Grudzień 2004 - epizod III

    • roxi_hart Re: co u nas 03.06.05, 20:12
      Witam
      bylam dzis z Lenka na szczepieniu Przeciwko zoltaczce-ale plakala. Pozniej to juz chyba nie z bolu tylko z zalu. Biedactwo.
      Jak juz pisalam wczesniej Lenka skonczyla juz pol roku, ma juz 2 zabki i potrafi sie nareszcie odwracac z brzuszka na plecki! Do tej pory potrafila tylko z plecow na brzuszek a wczoraj jak zaczela sie toczyc to spod okna zawedrowala az do progu na koncu pokojusmile
      Unormowalo sie jej spanie - w dzien dwa razy po 1,5 - 2 godziny a wieczorem zasypia ok. 19.30-20 i spi do rana z mala przerwa na papu w nocy. Zyskalam troche wolnego czasu wieczorem z czego bardzo sie ciesze. Wczoraj po raz pierwszy nie wiem od kiedy obejrzalam filmsmile

      A z nowosci-wygralismy przetarg i kupujemy mieszkanie - spore ale do remontu. Mam nadzieje ze za 2-3 miesiace zamieszkamy w nowym gniazdku-oj pieknie bedzie jak sie wszystko uda. Narazie czekamy na ostateczna decyzje kredytowa - trzymajcie kciukismile
      Pozdrawiam
      • joasia20 Re: pamiętacie nas jeszcze?? 03.06.05, 20:35
        witam po długiej przerwie, u nas szaleństwo, ja pracuję w różnych dziwnych
        porach, mąż odkąd prowadzi firme też pracuje w różnych porach... moja mama,
        która myślała, że będę wracać z pracy ok 16 i od ok 17 będzie już miała czas
        dla siebie, musi nieraz spędzać z Olą po 12 godzin. Tęsknimy za sobą strasznie,
        jak się widzimy to Ola się poprostu na mnie uwiesza jak miś koala i cały czas
        do mnie gada po swojemu i się śmieje, a mi aż serce rośnie smile Ola już potrafi
        przez chwilę sama siedzieć, oraca się łdnie, pięknie się śmiejew głos,
        najbardziej ją teraz interesuje np. obrus na stole albo wszystko inne czego nie
        powinna ruszać. Na spacery chodzi chętnie ale tylko w spacerówce i to całkiem
        na siedząco. Prawie wcale nie śpi na spacerach i w dzień prawie wogóle nie śpi
        za to noce przesypia całe smile
        Jednej rzeczy przestrzegam bardzo rygorystycznie , zawsze jestem z Olą w porze
        kąpania, nawet jeśli efektem tego jest np. pracowanie później do pierwszej w
        nocy. Właściwie jedyny problem jest taki że Ola ostatnio niecierpi się kąpać i
        strasznie płacze w kąpieli czy wasze dzieciaczki też tak reagują??
        nie wiem co z tym robić??
        no i w końcu w najbliższą niedzielę mamy chrzciny ciekawe jak to wszystko
        wyjdzie.........
        pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i nie zapominajcie o nas.
        asia i Ola
        • musztarda_ziolowa Re: pamiętacie nas jeszcze?? 03.06.05, 21:36
          Nikt tu o Was nie zapomniał.
          Buziaczki
        • tufinka Re: pamiętacie nas jeszcze?? 03.06.05, 21:40
          Joasiu pewnie ze pamietamy!!! Nie ma sie co dziwic, ze brakuje ci czasu na
          forum skoro jestes tak zapracowana. Trzymaj sie i zagladaj jak tylko mozeszsmile
        • sushi_1 Re: pamiętacie nas jeszcze?? 04.06.05, 06:33
          Jasne że pamiętamy!! Dzielna jesteś smile
    • aguszak Baza danych GG i adresów mailowych 03.06.05, 20:44
      Dziewczyny,
      które jeszcze są zaiteresowane znalezieniem się w bazie adresowej niecha
      przyślą na moją skrzynkę gazetową dane:
      nr GG/innego komunikatora
      alternatywny adres mailowy
      zawód wykonywany/wyuczony/zainteresowania
      ewentualnie nr komórki

      Dane niezwłocznie umieszczę w bazie i prześlę zainteresowanym,
      Pozdrowionka smile))
    • mamazosi7 Kaszel..........:((( 03.06.05, 21:50
      Zoska od wczoraj kaszle....jak mi smutno,ona tak kaszle i kaszle....byla z
      tatusiem u lekarza...gardlo zaczerwnienione....nic wielkiego....ale nie byla
      chora wczesniej.nie jest latwo byc mamasad

      I wlasie teraz chcialabym powiedziec ze naprawde wszystkie mamy z chorymi
      dzieciaczkami powinny dostawac ordery czy cos.Podziwiam je wszyskie.

      Jak i podziwiam tez te mamy,ktore pomimo siedzenia ze swoim dzidziusiem(badz
      wielksza iloscia dzidziusiow w domu),radza sobie ze wszystkim,a jak nie radza
      sobei to o tym mowia,bo najgorsze jest chyba to ze sie tlumi to w sobie.

      Fajnie ze mamy to forum.
      BArdzo sie ciesze.

      a jesli chodzi o zajowanie sie mala,to my tez studiujemy,i zajmujemy sie nia na
      zmiane.nie ma z tym wiekszych problemow.jak ktores z nas sie uczy to sie uczy,a
      drugi zajmuje sie zosienka,i na odwrot.

      Pozdrawiam wszystkichsmile

      Karolina
      • opieniek1 Re: Kaszel..........:((( 03.06.05, 22:04
        Karolina, czyżby kolejna mama z załamką???? Ucałuj Zosię i ciesz się, że to nic
        poważnego. Nie załamuj się, będzie dobrze.
        Dziewczyny, przesyłam Wam wszystkim dobre fluidy... Moje dzieci śpią od
        godziny, mam wreszcie czas dla siebie. Mam dzisiaj dobry humorek i dzielę się
        nim z Wami. Nie smutaście się smile)))) jakby co, mogę jeszcze kogoś pocieszyć.
        • tufinka Re: Kaszel..........:((( 03.06.05, 22:15
          Oooo do mnie juz chyba docieraja te fluidkismile Dzis bylo mi zle, ale dobrze
          czytac, ze masz dobry humorsmile Wszystkim borykajacym sie z problemami i tym
          ktorzy maja zwyczajnie gorszy dzien: usmiechu zycze i czegos co humor
          poprawi...nawet jesli ma byc to kawalek czekoladywink
      • sylwiado Re: Kaszel..........:((( 04.06.05, 01:03
        Karolina, niech Zosia szybko zdrowieje żeby w przyszłym tygodniu wybrała się z
        sąsiadką Helenką i jej mamą na spacerek! A co jej lekarka zaleciła?

        A my mieliśmy tydzień "medyczny" z Helenką, na szczęście z dobrymi wieściami.
        Ortopeda dziś stwierdził, że wreszcie wszystko w porządku ze stawami
        biodrowymi, nie muszę już szeroko pieluchować Helenki - wreszcie!!!
        Rehabilitanka też widzi poprawę, pewnie już tylko miesiąc-dwa ćwiczeń przed
        nami. A do tego przez cały tydzień Helenka zalicza hydroterapię z ozonem we
        własnej wannie. Chyba jej się podobają bąbelki, tak śmiesznie nadstawia pulaski
        żeby jej woda pryskała. Zupełnie nie przeszkadza jej ochlapana buźka, wystawia
        języczek i czatuje na kropelki wody a potem się delektuje. Bidulka, nowe smaki
        poznaje, bo jak dotąd zna tylko moje mleczko wink Trochę jej nawet zazdroszczę
        tych kąpieli...

        Jutro mamy piknik rodzinny w przedszkolu i z tej okazji produkowałam cały
        wieczór namiastkę stroju ludowego dla Michała. Ciekawe czy mu się spodoba?
        Ciekawe jak Helenka przeżyje imprezę z taką ilścią dzieciaków...

        Opieńku, miło słyszeć że jesteś w lepszym nastroju smile

        Wrzuciłam jakieś nowe fotki, ale wczoraj odebrałam całą górę nowych zdjęć i
        muszę je poskanować, to wrzucę więcej. Miło się pochwalić swoimi dzieciaczkami,
        nieprawdaż?

        Sylwia
        • mamazosi7 Re: Kaszel..........:((( 04.06.05, 11:10
          no to tak:

          mi jest smutno i tyle.teraz wiem co robic wiec sie nie martwie za bradzo.tylko
          jak slysze ten okropny kaszel to mam ciarki.

          Problem w tym,ze teraz wiem co znaczy miec chorego dzieciaczka i jak czytam
          forum i mamy maja powaznie chore dzieciaczki,szpital itd to sadze ze sa wtedy
          super mamy i im sie naleza ordery.Kurcze a nikt nie docenia MAM !!!
          Jak dobrze ze chociaz jest DZIEN MATKI!!!smile

          No ale nic.Mi jest lepiej,chociaz tez jestem przeziebiona,i chyba bardziej niz
          Zoska.Ale glowa do gory,pranie wstawione,herbatka malinowa sie parzy,trza sie
          wziac za siebiesmile

          Leki jakie bierze: Eurespal,Stodal,Viburcol, no i Cebion(czyli wit C)
          Nasza lekarka (->sylwiado) przepisala jeszcze antybiotyk Bactrim i Calcium o
          smaku bananowym. to na chorobe bakteryjna nie wyglada wiec nie daje jej
          antybiotyku,a calcium od 1 roku sie daje(!) i smak bananowy dla mojego pseudo
          alergika(!)...jakas dziwna ta lekarka.No nic.Dobrze ze w rodzinie lekarze to
          pomogli,chociaz telefonicznie,bo my sami w Poznaniu.
          Wiec homeopatia + wit.C + wiecej picia(woda +sok jablkowy,zadnych herbatek)
          To wszystko.

          ->Sylwiado - czekam na nasze spacerki....dzis wyjde moze na chwilke z Zosia,ale
          tak w towarzystwie to zawsze razniejsmileI bardzo sie ciesze ze Helenka radosna
          podczas kapielismile i ze z nozkami wszystko oksmile
          • opieniek1 Re: Kaszel..........:((( 04.06.05, 11:48
            Bactrim nie jest antybiotykiem, ale czesto uczula.
          • aralkaa Re: Kaszel..........:((( 04.06.05, 19:44
            Bardzo mi przykro z powodu Zosienki, ale nie zamartwiaj sie! Przy tak czułej i
            troskliwej opiece napewno wkrótce wydobrzeje. Ona z pewnoscia czuje, jak mocno
            ja kochasz i się o nią martwisz. My tu z Jasieczkiem też sami i rozumiem Twój
            strach. Najbardziej spanikowałam, gdy czytałam o innych chorych dzieciach- ale
            to tylko niepotrzebne 'nakręcanie sie'. Nie zrozum mnie źle, mam tu na myśli
            tylko to, że skoro nasze maluchy są (odpukać) zdrowe a jedyne co je trapi to
            przelotny kaszel, to powinnyśmy sie z tego cieszyc, a nie rozmyślać 'co by było
            gdyby'. Mamy tyle szczęścia, ze mozemy spogladać na rozwoj naszych skarbow, a
            nie na kolejne choroby, więc doceńmy tosmile Zosia szybko wydobrzeje wiec już
            planuj trasy kolejnych wypraw. Z tego co pamiętam, jesteś z Poznania (mój mąż
            tam studiował na AE, zanim przeniósł sie do Lublina)wiec moze cytadela? Z
            reszta sama wiesz najlepiej, gdzie warto pojśćsmile Aż sama żałuję, ze nie
            zdecydowałam sie przenieść 'za meżem'smile Informuj prosze na bieżąco, co tam ze
            zdrowiem Zosi.
            • martolina77 Re: Kaszel..........:((( do Aaralki 05.06.05, 10:24
              Mój mąż też studiował na AE wPoznaniu zanim sie przeniósł do Warszawy smile))).
              Ale oboje pochodzimy z Włodawy
          • sylwiado Re: Kaszel..........:((( 04.06.05, 21:33
            Karolina,
            Zapytałam o leki dla Zosi, bo przypuszczałam że ta nasza lekarka przywali z
            grubej rury. I nie myliłam się... Kurujcie się szybciutko smile
            Sylwia
            • mamazosi7 Re: Kaszel..........:((( 05.06.05, 11:03
              tak wiec...nie martwie sie.Zoska ma dobra odpornosc jak widze i ciesze sie z
              tego niezmierniesmileJa jestem bardziej przeziebiona od niej,na szczescie zdrowie
              odziedzicztla po tatusiu(a propos wlasnie konczy AE w Poznaniusmile

              Zosia juz coraz mniej kaszlesmileI tak smiesznie sie krzywi jak je ten
              syropek..hehe...

              Bactrim jest z kregu Biseptolu...no..antybiotyk.(lekarze mowia)

              No i co tam bede pisac-zdrowieje i kropkasmile
              Cudna jest i bawi sie swoimi wloskamismilehehehsmile

              Dziekuje serdecznie za wsparcie z Waszej stronysmile
              Pozdrawiam was cieplutko!!!!!
      • martolina77 Melduje się o poranku 04.06.05, 05:49
        Spałam...od 1 w nocy do 5 rano! Synek teraz piszczy z radości bo władował małpę
        do buzi i się wyspał a ja.... cóż wulkanem energii to nie jestem!

        Idziemy dziś na basen ... fajowo. No i strój na chrzest kupić, bo już a
        tydzień... acha, i jeszcze jakąś kaczuszkę do kąpieli smile))
        • martolina77 Re: Melduje się o poranku POPRAWKA 04.06.05, 05:54
          Michał nie piszczy, ale wiszczy!!!
        • sushi_1 Re: Melduje się o poranku 04.06.05, 06:01
          > Spałam...od 1 w nocy do 5 rano! Synek teraz piszczy z radości i się wyspał a
          ja.... cóż wulkanem energii to nie jestem! >


          No to ja dokładnie tak samo!!!! Dołączam do klubu mam rannych ptaszków. A tak
          było dobrze. Na szczęscie raenk przepiękny. Dawno nie widywałam takich obrazków
          że świat jeszcze śpi (a nie już) a nie my.

          Ta poranna pobudka to już tak 3 dzień z rzędu sad Inna sprawa że Julek
          pobawiwszy się z godzinke- półtorej zapada w drugi sen nocny i wstajemy około
          południa. Totalnie pokręcony zegar biologiczny. Buu


          <Idziemy dziś na basen ... fajowo.>

          My też idziemy więc staram się Julkowi wytłumaczyć że lepiej dla niego gdyby
          jeszcze pospał, bo w południe pływa. Mówię mu, mówię i nic, spać nie chce. E
          tam... Zabieram się za zaległości forumowe.
          s.
        • opieniek1 Re: Melduje się o poranku 04.06.05, 08:39
          ja też wstałam o poranku. O 6 daje Lusi lekarstwo i od tej pory już nie śpię.
          Pospałabym, ale starszak się ocknął i musiałam go ograć w warcaby smile
          Piękny dzień się dzisiaj zapowiada, może nawet przejdziemy się na spacer...
          Udanego weekendu wam życzę,
          Ania
          Mamy juz...
          www.pajacyk.pl
          • joa8 Re: Melduje się o poranku 04.06.05, 09:22
            a ja właśnie wstałam, tralalala. Spałam, jak ta lala. Mateusz lata z Antosiem,
            a ja śle tylko słodkie uśmiechy. Choc nie jest łatwo, muszę Wam powiedzieć.
            Wewnętrzna Matka Polka, aż rwie się do roboty wink
            • roxi_hart Re: nowe zdjęcia-zapraszam 04.06.05, 09:50
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18373338&v=2&s=0
              Nowe zdjecia Lenki (ja tez tam jestemsmile
              • joa8 Re: nowe zdjęcia-zapraszam 04.06.05, 10:06
                i ja pchnęłam nowe fotki
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21928722&v=2&s=0
                oraz na naszym wspólnym wątku zdjęcia z basenu Antosia i Krzysia Beaty
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22796255&a=24743997
                • mamazosi7 Re: nowe zdjęcia-zapraszam 04.06.05, 11:02
                  boskie to zdjecie z okularami!!!!! smile))
                  • herotilapia Re: nowe zdjęcia-zapraszam 04.06.05, 11:29
                    Świetnie wygl;ąda smile)) szczególnie z tym czubkiem
            • herotilapia Re: Melduje się o poranku 04.06.05, 11:34
              A ja dzisiaj wstałam o 11, 5-6 rano jak zwykle Oskar się nią zajmował, ja tylko
              otworzyłam oko by go obudzic.
              Woję jednak wstawa wczesniej bo teraz ten dzień jakiś rozbity i kawa nie
              pomaga sad(( a bobas irytuje.
        • titimalunio Re: Melduje się o poranku 04.06.05, 11:54

          Martka,

          tak a propos kaczuchy to odradzam Canpolu, tatuś kupił na Dzień Dziecka i
          kaczuszka zamiast pływać upada na boczek i wygląda jak postrzelona kaczka a nie
          pływająca wink

          pozdrowionka
          • aguszak Re: Melduje się o poranku 07.06.05, 15:18
            delfinki Canpolu też wyglądają, jak ustrzelone humbaki crying
      • martolina77 do VIEVIOORY 04.06.05, 10:28
        Aga,
        przeslij Adze Kuczyńskiej swój adres domowy aby wysłała bodziaki. A tak w ogóle
        to zajrzyj na priva.
        Pozdróweczki
        M.
    • aralkaa Kiedy następna dzidzia? 04.06.05, 11:00
      Byl już podobny wątek, ale to dotyczyło raczej wersji 'wpadka'. Tymczasem ja
      jestem ciekawa, kiedy (i czy wogóle) planujecie rodzeństwo dla grudniowych
      skarbow? To moze zacznę- postanowilismy z meżem, ze chcemy mieć trójke (i ja i
      on mamy bowiem rodziny 2+3) i to najlepiej w odstępach 2letnich. Niestety,
      sytuacja się skomplikowała, bo troszke nas 'pośpieszyło' i Jasieczek urodził
      się na długo przed zaplanowanym przez nas terminem (chcielismy aby sie pojawił
      gdy tylko zaczne pracę po studiach). No to teraz z planu nicisad
      • joa8 Re: Kiedy następna dzidzia? 04.06.05, 11:04
        ja dwa miesiące po porodzie, chciałam mieć już drugie dziecko, wszyscy pukali
        się w głowę, hihihi. Potem i mnie przeszło. Teraz myślę o drugiej ciąży, jak
        Antek będzie miał 4 lata. Też chciałabym mieć trójkę smile)
        • aralkaa Re: Kiedy następna dzidzia? 04.06.05, 11:21
          Hi hi, ja już od miesiaca ciagle siedzę na forum 'w oczekiwaniu'. Jak nic ciąża
          urojonasmile
    • fenka Do Opieńka 04.06.05, 11:16
      Aniu,
      zajrzyj do skrzynki
      • onikat Kraków - niania 04.06.05, 16:11
        Nie mam czasu do Was zaglądac bo szukam niani. Ale marnie mi idzie, bo
        dziewczyna która mi się wydawała naprawde fajna zrezygnowała.
        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        Pomocy!!
    • joa8 pierwsze jabłuszko 04.06.05, 18:16
      no i mamy pierwsze jabłuszko za sobą!!!
      Pierwsza łyżeczka - totalne zdziwienie, druga łyżeczka - skrzywienie, bo
      kwaśne, trzecia i kolejne - szeroko otwarty dziobek z zadowolenia.
      Jakoś tak przeczuwam intuicyjnie, że Antek jest już gotowy na nowe jedzenie.
      Poczekam teraz dwa, trzy dni i spróbuje z ziemniakiem albo brokułem.
      Ale fajnie smile I śliniaki w końcu znalazły zastosowanie smile
      • opieniek1 Re: pierwsze jabłuszko 05.06.05, 16:27
        Gratuluje! Lusia tez domaga sie nowego jedzonka, od 2 dni krzyczy :"Ania!
        Knedle!" wink))))
        • joa8 Re: pierwsze jabłuszko 05.06.05, 19:38
          a mój: "gdzie są flaki?"
    • roxi_hart Re: pije tylko ze szklanki 04.06.05, 22:28
      Jakis czas temu mialam o tym napisc-moja corka nie toleruje niekapkow nie mowiac o butelce! Soczki pije tylko z malej szklanki - dodam ze prawie nic nie wylewa. Dzis na imieninach wujka wsyztskich zadziwilasmile Przyznam szczerze ze ja tez nie widzialam malucha pijacego w taki sposob. A jak jest u Was?
      • sushi_1 Re: pije tylko ze szklanki 05.06.05, 00:06
        U nas tez butelka nie jest akceptowana. Była gotowa do użycia może ze 3 razy
        jak wychodizłam i wypito z niej 0 ml. W ubiegłym tygodniu z okazji upałów
        postanowiłam dopoić z butli ze skutkiem ponownie zerowym.
        Dziś zakupiliśmy pełen zestaw jedzeniowy smile Całą siatę słoiczków/soczków,
        łyżeczke (z silikonową częscią która idzie do buzi), spory śliniaczek, i
        niekapek. W poniedziałek Julek kończy 6 miesięcy więc będzie premiera.
        Z niekapkiem już nie moglismy wytrzymać i Julo dostał na próbę. I co? Pogryzł
        go. Na szczęście niegroźnie i na szczęscie końcowkę, a nie uchwyty kubka (tak
        reagował np na smoczki - najbardzoej interesowało go ssanie uchwytów). Nie wiem
        jak długo ten niekapek wytrzyma bo zakupiłam taki od 3 miesiąca z miekką
        końcówką sad

        Jak niekapek nie przejdzie to też się przestawię na megaśliniak i szklaneczkę.

        Swoją drogą z tego niekapka Avent kapie?! sad(( Wam też?
        • vievioora Kubek nie kapek 05.06.05, 13:32
          Jesteśmy już też po premierze - wczoraj.
          Też kapie i nie mam pojęcia dlaczegosmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • franula Re: Kubek nie kapek 06.06.05, 13:04
            o kubkach neikapkó słyszalam że często wina jest ta usczelka, jej złe
            zamontowanie, pomajstrujcie przy tym, naprawdę nie powinno kapac - może
            załozyłyście uszczelkę odwrotnie?
            ale jak kapie to do reklamacji!
            • joasia20 Re: flipsy i biszkopty 06.06.05, 19:04
              Dziewczyny, od kiedy można dawać dziecku chrupki Flipsy kukurydziane i
              biszkopty?? moja mama i moja bratowa twierdzą, że one dawały dziciom biszkopty
              jak miały (miałam) pół roczku. Moja Ola za kilka dni skończy 6 miesięcy czy
              mogę jej zacząć dawać chrupki lub biszkopty??
              z innych eksperymentów to dziś posłodziłam cukrem sok jabłkowy i nareszcie Ola
              chętnie go piła. Zrobiłam to również za radą bratowej (brat ma dwie córki jedna
              6 lat a druga 12). Bratowa i mama radzą mi również, żebym doprawiła delikatnie
              zupkę ze słoiczka to może wtedy ola chętniej będzie jadła, bo narazie to pluje
              daleko wszystkim co nie jest mlekiem z kaszką. Co sądzicie o doprawianiu
              jedzonka słoiczkowego??
              Jeśli o tym pisałyście to przepraszam za ponawianie tematu, ale nie dam rady
              przeczytać wszystkich zaległych postów....
              pozdrawiam
              asia
              • franula Re: flipsy i biszkopty 06.06.05, 19:09
                tu bylo o flipsach
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=23554531&a=24200854 (ctr+f i
                wpisz flipsy)
                i Iwona (kolejna zaginiona)
                dala link gdzie flipsy sa w 9 msc
                www.karmieniedzieci.pl/karmienie_dziecka/niemowleta/sztuczne/dieta_tabelka.html
              • opieniek1 Re: flipsy i biszkopty 06.06.05, 19:37
                Kiedyś nasze matki dawały dzieciom soczki już od 2 miesiąca, chrupki niedługo
                potem. I niby żyjemy. ciekawe tylko, dlaczego nasze potomstwo takie alergiczne?
                Z doprawianiem słoiczków uważam, że to jest bez sensu. Dzieci nie znają po
                prostu innego smaku, niż mleko i na wszystko się krzywią. Bo muszą się
                przyzwyczaić. Jeśli tobie nie smakuje, to nie znaczy, że i dziecku nie będzie
                smakowało. Gdyby cukier i sól była zdrowa dla takich maluchów, dodawaliby je do
                słoiczków. A nie jest. Dziecko, zamiast poznawać smak warzyw, poznaje smak soli
                i cukru, przyzwyczaja się do nich, a stąd krótka droga do próchnicy i innych
                takich.
                Mam bardzo rygorystyczne zdanie na ten temat, niestety. Od dziecka trzeba
                kształtować zdrowe nawyki żywieniowe, potem jest już za późno i dlatego prawie
                100% sześciolatków w Polsce ma próchnicę. Jestem wegetarianką, ma dla mnie
                ogromne znaczenie, co jem ja i moje dzieci. W domu prawie nie używam soli. Mi
                słoiczkowe jedzenie bardzo smakuje. No, ale de gustibus non desputandum est...
                • franula Re: flipsy i biszkopty 06.06.05, 20:53
                  mozna doprawic ziołami, ale moim zdaniem nie solą ani cukrem, po co?

                  natomiast słodząc sok tez byc może robisz sobie problem na potem bo dziecko nic
                  innego niz słodkie może potem nie chcieć... i błędne kolo
                  pozdraiwam cieplutko
                  F
                  • chrenata Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 21:23
                    Ja słyszałam opinię, ze do ukończenia 1 roku dzieci nie powinny dostawać
                    glutenu - czyli bisszkopty odpadają.
                    Dziewczyny, gratuluję Wam tych przetargów, kupa roboty, ale i kupa radości. Mój
                    mąż ma firmę budowlaną i zdarzyło mu się kiedyś robić przeróbkę ze strasznej
                    nory na rewelacyjny... b u r d e l . Tak, ale to było w Paryzu. Mówi, że dobre
                    pomysły, trochę materiałów i zrobicie sobie super gniazdka.
                    Co do zupek. Mój Rayan jest na diecie bezmlecznej i zupki przyjął rewelacyjnie.
                    Nie uczulały go, ale przy zakupie zwracałam uwagę, czy jest adnotacja, że nie
                    zawiera białka mleka krowiego i masła. Taki napis wyróżniający się z
                    zachwalania produktu. Zauwazyłam też pewną zależność. Zupki Gerbera mają
                    rzadsza konsystencję, łatwiej jest wiec je dzieciom połykać. Te gęściejsze u
                    mojego smyka powodowały odruch wymiotny. Rozrzedzanie wodą daje marne efekty,
                    pozostają grudki.
                    Od tygodnia podaję Rayanowi jabłko osobiscie utarte z odrobiną kleiku
                    kukurydzianego - jabłko wygląda na lepiej strawione, a kupki bardzo przyzwoite.
                    Co do turlania. Owszem, na brzuch tak, ale drogi powrotnej już zapomniał, więc
                    pikuje noskiem w koc i się złości. Fajnie też podnosi się na wyprostowanych
                    łapkach, aż do bioderek. No i pełza do tyłu, albo w bok.
                    Z zazdroscią oglądam Wasze zdjęcia, maluchy są takie pocieszne, a ja nie umiem
                    pokazać Wam mojego smyka.
                    Za to pochwalę się, zaczęłam poważne odchudzanie.Jak ubędzie mnie choć trochę,
                    to dam znać.
                    I jeszcze pytanko. Czy 6 miesięczne szkraby powinny znów pokazać się ortopedzie?
                    • franula Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 21:36
                      Chrentao jesli nie potrafisz zamieścić zdjęć (a masz je w wersji cyfrowej) to
                      ja Ci chętnie pomogę. daj znać na maila albo gg (jeśli masz)


                      dziewczyny wsystkie uyspiacie dzieci?
                      odezwijcie się
                      • opieniek1 Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 21:44
                        ależ skąd... moje już dawno śpią.
                      • martolina77 Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 22:02
                        Moje śpi. Juz od 19!!! Jutro zapewne pobudka o 5! Ciężkie to życie
                        • chrenata Tatuś mądrzejszy od mamusi... 06.06.05, 22:13
                          Wczoraj wymogłam na mężu, że to on będzie spał z synkiem w pokoju a ja prześpię
                          calutką noc, (co prawnie mi sie należy raz na pół roku) w drugim pokoju.
                          No i wyobraźcie sobie, jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało sie, ze Rayan
                          od 20 do 7 rano budził się tylko dwa razy! Przy mnie robi to 6 lub 7. A wiecie,
                          dlaczego? Bo mądry tatuś nie tylko nakarmił dziecko w nocy, ale tez przy
                          kolejnym przebudzeniu - napoił! Jakoś na to nie wpadłam, że małemu może chcieć
                          sie pić i tylko go głaskałam, albo podawałam smoczka. Dobra ze mnie mateczka,
                          nie?
                    • franula Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 21:49
                      nam ortopeda kazął się pokazac jak dziecko zacznie chodzić
                      ale w różnych pismach każą ok 6 msc tez pójść
                    • martolina77 Re: flipsy i biszkopty i różne takie 06.06.05, 22:00
                      Nam ortopeda kazał przyjść dopiero jak dziecko będzie dobrze chodziło. Mamy
                      jeszcze trochę czasu.
    • fenka Fałdki podbródkowe - pielęgnacja? 04.06.05, 22:31
      Poradźcie, jak pielęgnować fałdki w miejscu, gdzie kiedyś będzie szyja wink
      Czym smarować - zwłaszcza w ciepłe dni - wtedy łatwiej o odparzenie.

      A reszta ciała - czy smarujecie dzieci oliwką - podobno sprzyja ona odparzeniom..?
      • sylwiado Re: Fałdki podbródkowe - pielęgnacja? 04.06.05, 23:18
        Nie stosuję oliwki do ciała - kąpię małą w Oilatum i to starcza. Tylko przy
        masażu stosuję olej lniany, hmm więc wybrane partie ciała jednak oliwkuję...

        Co do zawiązków szyjki - profilaktycznie nie smaruję, staram się myć i wycierać
        w pozycji na brzuszku bo wtedy łatwiej się dostać do tych zakamarków. Jeśli coś
        się zaczerwieni to zwykle stosuję sudocrem.

        Przy okazji pochwalę się moim ostatnim odkryciem kosmetycznym - kremem
        polecanym w ostatnim numerze Dziecka - Cicalfate firmy Avene. Przy jego pomocy
        udało mi się zwalczyć liszajowatą zmianę skórną na policzku Helenki (długo nie
        mogłam sobie z nią poradzić) oraz przy okazji mój zajad. Krem można stosować u
        niemowląt od 6 miesięcy, więc lekko się pospieszyłam, ale stosowałam na bardzo
        niewielkiej powierzchni...

        Sylwia
        • herotilapia Nowe zdjęcia Liwki z Lutego :)) 05.06.05, 09:30
          Zapraszam
          • bogdanka04 zobaczcie jak wygląda Bartosz-duuużo chłopczyk ;) 05.06.05, 10:07
            Pozdrawiamy gorąco
            • herotilapia Re: zobaczcie jak wygląda Bartosz-duuużo chłopczy 05.06.05, 14:04
              bogdanka04 napisała:

              > Pozdrawiamy gorąco

              Ale piekny chlopak big_grin jak malowany!
      • martolina77 Re: Fałdki podbródkowe - pielęgnacja? 06.06.05, 06:42
        Po kąpaniu suszymy jak się da najlepiej... gdy zaczerwienione - kładziemy
        Bepanthen. W ogóle ostatnio stosuję bepanthen do wszystkiego smile)) - kupiłam
        taką wieeelką tubę.
    • vievioora Przewracanie na brzuszek i z powrotem 05.06.05, 13:30
      Pytanie - czy tylko Gaba jest takim leniwcem i nie przewraca się sama w tę i z
      powrotem?
      Niby staram się nie porównywać Gaby do innych dzieci, ale w końcu otworzyłam
      książkę (po 2 m-cach przerwy) i przewracanie się jest w dziale miesiąc 5 w
      ramach tych bardziej "obowiązkowych" umiejętności, no i.. się zmartwiłam.

      Poodglądałam sobie zdjątka - supersmile
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • herotilapia Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 05.06.05, 14:03
        Liwka tez opornie, czasam jej sie uda czasami nie. Lepiej jej idzie z brzucha na plecy. Zebów tez nie ma
        choç juz dziaslo rozpulchnione i jezdzi po nim palcami.

        Przepraszam ze bez polskich znakow ale znow pisze z maca i powyskakuja jakies dziwne znaczki.
      • martolina77 Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 06:37
        Vieviooro,

        Nie martw się, przewracanie powinno byc opanowane (chyba) do 7 mca, wiec
        jeszcze Gabula ma czas. Mój Michał na razie tylko się gramoli na brzuch jak mu
        się zechce, czyli ze 3 razy dzienne ...ale z powrotem na wznak są problemy i
        kończy się zazwyczaj dziobaniem nosem w kocyk, bo już mu sil brakuje na
        utrzymanie się na rączkach smile))

        Martka

        ps. ja wczoraj padłam spać o 20... totalny odlot.
      • matczukewa Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 09:32
        Antek skończył już 6 miesięcy, ale nadal umie się przekręcać tylko z brzuszka
        na plecy. W drugą stronę wychodzi mu tylko częściowo, tzn.odwraca główkę,
        przekłada nóżki, ale rączek nie umie tak złożyć żeby się podnieść. Za to
        strasznie fajnie pełza - podnosi pupe i prawie cały brzuch a główkę kładzie na
        podłożu i tak powoli się przesuwa lub przewraca na plecy smile
        • vievioora Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 09:50
          Dziękismile Trochę mnie podniosłyście na duchu...
          Mąż się wczoraj "wziął" za przewracanie i przez prawie cały dzień turlał Gabę
          po kocyku, ale było śmiechusmile Ale sama Gaba nie chce, wybitnie woli na pleckach
          z nogami do góry. Widocznie ten typ tak ma.

          Martko - i jak polowanie na kaczki? Gaba ma takie trzy małe kaczki pływające na
          jednej dużej i kaczkę termometrową z MotherCare (bo pękliśmy foczką standardowy
          termometr kąpielowy). Od czasu tej termometrowej poprzednie stadko stoi i się
          kurzy - w ogóle nie wzbudza zainteresowania.

          Ewa - jak tam w pracy? u mnie bardzo mieszane uczucia - z jednej strony miło
          zająć się czymś innym, z drugiej strasznie tęsknię i odliczam każda minutę za
          biurkiem...
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • martolina77 Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 10:08
            Kaczki nie kupilismy, bo za dużo czasu zajęło nam oglądanie strojów
            komuniowych.

            Ale... dostaliśmy takie cacko do wody: kwiatuszek, a ten środeczek jest piłką z
            dziurkami i przymocowanymi rybkami i kuleczkami w środku. Jak to cudo pływa w
            wodzie to rybki tez się napełniają. Wzbudziło spore zainteresowanie... przez 2
            minuty. Potem stópki wygrały.
            • vievioora Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 10:20
              smile)))
              sama się zainteresowałam tym urządzeniem - z opisu wygląda fajniesmile ale to
              chyba zgodnie z zasadą, że prostsze rozwiązania sa ciekawsze:
              jedna kaczka zamiast 1+3 kaczki
              odwrócony smoczek zamiast gryzaka
              metka w pluszaku zamiast całokształtu zwierza....
              a mi się tak podobają te skomplikowańsze zabawki.
              __
              zrobiłam stronkę smile
              :: www.vievioora.com ::
              • joa8 Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 10:47
                u nas tak samo - najfajniejszy do zabawy jest smoczek i łancuszek od smoczka.
                A ja ostatnio w smyku nie mogłam się oderwać od zabawek. Pokazywałam Antosiowi,
                a on był zaiinteresowany...foliowym opakowaniem super-zabawki. No i pokochał
                ostatnio gazety i kartki, jak widzi kawałek papieru to piszczy z radości.
                Ale tak jak kiedyś pisała Franula - jak już Antoś dorwie się do gazety, to po
                nim czytać się już nie da wink

                Co do przewracania się do faktycznie czas jest do 7 miesiąca, ale tym też bym
                się nie przejmowała. Moj Antek się przewraca, ale czasem robię mu takie
                ćwieczenia wspomagające - podnoszę nóżki (a raczej sam podnosi),
                rączkami "chwytam" za łydki (powstaje wtedy z dziecka taka kołyska) i bujam go
                na boki. Znam to od znajomej rehabilitantki. Antoś to uwielbia.

                Co do zupek - to też nie znalazłam jednoskładnikowej, kupiłam jarzynową, ale
                tam jest marchew, ziemniak i pietruszka. Chyba kupię w zdrowej żywności eko-
                ziemniaki i sama zrobię pierwsze warzywko.
        • kuczynska78 Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 09:50
          Moja Hania też się nie chce przewracać. Przewróciła się z brzuszka na plecki ze
          3 razy, na dworze na kocyk, jak były upały. W domu nie przewraca się wcale. A z
          plecow na brzuch to jeszcze nigdy nie widziałam, żeby próbowała zawzięcie.
          Owszem jak chce cos zobaczyć, to sie wygina, głowkę przekręca, ale później
          odpuszcza. Mam nadzieje, że wkrótce zacznie się turlać w obydwie strony.
          Aga
      • roxi_hart Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 09:49
        Z tym przewracaniem to roznie bywa - u nas jest tak ze na brzuch Lenka przekreca sie juz dawno ale na plecki nie potrafi. Ktoregos dnia turlala sie na obie strony, szalala z radosci a na drugi dzien juz zapomniala jak to szlo i znow tylko na brzuszek potrafi.
        Na Gabi tez przyjdzie czas - pewnie jak zacznie to od razu na obie strony bedzie sie przekrecac.
        Pozdrawiam
        • vievioora Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 09:56
          smile pewnie tak. To chyba tak samo jak kiedyś pisałyście o podnoszeniu główki
          podczas leżenia na brzuszku, a u nas było pełne lenistwo. Dopiero jak się
          zaczęłam niepokoić i to już tak konkretnie to Gaba podniosła główke, chyba
          głównie dla mojego spokoju.
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • sylwiado Re: Przewracanie na brzuszek i z powrotem 06.06.05, 23:50
            Helenka już jakiś czas temu nauczyła się jednego dnia przewracać w obie strony
            po czym ostatnio kompletnie zapomniała jak to się robi i od ponad tygodnia nie
            kula się. A rehabilitantka też pokazywała nam tą "kołyskę" (łapki malucha
            trzymamy w okolicy kolanek i kulamy z plecków w obie strony na boki) i Helenka
            bardzo to lubi.
            Sylwia
    • vievioora Joa? 05.06.05, 13:38
      Gdzie chodzicie na basen? Strasznie spodobała mi się "pływająca" mata jako
      przystań dla Maluchów.
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • joa8 Re: Joa? 05.06.05, 19:39
        na Kasprzaka, w niedziele o 14:00, mata jest zawsze pod koniec zajęć, dzieciaki
        ją lubią.
        • anula291 pierwszy ząbek..!! 05.06.05, 23:09
          mój miłoszek 7 grudnia kończy 6 miesięcy, dzisiaj dostrzegłam u niego na dole 1
          ząbka!!Jeśli chodzi o objawy to prawie zerowe, jedynie kupka rozlużniona .Mam
          nadzieję ,że z innymi ząbkami też tak będzie!smilesmilesmileA tak wogóle to nasz synek
          jest bardzo grzeczny i kochany, jedynie do spania trochę popłacze.smile
          • anula291 poprawka- 7 czerwca 05.06.05, 23:13
            oczywiście 7 grudzień to dzień urodzin, ta pomyłka to z wrażeniasmile
          • roxi_hart Re: pierwszy ząbek..!! 06.06.05, 09:33
            Gratuluje zabkasmile Lenka ma juz dwie jedynki na dole, rowniez bez specjalnych objawow typu goraczka i marudzenie, zabki ostre jak diabli - dzis doswiadczylam tego na wlasnym palcuwink
            • kuczynska78 Re: pierwszy ząbek..!! 06.06.05, 09:48
              Ja równiez gratuluję. U nas zebów jeszcze brak, co prawda jakis czas temu
              pisalam, że mamy zęba, ale sie pomyliłam. Normalnie wstyd, drugie dziecko i zęba
              nie umiałam rozpoznać smile Czekamy więc nadal, kiedy zechcą wyjść.
              Aga
              • martolina77 Re: pierwszy ząbek..!! 06.06.05, 09:54
                Gratuluję zatem zębów!
                Mnie codziennie wydaje się, że dziąsełka są bardziej miękkie niż dnia
                poprzedniego wink))
                A zębów ni widu ni słychu!
              • mamazosi7 Re: pierwszy ząbek..!! 06.06.05, 09:59
                Zoska tez z 7 grudniasmile
                Ma od ok 1.5 tyg 2 zabki na dole,turla sie jak szalona po kocyku..nie ma juz
                miejsca w domu,do ktorego by sie nie doturlala.
                A a propos tego ze niektore dzieciaczki jeszcze sie nie turlaja - Zoska nie
                chciala lezec na brzuszku dopoki sama na niego sie nie sturalala.Caly czas na
                pleckach,a wiem ze wtedy inne dzieciaczki na brzuszku lezaly i tez zaczely sie
                przekrecac na brzuszek,a ona nie.
                Kazde dziecko jest jedyne w swoim rodzaju i na pewno niedlugo zaczna sie turlac.
                Pozdrawiam smile
                Karolina
                • bogdanka04 pierwsze dwa ząbki ! 06.06.05, 11:38
                  Bartek dostał zęby (dwa naraz) dzień przed skończeniem 5 m-ca, jest z 29.12.
                  Dzień wcześniej strasznie płakał-a teraz ślini sie na potegę.
                  Co do leżenia na brzuszku tez nie lubi-a przekręca sie już plecków na brzuszek
                  i z brzuszka na plecy (od niedawna), poza tym wkłada stópki do buzi-ale to już
                  ponad miesiąc.
                  miłego dnia
          • franula Re: pierwszy ząbek..!! 06.06.05, 13:05
            u nas mimo skończonych 6 msc brak zębów
    • mamamegi Sucha skóra 06.06.05, 09:38
      Hej dziewczyny mam pytanie czy sucha skóra to prawie zawsze objaw alergi?Igor
      miał sucha skórkę na czułku, smarowałam oliatum i przechodziłąo.Pare dni temu
      zauważyłam że takie paskudztwo robi mu sie też na piersiczkach.Moje znajome
      maja małych alergików, i jestem strasznie przewrazliwiona na tym punkcie.
      • vievioora Re: Sucha skóra 06.06.05, 09:54
        hmmm u nas tak wychodzą moje odskoki jedzeniowe, albo kosmetyczne (musiałam
        wymienić swoje kosmetyki), ale jak byłam u dermatologa to też nic konkretnego
        nie potrafił powiedzieć, a ja nie mam pojęcia tak naprawdę co jest konkretną
        przyczyną, więc niestety dałam spokój tropieniu. Z tym że u nas nie pomaga
        oilatum. Używamy Aqualan'u.

        może u Ciebie to kwestia np reakcji na zmienność pogody (raz zimno, raz
        gorąco)...
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
    • martolina77 Tym razem następna zaginiona - DELFINLEX ???? 06.06.05, 09:50
      Alcantre spotkałam na basenie, jest cała i zdrowa tylko czasu nie ma.
      A gdzie Karina? Hmm...
      • vievioora Re: Tym razem następna zaginiona - DELFINLEX ???? 06.06.05, 10:05
        może znów uciekła do Skarżyska?
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • martolina77 I Franula tez jakoś ucichła.... 06.06.05, 10:11
          Oj dziewczyny, wracajcie!
        • vievioora Re: Tym razem następna zaginiona - DELFINLEX ???? 06.06.05, 10:31
          Dostałam właśnie sms'a - Delfinlexa zmógł dziś kręgosłupsad więc pewnie przyda
          się jej trochę naszych fluidków....
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • martolina77 Re: Tym razem następna zaginiona - DELFINLEX ???? 06.06.05, 11:25
            To w takim razie niech Karinka leży plackiem na podłodze i ładuje kręgosłup.
        • sushi_1 Re: Tym razem następna zaginiona - DELFINLEX ???? 06.06.05, 15:36
          Przypadkowo spotkałyśmy się z Kariną w sobotę na mieście. MIło bylo ją zobaczyć
          z uśmiechniętym Kacperkiem. Wydawało się że jest w dobrej formie.
          Karino, trzymamy kciuki za Twój kręgosłup niech się wyleczy i Cie nie trapi!!!
          s.
    • titimalunio Zdjęcia. 06.06.05, 10:07


      Serdecznie chcielibyśmy zaprosić na stronkę ze zdjęciami Huberta
      www.hrabiahubertus.webpark.pl , na razie wrzucone są tylko te z 5 miesiąca bo
      najbardziej aktualne, ale z czasem będą uzupełnione o pozostale miesiące .
      Będzie nam bardzo miło jak ktoś zajrzy smile

      Przewracanie - Hubek robi to namiętnie gdziekolwiek się znajdzie, po prostu
      chłopak nudzi się w jednej pozycji i ostatnimi czasy przewracanie się i
      przepełzanie w różnych kierunkach nie sprawia mu problemów. Aż się boję co
      będzie dalej, już teraz mata zrobiła się za mała na Hubertowe eskapady.

      Jeśli chodzi o suchą skórę to u nas tez były małe placki, nie okazała się to
      jednak na szczęście alergia, walczyłam z tym od 2 miesięcy, w końcu pediatra
      przepisał nam maść i nie ma śladu. Koleżanki też mamy alergików dziwiły się
      dlaczego nie przechodzę na dietę bo to wyglada jak alergia.

      Pozdrawiamy serdecznie
      A+H
      • vievioora Re: Zdjęcia. 06.06.05, 10:15
        nie chce się u mnie otworzyć Twoja/Huberta stronka sad
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
    • vievioora Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 10:07
      Poproszę o pomoc interpretacyjną.
      Mogę od przyszłego tygodnia zacząć wprowadzać Gabie zupkę "jednoskładnikową". I
      mam problem, bo takowej na półkach nie widzę. Bo czy zupka "jarzynowa z
      marchewką" jest jednoskładnikowa? dla mnie raczej wieloskładnikowa z przewagą
      marchewki. Czy któraś z Was przerabiała już ten problem?
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • martolina77 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 11:20
        Rozumię, że jest to po prostu marchewka, lub brokuł... ale jak sądzę, to się
        mylę.

        Chciałabym tylko zwrócić uwagę na jedną rzecz: otóż zupa jarzynowa (chtyba
        gerbera) zawiera oprócz warzyw także: PLEKO W PROSZKU. Napisane jest na niej:
        od piątego miesiąca. Ja nie przeczytałam etykiety wczesniej i miałam małą
        rewolucję kupową u Michała. Tak więc, trzeba czytąc wszystko co tam jest
        napisane, nawet najmniejszym drukiem.
        • joa8 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 11:27
          tak, wiem, że ma mleko w proszku, mam tylko nadzieję, że modyfikowane?
          Antoś zjada raz na jakiś czas butlę modyfikowanego i nic mu nie jest.
          Ale ja i tak z zupkami będę jeszcze czekać, ot tak kupiłam, dla fantazji wink
          • vievioora Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 11:49
            brokuła i marchewkę mamy już na półce, ale z jednej strony to niby bym już
            Gabie dała, a z drugiej wmawiam sobie, że jabłuszko to takie niewinne i że to
            prawie jakby była jeszcze tylko na piersi... pokręcona ta moja logika smile
            ale nie wpadłam, że zupka jednoskładnikowa to po prostu marchewka smile niby to
            takie oczywiste...
            a z tym mlekiem to niezła gratka...

            Gaba przerzuciła się z Sinlaca (po prostu nagle przestała go jeść) na kaszkę
            ryżową Nestle z jabłkami (na wodzie) i je super. Nawet się dopomina kolejnej
            łyżeczki, co nam się nie zdarzało przy sinlacu.

            włączyłam sobie piosenki dla dzieci NKukulskiej i AJantar. jakby mnie kto
            zapytał o słowa piosenek - nie pamiętam, ale jak grają, to swobodnie
            śpiewam... smile fajne wspomnienia się od razu przesuwają jak film...
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
            • franula Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 13:04
              Czesc
              jestem jestem, wstałam o 12- ale o tym za chwile.

              Jak juz pisałam anm pani doktor kazała: po kolei jablko, marchewka, zupka ta
              najprostsza. Chciałam to roche wzbogacic i po marchewce dac brokoly, dynie moze
              gruszki. Jestem dumna ze do konca 6 msc Kasi była tylko na piersi z 3640 doszła
              na 7650smile i dopiero wprowadzamy nowe rzeczy.
              Jabłko okazalo się pełnym sukcesem. kasi domaga sie podawania kolejnych
              lyżeczk, od pierweszego razu otwierza dzioba i patrzy na mie morderczym
              wzrokiem jak mówię, że dośc i wyjadam resztę JEJ słoiczkasmile
              jednakże jednoczesnie cos jakby zrobila sie Kasia neispokojna, troche gorzej
              spi, tzn pierwsze spanie ciągiem pare godzin ale nad ranem jak jest z nami w
              łóżku to budzi sie co kilkanascie-kilkadzisiat miut s i płacze z zamnietymi
              oczami albo/i szuka piersi. JAk to ąłdnie okresliła chyba Martolina - smoczek
              sobie ze mnie zrobila. A teraz odsypiasmile Wiec ja wstałam o 12 a ona jeszcez
              spi.
              Wiec nie wiem czy to mozliwe, że to jednak jabłuszko coś jej zaszkodziło. Acha
              no i chyba pierwszy raz w zyciu nie zrobiła wczoraj kupy. Wiec nie wiem czy
              dalej dawac jabłko czy dac marchewkę zgodnie z planem??


              Nie odzywałam się bo nie miałam nic do powiedzenia. W weeeknd jestem mneij [rzy
              kompie żeby nie dawać Męzowi argumentów do tezy , że jestem uzależniona. Moze i
              jestem ale co mu do tego?smile
              Aw ogole to w sobote tak mnei jakos mąż wkurzył (mimo braku jakiejkolwiek
              kłótni) że poczuałam nagłą potrzebe izolacji. Wymyśliłam an poczekaniu i
              wmówiłam w niego żejest zmęczony i w ogółe żeby sobie odpocząła etc a my damy
              mu święty spokój i pojdziemy na spacer. pojechalam do iwlanowa i z Wilanowa na
              piechotę na Ursynów (mieliśmy tam ślub kolegi) drobne 4 godzinki. Myślałam ż
              emi nogi uszami wyjdą, pzry okazji spotkałam tych nowożeńcó w Wilanowie gdzie
              robili przedślubne zdjęcia więc Kasia posluzyła jako maskotka do zdjęć
              ślubnychsmile OKzalo się potem że Mąż zamiast odpoczywć wysprzątał całe
              mieszkanie, sam z siebie obnizył amterac w łóżeczku KAsi i złożył jej krzesełko
              do karmienia. Szczęka mi opadła, złość przeszła i niedzielę spędziliśmy zgodnie.

              Na basenie pierwszy raz było nurkowanie i czulam się jak morderczyni - a Kasia
              nic, nawet nie zapłakała, nic na niej nie zrobilo wrażenia! Ciagle za to nie
              wychodzi nam pływanie na brzuchu a obok jest 4 miesięczna dziewczynka która
              normalnie sama pływa w rękawkach (nie unosi się! pływa!!!)

              Buziaki
              F
              • aguszak Do Franulki :) 06.06.05, 13:16
                Myślę, że te "sensacje" Kasi są chwilowe i związane rzeczywiście z pierwszym
                innym posiłkiem niż mleko mamy. Podawaj dalej jabłuszko jeszcze kilka dni (2-
                3), a zobaczysz, że znowu będą kupki wink
                Przejścia weekendowe z mężem ja też miałam, nawet kłótnię, ale... skończyło się
                porozumieniem, wyrażeniem swoich rzeczywistych żali i... ale o tym sza ;P
                Pozdrowionka smile))
                • franula Re: Do Franulki :) 06.06.05, 14:46
                  do dobra - była kupa - cóz wyglądala jakby jabluszko strawione za bardzo nie
                  zostałosmile
                  postapie za Twoją radą i jeszcze popodaje jabłuszko
                  A teraz zmykamy na spacer
                  F
      • titimalunio Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 11:29

        Ja też mam ten sam problem, dawałam małemu jabłuszko Gerbera ale było beeeee
        więc chciałam podać zupkę jednoskładnikową, a takowych brak i właśnie zwrociłam
        uwagę na to co Marta - mleko w proszku ???? I co teraz ????

        U mnie stronka Aga się otwiera sad

        Ja tu gadu , gadu a Hubka wyszedł mi poza matę , kołdrę i koc , hmmmm chyba
        pora wyciągnąć dużą małżeńską pościeldla małego pełzaczka-tutrlaczka wink
        • martolina77 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 11:32
          Myslę, ze jeżeli nic sie nie dzieje z dzieckiem, to taką zupkę z mlekiem
          podawać można.

          Swoją drogą, gdyby było modyfikowane, chyba musieliby o tym napisać na
          etykiecie.

          A mój Michał znowu się zaklinował na brzuchu smile)) i dziobie. Pędzę pomóc.
          • zuzaleczka Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 12:06
            witajcie,
            moja Małgonia pożera wszelakie zupki,dania i deserki Gerbera, a mleko w tych
            zupkach i daniach MUSI być modyfikowane, bo przetworzone produkty mleczne można
            wprowadzać gdzieś ok 10-12 m-ca, a mleko coś po skończeniu roku.
            Mała też w najbliższym czasie dostanie do swych małych łapek kubek niekapek, bo
            z mojego kubka pije że aż miło patrzeć.
            Córcia nie przekręca się ani z pleców na brzuch ani odwrotnie, tylko się tyrla
            na boki. Leżenie na brzuchu kończy się po 0,5 minuty spazmami az do siności,
            dlatego znajoma lakarka powiedziała, że niektórre dzieci nie raczkują tylko od
            razy z siedzenia pochylaja sie do przodu, pupę w górę i na 4 kończyny (ale to
            jeszcze trochę czasu minie). Zebów brak.
        • vievioora Re: Titimalunio 06.06.05, 12:05
          widocznie mam coś nie tak z ustawieniami - będę próbowaćsmile
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
      • aguszak Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 12:05
        Otóż z tym jest jeden wielki problem, bo takich zupek jest jak na lekarstwo -
        brokuła, marchew i dynia Gerbera, a potem to już wieloskładnikowe. Ale, jak np.
        nie uczula marchew, to można np. marchew z ziemniakiem, jarzynową z marchewką i
        tak powolutku.
        Pozdrowionka smile))
        • miedzymorze Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 17:22
          My przez weekend zrobiliśmy sobie przerwę od nowości w diecie, bo Krzycha bolał brzuszek w nocy - podejrzewam soczek jabłkowy. Dzisiaj za to wciągnął pół słoiczka dyni z ziemniakiem (hipp).
          Zębów też jak na razie nie widać, za to rozwijamy zdolności gimnastyczne.
          Ulubiona pozycja ostatnio - podpieramy się na czole i rękach, i prostując nóżki podnosimy pupę wink Wygląda przeuroczo.
          Zdecydowanie wzrosło zainteresowanie czworonogami w domu - jak w polu widzenia pojawi się kot, to od razu jest radosne machanie łapkami i nóżkami połączone z bujaniem na brzuszku wink A jak jakiś kot raczy podejść i obwąchać małą rączkę to jest pełnia szczęścia.
          pozdr,
          mi
          • mamazosi7 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 18:52
            z gerbera sa jednoskladnikowe: marchew,dynia,brokul,z mieska indyk i
            kurczak.Zosia jeszcze mieska nie je,ale jej mieszam np.dynia+marchew.

            Z hippa jest marchew+jablko,marchew+ziemniak,ziemniak dynia lub marchew dynia-
            nie pamietam.

            Przed chwila zakupilam pierwsza zupke BoboVita-zupka jarzynowa
            sklad:woda,marchew,ziemniaki,skrobia pszenna bezglutenowa,pietruszka,por,olej
            sojowy.

            Jak Zoska zje to Wam opowiem jak bylo,czy smakowalo czy uczulilo.Aha zupek z
            mlekiem pelnym(chyba gerbera)mam nie dawac(nasz znajomy pediatra radzi)

            Pozdrawiam

            Karolina
            • sushi_1 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 06.06.05, 23:34
              Hi, hi. U nas dziś na pół roczku Julka była premiera jabłuszka. Tak jak mogłam
              przypuszczać moje wrażliwe dziecko zasmakowaszy nowej konsystencji i smaku
              jabłuszka wybuchnęło płaczem smile)))
              No i jak takiego nie kochać? smile
              s.
              • mamazosi7 Re: Zupka jednoskładnikowa - zagadka 07.06.05, 15:52
                Zoska sie krztusila przy tej zupce,ma inna konsystencje niz np.marchewka
                gerbera.

                I ogolnie bylo bleeee i placz.Co sie niezwykle rzadko zdaza.
    • musztarda_ziolowa paszport, lot i o nas 06.06.05, 11:55
      Czy ktoś załatwiał już wpisanie dziecka do paszportu? Jakie papiery są
      potrzebne?

      I pytanie chyba tylko do Tufinki, chodzi o lot samolotem: czy dają specjalne
      foteliki dla maluszków? Jak wygląda sprawa z zabraniem wózka?

      Wczoraj wykombinowałam, że skoro są tanie loty z Krakowa do europejskich
      stolic, to bym się wybrała na weekend do Rzymu na przykład.

      Przewracanie się: Milka nie przewraca się ani na brzuch ani na plecy (ma 23
      tygodnie). Też trochę się martwię, ale pocieszam się, że ona jest wyjątkowo
      grubym niemowlęciem, więc może musi mieć więcej sił, żeby to cielsko obrócić ;D

      Ząbków niet.
      Bardzo źle sypia, ale to nie nowość. Sory, raz spała dobrze, 5 godzin ciurkiem -
      było to dnia, gdy nie dałam jej do jedzenia nic prócz piersi. Zastanawiam się,
      czy ten jej przerywany nocny sen, to nie wynik wprowadzania nowego papu?

      Jest bardzo wesoła, do wszystkich się śmieje, bardzo lubi ludzi i miasto, nudzi
      ją "natura" - drzewa, kwiaty, łąki, jeziora są beee. Zaraz pokwękuje, żebyśmy
      poszły tam, gdzie auta i ludzie. Wtedy siedzi i obserwuje ruszający się i
      głośny świat.
      • opieniek1 Re: paszport, lot i o nas 06.06.05, 12:13
        moje dziecko ma już od jakiegoś czasu swój paszport. Z tego, co wiem, nie
        wpisuje się dzieci do paszportu, chociaż ktoś mi mówił, że można, ale pani w
        urzedzie powiedziała, że nie. Potrzebne są: Odpis aktu urodzenia z peselem,
        opłata- 30 zł., wypełniony kwestionariusz i 2 rodziców z dowodami osobistymi.No
        i 2 zdjęcia. Czeka się 4 tygodnie,
        Jesli chodzi o samolot- wózek mozna wziac na pokład, oddajesz stewardesie przy
        wejsciu, mozna oddac na bagaz, ale wtedy moze doleciec w stanie szczatkowym
        (traktuja bagaze jak ziemniaki, ja juz niejedna walizke mam do wyrzucenia po
        samolocie),fotelików raczej nie daja. Kazda firma ma zreszta inaczej, trzeba
        zapytac przy kupowaniu biletów, ale w tanich liniach na nic bym nie liczyła.
        • musztarda_ziolowa Re: paszport, lot i o nas 06.06.05, 12:33
          Dzięki Aniu! Nie wiesz jak się robi zdjęcia niemowlętom do paszportu? Trochę
          mnie zdziwiło, że maluchy muszą mieć swój paszport... Moja mała jeszcze nie
          siedzi, więc jak jej zrobią zdjęcie? Na brzuszku? A ze smoczkiem w buzi może
          być? ;D





          Moja cudowna dziewczynka Emilka:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20303994&v=2&s=0
          • opieniek1 Re: paszport, lot i o nas 06.06.05, 12:44
            normalnie się robi wink bierzesz pieluchę albo inny biały materiał i kładziesz
            sobie na biuście, jako tło. sadzasz dziecko na kolanach i robią mu zdjęcie.
            Przydaje się ktoś do zabawiania, bo musi być oczywiście lewy półprofil. Bez
            czapki, bez smoczka. Idz do fotografa, na pewno będzie ok. Moje dzieci miały
            robione zdjęcia do paszportu w wieku 2-3 miesięcy i było ok.
            Paszporty dzieciom robią od dawna, nie wpisują juz ani do dowodów ani do
            paszportów.
      • tufinka Re: paszport, lot i o nas 07.06.05, 12:17
        Musztardko, my sami zabieralismy fotelik na poklad samolotu. Nie widzialam,
        zeby inne maluchy dostawaly foteliki (chyba nie praktykuja czegos takiego).
        Jesli lot jest dlugi to fotelik faktycznie sie przyda, ale jesli stwierdzisz,
        ze dasz rade tyle trzymac Milke na kolanach to nie bierz go wcale.
        Prawdopodobnie przy starcie i przy ladowaniu bedziesz mala trzymala, zeby czula
        sie bezpieczniej, wiec rozwaz czy fotelik to koniecznosc. No chyba ze juz na
        miejscu bedzie ci potrzebny, to zabierajsmile W samolocie dostajesz tylko
        dodatkowy pas dla dziecka, aby mozna bylo go trzymac na kolanach. Co do wozka
        to mozesz go oddac razem z bagazem lub bezposrednio przed wejsciem do samolotu.
        Zyczymy, zeby zaplanowana wycieczka sie udalasmile Pozdrawiamy
        Kasia i Kacperek
    • vievioora spacer zagrożony :) 06.06.05, 12:09
      ale mam widok z okna: z jednej strony czarne, deszczowo-burzowe niebo; z
      drugiej tracące przewagę, ale ciągle mocno świecące słońce smile

      w ten oto sposób chyba mija nam okazja na południowy spacerek...
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
    • aguszak U nas w domu szpital :((( 06.06.05, 12:10
      Moje chłopaki chore są, a i ja zakatarzona. Mateusz ma katar i kazel sad
      Wzięłam zwolnienie i siedzę w domu tzn. w "szpitalu" wink

      Wkleiłam nowe zdjęcia na "Zobaczcie".

      Jak się wychorujemy, to może w czwartek jakiś spacerz Warszawiankami...?
      Franula, Joa, Tusia i inne, co Wy na to?

      To by tak było w telegraficznym skrócie, bo Mati marudny sad

      Pozdrowionka smile))
      • vievioora Re: U nas w domu szpital :((( 06.06.05, 17:36
        Niestety w czwartek pozostaje mi wirtualnie pochodzić na spacer zza biurka smile

        Szybkiego wyzdrowienia! i miłego pobytu w domku smile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
        • franula Sushi 06.06.05, 18:04
          bede w następny wtorek z Wami na basenie, będe odrabiać jedne zajęcia.

          a w ogole to zmienili strone Multikina i czy ktps wie co bedzie wystwietlane
          pojutrze? i kto sie wybiera?
          F
          • sushi_1 Re: Sushi 06.06.05, 18:17
            Hej, a to dobra woadomość. Do zobaczenia jutro!!!!
            A do kina też się wybieramy, a jakże.
            Czy ja mam wam jeszcze coś do oddania?

            Co pójdę do kina to się zapożyczę:
            a to nosidło od was a to kaftanik
            a to 20 zl od Joa
            a to znowu parasolkę od Delfinlex
            a to gazetę od Tusi

            Jesli jeszcze coś komus wisze prosze mi przypomnieć bo juz rachubę trace a w
            środę wielka akcja pozbywania się długów smile)

            uściski
            s.
            • franula Re: Sushi 06.06.05, 18:55
              Nie jutro! Za tydzien! i mnie nic nie wisisz.

              Joasia, ja tez obstawiam, że to nic nie jest. Pójdziesz do lekarza, to Cie
              uspokoi albo każe obserwowac i tyle. Nie zamartawiaj się Mucho kochana bo nic w
              tym nie pomożesz ani Antosiowi ani sobie.
              Buziaki dla Ciebie mocne
              F
              • sushi_1 Re: Sushi 06.06.05, 23:31
                Franulu, Oj to szkoda że dopiero za tydzien... Chyba myślenie życzeniowe mi się
                włączyło i przeoczyłam info ze chodzi o nastepny wtorek.

                Joa, przestan panikowac. Przeciez widac ze Antkowi nic nie jest. Kochany z
                niego facet, wspaniale sie rozwija. Sama ostatnio nie mogłam się napatrzeć
                jakie zrobli postępy i jaki z niego juz powazny chłop. A do neurologa idz i sie
                upewnij ze wszystko w porzadku. I tyle. I trzymaj się dzielnie!
                s.
          • opieniek1 kino 06.06.05, 18:44
            przejrzałam repertuar i w środe na 12 grają : Arsen Lupin, Boogeyman i Roboty.
            Więc pewnie roboty dla matek wink
        • joa8 a ja się martwię 06.06.05, 18:05
          byliśmy dziś na szczepieniu i ważeniu. Antoś waży 7200, wszytsko z nim dobrze,
          tylko..., no właśnie - pediatrę zaniepokoił zbyt szybki przyrost obwodu główki -
          Antoś ma prawie 5 miesięcy i 44,5 cm w główce. W ciągu 2 miesięcy obwód
          powiększył się o 3,5 cm, to o 0,5-1,5 cm za dużo. Lekarka mnie uspakajała, że
          taka pewnie jego uroda, ale oczywiście skierowała nas do neurologa. Umówiłam
          się na piątek z Wandą Potakiewicz.
          Martwię się bardzo. Po głowie chodzą mi jakieś czarne myśli - ze Antoś ma
          wodogłowie, jakieś urazy, itp, itd.
          Zaraz sobie popłaczę z tego wszytskiego.
          • opieniek1 Re: a ja się martwię 06.06.05, 18:34
            Joasiu, nie martw się! Przecież Antoś wspaniale się rozwija, NIC MU NIE JEST!!!
            To tylko cyferki, uśrednienie, po prostu taka jego uroda. Nos do góry! Po
            prostu mądry jest chłopak smile Całuję,
            • tusia21 Re: a ja się martwię 06.06.05, 19:01
              Asiu nie ma się co martwić na zapas. Antoś jest wspaniałym mądrym chłopcem!
              To pewnie dlatego, że go często w nocy karmiłaś smile
          • franula Re: a ja się martwię 06.06.05, 23:05
            Joasiu (JOA8) może moglabys pomóc?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=611&w=24832077
            Jak nastrój, lepiej?
            • joa8 Re: a ja się martwię 07.06.05, 11:54
              już wysłałam tej dziewczynie namiar na dr Potakiewicz.
              Mój nastrój jest podły - jakoś nie mogę znaleźć sobie miejsca, wpatruję się w
              Antosia uważnie i już sama nie wiem, co widzę. Oczywiście wyczytałam w
              intenecie wszystkie objawy wodogłowia i mam coraz czarniejsze myśli w głowie.
              Wiem, to bez sensu, nic to nie da, trzeba spokojnie poczekać do wizyty i się
              nie martwić na zapas. Wiem to, ale moja obawa jest wielka.
          • sylwiado Re: a ja się martwię 07.06.05, 00:11
            Asiu, wierzę że wszystko będzie dobrze i że w piątek okaże się, że martwiłaś
            się na zapas. Pewnie taka Antkowa uroda, duży rozum to i główka duża. Trzymamy
            kciuki smile
            Sylwia
          • tufinka Re: a ja się martwię 07.06.05, 13:22
            Joa nie martw sie, na pewno bedzie dobrze! Przeciez dzieciaczki nie beda nam
            rosly na konkretna miare. Jende maja dlugasne nozki, inne okragle brzuszki, a
            twoj widac madry chloczyk, teraz moze glowka ciut wieksza, ale pozniej na pewno
            sie wszystko wyrownasmile Pozdrawiamy i nie zamartwiaj sie! Glowa do gory!
        • tusia21 Re: U nas w domu szpital :((( 06.06.05, 19:03
          Trzymajcie się cieplutko.
      • agnes-24l Re: U nas w domu szpital :((( 06.06.05, 22:12
        Życzę duuuuużżżżżżoooo zdrówka........
        Pozdrawiam Aga
    • vievioora Trzymajcie kciuki 06.06.05, 14:52
      Właśnie się dowiedziałam, że wygraliśmy z mężem przetarg na nasze nowe lokum...
      Jestem w szoku. Z taką mini motyką jeszcze się na słońce nie porywaliśmy...
      Teraz czeka nas mnóstwo papierowej roboty, załatwiania różnych rzeczy w bankach
      i urzędach.
      Trzymajcie kciuki,
      vievioora na trzęsących się z wrażenia nogach
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • titimalunio Re: Trzymajcie kciuki 06.06.05, 15:17


        Trzymamy MOCNO całe cztery kciuki smile
      • sushi_1 Re: Trzymajcie kciuki 06.06.05, 16:09
        no to trzymamy!!!
      • martolina77 Re: Trzymajcie kciuki 06.06.05, 16:49
        uuuu... super. gatulacje.
        ale te papierkowe sprawy nie sa takie trudne, jakby sie wydawalo. nawet sie nie
        obejrzycie a juz bedzie po wszystkim.
      • aguszak Re: Trzymajcie kciuki 06.06.05, 17:16
        Gratulacje! Cieszę się, jak ktoś spełnia marzenia smile))
        Pozdrowionka smile))
        • vievioora Re: Trzymajcie kciuki 06.06.05, 17:34
          Dzięki, jesteście super smile)))
          Właśnie wróciłam ze spacerku - trochę się uspokoiłam, pierwsze emocje opadły.
          Teraz, jak to czynię zawsze przy takich ogromniastych rzeczach,idę się o
          wszystko pomartwić smile)))
          __
          zrobiłam stronkę smile
          :: www.vievioora.com ::
          • delfinlex Re: Trzymajcie kciuki 10.06.05, 14:30
            Gratuluję!!!
        • rybka002 krótko... 06.06.05, 19:58
          Już niedługo mija miesiąc kiedy ostatni raz pisałam... nie pisałam tak długo,
          bo ostatnio u mnie czarne chmury...wszystko się wali... ach szkoda nawet
          pisać... ale czasami Was czytałam...Franulka mnie zobligowała, żebym wyszła z
          ukrycia...tak mi sie ciepło zrobiło że ktoś jest ciekawy co umnie... a u mnie
          jedynie Piotruś świeci jak prawdziwe słoneczko...jest coraz fajniejszy,
          przewraca się na brzuszek, ale niestety jest bardzo leniwy i mu się nie
          chce...uwielbia wszystkich ciągnąć za włosy i czyni to jak prawdziwy sadysta,
          ma już 3 duże zęby i czwarty w drodze. Wyłazi już 3 dzień i daje popalić w
          nocy, budzi się co godzinę i trzeba go karmić na siedząco bo na leżąco się
          drze, także chodże totalnie niewyspana w depresyjnym nastroju...
          Piotruś zjada już zupki i deserki jabłkowo,marchewkowe, pije herbatki jak
          zostaje z rodzinką i przeżuwa chrupki kukurydziane. Pozdrawiam Was serdecznie
      • roxi_hart Re: no to mozemy podac sobie reke!:) 06.06.05, 19:14
        My wygralismy przetarg 1 czerwca-masa roboty przed nami. Tak bym juz chciala mieszkac w nowym mieszkaniu!
        • tufinka Re: no to mozemy podac sobie reke!:) 07.06.05, 12:23
          Dziewczyny wiem co czujecie! A co tam tez sie pochwalesmile My zaczelismy budowe
          domu miesiac temu. Pewnie sporo czasu potrwa zanim bedzie mozna w nim
          zamieszkac, ale malymi kroczkami do przodu... Fajnie miec swoje gniazdkosmile
          • martolina77 Re: no to mozemy podac sobie reke!:) 07.06.05, 12:44
            Tufinko,
            Gratuluje. Budujecie w Polsce czy na obczyźnie?
            • beata3211 Do JOA 07.06.05, 13:02
              Niemortw się kochana!! Napewno wszystko będzie ko!! Ja widziałam Antka i jakoś
              nie zauważyłam żeby miał dużą głowę. A na pocieszenie opowiem ci historię moich
              przyjació.
              Otóż pan dr na kontroli stwierdził że maluch ma za dużą głowę w stosunku do
              obwodu klatki (różnica była znaczna) i że prowdopodobieństwo wodogłowia jest
              duże. Maluch miał prawie 7 miesiecy. Nastraszył ich na maksa i wysłał na
              badania (neurolog usg)
              I co sie okazało że poprostu ten typ tak ma!!! Mały miał dziwny klształt głowy
              po mamie i początkowo sprawiało to śmieszne wrażenie!!! Nic nie było tylko
              rodzice się najedli strachu!!!!!
              ACH CI LEKARZE!!!
            • beata3211 takie sobie różne 07.06.05, 13:10
              Franula ale ci dobrze że Kasia tak śpi... Krzyś budzi sie o 2 na jedzenie i o 5
              na dokładkę przewinięcie i krótką zabawę. Potem 8 już zupełnie obudzony i
              bardzo głodny!!!!
              A ja chodze niewysp[ana... w pracy czasem prawie usypiam...dobrze że mam dużo
              roboty...
              Pozatym chodzimy sobie na basen,, Krzyś zachwycony był na pierwszych zajęciach
              teraz zachowuje spokuj i przez cały czas ssie ręke......bez komentarza

              Obdażył nas też parokrotnym przekręceniem się z brzuszka na plecy (odwrotnie
              nie wykazuje chęci -
              • franula Re: takie sobie różne 07.06.05, 13:16
                Ja wiem, że mi dobrze, że Kasia tak śpi rano tylko przypominam, że chodzi spac
                w granicach 23-1! Póki nie pracuję to jest ok, ale jak będe pracowac to nie
                wiem bo żeby wstać o 7 i funkcjonowac to ja musze chodzić spać ok. 22.

                Jak slyszę że dzieciaki zasypiają o 19 to, no cóż - Kasi się zdarza obudzić się
                właśnie z popołudniowej drzemki. I nie mamy dla siebie czasu z Mężem zupełnie.
            • tufinka Re: no to mozemy podac sobie reke!:) 07.06.05, 13:17
              W Polsce budujemy, w naszym rodzinnym miesciesmile Nie wiem tylko czy nie za
              blisko tesciowwink
              • martolina77 Re: no to mozemy podac sobie reke!:) 07.06.05, 13:50
                smile)) my teściów mamy 250 km stąd... oj, jak dobrze, dobrze... jak teraz patrzę
                na brata męża, który z żoną mieszka z teściami (teściową!!!) to aż mi się serce
                kroi i nawet wtedy smutno nie jest, ze do pomocy nikogo tutaj nie mam!
                big_grin
    • kuczynska78 Witam o poranku 07.06.05, 07:00
      Ja dzis nie śpie od 5 rano. Cos mi sie rodzinka lekko przeziebiła. Każdy
      pokaszluje. Najgorzej chyba Hania, obudzilam sie dziś tak wczesnie, bo ona spac
      nie mogła tylko kaszlała. Dalam jej syrop przeciwkaszlowy, ponosiłam, utuliłam.
      Teraz usnęła. A starsza czeka aż tata sie wyszykuje i pojadą do przedszkola.

      Pozdrawiam Aga
      • aklekiel Re: Witam o poranku 07.06.05, 09:32
        witam wszystkich, jestem mama Adasia. jeszcze nie byłam na tym forum. mam
        nadzieję na przyjecie mnie do waszego grona. adas urodził sie 17 grudnia 2004
        r. pozdrawiam. Ania
        • ella01 Re: Witam o poranku 07.06.05, 09:47
          Hej Aniu

          Mój Pawełek też zawitał na świat 17 grudnia...

          pozdrawiam
          • mamazosi7 Re: Witam o poranku 07.06.05, 09:55
            Witaj Aniu smile
        • martolina77 Re: Witam o poranku 07.06.05, 12:07
          Witamy witamy...
          Napisz jeszcze prosimy (do naszych statystyk):
          1. ile masz lat
          2. skąd piszesz
          3. czy Adaś jest pierwszy, czy ma starsze rodzeństwo

          Matka Założycielka (w wolnej chwili - czyli ok 1-2 w nocy) będzie mogła wrzucić
          cię do naszej listy wink))
        • tufinka Re: Witam o poranku 07.06.05, 13:15
          Witaj w naszym groniesmile
      • vievioora Re: Witam o poranku 07.06.05, 09:41
        Poprawia się pogoda - może szybko przejdą przeziębienia.
        Dużo zdroofkasmile
        __
        zrobiłam stronkę smile
        :: www.vievioora.com ::
      • martolina77 Re: Witam o poranku 07.06.05, 12:01
        A ja dzisiaj święto: wstalismy prawie o 8!! I chyba częściowo rozwiązałam
        zagadkę dłuższego snu: po prostu od rana słońce świeci nam do łóżka i pod
        kołdrą robi się gorąco. Dziś odkryliśmy się z Miśkiem... i spaliśmyu długo,
        długo...
        • franula Re: Witam o poranku 07.06.05, 12:27
          o matko!o 8 to my machamy sennie tatusiowi idącemu do pracy i przewracamy sie
          na drugi boczek...
          • martolina77 Re: Witam o poranku 07.06.05, 12:42
            Ja Ci mówię, Franulo! Ty mnie nie nerwuj! wink))
      • martolina77 Re: Witam o poranku 07.06.05, 12:12
        Aga,
        A niech Ci też wszyscy szybko do zdrowia wrócili!!!
        • tufinka U nas tez wczesne wstawanie... 07.06.05, 13:30
          Mysle, ze Kacperekowi zaczynaja dokuczac zabki. Budzi sie okolo 4-5 i placzesad
          Glodny nie jest bo przewaznie 2 godziny wczesniej pije mleczko. Slini sie
          mocno, trze dziaselkami o co sie da - gryzie mnie tym bezzebnym pyszczkiem az
          boli! Wieczorami tez bardziej marudny. Oby zabki szybko wyszly, bo mi go
          szkoda, no i wyspac sie trudno. Czasem zasypia okolo 6-7 na godzine lub
          poltorej, ale takie spanie na raty to nie dla mnie.

          Zapraszamy na stone - sa nowe fotki w piatym miesiacusmile
        • tusia21 różne 07.06.05, 13:30
          W końcu mam chwilę żeby coś napisać. Alicja wstała dziś o 10!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Zawsze wstaje ok. 6 rano. Dodam, że poszła spać o 19.45. Wczoraj nie pozwoliłam
          jej spać popołudniu. Niestety od jakiś 4 dni dzieją się w nocy dziwne rzeczy.
          Alicja budzi się o pólnocy i myśli, że to dzień. Jak nie ma reakcji z naszej
          strony to zaczyna się wycie. Trwa od pół do póltorej godz. i potem znowu sen.
          Dziaj nocne wycie odbyło się o 23. Następna pobódka dopiero o 5!!!!!!!!!
          Myślę, że jest to spowodowane umiejętnością przekręcania się. Jak dotąd Ala
          spała na brzuszku. Teraz znajduję ją na pleckach płaczącą. Przekręca się, bo
          chyba już jej tak nie wygodnie, ale biedna nie umie spać na pleckach. Nie umie
          też tak usypiać więc jeżeli nie uśnie przy cycku to usypia na rękach(na
          szczęście siedę na fotelu i nie muszę z nią chodzić, bo waży coraz więcej).
          Coś mnie gardło boli więc nie wiem czy jutro pójdziemy do kina.
          Może wiecie jak pozbyć się laktacji. Ala i tak nie najada się cyckiem i już nie
          bardzo go chce. Ja strasznie chudnę i to karmienie chyba nie jest dla mnie
          dobrym pomysłem. Schudłam 23kg. Tyle, co teraz ważę ważyłam chyba w podstawówce
          • tusia21 Kojec + łóżeczko turystyczna 07.06.05, 13:35
            Kupiliśmy wczoraj łóżeczko turystyczne bo już za 2 tyg. wyjeżdżam na 2 mies. na
            Kaszuby do teściowej. Na razie służy nam jako kojec, bo Ala ciągle uciekała z
            kocyka i lizała mi podłogę, mimo że nie zamawiałam mycia smile To super sprawa.
            Można wyjść z pokoju nie martwiąc się, że coś się stanie dziecku. Nawet jak
            płacze kiedy np. się myję to wiem, że jest bezpieczna. Jej też się podoba.
    • iwoku Pozdrowienia od Matuszki 07.06.05, 14:00
      Musztardko, cieszę sie,ze sie do Ciebie odezwała!
      Właśnie dziś rano myslałam,że mi jej na forum bardzo brakuje.
      Ciesze sie,ze wszystko OK i niecierpliwie czekam na powrót
      • franula postanowienia 07.06.05, 14:12
        A mnie sie upiornie nie chce dzis isc na spacer
        za to: zrobie i powiesze pranie,
        wyskocze po zakupy i zrobie jakis obiad,
        zrobie wreszcie porzadek w ubraniach małej
        może uprasuję? bleee
        pisze publicznie bo podobno trudniej wtedy nie dotrzymać obietnicsmile
        a za to będzie sobie komp chodzil i co jakiś czas zajrze co u Was nowego. Więc
        piszcie cobym miała jakąś motywację!

        jak to dobrze że Małe uwielbia bawić się na kocyku i tzreba tylko pilnowac żeby
        przy turlaniu się w cos głowa nie uderzyła...
        buziaki
        F
        • opieniek1 Re: postanowienia 07.06.05, 14:49
          to cie zmotywuję, kochanawink
          wyszłam dzisiaj z domu o 9. wróciłam o 13.30. Przed wyjściem wstawiłam pranie.
          Potem- obskoczyłam 2 przychodnie- wyniki badań wskazują, że Lusia jest uczulona
          tylko na mleko!!! Byłam u alergologa. Potem pojechałyśmy do pracy,
          powystawiałyśmy faktury, przygotowałyśmy paczki do wysłania i inne- generalnie
          zapieprz. Potem spotkałam przyjaciółkę i były ploty. W domu posprzątałam,
          powiesiłam pranie, zjadłam obiad( z mrożonki, bo już gotować mi się nie chce).
          Teraz załatwiam korespondencję firmową i podglądam, co u Was. No i czuję się w
          swoim żywiole, uwielbiam, jak się dużo dzieje.
          A- jeszcze na 18 idziemy na kontrolę z uchem. Potem piekę tort dla taty na
          jutrzejsze urodziny.
          • martolina77 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 15:51
            O Boszszsz... Ania, sprytna jesteś. Często podziwiam, skąd w Tobie Kobieto tyle
            energii? Jak mam lenia, a mam go nawet często, to końmi poza tarchomin mnie
            nikt nie wyciągnie.

            I dzisiaj nie jest inaczej - ja leniuchuje. Nawet obidau nie robiłam, bo mąż ze
            wspólnikami zrobili wątróbki drobiowe i pojechałam do nich wink)). Za to poranny
            spacer odprawiłam, juz o 10 wędrowałam po Tarchominie wink)) i zakupy zrobiłam.
            Wieczorem na jutro robię zupkę: koperkową! mniam..

            Acha,
            musze dodać, że w niedzielę robiłam ciasto marchewkowe - cóż, wyszedł przecudny
            zakalec. Nie wiedziec czemu. Kochane Moje Piekące Ciasta: jakie są złote "myki"
            aby z tego co próbuję zrobic, nie wyszedł zakalec?? Dodam, że to było moje
            pierwsze mające urosnąć ciasto w życiu!

            Pieczeniowe Beztalencie,
            Martka
            • opieniek1 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 16:14
              eeee tam...
              To moze kiedys sie umowimy do ikei w markach? Byłysmy kiedys z Joa, nie
              obkupiłysmy sie specjalnie, ale obiad nam podano i wycieczka była fajna. Z
              tarchomina blisko...
              ja duzo pieke i tez mi czasami wychodzi zakalec, zwłaszcza w drozdzowie sad nie
              mam patentu. Robie ciasta, ktorych nie da sie schrzanic. Sernik na przyklad.
              Tylko jesc nie moge sad
              • martolina77 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 16:28
                nie bądz taka skromna wink)). Powiem tyle: ten typ tak ma.

                Spacerek super sprawa, chętnie: Ikea lub Skaryszewski. Jak tylko idzeicie,
                dajcie znac. Tylko nie w tym tygodniu, bo jutro rehabilitujemy, a we czwartek
                jedziemy do Włodawy chrzcić. W nastepnym tygodniu chętnie się dołączę.
                Czekam na info.
                • opieniek1 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 20:02
                  martolina77 napisała:

                  > nie bądz taka skromna wink)). Powiem tyle: ten typ tak ma.
                  >
                  > ale jaki typ??? Bo nie bardzo rozumiem wink
                  • martolina77 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 21:06
                    Jam leniuch.
                    A Tyś kobieta zorganizowana!

                    big_grin
                    • tusia21 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 07.06.05, 22:04
                      Dla mnie jesteście niesamowite. Ja nie gotuję, nie pracuję. Siedę w domu z
                      Alicją a i tak na nic nie mam czasu i jestem wiecznie zmęczona. Na spacery nie
                      chodzimy, bo Ala nie toleruje wózka. Przy was czuję się beznadziejna. Albo mam
                      tak wymagające i marudne dziecko, albo jestem do d...
                      Zmobilizowałyście mnie. Muszę się zabrać do roboty. Tylko teraz strasznie boli
                      mnie gardło. Jakieś choróbsko mnie bierze, a wtedy nic się nie chce. Tylko
                      ciepłe łóżeczko
                      • martolina77 Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 08.06.05, 06:16
                        Tusiu,
                        Nie przejmuj się tak, u mnie było podobnie w lutym. Właśnie te Aktywne Mamy
                        zmobilizowały mnie abym w końcu ruszyła tyłek i gdzieś chodziła, to tu, to
                        tam... muszę tylko się jeszcze odważyć na dalsza eskapadę autobusem, gdy mąż
                        okupuje samochód. Ostatnia podróż z/do Ikea w Markach była porażką - Młody wył
                        w niebogłosy przez całe pół godziny trasy autobusu. Ale to było 1,5 mca temu, a
                        mój chłopczyk już może dorósł i polubił jazdę autobusem (zwłaszcza, że
                        wyskoczylismy z gondoli)? Kto wie? Muszę to sprawdzić.
                        A to ciasto, to też forumowa zasługa. Pierwsze w życiu... tylko szkoda, że nie
                        wyszło wink
                      • franula Re: postanowienia - o cieście marchewkowym... 08.06.05, 09:31
                        Tusiu! Nie przejmuj się i zdrowiej! Masz wymagające dziecko i tyle - ja jestem
                        pelna podziwu dla mam, których dzieci nie śpią, miały kolki i nie dają się
                        odłozyć ani na chwilę. Zwariowałabym niewatpliwie. Taki egzemplarz Ci się
                        trafił - śliczny i kochany skądinądsmile
                        Zdrówka!
                        F
                        • musztarda_ziolowa do Tusi 08.06.05, 11:13
                          Tusiu, mnie do życia zmobilizowały dziewczyny z forum kilka miesiący temu.
                          Siedziałam w domu i dopadała mnie totalna depresja. Wyżaliłam się trochę tutaj
                          i po pocieszeniu i pogłaskaniu po główce postanowiłam działać. Wybrałam się do
                          fryzjera, samodzielnie pojechałam do supermarketu po jakieś kosmetyki dla
                          siebie i tak poszło. Choć przyznam, że miałam jeszcze jakiś czas doły...
                          A może zacznij z Alą wychodzić w nosidle? Z tego co piszesz, nie jest bardzo
                          ciężka i jeszcze przed Wami mnóstwo czasu, który mogłaby spędzić w nosidle. My
                          już kończymy przygodę z nosidłem i bardzo tego żałuję, bo to taka wygoda. Więc
                          może przyzwyczaj ją do nosidełka?
                          A jeśli nie lubisz, to może bierz ją na rękach przed blok, na ławeczkę. Ja też
                          tak robiłam. Siadałam z dzidzią i pokazywałam jej zabawki (cała siata!).
                          Wiem, że córcię masz wymagającą. To bardzo ciężkie wytrzymać z takim dzieckiem
                          i być jeszcze zadowoloną i uśmiechniętą. Wiem, bo moja mała była bardzo
                          kapryśna przez jakiś miesiąc, może trochę dłużej. Myślałam, że zwariuję z
                          wyczerpania fizycznego i psychicznego.
                          Trzymam za Was kciuki dziewczyny.
                          A przesypia już noce w miarę spokojnie?
        • kuczynska78 Re: postanowienia 07.06.05, 15:59
          Moze i mnie sie uda Was zdopingować: więc ja dzis od rana popsprzątalam całe
          mieszkanie, łącznie z mycie podłog, wstawiłam pranie, wyprasowałam dwa
          poprzednie. W miedzyczasie załatwiłam przez telefon kilka spraw firmowych męża,
          a zaraz wraca Oliwka i bedziemy malowały witraże takimi specjalnymi farbkami.
          Wczoraj przygotowałysmy szablon, to będzie miś smile
          Nie bylam dzis na spacerze, ale u nas jest zimno i deszczowo, poza tym Hania
          brzydko kaszle. Jutro czeka mnie jeszcz egorszy dzień, wyprawa do ZUsu i Urzędu
          Pracy.

          Pozdrawiam Aga
    • mama_nati A mnie jeszcze pamiętacie??? 07.06.05, 14:51
      Baaardzo długo mnie nie było, choć przyznaję, że od tygodnia już sobie
      podczytywałam, tylko niestety brakowalo czasu na aktywne uczestnictwo.
      Natalia tydzień temu skończyła pół roczku; zębów nie widać, turla się pięknie
      po całej podłodze, regularnie wypełza poza koc i wpełza sobie a to pod stół, a
      to pod fotel (tyłem sobie pełza jak mały raczek, choć to przecież strzelecwink).
      Od paru dni podkula kolanka, opiera się na dłoniach i w klęku podpartym chwieje
      się w tył i w przód, po czym zmęczona opada na bok. No i dokuczliwa jest
      ostatnio niemiłosiernie, nocne spanie przerywa sobie co dwie godziny, przysysa
      się do mnie, ale nie je, tylko coś tam mamle. No, ale z tego co wyczytałam,
      problem ze spaniem to u forumowych maluchów ostatnio epidemia...
      • herotilapia Re: A mnie jeszcze pamiętacie??? 08.06.05, 10:20
        Pewnie, że tak smile)) miło że znalazłaś chwilę czasu
        • franula multikino 08.06.05, 10:24
          zdaje sie ze ambyc Arsene Lupin
          proponuje wywrzec w kasach nacisk an temat tej cholernej strony internetowej
      • herotilapia Podróż 08.06.05, 10:27
        W ten weekend wybieram się do ciotki. Będę jechała PKSEM i mam pytanie do mam
        które już tak podróżowały z takimi maluchami. Będę jechac ok 2,5 h.
        Nie bardzo mam pomysł jak sie z tym zorganizowac, w co i jak się spakowac abym
        nie miała za dużo rzeczy a wszystko co potrzebne pod ręką.
        Jade sama i nie wiem jak ta moja landara (wózek ) zmieści się do autobusu.
        Chciałam wziąc dodatkowo fotelik bo bezpieczniej, to raz a dwa tyle czasu nie
        dam rady trzymac Liwki na rękach.
        ??????
    • mamazosi7 Zosiowe pół roczku:) 07.06.05, 16:04
      Dziś Zoska konczy 6 miesiecy.Ale ten czas szybko zlecialsmile
      Potrafi juz:
      -gadac godzinami
      -glosno sie smiac
      -turlac sie po calym mieszkaniu
      -łapac sie za kolanka i stopki
      -lubi jesc lyzeczka marchewke,jabluszko i dynie.
      -pije soczek jeszcze z butelki(do niekapka ja juz przygotowuje)
      -spi cala noc od ok 20-7
      -ma 2 zeby na dolesmile
      Jest zywa i wesolasmile

      hmm...ale o swoim dziecku mozna godzinami..wiec juz skonczesmile

      Pozdrawiamsmile

      Karolina
      • martolina77 Re: Zosiowe pół roczku:) 07.06.05, 16:13
        Gratuluje!
        My dopiero za 20 dni kończymy pół roku... i już niektóre pozycje z Twojej listy
        tez możemy odfajkować... na pewno nie spanie od .. do...
      • sylwiado Re: Zosiowe pół roczku:) 07.06.05, 23:59
        Karolina,
        Wszystkiego naj dla Was z okazji Zosinych półroczkowych urodzin!
        Sylwia
    • ines.26 Re: Grudzień 2004 - epizod III 07.06.05, 18:10
      Hej, ja też mam pociechę z grudnia 2004, ze Świąt. Czy wasze dzieciaczki
      są zdrowe? Oby, bo moja córuś ma azs.
      Pozdrowienia
    • opieniek1 LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 19:07
      Przepraszam, musiałam drukowanymi. Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę!!!
      Ucho już niezapalone, pożar wygasł wink))
      Więc kto w czwartek na spacer do Łazienek?
      • fenka Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 19:15
        OGROMNIE się cieszę smile))
        Wyściskaj ją mocno!
        • mamazosi7 Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 19:26
          Jakie to mile jak mozna przeczytac ze dzidzia zdrowasmile
          Bardzo sie cieszymysmile

          Pozdrawiam,
          Karolina
          • tufinka Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 19:30
            Hura, hura!!! Buziakismile
            • franula Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 19:49
              to jak rozluźniłyście palce trzymane za Lusię to trzymajcie za Marzek - Sam
              nadal ma się nienajlepiej a to gorączka a to nie przybiera za bardzo na wadze...
              roia badania i robia i ciągle nie wiadomo więc trzymajcie
              • opieniek1 Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 21:22
                dzięki dziewczyny.
                za Marzek i Sama trzymam kciuki mocno, mocno. Lusia zaciska piąstki.
                • martolina77 Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 21:28
                  Ufff... cieszę się że Lusia doszła do porządku.
                  Wszystkimi rączkami i łapkami naszej rodzinki trzymamy kciuki za Sama i Antosia.

                  ps. A i u nas kupa się poprawiła... odstawiłam świeże warzywa - nowalijki
                  (chlip, chlip)
            • franula Joa8 07.06.05, 19:51
              Joasia a Ty nadal gdzies w dołku?
              odezwij się

              dzisiaj zrobilam Twoją zupkę pomidorowo-paprykową. Mniam mniam, bardzo
              rozgrzewająca - będzie dobra na zimę. Zjedliśmy z Mężem za zdrowie Antosia!
              F
              • joa8 Re: Joa8 07.06.05, 20:42
                Kochane Dziewczyny, Franulko,
                dziękuje Wam za wsparcie. Zdenerwowana jestem nadal, ale powiedziałam sobie, że
                nawet jak Antoś będzie chory, to szybko go wyleczymy i już. I wierzę, że
                wszytsko będzie dobrze.
                Jutro stawię się w kinie. Będę najprawdopodniej z moją szwagierką Magdą i jej 9-
                miesięcznym synkiem Arturkiem. Tak jej zachwalałam nasze spotkania, że się
                skusiła.
                W czwartek niestety nie będę mogła się z Wami spotkać - mamy z kolei kontrolną
                wizytę u ortopedy. Ech, tydzień u lekarzy.
                • sushi_1 Kino i inne 07.06.05, 23:58
                  Chciałabym się wybrać jutro do kina. W końcu wiadomo co jest grane? Z moich
                  dedukcji wynika że sama beznadzieja, nic ponad 2 gwiazdki. Zastanawiam się kto
                  wydedukował że skoro siedzimy z domu z dziećmi to od razu żaden ambitniejszy
                  film nas nie zainteresuje. Oj, nie zachwyca mnie ten repertuar Multibabykina...
                  Ale, dobra, nie marudzę.

                  Udało nam się ustalić z przyjacółmi plan naszego sierpniwego wyjazdu nad morze,
                  znaleźliśmyu miejsca do których pojedziemy, w końcu wszyskto ustalone,
                  kompromisy uzyskane, super. A już sie martwiłam że nie zdążymy.

                  Aniu, ciesze się że z Lusią wszyskto w porządku.
                  Joa, dobrze że wracasz do dobrego humoru. Do zabaczenia jutro.
                  sushi
                  • martolina77 Re: Kino i inne 08.06.05, 06:22
                    A my dziś rehabilitujemy i nie zdążymy do kina. Poza tym, idę do pracy pogadać
                    z szefową i złożyc wniosek o urlop wychowawczy do 7 września. Już mnie telepie,
                    jak pomyślę o tym, że muszę Maluszka zostawić i iść do pracy...
                    • herotilapia Re: Kino i inne 08.06.05, 09:57
                      Czśc
                      Do kina się nie wybieram, brak kaski sad ale do Łazienek jutro z chęcią. Wczoraj
                      też byłam, jeszcze pól roku temu mieszkałam przy Łazienkach, piałam o nich
                      pracę dyplomową, a dziś tylko odwiedziny u dziadka i gościnny spacerek wink

                      W czwartek muszę wpaśc do firmy więc napewno skorzystam i skoczę z małą do
                      parku.
                      Jak będziecie się wybierac to dajcie znac, proszę.

                      A tak wogóle to byłam trochę zła na Liwkę, pisałam ,że tak małochętnie się
                      obraca i to główniue w jedną stronę. Za to przy rehabilitantce (była po
                      dłuższej przerwie) dziecko turlało się samo po całym łóżku!!! Tak chciała się
                      pokazac z najlepszej strony!
      • joa8 Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 20:43
        ale super!!!! bardzo się cieszę, całuj Lusię w uszko smile)
        • chrenata Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 20:49
          Ci4eszę sie, że u Was już dobrze, trzymam jeszcze kciuki za Marzek i Antosia
          Asiowego. Witam też nową mamusię, napisz cos wiecej o sobie.
          • tusia21 Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 07.06.05, 21:59
            Opieńku dobrze,że masz to już za sobą. Lusia musi być bardzo dzielną
            dziewczynką.
            Fajnie się czyta dobre wiadomości
      • sylwiado Re: LUSIA JEST ZDROWA!!!!!! 08.06.05, 00:04
        Cieszę się bardzo smile))
        Więc przerzucamy się na kciuki za Marzek.
        Sylwia
    • ewt80 Re: Grudzień 2004 - epizod III 08.06.05, 10:06
      Witajcie!Ostatnio nie mam czasu na pisanie i mało na czytanie.Laura nie schodzi
      z moich rąk a Tymek cały czas albo biegunka ,albo inne "atrakcje".Z sterty
      badań ,które sa pilne niestety ale zapisali nas na wrzesień i listopad.Oszaleń
      można.teraz szukamy gdzie dobrze robia to prywatnie.Okazało sie że prywatnie i
      to od razu moga zrobić w szpitalu,Czyli jak sie zapłaci to sprzęt nagle jest i
      wszystko gra,nie rozumiem takiej polityki.Laura zdrowa,ale coś sie zmieniła,nie
      śpi w nocy tylko mnie akceptuje,koala na drzewie to ja i laurasmileKiedy będzie
      ciepłotak mi sie chce chodzić z dziećmi,a tu trzeba od deszczu uciekać.
      Joa trzymam kciuki wszystko będzie dobrze,zobaczysz i nie czytaj o chorobach,
      bo to tak jest ,jak sie naczytasz to zaraz wszystko pasuje i świat sie wali bo
      wyobraźnia działa.
      Trzymajcie sie ciepło i koniecznie zdrowo.
      A musze sie pochwalić od tych stresów to schudłam i mieszcze sie w najcieńsze
      spodnie z przed ciąży.smile)
      • kateaga Re: Grudzień 2004 - epizod III 08.06.05, 10:37
        Hej! Właśnie odkryłam to forum i pragnę się dołączyć. Moja Niunia urodziła się
        27.XII i jest do obejrzenia w linku. Jest bardzo pogodna, radosna, piszczy,
        strasznie chce siadać, a ja na razie jestem z nią w domku do końca wakacji i
        nie mogę nadziwić się, że czas tak szybko płynie.
        • musztarda_ziolowa Re: Grudzień 2004 - epizod III 08.06.05, 11:19
          Witam! To będzie trzecia Emilka na forum! Oprócz mojej, dzień młodszej od
          Twojej jest jeszcze jedna: córeczka Iwoku.
          Pozdrawiam
          • musztarda_ziolowa Co tak cicho?(n/txt) 08.06.05, 13:33

            • opieniek1 Re: Co tak cicho? 08.06.05, 14:32
              bo dziewczyny do kina poszły.
              Ja przygotowuje przyjecie urodzinowe dla taty, bawie sie z L.i podczytuje,
              pisac nie mam czasu.
              • tufinka Musztardo, Opienku - cos Wam na priva wyslalam:) 08.06.05, 15:02
                Zajrzyjciesmile Pozdrawiam!!! Reszcie zdradze pozniej o co chodzi< teraz uciekam
                przed dom < bo sliczna dzis u nas pogodasmile
                Moje kochane Słoneczko
              • franula Re: Co tak cicho? 08.06.05, 15:53
                bo kurna bylam w kinie. Na szcęście czas ze mną straciła tylko Joa. Dzieki że
                byłaś!

                matko jaka chała.....

                dziewczyny 2,5 h stracone, głupszego filmu chyba w zyciu nie widziałam...
                na koniec jeszcze zmokłyśmy bo tu w przeciwieństwie do Anglii pogoda to chrzanu
                Ludzie gdzie to lato? Bo wiosny to w sumie były ze 2 tygodnie...
                • musztarda_ziolowa Re: Co tak cicho? - Tufinka 08.06.05, 16:04
                  Dzieki i polecam innym.
                • tusia21 Prezent na rocznicę ślubu 08.06.05, 16:09
                  19.06 będziemy mieć 1 rocznicę ślubu. Dziewczyny doradźcie co można kupić
                  mężowi? Dodam, że z kasą cienko.
                  • opieniek1 Re: Prezent na rocznicę ślubu 08.06.05, 16:12
                    jak kiepsko to kup szampana i wypijcie go razem wieczorem przy świecach, w
                    łóżeczku.
                    • matczukewa Re: Prezent na rocznicę ślubu 10.06.05, 11:22
                      ja chyba też wykorzystam ten patent, bo my mamy 22-06 trzecią rocznicę smile
                  • tusia21 Jest nadzieja dla niewyspanych 08.06.05, 16:16
                    Alicja już 2 noc na pierwsze karmieni budzi się o 5 rano! Co prawda o północy
                    myśli, ze jest dzień,ale coraz szybciej usypia. Dziś karmienie o 5 i dalej sen
                    do 8!
                    Dziewczyny myślałam, że "ten typ tak ma" i już nigdy się nie wyśpię. Nie chcę
                    zapeszać, ale czuję się super po takiej nocy(mimo, że gardło boli). Dziękuję
                    wam za dobre słówka.
                    Skoro Ala zaczyna tyle spać to jest nadzieja dla każdego.
                    Dziś mąż ją zabrał z domu a ja ugotowałam nawet obiad!
                    Fajnie się wyspać smile
                    • sushi_1 Re: Jest nadzieja dla niewyspanych 08.06.05, 23:26
                      No to gratuluję Tusiu. I tak trzymać!!!
                • sushi_1 Re: Co tak cicho? 08.06.05, 16:14
                  Ojm to współczuję, że się wynudziłyscie sad((( A co w końcu oglądałyscie? Nam
                  nie wyszło. Uśpiłam Julka w piżamce (przez nieuwagę) o 10.50 i obudził sie o
                  12.50!!! Wiec ponadrabiałam domowe zaległości, poczytałam i wymyśliłam że w
                  domu nie ma co siedzieć. Jak się Julo obudził pojechaliśmy do Zamku
                  Ujazdowskiego. Obejrzeliśmy pół wystawy. Bardzo fajna. Przeszliśmy się po parku
                  i jeszcze przed wielką ulewą jesteśmy w domu. Julo znowu śpi a ja zajadam
                  wcześniej przygotowany obiad. Matko, jak się dziś wszystko dobrze składa smile))

                  W ogóle CSW z dzidzią polecam. Wszędzie są podjazdy oraz jest winda,wiec można
                  zwiedzać bez problemu. Dużo instalacji więc Julek był bardzo zainteresowany
                  tymi cudami skaczącymi po ścianach (dobrze że mało z tego rozumie, bo jak to w
                  Zamku, niewiele nadaje się dla dzieci wink) A przypominam że w czwartki jest za
                  darmo.
                  No a panie które pilnują wystaw były zachwycone. (nie dziwię się, bo przeciez
                  taki dzidzius na ich skołatane współczesną sztuką oczy to nie lada atrakcja big_grin)

                  Julo wstaje
                  s.

                  Julek
                  • franula Re: Co tak cicho? 08.06.05, 20:56
                    Arsene Lupin grrrrr
                    dziewczyny naprawdę cos zamilkłyscie...
                    • vievioora Re: Co tak cicho? 08.06.05, 21:01
                      nie mam siły... a weekend dopiero jutro...
                      padam na klawiature...
                      __
                      zrobiłam stronkę smile
                      :: www.vievioora.com ::
                      • sushi_1 Re: Co tak cicho? 08.06.05, 22:47

                        vievioora napisała:

                        > nie mam siły... a weekend dopiero jutro...
                        > padam na klawiature...
                        > __
                        hm, nie chcę Cie martwić ale weekdn to dopiero pojutrze...
                        (od razu widać że matka pracująca smile))
                        • vievioora Re: Co tak cicho? 09.06.05, 10:43
                          > hm, nie chcę Cie martwić ale weekdn to dopiero pojutrze...
                          > (od razu widać że matka pracująca smile))

                          hehehe!!!! ale ja tylko pracuję wt-czwartek. a tak w ogóle Dziewczyny Na
                          Pełnych Etatach - podziwiam Was, ja przy 3 dniach nie wiem jak się nazywam smile
                          __
                          zrobiłam stronkę smile
                          :: www.vievioora.com ::
                          • matczukewa Re: Co tak cicho? 10.06.05, 10:55
                            U mnie też szefowa stwierdziła chyba, że jestem nadzwyczaj wypoczęta, bo z
                            miejsca zawaliła mnie robotą (koleżanka poszła na zwolnienie, bo jest w ciąży i
                            na mnie spadły jej wszystkie obowiązki) sad
                            Cóż, musiałam wziąć do domu trochę roboty na weekend (na szczęście przedłużony,
                            bo jak Vievioora pracuję wt-czw)
                            Mam nadzieję, że gdy już się na nowo wdrożę, będzie luźniej smile
                  • sushi_1 Re: Co tak cicho? 08.06.05, 22:59
                    Jak się ukulturalniac to na całego! Wieczorem wyskoczyliśmy jeszcze z męzem do
                    Zamku Królewskiego na Cienie i Blaski (wystawa malrstwa francuskiego - już
                    wkrótce się kończy). Ale tam bez nosidła się nie zbliżać. Schody, schody.
                    Julek był zachwycony kandelabrami big_grin
                    s.
                  • franula Do Sushi 13.06.05, 13:20
                    Pisalas że bylaś w CSW - czy na tej wystawie Matki Polki? bo bym sie wybrała w
                    czwartek, za darmo kto ze mną? Joa? moze Ty?

                    A i... bardzo mi przykro ale nie bedzie nas dzis na basenie, wbrew obietnicom.
                    Kasia zlapala jakis katarek lekki i nie chce ryzykowac. Moze za tydzien?
                    Buziaki
                    F
                    • opieniek1 ja ide 13.06.05, 13:56
                      właśnie sie w czwartek wybierałam do CSW! bede koło 14.
                      • joa8 Re: ja ide 13.06.05, 15:12
                        ja bardzo chętnie! 14 mi bardzo odpowiada, bo o 12:00 mam wizyte u ginekologa,
                        ale do 14 spokojnie się wyrobię.
                        To gdzie się umawiamy?
                        Przed wejściem do csw o drugiej?
                        • sushi_1 Re: ja ide 13.06.05, 17:31
                          oj zapedziłam się i nie doczytałam wszystkiego
                          oczywiście, spotkajmy sie o 14 przy wejsciu do CSW!

                          s.
                      • delfinlex Re: ja ide 14.06.05, 08:52
                        Ja się również chętnie dołączę!!Kacper ma już debiut wystawowy za sobą - wypadł
                        bardzo przyzwoicie, więc mogę śmiało!! Mogę??
                        • joa8 Re: ja ide 14.06.05, 09:05
                          oj, Karina, Karina, a po co Ty sie wogóle pytasz, czy możesz?? jest to jasne
                          jak słońce smile) inne mamy - przybywajcie!
                    • sushi_1 Re: Do Sushi 13.06.05, 17:30
                      A to się wszyskto całkiem nieźle sjkłada:
                      nas też nie będzie jutro na basenie bo mąż chory i nie mam z kim się wybrać.

                      Tak widziałam wystawę Polki, ale nie widziałam reszty, czyli tego co dają na
                      pietrze. W ogóle Polki mogłabym zobaczyc jeszcze raz, wiec i tak bede w
                      czwartek. Tyle ze ja mam wf na 12.30 na warszawiance i przyszlabym ok 14.
                      Mogłoby być, pls...? (moze umówcie sie na 13 i ja o 14 dołączę, co?)

                      A potem moze spacerek albo kawka/herbatka w kafejce przy Zamku albo w Quchni
                      (chociaż w Quchni drogo a dzis po 3 godzinnym spacerze w Łazienkach !!! uspiłam
                      Julka i poszłam tam na lunch, wiec budzet na ten tydzien zaczyna mi się nie
                      domykac wink)
                      sushi
        • martolina77 Mój Michałek też jest z 27 !!!! :-D 08.06.05, 19:04

Inne wątki na temat:
Pełna wersja