Grudzień 2004 - epizod IV

    • sylwiado Jesteśmy opóźnieni ;-) 22.06.05, 01:15
      Helenka jest wprawdzie jednym z najmłodszych maluchów w wątku, ale:

      - spożywa tylko cyca (nawet już Opieńkowa Lusia ma za sobą debiut...) - ale
      słoiczki i łyżeczki już zakupione, fotelik rozpanoszył się w kącie, więc
      zadebiutujemy wkrótce, pewnie w weekend coby było to wydarzenie rodzinne

      - bardzo rzadko się kula, trochę zapomniała jak to się robi sad, o raczkowaniu
      czy nawet czołganiu na razie nawet nie marzę...

      - jeździ w gondolce - ledwo się już mieści a poza tym mocno podnosi łepek żeby
      spojrzeć na świat, więc dziś cały wieczór szykowałam spacerówkę po Michałku

      - nie ma żadnego ząbka - ślini się starsznie i obgryza wszystko w zasięgu
      pyszczka, ale dziąsełka nadal gołe

      Jednym słowem - dzidziuś smile
      Czy jest jeszcze jakiś równie opóźniony???

      Jedynie gada dużo, piszczy, "śpiewa", zaczyna powtarzać ciągi sylab, gaduła z
      niej straszna.
      I wprost szaleje za bratem. I bardzo z niej wesoła i kontaktowa dziewczynka smile

      Sylwia
    • chrenata epizod IV 22.06.05, 07:41
      Oj, biednaś Ty Iwoku, chore dziecko, to stres, a już dwoje plus mąż i Ty sama,
      to obłęd! Pewnie chudniesz na potęgę. Zdrowiejcie już, zdrowiejcie.
      Co do cukru - Mamusie kochane, nie dajmy się zwariować, bo grozi nam pułapka,
      jak z karmieniem butelką. Owszem, należy starać się, aby podaż cukru nie była
      wysoka, ale bez przesady, te mamy, które podają kaszki z cukrem w składzie,
      niech nie czują się wyrodne.
      Jeśli chodzi o stronkę - fajna jest, ale mnie mało kojarzy się z zakupami dla
      malucha. Za Miedzymorze powtórzę, może element szafy? A może dźwięk otwieranej
      szafy? To taka luźna fantazja osoby kompletnie nie znajacej sie na tym.
      Rayan przez pierwszy miesiac jedzenia słoiczków też ledwie próbował, 3-6
      łyzeczek i koniec. Teraz rozkręcił się i zjada jeden na jeden posiłek. Deserki
      mu zagęszczam, bo szczuplasek z tego mojego smyka.
      Wakacje - za kilka dni wyjeżdżam z dzieciakami i psem na niemal 2 miesiace nad
      jezioro. Rodzice maja tam domek letni, warunki są cudowne, woda czysta,
      piaseczek i lasy iglaste, które świetnie inhalują. Jak wrócę pewnie bedzie
      epizod VII albo VIII.
      Zamieściłam nowe zdjęcie swojej rodzinki (beze mnie). Swojego nie wkleję, no
      chyba że schudnę 20 kg!
    • joa8 życzenia dla Lusi 22.06.05, 07:59
      Lusiu Kochana,
      wszytskiego co najlepsze i najsłodsze w życiu półrocznej dziewczynki!!!
      Radości, zabawy, spokoju, szczęścia i zdrówka.
      Życzy Antoś z Mamą smile
      • martolina77 Re: życzenia dla Lusi 22.06.05, 08:46
        I ja się dołączę!
        Zdróweczka życzę!
        • delfinlex Re: życzenia dla Lusi 22.06.05, 08:50
          Rośnij Lusiu zdrowo, ku radości Mamy! Buziaki!
          • rybka002 Re: życzenia dla Lusi 22.06.05, 09:12
            I ja sie dołaczam, rośnij zdrowo Lusiu, na pocieche swoich bliskich
        • joa8 a dziś w kinie... 22.06.05, 08:51
          grają:
          "Autostopem przez galaktykę"
          "Na kilka sekund przed zniszczeniem Ziemi, która – jak się okazuje – leży na
          trasie nowej międzygalaktycznej autostrady, dziennikarz radiowy Arthur Dent
          zostaje uratowany przez swego sąsiada, Forda Prefecta. Prefect jest kosmitą,
          który zbiera materiały do nowego przewodnika dla kosmicznych autostopowiczów.
          Razem na gapę zabierają się przelatującym statkiem kosmicznym. Po drodze
          spotykają wielu niezwykłych mieszkańców kosmosu, aż w końcu trafiają do
          Millways, restauracji na samym krańcu Wszechświata..."

          hmm...znów jakaś kosmiczna szmira
          idziemy od razu na spacer? o 12:00 na metrze Kabaty? Która chętna?
          • martolina77 Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 08:54
            Miałam iść, ale niestety, idziemy do lekarza. Odbieramy dzis wyniki badan i
            musimy to skonsultowac (powtórzenie tych nieszczęsnych lamblii). Dobrze, ze
            film nieciekawy, przynajmniej żałować nie będę, ale, ale... z Wami sięn nie
            zobaczę. A tego to szkoda bardzo. Bawcie się dobrze.

            Tylko teraz na Tarchominie chmury takie jakieś się zebrały... brrrr..
            • delfinlex Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 09:17
              jak sie nie rozpada - to ja tak smile)
              • joa8 Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 09:31
                no dobra, to jak nie będzie padać - to na kabatach
              • joa8 Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 10:57
                no i jak? idziesz? idziecie? jak się wybieram, tylko nie będę punkt 12, raczej
                12:15,20
                • sushi_1 Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 11:37
                  my się niestety nie stawimy
                  ale bawcie się dobrze!
                  s.
          • jennifer1 Re: a dziś w kinie... 22.06.05, 12:13
            Nie zgodzę się, że to jakaś szmira... No cóż filmu nie ogladałam, ale książka
            na podstawie, której powstał jest super, dowcip w stylu Monty Pythona...
            Pozdrawiam
      • sylwiado Re: życzenia dla Lusi 22.06.05, 21:57
        Wszystkiego najlepszego dla Lusi i jej mamusi smile
        Sylwia
    • opieniek1 pół roku 22.06.05, 09:01
      pół roku temu byłam jeszcze w ciąży. Lusia urodziła się o 18. Nie pamiętam już,
      jak to było bez niej. Jest moim słonkiem, uśmiecha się cudownie - wciąż
      bezzębnie smile
      przez te pół roku nauczyła się śmiać na nasz widok na głos, siedzieć, pełzać,
      gadać.
      Jak myśmy bez niej żyli???
      Dziękujemy a życzenia
      • tufinka Re: pół roku 22.06.05, 10:02
        Zyczymy samych szczesliwych dni, usmiechu, radosci, ciekawych zabaw, a przede
        wszystkim zdroweczkasmile
        • niunia071 Mati kończy dziś 7 miesięcy : ) 22.06.05, 11:31
          Witam Was Mamusie,
          Rzadko mam okazję pisać, ale jestem z Wami cały czas!
          Czytam w miarę na bieżąco i jesteście dla mnie ogromnym wsparciem.
          Mam nadzieję, że teraz będę pojawiała się częściej, bo już wróciłam do pracy i
          bedę mogła "ukraść" troszkę czasu dla forum : )

          Najlepsze życzenia dla wszystkich dzieciaczków, tych półrocznych i innych!!!
          Mój synek dziś kończy 7 miesięcy i jest boski! Załączyłam też kilka nowych
          fotek.

          W skrócie: jemy zupki, kaszki, deserki, pijemy soczki (jabłkowy najlepszy!),
          przekręcamy się na brzuszek i czasem odwrotnie, nie mamy jeszcze ząbków : ( -
          to mnie troszkę martwi....

          Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze pociechy!

          niunia (mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie)
          • niunia071 Re: Mati kończy dziś 7 miesięcy : ) 22.06.05, 11:37
            Poprzednia sygnaturka była jeszcze stara : ( Teraz jest ok.
            Od razu widać, że rzadko bywam na forum : ((( ale teraz się poprawie!
            niunia
          • aguszak Re: Mati kończy dziś 7 miesięcy : ) 23.06.05, 09:20
            No to mamy Mateuszków rówieśników, bo mój Mati kończy 7 m-cy 24 VI smile))
            Życzonka serdeczne i pozdrowionka smile))
            • niunia071 Re: Mati kończy dziś 7 miesięcy : ) do aguszak 23.06.05, 09:26
              A czy Twój synek ma już ząbki?
              • aguszak Re: Mati kończy dziś 7 miesięcy : ) do aguszak 23.06.05, 09:35
                Jednego na dole i bardzo cierpiał przez 2 dni, a my razem z nim, bo nocka
                nieprzespana...
    • delfinlex PIKNIK W LESIE KABACKIM - PIĄTEK!!! 22.06.05, 10:56
      Piszę "capsem" żeby zwrócić uwagę na doniosłość wydarzenia smile

      Podczas wczorajszego ponad 5-godzinnego rajdu po Kabatach, uknułyśmy z Alcantrą
      plan - może piknik, o którym rozmawiałyśmy kilka tygodni temu?
      Atmosfera w Powsinie iście sielska, aż mi się zamarzyło wylegiwanie na trawce z
      Maluszkami !!!
      Co Wy na to?
      Kanapeczki, owocki, soczki, Mamusie nie-karmiące winko? Hmm? Brzmi zachęcająco?
      To kto się pisze?
      • opieniek1 Re: PIKNIK W LESIE KABACKIM - PIĄTEK!!! 22.06.05, 11:07
        ja wyjezdzam w piatek na mazury sad i inne mamy chyba tez- joa i tusia. Moze w
        tygodniu? ja się będę w weekend wylegiwać w mazurskim lesie zajadając poziomki
        prosto z krzaczka.
      • sushi_1 Re: PIKNIK W LESIE KABACKIM - PIĄTEK!!! 22.06.05, 11:41
        A czemu Alcantra nie bywa na forum? Brakuje tu jej. To samo dotyczy yvony,
        marzek, zolmy i tylu, tylu innych mam. Dziewczny co to za odwyki?! Dajcie
        spokój i piszcie. No chybe że pracujecie, wtedy rozumiem.
        Piknik? BARDZO chętnie. {Piątek może być, ale przyszły tydzien jeszcze
        chętniej, bo będziemy sami w domku więc atrakcje wszelkiej maści mile widziane.
        sushi
      • ella01 Re: PIKNIK W LESIE KABACKIM - PIĄTEK!!! 22.06.05, 13:39
        Buuuu... w ten piątek jestem pierwszy dzień w pracy. A chętnie spotkałabym się
        z wami w "realu" i poznała wasze słodkie dzieciaczki. W przyszłym tygodniu to i
        owszem. Będę miała pod koniec tygodnia 3 dni wolne, więc jak zahaczycie o
        Kabaty to pewnie będę tam się pląsać.
        • tusia21 Głupie pytanie 22.06.05, 14:51
          Dziewczyny mam taki pytanko jak daje się kubek niekapek? Ja dawałam zawsze tym
          ustnikiem(czubeczkiem) do dołu, ale Ala zawsze przekręca sobie odwrotnie, więc
          zaczęłam się zastanawiać: czubeczkiem do dołu czy do góry?
          Wiem, ze to głupie pyt., ale nie mam kogo sie o to zapytać.
          • martolina77 Re: Głupie pytanie 22.06.05, 20:29
            Tusiu,
            Ciesz się, że Ala go łapie! Mój Michał nie wie do czego służy niekapek! Dziś
            się poddałam i soczek spróbowałam w butelce podać, ale też bez zadowalającego
            rezultatu.
            No i stwierdzam, a raczej podejrzewam, że wyrasta mi typ niejadka. Kaszka
            kukurydziana (zlecona dzis przez pediatrę) do połowy zjedzona, a reszta
            wylądowała w zlewie. Poza tym, Młody też może po prostu się nudzić podczas
            sesji jedzeniowej, a ja ni jak nie mam sposobu aby przyspieszyć wiosłowanie
            łyżeczką z miseczki do buźki.
            Ech... a i tak jest raczej wątły.
    • alcantra Melduję się!!! (długie) 22.06.05, 17:18
      Hej,
      karnie melduję się na nowym wątku, bo - jak wczoraj wyjaśniałam Karinie -
      zaległości na starym porobiły mi się takie, że aż wstyd i czytałam baaaaaaardzo
      wybiórczo. No i ciągle pamiętam o odświeżeniu Kulinariów, tyle że materiału do
      przerzucenia coraz więcej, a czasu jak na lekarstwo. Do internetu zaglądam
      ostatnio dość rzadko. Niemniej jednak bardzo mi miło, że niektórym Paniom
      troszkę mnie brakowało (uściski gorące dla Was!) i aż mi się łezka w oku
      zakręciła ze wzruszenia... :") Naprawdę tak i naprawdę nie hipokrytyzuję wink

      Teraz korzystam z tego, że Niuńka śpi (jakoś ta pogoda chyba) i wpadłam na
      chwilkę sprawdzić, czy Delfinlex wystosowała stosowny komunikat a propos piątku.

      Poza tym dziś byłam w pracy ustalić z moją zastępczynią jak będzie wyglądało
      przejęcie moich obowiązków, czy mi coś więcej nie wpadnie, a może jej coś oddam,
      itp. i zatwierdzenie tego z szefem no i przy okazji zostawiłam wniosek o
      przedłużenie wychowawczego o tydzień, bo wybieram się na koncert do Zabrza i
      głupio by było tak od razu po powrocie do pracy brać dwa dni urlopu wink)) A tak
      wracam nieodwracalnie 7 lipca na pół etatu. Od września już na cały etat, jak
      dla Niuńki nastanie Superniania.

      Troszkę się zaczynam denerwować, jak to będzie wyglądało to zostawienie Małej z
      obcą osobą, jak ja będę to znosić. Bo niby dojrzałam już do powrotu do pracy,
      ale z drugiej strony dzisiaj, po 4 godzinach nieobecności czułam, że jednak mi
      CZEGOŚ brakuje... Ech...

      No i w ogóle ostatnio tak sobie myślę, że bez Niuńki to życie mojego Męża i moje
      byłoby chyba smutne... Nawet zastanawialiśmy się, co robiliśmy, jak Mai nie
      było. Wyszło, że głównie spaliśmy i szlajaliśmy się po supermarketach i centrach
      handlowych (pomijając oczywiście okresy urlopowe). Innymi słowy: marnowaliśmy
      czas wink

      Uściski dla wszystkich forumowiczek, tych bywających, tych mniej bywających,
      tych zaglądających i tych nowych smile

      Magda,
      PS. Lecę, bo kredyt udzielony przez Niuńkę już się wyczerpał. Postaram się
      zaglądać częściej, a może i czasem zabiorę głos w tej czy innej sprawie wink))))

      • martolina77 Re: Melduję się!!! (długie) 23.06.05, 08:50
        No w końcu, Kobieto, jesteś! Fajnie!
      • aguszak Re: Melduję się!!! (długie) 23.06.05, 09:24
        Nareszcie się odezwałaś. Brakuje tu Ciebie!
        smile))
    • opieniek1 u mnie atrakcje 22.06.05, 19:00
      nie piszecie, to ja coś naskrobię. Nie mam gazu, wczoraj wybuchła połowa mojego
      osiedla. Muszę jezdzic do rodziców, żeby coś zjeść.
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2779121.html
      Dobrze, że dzieci już w miarę zdrowe, bo tak musiałabym się przenieść na stałe
      a oni nie mają netu smile))
      No i nie wiadomo kiedy podłączą. Chyba będe się stołować na mieście.
      • musztarda_ziolowa Jutro DZIEŃ TATY 22.06.05, 20:01
        Kupiłyśmy dziś tatusiowi jakiś After Shave, bo facetom kwiatów raczej się nie
        kupuje.
        Ale to niespodzianka, jutro rano dostanie od córci pierwszy prezent.
      • aguszak Re: u mnie atrakcje 23.06.05, 09:29
        Ależ to mrożące krew w żyłach sceny się musiały tam u Ciebie dziać!!!
        Dopiero z linku dowiedziałam się, co się stało we wtorek w W-wie, taka jestem
        na czasie z wiadomościami.
        Całe szczęście, że się Wam nic nie stało!!!
        Pozdrowionka smile))
        • delfinlex Re: u mnie atrakcje 23.06.05, 09:55
          Uff, zabrzmiało groźnie...Ja też nic o tym nie słyszałam - w Tv - jeżeli już
          jest włączony - to "leci" głównie MTV Classic...
    • hell1 Re: Grudzień 2004 - epizod IV 22.06.05, 21:11
      Rozkręciłyście sie juz tak bardzo , ze nie nadążam. Więc i ja melduje sie na
      nowym watku.
      Swietny pomysł z tym sklepem , w końcu mniej czasu będe spędzała na allegro.
      Czytam sobie watki i az zazdroszczę Wam dziewczyny z Warszawy pikniki, kino,
      basen , ja na spacerki chodze samotnie, i juz mam dosyć jeziorko, parki
      codziennie to samo, na basen nie chodzimy bo nie jest przystosowany dla maluchów
      i do tego wykryto gronkowiec.
      Moja Pola (Poldek) wczoraj skończyła 6 miesięcy, jak ten czas leci dopiero byłam
      w ciąży a tu taki bobas wielki i ciężki D.
      U nas nadal bez zabków, turlania, za to gaduła rośnie z niej straszna.
      Wcina słoiczki, zupki z mięskiem, deserki, kaszki, a dzisiaj pierwsza ugotowana
      zupkę z młodych warzyw działkowych wcinała aż sie uszy trzesły, daję jabłka
      skrobane i TRUSKAWKI- oj bardzo Poli smakują mamusi zresztą też właśnie wcinam i
      piszę.
      Od kilku dni jeżdzimy w spacerówce, wpozycji półleżącej jest duzo lepiej juz nie
      podnosi sie ciągle i bacznie obserwuje świat.
      Najlepsze zycznia dla maluszków i duzo zdrówka dla chorych maluchów i ich mam.
      pozdrawiam. ola
      • roxi_hart Re: Grudzień 2004 - epizod IV 22.06.05, 22:20
        Ciesze sie ze ktos oprocz mnie daje dzieciom trusklawkismile Moje kolezanki jak zobaczyly Mala ssajaca truskawke omal mnie nie zlinczowaly!

        Dzis po raz pierwszy zostawilam Lene na ponad 4 godziny! Zostala z babcia a mama z tata pojechali do notariusza kupic mieszkanie-mamy juz klucze!!!!!

        Z ciekawostek - Lena uwielbia jak w TVN24 pokazuja plansze z temp. dla roznych miast w Polsce - az piszczy z radosci!
    • aguszak A gdzie zapodziała się Franula??? n/txt 22.06.05, 23:08

      • delfinlex Re: A gdzie zapodziała się Franula??? n/txt 23.06.05, 08:49
        Jest na tygodniowym wywczasie u siostry poza Warszawą sad(
    • aklekiel Re: Grudzień 2004 - epizod IV 23.06.05, 08:24
      Czesc dziewczyny. Jestem mamą Adasia, który urodził się 17 grudnia 2004.
      Właśnie ząbkuje. Przy tym gorączka i nieprzespane noce. Ile to jeszce bedzie
      trwało? Na dodatek wracam do pracy, juz jutro. Pozdrawiam was wszystkie
      • martolina77 Re: Grudzień 2004 - epizod IV 23.06.05, 08:47
        Ojej... już jutro? Współczuję.
        A my ząbków jeszcze nie mamy! Ni widu, ni słychu!
      • ella01 Re: Grudzień 2004 - epizod IV 23.06.05, 08:57
        No proszę - Pablo urodzony tego samego dnia i ja też jutro wracam do pracysmile)).
        Pablo zostaje z bacią na cały długi dzień. Jutro muszę dojechać do pracy marne
        300km. Więc pobudka o 4 ( ale z tym po kilku miesiącach treningu nie powinno
        być problemu) i w drogę. Mam nadzieję, że zdążę na wieczorne kąpanie.
        Oczywiście normalnie tak daleko nie mam do pracy... Myślałam, że uda się
        jeszcze chociaż ten jeden dzień wyrwać wolnego. Ale szefowa postawiła sprawę
        ostro. Na otarcie łez mogę wziąć 3 dni wolne w przyszłym tygodniu. Strasznie
        się denerwuję - ale tak wyszło.
        • aklekiel Re: Grudzień 2004 - epizod IV 27.06.05, 19:29
          to długa rozłaka jak na pierwszy dzien smile jak Pablo przezył? marudził?
          • ella01 Re: Grudzień 2004 - epizod IV 27.06.05, 21:57
            Pablo troszkę marudził przy jedzeniu. Po moim powrocie był "obrażony" na mamę.
            Chciał bawić się tylko z babcią! Aż mnie zabolało serducho. Musiałam
            trochę "odpokutować" i już było fajnie z mamą. Dziwnie jest widzieć malucha
            tylko kilka godzin dziennie. A jak Twój pierwszy dzień w pracy?
    • martolina77 Nowe fotki juz prawie są 23.06.05, 08:50
      Puściłam na swoim "zobaczcie" trochę nowych fotek bo w koncu udalo nam sie je
      zciągnąć wink))
      Nie wiem jednak kiedy się pojawią, więc... moze koło południa już będą.
      Zapraszam.
      Ja jak zwylke, wieczorem do was na forum zawitam.

      Acha, spacer po Kabatach, może i nam sie uda. Jutro co prawda rehabilitujemy o
      9,10 ale juz ok 10 jestesmy wolni. Czyli ok 11-11:30 bylibysmy na Kabatach.

      Caluje,
      M.
      • opieniek1 Re: Nowe fotki juz prawie są 23.06.05, 09:54
        zdjecia super.
        A ten ptaszek to na pewno sójka??? Sójki sa duze, bezowe i na skrzydełkach maja
        troche błekitu.
        • sylwiado Re: Nowe fotki juz prawie są 24.06.05, 00:52
          Moim zdaniem to nie sójka a sikorka. Ale muszę zapytać męża, z zamiłowania jest
          ornitologiem.
          Sylwia
    • zuzaleczka Re: Grudzień 2004 - epizod IV 23.06.05, 10:30
      hi,
      własnie zobaczylam że wygrałam koszulkę z Gerbera dla Pyśki,
      hurrrrrra!!!
      • franula Jestem! 23.06.05, 12:44
        Cześć – jak pisała Sushi i Delfinlex wyjechalam an tydizeń do siostry która
        mieszka pod Warszawą. Ale wróciłam już wczoraj a nie w piątek bo moja
        najmłodsza siostrzenica (mam ich 3smile rozchorowała się. Dzień wczorajszy od 6:30
        rano spędziłam na obsługiwaniu gorączkujacej trzylatki i tlumaczeniu jej
        (daremnym) czemu nie może bawic sie z ukochana „Tasią”. W ogóle wszystkie trzy
        moje siostrzenice (10, 7 i 3 lata) Kaskę uwielbiaja a ona przygląda się im
        zafascynowana... ale trzeba kurcze uważac na nie bo najstarsza jest gapa i może
        cos zrobić przez nieuwagę, średnia by Kasię udusiła z milosci a najmlodsza
        zupełnie nie rozumie że to delikatny dzidzius. Podziwiam ponownie mamy
        wileokrotne!! Jaks ie napatrztrzyłam na obslugę trójki dzieci nawet juz
        podrośniętych...
        Ale wracając do tematu - wieczorkiem zemknełysmy do domku byle dalej od chorób,
        chociaz jak Kasia miała coś złapac to już dawno złapala. Mieskzanie tam
        sprawiło, że o dziwo Kasia zaczęła chodzic spać o ludzkich porach 20-21.
        Ciekawe czy jej zostanie.
        Nie będe opisywała jak neisamowite jest obserwowanie jej rozwoju.. strasznie
        sie zmienia! Z jedzonka: ziemniaki, brokuły (smakują!), zupka warzywna gernera
        (co z tym pełnym mlekiem w składzie?!!!) i... pod wplywem moich siostrzenic
        kukurydziany flips... wiem że za wczesnie ale o mamo jak jej zasmakował! Cos
        niesamowitego. Ach i furore zrobiła huśtawka taka wolnostojaca dla maluchów.
        Zasmiewa się, zarykuje wręcz siedząc w niej

        A teraz odpowiedzi:
        Ewt i inne mamy bezębnych
        Sama jestem ciekawa, ale nic nigdzie na temat nie czytałam żeby istnaiła
        zależność między zebami a wit. D. Czy podawniae wit. D ma jakiekolwiek wpływ na
        szybkośc wychodzienia zębów? Moim zdaniem nie. Ale może sie mylę. Niech mnie
        ktoś oświeci!!! Niezaleznie od tego jaka jest prawda Kasia nie ma zębów i ja
        sie tym nie przejmuję, znam dzieci kóre w wieku 12 msc nie mialy zebow a
        wszystko bylo ok. Więc Mamy Bezzębnych – nie łamcie się!

        Iwoku bardzo goraco o Was myslę! O Marzek też! OPieniek - jak Lusia?

        Rybko, dobrze ze sie odezwałaś! Prosimy częściej!

        Sushi – zazdroszczę niani!!!! Strasznie!!! Mogę chciec namiary?

        Aguszak
        Rozumiem bardzo dobrze frustracje dotyczące teściowej, oj rozumiem. Ja tez mam
        tak, że własnie się świeżo okopałam w byciu kompetentna mama i jak mi ktos
        włazi w te moje kompetencje.... moge pogryźć.... więc rozumiem że ty masz to
        samo tylko 5 razy mocniej...
        Ja dośc często bywam w Saskim to dam znać jak będę! Acha _ Kasia powiedziala
        brokułom TAK!

        Piknik tak!!! Jutro może być!

        Do mam Siedzących non stop z dziećmi. – wyszłam ostatnio sama z domu i wiecie
        co? Poczulam się jakbym była nieubrana bo nie mialam wózka. Co się robi z
        rękami???

        Krzesełko do akrmienia. Mamy takie:
        calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=48&products_id=256
        ale wiem że szelki dodatkowe sa potrzebne (napatrzyłam się na trzy
        siostrzenice – uwielbialy stawać na krzesełku!) Dostalismy takie krzesełko i
        stoi gotowe ale na razie patrze i się dziwuję ale Kasi w to nie wsadzamsmile

        Z kosmetycznych hitów: moim zdaniem krem Ziai dor ąk i apzkokkcni za male kilka
        zlotych to rewelacja roku. Moze nie wsyztskim pasowac zapach (kozie mleko) ale
        krem jest rewelacyjny.

        Tusiu
        Pół godziny myslałam o Twoim pytaniusmile
        Dawałam zawsze dzióbkiem z dołu bo ja dam z gory to przeciez nie spływa picie
        (chyba ze jest bardzo dużo)!

        Ostatnie pytanie: Kaska zaczeła się strasznie miotac przez sen, zdarza jej sie
        cos zagdać, zapłakac, zmieniac pozycję ale spi twardo. Zaczyna się ciasno robic
        w naszym małżeńskim łóżkusmile

        Ufff wystrasczy, zcytałam Was całe rano i pisałam, teraz zmykam na spacerek
        Franula
        • gusinka Witaminy 23.06.05, 12:53
          Witajcie!
          Mam pytanko: Czy podajecie jeszcze witaminę D?
          • aguszak Re: Witaminy 23.06.05, 13:52
            Podaję - 1 kropla dziennie.
            Pozdrowionka smile
          • sylwiado Re: Witaminy 24.06.05, 00:56
            Przy starszym synku miałam zalecone podawanie witaminy D3 do 2 lat (a nie miał
            żadnych niedoborów, to chyba standardowe postępowanie).
            Sylwia
        • aguszak Re: Jestem! 23.06.05, 13:51
          No nareszcie jesteś smile))))

          > chociaz jak Kasia miała coś złapac to już dawno złapala.

          Twarda jest Twoja Kasia, bo skoro od Mateusza nie złapała, to nic ją nie
          ruszy wink

          > brokuły (smakują!)

          A już myślałam, że tylko Mati taki "odmieniec" wink

          > Ja dośc często bywam w Saskim to dam znać jak będę!

          KONIECZNIE!!! smile))

          > Poczulam się jakbym była nieubrana bo nie mialam wózka. Co się robi z
          rękami???

          Ja ci odpowiem, choć nie siedzę w domu z dzieckiem. W rękach trzyma się...
          torebkę, a nie torbę od wózka, czy plecak wink

          > Z kosmetycznych hitów: moim zdaniem krem Ziai dor ąk i apzkokkcni za male
          kilka zlotych to rewelacja roku. Moze nie wsyztskim pasowac zapach (kozie
          mleko) ale krem jest rewelacyjny.

          Wypróbuję, bo Ziaji Kozie Mleko miałam krem do twarzy - mnie ten zapach nie
          przeszkadza smile

          > Ostatnie pytanie: Kaska zaczeła się strasznie miotac przez sen, zdarza jej
          sie cos zagdać, zapłakac, zmieniac pozycję ale spi twardo. Zaczyna się ciasno
          robic w naszym małżeńskim łóżkusmile

          Mateusz też się "miota" - czyżby nasze maluszki tak mocno przeżywały wydarzenia
          z całego dnia...? Czasem, to tak strasznie płacze, jakby we śnie, bo nie
          otwiera oczu, a jak go wybudzę, to powolutku dochodzi do siebie... ale muszę go
          rozbudzić. Przemogłam się i czekam, aż zaśnie i odkładam go do łóżeczka, bo
          potrafi się tak w poprzek przekręcić, że ja jestem normalnie ściśnięta z dwóch
          stron (przez Roberta z drugiej strony), że się ruszyć nie mogę.

          Pozdrowionka bardzo ciepłe dla Was smile))
        • mama_nati Re: Ząbki 23.06.05, 14:45
          Wit D ma wpły na ząbkowanie; wiadomo, że brak witD skutkuje krzywicą, a
          krzywica to m.in. nieprawidłowości kości szczęk, nieprawidłowości budowy i
          struktury zębów, opóźnione ząbkowanie, itp, itd... Myślę że trzeba się troszkę
          zdystansować do tego ząbkowania, moja Natalia też jeszcze nie ma ząbków i już
          nie raz o tym wspominałam i biadoliłam. Trzeba sobie przyjąć za górną granicę
          normy 12 m-cy i tego się trzymać. A co do dawkowania witD, to my dajemy jedną
          kropelkę ale tylko w dni pochmurne, takie ilości zabezpieczają dzieci przzed
          krzywicą (wg naszej pediatryczki). No, to chyba nie ma się co zamartwiać, co?
          • sushi_1 Re: Ząbki 23.06.05, 15:36
            Byliśmy dziś na ostatnim z serii szczepien, teraz wolne az do listopada. Julio
            beksa straszna. Zaczął płakać juz przy mierzeniu główki i potem tylko gorzej :-
            (

            Oto raport:
            Julo waży 7900 kg.
            Zęby ma dwa a dwa następne na górze już w dordze!
            Wit D dajemy 1 kroplę tylko kiedy jest kilka pochmurnych dni pod rząd, jeśli
            ładnie to nie.
            Mamy jeść 3 razy dziennie + cycuś na rządanie. Deserek zageszczony kaszką rano,
            zupkę bez mięsa w południe i zupke miesną na kolację. Poza tym, do popicia
            cycus i soczki. O Matko, ale wyzwanie przede mną, bo przecież Julek nie je
            wiecej niż 3 łyżeczki, a przy tym pluje po całej kuchni i rozmazuje jedzonko po
            sobie. Teraz zmiana ubrania i sprzatanie kuchni bedzie 3 razy dziennie sad
            (A kwatera którą wynajęliśmy na tydzien wakacji nie ma pralki, buuu)


            Aguszak, mój Julio też najlepiej pochłania brokuły smile
            Franulu dobrze ze juz wrociłyście!

            pozdrawiamy
            sushi
    • hell1 Witamina D3 23.06.05, 13:06
      Ja od dawna daję jedna kropelkę dziennie,teraz jest dużo słoneczka więc
      wystarczy. Ostatnio wyczytałam , że w mleku modyfikowanym tez jest ta witamina.
      pozdrawiam
      • franula Re: Witamina D3 23.06.05, 13:07
        nam od poczatku kazali dawac 1 krople. ale teraz (w lecie też) chyba że
        rzeczywiście mnóstwo zcasu spedzimy na slońcu
      • ella01 Re: Witamina D3 23.06.05, 16:31
        My podajemy 3 krople Cebionu Multi ( zawiera m.in wit D). Pediatra zawiesiła
        Wit. D w czasie letnich dni.
        • franula piknik - i co??? 23.06.05, 17:31
          Czy idziemy i czy jutro. Oczywiscie nie ma przeciwskazań żbey rzecz powtórzyc w
          przysżlym tygodniu...
          Dajcie znać - Delfinku? Alcantro? bo muszę sobie jakoś dzień zaplanować!
          Buziaki
          F
    • titimalunio Dzień Ojca 23.06.05, 13:36

      Nie wiem czy ktoś jeszcze je zupki jednoskładnikowe, my jesteśmy dopiero na
      początku drogi bo Hubertowi posmakowały dopiero brokuły, dziś w sklepie
      zobaczyliśmy Gerberowe słoiczki z gruszką i brzoskwinką.

      Huberek już prawie raczkuje, w każdym razie sprawnie przemieszcza się po
      pokoju. Może ktoś wie gdzie się zakupuje dodatkową parę oczu, najlepiej dwie wink

      A my właśnie wysłaliśmy e-kartke dla tatusia, ależ Hubert wymyślił wyszukane
      zyczenia wink

      pozdrowionka
      A+H
      • niunia071 Re: Dzień Ojca 23.06.05, 13:50
        A tatuś Mateuszka dostał dziś od synka laurkę z życzeniami (on dyktował ja
        pisałam : ) i swoje ulubione czekoladki. Bardzo się ucieszył!
        • ewt80 Re: Dzień Ojca 23.06.05, 14:27
          Kazałam Tymkowi narysowac laurke dla taty.On poszedł i narysowal Laurke,troche
          sie dziwił że wszystkie dzieci rysują nasza Laure,ale jak mama
          kazałasmile
          • vievioora Re: Dzień Ojca 24.06.05, 10:17
            Super!! Prawie oplułam monitor smile)))
            __
            zrobiłam stronkę smile
            :: www.vievioora.com ::
          • tufinka Re: Dzień Ojca 24.06.05, 10:18
            Emilko niezle sie z mezem usmialismybig_grin Pociesznego masz synkasmile
    • mama_nati zobaczcie 23.06.05, 14:12
      No właśnie, zobaczcie; w końcu zamieściłam zdjęcia Natalii, serdecznie
      zapraszamy do oglądania. W najbliższym czasie postaram się dodać więcej zdjęć,
      w końcu mamy zaległości prawie siedmiomiesięcznewink
    • vievioora Re: Grudzień 2004 - epizod IV 23.06.05, 19:09

    • vievioora Na szybko 23.06.05, 19:13
      upps chyba coc klinęłam... przepraszamsmile
      AGA Sklep Malucha - mi się podoba bardzo i nie mogę się doczekać zakupów smile Na
      czym stawiacie sklep? na mambo, os commerce... pytam z ciekawości, bo mój mąż
      zastanawia się nas zmianą systemu (na razie mamy oscommerce)
      PIKNIK - jest czy nie ma? Bo widziałam "ogłoszenie" Delfinlexa a nie doszukałam
      się odpowiedzi..
      Z nowości - Gabie z okazji Dnia Taty wyrosło coś około 1 mm pierwszego ząbkasmile
      Więcej wklepię, jak nadrobię zaleglości w czytaniu...
      A i wszystkim Maluchom z okazji doniosłych rocznic miesięcznych - samej radości!
      __
      zrobiłam stronkę smile
      :: www.vievioora.com ::
      • kuczynska78 Re: Na szybko 23.06.05, 20:54
        Vievioora :0

        Sklep stawiamy na os commerce. Mój mąż jest programistą i sporo sam tam zmienia
        i przeprogramowuje. A czemu planujecie zmianę systemu? MOzesz podesłac linka do
        Waszego sklepu?

        Pozdrawiam Aga
      • delfinlex KABATY!!! 23.06.05, 21:43
        Kochane, Alcantra niestety nie może jutro się z nami spotkać. sad(
        Ja jednak udaję się do lau - jutro mają byc okropne upały, a tam jest jakoś
        chłodniej smile
        Tak więc - bardzo serdecznie zapraszam!
        Franulko, Sushi, Vievioorko, Tusia, Martolinko i inne kochane Mamy, które
        jeszcze nie wyjechały - zapraszam, dołączcie!

        O 12-tej przy wyjściu z metra, a dla zmotoryzowanych - chwilkę później przy
        bramie wjazdowej do Tesco!

        Mam nadzieję, że do zobaczenia!
        Karina
        • alcantra Re: KABATY!!! 23.06.05, 21:46
          Być może będę mogła dołączyć, ale po południu. Może ok. wpół do drugiej.
          • matczukewa Re: KABATY!!! 23.06.05, 22:27
            Kurczę, tez bym się chętnie skusiła na ten piknik, ale mam jutro ważne sprawy
            do załatwienia (muszę wreszcie przemedlować siebie i Antka bo formalnie to
            aktualnie jesteśmy bezdomni wink i wyrobić sobie dokumenty).
            A szkoda mi bardzo, bo chętnie bym się z Wami spotkała. Może w przyszły piątek?
        • sushi_1 Re: KABATY!!! 23.06.05, 22:59
          Ja bym dołączyła chętnie ale ze względu na zbliżający się wyjazd mojego męża
          prowadzimy w tym tygodniu wzmożone życie towarzyskie, tak więc nie uda mi się.
          Szkoda, ale licze że przetrzecie szlak i powtorzymy piknik na Kabatach jak
          najszybciej!
          Wyjeżdzajace mamy, wypoczywajcie dobrze i niech wam się strasznie czas dłuży
          (bo wakacje są z reguły za krótkie smile!
          sushi
        • franula Re: KABATY!!! 23.06.05, 23:48
          Karinko, postaram się ale głowy nie dam czy się uda jutro dotzreć. Wysle smsa.
          Buziaki
          F
          • martolina77 Re: KABATY!!! 24.06.05, 07:42
            My tez sie postaramy. Nie wiem, gdzie co jest, ale się odnajdziemy. Karinko,
            wyslę Ci na priva numer na moją komórkę i dajcie mi znak jak juz tam będziecie
            (od 8:30 nie będę na sieci). Do zobaczenia.

            Po rehabilitacji idę robić zakupy piknikowe.

            Szkoda, ze nie mam takiej duzej butelki na kompot, w jakiej sprzedawano kiedys
            mleko, takiej z korkiem na "smyczy". Pamiętacie? Moi rodzice zawsze w takiej
            butli kompot na piknik brali, poza tym pomidorki w jednym woreczku i jajka na
            twardo (!!!) w drugim. Do tego jeszcze buła wrocławska. I piknik gotowy! To
            były czasy...

            Maj Presziz
            A czas pędzi
            • herotilapia Martolino 24.06.05, 09:11
              Ściągnełam sobie z twojego wątku zobaczcie te 2 zdjęcia z basenu na których
              jest Liwia smile)) Fajnie że je umieściłaś, dziękuję smile
    • mama_nati Pa pa pa 23.06.05, 20:09
      My się żegnamy, jedziemy jutro w rodzinne strony, troszkę do Lublina, troszkę
      na pojezierze łęcz-włod. Nie będzie nas tydzień... Ach, za tydzień mam wesele u
      koleżanki i nie wyobrażam sobie jak to będzie zostawić Natalkę na całą noc (no,
      może pół nocywink)
      Pozdrawiamy cieplutko,
      Kasia z Natalką (śpiącą już słodko).
      • joa8 Re: Pa pa pa 23.06.05, 20:34
        i ja się żegnam, jutro rano wyjeżdżamy na dwutygodniowe wakacje. Hurrrraaaa!!!
        w domu sajgon, mnóstwo toreb, nic nie spakowane, do kotów nie mamy nikogo
        (przyjaciel, który miał u nas mieszkać, nie dojechał z Londynu do Warszawy sad
        wydzwaniamy więc po znajomych i szukamy cats-siters
        a zaraz zaczyna się mój ulubiony serial "oficer" więc rzucam wszytsko i siadam
        do tiwi.
        • roxi_hart Re: pierwszy guz:( 23.06.05, 21:15
          Moje dziecko podczas poruszania sie do tylu (narazie tylko tak potrafi) zawedrowalo z kocyka na dywan i uderzyla czolem w podloge z dosyc duza sila. Placzu bylo co nie miara, biedactwo ma wielkiego guza i siniaka. No coz to chyba jedna z wad ten wzmozonej mobilnoscismile

          Zazdroszcze wakacji..........
          • aguszak Re: pierwszy guz:( 24.06.05, 09:20
            Ucałuj synka w tego guzika ode mnie kiss
            Pozdrowionka smile
            • aguszak Re: pierwszy guz:( 24.06.05, 09:21
              aguszak napisała:

              > Ucałuj synka w tego guzika ode mnie kiss
              > Pozdrowionka smile
              >

              Boszszsz... ale jestem zakręcona - córeczkę oczywiście, córeczkę smile))
        • aguszak Re: Pa pa pa 23.06.05, 21:36
          Joaś, życzę takiej pogody, jeką sobie wymarzycie smile Antoś niech wdycha dużo
          świeżego powietrza i da odpocząć mamie smile))
          Duzia Buzia smile))
          Pozdrowionka
        • mamamegi Re: Pa pa pa 23.06.05, 21:44
          Życzymy udanego wypoczynku! NAwet nie wiecie jak wam zazdroszcze. Czy któraś z
          was w ogóle nie wyjeżdza!!!BU zazdrocha mnie wzięła, u nas finansowy dołek o
          zadnych wakacjach nawet nie myślę.Oj ale bym się gdzieś wybrała.Siedzenie w
          domu no i na podwórku już mi zbrzydło.Chce zmiany.
          Ale wam życzę naprawdę szczerze naładowania akumulatorków.
        • franula Re: Pa pa pa 23.06.05, 23:47
          Joa,
          papa jak ty wrócisz to ja wybędę, więc się dopiero w sierpniu zgadamysad
          słusznie się tak wylewnie żegnałam pod CSW...

          odpoczywajcie, badźcie blisko razem i wracajcie pełni sil i energii - a Antoś
          pełen sił, zębówsmile i siedzącysmile
          Buziaki mocne od Kaski i ode mnie
          F
      • aguszak Re: Pa pa pa 23.06.05, 21:34
        Wypoczywajcie i wracajcie z nowym zapasem energii smile))
        Pozdrowionka smile
        • delfinlex Re: Pa pa pa 23.06.05, 21:45
          Smutno tu będzie bez Was! Buziaki!
          I nawypoczywajcie się!!
          • tusia21 żegnamy się 23.06.05, 22:26
            Jutro wyjeżdżamy na 2 miesiące.
            Chcę wam podziękować za to,że jesteście. Pomogłyście mi w najcięższych
            chwilach, zawsze jesteście dla mnie oparciem. To niesamowite jak każda z nas
            jest inna a mimo to super nam się rozmawia.
            Dziękuję, że wyciągnęłyście mnie z domu. To dzięki wam wybrałam się do kina,
            łazienek itp.
            Jesteście moim wielkim wsparciem, moim talizmanem i moją siła na ciężkie
            chwile.
            Będzie mi was bardzo brakowało!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Jak wrócę to już chyba nie poznam waszych dzieci!
            Kocham was wszystkie!
            Szczególnie dziękuję Franuli, Joa, Karinie, Sushi-jesteście niesamowite
            pa pa
            • sushi_1 Re: żegnamy się 23.06.05, 23:01
              Tusiu, 2 miesiące?! No nie! To stanowczo za długo!!! Wróć prędzej, albo chociaz
              zdjęcia Alicji podeslij bo jej nie poznamy jak wrócicie!
            • franula Re: żegnamy się 23.06.05, 23:50
              Tusiu
              wzruszyłam się - to miłe co napisałaś! Cóż my dziekujemy że dałaś się
              wyciagnąćsmile
              Jedź i wracaj a najlepiej znajdź tam kawiarnie internetowa albo namow rodziców
              (teściówsmile na założenie stałego łącza.
              Odpoczywaj!
              Ściskamy F&K
              • delfinlex Re: żegnamy się 24.06.05, 07:52
                Tusiu Kochana! Wracajcie wypoczęte i zdrowe!
                Buziaki przeogromne!
                Karina
            • aguszak Re: żegnamy się 24.06.05, 08:34
              Wzruszyłam się...
              Nie ywjeżdżasz przecież na zawsze - naładujecie z Calineczką bateryjki
              słoneczne i wrócicie wypoczęte, piękne i optymistycznie nastawione do świata i
              ludzi smile))
              Pozdrawiamy,
              Agnieszka i Mateuszek
          • tufinka Re: Pa pa pa + cala reszta 23.06.05, 22:43
            Dziewczyny bawcie sie dobrze i wypoczywajciesmile Niech pogoda Wam dopisze! No i
            czekamy na meldunki po powrotachsmile Pewnie sporo ciekawych zdjec sie pojawi -
            juz ni emoge sie doczekacsmile Uwielbiam ogladac fotki! Kacperek zreszta tez -
            wpatruje sie i wydaje dzwieki z zachwytu - serio! Bardzo lubi i zdjecia i
            swoje odbiecie w lustrzewink
            Ostatnie umiejetnosci mojego szkraba to robienie tzw. dziobkabig_grin Wyglada
            zupelnie inaczejsmile Nadal sie kula, gada, spiewa, tylko stopek do buzki nie
            wklada. Lapie za nie owszem, ale do buzki zdecydowanie woli wkadac raczki.
            Warszawiankom zycze udanego pikniku! My sobie od 3 dni robimy piknik przed
            domem - klade malego na kocyku w cieniu a sama sie opalambig_grin Na
            spacerki "wozkowe" nie chodzimy bo skwar straszny - maly by sie chyba ugotowal
            w wozku i nozki by spalil. Pieluche zaraz odkopuje, wiec lezakujemy przed domem
            w cieniu. Dzis smarowalam go kremem z filtrem i byl wyrazny bunt: mamo, co ty
            mi w nozki wcierasz? Nie chce, nie zgadzam sie! Prawdziwy facet sie znalazl,
            nie toleruje takich "dodatkowych" kosmetykowwink
            Przygotowuje powoli zdjecia i niedlugo bedzie aktualizacja stronkismile
            Pozdrawiam
            Kasia
            • tufinka Re: Pa pa pa + cala reszta 23.06.05, 22:53
              Zakrecona jestem, jeszcze mialam napisac najwazniejsze - Kacperek troche mniej
              kaszle, wiec mam nadzieje ze mu szybko minie - mze ten lekarz faktycznie mial
              racje? Za to ja chodze dzis z zapchanym nosem i kicham jak najeta. Ale co tam -
              jutro znowu sie na sloeczku powygrzewamwink
              Uciekam spac
              Dobranoc! Kolorowych snow!
            • sylwiado Re: Pa pa pa + cala reszta 24.06.05, 01:19
              No to się robi wakacyjnie. Życzę wszystkim wyjeżdżającym mamom i ich rodzinkom
              pięknej pogody, dobrego humoru i wypoczynku.
              A my na razie w mieście, nad morze wyjeżdżamy dopiero na początku sierpnia.
              Może w lipcu pojadę na parę dni do rodziców. Na szczęście jest tam internet smile
              Tufinko, dobrze że Kacperek ma się lepiej, ty też kuruj się szybciutko. A jeśli
              ostały się jeszcze jakieś chorowitki to też niech szybko zdrowieją.
              I na koniec jeszcze się pochwalę. Dziś wieczór wreszcie ukwieciłam balkon.
              Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale. Na usprawiedliwienie dodam, że
              jeszcze kilka dni temu miałam na balkonie gołębia (siedział od końca maja),nie
              chciałam go straszyć, ale niedawno się wyniósł więc wreszcie mogłam zabrać się
              za porządki. Teraz mam ręce jak ogrodnik ale śliczne kwiatki na balkonie.
              Sylwia
              • tufinka Re: Pa pa pa + cala reszta 24.06.05, 10:17
                Sylwia my tez na poczatku sierpnia jedziemy na wakacjebig_grin Nad morze! Huraaa!!! A
                dokad sie wybieracie jesli mozna wedziec? My bedziemy w Sarbinowie, zeby tylko
                pogoda dopisala.
                A nasze zdrowko, hmmm.... Kaszel poszedl w dal, za to teraz leje nam sie z
                nosow. Kacper walczy skutecznie z frida - za nic w swiecie nie moge ucelowac w
                te miniaturowe dziurki. Coz...synek okazal sie szybszy od mamy. Ja natomiast
                nos mam juz caly obolaly, a oczy zalzawione i swedzace. Ide wydmuchac
                moja "tabakire"...
                • matczukewa Re: Pa pa pa + cala reszta 24.06.05, 16:02
                  Oby wakacyjne wojaże sprzyjały zdrowiu, urodzie i samopoczuciu Mam oraz
                  szybkeimu rozwojowi Dzieciaczków! Wracajcie wypoczeci i zadowoleni. I nie
                  odzwyczajajcie sie zbytnio od netu, bo pusto bedzie na forum wink

                  Ja wyjezdzam tylko na tydzien do tesciow na wies wspolnie z Antosiem i mezem,
                  bo już wykorzystalam w wiekszosci swoj urlop po macierzynskim. Planujemy tez z
                  mezem wypad na 4 dni w sierpniu w Tatry (a Antek do drugich dziadkow). Ale
                  troche sie tego obawiam, bo moja kondycja jest fatalna crying
                • sylwiado Re: Pa pa pa + cala reszta do Tufinki 24.06.05, 23:40
                  Kasiu,
                  Zaraz odpiszę na mail gazetowy.
                  Sylwia
    • hell1 Wakacje 23.06.05, 22:21
      Wypoczywajcie dziewczyny naładujcie akumulatorki, az Wam zazdroszczę, ja w srodę
      wracam do pracy jestem właśnie na etapie prania kostiumów,beee. I jak ja
      przezyję piersze dni w pracy bez mojej córci juz mam takiego stresa. spadam
      sprzatać dom, bo chodze slalomem pomiędzy zabawkami, moze połamie nogi i zostane
      z córka jeszcze z miesiac D)
      • dorotkaf1 Re: Wakacje i nowe foty 23.06.05, 23:13
        ojj rozmarzył sie człoweik..wakacje...my sie wybieramy dopiero gdzies za m-c
        nad morze i troszke może na mazury...juz nie moge sie doczekać
        poza tym szykuje mi sie hiszpania we wrześniu...jejku..po tylu m-cach uwiązania
        takie szaleństwo ? biegne małemu paszport wyrabiacsmile

        jedzonko...zaczęliśmy wprowadzać jabłuszko i zupke jarzynową..pocieszczie mnie
        że kubuś w końcu to polubi..bo na razie jest walkasmile
        wkleiłam kilka nowych toek zapraszam smile
        dorota
        ps wszyskim wyjeżdzającym mamusiom wszystkiego najjjjjjjjjjjj
    • iwoku Tatry?!? 24.06.05, 02:21
      Gosia już zdrowa, Piotrek też się wyzbierał, a ja nie mam czasu pamietać o
      swoich zdrowotnych problemach. Maluchy- no cóż, opornie idzie im ten powrot do
      zdrowia, ale wyglada na to,ze powoli zaczynaja sie poprawiać. W każdym razie na
      tyle, aby nie bać sie przejazdu.
      Więc nieśmiało myślę o wyjeździe w sobotni poranek, powrót 30 czerwca. Tyle mi
      zostało z planowanych 2,5 tyg- ale będzie super,jeśli się uda w ogóle. Piszę to
      ostroznie, bo ostatnio zawsze po chwili optymizmu dopadały mnie megaproblemy.
      Wiec jeszcze nie do końca w to wierzę.
      A dzisiejszy wieczór to był horror- kilkugodzinna Gosi histeria z powodu bólu
      zęba (łącznie z prowokowaniem wymiotów) w towarzystwie kosmicznego ryku obu
      maluchów. Prawie do północy...
      Na otarcie łez po tym naszym chorowitym czerwcu wymyśliłam dwutygodniowy wypad w
      lipcu do rodziny na wieś dwadzieściakilka km pod Krakowem- ale to już przedmurze
      Beskidu Makowskiego (pasmo Bukowca i Barniasiówki). W każdym razie horynt ma
      złamaną linię- tak jak lubię.
      No i mama cos przebąkuje o mozliwości spedzenia kilku dni w Rabce w sierpniu-
      ale to jeszce nic pewnego.
      Nadal przysyłajcie dobre myśli pod nasz adres...
      Dziękuję!
      I.
      • martolina77 Re: Tatry?!? do wyjeżdżających i nie tylko 24.06.05, 07:54
        Kochane Wakacjuszki,
        Życzę Wam przyjemnych wakacji, zasłużonych wakacji. Mam nadzieję, że pogoda Wam
        się uda i wrócicie z wakacyjnych wypadów wypoczęte, opalone i szczęśliwe...
        W wakacje tutaj to chyba smutno i pustawo będzie... Ale trzymamy się mocno.

        Poza tym,
        Dziękuję wszystkim Wam za ciepłe komentarze pod fotkami. Jest nam bardzo miło.
        Poza tym, jak się ma taki wdzięczny model, to trudno nie mykać takich miłych
        fotografii.
        Sylwiado,
        masz rację... to sikorka, tylko ja się zapędziłam i tak walnęłam. A to wszystko
        dlatego, że mam strasznie mało czasu teraz na forum (poranki i wieczory).
        Musztardko,
        Tak tak. Widziałam, że Wy tez macie chicco trio. Taki kolor jak Wy mielismy tez
        do wyboru, ale mąż sę uparł.A spacerówka na proste tereny jest super. Lekka i
        skrętna. Ale na piaski i kamienie nie polecam. Na wakacje planujemy jednak moze
        kupic jakąś używaną terenową, gdyż planujemy trochę pojeździć (nad morza i
        jeziora).

        Acha,
        Wczoraj bylismy w pubie (tutaj, na Tarcho) do 22:30. Co prawda Młody odleciał w
        wózku juz o 21, ale pierwsze koty za płoty. Wieczorny wypad z rodzicami
        zaliczony. Tylko potem, jak wrócilismy i się rozbudził, to nie spał do północy
        lub póxniej.

        Całjue.
      • aguszak Re: Tatry?!? 24.06.05, 09:38
        Megaproblemom i tym mniejszym mówimy zdecydowane NIE!!!
        Iwoku, wszystko idzie ku lepszemu i tak trzymajcie - nawet te kilka dni, to
        niezły wypoczynek będzie od dusznego miasta.
        Pozdrawiamy,
        Aga i Mati smile))
      • mamamegi Re: Tatry?!? 24.06.05, 09:49
        Napewno pojedziecie , nawet nie można inaczej myśleć. Powodzenia.Pozdrów moje
        ulubione góry!Kocham Tatry, znam je jak właśną kieszeń, pewnie nie pochodzisz
        po górach ale choć z odległości pozdrów.
        Maluchy dadzą radę!!
      • tufinka Re: Tatry?!? 24.06.05, 10:06
        Iwoku, trzymam kciuki zeby wyjazd sie udal. Troche dni wam umknelo, ale niech
        ta reszta bedzie udana. Cieszcie sie soba i pieknymi gorami - milego wypoczynku!
      • sylwiado Re: Tatry?!? 25.06.05, 00:08
        Iśka,
        Trzymam kciuki, żeby wyjazd doszedł wreszcie do skutku smile
        I tak mi się tęskno za górami zrobiło, tak dawno w Tatrach nie byłam, a kiedyś
        siedziałam tam całkiem sporo, nawet zbierałam materiały do pracy
        magisterskiej...
        Zdrowiejcie i wyjeżdżajcie!
        Sylwia
    • aguszak ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 08:31
      Wszystkiego, co najlepsze i najpogodniejsze, i najwspanialsze, i
      najszczęśliwsze...
      Dla Ciebie ode mnie, Mateusza i Roberta smile
      • delfinlex Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 08:34
        No to oczywiście my też się dołączamy!Nic nie wiedzieliśmy, dobrze, że Aguszak
        czuwa!!
        Szczęścia, Szczęścia, Szczęścia, Szczęścia - i nic więcej chyba nie trzeba,
        prawda?

        Buziaki Specjalistyczne-Imieninowe
        Karina i Kacperek smile
        • herotilapia Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 09:12
          Sto lat Sto lat !!!!! lalalalalala
          Dla aguszak i wszystkich jubilatek i jubilatów big_grin
          • delfinlex Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 09:16
            Karolinko!
            Mam nadzieję, że oczywiście idziesz na Kabaty?
            A nasze privki odłożymy na inny - może nieco chłodniejszy - dzień! wink)
            • tufinka Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 09:56
              Franulo wszystkiego dobrego zyczymysmile
              Kasia i Kacperek
        • franula Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 10:26
          Kochane!
          Ja Danuta ale październikowa!!
          zyczenia sobie sprytnie zatrzymam! Dla Was buzikai że pamiętałyściesmile
          F
          • franula hihi 24.06.05, 10:27
            rozwala mnie ten baner nad naszym watkiem:
            macierzyństwo jest trendy

            kurde raz w życiu jestem trendy - łomatko!
            • miedzymorze Re: hihi i nie-hihi do kompletu 25.06.05, 11:44
              Ano wink Zaszłam w ciążę i okazało się, że jestem na topie ;DDD

              Natomiast przeczytałam dzisiaj w WO:
              kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2780457.html
              i to już jest załamka na całej linii...
              'Fajnie jest byc kobietą bo można się malować i mieć chłopaka' - to ja dziękuję, od tak pojętej 'kobiecości' będę się kijem opędzać aż padnę.
              pozdr,
              mi
          • aguszak Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 10:54
            Jesteś imienniczką mojej mamy, więc myslałam, że to dzisiaj smile))
            Ale to nic nie szkodzi. W październiku zmobilizuję się drugi raz smile
            Pozdrowionka
            • franula Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 10:56
              Karinko
              zbieram sie czekajcie na mnie!!! Przy metrze!
              • delfinlex Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 10:59
                Super, super, super!!!
                • aguszak Udanego spaceru i czekam na relację :))) n/txt 24.06.05, 11:04

      • opieniek1 Re: ŻYCZENIA IMIENINOWE DLA FRANULI 24.06.05, 10:05
        Danusiu,
        mialam napisac juz dawno, ale okupuja mi komputer. Dorwwalam sie i nadrabiam:
        Caluski imieninowe przeserdeczne, spelnienia marzen.
    • roxi_hart Re:co ze mnie za matka? 24.06.05, 09:17
      Wczoraj moje dziecko nabilo sobie guza a dzis..... zapinajac zatrzask w body okazalo sie ze przycielam jej skoresad Plakala strasznie, wiem jak to boli i to jeszcze w tak wrazliwym miejscu-na szyjce. Jestem zla na siebie ze jestem tak nieuwazna.
      • miedzymorze Re:co ze mnie za matka? 24.06.05, 22:21
        Wypadki chodzą po ludziach...w ramach pocieszenia, że nie tylko Ty przyznam się, że zrobiłam Krzysiowi 'kuku' przy obcinaniu paznokci przez sen, bo akurat się poruszył. Nie muszę dodawać, że dużo dłużej nie pospał.
        Zrobiłam dzisiaj pierwsze w zyciu konfitury truskawkowe...ciekawe, czy będą jadalne ;D
        pozdr,
        mi
        • aguszak Re:co ze mnie za matka? 24.06.05, 23:12
          Ja natomiast uderzyłam małego główką o półkę, kiedy robiliśmy samolocik -
          bolało, płaczu było co niemiara, ale obyło się bez guza sad - to tak w ramach
          spowiedzi wink
    • delfinlex Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 09:20
      .. ma dziś już 7 MIESIĘCY!
      Wow!! Rośnij Kochany, niech Rodzice będą szczęśliwi, że tak pięknie się
      rozwijasz smile))
      • aguszak Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 09:23
        Dziękuję za pamięć Karinko smile))
        Buziaki dla Ciebie i Kacperka od "starszego" kolegi smile))
        • niunia071 Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 10:01
          I od nas życzonka dla Twojego synka (od starszego o 2 dni kolegi z forum : ).
          Dużo zdrówka i radości!!!

          Wakacje - ale Wam wszystkim dobrze, że możecie wyjechać z Waszymi
          dzieciaczkami... Ja nie dość, że nigdzie nie jedę to jeszcze całymi dniami
          siedzę w pracy tzn. do 17.00, ale to i tak strasznie długo, bo nie widzę mojego
          synka : ( buuuu a urlop wykorzystałam już cały żeby z nim jak najdłużej
          siedzieć w domu. Taki to już los matki pracującej. Całe szczęście jutro już
          weekend i całe dwa dni tylko dla naszej rodzinki.

          Pozdrawiam i życzę wszystkim mamom i ich maluszkom udanych wakacji : )
          niunia
          • opieniek1 Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 10:07
            Mateuszku,
            rosnij duzy!
        • matczukewa Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 14:43
          najlepszego dla Mateuszka od Antosia - kolegi ze szpitala smile
        • alcantra Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 21:16
          I pomyśleć, że jak się urodził, to ja wzdychałam, że Króliczynka jeszcze w
          brzuchu siedzi... wink)) Buziaki i wszystkiego najlepszego!
      • mamamegi Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 09:46
        Jak tem czas leci.
        Wszystkiego naj!
      • tufinka Re: Mateuszek Aguszkowy!!! 24.06.05, 09:55
        Dolaczamy sie do zyczensmileBuziaki Mateuszku! Rosnij pogodny i zdrowiutki.
        • niunia071 nowe fotki : ) 24.06.05, 12:24
          jak macie ochotę zobaczyć jak rośnie mój synek, to zapraszam serdecznie : )
          niunia
    • ella01 Re: Udanego spaceru i czekam na relację :))) n/txt 24.06.05, 21:31
      Mam nadzieję, że spacerek się udał i upał waszym dzieciaczkom za bardzo nie
      dokuczał. Ja zaliczyłam dzisiaj pierwszy dzień w pracy. Trochę wszystko na
      wariata, bo do Warszawy musiałam dojechać prawie 300km. Pawełek został z
      babcią - oboje byli bardzo dzielni. Małe kłopoty były z jedzeniem - ale
      maluszek głodny nie był. Chyba trzymali się lepiej niż ja. Obiecywałam sobie,
      że nie będę dzwonić co chwila - ale nie tak łatwo było się powstrzymać. Smutno
      mi było przeogromnie, że nie widzę swojego urwisa. Na szczęście już na kąpanie
      wróciłam. nie widziałam maluszka prawie 14 godzin. A rozstawaliśmy się
      najwyżej na 2-3 godziny do tej pory. Po powrocie wycałowałam go od noska po
      stópki. Musiała też troszkę zerwać się z pracy he, he. Ładnie zaczęłam. Nie
      wiem jak się do tego przyzwyczaję. W pracy niestety raczej nie będę mogła
      podczytywać forum, o pisaniu nie wspomnę. Ograniczenia takie że hej. Niby można
      korzystać ( bez tego moja praca nie miałaby sensu) ale tylko służbowo. Udało
      mi się jeszcze w przyszłym tygodniu załatwić 3 dni bezłpłatnego urlopu. W
      niedzielę wracamy do Warszawy na stałe.

      Wszystkim mamom weekendującym i tym wypoczywającym życzę słoneczka - ładujcie
      baterie...
      • franula Re: Udanego spaceru i czekam na relację :))) n/tx 25.06.05, 15:15
        Hej
        no spacer był super, upał w lesie takl nie dokucza, raczej komary. Byłysmy:
        Herotilpia z Liwka, Delfinlex z kacperkiem, Vieviooora z Gabrysia i ja z Kasią.
        Milo było bardzo
        oj cdn bo Kasia palzce (przestraszyła się mojego kichnięciasad
        Franula
        Ps raczje cdn jutro bo zaraz zmykamy na slub
    • matczukewa Antek wreszcie na basenie!!! 25.06.05, 18:36
      Dziś zaliczyliśmy ten pierwszy raz. Antoś był nieco przestraszony, troszkę
      zdegustowany i zdziwiony. Generalnie dobrze mu szło, dzielnie znosił wszystkie
      eksperymenty z pompowanymi rękawkami, kółkami i matami do pływania. Zbuntował
      się natomiast (ale i tak delikatniej niż się spodziewałam), gdy przyszło mu
      zanurkować pod wodę. Płaczu było co niemiara, ale na szczęscie nie
      histerycznego i w miarę szybko opanowanego.
      PO wszytkim Antek był tak wycieńczony, że padł w wózku i z miejsca zasnął.
      Ale fajnie, że się wreszcie wybraliśmy smile Mam nadzieję, że dalej będzie super
      zabawa (kontynuujemy od sierpnia po przerwie konserwacyjnej na basenie).
      Udało mi się zamieścić tylko 2 zdjęcia, bo pozostałe są za duże. POdpowiedzcie,
      jak je pomniejszyć inaczej niż przesyłając przez Outlooka.

      pozdr, Ewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja