roxi_hart Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 25.06.05, 21:57 Moj maz wyjechal na weekend a ja zgryze sie z tym sama.........Nie wiem czy dacie rade to przeczytac Chodzi o moja rodzine-jest cala sklocona a mi z tym zle. Zaczne od tego ze moj maz ma siostre-ta siostra jest zareczona z moim kuzynem (jego ojciec to mojej mamy brat) tak wiec nasze rodziny sa "podwojnie polaczone". Zaczelo sie od tego, ze po smierci tesciowej(mieszkamy w jej mieszkaniu, choc zawsze mialo ono byc meza) meza siostra oswiadczyla ze albo my ja splacimy albo ona nas bo razem mieszkac nie mozemy dluzej. To bylo w marcu, nie stac nas bylo splacic dwoch siostr wiec przyjelismy wersje ze one nas splaca - deklarowaly ze maja kase. My dobralismy kredyt i kupilismy mieszkanie do remontu-pisalam o tym. Nic nie wyciagalismy od jego siostry-sama zaproponowala ze nas splaci, my kasy nie mielismy wiec siedzilismy cicho. Teraz walczymy o to by te kase dostac fizycznie, walczymy tez o to by zabrac wszystkie swoje rzeczy (pol roku temu wyremontowalismy lazienke, w ogole wlozylismy w obecne mieszkanie duzo pieniedzy, zapozyczylismy sie na ten remont i jescze splacamy i splacac bedziemy przez rok). Dodam ze sponsorem calego wykupienia jest moj kuzyn i jego rodzice. Teraz ona chodzi i gada glupoty ze my ja zastraszamy, grozimy spaleniem. Wiadomo-maja o nas wyrobione zdanie i mialabym to gdzies gdyby nie inna historia: Rok temu zmarla moja kochana Babcia, cale zycie mieszkalam z nia i mama. Zmarla nagle i nie zdarzyla przepisac mieszkania na mame, choc wszsystko juz bylo ugadane, nawet notariusz. MAma ma 3 braci-dwaj nie chca swojej czesci, a jeden brat chce - ten o ktorym pisalam wyzej. Wrocil dzis z Niemiec i oswiadczyl ze zaklada sprawe o podzial majatku-argumentuje to tym ze przeciez moj maz tez chce kase od jego prawie synowej. Nie rozumie ze to zupelnie inna sytuacja, bo my nie mamy mieszakania, a oni wszyscy maja. Ale to do nich nie dociera, sa tak naprowadzeni przez swoja "synowa" ze na nas postawii kreske, Szantazuja mame ze jak moj maz nie zrzeknie sie prawa do mieszkania to oni tez sie nie zrzekna. Podsumowujac - mamy nagle wyciagnac jakies 30 tys bo inaczej mama zostanie bez dachu nad glowa. Tak ja zalatwila meza siostra i jej wlasny brat. Kredytu nie dostaniemy juz jeden mamy - bralismy go we dwoje + moja mama do spolki. Szkoda mi mamy, siedziala dzis i plakala, mowila ciagle ze zostanie bez domu. Ja pocieszam ja ze przeciez na lodzie nie zostanie ale chyba jzu sama w to nie wierze. Ja jej pomoge zawsze ael zeby wlasny brat taki numer robil? Najgorsze jest to ze w ogole nie znaja sprawy z naszej strony, uwazaja za swiete to co mowi ich "synowa". Jest mi zal ze skreslaja rodzine przez pieniadze! Wiecie jak mi ciezko, zobaczyc lzy wlasnej matki to jedna z najgorszych rzeczy, ona byla taka bezradna. CO ja mam robic? Ufffffffff wygadalam, sie , wyplakalam, moze mi przejda nerwy i zasne. Przepraszam za dlugie nudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 25.06.05, 22:53 Z cyklu 'z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu' ? *ech* pozdrawiam pocieszająco, mi Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 25.06.05, 23:01 Roxi, wcale nie mudzisz, strasznie mi przykro i bardzo mi szkoda was i mamy. Musisz byc dzielna dla mamy i dla Lenki. Powodzenia! sushi Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 25.06.05, 23:12 Roxi, Po to tu jesteśmy, żeby się wygadać i wspierać. Trzymaj się dzielnie, jakieś wyjście musi się znaleźć. Myślę o Tobie ciepło Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 26.06.05, 08:49 Roxi, Pamiętaj, że ze wszystkich opałów można wyjść cało! I wam się na pewno uda. A co do rodziny... zastanawiam się czasami, skąd w ludziach tyle nieprzychylności i wrodzonego zła? Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 26.06.05, 10:17 Wierzę mocno, że uda Wam sie rozwiązać tą sytuację i nie będzie tak źle, jak Ci się wydaje Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 26.06.05, 13:22 Strasznie to wszystko przykre, o czym napisałaś. Że żądza pieniądza jest tak duża, że przesłania inne, ważniejsze rzeczy. Trzymaj się ciepło i bądź dobrej myśli - wszystko jakoś się w końcu ułoży. pozdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: przepraszam ale musze sie wygadac-dlugie! 27.06.05, 10:08 Trzymaj się dzielnie! Jesteśmy z Tobą! niunia i Mateo Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Wspomnienia 25.06.05, 23:53 Jestem w jakimś takim nostalgicznym nastroju, nic mi się nie chce robić, więc pogrzebałam trochę na forum i weszłam w wątek grudniowy na "w oczekiwaniu". Aż mi się łezka w oku zakręciła (poważnie)... Tak niedawno byłyśmy jeszcze w ciąży, a tu już mamy takie duże dzieciaczki, które co chwila zaskakują nas nowymi umiejętnościami. I które niejednokrotnie wystawiają nas na rozliczne próby, ale już nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Nasze kochane skrzaty! Nie pamiętam, czy w tym epizodzie były linki do naszych poprzednich wątków, więc na zapas wkleję: W oczekiwaniu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17947577 Z życia rówieśników: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=18370763 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=21505719 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=23554531 Nostalgiczne buziaczki śle Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Wspomnienia 26.06.05, 08:47 Też mnie ta nostalgia ostatnio wzięła i czytałam ostatnie chwile z brzuszkiem. To było cudne! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Helenka też chora :( 26.06.05, 00:13 Rano była jakaś taka marudna, nic jej nie pasowało. Wydała się podejrzanie ciepła. W odbycie miała 39 stopni, poza tym żadnych innych objawów. Mamy na szczęście zaufaną lekarkę (rodzina rodziny), więc mamy do kogo dzwonić w nagłych sytuacjach. Zaleciła paracetamol na obniżenie temperatury, ewentualnie chłodniejsze kąpiele, dużo picia i telefon do niej jak rozwija się sytuacja. Paracetamol na szczęście zadziałał, dopiero teraz zaczyna troszkę rosnąć temperatura, zaraz idę znowu sprawdzić. Gorzej z piciem, do tej pory Helenka dostała może 3 razy moje mleko z butli i to już dość dawno, więc dzisiejsze próby pojenia wypadły mizernie. Butelka ze zmoczkiem nie, kubek niekapek do gryzienia, łyżeczka do wypluwania, parę kropel wypiła jedynie z kubeczka (przypomniałam sobie wasze relacje bo sama bym nie wpadła na to, żeby podać kubeczek). I znowu, podobnie jak z synkiem, byłam trochę na siebie zła, że wcześniej nie próbowałam nauczyć ją picia nie z cyca, bo gdy dziecko chore to raczej nie czas na naukę. Na szczęście mała piła chętnie z cyca, więc przystawiałam ją częściej niż zazwyczaj. No i nasz debiut jedzonkowy zaplanowany na weekend nie dojdzie do skutku... Przy okazji zapytam was o wasze doświadczenia z mierzeniem temperatury. Najchętniej używam termometru do ucha, ale mam wrażenie, że pomiar jest zaniżony co najmniej o 0,5 stopnia w stosunku do pomiaru z odbytu (oczywiście tego już zredukowanego o 0,5 stopnia), czyli de facto o 1 stopień. A jak się mają te wyniki do pomiaru pod paszką? Bardzo proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo trochę jestem wygłupiona. Mam nadzieję, że noc nie będzie ciężka, póki co Helenka śpi spokojnie... Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
franula czesc 26.06.05, 04:01 Nie wiem czy tow ypada - wszytcy smutno a ja radosnie. Wlasnie (4 rano) wrociłam z wesela. Nogi od tanczenia mam obtarte do krwi, piersi mi zaraz pękną a moja Kasi spi w najlepsze. Bardzo sie bałam co będzie jak sie obudzi i ans nie zobazc tylko Teściowa z butelką.. Dodatkowo przed wyjściem nie dała się uspić, zostawiłam ją harcującą z Tesciową. Oj ale się balam, a tu nic... Teściowa, kochana kobieta wniebowzięta... och zycie jest piekne, zmykam spać! Chorym Maluchom ślę zdroww fluidy, Roxi też mocno scisskam, mam andzieje że znajdzie się jakieś rozwiązanie... rozumiem problem bo rodzina powinna byc oparciem i skała bezpieczeństwa a nie źródłem stresów i nieporozumień... Ściskam Was wszystkie mocno F Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Helenka też chora :( 26.06.05, 08:52 Jeju... nie wiem juz sama jak z tą tempką. My zawsze mierzylismy pod paszką, bo do pupci jakoś bałam się termometr zamontować. I wynik wydawał się ok. Trzymajcie się Dziewuchy i zdrowiejcie! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado A dziś chyba Helenka zdrowa? 26.06.05, 17:19 W nocy miała tylko lekki stan podgorączkowy a dziś od rana radosna i ruchliwa, żadnej gorączki. Zagadkowa sprawa. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie przegrzałam jej w piątek w samochodzie, był straszny upał gdy jechaliśmy do przedszkola, mała bardzo się zgrzała mimo klimy w samochodzie. Mam nadzieję, że już po chorobie Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
chrenata Do Roxi 26.06.05, 20:19 Powiem Ci tak - moje małżeństwo zaraz na poczatku przezywało kopy w tyłek podobnego kalibru, co Twoje. Był czas, że tylko myśl o dziecku powstrzymywała to jedno, to drugie z nas przed próbą targnięcia się na swoje zycie. Ale czas, ten dobry dziadzio, sam pisze scenariusze i leczy rany. Dziś, po 13 latach małżeństwa, mąż jest moim najlepszym przyjacielem, ufam mu absolutnie i wiem, ze on podobnie. Problemy zcementowały nasz związek. Ci, którzy kiedyś tryumfowali, dziś muszą zyć z lekkim kacem moralnym, a dodatkowo fakt, że teraz zyje nam się dobrze, nie daje im spać po nocach. Życzę więc Wam, abyście razem przetrwali te burze i szczęśliwie dopłynęli do swojej przystani. A biedni bo głupi pozostaną głupi i biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: A dziś chyba Helenka zdrowa? 27.06.05, 09:39 Wiesz, czasem zdarzają się własnie takie "trzydniówki", które nie wiadomo skąd przychodzą i nie wiadomo kiedy odchodzą. Cieszę się, że Hela już ma się lepiej )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: A dziś chyba Helenka zdrowa? 27.06.05, 23:31 Aguszak, To nie była nawet trzydniówka a jednodniówka. Pytałam lekarzy, chyba była to jednak reakcja na przegrzanie w samochodzie. Uważajcie więc dziewczyny z maluszkami w czasie upałów, ja miałam włączoną klimę i wcale podróż nie trwała długo a jednak mała tak zareagowała. Nieźle nas nastraszyła tą wysoką gorączką, na szczęście poprawa była szybka, mała dobrze zareagowała na paracetamol w czopku. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: a po nocy przychodzi dzien 26.06.05, 08:57 Dzieki dziewczyny, pomoglo mi to wygadanie, zasnelam jak dziecko. Lenka troche marudzila wiec spala ze mna. Wyspalam sie nareszcie Wiem ze jakos sobie poradzimy, musimy, napewno znajdziemy jakies rozwiazanie. Chcialabym zeby moj maz juz wrocil, on zawsze patrzy na wsyzstko optymistycznie i napewno cos wymysli. Oby do wieczora. Pozdrowienia do Was i slodkich Maluchow! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: trochę z innej beczki 26.06.05, 11:13 dziewczyny ja w sprawie urlopu wychowaczego: czy któraś z was już pisała takową prośbę do pracodawcy????????????? jestem ciekawa czy tam jakieś "paragrafy " si e podaje??? czy tylko datę "od do " bedę wdzieczna za każdą pomoc do Roxi: serdecznie współczuję "rodzinki" ja tez mam z nią problemy ale nie aż tego "kalibru" -głowa do góry, przytul swoja dzidzię , spójrz za okno, włącz muzykę zobaczysz jutro będzie lepiej pozdr d Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: trochę z innej beczki 26.06.05, 15:18 Dorotko ja pisałam cos w rodzaju "zwracam się z uprzjema prosba o udzielenie urlopu wychowawczego an zdiecko katerzynę (ur. data) od do. Bez paragrafów Pozdrawiam F Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 www.szafamalucha.pl 27.06.05, 07:31 Hej! Z dniem dzisiejszym nasz sklep internetowy rozpoczyna działalność. Zapraszam do odwiedzin, czekam na Wasze komentarze, pomysły co by tu jeszcze mozna było zmienić lub ulepszyć. Życzę miłych zakupów, w razie jakichkolwiek watpliwości proszę o maila na adres: aga@szafamalucha.pl akuczynska@hypode.net sklep@szafamalucha.pl Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: www.szafamalucha.pl 27.06.05, 10:31 Świetnie, że już ruszyliście! Przed chwilą dokonałam swoich pierwszych - ale jak sądzę nie ostatnich - zakupów u Was!! Z niecierpliowścią czekam na paczuszkę z ciuszkami! Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: www.szafamalucha.pl 27.06.05, 23:23 Aga, Gratuluję otwarcia sklepiku i życzę powodzenia. Bardzo ładne rzeczy, na pewno na coś się skuszę. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: www.szafamalucha.pl 28.06.05, 12:46 Gratulacje!! Kapitalna strona, szkoda ze niedawno nabyła bodziaki bo te u ciebie są super. Ale następnym razem już wiem gdzie szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Mamy dwa ząbki!! 27.06.05, 09:26 Musze sie pochwalić w sobotę odkryliśmy dwie dolne jedynki.W ogóle weekend przełomowy nie dość ze 2 ząbki to jeszcze Igorek nauczył sie przewracac z brzuszka na plecki. Pozdrawoiam chorowitki! A wypoczywającym życzę pogody ducha nie tylko ducha! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Mamy dwa ząbki!! - my też : ) 27.06.05, 10:36 Tak się martwiłam a w ten piątek dwa ząbki przebiły się na światło dzienne! To prezent od naszego synka na 5 rocznicę ślubu : ) Bardzo się cieszę, to kolejny etap w życiu małego człowieczka. Pozdrawiam i życzę Wam miłego poniedziałku (piękna pogoda, więc pewnie większość z Was na spacerkach, a ja w pracy...) niunia Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Mamy dwa ząbki!! 27.06.05, 11:13 Gratulujemy wszystkim posiadaczom noywch ząbków! Julek w ten weekend stawiał na rozwój ruchowy: -trenował przewroty z brzuszka na plecy, nie obyło się bez płaczu bo nie raz wylądował głową na twardej podlodze. A propos, nie mamy w domu dywanów, bo tak lubimy, więc Julek zaczyna pełzanie na kocyku ale po chwili znajduje się na podłodze i płacz. Macie jakiś patent jak uniknąc kupna dywanu a jednoczesnie nie rozbić dziecku głowy? Kojec? -trenuje pozycję na czworaczkach - tez zaczął sie tak śmiesznie bujać w przód i tył -cudem udało mu się popełznąć kawałek do przodu. Dumna jestem niesłychanie! Jak tata wróci za 2 tygodnie to myślę że Julio już będzie biegał pozdrawiam sushi Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Mamy dwa ząbki!! 27.06.05, 11:23 Sushi! Gratuluję postępów ruchowych Julka!! A co do dywanów - cóż, my kupiliśmy takowy właśnie ze względu na Kacperka, bo tez nie chcielismy dywanów w domu.. A w kojcu Kacperkowi sie nudzi po około 1/2 godzinie i w końcu i tak laduje na podłodze, tam ma wiecej przestrzeni Ale i tak uwazam kojec za swietny zakup, bo jak musze wyjs np. do łazienki, to sie nie martwie, czy Mały właśnie nie uderza sie głowa o stół...Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Mamy dwa ząbki!! do sushi 27.06.05, 11:51 My mamy taką kołdrę, która amortyzuje "upadki" Mateusza. Rozkładam tą kołdrę na środku pokoju, na to kocyk lub ręcznik i Mateusz sobie bryka : ) Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Mamy dwa ząbki!! 27.06.05, 12:03 Wyglada na to, że etap przydzwaniania głową w podłoże jest nie do ominięcia, na szczęście nie trwa długo (ok 2 tyg). Ja połozyłam kołdrę a na to prześcieradło - jest w sam raz, no i starałam się zawsze kątem oka patrzeć na syna. Teraz plac zabaw robi się powoli za mały, Krzyś pełza podciągając się na rękach w tempie które powoduje u rodziców opad szczęki. No i małe łapki wyciągają się po wszystkie nowości ... pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Mamy dwa ząbki!! 27.06.05, 23:39 Dziewczyny, Gratuluję ząbków i postępów ruchowych My do czasu pierwszych prób przemieszczania się starszego synka też nie mieliśmy dywanu, niestety koc się nie sprawdził, rolował się i nie amortyzował upadków wystarczająco, więc w końcu pojawił się w domu dywan. Kojec zresztą też, służył głównie w tych sytuacjach, kiedy nie mogłam przypilnować synka typu toaleta czy dzwonek do drzwi, bo dłużej rzadko Michał wytrzymywał - za duże ograniczenie przestrzeni i nudy. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Mamy dwa ząbki!! 28.06.05, 08:16 Sushi, My nie mamy dywanów, ale niestety, nie chce jakos ładować dziecko w kojec i kupujemy dywan, tylko do dużego pokoju. Tak czy inaczej, potem jak będzie raczkował, to choc w jednym pokoju cieplej mu będzie w pupę podczas odpoczynków )). Na razie młody baluje na śpiworze, i trzech kocach i nawet jak sie przewróci z impetem to nie słyszę dudnienia głową! I widzę, że jemu to odpowiada )) No, chybea, że się znudzi (jak teraz) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Mamy dwa ząbki!! 28.06.05, 12:34 Gratulujemy zabkow! U nas ciagle nic, nadal gole dziaselka Co do dywanu, to mamy, ale po czesci zastawiony stolem , a dalej juz podloga, w zwiazku z czym tez trzeba miec malego na oku bo zrobil sie wszedobylski. Mamy tez w pokoju goscinnym rozlozone lozeczko turystyczne i Kacperek laduje tam kiedy trzeba cos zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: Mamy dwa ząbki!! 28.06.05, 12:41 U nas pusto, Krzyś sie ślini na potęge, wszystko do buzi bieże ale zębów niet... Wygląda na to że wyjdą mu wszystkie naraz. Zarys widać no i gdzie none są!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 11:12 Dziewczyny kochane, Moja przyjaciółka w zeszłą sobotę miała drugi transfer in vitro (pierwszy się nie udał Teraz czeka na testowanie bety za ok. 2 tygodnie. Modlę się o to, żeby tym razem się udało i żeby mogła w końcu wyjść z podniesiona głową. Czeka na swoje szczęście... Chciałam Was poprosić o przesłanie jej dobrych fluidów. Wie, że jej nie znacie, ale może jakoś się uda przy wspólnej mobilizacji dobrych myśli i serdecznych dusz, za jakie Was uważam. Z góry dziękuję, kochane moje )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 11:26 Lecą fluidki, lecą - wielką, zorganizowaną bandą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 11:36 delfinlex napisała: > Lecą fluidki, lecą - wielką, zorganizowaną bandą!!! > Na Ciebie zawsze można liczyć )) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 11:59 Ja też przesyłam fluidki.... Mam nadzieję, że Twoja znajoma już niedlugo będzie się mogła cieszyć tak jak my wszystkie : ) P.S. Moja znajoma też dlugo czekała na ten cud i dzięki in vitro już w styczniu będzie mamusią i to bliźniaków : ) Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 11:59 *FLUID FULL WYPAS* właśnie się wysyła ;D niech się zagnieżdża drobinka mocno btw, na forum e-mama jest forumowiczka z 'próbówkowym' dzieckiem - nick fiszerowa, o ile mnie pamięć nie myli. pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 21:36 Chmura moich fluidków niech poleci do Twojej koleżanki czekającej na TEN CUD! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Mam do Was wielką prośbę... 27.06.05, 23:41 Aguszak, Bardzo, bardzo mobilizuję dobre myśli Fluidy już lecą Buziaczki, Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: Mam do Was wielką prośbę... 28.06.05, 12:36 Ja tez wysylam pozytywne fluidki!!! Niech sie stanie MALY-WIELKI cud! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Re: Mam do Was wielką prośbę... 28.06.05, 12:39 równiez wysyłam fluidy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 u nas 27.06.05, 13:05 deprecha mnie wziela na maxa. moje dzieci sa ciagle chore, Lusia oczywiscie na ucho. Kaszla, maja zielone gluty i goraczke. Nie mam juz sily do tych choróbsk. Mam dosc! wypisuje sie. Kciukow prosze nie trzymac- nie dzialaja i lepiej raczej nie bedzie. Uroki rodziny z wiecej niz jednym dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: u nas 27.06.05, 13:09 No strasznym pesymizmem zawiało! Opieńku, nie będę pisała banałów, które - jak sama twierdzisz - nie podnoszą Cię na duchu, ale wiedz, że naprawdę mam nadzieję, że lepiej Ci będzie i w końcu wszystko co złe się oddali od Ciebie i Twoich Dzieciaczków. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: u nas 27.06.05, 13:19 ... przykro mi... ...że nie działa też mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: u nas 27.06.05, 13:36 mimo że nie działa (ostatnim razem zadziałało?) myślę o Was ciepło Aguszak o Twojej koleżance też! Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Do Franuli :) 27.06.05, 13:55 Kiedy będziesz w Ogrodzie Saskim??? Przyjdźcie z Kasią przed wyjazdem, bo ja też 16 VII wybywam na tydzień na morze. Buziaczki dla Kasieńki )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Do Franuli :) P.S. 27.06.05, 13:56 "nad morze", a nie "na morze" - subtelna różnica Odpowiedz Link Zgłoś
zuzaleczka Re:u nas... 27.06.05, 13:17 witajcie, wczoraj nareszcie odbyły sie chrzciny - więcej zamieszznia niż potrzeba, Małgosia Marta najpierw szrpała różową sukienkę, potem kapelusik i sie darła (miałam już stracha, że da koncert w Kościele)- a po ok. 10 min jej przeszło i było OK. Do tego Wyszedł drugi ząbek i wyglada jak królik (tylko ich pokazywać nie chce). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 15:29 ..a przecież nie wszystkie wyjechałyście, prawda? Pomarudzę sobie, a co... Kacperek już kolejną noc budzi się co godzinę, co dwie, z płaczem...Pręży się, wygina, pakuje piąsti do buzi i nijak nie idzie Go uspokoić..Strasznie jestem niewyspana przez to, a Maluszek pewnie się męczy...Chociaż w dzień nie jest tak źle.. I nie wiem od czego dostał wysypki - na rączce i na buzi..Pewnie coś zeżarłam...A tyle tych pyszności było w weekend, że nie wiem od czego to...Trochę zaszalałam i taki jest efekt.Ot co... A jak u Was? Powracałyście już z tych spacerków? Ja dopiero później się wybieram, w dzień miałam lenia i nie miałam siły na nic konstruktywnego... Buziaki, Karina Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 15:59 Hej! Ja juz wróciłam z jednego spacerku. teraz gotuje obiadek i siedzę jak na szpilkach. Mój mąż pojechał na konsultacje do laryngologa w sprawie słuchu Oliwki. W piatek nie dało sie przeprowadzic żadnych testów, gdyz stwierdzono, że Oliwka ma za wąskie kanaly słuchowe, nie dochodziły więc do niej żadne fale. Jestem przerażona, widząc jak moje dziecko głuchnie. Chce mi sie płakać.... Aga P.S Przy okazji Karinko wyślą ci paczkę jak będą wracać od lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 16:03 Agnieszko, chyba nikt Ci nie powiedział, że Oliwka głuchnie!! Spokojnie, wszystko sie wyjaśni, zobaczysz! PS. Czekam ze zniecierpliwieniem na przesyłkę!!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
opieniek1 Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 16:21 Aga, to jest to o czym Ci pisałam. Ona dlatego źle słyszy, że przez te wąskie kanały nie wypływa jej woskowina. Wyczyszczą i będzie ok! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 16:31 Aguszak, jak bede to dam znać ale neiw eim czy w tym tygodniu dam radę Aga K. Dziewczyno, jak ma waskie kanały to się zatyka, mojej siostrzenicy wyjęli trzy spore kawalki woskowiny i skonczylo się wieczne "cio???" . nie amrtw sie, to naprawde nic takiego. Karinko Kasi też się zruca i miota w nocy is tarsznie się wybudza. A właściwie to tak spi pierwsze pare godzi ok ale nad ranem zaczyna się - i nie wiem czy to nie wina tego ze spi z nami... w każdym arzie rano potrafi się co 15 minut budzić. zcasme się tylko pokręci ale czasem musze dać pierś. Tez jestem niewyspana... Chyba zaczne ją konsekwentnie odkładać do łóżeczka. A Kacperek śpi z Wami? Buziaki DAnka Odpowiedz Link Zgłoś
ewt80 Wszysytko po troszeczku 27.06.05, 16:45 Witajcie.MAM strasznego doła,od kilku dni Laura nie spi budzi tymka i potem razem sie bawia przez całą noc Jestem niewyspana wieć solidaryzuje sie z Tobą Karinko i wszystkimi mamami niewyspanymi, bo wiem co to znaczy.Niestety przewiałam sobie pierś i strasznie boli jak ogniem przypalana,musze ja grzać,a boli strasznie jak nie pomoze to podobno mam dostawac zastrzyki,az sie bojeDo tego co podobno przy przewianiu jest normalne mam gorączke i bola mięśnie,kości czyli jak przy grypie,czołgam sie po domuWięc trzymajcie kciuki żeby nie było zastrzyków i szybko przeszło. Aga K nie martw sie,wszystko będzie dobrze,też znam przypadek jak to dziecko traciło słuch,i nie mowiło a okazało sie że to wąskie kanaliki. Roxi,trzymaj sie ciepło,niestety często w rodzinie są kłótnie o kase,może poszukajcie jakiegoś prawnika,zawsze to lepiej sie przygotować,ale zycze żeby wszystko było ok. Trzymajcie sie mamy ciepło i zdrowo,Aguszak trzymam kciuki za koleżanke,Zycze wszystkim wybywającym udanych wakacji.Eh zazdroszcze Wam troche,ja chyba nie wyrobie ciągel dom i dom.Trzymajcie sie ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 17:18 Spi z nami dopiero po pierwszym wybudzeniu - do tej pory było to dopiero ok 2- 3.A teraz to budzi się pierwszy raz już około 11-tej, a już najpóźniej ok.1- szej ( Zasypia ok.21.30-22... Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 16:42 Juz wrócili. Laryngolog stwierdziła, że woskowiny jest niewiele. Ona upatruje przyczyne w przerośnietym trzecim migdale. DOstalismy leki. Za miesiąc kontrola i decyzja co dalej. Byc może potrzebny będzie zabieg. Ale mi troche ulżyło. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 17:20 Napewno wszystko będzie dobrze ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re:u mnie też deprecha :( 27.06.05, 20:51 kochane dziewczyny i mnie w końcu dopadła deprecha buuuu...ponieważ: - kubus strasznie marudzi przy jedzeniu, pręży się, wygina, płacze a efekt jest taki że kończymy na butli.... - strasznie sie boję że to pomału koniec cycusia - w ogóle jestem zestresowana jego jedzeniem - niejedzeniem bo myśle że on chudnie - słoiczki są BEEEE - NIE WIEM CO ROBIĆ..... - dziś napisałam pismo o urlop wychowaczy..tylko do końca września - musze szukać opiekunki - kolana mnie bolą chlip, chlip - ooo to chyba wszysko dzięki za wysłuchanie d ps dla wszyskich borykających się z problemami - dużo słoneczka życzę Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re:u mnie też deprecha :( 27.06.05, 21:42 dorotkaf1 napisała: > kochane dziewczyny > i mnie w końcu dopadła deprecha buuuu...ponieważ: > - kubus strasznie marudzi przy jedzeniu, pręży się, wygina, płacze a efekt jest > > taki że kończymy na butli.... Może zadzwoń do jakiegoś doradcy laktacyjnego ? > - strasznie sie boję że to pomału koniec cycusia Ale za to nie będziesz miec problemu z odstawianiem > - w ogóle jestem zestresowana jego jedzeniem - niejedzeniem bo myśle że on > chudnie A co mówi waga ? > - słoiczki są BEEEE > - NIE WIEM CO ROBIĆ..... zrób sobie herbaty albo kubek innego ulubionego płynu > - dziś napisałam pismo o urlop wychowaczy..tylko do końca września > - musze szukać opiekunki > - kolana mnie bolą chlip, chlip > - ooo to chyba wszysko > dzięki za wysłuchanie do usług pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re:u mnie też deprecha :( 27.06.05, 23:06 Dzięki Międzymorze za rady ale sprawy troche bardziej sie komplikują: 1 waga dziecka (właśnie zmieniłam przychodnie, w poprzedniej mieli "zlew" na wszystko tak więc dopiero kilka dni temu kubusia dobrze zważyli i nie mam punktu odniesiena 2 na temat karmienia: rozmawiałam z lekarzem i on stwierdził że prawdopodobnie kubusiowi "spodobała" sie butla i nie będzie chciał cycuisa 3 rzeczywiście ma to swoje plusy i minusy...ale serdusszko mnie boli 4 odnośnie słoiczków: chodziło mi o słioczki dla kubusia pozdrówki ciepłe d Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re:u mnie też deprecha :( 28.06.05, 00:36 Jeśli chodzi o punkt odniesienia, to gdzieś koło 5-6 mies (nie jestem na 100% pewna, może niech ktos bieglejszy w tabelkach się odezwie) dziecko powinno podwoić wagę urodzeniową. Niewiele, ale zawsze coś. Oczywiście nalezy to traktować orientacyjnie a nie dogmatycznie. Jeszcze w sprawie karmienia...jedną z rzeczy, która zapadła mi w pamięc po lekturze książki Tracy Hogg, było jej mocne podkreślenie tego, że dziecko chociaż w 100% od nas zależne, jest odrębną istotą i trzeba to szanować. Więc może spójrz na to z tej strony - twój synek właśnie podjął pierwszą decyzję i stara ci się ją przekazać... A teraz idę spać, bo mam tendencję do rozpisywania się po nocach ;D pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re:u mnie też deprecha :( 28.06.05, 08:23 Dorotko, głowa do góry Zmiany są nieuniknione - myślę o zmianie trybu jedzenia Twojego synka, a wszystko inne też nie jest takie straszne - myślę o niani i powrocie do pracy, jak się dzisiaj wydaje. Dużo słoneczka Tobie również )) Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re:u mnie też deprecha :( 28.06.05, 13:00 Dorotko z ta waga to faktycznie w wieku 6 miesiecy powinna byc podwojona. A moze Kubus ostanio sporo urosl, znaczy wyciagnal sie i przez to wydaje ci sie chudszy? U nas tak bylo, w pewnym okresie Kacperek zaczal sie zaokraglac, a potem moment i tak sie wyciagnal, ze wydawalo sie iz schudl. A te kolana to faktcznie cos okropnego, wiem po sobie. Tez mnie strasznie bola - czy to od noszenia dzieciaczkow ta dolegliwosc? Czasem kiwam sie jak babcia szczegolnoie kiedy wchodze lub schodze po schodach, buuu. Mam nadzieje, ze trafi wam sie jakas super niania ktora Kubus polubi Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 waga 28.06.05, 13:09 Mój Krzyś ma siedem miesięcy a waga to 6200 jeszcze jej nie podwoił ale pani doktor uspokaja że sie wyciagnął a pozatynm taka jego uroda. Maluch je normalnie, zupami i daniami zajada sie aż mu sie uszy trzesą. A mojej super zupki z cielęcinką i żółtkiem to zjadł ponad 250 ml.!!!!!!! Więc waga ważna ale jak nie podwaja to nie tragedia, dziecko moze w tym czasie sie wydłużyć lub poprostu skupia się na nabywaniu nowych umiejętności a nie na przybieraniu na wadze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Martolina, Delfinlex, Sushi 27.06.05, 21:32 Franluko, Dzięki za fotki! Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Strasznie tu dziś pusto... 27.06.05, 23:23 W taka pogodę jak dziś nawet mój maruder spędził cały dzień na dworze bez płakania! Bylo super. W parku Morskie Oko jest wielka fontanna, na którą Julek reagował tak emocjonalnie że co druga przechodząca babcia stawała i życzyła żeby się taki miły dzieciak zdrowo chował Mam nadzieje że się spełni... Poza tym Julio prawie przestał spac w dzien. Wczoraj spał w sumie 90 min. Dziś spał 2 razy po 30 min. Za to w nocy, coś dziwnego. Ostatniej nocy spał 14 godzin! Tylko jaki to sen... Wije się, przekręca na brzuch, zaklinowuje w łóżeczku, wygina w łuk i ssie poduszkę/ochraniacz łożeczka, sapie, stęka, płacze. Okropnie niespokojny. Wzięty do łóżka ssie mnie prawie bez przerwy. Co się z naszymi dziećmi porobiło? Składam to wszystko na karb ostatnio zdobytych umiejętności. Rano pisałam o pełzaniu. Do tego chyba Julkowy brzuszek ma cięzki czas bo nagle mój syn zaczął jeść. 3 słoiczkowe posiłki dziennie i to średnio po 3/4 małego słoiczka na raz. I jeszcze słowo o usypianiu. Czy wasze dzieci tez robią przy usypianiu takie przedstawienie? Julek usypia na leżąco przy piersi, ale gdzie te czasy ze się połozył i ssał, ssał aż spał. Teraz trwa to jakieś 20 min podczas których wije się na wszysktie strony, turla, podciąga, przewraca na brzuch, macha wszystkim co się da itd. Po uśpieniu mojego syna czuje się jak po meczu bokserskim. Trzymajcie się wszysktie mamy w depresjach, ślę w waszym kierunku całe mnóstwo mojego dobrego nastroju! sushi Odpowiedz Link Zgłoś
mamamegi Re: Strasznie tu dziś pusto..., bolą dziąsła? 28.06.05, 09:47 U nas to samo przy usypianiu tzn w początkowej jego fazie.Jak Igor ja to rzuca sie we wszystkie strony, przewroty na brzuch to standart, śmiechy chichy, jeki stęki, jestem całą posiniaczona od jego kopniaków, poszczypana .Najgorsze jest to że od jakiegos czasu zaczał sam wsadzać sobie mojego ycka do buzi szczypie drapie, mam całe piersi podrapane.MASAKRA! A u nas dziś w nocy od 12 do 6 ani chwili spania, płacz ,płacz, płacz.W sobote pokazały sie pierwsze zabki, ale wygląda na to ze to jeszcze dziąsła mu dokuczają, jak myślicie czy to mozliwe, czy jak juz ząbki sie przebija to dziąsła nie bolą?? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Strasznie tu dziś pusto... 28.06.05, 10:02 Oj wspólczuję wam mamy niewyspane. Moje dziecko poszło spac o 22.30 i jeszcze spi. Wykąpałam się, zrobilam fryzure, makijaż, zrobilam wielkie prasowanie, poczytałam forum a on spi. Ide na sniadanko, moze zapach jedzenia go obudzi ) Miłego dnia. sushi Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Strasznie tu dziś pusto... 29.06.05, 20:52 Antek też wyprawia cuda przy usypianiu. Również przekręca się na boki, na brzuch i z powrotem na plecy, przytula sie do ochraniacza. A przez noc wędruje przez całe łóżeczko, budzi się co chwila popłakując (2x w nocy je butle i czasem pije). Rano obudził się np. zaklinowany w poprzek łóżeczka Nie wiem, może to przez zeby, bo na razie ich nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
hell1 też chce się wyspać 27.06.05, 22:07 moge dołączyć do mam zdołowanych i niewyspanych.Moja Pola też wybudza sie cześciej niż dotychczas. Mam doła bo w środe do pracy wracam na cały etat, do tego moja kierowniczka, moja teściowa jutro idzie do szpitala guz jajnika, babcia w szpitalu, dziadek w szpitalu, z mężem juz 3 dni nie rozmawiam, zreszta jedzie na poligon bo pracuje w wojsku i tak wszystko na mojej głowie, a i mój szef tez idzie na urlop a ja po roku w domu mam przejąć obowiazki kierownika i wprowadzic dwie nowe pracownice a kto mnie wprowadzi, jedy było tak pieknie i od razu na głeboka wode buu. I jak sobie pomysle, że musze zostawic moja córcie z babcia narzazie bo za miesiac bedzie opiekunka to juz mi flaki sie przewracaja nie dlatego ze jej nie ufam, ale moja niunia nie chce jeść z butki, niekapek tez bee, martwie sie ze będzie chciała cyca a mnie nie bedzie, albo bedzie głodna. Ale sobie narzekam co dziewczyny, pewnie nie jedna z Was ma albo miała takie dylematy, ale miło sie wygadać bo ostatnio nie mam do kogo. Pozdrawiam Zmykam sprzatać bo mąz niedługo wraca z pracy, a w domu sajgon, pewnie pomysli znowu cały dzień przy kompie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes-24l Re: A u nas.......+nowe fotki z nad morza 27.06.05, 23:05 Jasiu chodzi do żłobka Panie są zachwycone że jest takim pogodnym smykiem i nie płacze,jak na razie nie mamy ząbków co chwilę wprowadzamy jakiś nowy smakołyk np. biszkopty,a to jakiś serek....a poza tym praca-dom i tak wkółko(zazdrosze mamą które nie pracują).Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do ogladniecia nowych fotek...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25091179&a=25741656 Agnieszka i CHŁOPAKI Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Klub niewyspanych mam. 28.06.05, 10:32 My wyjechalismy sie poweekendować na cały tydzień z synem do teściów i niestety przynajmniej dla mnie nie jest to odpoczynek. Hubertowi wychodzi drugi ząbek i strasznie cierpi,nie pomagają żele. w nocy budzi się co 2h. Jest bardzo pogodnym dzieckiem i nie płakał nigdy więc bardzo mi go szkoda i cierpię razem z nim. Rano stres przejmuje teściowa i mogę się zdrzemnąć ale i tak wyglądam jak zombie. Poza tym Hubert nauczył się już prawie raczkować, zasuwa aż się kurzy, mata go nie interesuje tylko dojście z niej na podłogę i ..... lizanie podłogi Nie wiem jak Wy ale nie ja mogę się oswoić z tą mobilnością i nic nie robię tylko go pilnuję, główka na szczęście nie leci mu w dół, od początku lubił leżeć na brzuszku więc mięśnie ma super rozwinięte. Po podłodze zasuwa raczkiem basenowym, czyli machanie rączkami i nóżkami jak w wodzie Trochę tęsknie za czasami kiedy mogłam go wszędzie zostawić i tylko ja decydowałam o miejscu odłożenia. I czuję ostatnio upływ czasu, momo tego, że jestem z Hubertusem cały czas i mogę patrzeć na wszystkie ważne zdarzenia w jego życiu. Co do jedzonka innego nic cycuś to jakoś nam zaczęło iść ale bez żadnych rewelacji. Nadal jesteśmy na początkowym etapie chociać maluniek skończy już 31.06 6 miesięcy. Pozdrawiamy serdecznie wysyłając dużo świeżego i zdrowego powietrza A+H Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Do Martoliny :) 28.06.05, 10:51 Dzięki wielkie )) Zdjęcia są super, będzie pamiątka dla nas i Liwki. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Niewyspana i wogóle..... 28.06.05, 12:21 Ja też mażę o śnie, a tu nocne pobutki co parę godzin, i praca. 24 na dobę praca, mam już pierwsze oznaki zmęczenia totalnego. Nic mi się nie chce krzycze na kogo sie da...ja chce spaaaaac!!!!!!! Krzyś budzi sie czasem co dwie godziny, tak sobie popłakuje przez sen, a czasem śpi jak zabity baaardzo długo. Ale o 6 rano pobudka i zabawa, czasem da się go uśpić do ósnej ale to bardzo żadko sie zdaża. Pozatym Krzyś jest na coś uczulony, tydzień temu pisałam że chyba znów sie przeziębił, ale to nie przeziebienie ale alergia. Nie wiadomo czy wziewna czy jedzeniowa. Więc teraz bieże kupe leków po których robi dziwne kupki a kaszel jak był tak jest. buuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Jestem po kilku dniach przerwy + nowe fotki 28.06.05, 13:26 Nie zagladalam na forum juz kilka dni, bo niestety zabraklo mi sil Kacperek juz prawie zdrowy - jeszcze tylko lekki katarek mu zostal. Natomiast ja nadal jestem chora - nos zapchany, gardlo tez w nieceikawym stanie, kaszle jak "stary gruzlik", za to bole miesni juz przechodza i goraczka tez juz przeszla. Bylo niedobrze i kolejny raz strasznie samotna sie poczulam na obczyznie kiedy nie mial mi kto pomoc No ale juz nie marudze, bo w koncu jest jakas poprawa. Przebrnelismy przez najgorsze. Z tym prezeniem przy jedzeniu u mnie jest podobnie. Kacperek sie przyssie, a a zachwile potrafi prostowac lapki i sie odpychac, nozki fikaja, potem lapki mnie oklepuja, podszczypuja - normalnie maly dzik Zaczynam sie zastanawiac nad odstawieniem malego od piersi, ale nie jestem pewna i ciagle sie miotam. Mam pytanie co do karmienia nocnego. Czy nasze maluchy ciagle powinny jesc noca? Czy jeszcze jest im to potrzebne, w tym sensie, ze nie karmienie byloby niedostarczaniem niezbednego pozywienia? Zaczeam malemu dawac herbatke po pierwszym snie (okolo 24-2), ale kolejne wybudzenie to przystawienie do piersi. zastanawiam sie wiec czy moze kolejny raz nie podawac mu herbatki i czy nie bedzie to ze szkoda dla malucha? A moze skoro sie budzi to wlasnie znak ze powinien nadal dostawac mleko? A moze to juz kwestia przyzwyczajenia? Dziewczyny napiszcie prosze co o tym myslicie? Moze juz czas zeby oduczac nocnego jedzonka? Jestem zielona. A wczoraj? Tak... wczoraj bylam pomaranczowa! Moje biedne spodnie ucierpialy przy jedzeniu marchewki, wrrr. Kacperek po raz pierwszy mnie tak urzadzil Znalazl sobie zabawe! Karmie go trzymajac na kolanach - jedna reka staram sie panowac nad jego lapkami, a druga reka go karmie. Otoz po podaniu kazdej lyzeczki Kacperek rzucal sie buzka na moja reke i krecil glowka w prawo i lewo rozmazujac i po trochu zasysajac jedzonko! Efekt - POMARANCZOWY!!! Moja reka doslowanie ubabrana od lokcia do nagdarstka, moje spodnie w male kropki, jego w wielkie plamy, jego buzka - tego juz nie musze opisywac... Na szczescie zakupilismy juz krzeselko, czekamy teraz na doreczenie przesylki. Kubie sobie fartuch foliowy, a po karmieniu bede chwytala za mopa i sprzatala kuchnie To moj plan! Pozdrawiam Smarkata Kaska Stronka jest zaktualizowana, wiec zapraszamy do obejrzenia Szkoda, ze nie mial nam kto zdjec zrobic wczorajszego pomaranczonego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Jestem po kilku dniach przerwy + nowe fotki 28.06.05, 23:33 Tufinko, Zdjęcia obejrzane! Jestem pod wrażeniem, jak Kacperek ładnie siedzi i jak radzi sobie z butlą. U nas butla jest be, o czym miałam okazję przekonać się przy konieczności dopajania przy gorączce i podejrzeniu odwodnienia. Musimy zabrać się za naukę picia i jedzenia Nasze maluchy są prawie jak bliźniaki, ale Helenka jak widzę jest dużo do tyłu w rozwoju ruchowym w stosunku do Kacperka : ((( (wiem, wiem, nie porównuje się dzieci, a jednak...) Ale się uśmiałam z opisu jedzenia marchewy!!! Co do nocnych karmień - ciężko się ustosunkować. Mój starszy Michał w wieku pół roku nie jadł już w nocy, Helenka też zwykle pierwszy raz budzi się o 5-6.30, wyjątkowo tylko wcześniej. Ale one tak to sobie same wyregulowały, ja tu nie ingerowałam, no może poza tym że oboje z mężem mamy dość mocny sen . W książkach typu T. Hogg czy "Uśnij wreszcie" jest chyba napisane, że takie dzieci powinny już przesypiać noc, ale znam mnóstwo dużo starszych dzieci od naszych, które jedzą w nocy... Więc nie wiem, co Ci radzić, może twój lekarz się wypowie? Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Jestem po kilku dniach przerwy + nowe fotki 28.06.05, 23:38 dobrze że się odezwałas bo już się zastanawiałam gdzie jesteście, może na wakacjach? A swoją drogą, czyżby matka założycielka zdobywała gorskie szczyty? Wiele na to wskazuje. Niech tam dobrze wypoczną! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Jestem po kilku dniach przerwy + nowe fotki 29.06.05, 06:58 FAjowe fotki. Powiem tyle, też ostatnio myślałam o tych karmieniach w nocy, bo my wcinamy co 3 godziny osatnio, mimo, ze na kolajcę kaszka leci i Młody najada się całkowicie. To chyba kwiestia przyzwyczajenia mojej Bestii. Nie mamy jeszcze ząbków, ale z tego co pamietam, dobrze jest juz nie karmic w nocy gdy zabki się wyklują. Tylko jak to zrobic póki zębów nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Jutro mamy ważne badanie :-/ 28.06.05, 14:52 Jutro, ok. 18.00, idziemy z Mateuszem na badanie EEG, które to badanie będzie robione podczas snu. Poniżej opis, bo ja sama tego lepiej opisać nie umiem: "Badanie EEG – opis dla pacjentów Badanie EEG wykonywane jest w pracowni EEG przez odpowiednio przeszkolonego technika. Badanie rozpoczyna się zapisaniem danych osoby badanej. Następnie zostają założone na głowę pacjenta elektrody rejestrujące. Popularne obecnie typy elektrod to: elektrody grzybkowe , gdzie kontakt ze skórą umożliwia nasączona słoną wodą gaza oraz elektrody miseczkowe, gdzie kontakt ze skórą umożliwia specjalny żel. Elektrody grzybkowe mocowane są do głowy za pomocą gumowej siatki – tzw. czepka, a elektrody miseczkowe przyklejane kolodium. Samo badanie wykonywane jest najczęściej w pozycji leżącej lub siedzącej, z zamkniętymi oczami. W trakcie badania pacjent może być kilkakrotnie poproszony o otwarcie i zamknięcie oczu. Może być także proszony o intensywne, kilkuminutowe oddychanie. Przed oczami pacjenta może także wielokrotnie błyskać lampa błyskowa lub inne urządzenie generujące błyski świetlne. Całość właściwego, rutynowego badania EEG trwa zwykle ok. 20 minut. Badanie EEG nie boli! Po badaniu technik zdejmuje elektrody, w przypadku zastosowania elektrod miseczkowych są one odklejane. Wynik badania, w zależności od standardu przyjętego w pracowni otrzymuje się w ciągu kilku dni, może go także otrzymać bezpośrednio lekarz kierujący na badanie." Tak więc Mati będzie miał na głowie taką "czapeczkę" z elektrodami i musi po założeniu jej usnąć, przynajmniej na 20 min. HA! Łatwiej powiedzieć niż zrobić!! Musimy dzidzię przemęczyć przez cały dzień tzn. krótka drzemka rano, a po południu wcale, no i nie może zasnąć nam w samochodzie w drodze do szpitala, bo nic z tego nie będzie. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało, no a przede wszystkim, żeby wynik był pozytywny! Na razie nie będę pisała, dlaczego neurolog wysłała nas na to badanie, bo nie chcę niektórych z Was wpędzać w schizy - dość, że ja sama się bardzo denerwuję z powodu powodu tego badania ((((( Jak wszystko będzie dobrze, to Wam zdradzę o co chodziło... Pozdrowionka, Zdenerwowana A. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Sushi 28.06.05, 19:34 tu jest o basenie Mama tat i ja: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=611&w=24714279 Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 kubusiowa waga(odnosnie mojej deprechy) 28.06.05, 20:56 dziewczyny.. w sprawie wagi mego synka..dzis na trzeźwo i bez emocji..urodził sie z wagą 4 kg teraz waży 7580 to chyba nie tak żle, chodziło mi raczej o to że po cycusiu nadal jest jakiś niespokojny i wydaje sie niedojedzony..dziś była tylko butla skoro tak chcę to rzeczywiście nic jak tylko uszanować jego decyzję są tez dobre strony butli....jedzonko spożywane przez mamusię..już nastawiam sie na ogromnego kalafiora, kapuchę kiszoną i fasolkę...(dotąd tego nie jadłam -co do niani...nadal strasznie sie boję jak to będzie ale pewnie jakoś będzie - usypianie..u nas też rzuty we wszystkie strony, no chyba że wcześniej uśnie przy butli (już chciałam odruchowo napisać przy cycusiu) dzięki dziewczyny za wsparcie pozdrawiam ciepło dorota Odpowiedz Link Zgłoś
franula hej 28.06.05, 21:11 dziś rocznica slubu a Mąż spi więc ja przy kompie byłam dzis u pani doktor waga 8100! Kto da więcej? Warszawianki: kino dziewczyny kto jutro? miał być Karol a jest... www.multikino.pl/index.php/multibabykino/ co to jest???? pójde tylko dla Waszego towarzystwa!!! nieco chaotyczna ale Kasia płacze F Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: hej 28.06.05, 21:59 Hej! Ja mam nadzieję, że jutro dam więcej. W końcu Hania startowała z wagą 4510 Na jutrzejszym szczepieniu wszystko się wyjaśni. Jutro mój mąż ma imieniny, dostanie ode mnie słodkiego buziaka, a na wspólny wypad do kina zaproszę go jak wróci moja siostra, będę miała wtedy z kim zostawić dzieciaki Aga www.szafamalucha.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Dorella czerwcowo 28.06.05, 23:37 Drogie Dziewczyny, Wciąż nie udaje mi się, w te długie letnie dni, zagospodarować czasu tak, żeby jeszcze go tu trochę spędzić z Wami. Ale myślami jestem tu prawie codziennie, zastanawiając się, co u Was słychać. Poczytałam trochę postów, głównie tych ostatnich i jakos tak mocno minorowo jest. Przesyłam Wam zatem troche pozytywnej energii, która, mimo wszystko, szcześliwie mi towarzyszy, bo: 1. Mam Antoniego 2. mam rodzinę 3. Jak się rano budzę, to słyszę Antka trele i też mi się chce śpiewać z radości 4. Walczymy z alergią i nawet w tym przypadku mogę się cieszyć, że to jeden z nielicznych problemów z naszym synkiem 5. Antek jest aniołem w ludzkiej skórze chyba. 6. Wracam do pracy od września. Mogłoby mnie to martwić, ale nie chcę jeszcze tęsknić na zapas, i tak jeszcze zdążę, a cieszę się, że mam pracę, mam gdzie wrócić 7. A gdyby nawet tak nie było, to i tak sobie dam radę. Bo jakoś tak się najczęściej w życiu układa, że wszystkie zmartwienia i kłody pod nogami nie piętrzą się wiecznie i wszystko w końcu znajduje szczęśliwe rozwiązanie. 8. Nie mam kasy, bo wydaliśmy oszczędności na zakup działki. I tu cięszę sie z dwóch powodów. Po pierwsze - oczywiste - bo mamy działkę, bo pięknie jest rano zjeść sobie śniadanko na powietrzu i jednocześnie czuć się u siebie. Ale cieszę się też, bo... nie mam pieniędzy. Pozwala mi to dostrzec rzeczy nieco inaczej i z innej strony. A w końcu przecież kasa się znajdzie, bo - zob. punkt siódmy. 9. Antek ma dwa zęby i kolejne dwa mu rosną 10. Chrzcimy w sobotę i mimo, że chwilami przeraża mnie najazd rodzinny, to w końcu to właśnie przy takich okazjach można się zebrać przy jednym stole. 11. Wciąż dokarmiam swoim mlekiem (odciągam). I cieszę się, że mam jeszcze co odciągać i że wciąż będąc na diecie eliminacyjnej, jestem szczęśliwa, że w ogóle jeszcze cokolwiek mogę jeść. I jak to smakuje! 12...., 13...., 14...., etc. 100001. I wreszcie - bo tutaj jesteście. I nawet jeśli nie znajduję dość czasu, by tu z Wami pogawędzić, to wiem, że zawsze tu jesteście i że w razie czego mam się do kogo zwrócić. Acha. Dywanu nie mamy, Antek na śpiworze plus mega ręcznikach na podłodze. Waży 7410 i... pojutrze skończy 6 miesięcy. Wcina co się da, chętnie pewnie by i pieluchę zjadł, gdyby mógł, potwornie ulewa i jest słodki. Co można będzie mam nadzieję lada moment zobaczyć na świeżo dodanych fotkach na: Nasz Anteczek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808&a=20362808 ucałowania, głowy do góry. dorella Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Dorella czerwcowo 28.06.05, 23:44 witaj!!! i pisz częściej! zwłaszcza takie budujące teksty jak ten! Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Dorella czerwcowo 29.06.05, 06:36 Czesc Dorleko, Mega pozytywny mail. Piknie piszesz. Pozdrawiamy z Miskiem. M. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: hej i nowe zdjęcia 28.06.05, 23:19 Może ja dam więcej? Ponad miesiąc temu Helenka ważyła 8040, ile waży teraz okaże się na szczepieniu po 10.07. A my jutro idziemy do neurologa. Ciekawe jak zostaną ocenione przez panią doktor nasze postępy w rehabilitacji? Przy okazji może się dowiem czegoś o tym Helenkowym regresie w umiejętności obracania się... Przy okazji zapraszam do zobaczenia nowych zdjęć moich dzieciaków Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: hej i nowe zdjęcia - waga 29.06.05, 20:55 Antos dzis konczy 7 miesiecy! A na szczepieniu 1 czerwca ważył 9300!!!! To kto da więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Sushi 28.06.05, 23:43 dzieki! i za pomoc na basenie Już czuje zakwasy w nogach Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Tyle frajdy za 2,30 zeta!! 28.06.05, 23:54 Nigdy wcześniej nie byłam tak wzruszona moim dzieckiem... Zakupiłam dziś Julkowi bańki mydlane. Był zdumiony i zachwycony jednocześnie. Leżał na brzuszku i w skupieniu łapał. I miał coś tak niezwykłego w oczach! Przecudny widok, który zapamiętam na zawsze. I tylko za 2.30 zeta!!! dobranoc sushi Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Tyle frajdy za 2,30 zeta!! - za 5 zl tez!!!! 29.06.05, 22:24 Wlasnie moj maz wrocil z carrefoura z pilka gumowa za 5 zl (taka "dziewczynska" pomaranczowo+rozowa z napisem Barbie). Smiechu bylo co nie miara. Maz trzymal Antka i on kopal pilke, a cieszyl sie, ze ho,ho Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ 28.06.05, 22:14 Oczywiscie trzymamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ 28.06.05, 22:45 na pewno wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ 28.06.05, 23:34 Ale mnie zaciekawiłas tym badaniem. Powodzenia! To EEG spotkałam ostatnio w ksiązce którą właśnie skończylam czytac i polecam. A. Gopnik, A. Meltzhoff, P. Kuhl "Naukowiec w kołysce. Czego o umyśle uczą nas małe dzieci." Wyd Media Rodzina. Fantastyczna ksiązka psychologów rozwojowych opisująca rozwój umyslu i mózgu na podstawie badań dzieci. Niewiarygodne wnioski z pomysłowych doświadczeń na maluchach, świetny rozdział o nauce języka, bardzo ciekawa częśc opisująca fizyczne "rośniecie" mózgu. W tej ostatniej części właśnie pojawia się elektroencefalografia czyli EEG: "W trakcie eksperymentu osoba badana ma na glowie ogromy kask wyposażony w 20- 200 elektrod (czasem mówi się o nim że jest to suszarka z piekła rodem) służących do rejestrowania fal mózgowych. Gdy osoba badana myśli o jakiejś rzeczy lub patrzy na jakiś obraz, kask rejestruje aktywnośc elektryczną mózgu. Pat (jedna z autorek) używa tego urządzenia do badania również małych niemowląt. Icah kaski są małe i miękkie niczym niemowlęce czepki i zawierają 20 elektrod, ale to wystarzca do zarejestrowania aktywności różnych obszarów niemowlęcych mózgów. " Zacytowałam Ci ten fragment bo wydaje mi się że zawiera trochę mniej odstaraszający opis tego badania Powodzneia sushi Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ - do Sushi 29.06.05, 08:17 Dziękuję Ci, kochana. Nawet nie wiesz, jak mi humor poprawiłaś Ty to zawsze wiesz, jak człowieka pocieszyć )) Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ 28.06.05, 23:35 Trzymam kciuki, żebu udało się przeprowadzić badanie i zeby rozwiało ono wszelkie Wasze obawy )) Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ ???? pytanie 29.06.05, 14:03 Może gdzieś nie doczytałam, może wykażę się kiepską znajomością tego tematu... ale zadam to pytanko - w związku z czym wykonuje się to badanie? Jakie są wskazania? Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi : ) niunia Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ ???? pytanie 29.06.05, 14:13 Jest to badanie czynności mózgu - wskazania to zaburzenia neurologiczne lub obawy o takowe zaburzenia (m.in. padaczka) ... sama nie wiem, jak zdobyłam się na tak suchy opis... no nic, zobaczymy, co nam to badanie przyniesie, choć napiszę, że nie jest mi wesoło (( Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ ???? pytanie 29.06.05, 14:28 Bardzo dziękuję za odpowiedź, nigdy nie słyszałam o tym badaniu i byłam ciekawa. Trzymam mocno za Was kciuki, musi być super! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Jutro mamy ważne badanie :-/ ???? pytanie 29.06.05, 16:35 ja dostałam skierowniae na EEG kiedyś jak miałam tajemnicze zasłabnięcia - ale jakoś nie poszłam. A na zemdlenie m. in poderwałam męża Odpowiedz Link Zgłoś
hanyszka pół roczku i niski przyrost wagi 29.06.05, 14:06 Dzis o 16.05 moj syn skonczy pol roku, jak ten czas szybko leci!Ogolnie wszystko z nim super, ale jednym troche sie martwie - Jacus zawsze ladnie przybierał na wadze, kilo na miesiac, a teraz podczas ostatniej wizyty okazalo sie ze przybral jedynie 100 gramow. Karmiony jest piersia plus sloiczki (owoce, czasem same, czasem jako dodatek do kaszki, oraz jarzynowe zupki). Pediatra zaproponowala Bebiko Omneo 1 jako dokarmianie. Niestety moj maly zbojkotował mieszanke i ze wstretem odwraca glowe, nie dziwie sie w sumie, po 6 miesicach na piersi... Pediatra mnie pocieszala, ze taki spadek przybywania jest normalny po kilku miesiacach i nie trzeba sie tym przejmowac, zwlaszcza ze rozwoj psychoruchowy jacka jest bez zarzutu. Sama nie wiem. A jak jest z waga Waszych maluchów? Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: pół roczku i niski przyrost wagi 29.06.05, 23:30 Post Hanyszki zmobilizował mnie do opisania naszych historii z rzekomymi wagami Julka. Przed urodzeniem waga mojego dziecka była szacowana 5-krotnie na USG w różnych gabinetach i przez największych speców na Żelaznej. Zawsze wychodziło max 2 kg. W rzeczywistości Julio miał 2450 g żywej wagi. Ostatnio na szczepieniu pod nieobecność pielegniarki nasza pediatra zważyła Julka i mocno się zasępiła bo jej wyszło że facet przez ostatnie 7 tygodni przybrał tylko 100 g. Ja się zmartwiłam ale Piotr uznał że to niemożliwe i kazał zważyć ponownie, tyle że nie na siedząco tylko położyć na wadze. Wyszło że Julek przybrał 1100g! Bez komentarza. A odpowiadając na Twoje pytanie Hanyszko, Julek mając 6 i pół miesiąca ważył 7900. pozdrawiam Ciebie i Jacka na pól roczku! sushi. Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: pół roczku i niski przyrost wagi 01.07.05, 11:16 No proszę jak pięknie Julo nadrabia zaległości!!! Toż to już potrojenie wagi urodzeniowej! Aż boję się pomyśleć, gdyby Antek tak rósł. On i tak już jest wielki Gratulacje! Tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora a my mamy ząbki DWA :)))) 29.06.05, 16:04 Właśnie zadzwoniła do mnie niania, żeby powiedzieć, że Gabie wykluł się drugi ząbek, do pary )) Więc Gaba ma już dwie dolne jedyneczki... Przede wszystkim: Aguszak - trzymam kciuki, wszystko będzie ok Aga - trzymamy kciuki za Oliwkę (trzymamy z Gabą na zmianę Próboofkowej Prawie Mamie - przesyłam super wypasione fluidki! Franulko - dziękuję za zdjęcia. Zbieram się do podesłania naszych piknikowych. Mam nadzieję, że dziś będzie już w domu trochę spokojniej, więc się uda. Co do spania Gaby - ostatnio jest gorzej. Chodzę jak zombie (stąd tak rzadko zaglądam na forum). Składam to na karb ząbków i poniedziałkowej szczepionki. Gaba ważona była w poniedziałek - 6500, więc waga urodzeniowa podwojona, choć olbrzymem nie jest i trochę w ostatnim okresie kiepsko nam z tym przyrostem wagi przychodzi. Winę chyba za to ponoszą słoiczki, bo trudno utrafić ze smakiem, który by zdał egzamin i temperatura otoczenia. Zaleceniem lekarza zaczynamy powoli wprowadzać mięsne dania. Na razie pewnie na zasadzie kupienia mięska w małym słoiczku gerbera i dodawania odrobiny do zupek, które wchodzą. uciekam z pracy i pędzę do mojego Króliczka)) Pozdrowionka serdeczne dla wszystkich Mam, vievioora PS wrzuciłam w nocy kilka zdjęć na stronkę... __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: a my mamy ząbki DWA :)))) 29.06.05, 16:40 No właśnie ja zcekam na weiści od Agi Kuczyńskiej co ze słuchem Oliwki Vievioorko gratuluję ząbków. Dzis z pomoca dziewczyn dosżłam ,ż emoze Kaska tak kiepsko spi własnie przez zeby - wczoraj pediatra powiedziała że są juz tuż tuż. A dziś Kasia budziła się co godzinę. Daję jej dwa dni i spróbuję czopek Viburcol (rada od Delfinlex). Bo w kinie dziś (znów film żenada) była Nowa Mama - Iwona z Ninką, która dotarła ze swojej Starej Milosnej. Odezwij sie jak powrót? Była tez Sushi, i Delfinlex. San Marzano później obowiązkowo - tym razem w środku Buziaki Franula Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: odzywam się 29.06.05, 18:10 Przede wszystkim, po długiej nieobecości, pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki!! Mamy "kinowe": cieszę się, że mogłam poznać Was i Wasze pociechy w tzw. realu. Tak się rozbrykałyśmy, że w drodze powrotnej odwiedziłyśmy jeszcze tatę w pracy, a potem znowu do autobusu i dzięki temu dotarłyśmy do domu o 17.30 Buziaki, I. Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: odzywam się 29.06.05, 23:34 Iwonko, Was tez miło było poznać! I brawa za odwagę. Liczymy że za tydzień też dołączysz. s. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Pytanie! 29.06.05, 18:29 Dziewczyny czy ktos jakąs podbudowana snesownie wiedzę na temat: nie należy/mozna karmic w nocy jak dziecko ma zęby. Wiecie o co mi chodzi? bo nie moge się wysłowić.... Chodzi o to że część naszych dzieci (w tym moje) zasypia przy piersi i podjada kilkakrotnie w nocy i spotkałam się z opiniami (zresztą Martolina juz o tym pisała) że może to powodowac próchnicę. Gdyby tak było to byłby to dla mnie argument zeby Kasie nauczyc samodzielnego zasypiania i pzresypiania nocy. jesli nie to nie... szukałam trochę i tu jest dyskusja (ostatnie kilka postów) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=25657181 jest też forum "długie akrmienie piersią" ale tam moga być nieobiektywne.. buziaki F Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Pytanie! 29.06.05, 20:35 no nie wiem jak to jest. w poniedziałek rozmawiałam z lekarzem w ramach wizyty szczepionkowej i lekarka była zdziwiono-zaniepokojona, że Gaba potrafi czasami przespać 8h w nocy bez jedzenia, a w nocy karmię ją piersią. Gaba miała już wtedy jeden ząbek i nie było mowy o tym, żeby nie jadła, tylko o tym że lepiej jakby jadła w nocy częściej... a próchnicę raczej bym kojarzyła ze słodzonymi herbatkami dla dzieci... ale absolutnie nie jestem w tej kwestii znawcą. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Pytanie! 29.06.05, 23:17 Ależ mnie zdenerwował wątek do którego dałaś link, Franulu ( Po prostu nie mogę sobie wyobrazić jak można tak traktować własne dziecko?! Żeby aż wymiotowało z płaczu za cycusiem ?!!! Koszmar. Od dziś kocham moją mamę jeszcze bardziej. Za to że mnie karmiła 3 lata i nie przychodziły jej do głowy takie bzdury. Chyba obmyślę jakąś kąśliwą ripostę i dopiszę się do tego wątku, tak mnie to poruszyło. A Julka zamierzam karmić tyle ile będzie chciał. Także w nocy (i, jeśli będzie chciał, zamierzam z nim spać). Kiedy wróce do pracy na min 10 godzin, w nocy będzie nasza najlepsza sznsa na bycie razem i podtrzymywanie laktacji. Jak dziś mówiłam, dzieci mojej siostry długo karmione, także w nocy i usypaine przy cycusiu, nie mają jednej dziurki w zębach. Ale były chowane beż słodyczy. Iza o czekoladzie dowiedziała się w przedszklolu. Była bardzo zdumiona i z wielką radością obwieściła nam swoje odkrycie Może to jest sposób? s. Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Viburcol 29.06.05, 20:53 u nas się odbyło bez Viburcolu, ale też mamy go w zanadrzu w razie czego. __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Viburcol 29.06.05, 20:58 A do czego się stosuje ten lek? Cos mi sie obilo o uszy ze to homeopatyczny, ale wiecej nic nie wiem. Sushi, gdzie kupic te banki mydlane? Yez ostatnio przyszlo mi na mysl, ze moglyby Antka zaonteresowac Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Viburcol 29.06.05, 21:10 Spisuję z opakowania: "wskazania: stany niepokoju u niemowląt i małych dzieci, infekcje wirusowe (leczenie wspomagające), bolesne ząbkowanie" Lek kompleksowy i homeopatyczny. W czopkach. Bez recepty. Cena w SuperPharmie: 20,87 PLN __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: banki mydlane 29.06.05, 22:53 ...mozna kupić chyba w każdym ceniącym się sklepie z zabawkami. Pani sprzedawczyni powiedziała mi, że tylko dzieki tym bankom jeszcze nie splajtowali. Banki idą jak woda dla dzieci w każdym wieku. Uwierzyłbyście?! sushi Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa spacerowkai fotelik 29.06.05, 21:22 Antek rosnie jak na drożdżach, więc już ledwie mieści się w spacerówce. Nasza obecna wydaje mi się jakaś wyjątkowo mała, albo też Antek jest taki nadzwyczaj duży. W każdym razie myślę o zakupie jakiejś większej i wygodniejszej. Możecie polecić jakiś konkretny model? Znalazłam taką fajną spacerówkę Haucka na allegro w bardzo przystępnej cenie, ale muszę ją jeszcze obejrzeć w realu. www.allegro.pl/show_item.php?item=54376692 Zastanawiam się też jaki fotelik wybrać. Czy od razu taki do 36 kg (pewnie mniej przystosowany dla takiego malucha), czy lepiej taki do 18 (boje się, że za szybko z niego wyrośnie). Macie jakieś typy? Odpowiedz Link Zgłoś
tufinka Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 21:46 My spacerowke mamy spora - Polak Sprint, ale kupilismy sobie parasolke, zeby nam sie bylo latwiej ze wszystkim na wakacje zabrac i jest to El-Jot (naprawde dluga) - narazie jedyna wada jaka zauwazam jest brak szelek (pasek jest tylko w pasie i miedzy nozkami). A co do fotelika to przymierzamy sie do zakupu Maxi-Cosi badz Britax oba sa do 18kg czyli okolo 4 lat. Mysle ze jesli mialaby posluzyc nawet tylko do 3 lat to i tak sie zuzyje. Oba foteliki mozna rozkladac tak zeby maluch mogl spac. Mysle ze za miesiac najpozniej jakis kupimy, bo Kacperkowi juz nozki wystaja z obecnego fotelika Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 22:33 ten wózek Haucka jest fajny(widuje takowy na spacerkach ) my mamy spacerówkę firmy Teutonia (zależało nam aby dpbrze sie prowadziła, nie zajmowała całego bagażnika) i ten model co my mamy jest na razie ok co do fottelika: myślę że lepszy (bardziej dostosowany do naszych maluszków ) jest fotelik do 18 kg (słyszałam że Maxi Cosi są b dobre...my mamy pożyczony , firmy nie znam ,na razie czeka w piwnicy) pozdrówka d Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 22:41 o Teutonii słyszałam wiele dobrego - na pewno jest to solidniejszy wózek niż Hauck - widziałam jeden model w Calineczce, Spirit zdaje się, czy coś w tym rodzaju. Natomiast w jednym sklepie sprzedawca powiedział nam, że zrezygnował ze sprowadzania tych wózków ze względu na ciężką współpracę z importerem - ponoć są problemy z rozpatrywaniem reklamacji... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: spacerowkai fotelik 01.07.05, 09:34 No właśnie trochę się tego obawiam. Wózek wygląda fajnie, ale jak jest z jego trwałością, to nie wiadomo. Ostatnio oddawałam do naprawy swoj stelaż z kołami z wózka Deltima - przysłali po niego kuriera, naprawili i odesłali bez problemu. A z tym Hauckiem to nie wiadomo... Choc moze niemiecka solidnosc i niezawodność tu się sprawdzi? Już sama nie wiem. NIe stać nas teraz na inny wózek, więc albo się zdecyduje na ten, albo chyba będę musiała poprzestać na obecnej spacerówce. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 22:21 Hej, czy dobrze pamiętam, ze macie spacerówkę Deltima? Ponieważ jestem ledwie po trwających ponad miesiąc intensywnych poszukiwaniach wózka, mogę podzielić się niejakim doświadczeniem także nt. wózka Hauck. Akurat temu modelowi się z lekka przyjrzałam (interesował nas jeep) i odpadł bo, raz że miał wąskie siedzisko, dwa - facet w Świecie Dziecka powiedział, że są to wózki raczej nienajlepsze jakościowo. ABC Design są w tym samym stylu i nie dość, że siedzisko jest wązkie, wózek jakiś taki plastikowy, to jeszcze toporny. Wszystko zależy od tego, czego chcesz od wózka. Ja miałam takie wymagania, że niestety wózka marzeń nie znalazłam (miękki taki jak Premier, dobry na wertepy, z odwracanym, szerokim siedziskiem i koniecznie ze skrętną przednią osią - bliski ideału był Tracker Bebecar, ale niestety, nie zmieścił nam się do bagażnika bez zdjęcia kół z jednej strony ). Wydawało się, że będzie to Quinny Freestyle 4 Plus (półtora tygodnia czekaliśmy na sprowadzenie wózka do Polski), ale okazało się, że ma strasznie wąskie siedzisko - zaledwie 28 cm!!! Na całej długości. Podczas gdy spacerówki Deltima mają 30 cm w szerszej części z podnóżkiem i 27 cm w części regulowanego oparcia (właśnie te 27 cm było dla mnie za mało). W Family Shop na Grójeckiej sprzedawca powiedział mi, że najszersze siedziska mają Peg Perego, Bebecar i chyba Emmaljunga, ale nie jestem pewna. Po wielkich bólach zdecydowaliśmy się na Trackera City Bebecar (bólach, bo nie jest taki mięciutki i idealny na wertepy jak Premier, ale nie było wyjścia no i wyżebrałam spory rabat ), ktorego siedzisko ma 33 cm szerokości. Sprawdzałam też siedzisko Opera Bebe Confort i - jak dla mnie - była to tragedia. Maja ledwie pół roku wtedy skończyła, a już - po posadzeniu jej w Bebe Confort - wydawało mi się, że jest ciasne, i jeszcze ten dziwny system regulacji nachylenia całego siedziska, a nie oddzielnie podnóżka i oparcia - to było za wiele. Fajna jest spacerówka x-lander X3, nawet poważnie się nad nią zastanawialiśmy, ale jednak brak możliwości obrócenia siedziska, żeby dziecko jechało do mnie twarzą oraz nie do końca dopracowany system skrętnych kół spowodowały, że zrezygnowaliśmy na rzecz Bebecara. Za to jeśli nie przeszkadza Ci brak skrętnych kół, albo jednostronne siedzisko, a chciałabyś wózek na każdy teren, to w ogóle zobacz x-landery. Generalnie są to przyzwoite, solidne wózki i pewnie wygodne, ale nienajlżejsze, za to sporo spadła ich cena: www.xlander.com.pl/index3.html (mają teraz konkurs ) Natomiast jeśli szukasz wózka raczej miejskiego, nie przeszkadza Ci twardość to być może najlepsze są Peg Perego Atlantico albo Pliko (składany jak parasolka), albo Inglesina Miko (także składa się jak parasolka i ma to, czego nie ma Pliko - czyli regulowany podnóżek). A w ogóle zwróć uwagę na obecność podnóżka, albo nawet jego namiastki, żeby dziecku nóżki nie zwisały podczas spania. Sprawa dość istotna - Delfinlex coś wie na ten temat Co do fotelika: pewnie zdecydujemy się na Maxi Cosi Priori (9-18 kg), bo taki do 36 kg to będzie chyba zbyt obszerny. Są w tym przedziale także Chicco, ale co do jakości Maxi Cosi nie mam raczej wątpliwości, w przeciwieństwie do Chicco. Ufff, ale się napisałam! )))) Jakby co, to dalej służę doświadczeniami w sprawie wózków. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 22:22 ups! Ale ortograf. Oczywiście miało być: wąskie Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik PS 29.06.05, 22:28 O wózkach Chicco i Graco nie pisałam, bo wg opinii sprzedawców w kilku sklepach są to pojazdy gorsze jakościowo - czyli częściej zgłaszane do reklamacji. Ponieważ przez chwilę rozważaliśmy Chicco C1 (był w promocji w Blue City) wyszperałam na forum informacje nt. tego wózka i wyszło, że faktycznie są zastrzeżenia co do jakości (zarówno stelaża, jak i wytrzymałości materiału pokrywającego siedzisko). Odnośnie Graco - fajnie nawet wyglądają, ale zdaje się wszystkie mają tackę, co mnie akurat nie bardzo pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowka - errata 30.06.05, 12:02 wczoraj wymierzyłam jeszcze siedzonka i wyszło, że palnęłam nieźle w swoich wywodach Otóż Bebecar ma 31 cm a Deltim w dolnej części 32. Niestety, w górnej nawet 26 a nie 27. Ech, pamięć... Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: spacerowkai fotelik 01.07.05, 09:48 Alcantro, Bardzo Ci dziękuję za solidny przegląd rynku Gdy będę się rozglądać w sklepach, z chęcią posłużę się Twoimi wskazówkami. Dobrze pamiętasz, mamy Fokusa Deltima. Gondolka była ok, natomiast spacerówka jest jakaś ciasna (mój Antoś ma rozmiary dziecka mniej więcej 10-miesięcznego a nie 7-miesięcznego ) Szukam więc wózka przede wszystkim szerokiego i wygodnego, z regulowanym podnóżkiem i oparciem oraz możliwością montażu spacerówki przodem i tyłem do kierunku jazdy, a także w miarę zwrotnego (ledwie dycham po manewrach moją spacerówką z ciężkim już dość Antosiem). Dobrze by było, żeby ładnie się składał, bo bagażnik w samochodzie mamy nie za duży. Niestety poważnym ograniczeniem jest u nas cena, więc będę musiała zaakceptować jakieś niedostatki nowego pojazdu. Napisz jak się sprawuje nowy zakup i jak Maja zareagowała na nowy pojazd. pozdr,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Spacerek w piatek 01.07.05, 10:15 Wybieracie się dziś może na jakiś spacerek? Właśnie zaczęłam weekend (do wtorku ) i chętnie bym się przyłączyła. Tylko nie aż na Kabatach, pls, bo nie dam rady dojechać Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Spacerek w piatek 01.07.05, 12:02 Ja zawsze chetnie na specerek ale dzis nie, bo jade na weekend do rodzicow pod W-we. Własnie sie pakujemy i popołudniu zmykam. Ale moze za tydzień? pozdrawiamy i wszystkim zyczymy milego weekendu s. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Ale spokój.. 01.07.05, 13:36 Rany ale dziś spokój na forum. Pewnie to wina pory dnia i pogody. Rany ale bym sobie poszła na spacer z Krzysiem, a tak siedze w pracy kupa roboty a ja nie mam siły. Mam pytanko: Czy sadzacie swoje pociechy? U mnie Krzyś najchętniej by siedział ale sam nie bardzo umie. tzn, jak sie go posadzi to czasem posiedzi nawet i pare minut ale sam nieu usiądzie. I mam zgryz czy mozna tak samemu dziecko sadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Ale spokój.. 01.07.05, 14:03 Raczej bez podparcia nie radzę sadzać. Mati nawet przy próbach posadzenia nie posiedzi, bo się kiwa na boczki. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: Ale spokój..- pytanie o wodę 02.07.05, 09:47 Antek nawet nie próbuje siadać, więc mu w tym zbytnio nie pomagam. Za wyjątkiem chuśtawki, która ma pozycję półsiedzącą. Antoś zdecydowanie woli przymierzać się do raczkowania i nieźle mu to wychodzi Mam pytanie o wodę. Wyczytałam dziś w gazecie dziecięcej, że oligocenkę można przechowywać tylko 24 godziny, bo później namnażają się w niej bakterie. A ja do tej pory trzymałam ją zwykle w baniaku 2-4 dni i podawałam Antkowi (no i oczywiście sama piłam) po przefiltrowaniu i przegotowaniu. Myślałam, że zawsze taka lepsza niż kranówa. Antek nigdy do tej pory nie miał problemów z brzuszkiem, więc już sama nie wiem. Może jednak będę gotować z powrotem Żywca. Co o tym sądzicie? Spytam jeszcze pediatrę przy następnej wizycie Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Ale spokój..- pytanie o wodę 02.07.05, 10:09 Z tą Oligocenką też tak słyszałam - dlatego od kilku lat kupujemy wode mineralną - najczęściej Żywiec - i ją gotujemy, zarówno dla siebie, jak i - oczywiście - dla Kacperka. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Ale spokój..- pytanie o wodę 04.07.05, 08:58 My podajemy Mateuszowi to, co i my pijemy, czyli "kranówę" przefiltrowaną przez filtr Brita, oczywiście przegotowaną i to wcale nie przez 5 min Jak do tej pory żadnych problemów brzuszkowych. Pozdrowionka )) Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Maratończyk :) 02.07.05, 09:53 Przypuszczam, że Antek nie jest wyjątkiem, ale strasznie śmiesznie i bardzo szybko przebiera nogami w powietrzu. Gdyby robił to po podłożu, pewnie przebiegł by już maraton! A co do siadania, to mam wrażenie, że Antek przymierza się do niego powoli. Wczoraj kilkakrotnie stojąc na czworaka przekładał nogi do przodu i kładł się jakoś tak na boczku - więc gdyby tylko zechciał, mógłby się podnieść i siąść. Natomiast, gdy podstawiam mu ręce, żeby się złapał i podciągnął, wcale nie wykazuje zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Maratończyk :) 02.07.05, 10:11 U nas jest podobnie - wszelkie pozycje na brzuszku są uwielbiane przez kacperka - kręci się i wierci, zaczyna przebierać już nóżkami i rączkami do przodu w pozycji klęczącej - więc do startu w raczkowaniu już chyba blisko A siadanie też go kompletnie nie interesuje - raz udało mu sie przysiąść na boczku z pozyzji klęczącej, podparł się rączką A jak mu podaję ręce to tylko czasem chce się ciągnąć - zwykle zaczyna się bawić moimi palcami Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Maratończyk :) 04.07.05, 09:03 Mateusz też tak biega )) Szczególnie komicznie to wygląda, kiedy jest w nosidełku, przodem do "kierunku jazdy" Normalnie biega w powietrzu. Mati chce bardzo siedzieć: dźwiga się z plecków do siadu, podciąga chętnie za rączki, "siedzi" oparty o mnie, ale jak go sadzam (tylko tak dla próby), to nie usiedzi nawet parę sekund, tylko leci do przodu, albo na boki. Też uważam, że nie ma co przyspieszać )) Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Sadzanie 03.07.05, 00:35 Ja tam Niuńkę sadzam, bo odkąd skończyła 6 miesięcy, zrobiła nam prezent i okazało się, że posadzona siedzi. Kiedy jakiś czas temu zobaczyłam, ze sama siedzi w wózku pod opieką Teścia, wyraziłam swoje oburzenie do chwili, kiedy ujrzałam, jak Maja sama się "odbija" od oparcia i siedzi, trzymając rączkami pałąka. Nigdy nie sadzam jej bez asekuracji (tzn. zawsze ktoś pilnuje, bo Mała czasem lubi bawić się w padanie na plecki - uwielbia to robić na łóżku, kiedy wie, że zląduje na miękkim - a czasem po prostu na coś się zapatrzy i straci równowagę i poleci w kierunku przód-bok), natomiast nie podpieramy niczym. Być może nauczyła się siedzieć, jak sadzaliśmy ją sobie na kolanach i rwała się do zabawek... Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik - do Ewy 03.07.05, 00:28 Ewunia, takiego wózka nie ma!!! Właśnie sama takiego szukałam i poddaliśmy się. Zresztą Bebecara oddaliśmy i zamieniliśmy go w tym samym sklepie na - nie uwierzysz - Peg Perego Pliko! Vievioora na basenie śmiała się, że jak mówię o wózkach, to mam już obłęd w oczach, hi hi. Dzisiaj zrobiliśmy wypad do Parku Ujazdowskiego, Łazienek i do Auchan nowym wózkiem i muszę stwierdzić, że to jest to, czego szukaliśmy. Zajmuje bardzo mało miejsca, lekko się prowadzi (w przeciwieństwie do Bebecara), można rozłożyć oparcie w 4 wariantach, podnóżek w 3. Siedzisko niestety w jedną stronę, ale w budce jest okienko, które z jednej strony ogranicza wpadanie jaskrawych promieni słonecznych, a z drugiej strony umożliwia widzenie dziecku opiekuna. No i jest szerokie - ma jakieś 33-34 cm (nie pamiętam już) i mięciutkie. Małej w każdym razie Bebecar nie przypasował, a P3 tak. No i w ogóle doszliśmy z mężem do wniosku, że podczas naszych dwumiesięcznych poszukiwań wózka, Niuńka dojrzała do jazdy przodem do kierunku - widać dzisiaj było, że była bardzo zajęta oglądaniem świata i nawet nie reagowała na początku, jak pukałam do niej w okienko Acha - miejsca w bagażniku zajmuje mało (składa się jak parasolka) i waży chyba 8 kg. Ponieważ 20 min. jeżdżenia Bebecarem Trackerem City mi wystarczyło, żebym błyskawicznie pokochała starego grzmota, postanowiliśmy (skoro nie ma wózka a la PRemier, ale ze składaną spacerówką łącznie ze stelażem), że Premier będzie na wertepy, a P3 na krótkie spacerki miejskie i wyprawy na zakupy. Po tylu dniach poszukiwań zrozumieliśmy, że jest to jedyne rozwiązanie. Gdybyś chciała rozważyć tego typu modele, to podobny jest Chicco C1, ale jest o 200 zł droższy. My za P3 zapłaciliśmy nieco ponad 1000 zł. Wiem, że jest też w tym stylu Inglesina Miko (produkowany w Polsce), który w sklepie Polak Mały na Niepodległości kosztuje ok. 750 zł. Porownywałam miarką siedziska P3 i C1 i wyszło mi niemal na to samo: Chicco jest odrobinę szerszy na dole i węższy u góry (przy oparciu). A teraz już konkrety dla Ciebie: wózków, które by spełniały Twoje wymagania (jakże bliskie do moich) jest bardzo niewiele i raczej są to pojazdy z górnej półki cenowej - głównie chodzi mi o to przekładane siedzisko. Większość tańszych spacerówek nie ma takiej możliwości, a niewiele jest wyposażonych w przekładaną rączkę. Najlepszy z przekładaną rączką, o ile pamiętam, był Baby Dreams Smart (w sklepie na Solidarności). Koszuje pewnie nie więcej niż 500 zł (nie wiem, czy nie 350, ale nie dam głowy). Przekładaną rączkę ma też Peg Perego Venezia, ale tego prowadzi się znacznie gorzej przy opcji buzia dziecka do mamy - bardzo blisko rączka, wrażenie wchodzenia na kółka, etc. Niemniej jednak Baby Dreams nie umywa się co do jakości do PP. Jeśli zrezygnujecie z opcji przekładanego siedziska albo rączki wybór będziecie mieć naprawdę duży, zwłaszcza, że większość spacerówek ma skrętne przednie kółka, więc dobrze się nimi manewruje (natomiast dla mnie np. Deltim Voyager gdyby miał tylko skrętną przednią oś - byłby wózkiem niemal idealnym, nadającym się na wertepy, solidnym, mieszącym się do bagażnika) i mają dość szerokie siedziska. Acha, gdyby wpadły Ci w oko wózki Coneco, to powiem Ci tyle, że jest to ta sama produkcja, co Baby Dreams: importer siedzi w Częstochowie i sprowadza z Chin. Jakość podobna, aczkolwiek niektóre te wózki są całkiem niczego sobie. Co by tu jeszcze... Najlepiej jak wybierzecie się do wózkarni na Solidarności, po tej stronie co Femina. Wygląda na to, że mają tam chyba każdy model z tych tańszych. Na pewno jest Inglesina Miko i Baby Dreams z przekładaną rączką. Weźcie ze sobą miarkę albo Antosia i sprawdźcie No i koniecznie pojeźdźijcie przed sklepem po chodniku - jest taka możliwość (w Calineczce nie za bardzo). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: spacerowkai fotelik - do Ewy 03.07.05, 10:31 Alcantro, jesteś wielka! Musiałam sobie zrobić ściągę z Twoich porad i wydrukować - będzie jak znalazł podczas wędrówek po sklepach Mąż twierdzi, że mamy jeszcze kupę czasu (czyli 2 miesiące, bo czekamy aż Antek na dobre wyrośnie z fotelika samochodowego, który pasuje do obecnego wózka), ale po Twoich doświadczeniach widzę, że zakup wózka to dość mozolne zajęcie. Rzeczywiście, muszę wziąć Antka ze sobą i przetestować poszczególne spacerówki. Ostatnio oglądałam Chicco 4w czy jakoś tak - bardzo fajne duże pompowane koła, spore siedzisko, duża budka, ale dość ciężki. Fajny i duży wydaje mi się na zdjęciu Deltim Voyager, ale trochę się boję, że mogę mieć takie problemy z kółkami, jak teraz z Fokusem. Więc poszukiwania nadal trwają... Dziękuję raz jeszcze serdecznie za info Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: spacerowkai fotelik 03.07.05, 15:42 Trochę późno się odzywam, ale jeśli zakup nie nastąpił - to odradzam Haucka. I wiem co mówię, bo go mam. Konkretnie: -skrzypi ! nie wiem czy to wina tych plastików czy czego, ale przy skręcaniu - normalnie jak stara szafa -wymaga silnej ręki do prowadzenia - mi akurat to nie przeszkadza, ale faktem jest że trzeba się przyłożyć - no i niestety trafiłam na jakiś felerny egzemplarz, który ściąga w lewo - reklamowaliśmy juz dwa razy i dalej to samo ...wrrr.... Mam co prawda poprzedni model - Country Shopper, ale widzę że stelaż został w zasadzie taki sam. Chociaż musze przyznać, że owszem - duże kółka się sprawdzają, nie utykam na nierównym chodniku, koszyk na rupiecie wygodny. Mam też fotelik Haucka i można go montować na wózek - przydało się parę razy. Także niestety ten zakup się nie sprawdził Mam przy okazji pytanie - jak przy tych szelkach położyć w wózku jakikolwiek kocyk albo pieluszkę ? u nas wszystko roluje się i zjeżdża, po prostu załamka. pozdr, mi z nieudanym wózkiem ps. ale za krzepę w łapach będę mieć po nim jak drwal ;D ps1. i w ogóle Krzyś nie lubi już jeździć w wózku...spaceruje na rączkach (moich) a ja biodrem popycham wózek. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: spacerowkai fotelik - do Ewy 04.07.05, 00:38 Ewo droga, przede wszystkim odpowiedzcie sobie na pytanie, do jakich terenów będzie Wam potrzebny wózek. Jeśli sporo jeździcie poza miasto, trafiają się Wam wertepy, to zdaje się że musicie poszukać czegoś na większych kołach, a coś takiego zajmie sporo miejsca w bagażniku. Natomiast jeśli spacery z Małym są w zasadzie typowo miejskie, po chodnikach, to myślę, że możecie spróbować kupić taki na małych kółkach, składany w harmonijkę (PP Pliko, Chicco C1, Inglesina Miko, Baby Dreams Smart, Coneco jakiśtam), który naprawdę niewiele miejsca zajmuje - jedna z koleżanek przejeździła z synkiem urodzonym we wrześniu całą zimę PP Pliko i była zadowolona. Vievioora także nie narzeka na swój C1. Natomiast z tych większych wózków na większych kółkach oprócz Voyagerów (kolega sobie chwalił ten wózek, nie narzekał) spróbuj zobaczyć Tako - taki z kolei ma (o ile się nie mylę) Aguszak i mogłaby Ci coś więcej powiedzieć. A tak w ogóle wybierz się do sklepu na Solidarności albo do Polak Mały na Niepodległości, ew. do Świata Dziecka na Puławskiej (obok Supersamu) i to wystarczy - tam otrzymasz najlepszą poradę. Na Solidarności, jak już pisałam, mają zdaje się każdy model (sporo polskich vel chińskich, w przeciwieństwie do Świata Dziecka) i nie będziesz musiała spędzić tyle czasu na poszukiwaniu, co my. A tak na marginesie: ja jakoś nie miałam problemów z kółkami w Premierze. Może to tylko przypadłość Fokusa? W każdym razie Fokus Premierowi ustępuje pod względem miękkości i zwrotności, ale siedziska mają identyczne, więc nie dziwię Ci się, że się chcesz grzmota pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: spacerowkai fotelik - do Ewy 04.07.05, 09:21 My jeździmy Tutkiem (www.tutek.pl) model Sebek Lukas (Alkantra stwierdziła już baaaaardzo dawno temu, że prowadzi się całkiem nieźle Mati jeździ jeszcze w wersji gondolowej, więc nie mogę zbyt wiele powiedzieć o wersji spacerowej. Po wielu przemyśleniach i obliczeniach stwierdziliśmy, że nie będziemy poszukiwać nowego wózka, skoro mamy spacerówkę Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: spacerowkai fotelik - do Ewy 06.07.05, 19:39 Alcantro, dzięku raz jeszcze za rady w sprawie spacerówki Najlepszy byłby taki uniwersalny, ponieważ generalnie jeżdżę nim po mieście, ale w moim parku są alejki żwirkowe, nawet trochę piaszczyste. Porozglądam się i dam potem znać o efektach poszukiwań. pozdr, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 Re: spacerowkai fotelik 29.06.05, 22:44 Ja mam nadzieję, że trochę czasu zajmie naszym maluchom wyrośnięcie z fotelika 9-18 kg. Maxi - Cosi jest jak najbardziej ok, a dzisiaj oglądałam też foteliki Bebecar (nazywają się chyba Easybob), jest w czym wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: fotelik Bebecar 29.06.05, 22:53 - warte zastanowienia i przy okazji sprawdzenia, czy ktoś na foteliki Bebecara nie narzekał, bo cosik mi się zdaje, że spotkałam jakąś taką wypowiedź podczas szukania opinii o wózkach Odpowiedz Link Zgłoś
franula słoiczki 29.06.05, 23:14 może kogoś zainetresuje nt słioczków: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=25765062 Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia I po co mi to było?! I po co mi to było?! 30.06.05, 03:05 Nie mogę zasnąc bbuuuuu (( Spałam całą poprzednią noc aż do 12.30 po południu, a teraz Liwia spi i sapie Oskar śpi i chrapie a ja się obijam Nawet świnka morska śpi nie mówiąc o psie ehhh Nie chciało mi się wstac, zrobiłam sobie wywczas i teraz mam! chlip Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Re: I po co mi to było?! I po co mi to było?! 30.06.05, 03:07 Wiewiórko ,dziękuję za zdjęcie, ale świetne. Jaki wampir hehe Odpowiedz Link Zgłoś
herotilapia Dzień doberek :) 30.06.05, 08:43 Ale piękne niebo jest po 3 rano. Z prawej księżyc i gwiada oraz ciemny granat a z lewej różowo-pomarańczowy świt i zimno. Piknie! Mam mieszkanie od wschodu I aparat nieczynny więc nie pstryknełam zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 Re: Dzień doberek :) 30.06.05, 08:53 Kobieto, o tej porze to u nas jest następne karmienie... nie wiem które, bo śpię )) Odpowiedz Link Zgłoś
dorotkaf1 Re: spacerowkai fotelik 30.06.05, 10:35 jakby ktoś pytał to my mamy model SOlano firmy Teutonia d Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: spacerowkai fotelik 30.06.05, 12:14 Witajcie znowu, Antus zasnal sobie slodko na brzuszku, ja sciagam milk. Maz zainwestowal w bezprzewodowy internet, wiec nie musze ciagnac kabla po calym mieszkaniu, zatem latwiej mi tu do Was zajrzec. Czy ktoras z Was wie cos o wozku Mc Laren, spacerowce parasolce modelu nie pamietam? Strasznie mi sie ten wozek podoba. Podobno w Anglii jest dopuszczany od drugiego miesiaca, u nas od roku z hakiem. Wiecie cos na jego temat? mam dosc swojego wielkiego wozidla. Aha, jakby co, to juz sa nowe fotki naszego Antka, ktory wlasnie dzis skonczyl PÓŁ ROKU!!! Jedna fotka wkleila nam sie omylkowo dwa razy, przepraszamy ZAPRASZAM NA Nasz Anteczek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20362808&a=20362808Buziaki dorella Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 a co z krzeselkiem do karmienia? 30.06.05, 12:36 polecacie jakies? Na razie karmie Antka zupka, kiedy siedzi w lezaczku... nie jest to zbyt wygodne pozdrawiam d. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: a co z krzeselkiem do karmienia? 30.06.05, 13:04 troszke juz o tym bylo... my mamy drewexu zwyczajne, tanie - dostalismy więc darowanemu koniowi... - jest ok ale brakuje regulowanego oparcia Opienku odezwij sie! Odbiliscie juz od dna??? Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: a co z krzeselkiem do karmienia? 30.06.05, 13:30 wrzuciłam kilka nowych zdjęć "minkowych" zapraszam F Odpowiedz Link Zgłoś
beata3211 Nowe zdjecia 30.06.05, 17:45 Udało mi się zmobilizować i wkleiłam pare zdjęc z basenu....uf było to już miesiąc temu. zapraszam. Powinny ukazać sie za jakiś momencik Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: a co z krzeselkiem do karmienia? 30.06.05, 18:10 Victoria Meggi - na allegro za 270 zl z przesylka. Super jest. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorella1 Re: a co z krzeselkiem do karmienia? 01.07.05, 14:14 dzieki roxi! jest fajne i chyba je kupimy. pozdrowienia dorella Odpowiedz Link Zgłoś
martolina77 U nas 27-mego stuknęlo pół roku, więc... 30.06.05, 08:53 Zapraszam do galerii fotograficznej. A tak z innej bańki, wczoraj bylismy na world press photo i sie zdołowałam. Czy ten świat obraca się tylko wokół ludzkich nieszczęść? Szczęście na fotkach biło jedynie od małych czilijczyków na Cuzco grających w nogę i tranzwestytów na Kubie (z tego co zapamiętałam) ... i jeszcze chłopca bawiącego się w szarańczy (też mi radocha). Reszta to: broń, śmierć, kalectwo - ogółem rozpacz! Okropność. Ale ... jakość zdjęć fantastyczna, tylko jakoś ich mało, jak na wystawę za 15 zeta. Co do wózka: Mamy chicco c3 - spacerówka zdaje u mnie egzamin, bo jest lekka i biegam z nią po schodach w tę i wewtę... ale rzeczywiście, jakaś taka wąska mi się wydaje. I na wertepy w żadnym wypadku nie wjeżdżamy. Jest skrętna, dobrze się prowadzi. Ogólnie- nie jest xle. Oczywiscie wolałabym jakąś barziej wypasioną, ale na razie nasza firma www.accre.pl (przypominam, może zajrzycie) generuje zyski na potrzeby rozwoju, a nie zarobków wspólników ;-(((. Przyjdzie czas... Brat/siostrzyczka Michałka będzie jeżdzic porsche! Co do fotelika, Młody jeszcze w chicco jakos sie miesci i o zmianie pewnie pomysle dopiero jak nogi będą dyndać )) Całuje. M Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: spacerowkai fotelik 30.06.05, 09:56 Ewa!!! Ubóstwiam Cię!!! Od kilkunastu dni szukam wózka, który mógłby być przejciówką pomiędzy gondolką a naszą spacerówką, która jest za dorosła dla Kacperka! A ten wózek spełnia wszystkie moje wymagania: ładny, tani, trójkołowiec, rozkładane oparcie i podnóżek! KUPUJĘ!!! Dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matczukewa Re: spacerowkai fotelik 01.07.05, 08:34 Karinko, świetnie! Cieszę się, że moje poszukiwania na allegro przydały Ci się. Kiedy już kupisz tę spacerówkę, napisz czy podoba się Kacperkowi i jak się generalnie sprawuje. Ja też się chyba na niego skuszę, ale najpierw muszę go obejrzeć na żywo (bo tak już mam - zawsze na zdjeciu rzeczy wyglądają nieco inaczej) pozdr, Ewa z 7-mio miesięcznym już Antosikiem Ps. Serdeczne życzenia dla wszystkich Półroczniaków i Siedmiomiesięczniaków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella01 Spacerek? 30.06.05, 09:55 Udało mi się załatwić dwa dni wolnego w pracy i staram się nacieszyć się swoim szkrabikiem. Wprawdzie w pracy byłam tylko kilka dni ale stęskniłam się okropnie. Żałuję że nie udało mi się wczoraj wybrać z wami do kina - a strasznie chciałam. Niestety szefowa stwierdziła że 3 wolne dni to przesada. Może któraś z was będzie dzisiaj spacerować po Kabatach? Chętnie się podłączymy z Pablem. Po 4 miesiącach nieobecności w Warszawie jeszcze nie jesteśmy znudzeni osiedlowymi ścieżkami Odpowiedz Link Zgłoś
sushi_1 Re: Spacerek? 30.06.05, 10:36 Ja bardzo chętnie ale popołudniu. Wcześniej gimnastykujemy się na Warszawiance, wiec po obiadku zdążylibyśmy na 16-16.30. Ewentualnie zapraszamy na Stary Mokotów. sushi Odpowiedz Link Zgłoś
delfinlex Re: Spacerek? 30.06.05, 10:49 Ja dziś nie dam rady Joasiu! Ale może jutro się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
ella01 Re: Spacerek? 30.06.05, 10:50 Możemy zaliczyć dwa spacerki ) Padać chyba nie będzie. Zielone spodnie, białe tenisówki, krótkie włosy i okulary w czarnej oprawce a ha i granatowo-szara emaliunga. To my z Pablem Odpowiedz Link Zgłoś
titimalunio Półrocznica. 30.06.05, 18:02 Hubercik skończył dziś pół roczku wyrżnął mu się drugi ząbek i przez przypadek przy raczkowaniu klapnął na półdupek, teraz ćwiczy siad z podparciem. Mały spryciaczek z naszego synka. Vieviooro- całuski i uściski dla Gaby z okazji skończenia pół roczku. Babcia właśnie uśpiła naszego małego raczka Nie wiem jak u Was, ale u nas i z jednej i dugiej strony jest to pierwszy wnuczek i dziadkowie oszaleli na jego punkcie Martolino, ja właśnie z tego powodu przestałam chadzać na Word Press Photo, co to za przyjemność spoglądania na nieszczęścia ludzkie. Dla mnie oglądanie zdjęć to jak czytanie książek strawa duchowa, przez to wszechogarniające zło na ulichach, w tv, radiu i życiu nie mam ochoty jeszcze chodzić na wystawy pokazuj ące głównie takie rzeczy. Dlatego z przyjemnością oglądam zdjęcia na wystawach Nationale Geographic. Pozdrawiamy słonecznie A+H Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: jest kolejny zabek!:-) 30.06.05, 18:09 Trzeci z kolei - gorna jedynka, narazie jedna Najlepszego dla wszystkich Polroczniakow! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia071 Re: Półrocznica. 30.06.05, 20:40 Najlepsze życzonka dla wszystkich półrocznych Maluszków od 7-mio miesięcznego starszego kolegi Mateusza i jego mamy : ) Odpowiedz Link Zgłoś
vievioora Re: Półrocznica. 30.06.05, 21:07 Dzięki w imieniu Gaby Zdroofka i szczęścia dla Hubka!!! I wszystkiego najlepszego dla wszystkich Sylwestrowych Skarbów!!!! Delfinlexie - dzięki ))) __ zrobiłam stronkę :: www.vievioora.com :: Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiado Re: Półrocznica. 30.06.05, 23:33 Wszystkiego najlepszego dla wszystkich półroczniaków )) Niech rosną zdrowo na pociechę rodziców. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 a u nas 01.07.05, 08:22 Piotruś skończył już 7 miesięcy, wagowo też przyrasta nie najlepiej i oprócz mojego mleka je 3 posiłki dziennie: Sinlac+owoce ze słoiczka i danie z mięsem najczęściej Gerbera, bo mu najlepiej smakują. Nocne karmienia dalej są, niestety Piotruś budzi mi się co godzinę((, też bym chciała trochę dłużej pospać, ale co tam to tak szybko mija... Andrzeja karmiłam 3 lata i to było piękne... Vibrulkol faktycznie pomaga... Piotruś ma już 5 ząbków, chyba na razie przerwa, ale jak mu wychodziły to był bardzo biedny. Piotr pełza już po całym pokoju, bada wszystkie nowości, tylko z turlaniem trochę mu się nie chce. A propo zabawek: ostatnio przebojem była skacząca żabka za 5 zeta. Zabawy mieliśmy sporo, bo i Piotruś był zachwycony i w naszym kocie wzbudziło to instynkty łowieckie. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: 7 miesiecy! 01.07.05, 08:22 Za chwile moja corcia konczy 7 m-cy! Troszke pozniej "miesieczne" urodziny obchodzi synek Marzek - Sam-wszystkiego naj naj naj, rosnij duzy i zdrowiutki. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka002 Wyjazd 01.07.05, 08:27 Jutro z samego rana wyjeżdżamy. Jadę z Piotkiem do Wiednia do mojego kochanego dziadko-wujka -90 lat.Jedziemy na dwie raty. Najpierw do Nowego Sącza , a późńiej 500 km do Wiednia na 5 dni. Jedziemy autem i powiem Wam że się boję tej podróży... Cały czas zastanawiam się co zabrać jeszcze. Może macie jakieś sugestie? Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Kasia Franulowa jutro kończy 7-mcy :))) 01.07.05, 08:59 Życzenia złożyłam na "Zobaczcie". Wszystkiego słodziakowego )) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona79 do Agi Kuczyńskiej - link 01.07.05, 16:36 Aga, To o Twoim sklepiku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=25898015&a=25898015 Odpowiedz Link Zgłoś
kuczynska78 Re: do Agi Kuczyńskiej - link 02.07.05, 00:26 Hej! Dzięki za link. Bacznie obserwuję dyskusję, zabrałam już nawet w niej głos. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś