inia25 ja szybciochem 12.05.05, 10:19 dziś będę mało aktywna, bo mamy audit ISO i łażą jakieś kobity ciągle. powiem Wam tylko, że Olka miała trzydniówkę - wczoraj ją wysypało Pearl - majka super widzę że ma furę jak Mateusz. Jeszcze nie mam dla Ciebie tych telefonów, dziś powinnam mieć. Sorki, że to tak się ciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: ja szybciochem 12.05.05, 11:04 Hej! U nas również zagościło słońce:o) Kamcia teraz śpi, ale jak wstanie to zje obiadek i go go na spacerek. Zauważyłam, że jak biorę Kamę nad ranem do nas do wyrka to śpi dłużej, a jak budzi się u siebie to przeważnie po 6-stej. Więc nad ranem jak zaczyna marudzić przez sen będę ją brała i się wszyscy wyśpimy do ok. 7-8. mamaaga - siuśków Kamci nie brałam, bo lekarka mi powiedziała, że nie ma sensu teraz, po leczeniu mam oddać do analizy, czyli dopiero w środę. Jeśli chodzi o spotkanie to ja siedzę w Pile i z miłą chęcią Was odwiedzę, najbardziej pasowała by mi sobota:o) maraska - dzięki za stronkę, powiem Ci, że to nosidło mnie mile zaskoczyło ceną:o) Widziałam inne, bardziej toporne z wyglądu i trzeba było za nie dać ok.500 zł! To jest super. Maraska, czy Ty mieszkasz w Pucku? Zdjęcia Maji śliczne, zresztą nie może być inaczej jak taka ładna z niej dziewczyna:o) Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:08 Czesc no u nas tez piekne sloneczko, cieplutko (gdyby jeszcze nie ten zimnawy wiatr znad morza... ale nie narzekajmy), takze mam nadzieje ze juz nic nie stanie na przeszkodzie naszego mikrospotkania tylko w domu mam szpital na calego, bo maz po zabiegu w poniedzielk i teraz potwornie go boli glowa. Mial znieczulenie w kregoslup i chyba za bardzo sie ruszal pozniej, stad te bole. Ech wspolczuje mu kamymama nie wiem czy to Ty sie juz raz pytalas czy mieszkam w Pucku. W kazdym razie nie, mieszkam w Gdansku a w Pucku w szpitalu rodzilam Mateusza. A nosidelko tez mnie pozyztywnie zaskoczylo cena i powiem Ci ze naprawde jest calkiem ladne. pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:24 Maja śliczna i wcale nie wygląda jak chłopak, gdzież tam! My dzisiaj idziemy na zaległe szczepienie z 13 miesiąca, brrrrrrrrrrrrrrr. Mam nadzieję, że nie będzie jakiejś mega histerii. Dajecie już dzieciaczkom coś smażonego na tłuszczu? Chciałam się pochwalić, że z chodzeniem coraz lepiej, od wczoraj wieczorem mały robi już po 6-7 samodzielnych kroczków, jestem z niego bardzo dumna Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:35 dziewczyny oświećcie mnie... ostatnio byłam z małym u lekarza na mierzeniu blizny po szczepionce, z którego to mierzenia wynikło, że nie musimy mieć doszczepiania. Ale ja zapomniałam się spytać, kiedy teraz mamy znowu obowiązkowo odwiedzić przychodnię? i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:47 W 13 miesiącu jest szczepienie odra-różyczka-coś tam, była jakiś czas temu dyskusja o tych szczepionkach, nawet zapamiętałam, że ma być Priorix albo MMRII czy coś w tym stylu. U nas na szczęście dają Priorix. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:50 odra-świnka-różyczka Właśnie sprawdziłam, że w kalendarzu szczepień podają 13-14 miesiąc, więc nie jesteśmy spóźnieni Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 12:55 Malilka zapachniało mi niemcowna, a dlaczego???..poniewaz moja Zuzia takze była szczepiona Priorixem....dwa razy....teraz bedzie miała jeszcze ostatnia szczepionkę z serri 6 w jednym zamykająca cąły cykl 4rech szczepionek. A co Wy sadzicie na temat szczepienia przeciwko zapaleniom opon mózgowych i zapaleniu płuc???? Na szczepionkę przeciwko ospie nie przystałam, niechaj mała takze trochę powalczy to będzie miała silniejszy organizm, przynajmniej tak to widze. u nas nadal sloneczko byłam z mała juz dwie godzinki na dworze, teraz wciagnełyśmy obiadek i moze bedzie spanie, a potem znów zabawa na dworze milego dnia lece oglądnac zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 13:01 Opolanka, u Was to te szczepionki to są chyba zupełnie inne, bo Priorix w Polsce to szczepionka skojarzona przeciw śwince-odrze-różyczce i nie można zrezygnować z jakiegoś składnika. U nas rano lało, a teraz jest słoneczko Dzidziuś śpi a ja piję kolejną kawę... Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 13:47 Nie, nie Malilka, to ta samszczepionka, ja moze zagmatwanie napisałam, chodizło mi o to, że trzy pierwsze szczepienia to były 6 w jednym, dwa nastepne to własnie Priorix na odrę, świnkę i różyczkę, tylko, ze zostało nam jeszcze jedno szczepienie z tej serii 6 w 1dnym...nie wiem czy w Polsce sa takie szczepionki....a z tego co sie orientuje to chyba w polsce szczepi sie dziecko po urodzeniu, a tutaj dopero bodajze w trzecim miesiacu... Wiec priorix to lek UE...hihi buziaczki mala śpi, zrobiłas mi Malilka ochotę an kawusie, ale dziisja wypilam juz dwie, wiec sobie zapodam czerwoną herbatke...a ha jestem z siebie dumna, w końcu wczoraj ruszyłam an siłownie ..po takim długim czasie, mialo najpierw być około 10 miesiaca zycia małej, potem po zakonczeniu karmienia..ale wazne ze w końcu wystartowałam i o dziwo nie mam dzis zakwasów....haha Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 15:29 My już po szczepieniu, mały nawet nie pisnął, moje dzielne słoneczko... Maciuś ma 13,5m, waży 10.500, mierzy 80cm. Pediatrze nie podobał się jego odcień skóry i dostaliśmy skierowanie na morfologię, żeby wykluczyć anemię. Mam nadzieję, że wyniki będą ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: ja szybciochem 12.05.05, 15:32 a na moje dziecko, kto nie popatrzy, to mówi, że on dużo marchewki je. A on wcale tej marchewki za wiele nie je. Już nie wiem.... czy to karnacja, czy to też jakieś poważniejsze problemy???? Nawet pediatra o tej marchewce spojrzała. Tylko, że nikt nie chce wierzyć, że on tej marchewki naprawdę nie je)) Zwalam ten kolor na karnację Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja szybciochem 12.05.05, 21:06 Jeszcze Wam powiem, że Maciuś okazał się miłośnikiem lekarzy, gabinetów lekarskich itd. Jak chwilkę czekaliśmy przed szczepieniem w poczekalni to młody śmiał się na cały gardło i walił łapkami w krzesło z radości, mimo że z gabinetu dochodziła histeria i płacze szczepionych bliźniąt. Szczepienia nie zauważył, tak go zafascynował wystrój, a jak już wyszliśmy i ubrałam go w kurtkę to ciągnął mnie za rękę z powrotem, tak mu się podobało. Byłam w szoku, no i oczywiście przeżywałam wszystko sto razy bardziej niż on. Igosia, Maciek też był mocno marchewkowy, tylko że on marchewkę wsuwał w wielkich ilościach, bo ją uwielbia i całą i w sokach, ale skórę to mu zabarwiły jednak soki przecierowe z dodatkiem marchwi i odkąd poszły w odstawkę to tak po 2-3 miesiącach kolor skóry wrócił do normy i teraz te soki daję, ale ostrożnie. Ale jeśli Mateusz nie pije takich soków to na pewno karnacja Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka i po spotkaniu 12.05.05, 22:52 no niestety bylo minelo. Szkoda Ale pogoada dopisala nam cudownie, weic mialysmy super spacer nad morzem i jeszcvze najpierw troche zabawy u mnie w domku, bo Mateusz jak zasnala to spal ponad 2 godziny i przespal godzine spotkania Dzieciaki juz sie polubily, ja mysle ze my mamy tez, i tylko wiecej takich spotkan, wiecej... Zdjecia tez sie porobily, postaram sie podeslac pare. Ach i mialam jeszcze koniecznie rpzekazac pozdrowienia od korduli bo jej jakas awaria w kompie sie stala i od siebie tez pozdrawiam Acha stwierdzilysmy ze w lipcu pakujemy sie w samochod, wozki do bagaznika i zasuwamy Igosiu do Ciebie na party basenowe Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Ja też chcę!!!! 13.05.05, 07:53 Się z kimś spotkać! Mam ogromniastego doła, bo u nas jak zwykle katar rozwinął się w świszczące oskrzela i Michał dostaje biodacynę i hydrocortison, na dokładkę eurespal i inhalacje z pulmicortu! Nie wiem, jak jego biedny tyłek i żołądek to wytrzymają. Na dokładkę mąż wyjechał wczoraj w delegację wróci dopiero w przyszłą sobotę ;-( Aha nasza pani pediatra kazała nam podawać równieć vibovit i mam zgryza, bo czy dziecko powinno go wypić jednym duszkiem, czy też może on sobie trochę postać w butelce? Poza tym wreszcie doprowadziłam dom do jako takiego porządku po ustawianiu nowych mebli. Nie wiem, czy one też nie doprawiły trochę Michała, wprawdzie pierwszą noc po zamontowaniu spał u babci, ale one nadal śmierdzą formaldehydem i być może to mu trochę zblokowało oskrzela! Mebelki udały nam się w 100% wpradzie pokój nie wygląda może na superdziecinny ale przynajmniej w szafkach mamy dużo miejsca na moje i Michała rzeczy i przede wszyskim ja jego zabawki. Przynajmniej można je schować tak żeby się na nie nie kurzyło! Poza tym siedzimy w domu mimo, że pogoda trochę lepsza! Choć do upałów jeszcze daleko... Poza tym ciśnienie leci chyba na łeb na szyję, bo od dwóch dni potwornie boli mnie głowa! Kinga mam nadzieję, że audyt się udał! Lgosia, nie chcę Cię martwić, ale u mojego kuzyna właśnie przez kolor skóry wykryto uszkodzenie wątroby. Na szczęście udało się ją trochę zaleczyć i teraz funkcjonuje w miarę normalnie, ale on o drinku, frytkach czy golonce może tylko pomarzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Cześć 13.05.05, 08:58 audyt się udał, wspaniała Pani audytorka miała nas audytować o 11.30 i łaskawie na nia pełni stresu czekaliśmy do 16.30 - dodam że o 16 powinnam wychodzić z pracy. A Pani nam tłumaczyła - bo je nie wiedziałam że jeszcze do Państwa mam przyjść..... Ech babsko! No ale nasz dział pracuje najlepiej z całej firmy (według audytorki), doskonale prowadzona dokumentacja, archiwizacja i korenspondencja z klientami. Chyba pójdę po premie do prezesa! Jeśli chodzi o party basenowe, to ja proponuję w drugiej połowie lipca, jak będę w międzyzdrojach, to dołączę do was Eklon - jak następnym razem będę w sobótce, to nie daruję Ci spotkania, żebyś nie była poszkodowana Generalnie muszę wam powiedziec, że mam dziś kiepski dzień, bo wczoraj byliśmy z mężem i znajomymi na night shopping i nic sobie nie kupiłam. A mój mąż owszem. Jestem zła, bo znowu mnie dopadł problem moich rozmiarów - tzn jak przymierzam np, garnitur, to spodnie są ok, a góra o 2 rozmiary za kusa! Cholera, chyba pojde na operacje plastyczna zmniejszenia piersi (moj mąz proponuje mi operację mózgu). Ech ale jestem zła..... Ale dzis piątek 13-go, więc życze wam wszystkiego naj i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 09:03 Dzisiaj rano byłam na pobraniu krwi i Maciuś znowu nawet nie pisnął, tylko śmiał się i gadał po swojemu. Twarde mam dziecko, ale to po mamusi- ja ponoć uwielbiałam chodzić na szczepienia i pobieranie krwi jako dziecko... No cóż, nic mi z tego nie zostało Sobie też zrobiłam morfologię, bo czuję, że prawie roczne karmienie spowodowało potężną anemię, no ale moż się mylę. W każdym razie czuję się słabo, miewam zawroty głowy, jak do tego dołożyć brak łaknienia, no to nie za wesoło... U nas dzisiaj po raz pierwszy od dawna ciężka noc- Maciuś jak się obudził o 0.45 to zasnął dopiero o 2.15. Co chwilę popłakiwał, jęczał, marudził- no jak dla mnie ewidentnie zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 09:04 ...i ja też chcę się spotkać! mamaaga i ania300 trzeba wygospodarować troszkę czasu i się zgadać:o) Teraz taka ładna pogoda się robi. Dalej szukam jakiś wczasów, co mi sie oferta podoba to nie mogę się zdecydować. Z takim podejściem to mnie zima zastanie;o) Kurcze, przez tą chorą moją biedną tarczycę zaczynają mi oczy puchnąć i podobno, tak powiedział lekarz, zaczyna mi się robić wytrzeszcz! Narazie jest mały, bo 1 mm, ale to się lubi powiększać:o( Nawet ciemnych okularów nie założę żeby ukryć wytrzeszcz, bo będę gałkami skrobać po szybkach:o( Od dziś staram się przestawić Kamcię na 1 drzemkę w ciągu dnia. Mam nadzieję, że Kama wytrzyma gdzieś do 12-13, przeważnie pada o 10-tej. No zobaczymy co z tego wyjdzie. Słoneczko świeci, tatuś ma dziś wolny dzień więc spędzimy go cały na zabawie na dworze, jakieś huśtawki, piaskownica - Kamcia jeszcze nigdy w niej nie siedziała. Miłego dnia, a chorym dzieciaczką Kamcia przesyła buziaka, niech szybciutko wracają do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Ja też chcę!!!! 13.05.05, 10:05 Hej Babeczki!!! Juz piątek, a przed nami długi weekend, poniewaz w Niemcowni poniediząłek jest wolny, ale prognoza pogody mówi, że będą deszcze i deszcze...i znów dom, cztery ściany, ale mam nadzieję, ze zabawa w rodzinke bedzie udana..hihi Co do spotkań, to Wam cholernie zazdroszczę...jak czytam, to serce mnie ściska, ze ja tak nie mogę...Wczoraj z mała bylam w piaskownicy, jakoś dziecię moje garnie sie do innych ale z welką tonacją, siedziała prawie dwie godizny koło grupki dzeciaczków, ale bawilasie sama....tamte szprechały a my sobie po polski rozmawiałyśmy, znaczy ja prowadziłam monolog, a zuzia od czasu do czasu cosik jekneła..... ok uciaam, co by pobyć na dworze dzisiaj ile sie da, przed oberwaniem chmury miłego dnia dziewuszki Kamymama, trzymamk kciuki, u nas przejscie an jedną drzemke przeszło samo, bezboleśnie, tylko, ze mala moja to raczej do śpiochów nie należy,najtrudniej jest przetrzymac parę dni, ale potem dizecko wpada w ten rytm ijest już dobrze. Koleżanka własnie jest to tym etapie, mały zasypia około 12.oo i śpi gdzieś dwie godiznki, a potem do 19.00 jest ok, tylko rpzyklei się do podusi i śpi do rana.... Choruskom życzymy powrotu do zdrowia Maciusiu, ale dzielny facet jesteś...taki bohater...u już widze, ze moja córcia dorze trafiła....hihi no teraz to już koniec wypocinek papa Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 my też po szczepieniu 13.05.05, 12:20 My także byłyśmy wczoraj na szczepieni i też musze pochwalic moją odważną dziewczynke-nawet nie zauważyła że dostała szczepionkę.Zajęta była czytaniem ulotki Maja mierzy 80cm i waży 11,5kg więc kawał kobity z niej. Co do party basenowego to ja też bede w Szczecinie w lipcu-może rzeczywiście uda sie nam to spotkanie? No i jak pogoda sie poprawi to spotakjmy sie w wawie dziewczyny,na jakims spacerku. I jeszcze-rozmawiałam z lekarką na temat odstawienia od piersi-i dała mi radę że najlepiej oddać małą do dziadków na kilka dni.I chyba to bedzie rozwiązanie,bo Maja jest bardzo "cycusiowa".Chyba monikaps opisywała kiedyś jak jej Ewa szaleje jednocześnie wisząc na piesri i z Majką też tak jest-do cyrku by sie nadawała. A że śpimy nadal razem-z tym walczyc na razie nie zamierzam-to rano ma pole do popisu-podnosi bluzkę,zasłania,całuje mnie w szyje, w brzuch,a to przyssie sie do jedej a to do drugiej piersi,a to próbuje z piersią w buzi zrobić fikołka lub położyć nogi na ścianie-komedia mówie wam.Więc chyba ze mną w zasiegu wzroku nie da sie odstawić-jednak żal mi juz troche ale mam dosyć powoli. dobra uciekam uśpić małą. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 12:37 no to czekamy z Mateuszem na lipiec. eklon nie wiem teraz co zrobić z tym kolorkiem skóry u małego. I tak mnie wszyscy uważają za taką, co to tylko chorób szuka. Już sobie wyobrażam, co powie nasza pediatra jak ją o to zagadnę Ale zagadnąć to zagadnę Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 13:11 a my po audycie - ISO mamy już w kieszeni ale co u nas: ola sika na nocnik na calego i rano po spaniu i wieczorem przed kapielą. Czasem i kupa wpadnie, jak w ciągu dnia ją wysadzę. Tak wiec z nocnikiem sie zaprzyjaznila i jest super. ola weszla w etap - "wezme was na przetrzymanie" jak jej czegos zabraniam, to drze sie w nieboglosy, tupie, wali raczkami. olewamy wtedy jej reakcje, ale patrzymy jej gleboko w oczy. ola wie juz ze z nami nie wygra, wiec szybko sie poddaje i wraca do swoich zajec. w tym jestesmy konsekwentni oboje i tak mamy zamiar trzymac. na szczepienie idziemy we wtorek - czy to szczepienie jest platne? no i nie wiem co jeszcze chcialam napisac wpadne pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 13:27 Inia, my dostaliśmy Priorix za darmo. Maciuś też lubi czasem potestować granice naszej wytrzymałości, ale ani ja ani niemąż nie mamy na razie problemu z byciem konsekwentnym, myślę że prawdziwe próby się zaczną jak nam się młodzież zacznie rzucać na podłogę w sklepie z ogłuszającym wyciem, albo coś w tym stylu Pearl, są różne szkoły na odstawianie, życzę Ci, żeby poszło bezboleśnie. Tylko pomyśl czy Maja zniesie dwa stresy na raz- odstawienie i brak domku i mamusi... Ja bym chyba wolała wspierać dziecko w tych trudnych dla niego chwilach, no ale musisz sama zdecydować. W każdym razie u nas nie było żadnej trudnej chwili, choć mały też był cycomaniakiem i mam nadzieję, że u Was będzie podobnie. Jak widzę nocnik, to mam ochotę go kopnąć! Ja temat odpuściłam, wiem i czuję, że moje dziecko jest na to za małe, ale nocnik tkwi jak wyrzut sumienia Ale nie chowam go bo ma stać w celu oswajania z tematem. Maciuś jest naprawdę w tyle z kontrolą potrzeb fizjologicznych, jak muszę mu zmienić pieluszkę pół godziny przed kąpielą to już nie nakładam pampersa, tylko wkładam mu samą tetrę, bo by mu pupcia trochę pooddychała. I wyobraźcie sobie, że muszę go pilnować, kiedy zrobi siusiu, bo on to by mógł pół godziny biegać mokry od pasa do kolan i nawet tego nie zauważy! No nic dziwnego, że ani w głowie mu wołanie na nocnik... Spróbuję za jakieś 2 m-ce, nie chcę go wysadzać póki nie zacznie wołać, bo nie mam do tego cierpliowści i już. Oj tam, najwyżej jako ostatni pożegnamy się z pieluchami, w końcu to żadna tragedia. A z śmiesznostek, to Maciuś potrafi pokazywać jak myje głowę i dzisiaj rano przyniósł z łazienki szampon, usiadł z nim i zaczął sobie myć głowę, myślałam że padnę ze śmiechu tak komicznie wyglądał. A swoją drogą to chyba czas kupić mu pierwszy szampon, dotychczas te mikre włoski myliśmy pianą z wanny... Zdrówka dla Michałka! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 umarłam ze smiechu 13.05.05, 13:33 jak poczytalam na emamie wątek pt "smieszne rozczarowania z dzieciństwa" polecam Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: my też po szczepieniu 13.05.05, 15:49 Malilka, nie przejmuj się nocnikiem, ja nawet jeszcze nie pomyślałam o tym, żeby go zakupić - uważam, że jeszcze jest za wcześnie i olałam temat. Znając mojego szkraba, to on będzie tym ostatnim, co siądzie z rozmysłem na nocnik( Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 12:36 Słoneczny weekend przyszedł i cisza na forum, że hohoho... Maciuś dzisiejszą noc już przespał normalnie, uff. Wczoraj rano jak się obudziłam, to byłam kompletnie nieprzytomna i nie mogłam się podnieść z łóżka, a musiałam, bo pediatra powiedziała, żebym zrobiła jednak morfologię dziecku na czczo. I tak sobie przypomniałam, że przez tyyyyle miesięcy prawie każda noc tak wyglądała, a ja jakoś żyłam i dawałam radę. Poród znacznie przesuwa granice wytrzymałości, wcześniej sobie nie wyobrażałam, że mogę parę miesięcy spać po kilka godzin na dobę, a jednak to możliwe... Matki niemowląt (zwłaszcza tych gwarantujących nocne przeboje) powinny w jakichś maratonach startować ))) Maciuś ma dzisiaj imieniny, ale do mnie jakoś nie przemawia świętowanie imienin u tak małego dziecka. Jakoś imieniny kojarzą mi się z dorosłymi. Dostał co prawda drobny prezencik, ale chyba zarzucimy świętowanie imienin do czasów co najmniej nastoletnich. Postanowiłam, że już nie będę wracać do kaszek, wyrzuciłam wszystkie co miałam i koniec. W końcu skoro dziecko chce jeść dorosłe jedzenie to nie będę go namawiać do niemowlęcych papek. Staram się robić małemu codziennie ciepłą, raczej nabiałową kolację, napiszę Wam co już dawałam i jak macie jeszcze jakieś pomysły to piszcie pls, bo mnie już ciężko wymyślić coś jeszcze. *jajecznica na parze z pieczywem *omlet *placuszki z jabłkami smażone bez tłuszczu *ryż/makaron z jogurtem i truskawkami (Maciek nie lubi) *ryż z duszonym jabłkiem z cynamonem *pierogi z serem *kluseczki z serka homogenizowanego *naleśniki *placuszki z twarogu smażone bez tłuszczu A tak przy okazji- czy dajecie już coś smażonego na tłuszczu? Ja nadal nie, ale niektórych rzeczy nie da się przyrządzić bez smażenia Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 13:37 Hejka! Malilka chyba dziś same będziey na forum;o) Kamcia spała dziś do 8:10, no ale zasnęła wczoraj o 9:30. Przetrzymałam ją i była tylko jedna drzemka od 11:30 do 13-stej. Potem na spacerek i siedziałyśmy na polku do 18-stej. Zmieniam jej cały cykl spania, a co za tym idzie zmieniają się też pory posiłków. Rezygnujemy z jednego mleka, teraz będzie dostawać: rano mleko z kaszką, ok.10:30 drugie sniadanko, ok.14 obiadek, podwieczorek o 17- stej jakies jabłuszko, serek wiejski, danonka lub inny jogurcik, no i o 20:30 na kolacyjkę mleczko z kaszką. Wczoraj już tak było i mała nie narzekała na głód:o) Malilka nie mam zielonego pojęcia co byś mogła jeszcze robić Maciusiowi, jak dla mnie to on ma bardzo urozmaicone kolacyjki:o) Tak sobie myslę...próbowałaś biały serek ze szczypiorkiem i pomidorkiem (Kama bardzo lubi), albo z miodem? Zresztą ona wszystko zje co nie jest słodkie. Też myslałam o smażonych potrawach, przyszły mi na myśl racuchy, tylko Kama ich nie zje, chyba, że bym je zrobiła na slono:o) Wydaje mi się, że smażone może być, tylko pod warunkiem, że sie tłuszczyk nie przypali. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 14:35 Hej dziewuszki ja do was takze dołaczam aten sobotni dzionek..własnie mała śpi. Ciesze sie , ze udało Ci się przetrzymac Kamcie...tak jak pisałam wczesniej, małej przysżło to samoistnie...i po pewnym czasie przeszliśmy na 4 posiłki....w tym jeden w postaci deserku z owoców...oczywiscie jak mała lata na dworze, to chapsnie wafla ryżowego, albo chrupki kukurydziane, ale konkrety to śniadanie, obiad i kolacja. Malilka, Zuzi Także zaczyna próbowac coraz wiecej i najlepiej z naszego talerza..ostatnio cacyki, z czosnkiem i nic nawet grama grymasu na twarzy, ale kawałek pizzy domowej roboty, to nie przypadł jej do gustu. Nie wiem, ale serek ziarnisty ze swierzym startym ogórkiem, sałatka pomidor , ogórek, trochę jogurtu...Zuzia ostatnio zajadała sie paluszkami, kiedy zrobiłam dla nas szybko sałatkę z puszek, jak ją nazywam, daje wtedy groszek, kukurydzę, oraz czerwoną fasole, wszytsko z puszek, do tego majonez, raz dwa mieszam i gotowe...Pasta z jajka na twardo z odrobina jogurtu i majonezu, jak kto woli, można takze dorzucic tuńczyka, czy ser żółty, i zmiksowac...Zuzi takze smakuje. Mała takze uwielbia jak rpzygotuje jej kanapki z serem żółtym i ogórkiem, pokroje w takie małe kostki, ze moze je sobie sama bez problemów wkladac pojedynczo do buzi, a teraz dla mam przepis....cała kostka fety i dwie czerwone papryki, miksujemy do uzyskania pasty...pychota, zajadam sie tym własnie miłej soboty trzymajcie sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 14:49 hej hej Pozdrawiamy serdecznie ze słonecznej Bydgoszczy . Ja dosłownie na momencik bo korzystajac z tego, ze mała jest u babci mam zamiar gruntownie posprzatac mieszkanko, zeby na cąły tydzień starczyło hihi.... Malilka ja to przy Tobie dopiero jestem noga w kuchni... troszke urozmaiciłaś Mackowi jedzonko ...jestem pełna podziwu. Mała coraz cześciej rwie sie do "naszego jedzenia" i własnie zastanawiam się czy przyprawione potrawy jej nie zaszkodza, Jak czytam posty Opolanki to myslę, że nie ale jak przyjdzie co do czego małą je jałowiznę . A wiec jakich przypraw uzywacie no i co z tym smażeniem???? Oj chyba musze sobie poczytac o tym jedzeniu.... mała uwielbia rzodkiewki )) Nie mam pomysłów na sniadanka (( .... dzisiaj dałam jej płatki kukutydziane z mlekiem i nie chciała ... Musze sie pochwalić ... moje dziecko nie je juz w nocy...udało mi się !!!!! Dostaje butle miedzy 5 a 6.30 i jeszcze spi )). Dla mnie to sukces )) Malilka podawałas wage i wzrost Maciusia ...a to 13,5 czego sie tyczyło??? Jeny ja chyba jestem jakaś niekumata ale 13,5 miesiąca to On przeciez nie ma. Dziekujemy za wszystkie zdjęcia ...czekamy jeszcze na Ewunie bo w końcu zdjecia do na nie dotarły. aaaa ... Matylda chodzi coraz lepiej, chociaz narazie na 4 i tak jest jej najwygodniej )) Wycieczki na nózkach są coraz częstsze i dłuższe )) Doczekałam sie w końcu. papa zabieram sie za odkurzanie Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 16:56 Mamaaga1, ja nieprzyyprawia rzeczy solą czy pieprzem, stosuje natomiast zioła, jak gotuje zupę, dale lisc laurowy, majeranek, tymianek, do smaku kawałek imbiru, a dzisiaj dałam cebule, co by zupa miala bardziej wyrazisty smak, gotowałam ją z miesem, potem wyrzuciłam, dodalam marechwke, seler, por, i ogórki kisozne, potem na koniec ryż i wyszła ogórkowa z ryżem, mala wciagaa...te zupe zrobiłam tlyko z lisciem laurowym...ale jak np robie sos pomidorowy to dodaje oregano, i cebule czosnek, potem to miksuje aby nie było tych kawałkow czuć a ostatnio robiłam fasolę po brytońsku, tylko dałam kawałek szynki bez konserwantów, a tak t dusilam w osobnym garku paprykę czerwoną i marchewke do tczasu aż były prawie miekkie, dorzuciąłam do sosu, a dla zagęszczenia skórki chleba bum do garka......potem na koniec fasole, postało trochę na ogniu...pychota. Zuzia nie miala zadnych przebojow brzuszkowch ok uciekam na spacerek a ha i gratulacje, że udało sie Matyldzie nie podac jedzenia w nocy ...tym większy sukces, bo im większe dzieciątko tym trudniej....super!!!!!!opije to, łykem herbaty zielonej....hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:07 Opolanka dzieki za informacje kulinarne bede misiała spróbować bo zauwazyłam, że Matylda tez lubi wyraziste smaki )) Podrzuć jeszcze jakies pomysły kulinarne...bede baaardzo wdzięczna bo pomalutku próbuje wyelimunowac gotowe dania i przestawic małą na "normalne jedzenie". Co do spotkań .... jesli tylko uda mi sie namówic męża lub rodziców na odwiedziny u babci (Mieszka w Niemcowni koło Hanoveru) to może uda nam się spotkac )). Tylko , że do Ciebie to niezły kawałek . Nic nie obiecuje ale fajnie by było . Moje sprzątanie dobiega końca...jeszcze tylko prasowanko ... ciekawe jak mała sprawuje się u dziadków .... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:20 Mamaaga, gratulacje z powodu zaprzestania nocnego karmienia! Zwłaszcza że Matyldzia to był trudny przypadek Super, że się udało. A Maciuś w dniu szczepienia miał 13 miesięcy i 1 tydzień, mnie się trochę poplątało, no ale przecież tylko o tydzień! Kochane, nastrój mam nie najlepszy, bo jutro kończę trzydziechę, chlip chlip... Już nie będę dwudziestoparolatką, buuuuuuuuuuuuuu (((( Dobrze, że przynajmniej synka udało mi się urodzić przed 30tką Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: my też po szczepieniu 14.05.05, 17:26 Ale szłam w dobrym kierunku ...z tymi miesiacami, nie wiem dlaczego ale ubzdurałam sobie, że Maciek jest młodszy od Matyldy... Malilka jutro tu pewnie nie zawitam, więc wszystkiego naj naj z okazji trzydziechy ))). Spełnienia marzeń, samych radosnych dni, duzo radości z Maciusia i niemęża )). Czy któras z was ma może wersje elektroniczną "Jezyka dwulatka"???? A może któraś czytała i wie czy warto to cudo kupić...musze byc przygotowana bo moja córcia to cięzki zawodnik a nie chcę scen typu wyjące, leżące w sklepie i histeryzujace dziecko ... pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 14.05.05, 18:44 a my dzis na sportowo-weekendowo-wakacyjni. bylismy na dzalewem domaniowskim (pod radomiem) na kiteach.Tatus moczyl sie w wodzie a my na brzegu sie bawilysmy w piasku, super. zupe dla oli podgrzewalam w rozzazonych weglach na grilu - niezle. bylo bardzo bardzo fajnie. malilko - no tymi swoimi potrawami bardzo mnie zaskoczylas jako "kulinarna noga" (sama sie takk nazywasz). pomysly super. mozna njeszcze podawac ryz ze smietaną i cukrem, jajko sadzone, grzanki z jajkiem. Co do smazenia na tluszczu - juz od dawna smaze oli rozne rzeczy na oliwie z oliwek. a jesli chodzi o przyprawy to uzywam dla niej wszystkich przypraw bez wyjatku. jako ciekawostke -ola zjadla ostatnio pol cytryny bez skrzywienia sie uciekam, bo lece z tesciowa na koncert (szok w trampkach, ale zaprosila, wiec pojde) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Malilka :o) 15.05.05, 12:23 Wszystkiego najlepszego życzę Ci w tym pięknym dniu, aby Twoje życie szło prostą drogą, a wszystkie wzniesienia były lekkie do pokonania. Dużo szczęścia, radości z Maciusia i niemęża, no i następnego dzidziusia:o) Buziaki od Kamci. Odpowiedz Link Zgłoś
ania300 Re: Malilka :o) 15.05.05, 12:42 Malilko, 100lat, 100lat w zdrowiu, szczęściu i pomyślności, odkrywania coraz to nowych uroków bycia mamą i spełnienia w związku Ach, trochę mnie tu nie było, posty poczytałam po łebkach, tyle naprodukowałyście, że nie mam mocy wszystkich przeczytać uważnie( U nas zaczęło się samodzielne chodzenie, Kuba do tej pory był strasznym tchórzem , bez maminej rączki nie chodził, a na hasło "ja tam nie idę", zatrzymywał sie i wracał posłusznie bliżej mnie. Niestety, to się skończyło, ja mu hasło, a on puszcza moja rękę i idzie sam Oprócz tego, szczepienie jeszce przed nami, dopiero pod koniec maja. W czwartek bylismy u znanej pani profesor, specjalistki od celiakii, żeby obejrzała młodego. Mamy go przez pół roku futrowac glutenem, a potem badanie krwi na obecność przeciwciał. Wtedy sie okaże czy odziedziczył po tatuśku tą chorobę czy nie. Winiu, a jak tam Twoje badania? Czy już coś wiadomo? Pani prof. mówiła że czasem choroba przebiega bezobjawowo, nawet nie ma we krwi antygenów, a potem po kilku latach wyłazi niespodziewanie. Zauważyłam też u młodego że mu oko dziwnie ucieka, do końca maja wybiorę sie do okulisty dziecięcego, ale bądź tu mądry i znajdź dobrego w Brzydgoszczy.... Trudno, jeśli będzie musiał nosic okulary, to będzie nosić, nie on jeden, ważne żeby wzrok miał dobry. W temacie praca i opieka nad dzieckiem cały czas myslę o wychowawczym od września, może miałabym czas żeby wieczorowo zrobić koledż nauczycielski z francuskiego. Zawsze chciałam jescze troszkę postudiować ale nigdy jakos nie było na to czasu, może na wychowawczym sie da? Pozdrawiam was ciepło z deszczowej Bydgoszczy, ściskam wszystkie kwietniowe i majowe panny i kawalerów, papa Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Malilka :o) 15.05.05, 17:13 Malilka, otwiera sie przed Toba nowa , kolejna dziesiateczka....z tej okazji życzę Ci aby bycie mamą, i partnerką niemęża, zawsze miało koloryt, pasję, aby Cię umacniało i przynosiło niewiarygodną radość, miłośc i spełnienie. Aby kazdę dziecko, któe bedziesz nosić w sobie, wymagało mniej poswiecenia i pracy, abyś mogła sie wyspać.....Zycze Ci odkrywania świata kulinarnego jeszcze mocniej i dogłębniej, ,,,,,a poza tym, życzę abys zawsze miałą dostęp do kompa, i była z nami!!! Duze buziaczki Kobitko!!!! Opolanka i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Malilka :o) 15.05.05, 22:50 Maliko, jako doswiadczone 30-stka... hehe sprzed parenastu dni zycze Ci zeby swiat jawil Ci sie zawsze w kolorowych barwach, zeby otaczali Cie wspaniali ludzie i spelnialy sie marzenia. I pamietaj 1975 to najlepszy rocznik w XX wieku! nie daj sie przekonac ze jest inaczej! Maraska '75 Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Malilka :o) 16.05.05, 08:04 ja też życzę ci malilko samych wspaniałych chwil, radości, miłości i spełnienia wszystkich marzeń. bądź szczęśliwa! i tobie bebicka też oczywiście wszystkiego naj, naj! niech każdy dzień będzie przepełniony kolorowymi wrażeniami! a spacery nad morzem niech dodają ci sił! a u mnie już necik działa hurra! tylko pobieżnie przeczytałam posty, więc zaraz lecę poczytać doładnie i wtedy cosik napiszę; między innymi o naszym mini spotkaniu z bebicką. postaram się też wysłać jakieś foto. pozostało mi życzyć wam udanego i pogodnego dnia (u nas pochmurno ) paaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 poniedziałek 16.05.05, 08:42 wczoraj w nocy miałam niezłą przygodę z olą. Tzn: położyłam ja spać i usnęła tak około 20.30. Po 2 godzinach zaczęłą płakać przez sen, ale tak przeraźliwie, że nie mogłam wytrzymać. Utulenie nie pomogło, więc postanowiłam ją obudzić, bo pomyślałam, że coś złego jej się sni. Przez 10 minyt nie mogliśmy jej dobudzić. Jak już sie udało, to ola wciąż płakała i już az się od tego płączu zanosiła. chyba ze 20 minut ją uspokajałam. Dodatkowo obejżalam zęby no i wydaje mi się, że wychodzą jej górne 2. Dostała paracetamol, posmarowałam jej dziąsła żelem i po jakiś 15 minutach padła ze zmęczenie. Spała do rana, jak wychodziłąm do pracy to nawet oka nie otworzyłą. No i mam pytanie - dobrze zrobiłam że ją obudziłam? no i mam pytanie do dziewczyn z warszawy - nie pamiętam któa pisała o tym, że gdzieś na wołoskiej (chyba) kupowała baby orajel. Nasz już się skończył i poszukuję nowego. Napiszcie mi, gdzie jest ta cudowna apteka, w ktorej można kupic ten żel? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: poniedziałek 16.05.05, 09:22 Hejka! Przyzwyczajanie Kamci do jednej drzemki wczoraj poszło gładko:o) Przetrzymalismy ją do 12:20, padła w kilka minut. Spała 3 godzinki! Wieczorkiem zasnęła przed 21-wszą. Najgorzej było rano, w godzinie jej poprzednich drzemek marudziła, popłakiwała, oczka tarła, a my zabawialiśmy, robiliśmy samoloty. Tatuś składa ręcznik na kilka części, daje jej pod paszki i za końcówki ręcznika podnosi i wywija we wszystkie strony - jaka ona jest wtedy ucieszona:o) Z dnia jestem zadowolona, ale nocka to był koszmar! Kamcia popłakiwała przez sen co 20 min. Spała z nami, bo ja bym nie dała rady chodzić do niej, padła bym. Spuchnięte dziąsła ma od stycznia i nic nie wychodzi, bidulka się męczy. Moje oczy są spuchnięte, popękane zyłki, co już zaczynałam przysypiać to Kamcia zaczynała popłakiwać i tak do 5 rano. Lecę jej zrobić drugie śniadanko. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: poniedziałek 16.05.05, 10:14 My z zaległymi życzeniami dla Malilki! Sto lat zadowolenia z życia, Maciusia i oczywiśnie niemęża! A trzydziestka to na prawdę piękny wiek! Wiem, bo sama mam już 30,5! A moja koleżanka która właśnie 05.05 skończyła 31 powiedziała, że dopiero teraz czuje się stara! My nadal chorujemy. Dzisiaj byliśmy na kontroli. Zastrzyki odstawione i dostajemy teraz Klacid w zawiesinie i niestety nadal hydrocortison ale w tabletkach! Po prostu nie chce mi się już nawet pisać jak to u nas wygląda. Na środę umówiłam się na prywatną wizytę do chwalonej w całej okolicy pani alergolog! Zobaczymy co powie?! Bo u Michała kaszel nie jest chyba oskrzelowy tylko raczej astmatyczny! Wczoraj próbowałam przestawić Michała na jedną drzemkę! Wytrzymał do 11.15 i zasnął na ... 1 godzinkę. Obudził się i szalał do 18-tej i później zasnął na całego, tak, że musiałam go obudzić ok.19.30 jak przyszła pielęgniarka na zastrzyk! Chyba jedna drzemka nie jest jeszcze dla mojego dziecka. Michał przekonał się do wędlin i teraz nie chce chleba tylko samo mięsko. W ogóle stwierdziliśmy, że chyba nie będzie już dostawał jedzenia wcześniej niż my, bo jak zje swoją porcję i widzi, że my coś jemy to i tak się domaga jedzenia, mimo tego, że głodny na pewno już nie jest.! Śmigam, bo chcę dziś wcześniej wyjść, a robota czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: poniedziałek 16.05.05, 10:43 zapomniałam napisać, że wrzuciłam parę zaległych fotek! Zapraszam do oglądania! Link w mojej sygnaturce! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: poniedziałek 16.05.05, 13:16 Dziękuję bardzo za życzenia, zwłaszcza Inii za karteczkę, cmok No nie jest łatwo zostać trzydziestolatką, ale cóż można poradzić... Kamcia i Michałek uroczy, Eklon- Michałek to chyba wyszczuplał, dobrze widzę? A my dzisiaj odebraliśmy wyniki krwi i ani Maciuś ani ja nie mamy anemii, wyniki są wręcz bardzo dobre, ufff. Może powinnam sobie zrobić test ciążowy, hihihihi... ) Nie, to wcale nie jest śmieszne.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: poniedziałek 16.05.05, 14:12 Najlepsze życzenia dla Malilki! Spełnienia marzeń i żeby zawsze wszystko szło jak najlepiej. Zdrówka i wielkiej pociechy z obu chłopaków: Maciusia i jego taty! Fajnie, że wyniki macie OK. Inia, to ja pisałam kiedyś o Baby Orajel, maż kupił go zimą w aptece na rogu Wołoskiej i Madalińskiego, ale teraz ta apteka od dłuższego czasu jest zamknięta. Jak gdzieś zobaczę ten żel, to dam znać. Zresztą nasza sąsiadka, która jest farmaceutą polecała raczej Dentinox-gel, bo Baby-Orajel jest zbyt silny dla takich maluchów jak nasze. Ja Ewuni też przez kilka nocy aplikowałam Apap, chyba jej już jakieś trzonowce próbują wyjść. Czytałyście na edziecko wątek "Zgubiłam dziecko!!!" ? Już niedługo nas to może czekać. My już przygotowaliśmy "smyczę". Nie, żartuję, mamy takie szelki Canpolu, że malucha można na nich prowadzać, ale dzięki temu też można panować, gdze idzie. Pozdrawiamy słonecznie (w Warszawie chyba wróciła ciepła wiosna, tylko radiowozów w mieście pełno przez ten szczyt Rady Europy - korki okropne!) Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: poniedziałek 16.05.05, 14:46 monika koniecznie jak gdzies znajdziesz ten zel to daj mi znac! dziekuje! my mamy tez szelki warszawianki - macie ochote na spotkanie? moze sobota na polach mokotowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: poniedziałek 16.05.05, 17:14 Co do spotkania - my chetnie, o dowolnej porze a najlepiej około południa. Zapomniałam wcześniej napisać (złapało mnie jakieś przeziębienie): Kinga, ja też bym obudziła dziecko płaczące przez sen - nawet mi się zdarzało. Eklon, jesteś pewna, że chcesz Michałka przestawiać z drzemkami? Ja to bym wolała, żeby Ewa spała dwa razy, tak by mi było wygodniej, ale cóż, sama przestawiła się na jedno spanie ponad miesiąc temu. My raczej nic jej nie narzucamy - śpi jak jest senna, mniej więcej o podobnej porze codziennie. Jak tam stosunek waszych dzieci do lusterka? Ewa jak jej coś nowego założyć to natychmiast leci do lustra zobaczyć jak wygląda. A najlepsza zabawa ostatnio to zakładanie sobie na głowę lub zawijanie się w jakieś ubrania - może być taty koszula lub jej piżamka. Potrafi się tak bawić z kilkanaście minut. Magda, dziękujemy za zdjęcia Kamci, ślicznie wygląda na tej łączce. Ja też coś roześlę za parę dni, teraz nie mam czasu przygotować zdjęć, przepraszam. Próbowałam Ewę uczyć zdmuchiwać dmuchawce. Podobało jej się jak ja to robiłam, ale sama nie załapała. Pozdrawiamy Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: poniedziałek 16.05.05, 21:10 I my spieszymy z życzeniami dla malilki wszystkiego najlepszego radości z wychowywania synka i pociechy z niemęza, a poza tym wyspanych nocek, czerpania z zycia co najlepsze, wspaniałych przyjaciół i niezapomnianych seansów filmowych. U nas odstawianie od piersi i niestety wielka porażka. ja już za miesiąc wyjeżdżam na konferencję (referat na szczęście napisany mam tylko problem z tłumaczeniem na jęz. angielski) na dwa dni a moja córcia jeszcze mnie doi wieczorami i nad ranem. Jak chce ją uspać bez cycusia do jest wyginanie płacz i histeria. Nie potrafie wytrzymać takiego stresu. Czytając wasze kulinarne propozycje dochodze do wniosku że Martynka monotonnie je. Nie mam pomysłów i czasu na takie urozmaicenia, czego bardzo żałuje. Z niecierpliwością czekam na zdjęcia ze spotkania nad morzem ale wam zazdroszczę ja tak kocham morze. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:16 Jak w tytule dostalam od kumpeli super przepis, dzieci jej się tym zajadają:o) Klopsiki lub kotlety z mielonego: -miesko mielone wielkości piłki do tenisa (ja sama mielę wołowe i drobiowe, przynajmniej wiem co Kamcia dostaje), - 1 mała cebulka, - 2 liście białej kapusty, - 1/2 torebki ryżu, - 1 jajko (nie jest konieczne), - kostka rosołowa (nie jest konieczna). Cebulkę i liście kapusty ugotować i drobno posiekać. Ugotować ryż. Wszystkie skladniki zmieszać razem z mięskiem i jajkiem. Uformować w stylu kotletów mielonych. Ugotować w wodzie z 1/2 kostki rosołowej lub upiec na patelni. Można polać sosikiem pomidorowym lub roztopionym masełkiem. Można też podać z ziemniakami, makaronem lub ryżem. Jutro Kamcia dostanie te klopsiki, zobaczymy czy będzie jeść:o) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama zapomniałam... 16.05.05, 21:19 ...o najważniejszym:o) Kamcia zaczyna sama chodzić! Przemierza już cały pokój chwiejnymi kroczkami, jak się za mocno rozbuja to klęka, ale dzielnie wstaje i zasuwa dalej:o) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:26 Eklon, daj Michałkowi spać 2x skoro tak lubi. Ja to nawet chciałam, żeby Maciuś jak najdłużej spał 2x dziennie, bo to w końcu więcej czasu dla mnie na kawkę i odpoczynek, no ale maluch miał własną wizję i od dawna śpi tylko raz dziennie. Zauważyłam, że najlepiej kłaść go codziennie tak mniej więcej koło 12.00-12.30, wtedy śpi 1,5-2h i zdąży się do 21 zmęczyć. I teraz nawet nie czekam na oznaki zmęczenia czy senności, tylko jak przychodzi południe to kładę spać i to mu najwyraźniej potrzebne, bo zasypia w 5 minut. Ale mimo tego, że Maciuś absolutnie nie potrzebuje drugiej drzemki, to jeździe w samochodzie nie potrafi się oprzeć i jak zdarzy się, że po popłudniu gdzieś jedziemy, to zawsze młody przyśnie w foteliku samochodowym. No i kiedyś to w ciągu dnia spał tak, że byle szczekanie psa czy przejeżdżający samochód na spacerze potrafił go obudzić, a teraz śpi jak zabity- jak zaśnie w samochodzie, to go wnoszę do domu, rozbieram i czasem budzę przez kwadrans, a on nic, śpi. W dzień dzwonią telefony, domofon, a Maciuś śpi. Misiek znowu ma kulinarne napady niechęci, tym razem na mleko. Od bardzo dawna pije rano i wieczorem po 230ml mleka, najpierw była kaszka na tym mleku, a potem jak się na kaszki obraził to pił mleko saute. Od 2 dni nagle mu mleko nie smakuje, wypija max 100ml. Przesypia całą noc bez zmian, no ale zaczynam się martwić, że za mało wapnia. Już mu zrobiłam i kawę zbożową i kakao dla dzieci (słodzone!) i tylko się po tym krzywił. Zresztą trzeba przyznać, że i jedno i drugie na mleku modyfikowanym smakuje okropnie, bleeee. Z gustami dziecka to naprawdę karuzela, ciągle coś się zmienia. Maciek zostaje u dziadków na noc średnio raz na 3-4 tygodnie i za każdym razem muszę mamie pisać nową "instrukcję", bo w przeciągu tego czasu zwykle wszystkie przyzwyczajenia odnośnie jedzenia i spania się zmieniają... Aaa, odnośnie lokomotywy- na chwilę o niej zamarzyłam, po czym Igosia wylała mi kubeł zimnej wody na głowę- przecież ja już nie mam miejsca w domu ((( Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia, kochanie jesteście )) Kamymama, ja też robię podobne klopsiki, tylko żadnych kostek rosołowych dziecku bym nie dawała, zresztą w ogóle nie używam kostek, veget itd, nawet jak nam gotuję. W każdym razie klopsiki są pyszne. Wczoraj upiekłam kawałek schabu, żeby mieć domową wędlinę dla małego, ale wyszedł mi suchawy Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:49 malilko żeby schab wyszedł soczysty, to piecz go pod przykryciem albo w rekawie. a tak w ogóle najlepiej to upiecz karkówke. schab z zasady wychodzi raczej suchy, no chyba ze robi go mega mistrz kuchni (czyli u nas adam lub jego babcia) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 21:57 Inia, schab piekłam zawinięty w folię, ale spróbuję jeszcze inaczej. Karkówka dla dziecka? Kurde, przecież to jest takie tłuste, że nawet ja się brzydzę tego jeść! (tu informuję, że od dziecka mam wielką fobię względem tłustych rzeczy i boczek, bekon, a nawet biały paseczek wzdłuż szynki przerażają mnie nie na żarty! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:08 malilko mozna wybrać piękną karkóweczkę z minimum tłuszczu, które później sie odkrawa Uwierz mi a tak jeśli chodzi o pieczenie schabu, to jak jest zbyt długo w piekarniku to tez wysycha. zasada jest taka 1 kg schabu = 1 h w piekarniku. a ze spraw poza kulinarnych, to olka ma mega gile do pasa, jutro nie idziemy na szczepienie. nie wiem czy to zeby? bo innych objawów typowo przeziebieniowych nie ma. a maliko jeszcze mam jedna propozycje sniadania: ugotowany makaron wrzucamy na patelnie z maselkiem i do tego wbijamy jajko. Super, sama to bardzo lubie. a i slyszalam, ze jajka przepiorcze nie podlegajom ograniczeniom ilosciowym. moze zapytaj pediatre? Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:12 a ja zjadam wszystko co jest tłuste...mniami, mniami:o) Najlepsze są chrząstki z rzeberek:o) Kamie to obojętne czy tłuste, czy nie. Powiem Wam, że już nie zwracam tak uwagi na jej jedzonko, je praktycznie każdą wędlinkę, gotuję z kostkami rosołowymi, tylko nie pieprzę i nie paprykuję na ostro. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:36 ola tez jada raczej wszystko. ale kostek rosołowych nie używam, nawet dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:46 hej , hej Ja tez nie cierpie tłustego ... brrrr Matylda nie chce jeść moich obiadków a jesli juz to nie robi tego z wielkim zapałem ...cielencinka z warzywami hippa to jest to, może to jeśc codziennie (wcale nie jest to jałowe)Przyprawim jej troszke obiadki ale staram sie nie przesadzać, wędlinkę dostaje normalna (polędwiczka, schab itp. chude kiełbaski ze sklepu), uwielbia parówki do których ja nie mam przekonania. Ciągle wychodza jej zęby, nie chce otworzyc buźki więc smaruje dziąsełka troszke na oślep . Dzisiaj była cały dzień rozdrażniona, senna, mardna i miała 37,7 temp....zwalam to na zęby...mam nadzieje, że to nie powrót bakterii. Jak czytam o drzemkach waszych dzieciaczków ... no cóż, mała potrafi spać pół godziny przez cały dzień, wersja lepsza to 2 razy po pół godziny, czasami któras drzemka wydłuza się do godzinki ...ale bardzo rzadko. Nawet jeśli zaśnie na spacerze to po pół godzince juz siedzi . Niby przyzwyczaiłam się do tego ale zastanawiam się czy to aby jest normalne... Wieczorkiem prześlę troszke zdjęć małej ... jeśli czegoś nie namieszam papa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: przepis na pyszny obiadek :o) 16.05.05, 22:51 Chyba juz śpię, przeciez juz jest wieczór, co ja piszę .... to siadam do wysyłania. Mam nadzieję, że nikogo nie pominę, jak cos prosze interweniować. do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
eklon LEJE ;-((((( 17.05.05, 07:28 I to jak?! U nas od samego rana a właściwie nocy leje jak z cebra. Na prawdę nie pamiętam kiedy tak ostatni raz padało, bo zazwyczaj przy takim mocnym deszczu jest też śilny wiatr a u nas dziś po prostu leje, wiatru prawie nie ma! Czuję się jak w klimacie tropikalnym Kamymama u nas takie mielone nazywają się "mielone a'la gołąbki". Jest to jedna z moich ulubionych potraw ale niestety strasznie pracochłonna! Z tymi drzemkami wyszło trochę dziwnie. Dlatego chciałam Michała przestawić na jedną drzemkę, bo zrozumiałam z Waszych postów, że jedna dłuższa drzemka dla naszych roczniaków jest bardziej wskazana niż kilka krótszych, ale skoro jest wsio rawno, zostawiamy tak jak jest! Malilka - Michał może trochę się wyciągnął ale waga u naszej pani doktor w czwartek nieubłaganie pokazała 13 kg! Więc znowu trochę przybrał. Mam nadzieję, że przez lato trochę schudnie bo więcej będzie warzyw i owoców. Mam pytanko właśnie odnośnie warzyw i owoców. Czy nasze dzieci mogą już jeść wszystkie krajowe owoce i warzywa? Idę pooglądać zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 07:46 Zapomniałam napisać, że przedwczoraj znalazłam winowajcę naszej choroby! Wyszła nam lewa górna czwórka a prawa jest tuż tuż! Inia Ola pewnie smara się też na zęby, oby tylko na tym się skończyło! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 09:46 u nas też lało pół nocy i nad ranem. Teraz póki ci przestało. No ale powiem Wam, że ja się cieszę na ten deszcz, bo już była taka beznadziejna pogoda i ciśnienie, że nie mogłam wytrzymać. Od jutra zamawiam znowu słońce. Mam nadzieję, że to zęby - tzn nawet jestem pewna, bo dwójki są już tuż tuż. Bo nie wiem, czy pamiętacie, że moje szczęście ma zaledwie 4 zęby. Mogłaby jej reszta już wyjść. Dziś miałyśmy być na szczepieniu, ale z takimi glutami, przecież nie można się szczepić. A i dodatkowo oli ropieją oczka. Znowu! Ale obstawiam nowy krem do buzi lub płyn do kąpieli. Muszę to sprawdzić. Lece do pracy. aaaaaaaaaaaaaaa zapomniałam, dziewczynki jak marzenie. Wszystkie te nasze kwietniaczki są słodkie co? A michałek to rzeczywiście się wyciągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:00 U nas też leje:o( Jak jest ładnie to chodzimy na huśtawkę i karmić łabędzie i kaczki do parku. Kamcia bardzo lubi wszelakiego rodzaju ptaszki. Dziś jesteśmy skazane na siedzenie w domku:o( Kamcia właśnie wcina "mielone a'la gołąbki" (podoba mi się ta nazwa), bardzo jej smakuje. Tatuś karmi:o) Dałam Kamie na noc eferalgan, bo tak mi marudziła w dzień, że nie wiedzialam co zrobić. Mam nadzieję, że to zęby, bo innego wytłumaczenia nie ma. Kamcia ma tylko 6 zęboli. Trzci dzień przetrzymywania Kamy do godzinki 12-stej, do drzemki odbywa się zadziwiająco łatwo:o) Ona nigdy nie potrzebowała dużo snu, już jako noworodek spała tylko po 14-16 godz.na dobę. Teraz jak ma jedną drzemkę usypianie jej trwa do 5 min. Zasypia błyskawicznie:o) No i nocki wyglądają ładniej. Dziś obudziła się o 7:15, ale sama bawiła się w łóżeczku prawie do 8-mej. Chyba dobrze zrobiłam decydując się na jedną drzemkę. Dzieciątka na zdjęciach super! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:15 U nas tez ponuro, mała padła a ja przy kawce siedzę.... i zastanawiam sie wychodzic na spacer czy kisic sie w domu... Nam tez dokuczja te ch... zęby , mała ma stan podgorączkowy, slini sie jak buldog ... Eklon pisałaś, że Misiowi przebiła sie czwórka...cała??? czy tylko kawałek??? Mała ma takie kawałeczki obu górnych czwórek (dolne napuchniete) a ja sie zastanawiam czy to jeszcze długo będzie trwało, a może tak staneły i czekaja??? Acha Michas nigdy nie wydawał mi sie grubiutki, fajny mały mężczyzna...a zdjęcie z taczką bardzo mi się podobało, oswietlenie wyszło jakby wystepował z prezentami na scenie )) ... jak artysta. Wiecie co zastanawiałam sie ostatnio czy nie ma jakiejs zależności miedzy "liczbą zębów" a "chodzeniem". Czy aby te dzieciaczki, które maja mniej ząbków nie zaczeły szybciej chodzic??? Wiem , wiem kombinuję ale to cął ja, znalazłam sobie wytłumaczenie...hihihi Kamymama i Ania300 pomyslcie jaka sobota wam pasuje...spotkamy sie w końcu ??? Widze, ze Kamcia tez uwielbia kwiatki i trawkę )) a jak grzywka jej odrosła. Śliczna dziewczynka, chyba bedzie wysoka...zazdroszcze , moja nie ma szans ;-(. Jak ja mam chwilke żeby pobyc na forum to cisza... pa Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama mamaaga1 17.05.05, 12:22 Mi pasuje nawet najbliższa sobota:o) Jeszcze ania300 musi sobie wygospodarować jakąś sobotę. Tak, Kama lubi trawkę...ale wyrywać po jednym źdźble i wkładać go spowrotem do ziemi:o) Grzywkę znów jej muszę obciąć, bo włazi jej do oczek. A może kucyk na czubku głowy będę jej robić? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: LEJE ;-((((( 17.05.05, 12:30 mamaaga - moja Olka też będzie kurdupelkiem po rodzicach ja 168 cm a adam 170cm. no ale co tam, najwyżej będzie obcasiki w przyszłości nosić. ja to miałam największy zgryz z butami do ślubu, bo marzyłam o pięknych butach na mega obcasie, ale przy moim kochanym kurdupelku nie było to możliwe (nie żałuję oczywiście). No ale w końcu znalazłam piękne buty w Poznaniu. Ale to jest jeszcze lepsza historia, bedac w delegacji w gdansku zobaczylam u laski na nogach pieken buty (przechodzila przez pasy przed naszym samochodem). Po 2 miesiacach znalazłam takie w warszawie - kosztowały 400zł. Zastanawialam sie nad kupnem dosc dlugo, az pewnego razu bedac w Poznaniu w delegacji trafilam na takie buty za 230zł. od razu kupiłam. No dobra ale co ja wam o butach bede pierniczyc Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 warszawianki 17.05.05, 13:16 www.rodzicpoludzku.pl/poradnia/festyn.html może się tam wybierzemy? co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: warszawianki 17.05.05, 13:23 U nas lało całą noc, a że my z niemężem uwielbiamy spać przy deszczu stukającym w dach i parapet, to spało nam się super, gorzej ze wstawaniem. Maciuś przebudził się o 6.20 ale na szczęście wtulił się we mnie i pospaliśmy do 8.00. Teraz co chwilę pada albo na moment się przejaśnia, ale ogólnie jest szaro, buro i ponuro, choć na spacer pewnie chociaż na godzinkę wyjdziemy, bo inaczej mały będzie nie do zniesienia. Wszelkie znaki mówią, że akurat Maciuś będzie wysoki, my z niemężem mamy 177 i 183cm, no i mały od paru miesięcy ma wagę w 50 centylu a wzrost w 97. Ale facet to może być wysoki jak chce, trochę trudniej jak dziewczynka wyrośnie jak żyrafa, no coś o tym wiem )) Aaa, w dniach 20-21.05 Luxmed (w Wawie, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu) organizuje darmowe konsultacje dla dzieci w wieku 0-4 lat. Będą pediatrzy, alergolodzy, ortopedzi, neurolodzy i dietetycy, trzeba się umawiać telefonicznie. Zastanawiałam się czy by nie pójść do ortopedy, ale skoro Maciuś nie pokonuje jeszcze samodzielnie większych odległości, 7 kroczków to max, to chyba jeszcze za wcześnie na wizytę, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 malilka 17.05.05, 13:44 do ortopedy trzeba iść dopiero jak dziecko dobrze chodzi, bo teraz to i tak nic Ci nie powie. Musi zobaczyć jak stawia nóżki przy chodzeniu, czy chodzi równo itd. Więc nie ma konieczności żebyś szła. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Chodzenie, ząbki i takie tam 17.05.05, 14:18 Michał ma w tej chwili 9 ząbków, a właściwie 8 i zaczątek 9-tego, bo wyszedł na razie kawałek, a chodzi już od 11-tego miesiąca. Córeczka znajomych ma w tej chwili 10 zębów i 2 kolejne w drodze, roczek skończy za tydzień, ale raczej nie będzie na niego chodzić, więc ta teoria Mamyagi, trochę grubymi nićmi szyta! Czy ta konsultacja u ortopedy jest konieczna? Jeśli tak to, jak pewnie dziecko musi chodzić? Biegać? Wchodzić na schody? Qrcze, kiedy ja znajdę na to czas... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ortopeda 17.05.05, 14:45 konsultacja jest konieczna. a kiedy dziecko chodzi pewnie - kiedy juz nie trzyma rączek w górze do łapania równowagi i chód przestaje być "kaczy". Ola chodziła już ze 2 miesiące jak poszliśmy do ortopedy. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 opolanka1 17.05.05, 14:50 my mamy baby dreams rider. jest super. ale obawiam się, że nie znajdziesz moja droga żadnej spacerówki w której nie beda zuzi nogi wisiały. spacerówki sa ogolnie krotkie. kurcze ale dzis postow napłodziłam...... Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: opolanka1 17.05.05, 15:00 owszem - mam długą spacerówkę. W maclarenie techno classic wyciąga się takie dwie prowadnice, które służą jako przedłużenie siedziska. Jak je wyciągnę, to mały siedzi pod kątem prostym z całymi nóżkami na siedzisku i jeszcze do brzegu jest kilka centymetrów. Jak rozłożę spacerówkę do leżenia to jest jeszcze więcej miejsca, bo dochodzi duży zapas nad głową. Fajny ten patent. No ale niemiłosiernie drogi ten wózek Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Igosia1 17.05.05, 15:03 no właśnie ta cena.................. ile dokładnie on kosztuje? zdradzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Igosia1 17.05.05, 15:09 osiemset ileś w tanim markecie. Ja kupowałam na firmę jako wózek przewozowy - magazynowy))) więc mam o połowę taniej wiecie, Vat, podatek dochodowy... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Igosia1 17.05.05, 15:20 około 400 zł Cię wyszło? no coś Ty? Za tyle to i ja bym kupiła. Fajny jest. Bo z tego co pamiętam to masz techno classic czy cos takiego tak? on w tanim markecie kosztuje 949. Fajowy jest! No ale ja mam plan ograniczac używanie wózka. teraz też juz chodzimy na spacerki na nóżkach. tylko moja mama bierze wózek, ale i tak zawsze on stoi przy piaskownicy nieuzywany a olka lata po calym podworku. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Igosia1 17.05.05, 15:31 a faktycznie, pomyliłam, nie osiemset a dziewięćset, no ale mnie koło 500zł wyszło. Tak to chodzi o techno classic. Fajowy jest naprawdę ... a jak mojej mamie się podoba)) To ten sławetny młot pneumatyczny przecież))) Ale na poważnie, ciągle się nim zachwycam. Jednak wczoraj do lasu wzięliśmy i tak Quinny Fashion. Nawet przez strumyk przejeżdżaliśmy Bo Mateusz ma taką mądrą matkę, że polazła kilka kilometrów w las, gdzie droga się kończy i trzeba strumyk forsować. No i wszystkim się podobało i Mateuszowi i Borysowi - tylko matka miała problem, co tu zrobić, gdy koła w strumyku zaczęły grzęznąć Tak czy siak wyprawa była przednia i przypomniałam sobie jak to fajnie się po lesie Quinny jeździ. A Maclarena mamy po to, żeby łatwo było jedną ręką prowadzić pusty wózeczek w sytuacji gdy druga ręka czuwa nad ganiającym wolno Mateuszem. To znaczy druga ręka trzyma smycz na której jest uwieszony i tu uwaga.... Mateusz - nie Borys. Borys drażni okolicznych przeciwników psów latając za Mateuszem samopas. I w ogóle wyglądamy komicznie. Pusty wózek, dziecko na smyczy i pies. A jak chcecie zafundować sobie rozpaczliwy półgodzinny ryk dziecka.... to polecam pokazać dzieciom jak to się chlapie kijkiem w strumyku. My tak chlapaliśmy ze 40 minut i jak już było wszystko mokre, to trzeba było wracać. To znaczy ja myślałam, że trzeba. Moje dziecko myślało w tym czasie co innego Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Chodzenie, ząbki i takie tam 17.05.05, 16:06 To absolutnie nie teoria ... tak się tylko zastanawiałam ... obserwując pociechy znajomych ... Nastepnym razem będe bardziej uważała co pisze Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: malilka 17.05.05, 14:38 Hej dziewczyny!!!! Moja mała zajadała sie wczoraj ryzem z cebulą, czosnkiem, oliwkami, tuńczykiem i pomidorami...taka potrawa zrobiona przez tatusia..ogulnie ona lubi jeść..Co do centymetrów to witaj w klubie ponownie Malilka, ja 176 mój maz 186....Zuzia mam nadzieje, zę będize duża..ona teraz jest duza Eklon, dla pocieszenia.....u nas takze pogoda do bani, pada, szaro, a teraz małą śpi, a deszcz nie pada i założę sie, że jak sie obudzi to będzie lało i witajcie cztery ściany pnownie..eeee Co do odwiedzin, to chyab ty mamaaga pisaąłś, ze będizesz w hanowerze, trochę to daleko, ale moze się uda, fajnie by było A ha dziewczyny, poratujcie, ja nadal mam problemy z kompem, internet wolny jak żółw, nie mam jak sprawdzić odnośnie wóżków spacerówek...chcę kupić w Polce bo jest o niebo taniej, a mój deltim Vojager sprawdził sie super, tlyko jak mała w nim śpi to nogi jej zwisają troszeczkę, ok buty...muszę ją pod sam koniec głową kłaśc, aby było ok....Prosze dajcie namiary na jakieś fajne wózki, aby mogła małą w nim spać, jeździć i aby był funkcjonalny!!!!! a spiszy mi sie, bo moze sie okazać ze bede w Opolu jakieś 5 dni, liczac od soboty.....a jak nie to dziadkowie chcą kupić, a ja nie mam pojęcia co.....wiec prosze napsizcie nazwy swoich kupionych spacerówek..z góry dziękuje uciekam do prasowania miłeog dnia a ha, Warszawianki, zazdroszczę Wam spotkania dzięujemy za zdjecia komentarz do nich później, bo maął chyba sie budzi..spadam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: malilka 17.05.05, 15:31 hej!!! My też należymy do tych wyższych ja 176cm , Mariusz 181cm a Julka na razie 80cm. Co do spotkania w sobotę to my jak najbardziej jestesmy za, jeśli pogoda dopisze, bo dziś to strasznie pada, (a ja nie mam parasola). Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama opolanka 17.05.05, 15:56 Ja też szukam wózka tylko, że typowej spacerówki, lekkiej, co po złożeniu mogę ją zawiesić na ramię - chodzi mi o podróż samolotem i różne wypady, nie będę brała wielkiego wózka jak Kama zaczyna łazić. Znalazłam w sklepie ciekawe wózeczki, może Ci się spodobają :o) oto link: www.bobasmarket.pl/pages/product.php?PHPSESSID=a99b6739f945ed18d4911252dfa014ac&product=spacerowe&page=5&item=0&menu= main Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: opolanka 17.05.05, 16:19 kamymama - 11kg wózka to chyba na ramieniu sobie nie zawiesisz jeśli chcesz taki typowo przewozowy to na stronie www.babydreams.pl masz model ktury sie nazywa byggy bodajże. to jest taki wózek "na ramię". Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: opolanka 17.05.05, 16:28 to nie dla mnie wózek, pomyślałam o opolance:o) dzięki za stronkę, zaraz zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: opolanka 17.05.05, 16:40 aaaaaaaaaa to co innego. bo mysłałam ze taki chcesz sobie na ramię wrzucać Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w witamy!! 17.05.05, 18:29 Witajcie!!!po bardzo dlugiej nieobecnosci na naszym forum!co prawda czasami udalo mi sie przeczytac kilka postow ale zeby cos skrobnac to juz ciezko bylo, niestety co u nas??!!chyba nic specjalnego, 2 czerwca jedziemy do Jacka do Irlandii, chodzimy, biegamy, skaczemy, jemy tak sobie(moj misio nie cierpi jajek zadnych kombinacji jejecznych, poradzcie cos)spimy w skali od 1 do 6 na 4, ostatnio zapomnielismy o mowieniu mama, tata itd za to nie na porzadku dziennym, no i moj synek zrobil sie straszny nerwus!!mam nadzieje ze wyrosnie malilko co z ta prochnica u Maciusia? Magda Inia co u Was i maluszkow w brzuszku? igosiu bylas juz moze u jakiegos ortopedy w szczecinie? Kamymamo jak u Was nocki? prosze o cudowny sposob na zabki ktore wychodza i wyjsc nie moga za to strasznie dokuczaja!! pozdrawiam, rany stesknilam sie za Wami i dzieki za zdjecia dzieciaki sa CUDOWNE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: witamy!! 17.05.05, 21:11 no asik nie rob wiecej takich przerw bo juz sie zaczelysmy martwic! musze cie rozczarowac - ta ciaz to byl primaaprylisowy zarcik! kurcze juz nawet o nim zapomnialam (ale powiem wam, ze juz bym znowu brzdaca chciala....) Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: witamy!! 18.05.05, 00:37 Cześć, Malika - spóźnione życzenia z okazji 30-tki. Mam nadzieję, że ta nowa dziesiątka będzie jeszcze lepasza, niż poprzednie. Asik - jak to fajnie, że wróciłaś. Już nie znikaj na tak długo. Muszę się pochwalić, że nadal moje próby niekarmienia Ingi w nocy nawet jakoś wychodzą. W nocy bywa różnie. Czasami w ogóle się nie budzi, a czasami daję jej po prostu przegotowaną wodę. Udaje jej wytrzymać całą noc, jednak czasami zaczyna marudzić koło 8-9, więc daję jej wtedy mleko i jeszcze sobie śpi godzinkę. Udało mi się również przyzwyczaić ją do zasypiania bez butelki. Tu jednak nie jest tak różowo, ponieważ usypianie w łóżeczku trwa koło godziny. Jednak jestem twarda i się nie daję. Mam tylko nadzieję, że już niedługo będzie lepiej i szybciej. Muszę się również pochwalić, że Inga coraz lepiej sobie radzi z samodzielnym chodzeniem. Udaje jej się (jeśli tylko chce, bo leń z niej niesamowity- przejść samodzielnie całe mieszkanie. Jednak nadal najchętniej chodzi za rączkę. Przez to chodze nie i upadanie, ma strasznie posiniaczone kolana. Jeśli chodzi o zęby, to właśnie wyszła nam druga górna dwójka, więc mamy 6. Inga ząbkowanie przechodzi łagodnie. Jedynym objawem jest trochę wcześniejsze budzenie się, tj. zamiast o 10 budzi się o 9. Co do spotkania warszawianek, to jestem za. Możemy się umówić koło 12 w sobotę. Pisałyście też o wzroście - Inga ma 78 cm i 10,5 kg. Zastanawiam się jak wysoka będzie, bo ja mam 162 cm, a Marcin 180. Pewnie mnie przerośnie. pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: witamy!! 18.05.05, 08:10 Jak to dobrze, że Asik się odezwała! Już myślałam, że do nas nie zajrzysz! Ja na bolesne ząbkowanie polecałam już granulki homeopatyczne firmy dagomed "bolesne ząbkowanie" u nas się sprawdzały, a obecnie mamy już zębów 9! Jeśli chodzi o wzrost to mam nadzieję, że Michał pójdzie w ślady ojca, bo ja mam mizerne 160cm a Hubert 190! Szkoda, że się tego naszego wzrostu nie da jakoś podzielić na nas dwoje! U nas dzisiaj trochę lepsza pogoda ale bez rewelacji jak na razie! Jeśli chodzi o wózek, to my mamy również babydreamsa ale sprintera. Już kiedyś o nim pisałam! Jak dla mnie ok. Aha Asik, jeśli Kamil nie lubi jajek, to sobie je po prostu odpuść i spróbuj po jakimś czasie, może mu się smaki zmienią! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: nowe fotki 18.05.05, 09:03 Ślicznie słoneczko świeci więc dziś znów cały dzionek spędzimy na powietrzu:o) Kamcia przespała całą noc! Co prawda wstaje o 7-mej, ale w nocy się nie obudziła. Mam nadzieję, że magie forumowa nie zadziała i będzie tak dalej:o) Lidszu jak ja Ci zazdroszczę, że dzieciek Ci się budzi o 8-10, dla mnie to jest coś niesamowitego. Napiszę Wam jaki sen ma koleżanki dziecko, mały przykład: Julka zasnęła im o 18-stej w samochodzie, przyjechali do domu, rozebrali śpiącą Julkę, tata ją trzymał na rękach, a mama myła prysznicem. Julka się nie obudziła i spała do rana! Marzę o takim śnie Kamy. Lidszu nie poddawaj sie z karmieniem, ja się nie poddaję z 1-dną drzemką Kamci i już mała kilka dni sypia tylko jeden raz w ciągu dnia. inia tak sobie wczoraj wyobraziłam jak targam 11-sto kilogramowy wózek na ramieniu:o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama do asik 18.05.05, 10:14 asik fajnie, że sie odezwałaś:o) U nas nocki w kratkę, raz dobrze, a raz koszmarnie, nic po środku. Jestem ciekawa jak długo będę brała udział w tym maratonie niewyspania? Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: nowe fotki 18.05.05, 10:18 eklon nie mogę wyjść z podziwu ja Twoje dziecię ładnie je widelcem:o) Kamcia jak jaskiniowiec - paluchami! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Kamymamy 18.05.05, 11:09 Michał je widelcem jeżeli akurat uda mu się coś złowić w miseczce. Jeżeli połowy są przez dłuższy okres bezowocne idą w ruch palce tak jak u Kamy Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Do Kamymamy 18.05.05, 11:35 Kamymama byłam ostatnio w sklepie i oglądałam wóżeczek Baby dreams Buggy, o którym wspominała Inia, naprawde fajny, wsadziłam Szymka do niego, super sie prowadzi, waży tylko 4,5 kg, ma pasek do przewieszenia przez ramę, naprawde fajny. Podobny do niego jest chyba Joker firmy Coneco, jak dla mnie to bliźniacza firma Baby Dreamsa www.babydreams.pl www.coneco.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 do bebickiej :-) i poszukujacych parasolki ;-) 18.05.05, 11:59 Bebicka pisałas kiedys o swoim wózeczku, że był niedostepny w Polsce itp....z tego co wiem zdobyłas to swoje wymarzone cudo )). Opowiedziałam o tym kole żance, która tez zbzikowała na punkcie maclarena )) i poprosiła mnie żebym Cie zapytała gdzie udało ci się go kupic, za ile, jak się sparwuje wózeczek, ile wazy itp.??? Jesli możesz prosze odpisz, tu lub na priv. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 PODZIEKOWANIA 19.05.05, 09:30 Dziękuje dziewuszki za wszystkie linki, opisy, podpowiedzi...jestescie kochane, napewno jak bede w Opolu, oby mi sie udał, to będe wiedzieć czego szukac.... Jeszcze raz wielkie dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 18.05.05, 11:08 witajcei znowu po przerwie, malilko wszystkiego najlepszego z okazji 30-tych urodzin, zadowolenia z Maciusia i niemęża, pomyślności, zdrówka, mnóstwo kasy i dobrej pracy w przyszłości. Mój Maciej też obchodził 30tkę w poniedziałek, 16, tylko tak się złożyło, że sie strasznie pokłóciliśmy, w sumie ja zaczęłam, teraz mam trochę moralne wyrzuty, ale on też nie jest bez winy, i wiecie co, z tego wszystkiego to mu nawet życzeń nie złożyłam, o prezencie nie wspominając, teraz zastanwaim się, jak to nadrobić... w skrócie napiszę wam tylko tyle, że Szymek zaczyna chodzić, przemierza juz cały pokój, spaceruje sobie od mebla do mebla a ile ma przy tym uciechy. Cały czas go jeszcze asekuruje, bo strasznie sie chwije, albo stoi boczkiem, próbuje iść i potyka sie o własne stópki. Ostatnio mieliśmy kilka marudnych nocek, cały czas myślalam, że to górne trójki, a tu niespodziewanie pojwiły się dwie dolne dwójki. co do jedzenia, to mały chyba poróbował już wszystkiego, wczoraj dałam mu troszkę zupy szczawiowej, ale bałam sie, że może być dla niego za kwaśna, i że potem będziemy mieć koncert w nocy. Mleko mały nadal je bez problemu, muszę mu zwiększyc dawke i troszke bardziej zagęszcz.., bo 220-240 ml połyka w mgnieniu oka. kamymama, te olopsiki z ryżem o których piszesz, to u nas mówimy na nie kotlety ala gołąbki, sa pyszne, ale małemu jeszcze nie dawałam wogóle ostatnio jakaś taka kulinarnie leniwa jestem i mam doła... Odpowiedz Link Zgłoś
veroni3 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) Prosze o "GŁOSY" 18.05.05, 12:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=24068252 Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama do wini 18.05.05, 12:30 Też mi się ten babydreams podoba, ja go tylko oglądałam na stronce od ini, a ten drugi widziałam w sklepie i nawet nim troszke pojeździłam też po sklepie. Tak się zastanawiam czy brać buggy z internetu czy ten drugi (nie pamietam nazwy teraz, ten co o nim napisałaś;o)) ze sklepu? Łatwiej będzie zareklamować w razie uszkodzeń wózek kupiony na miejscu niż wysyłać do sklepu internetowego. Skoro piszesz, że są "bliźniakami" to chyna zdecyduję się na zakup w sklepie na miejscu. No i ta cena mnie cieszy - niecałe 200 zł:o) To ma być wózek na wypady, do samolotu, więc chyba z 2 lata wytrzyma? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: do wini 18.05.05, 15:01 Dziewczynki, ja kupiłam Coneco Joker na allegro, widzę, że są coraz tańsze. Sprawuje się dobrze, tylko kółka zaczęły skrzypieć, trza nasmarować. Ale faktycznie to jest wózeczek tylko na krótkie wypady, mój mały lubi sobie podrzemywać, a wózeczek się nie rozkłada. Super leciutki)) Kochane jak wy dajecie dzieciaczkom kanapeczki?? Bo ja na razie kroję na malutkie kosteczki i wpycham mu do dzioba, jakby miał sam ciamkać całą kromę, to bym padła przy nim. No i poradźcie jak dziecko ma zacząć jeść samo. Włosy mi dęba stają, jak pomyślę ile czasu przy tym zlezie i co się będzie w kuchni działo. Parę razy próbowałam, ale jędrek jest bardziej zainteresowany samą łyżeczką niż zawartością miski. To co na miseczce bierze do łapki, rozciapka, wywali na podłogę, resztę rozetrze po blacie, a okruszki łaskawie próbuje władować go dzioba z mizernym skutkiem. Nie mam cierpliwości. Może poczekam jeszcze trochę?? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: do wini 18.05.05, 15:46 Mój maluszek przespał dziś w nocy prawie 12h (20.30-8.15), co jak dla niego jest nietypowe, bo bardzo długo sen nocny trwał 10h i dopiero od jakiegoś miesiąca śpi 11h. I tak się wyspał, że padł dopiero o 15.00, no i moją południową kawę piję dopiero teraz. Asik, mam nadzieję, że z Dublina będziesz częściej do nas pisać! A próchnicy Maciuś na szczęście nie ma, ufff. Sylwia, jeśli chodzi o kanapki to daję całą bułkę i kawałki sera czy wędliny na talerz, albo kroję kanapkę na kwadraciki i daję na talerzu, w każdym razie nie karmię go, tylko mały robi co chce. Teoretycznie potrafi jeść całą kanapkę, ale wtedy wszystko jest usmarowane dokoła, no i wolę sobie ułatwić życie. U nas jedzenie łyżeczką też idzie opornie, tzn mały dzielnie ją trzyma i próbuje nabierać, czasem trafia i coś zje, ale generalnie nie trafia i je po prostu rączkami. Mnie to nie przeszkadza, bo przynajmniej w tym czasie mogę sama coś zjeść, albo posprzątać kuchnię. Każdy posiłek trwa średnio pół godziny, więc niemało, no ale taka cena samoobsługi dziecięcej. Pomagam mu w jedzeniu tylko w czasie obiadu, bo Maciek sam z siebie mięsa by nie zjadł, więc daję mu łyżeczką kawałeczki pulpeta ukrytego w kaszy czy ryżu, ale już całą resztę je sam. Nie wiem jak dziecko nauczyć samodzielnego jedzenia, u nas to przyszło samo- młody zaczął się buntować w czasie karmienia i prawie nic nie jadł, ale jak mógł sam zjeść naleśnika, placuszki czy bułkę to był zachwycony i tak jest do dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: do wini 18.05.05, 23:08 Nie macie wrażenia, że nasze dzieciaczki rosną w oszałamiającym tempie? Mój maluch kiedyś musiał się wyciągać, żeby gdzieś sięgnąć, a teraz ma to coś na poziomie klatki piersiowej, cały czas mnie to tempo zadziwia. No i to, jakimi dzieci są obserwatorami- dzisiaj Maciuś dostał do zabawy moją kosmetyczkę i najpierw wyciągnął kredkę do brwi z grzebykiem z jednej strony, obejrzał dokładnie, po czym się nim uczesał, a potem znalazł pilniczek i wziął się za piłowanie paznokci! Kiedy on to podpatrzył... Poza tym zaczyna się już bawić "tematycznie", co mnie strasznie wzrusza. Do szczebelków łóżeczka, na zewnątrz, ma przymocowanego misia. Wczoraj poraczkował do niego po obiedzie, z dwoma kubeczkami i miarką od mleka. Najpierw nakarmił misia łyżką-miarką z jednego i drugiego kubeczka, potem dał mu się napić prosto z kubeczka, a za każdym razem jak dawał misiowi "jedzonko" to mlaskał z aprobatą, to było takie śmieszne... Dzieciaczki są takie rozczulające Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 do Kamymama 18.05.05, 23:51 czytałam chyba na forum edziecko zakupy, że jeden ze współwłaścicieli baby dreamsa odszedł od nich i założył nową firmę właśnie Coneco, wózeczki są naprawdę podobne a i adres mają prawie taki sam, dlatego stwierdziłam, że są bliźniacze czy jakoś tak pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
veroni3 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) Prosze o "GŁOSY"- link 18.05.05, 15:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16712&w=24072354 -tu jest adres strony Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka MacLaren 18.05.05, 23:44 Ja na szybciutko odpowiadam. Z kupnem wozka walczylismy ze dwa miesiace juz naprwde sie chcialam poddac. W koncu wypatrzylismy w niemieckism sklepei internetowym www.foryourbaby.de/catalog/product_info.php?products_id=315 znajomi, ktorzy mieszkaja w Nieczech nam scaigneli i przywiezli. kosztowal dokladnie 125 euro, Wazy nie wiem ponad 5 klio lekko, ale jest leciutki i na razie sprawuje sie super, ale krotko go mam wiec opinia malo mairodajne. Wiem ze inne drozsze modele so dostepne w Polsce. Dobra uciekam bo jutro wyjezdzam z samego rana, Inia i kordula gdybyscie planowaly spotkanie u nas podczas dlugiego weekendu, to ja ejszcze w piatek bym moze mogla ale nie wczensiej niz o 14. pozdrawiam dobranoc pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Piękny dzień! 19.05.05, 07:39 U nas zapowiada się dziś piękny dzień! Nareszcie! Wczoraj lało całe popołudnie! Byliśmy wczoraj u pani alergolog. Skasowała nas 70zł, ale oczywiście wszystko co powiedziała wiedziałam już wcześniej przepisała kilka wziewek kazała kupić tubę do podawania inhalacji (inhalator jest dla takiego małego dziecka nieodpowiedni) i kazała zrobić wszystkie możliwe badania! No i po wizycie u niej utwierdziłam się w przekonaniu, że jednak wybierzemy się do pani alergolog do której jeździ ze swoimi dziećmi moja siostra. Przynajmniej zaoszczędzę na kosztach wizyt, bo tamta pani alergolog przyjmuje na NFZ a jak widzę po dzieciach mojej siostry leczenie jest ok! Jeśli chodzi o wzrastanie naszych dzieci, to faktycznie Michał sięga teraz do wielu miejsc, które wcześniej były dla niego nieosiągalne. Każdą rzecz, którą uda mu się wyłowić z rzeczy zabronionych ogląda z każdej strony, zaraz próbuje rozbroić na możliwie najmniejsze części. I ostatnio zaczyna również bawić się tematycznie ale myślałam, że to wpływ mojej siostrzenicy, która Michała "szkoli" ale jak widzę po opisie Malilki to po prostu taki okres! U nas hitem są teraz samochody i ludziki z duplo i playmobil! No i oczywiście stare "zabawki" czyli komórki, i telewizor ale w innej wersji. Nie jest to już gryzienie i uderzanie ale kombinowanie, co się da przycisnąć i jaki skutek to powoduje! Ostatnio ubawiłyśmy się z moją Mamą, bo jak Michał dorwał się do telefonu to chodził po całym domu i udawał, że z kimś rozmawia! Wyglądało to na prawdę komicznie, szczególnie, że ten jego monolog był prowadzony ze zmienianą "intonacją" głosu Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Piękny dzień! 19.05.05, 08:53 cześć, a ja mimo, iż za oknem dziś pięknie, mam kiepski humor. chyba wszystko zwaliło mi się naraz na głowę: porządki, pranie, zakupy, kłótnia z mężem, poranna pobudka kamisia... eh, szkoda gadać, ryczeć mi się tylko chce. jakoś mam wrażenie, że mojemu mężowi to się wydaję, że ja mam tak super i chyba cały dzień leżę do góry brzuchem... wrrrrr... ale nie będę was tu zanudzać. chyba wyskoczę dziś na jakieś małe zakupy dla poprawienia humoru, albo zrobię sobie jakąś pyszną sałatkę do zjedzenia... co do wózków - ja mam babydreamsa walkera ijestembardzo zadowolona, choć to siedzisko rzeczywiście nie za duże, ale mały jeszcze spokojnie się mieści ale ostatnio (po spotkaniu z bebicką) zakochałam się w maclarenie ))) super wózeczek!!! a wracając do spotkania z bebicką - rzeczywiście było bardzo fajnie. beata jest naprawdę super kobitką i super mamą! co zresztą widac po jej mateuszku. mati jest takim małym terminatorem,oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, np.idzie, idzie, biegnie, przewraca się, podnosi w błyskawicznym tempie i dalej biegnie. mówię wam niesamowite. u mojego kamisia wygląda to trochę inaczej, bo jest on powolniejszy ) spotkanie w każdym razie było super, a oprócz beatki dało mi się poznać agnieszkę i jej córcię paulinkę - też kwietniową i z gdyni przy okazji pozdrawiam je serdecznie mam nadzieję, że teraz latem, to częściej będziemy się widywać. inia - jak już pisała bebicka, jej pasuje piątek po 14. mi natomiast też pasuje najbardziej piątek, mam w sobotę mam urodzinki chrześniaczki męża. jakby co daj znac jak tobie pasuje i mam wielką nadzieję, że uda nam sie spotkać. będę już kończyć, bo mały mi się uwiesił u nogi jeszcze w temacie zębów, to my chyba jesteśmy z tych przodujących, bo mamy komplet: 1,2,4 i już jedną trójkę. razem 13 zębów!!! a co do wzrostu, to ja zapisuję się do klubu wysokich: 175cm! mąż 186! a, a malilkę to sobie wyobrażałam jaką małą i drobną. zaskoczyłaś mnie, że jesteś taka wysoka. mam nadzieję, że się nie gniewasz za tę uwagę ) lecę zrobić sobie kawę, może mi się humor poprawi... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Piękny dzień! 19.05.05, 08:58 cześć dziewczyny, melduję się po powrocie. W Polsce oczywiście było cudownie (nawet pogoda mi nie przeszkadzała) ale miło jest wrócić do swojego domku gdzie wszystko jest tak jak chce. Heniasek był bardzo dzielny, podróż zniósł lepiej niż ja. W Polsce moja pociecha nauczyła się chodzić, oczywiście zaliczamy jeszcze sporo upadków ale z każdym dniem jest lepiej. Wczorajsze USG potwierdziło moje przypuszczenia będę miała dziewczynkę. Huraaaa Biorę się teraz za czytanie, odezwę się jak skończe. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:03 madzia! gratuluję! jak ci zazdroszczę! koniecznie musisz nam tu dać przepis na dziewczynkę ja w ogóle planuję jeszcze jedno dziecko i baaardzo bym chciała dziewczynkę, ale znając moje szczęście... jeszcze raz bardzo ci gratuluję! trzymaj się i koniecznie napisz coś więcej. buziaki dla chodzącego henrysia! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:32 no ja też gratuluję dziewczynki ja to bede polować na wojtka teraz hhihihi bebicka i kordula, nie wiem czy uda nam sie spotkac, bo plany nam sie troszkę komplikuja, ale dam wam jeszcze znac, co z moim wyjazdem malilko, ja tez sobie wyobrazallam raczej jako malutka i drobniutka no ale np bebicką tez sobie wyobrazalam jaka malutka blondyneczke a tu prosze, nie dosc ze nie blondynka to jeszcze do tego wysoka ja tez mam podly humor dzisiaj. jestem wkurzona na prace i albo ja zmienie albo pojde na wychowawczy. zobaczymy mimo wszystko pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:40 Ja też przyłączam się do gratulacji! Ja też chciałabym mieć drugą dziewczynkę, bo drugiego takiego małego diabła jak Michał to chyba bym nie chciała! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 09:43 Gratulacje magda....super że bedzie dziewuszka, bo tak fajnie jak sie poprzytula, moja mała to taka wlasnie przylepa.... Moj babcia zawsze mówi do mnie ciesz sie, ze masz córkę, bo dziewczynka to dziewczynka, chłopaki sa kochane ale pójdą swją drogą, natomiast córka jakos bliższa matce...moze mówi takze dlatego bo sama ma trzech synów i zawsze się cieszy, ze chociaz ma synowe!!!! Lidszu, gratulacje z odstawieniem małej karmienia nocnego, to duży wyczyn!!!! Asik witamy po przerwie Zazdrszczę Wam spotkań w kraju,...ja tez chcę Was zobaczyć Jeszcze raz wielkie dziekuję za rady i porady w sprawie wózka, jesteście skarbnicą....super!!!!wiem czego bedę szukać uciekam o maą cosik rozwala a co do wzrostu naszych dzieci, to moja mała takze jakoś mi sie w oczach powieksza...i o dziwo, stroniła od swojego kolegi a wczoraj sama podeszła d niego i go przytulila, słodki widok.... mięgo czwartku, dzisiaj idę z moimi koleżankami,...które nazywam tutejsza polonia, na imprezę, babski wieczór i sie z tego powodu ciesze bo z a oknem nie pada ale narazie jest zimno kocze kawe i ide bawić sie z mała Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: mag-da gratuluję! 19.05.05, 10:41 Hej!!! Gratuluję dziewczynki, będziesz miała już kompecik diewczynkę i chłopczyka, super..., zdrówka życzę dla Ciebie i dzidzi i Henrysia naturalnie. Oj Warszawianki!!! wygląda na to, że znów nie będzie mi dane Was poznać, bo niestety jestem mamą pracującą i piątek odpada. Mimo wszystko życzę Wam wielu przyjemnych wrażeń ze spotkania. Julce idą czwórki, oj, jak to strasznie boli, najbardziej z rana, dziś nie obyło się bez środka przeciwbólowego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 gosiak 19.05.05, 10:47 ale my w piatek sie nie spotykamy bebicka i kordula sa z 3 miasta i ja mialam sie z nimi w dlugi weekend spotkac, bo mialam byc na helu. a warszawianki to moze sie w ten weekend spotkaja? zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: gosiak 19.05.05, 11:03 dzięki za wyjaśnienie, ja ostatnio czytam tylko z doskoku (dużo pracy)i sie trochę pogubiłam, obiecuję poprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: gosiak 19.05.05, 13:27 Hej dziewczyny! Po tragicznej nocce stwierdzilam, że nie wysiedzę w domu z marudzącą Kamcią, zostawiłam ją i poszłam do kosmetyczki na maseczki i masaż twarzy:o) Takie małe SPA. Humor od razu lepszy. Jutro idę do fryzjera więc wogole będę się czuć na weekend cudnie;o) Kamcia całą noc popłakiwała, wierciła się, koszmar! No ale mamy następnego ząbka:o) Czyli jest już 7 zęboli, jak jej będą wychodzić w takim tempie to mam pewne, że do 5-tego roku życia nie pośpię:o( Madziu gratulacje córeczki:o))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama sprostowanie 19.05.05, 13:28 zostawilam Kamcie oczywiście z niemężem, a nie samą w domku:o) Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama rymowanki :o) 19.05.05, 14:17 Dostałam od emamy rymowanki, zabawianki i piosenki. Jeżeli któraś z Was by reflektowała to wyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: rymowanki :o) 19.05.05, 14:46 ja bym bardzo chciała i góry dziękuję...ale fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:06 Muszę się Wam pochwalić, że mój dzielny, mały synek zjadł dzisiaj z pół obiadu sam, łyżeczką. Ależ jestem z niego dumna Zawsze mu z łyżeczki prawie wszystko wylatywało po drodze i po chwili się zniechęcał i jadł łapkami, a dzisiaj złapał łyżkę i zaczął tak profesjonalnie jeść, jakby to robił od zawsze. Ale te dzieci się skowowo rozwijają... Mleko na szczęście znowu jest pyszne, rano i wieczorem mały pije po 230ml Humany, a w ciągu dnia jogurt, twaróg, ser żółty albo coś w tym stylu. Danonki i Bakusie zdecydowanie bojkotuję )) Od 3 dni koło 17.30 mamy godzinny koncert marudzenia, to chyba trzy czwórki pchające się na świat. Kordula, 13 zębów to naprawdę niezły wynik! Rany, jak sobie pomyślę ile to mycia, to mi się lekko słabo robi... Magda wielkie gratulacje!!! Ja jak już Ci mówiłam, będę miała drugiego syna, czuję to. I chociaż Maciuś jest niesamowitą przytulankową przylepą (co mnie zaskoczyło), to jednak wydaje mi się, że dorosłe córki mają większą więź z matką niż synowie, tak po prostu jest i trzeba się z tym pogodzić. Wysyłam Wam kilka ostatnich fotek młodego. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:27 Cześć, wreszcie dotarłam do końca,dzięki za miłą lekturę. My jeszcze dochodzimy do siebie po wyjeżdzie. Mamy problem ze spaniem. Henryś chodzi spac różnie, zaczynam usypiać go o 8, wczoraj nam się zeszło do 9.30 a dziś 8.20 już śpi. Czas zasypiania nie ma dla niego większego znaczenia bo i tak budzi mi się o 5 rano. Jak wstanie o 5.30 to jestem wniebowzięta. Biorę go do siebie do łóżka, daję mleko w butelce, okna zasłonięte i wszystko na nic. Zje i jest gotowy do zabawy. Czas porannej aktywności jest dosyć krótki bo o 8 zasypia wręcz na siedząco i śpi do 10. Następną dwugodzinną drzemkę ma koło 14. Nie wiem co mam wymyślic na to jego wstawanie. Pozostaje mi chyba czekać aż mu samo przejdze. Co do usypiania to też mam problem. Obiecałam sobie że do września nauczę Henrysia samemu zasypiać. Jest to wręcz konieczne, wieczorne usypianie trwa średnio godzinę i co ja w tym czasie zrobię z moją niunią. |Do łóżka jej nie wezmę bo usypianie Henrysia polega na rzucaniu się po całym łóżku. Wczoraj po godzinie kotłowaniny wsadziłam go do łózeczka zatkałam smoczkiem i wyszłam. Moje dziecko dostało histerii, takich wrzasków to ja w życiu nie słyszałam. Wytrzymałam 20 min, oczywiście wchodziłam chyba z 6 razy go uspokajać. W końcu wzięłam go na ręcę, objął mnie z całej siły i od razu zasnął. Aż mi łzy do oczu napłynęły że jestem taka wyrodna matka. Załamałam się już na całego gdy go zobaczyłam rano, policzek i czolo całe w siniakach. Wczoraj z tej rozpaczy prawdopodobnie walił głową w łóżeczko. Do września jeszcze 4 miesiące, nie wiem czy to dużo czy mało. Pozdrawiam gorąco i nas też leje Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: rymowanki :o) 19.05.05, 22:33 Magduś, 4 miesiące to dużo, nasze dzieciaczki zmieniają się z tygodnia na tydzień. Maciuś zaczął spać do 7.30-8.00 (wyobrażasz sobie?!) po tym, jak ewidentnie przestawił się na jedną drzemkę dziennie (plus nieocenione rolety), może i u Was tak będzie? A z tym zasypianiem niewesoło, ale spróbuj nauczyć go zasypiania w łóżeczku. U nas z zasypianiem wieczornym zawsze było super (za to w dzień bywało naprawdę źle), ale jak mały zasypiał na naszym łózku to trwało to 15-20min, a odkąd znowu go odkładam do łóżeczka (od jakichś 2 tyg) to odpływa w 3min. Dzisiaj go położyłam do łóżeczka i musiałam na sekundę wyjść do kuchni, wróciłam a on już spał. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 22:17 z każdym dniem Ola przybiera coraz to dziwniejsze pozycje do usypiania. Dziś np usnęla z podniesionymi do góry nogami, ktore musiaam jej w takiej pozycji trzymac, bo inaczej byl krzyk. Czasami zwija sie w embrionik i tak zwinieta usypia kolo mnie wcisnieta pod moja pache. slodkie to jest niesamowicie kazdy dzien przynosi cos nowego wiecie jaki jest ostatni fizyczny wyczyn mojego dziecka? wchodzi po schodach SAMA trzymajac sie tylko poreczy na klatce czywiscie jestem w poblizu i ja asekuruje, ale mimo to uwazam to za mega wyczyn ostatnio ola także bawi sie tematycznie, tez karmi misie, nas. Moja mama ma tysiac pomysów na zabawy, np. ostatnio zrobia oli hustawke dla misiaczkow na poreczy krzesla (na sznurku powiesila pudeleczko) w ktorej ola hustala swoje misie. z pudelka od butow zrobila malej wozek dla misiow, bawia sie w przesypywanie roznych makaronikow z garnuszkow, bawia sie kawalkami roznych materialow... podziwiam moja mame, za te pomysly. ola oczywiscie jest zachwycona. dzis jak wrocilam wieczorkiem z ola ze spaceru, poszlysmy sie kapac. przed kąpielą posadziam ole na nocnik i zanim jej dalam szczotke z pasta do umycia zebow, juz wyladowalo w nocniczku siku. ale to nie koniec, usiadlam obok oli na stoleczku i mowie do niej: pokaz mamusi jak ola robi kupe, a ona w tym momencie sie naprezyla, steknela i co? i strzelila kupe do nocnika. no myslalam ze padne trupem ze smiechu. oczywiscie kupie w nocniku towarzyszyly owacje na stojaco no teraz tylko zeby zaczela woać, ze chce siku ma jeszcze czas oczywiscie, no ale juz bym chciala. kupilam oli rowerek, jutro jade go odebrac mam nadzieje ze sie jej spodoba jak juz bedziemy nim na spacerku, to zrobimy kilka fotek i wam przesle to cudo hihihih chyba ze rowerek bedzie beznadziejny dobra spadam spac, bo troszke jestem zmeczona pozdrawiamy aha mag-da czy juz wiecie jak wasze slonce bedzie mialo na imie? jakies propozycje? a no i z mojego weekendowego wyjazdu nad morze niestety nici ale bede na mazurach, wiec pewnie w sobote wpadniemy nad morze, ale niestety wam ten termin wam nie odpowiada. a szkoda(( ale nic straconego. jak sie zrobi cieplo, to pewnie bedziemy czesciej jezdzic na hel. teraz to juz spadam Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 22:59 Malilka wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, u mnie 30 za rok, nie myślę o tym wcale jeszcze. Zdjęcia Maćka oczywiście super. Mój Heniasek nie bawi się jeszcze w ten sposób, on w ogóle nie uznaje pluszaków. Jeszcze ani razu nie widziałam żeby jakiegoś misia wziął do ręki. U niego ciągle na topie są piłki i samochody aczkolwiem lubi różne pudełka, chowa do nich rzeczy, przykrywa, potem odkrywa, wyjmuje itak w kółko. Inia co do imienia to jeszcze nie wiemy, chcemy żeby było międzynarodowe. Nasze dzieci i tak wiecznie będą miały problem z nazwiskiem to imiona chcemy żeby było łatwe. Przez jakiś czas miał być Kalina ale już mi sie odpodobała. może jakieś sugestie? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 19.05.05, 23:04 a może Anna? Albo Hanna? podoba mi się także Karolinka Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Michał miał być Karolinką! 20.05.05, 07:33 Tzn. jak byłam w ciąży nie chcieliśmy wiedzieć, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka i wybieraliśmy imię dla obu płci. Jakoś tak od razu ustaliliśmy, że dziewczynka będzie miała na imię Karolinka a dla chłopca nie mogliśmy dojść do porozumienia! Moja teściowa była święcie przekonana, że skoro nie możemy się zdecydować na imię dla chłopca, to pewnie wiemy, że będzie dziewczynka tylko nie chcemy im powiedzieć. Co do zasypiania, u nas nadal króluje cycuś i wydaje mi się, że jest coraz to gorzej, bo wczoraj poszłam się kąpać a w tym czasie Hubert (wrócił na jedną noc) walczył z Michałem. Chociaż z porą zasypania jest u nas podobnie jak u Henrysia! Czasami zasypia o 20-tej a wczoraj np. dopiero o 22! W ciągu dnia teraz też śpi różnie. Czasami są trzy krótkie drzemki a czasami dwie troszkę dłuższe. Inia jestem żywotnie zainteresowana rowerkiem. Też się zastanawialiśmy nad jakimś dla Michała, ale na razie nie znalazłam takiego, któryby nam odpowiadał. Dzisiaj u nas będzie piękny dzień, bo słońce ślicznie świeci, ale niestety na razie tylko 5 stopni. -- Ewa Nasz Michał Nasz Michał ma dziś Dyżurka dla lekarzy i pacjentów Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Malilki! 20.05.05, 07:43 Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię otworzyć Twoich zdjęć! Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło, pojawia mi się jakiś dziwny błąd! Możesz wysłać jeszcze raz do mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Do Malilki! 20.05.05, 09:30 Dzięki malilka za zdjęcie, ale Maciuś wydoroślał, a jak się Kamci podobał:o) Kamcia dziś przespała całą noc!!! Jestem wyspana:o) Miałam Wam napisać o filtrach w kremach przeciwsłonecznych. Wczoraj kosmetyczka mnie uświadomiła jak to jest z tymi wysokimi filtrami: Krem z filtrem 50 chroni skórę w 90%, natomiast z filtrem 100 chroni w 95% (a kosztuje raz tyle co 50). W tym lub w przyszłym roku (nie pamiętam co mówiła, taką mam pamięć) mają to zmienić, wszystkie kremy z filtrami powyżej 50-tki będą oznaczone 50+. Nie będzie już 60, 80, 100, to niewielka różnica w ochronie. Madziu powodzenia w uczeniu Henrysia spania w łóżeczku. Kamcia też zasypia na naszym łóżku skacząc po nim, czasami trwa to 10 min, a czasami 1,5 godzinki:o) Mi się podobają imiona z brzmieniem rosyjskim typu Tamara, Masza. Niemąż chce, jak będzie następna dziewczynka, Bianke. Też mi się podoba to imię. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Do Malilki! 20.05.05, 09:32 maciuś -rewelacja taki pogodny, radosny, super chłopak!!! a co naszych 13 zębów (14 idzie ) - myjemy je przeważnie dwa razy dziennie, a jedno mycie zajmuje ok. 5 minut. na szczęście kamiś póki co uwielbia myć zęby i sam po obiedzie idzie do łazienki i się domaga szorowania. oby mu ten zapał nie minął! inia - a tobie gratuluję tego, że ola tak pięknie korzysta z nocnika. u nas choćmały sukces zakończył by sie owacjami na stojąco, a nawet jakimś tańcem w moim wykonaniu ) ale jakoś u nas nocnik to wróg nr 1 i za żadne skarby świata nie wiem jak się mam do tego zabrać. słonecznego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: a propos kremów z filtrami 20.05.05, 09:38 dziewczyny, napiszcie jakich kremów używacie (firma, jaki filtr i cena). ja przymierzam się do zakupu, a jestem w tym temacie zielona. póki co używamy nivea baby - resztka z zeszłego roku. a co tych filtrów, to rozumiem kamymama, że dla naszych dzieci by taki 50 starczył? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: a propos kremów z filtrami 20.05.05, 09:49 nivea baby sun filtr 35. Wiekszy bede używała nad morzem. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 kordula 20.05.05, 09:48 u nas nocnik na początku był także wrogiem. Ale mimo wszystko sadzałam Olę, ona uciekała, a ja ją znowu na nocnik i tak co drugi dzień. później zaczęłam codziennie. No i jak Ola siedzi na nocniku to daję jej szczoteczkę i myje sobie ząbki. Zazwyczaj jest tak, że już zrobi siku zanim ja jej szczotkę dam. Dorota, po prostu wydaje mi się ,że trzeba być w tej kwestii wytrwałym. Opłaca się, wiadomo nie jest to jeszcze to o czym marzę, czyli olka nie woła na nocnik, ale już przynajmniej się z nim zaprzyjaźniła. To ważne. Dziś rano jak ją wyjęłam z łóżeczka, na hasło "ola do łazienki" odwróciłą się i poszła. ja za nią a ona nocnik w ręce, postawiła na srodku łazienki, przyszła do mie, ja jej zdjelam pieluszke i ona poszła na nocnik usiasc. oczywiście chciala odwrotnie, pozniej nogami wlazila do srodka. Wiec ja usadzilam i od razu uslyszalam dudniace siki w dno nocnika. To chyba tez juz moge do malego sukcesiku zaliczyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: kordula 20.05.05, 09:57 Kordula wystarczy 50-tka:o) Trzeba co 2 godzinki smarować:o) Inia jak ja Ci zazdroszczę, że Olcia siusia do nocnika! Jak ja wyciągam nocnik z kąta w łazience to po małej nawet cień nie zostaje tak zwiewa. Jeszcze poczekam i za tydzień lub dwa spróbuję znowu sadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: kordula 20.05.05, 11:47 hej!!! U nas kolejna ciężka nocka, a ząbka nadal nie widać. A Julka w nocy szlochając pokazuje na okno i przez łzy mówi: tu sieci, tam sieci,(tu świeci, tam świeci) jakby chciała sie usprawiedliwić, że nie tylko ona śpi, że w innych oknach też jest widno. Za to w dzień wszystko przechodzi i jest radosna, właśnie poszła z babcią pojeździć na rowerku. To jak dziewczyny, będziecie na Polach Mokotowskich jutro? jeśli tak to o której? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 warszawianki 20.05.05, 11:50 no własnie co z tym spotkaniem? umawiamy sie jutro? moze rzeczywiscie te pola mokotowskie np o 12? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Malilki 20.05.05, 11:35 Maciuś jak zwykle bombowy! I nie powiem bardzo męsko wygląda z tą różową komórą! Co ciekawe znowu nie mogłam obejrzeć zdjęć z folderu tymczasowego, musiałam zapisać na twardzielu i dopiero obejrzeć ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Inia 20.05.05, 11:40 dzięki inia, chyba rzeczywiście powinnam być bardziej konsekwentna jeśli chodzi o ten nocnik. postanowiłam wziąć sie za to od poniedziałku! lece do porządków, bo "sprzedałam" małego sąsiadce i mam akurat chwilkę aby zmyć podłogi. no nie jest to może jakieś imponujące zajęcie, ale niestey ktoś to musi zrobić. ktoś - czyli ja Odpowiedz Link Zgłoś
malilka filtry 20.05.05, 12:19 Kamymama, z filtrami wcale nie jest tak, że 50-tka chroni prawie tak samo jak 100-tka. O ile ochrona przed promieniowaniem UVA rzeczywiście powyżej SPF 60 jest bardzo podobna, to w przypadku UVA różnica jest już ogromna, a to UVA jest najgroźniejsze dla skóry- UVB pwoduje tylko rumień/zaczerwienienie/opaleniznę (w zależności od warunków i rodzaju skóry), a UVA nieodwracalne zmiany w komórkach, starzenie, nowotwory itd. Krem z SPF 50 ma wskaźnik ochrony przed UVA 10-15 (trzeba czytać na opakowaniach), a krem z SPF 100 ma już filtr UVA w granicach 30-50. Krem Nivea Baby Sun z tego co pamiętam niestety ma żadnego filtra anty UVA. Filtry chroniące przed UVA to zwykle filtry chemiczne (większość) i niektóre maluszki mogą być na nie uczulone, dlatego w pierwszych 3 miesiącach życia lepiej ich nie używać, ale naszym pociechom spokojnie można kupić porządne filtry chemiczne. Sorry za wywód, ale to mój mały konik )) Uciekam, dokończę później. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: filtry 20.05.05, 12:29 Dzięki za "wywód", człowiek się dalej uczy:o) Wiem, że jest kolosalna różnica między UVA, a UVB. Zastanawiam się dlaczego mają zlikwidować numerację powyżej filtra 50-tki i stawiać "+"? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka filtry ps. 20.05.05, 12:35 Najlepsze obecnie kremiki z wysoką ochroną to te: www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=23555&session=537baef0f23de1b8 (UVB 100, UVA 40) www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=27298&session=12349cc669ce3889 (ma UVA i UVB =50, bo jest na Tinosorbie, najlepszym obecnie filtrze na rynku) www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=26257&session=12349cc669ce3889 (UVB 100, UVA 29) Aaa, Nivea Sun ma w składzie filtr fizyczny UVA, ale tak słaby, że nawet sam producent nie podaje w jakim stopniu chroni przed UVA. Ogólnie krem dla noworodków. Kamymama, w przypadku UVB informacja 50+ jest dla większości wystarczająca, ale dla osób o wrażliwej skórze już nie! Ja np jak jeżdże w marcu na lodowce to muszę mieć setkę, bo przy 60-tce się opalam, czego nienawidzę i unikam jak ognia. Więc czasem te 5% to duża różnica... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 12:44 malilka zabiłaś mnie tym wywodem, nigdy az tak gleboko w to nie wnikalam. kurcze musze zmienic swoje podejscie i wglebic sie bardziej w ten temat. a tak anawiasem to zawsze malilka mnie zabijasz (pozytywnie) takimi wywodami, tyle rzeczy mi uswiadamiasz ze szok. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: filtry ps. 20.05.05, 12:58 Trzeci link mi się pomylił, chodziło mi o ten krem: www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?session=12349cc669ce3889&p_pid=26258 Jest super, bo kosztuje 60zł za 100ml, więc nie powala swoją ceną. Inia, jeśli chodzi o kremy i filtry to mam małego świra (w końcu można, nie?) i niestety bliscy uważają mnie za stukniętą ))) Moja mama opala się na krem nivea bez żadnego filtra, bo tak robiła całe życie, a jak jej kupiłam dobry krem to go ani razu nie użyła. Niemąż się zdumiał jak usłyszał, że dzieci do 3 r.ż nie wolno opalać, powiedział że mały to facet i żadnych filtrów używać nie będzie- no akurat! Tak w ogóle to mnie się podoba opalone ciało, ale mnie słońce wybitnie nie służy, przez to że łykam pigułki robią mi się przebarwienia na twarzy i jakbym na długi spacer nie posmarowała się filtrami, to do zimy bym się bujała z przebarwieniami. Jakbym miała kasy w bród to bym sobie chodziła na to solarium natryskowe- szybko, bezpiecznie, szkoda że tylko na 10-14 dni Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: filtry ps. 20.05.05, 12:59 Dobrze miec taką malilke, mozna się sporo dowiedzieć powiem więcej, ten wywód o filtrach był bardziej profesjonalny jak pani w aptece, którą próbowałam podpytać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:14 czuję się przywołana do porządku i obiecuję kupić jeden z tych kremów na jak długo taki 100 ml starcza? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: filtry ps. 20.05.05, 13:23 Inia, nie wiem, jak kupiłam w zeszłym roku na lato to był do grudnia, ale teraz nasze pociechy będą się kąpać w basenach, wycierać w piachu, to trzeba będzie więcej smarować. Powiedzcie, ile minęło u Was czasu od pierwszych kroczków do regularnego chodzenia? Dzisiaj rano mama spotkana w piaskownicy powiedziała, że u jej córeczki to były aż 3 miesiące, co mnie załamało, bo chciałam wyjechać w lipcu już z tuptusiem Inia, zazdroszczę tego nocnikowania, ale już sobie obiecałam, że nie będę się tym stresować i że do 3rż na pewno pożegnamy pampersiaki Dzisiaj przewijałam młodego na naszym łóżku, zwiał mi z gołą pupą, potem sobie stanął przy stoliku na środku dużego pokoju i zaczął siusiać. Przytomny tatuś skoczył, a że nie miał żadnego materiału pod ręką to zrobił z dłoni łódeczkę i mały siusiał w ten "pisuar". Na koniec dzidziuś odmaszerował, ja stałam obok i się śmiałam, a niemąż trwając nieruchomo pytał "no zrobisz z tym coś wreszcie????" ) Dobrze, że te śiuśki są na razie bezwonne, bo jak czytam o posiusianych dywanach i kanapach u dzieci odzwyczajanych od pieluch, to mi się lekko słabo robi.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:44 hahhaahah ale sie w pracy uśmialiśmy z tego "pisuaru". U nas od pierwszych kroczków do takiego bardzo bardzo pewnego chodzenia i biegania - czytaj bez upadków - minęło 1,5 do 2 miesięcy. A do takiego chwiejnego tuptania to tak około miesiąca. Nie stresuj sie malilka - do wakacji na pewno bedzie smigał. no to pewnie ten krem na cale wakacje starczy co? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: filtry ps. 20.05.05, 13:53 u nas też jakieś dwa miesiące minęło zanim Julka pewnie poruszała się po nierównym terenie placu zabaw, a po 4 miesiącach biega i wchodzi po schodach i schodzi z nich oczywiście trzymając się poręczy. Na balkon przez mały chodek przechodzi bez trzymanki. inia dziewczyny sie nie odzywają spotykamy się same czy przekładamy na inny termin? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 gosiak 20.05.05, 14:23 zdzwońmy lub smsujmy sie wieczorem, wysle ci na priv moj nr telefonu a ty przyslij mi swoj Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 malilka 20.05.05, 14:38 malilka a jaki byś poleciła kremik dla mojego Mateusza z ciemną karnacją, żeby się dobrze rozsmarowywał i żeby nie zostawiał białej maski na twarzy... Sorry, że wykorzystuję, ale to aż grzech nie skorzystać z okazji, że masz temat w jednym paluszku... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: malilka 20.05.05, 17:56 Igosia, temat ochrony przed słońcem rasy innej niż biała jest mi nieznany ))) A na serio to biały nalot robią filtry fizyczne, ja mam to mleczko Biodermy i nie ma ani białej maski ani nie jest tłusty, no jest lux. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w takie tam 20.05.05, 13:51 Malilko bedziemy mieszkac w miasteczku Galway!nad samym Atlantykiem, z tego co opowiada Jacek to ciagle tam wieje, czesto pada a jak juz swieci slonce to okropnie parzy ja takiej pogody nie lubie, ale dla Kamika bedzie oki ze wzgledu na jod! wczoraj wyszla nam lewa dolna 4, mamy juz 9 zebolii infekcje gardlana noc podalam viburcol w dzien wapno i cebion(wieksza dawke)mamy przepisany antybiotyk, ale pani doktor kazala podac tylko wtedy gdyby dostal goraczki i to powyzej 38, na szczescie temperatury nie ma, czasami marudzimy i malo jemy, ale jest oki, a taka ladna pogoda buuu, no nic szkoda ale za to wieczorem jedziemy do groty solnej, mamy pierwszy taki seans, prawdopodobnie jest tam super, dla malego nie tylko ze wzgledu na niedoczynnosc ale i dla "staruszkow"jakies swiatla, duzo mineralow itd, opisze wrazenia wieczorem. Wiecie czasami jak czytam osiagniecia dzieciakow to boje sie, ze Kamik troszke slabiej sie rozwija, wczoraj np mielismy taki test psychoruchowy, czy cos w tym stylu i nasza pani doktor pytala czy maly rysuje!, a jego wogole nie ciagnie do takich spraw, owszem kredki i dlugopisy sa fajne jak bola dziasla i do malowania buzi, w kosi kosi nie chce sie juz bawic a chetnie to robil 2 miesiace temu tak samo i z mowieniem, jak mial 8-10 miesiecy to wiecej mowil niz teraz, czasami sie bojeze ta niedoczynnosc cos tam zle robi, a szanse na to ze z tego wyjdzie calkowicie to tylko 50%, ale staram sie o tym nie myslec bo chyba bym zwariowala, bedziemy co 2 miesiace przyjezdzali do Polski na badania, mysle tez o jakijs wizycie w wawce w ktoryms instytucie na forum warszawa juz zadalam pytanie odnosnie co, gdzie i kogo wybrac, moze ktos mi doradzi! Wazymy10.800 i mamy 82 cm, wlosy znowu byly obcinane bo rosna jak szalone) aha i mam maly problem z myciem zabkow, Kamik uwielbia ale sam, gryzie szczoteczke z pasta i mnie nie bardzo pozwala dobrze umyc, chyba kupie druga szczoteczke i bedziemy myc dwiema naraz) dzieki za wszystkie zdjecia, pozdraiwamy Magda ja uwielbiam imie Aleksandra a w stanach podobalo mi sie imie Sky dla dziewczynki)) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam 20.05.05, 20:37 Hej dziewczyny!!!! Chylę czoła za nocnik i mycie zębów, bo moja Zuzia ...nocnik nie, mycie zębów katorga, poprostu robię to prawie na silę, bo mała nie chce, ale jak dam jej sama szczoteczkę, to sie cieszy, ale nie jest to mycie, tym bardziej, ze zauważyłam że ma na zęach, jakieś ciemne kropki....no i mamy problem. Wywód o diltrach, jak najbardziej profesjonalny, super dziękuje Malilka, tylko jakoś nie zauwazyłąm tutaj w aptekach kremu około 100 dla dzieci...jak są to maksymalnie 60, te chemiczne, alergenne, ale wyższych nie ma...Wiec pytanie czy mogą być to kremy dla dorosłych, czy zawsze dla dzieci...Teraz małą smaruje 25, ale nie ma takiego słońca, pozostawia maskę, ale napewno jest to chemiczny filtr. Asik, opis miejsca nowego mieszkanka, zazdroszczę....atlantyk..fiu, fu Co do zebowi Zuzia ma juz 12, ale dwie czwórki jeszcze nie do końca się przebiły, dolne są całe i pieknie wygladaja,,,takei dorodne i duże. Ok uciekam mam nadzieję, zę awarii mego kompa będzie koniec Milego weekednu i pogody Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: takie tam 20.05.05, 20:40 Malilka zdjecie, jak Twój mały meżczyzna karmi misia, powaliło mnie z nóg...jest poprostu boskie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: takie tam 21.05.05, 00:21 Mnie też to zdjęcie Maciusia bardzo sie podobało. Oglądałyśmy też zdjęcia Michałka eklon - no nie da się zdecydować, który chłopak przystojniejszy - po prostu obaj super! Kinga i Gosia - mam nadzieję, że uda wam się spotkać i miło spędziecie czas. My niestety tym razem nie dołączymy. Poczekamy na następny raz. Ewunia ma cały czas katarek i szkoda by było, żeby się dziewczynki zaraziły. Wczoraj byliśmy u pediatry - waga 11,5 (przewidywaliśmy więcej), wzrost 80cm (no, wyciągnęła nam się ostatnio panienka, wyrosła spod biurka - już się nie mieści pod blatem, uderza w niego główką). Blizny po szczepieniu przeciw gruźlicy nie znaleziono, więc trzeba będzie powtórzyć, ale od razu tego nie zrobiono - właśnie przez ten katarek. No i w moczu wyszły jakieś bakterie, na razie antybiotyku nie dostaliśmy tylko powtórzyliśmy badanie. Czy któreś dziecko miało powtarzane szczepienie przeciw gruźlicy? Czy to jest bardzo bolesne? Bo chyba coś takiego obiło mi się o uszy... Asik, dobrze że wróciłaś. Myślę, że Kamilek rozwija się całkiem prawidłowo - po prostu po swojemu. Ewa chyba też teraz mniej mówi niż kiedyś, ale ja tłumaczę to tym, że nasze dzieciaczki już rozumieją, że nie mówi się tylko po to, żeby wydawać dźwięki (przynajmniej tak czyni większość ludzkości), a jak dziecko małe to właśnie ćwiczy dźwięki, które potrafi wyartykułować - teraz nasze maluszki już wiedzą, że mówi się, żeby przekazywać informacje, a że aż tak to jeszcze nie potrafią mówić, to nie mówią prawie wcale. Mówią raczej z sensem - tata, daj, o! Magda, fajnie, że to będzie dziewczynka. Zawsze chciałam mieć starszego brata, a twoja córeczka będzie miała. Pozdrawiamy i życzymy wszystkim fajnego weekendu Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: takie tam 21.05.05, 09:28 Asik daj znać jak ci będzie szła rozmowa z Irlandczykami. Ja ostatnio rozmawiałam z Amerykanką i śmiać mi się chciało bo połowy nie rozumiałam. A to niby ten sam język. Napiszę więcej później bo Henias mi wisi u nogi. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 19:59 Hej, hej!!! Witam gorącą po przerwie. W końcu po przeprowadzce i wczoraj podłączyli nam net. Niestety nie jestem na bieżąco i zaległośći nie uda mi się nadrobic (za niecałe 2 tyg. obrona) przeczytałam tylko 4 ostatnie posty, więc nie mam pojęcia co na forum słychac Rzuciły mi sie w oczy gratulacje dla Magdy do , których dołączam i gratuluję córeczki) Dobra uciekam , chciałam się tylko zameldować Aaaa Monika Igor miał powtarzane szczepienie przeciw gruźlicy i z tego co pamiętam to chyba wogóle nie płakał a jesli nawet to nie wiećej niż po innych więć chyba nie jest boleśniejsze, dolegliwośći poszczepiennych też nie było. Dobra kończę , teraz już będę zaglądać na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 22:21 Spędziliśmy dzisiaj cudowny dzień, bo cały na działce u moich rodziców. Było raczkowanie po trawie, pchanie jeździka po całej działce, zabawy z wiadrem wody (dziecko momentalnie było totalnie mokre, wszystkie ubranka do wykręcania), podlewanie działki (hicior!), drzemka na kocu pod jabłonką, no aż chce się żyć po takim dniu poza miastem i z dala od ludzi. Mały był zachwycony wszystkim, szkoda że mieszkamy w bloku, ale cóż... Nika, super że się odnalazłaś ) Moja pociecha trzeci dzień z rzędu obudziła się parę minut po siódmej, a już było tak dobrze... No ale dzisiaj tak późno wróciliśmy, że mały poszedł spać dopiero o 21.20, więc może jutro pośpimy chwilę dłużej... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 21.05.05, 22:54 Cześć, Malilka u mnie ta zasada się nie sprawdza. Wczoraj mały zasnął o 10 a obudził się 4.30. Na szczęście dospał do 6 u nas w łóżku i to był już koniec jego spania. Postanowiłam dziś położyć go tylko raz spać w ciągu dnia. Spał od 11 do 14. Myślałam że o 20 padnie ale niestety uciekał mi z łóżka bo właśnie musiał się pobawić samochodzikami. Czasami już mi brak cierpliwości. W Londynie jest strasznie duszno, niby pada ale nic się nie zmnienia. Nie pamiętam kiedy ostatnio się tak podle czułam. A Heniasek chce żebym siedziała koło niego na podłodze i patrzyła jak się bawi. Jak tylko stanę przy kuchni zaraz lezie za mną, gryzie mnie po nogach i jojczy. A jeszcze dziś zrobiłam mu kopytka których on nawet do ust nie wziął. Ktoś mi chyba w Polsce podmienił dziecko. Dzięki dziewczyny za gratulacje, cieszę się że będzie córa ale przerażają mnie troszkę koszty. Boże jak ja nienawidze różowego koloru. Dobra już nie smęcę dalej, mam nadzieję że jutro będę w lepszej kondycji fizycznej i psychicznej. Malilka jak ja ci zazdroszczę tej działki. Całuski dla Maciejki. A i jeszcze dziewczyny którym robiłam zakupy, pieniądze wszystkie doszły takze jesteśmy kwita. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 22.05.05, 09:41 Witam! Wczoraj było tak ładnie, że przesiedziałyśmy pół dnia na polku. Po południu wpadł do nas przyjaciel niemęża, a mój krajan, siedzielliśmy i gadaliśmy, potem wieczorkiem wyskoczyliśmy na piwko:o) Do Kamci przyszła ciocia. Teraz niemąż śpi styrany piwkowaniem, hihihi. Kamcia też śpiunka, od kilku dni (malilka możemy sobie podać ręce) Kamcia wstaje ok. 6-stej, a już tak ładnie było jak spala do 7-8. Coś się jej poknociło. Dziś o 9 padła mi na rękach, nie miałam serca jak się na nią patrzyłam przetrzymywać jej do 12-stej. A za oknem ponuro:o( Dziś jesteśmy skazane na dom. Może na jakieś zakupy się wybierzemy. Dziewczyny dziś na "Nacionale Geografic" o 21:00 leci dokument "W łonie matki". Będzie pokazane dziecko jak się rozwija w ciągu ciąży oraz operacja na 26-cio tygodniowym płodzie aby uratować mu życie. Miłej i udanej niedzieli:o) Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Małe_co_nieco Reaktywacja:))) 22.05.05, 10:11 Czesć Mag-da gratulacje ja też chcę mieć dziewczynkę i chłopca. Poza tym ja też nie lubiłam różowego koloru i jak nie wiedziałam co się urodzi miałam ubranka we wszystkich kolorach poza różowym. Obecnie jest zupełnie inaczej większośc rzeczy jest w różnych odcieniach różu bo Martynka bardzo mi się w tym kolorze podoba. Więć może i u ciebie się zmieni. Opolanko my mamy baby dreams walker i jestem zadowolana waży ok. 7 kg a i małej się w nim dobrze jeździ. Co prawda to nie to sama jazda co deltimem voyagerem i jeszcze nie jestem przyzwyczajona do skrętnych przednich kół i wiuększośc czasu jeżdże na zablokowanych. Dodam ze dalam za niego 330 zl w sklepie a na stronie podaja duzo wyzsza cene. Inia rowerek też posiadamy i Martynka uwielbia w nim jeździć na spacery ale jedynie na krótkie trasy. Na dłuższą metę podejrzewam że jest jej po prostu nie wygodnie. Winia jeżeli dobrze pamiętam to ty podajesz małemu mleko z kartonika i tu mam pytanie czy je przegotowujesz?? Ja już ostatniej deski się chwytam bo każde mleko modyfikowane jest be mała się wstrząsa i minpluje, kaszek nie chce w ogóle a ja już zrezygnowałam z porannego karmienia i zostało jedynie pociumkanie na wieczor przed snem. W związku z tym że nie karmię rano to dziś była pobudzka o 5.10 nie wiem jak ja to znosę też należę do śpichów. Malilko dzięki za wykład na temat filtrów na pewno się w taki zaopatrzymy. Wiem jak jest fajnie cały dzień na łonie natury. ja byłam z Martynką u rodziców na wsi i było podobnie po prostu cudownie. Teraz też wyjeżdżamy i już się nie mogę doczekać. Na razie spędzamy również dużo czasu na dworze u nas w ogródku za domem i Martynka nieźle już poczyna sobie z chodzeniem choć upadki też się zdarzają. W sobotę mieliśmy mała imprezkę na ogódku i byli znajomi z córeczką 3 dni młodszą od naszej i dziewczynki się świetnie ze sobą bawiły dawały sobie zabawki wzajemnie karmiły chlebkiem, dawały buzi (słodki widok) i robiły moja moja. Na koniec miały wspólną kąpiel a ja potem potom w łazience. Na koniec mam jescze pytanie o paste do zębów dla dzieci bo my myliśmy do tej pory samą wodą. a właśnie prezebiła się górna dwójka i mamy 5 ząbków więc czas coś zmienić. Oglądałm pastę elmex ale w ulotce pisze że jest od 2 rż i z mimimalną dawką fluoru i mam dylemat. Innej nie znalazłam Życzę miłej niedzieli u nas cudowna pogoda i jak tylko mała wstanie uciekamy na spacerek Iza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Witam niedzielnie 22.05.05, 10:31 u nas od dwóch dni przepiękna pogoda! wczoraj byli8śmy nad wodą, było super. przerazala mnie jedna rzecz, z bezmyslni rodzice pozwalali sie maluszkom kąpac: po pierwsze woda byla zina a p drugie strasznie smierdzaca i syfiasta. byłam w szoku. magda - nie rozumiem o co chodzi z kosztami, których sie boisz. Myslisz ze dziewczynka to wiekszy wydatek niz chlopa? wedlug mnie nie. A jesli chodzi o rozowy kolor, to jest mnostwo rzeczy w innych kolorach, np w fioletowym, zielonym itd. U mnie tez bylo jak u izabeli - nie mialam nic rozowego dla oli, a teraz.... w rozowym wyglada slicznie Iza - jesli chodzi o paste do zebow, to wedlug mnie elmex jest jeszcze nie dla naszych szkrabow. kup nenedent lub dentice. Nenedent ja kupowalam w aptece, a denice na jakims bazarku. uciekam, bo musze dom ogarnac i zpanowac nad moim szatanem milej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia krótkie przemyślenia na temat pieluszek 22.05.05, 14:23 Dziewczyny, chyba dawno ten temat nie był wałkowany, jakich pieluch używacie? Jak jędruś był malutki to jechaliśmy tylko na pampersach, ew. Huggiesach w przypływie gotówki, natomiast teraz testuję różne i odkryłam pieluszki DADA z Biedronki. WIecie co, jak dla mnie to one wyglądaja i zachowują się jak Pampersy! Dziś przeżyły długą noc i mega-kupę nad ranem, super. Cena też niezła chyba 18 zł z haczykiem za 32 szt. Testowaliśmy również Scandia (12 zł za 20 szt.) też niezłe, ale koszmarnie wymiętolone, wnerwiało mnie to. Poza tym u nas znów alergicznie(.... A co mnie jeszcze martwi...mój synuś jest przeciwieństwem "przylepki". Nie da się utulić, zasypia tylko sam i w ogóle nie mówi mama. Tata wrzeszczy już od długiego czasu. Strasznie to przykre... A w ogóle to mam doła, piję winko i piekę ciasto. Mąż wyjechany, deszcz pada, jędruś zasypia. Kupiłam gazete z filmem Między Słowami S. Coppoli. Widziałyście? Strasznie mi się spodobał, zapisuję go do swoich ulubionych. jakiś taki troche przygnębiający...ale bardzo mnie poruszył i, jak dotąd nie przepadałam za Scarlett Johanson, tak w tym filmie uważam zagrała po mistrzowsku. Eh... miłej niedzieli babuszki Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia PS 22.05.05, 14:26 acha, dziewczyny, bardzo dziękuję za podsyłane zdjęcia boskich dzieciaczków i przepraszam za brak komentarzy, ale zanim ja się do tego zabiorę....śłijcie dalej, bardzo lubię oglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 pieluszki 22.05.05, 20:21 jak ola byla mala uzywalam tylko pampersow i huggisow, jak tyrosske podroslauzywalismy tesco fioletowych, nasze ostatnie odkrycie to pieluszki cien z lidla. za opakowanie 14 szxt placimy 6.99 ( do niedawna kosztowaly 5.75). Sa rewelacyjkne, identyczne jak te z tesco fioletowe, nawet naruki maja te same. To chyba najtansze pieluszki jakie znalezlismy na rynku. my dzis niedziele spedzilismy cudnie, w parku nad kanalkiem. Spanko na kocyku, piwko z soczkiem z kufelka super wylegiwala sie z nami chrzestna oli (adama siostra) ktora w grudniu bedzie miala piotrusia (tzn nie wiemy czy piotrus, ale tak obstawiamy). Fajnie bylo. Postanowilam ole oduczac od pieluszek, i w dlugi weekend jak bedzie cieplo toplanujemy nie nosic pieluch, tylko lac w gatki. zobaczymy co z tego nbedzie. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pieluszki 22.05.05, 21:44 U nas dzisiaj był upał, mały cały dzień biegał na działce boso i bez pampersa, tylko w t-shircie i w swoich pierwszych "męskich" majteczkach Kupiłam mu nawet kąpielówki, najmiejszy rozmiar, ale zleciały my z dupci Dostał wiadro wody i bawił się nim chyba z godzinę. Jak to super, że wreszcie czuć lato! A tak swoją drogą to zaczynam się martwić o nasz wyjazd nad morze. Przede wszystkim jak to będzie z dojazdem- na działkę rodziców jadę 30min i to już jest dla małego max, po 25min zaczyna marudzić i próbuje oswobodzić się z fotelika, co tu mówić o drodze nad morze... Poza tym jak ja sobie dam radę sama z dzieckiem, tak od rana do wieczora non stop, oj nie wiem jak to będzie... Pieluchy- niestety (finansowo) tylko Pampersy. Nie wiem jak to się dzieje, ale Tesco fioletowe czy Huggiesy są już po 2h tak napompowane jak Pampersy po 4h. Dada się nie sprawdziły, ale te z Lidla to muszę spróbować, a nuż okażą się dobre. Rany Inia, oduczanie od pieluszek? Chyba nie będę dalej czytać, żeby się nie załamać )) Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: pieluszki 22.05.05, 21:56 My dziś bylismy w zoo. Mała była zachwycona podobało jej się wszystko: ptaki, kucyki, zebry, daniele i oczywiście słoń jak wymachiwał trąbą. a potem tak zmęczona że padła o 19.20. Ciekawe o której jutro wstanie czy też 5.15. Jedyny minus naszego dzisiejszego wypadu to ogrom ludzi i nie tylko w zoo ale w parku w którym ono jest położone także. Mnóstwo rodzin z dziećmi również młodszymi, kobiety w ciąży, całe rodziny na rolkach, rowerach itp. Oczywiście piwko też było. Sylwia skąd jesteś u nas dziś była piękna pogoda mała krótki ekawek sukienusia i gołe nóżki było prawie 25 stopni w cieniu. Problem miałam z nakryciem głowy bo wciąż ściągała chusteczkę a słoneczko nieźle przygrzewało. My nadal używamy pampersów ale chętnie wypróbuje inne. Inia ja mam taki sam plan na długi weekend tylko muszę zaopatrzyć się w jakieś majteczki bo żadnych nie posiadamy a je będzie łatwiej mi przeprać niż body. A pogoda jest zapowiadana znakomita i planuje też wypróbować basenik. Inia dzięki za info o pascie muszę popytać u nas w aptece. Miłego wieczoru Iza Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: pieluszki 23.05.05, 00:15 Hej, My dzisiaj byliśmy na komunii, ale całe szczęście przyjęcie odbywało się w przepięknej zielonej okolicy. Inga miała krótki rękawek, sukienkę i gołe nóżki. Szczerze podziwiałam dzisiaj pod kościołem dzieci poubierane w długi rękaw, swetereki, itp. Muszę się znowu pochwalić, że Ingusia zaczyna coraz odważniej chodzić. Śmiać mi się chce, jak idzie do mnie i nie dość, że się śmieje, to jeszcze chrumka jak świnka ze szczęścia. Po prostu cudo. Zauważyłam również, że na jej chodzenie wpływa również przebywanie z już chodzącymi dziećmi. Malilka - nie martw się, na pewno do wakacji Maciuś zacznie chodzić. Moja córcia z dnia na dzień coraz lepiej sobie radzi i coraz chętniej wypyszcza się na samotne spacerki. Nawet jak upadnie, to wstaje na nogi, a nie tak jak tydzień temu zasuwała na czworakach. Oczywiście nadal najszybszą metodą jest raczkowanie, ale staram się aby jak najwięcej chodziła. Zresztą za palec, to już prawie biega. Indze wyrzyna się pierwsza czwórka i zaczęła nam trochę marudzić w nocy. Jest to dla mnie coś nowego, ponieważ do tej pory ząbkowanie było bezbolesne. Co mogłybyście poradzić na te bóle ? Jeśli chodzi o jej zasypianie bez butelki, to wydaje mi się, że idzie nam coraz lepiej. Jak młoda jest bardzo śpiąca, to usypia w ciągu 10 min.Gorzej jeśli nie jest super śpąca, to wtedy męczymy się pół godziny. Udało mi się również wyeliminować jej nocne karmienie. W nocy jeśli się zaczyna kręcić podaję jej przegotowaną wodę. Teraz przez tą czwórkę kręci się trochę częściej, ale jestem twarda. Jak tak czytam o wyczynach Oli Ini, to czuję, że moje dziecko jakieś zacofane jest. Co prawda jeszcze jej nie kupiłam nocnika, więc nie wiem jak na niego zareaguje, ale wydaje mi się że ona jeszcze nie jest na to gotowa. Ma-gda - gratuluję córeczki.Zobaczysz jaka będzie fajna i na pewno będzie przytulakiem. Jeśli chodzi o usypianie Henryczka musisz być konsekwentna. Niestety trzeba się trochę namęczyć - wiem coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: pieluszki 23.05.05, 07:43 No to mu chyba będziemy musieli spróbować innych pieluszek. Od samego początku jedziemy na pampersach, ale jak czytam jak zachwalacie inne to muszę się poważnie zastanowić! Jeszcze jedno pytanie, czy te tanie pieluszki mają też wersję "majteczkową", to znaczy nie zapinane po bokach tylko zakładane jak majteczki? bo u nas przewijanie Michała jest ostatnio istną katorgą! U nas wczoraj była prześliczna pogoda. Michał szalał u teściów za domkiem. Na szczęście w cieniu, bo jak poczytałam sobie wykład Malilki o nieodwracalnych zmianach skórnych, to od razu stanęła mi przed oczyma odkryta skóra Michała. Dziś idę popytać w aptece o kremy polecane przez Malilkę! Nie wiem, czy pisałam, że nasza pani alergolog zleciła nam chyba wszystkie możliwe badania, m.in. mocz na posiew! Nie wiem jak my go złowimy do tego pojemniczka! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: pieluszki 23.05.05, 08:47 U nas wczoraj cały czas było pochmurne niebo, ale ciepło. Oglądałam wieczorem ten dokument, o którym pisałam. Jak na końcu pokazali poród to płakałam ze wzruszenia, a niemąż siedział z otwartą buzią, podobał mu się (przy naszym nie był). Kupiłam Kamci bidon z Canpola, taki z malą gumką sterczącą z zakrętki, którą można zamknąć takim przesuwanym denkiem. Rurka służy do gryzienia, a cały bidon do rzucania:o( Nie ma mowy o piciu z niego! Tylko cumel. No cóż bęzie łazić po dentystach w przyszłości i nosić aparat na zębolach:o( Pieluszki - my używamy Bella, są OK. Chłonne, ładnie się zapinają na rzepy, nam pasują. Mam mega dół:o( Kamcia budzi się w nocy, marudzi, dziś byłam u niej 8 razy. Do tego wstaje przed 6-stą! Chodzilam do niej w nocy i płakałam z bezsilności, rano jak ją przyniosłam do nas to się poryczałam:o( Już nie wytrzymam tych nocek! Do tego dochodzi jeszcze ta moja chora tarczyca, zrę leki po 3 razy dziennie, a oczy zaczynają mi wychodzić, zaczną się zastrzyki i operacja na wytrzeszcz! No i tęskni mi się za domem, rodzicami, siostrą i całą moją kochaną rodziną. Siedzę w tej Pile w bloku, zaczyna się ładna pogoda, a tu nie ma nawet gdzie iść, park zasrany kupami psów (ostatnio kamcia wlazła w takie rzadkie). Wszystko na nie jest u mnie - to przez ten dół!!! Nawet pogoda mnie nie cieszy, bo nie mam gdzie iść:o( Sorki za moje żale, ale musiałam się komuś wygadać. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: pieluszki 23.05.05, 09:10 hej dziewczyny!!!! Piszę z opola, jestesmy tutaj od wczoraj, i tak pozostanie przsez tydzien...powód mój tato w szpitalu...ale ciesze, sie, ze moge być tutaj i teraz z rodzinką Zuzia wczoraj kąpała sie w baseniku, bo było tak gorąco, ze szok...wannna odpada w przedbiegach, zabawa poprostu była przednia. Co do pieluszek to ja pampersy Activ Fit, w Niemcowni sa one troszeczkę inne, tzw zapięcie jest mieciutkie i nie rysuje malej ani nie tnie jej nóżek jak było w przypadku zwykłych pampersów... Filtr narazie testujemy 60 tke z Vichi???Malilka prosze o sugestie w tej kwestii. ..z góry dziękuje ok uciekam do szpitala mielgo dni dziewuszki, słoneczka i dobrej zabawy w piaskownicach Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: pieluszki 23.05.05, 09:35 witam poniedziałkowo U nas lato pełną parą Choc osobiście upałów nie znoszę, to jesli chodzi o dzieciaki to rzeczywiście super - taplanie w wodzie , bieganie na boso itp. Co do taplanie to wczoraj Igi szalał ze spryskiwaczem Co do pieluch to u nas pampersy, od czasu do czasu " skuszę się " na jakis inny wynalazek , ale za każdym razem żałuję , biodronkowe Dada jak dla mnie klapa Pampersy najlepiej trzymają , poza tym nie lubię ceratowych pieluch, cąły czas mi się wydaję że młodemu w tym niewygodnie. Co do nocnika , to Igora chyba w pupe parzy nawet jak na nim posiedzi to do siusiania z niego wstaje , staje obok i siusia wszędzie tylko nie do niego. Po całej tej przeprowadzce mamy w łózku dzikeigo lokatora. Igor ładnie przesypiał noc u siebie w łóżeczku a teraz śpi z nami, u siebie nie chce zsnąć: ( muszę znó zaczać go przyzwyczaiać . Nie wiem czy juz przerabiałyście ten temat ale jak tam życie w piaskownicy, chodzi mi głównie o to jak "znosicie" inne mamuski , babcie, itd. nie wiem czy ja przesadzam ale czasami po takiej wizycie w piaskownicy, najchętniej już bym więcej takowej nie odwiedziła Ostatnio Igor jest na etapie wspiana się na wszystko, odwraca zabawki np. stolik edukacyjny, hipcia czy rower i kombinuje , przełazi, a im bardziej niebezpiecznie tym jego zdaniem lepiej, co rusz stoi na jakimś krzesle , kanapie a ostatnio upodobał sobie stoły. To tyle porannych rozmyślań. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 witam poniedziałkowo 23.05.05, 09:26 jeśli chodzi o latanie bez pieluszki, to nie licze na cud i na to, ze olka zacznie po 4 dniach nauki wolac na nocnik, no ale juz chce ta nauke zaczac. Na wakacje, to planuje caly dzien juz olke bez pieluszek trzymac. Dam wam znac, jak nam po weekendzie poszlo. A jesli chodzi o majteczki, to mam ze 20 par takich spodenek krotkich bawelnianych i w nich bedzie ola biegala. Kamymama - umów się koniecznie z dziewczynami z Bydgoszczy na spotkanie, to dołek Ci przejdzie! Albo po prostu spakuj sie i pedź do domu do rodzinki Niemąż wytrzyma bez ciebie jakis tydzien. Tam sobie odpoczniesz, rodzice zajma sie kamcia. Pomysl o tym koniecznie. Malilka jesli chodzi o podróż samochodem, to proponuje wyjechac w nocy jak maciek bedzie spal. U nas ten patent sprawdza sie zawsze. Wyjezdzamy np o 1 w nocy i olka calą drogę przesypia. Myslę ze u Was tez sie sprawdzi. LIDLOWE PIELUSZKI: ja mówie o pieluszkach w małych opakowaniach po 12/14/16 szt w zależnośći o d rozmiaru. Ważne jest to, żeby na opakowaniu w gónym lewym rogu był czerwony trójkącik z napisem NOWOŚĆ w kilku językach. Jeśli nie ma tego trójkącika, o nie kupujcie, bo to są wtedy ceratowe pieluszki. Aha i a tych tańszych nie spotkalam jeszcze pieluchomajtek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: witam poniedziałkowo 23.05.05, 09:59 i ja witam poniedzialkowo, przede wszystkim baaaardzo dziekuje za wyklad o filtrach. chyba zdecyduje sie na bioderme. co do pieluch to u nas tylko pampersy, ale chyba czas pomyslec o zmianie. moze sprobuje tych z lidla. iza my tez mielismy vojagera, a teraz mamy walkera i tez na poczatku jezdzilam z zablokowanymi kołami. ale walker jest ok! opolanka zdrowka dla taty. mam popsuta klawiature y mam na z, z na y, polskie ynaki brak! koszmarnie sie pisze wiec koncze. pozdrawiam slonecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: witam poniedziałkowo 23.05.05, 10:48 czesc, zazdrosze wam pogody u nas jak jest słonce to nawet cieplo a jak zachodzi to zimno Henrys w kurtce i w czapce z daszkiem ale ma byc ocieplenie. My ciagle na pampersach a nocnika wstyd sie przyznac jeszcze nie kupłam. Przez dwa dni zrobilam mu jedna drzemke plus jest taki ze ładnie chodzil spac o 20 ale pobudka jak zwykle o 6 rano. A dziis juz spi czyli chyba bedą dwie drzemki. Nie miałam sily go trzymac bo znowu mamy wysypkę i nie spal w nocy bo go swedziało. Podejrzewam 1 morlinki 2 pomidory 3 sok z pomaranczy ktory był w składzie deserka a ja nie doczytałam. Najbardziej zsypaną ma szyje i klatke piersiowa i cały czas sie drapie. Ide spac razem z nim Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia nocny horror.. 23.05.05, 11:06 Jędruś chory. Wczoraj rozkaszlał się okropnie, wieczorem miał stan podgorączkowy. W nocy obudził się goracy jak piec, 41 stopni gorączki, więc postanowiłam mu dać paracetamol w czopkach, mam takie dla niemowląt. Już podczas aplikowania czopka coś mi się nie spodobało, ale dalej mu ładuję. Po skończonej "robocie" doznałam olśnienia. Ja, tępa kobyła, wyrodna matka podałam mu paracetamol dla dorosłych!! I to mega!!! Zamiast czopka 50 mg podałam mu 500 mg!!! Myślałm, że zejdę, oczywiście już się nie dało wydłubać, jędrkowi było wszystko jedno, taki biedniutki, cichutki leżał.. Zadzwoniłąm na pogotowie i lekarz mnie uspokoił, że dla 13 miesięcznego dziecka jednorazowa dawka to 125 mg, więc ja mu podałam zalecaną DOBOWĄ dawkę na raz. i że nic mu nie będzie, ale przez 24 h nic mam nie podawać. No i teraz modlę się, żeby mu nie skoczyła gorączka. Ma teraz ok 37 stopni. Byliśmy raniutko u lekarza, dostaliśmy "odtrutkę" na paracetamol, niestety ze smakiem malinowym i z konserwantami, ale i tak znów mu liszaje wylazły, ehhh (mag-da podajmy sobie ręce...) Dziewczyny myślałam, że zwariuję tej nocy. To jest dopiero drugie nasze choróbsko a mi juz siwych włosów przybyło. Także teraz siedzę w domku, wzięłam dwa dni urlopu, mam nadzieję, że nie będziemy musieli brać antybiotyku, jutro się okaże. Trzymajcie kciuki,pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: nocny horror.. 23.05.05, 11:14 olka tez chora. gluty i kaszel wieczorkiem idziemy do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: nocny horror.. 23.05.05, 11:25 A my odpukać zdrowi! Ale ponieważ wiemy bardzo dobrze, co to znaczy choroba życzymy wszystkim choróbkom megaszybkiego powrotu do zdrowia! Sylwia z tym paracetamolem to faktycznie niezły numer wywynęłaś! Ja na Twoim miejscu miałabym już na pewno zawał gotowy! A klawiatura może nie popsuta tylko ustawiona na angielską, bo tak z opisu mi pasuje... Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 11:53 Iza my też używamy pieluszek z Lidla, są naprawdę świetne, w papamersach mały często budził się nad ranem przemoczony, a w lidlowych jeszcze się to nie zdarzyło. Jeżeli chodzi o mleko to daję małemu z kartonika 1,5 lub 2 % z tymże najpierw je przegotowuję, potem dodaję kaszkę mannę błyskawiczną i gotuję jeszcze kilka minut Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 12:28 szybkiego powrotu do zdrowia dla Jędrka i Oli, zdrowiejcie szybciutko i nieprzyspażajcie tylu trosk swoim zestresowanym rodzicom . Wiecie co, mój maluch rozchodził się na dobre, nawet progi nie są dla niego żadnym problemem. Opolanko skoro jesteś w kraju, to daj znać, na jaką spacerówkę się zdecydowałaś Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pieluszki 23.05.05, 12:42 Kamymama, trzymaj się dzielnie, oj jak ja znam te doły po koszmarnych nockach... Może dobra kawka i ciacho na poprawienie humorku? Maciuś spał dzisiaj do 8.00, mimo że wczoraj poszedł wcześniej spać wykończony świeżym powietrzem, bo już o 20.20. No i była jedna pobudka o 6.00 na transport do naszego łóżka, moja przytulanka kochaniutka U nas dzisiaj upał, na pierwszy spacerek poszliśmy o 9.00 i o 10.30 było już 30 stopni i jak dla mnie nie do wytrzymania. Na działce temperatury znoszę super, ale na spacerach po osiedlu to dla mnie koszmar. Mam nadzieję, że po południu zrobi się trochę lepiej, na wszelki wypadek wyjdę dopiero o 16.00. Lidka, dzielna z Ciebie mamusia, a z tym chodzeniem bardzo mnie pocieszyłaś Tak sobie myślę, że może to jest tak, że ja dziecko stawia pierwsze kroczki bardzo wcześnie (8-9 miesiąc) to potrzebuje więcej czasu na pełen rozpęd, a taki 13-miesięczniak ma jednak już lepiej rozwinięte wszystkie mięśnie, więc może idzie szybciej? Tak tylko sobie dywaguję... Też kupiłam bidon ze słomką z Canpolu i chociaż mały z niego pije bez problemu, to uważam, że jest do dupy, no bo jak dobrze wymyć słomkę w środku? To przecież niemożliwe. Młody pije wszystko albo prosto z kubka, albo przez słomki, ale zwykłe jednorazówki, które codziennie wyrzucam i problem z głowy. Opolanko, zdrowia dla taty, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Wszystkie Vichy mają filtry UVA, 60-tka ma chyba UVA 15, więc nie najgorzej. Magda, weź Ty Henrysiowi wytłumacz, że ciężarna mamusia musi więcej spać i odpoczywać i niech na razie zapomni o tak wczesnych pobudkach! Będzie sobie potem wstawał z siostrzyczką, hihihi ))) Co do imienia, to my obstawialiśmy Joannę, Paulinę i Sonię. Mnie się podobają rosyjskie imiona, Tania, Masza, ale niemąż kategorycznie stwierdził, że nie ma mowy. Zdrówka dla Jędrusia i smarkatej Oli Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: pieluszki 23.05.05, 12:40 winia, mam nadzieję, że nic nie pokręciłam.... ale jak kiedyś byłam na "wycieczce" w mleczarni w ramach przedmiotu "towaroznawstwo" to tam mówili, że mleka UHT nie można gotować. Oczywiście nie pamiętam czemu i wcale nie jestem pewna czy czegoś nie pokręciłam, ale raczej trzeba by to było sprawdzić. Może malilka coś będzie wiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pieluszki 23.05.05, 13:02 Tak tak, mleka UHT nie można gotować, zresztą to nawet nie ma sensu, bo uhatyzacja (jak sama nazwa mówi: Ultra High Temperature) przecież polega na krótkotrwałym doprowadzeniu do b.wysokiej temperatury (chyba 150 stopni) i natychmiastowym schłodzeniu, więc co ma zginąć to ginie na tym etapie. A późniejsze zagotowanie niszczy większość witamin, kwas foliowy i coś tam jeszcze. Nie myślcie, żem mlecznie wyedukowana, ostatnio się zastanawiałam czy za jakiś czas lepiej dawać małemu mleko UHT, czy pasteryzowane i przy okazji sobie trochę poszperałam w googlach. Od razu dodam, że nadal nie wiem- jak zawsze zwolennicy i przeciwnicy rozkładają się po 50% Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: pieluszki 23.05.05, 13:12 Malilka mamy takie same gusta co do imion - rosyjskie brzmienie:o) Dzięki dziewczyny za pocieszenie, czuję się troszkę lepiej niż rano:o) Za kilka dni mam imieninki i wyciągne niemęża po jakąś ładną bieliznę, od razu mi się humorek poprawi:o) Bardzo się cieszę, że jesteście, a ja razem z Wami! Do domciu jadę końcem czerwca na ponad miesiąc więc odpocznę i zregeneruję nerwy:o) Miłego dnia wszystkim, a chorótkie dzieciaczki niech szybciutko wracają do zdrówka! Dla Taty opolanki dużo zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: pieluszki 23.05.05, 15:16 rzeczywiście eklon z tą klawiaturą miałaś rację, mój kamiś mi ustawienia poprzestawiał )) u nas też dziś upał, bylismy na jednym spaceru, a tak za pół godziny lecimy na następny. tym razem na działeczki, super!!! mamy kolejnego zęba, tzn.przebiła się oczekiwana druga górna trójka. stan zębowy: 14! co do imion, to mi podoba się paulinka, pewnie dlatego, że gdyby kamiś był dziewczynką, to byłaby właśnie paulinka podobają mi się też rosyjskie brzmienia, ale w tej kwesti mój mąż jest zdecydowanie na nie. jędruszku i olu! zdrowiejcie szybciutko, bo pogoda śliczna i szkoda czasu na chorowanie, a kilka wolnych dni się zbliża... a co do mleka - w zeszłorocznym listopadowym numerze dziecka był fajny artykuł o mleku. no alepewnie nie każdy tak jak ja ma magazyn dziecka w domu )) dziś po raz pierwszy zdecydowałam się zrobić naleśniki na uht (zresztą tych na mleku modyfikowanym mały nie chciał tknąc). i co się okazało: mały wpałaszował całego naleśnika z patelni o średnicy 28 cali ) nieźle, co? teraz czekam na jakąkolwiek reakcję. kamymama - super, że już lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: pieluszki 23.05.05, 17:03 no to mnie zaskoczyłyście z tym mlekiem, to co, mam nie gotować, tylko podgrzewać? Chyba przerzucę się na mleko w woreczkach, sama nie wiem... a co do imion to od zawsze podobało mi się imię Sara Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: pieluszki 23.05.05, 22:14 Winia, mleko UHT można pić prosto z kartonika, ewentualnie lekko podgrzać, no ale jak zrobić mannę bez gotowania to nie wiem. Rany, jak dzisiaj było gorąco! Jak wyszliśmy przed 16 to aż uderzyło nas gorące i duszne powietrze. Oj trudne będzie lato biorąc pod uwagę zimnolubność Maćka.... Dzisiaj po drzemce miał całą głowę i koszulkę mokrą, już nie wiem co z tym robić. Mały nie nosi body tylko koszulkę, żeby mu nie było za gorąco, spał tylko w pampersie i koszulce, przykryty tetrą, a i tak wszystko było mokre. Na spacerki krótki rękawe, krótkie spodenki, plecy na wierzchu, a też widzę, że mu gorąco. Ale i tak fajnie, że jest lato ) Dzisiaj popopłudnie przesiedzieliśmy w piaskownicy, poznaliśmy nową koleżankę. Nika, szczerze powiedziawszy, to nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tym życiem piaskownicy, albo po prostu dotąd nie trafiłam na upierdliwo-nieznośne mamy i babcie. Ja to generalnie jestem spragniona kontaktu, w końcu już półtora roku siedzę w domu, a niemąż nie wystarcza Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: pieluszki 23.05.05, 22:27 malilka poczekaj jeszcze troszke, to z lidka cie w koncu nawiedzimy w tej łodzi ola ma czerwone gardziołko i dlatego kaszle. mamy podawac syropek ipowinno przejsc. oczywiscie nie rezygnowac ze spacerow. boszeeeeee jak ja nie znosze upałów a w pracy mam kolezanke w pokoju, ktora klimie mowi zdecydowane nie i tak sie kurna gotujemy.... rowerek jest suuuuuuuuuuuuuuper. oczywiscie fotek jeszcze nie zrobilam, bo nie bylo kiedy, ale jutro wkleje link do allegro gdzie go kupiulam. pierwszego dnia mielismy z nim male przygody, ale w sobote panowie z serwisu naprawili i jest ok. rowerek ma raczke do prowadzenia skretną (dziecko nie musi kierowac kierownica), wydaje dzwieki strazy i policji, ma podnozek dla maluszka i barierke ochronna. a na dodatek jak sie chce, to mozna z niego zrobic bujaczek. Polecam, jest na prawde bardzo fajny. jejku ale duszno - umre chyba z goraca. musze wyjac wiatrak. malilka moze kup wiatrak albo taki maly pokojowy klimatyzator dla macka? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia INIA jaki syropek podajesz?? 24.05.05, 11:25 sorry, że tak się krótko wtrącam, ale u nas ciągle wysoka gorączka (rano, jak idziemy do lekarza, zawsze gorączki niet, w domu z powrotem rośnie()Jutro po południu ostatecznie się rozstrzygnie czy będziemy brać antybiotyk, buu. Ja małemu podaję tylko ACC, syrop dostaliśmy Pini, ale nie podaję, bo wyczytałam, że Pini podaje się od 4 rż. Wkurza mnie ta nasza pediatra jak cholera. jędruś ma kaszel mokry, odrywa mu sie tam w środku, ma czerwone gardło. Dziewczyny, która przeszły trzydniówkę! Jakie objawy były?? wysypało na 3 czy 4 dzień?? Mam już dość!! z gorączką nie możemy chodzić na spacer, ja sama w domu, buuuu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 wieczorowa porą 23.05.05, 22:25 Hej dziewczyny ... U nas sliczna letnia pogoda, weekend spedziłyśmy na wsi u dziadków )). Mała miała raj na ziemi, zresztą same wiecie, cały dzień na powietrzu, piasek, trawka ... a dzisiaj az biedaczke nosiło w tym bloku i pół dnia spedzilysmy na dworze ... chcąć nie chcąc Mała doskonali technikę chodzenia, zaczeła 5 maja i z dnia na dzień jest lepiej. Malilka my jedziemy na wakacje za dwa tygodnie i mam nadzieję, że do tego czasu chodzenie zostanie opanowane powiedzmy w stopniu dobrym ....A właśnie Ty jedziesz do Jarosławca tak??? My tez wybieramy się w tamta okolicę, nigdy tam nie byłam i mam nadzieję, że jest tam fajnie )) Juz nie mogre sie doczekać Po kilku sukcesach nocnikowych u nas tez klapa , mała prezy się i staje na równe nogi, takze narazie dajemy sobie spokój z nocnikiem ... nie mam siły więc jeszcze poczekamy. Pieluszki ...długo używałismy pampersów (moim zdaniem total care były o niebo lepsze od active baby ), póxniej huggisów (super flex) ale też je "udoskonalili", skusiłam sie na belle i wychwalałam je pod niebiosa do czasu aż odkryłam, że mała płacze w nocy bo ma mokro !!! no i przesikała sie kilka razy, u nas w nocy sie nie sprawdzaja a w dzień sa ok...dziwne. Upolowałam jeszcze pampers total care i nocki są spokojne ...przynajmniej pod pieluszkowym względem. Nadal mała nie je w nocy ... no powiedzmy ... butle dostaje ok 5, czasami wczesniej, czasami póxniej, czy takie godziny sa juz dopuszczalne???? Jesli nie dam jej jeść mam murowaną pobudkę a tak spi jeszcze i wstajemy ok.7.30-9 :- ))). (dla pocieszenia ...mała nie spi prawie w ciągu dnia ...) Życzymy zdrowia wszystkim chorym dzieciaczkom. Mag-da ja tez nie cierpiałam rózowego koloru a teraz wręcz przeciwnie )). Nigdy nie mów nigdy ... Kamymama nie wiem jak Ania300 ale może uda nam sie spotkać, tylko że u mnie róznie bywa z sobotami a niedługo wyjeżdżamy nad morze (napisz na priv nie będziemy tutaj zasmiecac) Dzieki za wszystkie zdjęcia ... a i przy okazji , gdzie widziałyście Malilkę??? Na moich zdjęciach jej chyba nie ma ...albo źlwe patrzę??? pozdrawiamy Aga i Matyldzia Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:53 Inia, z Twojego opisu wnioskuje, że Zuzia takze ma taki sam rowerek, że można potem odłaczyć ta podstawkę i moze sama pedałoweć...jest to prezent trafiony w dychę, mała od razu chciała na nim i tylko na nim.... Co do pocenia Malilka, nasze dzieci sa chłodnolbne, bo jak pamiętam, to mysmy je wcale nie przegrzewały, a nawet oziębiały jak to niektórzy mówili, widząc moje dziecko prawie nago w wózeczku...Zuzia narazie jest ok w słońcu, ale jak jest gorąco, to dostaje różowych policzków, nawet w domciu...i takze sie poci pod kolankami i na głóce,w eic śpi w cieniusieńkiej piząmce i pod cieńkim kocykiem...a w wózeczku, takze krótkie spodenki i bluzeczka, albo samam bluzeczka Zdrówka dla naszych chorusków a ja kozystam z tego, ze babcie sa pod nosem i trochę mam wiecej wolnego, bo bacie andal pracują zawodowo, kożystamz pogody i siedzimy w paiskownicy i rozumiem dzieci co chcą ode mnie..hihihi. ..bo w niemcowni to jest na zasasdzie dosmysłu Duze buziaczki i spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:57 Witam Jestem dzisiaj w wspaniałym humorze a to dlatego że przełożyłam zajęcia ze studentami ze środy na jutro i jutro wyjeżdżam na wieś i bedziemy tam do niedzieli. co prawda musze jeszcze popracoiwać nad referatem sprawdzić całą stertę sprawozdań na jutro i i jutro siedzę dłużej w pracy ale potem słodkie leniuchowanie. dziadek kupił Martynce basen i jest tak stęskniony że jak nie będę miała dziecka. Od trzech dni walczymy z porannym karmieniem i na razie się udaje. Co prawda nie spie od godziny 3.15 ale się nie poddałam. Nosiłam, uspokajałam dawałam wodę i troszkę porzemałam do 6.30. Potem do pracy oczy się kleiły ale przygotowujemy konferencję i jest co robić więc się rozkręciłam. teraz jeszcze pakowanie i jurto wyjazd chyba to mnie trzyma na duchu i dodaje energii. Mam nadzieję że wszystko spakuję. Ola i Jędrek szybciutko wracajcie do zdrowia za oknem taka śliczna pogoda. Malilka już się zaopatrzyłam w bioderme Trzymam kciuki za tate opolanki. Z podawaniem mleka u nas totalna klapa. Ser biały i żółty też są be i co ja biedna mam zrobić??? Inia mamy podobny rowerek i jestem zadowolona i niania też. Po przyjeździe będe miała dużo postów do czytania więc nie piszcie zbyt wiele. Tam niestety internet nie dotarł choć mój brat bardzo się starał Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 22:59 przesłałąm zdjecia a tato czuje sie psychicznie bardzo dobrze...wiec to połowa, jak nie wiecej sukcesu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: wieczorowa porą 23.05.05, 23:11 opolanko zdjęcia zuzi super niesamowicie sie zmienila, chyba bardzo sie wyciagnela co? pozdrowienia dla taty, niech szybciutko wraca do zdrowia sluchajcie jest 23.10 a mi za oknem ptaszki cwierkaja, kurcze chyba sie im cos poknocilo! no koncert na calego. ure ze smiechu a co do zimnolubnych - moje dziecie tez dostaje wypiekow z goraca, poci sie. od malenkosci jej nie przegrzewalam. zdarzalo sie ze jak ola miala 2-3 miesiace i bylam z nia w parku a ona w samym pampersie i bluzeczce w ozku majtala nogami to mi "zyczliwe" panie zwracaly uwage, ze chyba dziecko mi zachoruje. no i jakos nie chorowala. dobra lece spac Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Poranek 24.05.05, 07:40 u nas dzisiaj chłodny, bo w nocy przeszła straszna burza. Grzmiało i błyskało się przez dobrą godzinę a ja jeszcze nie przyzwyczaiłam się do dzwięków burzy w mieście! Na wsi jednak grzmoty łatwiej się rozchodzą i nie są takie przerażające. Michał biegał wczoraj na dworze do 21! Jak wyszliśmy na dwór ok.17-tej biegał jak najęty i za żadne skarby nie dał się zaprowadzić do domu. Ostatnio nie jada kolacji bo wieczorem nie ma już czasu na jedzenie taki jest zmęczony, tylko cycuś i spać. Mam pytanko do mam dzieci, które chorowały już na ospę. Mojego siostrzeńca wysypało w zeszłą środę, jak długo od kontaktu z zarażonym dzieckiem czekałyście aż się choroba wylęgnie? Wiem, że może to być do 2 tygodni, ale chciałabym wiedzieć jak to jest w praktyce? Zdrówka dla Taty Opolanki! A ja nie wiem o jakim rowerku mówicie i dlatego bardzo gorąco proszę o zdjęcia! Malilka, w aptece pani miała tylko małe opakowanie ale mam pytać dzisiaj, bo ma popytać w hurtowni. Czy ona ma bardziej konsystencję kremu czy balsamu? Śmigam oglądać zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 eklon - rowerek 24.05.05, 08:26 cześć eklon tu masz link - my mamy czerwony www.allegro.pl/show_item.php?item=52093774 zazdroszczę Ci tej burzy, ja marze o burzy, bo jest tak duszno! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: eklon - rowerek 24.05.05, 08:28 U nas też w nocy padało, teraz słońca nie ma ale jest cieplutko, szkoda tylko że mokra piaskownica odpada. Eklon, mnie w aptece zawsze zamawiają Biodermę 100ml jak potrzebuję, na pewno jest w hurtowniach. Ma konsystencję balsamu nie kremu. Zuzia superowa, wydoroślała, ale i bez podpisu bym poznała, że to narzeczona mojego syna ))) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Dzięki za info 24.05.05, 09:41 Widać, że można na Was liczyć! Inia mam jeszcze kilka pytań co do tego rowerka, bo znajomi mają podobny ale odradzali. U nich regulacja wysokości uchwytu dla rodzica była plastikowa i mimo, że cały uchwyt metalowy, ta regulacja szybko się wyłamała i uchwyt pozostaje teraz na jednej wysokości. Czy można w jakikolwiek sposób regulować położenie siodełka? Michał jak siedzi na ich rowerku za chiny nie dosięgnie do pedałów ;-( Czy jest on wykonany solidnie, bo zdjęcie jakoś nie zachęciło mnie do zakupu! Zuzia śliczna jak zawsze. Mi osobiście podoba się zdjęcie z matą, siedzi na nim jak gwiazda filmowa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Eklon-ospa 24.05.05, 10:04 Ja narazie tylko szybciochem...Eklon u nas od mojej choroby do momentu kiedy wysypało małą mineło ok 10 dni, niecałe chyba, ospa zaraża najbardziej 2-3 dni przed wysypaniem i w momencie wysypu, kiedy pryszcze zasychaja ospa jest juz niegroźna.... Trzymamy kciuki żeby Misiu nie zachorował ... nikomu nie życzę ... Gdybys miała jakies pytania słuze radą )) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Eklon-ospa 24.05.05, 10:29 na razie czekamy z nadzieją, że jednak jakoś nas ominie! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 wtorek 24.05.05, 10:29 Hej dziewczyny!!! Ciesze sie, ze zdjęcia dotarły, wprawdzie nie są one z maja, czyli minimalnie przestarzałe, ale patrzę na małą, to sie mocno nie zmieniła rpzez te pare tygodni...Ciesze sie, ż e przyszła forumowa teściowka, poznała swoja synową od razu...i tu pytanie, czy ten krem 100 o którym pisałaś i który chce kupić Eklon, nadaje sie dla dzieci naszych????? a ten rowerek z alegro mamy wlasnie taki sam i jest super!!!! u nas w nocy spadł deszcz i jest mokro tato bez zmian, psychicznie super, ale zdrowie do bani, aby nie powiedziec tragicznie...ale dziekuje za slowa pocieszenia, jesteście Kochane Buziaczki i miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: wtorek 24.05.05, 11:06 malilka jak to jest z tymi kremami, bo posiedziałam trochę na forum kosmetyki i tam ekspert odradza jakiekolwiek kremy niededykowane dla dzieci. A z tych dedykowanych dla dzieci to jeśli jest napisane, że można używać dopiero powyżej trzeciego roku to używać należy dopiero wtedy nie wcześniej. No i trochę nie wiem co robić. Już miałam jeden z polecanych kremów w ręce i go odłożyłam, bo nic o przeznaczeniu dla dzieci nie znalazłam... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: wtorek 24.05.05, 11:41 Co do kremów- filtry fizyczne są bezpieczne nawet dla noworodka, ale niestety stosowane same są nie za skuteczne- nie pochłaniają całego promieniowania, bardzo szybko się rozpadają, trzeba nałożyć bardzo grubą warstwę, żeby działała godzinę, są nieodporne na pot- ogólnie nie za bardzo dla małego dziecka zasuwającego w słońcu i (zapewne) nienawidzącego smarowania. Ale fakt, że są bezpieczne i właściwie nigdy nie powodują uczuleń. Porządny krem z filtrem ma filtry fizyczne i chemiczne- fizyczne odbijają słońce z powierzchni skóry, a to co jednak wniknie do środka jest rozkładane przez filtry chemiczne (w dużym skrócie). Teoretycznie filtry chemiczne nie są polecane poniżej 6 miesiąca życia (nie wiem skąd ten 3 r.ż.) ze względu na ryzyko uczuleń, ale to trzeba po prostu sprawdzić- ja Maćka smarowałam Biodermą już w czerwcu zeszłego roku, bo całe dnie spędzaliśmy na kocu pod drzewem (on prawie nago) i dobra ochrona była konieczna. Nie ma specjalnych "dzieciowych" filtrów, więc nie trzeba szukać kremów specjalnie dla dzieci. Mówię tu o kremach Biodermy, SVR, Avene, La Roche Posay, Vichy itd, bo np marki marketowe (Loreal, Garnier) potrafią wrzucić do kremu do opalania alkohol i olejki zapachowe i wtedy krem się oczywiście nie nadaje dla dzieci. Ja zawsze czytam cały skład chemiczny i te kremy, które Wam polecałam, na pewno nie mają żadnej "bomby". Nie da się wykluczyć przed zakupem, że dziecka nie uczuli jakiś filtr chemiczny, ale to naprawdę rzadko się zdarza, zwłaszcza że Mateusz ma chyba alergię pokarmową a nie kontaktową, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: wtorek 24.05.05, 12:02 uff no to trochę mnie uspokoiłaś, bo naprawdę nie miałam ochoty a przede wszystkim czasu na studiowanie tematu kremów A z alergią Mateusza.... ja już sama nie wiem. Całkiem możliwe, że wszelkie podejrzenia co miałam do pokarmów mogły być błędne, bo od czasu, gdy stosuję do prania tylko płatki mydlane Mateusz jest właściwie "czysty". Chociaż dietkę nadal ma. Ach tematu alergii nie chce mi się nadal studiować... Za to robię się specjalistką od budowania aktualnie Porwaliśmy się na budowę domu. W końcu! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: wtorek 24.05.05, 12:11 Dostaliśmy zdjęcia Mateusza Bebicki, po prostu rewelka! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:13 Czesc Dziewczyny pare dni sie nie odzywalam, chyba musialam troche dojsc do siebie. Strasznie sie mi pokielbasilo ostatnio. Ale moze nadrobie troche zaleglosci Kordula bardzo dziekuje za supe rmile slowa, az mi sie cieplo zrobilo. Ja nie musze tez dodawac, ze bardzo sie ciesze ze nasze forumowe spotkanie w koncu nam wyszlo, bo super bylo Cie poznac. No i Kamilka oczywiscie, sweitny maluch, i taki grzeczny nie to co moj rozbojnik. Niech nam takie znajomosci kwitna z pozytkiem i dla nas i przede wszystkim dla naszych dzieciakow Kurcze powinnam byc teraz daleko, daleko poza domem a tkwie tutaj, jeszcze dzisiaj po wczorajszej mega burzy buro i sie bardzo ochlodzilo Ale wiecie co cos takiego jak mialam w dzien wyjazdu to mi sie jeszcze nigdy nie wydarzylo. Po portu jakies przeczucie czy co, nie wiem ja po prostu nie moglam jechac, cala sie trzeslam, w koncu nawet poryczalam. no nie moglam fizycznie nie bytlam anwet w stanie. Cos niewytlumaczalnego dla mnie, chyba nigdy tego nie zrozumiem. W kazdym razie wyjazd zostal przelozony... Do tego Mlody mi sie rozchorowal, akurat tego dnia. Katar, kaszel... mam nadzieje ze powoli z tego wychodzimy. Przy okazji sie dowiedzialam, ze ta szczepionka potrojna odra swinak rozyczka to jest o tyle nieciekawa, ze odczyn poszczepienny to moze wystapic nawet tydzien po niej, dziecko przez caly ten czas jest oslabione odpornosciowo (pewnie dlatego Mlody cos zlapal) i jeszcze moze miec nawet goraczke do 40 stopni! Wiedzialyscie o tym? mi nikt w przychodni nie pwoeidzial, dopiero inny lekarz, echchchch Wyslalam Wam pare nowych zdjec, ciekawa jestem jak Wam sie spodoba moje dziecko ogolone (bo trudno to nazwac inaczej ) przez tate. Mi w sumie srednio Zuzia faktycznie sie wyciagnela i tak "dorosla" Fajna babka... no ale coz juz zajeta.. Opolanko zyczenia zdrowia dla taty. Trzymaj sie cieplutko!!! Eklon co do ospy, kwarantanna trwa 21 dni!! a co do zarazania, podobno mowi sie ze doba przed wysypaniem, ale to chyba troche na wyrost, bo Mlody mial kontakt z takim dzieckiem i sie nie zarazil, wiec nie jestem pewna. W kazdym razie na pewno w okolicach wysypania. Ale zyczymy zebyscie nie zalapali. Chociaz z drugiej strony kiedys trzeba a podobno im szybciej tym lepiej... chcoiaz to tez nie zawsze sie sprawdza, ech juz sama nie wiem. Inia szkoda ze do nas nie dotrzesz w weekend. A skoro o spotkaniach, to dziewczyny na kiedy umawaimy sie na party basenowe u Igosii w koncu, co?))) Maraska Acha jeszcze nie napisalam, ze tez dostalismyz djecia Macka, tez sie usmiechnelam jak karmil misia, u nas to jeszcze chyba piesn dalekiej przyszlosci. i jeszcze jedno w sumie najwazniejsz, czy mam sie przejmowac z eMlody chory starsznie malo je???? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:34 Bebicka, jak dla mnie to Młody powinien być koszykarzem, super zdjęcie )) Szczepień boję się jak ognia, ale co zrobić... Gorączka i osłabienie to pryszcz, mnie potrafią katować wizje porażeń poszczepiennych, ale staram się po prostu o tym nie myśleć. Ospą chętnie bym małego zaraziła, wolałabym żeby ją przeszedł teraz, kiedy nie potrafi jeszcze drapać całego ciała. No może tylko lepiej byłoby siedzieć w domu w pochmurną jesień, niż w piękne lato. Igosia, budowa domu, fiu fiu... Jak zbudujesz to będziesz ekspertką, to jakbyśmy my dojrzeli to będzie jak znalazł )) Chociaż przyznam szczerze, że tak jak zawsze marzyłam o domu, to odkąd pomieszkałam w zeszłe wakacje w domu teściów (mieszkaliśmy tylko w trójkę) przez 3 miesiące to mi się trochę odechciało. Ja panią porządnicką nie jestem, sprzątać nienawidzę, na panią do sprzątania szkoda mi kasy, a w tym domu ciągle było coś do sprzątania, koszmar jakiś! We wrześniu w kuchni fruwały mi liście na podłodze, hehehe )) No i panicznie bałam się zostawać na noc sama w domu, a jak niemąż wyjechał na tydzień, to co wieczór miałam mało erotyczne wizje gwałtu na mojej biednej osobie i to że ja krzyczę, a nikt dokoła nie słyszy... Ech, ta moja wyobraźnia to mnie kiedyś zabije )) Od 3 dni Maciuś miewa godziny marudzenia, najgorzej jest koło 18, oj momentami bywa ciężko. Stawiam na zęby, dzisiaj się przebił jeden koniuszek drugiej dolnej czwórki, ale zanim cała korona wyjdzie to trochę jeszcze potrwa. Ale grunt, że póki co noce przebiegają bez pobudek, to najważniejsze. W ogóle ostatnio więcej śpi, wczoraj zasnął już o 20.10, wstał o 7.10 i o 11.15 padł, chociaż normalnie drzemka jest koło 12.30-13.00. Mam nadzieję, że to nie rozwali mu całego dnia. Poza tym mały ma jakiś skok apetytu. Już nie ma mowy o 4 posiłkach dziennie, bo jest płacz z głodu, musi być 5 i to 4 konkretne, bo jak na podwieczorek dostanie same owoce, to od 18 już płacze z głodu. A rano wypija 270ml mleka (bo więcej mi się do butelki nie mieści) i do tego jeszcze je kanapeczkę, trochę wędliny, sera, no szok. Inia, my nawet mamy nawilżacz i wiatrak, ale ich buczenie doprowadza mnie do szału, chociaż niby to urządzenia super ciche. Leżakują w piwnicy. Sylwia, przy trzydniówce nie ma czerwonego gardła, tylko gorączka i nic więcej. Maćka wysypało trzeciego dnia wieczorem. Bebicka, komu w czasie choroby się chce jeść? Wyluzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:51 Qrcze, kwarantanna w przypadku choroby aż 21 dni? Bez przesady! To w razie ewentualnej choroby niby przez 3 tygodnie nie miałabym wychodzić z Michałem na dwór! Ło matko! TO JA NIE CHCĘ TEJ OSPY!!! Przecież moje dziecko już teraz odstawia takie sceny tragikomiczne jak go chcę zaprowadzić do domu, że nie wyobrażam sobie takiego długiego siedzenia w domu! Malilka jeśli chcesz zarazić Maćka ospą to zapraszamy do Wieruszowa i okolic Podobno jest epidemia! Byłam wczoraj na występach z okazji dnia matki w szkole moich siostrzeńców i w klasie Karola dzieci musiały mówić podwójne kwestie, bo niemal połowa klasy chora! My jesteśmy jeszcze przed szczepionką, bo musimy odczekać 2 tygodnie po chorobie ale już teraz mam pytanie, bo nie chce mi się szukać w starych postach, która to jest ta właściwa szczepionka! Znając zdolności poetyckie Lgosi, to pewnie nie raz uśmiejemy się jeszcze z jej zdolności inżynierskich itp. )))) A ja znowu chętnie pomieszkałabym w domu zamiast w bloku, bo nadal się nie mogę do niego przyzwyczaić, ale niestety na razie nie za bardzo możemy cokolwiek planować w naszym obecnym miejscu pracy, więc budowa domu w tym miejscu i teraz byłaby lekko poronionym pomysłem, bo może za parę miesięcy przyjdzie mi mieszkać na Mazurach! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:51 A niejedzeniem też bym się nie przejmowała! Ważne tylko, żeby pił tak żeby się nie odwodnił! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 12:55 Eklon, najlepiej zaszczep Priorixem, no ewentualnie MMRII, ale Priorix ponoć lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 13:29 właśnie obejrzałam zdjęcia Zuzki, śliczne i jaka z niej już duża dziewczynka. My ciągle jeszcze przed szczepieniem, jakoś nie mogę sie dowiedzieć, jaką szczepionką szczepią w naszej przychodni. Koleżanka była już z córeczka i miała mi sprawdzić wpis w książecce i pewnie zapomniała, musze ja pogonić. a my nie dostalismy zdjęć od bebicki, możemy prosić na winia5@o2.pl z góry dzięki i pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 13:43 Malilka jestes guru forumowym w kolejnej kwestii - filtry! A jeśli chodzi o Twoja wyobraźnie, to możemy podać sobie ręce, bo mam to samo, a nawet gorzej. Ja potrafie się panicznie bać gwałciciela-mordercy jak śpię w domu pełnym ludzi a obok spi mój mąż hahahah, no ale niestety pewne przeżycia sprzed kilku lat spowodowały u mnie mocną traume na tym punkcie... Igosiu jak będziesz budować dom, to chętnie sprzedam Ci super grzejniki, za dobrą cenę po "starej" znajomości Poważnie mówię. Jeśli chodzi o rowerek, to jest super, Ola jeszcze do pedałów nie dosięga ale po prostu jest na niego za mała i dlatego jest ten podnóżek. Blokada w środku jest metalowa i wszystko jest z nią ok. Jak na 3 dni użytkowania jestem mega zadowolona. A jeśli chodzi o dom i mieszkanie w bloku, to mieszkalam w bloku całe życie, męża przyjęłam z domem. Dom jest wielki i go nienawidze. Mam to co malilka - wkurza mnie ciągłe sprzątanie! Jedyny plus to duży taras i ogródek. A minus - brak koleżanek przy piaskownicy na plotkowanie a zapomniałam wam opowiedziec naszej dzisiejszej akcji: moje dziecko wypadło w nocy z łóżeczka, teraz mam z tego ubaw, ale w nocy yłam przerażona chyba włoże znowu szczebelki Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 14:05 Inia u nas szczebelki są zakładane na noc, bo Michał tak buszuje w nocy, że lądowanie zaliczyłby na pewno nie raz! No i jak tu człowiekowi dogodzić! Ja bym chciała mieszkać w domu a duszę się w bloku! Mi brakuje właśnie swobody domu! Jak zajeżdżam do mojej mamy upajam się tą wolnością na zapas, bo nie ma to jak w piżamie wyjść sobie na ogródek i zjeść tam (oczywiście nadal w tym stroju) śniadanie! Mam tam tylko jednego sąsiada, którego już chyba nic nie jest w stanie zdziwić a już na pewno nie ja, bo znamy się od urodzenia. Niestety jego żona jest "nieco" nawiedzona i ich drugie dziecko, które urodziło się dokładnie w roczek Michała (czyli 17.kwietnia) jeszcze ani razu (za wyjątkiem wyjazdu do lekarza) nie był na dworze!!! Bo nie był jeszcze chrzczony! A starszy syn też bardzo rzadko wychodzi na dwór nawet w ostatnie dni jak było tak gorąco on chodził poubierany jak na trzaskający mróz! Szkoda mi tych dzieci! Ale cóż są ludzie i ludziska. Na moje ciche uwagi w ogóle nie reaguje a ja nie chcę sobie robić z niej wroga, bo w końcu z sąsiadem nie znamy się od wczoraj a on niestety jest strasznie pod jej pantoflem i nie chce się wtrącać w wychowanie dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:27 U nas ostatni tydzień pod znakiem chorób( bebicka-po tej szczepionce rzeczywiście może wystąpić i gorączka i wysypka taka jak przy odrze-nas uprzedzono i dokłądnie tak sie stało. z tym że przy okazji Maja przeszła drugi raz trzydniówkę-nawet nie chce już o tym myśleć dwa dni po szczepieniu dostała gorączki 40,2,nie mogliśmy jej zbić,miała dreszcze,w pewnym momencie nie reagowała na nasz głos,majaczyła-w życiu sie tak nie bałam-po trzech dniach dostała wysypki. Podobno jest kilka inych chorób wirusowych,objawiających sie kilkudniową gorączką i wysy[ką-wrzuca sie je do jednego worka z Trzydniówką i dlatego nie wiedomo co było nią własnie a co czyms innym. Jednak to było zbyt szybko jak na odczyn poszczepienny.Zeszło i dokładnie od wczoraj-11 dni po szczepieniu mam w domu czerwoną kulkę-Maja wygląda jakby wpadła w pokrzywy całym ciałkiem łącznie z twarzą.Bidulka trze oczy,głowę i drapie sie cała.dobrze że nie już słonca to przynajmniej zasłon nie musze zasłaniać bo wtedy oczka są bardzo wrażliwe na światło.Ogólnie jest przy tym marudna ale nie ma sie co dziwić,do tego wychodzi jej ząb.Nic tylko przyssać sie do mamy)I jak ja mam ją teraz zacząć odstawiać?? inia-no nie udało nam sie spotkac,może kolejnym razem,ja miałam zjazd a i Maja nie bardzo była towarzyska. My też mamy taki sam rowerek i Maja już ponad miesiąc temu uwielbaiła na nim jeżdzic u dziadków-największą frajdą była złapanie kierownicy,stanięcie na nogach i bujanie sie całym ciałem na boki az prawie rower sie z nią przewracał:- )) malilka-dzięki za rady nt.kremów,przed wyjazdem nad morze jak znalazł.do tej pory uzywaliśmy nivea ale tak jak pisałam nie uchronilo to Majki przed opaleniem policzków i wierzchu dłoni. magda-no i chyba jednak nie odwiedzimy cie w londynie,kolega do którego mielismy jechac sprzedaje mieszkanie i nici z możliwości przenocowania,a tylko do samego Manchesteru(nie wiem jak sie dokładnie pisze)raczej nie pojedziemy,szkoda. spanie-Maja nadal śpi ze mna ale w końcu ładnie zasypia,wcześniej wisiałam nad nią ponad godzinę.Odkąd ma jedna drzemke w dzień to już koło 19.30 jest marudna,kąpiemy ją i przed 21 śpi.Może to zasługa granulek kótre jej cały czas od 10dni podaje.Jeszcze przebudza sie 2-3 razy w pierwszych trzech godzinach,ale potem śpi super. No i jakoś nie udaje mi sie przemycić porządnej kolacji-pewnie dlatego te pobudki na dociągnięcie piersi.Mleka nie chce,kaszek tez nie.Mozę w końcu coś znajdziemy dla wybredenej panny) Dobra uciekam bo mała sie budzi Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:37 kurczę, eklon, ta sąsiadka to chyba powinna porozmawiać z rzecznikiem praw dziecka.... a co do twojej - Inia propozycji - to jak najbardziej skorzystam. Z tymi domami to jest chyba tak, że jak ktoś w dzieciństwie mieszkał w domu w "wiejskiej" okolicy - to i za domem tęskni. Jak ktoś wychowany w bloku - to mu będzie brakować tłumów miejskich Ja tam jakoś nie mogę się przekonać do "miastowego" życia.... i jedyne czego mi będzie brakować to sklepu pod nosem No ale zmotoryzowaną mamuśką jestem... więc jakoś to będzie A tak swoją drogą mam dylemat, czy budować na "darmowej" działce na wsi (15 km od Polic, 30 km od metropolii Szczecin - blisko rodziców i terenów z dzieciństwa) czy bulić za działkę w Policach - blisko firmy i smrodków miastowych (z całym dobrodziejstwem tych smrodków włącznie czyli np autobusem czerwonym co 5 min. do metropolii Szczecin, szkół teatrów itp. itd. - i o dziecku niezmotoryzowanym tu myślę. Ach.... w głowie już mi się miącha(( Na razie będziemy jutro konfrontować w Poznaniu rzeczywistość z naszym wyobrażeniem o wymarzonym projekcie - czyli oglądać domek gotowy A co do mieszkania w bloku.... wszystko super, tylko gdzie mam postawić te mateuszowe dwa baseny, gdzie swoją dupkę bez skrępowania wystawiać do słońca??? A tak posiedzieć przy kawce na tarasie z notebookiem na kolankach patrząc sobie na zachód słońca we własnym ogródeczku i na synka ogałacającego wszystkie grządki z kwiatkami z kwiatków - oczywiście i Boryska siurającego na marcheweczkę np.... ach się rozmarzyłam - a to jeszcze taka długa droga..., Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: zdjecia, ospa, chorobsko itp 24.05.05, 15:43 ach dziewczyny!!!!! a o party basenowe się nie martwcie. Dwie wielkie puste działki na wsi stoją i czekają na party Tam te baseny się zmieszczą! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 do malilki zapewne 24.05.05, 15:44 może któraś z was wie, co można naszym maluchom na komary aplikować???? Najlepiej, żeby się psikało a nie smarowało. Zatrzęsienie tych diabłów u nas... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: do malilki zapewne 24.05.05, 16:02 na komary - zapach waniliowy do ciasta. sprawdzony i najlepszy Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: do malilki zapewne 24.05.05, 16:26 Witam! Ale się naczytałam, cosik dzisiaj dużo postów:o) Niemąż się zlitował, kupił wczoraj wewnętrzne rolety i zamontował. Kamcia spała w ciemności i obudziła się o 7-mej:o) W nocy tylko 4 razy u niej byłam więc nie najgorzej. Kupiłam Kamci mleczko do opalania Lirene dla dzieci SPF 69, wodoodporne, nie zostawia białych smug na ciele. No i cena mnie nie zabiła, bo za 200 ml. zapłaciłam 29 zł. Ale nic na nim nie pisze ile ma filtra UVA, a ile UVB. Malilka jesteś nieoceniona w każdm temacie:o) Kamcia w nocy śpi w body z krótkim rękawem i w skarpetkach, jak jest bardzo gorąco to zakladam jej body na ramiączkach i nie daję skarpetek. Jejku, domek na wsi...rozmarzyłam się! Wychowałam się w bloku, potem rodzice przenieśli się na wieś, potem ja "uciekłam" od nich do bloku żeby pomieszkać samemu:o) Zawsze będzie mi brakować wsi, wolnych przestrzeni, ciszy, szumu drzew. Kocham takie życie. Rano wstać i wyjść na taras poprzeciągać się, spać przy otwartym balkonie, firanki fruwają, koniki polne grają...bajka! Mi się podobają domki parterowe w stylu zajazdu z czasów "Pana Tadeusza", taki domek jest na reklamie bodajze Masmixu z tym brzydkim włochem w śmiesznych włoskach (strasznie mi się ten pan nie podoba). Domek jak dla mnie cacy. Wielkie dęby obok, wogóle pełno szumiących drzew. Właśnie popatrzyłam się na nasze wynajęte mieszkanie, buuuu. Dzięki za fotki, dzieciaczki są superowe, zaraz je Kamci pokażę:o) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: takie tam 24.05.05, 16:31 W końcu przejrzałam pocztę, dzięki za zdjęcia dzieciaki super, może też się zbiorę i wyslę parę fotek Igiego. Co do rowerka to fajny pomysł , mamy podobny(chyba jest na jakimś ze zdjęć w sygnaturce) i jest naprawde fajny, do pedałó dziecko nie musi dostawać, bo tak jak pisała Inia jest tam podstawka na której trzyma nóżki. Malilka co do piaskownicy to oczywiście nie jest to tak ,że wszyscy mnie wkurzają ) oczywiśćie spotkać tam można wiele sympatycznych mamuś , babć , tatusiów czy dziadków, ale jak np. idę do piskownicy i z daleka widzę jak opiekuniowie siedzą na piaskownicy i palą paierosy to trudno się nie wkurzyć. Podoga u nas się popsuła , wczoraj upała nisamowity a dzisiaj pochmurno, i deszczowo, obudziłam sie z bólem gardła i mega katarem , Igor też ma katar , mam nadzieję że na tym się skończy. Zyczę zdrówka wszytskim chorującym i poprawy humoru wszystkim zdołowanym Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: tym razem ja też chyba do Malilki:) 24.05.05, 17:13 No właśnie, bo pewna nie jestem ale chyba właśnie Ty podawałaś już jakiś czas temu przepis na musli?? gdybyś mogła go przypomnieć, byłabym wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: tym razem ja też chyba do Malilki:) 24.05.05, 18:23 witajcie, właśnie oglądam rozmowy w toku... szok! mowa o otyłości dzieci. dziewczynka - 9lat - 50kg! mamusia opwiada jak jej córcia w wieku 9 m-cy zjadła kiełbasę z grilla!!! mowa o baciach dających lizaki itp. ale wracając do naszego forum, ja też postanowiłam kupić biodermę - jutro lecę na zakupy, zastanawiałam sie jeszcze nad kremem avonu, ale nigdzie nie znalazłam info czy nadaje się dla roczniaka. lgosia - no bomba z tym domem. super! przyznam, że ja też o tym marzę i nawet w zeszłym roku oglądałam dwie działki, ale to nie były moje miejsca na ziemi, zresztą skąd ja bym wzięła teraz kasę na budowę. muszę najpierw wrócić do pracy i kto wie, może kiedyś... narazie moje 60m2 musi mi wystarczyć. no ale i tak się rozmarzyłam... bebicka - dzięki za zdjęcia! mati super!!! jako koszykarz bardzo mi się spodobał )) i zdjęcie na plaży mi się podoba. a nowy fryz - mateusz spoważniał i prawie bym go nie poznała, ale wygląda extra! no dobra uciekam, bo zaraz małżonek wraca z pracy i trzeba cosik do zedzenia przygotować... paaaa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 różności 24.05.05, 21:08 no tak i głupia matka znalazła przyczyne kataru, sranka i marudzenia! jest kolejny ząb. ale powiem wam, ze nie znalazlam go wczesniej bo to czworka, dopiero dzis wpakowalam palucha do buziaka oli i go wyczulam. duzy jest kjuz, wiec pewnie wylazl jakis czas temu. zdziwilam sie niesamowicei bo ola ma tylko jedynki i nastepna to czworka, myslalam ze najpierw dwojki wyjda kordula i bebicka bede nad morzem na 3 dni 1,2,3 lipca - sa jakies zawody kitesurfingowe i moj ma zabiera mnie (swoja kitebaby - tak powiada) na hel wiec szansa na spotkanlko sie kroi pozdrawiam, uciekam bo ide udusic potworka Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: różności 24.05.05, 21:19 Ech, jak piszecie o tych domach to się rozmarzyłam, prawie o liściach i nocnym gwałcicielu-mordercy zapomniałam ) Ja to bym chciała mieć apartament w mieście i wiejską rezydencję letnią, pomarzyć dobra rzecz ) Jako miejska dziewczyna komarów prawie nie spotykam, ale nad morzem mogą nas dopaść- Inia, czy mam małego wytarzać w tym zapachu waniliowym? A co zaaplikować bezpośrednio na skórę?? Skarpetek mały już od dawna nie używa, mamy tylko dwie pary na spacer- po domu biega boso i nawet jak się godzinę bawi na zimnych kafelkach to stopy ma cieplutkie, oj będą dziewczyny miały z niego pociechę )) No i dzisiaj nie mogłam wyjść na spacer, bo nie mogłam znaleźć tych cholernych skarpetek- wiedziałam, że mały je schował, ale nie mogłam zgadnąć gdzie. Wreszcie po 45- minutowych poszukiwaniach znalazłam je w szufladzie z lekką chemią owinięte wokół pasty do zębów, spryciula... Nika, nie spotkałam jeszcze w piaskownicy palących opiekunów, ale na pewno bym się ewakuowała, koszmar! A muesli robiłam tak (robiłam, bo mały już nie chce na nie patrzeć)- 2 łyżki płatków owsianych, 2 suszone morele, śliwkę suszoną i pół figi zalewasz wrzątkiem na noc, rano miksujesz i albo dodajesz jabłko i banana albo jogurt naturalny, albo jedno i drugie. U nas wchodziło tylko z jogurtem. Wczoraj widziałam w piaskownicy dwulatka, który ważył chyba z 20-25kg i wyglądał jak monstrum. Matka co kwadrans proponowała mu coś do przegryzienia. Ale tak sobie myślę, że rodzice mogą nie widzieć tej otyłości- wczoraj nowo poznana mama pyta mnie czy Maciek chodzi, ja mówię, że praktycznie jeszcze nie, a ona mi na to, że pewnie dlatego, że jest taki grubiutki. Zapaliła mi się czerwona lampka, nie ukrywam. Nam nowa czwóreczka daje popalić, oj daje. Cały dzień był przemarudzony, ciągle tylko łełełe, myślałam że zwariuję, bo jak zawsze w trudnie dni niemąż pracował do 19.30. Dobrze, że chociaż drzemka trwała 2,5h, to przynajmniej odpoczęłam i zebrałam siły na kolejny atak jęczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: różności 24.05.05, 21:29 Kinga no mnie neistety nie ma na poczatku lipca, bo sie wczasujemy... hmmm przynajmniej mam taka nadzieje, coby mi sie taki numer nie pojawil jak teraz ale to mi maz nie da. On to nazywa humorami babskimi i tyle. no niech mu bedzie. dzisiaj przywiozlam obiad od mamy, jakas zupe rybe podobno, zjedlismy i teraz mamy z mezem taka rewolucje w brzuchu ze glowa boli... brzuch tez. buuuu mam tylko andzieje ze nie dopadl nas wirus grypy zoladkowej, ale to chyba bylby zbyt duzy zbieg okolicznosci. O wlasnie Kinga jeszcze sobie przypomnialam o tym zapachu waniliowym, ja to juz pamietam z zeszlego lata, ale teraz to co ja mam z nim zrobic, przeciez ani dzieciaka nie wysmaruje tym... wysypac to gdzies? Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 zapach waniliowy 24.05.05, 22:07 można dziecko tym wysmarowac albo skropic, lub wytarzac ubranie. zapach dla nas w minimalnej ilosci nie jest tak bardzo wyczuwalny, ale dla komarow to paskudztwo ze hoho. proponuje probowac z tym zapachem i jego ilością. aaaaaaaaa zapomnialam: poszlam dzis do apteki za rada malilki zaopatrzyc sie we wspaniala bioderme filtr 100. szczesliwa, ze uratuje skore mojego dziecka przed przebarwieniami i czerniakami, poprosilam pania magister o taki krem. Pani magister spojzala na mnie jak na niedorozwinietą i powiedziala filtru (!!!) 100 to my nie mamy. Po sowie filtru zapal i radosc mi minely poszlam do domu. Malilka nasza czworka ktora sie przebila to tez powod łełania. Byłam pewna ze to jakies przeziebienie, a tu taka niespodzianka. Ale kaszel to chyba z choróbska bardziej mamy Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zapach waniliowy 24.05.05, 22:10 Inia, no ewentualnie możesz kupić Biodermę w sklepie internetowym Esentia.pl (kupowałam nie raz, wszystko ok), ale nie uwierzę, że apteka nie może tego dla Ciebie sprowadzić z hurtowni, w końcu mieszkasz w stolicy, a nie w Pipidówku, nie? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: zapach waniliowy 24.05.05, 22:23 wiesz co, jak usłyszałam FILTRU to nawet nie poprosiłam o sprowadzenie. jutro pojde do innej apteki. na pewno znajde, tym bardziej ze na dlugi weekend chce juz go miec, bo sie w plener wybieramy Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re:takie tam... 24.05.05, 23:15 Malilka z tym paleniem to nie jakiś standard czy nagminne zachowanie rodziców, ale mieszkamy tu jakies 3 tygodnie a już dwa razy widizałam taką sytuacje, na szczęścei raz przez okno więc nie było nas w tej paiskownicy , drugi raz jak tam zmierzaliśmy, pani skończyła zanim doszliśmy( gołabki, listki trawka) w przeciwnym razie nie wpuściłabym tam młodego.Wkurza mnie tylko to ,że trzeba ludziom zwracać uwagę na rzeczy jak dla mnie oczywiste, przy dzieciach się nie pali, jak już się nie moze wytrzymać to można odejść parę metrów dalej, wrrrr... A co do uwagi ,że Maciuś pulchniutki to pani chyba przesadziła , na zdjęciach wcale nie wygląda jakby miał ciałka za dużo, przesadziła kobitka No i jeszcze jedno pytanko, wiem że niektóre z Was orientowały sie już w temacie wakacjizagranicą.Właśnie, zdecydowaliśmy się że chyba jednak zafandujemy sobie jakieś fajne wyjazd, może poradzicie gdzie najlepiej wybrać sie z maluchem??? Dorota mam nadzieję, że już lepiej się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 24.05.05, 23:17 ale produkujecie tych postów, człowiek tylko na spacerek wyjdzie i potm nienadąża oczywiście żartuję. Inia chciałam tylko napisać, że Szymek stał się dzisiaj posiadaczem wózeczka Baby Dreams Rider. Mamy nadzieję, że dokonaliśmy dobrego wyboru, z drugiej strony nie mieliśmy zbyt dużego, mogliśmy wybierać pomiędzy Graco Mirage, Chicco "jakimś tam" no i BD. Dziadkowi w Graco podobały się tacki na butelkę, ale np oparcie sięgało małemu do karku, więc to już go eliminowało. Przetestowaliśmy BabyDreamsa, ja i dziadek, bo mały najczęściej jeździ ze mną i dziadkiem na spacerki i jednomyślnie wybralismy Ridera. Nie powiem, że nie sugerowałam się troszeczkę waszymi wcześniejszymi opiniami tutaj. właśnie pracuję nad zdjęciami, postaram się wysłać wam kilka nowszych fotek Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 25.05.05, 01:03 Cześć, Jak mówicie o domach, to ja też się rozmarzyłam. Na całe szczęście, my jak lgosia również podjeliśmy decyzję o budowaniu domu i robota ruszy w przysłym roku pełną parą. Mam więc nadzieję, że już za dwa lata wyporowadzimy się z bloku. Dla mnie osobiście życie w bloku jest straszną udręką. Nad nami sąsiedzi mają panele i jak chodzą, to wydaje mi się, że są u nas w domu. Mamy strasznie akustyczne mieszkanie, gdzie właściwie wszystko słychać. KOSZMAR. Dlatego tęsknię do zamieszkania w domu, gdzie nikt mi nie będzie przeszkadzał i gdzie będę mogła sobie wyjść na ogródek. Moi rodzice mają dom i bardzo chętnie do nich jeżdżę, a już w szczególności teraz kiedy Inga może się bawić na trawie. Ingusia coraz lepiej sobie radzi z chodzeniem i coraz częściej sama wstaje i idzie. Oczywiście najlepiej jest kiedy jestem przy niej, abym ją w razie czego mogła złapać lub podać rękę. Z przerażeniem patrzę na jej posiniaczone kolana, ale wiem, że tak będzie dopóki nie nauczy się porządnie chodzić. Jutro idziemy na wizytę do alergologa, ponieważ Inga ma jednak uczulenie. Z tego co zauważyłam, to uczulona jest na pomidory, łososia i chyba mleko, ale tego jeszcze do końca nie wiem. Nocne marudzenie jakoś nam się na razie skończyło, chociaż dziąsło w okolicy czwórki jest spuchnięte. Może w teraz pójdzie już bezboleśnie ? postaram się w tym tygodniu wysłać parę fotek Ingi. Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe dawno nie pisalam 25.05.05, 08:01 hej, u nas w maju było mnóstwo roboty - matury. ja mialam na głowie sprawozdania ze starej matury i nowej. całe szczęście, że mogę pracować w domu a teraz już prawie spokój. Radek juz ma więcej wolnego czasu, maturzyści odeszli, cieszymy się bo angielski poszedł im dobrze więc są perspektywy, że poczta pantoflową się rozniesie i na przyszły rok szkolny będzie dużo chętnych... przesledziłam ostatnie wpisy... co do pieluszek - u nas pampersy first steps na zmianę z huggiesami convertibles 2w1 - wszystko w formie majteczek bo natalka innego sposobu zakładania pieluch nie uznaje. Natalka nam teraz choruje, wczoraj wezwałam nasza pania doktor i stwierdziła czerwone gardziołko, do tego katar i trochę biegunka. ale na razie bez antybiotyku ( tfu, tfu). długi weekend w domu. ale ja mam trochę w ogrodzie do porobienia więc może i dobrze. w zeszłym tygodniu byliśmy z Natalką w zoo. nie da się tego opisać... szaleństwo... wszystkie zwierzątka to ał, nawet ptaszki... tylko przy zyrafach ją zapowietrzyło ;o)))) ja jestem szczęśliwa, bo moja przyjaciólka z synkiem (2latka) przyjechała na tydzień do Polski, super spędziłyśmy czas z dzieciaczkami... strasznie za nią tęskie na codzień. Lgosiu, jak byś chciała mamy na zbyciu projekt domu z muratora ("przestronny") - my mieliśmy się budować, ale jednak trafiła nam się okazja - i kupiliśmy już gotowy, w dobrym punkcie miasta a to było dla nas ważne ze względu na firmę. przeznaczyliśmy na nią odrębną część domu i to jest wielka wygoda )) pozdrawiam was bardzo mocno, a Natalka przesyła całuski. Dziękujemy za zdjęcia - Natalka jest na etapie fascynacji innymi dziećmi- więc z oglądaniem jest szaleństwo - Anita Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:24 Hej! Anitkashe już myslałam, że nas opuściłaś. Kamcia właśnie wcina kiełbaski więc mam chwilkę. Nockę przespała całą, wstała o 7:10. Od razu inaczej się podchodzi do wszystkiego po wyspanej nocce:o) Jeśli chodzi o wczasy to ja już znalazłam, ale...no właśnie to "ale". Niemąż prawdopodobnie będzie miał zgrupowanie kadry więc będę musiała jechać sama (tzn. może pojadę z jego siostrą, może z jakąś koleżanką, jeszcze nie wiem, ale pojadę na 100%). Co 2 dni przysyłają mi newslettera z 2 biur podróży, są rewelacyjne oferty np: 2 tygodnie all inclusive w hotelu ****+ w Grecji 1500 zł. ale wylot jest z dnia na dzień. Mi to nie przeszkadza i tak siedzę w domu na wychowawczym więc mogę się spakować w kilka godzin:o) Kamcia nauczyła się pokazywać jak coś jej smakuje, zamiata językiem po całej buzi i mówi mniam-mniam. Wygląda słodko. No i rozchodziła się, jak jej się nie śpieszy lub ma zabawkę w ręce i nie chce jej upuścić to sobie powolutku drobi małymi kroczkami chwiejąc się przy tym na boki, ale jak gdzieś chce być szybciutko to jeszcze zasuwa na czworaka. Gosia Juleczka jest cudna, a te jej rzęsy mnie powaliły:o) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon ale piękna pogoda! 25.05.05, 09:27 U nas dziś prześlicznie i to dobrze, bo nasza ekipa blokowa organizuje dziś grilla! Mi przypadły do przygotowania bułki z masłem czosnkowym i tak się teraz zastanawiam ile ich przygotować, bo ekipa spora a dzieciaczki sąsiadów też łasuchują ostro. Nie wiem, czy 50 sztuk wystarczy! Inia odnośnie wanilii na komary! Tzn. mam kupić olejek waniliowy taki do ciasta i wysmarować nim Michała? Jak popryskam tym ubranie to zostaną chyba plamy! Nie chce mi się wierzyć, że w Warszawie nie można dostać biodermy. Chyba ta apteka jakaś trefna, to nawet u mnie można dostać a miasto po byku, bo aż 8tys. mieszkańców i to jak na mój gust chyba razem z przyległymi wioskami! Lgosia ja to bym się budowała jednak poza miastem ale ja sama wychowałam się na wsi i mnie męczy nawet nasza "metropolia" a co dopiero większe miasto! Sami mamy dużą działkę pod Wieruszowem ale tak jak pisałam w naszej firmie dużo się dzieje i nie wiem, czy przypadkiem nie przeniosą nas do drugiego zakładu na Mazury, więc na razie wstrzymujemy się z budową! Kupiłam wczoraj na próbę pieluszki w biedronce (lidla u nas nie ma). Te w rozmiarze średnim wydawały mi się takie jakieś małe, więc kupiłam juniory no i... Michał mi się w nich topi, ale nie dziwi nic durna matka kupiła pieluszki od 15kg a syn ma niecałe 13kg! Malilka ciekawe co by powiedziała ta kobieta jakby zobaczyła mojego Michała! Maciuś jest przecież dużo lżejszy od Michała! Wg mnie waga ma tyle wspólnego z chodzeniem co zeszłoroczny śnieg! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:27 anita - fajnie, że się odezwałaś. teraz pisz jak najczęściej! malilka - bardzo się zdziwiłam tym komentarzem: "grubiutki", kto??? maciuś??? no chyba przesada. z tego co pisałaś ostatnio waży ok. 10kg. więc nawet mniej niż przeciętny roczniak. a poza tym ja jakoś tej jego"grubożci" na zdjęciach nie widzę ) a co do chodzenia, to myślę,że pani nie miała racji. kamiś na roczek ważył 10,5kg (średniak) - teraz pewnie z 11kg ma )) a zaczął chodzić tydzień po roczku, a teraz to biega )) maciusia kolej na pewno też wkrótce nadejdzie. inia - filtru (!!!) rozśmieszyło mnie to do łez, chociaż to chyba raczej powinno się płakać nad tym, że mamy takich farmaceutów. rozumiem, że filologii polskiej nie kończyli, ale mimo wszystko. nika - u mnie lepiej. mieszkanie lśni, słońce za oknem, usmiech na twarzy - nie jest źle. ale jakoś ostatnio zauważyłam, że częściej łapię doły ) uciekamy dzis na cały dzień z domu, bo pogoda wspaniała!!! życzymy udanego dnia dla wszystkich. trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 09:52 wanilia - waniliowy zapach do ciasta, taki w takim malutkim flakoniku. posmarować odsłonięte części ciała, skropić ubranie (nie zauważyłam plam, chyba nie zostawiają) bioderma - na pewno można kupić w warszawie, byłam tylko w 1 aptece i tu mnie pani zabiła tekstem i zrezygnowałam z dalszych poszukiwań wczoraj. kamymama - a gdzie ty widziałaś zdjęcia julki? ja nie dostałąm Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama inia 25.05.05, 10:02 fotki Julci dostałam od Gosi i to 2 razy dzisiaj:o) Kurcze, chyba wszystkim wysłała, nie tylko mi;o) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: dawno nie pisalam 25.05.05, 10:06 Hej!!! Wysłałam zdjęcia Julki, mam nadzieję, że doszły do wszystkich, jakby nie to proszę o reklamacje. Zapach waniliowy wypróbujemy, bo mieszkamy blisko lasku i komary są ogromne mutanty jakieś. Już chyba wczesniej pisałam, że Julka zrezygnowała ze smoczków i butelek, a jak jej pytałam czy chce smoka to mówiła neee i pokazywała, że ma roczek paluszkiem. Aż tu w sobotę idziemy sobie na spacerek z kolegą Jasiem, dzieciaczki spokojnie siedzą w wózkach, mamusie plotkują. Ale w pewnym momencie mama Jasia zaczyna szukać smoczka, w wózku nie ma , jasio nie ma w torbie nie ma.....zrezygnowana mówi cóż kupimy nowy i w tym momencie moje dziecko odwraca się z uśmiechem na buzi zza smoczka Jasia. A jednak pamięta jeszcze do czego on służy.... Na spacerkach pijemy soczek z kartonika przez słomkę. Julka uwielbia samoloty, mogłaby godzinami patrzeć w niebo i pokaując palcem mówić ooolot ciiiii (samolot leci) Pozdrawiam Gosia i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: NIE DOSTAŁAM ZDJĘĆ JULKI 25.05.05, 11:03 inia wysłałam z firmowego( dlatego po kilka jednorazowo, bo mamy ograniczoną skrzynkę), bo gazetowy cos u mnie szwankuje. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 w Opolu słonecznie 25.05.05, 12:50 Hej dziewuchy!!! Tak jak w tytule w opolu słonecznie, mała śpi ..wiec kilka słó skrobne. Malilka, teks o tym, że dziecko ciezkie zaczyna chodizć o wiele póxniej, dla mnie absurd totalny, moja Zuzia nie należy do tych małych i lekkich a smigała już przed ukończeniem roku.... Co do palaczy, ja takze mówie zdecydownaie z dala od dziecka...nie wspomnę o paniach i panach, którzy wychodza ze swymi czworonoznymi przyjaciółmi, którzy to załątwiaja sie na placu zabaw...a jak sie zwróci im uwage, to mówią, ze to pies wybiera miejsce załatwienia i nie bedą po nich sprzatac...poprostu pustogłowi!!!! Krem dla dzieciaczka polece i jak cosik to zamówie takze..... Miłego dnia Lecę poprzebywac z tatuskiem moim Odpowiedz Link Zgłoś
malilka u nas upał 25.05.05, 13:18 Z tym chodzeniem i grubością- mnie głównie zastanowiło to, że inna mama uważa Maćka za grubego, czego ja nie widzę, a może powinnam. Teoria o związku wagi ze sprawnością raczej nie ma sensu, tu się zgadzam. Dzisiaj widziałam w aptece kolejny bardzo fajny krem dla naszych dzieciaczków: La Roche Posay, Anthelios Pediatrics (z info, że specjalnie dla dzieci) Spf 100 (UVA 29), 100ml za 56zł. Na pewno go kupię na wakacje. Julka fajowa i jak dorośle wygląda... Ale nam rosną dzieci. Maćkowi na dzień dziecka muszę chyba kupić jakiś traktor. Na osiedlu jeździ taki mały traktorek z przyczepą i robi porządki z gałęziami itd., spotykamy go prawie codziennie i mały jak go widzi to dostaje amoku, często biegnę z wózkiem za tym traktorem, bo takie wielkie przeżycie, że hoho. Na wakacje powinniśmy pojechać na wieś, a nie do Jarosławca. A co do naszego wyjazdu nad morze, to jestem o krok od rezygnacji, bo się boję, że sobie nie poradzę sama Niemąż miał nas zawieźć, pobć weekend i potem przyjechać w piątek i być z nami do niedzieli, więc miałam być sama 4 dni, a teraz się okazuje, że mu coś wypadło i tylko nas może zawieźć i przywieźć, bez zostawania. Niby będzie tam moja koleżanka z dzieckiem (weteranka wyjazdów, bo co roku jeździ sama z córeczką, pierwszy raz była jak miała 9 miesięcy i ona do tego jeździ na 3 tygodnie), ale i tak jestem lekko przerażona. Kamymama, podeślij mi linka to tych biur podróży pls. Mam nadzieję, że uda nam się pojechać na tydzień do ciepłego kraju, ale to chyba dopiero we wrześniu, bo za chwilę będzie już za ciepło, a w ciągu najbliższych 3 tygodni niemąż nie wyrwie się z pracy. Dzisiaj zrobiliśmy Maćkowi zdjęcia do paszportu, więc zanim wyrobię mu paszport, to i tak będzie wrzesień Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: u nas upał 25.05.05, 13:51 Malilka, moja Julka miała 9 miesięcy i trzy dni jak zrobiła pierwsze kroczki, a mojąc 11 miesięcy chodziła już po dworku i do szczupłych to ona nie należy. Na roczek miała 10,9kg. A dzieci rozwijają się w swoim tempie, dla nich najlepszym. Jak Maciuś będzie gotowy, to wstanie i pójdzie. I nie ma sie czym martwić, chociaż wiem, że czasem takie komentarze wkurzają. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 malilka 25.05.05, 14:06 jedź jedź jedź. Ja byłam z Olą 2 tygodnie bez męża tylko z koleżanką i jej synkiem. Same jechałyśmy z dzieciakami, same wracałyśmy, same się nimi zajmowałyśmy. Czasami miałam dość bo Olka doprowadzała mnie do szału, ale powiem ci że i tak niesamowicie odpoczęłam. A wieczory były nasze przed 20 dzieciaki już sały a my piwko na tarasie, jakiś filmik. Eh fajowo było. A jeśli chodzi o chodzenie (fajnie wyszło hihihih) to Ola zaczełą chodzić jak miała 9 miesięcy. Nie należała nigdy do drobniutkich. Teraz waży 10,5 kg a ma 76 wzrostu. A Maciuś wcale nie wygląda na grubaska! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka do kamymamy o i serduszku 25.05.05, 15:11 Kamymama pytalas o wakacje. Ja juz sie powtarzam i to nie tylko tutaj ale zdecydowanie polecam Majorke. Piekne widoki, naprwde miejscami obledne, urokliwe maisteczka (malo tak slicznych widzialam), stolica wyspy tez urocza, swietnie sie robi zakupy, wszedzie blisko, bo wyspa dosc mala, ale z kolei nie za mala. no i rewelaycjne plaze takze dla nszych maluchow, bo miejscami jest bardzo daleko plyciutko, wiec spokojnie mozna sobie posiedziec na brzeszku. trudno tu wszystko opisac, ale bylam w paru miejscach i ogolnie moge stweirdzci ze tam jest wyjatkowo i ze wzglwdow praktycznych i tez widokowoych itp. Gdyby cos to pytaj. A ja tez mam pytanie, wlasnie wrocilam od lekarza i mnie wystraszyl, bo jakoby uslyszal jakies lekkie szmery nad sercem u Mlodego. Niby to na razie nic, mam sie nie denerwowac, przyjsc za jakis czas to sie sprawdzi... ale ja juz panikuje. Pamietam ze ktoras z Was tez miala cos takiego z maluchem, ale zupelnie nie wiem kto;-(????? Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Nie dostalam zdjec Julki! 25.05.05, 15:14 wiec zglaszam rekalmacje maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Nie dostalam zdjec Julki! 25.05.05, 17:18 Dziewczyny chciałam się pożegnać przed długim weekendem, bo wyjżdżamy jutro do rodzinki Macieja w okolice Wrocławia. Życzę wam wspaniałej pogody, udanego wypoczynku,a chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia . bebicka, o ile sie nie mylę to Dorotka (Kordula) chyba badała Kamilkowi serduszko, a może sie mylę, tak coś mi sie pamieta jeszcze raz miłego weekendu i przede wszystkim wspaniałej pogody Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 a u nas zapalenie oskrzeli 25.05.05, 19:47 niestety. nie rozumiem dlaczego jak bylam u lekarza w poniedzialek wieczorem to nie postawila diagnozy takiej? dzis adam byl u innego lekarza i ta pani stwierdzila ze sa spore zmiany w oskrzelach. Nie wierze ze to sie zrobilo tak z dnia na dzien! mamy dwa antybiotyki jeden na oskrzela drugi do oczu. podobno jakis wirus paskudny panuje. no i na weekend zostajemy w domu niestety.... milego odpoczynku wyjezdzajacym zycze Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 20:49 Ja się kompletnie pogubiłam w tej chorobie małego, zła jestem,że nie poszliśmy do innego lekarza, nie mam kompletnie zaufania do tej naszej @####^^>>WWWRRRR>> niedouczonej baby. Jędrusiowi co prawda gorączka spadła, teraz ma gile do pasa i się dusi smarkami, ale najgorsze, że straszliwie rzęzi. Lekarka też mówi, że mu furczy (no to słychać na odległość), ale ponieważ gorączka spadła, to jeszcze mam nie podawać antybiotyku. Przepisała go co prawda - Sumamed- czy jakoś tak, mam podać jak temperatura wzrośnie i sie pogorszy. No już zgłupiałam, bo z tego co inia pisze, to mój też ma zmiany w oskrzelach i to wyraźnie słyszalne!! Nie wiem sama co z tym antybiotykiem, czy dać, czy poczekać...Wystarczyłoby, żeby jędruś się porządnie wykaszlał i uwolnił od tego co mu zalega, ale on bidulek nie potrafi. Oklepywanie nic nie daje. Już mam dość. Ale wam nudzę,paa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 20:56 my mamy antybiotyk ZINNAT -2 razy dziennie do tego wapno w płynie, nasivit na obkurczenie śluzówki w nosku, ambroksol - syropek na kaszel (przy zmianach oskrzelowych), cebion 10 kropli i lakcid 2 razy 1 ampułka. Nam lekarz kazał natychmiast brać antybiotyk i jeśli do piątku nie spadnie temperatura, to mamy znowu sie pokazac. A jesli spadnie to we wtorek na osłuchanie mamy iść. Wkurzona jestem na ten antybiotyk, no ale cóż jeśli rzeczywiście trzeba to trzeba. Nie bede dziecka przeciez na siłe bez antybiotyku trzymac. Sylwia ja na Twoim miejscu bym podala ten antybiotyk jednak. Albo na katarek kup ten nasivin - on jest bez recepty, ale dzis bierzemy 2 dzień i jest o niebo lepiej. przynajmniej gluty oli nie leca do pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 21:11 Inia, zapraszam do siebia, zaaplikuj młodemu ten Nasivin), jestem załamana, jak tylko zbliżam się do niego z czymkolwiak w ręku (kieliszek z lekarstwem lub strzykawska z lekarstwem lub łyżeczka lub gruszka do nosa lub maść majerankowa lub krem na słońce na palcu)) to jest po prostu HISTERIA, rzuca się, wymachuje grabiami i kopie gdzie popadnie. jak mi raz zasunął w brzuch, to się zgięłam w pół i myślałam, że nie wstanę. Czy to normalne...?? A z antybiotykiem wstrzymam się do jutra, na razie mały spi, gorączki raczej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Inia, jaki antybiotyk, bo my też 25.05.05, 21:17 to może kup tylko ten syropek co rozluźnia wszystko w oskrzelach. no ja niestety tez musze walczyc Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: a u nas zapalenie oskrzeli 25.05.05, 21:19 Inia, duzo zdrówka dla Olci. U nas bylo poodbnie tylko wizyty były w odstępie tygodnia i Igor wylądowąl w szpitalu. Po pierwszej wizycie ( pokasływanie i katar) dostaliśmy antybiotyk ale nic konkretnego mąż się nie dowiedział, zalecenie by się zgłosić po tygodni, było coraz lepiej i dzień przed planowaną wizytą gorączka, pani doktor stwierdziła że prawdopodobnie zajęte są płuca i dała skierownie do szpital, na szczęście okazało się że to było zapalenie oskrzeli właśnie. Podejrzewam ,że w naszym przypadku za pierwszym razem źle dobrano antybiotyk i choróbsko się rozwijało.Najważniejsze ,że szybko skonsultowaliście to z innym lekarzem Niech Olcia szybko wraca do zdrowia!!! My w weekend też w domu, ale tyle fajnie że wszyscy, bo niesttey mało jest takich weekendów które możemy spędzić we trójkę. Co do wakacji to czekam na dalsze propozycje miejsc, gdzie możan fajnie spęzić czas z dzieckiem, Bebicka Majorkę wciągam na listę Co do teorii, że cięższe dziecko chodzi później to Igi przeczy tej teorii, od zawsze był klocek , teraz waży prawie 12kg a śmiga już od dawna, zaczął chodzić na przełomie 9 i 10 miesiąca. Teraz jest strasznie ruchliwy i wogóle sparwny ruchowo. A pomijając kwestie chodzenia, to i tak nie wiem co kobitka chciała od Maćka moim zdaniem nie jest pulchniutki. Dobra zajrzę do skrzynki, może dostałam fotki Julkia Dobra uciekam , maż na imprezce firomwej , cisza , spokój więc może trcohę sie pouczę. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re:Sylwia 25.05.05, 21:26 Sylwia my też mieliśmy właśnie Sumamed i on u nas nie poskutkował. Co do aplikowania kropli do nosa to rzeczywiście bywa cięzko, nam szło lepiej jak Igor pooglądał buteleczkę, potem pozwalałam mu " zakropić " mi te krople, może spróbuj w ten sposób. Mam nadzieję , zę jutro będzie lepiej. Dużo zdrówka dla Jędruszka i poprawy nastroju dla mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re:Sylwia 25.05.05, 21:49 Dużo zdrówka dla świszczącej Oleńki i Jędrusia! Kurcze, myślałam że jak przyjdzie wreszcie ciepłe lato, to się skończy chorowanie naszych milusińskich, zapalenie oskrzeli w upał??? My dla odmiany roznegliżowani hartowaliśmy się dzisiaj lodami, bo ja z tych co wierzą w dobroczynny wpływ lodów na brak infekcji gardła )))) Maćkowi smakowały, zwłaszcza że on bidulek praktycznie niczego nie dostaje między posiłkami- żadnych chrupek, wafelków, miśkoptów itd. Nie żebym była jakaś strasznie restrykcyjna (choć słodyczy to jeszcze długo nie zobaczy), ale po prostu nie domaga się, więc nie dostaje. Jedyne co pogryza to suchą grahamkę na spacerze, żeby mi nie marudził w wózku, bo mały nie chodzi, ale jednocześnie wkurza się unieruchomiony w pozycji siedzącej, więc małe przekupstwo jest niezbędne. Ja tu się wymądrzam na temat filtrów, a dzisiaj wsadzam dziecko do wanny (normalnie zawsze to robi niemąż, ale dzisiaj jeszcze pracuje) i widzę wyraźnie, dokąd sięgały mu rękawy koszulki!!! Ręce nie są co prawda spalone na brąz, ale mają inny odcień, znaczy młody się opalił. A ja go naprawdę nieustannie smaruję, najrzadziej co 2h.... Nie wiem co to będzie w lipcu nad morzem, pewnie plaża max do 10.30 i potem późnym popołudniem, bo inaczej mały się poparzy jak nic! Inia, trochę mnie pocieszyłaś z tym wyjazdem, ta moja koleżanka też mówi, że mimo zasuwania za córcią od rana do wieczora też zawsze wspaniale wypoczywa, więc może nie będzie tak źle? Odkąd zrobiło się upalnie i gorąco środek dnia (11.30-15.00) spędzamy w domu. Po południu chodzimy się brudzić do piaskownicy, w krótkich spodenkach, żeby rasowo powycierać kolanka. Dzisiaj było dużo fajnych dzieci (w tym dwuletnie bliźniaki-chłopcy w okresie buntu, respect dla mamy!!!), ale moje dziecko chwilę pobawiło się łopatkami i foremkami innych dzieci (cudze zawsze fajniejsze), po czym ruszyło na techniczny przegląd wózków zaparkowanych wokół piaskownicy. Normalnie rośnie mi inżynier (po tatusiu zapewne)- mały musi obejrzeć inne wózki, porównać i sprawdzić kółka, hamulce, zaczepy, śrubki, po czym z pasją oddaje się studiowaniu szelek i pasów bezpieczeństwa. Jak dorwał wózek bliźniaków, to stał przy nim godzinę, tak mu się podobał. Potrafi już prawie zapiąć pasek idący wokół pasa, w krzesełku do karmienia też, tylko czekam jak nauczy się odpinać, bo wtedy to się zrobi problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re:takie tam 25.05.05, 23:38 Cześć, strasznie dużo postów, super. czytam wszystko ale samej jakoś weny brak. Martwię sie szczepionką, byłam w Polsce i jakos nie pomyślałam żeby małego zaszczepić tym na P (zapomniałam nazwy) W Anglii serwują MMR1 i po trzech miesiącach MMR2. Co jest takiego z tą szczepionką że wzbudza tyle duskusji? Wiem, mogę sama sobie poszukać ale jakby któraś z was wiedziała (Malilka) albo przyajmniej mogła podać link do jakiś wiarygodnych informacji... byłoby super. Mnie czeka lato w upalnym śmierdzącym Londynie, w bloku gdzie nawet nie ma balkonu. Chyba przestane was czytać bo mnie zazdrość żywcem zeżre. Ostatnio wybrałam się do piaskownicy z wózkiem pełnym Henrysiowego sprzętu, dodam że to wyprawa ponad dwa kilometry i co? w piaskownicy właśnie wymieniali piach, zakaz wstępu, myslałam że pęknę. Na szczęście jest to spory plac zabaw więc Heniasek się nie nudził. Teraz o tym myślę i cieszę się że widziałam że wymieniają. Nie będę tak przeżywać jak mały zacznie znowu jeść piach. Plac zabaw jest ogrodzony i chyba z 10 tablic informacyjnych że zakaz wprowadzania psów i innych zwierząt. Piaskownica jest daleko ale jest ogromna i na środku jest krokodyl i dzieciaki wspólnymi siłami próbują go zasypać, jak już się tam doczłapię to nigdy nie załuję. Obok też jest basen, taki płyciutki, mam nadzieję że go wymyją i napełnią czystą wodą i moje dziecko bedzie miał swoje małe morze. Ze spaniem u nas róznie, nie chce mi się już o tym pisać, raz jest jedna drzemka raz dwie. Mam nadzieję że złapiemy wreszcie jakiś rytm, bo i ja się męczę i on. pozdrawiam serdecznie i ide obejrzeć zdjęcia sorry że ja nic nie wysyłam ale.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re:Sylwia 25.05.05, 23:42 Kinga i Sylwia, bardzo współczuję chorujących dzieciaczów. Życzymy bardzo szybkiego powrotu do zdrówka. U nas nasivin sprawdzał się dobrze, ale mamy w atomizerze - naciska się raz i już zaaplikowane. Ewunia wcale nie protestuje - polecam. A też potrafi kopnąć. I też majdruje przy pasach w krzesełku, tych to jeszcze jakiś czas nie rozepnie (chociaż zapinać pewnie będzie niedługo), ale bardziej boję się o pasy w foteliku samochodowym. Podobno dzieci dość szybko uczą się je rozpinać - trochę się bałam jechać z nią sama w niedzielę, ale nie było to długo i szybko mi się pospała. Kilka razy była już u moich rodziców na działce (trochę za duże słowo - to taki dawny "ogródek pracowniczy") na Targówku (dla niewarszawianek to peryferyjna dzielnica Warszawy) i śmieszna rzecz - czy z nią się jedzie na działke czy z działki to zawsze usypia w tym samym miejscu - w okolicy pomnika "czterech śpiących" (obok dworca W-wa Wileńska), skąd ona to wie, że to czterej śpiący? Malilka, Maciuś to szczuplaczek, zdecydowanie! A z otyłością to wszystko rzecz względna. Mój mąż ma starszą siostrę, jak miała roczek mama czekała z nią w przychodni w poczekalni. Aga była strasznym niejadkiem więc była bardzo szczuplutka. Ktoś skomentował: "Dziecko głodzi a sama jak się spasła!". Tylko że niecały miesiąc później urodził się mój mąż. Pozdrawiamy i życzymy wszystkim fantastycznego długiego weekendu żeby choraski zdrowiały a zdrowe dzieciaczki bawiły się jak najlepiej Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama słonecznie :o) 26.05.05, 09:50 Szybkiego powrotu do zdrówka dla naszych chorowitek! Madziu - jesli chodzi o szczepionki: Daje się Priorix i MMR ponieważ one nie mają w sobie dużej ilości utrwalacza, który ma w sobie bodajrze rtęć i przez to jest bardzo szkodliwy i może mieć skutki uboczne. Tyle pamietam:o) Wczoraj zaczęłam macać Kamci dziąsła, nie podobało mi się ilość marudzenia do ilości nowych zębów. Coś za dużo było nieprzespanych nocek, a tylko jeden nowy ząbek. Dolną dwujkę można zobaczyć, ale tył wymacałam i znalazłam czwórkę! U nas też ząbki wychodzą "nie w kolejności" :o) Któraś z Was pisała, że kilka dni temu w "Rozmowach w toku" była babka co karmiła swoje 9-cio miesięczne dziecię kiełbaskami z grila! Wiecie co? Ona jest z Piły, to jest dziewczyna znajomego siatkarza, Sylwia. Apropos z wykształcenia jest pedagogiem! Ma ogromny biust, chodzi w dekoldach do pasa, spudnice ledwo jej przysłaniają poslady (32 lata ma), a jej biedna pulchna córa tylko się kompleksów nabawia patrząc na mamę - pani pedagog! Jak wchodzi na halę gdzie odbywa się mecz siatkówki to wszyscy na nią, a nie na boisko, bo jak siada to z tej mini spudniczki wychodzą jej pończochy. Ja nie mam nic do tego jak się kto ubiera, kwestia gustu, ale ja będę myśleć o dziecku co ono myśli. Ogółem to Sylwia jest bardzo sympatyczną i wesołą osóbką:o) Miłego dzionka wszystkim:o) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 10:55 dziewuszki to już drugie nasze święto Matki! Z tej okazji życzę Wam wszystkiego co najlepsze, pociechy z dzieciaczków i samych sukcesów wychowawczych. Pozdrawiamy Kinga i Oleńka. Buziaki dla wszystkich mamusiek Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 14:09 Dzisiaj nasze święto kochane mamusie, już drugie! Pogoda z tej okazji przecudowna, rano zawiozłam małego na działkę do rodziców, żeby pohasał na świeżym powietrzu na bosaka i bez gorącego pampersa, a sama niedawno wróciłam i relaksuję się w chłodnym mieszkaniu czekając na napływ energii do sprzątania, bo najwyższy czas odgruzować mieszkanie. Ale tak mi się nie chce, na razie zrobię sobie jeszcze jedną kawkę. A tak przy okazji, to jak nałożyłam małemu majtusie to posiusiał się dopiero po 1h15min i zrobił wielką kałużę, na stojąco zresztą i stał, siusiał i patrzył zdumiony na lejącą się wodę )) A ja oczami wyobraźni widziałam go lejącego na kanapę, hahaha.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:21 malilka dzisiejsze bieganie bez pampersa to pierwszy krok do odzwyczajania od pieluszki. w zlobku dzieci chodza bez pieluszek i co godzina sa wysadzane. no my niestety z racji choroby nie pobiegamy po dworze z golym tylkiem ale wiecie co nie mialam sumienia oli dzis w domu trzymac i puscilam ja na taras na rowerek a pozniej do ogrodka do pisaku. mam nadzieje ze jej nie dorobilam, no ale kurcze dzis jest 28 stopni! a olka po ciezkiej nocy dzis czuje sie lepiej i demoluje mieszkanie teraz wlasnie jest pora drzemki wiec ulozyla na kocyku na podlodze wszystkie misie i lalki, przykryla kolderka i zaspiewala aaaa. a sama nawet nie marzy o snie. chyba tez sobie kawke zrobie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:32 zapomnialam dodac, ze przed snem ola wysadzila lalki na nocnik, a jedna lala, ktora jeszcze nie umie robic na nocnik zostaa ubrana w pieluszke (oczywiscie przeze mnie). Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 15:51 Dobrze, że Oleńce już się poprawiło, a na zewnątrz ją spokojnie wypuszczaj, przecież 28 stopni to nawet w domu nie masz, a świeże powietrze dobrze jej zrobi. Jak zawsze jestem pod wielkim wrażeniem osiągnięć Oli, wysadzanie lalek na nocnik??? Myślałam, że to starsze dzieci się bawią w takie zabawy. Wczoraj po drzemce posadziłam małego na nocnik i nasiusiał do połowy. Ale u nas to ciągle kwestia mojego refleksu i łapania, jakoś świadomości dziecka uczestnictwa w doniosłym akcie siusiania nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 16:06 ola juz sie tak nauczyla, zy przy kazdym wysadzaniu na nocnik robi siku, a czasem ku mojemu zaskoczeniu kupe. teraz przed nami ostatni krok - wolanie ze chce siusiu albo kupe, tylko jeszcze do tego to chyba dal;eka droga Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 20:50 anitkashe dzięki za propozycje ale u nas będzie Sandra Archipelagu Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki 26.05.05, 23:38 Cześć dziewuszki, Z okazji naszego święta, chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, aby każdy nasz dzień z naszymi pociechami był piękny, zabawny i przynosił nam nowe doświadczenia. My również spędzamy weekend w W-wie. Niestety nie udało nam się nigdzie wyjechać, ale za to jutro jedziemy do moich rodziców i Inga będzie cały dzień biegać po ogródku. Za to dzisiaj byliśmy w Łazienkach. Pogoda wymarzona na spacer. Było dość dużo ludzi, ale bez przesady. Za to w niedzielę zamierzamy wybrać się do zoo. Po Łazienkach pojechaliśmy do chińskiej restauracji. Jak wiecie moje dziecko jest bardzo towarzyskie i bardzo jej się spodobała wycieczka chińczyków. Cały czas do nich szła, łapała za ręce, wchodziła na kolana. W ogóle nie mogłam jej od nich odciągnąć. Jak wychodzili to złapała za ręce dwie panie i dalej wychodzi z nimi z restauracji. W ogóle się za nami nie obejrzała i nie reagowała na nasze wołanie. Tak więc moje dziecko o mało co nie poleciałoby do Honkongu. Jak ją zabierałam od tych pań, to dostała ataku płaczu, wyrywała mi się i chciała za nimi iść. Koszmar. Coraz bardziej boję się, że ktoś mi ją kiedyś ukradnie. Malilka - jak Inga nie chodziła sama, to chciałam aby jak najszybciej zaczęła, ale teraz chciałabym mieć dziecko siedzące. Ona nie usiedzi na miejscu i wszędzie musi wejść. Stała się odważniejsza. A jeśli chodzi o chodzenie, to Inga zaczęła chodzi w przeciągu dwóch tygodni, więc mam nadzieję, że Maciek też tak szybko zacznie. Kinga, Sylwia - współczuję, że Ola i Jędrek są chorzy. Niech szybko zdrowieją. Choroba w taką pogodę musi być straszna, szczególnie jeśli dziecko nie może wyjść na dwór. pozdrawiam weekendowo, Odpowiedz Link Zgłoś
eklon A ja dziś w pracy 27.05.05, 08:24 ale za to wczoraj przesiedzieliśmy cały dzień na dworze! To znaczy prawie cały bo drzemka była w domu. Michał był z nami na procesji. Włodarze miasta pomyśleli i trasa procesji została dość solidnie zlana wodą przed procesją, więc nie było kurzu. Msza była na rynku, ale u nas rynek to park, więc było po prostu super! Michał biegał pomiędzy drzewami, po trawce i chodnikach a przy okazji pomiędzy nogami ludzi. Najbardziej spodobało mu się wspinanie na pomnik w centrum parku na którym przysiadła gromadka dzieci. Msza skończyła się chwilę po 12 -tej i w drodze powrotnej u nas też były lody i piwko! Ale Michał jak na razie załapał się tylko na wafelka ale to raczej z tego względu, że próbuję go po ostatniej chorobie trochę odchudzić, bo u nas w trakcie choroby idą niestety w ruch sterydy (hydrocotryzon), bo Michał przy zapaleniu oskrzeli ma duszności. Właśnie a propos zapalenia oskrzeli. Kinga mam dla Ciebie złą wiadomość. U Michała zapalenie oskrzeli potrafi się rozwinąć w kilkanaście godzin. Co najgorsze nasza lekarka po pierwszym zapaleniu oskrzeli stwierdziła, że jeżeli choroba miała taki przebieg raz, to niestety tak już teraz będzie. U nas wygląda to mniej więcej tak, przykładowo w poniedziałek rano Michał zaczyna się smarać, wieczorem zakaszle jeden raz a we wtorek rano jak idę do lekarki już ma zmiany w oskrzelach. Jeśli przeciągnę go trochę i nie dostanie od razu antybiotyków, to mamy od razu pewne zastrzyki i świsty oskrzelowe z dusznościami. A z oskrzelami to jest tak, że najpierw są świsty. Oddech dziecka jest bardzo płytki i słychać go tak jakby próbował gwizdać przez szparę między zębami, wtedy na ogół sprawdzają się syropy uwalniające wydzielinę (eurespal, Pecto drill, itp). Jak już jest poprawa, to wydzielina oskrzelowa zaczyna się uwalniać i nie pozostaje nic innego jak ją rozrzedzić i odkaszlnąć. Wtedy zazwyczaj się wydaje, że jest gorzej, bo dziecku strasznie rzęzi w oskrzelach (bo ta wydzielina gdzieś tam sobie luźno wisi) ale po odkaszlnięciu oddycha normalnie. Wtedy najlepiej podać syrop tymiankowy, który ładnie rozrzedza tą wydzielinę i naszym szkrabom łatwiej jest ją odkaszlnąć. Sylwia wbrew pozorom, oklepywanie jest zbawienne dla naszych dzieci. Tylko trzeba pamiętać, że dziecko musi być przy nim położone do góry nogami jak na równi pochyłej (zboczenie po mat-fizie a ręka do oklepywania ułożona tak jakby w łódeczkę. Mnie oklepywać Michała uczyła pielęgniarka z oddziału pediatrycznego i byłam na początku zdziwiona, że wali Michała na prawdę na siłę, bo ja robiłam to raczej delikatnie! Strasznie się rozpisałam ale o zapaleniu oskrzeli mogę powiedzieć bardzo dużo bo Michał przechodził już kilka razy! Przynajmniej w jednej kwestii jestem ekspertem, chociaż szczerze mówiąc wolałabym być w czym innym! szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich chorowitek! Odpowiedz Link Zgłoś
katna Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 08:40 chcialbym sie i ja dolaczyc z moja natalka. data ur. 08.04.2004r. (termin byl na 04.04.2004r.) wzrost 56 cm i waga 3780. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 niby dlugi weekend 27.05.05, 09:12 ...ale postów w krótkim czasie natworzyłayście hihihi... Kinga, Sylwia trzymajcie się, oby dzieciaczki szybciutko wyzdrowiały ... a mamy odpoczeły. Eklon nie ty jedna dzisiaj "kwitniesz " w pracy, mój maz także, dzisiaj i jutro (jak co sobote) idzie do pracy a my siedzimy same w domu Na szczescie mała jest zdrowa, tyleże przez zęby bardzo marudna, chyba "magiczne kuleczki" pójdą znowu w ruch. Matylda zasneła, musze troszke posprzatać ale postaram sie dotrzymac ci towarzystwa ... jeszcze nie wiem kiedy wybrac sie na spacerek bo ten upał troszke mnie przeraża , wczoraj smarowałam małą a i tak ma rączki opalone do później Aga Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 09:12 Eklon współczuje, tym bardziej że pogoda super. Mam nadzieję ,że Ola i Jędrek czują się lepiej. Katna witamy Po poście Liszu tak mi sie skojarzyło i muszę zapytać . Osttanio ( jakieś 4 dni) Igor na każdy zakaz, odmowę itp. reaguje wrzaskiem , wchodzi na wysokie tony i wrzeszczy tak jakby ktoś mu wielką krzywdę robił. Nie wiem czy to próba sił - kto postawi na swoim , jakiś typowy objaw w tym okresie, czy poprostu dziecko mi się rozbestwiło?? Wierzę ,że macie jakieś teorie)) Jeszcze pytanko , jakie serki, jogurty dajecie ( jesli dajecie) dzieciakom. Ostatnio Igor pije mleko modyfikowane juz nie dla alergików i wszytsko ok, dostaje nabiał i nie mam reakcji alergicznych z czego się bardzo cieszę. A moze macie jakieś fajne przepisy, na potrawy z nabiału które dzieciaki chętnie wsuwają??? Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd. 5 :) 27.05.05, 09:25 hej dziewczyny, u nas długi weekend smarkaty, obyło się bez antybiotyku, tylko izoprinosina + nasivin + dieta (bo trochę biegunkowo było). Natalka w domu jest nie do wytrzymania, ale nie wiem czy z nią wyjść na spacer... temperatury nie ma od środy, tylko gęsty katar, zapuchnięte i łzawiące oczka i duuuuużo energii. Na zewnątrz jest nawet cieplej niż w domu. Poradźcie co robić?? wczorajszy dzień matki super - Radek z Natalką usadzili mnie z gazetkami i lodami w ogrodzie, trochę się zdrzemnęłam, jestem rozpieszczona przez córeczke i męża... strasznie ich kocham!! teraz Natalka robi porządek w płytach CD, rany... malilka- chyba sie 1 czerwca spotkamy na wapiennej, cieszę się ))) Katna - fajnie, że się przyłączyłaś, całuski dla imienniczki śle też Natalka Aha, mam pytanie : w tym roku "zachorowałam" na agroturystykę, macie może namiary na przyjazne dzieciom gospodarstwo?? chodzi o warunki, wyżywienie, zwierzatka... poradzcie cos, pliiiiiz. całuski od zasmarkanej Natalki dla chorych i zdrowych dzieciaczków i spóźnione o jeden dzień życzenia dla wszystkich mamuś!!! pozdrawiamy ze słonecznych (bardzo)Pabianic Odpowiedz Link Zgłoś
eklon No to ja muszę pochwalić Malilkę... 27.05.05, 09:43 a właściwie to jej porady, bo Michał wczoraj na procesję był posmarowany świeżo nabytym polecanym prze Malilkę mleczkiem do opalania Biodermy z filtrem 100 i wrócił do domu bialutki jak młynarz )) Fakt, że pilnowałam, żeby była raczej w cieniu, bo msza przeciągnęła się do po 12-tej i słońce zaczęło już dość mocno przygrzewać, ale wiadomo jak nasze biegające dzieci można utrzymać w jednym miejscu Po południu smarowałam już zwykłą niveą z filtrem 30, ale to dopiero tak o 17-tej. Także Aga śmigaj do apteki albo jakiejś dobrej drogerii i koniecznie kupuj bo warto! Anitkashe skoro Natalka nie ma gorączki, to nie męczyłabym jej niepotrzebnie siedzeniem w domu, tym bardziej, że tak jak napisałaś w domu zimniej niż na dworze. A świerze powietrze na pewno jej nie zaszkodzi, a może pomoże na zatkany nosek! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: No to ja muszę pochwalić Malilkę... 27.05.05, 10:02 Kamcia pospała dziś do 7:30! Przespała całą nocke:o) Normalnie swieto dziś w domu z tego powodu. Po południu jak słoneczko troszkę zelrzało pojechaliśmy nad jeziorko, Kamcia była w 7-mym niebie, łaziła po trawce i oglądała wszystkie rowery, musiała każdy dokładnie dotknąć, polizać:o) Wracając już nam w samochodzie zasypiała i myślałam, że po butli padnie. Zjadła i zapomnij o spaniu, pochasała do 9:15, położyła się obok nas i zasnęła. Dziś też jedziemy nad jezioro, zrobimy grilla, Kamcia pohasa po trawce:o) Eklon wspułczuję siedzenia w pracy:o( Witam nową mamusię. Kurcze Kamci powyskakiwały jakieś chrostki na klatce piersiowej. Nie wiem z czego to jest, albo od mleczka do opalania, albo po eferalganie (na ulotce pisze, że moze wystąpić wysypka)? Smaryję jej to bepanthenem i dziś zauważyłam, że ropniaczki wyschnęły. Posmaruję młodą dziś też tym mleczkiem do opalania i zobaczymy reakcję. Dobrze, że ją to nie swędzi. Jak jutro będą zapowiadać ładną pogodę to może wybierzemy się nad morze. Dawno nie byłam nad polskim morzem, z miłą chcęcią pojadę:o) Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon do Mag-dy, Opolanki i Asik_w 27.05.05, 10:05 zajrzyjcie na ten link, powinno to być coś dla Was forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591 Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama dzieki za fotki 27.05.05, 10:08 Małe_co_nieco dzięki za fotki Igorka. Podoba mi sie uśmiech jego, liczyłam ząbki na dole, fiu fiu ma ich trochę:o) Super chłopak:o) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: dzieki za fotki 27.05.05, 10:33 Ja już miałam zamiar reklamować, bo rano sprawdzałam pocztę i nic nie było a dostałam nawet dwukrotnie! Igor wygląda super szczególnie taki uśliniony po pachy Jakbym widziała mojego Michała! A zębów ma faktycznie multum! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: dzieki za fotki 27.05.05, 11:28 małe_co_nieco - dzięki za zdjęcia "krokodylka", uzębienie rzeczywiscie imponujące, u Natalki teraz też ślinotok, idzie coś tylko jeszcze nie widzę co... eklon - dzięki za poradę, idę do parku, katarek jakby mniejszy a pogoda jak złoto, my dzis same w domu, bo Radek też pracuje - piątki z reguły ma wolne od zajęć, ale dziś ma lekcje przełożone z wczoraj, jutro też cały dzień pracuje, tylko jutro ma lekcje w domu a dziś na wyjeździe... trzymajcie się - anita i natalka Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: dzieki za fotki 27.05.05, 11:31 Czesc, Boże ale upał, wczoraj na wyspę dotarła fala gorąca. Najgorzej jest wysiedziec w domu, ponad 30 stopni, nienawidze tego mieszkania. Z kaloryfera wychodzi gorąca rura , idze przez kuchnie za szafkami i wychodzi w łazience. Nie ma sposobu żeby ją zakręcić. Henias mokry, ja mokra koszmar. Na sufice mamy wiatrak i siedzimy pod nim, to jest teraz najlepsza miejscówka w domu. Wczoraj byliśmy w parku i było cudownie. Henrys latał na bosaka po piaskownicy i rozwalał dzieciom babki, jak pisałam wcześniej obok jest basen i pełno golutkich dzieci w środku. Ja się jeszcze nie odważyłam rozebrać małego, pomoczyłam mu tylko nóżki. |Co oczywiście było błędem bo później sie nie dał wyciągnąć. Zobaczę czy coś mi wpadło do skrzynki, Zdjęć Zuski nie dostałam jeszcze. Malilka co do chodzenia to naprawde nie ma reguły moj syn zaczął chodzić w przeciągu dwóch tygodni. Czego oczywiście życzę tobie i Maciejce. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: dzieki za fotki 27.05.05, 13:02 U nas koszmarnie gorąco, Maciek śpi w zacienionej sypialni, na termometrze w cieniu 30 stopni. Jak wyszliśmy na spacer o 8.30 to już był taki upał, że nie dałam rady wysiedzieć w piaskownicy, myślałam że dostanę udaru słonecznego. Dzisiaj jedziemy na 17 na urodziny prababci małego, impreza będzie na szczęście w ogródku, a do tego czasu nie ruszam się z domu. Nika, u nas od paru dni jest to samo z histeryzowaniem. Wczoraj w czasie kąpieli mały tak namiętnie polewał się konewką, że jak po 40 minutach chciałam go już zabrać z zimnej wody to dostał takiego ataku szału, że myślałam, że mi kopiąc rozwali prysznic (kąpiemy go w wanience stojącej w kabinie prysznicowej), o tym że cały pion w bloku mógł na pewno podziwiać jego wrzaski, to już nie wspomnę. Ubieranie na spacer- wrzask, wyginanie, drapanie, kopanie, zmiana pieluszki- histeryczny płacz i tak co jakiś czas. To chyba początki kształtowania charakteru, tak sobie przynajmniej tłumaczę. Na razie mnie to jeszcze nie wkurza, a wręcz śmieszy, taki mały rozhisteryzowany człowieczek z kapiącymi oczkami i noskiem, bo mu ktoś nie pozwolił bawić się pilotem ))) A z nabiału to mały najchętniej je jogurt naturalny Campiny albo Milko (żaden nie ma mleka w proszku w składzie), fetę, parmezan (na kluskach), ser żółty i twaróg (ale tylko w postaci przetworzonej, czyli pierogi leniwe, pierogi z serem, placuszki z twarogu). Inny nabiał mu na razie nie podchodzi. Eklon, cieszę się, że w ten upalny dzień udało się uchować młynarskiego Michałka A uzębienie Igor ma powalające! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 15:26 mój smrodek mnie zaraził - teraz ja mam gile do pasa,kaszel, boli mnie głowa. A tu taki upał.. Eklon - strasznie się przeraziłam twoim postem o oskrzelach - zaczynam się teraz zamartwiać, czy dobrze zrobiłam nie podając małemu antybiotyku.. Ale od wczoraj nie ma gorączki, katarek lżejszy, tyle, że mu charczy. Ale faktycznie, jak kaszlnie to przechodzi, tyle że Jędruś za bardzo nie potrafi kaszleć) Złamałam sie i podałam mu ten cholerny syrop Pini, ale może kupię faktycznie ten tymiankowy, o którym pisze Eklon? Robie mu taka miksturkę: ciut Pini + ciut wapna+ 10 kropli Cebionu dwa x dziennie. A z tymi kremami z filtrem, to juz sama nie wiem.. Najpierw przekonał mnie wątek p. Kamińskiej z forum "kosmetyki..", że nie warto dziecka obciążać takimi dużymi filtrami i wystarczy filtr 30, a po poście malilki znów mam wątpliwości. Dziś pani w aptece zabiła mnie tekstem, że ona zupełnie nie wie o co mi chodzi z tymi filtrami, i że nawet nie wiedziała, że są jakieś mineralne i chemiczne, nie potrafiła mi nic polecić. Biodermy nie spotkałam, tylko La Roche Posay 60 dla dzieci, może to kupię? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 witam 27.05.05, 20:50 normalnie czlowieka nie ma jeden dzien na forum a tu tyyyyyyyyyyyyyyle postow do przeczytania. Mialyscie dzis babeczki wene my niedawno wróciliśmy z działki. Tak tak jestem tak wyrodną matką, że chore dziecko zabrałam na działke. Mała latała cały dzień bez pieluszki na golasa. No niestety nie miałam sumienia jej trzymać w domu, jak na dworze było 32 stopnie ciepła. Wziełam na działke cały zapas majtek, ale wcale nie były potrzebne, bo ola z goła pupą biegała, a jak chciała siusiu to kucała w kąciku i robiła siku. Słodko to wyglądało Oczywiście po całym dniu na dworze dokładnie obejżałam olkę, czy sie nie opalila i co? I sie nie opaliła!!! super. zakupilam dzis w aptece krem LA ROCHE POSAY filtr 60. Jest super. Bardzo fajnie się rozsmarowuje i do tego nie zostaje ten obleśny biały "parawan" po posmarowaniu. Bardzo jestem zadowolona z tego zakupu. No i nie byl jakis koszmarnie drogi, bo za 100ml zaplacilam 59 zl. A co do kielbasek z grilla - moje dziecko juz jadalo. Czy nie powinno? Czy potrawy z grilla szkodzą? Ola jadła też piersi z kurczaka z grilla, chlebek, bułeczki.... Myślałam, ze może. Nie to żeby jakieś mega ilości jadła, ale troche i owszem. A moje dziecko poza mlekiem modyfikowanym NIE TOLERUJE innego nabiału.Serki są be, twarożek jest be, no jada tylko jeszcze ser żółty. Zdjęcia igiego super, rzeczywiście uzębienie imponujące Jutro mam ochotę napompowac basen i nalac wody i siedziec caaaaaaaaaaaaaaly dzien w nim, no ale nie bede odjezdzac, przeciez ola ma zapalenie oskrzeli w koncu. A co do zapalenia, to ola ma sie o niebo lepiej, nie ma juz temperatury, nie ma gili do pasa. Troszke jeszcze tylko kaszle, ale jest to taki kaszel odrywajacy wszystko w srodku - to chyba dobrze. Co ty na to eklon? Dobra pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 22:49 Sylwia, parę postów wyżej pisałam, że ten krem z La Roche Posay jest super, kupuj i nie zastanawiaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 22:52 A od 17 siedzieliśmy przy grillu świętując 81 urodziny prababci, było super, choć dopiero koło 19 upał zelżał. Te temperatury to dla mnie jakiś koszmar, długo czekałam na ciepełko, no ale nie aż takie. Z godzinę temu dobiegł mnie straszliwy płacz z sypialni, pobiegłam, a Maciuś spał i płakał i to tak przerażająco. Obudziłam go, utuliłam i zasnął spokojnie, ciekawe z czego takie coś się bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: choroba przeszła na mnie:(( 27.05.05, 23:56 My dzisiaj mieliśmy dzień na wsi: zabraliśmy się i pojechaliśmy do mojej przyjaciółki za Grójec. Za tydzień wybieramy się do Białegostoku do teścia, a to jest 3 razy dalej, chcieliśmy sprawdzić, jak Ewunia zniesie podróż. No i było super, zasnęłam nam chyba jeszcze zanim wyjechaliśmy za granicę Warszawy, spała do końca, na miejscu chwilę popłakała ale jak dostała cyca i potem Ania, 10 letnia córka mojej przyjaciółki, zabrała ją do zabawy to już było świetnie. Podobały jej się kurki i kotek, a najbardziej chyba mój chrześniak - 13 latek. W ogóle to Ewunia na niezłą podrywaczkę mi rośnie - wczoraj na procesji też jakichś chłopców zaczepiała. Moja przyjaciółka mówiła o znajomej prowadzącej gospodarstwo agroturystyczne - że jest tam fajnie, są huśtawki, piaskownica, różne zwierzątka: sarenki, kaczuszki, koziołek itp. Jakby ktoś chciał, to mogę przesłać szczegóły na priva. Wróciliśmy wieczorem, bo nie chcieliśmy Ewuni za bardzo z domowego rytmu wybijać. Ale samochód z klimą w taką pogodę to jest to. Nika: Ewa jada różne serki: Danonki, Bakusie ale i Danio czy zwykły homogenizowany. Dostaje raz na parę dni. A dziś też ser żółty wcinała. Ślini się przeokrutnie - chyba trzonowce idą, tak mi się wydaje po zgrubieniach na dziąsłach. Chłodne serki chyba jej trochę pomagają. A wczoraj tacie lody wyjadała. Kinga, dobrze, że z Olą lepiej. Prawdę mówiąc, czasem się trochę podłamuję po twoich postach, to o wysadzaniu lalek itp., Ewunia zdecydowanie tak się jeszcze nie bawi, ale myślę, że to Ola jest do przodu a nie Ewunia do tyłu. A sikanie w kąciku ogródka, super. Dziewczyny, Ewunia coraz lepiej mi chodzi, wyrasta z obecnych butków i czas kupić jej porządne sandałki, CO POLECACIE? Pewnie mamy chodzących dzieci mają już jakieś spostrzeżenia. My chcieliśmy kupić ecco, ale nie mają osłoniętych nosków, a to chyba byłoby wskazane. No i nie podobały mi się. Fajne są Bartki z takimi szerokimi paseczkami na noskach ale wydają mi się bardzo sztywne. W internecie podobają mi się superfity, ale będę musiała to zobaczyć na żywo. Może ktoś coś wie o tych butkach, czy warto. W jakich sandałkach chodzą wasze dzieciaczki? Sylwia, nie daj się chorobie! Malilka - młoda ta prababcia Maciusia. Pradziadek Ewuni ma 93 lata. Jedziemy do niego na wieś na całe lato. Pozdrawiamy słonecznie Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 dzien ddobry 28.05.05, 08:39 witam je dzis wyjatkowo na nogach od 7 rano - sasiedzi zaczeli robic porzadki w ogrodku i nas obudzili. mialam ochote ich udusic!!!!!! monika - my mamy buciki BARTKA takie z gumowanym noskiem (sandałki) sa super. Oli dobrze sie w nich chodzi ale wiesz olka chodzi juz kilka miesiecy wiec ma wprawe. Te buciki superfit sa swietne, na miekkiej podeszwie i w ogole, no ale ich cena to ponad 200 zl, jak dla mnie przesada. Polecam tez buciki BATA, sandalki kosztuja tak okolo 59- zl ale sa nna prawde fajne. tu masz do nich link www.bata.pl/catlist.php?catItem=13 Sylwia ja kupilam ten krem la roche posay, jest super. fajnie sie rozprowadza, a skoro jeszcze malilka jako fachowiec w tej kwesti, go poleca, to dodam ze musi byc swietny! uciekamy na sniadanie. milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: dzien ddobry 28.05.05, 08:56 Inia, wielkie dzięki za info o sandałkach, zupełnie nie pomyślałam o Bacie, a wyglądają ok i cena w porządku. 200zł za sandałki dla malucha to dla mnie trochę powalająca cena... Na 15.00 jedziemy do moich rodziców na działkę i zostaniemy tam do jutra (ja z małym), więc sobie jutro rano pośpię )) Teraz jest już 30 stopni i do 15.00 nawet nie wychodzę z domu. Odkąd zrobiło się tak upalnie mały prawie nic nie je, pije tylko mleko (mniejsze ilości) i je suche pieczywo, plus pare kęsów na obiad tego co zrobię. Żadnych wędlin, paróweczek, serów i moich kolacyjnych naleśniczków, omletów i racuszków. No ale w sumie nie ma co się dziwić. Inia, Twoja Ola musi już super panować nad siusianiem skoro kuca jak to robi. Maciuś po prostu siusia nie przerywając tego co robi, my to jesteśmy jeszcze daleko w polu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: dzien ddobry 28.05.05, 09:57 Witam! Myśmy wczoraj z znajomymi byli nad jeziorkiem w lesie, robiliśmy grilla:o) Kamcia pochodziła po lesie, zrywała korę z drzew, wcinała szyszki. Starszy kolega Kamci (3 latka) podrywał ją, chodzili za rączkę:o) Uśmiałam się, bo powiedział do niej "jestes ładna, wiesz?" Słodkie to było. Dziś też koło 16-stej jedziemy do lasku pogrillować. Buciki Bata są super, ja też zapomnialam, że taka firma istnieje, pewnie dlatego, że w Pile o niej zapewne nie słyszeli;o) Ja kupiłam sandałki z Nike, na rzepy, z odkrytymi paluszkami i piętką, tył ma szeroki pasek i mocno trzyma pietę. Szukam jeszcze jednych dla Kamci, takich do chodzenia, te z Nike to do wózeczka, do wody, nad rzeczkę. Udanego dnia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: dzien ddobry 28.05.05, 10:52 Cześć Dziewczyny Dzisiaj Igor wstał przed 9 szok poprostu, no ale wczoraj poszedł spać przed 21. Wprawdzei standardowo obudził się o 6,ale nabił guza i dał sie ululać i tym samym pospaaliśmy do prawie 9. Normalnie numer z ponownym uśpieniem nie wchodzi w gre, a disiaj tak się rozżalił po lądowaniu z łóżka ,że usnął znowu. Potem śniadanko i już dzisiaj zdążyliśmy zaliczyć piaskownice, przed chwilką wróciliśmy ale piskownica nie jest już takim obiektem pożadania, wczoraj babci wyszedł bez prostestów, dzisiaj pobawił się trochę i wolał pieszą wyprawę po osiedlu. Monika my mamy sandałki Bartka( nie te za 2 stówy), jak dla mnie bardzo fajne.Ale teraz i tak musimy chyba pomyśleć o czymś bardziej odsłoniętym, bo te są dosyć zabudowane. Zaraz zajrzę na stronke , którą wrzuciła Inia może będzie coś fajnego. Malilka to trochę mi ulżyło( nie gniewaj się )), już myslałam że to tylko mnie taki buntownik rośnie a to widać taki okres.Coż trzeba to przeżyc poprostu W imieniu Igora dziękuję za słowa uznania pochwalę się tylko jeszce , że wczoraj tata walcząc o założenie pieluchy dostrzegł 2 nowe zębole, tak więc została nam tylko jedna trójka i mamy komplet "idę" pooglądać butki Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: dzien ddobry 28.05.05, 11:23 uff dzisiaj juz trochę chodniej. Henias po wczorajszym 32 stopniowym upale ma szyje całą w krostach. On nie jest ogólnie gruby ale buźkę ma pucułowatą, strasznie sie spocił a ja jeszcze nawaliłam mu tonę kremu do tego kurz i piach, który się wszedzie przylepiał. W nocy sie oczywiście drapał i dziś ma czerwone plamy. Biedne to moje szczęście. Zyczę miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe hej, ale lato... 28.05.05, 12:10 upał nie do wytrzymania - ale ja po zimie nie narzekam... siedzimy w ogrodzie, radek dziś tu prowadzi lekcję, natalka zbiera dmuchawce i każe je nam zdmuchiwać. eklon - tak jak radziłas wyszłam wczoraj na dwór i jest lepiej. duża buźka, samej trudno mi się było zdecydować. dziś katarku już nie ma )))) malilka- natalka ma bardzo szorstką skórę, efekt rozszerzania diety, czy myślisz żeby poprzestać na nivejce czy jednak dać mocniejszy filtr chemiczny ? poradz cos pliiiiizz. ona ma dość ciemną karnację po radku ( w końcu jest w 25% afganeczką)i może ta 30 wystarczy - nie wiem. pozdrawiam z sielankowych pabianic aha idzie nam ząbek z tyłu i to powód humorku nieco :o/ trzymajcie się - Anita i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: hej, ale lato... 28.05.05, 13:02 umieram z uapału.... na tarasie rozłożyliśmy basen (jeszcze nie nalewamy wod, zeby oli nie kusilo pluskanie), ja sie troszke posmazylam i roztopilam sie w mig! kurcze dzis jest z 50 stopni! (hihihi). przed chwila tesciowa wysadzala ole na nocnik. mala chwilke posiedziala i mowi "ju". tesciowa ja podnosia a tam w nocniku siku! Kurcze ale bylam w szoku. Ciekawe czy to jednorazowy wyczyn z tym wolaniem :ju" czy bedzie tak czesciej. Jesli czesciej, to chyba czas zaczac odstawiac pieluszki! Ale by bylo fajnie! Dziewczyny te sandałki BATY są super, widzialam je w realu w sklepie. Niestety nie bylo naszego numeru a pilnie musialam kupic butki, wiec kupilismy bartki. Ale nastepne beda BATy. Dobra uciekam troskę poskwierczec na sloncu. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 buciki 28.05.05, 15:57 mielismy sandalki z tej firmy - suoper sa www.intermax.com.pl/szukaj.php?site=szukaj&query=&rodzaj=40 Odpowiedz Link Zgłoś
malilka lato 28.05.05, 21:52 Ze mnie to jednak osoba niezdecydowana. Miałam spać na działce, a niemąż miał iść na imprezę do naszej dobrej koleżanki. Stwierdziłam, że jednak pójdę z nim, a małego zostawię na noc u dziadków na świeżym powietrzu. Wróciliśmy o 20.00 do Łodzi, ale tu z kolei stwierdziłam, że mam gdzieś imprezę, że nie mam siły i że jednak zostanę w domku i obejrzę sobie film przy lampce wina. I zostałam i zaraz to zrobię ) A Maciuś na działce ma jak w niebie, jak wlazł do baseniku z wodą to siedział w nim chyba z godzinę, wychlapał z połowę wody i śmiał się cały czas w głos. Musiałam go w końcu wyjąć, bo basen postawiliśmy w cieniu i woda zrobiła się w końcu chłodna Nika, jak to komplet zębów??? To Igor ma już piątki? Chyba nie, bo na zdjęciach nie widać. W każdym razie komplet mleczaków to AŻ 20 zębów, brrrr. Anitka, nie mam pojęcia jak postępować w przypadku alergii ( Wczoraj mieliśmy popołudnie pełne wrażeń. Maciuś bawił się drzwiami suwanymi od szafy (co od dawna robi namiętnie) i nagle słyszę płacz. Pomyślałam, że przytrzasnął sobie paluszki, bo chociaż jest super ostrożny jak się tak bawi, to tak raz na miesiąc paluszki zabolą. Pobiegłam do niego, przytuliłam, obejrzałam wszystkie paluszki, wszystkie wyglądały ok, ale wycałowałam wszystkie, wzięłam malucha na ręce, chwilę jeszcze pochlipał, ale za moment było ok. Trzymałam go na rękach i wyglądaliśmy przez okno, a tu patrzę a ja mam zakrwawione spodnie na udach. Okazało się, że Maciuś przyciął sobie dużego paluszka u stopy, a ja durna matka nie zauważyłam! Potrzymaliśmy go pod zimną wodą i przestała lecieć krew, ale rozcięcie jest naprawdę spore, no ale przecież nie mogę mu wszystkiego zabraniać.... Bez problemu bawi się wszystkimi drzwiami od szafek, bo widać że pamięta, że nie można wsadzać rączek między drzwi, to samo z szufladami, ale jak raz nie zaboli, to skąd dziecko ma o tym wiedzieć? Tak teraz piszę, ale wyrzuty sumienia miałam przeokrutne! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: lato 28.05.05, 22:40 no malilka ty to rzeczywiscei jestes niezdecydowana! ale powiem ci ze w taki upal ja tez nie mialabym ochoty na imprezowanie! dzis moje dzicko w ciagu dnia zrobilo rzecz niesamowita: siedzimysobie w kuchni, patrzymy ola drepcze z nocnikiem. postawila go przed babcia, wiec tesciowa wysadzila mala, po minutce olka krzyczy "ju". podnosimyt ja a tam siku w nocniku no po prostu duma mnie rozpiere do tej pory! a i jeszcze jedna "sikowa" przygoda: siedzielismy sobie na tarasie, tata pompowal basen a ola bawila sie rowerkiem, nagle slysze placze, patrze a olka w rozkroku i sika w majtki (bez pieluszki). jak sie zsikala szybko uciekla i sie schowala, bidulka tak sie zawstydzila. (bo dziadek stal obok i patrzyl na nia chyba). cz to moze byc oznaka "kontrolowania" swoich potrzeb? Bo z kupa to u nas jest tak, ze ola zawsze jak robi kupe, to sie gdzies chowa, albo za fotel, albo za kosz z zabawkami, albo za lozeczko. dobra spadam, bo maz mnie goni Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: lato 29.05.05, 00:23 Dzięki, Kinga, za odpowiedź w sprawie butów. Nie wiedziałam, że te superfity aż taką cenę mają, będziemy musieli to jeszcze przemyśleć. Pewnie skończy się na Bartkach, bo do Baty jakoś nie mamy przekonania - mąż kiedyś miał buty Baty i bardzo kiepskie były. Obok nas jest Bata na Grójeckiej i nawet zaglądaliśmy, ale jakieś brzydkie butki były, ale na stronce, którą podałaś to kilka mi się bardzo podoba. Oj, ciężki wybór. A czy te intermaxu można gdzieś zobaczyć na żywo, bo jakoś na stronie nie znalazłam adresów sklepów. Zazdrościmy Oli sukcesów nocnikowych i trzymamy kciuki za dalsze postępy. Jak już nocnik przynosi, to chyba faktycznie wie czego chce. Nika, my nie dostaliśmy zdjęć. Jeśli jeszcze można, to poprosimy na pszczola@fr.pl lub na gazetowy. Poszłam dziś z Ewą na Pola Mokotowskie posiedzieć nad wodą i przeliczyłam się - mało nas nie rozdeptano - tyle ludzi. Uciekłyśmy do spokojniejszego parku. Na polach jest jeziorko, w którym zwykle pieski i kaczki się taplają, ale dziś zamieniło się w dzielnicowe kąpielisko. No ja Ewie nie pozwolę się tam kąpać. Pozdrawiamy i życzymy pogody bardziej znośnej pogody Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: lato 29.05.05, 00:25 Hej, Ja tak na szybko. Moje dziecko postanowiło dzisiaj w ogóle nie spać w ciągu dnia. Wstała o 11, potem pojechaliśmy na basen, a po nim do moich rodziców. Zostawiliśmy młodą u nich i sami pojechaliśmy do kina na Gwiezdne Wojny. Film mnie rozczarował, ponieważ spodziewałam się czegoś lepszego. Zostawiając Ingę u rodziców, miałam nadzieję, że pójdzie spać. Kiedy wróciliśmy koło 20 okazało się, że w ogóle nie chciała usnąć i padła dopiero koło 22. Mam nadzieję, że nie jest to tylko zapowiedź rezygnacji z popołudniowych drzemek. Inia - jak ja ci zazdroszczę, że Ola już robi siku na nacnik i sam właściwie już pokazuje, że jej się chce. Wczoraj będąc również u moich rodziców rozebrałam Ingę z pampersa i nie minęło 5 minut, jak moje dziecko zrobiło kupę na kocu, na którym siedziała. Dochodzę więc do wniosku, że jednak to jeszcze nie czas na uczenie korzystania z nocnika. Dziewczny, dzięki za pomysł z bucikami Baty (nawet nie wiedziałam, że mają również obuwie dla dzieci), są naprawdę bardzo fajne i niedrogie. Może uda nam się jakieś wybrać. pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: lato 29.05.05, 00:34 zapomniałam napisać, że w sygnaturce Ingusia zamieściłam najnowsze zdjęcia. Zachęcam do obejrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: lato 29.05.05, 08:56 hej dziewczyny, my dziś uciekamy do zoo. Natalka jest marudna przestraszliwie. na szczęście dziś Radek ma wolne. wczoraj ratowały nas tylko spacery. ostatni był od 19 do 21. u nas też wczoraj była pierwsza krew, robiłam kanapeczki dla małej a ona otworzyła szafkę z przyprawami i złapała buteleczkę w łapkę.poleciałam za nia a ona weszła już na pierwszy schodek i jak mnie zobczyła chciała się cofnąc i spadła z buteleczką ze schodów. buteleczka się rozbiła Natalka w to wpadła. Ma rozcięte (na szczęscie nie głęboko) paluszki i czółko. chryste, jak ją zobaczyłam jak wstaje zalana krwią, brrrrr.... poszliśmy z nią na spacer z plasterkiem na czółku i tylko myślałam co ludzie o nas myślą, zwłaszcza jak poszliśmy do monopolowego - po lody (bo tylko taki był u nas otwarty) ale humorek był dobry, na szczęście natalka nie popada w histerię. jak już pisałam zęby ida i to wszystkie na raz chyba , ja wyczułam palcem na dole, Radek zauważył juz przebity na górze. ślina się leje, wczoraj dwa razy podałam jej panadol i widać było po pewnym czasie ulgę... buciki w bacie piękne, dziś może wracając z zoo podskoczymy zmierzyć. ja jestem też zadowolona z gufo w CCC (ok. 40 zł) i dużo dobrego słyszałam o melanii (też ccc). dzis też w jusku kupimy basenik dmuchany bo wam pozazdrościłam czytając posty :o))))) pozdrawiamy - Anita i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: lato 29.05.05, 09:01 Witam Drogie Panie Panowie drzemią a ja piję sobie kawkę Kurcze, wczoraj był upał nie do zniesienia, wczoraj po po porannej wizycie w piaskownicy , wyszliśmy jeszce po 16 skwar nadal był nieziemski, nawet nie chce myśleć co było w południe. W domu zaduch nie gorszy. Inia fajnie macie ,że Ola przekonuje się do nocnika, moze faktycznie w niedalekiej przyszłośći czeka Was pożegnaie z pieluchą . U nas niestety pewnie nieprędko to nastapi. Igiego nocnik parzy w cztery litery a sika stojąc obok nocnika( no chyba żeo n już chce jak duży facet) Malilka , jasne że nie 20, dobrze że zwróciłaś uwagę , faktycznie napisałam to tak że można pomysleć, że chodzi mi o komplet mleczaków, więc spieszę wyjaśnić.Te dwa nowe to trójki , więc jeszcze jedna , która jest tuż , tuż i będzimy mieli wszystkie ( komplet trójek) a zęboli ogólem 16. Dziewczyny , znacie jakieś adresy fajnych sklepów z ubrankami dla dzieci?? gdybyś cie miały coś ciekawego i sparwdzonego , to wrzućcie proszę linka. Monika zaraz wślę zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: lato 29.05.05, 09:07 A co do wypadków wczorajszych, to chyba jakiś dzień była taki bo Igor zaliczył 2 guzy. Już się zaczynam zastanawiać czy nie będzie na codzień w kasku rowerowym chodził) Kupiliśmy takowy bo Igor zaczyna z tatą podróze na rowerze, ale coraz częściej wydaję mi się, że powinien w nim cały czas śmigać. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: lato 29.05.05, 10:24 Dzisiaj znowu żar leje się z nieba, a moje słonko wstało u dziadków już o 6.40, bo Maciuś nad ranem potrafi ponownie zasnąć tylko wtulony we mnie. No i od 7.00 bawi się na trawce, ja piję kawkę i zaraz do niego jadę. Inia, jak czytam o Oli i nocniku, to wydaje mi się, że ona jest gotowa do odpieluchowania- przynosi nocnik, chowa się na zrobienie kupy, znaczy wie co jest grane. Maciek w te upały biega cały dzień bez pieluchy (w porze kupy ma pampersa) i co godzinę mamy wielką kałużę, a jego świadomość ogranicza się na razie do oglądania jak kałuża rośnie )) Poza tym nocnik uwielbia, jak dostanie moją kosmetyczkę, to potrafi siedzieć na nocniku pół godziny, no ale co z tego? Ale pochwalę go, że dla odmiany jest bardzo kumaty jeśli chodzi o przeznaczenie przedmiotów- jak znajdzie szczotkę to się zaczyna czesać, patyczek kosmetyczny wsadza do ucha, pędzlem pudruje sobie policzki, pilniczkiem piłuje paznokcie itd., nawet nie wiem, kiedy on to wszystko podpatrzył. W ogóle to mały ma takie lekko dziewczyńskie zamiłowania do zabawy- lubi wziąć ścierkę albo szczoteczkę do rąk i szorować podłogę w łazience, wywala wszystko z szuflad po czym skrupulatnie wszystko chowa z powrotem, zamiata, uwielbia odkurzacz, taka mała porządnisia ) No ale jeździ też po podłodze samochodzikami robiąc "brum brum", więc spoko. Od razu dodam, że osoba postronna nie domyśliłaby się, że to "brum brum", no ale ja to wiem ) Bo mały nadal mało mówi, w sumie niewiele więcej niż na początku, tyle że teraz ze zrozumieniem. Buciki Melania są super, mamy dwie pary, ale nie ma w ich ofercie typowych letnich, no ale w sumie to ostatnio byłam tam miesiąc temu, może coś się zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: lato 29.05.05, 10:25 Witam! Inia Olcia niesamowicie brnie do przodu, Kamcia przy niej na matołka wygląda;o) Lidszu mała cudna, ślicznie wygląda w tej czerwonej husteczce:o) U nas też była pierwsza krew. Kamcia spadła z samochodzika twarzą, uderzyła wargą w ząbki i ją rozcięła. Polała się krewka, jeden dzień była spuchnięta, teraz nie ma śladu:o) Wczoraj też grillowaliśmy. Kamcia zasuwała na bosaka cały czas po trawce, oglądała jak starsze dzieci się bawią, dorwała czyjś rower i nie było mocnych żeby ją od niego odciągnąć. Jak chcę mieć chwilkę wytchnienia, to wystarczy ją obok roweru postawić:o) Niemąż wziął Kamę do jeziorka, zamoczył jej stupki przy brzegu. Kamcia się wystraszyła na początku, pierwszy raz w życiu była w tak dużej wodzie, ale po chwili załapała i chodziła przy brzegu. Mój niemąż tylko buty z Baty kupuje, sprawują mu się bardzo dobrze. Bata robi duże numery, a on ma 49 nogę, więc trudno dla niego kupić buty. Sportowe sprowadzają mu na zamówienie:o) Podobają mi się jedne z Baty dla Kamci, ale do Poznania za nimi nie będę jeździć, bo to 100 km. W Pile jest tylko Bartek dla dzieci, nie ma wyboru:o( Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: lato 29.05.05, 13:13 Ale mam dzisiaj dzień. A miała to być taka fajna, spokojna niedziela. Po wstaniu okazało się, że mamy w łazience inwazję mrówek. No myślałam, że mnie szlag trafi na miejscu. Przez ponad dwie godziny staraliśmy się je wszystkie powybijać i mam nadzieję, że nam się udało. Teraz jedziemy nad wodę wypocząć. Może tam nie będzie mrówek !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: lato 29.05.05, 17:16 mam dosyć upału - jestem okropnie przeziębiona, nie pamiętam kiedy aż tak źle było, chyba płuca wypluję... Ale najważniejsze, że z małym lepiej, chociaż dalej kaszle i trochę gile się leją... Mag-da, jędruś też ma całą szyję w drobnych krostkach, a także trochę brzuszek i nóżki. Gdyby nie to, że późno wysypało, to bym pomyślała, że jednak trzydniówka. A tak, to albo słońce + krem ochronny, albo wyłażą te syropy aromatyzowane i lekarstwa z konserwantami... Malilka, la Roche facet w aptece mi odradzał dla 13 miesięczniaka, no sama nie wiem, mmoże jednak zostanę tylk przy tych filtrach mineralnych.. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 ja_sylwia, kamymama i inni 29.05.05, 19:44 sylwia a mi babeczka w aptece la roche bardzo polecała i kupiłam, jestem zadowolona kamymama, jesli masz chęć, to kupie ci w bacie buciki dla kamci, mozesz np przyslac mi patyczek jako miarke i juz. jak chcesz, to pisz na priv, zebysmy tu nie zasmiecaly. ja nadal draze temat nocnika - sorki - powiedzcie mi jaki macie pomysl, zeby ten temat pociagnac. tzn ola chowa sie jak robi kupke, przynosi nocnik itd. czy teraz mam ja bez pieluszki puszczac i wysadzac co godzina? no nie wiem zupellnie - poradzcie cos. w sumie byloby fajnie, gdyby do wakacji ola z pieluch wyszla, ale czy to realne? jak malilka pisalas o tej szczotce, patyczkach i pilniczku to tak jakbym moje dziecko widzila. szczotka czesze sobie wlosy, patyczkami uszka wyciera, tylko pilniczek nie wie do czego, bo ja nie uzywam. a tak w ogóle to sie kolejny dzien roztapiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: ja_sylwia, kamymama i inni 29.05.05, 22:18 Ten upał to jakiś koszmar, odkąd wróciliśmy do domu o 19.00, mały męczył się straszliwie, ale u nas w mieszkaniu jest prawie 29 stopni!!!! Nie mógł z tego gorąca zasnąć mimo kąpieli w chłodnej wodzie, padł biedaczek dopiero o 22.00. Inia, lektura wątków na edziecku sugeruje, by dziecko puścić bez pieluchy i jeśli jest gotowe to po paru dniach kałuż załapie o co chodzi z nocnikiem i będzie wołać. O jak najbardziej jest realne, żeby Ola wyszła już z pieluch, jest bardzo kumatą dziewczynką, a większość z nas była odtetrowiana koło roku i jakoś się dało. U nas sukcesem jest na razie to, że mały nie siusia w czasie dziennej drzemki trwającej 1,5-2h, zawsze coś, przynajmniej może spać bez pampka. Na działce zasiusiane majtusie to żaden problem, no ale w mieszkaniu to nie odważyłabym się na razie puścić małego bez pieluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Jaki upał!!! 29.05.05, 22:30 Normalnie nie wyrabiamy nawet za dużo pisac nie bede bo nie mogę myśleć krótko buty-jakoś nie mogę sie zdecydowac na bartki choć pewnie i tak je kupię;na razie mamy Deichmanna ale półbuty i są super,szukamy sandałków-teraz mała śmiga na boso a jak chce pochodzić to zakładam jej Lemigo;oglądalismy Baty ale nie było rozmiaru krem-zakupiliśmy Biodermę,jest super,malilka dzięki-jak często trzeba malucha dosmarowywać?? bidon z rurką-Maja używa go i chce was przestrzec,wiem że nie łatwo go wyczyścić (sposobem są patyczi do uszu)ale gorsze jest to ze picie w nim szybko kwasnieje- sprawdzacie czasami np po 2 godz??teraz mała dostaje w nim tylko wodę. nie, spadam jest 28stopni,zero wiatru strasznie przez te upały mała nie może spać wieczorem,meczy się chłodu trochę pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Jaki upał!!! 29.05.05, 23:55 Takiego upału to już dawno nie było, ale pocieszam się, że we wtorek bedzie już chłodniej. Inga z tego wszystkiego nie mogła zanąć wieczorem. Za to ja uwielbiam taką pogodę. Byłam dzisiaj w Bacie i chciałam wybrać młodej jakieś buciki, ale jak je włożyłam na nagę, to jakieś takie strasznie szerokie mi się wydawały i miałam wrażenie, że nie będą dobrze trzymać stopy. Jeszcze się wstrzymam i zobaczę jak wyglądają Bartki. Inga ma malutką nogę, ponieważ w tej chwili nosi 19 i wszystkie są na nią za szerokie. Zakupiłam dzisiaj nocnik i jutro zaczynam przyzwyczajać młodą do niego. Ciekawe jak zareaguje. Dzisiaj był skarbnicą klocków i nawet nie wpadła na to, aby na nim usiąść. spadam na chłodną kąpiel, Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Upału ciąg dalszy! 30.05.05, 07:54 My przez weekend siedzieliśmy na działce u babci. Michał kąpał się co jakiś czas w basenie i wszyscy mu zazdrościli Chyba łącznie z 3-tygodniową kuzynką Emilką, która miała wczoraj problemy z zaśnięciem ale nie dziwię się, bo u babci w mieszkaniu było wczoraj 28 stopni! Na dworze 34 w cieniu. Nawet wieczorem o 20 było jeszcze 29 stopni! Zastanawiam się jak dziś wytrzymam w pracy, mamy klimatyzację w biurze ale jak ja patrzę na to piękne słońce na dworze, to wcale nie chce mi się siedzieć! Cieszę się, że Ola i Natalka mają się już lepiej. Oby przy tym zapowiadanym na jutro ochłodzeniu nasze maluszki się nie zakatarzyły! Powiem Wam, że jak piszę o naszych dzieciach maluszki, to sobie przypominam moją małą bratanicę, która waży teraz 3500! Wczoraj jak tak na nią popatrzyłam to dosłownie nie chciało mi się wierzyć, że Michał był kiedyś taki mały, tzn. taki mały to on nie był nigdy, bo ważył 4170 ale taki bezwładny i bezbronny! Czas na prawdę pędzi! A propos zabaw tematycznych. Michał w piątek dorwał od swojej starszej kuzynki dziecięcy serwis do kawy i biegał z filiżanką i łyżeczką. Mieszał (chyba cukier łyżeczką w filiżance i dawał do spróbowania wszyskim po kolei. Ponieważ opanował już do perfekcji klaskanie, po każdym razie bił sobie brawo. Ostatnio też uwielbia się bawić samochodami. Jeździ nimi po wszystkim po czym się da! A biega na dworze w samym majtkach. Raz zrobił kupę ale taką twardą, że zanim się zorientowałam zdążyła mu uciec bokiem Michał też ostatnio zaczyna się chować po kątach jak planuje zrobić w majty! Chyba zaczniemy go w takim razie oduczać, tylko nie wiem, czy wystarczy mi cierpliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama a u nas pochmurno... 30.05.05, 08:56 ...szkoda, ja też lubie wysokie temperatury. Kamci one też nie przeszkadzają, w dzień ma pełno energii i non stop gdzieś pędzi, a nocki w te upały przesypiała nadzwyczaj dobrze. Zasypiała o 21:30-22:00, a wstawała o 7:30 z zegarkiem w ręku:o) Mi odpowiadają jej godziny snu. Przez te kilka dni siedziałyśmy cały czas na świerzutkim powietrzu, niemąż był z nami, miał wolne:o) nocnikowanie - posadziłam wczoraj młodą na nocnik i zwiała jak popazona! Nie będę jej zmuszać, bo jeszcze awersji dostanie do niego. Kamcia dalej nie chce pić soczków z niekapka lub bidonu. Kupiłam napój Jupik, on ma końcówkę jak bidon i Kamcia się do niego przyssała! Dziś soczek też w nim dostanie, zobaczymy czy jej się dalej będzie podobać. U nas też była wysypka i też nie wiedziałam czy to po opalaczu czy potówki? Do tego miała suchą skórę na szyji i na dekoldzie, wieczorkiem ją smarowałam bepanthenem i wszystko znikło. Kamcia narazie ma tylko 2 zabawy tematyczne. Myje mi i tatusiowi ząbki oraz miesza łyżeczką w kubeczku i mnie karmi z niej. Jak dobrze nie trafi szczoteczką i łyżeczką to trochę boli:o) Mam pytanie: czy Waszym dzieciaczkom łamią się w dużym paluszku u nogi paznokcie? Obcinam Kamci regularnie i jak tylko troszkę odrośnie to pędzę do niej z nożyczkami, a i tak mimo wszystko od czasu do czasu tak jej trzaśnie paznokieć, że trochę krewki jest:o( Już nie wiem przez co to, może krzywo chodzi, może przy raczkowaniu zachaczy o dywan i trach? Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: a u nas pochmurno... 30.05.05, 09:14 ale byki robię:o( Sorki, nie zwracajcie na nie uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama do mag-dy 30.05.05, 09:24 Madziu wszystkiego najlepszego z okazji imienin:o) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 witam upalnie 30.05.05, 10:34 cześć moje dziecko nie robi siku w nocy, więc chyba też przestanę jej zakładać pampersa na noc, bo się bidulka gotuje. Dziś spała nawet bez koszulki tylko w samym pampku, przykryta tetrą (na początku, bo później to i tetrę zrzuciła z siebie) a i tak obudziła się spocona. Moje małe biedaczysko.. upały mnie zabiją, mózg mi wysiadł totalnie nie wiem co chciałam naopisać bo z upału zapomniałąm. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 znów w Niemcowni 30.05.05, 10:41 jesteśmy już w swoim mieszkaniu, melduje sie, ale nie pisże, bo Zuzia mega marudzi....odezwę sie jak pójdize spać Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:49 Opolanka napisz jak Wy to robicie, że możecie z Zuzią tak jeździć samochodem. Przecież do Was z Opola jest co najmniej 800km. Michał po setce już wysiada! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:52 eklon Ola też doskonale znosi jazdę samochodem, ale to chyba dlatego, ze my od maleńkości dużo z nią podróżowaliśmy. Latem co weekend mazury albo morze. A jak jedziemy w dłuższą trasę - ponad 300-400 km to wyjeżdzamy po prostu w nocy, jak mała śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:00 Czesc u nas juz niestety po upalach... chociaz z drugiej strony jak czytam listy Kingi czy Maliki, to sie ciesze ze mieszkam nad morzem i az tak bardzo nam nie dokuczalo slonce. Wrecz super bylo Mlody biegal w bluzeczce i spodenkach. A dzisiaj tylko czekam az zacznie padac, ech... zazdroszcze Wam tych sukcesow z nocnikiem, ja nawet jeszcze nie zaczynam,a el glownie dlatego ze wyjezdzamy za trzy tygodnie i nie ebde przeciez targac nocnika ze soba, takze mysle ze teraz zaczne tak na spokojnie oswajac Mlodego, a po powrocie juz na dobre sie za to wezme. Katar nam sie skonczyl, ale nie podoba mi sie kaszel , czy to normalne ze dziecko kaszle po chorobie? eklon w tym temacie to Ty jestes znawczyni doradz... no i w ogole znowu tak buro na dworze ze nawet pisac mi sie nie chce... musz ejakos dotrwac do jutra, czeka mnie przykry obowiazek w pracy.. bleee wiec na razie pozdrawiam Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:13 Ekoln, to nie takie straszne, mamy do przejechania 1000 km...ale robimy to tak, tak jak kazdego dnia wieczorny rytuał, jedzonko, kapiel, chwila zabawy...mała zasypie około 21.30...kiedys czekaliśmy i aż będize spac i przenosilismy, bo byla taka mała, ze fotelik zabierało sie do domciu, teraz fotelik jest zamontowany w aucie, wiec jeszcze z otwartymi oczami biorę ją do samochodu, trochę sie bawimy, ale monotonna jazda powoduje, ze raczej juz o 22.oo mała śpi....w nocy ją się rozbudzi to daje smoczek i jest ok....chyba, ze jakieś ekstremum co mi sie zdażyło raz, z e jak sie obudizła o 3 to nie spałą do 8 rano...a potem padła i odespała to, oczywiście razem z rodzicami...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 10:58 Ok, mała trochę marudzi, tak od rana, ale naprawde nie wiem co jest przyczyną, moze to , ze nie ma juz tak duzo ludzi wkoło niej i teskni z ababciami, dziadkami i dalsza rodzinka, w koncu przez te kilka dni, była w centrum, co bardzo jej się podobało. Pobyt w kraju, cudowny, Zuzia także zaliczyła kilka razy basenik i babci w ogródku, pogoda była poprostu iście letnia, wiec w największe upały szukałysmy nazimnejszego pomieszczenia w domciu....w zimnie Zuzia nawet potrafiła spać do 2,5 godziny...dla mnie szok. wózka nie kupiłam, nie miałam do tego głowy, w krem sie zaopatrzyłam ten 60 w aptece, o którym takze pisąłyście, ze macie.... Tato nadal w szpitalu Eklon,ja zaglądałam na te stronę dla mam ze świata i anwet dzięki temu poznałam tu jedną Polke, ale dziękuje, ze pomyślałas o nas..... Malilka, moja Zuzia takze zaliczyła juz skaleczenia i krew, ale na brodzie, bo jakos spadła z piaskownicy i zaryła wpiasek, miałam przy sobie gaziki Leko, które dzień wczesniej włożył mi mąż do torby, mówiac, jakby sie coś malej stało, to czym zdezynfekujesz...???No i wywołał wilka z lasu, następnego dnia miałyśmy próbę wytrzymałości na ten sieprytus, ale małą nawet nie poczuła, tylko sie wkurzala, że jej dmucham w brode. u nas to znaczy w Niemcowni, przeszła buda i temperatura trocę spadła, Bogu dzięnki bo powiem szczerze, ż enie ejstem odporna na upały i małą takze Musze kończyć bo marudzenie sie wzmaga...miłego poniedziałku A i najlepsze życzenia z okazji Dnia Matki,oczywiście spóźnione ale szczera, aby macierzyństwo było dla Was niezapomnianą przykoda, pełną wrażeń i emocji, Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:15 miaąłn napisac burza, a nie buda...hihi..mala mi zasneła, nie wiem ale jakos sie biedulka nie wyspaął w nocy i marudzenie było od rana, co jest poprostu dobijające...chwila spokoju nastała , i sie nią delektuje Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 11:20 My z Michałem też jeździliśmy od małego i powiem Wam, że z łezką w oku wspominam te czasy, że Michała wkładało się do fotelika i spał całą drogę. Ale to już niestety pieśń przeszłości! Teraz możemy wyjechać co najwyżej do mojego brata (jakieś 100km) w jedną stronę jest rewelka. Jeśli się odpowiednio nie wybryka u nich to niestety z powrotem jest jęczenie! Właśnie się zastanawiamy nad wypadem nad morze i chyba zrobimy tak jak w zeszłym roku, tzn. wyjazd w nocy, bo inna wersja jakoś nie przychodzi mi do głowy! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 12:40 Rany, niech już będzie chłodne jutro, bo zwariuję od tego upału!!!!!! Pogoda śródziemnomorska do krajów śródziemnomorskich precz! Maciek cierpi niepormiernie, tak mi szkoda mojego kurczaczka, no ale co ja mogę zrobić. Na działce upał w ogóle nie był odczuwany, ale w bloku można się ugotować. Mały w dzień i w nocy w samym pampersie, co pół godziny moczę mu głowę dla ochłody, a jemu wciąż gorąco. Nie dość, że poszedł spać o 22, to wstał o 6!!! A ja przez upał przewracałam się z boku na bok od 3 do 5 nie mogąc usnąć, więc dzisiaj nie wiem jak się nazywam (( No ale dzięki temu o 8 zaliczyliśmy ocienioną piaskownicę i było chłodno i bardzo przyjemnie. Następny spacer po 18, jeśli w ogóle. Dobrze, że od 17 nie ma słońca na balkonie, to mały sobie na nim siedzi. Sam na balkon wychodzi i z niego wraca, chodzić nie potrafi to się nie potknie, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: znów w Niemcowni 30.05.05, 14:51 ojej malika, to mzoe bysmy sie podzielily ta temperatura, od Ciebie odjely a u nas dodaly. My na termometrze 15 stopni! do tego co chwila deszcz... ech ale ja tam jestem cieploluba uwielbiam slonce i goraco... chociaz faktycznie nie do rpzesady. U nas morze zawsze troche chlodzi inaczej mowiac zapraszam nad morze pozdrawiamy wyzlopalam kawke ale dalej ledwo zyje, cisnienie u nas musi byc niziutkie oj nizutkie Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe ufff... gorąco.... 30.05.05, 19:24 nawet o tej porze, Natalka u dziadków za 1,5 h idę ją odebrać. dzisiaj były dwa długie spacery... tylko wtedy nie marudzi... żeby już te zębole wyszły. uwielbiam gorąco ale dzis to już przesada, niech się trochę ochłodzi (ale nie zanadto). u nas w sypialni i u Natalki po 30 stopni - wietrzenie nic nie daje bo powietrze stoi. wczoraj w zoo było super, nie za gorąco i dużo atrakcji. weszliśmy z Natalką do mini zoo, gdzie można pogłaskac owieczki, koziołki, króliczki. tam zresztą zwierzątka ukradły małej flipsy i był placz... a dziś spotkałyśmy się z łódzkimi mamusiami na placu zabaw i tak mi fajnie się gadało, a dzieciaczki - kazdy sobie, Natalka rośnie na ekologba - wyzbierała wszystkie śmieci z trawnika... pozdrawiam gorąco z bardzo gorących Pabianic - Anita z Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: ufff... gorąco.... 30.05.05, 21:25 Ależ upał! Patelnia po prostu! Ale jest nadzieja, że jutro będzie lepiej. Wybraliśmy się dziś Ewuni po buty, ale główny argument był taki, że na Ursynów więc metrem - w taką pogodę to jedno z niewielu miejsc w Warszawie gdzie da się wytrzymać. Szarpnęliśmy się jednak na Superfity, daliśmy 155zł (+ karta rabatowa na następne). Cena w porównaniu z Bartkami w sąsiednim sklepie nas już tak nie powaliła - Bartki kosztowały 115zł. Kupiliśmy w sklepie eccolo na KEN 97. Podobały nam się bardziej niż Bartki czy jakiekolwiek inne, wydały nam się jakieś miękksze i przyjemniejsze dla nóżek, a przede wszystkim Ewunia miała przymierzane kilka butków ale jak się zobaczyła w lustrze w tych to aż jej się gębuchna roześmiała. No sama sobie wybrała. Mam nadzieję, że będą warte swojej ceny. W pobliskim sklepie jeszcze kupiliśmy jej sukieneczkę. Znajoma miała w zeszłym tygodniu straszną historię, właściwie o mało nie zabiła własnego dziecka. Mały ma 6 miesięcy i jest alergikiem. W jakiejś prywatnej klinice przekonali ją, że ich testy są absolutnie wiarygodne, zrobiła więc testy i wyszło, że jest uczulony tylko na karoten. No i dała mu zwykłe mleko modyfikowane. Po 10 minutach tak spuchł, że uratowało go to, że miała w domu jakieś lekarstwa odczulające. W szpitalu powiedzieli, że gdyby nie to lekarstwo to by się udusił. Jak ja się cieszę, żę Ewunia chyba nie jest alergikiem. W każdym razie na razie na to wygląda. Co do zabaw tematycznych, to Ewunia lubi myć sobie stópki myjką, jak ma skarpetkę to kładzie ją na stópkę, no żeby założyła to jeszcze jednak za wcześnie. Jak ma jakąś szczotkę, to czesze siebie albo mnie. Dziś czyściłam jej butki szczotką to potem wzięła tę szczotkę i jeszcze po mnie poprawiała. A tak w ogóle to przetłumaczyłam sobie jak się nie stresowac postępami Oli Kingi - Ola zaczęła chodzić dużo wcześniej więc teraz ma czas uczyć się następnych rzeczy (np. przynosić nocnik - brawo!!), a inne dzieci - w tym Ewunia - właśnie uczą się chodzić i skupiają się właśnie na tym, więc nie mają czasu na inne sprawy, jak układanie lalek do spania. Ot, tak sobie wymyśliłam, żeby się nie stresować. Ewa też kiedyś pewnie wyjdzie z pieluch. A na razie najchętniej w kółko biega po domu. Klapie na pupę, zaraz wstaje i znów pędzi dalej. No, chyba w powietrzu już czuć deszcz. Sylwia, jak to było u was z tym gradem wielkości piłek ping-pongowych? Mam nadzieję, że w Warszawie będzie spokojniej ze zmianą pogody. Pozdrawiamy i życzymy spokojnej i chłodnej nocki Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Nika... 30.05.05, 21:34 Nika, dzięki za zdjęcia Igorka! Fantastyczny!!!! Mam nadzieję, że Ewuni też wreszcie wyjdą ząbki i da się wyspać... Pozdrawiamy Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 22:14 bo taki klimat to chyba najbardziej by mi odpowiadał. W każdym razie Afryka odpada. Dziewczyny ja nie chcę Was stresować tymi postępami Oli. Wydaje mi się że jest dokładnie tak jak napisała monika - Ola zaczęła wcześnie chodzić więc teraz czas na nowe umiejętności. Nie wiem, czy Wam kiedyś pisałam, że Ola miała 3 iesiące jak pierwszy raz sama usiadła - napięła się jak do robienia "brzuszka" i tak bez pomocy nikogo podniosła się do siadu. Potem dłuuuuuuuuuuuuuuuuugo tego nie powtórzyła i zaczęła siadać dość póżno, bo miała chyba 8 iesięcy (a 9 jak zaczęła chodzić). Pamiętam Wasze zdziwienei tym faktem. hiihihi. Tak więc nie ma co się przejmować, bo każde dziecko rozwija się w swoim tempie i już. A może być tak, że teraz to ona jest mega bystrzacha a w szkole matołkiem będzie? hihihi dzisiejsze upały były oczywiście nie do zniesienia. jak wróciłąm z małą do domu, to natychmiast udałam się do naszego basenu. Mała się troszkę popluskała, polatała z gołym tyłkiem. A niemiłosierny wieczorny zaduch utrudniał jej zasypianie. Usnęła dopiero koło 21. Położyłam ją spać bez pieluchy. Ostatnio tak myślałam, czy jagna to już jest w tej portugalii? Chyba tak co? Ech ale jej zazdroszczę - piękny kraj - moje marzenie. W piątek jedziemy na imprezkę i zistawiamy Olkę z teściami - mam nadzieję, że obie strony dzielnie to zniosą A 1-3 lipca jadę z mężem na zlot kite'owy. Trzy dni bez Oli, to pierwsze w historii takie długie rozstanie. Jak na razie jestem gotowa jechać, ale może mi się wszystko odmienić. No i muszę ponegocjować z którąś babcią, czy zostanie na weekend z młodą. Dziewczyny i co wymyśliłyście z dniem dziecka? Jakie prezenty? Ja chyba kupię Oli jakiś samochodzik, bo one to ją fascynują niesamowicie. Mała bierze pudełka i jeździ nimi po dywanie i wydaje odgłosy typu "brum bruuuum". I są one zrozumiałe nie tylko dla mnie, ale dla osób postronnych. Ostatnio zauważyłam, że Ola używa coraz to większej ilości słowo-określeń. Już większość przedmiotów jest nazywanych zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli np. piłka to jest "bam",jedzonko to jest "papa" (niemalże jak papu), picie to jest "pi", jak ola chce powiedzieć, że czegoś nie ma, to rozkłąda rączki i mówi "ma". Sama słodych. Zastanawiałam się ostatnio, czy Wasze dzieciaki też wykonują polecenia? Bo u na to jest tak, że mówię do Oli " wyrzuć pieluszkę do kosza" to dokłądnie to robi, mówię idziemy do łazienki to ona tam się udaje. Mówię do niej podnieś papierek - to go podnosi. I wiele innych przykładów mogłabym przytoczyć. Monika muszę Ci powiedzieć, że dość tanio te superfity kupiliście. Ja się spotykałam z takimi cenami tych butów jak i naturino - ponad 200 zł. A w kwestii butów, zastanwiałam się, czy nie kupić Oli sandałków silikonowych. Takie do chodzenia po morzu, czy jeziorze. Co Wy o tym myślićie? Widziałam dziś takie w Mothercare, kosztowały 29 zł, czyli nie jakaś powalająca z nóg cena. Ale czy takie sandałki nie odparzają stopki dziecka? Bo ja jak pamiętam ze swojego dzieciństwa te przepiękne buty "plastiki" (widziałam takie ostatnio w H&M brrrrrrr) to bąble miałąm non stop kolor. No ale teraz to chyba inny ten plastik jest, bardziej silikon niż plastik co? Dobra rozpisałam się że hej. Uciekam. Do jutra. Chłodnej nocki życzę wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 22:35 witajcie, ale jesteście płodne )) nieźle, ledwie nadążam z czytaniem ) chyba powinnam zrobic kurs szybkiego czytania ) napisałam dłuuugaśnego posta, ale mi sie komp "wysypał", więc teraz krócej. dzieki za zdjecia igorka - suuuper facet!!! inia - twoja ola jest tu dzieckiem no.1 jak dla mnie! super kumata babka, pozazdrościć. oj mój kamis przy niej..., az mi głupio ) bo taki niekumaty (szczególnie w kwestii nocniczka). u nas w weekend pogoda była fantastyczna, ale teraz, jak juz pisała bebicka, jest średnio, no ale to uroki mieszkania nad morzem. dzis pochmurmo, deszczowo i brzydko ( oj, padam dzis z nóg. zyczę spokojnej nocki. trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 no i mnie wylogowało ...wrrrr 30.05.05, 22:35 więc melduje tylko , że żyjemy, czytamy, oglądamy zdjęcia (Igorek do nas nie dotarł)...i chodzimy coraz lepiej (musiałam sie pochwalić) A taki długaśny post napisałam ... ja to mam dzisiaj dzień, spadam spać ... u nas upał odszedł w zapomnienie ... papa Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Powinnam mieszkać na ALASCE 30.05.05, 23:08 Też chyba wolałabym AlaskęObecnie mam w pokoju 27 stopni, a to już miły chłodek w porównaniu z tym co było w ciągu dnia. Co do przygód z nocnikiem. Wieczorkiem Igi wrócił do domciu( dziś dzień z dziadkami , bo mam się uczy) zdjęłam mu pieluchę żeby przewietrzył cztery literki i pierwsze co moje dziecko zrobiło to podeszło pod drzwi balkonu i nasiusiało mi na firankę Myślę nic to, przytachałam nocnik, obgadaliśmy sprawę, wygladąło na to że doszliśmy do porozumienia w kwestii załatwiania potzreb na nocniku. Do czasu.... W ramach ochłody uwaliłam sie na podłodze, Igorek przyszedł do mamusi , usiadł obok i pięknie ją podlał Oj czarno to widzę Inia co do poleceń to u nas jest tak samo. Proszę Igiego żeby coś podał , gdzieś poszedł to to robi ( jesli oczywiście jest to po jego myśli) wie np. gdzie sa jego soczki i jak mówię choć napijemy sie soczku, idzie do szafki otwiera i wybiera ten który akurat mu pasuje( kiedys strasznie sie "kłócił " że ma byc czerwony) Co do butków silikonowych , to ja raczej bym nie kupowała, bo tak jak piszesz kojarzą mi sie z odparzeniam, ale nie wiem może teraz robią je z jakiś lepszych materiałow, no i jesli mają być np. tylko do wody.... Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Monika, Kordula.. 30.05.05, 23:14 Dziękujemy za komplementy Mamaaga fotki wysłałam jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Kinga 30.05.05, 23:40 Nie wiem, czy podobało by ci się w Portugalii o każdej porze roku. Tam to bywa gorąco, nie to co u nas A o postępach Oli pisz koniecznie, zazdrościmy ale cieszymy się waszą radością! Miałam kiedyś (w 1990 chyba) takie plastikowe sandałki super, to były jedne z najwygodniejszych moich butów (a generalnie do butów nie mam szczęścia), więc to zależy jakie są te w mothercare. Za taką cenę może można zaryzykować jeśli wyglądają rozsądnie. A superfity kupiliśmy, bo cenę miały dość niską, w niektórych sklepach Bartki są drożej. No, naturino oglądałam i tyle, mam nadzieję, że są superwygodne ale mnie jednak nie stać. Dziewczyny, czy wasze dzieci siedzą prosto? Bo mnie się wydaje, że Ewunia się trochę garbi, chyba zapytam o to ortopedę przy najbliższej okazji. Tak plecki trochę w łuk wygina. Może znacie jakieś ćwiczenia odpowiednie dla naszych maluszków na proste plecki? Oj, błyska się od jakiegoś czasu ale deszczu nie widać... Chłodu! Pozdrawiamy Monika i Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:00 I jak tu kobiecie dogodzić! Wczoraj za gorąco a dziś za zimno, no ale ponad 20 stopni różnicy to lekka przesada! U nas wiało straszliwie. Przewróciło kilka drzew, nałamało gałęzi, ale na szczęście nie było aż tak tragicznie jak we Wrocławiu! Bebicka zapomniałam Ci wczoraj odpisać bo przez ten upał po prostu zapomniłam, że z tym kaszlem to wszystko zależy jak Mateusz kaszle. Jeśli kaszel jest wilgotny i się "urywa" tzn. , że wszystko idzie ku dobremu i trzeba po prostu czasu. Jeśli niestety jest suchy i taki świszczący to ja bym jednak poszła na kontrolę do lekarza! Zapomniałam Wam wczoraj napisać, że wysypało teraz moją siostrzenicę! Teraz tylko czekać na mojego Juniora! Mam tylko nadzieję, że w tym wieku ospa jest łagodna i zapanuję nad swędzeniem! Dobra śmigam, bo koniec miesiąca i muszę trochę popracować. Tymbardziej, że przez ten upał nic mi się nie chciało! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:26 tak to właśnie z nami jest - jak ciepło narzekamy, a jak zimno, to też narzekamy ) u nas zapowiada sie kolejny pochmurno - deszczowy dzień. na spacerek wybierzemy sie jak nie będzie padać i to gdzieś niedaleko, może do lasu, bo wczoraj tak zmokłam, że koszulkę mogłam wykręcać ) chociaż ten las to mi tez ostatnio nie leży, bo jak czytam o tych komarzyskach to mi skóra cierpnie, wrrr!!! w każdym razie dziś jak to pieknie ostatnio napisała malilka - mam zamiar odgruzowywać mieszkanie ) no w sumie może nie jest tak źle, ale troche trzeba je ogarnąć. a tak szczerze, to coraz bardziej cięgnie mnie z powrotem do pracy. chyba nadchodzi moja pora ) ja siedzę w domu już prawie 16 miesięcy!!! a moje biurko czeka. powrót planuje na wrzesień. nie ukrywam, że troche sie boję, ale myslę, że czas najwyższy się zmobilizować. a póki co jeszcze lato siedze w domciu, mąz bez urlopu, buuuu (( chyba sobie jakis wyjazd z kamisiem powinnam zafundować. może wziełabym moją mamę. kamymama, mogłabyć mi podesłać te linki do biur podróży? może cosik tam znajdę ) będę bardzo wdzięczna. miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 08:42 Nareszcie trochę chłodniej!!! Dziewczyny mam pytanie, czy szczepiłyście dzieciaczki przeciwko żółtaczce typu A? Byłyśmy wczoraj na szczepieniu (odra świnka różyczka) i pani doktor nam polecała tylko stwierdziła, że wczoraj było za gorąco, żeby Julce zaaplikować dwie szczepionki na raz. No i muszę się pochwalić, dzis rano Julka sama założyła sobie buciki, oczywiście najpiwer wyjęła sznurowadła, ale nawet udało jej sie trafić na odpowiednia nogę. Julka ostatnio zaczeła wszystko zdrabniać, tak więc jest dziadziuś, tatuś, Majuś tylko mama została po staremu. Poza tym na każde pytanie zaczynające sie od słowa ile moje dziecko odpowiada czy(trzy). pytam ile masz nóżek a ona: czy, no to mówię pokaż jedną nóżkę, pokazuje, pokaż drugą nóżę pokazuje drugą a pokaż trzecią, rozggląda się rozkłada rączki i mówi neee ma. Pozdrawiamy Gosia i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 09:09 U nas też wreszcie chłodniej, do północy miałam w mieszkaniu 30 stopni, ale potem wreszcie zaczęło padać. No i dzisiaj jest za zimno, wczoraj cały dzień 35 stopni, dzisiaj 14, tak źle i tak niedobrze. W Portugalii mogłabym mieszkać, byliśmy cały lipiec i upały praktycznie nie dokuczały, no może tylko w południe. A tak to było ok, wieczorami wręcz lekki sweterek, chłodny ocean w pobliżu to jest to. Dzięki ochłodzeniu pospaliśmy sobie do 8.00, a gdyby nie obudził nas telefon, to może spalibyśmy jeszcze dłużej? Z poleceniami też jest super, no chyba że chodzi o mycie zębów. W tej materii ostatnio taki bunt, że mi ręce po prostu opadają. Maciuś też próbuje nakładać skarpetki i buty, uwielbia czesanie, ale na top topie jest samodzielne czytanie książeczek. Rano wstaje, biegnie do dużego pokoju, rozkłada wokół siebie mnóstwo swoich książeczek i czyta- naśladuje intonację, pokazuje paluszkiem na obrazkach różne rzeczy, przekłada kartki, z boku wygląda to przekomicznie. Moje czytanie też nadal uwielbia, aż mi się trochę to już znudziło, bo znam wszystkie książeczki na pamięć, a jak biorę zwykłe książki to Maciuś tak aktywnie czyta, że boję się, że powyrywa kartki. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:30 Hej...a u nas po chłodnym i deszczowym poniedziałku nastał cieplejszy wtorek, zaliczyłyśmy spacerek a teraz maął bawi sie klockami...Ogólnie uwielbia oglądac książeczki i przekładać klocki,a teraz na topie od dwóch dni jest kładzenie sie i tarzanie na każdym rodzaju podłoża, kafelki, dywaniki, wykladziny, wszedzie...moze szuka maął oziębienia co do umiejętności Zuzia wszytsko rozumie, jak idziemy na spacer przynosi buty i próbuje włożyc, czesze sie szczotka, jak chce jesc to lapie za swój fotelik i prawie go nie rpzewróci, ogólnie nie lubi jeśc gdzies na ziemi tylko w swoim foteliku i musi być sliniak, bo jak nie ma to jakos ma mało entuzjazmu do szamania. Gania a raczej już biega powoli. Za to malo mówi, dopiero od jakiś trzech tygodni mówi mama....ale sie anczekałam na ę chwilę, ale było warto. Rowerek pchany przez mamę jest cool. Pije teraz wode, bo mamy problem, pojawił sie jakeiś czarne kropki na ząbkach, musze iśc do dentysty, nie wierze, ze to próchnica, ale cosik jest...myjemy zabki, nie dajemy słodyczy i co....!!! Jestem wkurzona!!!! ok uciekam robić jedzonko a ha a co do rzeczy z grila, to moja mała zajadała sie cacykami i piersia z kurczaka zrobioną na grilu, a wcześniej maczaną w sosie sojowym z czosnkiem i odrobiną oliwy z oliwek. miłego wtorku i tam gdzie upał, życze deszczu, tam gdzie deszcz lub zimnica zycze słońca.... Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:37 Piła moknie od wczoraj:o( A ja tak kocham upały! Kamcia też zaczęła zakładać sama skarpetki, tzn stara się, ale jej to nie wychodzi tak jak powinno. Nocnik nadal ją parzy, piaskownica również, boi sie piasku:o( Nasza zabawa w piaskownicy wygląda tak, że ja grzebię w piachu, robie babki, a Kamcia się przygląda z zainteresowaniem, ale jak tylko przerwę na moment to jest focha i musze grzebać dalej:o) kordula zaraz Ci wyślę maila z namiarami na wczasy. My sobie odpuszczamy urlopowanie gdzies dalej w tym roku. Stwierdziliśmy, że zmieniamy autko i przyda się każdy grosz. Ale na kilka dni nad morze pojadę, bo oszaleję bez wypoczynku. Szczepienie mamy dopiero w czerwcu, tak się zastanawiam czy młodej nie zaszczepić na ospę? Co sądzicie, warto szczepić, czy lepiej żeby dziecko przeszło wiatrówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:44 Aaaa, jeśli chodzi o prezent na dzień dziecka to my kupujemy Kamci rowerek. Znalazłam fajny na allegro, trochę drogi, ale wydaje mi się, że warto. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Zimnica! Brrrrr.... 31.05.05, 11:38 A u nas czytanie wcale nie jest takie super. Michał wyrywa mi od razu książkę z ręki i już jest po! Nawet nie pozwoli mi kartek przerzucać! Chyba poczekam aż sam do tego dorośnie. Teraz najbardziej lubi jak na zaśnięcie coś mu szepcę do ucha i chyba tak na razie pozostanie! A u nas na topie są samochodziki z duplo i domek w ogrodzie! Były takie w biedronce za 99zł. Michał bawił się w nim u nas pod blokiem, bo mamy taki dyżurny, ale dziś kupiłam mu do ogródka do babci. Prezent na Dzień Dziecka jak znalazł! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:08 co prawda do Alaskowego klimatu daleka, ale jest o niebo lepiej niz wczoraj. Ola dzisiejszą noc przespała bez pieluszki, rano jak się obudziła, posadziłam ja na nocnik, który przyniosłam do pokoju, a ona wrzask i zwiewa, to się wkurzyłam, wzięłąm ją i nocnik do łazienki, tam ją usadziłam i słyszę jak siki zbombardowały nocnik. Kurcze nie wiedziałam że moje dziecko takie porządnickie że siusiu tylko w łazience hihihih Jeśli chodzi o czytanie książeczek to malilka możemy sobie rece podac, moje dziecko identycznie "czyta" ksiązeczki. Rano wstaje, pędzi do swojej biblioteczki, siada w kącie i czyta czyta czyta. Na 30 minut mam dziecko z głowy. Oczywiście przewraca kartki, wydaje dzwieki itp. ubaw po pachy opolanko to mnie uspokoiłaś z tym grillem, bo dziewczyny w tej kwestii sie nie odzywaja i myslalam ze to tylko ja wpadlam na pomysl dokarmiania dziecka jedzonkiem z grilla i myślałam ze źle robię. jutro dzień dziecka a ja nie mam pomysłu na żadne atrakcje dla małej. pustka w glowie totalna. a i mam pytanie (nie pamietam czy juz byl ten temat poruszany) czy szczepicie dzieci szczepionką przeciwko HIB? Głośno ostatnio o tym w mediach i coraz poważniej sie zastanawiam nad tym szczepieniem. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:23 Julka była szczepiona na HIB w trzech dawkach, co 6 tygodni, a teraz przypominająca będzie w 17/18 miesiącu. Co do czytania książeczek to u nas też obowiązkowo co dziennie jest czytanie. A jak próbuje mówić z pamięci inny wierszyk niż trzymam książeczkę to Julka się złości i pokazuje, żebym wzięła wlaściwą. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 12:27 witamy wszystkie mamy i maluszki po długim, gorącym wekekendzie i błogim lenistwie. Wypoczęlismy naprawdę, nawet pomimo tego upału Szymek nie dał nam się we znaki. Praktycznie cały czas przebywaliśmy na powietrzu, mały oczywiście w cieniu pod parasolem lub w altanie, tzn domku letniskowym stylizowanym na góralski. a teraz juz szara rzeczywistość, u nas znacznie chłodniej, ale z drugiej strony przyjemniej. mały teraz spi tylko w pampersie przykryty pieluszką flanelową, ale i tak sie rozkopuje. Inia Szymek też już popróbował mięska z grilla, filetu z kurczaka, ale w sumie ze środka i starałam się, żeby nie było przypraw. Obeszło się bez żadnych sensacji i wyrażnie małemu smakowałao, zreszą z niego jest straszny mięsiaż. A co do szczepionki HIB, to w czwartek idziemy na szczepionie na różyczkę i coś tam jeszcze , to popytam lelakaki, bo też sie nad nia zastanawiałam, tym bardziej, że po roku wystarczy tylko jedna dawka a i mam starszny problem, Szymek jak coś chce a tego nie dostanie to w złości mnie gryzie lub szczypie, ale to dziwne, bo tylko mnie, nie wiem, jak go tego oduczyć, na lewym przedramieniu mam same siniaki od szczypania...ał, właśnie uchlał mnie w udo, bo mu się samotna zabawia znudziła, ałaaaaaaaaaa....i wiecie co jest najgorsze, że go to bawi... Szymek już bardzo ładnie chodzi, ani progi, ani porozrzucane zabawki nie stanowia dla niego przeszkody. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 13:20 www.szczepienia.pl/szczepienia/index.php?id=237 jakby ktoś chciał poczytać o HIB Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: człodno, zimno FAJOWO 31.05.05, 13:23 Uwaga, będę marudzić. Położenie spać Maćka w dzień od tygodnia przypomina walkę, młody za żadne skarby nie chce iść spać, chociaż trze oczka i jęczy ze zmeczenia. Ostatnio kładzenie spać trwa nawet 40min, tzn młody popłakuje ze zmęczenia, ja go kładę, on dostaje mega poweru, znowu się bawi, po 5min znowu jest zmęczony, ja go kładę, on ożywa i tak w kółko. Lekko nie jest. Mycie zębów to horror, mały tak zaciska zęby że nie można umyć jedynek, a co dopiero trzonowe (na których najszybciej robi się próchnica bo mają dużo zagłębień i powierzchni i ogólnie trudno je domyć). Wczoraj po kolacji wyszorowałam mu zęby na siłę, płaczącemu i wierzgającemu, ale to bez sensu, bo mnie było strasznie przykro, nie chcę też żeby mały się zniechęcił. Ale odpuścić mu nie mogę, bo u dentysty to dopiero będzie ból, teraz płacze tylko dla samego sprzeciwu. Nie wiem co z tym robić Wcześniejsze bicie po twarzy ustąpiło i jest nowy sposób okazywania złości przez mojego małego mężczyznę- gryzienie! Parę razy tak silnie dziabnął mnie w ramię, że kiedyś go upuszczę! Przez ostatnie upalne dni wróciły wspomnienia z wakacji we wszystkich ciepłych zakątkach i tak mi się zrobiło żal, że już nigdy tak nie będzie... Kocham małego najbardziej na świecie (niemężu wybacz), ale tak mi jakoś tęskno się zrobiło za tym czasem wolności, gdy wsiadaliśmy w samochód i jechaliśmy przed siebie, bez żadnych rezerwacji, nocując tam, gdzie nam się podobało, często szukając noclegu o północy, jedząc nieregularnie, śpiąc tyle ile nam się podobało... Z dzieckiem tak podróżować się nie da, a bez dziecka będziemy tęsknić, ech... No to pomarudziłam. Z dobrych wieści, to Maciek dzisiaj się obudził i sam z siebie rozpoczął wędrówki na dwóch nogach, kilkanaście razy przeszedł przez pół pokoju, gdy wcześniej mu się to nie zdarzyło ani razu. Może wreszcie się odważy? Mięso z grilla mały dostał 2x, codziennie na pewno bym nie dawała, ale od czasu do czasu to żaden problem. Wczoraj w upał mały zjadł na obiad ziemniaka i wielki kawał arbuza z lodówki. Inia, jestem pod wrażeniem, że Ola nie siusia w nocy, bo panowanie nad siusianiem w nocy przychodzi dużo później niż kontrola w dzień, zuch dziewczynka! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Do Gosiak05 31.05.05, 13:52 Gosia przeczytałam te informacje ale jakoś nie jest to dla mnie jasne. Skoro dzieci chorują najczęściej w okresie od 6-24 miesięcy, tzn. zabezpieczenie ma sens w tym okresie, więc nie wiem, czy szczepienie jeszcze teraz, skoro Michał ma już prawie 14 miesięcy ma sens, bo zanim skończymy szczepienie on już będzie miał prawie 24 miesiące! Dobrze to zrozumiałam, że szczepienie ma sens tylko jeśli się go robi zgodnie z kalendarzem szczepień? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do Gosiak05 31.05.05, 13:57 Jak przeczytałam jeszcze raz to zrozumiałam jeszcze inaczej. Mianowicie, że pierwszą dawkę można podać w okresie od 2 - 6 miesięcy, więc to znaczy, że później już nie? Qrcze jakaś zakręcona dzisiaj jestem, ale to dlatego, że Michał i ja źle spaliśmy było gorąco w mieszkaniu a ja nie chciałam otwierać okna bo strasznie wiało! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 eklon 31.05.05, 14:03 chodzi o to, ze jesli zaczynasz szepienei miedzy 2-6 miesiacem zycia, to szczepisz dziecko 3 dawkami, a jezeli szczepisz pomiedzy 1-1,5 rokiem zycia, to jest TYLKO JEDNA dawka. Czyli u naszych szkrabow, jeszcze nie szczepionych, teraz wystarczy jedna dawka. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 malilka 31.05.05, 13:58 Malilko, położenie Oli spać w dzień także graniczy z cudem. Przynajmniej ja tego nie potrafię. Ostatnio babcia zdradziła swój tajemniczy sposób usypiania Oli (dla mnie troszkę drastyczny). Jak mała marudzi to kładzie ja spać, przytrzymuje na siłe w pozycji leżącej i mała po minutce śpi. Oczywiście musi się z nią troszkę posiłować, żeby ja w tej pozycji leżącej utrzymać. No ale sposób działą. Ja staram się tego sposobu nie wykorzystywać. Z myciem zębów nie mamy problemu, bo u nas tylko jedynki i dopiero co przebita czwórka, więc ola doskonale radzi sobie z myciem jedyneczek sama. U nas bicie po twarzy też występuje, gryzienie jeszcze nie. Niestety nie wiem, kiedy to przejdzie i co zaradzić na to. Dla mnie to też się zaczyna robić problem z tego. Co do wspomnień o wolności i niezależności, też mnie czasem nachodzą. Nawet może nie tylko o wakacje chodzi, np też o takie spontaniczne wyjście na piwko czy do kina, bez angazowania kogokolwiek w opiekę nad dzieckiem. Ale cóż macierzyństwo niesie ze sobą pewne wyrzeczenia. Trzeba ta sytuację zaakceptować. Dobrze, że przynajmniej mamy co wspominać i do czego wracać myślami. Ważne, że w naszych pamięciach wspomnienia żyją i są piękne. teraz cieszmy się naszymi szczęściami pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: malilka 31.05.05, 14:40 malilka co do mycia ząbków to poczytałam kiedyś, ze dobrym sposobem jest czyścić dwoma szczoteczkami, jedną daje się dziecku i ono myje Ci zęby, a drugą Ty w tym czasie pucujesz ząbki dziecka. Podobno się sprawdza:o) Ja Kamcię rozśmieszam na leżąco w łóżku i na szyciocha szoruję ile mam siły;o) U nas takie coś działa. a co do szczypania i gryzienia - Kamcia mnie dwa razy tak ugryzła, że miałam krwiaka. Już nie gryzie, samo jej przeszło. Zaczyna mnie natomiast szczypać po rękach, jak ona mnie uszczypnie to ja ją też, nie za mocno, ale tak żeby poczuła. Ona mnie szczypnie w złości "co jej zrobiłam", to ja ją znów szczypnę. Tak po kilku razach już ma dość. Przed wczoraj sie tak "zabawiałyśmy" i do teraz mnie nie szczypła. Ze spacerku nici, leje i leje:o( Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: malilka 31.05.05, 14:50 Kamymama, przy myciu zębów stosuję wszystkie znane mi techniki zabawiania plus mały dostaje do łapek wszystkie zakazane przedmioty i kurde nic! Ale za ta moja pociecha śpi już 2,5h chyba odsypia te upały... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: malilka 31.05.05, 14:53 eklon jest dokładnie tak jak napisała inia, teraz już jest jedna dawka, ja szczepiłam trzema dawkami, żeby nie robić dodatkowego kłucia. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak05 Re: malilka 31.05.05, 14:57 Jeśli chodzi o kwestię spania to moja córcia jak jest senna to po prostu sie kładzie, najlepiej w dużym pokoju i zasypia w minutkę, tak jest w dzień i na nockę, muszę ja później przenieść do łóżeczka. Czasem wdrapuje sie do mnie na kolanka i usypia na rękach, bardzo lubię wtedy na nią patrzeć.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 chwila relaksu 31.05.05, 21:32 Mam nadzieję, że dzisiaj mnie nie wyloguje ... Sylwia wracajcie do zdrowia, trzymaj sie , po antybiotyku powinno byc lepiej. Inia gratuluje ... Ola naprawde jest niesamowita ))... Gosiak05 Julcia zadziwia mnie tym jak juz mówi ... super, tylko pozazdrościć :- )) ... Nie stresuje się tym jednak, jak widać po naszym gronie dzieciaczki faktycznie rozwijają się w róznym tempie ... Ja ciągle czekam na to magiczne "mama" Narazie jestem baba lub tata hihihi. Mała "mówi" coraz więcej, z dnia na dzień zauważam nowe słowa , niepokoi mnie tylko , że nie wymawia M, czy to faktycznie taka trudna głoska do wymówienia, niby muuu jesj wychodzi. Malilka czy krem La Roche ma filtr 100??? W aptece pani powiedziała mi, że jest tylko 60, jak się to cudo rozsmarowuje??? Niedawno kupiłam kremik chicco (50) i makabra w smarowaniu. Biodermy nigdzie nie mogę namierzyc ...a ta pasowałaby mi najbardziej bo jest to emulsja o ile dobrze pamiętam z tego co pisałaś. Matylda tez rozumie wiele poleceń, az miło czasami popatrzec jak próbuje zakładac buciki, skarpetki, czesze się itp.... Wczoraj przy sniadaniu karmiła misia, dawał mu pić a potem wytarła mu buźkę )). Dzisiaj bawiła się z tata w chowanego, niezły widok )) Czy któras z Was ma może elektroniczna wersję "Języka dwulatka"??? A może czytałyście??? Chce sie przygotowac bo juz teraz zauważam , że mała zaczyna wymuszac niektóre rzeczy, jest uparta i złości się (ale widze , że nie jestem w tym osamotniona) Nasz sukces w "nocnym niejedzeniu" okazał sie długotrwały i jest coraz lepiej , bardzo mnie to cieszy )). Mała ma na nóżkach małe liszaje, myslę , że to od jakiegos jezenia (niestety nie mogę stwierdzic od czego), raczej nigdy nic ja nie uczulało a to jest od dłuższego czasu, czasami sie nasila. Pani doktor zapisała nam Elocom do smarowania ... Myslę , że może to byc reakcja na nabiał. Jakie warzywa i owoce jedza wasze dzieciaczki??? Kamymama czy po 20 października jestes w Pile czy jedziesz do rodziców??? Zapraszam do Bydgoszczy, musimy sie spotkać. Acha no i nie doczekałam sie odpowiedzi, gdzie widziałyście Malilkę na zdjęciach??? Jak zamierzacie jutro świętowac Dzień Dziecka??? pozdrawiamy Aga i Matylka Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: malilka 31.05.05, 14:59 Dostaliśmy jednak antybiotyk i jędruś i ja(( Swój oczywiście na razie olewam, ale małemu dałam, chociaż strasznie się łamałam, no ale tydzień minął, a poprawy żadnej nie było, tyle, że gorączka spadła. Zobaczymy, jak zadziała. Ehh, nie chce mi się pisać nawet, nos mam zatkany, NIC kompletnie nie czuję, nawet mega-smrodliwych kup jędruszki, muszę mu w gacie zaglądać, żeby sprawdzić. Dziewuchy, no przestańcie już opisywać osiągnięcia waszych młodych, bo się dołuję)Jędrulek za wiele, to nie potrafi, taka jego natura. Monikaps, chyba coś Ci się pomyliło, u mnie nie padał grad, zapewne w JELENIEJ Górze, ja jestem z ZIELONEJ. Tu tylko pokropił deszczyk) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: malilka 31.05.05, 15:21 Hej dziewczyny!!! Mam oprócz chodu deszcz na dworze, więc siedizmy z mała....Ona mnie zadziwa, śpi po dwie godzinny dziennie, i szczególnie gdy jest chłodno, chyba faktycznie w upał trudno tyle spać....chociaz włączam wtedy wentylator w jej pokoju i chłodzę wszelkimi sposobami, aby obniżyć temperaturę. Co do zasypiania to o ile wieczorem ada, i łóżeczko jest juz ok, chociaż czasem pokazuje jeszcze fochy, o tyle dla pocieszenia Malilka, moja Zuzia takzee odstawia fochy w ciągu dnia, pada na pyszczek ale trudno jej zasna, najlepiej nam idzie jak sie połóżę z nią na chłodnej pościeli na naszym dużym łóżku, wierci sie szuka nazimniejszego miejsca i zasypia szybciochem. Co do zebów, to takze myję przy jej płaczu, ale ją to nie boli, bo jak dostanie szczoteczkę to nie ma już łez....i także próbuje jedną sobie jedną jej, albo pokazuje ż eja myje, a potem jej myje, raz idzie lepiej raz gorzej, ale wole taki płacz nizeli na fotelu dentystycznym, tym bardziej że dla mnie jest to lekarz, którego najbardzije sie boje i nawet borowanie najmniejsze mam ze znieczuleniem. ok uciekam sie pobawić z mała Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: mała przerwa... 31.05.05, 16:03 ...we wkuwaniu No coż , widzę że z tym myciem zębów to jakas epidemia, u nas ostatnio z myciem też są problemy. Fajne sa pierwsze sekundy, bo jeszcze jest pasta, potem Igi ja dosłownie wysysa ze szczoteczki i zębów myć nie chce. Jak mu daję swoją szczoteczkę nic nie pomaga,on moje myje a jakże ale swoich nadal nie dajeale próbuje wsadzić do buzi moją szczoteczkę . Co do gryzienia i szczypania to juz od jakiegoś czasu Igorowi się nie zdaza, swoje niezadowlenie manifestuje wrzaskiem. Kamymama metoda jaką stosujesz znaczy oddawanie dziecku podobno nie jest dobra, bo uczy sie dzieckoże można w ten spsoób postepować, lepiej podobno oderwać rękę czy zęby dziecka( choc to trudne ) i kategorycznym tonem mówić nie, no i raczej powstrzymac się od wydawania odgłosów bo dzieci to poporstu bawi. Nie wiem na ile to słuszna teoria , tak gdzieś przeczytałam. Co do ksiązeczek to czytanie jest jak najbardzie cool, ostatnio Igi wprowadza zwyczaj rodzinnego czytania siada między nami z książką daje mi żeby czytała, po jakis dwóch linijkach , wyciąga mi ją z rąk podaje tacie i tak w kółko co kilka wyrazów, śmiejemy sie że weryyfikuje wersje Sylwia wracajcie do zdrowia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama do mamaaga i nie tylko 31.05.05, 21:43 kurcze nie wiem co będę robic po 20 października, prawdopodobnie będę w Pile, a z zaproszenia skorzystam:o) Bardzo dziękuję. Może faktycznie nie powinnam oddawać Kamci jak mnie szczypie, narazie to działa, przy tym mówie jej stanowczym głosem NIE WOLNO, odciągam jej rączkę, a dopiero jak to nie pomaga to ją podszczypuję. Małe_co_nieco dzięki za sugestie, jak byś wiedziała coś więcej na ten temat to pisz proszę:o) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 ale ze mnie gapol 31.05.05, 22:11 Kamymama chodziło mi oczywiście o czerwiec hihihi ... nie wiem skąd wziełam październik .... OCZYWISCIE W PAŹDZIERNIKU TEZ ZAPRASZAM!!!! papatki Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: bez tematu 31.05.05, 22:36 sorry moje wypociny zniknęy. Nie chce mi się już drugi raz tego samego pisać. Ogólnie wszystko dobrze. Henias powoli wprowadza się do naszego łózka. Zazwyczaj budził się koło 5-6 i wtedy braliśmy go do siebie a teraz z nocy na noc budzi się coraz wcześniej. Wczoraj już o 1 z nami spał. Czekam aż zaśnie u nas a potem mam zamiar go przenieść ale niestety jestem tak zaspana ze mi to nie wychodzi. A co do bicia i gryzienia to ja za każdy taki wyczyn daje mu lekkiego klapsa w tyłek. I mnie już nie gryzie, teraz przeżucił się na Tomka. Hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 La Roche Posay 31.05.05, 22:44 mamaaga ja mam ten krem, tzn to jest właśnie wmulsja. Super sie rozsmarowuje, i rzeczywiscie najwiekszy to 60 Polecam, kupuj bez zastanowienia odpowiedz na Twoje pytanie brzmi: nigdzie nie widzialysmy malilki na zdjeciach, male zamieszanie wyniklo z tego ze na fotce pojawila sie jej siostra guru nadal nie chce sie okazac nam dzis nocnikowa powtorka: wieczorem ola przed myciem przyniosla mi nocnik z lazienki, posadzilam ja na nim zaczela zwiewac. ide za nia a ona kieruje sie do lazienki, wiec zabralam nocnik, postawilam na podlodze w lazience posadzilam mala i czekam. nie zdarzylam nalozyc pasty na szczoteczke, a ola juz kolo mojej nogi stoi, wkurzylam sie, ale odwracam glowe i patrze, a nocnik pelen teraz mam dylemat: jak ja nauczyc wolac siku zamiast przynoszenia nocnika? walczyc z tym czy na razie nie? kamymama jesli chodzi o "oddawanie" dzieciom, to ja slyszalam to samo, ze w dzieciach wzbudza sie w ten sposob agresje. juz nie pamietam co mialam jeszcze napisac... spadam na razie, jak sobie cos przypomne to skrobne jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: La Roche Posay 01.06.05, 00:13 No nie, tak drastyczna zmiana pogody, to chyba jednak przesada. Ja chcę aby było cieplej ! W te upały moja córcia również nie miała ochoty na spanie, ale ostatnio w ogóle nie przejawia żadnych oznak zmęczenia. Popołudniami muszę ją na siłę kałaść do łóżeczka, gdyż najchętniej w ogóle by się nie kładła. Z usypianiem też ciężko i muszę się namęczyć jak malilka. Dzisiaj jednak nie było o dziwo większych problemów po południu, za to wieczorem męczyłam się z nią 40 min. Mojemu dziecku jeszcze nigdy nie zdarzyło się aby gdzieś się sama położyła i usnęła. Inia - możesz być naprawdę bardzo dumna z Oli. Może na razie nie walcz z tym przynoszeniem nocnika. Na słowne wołanie siku jeszcze przyjdzie czas. Już i tak masz się z czego cieszyć. Najprawdopodobniej do wakacji zapomnisz co to są pieluchy, a my ? Z dnia na dzień moje dziecko coraz lepiej sobie radzi z chodzeniem. Nie robą już na niej wrażenia progi, leżące zabawki na podłodze. Samodzielnie już się podnosi na nogi (tzn. niczego się nie trzymając) i coraz rzadziej raczkuje. Jeśli chodzi o czytanie, to ja nawet nie zdążę przeczytać dwóch wyrazów na kartce, a Inga już ją przewraca. Bardzo lubi samodzielnie przewracać kartki i sprawia jej to wielką radość. Przy okazji opwiadam jej jakie są obrazki na kartkach. Jej ulubioną książeczką jest kasiążeczka o Teletubisiach. pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Wiosna! 01.06.05, 08:36 U nas dziś prawdziwa wiosna. Zielono, słoneczko świeci, nie jest za zimno ani za ciepło jak na wiosnę, po prostu ideał Inia Ola mnie po prostu rozbraja! Straszna Pani Porządnicka Wam rośnie! Michałowi jest generalnie obojętne gdzie stoi nocnik, bo jak nie chce mu się sikać to nawet w łazience nic nie zrobi. Zazdroszczę Wam przede wszystkim tego, że za niedługo nie będziecie musieli jej już przewijać! u nas to ostatnio nie lada wyczyn i to nawet wtedy jak Michał dostanie coś zakazanego w łapki! Sylwia wracajcie szybciutko do zdrowia! Szykuje się piękna pogoda a Wy siedzicie w domu ;-( My mieliśmy dzisiaj ciężką nockę, bo Michał się wczoraj nie wybiegał na dworze i nie chciało mu się chyba spać! A tak na poważnie to chyba brakowało mu mojej bliskości, bo jak po kilku pobudkach i odkładaniu do łóżeczka, wreszcie ok. 4- tej się poddałam i wzięłam go do siebie do łóżka, spał już spokojnie! Nie pamiętam już co miałam jeszcze napisać! Aha ucałujcie Wasze szkraby z okazji Dnia Dziecka od cioci Ewy Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: Wiosna! 01.06.05, 09:27 A u nas za oknem pochmurnie, od 2 dni nie byłysmy na spacerku:o( Wczoraj się przejasniało wiec ubierałam Kamcię, wsadzałam ją do wózka i wtym momencie zaczynało padać, po 4 powtórkach zrezygnowałam ze spacerku. Kamcia na Dzień dziecka zrobiła nam prezent;o) Zasnęła wczoraj o 21 przy butli (czasami jej się zdarza tak zasnąć), wstała za to o 8:30 !!! To u niej coś niewyobrarzalnego. Oby częściej:o) Niemąż sie spóźnił na trening, bo Kamcia zawsze była jego budzikiem, a teraz zastrajkowała;o) Jezeli oddawanie wzbudza u dzieci agresję to już nie będę tak robić. Dobrze, że zdarzyło się to tylko 2 razy. Dzieki dziewczyny, jesteście nieocenione! Inia tylko pozazdrościć Oli tak szybkiego wyrastania z pieluch:o) mamaaga jeszcze nie wiem kiedy pojadę do domciu, planowałam końcem czerwca, jeśli tylko będę w Pile po 20-stym czerwca to masz jak w banku, że przyjadę:o) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Wiosna! 01.06.05, 09:38 u nas na zmianę słońce na zmianę chmury. Taka pogoda mnie przygnębia i nie mam ochoty pracowac. Chyba zaraz zrobię scieme i wyskocze na jakies zakupy Dzisiejsza noc przeterwana bez sikania Jakoś nie moge sie zabrac zeby w dzien małą nauczyć chodzic bez pieluszki. Chyba zacznę w weekend. Pearl - pisałaś o bidonie, ze kisnie w nim picie, no niestety zdarza sie to w takie upaly i w butelkach i w kubku niekapku. Nie jest to wina bidonu, po prostu w taki upal musimy czesto wymieniac napoje i juz. A co do kubkow niekapkow, to musze sie wam pochwalic (znowu) ze ola nauczyla sie sama odginac glowe do tylu i sama wypija picie z kubeczka. Zauwazylam to wczoraj a babcia mi powiedziala, ze ona tak juz dawno! A ja wyrodna matka nie zwrocilam na to uwagi. dobra lece do pracy. pozniej sie jeszcze odezwe. A i wszystkiego naj naj z okazji Dnia Dziecka dla maluszków i mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Wiosna! 01.06.05, 09:30 zyczymy dzis wszystkim dzieciaczkom samych radosci, duzo słoneczka, zdobywania nowych umiejetności, bezbolesnych upadków, braku komarów i kleszczy podczas spacerów po lesie, uśmiechnietych mam, szczęśliwych tatusiów, samych cuuuudownych chwil, a chorującym oby jak najszybciej wyzdrowieli!!! niech ten dzień będzie dla was wyjatkowy ) i do "napisania" pewnie juz w nowym wątku miłego dnia dla wszystkich!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Re: La Roche Posay 01.06.05, 10:19 Witajcie! Ja na bardzo króciutko i na szybciocha. Życzę wszystkim Waszym dzieciaczkom cudownego Dnia Dziecka! Niech mają od Was tyle miłości, ile zdołają przyjąć My zmagamy się niestety z zapaleniem spojówek((( Bardzo Ewunia cierpi. Macie jakieś doświadczenie w tej materii?? Inia, czy to taki krem: www.allegro.pl/show_item.php?item=53110620 ?? Daj znać, bo chcę kupić, a nie chcę kota w worku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 nowe zdjęcia Oli 01.06.05, 09:53 wrzuciłam kilka fotek na zobaczcie - kliknijcie na link w sygnaturce - zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Do Inii :) 01.06.05, 10:24 Zadaję jeszcze raz pytanie, bo się wkleiło nie tam, gdzie miałoczy to ten krem: www.allegro.pl/show_item.php?item=53110620 Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do Inii :) 01.06.05, 10:28 Wkleiło się dobrze tylko Inia nie zauważyła albo już wymknęła się na zakupy Inia daj znać, bo może kupię jeszcze jeden. W końcu od przybytku głowa nie boli! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:04 Zdjecia Oli super, alez ona ma duzy basen, kurcze jak ja zazdroszcze ogrodkow, ja to sobie moge najwyzej na pelcy zabrac ale za to do morza mam tak bliziutko tez sie musze czyms pocieszyc. tylko co z tego skoro pogoda znowu sie popsula, wczoraj wialo straszliwie, ech szkod agadac. ja juz pochowalam wieosenne ubranka trzeba wyciagac z zakamarkow kordula jesli chodzi o wycieczki, po raz kolejny sie powtorze, ze polecam majorke, nudna juz z tym ejstem ,a el moze komus sie na co rpzyda. A poza tym polecam moje domowe archiwa jakby nie patrzec podrozowanie to moj lekki konik, no a poza tym jakze blisko, prawda mialam cos jeszcze napisac doe klon, chyba w sparwie tego kaszlu u Mlodego, acha iwem bylam z nim u lekarza, osluchal go dokladnie i nic nie ma, zadnej infekcji. Ale kaszle chwilami ten kaszle jest taki urywajacy sie, ale czasami tez taki suchy, duszacy. Ja sie obawiam ze to ma jakis zwiazek z alergia Mlodego, maz mowi zebym sie popukala w czolo, trzy miesiace byl zdrowy it eraz nagle znowu.... no tak, ale przez te trzy miesiace nie dostawala nabialu a od jakiegos czasu dostaje znoeu. Zbieg okolicznosci??? chyba nie sadza... nabial ponownie idzie precz, ech te alergie paskudne... no ale w takim dniu dosc o tym. Mnostwo buziaczkow dla naszych maluszkow... wlasciwie juz nie dla takich maluszkow wspanialych zabaw, odkrywania swiata, przede wszystkim bezpiecznego, ale i mnostwa wrazen przy tym! Mlody spal wczoraj w ciagu dnia 15 minut!!!!! nie zeby tyle tylko chcial ( na szczescie) ale warunki wymusily, nie mial kiedy i gdzie. to teraz dzisiaj odsypia.a ja ide w takim razie zrobic sobie kawe bo tez bym najchetniej pospala. hej hej Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:31 hihihi tak tak byłam na zakupach godiva to nie jest dokładnie ten krem - tamten jest DLA DZIECI. W aptece kosztuje 100ml 59 zł, jesli chcesz moge ci kupic. Bebicka - może to być alergia np na trawy, czy topole (one sa paskudne). Udaj sie moze z mlodym do alergologa? Malilka otwieraj nowy wątek Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:36 to jeszcze raz ja. przepraszam bardzo za literowki. nie wiem ja nie umiem pisac bez bledow. Ale kuzynka mnie pocieszyla, ze podobno naukowo stwierdzono, ze jesli wyraz zaczyna sie i konczy wlasciwa litera to czlowiek i tak go dobrze zrozumie a oko specjalnie nie wychwyci bledu... hmmm nie do konca w to wierze ale jakos sie trzeba pocieszac. Ja po prostu piszac bez bykow robie to straszliwie wolno i moja reka nie nadaza za myslami a prosze w rzeczywistosci prawie w ogole nie popelnialam bledow piszac wypracowania... ech kiedy to bylo. jakas inna epoka zupelnie Acha jeszcze do korduli, piszac blisko mialam oczywiscie na mysle te moje archiwa a nie Majorke... chociaz to tez pojecie wzgledne to lece na ta kawe buzka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Do Inii :) 01.06.05, 11:39 to po raz trzeci ja bo widze ze przeciagnelam nieswiadomie watek poza tysiaczek Kinga wiesz co szczerze mowiac wprawdzie nie jestem alergologiem ale ta zbieznosc z nabailem i probelmami Mlodego bylaby dla mnie zbyt przypadkowo gdyby faktycznie miala byc przypadkiem. Sprobuje sparwdzic najpierw to i zobaczymy. A moze po prostu musi sie jeszcze wykaszlec po chorobie... i pewnie znowu narobilam mnostwo bledow (wybaczcie) ocho pobudka buzka pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 bebicka 01.06.05, 11:42 ale czy na alergie pokarmowa reaguje sie kaszlem? nie znam sie na tym i nie wiem, ale wydaje mi sie ze nie. a mozliwe ze moze jesxzcze kaszlec po chorobie. Olka tez jeszcze czasem pokasluje Odpowiedz Link Zgłoś
lilda Re: bebicka 01.06.05, 11:55 Witam wszystkie mamy i nasze ukochane słoneczka w dniu Waszego święta! Samych radosnych chwil,cudownego dzieciństwa i wielu przyjaciół od cioci Lili i Kubusia. U nas zimno i bardzo wieje, a mój biedny maluszek co chwilkę idzie do drzwi i pokazuje,żeby z nim wyjść. Odkąd wyzdrowiał to całe dnie spędzamy na dworze, na spacerach, albo na działce. a tu już drugi dzień siedzimy w domu i chcemy oszaleć. pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco LILKA i KUBUŚ Odpowiedz Link Zgłoś