugalii o każdej porze roku. Tam to bywa gorąco, nie to co u nas wink
                                A o postępach Oli pisz koniecznie, zazdrościmy ale cieszymy się waszą radością!
                                Miałam kiedyś (w 1990 chyba) takie plastikowe sandałki super, to były jedne z najwygodniejszych moich butów (a generalnie do butów nie mam szczęścia), więc to zależy jakie są te w mothercare. Za taką cenę może można zaryzykować jeśli wyglądają rozsądnie. A superfity kupiliśmy, bo cenę miały dość niską, w niektórych sklepach Bartki są drożej. No, naturino oglądałam i tyle, mam nadzieję, że są superwygodne ale mnie jednak nie stać.
                                Dziewczyny, czy wasze dzieci siedzą prosto? Bo mnie się wydaje, że Ewunia się trochę garbi, chyba zapytam o to ortopedę przy najbliższej okazji. Tak plecki trochę w łuk wygina. Może znacie jakieś ćwiczenia odpowiednie dla naszych maluszków na proste plecki?
                                Oj, błyska się od jakiegoś czasu ale deszczu nie widać...
                                Chłodu!
                                Pozdrawiamy
                                Monika i Ewa
                                • eklon Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:00
                                  I jak tu kobiecie dogodzić! Wczoraj za gorąco a dziś za zimno, no ale ponad 20
                                  stopni różnicy to lekka przesada!

                                  U nas wiało straszliwie. Przewróciło kilka drzew, nałamało gałęzi, ale na
                                  szczęście nie było aż tak tragicznie jak we Wrocławiu!

                                  Bebicka zapomniałam Ci wczoraj odpisać bo przez ten upał po prostu zapomniłam,
                                  że z tym kaszlem to wszystko zależy jak Mateusz kaszle. Jeśli kaszel jest
                                  wilgotny i się "urywa" tzn. , że wszystko idzie ku dobremu i trzeba po prostu
                                  czasu. Jeśli niestety jest suchy i taki świszczący to ja bym jednak poszła na
                                  kontrolę do lekarza!

                                  Zapomniałam Wam wczoraj napisać, że wysypało teraz moją siostrzenicę! Teraz
                                  tylko czekać na mojego Juniora! Mam tylko nadzieję, że w tym wieku ospa jest
                                  łagodna i zapanuję nad swędzeniem!

                                  Dobra śmigam, bo koniec miesiąca i muszę trochę popracować. Tymbardziej, że
                                  przez ten upał nic mi się nie chciało!
                                  • kordula3 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:26
                                    tak to właśnie z nami jest - jak ciepło narzekamy, a jak zimno, to też
                                    narzekamy smile)

                                    u nas zapowiada sie kolejny pochmurno - deszczowy dzień. na spacerek wybierzemy
                                    sie jak nie będzie padać i to gdzieś niedaleko, może do lasu, bo wczoraj tak
                                    zmokłam, że koszulkę mogłam wykręcać smile) chociaż ten las to mi tez ostatnio nie
                                    leży, bo jak czytam o tych komarzyskach to mi skóra cierpnie, wrrr!!!

                                    w każdym razie dziś jak to pieknie ostatnio napisała malilka - mam zamiar
                                    odgruzowywać mieszkanie smile) no w sumie może nie jest tak źle, ale troche trzeba
                                    je ogarnąć.

                                    a tak szczerze, to coraz bardziej cięgnie mnie z powrotem do pracy. chyba
                                    nadchodzi moja pora smile) ja siedzę w domu już prawie 16 miesięcy!!! a moje
                                    biurko czeka. powrót planuje na wrzesień. nie ukrywam, że troche sie boję, ale
                                    myslę, że czas najwyższy się zmobilizować.

                                    a póki co jeszcze lato siedze w domciu, mąz bez urlopu, buuuu sad(( chyba sobie
                                    jakis wyjazd z kamisiem powinnam zafundować. może wziełabym moją mamę.
                                    kamymama, mogłabyć mi podesłać te linki do biur podróży? może cosik tam
                                    znajdę smile) będę bardzo wdzięczna.

                                    miłego dnia!!!
                                  • gosiak05 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:42
                                    Nareszcie trochę chłodniej!!!

                                    Dziewczyny mam pytanie, czy szczepiłyście dzieciaczki przeciwko żółtaczce typu
                                    A? Byłyśmy wczoraj na szczepieniu (odra świnka różyczka) i pani doktor nam
                                    polecała tylko stwierdziła, że wczoraj było za gorąco, żeby Julce zaaplikować
                                    dwie szczepionki na raz.

                                    No i muszę się pochwalić, dzis rano Julka sama założyła sobie buciki,
                                    oczywiście najpiwer wyjęła sznurowadła, ale nawet udało jej sie trafić na
                                    odpowiednia nogę.

                                    Julka ostatnio zaczeła wszystko zdrabniać, tak więc jest dziadziuś, tatuś,
                                    Majuś tylko mama została po staremu. Poza tym na każde pytanie zaczynające sie
                                    od słowa ile moje dziecko odpowiada czy(trzy). pytam ile masz nóżek a ona: czy,
                                    no to mówię pokaż jedną nóżkę, pokazuje, pokaż drugą nóżę pokazuje drugą a
                                    pokaż trzecią, rozggląda się rozkłada rączki i mówi neee ma.

                                    Pozdrawiamy
                                    Gosia i Julka
                                    • malilka Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 09:09
                                      U nas też wreszcie chłodniej, do północy miałam w mieszkaniu 30 stopni, ale
                                      potem wreszcie zaczęło padać. No i dzisiaj jest za zimno, wczoraj cały dzień 35
                                      stopni, dzisiaj 14, tak źle i tak niedobrze.

                                      W Portugalii mogłabym mieszkać, byliśmy cały lipiec i upały praktycznie nie
                                      dokuczały, no może tylko w południe. A tak to było ok, wieczorami wręcz lekki
                                      sweterek, chłodny ocean w pobliżu to jest to.

                                      Dzięki ochłodzeniu pospaliśmy sobie do 8.00, a gdyby nie obudził nas telefon,
                                      to może spalibyśmy jeszcze dłużej?

                                      Z poleceniami też jest super, no chyba że chodzi o mycie zębów. W tej materii
                                      ostatnio taki bunt, że mi ręce po prostu opadają. Maciuś też próbuje nakładać
                                      skarpetki i buty, uwielbia czesanie, ale na top topie jest samodzielne czytanie
                                      książeczek. Rano wstaje, biegnie do dużego pokoju, rozkłada wokół siebie
                                      mnóstwo swoich książeczek i czyta- naśladuje intonację, pokazuje paluszkiem na
                                      obrazkach różne rzeczy, przekłada kartki, z boku wygląda to przekomicznie. Moje
                                      czytanie też nadal uwielbia, aż mi się trochę to już znudziło, bo znam
                                      wszystkie książeczki na pamięć, a jak biorę zwykłe książki to Maciuś tak
                                      aktywnie czyta, że boję się, że powyrywa kartki.
                                      • opolanka1 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:30
                                        Hej...a u nas po chłodnym i deszczowym poniedziałku nastał cieplejszy wtorek,
                                        zaliczyłyśmy spacerek a teraz maął bawi sie klockami...Ogólnie uwielbia oglądac
                                        książeczki i przekładać klocki,a teraz na topie od dwóch dni jest kładzenie sie
                                        i tarzanie na każdym rodzaju podłoża, kafelki, dywaniki, wykladziny,
                                        wszedzie...moze szuka maął oziębienia

                                        co do umiejętności Zuzia wszytsko rozumie, jak idziemy na spacer przynosi buty
                                        i próbuje włożyc, czesze sie szczotka, jak chce jesc to lapie za swój fotelik i
                                        prawie go nie rpzewróci, ogólnie nie lubi jeśc gdzies na ziemi tylko w swoim
                                        foteliku i musi być sliniak, bo jak nie ma to jakos ma mało entuzjazmu do
                                        szamania. Gania a raczej już biega powoli. Za to malo mówi, dopiero od jakiś
                                        trzech tygodni mówi mama....ale sie anczekałam na ę chwilę, ale było warto.

                                        Rowerek pchany przez mamę jest cool.

                                        Pije teraz wode, bo mamy problem, pojawił sie jakeiś czarne kropki na ząbkach,
                                        musze iśc do dentysty, nie wierze, ze to próchnica, ale cosik jest...myjemy
                                        zabki, nie dajemy słodyczy i co....!!! Jestem wkurzona!!!!

                                        ok uciekam robić jedzonko

                                        a ha a co do rzeczy z grila, to moja mała zajadała sie cacykami i piersia z
                                        kurczaka zrobioną na grilu, a wcześniej maczaną w sosie sojowym z czosnkiem i
                                        odrobiną oliwy z oliwek.

                                        miłego wtorku i tam gdzie upał, życze deszczu, tam gdzie deszcz lub zimnica
                                        zycze słońca....
                                      • kamymama Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:37
                                        Piła moknie od wczoraj:o( A ja tak kocham upały!
                                        Kamcia też zaczęła zakładać sama skarpetki, tzn stara się, ale jej to nie
                                        wychodzi tak jak powinno. Nocnik nadal ją parzy, piaskownica również, boi sie
                                        piasku:o( Nasza zabawa w piaskownicy wygląda tak, że ja grzebię w piachu, robie
                                        babki, a Kamcia się przygląda z zainteresowaniem, ale jak tylko przerwę na
                                        moment to jest focha i musze grzebać dalej:o)

                                        kordula zaraz Ci wyślę maila z namiarami na wczasy. My sobie odpuszczamy
                                        urlopowanie gdzies dalej w tym roku. Stwierdziliśmy, że zmieniamy autko i
                                        przyda się każdy grosz. Ale na kilka dni nad morze pojadę, bo oszaleję bez
                                        wypoczynku.

                                        Szczepienie mamy dopiero w czerwcu, tak się zastanawiam czy młodej nie
                                        zaszczepić na ospę? Co sądzicie, warto szczepić, czy lepiej żeby dziecko
                                        przeszło wiatrówkę?
                                        • kamymama Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:44
                                          Aaaa, jeśli chodzi o prezent na dzień dziecka to my kupujemy Kamci rowerek.
                                          Znalazłam fajny na allegro, trochę drogi, ale wydaje mi się, że warto.
                                      • eklon Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:38
                                        A u nas czytanie wcale nie jest takie super. Michał wyrywa mi od razu książkę z
                                        ręki i już jest po! Nawet nie pozwoli mi kartek przerzucać!
                                        Chyba poczekam aż sam do tego dorośnie. Teraz najbardziej lubi jak na zaśnięcie
                                        coś mu szepcę do ucha i chyba tak na razie pozostanie!

                                        A u nas na topie są samochodziki z duplo i domek w ogrodzie! Były takie w
                                        biedronce za 99zł. Michał bawił się w nim u nas pod blokiem, bo mamy taki
                                        dyżurny, ale dziś kupiłam mu do ogródka do babci. Prezent na Dzień Dziecka jak
                                        znalazł!
    • inia25 człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:08
      co prawda do Alaskowego klimatu daleka, ale jest o niebo lepiej niz wczoraj.

      Ola dzisiejszą noc przespała bez pieluszki, rano jak się obudziła, posadziłam
      ja na nocnik, który przyniosłam do pokoju, a ona wrzask i zwiewa, to się
      wkurzyłam, wzięłąm ją i nocnik do łazienki, tam ją usadziłam i słyszę jak siki
      zbombardowały nocnik. Kurcze nie wiedziałam że moje dziecko takie porządnickie
      że siusiu tylko w łaziencesmile hihihih

      Jeśli chodzi o czytanie książeczek to malilka możemy sobie rece podac, moje
      dziecko identycznie "czyta" ksiązeczki. Rano wstaje, pędzi do swojej
      biblioteczki, siada w kącie i czyta czyta czyta. Na 30 minut mam dziecko z
      głowy. Oczywiście przewraca kartki, wydaje dzwieki itp. ubaw po pachy

      opolanko to mnie uspokoiłaś z tym grillem, bo dziewczyny w tej kwestii sie nie
      odzywaja i myslalam ze to tylko ja wpadlam na pomysl dokarmiania dziecka
      jedzonkiem z grilla i myślałam ze źle robię.

      jutro dzień dziecka a ja nie mam pomysłu na żadne atrakcje dla małej. pustka w
      glowie totalna.

      a i mam pytanie (nie pamietam czy juz byl ten temat poruszany) czy szczepicie
      dzieci szczepionką przeciwko HIB? Głośno ostatnio o tym w mediach i coraz
      poważniej sie zastanawiam nad tym szczepieniem. Co wy na to?
      • gosiak05 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:23
        Julka była szczepiona na HIB w trzech dawkach, co 6 tygodni, a teraz
        przypominająca będzie w 17/18 miesiącu.

        Co do czytania książeczek to u nas też obowiązkowo co dziennie jest czytanie. A
        jak próbuje mówić z pamięci inny wierszyk niż trzymam książeczkę to Julka się
        złości i pokazuje, żebym wzięła wlaściwą.
      • winia5 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:27
        witamy wszystkie mamy i maluszki po długim, gorącym wekekendzie i błogim
        lenistwie. Wypoczęlismy naprawdę, nawet pomimo tego upału Szymek nie dał nam
        się we znaki. Praktycznie cały czas przebywaliśmy na powietrzu, mały oczywiście
        w cieniu pod parasolem lub w altanie, tzn domku letniskowym stylizowanym na
        góralski.

        a teraz juz szara rzeczywistość, u nas znacznie chłodniej, ale z drugiej strony
        przyjemniej. mały teraz spi tylko w pampersie przykryty pieluszką flanelową,
        ale i tak sie rozkopuje.

        Inia Szymek też już popróbował mięska z grilla, filetu z kurczaka, ale w sumie
        ze środka i starałam się, żeby nie było przypraw. Obeszło się bez żadnych
        sensacji i wyrażnie małemu smakowałao, zreszą z niego jest straszny mięsiaż.
        A co do szczepionki HIB, to w czwartek idziemy na szczepionie na różyczkę i coś
        tam jeszcze smile, to popytam lelakaki, bo też sie nad nia zastanawiałam, tym
        bardziej, że po roku wystarczy tylko jedna dawka

        a i mam starszny problem, Szymek jak coś chce a tego nie dostanie to w złości
        mnie gryzie lub szczypie, ale to dziwne, bo tylko mnie, nie wiem, jak go tego
        oduczyć, na lewym przedramieniu mam same siniaki od szczypania...ał, właśnie
        uchlał mnie w udo, bo mu się samotna zabawia znudziła, ałaaaaaaaaaa....i
        wiecie co jest najgorsze, że go to bawi...

        Szymek już bardzo ładnie chodzi, ani progi, ani porozrzucane zabawki nie
        stanowia dla niego przeszkody.
        • gosiak05 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 13:20
          www.szczepienia.pl/szczepienia/index.php?id=237
          jakby ktoś chciał poczytać o HIB
        • malilka Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 13:23
          Uwaga, będę marudzić.

          Położenie spać Maćka w dzień od tygodnia przypomina walkę, młody za żadne
          skarby nie chce iść spać, chociaż trze oczka i jęczy ze zmeczenia. Ostatnio
          kładzenie spać trwa nawet 40min, tzn młody popłakuje ze zmęczenia, ja go kładę,
          on dostaje mega poweru, znowu się bawi, po 5min znowu jest zmęczony, ja go
          kładę, on ożywa i tak w kółko. Lekko nie jest.

          Mycie zębów to horror, mały tak zaciska zęby że nie można umyć jedynek, a co
          dopiero trzonowe (na których najszybciej robi się próchnica bo mają dużo
          zagłębień i powierzchni i ogólnie trudno je domyć). Wczoraj po kolacji
          wyszorowałam mu zęby na siłę, płaczącemu i wierzgającemu, ale to bez sensu, bo
          mnie było strasznie przykro, nie chcę też żeby mały się zniechęcił. Ale
          odpuścić mu nie mogę, bo u dentysty to dopiero będzie ból, teraz płacze tylko
          dla samego sprzeciwu. Nie wiem co z tym robić sad

          Wcześniejsze bicie po twarzy ustąpiło i jest nowy sposób okazywania złości
          przez mojego małego mężczyznę- gryzienie! Parę razy tak silnie dziabnął mnie w
          ramię, że kiedyś go upuszczę!

          Przez ostatnie upalne dni wróciły wspomnienia z wakacji we wszystkich ciepłych
          zakątkach i tak mi się zrobiło żal, że już nigdy tak nie będzie... Kocham
          małego najbardziej na świecie (niemężu wybacz), ale tak mi jakoś tęskno się
          zrobiło za tym czasem wolności, gdy wsiadaliśmy w samochód i jechaliśmy przed
          siebie, bez żadnych rezerwacji, nocując tam, gdzie nam się podobało, często
          szukając noclegu o północy, jedząc nieregularnie, śpiąc tyle ile nam się
          podobało... Z dzieckiem tak podróżować się nie da, a bez dziecka będziemy
          tęsknić, ech...

          No to pomarudziłam. Z dobrych wieści, to Maciek dzisiaj się obudził i sam z
          siebie rozpoczął wędrówki na dwóch nogach, kilkanaście razy przeszedł przez pół
          pokoju, gdy wcześniej mu się to nie zdarzyło ani razu. Może wreszcie się
          odważy?

          Mięso z grilla mały dostał 2x, codziennie na pewno bym nie dawała, ale od czasu
          do czasu to żaden problem. Wczoraj w upał mały zjadł na obiad ziemniaka i
          wielki kawał arbuza z lodówki.

          Inia, jestem pod wrażeniem, że Ola nie siusia w nocy, bo panowanie nad
          siusianiem w nocy przychodzi dużo później niż kontrola w dzień, zuch
          dziewczynka!
          • eklon Do Gosiak05 31.05.05, 13:52
            Gosia przeczytałam te informacje ale jakoś nie jest to dla mnie jasne. Skoro
            dzieci chorują najczęściej w okresie od 6-24 miesięcy, tzn. zabezpieczenie ma
            sens w tym okresie, więc nie wiem, czy szczepienie jeszcze teraz, skoro Michał
            ma już prawie 14 miesięcy ma sens, bo zanim skończymy szczepienie on już będzie
            miał prawie 24 miesiące! Dobrze to zrozumiałam, że szczepienie ma sens tylko
            jeśli się go robi zgodnie z kalendarzem szczepień?
            • eklon Re: Do Gosiak05 31.05.05, 13:57
              Jak przeczytałam jeszcze raz to zrozumiałam jeszcze inaczej. Mianowicie, że
              pierwszą dawkę można podać w okresie od 2 - 6 miesięcy, więc to znaczy, że
              później już nie?

              Qrcze jakaś zakręcona dzisiaj jestem, ale to dlatego, że Michał i ja źle
              spaliśmy było gorąco w mieszkaniu a ja nie chciałam otwierać okna bo strasznie
              wiało!
              • inia25 eklon 31.05.05, 14:03
                chodzi o to, ze jesli zaczynasz szepienei miedzy 2-6 miesiacem zycia, to
                szczepisz dziecko 3 dawkami, a jezeli szczepisz pomiedzy 1-1,5 rokiem zycia, to
                jest TYLKO JEDNA dawka. Czyli u naszych szkrabow, jeszcze nie szczepionych,
                teraz wystarczy jedna dawka.
          • inia25 malilka 31.05.05, 13:58
            Malilko,

            położenie Oli spać w dzień także graniczy z cudem. Przynajmniej ja tego nie
            potrafię. Ostatnio babcia zdradziła swój tajemniczy sposób usypiania Oli (dla
            mnie troszkę drastyczny). Jak mała marudzi to kładzie ja spać, przytrzymuje na
            siłe w pozycji leżącej i mała po minutce śpi. Oczywiście musi się z nią troszkę
            posiłować, żeby ja w tej pozycji leżącej utrzymać. No ale sposób działą. Ja
            staram się tego sposobu nie wykorzystywać.

            Z myciem zębów nie mamy problemu, bo u nas tylko jedynki i dopiero co przebita
            czwórka, więc ola doskonale radzi sobie z myciem jedyneczek sama.

            U nas bicie po twarzy też występuje, gryzienie jeszcze nie. Niestety nie wiem,
            kiedy to przejdzie i co zaradzić na to. Dla mnie to też się zaczyna robić
            problem z tego.

            Co do wspomnień o wolności i niezależności, też mnie czasem nachodzą. Nawet
            może nie tylko o wakacje chodzi, np też o takie spontaniczne wyjście na piwko
            czy do kina, bez angazowania kogokolwiek w opiekę nad dzieckiem. Ale cóż
            macierzyństwo niesie ze sobą pewne wyrzeczenia. Trzeba ta sytuację
            zaakceptować. Dobrze, że przynajmniej mamy co wspominać i do czego wracać
            myślami. Ważne, że w naszych pamięciach wspomnienia żyją i są piękne. teraz
            cieszmy się naszymi szczęściamismile

            pozdrawiam
            • kamymama Re: malilka 31.05.05, 14:40
              malilka co do mycia ząbków to poczytałam kiedyś, ze dobrym sposobem jest
              czyścić dwoma szczoteczkami, jedną daje się dziecku i ono myje Ci zęby, a drugą
              Ty w tym czasie pucujesz ząbki dziecka. Podobno się sprawdza:o)
              Ja Kamcię rozśmieszam na leżąco w łóżku i na szyciocha szoruję ile mam siły;o)
              U nas takie coś działa.

              a co do szczypania i gryzienia - Kamcia mnie dwa razy tak ugryzła, że miałam
              krwiaka. Już nie gryzie, samo jej przeszło. Zaczyna mnie natomiast szczypać po
              rękach, jak ona mnie uszczypnie to ja ją też, nie za mocno, ale tak żeby
              poczuła. Ona mnie szczypnie w złości "co jej zrobiłam", to ja ją znów szczypnę.
              Tak po kilku razach już ma dość. Przed wczoraj sie tak "zabawiałyśmy" i do
              teraz mnie nie szczypła.

              Ze spacerku nici, leje i leje:o(

              • malilka Re: malilka 31.05.05, 14:50
                Kamymama, przy myciu zębów stosuję wszystkie znane mi techniki zabawiania plus
                mały dostaje do łapek wszystkie zakazane przedmioty i kurde nic!

                Ale za ta moja pociecha śpi już 2,5h chyba odsypia te upały...
              • gosiak05 Re: malilka 31.05.05, 14:53
                eklon jest dokładnie tak jak napisała inia, teraz już jest jedna dawka, ja
                szczepiłam trzema dawkami, żeby nie robić dodatkowego kłucia.
                • gosiak05 Re: malilka 31.05.05, 14:57
                  Jeśli chodzi o kwestię spania to moja córcia jak jest senna to po prostu sie
                  kładzie, najlepiej w dużym pokoju i zasypia w minutkę, tak jest w dzień i na
                  nockę, muszę ja później przenieść do łóżeczka. Czasem wdrapuje sie do mnie na
                  kolanka i usypia na rękach, bardzo lubię wtedy na nią patrzeć....
                  • mamaaga1 chwila relaksu 31.05.05, 21:32
                    Mam nadzieję, że dzisiaj mnie nie wyloguje ...
                    Sylwia wracajcie do zdrowia, trzymaj sie , po antybiotyku powinno byc lepiej.

                    Inia gratuluje ... Ola naprawde jest niesamowita smile))...
                    Gosiak05 Julcia zadziwia mnie tym jak juz mówi ... super, tylko pozazdrościć :-
                    )) ... Nie stresuje się tym jednak, jak widać po naszym gronie dzieciaczki
                    faktycznie rozwijają się w róznym tempie ... Ja ciągle czekam na to
                    magiczne "mama" sad Narazie jestem baba lub tata hihihi. Mała "mówi" coraz
                    więcej, z dnia na dzień zauważam nowe słowa , niepokoi mnie tylko , że nie
                    wymawia M, czy to faktycznie taka trudna głoska do wymówienia, niby muuu jesj
                    wychodzi.

                    Malilka czy krem La Roche ma filtr 100??? W aptece pani powiedziała mi, że jest
                    tylko 60, jak się to cudo rozsmarowuje??? Niedawno kupiłam kremik chicco (50)
                    i makabra w smarowaniu. Biodermy nigdzie nie mogę namierzyc ...a ta pasowałaby
                    mi najbardziej bo jest to emulsja o ile dobrze pamiętam z tego co pisałaś.

                    Matylda tez rozumie wiele poleceń, az miło czasami popatrzec jak próbuje
                    zakładac buciki, skarpetki, czesze się itp.... Wczoraj przy sniadaniu karmiła
                    misia, dawał mu pić a potem wytarła mu buźkę smile)). Dzisiaj bawiła się z tata w
                    chowanego, niezły widok smile))

                    Czy któras z Was ma może elektroniczna wersję "Języka dwulatka"??? A może
                    czytałyście??? Chce sie przygotowac bo juz teraz zauważam , że mała zaczyna
                    wymuszac niektóre rzeczy, jest uparta i złości się (ale widze , że nie jestem w
                    tym osamotniona)

                    Nasz sukces w "nocnym niejedzeniu" okazał sie długotrwały i jest coraz lepiej ,
                    bardzo mnie to cieszy smile)).

                    Mała ma na nóżkach małe liszaje, myslę , że to od jakiegos jezenia (niestety
                    nie mogę stwierdzic od czego), raczej nigdy nic ja nie uczulało a to jest od
                    dłuższego czasu, czasami sie nasila. Pani doktor zapisała nam Elocom do
                    smarowania ... Myslę , że może to byc reakcja na nabiał.

                    Jakie warzywa i owoce jedza wasze dzieciaczki???

                    Kamymama czy po 20 października jestes w Pile czy jedziesz do rodziców???
                    Zapraszam do Bydgoszczy, musimy sie spotkać.

                    Acha no i nie doczekałam sie odpowiedzi, gdzie widziałyście Malilkę na
                    zdjęciach???

                    Jak zamierzacie jutro świętowac Dzień Dziecka???

                    pozdrawiamy
                    Aga i Matylka
              • ja_sylwia Re: malilka 31.05.05, 14:59
                Dostaliśmy jednak antybiotyk sad i jędruś i jasad(( Swój oczywiście na razie
                olewam, ale małemu dałam, chociaż strasznie się łamałam, no ale tydzień minął,
                a poprawy żadnej nie było, tyle, że gorączka spadła. Zobaczymy, jak zadziała.
                Ehh, nie chce mi się pisać nawet, nos mam zatkany, NIC kompletnie nie czuję,
                nawet mega-smrodliwych kup jędruszki, muszę mu w gacie zaglądać, żeby sprawdzić.
                Dziewuchy, no przestańcie już opisywać osiągnięcia waszych młodych, bo się
                dołujęsmile)Jędrulek za wiele, to nie potrafi, taka jego natura.
                Monikaps, chyba coś Ci się pomyliło, u mnie nie padał grad, zapewne w JELENIEJ
                Górze, ja jestem z ZIELONEJ. Tu tylko pokropił deszczyksmile)
                • opolanka1 Re: malilka 31.05.05, 15:21
                  Hej dziewczyny!!!

                  Mam oprócz chodu deszcz na dworze, więc siedizmy z mała....Ona mnie zadziwa,
                  śpi po dwie godzinny dziennie, i szczególnie gdy jest chłodno, chyba faktycznie
                  w upał trudno tyle spać....chociaz włączam wtedy wentylator w jej pokoju i
                  chłodzę wszelkimi sposobami, aby obniżyć temperaturę.
                  Co do zasypiania to o ile wieczorem ada, i łóżeczko jest juz ok, chociaż czasem
                  pokazuje jeszcze fochy, o tyle dla pocieszenia Malilka, moja Zuzia takzee
                  odstawia fochy w ciągu dnia, pada na pyszczek ale trudno jej zasna, najlepiej
                  nam idzie jak sie połóżę z nią na chłodnej pościeli na naszym dużym łóżku,
                  wierci sie szuka nazimniejszego miejsca i zasypia szybciochem.

                  Co do zebów, to takze myję przy jej płaczu, ale ją to nie boli, bo jak dostanie
                  szczoteczkę to nie ma już łez....i także próbuje jedną sobie jedną jej, albo
                  pokazuje ż eja myje, a potem jej myje, raz idzie lepiej raz gorzej, ale wole
                  taki płacz nizeli na fotelu dentystycznym, tym bardziej że dla mnie jest to
                  lekarz, którego najbardzije sie boje i nawet borowanie najmniejsze mam ze
                  znieczuleniem.

                  ok uciekam sie pobawić z mała
                  • male_co_nieco Re: mała przerwa... 31.05.05, 16:03
                    ...we wkuwaniu

                    No coż , widzę że z tym myciem zębów to jakas epidemia, u nas ostatnio z myciem
                    też są problemy. Fajne sa pierwsze sekundy, bo jeszcze jest pasta, potem Igi ja
                    dosłownie wysysa ze szczoteczki i zębów myć nie chce. Jak mu daję swoją
                    szczoteczkę nic nie pomaga,on moje myje a jakże ale swoich nadal nie dajesmileale
                    próbuje wsadzić do buzi moją szczoteczkę .

                    Co do gryzienia i szczypania to juz od jakiegoś czasu Igorowi się nie zdaza,
                    swoje niezadowlenie manifestuje wrzaskiem. Kamymama metoda jaką stosujesz
                    znaczy oddawanie dziecku podobno nie jest dobra, bo uczy sie dzieckoże można w
                    ten spsoób postepować, lepiej podobno oderwać rękę czy zęby dziecka( choc to
                    trudne smile) i kategorycznym tonem mówić nie, no i raczej powstrzymac się od
                    wydawania odgłosów smile bo dzieci to poporstu bawi. Nie wiem na ile to słuszna
                    teoria , tak gdzieś przeczytałam.

                    Co do ksiązeczek to czytanie jest jak najbardzie cool, ostatnio Igi wprowadza
                    zwyczaj rodzinnego czytaniasmile siada między nami z książką daje mi żeby czytała,
                    po jakis dwóch linijkach , wyciąga mi ją z rąk podaje tacie i tak w kółko co
                    kilka wyrazów, śmiejemy sie że weryyfikuje wersjesmile

                    Sylwia wracajcie do zdrowia!!!!
                    • kamymama do mamaaga i nie tylko 31.05.05, 21:43
                      kurcze nie wiem co będę robic po 20 października, prawdopodobnie będę w Pile, a
                      z zaproszenia skorzystam:o) Bardzo dziękuję.

                      Może faktycznie nie powinnam oddawać Kamci jak mnie szczypie, narazie to
                      działa, przy tym mówie jej stanowczym głosem NIE WOLNO, odciągam jej rączkę, a
                      dopiero jak to nie pomaga to ją podszczypuję. Małe_co_nieco dzięki za sugestie,
                      jak byś wiedziała coś więcej na ten temat to pisz proszę:o)
                      • mamaaga1 ale ze mnie gapol 31.05.05, 22:11
                        Kamymama chodziło mi oczywiście o czerwiec hihihi ... nie wiem skąd wziełam
                        październik ....
                        OCZYWISCIE W PAŹDZIERNIKU TEZ ZAPRASZAM!!!!
                        papatki
                        • mag-da Re: bez tematu 31.05.05, 22:25
                          • mag-da Re: bez tematu 31.05.05, 22:36
                            sorry moje wypociny zniknęy. Nie chce mi się już drugi raz tego samego pisać.
                            Ogólnie wszystko dobrze. Henias powoli wprowadza się do naszego łózka.
                            Zazwyczaj budził się koło 5-6 i wtedy braliśmy go do siebie a teraz z nocy na
                            noc budzi się coraz wcześniej. Wczoraj już o 1 z nami spał. Czekam aż zaśnie u
                            nas a potem mam zamiar go przenieść ale niestety jestem tak zaspana ze mi to
                            nie wychodzi.
                            A co do bicia i gryzienia to ja za każdy taki wyczyn daje mu lekkiego klapsa w
                            tyłek. I mnie już nie gryzie, teraz przeżucił się na Tomka. Hi hi.
                          • inia25 La Roche Posay 31.05.05, 22:44
                            mamaaga ja mam ten krem, tzn to jest właśnie wmulsja. Super sie rozsmarowuje, i
                            rzeczywiscie najwiekszy to 60smile Polecam, kupuj bez zastanowieniasmile

                            odpowiedz na Twoje pytanie brzmi: nigdzie nie widzialysmy malilki na zdjeciach,
                            male zamieszanie wyniklo z tego ze na fotce pojawila sie jej siostrasmile guru
                            nadal nie chce sie okazac namsmile

                            dzis nocnikowa powtorka: wieczorem ola przed myciem przyniosla mi nocnik z
                            lazienki, posadzilam ja na nim zaczela zwiewac. ide za nia a ona kieruje sie do
                            lazienki, wiec zabralam nocnik, postawilam na podlodze w lazience posadzilam
                            mala i czekam. nie zdarzylam nalozyc pasty na szczoteczke, a ola juz kolo mojej
                            nogi stoi, wkurzylam sie, ale odwracam glowe i patrze, a nocnik pelensmile teraz
                            mam dylemat: jak ja nauczyc wolac siku zamiast przynoszenia nocnika? walczyc z
                            tym czy na razie nie?

                            kamymama jesli chodzi o "oddawanie" dzieciom, to ja slyszalam to samo, ze w
                            dzieciach wzbudza sie w ten sposob agresje.

                            juz nie pamietam co mialam jeszcze napisac...

                            spadam na razie, jak sobie cos przypomne to skrobne jeszcze
                            • lidszu Re: La Roche Posay 01.06.05, 00:13
                              No nie, tak drastyczna zmiana pogody, to chyba jednak przesada. Ja chcę aby
                              było cieplej !

                              W te upały moja córcia również nie miała ochoty na spanie, ale ostatnio w ogóle
                              nie przejawia żadnych oznak zmęczenia. Popołudniami muszę ją na siłę kałaść do
                              łóżeczka, gdyż najchętniej w ogóle by się nie kładła. Z usypianiem też ciężko i
                              muszę się namęczyć jak malilka. Dzisiaj jednak nie było o dziwo większych
                              problemów po południu, za to wieczorem męczyłam się z nią 40 min.
                              Mojemu dziecku jeszcze nigdy nie zdarzyło się aby gdzieś się sama położyła i
                              usnęła.

                              Inia - możesz być naprawdę bardzo dumna z Oli. Może na razie nie walcz z tym
                              przynoszeniem nocnika. Na słowne wołanie siku jeszcze przyjdzie czas. Już i tak
                              masz się z czego cieszyć. Najprawdopodobniej do wakacji zapomnisz co to są
                              pieluchy, a my ?

                              Z dnia na dzień moje dziecko coraz lepiej sobie radzi z chodzeniem. Nie robą
                              już na niej wrażenia progi, leżące zabawki na podłodze. Samodzielnie już się
                              podnosi na nogi (tzn. niczego się nie trzymając) i coraz rzadziej raczkuje.

                              Jeśli chodzi o czytanie, to ja nawet nie zdążę przeczytać dwóch wyrazów na
                              kartce, a Inga już ją przewraca. Bardzo lubi samodzielnie przewracać kartki i
                              sprawia jej to wielką radość. Przy okazji opwiadam jej jakie są obrazki na
                              kartkach. Jej ulubioną książeczką jest kasiążeczka o Teletubisiach.

                              pozdrawiam,
                              • eklon Wiosna! 01.06.05, 08:36
                                U nas dziś prawdziwa wiosna. Zielono, słoneczko świeci, nie jest za zimno ani
                                za ciepło jak na wiosnę, po prostu ideał smile

                                Inia Ola mnie po prostu rozbraja! Straszna Pani Porządnicka Wam rośnie!
                                Michałowi jest generalnie obojętne gdzie stoi nocnik, bo jak nie chce mu się
                                sikać to nawet w łazience nic nie zrobi. Zazdroszczę Wam przede wszystkim tego,
                                że za niedługo nie będziecie musieli jej już przewijać! u nas to ostatnio nie
                                lada wyczyn i to nawet wtedy jak Michał dostanie coś zakazanego w łapki!

                                Sylwia wracajcie szybciutko do zdrowia! Szykuje się piękna pogoda a Wy
                                siedzicie w domu ;-(

                                My mieliśmy dzisiaj ciężką nockę, bo Michał się wczoraj nie wybiegał na dworze
                                i nie chciało mu się chyba spać! A tak na poważnie to chyba brakowało mu mojej
                                bliskości, bo jak po kilku pobudkach i odkładaniu do łóżeczka, wreszcie ok. 4-
                                tej się poddałam i wzięłam go do siebie do łóżka, spał już spokojnie!

                                Nie pamiętam już co miałam jeszcze napisać!

                                Aha ucałujcie Wasze szkraby z okazji Dnia Dziecka od cioci Ewy smile
                                • kamymama Re: Wiosna! 01.06.05, 09:27
                                  A u nas za oknem pochmurnie, od 2 dni nie byłysmy na spacerku:o( Wczoraj się
                                  przejasniało wiec ubierałam Kamcię, wsadzałam ją do wózka i wtym momencie
                                  zaczynało padać, po 4 powtórkach zrezygnowałam ze spacerku.

                                  Kamcia na Dzień dziecka zrobiła nam prezent;o) Zasnęła wczoraj o 21 przy butli
                                  (czasami jej się zdarza tak zasnąć), wstała za to o 8:30 !!! To u niej coś
                                  niewyobrarzalnego. Oby częściej:o) Niemąż sie spóźnił na trening, bo Kamcia
                                  zawsze była jego budzikiem, a teraz zastrajkowała;o)

                                  Jezeli oddawanie wzbudza u dzieci agresję to już nie będę tak robić. Dobrze, że
                                  zdarzyło się to tylko 2 razy. Dzieki dziewczyny, jesteście nieocenione!

                                  Inia tylko pozazdrościć Oli tak szybkiego wyrastania z pieluch:o)

                                  mamaaga jeszcze nie wiem kiedy pojadę do domciu, planowałam końcem czerwca,
                                  jeśli tylko będę w Pile po 20-stym czerwca to masz jak w banku, że przyjadę:o)
                                  • inia25 Re: Wiosna! 01.06.05, 09:38
                                    u nas na zmianę słońce na zmianę chmury.

                                    Taka pogoda mnie przygnębia i nie mam ochoty pracowac. Chyba zaraz zrobię
                                    scieme i wyskocze na jakies zakupysmile

                                    Dzisiejsza noc przeterwana bez sikaniasmile Jakoś nie moge sie zabrac zeby w dzien
                                    małą nauczyć chodzic bez pieluszki. Chyba zacznę w weekend.

                                    Pearl - pisałaś o bidonie, ze kisnie w nim picie, no niestety zdarza sie to w
                                    takie upaly i w butelkach i w kubku niekapku. Nie jest to wina bidonu, po
                                    prostu w taki upal musimy czesto wymieniac napoje i juz.

                                    A co do kubkow niekapkow, to musze sie wam pochwalic (znowu) ze ola nauczyla
                                    sie sama odginac glowe do tylu i sama wypija picie z kubeczka. Zauwazylam to
                                    wczoraj a babcia mi powiedziala, ze ona tak juz dawno! A ja wyrodna matka nie
                                    zwrocilam na to uwagi.

                                    dobra lece do pracy. pozniej sie jeszcze odezwe.

                                    A i wszystkiego naj naj z okazji Dnia Dziecka dla maluszków i mam.
                                • kordula3 Re: Wiosna! 01.06.05, 09:30
                                  zyczymy dzis wszystkim dzieciaczkom samych radosci, duzo słoneczka, zdobywania
                                  nowych umiejetności, bezbolesnych upadków, braku komarów i kleszczy podczas
                                  spacerów po lesie, uśmiechnietych mam, szczęśliwych tatusiów, samych
                                  cuuuudownych chwil, a chorującym oby jak najszybciej wyzdrowieli!!!

                                  niech ten dzień będzie dla was wyjatkowy smile)

                                  i do "napisania" pewnie juz w nowym wątku smile

                                  miłego dnia dla wszystkich!!!!!
                            • godiva Re: La Roche Posay 01.06.05, 10:19
                              Witajcie!

                              Ja na bardzo króciutko i na szybciocha. Życzę wszystkim Waszym dzieciaczkom
                              cudownego Dnia Dziecka! Niech mają od Was tyle miłości, ile zdołają przyjąć smile

                              My zmagamy się niestety z zapaleniem spojóweksad((( Bardzo Ewunia cierpi. Macie
                              jakieś doświadczenie w tej materii??

                              Inia, czy to taki krem: www.allegro.pl/show_item.php?item=53110620 ??
                              Daj znać, bo chcę kupić, a nie chcę kota w workusmile

                              Pozdrawiam
    • inia25 nowe zdjęcia Oli 01.06.05, 09:53
      wrzuciłam kilka fotek na zobaczcie - kliknijcie na link w sygnaturce - zapraszam
      • godiva Do Inii :) 01.06.05, 10:24
        Zadaję jeszcze raz pytanie, bo się wkleiło nie tam, gdzie miałosmileczy to ten
        krem: www.allegro.pl/show_item.php?item=53110620
        • eklon Re: Do Inii :) 01.06.05, 10:28
          Wkleiło się dobrze tylko Inia nie zauważyła albo już wymknęła się na zakupy smile
          Inia daj znać, bo może kupię jeszcze jeden. W końcu od przybytku głowa nie boli!
          • bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:04
            Zdjecia Oli super, alez ona ma duzy basen, kurcze jak ja zazdroszcze ogrodkow,
            ja to sobie moge najwyzej na pelcy zabracsmile ale za to do morza mam tak
            bliziutkosmile tez sie musze czyms pocieszyc.
            tylko co z tego skoro pogoda znowu sie popsula, wczoraj wialo straszliwie, ech
            szkod agadac. ja juz pochowalam wieosenne ubranka trzeba wyciagac z zakamarkowsmile

            kordula jesli chodzi o wycieczki, po raz kolejny sie powtorze, ze polecam
            majorke, nudna juz z tym ejstem ,a el moze komus sie na co rpzyda. A poza tym
            polecam moje domowe archiwasmile jakby nie patrzec podrozowanie to moj lekki
            konik, no a poza tym jakze blisko, prawdasmile
            mialam cos jeszcze napisac doe klon, chyba w sparwie tego kaszlu u Mlodego, acha
            iwem bylam z nim u lekarza, osluchal go dokladnie i nic nie ma, zadnej infekcji.
            Ale kaszlesad chwilami ten kaszle jest taki urywajacy sie, ale czasami tez taki
            suchy, duszacy. Ja sie obawiam ze to ma jakis zwiazek z alergia Mlodego, maz
            mowi zebym sie popukala w czolo, trzy miesiace byl zdrowy it eraz nagle
            znowu.... no tak, ale przez te trzy miesiace nie dostawala nabialu a od jakiegos
            czasu dostaje znoeu. Zbieg okolicznosci??? chyba nie sadza... nabial ponownie
            idzie precz, ech te alergie paskudne...

            no ale w takim dniu dosc o tym. Mnostwo buziaczkow dla naszych maluszkow...
            wlasciwie juz nie dla takich maluszkowsmile wspanialych zabaw, odkrywania swiata,
            przede wszystkim bezpiecznego, ale i mnostwa wrazen przy tym!

            Mlody spal wczoraj w ciagu dnia 15 minut!!!!! nie zeby tyle tylko chcial ( na
            szczescie) ale warunki wymusily, nie mial kiedy i gdzie. to teraz dzisiaj
            odsypia.a ja ide w takim razie zrobic sobie kawe bo tez bym najchetniej pospala.
            hej hej
            Maraska
            • inia25 Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:31
              hihihi tak tak byłam na zakupachsmile

              godiva to nie jest dokładnie ten krem - tamten jest DLA DZIECI. W aptece
              kosztuje 100ml 59 zł, jesli chcesz moge ci kupic.

              Bebicka - może to być alergia np na trawy, czy topole (one sa paskudne). Udaj
              sie moze z mlodym do alergologa?


              Malilka otwieraj nowy wąteksmile
            • bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:36
              to jeszcze raz ja. przepraszam bardzo za literowki. nie wiem ja nie umiem pisac
              bez bledow. Ale kuzynka mnie pocieszyla, ze podobno naukowo stwierdzono, ze
              jesli wyraz zaczyna sie i konczy wlasciwa litera to czlowiek i tak go dobrze
              zrozumie a oko specjalnie nie wychwyci bledu... hmmm nie do konca w to wierze
              ale jakos sie trzeba pocieszac. Ja po prostu piszac bez bykow robie to
              straszliwie wolno i moja reka nie nadaza za myslamismile a prosze w rzeczywistosci
              prawie w ogole nie popelnialam bledow piszac wypracowania... ech kiedy to bylo.
              jakas inna epoka zupelniesmile

              Acha jeszcze do korduli, piszac blisko mialam oczywiscie na mysle te moje
              archiwasmile a nie Majorke... chociaz to tez pojecie wzgledne
              to lece na ta kawe buzka
              Maraska
              • bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:39
                to po raz trzeci ja bo widze ze przeciagnelam nieswiadomie watek poza tysiaczeksmile

                Kinga wiesz co szczerze mowiac wprawdzie nie jestem alergologiem ale ta
                zbieznosc z nabailem i probelmami Mlodego bylaby dla mnie zbyt przypadkowo gdyby
                faktycznie miala byc przypadkiem. Sprobuje sparwdzic najpierw to i zobaczymy. A
                moze po prostu musi sie jeszcze wykaszlec po chorobie...

                i pewnie znowu narobilam mnostwo bledow (wybaczcie) ocho pobudka
                buzka pa
                Maraska
                • inia25 bebicka 01.06.05, 11:42
                  ale czy na alergie pokarmowa reaguje sie kaszlem? nie znam sie na tym i nie
                  wiem, ale wydaje mi sie ze nie.

                  a mozliwe ze moze jesxzcze kaszlec po chorobie. Olka tez jeszcze czasem
                  pokasluje
                  • lilda Re: bebicka 01.06.05, 11:55
                    Witam wszystkie mamy i nasze ukochane słoneczka w dniu Waszego święta!
                    Samych radosnych chwil,cudownego dzieciństwa i wielu przyjaciół od cioci Lili i
                    Kubusia.

                    U nas zimno i bardzo wieje, a mój biedny maluszek co chwilkę idzie do drzwi i
                    pokazuje,żeby z nim wyjść.
                    Odkąd wyzdrowiał to całe dnie spędzamy na dworze, na spacerach, albo na działce.
                    a tu już drugi dzień siedzimy w domu i chcemy oszaleć.
                    pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco LILKA i KUBUŚ
                    • malilka *****ZAMYKAMY****** 01.06.05, 12:45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja